Source: http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?p=47107
Timestamp: 2019-11-13 04:37:44
Legal References Found: art. 32
 art. 1
 art. 2
 art. 31
 art. 2
 art. 213
 art. 7
 art. 53
 art. 36
 art. 3
 art. 37
 art. 38
 art. 304

Art. 35
 art. 213

Document Content:
W obronie Telewizji TRWAM - ND Forum - Dzień dobry POLSKO!
Post autor: longinus9 » 4 stycznia 2012, 05:28
Sprzeciw wobec dyskryminacji
Rozpoczęła się akcja zbierania podpisów i wysyłania protestów do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam i Radia Maryja przy przydzielaniu koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne.
- Widzimy od samego początku powstania Radia Maryja, jakie działania są podejmowane. Ksiądz biskup Adam Lepa, specjalista w dziedzinie środków społecznego komunikowania, mówi: "Biorąc pod uwagę wielki zasięg Radia Maryja i olbrzymi wpływ, jaki wywiera na słuchaczy i niespotykane dotąd zaangażowanie laikatu, należy stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że jest to medium katolickie o największej sile ewangelizowania, dlatego atakowanie tego Radia w różnych formach, zgodnie z zasadami propagandy, to działanie zmierzające przede wszystkim do osłabienia potencjału ewangelizacyjnego w Kościele polskim" [wywiad opublikowany w "Naszym Dzienniku" 24 stycznia 2008 r. - przyp. red.]. Widać to wyraźnie, chodzi o maksymalne likwidowanie możliwości ewangelizacyjnych i spychanie Kościoła z powrotem do zakrystii - podkreśla o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja.
Apel o wysyłanie protestów do Jana Dworaka, szefa KRRiT, dotyczy m.in. nieprzyznania przez niego w lipcu 2011 r. koncesji dla TV Trwam na nadawanie drogą naziemną programu w technologii cyfrowej, co ogranicza możliwości rozwoju tej katolickiej stacji. Na dyskryminacyjny charakter decyzji KRRiT wskazuje dyrektor Radia Maryja. - Istnieją podmioty, które otrzymały miejsce na multipleksie, niespełniające ku temu warunków. Są tam poważne uchybienia formalne. Pomimo to otrzymały one koncesje na nadawanie drogą rozsiewczą naziemną, a niektóre aż kilka takich miejsc na multipleksie. TV Trwam nie dostała żadnego - zaznacza o. Tadeusz Rydzyk.
Fundacja Lux Veritatis odwoływała się od decyzji Rady pismem z 23 sierpnia 2011 roku. - Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. To poważne zaniedbanie. Przepisy w Polsce mówią o konieczności udzielenia odpowiedzi przez urzędnika państwowego. Według Kodeksu Postępowania Administracyjnego powinno to nastąpić w ciągu miesiąca. Tymczasem jest to lekceważone przez KRRiT. Taka bezczynność jest także nadużyciem prawa - zauważa o. Tadeusz Rydzyk.
Katarzyna Twardowska, rzecznik KRRiT, na pytanie "Naszego Dziennika", kiedy Fundacja Lux Veritatis otrzyma odpowiedź w tej sprawie, twierdzi, że postępowanie odwoławcze zostanie zakończone z końcem stycznia.
KRRiT nie raczyła także powiadomić Fundacji, kiedy zapadła decyzja o nieumieszczeniu TV Trwam na multipleksie. - Nie informowano nas o tym i nie opublikowano na stronie internetowej KRRiT wyników tego konkursu. Dopiero po XIX Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę w lipcu ubiegłego roku dostaliśmy informację, że nie otrzymaliśmy miejsca na multipleksie, ponieważ jakoby "nie spełniamy warunków finansowych". Inni natomiast, którzy tysiące razy byli słabsi ekonomicznie w stosunku do nas, otrzymali koncesję - dodaje o. Tadeusz Rydzyk.
Według dyrektora Radia Maryja, postępowanie KRRiT wobec TV Trwam świadczy o tym, że sprawujący władzę w Polsce z nikim się nie liczą. - Jest to absolutnie działanie wbrew wolności i niszczenie jeszcze jednej szansy na ewangelizację. Stąd nasz apel do wszystkich ludzi wierzących, a także do wszystkich myślących inaczej, niewierzących, ale którym zależy na przestrzeganiu zasad wolności w Polsce, o włączenie się do akcji wysyłania protestów do przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka. Dziś chce się nas wyeliminować i wykluczyć, a jutro wykluczą może ciebie. To są zagrożenia dla wolności, pluralizmu i demokracji - konkluduje o. Tadeusz Rydzyk.
Również "Nasz Dziennik" zachęca do wysyłania pism do szefa KRRiT z żądaniem przyznania Telewizji Trwam i Radiu Maryja należnego miejsca na tzw. multipleksie i zaprzestania dyskryminacji katolickich mediów. Sprawą zainteresowali się parlamentarzyści. Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Parlamentarnego Solidarnej Polski, skierował zapytanie poselskie do premiera Donalda Tuska oraz przewodniczącego KRRiT. Parlamentarzysta wskazuje w piśmie do szefa rządu na art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który "potwierdza prawa wszystkich obywateli do równego traktowania przez władze publiczne". "Dlaczego do dnia dzisiejszego Fundacja Lux Veritatis nie otrzymała decyzji w sprawie przyznania jej miejsca na multipleksie naziemnym?" - pyta w piśmie do premiera Mularczyk.
NASZ DZIENNIK 2012-01-04
Ostatnio zmieniony 22 kwietnia 2012, 12:59 przez longinus9, łącznie zmieniany 1 raz.
Post autor: longinus9 » 8 stycznia 2012, 19:43
4.01.2012 r.
SzP Jan Dworak
Skwer ks. kard. S. Wyszyńskiego
Zwracamy się do Szanownego Pana i innych członków KRRiT w formie listu otwartego z apelem o przydzielenie Radiu Maryja i Telewizji Trwam należnej licencji na miejsce do nadawania programów drogą naziemną w technologii cyfrowej.
Dotychczasowe działania KRRiT w tym względzie uważamy za sprzeczne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej:
1. Z art. 1, który stwierdza: "Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli".
2. Z art. 2: "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej".
3. Z art. 31 u. 1: "Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne".
Z informacji szeroko dostępnych wynika, że KRRiT działa uznaniowo i według politycznego klucza. Istnieją bowiem podmioty, które otrzymały miejsce na tzw. multipleksie, a nie spełniają wymaganych warunków.
Odbiorcy Radia Maryja i Telewizji Trwam, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej mają konstytucyjne prawo do własnych, katolickich mediów w imię zasady równości wobec prawa i sprawiedliwości społecznej.
W działaniach KRRiT doświadczamy jawnej dyskryminacji katolików, ich wolnościowych praw i duchowych potrzeb. Jest to także walka z Kościołem katolickim, w którego ramach organizacyjnych od dwudziestu lat funkcjonuje Radio Maryja i Telewizja Trwam.
Żądamy od Szanownego Pana podjęcia pilnych działań, które doprowadzą do przyznania miejsca dla Radia Maryja i Telewizji Trwam na tzw. multipleksie, a więc wypełnienia przez KRRiT konstytucyjnych obowiązków zapisanych w art. 2 i 3: "KRRiTV stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji".
Prof. dr hab. Krystyna Czuba - senator IV kadencji Senatu RP, b. przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu, - b. członek Rady Programowej Telewizji "Polonia"
Grażyna Sołtyk - poseł III kadencji Sejmu RP - b. członek Rady Programowej TVP SA - b. przewodnicząca Komisji Kultury Rady Miasta st. Warszawy
Halina Łabonarska - aktorka Teatru Polskiego w Warszawie
Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński - KUL, kierownik Katedry Filozofii Kultury, prof. WSKSiM
Dr Józef Szaniawski - prof. UKSW i WSKSiM
Czesław Ryszka - pisarz, poseł III kadencji Sejmu RP, senator VI i VII kadencji Senatu RP
Prof. zw. dr hab. Adam Biela - KUL, poseł III kadencji Sejmu RP, senator V i VI kadencji Senatu RP
Dr hab. Dorota Kornas-Biela - prof. KUL
Dr Barbara Kiereś - wykładowca KUL i WSKSiM
Prof. dr hab. Henryk Kiereś - kierownik Katedry Filozofii Sztuki KUL, prof. WSKSiM
NASZ DZIENNIK 2012-01-08
Post autor: longinus9 » 11 stycznia 2012, 05:26
ZBIERAMY PODPISY DO KRRiT
Zwracamy się do wszystkich, którym jest droga wolność w naszej Ojczyźnie, o pomoc w uzyskaniu od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji licencji na miejsce na tzw. multipleksie. Jest ono potrzebne, by można było odbierać program Telewizji Trwam po wprowadzeniu w najbliższym czasie cyfrowego systemu nadawania.
Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, gdy poszczególne podmioty otrzymują nawet po kilka miejsc na multipleksie. Miejsca są przyznawane podmiotom nie tylko z formalnego punktu widzenia tysiące razy słabszym od Fundacji Lux Veritatis, ale i z uchybieniami formalnymi.
Jeśli zostaniemy także w tej sprawie wykluczeni, to utracimy poważną możliwość ewangelizacji i będzie to następne działanie dyskryminujące katolików.
NASZ DZIENNIK 2012-01-11
Post autor: pier1987 » 15 stycznia 2012, 16:11
KRRiTV ŁAMIE KONSTYTUCJĘ!
Bronimy dziś Telewizji Trwam, która walczy o przeżycie dla nas, bo to nam daje jedyny dziś wiarygodny dostęp do uczciwie przekazywanej informacji.
Dr hab. Krystyna Pawłowicz Prawnik, konstytucjonalista, prof. nadzwyczajny na Wydziale Prawa i Administracji UW i UKSW, poseł na Sejm RP, członek Trybunału Stanu
Nasz Dziennik 14-15 stycznia 2010W
W weekendowym numerze &#8222;Naszego Dziennika&#8221;, prócz wielu innych ciekawych artykułów, polecamy obszerną wypowiedź połączoną ze szczegółową analizą sytuacji prawnej, autorstwa pani dr hab. Krystyny Pawłowicz, profesora USKW, posłanki na Sejm RP, specjalistki w dziedzinie prawa konstytucyjnego. Podajemy fragmenty jej teksty, całość znajdą Czytelnicy pod likniem:
http://www.naszdziennik.pl/index.phpdat ... d=my03.txt
&#8221;(...)Obecnie jesteśmy świadkami kolejnej odsłony walki, w której władze sondują siłę i pozycję Telewizji Trwam oraz "możliwości obronne" i granicę, do jakiej władza w ataku na Kościół katolicki w Polsce może się posunąć. Postępowanie organu państwa, jakim jest przewodniczący KRRiT, ma charakter otwartej prowokacji polegającej na jawnym naruszeniu prawa przy rozpatrywaniu wniosku o koncesję cyfrową dla Telewizji Trwam. Ma wszelkie cechy gorszącego skandalu prawnego, którego dopuszcza się wobec grupy obywateli konstytucyjny organ państwa, mający - zgodnie z art. 213 Konstytucji - "stać na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji". Telewizję Trwam wzięło w obronę odrodzone Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, nareszcie realizujące swe funkcje statutowe. Episkopat Polski ma tę sprawę przeanalizować prawnie. Wierni słuchacze, ale i inni ludzie poruszeni upokarzającym traktowaniem i swoistą "ścieżką zdrowia", jaką KRRiT przy użyciu środków władzy urządza nielubianej przez siebie stacji, protestują i składają liczne podpisy popierające stację w tej nierównej i nieuczciwej walce z machiną państwa i jego "zaprzyjaźnionymi mediami". Karygodne działania KRRiT wywołują instynktowny odruch pomocy oraz współczucia dla słabszej telewizji katolickiej, dzielnie i godnie walczącej o dalsze istnienie. Zmagania szykanowanej Telewizji popierają też liczne środowiska ludzi młodych.
Zagrożona wolność słowa
Telewizja Trwam została ostatnim bastionem telewizji niezależnej, jest jedyną liczącą się stacją katolicką w Polsce. Jej obrona jest obroną pryncypiów, wolności, prawdy i uczciwości. Obrona Telewizji Trwam przed działaniami władz jest dziś nie tylko obowiązkiem jej widzów i słuchaczy, ale też powinnością wszystkich katolików, a nawet więcej - wszystkich przyzwoitych ludzi. Broniąc Telewizji Trwam i Radia Maryja, bronimy nie tylko przestrzegania polskiego prawa, lecz także samych siebie.(...)
Bronimy dziś Telewizji Trwam, która walczy o przeżycie dla nas, bo to nam daje jedyny dziś wiarygodny dostęp do uczciwie przekazywanej informacji. Niech nas mobilizuje wiedza, że w tej, jakże nierównej walce z Ojcami Redemptorystami państwo narusza podstawowe prawa i wolności obywatelskie uregulowane w polskiej Konstytucji, narusza ustawę o radiofonii i telewizji oraz powszechne procedury administracyjne mające w założeniu chronić obywateli przed nadużyciami organów państwa. Działająca w imieniu państwa polskiego KRRiT i jej przewodniczący naruszają zwłaszcza wolność religijną, wolność słowa, wolność mediów, zasadę równości wobec prawa oraz liczne zasady dotyczące funkcjonowania władz publicznych i ich obowiązków (służebnych) wobec społeczeństwa i poszczególnych obywateli.
W dalszej części swego wywodu prof. Pawłowicz przywołuje konkretne artykuły Konstytucji RP, oraz Ustawy o radiofonii i telewizji, które zostają naruszone przez KRRiTV w jej postępowaniu wobec Telewizji Trwam.
(...) Artykuł 1 Konstytucji stwierdza uroczyście, że "Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli". Wszystkich, to znaczy także tych około 90 procent przyznających się do wiary katolickiej. (...)
Artykuł 2 Konstytucji określa Polskę jako "państwo prawa", co oznacza, że sprzeczne z Konstytucją są samowola i bezprawie urzędnicze, jakich dopuszcza się przewodniczący KRRiT, który nie ukrywa osobistej światopoglądowej i politycznej niechęci do jednego z podmiotów (Telewizji Trwam), któremu jako organ państwa winien zapewnić możliwość korzystania z wolności mediów, słowa, wyznania itp. Nie jest jego funkcją działanie w celu ośmieszenia, upokorzenia i likwidacji jednego z podmiotów poddanego jego opiece.
Konstytucja w art. 7 ustanawia podstawową zasadę działania całego aparatu państwa, wszystkich władz, tj. zasadę legalizmu. Mówi ona, że "organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa". Oznacza to, że KRRiT, w tym jej przewodniczący, jako organ władzy wykonawczej musi, a nie może, przestrzegać prawa i procedur. Nie może więc wymyślać własnych barier, przeszkód i warunków jaskrawo mających na celu usunięcie nielubianych przez siebie podmiotów.
Artykuł 14 Konstytucji mówi, że "Rzeczpospolita zapewnia wolność prasy i innych środków przekazu". A w art. 53 Ustawy Zasadniczej czytamy z kolei, iż "każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii". "Zapewnia" nie oznacza, że "przyznaje", bo wolności człowiek ma z natury i nikt ich człowiekowi na tej ziemi nie przyznaje.(...)
Dalej prof. Pawłowicz polemizuje z argumetacją KRRiTV, jakoby na drodze do przyznania koncesji TV Trwam stała jej niepewna sytuacja finansowa.Autorka pisze mi.in.:
Rozważania i obawy dotyczące ryzykownej sytuacji finansowej Telewizji Trwam mają zresztą głównie charakter teoretyczny, gdyż działa ona od wielu lat, utrzymuje się - jak to instytucja katolicka - w dużej części z dobrowolnych datków i do rej pory, jak pokazuje przykład Radia Maryja, ofiarność wiernych jest jednym z pewniejszych źródeł zasilania finansowego.
Podczas gdy Telewizja Trwam funkcjonuje dzięki datkom i rozwija się od ok. 10 lat, to telewizja publiczna finansowana z pewnych - jakby się zdawało - obowiązkowych wpłat abonamentowych, jest bliska upadku. Tak czy inaczej, lepszy czy gorszy we własnej ocenie KRRiT system finansowania wnioskodawcy nie jest i nie może być według Ustawy o radiofonii i telewizji podstawą odmowy udzielenia koncesji. Tym bardziej że gdy Telewizja Trwam rozpoczynała działalność, to jej sytuacja finansowa mogła się wydawać wtedy jeszcze mniej (w oczach KRRiT) pewna i stabilna. Mimo to koncesję wtedy otrzymała. Lata działalności weryfikują opinie Krajowej Rady i dowodzą, że jej obawy o finanse tego nadawcy są bezpodstawne.
Uzasadnienie decyzji KRRiT o odmowie koncesji dla Telewizji Trwam, mówiące, że przedstawione przez tę telewizję "założenia finansowe nie gwarantują realizacji przedsięwzięcia objętego... koncesją", czy też, że Telewizja Trwam "nie spełnia kryteriów wiarygodności finansowej" - nie ma zatem podstaw nie tylko w Konstytucji, ale też jaskrawo wykracza poza wyraźne przepisy art. 36 ust. 3 Ustawy o radiofonii i telewizji. Innymi słowy, odmowa koncesji nie ma podstaw prawnych i jest rażąco dowolna.(...)
Zdaniem prof. Pawłowicz, wielomiesięczne odwlekanie przez KRRiTV rozpatrzenia wniosku odwoławczego TV Trwam zasługuje na miano &#8222;przewlekłości postępowania&#8221;.
W sytuacji, w jakiej znalazła się Telewizja Trwam, może ona złożyć skargę do sądu administracyjnego na przewlekłość postępowania (taka możliwość od ubiegłego roku istnieje). Telewizja może też złożyć skargę na bezczynność organu, ale stałaby się ona bezprzedmiotowa, gdyby przewodniczący KRRiT wydał decyzję niedługo po złożeniu skargi na bezczynność.
Skarga zaś na przewlekłość postępowania koncesyjnego zachowa swą zasadność, gdyż tego faktu nie da się już odwrócić. Skargę na przewlekłość postępowania można złożyć zgodnie z art. 3 ust. 2 par. 8 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w trybie cytowanych wcześniej art. 37 i art. 38 kpa. Skarga byłaby złożona na przewodniczącego KRRiT, który jest organem administracji państwowej w zakresie koncesjonowania radiofonii i telewizji. (...)
Telewizja Trwam może napisać skargę do premiera na działania przewodniczącego, służbowego podwładnego szefa rządu. Jeśli premier lub sąd stwierdzą przewlekłość lub bezczynność organu w sprawie Telewizji Trwam, to telewizja ta będzie mogła wystąpić do sądu o pełne odszkodowanie, a potem również o ukaranie winnego urzędnika (przewodniczącego Dworaka).
Marszałek Sejmu, do której posłowie zwrócili się o umożliwienie uzyskania informacji od rządu w sprawie skandali i sposobu traktowania Telewizji Trwam przez przewodniczącego KRRiT, odmówiła tej prośbie, twierdząc, iż "KRRiT nie podlega rządowi". Otóż pani marszałek nie zna Konstytucji, gdyż - jak wspomniałam wcześniej, premier jest zwierzchnikiem służbowym wszystkich pracowników administracji rządowej, a przewodniczący KRRiT w postępowaniu koncesyjnym ma status organu administracji, wydaje decyzje w I i II instancji, sam rozstrzyga te sprawy zgodnie też z kpa. Poza tym wiadomo, że sprawy cyfryzacji wymuszające starania o koncesję do nadawania w tym systemie są kompetencją i zadaniem rządu. Premier utworzył nawet nowe Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.
Przewodniczący KRRiT kolejny raz dopuszcza się rażącego naruszenia prawa: Konstytucji i ustawy medialnej wobec Telewizji Trwam. Smutne, że demoralizujące psucie państwa milcząco akceptują najwyższe organy podobno "demokratycznego państwa".
dr Krystyna Pawłowicz gościła u Solidarnych2010 pod namiotem. Tu relacja video:
http://www.youtube.com/watch?v=m_Qwodk3 ... r_embedded
Post autor: longinus9 » 17 stycznia 2012, 05:26
Biskupi: Multipleks dla Telewizji Trwam
Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski domaga się przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. "Wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa" - piszą biskupi w specjalnym komunikacie.
Uzasadniając swe stanowisko, biskupi podkreślają, że katolicy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów Telewizji Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej. Zaznaczyli, że nadająca od ośmiu lat Telewizja Trwam "wykazuje stabilność finansową", co powinno jej zagwarantować włączenie do systemu telewizji cyfrowej w Polsce. Rada Konferencji Episkopatu Polski była jednomyślna.
Komentując dla "Naszego Dziennika" decyzję Rady Stałej, ks. abp Sławoj Leszek Głódź, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, podkreślił, że oczekuje na zmianę stanowiska KRRiT. - Wraz z odmową przyznania tego miejsca została naruszona zasada równości wobec prawa. Argumenty podawane przez KRRiT w uzasadnieniu tej decyzji są naciągane, można je nazwać pseudoargumentami - stwierdził przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu przy KEP. Zauważył jednocześnie, że podobne środki nie były stosowane w stosunku do innych podmiotów, którym przyznano miejsca na multipleksie. - Trudno tu mówić o pluralizmie i o tolerancji - dodał. Według niego, decyzja KRRiT była przejawem lekceważenia oczekiwań katolików. Przez to postanowienie wielu widzów pozostałoby skazanych na wydatki finansowe związane z naziemnym odbiorem telewizji.
Ksiądz arcybiskup Głódź zwrócił uwagę, że funkcjonowanie telewizji wiąże się z rozmaitymi skutkami, nie tylko prawnymi. Jak stwierdził, Telewizja Trwam stanowi na polskim rynku medialnym wartość już od ośmiu lat i ma stabilność finansową. - Należy mniemać, że decyzja odmowy przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym ma zatem charakter polityczno-administracyjny - komentuje ksiądz arcybiskup. Przeciwstawia się odmowie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym, a tym samym dostępu obywateli do informacji. - Telewizja Trwam jest nadawcą społecznym i ma legalnie przyznaną koncesję. Wypływają z tego określone skutki prawne. Nie można uprawiać propagandy opartej na fałszywych zarzutach. Brońmy rzetelności i prawa - zaznaczył, dodając, że nikt nie oczekuje żadnych przywilejów, ale przestrzegania prawa.
Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź stanowczo podkreślił również, że jednomyślny głos Rady Stałej KEP należy wziąć pod uwagę. A w konsekwencji oczekuje od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zmiany podjętej wcześniej decyzji o odmowie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym.
Ksiądz arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w wypowiedzi dla Telewizji Trwam zwrócił uwagę, że pozbawienie obecności na multipleksie jest wyrządzaniem krzywdy widzom. - Za 2-3 lata nie będą mogli bezpłatnie oglądać jej programów - powiedział ksiądz arcybiskup, który przewodniczył wczorajszym obradom. - Telewizja Trwam dla jej odbiorców jest oddechem ich wiary, dlatego też trzeba powiedzieć, iż krzywda się stanie tym najbiedniejszym ludziom, dlatego też biskupi pochylili się nad tą sprawą i wydali oświadczenie, apel o przyznanie miejsca Telewizji Trwam na multipleksie i mamy nadzieję, że ten apel nie będzie zlekceważony - dodał.
Rada Stała KEP wydała również drugie oświadczenie. Dotyczyło ono działalności suspendowanego ks. Piotra Natanka. W komunikacie biskupi przestrzegli katolików przed gromadzeniem się wokół jego osoby i popieraniem głoszonych przez niego idei. Rada zwróciła uwagę, że Msze św. sprawowane przez ks. Natanka są świętokradzkie, a udzielane rozgrzeszenia - nieważne. Jak napisali biskupi "osoby współpracujące z suspendowanym ks. Piotrem Natankiem (...) popełniają grzech, z którego mają obowiązek oczyścić się w sakramencie pokuty. Warunkiem natomiast otrzymania rozgrzeszenia jest odstąpienie od wspierania rozłamu w Kościele i gotowość naprawienia wyrządzonego zła".
W posiedzeniu Rady Stałej, które odbyło się wczoraj w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, wzięli udział wszyscy jej członkowie poza Prymasem Polski ks. abp. Józefem Kowalczykiem. Zaproszeni zostali też ks. abp Stanisław Budzik i ks. abp Henryk Hoser, którzy referowali zagadnienia związane z finansami Kościoła i kwestiami bioetycznymi.
NASZ DZIENNIK 2012-01-17
Post autor: Coltrane » 17 stycznia 2012, 22:20
PO konsekwentnie realizuje swój diabelski plan zniszczenia katolickich mediów.
TV Trwam bez koncesji
Fundacja Lux Veritatis nie otrzyma koncesji dla Telewizji Trwam na nadawanie programu na multipleksie cyfrowym - poinformowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po dzisiejszym posiedzeniu.
Jak poinformowano o odrzuceniu wniosku o przyznanie koncesji na nadawanie TV Trwam na multipleksie cyfrowym zdecydowały względy finansowe. Stwierdzono, że Fundacja Lux Veritatis nie gwarantowała finansowego powodzenia tego przedsięwzięcia.
Decyzję o nieprzyznaniu TV Trwam miejsca na multipleksie poparło czterech członków KRRiT, jeden - Stefan Pastuszka - wstrzymał się od głosu.
Przewodniczący KRRiT Jan Dworak poinformował, że wcześniej podjęte decyzje koncesyjne pozostają w mocy. Konkurs na nadawanie programu na pierwszym multipleksie - ostatnim, który został uruchomiony przed wyłączeniem analogowej telewizji w Polsce - KRRiT rozstrzygnęła w kwietniu 2011 r.
Wśród jego zwycięzców nie znalazła się fundacja Lux Veritatis, która ubiegała się o koncesję dla TV Trwam. Wtorkowa decyzja KRRIT kończy postępowanie odwoławcze w tym konkursie. O przyznanie Telewizji Trwam koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne apelowała między innymi Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski. W poniedziałek biskupi oświadczyli, że "wykluczenie stacji o charakterze religijnym w procesie koncesyjnym narusza zasadę pluralizmu oraz równości wobec prawa tym bardziej, że większość mieszkańców naszego kraju to katolicy, którzy powinni mieć zapewniony swobodny dostęp do programów TV Trwam w systemie naziemnej telewizji cyfrowej".
Nadawcy, którzy nie uzyskali koncesji w tym postępowaniu, będą mogli ubiegać się o miejsca na tym multipleksie, które będą zwolnione przez Telewizję Polską. Oprócz fundacji Lux Veritatis o miejsce na pierwszym multipleksie zabiegali trzej inni nadawcy.
Jak napisała Polska Agencja Prasowa decyzja kończy proces odwoławczy w tej sprawie przed Radą; fundacja może jeszcze odwołać się do sądu administracyjnego.
więcej na : http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1141532
Post autor: pier1987 » 20 stycznia 2012, 11:21
Oświadczenie Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu w sprawie dyskryminowania przez KRRiT telewizji TRWAM:
http://solidarni2010.pl/n,2218,13,oswia ... trwam.html
Post autor: pier1987 » 20 stycznia 2012, 16:46
Siedmioro wspaniałych:
http://solidarni2010.pl/n,2216,12,siedm ... alych.html
Post autor: Coltrane » 20 stycznia 2012, 20:40
pier1987 pisze: Siedmioro wspaniałych:
Post autor: DarekMirror » 21 stycznia 2012, 12:36
AKCJA WYSYŁANIA E-MAILI
skargi@krrit.gov.pl
abonament@krrit.gov.pl
Od wczoraj jest prowadzona akcja wysyłania protestów z wiązku z nie przyznaniem tv Trwam miejsca na multipleksie.
Proszę włączcie się w nią, inicjator tej akcji kilka lat temu postępując w ten sposób przyczynił się do klęski nowej książki Grossa masowo zalewając protestami skrzynkę e-mailową Znaku.
p.s na jeden mój protest przyszło potwierdzenie przeczytania jego przez nich :)
Post autor: pier1987 » 22 stycznia 2012, 13:09
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl Olsztyn , 20 stycznia 2012 r.
11-041 Olsztyn, ul. Rzędziana 32
bip@cba.gov.pl
Zgłoszenie podejrzenia korupcji przy koncesji na multipleksie cyfrowym przez KRRiT
Działając w imieniu Stowarzyszenia Blogmedia24.pl z siedzibą w Olsztynie, zgodnie z art. 304 §1 kodeksu postępowania karnego zawiadamiam o możliwym popełnieniu przestępstwa polegającego na korupcji w procesie przyznawania koncesji na multipleksie cyfrowym .
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl pismem z dnia 6 wrzesień 2011 r. zwróciło się do KRRiT z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej w związku z decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o rozdziale miejsc na platformie cyfrowej, wnosząc o udostępnienie Stowarzyszeniu Blogmedia24.pl opinii w części prawnej, programowej, ekonomiczno-finansowej, technicznej i reklamowej wniosku, które były uzasadnieniem dla KRRiT odrzucenia wniosku dotyczącego Telewizji Trwam .
Pismem z dnia 13 września 2011 r. znak WSW-051-1229/2011/2 Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odmówił nam udostępnienia wnioskowanych dokumentów, argumentując wpłynięciem w sprawie zażalenia z dnia 29 sierpnia 2011 r. Fundacji Lux Veritas i tym, że w związku z postępowanie koncesyjne nie zostało zakończone.
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl pismem z dnia 4 stycznia 2012 r. ponownie zwróciło do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wnosząc ponownie na podstawie KPA o udostępnienie Stowarzyszeniu Blogmedia24.pl opinii w części prawnej, programowej, ekonomiczno-finansowej, technicznej i reklamowej wniosku, które były uzasadnieniem odrzucenia wniosku dotyczącego Telewizji Trwam . Cechą prawa co do zasady jest jawność, a zatem jawne powinny być przesłanki decyzji dotyczących rozstrzygnięć prawnych. Sąd Administracyjny wydał orzeczenie, iż ekspertyzy zamawiane przez organy władzy są informacją, do której dostęp powinni mieć wszyscy obywatele .Na podstawie KPA Dziennik Ustaw z 2000 r. Nr 98 poz. 1071
Art. 35. § 3. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania.
Odpowiedzi na nasze pismo z dnia 4 stycznia 2012 r. jeszcze nie otrzymaliśmy, natomiast z mediów dowiedzieliśmy się o tym, że KRRiT odrzuciła wniosek fundacji ojca Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis o koncesję na miejsce telewizji Trwam na multipleksach cyfrowej telewizji naziemnej, która uprawnia do nadawania programów w technologii cyfrowej.
Media dotarły do danych, których KRRiT nie udostępniła Stowarzyszeniu Blogmedia24.pl, z których wynika uzasadnione podejrzenie korupcji w procesie przyznawania koncesji.
Według eksperta rynku medialnego Jakuba Bierzyńskiego, Krajowa Rada powinna jasno przedstawić kryteria, na podstawie których przyznaje lub odmawia koncesji na multipleksie. To fundamentalna sprawa dla przyszłości rynku telewizyjnego. Wiadomo, że dla wszystkich chętnych miejsca nie starczy, dlatego musimy wiedzieć jakimi kryteriami formalnymi i merytorycznymi posługuje się KRRiT. Krajowa Rada musi podejmować przejrzyste decyzje. O wyjaśnienie kryteriów przyznawania koncesji zwracała się do KRRiT również Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
KRRiT, nie czekając na odwołanie telewizji , rozdzieliła już wszystkie miejsca na platformie cyfrowej.
Analiza opublikowanych w mediach dokumentów z postępowania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie koncesji na nadawanie na platformie cyfrowej wskazuje, że KRRiT przyznała je niewiarygodnym finansowo firmom-wydmuszkom, których kapitały własne są ujemne, które generują straty, nie posiadają żadnego majątku trwałego ani też nie zdołały wykazać, że posiadają zaplecze finansowe niezbędne do realizacji koncesji. Co więcej, niektóre z firm nie zajmowały się dotąd działalnością nadawczą, nie dysponują własną bazą produkcyjną i emisyjną, nie zatrudniają dziennikarzy. Stało się tak za sprawą złamania przez Radę procedur, które sama ustanowiła, oraz ignorowania przez nią udokumentowanych faktów dotyczących kondycji finansowej wnioskodawców. KRRiT złamała przepis: trzy spośród czterech firm, którym przyznała koncesje, złożyły &#8211; jak wynika z dokumentacji &#8211; wnioski niekompletne. Mimo to Rada zgodziła się, aby te firmy uzupełniły wnioski po wyznaczonym terminie. ESKA TV SA złożyła dokument na temat swojej zdolności finansowej 40 dni po terminie, LEMON RECORDS Sp. z o.o. spóźniła się 37 dni, a STAVKA Sp. z o.o. przekroczyła termin o 27 dni.
Choć dokumenty złożone po terminie, zgodnie z ustaloną procedurą, nie powinny być uwzględnione &#8211; dla KRRiT stały się podstawą do wydania koncesji
http://www.rp.pl/artykul/118849,794384- ... dawcy.html
"KRRiT przyznała koncesje nadawcom, którzy generowali straty, mieli ujemne kapitały własne, nie posiadali bazy emisyjnej
Finanse fundacji Lux Veritatis, właściciela TV Trwam, która z powodu &#8222;braku wiarygodności finansowej" nie otrzymała miejsca na multipleksie cyfrowym, są zdecydowanie lepsze od trzech innych nadawców posiadających koncesje. &#8222;Rz" dotarła do wniosków koncesyjnych złożonych w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
Koncesję na multipleksie 1 otrzymała za darmo TVP, a poza nią prywatni nadawcy: Grupa ATM (z mocną pozycją finansową, właściciel kanału ATM Rozrywka TV), spółka Stavka (kanał publicystyczno-informacyjno-poradnikowy TTV) oraz Eska TV (kanał o tej samej nazwie) i spółka Lemon Records (kanał Polo TV). Dwaj ostatni nadawcy należą do spółki Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe.
Lux Veritatis przebija innych nadawców (poza Grupą ATM) wysokością aktywów trwałych. Przekraczają one 86 mln zł (w 2010 r.), przy 23 tys. zł Eski, 246 tys. zł Lemon i 1 zł Stavki. Fundacja o. Rydzyka ma też większe aktywa obrotowe (ponad 90 mln zł, przy 2,3 mln zł Eski, niespełna 2 mln zł Lemon i prawie 100 tys. zł &#8211; Stavki). Większość z 90 mln zł to pożyczka uzyskana od polskiej prowincji zakonu redemptorystów.
Lux Veritatis wpisała we wniosku 20,5 mln zł kapitału własnego, a Stavka 91 tys. zł. Eska i Lemon wykazały ujemny kapitał (odpowiednio 3,8 mln zł i 473 tys. zł).
Z dokumentów złożonych w KRRiT wynika, że fundacja o. Rydzyka w 2010 r. miała też największy zysk &#8211; 3,5 mln zł netto. Straty wykazuje Eska (prawie 2,3 mln zł) oraz Stavka (4 tys. zł). Zysk Lemon to tylko 19 tys. zł.
Stan finansów nadawców jest podstawą przyznania koncesji. KRRiT tłumaczy, że nadawcy muszą płacić rocznie około miliona złotych z tego tytułu.
Muszą też wskazać we wniosku, czym zamierzają finansować koncesje. Eska wskazuje podniesienie kapitału spółki oraz pożyczkę z ZPR. Pożyczą one pieniądze na koncesję także Lemon Records. Również Stavka wskazała pożyczkę jako źródło finansowania koncesji.
Fundacja wskazywała przychody z reklam w wysokości 7 mln zł, lokatę bankową w wysokości 5 mln zł oraz 20,5 mln zł kapitału na rachunku fundacji.
Rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska zapewniała &#8222;Rz", że &#8222;Lux Veritatis nie gwarantowała finansowego powodzenia tego przedsięwzięcia". Według niej z przedstawionej radzie dokumentacji finansowej wynika, że fundacja w minionych latach generowała straty, które były pokrywane głównie z darowizn, a te są niepewne. &#8211; Na koniec 2010 r. nie wypracowała nadwyżki środków, którymi mogłaby finansować wysokie koszty nadawania drogą naziemną cyfrową &#8211; mówiła &#8222;Rz" Twardowska.
Wątpliwości wokół przyznawania przez KRRiT koncesji jest więcej. Ani Stavka, ani Lemon nie mają np. bazy produkcyjnej i emisyjnej. Uzupełniły swoje dokumenty finansowe po wyznaczonym terminie. Lux Veritatis zarzuca KRRiT, że nie informowała stron postępowania koncesyjnego o etapach tego procesu. Nie powiadomiła fundacji o odmowie koncesji.
Przewodniczący KRRiT Jan Dworak nie chce odnosić się do tych liczb. &#8211; To są wybiórcze dane nieuwzględniające wszystkich okoliczności&#8211; mówi.
Dodaje, że wszystkie argumenty fundacji KRRiT przeanalizowała: &#8211; Fundacja nie potrafiła nam np. odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób obsługuje swoje zadłużenie, które jest równe 70 proc. jej kapitału.
Kontrowersje wywołuje też ujawniony przez &#8222;Rz" fakt, że KRRiT, nie czekając na rozpatrzenie odwołań m.in. Lux Veritatis, rozdysponowała miejsca na multipleksie. Dopiero wczoraj, a więc po pół roku, rozpatrzyła odwołania. Podtrzymała wcześniejsze decyzje."
http://www.stefczyk.info/publicystyka/o ... i-sledczej
"O opinię w tej sprawie poprosiliśmy Barbarę Bubulę", ministra w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji zeszłej kadencji:
Kluczowe były decyzje dotyczące wolnych miejsc, dlatego że już wcześniej, parę lat temu, zapadła strategiczna decyzja, że na drugim multipleksie będzie odtworzony stan nadawców naziemnych. A więc fakt, że po dwa miejsca dostały Polsat, TVN, Puls i TV 4, nie dziwi. Sprawa szła o pierwszy multipleks, który zgodnie z ustaleniami miał zostać oddany nowym graczom na rynku telewizji naziemnych. Okazało się, że 2 koncesje dostały Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe, a więc stary koncern medialny o sympatiach lewicowych, SLD-wskich, nadawca radia "Eska". Pozostałe 2 koncesje zostały przekazane środowiskom producentów telewizyjnych, którzy nie mieli do tej pory żadnego doświadczenia w kwestii nadawania. Chodzi o ATM oraz grupę Stavka, również związaną z producentami telewizyjnymi.
Podstawowy problem polega nie tylko na tym, że koncesje przyznano tak wąskiemu środowisku - od ZPR do producentów telewizyjnych. Przyjęto bowiem zasadę, że decyzja koncesyjna ma dotyczyć już istniejących nadawców satelitarnych. Czyli trzeba było najpierw nadawać na satelicie, żeby dostać miejsce na multipleksie. I co się okazało? Że zaledwie miesiąc przed tą pierwszą decyzją i Stavka, i ATM, uzyskały koncesje satelitarne. Do stycznia TTV (Stavka) nie nadawała żadnego programu. Powstaje więc pytanie o prawidłowość decyzji KRRiTV, która dała koncesje firmom de facto nie istniejącym jako nadawcy telewizyjni. W tym kontekście odrzucenie wniosku TV Trwam wydaje się bardzo kontrowersyjne i zasługuje na wnikliwe zbadanie czy to przez Najwyższą Izbę Kontroli czy to przez sejmową komisję śledczą. Argumentacja używana nieoficjalnie - bo oficjalnej nie ma - że chodziło o kredyt bankowy, wydaje się absurdalna. Z jakiej racji spółki producenckie, nieistniejące na rynku telewizyjnym, wygrały w konfrontacji z fundacją, która od wielu lat z sukcesem nadaje pełnowymiarowy program satelitarny? Przyjrzenie się temu bliżej może ujawnić bulwersujące fakty dotyczące kulis.
Co więcej, decyzja KRRiTV oznacza promocję oferty skierowanej do tych samych widzów, o tym samym światopoglądzie. Oznacza dodanie kolejnych podobnych elementów do istniejącej układanki, a nie jakąkolwiek nową jakość.
Jest jeszcze jeden smaczek: wiadomo już, że spółka Stavka związała się bardzo szybko kapitałowo z TVN, sprzedając część swoich udziałów. Uruchomiony niedawno program TTV jest swego rodzaju powtórką TVN24, i nawet adres nadawania jest ten sam - ul. Wiertnicza w Warszawie. W "Wirtualnych Mediach" ukazała się nawet pochwalna analiza TTV w tonie, że oto gwiazdy i programy TVN24 zostaną pokazane naziemnie. Sam TVN24 nie chce wchodzić na nadawanie naziemne, ponieważ utrzymuje się z opłat za gniazda telewizji kablowych. To musi oburzać, bo założenie cyfryzacji było takie, że będą to podmioty, które nie mają związków z wielkimi koncernami już obecnymi na rynku. Nie tylko nie ma więc pluralizmu światopoglądowego, ale także pluralizmu ekonomicznego. ATM Grupa jest powiązana z właścicielem Polsatu. Mamy więc kolejny przykład jednorodności grupy, która uczestniczy w tym rzekomym rozwoju rynku telewizyjnego w Polsce."
http://wiadomosci.onet.pl/media/krzyszt ... omosc.html
"Ekspert rynku medialnego Jakub Bierzyński z Omnicom Media Group zwraca uwagę, że KRRiT powinna jasno przedstawić, za pomocą jakich kryteriów przyznaje lub odmawia nadawcy koncesji na nadawanie na multipleksie."
http://www.rp.pl/artykul/118849,789743.html
"W skierowanym do Jana Dworaka piśmie Fundacja twierdzi, że jej wątpliwości budzi brak informacji o &#8222;jasnych oraz transparentnych kryteriach wyboru nadawców" przy rozstrzyganiu konkursu dotyczącego miejsc na platformie cyfrowej. I wskazuje na opisywany przez media przypadek Telewizji Trwam.
Zasadność decyzji Krajowej Rady kwestionują również inni nadawcy - "Superstacja", "Mediasat" i "Astro" &#8211; czytamy w piśmie. Zdaniem Fundacji, podawane dotąd przez przedstawicieli KRRiT przesłanki &#8222;różnorodnej oferty programowej" i "gwarancji powodzenia finansowego przedsięwzięcia" nie spełniają wymogów przejrzystości. W przypadku Telewizji Trwam' powołano się bowiem na racje finansowe, nie podając, z jakich względów oceniono negatywnie akurat jej wiarygodność, skoro stacja funkcjonuje na rynku medialnym już od 2003 roku. A wśród nadawców, którym przyznano koncesję, znaleźli się tacy, którzy oferują nowe kanały telewizyjne, &#8222;więc ich sytuacja na rynku mediów wydaje się bardziej niepewna, skoro nie rozpoczęli jeszcze działalności" &#8211; czytamy w piśmie Fundacji.
Kryteria całej procedury powinny zostać podane do wiadomości opinii publicznej najpóźniej z dniem ogłoszenia konkursu &#8211; twierdzi Fundacja. Zwraca również uwagę na międzynarodowe standardy regulowania działalności nadawczej w drodze koncesji, w tym chronioną przez Europejską Konwencję Praw Człowieka zasadę swobody wypowiedzi oraz konieczność poszanowania zasady pluralizmu."
Szef KRRiT wydał decyzję o nieprzyznaniu miejsca na multipleksie 29 lipca 2011 roku. Fundacja Lux Veritatis, właściciel Telewizji Trwam, zaskarżyła ją w całości, wskazując m.in., że naruszone zostały przepisy kodeksu postępowania administracyjnego i ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
KRRiT podjęła decyzję o wpuszczenie na pierwszy multipleks telewizji oferujących programy rozrywkowe: Eska TV, Polo TV, U-TV oraz ATM Rozrywka. Eksperci zauważają, że argument, iż Fundacja Lux Veritatis nie będzie miała środków finansowych na nadawanie naziemne, biorąc pod uwagę pozostałe stacje, które dostały koncesję, jest nieudolną wymówką. Wskazują, że KRRiT oddała naziemną telewizję cyfrową, z małym wyjątkiem, czterem koncernom medialnym: TVP SA (TVP1, TVP2, TVP Info, TVP Kultura, TVP Historia), ITI (TVN, TVN+1, TVN 7), Polsatowi (Polsat, TV4, TV6, Polsat Sport News) i Zjednoczonym Przedsiębiorstwom Rozrywkowym (Eska TV, Polo TV). W efekcie polska naziemna telewizja cyfrowa jest ograniczona i nieatrakcyjna, nie tylko z punktu widzenia widza, ale też potencjalnych reklamodawców.
Zgodnie z zapowiedzią ITI, w celu głębszego wzmocnienia strategicznego partnerstwa z TVN, CANAL+ pośrednio zainwestuje w TVN poprzez zakup od Grupy ITI za ok. 230 mln euro 40 proc. udziałów w N-Vision, spółce kontrolowanej w 100 proc. przez ITI i będącej właścicielem Polish Television Holdings ("PTH") - spółki-matki TVN, posiadającej 51 proc. jej akcji.
CANAL+ i ITI podpisały też umowę akcjonariuszy, zapewniającą CANAL+ potencjalną ścieżkę przejęcia pełnej kontroli nad N-Vision w 3 lub 4 roku po zamknięciu transakcji.Grupa TVN - która należy do Grupy ITI - jest właścicielem dziesięciu kanałów telewizyjnych: TVN, TVN7, TVN24, TVN CNBC, TVN Meteo, TVN Turbo, TVN Style, Telezakupy Mango, ITVN, NTL.Canal+ należy do Vivendi, francuskiego koncernu medialnego obecnego na rynku muzycznym, telewizyjnym, telekomunikacyjnym, filmowym, wydawniczym, internetowym i gier komputerowych. W skład Grupy, oprócz Canal+, wchodzą m.in. Universal Music Group, SFR, GVT i Maroc Telecom Group.
http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/a ... 92880.html
Odpowiedzi od Jana Dworaka domagał się podczas posiedzenia senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu senator Jan Maria Jackowski. Wykazał wówczas szereg nieprawidłowości, które miały miejsce podczas konkursu o dostęp do platformy. Jednym z nich jest fakt, że pewien z podmiotów, który otrzymał miejsce na multipleksie jeszcze nie rozpoczął nadawania. Tymczasem TV Trwam jest bardzo potrzebnym medium - zapewnia pluralizm.
W świetle opublikowanych przez media analiz powstaje uzasadnione podejrzenie korupcji, a na pewno nieprawidłowości w procesie przyznawania koncesji przez KRRiT.
Elżbieta Szmidt
http://solidarni2010.pl/n,2235,8,zglosz ... krrit.html
Post autor: pier1987 » 23 stycznia 2012, 17:11
Beata Szydło (PiS) oceniła w komentarzu dla Onetu, że "wolność słowa w rozumieniu Platformy" charakteryzuje się "piętnowaniem każdej wypowiedzi, która nie jest po myśli propagandzie partyjnej". Posłanka skomentowała w ten sposób brak koncesji dla TV Trwam na nadawanie programów w telewizji. - Merytorycznie wniosek nie odbiegał od innych, które koncesję uzyskały - przekonywała. Szydło skomentowała też nowo odczytane zapisy z czarnych skrzynek tupolewa oraz ujawniła w jakich sprawach PiS jest gotowe na współpracę z rządem PO.
- Onet: Jak interpretować nowe zapisy czarnych skrzynek Tupolewa? Czy nie jest tak, że udowadniają one przebywanie niepowołanych osób w kokpicie samolotu? Potrzebna jest nowa komisja do zbadania sprawy?
- Beata Szydło: Dopóki przyczyny katastrofy smoleńskiej nie zostaną rzetelnie wyjaśnione, będziemy, co jakiś czas zaskakiwani nowymi faktami. Powinny być wznowione prace komisji, wyjaśniającej jej przyczyny. Ostatnie dni zweryfikowały negatywnie ustalenia komisji Jerzego Milera. Jeżeli są niejasności, okazuje się, że pewne fakty są inne niż stwierdziła to komisja, to nie można tego tak pozostawić. Uważam, że komisja powinna rozpocząć prace jak najszybciej i doprowadzić je solidnie do końca, tak aby wyjaśnić okoliczności katastrofy w sposób jednoznaczny. Nie można tolerować takiego stanu rzeczy, kiedy co jakiś czas pojawiają się nowe informacje i okazuje się, że to, co ogłoszono poprzednio teraz się nie potwierdza. Dopóki taka gra wokół katastrofy będzie prowadzona, dopóty będziemy trwać w tym klinczu. Wątpliwości powinna wyjaśniać komisja. Ja nie czuję się uprawniona do interpretacji kolejnych nowych informacji, które się pojawiają. Natomiast mogę stwierdzić, że dotychczasowe ustalenia komisji zostały podważone lub co najmniej poddane w wątpliwość i dlatego trzeba wrócić do prac komisji.
- Związkowcy zapowiadają falę protestów na wiosnę nie godząc się na wyższy wiek emerytalny, podatki od kopalin czy brak podwyżek. Jaki pomysł ma PiS na pogodzenie deficytu finansów publicznych z coraz większymi żądaniami poszczególnych grup społecznych? Wydaje się to niemożliwe, jak pogodzenie ognia z wodą.
- Nie dziwią mnie protesty. Rządowe zapowiedzi zmian wieku emerytalnego nie były konsultowane ze stroną społeczną, nie uwzględniają specyfiki polskiego rynku pracy. O zmianie systemu emerytalnego w Polsce trzeba dyskutować. Znalezienie konsensusu społecznego jest możliwe. Warunkiem jest traktowanie przez rządzących strony społecznej na zasadach partnerskich. Uważam, że dobrym rozwiązaniem jest referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. Prawo wypowiedzenia się w tej sprawie powinni mieć wszyscy Polacy, bo wszystkich to dotyczy. Prawo i Sprawiedliwość jeszcze w poprzedniej kadencji złożyło projekt ustawy o zmianie systemu, zakładający dobrowolność wyboru formy zabezpieczenia emerytalnego. Podobne rozwiązania można dyskutować odnośnie wieku emerytalnego. Arbitralne wprowadzenie wydłużenia wieku emerytalnego nie znajdzie naszego poparcia.
Podatek od kopalin to próba drenażu firm, które mają dobre wyniki i w "nagrodę" mają teraz załatać dziurę budżetową. Propozycja rządowa tego podatku uderza w polską gospodarkę. Proponowany podatek jest dwukrotnie wyższy niż w krajach, w których takie rozwiązania wprowadzono. Projekt zakłada, że podatek miedziowy nie stanowi kosztów uzyskania przychodu w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. A te koszty dla KGHM są bardzo wysokie. W ten sposób kolejna branża polskiej gospodarki będzie ponosiła wysokie koszty rządów Donalda Tuska. Nasze propozycje dotyczące finansów publicznych przedstawiliśmy w programie Prawa i Sprawiedliwości. Jesteśmy gotowi podjąć na ten temat dyskusję. Problem polega na tym, że rząd i Platforma dyskusji nie chcą.
Proponowane przez rządzących zmiany są obliczone na doraźne rozwiązywanie problemów. Łatamy budżet w miejscu, w którym jest największa dziura, nie martwiąc się, że wkrótce pojawi się nowa w innym miejscu. Tę nową też jakoś załatamy i tak w kółko. Tylko, że w pewnym momencie wszystkie szwy w tym "patchworkowym" budżecie puszczą i nie będzie, co zszywać. Rozmowa o finansach publicznych musi dotyczyć nie tylko "tu i teraz", ale sięgać perspektywy kolejnych lat. W tej chwili łatki budżetowe pochodzą z obszarów zabezpieczenia społecznego i wydatków inwestycyjnych, prorozwojowych. Kolejne dorzucają samorządy. Więc perspektywy są kiepskie. Beneficjentów pomocy społecznej będzie z roku na rok przybywać, a pieniędzy na tworzenie nowych miejsc pracy, gwarantujących wyższe wpływy budżetowe ubywać. To nijak się nie bilansuje.
- W jakich sprawach PiS jest gotowe na współpracę z rządem? Czy model "opozycji totalnej" ma szansę na zdobycie sympatii Polaków?
- Nie stosujemy zasady "nie, bo nie". Staramy się mówić o rzeczywistych problemach. Dialog polega na tym, że toczy się dyskusję na argumenty. Rząd takiej dyskusji nie chce. Propozycje opozycji są odrzucane a priori. Sądzę, że to pytanie można odwrócić i zastanowić się, czy Platforma dopuszcza w ogóle możliwość dialogu w jakiejkolwiek sprawie. My nigdy nie byliśmy przeciwni rozwiązaniom społecznie korzystnym i gwarantującym rozwój naszego kraju. Takie propozycje na pewno znajdą nasze poparcie. Rzecz tylko w tym, że dzisiaj dyskusja proponowana przez rząd ma polegać na zasadzie "my mamy rację", a dlaczego? &#8211; No, bo ją mamy i już. Jeżeli okaże się, że wyszło inaczej niż miało być, to jakoś się to propagandowo załatwi, albo znajdzie kozła ofiarnego, obarczając go winą za rządową nieudolność. Najlepszy przykład z ostatnich tygodni to ustawa refundacyjna czy spektakl urządzony przez Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego w sprawie unijnego paktu fiskalnego.
- TV Trwam nie dostała koncesji. Czy w kontekście kontrowersyjnych wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka nie jest to decyzja słuszna?
- Telewizja Trwam nie dostała koncesji z powodów czysto politycznych. Wolność słowa w rozumieniu Platformy polega na tym, że każda wypowiedź, która jest nie pomyśli propagandzie partyjnej powinna być piętnowana. Nagradzani są ci, którzy wszem i wobec głoszą wielkość i nieomylność tego ugrupowania. Ci, którzy mają wątpliwości niechaj zamilkną. Argumentacja odrzucenia wniosku o koncesję dla telewizji Trwam jest przykładem tego mechanizmu. Merytorycznie wniosek nie odbiegał od innych, które koncesję uzyskały.
- Wybiera się Pani na zimowe ferie? Jakie jest Pani ulubione miejsce w Polsce zimą?
- Mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować kilka dni w czasie sejmowych ferii, żeby pojeździć na nartach. Będzie to zależało od planu pracy komisji i innych moich obowiązków. Jeżeli to się uda pojadę w Beskidy.
Post autor: pier1987 » 24 stycznia 2012, 19:34
w sprawie niedopuszczenia TV Trwam do multipleksu
Ogromne zdziwienie i sprzeciw budzi podtrzymanie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji odmownej decyzji w sprawie przyznania społecznemu nadawcy, Telewizji TRWAM, miejsca na multipleksie cyfrowym. Krajowa Rada, ustami Przewodniczącego Jana Dworaka, wyeliminowała w ten sposób poważną, doświadczoną, dobrze prosperującą stację z dostępu do rynku przyszłościowych technologii. Jest to ewidentne ograniczenie konstytucyjnego prawa obywateli do korzystania z wolności słowa i wolnego wyboru mediów.
W tej sytuacji nie dziwią plany niektórych środowisk, by zrezygnować z odbioru telewizji i ograniczyć abonament do radiowego, w myśl zasady: płacę za towar, który chcę dobrowolnie i świadomie nabyć.
Przyczyny odmowy podane przez KRRiT są nieprzekonywające. Fundacja Lux Veritatis wypełniła wszystkie stawiane warunki, łącznie z argumentami za stabilną sytuacją finansową.
Decyzja KRRiT i Pana Dworaka, zasłużonego niegdyś opozycjonisty, cofa nas do ciemnych lat komunistycznych, gdzie prawo służyło jako oręż rewolucyjny a później sposób na obezwładnienie przeciwnika ideologicznego. Nie powinniśmy nad tym przechodzić do porządku dziennego, jeśli chcemy żyć w państwie demokratycznym.
Dlatego stanowczo protestujemy przeciw stronniczym praktykom Krajowej Rady i żądamy sprawiedliwego traktowania wszystkich polskich mediów oraz respektowania prawa obywateli do swobodnego głoszenia ich poglądów. Żądamy także od KRRiT podania do publicznej wiadomości jasnych i mierzalnych kryteriów na podstawie których przyznawano miejsca na multipleksie.
Teresa Bochwic - przewodnicząca
ks. Roman Piwowarczyk
http://solidarni2010.pl/n,2261,8,okem-o ... leksu.html
Post autor: pier1987 » 30 stycznia 2012, 13:22
Do Pana Jana Dworaka
List otwarty Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczypospolitej
Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczypospolitej oświadcza, że decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, odmawiająca Fundacji Lux Veritatis koncesji na platformie cyfrowej stanowi akt dyskryminacji elektronicznych mediów katolickich. Argument braku wiarygodności finansowej ze względu na czerpanie przez Fundację znacznej części środków z darowizn jest tu czystym pretekstem.
Eliminacja telewizji &#8222;Trwam&#8221; pozbawia oparcia duchowego tysiące Polek i Polaków, których nie interesuje &#8222;nowoczesna&#8221; religijność typu &#8222;Religia TV&#8221;, czyli religia według TVN. Odcina też ich od wiarygodnego źródła informacji (wystarczy porównać relacje z 11 listopada ubiegłego roku TV &#8222;Trwam&#8221; i stacji telewizyjnych głównego nurtu). Odmawiając koncesji tej stacji, Krajowa Rada rozdaje je hojnie nadawcom nie oferującym widzom nic poza błahą, bezduszną rozrywką.
Stowarzyszenie przypomina, że Radio Maryja i Telewizja TRWAM samym swoim istnieniem rozsadzają ład medialny zaprojektowany jeszcze w roku 1989, w ramach którego środowiska katolickie miały stanowić jedynie odbiorców mediów programowanych i administrowanych przez środowiska o odmiennej orientacji światopoglądowej. Z tego powodu i Radio Maryja i telewizja TRWAM są od lat obiektem negatywnej, a nawet - nienawistnej kampanii prowadzonej przez wrogie lub niechętne chrześcijaństwu środowiska zarówno w kraju, jak i za granicą. Wpisując się w ten nurt, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podjęła decyzję sprzeczną z wynikającą z art. 213 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej misją strzeżenia wolności słowa, prawa do informacji oraz chronienia interesu publicznego &#8211; a nie interesów partykularnych, czy partyjnych.
W tej sytuacji Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczypospolitej apeluje do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o uchylenie decyzji odnośnie koncesji dla telewizji TRWAM i ponowne rozpatrzenie tej sprawy zgodnie z zasadami wynikającymi ze wspomnianej normy konstytucyjnej i z kryterium zapotrzebowania społecznego.
Zarząd Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczypospolitej
Post autor: pier1987 » 6 lutego 2012, 14:54
Już ponad milion podpisów w obronie Telewizji Trwam napłynęło do siedziby Radia Maryja w Toruniu.
Jednocześnie cały czas trwa liczenie kolejnych głosów sprzeciwu wobec decyzji KRRiT, która nie przyznała Telewizji Trwam miejsca na tzw. cyfrowym multipleksie. O milionowym podpisie poinformował 3 lutego na antenie Radia Maryja - dyrektor rozgłośni o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.
O godzinie 15:40 został policzony milionowy podpis do KRRiT - to był podpis państwa Leszczyńskich z Wrocławia - powiedział o dr Tadeusz Rydzyk.
Dyrektor Radia Maryja podziękował jednocześnie wszystkim, którzy w ten sposób wspierają Telewizję Trwam m.in. rady miast, gmin i osiedli a także wszystkie organizacje w szczególności młodzieżowe.
To jest nowa jakość - widać, że dostrzegają wartość społeczną Radia Maryja, że zależy im na narodzie na społeczeństwie - mówił dyrektor toruńskiej rozgłośni.
Zbierane podpisy są swoistym referendum Polaków - czy chcą wolności w naszym kraju.
Ojciec dr Tadeusz Rydzyk zaapelował także o dalsze wysyłanie protestów do KRRiT a ich kopii do siedziby Radia Maryja w Toruniu.
Jak poinformowało Biuro Radia Maryja w Toruniu do siedziby radia każdego dnia napływa od 900 do 1200 listów z setkami podpisów w obronie Telewizji Trwam. Z apelem do KRRiT o przyznanie Telewizji Trwam koncesji na nadawanie drogą cyfrową naziemną zwróciła się m.in. Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski, Parlamentarzyści i Eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski a także NSZZ Solidarność. Specjalne uchwały wystosowały Rady wielu miast i gmin w Polsce m.in. Ełku, Supraśla, Łap, Łomży, Płońska, Wołomina, Białegostoku, Ostrołęki i Lublina. Głosy sprzeciwu wobec decyzji KRRiT napływają także od wielu organizacji krajowych i zagranicznych.
Wszystkie protesty są publikowane na stronie internetowej Radia Maryja.
Redakcja Informacyjna Radia Maryja
Za: wPolityce
Polecamy rozmowę z o. Tadeuszem Rydzykiem z dzisiejszego wydania Naszego Dziennika:
Nasz Dziennik Poniedziałek, 6 lutego 2012
Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Karolina Goździewska
Na apel o wsparcie Telewizji Trwam w staraniach o przyznanie miejsca na multipleksie zareagowało już ponad milion Polaków. Listy poparcia cały czas napływają do Radia Maryja, a tym samym do KRRiT. To chyba znaczy, że potrafimy być jeszcze solidarni?
- Tylko razem możemy coś zrobić. Musimy widzieć dobro i wokół dobrej sprawy się jednoczyć. W tym wypadku zabiegamy o dostęp do Telewizji Trwam dla wszystkich Polaków. A gwarantuje to miejsce na multipleksie, którego Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji konsekwentnie odmawia Fundacji Lux Veritatis.
Często zwraca Ojciec uwagę, że akcja zbierania podpisów to nieformalne referendum w sprawie wolności słowa w Polsce. Można mówić, że jest zagrożona?
- Mamy stan wyraźnej wojny ideologicznej. Miejsca na multipleksie otrzymały podmioty sprofilowane liberalnie i lewicowo. I to jest niesprawiedliwe. Kto dysponuje mediami, ten ma władzę nad ludźmi. Chodzi o to, by wpływać na ludzkie dusze. Wszyscy twórcy totalitaryzmów podejmowali działania skutkujące stanem monopolu medialnego. Dostrzegam to samo, niestety, w Polsce. Bardzo wyraźnie widać, że media służą koalicji rządzącej i lewicy. Zarówno media komercyjne, jak i media publiczne. Są praktycznie upartyjnione i zideologizowane.
Ta walka jest nierówna. Prawo swoje, KRRiT swoje.
- Działania KRRiT są wbrew sprawiedliwości, wbrew demokracji, wbrew Konstytucji. Krajowa Rada nie jest suwerenna. To są działania nieprzypadkowe. Polska jest zawłaszczana. Trzeba pamiętać, kto mianował pięciu członków Krajowej Rady. Wiemy, że prezes KRRiT Jan Dworak i Krzysztof Luft to ludzie prezydenta. Widzę tu pewne nieporozumienie. Prezydent bardzo chętnie bywa przy ludziach Kościoła, na ingresach arcybiskupów. Jako katolik w listach adresowanych do Pasterzy Kościoła życzy jak najlepszej ścieżki ewangelizacji. Niestety, jego działania, praktyka są inne, chociażby w sprawie ochrony życia czy prób legalizacji zapłodnienia pozaustrojowego. Tego samego dnia, gdy prezydent składa gratulacje metropolicie obejmującemu arcybiskupstwo, minister edukacji postuluje, by religia była w szkole ostatnią lekcją. I to nadobowiązkową. A w niektórych województwach kuratorium zarządza, by w szkołach w trakcie oficjalnych spotkań duchowny był osobą witaną jako ostatnia. Pamiętam, jak 11 listopada 2010 r. pan prezydent zrobił awanturę księdzu prałatowi Sławomirowi Żarskiemu, ówczesnemu administratorowi Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. Była to reakcja na wygłoszenie znakomitej homilii w duchu jak najbardziej katolickim i polskim.
Może oprócz Krajowej Rady Polacy powinni kierować także listy do prezydenta?
- Nie wiem, czy mogę zaufać panu prezydentowi? Po tym wszystkim, co zrobił m.in. po Smoleńsku, w sprawie krzyża, a teraz w sprawie multipleksu poprzez wytypowane przez siebie do Krajowej Rady osoby? Te zachowania przypominają prześladowania ludzi wierzących w czasach głębokiego komunizmu. Za milczącą zgodą głowy państwa dopuszczono do bluźnierczych ekscesów wobec krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Te haniebne sceny działy się za aprobatą i władz miasta, i władz państwa.
Ale głosy poparcia to nie jedyna forma wsparcia Telewizji Trwam, są też inne, równie ważne, gesty...
- Najważniejsza jest modlitwa, potem głosy poparcia, a następnie rozmowy z decydentami. Namawiam wszystkich, by odwiedzali biura posłów i senatorów, rozmawiali z nimi i zapamiętali ich poglądy. Będą wybory. Apeluję też do rodzin decydentów - rodziców, dziadków, krewnych - rozmawiajcie z nimi. Niech będą odpowiedzialni.
Kolejne rady miast, gmin podejmują uchwały protestacyjne w sprawie nieprzyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie. To są odważne manifestacje solidarności z katolicką stacją.
- Za to wszystko bardzo dziękujemy. To jest nowa jakość. Widać, że lokalne władze mają poczucie społecznego wymiaru sprawy. To jest wyraz odpowiedzialności. Bezcenny jest głos Episkopatu, poszczególnych księży biskupów, a także duszpasterzy, którzy są z Panem Bogiem i z Narodem.
Bardzo mnie cieszy także zaangażowanie organizacji młodzieżowych, które zabiegają o równe prawa dla Telewizji Trwam. To jest nienormalne, że musimy walczyć o jedno miejsce na multipleksie. Powinniśmy mieć tyle procent na multipleksie, ilu jest Polaków i katolików.
Są miejsca w kraju i na świecie, gdzie Polacy szczególnie aktywnie wspierają Telewizję Trwam?
- Polacy włączają się wszędzie na całym świecie. Dziękujemy także Polonii, nie tylko za wsparcie modlitewne czy protesty do Krajowej Rady, lecz także za manifestacje organizowane pod ambasadami i konsulatami polskimi w różnych krajach świata.
Do kiedy potrwa akcja zbierania podpisów?
- Do skutku. My się nie poddajemy. Służymy Kościołowi i Narodowi i nie możemy zgodzić się na zniewalanie. Apeluję do Polaków, by dalej zbierali podpisy. Proponuję brać wzory druków ze strony Radia Maryja i "Naszego Dziennika" i iść do ludzi z miłością i argumentami dobra wspólnego. Pokazać, że zamykanie systemu, którego dokonują rządzący, prowadzi także do odebrania wolności słowa. To zawłaszczanie Polski, traktowanie Polski jak prywatnego rancza. Powstaje też pytanie, na czyje zlecenie to się dzieje?
W tej sytuacji proszę o modlitwę - Komunię Świętą, Różaniec, Koronkę - o przemianę serc tych, którzy są narzędziami złego. Polska jest naszą Ojczyzną, jest drogą do Nieba daną każdemu z nas na czas przejścia przez tę ziemię.
Sądzi Ojciec, że te głosy solidarności wpłyną na zmianę decyzji w sprawie przyznania koncesji na nadawanie drogą cyfrową dla Telewizji Trwam?
- Zobaczymy. Niech się to przełoży na świadomość ludzi.
Może sprawą ponownie powinien zająć się parlament? Nawet poseł Platformy Obywatelskiej Jacek Żalek zwrócił uwagę, że "dla wszystkich nadających reguły powinny być takie same".
- Obawiam się jednak, że tylko niektórzy parlamentarzyści mają takie zdanie. Dochodzą do mnie głosy polityków Platformy Obywatelskiej, iż odmówią koncesji, nawet gdyby mieli zapłacić karę. To są totalitarne metody monopolizowania mediów. Konsekwencji tego stanu rzeczy doświadczyliśmy w XX wieku. I to są metody działania Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który też ma swojego reprezentanta w Krajowej Radzie.