Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1206381,kto-moze-zatrzymac-prawo-jazdy.html
Timestamp: 2019-07-21 00:37:55
Legal References Found: art. 135
 art. 87
 art. 93
 art. 92
 art. 86
 art. 180

Document Content:
To starosta a nie sędzia decyduje o zatrzymaniu prawa jazdy - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoTo starosta a nie sędzia decyduje o zatrzymaniu prawa jazdy
autor: Piotr Szymaniak07.08.2018, 07:48; Aktualizacja: 07.08.2018, 08:19
Posiadanie prawa jazdy w przypadku zawodowych kierowców, czy też wielu osób prowadzących działalność gospodarczą, to często być albo nie byćźródło: ShutterStock
Zgodnie z art. 135 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo o ruchu drogowym (tj. Dz.U. z 2017 r. poz. 1260 ze zm.) policjant zatrzymuje prawo jazdy za pokwitowaniem w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. W przypadku wykroczeń chodzi o czyny opisane w art. 87 k.w. (prowadzenie w stanie po użyciu alkoholu), art. 93 k.w. (nieudzielenie pomocy ofierze wypadku), art. 92 k.w. (niezatrzymanie się do kontroli) i art. 86 k.w (stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym). W odniesieniu do przestępstw idzie o te przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (spowodowanie wypadku, katastrofy w ruchu, jazda w stanie nietrzeźwości etc.).
Kiedy policja może zatrzymać prawo jazdy
Następnie prokurator (gdy w grę wchodzi przestępstwo) lub sąd (w przypadku wykroczenia) w terminie 14 dni od otrzymania dokumentu mogą wydać postanowienie o zatrzymaniu prawa jazdy. Rozstrzygnięcie to jest zaskarżalne i jeśli organ prowadzący postępowanie uwzględni zażalenie kierowcy, wówczas bezzwłocznie zwraca dokument. Przynajmniej na czas trwania postępowania. Jeśli ostatecznie sąd uzna kierowcę za winnego zarzucanego czynu, za który prawo przewiduje nie tylko karę, ale także środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, to zainteresowany i tak będzie musiał dokument zwrócić. Jeśli zaś go uniewinni, to de facto będzie to oznaczać, że zatrzymanie prawa jazdy na czas procesu byłoby nieuzasadnione.
Bezskutkowe wykroczenie
Posiadanie prawa jazdy w przypadku zawodowych kierowców, czy też wielu osób prowadzących działalność gospodarczą, to często być albo nie być. Tego typu okoliczności sądy rozpatrujące zażalenia muszą wziąć pod uwagę.
Przekroczenie o 50 km/h prędkości w obszarze zabudowanym. NSA wydaje rozbieżne wyroki »
O ile jednak przepisy przewidują możliwość uchylenia postanowienia i zwrócenia dokumentu osobie oskarżonej o popełnienie nawet poważnego przestępstwa drogowego, o tyle w przypadku zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym – już nie. Mimo że jest to wykroczenie, w dodatku bezskutkowe.
– Sądy mogą kontrolować zatrzymanie prawa jazdy, jeśli zostało odebrane w związku z kolizją, o wypadku nie wspominając, ale w tym jednym przypadku robić tego nie mogą. To jest absurd – uważa dr Michał Skwarzyński z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Kwestionujesz pomiar prędkości? Twoje prawo jazdy i tak zostanie zatrzymane »
Wszystko przez to, że po stwierdzeniu przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h ponad dopuszczalny limit to starosta, a nie prokurator czy sąd wydaje decyzję o zatrzymaniu dokumentu.
To powoduje, że w przypadku gdy kierowca kwestionuje swoją winę – bo np. pomiar został wykonany nieprawidłowo i np. zmierzono prędkość innego auta – to w praktyce nie jest w stanie doprowadzić do zmiany decyzji samorządowego organu. Niezależnie od toczącego się postępowania karnego.
Z uwagi na wolne tempo prac sądów, nawet jeśli kierowca zostanie uniewinniony, to wyrok najczęściej i tak zapada po upływie trzymiesięcznego okresu, na który starosta zatrzymał dokument. Zdarza się jednak, że sąd karny decyduje się na umorzenie postępowania, a policja nie skarży tej decyzji i sprawa kończy się szybciej.
Zaniechanie legislacyjne
– Moim zdaniem mamy do czynienia z zaniechaniem legislacyjnym, co czyni obecne rozwiązanie niekonstytucyjnym – mówi mec. Skwarzyński. – Nadanie sądowi karnemu uprawnienia, aby na czas trwania postępowania mógł wydawać wiążące dla starosty postanowienia o zwrocie prawa jazdy, nie byłoby kontrowersyjnym rozwiązaniem, a zapewniłoby niezbędne gwarancje procesowe. Zwłaszcza że mamy do czynienia z licznymi błędnymi pomiarami wykonywanymi za pomocą wideorejestratorów czy mierników ręcznych – dodaje prawnik.
Nawet eksperci z Ministerstwa Sprawiedliwości, które pracuje nad reformą kodeksu karnego, przyznają, że „coś jest na rzeczy” i w kwestii zwracania prawa jazdy na czas trwania postępowania przepisy nie są spójne. – Na pewno mogę obiecać, że przeanalizujemy problem pod kątem potrzeby ewentualnych zmian – zapewnia Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. Wiele będzie jednak zależeć od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które było orędownikiem wprowadzenia błyskawicznie działających regulacji o zatrzymywaniu prawa jazdy w trybie administracyjnym.
– Z gwarancyjnego punktu widzenia przepisy o administracyjnym zatrzymywaniu prawa jazdy są rozwiązaniem złym. Jednak patrząc na skutki wprowadzonej w 2015 r. regulacji i to, że kierowcy rzeczywiście jeżdżą wolniej, trudno wyobrazić sobie skuteczniejsze rozwiązanie. Dlatego żadna władza się z tego nie wycofa – prognozuje prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego.
Tagi:prawo jazdy, starosta, policja
Przekroczenie o 50 km/h prędkości w obszarze zabudowanym. NSA wydaje rozbieżne wyroki
citizen(2018-08-07 13:45) Zgłoś naruszenie 81
wszystko fajnie ale jak rzeczywiście kierowca nie przekroczył prędkości o 50km/h i został uniewinniony to co wtedy? ZOSTAŁ UKARANY ZA COŚ CZEGO NIE POPEŁNIŁ!!! TYLKO NA PODSTAWIE INFORMACJI POLICJANTA. Takie prawo tylko w PL. Czy to się zmieni?
xvart(2018-08-07 10:46) Zgłoś naruszenie 814
a moim zdaniem jest to bardzo dobry przepis. Przekroczenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h to proszenie się o tragedię. Odkąd ten przepis został wprowadzony ludzie jeżdżą po prostu wolniej. Przepis dotyczy wszystkich: także sędziów, prokuratorów, posłów. Moim zdaniem jeżeli ktoś żyje z prawa jazdy i zasuwa setką po mieście, samochodu używać po prostu nie powinien. Chociaż zgadzam się, że jako sędziowie zbyt niechętnie zabieramy ludziom prawo jazdy. Powinniśmy ten środek karny stosować zdecydowanie częściej. Oczywiście, że żadne odwołanie do sądu przysługiwać w takim przypadku nie powinno. Sądy już mają dość pracy. Żaden odpowiedzialny sędzia i tak zażalenia w tej sprawie nie uwzględni. Wprowadzenie odwołań do sądu tylko nabije kabzę adwokatom i da ludziom fałszywą nadzieję na wygraną (podsycaną niestety przez nieuczciwych pełnomocników).
citizen(2018-08-07 13:55) Zgłoś naruszenie 04
z kontekstu wnioskuję że xvart jest przedstawicielem sądownictwa? Informuję zatem że zostałem prawomocnie uniewinniony a starosta nie chciał wycofać się z decyzji. Proszę zatem uprzejmie skomentować taką sytuację. Obowiązujące prawo zmusza uczciwych obywateli do bycia klientami kasty sędziowskiej w takich przypadkach? Wydaje mi się że z automatu powinny być przyznawane odszkodowania i zadośćuczynienia w takich sprawach. Czy mam rację?
Podkowa(2018-08-07 11:39) Zgłoś naruszenie 61
Panie policjancie , 50 plus miałoby sens gdyby rozstrzygać wątpliwości na korzyść obwinionego i używać wiarygodnych urządzeń pomiarowych
dziadowskie państwo(2018-08-07 11:51) Zgłoś naruszenie 11
To są zalegalizowane metody wymuszania nienależnych pieniędzy, kiedyś za to ktoś beknie. Jeżeli używa się radaru, który nie zapewnia identyfikacji a jedynie wskazuje prędkość najszybciej poruszającego się pojazdu w grupie pojazdów (Iskra), to nie ma tu mowy o jakimkolwiek rzetelnym materiale dowodowym. To jest po prostu wyciąganie kasy, na wyciągnięcie ręki z radarem, na kogo wypadnie na tego bęc, i płaci losowy Kowalski, w najgorszym przypadku traci prawo jazdy.
Pierrot(2018-08-07 14:20) Zgłoś naruszenie 22
A co tu się dużo zastanawiać.. bierzesz prawko z dokumencik pl i nic się nie obchodzi :)
mackozbogdanca[at]yandex.com(2018-11-07 18:43) Zgłoś naruszenie 10
w systemie policyjnym KSIP jest adnotacja o zatrzymaniu PJ, także twój kwit z dokumencik.pl warty jest tyle co papier na jakim został napisany. Postępowanie z art. 180a KK lub 244 KK murowane i tak, a do tego pewnie dojdzie 270 par. 1 KK - Wujku "Dobra Rada" :D
abc(2018-08-07 17:24) Zgłoś naruszenie 11
Co to za brednie ! Starosta o niczym nie decyduje on wykonuje tylko to co stwierdził organ kontroli i to co nakazuje ustawa ! Są na to już dziesiątki wyroków sądów - kiedy starosta dostanie zatrzymane prawo jazdy to musi wydać decyzje i nie ma prawa kwestionowania rozstrzygnięcia policji. A policja biorąc odczyty z suszarek i tak sosuje duży margines bezpieczeństwa, to nie jest tak, ze na suszarce +51 km/h i już prawko leci, w praktyce trzeba mieć +60.
Radek(2019-07-16 08:55) Zgłoś naruszenie 10
Co za bzdury jadąc na prostym odcinku drogi w terenie zabudowanym gdzie nie było pieszych strzelili mnie od tyłu i zatrzymali prawo jazdy za 93 km/h na ograniczeniu do 50km/h .... i tak wygląda polskie prawo....
Mów prawdę (2018-08-14 04:01) Zgłoś naruszenie 00
Kłamiesz poprostu kłamiesz! Żadnego marginesu! Żadnego! Za 51 zabierają prawko! I starosta nic nie musi! W urzędzie się nie chce poprostu i się zwala takie tematy niby na policję!
Miro(2018-08-07 18:50) Zgłoś naruszenie 00
Co za głupi Policja oszukuje robiąc najazd wideorejestratorem sady zazwyczaj uniewinniają zaś przekroczenie o 50 okazuje się że naprawdę samochód nagrywany jechał 55 mniej niż policja chciała oszukać
przedsiembiorca(2019-02-10 15:59) Zgłoś naruszenie 10
w ścisle zabudowanym ok, ale jak policja ustawia się 200m za znakiem zabudowany i pobiera myto od kierowców wjeżdzających w zabudowany to już tak ok nie jest. w taki sposób zabrano mi prawo do prowadzenia działalności i teraz pytam kto przez trzy miesiące załatwi moje sprawy tylko dlatego że jakiś naciągacz w mundurze wykożystał chwile mojej słabości kiedy wjeżdzałem w jakąś nieoświetloną wieś? oszustwo i naciągactwo i wszyscy którzy z takimi mają doczynienie to wiedzą a pochwalają to tylko siedzący na miejscu niedzielni kierowcy którzy nie mają pojęcia co to znaczy dzień w dzień pokonywać durze odległości za kierownicą a jeśli chodzi o mnie to tylko cząstka mojej pracy.
zyga(2019-04-16 14:32) Zgłoś naruszenie 10
przepis idiotyczny, wymyslony przez idiotow! mowili, ze bedzie bezpieczniej itd. ***** prawda! pewnie jezdzacy kierowca 100km/h, jest mniejszym zagrozeniem niz nietrzezwy kierujacy jadacy 50km/h mówili, ze to kara, bo najlepiej jak sie odczuwa po kieszeni i do budzetu wiecej wpadnie kasy ***** prawda! lepiej, by do budzetu wpadlo 2000zł kary oraz akcyzy, vatu i podatku w benzynie za 3 miesiace, niz tylko 500zl z mandatu