Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-spoleczna-szkodliwosc-czynu-wzgledny-powod-odwolawczy-przestepstwa-karnoskarbowe-vi-ka-228-14-sad-okregowy-w-gliwicach-z-2014-06-17.html
Timestamp: 2017-08-21 00:56:25
Legal References Found: art. 80
 art. 57
 art. 438
 art. 80
 art. 57
 art. 437
 art. 636
 art. 113
 art. 80
 art. 57
 art. 438
 art. 80
 art. 80
 art. 80
 art. 57
 art. 438
 art. 7
 art. 410
 art. 438
 art. 7
 art. 410
 art. 4
 art. 7
 art. 424
 art. 80
 art. 80
 art. 80
 art. 53
 art. 57
 art. 57
 art. 57
 art. 57
 art. 57
 art. 57

Document Content:
Orzeczenie VI Ka 228/14 Sąd Okręgowy w Gliwicach
Sąd Okręgowy w Gliwicach z 2014-06-17
VI Ka 228/14
Społeczna Szkodliwość Czynu , Względny Powód Odwoławczy , Przestępstwa Karnoskarbowe
art. 80 § 2 kks, art. 57 § 1 kks, art. 438 pkt 4 kpk
Sygnatura akt VI Ka 228/14
przy udziale Izabelii Kołoczek-Knop – pełnomocnika Drugiego Urzędu Skarbowego w G.
po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 2014 r.
sprawy G. P., syna M. i Z.
oskarżonego z art. 80§2 kks, art. 57§1 kks
z dnia 2 grudnia 2013 r. sygnatura akt IX K 86/13
na mocy art. 437 § 1 kpk, art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 113 § 1 kks
2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. L. kwotę 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmującą kwotę 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony oskarżonego z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
3. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 536,60 zł (pięćset trzydzieści sześć złotych sześćdziesiąt groszy ) i wymierza mu opłatę za II instancję w wysokości 230 zł (dwieście trzydzieści złotych).
Sygn. akt VI Ka 228/14
wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 17 czerwca 2014 roku
Wyrokiem z dnia 2 grudnia 2013 roku (sygn. akt IX K 86/13) Sąd Rejonowy w Gliwicach uznał oskarżonego G. P. za winnego popełnienia przestępstwa skarbowego z art. 80 § 2 k.k.s. oraz wykroczenia skarbowego z art. 57 § 1 k.k.s., wymierzając oskarżonemu za te czyny kary grzywny.
Apelację od wyroku wywiódł obrońca, zaskarżonemu orzeczeniu zarzucając:
na zasadzie art. 438 pkt 1 k.p.k. obrazę przepisów prawa materialnego, a to:
- art. 80 § 2 k.k.s. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona czynu określonego w art. 80 § 2 k.k.s. i dopuścił się popełnienia przestępstwa skarbowego, podczas gdy w przedmiotowej sprawie zachodzi wypadek mniejszej wagi, a zatem czyn oskarżonego może być zakwalifikowany co najwyżej z art. 80 § 4 k.k.s. jako wykroczenie skarbowe;
- art. 57 § 1 k.k.s. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że oskarżony dopuścił się popełnienia wskazanego w wyżej wymienionym przepisie czynu, podczas gdy zachowanie oskarżonego nie miało charakteru uporczywości, a zatem oskarżony swoim zachowaniem nie wyczerpał ustawowych znamion określonego w wyżej wymienionym przepisie czynu;
na zasadzie art. 438 pkt 2 k.p.k. obrazę przepisów postępowania, a to zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 7 k.p.k. w zw. art. 410 k.p.k. polegającej na dowolnej ocenie materiału dowodowego poprzez uznanie, że oskarżony posiadał środki pozwalające mu na wywiązanie się z obowiązku podatkowego, podczas gdy ze zgromadzonych w sprawie dowodów, w tym przede wszystkim z zeznań świadka A. T. jednoznacznie wynika, iż w 2011 roku sytuacja finansowa oskarżonego była bardzo trudna i nie miał on obiektywnej możliwości wywiązania się z obowiązku podatkowego.
W oparciu o powyższe zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie punktu 1 poprzez zmianę kwalifikacji prawnej czynu i uznanie, że w niniejszej sprawie zachodzi wypadek mniejszej wagi oraz zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie pkt 2 poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
Z ostrożności procesowej zaskarżył obrońca rozstrzygnięcie w zakresie orzeczonych wobec oskarżonego kar, zarzucając temu orzeczeniu na zasadzie art. 438 pkt 4 k.p.k. rażącą niewspółmierność kar wymierzonych oskarżonemu i w oparciu o powyższy zarzut wniósł o zmianę rozstrzygnięcia o karach poprzez wymierzenie oskarżonemu kar łagodniejszych.
Analiza akt sprawy, pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia oraz zarzutów i argumentów wywiedzionej apelacji prowadzić musiała do uznania, iż apelacja ta pozostaje bezzasadna, i to w stopniu wręcz oczywistym. Trafne okazało się natomiast stanowisko oskarżyciela publicznego zawarte w odpowiedzi na apelację.
Brak było podstaw do uznania za trafnego podniesionego w apelacji obrońcy zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.. Poczynione przez sąd pierwszej instancji w oparciu o właściwie zebrany i oceniony materiał dowodowy ustalenia faktyczne uznać należy za trafne, zgodne ze zgromadzonymi i ujawnionymi w toku rozprawy dowodami, które tenże sąd ocenił w sposób pozostający pod ochroną art. 4 k.p.k., 5 § 2 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k.. Stanowisko swoje sąd ten należycie uzasadnił, czyniąc to w sposób zgodny z art. 424 k.p.k.. Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się przy rozpoznawaniu sprawy ani przy wyrokowaniu błędu w ustaleniach faktycznych. Ustalenia faktyczne sądu w zupełności znajdują potwierdzenie w zgromadzonych dowodach. Sąd rejonowy rozpoznający sprawę nie przekroczył także granic swobodnej oceny dowodów. Przekroczenie takowe może mieć bowiem miejsce wyłącznie w sytuacji, gdy na podstawie prawidłowo zgromadzonych dowodów sąd poczynił ustalenia faktyczne niezgodne wprost z zebranymi dowodami lub wysnuł z tak zgromadzonych dowodów wnioski sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, bądź też wnioski wyprowadzone z zebranego materiału dowodowego wyprowadzone zostały z bezzasadnym pominięciem dowodów przeciwnych do poczynionych ustaleń, jak również wówczas, gdy bezzasadnie sąd odmówił wiary określonym dowodom. Tak w niniejszej sprawie się nie stało. Analizując zarówno zgromadzone dowody, jak i pisemne motywy zaskarżonego wyroku dojść trzeba do przekonania, że Sąd Rejonowy przeprowadzając pełne postępowanie dowodowe zgromadził kompletny materiał dowodowy i na jego podstawie, nie pomijając żadnego z przeprowadzonych przez siebie dowodów, prawidłowo ustalił stan faktyczny, a poddając analizie zgromadzony materiał dowodowy wyprowadził trafne wnioski w zakresie winy oskarżonego. Ocena przeprowadzona przez sąd rejonowy była wszechstronna i jako obiektywna nie nosi znamion dowolności.
Wniosków powyższych nie zdyskwalifikowała apelacja obrońcy, której zarzutów nie potwierdziła przeprowadzona przez Sąd Okręgowy w Gliwicach kontrola instancyjna.
Oczywiście bezzasadny pozostaje zarzut apelacji oparty o twierdzenie, że czyn przypisany oskarżonemu w punkcie 1 zaskarżonego wyroku stanowi wypadek mniejszej wagi, a przez to wyczerpuje znamiona wykroczenia z art. 80 § 4 k.k.s.. Brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w sprawie niniejszej zachodzi wypadek mniejszej wagi. Jest oczywiście błędne stanowisko obrońcy wywodzącego wniosek o wyczerpaniu czynem oskarżonego znamion wypadku mniejszej wagi z faktu niewysokiej kwoty należności publicznoprawnej rzekomo narażonej na uszczuplenie czynem oskarżonego. Przestępstwo z art. 80 § 2 k.k.s. nie stanowi przestępstwa z narażenia w przypadku, gdy tak jak w niniejszej sprawie, polega na niezłożeniu przewidzianej prawem informacji podatnikowi, a nie właściwemu organowi podatkowemu. Argumentacja apelacji pozostaje zatem oczywiście bezzasadna. Ma zupełną rację oskarżyciel publiczny, który w odpowiedzi na apelację podnosi, iż brak dostarczenia przez pracodawcę informacji o której mowa w zarzucie (PIT-11) nie zwalnia pracownika zarówno z obowiązku złożenia deklaracji podatkowej w terminie, jak i z zapłaty podatku. Obowiązki te w dalszym ciągu ciążą na podatniku, który stosownej informacji nie otrzymał i nie mają żadnego przełożenia na obowiązek uiszczenia przez niego podatku w wymaganej przepisami prawa wysokości. Czyn zatem oskarżonego nie posiadał związku z uszczupleniem należności podatkowej lub choćby narażeniem należności takiej na uszczuplenie. Oczywista bezzasadność apelacji szczególnie wyraźna pozostaje natomiast, gdy zważy się na całokształt okoliczności popełnionego przez oskarżonego przestępstwa z art. 80 § 2 k.k.s.. Jednym z przewidzianych w art. 53 § 8 k.k.s. warunków pozwalających na potraktowanie konkretnego czynu jako wypadku mniejszej wagi pozostają sposób i okoliczności popełnienia czynu zabronionego niewskazujące na rażące lekceważenie przez sprawcę porządku finansowoprawnego. Gdy zaś zważy się na okoliczności popełnienia przez oskarżonego przypisanego jego osobie w punkcie 1 zaskarżonego wyroku czynu, przekonują one o rażącym lekceważeniu przez G. P. wspomnianego porządku. Czyn oskarżonego wyrażał się nie tylko w nieprzedstawieniu stosownej informacji podatnikom w terminie, lecz na całkowitym zaniechaniu, przynajmniej do dnia przesłuchania pracowników oskarżonego na rozprawie, przekazania im informacji PIT-11. Jego pracownicy D. B. i A. T. pomimo dopominania się u oskarżonego o doręczenie wymaganej przepisami prawa informacji, nie otrzymali jej przynajmniej do października 2013 roku, a zatem przez okres przekraczający 1,5 roku od dnia w którym informację taką mieli oni od oskarżonego uzyskać. Prośby pracowników o doręczenie im informacji zostały przez oskarżonego zignorowane. Gdy weźmie się pod uwagę okoliczność, iż rażące naruszenie przez oskarżonego ciążącego na nim obowiązku dotyczyło nie jednego, lecz dwóch pracowników, jak również gdy uwzględni się poważne komplikacje jakie musiało dla nich oznaczać pozbawienie rocznej informacji, którą oskarżony miał obowiązek im dostarczyć, o potraktowaniu czynu oskarżonego jako wypadek mniejszej wagi nie może być mowy.
Oczywiście bezzasadna pozostaje także argumentacja odnosząca się do drugiego z zarzutów apelacji, a to obrazy prawa materialnego poprzez uznanie, iż dopuścił się oskarżony popełnienia wykroczenia z art. 57 § 1 k.k.s.. Bezzasadne pozostaje twierdzenie obrońcy, który braku realizacji znamion przypisanego oskarżonemu wykroczenia upatruje w regulowaniu przez oskarżonego zobowiązań podatkowych w okresach innych niż określone zarzuconym oskarżonemu czynem. Nietrafność tego argumentu pozostaje wręcz rażąca, nie odnosi się bowiem choćby w najdrobniejszym zakresie do czynu przypisanego oskarżonemu, lecz do okresów nie objętych wykroczeniem jego osobie przypisanym. Okoliczności przez obrońcę wskazane nie mogą posiadać choćby śladowego wpływu na ocenę, czy dopuścił się oskarżony przypisanego jego osobie wykroczenia. Oskarżonego nie skazano przecież za okresy nieobjęte przypisanym mu czynem, do których to okresów odnosi się obrońca. Fakt, iż okres przypisanego oskarżonemu czynu obejmuje wyłącznie trzy miesiące, nie może jeszcze prowadzić do stwierdzenia braku znamion przypisanego mu wykroczenia w zachowaniu oskarżonego. Jak trafnie w odpowiedzi na apelację podnosi oskarżyciel publiczny, w orzecznictwie sądów sformułowano pogląd, który Sąd Okręgowy w Gliwicach w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela, iż na zaistnienie znamienia uporczywego niewpłacania podatku w terminie, będącego warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie skarbowe z art. 57 § 1 k.k.s., może wskazywać zarówno cykliczność zachowań podatnika, polegająca na umyślnym niestosowaniu się do wymogu terminowego płacenia podatku, jak i jednorazowe, ale długotrwałe zaniechanie przez niego uregulowania podatku płaconego jednorazowo, mające miejsce już po terminie płatności tego podatku, a więc gdy ma on uregulować go już jako zaległość podatkową, jeżeli zachowanie to wskazuje, że zamiarem podatnika w momencie upływu terminu płatności podatku było uporczywe jego niewpłacanie, a więc odsunięcie uregulowania tego podatku na dłuższy okres (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2013 roku, sygn. akt I KZP 11/13, OSNKW 2014/1/3). Bez wątpienia zachowanie oskarżonego wyczerpuje każdy z opisanych wyżej warunków nakazujących uznanie tego zachowania za wykroczenie z art. 57 § 1 k.k.s.. Obejmuje ono okres trzech miesięcy, a przede wszystkim polega na całkowitym zaniechaniu wpłacenia podatku do dnia dzisiejszego, a zatem przez okres trzech lat. Można wręcz z zachowania oskarżonego wyprowadzić wniosek o braku zamiaru uregulowania w ogóle należności podatkowych o których mowa w zarzucie.
Nietrafna pozostaje nadto argumentacja apelacji odwołująca się do rzekomo trudnej sytuacji finansowej oskarżonego uzasadniającej zdaniem obrońcy wniosek o braku realizacji znamion czynu z art. 57 § 1 k.k.s.. Brak jest w realiach niniejszej sprawy jakichkolwiek podstaw do przyjęcia w sposób uzasadniony, że przyczyną nieuiszczenia przez oskarżonego podatku w terminie pozostawała jego bardzo trudna sytuacja finansowa. Samo zakończenie działalności gospodarczej w żadnym wypadku nie dowodzi jeszcze takiej sytuacji. Przyczyn zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej może być wiele. Nie ma żadnych dowodów, że to sytuacja finansowa oskarżonego doprowadziła go do nieregulowania podatków w terminie. Z zeznań przesłuchanego na rozprawie pracownika oskarżonego D. B. na którego zeznania obrońca w apelacji akurat się nie powołuje wynika, że oskarżony nie wypłacał w terminie wynagrodzenia pracowniczego. Nie można wykluczyć, że twierdzenie świadka A. T. na którego relację wskazuje w apelacji obrońca, jakoby był oskarżony niewypłacalny, stanowi podaną jedynie przez oskarżonego przyczynę niewywiązywania się ze swoich zobowiązań wobec pracowników. Niezależnie od tego, ogólnikowe stwierdzenie świadka, który przecież jako pracownik oskarżonego zatrudniony w charakterze kierowcy nie mógł wręcz posiadać rzetelnej wiedzy odnośnie rzeczywistej sytuacji finansowej firmy oskarżonego, nie może stanowić powodu uniewinnienia oskarżonego od popełnienia zarzuconego mu czynu z art. 57 § 1 k.k.s. w realiach niniejszej sprawy. Jak słusznie w odpowiedzi na apelację wywodzi oskarżyciel publiczny, ze strony oskarżonego brak jest jakiegokolwiek sygnału uzasadniającego przekonanie o niewywiązywaniu się przez niego z obowiązków podatnika z przyczyn od oskarżonego niezależnych. Podkreślić przede wszystkim trzeba, iż regułą w obrocie gospodarczym pozostaje sytuacja, w której obowiązek uiszczenia podatku VAT związany jest ze zrealizowaną przez podatnika czynnością, której konsekwencją pozostają wpływy z tytułu płatności na rzecz podatnika. Z tych właśnie wpływów podatnik ma obowiązek finansować przede wszystkim uiszczenie podatku. Ma zatem rację Sąd Rejonowy gdy przyjmuje, że okoliczność ta stwarza domniemanie, że uzyskane przez podatnika, w tym wypadku oskarżonego, środki, które przeznaczone winny zostać na zapłatę zobowiązań podatkowych, wpłynęły do majątku oskarżonego. Przeciwko temu domniemaniu brak jest jakichkolwiek w niniejszej sprawie dowodów. W szczególności, jak trafnie podnosi oskarżyciel w odpowiedzi na apelację, sam oskarżony nie podjął żadnego działania, które z jednej strony wskazywałoby na brak po jego stronie środków finansowych na zapłatę zobowiązań podatkowych, z drugiej zaś strony pozostawałoby wyrazem woli wywiązania się ze zobowiązania podatkowego na nim ciążącego. Tego rodzaju okoliczności nie sposób natomiast domniemywać, gdy zgodnie regułami obrotu gospodarczego kwota zobowiązania podatkowego z tytułu podatku Vat stanowi część zapłaty uzyskanej przez oskarżonego za zrealizowaną usługę lub sprzedaż. Wykazanie natomiast, że zapłata stosowna nie nastąpiła ciąży na podatniku, a w tym wypadku oskarżonym. Tylko bowiem od niego pochodzić może wiedza o tym, że nie otrzymał on zapłaty od kontrahenta za konkretne transakcje związane z powstałym wobec niego obowiązkiem podatkowym, któremu to obowiązkowi nie sprostał. Oskarżony G. P. nie podjął natomiast żadnego działania, które uzasadniać mogłoby przekonanie o z jednej strony niezależnych od niego przyczynach niewywiązania się ze zobowiązania podatkowego, a z drugiej o jego woli wywiązania się z takiego zobowiązania. Nie wnosił bowiem oskarżony o odroczenie zapłaty podatku z tego powodu, że nie uzyskał zapłaty od kontrahenta, czy też o rozłożenie należności podatkowej na raty. Gołosłowne, a przez to oczywiście bezzasadne pozostaje twierdzenie obrońcy o ciążących na oskarżonym innych zobowiązaniach finansowych z których oskarżony się nie wywiązał. Teza ta pozostaje na tyle ogólna, że nie sposób wręcz się do niej w sposób rzeczowy odnieść. Zupełnie nie wiadomo o jakich zobowiązaniach pisze obrońca, nieznane jest ich źródło, wysokość, czy wreszcie przyczyna twierdzenia o ich nieuregulowaniu.
Oczywiście bezzasadny pozostaje nadto zarzut apelacji oparty o twierdzenie o rażącej niewspółmierności orzeczonych wobec oskarżonego kar. Podnosząc ten zarzut obrońca nie wskazał nawet orzeczenia jakiej wysokości kar domaga się on od sądu drugiej instancji, a co za tym idzie jakiej wysokości kary uznaje on za nie będące rażąco niewspółmiernie surowymi. Samo tylko postulowanie w apelacji wymierzenia oskarżonemu kar łagodniejszych niż orzeczone zaskarżonym wyrokiem nie uzasadnia jeszcze potraktowania tych kar jako rażąco niewspółmiernie surowych. Znaczna społeczna szkodliwość przypisanego oskarżonemu w punkcie 1 zaskarżonego wyroku czynu wynika z okoliczności już w niniejszym uzasadnieniu odnośnie tego czynu wskazanych. W przypadku zaś czynu wyczerpującego znamiona z art. 57 § 1 k.k.s. stopień społecznej szkodliwości czynu uzasadniający wymierzenie oskarżonemu kary orzeczonej zaskarżonym wyrokiem wynika nie tylko z okresu objętego przypisanym mu wykroczeniem, lecz także wysokości podatku nieuiszczonego przez oskarżonego, a przede wszystkim znacznego stopnia uporczywości związanej z brakiem zamiaru uiszczenia podatku przez bliżej nieokreślony, trwający wręcz do dnia orzekania czas lub wręcz brak zamiaru uiszczenia podatku w ogóle. Dotychczasowa niekaralność oskarżonego uwzględniona została przez Sąd Rejonowy przy wymiarze kary oskarżonemu. Wywarła ona należyty wpływ na wymiar kary wobec oskarżonego. Na ocenę, czy wymierzona wobec oskarżonego kara nie pozostaje rażąco niewspółmiernie surowa, wbrew twierdzeniom obrońcy żadnego wpływu posiadać nie może brak złożenia przez oskarżonego w niniejszej sprawie wyjaśnień, która to okoliczność stanowi konsekwencję procedury zastosowanej wobec oskarżonego zgodnie z obowiązującymi przepisami. Podniesiony w środku zaskarżenia zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej kary nie mógł być uznany za uzasadniony. O rażącej surowości kary można mówić jedynie wówczas, gdy kara orzeczona przez sąd w sposób oczywisty, wyraźny, a więc rażący odbiega od kary, którą należałoby orzec prawidłowo stosując dyrektywy wymiaru kary. Rażąca niewspółmierność kary ma miejsce, gdy sąd rozstrzygając o karze nie uwzględnił wszystkich okoliczności wiążących się z poszczególnymi dyrektywami wymiaru kary lub też nie uwzględnił ich wpływu na orzekaną karę w wystarczającym stopniu. Rażącej niewspółmierności orzeczonej kary nie sposób natomiast przyjąć, gdy nie zostały przekroczone granice swobodnego uznania sędziowskiego stanowiącego ustawową zasadę sądowego wymiaru kary. Wymierzone oskarżonemu G. P. kary z pewnością nie przekraczają stopnia winy, odpowiadają one stopniowi społecznej szkodliwości czynów, jak również spełniają swoje cele zarówno w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, jak i cele zapobiegawcze i wychowawcze, które mają osiągnąć w stosunku do oskarżonego.
W tych okolicznościach zaskarżony wyrok utrzymał sąd odwoławczy w mocy, uznając apelację obrońcy za oczywiście bezzasadną. Zasądził nadto na rzecz obrońcy oskarżonego koszty pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym. Nie znajdując natomiast podstaw do zwolnienia oskarżonego od zapłaty kosztów procesu za postępowanie odwoławcze, obciążył oskarżonego tymi kosztami w kwotach wynikających z obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa.