Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,jak;pozwac;polbank;i;nie;dac;sie;zwariowac;;-,45306.html
Timestamp: 2017-03-26 13:06:37
Legal References Found: art. 64
 art. 40
 art. 5
 art. 5
 art. 27
 art. 29
 art. 1103
 art. 1103
 art. 1105
 art. 1103
 art. 16
 Art. 5
 art. 5
 art. 1096
 art. 1096
 art. 91
 art. 6

Document Content:
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-) | Lege Artis w Bblog.pl
Załóż blogaStrona główna 2010-09-01 10:46
Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-)
Dziś polecam ciekawy wpis na blogu Macieja Samcika: niezadowolony klient Polbanku nie ma szans na pozwanie tego banku przed polskim sądem, ponieważ EFG Eurobank Ergasias spółka akcyjna oddział w Polsce nie posiada zdolności sądowej. Trzeba iść do sądu w Grecji, a to i kosztuje, i oznacza poważniejszy problem logistyczny. (W dodatku -- to już moja uwaga -- może się wiązać z koniecznością zastosowania prawa greckiego.)
Zgodnie z art. 64 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego zdolność sądowa (czyli możliwość bycia stroną w postępowaniu sądowym) ma każda osoba fizyczna (zdolność sądowa nie ma nic wspólnego ze zdolnością do czynności prawnej, nie interesuje nas zatem wiek tej osoby bądź ew. ubezwłasnowolnienie). Par. 1(1) tego przepisu przymiot ten przydaje ponadto inne jednostki organizacyjne wskazane w ustawie; są to przede wszystkim osobowe spółki prawa handlowego (art. 8 par. 1 ksh) oraz spółki kapitałowe w organizacji (art. 11 par. 1 ksh).
Oddział przedsiębiorcy zagranicznego (art. 85 i nast. ustawy o swobodzie działalności gospodarczej) a także oddział banku zagranicznego w kraju (art. 40-41 prawa bankowego) osobowości prawnej nie posiada; dlatego też przepisy nakładają obowiązek wskazania osoby upoważnionej do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego (art. 87 ustawy o swobodzie gospodarczej -- w przypadku oddziału bankowego, zgodnie z art. 40 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego, musi być to 2 dyrektorów). Nie ma także przepisu, który mimo braku osobowości prawnej decydowałby o posiadaniu zdolności sądowej.
Nie oznacza to jednak, że pozycja procesowa klientów Polbanku aka EFG Eurobank Ergasias SA oddział w Polsce zawsze musi przypominać konsystencją sałatkę grecką.
W pierwszym rzędzie warto zwrócić uwagę na Konwencję rzymską o prawie właściwym dla zobowiązań umownych z 1980 r., do której Polska przystąpiła 2 lata temu. Zgodnie z jej art. 5 strona umowy będąca konsumentem nie może być pozbawiona ochrony przysługującej mu na podstawie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, jeśli umowa została zawarta na terytorium jego państwa. Oznacza to, że choćby nie wiem co -- choćby nie wiem jak bardzo bank udawał Greka -- umowy konsumenckie podlegają w całości prawu polskiemu.
Niekoniecznie gorzej mają inne osoby (albo konsumenci, których umowy nie podpadają pod art. 5 konwencji o zobowiązaniach umownych), a to za sprawą ustawy prawo prywatne międzynarodowe, które de facto jest zbiorem reguł kolizyjnych m.in. dla stosunków z zakresu prawa cywilnego (ale nie w zakresie procedury cywilnej!). I tak w odniesieniu do zobowiązań, których strony pochodzą z różnych krajów, strony mogą poddać umowę prawu wybranego przez siebie państwa (art. 25 par. 1 ppm -- nie dotyczy to nieruchomości). Jeśli tego nie uczynią, art. 27 ppm wskazuje jakie prawo należy stosować w odniesieniu do różnego rodzaju umów; ponieważ w przepisie tym nie wskazano umów z zakresu bankowości, wydaje mi się, że zastosowanie będzie miał art. 29 ppm, w myśl którego w stosuje się prawo państwa, w którym umowa została zawarta (na taką możliwość wskazuje m.in. Marcin Kłoda, "Problematyka kolizyjna przepisów o kredycie konsumenckim i odsetkach maksymalnych", Prawo Bankowe 2005/12/28).
Tyle o prawie materialnym, czyli o tym, które mówi o tym jakie prawa nam przysługują. Nieco inaczej jest jeśli chodzi o prawo procesowe, czyli o to, które decyduje jak dochodzić swojego przed sądem. Tu generalna zasada jest prosta: jeśli prawo polskie zezwala na wniesienie powództwa do sądu polskiego, to trzeba tak robić ;-) Przede wszystkim dotyczy to sytuacji, kiedy strona pozwana mieszka lub ma siedzibę w Polsce (mówi o tym art. 1103 kpc), ale są i wyjątki -- art. 1103(1)-1003(9) kpc. I tu znów odzywa się nam ochrona konsumenta, jeśli mieszka on na terytorium RP i tutaj podjął czynności niezbędne do zawarcia umowy (art. 1103(6) par. 1 kpc) -- ba, EFG Eurobank Ergasias będzie w takim przypadku traktowany jak podmiot mający siedzibę w Polsce, jeśli umowę zawarł poprzez swój polski zakład lub oddział! (art. 1013(6) par. 2 kpc).
Oznacza to, że jeśli powód, który nieszczęśliwie odbił się od braku zdolności procesowej Polbanku jest konsumentem, może i powinien wnieść pozew jeszcze raz -- przeciwko stronie swojej umowy, którą jest EFG Eurobank Ergasias SA -- przed polskim sądem, stosując polskie prawo materialne i procesowe, zaś jednostka macierzysta, która zdolność sądową niewątpliwie posiada -- będzie musiała się gimnastykować tu. (Mało tego, art. 1105 par. 2 pkt 3 kpc zakazuje wyłączenia jurysdykcji sądu polskiego w odniesieniu do umów konsumenckich -- z zastrzeżeniem par. 4).
Ba, jeśli powód jest przedsiębiorcą, także nie stoi na straconej pozycji. Jurysdykcja krajowa jest dopuszczalna także na podstawie art. 1103(7) kpc, m.in. jeśli sprawa dotyczy zobowiązania wynikającego z czynności prawnej, którego miejscem wykonania jest Polska albo jeśli sprawa dotyczy działalności zakładu lub oddziału pozwanego.
A tu już wniosek jest prosty -- jeśli ktoś chce pozwać Polbank, nie powinien oznaczać jako strony pozwanej jego polskiego oddziału, nie musi także co do zasady pisać do sądów greckich. Śmiało można prawować się z jego ateńską centralą.
sądownictwo,	banki,	konsumenci,	UOKiK,	KPC,	Polbank,	EFG Eurobank	Kategoria
Pieczątkomania
2010-09-01 11:45:52 | 192.193.245.* | Jakub AnderwaldRe: Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-) [2]A ktoś to sprawdzał w praktyce? :)
2010-09-01 12:14:20 | 89.74.85.* | ps2Re: Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-) [9]A jak to wygląda w przypadku pozwu u uznanie wzorca umowy za niedozwolony?
2010-09-01 12:19:19 | *.*.*.* | olgierdWydaje mi się, że jeśli powód jest konsumentem, to j.w. A UOKiK... no to ciekawe,
bardzo możliwe, że faktycznie mógłby być z tym problem.
2010-09-01 13:08:33 | 77.65.33.* | PjajMuszę trochę poprostować - wnioski prawidłowe ale uzasadnienie wymagałoby kilku
uzupełnień. Po pierwsze w stosunku do umów zawartych po dniu 17 grudnia 2009 r. nie
będzie miała zastosowania konwencja rzymska ale rozporządzenie Parlamentu
Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z 17.06.2008 r. o prawie właściwym dla
zobowiązań umownych (tzw. Rzym I). Po drugie jurysdykcji w postępowaniu przeciwko Polbankowi nie reguluje polskie kpc
ale rozporządzenie Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22.12.2000 r. w sprawie jurysdykcji i
uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych
(tzw. Bruksela I). Nota bene przed wejściem do UE jurysdykcja też nie opierałaby się
na kpc tylko na Konwencji z Lugano. Nie zmienia to faktu, że polski konsument może pozwać Polbank do polskiego sądu.
Zgodnie z art. 16 ust. 1 w zw. 15 ust. 1 lit c rozporządzenia Bruksela I konsument
może pozwać swojego kontrahenta przed sąd państwa, w którym siedzibę ma kontrahent
albo przed sąd państwa, w którym mieszka konsument m.in. w przypadkach gdy kontrahent
prowadzi działalność zawodową lub gospodarczą w państwie, w którym mieszka konsument.
2010-09-01 13:17:04 | 77.65.33.* | PjajDla uzupełnienia - bo w poprzednim poście skupiłem się na konsumentach.
Rozporządzenie Bruksela I daje możliwości także innym kontrahentom Polbanku. Art. 5
ust. 1 lit a rozporządzenia przewiduje, że możliwe jest skierowanie pozwu przed sąd
miejsca, gdzie zobowiązanie strony miało lub zostało wykonane, jeśli przedmiotem
postępowania jest umowa lub roszczenie wynikające z umowy. Z kolei art. 5 ust. 5
stanowi, iż w sprawach dotyczących sporów wynikających z działalności filii, agencji
lub innego oddziału możliwe jest skierowanie pozwu przed sąd państwa, w którym filia,
agencja lub oddział się znajdują.
Parafrazując więc wyroki sądów odwoławczych - pomimo błędnego uzasadnienia notka
odpowiada prawu ;)
2010-09-01 15:29:47 | *.*.*.* | olgierdO, bardzo dziękuję. Aczkolwiek (tu już raczej pytam): czy te zmiany w kpc dot. jurysdykcji
międzynarodowej (ustawa z końca 2008 r.) nie mają zatem aby związku z wykonaniem
rozporządzenia? Bo ja w części czwartej kpc nie widzę przepisu wyłączających
stosowanie tych norm (ogólna reguła kolizyjna rozporządzenie/ustawa jest mi znana,
więc skutek też będzie taki sam). Zmienialiby kpc tylko dla państw niezwiązanych
rozporządzeniem?
2010-09-01 15:43:02 | 77.65.33.* | Pjaj@ olgierd
Od samego początku było założenie, że kpc nie będzie się stosować do państw UE.
Fragment uzasadnienia ustawy wprowadzającej zmiany do kpc: "W pracach nad projektem
uwzględniono bowiem okoliczność, że przepisy prawa krajowego będą miały zastosowanie
w stosunkach z tymi państwami, które nie są państwami członkowskimi Unii
Europejskiej, oraz państwami, z którymi nie łączą Rzeczypospolitej Polskiej umowy
międzynarodowe (wielo- bądź dwustronne). Z tego względu przepisy projektu w pewnych
przypadkach zawierają inne rozwiązania."
I kolejny fragment: "Proponuje się uchylenie art. 1096 K.p.c., który stanowi, że
przepisów części czwartej Kodeksu postępowania cywilnego nie stosuje się, jeżeli
umowa międzynarodowa, której stroną jest Rzeczpospolita Polska, stanowi inaczej.
Norma ta jest obecnie pozbawiona samodzielnego znaczenia normatywnego. Priorytet
ratyfikowanych w drodze ustawowej umów międzynarodowych wynika z przepisów
Konstytucji RP (art. 91 ust. 2) i nie wymaga dodatkowego potwierdzania w Kodeksie
postępowania cywilnego. Ponadto art. 1096 K.p.c. nie uwzględnia zasady pierwszeństwa
prawa europejskiego. W tym zakresie decydujące znaczenie mają reguły przyjmowane w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w kwestii stosowania
prawa europejskiego, a także art. 91 ust. 3 Konstytucji RP."
2010-09-01 16:58:51 | 78.88.88.* | jszczakNie ma żadnego problemu z pozwem o uznanie wzorca za niedozwolony. Wyłącznie właściwy
jest sokik w Warszawie.
2010-09-01 17:58:05 | 83.31.145.* | palDodam, że można zupełnie skutecznie pozwać przedsiębiorcę zagranicznego przed polskim
sądem, w pozwie należy jednak wskazać dodatkowo adres oddziału oraz osobę upoważnioną
do reprezentacji przedsiębiorcy [art. 87 sdg] - na ten adres sąd dokonuje w kraju
doręczeń. Przetrenowane w praktyce - nawet nie zdawałem sobie sprawy że są do tego
potrzebne unijne rozporządzenia....
2010-09-01 17:58:07 | 83.31.145.* | palDodam, że można zupełnie skutecznie pozwać przedsiębiorcę zagranicznego przed polskim
2010-09-02 01:57:46 | 82.139.13.* | karzeł reakcjiRe: Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-) [0]Spektakularna akcja policji zakończona złapaniem winnego:
http://www.poddebice.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1604&It
Czekam na akcję, podczas której policjanci zatrzymają osoby wręczające (w świetle
reflektorów) funkcjonariuszom różnego rodzaju fanty.
2010-09-04 23:59:03 | 95.160.101.* | kostas... bierzemy kredyty na maksa i nich nas grecy pozywają ... w Grecji ))) każdy kij
ma dwa końce.
2010-09-06 01:23:50 | 91.142.192.* | raj001@kostas: Nie bój się, jakby chodziło o to, żeby Polbank pozwał klienta, to sposób na
to by się bardzo szybko znalazł. Jak ma być odwrotnie - to kombinują tak, żeby się
wykręcić.
Nic nowego pod słońcem. Litera prawa literą prawa, a praktyka stosowania prawa i tak
zawsze była, jest i najprawdopodobniej będzie taka, że "duży może więcej". Chociażby
dlatego, że ma więcej kasy na adwokatów...
2010-09-10 07:51:03 | 94.254.255.* | praktyk_sądowyTrochę to się za bardzo pokomplikowało :) [5]Wszystko to ciekawe ale...
Nie można po prostu pozwać banku zamiast jego oddziału? Fakt, oddział nie ma
osobowości prawnej (i dobrze!) bo ma ją bank i to on odpowiada za zobowiązania. Więc
jako pozwanego trzeba wskazać BANK a nie ODDZIAŁ, podobnie jak w wypadku pozwania np.
Gazety Wyborczej pozwanym nie będzie Gazeta Wyborcza, bo (wstrząsające) nie ma
osobowości prawnej a firma Agora S.A. w Warszawie.
Tyle :) Mam wrażenie, że w poszukiwaniu ciekawych przepisów prawa międzynarodowego
przeoczono to dosyć proste i oczywiste rozwiązanie. Brzytwa Ockhama się kłania ;)
2010-09-10 09:50:44 | *.*.*.* | olgierdDo tej właśnie (m.in.) konkluzji zmierza ów tekst.
2010-09-10 10:28:10 | 188.33.44.* | praktyk_sądowyOk, ale w takim razie po co pisać "Trzeba iść do sądu w Grecji, a to i kosztuje, i
oznacza poważniejszy problem logistyczny."? Przecież do żadnej Grecji iść nie trzeba.
Poza tym po co w tekście analizować 64.1(1) dotyczących ułomnych osób prawnych skoro
legitymacja procesowa "Polbanku" wypływa z 61 - bo to jest zwyczajna osoba prawna. W sprawie nie potrzeba gimnastyki z przepisami, zastanawiania się nad prywatnym
międzynarodowym czy konwencją rzymską tylko po prostu we właściwy sposób wskazać
pozwanego :) Choć złośliwie dodam, że wtedy notka nie wyjdzie już taka długa, ładna i fachowa ;)
Po prostu mam wrażenie, że autor się zagalopował odrobinę.
2010-09-10 10:40:27 | *.*.*.* | olgierdWydawało mi się, że łatwo zauważyć, że cytowane zdanie jest streszczeniem tekstu M.
Samcika. Później jest troszkę rozważań pobocznych -- bo jak czasem piszę za prosto,
to ludzie kręcą nosem, że "ale skąd i dlaczego?" Owszem, można napisać "a nie, idziesz do sądu polskiego i pozywasz centralę", ale --
podobnie jak w matematyce -- ciekawy jest nie tylko sam wynik równania, ale i sposób
rozwiązania (tak sądzę, matematyk ze mnie kiepski).
2010-09-28 11:26:14 | 91.150.223.* | 2 praktyk sądowyOlgierd, chłopie, naucz się kapecu a potem pisz posty o prawie międzynarodowym
to nie jest lekkie zagalopowanie, ale zwykła niewiedza
2010-09-28 11:31:14 | *.*.*.* | olgierdA konkretnie? ;-)
2011-12-22 01:42:26 | *.*.*.* | opinieJak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-) [0]radze się wszystkim trzymac jak najdalej tego banku. nie dość że cięzko tam cokolwiek
załatwić, to nasze pieniądze nie są tam bezpieczne gdy ż bank ten podlega pod grecki
bfg i dodatkowo cieżko wogóle z nim wygrać.
2012-04-25 12:38:59 | 83.25.195.* | m852Re: Jak pozwać Polbank i nie dać się zwariować ;-) [0]Mam do Pana pytanie. Zawarłam umowę ubezpieczenia komunikacyjnego z Axa Direct
odddział w Polsce,a zatem powinnam pozwać podmiot główny. Czy w takim razie powinnam
powołać się na art. 6 czy 7 Rzymu I? Dodam ze jestem konsumentem. Z góry dziękuję za