Source: https://kodluch.wordpress.com/2019/07/14/%E2%99%AB-off-topic-ordynacja-zamojska-czesc-1/
Timestamp: 2020-07-16 14:18:46
Legal References Found: art. 4
 art. 69
 art. 11
 art. 2
 art. 4
 art. 4

Art. 1

Art. 2
 art. 3
 art. 1774

Document Content:
♫ – OFF TOPIC – Ordynacja Zamojska – część 1 | KODŁUCH
Posted on 14 lipca 2019 14 lipca 2019 by brusek Bez kategorii, historia, Off Topic
Dynamiczny i niebywały wzrost liczby ludności w XIX wieku, zarówno w północnej Europie, jak i na terenie obecnej Polski, musiał pociągnąć za sobą jakąś rewolucję społeczno-prawno-ekonomiczno-przemysłową.
Podczas gdy całą Europę w latach 1848 – 1849 (a nawet do 1851 – Szlezwik), ogarniają powstania i rewolucje, na terenie Polski (poza rzezią galicyjską i „powstaniem krakowskim”) mamy „błogą ciszę i spokój”.
Zwiększenie wydajności rolnictwa, która to zwiększona produkcja rolna powinna kompensować dynamiczny wzrost ludności (głównie miejskiej), można było osiągnąć jedynie przez odejście od systemu wiejskich komun, czyli „pańszczyzny”.
Formalnie mamy tak: (za Wikipedią https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84szczyzna_w_Polsce )
.1760 r. – w dobrach magnackich Andrzeja Zamoyskiego pańszczyznę zamieniono chłopom na czynsz.
.1776 r. – w projekcie prawa ziemskiego zwanego Kodeksem Zamoyskiego prawną poprawę bytu chłopów podjął Andrzej Zamoyski. Kodeks został odrzucony przez sejm w 1780 r.
.1790 r. – autor broszury pt. „Uwagi praktyczne o poddanych polskich”, postulował zamianę pańszczyzny na przymusowe oczynszowanie z urzędu.
.1794 r. – na mocy uniwersału połanieckiego, chłopom przyznano wolność osobistą, nieusuwalność z użytkowanej ziemi oraz obniżenie wymiaru pańszczyzny o połowę.
.1811 r. – na mocy edyktów z lat 1811–1850 zniesiono pańszczyznę na terenie zaboru pruskiego. W Wielkim Księstwie Poznańskim w 1823 r.
.1830 r. – Jan Olrych Szaniecki złożył w sejmie projekt zniesienia pańszczyzny, odrzucony przez posłów Królestwa Polskiego.
.1846 r. – na mocy ukazu cara Mikołaja I w Królestwie Polskim zniesiono pańszczyznę w formie darmoch, powabów i najmu przymusowego.
.1848 r. – na mocy patentu z 17 kwietnia 1848 r. zniesiono pańszczyznę na terenie zaboru austriackiego. Zniesienie pańszczyzny było pokłosiem powstania krakowskiego i rzezi galicyjskiej.
.1861 r. – pod wpływem masowej odmowy wykonywania świadczeń na rzecz dworów na mocy ukazu z 4 (16) maja wydanego przez cara Aleksandra II zniesiono pańszczyznę na terenie Królestwa Polskiego w zamian za okup pańszczyźniany.
.1862 r. – ukaz z 5 czerwca wprowadzał w Królestwie zmianę okupu na oczynszowanie.
.1864 r. – ukaz z 3 marca o uwłaszczeniu włościan w Królestwie Polskim wydany przez cara Aleksandra II.
Zniesienie pańszczyzny, czyli likwidacja systemu wiejskich komun, których przedstawiciel („pan”), był feudalnym lennikiem jakiegoś „księcia” i w imieniu zarządzanego kołchozu-wsi, a raz do roku przekazywał „wyższej władzy feudalnej” tak zwane „dary” – czyli nadwyżki żywnościowe, na rzecz policzalnych i stałych opłat czynszowych (podatków), było warunkiem sine qua non powstania banków, czyli kapitału i przemysłu.
Przypomnę, że w roku 1825 powstało „Towarzystwo Kredytowe Ziemskie w Królestwie Polskim – pierwsza polska instytucja bankowa, stowarzyszenie właścicieli ziemskich Królestwa Polskiego z siedzibą w Warszawie założone w 1825 z inicjatywy Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego.
Gmach Towarzystwa w Warszawie według projektu Henryka Marconiego wzniesiono w latach 1856–1858 przy ul. Kredytowej 1. Dyrekcje szczegółowe TKZ mieściły się w Kaliszu, Lublinie, Płocku, Radomiu, Siedlcach i Suwałkach.
Towarzystwo pomagało oddłużyć, ale także zmodernizować majątki ziemskie.
Listami zastawnymi Towarzystwo spłacało długi hipoteczne majątków: oprocentowanie wynosiło 4%, do spłaty w ciągu 28 lat razem z odsetkami.
Powołując Towarzystwo Kredytowe Ziemskie, nakazano również uregulowanie hipotek. Listy zastawne Towarzystwa trafiły na giełdę berlińską, co w późniejszym okresie spowodowało wykupywanie majątków przez spekulantów.
Towarzystwo faktycznie działało do 1944 r. Formalnie zlikwidowano je w 1950 roku decyzją Ministra Finansów.”
A w roku 1828 powstał Bank Polski: „ bank emisyjny i kredytowy, działający w latach 1828–1885 w Królestwie Polskim, z siedzibą w Warszawie, założony z inicjatywy księcia Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego.
W czasie prac Sejmu Czteroletniego nad tematem intensywnie dyskutowano w związku z koniecznością poprawy dochodów budżetu oraz chęcią uniezależnienia od komercyjnych bankierów. Jednym z najbardziej przemyślanych był projekt warszawskiego bankiera Jędrzeja Kapostasa, który ze względu na swoją szczegółowość i dopracowanie nadawał się do bezpośredniego wprowadzenia w życie. Po wybuchu insurekcji kościuszkowskiej Kapostas zwrócił uwagę T. Kościuszki na konieczność założenia banku i 8 czerwca 1794 r. Rada Najwyższa Narodowa uchwaliła powołanie Dyrekcji Biletów Skarbowych i emisję pierwszych polskich pieniędzy papierowych, jednak po upadku powstania straciły one ważność i nie zostały wykupione.
W Księstwie Warszawskim instytucję emisyjną powołano w 1810 r. pod nazwą Komisja do Dyrekcji Biletów Kasowych. Dyrekcja była niezależna od rządu, podlegała królowi i dostarczała środków skarbowi państwa, a nie gospodarce. Emisję rozpoczęto w lipcu następnego roku, ale pieniądz papierowy nie był popularny z powodu braku zaufania do niego wśród ludności. Po klęsce Napoleona pod Moskwą w kraju wybuchła panika i większość pieniędzy wymieniono na kruszec.
Powstałe w 1815 r. Królestwo Polskie (tzw. kongresowe) znajdowało się w trudnej sytuacji finansowej. Z zadaniem jej poprawy w 1821 r. na ministra skarbu mianowany został Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki. Oprócz uszczelnienia systemu podatkowego, inwestycji, których celem było uniezależnienie od Prus, zwiększenia podatków konsumpcyjnych i budowy monopoli skarbowych, Drucki-Lubecki zajmował się stymulowaniem rozwoju polskiego przemysłu (m.in. w Zagłębiu Staropolskim i Łodzi) i zdołał w 1822 r. wywalczyć zniesienie granicy celnej między Polską i Rosją, co pozwoliło na ekspansję polskich przedsiębiorstw. Jego polityka doprowadziła do zlikwidowania deficytu budżetowego i wytworzenia nadwyżki.
Częścią planu naprawy gospodarki i finansów Polski było powołanie w 1825 r. przez Druckiego-Lubeckiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, które miało udzielać pożyczek polskim ziemianom. Jednocześnie rosyjski minister finansów Igor Kankrin sprzeciwiał się powołaniu w Polsce jednego, dużego państwowego banku i optował za wykorzystaniem kilku mniejszych instytucji prywatnych. Taka postawa rosyjskiego ministra była typowa dla dużej części rosyjskiej opinii publicznej, która była zaniepokojona dynamicznym rozwojem gospodarczym Polski z powodu równoczesnej słabej sytuacji finansowej Rosji.
Działania Druckiego-Lubeckiego zmierzające do powołania banku obejmowały nie tylko zabieganie o zgodę na tę decyzję w Petersburgu, ale często także stosowanie metody faktów dokonanych, jak budowa siedziby banku przed jego powołaniem, częste publiczne zapowiedzi jego powołania czy powiązanie TKZ z nieistniejącym jeszcze bankiem. W prace legislacyjne nad utworzeniem banku Drucki-Lubecki zaangażował Ludwika hr. Jelskiego, który udał się w podróż po Europie celem studiowania tamtejszych rozwiązań organizacyjnych. Jelski został potem pierwszym prezesem banku.
Bank otwarto ostatecznie 6 maja 1828 r., a jego statut określać miał król Polski. Była to instytucja rządowa o własnej osobowości prawnej.
Siedzibę Banku Polskiego stanowił wybudowany dla niego gmach na rogu ul. Elektoralnej i Senatorskiej w Warszawie (od tego gmachu wziął nazwę położony u ich zbiegu Plac Bankowy), a na prowincji bank działał za pomocą kas skarbowych, miejskich, solnych, celnych i pocztowych, które miały obowiązek dokonywać wymiany banknotów na bilon i odwrotnie.
Oprócz normalnej działalności typowej dla banku centralnego (emisja pieniądza, nadzór nad sektorem bankowym, obsługa długu publicznego, przyjmowanie depozytów instytucji publicznych), Bank Polski miał także inicjować i finansować przedsięwzięcia w zakresie rozwoju przemysłu oraz budowy dróg publicznych, a także udzielać komercyjnych kredytów krótko- i długoterminowych (nisko oprocentowane, tj. 4–8%), przyjmować depozyty i prowadzić rachunki depozytowe osób i przedsiębiorstw, skupować dewizy i obracać papierami wartościowymi.
Pokrywanie długu publicznego obejmowało regulowanie finansów państwa, które musiało radzić sobie z dawnym zadłużeniem z czasów Księstwa Warszawskiego oraz nowymi pożyczkami. Jednocześnie przepisy były tak skonstruowane, że korzystanie z kredytu w Banku Polskim na pokrycie deficytu budżetowego lub na nadzwyczajne wydatki państwowe było zakazane. W praktyce bank kilkukrotnie pośredniczył w zaciąganiu i umarzaniu nowych pożyczek dla państwa (1829, 1834, 1835, 1838, 1841).
Jako bank centralny Bank Polski zyskał wyłączność na emisję papierowego pieniądza i zwolnienie swojego kapitału od podatków. Co więcej, bank zajmował się handlem towarami takimi jak zboże, drewno i sukno, które kupował na własny rachunek, przechowywał we własnych magazynach i sprzedawał.
Od 2 lutego 1830 r. Bank Polski miał prawo emisji banknotów do wysokości kapitału zakładowego. Bilety kasowe nie były jednak prawnym środkiem płatniczym w Polsce, zatem nie było obowiązku ich przyjmowania, jednak można było w nich opłacać wszystkie świadczenia na rzecz państwa.
Papierowe bilety były wymienialne na monety srebrne według tzw. monometalizmu srebrnego przez cały czas, także podczas powstania listopadowego, co odbudowało częściowo zaufanie do papierowego pieniądza.
Do wybuchu powstania listopadowego głównym kredytobiorcą Banku Polskiego była Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych i Policji, która wzięła 14 mln zł kredytu na budowę dróg.
Kapitał zakładowy banku wynosił początkowo 30 mln zł polskich, od 1830 r. – 35 mln, od 1834 r. – 42 mln, od 1841 r. – 8 mln rubli, czyli ok. 53 mln zł pol. Tym samym istniejące w Polsce banki prywatne miały łącznie kapitały niższe niż kapitał Banku Polskiego.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_Polski_(Kr%C3%B3lestwo_Polskie)
Przepraszam za długie cytaty Wikipedii, ale są one ważne dla uzmysłowienia sobie tego, że aktywem zarówno TKZ jak i Banku Polskiego była ziemia.
Okazuje się, że proces „przechodzenia od feudalizmu pańszczyźnianego” do kapitalizmu czynszowego był procesem wieloletnim i podejmowanym kilkukrotnie.
Tak przynajmniej wynika z arcyciekawego znaleziska, którym dzielę się z Czytelnikiem. Skopiowałem i poprawiłem znaleziony tekst. Poprawek jest kilkanaście i dotyczą jedynie uaktualnienia pisowni. Praktycznie cały tekst jest zachowany wiernie, w staropolskiej wersji piśmienniczej.
W niniejszym wpisie zamieszczam sam tekst bez moich komentarzy. Pogrubiłem jedynie co ciekawsze fragmenty. Fragmenty zapisane kursywą są oryginalnymi podkreśleniami Autora zapisu.
Moje uwagi i dodatkowe informacje zamieszczę w kolejnej części.
Dla „rozszerzenia horyzontów” i przypomnienia sobie pewnych spraw, zamieszczam poniżej kilka linków, które warto przeczytać, i jak trzeba to i przetłumaczyć za pomocą elektronicznego translatora.
Linki na teksty do poczytania
Mapa Ordynacji Zamojskiej na pocz. XVII w.
O Konstytucji 3 Maja…
Synteza – część 8 – pańsczyzna
O instytucji Hipotecznej w Polsce
https://pl.wikipedia.org/wiki/Okup_pa%C5%84szczy%C5%BAniany
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamoyscy_herbu_Jelita
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Miasta_Ordynacji_Zamojskiej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Wsie_Ordynacji_Zamojskiej
https://fr.wikipedia.org/wiki/Entail
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9E%D1%80%D0%B4%D0%B8%D0%BD%D0%B0%D1%82
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B8%D0%B4%D0%B5%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BC%D0%B8%D1%81%D1%81_(%D1%80%D0%B8%D0%BC%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D1%80%D0%B0%D0%B2%D0%BE)
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9B%D0%B5%D0%B3%D0%B0%D1%82_(%D1%80%D0%B8%D0%BC%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D1%80%D0%B0%D0%B2%D0%BE)
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B8%D0%B4%D0%B5%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BC%D0%B8%D1%81%D1%81
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D0%B8%D0%BC%D0%BE%D0%B3%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D1%82%D1%83%D1%80%D0%B0
https://pl.wikipedia.org/wiki/Majorat_(maj%C4%85tek)
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B0%D0%B9%D0%BE%D1%80%D0%B0%D1%82
Linki uzupełniające, a w zasadzie lektura obowiązkowa
Dawne wojny. Tłumaczenie elektroniczne:
http://translate.google.com/translate?sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fscan1707.blogspot.com%2F2019%2F07%2Fblog-post_9.html
Umarzanie długów w starożytności. Tłumaczenie elektroniczne:
http://translate.google.com/translate?sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fscan1707.blogspot.com%2F2019%2F06%2Fblog-post_29.html
Rosyjsko-tureckie wojny windykacyjne. Tłumaczenie elektroniczne:
http://translate.google.com/translate?sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fscan1707.blogspot.com%2F2019%2F07%2F1877-1878.html
Wojny windykacyjne Napoleona. Tłumaczenie elektroniczne:
http://translate.google.com/translate?sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fscan1707.blogspot.com%2F2019%2F07%2Fblog-post_10.html
Mediatyzacja 1803 – 1806. Tłumaczenie elektroniczne:
Całość powstającej książki Andrieja Stiepanienki:
.2. Хронология Географических открытий. https://scan1707.blogspot.com/2019/05/blog-post_25.html
.4. Ритуал подчинения. https://scan1707.blogspot.com/2019/05/1-2.html
.5. Матриархат: от Ватикана до Мекки. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post_4.html
.6. Парантелы и фратрии. https://scan1707.blogspot.com/2019/05/3-4.html
.7. Салическое право. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post_71.html
.8. Античное рабство. https://scan1707.blogspot.com/2019/05/5.html
.9. Закрепощение. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/6.html
.10. Выкупная операция. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/7-1.html
.11. Великая Социальная революция 1848 года. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/8.html
.12. Гендер как маркер перемен. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/9.html
.13. Общее право в США. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/blog-post.html
.14. Наследственное право. Основное. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/blog-post_20.html
.15. О списании долгов в древности. https://scan1707.blogspot.com/2019/06/blog-post_29.html
.16. Демография и рабство в США. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post.html
.17. О дани с городов русских. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post_7.html
.18. О призвании варягов на Русь. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post_92.html
.19. Русско-турецкая коллекторская война 1877-1878 гг.. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/1877-1878.html
.20. Войны прошлого. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post_9.html
.21. Коллекторские войны Наполеона. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/blog-post_10.html
.22. Медиатизация 1803-1806 гг.. https://scan1707.blogspot.com/2019/07/1803-1806.html
Objaśnienie teraźniejszego urządzenia rolników w dobrach Ordynacji Zamojskiej
Skan rocznika „Biblioteka Warszawska pismo poświęcone naukom, sztukom i przemysłowi. Rok 1847. Tom czwarty. Ogólnego zbioru tom XXVIII
W Drukarni Stanisława Strąbskiego przy ulicy Daniłowiczowskiej nr 617, w dawnej Bibliotece Załuskich. 1847.”
Jest to niewątpliwie „podróbka”, napisana i wydrukowana gdzieś, końcem XIX wieku i antydatowana wstecz. Świadczy o tym druk, język i brak urzędowej a standardowej formułki Cenzury, poza nietypowym: „Za pozwoleniem Cenzury Rządowej”.
Nie mniej jednak, mimo widocznej „propagandy sukcesu”, jest to rewelacyjne znalezisko…
Pokazuje nam CIĄGŁOŚĆ PRAWNĄ terenów obecnej Polski – bez względu na „przynależność państwową” poszczególnych obszarów geograficznych.
Tekst podpowiada też genezę „Powstania Listopadowego”, które dziwnym trafem miało miejsce równo 24 lata po wprowadzeniu „kodeksu Napoleona”.
Przemiany własnościowe na wsi zapoczątkowane w roku 1806 miały się „finansowo-prawnie” zakończyć właśnie po 24 latach, jesienią roku 1830.
Tom IV Grudzień 1847
Zapis oryginalny – bez moich poprawek.
„Objaśnienie teraźniejszego urządzenia rolników w dobrach Ordynacyi Zamojskiej osiadłych, pod względem stosunków największej ich części z właścicielem tytuł prawny stanowiącego; poprzedzić należy uwagą o stanie włościan, jaki był w roku 1833.”
Ustawa zasadnicza byłego Księztwa Warszawskiego dnia 22 lipca 1807 r. w art. 4 zniosła niewolę i ogłosiła równość mieszkańców przed prawem, a w art. 69 wyrzekła, że kodex Napoleona będzie prawem cywilném Księztwa Warszawskiego; dekret zaś króla saskiego d. 21 grudnia 1807 r. wydany w zamiarze nie tylko objaśnienia, ale także i dopełnienia ustawy zasadniczej, w którym obok rozkazu ogłoszenia także wyrażono: że ma być uważany za prawo.
Oto jest jego treść:
„Rolnikom, włościanom i z wyrobku żyjącym dozwolił wyprowadzać się z miejsc, w których dotąd zostawali, i przenosić się w obrębie kraju tam, gdzie dobra wola ich będzie (art. 1), po opowiedzeniu się dziedzicom (art. 2) i oddaniu mu własności jego gruntowej, składającej się z załogi i zasiewów, a nieutraconej po dniu 1 października 1806 r. przez pomór lub inną klęskę” (art.5).
„Za wszelkie inne pretensye miane do włościan a przez nich zaprzeczone, zabronił dziedzicom poniewolnie ich zatrzymywać, zostawiając im moc dochodzenia w sądzie zaprzeczonej ich własności” (art. 5).
„Zapewnił rolnikom, włościanom i z wyrobku żyjącym, chcącym się pozostać w miejscu teraźniejszego ich pobytu, wolność przemieszkiwania do roku, byleby odbywali też same powinności, którym dotąd podlegali” (art. 3).
„Zastrzegł, że przez tenże rok, dziedzic ani do wyprowadzenia się przymuszać, ani podwyższać żadnego rodzaju obowiązków nad używane dotąd nie jest mocen” (art. 3).
Z tego ostatniego, jasnego i żadnej wątpliwości w sobie nie zawierającego przepisu, wynikło wprost i koniecznie: że po upływie roku od ogłoszenia prawa, wolno już było dziedzicom grunta odbierać, i nie tylko włościan rolników z nich usuwać, ale nadto z wyrobku żyjącym, zamieszkania nadal wzbraniać, lub téż przyszłego posiadania i pobytu w dobrach nowe warunki i obowiązki stanowić.
Dekret z dnia 21 grudnia 1807 r. wątpliwość, jeżeli jaka zachodzić mogła o prawo do gruntów gromadzkich, przeciął stanowczo w ten sposób: że właściciel dóbr jest zarazem właścicielem gruntów w ich obrębie leżących, a przez włościan i rolników trzymanych i obrabianych ( wyjaśnienie 1): zniósł także wszelkie wzajemne ograniczenia na prawach dawniejszych, a ostatecznie pruskich i austryackich oparte.
(wyjaśnienie 1):
Objaśnia to i utwierdza dekretu króla saskiego z dnia 18 stycznia 1810 r. (tom II. 109) o księgach ludności wydanego art. 11 téj osnowy: „Każdy mieszkaniec zaciągniony w księgę ludności, nie może porzucać miejsca mieszkania swego i przenosić się w inne miejsce bez opowiedzenia się swemu prezydentowi, burmistrzowi lub wójtowi, w którego gminie zostaje, bez uzyskania na piśmie zaświadczenia od władz poniższemi artykułami wskazanych wydać mu się mającego na to, jako uzupełniając dekret niniejszy i art. 2 dekretu naszego z dnia 21 grudnia 1807 r. przyzwoitéj sobie opowiedział się władzy: „a włościanie i mieszkańcy stosownie do dekretu naszego 21 grudnia 1807 r., mają się prócz tego opowiedzieć właścicielom gruntu na którym mieszkają, komornicy zaś właścicielowi domu”. (koniec „wyjaśnienia 1”)
Ponieważ kodex francuzki stał się powszechném prawem cywilném kraju, i wszystkie bez wyjątku sprawy prywatne, wynikające z czynności i wypadków wydarzonych od 1 maja 1808 r. (ustawa przechodnia 10 października 1810 r. art. 4) na jego zasadach od tegoż dnia rozstrzygane być miały (1); pod jego zatém władzę i przepisy przeszła także odtąd ludność włościańska.
Z uwagi na przedmiot posiadania i użytkowania włościan, to jest grunta wiejskie poddane zwyczajnemu w kraju gospodarstwu rolnemu; stosunek prawny właściciela dóbr z włościaninem nie mógł podpaść pod inną część prawa cywilnego, jak tylko pod tytuł 8-my księgi trzeciej kodexu: O kontrakcie najmu, a w szczególności pod tytułu tego dział pierwszy, obejmujący: Urządzenia ogólne, jako téż działu drugiego oddział pierwszy: O prawidłach wspólnych najmom domów i dóbr wiejskich, i oddział trzeci: O prawidłach szczególnych kontraktom dzierżawy (2).
(1) Ztąd art. 4-ty kodexu cywilnego téj osnowy: „Sędzia wymawiający się od sądzenia pod pozorem, że prawo milczy, ciemne jest albo niedostateczne, może być pociąganym, jako winny odmówienia sprawiedliwości”.
(2) Mniemanie, jakoby rolnicy wiejscy podlegać mieli nie prawom powyższym o dzierżawie, ale zawartym w tymże samym tytule 8-mym przepisom kodexu cywilnego: O służących i robotnikach, a w szczególności artykułom k. c. 1779, 1780 i 1781, zmierzające do ograniczenia nad włościanami opieki prawa i do poddania ich pod karność domową właścicielów dóbr, nie jest uzasadnione ani względem takich włościan, którzy sam czynsz płacą, albo oprócz pańszczyzny uiszczają czynsz dodatkowy, albo téż są obowiązani do osepów i danin; bo sprzeciwia się naturze stosunku służbowego, aby sługa winien był panu oprócz służby jakąkolwiek zapłatę ani nawet do takich, którzy samę tylko pańszczyznę odrabiają bez żadnych dopłat i danin, a to z uwagi: najprzód na przedmiot ich posiadania to jest gruntu, i na przedmiot ich użycia, to jest prowadzenie na nich gospodarstwa rolnego, i po wtóre na postanowienia d. 20 maja 1817 r. i 24 grudnia 1823 r. „O służących i wyrobnikach”, w których powiedziano:
Art. 1. „Przez służących niniejszemu urządzeniu ulegających, ruzumieją się osoby obojej płci, wszelkiego wyznania, które do usług pospolitych domowych jakiego-bądź rodzaju na czas pewny za umówioną opłatę zobowiązują się”.
Art. 2. „Do téj klassy należą wszyscy ludzie do służby osobistej przeznaczeni, jakoto: stróże, stangreci, posługacze stajenni, kamerdynerzy, lokaje, pokojowcy, frotery, kucharze, kucharki, pomocnicy kuchenni, garderobiane, młodsze, mamki, piastunki, szynkarki, markiery, ogrodnicy, palacze, służący browarni, parobcy, wyrobnicy, oraz wszelka czeladź do robót gospodarskich tak w miastach, jako i na wsiach potrzebna”.
Artykuł piérwszego postanowienia 121, a drugiego 109 „przez czeladź wiejską rozumieją się ludzie na wsiach i w miastach do robót pospolitych gospodarskich i rolniczych utrzymywani, jakiemi są: włodarze, karbowi parobcy, fornale, dziéwki, pasterze i tym podobni”, a w których gospodarze rolni, to jest włościanie, wypuszczone sobie grunta wiejskie obrabiający, do klassy sług czyli czeladzi wiejskiej, którą sami dla siebie utrzymują, nie zostali policzeni.
Kodex cywilny wniósł do kraju główną formę dzierżawy; potrzeba tylko było, aby na miejscu znalazła się materya do przyjęcia formy téj zdolna. Grunta wiejskie oddane w posiadanie włościanom i przez nich uprawiane, były tą materyą pod względem prawnym właściwą i dostateczną, ponieważ do nich wszystkie przepisy prawa o dzierżawie, mogły były zostać zastosowane, i byłaby téż dzierżawa włościańska rozwinęła się i wykształciła, gdyby wszystkie były do niej zastosowane zostały.
To jednak nie nastąpiło: bo jak z jednej strony po ogłoszeniu prawa dnia 21 grudnia 1807 roku, włościanie wyjątkowo tylko, najczęściej pojedynczo i w pewnych stronach, mianowicie zaś w prowincyach popruskich, wolności przeniesienia się użyli, a zresztą włościańska ludność miejsca nie odmieniła; tak z drugiej, dawniejszy układ gospodarski, nawet co do włościan osadzanych na miejscu tych, którzy później grunt opuszczali, niemal wszędzie pozostał.
Z dwóch znanych w prawie sposobów uiszczania się przez dzierżawcę, ani gospodarowanie pod warunkiem dzielenia się przychodami z puszczającym w dzierżawę (art. 1763 k. c.) w którym to przypadku umowa ma naturę raczej spółki jak dzierżawy, w zwyczaj nie weszło, ani ceny dzierżawnej w pieniądzach (art. 1709 i 1728 k. c) nie wprowadzono; i oprócz czynszów dopłatkowych i danin, stanowionych zwykle w miejsce robocizny zbywającej od potrzeb folwarku, które jakkolwiek upowszechnione, zaledwie zasługują na uwagę, bo bardzo małą są cząstką ogółu powinności włościańskich; główném dla właściciela wynagrodzeniem za grunt wypuszczony włościaninowi, była jak dawniej pańszczyzna.
Tak więc stosunkowi dzierżawnemu urządzonemu przez prawo, brakowało jednego z naczelnych znamion, to jest właściwej ceny dzierżawnéj: ztąd poszła trudność stosowania do włościan pańszczyźnianych ważnych przepisów kodexu cywilnego, o jej stanowieniu i dowodzeniu w razie potrzeby jej wysokości (art. 1716), o jéj wypłacie (art. 1709 i 1728), o jéj w pewnych przypadkach stałém albo czasowem zmniejszeniu lub zawieszeniu (art. 1722 1726, 1769, 1770, 1771); ztąd wreszcie wynikło, że dzierżawa włościańska nie w całości swojej pod opiekę trybunałów wejść mogła.
Włościanie pańszczyźniani zaciągali względem właściciela gruntu nie zobowiązanie dania, ale zobowiązanie czynienia. Z natury rzeczy i według zasad prawa, do czynienia nikt cywilnie zmuszony być nie może: nemo praecise cogi potest ad factum; ztąd téż przepis kodexu cywilnego w artykule 1142: „że każde zobowiązanie czynienia lub nieczynienia, gdy go dłużnik nie wykonywa, rozwiązuje się przez wynagrodzenie szkód i straconych zysków.”
Gdy zatém do odebrania pańszczyzny, czyli tego co powinno być uczynioném, nie można było używać sądowéj egzekucyi, właściwej do poszukiwania zapłaty i w ogóle tego, co powinno być daném; pozostawało właścicielom dóbr należność tę odbiérać osobiście albo przez pośrednictwo zastępców i sług ekonomicznych, i częstokroć tak do wyjścia na pańszczyznę, jak do należytego jéj odrobienia, środkami gwałtownemi, jakie były w ich ręku, włościan przymuszać. Użycie takiego sposobu pochodziło przy pańszczyznie z koniecznéj potrzeby, a ułatwione było odwieczném wyobrażeniem włościan o znaczeniu i powadze właściciela dóbr; istotném znaczeniem jego w nowym porządku władz, jako miejscowego sędziego i urzędnika; nakoniec ubóstwem i niewiadomością ludu wiejskiego o różnicy zachodzącej między stanem jego rzeczywistym, a zamierzonym i okréślonym przez prawo. Ta prywatna dominialna droga, biegnąca poza traktem prawnym i sądowym, łatwo prowadziła do najrozmaitszéj samowolności, bo kiedy zdarzać się mogące przy wypłatach pieniężnych kwestye o ilość lub wartość monety, prostują się i rozstrzygają natychmiast przeliczeniem, obrachunkiem lub zamianą: wyrzeczenie czyli włościanin pańszczyźniany obowiązkowi swemu zadość uczynił, zależało wprost od uznania właściciela dóbr, jego dzierżawcy lub oficyalisty, nie tylko że odrobioną została należna liczba dni, ale także, że wszystko to dopełnioném było, co według jego widzenia dopełnioném być było powinno.
W wyradzających się z tego niedogodnościach, trudny był dla stron obu ratunek u sądów; dlatego téż właściciele dóbr, wtenczas dopiero kiedy osobista ich powaga i siła nie skutkowała, a mianowicie w przypadkach zbiorowego oporu włościanie, a mianowicie całe wsi w przypadkach zbytecznego ucisku, uciekali się jedni o pomoc egzekucyjną, drudzy o opiekę i obronę do władz rządowych administracyjnych.
Działanie w sądach, nieskuteczne do odbiérania pańszczyzny w swoim czasie iw naturze, właściwe było do rozwiązania umowy przez wynagrodzenie szkód i straconych zysków, i tu dzierżawa włościańska wracała pod wyroki trybunałów.
Sprawy takie, w których właścicielom dóbr mniej chodziło o wynagrodzenie strat i korzyści, trudne od włościan funduszu na odpowiedzialność nie mających, jak raczej o eksmissyą, czyli pozbycie się ich z gruntu i domu, nie częste były: zwykle bowiem powaga i wola dziedzica, wystarczały do skłonienia włościanina, aby od gospodarstwa odstąpił.
Obowiązek jednej strony dania drugiej do używania jakiej rzeczy na pewien czas i za pewną cenę; obowiązek drugiej strony płacenia tej pewnej ceny (art. 1709), są to dwie części, dwie składowe i nierozdzielne połowy dzierżawy, dwa źródła główne, z których wszystkie dzierżawne przepisy płyną.
Jedna część, jedna połowa, to jest rzecz do używania dana, znalazła się gotowa w gruntach wiejskich włościanom wypuszczanych drugiej, to jest ceny czyli zapłaty pieniężnej nie było, a raczej nie utworzono. Dlatego téż właściwy stosunek prawny nie uzupełnił się, i budowa dzierżawy włościańskiej dla braku połowy fundamentu stanąć nie mogła.
Z tych to przyczyn, obok układu dzierżawnego w prawie cywilném określonego, pozostawał nadal jako całemu krajowi z małemi tylko wyjątkami wspólny układ pańszczyźniany, od wieków w gruncie tutejszym zakorzeniony; zabezpieczający warsztat rolny od wyludnienia i przeludnienia, zapewniający włościanom spieniężenie jedynego ich zasobu, pracy; podający rolnemu przemysłowi korzyści z podziału pracy, bez którego nie masz zysków; a ztąd mający w sobie samym, jako systemat pełny, żywioł nieograniczonego trwania, ale trzymający gospodarstwo krajowe w więzach, a największą część ludności kraju, rolników, w nędzy i zwyczajnych jéj skutkach – poniżeniu i ciemnocie.
Ten więc systemat, który sam z siebie nie byłby się nigdy rozwiązał, potrzeba było rozerwać, aby rozpocząć było można z nadzieją skutku stanowczą zmianę, do któréj w roku 1833 przystąpiono.
Zmiana ta wprowadziła się stopniowo, a w miarę jej postępu i nabywanego doświadczenia, zmieniały się jedne, przybywały drugie szczegóły jej rozwinięcia; historyczny więc przebieg jej i postępne wykształcenie się o tyle tu tylko dotknięte będzie, o ile potrzebném się okaże do jasnego i zupełnego wystawienia jej w tym składzie i téj postaci, jakie po latach trzynastu przybrała i zachowuje.
Ważna ta czynność nie mogła właściwiej być rozpoczętą, jak od upewnienia i ustalenia tak ogólnéj, jak szczególnej posiadłości rolników ordynackich, a to przez przyjęcie dwóch zasad:
Piérwszej: „że ogół gruntów gromadzkich, pozostawać ma na zawsze w posiadaniu włościan; a zatém, że to tylko z gruntów wiejskich pod rozporządzenie właściciela dóbr przechodzić by mogło, co objąć byłby zmuszony, to jest czegoby włościanie trzymać i dzierżawić nie chcieli i odmówili.”
Drugiej: „że żadnemu rolnikowi, zobowiązań swych dopełniającemu, grunt odbiérany czyli dzierżawa wypowiadaną nie będzie dla korzyści folwarków: eksmissya zaś dobrowolna za zgodą stron, lub gdyby się nie zgodziły, sądowa, używaną być ma jedynie na włościan zostających w zupełnéj, widocznej i nieuleczonéj wypełniania ich niechęci lub niemożności.”
Drugim z kolei krokiem, było ustanowienie w miejsce pańszczyzny opłat piéniężnych.
Z upływem roku od ogłoszenia prawa dnia 21 grudnia 1807 r., ukończył się i ustał roczny w art. 3-cim na właścicieli dóbr włożony obowiązek, trzymania się ściśle w wymaganiu od włościan tego tylko, co w dniu ogłoszenia owego prawa było wymagane, czyli straciły moc swoje dawne inwentarze, a gdzie ich nie było, dawne zwyczaje. Odtąd od woli dziedziców zależało, albo nowe warunki i obowiązki dzierżawienia gruntów podawać, albo na dawnych poprzestać: jakoż w ogólności na nich poprzestali, a tak inwentarze i zwyczaje pozostały i nadal, jako podstawy obowiązków włościańskich i na ich osnowie rozpoczęła się w całym kraju dzierżawa włościańska, brana i wypuszczana słownie (art. 1714 k. c.), a co do trwania swego rządzona przepisami art. 1774, 1775 i 1776 kodexu cywilnego, to jest trzyletnia.
W ordynacyi Zamojskiej dwojaka była posiadania tego podstawa: dawne inwentarze zaledwie w jednej trzeciej części dóbr utrzymywały się, w dwóch zaś trzecich zajęła ich miejsce od r. 1816 regulacya przedsiębrana i posuwana w zamiarze hojniejszego, przydatkami z lasów albo pól folwarcznych opatrzenia wsi w grunta, łąki i pastwiska, jako téż oparcia stałych, a ile można umiarkowanych powinności na ówczesnej klassyfikacyi gruntów.
Zostawiając więc nadal do woli włościan uiszczać się z osepów i danin w naturze lub w piéniądzach, dopókiby o stałą za nie opłatę nie była zawarta umowa, na zasadach pewnych ugruntowana, zamierzono:
„do zamiany na pieniądze, z powinności osobistych brać tylko pańszczyznę stałą, tak tygodniową jak na pewne pory czasu ustanowioną i co do liczby dni oznaczoną, i przydać do niéj uiszczane dotąd w gotowiznie i czynsze dopłatkowe; a od wszelkich innych robót, wymaganych dawniej w naturze i opisanych tak w dawnych inwentarzach, jak w późniejszych rejestrach regulacyjnych, włościan na czynsz przechodzących w zupełności i na zawsze uwolnić”.
Ponieważ zasady opłat nie można było z pewnością wyprowadzić, ani z wyrozumowanego rachunku, ani z doświadczenia przeszłości, już to dla braku dawniejszych w tym przedmiocie dat krajowych, jużto dla niewłaściwości stosowania do ordynacyi prób gdzie indziej i pod wpływem odmiennych okoliczności czynionych; postanowiono trzymać się ceny miejscowej ustronnéj zarobków, przy pańszczyźnie, a małem i prawie żadném żądaniu najmu, bardzo naówczas nizkiéj, któréj zatém znakomite po zniesieniu powinności osobistych, na korzyść włościan podwyższenie się wkrótce ziszczone, wówczas już z pewnością przewidywane być mogło.
Znana a doświadczanemi dawniej zawodami poniekąd usprawiedliwiona nieufność włościan w propozycye im czynione, doradzała chronić się wszelkiego osobistego a przeważającego wpływu dziedzica i jego wyręczycieli na ich postanowienia, i oddać los zamierzonej reformy własnemu przez włościan uznaniu jej użytku, i umiarkowaniu jej zasad.
Podano więc w roku 1833 do wiadomości rolników ordynackich:
„że każdy, który zobowiąże się oprócz dotychczasowych danin, osepów, czynszów dopłatkowych, oraz podatków, ciężarów i składek z gruntu i budowli, teraz lub później należnych, opłacać za robociznę stałą tak tygodniową, jak na pewne pory czasu ustanowioną i co do liczby dni oznaczoną, za dzień ciągły po złp. jednym czyli kopiejek srébrem piętnaście, a za dzień pieszy po groszy polskich piętnaście, czyli kopiejek srebrem siedm i pół; ten nie tylko do jej odrabiania w czasie za który wniósł opłatę pociąganym nie będzie, ale nadto od wszelkich innych robocizn, na zasadzie inwentarzów, rozkładów regulacyjnych albo zwyczaju wymaganych, zupełnie i bezpłatnie uwolnionym zostanie”.
Dla ułatwienia włościanom wypłat, podzielono je na cztéry raty kwartalne z góry wnosić się mające; niechcących zaś lub przestających okupować się od pańszczyzny, w dawnym stanie i stosunkach zostawiono, i zostawić do czasu zamierzono; jakkolwiek bowiem widoczna ztąd dla dziedzica, mianowicie z niemożności obrachowania się z robocizną a zatém z gospodarstwem, i utrudnionego wydzierżawienia folwarków wynikała strata, nie można było naznaczać jeszcze terminu, w którymby wszyscy włościanie mieli okupić się, i od którego nie wolnoby im było powracać do pańszczyzny: a to przez wzgląd na ich niezamożność, i że należało dać im czas do próby czyli się okupować potrafią.
Zamiana robocizny stałej na opłatę, nie tylko zdjęła z rolników część dawniejszego ciężaru, dobrowolném na siebie wzięciem i długiém dźwiganiem upoważnionego, ale także sama z siebie i bezpośrednio wydała inne jeszcze ważne skutki, jako to: że zniosła straty i uciski, jakie pociągało za sobą użycie pańszczyzny w naturze do potrzeb dworu, i zawiadywanie jej odbywaniem i jej dłużnikami przez oficyalistów i sług folwarcznych; że dała robotnikom sposobność swobodnego użycia ich sił i czasu; że uzupełniła kodexową formę dzierżawy czyli założyła owę połowę fundamentu, której niedostatek dotychczasowy pełne jej rozwinięcie się udaremniał.
Czynem ustanowienia opłaty z gruntu, przebiegł zarząd ordynacyi od razu wielką część drogi, prowadzącej do zamierzonego celu, aby jednak dojść mógł do niego, potrzebował nie poprzestając na tém, że przez uzupełnienie formy prawnej uczynił dzierżawę włościańską prawnie egzystującą, uczynić ją jeszcze ekonomicznie pożyteczną, to jest: dać włościanom możność ulepszenia materyi dzierżawy, w miarę okoliczności, dogodności i potrzeby.
Ordynacya Zamojska, jak powiedziało się wyżej, została w dwóch trzecich częściach od roku 1816 uregulowaną.
Z mniej więcej równego przy tej regulacyi podziału gruntów, przypadało w przecięciu na jednego rolnika od 15 do 18 morgów. Przestrzeń ta była dla jednych za małą, dla drugich za wielką. Dla zamożniejszych nie podawała sposobności poprawy bytu, wzrostu, rozszerzenia się z przemysłem i gospodarstwem; biédniejsi, nie mogli nawet tak szczupłemu gospodarstwu dać rady, i dotkliwiej czuli ciężar pańszczyzny. Regulacya więc pożyteczna może pod innemi względami, gdy nie zwrócono przy niej uwagi na nieuchronne pomiędzy ludźmi różnice przyrodzone usposobień siły i zdrowia, przypadkowe pracy i zasobów, stanowiące o indywidualnej działalności każdego; szkodliwą była, bo zaprowadziła dla obu powyższych oddziałów równość, ale równość dla wszystkich włościan niedostatku, a dla biedniejszych nędzy.
Nieruchome, stojące siły i usposobienia, psuły się i marnowały w gnuśności i zaniedbaniu; o zyskach z gospodarstwa, o polepszeniu bytu, ani można było pomyśléć. I tu, jak gdzieindziej, ratować się usiłowali rolnicy tajnemi pomiędzy sobą układami spółki lub poddzierżawy, które utrudzała już niedogodna forma ćwierci włościańskich, już obawa, aby dostrzeżenie widocznych jakichkolwiek zmian w regulacyi, nie pociągnęło za sobą nowego podziału, a przy nim szkody i straty w ich dorobkowéj własności. Niemniej zatém jak zniesienie pańszczyzny, konieczném i nagłem było rozerwać i zniweczyć narzuconą równość regulacyjną; konieczném było otworzyć rolnikom ordynackim nowy zawód, w którym by już nie z niedostatku mocować się bezskutecznie musieli, ale do zasobów przychodzić, i byt swój polepszać mogli; dać pomoc, zachętę i zupełną wolność naturalnemu stopniowaniu się osadników i osad, powstawaniu dzierżaw włościańskich ekonomicznie korzystnych, i rozdziałowi ludności rolniczej na dwa rzędy od siebie różne, a wzajem sobie pomocne, mające utrzymywać się i wzmagać w przyszłości: pierwszy głównie z gruntu, drugi głównie z zarobku. Z uznaniem téj potrzeby, okazała się zarazem druga stanowczego oznaczenia, co na przyszłość pod względem posiadłości ma być wszystkim włościanom wspólne i stałe, a co może i nawet powinno być osobiste i zmienne.
Przyjęto więc:
Najprzód: „że każdy włościanin w dobrach ordynackich osiadły, mający wypuszczone sobie grunta rolne, chociażby gospodarować na nich nie był w możności, ma prawo pozostać przy posiadaniu siedliska, to jest zabudowań i morga ogrodu pod zwykłemi warunkami, jako chałupnik czyli lokator i za opłatą komornego, wynoszącego rocznie złotych polskich dwadzieścia sześć czyli rubli srébrem trzy, kopiejek dziewięćdziesiąt; to jest dziennie mało co więcéj nad groszy polskich dwa, albo kopiejkę srebrem jednę.”
Powtóre: „że rozległość wypuszczać się mających włościanom za opłatą dzierżawnego gospodarstw rolnych, czyli dołączanych do siedliska pól ornych, stanowczo raz na zawsze zakréślić się niedająca, jako od czasowej ich zamożności zależna, zawsze do tejże zamożności stosowaną być powinna, przy ciągłem zmierzaniu do tego, aby formowało się jak najwięcej dzierżaw włościańskich, zysk niezawodny i coraz większy dawać mogących.”
Potrzecie: „że gdy w stopniowaniu tém, właściciel nie powiększenie swych dochodów, ale jedynie dobro włościan ma na widoku, z gruntów więc odstępowanych przez dotychczasowych gospodarzów, przechodzących na chałupników, a wypuszczanych innym dla powiększenia ich gospodarstwa i dzierżawy, taka tylko dopłata wymaganą będzie, która by razem z komornem od chałupnika, składała całość dawniejszego dochodu z osady na chałupniczą zmienionéj pobiéranego, to jest, jak się okazuje z rachunku, w przecięciu więcej jak o część trzecią zniżona, a zatem do wzrostu pojedynczych gospodarstw włościańskich zachęcająca.”
Za niewoli pańszczyznianéj i regulacyjnej, jedynie od dziedzica udzielone opatrzenie mieli włościanie rolni z gruntu. Po jej zniesieniu, nie tylko to opatrzenie pozostało w całości, ale nadto mogli je w miarę potrzeby i zasobów miarkować, ulepszać i rozprzestrzeniać; a jeżeli z jednej strony przybyła im opłata czynszu w miejsce dawniejszej pańszczyzny, to z drugiej przybył im także nowy fundusz siły i czas niekrępowane odtąd obowiązkami osobistemi dla właściciela. Od mniej lub więcej korzystnego obrotu i użycia tego czasu, tych sił, zależała mniej lub więcej pomyślna przyszłość rolników, a w szczególności tworzącego się oddziału chałupniczego; równie więc obowiązkiem jak potrzebą właściciela było:
„utrzymywać i rozszerzać plac najmu i pomagać stopniowemu ceny jego ustaleniu się i wzrostowi; czyli powiększać żądanie, a zmniejszać ofiarowanie zarobków.”
Zniesienie pańszczyzny, pozbawić miało folwarki dawniejszej gospodarstwa sprężyny. Za ich skasowaniem przemawiać mogła i ta okoliczność, i łatwość rozdzielenia składających je gruntów pomiędzy włościan. Zamierzono przecież utrzymać je, jako dawne i gotowe warsztaty rolnego zarobku; i zachowano, nie bez wielkich wszakże poświęceń, bo dla zachęcenia do nieznanych w kraju dzierżaw bezpańszczyznianych, należało zamiast wymagania obrachowanych czynszów, poprzestawać na opłatach, jakie konkurenci sami podali, i od tych jeszcze niekiedy na początkowe lata uwalniać: a oprócz tego trzeba było wspierać ochotników zwykle niedostatecznie zamożnych (bogatsi bowiem woleli szukać dzierżaw dawnego składu), dawaniem im inwentarzów żywych i sprzętów rolniczych na wypłatę, i wznosić dla nich zastosowane do nowego sposobu gospodarstwa liczne zabudowania, nakładem wyczerpującym prawie całość dochodu z piérwszego okresu trwania dzierżaw, to jest: z lat dwudziestu cztérech spodziewanego.
Oprócz tego, zakładano i wystawiano nowe folwarki, już to na przestrzeniach dworskich, już na gruntach włościańskich od dawna opustoszałych, albo od czasu regulacyi nieosadzonych, już na odstępowanych przez rolników, którzy do oddziału chałupniczego przechodzili, a przez innych włościan nie przybiéranych.
Na koniec tej samej natury, jakkolwiek pojedynczo mniéj rozciągły skutek wywierać miały większe gospodarstwa włościańskie, powstające albo z odstąpień między osadnikami za dobrowolną ich od zarządu dóbr ułatwianą umową, albo z przydatku gruntu z ćwierci dawnych opustoszałych, albo wreszcie z przybiérania części dotychczasowych gospodarstw, na osady chałupnicze przemieniających się; „do których brania na czynsz, sąsiadującym włościanom zapewniono piérwszeństwo.”
Wszystko to przedsiębrane i czynione było, aby powiększyć żądanie zarobku; aby zaś zmniejszyć jego ofiarowanie, postanowiono:
Najprzód „starać się usilnie, aby jak najrychléj zeszli z widoku włościanie pańszczyzniani, jako psujący czynszownikom ceny najmu.”
Powtóre: „ułatwiać jak największej liczbie czynszowników przychodzenie do takiej gospodarstw rozległości, któraby nie tylko wymagała zużycia na miejscu całej siły i pracy domowej i familijnéj, a zatém uwalniała ich od potrzeby ubiegania się za najmem, ale przeciwnie stawiała ich w potrzebie i w możności podawania zarobku drugim.”
Potrzecie: „nie dozwalać tworzenia się na gruntach gromadzkich małych osad, a tém samém przybytku ubogiéj ludności”, posuwając zaś troskliwość i baczność swoję w tym względzie za obręb gruntów gromadzkich.
Poczwarte: „postanowiono, nie zakładać za tą granicą na posiadłościach dworskich żadnych osad włościańskich”; i
Popiąte: „dzierżawcom folwarków zabroniono pod odpowiedzialnością a nawet zerwaniem umowy, osadzać bez wyraźnego zezwolenia właściciela komorników i wypuszczać grunta na odrobek„; wreszcie:
Poszóste: „do wszelkich bez wyjątku fabryk i robót budowlanych leśnych lub przemysłowych, prowadzonych czy przez sam zarząd dóbr, czy przez dzierżawców, przedsiębierców albo nabywców, zastrzeżono pierwszeństwo dla włościan ordynackich, do żądanéj roboty usposobionych, a to za dobrowolną umową i pod warunkiem wypłaty zarobku natychmiast i gotowemi piéniądzmi.”
Nie zostałby nowy systemat uzupełnionym, gdyby zawczasu nie były obmyślone i upewnione początkowe przynajmniéj środki jego utrzymania, napraw i ulepszeń.
A gdy od samego początku zamierzonej zmiany, przewidywać się dała dla pożytku czy pojedynczych osób, czy wsi, czy gmin, czy całych dóbr ordynacyi, dla utrzymania całości gruntów, dla ich ulepszenia, dla zabezpieczenia zarobku, potrzeba takich robót i przedsięwzięć, które przechodząc indywidualną możność, tylko połączonemi siłami uskutecznione być mogą, a których zaniedbanie przeszkadzałoby wykształceniu i ustaleniu się nowego rzeczy porządku; gdy z drugiej strony, bez przyjęcia wyraźnego obowiązku, niepewne bywa do ogólnych widoków przykładanie się ludzi; między warunkami więc przejścia na czynszownika, i trzymania w tym charakterze gruntu lub budowli, oraz współużywania z włościanami lub gromadami zapewnionych im dogodności, zamieszczono:
a) Roczną opłatę po groszy polskich czterdzieści, czyli kopiejek srebrem dwadzieścia, której coroczne przeznaczenie sam dziedzic determinuje, i którą, jako własnością swoją rozrządza.
b) Obowiązek dostarczenia rocznie z każdej dotychczasowej ćwierci dni dwunastu ciągłych z rolnéj, a pieszych z chałupniczej właściciel dóbr zachował przy sobie kierunek téj połączonej siły włościańskiej, której użycia sposób i przedmiot, dlatego się tu nie powtarza, że w uwagach do pozycyi 23-ciéj tabel włościańskich, bliżej już jest wyłuszczony.
Od wykładu obranych środków i przyjętych zasad, przechodząc teraz do obrazu otrzymanych skutków, okazuje się że z liczby około czternastu tysięcy rolników, osiadłych w ordynacyi na różnej rozległości gruntach, opłaciło czynsz w miejsce pańszczyzny w r. 1833/1834 – 808; w r. 1834/1835 – 2,052; w r. 1835/1836 – 4,041; w r. 1836/1837 – 5,178; w r. 1837/1838 – 5,792; w r. 1838/1839 – 6,371; w r. 1839/1840 – 6,935; w r. 1840/1841 – 7,974; w r. 1841/1842 – 9,015; w r. 1842/1843 – 10,505; w r. 1843/1844 – 11,550; a z początkiem roku 1844/1845 11,839-ciu.
Tak więc w latach dwunastu, z początku wolniej i indywidualniej, już dla namyślania się włościan, już dlatego, że trwające jeszcze natenczas liczne dzierżawy z pańszczyzną, przechodzenie na czynsz utrudniały następnie na widok swobodniejszego i lepszego bytu tych, co piérwsi dali przykład zmiany stosunku i owoców téj zmiany zakosztowali, coraz prędzej i gromadniej, a zawsze bez przymusu, i jedynie z wewnętrznego przeświadczenia o korzyści wywołanego przez zarząd dóbr środka, i umiarkowaniu zasady opłat, znikała ludność pańszczyzniana tak dalece, że w początku roku 1844/1845 już sześć siódmych części włościan było na czynszu, a tylko jedna siódma, czyli około dwóch tysięcy pozostawało przy pańszczyznie.
Z bliższego zbadania stanu téj jednéj siódmej części rolników powzięto przekonanie, że ona składa się z takich włościan, którzy albo dla zupełnego zaniedbania się, albo dla zupełnéj niemożności, nie są i nie będą zdolnemi postąpić na czynszowników, i dla których posiadane grunta, jako przewyższające siłę ich gospodarską, były istotnym ciężarem.
Współcześnie z tém, nowe dzierżawy folwarczne, przełamawszy szczęśliwie piérwsze przeszkody, nabrały większego rozwinięcia. Dzierżawcy bezpańszczyzniani w liczbie stu przeszło, wzięli się do rozumowanéj i na rachunku wspartéj uprawy, która jedynie od upadku ich ratować i korzyści z dzierżawy zapewnić im mogła; opatrzyli się w czeladź roczną, machiny, narzędzia i sprzęty rolnicze, pracę osobistą zastępujące, i przez to potrzebę najmu do robót gospodarskich, prócz zbioru siana i żniwa znacznie zmniejszyli. Wtenczas na koniec pomiędzy włościanami na zmianę tę patrzącemi, powstawać i objawiać się zaczęła myśl, korzystania z niej i obrócenia jej na szkodę właściciela, to jest ofiarowania mu pańszczyzny, w nadziei, że razem i od jej odrobienia, dla niemożności takiego jej jak niegdyś użycia, i od opłacania czynszu wolnemi będą.
Gdy wyszli już byli z pańszczyzny wszyscy włościanie, którzy czynszownikami być mogli, i gdy nadeszła przewidywana pora, w której z wykształceniem się nowego rzeczy stanu i dla wypuszczenia folwarków w długoletnią dzierżawę, rozrządzanie w sposób dawniejszy pańszczyzną stało się dla właściciela dóbr niepodobném; potrzeba było ustalić położenie przyszłe téj stosunkowo tak małej liczby włościan, którzy gospodarstwom swym rolnym nie będąc w stanie wydołać, jedynie na chałupniczych osadach utrzymać się i nawet do lepszego bytu przychodzić mogli potrzeba było przez ostateczne tak daleko już posuniętego dzieła uzupełnienie, zapobiedz niebezpieczeństwu z rozszerzonej między włościanami chęci nadużycia okupu, grożącemu i całości tego wszystkiego, co się dotąd z wielką pracą i kosztami zrobiło, i dochodom właściciela potrzeba było wprowadzić w zupełności włościan pod przepisy prawa.
W tym celu przyjęto w roku 1844:
Najprzód: „że odtąd ordynacya Zamojska nie zna włościan pańszczyznianych i niepańszczyznianych, i odróżnia ich tylko na wypłatnych i niewypłatnych”.
Powtóre: „że lubo utrzymują się nadal termina kwartalne opłat, gdy jednak właściciel nie będzie już w potrzebie rozrządzania kwartalnie pańszczyzną nieopłaconą, czynsz przeto i później przyjmowany być może, z dodatkiem wszakże piątego procentu, na wynagrodzenie szkody z uchybienia terminu pochodzącej”.
Potrzecie: „że znosi się odtąd i zakazuje egzekucya dominialna nieprawna, ale przy pańszczyznie konieczna, niestosowna przy dzierżawie, do rozmaitych nadużyć i ucisków wiodąca, uciążliwa i kosztowna dla włościan, że zagarnywała im część funduszu, na opłatę zaległości służyć mogącego, a z tej samej przyczyny i dla dziedzica mniéj pożyteczna”.
Poczwarte: „że włościanom niewypłatnym z niechęci, nierządnym i w złych skłonnościach niepoprawnym, gospodarstwa wprost odbiérane będą”.
Popiąte: „że niewypłatnym z powodu niemożności, wydołania ciężarom ich siły przewyższającym, wolno będzie dla uniknienia zupełnéj eksmisyi, przechodzić z gospodarzów rolnych na chałupników, to jest dzierżawców domu z ogrodem lub bez ogrodu”.
Poszóste: „że dla uchronienia włościan od kosztów procesu, eksmisya wykonywać się będzie na mocy dobrowolnego zgodzenia się po sporządzeniu i załatwieniu w urzędzie wójta gminy obrachunku wzajemnego przez obie strony akceptowanego”.
Posiódme: „że dopiero wtenczas, gdyby włościanin niewypłatny ani z powyższego stopniowania korzystać, ani na dobrowolne obrachowanie się i ustąpienie z gruntu zezwolić nie chciał, proces eksmisyjny wytaczanym być ma”.
Poósme: „że rolnikom miejscowym, chcącym dzierżawy swoje powiększać, do brania gruntów po eksmisyowanych zachowuje się i nadal pierwszeństwo”.
Podziewiąte: „że z włościanami, którzy przez przybieranie gruntów przyjdą do posiadłości większej jak całowłocznéj, zawiêranemi będą na ich żądanie urzędowe dzierżawne umowy”.
Przyjęcie i wykonanie tych zasad, położywszy koniec pańszczyznie, nie tylko złą owę myśl włościan nadużycia okupu stłumiło, ale nadto odstręczając nadal od podobnych pokuszeń, postępowi przekształcenia nowy i silny popęd nadało. Odtąd opłata pieniężna dzierżawne i komorne, stało się wyłącznym warunkiem posiadania gruntów i zabudowań, i pożądane szykowanie się włościan, według zasobów i usposobień, mające nadać wykończenie i dojrzałość porządkowi zaprowadzonemu od lat jedenastu dobrowolnie, z uznania przez obie strony stosowności tego i potrzeby, spełniło się w ciągu lat dwóch na kilkuset osadach.
Według powyższego wywodu, forma dzierżawy włościańskiej w dobrach ordynacyi Zamojskiej, uzupełnioną została prawnie; materya téjże dzierżawy poprawia się ekonomicznie w miarę rozprzęgania dawniejszej regulacyi. Przez to uzupełnienie, przez tę poprawę, stutysięczna z górą ludność rolnicza, weszła w zawód materyalnych i moralnych ulepszeń.
Otrzymane dotąd korzyści materyalne niewątpliwe i widoczne, należą się skutecznym staraniom zarządu dóbr o powiększenie przychodów a zmniejszenie wydatków i strat włościanina. Rolnik ordynacki niezawiśle rozrządzający swym czasem, mógł się troskliwiej przyłożyć do uprawy rolnéj, która szczególniej téż na gospodarstwach przybiéranemi gruntami powiększonych, znaczniejszemi korzyściami wynagradzała się.
Czasowem dozwoleniem pastwisk leśnych, zapewnieniem pierwszeństwa do dzierżawy łąk w rozrządzeniu dziedzica zostających, ułatwione zostało włościanom przyjście do większej liczby inwentarza użytkowego. Cena najmu, co jest może najwięcej na uwagę zasługującym wypadkiem, a który wzrostowi zasobów całéj miejscowej ludności, i zmniejszeniu się jéj części ubiegającej się o zarobki przypisać trzeba, ciągle i znacznie wzrastała, pomimo zmniejszania się potrzeby robocizny na folwarkach.
Średnia stopa zarobku, jest teraz za dzień ciągły po złotych polskich dwa, czyli kopiejek srebrem trzydzieści, za pieszy po złotym polskim jednym, czyli kopiejek srébrem piętnaście.
Włościanin więc, biorący za dzień przynajmniej dwa razy więcej, jak za niego dziedzicowi opłaca, i takie samo od dziedzica także otrzymujący wynagrodzenie, gdy się jemu najmuje, chociażby pięć szóstych roku na co innego obracał, a tylko przez jednę szóstą zarabiał, pewnym jest funduszu więcej jak wystarczającego na zaspokojenie całorocznéj czynszu opłaty.
Z drugiej strony wyjście z pańszczyzny i z regulacyi, dało włościaninowi ordynackiemu możność, której nie miał dawniej, mniej lub więcej znacznego oszczędzenia wydatków, przez ograniczenie ilości czeladzi i uprzęży do koniecznej potrzeby gospodarstwa własnego. Dozwolenie przyjmowania rat czynszowych po terminie, uwolniło go od strat z bezcennych sprzedaży lub od wygórowanych procentów, gdy na opłatę czynszu długi zaciągać musiał.
Nakoniec ustanie wszelkiej osobistej zależności od oficyalistów dziedzica, jako téż zniesienie dominialnéj egzekucyi należności, oraz grabieży czyli fantawań leśnych, ochroniło włościan według własnego ich podania, gdy się o to zniesienie do dziedzica udawali, od tak znacznych wydatków, i zostawiło im w ręku tak znaczny fundusz, że z niego samego zaspokoić mogą całoroczną niemal opłatę, nie odrywając na ten cel nic prawie z pożytków z gruntów, inwentarza i zarobku otrzymywanych. Te pojedyncze szczegóły wzrostu dochodów, a zmniejszenia się strat i wydatków, połączone i pod ścisły rachunek wzięte, wykazałyby na tylu tysiącach osad znakomitą nową utworzoną wartość, pozostającą corocznie w ręku rolników, jako owoc polepszonego, i stopniowo polepszać się mającego bytu ich materyalnego, który nie pozostanie bez korzystnego wpływu na ich moralność; już to uprzątając wady i przywary nieodłączne od ubóstwa i niedostatku, już to obudzając chęć do odpowiedniej stanowi i powołaniu nauki i dając możność jej nabywania.
Podniesiony ten byt fizyczny włościan, większa troskliwość o ich gospodarstwa, wzmagające się zamiłowanie porządku, objawiają się już zewnętrznie w regularnej ile można wypłacie czynszów, porządkowaniu budowli, w znacznym przybytku kominów murowanych, w zakładaniu nowych i starannéj poprawie dawnych ogrodzeń.
Właściciel zrzekłszy się prawa regulowania włościan, zagrażającego własności ich dorobkowej i dozwoliwszy im rozwiązać regulacyą po pańszczyznie pozostałą, a tamującą im możność wzrostu i stanowienia o swych zarobkach, złożył w ich ręce i im samym zostawił wybór środków do poprawy ich bytu.
Włościanie uznając się zabezpieczonymi i zachęconymi w przemyśle, a zarazem odpowiedzialnymi za los swój przyszły, i niczem nieograniczeni w samodzielném działaniu, okazali dobrą wolą, i przyjąwszy chętnie tę odpowiedzialność, śmiały a wielki krok w poprawie uczynili, i są na drodze dalszego postępu.
W ordynacyi Zamojskiej nie tylko rozwiązane zostało pytanie: czyli rolnicy mogą być przerobieni na dzierżawców, ale także drugie nierównie trudniejsze: czyli przerobieni na dzierżawców utrzymać się zdołają? Z tego cośmy widzieli, te pytania można śmiało uważać za rozwiązane na stronę téj dzierżawy.
Obszar Galicji objęty powstaniem (czerwony) w odniesieniu do powstanie krakowskiego (niebieski) – luty / marzec 1846
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_galicyjska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82a_Zbrojna_Narodowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mundur_Armii_Ksi%C4%99stwa_Warszawskiego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82oszka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Tyssowski
Krakusi w 1814. Źródło: Bronisław Gembarzewski: Wojsko Polskie – Księstwo Warszawskie 1807-1814. Warszawa 1905.
Wołoszka – ubiór wojskowy zwany też krakuską; długi do kolan, wcięty, mający na obu piersiach wzorem ludów zakaukaskich kieszonki na ładunki w postaci tulejek w liczbie 5-7 i więcej. W 1814 roku, po reorganizacji wojsk w Sedanie, krakusi otrzymali nowe mundury w stylu czerkieskim.
← „14.07.2019 – Syria: 1380 dzień sprzątania świata…”
15.07.2019 – Syria: 1381 dzień sprzątania świata… →
2 uwagi do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Ordynacja Zamojska – część 1”
Zapewne nikt się nie zastanawiał ,jak pańszczyzna tamtego okresu by wyglądała przy obecnych chazarskich rządach ?
kfakfa , 15 lipca 2019 at 09:39