Source: https://www.eporady24.pl/kolizja_na_parkingu,pytania,6,63,774.html
Timestamp: 2020-02-16 19:14:01
Legal References Found: art. 34
 art. 35
 art. 36
 art. 43
 art. 177
 art. 157
 art. 177
 art. 157
 art. 157
 art. 86
 art. 86

Document Content:
Autor: Łukasz Obrał • Opublikowane: 25.03.2009
Wyjeżdżając z parkingu, otarłam zderzakiem błotnik wjeżdżającego na parking auta. Napisałam oświadczenie, że jestem sprawcą. Problem jest w tym, że w uderzonym aucie była kobieta w ciąży. Wczoraj wprawdzie telefonowałam do poszkodowanego i okazało się, że kobieta czuje się dobrze, ale obawiam się, czy w dłuższej perspektywie czasu nic się jej nie stanie. Jakie mogą być dla mnie konsekwencje tej kolizji poza wypłatą z mojego OC? Poszkodowany twierdzi też, że chciałam zbiec z miejsca zdarzenia, co jest jednak nieprawdą.
Stosownie do art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.) z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia.
Według art. 35 ustawy ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje odpowiedzialność cywilną każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu.
Natomiast zgodnie z art. 36 ust. 1 ustawy odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej.
Z uwagi na powyższe przepisy należy stwierdzić, że zakład ubezpieczeń wypłaci odszkodowanie za spowodowaną przez Panią szkodę – uszkodzenie pojazdu i ewentualnie rozstrój zdrowia. Również gdyby pasażerka w ciąży lub ktokolwiek inny doznali jakiegoś uszczerbku na zdrowiu, to zakład ubezpieczeń wypłaci stosowne odszkodowanie.
Stosownie do art. 43 ustawy zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu odszkodowania wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, jeżeli kierujący:
wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisówo przeciwdziałaniu narkomanii,
nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem sytuacji, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa,
Z przytoczonych w pytaniu okoliczności zdarzenia nie wynika, aby Pani zbiegła z miejsca zdarzenia, więc nie powinna się Pani obawiać, że zakład ubezpieczeń wystąpi przeciwko Pani z roszczeniem regresowym.
Jeżeli chodzi o ewentualną odpowiedzialność karną, w razie gdyby kobieta w ciąży lub ktokolwiek inny odniósł obrażenia w wyniku kolizji, to w grę wchodzi art. 177 Kodeksu karnego lub ewentualnie art. 157 § 2 K.k.
Stosownie do art. 177 § K.k.: kto naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 K.k., podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Według § 2 tego artykułu, jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, to sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Nie sądzę, aby Pani kolizja – otarcie zderzakiem błotnika wjeżdżającego na parking auta – spowodowała u kogokolwiek ciężki uszczerbek na zdrowiu (pozbawienie człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, inne ciężkie kalectwo, ciężka choroba nieuleczalna lub długotrwała, choroba realnie zagrażająca życiu, trwała choroba psychiczna, całkowita albo znaczna trwała niezdolność do pracy w zawodzie lub trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała).
Trudno jest również sądzić, by w wyniku kolizji nastąpiło naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni (art. 157 § 1 K.k.).
Większe prawdopodobieństwo (ale i tak nadal bardzo małe) istnieje co do tego, że mogła Pani spowodować naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni (art. 157 § 2 K.k.). Jeżeli tak by się stało, to mogłaby Pani podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Tu należy podkreślić, że ściganie przestępstwa określonego w art. 157 § 2 K.k. – jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwało dłużej niż 7 dni – odbywa się z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, że ewentualną odpowiedzialność karną poniosłaby Pani, gdyby poszkodowany samodzielnie sporządziłby akt oskarżenia i wniósł go do sądu.
Żeby poniosła Pani ewentualną odpowiedzialność karną, postępowanie musiałoby wykazać, że w wyniku kolizji ktokolwiek doznał naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia. Ten związek musi być bezpośredni. W chwili obecnej – jak Pani pisze – nikt z uczestników zdarzenia nie wykazuje żadnych objawów zdrowotnych związanych z uczestnictwem w kolizji. Ewentualnej odpowiedzialności mogłaby Pani podlegać, gdyby jakieś skutki kolizji ujawniły się w przyszłości.
Oczywiście gdyby jednak ujawniły się przesłanki odpowiedzialności karnej, to z pewnością postępowanie, ze względu na okoliczności, nie zakończy się skazaniem Pani na bezwarunkową karę pozbawienia wolności. W razie gdyby sprawą zajął się sąd karny, mogłaby Pani skorzystać z wielu środków, dzięki którym mogłaby się Pani starać o złagodzenie odpowiedzialności – warunkowe umorzenie postępowania, odstąpienie od orzeczenia kary, dobrowolne poddanie się karze itd.
W grę może wchodzić jeszcze ewentualna odpowiedzialność za wykroczenie z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, stosownie do którego kto – nie zachowując należytej ostrożności – stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. W praktyce, aby ponieść tę odpowiedzialność, poszkodowany w wyniku kolizji musiałby zgłosić policji tę kolizję. Wówczas policja wszczęłaby postępowanie wyjaśniające, co mogłoby się zakończyć sporządzeniem wniosku o ukaranie (gdyby policja została wezwana na miejsce kolizji, wówczas mogłaby Pani zostać ukarana mandatem karnym właśnie za popełnienie wykroczenia z art. 86 § 1 K.w.).
Tu wskażę, że w zdecydowanej większości kolizji, do których nie wzywa się policji, ich sprawcy nie ponoszą odpowiedzialności, ponieważ policja nie jest informowana w późniejszym czasie o kolizji. Większość poszkodowanych zadowala się uzyskaniem odszkodowania z OC sprawcy i nie jest zainteresowanych ukaraniem sprawcy kolizji.
Z uwagi na okoliczności zdarzenia ewentualne poniesienie przez Panią odpowiedzialności karnej powinna Pani traktować w kategoriach teorii. Jeżeli jednak ujawnią się skutki zdrowotne tej kolizji, to wówczas będzie Pani mogła podjąć stosowne kroki w celu zminimalizowania swojej odpowiedzialności. Proszę pamiętać, że aby poniosła Pani tę odpowiedzialność, musi zostać wykazany bezpośredni związek pomiędzy kolizją a rozstrojem zdrowia, co w okolicznościach sprawy będzie trudne.
Przed kilkoma dniami miałem drobną stłuczkę na parkingu. W trakcie parkowania zarysowałem stojące na parkingu auto. Nie było właściciela pojazdu ani świadków zdarzenia. Włożyłem za szybę pojazdu poszkodowanego kartkę z informacją i numerem telefonu. Poszkodowany po kilku dniach odezwał się i wygląda
Moja matka wraz z koleżanką nagrywają moje wypowiedzi, a następnie udostępniają je w sieci. Boję się, że niektóre wypowiedzi (szczególnie wyrwane z kontekstu) mogą narazić mnie na oskarżenia np. o znieważanie lub naruszenie czyichś dóbr osobistych. Problem jest tym większy, że mąż tej koleżanki jest
Mój szesnastoletni syn jadąc rowerem został zatrzymany przez patrol policji. Badanie alkomatem wykazało 0,23‰ alkoholu w wydychanym powietrzu. Sporządzono protokół i sprawę przekazano do sądu grodzkiego i rodzinnego. Chciałabym się dowiedzieć jaka kara grozi za takie wykroczenie? Według polic