Source: http://denuncjacje.blog.onet.pl/2010/10/
Timestamp: 2017-07-25 20:49:32
Legal References Found: art. 437
 art. 231
 art. 306
 art. 305
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 429
 art. 73
 art. 72
 art. 129
 art. 72
 art. 74
 art. 73
 art. 72
 art. 129
 art. 72
 art. 72
 art. 429
 art. 465
 art. 466

Document Content:
Październik, 2010 | BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
Miesięczne archiwum: Październik 2010	Gaz. Afera 1000-lecia. Epilog.
Opublikowano 31 października 2010 Autor: ZG delator	Tandem Tusk – Pawlak pędzą z obłąkańczą i opętańczą prędkością zadłużając Polskę około 100.000 zł na minute. Samych odsetek od długu, każdy z nas musi zapłacić po blisko 1.000 zł rocznie. Proszę to odnieść do własnych dochodów.
Moja smutna tabelka.
2007 r. 2010 r.
Dług publiczny w miliardach zł…………..527………………..768
Bezrobotni, zarejestrowani, IX…….1.812.600………1.812.600
Samobójstwa……………………………….3.530……………..4.384 (2009 r.)
Ludność Polski………………………..38.115.600………38.173.000 (2009 r.)
Rozwody……………………………………….65.000…………..72.000 (2009 r.)
Oddane nowe mieszkania…………….133.826…………….97 039
Na emigracji pozostaje, około 1.800.000 Polek i Polaków. Tym samym powiększa to liczbę bezrobotnych w Polsce. Dzietność kobiet, czyli liczba dzieci przypadającą na jedną kobietę w okresie rozrodczym, utrzymuje się od lat na tym samym poziomie 1,3. Aby zapewnić zastępowalność pokoleniową, ten wskaźnik powinien przekroczyć 2,1. Tymczasem w stosunku do 2009 r. o 15 % spadła liczba zawartych związków małżeńskich…
„Wszystko wskazuje również na to, iż rok 2010, w porównaniu z ostatnimi 5 latami (od 2006 r.), zostanie zamknięty rekordową pod względem liczby bankrutujących przedsiębiorstw wielkością. Ich liczba powinna oscylować między 700-750 zamkniętymi postępowaniami.” Za: www.bankier.pl z datą 15. 09. 2010 r. Przy czym największy udział mają firmy budowlane…
Jak podało MSWiA, tegoroczna powódź spowodowała straty ponad 12,5 mld zł, dotknęła około 40.000 osób z ponad 700 gmin, w 14 województwach. Zalanych zostało ponad 550.000 hektarów [hektar to powierzchnia 100 m na 100 m, albo 5.500 km2. Dla porównania, Warszawa to tylko 517 km2] i około 2.200 miejscowości. W różnym stopniu powódź dotknęła również ponad 1400 przedsiębiorstw.
Każdy może dla własnych potrzeb sporządzić inna tabelkę i inne zestawienie. W zależności od tego co chce się wykazać.
We wcześniejszych aktach wykazałem, że w Polsce kopalin węglowodorowych: węgiel kamienny i brunatny, ropa i gaz, mamy na ponad 1000 lat! W ogóle nie są nam, Polsce, potrzebne: ruski gaz czy francuskie lub inne elektrownie atomowe. A tu do wykorzystania jest jeszcze:
biomasa, z której można otrzymać gaz i doskonały naturalny nawóz. Gdybyśmy co czwarty litr zatankowanego paliwa zastąpili biopaliwem, roczne wydatki na zakup ropy spadłyby o 7,5 mld zł. Powstałoby również około 100.000 nowych miejsc pracy. Mielibyśmy olbrzymią naturalną oczyszczalnię powietrza;
paliwa z dwutlenku węgla. Grupa naukowców z Uniwersytetu im. Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie, pod kierownictwem prof. Dobiesława Nazimka, opatentowała przełomową tanią technologię, dzięki której z dwutlenku węgla można otrzymywać paliwa. Tymczasem Ministerstwo Środowiska uruchamia eksperymentalny, w skali światowej, program zakopywania pod ziemią dwutlenku węgla. Niszczący atmosferę gaz będzie składowany w okolicy Bełchatowa i Kędzierzyna – Koźla i będzie niszczył tamtejsze struktury geologiczne;
paliwa wodorowe z… wody;
Jak to jest? Są kontrakty, umowy i pieniądze na cudzy gaz i obce atomówki oraz lawinowe zadłużanie kraju a nie ma pieniędzy na walkę z bezrobociem i ubóstwem? Tu naprawdę niezbędne jest długotrwałe, rozwlekłe i wydłużone leczenie elektrowstrząsami. Cel: opamiętać się, przywołać do rozsądku, uspokoić i otrzeźwić, aby przywrócić do przytomności.
Tandem Tusk – Pawlak gnają z prędkością narastania długu 100.000 zł na minutę. Zaś na same odsetki od tego długu, każdy z nas, Polka i Polak, uszczuplany jest codziennie po prawie 2,6 zł dziennie. Proszę sprawdzić swój paragon z ostatnich zakupów. W okresie rządów tandemu Tusk – Pawlak, liczba administracji rządowej powiększyła się o grubo ponad 10.000 urzędasów, ze średnią pensją przekraczającą 4.400 zł a co piąte dziecko w Polsce jest niedożywione…
Rzućmy się na więc kolana i wznieśmy okrzyk wiernopoddańczy:
- kraDemocja*?
- Niech żyje! Niech żyje! Niech żyje!
kraDemocja* nie mylić z: demokracją
Gaz. Afera 1000-lecia. Akt 3.
Opublikowano 28 października 2010 Autor: ZG delator	Geotermia. Przeżyjemy zlodowacenie Ziemii.
Źródłem ciepła jest struktura wewnętrzna Ziemi i procesy fizyczne w niej zachodzące. Natomiast energia geotermalna pochodzi od gorącej wody i skał w skorupie ziemskiej, a te nagrzewają się od ciepła z wnętrza Ziemi, którego temperatura dochodzi do 5.400 °C, generuje to przepływ ciepła w kierunku powierzchni. Ciepło znajduje się w Ziemi od chwili powstania naszej planety, czyli od 4,5 miliarda lat i od tamtej pory ciepło to uwalnia się do atmosfery poprzez powierzchnię Ziemi. Ciepło emitowane zmieniało się przez cały okres dziejów Ziemi. Przeciętny wypływ ciepła z Ziemi wynosi około 80 mW/m2, a całkowity, z kuli ziemskiej ponad 4×1013 (to liczba z 13 zerami) Watów. Jest to energia czterokrotnie większe od zużywanej energii na Ziemi. Energię tę zalicza się do odnawialnych energii odnawialnej (OŹE), bo jej źródło (gorące wnętrze kuli ziemskiej) jest praktycznie niewyczerpalne. Proces ten trwa od 4,5 miliarda lat i nic nie wskazuje na to, że to skończy się w jakiejś możliwej do przewidzenia przyszłości.
W celu wydobycia wód geotermalnych na powierzchnię wykonuje się odwierty do głębokości zalegania tych wód lub gorących skał. Jednym otworem wydobywa się gorącą wodę, która sama tryska z Ziemii pod ciśnieniem, a drugim otworem tę samą wodą, od której odebrane zostaje ciepło, z powrotem wtłacza się do złoża. Zagrożenie jakie niesie za sobą produkcja energii geotermicznej to: zanieczyszczenia wód głębinowych, uwalnianie radonu, siarkowodoru i innych gazów. Gorące źródła, tak zwane gejzery, są charakterystycznym elementem krajobrazu Islandii, która wykorzystuje je jako źródło ogrzewania i ciepłej wody. Nie wpływa to ujemnie na środowisko naturalne. Nie jest to więc negatywny czynnik rozwijania tego rodzaju energii. Trzeba jednak te czynniki brać pod uwagę i uwzględniać w technologii projektowania i budowania zakładów wykorzystywania energii geotermalnej.
Polska posiada znaczący potencjał i zasoby energii geotermalnej. Związane są one głównie z wodami podziemnymi o temperaturach 20 – 130 °C, a lokalnie nawet do 200 °C występującymi na głębokościach do 4 km. Natomiast w skałach osadowych energia występuje na głębokościach od 1 do 10 km. Informacje na temat wód termalnych pochodzą głównie z obserwacji hydrogeologicznych prowadzonych w głębokich otworach wiertniczych. W okresie ostatnich kilkudziesięciu lat w Polsce wykonano ponad 7.500 otworów wiertniczych o głębokości przekraczającej 1.000 m. Spośród dostępnych w Polsce OŹE, energia geotermalna posiada największy potencjał, bo ponad 90% wszystkich OŹE. Wody geotermalne znajdują się pod powierzchnią prawie 80% terytorium Polski. Zasoby te są dość równomiernie rozmieszczone, na znacznej powierzchni Polski, co daje możliwość wykorzystania ich na cele energetyczne. Pod naszymi nogami, w Polsce, mamy około 6.700 km3 gorącej wody, źródło: Polska Geotermalna Asocjacja im. prof. Juliana Sokołowskiego. Jak dużo to jest wystarczy podzielić tę wielkość przez powierzchnię naszego kraju (312 tys. km2). Wychodzi więc, że gdyby tę gorącą wodę rozlać po powierzchni naszego kraju, to było by tej wody na ponad 20 m w górę. To naprawdę robi wrażenie.
Elektrownie geotermalne, w odróżnieniu od zapór wodnych czy wiatraków, nie wywierają niekorzystnego wpływu na krajobraz, a zasoby energii geotermalnej są, w przeciwieństwie do energii wiatru czy energii Słońca, dostępne zawsze, niezależnie od warunków pogodowych. Instalacje geotermalne charakteryzują się sporymi nakładami inwestycyjnymi, związanymi głównie z kosztami wierceń i bardzo niskimi kosztami bieżącej eksploatacji. Ponadto przeważająca część nakładów, ponoszonych na etapie budowy instalacji, jest niezależna od ilości ciepła odbieranego z eksploatowanej wody geotermalnej. W celu zapewnienia niskich jednostkowych kosztów pozyskania ciepła konieczne jest zatem możliwie pełne wykorzystanie, w skali roku, potencjalnych zasobów energii cieplnej. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że ciepłownictwo geotermalne przynosi znaczące efekty ekologiczne, komfort użytkowania, łączy się z nowoczesną infrastrukturą i powinno – jako wykorzystujące lokalne źródło energii – być konkurencyjne cenowo i mało wrażliwe na zmiany cen tradycyjnych nośników energii na rynkach światowych. Są to fakty znane od lat w wielu innych krajach, gdzie stosuje się energię geotermalną. Pomimo zobowiązań międzynarodowych w zakresie wzrostu udziału OŹE w polityce energetycznej i powtarzanych wielokrotnie deklaracji, geotermia napotyka jednakże w naszym kraju na bardzo istotne przeszkody dalszego rozwoju. Należą do nich, podobnie jaki w przypadku innych OŹE, brak spójnej polityki państwa w tym zakresie, niesprzyjające i niewystarczające regulacje prawne, a przede wszystkim, nadmierna ilość i wysokość opłat i podatków nałożonych na geotermię, w tym między innymi opłata za informację geologiczną i wprowadzona przez Sejm RP w 2005 r. opłata eksploatacyjna za wydobywanie wód geotermalnych.
Na świecie około 40 krajów zużywa energię geotermalną na potrzeby inne niż produkcja energii elektrycznej co daje sumaryczną wartość 11 400 MW. Największymi odbiorcami ciepła z energii geotermalnej są: Japonia, Chiny, Węgry, byłe republiki ZSRR, Islandia i USA. W Europie warto zwrócić uwagę na Islandię, aż 85% zapotrzebowania na ciepło pochodzi z energii geotermalnej i pokrywa aż 46% energii pierwotnej kraju.
Obecnie wody termalne na terytorium Polski wykorzystywane są w dziewięciu ciepłowniach geotermalnych: Geotermia Podhalańska – Bańska Niżna; Czarnków – Wielkopolska, Klikuszowa – Małopolska; Lasek; Geotermia Mazowiecka – Mszczonów; Pyrzyce – Zachodniopomorskie; Słomniki – Małopolska; Stargard Szczeciński i Uniejów – Łódzkie. Moc oraz kapitały tych zakładów wynoszą odpowiednio, przy tym występujące w materiałach źródłowych jednostki MJ/s (megadżul na sek zastąpiłem megawatami, jako że jednostką mocy w układzie SI jest wat – W, zaś moc jest równa 1 watowi, jeśli praca 1 dżula wykonywana jest w czasie 1 sekundy):
- Bańska Niżna, moc 4,5 MW, docelowo 70 MW, kapitał: 150 mln zł;
- Czarnków, moc 300.000 GJ/rok, inwestycja: 45 mln zł;
- Klikuszowa, moc 1 MJ/h, kapitał: brak danych;
- Lasek, moc 2,6 MW, kapitał: brak danych;
- Mszczonów, moc 7,3 MW, kapitał: 12,7 mln zł;
- Pyrzyce, moc 15 MW, docelowo 50 MJ/s, kapitał: 44 mln zł;
- Słomniki, moc 1 MW, inwestycja: 2,2 mln zł;
- Stargard Szczeciński, moc 14 MW, dług: 33,5 mln zł;
- Uniejów, moc 2,6 MW, kapitał: 7,4 mln zł.
Po zsumowaniu pozycji, tam gdzie ustaliłem kapitał lub wysokość inwestycji i podzieleniu tego przez siedem otrzymujemy 42,1 mln zł. Tyle przeciętnie trzeba mieć pieniędzy na średniej wielkości zakład geotermalny w Polsce. W granicach tej średniej są zakłady w Czarnkowie i w Pyrzycach. Myślę, że zakłady te powinny być wzorcowy dla budowania innych takich zakładów w Polsce. W budowie jest Geotermia Toruńska. Warto więc przyglądać się tej inwestycji, gdyż ten zakład budowany jest ze społecznych składek. Nasz Dziennik, z dnia 26. 06. 2009 r. pisał na ten temat.
Z o. Janem Królem CSsR z Fundacji „Lux Veritatis” rozmawia Marcin Austyn (…)
- Ile środków zostało dotychczas zainwestowanych?
- Mogę tylko przypomnieć, że przyznane nam, a później bezprawnie odebrane dofinansowanie na pierwszy otwór badawczy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej miało wynosić 27 mln złotych. Całkowity koszt prac przekroczył kwotę 28 mln złotych.
Niezależnie od zakładów geotermalnych mamy aż 8 (siedem) uzdrowisk, które korzysta z wód termalnych wydobywanych z naturalnych źródeł oraz odwiertów. Są to uzdrowiska: Ciechocinek (Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek S.A. kapitału zakładowego: 24,5 mln zł), Cieplice Śląskie (zakład istnieje 7 wieków, kapitał zakładowy: 6,37 mln zł), Duszniki Zdrój (Zespół Uzdrowisk Kłodzkich S.A. kapitał zakładowy: 38,3 mln zł), Grudziądz (kapitał zakładowy: 11,465 mln zł), Lądek Zdrój (Uzdrowisko Lądek-Długopole S. A. istnieje kilka wieków, kapitał zakładowy: 10,020 mln zł), Iwonicz Zdrój (brak danych o kapitale zakładowym), Ustroń (Przedsiębiorstwo Uzdrowiskowe Ustroń S.A. kapitał podstawowy 28,3 mln zł) i Konstancin (Uzdrowisko Konstancin-Zdrój, kapitał zakładowy 8,78 mln zł). W tym miejscu warto przytoczyć informacje o geotermii grudziądzkiej.
Zimą roku 1972 w miejscowości Marusza, niedaleko Grudziądza, dokonując odwiertu w poszukiwaniu ropy naftowej i gazu, dowiercono się do dolnojurajskiego złoża wód termalnych. Na głębokości 1630 m natrafiono na pokłady ciepłej wody o temp. 44° C, która trysnęła na wysokość ponad 13 m. (…) Złoża odkrytej solanki są praktycznie niewyczerpalne. Przy wydobyciu 20 tysięcy litrów na godzinę, tj. prawie pół miliona litrów na dobę, solanki wystarczy na 1000 lat.
Wykorzystywanie wód geotermalnych w ciepłownictwie, leczeniu i rehabilitacji nie wyczerpuje tematu zastosowania tych wód. Tak zwane pompy ciepła, które wykorzystują ciepło z ziemi lub wody na stosunkowe niewielkich głębokościach, od 1 metra, stają się coraz bardziej doskonałe i coraz tańsze dlatego chętnie są stosowane w domkach jednorodzinnych. Trzeba jeszcze nadmienić, że inwestycje geotermalne, zarówno te duże jak i te indywidualne, zwracają się w okresie do 10 lat.
Energia Słońca i wiatru.
Docierającą energię cieplną do Ziemi a pochodzącą od Słońca można wykorzystywać na co najmniej dwa sposoby. Zamienić ją w ciepło lub w prąd elektryczny. W naszej strefie klimatycznej widać, szczególnie po takim dniu jak dzisiaj, kiedy niebo jest zasnute grubymi chmurami i praktycznie deszcz leje od rana, że wykorzystanie tej energii nie zawsze jest opłacalne. Szczególnie zamiana energii słonecznej w prąd jest mało opłacalne. Inaczej rzecz przedstawia się wówczas, kiedy ciepło Słońca zamieni się w ciepło za pomocą kolektorów słonecznych. Ofert z kolektorami słonecznymi jest coraz więcej. Cieszy również fakt, że niedawno pojawiła się możliwość skorzystania z dopłat przy tego rodzaju inwestycjach. Jest to bardzo pożyteczne rozwiązanie, jako że kolektory słoneczne nie szpecą krajobrazu jak jest to w przypadku wykorzystania wiatru, który zamienia się w prąd na olbrzymich wieżach, ponad 130 m wysokości ze śmigłem. Przewaga energii słonecznej nad wiatrową jest bardziej korzystna dla Słońca. Energia ta dociera do nas pomimo, że niebo zasnute jest chmurami i dociera ona do nas przez ponad 9 miesięcy. Dzięki temu ciepłą wodę można mieć „za darmo” przy ponad 80 % jej zapotrzebowania dzięki kolektorom słonecznym. Wiatraki takie zdolności nie mają. Każdy, kto widział takie „cóś” w krajobrazie, to widział, że jest to coś paskudnego. Ponadto farmy wiatrowe szpecą krajobraz i nie pozwalają na wykorzystanie terenów np. w zakresie agroturystyki. Farmy te emitują także ogromny hałas, który obecnie uznawany jest za zanieczyszczenie – więc uniemożliwiają zabudowę terenu w ich otoczeniu. Zauważono również, że ludzi mieszkających w pobliżu wiatraków bardzo denerwują światła ostrzegawcze migające nocą oraz błyski słoneczne odbijające się od łopat wiatraków w dzień. Dziwi mnie fakt, że na takie paskudztwa jest przyzwolenie władz i wspieranie jest tego typu budowli. Widać, że kumoterstwo tu ma potężne wpływy.
Woda czyli perpetuum mobile.
Perpetuum mobile to niemożliwy do skonstruowania mechanizm, który raz puszczony w ruch funkcjonowałby nieustannie, nie wymagając zasilania energią z zewnątrz. Tyle mówi definicja terminu perpetuum mobile.
Tegoroczne powodzie i osuwiska gruntów pokazały jak potężną siłę ma woda. A to tylko jedna jej cecha fizyczna, że woda jest cięższa od powietrzna i dąży do zajęcia jak najniższego położenia. Wykorzystanie spadku wody jeszcze do niedawna był dosyć spore. W Polsce było ponad 500 (!!!) małych elektrowni. Były to głównie młyny i tartaki. Polityka władców w Polsce doprowadziła do tego, że te małe elektrownie zostały zlikwidowane. Nie opłaca się też budować nowych. Drugą ważną cechą wody jest jej skład chemiczny: H2O czyli dwie cząsteczki wodoru i jedna tleny. Wystarczy więc ten popiół jakim jest woda, ponownie rozłożyć na wodór i tlen a energię ponownego spalania wykorzystać lub zamienić w prąd. Dlatego z wody można zrobić perpetuum mobile. Trzeba tylko chcieć, a powodzie czyli nieprzeciętne opady deszczu nie będą klęskami żywiołowymi, lecz wielkimi zasobami energetycznymi.
B. M. Komorowski. Postanowienie SR W-wa.
Opublikowano 26 października 2010 Autor: ZG delator	Listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru otrzymałem postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieście, II Wydział Karny. Oto treść tego pisma.
Pieczątka: ODPIS
Sygn. akt ll Kp 1970/10
Dnia 18 października 20lOr.
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: SSR Jacek Łabuda
Protokolant: Monika Barańska
po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 18 października 2010 roku
zażalenia Zbigniewa Grabowskiego na
- zarządzenie Prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście z dnia 24 czerwca 2010 r. o odmowie przyjęcia zażalenia
- postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego
na podstawie art. 437 § 1 k.p.k.
zażaleń nie uwzględnić i utrzymać w mocy zaskarżone zarządzenie i postanowienie
Postanowieniem z dnia 24 maja 2010 r. Prokurator odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego poprzez pełnienie funkcji Marszałka Sejmu i jednoczesnego wykonywania obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej w okresie od 10.04.2010 r. tj. o czyn z art. 231 § l kk wobec braku znamion czynu zabronionego.
Na powyższe postanowienie pismem z dnia 30 maja 2010 roku zażalenie wniósł Zbigniew Grabowski.
Zarządzeniem z dnia 24 czerwca 2010 roku Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście odmówił przyjęcia zażalenia skarżącego z uwagi na fakt, iż zażalenie zostało wniesione przez osobę nieuprawnioną.
Na powyższe zarządzenie pismem z dnia 2 lipca 2010 roku Zbigniew Grabowski wniósł zażalenie.
Zażalenia skarżącego nie są zasadne i jako takie nie zasługują na uwzględnienie.
Zdaniem Sądu, Prokurator dokonał prawidłowej analizy sprawy i wydając decyzję zarówno o odmowie wszczęcia śledztwa jak i o odmowie przyjęcia zażalenia nie dopuścił się obrazy przepisów postępowania karnego. Sąd w pełni podziela przy tym argumentację Prokuratora prezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia i zarządzenia, albowiem jest ona trafna i logiczna. Wskazać także należy, iż złożone przez skarżącego zażalenie nie zawiera zarzutów, które mogłyby skutecznie podważyć słuszność zaskarżonego zarządzenia.
W zakresie podstaw do odmowy wszczęcia śledztwa Sąd w pełni podziela zaprezentowany w uzasadnieniu postanowienia wywód prokuratora dotyczący powodów tejże odmowy. Interpretacja przepisów Konstytucji RP jest jasna i nie budzi żądnych wątpliwości. Argumentacja prokuratora zasługuje w pełni na aprobatę.
Podkreślenia wymaga, że stosownie do treści art. 306 § 1 k.p.k. w zw. z art. 305 § 4 k.p.k. zażalenie na postanowienie odmowie wszczęcia śledztwa przysługuje pokrzywdzonemu oraz instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Zgadnie natomiast z art. 49 § 1 k.p.k. w zw. z art. 49 § 2 k.p.k. pokrzywdzonym jest osoba fizyczna, prawna oraz instytucja państwowa, samorządowa lub społeczna, choćby nie
Okrągła z godłem wewnątrz, w kółku
Napis okrężny: SĄD REJONOWY W WARSZAWIE
DLA WARSZAWY – ŚRÓDMIEŚCIE
świadczy 1
podpis nieczytelny Druga strona dokumentu.
miała osobowości prawnej, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo.
Zgodnie z jednolicie prezentowanym w orzecznictwie poglądem pokrzywdzonym może być w procesie karnym jedynie ten, kogo przestępstwo dotyka bezpośrednio, naruszając lub zagrażając w taki sposób jego dobru prywatnemu, chronionemu przez naruszony przez sprawę przepis. Krąg pokrzywdzonych w rozumieniu art. 49 § l k.p.k. ograniczony jest zespołem znamion czynu będącego przedmiotem postępowania oraz czynów współukaranych (vide: uchwala Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1999 roku, sygn, akt IKZP 26/99). O pokrzywdzeniu decyduje, zatem bezpośredniość naruszonego lub zagrożonego przestępstwem dobra (vide: Postanowienie Sądu Najwyższego % dnia 17 listopada 2005 roku sygn. akt II KK 108/05). W judykaturze i doktrynie ugruntowany jest pogląd, że przytaczana definicja ma charakter materialnoprawny. Oznacza to, że fakt naruszenia lub zagrożenia w wyniku przestępstwa, dobra prawnego konkretnej osoby należy odnosić do zespołu znamion przestępstwa (czynu współukaranego) będącego przedmiotem postępowania, wyznaczających (główny lub uboczny) przedmiot ochrony normą prawną, która została naruszona. Przepis art. 49 § 1 k.p.k. stanowi przy tym, że wskazana relacja musi mieć charakter bezpośredni, z czego wynika, iż do kręgu pokrzywdzonych należy tylko ta osoba, której dobro prawne zostało działaniem przestępnym naruszone lub zagrożone wprost, a nie za pośrednictwem godzenia w inne dobro (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2005 roku, sygn, akt W KK 42/05).
Jak już wyżej zostało wskazane, pokrzywdzonym może być jedynie ten, kogo przestępstwo dotyka bezpośrednio, naruszając lub zagrażając w taki sposób jego dobru prywatnemu, chronionemu przez naruszony przez sprawę przepis. Dobrem prawnym bezpośrednio naruszonym lub zagrożonym przez przestępstwo z art 231 § 1 k.k. jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowej i samorządu terytorialnego i związany z tym autorytet władzy publicznej.
Zatem stwierdzić należy, że ewentualne czyny będące przedmiotem zawiadomienia skierowane były bezpośrednio przeciwko tym dobrom, nie zaś skarżącemu.
Mając powyższe na uwadze Sąd stanął na stanowisku, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do uznania, że skarżącemu należy przyznać status pokrzywdzonego.
Z uwagi zaś na fakt, iż skarżący nie posiada statusu pokrzywdzonego w rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k., należy uznać, że zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania jemu nie przysługiwało.
Mając powyższe względy na uwadze należy uznać, że skoro skarżący nie jest w przedmiotowej sprawie pokrzywdzonym, dlatego też słusznie Prokurator odmówił przyjęcia jego zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa na zasadzie art. 429 § 1 k.p.k., jako wniesione przez osobę nieuprawnioną.
Mając na uwadze powyższe, Sąd postanowił, jak w sentencji postanowienia.
Okrągła z godłem wewnątrz w kółku
podpis nieczytelny Na niniejsze postanowienie
zażalenie nie przysługuje ____________________
Rzadko, nawet bardzo rzadko zdarza się, aby pismo sądowe spełniało wszystkie wymogi formalne. Każda strona jest opieczętowana i podpisana. Jest tylko jeden feler, za zgodność świadczy jakiś anonim: J… T… Sąd w żaden sposób nie odniósł się do złamania Konstytucji o trójpodziale władzy w Polsce. Będą moje dalsze czynności prawne w tej sprawie.
Zwyrodnienie polityczne.
Opublikowano 25 października 2010 Autor: ZG delator	Zwyrodnienie albo degeneracja lub wynaturzenie polityczne w Polsce występuje od 1989 r. czyli od tak zwanego „obalenia komuny” w wyniku obrad okrągłego stołu. Mógłby być z tego sążnisty artykuł, ale ograniczę się tylko do przedstawienia tego zwyrodnienia w punktach.
Nie przestrzeganie elementarnych zasad.
I. Życie jest najwyższą wartością.
II. Wolność jest przypisana do życia.
III. Natura jest źródłem prawa.
IV. Rodzina jest gwarancją trwania.
V. Praca jest źródłem dobrobytu.
Reparacje wojenne od Sowietów i Germaniców.
Nie rozliczenie PRL-u i jego zbrodni wobec Narodu.
Koncentracja władzy i mediów.
Solidaruchy skaczą sobie do gardeł, zyskuje komuna.
Za mało obieralnych stanowisk.
Obłędne i bardzo skomplikowane prawo.
Korupcja, kumoterstwo i nepotyzm.
Brak precedensu w osądzaniu spraw.
Niewydolne i drogie sądownictwo.
Władimir Ilicz Lenin (właściwie Uljanow):
Jeżeli w państwie policjant zarabia więcej niż nauczyciel,
to jest to państwo policyjne.
Zwyrodnienie to stałe, o znacznym nasileniu odchylenie od przeciętnego, normalnego stanu pod względem fizycznym lub psychicznym, umysłowym; zmiany patologiczne powstałe w komórkach, tkankach lub narządach organizmów żywych, utrudniające ich normalne funkcjonowanie.
Fryderyk Chopin przegrywa z mordercą.
Opublikowano 21 października 2010 Autor: ZG delator	XVI Międzynarodowy Konkurs Chopinowski został rozstrzygnięty. Przyznanie głównej nagrody Rosjance wzbudziło szereg kontrowersyjnych wypowiedzi nie tylko wśród krytyków muzycznych. Dla mnie jest to dowód sowietyzacji kraju. Wszystko by było w porządku, gdyby tej informacji nie ogłoszono w diabelskim czasie, o północy. Natomiast nagrodę w wysokości 30.000 euro, ufundował prezydent III RP lub PRL Bis, jak kto woli. Obecnym prezydentem Polski jest Ob. Bronisław Maria Komorowski, a pieniądze są publiczne…
Tym sposobem Fryderyk Chopin przegrał z mordercą pracownika biura europosła. Nikt o niczym innym nie mówi tylko o tym bestialskim morderstwie. Władcy Polski, po raz kolejny zresztą, nic nie zrobili, aby upowszechnić w świecie, że genialny kompozytor, Fryderyk Chopin był Polakiem. Ważniejsze dla władców III RP lub PRL Bis (jak kto woli) i ich czcicieli oraz ich zwolenników jest to, że w Polsce mordowani są ludzie, którzy ośmielili się współpracować z politycznymi opozycjonistami, a mordercą jest niezrównoważony „czubek”…
Pytam, co stało na przeszkodzie, aby wyniki konkursu ogłosić na przykład dzisiaj około południa, a nie w diabelskim czasie? Po przespanej nocy zawsze świat jest inny niż po ciężkim dniu pracy. A może werdykt jurorów był już znany przed zakończeniem konkursu?
SN III SW 93 i 94. Pismo z SN.
Opublikowano 15 października 2010 Autor: ZG delator	Z posiedzeń niejawnych sąd nie sporządza protokołów.
Takie oto sformułowanie znajduje się w piśmie Sądu Najwyższego, które w całości prezentuję poniżej. Pismo otrzymałem listem polecony, za potwierdzeniem odbioru, a jest to odpowiedź na mój wniosek o dostarczenie mi kopii do akt spraw wymienionych w tytule. Z treści kopii widać, że kartki akt sprawy nie zostały ponumerowane. Natomiast po zapoznaniu się z treścią pisma doznałem „wytrzeszczu” gałek ocznych i niemal osłupiałem, z powodu zdania, które kolorem czerwonym przytoczyłem na początku tego zapisu. Przypomnę tylko, bo można to znaleźć we wcześniejszych moich wpisach, że sprawę rozstrzygał.
w sprawie protestu Zbigniewa Grabowskiego.
Oto treść pisma, które otrzymałem.
Warszawa, dn. 5 października 2010 r.
IZBA PRACY, UBEZPIECZEŃ
SPOŁECZNYCH l SPRAW
Sygn. akt Sygn. akt
SW 93/10 SW94/10
[mój adres domowy] W odpowiedzi na pismo z dnia 22 września 2010 r, Sąd Najwyższy przesyła w załączeniu kopie stanowiska Prokuratora Generalnego i Państwowej Komisji Wyborczej w sprawach III SW 93/10 i III SW 94/10 informując jednocześnie, że z posiedzeń niejawnych sąd nie sporządza protokołów.
Przewodniczący Wydziału III
Kazimierz Jaśkowski podpis nieczytelny Kategorie: W. Władza +	| Napisz odpowiedź
SN III SW 94. Stanowisko PG.
Opublikowano 15 października 2010 Autor: ZG delator	Listem poleconym, za potwierdzeniem odbioru, z Sądu Najwyższego, otrzymałem odpowiedź na mój wniosek o dostarczenie mi kopii. Z treści kopii widać, że kartki akt sprawy nie zostały ponumerowane.
Tu prezentuję stanowisko Prokuratora Generalnego przedstawione w sprawie.
PG-IV-CP 66/10
Warszawa, dnia 13. 07. 2010
Sąd Najwyższy Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych
i Spraw Publicznych w Warszawie Pieczęć prostokątna
dn. w prostokącie [2010-07-14] VII
Załączników 2460
w sprawie sygn. III SW 94/10
Nawiązując do pisma Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2010 r. sygn. akt III SW 93/10 o zajęcie przez Prokuratora Generalnego stanowiska co do zasadności protestu wyborczego wniesionego przez Zbigniewa Grabowskiego
na podstawie art 74 ust. l w zw. z art. 73 ust. 3 ustawy
z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r.
Nr 72, póz. 467)
o pozostawienie protestu bez biegu
Druga kartka dokumentu.
Zbigniew Grabowski jako wyborca uprawniony na podstawie art. 72 ust. 2 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 72, póz. 467) – zwanej dalej „Ordynacją”, wniósł w ustawowym terminie do Sadu Najwyższego protest wyborczy,w którym poza powołaniem się na art. 129 Konstytucji RP i ogólnikowym kwestionowaniem kwalifikacji moralnych kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, nie sformułował zarzutów mogących stanowić podstawę protestu wyborczego zgodnie z art. 72 ust. l Ordynacji.
Składający protest niezależnie od braku sformułowania wymaganych powyższym przepisem Ordynacji zarzutów, nie przedstawił względnie nie wskazał dowodów, które uprawdopodobniałyby, że do kwestionowanego przez niego wyboru Prezydenta RP doszło w następstwie naruszenia przepisów Ordynacji lub też dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, które miały wpływ na wynik wyborów w drugiej turze głosowania.
Skoro zatem się zważy, że Sąd Najwyższy może wniesionemu protestowi wyborczemu nadać dalszy bieg, jedynie wówczas, gdy protest ten spełnia wymogi przewidziane w art, 73 ust. 3 Ordynacji, zaś protest wniesiony przez Zbigniewa Grabowskiego wymogów tych nie spełnia, to i tym samym Sąd Najwyższy mając powyższe na względzie, powinien przedmiotowy protest wyborczy na podstawie art. 74 ust. l w zw. z art. 73 ust. 3 Ordynacji pozostawić bez biegu.
Pieczęć z upoważnienia Prokuratora Generalnego Robert Hernand Zastępca Prokuratora Generalnego
podpis nieczytelny Kategorie: W. Władza +	| Napisz odpowiedź
SN III SW 93. Stanowisko PG.
Tu prezentuję stanowisko Prokuratora Generalnego przedstawione w sprawie. Oto treść tego pisma.
PG-IV-CP 67/10
Załączników 2459
w sprawie sygn. III SW 93/10
Zbigniew Grabowski jako uprawniony wyborca na podstawie art. 72 ust. 2 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn.: Dz. U, z 2010 r. Xr 72, póz. 467) – zwanej dalej „Ordynacją”, wniósł w ustawowym terminie do Sadu Najwyższego protest wyborczy w którym poza powołaniem się na art. 129 Konstytucji RP i ogólnikowym kwestionowaniem kwalifikacji moralnych kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego oraz posiadania przez niego w okresie kampanii wyborczej największych możliwości oddziaływania na opinię publiczną, nie sformułował zarzutów mogących stanowić podstawę protestu wyborczego zgodnie z art. 72 ust. l Ordynacji.
SN III SW 93 i 94. Stanowisko PKW.
Tu prezentuję stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej przedstawione w sprawie. Na dokumencie brak jest pieczęci daty wpływu do Sądu.
Warszawa, dnia 12 lipca 2010 r.
ZPOW-670-78,79/10
Sygn. akt III SW 93/10
Sygn. akt III SW 94/1 0
i Spraw Publicznych Pl. Krasińskich 2/4/6 00-951 Warszawa 41 Państwowa Komisja Wyborcza, odpowiadając na wezwanie Sądu, przedstawia stanowisko w przedmiocie protestów przeciw ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wniesionych przez Zbigniewa Grabowskiego.
Wnoszący dwa protesty, różniące się jedynie redakcją, sformułował w nich zarzut przekroczenia przez Bronisława Komorowskiego uprawnień konstytucyjnych przez pełnienie od 10 kwietnia 2010 r. funkcji Marszałka Sejmu, posła, wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej i wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, nie wskazując naruszenia przepisów ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2010 r. Nr 72, póz. 467) ani przestępstwa przeciwko wyborom.
Zgodnie z art. 72 ust. 1 ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej protest przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej może być wniesiony z powodu naruszenia przepisów ustawy albo z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, jeżeli to naruszenie lub przestępstwo miało wpływ na wynik wyborów.
W związku z powyższym Państwowa Komisja Wyborcza wyraża opinię, że zarzuty przedmiotowych protestów są bezzasadne.
Ponadto należy zauważyć, że opisany w proteście stan nie naruszał prawa.
Stefan J. Jaworski podpis nieczytelny Kategorie: W. Władza +	| Napisz odpowiedź
B. M. Komorowski. Pismo z sądu.
Opublikowano 8 października 2010 Autor: ZG delator	Na mój wniosek, listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru otrzymałem pismo Prokuratury Rejonowej w Warszawie skierowane do Sądu. Oto treść tego pisma.
ul. Krucza 38/42 -1-
Warszawa, dnia 11 sierpnia 2010 r.
1 Ds. 486/10/MG
dot. II Kp 0165/141/10
II Wydział Karny Sekcja Postępowania Przygotowawczego W nawiązaniu do pisma z dnia 28 lipca 2010 r. o sygn. II Kp 0165/141/10 ponownie przedstawiam złożone w terminie ustawowym przez Zbigniewa Grabowskiego zażalenie z dnia 2 lipca 2010 r. na zarządzenie o odmowie przyjęcia zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie sygn. l Ds. 486/10/MG z dnia 24 czerwca 2010 r., jako wniesionego przez osobę nieuprawnioną, wraz z aktami głównymi sprawy, w celu rozpoznania.
Jednocześnie informuję, iż Sadowi, na podstawie art. 429 § 2 kpk, art. 465 § 2 kpk i art. 466 § l kpk, przekazane do rozpoznania zostało zażalenie na zarządzenie o odmowie przyjęcia zażalenia Zbigniewa Grabowskiego na postanowienie o odmowie „wszczęcia śledztwa w sprawie o sygn. l Ds. 486/10/MG, znajdujące się w aktach sprawy na kartach 18-19, które zostało opatrzone własnoręcznym podpisem skarżącego i został’ łożone w terminie ustawowym. W aktach niniejszej sprawy istotnie znajduje się zażalenie Zbigniewa Grabowskiego na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (k. 9-10), które nie jest opatrzone własnoręcznym podpisem Zbigniewa Grabowskiego, jednakże nie zostało ono przekazane Sądowi do rozpoznania. W związku z powyższym, jeżeli Sąd uznał, że uzupełnienie braków formalnych zażalenia, które nie zostało Sądowi przekazane do rozpoznania jest niezbędne do rozpoznania przez Sąd zażalenia nie posiadającego żadnych braków formalnych, proszę o wskazanie podstawy prawnej powyższej decyzji.
Warszawa Śródmieście Robert Myśliński podpis nieczytelny * * * * * * * * * *
W odpowiedzi do Sądu wysłałem pismo następującej treści.
Do sygn. akt: II Kp 1970/10.
Pismo prokuratury, 1 Ds. 486/10/MGz datą 11. 08. 2010 r. prokurator, Robert Myśliński.
Uprzejmie informuję, że prokurator R. Myśliński, w swoim dokumencie mija się z prawdą. W dokumencie napisał: W aktach niniejszej sprawy istotnie znajduje się zażalenie Zbigniewa Grabowskiego na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (k.9-10), które nie jest opatrzone własnoręcznym podpisem Zbigniewa Grabowskiego, jednakże nie zostało ono przekazane Sądowi do rozpoznania.
Moje zażalenie sporządziłem z datą 30. 05. br. i wysłałem je między innymi do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie pocztą elektroniczną tego samego dnia – kopia jako zał. 1. (1 kartka, dwie strony tekstu). Dokument ten przekażę do Sądu również pocztą elektroniczną. Niezależnie od tego, wydruk tego e-mail dołączam do tego pisma.
Natomiast po otrzymaniu pisma z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) z datą 14. 06. 10 wysłałem kolejne pismo do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, jako Uzupełnienie zażalenie na odmowę śledztwa, w dniu 22. 06. br. wraz z kopią pisma RPO – kopia jako zał. 2. (dwie kartki, trzy strony tekstu). Dokument ten przekażę do Sądu również pocztą elektroniczna. Niezależnie od tego, wydruk tego e-mail dołączam do tego pisma.
Na koniec jeszcze zapytam. Jak to się dzieje, że moje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (k. 9 – 10) nie jest opatrzona moim podpisem a sprawa wylądowała w Sądzie?