Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,internetowym;skrytocenzorom;mowimy;nie;rsiun,40158.html
Timestamp: 2017-11-18 23:28:03
Legal References Found: art. 179
 art. 179
 art. 179
 art. 14
 art. 52
 art. 218
 art. 178
 art. 179
 art. 179
 art. 179
 art. 179

Document Content:
Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN] | Lege Artis w Bblog.pl
Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN]
Otrzymałem od wiernych Czytelników kilka listeli z pytaniami o moje stanowisko w sprawie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, podpisu pod listem do prezydenta RP w sprawie cenzury internetu oraz -- podchwytliwe z założenia: czy to oznacza, że na Lege Artis będzie więcej narodowego socjalizmu i pedofilii?
Moje stanowisko, Moi Kochani, jest niezmienne: metoda cenzurowania internetu "na ściemę" jest zwykłym oszustwem, zaś pozory legalizmu w projektowanym art. 179a prawa telekomunikacyjnego to robienie wody z mózgu:
Popieram akcję Stop Cenzurze i list do Prezydenta RP. Co powiesz swojemu dziecku kiedy Cię zapyta: gdzie byłeś kiedy ważyły się losy wolnego internetu w Polsce?
owszem, nie chcę powiedzieć, że internet to dzikie pola i "internautom wolno więcej". Jednak pomijając nawet to czy uważam hazard i jego reklamę za szkodliwy (dlaczego z projektu wypadły strony propagujące totalitaryzm? czy mam rozumieć, że to widoczny znak, że rząd chce, by reklama nazizmu była już dozwolona?), chciałbym zwrócić uwagę, że tylko internet doczekał się takiej "szybkiej ścieżki" -- to ja się przewrotnie zapytam: dlaczego mechanizm RSiUN ma dotyczyć wyłącznie sieci? a może w ten sposób sieć doszlusowała do innych massmediów, którym można np. odebrać koncesję na nadawanie?
projekt zmian ustawy o grach hazardowych (zawierający Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych) do poczytania tutaj
nadal twierdzę, że "droga elektroniczna" z art. 179a ust. 7 PT (str. 17 tutaj) oraz specprocedura ("postanowienie w przedmiocie wpisu do RSiUN doręcza się podmiotowi, którego strony internetowej lub usługi dotyczy wpis do Rejestru, jeżeli został on wskazany we wniosku, o którym mowa w ust. 5") -- tyle dobrego, że dookreślono, że zasady postępowania określa kodeks postępowania karnego (art. 179a ust. 15 PT) -- będzie sprawiała więcej problemów, niż pożytku: wnioski elektroniczne do sądu?
merytorycznie: czy Państwo już wiedzą co to są "adresy elektroniczne pozwalające na identyfikację stron internetowych lub innych usług"?
Przećwiczmy to na przykładzie. Przypuśćmy, że stosowny organ powziął przekonanie, że najnowszy wpis Ewy kwalifikuje się do RSiUN. Jego adres to elektroniczny evcom.blog.iWoman.pl/wpis...25520.html -- dla porządku rozbiję go na pewne sekcje (według szczegółowości): (2)evcom.(3)blog.(4)iWoman.pl/(1)wpis....html.
To teraz proszę mi powiedzieć: czy ewentualny wpis do RSiUN będzie dotyczył:
(1) konkretnego tekstu, w którym pojawia się nazwisko hitlerowskiego jenerała i peerelowskie odznaczenia (założenie o tyle nieistotne, że jak już napisałem totalitaryzm będzie już wolno popierać)?
(2) całego bloga Ewy, bo przecież nigdy nic nie wiadomo co kobiecie może odbić?
(3) wszystkich blogów w serwisie iWoman.pl, bo przecież wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo?
(4) całego serwisu iWoman.pl, bo przecież gore tym, co na to pozwolili i w dodatku dostarczają pod to serwer (o tym, że to nie czcza wizja przekonuje mnie art. 179a ust. 6, który odsyła do art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną)?
Słowem: odetną Ewę czy całą platformę, albo cały portal -- czy po prostu zabronią czytania konkretnych rzeczy?
Powiecie, że to wydumany problem, że sąd się nie da zwariować. No przepraszam: ja wiem, że w sądach zasiadają tacy sami jak ci, którzy do admina serwisu internetowego piszą różne głupoty w sprawie ogłoszeń motoryzacyjnych.
No i jeszcze, bo też ważne: przykład zachakierowania LA przez ekipę Kaczora Donalda powinien pomysłodawcom RSiUN (a także miłośnikom tezy, że notariusz może potwierdzić treść strony internetowej...) dać sporo do myślenia. Jak się okazuje wystarczy parę kliknięć po stronie serwera i oto widzimy coś zupełnie innego, niż chciał napisać komentator.
Równie dobrze te parę kliknięć można wykonać po stronie dostawcy internetu, albo i w komputerze recenzującego. Piszesz Mahatma Gandhi a czytasz -- gambling.
(Napisawszy to wszystko muszę powiedzieć, że legislatorzy i odwalili przy projekcie -- w porównaniu do wcześniejszych wersji. kawał dobrej roboty. To już nie jest prymitywny zamordyzm w stylu chińskim czy białoruskim -- to solidny, europejski, postępowy i legalistyczny represjonizm.)
Mnie to wszystko razem i z osobna, w ogólności ale i w szczególe przekonuje, żeby zaprotestować przeciwko planom wprowadzenia cenzury internetu.
Tagi rząd,	polityka,	biurokracja,	internet,	media,	wolność słowa,	prawo,	wolność,	prasa,	cenzura,	hazard,	RSiUN
...bo każdy fotograf to... Co w zasadzie będzie wpisywane w...
2010-01-25 23:07:03 | *.*.*.* | ~maciej
Re: Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN] [5]
Psze pana mecenasa, pan się nie zna. Wprawdzie w PT zapomniano dopisać, czym jest
Adres Elektroniczny, ale w UoŚUDE stoi wyraźnie, że "adres elektroniczny - oznaczenie
systemu teleinformatycznego umożliwiające porozumiewanie się za pomocą środków
komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej". Czyli żaden z
pana wniosków nie jest słuszny: Ewie zablokują adres poczty elektronicznej :-) skomentuj
2010-01-25 23:21:45 | *.*.*.* | olgierd
Ech, no właśnie nie chciałem już tym UŚUDEm mieszać... ;] skomentuj
2010-01-25 23:26:32 | 79.163.129.* | piotrmanps
Ech, i po co ten projekt ? Komu to potrzebne ? Analogicznie można odnieść to do ACTA,
choć tutaj są inne problemy też. Dla zainteresowanych tematem ACTA Michael Geist
pisze na swoim blogu o tym projekcie. skomentuj
2010-01-25 23:39:15 | *.*.*.* | ~maciej
po prostu ustawa super. Ja mam jeszcze co najmniej dwa kwiatki, ale chyba poczekam,
aż notyfikują (lub nie, czego im szczerze życzę). skomentuj
2010-01-26 00:00:48 | *.*.*.* | e_w_a
Z tego co widzę najpierw w ustawie był ''wpis danych pozwalających na identyfikację
lokalizacji strony internetowej'', który teraz zastąpił ''adresu elektroniczny".
To tym bardziej nie rozumiem tego fragmentu ustawy, że Przedsiębiorca
telekomunikacyjny ma obowiązek:
- utrudniania dostępu do niedozwolonych stron i usług przez blokowanie dostępu do
adresów elektronicznych
wpisanych do Rejestru Niedozwolonych;
Czyli wpisują do rejestru mój e-mail, blokować będą e-mail, ale przez blokowanie
mojego maila, wcale nie utrudnią dostępu do niedozwolonej treści mojej strony, bo nie
ma słowa o blokowaniu strony internetowej!
I niech mi ktoś jasno powie co znaczy magiczne i ogólne stwierdzenie ''utrudnianie
dostępu do niedozwolonych stron przez blokowanie adresów elektronicznych''. Bo słowa
o blokowaniu nie ma w kontekście strony www. Blokada w tym przypadku adresu poczty
elektronicznej, nie ma wpływu na moje użytkowanie bloga na iwoman. skomentuj
2010-01-26 00:57:53 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
Dziwię się, że nie odniosłeś się do fragmentu 179a jako żywo przypominającego stare i
sprawdzone "wiedział, nie powiedział". skomentuj
2010-01-26 08:56:04 | *.*.*.* | januszek
Re: Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN] [6]
Witamy w EUMatrixie ;)
ps. A oczami wyobraźni już widzę "wykop efekt" apelu do Pana Prezydenta aby wetował
2010-01-26 10:02:42 | *.*.*.* | olgierd
Ewa, tak, to oznacza, że jutro zabiorą Ci konto poczty elektronicznej. Albo
dokładnie: nikt nie będzie mógł do Ciebie napisać, ani Ty do nikogo ;-) skomentuj
2010-01-26 10:18:34 | 83.21.111.* | PoNgO
A tak bardziej serio. Definicja adresu elektronicznego z UŚUDE dotyczy chyba tylko
zwrotu pojawiającego się w tej jednej ustawie. W innych ustawach to sformułowanie
może oznaczać cokolwiek. I to chyba jest najgorsze.
Mnie na przykład "adres elektroniczny" kojarzy się z numerem IP. To nawet logiczne -
bo czasem zmiana adresu strony (domeny, nazwy złożonej z liter) jest łatwiejsza
aniżeli zmiana IP serwera (lub innego komputera!). skomentuj
2010-01-26 10:23:21 | *.*.*.* | olgierd
Nie, zasadniczo przyjmuje się, że definicje w "ustawach tematycznych" rzutują na cały
system prawa. "Ustawą tematyczną" byłaby w tym przypadku PT albo właśnie UoŚUDE.
To są konsekwencje tego, że mamy SYSTEM PRAWA, nie zaś federację pojedyńczych ustaw,
przepisów i norm.
Bo jeśli byłoby inaczej, to czym jest "przestępstwo" z art. 52 kodeksu pracy?
"Pracownik" i "prawa pracownika" z art. 218 kk? "Pojazd mechaniczny" z art. 178a kk? skomentuj
2010-01-26 10:27:14 | 83.21.111.* | PoNgO
Poza tym blokada adresu złożonego z liter nie jest blokadą strony. Teoretycznie
byłaby ona dalej dostępna publicznie, tylko że trochę trudniej byłoby się na nią
dostać bo trzeba by było znać IP. To tak jakby zamiast na google.pl wchodzić na
74.125.43.105 skomentuj
2010-01-26 10:31:15 | *.*.*.* | olgierd
No to ja już sam sobie znalazłem odpowiedź. To będzie w rozporządzeniu Prezesa Rady
Ministrów, które wyda on na podst. art. 179a ust. 20 pkt 1 PT ("postać adresów
elektronicznych").
No to mamy dwa felery: po pierwsze rozporządzenie musi być zgodne z ustawą, więc
jeśli wskaże coś zasadniczo innego, niż mówi definicja w UoŚUDE, to klops. Po drugie
uważam, że taka materia -- jak widać tu zawiera się clou tematu! -- nie powinno być
regulowane aktem rangi podustawowej. skomentuj
2010-01-26 10:35:06 | 83.21.111.* | PoNgO
Masz rację Olgierd z tymi definicjami. Ale zgadzamy się chyba, że intencje
projektantów tej tego art. 179a były inne? Blokowanie adresu e-mail w kontekście
"identyfikacji stron internetowych" raczej nie ma sensu. Czyli to dalej jest bubel. skomentuj
2010-01-26 10:36:33 | 193.41.230.* | Pierre do Le Perra
Re: Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN] [1]
@Olgierd - a mozna gdzie zaprotestowac przeciwko temu pomyslowi ? znaczy zeby oni
tego jednak nie wdrazali? no bo glosowaniem na wyborach to bedzie za pozno :( skomentuj
2010-01-26 10:50:15 | *.*.*.* | olgierd
Niech miasta, które są przeciwko wpisują się tutaj ;o))))
A na poważnie (całkowicie na poważnie):
- można napisać do "swojego" posła, niezależnie od tego czy on z PO jest czy z PSL
czy z PiS, żeby głosował na nie,
- można zasypać Prezesa Rady Ministrów na fejsbóku czy innym czymś:
- można wpisać się tutaj http://stopcenzurze.wikidot.com/list-do-prezydenta a oni jak
rozumiem prześlą to do Kancelarii Prezydenta
w sumie każdy ma prawo zabierać głos w każdej sprawie, a już prawa, które "się pisze"
-- w szczególności. skomentuj
2010-01-26 10:53:00 | 109.243.153.* | ANZELM_CIUMLASA
EWO - INTELIGENTNA DZIEWCZYNO, [8]
Nie ulegaj masowej (komunistycznej) propagandzie na tym forum. A w ogóle, to czytaj
to co jest napisane, a nie to co chcesz tam widzieć.
Kolega ~Maciej zrobił sobie jaja pisząc o blokadzie Twojej poczty elektronicznej,
chociaż ma rację w tym co napisał. Zacytuję jego fragment - "adres elektroniczny -
komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej".
Nie wiem czy jarzysz różnicę między zwrotami - "poczty elektronicznej" oraz w
"szczególności poczty elektronicznej"???
Pojęcie środków komunikacji elektronicznej to dużo więcej niż e-mail. Poza tym, nie
wiem czy poczta elektroniczna to "oznaczenie systemu". Nawet jeżeli, to zablokują Ci
oznaczenie, a nie samą pocztę. Zresztą telefon komórkowy to też środek komunikacji
elektronicznej, a oznaczenie systemu to numer sieci - zablokują Ci więc oznaczenia i
nie będziesz wiedzieć przez którą sieć się łączysz.
Taki koszmar już został opisany w proroctwach biblijnych. Piszą - ... każdy dostanie
znamię, na czoło lub na rękę, bez tego znamienia nikt nie będzie w stanie kupić ani
sprzedać cokolwiek. Dla Narodowości Handlowej brak takiego znamienia to żaden
problem, ale dla goja to kłęska, chyba, że sprzedaje bez kasy fiskalnej, jak jakiś
prawnik albo ksiądz.
Pozdrowienia dla tych, którym nie zablokowano znamienia,
2010-01-26 12:21:40 | *.*.*.* | e_w_a
Anzelmie Inteligentny, to ja mogłabym rzec Tobie byś nie ulegał masowej propagandzie
na tym forum ;-)
Różnicę pojęć widzę, wczytałam się w ustawę, już wszystko zostało mi wyjaśnione
(dziękuję Mecenasie)
Abstrahując od faktu, że projekt jest niedopracowany i błędny, rozpowszechniane
przeze mnie drogą komunikacji elektronicznej treści nie kwalifikują się do żadnego z
wymienionych w niej punktów. skomentuj
2010-01-26 12:24:06 | *.*.*.* | olgierd
To są ustępy, Ewo, po prostu ustępy.
Proszę wreszcie zacząć rozróżniać punkty od ustępów! skomentuj
2010-01-26 12:29:01 | 83.18.102.* | buczek2007
Kolejno to chyba leci:
- ustęp
- akapit skomentuj
2010-01-26 12:45:33 | *.*.*.* | olgierd
Akapit, zgodnie z zasadami techniki prawodawczej, nie jest jednostką redakcyjną w
polskim systemie.
Dobra, zacząłem pisać komentarz, ale zrobię z tego odrębny tekst. skomentuj
2010-01-26 13:18:17 | 193.41.230.* | Pierre do Le Perra
parsk* !! :D
normalnie... przepraszam, musze pojsc do ustepu bo nie wytrzymam....
... przepraszam, mspanc, naturalnie znam te mniej przyziemna definicje ustepu,
aczkolwiek samo zdanie, plus skojarzenie spowodowaly, ze no nie moglem sie
powstrzymac - wbrew temu com napisal na poczatku tego ustepu... skomentuj
2010-01-26 13:19:20 | 193.41.230.* | Pierre do Le Perra
zapomnialem o przypisach:
*parsk - polska wersja rotfl skomentuj
2010-01-26 13:43:08 | 83.18.102.* | buczek2007
Olgierdzie, inteligentny czlowieku - masz racje - moj blad.
Akapit nie jest, ale jest za to tiret - dlatego napisalem "chyba". Osobny tekst na
ten temat na pewno sie przyda :). skomentuj
2010-01-26 13:52:45 | *.*.*.* | olgierd
Proszę, przestańmy się już tu inteligizować! ;-)
A wracając na chwilę do tematu: już niedługo będą plena poświęcone art. 179a PT,
http://www.hfhrpol.waw.pl/news286.html skomentuj
2010-01-26 13:57:10 | 88.199.162.* | socjalizm rządzi
Re: Internetowym skrytocenzorom mówimy NIE!!! [RSiUN] [0]
jeżeli Kaczyński (Lech) zawetuje TĘ ustawę zagłosuje na niego - powaga. niech ma jako
prezydent jest niegroźny a czasem (o ile zawetuje) nawet pomóc może. skomentuj
2010-01-26 14:18:44 | 109.243.72.* | ANZELM_CIUMLASA
SOCJALIZM - NIE DOKAZUJ, MIŁY NIE DOKAZUJ, [1]
Pamiętaj, że z Ciebie nie jest znowu taki cud. Przyswój sobie raz na zawsze, że
jedyny godny, bo od zawsze BEZPARTYJNY kandydat na prezydenta RP to ten, którego z
nazwiska tu nie wymienię, ale szczegóły możesz znaleźć na stronie -
www.romanwlos.go.pl . Ani mi się waż głosować na Lecha Kaczyńskiego.
A BUCZKOWI 2007 powiem, że CHYBA znowu mi przyzna rację. Otóż litera, to nie jest
żadna jednostka organizacyjna aktu prawnego, lecz po prostu punkt może mieć
oznaczenie zarówno liczbowe jak i literowe. Mam rację???
Pozdrowienia dla tych co inteligizują, także dla Central Intelligence Agency,
2010-01-26 14:23:53 | *.*.*.* | olgierd
@socjalizm: prezydent zawetuje, jeśli uzna, że w ten sposób dotrze do "młodych", bo
normalnie do "młodych" dociera premier ;-) więc byłoby lepiej jakbyśmy już wiedzieli,
czy w wyborach startuje Tusk (z którym prezydent musi się potykać o głosy
internautów) czy np. Komorowski (który nie będzie większym problemem).
Aha, na marginesie: szkoda, że ten art. 179a PT nie wpadł do jakiejś innej
nowelizacji. Bo niestety częściowego weta u nas nie ma i prezydentowi może być szkoda
pozostałych regulacji...
@Anzelmie: nie masz racji, punt z oznaczeniem literowym jest właśnie literą ;-) a z
oznaczeniem liczbą jest punktem tylko. skomentuj
2010-01-26 16:19:06 | 94.254.136.* | ANZELM_CIUMLASA
Być może, iż nie mam racji, bo ja się na tej pornografi aż tak dobrze nie znam. Ale
niech mi ktoś odpowie jak poprawnie należy mówić - czy "PUNKT JEDEN A" czy "PUNKT
JEDEN, LITERA A"???
Z niecierpliwością wypatruję poprawnej odpowiedzi,
2010-01-26 16:47:54 | 83.18.102.* | buczek2007
ROZPORZĄDZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad
techniki prawodawczej".
"§59. 1. Przepisy artykułu podzielonego na ustępy, punkty, litery i tiret powołuje
się w następującej kolejności: "art. ... ust. ... pkt ... lit. ... tiret...", bez
przecinków po kolejnych jednostkach redakcyjnych.".
Przypuszczam wiec, ze w mowie rowniez tak sie powinno stosowac odwolania. skomentuj
2010-01-26 16:50:36 | 83.18.102.* | buczek2007
Nie wiem czy w technice prawodawczej moze byc taka konstrukcja, ale ...
Wtedy odwolanie byloby do punktu 1b.
Ale jesli jest podzial
To raczej punkt ... litera ... skomentuj
2010-01-26 17:11:50 | 94.254.136.* | ANZELM_CIUMLASA
BRAWO BUCZEK2007,] [0]
Zawsze tak sądziłem, że myślisz logicznie, a ponadto czujesz bluesa jak chodzi o
relację inkluzji czyli zawierania się zbiorów.
Ja spotkałem się z tym, że np. numeracja klatek schodowych w niektórych dzielnicach
jest taka, że jest numer 1, potem 1-A, dalej 1-B, and so on.
Jeżeli w oznaczeniu aktów prawnym litera jest podzbiorem zbioru punktów, to powinno
się czytać - punkt jeden litera a, punkt jeden litera b, itd.. A jeżeli czyta się
inaczej, to widać ktoś coś znowu spartolił.
Buczek, tak działaj dalej, abym mógł Cię znowu pochwalić,
Niech będzie pochwalony,
2010-01-26 19:11:09 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Wersja pokazowa odpowiedniego komunikatu: http://blackouteurope.pl/cenzura.php skomentuj
2010-01-26 19:29:08 | *.*.*.* | jeetkune
"Otrzymałem od wiernych Czytelników kilka listeli ..." mówisz zupełnie jak redaktor
Wilczur z Trójki ;D
a co do cenzury internetu to jestem za, a nawet przeciw skomentuj
2010-01-27 10:39:09 | 82.160.5.* | gogor
Ciekawe jak sobie poradzą z serwerami Proxy.. Dla mnie ten projekt obnaża anty
liberalny charakter ekipy Donalda. Farbowane lisy.... skomentuj
2010-01-27 10:41:28 | *.*.*.* | olgierd
Antyliberalizm było widać od cholernie dawna. W zasadzie to od początku -- w warstwie
deklaracji coś tam się miotało gdzieś do wyborów z 2005 r., ale jak Polska liberalna
przegrała z Polską solidarną to się łżeliberałowie nauczyli, że liberalizmem wyborów
w Polsce się nie wygrywa.
Może być ciężko i siermiężnie, byle śruba była zdrowo przykręcona. skomentuj
2010-01-27 11:14:54 | 109.243.150.* | ANZELM_CIUMLASA
To, że jesteś inteligentny, widać na każdym kroku. Ale nie bądź naiwny. Chcę Ci
uświadomić, że ta Polska solidarna (socjalistyczna) jest dokładnie taka sama jak ta
liberalna (zamordystyczna). Jednynie fakt, że ktoś okazał się szubrawcem usypia
czujność ludu, któremu wydaje się, że ten drugi jest mniejszym szubrawcem.
Wszystko jedno czy będzie RSIUN czy będziemy witać się zwrotem "dzień ziobry" a
żegnać zwrotem "do więzienia", to i tak na to samo wyjdzie. Inna będzie forma, ale
treść ta sama.
Przy okazji zauważ, że życie, szczególnie Internet, jest dokładnie takie samo jak
odlewnictwo. W odlewnictwie robimy formę, a potem wlewamy do niej treść. W życiu
tak samo przygotowujemy formę w postaci RSIUN a potem umieszczamy tam treści, które
są dla władców niewygodne, czyli mówimy, że są szkodliwe społecznie.
Jakie jest wyjście??? Chyba powoli dojrzewasz do tego kogo należy poprzeć w
tegorocznych wyborach??? Liczę na to, że wicągniesz niebawem do tej aki Twoich
czytelników oraz znajomych bloggerów.
Spiskowa teoria dziejów musi wygrać.
Pozdrowienia dla spiskowców,
2010-01-27 11:38:44 | *.*.*.* | olgierd
Kaczor Donald? ;-) skomentuj
2010-01-29 03:23:43 | 92.55.246.* | lajkonik65
Panie Olgierdzie! Odnoszę wrażenie, że inicjatywa ustanowienia RSUN zbyt delikatnie
nazywana jest „cenzurą".
Przypominam sobie z czasów PRL-u, że „cenzurowanie" polegało - w zasadzie - na
drobnym „korygowaniu" dzieł w taki sposób, aby nie wchodziły one zbytnio na
kurs kolizyjny z obowiązującymi dogmatami. Do rzadkości należało tworzenie tzw.
„półkowników”, czyli odsyłanie utworów w całości na półki w magazynach.
Nie wdając się w szczegóły wspomnę tylko, że - mimo cenzury - człowiek uważny mógł
odebrać w sposób niezakłócony przesłanie płynące np. z tekstów piosenek, czy treści
filmów. Najpiękniejszym tego przykładem jest dla mnie film „Kingsajz" Juliusza
Machulskiego, który obśmiał bezlitośnie ówczesne władze, przedstawiając ich samych w
karykaturalnej postaci (krasno-ludki), natomiast wartość i rozmiar samego systemu
(państwa) sprowadzając do groteskowej wizji społeczności zamkniętej w szufladach
(ludzie zaszufladkowani) nieczynnego biura. Wspomnę, że tytułowy kingsajz jest w
filmie tym, czym „za komuny” były paszporty pozwalające wyjechać
„za żelazną kurtynę”, gdzie można było zdobyć dobra materialne, czy
doznać przeżyć niedostępnych w socrealu (w filmie ogólnie określonych mianem
„ciurlanie”).
Powyższe dywagacje uważam za niezbędne dla uzasadnienia mojego przekonania, które
formułuję następująco: twórczość internetowa jest nowoczesnym sposobem tworzeniem
dzieł literackich, zatem usuwanie z internetu (blokowanie dostępu) całości twórczości
autorstwa określonej osoby, będzie czynem takim samym jak znane z historii palenie
Tak więc proszę o uwzględnienie w protestach mojej opinii, i ew. skorygowanie
(wzmocnienie) treści zarzutów pod adresem autorów omawianej ustawy.
Nie chciałbym być złym prorokiem, ale droga „rozw (b)oju proponowana przez
naszą władzę, może w przyszłości zaowocować wydarzeniami analogicznymi do tych, kiedy
społeczeństwo postawione przed wyborem (znów odnośnik do historii) „masła, czy
armat”, wybrało jak trzeba ;D
Ps. Po raz pierwszy zamieszczam swój tekst w internecie, i prawdopodobnie nie będę
tej działalności kontynuował. Dlatego proszę ew. czytelników o darowanie sobie prób
wciągnięcia mnie w dyskusję. skomentuj