Source: https://gessel.pl/publikacje/ile-arbitrazu-w-wprocedurze-cywilnej/
Timestamp: 2020-07-13 21:29:59
Legal References Found: art. 2054
 art. 207
de lege lata
 art. 242
 art. 271
 art. 5057
 art. 47996
 art. 20514

Document Content:
Ile arbitrażu w nowej procedurze cywilnej? - GESSEL
Ile arbitrażu w nowej procedurze cywilnej?
Mając na uwadze obecny, często ekspresowy sposób procedowania z projektami ustaw możemy się spodziewać, że jeszcze w pierwszej połowie 2019 r. wejdą w życie obszerne zmiany w procedurze cywilnej. Proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany wprowadzane są pod hasłem usprawnienia i przyspieszenia postępowań sądowych. Jakkolwiek część rozwiązań zawartych w projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw datowanym na dzień 13 września 2018 r., takich jak przywrócenie procedury gospodarczej, budzi szereg wątpliwości i kontrowersji, tak co do części pomysłów Ministerstwa można wyrazić aprobatę – zwłaszcza tych, które są odzwierciedleniem rozwiązań charakterystycznych dla arbitrażu. Nie można bowiem nie dostrzec, iż szereg z tych propozycji, w szczególności modyfikujących sposób prowadzenia postępowania, z powodzeniem sprawdza się w ramach postępowań przed sądami polubownymi. Pojawia się oczywiście pytanie, czy tak ukształtowany mariaż postępowań sądowych oraz sądownictwa polubownego ma szanse powodzenia w praktyce, biorąc pod uwagę daleko idące różnice w założeniach, które legły u podstaw tych dwóch systemów rozstrzygania sporów. Co więcej, czy środowisko sędziowskie oraz pełnomocnicy procesowi są gotowi na te zmiany?
Projektowana nowelizacja k.p.c. wprowadza do postępowań sądowych tzw. posiedzenia przygotowawcze, których wyznaczenie jest co do zasady obligatoryjne i które służyć mają rozwiązaniu sporu na wczesnym etapie, bez potrzeby prowadzenia dalszych posiedzeń (projektowany art. 2054 i nast.). Z zasady posiedzenie przygotowawcze będzie miało charakter odformalizowany, bez konieczności zachowania szczegółowych przepisów postępowania, przy czym wskazanym jest, aby odbywało się poza salą rozpraw. Z przebiegu posiedzenia sporządzany będzie protokół tylko w formie pisemnej i bez uwzględnienia ewentualnych negocjacji ugodowych stron. W toku posiedzenia przewodniczący powinien ustalić ze stronami przedmiot sporu i wyjaśnić ich stanowiska, także w zakresie prawnych aspektów sporu. Postuluje się przy tym wprowadzenie rozwiązania, w ramach którego przewodniczący może – skłaniając strony do pojednania i dążąc do ugodowego załatwienia sprawy – wskazywać na sposoby i skutki rozwiązania sporu, w tym skutki finansowe. Warto wspomnieć, że możliwość przeprowadzenia swoistego posiedzenia organizacyjnego na posiedzeniu niejawnym przed wyznaczeniem pierwszej rozprawy istnieje także obecnie (na gruncie art. 207 k.p.c. w wersji obowiązującej od 2012 r.). W jego ramach możliwe jest ustalenie porządku składania pism czy okoliczności, które mają być wyjaśnione. Praktyka wskazuje jednak, że sądy rzadko z tego instrumentu korzystają.
Idea posiedzenia przygotowawczego nawiązuje do posiedzeń wstępnych (organizacyjnych) funkcjonujących w krajowym i międzynarodowym arbitrażu. Przykładowo, najnowszy Regulamin Sądu Arbitrażowego przy Konfederacji Lewiatan przewiduje, że posiedzenie wstępne z udziałem stron powinno odbyć się niezwłocznie po ukonstytuowaniu się zespołu orzekającego, w celu uzgodnienia sprawnego, oszczędnego i odpowiadającego oczekiwaniom stron sposobu prowadzenia postępowania arbitrażowego. Również Regulamin Sądu Arbitrażowego Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu przewiduje odbycie tzw. case management conference, celem konsultacji ze stronami sposobu procedowania w danej sprawie. W arbitrażu, który ze swej istoty opiera się na zgodnej woli stron poddania sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, posiedzenia organizacyjne odgrywają istotną rolę – pozwalają stronom postępowania na wyrażenie swoich oczekiwań co do sposobu procedowania przez zespół orzekający i wypracowanie wspólnego stanowiska w tej kwestii.
Propozycja organizowania posiedzeń przygotowawczych poza salą sądową, z udziałem sędziego, który pomaga stronom zrozumieć istotę sporu i nakłania je do zawarcia ugody, zbliża postępowanie cywilne do arbitrażu, nastawionego na pewien dialog pomiędzy arbitrami i stronami postępowania. Co do zasady ideę odformalizowania pierwszego spotkania stron i sądu należy uznać za korzystną. Powinno ono jednak rzeczywiście zmierzać w pierwszej kolejności do organizacji całego postępowania oraz wyjaśnienia głównych osi sporu czy jego najważniejszych aspektów. Nacisk na wyznaczenie posiedzenie przygotowawczego jedynie jako drogi do zawarcia ugody może zaś spowodować, zwłaszcza przy obligatoryjnym charakterze posiedzenia, że sprowadzi się ono jedynie do przykrego obowiązku ciążącego na sądzie i stronach w postaci uczestnictwa w spotkaniu, podczas którego strony oświadczą jedynie, że nie widzą możliwości zawarcia ugody. Tymczasem, plusy tego rozwiązania w arbitrażu zasadzają się na tym, iż ma ono zmierzać do sprawnego zarządzania postępowaniem już na jego początku, w tym przez ustalenie kwestii spornych i niespornych pomiędzy stronami.
W założeniu projektodawcy, jeżeli w toku posiedzenia przygotowawczego nie dojdzie do rozwiązania sporu w sposób polubowny, powinno ono służyć sporządzeniu planu rozprawy, podpisanemu następnie przez strony postępowania i zatwierdzonemu przez przewodniczącego. Już na posiedzeniu przygotowawczym, następującym z reguły po wniesieniu pozwu i odpowiedzi na pozew, strony wskazywać będą wszelkie dowody i fakty, które mają zostać nimi wykazane. W związku z tym, w planie rozprawy powinny znaleźć się rozstrzygnięcia co do wniosków dowodowych. Sędzia będzie następnie zobligowany do wskazania terminów rozpraw w taki sposób, aby możliwe było przeprowadzenie wszystkich dowodów, w miarę możliwości – w kolejnych dniach sesyjnych. Jakkolwiek to ostatnie założenie należy, wobec braku możliwości logistycznych, uznać za pobożne życzenie, to samo rozwiązanie obejmujące konieczność ustalenia z góry kilku czy wszystkich terminów rozpraw w sprawie zasługuje na pozytywną ocenę. Plan rozprawy ma przy tym być sporządzony w oparciu o informacje udzielone przez strony, w tym chociażby szacowany czas niezbędny na przesłuchanie poszczególnych świadków. Powyższe rozwiązania stanowią więc w zasadzie sformalizowanie dobrych praktyk obecnie obowiązujących na części sal sądowych.
W uzasadnieniu projektowanych zmian w k.p.c. wskazano, że tak ustalony harmonogram rozprawy pozwoli stronom uzyskać realny wpływ na kształtowanie przebiegu postępowania. Zniknie przy tym stan niepewności, w którym strony nie znają zamierzeń sądu co do sposobu i kolejności podejmowania poszczególnych czynności. Założenia te nawiązują zdecydowanie do jednej z najistotniejszych zalet arbitrażu – wpływu stron na sposób procedowania przez zespół orzekający. Kalendarz procedury ustalany w ramach postępowań arbitrażowych stanowi najczęściej załącznik do pierwszego postanowienia proceduralnego i określa m.in. terminy złożenia kolejnych pism procesowych, termin końcowy na zgłaszanie nowych twierdzeń i dowodów, termin rozprawy czy też termin zamknięcia postępowania dowodowego (§ 26 Regulaminu SA Lewiatan; § 31 Regulaminu Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie). W razie potrzeby, kalendarz procedury jest modyfikowany w toku postępowania, najczęściej na wniosek stron.
Wprowadzenie planu podejmowanych czynności do postępowań przed sądami państwowymi, należy ocenić pozytywnie, choć oczywiście dyskusyjny może być stopień sformalizowania tego rozwiązania. Jednocześnie w proponowanej nowelizacji przewidziano szereg rozwiązań szczegółowych, które sprzyjają efektywności takiego rozwiązania. Przykładowo, zatwierdzony w obecności strony plan rozprawy zastępuje zawiadomienie strony o terminach posiedzeń i innych czynności objętych planem. Skorzystano więc z formuły istniejącej z powodzeniem w arbitrażu, gdzie nie ma konieczności dokonywania osobnych wezwań na poszczególne terminy. Jest to tym bardziej istotne, że de lege lata komunikacja pomiędzy stronami a sądem co do zasady nie może przebiegać, w przeciwieństwie do postępowań arbitrażowych, drogą elektroniczną.
Odpowiedzialność za stawiennictwo świadków
Przyspieszeniu postępowań sądowych sprzyjać mają również zmiany zmierzające do aktywizacji stron przy przeprowadzaniu dowodów osobowych. Zgodnie z projektowanym art. 242¹ k.p.c. strona, która wnosiła o wezwanie na czynności sądu świadka, biegłego lub innej osoby, powinna dołożyć starań, by osoba ta stawiła się w wyznaczonym czasie i miejscu. Również to rozwiązanie nawiązuje do praktyki arbitrażowej, w której niestawiennictwo świadka nie tamuje rozpoznania sprawy, a na stronie spoczywa obowiązek zapewnienia obecności zawnioskowanego świadka na uzgodnionym uprzednio terminie rozprawy (tak expressis verbis § 22 ust. 9 Regulaminu SA KIG).
Projektowana zmiana k.p.c. nie stanowi jednak zmiany rewolucyjnej – przepis nie zawiera jakiejkolwiek formalnej sankcji niezapewnienia stawiennictwa świadka, chociażby w postaci pominięcia dowodu z jego zeznań, i pozostawia niezmienioną drogę wzywania świadków przez sąd ze wszystkimi tego konsekwencjami. Tymczasem, brak stawiennictwa świadków jest w praktyce jedną z najczęstszych przyczyn odwołania lub niemerytorycznego przebiegu rozprawy i odroczenia jej terminu, często na długie miesiące. Warto więc rozważyć, czy proponowanego rozwiązania nie rozszerzyć, przynajmniej w odniesieniu do świadków, co do których strony deklarują, iż ich stawiennictwo mogą zapewnić. Z drugiej jednak strony kluczowa wydaje się tu być praktyka – wszak i dziś sąd może skorzystać z dostępnych mu narzędzi w postaci przykładowo zakreślenia terminu na przeprowadzenie dowodu (art. 242 k.p.c), co jednak nie jest często stosowane.
Pisemne zeznania świadków
Instytucją powszechnie stosowaną i charakterystyczną dla arbitrażu, objętą proponowanymi zmianami w k.p.c., są pisemne zeznania świadków. Wcześniej możliwość złożenia zeznań na piśmie była przewidziana wyłącznie w europejskim postępowaniu w sprawie drobnych roszczeń i w postępowaniu nieprocesowym. Proponowana regulacja jest jednak bardzo lakoniczna – zgodnie z nowym art. 271¹ k.p.c., świadek składa zeznanie na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi.
Należy podkreślić, że w arbitrażu przedłożenie pisemnych zeznań nie wyklucza możliwości następczego przesłuchania na rozprawie świadków lub wybranych świadków zgłoszonych przez strony. Ponadto, pisemne zeznania w arbitrażu połączone są z szeregiem rozwiązań szczególnych, w tym ze specyficzną metodą przesłuchiwania świadka ograniczającą się do treści zeznań pisemnych (direct i cross-examination). Nawet w postępowaniach przed sądami polubownymi pojawiają się przy tym wątpliwości na tle zeznań pisemnych, dotyczące chociażby dopuszczalnego zaangażowania pełnomocnika w ich sporządzanie. W arbitrażu wykształciły się na tym tle pewne reguły ujęte w ramach kodeksów dobrych praktyk (np. wytyczne IBA). Ustawodawca kwestii tych jednak nie precyzuje w żaden sposób w projektowanych zmianach, wręcz przeciwnie – jak wynika z uzasadnienia, wypracowanie szczegółowych zasad funkcjonowania tej instytucji pozostawia praktyce.
Świadek-ekspert w postępowaniu sądowym
Proponowana nowelizacja k.p.c. uchyla dotychczas obowiązujący zakaz łączenia ról świadka i biegłego, ale jedynie na gruncie postępowań uproszczonych. Wynika to z dostrzeżenia częstej praktyki zlecania przez strony, czasami jeszcze na etapie przedprocesowym, sporządzania fachowych analiz dotyczących przedmiotu sporu. Osoba sporządzająca taką opinię, będzie mogła zostać przesłuchana jako tzw. świadek-ekspert. Zgodnie z projektowanym art. 5057 § 3 k.p.c., złożenie zeznań przez świadka nie stoi już na przeszkodzie zasięgnięciu jego opinii jako biegłego, także co do faktów, o których zeznał, nawet jeżeli uprzednio sporządził opinię na zlecenie podmiotu innego, niż sąd. Samo pojęcie „świadek-ekspert” wprowadzone do k.p.c. nawiązuje do grupy tzw. expert-witnesses funkcjonujących w postępowaniach arbitrażowych. W odróżnieniu od biegłych powoływanych przez trybunał arbitrażowy, są to podmioty sporządzające opinie na zlecenie stron postępowania, najczęściej przesłuchiwane podczas rozprawy w formule cross-examination i broniące wówczas sporządzonej przez siebie ekspertyzy.
Pomimo pierwotnie proponowanego takiego rozwiązania dla wszystkich postępowań cywilnych, ostatecznie w projekcie odnosi się ono jedynie do spraw rozpoznawanych w postępowaniu uproszczonym. Jak wskazano w uzasadnieniu do projektu, ograniczenie to ma na celu „sprawdzenie” takiego rozwiązania w sprawach o mniejszej wartości przedmiotu sporu. Pozostaje wyrazić żal, że ustawodawca nie był w stanie stworzyć rozwiązań, które z powodzeniem mógłby funkcjonować na gruncie wszystkich postępowań, zwłaszcza, że w postępowaniach arbitrażowych przyczynia się do skrócenia i sprawności procedowania. W tym świetle, dużo ważniejsze dla praktyki i szybkości postępowania może okazać się wprowadzenie regulacji dotyczącej umów dowodowych (projektowany art. 47996 k.p.c.), z tym jednak, że odnosi się ona wyłącznie do przywracanej procedury gospodarczej.
Zasada niezaskakiwania stron
Twórcy projektu nowelizacji k.p.c. postulują, choć w ograniczonym zakresie, wprowadzenie tzw. zasady niezaskakiwania stron, funkcjonującej w postępowaniach arbitrażowych (projektowany art. 20514 k.p.c.). Ma ona polegać na tym, że jeżeli w toku posiedzenia okaże się, iż o żądaniu lub wniosku strony można rozstrzygnąć na innej podstawie prawnej niż przez nią wskazana, uprzedza się o tym strony obecne na posiedzeniu. Zakłada się więc, że strony nie powinny być zaskakiwane podstawą prawną powołaną przez sąd dopiero w wyroku, co obecnie ma czasami miejsce. Zmiana jest uzasadniana obowiązkiem lojalności sądu względem strony wskazującej podstawę prawną, z której wywodzi roszczenia, jednak ustawodawca ogranicza zastosowanie tej reguły wyłącznie do procedowania na posiedzeniach. Tymczasem w arbitrażu zasada ta idzie o krok dalej – przyjmuje się, że zespół orzekający powinien zapewnić stronom możliwość wypowiedzenia się co do nowej podstawy prawnej i to niezależnie od tego na jakim etapie (na posiedzeniu bądź poza nim) pojawi się konieczność jej rozważenia. Ustawodawca znowu sięga więc po rozwiązania charakterystyczne dla sądownictwa polubownego, jednak wprowadza je w sposób niekonsekwentny, niepełny, a w rezultacie rozwiązania te mogą nie odnieść spodziewanych efektów, z przyśpieszeniem procedowania na czele.
Kierunek proponowanych zmian w procedurze cywilnej zasługuje co do zasady na aprobatę – tam, gdzie jest to możliwe, powinno się korzystać również przed sądami powszechnymi ze sprawdzonych w arbitrażu instytucji. Aby jednak mogły one wywołać pożądane skutki, w szczególności w postaci usprawnienia czy przyspieszenia postępowań, powinny być wprowadzane z uwzględnieniem głosów praktyków – zwłaszcza sędziów. To od nich bowiem w największej mierze zależy, czy proponowane zmiany – w tym odnoszące się do dodatkowych posiedzeń przygotowawczych oraz planowania postępowania – będą traktowane jako instrumenty rzeczywiście pomagające postępowanie usprawnić czy jako kolejne źródło obowiązków dla sędziów, stron postępowania i ich pełnomocników.
Skrócony artykuł ukazał się w Rzeczpospolitej z dn. 2.04.2019.