Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zobowiazanie-do-zlozenia-oswiadczenia-woli-iii-c-45-15-sad-okregowy-warszawa-praga-w-warszawie-z-2016-03-30.html
Timestamp: 2018-08-14 09:01:35
Legal References Found: art. 898
 art. 64
 art. 1047
 art. 898
 art. 64
 art. 1047
 art. 900
 art. 232
 art. 898
 art. 898
 art. 898
 art. 30
 art. 64
 art. 1047
 art. 64
 art. 1047
 art. 108

Document Content:
Orzeczenie III C 45/15 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie z 2016-03-30
III C 45/15
art. 898 - 899 kc, art. 64 kc w zw. z art. 1047 kpc
Sygn. akt III C 45/15
Protokolant: Anna Banasiak
po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2016 roku w Warszawie
sprawy z powództwa E. T. (1)
2. zasądza od powódki E. T. (1) na rzecz pozwanej L. T. kwotę 7217 (siedem tysięcy dwieście siedemnaście) złotych, tytułem zwrotu kosztów procesu.
Pozwem z dnia 9 stycznia 2014 r. powódka E. T. (1) wniosła o zobowiązanie pozwanej L. T. do złożenia oświadczenia woli dotyczącego przeniesienia na nią udziału o wielkości 1/3 we własności nieruchomości położonej w W., przy ul. (...) (KW (...)). Dla uzasadnienia żądania powołała się na złożone oświadczenie o odwołaniu dokonanej przez nią na rzecz córki (pozwanej) darowizny, w wyniku zaistnienia po stronie obdarowanej rażącej niewdzięczności.
E. T. (1) jest matką L. T..
Na mocy dziedziczenia po K. T. (1) powódka i pozwana nabyły po nim spadek w udziałach po 1/3 (wraz z K. T. (2) – synem zmarłego), w skład którego wchodziła m. in. nieruchomość położona w W. przy ul. (...) (KW (...)).
(bezsporne, k. 12-18 – kopia umowy, aktu zgonu i postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku).
Umową darowizny z dnia 30.07.2009 r. E. T. (1) i K. T. (2) darowali na rzecz L. T. swoje udziały w w/w nieruchomości, w wyniku czego stała się ona wyłącznym jej właścicielem. Ponadto pozwana ustanowiła na rzecz powódki bezpłatną i dożywotnią służebność osobistą, polegającą na wyłącznym zamieszkiwaniu w części wschodniej budynku, stanowiącej jeden pokój, kuchnię, łazienkę i korytarz, tak jak zamieszkiwała dotychczas.
(bezsporne, kopia umowy w formie aktu notarialnego – k. 19-23, odpis z KW – k. 31-44).
Podczas remontu budynku znajdującego się na przedmiotowej nieruchomości w 2009 r. doszło do katastrofy budowalnej, w wyniku czego konieczne było jego zburzenie i wybudowanie nowego. Wskutek tego, jak również z uwagi na potrzebę uzyskania środków na postawienie domu, pozwana zaciągnęła kredyt, dla potrzeb którego powódka zrzekła się służebności, co spowodowało jej nieuwidocznienie w księdze wieczystej.
(bezsporne, postanowienie z 16.09.2009 r. – k. 30, odpis z KW – k. 31-44, decyzja – pozwolenie na rozbiórkę – k. 128, decyzja – pozwolenie na budowę – k. 129).
Stosunki pomiędzy stronami nigdy nie należały do najlepszych. Wspólne zamieszkiwanie, charaktery obu kobiet prowadziły do sytuacji konfliktowych, których podłożem były m.in. sprawy finansowe, związane z żądaniami powódki dotyczącymi przyznania jej połowy domu lub spłaty, w związku z jej nakładami na jego budowę. Znaczne pogorszenie stosunków nastąpiło, gdy L. T. poznała swojego obecnego męża A. C.. Od chwili, gdy zamieszkał on we wspólnym domu stron (lipiec 2013 r.) zaczęło dochodzić do częstych kłótni na tle spraw codziennego życia, np. związanych z wymianą baterii w umywalce w łazience, rozwieszaniem prania przez powódkę na podwórku (w związku z usunięciem sznurków i postawieniem przez pozwaną i jej męża wieszaka), uprzątnięciem posesji ze zgromadzonego na niej złomu, czy zdjęciem z ognia garnka, w którym E. T. gotowała posiłek albo w związku z wizytami jej brata. Tego rodzaju błahe powody stanowiły przyczynę zarzucania przez powódkę córce i zięciowi m.in. nie liczenie się z jej zdaniem, dążenie przez nich do wygonienia jej z domu. W trakcie kłótni obie strony były aktywne, wzajemnie sobie ubliżały.
Powódka w nowo wybudowanym domu miała swój własny pokój. Korzystała również z pomieszczeń w „chliwkach”. Swoje produkty żywnościowe przetrzymywała u siebie w pokoju i w komórce, nie korzystała z lodówki córki, gdyż miała swoją. Powódka nie używała pralki, którą zakupiła córka; pranie robiła ręcznie na podwórku, ewentualnie jeździła w tym celu do syna. Nie miała utrudnionego dostępu do łazienki.
Od końca 2013 r. E. T. (1) zaczęła skarżyć się na córkę sąsiadom mieszkającym obok oraz koło jej syna. U sąsiadki spędzała czas do późnych godzin wieczornych, czekając jak pozwana i jej mąż położą się spać. Opowiadała m.in. o ubliżaniu jej i pobiciach przez pozostałych domowników. W. (córka pozwanej) przestała się odzywać do powódki. E. T. (1) nie została zaproszona z wyprzedzeniem na chrzciny kolejnego dziecka pozwanej, ostatecznie była na poczęstunku po uroczystości.
Pozwana również skarżyła się sąsiadom, znajomym i rodzinie na zachowanie matki, wskazując, że nie można ona zaakceptować zięcia, kłóci się, wszczyna awantury z błahych powodów.
Strony przestały ze sobą w ogóle rozmawiać od około połowy 2014 r. Powódka zaczęła coraz więcej czasu spędzać poza domem, ostatecznie zamieszkała wraz ze swoim nowym partnerem w jego mieszkaniu, od jesieni 2014 r. Czasami pojawia się w domu pozwanej.
(zeznania świadków i stron: posiedzenie w dniu 9 grudnia 2015 r. – D. kaca, B. J., I. M., K. T. (2), M. W. – 00:04:51-01:29:00, posiedzenie w dniu 29 stycznia 2016 r. – A. C., E. D., K. T. (3), W. T., A. W., A. Ż. – 00:03:24-02:05:04, posiedzenie w dniu 25 marca 2016 r. – M. K. – 02:02:12-00:23:32, strony- 00:24:50-01:57:28).
Powyżej powołane ustalenia faktyczne poczyniono na podstawie powołanych dowodów – dokumentów lub ich kopii, których zgodność z oryginałem nie była kwestionowana oraz zeznań świadków i stron.
Zeznania świadków zostały wykorzystane tylko w takim zakresie, w jakim pozwalały na ustalenie okoliczności powołanych w pkt I.1. Ciężar dowodu co do okoliczności świadczących o rażącej niewdzięczności pozwanej spoczywał na powódce i w tym zakresie nie sprostała ona ustawowemu obowiązkowi. Powołani przez nią świadkowie co do zasady przedstawiali okoliczności, których nie byli świadkami osobiście, opierając się na relacjach E. T. (1), które z kolei stanowiły dalece subiektywną ocenę zachowań pozwanej. Nawet przesłuchanie najbliższych członków rodziny nie pozwalało na poczynienie ustaleń zgodnych z twierdzeniami zawartymi w pozwie. Syn i brat stron (K. T. (2)) niewątpliwie pozostaje w dużym konflikcie z pozwaną, w jego zeznaniach widać było tendencję do przedstawiania jej w niekorzystnym świetle, ponadto - co do większości okoliczności przedstawionych jako mających być przejawem rażącej niewdzięczności - jego relacja również opierała się jedynie na przekazach matki. Podobnie było w przypadku jego żony, czy partnera E. T. (1). Brak było – wśród osób powołanych przez powódkę – takich, które byłyby bezpośrednio świadkami nagannych zachowań pozwanej, a nawet w sytuacji obserwacji jednostkowego zdarzenia, można było jedynie stwierdzić, że widziały one kłótnie pomiędzy stronami.
Również zeznania świadków powołanych przez L. T. nie pozwalały na to, aby w pełni podzielić jej wersję wydarzeń. Podobnie jak w przypadku osób wskazanych przez powódkę, większość z nich opisywała jedynie informacje przekazane im przez stronę, nie będąc bezpośrednimi świadkami zdarzeń mających świadczyć o nagannym zachowaniu E. T. (1). Zeznania męża pozwanej (A. C.) należało ocenić w taki sam sposób jak jej brata, a więc przez pryzmat osobistego zaangażowania w rozstrzygnięcie sporu i negatywne nastawienie do powódki. Aczkolwiek ta osoba była akurat świadkiem większości zdarzeń pomiędzy stronami, to zważywszy na konflikt pomiędzy nim a teściową, niewątpliwie starał się on przedstawiać je w sposób korzystny dla żony.
Dowód z przesłuchania stron co do zasady ma charakter subsydiarny, jednakże z uwagi na opisane ułomności pozostałego materiału zgromadzonego w sprawie, jak również ze względu na przedmiot sprawy, w niniejszym postępowaniu miał duże znaczenie. Istotne były przede wszystkim zeznania powódki, na podstawie których nie sposób było poczynić ustaleń zgodnych z jej twierdzeniami przedstawionymi w pozwie. Przede wszystkim należało mieć na uwadze bardzo subiektywne przedstawienie okoliczności sprawy przez E. T. (1). Ponadto istotnym było to, że w zasadzie nie potwierdziła ona większości zarzutów stawianych w pozwie córce. Wyganianie z domu okazało się jedynie odczuciem powódki, zdarzenia związane z używaniem pralki, lodówki okazały się nie mieć znaczenia (darczyńca miała lodówkę, z pralki córki nie chciała korzystać). Inne wydarzenia, takie jak związane z sznurkami na bieliznę, wywożeniem złomu, itp. nie znajdowały potwierdzenia w pozostałych dowodach (chociażby osoba obca, świadek E. D. nie wskazał, aby podczas zdarzenia z rowerem, przy czym miał być obecny, miały miejsce jakieś szczególne okoliczności, poza kłótnią). Powódka nie potrafiła wskazać zachowań pozwanej polegających na naruszaniu jej nietykalności cielesnej, czy groźbach karalnych.
W związku z powyższym brak było podstaw, aby zgodnie z twierdzeniami E. T. (1) poczynić ustalenia faktyczne odpowiadające przedstawionym w pozwie. Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy należało uznać za bliższe prawdzie wyjaśnienia pozwanej, która opisywała stosunki stron, jako wzajemne kłótnie, wywoływane również przez powódkę. Podstawę do takich wniosków Sąd znalazł również w doświadczeniu życiowym. Niewątpliwie konflikt pomiędzy stronami wiąże się z jednej strony z faktem wybudowania nowego domu na przedmiotowej nieruchomości, zaangażowaniem finansowym w to powódki i jej chęcią rozliczeń z tego tytułu. Jego źródeł można upatrywać również w niezaakceptowaniu przez E. T. (1) zięcia pozwanej. Wreszcie narastanie sporu związane było również z poznaniem przez powódkę nowego partnera życiowego, co niewątpliwie wpłynęło na dążenie do uzyskania od córki należnych – w jej przeświadczeniu – środków pieniężnych. Zwykle w takich okolicznościach dochodzi również pomiędzy członkami rodziny do zaognienia się wzajemnych stosunków, co może przejawiać się kłótniami, wzajemnymi oskarżeniami. Nie sposób jednak takich zdarzeń, w kontekście negatywnych wobec siebie zachowań członków rodziny, uznać za przejaw rażącej niewdzięczności jednego z nich.
Zeznania świadków i stron dawały niewątpliwie podstawę do ustalenia, że pomiędzy stronami jest konflikt o charakterze osobistym (rodzinnym) i finansowym. Całokształt dowodów ocenianych w oparciu o zasadę bezpośredniości i na podstawie doświadczenia życiowego dawał podstawę do stwierdzenia, że zarówno matka i córka były aktywne w wywoływaniu i prowokowaniu kłótni. Jednakże – w ocenie Sądu – przypisywana zachowaniom pozwanej rażąca niewdzięczność nie została udowodniona. Powódka nie wykazała, że jej córka podejmowała działania opisywane w pozwie, zaś ich ocena oderwana od subiektywnych odczuć E. T. (1) pozwalała na postawienie wniosku, że w istocie spór pomiędzy stronami nie wykraczał poza zwykłe dla stosunków rodzinnych konflikty na tle osobistym i majątkowym.
W niniejszej sprawie znajdowały zastosowanie przepisy art. 898-899 k.c., art. 64 k.c. w zw. z art. 1047 k.p.c.
1. W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że spełnione zostały wymagania formalne dla oświadczenia o odwołaniu darowizny. Powódka w piśmie skierowanym do pozwanej w sposób szczegółowy i jednoznaczny wskazała, że odwołuje darowiznę, żąda zwrotu udziału w nieruchomości i podała przyczyny takiej decyzji. Forma pisemna została zachowana. Wobec tego wymóg z art. 900 k.c. został spełniony.
2. Nie mogło budzić wątpliwości również to, że przedmiotem oceny Sądu w niniejszej sprawie mogły być nie tylko okoliczności podniesione w pozwie, czy oświadczeniu o odwołaniu darowizny, lecz całokształt przytaczanych przez powódkę w trakcie postępowania dla uzasadnienia podstawy faktycznej roszczenia. Zasadniczo jednakże E. T. nie przywołała innych zachowań, niż wskazane w jej piśmie skierowanym do pozwanej, które miałyby uzasadniać jej rażącą niewdzięczność. Okoliczności powołane w pozwie (uzasadnieniu roszczenia) stanowiły bowiem jedynie uszczegółowienie tych, które zostały przedstawione w oświadczeniu o odwołaniu darowizny.
3. Dokonując oceny zgłoszonego roszczenia oraz przedstawionego przez strony materiału dowodowego należało stwierdzić, że brak było podstaw do zobowiązania pozwanej do złożenia oświadczenia woli o treści sprecyzowanej przez powódkę, w związku ze złożonym przez nią na piśmie oświadczeniem. W ocenie Sądu bowiem E. T. (1) nie odwołała skutecznie darowizny, bowiem brak było ku temu podstaw, wobec nie wystąpienia okoliczności wskazujących na rażącą niewdzięczność pozwanej. Tym samym jej oświadczenie woli nie było skuteczne, nie wywołało skutków zobowiązaniowych i sąd nie mógł zobowiązać L. T. do złożenia oświadczenia woli przenoszącego udział we współwłasności nieruchomości.
4. Według przepisów kodeksu cywilnego (art. 898-899) odwołanie darowizny przez darczyńcę jest możliwe, jeżeli obdarowany dopuścił się w stosunku do niego rażącej niewdzięczności. Odwołanie takie może nastąpić tylko w ciągu roku od dnia, w którym uprawniony do tego dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego (termin zawity, którego upływ powoduje utratę uprawnienia do odwołania darowizny). Powyższe przesłanki muszą być spełnione łącznie. Niespełnienie jednej z nich czyni skuteczne odwołanie darowizny niemożliwym.
5. Należało mieć na uwadze, że ciężar dowodu, zgodnie z ogólnym jego rozkładem (art. 6 k.c., art. 232 k.p.c.) spoczywał na powódce i to ona powinna udowodnić, że rażąca niewdzięczność miała miejsce oraz wykazać konkretne (co wymaga podkreślenia – konkretne – nie można bowiem zapominać o rocznym terminie na odwołanie darowizny) okoliczności, zachowania, które spełniałyby jej definicję.
W niniejszym postępowaniu w ocenie Sądu nie zostało wykazane w sposób jednoznaczny, że zachowania pozwanej wyczerpywały przesłanki rażącej niewdzięczności. Nawet ewentualne jej działania, które można byłoby oceniać nagannie, w świetle ustalonych okoliczności faktycznych nie można było zakwalifikować jako postępowanie uzasadniające odwołanie darowizny. Pamiętać należy, że dla uznania, że dane zachowanie wyczerpuje znamiona rażącej niewdzięczności konieczne jest, aby było skierowane przeciwko darczyńcy świadomie, w nieprzyjaznym zamiarze, z zamiarem wyrządzenia mu krzywdy. Judykatura zaś – w związku z samą podstawą do odwołania darowizny określoną jako rażąca niewdzięczność – wymaga, aby takie właśnie było zachowanie obdarowanego i powodowane tego rodzaju negatywną motywacją.
W orzecznictwie jednoznacznie podkreśla się, że takimi zachowaniami nie są np. krzywdy wyrządzone w sposób niezamierzony, popełnione w uniesieniu, rozdrażnieniu, wywołane zachowaniem darczyńcy bądź osoby trzeciej.
Dla przyjęcia, że zachodzi rażąca niewdzięczność konieczne jest ustalenie, że działania obdarowanego były celowe, świadome, podyktowane złą wolą, nakierowane na wyrządzenie krzywdy darczyńcy, bądź zaniechanie świadczenia mu pomocy. Dodatkowo należy podkreślić, że np. w przypadku pozostawienia bez pomocy, musi to być wynikiem świadomego i zamierzonego działania (zaniechania) obdarowanego, jego motywacja ma być rażąco negatywna, nastawiona na osiągnięcie zamierzonego celu. Darczyńca musi przy tym przejawiać wolę udzielenia mu takiej pomocy przez obdarowanego. W przypadku zachowania zbywcy, które wskazuje na całkowite negowanie wszelkich działań nabywcy rzeczy i negatywne do niego nastawienie, nie można czynić osobie obdarowanej zarzutu z tego, że nie świadczyła darczyńcy pomocy.
Kodeksowa przesłanka odwołania darowizny – rażąca niewdzięczność – wskazuje w sposób niewątpliwy na stopień nasilenia złej woli obdarowanego i celowe działania zmierzające do naruszenia osobistych więzi powstałych w wyniku wykonania zobowiązania przez darczyńcę. Wskazać trzeba, że badając jej wystąpienie konieczna jest analiza nie tylko zachowań danej osoby, która ma dopuścić się tej niewdzięczności, ale również jej motywów, a w szczególności ustalić należy, czy nie są one wprost lub pośrednio wywoływane, prowokowane przez darczyńcę.
Za słuszne i utrwalone w orzecznictwie należy uznać wypowiedzi wskazujące, że „znamion rażącej niewdzięczności nie wyczerpują czyny nieumyślne obdarowanego, a nawet pewne czyny umyślne, ale nie wykraczające poza zwykłe konflikty rodzinne. Incydentalne sprzeczki i konflikty na tle majątkowym i osobistym, tym bardziej sprowokowane, nie mogą być tym samym podstawą do odwołania darowizny na podstawie art. 898 § 1 k.c.” (Sąd Apelacyjny w Rzeszowie – wyrok z 11 października 2012 r, I ACa 262/12).
W judykaturze wskazuje się więc, że znamion rażącej niewdzięczności w rozumieniu art. 898 § 1 k.c. nie wyczerpują nie tylko czyny nieumyślne obdarowanego, ale także drobne czyny umyślne, jeżeli nie wykraczają one poza zwykłe konflikty rodzinne w określonym środowisku. W podobny sposób należy potraktować incydentalne sprzeczki, zwłaszcza sprowokowane, które nie uzasadniają odwołania darowizny, dopuszczenie się przez obdarowanego takich czynów, które w danych okolicznościach, czy warunkach nie wykraczały poza zwykłe przypadki życiowych konfliktów (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 24.09.2015 r., I ACa 413/15).
Dodać należy, że ocena wystąpienia przesłanek rażącej niewdzięczności wymaga uwzględnienia indywidualnych relacji pomiędzy stronami umowy o darowiznę, a także np. zwyczajowych stosunków panujących w danym środowisku. Decydujące przy tym powinny być obiektywne mierniki i rozsądna ocena, czy faktycznie dane zachowanie może być zakwalifikowane jako wysoce niewłaściwe, wyrządzające krzywdę darczyńcy.
Wśród zaniechań obdarowanego, które mogą uzasadniać odwołanie darowizny, jako przejaw rażącej niewdzięczności, może być m.in. brak reakcji na naganne postępowanie jego dzieci czy małżonka wobec darczyńcy. Oczywiście niezbędne jest stwierdzenie w przypadku takich zaniechań, że obdarowany miał świadomość takich działań osoby jej bliskiej i miał możliwość na nie zareagować.
Podsumowując tą część wywodów można powtórzyć za Sądem Najwyższym, że o kwalifikacji postępowania obdarowanego jako rażącej niewdzięczności „nie decyduje subiektywne poczucie darczyńcy. Nakaz uwzględniania każdorazowo okoliczności sprawy ma na celu oderwanie się od uczuć darczyńcy, jego uczucia i poczucia krzywdy, a zadaniem sądu jest rozważenie okoliczności, w jakich poczucie to powstało (…). Darowizna jest wyrazem woli darczyńcy podobnie jak i jej odwołanie, jednakże skuteczność tego odwołania nie jest już wyrazem woli darczyńcy, ale ustawodawca związał tę skuteczność z omawianą przesłanką, której ustalenie powierzył sądowi w procesie, w którym odczucia darczyńcy rzeczywiście mają znaczenie i stanowią punkt wyjścia dla rozważań, ale nie stanowią o rozstrzygnięciu (…). Gdyby zamiarem ustawodawcy było kierowanie się miarą indywidualnej wrażliwości darczyńcy, przepis powinien mieć inne brzmienie. Mógłby stanowić o prawie skutecznego odwołania darowizny w każdym wypadku naruszenia obowiązku wdzięczności, i wtedy rzeczywiście chodziłoby o ochronę interesu (praw i wolności) darczyńcy. Konstrukcja przepisu jest jednak inna. Zwrot niedookreślony został przez ustawodawcę użyty po to, aby chronić również obdarowanego - właśnie przed nadmiernym subiektywizmem darczyńcy, a rzeczą sądu jest ważyć racje stron, ponieważ chroniona konstytucyjne godność jest po obu stronach procesu. Nie można też pomijać, że konstytucyjnie chroniona jest również własność, stąd orzeczenie sądu w sprawie jak niniejsza, prowadzące do utraty własności, nie może opierać się na ocenie stanu faktycznego wyłącznie tylko z perspektywy poczucia krzywdy darczyńcy. Wykładnia art. 898 § 1 k.c. nakazująca badanie istnienia przesłanki rażącej niewdzięczności z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy nie została jak dotychczas zakwestionowana z punktu widzenia jej zgodności z Konstytucją, w tym z art. 30 Konstytucji RP” (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 4 lutego 2015 r., IV CSK 254/14).
6. Odnosząc powyższe wywody do niniejszej sprawy.
Przeprowadzone postępowanie dowodowe dało podstawę do ustalenia podstawowego dla rozpoznania niniejszej sprawy założenia. Pomiędzy powódką a pozwaną, od czasu zapoznania przez tą drugą jej obecnego małżonka, doszło do znacznego pogorszenia się stosunków. Strony obecnie ze sobą nie rozmawiają. Darowizna udziału w nieruchomości ze strony matki na rzecz córki dokonana została w sytuacji, gdy pozwana była samotną matką i pomiędzy członkami rodziny było m.in. ustalone, że obie kobiety mają zamieszkiwać w jednym budynku. Dalsze zdarzenia spowodowały jednak, że taka sytuacja nie mogła być utrzymana. Zawalenie się starego budynku i konieczność wybudowania nowego doprowadziło do rozwiązania służebności. Poznanie przez pozwaną mężczyzny zaś ostatecznie skutkowało tym, że zamieszkał on razem ze stronami. Oczywistym było, co wynikało nie tylko z treści pism procesowych, lecz również z postępowania dowodowego, a także co można było ocenić w oparciu o zasadę bezpośredniości, że powódka nie zaakceptowała obecnego męża córki. Doszło pomiędzy nimi do konfliktu, który ostatecznie przełożył się na obecne stosunku pomiędzy stronami, jednakże przeprowadzone postępowanie dowodowe nie pozwalało na ustalenie, że odpowiedzialność za jego powstanie spoczywała wyłącznie na pozwanej i jej partnerze. Zebrany materiał nie dawał podstaw do wywiedzenia takich wniosków. Wyniki postępowania nie potwierdzały również twierdzeń powódki co do znacznego negatywnego nastawienia i nagannych zachowań córki oraz jej męża wobec niej. W istocie można było stwierdzić, że poniekąd to zachowanie E. T. (1) doprowadziło do obecnych stosunków pomiędzy stronami. Jednocześnie należy podkreślić, że w ocenie Sądu aktualna sytuacja i okoliczności, które powódka powoływała jako podstawę oświadczenia o odwołaniu darowizny, w istocie nie wykraczały poza ramy konfliktu rodzinnego, o podłożu osobistym i majątkowym, którego była ona aktywną stroną i współinicjatorem.
Te indywidualne stosunki niewątpliwie w sposób decydujący miały wpływ na ocenę, że z punktu widzenia obiektywnych mierników nie można było stwierdzić, aby po stronie pozwanej wystąpiła rażąca niewdzięczność.
Oceniając poszczególne okoliczności przytoczone przez powódkę w oświadczeniu o odwołaniu darowizny, nie sposób było uznać ich za przejaw rażącej niewdzięczności lub nie zostały one udowodnione.
- Domaganie się, aby darczyńca opuściła darowaną nieruchomość.
Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał na ustalenie, że pozwana podejmowała takie działania, nie wynikało z niego również, aby dopuszczał się ich wobec powódki jej zięć. O ile świadkowie wskazywali na to, że E. T. (1) nie wracała do domu, narzekała na córkę i jej zachowanie, to jej własne zeznania nie potwierdzały w jakikolwiek sposób takich okoliczności. Brak było dowodów na to, aby pozwana słownie domagała się wyprowadzki przez matkę. Oczywiście tego rodzaju zachowania nie musiały przejawiać się w wypowiedziach, jednakże nie udowodniono, że zachowania, które mogłyby taką wolę L. T. wyrażać miały w istocie miejsce. Powódka przedstawiła swoją własną ocenę postępowania pozwanej, które nie znalazło potwierdzenie w zgromadzonym materiale. Sąsiedzi przedstawiali jedynie relację powódki, której subiektywna relacja, w okolicznościach istniejącego pomiędzy nimi konfliktu, nie mogła stanowić wiarygodnego źródła. W swoich zeznaniach E. T. nie przedstawiła natomiast żadnych działań pozwanej, które wskazywałyby na domaganie się przez nią, aby matka opuściła mieszkanie. Powódka miała własny pokój, zapewnioną możliwość zamieszkania, zaś stosunki pomiędzy nią a córką i zięciem były wynikiem również jej działań. Nieruchomość ostatecznie opuściła dobrowolnie.
Podsumowując. Rażąca niewdzięczność, która miała polegać na domaganiu się opuszczenia przez matkę mieszkania nie została udowodniona. Nie przedstawiono zachowań pozwanej celowo nakierowanych przeciwko powódce, które miałyby taki cel. Nawet jeżeli pomiędzy stronami dochodziło do nieporozumień czy kłótni, nie sposób było stwierdzić, że wykraczały one poza konflikt rodzinny o podłożu majątkowym; ewentualne umyślne zachowania córki wynikały również ze sposobu postępowania matki i jej stosunku do pozwanej oraz jej męża. Słowa, które zostały przytoczone w uzasadnieniu pozwu, a miały przedstawiać negatywne zachowania córki powódki nie zostały potwierdzone w ramach postępowania dowodowego.
- Kierowanie gróźb karalnych.
Tego rodzaju okoliczności nie zostały udowodnione. Powódka nie wykazała w ramach przeprowadzonego postępowania jakichkolwiek gróźb karalnych (czy to w rozumieniu „prawniczym”, czy potocznym), które córka w stosunku do niej miała kierować. W szczególności w jakikolwiek sposób nie udowodniono podnoszonych w pozwie twierdzeń, jakoby pozwana groziła życiu matki. Nie wynikało to z zeznań świadków, którzy co prawda wskazywali na to, że powódka miała obawiać się powrotu do domu, jednakże w ocenie Sądu tego rodzaju zachowania nie były w rzeczywistości podyktowane jakimiś jej obiektywnymi obawami co do własnego bezpieczeństwa, lecz po prostu wyrazem niechęci do przebywania w jednym mieszkaniu z pozwaną i jej mężem. Zeznania E. T. nie dawały podstawy do ustalenia, aby miały miejsce zachowania córki, czy zięcia polegające na groźbach karalnych. Wypowiedzi i zdarzenia, które zostały przytoczone w uzasadnieniu pozwu, a miały przedstawiać negatywne zachowania córki powódki nie zostały potwierdzone w ramach postępowania dowodowego.
- Naruszanie nietykalności cielesnej.
Tego rodzaju zachowań pozwanej w jakikolwiek sposób nie udowodniono. Powódka zresztą w swoich zeznaniach nie potwierdziła takich okoliczności. Jej syn wskazywał na „startowanie z nożem” przez pozwaną do matki, jednakże miało to mieć miejsce dawniej niż rok przed złożeniem oświadczenia o odwołaniu darowizny, poza tym było mało wiarygodne. Opisywane przez powódkę, jako najprawdopodobniej mające mieć taki pośredni skutek, zdarzenie podczas usuwaniu złomu, gdy jej zięć miał świadomie próbować uszkodzić jej ciało, nie zostało wykazane, jako mające właśnie taki przebieg.
- Ubliżanie.
Większość opisywanych w pozwie zachowań pozwanej miało polegać właśnie na ubliżaniu. To, że pomiędzy stronami padały wyrażenia wulgarne i obraźliwe nie budziło wątpliwości, chociażby przez pryzmat doświadczenia życiowego, powszechności wulgaryzmów w codziennym języku, środowiska, a także z punktu widzenia zasady bezpośredniości. Istotne jednakże było, w jakich okolicznościach do tego doszło i jaki był cel ubliżania. Ponownie należy powołać ciężar dowodu, który w tym zakresie spoczywał na E. T. (1). Przeprowadzone postępowanie nie dawało podstaw do tego, aby przyjąć, że ewentualne słowa obraźliwe padały w innych okolicznościach niż podczas rodzinnych kłótni i miały one na celu świadome wyrządzenie krzywdy drugiej stronie. Jednocześnie istniały podstawy do stwierdzenia, że ewentualne ubliżanie było również wynikiem zachowań powódki, zostało przez nią sprowokowane i stanowiło odpowiedź na jej podobne działania.
- Aprobowanie nagannych zachowań męża pozwanej wobec darczyńcy przez obdarowaną.
Wszelkie wyżej przedstawione wywody należało odnieść również do tego zarzutu. Zgromadzony materiał nie dawał podstawy do poczynienia ustaleń zgodnych z twierdzeniami powódki. Przedstawiane przez nią w pozwie okoliczności nie znalazły potwierdzenia w przeprowadzonych dowodach. To, że istnieje wzajemna niechęć pomiędzy teściową i zięciem nie mogło budzić wątpliwości, chociażby w świetle oceny dowodów opartej na zasadzie bezpośredniości. Jednakże brak było podstaw do tego, aby stwierdzić, że zachowania męża pozwanej przybierały postać czy to wyrzucania powódki z domu, grożenia jej, naruszania jej nietykalności cielesnej, czy ubliżania. Nie przedstawiono dowodów, które wskazywałyby na to, że pomiędzy teściową i zięciem doszło do tak poważnych sytuacji, które uzasadniałyby twierdzenie, że wykraczały poza wzajemną niechęć i jej okazywanie. Tego rodzaju zachowania nie mogły jeszcze jednak świadczyć o rażącej niewdzięczności pozwanej, konieczne bowiem było wykazanie, że jej mąż zachowuje się rażącą nagannie wobec powódki, przy akceptacji tego przez żonę. Postępowanie dowodowe nie dało podstaw do poczynienia takich ustaleń.
- Okoliczności przytoczone w uzasadnieniu pozwu, jako przykłady rażąco niewdzięcznych zachowań pozwanej.
Większość z powołanych w pozwie zdarzeń i cytatów, jako opis działań L. T., nie zostało udowodnione.
Okoliczności związane z wykręcenie baterii w umywalce zostały odmiennie przedstawione przez powódkę i pozwaną oraz jej męża, natomiast oceniając „kontekst sytuacji”, a więc kłótnię dotyczącą kranu w łazience i opierając się na doświadczeniu życiowym, nie sposób było uznać za odpowiadającą prawdzie wersję E. T. (1). W ocenie Sądu nawet jeżeli padły podczas tego zdarzenia słowa dotyczące kąpieli w jeziorze, to było to wynikiem wcześniejszego zachowania powódki nieadekwatnego do czynności podejmowanych przez jej zięcia.
Wizyta brata pozwanej, podczas której nie zdjął butów i mająca mieć po tym miejsce awantura w zasadzie nie wskazywała na zachowania przejawiające się rażącą niewdzięcznością. Okoliczności tego zdarzenia wskazują na rodzinną kłótnię nie wykraczająca poza ramy takiego konfliktu, z obiektywnego punktu widzenia.
Sprzedaż zalegającego na podwórku złomu, nawet jeżeli stanowił pozostałość po mężu powódki, w jakikolwiek sposób nie może wskazywać na rażącą niewdzięczność. Działania właściciela mające na celu uprzątnięcie posesji, nawet jeżeli są sprzeczne z wolą darczyńcy, nie stanowią przejawu zachowania nakierowanego przeciwko niemu. Ewentualne słowa, które miały padać z ust zięcia powódki, czy próba zrzucenia na nią złomu nie zostały udowodnione i nie były wiarygodne. Nie mogło zresztą budzić wątpliwości, że kłótnia towarzysząca temu zdarzeniu musiała zostać zainicjowania przez E. T., uwzględniając jej przedmiot.
W sprawie ostatecznie nie budziło wątpliwości, że powódka uczestniczyła w poczęstunku po chrzcinach wnuczka. Przekazanie jej zaproszenia przed kościołem w sytuacji konfliktu pomiędzy stronami i faktycznego nieprzebywania E. T. (1) w domu nie było niczym nadzwyczajnym, czy przejawem złej woli pozwanej.
Okoliczności zerwania sznurków z praniem przedstawione przez powódkę jako forma szykany ze strony pozwanej i jej męża były jedynie wyrazem jej uprzedzenia wobec domowników. Wyjaśnienia L. T. i świadka co do tego, że wiązało się to z postawieniem nowego wieszaka, były przekonywujące. Tego rodzaju zdarzenie nie dawało podstaw do zarzucania jej rażącej niewdzięczności wobec matki.
Nie zostało wykazane w sprawie, aby wnuczka powódki zmieniła sposób odzywania się do babci („pani”) z uwagi na polecenia pozwanej. Brak było na to dowodów. Napięte stosunki pomiędzy stronami, kłótnie, te okoliczności mogą wskazywać równie dobrze na to, że podłożem takiego zachowania dziecka może być np. opowiedzenie się po jednej stronie, chęć uniknięcia konfliktu lojalności.
Rozdysponowanie pieniędzmi powódki na rachunku bankowym przez pozwaną, działającą jako pełnomocnik bez wiedzy właściciela konta, nie mogło świadczyć o rażącej niewdzięczności. Podobnie obciążenie nieruchomości hipoteką (zabezpieczona wierzytelność zresztą wiązała się z koniecznością wybudowania nowego domu dla stron). Podkreślić należy, że zgodnie z zasługującym na podzielenie poglądem Sądu Najwyższego pobranie przez pełnomocnika pieniędzy bez wiedzy właściciela rachunku bankowego nie uzasadnia odwołania darowizny, do jakiej doszło między tymi osobami (wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2015 r., IV CSK 254/14).
Inne okoliczności przedstawiane w pozwie. Brak zaproszenia na ślub cywilny - wobec niechęci powódki do nowego partnera córki nie stanowiło to nadzwyczajnego zdarzenia i nie sposób uznać takiego zachowania za rażącą niewdzięczność. Możliwość korzystania z pralki – powódka sama wskazała, że z niej nie korzystała, pranie zawsze robiła ręcznie, nie zwracała się o taką możliwość do córki. Używanie lodówki – nie wykazano, że pozwana zakazała E. T. tego. To, że powódka żywność przetrzymywała w innym miejscu wynikało z jej własnej decyzji. Możliwość korzystania ze skrzynki na listy – brak prawa do tego nie został wykazany. Wsuwanie listów pod drzwi, w sytuacji gdy powódka zamyka swój pokój i pozostaje w złych stosunkach z córką nie stanowi obiektywnego przejawu rażącej niewdzięczności.
Podsumowując. Przedstawiane przez E. T. (1) okoliczności w ocenie Sądu nie stawiły przejawów rażącej niewdzięczności jej córki. Niewątpliwie nieprawidłowe stosunki stron są wynikiem konfliktu na tle osobistym i finansowym, związanego z domaganiem się przez powódkę od pozwanej zakupu mieszkania oraz niezaakceptowaniem zięcia. Powoływane zdarzenia miały miejsce podczas rodzinnych kłótni, w okolicznościach wzajemnie negatywnych zachowań, często sprowokowanych. Takie wniosek można było wyprowadzić na podstawie nie tylko oceny dowodów, lecz również kierując się doświadczeniem życiowym i logicznym rozumowaniem, uwzględniając chociażby sytuacje, w jakich miało dochodzić do grożenia, ubliżania, itd. (wymiana baterii, sprzedaż starego złomu, wieszanie prania). Powódka niewątpliwie wyolbrzymiała zachowania córki, ponadto jej subiektywna relacja na ich temat, z obiektywnego punktu widzenia nie mogła być uznana za świadczącą o rażącej niewdzięczności pozwanej.
9. Uwzględniając powyższe wywody. Przeprowadzone postępowanie dawało podstawę do ustalenia, że strony pozostają w konflikcie o podłożu rodzinnym i finansowym. Po stronie pozwanej nie występowały jednak zachowania ani zaniechania, które można byłoby zakwalifikować jako rażącą niewdzięczność. W związku z tym nie można było uznać, że E. T. złożyła skuteczne oświadczenie o odwołaniu darowizny.
Mając powyższe na uwadze, powództwo należało oddalić. Oparte one było na art. 64 k.c., zgodnie z którym prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje to oświadczenie. Stosownie zaś do art. 1047 § 1 jeżeli dłużnik jest obowiązany do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, prawomocne orzeczenie sądu zobowiązujące do złożenia oświadczenia zastępuje oświadczenie dłużnika.
Odwołanie darowizny ze swej istoty rodzi stosunek obligacyjny między darczyńcą a obdarowanym i w jego ramach na obdarowanym ciąży obowiązek zwrotu przedmiotu darowizny, stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 898 § 2 k.c.). Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18.12.1996 r., I CKU 44/96) oświadczenie odwołujące darowiznę winno być skierowane do obdarowanego i z chwilą dojścia do niego w taki sposób, że mógł się zapoznać z jego treścią (art. 61 k.c.), wywołuje jedynie skutek obligacyjny. Jego konsekwencją jest to, że dla osiągnięcia skutku rzeczowego, konieczne jest przeniesienie własności darowanej nieruchomości z powrotem na darczyńcę. Powinno to nastąpić w drodze umowy. W przeciwnym razie pozostaje darczyńcy droga powództwa o zobowiązanie obdarowanego do przeniesienia własności nieruchomości. W razie wykazania zasadności takiego żądania, orzeczenie sądu powinno stwierdzać obowiązek pozwanej do przeniesienia na powódkę prawa własności określonej nieruchomości i prawomocne wyrok z reguły zastępuje to oświadczenie (art. 64 k.c. i 1047 k.c.).
Przesłanką do uwzględnienia powództwa byłoby więc ustalenie, że darowizna została skutecznie odwołana, a więc, że powódka złożył pozwanej oświadczenie woli wywołujące skutek prawny. Uwzględniając przeprowadzone postępowanie oraz wynikające z niego wnioski, że darowizna nie została odwołana, gdyż nie miała miejsce rażąca niewdzięczność pozwanej, należało stwierdzić, że jednostronne oświadczenie woli E. T. było bezskuteczne, nie wywołało więc skutku obligacyjnego. Co za tym idzie brak było podstaw do zobowiązania jej córki do złożenia oświadczenia woli wywołującego skutek rzeczowy. Tym samym na podstawie art. 64 k.c. w zw. z art. 1047 k.p.c. należało powództwo oddalić.
III. Postanowienie w przedmiocie kosztów procesu i kosztów sądowych.
Wobec wydania wyroku w sprawie, stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. Sąd zobligowany był do rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Wniosek o zasądzenie kosztów strony reprezentowane przez pełnomocników zgłosiły przed zamknięciem rozprawy.
W niniejszej sprawie znajdowała zastosowanie zasada odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 § 1 i 3 k.p.c.). Powódka przegrał proces i – wobec wniosku zgłoszonego przez pełnomocnika pozwanej - była zobowiązany do zwrotu poniesionych przez nią kosztów. Składały się na nie: wynagrodzenie pełnomocnika (stosownie do rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów /…/, w stawce minimalnej) oraz zwrot opłat skarbowych od dokumentu pełnomocnictwa. Mając to na uwadze zasądzono od powódki na rzecz pozwanej kwoty wskazane w pkt 2 wyroku.