Source: http://www.transportoweprawo.pl/2011/dochodzenie-roszczen-pomiedzy-przewoznikami-cz-2
Timestamp: 2018-10-22 14:14:55
Legal References Found: art. 6
 art. 37
 art. 38
 art. 5
 art. 3
 art. 78
 Art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 32
 art. 34
 art. 34
 art. 39
 art. 32
 art. 32
 Art. 32
 art. 29
 art. 3
 art. 39
 art. 32
 art. 78
 art. 32
 art. 32
 art. 78

Document Content:
← Przegląd literatury: Wykonywanie zagranicznych orzeczeń w sprawach z zakresu Konwencji CMR
Prawo transportowe na Twitterze →
Roszczenia zwrotne wobec innych przewoźników sukcesywnych
Z reguły faktyczną odpowiedzialność za szkodę w przesyłce lub powstanie opóźnienia ponosi tylko jeden z przewoźników biorących udział w przewozie (najczęściej jest to ostatni przewoźnik sukcesywny lub podwykonawca). W wielu wypadkach dojdzie zatem do sytuacji, w której przewoźnik ponoszący odpowiedzialność wobec osoby uprawnionej będzie chciał dochodzić roszczeń wobec faktycznego sprawcy szkody. O tym, w jaki sposób może to uczynić decyduje przede wszystkim to, czy mamy do czynienia z podwykonawcą czy z przewoźnikiem sukcesywnym.
W przypadku przewoźników sukcesywnych odpowiedzialność poszczególnych przewoźników jest solidarna, więc roszczenia pomiędzy przewoźnikami mają charakter roszczeń regresowych i mogą być dochodzone dopiero po zapłacie odszkodowania osobie uprawnionej. Oznacza to, że nawet prawomocny wyrok sądowy przeciwko jednemu przewoźnikowi nie upoważnia go do dochodzenia roszczeń zwrotnych od innego przewoźnika – konieczna jest zapłata należności osobie uprawnionej.
Na jakich zasadach odpowiadają wobec siebie przewoźnicy sukcesywni? W art. 6 ust. 3 pr. przew. stanowi się, że roszczenie zwrotne przysługuje wyłącznie wobec przewoźnika ponoszącego odpowiedzialność za okoliczności, z których szkoda wynikła (a więc nie wobec wszystkich pozostałych odpowiedzialnych solidarnie przewoźników). Dopiero w sytuacji gdy nie da się tych okoliczności ustalić, odpowiedzialność ponoszą wszyscy przewoźnicy stosownie do wysokości przewoźnego. Również jednak w tym ostatnim wypadku od odpowiedzialności może się uwolnić przewoźnik, który udowodni, że szkoda nie powstała w czasie wykonywania przez niego przewozu.
W zbliżony sposób uregulowano wzajemne stosunki przewoźników sukcesywnych w Konwencji CMR. Zgodnie z art. 37 lit a pełną odpowiedzialność za szkodę wobec innych przewoźników ponosi przewoźnik, który spowodował szkodę. Jeśli szkodę spowodowało kilku przewoźników, każdy powinien zapłacić stosownie do swej części odpowiedzialności. W przypadku gdy nie da się ustalić zakresu odpowiedzialności, przewoźnicy odpowiedzialni za szkodę odpowiadają proporcjonalnie do ich wynagrodzenia za przewóz. W takiej samej proporcji określa się odpowiedzialność przewoźników sukcesywnych, jeśli nie uda się ustalić, których z przewoźników należy uznać za odpowiedzialnych za szkodę. Konwencja zawiera przy tym dodatkowe nieczęsto spotykane rozwiązanie. W myśl art. 38 jeśli jeden z przewoźników sukcesywnych jest niewypłacalny, część odszkodowania, która na niego przypada, a nie została przez niego zapłacona, dzieli się pomiędzy innych przewoźników proporcjonalnie do ich wynagrodzenia.
Roszczenia zwrotne wobec podwykonawców
Dużo mniej skomplikowane wydaje się dochodzenie roszczeń od podwykonawców. W takim wypadku przewoźnik główny ponoszący odpowiedzialność wobec osoby uprawnionej ma prawo żądać zapłaty odszkodowania od swojego podwykonawcy niezależnie od tego czy to on spowodował szkodę, czy też uczynił to któryś z kolejnych podwykonawców. Z punktu widzenia przewoźnika głównego jego podwykonawca ponosi bowiem pełna odpowiedzialność za wszystkich kolejnych podwykonawców jak za swoje własne działania (zgodnie z art. 5 pr. przew. i art. 3 CMR). Jego podwykonawca z kolei będzie miał prawo dochodzić swoich roszczeń od swojego podwykonawcy itd.
Powyższa konstrukcja nie jest jednak pozbawiona wątpliwości i to o niezwykle doniosłym charakterze. Pojawia się bowiem pytanie – kiedy przewoźnik główny może wystąpić z roszczeniami wobec podwykonawcy? Dopiero po zapłacie odszkodowania osobie uprawnionej? Czy może już z momentem, kiedy osoba uprawniona wystąpi z roszczeniami do przewoźnika? W przypadku odpowiedzialności solidarnej nie ma wątpliwości, że konieczne jest wcześniejsze uregulowanie należności, aby można dochodzić roszczeń zwrotnych od innych przewoźników. Roszczenia wobec podwykonawców nie mają jednak charakteru roszczeń regresowych z tytułu odpowiedzialności solidarnej.
Doktryna prawa przewozowego nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie: pojawiają się bowiem przeciwstawne stanowiska. Osobiście jestem zdania, że brak jest podstaw do przyjęcia, że do dochodzenia odszkodowania od podwykonawcy konieczne jest wcześniejsze wypłacenie odszkodowania osobie uprawnionej. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż w prawie cywilnym szkodą jest już sam fakt zwiększenia pasywów osoby poszkodowanej. Odszkodowanie może być zatem dochodzone już z tego względu, że w wyniku działania sprawcy szkody, osoba poszkodowana została zobowiązana do zapłaty określonej kwoty na rzecz innego podmiotu. Roszczenie odszkodowawcze wobec sprawcy szkody powstaje zatem już z momentem powstania zobowiązania po stronie poszkodowanego, a nie dopiero w momencie jego zapłaty. Z powyższych względów przewoźnik główny może dochodzić roszczeń od podwykonawcy niezależnie od tego, czy zapłacił odszkodowanie osobie uprawnionej.
Przedawnienie roszczeń pomiędzy przewoźnikami
Omawiając zasady odpowiedzialności przewoźników względem innych przewoźników, nie sposób pominąć odmiennego uregulowania zasad przedawnienia roszczeń pomiędzy nimi. Zgodnie z art. 78 ust. 1 pr. przew. roszczenia przysługujące przewoźnikowi przeciwko innym przewoźnikom (zarówno podwykonawcom jak i przewoźnikom sukcesywnym) przedawniają się z upływem 6 miesięcy od dnia, w którym przewoźnik naprawił szkodę, albo od dnia, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo. To ostatnie postanowienie jest niezwykle ważne, gdyż z reguły oznaczać będzie przedawnienie roszczeń wobec innego przewoźnika zanim w ogóle zostanie stwierdzona odpowiedzialność przewoźnika w wyroku sądowym. Z tego względu najlepiej jest w takich sytuacjach na wszelki wypadek składać zawezwania do próby ugodowej, aby przerwać bieg terminu przedawnienia.
Inaczej uregulowano tę kwestię w Konwencji CMR. Art. 39 ust. 4 stanowi, iż przedawnienie w przypadku roszczeń zwrotnych pomiędzy przewoźnikami biegnie od dnia orzeczenia sądowego ustalającego wysokość odszkodowania bądź od dnia faktycznej zapłaty odszkodowania, jeśli nie ma takiego orzeczenia. Tu również jednak pojawia się wątpliwość, czy przepis art. 39 ust. 4 odnosi się tylko do roszczeń pomiędzy przewoźnikami sukcesywnymi (jak sugerowałoby umiejscowienie przepisu) czy też pomiędzy wszystkimi przewoźnikami (jak sugerowałaby jego treść). Z ostrożności zatem w przypadku podwykonawców należy przyjmować termin ogólny lub wynikający z art. 39 ust. 4 w zależności od tego, który jest krótszy.
W obu przypadkach zarówno na gruncie Konwencji CMR jak i prawa przewozowego okres przedawnienia może zostać wydłużony w przypadku złożenia reklamacji.
6 odpowiedzi na „Dochodzenie roszczeń pomiędzy przewoźnikami cz. 2”
07/08/2013 o 14:19
Na wstępie chciałem podziękować za trud i pracę jakie wkłada Pan w prowadzenie tego bloga. Jest to dla mnie skarbnica wiedzy, od której z trudem mogę się oderwać 🙂
Wpis jest już dosyć stary, jednak w związku ze sprawą, którą aktualnie analizuje dla mnie jak najbardziej aktualny. Zastanawiam się mianowicie nad terminem przedawnienia roszczeń między kolejnymi przewoźnikami, w sytuacji typowej, czyli z wykorzystaniem przez jednego z przewoźników z podwykonawcy. Zgodzę się, że w takiej sytuacji trudno jest mówić o przewoźniku sukcesywnym, z wielu powodów z których najprostszym wydaje się nie spełnienie wymogów wynikających z samej konwencji CMR (czyli przewóz nie jest wykonywany na podstawie jednej umowy, a na podstawie kilku kolejnych umów, które mogą się od siebie bardzo różnić, nie dochodzi w ścisłym znaczeniu do przekazania listu CMR i towaru miedzy przewoźnikami). Moje wątpliwości wzbudza jednak P. interpretacja, dotycząca kwestii przedawnienia roszczenia. Wydaje mi się, że umiejscowienie art. 39 w rozdziale dotyczącym przewozu sukcesywnego nie jest przypadkowe. Przewoźnik, który zleca dokonanie przewozu podwykonawcy, z punktu widzenia tegoż podwykonawcy nie jest przewoźnikiem ale zlecającym/nadawcą. Jest jedyną stroną, z którą wiąże go stosunek umowny (z tego powodu odbiorca ze swoim roszczeniem może wystąpić tylko do „przewoźnika głównego”). W związku z powyższym uważam, że do przedawnień roszczeń przewoźnika/zlecającego do swojego nadawcy, należałoby stosować ogólne reguły z art. 32 konwencji CMR.
Mam jeszcze jedną wątpliwość, dotyczącą przedawnień roszczeń, a mianowicie jak przedawniają się roszczenia przewoźnika faktycznego o zapłatę za przewóz do przewoźnika/zlecającego.
Czy terminem tym jest termin z art 32 konwencji CMR pkt. c) – inne przypadki przedawnienia ?
Ciekawą kwestią wydaje się być możliwość próby wykazania złego zamiaru umyślnie nie płacącego (mimo wezwań) nadawcy – wydłużyłoby to termin do 3 lat.
19/08/2013 o 02:06
Dziękuję bardzo za miłe słowa 🙂 Co do przewoźników sukcesywnych – nie ukrywam, że ostatnio moje poglądy w tym zakresie uległy pewnej modyfikacji w związku ze stwierdzeniem, że oryginalny tekst art. 34 CMR został błędnie przetłumaczony na język polski (sic!) w sposób, który znacząco zmienia jego znaczenie. Swój udział miały też lektura najnowszej książki Krzysztofa Wesołowskiego oraz krytyczna analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym zakresie (choć ostatnie wydane orzeczenie odzwierciedla moje obecne poglądy). Uważam więc, że przeciwstawianie podwykonawców przewoźnikom sukcesywnym nie jest trafnym zabiegiem, gdyż przewoźnicy sukcesywni są właśnie najczęściej podwykonawcami, którzy z mocy art. 34 CMR stają się przewoźnikami sukcesywnymi poprzez przejęcie listu przewozowego i przesyłki.
Co do natomiast samego art. 39 zgadzam się, że pogląd może budzić kontrowersje i stanowiska sądów są tu podzielone, choć zdaje się przeważać pogląd przypisujący zastosowanie tego przepisu wyłącznie do przewozów sukcesywnych. Przy takim założeniu i przyjęciu, że w danym wypadku nie ma przewozu sukcesywnego, rzeczywiście należałoby się odwołać do art. 32 CMR.
Co do roszczeń o zapłatę przewoźnego – termin określony w art. 32 ust. 1 lit. c CMR
Co do wydłużenia terminu do 3 lat – nie widzę takiej możliwości. Art. 32 ust. 1 ewidentnie odwołuje się tutaj do art. 29 CMR, który dotyczy szkód w przesyłce powstałych na skutek winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa.
18/03/2014 o 10:37
Panie Mecenasie ,
polecam lekturę wyroku:
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2005-10-26, I ACa 431/06
Opubl: Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych rok 2008, Nr 8, poz. 27, str. 55
Wobec zdefiniowania w Konwencji CMR przewoźnika kolejnego (sukcesywnego), brak jest podstaw do odmiennego niż wynika to wprost w konwencji, przyjmowania katalogu przewoźników kolejnych poprzez zaliczenie do nich także podwykonawców przewozu, za pomocą których przewoźnik wykonuje swe zobowiązanie. Podwykonawca o jakim mowa w art. 3 Konwencji CMR nie jest zatem „kolejnym przewoźnikiem” w rozumieniu przepisów VI rozdziału Konwencji. Z powyższych względów początku biegu terminu przedawnienia roszczenia w stosunku do podwykonawcy przewozu nie będzie wyznaczać art. 39 Konwencji CMR, lecz art. 32 Konwencji CMR.
18/03/2014 o 22:59
Dziękuję za wskazówkę, ale wyrok jest mi znany 🙂 Na chwilę obecną trudno o jednomyślność w tej kwestii (Sąd Najwyższy w latach 80 tych miał inne zdanie), a podstawowym problemem są spory w rozumieniu przewozu sukcesywnego. Jedni przedstawiciele doktryny i sądy uważają, że podwykonawstwo i przewóz sukcesywny w Konwencji CMR się wykluczają. Inni stoją na stanowisku, że to nie są przeciwstawne instytucje. Stąd moja sugestia, żeby na wszelki wypadek zawsze kierować się tym terminem, który jest krótszy, gdyż zawsze można trafić na sąd, który będzie miał inny pogląd niż byśmy tego chcieli.
31/08/2016 o 13:37
ostatnio spotkałam się z poglądem (moim zdaniem błędnym), że w przypadku przewozu międzynarodowego (do którego zastosowanie ma Konwencja CMR) termin przedawnienia dla roszczeń regresowych pomiędzy przewoźnikami to 6 miesięcy i wynika z art. 78 ust. 1 Prawa przewozowego, a nie roczny z art. 32 Konwencji CMR. Jako uzasadnienie wskazano, że Konwencja nie reguluje roszczeń do podwykonawcy. Z uwagi na treść art. 32 Konwencji oczywistym jest dla mnie, że zlecający przewoźnik względem swojego podwykonawcy ma roczny termin przedawnienia (zakładając nawet, że nie jest to przewóz sukcesywny). Czy stosowanie w takich przypadkach przedawnienia z art. 78 ust. 1 Prawa przewozowego ma jakieś poparcie w orzecznictwie?
04/09/2016 o 11:54
Moim zdaniem to błędna koncepcja – sądy czasami jednak idą w takim kierunku. Konwencja CMR nie mówi nic o roszczeniach regresowych pomiędzy przewoźnikami niesukcesywnymi, ale mówi o roszczeniach z umowy przewozu, a roszczenie regresowe jest zawsze takim roszczeniem, więc powinno stosować się ogólny roczny termin przedawnienia (albo trzyletni).