Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/650663,gowin-nie-mial-prawa-siegnac-po-akta-tworcy-amber-gold-sam-jest-sobie-winien.html
Timestamp: 2018-05-26 14:08:23
Legal References Found: art. 156
in fine
 art. 156
 art. 37
 art. 37

art.123456

Document Content:
Gowin nie miał prawa sięgnąć po akta twórcy Amber Gold. Sam jest sobie winien - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoGowin nie miał prawa sięgnąć po akta twórcy Amber Gold. Sam jest sobie winien
autor: Robert Zieliński28.09.2012, 07:29; Aktualizacja: 28.09.2012, 12:54
Członkowie Krajowej Rady Sądownictwa zdecydowali po gorącej dyskusji, że na piątkowym posiedzeniu będą głosować nad projektem uchwały stwierdzającym czy minister Gowin złamał prawo.
– Prawdopodobnie nie będzie na nim polityków, którzy mają w Sejmie w tym czasie inne głosowania. Ale to nawet lepiej, bo w niekomfortowej sytuacji stawiałoby to poprzednika ministra Gowina, czyli Krzysztofa Kwiatkowskiego – mówi DGP jeden z członków rady, prosząc o zachowanie anonimowości.
Udało nam się dotrzeć do projektu uchwały. Przypomina ona, w jaki sposób, po ubiegłorocznej nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, minister sprawuje nadzór nad sądami. Kluczowy fragment brzmi: „ustawa nie zawiera upoważnienia dla Ministra Sprawiedliwości do żądania przesyłania mu akt sądowych”.
To oznacza, że KRS przyznała rację DGP. W ubiegłym tygodniu napisaliśmy, cytując uznanych prawników, że minister mógł złamać prawo.
– Jeśli taka uchwała zostanie przegłosowana, natychmiast przekażę ją prokuraturze apelacyjnej, która dostała wcześniej doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra – zapowiada poseł RP Grzegorz Kopyciński, członek KRS. Poseł chce, aby prokuratura zbadała, czy minister Gowin faktycznie złamał prawo. W przypadku gdy taka będzie decyzja, nie wyklucza wniosku o postawienie ministra Gowina przed Trybunałem Stanu.
– Minister Gowin mówi, że chciał jedynie skontrolować sąd, a prawo jest niejednoznaczne. Ale to tylko zawdzięcza sobie, gdyż przez rok nie zdążył napisać nowych rozporządzeń, zgodnych ze znowelizowaną ustawą – zaznacza Kopyciński.
Czy Gowin złamał prawo, żądając akt Marcina P.? Zbada to prokuratura »
Z oficjalnych odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że akta procesów karnych wraz z dowodami rzeczowymi były w gmachu resortu między 22 a 24 sierpnia. – Posłużyły do stworzenia analizy, która została wykorzystana przez ministra sprawiedliwości podczas wystąpienia w Sejmie – wyjaśniło nam biuro prasowe resortu.
O skierowaniu zgodnej już z prawem kontroli do gdańskiego sądu minister Gowin zdecydował dopiero 5 września. Jej przeprowadzenie zlecił sędziom wizytatorom z poznańskiego sądu apelacyjnego.
Jednocześnie opinię publiczną poinformował, że w jego resorcie „nastąpił przeciek” i gdański sąd już 5 września wiedział o kontroli. – Nie poinformowaliśmy prokuratury, nie ma postępowań dyscyplinarnych, gdyż przeciek, o którym mówił minister Gowin, nie był złamaniem prawa, ale zasad – wyjaśniło nam biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości.
Tagi:wymiar sprawiedliwości, prawo karne, amber gold
Maciej Lisowski, Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA(2012-09-28 08:49) Zgłoś naruszenie 00
Wpis na adwokata Władysława Harkiewicza na FB ( profil Macieja Lisowskiego ): "Jeśli dobrze kojarzę minister postąpił zgodnie z rozporządzeniem. Ustawa zabrania, akt niższej rangi zezwala. No i... sędziowie mu mogą naskoczyć. Ponieważ w naszym kraju nikt nie może być skazany za przestrzeganie przepisu prawa niższej rangi niż ustawa stanowiącego coś wbrew ustawie. Skąd to wiem? Kilka zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, parę umorzeń i jedno fantastyczne uzasadnienie.
"Działanie w ramach uprawnień jest ogólną okolicznością wyłączającą odpowiedzialność karną, opierającą się na założeniu braku sprzeczności wewnątrz danego systemu prawa. Jeżeli jakaś dziedzina prawa daje obywatelowi prawo zachowania się w określony sposób, to czyn taki nie może być podstawą do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Prawo karne musi ustąpić przed przepisem innej dziedziny prawa, jest ono w tym sensie zawsze dziedziną "słabszą"".
Ktoś kto powiedział panu ministrowi, że nie przestrzega litery prawa i sprowokował tę wypowiedź, nie wiedział, o czym mówi. Pan minister, chociaż może sam o tym nie wie, nie złamał prawa i nie może być w tej sprawie o nic oskarżony ani skazany".
§ 95. 1. Akta sprawy lub akta księgi wieczystej PRZESYŁA NA KAŻDE ŻĄDANIE po wykonaniu niezbędnych czynności w sprawie: Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Ministrowi Sprawiedliwości, Sądowi Najwyższemu, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Rzecznikowi Praw Dziecka oraz sądowi odwoławczemu."
I cóż, tak oto ministrowi na rękę niekompetencja polskiego rządu, który co prawda znowelizował ustawę usuwając taką możliwość, ale zapomniał o innych aktach prawnych. A teraz sędziowie będą musieli przełknąć tę gorzką pigułkę.Na koniec jeszcze jedno pytanie skoro Ustawa nie zezwala na udostępnienie akt ministrowi to dlaczego Sądy przesłały je do ministerstwa? czyżby niekompetencja Sądu w Gdańsku.
23 września o 11:12
xxx(2012-09-28 09:23) Zgłoś naruszenie 00
Ale żeby minister ...i to od sprawiedliwości..., żeby urzędnicy ministerstwa... nie rozumieli różnicy między ustawą i aktem podustawowym ???
Nawet nie chodzi tu o prawo karne, ale o zwykły honor.
No ale cóż - filozofia albo nie zna tego pojęcia, albo rozumie go zupełnie inaczej.
qqryq(2012-09-28 09:35) Zgłoś naruszenie 00
Wszyscy prezesie wobec tego, którzy akta przekazali muszą mieć wytoczone postępowania dyscyplinarne !!!
zzz(2012-09-28 09:53) Zgłoś naruszenie 00
Szkoda, że KRS nie ma sobie nic do zarzucenia.
wiesek1(2012-09-28 09:53) Zgłoś naruszenie 00
jest bałagan w ogólnie zwanym "polskim prawie". Pan Gowin ma różnorakie wpadki (np. że taksówkarza w Warszawie poprowadzi gps), lecz wg mojej oceny ten minister działający w ekstremalnie złych warunkach podejmuje działania, które chociaż trochę poprawią funkcjonowanie prokuratury i sądownictwa w Polsce.
zdaga(2012-09-28 10:14) Zgłoś naruszenie 00
A tak na marginesie , to kto w ogóle w Polsce ma Prawo?
Słoń w sklepie z porcelaną(2012-09-28 10:19) Zgłoś naruszenie 00
"Duch prawa" stanowi, że lex superior derogat legi inferiori... Wie o tym każdy student pierwszego roku prawa... Pozytywna szajba dobra jest w cyrku, a nie na stanowisku ministra...
Smutne to wszystko. Bardzo.
wjw(2012-09-28 10:39) Zgłoś naruszenie 00
Nowa ława przysięgłych ?
Gilty or not gilty ?
qqryq(2012-09-28 09:39) Zgłoś naruszenie 00
Gdzie się podział komentarz Macieja Lisowskiego z linkiem do listu otwartego do premiera ? co to cenzura sitwy ???
qweert(2012-09-28 11:56) Zgłoś naruszenie 00
KPK art. 156 § 1 in fine: "Za zgodą prezesa sądu akta te mogą być
udostępnione również innym osobom." Dlaczego "inną osobą" nie miałby być minister?
mihq(2012-09-28 12:41) Zgłoś naruszenie 00
@ qweert
Minister może być "inną osobą", której udostępnia się akta. Ale udostępnianie, o którym mowa w art. 156 kpk, czyli udostępnienie do wglądu w sądzie, to nie to samo, co wysłanie akt z sądu, czyż nie?
mihq(2012-09-28 12:42) Zgłoś naruszenie 00
Właśnie na sejmowej Komisji Sprawiedliwości Gowin i jego współpracownicy tłumaczyli rzekome uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do żądania akt W SPOSÓB DZIECINNY. Powołano art. 37f par. 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych ("Zewnętrzny nadzór administracyjny nad działalnością administracyjną sądów obejmuje ponadto wykonywanie czynności niezbędnych ze względu na wystąpienie uchybień w działalności administracyjnej sądów"). Problem w tym, że to jest przepis ogólny, zakresowy, który znajduje swoje rozwinięcie i doprecyzowanie w kolejnym przepisie - art. 37g, który wyraźnie wskazuje, co też minister może zrobić właśnie W RAZIE WYSTĄPIENIA UCHYBIEŃ - może wtedy zarządzić przeprowadzenie lustracji sądu, wydziału sądu lub działalności nadzorczej prezesa sądu (art. 37g par. 2), tylko tyle. Ale o tym już nie wspomniano. Ponadto po raz kolejny zostało powtórzone KŁAMSTWO, że regulamin urzędowania sądów powszechnych został znowelizowany w styczniu 2012 r. w celu dostosowania regulaminu do znowelizowanej u.s.p. Tymczasem ani jeden przepis regulaminu zmieniony w styczniu nie miał nic wspólnego ze zmianą u.s.p. - przecież to można bardzo łatwo sprawdzić (Dz. U. z 2012 r., poz. 48)!!!
art.123456 ust.23.pkt098podpunk123(2012-09-28 13:30) Zgłoś naruszenie 00
brawo min.Gowin, "mam w nosie prawo", przecież każda papuga gada co innego, ministra mentorem był niejaki Falandysz podobno prof...
Marek C(2012-09-28 17:17) Zgłoś naruszenie 00
Na podstawie tego samego orzeczenia Sąd w Kozienicach I Wydział Cywilny odmawia prowadzenia egzekucji komorniczej z przedmiotowej nieruchomości, natomiast V Wydział Ksiąg Wieczystych dokonuje wpisu hipoteki przymusowej – (szczególnego rodzaju środka egzekucyjnego, którego celem jest zabezpieczenie realizacji stwierdzonej tytułem wykonawczym przez obciążenie nieruchomości dłużnika hipoteką) na w/w nieruchomości.
W Polsce nie ma prawa precedensowego, więc formalnie orzeczenia, przesądzają tylko o sprawach, w których zostały wydane, ale powyższy przypadek to, to samo orzeczenie i ta sama nieruchomość a nawet ten sam Sąd. Skąd więc taka kolizja? I co tu można mieć w nosie?
Prawnik(2012-09-28 18:41) Zgłoś naruszenie 00
SN orzekł ,że komornik nie może egzekwować należności z zajętej a sprzedanej nieruchomości. lecz poszukać innego majątku dłużnika.
Zdaniem SN nie można prowadzić egzekucji ze sprzedanej , po wszczęciu egzekucji, nieruchomości. Co prawda przepis KPC mówi inaczej ale SN nie jest związany przepisami. Sprawdź w orzecznictwie SN !
Marek C(2012-09-29 15:36) Zgłoś naruszenie 00
Do Prawnika,
prosze przeczytać artykuł "Dlaczego cisza nie potrwa długo" - NMP Kontrateksty.