Source: http://monitorlowiecki.pl/prawo-lowieckie/113-skutki-nieuchwalenia-nowelizacjustawy-prawo-lowieckie-w-terminie.html
Timestamp: 2018-03-24 05:49:51
Legal References Found: art. 190
 art. 27
 art. 190
 art. 27
 art. 190
 art. 190
 art. 27
 art. 27
 art. 26
 art. 27

Document Content:
Należy podkreślić, że do dnia wskazanego w wyroku TK przepis uznany za niezgodny z Konstytucją musi być przestrzegany przez wszystkich jego adresatów. Dopiero po upływie okresu przewidzianego w orzeczeniu TK można skorzystać ze środków przewidzianych w art. 190 ust. 4 Konstytucji, który głosi:
"Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją (...) aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjne lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania".
Zastosowanie przez TK odroczenia utraty mocy prawnej przepisów ma na celu m.in. uniknięcie powstaniu luki prawnej na skutek eliminacji wadliwych przepisów prawa oraz zapobieżenie destabilizacji istniejących stosunków prawa jak i powstaniu niepewności co do stanu prawnego.
Jednakże instytucja odroczenia utraty mocy prawnej przepisu wymaga swoistej współpracy ustawodawcy z Trybunałem Konstytucyjnym. Nic bowiem nie da odroczenie utraty mocy obowiązującej jeśli prawodawca nie podejmie interwencji ustawodawczej i nie dokona korekty stanu prawnego. Bowiem, w momencie utraty mocy obowiązującej przepisu przestaje on być elementem systemu prawnego i mamy do czynienia z tzw. luką.
Po upływie 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku straci moc obowiązującą art. 27 ust.1 ustawy prawo łowieckie.
Gwoli przypomnienia głosi on:
"Podziału na obwody łowieckie oraz zmiany granic tych obwodów dokonuje w obrębie województwa właściwy sejmik województwa, w drodze uchwały, po zasięgnięciu opinii właściwego dyrektora regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i Polskiego Związku Łowieckiego, a także właściwej izby rolniczej".
W związku z powyższym powstaje pytanie: co się stanie gdy Sejm nie uchwali właściwej poprawki i powstanie luka prawna?
Czy faktycznie dojdzie do sytuacji, w której nie będzie można wykonywać polowania?
Przeanalizujmy, więc brzmienie art. 190 ust. 4 Konstytucji i skonfrontujmy je z brzmieniem art. 27 ust. 1 ustawy Prawo łowieckie.
Zgodnie z powołanym art. 190 ust. 4 orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.
Podziału na obwody łowieckie, zgodnie z obowiązującym jeszcze stanem prawnym, dokonuje sejmik województwa. Właściciele gruntów natomiast nie mają możliwości wyrażenia swojej dezaprobaty.
Orzeczenie TK nie ma mocy wstecznej – oznacza to, że moment utraty przez przepis mocy obowiązującej nie jest jednoznaczny z utratą mocy obowiązującej, ogólnie rzecz ujmując, stosunków prawnych ukształtowanych na podstawie tego przepisu. Obecny stan będzie więc trwać nadal a uchwały sejmików zachowają moc obowiązującą. Aby zmienić ten stan rzeczy, należałoby skorzystać z narzędzia jakie daje nam art. 190 ust. 4 Konstytucji, na podstawie którego możnaby doprowadzić do uchylenia obowiązujących uchwał sejmików, które zostały podjęte na niekonstytucyjnej podstawie prawnej.
Nie pozostawia wątpliwości, że w zasadzie jedynymi, zainteresowanymi takim obrotem sprawy byliby właściciele gruntów.
Zdaje się jednak, że zaistnieją problemy natury proceduralnej (wątpliwości co do sposobu uchylenia aktu normatywnego, który został wydany na podstawie niekonstytucyjnego przepisu, nie występują jeśli wzruszamy akt, który ma konkretnego adresata, np. decyzja administracyjna nakładająca jakiś obowiązek). Uchwały sejmiku naruszają konstytucyjne prawa właścicieli gruntów, jednakże właściciele ci nie są konkretnymi adresatami tych uchwał.
W sentencji wyroku TK orzekł, że: art. 27 ust. 1 ustawy Prawo łowieckie jest niezgodny z Konstytucją przez to, że upoważnia do objęcia nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego, nie zapewniając odpowiednich prawnych środków ochrony praw właściciela tej nieruchomości.
Treść uzasadnienia wyroku głosi: "(...) właścicielom nieruchomości objętych granicami obwodu łowieckiego nie przysługują też żadne szczególne środki prawne pozwalające na wyłączenie nieruchomości stanowiących przedmiot ich własności spod reżimu obwodu łowieckiego. Właściciel nieruchomości nie może złożyć sprzeciwu wobec włączenia przedmiotu jego własności do obwodu łowieckiego, zarówno na etapie stanowienia uchwały przez sejmik województwa, jak i po jej wejściu w życie. Poza tym właścicielowi nie przysługują żadne instrumenty prawne umożliwiające wyłączenie jedynie niektórych ograniczeń wprowadzonych w związku z objęciem jego nieruchomości granicami obwodu łowieckiego, w szczególności nie może on w stanowczo sprzeciwić się wykonywaniu na swoim gruncie polowania przez uprawnione do tego osoby trzecie".
TK zwraca uwagę na brak instrumentów ochrony własności prywatnej, jednakże w żadnym razie ich nie konstruuje.
Ponadto w uzasadnieniu czytamy:"Mając świadomość trudności zadania, przed którym stoi ustawodawca dostosowujący prawo łowieckie do niniejszego rozstrzygnięcia i jednocześnie w celu zapobieżenia powstaniu luki w prawie, uniemożliwiającej tworzenie nowych obwodów łowieckich oraz zmianę granic dotychczasowych, Trybunał postanowił odroczyć utratę mocy obowiązującej zaskarżonego art. 27 ust. 1 w związku z art. 26 prawa łowieckiego o maksymalny okres osiemnastu miesięcy".
Przypominamy też, że wyrok dotyczył jedynie wspomnianego art. 27 ust. 1 ustawy Prawo łowieckie. Inne zagadnienia, które obejmuje projekt ustawy są normowane niejako "przy okazji". Jadnakże zdaje się, że ustawodawca stracił z oczu główny cel nowelizacji. Nic nie stało bowiem na przeszkodzie, aby uchwalić niezbędną poprawkę do ustawy, a w późniejszym terminie zająć się innymi, nie mniej ważnymi problemami.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, B. Banaszak