Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/uzasadnienie-xvii-amc-343-10-sad-okregowy-w-warszawie-z-2011-09-26.html
Timestamp: 2018-01-23 21:45:56
Legal References Found: art. 385
 art. 9
 art. 70
 art. 535
 art. 548
 art. 544
 art. 1
 art. 556
 art. 75
 art. 53
 art. 53
 art. 545
 art. 76
 art. 11
 art. 8
 art. 9
 art. 11
 art. 58
 art. 543
 art. 70
 art. 66

Document Content:
Orzeczenie XVII AmC 343/10 Sąd Okręgowy w Warszawie
Sąd Okręgowy w Warszawie z 2011-09-26
XVII AmC 343/10
Powód Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: Prezes UOKiK) wniósł o uznanie za niedozwolone i zakazanie stosowania postanowień wzorca umowy stosowanego przez pozwanego (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Z.(dalej: E.) o treści:
- „Kupujący ponadto zobowiązany jest do niezwłocznego kontaktu z (...) pod nr telefonu podanym na stronie internetowej (...) nie później jednak niż w ciągu 72 godzin od momentu doręczenia przesyłki.” (klauzula I),
- „Kupujący bezwzględnie zobowiązany jest potwierdzić zamówienie poprzez link umieszczony w wiadomości elektronicznej przesłanej przez Sprzedającego. (…) Brak potwierdzenia może skutkować opóźnieniem lub anulowaniem zamówienia.” (klauzula II),
a także o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że pozwany zamieścił w „Regulaminie sklepu internetowego (...)” (dalej: regulamin) postanowienia sprzeczne z art. 385 1 § 1 k.c., w oczekiwaniu, że konsumenci, których świadomość prawna z reguły nie jest wysoka, nie odkryją, że postanowienia te są sprzeczne z prawem i nie będą dochodzić należnych im roszczeń. Klauzula I zawiera zapis sprzeczny z terminem określonym w art. 9 ustawy z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141, poz. 1176 ze zm., dalej: USpKons), który to termin nie może być skrócony przez przedsiębiorcę. Niezgodność z umową dotyczy zarówno wad towaru, jak i braków ilościowych. Zatem zapis narzucający konsumentowi termin 72-godzinny od doręczenia przesyłki ogranicza jego prawa, gdyż zmierza do narzucenia mu bardziej restrykcyjnych warunków dochodzenia uprawnień, a więc krótszy termin niż ustawowy. Postanowienie o zbliżonej treści zostało już wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. Natomiast klauzula II musi być rozpatrywana w kontekście art. 70 § 1 k.c. Skoro pozwany w regulaminie zastrzega, że zawartość stron internetowych nie jest ofertą, to ofertę zawarcia umowy składa konsument, a sprzedawca jest nią związany w momencie potwierdzenia lub przystąpienia do jej wykonania. Konsument nie ma obowiązku potwierdzenia złożenia zamówienia, a nakładanie na niego dodatkowego obowiązku nie jest niczym uzasadnione.
- „Kupujący ponadto zobowiązany jest do niezwłocznego kontaktu z (...).pl pod nr telefonu podanym na stronie internetowej (...).pl, nie później jednak niż w ciągu 72 godzin od momentu doręczenia przesyłki.” (w części „Reklamacje dotyczące uszkodzeń mechanicznych”),
- „Kupujący bezwzględnie zobowiązany jest potwierdzić zamówienie poprzez link umieszczony w wiadomości elektronicznej przesłanej przez Sprzedającego. (…) Brak potwierdzenia może skutkować opóźnieniem lub anulowaniem zamówienia.” (w części „Zamówienia”).
Z umiejscowienia i treści powyższego postanowienia wynika, że obowiązek telefonicznego kontaktu z pozwanym w ciągu 72 godzin jest jednym z obowiązków klienta w przypadku uszkodzeń mechanicznych nabytego towaru, obok sprawdzenia stanu przesyłki i sporządzenia protokołu szkody w obecności kuriera i przesłania tego protokołu pozwanemu. Istotą działalności prowadzonej przez (...) jest bowiem sprzedaż wysyłkowa, co nierozerwalnie wiąże się z koniecznością dostarczenia sprzedanego sprzętu nabywcy. Skoro, jak stanowi art. 535 1 k.c., przepisy działu kodeksu cywilnego dotyczącego sprzedaży stosuje się do sprzedaży konsumenckiej w takim zakresie, w jakim sprzedaż ta nie jest uregulowana odrębnymi przepisami, to zgodnie z art. 548 § 1 k.c., z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą i niebezpieczeństwo jej przypadkowej utraty lub uszkodzenia. To, kiedy następuje wydanie, określa art. 544 § 1 k.c. A jak wynika z art. 1 ust. 4 USpKons, do sprzedaży konsumenckiej nie stosuje się przepisów art. 556-581 k.c., co oznacza, że powołane przepisy mają zastosowanie.
Kwestię roszczeń odszkodowawczych przeciwko przewoźnikowi, na którą to okoliczność powołała się strona pozwana, regulują przepisy PrPrzew, a w szczególności art. 75 ust. 3 pkt 2 lit. b) w zw. z art. 53 ust. 4 tejże ustawy. Zatem nie zawsze legitymacja do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych będzie przysługiwać pozwanemu, a decyduje o tym to, komu przysługuje prawo rozporządzania przesyłką. Jedynie w sytuacji, gdy kupujący odmówi odebrania uszkodzonej przesyłki, a nie zajdą inne okoliczności przewidziane w art. 53 ust. 4 PrPrzew, to legitymacja w tym zakresie spoczywać będzie na pozwanym. Aby umożliwić mu dochodzenie roszczeń, w regulaminie został zawarty zapisy odnoszące się do obowiązku klienta sporządzenia protokołu szkody (chociaż w świetle przepisów PrPrzew obowiązek sporządzenia protokołu spoczywa na przewoźniku, a nie odbiorcy) i jego przesłania pozwanemu. Obowiązek ten wynika również z art. 545 § 2 k.c. Jednak, wbrew twierdzeniom pozwanego, termin 7 dni na zgłoszenie roszczeń przewoźnikowi ma zastosowanie wyłącznie w sytuacji, gdy szkoda została stwierdzona po odebraniu przesyłki, a więc gdy mamy do czynienia z tzw. szkodami niejawnymi (art. 74 ust. 3 i art. 76 pkt 4 PrPrzew). Tymczasem kwestionowane postanowienie w każdej sytuacji zobowiązuje konsumenta do wykonania telefonu do pozwanego. Nie ma to więc żadnego uzasadnienia, gdyż w przypadku sporządzenia protokołu szkody w momencie doręczenia przesyłki, a przed jej wydaniem, możliwość dochodzenia roszczeń przeciwko przewoźnikowi ograniczona jest jedynie terminem przedawnienia, przy uwzględnieniu zawieszenia biegu tego terminu (art. 77 PrPrzew). Pozwany zrównał więc wszystkie sytuacje, nie uzależniając ich w żaden sposób od tego, z jaką szkodą mamy do czynienia w konkretnej sytuacji. Zakreślenie terminu 72 godzin nie znajduje żadnego uzasadnienia.
Należy również wskazać, że identyczne rozstrzygnięcie zachodzi w sytuacji, gdyby klauzula (lub jakieś inne postanowienie regulaminu) przewidywała brak rozpatrzenia reklamacji przez pozwanego z tego powodu, że konsument nie dochowa terminu w niej przewidzianego. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie, naruszenie dobrych obyczajów polega także na narzucaniu we wzorach przez dewelopera rozwiązań niezgodnych z przepisami prawa, w tym również względnie obowiązującymi, czyli takimi, które można ustalić w umowie, ale nie ma takiego obowiązku (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 22.11.2005 r. VI ACa 177/2005, niepubl.). Jednak, jak wynika z art. 11 USpKons, uprawnień unormowanych w tej ustawie nie można wyłączyć ani ograniczyć w drodze umowy zawartej przed zawiadomieniem sprzedawcy o niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową, a w szczególności nie można tego dokonać przez oświadczenie kupującego, że wie o wszelkich niezgodnościach towaru z umową. Oznacza to, że kwestionowana klauzula, wywołując skutek utraty możliwości dochodzenia uprawnień przewidzianych w art. 8 USpKons, byłaby sprzeczna z art. 9 tej ustawy, który jest przepisem bezwzględnie obowiązującym. Świadczy o tym właśnie treść art. 11 ustawy, skoro strony w umowie nie mogą zastrzec uprawnień konsumenta mniejszych niż w USpKons. Innymi słowy, strony nie mogą zawrzeć w umowie postanowienia, które byłoby sprzeczne z przepisami tej ustawy, a jeżeli to uczynią, zastosowanie znajduje art. 58 § 1 i 3 k.c.
Rozpatrując powyższe postanowienie nie można nie wziąć pod uwagę treści jednego z ostatnich zapisów regulaminu stanowiącego, że „zawartość stron internetowych sklepu (...) nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu art. 543 k.c., należy ją traktować jako zaproszenie do zawarcia umowy”. W konsekwencji, zgodnie z art. 70 § 1 k.c., w razie wątpliwości umowę poczytuje się za zawartą w chwili otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu, a jeżeli dojście do składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu nie jest wymagane – w chwili przystąpienia przez drugą stronę do wykonania umowy. Oznacza to, że w tej sprawie to konsument składa ofertę zawarcia umowy. Mając na uwadze treść art. 66 i n. k.c., do zawarcia umowy pomiędzy stronami dochodzi z momentem przyjęcia oferty przez pozwanego lub przystąpienia przez niego do wykonania umowy. Tymczasem w kwestionowanym postanowieniu pozwany wymaga od konsumenta „potwierdzenia zamówienia”, czyli de facto – potwierdzenia zawartej już umowy. Żaden przepis prawa, ani dobre obyczaje nie nakładają takiego obowiązku. Innymi słowy, E. nałożyło na klientów dodatkowy obowiązek, który nie jest niczym uzasadniony.