Source: http://aferyprawa.eu/Prawo/PiS-Zbigniew-Ziobro-OSKARZONY-PREZYDENT-ALEKSANDER-KWASNIEWSKI-116
Timestamp: 2020-07-14 19:00:31
Legal References Found: art. 228
 art. 230
 art. 286
 art. 294
 art. 13
 art. 231
 art. 276
 art. 228
 art. 230
 art. 117
 art. 286
 art. 294
 art. 13
 art. 230
 art. 286
 art. 117
 art. 304
 art. 304
 art. 228
 art. 230
 art. 286
 art. 304

Art. 304
sui generis
 art. 15
 art. 304
 art. 304
 art. 231
 art. 231
 art. 117
 art. 304
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 117
 art. 231
 art. 276

Document Content:
Aferyprawa - PiS Zbigniew Ziobro - OSKARŻONY PREZYDENT ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI
Aferyprawa.com Prawo PiS Zbigniew Ziobro - OSKARŻONY PREZYDENT ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI
według posła PiS Zbigniewa Ziobro - OSKARŻONY PREZYDENT ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI - czyli reakcja organów państwowych.
Aleksander Kwaśniewski w okresie od 30 lipca do 26 grudnia 2002 r., mając w tym czasie wiarygodne informacje o popełnieniu ściganego z urzędu przestępstwa, które można było kwalifikować bądź z art. 228 k.k., bądź co najmniej z art. 230 k.k., w związku z art. 286 § 1 k.k., w związku z art. 294 § 1, w związku z art. 13 § 1 k.k., polegającego na zażądaniu od Agory korzyści majątkowej i osobistej (politycznej) w zamian za uzyskanie korzystnych dla tego podmiotu zapisów dekoncentracyjnych w nowelizowanej ustawie o radiofonii i telewizji, nie zawiadomił o tym organów powołanych do ścigania przestępstw, przez co, jako funkcjonariusz publiczny, nie dopełnił obowiązków ciążących na nim z racji zajmowanego urzędu Prezydenta RP, co stanowi przestępstwo z art. 231 § 1 k.k..
II Ponadto należy rozważyć, czy: Aleksander Kwaśniewski w okresie od 1 stycznia 2003 do marca 2003, wiedząc że toczą się postępowania w prokuraturze i przed komisją śledczą w sprawie propozycji korupcyjnej złożonej przez Lwa Rywina, w związku z pracami nad ustawą o RTV, będąc funkcjonariuszem publicznym ukrywał dokument, którym nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, a który miał istotne znaczenie dla oceny prawnej zdarzenia, nie udostępniając go niezwłocznie organom ścigania i komisji śledczej, co stanowiłoby przestępstwo z art. 276 k.k..
W toku postępowania przed sejmową komisją śledczą, powołaną do zbadania tzw. sprawy Rywina, w oparciu o zebrane dokumenty oraz zeznania świadków L. Milllera, A. Michnika, M. Wagnera, A. Jakubowskiej, J. Urbana oraz w oparciu o zeznania prezydenta Kwaśniewskiego, złożone w Prokuraturze pod sygnaturą akt AP II Ds. 17/02 odnośnie zachowania i roli, jaką odegrał w sprawie prezydent A. Kwaśniewski ustalono następujący stan faktyczny: Prezydent Kwaśniewski od początku prac nad ustawą o RTV był informowany o ich przebiegu. Koordynatorem prac nad projektem z jego strony od 2 stycznia 2002 był minister Szymczycha (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 6 protokołu). Prezydent Kwaśniewski brał również udział w szeregu indywidualnych spotkań z przedstawicielami publicznych i prywatnych mediów. Uczestniczył też w jednym, wspólnym spotkaniu przedstawicieli mediów prywatnych i publicznych, które miały miejsce na początku 2002 r. (s. 6-7). “Na tym spotkaniu prosiłem, aby prace nad ustawą szły w trzech kierunkach: Pierwszy – dopasowanie ustawy do norm europejskich, Drugi – uporządkowanie kwestii mediów publicznych, a szczególnie spawy abonamentu, Trzy – stworzenie właściwych możliwości dla mediów komercyjnych, czyli znalezienie kompromisu pomiędzy mediami publicznymi a prywatnymi. Mówiłem także, że restrykcyjne przepisy antykoncentracyjne, proponowane przez KRRiT i rząd, są zbyt daleko idące, niedostosowane do momentu rozwoju rynku medialnego w Polsce” (s. 7).
Prezydent Kwaśniewski zeznał również, że prowadził rozmowy z R., Kwiatkowskim i wielokrotnie z sekretarzem W. Czarzastym, z którymi nawet spierał się o treść ustawy, w tym przepisy antykoncentracyjne. Prezydent Kwaśniewski zeznał, że rozmawiał na ten temat również z przedstawicielami rządu, zwłaszcza z premierem i wiceminister Jakubowską (s. 7). Fakt prowadzenia rozmów z prezydentem potwierdzili również w swych zeznaniach przed komisją świadkowie L. Miller (zeznania L. Millera przed Sejmową Komisją Śledczą z 16 czerwca 2003 r. s. 2), A. Jakubowska (zeznania Aleksandry Jakubowskiej przed Sejmową Komisją Śledczą z 29 marca 2003 r. s. 53), W. Czarzasty (zeznania W. Czarzastego przed Sejmową Komisją Śledczą z 19 marca 2003 r. s. 60, 61). A. Kwaśniewski od 16. do 19. lipca 2002 r. przebywał poza granicami kraju. 21 lipca 2002 r. wyjechał na urlop do Juraty. Pod jego nieobecność dzwoniły do niego różne osoby w tym, m. in. Adam Michnik. A. Kwaśniewski oddzwonił z Juraty do A. Michnika, co - jak stwierdził prezydent – miało miejsce 22 lipca 2002 r.. A. Michnik prosił prezydenta o osobiste spotkanie. Był wzburzony i pozostawał pod wrażeniem rozmów z Rywinem i jego korupcyjnej propozycji. W trakcie rozmowy telefonicznej prezydent Kwaśniewski nie dopytywał się o szczegóły, gdyż umówił się z A. Michnikiem na osobiste spotkanie 30 lipca 2002 r. w Juracie (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s.2 protokołu).
28 lipca 2002 r. Aleksander Kwaśniewski siedział wspólnie z innymi osobami, m.in. z L. Rywinem w loży honorowej turnieju tenisowego Idea Prokom Open w Sopocie. Podczas turnieju do prezydenta podszedł Lew Rywin i bez słowa przekazał mu kopertę z notatką. Jak zeznał A. Kwaśniewski L. Rywin nie informował go o treści listu. Z treścią notatki znajdującej się w kopercie prezydent zapoznał się późnym wieczorem lub następnego dnia u siebie w Juracie (s. 2).
W południe 30 lipca 2002 r. do Juraty przyjechał Adam Michnik i pozostał tam do godzin popołudniowych. Rozmowy dotyczyły m. in. sprawy Rywina. A. Michnik zrelacjonował prezydentowi propozycję korupcyjną, przekazał mu, że L. Rywin zażądał od Agory łapówki “w zamian za miejsce w Polsacie, kształt ustawy plus odczepienie się od rządu przez Wyborczą” (s. 3). A. Michnik w trakcie rozmowy poinformował prezydenta, ze L. Rywin złożył swoją propozycje również W. Rapaczyńskiej, która sporządziła na tę okoliczność notatkę, oraz przekazał prezydentowi, ze nagrał rozmowę z Rywinem, która odbyła się u niego w redakcji. Michnik zreferował również Kwaśniewskiemu okoliczności konfrontacji u premiera (s. 3). Również 30 lipca 2002 r. prezydent Kwaśniewski przedstawił A. Michnikowi notatkę, którą otrzymał 28 lipca 2002 r. od L. Rywina. A. Michnik potwierdził prawdziwość części notatki, chodzi o fragment do słów “nad moim objęciem nowego Polsatu”. Odnośnie dalszej części notatki A. Michnik miał powiedzieć że “Rywin łże”. Prezydent Kwaśniewski dowiedział się od A. Michnika, ze sprawą będą zajmować się dziennikarze Gazety. To zapewnienie A. Michnika uspokoiło prezydenta, albowiem, jak stwierdził, miał przeczucie, że dziennikarze tę sprawę wyjaśnią (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 4 protokołu). W swoich zeznaniach A. Michnik początkowo zasłaniał się niepamięcią, co do faktu odbycia rozmowy z prezydentem, w później złożonych zeznaniach, fakt takiej rozmowy potwierdził (zeznania A. Michnika przed Sejmową Komisją Śledczą z 8 lutego 2003 r. s. 66; zeznania A. Michnika przed Sejmową Komisją Śledczą 21 października 2003 r. s. 4, 9).
Kolejny raz o sprawie łapówki A. Kwaśniewski rozmawiał 20 sierpnia 2002 r. z J. Urbanem. Prezydent pokazał notatkę J. Urbanowi, gdyż wyjaśnił, że chciał w ten sposób wyjaśnić tło tej sprawy, a znana mu była przyjaźń Jerzego Urbana z Lwem Rywinem. Według prezydenta treść notatki nie zrobiła na J. Urbanie wrażenia, sama rozmowa zaś nie wniosła nic nowego do poznania sprawy (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 4 protokołu). J. Urban potwierdził przed Komisją fakt odbycia rozmowy (zeznania Jerzego Urbana przed Sejmową Komisją Śledczą z 6 marca 2003 r. s. 47-48).
Po powrocie z urlopu 14 sierpnia 2002r. A. Kwaśniewski rozmawiał na temat propozycji korupcyjnej L. Rywina z innymi osobami, w tym wielokrotnie z premierem (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 5 protokołu; zeznania L. Millera przed Sejmową Komisją Śledczą z 26 czerwca 2003 r. s. 24-25). W czasie tych rozmów A. Kwaśniewski zwracał uwagę premierowi i innym osobom z rządu ,że sprawa ta “powinna mieć drogę formalną, czyli powinna trafić do prokuratury”(zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 5 protokołu). Z kolei L. Miller zeznając przed komisją przyznał, że wedle jego pamięci prezydent początkowo nie namawiał go do złożenia zawiadomienia w prokuraturze. A. Kwaśniewski uczynić miał to dopiero w okresie późniejszym, ale nie w formie polecenia, a jedynie swobodnej sugestii (zeznania L.Millera przed Sejmową Komisją Śledczą z 28 czerwca 2003 r. s. 46-49).
Prezydent zeznał, że notatkę, którą otrzymał 28 lipca 2002 w Juracie od L. Rywina pokazywał w marcu 2003 poza premierem również członkom rządu, to jest A. Jakubowskiej, K. Janikowi, M. Wagnerowi, J. Szmajdzińskiemu (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 5 protokołu). Fakt ten potwierdzili w swoich zeznaniach przed komisją Aleksandra Jakubowska (zeznania A. Jakubowskiej przed Sejmową Komisją Śledczą z 29 marca 2003 r. s. 52) i Marek Wagner (zeznania M. Wagnera przed Sejmową Komisją Śledczą z 20 listopada 2003 r. s. 67-72). Prezydent Kwaśniewski zaniechanie w przekazaniu notki prokuraturze i komisji śledczej uzasadnił przeszkodami natury formalnej, jego zdaniem nie wiadomo “w jaki sposób dokumenty, które są w posiadaniu prezydenta, maja byś przekazywane innym organom” (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 6 protokołu). Tymczasem z zeznań innych świadków, będących zarazem wysokimi funkcjonariuszami państwa wynika, że nie są im znane formalne przeszkody w związku z przekazywaniem dokumentów pomiędzy Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Premiera (zeznania L. Nikolskiego przed Komisją Śledczą z 12 kwietnia 2003 r. s. 64, 65, zeznania D. Szymczych przed Komisją Śledczą z 13 maja 2003 r. s. 121, 122).
A. Kwaśniewski stwierdził też, że notatki Rywina nie zarejestrował w Kancelarii gdyż miała ona dla niego charakter otwartego oświadczenia (zeznania Aleksandra Kwaśniewskiego w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 26 marca 2003 r. s. 5 protokołu). Wyraził też pogląd, iż w świetle oświadczenia, które Rywin złożył przed komisją śledczą notatka ta niczego do sprawy nie wnosi (s. 6). Jak wynika z zeznań prezydenta jego znajomość z L. Rywinem od końca lat osiemdziesiątych. Jest z nim po imieniu (s. 6). Po uzyskaniu informacji o korupcyjnych żądaniach wobec Agory prezydent spotkał się z L. Rywinem dwukrotnie tj. 5.09.02 na premierze “Pianisty” i 12.12.02 na imieninach w Pałacu Prezydenckim. A. Kwaśniewski wyjaśnił, rozmowy jakie wówczas odbył z L. Rywinem były krótkie i miały kurtuazyjny charakter (s. 5).
Reasumując stwierdzić należy: Prezydentowi Kwaśniewskiemu znane były doskonale okoliczności związane z ostrym sporem wokół rządowych prac nad projektem ustawy o RTV. Ponadto zebrany przez komisję materiał dowodowy wskazuje, iż prezydent Kwaśniewski posiadał rozległą wiedzę na temat propozycji korupcyjnej złożonej przez Lwa Rywina Agorze. Należy dać wiarę zeznaniom prezydenta, że od pewnego czasu zwracał uwagę premierowi i innym przedstawicielom rządu by sprawę zgłosić prokuraturze. Fakt ten potwierdza, iż prezydent dokonał właściwej oceny prawnej zdarzenia, noszącego znamiona przestępstwa. Bezspornym również jest, że prezydent Kwaśniewski miał świadomość, iż zawiadomienie takie nie zostało złożone. Konsekwencją tego była świadomość prezydenta, że organy ścigania, choć powinny, to nie wszczęły w tej sprawie postępowania karnego.
Do bytu przestępstwa określonego w art. 228 k.k.. Niezbędne jest ustalenie, że łapówki żądał funkcjonariusz publiczny w związku z pełnioną funkcją. Natomiast przestępstwo określone w art. 230 k.k. jest przestępstwem formalnym, dokonanym z chwilą podjęcia się przez sprawcę pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub jej obietnicę, dla istoty tego przestępstwa nie jest konieczne stwierdzenie udziału funkcjonariusza publicznego. Faktyczne osiągnięcie przez sprawcę lub osobę trzecią takiej korzyści, jak również to, czy i w jaki sposób sprawca realizuje pośrednictwo w załatwieniu sprawy oraz, czy działa w ogóle w zamiarze takiego pośredniczenia, nie należą do znamion tego przestępstwa. (wyrok Sądu Najwyższego z 2 marca 1972 r., sygn. II KR 4/71, OSNPG 1972/9/156; wyrok Sądu Najwyższego z 17 września 1974 r., sygn. IV KR 191/74, OSNPG 1975/2/22; wyrok Sądu Najwyższego z 29 lutego 1984 r., sygn. RW 53/84, OSNKW 1984/9-10/94; M. Surkont: Z zagadnień odpowiedzialności za korupcję, WPP 2000/1/18; A. Zoll: [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 117-277 Kodeksu karnego, pod. red. A. Zolla, wyd. Zakamycze, 1999, s. 773)
Jeśli układ zaproponowany Agorze przez Rywina był - zdaniem prezydenta - niemożliwy do zrealizowania, to oznaczałoby to, że prezydent musiał od początku pozostawać w przekonaniu, iż Lew Rywin dopuścił się przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k., polegającego na tym, że usiłował on, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzić Agorę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci 17,5 mln USD poprzez wprowadzenie w błąd co do tego, iż jest to kwota żądana przez Premiera i jego współpracowników z SLD, w zamian za poparcie korzystnych dla Agory zapisów w nowelizowanej ustawie o radiofonii i telewizji.
Należy przy tym zauważyć, że zgodnie z powszechnie przyjętą wykładnią, występek z art. 230 k.k. może pozostawać w zbiegu realnym z przestępstwem z art. 286 § 1 k.k. (wyrok Sądu Najwyższego z 2 marca 1972 r., sygn. II KR 4/71, OSNPG 1972/9/156; wyrok Sądu Najwyższego z 17 września 1974 r., sygn. IV KR 191/74, OSNPG 1975/2/22; M. Surkont: Z zagadnień odpowiedzialności za korupcję, WPP 2000/1/18; A. Zoll: [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 117-277 Kodeksu karnego, s. 774)
Zgodnie z brzmieniem art. 304 § 2 k.p.k.: “Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję (...)”. Instytucje państwowe w rozumieniu tego przepisu to między innymi organy władzy oraz organy administracji rządowej. (R. A. Stefański [w:] Z. Gostyński, J. Bratoszewski, L. Gardocki, S. M. Przyjemski, R. A. Stefański, S. Zabłocki: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, 1998, tom II, t. 4 do art. 304) Nie ulega wątpliwości, że podmiotem prawnego obowiązku zawiadomienia o przestępstwie, statuowanego w cytowanym przepisie, jest również Prezydent Rzeczpospolitej Polski.
Występek z art. 228 k.k., tak samo z resztą jak przestępstwo z art. 230 k.k. i z art. 286 § 1 k.k. jest przestępstwem ściganym z urzędu. Dla oceny, czy spełnione zostały wszystkie przesłanki, o których mowa w art. 304 § 2 k.p.k., istotna jest zatem odpowiedź na pytanie, czy prezydent Kwaśniewski powziął informacje o przestępstwie, którego dopuścił się Lew Rywin, “w związku ze swoją działalnością”, jako Prezydent RP.
Art. 304 § 2 k.p.k. stanowi sui generis konkretyzację, statuowanej w art. 15 § 2 k.p.k., ogólniejszej zasady współdziałania instytucji państwowych w ściganiu karnym. Zasada ta jest niczym innym, jak prawnym wyrazem przekonania, że należyte poparcie ścigania karnego tak ze strony obywateli, jak i rozmaitych instytucji, jest nader często warunkiem jego skuteczności. Racje jakie znajdują się u podstaw wspomnianej zasady i tego jej szczególnego przejawu, za jaki należy uznać prawny obowiązek zawiadomienia o przestępstwie, przemawiają za rozszerzającą wykładnią sformułowania art. 304 § 2 k.p.k. “w związku ze swoją działalnością”.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że prezydent A. Kwaśniewski miał w analizowanym stanie faktycznym prawny obowiązek zawiadomić organy ścigania o przestępczej propozycji Lwa Rywina, którego to obowiązku nie dopełnił. Nie można bowiem uznać za takie zawiadomienie nakłanianie premiera i innych członków rządu do złożenia takiego zawiadomienia.
Nie ulega wątpliwości, że niedopełnienie przez funkcjonariusza publicznego obowiązku określonego w art. 304 § 2 k.p.k. skutkuje odpowiedzialnością karną tego funkcjonariusza za występek z art. 231 § 1-3 k.k. (T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, s. 586; T. Grzegorczyk, J. Tylman: Polskie postępowanie karne, Warszawa 1998, s. 569; W. Grzeszczyk: Obowiązek zawiadomienia o przestępstwie, Prok. i Pr., 1998/10/123; S. Waltoś: Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 1998, s. 235; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 28 września 2000 r., sygn. II AKa 133/00, KZS 2000/11/43)
Co więcej, art. 231 k.k. nie wymaga, aby obowiązek, którego nie dopełnił funkcjonariusz publiczny był obowiązkiem prawnym. Równie dobrze może tu wchodzić w grę naruszenie obowiązku płynącego z innych źródeł - w tym także z ogólnych reguł postępowania z określonym dobrem prawnym (A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 117-277 Kodeksu karnego, Kraków 1999, s. 778). Nawet zatem gdyby odrzucić oczywistą w świetle obowiązującego stanu prawnego tezę, że na prezydencie w określonym stanie faktycznym ciążył z mocy art. 304 § 2 k.p.k. prawny obowiązek zawiadomienia o przestępstwie, to i tak jego zachowanie należałoby oceniać z punktu widzenia znamion art. 231 § 1 k.k. Nie ulega bowiem wątpliwości, że wzgląd na wartości takie jak autorytet i społeczne zaufanie dla organów władzy państwowej oraz przejrzystość i klarowność mechanizmów demokratycznego sprawowania władzy, nakazywały bezwzględne ujawnienie właściwym organom.
Naruszenie obowiązku ciążącego na funkcjonariuszu publicznym stanowi przestępstwo z art. 231 § 1 k.k., o ile jest działaniem na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. W przypadku, gdy niedopełnienie obowiązku polega na niepowiadomieniu odpowiednich organów o przestępstwie ściganym z urzędu jest ono zawsze działaniem na szkodę interesu publicznego. Uniemożliwia ono bowiem, albo przynajmniej utrudnia, ściganie karne, grożąc również uniknięciem przez sprawcę odpowiedzialności karnej. Nie ma przy tym znaczenia, czy skutek ów faktycznie nastąpił, gdyż przestępstwo spenalizowane w art. 231 § 1 k.k. ma charakter formalny i jest przestępstwem abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. “Działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego nie jest charakterystyką skutku, lecz zachowania sprawcy. Powstanie szkody, a nawet jej konkretne bezpośrednie niebezpieczeństwo nie jest znamieniem tego typu czynu zabronionego.” (A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 117-277 Kodeksu karnego, s. 779-780). Zaznaczyć wszak należy, że nie trzeba być znawcą zagadnień dochodzeniowo-śledczych, by orientować się, że każdy dzień zwłoki w zawiadomieniu organów ścigania o zaistniałym przestępstwie utrudnia wykrycie jego sprawców i umożliwia im zacieranie śladów i dowodów przestępstwa oraz przygotowywanie spójnej linii obrony, “czas biegnie od chwili popełnienia przestępstwa nieubłaganie, zawsze ze szkodą dla dowodów” (Prof. St. Waltoś, Proces Karny – Zarys systemu, PWN 1998, s. 474). Prezydent Kwaśniewski swoim zachowaniem naruszył ponadto interes publiczny w inny jeszcze sposób. Zważywszy bowiem na wszystkie okoliczności przestępstwa, jakiego dopuścił się Lew Rywin, nie ulega wątpliwości, że zatajenie przez prezydenta informacji o tym przestępstwie przed organami ścigania podważyło autorytet organów władzy państwowej oraz istotnie osłabiło zaufanie znacznej części opinii publicznej do organów oraz zasad i mechanizmów sprawowania władzy w demokratycznym państwie. Ładunek społecznej szkodliwości zaistniałego przestępstwa korupcji był wyjątkowo wielki nie tylko z uwagi na kwotę żądanej łapówki oraz fakt, że czyn godził w prawidłowe funkcjonowanie organów państwowych, ale przede wszystkim ze względu na to, że przestępstwo to stanowiło zamach na konstytucyjne wartości, jakimi są wolność mediów i zasady tworzenia prawa.
Wobec powyższego należy uznać, że Prezydent Kwaśniewski swoim zachowaniem zrealizował wszystkie znamiona występku z art. 231 § 1 k.k.
Polska należy do niechlubnej czołówki krajów o największym zagrożeniu korupcją. Wskazują na to wyniki badań tak ośrodków krajowych, jak instytucji międzynarodowych. Truizmem jest powiedzieć, że korupcja uderza w najbardziej żywotne interesy państwa, niszczy moralność, praworządność, zasady wolnego rynku, przynosi ogromne straty gospodarce. Badani opinii publicznej wskazują, że Polacy przekonani są o powszechności korupcji i bezkarności jej sprawców, zwłaszcza wysokich funkcjonariuszy państwa. Fakty te są znane. Znane jest też najwyższym funkcjonariuszom państwa wielkie powszechne oczekiwanie zdecydowanego zwalczania tej patologii. Mimo to złożenie propozycji korupcyjnej na niebagatelną kwotę 17,5 mln dolarów nie skłoniło prezydenta do podjęcia koniecznych działań prawnych, do których był zobowiązany. W Polsce wzrost korupcji niewątpliwie będzie postępował dalej, jeśli jej sprawcy będą mogli nadal liczyć na brak działań właściwych organów państwa powołanych od ich ścigania. Skuteczne zwalczanie korupcji zacząć więc należy od wyciągania odpowiedzialności karnej w stosunku do tych wysokich funkcjonariuszy państwa, którzy wiedząc o przestępstwie korupcji, nie podjęli żadnych działań prawnych służących jej ściganiu, a byli do tego zobowiązani. Niezależnie od powyższego stwierdzić należy, że prezydent Kwaśniewski 28 lipca 2002 roku wszedł w posiadanie dokumentu dotyczącego propozycji korupcyjnej w postaci notatki Rywina. Dokument ten miał istotne znaczenie prawne dla toczącego się śledztwa, zarówno w prokuraturze, jak i przed sejmową komisja śledczą. Przy tym zauważyć trzeba, że w prokuraturze już od dnia 14 stycznia 2003 r. toczyło się śledztwo przeciwko Lwu Rywinowi i wymieniony dokument rzucał światło na ocenę prawną zdarzenia.
Tłumaczenie A. Kwaśniewskiego, jakoby były przeszkody formalne w przesyłaniu dokumentów – będących w posiadaniu prezydenta - do innych organów państwowych, jest całkowicie nie przystające do rzeczywistości i tym samym niewiarygodne. Świadczy o tym dobitnie fakt, że o takich przeszkodach nic nie wiedzą inni świadkowie zeznający przed komisją, a będący wysokimi funkcjonariuszami państwa, tj. L. Nikolski i D. Szymczycha. Również tłumaczenie prezydenta jakoby w świetle złożonego przez Lwa Rywina oświadczenia, notatka ta niczego do sprawy nie wnosiła, jest całkowicie nieprzekonywujące. W świetle odmowy składania przez Rywina wyjaśnień w postępowaniu karnym przed prokuraturą, oraz podobnego w konsekwencjach oświadczenia przed komisją śledczą dokument ten ma bardzo istotne znaczenie dowodowe.
W świetle powyższego wydaje się, że Prezydent Kwaśniewski swoim zachowaniem zrealizował wszystkie cechy występku określone w art. 276 k.k.
04-01-2015 / 19:33
Your answer shows real inniellgetce. hmlamc.com [url=zzuvzqhiikp.com]zzuvzqhiikp[/url] [link=jgpttk.com]jgpttk[/link]
~Kaitlyne
24-12-2014 / 02:46
Fell out of bed feeling down. This has brenethgid" rel="nofollow">vljnymy.com">brenethgid my day!