Source: http://konin.mamprawowiedziec.pl/aktualnosci/194940
Timestamp: 2020-07-13 14:01:30
Legal References Found: art. 6
 art. 7
 art. 5
 art. 3
 art. 46
 art. 7
 art. 1

Document Content:
Dlaczego np. na Zatorzu nie może być realizowany budżet obywatelski
Tak jak głosi nagłówek. Cała sprawa dotyczy również innych spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Zapraszam do lektury.
Zdaję sobie sprawę, że ten dość kontrowersyjny nagłówek dla wielu z Was może być zaskakujący. Dla mnie również, jednak po przyjrzeniu się sprawie, doszedłem do wniosku, że warto poruszyć sprawę publicznie.
Na wstępie muszę zaznaczyć, iż omawiane pismo to jedynie opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej, nie wykładnia prawa – RIO akurat takich kompetencji nie posiada. Nie oznacza to jednak, że myli się w swojej argumentacji. Co więcej, próbując dowiedzieć się, jak sprawa wygląda w innych miastach. Okazuje się, że w wielu, nie pozwala się spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym (ich też to dotyczy) na realizację projektów z budżetu obywatelskiego na ich terenie. Właśnie z poniższych przyczyn. Takimi przykładami są np. Poznań lub Bydgoszcz.
Budżet obywatelski ma przede wszystkim pozwalać mieszkańcom na zagospodarowanie części budżetu miasta/gminy i rozporządzanie nim wedle obywatelskiego widzi-mi-się. Niestety, widzi-mi-się musi być zgodne z konkretnymi ustawami i innymi aktami prawnymi – jak wszystko, co robi samorząd. Chodzi zatem tylko i jedynie o budżet miasta lub gminy. Inaczej mówiąc – o pieniądze publiczne. Tak mówi też ustawa o samorządzie gminnym, art. 6 ust. 1:
I jeszcze art. 7 ust. 1 tej samej ustawy:
I aby problem zarysować jeszcze bardziej, trzeba wziąć pod uwagę art. 5a i ust. 1, 3, 4 tej samej ustawy:
4. W ramach budżetu obywatelskiego mieszkańcy w bezpośrednim głosowaniu decydują corocznie o części wydatków budżetu gminy (…).
Z tych zapisów wiadomo już, że budżet obywatelski odnosi się tylko do gminy lub miasta (w prawie gminą nazywa się też miasta) i ich terytorium. Zatem zadania realizowane z budżetu obywatelskiego mogą dotyczyć jedynie tego terytorium. Musi też realizować tylko takie projekty, które odpowiadają zapisom z ustawy. I w czym problem? Ano w tym, że spółdzielnie mieszkaniowe, podobnie jak wspólnoty mieszkaniowe, w świetle prawa, to podmioty PRYWATNE. Nie należą do gmin. O tym mówi z kolei ustawa o spółdzielniach, art. 3:
Skoro zaś są prywatną własnością, a nie gminną, to pieniądze z budżetu obywatelskiego nie mogą być na nie przeznaczane. Do majątku spółdzielni należą przede wszystkim nieruchomości, a do tych wliczają się:
(…) części powierzchni ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot własności (grunty), jak również budynki trwale z gruntem związane lub części takich budynków, jeżeli na mocy przepisów szczególnych stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności (Kodeks Cywilny, art. 46 §1).
W skrócie: nieruchomościami są grunty, budynki, chodniki, ulice, tereny zielone i cokolwiek innego należące do spółdzielni mieszkaniowych, a za utrzymanie czego mieszkańcy spółdzielni muszą płacić. Podobnie jak mieszkańcy miasta płacą podatki.
Wiadomo już, co w swoim posiadaniu mają spółdzielnie. Wiadomo też, że wszystko, co posiadają jest prywatne. A skoro spółdzielnie prywatne – nie należą do gminy. Jeżeli nie należą do gminy – nie mogą realizować na swoim terenie projektów z budżetu obywatelskiego, bo ten można realizować tylko na terenie gminy. Spółdzielnie mieszkaniowe posiadają własny majątek i własne środki do realizacji zadań, które na nie nałożono w związku z ustawą. Pobieranie dodatkowych funduszy z budżetu obywatelskiego jest bezprawne. I nie ma tu znaczenia, że spółdzielnia leży w granicach miasta.
Na tej samej zasadzie każdy z nas może wyjść z wnioskiem o np. ocieplenie własnego domu. Wbrew pozorom nie jest to aż tak wydumany przykład. Różni się jedynie skalą problemu. Jeśli mój dom (nieruchomość) leży na terenie miasta, nie oznacza od razu, że mogę wziąć z budżetu obywatelskiego pieniądze na jego ocieplenie. Nie jest to zadanie miasta i nie zaspokaja potrzeb całej wspólnoty; dotyczy tylko mnie i pozostałych domowników. Miasto nie ma tutaj podstawy prawnej do działania, czyli wykracza poza zasadę legalizmu, którą opisuje art. 7 Konstytucji RP:
Zadaniem miasta w tym przypadku może być utworzenie funduszu dla mieszkańców, z którego będą mogli wziąć pieniądze na ocieplenie domu. Do tego znajdzie się podstawę prawną. Nie można jednak finansować prywatnych przedsięwzięć, nawet jeśli teren, na którym miałyby być realizowane, znajduje się na terenie tego miasta. Skoro prywatne – nie należy do miasta.
Dlatego np. z budżetu obywatelskiego nie mogą korzystać mieszkańcy spółdzielni. Ich dotyczy taki fundusz, gdy realizują go władze spółdzielni, nie miasta. Nota bene, na to też jest podstawa prawna:
Celem spółdzielni mieszkaniowej (…) jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych i innych potrzeb członków oraz ich rodzin, przez dostarczanie członkom samodzielnych lokali mieszkalnych lub domów jednorodzinnych, a także lokali o innym przeznaczeniu (ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, art. 1 ust. 1).
W tym samym duchu wypowiedziała się RIO w Gdańsku, pisząc odpowiedź na omawiany wniosek. Spółdzielnia sama jest odpowiedzialna za swój majątek i nie może realizować zadań z zakresu zadań gminy na swoim terenie.
(…) ponoszenie kosztów utrzymania i eksploatacji nieruchomości wchodzących w skład zasobu mieszkaniowego spółdzielni jest zadaniem spółdzielni. Ponadto wykonanie określonych prac na nieruchomości stanowiącej własność spółdzielni mieszkaniowej powiększa majątek spółdzielni oraz jej członków i co do zasady nie służy zaspokajaniu potrzeb wspólnoty samorządowej, jako ogółu mieszkańców danej gminy.
Wybaczcie, że przytaczam tutaj tak wiele cytatów, niekoniecznie zawsze zrozumiałych na pierwszy rzut oka. Są jednak potrzebne, by nakreślić całość problemu. Dzięki nim jednoznacznie wynika, że korzystanie przez spółdzielnie mieszkaniowe z budżetu obywatelskiego jest bezprawne i nie powinno mieć miejsca. Nie powinny być również przyjmowane wnioski, które miałyby być realizowane na ich terenach.
Można dyskutować oczywiście, na ile każdy z tych wniosków byłby dostępny tylko dla mieszkańców spółdzielni, a na ile dla mieszkańców gminy w ogóle. Niewiele to jednak zmienia: budżet obywatelski realizuje gmina dla mieszkańców gminy, a spółdzielnia mieszkaniowa prawnie jest z niej wyłączona.
W tej samej sprawie głos zabrała też Najwyższa Izba Kontroli:
Zapewne wielu się z tym twierdzeniem nie zgodzi, jednak – takie jest prawo. Skoro zaś spółdzielnie są prywatne, a budżet obywatelski publiczny, to niewiele pozostaje do dyskusji.
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19820300210/U/D19820210Lj.pdf;
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20010040027/U/D20010027Lj.pdf;
https://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/realizacja-z-budzetu-obywatelskiego-zadan-na-gruntach-nie-nalezacych-do-gminy-jest-opinia-rio,124713.html;
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19640160093/U/D19640093Lj.pdf;
https://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm;
http://www.mediapark.com.tw/jak-funkcjonuje-spoldzielnia-mieszkaniowa.html;
Pismo Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku, nr RP.0441/110/24/1/2018 (skan w moim posiadaniu);
https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/budzety-partycypacyjne.html.