Source: http://orzeczenia.kielce.so.gov.pl/content/$N/152005000001003_II_Ca_000342_2019_Uz_2019-05-10_001
Timestamp: 2020-08-07 00:47:41
Legal References Found: art. 445
 art. 444
 art. 445
 art. 455
 art. 481
 art. 14
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 373
 art. 370
 art. 233
 art. 445
 art. 233
 art. 386
 art. 481
 art. 386
 art. 385
 art. 100
 art. 99
 art. 391

Document Content:
Treść orzeczenia II Ca 342/19 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Kielcach
Sygn. akt II Ca 342/19
Dnia 10 maja 2019 roku
Sędziowie: SSO Bartosz Pniewski (spr.)
SSR del. Monika Wrona- Zawada
po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2019 roku w Kielcach na rozprawie
z dnia 29 listopada 2018 roku sygn. I C 563/16
I. odrzuca apelację w zakresie punktu II (drugiego) zaskarżonego wyroku,
1) w punkcie III (trzecim) w ten sposób, że zasądza od Towarzystwa (...) w W. na rzecz S. M. (1) dalszą kwotę 14 092 (czternaście tysięcy dziewięćdziesiąt dwa) złote z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty,
2) w punkcie IV (czwartym) w całości i zasądza od Towarzystwa (...) w W. na rzecz S. M. (1) kwotę (...),27 (sześć tysięcy sześćset osiemdziesiąt pięć 27/100) złotych tytułem kosztów procesu,
IV. zasądza od Towarzystwa (...) w W. na rzecz S. M. (1) kwotę (...),58 (jeden tysiąc sześćset osiemdziesiąt trzy 58/100) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
W pozwie złożonym w dniu 13 września 2016 roku S. M. (1) wniósł o zasądzenie na jego rzecz od Towarzystwa (...) w W. kwot: 5750 zł z tytułu odszkodowania za szkodę jaką poniósł na skutek zdarzenia z dnia 29 września 2012 roku oraz 31 000 zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę poniesioną przez niego na skutek tego zdarzenia – z odsetkami ustawowymi od dnia 9 kwietnia 2016 r. Powód podniósł, że w dniu 29 września 2012 r. w miejscowości B. koń kopnął go w twarz i skutkiem tego zdarzenia były obrażenia głowy oraz długotrwałe leczenie. Powód wskazywał, że właściciel konia A. C. (1) miał zawartą z pozwanym umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności rolników i pozwanemu została zgłoszona ta szkoda. Pozwany uznał ją i przyznał zadośćuczynienie kwocie 19 000 zł, odmawiając jednocześnie przyznania jakiegokolwiek odszkodowania. Powód żądał w pozwie zasądzenia od pozwanego odszkodowania tytułem kosztów opieki w wysokości 5255 zł oraz tytułem kosztów dojazdów do placówek medycznych kwotę 495 zł, a tytułem zadośćuczynienia za krzywdę kwotę 310000 zł
Pozwane Towarzystwo (...) w W., wniosło o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu, podnosząc, że żądanie przez powoda odszkodowania oraz wyższego zadośćuczynienia nie jest niczym uzasadnione.
Wyrokiem wydanym w dniu 29 listopada 2018 roku Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim zasądził od Towarzystwa (...) w W. na rzecz S. M. (1) kwotę 495 zł tytułem odszkodowania z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 9 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty (pkt I); zasądził od Towarzystwa (...) w W. na rzecz S. M. (1) kwotę 18 000 zł tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 29 listopada 2018 roku do dnia zapłaty (II); oddalił powództwo w pozostałej części (pkt III); zniósł wzajemnie koszty procesu (pkt IV).
W dniu 29 września 2012 r. powód sprzedał swojego konia A. C. (2), działającemu w imieniu swojego ojca A. C. (3) - właściciela gospodarstwa rolnego położonego w B.. Po zawarciu umowy koń został przetransportowany przez powoda do gospodarstwa rolnego (...) i tam podczas prowadzenia do stajni nagle się spłoszył i kopnął powoda w twarz.
Bezpośrednio po tym zdarzeniu powód został przewieziony karetką pogotowia ratunkowego do szpitala w O., gdzie stwierdzono: wieloodłamowe złamanie ścian: przedniej, bocznej przyśrodkowej prawej zatoki szczękowej z przemieszczeniem odłamów, złamanie brzegu dolnego oczodołu ściany przyśrodkowej oraz kości klinowej, złamanie łuku jarzmowego prawego, złamanie nosa i zwichnięcie soczewki oka prawego, a także ranę szarpaną okolicy nasady nosa i powieki górnej, krwiak okularowy oczodołu prawego, cechy obrzęku tkanki mózgowej oraz obrzęk i krwiak tkanek miękkich okolicy nosa, a także uszkodzenia drugiej gałęzi nerwu trójdzielnego prawego.
W szpitalu w O. powód przebywał w dniach od 29 września do 8 października 2012 r. Leczenie powoda miało, poza szyciem ran, charakter zachowawczy – przeprowadzono badania: rtg nosa oraz tomografię komputerową głowy. Po ranach tłuczonych twarzy pozostały powodowi blizny okolicy grzbietu nosa i powieki górnej oka prawnego.
Prawe oko powoda leczone było w (...) Publicznym Szpitalu (...) w L. – w Klinice (...). Powód kilkakrotnie przebywał w tym szpitalu: w listopadzie 2012 r., w lutym 2013 r. oraz w maju 2013 r. i był tam leczony przede wszystkim operacyjnie (wikretomia i dekalnia oka prawego, wszczep wtórny metodą S. oka prawego i plastyka tęczówki oka prawego).
Na skutek uszkodzenie ciała powód doznał 22 % trwałego uszczerbku na zdrowiu związanego z następstwami chirurgiczno – szczękowymi, oraz 27 % trwałego uszczerbku na zdrowiu związanego z następstwami o charakterze okulistycznym.
Bezpośrednio po urazie i przez około dwa następne tygodnie powód odczuwał znaczny ból w uszkodzonych częściach głowy, co było również związane z zaopatrzeniem chirurgicznym ran nosa i powieki. Później ból stopniowo zmniejszał się przez okres do dwóch następnych miesięcy. Każdy zabieg operacyjny na gałce ocznej wiązał się z bólem, który trwał przez okres od kilku dni do dwóch tygodni i ustępował pod wpływem leczenia przeciwzapalnego. Operacje na prawym oku powoda przebiegały planowo i bez powikłań. Powód widzi prawidłowo po korekcji szkłami. Stan narządu wzroku powoda jest obecnie stabilny i nie wymaga stosowania leków do uszkodzonego oka. Wymaga natomiast okresowej kontroli okulistycznej jeden raz w roku w klinice okulistycznej w L.. Po takim urazie oka i ze wszczepem sztucznej soczewki przeciwskazana jest ciężka praca fizyczna i dźwiganie.
Przez pierwsze dwa tygodnie od urazu powód odczuwał, na skutek doznanych obrażeń z zakresu chirurgii szczękowo – twarzowej, nasilenie bólu w znacznym stopniu. Następnie przez okres około tygodnia do dwóch tygodni występowały u powoda dolegliwości bólowe o miernym stopniu nasilenia. Po tym okresie nastąpił okres stabilizacji – złamania twarzoczaszki uległy zrostowi, a dolegliwości bólowe ustąpiły. Po ustąpieniu ostrych dolegliwości bólowych u powoda dominującym objawem stało się uczucie zdrętwienia skóry policzka prawego, powieki dolnej oka prawego oraz wargi górnej po stronie prawej, co jest objawem dość powszechnie występującym u pacjentów, u których doszło do złamania jarzmowo – szczękowo oczodołowego (zaburzenie czynności drugiej gałęzi nerwu trójdzielnego po stronie prawej). Okresowo pojawiają się u powoda dolegliwości bólowe o niewielkim stopniu nasilenia, głównie w okolicy oczodołu prawego, związane przede wszystkim ze zmianami pogody. Powód nie wymaga żadnego leczenia rehabilitacyjnego-w aspekcie chirurgii szczękowo-twarzowej tym aspekcie nie ma przeciwwskazań do podjęcia niego pracy. Rokowania co do stanu zdrowia powoda w przyszłości są, w aspekcie chirurgii szczękowej, dobre. W czasie jaki minął od urazu nie ujawniły się żadne inne powikłania związane z tym urazem. W kontekście doznanych przez powoda obrażeń z zakresu chirurgii szczękowo – twarzowej nie należy się spodziewać zarówno polepszenia, jak i pogorszenia stanu jego zdrowia w przyszłości. W trakcie pobytu powoda w szpitalu w O. opiekę nad nim pełnił wykwalifikowany personel lekarski i pielęgniarski. Później nie wymagał już, z przyczyn leżących w zakresie chirurgii szczękowo-twarzowej, pomocy innych osób w codziennych czynnościach.
W trakcie pobytu powoda w szpitalu w O. bezpośrednio po zdarzeniu w dniu 29 września 2012 roku oraz w L., powód, martwiąc się o swój stan zdrowia, a zwłaszcza obawiając się utraty oka, nie radził sobie przeżyciami emocjonalnymi i wówczas korzystał pomocy korzystał z pomocy szpitalnych psychologów. Te negatywne emocje powracały w międzyczasie w związku z kolejnymi operacjami w L.. Powód w tym czasie był nerwowy, cierpiał na bezsenność i odczuwał bóle głowy. Przeżycia emocjonalne powoda związane ze zdarzeniem z dnia 29 września 2012 r. miały charakter zaburzeń adaptacyjnych i obejmowały okres od wypadku do maja 2013 r. Powód wypierał negatywne przeżycia emocjonalne takie jak: lęk o zdrowie, obawy o pogorszenie się jego sprawności fizycznej i kalectwo, obawy o sytuację zawodową i materialną, a reagował niecierpliwością i drażliwością, miał problemy z kontrolą emocjonalną. Stan psychiczny powoda nie zmienił się jednak po wypadku, nie wystąpiły u niego obawy chorobowe. Powód nie korzystał z pomocy psychiatrycznej i nie przyjmował leków uspokajających.
U powoda nie występują zaburzenia reaktywne spowodowane zdarzeniem z dnia 29 września 2012 r. ani wtórne zaburzenia funkcji poznawczych. Rokowania na przyszłość dotyczące stanu emocjonalnego i psychicznego powoda są dobre.
Po powrocie powoda ze szpitala w O. wsparcia psychicznego w domu udzielała mu przede wszystkim jego żona M. M., która przez pierwsze tygodnie musiała wyręczać go w takich osobistych czynnościach życia codziennego jak mycie, ubieranie czy rozbieranie. Stan zdrowia powoda i jego samopoczucie stopniowo poprawiały się, zwłaszcza w związku z operacjami w klinice w L.. Zmniejszały się również dolegliwości bólowe i obecnie powód odczuwa tylko od czasu do czasu bóle głowy. Utrzymuje się u powoda nerwowość większa niż przed wypadkiem oraz pojawiają się zaniki pamięci. Do czasu zdarzenia z dnia 29 września 2012 r. powód prowadził wraz żoną kilkuhektarowe gospodarstwo rolne, w którym hodował głównie konie. Bezpośrednio po wypadku całym gospodarstwem zajmowała się żona powoda. Gospodarstwo to wraz z końmi musieli w większości sprzedać, ponieważ nie radzili sobie z jego prowadzeniem i obecnie utrzymują się z emerytur. W okresie od dnia 8 października 2012 r. do dnia 23 maja 2013 r. M. M. w sumie ośmiokrotnie jeździła z mężem do O. i L. oraz z powrotem do W. w związku z koniecznością leczenie powoda. W tym celu żona powoda używała samochodu marki C. (...) o pojemności silnika 1,6, w którym średnie spalanie wynosiło 8,3 l/ 100 km, a średnia cena benzyny wynosiła wówczas 5,75 zł za litr. Łącznie przejechali 1038 km. Koszt benzyny zużytej na te dojazdy wyniósł 495 zł.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał powództwo za częściowo uzasadnione.
W ocenie Sądu Rejonowego poza sporem było, że pozwany, jako ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej rolnika A. C. (1) w związku ze zdarzeniem mającym miejsce w dniu 29 września 2012 roku, ponosi odpowiedzialność za skutki tego zdarzenia. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie podważając kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia powinno być ono zasądzone w umiarkowanej wysokości określonej stopą życiową społeczeństwa. Zdaniem Sądu Rejonowego tym kryteriom odpowiada zadośćuczynienie w łącznej wysokości 37 000 zł, co przy uwzględnieniu już wypłaconego powodowi zadośćuczynienie oznacza konieczność zasądzenia na jego rzecz dalszej kwoty 18 000 zł. Sąd Rejonowy przyjął, że kwota ta stanowi odpowiednią sumę w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. i nie jest nadmierna. Zasądzając wskazaną wyżej kwotę Sąd Rejonowy miał przed wszystkim na uwadze rzeczywisty, ustalony w toku procesu charakter urazów doznanych przez powoda w wyniku zdarzenia w dniu 29 września 2012 r., jego wpływ na dotychczasowe warunki życia powoda oraz to, iż przed wypadkiem powód był osoba aktywną fizycznie – prowadził gospodarstwo rolne, hodował konie, natomiast po wypadku ta jego aktywność została znacznie ograniczona. Doznane przez niego obrażenia skutkowały czasowym wykluczeniem go z wszelkiej aktywności, zaś w późniejszym okresie musiał prowadzić oszczędny fizycznie tryb życia. Początkowo, bezpośrednio po opuszczeniu szpitala w O., powód musiał korzystać z pomocy swojej żony w czynnościach dnia codziennego. Rozstrzygając o wysokości zadośćuczynienia Sąd uwzględnił również określony stopień cierpień powoda, jego wiek oraz umiejętność odnalezienia się w nowej sytuacji.
Oceniając żądanie zasądzenie odszkodowania Sąd Rejonowy wskazał, że nie można uznać za wiarygodne twierdzenia powoda i jego żony co do okresu rozmiaru opieki sprawowanej nad nim przez jego żonę bezpośrednio po jego powrocie ze szpitala w O. w październiku 2012 r.. i po powrotach z kolejnych operacji w L. oraz kosztów tej opieki. Zdaniem Sądu Rejonowego żądanie powoda nie mogło być uwzględnione, ponieważ powód i jego żona nie ponieśli na skutek tego żadnej straty.
Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go:
1) w punkcie II w zakresie, w jakim Sąd pierwszej instancji orzekając o roszczeniach głównych zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 29 listopada 2018 roku do dnia zapłaty, zamiast wnioskowanych przez powoda odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 9 kwietnia 2016 roku do dnia rzeczywistej zapłaty.
2) w punkcie III w zakresie, w jakim Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo ponad kwotę 495 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 kwietnia 2016 r. do dnia rzeczywistej zapłaty oraz oddalił powództwo o zadośćuczynienie ponad kwotę 18 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 kwietnia 2016 r. do dnia rzeczywistej zapłaty.
1) art. 444 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że roszczenie powoda w zakresie kosztów opieki sprawowanej nad nim przez żonę – M. M., co do zasady nie mogło być uwzględnione, gdyż ani powód, ani jego żona nie ponieśli na skutek tego żadnej straty, podczas gdy czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest fakt, że zostały one lub nie zostały rzeczywiście poniesione, a jedynie okoliczność, że ze względu na stan zdrowia taka opieka jest potrzebna, co w realiach przedmiotowej sprawy niewątpliwie miało miejsce i zostało udowodnione;
2) art. 445 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na nieodpowiedniej ocenie przyjętych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia w odniesieniu do podstawy faktycznej i przyjęcie, że przyznana w postępowaniu przedsądowym kwota 19.000 zł oraz kwota wynikająca z wyroku, tj. 18.000 zł, czyli łączna kwota 37.000 zł na rzecz powoda S. M. (1) jest kwotą adekwatną do doznanych przez powoda cierpień i krzywd, podczas gdy kwota ta jest sumą rażąco niską w realiach niniejszej sprawy, w szczególności biorąc pod uwagę wysokość trwałego uszczerbku na zdrowiu, który wynosi łącznie 47 %, zaburzenie estetyki twarzy związane z bliznami okolicy grzbiety nosa, powieki górnej oka prawego oczodołu prawego, niedoczulicę, stan emocjonalny i psychiczny powoda, pojawiające się zaniki pamięci, przeciwwskazania dotyczące ciężkiej pracy fizycznej, dźwigania, konieczność zmiany trybu życia, jak również fakt, że powód w bezpośrednim związku z przedmiotowym zdarzeniem musiał sprzedać kilkuhektarowe gospodarstwo rolne, stanowiące dorobek całego jego życia, a to ze względu na to, że po wypadku nie dawał sobie rady z prowadzeniem go;
3) art. 455 k.c. i art. 481 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zadośćuczynienie przysługuje z odsetkami od dnia jego zasądzenia, podczas gdy zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego zadośćuczynienie przysługuje z odsetkami od dnia opóźnienia czyli wezwania do zapłaty, a zakład ubezpieczeń dopuszcza się zwłoki, jeżeli nie spełnia świadczenia na rzecz poszkodowanego w terminie 30 dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku, w związku z czym odsetki winny zostać zasądzone od dnia 9 kwietnia 2016 r., tj. od dnia następującego po dniu upływu 30-dniowego terminu likwidacji szkody, do zachowania którego Pozwanego obligowała treść art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych. Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
II. naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy:
1) art. 233 § 1 k.p.c. polegające na dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logiki, a przez to bardzo krzywdzące dla powoda przyjęcie, że adekwatną kwotą zadośćuczynienia w realiach przedmiotowej sprawy jest zaledwie łączna suma 37 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwota 495 zł tytułem odszkodowania;
2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie, że zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę w kwocie 18 000 zł obok wcześniej wypłaconego zadośćuczynienia w kwocie 19 000 zł jest odpowiednią sumą, podczas gdy ze zgromadzonego w toku postępowania przed Sądem I instancji materiału dowodowego wynika, że łączna kwota 37.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę w realiach stanu faktycznego niniejszej sprawy jest rażąco niska;
3) art. 233 § 1 k.p.c. polegające na dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i nieuwzględnieniu we właściwym stopniu opinii biegłego z zakresu chirurgii szczękowo-twarzowej i chirurgu stomatologicznej, jak również opinii biegłej lekarza (...) chorób oczu przy ustalaniu odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia, z których to opinii w sposób bezsprzeczny wynika, że powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w aspekcie chirurgii szczękowo-twarzowej w wysokości 22 %, zaś w aspekcie narządu wzroku – 27 %, a ponadto, że w wyniku wypadku nastąpiło zaburzenie estetyki twarzy związane z bliznami okolicy grzbietu nosa oraz powieki górnej oka prawego oczodołu prawego, jak również że u powoda pojawiła się niedoczulica (zaburzenie czucia, zdrętwienie) w zakresie skóry policzka prawego, wargi górnej po stronie prawej oraz powieki dolnej oka prawego;
4) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i przyjęcie, że nie można uznać za wiarygodne twierdzeń powoda i jego żony co do czasookresu i rozmiaru opieki sprawowanej nad nim przez jego żonę, podczas gdy zarówno z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, jak i treści samego uzasadnienia wyroku wynika, że M. M. po powrocie ze szpitala w O., jak i po powrotach z kolejnych operacji w L. udzielała powodowi zarówno wsparcia psychicznego, jak i wyręczała go w czynnościach dnia codziennego, w tym czynnościach osobistych takich jak mycie, ubieranie czy rozbieranie, ale i w prowadzeniu kilkuhektarowego gospodarstwa rolnego.
W oparciu o te zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego dodatkowo oprócz kwot w skazanych w punktach I i II wyroku także:
1) kwoty 5 255 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 9 kwietnia 2016 r. do dnia rzeczywistej zapłaty, ponad zasądzoną już przez Sąd pierwszej instancji kwotę 495 zł,
2) kwoty 13.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 9 kwietnia 2016 r. do dnia rzeczywistej zapłaty, ponad zasądzoną już przez Sąd pierwszej instancji kwotę 18 000 zł
3) odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia, tj. 18.000 zł od dnia 9 kwietnia 2016 r. do dnia rzeczywistej zapłaty, w miejsce zasądzonych przez Sąd odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 29 listopada 2018 r. do dnia zapłaty;
4) kosztów procesu za obie instancje.
Powód ewentualnie wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.
Apelacja skierowana przeciwko zawartemu w punkcie II zaskarżonego wyroku rozstrzygnięciu o odsetkach ustawowych za opóźnienie podlega odrzuceniu. W punkcie II zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 18 000 zł uwzględnił bowiem również częściowo żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie, zasądzając je od dnia 29 listopada 2018 roku do dnia zapłaty. Dalej idące żądanie zasądzenia na rzecz powoda odsetek zostało natomiast oddalone w punkcie III zaskarżonego wyroku. Powód nie mógł zatem skutecznie zaskarżyć rozstrzygnięcia o odsetkach ustawowych zawartego w punkcie II wyroku, bowiem w tym zakresie jego żądanie zostało uwzględnione i nie miał on interesu prawnego w jego zaskarżeniu. Warunkiem istnienia interesu prawnego w zaskarżeniu jest pokrzywdzenie orzeczeniem (gravamen), które zachodzi wtedy, gdy zaskarżone orzeczenie jest obiektywnie w sensie prawnym niekorzystne dla skarżącego, gdyż z punktu widzenia jego skutków związanych z prawomocnością materialną skarżący nie uzyskał takiej ochrony prawnej, którą zamierzał osiągnąć przez procesowo odpowiednie zachowanie w postępowaniu poprzedzającym wydanie orzeczenia. Pokrzywdzenie orzeczeniem ( gravamen) jest zatem przesłanką dopuszczalności środka zaskarżenia, chyba że interes publiczny wymaga merytorycznego rozpoznania tego środka (uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z dnia 15 maja 2014 r., III CZP 88/13, OSNC 2014, nr 11, poz. 108). Skoro intencją powoda było to, aby na skutek apelacji jego żądanie zostało uwzględnione również w pozostałym, nie uwzględnionym, zakresie powinien był zaskarżyć zawarte punkcie III wyroku orzeczenie oddalające żądanie zasądzenia odsetek za okres od dnia 9 kwietnia 2016 roku do dnia 28 listopada 2018 roku. Z tego względu Sąd Okręgowy na podstawie przepisu art. 373 k.p.c. w zw. z art. 370 k.p.c. odrzucił apelację powoda w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punkcie II. wyroku.
Apelacja powoda w zakresie kwestionującym wysokość zasądzonego odszkodowania i zadośćuczynienia pieniężnego jest częściowo zasadna.
Sąd Rejonowy dokonał wszechstronnej oceny materiału dowodowego z poszanowaniem reguł określonych w art. 233 § 1 k.p.c., w oparciu o jej wyniki - w zakresie niezbędnym dla rozstrzygnięcia o żądaniu zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego - poczynił, właściwe ustalenia faktyczne które Sąd Okręgowy w całości podziela i przyjmuje za własne. Do tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy niewłaściwie zastosował jednak przepis prawa materialnego - art. 445 k.c. Nie można bowiem zgodzić się z Sądem Rejonowym, aby kwota 31 000 zł była odpowiednią kwotą zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę, jakiej powód doznał na skutek uszkodzenia ciała powstałego podczas zdarzenia mającego miejsce w dniu 29 września 2012 roku. Prawidłowe ustalenia Sądu Rejonowego odnośnie charakteru i zakresu uszkodzeń ciała, powodujących powstanie trwałego uszczerbku na zdrowiu w łącznej wysokości 49 %, ich następstw w sferze funkcjonowania powoda, zakresu cierpień fizycznych i psychicznych, trudności powoda w radzeniu sobie z powstałą sytuacją, ostatecznie skutkujące całkowitym wycofaniem się przez powoda z prowadzenia działalności rolniczej uzasadniały określenie tej sumy na poziomie co najmniej 50 000 zł. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego ograniczenia wysokości zadośćuczynienia do kwoty 37 000 zł nie można poszukiwać w kryterium nawiązującym do średniej stopy życiowej społeczeństwa, bowiem okolicznościach rozpoznawanej sprawy prowadzi to do podważenia kompensacyjnej funkcji jaką ma pełnić przyznane powodowi świadczenie. Uwzględniając zatem wysokość roszczenia dochodzonego przez powoda w rozpoznawanej sprawie, a także wysokość świadczenia spełnionego przez pozwanego przed procesem i zasądzonego na jego rzecz przez Sąd Rejonowy, należy mu się dalsza kwota 13 000 zł (50 000 zł – 19 000- 18 000 zł).
Uzasadniony jest również zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niepełną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji błędne ustalenie, że powód nie wykazał, aby po zdarzeniu mającym miejsce w dniu 29 września 2012 roku wymagał pomocy i opieki ze strony innych osób. Jakkolwiek z opinii sporządzonej przez biegłego lekarza specjalisty chirurgii szczękowo – twarzowej M. S. jednoznacznie wynika, że po opuszczeniu szpitala w O. powód z przyczyn leżących w zakresie chirurgii szczękowo – twarzowej nie wymagał pomocy innych osób w czynnościach codziennych, bowiem w tym zakresie nie istniały i nie istnieją u niego żadne schorzenia tego rodzaju, które powodowałyby konieczność świadczenia takiej pomocy, to okoliczność ta nie była wystarczająca, aby uznać, że powód istotnie nie wymagał takiej pomocy z innych przyczyn. Sąd Rejonowy zupełnie pominął bowiem wnioski zawarte w opinii sporządzonej przez biegłą psycholog U. S., która wskazała, że po powrocie do domu ze szpitala w O. powód z uwagi na niepewne rokowania martwił się o swój stan zdrowia, obawiał się utraty oka, nie radził sobie z przeżyciami emocjonalnymi i w związku z tym wymagał pomocy w typowych czynnościach życia codziennego oraz był wyłączony z realizacji wszelkich obowiązków domowych i prac gospodarstwie rolnym. Oznacza to, że w całym okresie 28 dni pomiędzy opuszczeniem Oddziału Chirurgicznego Zespołu (...) w O. a przyjęciem do Kliniki (...) w L. we wszystkich tych czynnościach wyręczała go żona M. M.. Kierując się zasadami doświadczenia życiowego przyjąć należy, że zakres tej opieki wynosił co najmniej 5 godzin dziennie. W tej sytuacji, przy uwzględnieniu wysokości stawki godzinowej za usługi opiekuńcze wynoszącej w 2012 roku 7,80 zł, powodowi należy się zatem zwrot kwoty 1092 zł (28 x 5 x 7,80).
Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego poszkodowany może dochodzić zwrotu kosztów opieki, jeśli ze względu na stan zdrowia taka opieka jest potrzebna, a czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast okoliczność, czy zostały one rzeczywiście poniesione. Nie jest zatem konieczne, aby poszkodowany rzeczywiście opłacił koszty takiej opieki, stanowią ono bowiem element należnego poszkodowanemu odszkodowania nawet wtedy, gdy opieka sprawowana była przez członków rodziny poszkodowanego nieodpłatnie.
Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Okręgowy na podstawie przepisu art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie III i zasądził od Towarzystwa (...) w W. na rzecz S. M. (2) dalszą kwotę 14 092 złote z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu art. 481 § 1 k.c. Roszczenie z tytułu zadośćuczynienia jest świadczeniem pieniężnym bezterminowym, a zatem jego wymagalność – co do zasady – związana jest z wezwaniem zobowiązanego do zapłaty. Należy bowiem zwrócić uwagę na specyfikę przedmiotowego świadczenia. Zasadą jest, że naprawieniu podlega tylko szkoda majątkowa, a wyjątkiem od niej jest przyznanie zadośćuczynienia w wypadkach wskazanych w ustawie, która przewiduje, że poszkodowanemu sąd może przyznać „odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia”. Ma ono charakter fakultatywny, bowiem jego przyznanie zależy od uznania i oceny sądu w konkretnych okolicznościach sprawy. Jednak fakultatywność nie oznacza zupełnej dowolności, a o wymagalności tego roszczenia decyduje wierzyciel poprzez wezwanie dłużnika do zapłaty. Oznacza jedynie tyle, że nie przysługuje ono w sposób automatyczny w razie istnienia krzywdy. Przy dokonywaniu oceny, czy zadośćuczynienie przysługuje nie jest wystarczające ustalenie bezprawności naruszenia, ale konieczne jest także ustalenie okoliczności faktycznych sprawy, od istnienia których zależy przyznanie zadośćuczynienia oraz jego wysokość. Określenie jego wysokości musi być dokonane – jak już wyżej wskazano - z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a z woli ustawodawcy sąd orzekający ma swobodę w ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. W konsekwencji, o dacie początkowej świadczenia odsetkowego przy zasądzaniu zadośćuczynienia decyduje to, na jaką datę ukształtował się stan faktyczny, będący podstawą oceny wysokości przedmiotowego świadczenia. O ile stan taki został ukształtowany w dacie wezwania do zapłaty (bądź wcześniej), a co za tym idzie wysokość zadośćuczynienia jest oceniana z odwołaniem się do tych okoliczności faktycznych, to odsetki należą się od daty wezwania do zapłaty. Jeżeli jednak podstawą oceny są także okoliczności faktyczne, które miały miejsce pomiędzy datą wezwania do zapłaty a datą wyrokowania, to odsetki należą się od daty ustalenia zadośćuczynienia przez Sąd. W niniejszej sprawie niewątpliwie należy uznać, iż z chwilą kiedy zostało zgłoszone roszczenie ubezpieczycielowi, rozmiar krzywdy był identyczny jak w chwili orzekania przez Sądy obu instancji. Po dacie wezwań do zapłaty nie zostały ujawnione jakiekolwiek okoliczności mające wpływ na wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia. Biorąc zatem pod uwagę zgłoszenie roszczenia przed procesem oraz datę wydania decyzji w przedmiocie przyznania powodowi jedynie części należnego mu zadośćuczynienia odsetki te powinny być zasądzone od daty wskazanej przez powoda. Tę samą ocenę należy odnieść do odsetek zasądzonych do świadczenia odszkodowawczego.
Zmiana rozstrzygnięcia o żądaniu będącym przedmiotem procesu skutkowała również zmianą rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
Powództwo zostało uwzględnione w 85,7 %. Poniesione przez powoda koszty wyniosły 8155 zł i złożyły się na nie: kwota 4800 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika powódki (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 październik 2015 roku roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych -Dz. U. 2018, poz. 265) w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 października 2016 roku, kwota 1838 zł tytułem opłaty od pozwu, kwota 1500 zł tytułem zaliczki wykorzystanej na pokrycie wydatków związanych ze sporządzeniem opinii przez biegłych, kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Koszty poniesione przez pozwanego wyniosły 4817 zł i złożyły się na nie wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w kwocie 4800 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 październik 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz. U. 2018, poz. 265) i kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Powodowi należy się zatem zwrot kwoty 6988,83 zł (8155 zł x 85,7 %), a pozwanemu kwoty 688,83 zł (4817 zł x 14,3 %). Po skompensowaniu tych kwot powodowi należy się zwrot kwoty 6300 (6988,83 zł – 688,83 zł). Na podstawie przepisu art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy w Kielcach zmienił zaskarżony wyrok w punkcie IV. w całości i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6300 zł tytułem kosztów procesu.
W pozostałej części obie apelacje podlegały oddaleniu na podstawie przepisu art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu art. 100 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Apelacja powoda została uwzględniona w 71,21 %. Koszty poniesione przez powoda wyniosły 2713 zł i składają się na nie: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 1800 zł (§ 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2018, poz. 265) oraz opłata od apelacji w kwocie 913 zł. Koszty poniesione przez pozwanego wyniosły 1800 zł i kwotę tę stanowi wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego (§ 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015, poz. 1800). Powodowi należy się zatem zwrot kwoty 1931,92 zł ( (...) 71,21%), a pozwanemu zwrot kwoty 518,22 zł (1800 x 28,79 %). Po skompensowaniu tych kwot powodowi należy się zwrot kwoty 518,22 zł.
SSO Bartosz Pniewski SSO Mariusz Broda SSR Monika Wrona-Zawada
Odpis wyroku wraz z odpisem uzasadnienia doręczyć pełnomocnikowi pozwanego r. pr. S. K.