Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/postanowienie-ii-ca-137-16-sad-okregowy-w-krakowie-z-2016-03-22.html
Timestamp: 2018-09-18 15:04:00
Legal References Found: art. 130
 art. 130
 art. 130
 art. 230
 art. 610
 Art. 130
 art. 130
 art. 610
 art. 610
 art. 386
 art. 13
 art. 98
 art. 13

Document Content:
Orzeczenie II Ca 137/16 Sąd Okręgowy w Krakowie
Sąd Okręgowy w Krakowie z 2016-03-22
II Ca 137/16
art. 130a ust. 1 pkt 5 ustawy o ruchu drogowym
Sygn. akt II Ca 137/16
SO Małgorzata Łoboz (sprawozdawca)
Protokolant: protokolant sądowy Małgorzata Łojewska
po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2016 r. w Krakowie
sprawy z wniosku Gminy (...) K. - Prezydenta (...) K.
przy uczestnictwie J. Z.
o przepadek
z dnia 31 sierpnia 2015 r., sygnatura akt XII Ns 1714/15/P
1. zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że oddalić wniosek;
2. zasądzić od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kwotę 40 zł (czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
SSO Małgorzata Łoboz SSO Grzegorz Buła SSO Katarzyna Oleksiak
Wnioskodawca Prezydent (...) K. – działający jako starosta wniósł o przepadek pojazdu marki P. nr rej. (...) stanowiącego własność uczestnika J. Z. na rzecz Gminy (...) K.. We wniosku wskazał, że samochód ten, zaparkowany na ul. (...) w K., został odholowany na polecenie Straży Miejskiej na parking strzeżony na ul. (...) w K., z powodu pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela, zgodnie z dyspozycją z art. 130a ust. 1 pkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Wskazano dalej, że pismem z dnia 1 stycznia 2015r. J. Z. został wezwany przez Straż Miejską do odbioru pojazdu w terminie 3-ch miesięcy od dnia jego usunięcia. Pismo zostało odebrane w dniu 20 stycznia 2015r. przez uczestnika, lecz pomimo tego pojazd nie został odebrany w wyznaczonym terminie. Do wniosku dołączono pismo, z którego wynika, że J. Z. zamieszkuje w K. przy (...) (...), dyspozycję usunięcia pojazdu z dnia 31 grudnia 2014r., zgłoszenie o zabezpieczeniu pojazdu na parkingu z dnia 31 grudnia 2014r., powiadomienie uczestnika o odholowaniu pojazdu z dnia 15 stycznia 2015r., wezwanie do odbioru pojazdu z tej samej daty wraz z potwierdzeniem odbioru, zawiadomienie administracji parkingu o nieodebraniu pojazdu w terminie 3-ch miesięcy, oraz wycenę pojazdu dokonaną przez biegłego rzeczoznawcę.
W dniu 31 sierpnia 2015r. Sąd Rejonowy dla Krakowa – Podgórza w Krakowie na posiedzeniu niejawnym, orzekł na rzecz Gminy (...) K. przepadek przedmiotowego pojazdu.
W uzasadnieniu wskazał Sąd, iż zostały spełnione przesłanki orzeczenia przepadku na podstawie art. 130a ust. 1 pkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, skoro mimo prawidłowego pouczenia pojazd nie został odebrany przez uprawnionego w zakreślonym terminie.
W apelacji od wskazanego orzeczenia uczestnik J. Z. wnosił o uchylenie orzeczenia, wskazując na kilka uchybień Sądu Rejonowego. Skarżący po pierwsze wywodził, że wnioskodawca zataił szereg okoliczności faktycznych istotnych dla sprawy, a to korespondencję wymienioną między uczestnikiem a Strażą Miejską, gdzie uczestnik stawiał zarzuty o bezprawne odholowanie jego pojazdu, fakt zawiadomienia prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Straż Miejską, trwanie drugiego procesu dotyczącego kwestii zabrania auta przez Sądem Rejonowym dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie do sygn. akt II W 1819/15/S, oraz datę usunięcia auta, co nastąpiło bez dyspozycji usunięcia i powiadomienia właściciela, które nadrobiono po 2 tygodniach. Nadto uczestnik zarzucił, że sprawa była rozpoznana przez Sąd niewłaściwy, co miało wpływ na jej rozstrzygnięcie, skoro właściwy Sąd rozpoznawał podobną sprawę. Podniósł także, że stan faktyczny przedstawiony we wniosku winien spowodować wyznaczenie rozprawy, zaś skoro tak się nie stało, to pozbawiono uczestnika możliwości udziału w postępowaniu.
Do apelacji uczestnik dołączył korespondencję ze Strażą Miejską i zawiadomienie prokuratury o popełnieniu przestępstwa.
W odpowiedzi na apelację wnioskodawca wnosił o jej oddalenie i zasądzenie od uczestnika kosztów postępowania. Stwierdzał, że Straż Miejska nie informowała wnioskodawcy o zdarzeniach związanych z przedmiotowym pojazdem za wyjątkiem dokumentów dołączonych do wniosku. Podniesiono dalej, że sprawa karna nie jest tożsama z niniejszym postępowaniem, że w dokumentacji przekazanej przez Straż Miejską dyspozycja usunięcia pojazdu nosi datę 15.01.2015r. oraz że Sąd Rejonowy mógł procedować na posiedzeniu niejawnym.
J. Z. zamieszkuje w K. w jednej z posesji przy (...) (...)i jest właścicielem samochodu marki P. o nr rej. (...). Uczestnik mając 87 lat i będąc osobą niepełnosprawną posiada stosowne zezwolenie - kartę parkingową umożliwiającą parkowanie samochodu na miejscach wyznaczonych w strefie B w tym przy ul. (...) i przeważnie parkuje swój samochód na miejscach parkingowych przy ul. (...) w pobliżu (...) (...). Uczestnik swój pojazd zaparkował na miejscu wyznaczonym przy ul. (...) w dniu 23.12.2014 r. Pojazd ustawił przodem do (...) (...)u wylotu na jego płytę. Również w dniu 23.12.2014r. w związku z organizowaną na płycie (...) (...)w dniu 31.12.2014r. imprezą sylwestrową ustawiono przy ul. (...) od strony (...) znak drogowy B-36 „zakaz zatrzymywania się” z tabliczką T-24 wskazującą na możliwość usunięcia pojazdu na koszt właściciela oraz z informacją, że znak ten obowiązuje w dniu 31.12.2014r. od godz. 10:00 oraz, że dotyczy również miejsc wyznaczonych. Uczestnik nie wiedział o ustawieniu tego znaku. W dniu 26.12.2014r. funkcjonariusze Straży Miejskiej dokonując w trakcie służby obchodu ulic przylegających do (...) (...)dokonali spisania numerów rejestracyjnych pojazdów parkujących przy tych ulicach i m.in. ujawnili samochód uczestnika zaparkowany przy ul. (...). Po Świętach Bożego Narodzenia uczestnik na prośbę taksówkarza i z jego pomocą przestawił samochód w inne miejsce na ul. (...) i od tego dnia nie korzystał już z samochodu. Nie był w związku z tym świadomy istnienia wyznaczonego znakiem B-36 zakazu zatrzymywania”, który miał obowiązywać od dnia 31.12.2014r.
Mimo, że funkcjonariusze Straży Miejskiej kilka dni przed imprezą sylwestrową dokonali kontroli i spisali nr rej. pojazdów zaparkowanych przy ul. (...) już po dniu w którym ustawiono znak B-36 to nikt nie poczynił żadnych prób ustalenia właściciela zaparkowanego P. i tym samym skontaktowania się z uczestnikiem celem uprzedzenia go o planowanych usunięciach pojazdów parkujących przy ulicach przylegających do (...) w dniu 31.12.2014r. mimo, że z oznakowania pojazdu obwinionego wynikało, że należał on do osoby niepełnosprawnej. W dniu 31.12.2014 r. w godzinach popołudniowych pełniący służbę patrolową funkcjonariusze SM udali się na polecenie dyżurnego SM na ul. (...) gdzie ujawnili trzy zaparkowane pojazdy. W porozumieniu z dyżurnym strażnik SM podjął decyzję o wezwaniu holownika i usunięciu z ul. (...) samochodu P. należącego do uczestnika bez podjęcia próby ustalenia niepełnosprawnego właściciela pojazdu i skontaktowania się z nim w sytuacji gdy zamieszkiwał on przy (...) (...)kilka kamienic dalej.
/dowód: uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie z dnia 23 lutego 2016r. sygn. akt II W 1819/15/S/.
Wobec poczynienia w sprawie karnej powyższych ustaleń Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie wyrokiem z dnia 23 lutego 2016r. sygn. akt II W 1819/15/S uniewinnił J. Z. od zarzucanego mu wykroczenia, że mianowicie w dniu 31 grudnia 2014r. w K. przy ul. (...) kierując samochodem marki P. zatrzymał swój pojazd w miejscu obowiązywania znaku drogowego B-36 z tabliczką T-24 informującą o konieczności odholowania pojazdu na koszt właściciela co stwierdzono około 10.00.Sąd Rejonowy wskazał w uzasadnieniu, że uczestnik do dnia 31.12.2014r. do godziny 9:59 był uprawniony do parkowania na miejscu wyznaczonym przy ul. (...). Bezspornym jest, że od godziny 10:00 tego dnia obowiązywał zakaz zatrzymywania na tej ulicy wyznaczony znakiem B-36 ustawionym od strony (...), który dotyczył także pojazdów osób niepełnosprawnych. Sąd na podstawie zebranych dowodów uznał, że uczestnik nie wiedział o ustawieniu znaku B-36, tym bardziej, że od szeregu dni przed dniem 31.12.2014r. nie korzystał z samochodu. Sąd zauważył, że strażnicy SM już po ustawieniu znaku B- 36 dokonywali kontroli pojazdów zaparkowanych przy ul. (...) i mieli czas oraz możliwość ustalenia danych właściciela P. tym bardziej, że pojazd ten stał zaparkowany przy tej ulicy codziennie, robili mu zdjęcia i był oznakowany jako pojazd osoby niepełnosprawnej. Skoro użytkownikiem pojazdu była osoba niepełnosprawna, samochód stał od kilku dni przysypany śniegiem, to zachodziło uzasadnione prawdopodobieństwo, że jego właściciel będący osobą niepełnosprawną mógł być chory i jego stan zdrowia mógł uniemożliwić mu korzystanie z pojazdu oraz jego usunięcie przed dniem 31.12.2014r. Sąd nie dostrzegł przeszkód dla których jeszcze przed dniem 31.12.2014r. strażnicy miejscy pełniący służbę w (...) (...)ustaliwszy dane właściciela P. nie mogliby podejść do miejsca zamieszkania uczestnika informując go w stosowny do zaistniałych okoliczności sposób tj. ustnie lub zostawiając pisemną informację o planowanych usunięciach pojazdów z ul. (...) w dniu 31.12.2014r.
/dowód: nieprawomocny wyrok z uzasadnieniem sygn. akt II W 1819/15/S/.
Dyspozycja usunięcia pojazdu pochodzi z daty 31 grudnia 2014r, z tej samej daty pochodzi zgłoszenie o zabezpieczeniu samochodu na parkingu. W dniu 2 stycznia 2015r. uczestnik stwierdził brak samochodu i z pomocą Policji ustalił zabranie auta przez Straż Miejską. W dniu 10 stycznia 2015r. uczestnik zwrócił się do Straży Miejskiej z żądaniem przetransportowania samochodu na miejsce jego poprzedniego parkowania, wskazując na bezprawność działania Straży Miejskiej i informując o zgłoszeniu sprawy do prokuratury w dniu 8 stycznia 2015r. W dniu 20 stycznia 2015r. uczestnik otrzymał powiadomienie o przyczynach odholowania auta wraz z wezwaniem do jego zabrania w terminie 3-ch miesięcy pod rygorem zwrócenia się do sądu o orzeczenie przepadku. W odpowiedzi uczestnik powoływał się na fakt bezprawnego przetrzymywania auta i żądał jego wydania. W dniu 23 lutego 2015r. Straż Miejska wystosowała do uczestnika list, w którym wskazano, że odbiór pojazdu może nastąpić tylko za uiszczeniem opłaty, która na dzień sporządzenia pisma wynosiła 2 621 zł.
/dowód: pisma uczestnika – k. 26,28, pisma Straży Miejskiej – k. 7, 29, dyspozycja odholowania pojazdu – k. 5, zgłoszenie o pozostawieniu na parkingu – k. 6, zgłoszenie do prokuratury – k. 30/.
Powyższy stan faktyczny nie był zakwestionowany przez wnioskodawcę. W apelacji uczestnik wskazał, że toczy się sprawa do sygn. akt II W 1819/15/S. i dołączył następnie kopie korespondencji ze Strażą Miejską i prokuraturą. W odpowiedzi na apelację wnioskodawca wskazał, że znane mu są tylko dokumenty dołączone przezeń do wniosku, niemniej nie zaprzeczył autentyczności i treści tej korespondencji, którą przedstawił uczestnik. Na rozprawie odwoławczej ujawniono i wprowadzono w poczet dowodów z dokumentów nieprawomocny wyrok z uzasadnieniem na okoliczność treści rozstrzygnięcia zapadłego w sprawie karnej. Wnioskodawca nie zgłosił żadnych dowodów ani też nie zaprzeczył okolicznościom wskazanym w wyroku karnym i jego uzasadnieniu. Tym samym uznać trzeba w oparciu o art. 230 k.p.c., że okoliczności te zostały przyznane przez wnioskodawcę. Wnioskodawca od momentu doręczenia odpisu apelacji miał zresztą możliwość zapoznania się z przedmiotową sprawą. W tej sytuacji Sąd Okręgowy poczynił ustalenia w oparciu o tenże wyrok i jego uzasadnienie co do postawy faktycznej rozstrzygnięcia, czyli jak przebiegały wydarzenia w dniach poprzedzających 31 grudnia 2014r. oraz w tym dniu.
Ponieważ Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym, nie umożliwiając uczestnikowi zajęcia stanowiska. Sąd Okręgowy rozpoznawał merytorycznie sprawę, mając całokształt stanowisk stron, dopiero w II instancji. Prawdą jest, że przepis art. 610 6§ 3 k.p.c. zezwala na procedowanie w sprawach o przepadek pojazdu na posiedzeniu niejawnym, chyba że Sąd postanowi inaczej. Jednakże wobec faktu, że sprawa dotyczy odjęcia własności, w sytuacji, gdy jest znany adres uczestnika, zasadą powinno być, jeśli już nie wyznaczenie rozprawy (tego ustawodawca nie wymaga), to przynajmniej doręczenie odpisu wniosku uczestnikowi przed wydaniem postanowienia, z wezwaniem do ustosunkowania się w określonym terminie. Umożliwiłoby to stronie zajęcie stanowiska i można w ten sposób uniknąć sytuacji, gdy postępowanie dowodowe toczy się w całości przed Sądem II Instancji. Jednakże oczywiście nie można zarzucić Sądowi Rejonowemu, wbrew stanowisku apelacji, nieważności postępowania. Podobnie nie wykazał apelujący, iżby rozpoznanie sprawy przez sąd niewłaściwy miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W tej sytuacji tego rodzaju zarzuty procesowe są bezzasadne.
Zasadne natomiast są zarzuty dotyczące nieustalenia stanu faktycznego w sposób właściwy, co skutkować musi przyjęciem błędu w subsumcji, zatem naruszeniem prawa materialnego. Niezależnie od tego, Sąd nie dopełnił swoich obowiązków związanych z ustaleniem przesłanek przepadku samochodu.
Podstawą do orzekania w niniejszej sprawie jest ustawa z dnia 20 marca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (DZ.U. 2012.1137.t.j.). Art. 130 a ust. 1 pkt 5 wskazuje, że pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Zgodnie z art. 130a us. 1 pkt 10, starosta występuje do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku pojazdu usuniętego z drogi na rzecz powiatu, jeżeli prawidłowo powiadomiony właściciel lub osoba uprawniona nie odebrała pojazdu w terminie 3-ch miesięcy od dnia jego usunięcia. W sprawach o przepadek pojazdu sąd stwierdza, czy zostały spełnione wszystkie przesłanki niezbędne do orzeczenia przepadku, w szczególności, czy usunięcie pojazdu było zasadne i czy w poszukiwaniu osoby uprawnionej do jego odbioru dołożono należytej staranności oraz czy orzeczenie przepadku nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 130a ust. 1 pkt 10e ustawy). Jak wskazuje doktryna, rozpoznając wniosek, sąd ma obowiązek badać, czy zostały spełnione przesłanki do orzeczenia przepadku wskazane wyżej, oraz, w każdej sprawie rozważyć, czy takie orzeczenie nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Regulację tę należy rozumieć w ten sposób, że przesłanki uzasadniające orzeczenie przepadku obowiązany jest wykazać wnioskodawca, zaś sąd dodatkowo rozważa z urzędu, czy uwzględnieniu wniosku nie sprzeciwiają się zasady współżycia społecznego, co powinno zapobiec niefrasobliwemu pozbawianiu prawa własności (por. Antoni Górski w: Komentarz do art. 610 6k.p.c., Lex/El.). Sąd przy tym powinien postępować ze szczególną skrupulatnością, nie stroniąc od podejmowania inicjatywy dowodowej z urzędu, jeśli wnioski dowodowe starosty są niezadowalające (tak Jacek Gudowski w: Komentarz do art. 610 6k.p.c., Lex/El.).
Co do przesłanek, jak już o tym była mowa, Sąd Rejonowy oparł się wyłącznie na dowodach przedstawionych przez wnioskodawcę, formalnie stwierdzających zabranie samochodu i upływ terminu do jego odbioru. Tym samym, z uwagi na nieodebranie oświadczenia od uczestnika w przedmiocie jego stanowiska, w okolicznościach sprawy ten materiał okazał się jednostronny i wysoce niewystarczający do poczynienia ustaleń. Nadto Sąd Rejonowy nie zajął się w ogóle badaniem kwestii, czy usunięcie pojazdu było zasadne i czy dołożono należytej staranności w poszukiwaniu osoby uprawnionej do odbioru. Uzasadnienie nie zawiera też rozważań w kwestii zasad współżycia społecznego. W konsekwencji stanowisko Sądu Rejonowego nie odzwierciedla prawidłowego zbadania sprawy i ustalenia przesłanek przepadku pojazdu, o jakich mówi ustawa.
Te usterki zostały naprawione przez Sąd Odwoławczy poprzez przeprowadzenie postępowania dowodowego i analizę jego wyników w kontekście zacytowanych przesłanek przepadku pojazdu. W świetle ustaleń Sądu Okręgowego stwierdzić trzeba, że pojazd usunięto z miejsca parkowania, jak się okazało, bezzasadnie. Nie zaistniała bowiem sytuacja pozostawienia pojazdu w miejscu oznaczonym znakiem wskazującym, że pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. W czasie bowiem pozostawienia pojazdu przez uczestnika, parkowanie w tym miejscu było dozwolone. Znak drogowy zmienił się w czasie postoju. Trudno wymagać, aby właściciel pojazdu miał o tym wiedzę, skoro o takiej sytuacji nie został uprzedzony przez służby porządkowe w momencie, jak postawiono znak. W tej sytuacji odholowanie pojazdu było możliwe tylko po uprzednim zawiadomieniu właściciela samochodu, że stoi on w miejscu, które zostało objęte zakazem. Podobnie nie sposób uznać, aby dołożono należytej staranności w poszukiwaniu i powiadomieniu właściciela pojazdu o fakcie jego odholowania. To, że uczestnik przedsięwziął na własną rękę poszukiwania pojazdu przez policję, nie zmienia faktu, że Straż Miejska wystosowała pismo do wnioskodawcy dopiero po dwóch tygodniach od zabrania samochodu. Przez ten czas suma której zapłata warunkuje odbiór samochodu, urosła do znacznych rozmiarów. Podzielić należy w tym względzie ocenę sądu karnego, iż służby miejskie winny uprzedzić właściciela, że zmienił się znak i samochód stoi w miejscu zakazanym, a ponadto, jeśli już tego nie uczyniono, że zawiadomienie o zabraniu pojazdu powinno nastąpić niezwłocznie. Nie było bowiem najmniejszych problemów z ustaleniem i odnalezieniem właściciela pojazdu, który zamieszkuje przy (...) (...). W tej sytuacji, skoro nie zostały spełnione podstawowe przesłanki do orzeczenia przepadku pojazdu, należało zmienić zaskarżone orzeczenie w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. w zw.z art. 13 § 2 k.p.c. i oddalić wniosek.
Niezależnie od niespełnienia przesłanek, orzeczenie przepadku byłoby w okolicznościach niniejszej sprawy sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, z uwagi na fakt, że właścicielem pojazdu jest osoba wiekowa i niepełnosprawna. Trudno zatem orzekać o pozbawieniu takiej osoby środka transportu.
Z wymienionych przyczyn orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania, to jest o zwrocie opłaty od apelacji, orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.