Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-ka-410-18-wyrok-sadu-okregowego-w-siedlcach-522638740
Timestamp: 2020-01-20 05:33:49
Legal References Found: art. 297
 art. 271
 art. 297
 art. 271
 art. 297
 art. 4
 art. 7
 art. 410
 art. 424
 art. 297
 art. 297
 art. 297
 art. 297
 art. 297
 art. 271
 art. 632

Document Content:
Opublikowano: LEX nr 2545044
II Ka 410/18
Przy udziale Prokuratora Barbary Szczepanik.
Sąd Okręgowy w Siedlcach II Wydział Karny po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2018 r. sprawy K. P. oskarżonego z art. 297 § 1 k.k. i A. O. oskarżonego z art. 271 § 1 k.k. na skutek apelacji, wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego w Węgrowie z dnia 18 kwietnia 2018 r. sygn. akt II K 72/18 zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; wydatki postępowania odwoławczego przejmuje na rachunek Skarbu Państwa.
K. P. został oskarżony o to, że w dniu 28 stycznia 2017 r. w W., woj. (...) w celu uzyskania dla siebie pożyczki gotówkowej w kwocie 10.000 zł z (...) Bank S. A. z siedzibą we W. przedłożył przedstawicielowi tego banku nierzetelne pisemne zaświadczenie o uzyskiwaniu z tytułu zatrudnienia w firmie (...) średniego zarobku miesięcznego netto w kwocie 4.500 zł co nie odpowiadało prawdzie oraz złożył wobec tego przedstawiciela tej samej treści nierzetelne pisemne oświadczenie wprowadzając w ten sposób w błąd kredytodawcę, co do okoliczności mającej istotne znaczenie dla przyznanej pożyczki, to jest o czyn z art. 297 § 1 k.k.
A. O. został oskarżony o to, że w dniu 27 stycznia 2017 r. w W., woj. (...), będąc osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu poświadczył nieprawdę w zaświadczeniu o zarobkach w ten sposób, że uprzednio wypełniony dokument przez K. P. opatrzył pieczątką swojej firmy oraz własnoręcznym podpisem, potwierdzając w ten sposób wysokość zarobków średniego miesięcznego wynagrodzenia z ostatnich trzech miesięcy K. P. w kwocie 4.500 zł, co nie odpowiadało prawdzie, a okoliczności te miały istotne znaczenie prawne, to jest o czyn z art. 271 § 1 k.k.
Sąd Rejonowy w Węgrowie wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2018 r.:
oskarżonego K. P. uniewinnił od popełnienia zarzucanego mu czynu;
oskarżonego A. O. uniewinnił od popełnienia zarzucanego mu czynu;
kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
Apelację od wyroku sądu I instancji wniósł oskarżyciel publiczny. Zaskarżając wyrok w całości na niekorzyść oskarżonych, orzeczeniu temu zarzucił:
obrazę przepisów prawa karnego materialnego - art. 297 § 1 k.k. polegającą na wyrażeniu błędnego poglądu prawnego, że "nierzetelne" jest pojęciem tożsamym z "niezgodnym z prawdą", podczas gdy omawiany przepis te pojęcia rozróżnia, co w konsekwencji doprowadziło do uniewinnienia K. P. od popełnienia zarzucanego mu czynu;
obrazę przepisów prawa karnego procesowego mającą wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 4, art. 7, art. 410 i art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., a polegającą na dokonaniu oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, z przekroczeniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i poglądów doktryny poprzez bezzasadne i nieuprawnione przyjęcie, że zaświadczenie o zarobkach przedłożone przez K. P. w banku w celu uzyskania pożyczki było rzetelne, a wystawione przez A. O. zaświadczenie o zarobkach było zgodne z prawdą w sytuacji, gdy swobodna, ale nie dowolna, jak to uczynił sąd, ocena dowodów w postaci informacji ZUS o podstawie wymiaru składki za okres październik, listopad, grudzień 2016 r., umowę o pracę K. P., zaświadczenia o zarobkach, dowodów wpłat oraz wyjaśnienia obydwu oskarżonych, prowadziłoby do przyjęcia, że przedłożone zaświadczenie, jak również oświadczenie zawarte w treści umowy pożyczki były nierzetelne, a A. O. w wystawionym zaświadczeniu poświadczył nieprawdę.
W konsekwencji tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Węgrowie do ponownego rozpoznania.
W toku rozprawy apelacyjnej prokurator poparł apelację i wnioski w niej zawarte.
Obrońca oskarżonego K. P. wniósł o nieuwzględnienie apelacji i utrzymanie wyroku w mocy.
Oskarżony K. P. wniósł o utrzymanie wyroku w mocy.
Apelacja wywiedziona przez oskarżyciela publicznego wobec niezasadności zarzutów podniesionych w jej treści nie mogła stać się podstawą do wydania orzeczenia o charakterze kasatoryjnym.
Kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia doprowadziła Sąd Okręgowy do przekonania, iż zarzuty podniesione przez prokuratora w środku odwoławczym cechują się oczywistą niezasadnością, a decyzja Sądu Rejonowego w przedmiocie uniewinnienia oskarżonych jest w pełni prawidłowa.
Kwestionując rozstrzygnięcie pierwszoinstancyjne, skarżący podniósł dwa wykluczające się wzajemnie zarzuty. Pierwszy z nich dotyczył obrazy przepisu prawa materialnego, drugi zaś zaistniałych w ocenie skarżącego, uchybień proceduralnych, które skutkowały nieprawidłowym ustaleniem stanu faktycznego. Przypomnieć w tym względzie należy, że zarzut obrazy prawa materialnego można podnieść wówczas, gdy nie kwestionuje się ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zastosowania owych przepisów (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 lipca 2017 r. w sprawie II AKa 121/17, Legalis nr 1657808). Tymczasem z treści apelacji wynika, że skarżący kwestionuje oba te aspekty. Pomijając jednak kwestię poprawności konstrukcji środka odwoławczego stwierdzić należy, iż Sąd Okręgowy nie podzielił żadnego z podniesionych zarzutów.
W pierwszej kolejności odnosząc się do kwestii oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uznania ją za dowolną. Podstawą do czynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie stały się wyjaśnienia oskarżonego K. P. oraz przedstawione przez niego dokumenty w postaci wydruków bankowych. Jak słusznie zauważył Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, wyjaśnienia tego oskarżonego były w toku całego postępowania konsekwentne i rzeczowe, korespondowały zarówno z przedstawionymi przez niego dowodami, jak i zasadami doświadczenia życiowego. Dowody te pozwoliły na uznanie, że K. P. w rzeczywistości osiągał znacznie wyższe dochody niż te wynikające z umowy o pracę oraz informacji przesłanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co nie było kwestionowane przez skarżącego. Uprawnionym było zatem stwierdzenie, że to zawarta pomiędzy oskarżonym K. P. a firmą drugiego z oskarżonych umowa o pracę cechowała się nierzetelnością danych w niej zawartych, a nie dokumenty, przedłożone przez oskarżonego celem otrzymania pożyczki. Jest rzeczą powszechnie wiadomą, znana też Sądowi z urzędu z innych postępowań, praktyka wypłaty wynagrodzeń m.in. w firmach transportowych, którą w swoich wyjaśnieniach przedstawił oskarżony i chociaż uznać ją należy za naganną, to w tym konkretnym zaakceptowanie jej przez K. P. nie może prowadzić do uznania, że po jego stronie istniał zamiar popełnienia przestępstwa z art. 297 § 1 k.k. To rolą oskarżyciela publicznego jest wykazać za pomocą dowodów zasadność stawianych oskarżonym zarzutów. Dowodami takimi mogą być dokumenty lub zeznania świadków czy wyjaśnienia oskarżonych. Zarzut aktu oskarżenia, iż zaświadczenie stwierdzające osiąganie przez K. P. dochodów w wysokości 4500 zł miesięcznie nie jest prawdziwe, wydawał się łatwy do udowodnienia w świetle kwoty miesięcznych dochodów, wskazanej w jego umowie o pracę. Tymczasem w sprawie pojawiły się dowody przeciwne, wykazujące w logiczny sposób, iż kwota wynagrodzenia w umowie o pracę była wpisana przez obie jej strony dla pozoru, w celu ponoszenia mniejszych kosztów pracy poprzez odprowadzanie niższych składek emerytalno-rentowych i płacenia niższych podatków - z wypłacaniem większości realnego wynagrodzenia poza oficjalnymi dokumentami. Sam skarżący w apelacji przyznaje, że wyjaśnienia A. O., jakoby K. P. otrzymywał wynagrodzenie na poziomie określonym w umowie, nie znajdują potwierdzenia w złożonych dokumentach i w związku z tym nie są wiarygodne. Tym samym umowa o pracę odpada jako dowód przeczący tezie, iż K. P. nie zarabiał więcej niż wpisano w umowie. W konsekwencji jako dowody w sprawie pozostają dokumenty, wykazujące wysokość wpłat na konta oskarżonego K. P. - oraz jego wyjaśnienia, których logice również zdaniem Sądu odwoławczego nie można zaprzeczyć. Jest bowiem zrozumiałe i akceptowalne to co twierdził - że otrzymując część wynagrodzenia w gotówce, nie wpłacał całości do banku, ale część zatrzymywał w portfelu. Może to być jeszcze bardziej wiarygodne, zważywszy na czas zarzutu - okres przed świętami Bożego Narodzenia, a więc czas kupowania prezentów. Żaden dowód nie zaprzeczył dowodowi z wyjaśnień K. P., że otrzymując średnio 4500 zł miesięcznie, zachowywał w gotówce nadwyżkę ponad to, co wg dokumentów wpłynęło na konta bankowe. Nie przeczy temu fakt żądania w pozwie przeciwko pracodawcy kwot wg umowy o pracę - oskarżony logicznie wskazał, że tylko taką kwotę potrafi udokumentować, a i skarżący przyznał, że wpływy z pensji oskarżony ten miał wyższe. Logiczną konsekwencją zawarcia umowy z zaniżoną kwotą wynagrodzenia było deklarowanie takiej kwoty w rozliczeniach z ZUS (i odprowadzanie od niej składek), bowiem z księgowego punktu widzenia inne postępowanie nie byłoby możliwe. Dlatego też zdaniem Sądu odwoławczego słusznie Sąd I instancji uznał, że brak jest dowodów na poparcie tezy, że złożone w banku zaświadczenie (i oświadczenie) nie było zgodne z prawdą.
Słusznie skarżący zauważa, że zaświadczenie nieprawdziwe (niezgodne z prawdą) to nie to samo co nierzetelne. O ile jednak nieprawda to stwierdzenie wprost niezgodne z rzeczywistością, o tyle nierzetelność oznacza, że dokument (czy oświadczenie), choć nie jest wprost niezgodny z prawdą, to jednak nie oddaje rzeczywistego stanu rzeczy, wywołuje mylne przeświadczenie o prawdziwości stanu, który prawdziwy nie jest. Za nierzetelne mogłoby być uznane zaświadczenie, stwierdzające wysokość dochodów K. P. na poziomie, wynikającym z umowy o pracę, gdyby ubiegał się on np. o dofinansowanie, uzależnione od nieprzekroczenia określonego poziomu dochodów - wówczas można by zasadnie twierdzić, że usiłował on wyłudzić nienależną dotację wprowadzając inną osobę w błąd, że zarabia mniej, niż rzeczywiście. W niniejszej sprawie zaś, wg przedstawionej oceny dowodów, nic nie wskazuje na to, że zaświadczenie wskazujące na rzeczywistą wysokość realnie osiąganych dochodów mogło wywoływać nieprawdziwe wyobrażenie w tym zakresie. Ponadto podejmując nieskuteczną próbę wykazania, iż zarówno zaświadczenie o zarobkach, jak i złożone przez oskarżonego K. P. oświadczenie o dochodach cechuje się "nierzetelnością" w rozumieniu art. 297 § 1 k.k. skarżący podniósł, iż wymagane przez bank zaświadczenie dotyczyć miało średniego wynagrodzenia netto za ostatnie trzy miesiące, a przedstawione przez K. P. dowody w postaci wydruków wpłat własnych i dokonywanych przez pracodawcę nie wskazują, że średnie wynagrodzenie netto za okres październik, listopad i grudzień kształtowało się na poziomie 4500 złotych. W odpowiedzi na te twierdzenia należy przypomnieć, że żaden dowód nie przeczy wyjaśnieniom tego oskarżonego, że sposób płatności był różny - czasami była to wpłata na konto, czasami wypłata gotówkowa, której część K. P. wpłacał na konto bankowe, natomiast pozostałą część przeznaczał na bieżące wydatki. Niemożliwym jest więc z uwagi na niestały sposób wypłaty, precyzyjne określenie średniego wynagrodzenia miesięcznego oskarżonego za okres wskazany w zaświadczeniu oraz ustalenie czy było niższe niż 4500 złotych netto, czy może przekraczało tą kwotę, co byłyby możliwe, biorąc pod uwagę wynagrodzenie uzyskiwane w pozostałych miesiącach.
Istotnym pozostaje, że skarżący prokurator pomija także drugą część art. 297 § 1 k.k., która wskazuje kolejne znamię, niezbędne dla bytu tego przestępstwa. W treści przepisu wskazano bowiem, że nierzetelny dokument bądź nierzetelne pisemne oświadczenie powinno dotyczyć okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania chronionych instrumentów finansowych. Wykładnia przepisu wskazuje, że sama nierzetelność dokumentu bądź pisemnego oświadczenia nie jest wystarczająca dla stwierdzenia, iż doszło do wyczerpania znamion przestępstwa z art. 297 § 1 k.k. Koniecznym jest także wykazanie, iż okoliczności w nich wskazane miały istotne znaczenie w procesie decyzji przyznania wsparcia finansowego. Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy, wobec stwierdzenia, iż oskarżony K. P. uzyskiwał o wiele większe dochody niż te wynikające z umowy o pracę i dokumentacji ZUS, które wczesnej pozwalały mu na terminową spłatę poprzednio zaciąganych kredytów, brak jest podstaw do niepodważalnego stwierdzenia, iż okoliczności wskazane przez niego w dokumentach miały charakter istotny dla otrzymania pożyczki. Nie ma tu zdaniem Sądu istotnego znaczenia, czy dochody te wynosiły niezmiennie i dokładnie 4500 zł - dla banku nie mogło mieć decydującego znaczenia, czy w jednym miesiącu było to 4400 zł, a w innym 4600 zł. Z tego przecież względu w druku zaświadczenia znajduje się sformułowanie o średnim miesięcznym wynagrodzeniu. Tym samym słuszne jest wnioskowanie Sądu Rejonowego, iż oskarżonemu K. P. (1) nie można przypisać odpowiedzialności za popełnienie czynu z art. 297 § 1 k.k.
W realiach niniejszej sprawy czyny oskarżonych K. P. i A. O. pozostawały w ścisłej korelacji i wobec uznania, że K. P. nie popełnił zarzuconego mu czynu, nie można było przypisać odpowiedzialności drugiemu z oskarżonych za popełnienie czynu z art. 271 § 1 k.k.
Uznając środek odwoławczy wywiedziony przez oskarżyciela publicznego za niezasadny, Sąd Okręgowy nie znalazł też innych podstaw, aby zaskarżone orzeczenie uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie 456 k.p.k. oraz 437 § 1 k.p.k.
O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. stwierdzając, że ponosi je Skarb Państwa.