Source: http://fabrykabarw.republika.pl/okresu+pracy+w+gospodarstwie+rolnym.shtml
Timestamp: 2014-07-25 06:47:24
Legal References Found: art. 10
 Art.52
 art. 11
 art. 79
 art. 79
 art. 154
 art. 79
 art. 3

Document Content:
okresu pracy w gospodarstwie rolnym
Widzisz wiadomości znalezione dla zapytania: okresu pracy w gospodarstwie rolnym
Mozna kupic pole rolne?
| Nie. Musisz mieć wyższe wyksztalcenie (dowolne) lub 5 lat| udokumentowanej pracy na roli. Taką interpretację czytałem.Skad ta interpretacja ? Ustawa "o kształtowaniu ustroju rolnego"brzmi chyba troche inaczej ? Ww ustawa w ogóle nie brzmi. Bo jak zinterpretujesz to:[cytat z Ustawy]3. Uważa się, że osoba fizyczna posiada kwalifikacje rolnicze, jeżeli:1) uzyskała wykształcenie rolnicze co najmniej zasadnicze lubwykształcenie średnie lub wyższe, lub2) osobiście prowadziła gospodarstwo rolne lub pracowała w gospodarstwierolnym przez okres co najmniej 5 lat. Moim zdaniem, w tym brzmieniu KAŻDY obywatel Polski z conajmniejśrednim wykształceniem ma kwalifikacje rolnicze. Być może ustawa ta jestkolejnym tworem, w który zaginęło kilka wyrazów. Bo gdyby po słowach"[...] lub wykształcenie", a przed "średnie lub wyższe", było słowo"rolnicze" - byłoby jasne.A tak mamy kolejnego gniota - ilu zainteresowanych, tyle interpretacji.
» zaświadczenie o pracy na roli - parę pytań
mam parę pytań do Dz. U. Nr 54 poz 310. z 1990r.,o co chciałeś ten dziennik zapytaćodpowiedział ci ?przepis mówiący owliczaniu okresów pracy na roli do emerytury.1. Jaka powinna byc minimalna powierzchnia gospodarstwa?2. Czy musiało być ono własnością rodziców?3. Czy koniecznie trzeba było przejąć owo gospodarstwo?praca na gosp rolnym jets wliczana do emerytury z FUS na podstawie art. 10 i56 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznychlub do emerytury rolniczejza długo by tłumaczyć wciągnij ustawę i zapytaj jeszcze raz
http://www.abc.com.pl/serwis/du/1998/1118.htmArt. 10Akurat tutaj jest wszystko jasne. Ten drugi przepis, do któregopostawiłam pytania nie jest dla mnie zrozumiały. Jest tam mowa o pracyw gospodarstwie, które się potem przejęło. Wiem, że w przynajmniejjednym przypadku uznano okres pracy w gospodarstwie rolnym, gdy niezostało ono przejęte przez dziecko od rodziców na własność. Aleprzepis jak na mój gust mówi co innego.Teraz pytam, czy konieczne jest przejęcie gospodarstwa na własność?pozdrcherokee
I jeszcze raz powrót do podstawowego pytania dotyczącego wycinki drzew w okresie lęgowym.Rozporządzenie o ochronie zwierząt utraciło moc, a oprócz tego nielegalny jest np. § 8:Zakazy, o których mowa w § 6, w stosunku do dziko występujących zwierząt należących do gatunków, o których mowa w § 2 i 3, z wyjątkiem gatunków przy nazwach których w załączniku nr 1 do rozporządzenia zamieszczono symbol "(1)", nie dotyczą wykonywania czynności związanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej lub rybackiej, jeżeli technologia prac uniemożliwia przestrzeganie zakazów.Ponieważ w znowelizowanej ustawie zmieniono brzmienie Art.52 ust.2 pkt 5. Dotychczas bylo tak:5) wykonywania czynnosci zwiazanych z prowadzeniem racjonalnej gospodarki rolnej, lesnej lub rybackiej, jezeli technologia prac uniemozliwia przestrzeganie zakazow;A teraz jest tak:5) zapobiegania powaznym szkodom, w szczegolnosci w gospodarstwach rolnych, lesnych lub rybackich;Zmiana zostala dokonana pod wplywem grozby postawienia Polski przez Europejskim Trybunalem Sprawiedliwosci za sprzecznosc naszego prawa z przwem UE.Więc wygląda na to, że szkodzenie zwierzętom chronionym podczas wycinki drzew jest na pewno niezgodne z prawem, co stawia pod znakiem zapytania legalność jakiejkolwiek wycinki w okresie lęgowym. Z tym że na razie nie ma nowego rozporządzenia.
» Zagroda siedliskowa
Greg - bardzo mi przykro - rozpisałam się prze pół godziny na ten temat i post gdzieś zniknął.Trochę się umęczyłam. Ale ...napisze jeszcze raz.Starosta wymaga oświadczenia o prawie dysponowania gruntem i nie ma prawa wymagać okazania sę rolnikiem.Czasem urzędnicy z gmin wypisują w decyzjach o warunkach zabudowy iz jest konieczne okazaie się rolnikiem - wówczas jeżeli wnioskodawca w czasie uprawomocniania sie decyzji nie odwołał sie od niej, a mógłby bo tojest niezgodne z prawem, starosta musi sprawdzić zgodność projektu z decyja o warunkach zbudowy i wtedy musi wołac od wnioskodawcy o okazanie się że jest rolnikiem.A co do tej sytuacji z planem i wydawanymi decyzjami przed jego uchwaleniem to trochę za mało faktów.Znam natomiast sytuację gdzie można było wydać decyzję przed wejściem w życie planu ma zagrode a po wejściu planu na tym terenie (nota bene rolnym cały czas) był zapis - uprawy polowe, zakaz zabudowy.Starosta musi zbadac zgodnośc projektu z ustawa o planowaniu, prawem buowlanym i ustawa POŚ ale nie z wszystkimi ustawami ... bo by ugrzęzł na dobre.Ciekawe jest to co piszesz o prawie dysponowania w formie dzierżawy. Abstrahując od rolnika - to czy dzierżawa na rok - moze być prawem dysponowania dla inwestycji której okres trwałości jest dłuzszy niż okres dzierżawy - może być -tak jest na targowiskach np.Ale chyba trzeba wiedzieć co jest przedmiotem dzierżawy - czy uprawa gruntu czy dzierżawa gruntu w celu prowadzenia gospodarstwa rolnego (co mi się już kojarzy z koniecznościa budowy)
[quote:0532c266f1]po cenie trochę wyższej...[/quote:0532c266f1][quote:0532c266f1]ciut więcej? [/quote:0532c266f1]Patrząc na skalę dopłat obecnie istniejących, to ceny nie bylyby "ciut większe". To, co rolnik straciłby w dopłatach, musiałby sobie odbić na cenie, a to dość sporo.Tańsze zboże z importu? Z tego co wiem, to w innych krajach UE jest jeszcze droższe, a import spoza Unii nie wchodzi w grę z uwagi na ochronę rynku. Jeśli dopuścilibyśmy tanie produkty z Azji czy Afryki to nasi rolnicy mogliby pójść z torbami i wtedy byłby problem. Wystarczy popatrzeć na dane:[quote:0532c266f1="wikipedia"]W polskim rolnictwie zatrudnionych jest 16,1% ogółu pracowników, mimo tego rolnictwo wytwarza niespełna 4% PKB. Inaczej niż sektor przemysłowy, znaczna część rolnictwa pozostała w prywatnych rękach przez okres socjalizmu. Około 2 miliony prywatnych gospodarstw rolnych wykorzystuje 90% ziem uprawnych. [/quote:0532c266f1]Wyobrażasz sobie, że nagle 2 miliony ludzi traci w Polsce pracę? Po części rozumiem twoje argumenty, ale nie zawsze to co jest dobre dla funkcjonowania gospodarki rynkowej, jest też słuszne w aspekcie społecznym. Trzeba pamiętać, że gospodarka jest dla ludzi i powinna im służyć, a nie odwrotnie.
Brygada (?)
Czesc,jeszcze jedno pytanie zwiazane z tekstem, ktorego dotycza dwapoprzednie posty. Otoz, czy istnieje (istniala) jakas specjalna nazwana okreslenie takich akcji, kiedy to np. pracownicy jakiegos zakladualbo studenci wyjezdzali dajmy na to do jakiegos PGRu i tam,powiedzmy, pomagali w zbiorach za jakas symboliczna zaplate, takijakby czyn spoleczny czy cos (nie wiem, czy ten moj opis jestdokladny, nie znam czegos takiego z wlasnego doswiadczenia, naszczescie, nie wiem tez, czy cos takiego bywalo w Polsce). W slownikucz-pol podaje sie "brygada", ale mam troche watpliwosci, czy do tegoznaczenia tez to sie stosuje (tzn. czy to nie dotyczy tylko brygady wsensie w wojsku). A w tekscie oryginalnym jest cos calkowiciedziwnego, "demonstracni pracovni brigady"... Ale jak bym znalaprzynajmniej odpowiednik "brigady", to moze bym na cos wpadla.Pozdrawiam,KatarzynaPanie, Panowie,W okresie wczesnego PRL, czyli do czasów Gomułki, uczniowie,studenci jeździli w okresie roku szkolnego, akademickiego, pomagaćw czasie intensywnych prac polowych w PGR-ach, "PaństwoweGospodarstwo Rolne" w "Rolniczych Spółdzielniach Produkcyjnych" po prostu "kołchoz" z języka rosyjskiego.Były to wyjazdy jednodniowe.Za pracę w czasie nauki nie utrzymywało się żadnego wynagrodzenia.Na polu stało wiadro z wodą, lub "szarą kawą" kawa z cykorii, palonegojęczmienia. Była taka kawa firmy "Bohma"Nie przypominam sobie aby te przymusowe prace miału jakąś nazwę.W czasie wakacji było mile widziane, aby uczniowie starszych klasLiceum, studenci jeździli do pracy w ramach Ochotniczych Hufców Pracy,"Służba Polsce". Za pracę w OHP, SP, otrzymywało się wynagrodzenie. Nie było ono relatywnie niższe niż dziś przy zbieraniu owoców, dorywczych pracach polowych. W OHP dostawało się jedzenie. Było ono odpłatne. Spano zwyczajowo w stodołach.Studenci po III roku studiów mieli obowiązkowe praktyki w fabrykach, PGR-ach, kołchozach. Praktyki były płatne.Czyny społeczne, to zupełnie inny problem. Zwyczajowo dotyczyły tylkoczłonków PZPR, ZSL, ZMP, ZMS, ZMW. Odbywały się w niedziele.W czasie czynów społecznych wykonywano prace porządkowe.Czyny społeczne, to odpowiednik sowieckiego "subotnika"Nie przypominam sobie, aby *te i tamte prace* miały jakaś specjalną nazwę,jak choćby cytowany "subotnik"Pozdrawiam
Zima przyszła i ...... (no właśnie)
| Czemu ja muszę przez cały okres tej zimy chodzić po kolana w śniegu| na moim osiedlu ?.No wlasnie. Ostatnio slyszalem ze jakas tam spoldzielnia osiedlowapostanowila ze mieszkancy ktorzy zalegaja z platnosciami moga zaleglosciodpracowac podczas pomocy przy odsniezaniu osiedla. Pomysl IMO bardzodobry..................tyle, ze sie nikt nie zglosil. Nie wierze wiec wbezrobocie w tym kraju, oraz w powszechnie panujaca biede. Po prostunikomu robic sie nie chce. Wola lezec i marudzic ze jest zle i czekac namanne z nieba, a nawet jak ta juz spadnie to jeszcze by sie przydal ktoskto nakarmi :-(No cóz, lepiej tego ująć nie mogłeś... Jakbyś cytował moje myśli... ;-)Co prawda są rejony (i nie mylić z regionami - bo to niby ma oznaczaćcałe nowe województwa, a sytuacja, o której za chwilę napiszę, nie dot.całych województw, lecz co najwyżej ich części) Polski, gdzie rzeczywiściewystępuje b. duży problem bezrobocia (to raz) ale również i tam ludziomw wielu przypadkach robić się nie chce (to dwa)...Chociażby casus jakiej wsi chyba w dawnym słupskim, gdzie ludzie nie płaciliza dostarczaną wodę. Padła zatem propozycja aby zamiast zalegać z opłatamiodpracowali je w gospodarstwie rolnym jakiegoś przedsiębiorcy - dostarczycielawody (wodociąg był jego własnością, położył go do tej wsi z własnych środkówi oprócz gosp. rol. zajmował się właśnie dostarczaniem wody). No i zgadnijcieile osób się zgłosiło do odpracowania....................................NIKT! I to tam, gdzie niby jest tak wielkie bezrobocie po PGR-owskie...(Gość ponadto sugerował, że najlepsi może znajdą stałą pracę...) A ludzie mielijeszcze pretensje, że chce się z nich zobić "chłopów pańszczyźnianych"...Pozostawiam bez dalszego komentarza...Sorki za już totalny offtopic... :-)
Działka rolna na budowlaną
----- Original Message -----Subject: Re: Działka rolna na budowlaną[...]Jestes "rolnikiem" jak masz gospodarstwo ponad 1 ha. Twojegospodarstwo mozeskladac sie z kilku kawalkow pol, polozonych nawet w roznych gminach.Wszyscywiedzą, że duże rozdrobnienie gospodarstw jest dziedzictwem epokirozbiorowej...[...] Trzeba się jednak pospieszyć. 2 lipca 2002 wpłynął do Sejmu poselskiprojekt ustawy o "obrocie nieruchomościami rolnymi i dzierżawierolniczej oraz o zmianie niektórych ustaw."No i wynika z niej, że:[cytat]Art. 3. 1. Własność nieruchomości rolnej lub jej części może byćprzeniesiona na rzecz osoby fizycznej, jeżeli: 1) nieruchomość ta samodzielnie lub łącznie z nieruchomościami rolnymistanowiącymi własność lub współwłasność nabywcy utworzy gospodarstworolne, 2) powierzchnia gospodarstwa rolnego, o którym mowa w pkt 1, będzie niemniejsza niż powierzchnia minimalna gospodarstwa rolnego w województwie,o której mowa w art. 11, zwana dalej "powierzchnią minimalną", 3) nabywca:a) posiada kwalifikacje rolnicze,b) zobowiąże się do osobistego prowadzenia działalności rolniczej wgospodarstwie rolnym, w którego skład wejdzie nabywana nieruchomość,c) ma miejsce zamieszkania w miejscowości, w której położona jest jednaz nieruchomości wchodzących lub mających wejść w skład należącego doniego gospodarstwa rolnego i zobowiąże się do dalszego zamieszkiwania wtakiej miejscowości przez okres co najmniej 10 lat, a w przypadku gdydotychczas nie ma miejsca zamieszkania w takiej miejscowości, zobowiążesię do zamieszkania w takiej miejscowości w terminie 6 miesięcy od dniaprzeniesienia własności nieruchomości i zamieszkiwania w niej przezokres co najmniej 10 lat,d) stale przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej od3 lat przed nabyciem nieruchomości rolnej.2. Jeżeli przeniesienie własności nieruchomości rolnej lub jej częścinastępuje na współwłasność, to wymagania, o których mowa w ust. 1,dotyczą wszystkich nabywców, z tym że w przypadku małżonkówwystarczające jest spełnienie tych wymagań przez jednego z nich.3. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do wspólników spółek osobowychw razie przeniesienia własności nieruchomości rolnej lub jej części nate spółki.4. Uważa się, że osoba fizyczna posiada kwalifikacje rolnicze, jeżeli: 1) uzyskała co najmniej średnie wykształcenie rolnicze albo wyższewykształcenie ekonomiczne o specjalności przydatnej do prowadzeniadziałalności rolniczej, lub 2) wykonywała prace związane z prowadzeniem działalności rolniczejnieprzerwanie od co najmniej 5 lat przed nabyciem nieruchomości rolnej.5. Uważa się, że osoba fizyczna osobiście prowadzi działalność rolniczą,jeżeli podejmuje wszelkie decyzje dotyczące prowadzenia tej działalnościw należącym do niej gospodarstwie rolnym oraz bezpośrednio wykonujeprace z nią związane.6. Przepisu ust. 1 pkt 2 nie stosuje się w przypadku przeniesieniawłasności wszystkich nieruchomości rolnych wchodzących w składgospodarstwa rolnego na podstawie umowy z następcą, zawartej zgodnie zprzepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników.[koniec cytatu]Co prawda to TYLKO projekt, ale znając zakusy LPR, PSL i Samoobronywszystko jest możliwe...pozdrówkaAdam
Z tego co pamietamz okresu sprzed 1989 roku (bylem wtedy nastolatkiem)kazdy obywatel PRL musial oficjalnie gdzies byczatrudniony, ktory to fakt musial byc potrwierdzonyw dowodzie osobistym stosowna pieczatka zakladu pracy.Pamietasz schyłkowy PRL ale rzeczywiscie pieczątka w dowodzie była wyraźnymsygnałem dla milicji z kim mają doczynienia i to przez cały PRLObowiazek pracy byl o ile dobrze pamietam obowiazkiemkonstytucyjnym w PRL (jeden z atrykulow konstytucjimowil bodajze "praca jest obowiazkiem i prawem obywatela")Oficjalnie to było prawo do pracy z którego lepiej było korzystać jeślichciało się żyć w mairę spokojniePamietaj, że pod kontrola było wszystko:- przydział mieszkania - także spółdzielczego - ja czekałem 13 lat a jakwywalczyłem przydział to okazało się, że na pietrze na 6 rodzin 3 czekałyokoło roku czyli średnia to było 7 lat- masz przykład jak powstawały dane dotamtych statystyk - kto byli ci ludzie te trzy rodziny - oficer wywiadu,kierwonik działu w cenzurze i syn zasłuzonego milicjanta- telefony - czekałem nie mniej niż 7 lat i jako bajke opowiadałem, że przedwojna to w Wraszawie czekało się od dwóch do pięciu dni na podłączenietelefonu! książki telefoniczne z lat PRLu to prawie dokładny spis ludziwładzy- samochody - na przydziały kosztowałytyle, że po kilku latach jeżdżeniasprzedawali ci od władzy na giełdzie po cenie wyższej niz sami zapłacili!jeździli więc za darmo i mieli od ręki pieniadze na nowy samochódzprzydziału /talony!/,- przyjęcia na studia - do dziś nikt się za to nie wziął a szkoda tamdopiero były kwiatki co to ma wspólnego z zatrudnieniem?-abym dostał mieszkanie na które od kilku lat miałem pełny wkład to musiałemmiec poparcie zakładu pracy!- aby dostać telefon to musiałem wykazac jak bardzo jest potrzebny i jakbardzo jestem zasłuzony w pracy- na samochód to nawet nie próbowąłem się załapac bo talony były tylko dladziałaczy co sie wykazaliWracając do mieszkań- przez kilka lat wynajmowąłem mieszkanie i tak co kilkamiesiecy dopominałem się o swoje: - byłem u Ministra - pełne poparcie Jnstytutu Fizyki - tak mi sie wydawałoa mieszkanie dostali : ten z procesu taterników i talon na samochód też /aleona akurat sypał kolegów/ , kolega co sie rozwiódł ale on w był PZPR i byłinformatorem, w końcu wywalczyłem mieszkanie tak że u Prezesa Spółdzielnizrobiłem takie piekło że jak bym trafił na łobuza to jak nic skończyło bysie wyrokiem - trafiłem na ludzkiego i dał przydział na budynek w którymdopiero co wylewano fundamenty, jego - tego Prezesa zwolnili po kilkumiesiącach - za dużo dawał mieszkań dla członków spółdzielni!Wracając do tematuPrasa cały czas zachowywała czujnośc partyjną i jak przejżysz to znajdzieszkomentarze-złapano złodzieja - nigdzie nie pracujacy - wyrok duży murowany,- awantura w domu - aresztowano XX nigdzie nie pracował, w tym samym czasiejeśłi złapano na kradziezy partyjnego sprawie ukręcano łeb, Ja było z rolnikami?Różnie - po pierwsze władzy sie nie mieściło w głowie, że moze ktos miecziemię, gospodarstwo rolne a mieszkac w Warszawie 70 km od tej ziemi -śmiesznie wychodziło, brak przydziałów na produkty a jak wiozłem mieso topróbowali robić kłopoty łącznie z rekwizycją!W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ziemia nie dawała możliwościutrzymania godziwego poziomu zycia i dlatego tak już od trzeciej czwartejrano zapalały sie w kolejnych domach światła - to chłoporoboitnicyspieszyli na pociagi , dojezdzali czasami naet przez trzydziesci i więcejlat co dzień te 50-100 kmRzemieślinicy - był obowiązek przynależności do cechu, na tej podstawiewklepywał Wydział Handlu i Usług stosowna pieczatkę do dowodu.SJSNie jestem jednak tego na 100% pewien, byc moze zapis ten(lub podobny) pochodzil z jakiejs ustawy? Na pewnotakze jakies rozporzadzenie szczegolowo regulowalo te kwestie.Moje pytanie brzmi: czy mozna bylo oficjalnie nie byc nigdziezatrudnionym (nie miec pieczatki potwierdzajacej w dowodzie)?Jak to bylo np. z rolnikami indywidualnymi?Co mieli tzw. prywaciarze? Albo ich zony czesto w latach 80tych(wczesniej pewnie tez) niepracujace o ile biznes szedl dobrze?Wszyscy musieli miec wbite zatrudnienie (chocby fikcyjne)czy nie? Jakie sankcje grozily za brak zatrudnienia? Milicjasprawdzala dowody osobom podejrzanym o bycie bumelantamiale co takim uchylajacym sie grozilo w praktyce?Pozdrawiam serdecznie,Zbigniew Toronski
| z okresu sprzed 1989 roku (bylem wtedy nastolatkiem) | kazdy obywatel PRL musial oficjalnie gdzies byc | zatrudniony, ktory to fakt musial byc potrwierdzony | w dowodzie osobistym stosowna pieczatka zakladu pracy. Pamietasz schyłkowy PRL ale rzeczywiscie pieczątka w dowodzie byławyraźnym sygnałem dla milicji z kim mają doczynienia i to przez cały PRL | Obowiazek pracy byl o ile dobrze pamietam obowiazkiem | konstytucyjnym w PRL (jeden z atrykulow konstytucji | mowil bodajze "praca jest obowiazkiem i prawem obywatela") Oficjalnie to było prawo do pracy z którego lepiej było korzystać jeśli chciało się żyć w mairę spokojnie Pamietaj, że pod kontrola było wszystko: - przydział mieszkania - także spółdzielczego - ja czekałem 13 lat ajak wywalczyłem przydział to okazało się, że na pietrze na 6 rodzin 3czekały około roku czyli średnia to było 7 lat- masz przykład jak powstawałydane do tamtych statystyk - kto byli ci ludzie te trzy rodziny - oficer wywiadu, kierwonik działu w cenzurze i syn zasłuzonego milicjanta - telefony - czekałem nie mniej niż 7 lat i jako bajke opowiadałem, żeprzed wojna to w Wraszawie czekało się od dwóch do pięciu dni na podłączenie telefonu! książki telefoniczne z lat PRLu to prawie dokładny spis ludzi władzy - samochody - na przydziały kosztowałytyle, że po kilku latach jeżdżenia sprzedawali ci od władzy na giełdzie po cenie wyższej niz samizapłacili! jeździli więc za darmo i mieli od ręki pieniadze na nowy samochód zprzydziału /talony!/, - przyjęcia na studia - do dziś nikt się za to nie wziął a szkoda tam dopiero były kwiatki co to ma wspólnego z zatrudnieniem? -abym dostał mieszkanie na które od kilku lat miałem pełny wkład tomusiałem miec poparcie zakładu pracy! - aby dostać telefon to musiałem wykazac jak bardzo jest potrzebny i jak bardzo jestem zasłuzony w pracy - na samochód to nawet nie próbowąłem się załapac bo talony były tylkodla działaczy co sie wykazali Wracając do mieszkań- przez kilka lat wynajmowąłem mieszkanie i tak cokilka miesiecy dopominałem się o swoje: - byłem u Ministra - pełne poparcie Jnstytutu Fizyki - tak mi siewydawało a mieszkanie dostali : ten z procesu taterników i talon na samochód też/ale ona akurat sypał kolegów/ , kolega co sie rozwiódł ale on w był PZPR ibył informatorem, w końcu wywalczyłem mieszkanie tak że u PrezesaSpółdzielni zrobiłem takie piekło że jak bym trafił na łobuza to jak nic skończyłoby sie wyrokiem - trafiłem na ludzkiego i dał przydział na budynek w którym dopiero co wylewano fundamenty, jego - tego Prezesa zwolnili po kilku miesiącach - za dużo dawał mieszkań dla członków spółdzielni! Wracając do tematu Prasa cały czas zachowywała czujnośc partyjną i jak przejżysz toznajdziesz komentarze -złapano złodzieja - nigdzie nie pracujacy - wyrok duży murowany, - awantura w domu - aresztowano XX nigdzie nie pracował, w tym samymczasie jeśłi złapano na kradziezy partyjnego sprawie ukręcano łeb, Ja było z rolnikami? Różnie - po pierwsze władzy sie nie mieściło w głowie, że moze ktosmiec ziemię, gospodarstwo rolne a mieszkac w Warszawie 70 km od tej ziemi - śmiesznie wychodziło, brak przydziałów na produkty a jak wiozłem miesoto próbowali robić kłopoty łącznie z rekwizycją! W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ziemia nie dawała możliwości utrzymania godziwego poziomu zycia i dlatego tak już od trzeciejczwartej rano zapalały sie w kolejnych domach światła - to chłoporoboitnicy spieszyli na pociagi , dojezdzali czasami naet przez trzydziesci iwięcej lat co dzień te 50-100 km Rzemieślinicy - był obowiązek przynależności do cechu, na tej podstawie wklepywał Wydział Handlu i Usług stosowna pieczatkę do dowodu. SJS Piekny zestaw. Spora praca. Bo faktycznie nawet jak nie wysyłali za brakzatrudnienia na Żuławy, itp to byy inne sposoby. Zreszta Żuławy itp to byłyspecjalnie przygotowane dla osób, które nielubiły włądzy w sposób aktywny.Jak to ich nazywano? Już nie pamietam :( Ale ukuto specjalne okreslenie. Jeszcze raz dzieki za przypomnienie jak to kiedyś miło bywało.
| z okresu sprzed 1989 roku (bylem wtedy nastolatkiem) | kazdy obywatel PRL musial oficjalnie gdzies byc | zatrudniony, ktory to fakt musial byc potrwierdzony | w dowodzie osobistym stosowna pieczatka zakladu pracy. Pamietasz schyłkowy PRL ale rzeczywiscie pieczątka w dowodzie byławyraźnym sygnałem dla milicji z kim mają doczynienia i to przez cały PRL | Obowiazek pracy byl o ile dobrze pamietam obowiazkiem | konstytucyjnym w PRL (jeden z atrykulow konstytucji | mowil bodajze "praca jest obowiazkiem i prawem obywatela") Oficjalnie to było prawo do pracy z którego lepiej było korzystaćjeśli chciało się żyć w mairę spokojnie Pamietaj, że pod kontrola było wszystko: - przydział mieszkania - także spółdzielczego - ja czekałem 13 lat ajak wywalczyłem przydział to okazało się, że na pietrze na 6 rodzin 3czekały około roku czyli średnia to było 7 lat- masz przykład jak powstawałydane do tamtych statystyk - kto byli ci ludzie te trzy rodziny - oficerwywiadu, kierwonik działu w cenzurze i syn zasłuzonego milicjanta - telefony - czekałem nie mniej niż 7 lat i jako bajke opowiadałem, żeprzed wojna to w Wraszawie czekało się od dwóch do pięciu dni na podłączenie telefonu! książki telefoniczne z lat PRLu to prawie dokładny spisludzi władzy - samochody - na przydziały kosztowałytyle, że po kilku latachjeżdżenia sprzedawali ci od władzy na giełdzie po cenie wyższej niz samizapłacili! jeździli więc za darmo i mieli od ręki pieniadze na nowy samochód zprzydziału /talony!/, - przyjęcia na studia - do dziś nikt się za to nie wziął a szkoda tam dopiero były kwiatki co to ma wspólnego z zatrudnieniem? -abym dostał mieszkanie na które od kilku lat miałem pełny wkład tomusiałem miec poparcie zakładu pracy! - aby dostać telefon to musiałem wykazac jak bardzo jest potrzebny ijak bardzo jestem zasłuzony w pracy - na samochód to nawet nie próbowąłem się załapac bo talony były tylkodla działaczy co sie wykazali Wracając do mieszkań- przez kilka lat wynajmowąłem mieszkanie i tak cokilka miesiecy dopominałem się o swoje: - byłem u Ministra - pełne poparcie Jnstytutu Fizyki - tak mi siewydawało a mieszkanie dostali : ten z procesu taterników i talon na samochódteż/ale ona akurat sypał kolegów/ , kolega co sie rozwiódł ale on w był PZPRibył informatorem, w końcu wywalczyłem mieszkanie tak że u PrezesaSpółdzielni zrobiłem takie piekło że jak bym trafił na łobuza to jak nic skończyłoby sie wyrokiem - trafiłem na ludzkiego i dał przydział na budynek wktórym dopiero co wylewano fundamenty, jego - tego Prezesa zwolnili po kilku miesiącach - za dużo dawał mieszkań dla członków spółdzielni! Wracając do tematu Prasa cały czas zachowywała czujnośc partyjną i jak przejżysz toznajdziesz komentarze -złapano złodzieja - nigdzie nie pracujacy - wyrok duży murowany, - awantura w domu - aresztowano XX nigdzie nie pracował, w tym samymczasie jeśłi złapano na kradziezy partyjnego sprawie ukręcano łeb, Ja było z rolnikami? Różnie - po pierwsze władzy sie nie mieściło w głowie, że moze ktosmiec ziemię, gospodarstwo rolne a mieszkac w Warszawie 70 km od tej ziemi - śmiesznie wychodziło, brak przydziałów na produkty a jak wiozłem miesoto próbowali robić kłopoty łącznie z rekwizycją! W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ziemia nie dawałamożliwości utrzymania godziwego poziomu zycia i dlatego tak już od trzeciejczwartej rano zapalały sie w kolejnych domach światła - to chłoporoboitnicy spieszyli na pociagi , dojezdzali czasami naet przez trzydziesci iwięcej lat co dzień te 50-100 km Rzemieślinicy - był obowiązek przynależności do cechu, na tejpodstawie wklepywał Wydział Handlu i Usług stosowna pieczatkę do dowodu. SJS Piekny zestaw. Spora praca. Bo faktycznie nawet jak nie wysyłali za brakzatrudnienia na Żuławy, itp to byy inne sposoby. Zreszta Żuławy itp tobyłyspecjalnie przygotowane dla osób, które nielubiły włądzy w sposób aktywny.Jak to ich nazywano? Już nie pamietam :( Ale ukuto specjalne okreslenie. Jeszcze raz dzieki za przypomnienie jak to kiedyś miło bywało.Jaki obowiazek do pracy ? kto wam takich glupot naopowiadal?Walenty
Przygotowanie zawodowe, staż z PUP
Pracownik dostarcza zaświadczenie z Powiatowego Urzędu Pracy o pobieraniu zasiłku za odbywanie przygotowania zawodowego, lub stażu. Czy ten okres zalicza się do stażu pracy i wymiaru urlopu?Proszę bardzo ale nadmieniam, że był już taki post pt. "Staż pracy"______________PismoGłówny Inspektor PracyDepartament PrawnyGNP-110-4560/07/PEStanowisko Departamentu Prawnego Głównego Inspektoratu Pracy z lipca 2007 r. w sprawie wliczania okresu pobierania stypendium i zasiłku dla bezrobotnych do stażu pracy, od którego zależy nabycie prawa i wymiar urlopu wypoczynkowego.Rzeczp. DF.2007.7.160Zagadnienia związane z odbywaniem przez absolwentów stażu u pracodawcy oraz zasiłku dla bezrobotnych reguluje ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. Nr 99, poz. 1001, ost. zm. Dz. U. z 2004 r. Nr 273, poz. 2703). Zgodnie z jej art. 79 ust. 1 okresy pobierania zasiłku i stypendium wlicza się do okresu pracy wymaganego do nabycia lub zachowania uprawnień pracowniczych oraz okresów składkowych w rozumieniu przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Okresów pobierania zasiłku i stypendium nie wlicza się jednak do okresu zatrudnienia, od którego zależy nabycie prawa do urlopu wypoczynkowego, co wynika z art. 79 ust. 2 ustawy.Zatem okres odbywania stażu absolwenckiego przez pracownika czy też okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych będzie wliczany do okresu, od którego zależy wymiar urlopu wypoczynkowego, ale nie może być wliczony do okresu warunkującego nabycie prawa do urlopu. Natomiast okres, kiedy osoba była bezrobotna i nie miała prawa do zasiłku, nie ma wpływu ani na wymiar urlopu, ani na nabycie prawa do niego.Informujemy, że "wymiar przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego" oznacza liczbę dni przysługującego wypoczynku (płatnego), określonego w art. 154 § 1 k.p., uzależnionego od ogólnego stażu pracy pracownika. Do stażu pracy wlicza się wszystkie poprzednie okresy zatrudnienia, okresy ukończonej nauki, potwierdzone świadectwem szkolnym lub dyplomem oraz inne okresy "zaliczane", określone odrębnymi przepisami, np. okres pobierania stypendium przez stażystę, okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych, okres prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego czy okres odbytej czynnej służby wojskowej itd.Natomiast "nabycie prawa do urlopu wypoczynkowego" oznacza możliwość skorzystania przez pracownika z urlopu wypoczynkowego. Nabycie prawa do urlopu następuje z chwilą spełnienia określonych przesłanek. Obecnie jedynym warunkiem decydującym o uzyskaniu prawa do urlopu jest uprzednie przepracowanie przez pracownika określonego czasu. Od 1 stycznia 2004 r. pracownik nabywa prawo do pierwszego w życiu zawodowym urlopu wypoczynkowego z upływem miesiąca pracy. Wymiar tego urlopu wynosi 1/12 wymiaru urlopu przysługującego mu po przepracowaniu roku.______________Do stażu pracy tak - jeżeli pozwalają Ci na to przepisy (np. samorządowe, ustawa o promocji zatrudnienia - art. 79).
Zniszczenia, jakie dotknęły miasta na północy Polski w pierwszych miesiącach 1945 roku, następowały etapami. Pierwsze zniszczenia powstały w wyniku bezpośrednich działań wojennych – walk o poszczególne miasta, w szczególności „miasta twierdze” (Festung) jak Grudziądz czy Malbork.Kolejne zniszczenia przyniosły podpalenia i dewastacje pojedynczych obiektów i ich zespołów wkrótce po zajęciu miejscowości. W wielu przypadkach miasta zajmowane były bez walk (Kwidzyn, Sztum), a zniszczenia określane jako wojenne, w istocie były wynikiem wandalizmu czerwonoarmistów.Istotny wpływ na los wielu zabytków miała Uchwała Prezydium Rządu nr 666 z 20 czerwca 1955 roku, dotycząca planowej likwidacji zniszczeń wojennych. Pośpiech i niedostateczny nadzór na pracami rozbiórkowymi przyczynił się do usunięcia z obszaru wielu miast budynków nadających się jeszcze do odbudowy i adaptacji niewielkim nakładem środków. W Elblągu rozebrano uszkodzone kamienice, które wcześniej uznano za możliwe do odbudowania. Niejednokrotnie zajęte miasta stanowiły miejsce pozyskania materiałów budowlanych - jeszcze w późnych latach 50 XX wieku działały specjalistyczne przedsiębiorstwa rozbiórkowe, dostarczające pozyskane materiały budowlane do Polski Centralnej.Wrogi stosunek do niemczyzny (hasła „odprusaczenia architektury”) w połączeniu z niskim poziomem rozwoju kulturalnego i cywilizacyjnego osadników ze wschodu, pociągały za sobą dewastacje kolejnych budynków. Dalsze zniszczenia wynikały z ze zmianą sposobu użytkowania: np. pałace przeznaczane na mieszkania pracowników gospodarstw rolnych, dewastacja świątyń ewangelickich i ich wyposażenia – zamieniano je zwykle na magazyny i tylko niewielka ich część spełniała pierwotnie przewidziane dla nich funkcje kultowe.Teraz kilka słów o odbudowie zespołów staromiejskich.Socrealizm, odwołujący się do tradycji historycznych, sprzyjał odbudowie dzielnic staromiejskich w formach historycznych. Odbudowa Gdańska miała miejsce w czasie, gdy silne były tendencje realizmu historycznego. Fakt ten stanowił czynnik sprzyjający akceptacji działań o charakterze rekonstrukcyjnym. Prowadziły one niekiedy do rozwiązań, w których formy historyzujące nie znajdowały naukowego uzasadnienia, jednak w kilku przypadkach budynki takie udało się dość poprawnie wkomponować w sąsiadującą zabudowę (Stare Miasto w Olsztynie). Socrealizm wybiórczo traktował historię architektury, a jej poszczególne okresy zaczęto wykorzystywać instrumentalnie, nadając im ideologiczne oceny. Stąd realizacje pozbawione historycznego uzasadnienia np. w Łomży, gdzie wprowadzono formy barokowe, w Raciborzu – wprowadzenie renesansowych attyk, czy podczas rekonstrukcji polichromii poznańskiego ratusza, gdzie obok postaci historycznych pojawiły się cytaty z konstytucji PRL (!).Jednak gwałtowne odejście od zasad realizmu historycznego, jakie miało miejsce po 1956 roku, okazało się groźne dla zespołów staromiejskich. Modernizm radykalnie odrzucał formy historyczne. Preferowano budownictwo masowe, proste, pozbawione detalu architektonicznego, najczęściej z elementów prefabrykowanych. Modernizm był wygodny dla nowych władz, gdyż zacierał dawne podziały społeczne, jednak z uwagi na trudną sytuację materialną kraju, cechowały go niska jakość i ubóstwo zastosowanych form. Manifestacyjnie podkreślano „inność” nowo wznoszonych budynków. Efektem tego było wyłączenie obszarów staromiejskich z architektonicznych procesów rozwojowych. Pierwszym projektem odrzucającym odbudowę w formach historycznych, był projekt dla Szczecina.Stare Miasto w Malborku zostało prawie całkowicie zniszczone. W tej sytuacji zrezygnowano z powtórzenia dawnej zabudowy i układu przestrzennego, na rzecz stworzenia nowych wnętrz urbanistycznych, których charakter miał jednak zachowywać klimat właściwy dla kompozycji historycznej. Niestety układ jest nieczytelny. To doskonały przykład na to, że coś co nawet całkiem dobrze wygląda na planie, w terenie jest trudne do rozpoznania dla nie poinformowanego widza – raczej zabudowa, a nie odbudowa.Reasumując, odbudowę zespołów staromiejskich ze zniszczeń wojennych i powojennych można podzielić na trzy zasadnicze etapy:- odtworzenie zespołów staromiejskich poprzez odtworzenie ich zabytkowej formy architektonicznej. Etap ten trwał do połowy lat 50 XX wieku.- Rezygnacja z odtwarzania dawnych form i funkcji. Nie odtwarzano dawnej formy architektonicznej, czasem nawiązywano do dawnej formy urbanistycznej, jednak już w zmienionych realiach społecznych i gospodarczych.- Od początku lat 80, nie odtwarza się dawnej zabudowy, lecz dawną formę urbanistyczną, respektując przy tym historyczną siatkę ulic, osie widokowe i dominanty. Zabudowa nawiązuje do form kamienicy mieszczańskiej (Elbląg).
ciag dalszy...tym razem Hiszpania...Hiszpański ciepły klimat sprawia, że rąk do pracy w rolnictwie potrzeba przez cały rokTeraz na południu kraju, w Andaluzji i Mursji, trwa gorączkowy sezon truskawkowy. Zbieranie owoców potrwa do początków lipca. Przez wakacje w każdym prawie zakątku zbiera się szparagi i pilnuje nawodnienia pól. Na początku września rozpoczyna się najpopularniejsze wśród cudzoziemców winobranie, które trwa do listopada. Winnice rozsiane są po całym kraju. W tym samym okresie w Andaluzji potrzebni są pracownicy sezonowi do zbioru oliwek. Kiedy kończy się sezon na winogrona i oliwki, rozpoczyna się na pomarańcze. Największe uprawy są w południowo-wschodniej części kraju, w Walencji i Alicante. Pomarańcze zbiera się do lutego, kiedy to właśnie zaczyna się trwający teraz sezon truskawkowy.KLIMATPraca w hiszpańskim rolnictwie jest bardzo ciężka i wymaga żelaznego zdrowia. Już teraz zaczyna być bardzo ciepło, a wściekłe upały pojawią się w czerwcu i skończą dopiero pod koniec sierpnia. Od listopada do marca częściej występują opady deszczu, które uniemożliwiają pracę w polu. Wtedy się nie zarabia, ponieważ dniówka wypłacana jest wyłącznie za przepracowane godziny. Godzinowa stawka wynosi średnio od 4 do 6 euro (15-23 zł). Przy bardzo trudnych warunkach pogodowych - do 8 euro (30 zł). Wszystko zależy od umów, jakie podpisały rolnicze związki zawodowe z władzami swoich regionów.SZUKAĆ GDZIE SIĘ DAPonieważ dopiero od maja Polacy mogą pracować w Hiszpanii bez pozwolenia, nie ma jeszcze zorganizowanej, sprawnej struktury zatrudnienia. Do tej pory Zrzeszenie Rolników Hiszpańskich z każdego regionu zgłaszało zapotrzebowanie na pracowników sezonowych do swojego ministerstwa pracy. Teraz nie ma jeszcze utartej formy działania. Trzeba po prostu szukać zajęcia tak, jak to robią Hiszpanie i osoby z pozwoleniem na pracę. Można zgłosić się do któregoś z rolniczych zrzeszeń, odwiedzić urząd pracy lub czytać ogłoszenia prasowe. Można też zaryzykować i udać się bezpośrednio do któregoś z dużych gospodarstw rolnych.SEZON NA TURYSTÓWBezpośrednio najlepiej szukać zatrudnienia przy pracach sezonowych w turystyce. Sezon taki trwa bardzo długo. Rozpoczynają go święta wielkanocne, a kończą ostatnie dni września. Trzeba tylko uważnie czytać ogłoszenia na drzwiach, bo ogłoszeniami w gazetach czy biurach zatrudnienia nikt sobie w sezonie nie zawraca głowy. W hotelach, restauracjach, dyskotekach na wybrzeżu hiszpańskim, Wyspach Kanaryjskich i Balearach praca jest zawsze. Brakuje kelnerów, barmanów, pokojówek, sprzątaczy i ochroniarzy. Warunkiem jest choćby minimalna znajomość języka hiszpańskiego. Mile widziany jest angielski, francuski, niemiecki czy rosyjski. Pracując dorywczo w weekendy, można zarobić do 60 euro (230 zł) dziennie. Miesięcznie średnio zarabia się ok. 600-1 tys. euro (2,3-3,8 tys. zł).A MOŻE OPIEKA?Czerwiec i lipiec to dla rodziców problem: co zrobić ze swoimi dziećmi? Kolonie trwają zazwyczaj ok. dwóch tygodni, a dyżurujących przedszkoli podczas wakacji w mieście nie ma. Wtedy do akcji ruszają opiekunki. Najszybciej taką pracę można znaleźć, czytając osiedlowe bezpłatne gazetki dostępne w każdym sklepie, u fryzjera czy w kawiarni. Na niektórych osiedlach w małych sklepikach lub piekarniach można zauważyć ściany z takimi ogłoszeniami. Potrzebne też są opiekunki do osób starszych, kiedy to rodzina na cały sierpień wybiera się na wakacje.POZNAJ SWOJE PRAWAPracownikom sezonowym przysługują takie same świadczenia jak ubezpieczonym Hiszpanom. Ubezpieczenie zapewnia zasiłek chorobowy opiekę medyczną, wszystkie potrzebne świadczenia oraz rehabilitację w razie wypadku.Beata KopytWyjeżdżając do pracy sezonowej w Hiszpanii, pamiętaj:- Temperatura przekracza 30 stopni. Przed ostrym słońcem trzeba się chronić kremami z wysokim filtrem. Do tego obowiązkowo nakrycie głowy i wygodne buty.- Warto sobie wyrobić hiszpański odpowiednik dowodu osobistego. W tym celu należy się zgłosić do Policia Nacional, wypełnić wniosek, złożyć dwa zdjęcia i po mniej więcej trzech tygodniach odebrać dokument. Będzie na nim numer indentyfikacyjny cudzoziemca (NIE - numero de identificacion extranjero), niezbędny np. do założenia konta w banku. Teoretycznie wszystkie inne sprawy można załatwiać, legitymując się polskim paszportem, ale hiszpański dowód osobisty budzi większe zaufanie.
Ze swojej strony pragnę polecić wszystkim książkę M.L. Kreuter "Ogród w zgodzie z naturą":Fragment z wprowadzenia:[...] rośliny i zwierzęta zostały podzielone na "pożyteczne'' i „szkodliwe''. Chwasty i mszyce muszą być „zwalczane" i „wytępione". Bielinki w ogrodzie warzywnym „niszczy się", a stokrotki „usuwa" z reprezentacyjnego trawnika. I wszystko nazywa się ochroną roślin. Ale w rzeczywistości jest to wojna, a raczej masakra, w której śmiertelne ciosy zadawane są winnym i niewinnym. Tylko że te miliardowe ofiary insektycydów, fungicydów i herbicydów są zwykle tak maleńkie, że nikt nie dostrzega ich walki o życie, lub nie musi się jej przyglądać... Fakt, że ta śmierć jest cicha i w dużym stopniu niewidoczna być może przyczynił się do tego, iż ze spokojnym sumieniem przez kilkadziesiąt lat zwalczano szkodniki środkami chemicznymi. W tym czasie coraz wyraźniej dały się odczuwać skutki takiego działania: zniszczona struktura gleby, zanieczyszczone wody gruntowe, podatne na choroby rośliny użytkowe, niskowartościowe owoce i nowe rasy szkodników — silniejsze i odporniejsze od poprzednich.[...]Dlatego coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie: czyja nie mogę, przynajmniej w swoim małym zielonym królestwie, stworzyć oazy pokoju i harmonii? Czy jest możliwa uprawa i zbiory kwiatów, ziół, warzyw i owoców bez stosowania walki chemicznej? Odpowiedź brzmi: tak, to jest możliwe! I każdy miłośnik ogrodu, który jest gotów zmienić swój sposób myślenia, może z powodzeniem założyć ogród biologiczny. O teorii i praktyce takiego przedsięwzięcia przeczytają Państwo w tej książce. Jednakże w tym miejscu chciałabym wyznaczyć pewną granicę. W małym ogrodzie można o wiele łatwiej wprowadzić metody biologiczne w czyn niż na dużych obszarach gospodarstw ogrodniczych i rolnych. Zagony w ogrodzie można łatwo przeglądnąć i bez dużego wysiłku dostrzec i zebrać na przykład gąsienice czy ślimaki. W zabiegach uprawowych ogrodnik amator nie musi się kierować względami gospodarczymi, gdyż owocami swojej pracy nie zarabia na życie. Nie potrzebuje też dodatkowej siły roboczej i prawie żadnych maszyn. Stara się jedynie, aby kwiaty z jego ogrodu były piękne, a świeże owoce i warzywa, które wędrują do kuchni, zdrowe. Nie liczy czasu, jaki spędza w ogrodzie przy pracy, gdyż to zajęcie jest jego hobby. Pracę rak i częste schylanie uważa za „zdrowy, fizyczny trening", chętnie praktykowany w wolnym czasie jako odprężenie po wysiłku umysłowym, często związanym z „siedzącą" pracą zawodową. Z wymienionych powodów wystrzegam się bezpośredniego przenoszenia sposobów opracowanych dla ogrodu biologicznego i w nim wypróbowanych do gospodarki towarowej. [...] "W ostatnim akapicie widzę analogię do wyrobu wędlin domowym sposobem kontra wyroby wysokowydajneEAnnaPoproszę Cię o przybliżenie tematu enkarsji, gdyż przyjaciel Gugiel znaduje ten wyraz jedynie na wedlinydomowe.plO Mączliku szklarniowym w w.w. książce:- rodzaj uszkodzenia- kolonie białych latających owadów na dolnej stronie liści, plamy po ssaniu, grzyby sadzaki- środki zapobiegawcze - dbać o dobre wietrzenie, organizmy pożyteczne to pająki i gąsieniczniki- domowe środki ochrony - opryskiwać naparem z wrotycza, wzmacniać rośliny gnojówką z pokrzywy, nie zostawiać resztek warzyw na polu- biologiczne środki handlowe - w szklarni stosować gąsieniczniki lub żółte tablice lepowe, opryskiwać preparatem Neudosan i preparatem z glonów- zastosowanie - usuwanie błędów w uprawie rokuje większy sukces na dłuższy okres niż opryskiwanie preparatamiPozdrawiamBonAirEDITJuż znalazłem pod hasłem ENCARSIA
Renta rodzinna dla dzieckaDzieci, którym śmierć zabrała ojca albo matkę, mogą otrzymywać po zmarłym rentę rodzinną. Muszą jednak spełnić wiele warunków wymaganych przez prawo.Kto jest uprawniony do renty rodzinnejMają do niej prawo nie tylko dzieci własne, ale także dzieci współmałżonka i przysposobione lub należące do rodziny zastępczej, a także wnuki, rodzeństwo i inne dzieci przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem przez nie pełnoletności. Dodajmy, że prawo do renty ma też małżonek i rodzice (również ojczym, macocha oraz osoby przysposabiające).Do którego roku życia dzieci mogą otrzymywać świadczenieDzieci własne, przysposobione i dzieci współmałżonka są uprawnione do renty rodzinnej do chwili ukończenia 16. roku życia bez żadnych warunków. Po ukończeniu 16 lat wszystko zależy od tego, czy dziecko się uczy. Jeśli nie kontynuuje nauki, nie przysługuje mu renta. Jeżeli chodzi do szkoły, będzie otrzymywać świadczenie do czasu zakończenia nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia 25 lat. Jeśli jednak skończyło 25 lat, ale jest na ostatnim roku studiów, prawo do renty przedłuża się do zakończenia tego roku studiów. Szkoła dziecka musi być zarejestrowana przez kuratora oświaty, ale nie ma znaczenia, czy nauka odbywa się w systemie stacjonarnym, zaocznie, wieczorowo czy korespondencyjnie.Czy takie same warunki muszą spełniać dzieci przyjęte na wychowanie przed osiągnięciem pełnoletnościMuszą one spełnić nie tylko takie warunki, jak dzieci własne, przysposobione i dzieci współmałżonka, ale także muszą być przyjęte na wychowanie i utrzymanie co najmniej na rok przed śmiercią ubezpieczonego, chyba że śmierć była następstwem wypadku, a ponadto nie mają one prawa otrzymywać renty po zmarłych rodzicach. A jeśli ich rodzice żyją, dzieciom tylko wtedy przysługuje prawo do renty rodzinnej po zmarłym opiekunie, jeżeli rodzice nie mogą zapewnić im utrzymania (trzeba to udowodnić) albo ubezpieczony (emeryt lub rencista) lub jego małżonek był ich opiekunem ustanowionym przez sąd.Po kim można otrzymać rentę rodzinnąPo osobie pracującej, która była ubezpieczona, a więc płacone były za nią składki na ubezpieczenia emerytalno - rentowe lub płaciła je sama przy samozatrudnieniu. Rentę rodzinną można też otrzymać po osobie na emeryturze lub na rencie z tytułu niezdolności do pracy. Renta należy się też dziecku osoby, która przed śmiercią pobierała przedemerytalny zasiłek albo świadczenie.Czy można otrzymać rentę po osobie, która w dniu śmierci nie pracowała, nie pobierała renty, emerytury, zasiłku lub świadczenia przedemerytalnegoWszystko zależy od tego, ile czasu w swoim życiu przepracowała i kiedy. ZUS liczy okresy składkowe, nieskładkowe i przepracowane w gospodarstwie rolnym. Jeżeli w chwili zgonu osoba ta posiadała staż pracy wynoszący dla kobiet 20, dla mężczyzn 25 lat, to uprawnieni do renty rodzinnej otrzymają świadczenie. Sytuacja jest też jasna, jeśli nie później niż 18 miesięcy przed datą zgonu osoba, po której dziecko stara się o rentę, podlegała okresom składkowym i nieskładkowym, a w ciągu ostatnich 10 lat przepracowała 5 lat. Jeżeli nie spełnia tych warunków, renta się nie należy.Jaka jest wysokość renty rodzinnej ?Wszystkim uprawnionym przysługuje jedna łączna renta rodzinna podzielona w równych częściach. Jeśli do renty uprawniona jest sierota zupełna, otrzymuje ona też dodatek sierocy. Renta rodzinna wynosi: dla jednej osoby uprawnionej - 85 proc. świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu, dla dwóch osób - 90 proc. świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu, dla trzech i więcej osób uprawnionych - 95 proc. świadczenia, które przysługiwałoby osobie zmarłej.Podst. prawna: Ustawa z 17.12. 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS - DzU z 2004 r. nr 39 poz. 353autor: Hanna Budzisz; konsultacja: Wiesława Lempska - ZUS; źródło: Poradnik Domowy
Bardzo ciekawy przebieg II posiedzenia Komisji rewizyjnej RM. Przedmiotem byłą skarga na burmistrza przesłana przez SKO złożona do SKO przez P. Wojciecha Szczęsnego z Pniewa. Skarży się że od wielu lat nie podejmuje wykonania remontu drogi dojazdowej do jego posesji. W związku z czym złożył skargę na nie załatwieniem sprawy (zgodnie z KPA). SKO zmieniało kwalifikację pisma na skargę na przewlekłe załatwianie sprawy i nienależyte wykonanie zadań. Postanowienie SKO o przekazaniu sprawy RM w Okonku wpłynęło do UM 28.12.2008roku. Posiedzenie komisji Rewizyjnej zostało zwołane na dzień 22.01.2009. Na wstępie część radnych stwierdziła bardzo słusznie, że trudno rozmawiać o drodze jak nigdy jej się nie widziało na oczy. Poświęciłem swój czas i środki zawiozłem Państwa radnych na przedmiotową drogę w celu zbadania naocznie faktów. Na odcinku od Pniewa do posesji p. Szczęsnego (ok 4km) samochodem terenowym marki Jeep Cherokee z napędem na 4 koła i reduktorem mocy przejechaliśmy ów odcinek w czasie około 25 minut korzystając kilkukrotnie z objazdu po polu obsianym i wykorzystując przy tym wysokie walory samochodu off roudowe samochodu oraz duże doświadczenie moje w pokonywaniu przeszkód terenowych, domniemam że kilkoro z kolegów i koleżanek mogło mieć poważne problemy z zaśnięciem w nocy. Aby pokonać ten odcinek musiałem wykorzystać maksimum mocy samochodu i umiejętności w jeździe po terenie.wyjazd ten dał dobre wyobrażenie o problemach z dojazdem pana Szczęsnego. Po przyjeździe przystąpiono do oceny formalnej sprawy. Aby podejmować decyzję rozsądnie na podstawie wiedzy a nie domniemań zawnioskowałem o dostarczenie informacji o nakładach finansowych, zakresie i ilości robót wykonanych na tej drodze w ostatnich 4 latach. komisja niniejszy wniosek przyjęła i ustaliła, że następne spotkanie odbędzie się w dniu 29.01.2009 o godz. 12,00. Po otrzymaniu informacji w postaci ustnych wyjaśnień od Pana Dariusza Kazimierczaka (Urząd nie dysponuje szczegółową informacją o nakładach na tę konkretnie drogę tylko ogólnie z wiedzy osoby odpowiedzialnej za tą dziedzinę) ustalono, że jakieś naprawy były robione w okresie 2000-2004 od 2005 do 2008 tylko konserwacja rowów i przepust drogowy. W drodze wyjaśnień informowano również, że pan Szczęsny zobowiązał się do utrzymania drogi w zamian za umorzenie podatków. Dokument taki istnieje jedynie za rok 2004. Po przeanalizowaniu szczegółowo faktów stwierdzono, że w kwestii dojazdu do posesji pretensje Pana Szczęsnego są uzasadnione. Wyjściem pośrednim na przyszłość byłoby oznakowanie dojazdu od strony Jastrowia i partycypowanie w kosztach utrzymania drogi w stanie gwarantującym dojazd samochodem osobowym. W kwestii dojazdu do gospodarstwa przez pojazdy związane z produkcją rolna (P. Szczęsny prowadzi ok. 200ha gosp. Rol.) stwierdzić należy, że sytuacja jest bardzo trudna i wymaga przemyśleń i rozwiązania. Komisja zwróciła uwagę aby w przypadku zawierania jakichkolwiek porozumień w kwestii np. umorzenia podatków w zamian za prace remontowe na drodze powinno się to odbywać na podstawie porozumienia na piśmie i rozliczenia robót przez okazanie faktur lub na podstawie protokołu odbioru robót przeprowadzonego przez wykwalifikowanego pracownika urzędu w obecności zainteresowanego. Zapobiegnie to w przyszłości nieporozumieniom w tej sprawie. W kwestii zimowego utrzymania dróg uznaliśmy za niezasadne pretensje ponieważ pan Szczęsny nie zgłosił takiej potrzeby do Urzędu Miasta. W wyniku tak sformułowanych wniosków 2 osoby zagłosowały za tym, że skarga jest niezasadna 3 osoby wstrzymały się od głosu. Choć wynik ten nie stwierdza zasadności skargi to dość wymowny jest fakt przychylenia się jednej osoby z sld do częściowego uznania zasadności, ponieważ wstrzymanie się od głosu w tym przypadku ma właśnie taki wyraz.Odmienną sprawą jest fakt nie podjęcia do programu sesji tej sprawy w związku z czym nastąpiło nieuzasadnione przekroczenie terminu przewidzianego przez KPA dla RM na rozpatrzenia sprawy.
Brytyjczycy i Irlandczycy wyrzucają Polaków z pracyTomasz Ł.Rożek2008-10-08 08:33:27, aktualizacja: 2008-10-08 08:33:27Nawet 360 tys. z 1,2 mln Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii i Irlandii może w ciągu najbliższego roku stracić pracę z powodu światowego kryzysu gospodarczego - szacują eksperci Centrum Stosunków Międzynarodowych. Nieco ponad połowa z nich może wrócić do kraju.Największe zwolnienia dotkną polskich pracowników z branży budowlanej, transportowej i usługowej. To one są szczególnie narażone na kryzys, bowiem z miesiąca na miesiąc spadają zamówienia w budownictwie i przemyśle. Polaków jest też łatwiej zwolnić, bo większość z nich pracuje na czas określony i jest zatrudniana przez agencje pracy tymczasowej.W tym roku 20 Polaków zwolniła irlandzka firma Dennison Trailers, produkująca przyczepy do ciężarówek. Zaczęły się też zwolnienia w pubach, sklepach spożywczych i gospodarstwach rolnych. Redukcje nie ominęły też polskich dziennikarzy pracujących w polonijnych gazetach. Brytyjski "Polish Express" zwolnił ostatnio kilku dziennikarzy, bo przedsiębiorcy przestali wykupować reklamy w gazecie.Być może dopiero światowy kryzys gospodarczy sprawi, że polscy emigranci zaczną masowo wracać z Wysp do kraju. Eksperci z Centrum Stosunków Międzynarodowych szacują, że z powodu spadku zamówień w budownictwie, transporcie i usługach w ciągu najbliższego roku pracę w Wielkiej Brytanii i Irlandii może stracić nawet 360 tys. Polaków. To aż 30 proc. wszystkich polskich imigrantów na Wyspach.- Polacy na emigracji pracują w zawodach niewymagających wysokich kwalifikacji, np. w budownictwie czy usługach. Takich pracowników najłatwiej jest zwolnić, bo często nie są zatrudniani na stałe, tylko przez agencje pracy tymczasowej - mówi "Polsce" prof. Krystyna Iglicka, socjolog i demograf z Centrum Stosunków Międzynarodowych.Dane gospodarcze z Wielkiej Brytanii i Irlandii faktycznie mogą przyprawiać o gęsią skórkę. Według Royal Bank of Scotland od dziś do końca roku 2009 pracę w Wielkiej Brytanii straci 700 tys. osób, co zwiększy liczbę bezrobotnych do 2,4 mln.W jeszcze gorszej sytuacji jest Irlandia, zwana niegdyś celtyckim tygrysem, gdzie tylko w ciągu ostatniego roku liczba obcokrajowców ubiegających się o zapomogę dla bezrobotnych i zarejestrowanych w urzędach pomocy socjalnej wzrosła o prawie 100 proc. To efekt ścisłych związków gospodarczych W. Brytanii i Irlandii ze Stanami Zjednoczonymi (ogromna skala eksportu), gdzie kryzys gwałtownie powstrzymał inwestycje, bo banki przestały udzielać kredytów firmom.Podobnie stało się na Wyspach. Pracodawcy bez dostępu do kredytów zaczęli zwalniać pracowników. Rząd irlandzki szacuje, że tylko w pierwszej połowie roku pracę w branżach budowlanej i transportowej, które najbardziej ucierpiały w wyniku kryzysu, straciło 20 tys. ludzi. Wśród nich może być nawet 60 proc. Polaków. Szefowie firmy Dennison Trailers pod Dublinem, produkującej przyczepy do ciężarówek, zwolnili w tym roku dwudziestu Polaków. W firmie pracuje około stu osób, z czego większość to nasi rodacy.- Kompletnie załamał się rynek transportowy i budowlany - nikt nie chce kupować u nas przyczep, więc zwolnienia nawet nas nie zaskoczyły - mówi Adam Banaszczyk, który jeszcze pracuje w Dennison Trailers, ale niebawem spodziewa się zwolnienia. Dodaje, że dziesięciu spośród dwudziestu wyrzuconych z firmy Polaków wróciło już do kraju.- Wracają jednak głównie ci, którzy nie znają angielskiego - twierdzi Banaszczyk. - Bez znajomości języka nie ma co szukać pracy w Irlandii. Ja nie wrócę, bo kupiłem tu dom, mam rodzinę i jak nie w transporcie, to znajdę pracę gdzie indziej.Kłopoty z pracą mogą mieć za to polscy budowniczowie największego centrum handlowego w Europie - Sheperd's Bush - które powstaje w zachodnim Londynie. Przy budowie pracuje tysiąc Polaków, centrum ma być otwarte na święta Bożego Narodzenia. W nowym roku mogą zostać bez pracy, bo duża firma MP Specialist, która rekrutuje polskich budowlańców, po raz pierwszy od wielu lat nie dostała zleceń od firm budowlanych na przyszły rok.- To zwiastuje recesję, bo wyhamowały inwestycje. W tej chwili budowy jeszcze trwają, bo jest okres przedświąteczny i wszyscy chcą zdążyć na Gwiazdkę, ale w nowym roku może nas czekać krach - uważa Cezary Olszewski, właściciel polonijnej gazety "Goniec Polski".Ekonomiści i socjologowie przewidują, że kryzys zmusi Polaków do powrotu, choć podkreślają, że na pewno nie wrócą wszyscy, którzy stracili tam pracę. W Polsce bowiem nadal są dużo niższe płace, a polskich fachowców próbują coraz skuteczniej wyławiać firmy ze Skandynawii, gdzie jeszcze kryzys nie dotarł.http://polskatimes.pl/fakty/praca/51679 ... ,id,t.html
Prace melioracyjne na terenie gminy Strzegom21.12.2007 r.Zapraszamy do zapoznania się z działaniami i stanem prac przeprowadzanych przez Gminną Spółkę Wodną "Strzegom" w Strzegomiu w 2007 r.Utrzymanie i konserwacja urządzeń melioracji szczegółowych należy do działającej na terenie gminy Strzegom Gminnej Spółki Wodnej "Strzegom". Jest to organizacja, która prowadzi działalność gospodarczą i nie osiąga zysku z tytułu prowadzonej działalności. Członkami Spółki są osoby fizyczne: rolnicy, właściciele działek rolnych, gospodarstwa państwowe oraz inne organizacje, które są właścicielami bądź zarządcami gruntów rolnych.Wykonany przepust na rowie R-L13 w OlszanachWykonana konserwacja rowu R-P w ModlęcinieSpółka Wodna w Strzegomiu działa w oparciu o składki członkowskie zbierane od rolników, Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych, oraz innych zakładów a także środki przekazane z budżetu gminy i dotacji z Urzędu Wojewódzkiego.Środki wykorzystywane są na konserwacje gruntową urządzeń melioracyjnych tj. rowów i drenowania.Gminna Spółka Wodna zajmuje się głównie odmulaniem, wycinaniem krzewów porastających rowy, usuwaniem wszelkich awarii powodujących niedrożność skomplikowanego systemu obierającego wodę z pól.W zarządzie spółki znajduje się obszar 3281ha gruntów i 217 km rowów melioracyjnych.Ze względu na znaczny rozmiar ewidencyjny oraz wysłużenie eksploatacyjne istnieje konieczność ciągłej renowacji tych urządzeń melioracyjnych. Zdecydowana większość prac wykonywana jest ręcznie, co pociąga za sobą konieczność zatrudnienia odpowiedniej liczby pracowników fizycznych. Ze względu na warunki atmosferyczne, przede wszystkim temperaturę, prace te mogą być wykonywane tylko sezonowo.Wykonany przepust na rowie R-P w Modlęcinie.Wykonana konserwacja rowu R-L6 w StrzegomiuZe środków własnych i pozyskanych w okresie od kwietnia do października wykonano:a) ze środków Gminnej Spółki Wodnej:* 1 475mb konserwacji i renowacji rowów* 1,39 ha konserwacji i renowacji drenowania na wartość 54 tys. zł.b) ze środków Urzędu Miejskiego:* 6 920 mb konserwacji i renowacji rowów,* 7,17ha konserwacji i renowacji drenowania na wartość 120 tys. zł.Wartość wykonanych prac wykonanych w 2007r. wyniosła łącznie 174 tys. zł.Gminna Spółka Wodna "Strzegom" w Strzegomiu w 2007r., wykonała 8,40 km konserwacji rowów i 8,56ha konserwacji drenarek.Środki pieniężne wykorzystane przez Gminną Spółkę Wodną pochodziły z następujących źródeł:* zebrane składki członkowskie od rolników 92 104,00 zł* środki finansowe z Urzędu Miejskiego 120 000,00 złDzięki dobrej współpracy z Urzędem Miejskim, o czym świadczą przyznawane środki finansowe, Gminna Spółka Wodna wykonała najpilniejsze i zaplanowane prace renowacyjne na urządzeniach melioracyjnych. Dobra współpraca sołtysów z członkami spółki wodnej wpłynęła natomiast na lepszą ściągalność składek członkowskich w 2007 roku.Wykonana konserwacja rowu R-M w GranicyWykonana konserwacja rowu R-D w StanowicachWykonana konserwacja Potoku Olszańskiego w OlszanachWykonana konserwacja rowu R-4 w StanowicachZestawienie prac melioracyjnych wykonanych ze środków Urzędu Miejskiego w okresie od kwietnia do października 2007r.Plikhttp://www.strzegom.pl/2004/strony/aktu ... 12/046.php
W tym roku sprawa ma się mniej więcej tak:formularze podań są tu:http://www.samorzad.uw.edu.pl/index.php ... elect&id=4dla ułatwienia pracy komisji stypendialnej proszę także o wypełnienie podania znajdującego się tutaj:http://www.ss-wpia.pl/?m=news&id=78a co do załączników to:-zaświadczenie z urzędu skarbowego rodziców+własne-zaświadczenie, że rodzeństwo się uczy, a jeśli już się nie uczy, a nie skończyło 26 roku życia, to także zaświadczenie z urzędu skarbowego rodzeństwa, natomiast jeśli jeszcze się nie uczy, to akt urodzenia rodzeństwa-oświadczenie o uzyskiwaniu/nieuzyskiwaniu dochodów nieopodatkowanych (np stypendia, alimenty, zapomogi, zasiłki)-zaświadczenie o posiadaniu/nieposiadaniu gospodarstwa rolnego (z ilością hektarów przeliczeniowych)-kopia wyroku rozwodowego oraz odcinek potwierdzający wysokośc alimentów, a jeśli są nieuzyskiwane, to zaświadczenie o wystąpieniu o zaliczkę alimentacyjną oraz jej wysokośc, a jeśli jeszcze jej nie ma, to stosowne zaświadczenie od komornika-kopia aktu zgonu, jeśli jest taka koniecznośc-kopia umowy najmu, a jeśli zakwaterowanie w akademiku, to dokument potwierdzający opłatę za akademik-numer konta osobistego potwierdzony przez bank, na które ma byc przelewane stypendium.Podania należy składac w koszulkach (żeby się nic nie pogubiło) w dniach 1-10 październik w pokoju 44 na starym wydziale (w "Bratniaku") na ręce Komisji Stypendialnej. Dyżury będą od 1 paździrenika, ale jeszcze nie wiem w jakich godzinach, ponieważ plan jeszcze nie do końca jest ułożony przez członków Komisji.W zeszłym roku i dwa lata temu maksymalny próg się nie zmienił wynosił 569 zł netto na osobę, w tym roku czekamy na informację, ale nie sądzę, żeby coś uległo zmianie.A kwoty jakie były w roku akademickim 2006/2007 bardzo zmalały w porównaniu z rokiem akademickim 2005/2006.W roku akademickim 2006/2007 wyglądało to tak:dochód kwota stypendium0-100 450zł101-200 300zł201-300 200zł301-400 150zł401-569 90złStypendium na wyżywienie i dopłata do zakwaterowania w każdym przypadku wynosiły 90 złAha jeszcze mała uwaga, dla tych, którzy starają się o to, by uznac ich za studentów utrzymujących się samodzielnie.Student jest samodzielny finansowo, jeśli on lub jego małżonek spełniają łącznie następujące warunki:a) posiadał stałe źródło dochodów w ostatnim roku podatkowymb) posiada stałe źródło dochodów w roku bierzącymc) jego miesięczny dochód w okresach o których mowa w punkcie a i b nie jest mniejszy od minimalnego wynagrodzenia za pracę pracowników ogłaczanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, obowiązującego w ostatnim miesiącu ostatniego roku podatkowego w przypadku dochodu studenta z ostatniego roku podatkowego i obowiązującego w miesiącu złożenia wniosku o przyznanie stypendiumd) nie złożył oświadczenia o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego z rodzicami lub jednym z nichJeśli student nie jest samodzielny finansowo (tzn jeśli nie spełnia łączni wszystkich warunków powyżej) jego dochód, uprawniający się do ubiegania się o stypendium socjalne jest ustalana z uwzględnieniem dochodów jego, rodziców, opiekunów itd...Obecnie minimalna płaca wynosi: 936 zł miesięcznie (dla pracownika w okresie pierwszego roku jego pracy 748,80zł). W roku 2006 wynosiła 899,10 złNo i to chyba wszystkie informacje na ten temat.
Wszystkie informacje odnośnie stypendiów:Są to dokumenty potwierdzające wysokość dochodu na osobę w rodzinie studenta, w szczególności:-Zaświadczenie o dochodach z Urzędu Skarbowego (za rok 2007 wydane po 15.05.2008 roku), swoje, rodziców, rodzeństwa między 18 a 26 rokiem życia:a) opodatkowanych podatkiem dochodowym od osób fizycznych zasadach ogólnychb) opodatkowanych zryczałtowanym podatkiem dochodowym (+oświadczenie o dochodach osoby, która rozlicza się tymże podatkiem)c) o prowadzeniu/nieprowadzeniu działalności na zasadach ogólnychWyjaśnienie: należy złożyć wszystkie 3 zaświadczenia dla każdej z osób(niektóre Urzędy wydają jeden, na którym piszą jakie pity zostały złożone i jeden o prowadzeniu/nieprowadzeniu działalności gospodarczej, wtedy spokojnie wystarczą te dwa zaświadczenia), które zostały wyżej wymienione. Jeśli dana osoba nie ma dochodów/nie złożyła któregokolwiek z PITów, to na zaświadczeniu powinno być to napisane, ale zaświadczenie musi zostać złożone-Zaświadczenie o uczącym się rodzeństwie (jeśli jeszcze się nie uczy, to ksero aktu urodzenia)-Oświadczenie o dochodach nieopodatkowanych (tutaj odsyłamy do art. 3 pkt 1 lit. C ustawy z dnia 28 listopada 2003r. o świadczeniach rodzinnych)-Zaświadczenie o posiadaniu/nieposiadaniu gospodarstwa rolnego-W przypadku rozwodu rodziców: sentencja wyroku z kwotą alimentów, jeśli te nie są wypłacane, należy dostarczyć zaświadczenie od komornika, kopia decyzji o przyznaniu zaliczki alimentacyjnej itp.-Innych dokumentów, które nie zostały tutaj wymienione a mają wpływ na wysokość dochodu, sytuację materialną i rodzinną studenta-Numer rachunku bankowego potwierdzony przez bank (np. ksero umowy z bankiem), NIE WYSTARCZY WPISAĆ NUMERU KONTA NA PODANIU-Podanie, znajdziecie na stronie Samorządu Uniwersytetu Warszawskiego:http://www.uw.edu.pl->dla studentów->samorząd studentów->sprawy socjalne->wzory dokumentów->wzory wniosków i podań->wniosek o stypendium socjalneJeśli sytuacja jest bardziej skomplikowana, czyli nastąpiła utrata pracy, lub cokolwiek innego, odsyłamy do regulaminu, lub też do kontaktu mailowego (komisjastypendialna@gmail.com).Jeśli chodzi o STYPENDIUM NA WYŻYWIENIE, przysługuje podobnie jak stypendium socjalne studentom studiów stacjonarnych i niestacjonarnych, których dochód nie przekracza pewnej kwoty. Jakiej? Zostanie ona podana przez Rektora pod koniec września(podobnie jak stawki stypendiów). W ubiegłym roku akademickim była to kwota 570zł.Jeśli ktoś składał podanie o stypendium socjalne i je otrzymał, to poza podaniem nie musi składać dodatkowych dokumentów, bo przyznawane jest na tych samych zasadach.Podanie, znajdziecie na stronie Samorządu Uniwersytetu Warszawskiego:http://www.uw.edu.pl->dla studentów->samorząd studentów->sprawy socjalne->wzory dokumentów->wzory wniosków i podań->wniosek o stypendium na wyżywienie.STYPENDIUM MIESZKANIOWE przysługuje tylko studentom studiów stacjonarnych. Przyznawane jest na tej samej zasadzie, jak stypendium socjalne, ale do dokumentów należy dostarczyć umowę najmu mieszkania, bądź też zaświadczenie o opłacaniu miejsca w akademiku.Podanie, znajdziecie na stronie Samorządu Uniwersytetu Warszawskiego:http://www.uw.edu.pl->dla studentów->samorząd studentów->sprawy socjalne->wzory dokumentów->wzory wniosków i podań->wniosek o stypendium mieszkanioweUWAGA:Studenci, którzy ubiegają się o status studenta samodzielnego finansowo, studenci samodzielni finansowo, to studenci, którzy posiadali stałe źródło dochodów w ostatnim roku podatkowym, posiadają stałe źródło dochodów w roku bieżącym, ich miesięczny dochód w okresach, wymienionych wyżej, nie jest mniejszy od minimalnego wynagrodzenia za pracę pracowników ogłaszanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, obowiązującego w ostatnim miesiącu ostatniego roku podatkowego w przypadku dochodu studenta z ostatniego roku podatkowego i obowiązującego w miesiącu złożenia wniosku o przyznanie stypendium (w tym roku jest to kwota: 1126zł brutto), nie złożył oświadczenia o prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego z rodzicami lub jednym z nich.Jeśli student nie spełnia łącznie tych czterech przesłanek, nie jest studentem samodzielnym finansowo i jego dochody obliczane są na zasadach opisanych wyżej.Dyżury Komisji Stypendialnej będą odbywały się od października, terminy zostaną ustalone po otrzymaniu planu zajęć przez członków Komisji
www.nowiny24.pl | PODKARPACKI PORTAL INFORMACYJNY 2.6.2008http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080602/AKCJARED03/556307491&SearchID=73319751299169&Template=printpicartâźKto może otrzymać wcześniejszą emeryturę?âNa pytania odpowiada Alicja Socha, naczelnik wydziału przyznawania emerytur i rent w Oddziale ZUS w Rzeszowie.- Czy to prawda, że o emeryturę mogą starać się tylko ci, którzy w chwili składania wniosku są pracownikami?- Od 8 maja 2008 r. mężczyźni urodzeni przed 1 stycznia 1949 r., a więc ci, którzy w tym roku ukończą 60 lat lub ukończyli je wcześniej, będą mogli przejść na emeryturę, jeżeli będą legitymować się 35-letnim stażem ubezpieczeniowym, czyli okresami składkowymi i nieskładkowymi.Emerytura przysługuje ubezpieczonym pod warunkiem, że przed zgłoszeniem wniosku o emeryturę byli pracownikami oraz w okresie ostatnich 24 miesięcy podlegania ubezpieczeniu społecznemu, pozostawali w stosunku pracy przez 6 miesięcy. Spełnienia tych warunków nie wymaga się, gdy wnioskodawca przez cały wymagany do uzyskania emerytury okres, czyli 35 lat był ubezpieczony z tytułu stosunku pracy.- Mam 61 lat i od 2 lat jestem na rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Wcześniej przez kilka lat prowadziłem swoją firmę, a przed przejściem na rentę, przez 27 lat pracowałem w WSK. Czy ZUS przyzna mi wcześniejszą emeryturę?- Tak, bo spełnia pan warunki do przyznania wcześniejszej emerytury. Wprawdzie w okresie bezpośrednio poprzedzającym zgłoszenie wniosku o emeryturę nie był pracownikiem, lecz rencistą, ale ostatnim ubezpieczeniem społecznym, jakiemu podlegał, było ubezpieczenie pracownicze.- W marcu przyszłego roku skończę 60 lat. Mam 38-letni staż pracy. Czy mi też będzie przysługiwała wcześniejsza emerytura dla 60-letnich mężczyzn z 35-letnim stażem pracy?- Nie, gdyż podstawowym warunkiem koniecznym do uzyskania prawa do emerytury z ZUS, po wejściu w życie nowych przepisów, jest ukończenie 60 lat w tym roku. Nowelizacja ustawy emerytalnej dotyczy, bowiem mężczyzn urodzonych przed 1949 r. Ze świadczenia skorzysta więc np. osoba urodzona zarówno w grudniu 1948 r., jak i w grudniu1944 r.- W kwietniu skończyłem 60 lat, ale nie mam 35-letniego stażu pracy, brakuje mi niespełna rok. Czy w przyszłym roku też będę mógł przejść na wcześniejszą emeryturę?- Tak. Żeby uzyskać emeryturę na zasadach określonych w znowelizowanych przepisach, konieczne jest do końca tego roku ukończenie 60 lat. Pozostałe warunki wymagane do przyznania emerytury, w tym 35-letni staż i ostatni, pracowniczy tytuł ubezpieczenia, mogą być spełnione w każdym czasie.- Pracowałem w gospodarstwie rolnym, czy okresy te zostaną uwzględnione do przyznania wcześniejszej emerytury?- Okresy rolne mogą być zaliczane przy ustalaniu prawa do emerytury, w tym również wcześniejszej emerytury pracowniczej, gdy suma uwzględnionych okresów składkowych i nieskładkowych jest niższa niż wymagany staż ubezpieczeniowy.- Mam 62 lata, ale nie mam 35-letniego stażu pracy, bo przez 7 lat pobierałem rentę. Słyszałem, że renta liczy się do stażu do emerytury, czy rzeczywiście?- Okres otrzymywania z ZUS-u renty z tytułu niezdolności do pracy może być jedynie okresem uzupełniającym. Dotyczy to jednak tylko tych osób, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny (65 lat mężczyzna i 60 lat kobieta), utraciły prawo do renty z powodu odzyskania zdolności do pracy i brakuje im stażu ubezpieczeniowego do przyznania emerytury.- Mąż ma 63 lata. 15 maja br., złożył wniosek o wcześniejszą emeryturę pracowniczą. Od września 2004 r. mąż jest uprawniony do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Ma 36-letni staż ubezpieczeniowy, ale przez 21 lat prowadził działalność gospod- Z uwagi na to, że zainteresowany posiada wymagany 35-letni okres składkowy i nieskładkowy, a w dacie ubiegania się o emeryturę jest uprawniony do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy, ZUS przyzna mu emeryturę. W tym, bowiem wypadku nie wymaga się, aby ubezpieczony pozostawał w ubezpieczeniu pracowniczym przez co najmniej 6 miesięcy. Wystarczające jest pozostawanie w ubezpieczeniu pracowniczym ostatnio, przed zgłoszeniem wniosku i przez jakikolwiek okres.- Skończyłem 63 lata. Pracowałem przez prawie 40 lat na etacie, a od ponad roku prowadzę działalność gospodarczą. Czy mogę przejść na wcześniejszą emeryturę?- Generalnie prawo do wcześniejszej emerytury, po znowelizowaniu przepisów, dotyczy pracujących na podstawie stosunku pracy. Od tej zasady istnieją jednak wyjątki. Jeżeli mężczyzna, który ubiega się o emeryturę, wykaże, że pracował na etacie przez cały 35-letni okres wymagany do przyznania świadczenia, ZUS przyzna mu świadczenie, nawet jeśli obecnie ma firmę.
okresu wypowiedzenia umowe o prace
okresu wypowiedzenia umowy najmu
okresu stalinowskiego w Polsce
okresu wegetacji roślin
okresu wypowiedzenia umowy
okresu wypowiedzenia umowy o
okresu PRL-u
okresu u kobiety
zycie przemyskie
ewa drzyzga teledyski
zastava co yu
koszty nieruchomosci
winbox reset hasla