Source: http://www.kryminalistyka.fr.pl/phpBB2/printview.php?t=660&start=15
Timestamp: 2018-03-17 12:38:47
Legal References Found: art. 149
 art. 149
 art. 149
 art. 210
 Art. 149
 art. 210
 art. 149
 art. 149
 art. 210
 art. 149
 art. 210
 art. 148
 art. 210
 art. 149
 art. 210
 art. 149
 art. 155
 art. 149
 art. 149

Document Content:
Zobacz temat - Zabójstwa "rodzinne"
Forum poświęcone kryminalistyce i medycynie sądowej, oraz pokrewnym tematom.
Uwaga! Aby odpowiedzieć na post musisz być zarejestrowanym użytkownikiem.
Kryminalistyka - Zabójstwa "rodzinne"
L.Ann - Nie Sty 15, 2006 23:30
Temat postu: Zabójstwa "rodzinne"
statystyki wskazują, że biorac pod uwagę wszystkie ujawniane w roku zabójstwa /ok.1500-2000 rocznie/ najczęsciej popełniaja je najblizsi wzgledem swoich krewnych i ze najwiecej osób ginie w swiom domu lub w bliskiej jego okolicy...
zabójstwa te mozna podzielic na 3 grupy:
zbrodnie patologiczne - popełniane przez osoby chore psychicznie, w kazdej chwili mogace dopuscic sie podobnego czynu...
zbrodnie użytkowe - motywem jest uzyskanie jakiejs korzysci, zabójcy licza na szybki efekt /np. spadek.../, popelniane sa z zimna krwia...
zbrodnie z namietności /w afekcie/ - popełniane przez osoby zdrowe, normalne w opinii psychiatrów, które w szczególnych warunkach, sytuacji pod wplywem emocji traca nad soba kontrolę...
/i bądź tu mądrym profilaktykiem.../
wymiar sprawiedliwosc ma nas bronic przed przestepcami ale jak ma nas obronic przed nasza wlasna rodzina???
znacie jakąś ciekawą literaturę dotyczącą tych tzw. rodzinnych zabójstw /modus operandi, .../???
czy słyszeliście o jakiejś wyjątkowo ciekawej sprawie tego typu???
jakie emocje wywołuje w was taka statystyka???
jak żyjecie ze szwagrem lub teściową????
Caius - Pon Sty 16, 2006 16:48
kiedyś w ramach "wspierania" Sądówki pomagałem chłopakowi piszącemu doktorat z dzieciobójstwa - przestępstwo "rodzinne" jak najbardziej (art. 149 k.k.), wrzucałem w bazę danych z akt sądowych wybrane cechy,
analza była zaskakująca, nie ze względu na jakies "odkrywcze" powody, uderzyła nas "proza życia", mozna z dużum prawdopodobieństwem, graniczacym z pewnością wytypować osoby, które w określonych okolicznościach popełnią to przestepstwo, coś w rodzaju: postaw na Pradze Merca na noc a rano go nie znajdziesz
swoją drogą ciekaw jestm jak zmienił się profil społeczno-obyczajowy kobiet-dzieciobójczyń, myśmy mieli sprawy z lat 1950-1989
bros - Pon Sty 16, 2006 17:29
Temat postu: Re: Zabójstwa "rodzinne"
"Krewni tylko w grobie pewni" - to cytat z Lema (zgrubny). I coś w tym jest
Tak samo jak ilośc zabójstw w czasie Świąt
Samobójstw.
Wszystko to efekt nieporozumień rodzinnych.
Ech, ta rodzina...
L.Ann - Wto Sty 17, 2006 11:22
ciekawy artykuł z 2004 na temat dzieciobójstwa znalazlam tu >>>
>>> http://www.pismo.niebiesk...ndex.php?id=243
m.in. o tym kim są dzieciobójczynie i dlaczego zabijają...
statystyka KGP 1990 - 2004 - dzieciobójstwo i porzucenie >>>
>>> http://www.kgp.gov.pl/statys/dzieci.htm
Caius - Wto Sty 17, 2006 19:46
Ciekawa byłaby korelacja liczby dzieciobójstw (traktowałbym przestępstwa z art. 149 i 210 razem gdyż Sądy dość tendencyjnie przyjmują tę lub inną kwalifiację czynu w zależności od tego "skąd wiatr wieje") i dokonanych aborcji - tych legalnych i tych "poziemnych". Wg. mnmie ten związek jest ścisły. Im więcej aborcji legalnych tym mniej dzieciobójstw. Ale to w "dzisiejszych" czasach "krwawego Ludwika i świętego Romana teza conajmniej ryzykowna. Do wypowiedzenia.
Teo - Wto Sty 17, 2006 21:55
Caius napisał
traktowałbym przestępstwa z art. 149 i 210 razem gdyż Sądy dość tendencyjnie przyjmują tę lub inną kwalifiację czynu w zależności od tego "skąd wiatr wieje")
Przestępstwa z art. 149 i art. 210 k.k. są różnymi typami przestępstw. Moim zdaniem nie ma problemów z subsumpcją danego stanu faktycznego odnośnie czynów spenalizowanych w tych przepisach kodeksu karnego. Art. 149 k.k. dotyczy bowiem dzieciobójstwa, natomiast art. 210 k.k. porzucenia osoby małoletniej lub nieporadnej.
Caius - Sro Sty 18, 2006 15:49
Teo, ale jak wskazują ostatnie "praktyki" sądów można z dzieciobójczyni zrobić zabójczynię, zmienic (dowolnie) kwalifikację czynu i wlepić 15 lat. Przecież fakt, że kobieta po porodzie (w szoku okołoporodowym czy nie tego zazwyczaj nie udaje sie ustalić) porzuca swoje dziecko można odciągnąć zarówno pod par. 149 jak i par. 210 K.K. Wszystko zależy od Trójcy: Prokurator, Sędzie i Adwokat.
Teo - Sro Sty 18, 2006 21:54
Przecież fakt, że kobieta po porodzie (w szoku okołoporodowym czy nie tego zazwyczaj nie udaje sie ustalić) porzuca swoje dziecko można odciągnąć zarówno pod par. 149 jak i par. 210 K.K.
Nie zgodzę się z powyższym.
Musimy zwrócić uwagę na stronę podmiotową przestępstwa - zamiar sprawcy.
Zabójstwo noworodka, o którym mowa w art. 149 k.k., może być popełnione zarówno przez działanie (np. uduszenie), jak i przez zaniechanie (pozostawienie bez opieki) - jednak w przypdaku przestępstwa z art. 149 k.k. matka porzucając takie dziecko chce (zamiar bezpośredni) jego śmierci, albo przewidując taką możliwość godzi się na to (zamiar ewentualny).
Dopiero gdy świadomość realnej możliwości śmierci noworodka i godzenie się z nią nie zostanie takiej matce udowodnione, to wówczas zachodzi podstawa do kwalifikacji jej czynu jako przestępstwa z art. 210 par. 2 k.k.
Przestępstwo z art. 149 k.k. (dzieciobójstwo) można popełnić tylko umyślnie.
Natomiast przestępstwo z art. 210 par. 2 (jeżeli następstwem czynu (porzycenia - przypis mój:))jest śmierć małoletniego) musi być objete przez sprawcę winą nieumyślną (tzw. konstrukcja winy kombinowanej).
Gdyby tak matka porzuciła małoletniego w miejscu lub warunkach, w których istnieje duże prawdopodobieństwo jego śmierci i śmierć nastąpiła w wyniku tego porzucenia, to można wówczas przyjąć, że godziła się z taką możliwością (wina umyślna - w zamiarze ewentualnym) - wówczas odpowiada z art. 148 par. 1 jak za zabójstwo.
Pamiętajmy tez, że inny jest przedmiot ochrony tych dwóch rodzajów przestępstw
Przestępstwo porzucenia małoletniego z art. 210 k.k. albo osoby nieporadnej umieszczone zostało w rozdziale przestępstw przeciwko rodzinie i opiece, a więc należy uznać, że głównym przedmiotem ochrony tego przepisu jest rodzina i instytucja opieki.
Przedmiotem ochrony z art. 149 k.k.jest życie dziecka
Przestępstwo porzucenia określone w § 1 art. 210 jest przestępstwem formalnym bezskutkowym, dokonanym w momencie pozostawienia osoby uprawnionej do opieki "jej własnemu losowi", nawet wtedy, gdy ten los w konsekwencji okaże się dla niej łaskawy Jest to więc przestępstwo abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. Natomiast przestępstwo z art. 149 k.k. (dzieciobójstwo) jest przestępstwem skutkowym - do jego popełnienia konieczne jest wystąpienie skutku w postaci śmierci dziecka
Nie oznacza to, że nie ma w praktyce problemów z kwalifikacją tego typu czynów o czym wspomniał na wstępie Caius. Jednak rozgraniczenie tych dwóch przestępstw przy wnikliwej analizie stanu faktycznego, a przede wszystkim strony podmiotowej przestępstwa nie powinno wywoływać problemów z kwalifikacją.
Caius - Czw Sty 19, 2006 18:30
Z całym szacunkiem do merytorycznej treści wywodu, której nic zarzucic nie mozna, opisujesz w nim wykładnię prawną jaką mozna przyjąć kwalifikując czyn matki. I z tym się zgadzam.
Niestety przypadki, z którymi miałem do czynienia (ponad 500 spraw z okresu ponad 35 lat) dowodziły, że matka w szoku okołoporodowym starając się we własnym mniemaniu zapewnić dziecku opiekę pośrednio przyczyniała się do jego śmierci. Ani się na nią godziła (zamiar ewentualny) ani jej pragnęła (zamiar bezpośredni). Nieumiejętność, chęć ukrycia faktu porodu, wrogie środowisko pwodowały, że noworodki ukryte przed światem umierały.
Powtarzam raz jeszcze - interpretacja czy mamy do czynienia z odpowiednim artykułem Kodeksu Karnego coraz częściej (nie tylko w sprawach dzieciobójstwa) zależą od "koniunktury politycznej".
Teo - Czw Sty 19, 2006 19:23
Caius napisał:
Niestety przypadki, z którymi miałem do czynienia (ponad 500 spraw z okresu ponad 35 lat) dowodziły, że matka w szoku okołoporodowym starając się we własnym mniemaniu zapewnić dziecku opiekę pośrednio przyczyniała się do jego śmierci. Ani się na nią godziła (zamiar ewentualny) ani jej pragnęła (zamiar bezpośredni). Nieumiejętność, chęć ukrycia faktu porodu, wrogie środowisko pwodowały, że noworodki ukryte przed światem umierały
Wobec takiego stanu faktycznego też nie ma większych wątpliwości. Jeżeli sprawczyni nie działa z zamiarem bezpośrednim albo ewentualnym (wina umyślna) a skutkiem czynu była śmierć dziecka, to jej czyn stanowi przestępstwo z art. 155 k.k. - nieumyślne spowodowanie śmierci. Oznacza to, że sprawczyni dpouściła się lekkomyslności (luxuria) albo niedbalstwa (negligentia)
Jestem pełen uznania, że jako "nie prawnik" masz taką praktykę w tej kwestii
(ponad 500 spraw z okresu ponad 35 lat)
Caius - Pią Sty 20, 2006 15:19
Siedziałem na tymi aktami chyba z pół roku. Najpierw traktowałem je jak informatyk: tak-nie, jest-nie ma. Dopiero później zacząłem zadawać sobie pytanie kto i dlaczego. Czytając choćby protokoły posiedzeń Sądu mozna było odnieść wrażenie, że pochodzą one z różnych krajów. Czasem Sędzia/Sędzina Przewodniczący starał się dociec co doprowadziło do takiego a nie innego rozwoju wypadków. Kto, oprócz oskarżonej, przyczynił się do tego. Najczęściej jednak sprawa zajmowała dwa góra trzy posiedzenia: odczytanie wyroku, przesłuchanie biegłego Medyka, oskarżonej i wyrok.
bros - Pią Sty 20, 2006 17:08
OFF-TOPICOWY wtręt - Sorry.
Caius - dzięki za zmianę Avatara - ten jest cool Pochodzi bodajże z Łowcy Androidów Teraz od razu widać, że jesteś NASZ CZŁOWIEK
zbych - Sob Lut 04, 2006 09:32
Caius napisał/a:
Mam nadzieję że niedługo coś będę mógł podrzucić. Wiem że jest prrzygotowywana magisterka, która ma bazować na aktach 1998-2005. Jak będzie coś ciekawego to wrzucę na forum.
kot - Nie Lut 05, 2006 17:01
ech, z tym dzieciobójstwem to sprawa trudna...
mam na ten temat ścisle określone zdanie: zlikwidować ten przepis, bo zawiera w swoich znamionach fikcję prawną.
wiadomo (a może i nie?) jak i dlaczego powstal ten przepis.
Twórca KK z 1932r. prof J.Makarewicz umieścil go w tym kodeksie z uwagi na nędzę, ostracyzm samotnych matek (powinno sie raczej powiedzieć panien z dziecmi) i nagminność tego typu czynów w II RP.
co do samej istoty dzieciobójstwa: wpływ porodu na psychikę rodzacej powodujący u niej odmienność stanu psychicznego i w rezultacie pchajace ję do zabicia wlasnego nowonarodzonego dziecka to FIKCJA.
no bo niby skąd ten kryminogenny wplyw porodu? I dlaczego mordercze zamiary rodzącej mialby się kierować wlasnie na dziecko - a nie np lekarza, ojca dziecka (to nawet byloby bardziej uzasadnione)?
SN wielokrotnie zajmowal sie tym problemem - stwierdzil np, że poród jest silnym przeżyciem psychicznym wywierającym wplyw na psychikę kobiety rodzacej a odchylenie od stanu normalnej psychiki u takiej rodzacej musi być większe niż przy silnym wzruszeniu ( wyrok z dn. 15.04.1957r.) i tak dalej i tak dalej.
Oczywiście nie bez wpływu zdaniem Sadu pozostają czynniki natury społecznej (wyrok SN z dn. 14.10.1960) - długo by tak mozna cytować.
No i powstaje pytanie - to w końcu wpływ porodu (który sam w sobie kryminogenny nie jest i być nie może: powołując sie na prof. Bilikiewicza - ciąża, porod i połóg nie bywają na ogól podlożem psychoz - a jeżeli tak to wtedy gdy dolączą się doń inne czynniki (np. zatrucie ciążowe, stan pomroczny w przebiegu padaczki)) czy trudna sytuacja życiowa kobiety rodzącej? no bo jeżeli trudna sytuacja to przepis art. 149 kk jest fikcja, a jeżeli stan psychiczny skutkujacy utratą poczytalności czy jej ograniczeniem - to mamy przecież art 31kk.
pewnie wiele można znaleźć w kodeksie karnym krytykowanych typów przestępstw- ja się jakoś nie mogę pogodzić z uprzywilejowaniem kobiet mordujących noworodki. Uważam to za przegięcie przecież Sąd ma narzedzia prawne żeby roznicować kary dla takich kobet zaleznie od okoliczności czynu.
A w dobie nagonki na aborcjejest to co najmniej dziwne.
obecna sytuacja społeczno -polityczna tez nie skłania do optymizmu - no chyba, że perspektywa becikowego co niektóre powstrzyma. chociaż w kontekście interepretacji tego przepisu przez SN dopuszczającej nawet kilkudniowy okres porodu (a więc w którym zabicie noworodka wchodzi w orbitę art. 149kk.) to tez róznie może być.
bros - Nie Lut 05, 2006 22:43
KOCIE! Daj chłopakom szansę - niech się rozkręcą,
NIKT SIE NIE SPODZIEWA HISZPAŃSKIEJ INKWIZYCJI!!!
kot - Pon Lut 06, 2006 16:31
ano racja - poczekajmy na jakąs medialną sprawę - doczytają
bros - Pon Lut 06, 2006 21:55
Kurka, ale skrót myślowy
"Kot, Kot, Pani Matko, Kot, Kot - narobił mi w pokoiku łoskot!"
Jamin - Pon Lut 13, 2006 13:14
L.Ann napisał/a:
CO do literatury to ostatnio czytałem niesamowita książke " Zabójstwo tyrana domowego" dr Magdaleny Budyn-Kulik, super przekrój przez wszelkie formy przestępstw rodzinnych, oparty o głęboko analize psychologiczną, jak przystało na psychologa-prawnika... ciekawa lektura... na prawde warto... Ta kobitka tez jest niczego sobie:D Flamenco tańczy:D
L.Ann - Nie Lut 26, 2006 14:02
>>> MALI DOMOWI KACI
>>> http://wiadomosci.onet.pl...2,kioskart.html
Agresorami w domach bywają nie tylko dorośli.
Często sprawcami fizycznej i psychicznej przemocy są dzieci. W większości przypadków rodzice boją się nawet głośno o tym powiedzieć. Bo jest to dla nich równoznaczne z przyznaniem się do wychowawczej klęski.
XXI wiek. Wszystko do góry nogami.
Alexia - Nie Lut 26, 2006 14:10
dzieci?? a w dziub takiego? im bardziej rodzic popuszcza dziecku tym bardziej ono staje sie pewniejsze siebie, a dzisiejsze czasy nie wywierają dobrego wpływu na przyszłe pokolenia