Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,trudne%3Bjest%3Bzycie%3Bbankiera,20331.html
Timestamp: 2017-11-18 23:22:20
Legal References Found: art. 58
 art. 385
 art. 69

art. 385
 art. 385

Art. 385
de lege ferenda
 art. 189

Document Content:
Trudne jest życie bankiera | Lege Artis w Bblog.pl
2009-02-11 12:11
Trudne jest życie bankiera
Idą ciężkie czasy dla banków. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść śledząc prasowe doniesienia. Waldemar Pawlak straszy ustawą unieważniającą opcje walutowe -- nie bacząc na to, że mógłby w ten sposób wywołać kryzys znacznie głębszy, niż widzimy obecnie -- zaś UOKiK zamierza zbadać politykę BRE Banku w sprawie mPlanów ze starego portfela (por. mStop: bunt mBankowego "starego portfela").
Obie sprawy są ze sobą, w moim przekonaniu, powiązane -- także logicznie.
Interwencjonizm najniższych lotów -- pomysł na ustawowe unieważnianie umów i to zawartych wstecz jest bublem jakich mało -- może narazić całą gospodarkę na olbrzymie konsekwencje: wizerunkowe, biznesowe, jakie tylko można sobie wyobrazić.
Czy komuś się wydaje, że po takiej operacji jakikolwiek inwestor będzie poważnie myślał o przyjściu do Polski? Nie licząc kapitału z Wenezueli czy Rosji, gdzie podobne bezprawie być może jest czymś na porządku dziennym?
Tu jest rejestr klauzul niedozwolonych UOKiK. Proszę o wskazanie klauzuli, którą naruszył mBank zawierając umowę tego rodzaju.Oczywiście, z wadliwymi umowami można walczyć, są do tego odpowiednie przepisy (np. cytowany przeze mnie wczoraj art. 58 kc). Sęk jednak w tym, że zajmować się tym powinny niezawisłe sądy, które będą oceniać poszczególne umowy, nie zaś wicepremier, który -- nie okłamujmy się, dość przypadkowo -- został akurat kierownikiem resortu gospodarki.
Nie przyjmuję przy tym argumentu, że potencjalnych pozwów może być za dużo dla polskich sądów. Ktokolwiek kopał się kiedykolwiek z "ustawą 203" (pozdro dla AF, MG i LK :-) wie, że ustawodawca umiał wyprodukować przepisy, które genetycznie oznaczały pojawienie się tysięcy spraw w sądach.
Zresztą, po co filozofować: judykatura ma nadążać i kropka.
(Polecam w tym miejscu wystąpienie Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych do KNF, w którym pisze się, że być może Komisja trochę zbyt łagodnie traktuje część obowiązków informacyjnych spółek publicznych. Do sprawy dotarłem -- a jakże -- dzięki Trystero.
Polecam też uwadze Czytelnictwa jeszcze jedno spojrzenie na sprawę Procter&Gamble vs Bankers Trust.)
Podobnie oceniam sprawę awantury pt. "zły niedobry mBank leci w balona z oprocentowaniem kredytów hipotecznych" (aż się dziwię, że Waldemar Pawlak nie zaproponował ustawy w sprawie mPlanów).
Tu znów mamy do czynienia ze zwykłymi umowami -- owszem, zawieranymi z konsumentami, nie w ramach prowadzonej przez nich działalności gospodarczej -- zatem najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby kierowanie indywidualnych pozwów przez osoby dotknięte nieprawidłowym wykonaniem umowy przez banki.
Owszem, można się także zastanawiać na ile wpisana przez BRE Bank do umów o kredyt hipoteczny klauzula "Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji." może być oceniana jako postanowienie niedozwolone z art. 385(3) kc.
W mojej ocenie nie istnieją podstawy do takiej oceny. Owszem, umowa nie grzeszy ostrością -- fajniej byłoby, gdyby bank się wysilił i od razu proponował wyraźny, sztywny wskaźnik łączący oprocentowanie udzielonych kredytów od miarodajnych mierników, podobnie słowo "może" może być różnie rozumiane (i tak też się stało w sprawie "starego portfela") -- jednak jest to problem z zakresu wykonania umowy, nie jej treści.
(Od razu sobie zresztą powiedzmy: problemu nikt nie zgłaszał do grudnia 2008 r., zatem sama w sobie reguła chyba nie jest aż taka zła?)
Jest jednak organ ustawowo odpowiedzialny za badanie tego typu spraw -- i niechaj się tym zajmie. Zawsze jednak można zadawać pytanie: dlaczego podczas niedawnego badania przez UOKiK umów o udzielenie kredytów hipotecznych, które skończyło się dopisaniem przeszło 40 klauzul abuzywnych do rejestru -- nikt nie zwrócił uwagi na stosowne postanowienia, rzekomo dające zarządowi banku zbyt duży margines do manipulacji kosztem kredytu?
Na miejscu Urzędu -- mówię to całkowicie bez najdrobniejszego choćby cienia Schadenfreude -- bałbym się teraz oskarżeń o tendencyjność i załatwianie problemów "pod publiczkę".
No cóż, jak to mówią: przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Zastanawiam się jednak co będziemy z tego wszystkiego pamiętać za 10 lat.
PS polecam ciekawy tekst w Financial Times ("Zapomnijcie o kwalifikacjach: banki potrzebują błaznów"). Nie będę ukrywał, że też mam czasem wrażenie, że problem częściowo bierze się ze szczupłości kadr w naszych bankach.
Tagi gospodarka,	prawo,	banki,	kryzys
Jak Waldek chciał się sprawdzić... Kindle czyta na głos, pisarze...
2009-02-11 12:45:13 | 212.76.48.* | GZ (blogi.bossa.pl)
Re: Trudne jest życie bankiera [1]
"No cóż, jak to mówią: przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Zastanawiam się jednak
co będziemy z tego wszystkiego pamiętać za 10 lat."
Niewiele. Przynajmniej patrząc na to jak sie ludzie zachowują podczas kolejnego
szczytu hossy na rynkach kakcji :) skomentuj
2009-02-11 12:59:13 | 85.232.226.* | miki0110
Re: Trudne jest życie bankiera [9]
pisze Pan "(Od razu sobie zresztą powiedzmy: problemu nikt nie zgłaszał do grudnia
2008 r., zatem sama w sobie reguła chyba nie jest aż taka zła?)" Otóż gdyby zadał Pan
sobie odrobinę trudu i wysłuchał również kredytobiorców,(mstop.pl i nabiciwmbank.pl)
to by Pan się dowiedział, że cała afera wzięła się stąd, że ten tzw bank, a więc
instytucja zaufania publicznego wykorzystuje umowne zapisy, wyłącznie w celu
"wydojenia" swoich naiwnych klientów. Otóż rzeczywiście, nikt nie zgłaszał problemu
do grudnia 2008, bo do tego okresu bank wyłącznie podwyższał oprocentowanie naszych
kredytów(w moim przypadku czterokrotnie), tłumacząc to podwyżką Libor.... Oczekujemy
więc, że w sytuacji kiedy Libor spadał już kilkakrotnie bank powinien obniżyć
oprocentowanie naszych kredytów...
to tylko tyle.... skomentuj
2009-02-11 13:17:46 | 83.143.163.* | PodatnikBezZnaczenia
Rzygam już tymi wypłakanymi przez klientów banków łzami. Trzeba przewidywać do czego
może doprowadzić podpisanie lub nie każdej umowy. Kapitalizm nie polega na tym, że
można się łatwo dorabiać. Polega na tym, że można się dorabiać ponosząc ryzyko
bankructwa. Nie zapominajmy o tym. skomentuj
2009-02-11 13:28:31 | 93.159.6.* | bbbbbbb
szkoda, ze UOKiK nie powie tak: umowy sa niewazne, banki zwracaja odsetki, ludzie
zwracaja kredyt. do jutra... :) skomentuj
2009-02-11 13:51:33 | *.*.*.* | olgierd
=> miki0110 -- a więc powtórzę: z tego wynika, że problem nie jest w umowie, lecz w
sposobie jej wykonania.
=> GZ: ano właśnie, troszkę takich różnych kryzysów już pamiętam, i rosyjskie, i
dalekowschodnie, nawet (ale pewnie już echem tylko odbity) kryzys w USA z 1987 r.
http://manager.money.pl/inwestycje_alternatywne/fundusze_hedge/artykul/kryzys;na;rynk
u;sub-prime,192,0,280256.html
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Amerykanski-kryzys-1630069.html
Też myślę, że powinno się czym-prędzej unieważnić co się da. skomentuj
2009-02-11 14:04:12 | 62.89.78.* | Greeder
Jak dla mnie w punkcie "przyznawanie sobie przez bank zbyt szerokiego zakresu
uprawnień" UOKiK mówi właśnie o takich zapisach. "Zmiany parametrów finansowych"
czymże się różnią od "sytuacji ekonomicznej"?? skomentuj
2009-02-11 14:15:33 | *.*.*.* | olgierd
OK, ale w rejestrze klauzul niedozwolonych
http://www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konsumentow/niedozwolone_klauzule/rejestr_klauzul_
niedozwolonych/
nie ma nic o "zmianie wysokości oprocentowania". skomentuj
2009-02-11 14:24:39 | 193.239.59.* | głos rozsądku
@olgierd -- a więc powtórzę: z tego wynika, że problem nie jest w umowie, lecz w
A cóż to za sztuczny podział Pan tworzy? Skoro bank przyjmuje raz jeden, a raz inny
sposób wykonania umowy, powołując się na to, że umowa mu na to pozwala, to wydaje
się, że należałoby umowy doprecyzować -> czyli zabronić stosowania niejasnych i
dwuznacznych klauzul.
@PodatnikBezZnaczenia: piszesz takie idiotyzmy, że aż ręce opadają. A kto mówi, że
klienci banków nie ponoszą ryzyka bankructwa? Przecież ponoszą, wcale nie w tym
rzecz. Widać że wypowiadasz się w kwestii, w której jesteś ignorantem, lepiej
doczytaj na czym polega problem mBank vs klienci od hipotek.
Twoja wypowiedź jest bez wartości. Żeby pomóc ci zrozumieć jej idiotyzm, wystarczy
spojrzeć na przedstawioną sytuację z drugiej strony, odwracając twoją wypowiedź
będzie to brzmiało następująco:
"Rzygam już tymi wypłakanymi przez BANKI łzami. Trzeba przewidywać do czego
bankructwa. Nie zapominajmy o tym."
Właśnie, kapitalizm nie polega na tym, że banki mogą się łatwo dorobić. Podpisano
umowy, LIBOR spadł, więc klientów nie powinno obchodzić, czy bank ma w tym momencie
problemy czy nie i czy bank się łatwo dorobi - ma obniżyć oprocentowanie i kropka,
nawet jeśliby miał zbankrutować. skomentuj
2009-02-11 15:08:26 | *.*.*.* | Bartosz Wasilewski
Re: Trudne jest życie bankiera [0]
Zgadzam się w 120%.
2009-02-11 15:24:34 | 217.97.224.* | To szt
Głos rozsądku pisze
"Podpisano
problemy czy nie i czy bank się łatwo dorobi - ma obniżyć oprocentowanie i kropka"
Tylko ja się pytam; jakie umowy podpisano? Czy w umowie napisano, że obniżka liboru
skutkuje obniżką oprocentowania kredytu? NIE, czy napisano, że oprocentowanie jest
ściśle powiązane z LIBOREM? NIE, napisano, że zmiana liboru MOŻE powodować zmianę
oprocentowania i że o zmianach decyduje autorytarnie zarząd banku. Zarząd podjął
decyzję, klienci się na to ZGODZILI. Nie widzę problemu poza tym, że podpisano umowy
bez przeczytania jej ze zrozumieniem.
PS. Rozumiem rozczarowanie klientów i złość, że bank podwyższał % jak libor rósł, a
teraz nie obniża, ale podpisana umowa na to pozwala... skomentuj
2009-02-11 16:40:20 | 77.252.109.* | takbezsensu
wlasnie zdaniem sadow i instytucji nadzoru finansowego nie pozwala, podobnie zdaniem
ekspertow i wiekszosci prawnikow wiec skonczy sie masowymi pozwami - i w tym rzecz. skomentuj
2009-02-11 16:41:39 | 80.154.98.* | alusek
Re: Trudne jest życie bankiera [6]
Proszę się nie kompromitować. Żyjemy póki co w państwie prawa i instytucje typu KNF i
UoKiK są powołane w celu obrony konsumenta przed zapędami firm i instytucji
finansowych. Skoro takie instytucje istnieją, znaczy że była potrzeba ich powołania.
Gdyby nie istniały to na rynku by panowała wolna amerykanka i każdy by robił za
przeproszeniem w ch..ja drugą stronę. To co zrobiły banki BRE, Santander oraz
Raifaissen to wykorzystanie zaufania i mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte z tego
Nieprawdą jest, że UoKik przeglądając wzorce umów nie znalazł informacji o zbyt
szerokim uprawnieniu zarządu do zmiany oprocentowania bo znalazł. I wyraźnie w
raporcie pokontrolnym jest informacja, że planowany jest pozew w związku z tą sprawą.
Poza tym podejrzewam, że banki dostarczyły uokikowi podczas kontroli nowe wzorce umów
- już poprawione (kontrola była w 2008 roku) a nie te z 2006 roku. Teraz UoKiK ma
szansę się zapoznać także ze starszymi wzorcami bezpośrednio od klientów. Skończy się
pewnie tym, że zostanie wpisany ten casus na listę klauzul zabronionych otwierając
klientom drogę do indywidualnych pozwów o ZWROT nieprawnie zawłaszczonych pieniędzy.
Druga kwestia. Proszę przestudiować sobie wykładnię prawną oraz orzecznictwo. Sąd
Najwyższy wypowiadał się już w podobnych kwestiach. Nibybanki wiedzą, że ich
działanie jest niezgodne z prawem ale dalej brną w to bagno same siebie pogrążając.
Poza tym jak można mieszać sprawę opcji z kredytami hipotecznymi?? skomentuj
2009-02-11 16:56:42 | 193.41.230.* | TomekL
A ja się zastanawiam, dlaczego każdy głos, który nie jest zgodny z tym co piszą
nabiciwmbank i mstop jest od razu negowany.
W mojej opinii w całym sporze brakuje takich fachowych i (su)obiektywnych opinii osób
nie zaangażowanych emocjonalnie w spór, tym bardziej że jak widać wiedzą o czym piszą
2009-02-11 17:08:52 | 213.158.196.* |
Drogi TomkuL,
obiektywną opinię wyda sąd. Tego właśnie oczekują posiadacze tzw. starych mPlanów skomentuj
2009-02-11 17:19:29 | 80.154.98.* | alusek
http://elatokarska.wordpress.com/2008/06/17/czy-wiesz-jak-czytac-umowy-kredytowe-rapo
rt-pokontrolny-uokik-czesc-ii/
7. Wskazanie zbyt ogólnych przesłanek lub brak wskazania przesłanek uprawniających do
zmiany postanowień regulaminów oraz tabel opłat i prowizji.
Oznacza to, że część banków w swoich wzorcach umownych bądź w ogóle nie wskazywało
warunków zmiany regulaminów oraz tabel opłat i prowizji, bądź określało je w sposób
zbyt ogólny. Zgodnie z art. 69 ust. 2 pkt. 10 prawa bankowego, umowa kredytu powinna
określać warunki dokonywania zmian umowy. W umowach z konsumentami wspomniane warunki
powinny być sformułowane w taki sposób, aby bank nie mógł dokonywać zmiany według
własnego uznania i w dowolnie wybranym momencie, de facto w każdej chwili. Zgodnie z
art. 385³ pkt. 10 Kodeksu Cywilnego, należy uznać za niedozwolone postanowienia
umowne, które uprawniają bank (kontrahenta) do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej
przyczyny wskazanej w tej umowie.
W kontekście wspomnianego przepisu niewskazanie w umowie przyczyn jej zmiany nosi
znamiona klauzuli niedozwolonej.
Wskazanie podstaw w sposób zbyt ogólny natomiast kształtuje prawa i obowiązki klienta
- kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego
Bank zastrzega sobie prawo do dokonania zmiany niniejszego Regulaminu, przy
zaistnieniu przynajmniej jednej z wymienionych niżej przyczyn:
1/ zmiany parametrów rynkowych, środowiska konkurencyjności, powszechnie
obowiązujących przepisów prawa, w szczególności regulujących prawo podatkowe lub
zasady prowadzenia rachunkowości, stosowanych w sektorze bankowym,
2/ zmiany w systemie informatycznym, którym operuje bank,
3/ zmiany w zakresie oferty Banku (…),
4/ zmiany poziomu inflacji bądź innych parametrów makroekonomicznych,
5/ zmiany wysokości kosztów operacji i usług ponoszonych przez Bank lub zmiany
organizacyjne i technologiczne Banku,
6/ zmiany zasad alokacji kosztów operacji i usług,
7/ konieczność dostosowania się do najlepszych praktyk krajowych i międzynarodowych
praktyk na rynku bankowym (…).
Banki w stosunku do których UOKiK planuje wystąpić z powództwem w związku z powyższą
przesłanką:
BRE Bank S.A. z siedzibą w Warszawie
Getin Bank S.A. z siedzibą w Katowicach [bank wprowadził zmiany, jednak nadal nie są
one właściwe]
Invest Bank S.A. z siedzibą w Warszawie [bank wprowadził zmiany, jednak nadal nie są
Lukas Bank S.A. z siedzibą we Wrocławiu
Czego chcieć więcej? Od dawna to było już wiadome... skomentuj
2009-02-11 18:18:46 | 89.77.97.* | Apco
"...Owszem, można się także zastanawiać na ile wpisana przez BRE Bank do umów o
kredyt hipoteczny klauzula "Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu może nastąpić w
zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji." może być
oceniana jako postanowienie niedozwolone z art. 385(3) kc.
W mojej ocenie nie istnieją podstawy do takiej oceny...."
Moim zdaniem, choć nie mam żadnej wiedzy w zakresie prawa autorskiego, są podstawy skomentuj
2009-02-11 20:01:31 | *.*.*.* | olgierd
=> alusek: staram się nie kompromitować. Nie będę ukrywał, że jestem sceptyczny wobec
różnych instytucji, których zadaniem jest de facto regulacja rynku. Dopóki ktoś mi
nie udowodni, że ktoś BRE przyłożył pistolet do głowy i kazał podpisać papiery,
dopóty będę miał na temat swoje własne zdanie.
Art. 385(3) pkt 10 kc wskazywałem w poprzednim tekście poświęconym buntowi mPlanowców
http://olgierd.bblog.pl/wpis,mstop;bunt;mbankowego;starego;portfela,19316.html
oczywiście śmiać mi się chce jak widzę, że dopóki klauzula była dobra, to była dobra,
a skoro już nie jest dobra to tym gorzej dla banku.
Co do stanu prawnego wiedzę posiadam. Co zresztą zaznaczyłem w tekście: niechaj się
UOKiK wykaże. Powyższe należy traktować jako postulat de lege ferenda.
=> TomekL: gorzej, jeśli się okaże, że Wysoki Sąd też ma kredyt w BRE ;-) ale wtedy
już będziecie wiedzieć co z tym zrobić ;))))))))
=> Apco: nie mieszajmy do tego prawa autorskiego ;-))))))))) skomentuj
2009-02-11 21:42:42 | 89.77.97.* | Apco
Re: Trudne jest życie bankiera [3]
moje wiadomosci z zakresu nowych technologii rowiez wskazuja odmienna opinie w wyzej
wynienionym temacie niz obpnia Panska
czy sa jeszcze jakies inne obszary Pana zainteresowan, ktore predystynuja Pana do
wyrazania prawnych opinii z zakresu prawa cywilengo? skomentuj
2009-02-11 21:45:15 | *.*.*.* | olgierd
Ach, czyli po prostu zwykła złośliwość ;-) skomentuj
2009-02-11 21:52:35 | 89.77.97.* | Apco
chcialbym byc zlosliwy, ale ograniczam sie jedynie do kompetencji
jesli jest to wg. Pana zlosliwosc to tak, jestem zlosliwy skomentuj
2009-02-12 08:56:41 | *.*.*.* | olgierd
dziękuję za wyrozumiałość zatem, serdecznie pozdrawiam skomentuj
2009-02-12 09:12:33 | 83.13.104.* | okjop22
zgadzam się skomentuj
2009-02-13 15:40:22 | 77.252.109.* | nieznamsie
podobno UOKiK i KNF sa nieco innego zdania. Ale oni sie pewnie nieznaja. Zreszta GINB
kilka lat temu tez byl innego zdania podobnie jak SN (a pan Olgierd jako prawnik
powinien wiedziec ze Sad Najwyzszy jest w Polsce zrodlem prawa) ale tam pewnie tez
brakuje kompetencji. ;-)))) Powiem jasno: UMOWA NA TO NIE POZWALA - NIEZGODNA Z
PRAWEM ARBITRAZOWA interpretacja umowy byc moze tak.... i to jest sedno sprawy skomentuj
2009-02-13 15:41:56 | 77.252.109.* | ubawiony
och tomekL, Tomeczku a czy ty czasem nie zapomniales dodac ze pracujesz w BRE?
;-))))))) skomentuj
2009-02-13 16:13:43 | *.*.*.* | olgierd
=> nieznamsie: podobno UOKiK zamierza pisać w tej sprawie pozew, wiem. O Komisji nic
O Sądzie Najwyższym jako źródle prawa nic nie wiem, nawet orzeczenia SN jako źródło
prawa to kwestia dyskusyjna -- twórcy konstytucji napisali inaczej. skomentuj
2009-03-02 00:09:50 | 83.143.47.* | co Pan na to?
Panie Olgierdzie, może SN i nie jest źródłem prawa, może i Najjaśniejszej
Rzeczypospolitej nie istnieje instytucja precedensu
ale gwoli prawdy. Cytat z pisma GINB do prezesów banków:
W związku z powyższym przypominam wynikające z orzecznictwa Sądu Najwyższego zasady,
jakimi powinny kierować się banki określając warunki zmiany stopy procentowej
- postanowienia umowy kredytu bankowego w której przyjęto, że kredytodawca jest
uprawniony do zmiany stawek oprocentowania, jest bezskuteczne, jeżeli w umowie nie
- do skuteczności klauzuli o zmiennym oprocentowaniu kredytu, [...] konieczne jest,
faktyczne), których zaistnienie aktualizuje kompetencję banku do zmiany
oprocentowania kredytu (w szczególności jego podwyższenia). Z tego punktu widzenia za
całkowicie wystarczające należałoby uznać postanowienie umowne upoważniające bank do
podwyższenia oprocentowania w razie, np. wzrostu stopy procentowej kredytu
- zastrzeżenie w regulaminie bankowym, stanowiącym treść umowy zawieranej z bankiem o
udzielenie kredytu bądź pożyczki albo treść umowy o prowadzenie rachunku bankowego
(oszczędnościowego bądź lokat terminowych) - uprawnienia do zmiany przez bank w
czasie trwania umowy wysokości oprocentowania bez wypowiedzenia umowy, wymaga dla
swej skuteczności określenia konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest
- zmiana stopy procentowej pełniącej funkcję regulatora polityki pieniężnej, np.
- okoliczności, od zaistnienia których ma być uzależniona zmiana wysokości
- określenie kryteriów zmiany stopy oprocentowania kredytu powinno pozwalać na
- szczegółowe określenie uwarunkowań faktycznych zmiany wysokości oprocentowania
do uniknięcia ewentualnych strat. skomentuj
2009-03-02 09:08:35 | *.*.*.* | olgierd
O właśnie w tej chwili przekleiłem te słowa w innym wątku ;-)
A ja na to, że jak się czyta na wyrywki to można wszystko udowodnić. Uważam, że
problem jest faktycznie z pkt 3 od spodu -- tj. jeśli uda się udowodnić, że
przesłanki do zmiany zaszły, to bank je zmieni.
To jest art. 189 kpc -- modelowo. skomentuj