Source: https://ebos.pl/archiwum-prasowe/luzne-uwagi-o-obowiazujacych-wpisach-i-oplatach-sadowych.html
Timestamp: 2020-01-24 06:27:50
Legal References Found: art. 19
 art. 15
 art. 200
 art. 30
 art. 26
 art. 22
 art. 36
 art. 59
 art. 59
 art. 62
 art. 59
 art. 724
 art. 62
 art. 62
 art. 20

Document Content:
Z archiwum prasowego: Luźne uwagi o obowiązujących wpisach i opłatach sądowych
13.08.2019 / ebos
Będzie to prawdopodobnie bezskuteczne lecz trudno się powstrzymać od uwag, jakie nasuwają się przy stosowaniu w praktyce przepisów o kosztach sądowych z dnia 27 października 1932 r. Przedewszystkiem uderza w nich tendencja fiskalna, nielicząca się zupełnie z możliwościami płatniczemi obywateli. I dziwnem wydawać się musi, że dotąd nikt z powołanych nie zabrał głosu w obronie bezradnych mas przed nowem opodatkowaniem; przygnębiające, beznadziejne milczenie.
Głos Sądownictwa 1933, R 5, Nr 10
O ile zlekceważenie tych możliwości płatniczych przez organa skarbowe, wywołujące tyle narzekań na praktyki podatkowe jest do pewnego stopnia zrozumiałe, a to ze względu na jednostronny charakter organów powołanych specjalnie do pomnażania dochodów skarbowych, to sytuacja taka, jeżeli chodzi o resort sprawiedliwości jest wręcz paradoksalna. Niechże to odium nie dotyka chociaż sądów.
Zadaniem sądu jest wymiar sprawiedliwości, nie zaś staranie o interes fiskusa, od tego bowiem są urzędy skarbowe.
Wcześniej czy później zwycięży wysuwany powszechnie postulat, że wymiar sprawiedliwości powinien być bezpłatny. Zanim jednak nastaną u nas warunki potemu, mamy, zdaje się, prawo wymagać, aby obywatel uginający się pod ciężarem rozlicznych podatków ogólnych, miał przynajmniej ułatwiany dostęp do sądu, co oczywiście nie może mieć miejsca, dopóki opłaty sądowe będą nadmierne.
Od czasu odrodzenia sądownictwa polskiego opłaty te zastały podwojone, a następnie potrojone, ostatnia bowiem zniżka o pół procent została zanulowana z nawiązką przez wprowadzenie całego szeregu nowych opłat sądowych i dopłat, nieznanych dotąd ogółowi płatników.
Sądownictwo nie powinno być źródłem dochodów skarbowych. A jednak czytaliśmy niedawno w prasie wiadomość, podaną przez jednego z b. prezesów sądu apelacyjnego a opartą na preliminarzu na rok 1933/34, że czysty dochód Skarbu Państwa z wymiaru sprawiedliwości ma wynosić, 5 miljonów zł.
Przechodząc od tych uwag natury ogólnej do rozważania poszczególnych części przepisów o kosztach sądowych, należy stwierdzić:
1) że wpis stosunkowy, wynoszący 2,5 % od wartości przedmiotu sporu, z różnemi dodatkami od wniosków, załączników i t. p. jest stanowczo za wysoki i zmusza wielu pokrzywdzonych do zaniechania sprawy;
2) że nie da się niczem usprawiedliwić przepisu art. 19 co do tego, że „każde rozpoczęte sto złotych liczy się za pełne". Przepis ten godzi w całą rzeszę niezamożnych obywateli, którzy nie mogą zrozumieć, dlaczego roszczenia ich wynoszące - w sądach grodzkich – częstokroć kilka lub kilkanaście złotych, muszą być opłacane tak, jak od stu złotych. A przecież ci niezamożni powinni być przedmiotem szczególnej opieki prawa. Dlaczego mają płacić od fikcyjnych stu złotych, kiedy rzeczywista ich pretensja wynosi w istocie, dajmy na to 15 zł., od których powinni płacić 40 gr. zamiast 2 zł. 50 gr.? Te drobne sprawy są tak samo dla nich ważne jak większe dla innych. Nie można też uznać za słuszne, aby od skargi o102 zł. płacił ktoś wpis 5 zł., zamiast 2 zł. 60 gr. (zaokrąglenie z art. 15 do pełnych 10 gr.). Należy w tem miejscu dodać, że art. 200⁴ ros. ust. post. cyw. całkowicie zwalnia od opłaty skargi powodowe i od opłaty na wezwania, których wartość nie przenosiła 10 rubli;
3) za wysoki również jest wpis stały z art. 30 w kwocie 10 zł. od skargi i apelacyj w sprawach o ochronę zakłóconego lub przywrócenie utraconego posiadania. Dla tych, co opracowywali ten przepis, kwota powyższa mogła się wydawać niewielka. Tymczasem w życiu realnem wsi naszej, gdy tak często idzie naprzykład o przyoranie kilku cali miedzy długości kilkunastu czy też kilkudziesięciu metrów, sama wartość spornego objektu nie przewyższa owych 10 złotych, a powództwo ze względu na konieczność ochrony własności przed dalszemi naruszeniami jest bezwzględnie konieczne. Na opłacenie tego wpisu i wezwań włościanin musi wymłócić i sprzedać korzec żyta, co w jego budżecie, szczególnie w chwili obecnej, nie jest bagatelą. Zdaniem mojem, wpis ten powinien być indywidualizowany przez sąd w granicach od 2 do 10 złotych;
4) niesprawiedliwem także wydaje mi się pobieranie przez sądy wpisu dodatkowego z art. 26 punkt 2 od wniosku, złożonego już w pozwie i stanowiącego składową jego części o zabezpieczenie powództwa co w związku z art. 22 znowu powoduje podwyżkę opłat o kilka złotych. Skoro powód opłacił już dość wysoki wpis stosunkowy od skargi, a wrazie uwzględnienia, prośby o zabezpieczenie powództwa pobrana będzie od niego jeszcze opłata kancelaryjna za klauzulę wykonalności, to niema żadnej słusznej racji do obciążania go tym nowym dodatkowym wpisem;
5) w sprawach sądownictwa grodzkiego uciążliwa jest również nowa opłata od załączników z art. 36. O ile w sądach okręgowych, gdzie chodzi o sprawy większej wagi, nie gra ona ważniejszej roli, o tyle w sądach grodzkich stanowi ona zbędny i niczem nieusprawiedliwiany dodatek do wysokiego wpisu. Tymczasem sądy grodzkie nie tylko nie są zwolnione od pobierania tej opłaty - od załączników - lecz obowiązane są pobierać ją w tej samej wysokości co i okręgowe;
6) dość enigmatyczny i dający pole do swoistego komentowania dla gorliwych zwolenników fiskusa jest art. 59. Aczkolwiek artykuł 62 przepisów wyraźnie głosi zasadę, że od działów prowadzonych w drodze incydentalnej pobiera się wpis stały w wysokości 30 zł., to jednak zasada ta zachwiana jest przez powołany art. 59 zawierający przepis, że od sporów wynikłych w postępowaniu działowem, prowadzonem w drodze incydentalnej, pobiera się wpis stosunkowy.
I znowu - tendencja fiskalna i pole dla formalistów, w każdej bowiem sprawie działowej prowadzonej w trybie incydentalnym, mogą wyniknąć błahe spory dające ewentualny asumpt do pobierania wyższych stawek. Tymczasem zasada, wyrażona w art. 62, jest zupełnie słuszna i znajduje uzasadnienie w obowiązującem prawie materjalnem, zastrzeżenia więc z art. 59 nie mają podstawy prawnej.
Mianowicie sprawy działowe, a szczególnej sprawy o działy spadkowe, to nie są zwykle procesy toczące się w trybie kontradyktoryjnym gdzie strony dochodzą swych praw majątkowych i gdzie należy pobierać wpis stosunkowy. Zajmowały one odrębne miejsce w tytule IV księgi V ust. post. cyw. z 1864r. o postępowaniu szczególnem i nie mogą być identyfikowane ze zwykłemi powództwami. Spadkobierca prawy u nas - a inni stanowią bardzo nieliczne wyjątki - nic nie windykuje, na mocy bowiem tak zwanej "sezyny", wypływającej z art. 724 obowiązującego dotąd kodeksu Napoleona, zostaje automatycznie wwiązany w majątek spadkowy i staje się właścicielem tego majątku z mocy samego prawa, z chwilą zgonu spadkodawcy. Przedmiotem sporu nie jest sarna masa spadkowa, lecz tylko sposób jej podziału, słowem wyjście z niepodzielności. W tych przeto warunkach pobieranie od spraw działowych wpisu stosunkowego, tak jak od zwykłych spraw spornych w których chodzi o prawo własności lub o inne roszczenia pieniężne, nie da się usprawiedliwić ani względami słuszności ani przepisem ustawy.
Od spraw tych więc może być pobierany w zasadzie tylko wpis stały, przewidziany w art. 62 przep. o koszt. sąd. z tą tylko, zdaniem mojem, modyfikacją, aby opłatę 30 zł. - względnie mniejszą - utrzymać tylko w sądach grodzkich, gdzie objekty podlegające działom są mniejszej wartości, podwyższyć je zaś w sądach okręgowych, w których przedmiotem działów bywa nieraz majątek wysokiej wartości. Usunęłoby się w ten sposób istniejącą obecnie anomalję, że 30 zł. wpisu stałego pobiera się tak sarno od sprawy działowej w sądzie grodzkim, mającej za przedmiot skromny spadek włościański, nie przenoszący paru mórg, jak od działów, sięgających setek tysięcy w sądzie okręgowym.
Zdaniem mojem, należałoby znowelizować art. 62 w ten sposób, aby w sądach grodzkich w tego rodzaju sprawach pozostawić uznaniu sądu określenie wpisu o granicach od 10 do 30 zł. a to ze względu na drobne nieraz sprawy działowe małorolnych, w sądach zaś okręgowych ten wpis podwyższyć. Zyskają na tem względy słuszności, a z pewnością zyska także i skarb państwa. Od powyższej reguły co do pobierania wpisu stałego mogłyby być dopuszczone wyjątki w tych jedynie wypadkach, gdyby w toku działów, poza zwykłemi sporami o sposób podziału, wynikły istotne spory o prawo własności, o prawo dziedziczenia, lub wreszcie o ważność testamentu; wtedy dopiero, w drodze wyjątku, mógłby być pobrany dodatkowo wpis stosunkowy, tak jak od zwykłych skarg powodowych, lub też jak od powództw nieokreślonej wartości z art. 20 przep. o kosz.
Taki też punkt widzenia przyjął Sąd Najwyższy w orzecznictwie I Izby Cywilnej Nr. 74/26 r. Ale i w tym wypadku mogłaby być mowa o pobraniu od powoda wpisu stosunkowego wyłącznie od wartości spornej jego schedy, której wydzielenia dochodzi, nigdy zaś od wartości całego spadku, którego sam nie otrzymuje, ani pretensji do całości nie zgłasza.
Tymczasem niektóre sądy nazywają istotnym sporem każdy brak zgody na sposób podziału i pobierają niewłaściwie od spraw działowych 2,5 % wpis stosunkowy od całej ustalonej wartości majątku spadkowego, co stanowi niesłychane obciążenie masy spadkowej, uniemożliwia włościanom regulację interesów spadkowych, tamuje niezamożnym dostęp do sądu i powoduje to, że wiele, bardzo wiele drobnych majątków spadkowych pozostaje niepodzielonemi ze szkodą dla spadkobierców i całokształtu gospodarstwa krajowego.
Piotr Jedruszek