Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-rozwiazanie-umowy-i-aca-414-15-sad-apelacyjny-w-lodzi-z-2015-09-29.html
Timestamp: 2019-05-20 03:31:47
Legal References Found: art. 89
 art. 119
 art. 89
 art. 89
 art. 89
 art. 89
 art. 28
 art. 89
 art.89
 art. 28
 art. 385
 art. 98
 art. 108
 art. 391

Document Content:
Orzeczenie I ACa 414/15 Sąd Apelacyjny w Łodzi
Marzanna Rojecka – Mazurczyk
art. 89 pkt 1 - 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników i ich rodzin
Sygn. akt I ACa 414/15
Przewodniczący:SSA Krystyna Golinowska
SędziowieSSA A. M.
SSO del. Marzanna Rojecka – Mazurczyk (spr.)
Protokolant:st. sekr. sąd. Jacek Raciborski
po rozpoznaniu w dniu 29 września 2015 r. w Łodzi na rozprawie
przeciwko F. K. (1)
z dnia 22 grudnia 2014 r. sygn. akt I C 382/14
2. zasądza od F. K. (1) na rzecz A. G. (1) kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 22 grudnia 2014 r w sprawie IC 382/14 z powództwa A. G. (1) przeciwko F. K. (2) o rozwiązanie umowy przekazania gospodarstwa rolnego Sąd Okręgowy w Kaliszu rozwiązał w stosunku do pozwanego umowę przekazania gospodarstwa rolnego zawartą w dniu 4 sierpnia 1987 r w Państwowym Biurze Notarialnym w K., nr.Rep. A.4447/97 na podstawie której Z. K. wraz z żoną B. K. nabyli od powódki A. G. (1) i J. G. do wspólności ustawowej własność gospodarstwa rolnego o powierzchni 4,66 ha, położonego w R. gm. Ł., dla którego Sąd Rejonowy w Kępnie prowadzi księgi wieczyste pod oznaczeniem Kw (...), Kw (...) i Kw (...), nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz kasy Sądu Okręgowego w Kaliszu kwotę 5.500 zł tytułem kosztów sądowych oraz zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 3.617 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.
Wyrok powyższy został wydany na podstawie niżej wskazanych ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy.
A. G. (1) ( urodź. 09.07.1924 r ) i J. G. byli właścicielami gospodarstwa rolnego o powierzchni 4,66 ha składającego się z działek nr (...) położnego w R. gmina Ł.. Dla nieruchomości tej w Sądzie Rejonowym w Kępnie prowadzone były księgi wieczyste pod oznaczeniem Kw (...) , Kw (...), Kw (...).
W dniu 4 sierpnia 1987 r w Państwowym Biurze Notarialnym w K. zawarty został akt notarialny rep. A (...) mocą którego doszło do zawarcia umowy przekazania gospodarstwa rolnego przez J. i A. małż. G. na rzecz B. K. i pozwanego F. K. (1), tj córki i zięcia małżonków G., którzy gospodarstwo to nabyli małżeństwa do małżeńskiej wspólności ustawowej.
Przedmiotem t umowy było gospodarstwo rolne wraz z zabudowaniami, a przekazanie miało charakter nieodpłatny z tym, że powódka jak i jej mąż na podstawie decyzji rentowej Oddziału ZUS w O. W.. z dnia 26 czerwca 1987 r otrzymali praw do emerytury, którą powódka otrzymuje do chwili obecnej, aktualnie w kwocie 1520 zł miesięcznie.
Pozwany i B. K. jako nabywcy przedmiotowej nieruchomości ustanowili dożywotnią i nieodpłatną służebność mieszkania w zakresie korzystania z jednego pokoju od strony północnej wraz z współużywalności kuchni, a ponadto prawo użytkowania działki gruntu o powierzchni 0,30 ha.
Umowa przekazania gospodarstwa rolnego z 4.08.1987 r dokonana została w trybie ustawy z 14 grudnia 1982 r o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U nr 40 poz. 268 ).
Po przekazaniu przedmiotowego gospodarstwa zarówno nabywcy jak i przekazujący zamieszkiwali razem na przedmiotowej nieruchomości.
J. G. zmarł w dniu 27 lutego 2009 r , a po jego śmierci zaczęły się nieporozumienia pomiędzy stronami. Pozwany od połowy lutego 2009 r do czerwca 2011 r znęcał się psychicznie nad powódką, wszczynając pod wpływem alkoholu awantury domowe bez istotnego powodu w czasie których pozwany kierował wobec powódki słowa wulgarne i obraźliwe, niepokoił ją , zamykał jej drzwi do kuchni lub łazienki, popychał, a w dniu 11 czerwca 2011r będąc uderzył i kopnął powódkę w kończyny dolne w wyniku czego doznała ona obrażeń w postaci podbiegnięć krwawych w obrębie obu podudzi oraz otarcia naskórka kolana prawego, a także groził jej również dalszym pobiciem.
W stosunku do pozwanego toczyło się postępowanie karne przed Sądem Rejonowym w Kępnie i pozwany prawomocnym wyrokiem z 13 grudnia 2011 r w sprawie IIK 442/11 został uznany winnym psychicznego znęcania się nad powódką i pobicia.
Po awanturze z dnia 11 czerwca 2011 r z obawy przed pozwanym powódka wyprowadziła się z przedmiotowego gospodarstwa rolnego i zamieszkała u syna S. G. w Mroczeniu.
Przeciwko pozwanemu toczyło się również postępowanie karne przed Sądem Rejonowym w Kępnie w sprawie IIK 21/14 odnośnie psychicznego i fizycznego znęcania się nad żoną B. oraz dziećmi N. i R. w okresie od grudnia 2011r do grudnia 2013 r i tej sprawie wyrokiem z 18.08.2014 r w pozwany został uznany winnym zarzucanych mu czynów. Od tego wyroku pozwany złożył apelację , która do czasu wydania zaskarżonego wyroku nie została jeszcze rozstrzygnięta.
Powódka ma lat 90 , zamieszkuje u syna S. i utrzymuje się z emerytury z tytułu przekazanego gospodarstwa rolnego.
Pozwany pozostaje w związku małżeńskim z B. K. , z którą ma dwoje dzieci w wieku 20 i 28 lat. Zamieszkują oni w przedmiotowym gospodarstwie i zajmując dwa pokoje i kuchnię.
Dokonując oceny materiału dowodowego w sprawie Sąd I instancji nie uwzględnił wniosku dowodowego pozwanego w zakresie ponownego przesłuchania świadka B. K. na okoliczność, iż roszczenie powódki w przedmiocie rozwiązania umowy przekazania gospodarstwa rolnego było spowodowane z inicjatywy świadka, a nie samej powódki. Sądu Okręgowy stwierdził, iż nie budziło jego wątpliwości, iż roszczenie sprecyzowane w pozwie było roszczeniem powódki, a ponadto okoliczność ta wynikała z dowodu z przesłuchania powódki w charakterze strony, w którym powódka podtrzymała żądanie rozwiązania tej umowy w stosunku do pozwanego.
Na podstawie powyższych ustaleń Sąd I instancji zważył, iż mając na uwadze roszczenie sprecyzowane przez powódkę w przedmiocie rozwiązania umowy przekazania gospodarstwa rolnego na rzecz pozwanego należy mieć na uwadze, że umowa ta została zawarta w dniu 4 sierpnia (...) , zatem żądanie jej rozwiązania winno być rozważone w oparciu o treść art. 119 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jednolity Dz. Z 1998 r nr 7 poz. 29 z późn. zm). Zgodnie z tym przepisem sąd, po rozważeniu interesów stron , zgodnie z zasadami współżycie społecznego może rozwiązać umowę, jeżeli zachodzi jedna z przyczyn przewidzianych w art. 89 pkt. 1-3 tej ustawy.
Powołując w/w przepis oraz stanowiska zawarte w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych ( wyrok Sądu Najwyższego z 13.11.1998 IICKN 29/98 , wyrok Sądu Najwyższego z 2.03.1999 (...) , wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 24.09.2013 r IACa 448/13 ) Sąd Okręgowy stwierdził, że samo spełnienie przesłanek z art. 89 omawianej ustawy nie skutkuje jeszcze obowiązkiem rozwiązania umowy. Niezależnie od tego, że już wśród przesłanek wymienionych w art. 89 znajduje się przesłanka w postaci uporczywego postępowania wobec rolnika w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, rażąca obraza jego czci, a nawet umyślne przestępstwo na jego szkodę, to ustawodawca nakazał sądowi rozważenie interesów stron zgodnie z zasadami współżycia społecznego, tak aby rozstrzygnięcie było najbardziej odpowiednie w danej konkretnej sytuacji.
Sąd I instancji po rozważeniu interesów obu stron zgodnie z zasadami współżycia społecznego, stwierdził, że w niniejszej sprawie zachodziły przesłanki do uwzględnienia roszczenia powódki gdyż nie może budzić żadnej wątpliwości, iż zachowanie pozwanego w stosunku do powódki było wysoce naganne i polegało na psychicznym znęcaniu się nad starsza kobietą co zostało potwierdzone wydanymi w stosunku do niego skazującymi wyrokami karnymi. Sąd Okręgowy podniósł także, iż powódka nie dawała żadnych powodów do takiego zachowania. Pozwany, będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury, w czasie których pozwany kierował wobec powódki słowa obraźliwe i wulgarne, a w dniu 11.06.2011r pobił ją oraz kierował w stosunku do niej groźby. Sąd Okręgowy podniósł, że takie zachowania pozwanego miały miejsce przez co najmniej 2 lata i to w okolicznościach kiedy strony wspólnie zamieszkiwały i w ich wyniku , a zwłaszcza po zajściu z 11 czerwca 2011r powódka postanowiła wyprowadzić się z tego gospodarstwa i zamieszkać u syna.
Sąd I instancji stwierdził, że powódka pragnie wrócić na gospodarstwo ale obawia się zachowania pozwanego. To, że jej obawy nie są pozbawione podstaw zostało potwierdzone późniejszym zachowaniem pozwanego w stosunku do jego żony i pełnoletnich dzieci, które przyjęło postać fizycznego i psychicznego znęcania się nad rodziną w okresie od grudnia 2011 r do grudnia 2013r, które doprowadziło do tego , iż jego żona w okresie od 9 maja 2014 r przebywała na leczeniu w zakładzie psychiatrycznym w S..
Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwany w sprawach karnych korzystał z pomocy pełnomocnika z urzędu, a zatem znane mu było, że okoliczności o które jest oskarżany mogą prowadzić do rozwiązania umowy przekazania gospodarstwa rolnego. Pozwany na rozprawie z 26.05.2014 r pouczony został o tym, że ciężar dowodów w zakresie wykazania braku przesłanek do uwzględnienia powództwa spoczywał na pozwanym, a pomimo stosownego pouczenia i udzielenia terminu na złożenie wniosków dowodowych wniosków takich nie złożył.
Uwzględniając roszczenie powódki Sąd I instancji miał na uwadze również i okoliczność, że powódka z tytułu przekazania gospodarstwa rolnego posiada środki podstawowego utrzymania w postaci emerytury, a ponieważ jej roszczenie dotyczy jedynie udziału pozwanego powódka nie utraci źródła podstawowego utrzymania. Sąd Okręgowy stwierdził , że powódka nie ma zamiaru przekazywania przedmiotowego gospodarstwa innej osobie, co oznacza, że jej córka, a żona pozwanego, B. K. będzie prowadziła przedmiotowe gospodarstwo tak jak dotychczas.
Od powyższego wyroku złożył apelację pozwany, zaskarżając go w całości. Pozwany zarzucił wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 89 pkt 1-3 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników / tekst jednolity Dz.U. z 1998r. nr 7, poz.29 z póź.zm. / polegającą na niesłusznym przyjęciu, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki z tego przepisu przemawiające za rozwiązaniem umowy przenoszącej własność gospodarstwa rolnego na F. K. (1). Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Kaliszu do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie na rzecz pozwanego F. K. od powódki A. G. kosztów postępowania według norm przepisanych. Wnoszę także o zwolnienie pozwanego od ponoszenia kosztów sądowych w niniejszej sprawie od chwili złożenia tego wniosku, w tym opłaty od apelacji.
Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego.
Apelacja nie jest zasadna . Zgodnie z treścią art. 28 pkt 9 ust 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników ( tj. Dz. U z 1998, nr.7 poz. 29 z pózn. zm.) w przypadku podjęcia działalności rolniczej na gruntach odzyskanych w wyniku rozwiązania - z przyczyn niezależnych od uprawnionego - umowy , na podstawie której uprzednio zbył on te grunty, wypłata emerytury lub renty rolniczej nie ulega zawieszeniu przez rok.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego okoliczność, że w postępowaniu karnym została pozwanemu wymierzona kara 6-ciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres 2 lat tj kara w dolnych granicach zagrożenia i najkrótszy z możliwych okres warunkowego zawieszenia, zdaniem Sądu Apelacyjnego nie może w żadnym razie umniejszać naganności zachowania pozwanego, a twierdzenie, że znęcanie się pozwanego nad powódką miało w istocie łagodny charakter jest wewnętrznie sprzeczne. Oczywiście orzecznictwo sądów karnych niewątpliwie daje wiele przykładów stanów faktycznych, zakwalifikowanych jako znęcanie, o znacznie bardziej negatywnym wydźwięku, jednak nie można w związku z tym twierdzić, że działania pozwanego w stosunku do powódki tracą swój ciężar gatunkowy.
Jak wynika z treści art. 89 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników samo spełnienie określonych w tym przepisie przesłanek nie obliguje jeszcze Sądu do rozwiązania umowy, gdyż w każdej sytuacji zachodzi konieczność rozważenia interesów zarówno rolnika jak i jego następcy zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem Sądu II instancji, skoro powódka wystąpiła z pozwem o rozwiązanie umowy przekazania gospodarstwa rolnego. to należy zakładać, że jej rzeczywistą wolą jest odzyskanie gospodarstwa, a także ponowne zamieszkanie w nim, co pozwany swoim nagannym zachowaniem dotychczas jej uniemożliwiał. Podnieść należy, że powódka zawarła umowę, będącą przedmiotem sprawy, na określonych warunkach. Jednym z nich było uzyskanie przez nią prawa do emerytury rolniczej, a drugim możliwość dalszego zamieszkiwania w tym gospodarstwie i nie jest rzeczą Sądu ustalać, który z tych warunków miał dla niej większe znaczenie, skoro powinny zachodzić obydwa jednocześnie. Powódka ma prawo samodzielnie ocenić czy w zaistniałej sytuacji w jej interesie leży odzyskanie prawa współwłasności gospodarstwa, choćby miało to nastąpić kosztem zawieszenia prawa do emerytury czy też powinna podjąć inne działania. Wysoce naganne zachowanie pozwanego, doprowadziło w efekcie do opuszczenia przez powódkę mieszkania, które w ramach służebności miała prawo zajmować w gospodarstwie rolnym i obawy powrotu do niego z uwagi na lęk przed pozwanym. Lęk ten nie jest bezpodstawny w sytuacji gdy pozwany zostało raz kolejny skazany nieprawomocnym wyrokiem za znęcanie się nad innymi członkami rodziny, z jakimi pozostał we wspólnym gospodarstwie domowym.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany nie może skutecznie powoływać się, na okoliczność, że zaskarżone orzeczenie narusza uzasadniony interes powódki i skoro popierała ona powództwo posiadając pełna zdolność do czynności prawnych i była reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika procesowego.
Jest oczywiste, iż powódka z uwagi na swój wiek nie jest w stanie „pracować na roli”, jak to stwierdził pełnomocnik pozwanego, jednak nie musi tego robić osobiście. Jej sprawą jest, kto i na jakich warunkach będzie faktycznie prowadził gospodarstwo rolne czy też podejmie ona inne decyzje co do jego przyszłości.
Okoliczność, że w interesie pozwanego leży utrzymanie dotychczasowego stanu nie budzi wątpliwości Sądu II instancji, jednakże sąd rozpoznający powództwo o rozwiązanie umowy przekazania gospodarstwa rolnego musi mieć na uwadze interes obu stron, a w niniejszej sprawie są one rozbieżne. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że jedynie pozwany może prowadzić gospodarstwo rolne, gdyż mogą je prowadzić także jego niepracujące dzieci, a wnuki powódki, zamieszkujący n w tym gospodarstwie rolnym. Powódka w odpowiedzi na apelację podniosła, że gospodarstwo rolne będące przedmiotem sprawy w przeszłości było już wydzierżawiane, albowiem żona pozwanego z uwagi na stan zdrowia nie mogła go prowadzić, a pozwany pracuje zawodowo poza rolnictwem jako kierowca i też w nim nie pracował. Ponadto podnieść należy, że wyrok wydany przez Sąd I instancji nie ma wpływu na posiadanie gospodarstwa przez żonę pozwanego B. K. i w żaden sposób nie zmienia jej sytuacji prawnej odnośnie tego gospodarstwa.
Pełnomocnik pozwanego w apelacji powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 22 sierpnia 1997r. w sprawie III CKN 175/97 iż art.89 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników przewidziany jest dla przypadków rażąco złego zachowania się następcy wobec rolnika. Stanowisko to jest oczywiście słuszne jednak, zdaniem Sądu Apelacyjnego, oceny czy w konkretnej sprawie mamy do czynienia z takim przypadkiem należy dokonywać w odniesieniu do poczynionych ustaleń. Inny bowiem wydźwięk będzie miało ubliżanie, naruszanie nietykalności cielesnej czy grożenie dokonane w stosunku do młodej i zdrowej osoby, a inne gdy adresatem takich zachowań będzie osoba starsza i schorowana . W niniejszej sprawie mamy do czynienia z tą drugą sytuacją i to mającą długotrwały charakter. W takim stanie faktycznym, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zachowanie pozwanego w stosunku do powódki należało oceniać jako drastycznie naganne, a stanowisko sądu Okręgowego co do istnienia podstaw do rozwiązania łączącej strony umowy - za uzasadnione.
B. K., jako żonie pozwanego przysługiwało prawo odmowy składania zeznań i postanowiła ona z tej możliwości skorzystać. Nie można zatem zgodzić się z postawioną w apelacji tezą, że gdyby pozwany korzystał w postępowaniu przed sądem I instancji z pomocy pełnomocnika procesowego to ten „zadbałby” o to aby Sąd przesłuchał tego świadka gdyż jest ona dowolna. Nic nie stało na przeszkodzie, aby pozwany w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ustanowił pełnomocnika, a skoro tego nie uczynił to nie może obecnie powoływać się na okoliczność, że postępowanie prowadzone z udziałem pełnomocnika doprowadziłoby do poczynienia przez Sąd innych ustaleń, a tym samym do wydania innego rozstrzygnięcia.
Zgodnie z treścią art. 28 pkt 9 ust 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników ( tj. Dz. U z 1998, nr.7 poz. 29 z pózn. zm.) w przypadku podjęcia działalności rolniczej na gruntach odzyskanych w wyniku rozwiązania - z przyczyn niezależnych od uprawnionego - umowy , na podstawie której uprzednio zbył on te grunty, wypłata emerytury lub renty rolniczej nie ulega zawieszeniu przez rok. W tej sytuacji na podjęcie decyzji w kwestii dalszego zadysponowania swoim udziałem we współwłasności nieruchomości powódka, zgodnie z treścią w/w przepisu będzie miała rok od daty uprawomocnienia się orzeczenia o rozwiązaniu umowy dotyczącej przekazania gospodarstwa rolnego.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc oddalił apelacje jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik sporu, tj na podstawie art. 98 kpc w związku z art. 108 § 1kpc, w związku z art. 391 § kpc , obciążając nimi pozwanego.