Source: http://denuncjacje.blog.onet.pl/2011/12/
Timestamp: 2017-02-23 18:27:23
Legal References Found: art. 10
 art. 231
 art.104
 art. 76
 art. 7
 art. 31
 art. 15
 art. 39
 Art. 4

Document Content:
Grudzień, 2011 | BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
Miesięczne archiwum: Grudzień 2011	ETPC to utrwalanie zamordyzmu.
Opublikowano 31 grudnia 2011 Autor: ZG delator	EuropejskiTrybunał Praw Człowieka (ETPC) jest strażnikiem zamordyzmu jakipanuje w Europie. Porzućcie wszelką nadzieję na to, że zwykłyobywatel Europy może cokolwiek wskórać nawet we własnejsprawie. Tak właśnie chcę zakończyć ten kończący się rokkalendarzowy. Ośmieliłem się napisać do prezesa(przewodniczącego) ETPC, którym jest Ob. ZjednoczonegoKrólestwa sir Nicolas Bratza, ur. 3. 03. 1945 r. zaśsędzią ETPC jest od 1. 11. 1998 r.
Zdumiewającejest to, że sędziowie ETPC mają uniformy z symbolem UniiEuropejskiej, złote gwiazdki na niebieskim tle, pomimo że nie sąorganem władzy UE, natomiast organ sądowy UE – EuropejskiTrybunał Sprawiedliwości występuje w uniformach bez takichsymboli. To taki klasyczny przykład wprowadzania nas, obywatelitejże UE w błąd. Proszę też zwrócić uwagę na to, żeETPC, zapewne przez skromność, nie podaje ile taki sędzia ETPCzarabia miesięcznie. I jak to się ma do przyznawanych przez tychżesędziów odszkodowań?
Wypadajeszcze przypomnieć, że już starożytni Sumerowie, około 5.000 –6.000 lat temu wymyślili precedens sądowy, co polega na tym, żewielokrotnie powtarza sięorzeczenia w podobnych sprawach. Już wówczas uznano, że jestto najbardziej sprawiedliwy sposób osądzania ludzkich spraw.Natomiast z nieuczciwego sędziego zdzierano skórę i obijanonią krzesło, na którym musiał siadać jego następca. I tobyło z całą pewnością bardzo skuteczne, aby ludzie wiedzieli, żesą sprawiedliwie osądzani. A dziś każdy sędzia postępuje wedlewłasnego widzi mi się i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.Bo to wiecie, rozumiecie,jest poprawne politycznie…
Mójlist do prezesa (przewodniczącego) ETPC został odebrany 28. 10.2011 r. Jak na razie nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. I tak chybapozostanie. Bo to wiecie,rozumiecie…
SK A R G A
NA NIEJEDNOLITE TRAKTOWANIE
Ośmielamsię niepokoić Obywatela Prezesa, albowiem stwierdziłem, że mojesprawy nie są jednakowo traktowane przez urzędników ETPC.Dodatkowo zauważam, że dokumenty ETPC są sporządzane z nienajlepszą starannością, czego dowodem jest ostatnie pismo z datą23. 09. 2011 r., jakie otrzymałem z ETPC. Mianowicie brakuje tamjakiegokolwiek nazwiska i funkcji osoby, która spłodziła tendokument.
1.skarga nr 20414/11. Tę skargę wysłałem do ETPC 31. 01. br. napodstawie formularza, który bez trudu można znaleźć winternecie i dostosowałem go do własnych potrzeb. Zwrotnieotrzymałem pismo z datą 11. 04. br. w którym z upoważnieniaKanclerza, Sekretarz Prawny K. Ważyńska potwierdziła otrzymaniewypełnionego formularza skargi. Zdumiewa mnie fakt, że Kanclerz tojakiś anonimowy urzędnik, a urzędniczka ETPC, Sekretarz Prawny,miast pełnego imienia używa tylko literki K. Można to opacznietłumaczyć sobie jako słowo najczęściej używane w Polsce.Zadziwia takie postępowanie. Czyżby Ob. K. Ważyńska wstydziłasię tego co robi i nie chce aby ludzie poznali całe imię inazwisko?
Drugimpismem w tej sprawie z datą 30.06. br. tym razem z upoważnieniaTrybunału, Sekretarz Prawny K. Kosowicz poinformowała mnie, żeETPC orzekający jednoosobowo (sędzia M. Villiger) zdecydował iżmoja skarga jest niedopuszczalna, gdyż nie spełnia kryteriówart. 34 i 35 EKPC. W tym piśmie również występuje problem używania literek zamiast pełnego imienia. W przypadku Ob. M.Villiger można sobie to różne tłumaczyć. Ośmielę sięrównież zauważyć, że mam odmienne zdanie niż M. Villigeri twierdzę, że zostały spełnione kryteria do złożenia tejskargi przez ETPC. Brak jakiegokolwiek uzasadnienia decyzji ze stronyOb. M. Villiger, dowodzi, że słuszność leży po mojej stronie. Zwykształcenia jestem elektronikiem, a ta oparta jest głównieo działanie prostych bramek logicznych, gdzie: 1 = prawda, prądpłynie i 0 = fałsz, brak prądu. Tu krótko wykazałem, żekancelaria ETPC i Ob. M. Villiger nie działają wedle tak prostej izrozumiałej dla każdego zasady. Ośmielęsię zauważyć, że mój Wniosek formalny z datą 22. 08. br.(data wpływu do ETPC 30. 08. br.) skierowany do Ob Prezesa pozostałbez jakiejkolwiek odpowiedzi. Tymczasem otrzymałem dokumentpotwierdzający, że najwyższy urząd w Polsce, prezydent państwa,obejmuje się „na gębę” – kopia w załączeniu. Jak widać niesą potrzebne żadne dokumenty. Wystarczają same zapisykonstytucyjne.
Dlaczegotak jest? Ano dowodem jest ta sprawa. Jeżeli Ob. M. Villiger uznajeza niedopuszczalną moją skargę bez żadnego uzasadnienia, to tensposób traktowania nas, pospólstwo, przez władcówpaństwa przenoszony jest na nasz polski grunt, dlatego że nasiwładcy dokładnie wiedzą jak traktowane są nasze skargi w ETPC.Bardzo interesują byłaby informacja, na przykład ile sprawodrzucił Ob. M. Villiger oraz jakie otrzymuje comiesięczne pobory.Dlaczego statystyki ETPC są tak ubogie i niedostępne w wszystkichjęzykach Europy? Dlaczego art. 10 EKPC: Prawo to obejmuje wolnośćposiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywaniainformacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu nagranice państwowe nie obejmuje samego ETPC?
2skarga nr 38830/11. Skarga najpierw została przyjęta pod względemformalnym, wypełniona na formularzu, by następnie odrzucić bezjakiegokolwiek uzasadnienia. W tej skardze występują te sameproblemy co w poprzedniej. Używanie literek przed nazwiskami orazbrak jakiegokolwiek uzasadnia odrzucenia skargi. Do tej skargirównież dołączam kopię tego samego dokumentu jak wpowyższej sprawie. Moje uzasadnienie jest również wyżej.
3skarga nr 58382/11. Pomimo, że wypełniłem formularz jak wpoprzednich skargach, to otrzymałem do wypełnienia inny. Wypełnięte oczekiwania, pomimo że dokument nie zawiera żadnego nazwiska ifunkcji osoby, która to wysyłała. Dołączone są kodykreskowe. Ośmielę się jednak zapytać. Dlaczego urzędnicy ETPCnie postępują jednolicie?
Niezależnieod powyższego ośmielam się przekazać kolejne dowody, którebędą podstawą moich kolejnych skarg do ETPC. Chodzi mi o to, abysprawy te zostały ewentualnie zarejestrowane i abym niepotrzebniemozolił się nad płodzeniem skarg na powszechnie dostępnychformularzach, które mogą być odrzucane bez żadnegouzasadnienia, jak robił to do tej pory sędzia Ob. M. Villiger,który urzęduje w ETPC już blisko 30 lat. Kopie dokumentówjako załączniki, w kolejności alfabetycznej, są dowodem braku:
ściganiamorderstw – kopia decyzji z datą 1. 06. 2003 burmistrza LwówkaŚląskiego. Niepodważalnym dowodem mordu jest fakt sporządzeniaaktu zgonu w 11 miesięcy po śmieci. Do dziś uniemożliwia mi siędziałać jako pokrzywdzonemu przed sądami;
poszanowaniawłasności – kopia pisma Prezydium Powiatowej Rady Narodowej weLwówku Śląskim z 19. VII. 1954 r. Do dziś nie otrzymałemodpowiedzi na proste pytanie: na jakiej podstawie prawnej pozbawionomnie w wieku 6 lat prawa dziedziczenia ojcowizny po moim tacieweteranie II Wojny Światowej i repatriancie z województwaLwów. Ostatni dokument w obu tych sprawach otrzymałem kilkadni temu;
możliwościzaskarżenia pierwotnego orzeczenia sądowego – kopia pisma SąduRejonowego w Nowym Sączu, sygn. akt II Kp 521/10 z datą 15. 04.2011 (doręczone mi w dniu 21. 04. 2011). Wypada dodać iż sędziaSebastian Jagoda orzekł we własnej sprawie;
prawado sądu – kopia postanowienia Wojewódzkiego SąduAdministracyjnego, Gdańsku o sygn. akt III SAB/Gd 15/11 z datą 29.06. 2011, rozpatrzone na tajnym posiedzeniu;
rzetelnoścido procesu sądowego – kopia postanowienia Sądu Okręgowego wGdańsku o sygn. akt II Cz 247/11 z datą 12. 08. 2011, któredowodzi, że te sędziny nie odróżniają chłopa od baby,przy tym nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takieniedorzeczności.
Dopisma dołączyłem 7 załączników na 11 stronach, którychtu nie będe publikował.
Kategorie: Osądzanie	| Napisz odpowiedź
SKB. SR Warszawa Śródmieście.
Opublikowano 29 grudnia 2011 Autor: ZG delator	SKB= stan konstytucyjnego bezprawia.
SR= Sąd Rejonowy.
SR Warszawa Śródmieście przysłał mi taki oto kwit. Dokument dowodzi jak wielka jest siła pieczęci. Bez stempli żaden kwit , nawet sądowy jest nieważny.
Wodpowiedzi spłodziłem pismo o treści.
PREZES Sąd Rejonowy
dlaWarszawy Śródmieście
ul.Marszałkowska 82
00– 517 Warszawa
Pozwanyorgan: Prezes Rady Ministrów (PRM) za Wojewody Pomorskiego.
Sygn.akt: I C 1744/11, pismo, z 14. 12. 2011, zarządził anonimowysędzia.
Doręczono20. 12. 2011.
Wstępnawartość przedmiotu sporu 1 (jeden) zł.
Ośmielamsię oświadczyć, że żądanej kwoty 30 zł nie uiszczę, jako żepismo nie podaje podstawy prawnej owego żądania co sprzeczne jest zart. 7. i 8. Konstytucji. Dodatkowo ośmielę się zauważyć, żejeżeli tutejszy Sąd w osobie, SSR Adam Mitkiewicz, orzekł, że PRMnie zdolności sądowej to zgodnie z art. 231 Kpa tutejszy Sądpowinien był przekazać moją sprawę do właściwego organu. I niebyłoby wówczas tej całej pisaniny.
Namocy Konstytucji wnoszę jak wyżej.
KDP = klanowa demokracja piramidalna.
Opublikowano 23 grudnia 2011 Autor: ZG delator	Nietylko z Polski, aliści i z całej Europy i nie tylko, zewsząd;rozlegają się adoracje, piania, uwielbienia i zachwyty, że otorozkraczyła się i bardzo wygodnie rozsiadła się oraz miłościwiepanuje nam – demokracja. Przy tym nikt jakoś nie kwapi się dotego aby precyzyjnie opisać i wytłumaczyć nam, pospólstwu,co to jest owa demokracja i na czym ona polega.
Tuwypada więc przypomnieć, bo wielu ludzi tego nie pamięta, lub niechce o tym pamiętać, że autorem Konstytucji PRL z 22. 07. 1952 r.był tow. Józef Wissarionowicz Stalin, z domu jakośinaczej. Natomiast głównym autorem Konstytucji III RP lub PRLBis (jak kto woli) był Ob. Aleksander Kwaśniewski z domu teżjakoś inaczej. Warto więc przeprowadzić krótką analizętych pisemnych dokumentów. Aby samemu mieć własne iwyrobione zdanie na temat tych dokumentów, proponuję krótkieporównanie. Kto chce może sam sporządzić większą analizę.A oto moja propozycja.
Porównujemypreambuły, czyli wstępy i ich pierwsze zdania.
KonstytucjaPRL
PolskaRzeczpospolita Ludowa jest republiką ludu pracującego.
KonstytucjaIII RP lub PRL Bis
Wtrosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny… Całezdanie ma 230 wyrazów.
Atoliw Konstytucji 3 Maja z 1791 roku zapisano.
Wimię Boga w Trójcy Świętej jedynego.
Ateraz porównajmy artykuły 1. Konstytucji.
PolskaRzeczpospolita Ludowa jest państwem demokracji ludowej.
WPolskiej Rzeczpospolitej Ludowej władza należy do ludupracującego miast i wsi.
IIIRP lub PRL Bis
RzeczpospolitaPolska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Konstytucja3 Maja z 1791 roku.
Jestopisowa bez podziału na artykuły, więc nie można porównywać.
Ijeszcze tylko artykuły 2. Konstytucji.
Ludpracujący sprawuje władzę państwową przez swychprzedstawicieli, wybieranych do Sejmu Polskiej RzeczypospolitejLudowej i do rad narodowych w wyborach powszechnych, równych,bezpośrednich, w głosowaniu tajnym.
Przedstawicieleludu w Sejmie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i w radachnarodowych są odpowiedzialni przed swymi wyborcami i mogą byćprzez nich odwoływani.
RzeczpospolitaPolska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającymzasady sprawiedliwości społecznej.
Wartowięc zadumać się nad tymi zapisami i spróbowaćodpowiedzieć sobie samemu na niejedno pytanie, jakie mogą się tunasunąć. Proponuję zadumę nad tym: jak to ma się dorzeczywistości? Moją odpowiedzią jest tytuł tego tekstu, czyliKlanowa demokracja piramidalnaw skrócie KDP.
Każdakonstrukcja fizyczna, a do takich należy każde państwo, ma swojąpodstawę. Bez tego nie da się niczego zbudować. Ktoś już bardzodawno temu powiedział: Dajcie mi punkt podparcia, a ruszęZiemię. Z tego zdania widaćjak bardzo ważna jest podstawa, w tym przypadku punkt podparcia. Beztego ani rusz. Każde państwo budowane jest na jakimś kawałkuZiemii, gdzie mieszkają ludzie ze swoją przeszłością i z regułyposługujący się jednym językiem. Natomiast do obrony tejpaństwowości powołuje się władzę. I tu jest właśnienajwiększy problem. Problem ten polega na tym jak powołuje się tęwładzę. Podobno najlepszym sposobem powoływania takiej władzyjest demokracja. Przytoczyłem powyżej zapisy najważniejszych aktówprawnych Polski. Z treści tych dokumentów nie można siędowiedzieć co to jest ta demokracja. Za PRL-u mieliśmy państwodemokracji ludowej a obecniemamy demokratyczne państwo prawne.Dla mnie oba te zapisy to zwyczajny bełkot prawny.
Wsłowniku języka polskiego stoi napisane: demokracja,to forma ustroju państwa, w którym uznaje się wolęwiększości obywateli jako źródło władzy i przyznaje sięwszystkim obywatelom swobody i prawa polityczne zapewniające imudział w sprawowaniu władzy.Demokracja nie polega więc na zdobywaniu władzy, jak ma to obecniemiejsce nie tylko w Polsce, lecz na reprezentowaniu interesówwyborców. Powtórzę krótko: demokracja= reprezentowanie woli większości.Dowodem antydemokratycznego sprawowania władzy w Polsce jest art.104 obecnej Konstytucji: Posłowie są przedstawicielamiNarodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców.Kto nie wierzy, to rzeczywistość jest tego eleganckim dowodem bezzaglądania do Konstytucji.
Jaknapisałem powyżej, każda konstrukcja fizyczna musi mieć swojąpodstawę. Dla sprawowania władzy w każdym demokratycznym państwiesą wyborcy. Tyle tylko, że nad tą bardzo płaską bazą wyborcówgóruje piramidalna; inaczej olbrzymia i wąska w kształcieostrosłupa lub stożka (bo państwo to przestrzeń) praktycznieniezmienna w czasie, co wykazałem powyżej; struktura władzy. Takapiramidalna struktura władzy opiera się głownie na partyjniactwiei klanowości. Na czym polega partyjniactwo, to nie ma potrzeby żebmytu to opisywał. To widać gołym okiem. Dzisiaj nie tylko w Polsce,ale i w całej Europie, praktycznie bez przynależności do jakiejśpartii politycznej nie można mieć dobrze płatnej posady, nawet wfirmach prywatnych. Dlaczego? Bo cała Europa funkcjonuje na zasadzieKDP.A na czym to polega?
Nictak do nas mocno nie przemawia, jak konkretny przykład i to zwłasnego doświadczenia życiowego. Aby wykazać na czym polega owaKDP przedstawię tylko dwa przykłady jako dowody mojego twierdzenia.
1dowód KDP. Mójdziadek po kądzieli, czyli tata mojej mamy, po I Wojnie Światowej,po 1918 r. miał własną firmę. Projektował i budował domy,głownie z drzewa w Krynicy – Zdrój. I tak wybudował dom, wktórym mieszkała moja babcia z trzema córkami. Ciężkopracował i nie dbał o siebie. Zmarł w 1930 r. na suchoty, co dziśnazywa się gruźlicą. Do wybuchu II Wojny w 1939 r. babciautrzymywała się głównie z wynajmowania mieszkań w tymdomu, a łącznie było to 6 mieszkań po dwa pokoje. W 1940 r.babcia wraz z trzema córkami została wyrzucona przez Niemcówna zbitą mordę i nabruk. Nie pozwolono nawetna zabranie wszystkich dokumentów… Później babciautrzymywała się z tego, że pracowała jako kucharka, więc jejcórki, za Niemca, nie chodziły głodne. Później, w1944 r. cała czwórka wraz z z innymi rodzinami z Krynicy –Zdrój , razem chyba 16 osób, została wywieziona naprzymusowe roboty do Rzeczy. Zaś powodem wywózki byłarzekoma niewydolność wychowawcza. Z niemieckiej niewoli nie wróciłanajmłodsza córka babci. Została zgermanizowana. Natomiastbabcia wróciła z Rzeszy pod koniec października 1945 r.Wówczas okazało się, że nasz dom został upaństwowiony, bobył po Ukraińcu… Babcia i moja przyszła mama wyjechały więc naDolny Śląsk. O tych faktach dowiedziałem się dopiero po bardzowielu latach i chciałem dowiedzieć się na jakiej podstawie prawnejnasz dom, który wybudował mój dziadek przed 1930 r.został upaństwowiony. I czegóż to się dowiedziałem podziesiątkach lat?
DyrektorArchiwum Państwowego w Krakowie, Ob. Magdalena Marosz, wpiśmie pod datą 2. 09. 2010 tak mnie oświeca, że nie otrzymamuwierzytelnionych kopii gdyż nie wykazałem dostatecznie swojegointeresu prawnego w sprawie a ponadto art. 76 § 1 Kodeksupostępowania administracyjnego wymaga, abym kopie dokumentówuwierzytelnił urzędowo lub notarialnie. Samo napisanie przez mniena dokumencie kopia iopatrzenie tego własnym podpisem nie spełnia tego wymogu. Taka otojest nadinterpretacja kodeksowego zapisu. Bez mecenasika praktycznienic nie da się załatwić w Polsce. A takim rejentem czymecenasikiem nie każdy może być… W dalszej części pismadyrektorka, Ob. M. Marosz pisze:
-Uchybieniem ze strony Archiwum był również fakt, iż pozakończeniu kwerendy, w piśmie Archiwum z dn. 26 marca 2010 r.,przedstawiającym wyniki przeprowadzonych poszukiwań nie zostałPan wyraźnie poinformowany o braku orzeczenia Prezydium PowiatowejRady Narodowej w Nowym Sączu, sygn. L.Rol/ U-14/I/1/51 w zespolePrezydium Powiatowej Rady Narodowej w Nowym Sączu.A to oznacza, że nie istnieje dokument, przynajmniej w tym archiwum,że Skarb Państwa w 1951 r. legalnie przejął nasz dom w Krynicy –Zdrój, obecnie ul. 1000-lecia nr 15. Przed 1939 r. była toulica Jastrzębia.
2dowód KDP.Strażnikami zastałego systemu pranego u nas, w Polsce, sąwszystkie zawody prawnicze. Przy czym powinowactwo, inaczej stosunekrodzinny zachodzący między jednym z małżonków a krewnymidrugiego małżonka jest bardzo powszechny. Oto tu, przed moimwłasnym nosem, mam na potwierdzenie tego dwa kwity sądowe. Autoremjednego kwitu jest SSR= sędzia Sądu Rejonowego w Gdyni Ob. MarekKapała pod sygnaturąakt II Kp 591/11 z dnia 22. 12. 2010 r. Autorką drugiego kwitusądowego jest SSR = sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk – PołudnieOb. Katarzyna Kazanecka– Kapała podsygnaturą akt I C 826/11 z datą 26. 08. 2011 r. Przy tym dla mojegozobrazowania przedstawionego tu problemu, nie ma najmniejszegoznaczenia, to co ci SSR spłodzili pod własnymi nazwiskami. Każdy znas, jak zacznie grzebać w papierach, albo załatwiać jakieśurzędowe sprawy, to sam może się przekonać jak mały jest tenprawniczy światek. Rodzinne powiązania pomiędzy: wykładowcamiprawa, sędziami, notariuszami (dawniej rejentami), komornikami,adwokatami, radcami prawnymi, policjantami, prokuratorami są wieluludziom bardzo dobrze znane. Każdy może się sam w prosty i łatwysposób przekonać.
Nam,pospólstwu i gawiedzi, pozostaje więc gryzmolenie takie jaktu to uczyniłem, albo: dywagowanie, deliberowanie i roztrząsanie owyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, alboodwrotnie. W zależności od tego co jest przed nami.
Formalizowanie czyli bez prawa do sądu.
Opublikowano 18 grudnia 2011 Autor: ZG delator	Wminionym tygodniu otrzymałem 19 listów za potwierdzeniemodbioru. I mówiąc bez ogródek „krew mnie zalewa”.To są aż nadmierne dowody na to, że w Polsce my, jako pospólstwo,nie mamy prawa do sądu. To co są zdolni wymyślić sędziowie abynie doszło do rozprawy sądowej jest wprost zdumiewające i zakażdym razem każą mi w odpowiadać w terminie 7 dni pod rygoremodrzucenia pisma, a sami miesiącami później kombinująkolejne wezwanie do usunięcia braku formalnego. Proceder ten nazywamformalizowaniem sprawy. Bo w taki przypadku nie można się poskarżyćdo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Z powodu brakówformalnych takie skargi są odrzucane i ten Trybunał tym się niezajmuje, przy tym urzędnicy tego Trybunału sami stosują podobnąsztuczkę. No i kółeczko zamyka się.
Skargipisać na Berdyczów (Ukraina) lub do słupa.
Noale ja uparłem się. Lista sędziów jest imponująca.
SKB. XLI rocznica „ścieżki zdrowia”.
Opublikowano 17 grudnia 2011 Autor: ZG delator	SKB= stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
13 grudnia 1970 r. (niedziela!) władcy ludowej PRL, którejszefami wówczas byli towarzysze: Władysław Gomułka, szefem wojska (MON) Wojciech Jaruzelski, a policji (MSW) Kazimierz Świtała ogłosili, że oto drożej chleb i kiełbasa, a tanieją lokomotywy i szyny kolejowe. W odpowiedzi 14 grudnia 1970 r. wybuchło Powstanie Narodowe 1970 i polała się polska robotnicza krew…
Mój młodszy brat (urodzony w 1949 r. na Dolnym Śląsku) był wówczas robotnikiem Stoczni Gdańskiem im. W. Lenina i jednocześnie uczeniem wieczorowego Technikum Budowy Okrętów w Gdańsku – Wrzeszczu przy ul. Karola Marska…
17grudnia (czwartek) 1970 władza ludowa rozkazała strzelać do ludzi udających się do pracy pomostem nad torami kolejowy w Gdyni Stoczni. Ów pomost łączy ulice Czerwonych Kosynierów (obecnie Morska) z ul. Marchlewskiego, obecnie Janka Wiśniewskiego. Zdumiewające jest to, że nazw tych ulic nie można odnaleźć w najpopularniejszej przeglądarce internetowej. To dowód wprost o niezależności dostępu do informacji przez internet. Dla mnie, to niepodważalny dowód na to, że „komuna” czyli spadkobiercy Hitlera i Stalina, nie tylko w Polsce ale i w Europie, mają się nadal wyśmienicie…
Nieda się wymazać z pamięci tego, co wówczas przeżyliśmy.Mój młodszy brat przeszedł wówczas ścieżkę zdrowiai był trzymany przez gliny przez 10 dni. Wypuścili go w wigiliękiedy już zniknęły sińce po biciu. Mójmłodszy brat już nie żyje. Nie doczekał ani emerytury, anisprawiedliwości…
Na samo wspomnienie jest mi trudno pisać nawet po 41 latach…
Jaruzel. Polsce – wojna!!!
Opublikowano 13 grudnia 2011 Autor: ZG delator	30 lat temu była niedziela. Nie było wówczas popularnej w TVP audycji dla dzieci Teleranek.Miast tego w telewizorni ukazała się gęba Jaruzela, który palnął taką oto przemowę:
Obywatelki i obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej! (…)
Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa, w zgodzie z postanowieniami Konstytucji,wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju.
16 marca 2011 roku obradował Trybunał Konstytucyjny
w sprawie dekretu o stanie wojny w Polsce z 13. 12. 1981 roku.
Oto co czytamy w informacji o rozprawach
przedTrybunałem Konstytucyjnym nr K 35/08.
„Dekret o stanie wojennym oraz dekret o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego są niezgodne z konstytucją.
23 lutego i 16 marca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznawał wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący dekretu o stanie wojennym.
W wyroku z 16 marca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dekret o stanie wojennym oraz dekret o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego są niezgodne z art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 31ust. 1 Konstytucji PRL z dnia 22 lipca 1952 r. oraz z art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Osobistych i Politycznych. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.
Trybunał wskazał, że mimo iż dekrety z 12 grudnia1981 r. zostały formalnie uchylone w 2002 r., to należy zbadać te akty na gruncie art. 39 ust. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym ze względu na konieczność ochrony konstytucyjnych wolności i praw.
Dekret o stanie wojennym zawierał przepisy materialnoprawne ustanawiające ograniczenia konstytucyjnych wolności i praw jednostki. Przepisy te przewidywały bardzo daleko idącą ingerencję w sferę tych praw. Art. 4 ust. 1 dekretu o stanie wojennym zawieszał lub ograniczał podstawowe prawa obywateli określone w Konstytucji PRL i innych ustawach oraz umowach międzynarodowych, których Polska Rzeczpospolita Ludowa była stroną.
Represyjność przepisów dekretu o stanie wojennym przejawiała się w tym, że dokonywał penalizacji czynów, które nie były przed 13 grudnia 1981 r. karalne, a także zaostrzał odpowiedzialność karną za czyny zabronione na gruncie ówczesnego prawa. Dekret o stanie wojennym wiele dotychczasowych wykroczeń kwalifikował jako przestępstwa. (…)
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w DziennikuUstaw.”
Kto chce może sobie przeczytać to w całości:
http://www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2010/rozprawy.htm
Aoto lista zbrodniarzy konstytucyjnych, czyli skład
WojskowejRady Ocalenia Narodowego. Wedle starszeństwa:
gen. dyw. Czesław Kiszczak – minister spraw wewnętrznych
ppłkMirosław Hermaszewski
Kategorie: W. Władza +	| 7 Komentarze
Jaruzel przeprasza!?
Opublikowano 11 grudnia 2011 Autor: ZG delator	Jaruzel= Ob. Wojciech Witold Jaruzelski, ur. 6. 07. 1923.
Ostatni prezydent PRL i pierwszy prezydent III RP.
- Rozkazałemwyprowadzić wojsko z koszar z ostrą amunicją. Zginęli ludzie. Zato przepraszam. Ale gdyby ponownie doszło do takiej sytuacji jakwówczas, to postąpiłbym tak samo. Rozkazałbym strzelać.
Katyń. Dlaczego przeżyłeś?
Opublikowano 10 grudnia 2011 Autor: ZG delator	-A ty?
-Łajdaku!
-Dlaczego ty, przeżyłeś Katyń?
Minął20 miesiąc od katastrofy 10. 04. 2010 roku.
SKB. SO Gdańsk, sądowy śmieć.
Opublikowano 7 grudnia 2011 Autor: ZG delator	SKB= stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
Sąd Okręgowy, Gdańsk = SOG.
Szacunek rodzi się z szacunku.
Poniżej prezentuję sądowy śmieć. Dokument sporządzono na zarządzenie sędziny Maria Kliszcz, zaś za zgodność podpisała staż. Paulina Podjacka.
To tylko elegancki dowód sądowej aberracji i kuriozum w Polsce.
SKB. Wejherowo, sądowy śmieć.
Opublikowano 6 grudnia 2011 Autor: ZG delator	SKB= stan konstytucyjnego bezprawia = zamordyzm.
SądRejonowy, Wejherowo = SRW.
Szacunekrodzi się z szacunku.
Poniżejprezentuję sądowy śmieć. Wypada tylko dodać, że wedledostępnych informacji przez internet, prezesem SRW jest SSO drPrzemysław Banasik zaśprzewodniczącą I Wydziału Cywilnego SRW jest SSR JoannaBaraniecka – Galińska.
Wszystkich wizyt: 127630Dzisiaj wizyt: 15Wszystkich komentarzy: 249