Source: https://www.eporady24.pl/bledy_wykonawcow,pytania,8,112,8978.html
Timestamp: 2020-07-05 19:41:26
Legal References Found: art. 471
 art. 471
 art. 6
 art. 361
 art. 363
 art. 363
 art. 322

Document Content:
Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 25.04.2014
Jestem w trakcie budowy domu. Okazało się, że dom od strony garażu usytuowany jest o 1,5 m za blisko granicy. Na mapie dom wpisany jest poprawnie. Geodeta wytyczył budynek, ale nie sprawdził tej odległości. Kierownik budowy nie zauważył problemu lub go zignorował. Zresztą praktycznie nie bywał na budowie. Chciałabym, by dom wybudowany był zgodnie z prawem. Architekt czuje się częściowo winny za sytuację. Co mogę zrobić? Nie chcę skracać budynku (garażu), bo wtedy dom stanie się dla mnie nieużyteczny. Koszt skrócenia garażu oszacowano na 21 tys. zł, ale – jak wspomniałam – takie rozwiązanie mnie nie satysfakcjonuje. Jak mogę udowodnić błędy wykonawców i uzyskać odszkodowanie?
Możliwe jest zawinienie kilku osób, a nie tylko jednej z nich, każdy, komu Pani zleciła czynności – od geodety po architekta i kierownika budowy – odpowiada za własne działania i zaniechania, którymi wyrządził Pani szkodę. Błędy wykonawców są znaczne.
Ja postaram się Pani wszystko wytłumaczyć, zastrzegam jednak, że są to wyjaśnienia ogólne, bowiem do ustalania stanu faktycznego, a następnie wyciągania z niego wniosków konieczna jest znajomość wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, dokumentacji, trzeba rozważyć stanowiska wszystkich stron itd. Tak więc nie mogę odpowiedzieć Pani, ile i od kogo może Pani żądać, natomiast generalnie mogę opisać wszystko na tyle precyzyjnie, aby mogła się Pani zorientować w przysługujących Pani roszczeniach.
Zgodnie z treścią art. 471 Kodeksu cywilnego „dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi”. Pani będzie musiała przed sądem udowodnić, że poniosła szkodę, że szkoda ta pozostaje w normalnym związku przyczynowym z niewykonaniem zobowiązania, a więc gdyby nie błędy tych osób, szkoda by nie powstała. Jak się przyjmuje w podobnych okolicznościach, odpowiedzialność odszkodowawcza przewidziana w art. 471 zwalnia Panią od potrzeby wykazywania winy, bo odpowiedzialność ta oparta jest na domniemaniu tej winy. Jak podnosi się w judykaturze, „ciężar udowodnienia istnienia związku przyczynowego między nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego a powstałą szkodą oraz powstania tejże szkody w postaci utraconych korzyści w świetle art. 6 Kodeksu cywilnego spoczywa na wierzycielu, jako na osobie, która z tychże faktów wywodzi skutki prawne” (wyrok SA w Poznaniu z dnia 8 marca 2007 r., sygn. akt I ACa 29/07, LEX nr 370925; wyrok SN z dnia 26 listopada 2004 r., I CK 281/04, LEX nr 146366).
W Pani przypadku wydaje się, że wszyscy uchybili staranności w działaniu, choć pewnie geodeta najmniej.
Wina architekta, do której się przyznaje, jest chyba bezdyskusyjna, skoro nie tylko dokonał błędów, ale jeszcze świadomie wskazał niewłaściwie wymiary na mapie. Geodeta również – z tego, co Pani opisuje – popełnił błąd, a kierownik budowy niewątpliwie też. Ten ostatni ma szereg obowiązków opisanych w ustawie Prawo budowlane, do których należą: przebywanie na terenie budowy i czuwanie nad prawidłowością wykonywania budowy, zabezpieczenie terenu budowy, prowadzenie dokumentacji budowy, przygotowywanie odbiorów itd.
Wszystkie jednak tego rodzaju zaniedbania będzie Pani musiała udowodnić.
Idąc dalej, z uwagi na Pani pytanie o sposób naprawienia szkody, informuję, że zgodnie z wyrażoną w art. 361 Kodeksu cywilnego zasadą „dłużnik zobowiązany jest do pełnego odszkodowania, za poniesioną stratę i nieosiągnięte korzyści”. Nie ma przy tym żadnych wątpliwości, iż przepis ten dotyczy zarówno szkód z czynów niedozwolonych (ex delicto), jak i naruszenia obowiązków umownych (ex contractu). Stosownie do art. 363 § 1 Kodeksu cywilnego „poszkodowanemu przysługuje prawo wyboru sposobu naprawienia wyrządzonej mu szkody bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu”.
W judykaturze wywiedziono, że przewidziany w art. 363 § 1 wybór sposobu naprawienia szkody stanowi uprawnienie poszkodowanego; jeśli jednak już poszkodowany takiego wyboru dokona, to zobowiązany do naprawienia szkody nie może narzucać mu innego sposobu naprawienia szkody (por. wyrok SN z dnia 20 września 1972 r., sygn. akt I CR 391/72, LEX nr 7134).
Tak więc sposób naprawienia szkody zależy co do zasady od Pani.
Jak wyżej wspomniałam, wynagrodzenie przysługuje za poniesioną szkodę i utracone korzyści. Faktem jest, że w Pani przypadku dość trudno będzie to oszacować, w zasadzie bezkonfliktowo da się tylko ustalić, ile będzie kosztowała przebudowa (czyli to 21 tys. zł, o których Pani pisze); nie da się wyliczyć uciążliwości budowy dla Pani w senesie czasu przebywania na budowie itd.
Kwestia bezużyteczności domu też nie jest łatwa do wyliczenia, jest coś takiego jak krzywda obejmująca wszystkie niematerialne skutki, tak jak np. niedogodności psychiczne, utratę marzeń o takim, a nie innym domu, stres, ale naprawdę dowodzenie tego jest bardzo skomplikowane i podlega ocenie sądu.
W Pani przypadku w ogóle nie będzie łatwo udowodnić swoich racji, poza oczywiście wariantem, że zgodzi się Pani, aby dłużnicy pokryli koszty przebudowy, tj. skrócenia garażu, ale dodaję, że zgodnie z treścią art. 322 Kodeksu cywilnego „jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy”.
Z całą pewnością gdyby się Pani decydowała na skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, chcąc udowodnić błędy wykonawców, polecałabym Pani skorzystania z pomocy radcy prawnego bądź adwokata, który zapozna się przede wszystkim z dowodami, bowiem postępowania odszkodowawcze nie należą do najłatwiejszych procesów i w takim przypadku lepiej zainwestować w pełnomocnika.
Zawarłem umowę na wykonanie ogrodzenia. Termin wykonania zamówienia już minął, a wykonawca zwleka z jego realizacją. Czy mogę odstąpić od umowy z wykonawcą (umowę załączam do pytania) albo zmusić go do realizacji zamówienia?