Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2010,5,strona,14.html
Timestamp: 2017-11-22 03:30:42
Legal References Found: art. 15

art. 29
 art. 27
 art. 15
 art. 5
 art. 29
 art. 29
 art. 18
 art. 15
 art. 29
 art. 5
 art. 15

Document Content:
Ochrona prywatności dziennikarza ma swoje granice
O ciekawej sprawie pisała wczoraj "Rzepa": zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego na wydawcy prasy spoczywa obowiązek udostępnienia prywatnego adresu dziennikarza, jeśli żąda tego osoba zamierzająca wnieść pozew o naruszenie dóbr osobistych.
wyrok NSA z 11 maja 2010 r., I OSK 963/09"Rzepa" się oburza, ja zaś -- chociaż redakcja nie podała żadnych namiarów na postępowanie, więc nie mogę o nim więcej poczytać (stan faktyczny brzmi podobnie do wyroku WSA w Warszawie z 14 października 2009 r., II SA/Wa 1675/08, ale nie zgadzają się inicjały) -- mam uczucia mieszane.
art. 15 prawa prasowego:
art. 29 ust. 2. Dane osobowe, z wyłączeniem danych, o których mowa w art. 27 ust. 1, mogą być także udostępnione w celach innych niż włączenie do zbioru, innym osobom i podmiotom niż wymienione w ust. 1, jeżeli w sposób wiarygodny uzasadnią potrzebę posiadania tych danych, a ich udostępnienie nie naruszy praw i wolności osób, których dane dotyczą.
3. Dane osobowe udostępnia się na pisemny, umotywowany wniosek, chyba że przepis innej ustawy stanowi inaczej. Wniosek powinien zawierać informacje umożliwiające wyszukanie w zbiorze żądanych danych osobowych oraz wskazywać ich zakres i przeznaczenie.W skrócie: czytelnik gazety poczuł się urażony wydźwiękiem tekstów opublikowanych na jej łamach, jednak sąd cywilny zwrócił mu pozew żądając podania adresów pozwanych. Powód zażądał zatem od Presspubliki podania tych adresów (podkreślam: nie chodziło o nazwiska autorów), jednak wydawca odmówił, zasłaniając się przepisami prawa prasowego o możliwości zachowania w tajemnicy danych dziennikarza oraz ochroną prywatności osób, wskazując równocześnie możliwość tzw. doręczenia zastępczego (w miejscu pracy).
Powód poskarżył się do GIODO, organ ochrony danych osobowych nakazał Presspublice przekazanie tych danych, wydawca odwołał się do WSA oraz (w następstwie przegranej w pierwszej instancji) wniósł skargę kasacyjną do NSA -- a dalej jak było to już wiemy.
Dlaczego uważam, mimo całej mojej afektacji ;-) do żurnalistów, że wydawca "Rzepy" nie do końca w sprawie miał rację?
Otóż art. 15 prawa prasowego wprowadza ochronę tajemnicy nazwiska i danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego. I owszem, w tym zakresie przepis ten jest lex specialis, o którym mowa w art. 5 ustawy o ochronie danych osobowych -- zakaz ujawniania tożsamości dziennikarza, który zastrzegł zachowanie jego nazwiska w tajemnicy wyłącza możliwość udostępnienia jego danych, nawet na podstawie art. 29 ust. 2 UoODO, jednak wyraźnie widać tu dwa ograniczenia: po pierwsze autor musi swoje dane wyraźnie zastrzec (np. podpisując się pseudonimem bądź inicjałami), po drugie zakaz ten dotyczy wyłącznie rozszyfrowania użytego pseudonimu czy inicjałów.
Nie ma tam natomiast nic o innych danych dziennikarza, którego nazwisko jest czytelnikom znane.
Problemem skądinąd zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z 13 lutego 2009 r., II SA/Wa 1570/08), w którym przyjęto wprawdzie, że "W przypadku bezzasadnej odmowy udostępnienia danych osobowych stosownie do wniosku z art. 29 ust. 2 UoODO, GIODO ma prawo -- zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 2 UoODO -- nakazać udostępnienie danych osobowych. Za uzasadnione żądanie udostępnienia danych osobowych uznaje się ich uzyskanie w celu dochodzenia swoich praw przed sądem czy wykonywania orzeczeń np. prowadzenia postępowania egzekucyjnego, gdy dane te dotyczą pozwanego lub dłużnika", ale jeśli autor tekstu zastrzegł poufność swojego nazwiska, to jest inna para kaloszy:
Przepis art. 15 ust. 1 prawa prasowego wyłącza obowiązek ujawnienia danych osobowych dziennikarza -- autora artykułu prasowego w takiej sytuacji, gdy zastrzegł on anonimowość swojego nazwiska, inaczej mówiąc, posłużył się przy sygnowaniu artykułu prasowego pseudonimem. W takiej sytuacji administrator danych powinien kategorycznie odmówić ujawnienia danych osobowych takiego dziennikarza, wskazując, iż posługiwał się on pseudonimem. Odmowa taka będzie mieściła się w ramach art. 29 ust. 2 i 3 w związku z art. 5 UoODO, albowiem art. 15 ust. 1 prawa prasowego przyznaje dziennikarzowi prawo anonimowości, zaś ustawa o ochronie danych osobowych nie może pozostawać w sprzeczności z innymi ustawami.
Dodać jeszcze warto istotne w moim przekonaniu zdanie z uzasadnienia wyroku przywoływanego przeze mnie na początku felietonu (tj. II SA/Wa 1675/08). Otóż jak wyraził się sąd (sformułowania przeredagowałem by się łatwiej czytało): "Ujawnienie danych adresowych tych osób jest procesowo niezbędne do wytoczenia powództwa o ochronę dóbr osobistych. To, iż powód wystąpił do pozwanego o udostępnienie danych dopiero, gdy sąd zwrócił pozew w części dotyczącej pozwanych wobec niewykonania wezwania sądu do uzupełnienia pozwu o dane adresowe tych osób świadczy o tym, że przedmiotowe dane osobowe są mu konieczne do wytoczenia powództwa."
I to też ma sens.
Tagi media,	prywatność,	prawo,	prasa,	dziennikarze,	dane osobowe,	GIODO
Wrocławska karta miejska a dane... Uważajcie na... bezmyślny pijar...