Source: http://ofg.pl/wladza/podwojne-standardy-radnych-iwaszkiewicza-9203
Timestamp: 2017-11-19 14:14:01
Legal References Found: art. 383

Art. 383
 art. 10
 art. 11
 art. 10
 art. 11
 art. 98

Art. 98
 art. 383
 art. 492
 art. 24
 art. 5
 art. 6
 art. 2
 art. 35

Document Content:
Podwójne standardy radnych Iwaszkiewicza | OFG.pl
Jesteś tutaj: Miasto → Władza → Podwójne standardy radnych Iwaszkiewicza
Przejdź do strony: Poprzednia [1] 2, 3, 4 ... 8, Następna
Podwójne standardy radnych Iwaszkiewicza
Emocje w sprawie „puczu” na osobę radnego Andruszkiewicza nieco opadły, dlatego przyszedł czas na kilka zimnych słów w tej sprawie. Do takiej sytuacji nigdy by nie doszło, gdyby w dalszym ciągu obowiązywał proporcjonalny system wyborów samorządowych. Wtedy na miejsce odwołanego Andruszkiewicza, wskoczyłaby dwójka z listy, więc krok jaki wykonało środowisko Iwaszkiewicza obliczony był na usunięcie Andruszkiewicza i rozpisanie nowych wyborów w okręgu nr 2, gdzie Giżyckie Porozumienie Obywatelskie ponownie wystawiłoby swojego kandydata, a raczej kandydatkę.
GPO decydując się na ten krok w życiu nie myślało, że murem o który się obiją będzie Wojewódzki Sąd Administracyjny, ich radca prawny nie odrobił pracy domowej. Ich miny po decyzji sądu powinny stanowić graficzny załącznik do giżyckiego raptularza. Nie pamiętam, żeby radny Błoszko, który dziś jest autorem uchwały, X lat temu podnosił podobny raban gdy wspólnie w jednej radzie siedział z pewnym giżyckim przedsiębiorcą, o którym każdy wiedział, że zamieszkuje i żyje w gminie wiejskiej, a mandat sprawuje w mieście.
To co jednak stanowi sens mojej wypowiedzi to podwójne standardy jakimi kieruje się środowisko Iwaszkiewicza. Zarzucają młodemu Andruszkiewiczowi że jego interes życiowy nie znajduje się w Giżycku, ale w szeregach samego GPO jest radny którego centrum życiowe na 100% nie znajduje się w mieście w którym mandat sprawuje. Mowa o radnym który żyje w Grajwie, gdzie też pracuje, a z miastem Giżycko łączy go tylko meldunek. Dziwi mnie ta krótkowzroczność i podejście, że nikt nie wyciągnie tego faktu. Dziwne, że nie zrobili tego też chłopaki z Aktywnego Giżycka, ale są młodzi i mogą takich kwiatków nie znać. Gdyby ktoś uważnie prześledził jak głosowali poszczególni radni Giżyckiego Porozumienia Obywatelskiego, szybko doszedłby o kogo chodzi. Może warto byłoby sprawdzić jaka byłaby reakcja radnych Iwaszkiewicza, gdyby wpłynął wniosek o zbadanie centrum życiowego tego właśnie radnego. To pokazuję skale dwulicowości i zacietrzewienia. Nie mam na celu atakować konkretnego radnego, ale pokazać jak bardzo pęd do władzy oślepia. W świetle tego, że sporo słyszy się, że Iwaszkiewicz będzie odwoływał się od decyzji Sądu Wojewódzkiego proszę o zainteresowanie się tą sprawą Gazetę Giżycką i Gońca Mazurskiego.
Sprytne zagranie Iwaszkiewicza który podczas przesłuchania radnego Andruszkiewicza opuszcza salę rajców było zręczną grą i przypomniało umycie rąk przez Piłata. Wojtek miał wyjść czysty jak żona Cezara. Okazuje się, że jeszcze przed majową sesją gdzie podjęto uchwałę w sprawie odwołania Andruszkiewicza, doszło do dwóch spotkań z radnymi klubu Razem, podczas których Iwaszkiewicz między innymi poruszał sprawę uchwały dotyczącej Andruszkiewicza. Sytuacja jest mało ciekawa, ogólnie nieprzyjemna. Ktoś musi z tej sytuacji wyjść na, a ktoś z tarczą. Jednak podwójne standardy dotyczące radnych z obozu sprawującego władzę w zestawieniu z tymi pozostałymi, wnikliwych obserwatorów kłują po oczach.
2016-07-31 14:55:33
SzPR:
Dziwne, że nie zrobili tego też chłopaki z Aktywnego Giżycka, ale są młodzi i mogą takich kwiatków nie znać.
Może trzeba im podpowiedzieć bo rozgarnięci to nie są
Oświadczenie majątkowe pewnego radnego
2016-07-31 16:46:46
o Cię w mordę.…
2016-07-31 20:48:05
Witaj SzPR! Przyznam, że jestem troszkę zaskoczony Twoim wpisem, ale też zaczynam łapać co w trawie piszczy. Dotąd byłem i jestem bardziej niż pewny, że działania dywersyjne ratuszowej ekipy oscylowały w strefie strachu przed działaniami ekipy Andruszkiewicza. Przeciwnik trzęsie portkami na myśl przyszłych wyborów. Znowu z cienia wyłania się radny Błoszko i kilkoro jego kolesi (i koleżanek), którzy to zaglądali w porę do mieszkania niechcianego radnego, ale już do siedziby Caritasu, by w porę naszą własność odzyskać, nie ruszyli swoich „świętych” tyłków. Jeszcze troszkę materiałów i temat wejdzie na moje strony. Pozdrowionka!
2016-07-31 21:20:44
Te 2 hektary to chyba "pod szkłem"?
2016-08-01 09:59:34
......................…
To co jednak stanowi sens mojej wypowiedzi to podwójne standardy jakimi kieruje się środowisko Iwaszkiewicza. Zarzucają młodemu Andruszkiewiczowi że jego interes życiowy nie znajduje się w Giżycku, ale w szeregach samego GPO jest radny którego centrum życiowe na 100% nie znajduje się w mieście w którym mandat sprawuje. Mowa o radnym który żyje w Grajwie, gdzie też pracuje, a z miastem Giżycko łączy go tylko meldunek. Dziwi mnie ta krótkowzroczność i podejście, że nikt nie wyciągnie tego faktu. .....…
Mam nadzieje iż Pan radny Błoszko a może i sam burmistrz odniesie się do tych słów gdyż jako mieszkaniec jestem bardzo ciekawy czy to prawda czy nie ?
Tak sobie pomyślałem, że może niech Bloszko i Jelec się wypowiedzią w tej kwestii, najbardziej madrzyli się ile to jest punktów i przypisów które musi spełnić radny zeby sprawować mandat tam gdzie żyje. To jak to jest w tym przypadku Panowie, wasz kolega może być radnym?? Bo jak nie, to Pan Bloszko niech już się bierze za pisanie uchwały, takiej jak ostatnio.
2016-08-08 10:33:40
Rzadko czytam wypowiedzi uczestników forum, bo uważam, że jeżeli ktoś ma jakiś pogląd na jakąś sprawę i chce go publicznie zaprezentować, to dobrym obyczajem jest aby się przedstawił z imienia i nazwiska. Anonimizacja autora wypowiedzi świadczy, moim zdaniem o swego rodzaju tchórzostwie i niepewności co do prezentowanej opinii. Rozumiem, że w dobie komputerów i innych mediów elektronicznych taka forma wypowiedzi jest wygodna do publikowania ważnych dla autora kwestii, jednakże nie rozumiem dlaczego jej autor kryje się za tzw. „nickiem”. Ja nie wstydzę się swoich poglądów więc wyrażam je podpisując się imieniem i nazwiskiem.
Dlatego też uznałem, że nie będę milczał w kwestiach poruszanych przez „SzPR” i „kumixa”, a dotyczących „podwójnych standardów” radnych wywodzących się z GPO, bowiem sens tej wypowiedzi zmierza do wykazania, że za kwestią sprawowania funkcji radnego przez p. Piotra Andruszkiewicza kryły się jakieś złe intencje „środowiska Iwaszkiewicza”. Otóż kwestia legalności sprawowania mandatu przez radnego nie została poddana weryfikacji przez Radę z inicjatywy tego środowiska, lecz w wyniku pisma komisarza wyborczego w Olsztynie. Cóż bowiem stało na przeszkodzie aby „środowisko Iwaszkiewicza” już na starcie obecnej kadencji Rady podjęło taką inicjatywę? Pan „SzPR” jako były radny winien wiedzieć, że Rada w takiej sytuacji ma obowiązek jej wyjaśnienia, i nie jest to kwestia chęci dokuczenia komukolwiek.
Myślę, że istotnym dowodem, że radni GPO dążą przede wszystkim do wspólnego działania dla dobra mieszkańców Giżycka jest chociażby fakt iż po wyborach nie utworzyli klubu radnych GPO, licząc iż w obecnej kadencji Rada nie ulegnie podziałowi takiemu jak w ostatniej kadencji. I tak też się stało, radni Razem nie walczą z radnymi GPO lecz pracują wspólnie poszukując rozwiązań spraw dla naszej małej społeczności istotnych. Wydaje mi się, że obaj panowie „SzPR” i „kumix” traktują Radę Miejską jak swego rodzaju pole walki nie zaś, jak by to należało, forum do dyskusji i wypracowywania rozwiązań problemów naszego miasta. Szanowni Panowie, radni GPO nie chcą z nikim walczyć, nie musimy nikogo usuwać z Rady – przecież to oczywiste. Proponuję, aby zamiast „szukać dziury w całym” dopatrując się ukrytych intencji w uchwale o wygaszeniu mandatu radnego Andruszkiewicza, byście dostrzegli pozytywne aspekty działalności burmistrza Iwaszkiewicza, jak chociażby finalizacja budowy ronda na Nowowiejskiej, remont spalonego budynku na I Dyw. im. T. Kościuszki (pozyskane ponad 1 000 000 zł), renowacja murów Twierdzy Boyen (pozyskane 300 000 zł), przygotowanie do budowy jednego budynku komunalnego, modernizacja stadionu (pozyskane 2 000 000 zł), remont ul. I Dyw. im. T.Kościuszki, który zacznie się po sezonie letnim, a co najważniejsze, zrównoważenie budżetu miejskiego bez rezygnacji z realizacji istotnych dla miasta projektów. Odnoszę wrażenie, że obaj panowie oczekują od radnych „igrzysk” w negatywnym sensie, nie zaś merytorycznej pracy. Mam nadzieję, że spotka ich zawód, że radni w odróżnieniu od uczestników forum skupią się na sprawach istotnych, nie zaś na ustalaniu „czyj diabeł jest starszy”.
A w kwestii radnego GPO informuję, że z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić iż jego centrum życiowe znajduje się w mieście Giżycko. W przypadku gdyby pan „SzPR” miał co do tego wątpliwości nic nie stoi na przeszkodzie aby wszczął procedurę identyczną jak mieszkaniec miasta wobec radnego Andruszkiewicza, a wówczas Rada będzie również zobowiązana do wyjaśnienia tej kwestii.
Radny RM w Giżycku Andrzej Jelec
2016-08-08 11:42:37
andrzej jelec :
Rzadko czytam wypowiedzi uczestników forum, bo uważam, że jeżeli ktoś ma jakiś pogląd na jakąś sprawę i chce go publicznie zaprezentować, to dobrym obyczajem jest aby się przedstawił z imienia i nazwiska. Anonimizacja autora wypowiedzi świadczy, moim zdaniem o swego rodzaju tchórzostwie i niepewności co do prezentowanej opinii.
Bez przesady. Obaj obecni Burmistrzowie wypowiadali się tutaj korzystając z nicka. Używa go również Przewodniczący Rady Miejskiej.
Aktywne Giżycko
2016-08-08 13:13:41
Szanowny Panie A.Jelec
Proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd.
Wyjaśnijmy to jeszcze raz. Ostatni.
Do Rady Miasta wpłyneło pismo p.Tadeusza Sinkiewicza z absurdami. (zdjęcia z facebooka, tryb przypuszczający).
(żona tego Pana m.in. odsprzedała miastu archiwa nagrań, strone internetową oraz pół roku realizowała umowę o nagrywanie).
Radny GPO – Ryszard Błoszko zamiast uprzejmie podziękować za donos, stworzył projekt.
Głosami GPO – projekt został przegłosowany, mimo, jak stwierdził sąd – przy braku dowodów.
Zaskarżył go radny Andruszkiewicz – sąd unieważnił i powiedział, że bubel.
Zaskarżył Wojewoda – sąd unieważnił i ponownie stwierdził, że bubel.
Tak więć użycie sformułowania ŚRODOWISKO IWASZKIEWICZA – stawiając obok siebie nazwiska Jelec, Sinkiewicz, Błoszko – w szerokim rozumieniu, raczej nie będzie błędem.
Tłumaczenia, że to nie „środowisko Iwaszkiewicza” a pismo komisarza wyborczego, próbowaliście Państwo opowiadać przed sądem.
Ten odniósł już się w tym temacie.
I dwa grosze o sukcesach:
Proponuję, byście dostrzegli pozytywne aspekty działalności burmistrza Iwaszkiewicza:
- jak chociażby finalizacja budowy ronda na Nowowiejskiej,
Fantastyczna informacja! Dobrze, że tak jak w przypadku Szpitala burmistrz nie mówił, że to powiatowe i nic nie będzie robił
- remont spalonego budynku na I Dyw. im. T. Kościuszki (pozyskane ponad 1 000 000 zł),
Super, odrestaurujmy bo straszy!
- renowacja murów Twierdzy Boyen (pozyskane 300 000 zł),
powinno brzmieć – renowacja bardzo niewielkiej części murów Twierdzy Boyen (pozyskanie tylko 300 000 zł)
- przygotowanie do budowy jednego budynku komunalnego,
a może poczekajmy na finał. Tych przygotowań już trochę mamy – Plac Grunwaldzki, most, kładka, stadion, plaża, ul. Wiejska, Sadowa, Kościuszki, zeszłoroczne projekty z BO, itp…
zmieniamy Giżycko na Aktywne!, razem z Wami!
rayalbeardingss
2016-08-08 14:18:39
A to Ci niespodzianka. Rzeczywiście w oświadczeniu majątkowym Pan Kiczyński wpisuje najpierw dom poza Giżyckiem. Firma jest poza Giżyckiem. Adres korespondencyjny jest ustawiony poza Giżycko. Interes życiowy? Dom poza Gizyckiem a Dzieci dawno z Gizycka wyjechały.…
Zapowiada się ciekawa jesień w Radzie Miasta.
2016-08-08 15:07:17
[Oryginał: 2016-08-08 14:34:41]
Aktywne Giżycko:
Po remoncie droższym niż wynosi budowa nowego budynku to nadal będzie niefunkcjonalna ruina, nadająca się wyłącznie na lokale socjalne. Takie budynki należy burzyć, a na ich miejscu budować nowe.
To samo dotyczy kina Fala. Zburzyć, a teren przeznaczyć na zieleń, plac zabaw itp.
[Dodano: 2016-08-08 15:07:17]
rayalbeardingss:
Jest to kolejny argument za połączeniem gminy miejskiej i wiejskiej w jeden samorząd.
2016-08-08 19:09:30
Mam nadzieję, że tym razem Aktywne Giżycko przeczyta moją wypowiedź ze zrozumieniem, czyli uzna iż w Rzeczpospolitej Polskiej obowiązują normy prawne uchwalone przez Sejm, a obywatele, tym bardziej radni samorządów, zobowiązani są do ich przestrzegania i stosowania.
Nie jest moim zamiarem wprowadzanie w błąd opinii publicznej, a jedynie wyjaśnienie młodym, egzaltowanym „politykom”, że prawo nie może być stosowane wybiórczo, a każda skarga obywatela, obojętnie z jakiego środowiska on się wywodzi, winna być rozpatrzona przez właściwy organ.
Przechodząc do rzeczy. Pan Tadeusz Sinkiewicz nie złożył „donosu” lecz skargę podpisaną imieniem i nazwiskiem do Komisarza Wyborczego. Komisarz Wyborczy, zgodnie z zapisem art. 383 § 2 ustawy Kodeks wyborczy sprawę przekazał do załatwienia Radzie Miejskiej w Giżycku. (poniżej cytuję treść tego przepisu)
Art. 383. § 1. Wygaśnięcie mandatu radnego następuje w przypadku:
1)	śmierci;
2)	utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów;
3)	odmowy złożenia ślubowania;
4)	pisemnego zrzeczenia się mandatu;
5)	naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z wykonywaniem określonych w odrębnych przepisach funkcji lub działalności;
6)	wyboru na wójta;
7)	niezłożenia w terminach określonych w odrębnych przepisach oświadczenia o swoim stanie majątkowym.
§ 2. (168) Wygaśnięcie mandatu radnego z przyczyn, o których mowa w § 1 pkt 2 - z wyjątkiem powodów wskazanych w art. 10 § 2 i art. 11 § 2, oraz pkt 3, 5 i 7, stwierdza rada, w drodze uchwały, w terminie miesiąca od dnia wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu.
§ 2a. (169) Wygaśnięcie mandatu radnego z przyczyn, o których mowa w § 1 pkt 1, pkt 2 - w zakresie powodów wskazanych w art. 10 § 2 i art. 11 § 2, oraz pkt 4 i 6, stwierdza komisarz wyborczy, w drodze postanowienia, w terminie 14 dni od dnia wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu. Postanowienie komisarza wyborczego ogłasza się w wojewódzkim dzienniku urzędowym oraz podaje do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej.
§ 3. W przypadkach określonych w § 1 pkt 2, 3, 5 i 7 przed podjęciem uchwały o wygaśnięciu mandatu należy umożliwić radnemu złożenie wyjaśnień.
§ 4. Uchwałę rady o wygaśnięciu mandatu radnego doręcza się niezwłocznie zainteresowanemu i przesyła wojewodzie oraz komisarzowi wyborczemu.
§ 4a. (170) Postanowienie komisarza wyborczego o wygaśnięciu mandatu radnego doręcza się niezwłocznie zainteresowanemu i przesyła wojewodzie oraz przewodniczącemu rady.
§ 5. Jeżeli radny przed dniem wyboru wykonywał funkcję lub prowadził działalność, o której mowa w § 1 pkt 5, obowiązany jest do zrzeczenia się funkcji lub zaprzestania prowadzenia działalności w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia ślubowania.
§ 6. W przypadku niezrzeczenia się funkcji lub niezaprzestania prowadzenia działalności przez radnego w terminie, o którym mowa w § 5, rada stwierdza wygaśnięcie mandatu radnego, w drodze uchwały, w ciągu miesiąca od upływu tego terminu.
Podjęcie uchwały w tej kwestii jest dla Rady obligatoryjne, co wynika ze sformułowania zastosowanego przez ustawodawcę, a to „rada stwierdza”, a nie „rada może stwierdzić”
Z kolei przepis art. 98 a ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym w sposób jednoznaczny określa konsekwencje niepodjęcia przez Radę uchwały w tej kwestii. (Przepis ten cytuję poniżej).
Art. 98a. 1. Jeżeli właściwy organ gminy, wbrew obowiązkowi wynikającemu z przepisów art. 383 § 2 i 6 oraz art. 492 § 2 i 5 ustawy, o której mowa w art. 24b ust. 6, oraz art. 5 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, w zakresie dotyczącym odpowiednio wygaśnięcia mandatu radnego, wygaśnięcia mandatu wójta, odwołania ze stanowiska albo rozwiązania umowy o pracę z zastępcą wójta, sekretarzem gminy, skarbnikiem gminy, kierownikiem jednostki organizacyjnej gminy i osobą zarządzającą lub członkiem organu zarządzającego gminną osobą prawną, nie podejmuje uchwały, nie odwołuje ze stanowiska lub nie rozwiązuje umowy o pracę, wojewoda wzywa organ gminy do podjęcia odpowiedniego aktu w terminie 30 dni.
1a. (5) Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do obowiązków, o których mowa w art. 6a ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 223, poz. 1458, z późn. zm.).
Dlatego też Rada, stosując się do obowiązku wynikającego z ustawy rozpatrywała skargę.
Wyjaśnienia jeszcze wymaga dlaczego rada zajęła się skargą p. Tadeusza Sinkiewicza. Otóż przepis art. 2 Kodeksu postępowania administracyjnego nakazuje stosowanie jego przepisów do postępowań w sprawie skarg i wniosków kierowanych przez obywateli do organów samorządowych. Rada jest takim organem, a więc jej obowiązkiem było rozpatrzenie skargi p. Sinkiewicza i poinformowanie go o sposobie jej załatwienia. Z kolei przepis art. 35 tego kodeksu reguluje tryb załatwiania skarg, nakazując organowi rozpatrzenie skargi bez zbędnej zwłoki nie później niż w terminie jednego miesiąca. (poniżej cytuję wskazane przepisy).
Rozumiem, że młodość ma swoje prawa i może być usprawiedliwieniem pewnej egzaltacji. Jednakże budowanie swojej pozycji w życiu publicznym nie powinno polegać na posługiwaniu się półprawdami, niedopowiedzeniami i lekceważeniu obowiązującego prawa.
Sąd administracyjny w Olsztynie uchylił uchwałę stwierdzającą wygaśnięcie mandatu radnego nie dlatego, że ustalił iż radny Andruszkiewicz mieszka w Giżycku, bo takich ustaleń sąd nie czynił, lecz dlatego, że w uzasadnieniu uchwały nie wskazano na jakich dowodach radni ją oparli.
Także, jak mi wiadomo, skarga wojewody nie została jeszcze przez sąd rozpoznana, a Aktywne Giżycko już zna treść orzeczenia (sic!).
Nie wstydzę się przynależności do „środowiska Iwaszkiewicza”, bo jak do tej pory nie zrobiliśmy nic sprzecznego z interesami mieszkańców miasta. A co do kwestii budowy ronda proponuję zasięgnąć informacji o uwarunkowaniach prawnych i technicznych niezbędnych do spełnienia, by do tej budowy doszło, a które to warunki zostały spełnione dzięki staraniom burmistrza Iwaszkiewicza, zaś w kwestii remontu spalonego budynku proponuję zapoznać się decyzjami Wojewódzkiego Konserwatora Zbytków, na mocy których jego rozbiórka jest niedopuszczalna, a remont musi spełnić określone wymagania.
Nie chcę wdawać się w kolejną bezproduktywna polemikę i udowadniać, że samorząd miejski nie działa na zasadzie „chciejstwa” lecz w oparciu o ustalony porządek prawny.
Natomiast w kwestii posługiwania się półprawdami i manipulacji faktami przez „środowisko Aktywnego Giżycka” informuję iż podjąłem starania o odtajnienie nagrania z posiedzenia połączonych komisji Rady Miejskiej w Giżycku z dnia 23 maja 2016r. i po jego otrzymaniu niezwłocznie je opublikuję na forum. Wówczas to każdy zainteresowany będzie mógł się zapoznać z rzeczywistą treścią moich wypowiedzi i ocenić treść wypowiedzi w tym temacie radnego wywodzącego się z Aktywnego Giżycka.
Oczekuję, że „środowisko Aktywnego Giżycka” zrozumie, że współczesna demokracja nie polega na „wolności czynienia” lecz na „wolności dokonywania wyborów” i chcemy czy nie chcemy, ujęta jest w ramy systemu prawnego regulującego zakres naszych wolności.
I to by było na tyle, jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski – profesor mniemanologii stosowanej.
Radny Andrzej Jelec
borysz1
radny R.B.
2016-08-08 21:55:18
Nie wolno tak bezczelnie kłamać. Oświadczenie majątkowe było tu publikowane. Gdzie tam są jakiekolwiek adresy? Część B oświadczenia majątkowego radnych z adresami nieruchomości wcześniej wykazanymi w części A jest utajniona. Znam je jedynie ja i Urząd Skarbowy. Jeśli ma Pan przecieki z US to sprawa kwalifikuje się pod Prokuratora. Ja takich danych nikomu nie udostępniałem.
Ryszard Błoszko - Przewodniczący Rady Miejskiej w Giżycku
2016-08-08 22:19:06
Panie radny Andrzej Jelec. Proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd.
Już wyżej Panu przedstawiłem dokument z sądu który mówi, że to nie na pismo komisarza wyborczego Ryszard Błoszko skomponował uchwałę a Radni GPO tego bubla (tak wiemy z dobroci serca i chęci konstruktywnego działania) przeglosowaloscie.
To teraz trochę faktów. Pan Sinkiewicz na początku kwietnia złożył pismo do komisarza wyborczego. Ten jak na dżentelmena przystało, uśmiechnął się pod wasem jak zobaczyl że ktoś wpisy z Facebooku może brać na poważnie. 19 kwietnia napisał pismo do Ryszarda Bloszki mówiąc, że nic z tym nie robi. Ryszard Błoszko po sesji RM wziął na bok Radnego Andruszkiewicza i powiedział o nic nie znaczącym pismie i zapowiedział, że nic z tym nie zrobi (nie był w stanie bo terminy się kończyły).
I tutaj sprawa Pana Komisarza się kończy. 24 kwietnia Pan Sinkiewicz widząc brak reakcji składa drugie pismo - tym razem do RM. I cała sprawa nabiera tempa.
Proszę zapytać Ryszarda Bloszke jak było. I raz na zawsze temat tego że ktoś wam kazał i ten ktoś był z poza środowiska Iwaszkiewicza zakończyć.