Source: http://www.stopquadom.pl/news/article/2012/04/13/koniec-rajdow-na-drogach-lesnych/
Timestamp: 2017-04-29 17:26:30
Legal References Found: art. 29
 art. 29
 art. 30
 art. 29
 art. 29
 art. 29
 art. 29
 art. 29

Document Content:
STOPQUADOM.pl ♦ Koniec rajdów na drogach leśnych?
Koniec rajdów na drogach leśnych?
prawo, Lasy Państwowe, imprezy
Komentuj Komentarze
Redakcja StopQuadom.PL nie opowiada się za całkowitym zakazem ruchu pojazdów silnikowych w lasach. Uważamy, że przez taki stan prawny off-road w Polsce jest w podziemiu, w związku z czym potrzebne są zmiany. Więcej na ten temat.
Serdecznie pozdrawiamy pracowników LP licznie odwiedzających ten artykuł.
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska - z upoważnienia ministra
Szanowna Pani Marszałek! W odpowiedzi na interpelację poselską, znak: SPS-023-606/11, posła Jana Burego dotyczącą organizowania i przeprowadzania rajdów sportów motorowych na drogach leśnych przedstawiam poniższe stanowisko.
Zasady udostępniania lasów są wyraźnie uregulowane w ustawie o lasach z dnia 28 września 1991 r. Zgodnie z art. 29 ww. ustawy ruch pojazdem silnikowym w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi dozwolony jest tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Oznacza to, iż poza drogami dopuszczającymi ruch pojazdów silnikowych ruch takich pojazdów po drogach leśnych jest zabroniony. Wyłączenia od tego zakazu dotyczą jedynie osób wykonujących czynności służbowe lub gospodarcze, co ze zrozumiałych względów nie związane jest z formą wykorzystywania pojazdów silnikowych do celów sportowych. Właściciele (zarządcy) lasu, nie wydając zgody na urządzanie rajdów samochodowych, powołując się na brak oznakowań dopuszczających ruch pojazdów silnikowych po drogach leśnych, działają w zgodzie z przepisami prawa, ponieważ nie mogą zezwolić na przeprowadzenie rajdu samochodowego po drogach leśnych, które nie dopuszczają ruchu pojazdów silnikowych. Następstwem zakazu z art. 29 są zapisy art. 30 zabraniające wprost hałasowania, niszczenia dróg, drzew i krzewów oraz płoszenia dziko żyjących zwierząt, co jest trudne do uniknięcia podczas uprawiania każdej formy sportów motorowych. Powyższe zakazy zawarte w ustawie o lasach zgodne są ponadto z przepisami prawa zawartymi w regulacjach z zakresu ochrony przyrody.
Ust. 4 art. 29 ustawy o lasach traktujący o wymogu uzyskiwania zgody właściciela lasu na organizację imprez sportowych lub innych imprez o charakterze masowym tyczy się każdej formy imprezy, nie ograniczając się tylko do rajdów sportów motorowych, stąd jego doprecyzowanie w przewidywanej nowelizacji ustawy o lasach nie wydaje się konieczne. Z poważaniem Podsekretarz stanuJanusz ZaleskiWarszawa, dnia 5 stycznia 2012 r.źródłó: http://orka2.sejm.gov.pl/IZ7.nsf/INTop/00606?OpenDocument
Mamy jednoznaczną interpretacje zapisów art. 29 Ustawy o lasach. Zgodnie z nią nie ma możliwości, by leśnicy wydali zgodę na przeprowadzenie rajdu czy podobnej imprezy na drogach leśnych na podstawie art. 29 pkt. 4 ustawy, gdyż zabraniają tego poprzednie zapisy. Artykuł 29 pkt. 4 nie wyłącza ich obowiązywania. Kolejnym, nie nowym już wnioskiem jest fakt, że leśnicy nie mają także możliwości wyznaczania w jakikolwiek sposób tras off-road w lasach.
W szerszym jednak aspekcie musimy zauważyć, że brak jest powszechnego i łatwego dostępu do informacji o przebiegu dróg publicznych gminnych na terenach leśnych. Drogi takie, często gruntowe dopuszczają ruch pojazdów silnikowych - problem w tym, że nie ma prostego i jednoznacznego sposobu by ustalić ich przebieg.
Można zadać sobie pytanie - co z legalnością imprez, które odbyły się do tej pory na terenach leśnych? Organizatorzy takich imprez czasami powołują się na zgody wydane przez leśników. Wniosek - zachodzi pewne prawdopodobieństwo, że zgody takie wydano z naruszeniem prawa. Niestety - w związku z brakiem dostępu do jednoznacznej informacji o przebiegu dróg leśnych ustalenie tego dla zwykłego obywatela graniczy z niemożliwością. Niektórzy organizatorzy, zapewne świadomie stosują także politykę dezinformacji, jak np. w przypadku Pana Michała Jędrzejczyka i imprezy określanej mianem "Rajd Północ-Południe".
13 kwietnia 2012 07:02:16 Skomentuj
2012.04.14 09:46 [109.196.49.*]
Wystarczy postawić 2 znaki - droga wewnętrzna do użytku publicznego. I wszystko legalnie. Odpowiedz autorowi
~Antoni 2012.04.14 10:46 [188.47.64.*]
Pozdrawiam wszystkich z fobią antyquadową WSNR
Odpowiedz autorowi
turystapieszy
2012.04.14 11:31 [91.196.213.*]
pozdrawiam wszystkich miłosników offroadu, którzy nie opanowali umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie martwcie się, może w końcu i Wy zrozumiecie ideę tej strony... Także i to, że nie ma ona nic wspólnego z "fobią antyquadową"... Odpowiedz autorowi
2012.04.16 16:45 [89.75.34.*]
Zaproponuj realna alternatywę to będziemy gadać. Jak się bawisz w Kononowicza to będą Cie jak Kononowicza traktować...
2012.04.16 20:41 [91.196.213.*]
socjalizm dawno się skończył... jak chcesz się bawić, to zorganizuj sobie legalną piaskownicę...
2012.04.17 10:03 [89.75.34.*]
Analogicznie, ile szlaków pieszych sam wyznaczyłeś albo dołożyłeś pieniądze do ich powstania? Tobie się należy piesza turystyka statutowo a moją samochodową sam sobie mam organizować?
2012.04.17 12:39 [91.196.213.*]
Ja mam organizacje wspierające moje hobby, ty masz organizacje wspierające twoje hobby... Ja nie włażę gdzie mi nie wolno, ty dajesz sobie prawo wjazdu wszędzie.
"moją samochodową sam sobie mam organizować?" Tak, jak każdy obywatel masz dbać o to aby twoje hobby nie naruszało prawa.
2012.04.17 16:54 [89.75.34.*]
Tak, na przykład jak PIESI TURYŚCI mordujący niedźwiedzie w Tatrach. Odpowiedz autorowi
2012.04.18 01:37 [91.196.213.*]
to najpewniej byli spieszeni offroadowcy...
2012.04.18 08:27 [89.75.34.*]
Może jeszcze ufoludki?
Nie... To byli normalni piesi turyści. Mieli okazję swoje prawdziwe oblicze pokazać i pokazali. Normalnie nie starcza niedźwiedzi więc rozrzucają tylko puszki po piwie i papierki po batonach. Standardowe zachowanie. Tym się poszczęściło i mogli upolować grubszego zwierza. Odpowiedz autorowi
2012.04.18 11:14 [91.196.213.*]
Ci od niedźwiadka na pewno pasjonują się offroadem... to ten typ... chłop żywemu nie przepuści.... byle głośniej, byle więcej rozjechać... Odpowiedz autorowi
2012.04.18 14:44 [89.75.34.*]
A coś co chociaż minimalnie poparło by takie twierdzenie?
I może zamach na papieża też organizowali offroadowcy? Ja jestem turystą który od 10 lat nie pozostawił po sobie choć by papierka w górach (bo jak pisałem też chodzę pieszo). Ale wiem że jestem w mniejszości i to ja się pasjonuje offroadem. Nie tamte typki... Więc zrewiduj swoje poglądy zamiast pleść banialuki. Odpowiedz autorowi
2012.04.18 18:25 [91.196.213.*]
ja po prostu w dwóch ostatnich postach zastosowałem twoją metodę uzasadniania twierdzeń. A ty się oburzasz...
Tak tak, użyłem tej samej metody... Skoro ty możesz twierdzic, że to na pewno byli ludzie pasjonujący się turystyka pieszą (a nie spacerowicze którzy znaleźli się tam przypadkiem), to ja mam takie samo prawo twierdzić, że na pewno byli to normalni, spieszeni offroadowcy lub ludzie, który pasjonują się offroadem.
2012.04.18 18:53 [89.75.34.*]
Ciekawe, bo to zawsze od Ciebie można dowiedzieć się że skoro gdzieś ktoś quadem zjechał z drogi na ściółkę to znaczy że całe offroadowe środowisko to wandale bez czci i wiary. Idąc takim (twoim) tokiem rozumowania jak piesi turyści (w Tatrach się raczej nie chodzi na spacery) zamordowali zwierzaka to znaczy że wszyscy piesi turyści są (potencjalnymi) mordercami. Odpowiedz autorowi
2012.04.18 20:04 [91.196.213.*]
kolejny nonsens... zarówno ja, jak i większość tutaj piszących odnosi się tylko do nielegalnego offroadu. I nie chodzi nam o to, co może zrobić ta lub inna osoba przez przypadek akurat zajmująca się offroadem, ale o szkody jakie niesie za sobą nielegalny offroad jako taki ?
Czy masz aż tak wielkie problemy z logicznym mysleniem?
Czy stukanie tutaj setek bezsensownych, zaczepnych postów załatwia jakiś twój problem ?
2012.04.18 21:25 [195.150.77.*]
Czy masz aż tak wielkie problemy z logicznym mysleniem? Zapewniam Cię turystopieszy, że Makbet z Ujotu nie ma żadnego problemu z logicznym myśleniem. On, z oczywistych powodów dla każdego czytającego tą stronę w marę rozgarniętego człowieka, nie ma w ogóle problemu z jakimkolwiek myśleniem.
2012.04.18 22:01 [89.75.34.*]
Dla ludzi jak Ty to każdy kto ośmieli się pomyśleć inaczej od was jest niemyślącym wandalem i chamem. Pocieszę was: w ustroju demokratycznym to większość dyktuje zasady. A Przeciwnicy offroadu nie maja większości nawet na stronie antyoffroadowej StopQuadom.pl . Ilu Was tu zostało aktywnych? Czterech? Odpowiedz autorowi
2012.04.18 22:22 [195.150.77.*]
Nie każdemu chce się aktywnie tu uczestniczyć, bo wiąże się ze zniżaniem do poziomu hmmm.... jak to ktoś powiedział, należy starać się rozmawiać z conajmniej nie głupszymi od siebie. Sam się sobie dziwię, przyznam, że tracę czas. A co do niemyślenia - wybacz. Jeszcze ci się tu nie zdarzyło nic (słownie - NIC) sensownego napisać w swoich 10 tysięcy postach.
Tak, w demokracji większość dyktuje zasady, tu masz rację (brawooooo!!!). Stety, was jest garstka w stosunku do ogółu społeczeństwa. Jeżeli oceniasz to po aktywności na tej (bądź co bądź niszowej - z różnych powodów) stronie to gratuluję. Przez analogię, polecam przejrzeć komentarze w mainstreemowych mediach pod informacjami o waszych wyczynach (nie mówię o Kleszczewie, chodzi mi tu 'tylko' o wandalizm), to zobaczysz, co większość o was sądzi. Co prawda wg jednego takiego lubi was 90% turystów, sęk w tym że ja zawsze spotykam te 10%.
2012.04.18 22:52 [89.75.34.*]
Żebyś się nie zdziwił kogo więcej. Przeciwników czy czynnych offroadowców. Bo wielu z tych co niby są na nie nie kiwnie palcem w żadną ze stron. A co do poruszonego przez Ciebie "Kleszczewa" to jeżeli wypadek na drodze powiatowej wiążesz w jakikolwiek sposób z offroadem i to nielegalnym offroadem to gratuluję pomyślunku. Panie inteligencie. Odpowiedz autorowi
~zuo_na_sali
2012.04.20 07:17 [84.38.103.*]
Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz. Przeciwników jest mało, to widać jak się jeździ czy stoi się gdzieś - wzbudza się prawie zawsze zainteresowanie, ludzie pytają jaka to pojemność motocykla, rodzice pokazują dzieciom wielki motocykl, pytają czy dziecko może na niego usiąść, pokazują dzieciom w jakie "stroje ochronne" jesteśmy ubrani, żeby nic nam się nie stało. To jest atrakcja. Takich osób, które się powygrażają, po chamsku zrobią fotkę (bo są tacy, którzy zapytają, bo po prostu chcieliby sfotografować motocykl i kierowcę), czy tupali nogami, bo "nie wolno jeździć - bo prawo zabrania i koniec kropka" to jest garstka. Czas się obudzić i przyzwyczaić, bo to że garstce nie pasuje dźwięk motocykla czy quada to nie oznacza że nagle trzeba wycofać całkowicie z polski offroad, to jest moja pasja i nic ci do tego czy będę jeździł, bo najłatwiej obronić się prawem sprzed kilkunastu lat, które nie uwzględniało naszych maszyn i najlepiej waszym zdaniem zakończyć jeżdżenie "BO TAK I KROPKA". Zajmij się sobą, my będziemy jeździć zawsze i będziemy realizować naszą pasję, nam nie przeszkadza, że na drodze publicznej w lesie idą środkiem piesi turyści - sam zwolnię aby mogli oni zejść na bok, przejadę na wyższym biegu, żeby im nie kurzyć pod nogami i ograniczyć głośność wydechu. Sam nigdy bym nie pojechał jeździć do parku narodowego czy rezerwatu ścisłego - są granice i to rozumiem, ale z drugiej strony też muszą być granice, a nie, że "NIE WJEŻDŻAĆ NIGDZIE, bo tu piękne źdźbła trawy rosną".
Zmieńcie nastawienie polaka prostaka, który jeżeli czegoś nie robi to musi to potępiać i tylko jego sport/zainteresowanie się liczy.
2012.04.20 08:36 [78.133.163.*]
Goebels i Urban by się nie powstydzili takiej propagandy. Tak jak mówiłem, wejdźta na jakąkolwiek stronę dot. waszego wandalizmu (mainstreemowe media) i poczytaj komentarze. Ludzie was nienawidzą. Będziecie jeździć? Wiem. Walka z głupotą, jak pokazuje historia, kończy się zwykle porażką. "blebleble rodzice pokazują dzieciom wielki motocykl, pytają czy dziecko może na niego usiąść, pokazują dzieciom w jakie "stroje ochronne" jesteśmy ubrani, żeby nic nam się nie stało."
Zapomniałeś napisać że klękają przed wami i proszą o błogosławieństwo. Jak dla mnie jeden z głupszych postów na tej stronie ever.
2012.04.20 09:06 [89.75.34.*]
Bo dla ciebie każdy post który Cie nie popiera jest głupi a każdy kto nie myśli tak jak ty jest wandalem, chamem i głupcem. Ja jestem za duży żeby się do twojego poziomu móc zniżyć. Nie zamierzam nikomu w ten sposób wymyślać.
Ale pogódź się z faktem że nie tylko ty masz prawo do słuszności i że nie każdy będzie żył tak jak tobie się to podoba. Odpowiedz autorowi
2012.04.20 16:24 [84.38.103.*]
Pokaż mi te komentarze, pewnie sam z kilkoma innymi eko-terrorystami je nabijasz. Są dwie możliwości : albo naoglądałeś się pro-ekologicznych spotów, służącym nabijaniu kasy i teraz sam siejesz tą głupia papkę. Albo jesteś polaczek-prostaczek, uważający siebie za najważniejszego na ziemi i chcesz mieć wszystko na wyłączność, bo wszystko czego ty nie robisz jest złe i głupie.
~Paweł Krzyżanowski
2012.04.20 16:55 [89.206.38.*]
Polaczek prostaczek? Wczytaj się w swój tekst i zmierz ilość złości i nienawiści. Daje do myślenia, kto jest polaczkiem-prostaczkiem. Przyganiał kocioł garnkowi.
2012.04.18 21:58 [89.75.34.*]
No według waszego podejścia to w Polsce każdy offroad jest nielegalny, gdyż nie ma ani jednego legalnego szlaku. Na torach (jest ich kilka) można rozegrać zawody ale nie offroadowe jazdy. Odpowiedz autorowi
2012.04.20 09:27 [91.196.213.*]
znowu bzdury... nikt tak nie twierdzi... offroad nie musi odbywać się na terenach leśnych.
2012.04.20 10:01 [89.75.34.*]
A mógłbyś w końcu wskazać jakiś konkretny teren, szlak, gdzie według Ciebie mógłby się odbywać ten legalny offroad? Bo stwierdzenie że "gdzieś" jest trochę mało konkretne. Odpowiedz autorowi
2012.04.21 02:04 [91.196.213.*]
"gdzieś" czyli na pewno nie tam, gdzie dusza zapragnie... Na pewno poza lasami... Na przykład na terenach prywatnych do tego celu przeznaczonych przez właścicieli - a nie bezczelnie zaanektowanych... Na pewno też na niektórych drogach publicznych (wiele z nich to drogi nie asfaltowe).
Czyli, bawcie się w swojej piaskownicy, tak jak my bawimy się w naszej...
2012.04.21 11:25 [89.75.34.*]
Prosiłem o wskazanie konkretnie gdzie.
Co do waszej piaskownicy, to proszę wskaż mi prywatne tereny które ktoś kupił i przekazał specjalnie wyłącznie dla pieszych turystów...
Bo te piesze szlaki to są w przestrzeni publicznej należących do państwa a nie do grupy "piechurów". Więc to najwyżej nasza wspólna piaskownica którą musimy się podzielić a nie wasza a nam won.
2012.04.21 13:24 [91.196.213.*]
miejsca znajdź sobie sam jak chcesz się bawić... Prosta zasada... Jak mam ochotę grać w piłkę, muszę znaleźć przeznaczone do tego miejsce, a nie iść na łąkę sąsiada...
Tereny do turystyki pieszej znakowane są od ponad stu lat. dzieje się to zgodnie z prawem.
Jazda offroadowa po lasach i parkach narodowych jest przez prawo zabroniona. Miedzy innymi z powodu uciążliwości dla przyrody.
Więc - niczym nie musimy się dzielić... Odpowiedz autorowi
2012.04.21 13:53 [89.75.34.*]
No to czekaj, jak was wyrzucą z tych lasów, gdzie PTTK sobie maluje znaczki, często nie pytając nikogo o zdanie czy zgodę. Co do dzielenia. Teren publiczny jest tak samo wasz jak i nasz. Więc Ciebie się o zdanie pytał nie będę. A prawo owszem zabrania po czym wymienia całą litanię wyjątków w których nie dotyczy ten zakaz więc... każdy sobie coś znajdzie. Odpowiedz autorowi
~Qudowiec
2012.04.14 20:14 [46.227.245.*]
No to super! W USA była kiedyś prohibicja i wszyscy wiemy jak to się skończyło. Do tej pory brałem udział w legalnie organizowanych rajdach które zazwyczaj przebiegały na terenach leśnych. Teraz pozostaje tylko dzikie jeżdżenie. Bo quada i tak nie sprzedam! To moja pasja i jest na pierwszym miejscu zaraz po mojej rodzinie! Odpowiedz autorowi
~Lovtza
2012.04.15 23:03 [83.6.230.*]
Pyrrusowe zwycięstwo. Offroad pójdzie w szarą dziką strefę, teraz już bez żadnych zahamowań. Odpowiedz autorowi
2012.04.16 20:42 [91.196.213.*]
przecież już dawno tam jest - bez jakochkolwiek zahamowań...
2012.04.17 10:04 [89.75.34.*]
Cały czas się rozwijamy! Dzięki, będzie jeszcze więcej nas. Odpowiedz autorowi
2012.04.16 17:03 [89.75.34.*]
Pięknie, punkt dla anty offroad! Gratulujemy!
Teraz wystarczy żeby ktoś w rządzie (chyba nie wątpicie w zdolności naszego cudownego rządu?) że w publicznym państwowym lesie, drogi de facto są publiczne :P I co wtedy? Odpowiedz autorowi
2012.04.17 07:48 [212.244.241.*]
Należy zwrócić uwagę na jedną rzecz - czym innym jest dzikie jeżdżenie po lesie, uprawach leśnych itp. a czym innym legalnie zorganizowany rajd. W tym drugim przypadku uzgadniane są trasy przejazdu tak aby nie zniszczyć roślinności leśnej i nie poruszać się w ostojach zwierzyny.
Wg mnie jeśli jest to impreza zorganizowana profesjonalnie to nie powino się robić trudności bo właśnie przez brak legalnych imprez wrzuca się ludzi do głębokiego lasu.
2012.04.17 08:10 [95.49.190.*]
Należy zwrócić uwagę na jedną rzecz - czym innym jest dzikie jeżdżenie po lesie, uprawach leśnych itp. a czym innym legalnie zorganizowany rajd.
Zgodnie z interpretacją MŚ nie możne legalnie zorganizować rajdu na drogach leśnych.
2012.04.17 10:07 [89.75.34.*]
Ale tylko w LP. Bo w prywatnych sobie ciągle można robić co się chcę.
Niech mi ktoś powie potem że to nie przyjechali ludzie do robót leśnych. Przywieźli nawóz do nawożenia gleby. Każdy przywiózł po 0,5g nawozu. I już dojazd legalny. Prace leśne. Odpowiedz autorowi
2012.04.17 14:36 [83.10.74.*]
Ale tylko w LP. Bo w prywatnych sobie ciąge można robić co się chcę. I tu się mylisz. Nie każda droga w lesie prywatnym jest publiczna, a tylko po drogach publicznych możesz jeździć. Większość dróg przebiega po terenie działki a tam można wjechać tylko za zgodą właściciela. Jak chcesz się dowiedzieć jak na świecie traktuje się itruzów w lesie prywatnym to jedź do Francji tam nawet nie można wejść na piechote do lasu prywatnego, a o jeżdżeniu nie wspomne i większość lasów jest ogrodzona bywa że drutem kolczastym.
2012.04.17 16:56 [89.75.34.*]
Ale w prywatnych nie ma służb poza policja które mogą działać. I to tylko na zlecenie właściciela. Inaczej bez nakazu nie mają tam czego szukać. Służba Leśna jako organ wewnętrzny Lasów Państwowych też nie ma po co wyściubiać nosa poza takowymi lasami. Odpowiedz autorowi
2012.04.17 08:45 [81.219.199.*]
to może zwróćcie się do prokuratury o wszczęcie postępowania przeciwko organizatorm rajdu LOTOS.
http://www.rajdlotos.pl/trasa.html
trasa OS10/13 przebiiegała na pewno w terenach leśnych, aby był przejazd otworzono szlabany leśne.
Więc zaczynajcie .
Jesteście szujami i kimś kto neguje wszystko podpięrając się tylko nie doskonały prawem, w nosie mając to co luzie myśla i chcą.
Może trzeba zacząc zmieniać prawo:
kiedyś nie było tras zjazdowych narciarskich, dziś ryje sie stoki w parkach narodowych , był zakaz wprowadzania pxsów na plaże dizsiaj robi się wyjątki (gdynia) i wyznacza do tego fragment plaży. Odpowiedz autorowi
2012.04.19 00:48 [83.21.136.*]
... są zarówno niektóre komentarze i (w większości) interpretacje przepisów. NIE WOLNO I JUŻ! Są miejsca gdzie wjazd nawet rowerem jest zakazany, pieszo też nie wolno, ale jak słyszę, że dobrze, bo moto hałas robi to żal dyskutować z takim miłośnikiem przyrody. Taka interpretacja przepisów przyczyni sie tylko do jednego - będzie nas więcej w lasach. Moto niszczy ściółkę, runo, drzewa, wydmy? Hałasuje w lesie? No pewnie, ale na pewno robi to nieporównywalnie słabiej niż piły mechaniczne do cięcia drzew, traktory i maszyny leśne, jeepy leśników, wyręby lasy w parkach krajobrazowych i narodowych itd.
W lesie są drogi - bardzo dobrze ujeżdżone i utwardzone - co nie można po nich śmigać? STOP Quadom? No to ja powiem STOP MIŁOŚNIKOM GRZYBÓW - łażą, depczą ściółkę, niszczą grzyby. Ogólnie stop turystyce w lasach również pieszej bo się zwierzęta płoszy. Ale oczywiście wy możecie - my już nie. Och jaki wielki sukces - ONI NIE MOGĄ WJEŻDŻAĆ DO LASU! HURRRRAA!!! Czego można spodziewać się po ignorantach - tak nazywam was ignorantami, tak samo jak tych debili co jeżdżą quadami po ściółce, gdy 3 metry dalej jest droga. Turystyka offroadowa to nie sport extremalny! To chęć szybszego poruszania się na jednośladzie w kontakt z naturą. Więcej krzywdy wyrządzą leśnicy naszym lasom niż motocykliści.
A rozwiązanie jest proste - postawić znaki, użyć mózgu, bo jak widać, że jest droga to znaczy tylko jedno - można i się da na niej poruszać. Jednak po co skoro można zabronić. To że chcę i kocham jeździć motocyklem w lesie nie oznacza, że jestem gorszy. Ruszyć zadki i ustalić gdzie można śmigać - i nie 10km tras, tylko 200km.Daleko od chronionych obszarów i ścieżek dla pieszych - terenów od groma i jest gdzie, a że wśród zmotoryzowanych znajdą się ułomy, które będą jeździć wszędzie to nie znaczy, że wszyscy są źli. Ludzie - rozmawiać i myśleć, a żaden motocykl, samochód i quad nie skrzywdzą nawet robaka, a może będzie można nawet zarobić na nowe sadzonki.... w chwila - to Polska
i darujcie sobie odpisywanie bo i tak tego pewnie nie przeczytam. Pamiętajcie drodzy przeciwnicy quadów, że polak uparty jest - im bardziej się mu zabrania tym bardziej go tam ciągnie... a złapać nikogo nie złapiecie, bo jak? Zdjęcia? Blokada dróg? To nie działa! Trasa turystyczna dla motocykli offroad? Tory offroad? TAK! To jest to, ale tego trzeba chcieć.
2012.04.23 14:12 [83.4.174.*]
A cośta się, quadowcy, tak uparli do jeżdżenia po lesie??? Ja nie po to jadę w góry, poza miasto, żeby wąchać spaliny i słuchać grzmotu silników. Nie wspominając już o tym, że niejednokrotnie o mały włos zostałabym rozjechana, bo Pan Quadowiec miał pod górkę i ciężko mu się było zatrzymać czy ominąć pieszą turystkę. A ile razy natykałam się na quady i motory w Babiogórskim Parku Narodowym !!! Łamanie zakazów, niszczenie przyrody, i zagrożenie dla zwierząt i turystów.
Może sobie znajdźcie jakieś inne miejsca, typu niezalesione okolice fortów, wyeksploatowane kopalnie odkrywkowe itp.
2012.04.23 22:08 [89.75.50.*]
Możesz wskazać przykładowe kopalnie odkrywkowe gdzie mógłbym w okolicach Krakowa, po pracy wyskoczyć? Albo te forty? Odpowiedz autorowi
~ivil450
2012.04.23 15:45 [37.30.77.*]
Pustynia Błędowska fajne miejsce do jazdy, ale nie bo ekolodzy piasek ochraniają. Ale lasów pod dostatkiem a takich kopalń mniej. I jeszcze dodam, że trzeba jakoś na tom kopalnie dojechać jeśli jest. "Nie wspominając już o tym, że niejednokrotnie o mały włos zostałabym rozjechana, bo Pan Quadowiec miał pod górkę i ciężko mu się było zatrzymać czy ominąć pieszą turystkę."
Wielka górka? Albo piaszczysta dosyć była? Jak by się zatrzymał i później znowu ruszył pewnie by się zakopał(zależy właśnie jaka górka) i później samemu wyciągać tego quada, jeszcze cie straż leśna "pospiesza" i jest problem. A raczej odsunąć się było łatwiej. "a nie po to jadę w góry, poza miasto, żeby wąchać spaliny i słuchać grzmotu silników."
A my jeździmy za miasto żeby sobie pojeździć :)
2012.04.26 11:05 [194.54.21.*]
Właśnie dzisiaj byłem z kolegą w Nadleśnictwie poniewaz organizaujemy zlot motocyklowy (Turystyczne enduro) i chcialismy wyznaczyc trase krajobrazowa po szutrach i polnych drogach ale w kilku miejscach przecinalibysmy las. Chcielismy wszystko legalnie załatwic i okazuje sie ze nie można. Nie zamierzamy "dzikować" po lesie ylko przejechac prze niego po wyznaczonyh drogach.
Na szczeście pracownik nadlesnictwa spedzil z nami 1,5h i pomogl wytyczyc trase po drogach gminnych. Taka interpretacja jest chora. bo cio co jezdza nielegalnie dalej beda jezdzic a zamyka sie mozliwosc legalnego przejazdu przez teren lesny
2012.04.26 11:39 [37.31.55.*]
"Na szczeście pracownik nadlesnictwa spedzil z nami 1,5h i pomogl wytyczyc trase po drogach gminnych"
Czyli po asfaltówce czy polnej? Jak po asfaltówce to fajny off-road można uprawiać w tym kraju. Nawet jakby leśniczy chciał to weszła taka ustawa, że nie można robić żadnych imprez off-road w lesie tylko po właśnie takich drogach gminnych. Wszystko dzięki tym turystom, z którymi będziemy walczyć i już powoli zaczynamy, bo ludziom się nie podoba to co ci pseudo-piesi robią. Sama strona SQ chce chyba w pierwszej kolejności wyrzucić off-road, a później zrobić tory chociaż pewnie sprawa ucichnie i nic nie będzie, do puki znowu sie nie pojawią. Jak nie będziemy jeździć to powiedzą po co robić jak nikt nie jeździ. Musimy jeździć i to jak najwięcej!
2012.04.26 14:19 [149.156.172.*]
Ja bym po prostu wyznaczył odcinki zorganizowanego przejazdu (jak OSy na rajdach) a między nimi napisał że przejazd we własnym zakresie. I już organizator ma czyste ręce. Jak się trzymać w grupie i sprawnie odcinek leśny pokonać to nikt nie zdąży z reakcją (no chyba że ktoś wcześniej podkabluje). A nawet jak się jakaś łapanka pojawi to rozpierzchnąć się po lesie. Dla endura to chyba nie problem a łada niva raczej mu nie dorówna. Normalnie nie pisał bym takich rzeczy, gdyby dało się normalnie zorganizować. Ale takie czasy i interpretacja przepisów zaczyna wymagać partyzanckich metod. Odpowiedz autorowi
2012.04.26 14:49 [194.54.21.*]
I tak puszczamy ludzi po sladzie GPS bo nie ograniemy wszystkich bo pojada zarowno wyjadacze (ktorzy trase zdaza przejechac dwa razy albo po wszystkim udadza sie na tor crossowy ktory mamy do dyspozycji) ale na ciezszych turystycznych enduro lub niedoswiadczeni beda powoli jechac. Więc zależy nam aby zorganizowac to 100% legalnie gdyż lipa byłaby gdyby po przeezdzie pierwszej maszynzy pojawila sie w danymmiejscu straz lesna i zlapala polowe uczestnikow ktora dopiero po jakims czasie dojedzie do tego miejsca.
Na szczescie dzieki zastępcy nadlesniczego udało sie wystyczyc w 99,99999% legana trase (mamy do przejechania 300m prze droge lesna nalezaca do nadlesnictwa ale za ich wiedza :P)
Pozostało przejechac trase na moto w dlugi weekend aby sprawdzic czy wszyscy przejada i aby miec slad trasy.
2012.04.27 01:36 [91.196.213.*]
http://www.youtube.com/watch?v=TwPHSGKRPRI
pod tym likiem właśnie widać: wspaniałości offroadu. Ta piękna dolina Popradu, to piękno offroadu (cudowny hałas !!!!).
Ciekawe ile paragrafów złamanych ??? No i te tłumy pozdrawiające... Pewnie to inwalidzi... jak Unrealgod...
PS swoją drogą, ile to incydentów w jednym filmiku...
(pewnie rychło zniknie z internetu...)
Oto konto koleżki... http://www.youtube.com/user/hrvmm
Taaak, jaki piękny ten offroad...
2012.04.27 10:09 [46.204.127.*]
Każdy widzi piękno inaczej. Wam się podoba chodzenie po lesie, nam się podoba jazda po lesie. "Ciekawe ile paragrafów złamanych"
No i co, że złamał kilka paragrafów? Jak widzisz świat jeszcze istnieje. Właśnie my chcemy zmienić jeden przestarzały przepis, który jest/był dla złodziei drewna: art. 29 pkt 1 Ustawy o lasach. I nie będziemy bezczynnie siedzieć w garażu i czekać aż kogoś w końcu oświeci. Gdybysmy nie jeździli to by powiedzieli "W Polsce off-road jest nikły, po co cokolwiek robić" A po drugie w lesie sa idealne warunku do off-roadu.
"Ta piękna dolina Popradu, to piękno offroadu (cudowny hałas !!!!)." Ta dla nas też się liczy gdzie jeździmy, co dziwne zza gogli nie widać tylko drogi. Mi się dźwięk crossówek podoba, dla mnie to jest piękne, dla ciebie może być piękne co innego i nie protestuję, żebyś nie mógł tego słuchać.
"Taaak, jaki piękny ten offroad..."
Jest piękny, jednemu sie podoba jakiś tam obraz drugiemu nie. Każdy ma inne zdanie, ale jak mi się nie podoba tam jakaś książka, obraz czy pomnik na placu to nie idę i nie protestuję, że pomnik jest brzydki trzeba go usunąć, z miejsca publicznego.
2012.04.27 13:11 [89.75.34.*]
Może złamano jakieś paragrafy, może nie złamano żadnych i wcale? Masz dowody? Skąd pewność że nie mili prawa tam być i sobie pojeździć? Możesz tylko zakładać. Ja mogę zakałdać ze jak zobaczysz niedźwiedzia to się nań rzucisz i go zatłuczesz, już były takie przypadki. Odpowiedz autorowi
2012.04.27 15:13 [91.196.213.*]
filmik w wielu fragmentach pokazuje jazdę po terenach leśnych, na których jazda jest zabroniona. Znam co nieco tamte okolice.
2012.04.27 18:10 [89.75.34.*]
Może to las prywatny akurat i ktoś przyjechał sobie go zagrabić u suche gałęzie uprzątnąć. Albo pojazdy sa przystosowane dla inwalidów? Odpowiedz autorowi
2012.04.27 21:52 [91.196.213.*]
no cóż, może chodzi o inwalidztwo umysłowe... ?
2012.04.28 00:06 [89.75.34.*]
Może chodzić i o takie. To też upoważnia do jeżdżenia po lesie legalnie. Motor na pewno jest przystosowany też dla takiego inwalidztwa. Odpowiedz autorowi
2012.04.26 13:47 [194.54.21.*]
Na szczescie wytyczyl z nami trase po "polnych" drogach gminnych chociaz kilku km asfaltu nie dalo sie uniknac
2012.04.27 10:56 [91.196.213.*]
"No i co, że złamał kilka paragrafów? Jak widzisz świat jeszcze istnieje."
Ręce opadają... No cóż, wbrew mojemu nastawieniu na tym forum, życzę koledze, aby następnym razem grupa impulsywnych "ekoterrorystów" po prostu spuściła mu tęgie lanie... Tez złamią kilka paragrafów, ale cóż - świat nie przestanie istnieć... "Właśnie my chcemy zmienić jeden przestarzały przepis, który jest/był dla złodziei drewna: art. 29 pkt 1 Ustawy o lasach. I nie będziemy bezczynnie siedzieć w garażu i czekać aż kogoś w końcu oświeci."
Paragrafy mają też na celu ochronę przyrody. I ochronę lasów przed dewastacją. I ochronę ludzi przed offroadem. Pisząc że chodzi tylko o ochronę lasów przed kradzieżą zwyczajnie kłamiesz. Być może kiedyś, kilkadziesiąt lat temu sytuacja była inna, ale to dawno przestało być aktualne.
-"Ta dla nas też się liczy gdzie jeździmy, co dziwne zza gogli nie widać tylko drogi. Mi się dźwięk crossówek podoba, dla mnie to jest piękne, dla ciebie może być piękne co innego i nie protestuję, żebyś nie mógł tego słuchać."
Ty zmuszasz wszystkich w promieniu kilkuset metrów do słuchania tego cudownego dźwięku. Ty powodujesz, że wycieczki górski tracą jakikolwiek sens... Czyli: To TY jesteś uciążliwy dla innych. Uciążliwi dla otoczenia w każdym normalnym kraju muszą iść na ustępstwa...
Zamieściłem ten filmik, bo jak mało który pokazuje prawdę o nielegalnym offroadzie...
I nie piszcie, że wyznaczanie szlaków offroadowych pomoże. Ile procent zrezygnuje z zabawy cudzym kosztem ?
Szlaki i tory tak, ale oprócz tego
NALEŻY ZDECYDOWANIE KARAĆ. KARY MUSZĄ BOLEĆ.
Karać za jazdę po lasach, karać za jazdę po korytach rzek i potoków, karać za emisję hałasu, za niezarejestrowane pojazdy, za niebezpieczną jazdę na tylnym kole na drodze publicznej itp. itp. (Jako kierowca nie mam ochoty rozjechać jednego z was na drodze kiedy coś się w sztuczce nie uda !)
Wiem że u nas to fikcja, od wieków ludzie cwaniaczyli, kradli, szabrowali, żyli jak tylko mogli na cudzy rachunek, itp., ale cóż, pomarzyć można... Odpowiedz autorowi
2012.04.27 13:16 [89.75.34.*]
Karać za jazdę po lasach, karać za jazdę po korytach rzek i potoków, karać za emisję hałasu, za niezarejestrowane pojazdy, za niebezpieczną jazdę na tylnym kole na drodze publicznej itp. itp. (Jako kierowca nie mam ochoty rozjechać jednego z was na drodze kiedy coś się w sztuczce nie uda !) ...I żeby nie było papierosów i narkotyków i żeby... żeby w ogóle nic nie było. Już był taki program wyborczy. Ale nie spotkał się z zainteresowanie. Jak sam jesteś kierowcą, t o chciałbym zobaczyć jak doktrynalnie ty się stosujesz do przepisów i nie łamiesz żadnego z nich. Było by głupio gdyby okazało się na na przykład zdarza Ci się prędkość przekroczyć o kilka kilometrów na godzinę i jak jest 30 to jedziesz na przykład 35km/h. Albo wyprzedzasz pojazd jadący woniej na drodze wielopasmowej przed oznaczonym przejściem dla pieszych... Odpowiedz autorowi
2012.04.27 15:07 [91.196.213.*]
tylko, że ty CAŁKOWICIE NIE STOSUJESZ się do przepisów regulujących korzystanie z lasów.
Tymczasem ogromna większość, łącznie ze mną kierowców stara się stosować do Kodeksu Drogowego w większości sytuacji i w sytuacjach wyjątkowych łamie pewne zasady.
Więc nie zanudzaj mało sensownymi analogiami...
2012.04.27 18:06 [89.75.34.*]
To przepraszam Pana bardzo. Skoro ja dopuszczam się czasem wykroczeń i Pan szanowny również się ich dopuszcza? To dlaczegóż to ja mam być gorszy od szanownego Pana? Bo w Pana spojrzeniu cudze grzeszki dużo gorsze od własnych? A kali zjeść cudza krowa i być bardzo dobra. Byle nikt nie tknąć Kali krowa! Odpowiedz autorowi
jak zwykle brak zrozumienia sensu problemu... Ale raz jeszcze spróbuję: Gdybym wyjeżdżając na drogę publiczną zakładał, że nie dotyczą mnie żadne ograniczenia prędkości (uzasadniając to np. tym że prawo o ruchu drogowym jest nieprecyzyjne, że ja mam pasję wyścigową, że każdy ma jakieś grzeszki na sumieniu itp) byłbym w takiej samej sytuacji jak nielegalny offroadowiec typu Urealgod wybierający się na wycieczkę po lasach. Ponieważ zaś ja (jak i przytłaczająca większość kierowców) do Kodeksu Drogowego staram się stosować (i jeśli czasami łamię przepisy to tylko przez nieuwagę lub w wyjątkowych sytuacjach) moja sytuacja porównywalna jest do tego, gdyby Unrealgod wjeżdżał do lasu tylko przez nieuwagę lub w wyjątkowych sytuacjach, zaś w większości przypadków zabawy offroadowe uskuteczniałby poza lasami.
2012.04.27 23:38 [46.205.110.*]
"jak zwykle brak zrozumienia sensu problemu..."
No właśnie, my rozumiemy że jesteście uczuleni na hałas i kawałek rozrytej ziemi. I chcemy iść na ugodę, bo inaczej się nie da, a wy ciągle drążycie swoje.
Dla SQ i wszystkich innych co nie chcą off-roadu. Jak naprawdę chcecie pozbyć się off-roadu gdzie "nie powinno być" to najpierw zróbcie te ścieżki, tory itp. Później wszelkie zakazy. Bo jak zrobicie najpierw zakaz, a później ścieżkę, to nikt do zakazu się stosować nie będzie. Bo po pierwsze nie wiadomo czy jak przestaniemy jeździć będzie coś z off-roadem dalej robione, po drugie takich ścieżek chyba nie zrobią w kilka dnia i nikt nie będzie rezygnował z off-roadu na kilka miesięcy albo i lat. W sumie dla off-roadowców były by korzystne takie ścieżki czy wydzielone sektory leśne bo do tego było by można zwykłą jazde w lesie doprawić o jakieś stosy drewna, które się nie ryrają dla motocyklistów i inne rzeczy dla 4x4.
2012.04.28 00:05 [89.75.34.*]
Dokładnie, jeżdżę sobie normalna publiczna szutrową albo ziemną drogą przez pola, łąki i na granicy lasów a tu przez nieuwagę droga nagle przestaje prowadzić do pól i się staje leśną (znaków brak) i nagle przypadkiem, przez nieuwagę nie zauważam niewidzialnej granicy gdzie kończy się publiczne i zaczyna lasopaństwowe. A jak chcesz się porównywać to pamiętaj, że przepisy nie dopuszczają ich łamania przez nieuwagę. Jak sam się przyznałeś do wykroczeń to jesteś takim samym "przestępcą" jak ja, tyle że z innych paragrafów. Więc nie kreuj się na lepszego, bo jak już to zamkną nas w tej samej celi za nasze przewinienia. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 00:13 [91.196.213.*]
nigdy dotąd nie pisałeś, że twój nielegalny offroad to okazjonalne, przypadkowe łamanie przepisów... Teraz pojawia się nowy wątek... Odpowiedz autorowi
2012.04.28 00:31 [178.182.93.*]
@turystapieszy piszesz byle zripostowac i cos ci nie wyvhodzi. On dal ci tylko takie proste porownanie, bo przeciez dla was nie liczy sie co w jakim stopniu tylko zlo jest zlem. Tak jak z tym porownaniem off roadu do prac lesnych. Aha tyllo na siebie nie patrzycie bo jestescie idealni i wasze wykro czenia sie nie liczom.
2012.04.28 00:55 [91.196.213.*]
ani nie twierdzimy, że "nie liczy sie co w jakim stopniu tylko zlo jest złem" - bo w poście podałem różnice i stopnie "zła"
ani nie twierdzimy, że jesteśmy "idealni i wasze wykroczenia się nie liczą." - my twierdzimy, że offroad w Polsce od około 10 lat przekracza granice tolerancji... Odpowiedz autorowi
2012.04.28 11:05 [37.31.13.*]
"Na zakończenie chciałbym podkreślić, że wszystkie prowadzone przez nas prace wynikają z potrzeb lasu a nie popytu na drewno i są prowadzone przez pracowników PGL LP mających ku temu odpowiednie kompetencje. Nie można zatem mówić o niszczeniu lasów w wyniku prowadzenia prac leśnych. Chwilowe szkody w środowisku leśnym bardzo szybko są zabliźniane przez przyrodę. Natomiast jazdy miłośników off-roadu, wykonywane jedynie dla przyjemności ich uczestników, powodują bezsensowne zniszczenia, szczególnie wierzchniej warstwy gleby zwiększając zagrożenie procesami erozyjnymi (często są one prowadzone poza jakimikolwiek szlakami), wprowadzają niepokój wśród zwierząt zamieszkujących lasy (jazdy odbywają się często w porach wieczornych lub wręcz nocnych, kiedy w lesie ustają prace leśne i zwierzyna rozpoczyna swoją aktywność) oraz narażają na poważne niebezpieczeństwo nie tylko samych uczestników takich rajdów, ale również ludzi pracujących w lesie oraz turystów."
Wniosek - po quadach i crossach las będzie zniszczony, po maszynach leśnych cudownie się zregeneruje w krótkim czasie. I co z tego że ścinka lasu powoduje większe zniszczenia, jak i tak quady robią zniszczenia i tu nasuwa się drugi punkt "idealni i wasze wykroczenia się nie liczą" tu zarówno wy jak i leśnicy co z tego że wy robicie bur*del w lesie, ale wy to robicie legalnie to jesteście spoko, a że off-roadowcy robią mniejszy bur*el ale nielegalnie to są gorsi.
2012.04.28 13:04 [89.75.34.*]
Chciałbym się spotkać z tym kto twierdzi że w lesie pracują wykwalifikowani robotnicy, pokazać mu grupę robotników leśnych (przeważnie lokalnych chłopów którzy dorabiają sobie w ten sposób) i niech od nich zarządza świadectwa kwalifikacji do tego typu prac :P Wykwalifikowani to może i pracują. W dużych firmach specjalizujących się w pozyskiwaniu drewna. Odpowiedz autorowi
2012.04.30 12:52 [91.196.213.*]
sto razy było to komentowane, jak widać nie dociera nawet odrobinę...
Prace leśne odbywają się w wyznaczonych terenach i zgodnie z określonymi zasadami. W miejsce wycinanego lasu najczęściej sadzi się nowy.
Nielegalny offroad to zabawa bez zasad, bez oglądania się za siebie. "Ograniczony teren ? nieeeee...!!! przecież to nudne...!!!"
Offroad w lasach jako taki jest wykroczeniem. Obecność turysty w lesie sama w sobie wykroczeniem nie jest. A to, co konkretny turysta czy konkretny offroadowiec robi w swoim życiu poza tym nie ma znaczenia. Dla niektórych bardzo trudne do załapania...
Gdyby nielegalny offroad w Polsce był tylko skutkiem niewiedzy, nieuwagi czy roztargnienia miłosników tego sportu ta strona by nie istniała. Odpowiedz autorowi
2012.04.30 14:14 [89.75.34.*]
Offroad w lasach jako taki jest wykroczeniem.
Coś ci się myli. Przypomnij sobie ile jak długa jest lista sytuacji kiedy tym wykroczeniem nie jest... Odpowiedz autorowi
2012.04.30 23:44 [91.196.213.*]
lista wyjątków od zakazu jest tak na prawdę za krótka dla 99% miłośników zabaw offroadowych w naszych lasach. Po prostu nie obejmuje ich... Odpowiedz autorowi
2012.05.01 00:39 [89.75.34.*]
Będziesz może w Bieszczadach w najbliższym czasie? Może się spotkamy i pogadamy twarzą w twarz? Ja za chwilę wyjeżdżam, autko już spakowane. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 13:02 [89.75.34.*]
Na stopniowaniu zła jeszcze nikt dobrze nie wyszedł...
Dla przykładu lepiej zgwałcić osiemnastolatkę bo jest pełnoletnia i to mniejsze zło niż zgwałcić siedemnastolatkę.
Albo lepiej zabijać starców niż niewinne małe dzieci, to też mniejsze zło. Odpowiedz autorowi
2012.04.30 12:59 [91.196.213.*]
moralność, etyka i prawo od tysięcy lat opierają się między innymi na wyróżnianiu różnych rodzajów zła i stopniowaniu ich znaczenia...
Jest tak i wprzypadku offroadu - naruszenie prawa przez nieuwagę zasługuje na pouczenie, świadome jazdy po lasach i rezerwatach zasługują na solidny mandat...
2012.04.30 14:16 [89.75.34.*]
moralność, etyka i prawo
A co ma prawo z moralnością wspólnego? Niektórzy jeszcze pamiętają prawo które nakazywało wydawać żydów na pewną śmierć w ręce legalnych władz na danym obszarze. To niby było moralne? Bo legalnym prawem było... PS: Zdanie się zaczyna z dużej litery. Odpowiedz autorowi
2012.04.30 23:40 [91.196.213.*]
a kto napisał, że prawo jest tożsame z moralnością czy etyką ? Ja tylko wskazałem bzdurę, którą napisałeś: "Na stopniowaniu zła jeszcze nikt dobrze nie wyszedł..."
By the way, gdybyś na prawdę tak myślał, swoje offroadowe wyczyny porzuciłbyś natychmiast... Odpowiedz autorowi
2012.05.01 00:38 [89.75.34.*]
Dlaczego miałbym porzucać coś co nie jest żadnym złem? Chcesz sobie stopniować, sobie stopniuj. Odpowiedz autorowi
2012.05.01 00:58 [91.196.213.*]
ufff, jakaś odmiana... Miłośnicy linek między drzewami, do dzieła ! (Pod warunkiem, że uważacie, że waszym zdaniem sprowadzenie chuligana do poziomu nie jest złe... pewnie kilku się znajdzie...)
No to udostępnij swój kawałek ziemi dla offrodowców. Wszak niszczenie go pojazdami offrodowymi nie jest złem...! Odpowiedz autorowi
2012.05.01 01:30 [89.75.34.*]
No to udostępnij swój kawałek ziemi dla offrodowców.
Niniejszym oświadczam że każda ziemia na którą płacę (w tym z podatków) jest dostępna dla offroadowców!!!
2012.05.01 12:49 [91.196.213.*]
a ja niniejszym ogłaszam, że Niderlandy również są dostępne dla offradowców... Odpowiedz autorowi
2012.05.01 14:18 [37.30.76.*]
Będę codziennie jeździł do Holandii czy Belgi, żeby na 30 minut sobie pojeździć. A mówicie, że to wy myślicie. Odpowiedz autorowi
2012.05.01 09:55 [46.204.101.*]
"ufff, jakaś odmiana... Miłośnicy linek między drzewami, do dzieła ! (Pod warunkiem, że uważacie, że waszym zdaniem sprowadzenie chuligana do poziomu nie jest złe... pewnie kilku się znajdzie...)"
Tacy ekolodzy, a drzewa będą linkami niszczyć? Po drugie samochodem pewnie nawet nie poczuje, rowerzysta też może się na to nadziać, albo turysta-pieszy po imprezie z leśnikiem lub drwalem pod sosną. Ale wiem to było "nie na poważnie" A co do ziemi. Myślisz, że gdyby, któryś z prawdziwych off-roadowców jej miał to by jakiegoś toru czy motocross czy dzikiego z jakimiś zbiornikami wodnymi do przeprawy nie robił? Przejdź się poza LP na jakieś pola, tylko nie po imprezie z leśnikiem to może zobaczysz, że coś tam jest. Ale są to często tory motocrossowe i zbyt mała powierzchnia.
2012.05.01 12:59 [91.196.213.*]
ja przebywając całkiem regularnie w kilku górskich miejscowościach widzę, że większość "harnasiów" na crossach czy quadach swej ojcowizny nie tyka... No bo jak tak ? dobrą łąkę niszczyć albo sad, albo pole... A w ogóle to jeździć za blisko domów też źle, bo sasiedzi się krzywią - kto by przez pół niedzieli chciał siedzieć w takim hałasie...
No więc jadą w góry i udają że to tereny niczyje... Odpowiedz autorowi
2012.05.05 09:47 [89.75.34.*]
Nie niczyje a publiczne. Czyli wspólne. Odpowiedz autorowi
2012.05.05 20:58 [91.196.213.*]
wspólne toby było gdyś był współwłaścicielem... a ani ty ani tamci goście aktu własności nie mają...
a "publiczne" nie znaczy "wspólne" (właścicielem terenów publicznie dostępnych może być konkretna osoba lub organizacja)
poza tym korzystanie z terenów publicznych regulowane jest przez prawo... które w Polsce zabrania jazdy po lasach...
Jakie proste a chyba od roku nie dociera...
2012.05.06 01:09 [89.75.34.*]
To jak nie jest moje, to i nie twoje, więc po co tam łazisz? Prosił Cie ktoś tam? Albo jesteś adwokatem właściciela żeby jego "interesów" bronić? Sam chcesz korzystać, twierdzisz że publiczne znaczy nie twoje... Ja twierdzę ze publiczne znaczy że i moje ale mi jakoś korzystać nie pozwalasz... Odpowiedz autorowi
2012.05.06 13:20 [91.196.213.*]
włażę tam bo prawo mi pozwala... Wam prawo nie pozwala... Proste !!!
"jesteś adwokatem właściciela żeby jego "interesów" bronić?"
Mentalność szabrownika, nie będę dalej komentował, ręce opadają...
2012.05.06 16:26 [89.75.34.*]
Może lepiej żeby nogi ci odpadły, nie będziesz się po lesie palentał, gdzie owszem prawo do niektórych Ci nie zabrania wchodzić, ale pytanie czy ktoś tam Cie chce. Odpowiedz autorowi
2012.05.06 18:29 [84.38.103.*]
Co za idiotyczne podejście... gdyby prawo nakazywało ci skoczyć z mostu to byś skoczył? W polskim prawie jest mnóstwo absurdów i debilizmem byłoby przestrzeganie wszystkiego, co tylko ci idioci wymyślą. Dla przykładu istnieje zapis, który zakazuje poruszania się chodnikiem jeżeli prędkość w danym miejscu ograniczona jest do 50km/h lub mniej, tylko nie trzeba daleko szukać aby znaleźć drogę na której ograniczenie wynosi 50km/h a kierowcy prują tam po 130km/h, tymczasem chodnik pozostaje całkowicie pusty, i co w takiej sytuacji byś zrobił? Jechał rowerem po chodniku czy narażał swoje życie i jechał obok samochodów, które mogą wpaść w dziurę/złapać kapcia czy kierowca się po prostu zagapi/lekko skręci i w ciebie wjedzie? Przykład nie jest oczywiście porównaniem, tylko przedstawia jak prawo jest absurdalne. Jako ciekawostka - http://www.wykop.pl/ramka/1122681/akcja-policji-wobec-rowerzystow-jezdzacych-po-chodnikach/
czyli o tym, o czym wyżej pisałem - tutaj ograniczenie do 30km/h, chodnik całkowicie pusty, ledwo kończy się ścieżka rowerowa a policja zatrzymuje rowerzystów, a policjant sam sobie przeczy mówiąc, że jest tam bezpiecznie gdyż samochody poruszają się z prędkością do 30km/h a jeszcze przed chwilą zatrzymywał kierowcę jadącego 80km/h. Jest tu jakaś logika? Rowerzyści mają tam ginąć pod kołami samochodów tylko dlatego bo banda idiotów okradająca obywateli wymyśliła sobie takie prawo? Tak samo jest w naszym przypadku - mamy porzucić swoją pasję tylko dlatego, że przepisy nie są dobrze przemyślane?
2012.05.07 09:48 [91.196.213.*]
demagogii ciąg dalszy...
czyżby zakaz wjazdu do lasu groził Ci śmiercia lub kalectwem ??
2012.05.07 10:24 [84.38.103.*]
Gdybym respektował zakaz wjazdu do lasu to pozbawiłbym się mojej największej pasji, dlatego nie przestanę wjeżdżać do lasu. Ciekawe, czy gdyby zakazali całkowicie wchodzenia do lasu czy w góry to respektowałbyś ten przepis i poprzestał na turystyce pieszej po chodnikach wokół bloków. Nie zrozumiałeś sensu przedstawienia tego przykładu - prawo potrafi być absurdalne, mimo że nie ma jakichkolwiek potrzeb aby takie prawo istniało, bo rowerzysta na chodniku jeżeli będzie respektował pierwszeństwo pieszych to nie będzie ani tym pieszym zagrażał ani nie będzie elementem niechcianym na tym chodniku, a już na takiej ulicy nie dość że zagraża własnemu życia to jeszcze skutecznie może blokować ruch na wąskiej drodze. Tak samo jest w naszym przypadku, nie stanowimy żadnego zagrożenia dla przyrody i zwierząt w porównaniu do ciągników rolniczych czy dzikich turystów, a gdzieś muszą być jakieś granice, bo 'chronienie wszystkiego wszędzie' jest chore, a zniszczenia powodowane przez off-roadowców są wyolbrzymiane, dinozaury też pewnie przez nas wyginęły.
2012.04.28 13:01 [89.75.34.*]
No a jakie. Przypadkiem przekraczam niewidzialna granicę, gdzie droga z gminnej gruntowej, staje się leśną gruntową. Odpowiedz autorowi
2012.04.27 11:28 [46.204.127.*]
"I ochronę ludzi przed offroadem."
No chyba ochronę ludzi przed pieszymi turystami, off-roadowcy nie robią nic złego ludziom, wy wręcz jesteście jak Locha z małymi, zobaczy obcy obiekt i na łep na szyje atakuje. "Paragrafy mają też na celu ochronę przyrody. I ochronę lasów przed dewastacją."
Chcesz na prawdę chronić przyrodę? Zezłomuj auto jak masz, nie pal w piecu lub jak mieszkasz w bloku nie płać za ogrzewanie to go nie będziesz miał. I najważniejsze nie wchodź do lasu, gdybyś nie wchodził do lasu nie było by tyle ścieżek, w miejscu ścieżki na pewno były jakieś ciekawe roślinki, może zamieszkały by jakieś zwierzęta. A jeśli byś nie palił drewnem maszyny leśnie nie musiały by rozjeżdżać lasów i ich wycinać, proponuje też nie używac drewna do budowy domu. "Ty zmuszasz wszystkich w promieniu kilkuset metrów do słuchania tego cudownego dźwięku. Ty powodujesz, że wycieczki górski tracą jakikolwiek sens... Czyli: To TY jesteś uciążliwy dla innych. Uciążliwi dla otoczenia w każdym normalnym kraju muszą iść na ustępstwa..."
Nie będę rezygnował ze sportu i przyjemności, po rezerwatach i parkach nie jeżdżę więc możesz słyszeć jakiś pojazd służb i wtedy twoja wycieczka traci sens.
Jesteście zbyt egoistyczną grupą by ktoś was polubił, ale jak chcecie mieć więcej ciszy w lesie to musicie iść na ugodę inaczej się nie da. Tym więcej zakazów przeciwko off-road, tym więcej off-roadowców ma mniej szacunku dla pieszych. I gdy jeżdżą po PN pokazują, że off-road w Polsce wymaga reformy, bo jest zdyskryminowany przez prawo. "Szlaki i tory tak, ale oprócz tego NALEŻY ZDECYDOWANIE KARAĆ. KARY MUSZĄ BOLEĆ."
Do puki nie będzie szlaków i torów nie wyniesiemy się z lasów. Nikt nie będzie czekał do starości aż zrobią ścieżki
~vijet
2012.04.28 14:12 [78.10.83.*]
"Do puki nie będzie szlaków i torów nie wyniesiemy się z lasów. Nikt nie będzie czekał do starości aż zrobią ścieżki" To zdanie jest kwintesencją poziomu polskich crossowców i quadowców. To Wy powinniście zabiegać o utworzenie odpowiednich ścieżek, skoro ich jeszcze nie ma, a jeżdżenie po lasach jest niedozwolone. Nie słyszałem ani razu o akcji off-roadowców, mającej na celu wywarcie nacisków na udostępnienie odpowiednich terenów. Równie dobrze właściciel sportowego samochodu może powiedzieć, że dopóki w okolicy nie powstanie tor o standardach F1, będzie szaleć po publicznych drogach. Czyż nie byłaby to argumentacja człowieka o mocno ograniczonych horyzontach? Do tego dochodzi żenujący wręcz błąd ortograficzny. Rozumiem dysleksję i te sprawy, ale jeżeli człowiek ma problem z takimi sprawami, zanim umieści swoją wypowiedź na forum, powinien sprawdzić poprawność w MS Word. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 14:28 [78.10.83.*]
Bardzo proszę o wykasowanie powyższej wypowiedzi. Niestety nie ma opcji edycji, a sam popełniłem błąd stylistyczny. Jak już mam kogoś pouczać, niech sam chociaż będę w porządku ;) Odpowiedz autorowi
2012.04.28 19:31 [89.75.34.*]
vijet:"Do puki nie będzie szlaków i torów nie wyniesiemy się z lasów. Nikt nie będzie czekał do starości aż zrobią ścieżki"
To zdanie jest kwintesencją poziomu polskich crossowców i quadowców. To Wy powinniście zabiegać o utworzenie odpowiednich ścieżek, skoro ich jeszcze nie ma, a jeżdżenie po lasach jest niedozwolone. Nie słyszałem ani razu o akcji off-roadowców, mającej na celu wywarcie nacisków na udostępnienie odpowiednich terenów. Równie dobrze właściciel sportowego samochodu może powiedzieć, że dopóki w okolicy nie powstanie tor o standardach F1, będzie szaleć po publicznych drogach. Czyż nie byłaby to argumentacja człowieka o mocno ograniczonych horyzontach?
Do tego dochodzi żenujący wręcz błąd ortograficzny. Rozumiem dysleksję i te sprawy, ale jeżeli człowiek ma problem z takimi sprawami, zanim umieści swoją wypowiedź na forum, powinien sprawdzić poprawność w MS Word. //Bardzo proszę o wykasowanie powyższej wypowiedzi. Niestety nie ma opcji edycji, a sam popełniłem błąd stylistyczny. Jak już mam kogoś pouczać, niech sam chociaż będę w porządku ;) //
Sam się podsumowałeś dobrze! Jak już popełniłeś błąd, mogłeś się nie przyznawać. Skoro masz o offroadowcach takie niskie zdanie to pewnie byśmy się nie połapali :P A co do twoich postulatów, żeby najpierw legalizować a później dopiero robić zgodnie z przepisami. Gdyby się ktoś do tego stosował to nie było by Solidarności, strajków i może ciągle mieli byśmy za sąsiada Związek Radziecki. Tymczasem, wbrew przepisom i solnemu czerwonemu lobby był handel walutom, były strajki i obrót towarami i usługami. Teraz jest lobby zielone. I jemu też się nie damy!
2012.04.28 14:13 [78.10.83.*]
"Do puki nie będzie szlaków i torów nie wyniesiemy się z lasów. Nikt nie będzie czekał do starości aż zrobią ścieżki" To zdanie jest kwintesencją poziomu polskich crossowców i quadowców. To Wy powinniście zabiegać o utworzenie odpowiednich ścieżek, skoro ich jeszcze nie ma, a jeżdżenie po lasach jest niedozwolone. Nie słyszałem ani razu o akcji off-roadowców, mającej na celu wywarcie nacisków na udostępnienie odpowiednich terenów. Równie dobrze właściciel sportowego samochodu może powiedzieć, że dopóki w okolicy nie powstanie tor o standardach F1, będzie szaleć po publicznych drogach. Czyż nie byłaby to argumentacja człowieka o mocno ograniczonych horyzontach? Do tego dochodzi żenujący wręcz błąd ortograficzny. Rozumiem dysleksję i te sprawy, ale jeżeli człowiek ma z tym problem, zanim umieści swoją wypowiedź na forum, powinien sprawdzić poprawność w MS Word. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 18:17 [178.181.238.*]
Sam robisz bledy ortograficzne, a czepiasz sie innych do tego piszesz ten sam post dwa razy z powodó nieznacznego bledó. Sam fakt, rze czepiarz sie jednego bledò swiadczy o tym rze masz problem do wszystkiego lub nie miales sie teraz do czego pżyczepić. Puzniej sie dziwic rze pżeszkadza takim sport w lesie.
Tak w tym poście zrobiłem pełno błędów i co podasz mnie na policje?
2012.04.28 18:35 [78.10.83.*]
Bardzo proszę, wskaż chociaż jeden błąd ortograficzny, jaki popełniłem. A jeżeli chodzi o zwroty pokroju "do puki", zrozum proszę, że tak długo, jak w mniej lub bardziej oficjalnej korespondencji będziesz popełniał tego rodzaju błędy, mało kto będzie Ciebie brał na poważne. Niektórzy mogą nawet pomyśleć, że jesteś niezbyt mądry. Nie wyobrażam sobie dyrektora, który wysyła maila z takim tworem językowym do swoich pracowników. Ale jeśli mam być szczery, nie wyobrażam sobie również dyrektora firmy, w której pracuję, siejącego spustoszenie w lesie quadem czy crossem. Gość ma klasę. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 19:32 [89.75.34.*]
A prezydenta sobie takiego wyobrażasz? Odpowiedz autorowi
2012.04.28 19:40 [46.205.64.*]
Będziesz teraz aferę robił z małego błędu? To nie forum j.polskiego, nie pisze tu książki ani pisma urzędowego. Tylko prowadzę rozmowę z jakimiś malkontentami, moherami i egoistami również na mój temat(temat off-roadowców).
"Ale jeśli mam być szczery, nie wyobrażam sobie również dyrektora firmy, w której pracuję, siejącego spustoszenie w lesie quadem czy crossem. Gość ma klasę." Pewnie pracujesz w jakiejś biednej firmie, w której dyrektor nie ma kasy na quada, albo nie pracujesz wcale. Byś się zdziwił, bo idziesz lasem a tu twój lekarz może jechać na crossie/quadzie. Bo crossy kupują ludzie z pasją, ale także i dyrektorzy, lekarze, prezesi którzy chcą się trochę wyszaleć poza pracą. "nie wyobrażam" bo chyba nie masz wyobraźni powtarzasz tylko to co ktoś ci powiedział, bądź to czego ktoś cię nauczysz, nic od siebie. Kłócenie się przez internet i łapanie się za błędy ortograficzne często robią dzieci, bo wtedy się cieszą, że poznają ortografię i mogą zripostować błędem bo niczym więcej nie umieją.
2012.04.28 22:13 [78.10.83.*]
Ivil 450: to nie jest forum j.polskiego, zgoda. Ale sam sobie wystawiasz świadectwo, popełniając takie błędy. Trzymajmy jakiś poziom. Aczkolwiek racja, nasz prezydent wiele lepszy nie jest... smutne i celne spostrzeżenie. Co do dyrektora mojej firmy, jest to człowiek z pasją, którą jest windsurding. Co do samej firmy zaś... nie wiem, czy jakiekolwiek przedsiębiorstwo należące do Fortune 500 można uznać za biedne, w każdym razie gość zgarniający co najmniej 40-50 k miesięcznie, nie powinien mieć problemu ze sfinansowaniem zakupu przyzwoitego pojazdu off-road. Czy mój lekarz może jechać na crossie/quadzie? Pewnie i może, ale raczej go nie spotkam na szlaku turystycznym, wygrażającym pobiciem na jakikolwiek, nawet drobny, gest dezaprobaty, jak to wielu z Twoich kolegów ma w zwyczaju. Abstrahując już zupełnie od faktu, że w naszym kraju, słoma wystaje z butów nadzwyczaj wielu osobom z teoretycznie wyższych klas społecznych. Spośród moich znajomych, proszę uwierzyć, jednak ludzi na poziomie, nie znam ani jednej osoby, która nie potępiałaby zjawiska off-roadu w takiej formie, jaka ma obecnie miejsce. Denerwują się, że psujecie wypady w góry, ale nie będą walczyć z wiatrakami. Stąd moje wyobrażenie rzeczywistości, a nie z tego, "co mi ktoś powiedział", jak sugerujesz. Co do błędu ortograficznego, nie było to jedyne, co skrytykowałem w Twoim zdaniu, które uznałem za kwintesencję polskiego środowiska dzikiego off-roadu (pewnie też jest i cywilizowana grupa): "Do puki nie będzie szlaków i torów nie wyniesiemy się z lasów. Nikt nie będzie czekał do starości aż zrobią ścieżki". Przede wszystkim chodziło mi o wręcz infantylną, roszczeniową postawę, do tego dochodzi wg wszelkiego prawdopodobieństwa kiepska edukacja, objawiająca się kiepskim stylem wypowiedzi i rażącymi błędami ortograficznymi. Ale głowa do góry, nad tym można popracować :>
Unreal: nie mam nic przeciwko, żeby powstały legalne szlaki dla offroadowców, pod jednym małym warunkiem: dozwolony byłby tam ruch tylko zarejestrowanych pojazdów, które spełniałyby m.in. warunki akustyczne. Nie mówię, że mają być ciche jak nowoczesny silnik benzynowy osobówki, ale niech nie przekraczają jakiejś przyzwoitej normy hałasu, czyt. nie będą słyszalne w obrębie kilku kilometrów, tylko max kilkuset metrów. I powtarzam: o takie szlaki powinniście zawalczyć sami! Jak dla mnie możecie zablokować całą stolicę, pikietując przeciwko brakowi takich szlaków, nie będę miał nic przeciwko, ba, poparłbym taki protest, a nawet sam bym w nim uczestniczył! Tyle tylko, że mało komu z Was jest to na rękę. Kary są niskie, wykrywalność znikoma... po co się starać? Odpowiedz autorowi
2012.04.28 23:06 [37.31.87.*]
Nie martw się, większość tych pieszych turystów ma tylko podstawowe lub zawodowe. I tak w ogóle piszesz tu by mówić o błędach językowych czy o dyskryminacji off-roadu w Polsce? Bo na razie tylko wplatasz kilka słów o off-roadzie w całym wypracowaniu na inny temat.
2012.04.29 00:12 [89.75.34.*]
Ja się staram. Problem w tym że generalnie jestem zbywany, odsyłany od Annasza do Kajfasza albo ignorowany. LP nie mogą, Gmina nie może, ministerstwo odsyła do LP i gminy, gmina nie ma pieniędzy (na co, żeby pozwolić wjechać) albo nie ma uprawnień bo to pod zarządem LP, LP przekazały by gminie żeby ona zezwoliła ale gmina nie chce... Karuzela się kręci, urzędnicy mają co robić, przekładają kartki papieru z kupki na kupkę. Przybijają pieczątki że wpłynęło i koniec. Na wiejskiej są interesujące tematy, kto zestrzelił tupolewa albo jak karać za aborcję... Czy to się kiedyś zmieni? Zapewne tak. Czy za mojego życia? Nie jestem pewien. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 22:33 [78.10.83.*]
O nie, znowu błąd stylistyczny! Kiepski użyty dwa razy... No cóż, również i ja muszę nad sobą nieco popracować ;) Nie mogę z Wami rozmawiać, niestety mam wkrótce ważny egzamin. W każdym razie nie jeździjcie proszę po szlakach turystycznych, omijajcie pieszych z odpowiednim odstępem i przy niskiej prędkości, oraz zadbajcie o to, aby Wasz sprzęt nie był specjalnie głośny, a z mojej strony będzie OK. Odpowiedz autorowi
2012.04.28 22:52 [37.31.87.*]
Panie @vijet nie popadaj w kompleks . Nie piszesz żadnego pisma urzędowego, jeden, dwa błędy stylistyczne ortograficzne, to tylko dyskusja.
2012.04.29 00:17 [89.75.34.*]
Chętnie porozmawiam z tobą vijet merytorycznie, na temat czego ja (i wielu "moich") oczekujemy. Chętnie przedstawię nasze racje oraz to z czego chętnie zrezygnujemy, byle nas też uszanować i "przewidzieć" w ustawie. Ja popełniam błędy, Ty je popełniasz, jesteśmy tylko ludźmi. Często piszemy w emocjach (niektórzy niepotrzebnie bardzo je tu rozkręcają). Nikt Ciebie nie będzie z błędów rozliczał (bo nie o to tu chodzi, to nie klasówka z języka polskiego) ale też sam się ich nie czepiaj. To nie jest forum polonistów AP. Trzymajmy się meritum. Odpowiedz autorowi
»agresja »akcje »ATV Polska »bezpieczeństwo »ciekawostki »cross »gdoś »imprezy »Lasy »Lasy Państwowe »legalnie »linie energetyczne »listy »mapa »marszon »mswia »narciarstwo »nauka »Parki Narodowe »plaża »PoRD »potrącenie »prasa »prawo »przyquad »przyroda »pttk »PZM »quad »radio »rajd północ południe »rdoś »Sebastian Nikiel »sejm »skutery »stunt »śmieci »tory »trasy »turystyka »video »wośp »wypadek »wywiad Motocykl crossowy - Wielki Rogacz, ...