Source: http://forum.muratordom.pl/archive/index.php/t-94643.html
Timestamp: 2017-01-22 20:19:20
Legal References Found: Art. 3
 art. 15
 art. 84
 art. 94

Art. 84
 Art. 94
 art. 144
 art. 145
 art. 49

Art. 31
 art. 8
 art. 8
 art. 8
 art. 8
 Art. 8
 art. 49

Art. 49
 art. 31
 Art. 31
 art. 8
 Art. 8
 art. 305
 art. 5
 art. 31
 art. 31
 art.30

Art. 31
 art. 84
 art. 94

Art. 31

Art. 31
 art. 144
 FSK 
 art. 19
 art. 15
 art. 9
 art. 9
 art. 31
 art. 31

Document Content:
Precedens - Zwrot za przyłącze wod-kan od granicy działki [Archiwum] - Forum Murator
Forum Murator > O prawie i pieniądzach; rynek nieruchomości > Prawo i finanse > Precedens - Zwrot za przyłącze wod-kan od granicy działki
Zobacz pełną wersję : Precedens - Zwrot za przyłącze wod-kan od granicy działki
jaro'7114-09-2007, 14:01Sąd uznał roszczenia - Co wy na to?
misz_masz17-09-2007, 10:18chcialabym sie dowiedziec jakie dokumenty trzeba konkretnie przedstawic w gminie aby ubiegac sie o zwrot pieniedzy, moze ktos wie???
Krzysztof - Warszawa17-09-2007, 10:29Nawiązując do tematu, przedstawię moją sytuację w kwestii podłączenia wody i kanalizacji.
coffee18-09-2007, 10:46Dzięki wielkie za ten artykul. Przed nami pociagniecie az 150m kanalizy, wiec na pewno zapamiętamy tę informację :) Czekamy tylko na uzasadnienie.
YreQ19-09-2007, 20:51Dzięki wielkie za ten artykul. Przed nami pociagniecie az 150m kanalizy, wiec na pewno zapamiętamy tę informację :) Czekamy tylko na uzasadnienie.
bladyy7824-09-2007, 10:29Ktoś sie orientuje kiedy bedzie uzasadnienie wyroku ?
e-Mandzia26-09-2007, 10:59Jaro'71, wielkie dzięki za dobre newsy, może uda się z naszej Gminy troche odzyskać kasy, spróbować zawsze warto 8) Pozdrawiam
ewuś26-09-2007, 12:46Ja też robilam od ogolnej sieci przyłącze wodociągowe oraz instalacje elektryczną.
jaro'7126-09-2007, 20:08Najgorsze, że nie bardzo wiem jak to się praktycznie ma odbywać. Będę chciał niedługo podłączyć wodociąg, który leci w drodze. Biorę gościa z uprawnieniami, żeby wciął się w rurę, przekopał się do mnie, wystawił zawór w domu na ścianie i dokonał odbioru. Tylko w jaki sposób mam facetowi wytłumaczyć, że płacę mu nie za całe 12 metrów które wykopał tylko za te 6 na mojej działce :o Nie ogarniam tego. Nie płacę przecież wodociągom tylko hydraulikowi... Pozostaje jedynie ubiegać się o zwrot kosztów po fakcie, no bo jak inaczej :oops:
e-Mandzia27-09-2007, 10:24Z zamieszczonego tekstu wynika, że aby starać się o zwrot kosztów trzeba je ponieść. Rozumiem to tak, że w Gminie przedstawiam r-ki (f-ry) na zakup materiałów i za wykonaną usługę – zastanawiam się czy w r-ku za usługę koszty powinny być podzielone na ten zakres prac, który został wykonany na mojej działce i na ten, który był wykonany poza nią (na drodze gminnej). Jeśli chodzi o koszty materiałowe, no to już prosta sprawa. Jest tylko pytanie, czy Gmina będzie chciała podpisać umowę i na jakich warunkach, bo tylko podpisana przez obie strony umowa, będzie podstawą do zwrotu części kosztów poniesionych przez inwestora.
dusia200628-09-2007, 19:31W praktyce to wygląda mw tak
Berdi17-11-2007, 23:41Czyli wszyscy co budowali ruszają po zwrot kasy, albo ci "przed" budową już przy załatwianiu muszą o to walczyć
mathiasso18-11-2007, 00:12też mnie ten temat interesuje i ewentualne uzasadnienie wyroku, gdyż w maju podciągnąłem sobie 150m wody za 12tyś, tylko kurcze nie wziąłem żadnego rachunku :(
jaro'7118-11-2007, 00:22Czyli wszyscy co budowali ruszają po zwrot kasy, albo ci "przed" budową już przy załatwianiu muszą o to walczyć
dusia200618-11-2007, 09:05Berdi
Berdi18-11-2007, 14:33Berdi
Dziękuję ci bardzo :) zaraz poczytam!
Niestety w umowie tej przedwstępnej jest napisane, że zobowiązujesz się do przekazania tego kawałka sieci GIKWowi za UWAGA - 100 zł !! :evil: i że zrzekasz się wszelkich roszczeń z tego tytułu...
Jeszcze jedno mnie zastanawia - czy mogę wybudować studnię, jeśli w planie zagospodarowania mam napisane, że powinnam się podłączyć do istniejącej sieci wodociągowej? Jeśli nie, to już by zakrawało na spisek między gminą i SNG w celu wyłudzenia od wszystkich możliwych onwestorów kawałków sieci... :roll: Dzięki
dusia200618-11-2007, 16:19podpisałaś? jeśli nie, to oszacuj koszty i zaproponuj jakąś rozsądną cenę, ew. żądaj żeby sami zbudowali/ to niestety trwa ale muszą ci podać kiedy będą budować/ lub może zaproponuj żeby poniesiony przez Ciebie koszt budowy stanowił rozliczenie Twojego przyszłego zużycia wody. Wszystko oczywiście pisemnie do wiadomości wójta/burmistrza/prezydenta. NAPISZ W FORMIE SKARGI, podpieraj się regulaminem
Studnię zawsze możesz zbudować (zgłoszeniem) http://forum.muratordom.pl/studnia-zgodna-z-prawem,t71844.htm?highlight=studnia
Berdi18-11-2007, 21:06podpisałaś? jeśli nie, to oszacuj koszty i zaproponuj jakąś rozsądną cenę, ew. żądaj żeby sami zbudowali/ to niestety trwa ale muszą ci podać kiedy będą budować/ lub może zaproponuj żeby poniesiony przez Ciebie koszt budowy stanowił rozliczenie Twojego przyszłego zużycia wody. Wszystko oczywiście pisemnie do wiadomości wójta/burmistrza/prezydenta. NAPISZ W FORMIE SKARGI, podpieraj się regulaminem
Dziękuję za rady, postaram się coś zawalczyć, chociaż ręce już mi trochę opadają... Ta studnia to była moja ostatnia deska ratunku :(
moni@24-11-2007, 01:10Witam wszystkich,
Po zakupie działki w grudniu ubiegłego roku udałam się Zakładu Gospodarki Komunalnej w mojej gminie w sprawie podłączenia wody. Bardzo miły Pan Dyrektor oświadczył mi że będę musiała wybudować wodocią długości 117m a gmina nie będzie partycypowała w kosztach bo nie ma pieniędzy ale będę mogła odzyskać pewną kwotę od następnych chętnych do podłaczenia. Pan dyrektor zaproponował mi że ZGK może pośredniczyć w wykonaniu projeku i uzyskaniu pozwolenia na budowę oczywiście za moje pieniądze. Ponieważ byłam wtedy zielona jak szczypior w temacie mediów zgodziałm się zapłaciłam i już w sierpniu miałam pozwolenienna budowę wodociągu i przyłącza. Oczywiście udałam się do miłego Pana Dyrektora żeby zapytać czy wodciągi mogą wykonać tę inwestyvcję i za ile. Otrzymałam wycenę z ZGK na kwotę 22k :o . Szukałam innej firmy wykonawczej, jedna wyceniła pracę na 17k ale generalnie po wizycie w ZKG stwoerdziła że najlepiej aby robiły to wodociągi, inne firmy w ogóle nie podjęły się wyceny normalna zmowa :evil: . Rozgrzało mnie to do czerwoności i za radą kilku Forumowiczów poszukałam przepisów. Okazało się że Pan Dyrektor wodociągów po prostu mnie oszukał :x . Zgodnie z regulaminem zaopatrzenia w wodę przed wydaniem mi warunków technicznych powinien zawrzeć ze mną umowę datyczącą odpłatnego przejęcia wodociągu. Wkurzona do granic wytrzymałości ruszyłam na wojnę z dyrektorem i napisłam pismo do wójta gminy zdając sobie sprawę z tego że być może nigdy nie podłączę mojej działki do wodociągu, ale od czego są studnie. W piśmie zawarłam mnóstwo paragrafów, zapisy ustawy o zaopatrzeniu w wodę z planu zagospodarowania, planu rozwoju gminy, regulaminów oraz opisałam całą sytuację czyli to jak pan dyrektor nabił mnie w butelkę. Oczywiście napisałam również że mam gdzieś inwestowanie w infrastrukturę gminy i że wywiercę sobie studnię. Odpowiedź przyszła bardzo szybko i zawierała trzy zdania jedno z nich brzmiało następująco : "prace związane z budową wodociągu do działki nr 30/14 (to moja) zostały przewidziane w preliminarzu budżetu gminy na rok 2008" :D :D .
Opiszę jeszcze krótko inny temat dotyczący podłaczenia gazu może komuś się przyda. Z gazowni również dostałam informację że konieczna jest budowa nitki gazociągu długości 130m i że muszę ponieść koszt w wys. ponad 7k :o . I znów za radą Forumowiczów nawiązałam kontakt z sąsiadem -właścicielem następnej działki i poprosiłam aby również złożył wniosek o wydanie warunków. Ponieważ mój sąsiad jest właścicielem 2 działek a jego mama jeszcze jednej złożył 3 wnioski dla tych trzech działek 8) . Wczoraj otrzymałam nowe warunki przyłączenia do gazociągu. Koszt wykonania nowej nitki gazociągu do naszych 4 działek to 37k a podmiot starający się o podłaczenie czyli ja mam ponieść opłatę w wysokości 920 zł słownie dziewięćset dwadzieścia + VAT . Dziękuiję serdecznie drogim Forumowiczom za dobre rady i polecam wszystkim nie ustępować zbyt łatwo i walczyć do końca o to aby opłaty za podłaczenie mediów były jak najmniejsze. Pozdrawiam
coffee27-12-2007, 16:06no i mamy uzasadnienie :D http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ic/III-CZP-0079_07.pdf
dzidka7327-12-2007, 23:13Właśnie ruszamy z przyłączem wod-kan ,100m do granicy działki. Koszt tego to 50tys. Tak,tak,po prostu załamać się można. Od czego zacząć procedurę ubiegania się o zwrot? Czy od razu trzeba iść z prawnikiem? Przy takich kosztach można zapłacić za tę usługę. Przedsiębiorstwo nie poczuwa się do żadnego zwrotu kosztów. Dajcie znać jak to potoczyło się u Was Pozdrawiam
adam200728-12-2007, 12:08Witam,
tuuska128-12-2007, 18:12Ja wybudowałam 2 lata temu przyłącz kanalizacyjny . W ulicy około 80 m . Koszt to około 10 000 zl ( nie liczę tego co na mojej działce). Przekazałam to odpowiednim organom innego wyjścia nie miałam bo inaczej nie odebrano by mi tego i nie mogłabym normalnie użytkować domu ( nie dostałam zgody na wybudowanie szamba - mieszkam w mieście) . Gdy poprosiłam o zwrot kosztów zwyczajnie mnie wyśmiano. Powiedzieli ,że mogę sie sądzić. Tak właściwie to chyba sobie odpuszczę - bo brak sił i nerwów.
adam200728-12-2007, 20:14Ja wybudowałam 2 lata temu przyłącz kanalizacyjny . W ulicy około 80 m . Koszt to około 10 000 zl ( nie liczę tego co na mojej działce). Przekazałam to odpowiednim organom innego wyjścia nie miałam bo inaczej nie odebrano by mi tego i nie mogłabym normalnie użytkować domu ( nie dostałam zgody na wybudowanie szamba - mieszkam w mieście) . Gdy poprosiłam o zwrot kosztów zwyczajnie mnie wyśmiano. Powiedzieli ,że mogę sie sądzić. Tak właściwie to chyba sobie odpuszczę - bo brak sił i nerwów.
Co do kanalizacji to ja też mam w drodze i Pan mi zaśpiewał 10 000 za samą studzienkę (kanalizacja chyba podciśnieniowa) + projekty itp. czyli wyjdzie koło 15 000. Dodam ,że jest to ok. 7-8 m od granicy mojej działki. :lol:
lodowka129-12-2007, 19:10Witajcie, szukam porady. Mam działkę, sieć kanalizacyjna kończy się jakieś 15m przed działką, jest plan zagospodarowania. Firma gminna postanowiła, że mam wybudować u siebie na działce przepompownię ścieków, bo bez tego mnie nie podłączą. Oczywiście na własny koszt (ok 10 tyś pln). Czy to jest legalne, że mam budować takie urządzenia na własnej działce? Może już ktoś miał taką sytuację i z niej wybrnął?
Alkman30-03-2008, 21:43Podciągam wątek, bo właśnie jestem na etapie załatwiania formalności dotyczących wybudowania wodociągu w drodze gminnej. Jak można domyśleć się za pieniądze prywatne (moich i sasiadów, którzy ewentualnie zechcą się złożyć). Pomijając fakt, że narazie nie wiadomo komu przekażemy wodociąg po wybudowaniu, to chciałabym dowiedzieć się jak wygląda taka procedura? Czy odbiór wodociągu oznacza automatyczne przejście na własność PWIK, pomimo, że robiony był za prywatne pieniądze? Jak rozwiązać sprawę z sąsiadami, którzy nie chcą się dołożyć teraz, natomiast po wybudowaniu chetnie się przyłączą :evil: Przypuszczam, że sprawa znajdzie się w sądzie, bo mimo korzystnego wyroku o którym mowa kilka postów wyżej, gmina nawet nie chce słyszec o odpłatnym przejęciu wodociagu, a PWiK odsyła nas do gminy. Czy jest ktoś na forum, kto ostatnio zajmował sie taką sprawą.
freelink13-05-2008, 15:38Od przyłącza (hydrantu) do mojej działki mam około 60mb, na moim terenie jest ok 15m. Żeby sprawa była bardziej zagmatwana w gminie za sprawy wodno-kanalizacyjne odpowiada prywatna firma, która również wydaje warunki przyłącza wod-kan. Ostatni odcinek wodociągu został wybudowany przez sąsiada około 2 lat temu. Jak powinno wyglądać nasze rozliczenie? Czy sąsiad ma prawo żądać ode mnie zwrotu części poniesionych kosztów? Za jaki odcinek ja powinienem konkretnie zapłacić?
Alkman03-06-2008, 23:15W związku z tym, że założone są trzy wątki dotyczące ponoszenia opłat za urządzenia wodno-kanalizacyjne postanowiłam wkleić w tym miejscu moje notatki, które przygotowałam sobie, gdyż za jakiś czas będe musiała stoczyć batalię z gminą, przy czym zaznaczam, że nie jestem prawnikiem i nie wiem czy mam w 100% rację. Notatki są skrócone i sporządziłam je po przejrzeniu kilku wyroków sądowych. Może komuś przydadzą się te informacje.
Art. 3 ust. 1. ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. nr 72, poz. 747 ze zm) stanowi, iż zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków jest zadaniem własnym gminy. Zgodnie z art. 15 ust. 1 ww. ustawy przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne jest obowiązane zapewnić budowę urządzeń wodociągowych zakresie kanalizacyjnych, w zakresie ustalonym przez gminę w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Mieszkańcy mogą współfinansować inwestycje:
1) poprzez dobrowolne wpłaty – przy czym nie mamy do czynienia z dobrowolnością w przypadku gdy gmina w drodze uchwały wprowadza powszechnie obowiązujące opłaty za podłączenie.
Gmina w drodze uchwały nie może przerzucać na mieszkańców kosztów budowy sieci, ponieważ nie ma przepisów ustawowych, które uprawniałyby gminę do wprowadzenia w drodze regulacji prawnych powszechnie obowiązujących opłat za podłączenie do istniejącej gminnej sieci (NSA z dnia 13 grudnia 2000 r., sygn. akt II S.A. 2320/2000). Uchwała taka pozostaje w sprzeczności z art. 84, który wyłącznie dla ustaw zastrzega możliwość narzucania obywatelom dodatkowych ciężarów i świadczeń publicznych i art. 94 Konstytucji RP.
Art. 84 stanowi:
Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie. Art. 94 - Organy samorządu terytorialnego oraz terenowe organy administracji rządowej, na podstawie i w granicach upoważnień zawartych w ustawie, ustanawiają akty prawa miejscowego obowiązujące na obszarze działania tych organów. Zasady i tryb wydawania aktów prawa miejscowego określa ustawa. W związku z powyższym uchwałę taką można zaskarżyć do sądu administracyjnego.
2) poprzez opłatę adiacencką
Właściciele nieruchomości uczestniczą w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej przez wnoszenie na rzecz gminy opłat adiacenckich (art. 144 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami Dz. U. 2004, nr 261, poz. 2603 ze zm.). "Obowiązek właściciela nieruchomości uczestniczenia w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej wynika bezpośrednio z art. 144 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami i nie jest uzależniony od tego, czy korzysta on faktycznie z tego urządzenia. Przesłanką zaś ustalenia obowiązku uiszczenia opłaty adiacenckiej jest stworzenie warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń." (wyrok NSA z dnia 7 stycznia 2003 r., I SA 1201/01). Również Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że gminy nie mogą pobierać opłat za budowę sieci od osób, które chcą mieć wodociąg, gdyż tę funkcję spełnia opłata adiacencka (XVII Ama 49/07) – wyrok WSA III S.A./Kr 1006/07
Opłata adiacencka, w myśl art. 145 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, może być ustalona każdorazowo po urządzeniu lub modernizacji drogi albo po stworzeniu warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej (NSA – sygn. Akt. I OSK 559/07).
Osoby, które z własnych środków pokryły budowę sieci:
Zgodnie z zapisem: art. 49 Kodeksu Cywilnego - urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania wody, pary, gazu, prądu elektrycznego oraz inne urządzenia podobne nie należą do części składowych gruntu lub budynku, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa lub zakładu. Oznacza to, że z chwilą połączenia z przedsiębiorstwem wybudowane urządzenia stają się jego własnością. W związku z powyższym ustawodawca wprowadził przepisy:
Art. 31 ust. 1 . ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków – osoby, które wybudowały z własnych środków urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne, mogą je przekazywać odpłatnie gminie lub przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu, na warunkach uzgodnionych w umowie. Należność za przekazane urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne może być rozłożona na raty lub uwzględniona w rozliczeniach za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków.
Polecam równiez lekturę decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w zakresie wykorzystywania pozycji dominującej przez gminy. Przykładem może być decyzja RLU -411-14/06/MW.
I jeszcze jedno - w którymś poście czytałam, że gmina uzależnia wydanie warunków technicznych od zrzeczenia się za drobną opłatą urządzeń - według mnie spokojnie można skierować sprawę do UOKiK.
dasi09-07-2008, 17:12Czy jest już ktoś kto uzyskał zwrot kosztów po tej uchwale SN albo jest w trakcie "walki" ?
Właśnie jestem na etapie budowy przyłącza kanalizacyjnego - w którym główne koszty to rozkopanie ruchliwej ulicy na głębokość 4 m przewiert przez drugi pas jezdni i odbudowa nawierzchni.
Co zrobić żeby sobie przygotować dokumentację na ewentualne dochodzenie zwrotu? Rozumiem że powinna być umowa z wykonawcą, wyszczególnienie na fakturze kosztów poszczególnych elementów przyłącza - żeby można określić jakie koszty były do granicy nieruchomości a jakie poza granicą. Ale czy np. przekazanie przy odbiorze przyłącza na własność wodociągów (albo nie przekazanie) coś zmienia?
Alkman09-07-2008, 20:18Przyłącza wodne, jak i kanalizacyjne robi się na własny koszt.
Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu....
przyłącze kanalizacyjne jest to odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku do granicy nieruchmości gruntowej,
dasi10-07-2008, 07:33[quote="Alkman"]Przyłącza wodne, jak i kanalizacyjne robi się na własny koszt.
Alkman - przeczytaj uchwałę Sądu Najwyższego i uzasadnienie -
http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ic/III-CZP-0079_07.pdf Tam jest spór o definicję przyłącza kanalizacyjnego to znaczy gdzie się kończy przyłącze a zaczyna sieć kanalizacyjna. Sąd zadecydował że przyłącze kończy się na granicy działki a więc wszystko co poza moją działką (pod ulicą) to już nie jest przyłącze tylko sieć i tutaj można się domagać zwrotu kosztów.
Alkman10-07-2008, 13:22Zgadzam się z Tobą, tylko jest jedno ale. Od 2005 roku zmieniła sie definicja przyłącza. Po tej zmianie niektóre elementy sieci, które wcześniej były zdefiniowane jako przyłącze, zgodnie z nową definicją stały się urządzeniami (siecią) i na tej podstawie osoby domagają się zapłaty.
Sama napisałaś/łeś, że wykonujesz przyłącze, a w ustawie jest, że przyłącze wykonuje się na własny koszt. Nie wnikałam, czy używasz poprawnej nazwy, bo nie wiem gdzie jest pierwsza studzienka (dopiero jak jej nie ma - to liczy się granica nieruchomości).
jaro'7110-07-2008, 15:18Ja sobie odpuszczam. Założyłem wątek, żeby wszyscy mieli świadomość co jest czyje wg prawa i jego różnych interpretacji. Udało mi się wykonać przyłącze wodociągowe w dobrej cenie (na fv mam tylko 500 zł za usługę) :roll: Więc nawet nie mam podstaw do zwrotu. Z kolei zastanowię się jak rozegrać sprawę kanalizacji, którą mają robić w drodze za rok. Na razie wykopałem szambo, więc nie spieszno mi do kolejnych kosztów podłączania kanalizy, a może do tego czasu przepisy się wyklarują...
MarzannaPG17-07-2008, 16:32Nie jestem prawnikiem a gdzieś przeczytałam, że nasze prawo nie opiera się na precedensach (jak np. amerykańskie) czyli to co jeden wywalczył w sądzie niekoniecznie musi uzyskać drugi. Nie wiem czy wyroki SN są obowiązującym prawem czy tylko rozstrzygnięciem jednej i konkretnej sprawy. W moim przypadku gmina raz wypięła się na ewidentny wyrok SN uzyskany przez kogoś innego, nie drążyłam tego czy mieli prawo, bo już miałam dosyć. Jak to jest w rzeczywistości? Może jakiś prawnik się wypowie?
Alkman25-07-2008, 18:51Ja niestety, nie umiem Ci odpowiedzieć na pytanie. Jednakże bardzo pomocne może byc analizowanie stanu faktycznego spraw oraz uzasadnień wyroków, gdyż na tej podstawie można stwierdzić jaka jest interpretacja przepisów, czy mamy szanse na wygraną, zwłaszcza jeśli stanowisko sądów jest jednolite.
Gminy ignorują orzecznictwo, bo tak naprawdę nikt z gminy z własnych pieniędzy nie pokrywa kosztów sądowych. Poza tym pracownicy najzwyczajniej w świecie liczą na "zniechęcenie" zainteresowanego, zwłaszcza jak mają okazje zniechęcić ustnie. Poważniej zaczyna się robic jak trzeba odpowiedziec na piśmie. Wtedy często bywa tak, że uzyskujemy odpowiedź odmienną. Ja sama jestem tego przykładem. A przeciwko sobie mam urzędników, którzy uprarcie twierdzili, że nie mam racji. Ale ja jestem cierpliwa i powoli dochodze do celu. Duże znaczenie ma też jakie kwoty wchodzą w grę. Gdyby chodziło o 1 tys. czy dwa pewnie nie szarpałabym się, ale o 20 tys. warto walczyć.
sudan04-09-2008, 09:38u mnie robi sie dramatycznie. Warunki techniczne wydane przez zaklad wymuszaja na mnie budowe sieci za 30 tys zlotych, dodatkowo wykonawca mowi ze jak zrobi to rura o tej srednicy, to przy tak malym poborze wody, woda bedzie stala czyli moge czekac na bakterie i skazenie epidemiologiczne. Dom stoi, zwrocilem sie o warunki techniczne podlaczenia z drugiej strony otrzymalem odpowiedz odmowna.
Alkman04-09-2008, 16:21Skoro musisz wyrzucić 30 tys., to wydaj jeszcze parę stówek i idź do dobrego prawnika.
DorciaIQ23-09-2008, 18:22Sorki ale ja nie kumam jednej rzeczy: jak ja się rozliczam z wodociągami, to co mi z tego że gmina ma niby obowiązek? Zapłacę wodociągom, to jak się potem do gminy dobiję? A na wodociągach przecież nie wymuszę niestandardowej umowy przewidującej ODPŁATNE przekazanie, bo obowiązek ustawowy spoczywa na gminie a nie na wodociagach... I jak pójdę potem do gminy to mi powiedzą: guzik nas to obchodzi, popdpisała pani nieodpłatne przekazanie wodociągom :o To jak to niby ma działać? W artykule sprzed roku piszą że wodociągi utoną w podaniach, a jakoś nic takiego mi się nawet o uszy nie obiło żeby był taki problem - komuś się udało dostać taki zwrot opróczy tych ludzi z artykułu??? A czy oni faktycznie dostali kaskę to też nie wiadomo :oops:
Alkman23-09-2008, 19:17Nie do końca rozumiem Twoje pytanie. Jeśli podpiszesz umowę, że przekazujesz nieodpłatnie wodociąg, to rzeczywiście jak chcesz dostać pieniądze, skoro zrzekasz się w umowie wynagrodzenia? Dlaczego chcesz przekazać nieodpłatnie wodociąg?
Masz rację, że ani przedsiębiorstwa ani gminy nie można zmusić do zawarcia umowy. Wtedy masz prawo do roszczenia odszkodowawczego.
DorciaIQ24-09-2008, 09:03Nie do końca rozumiem Twoje pytanie. Jeśli podpiszesz umowę, że przekazujesz nieodpłatnie wodociąg, to rzeczywiście jak chcesz dostać pieniądze, skoro zrzekasz się w umowie wynagrodzenia? Dlaczego chcesz przekazać nieodpłatnie wodociąg?
No dobra, ale jak nie podpiszę umowy którą mi dadzą do podpisania (a w której będzie na 100% że nieodpłatnie), to nie będę miała wody, nie? A jak powiem że ja takiej umowy nie chcę, to powiedzą mi: bujaj się fela, kop se studnię, nie? I co wtedy??? Jasne że nie chcę przekazać nieodpłatnie, pytam tylko PRAKTYCZNIE czy jest inna droga?
Alkman24-09-2008, 11:57Nie chcę się rozwlekać, bo już wcześniej opisałam moje wnioski.
Więc w skrócie - co według mnie powinnaś zrobić:
Zasada nr 1 - taką propozycję, że gmina wyda Ci zgodę na samodzielne wykonanie wodociągu pod warunkiem nieodpłatnego przejęcia - miej na piśmie!!! - to jest bardzo ważna sprawa. Jeśli będziesz miała takie pismo w rękach idź do rzecznika konsumentów (jak jest kumaty, to sam napisze Ci wniosek o wszęcie postępowania, a jak mało ambitny to sama napisz wniosek o zbadanie czy gmina nie nadużywa pozycji dominującej skierowany do odpowiedniej delegatury (adresy na stronie uokik.gov.pl)
Jeżeli gmina ma techniczną możliwość podłączenia Cię do wodociągu, nie może zgody uzależnić od obowiązku przekazania wodociagu nieodpłatnie. NIe może tez powiedziec, że masz sobie wykopać studnię, bo zgodnie z uzasadnieniem decyzji prezesa UOKiK:
(...) należy wskazać, iż w świetle orzecznictwa Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, źródło zaopatrzenia, aby można uznać za alternatywne musi spełniać wymóg natychmiastowej dostępności bez ponoszenia nakładów inwestycyjnych (tak z dnia 31 maja 2000 r. sygn. akt XVII Ama 44/00). Tak też w niniejszym wypadku nie ma alternatywnych źródeł zaopatrzenia wodę – w rozumieniu ustawy o ochronie (…). W szczególności dla Inwestora - właściciela nieruchomości ubiegającego się o podłączenie do gminnej sieci wodociągowej, nie jest alternatywą – wbrew twierdzeniom Gminy, możliwość zaopatrzenia w wodę ze studni głębinowej zlokalizowanej na działce inwestora. (...)
(...) Uznaje się za ograniczającą konkurencję i naruszającą zakaz, o którym mowa w art. 8 ust. 1 tej ustawy, praktykę polegającą na nadużywaniu przez Gminę K. pozycji dominującej na lokalnym rynku dostawy wody z wodociągu gminnego będącego własnością Gminy K. , poprzez uzależnianie przyłączania nieruchomości do gminnej sieci wodociągowej od uiszczenia na rzecz Gminy – zryczałtowanej opłaty (...)
Gminie K w niniejszym postępowaniu postawiony został zarzut nadużywania pozycji dominującej na lokalnym rynku dostawy wody z wodociągu gminnego poprzez narzucanie inwestorom opłat za wydanie zgody na włączenie się do wodociągu gminnego, które to działania mogły stanowić w ocenie Prezesa Urzędu praktykę z art. 8 ust.2 pkt.6 ustawy o ochronie (…). Zarzut - w odniesieniu do tego samego działania został poszerzony o naruszenie art. 8 ust.1 tej ustawy.
1. W świetle art. 8 ust. 1 ustawy o ochronie (...) zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej na rynku właściwym przez jednego lub kilku przedsiębiorców. Art. 8 ust. 2 pkt. 6 ustawy stanowi, że nadużywanie pozycji dominującej może polegać w szczególności na narzucaniu przez przedsiębiorcę nieuczciwych warunków umowy przynoszących mu nieuzasadnione korzyści. (...)
Podsumowując 1. Musisz wziąć pod uwagę jaki koszt musisz ponieść, żeby wybudować wodociag. 2. Pamiętaj, że masz obowiązek partycypować (ale nie sponsorować całości!) w kosztach budowy (np. poprzez opłatę adiacencką, ewentualnie gmina zaproponuje Ci dokonanie zryczałtowanej opłaty). 3. Jesli koszt jest niewielki to darowałabym im, bo szkoda czasu. 4. Wszelkie wydatki na budowę wodociagu miej udokumentowane (np. fakturą).
5. Generalnie sama nie jesteś w stanie zmienić zasad gminy, bo do nich nie dociera, że robią coś wbrew przepisom.
DorciaIQ24-09-2008, 15:50No ale ja właśnie nie rozumiem cały czas tego samego: co ma gmina do rzeczy? Ja nie biorę żadnej zgody od gminy, tylko wszystko załatwiam Z WODOCIĄGAMI!!! A wodociągi mają w d. to że gmina cośtam musi, bo oni ze mną gadają. A gmina ma w d. że musi, bo ja załatwiam sprawę z wodociągami, a nie gminą!!!
Jak gmina może mieć "techniczną możliwość przyłączenia mnie do wodociągu" skoro to nie gmina przyłącza, tylko wodociągi???
Alkman24-09-2008, 18:32A......o to chodzi.... :D Takie same zasady tyczą się wodociągów.
Bo rzeczywiście jest tak, że w niektórych miejscowościach gminy prowadzą przedsiebiorstwo wod.-kan (i to one w ramach swoich struktur wydają warunki techniczne i podłączają do sieci), a w innych te obowiązki przejmują bezposrednio przedsiębiorstwa wod. kan. A zobacz co Twoje wodociagi mają w regulaminie dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Znajdź tam jakiś punkt mówiący o możliwości wybudowania sieci na swój koszt.
U nas na terenie miasta Gorzowa mieszkańcy nie mają żadnych problemów z zawarciem umowy o odpłatnym przejęciu i jest uregulowane we wspominanych regulaminie. Możesz sobie zobaczyć (par. 29):
http://www.pwik.gorzow.pl/dalej/bok/bok.htm
Jeśli nie ma takich zapisów, lub mówią o niedpłatnym przejęciu - droga jest taka sama - idź do rzecznika. Wydaje mi się, że jedyną różnicą między gminą a wodociągiem może być podstawa prawna przejęcia wodociagu. W tym drugim przypadku podstawą może być art. 49 Kodeksu cywilnego:
Art. 49. § 1. Urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne nie należą do części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa. § 2. Osoba, która poniosła koszty budowy urządzeń, o których mowa w § 1, i jest ich właścicielem, może żądać, aby przedsiębiorca, który przyłączył urządzenia do swojej sieci, nabył ich własność za odpowiednim wynagrodzeniem, chyba że w umowie strony postanowiły inaczej. Z żądaniem przeniesienia własności tych urządzeń może wystąpić także przedsiębiorca. Może być jeszcze taka możliwość, że mieszkasz tam gdzie ja, gdzie ani gmina ani wodociagi nie chcą ode mnie przejąć sieci, którą zamierzam wybudować na własny koszt. :D
I pisz, pisz (do wodociagów oczywiście) i żądaj odpowiedzi pisemnych.
DorciaIQ24-09-2008, 18:52Aaaaa no widzisz w końcu skumałam - blondi :oops: :lol: Dzięki wielkie, to zabieram się do lektury 8)
MZ-ta29-01-2009, 10:03Odświeżam temat. Właśnie dostaliśmy wycenie 70m wody i kanalizacji w tym ok. 20 w działce. Podliczyli nas na 34 tyś + VAT. Trochę się załamałam...
Czy komuś udało się wywalczyć z gminą zwrot kosztów budowy przyłączy wodno-kanalizacyjnych?
Broda7929-01-2009, 11:05Przyłącze wody to wg definicji odcinek od wodociągu głównego do wodomierza i to Inwestor wykonuje na własny koszt. Watek dotyczy przyłącza kanalizacji. Tutaj definicja jest tak niejasna, że nawet sam autor nie wie co jest przyłączem a co siecią. Wg def. przyłącze to odcinek kanalizacji od granicy działki do ciągu głównego lub odcinek od pierwszej studzienki licząc od strony domu do ciągu głównego. To czy ktoś wygrał z gminą nie znaczy, że każdy wygra. Zależy od tego gdzie jest ta pierwsza studzienka. Co do wody sprawa jest jasna. Od wodociągu do wodomierza. Proszę zajrzeć do ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę.
Poza tym u nas nie ma w prawie pojęcia precedensu...
Alkman29-01-2009, 21:00Ustawa ustawą, a problemem mieszkańców jest to, że gminy bardzo często obchodzą przepisy i przyłączem nazywają również to, co tak naprawdę jest siecią. Po co? Bo u ustawie napisane jest, że przyłącze inwestor robi na własny koszt, a koszty sieci pokrywa gmina (przedsiębiorstwo). No więc jak ktoś dobrze nie zna przepisów, to daje sie nabrać, że musi zbudować przyłącze. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że często każą takiej osobie położyć taką rurę, żeby inni mogli się równiez podłączyć. Załóżmy, że jest droga, a przy niej 10 działek. Właściciel ostatniej działki ciągnie przyłącze w drodze.
Wobec tego nasuwa się pytanie - dlaczego kolejne osoby nie ciągną kolejnego przyłącza w drodze tylko muszą się przyłączyć do przyłącza? Ustawa wyraźnie definiuje, że przyłącze jest to odcinek łączący wewnętrzną instalację z siecią wodociągową. Skoro w drodze jest przyłącze, to znaczy, że zgodnie z ustawą każdy z właścicieli wspomnianych 10 działek powinien pociągnąć przyłącze aż do drogi, gdyż tam jest sieć. Jeśli chodzi o przyłącze kanalizacyjne to jak już wcześniej pisałam sprawa dotyczy roku 2005 kiedy to była zmieniona definicja tego przyłącza. W tej chwili wydaje mi się, że defincja jest jasna.
pati2529-01-2009, 21:22Ustawa ustawą, a problemem mieszkańców jest to, że gminy bardzo często obchodzą przepisy i przyłączem nazywają również to, co tak naprawdę jest siecią. Po co? Bo u ustawie napisane jest, że przyłącze inwestor robi na własny koszt, a koszty sieci pokrywa gmina (przedsiębiorstwo). No więc jak ktoś dobrze nie zna przepisów, to daje sie nabrać, że musi zbudować przyłącze. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że często każą takiej osobie położyć taką rurę, żeby inni mogli się równiez podłączyć. Załóżmy, że jest droga, a przy niej 10 działek. Właściciel ostatniej działki ciągnie przyłącze w drodze.
Alkon masz rację ..u nas dokąłdnie taka sytuacja z wodą...jak poszłam do gminy czy zwrócą czesc kosztów to mi kierownik powiedził ze on wydał warunki jako przyłącze....a nie rozbudowe...dobrze wiedził jak wydac te warunki by nie płacić ..
Dla nas i wykonawcy to była rozbudowa sieci ..iteraz sasiedzi beda sie w pinac w tą siec a nie ciągnąc od poczatku ...
Woda i kanaliza szła po naszej prywatnej drodze gdzie jest 27 dziłek ..tylko 6 chciało sie uzbroić koszt tej inwestycji to był koszt 70 tys
Broda7930-01-2009, 09:16Jest to dziwna praktyka dlatego, że na przyłączenie do przyłącza musi wyrazić zgodę jego właściciel. A na drugie przyłącze wodociągi (to one decydują otym nie gmina) nie wyrazi zgody. Więc w takiej sytuacji albo ciągniesz sobie rurę o większej średnicy apotem kaujesz od pozostałych chętnych za zgodę na przyłączenie albo dajesz rurę fi 32 PE i nikt się nie może przyłączyć bo średnica jest za mała. Nie wolno dać warunków przyłączenia do przyłącza, bo to jest wbrew ustawie. U nas ktoś się postawił, ze tak praktykujemy, i w przypadku, gdy ktoś ma do rozbudowy 100 M i po drodze 10 działek dostaje warunki na rozbudowę sieci a my potem mu to spłacamy w ratach.jeżeli u was w gminach podłączają się ludzie do przyłącza bez zgody Inwestora to piszcie do wodociągów o nielegalnym poborze wody. jeżeli warunki wydały wodociągi,to muszą wykupić od was fragment sieci...
Alkman30-01-2009, 12:35Praktyki mojej gminy są rzeczywiście dziwne, bo nie mają regulaminu dostarczania wody.
Poza tym to co piszesz jest trochę nielogiczne. Ja nie napisałam, że ktoś przyłącza się do przyłącza sąsiada bez jego zgody. Załóżmy, że właściciel ostatniej działki dostał warunki techniczne na wybudowanie przyłącza (ale dlaczego skoro po drodze jest jeszcze 10 działek i wiadomo, że kolejni mieszkańcy będą chcieli sie przyłączyć?) Wariant pierwszy - osoba dostaje zgode na rurę fi 32
na drugie przyłącze wodociągi (to one decydują otym nie gmina) nie wyrazi zgody. dajesz rurę fi 32 PE i nikt się nie może przyłączyć bo średnica jest za mała.
Według Ciebie tylko dlatego, że ktoś jest pierwszy ma prawo pociągnąć sobie rure 32 i praktyczie odciąć pozostałym dostęp do wody, bo w drodze nie może być więcej rur.
Wariant drugi - osoba dostaje zgodę na rurę fi np. 60
ciągniesz sobie rurę o większej średnicy apotem kaujesz od pozostałych chętnych za zgodę na przyłączenie
Zgodnie z ustawą pozostali mają podłączyć się do sieci, a nie do przyłącza. W takim razie co mi po większej rurze skoro:
Nie wolno dać warunków przyłączenia do przyłącza, bo to jest wbrew ustawie.
Dodam, że osoba która zrobiła przyłącze poniosła koszty, których nie odda jej gmina.
Czy ja dobrze zrozumiałam co napisałeś?
lookazzz01-02-2009, 18:52witam
Alkman01-02-2009, 21:39Nie podpisuj!
Jak podpiszesz, to nawet sąd Ci nie pomoże odzyskać pieniędzy ze względu na fakt, że strony mogą dowolnie kształtować umowy i później nie udowodnisz, że zostałeś do tego zmuszony. Dopóki sieć jest Twoją własnością masz prawo domagać się odszkodowania w wysokości poniesionych kosztów. Jak z góry podpiszesz umowę o nieodpłatne przekazanie - nie masz szans.
Musisz mieć proponowaną umowę na piśmie. Jeśli to załatwisz, czym prędzej pisz pismo do UOKiK o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów. Na razie nie podaję jakie przepisy są naruszane.
Sprawdź regulamin dostarczania wody obowiązujący na terenie Twojej gminy i czy jest uchwalona opłata adiacencka.
Alkman28-06-2009, 18:55W związku z tym, że na forum zachęcałam do walki z gminą i przedsiębiorstwem w sprawie zwrotu kosztów za wybudowane urządzenia chciałabym poinformować (a dokładnie pochwalić się) jak zakończyła się moja sprawa. Otóż jak wcześniej pisałam ani gmina ani PWiK nie chcieli wybudować wodociągu, jedni odsyłali do drugich. Nie chcieli również podpisać umowy o odpłatne przeniesienie własności po wybudowaniu wodociągu na nasz koszt. Wybudowaliśmy więc sami, załatwiając wszystkie potrzebne dokumenty, zbierając wszystkie rachunki. Wydaliśmy prawie 22 tys.
Po zakończeniu budowy wynajęliśmy prawnika i skierowaliśmy stosowne pismo do PWiK, że jeśli nie odkupią od nas wodociągu wystąpimy do sądu.
I tu niespodzianka - nagle okazało się, że odkupienie jest jak najbardziej możliwe. Zakwestionowano nam pewną kwotę, którą udało nam się zmiejszyć. Uznaliśmy, że kwota sporna (1.300 zł) jest sprawą między nami i wykonawcą i nie będziemy się o nią sądzić.
Odzyskaliśmy pieniądze.
Dodam tylko, że przedsiębiorstwu i gminie zaczął sie przyglądać UOKiK, a gmina przyspieszyła prace nad regulaminem dostarczania wody.
Drodzy Forumowicze - wygrałam czego i Wam życzę :D :D :D
DorciaIQ01-07-2009, 15:55Gratuluję i uzbrajam się w wytrwałość ;)
krzys_i_aga28-08-2009, 14:26Ok! Zgadza się zwracać muszą, ale w przytoczonym orzecznictwie sądu najwyższego nie ma mowy o kwocie zwrotu. W mojej gminie też zwracają tylko tyle, że jest haczyk. Zwracają 70 % kosztów, ale nie więcej niż 60 zł za metr rozbudowy sieci. Czyli jeśli koszt całkowity przy 40 metrach wyniósł np: 7 tys. w tym projekt geodeta to zwrócą 60 zł razy 40 metrów, czyli 2400 zł gdzie koszt faktyczny wyniesie 7000 zł. Czyli faktyczny procentowy zwrot to około 25 %.
Alkman28-08-2009, 20:40Ja z 22 tys. nie otrzymałam 1300 zł, ale jak wspomniałam to wina wykonawcy. Miałam wygraną sprawę, bo przysługiwało mi odszkodowanie w wysokości poniesionych kosztów. Jeśli zawierasz umowę przed wybudowaniem, to oczywiście zwrócą Ci tylko częśc, bo to wynika z ustawy.
riczus04-09-2009, 14:03Oooo widzę Gorzów Wlkp. i nasze PWiK :)
Ta wygrana sprawa to w sądzie? Czy po wymianie pism przez prawnika?
Chwalęcice, droga w planie zagospodarowania - prywatna w udziałach - Sąsiad który pierwszy się budował gdzieś koło 2003-2004 roku wykonał w drodze cały wodociąg łącznie z hydrantem na końcu. Gmina wtedy nie chciała budować a PWiK nie chciało odkupić (jakoś tak). Niby wg prawa co przyłączone do sieci jest właśnością PWiK ale tu mamy drogę prywatną a nie gminną (ale to raczej nie ma znaczenia) natomiast wodociąg nie figuruje w ewidencji ani gminy ani PWiK - chodzi o własność zakładu
Sąsiad za 90 m zapłącił coś ponad 10 tys zł - teraz ja chce się podłączyć i rozliczenie proporcjonalne do ilości działek - 2 tys zł
Czy za taki "stary" wodociąg też da radę odzyskać pieniądze?
Alkman10-09-2009, 22:42Wygrana po wymianie pism :D Według prawa to co podłączone do sieci wchodzi w skład przedsiębiorstwa, ale nie przechodzi automatycznie na własność!!!!
Skoro budował sąsiad i nie podpisał żadnej umowy o przeniesienie własności to wodociag jest jego. Przy czym wodociagi powinny mieć zgodę na eksploatację tej części (ale pewnie nie mają, bo u mnie też nie mieli, a w umowie nie było zaznaczone kto odpowiada za ten fragment sieci)
Wodociąg można w każdej chwili odsprzedać PWiK, przy czym mają wymagania:
pełna dokumentacja, w tym protokół odbioru końcowego, atesty, kosztorys, badania wody.
riczus11-09-2009, 10:07Jak pytałem niedawno to mówili że nie odkupują (gmina i PWiK)
Ale to było rozmowa z obsługą klienta - czyli trzba pisemnie - a możesz podać na co się prawnik powoływał?
Alkman13-09-2009, 13:47Jak się pytałam i pisałam bez prawnika to gmina i pwik też odpowiadali, że nie odkupią. Moja historia opisana jest wyżej w wątku.
Generalnie prawnik powoływał się na art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Zwróć też uwagę, czy macie przyłącze czy sieć i jaki jest przekrój rury. Przy czym uważam, że nawet jeśli jest to przyłącze i jest więcej osób przyłączonych, to można udowodnić, że przyłącze pełni rolę sieci (o tym też jest w wątku)
riczus13-09-2009, 15:35U mnie jest to kontretnie wodociąg jako sieć a nie przyłącze - rura 90 zakończona hydrantem - potem sąsiad ma dopiero swoje przyłacze rura 32.
Jest to ślepa droga dla 8 działek. Ale wstrzymam sie z działaniem bo kanalizajce maja robić z tego projekty unijnego co miasto i gminy wkoło stratuja razem - budowa wszystkiego na chyba 3-4 lata - a ja chce walczyc zeby moj mały odcinek w przyszlym roku byl wykonywany - to nie bede dymu z woda robil na razie - ale sie przygotowuje :)
Dzięki za wszystkie informację. Pozdrawiam
grizzli13-09-2009, 16:07Widzę, że trudno uzyskać zwrot poniesionych kosztów. A czy może ktoś próbował uzyskać choćby częściowe dofinansowanie skądkolwiek? może np. z Unii?
Alkman13-09-2009, 18:08U mnie jest to kontretnie wodociąg jako sieć a nie przyłącze - rura 90 zakończona hydrantem - potem sąsiad ma dopiero swoje przyłacze rura 32.
Skoro sieć - to nie będzie żadnych problemów, tylko trzeba mieć odpowiednie dokumenty. I nie było żadnej zadymy, wszystko odbyło się grzecznie i kulturalnie i też czekamy na kanalizację :D
grizzli15-09-2009, 09:59a skąd dostaliście ten zwrot za sieć? z gminy czy z wodociągów?
Alkman15-09-2009, 18:02Z wodociągów, bo do nich należy sieć.
mirela9923-09-2009, 12:26Nie wiecie, czy takie samo prawo do zwrotu kosztów mamy od gazowni ? Mnie pociągniecie do granicy działki gazu kosztować będzie 4 tyś, pani raczyła powiedzieć, że gdyby wiecej osób skorzystało z tego gazu wtedu budują gazociąg i 4 tyś zostają mi w kieszeni.
ewa__b07-10-2009, 09:41Witam,
piszecie o zwrocie nakładów na budowę sieci wodociągowej, a czy mozna to przełozyc na koszty budowy kanalizacji?
U nas, co do wodociągu podpisalismy umowę z PWIK przed rozpoczęciem prac z klauzulą odkupienia (sprawa w toku), nie chcą natomiast zwracać za kanalizę
aglig07-10-2009, 10:49Wyrok Sądowy na podstawie którego są wnioski o zwrot dotyczy właśnie kanalizacji a nie wodociągu.
http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ic/III-CZP-0079_07.pdf
ewa__b07-10-2009, 11:21Dziekuję za link. Mam nadzieję, że dojdzie do zawarcia umowy, a nie do rozprawy sądowej. Pozdrawiam
Alkman07-10-2009, 22:52Nie wiecie, czy takie samo prawo do zwrotu kosztów mamy od gazowni ? Mnie pociągniecie do granicy działki gazu kosztować będzie 4 tyś, pani raczyła powiedzieć, że gdyby wiecej osób skorzystało z tego gazu wtedu budują gazociąg i 4 tyś zostają mi w kieszeni.
Według mnie ustawa dotyczy wody i kanalizacji, tak więc prąd i gaz trzeba robić na własny koszt.
zawias7807-11-2009, 23:44Witam. Piszecie że udało Wam sie odzyskać część poniesionych wydatków za wybudowanie sieci. Tylko jedno pytanie czy podpisaliście umowę o nieodpłatnym przekazaniu sieci po jej wbudowaniu. W moim przypadku gdybym jej nie podpisał nie otrzymał bym warunków, bez warunków nie mam podstaw do projektu itd. I teraz tak jak wcześniej wspomniałem umowę podpisałem, zrobiłem projekt, ale jeszcze nie wybudowałem sieci, a wiec jeszcze jej fizycznie nie przekazałem, budować sieć chcę jeszcze w tym roku. Czy w takiej sytuacji mam szanse na odzyskanie chociaż części kasy i co mam teraz zrobić. Dzięki za podpowiedzi.
Alkman08-11-2009, 17:51Witam. Piszecie że udało Wam sie odzyskać część poniesionych wydatków za wybudowanie sieci. Tylko jedno pytanie czy podpisaliście umowę o nieodpłatnym przekazaniu sieci po jej wbudowaniu. W moim przypadku gdybym jej nie podpisał nie otrzymał bym warunków, bez warunków nie mam podstaw do projektu itd. I teraz tak jak wcześniej wspomniałem umowę podpisałem, zrobiłem projekt, ale jeszcze nie wybudowałem sieci, a wiec jeszcze jej fizycznie nie przekazałem, budować sieć chcę jeszcze w tym roku. Czy w takiej sytuacji mam szanse na odzyskanie chociaż części kasy i co mam teraz zrobić. Dzięki za podpowiedzi.
:o podpisałeś już umowę o przekazaniu sieci, przeczytaj jeszcze raz warunki. Jedynie co Ci pozostało to udowodnić, że gmina wykorzystuje swoją pozycję dominującą i niejako wymusiła na Tobie podpisanie niekorzystnej dla Ciebie umowy, uzależniając od tego wydanie warunków technicznych. W wątku wyżej pisałam, że na takie praktyki można złożyć wniosek o zbadanie czy gmina nie wykorzystuje swojej pozycji dominującej do UOKiK.
zawias7809-11-2009, 09:16Dzięki napewno tak zrobie
Gosland16-01-2010, 22:32No a co zrobić jak wodociągi najpierw nakazli nam napisac prośbę o nieodpłatne przejecie od nas kanalizy a dopiero kiedy to zrobimy dadzą nam warunki. My mielismy takie plany ale dopiero za jakiś czas kiedy do kanalizy podłączą się pozostali właścicele działek. Jednakże jednym z właścicieli jest Urząd Miasta i ten chce 60 arów uzbroić sobie za darmo więc chyba jesteśmy w kropce.
A może ktoś zna jakiegoś dobrego radcę w tym temacie w okolicach Legnicy
kerado2827-01-2010, 14:36Temat warty uwagi!
Alkman27-01-2010, 18:03No a co zrobić jak wodociągi najpierw nakazli nam napisac prośbę o nieodpłatne przejecie od nas kanalizy a dopiero kiedy to zrobimy dadzą nam warunki. My mielismy takie plany ale dopiero za jakiś czas kiedy do kanalizy podłączą się pozostali właścicele działek. Jednakże jednym z właścicieli jest Urząd Miasta i ten chce 60 arów uzbroić sobie za darmo więc chyba jesteśmy w kropce.
A co oznacza - nakazali? Liczą się dowody. Masz to na piśmie? Jesli nie, to najpierw wystąp oficjalnie o wydanie warunków technicznych.
Gosland29-01-2010, 20:46A co oznacza - nakazali? Liczą się dowody. Masz to na piśmie? Jesli nie, to najpierw wystąp oficjalnie o wydanie warunków technicznych.
No pismo o warunki leży u nich jakieś pół roku - jak nie lepiej -i cisza
Alkman31-01-2010, 21:26Nie mają w regulaminie w jakim terminie mogą wydać warunki? A swoją drogą - w końcu muszą dać odpowiedź.
Robin_lodz19-02-2010, 10:39A ja mam takie pytanie: co oznacza konkretnie na warunkach uzgodnionych w umowie z Art. 31 ust. 1 . ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków ?
Czy umowa powinna byc podpisana przed wybudowaniem czy może być po ?
Jestem w sytuacji w której nie mam na papierze, że gmina nie wybuduje mi wodociągu. Jedynie wójt w bezpośredniej rozmowie powiedział, że nie mają kasy ( przy 2 świadkach) więc musimy sami. Wybudowalismy więc wodociąg i teraz chciałbym aby w rozliczeniu wody zwrócili mi moją część którą zapłaciłem za tenże wodociąg. Czy mam jakieś szanse na to ?
Alkman19-02-2010, 16:40Umowa może być zawarta przed, jak i po wybudowaniu. Przed, jak wynika z tego wątku gmina próbuje niemal za darmo przejąć wodociąg, "szantażując" ludzi. Według mnie podpisanie umowy po jest o wiele korzystniejsze, ponieważ zgodnie z prawem masz prawo domagać się odszkodowania w wysokości rzeczywiście poniesionych kosztów (udokumentowanych). Wiadomo, że gmina może z Tobą negocjować i od was zależy kwota, z tym, jak dobrze pamiętam gmina może rozłożyć zwrot na raty lub też oddać w rachunkach za wodę.
mirkapki06-03-2010, 15:45POMOCY
anula0517-03-2010, 10:42Czy ktos z forumowiczow budowal kawalek wodociągu w okolicach Piaseczna? Poszukuje niedrogiego i sprawdzonego projektanta i wykonawcy. Dziekuje
Alkman21-03-2010, 18:47POMOCY
Według mnie nie ma znaczenia, że wodociąg budowany jest w drodze prywatnej. Komplikuje to tylko sytuację w zakresie ustanowienia służebności dla mediów. Uważam, że za sam wodociąg (bez przyłączy) macie prawo żądać zwrotu kosztów. Na pewno własność wodociągu nie przechodzi automatycznie po jego wybudowaniu na rzecz gminy. Musi tu być umowa.
Umowę taką może zawrzeć przed wybudowaniem (ale najczęściej gmina zastrzega sobie, że tylko część kosztów pokrywa) lub po - i tu można zwrócić się o zwrot całych poniesionych kosztów. Wiadomo, że takie umowy są negocjowane i zależne od obu stron.
mirkapki23-03-2010, 22:33[quote=mirkapki]POMOCY
jestem już po rozmowach z Gminą i co usłyszałam jak zaproponowałam by przejęli odpłatnie sieć, że 0 zł to też jest odpłatnie, i oni nic nie zapłacą bo nie mają pieniędzy, a jak im wodociągu nie "oddamy" to nam wody nie puszczą :evil: :evil: stanowisko Pani wójt jest takie, że skoro budujemy się w polach to wiedzieliśmy na co się decydujemy i oni nic namnie dopłacą
jutro mam spotkanie z prawnikiem w tej sprawie bo chcemy walczyć o odzyskanie kosztów, czy macie jakieś doświadczenie w walce z Gminą o zwrot kosztów?
Alkman24-03-2010, 17:43Tak, ja otrzymałam zwrot. Gmina nie może uzależniać puszczenia wody od przekazania wodociągu.
Przeczytaj ten temat na str. 1
melanze26-03-2010, 01:38Droga Alkman,
Zwracam się z prośbą o opinię, ponieważ z tego co czytam masz już duże doświadczenie w walce z dostawcami wody.
Otrzymałem warunki techniczne przyłączenia do sieci wod-kan.
Mam oczywiście przedłużyć o ok 30m wodociąg, zakończyć go hydrantem p.poż i dopiero do tego mam zbudować sobie przyłącze do tego. Oczywiście to wszystko na własny koszt, a poźniej łaskawie odkupią ode mnie to wszystko za 100 zł netto !!! :x W owych warunkach wyraźnie napisane jest, że" na budowę urządzeń inwestor winien podpisać Umowę przejęcia określającą sposób ich realizacji, finansowania i odbioru prac", oraz że" inwestor jest zobowiązany do zawarcia umowy z GIWK umowy przejęcia najpóźniej do chwili złożenia wniosku o uzgodnienie projektu, w celu wyeliminowania sytuacji powstania odrębnych(z punktu widzenia prawa własności) odcinków sieci w ramach systemu wodociągowo -kanalizacyjnego"
W umowie tej mają też zawierać się m.in. następujące punkty:
-"przekaże na własność GIWK wybudowane urządzenia wod-kan na podstawie protokołu przejęcia, za częściowa odpłatnością, tj za kwotę netto 100 zł plus ewentualny Vat, jednoczesnie zrzekając się nieodwołalnie wszelkich dalszych roszczeń wobec Giwk z tyt. nakładów poniesionych na wybudowanie przekazanych urządzeń"
-" inwestor zobowiązuje się wybudować na własny koszt przepompownię wody/ścieków i wydzielić teren niezbędny dla przepompowni wraz z powierzchnią do jej obsługi. Inwestor powiadomi giwk o uzyskaniu prawomocnej decyzji podziałowej oraz o ujawnieniu podziału w operacie ewidencji gruntów. Wartość działki zostanie określona na podstawie operatu szacunkowego wykonanego na zlecenie i koszt Giwk niezwłocznie po ujawnieniu podziału w operacie ewidencji gruntów. Inwestor przekaże wydzieloną działkę na własność giwk na podstawie umowy sprzedaży zawartej w formie aktu notarialnego, za kwotę równą 50% wartości wskazanej w operacie szacunkowym. Koszty aktu notarialnego poniesie inwestor. Kwota transakcji zostanie zapłacona przez GIWK po przeniesieniu prawa własności powyższej działki w ciągu 14 dni od dnia otrzymania przez GIWK prawidłowo wystawionej przez inwestora faktury VAT. Wydanie nieruchomości nastąpi w dniu zawarcia umowy sprzedaży"
-"Giwk zagwarantuje, że mimo przekazania mu na własność urządzeń wod-kan za częściową odpłatnością, nie będzie przez Gminę miasta Gdańsk naliczona opłata adiacencka z tyt. wzrostu wartości nieruchomości objętej inwestycją,spowodowanego doprowadzeniem do nieruchomości infrastruktury wod-kan, której dotyczy umowa przejęcia"
i jest tam jeszcze kilka punktów o przejęciu, odbiorze końcowym itd.
I teraz przechodzę do sedna. Podpisując umowę zrzeknę się roszczeń z tytułu poniesienia wydatków na budowę sieci. Zrozumiałym jest więc że nie chcę podpisywać umowy w takiej jak proponują formie.
Jednocześnie jest tam napisane, że aby uzgodnić projekt muszę coś takiego podpisać. Czy sugerujesz więc, że najlepiej w moim przypadku wybudować całe przyłącze oraz przedłużenie wodociągu nie stosując się do zapisów z Warunków(o uprzednim podpisaniu Umowy przejęcia) za to zgodnie z wszystkimi wytycznymi technicznymi, a następnie na podstawie Regulaminu dostarczania wody w moim mieście żądać podpisania umowy na dostarczanie wody oraz odbiór ścieków ?
Następnie sądzić się z wodociągami o pokrycie większej części wydanej przeze mnie kwoty na budowę wodociągu ?
Alkman27-03-2010, 20:14Mogę jedynie napisać, co ja bym zrobiła. :wink: O tym pisałam w tym wątku na poprzedniej stronie. I dodam, że na temat gwik z Gdańska też była mowa. Dziwię się, że jeszcze nikt z nimi porządku nie zrobił. Niestety, sprawa może trochę potrwać, ale spróbowac można. Z tego co się orientuję jednak niewielu chce się walczyć.
Czy sugerujesz więc, że najlepiej w moim przypadku wybudować całe przyłącze oraz przedłużenie wodociągu nie stosując się do zapisów z Warunków(o uprzednim podpisaniu Umowy przejęcia) Przede wszystkim nie masz możliwości wybudowania wodociągu bez uzgodnień. inwestor jest zobowiązany do zawarcia umowy z GIWK umowy przejęcia najpóźniej do chwili złożenia wniosku o uzgodnienie projektu
Tych nie dostaniesz dopóki nie zgodzisz się na przekazanie wodociągu za 100 zł. Kółko się zamyka. W tym momencie, jeśli otrzymałeś pismo, w którym wymienione są warunki, na podstawie których przekażesz wodociąg za 100 zł, pozostaje napisać do gwik kolejne pismo, iż nie zgadzasz się z zaproponowaną kwotą, gdyż jest rażąco niska w stosunku do poniesionych kosztów itp. -"Giwk zagwarantuje, że mimo przekazania mu na własność urządzeń wod-kan za częściową odpłatnością, nie będzie przez Gminę miasta Gdańsk naliczona opłata adiacencka z tyt. wzrostu wartości nieruchomości objętej inwestycją,spowodowanego doprowadzeniem do nieruchomości infrastruktury wod-kan, której dotyczy umowa przejęcia"
Ale to właśnie opłata adiacencka jest wydatkiem, który należy ponieść gdyż zgodnie z przepisami właściciele nieruchomości uczestniczą w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej przez wnoszenie na rzecz gminy opłat adiacenckich (art. 144 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami Dz. U. 2004, nr 261, poz. 2603 ze zm.).
nie chcę podpisywać umowy w takiej jak proponują formie.
Jednocześnie jest tam napisane, że aby uzgodnić projekt muszę coś takiego podpisać. Więc napisz im to w piśmie, że nie chcesz. Jeśli uzyskasz odpowiedź odmowną, to uważam, że następnym krokiem jest napisanie skargi do UOKiK o zbadanie czy gwik nie wykorzystuje swojej pozycji dominującej.
Alkman27-03-2010, 20:26Zapomniałam dodać, że co do działki to nie wypowiadam się, bo po prostu nie mam zielonego pojęcia jak to załatwić.
A przy okazji wspomnę tylko, że w warunkach narzucają Tobie jako osobie prywatnej obowiązek wystawienia faktury VAT, na podstawie której zapłacą.
Zgodnie z ustawą o VAT nie jestes uprawniony do wystawienia faktury - dopuszczalny jest rachunek.
mirkapki29-03-2010, 21:18JA jestem już po wizycie u prawnika, który to poradził by po wybdowaniu sieci zwrócić się do Gminy o zwrot poniesionych kosztów, jeśli odmówią, a tak pewnie się stanie to skierujemy sprawę do sądu i mam nadzieję, że zapłacą z odsetkami. To jednak jeszcze trochę potrwa bo budowa sieci rusza prawdopodobnie jutro a skończy się niewiadomo kiedy. Dam znać jak się sprawa potoczy, trzymajcie kciuki :wink:
melanze30-03-2010, 13:52Zapomniałam dodać, że co do działki to nie wypowiadam się, bo po prostu nie mam zielonego pojęcia jak to załatwić.
Dziękuję serdecznie za odpowiedź, generalnie widzę że moja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, mam przekichane. Będę próbował spotkać się z miejskim rzecznikiem konsumentów, prawnikiem, może mi pomogą !
chciało się budować domek to teraz trzeba cierpieć ! :(
Alkman30-03-2010, 18:40Będę próbował spotkać się z miejskim rzecznikiem konsumentów, prawnikiem, może mi pomogą !
Jeśli miejski rzecznik konsumentów nie pomoże nie zrażaj się ( i na to w sumie bym nie liczyła gdyż zajmuje się on sprawami indywidualnymi). Powinieneś zgłosić się tu:
Chodzi o to, żeby wykazać, że gwik w Gdańsku narusza zbiorowe interesy konsumentów wykorzystując swoją pozycję dominującą np. proponując rażąco niskie wynagrodzenie za wodociąg, czy uzależniając wydanie uzgodnień potrzebnych do budowy od spełnienia innych świadczeń - tu od podpisania niekorzystnej umowy (czyli trzeba wykazać, że nie tylko Tobie zaproponowali takie warunki, ale że inni konsumenci również otrzymują oferty "nie do odrzucenia". Być może w regulaminie są niedozwolone zapisy. Ja wierzę, że to można załatwić i udowodnić.
Jest to o tyle istotne, że jeśli udowodnisz, że tak jest, to na gwik może być nałożona wysoka kara za takie praktyki.
Jeśli napiszesz pismo do UOKiK i uznają Twoje zarzuty za zasadne, to najpierw będzie wszczęte postępowanie wyjaśniające. Jeśli dostarczysz dowody na piśmie - gwik będzie musiał się ustosunkować do tego co napisał do Ciebie. Dlatego radziłam, żebyś najpierw napisał, że nie zgadzasz się na zawarcie umowy i przekazanie wodociągu za 100 zł.
Alkman30-03-2010, 18:47JA jestem już po wizycie u prawnika, który to poradził by po wybdowaniu sieci zwrócić się do Gminy o zwrot poniesionych kosztów, jeśli odmówią, a tak pewnie się stanie to skierujemy sprawę do sądu i mam nadzieję, że zapłacą z odsetkami. To jednak jeszcze trochę potrwa bo budowa sieci rusza prawdopodobnie jutro a skończy się niewiadomo kiedy. Dam znać jak się sprawa potoczy, trzymajcie kciuki :wink:
Jeśli pozwolono wam wybudować wodociąg bez wymuszania zawarcia umowy o przekazanie wodociągu za grosze, to sprawa jest wygrana. pamiętaj by mieć pełną dokumentację, zbierać wszystkie faktury, certyfikaty.
melanze30-03-2010, 20:35Będę próbował spotkać się z miejskim rzecznikiem konsumentów, prawnikiem, może mi pomogą !
Na prawdę dziękuję za wszelkie porady !
Mam nadzieję że się uda !
xarra07-04-2010, 18:19Witam serdecznie bardzo ciekawy post.
Mam podobne problemy z przyłączem wod. i kanal.
Sieć wodna (100PCV) znajduje się na działce sąsiada. Zgodnie z warunkami musimy wwiercić się w tę sieć nawiertką fi 32. Na działce sąsiada będzia znajdować się 11m przyłącza a na naszej 17mb. Czy możemy ubiegać się o zwrot kosztów podłączenia do sieci przynajmniej w części?
Większy problem jest z kanalizacją. Drugi z sąsiadów ma na swojej działce puszczoną rurę kanalizacyjną (jeżeli dobrze odczytałam ks200) i on bezpośrednio z tej rury ma przyłącze do domu (nie ma w tym miejscu studzienki rewizyjnej-kanalizacyjnej) Warunki nakazują nam w miejscu zakończenia tej rury (na działce sąsiada) wykonać taką studzienkę i do niej wpiąć przyłącze za pomocą rur PCV150 lub PCV200. Dodatkowo jednak musimy wykonać jeszcze jedną studzienkę już na naszej działce (załamanie 90st). Jeżeli dobrze zrozumiałam wasze wypowiedzi to koszt założenia rur i studzienki za pierwszą studzienką rewizyjną, która będzie na mojej działce powinna ponieść gmina???? a ja powinnam wykonać podłączenie do budynku i pierwszą studzienkę za budynkiem????
aglig08-04-2010, 13:32Sieć wodna (100PCV) znajduje się na działce sąsiada. Zgodnie z warunkami musimy wwiercić się w tę sieć nawiertką fi 32. Na działce sąsiada będzia znajdować się 11m przyłącza a na naszej 17mb. Czy możemy ubiegać się o zwrot kosztów podłączenia do sieci przynajmniej w części?
Wyrok na który powołują się wszyscy dotyczy kanalizacji w sytuacji bez studzienki.
Najpierw o kanalizacji.
Od domu do pierwszej studzienki na twojej działce znajduje się fragment instalacji kanalizacyjnej wewnętrznej ( podstawa prawna warunki techniczne jakimi powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie paragraf 122) czyli jak najbardziej ty to finansujesz. § 122. 1. Instalację kanalizacyjną stanowi układ połączonych przewodów wraz z urządzeniami, przyborami i wpustami odprowadzającymi ścieki oraz wody opadowe do pierwszej studzienki od strony budynku.
A teraz przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku do granicy nieruchomości gruntowej; ( i tutaj odnosi sie wyrok Sądu do tej drugiej części)
Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzeniu ścieków
2. Realizację budowy przyłączy do sieci oraz studni wodomierzowej, pomieszczenia przewidzianego do lokalizacji wodomierza głównego i urządzenia pomiarowego zapewnia na własny koszt osoba ubiegająca się o przyłączenie nieruchomości do sieci
Ta ustawa również mówi o tym, że:
Musiałabyś udowodnić że parametry narzucone w warunkach technicznych odpowiadają sieci wodociągowej a nie przyłączu.
Raczej nie masz szans na jakiekolwiek pieniądze.
xarra09-04-2010, 10:22Wielkie dzięki za pomoc, przynajmniej wiem na czym stoję. Gorąco pozdrawiam
lis 105-05-2010, 17:40Witam wszystkich, to mój pierwszy post na forum!
Przedsiębiorstwo wod-kan w ramach programu unijnego wykonało przyłącze kan.. do mojego domu. Konieczne było również wybudowanie indywidualnej przepompowni. Teraz wod-kan przesłał mi umowę , w której chce mi użyczyć przepompowni i mam się zobowiązać do; zapłaty za prąd oraz stałe ponoszenie kosztów remontów i konserwacji przepompowni oraz wszelkich innych kosztów z nią związanych. Czy mają do tego prawo? Oczywiście nie proponują żadnych ulg w opłatach za zrzut ścieków.
lis 107-05-2010, 15:11Jak w tytule
Monika_7621-05-2010, 11:39Czesc,
Widzę ze niektórzy walczą z wodociągami, gminą o zwrot poniesionych kosztów. Cieszę się ze się nie poddajecie i wspieram wszystkich walczących. Tym ktorym sie udało niech dają znać niosąc otuchę innym bo myślę że jest to niełatwa walka. Moja sytuacja jest chyba gorsza, w umowie o przyłączenie do sieci wodociagowej znajduje sie zapis że oddam wybudowane przyłącze wodociągowe nieodpłatnie gminie. Papier został podpisany aby otrzymać warunki techniczne podłączenia działki do sieci wodociagowej i kanalizacji (ale kto to teraz udowodni). Mimo że sami wybudowalismy sieć to jeszcze musielismy zapąłcić za podlaczenie sie do ich sieci (wod-kan) tzw: uczestniczenie w kosztach wybudowanej sieci wodociągowej - 265 zł i sieci kanalizacyjnej -370 zł niby niewiele w porównaniu z tym co wydalismy na wybudowanie naszego przyłącza ale człowiekowi ciśnienie podnosi.
Ale wróćmy do naszego przylącza ........ Przyłącze biegnie od naszej działki , po działce sąsiada i pozniej dopiero dociera do drogi gminnej. Przyłacze to według mnie powinno sie kwalifikować nie jako przyłącze a jako normalna siec wod-kanalizacyjna. Rury wykorzystane do budowy to woda: ponad 200 metrów o srednicy 90mm (dopiero na naszej działce przechodzą w rury 32mm - około 60m), kanaliza: rury fi160mm na całej długości czyli prawie 300m. Na swojej działce mam dwie studzienki, ogólnie wszystkich jest z 7 sztuk, są zasuwy odcinające wodę, jest hydrant. Koszt inwestycji niemały. Czy ktoś z szanownych forumowiczów mimo zapisów w umowie o bezpłatnym przekazniu wodociągu wywalczył w gminie lub wodociagach zwrot inwestycji bądz przeliczenie poniesionych kosztów inwestycji na opłaty zwiazane z poborem wody ????
Liczylismy że gmina pozwoli nam odzyskac pieniądze od ludzi którzy kiedyś będą podłaczać się do - przez nas wybudowanego- jak to oni nazywają przyłącza ale gmina odmówiła.
A jak z kanalizacją, nic nie podpisalismy ze ja przekazemy (jedynie umowa dotyczy wodociagu) czy mozemy ubiegać się o zwrot kosztów od pierwszej studzienki znajdującej sie na naszej działce mimo że reszta sieci idzie nie w drodze gminnej ale w drodze prywatnej sąsiada ??? Mysle ze jak w drodze gminnej to prościej coś wywalczyć.
Alkman01-06-2010, 21:44Czy ktoś z szanownych forumowiczów mimo zapisów w umowie o bezpłatnym przekazniu wodociągu wywalczył w gminie lub wodociagach zwrot inwestycji bądz przeliczenie poniesionych kosztów inwestycji na opłaty zwiazane z poborem wody ????
Myślę, że raczej nikomu sie nie udało. Według mnie widziałaś co podpisujesz i skoro zobowiązałaś się przekazać coś nieodpłatnie, to jest sprawa zamknięta. Kiedyś jak przeglądałam orzecznictwo znalazłam wyrok, w którym deweloper po podpisaniu umowy o nieodpłatnym przekazaniu urządzeń wystąpił o odszkodowanie. Przegrał, bo sąd uznał, że strony mogą dowolnie kształtować umowę. Tylko, że umowa dotyczyła dwóch przedsiębiorców. Natomiast osoba fizyczna jest słabszym uczestnikiem rynku, ale tutaj musiałby wypowiedzieć się ktoś kto zna się na prawie cywilnym czy można podważyć taką umowę. Na stronie sejmu znalazłam:
Interpelacja nr 16196 w sprawie prawa zwrotu kosztów poniesionych przez inwestora prywatnego na inwestycję - budowę przewodów wodociągowych - położoną na obcym terenie mającą na celu doprowadzenie wody do nieruchomości budowlanej - domu jednorodzinnego Treści samego zapytania, jak i odpowiedzi jeszcze nie ma, ale będę śledzić ten temat.
Alkman01-06-2010, 21:53w której chce mi użyczyć przepompowni i mam się zobowiązać do; zapłaty za prąd oraz stałe ponoszenie kosztów remontów i konserwacji przepompowni oraz wszelkich innych kosztów z nią związanych. Czy mają do tego prawo? Oczywiście nie proponują żadnych ulg w opłatach za zrzut ścieków.
Gdyby na mnie to trafiło, to zrobiłabym tak jak powtarzam na tym wątku jak zdarta płyta - zgłosiłabym to do UOKIK. Zgodnie z uzasadnieniem jednej z decyzji:
"1. W świetle art. 8 ust. 1 ustawy o ochronie (...) zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej na rynku właściwym przez jednego lub kilku przedsiębiorców. Art. 8 ust. 2 pkt. 6 ustawy stanowi, że nadużywanie pozycji dominującej może polegać w szczególności na narzucaniu przez przedsiębiorcę nieuczciwych warunków umowy przynoszących mu nieuzasadnione korzyści. (...)"
Alkman06-07-2010, 21:39Na stronie Sejmu opublikowana została treść interpelacji nr 16196,a także odpowiedź Ministra Infrastruktury.
Treści interpelacji nie wklejam, gdyż jest bardzo długa.
Znajdziecie ją wraz z odpowiedzią tu:
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf
A ja przytoczę istotny fragment:
"Ad 1. Przyłącze wodociągowe powinno służyć tylko jednemu odbiorcy,
jeśli z przewodu doprowadzającego wodę korzysta kilka nieruchomości, nie ma
on charakteru przyłącza, lecz sieci. (...)
Ad 2. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 13 września 2007 r. (III
CZP 79/07) w części znajdującej się poza granicą nieruchomości gruntowej
odbiorca usług nie jest podmiotem zobowiązanym do ponoszenia kosztów
budowy przewodu wodociągowego.
Ad 3 i 5. W zamian za ustanowienie służebności przesyłu właścicielowi
gruntu, w którym usytuowana jest sieć wodociągowa na podstawie art. 305
Kodeksu cywilnego przysługuje stosowne wynagrodzenie.
Ad 4 i 7. Definicje przyłącza i sieci wodociągowej określone są w ustawie
z uwzględnieniem odpowiednich dla nich aspektów technicznych i ich status
prawny nie zależy od tego, czyją są własnością.
Ad 6. Sieć wodociągowa, która z definicji jest w posiadaniu przedsiębiorstwa
wodociagowo-kanalizacyjnego (art. 2 pkt 7), powinna być prowadzona w pasie
drogowym poza terenem nieruchomości odbiorców.
Ad 8. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy, o ile umowa o zaopatrzeniu w wodę, nie
stanowi inaczej, odbiorca usług odpowiada za zapewnienie niezawodnego
działania posiadanych instalacji i przyłączy wodociągowych. Z powyższego
wynika, że przejęcie przyłączy przez przedsiębiorstwo wodociagowokanalizacyjne
od odbiorców usług albo wybudowanie przyłącza przez to
przedsiębiorstwo jest możliwe, chociaż może prowadzić do przyjęcia
dodatkowych obowiązków, jednakże w ramach swobody umów należy
dopuścić taką możliwość.
Podkreślić trzeba, że przedsiębiorstwo nie ma obowiązku przejmować
zobowiązania do utrzymania i konserwacji przyłącza.
Ad 9. Nie ma podstaw prawnych do bezpłatnego przejęcia przez
przedsiębiorstwo wodociagowo-kanalizacyjne przyłącza wodociągowego i
uzależnienia od tego możliwości podpisania umowy o zaopatrzenie w
Ad 10. Osoba fizyczna, która nie posiada tytułu prawnego do gruntu, nie
może przyjmować na siebie zobowiązań dotyczących tego gruntu."
W odpowiedzi znalazła się również informacja:
"w projekcie ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
zamieszczonym na stronie internetowej ministerstwa przewiduje się, że w art. 31
dodane zostaną zapisy regulujące ustalanie wartości urządzeń wodociagowokanalizacyjnych
przewidzianych w planie i tych, które nie zostały w nim
uwzględnione."
Monika_7606-07-2010, 22:09Dzięki Alkman jesteś WIELKA !!!!!!!
Widzę światełko w tunelu czytając AD1 i AD9.
dominika12319-08-2010, 22:29Witam,
Od kilku miesięcy podglądałam ten temat i średnio wierzyłam, że mi się uda.. Długość odcinka kanalizacji do mojego domu wynosi 70m, z czego poza moją działką jest ponad 50m. W kwietniu b.r. napisałam pismo do wodociągów z prośbą o dofinasowanie, gdyż kwota jaką mieliśmy zapłacić przerosła nas.. 7tys.zł + woda 3tys zł.. Od kwietnia czekaliśmy, lecz mimo "ustnej" obietnicy prezesa w naszej sprawie nic się nie działo. W lipcu b.r stwierdziliśmy, że dłużej czekać nie możemy bo chcemy się w końcu wprowadzić! Wykonaliśmy przyłącz (nasz wykonawca zgodził się na system ratalny :) ) Po otrzymaniu wszystkich odbiorów, ale przed podpisaniem umowy znów poszliśmy do wodociągów i znów prosiliśmy o pomoc. Kilka dni temu otrzymałam telefon: OTRZYMAMY ZWROT MATERIAŁU WYKORZYSTANEGO DO BUDOWY NASZEJ KANALIZACJI :) Fakt gotówki nie dają - dają rury :( ale nasz wykonanwca od nas je odkupi Nie wiemy jeszcze jak wyglada zestawienie i wycena, ale dla nas to i tak ogromy sukces. Szczerze podeszłam do tej walki jak do walki z wiatrakami, ale jak widać nawet walka z wiatrakami może być wygrana NIE PODDAJCIE SIĘ I TAKA MOJA DOBRA RADA: NIE KRZYKIEM TYLKO GRZECZNIE - "POKORNE CIELĘ DWIE KROWY SSIE" Oczywiście jak będę coś wiecej wiedzieć to dam znac.
Crazy20-08-2010, 09:47W decyzji o warunkach zabudowy jest zapis, że dostarczenie wody z własnego ujęcia-studni, zaś odprowadzenie ścieków do zbiornika szczelnego lub POŚ. Problem jest taki, że w odległości od mojej działki ok 70m jest wodociąg i kanalizacja. Gmina nic nie pisze na temat możliwości podłączenia się do wodociągu i kanalizacji. Wiem, że gmina nie ma zamiaru ponosić kosztów doprowadzenie mediów do mojej działki, choć jest to w ich obowiązkach, dlatego nic nie piszą o możliwości podłączenia się do ww mediów. We wniosku o WZ pisałem, że mam zamiar podłączyć się do wodociągu. Czy warto odwoływać się do SKO od decyzji, żeby gmina umożliwiła mi w przyszłości możliwość podłączenia się do ww mediów? Czy jak wybuduje wodociąg i kanalizację jest szansa na zwrot poniesionych nakładów finansowych, pomimo tego że WZ mam na studnię i szambo?
Martinezio20-08-2010, 10:46Crazy: szczerze pisząc, to ja bym wolał mieć u siebie studnię + POŚ (nie szambo) - koszta użytkowania są praktycznie zerowe (tyle, co prądu do pompek). W ostateczności wodę tylko z wodociągu. Kanalizy bym na takiej odległości nie robił nawet, gdybym miał w WZ wpisane, że muszę. Ekonimicznie nieuzasadnione moim zdaniem (dobry POŚ to ok. 12 tys. z wykonaniem, a za 70m kanalizy ile zapłacisz? A jak jeszcze, nie daj Boże, będzie potrzeba przepompownię postawić...).
Crazy20-08-2010, 13:16Jeżeli będę musiał sam w 100% finansować wodociąg i kanalizację, to oczywiście wolę studnię i POŚ. Ale jeżeli uda mi się zmusić gminę do podciągnięcia wody i kanalizy to bym raczej wolał podłączyć do ww mediów. Chodzi o to, że WZ mógłby być zapis studnia lub wodociąg i zbiornik szczelny, POŚ lub kanalizacja sanitarna. Dlatego zastanawiam się jak zmusić gminą do takiego zapisu.
Crazy: szczerze pisząc, to ja bym wolał mieć u siebie studnię + POŚ (nie szambo) - koszta użytkowania są praktycznie zerowe (tyle, co prądu do pompek). W ostateczności wodę tylko z wodociągu. Kanalizy bym na takiej odległości nie robił nawet, gdybym miał w WZ wpisane, że muszę. Ekonimicznie nieuzasadnione moim zdaniem (dobry POŚ to ok. 12 tys. z wykonaniem, a za 70m kanalizy ile zapłacisz? A jak jeszcze, nie daj Boże, będzie potrzeba przepompownię postawić...).
dwiemuchy20-08-2010, 13:52A takie pytanie - w moich warunkach przylacza dostalem przylacz rura 63 mm - przylacz ten przetnie niezabudowana dzialke sasiada; teoretycznie rura 63 mm jest zbyt duza na pojedynczy budynek mieszkalny. Do wykonania jest ok. 50 mb przylacza, w tym jakies 10 mb przekopu pod droga (woda zlokalizowana jest 2 dzialki dalej, nastepnie przechodzi przez droge sasiada i wreszcie moja). Warunki nie wspominaja o tym ,ze przylacze przejmuje PK.
Zakladajac, ze w obecnej chwili ja ponosze koszty przylacza (raczej na udzial finansowy sasiada ciezko liczyc) - czy w momencie gdyby sasiad chcial przylaczyc sie do tej 63-jki na swojej dzialce, moge z automatu wystapic do PK o przejecie tego jako fragment sieci?
Martinezio20-08-2010, 13:59Hmm... Rura 63mm to już jest sieć, a nie przyłącze. Przyłącze to rura max 50mm. Przynajmniej mi tak kiedyś geo mówił.
Jeśli to prawda, to będziesz właścicielem kawałka sieci wodociągowej i sąsiad aby się przyłączyć kiedyś tam będzie musiał mieć Twoją zgodę i Tobie płacić ;) Ew. możesz się zwrócić do PK o odkupienie od Ciebie tego kawałka rury fi63. Jeśli mają środki, to odkupią.
Crazy: zmusić to chyba ich nie zmusisz :/ Możesz co najwyżej ich ubłagać, aby spróbowali znaleźć środki na inwestycję.
Alkman20-08-2010, 22:51A takie pytanie - w moich warunkach przylacza dostalem przylacz rura 63 mm - przylacz ten przetnie niezabudowana dzialke sasiada; teoretycznie rura 63 mm jest zbyt duza na pojedynczy budynek mieszkalny. Do wykonania jest ok. 50 mb przylacza, w tym jakies 10 mb przekopu pod droga (woda zlokalizowana jest 2 dzialki dalej, nastepnie przechodzi przez droge sasiada i wreszcie moja). Warunki nie wspominaja o tym ,ze przylacze przejmuje PK.
Ja bym od razu postarała się o uznanie rury za sieć, nie czekając na chęć podłączenia się sąsiada.
Twoje przyłącze ma przechodzić przez działkę sąsiada i drogę. Będzie ustanowiona służebność dla mediów? Jeśli wodociagi nie przejmą w przyszłości przyłącza jak wejdziesz na nie swój teren w razie awarii?
Alkman20-08-2010, 23:03Dlatego zastanawiam się jak zmusić gminą do takiego zapisu.
Zmusić się nie da, myślę, że możesz wystąpić o zmianę WZ w zakresie mediów. Wtedy być może dowiesz się jaka jest przyczyna wydania WZ dla studni. Być może gmina nie ma technicznych możliwości przyłączenia. Mam kolegę, który mieszka na wsi gdzie przestali wydawać warunki techniczne dla kolejnych inwestorów, ponieważ istniejąca sieć jest tak obciążona, że jak np. w sobotę większośc mieszkańców jest w domu, to w godzinach popołudniowych brakuje ciśnienia i woda dosłownie kapie z kranu.
Crazy23-08-2010, 14:08Dlaczego gmina wydała warunki na studnię i szambo lub POŚ to wiem, po prostu gmina nie ma zamiaru ponosić kosztów dostarczenia ww mediów. Wodociąg jest raczej wystarczająco przepustowy, ponieważ mam warunki techniczne podłączenia się do wodociągu. Kanalizacja jest nowa, w tym roku wybudowana więc raczej też jest tak zaprojektowana, że można podłączyć więc domów nież w tej chwili.
Alkman23-08-2010, 16:31Więc wystąpiłabym o zmianę warunków zabudowy w zakresie dostawy mediów dołączając warunki techniczne. Z drugiej strony jednak zawsze mnie dziwiło, że kiedy ja się budowałam dostałam warunki techniczne do nieistniejącego wodociągu (tzn. dostałam warunki techniczne 2 w 1 i dla wodociagu i przyłącza). Logiczne więc dla mnie jest, że skoro nie masz przy działce wodociągu, to nie masz w WZ warunków na przyłączenie się do czegoś czego nie ma.
A co pisałes we wniosku o wydanie WZ? Wiem, że każda gmina ma swoje wymagania, ja aukrat pisałam, że chcę mieć zaopatrzenie z sieci, no a później jak już pisałam na forum dwa lata szarpania....
Crazy23-08-2010, 19:34Warunków gmina nie zmieni na pewno. Ja również dwa lata szarpałem się z gminą, tyle że o to aby wogóle wydali mi warunki na zabudowę. Prze dwa lata wydali cztery odmowne decyzje, od wszystkich decyzji się odwoływałem, jedna z decyzji nawet w sądzie administracyjnym została uchylona. Dopiero piąta decyzja jest pozytywna i w końcu wydają mi warunki zabudowy. Więc z gminą jestem w stanie ciągłej wojny i nie mam na co liczyć, że mi dobrowolnie zmienią warunki dostawy mediów. Pozostaje mi tylko znowu odwołanie do SKO, po raz piąty. Do wniosku dołączyłem warunki techniczne dostarczenia wody i napisałem że mam zamiar podłączyć się do wodociągu.
niszczyciel22-09-2010, 09:42Witam Szanowni Państwo chciałem wystąpić do miasta o zwrot za sieć kanalizacyjną od granicy posesji do głównej magistrali. Niestety we wszystkich papierach mam nazwy przyłacze sugerujac się orzecznictwami sadów chciałem już składać wniosek, jest jednak jeden problem otóz nie mam pozwolenia na budowę kanalizacji z racji tego że jest to traktowane jako przyłacze co nie wymaga stosownego pozwolenia. Czy mimo braku pozwolenia mam jakąś szansę odzyskać zwrot kosztów za odcinek granica posesji - główna magistrala? Panowie w wodociagach twierdzą że nie podobnie w urzędzie miejskim? Może ktoś z Państwa miał podobny problem z góry dziękuję za wskazówki.
Alkman22-09-2010, 18:47Ja jedynie spotkałam sie z wyrokiem, w którym stwierdzono, że odmowa odpłatnego przejęcia urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych może nastąpić wyłącznie z przyczyn określonych w art. 31 ust. 2 ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków – (SN II CK 40/02)
Jeśli faktycznie odcinek, który wybudowałeś spełnia wszystkie przesłanki do uznania, że jest to sieć a nie przyłącze (i udowodnienie tego będzie spoczywało na Tobie), to jest szansa na wygranie. Niestety, nie wiem jak wygląda procedura od strony budowlanej, czyli jak ewentualnie zalegalizować coś, na co potrzeba pozwolenia na budowę.
niszczyciel23-09-2010, 08:23Dzięki za podpowiedż właśnie cała sprawa rozbija się o to pozwolenie na budowę które przy budowie kanalizacji jest wymagane a przy przyłacza nie i tak mi to wodociagi wybudowały jako przyłącze czyli bez pozwolenia. Natomiast o tym że od granicy posesji jest t już kanalizacja stanowia orzecznictwa SN które były tu wcześniej przytaczane przez forowiczów, ale cóż może przeczyta to jakiś spec od budowlanki i podpowie co z tym fantem zrobić.? Dzieki raz jeszcze pozd
Wojtek0726-09-2010, 17:29Witam wszystkich,
mój przypadek jest następujący. Podpisałem umowę na przyłącz do sieci wodociągowej. Oczywiście sam za to zapłaciłem. Przyłącz biegnie od drogi gminnej przez drogę prywatną, która jest współwłasnością moją i dwóch innych osób i następnie wchodzi na moją działkę. Wszystko jest niby proste, bo na podstawie definicji jest to rzeczywiście przyłącz. Sprawę komplikuje fakt, ze do tego przyłącza podpięty został kolejny odbiorca. I tu zwracam się do znających temat. Czy w momencie podpięcia przyłącz zmienia się w siec? Bo według prezesa i radcy prawnego wodociągów wielickich NIE. Dodatkowo sąsiad w protokole odbioru ma napisane, ze poprzez rurę o długości 35 mb jest połączony z siecią. Te 35 mb to początek jego a koniec mojego wodociągu, czyli miejsce w którym się podłączył do mnie. Czy ktoś miał z taka sprawa do czynienia a jeżeli tak to co udało mu się ugrać? Moze ktoś y Wieliczki ma lub miał podobna sprawę?
Alkman26-09-2010, 18:38Tu są same takie przypadki. :-) Oczywiście, że fragment w drodze jest siecią a nie przyłączem. Ale sam fakt, że do sieci podpiął się następny sąsiad nie powoduje, że przyłącze z nazwy automatycznie staje się siecią. Prezes dobrowolnie nie przyzna Ci racji ponieważ z ustawy wynika, że za przyłacze płacą mieszkańcy a za sieć wodociągi, a więc wymyślili, żeby przyłączem nazywać wszystko co się da. Ja bym najpierw wystąpiła do przedsiębiorstwa o przekwalifikowanie odcinka i uznanie za sieć i oczywiście później o zwrot poniesionych kosztów.
Wojtek0727-09-2010, 08:43Dziękuję za odpowiedź. Widzę, że czeka mnie sporo gimnastyki. Mimo to nie zamierzam odpuścić. Pozdrawiam
Jacekss13-10-2010, 09:16Witam!
To widzę że problem z RPWiK to norma. Mam podobną sytuację, muszę wybudować przyłącze wod-kan od granicy działki (i rozdzielających studzienek) ok 5m tyle że dodatkowo musze wybudować na ich magistrali kanalizacyjnej studzienkę ponieważ kiedyś tam zapomnieli sobie o tym. Koszty takiej studzienki to pewnie dodatkowo 3-5 tys zł. Czy uważacie że jest możliwość zwrotu kosztów przynajmniej za tę studzienkę ?
Alkman18-10-2010, 19:10Dzięki za podpowiedż właśnie cała sprawa rozbija się o to pozwolenie na budowę które przy budowie kanalizacji jest wymagane a przy przyłacza nie i tak mi to wodociagi wybudowały jako przyłącze czyli bez pozwolenia. Natomiast o tym że od granicy posesji jest t już kanalizacja stanowia orzecznictwa SN które były tu wcześniej przytaczane przez forowiczów, ale cóż może przeczyta to jakiś spec od budowlanki i podpowie co z tym fantem zrobić.? Dzieki raz jeszcze pozd
Nadal męczy mnie to pytanie :-) Myślę, że pośrednio znalazłam odpowiedź. Wszystko zaczyna się od momentu złożenia dokumentów w urzędzie. Uważam, że zgodnie z prawem budowlanym, w momencie złożenia zgłoszenia na podstawie art.30 ust.1 pkt 1a, urzędnicy powinni sprawdzić, czy dla zakresu prac nie jest przewidziane pozwolenie budowlane. Można by więc wysnuć wniosek, że przyłącza stanowiące faktycznie sieć są samowolą budowlaną.
W sumie, to zawsze zastanawiałam się, dlaczego ja budowałam zgodnie z pozwoleniem na budowę, a sąsiadka w drodze równoległej ma przyłącze. Dlaczego starostwo nie zgłosiło sprzeciwu? Żródło:http://budownictwo.wnp.pl/czesc-sieci-wodociagowej-w-gminie-grunwald-jest-samowola-budowlana,98317_1_0_0.html
PAP - 06-01-2010 12:25
Chodzi o odcinki sieci wodociągowej położonej na tak zwanych koloniach, czyli w gospodarstwach oddalonych od ścisłej zabudowy m.in. w Mielnie Wsi, miejscowościach Mielno - Omin, Gierzwałd - Kolonia Kitnowo. Jak poinformował PAP wójt gminy Grunwald, inwestycje powstały w latach 2003, 2004 i 2005. "Pracownik urzędu gminy zaniedbał sprawę i nie uzyskał zezwolenia na budowę, ponieważ uznał on, że wystarczy tylko zgłoszenie w sprawie budowy. Chodziło o budowę przyłączy wodociągowych dla rolników" - wyjaśnił wójt. Inwestycja była finansowana ze środków własnych gminy i kosztowała w sumie około 70 tysięcy złotych. Powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego zajął się sprawą po kontroli Najwyższej Izby Kontroli, która w 2007 roku sprawdzała infrastrukturę sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na Warmii i Mazurach, zwłaszcza w gminach wiejskich. Jak poinformowano PAP w starostwie powiatowym w Ostródzie, inspektor wyznaczył kwotę 1 mln zł, za którą można by zalegalizować samowolnie wybudowaną sieć wodociągową. Ponieważ nie wpłynęła ona do 24 listopada ubiegłego roku, inspektor wydał nakaz rozbiórki sieci. Wójt Kacprzyk powiedział PAP, że będzie się odwoływał od decyzji o rozbiórce do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, a jeśli będzie potrzeba, to do głównego inspektora nadzoru budowlanego. Podkreślił, że otwarta pozostaje także droga sądowa. "To nie była złośliwa samowola, ale niedopatrzenie. Mam nadzieję, że odwołanie zostanie rozpatrzone pozytywnie"- powiedział Kacprzyk. Pytany o to, czy gmina mogłaby zapłacić 1 mln zł kary legalizującej samowolę, odpowiedział, że mógłby wziąć kredyt, ale na razie chce wyczerpać drogę odwoławczą.
Endriuszka18-10-2010, 22:04znazllem dokumnety z 1992roku w kórym jest podana ówczesna kwoat za podłacznie sie do linii wodociagowej która wowczas gmina budowła .
na podstaiw tego dokumntu mozna żadac od gminy zwrotu poniesionych pieniędzy ???
tam bodajrze jest podana kwota na OWE czasy cos okolo 500000-600000zł , jak to po uwzględnieniu inflacji itd.. przeliczyc na obecne pieniądze??
aglig19-10-2010, 09:11NIe dostaniesz zwrotu gdyż roszczenia ulegają przedawnieniu po 10 latach.
(art 118 Kodeksu Cywilnego)
Martinezio19-10-2010, 09:20tam bodajrze jest podana kwota na OWE czasy cos okolo 500000-600000zł , jak to po uwzględnieniu inflacji itd.. przeliczyc na obecne pieniądze??
Chyba uciekło Ci co najmniej 1 zero ;) Po uwzględnieniu samego przewalutowania wychodzi kwota 50-60 zł. Nawet przyjmując inflację w b. wysokim poziomie na pewno nie dojdziesz do dzisiejszych cen.
wypas23-10-2010, 22:16Witam
Moja gmina Dlugoleka, powiat Wroclaw. W zarzadzeniu ZUK wyznaczyla, ze pokrya koszty 30% jezeli inwestor wybuduje siec do swojej dzialki, oczywiscie wczesniej podpisze z ZUK stosowna umowe. Czy jest to zgodne z prawem? Skoro NSA wydal wyrok, ze gminy musza na wlasny koszt wykonac rozbudowe sieci i nie moga obarczac inwestorow kosztami.
http://www.zuk-kielczow.pl/galeria/pdf/pl/4b5d5eb286f98.pdf
Alkman25-10-2010, 17:42W sumie to już odpowiedziałeś sobie sam na pytanie...:-)
Zastanawia mnie tylko, czy można uznać poprzez analogię, że wyrażenie "inwestor może otrzymać zwrot części poniesionych kosztów poniesionych na rozbudowę sieci tj. w wysokości do 30% kosztów" (normalnie rozbój w biały dzień!) - jest równoznaczne z ustaleniem powszechnej opłaty? Na logikę - tak, ale może się mylę, ponieważ dotyczy to tylko wybranej grupy odbiorców a nie wszystkich, którzy się przyłaczają.
Art. 31 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, który powołuje się w zarządzeniu - nie zawiera w sobie regulacji, któa pozwala na wprowadzenie opłat.
Taką regulację zawiera ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami Dz. U. 2004, nr 261, poz. 2603 ze zm.), która pozwala na obciążanie właścicieli jedynie poprzez wnoszenie na rzecz gminy [b]opłat adiacenckich[b/].
Gdyby więc uznać, że jest to równoznaczne z ustaleniem powszechnych opłat to orzecznictwo sądowe w stosunku do stałych opłat zajmuje jednolitą linię, która stanowi, że gmina w drodze uchwały nie może przerzucać na mieszkańców kosztów budowy sieci, ponieważ nie ma przepisów ustawowych, które uprawniałyby gminę do wprowadzenia w drodze regulacji prawnych powszechnie obowiązujących opłat za podłączenie do istniejącej gminnej sieci. Uchwała taka pozostaje w sprzeczności z art. 84, który wyłącznie dla ustaw zastrzega możliwość narzucania obywatelom dodatkowych ciężarów i świadczeń publicznych i art. 94 Konstytucji RP.
Również regulamin dostarczania wody i odprowadzanie ścieków nie może zawierać takiego zastrzeżenia.
krzys_i_aga03-11-2010, 13:51Każdy wyrok sądu NSA dotyczy konkretnej sprawy i wcale nie muszą się do niego stosować Sądy Rejonowe. Tak więc pozostaje chodzenie i dowodzenie, że nie jest się wielbłądem przed sądem albo zadowolenie marnymi groszami, które daje gmina. A wyroki sądu są nieznane, sprawiedliwość jest ślepa :) Teraz gminy wzięły się na sposób i każą płacić za zajęcie pasa drogowego (dotyczy to też instalacji pod tzw. pasem drogowym) a opłaty za metr bieżący nie są małe, wychodzi około 40 zł za metr w sali roku. 50 metrów 2000 zł. Niech sprawa sądowa trwa z dwa lata to nawet przyjęcie sieci przez gminę w całości nie pokryje kosztów opłaty albo będzie taka sama. Jak nie kijem to ..... A jeśli mamy wodociąg od kilku lat i ktoś postanowi wyegzekwować opłatę za ubiegłe lata ....
Alkman03-11-2010, 17:10Po pierwsze opłaty związane z zajęciem pasa drogowego nie są wprowadzone, aby pognębić właścicieli wodociagów :-) Zastanawia mnie jednak skąd taka stawka? Przykładowo znalazłam rozporządzenie, które reguluje zajęcie dróg krajowych, choć nie wiem czy nadal stawki są aktualne. Myślę, że stawki dotyczące dróg gminnych są niższe. Zwróć uwagę, że opłaty nalicza się za metr kwadratowy. Ile więc zajmuje metrów kwadratowych wodociąg przykładowo o przekroju 90 i długości 50 m? ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 31 maja 2004 r.
2. Zajęcie pasa drogowego przez okres krótszy niż 24 godziny traktuje się jak zajęcie pasa drogowego przez 1 dzień.ukać Po drugie fakt, że wyroki sądowe dotyczą indywidualnych spraw, ale czy to oznacza, że mamy się poddać i dawać wchodzić urzędnikom na głowę, tylko dlatego, że oni po swojemu interpretują przepisy?
krzys_i_aga03-11-2010, 19:14Po pierwsze opłaty związane z zajęciem pasa drogowego nie są wprowadzone, aby pognębić właścicieli wodociagów :-) Zastanawia mnie jednak skąd taka stawka? Ano stąd http://www.olesnica.wroc.pl/prawo/akt_rocznik.php?num=2697&sciezka=&sciezka1=&sciezka2=&sciezka3=
W skrócie § 3. Za zajęcie pasa drogowego drogi gminnej, o którym mowa w § 1 pkt 2, ustala się następujące roczne stawki opłat za 1 m2 powierzchni pasa drogowego drogi gminnej, zajętego przez rzut poziomy umieszczanego urządzenia:
Pewnie nie żeby umilić życie właścicieli wodociągów ale dla podatków.
Alkman03-11-2010, 20:42W skrócie § 3. Za zajęcie pasa drogowego drogi gminnej, o którym mowa w § 1 pkt 2, ustala się następujące roczne stawki opłat za 1 m2 powierzchni pasa drogowego drogi gminnej, zajętego przez rzut poziomy umieszczanego urządzenia:
Teraz należałoby się dowiedzieć jak liczą powierzchnię wodociągu - bo wcześniej napisałaś, że to jest opłata za metr bieżący. Chyba nie przyjmują, że metr bieżący jest równy metrowi kwadratowemu?
aglig04-11-2010, 08:32Teraz należałoby się dowiedzieć jak liczą powierzchnię wodociągu Prosto średnica wodociągu razy jego długość.
Alkman nadinterpretujesz wyrok Sądu. Zgodnie z ustawą każdy kto wybuduje z własnych środków sieć ( nie przyłącze) może wystąpić o zwrot środków i tu uwaga na warunkach uzgodnionych w umowie
Art. 31. 1. Osoby, które wybudowały z własnych środków urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne, mogą je przekazywać odpłatnie gminie lub przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu, na warunkach uzgodnionych w umowie. Zwróć uwagę na jeszcze jedno słowo mogą Przypadek o którym ty mówisz byłby wtedy kiedy ktoś wybudowałby z własnych środków sieć i przyłącz i jednocześnie musiałby zapłacić za możliwość podłączenia się.
Jeszcze jedna nadinterpretacja to fakt że niektórzy rozciągają ten wyrok również na przyłącze wodociągowe. Tamten wyrok dotyczył konkretnego przypadku przyłącza bez studzienki i tylko do takich przypadków może być używany.
W pierwotnej wersji ustawy był taki zapis
Z którego wynikało, że przyłącze zaczyna się dopiero za granicami działki. Wyrok Sądu na który wszyscy się tu powołują to zmienił i teraz jest tak
5) przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku do granicy nieruchomości gruntowej; Rozciąganie tego wyroku na wszystkie inne przypadki jest nadinterpretacją.
Alkman04-11-2010, 18:39aglig , ale o co chodzi, bo nie wiem o którą wypowiedź chodzi?
Wcześniej odpowiadałam na pytanie odnośnie zajęcia pasa drogowego
owp05-11-2010, 08:44Witam.
W warunkach otrzymanych (2 lata temu) od wodociągów zostałem zobligowany do wymiany 50 metrów rury na grubszą. Z tego co się teraz dowiadywałem, ponieważ będą w budowie 2 domy, wodociągi żądają wymiany 100 metrów na jeszcze grubszą. Odcinek ten leży na działkach 7 sąsiadów. W warunkach nie napisano co z kosztami, ale dowiedziałem się, że mam zapłacić, a być może (bo na razie nieoficjalnie to wiem) wodociągi oddadzą mi w rachunkach za wodę. Jak się mają do tego przepisy ? Bo wydaje mi się, że wodociągi chcą pozbyć się problemu wąskiego gardła moim kosztem - za mną są tereny, które będą kiedyś działkami budowlanymi i po mojej przeróbce sieci będzie można podłączyć jeszcze kupę ludzi (rura fi100), do tego problem ze zgodą 7 sąsiadów, z czego tylko część tam mieszka, jeden gdzieś zagranicą siedzi, nie wiadomo gdzie, no i wreszcie pieniądze - zwrot w rachunkach, jeśli uwzględnić jakiekolwiek oprocentowanie, będą otrzymywać jeszcze moi spadkobiercy :-)
aglig05-11-2010, 08:55Zastanawia mnie tylko, czy można uznać poprzez analogię, że wyrażenie "inwestor może otrzymać zwrot części poniesionych kosztów poniesionych na rozbudowę sieci tj. w wysokości do 30% kosztów" (normalnie rozbój w biały dzień!) - jest równoznaczne z ustaleniem powszechnej opłaty? Na logikę - tak, ale może się mylę, ponieważ dotyczy to tylko wybranej grupy odbiorców a nie wszystkich, którzy się przyłaczają.
O tą wypowiedz chodziło
Alkman06-11-2010, 11:49Prosto średnica wodociągu razy jego długość..
Nie wiem jak się liczy – czy wystarczają proste matematyczne zasady, czy stosowane są widełki w stylu zajęcia pasa do 10%, 30% itp., stąd mój wniosek, że najlepiej zapytać się w urzędzie, który nalicza opłaty. Wiadomo, że wodociąg to też zawory, hydranty itp. Nie mam pojęcia czy każdy projekt jest skrupulatnie przeliczany. Zwróciłam tylko uwagę, że krzys_i aga mylnie wyliczyli opłaty przemnażając stawkę za metr bieżący, co daje istotną różnicę.
Alkman nadinterpretujesz wyrok Sądu. Ale który wyrok? Z dalszej części Twojej wypowiedzi wynika, że uznałaś, że odnoszę się do uchwały (chyba?) SN II CZP 79/07.
Art. 31. 1. Osoby, które wybudowały z własnych środków urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne, mogą je przekazywać odpłatnie gminie lub przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu, na warunkach uzgodnionych w umowie. Gdzie w tym przepisie jest mowa o możliwości obciążenia mieszkańców kosztami budowy sieci? Taką możliwość daje jedynie jak wspomniałam art. 144 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U.10.102.651):. Właściciele nieruchomości uczestniczą w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej przez wnoszenie na rzecz gminy opłat adiacenckich. wyrok NSA z dnia 7.10.2008 - I FSK 1156/07	„Ustawodawca przewidział uczestniczenie finansowe właścicieli nieruchomości w budowie przez gminę urządzeń infrastruktury technicznej, w tym urządzania lub modernizacji drogi poprzez wnoszenie opłat adiacenckich. Jest to jedyna prawna możliwość obciążenia właściciela nieruchomości z tytułu wybudowania urządzenia infrastruktury technicznej, jeżeli wskutek budowy wzrosła wartość nieruchomości”
wyrok WSA	w Krakowie z dnia	20.05.2008 - III SA/Kr 842/07	1. Nie ma przepisów ustawowych, które upoważniałyby gminę do wprowadzenia opłat za przyłączenie do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w drodze regulacji prawnych powszechnie obowiązujących.
2. Przepis art. 19 ust. 2 pkt 4 ustawy z 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków nie daje radzie gminy uprawnienia do wprowadzenia odpłatności za zamiar przyłączenia poszczególnych nieruchomości do sieci wodociągowej.
3. W ustalaniu zasad i trybu korzystania z gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej nie mieści się wprowadzanie opłat za korzystanie z nich.
4. W aktualnym stanie prawnym jedyną legalną drogą uzyskania środków do budżetu gminy związanych z uczestnictwem właścicieli nieruchomości w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej, m.in. urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych budowanych z udziałem Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, zwiększających wartość nieruchomości, są przepisy u.g.n., w szczególności regulujące kwestie opłat adiacenckich.
wyrok WSA w Krakowie z dnia 16.04.2008 - III SA/Kr 1006/07	Gminy nie mogą pobierać opłat za budowę sieci od osób, które chcą mieć wodociąg, gdyż tę funkcję spełnia opłata adiacencka.
Zwróć uwagę na jeszcze jedno słowo mogą Przypadek o którym ty mówisz byłby wtedy kiedy ktoś wybudowałby z własnych środków sieć i przyłącz i jednocześnie musiałby zapłacić za możliwość podłączenia się. Przypadek, o którym ja mówię dotyczy wszelkich opłat związanych z budową sieci, jak i możliwością podłączenia się do sieci (tzw. opłaty przyłączeniowe.). Mieszkańcy mają obowiązek wybudowania przyłączy z własnych środków, ale gmina nie może pobierać opłat za przyłączenie ani za wybudowanie sieci. Takie zapisy nie mogą się znajdować ani w uchwale ani w regulaminie dostarczania wody. Nie zgadzam się więc z Tobą, że ktoś jednocześnie musi zapłacić za sieć i przyłącze i dopiero jest to niezgodne z przepisami.
Wyrok WSA w Olsztynie z dnia 17.08.2010 - II SA/Ol 658/10 (…) Sąd podziela również pogląd organu nadzoru, iż brak jest podstaw prawnych do określenia w § 21 ust. 2 Regulaminu obowiązku zawarcia umowy regulującej tryb i zasady odpłatnego przejęcia przez Przedsiębiorstwo urządzeń wybudowanych przez przyszłego odbiorcę ze środków własnych przed wydaniem warunków przyłączenia do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Jak stwierdził bowiem Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 stycznia 2007r. (Sygn. akt II OSK 1663/06, LEX nr 315971) nie można podzielić poglądu, iż zapisy dotyczące obligatoryjnego zawierania umów regulujących na etapie planowania inwestycji, tryb i zasady odpłatnego przejęcia przez przedsiębiorstwo urządzeń wybudowanych przez odbiorcę mieszczą się w zakresie pojęciowym "warunków przyłączenia do sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej". Taka regulacja jest prawdopodobnie celowa, ale wykracza poza zakres delegacji ustawowej. (…) Wyrok WSA w Kielcach z dnia 9.04.2009 - II SA/Ke 121/10 (…) Spoczywający na gminie obowiązek stworzenia warunków do nieprzerwanych dostaw wody i odprowadzania ścieków gmina realizuje poprzez zakładanie wodociągów i kanalizacji. Dopiero realizację budowy przyłączy do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej zapewnia na własny koszt osoba ubiegająca się o przyłączenie nieruchomości do sieci. Przewidziany w art. 15 ust. 2 tej ustawy obowiązek wykonania przyłączy nie oznacza jednak obowiązku osoby ubiegającej się o przyłączenie partycypowania w kosztach budowy tych sieci. Treść § 2 kwestionowanej uchwały w sposób jednoznaczny wskazuje, że określony w wysokości 1200zł wkład mieszkańców w budowę kanalizacji był przeznaczony "na realizację poszczególnych etapów inwestycji", a nie jak podniesiono w odpowiedzi na skargę za wykonanie przez Gminę przyłącza kanalizacyjnego do nieruchomości, w tym do nieruchomości skarżącego.
W okolicznościach niniejszej sprawy należy stwierdzić, że Gmina w istocie przeniosła część ciężaru polegającego na wybudowaniu kanalizacji sanitarnej wraz z oczyszczalnią ścieków na podmioty zobowiązane do poniesienia ciężaru finansowego wynikającego z budowy przyłączy. (…)
5) przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku - od granicy nieruchomości, Z którego wynikało, że przyłącze zaczyna się dopiero za granicami działki. Wyrok Sądu na który wszyscy się tu powołują to zmienił i teraz jest tak
5) przyłącze kanalizacyjne - odcinek przewodu łączącego wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości odbiorcy usług z siecią kanalizacyjną, za pierwszą studzienką, licząc od strony budynku, a w przypadku jej braku do granicy nieruchomości gruntowej; Tu chodzi Ci o wyrok II CZP 79/07? Tak, masz rację. Ta definicja zmieniła się w 2005 i zmiana ta powodowała, że niektóre przyłącza stały się elementami sieci, dlatego niektórzy mogli starać się o zwrot kosztów budowy. Pisałam o tym na stronie 1 tego wątku.
Rozciąganie tego wyroku na wszystkie inne przypadki jest nadinterpretacją. Problem w tym, że ja w ogóle nie odnosiłam się do ww. wyroku, dlatego nie mogłam zrozumieć Twojej odpowiedzi. Nie wykluczam jednak, że mogę się mylić, ale myślę, że z przytoczonych wyroków można wysnuć własnie takie wnioski jakie napisałam.
Alkman06-11-2010, 12:55O ile mnie pamięć nie myli, w tym wątku wypowiadały się osoby, które dostawały "propozycje nie do odrzucenia" od GWIK w Gdańsku, szkoda, że nikt się nie chwali, że nastąpiły zmiany ;-))) Numer decyzji:	RGD-6/2010 Data wydania decyzji:	2010-03-26
Sygnatura akt:	RGD. 411-7/08/10/IW
uczestnicy postępowania:	Gdańska Infrastruktura Wodociągowo - Kanalizacyjna Sp. z o.o. z siedzibą w Gdańsku
I. Na podstawie (…) – w imieniu Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
wobec uprawdopodobnienia, w toku postępowania antymonopolowego, stosowania
przez przedsiębiorcę: Gdańska Infrastruktura Wodociągowo - Kanalizacyjna Sp. z o.o.
z siedziba w Gdańsku praktyki ograniczającej konkurencje, o której mowa w art. 9 ust.
1 i ust. 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów polegającej na nadużywaniu pozycji dominującej na lokalnym rynku zarządzania infrastruktura wodociągowa i kanalizacyjna poprzez narzucanie w umowach określających zasady przejęcia odcinków sieci wodociągowej i kanalizacyjnej budowanych ze środków własnych inwestorów zewnętrznych (osób fizycznych i prawnych) niekorzystnych warunków umów, przynoszących narzucającemu je przedsiębiorcy nieuzasadnione korzyści oraz po przyjęciu zobowiązania złożonego przez ww. przedsiębiorcę do wprowadzenia opartej na kapitalizacji czynszu metody kalkulacji ceny wykupu urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych przejmowanych od inwestorów zewnętrznych (osób fizycznych i prawnych), które wybudowały te urządzenia z własnych środków finansowych, przedstawionej w załączonym do pisma Spółki z dnia 12 marca 2010 r., znak: TUE/2010/PW/800/PK, dokumencie pt.: „Metoda kalkulacji ceny wykupu sieci wodno – kanalizacyjnej wybudowanej przez inwestora prywatnego”, w odniesieniu do wszelkich umów dotyczących przejęcia ww. urządzeń zawieranych od dnia 1 maja 2010 r., jak również w odniesieniu do umów zawartych wcześniej i nie wykonanych przez wskazana wyżej data, tj. gdy nie nastąpił odbiór końcowy budowanej sieci,
nakłada sie na Gdańską Infrastrukturę Wodociągowo - Kanalizacyjna Sp. z o.o. w siedziba w Gdańsku obowiązek:
1) upublicznienia na stronie internetowej Spółki – do dnia 30 kwietnia 2010 r. - informacji
o obowiązujących od dnia 1 maja 2010 r. nowych, opartych na kapitalizacji
czynszu, zasadach kalkulacji ceny wykupu urządzeń wodociągowych i kanalizacyj2
nych przejmowanych od inwestorów zewnętrznych (osób fizycznych i prawnych),
którzy wybudowali te urządzenia z własnych środków finansowych,
2) zawierania, od dnia 1 maja 2010 r., z osobami (fizycznymi i prawnymi) przekazującymi na majątek Spółki wybudowane z własnych środków finansowych urządzenia wodociągowe i/lub kanalizacyjne umów, w których zasady kalkulacji ceny wykupu przejmowanych urządzeń oparte będą na metodzie kapitalizacji czynszu, zaprezentowanej w ww. dokumencie „Metoda kalkulacji ceny wykupu sieci wodno – kanalizacyjnej wybudowanej przez inwestora prywatnego”,
3) skierowania – do dnia 31 maja 2010 r. – do wszystkich osób (fizycznych i prawnych),
które realizują z własnych środków finansowych urządzenia wodociągowe
i/lub kanalizacyjne i zobowiązały sie na podstawie zawartych umów przedwstępnych
do ich przekazania na majątek Spółki, pisemnej informacji o wprowadzeniu od dnia
1 maja 2010 r. nowych zasad kalkulacji ceny wykupu przejmowanych urządzeń
i możliwości zastosowania tych zasad do rozliczeń realizowanych inwestycji. (…)
(…) Informacje i dokumenty zebrane w toku postępowania wyjaśniającego dały podstawę do podejrzenia, że w latach 2005 – 2008 Spółka GIWK określając - w przedwstępnych i ostatecznych umowach przejęcia sieci wodociągowej i kanalizacyjnej - warunki tego przejęcia narzucała Inwestorom, przekazującym wybudowane za środków własnych odcinki sieci, ich nieodpłatne, lub za częściową odpłatnością, przekazanie na majątek GIWK oraz wymuszała na Inwestorach zrzeczenie sie wszelkich roszczeń z tytułu nakładów poniesionych na wybudowanie przekazanych odcinków sieci. Analiza zapisów przykładowych umów przedwstępnych i przykładowych ostatecznych umów przejęcia sieci przesłanych przez GIWK potwierdziła ten zarzut. Ponadto z zebranych danych wynika, że od 1 stycznia 2005 r. do 31 marca 2008 r. refundacja kosztów poniesionych przez osoby przekazujące GIWK wybudowane ze środków własnych odcinki sieci stanowiła mniej niż 1% wartości przejętych przez Spółkę urządzeń.
Mając na uwadze te ustalenia w dniu 22 grudnia 2008 r. Prezes Urzędu wszczął przeciwko
Spółce GIWK postępowanie antymonopolowe w sprawie stosowania praktyki ograniczającej konkurencje polegającej na nadużywaniu na lokalnym rynku zarządzania infrastruktura wodociągowa i kanalizacyjna na terenie Miasta Gdańska pozycji dominującej poprzez narzucanie w umowach określających zasady przejęcia odcinków sieci wodociągowej i kanalizacyjnej budowanych ze środków własnych inwestorów zewnętrznych (osób fizycznych i prawnych) niekorzystnych warunków umów, przynoszących Spółce nieuzasadnione korzyści, co mogło stanowić naruszenie, o którym mowa w art. 9 ust. 1 i 2 pkt 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (k. 1 - 2). (…)
Alkman06-11-2010, 13:31Witam.
W skrócie - skoro już jesteś zobligowany do rozbudowy sieci (choć nie powinieneś), to rozbudowując sieć masz prawo do zwrotu kosztów (niestety również w rachunkach). Problem w tym, że również niezgodne z prawem jest przerzucenie na konsumenta zobowiązań dotyczących zajęcia działek nienależących do niego. Minister Infrastruktury w odpowiedzi na interpelację nr 16196 odpowiedział, że:
"Osoba fizyczna, która nie posiada tytułu prawnego do gruntu, nie
Co prawda chodziło tam o przyłącze, ale poprzez analogię można uznać, że tym bardziej dotyczy to sieci. W decyzjach UOKIK kiedyś znalazłam bardzo podobną sytuację do Twojej, gdzie również zakwestionowano takie praktyki.
Polecam równiez decyzje Prezesa UOKIK:
RWR 40/2009 z 23.12.2009
RKR 27/2009 z 30.11.2009
owp07-11-2010, 07:27Dzięki za odpowiedź. Rozumiem z tego, że koszt powinien ponieść zakład wodociągowy. Tylko co z płatnością - czy może sobie rozbić zwrot na 30 lat ?
Swoją drogą, to w sumie jest remont sieci - wodociągi mogłyby bez zgody właścicieli wykonać, a ja muszę kupę formalności dopełnić. Jeśli w warunkach nie ma nic o kosztach to znaczy, że ja je ponoszę ? Czy wystąpić z pismem o informację na ten temat?
Alkman07-11-2010, 18:22Rozumiem z tego, że koszt powinien ponieść zakład wodociągowy. Tylko co z płatnością - czy może sobie rozbić zwrot na 30 lat ?
Koszt przebudowy sieci powinien ponieść zakład. Z reguły w warunkach technicznych nie umieszcza się informacji o kosztach i warunkach umowy, bo jak sama nazwa dokumentu wskazuje dotyczy strony technicznej. Ja bym wystąpiła na piśmie o informację i zawarcie umowy, na podstawie której zostaną te koszty zwrócone. Jeśli chodzi o płatność, to art. 31 ust. 3 brzmi: Należność za przekazane urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne może być rozłożona na raty lub uwzględniona w rozliczeniach za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. i niestety nie ma tu nic o maksymalnym terminie rozliczenia.
owp20-11-2010, 08:10Jeśli chodzi o płatność, to art. 31 ust. 3 brzmi: Należność za przekazane urządzenia wodociągowe i urządzenia kanalizacyjne może być rozłożona na raty lub uwzględniona w rozliczeniach za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. i niestety nie ma tu nic o maksymalnym terminie rozliczenia.
Ponownie dziś przeczytałem Twoją odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie - jeżeli zakład wodociągowy zwraca ratami (lub w rachunkach), to co z odsetkami ? No bo w ciągu 30 lat robi się duża różnica...
Alkman20-11-2010, 22:31Niestety, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. W ustawie nie ma mowy o odsetkach a w wyrokach nie spotkałam (albo nie zwróciłam uwagi) na to zagadnienie. Może ktoś z innych Forumowiczów coś wie na ten temat.
owp11-02-2011, 22:33To znow ja :-) Wodociągi w nowych warunkach wycofały się z wcześniejszych żądań i postanowiły wymienić rurę na własny koszt :-) Może czytają FM ;-)
Natomiast mam jeszcze pytanie - moja działka graniczy z działką brata i przez moją dojeżdża się do jego, a także przechodzą media. Wodociągi twierdzą, że ich obowiązkiem jest podprowadzenie wody pod moją działkę, natomiast brat musi w ramach przyłącza na własny koszt doprowadzić. Czy to zgodne z przepisami ? W końcu to są oddzielne działki, więc wydaje mi się, ze rura powinna iść także pod jego działkę.
Jeszcze cytat odnośnie innej kwestii:
Problem w tym, że również niezgodne z prawem jest przerzucenie na konsumenta zobowiązań dotyczących zajęcia działek nienależących do niego. Minister Infrastruktury w odpowiedzi na interpelację nr 16196 odpowiedział, że:
Myślisz, ze dotyczy to także np. budowy zjazdu z drogi gminnej ? Bo zjazd jest na działce sąsiada, ale gmina wymaga jego budowy ode mnie - buduję się jako ostatni, droga to pas przechodzący przez działki na zasadzie służebności.
Alkman12-02-2011, 23:36To znow ja :-) Wodociągi w nowych warunkach wycofały się z wcześniejszych żądań i postanowiły wymienić rurę na własny koszt :-) Może czytają FM ;-)
Po pierwsze - gratulacje! :-) Oby więcej takich dobrych wiadomości. Po drugie - z Twojego opisu trudno wywnioskować jak przedstawia się sytuacja dotycząca brata -ale przypuszczalnie prawidłowo wyglądać powinno to w ten sposób, że powinna być ustanowiona na Twojej działce na rzecz wodociągów służebność i tak jak piszesz rura doprowadzona do działki brata.
Po trzecie - budowa zjazdu jest oparta o inne przepisy prawne a ja na szczęście nigdy nie musiałam się z nimi zapoznawać ;-), więc niestety nie odpowiem na pytanie.
owp12-04-2011, 21:52To znów ja :) Dzięki za odpowiedź.
Moja sytuacja znów jest skomplikowana. Otóż gdy ucieszyłem się z nowych warunków, nie zwróciłem uwagi, że jest tam napisane, że moje przyłącze ma iść z przyłącza sąsiada teraz. Ponieważ on za nie płacił, zażądał ode mnie zwrotu części kosztów. Czy takie przyłącze (na 2 domy) z jego przyłącza mamy sfinansować sami, czy wodociągi powinny ? Bo już mam mętlik w głowie - pomieszałem wodę z kanalizacją i wydawało mi się, że gminy muszą doprowadzić wodę pod działkę... Na razie koszty samego przyłącza od przyłącza to 6 tys, wraz z kasą dla sąsiada wychodzi, że tańsze były poprzednie warunki (wymiana 100m rury) :)
Jak to często bywa osoba, która projektuje przyłącze, poleca wykonawcę, a na końcu, z ramienia wodociągów, zatwierdza formalności....
BW***R08-06-2011, 21:12Witam,
Czy ktoś przerabiał ten temat w Reknicy z Kolbud?
Warunki na dostawę wody i odprowadzenie ścieków dostałem (nie ma nawet wzmianki o tym na czyj koszt mają zostać wybudowane), w każdej nitce jest studzienka na mojej działce. W warunkach technicznych na stronie internetowej Reknica określa:
1. W zakresie dostawy wody, miejscem wydania rzeczy w rozumieniu kodeksu cywilnego, jest zawor za wodomierzem glownym. 2. W przypadku braku studzienki rewizyjnej na terenie nieruchomosci gruntowej Odbiorcy odprowadzajacego scieki, miejscem rozdzialu sieci i instalacji oraz odpowiedzialnosci - jest granica nieruchomosci gruntowej. 3. Miejsce rozdzialu sieci kanalizacyjnej obejmujacej przylacze stanowiace wlasnosc Przedsiebiorstwa i instalacji wewnetrznej oraz rozdzialu odpowiedzialnosci, w przypadku lokalizacji studzienki rewizyjnej na terenie nieruchomosci gruntowej Odbiorcy odprowadzajacego scieki - znajduje sie za pierwsza studzienka liczac od strony budynku. 4. W przypadku przylacza kanalizacyjnego stanowiacego wlasnosc Odbiorcy uslugi dostarczajacego scieki miejscem rozdzialu sieci i odpowiedzialnosci jest miejsce polaczenia sieci kanalizacyjnej z przylaczem. Czy mam prawo domagać się od gestora zwrotu kosztów za wcinkę i przyłącze do studzienki ?
aglig09-06-2011, 15:48), w każdej nitce jest studzienka na mojej działce. Czy mam prawo domagać się od gestora zwrotu kosztów za wcinkę i przyłącze do studzienki ?
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale odcinek pomiędzy domem a studzienką na twojej działce to jest instalacja wewnętrzna i jak najbardziej jej wykonanie leży w twojej gesti ( i zapłata również)
Również przyłącze jest po twojej stronie
USTAWA z dnia 7 czerwca 2001 r.o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków
BW***R09-06-2011, 19:51Dla zobrazowania wklejam mapę:
http://img807.imageshack.us/img807/6451/mapal.jpg
Od budynku do pierwszej studzienki oczywiście jest po mojej stronie.Ale czy od studzienki do sieci biegnących w drodze też?
Jacekss10-06-2011, 10:21to mam podobny dylemat, ostatnio dołączałem się do sieci wodn-kan, niestety musiałem dodatkowo wybudować studnie kanalizacyjną w drodze bo nie bylo, póki co jest to na moim stanie. najlepiej bym to oddał RPWiK za jakąś opłatą z ich strony. Ciekawe czy to jest realne ?!
aga i mariusz2527-06-2011, 09:38Witam wszystkich
a my mamy taki problem. gdy kupiliśmy działkę marzec 2011 r. otrzymaliśmy mapę sytuacyjną z gminy na której biegł wodociogą 90 w drodze po drugiej stronie naszej działki. Gdy chcieliśmy otrzymać pozwolenie na przyłaczenie udalismy się do gminy i otrzymaliśmy odpowiedzić iż nie nie tam jest rura 50 i nie ma możliwości podłączenia. nasza działka na tej drodze jest czwarta z kolei i osoby budujące się przez nami również ciągneły wodę po drugiej stronie drogi(czyli po naszej) i musimy dołączyć się do nich. skończyło się na tym iż musimy pociągnąć 45 m rury 90-tki od sąsiada i zakończyć ją studzienką. ale żeby było śmieszniej musimy również zakończyć SIEć hydrantem (koszt powyżej 1 tys). poradzcie nam co zrobić bo w czwartek mam zamiar iść w tej sprawie do wójta. raz że kłamią w papierach, dwa tam jest istna samowolka bo w drodze już teraz lecą dwie rury z wodą (a kto to odebrał?), a trzy czy ja mam płacić za hydrant???? Cały koszt przyłącza z hydrantem prawie 7 tys. Pozdrawiam
P.S. na moje w warunkach technicznego przyłączenie jest informacja iż mamy rozbudować istniejącą sieć i zakończyć ją hydrantem. a wg mnie sieć buduje gmina
MarysM26-07-2011, 19:31Co powiecie na ten artykuł:
http://www.rp.pl/artykul/230930,692722-Przejecie-odcinka-kanalizacji.html
Też mam do wybudowania w prywatnej drodze sieć kanalizacyjną wraz z przykanalikami na swój koszt (ok 100m). Ciekawe czy może być ten artukuł podstawą (bardziej orzeczenie Sądu Najwyższego) do żądania zwrotu kosztów poniesionych na przyłączenie się do kanalizacji.
Gremlinka26-07-2011, 22:16EEE wszystko pięknie ładnie, przepisy itp. a życie sobie. My też musimy sobie zrobić wodociąg, bo gmina nie da teraz kasy i już, bo nie ma ...
aaaaaaaa01-09-2011, 20:08Byłem dziś w lokalnym zakładzie wodociągowym. Wstępnie powiedziano mi, że zapewne wydadzą warunki techniczne przyłącza po podpisaniu przeze mnie umowy zobowiązującej do przekazania nieodpłatnego podciągniętego wodociągu (żona liczy, że wyjdzie tego z 40 m) na rzecz gminy. W weekend teść robi mapkę do celów projektowych, więc po jej uzyskaniu zamierzam złożyć wniosek o wydanie warunków i z zaciekawieniem będę oczekiwał na reakcję. Coś mi mówi, że nie wyrobię się z uzyskaniem pozwolenia budowlanego na dom do końca lutego, co wstępnie zakładałem. :(
Alkman23-10-2011, 14:06Ze strony UOKiK z dnia 13.09.2011: „ 41 decyzji dotyczących niedozwolonych działań gmin i ich spółek zależnych wydała od początku roku Prezes UOKiK. Do nieprawidłowości najczęściej dochodzi na rynku usług wodociągowo-kanalizacyjnych – tego dotyczą również trzy najnowsze rozstrzygnięcia. Oprócz prowadzonych działań monitorujących rynek Urząd rozpoczyna właśnie akcję informacyjną skierowaną do samorządów
Jednym z priorytetów UOKiK jest eliminowanie nieprawidłowości na rynkach lokalnych. Najczęściej dochodzi tam do naruszeń prawa przez podmioty świadczące usługi użyteczności publicznej – gminy lub zależne od nich spółki. W 26 przypadkach nałożone zostały kary finansowe o łącznej kwocie ponad 1,2 mln zł
Jednym z priorytetów Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest eliminowanie nieprawidłowości na rynkach lokalnych. Najczęściej dochodzi tam do naruszeń prawa przez podmioty świadczące usługi użyteczności publicznej – gminy lub zależne od nich spółki. Od początku 2011 roku UOKiK wydał już 41 takich decyzji – 27 dotyczyło nadużywania pozycji dominującej, a 14 naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. W 26 przypadkach nałożone zostały kary finansowe o łącznej kwocie ponad 1,2 mln zł. W pozostałych przypadkach Prezes Urzędu odstąpiła od sankcji pieniężnej, przede wszystkim ze względu na zobowiązanie przedsiębiorcy do zmiany niedozwolonych praktyk. Do nieprawidłowości najczęściej – 30 razy – dochodziło na rynku usług wodociągowo-kanalizacyjnych. Tej branży dotyczą również trzy najnowsze decyzje UOKiK.
Urząd rozpoczął akcję edukacyjną skierowaną do jednostek samorządu terytorialnego. Gminy otrzymają materiały informacyjne, które wyjaśniają przepisy prawa ochrony konkurencji na przykładach spotykanych głównie na rynkach lokalnych — nadużywanie pozycji dominującej oraz zmowy przetargowe. Znajdują się w nich również przykłady z orzecznictwa organu antymonopolowego, które pozwalają zrozumieć, jakie działania władz lokalnych mogą skutkować interwencją UOKiK
Na uwagę zasługuje fakt, że po wszczęciu postępowania antymonopolowego Gmina Mrągowo dobrowolnie zobowiązała się do zaprzestania niedozwolonych działań. W związku z tym Prezes UOKiK odstąpiła od nałożenia kary finansowej oraz nakazała zaniechanie praktyk – do 31 listopada 2011 roku. Do tego czasu gmina będzie również musiała powiadomić mieszkańców o przyjętym zobowiązaniu. Ponadto do końca 2012 roku ma ona obowiązek przy zakończeniu każdej inwestycji wodno-kanalizacyjnej przekazać Urzędowi informacje m.in. o sposobach finansowania projektów, kosztach budowy przyłączy dla części mieszkańców oraz wysokości wpłaconych przez nich środków pieniężnych. (…)
Z doświadczenia UOKiK wynika, że stosowanie niedozwolonych praktyk przez gminy i ich podmioty zależne wynika przede wszystkim z nieznajomości obowiązującego prawa . Świadczą o tym m.in. podobne nieprawidłowości w różnych regionach kraju. Dlatego Urząd rozpoczął akcję edukacyjną skierowaną do jednostek samorządu terytorialnego. Gminy otrzymają materiały informacyjne, które wyjaśniają przepisy prawa ochrony konkurencji na przykładach spotykanych głównie na rynkach lokalnych — nadużywanie pozycji dominującej oraz zmowy przetargowe. Znajdują się w nich również przykłady z orzecznictwa organu antymonopolowego, które pozwalają zrozumieć, jakie działania władz lokalnych mogą skutkować interwencją UOKiK. Ponadto od czerwca Urząd systematycznie wysyła do samorządów informacje na temat najnowszych decyzji dotyczących nieprawidłowości na rynkach lokalnych. Zainteresowanych tą tematyką zachęcamy do lektury publikacji pt. Konkurencja na rynkach lokalnych wraz z wybranym orzecznictwem Prezesa UOKiK, którą można bezpłatnie zamówić e-mailem - publikacje@uokik.gov.pl bądź telefonicznie - 22 55 60 502.”
Jacekss25-10-2011, 11:32dzięki za ten wpis, właśnie napisałem do UOKIK, w tym tygodniu składam do nich oficjalne pismo w sprawie studzienki jaką wybudowałem na własny koszt na ich magistrali kanalizacyjnej, jest szansa że dostaną "karę" za to (RPWIK Sosnowiec)
Alkman25-10-2011, 17:15Pamiętaj jednak, że pismo musi być tak napisane i takie muszą być w nim argumenty, aby uprawdopodobnić, że RPWIK narusza zbiorowe interesy konsumentów (nie tylko Twoje) .Powodzenia
Jacekss26-10-2011, 22:19tak wiem o tym, raz już pisałem do nich w nieco odmiennej sprawie :)
zahnd15-11-2011, 16:48Witam i bardzo proszę o jakąś radę. Od ponad roku staram się o podłączenie budynku do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Problem w tym że dostałam warunki techniczne z dodatkowym podpunktem w którym napisane zostało że brak podpisania umowy przyłączeniowej automatycznie anuluje wszelkie warunki. Mam już zrobiony cały projekt, mam już pozwolenie na budowę a najśmieszniejsze jest to że nie mogę nic zrobić póki nie podpiszę umowy w której zrzekam się na rzecz spółki całej wybudowanej sieci. Koszt całego przedsięzięcia wynosi mnie 50 tys zl a od spólki mam otrzymać 5 tyś. Nikt z pozostały zainteresowanych w których to imieniu robię tą sieć nie chce się zgodzić ja również.
Jestem w kropce i w trakcie walki ze spółką wczoraj zostałam poinformowana że jeśli nie podpiszę to nie będę miała tak długo możliwości się podłączyć póki gmina nie zrobi planu przestrzennego. A dzisiaj dodatkowo pani mnie poinformowała że tak na prawdę w ogóle nie powinnam otrzymać warunków skoro nie ma tego planu nawet jeśli zgadzam się wykonać na własny koszt. Dodatkowo pan prezes nie informując mnie o tym podając moje dane i podpisując się za mnie na gminie złożył wniosek o wydanie warunków budowy sieci kanalizacyjnej.
Nie wiem nie mam już pomału siły ale na pewno nie odpuszczę bo za dużó osób jest w ten sposób poszkodowana.
Miszka2324-01-2012, 10:39A jak mam taki problem, że muszę podłączyć się do sieci kanalizacyjnej - prywatnej za 25 tys. bo inaczej nie dostanę pozwolenia na budowę. Sąsiedzi wcześniej mieli warunek albo budują sieć wod - kan na własny rachunek, albo nie dostaną pozwolenia na budowę. Teraz istnieje plan zagospodarowania przestrzennego i co z tego, nasz GWIK chętnie kupi od właścicieli sieć kanalizacyjną za 1 tys. :) porażka! A teraz każdy kto chce się tam budować ma zapłacić 25 tys. Rozumiem, że sąsiedzi chcą, żeby zwróciła im się inwestycja, ale uważam, że 25 tysięcy to trochę dużo! A gdyby chcieli 100 tys?