Source: https://www.eporady24.pl/blad-w-imieniu-uprawnionego-do-polisy-na-zycie,pytania,4,60,20042.html
Timestamp: 2017-10-17 01:53:49
Legal References Found: art. 831
 art. 813
 art. 831
 art. 56
 art. 831
 art. 29
 art. 29

Document Content:
Błąd w imieniu uprawnionego do polisy na życie
Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 09.08.2017
Przed 25 laty moi rodzice wykupili dwie polisy na życie. Upoważnionym do polisy mamy jest mój brat, do ojca – ja. Polisy zawierane były w „wersji papierowej”, niestety zaginęły. PZU Życie potwierdza, że są takie polisy. Miesiąc temu zmarł mój ojciec i wtedy okazało się, że w polisie „sczytywanej” z ekranu monitora jest błąd w moim imieniu. PZU nie chce ujawnić, jakie imię jest wpisane i jednocześnie odmawia wypłaty pieniędzy. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Czy pieniądze z polisy są stracone?
W opisanej sytuacji znajduje zastosowanie w szczególności przepis art. 831 § 1 Kodeksu cywilnego z dnia 23 kwietnia 1964 r. (t.j. Dz. U. 2016 r., poz. 380, z późn. zm. – dalej: K.c.). Zgodnie z nim „ubezpieczający może wskazać jedną lub więcej osób uprawnionych do otrzymania sumy ubezpieczenia w razie śmierci osoby ubezpieczonej; może również zawrzeć umowę ubezpieczenia na okaziciela. Ubezpieczający może każde z tych zastrzeżeń zmienić lub odwołać w każdym czasie”.
Jak widać, ustawodawca nie nakazał, by określenie uprawnionego zawsze następowało imiennie — ważne, aby dało się zrekonstruować wolę ubezpieczonego, komu rzeczywiście chce przekazać pieniądze pochodzące z polisy. Pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie: „Wyznaczenie uposażonego (§ 3 ogólnych warunków ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków) nie musi polegać na określeniu imiennym. Wystarczy określenie w sposób zapewniający identyfikację, np. wskazanie dzieci. Żadne względy nie wyłączają tu również dzieci poczętych już w chwili zajścia wypadku ubezpieczonego” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1971 r., sygn. III CRN 255/71). Podobnie stwierdza się w doktrynie: „Wskazanie uprawnionego, o którym w komentowanym przepisie mowa, nie musi mieć charakteru imiennego. Wystarczy, iż podmiot uprawniony do tej czynności uczyni to w sposób umożliwiający identyfikację kręgu uprawnionych, na przykład poprzez wskazanie, że uprawnionymi są dzieci” (Z. Gawlik, Komentarz do art. 813 Kodeksu cywilnego, w: Kodeks cywilny. Komentarz, t. 3: Zobowiązania – część szczególna, red. A. Kidyba, LEX 2014); „Przepis art. 831 przewiduje możliwość wskazania przez ubezpieczającego osoby (osób), które po jego lub ubezpieczonego śmierci będą uprawnione do otrzymania sumy ubezpieczenia. Może też taką dyspozycję złożyć na okaziciela. Suma wypłacona na tej podstawie nie wchodzi do spadku (art. 831 § 3). Rozwiązanie to ma więc pełnić w swym założeniu funkcję uposażeniową. Przypomina to dyspozycję na wypadek śmierci przewidzianą w art. 56 pr.bank. Ubezpieczony ma pełną swobodę we wskazaniu osoby uprawnionej. Ustawodawca nie przewiduje też żadnych ograniczeń podmiotowych w tym zakresie, w szczególności nie wymaga, aby wskazanego łączyły z ubezpieczającym (ubezpieczonym) jakieś więzi” (G. Sikorski, Komentarz do art. 831 Kodeksu cywilnego, w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. J. Ciszewski, LexisNexis 2014).
Tym samym dokładne, imienne oznaczenie beneficjenta nie jest konieczne, o ile z polisy wynika, kogo ubezpieczony miał na myśli. Brak polisy, którą wykupił Pański ojciec, bardzo utrudnia określenie, na ile dokładnie został Pan wskazany jako uprawniony członek rodziny. Jeżeli w jej treści pojawiłoby się np. sformułowanie: „mojego syna, XX…”, to wówczas sprawa byłaby dość jednoznaczna, gdyż błąd okazałby się oczywisty. Chciałabym zwrócić uwagę na przepis art. 29 ust. 6 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz. U. 2015 r., poz. 1844, z późn. zm.): „Zakład ubezpieczeń udostępnia ubezpieczającemu, ubezpieczonemu, osobie występującej z roszczeniem lub uprawnionemu z umowy ubezpieczenia informacje i dokumenty gromadzone w celu ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości odszkodowania lub świadczenia. Osoby te mogą żądać pisemnego potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń udostępnionych informacji, a także sporządzenia na swój koszt kserokopii dokumentów i potwierdzenia ich zgodności z oryginałem przez zakład ubezpieczeń”.
Zgodnie z tym przepisem może Pan zażądać wszelkich dokumentów dotyczących odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w związku z polisą na życie zawartą przez Pańskiego ojca. Sugerowałabym następnie skierować na piśmie żądanie do PZU Życie, aby dokonali wypłaty świadczenia, jeżeli do tej pory Pan tego nie zrobił — warto podkreślić, że PZU potwierdziło istnienie polisy, a zatem jest ku temu podstawa. Wówczas ubezpieczyciel powinien się odnieść oficjalnie do treści tych roszczeń, wskazując, dlaczego nie chce wypłacić pieniędzy. Mówi o tym bardzo wyraźnie art. 29 ust. 5 u.dz.u.r.:
„Jeżeli odszkodowanie lub świadczenie nie przysługuje lub przysługuje w innej wysokości niż określona w zgłoszonym roszczeniu, zakład ubezpieczeń informuje o tym na piśmie:
– wskazując na okoliczności oraz na podstawę prawną uzasadniające całkowitą lub częściową odmowę wypłaty świadczenia. Informacja ta zawiera pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej”.
Po otrzymaniu odmowy powinien Pan złożyć reklamację w tym celu, aby wyczerpać drogę reklamacyjną — po podjęciu tych kroków będzie możliwe wystąpienie do Rzecznika Finansowego, który od 2016 r. zastąpił Rzecznika Ubezpieczonych. Urząd ten istnieje po to, aby pomóc obywatelom w dochodzeniu swoich praw od ubezpieczycieli, którzy niejednokrotnie uchylają się od wykonywania obowiązków przewidzianych w umowach albo wykonują je niewłaściwie. Wiadomo, że interwencja organu państwowego zawsze jest traktowana poważniej, aniżeli żądania kierowane osobiście.
Aby jednak skorzystać z pomocy Rzecznika, konieczne jest wyczerpanie powyższej drogi reklamacyjnej. „Rzecznik Finansowy może podjąć działania w imieniu klienta podmiotu rynku finansowego w sytuacji nieuwzględnienia jego roszczeń przez podmiot rynku finansowego w trybie rozpatrywania reklamacji. Zgodnie z przepisami ustawy, reklamacja to wystąpienie skierowane do podmiotu rynku finansowego przez jego klienta, w którym klient zgłasza zastrzeżenia dotyczące usług świadczonych przez podmiot rynku finansowego.
Zatem wniosek (skargę / zażalenie) do Rzecznika Finansowego można skierować po wyczerpaniu drogi reklamacyjnej przed podmiotem rynku finansowego. Do Rzecznika Finansowego można także zwrócić się w sytuacji, gdy podmiot rynku finansowego nie udzielił w obowiązującym go terminie odpowiedzi na reklamację albo też nie wykonał czynności wynikających z reklamacji uwzględnionej zgodnie z wolą klienta, jak również wtedy, gdy podmiot ten nie dopełnił innych obowiązków wynikających z ustawy o rozpatrywaniu reklamacji (np. nie zamieścił w umowie informacji dotyczących procedury składania i rozpatrywania reklamacji czy nie przekazał wymaganych informacji w odpowiedzi na reklamację)”.
Wszystkie potrzebne informacje, jak złożyć skargę do Rzecznika Finansowego, znajdzie Pan pod adresem https://rf.gov.pl/zasady-przyjmowania-skarg.
Wpisz wynik równania (liczba): X - V =
Żądania ubezpieczyciela o zwrot zadośćuczynienia
Spowodowałem stłuczkę, a w styczniu odbyła się rozprawa sądowa, w wyniku której m.in. zatrzymano mi prawo jazdy. Firmie ubezpieczeniowej zwróciłem należność tylko za remont samochodu. W kilka miesięcy po wypadku do ubezpieczyciela zgłosił się pasażer pojazdu poszkodowanego z wnioskiem o odszkodowanie. Zwróciłem ubezpieczycielowi ok. 3000 zł za to odszkodowanie. Ten sam poszkodowany otrzymał też zadośćuczynienie od ubezpieczyciela. Firma żąda ode mnie zwrotu sumy tego zadośćuczynienia. Co dalej? Jak się zachować?
Odszkodowanie autocasco – samochód firmowy uszkodzony spadającym z dachu śniegiem
Z dachu mojego domu spadł śnieg i uszkodził samochód firmowy, którego jestem użytkownikiem, zdarzyło się to przed niespełna miesiącem, przy pierwszym tej zimy dużym opadzie śniegu. Samochód ma autocasco, PZU od razu zgodziło się na wypłatę odszkodowania, więc szkoda została naprawiona i częściowo pokryta przez PZU. Jednak PZU zwleka z wypłatą całego odszkodowania firmie, która dokonała naprawy, tłumacząc to faktem, iż ja zwlekam z przesłaniem im dokumentu (aktu notarialnego) potwierdzającego, kto jest właścicielem domu, z którego spadł śnieg. Co ciekawe, PZU swych żądań nie formułuje na piśmie (nie otrzymałem żadnego), a jedynie dzwoniono do mnie kilka razy w tej sprawie. Między innymi dlatego nie wysłałem tego dokumentu, bo uważam, że na podstawie telefonu nie mam obowiązku nikomu go przesyłać. Proszę o potwierdzenie, czy mam w tym względzie słuszność, czy jednak muszę wysłać ten dokument? Czy PZU może odmówić wypłaty całej sumy odszkodowania, mimo iż samochód ma autocasco? Czy PZU może domagać się ode mnie, abym pokrył tę szkodę? W załączniku przesyłam Ogólne warunki ubezpieczenia.