Source: http://grudzien70.solidarnosc.gda.pl/magazyn/archiwum_ms/magazyn6_01/magazyn6_01_003.htm
Timestamp: 2018-12-11 18:04:03
Legal References Found: art. 300
 art. 61
 art. 300
 art. 61
 art. 61

Art. 471
 art. 9

Art. 240
 Art. 471

Document Content:
„Magazyn Solidarność” 6 (czerwiec) 2001 on-line
„Magazyn Solidarność” on-line – 6 (czerwiec) 2001
W czerwcu 2001 bardzo dużo piszemy o wielu komisjach zakładowych
pod redakcją Marty Pióro
Niebezpiecznie w Polsce
Zdaniem 81 proc. Polaków, którzy wzięli udział w sondażu CBOS, w Polsce żyje się niebezpiecznie. Mniej niż co piąty badany uważa, że nasz kraj jest bezpieczny. Poczucie bezpieczeństwa zwiększyło się w przeciągu ostatniego pół roku, ale znacznie zmalało w stosunku do lat poprzednich. Wzrosła także liczba ankietowanych, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich najbliższych. Ponad połowa badanych (51 proc.) twierdzi, że prawo posiadania broni w domu zwiększyłoby poczucie bezpieczeństwa. Jednak zdecydowana większość (83 proc.) obawia się, że wzrosłaby liczba nieuzasadnionych przypadków użycia broni. 73 proc. ankietowanych uważa, że zwiększyłoby to ilość broni w rękach przestępców, 66 proc. uznaje, że przyczyniłoby się to do wzrostu liczby zabójstw. Zdaniem co drugiego badanego prawo do posiadania broni nie ograniczyłoby przestępczości.
450 tys. młodzieży i dorosłych z całej Polski przystąpiło w tym roku do egzaminu dojrzałości. 83 proc. maturzystów, którzy wzięli udział w ankiecie przeprowadzonej przez serwis matura.pl zapowiedziało, że będzie korzystać z przygotowanych wcześniej ściąg. 17 proc. ankietowanych potępiło ściąganie.
5621 zamachów samobójczych, z których 4947 zakończyło się śmiercią, zarejestrowała w ubiegłym roku policja. Zdaniem naukowców coraz częściej motywem samobójstw jest dramatyczna sytuacja ekonomiczna. W ostatnich latach wzrosła liczba samobójstw wśród kobiet i osób nieletnich poniżej 14 roku życia.
6 tys. kilometrów liczy najdłuższa ścieżka rowerowa na świecie, którą otwarto w maju tego roku w Hamburgu. Trasa prowadzi wzdłuż Morza Północnego przez Niemcy, Holandię, Wielką Brytanię, Norwegię, Danię i Szwecję.
41 tys. ze 160 tys. bocianich par żyjących na świecie przylatuje co roku do Polski. Jedna czwarta polskiej populacji bociana białego żyje w północno-wschodniej Polsce.
700 mln. dol. zgodziły się zapłacić amerykańskie koncerny tytoniowe ofiarom palenia, które wygrały proces zbiorowy na Florydzie.
4444 z 11 494 wydanych przez IPN wniosków o ujawnienie dokumentów osobowych, jakie gromadziły w okresie PRL służby wywiadowcze, przyjęto do rozpatrzenia.
Polacy i Niemcy o demokracji
53 proc. Polaków jest przekonanych, że demokracja jest najlepszą formą rządów. System demokratyczny bardziej podoba się Niemcom – im dalej na zachód, tym bardziej. Zaledwie 21 proc. Polaków uważa, że demokracja, jaką mamy obecnie, jest najlepszą formą rządów. 47 proc. twierdzi, że są od niej lepsze. 42 proc. Niemców „wschodnich” i 77 proc. Niemców „zachodnich” ocenia swoją demokrację pozytywnie.
Pesymistycznie patrzymy także na wolny rynek. 40 proc. badanych uważa, że wolny rynek jest niekorzystny. Za wolnym rynkiem opowiada się natomiast 55 proc. Niemców „wschodnich” i 79 proc. „zachodnich”.
Sondaże zostały przeprowadzone przez CBOS w Polsce i Wissenschaftszentrum Berlin für Sozialforchung.
Nieskuteczne urzędy skarbowe
W ubiegłym miesiącu NIK zakończył kontrolę w 54 z 355 urzędów skarbowych. Zdaniem kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli z roku na rok urzędy skarbowe odzyskują coraz mniej należności. Pod koniec 1998 roku z każdej złotówki zaległości podatkowych odzyskano 28 groszy. Natomiast już w 1999 roku wyegzekwowano tylko 23 grosze. Urzędy coraz rzadziej próbują odzyskać zaległości. W 1998 roku postępowaniem egzekucyjnym objęto prawie 60 proc. zaległości, rok później już tylko 51,9 proc. Najczęściej unikany jest podatek od towarów i usług. Pod koniec 1998 roku zaległości w tym podatku wyniosły 2,6 mld zł. Rok później zwiększyły się o ponad 55 proc. i wyniosły 4,1 mld zł.
9 maja 1950 roku Robert Schuman zaproponował, by Francja i Niemcy połączyły swoje zasoby węgla i stali. Rok później traktat o powstaniu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali podpisały także: Włochy, Belgia, Holandia i Luksemburg. W grudniu 1991 roku zakończono negocjacje traktatu z Maastricht. Proces integracji europejskiej podzielono na trzy działy. Po pierwsze wspólna waluta, którą wprowadzono 1 stycznia 1999 roku. Euro wejdzie do powszechnego obiegu w styczniu 2002 roku. Po drugie polityka zagraniczna i bezpieczeństwa. Traktat z Maastricht wprowadził też pojęcie obywatelstwa europejskiego.
Pierwszym państwem z bloku Europy Środkowo-Wschodniej, które zadeklarowało chęć wstąpienia do Unii Europejskiej, były Węgry. Było to w kwietniu 1994 roku. Kilka dni później uczyniła to także Polska. Najważniejsze kryteria, które decydują o członkostwie w strefie euro, to:
inflacja najwyżej o 1,5 punktu proc. wyższa od średniej inflacji w trzech najlepszych pod tym względem państwach Eurolandu
długoterminowe stopy procentowe najwyżej o 2 punkty proc. wyższe niż w tych trzech państwach
dług publiczny nie wyższy niż 60 proc. PKB
deficyt budżetowy nie wyższy niż 3 proc. PKB
Z badań CBOS wynika, że Polacy źle oceniają polskich polityków. 91 proc. badanych uważa, że politycy nie wywiązują się z przedwyborczych obietnic, a 86 proc. jest zdania, że nie interesuje ich los zwykłych ludzi. W wiarygodność polityków wierzy jedynie 9 proc. ankietowanych. Osoby, które wzięły udział w badaniu, najgorzej oceniły PSL. 85 proc. badanych stwierdziło, że nie są to politycy uczciwi. Na drugim miejscu znalazł się SLD–UP (74 proc. wskazań), następnie UW (68 proc.), PO (62 proc.) i AWS (59 proc.).
Czy starcza nam na życie?
Jak wynika z badań opublikowanych przez Polskie Towarzystwo Statystyczne z roku na rok poprawia się nasza sytuacja materialna. 45 proc. badanych Polaków twierdziło, że ich stałe dochody w 2000 roku wystarczały na zaspokojenie bieżących potrzeb. Jak było w latach ubiegłych – pokazuje poniższy wykres.
Wybory już we wrześniu
Według kwietniowego sondażu OBOP 47 proc. badanych Polaków deklaruje chęć uczestniczenia w wyborach do Sejmu. 20 proc. stwierdziło, że raczej będzie głosować. W wyborach na pewno nie weźmie udziału 17 proc. ankietowanych. Niezdecydowanych jest 6 proc.
Wśród osób, które wzięły udział w badaniu i zadeklarowały gotowość uczestnictwa w wyborach, 43 proc. poparłoby SLD, 16 proc. Platformę Obywatelską, 13 proc. AWS i PSL. Unia Wolności miałaby szansę wejścia do parlamentu
z 5-proc. poparciem.
62 proc. Polaków uważa, że trudno jest znaleźć pracę. Natomiast prawie co czwarty (24 proc.) badany przez OBOP jest zdania, że jest to niemożliwe. Tylko 12 proc. ankietowanych uważa, że znalezienie pracy to nie problem. Najczęściej uważają tak osoby, które dobrze oceniają swoją sytuację materialną.
O trudnościach ze znalezieniem pracy mówią najczęściej ludzie młodzi, studenci i uczniowie. Najbardziej krytycznie o możliwości podjęcia pracy wyrażają się renciści, osoby bezrobotne oraz respondenci o najniższych dochodach. Najczęściej osoby, które uważają że w Polsce trudno znaleźć pracę, obawiają się pogorszenia swojej sytuacji materialnej. Co ciekawe umiarkowany optymizm panuje wśród tych respondentów, którzy stwierdzili, że w Polsce nie ma większych problemów ze znalezieniem pracy. 32 proc. z nich także obawia się pogorszenia materialnych warunków życia.
Szukam pracy. Sieć kontaktów
Większość ludzi, szukając pracy, przegląda drobne ogłoszenia w prasie, korzysta z pośrednictwa agencji (pośrednictwa i rejonowe urzędy pracy), składa oferty firmom (przesłanie listu, telefon, wizyta), aby na końcu skorzystać z sieci osobistych kontaktów. Zupełnie odwrotnie robi przeciętny pracodawca, szukający pracownika: najpierw wysłuchuje ustnych referencji i poleceń, później studiuje oferty złożone w firmie, korzysta z pośrednictwa agencji, aby na koniec przejrzeć ewentualnie drobne ogłoszenia. Większość ofert pracy nie dociera nigdy na łamy ogłoszeń prasowych.
Możemy denerwować się ile chcemy na tak zwane znajomości, ale jeśli sami się racjonalnie nad tym zastanowimy, przyznamy, że ma rację pracodawca przyjmujący kogoś z polecenia. Niewielu z otaczających go ludzi będzie chciało zaryzykować własną opinią i polecić kogoś, kto nie jest wart zaufania. Zamiast się więc obrażać na rzeczywistość, warto dowiedzieć się, w jaki sposób pracę zyskują ci, którzy potrafią skorzystać z sieci kontaktów.
Aby stworzyć sieć, nie wystarczy zadzwonić do kogoś z rodziny i spytać, czy nie wie o jakimś wolnym miejscu pracy. Przede wszystkim, jeśli będziemy się dopytywać tylko o pracę, prawie na pewno nic nie załatwimy. Jeśli będziemy prosili tylko o załatwienie pracy, najprawdopodobniej będzie jeszcze gorzej. Nie dopytujmy się na początku rozmowy o pracę i nie prośmy o nią, bo zrobimy złe wrażenie. O co więc powinnniśmy pytać?
– Należy zbierać informacje, poradzić się rozmówcy, jakie są jego zdaniem szanse w wybranej dziedzinie. Warto zainteresować się firmą, w której pracuje znajomy, spytać o jej działalność, osiągnięcia, możliwość rozwoju. Dalej zebrać dane na temat szefa działu i wybranego stanowiska. W ten sposób nie tylko dowiemy się o wolnych miejscach, ale poszerzymy swoją wiedzę na temat dziedziny, którą chcielibyśmy się zajmować. Informacje na temat firmy mają niebagatelne znaczenie podczas rozmowy z pracodawcą. Dzięki takim danym wiemy, co z naszych zdolności, predyspozycji, umiejętności i wiedzy może mu się przydać.
Pierwszym etapem tworzenia sieci jest wyszukanie osób, które mogą pomóc. Dobrze jest zacząć od rodziny i znajomych, a potem rozszerzać krąg o sąsiadów, lekarzy, księży, nauczycieli, fryzjerów, agentów ubezpieczeniowych i sklepikarzy, wreszcie sprzątaczek i dozorców. Współczesna mądrość ludowa mówi, że to oni wiedzą pierwsi o wolnym fotelu prezesa. Kiedy ten rejestr liczy już 25 osób, należy zajrzeć do żółtych kartek w książce telefonicznej i dzwonić do firm i pytać o informacje. Można bez żalu pominąć dział osobowy (dział kadr), bo często najciemniej jest pod latarnią, a specjalistów od rekrutacji rzadko wzrusza nasze zainteresowanie firmą. Jeśli rozmówca okaże się niemiły, nie trzeba zrażać się do całej firmy, tylko zadzwonić jeszcze raz i poprosić do telefonu kogoś innego. Nie należy też wyrzucać wpadających w ręce biuletynów informacyjnych, dorocznych raportów firm, prospektów reklamowych. One też są doskonałym źródłem informacji.
Osobiście można znać nawet pięćset osób, ale kontakty utrzymuje się raczej z dwudziestoma. Jeśli z kontaktów z wybranymi dwudziestoma osobami nic nie wyjdzie, trzeba sporządzić następną dwudziestoosobową listę.
Podstawową cechą „usieciowienia” jest planowe działanie. Powinno się korzystać z kalendarza oraz zaprowadzić kartotekę fiszek. W kalendarzu zapisujemy imię i nazwisko osoby, z którą się kontaktujemy, jego (jej) tytuł zawodowy, nazwę firmy i działu, adres, datę i godzinę spotkania oraz jego cel. Po spotkaniu lub rozmowie telefonicznej należy zapisywać wynik kontaktu na małych karteczkach – fiszkach. Oprócz konkretnych ustaleń zanotujmy swoje wrażenie, czy zostaliśmy przyjęci dobrze, średnio, czy negatywnie. Jeśli negatywnie, spróbujmy zadzwonić jeszcze dwa – trzy razy. Gdyby podejście rozmówcy się nie zmieniło, szkoda czasu – można wykreślić tę osobę i nanieść na listę kogoś innego.
Do każdej z osób na liście trzeba dzwonić przeciętnie raz w miesiącu, chyba że umówimy się z nią inaczej. Należy od razu odnotować w kalendarzu datę i cel planowanego spotkania i ubiegać się o spotkania osobiste. Jeśli do nich nie dojdzie, trzeba żegnać się z rozmówcą tak, aby nie zamykać sobie drogi powrotu, mówiąc: w takim razie pozwolę sobie zadzwonić za miesiąc. Albo: czy mogę w takim razie zadzwonić jeszcze za jakiś czas, żeby sprawdzić, czy coś się nie zmieniło?
Nie można się poddawać, gdy skończą się kontakty z listy, bo taki moment zwykle musi nastąpić. Trzeba wtedy usiąść i zacząć wszystko od początku, od budowania nowej listy. Szukanie pracy to zwykle długotrwały i mozolny proces. Podobno na każde sto wysłanych ofert otrzymuje się średnio dwie odpowiedzi, a obecnie w Polsce na każde ogłoszenie w prasie przypada około tysiąca szukających pracy. Dlatego szukanie pracy nie polega na wysłaniu dwóch ofert i czekaniu na odpowiedź. Szukanie pracy jest samo w sobie ciężką pracą, która zajmuje dużo czasu i wymaga włożenia w nią niemałej energii.
W jaki sposób kontakty osobiste pomogły Pani/Panu znaleźć pracę?
Wanda Z.: – Nie pomogły. W żaden sposób. Szukałam miejsca, gdzie można odbyć praktyki studenckie, trafiłam do obecnej pracy i zostałam w niej. Miałam szczęście.
Małgorzata R.: – Dzięki znajomym dostałam informację o wakacie, zgłosiłam się jako jedna z kandydatek i otrzymałam pracę.
Jadwiga M.: – Mama powiedziała, że w jej zakładzie pracy jest wolne miejsce, poleciła mnie, a dalej już musiałam radzić sobie sama.
Zbigniew B: – Zmieniałem pracę kilkakrotnie, miałem to szczęście, że jeszcze nigdy nie byłem bezrobotnym. Pierwszą pracę dostałem z biura pośrednictwa pracy, ale, niestety, była bardzo słabo płatna. Następną pracę dostałem z ogłoszenia a obecną – lepiej płatną – poprzez kontakty osobiste i znajomości.
Zuzanna K.: – Nie dostałam nigdy pracy po znajomości, no, może raz w życiu. Zwykle dostawałam pracę z ogłoszenia.
Władysława H.: – Poleciłam koleżankę w moim zakładzie pracy, gdy później sama potrzebowałam pracy, ona poleciła z kolei mnie. Biuro pracy nie było tu potrzebne. Jeśli ty pomożesz komuś znaleźć pracę możesz liczyć na późniejszą pomoc. Jeśli kogoś polecam muszę być pewna, że osoba ta mnie nie zawiedzie i nie zrobi mim wstydu.
Barbara T.: – W jednym z moich miejsc pracy stanowisko zaproponował mi dyrektor, z którym działałam wcześniej w organizacjacjach studenckich. Znał mnie i wiedział, czego może ode mnie oczekiwać. Drugą pracę otrzymałam z polecenia, wykonałam wiele prac zleconych dla firmy, a następnie dostałam tam etat.
Pośrednictwo i Internet
Zasięg działania i możliwości agencji pośrednictwa pracy wypadają raczej słabo w porównaniu z internetowymi giełdami pracy. Dlatego warto skorzystać z Internetu, nawet jeśli nie mamy do niego dostępu w domu.
Przez pośrednictwa
Na terenie województwa pomorskiego nie działa szczególnie dużo pośrednictw pracy, zaś te, które działają, są często wyspecjalizowane w pomocy wybranym grupom zawodowym lub wiekowym. Często zdarza się też, że pośrednictwo stanowi margines zainteresowań firm doradczych. Poniżej umieszczamy informacje o kilku wybranych pośrednictwach na naszym terenie.
„Elektroimpex”, Krajowe Pośrednictwo Pracy, Agencja Doradztwa Personalnego, Kursy i Szkolenia, ul. Swarzewska 43 Gdynia, tel. 623-43-80
Krajowe Pośrednictwo Pracy działa od 11 lat i współpracuje z firmami z całego Trójmiasta i z Polski. Osoba przychodząca do firmy w poszukiwaniu pracy wypełnia ankietę i rejestruje się w banku danych. Usługa jest bezpłatna.
Centrum Promocji Agencja Doradztwa Personalnego Pośrednictwa Pracy Sp. z o.o., ul. Saperów 8/1 Gdańsk, tel. 341-65-82
Można tu złożyć CV, list motywacyjny, ksero dokumentów, jednak firma nastawia się na pomoc osobom z minimum średnim wykształceniem, często technicznym, związanym z produkcją, przemysłem, sporo ofert jest kierowanych do kadry menedżerskiej.
Ochotnicze Hufce Pracy, Pomorska Wojewódzka Komenda w Gdańsku, ul. Dolna 4 Gdańsk, tel. 301-80-31 wew. 30 lub 33
Pośrednictwo adresowane jest tu głównie do ludzi młodych, między 16. a 26. rokiem życia, ale oferty są też udostępniane osobom dojrzałym. Hufce pośredniczą w zdobywaniu pracy zarówno stałej, jak i sezonowej. Osoby zainteresowane skorzystaniem z pośrednictwa powinny złożyć ankietę w biurze hufca. Hufce organizują też kluby pracy, przygotowując młodzież do wejścia na rynek.
Biuro Pracy Zarządu Regionu Gdańskiego, ul. Wały Piastowskie 24, p. 14, tel. 301-34-67
Pośrednictwo przeznaczone jest dla związkowców z NSZZ „Solidarność”, dla absolwentów oraz emerytów i rencistów, będących dawniej związkowcami. Do rejestracji danych potrzebna jest więc legitymacja związkowa.
Znacznie bogatszą ofertę można zyskać za pomocą Internetu. Żeby skorzystać z jego dobrodziejstw, nie trzeba koniecznie posiadać dostępu do Sieci w domu.
Z Internetu można skorzystać w Bibliotece Wojewódzkiej w Gdańsku lub w dowolnej kawiarence internetowej. Szukanie pracy za pomocą Internetu może polegać na czytaniu aktualnych ogłoszeń zamieszczanych w poszczególnych serwisach lub na umieszczeniu tam swoich danych. Wówczas informacja o interesujących ogłoszeniach zostanie nadesłana na nasz adres e-mailowy. W sieci można znaleźć również wiele informacji związanych z procesem poszukiwania pracy. Najczęściej są to wzory CV i listów motywacyjnych, ale także porady psychologiczne i prawne, dane statystyczne, ciekawe artykuły na temat rynku pracy. Szczególnie interesujące serwisy informacyjne znajdziemy pod adresami: www.gratka.pl , www.praca.wp.pl , www.jobpilot.pl .
Poniżej podajemy kilka wybranych adresów internetowych giełd pracy. Większość z nich zawiera dane na temat procesu rekrutacji, porady dotyczące ubiegania się o pracę oraz porady prawne. Większość z tych serwisów oferuje możliwość zostawienia swoich danych i otrzymywania ofert na swój adres w formie elektronicznej przesyłki.
Złożenie oświadczenia woli przez pracodawcę. Pismo doręczone jest obowiązujące
Decydujące znaczenie ma to, czy pracownik zapoznał się z oświadczeniem woli wyrażającym jakiś zamiar pracodawcy, a nie to, czy pracownik zgadza się z tym zamiarem oraz czy przyjmuje pismo zawierające to oświadczenie.
Przepis art. 300 kodeksu pracy stanowi, że w sprawach nie unormowanych przepisami prawa pracy, do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy.
Przepis ten dopuszcza więc posiłkowe stosowanie do stosunku pracy przepisów kodeksu cywilnego, a przede wszystkim przepisy części ogólnej kodeksu cywilnego dotyczące czynności prawnych.
W szczególności należy tu wskazać art. 61 kc, który przewiduje, że oświadczenie woli, które ma być złożone innej sobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią.
W praktyce, przede wszystkim przy rozwiązywaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem oraz przy rozwiązywaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, problemem staje się skuteczne złożenie przez pracodawcę oświadczenia woli rozwiązującego lub wypowiadającego umowę o pracę. Zdarza się bowiem, iż pracownicy odmawiają przyjęcia pisma wypowiadającego umowę o pracę lub rozwiązującego umowę o pracę bez wypowiedzenia. Zdarza się również, że pracownicy nie podejmują takiego pisma doręczonego za pośrednictwem poczty. Niejednokrotnie stawia to pracodawców w trudnej sytuacji, albowiem oświadczenie pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia jest jednostronnym oświadczeniem woli i wywołuje skutek w chwili złożenia przez pracodawcę tego oświadczenia pracownikowi. Konieczne jest zatem sięgnięcie na podstawie art. 300 kp nie tylko do przepisów prawa cywilnego o składaniu oświadczeń woli skierowanych do innej osoby, ale również do wskazówek interpretacyjnych w tym względzie, sformułowanych przez orzecznictwo sądowe.
W myśl orzecznictwa SN oświadczenie woli zakładu pracy o wypowiedzeniu umowy o pracę jest złożone pracownikowi wówczas, gdy zapoznał się z treścią oświadczenia, nie zaś z chwilą przygotowania pisma zawierającego to oświadczenie.
W odniesieniu do oświadczenia woli na piśmie, która to forma jest obowiązkowa dla wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę, chwila złożenia oświadczenia pokrywa się z momentem prawidłowego doręczenia pisma zawierającego oświadczenie woli adresatowi. Dla przyjęcia, że pisemne oświadczenie woli zakładu pracy zostało złożone w obecności adresata z chwilą wręczenia mu pisma, niezbędne jest stwierdzenie, że mógł zapoznać się z jego treścią wyrażającą oświadczenie woli. Konieczne jest zatem wykazanie, że adresat miał możliwość zapoznać się z treścią oświadczenia, co oznacza, że zaistniała sytuacja, iż rzeczywiście zapoznanie się adresata z treścią oświadczenia woli zależy od adresata.
Zdaniem Sądu Najwyższego oświadczenie woli zakładu pracy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia jest złożone pracownikowi z chwilą, gdy doszło do niego w taki sposób, że mógł się zapoznać z jego treścią, chociaż tego nie uczynił. Odmowa pracownika przyjęcia pisma (ponieważ spodziewa się, że dotyczy ono rozwiązania umowy o pracę) nie ma żadnego wpływu na rozwiązanie umowy i nie opóźnia terminu jej rozwiązania.
Sąd Najwyższy uznał za słuszny pogląd, że dla skutku oświadczenia woli nie jest wystarczające samo okazanie pisma adresatowi. Jednak – zdaniem sądu – dla spełnienia warunku przewidzianego w art. 61 kc w odniesieniu do oświadczenia woli zakładu pracy na piśmie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia nie jest konieczne, aby adresat zapoznał się z takim oświadczeniem w sposób dostateczny.
W ocenie Sądu Najwyższego decydujące znaczenie ma jedynie to, czy pracownik zapoznał się z oświadczeniem woli wyrażającym zamiar pracodawcy rozwiązania umowy o pracę, a nie to, czy pracownik zgadza się na rozwiązanie umowy oraz czy przyjmuje pismo zawierające oświadczenie woli.
Takie stanowisko Sąd Najwyższy potwierdził w wyroku z 11 grudnia 1996 r., zgodnie z którym złożenie oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia ma miejsce także wtedy, gdy pracownik, mając realną możliwość zapoznania się z jego treścią, z własnej woli nie podjął przesyłki pocztowej zawierającej to oświadczenie woli, bowiem w myśl art. 61 kc, oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią.
Również w wyroku z 13 grudnia 1996 r. Sąd Najwyższy orzekł w sentencji, że odmowa przyjęcia przez pracownika pisemnego oświadczenia woli pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę, zawierającego prawidłowe pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania się do sądu pracy, nie wpływa na skuteczność dokonanego wypowiedzenia i nie stanowi podstawy do przywrócenia uchybianego terminu. W uzasadnieniu SN wskazał, że odmowa przyjęcia pisma przez pracownika nie przekreśliła jednak skutecznego dokonania wypowiedzenia mu umowy o pracę, albowiem w świetle reguł doręczenia oświadczeń woli, pisemne wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę, spełniające wymogi formalne tej czynności, było prawidłowo doręczone powodowi i zostało skutecznie dokonane z chwilą, gdy doszło do niej w sposób umożliwiający zapoznanie się z jego treścią.
W praktyce oznacza to, że jeżeli pracodawca złożył prawidłowo oświadczenie woli o wypowiedzeniu umowy o pracę lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, doręczając pracownikowi pismo osobiście lub za pośrednictwem poczty, to – w świetle przedstawionego orzecznictwa – oświadczenie woli będzie złożone skutecznie, o ile pracownik miał realną możliwość zapoznania się z treścią pisma, niezależnie od tego, czy pracownik przyjmie pismo zawierające oświadczenie od pracodawcy, czy pismo doręczone jest za pośrednictwem poczty.
Zarówno pracodawcy, jak i pracownicy powinni pamiętać, że datą rozwiązania umowy o pracę nie jest dzień sporządzenia pisma lub nadania pisma w urzędzie pocztowym. Dopiero data skutecznego złożenia oświadczenia woli (osobiste doręczenie pisma w taki sposób, aby pracownik zapoznał się z jego treścią, nawet jeśli nie przyjmie pisma; w przypadku wysłania pisma pocztą – data informacji zwrotnej poczty) jest datą rozwiązania stosunku pracy.
Rekompensaty za stan wojenny. Tylko 45 dni
Organizacje uprawnione do otrzymania rekompensat za mienie utracone w stanie wojennym mają czas tylko do 26 czerwca br. na złożenie wymaganych dokumentów, by otrzymać obligacje skarbu państwa. Warto zacząć kompletować je już teraz, nie czekając na zawiadomienie wojewody.
W dzisiejszym Dzienniku Ustaw opublikowana została ustawa „o zasadach i formach uregulowania zobowiązań Skarbu Państwa wynikających z orzeczeń Społecznej Komisji Rewindykacyjnej”. Termin jej wejścia w życie określony jest na 14 dni od dnia ogłoszenia.
W ciągu trzech miesięcy minister finansów zobowiązany jest do wydania uprawnionym obligacji, będących rekompensatą za mienie utracone przez związki zawodowe i organizacje społeczne w wyniku wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Aby mieć prawo do otrzymania dwuletnich obligacji skarbu państwa, trzeba posiadać orzeczenie SKR wydane przed 31 grudnia 2000 roku, a wartość świadczeń wraz z odsetkami musi przekraczać 10 tys. zł.
Wojewoda jako organ administracji rządowej będzie zajmował się rozdzielaniem obligacji. W ciągu 14 dni od wejścia w życie ustawy ma on obowiązek poinformowania wszystkich uprawnionych o przydzieleniu im obligacji a także o warunkach, jakie muszą oni spełnić by otrzymać zadośćuczynienie za utracony majątek. Będą oni musieli wystosować wniosek o wydanie obligacji, załączając orzeczenie Społecznej Komisji Rewindykacyjnej, a także wskazanie konta biura maklerskiego obsługującego rachunek obligacji.
W ciągu trzech miesięcy od wejścia w życie ustawy, a więc do 24 sierpnia br. minister finansów ma obowiązek wydać obligacje. Warunkiem jest jednak zebranie przez wojewodów danych od wszystkich uprawnionych.
Czas na złożenie tych dokumentów jest bardzo krótki, bowiem wynosi zaledwie 45 dni. Warto więc by ci, którzy mają prawo do otrzymania obligacji, nie czekali na list od wojewody, lecz już teraz zaczęli kompletować wymagane dokumenty i otworzyli rachunek w biurze maklerskim.
Grudzień 1970. Byle odwlec
15 maja br. w warszawskim sądzie okręgowym rozpoczął się proces generała Wojciecha Jaruzelskiego, oskarżonego o sprawstwo kierownicze zbrodni, dokonanej przez Milicję Obywatelską w grudniu 1970 roku na Wybrzeżu. Na rozprawie nie udało się odczytać aktu oskarżenia, ponieważ obrońcy Jaruzelskiego wystąpili o zwrot akt do prokuratury i przeprowadzenie nowego śledztwa.
Sąd odrzucił wniosek obrony, jednak na kolejnej rozprawie obaj adwokaci wypowiedzieli obronę oskarżonego. Argumentowali to zarówno niemożnością doprowadzenia do zakończenia sprawy w okresie ich aktywności zawodowej, jak i faktem rzekomych nagonek prasowych, destabilizujących ich życie osobiste. Jaruzelski wystąpił o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu. Ten wybieg procesowy oznaczałby w praktyce odsuwanie terminu rozpoczęcia rozprawy w nieskończoność, gdyż nowy obrońca musiałby zapoznać się z 200 tomami akt. Aby uniknąć takiej sytuacji, sąd nakazał obrońcom pełnienie dotychczasowych obowiązków do czasu przejęcia procesu przez nowych adwokatów.
Przypomnijmy, że proces w sprawie masakry robotników z 1970 roku ciągnie się już 11 lat. Kiedy wreszcie gotowy był akt oskarżenia (1996 rok), pozwani systematycznie nie stawiali się przed sądem w Gdańsku, tłumacząc się złym stanem zdrowia. W 1999 roku Sąd Najwyższy uznał, że rozprawę należy przenieść do Warszawy, co ułatwi uczestniczenie w niej oskarżonym.
Glaspol. Kolejne wygrane sprawy
2 maja Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim wydał wyrok w sprawie przywrócenia do pracy 3 osób, zwolnionych bezprawnie z tamtejszych zakładów Glaspol. Przypomnijmy, że sprawa toczyła się od roku, a kilka analogicznych spraw związanych z Glaspolem, w których także występowali prawnicy Zarządu Regionu Gdańskiego „S”, już znalazło swój pozytywny finał. Przywróconym pracownikom przysługuje wynagrodzenie za cały okres pozostawania bez pracy. Dwóm innym zwolnionym wówczas pracownikom przysługuje odszkodowanie za trzy miesiące.
Niektóre układy zbiorowe pracy wprowadziły dłuższe okresy wypowiadania umów o pracę, aniżeli przewidują to przepisy kodeksu pracy. Powstała wątpliwość, różnie rozstrzygana przez sądy pierwszej i drugiej instancji – czy w takich przypadkach odszkodowanie – jeśli wypowiedzenie umowy o pracę zostało dokonane z naruszeniem prawa pracy – przysługuje za cały okres wypowiedzenia? Wątpliwości te musiał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy.
Sąd Rejonowy Sąd Pracy rozpatrując w pierwszej instancji sprawę pana Władysława K., który w zakładach tworzyw sztucznych otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę, uznał to wypowiedzenie za bezskuteczne. Sąd Okręgowy Sąd Pracy, jako druga instancja zmienił ten wyrok w ten sposób, że zasądził od pracodawcy na rzecz byłego pracownika kwotę 23 116 zł (wysokość trzymiesięcznego wynagrodzenia) tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę.
Wypowiedzenie z błędami
Władysław K. był zatrudniony w tym zakładzie od 1 lutego 1974 r. jako zastępca dyrektora ds. ekonomicznych na podstawie powołania. W 1992 r., w związku z przekształceniem organizacyjno-prawnym zakładów z przedsiębiorstwa państwowego w spółkę akcyjną, powołany został w skład zarządu nowo utworzonej spółki jako jego członek. Równocześnie zawarto z nim umowę o pracę na czas określony do dnia 20 stycznia 1994 r. W 1994 r. uchwałą rady nadzorczej pana Władysława K. powołano ponownie w skład zarządu, a 14 stycznia 1995 r. zawarto z nim umowę o pracę na czas nieokreślony. W 1997 r. powoda wybrano do zarządu spółki po raz trzeci. W dniu 23 stycznia 1998 r. został odwołany z funkcji członka zarządu. W tym samym dniu otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę. Umowa o pracę miała ulec rozwiązaniu 31 lipca 1998 r. – po upływie sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia, który dla pracowników z ponad dwudziestoletnim stażem zatrudnienia w spółce przewidywał zakładowy układ zbiorowy pracy. W okresie wypowiedzenia Władysław K. został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy. W piśmie wypowiadającym umowę o pracę nie podano przyczyny rozwiązania stosunku pracy, brak było pouczenia o środkach prawnych i terminie do ich wniesienia. Ponadto wypowiedzenie nie zostało poprzedzone konsultacją z zakładową organizacją związkową, której powód był członkiem.
Wypowiedzenie panu Władysławowi K. umowy o pracę zostało więc dokonane z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę. W ocenie sądu drugiej instancji przywrócenie powoda do pracy nie byłoby jednak celowe. Poza tym zmienił on w trakcie procesu pierwotne żądanie uznania wypowiedzenia za bezskuteczne na żądanie odszkodowawcze.
Żądanie odszkodowania w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia sąd uznał za bezzasadne. Układ zbiorowy pracy przewiduje wprawdzie sześciomiesięczny okres wypowiedzenia, ale nie jest to – zdaniem sądu – równoznaczne z podwyższeniem odszkodowania ponad jego wymiar ustalony powszechnie.
Pan Władysław K. nie był zadowolony z tego orzeczenia, zaskarżył więc ten wyrok kasacją do Sądu Najwyższego.
Zdaniem pełnomocnika skarżącego, wydłużenie w układzie zbiorowym pracy okresu wypowiedzenia do sześciu miesięcy „stymuluje w sposób jednoznaczny prawa wynikające z tegoż układu zbiorowego do 6-miesięcznego odszkodowania z tytułu zadośćuczynienia”. Odszkodowanie przysługuje za okres nie krótszy niż okres wypowiedzenia.
Sąd Najwyższy uznał racje skarżącego.
Art. 471 kodeksu pracy – w myśl którego odszkodowanie za nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres od dwóch tygodni do trzech miesięcy, nie niższej jednak niż za okres wypowiedzenia – określa zasady ustalania odszkodowania w przypadku wadliwego wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę na czas nieokreślony.
W odniesieniu do powszechnej regulacji kodeksowej zastrzeżenie, że odszkodowanie przysługuje w wysokości „nie niższej jednak od wynagrodzenia za okres wypowiedzenia”, ma normatywny sens dopuszczalności wypłaty odszkodowania wyższego niż wynagrodzenie za okres wypowiedzenia, zakazu wypłaty odszkodowania w wysokości niższej niż wynagrodzenie za okres wypowiedzenia, z minimalną granicą wyznaczoną wynagrodzeniem za okres wypowiedzenia (np. wynagrodzenie dwutygodniowe w razie dwutygodniowego okresu wypowiedzenia) i maksymalną – określoną wynagrodzeniem za trzymiesięczny okres wypowiedzenia (w każdym przypadku). W granicach wyznaczonych w art. 9 § 3 kp (”postanowienia regulaminów i statutów nie mogą być mniej korzystne dla pracowników niż postanowienia układów zbiorowych pracy”) okresy wypowiedzenia mogą być w układzie zbiorowym pracy ukształtowane odmiennie.
Odpowiedni przepis obowiązującego u strony pozwanej układu zbiorowego pracy przewiduje sześciomiesięczny okres wypowiedzenia umowy o pracę dla pracowników, którzy byli zatrudnieni w spółce co najmniej dwadzieścia lat.
Układ korzystniejszy niż kodeks
Art. 240 § 3 pkt 2 kp wyłączający z regulacji układowej unormowanie uprawnień przysługujących w razie niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę, nie jest przeszkodą w ukształtowaniu zasad ustalania odszkodowania odmiennie niż uczynił to ustawodawca w kodeksie pracy. Dotyczy to wszelkich odszkodowań, także należnych z tytułu wadliwego wypowiedzenia umów terminowych. Regulacja układowa odszkodowania może przybrać każdą korzystniejszą dla pracownika, niż kodeksowa, postać. Postanowienia układu mogą np. bez zmiany ustawowych okresów wypowiedzenia wprowadzać wyższe odszkodowanie (w rozmaitych wariantach). Jeżeli układ zbiorowy wprowadza dłuższy okres wypowiedzenia nie normując expressis verbis kwestii wysokości odszkodowania, reguły wykładni systemowej nakazują w takim razie przyjąć, że odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za wydłużony okres wypowiedzenia. Art. 471 kp, jak wyżej wykazano, zawiera powszechną zasadę, że odszkodowanie przysługuje w wysokości nie niższej od wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Jej należy przypisać główny sens unormowania wynikającego z powołanego przepisu, który mógłby mieć treść, bez uszczerbku dla jasności regulacji, że „odszkodowanie przysługuje co najmniej w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia”. Przeciwko przyjęciu, że konsekwencją wydłużenia okresu wypowiedzenia jest – zdaniem Sądu Najwyższego – ustalenie wysokości odszkodowania w odniesieniu do wynagrodzenia za ten wydłużony okres nie przemawiają żadne argumenty.
Wydłużenie okresu wypowiedzenia zwiększa ochronę przed ujemnymi skutkami rozwiązania umowy o pracę. Stanowi gwarancję pozyskiwania dochodu z dotychczasowego zatrudnienia – wynagrodzenia za pracę – przez dłuższy czas niż przewidziany powszechnie. Może być uzasadnione różnymi względami. Odpowiedni przepis zakładowego układu zbiorowego pracy wskazuje, że intencją układających się stron było wyróżnienie (uhonorowanie) poprzez wydłużenie okresu wypowiedzenia pracowników o wieloletnim stażu pracy w spółce, a więc szczególnie zasłużonych dla pracodawcy.
Limitowane odszkodowanie z tytułu wadliwego rozwiązania stosunku pracy nie pozostaje w żadnym związku z jakąkolwiek szkodą. Ma ono raczej charakter pieniężnego zadośćuczynienia za pozbawienie pracownika miejsca zatrudnienia i to w sposób naruszający przepisy o rozwiązywaniu umów o pracę. Stanowi także formę zabezpieczenia środków utrzymania na czas pozyskania nowego źródła dochodu. Umożliwia pracownikowi przeorganizowanie życia zawodowego.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokona – od dnia 1 czerwca 2001 r. – waloryzacji emerytur i rent, podwyższenia świadczeń najniższych oraz dodatków do emerytur i rent. Podstawą prawną są tu przepisy ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. nr 162, poz. 1118 z późn. zm.).
Kto otrzyma podwyżkę z tytułu waloryzacji?
Podwyżką zostaną objęte emerytury i renty przyznane na wniosek zgłoszony przed dniem 1 czerwca 2001 r. W wyniku waloryzacji zostaną podwyższone emerytury i renty pobierane z FUS przez 7,4 mln emerytów i rencistów, w tym około 0,3 mln osób otrzymujących emeryturę bądź rentę pracowniczą łącznie ze świadczeniem rolniczym. Od 1 czerwca 2001 r. wysokość kwoty bazowej wynosić będzie 1683,27 zł. Stanowi ona podstawę obliczenia kwoty emerytury lub renty przyznanej po raz pierwszy.
Na czym będzie polegać waloryzacja?
Waloryzacja świadczeń będzie dokonana poprzez pomnożenie kwoty emerytury i renty – w wysokości przysługującej w dniu 31 maja 2001 r. – poprzez podwyższony wskaźnik waloryzacji wynoszący 112,7 proc.
Podwyższenie wysokości najniższych świadczeń nastąpi poprzez pomnożenie obowiązujących kwot przez wskaźnik waloryzacji – 112,7 proc.
emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz renta rodzinna o 59,75 zł, tj. z 470,51 zł do 530,26 zł
renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy o 45,96 zł, tj. z 361,92 zł do 407,88 zł.
Kwoty najniższych rent z tytułu całkowitej i częściowej niezdolności do pracy i rent rodzinnych, przysługujących na podstawie ustawy o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, stanowią 120 proc. kwot świadczeń najniższych, o których mowa wyżej i wzrosną:
renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową i renta rodzinna wypadkowa wzrośnie o 71,70 zł, tj. z 564,61 do 636,31 zł
renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową podwyższone zostaną o 55,16 zł, tj. z 434,30 zł do 489,46 zł.
dodatek pielęgnacyjny, kombatancki, za tajne nauczanie, świadczenie w wysokości dodatku kombatanckiego, zasiłek pielęgnacyjny – 135,96 zł
dodatek pielęgnacyjny dla inwalidy wojennego całkowicie niezdolnego do pracy i samodzielnej egzystencji – 203,94 zł
dodatek dla sieroty zupełnej – 255,55 zł
świadczenie pieniężne dla żołnierzy zastępczej służby wojskowej przymusowo zatrudnionych w kopalniach, kamieniołomach i zakładach wydobywania rud uranu – w zależności od czasu trwania pracy – od 6,82 zł. do 135,96 zł
świadczenie pieniężne przysługujące osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRR – w zależności od miesięcy trwania pracy – od 6,82 zł do 135,96 zł.
Ile otrzymają emeryci i renciści
W efekcie waloryzacji emerytur i rent oraz podwyżki dodatków pielęgnacyjnych przeciętne świadczenie emeryta lub rencisty wzrośnie o około 109 zł (z tytułu waloryzacji samych emerytur i rent o około 105 zł), z tego: emerytury wzrosną o około 124 zł, renty z tytułu niezdolności do pracy o około 90 zł, renty rodzinne o około 106 zł.
Po waloryzacji przeciętna emerytura i renta z FUS wyniesie około 979 zł, z tego: emerytura – około 1111 zł, renta z tytułu niezdolności do pracy – około 815 zł, renta rodzinna – około 954 zł.
W efekcie czerwcowych podwyżek struktura emerytów i rencistów według wysokości pobieranych świadczeń ulegnie zmianie. Procent osób otrzymujących świadczenia (bez osób pobierających świadczenie pracownicze łącznie ze świadczeniem rolniczym) do wysokości 1000,00 zł zmniejszy się z 74,3 proc. do 65 proc.
Zwiększy się odsetek osób otrzymujących świadczenia w przedziale 1000,01 zł – 2000,00 zł z 23,2 proc. do 30,6 proc.
Z 2,5 proc. do 4,4 proc. zwiększy się także odsetek osób pobierających świadczenia powyżej 2 tys. zł.
rzecznik prasowy gdańskiego oddziału ZUS
Z prac Zarządu Regionu Słupskiego NSZZ „Solidarność”
Na kwietniowym posiedzeniu prezydium Zarządu postanowiło rozpocząć cykl wyjazdowych posiedzeń prezydium z przewodniczącymi komisji zakładowych w Bytowie, Człuchowie i Ustce. Omawiano sytuacje w zakładach pracy oraz w komisjach zakładowych, w których nie jest przestrzegany statut.
W usteckiej stoczni nastąpiły zmiany w kierownictwie zakładu. W najbliższym czasie zostaną wznowione rozmowy dotyczące poprawy sytuacji w stoczni. Natomiast w „Stolonie”, jak przedstawił przewodniczący Zarządu, wątpliwa staje się szansa na uratowanie firmy, ponieważ wierzyciele nie chcą dalej wspierać zakładu ze względu na niewywiązywanie się przez firmę ze zobowiązań zawartych w postępowaniu układowym. Jeśli chodzi o „Korab” w Ustce, to prezydium uczyni wszystko, by nie dopuścić do zwolnień funkcyjnych członków Związku. W związku z przejęciem Słupskiej Fabryki Mebli przez zakład w Bydgoszczy konieczna jest zmiana struktury Związku w tym zakładzie. Sprawy szkoleń omówiła Jadwiga Stec, proponując zorganizowanie szkoleń w czerwcu. Na posiedzeniu zaproponowano też zorganizowanie spotkań przedstawicieli komisji zakładowych z przedstawicielami policji, prokuratury i inspekcji pracy.
Stanisław Szukała poinformował o rozmowach z przewodniczącym Regionu Gdańskiego dotyczących wspólnego posiedzenia prezydium obu regionów. Z relacji skarbnika i głównej księgowej wynika, że założenia budżetowe są realizowane prawidłowo.
Pod koniec kwietnia zebrał się Zarząd Regionu. Omówiono sytuację w zakładach pracy, w których szefowie komisji zakładowych zgłaszają problemy. Z relacji Jerzego Borzyszkowskiego, przedstawiciela Związku w Powiatowej Radzie Zatrudnienia wynika, że Urząd Pracy nie posiada środków finansowych na ubiegłoroczne zobowiązania, nie wspominając już o sytuacji finansowej na rok bieżący. Dużym problemem dla Zarządu nadal są zobowiązania, które przewyższają wpływy i w związku z tym trzeba szukać oszczędności w kosztach funkcjonowania Zarządu Regionu.
Dzięki ogromnemu wysiłkowi pani Teresy Zacharskiej, nauczycielki ze Szkoły Podstawowej w Smołdzinie, wycieczka smołdzińskich uczniów do stolicy doszła do skutku. Wspólnie z gimnazjalistami z Objazdy 11 maja br. rozpoczęli zwiedzanie Warszawy. Jednym z ważnych elementów programu wycieczki było zwiedzanie gmachu polskiego parlamentu. W Sejmie czekał na nich poseł AWS ziemi słupskiej Kazimierz Janiak, który oprowadzając ich po gmachu opowiadał o jego historii. Następnego dnia młodzież wzięła udział w VIII Polskich Spotkaniach Europejskich, które odbywały się na dziedzińcu Zamku Królewskiego. Później zwiedzali Pałac Kultury i Nauki, powązkowski cmentarz, Łazienki, Pałac w Wilanowie. Uczestnicy dziękują Zarządowi słupskiej „Solidarności”, Zbigniewowi Wiczkowskiemu dyrektorowi PPKS w Słupsku oraz Tomaszowi Pietrzakowi – dyrektorowi Stowarzyszenia Smołdzińskich Bezrobotnych.
Premiera filmu. Do wolnej Polski
Z okazji 40-lecia Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku pod koniec kwietnia odbyła się premiera filmu pt. „Nasza Solidarność” nakręconego przez czwórkę jej uczniów. Kamila Lipska, Magdalena Lizurej, Tomasz Walczyk i Renata Zajączkowska zdobyli główną nagrodę w ogólnopolskim konkursie „Do wolnej Polski”.
– To dla nas ogromne zaskoczenie, do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, które zajęliśmy miejsce – powiedzieli zwycięzcy. Radość z ogłoszenia wyników była tym większa, że wśród prac były także prace autorstwa młodzieży m.in. z Gdańska, Szczecina, a także ze Śląska – dodali.
W Zamku Królewskim w Warszawie gratulował im m.in. minister edukacji narodowej Edmund Wittbrodt i prymas Józef Glemp.
Słowo wstępne podczas spotkania przed premierą wygłosił dyrektor szkoły Dariusz Kurowski. Na tę niepowtarzalną premierę przybyli m.in. Anna Walentynowicz (legendarna współzałożycielka „Solidarności”), Janina Stawisińska (matka młodego górnika z Koszalina, który po ogłoszeniu stanu wojennego w 1982 r. zginął w kopalni „Wujek”), Anna Kurska (sędzia Sądu Rejonowego w Gdańsku w tamtym okresie), Wiesław Wiśniewski (swego czasu redaktor naczelny „Głosu Pomorza”), prof. Stanisław Łach, szefowie kilku komisji zakładowych „S”.
Zdaniem wicemarszałka województwa pomorskiego Jacka Kurskiego, który był obecny na premierze. – Dobrze, że ta młodzież nie popełnia tego błędu, który robi większość społeczeństwa obwiniająca „Solidarność” za wszystkie niepowodzenia: biedę, bezrobocie, wyprzedaż majątku narodowego. – Przecież to właśnie ten ruch obnażył komunistyczną ideologię opartą na kłamstwie, że to robotnicy sprawują władzę. Gdy więc teraz obwinia się „Solidarność” za wszystko, co dzieje się obecnie, to jakby słychać zza grobu śmiech Służby Bezpieczeństwa – powiedział. – Dlatego jestem wdzięczny dyrekcji tej szkoły za wybranie na patrona Zbigniewa Herberta. To on napisał w „Raporcie z oblężonego miasta”: ...Maleje liczba obrońców, ale obrona trwa. I będzie trwała do końca. I jeśli nawet miasto padnie, a ocaleje jeden, on będzie niósł w sobie miasto po drogach wygnania. On będzie miastem” – dodał na zakończenie.
W rocznicę Konstyutucji
Przygotowania do uroczystych obchodów 210 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja były omawiane na posiedzeniu Zarządu Regionu 27 kwietnia br. Podkreślono, że NSZZ „Solidarność” nie jest ich organizatorem, jednak weźmie w nich udział.
Od jakiegoś czasu zauważyć można postępujący spadek zainteresowania komisji zakładowych tego rodzaju uroczystościami. Przyczyną tego jest, jak zauważyli członkowie Zarządu, m.in. obecna sytuacja polityczno-gospodarcza kraju, wciąż pogarszająca się sytuacja materialna społeczeństwa oraz likwidacja zakładów pracy przyczyniająca się do systematycznego wzrostu bezrobocia. Dlatego też postanowili, że w obchodach rocznicowych weźmie udział poczet sztandarowy Zarządu Regionu i przedstawiciele Związku.
Uroczystości rozpoczęła msza św. w intencji Ojczyzny w kościele Mariackim. Po mszy uczestnicy przemaszerowali ulicami miasta pod pomnik Jana Kilińskiego, gdzie nastąpiło składanie wiązanek. W obchodach wzięli udział m.in.: przedstawiciele komisji zakładowych, członkowie Zarządu Regionu na czele z przewodniczącym Stanisławem Szukałą, poseł AWS ziemi słupskiej Kazimierz Janiak, radni AWS z przewodniczącym Zbigniewem Wiczkowskim, kombatanci, mieszkańcy Słupska.
Kartuzy Utrzymać oddział
30 maja br. w Oddziale ZRG „S” w Kartuzach odbyło się spotkanie przewodniczących komisji zakładowych „S” z terenu powiatu kartuskiego. Zastanawiano się, jak usprawnić pracę oddziału, która w ostatnim czasie nie wyglądała najlepiej. W zebraniach rady oddziału z różnych przyczyn uczestniczyło zaledwie kilka osób, a w tych warunkach trudno było o właściwy przepływ informacji pomiędzy komisjami zakładowymi i o podjęcie jakichkolwiek wspólnych działań.
Uczestniczący w spotkaniu sekretarz prezydium ZRG „S” Edward Szwajkiewicz zwracał związkowcom uwagę, że pomimo obecnych trudności warto podjąć wszelkie wysiłki, by utrzymać oddział. Jego istnienie ważne jest ze względów organizacyjnych, za jego pośrednictwem związkowcy podejmować mogą wspólne działania, np. solidarnościowe akcje protestacyjne. Oddział jest także partnerem dla miejscowych organizacji pracodawców i władz lokalnych, zobowiązanych np. do konsultowania ze związkami zawodowymi podejmowanych uchwał. – Jeśli jest chociażby dziesięciu członków chętnych do działania, to trzeba utrzymać tę strukturę – mówił Szwajkiewicz.
Przewodniczący KZ przyznawali, że mimo trudności w podejmowaniu wspólnych działań i często występujących różnic zdań, należałoby zrobić wszystko dla polepszenia funkcjonowania oddziału. Sugerowano, że być może sposobem na przyciągnięcie związkowców byłoby organizowanie tematycznych spotkań z ciekawymi ludźmi, ekspertami z różnych dziedzin czy przedstawicielami lokalnych władz. Należy też ściślej współpracować z poszczególnymi komisjami i analizować na bieżąco ich problemy.
Fundacja Promocji Solidarności została zarejestrowana 5 grudnia 2000 r. Jej celem jest upamiętnianie dokonań NSZZ „Solidarność”, krzewienie idei ochrony praw pracowniczych i socjalnych oraz wspieranie działalności NSZZ „Solidarność”. Fundacja realizuje swoje cele poprzez organizowanie i finansowanie uroczystości, imprez kulturalnych i sportowych, konferencji i seminariów, działalność popularyzatorską i wydawniczą, fundowanie stypendiów i nagród dla osób realizujących cele fundacji, gromadzenie, zabezpieczenie, opracowanie i udostępnianie materiałów archiwalnych związanych z przeszłością „Solidarności”. Siedziba fundacji mieści się w budynku „Solidarności” w pokoju 227 na drugim piętrze.
Fundacja Promocji Solidarności ogłasza konkurs na logo organizacji. Należy zgłaszać projekty jednocześnie w formie graficznej oraz na dyskietce lub CD-romie. Prace należy składać na adres siedziby fundacji – 80-855 Gdańsk, ul. Wały Piastowskie 24, pokój 227 (II piętro), z dopiskiem „Konkurs” w terminie do 22 czerwca 2001 roku. Zgłoszenie powinno zawierać imię i nazwisko autora projektu, jego adres oraz numer telefonu. W konkursie nie mogą uczestniczyć osoby pełniące funkcje w organach statutowych fundacji oraz członkowie ich rodzin.
Nagroda dla najlepszego projektu wynosi 2 tys. zł.
Przed wyborami. Oświadczenie Prezydium Ruchu Społecznego AWS w woj. pomorskim
Ruch Społeczny AWS woj. pomorskiego uważa, że kandydaci na kandydatów do parlamentu z naszego Komitetu Wyborczego powinni uzyskać poparcie pod swoją kandydaturą od pięciuset do tysiąca wyborców z terenu województwa, w którym zamierzają kandydować.
Od chwili powstania uważaliśmy, że politycy powinni być bliżej wyborców, bez chowania się za szyldami partyjnymi. Dlatego popieraliśmy między innymi ordynację mieszaną, umożliwiającą wybór także w jednomandatowych okręgach wyborczych. Dziś takiej możliwości konstytucyjnej nie ma. Przyjęcie naszej propozycji w skali całego kraju umożliwi uzyskanie na samym początku kampanii wyborczej potencjalnego zaangażowania wielu tysięcy osób w tę kampanię, a polityków zmusi do poszukiwania poparcia wśród ludzi, a nie tylko w strukturach i gabinetach. Ruch Społeczny AWS woj. pomorskiego uważa również, że przyjęcie wyborczych przepisów antykorupcyjnych powinno skłonić polityków do pełnej otwartości i jawności działania. Nie wiadomo niestety, czy popierana przez AWS ustawa o jawności oświadczeń majątkowych parlamentarzystów wejdzie w życie przed końcem kadencji. Dlatego uznajemy, że kandydaci na kandydatów z list naszego komitetu powinni złożyć oświadczenia majątkowe w wersji dotychczas składanej w Sejmie i Senacie, a więc z pełnym podaniem stanu posiadania oraz sposobów pozyskiwania środków przez kandydata i współmałżonka. Oświadczenia te powinny zostać udostępnione opinii publicznej. Jeżeli nasza propozycja nie zyska uznania we wszystkich podmiotach tworzących komitet wyborczy, jesteśmy gotowi przeprowadzić ją wśród kandydatów Ruchu Społecznego AWS.
Pomorskie Stowarzyszenie Kultury Zdrowotnej i Sportu NSZZ „Solidarność” zaprasza na turniej siatkówki. Zgłoszenia drużyn prosimy składać przez komisje zakładowe NSZZ „S” do 7 czerwca 2001 r. Szczegółowe informacje: Roman Stegart, tel. 308-43-00 lub 305- 54-79 oraz Bogusław Gołąb, tel. 308-43-05. Zapraszamy!
VIII ogólnopolska pielgrzymka „S”. Modlitwa o pracę
– Pracą trzeba się dzielić jak chlebem – powiedział w nawiązaniu do obecnej sytuacji w kraju ks. bp Napierała podczas pierwszomajowej pielgrzymki „Solidarności” do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. – Praca jest prawem człowieka, jego obowiązkiem i dobrem, bez którego nie można osiągnąć pełni człowieczeństwa – mówił również biskup kaliski wspominając sylwetki księdza Jerzego Popiełuszki i kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dodał także, iż bezrobocie jest złem, z którym należy walczyć. Obowiązek ten dotyczy zarówno pracodawców, rządzących, jak też tych, którzy mają pracę. Szczególną rolę w walce o ludzki, podmiotowy wymiar pracy mają związkowcy.
Już po raz ósmy kilkadziesiąt delegacji i pocztów sztandarowych wzięło udział w ogólnopolskiej pielgrzymce „Solidarności” do Kalisza. Z naszego regionu jak zwykle stawiły się poczty „Solidarności” Portu Gdynia, Stoczni Gdynia oraz Stoczni Północnej z Gdańska. Dla tej ostatniej był to dzień szczególny, gdyż podczas mszy św. dokonano aktu poświęcenia nowej kopii sztandaru. Nie zabrakło też władz naszego Związku z Marianem Krzaklewskim na czele oraz władz samorządowych i przedstawicieli pracodawców.
Mimo to z przykrością trzeba stwierdzić, że kaliskie spotkania nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Szkoda, bo to jedyne w Polsce sanktuarium poświęcone św. Józefowi – robotnikowi, stosowne na ogólnopolską modlitwę w intencji pracy. Jak na razie uroczystości kaliskie w dużej części mają charakter lokalny, oprócz nielicznych delegacji z innych stron kraju.
Piłka w Kościerzynie
12 maja br. Oddział ZR Gdańskiego NSZZ „S” w Kościerzynie zorganizował II halowy turniej piłki nożnej dla komisji zakładowych. W turnieju, który odbył się w Zespole Szkół Publicznych nr 1, zwyciężyła drużyna z ZPS Lubiana SA, kolejne miejsca zajęły drużyny wystawione przez PKS Kościerzyna, Szpital Specjalistyczny ZOZ, Zakłady Mięsne w Kościerzynie SA, oraz PBE Elbud SA w Owśnicach. Królem strzelców został zawodnik PKS Andrzej Ziegert, który strzelił 4 gole, za najlepszego bramkarza uznano zawodnika z Zakładów Mięsnych – Henryka Makurata. Wszyscy bawili się doskonale – zarówno zawodnicy jak i licznie zgromadzeni kibice. Do zobaczenia za rok, na kolejnym turnieju o puchar oddziału.