Source: http://gniewkowo.bipgmina.pl/wiadomosci/2465/wiadomosc/176153/protokol_z_xx_sesji_rady_miejskiej_w_gniewkowie_z_dnia_27_czerwc
Timestamp: 2019-12-07 01:45:30
Legal References Found: art. 77
 art. 29
 art. 25
 art. 24
 art. 24
 art. 2
 art. 83
 art. 24
 art. 24
 art. 25
 art. 87
 art. 25
 art. 25

Document Content:
Biuletyn Informacji Publicznej - Urząd Miejski w Gniewkowie - Protokoły z sesji Rady Miejskiej kadencja 2010-2014 - Protokół z XX sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie z dnia 27 czerwca 2012r.
Jesteś: Strona główna » Protokoły z sesji Rady Miejskiej kadencja 2010-2014 » Protokół z XX sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie z dnia 27 czerwca 2012r.
« Poprzednia wiadomość: Poprawki do protokołu nr XIX/2012 z sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie z dnia 30 maja 2012r.« powrót do listy Protokoły z sesji Rady Miejskiej kadencja 2010-2014Następna wiadomość: Protokół z XXI sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie z dnia 29 sierpnia 2012r. »
z sesji Rady Miejskiej w Gniewkowie, która odbyła się w dniu 27 czerwca 2012r. w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego w Gniewkowie.
Przewodniczący Rady Miejskiej Janusz Kozłowski o godzinie 1400 otworzył sesję i po powitaniu radnych i gości oświadczył, iż zgodnie z listą obecności w obradach uczestniczy 13 radnych (brak radnych:P.Stefańskiego, T.Mitaszki ) , czyli quorum pozwalające na podejmowanie prawomocnych uchwał. Lista obecności radnych stanowi załącznik nr 1 do niniejszego protokołu. Lista zaproszonych gości stanowi załącznik nr 2 do protokołu.
Przewodniczący Rady poinformował o spóźnieniu Wiceprzewodniczącego i jego prośbie o zmianę w porządku obrad , tj. o przeniesienie punktu 9 - informacji na temat innowacyjnego projektu „Model Mobilnego Centrum Aktywizacji Zawodowej” oraz celów i korzyści płynących z jego realizacji za punktem dotyczącym przedstawienia i rozpatrzenia projektów uchwał.
Przewodniczący Rady zapytał, czy ktoś z radnych ma propozycje do zmiany porządku obrad . Wobec braku wniosków - Przewodniczący Janusz Kozłowski przeprowadził głosowanie jawne w obecności 13 radnych nad przyjęciem zmiany w porządku obrad . Porządek obrad został przyjęty wraz z wprowadzoną zmianą również jednogłośnie.
5.Informacja na temat wakacyjnej oferty dla dzieci i młodzieży z terenu miasta i gminy:
-informację przedstawi: Sekretarz Gminy- pani Bogumiła Pęczkowska
6.Informacja na temat wdrażania rozwiązań ustawy wprowadzającej „podatek śmieciowy” (w tym : pkt 5 planu pracy Komisji Rozwoju Gospodarczego , Budownictwa, Gospodarki Komunalnej ,Rolnej i Ochrony Środowiska) :
-informację przedstawi Z-ca Burmistrza – pan Paweł Drzażdżewski ,
-stanowisko w sprawie przebiegu na terenie Gminy odbioru nieczystości stałych i płynnych przedstawi Przewodniczący Komisji – radny Karol Smoła,
7.Informacja na temat funkcjonowania Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie:
-informację przedstawi Kierownik MGOPS w Gniewkowie – pani Elżbieta Szachulska ,
-przyjęcie informacji .
8.Dyskusja na temat nowego podziału Gminy Gniewkowo na okręgi i obwody głosowania:
-informację na temat działań w zakresie ustalenia nowego podziału Gminy Gniewkowo na okręgi i obwody głosowania przedstawi Sekretarz Gminy- pani Bogumiła Pęczkowska,
-przyjęcie wniosków .
9.Przedstawienie i rozpatrzenie projektów uchwał w sprawach:
b) Udzielania zniżek nauczycielom, którym powierzono stanowiska kierownicze w szkołach, zasad ustalania tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli realizujących w ramach stosunku pracy obowiązki określone dla stanowisk o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin, ustalenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć pedagogów, psychologów, logopedów zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez Gminę Gniewkowo :
c) Zmieniająca uchwałę w sprawie zatwierdzenia zmian w Miejsko-Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Gminie Gniewkowo na rok 2012 :
d) Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 770/5 znajdującej się w granicach administracyjnych miasta Gniewkowa :
e) Rozpatrzenia skargi :
f) Stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej :
g) zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków dla odbiorców Gminy Gniewkowo na okres od 1 września 2012r. do 31 sierpnia 2013r:
10. Informacja na temat innowacyjnego projektu „Model Mobilnego Centrum Aktywizacji Zawodowej” oraz celów i korzyści płynących z jego realizacji :
-informację Przedstawi Dyrektor PUP w Inowrocławiu pan Przemysław Stefański ,
11. Wnioski , interpelacje radnych oraz odpowiedzi.
12. Wolne głosy , wnioski.
13. Zamknięcie XX obrad Rady Miejskiej .
Ad.3. Przyjęcie protokołu z XIX sesji Rady Miejskiej.
Przewodniczący Janusz Kozłowski poinformował, że protokół Nr XIX/2012 z sesji, która odbyła się w dniu 30.05.2012r. był wyłożony do wglądu w biurze Rady i radni mogli zgłaszać uwagi, zastrzeżenia do jego treści. Do tej pory takie uwagi nie zostały zgłoszone. Zapytał, czy ktoś z radnych chciałby obecnie zgłosić jakieś uwagi do tego protokołu.
Radna Borowska oświadczyła, że ona ma zastrzeżenia do tego protokołu. Radna zaznaczyła, iż protokół jest dostępny późno, ukazał się wczoraj , ale radna znalazła czas , by się z nim zapoznać. Jest to ważne , trudno się przygotować kiedy np. występuje się do sądu. Radna zgłosiła, że w protokole brak jest pytania , jakie skierowała do Burmistrza o logo Księstwa Gniewkowskiego, napisu oraz braku tablic informacyjnych dotyczących Urzędu, instytucji – na ścianie elewacyjnej. Siłą rzeczy – nie ma też odpowiedzi na to pytanie . Kolejne zastrzeżenie radnej dotyczy tego , że Burmistrz , którego teraz nie ma ,powiedział, że nie jest gościem na sesji. Jednak w Regulaminie Rady Miejskiej, jak również na listach – podpisuje się na liście gości, więc pewnie jest tym gościem. To takie sprostowanie, a kolejne zastrzeżenie , to są już drobiazgi. Radna nawiązała do swojej wypowiedzi z poprzedniej sesji na temat działalności pani Redaktor Napierkowskiej, kiedy mówiła o tym , jak umawiała się z panią Redaktor na spotkanie. Pani Borowska zaznaczyła, że podała , iż była dostępna w piątek , gdy miało dojść do spotkania „w godzinach od 600 do 1900” , a w protokole podano, iż był to termin „w godzinach od 600 do 1500”. Pani Redaktor już to wie, zadzwoniła do radnej i twierdzi , że była tuż po osiemnastej „i już tam nikogo nie było”, ale radna była. Kolejne zastrzeżenie , jakie radna zgłosiła – to zapis na temat współpracy z radnym Pułaczewskim w redakcji lokalnej gazety Nasz Dom w Inowrocławiu. Radna mówiła , że współpracowała i to przez 10 lat , ale w GNIEWKORAMIE , zaś pan Pułaczewski nie pracował z panią Borowską w gazecie Nasz Dom.
Przewodniczący Rady poprosił, by radna sformułowała swój wniosek.
Radna oświadczyła , że prosi o sprostowanie protokołu , zgodnie z Regulaminem , aby w protokole :
1.znalazło się pytanie skierowane do Burmistrza o elewację Urzędu i odpowiedź ;
2.sprostowana została wypowiedź radnej na temat godzin , w jakich pozostała do dyspozycji pani Redaktor Napierkowskiej , aby był podany termin „w godzinach od 600 do 1900”;
3.by sprostowana została wypowiedź na temat współpracy z radnym Pułaczewskim tj. aby podać , że chodziło o GNIEWKORAMĘ , a nie o gazetę lokalną w Inowrocławiu Nasz Dom.
Przewodniczący Rady zapytał, czy są inne zastrzeżenia do protokołu. Nie było innych uwag , wobec czego pan Kozłowski zarządził głosowanie nad wnioskiem radnej Borowskiej . Radny Pitera wyraził zdziwienie tym głosowaniem , ponieważ skoro coś było mówione , to winno być w protokole i Rada nie powinna tego rozstrzygać.
Przewodniczący Rady o wyjaśnienie tej sytuacji poprosił Radcę Prawnego. Pan Kolander oświadczył, że Regulamin nie mówi nic na ten temat , to Przewodniczący Rady decyduje, to jego przywilej, czy uwagi radnej będą stanowiły załącznik do tego protokołu, czy się przyjmie cały protokół, czy też poszczególne uwagi zostaną dołączone do tego protokołu .
Przewodniczący Rady zapytał, czy ma przez to rozumieć , iż może odstąpić od głosowania tych uwag i poddać pod głosowanie protokół jako całość, z uwagami , co pan Kolander potwierdził.
Radna Borowska nawiązała jeszcze do swojej pierwszej wypowiedzi, by protokół ukazywał się jednak wcześniej , chociaż na tydzień przed sesją, a gdy sprawa jest w sądzie , to jeszcze wcześniej , bo to dokument obszerny , 17-sto stronnicowy. Przewodniczący Rady przypomniał radnej, że w takiej sytuacji obowiązuje ją termin 7 dni – od dnia otrzymania uchwały pocztą, więc to nie będzie termin 1-3 dni. Pani Borowska powiedziała, że skoro nie będzie możliwości otrzymania protokołu, który jest załącznikiem do sądu - to winna mieć dostęp do nagrania, do którego również ma prawo.
Przewodniczący Janusz Kozłowski ponownie zapytał o inne uwagi do protokołu. Wobec braku pytań, czy uwag – zarządził głosowanie 13 radnych nad przyjęciem protokołu nr XIX/2012 wraz z głoszonymi uwagami radnej , który zostały przyjęty jednogłośnie-13 radnych głosowało za przyjęciem protokołu ( brak radnych: P.Stefańskiego, T.Mitaszki).
Przewodniczący J. Kozłowski stwierdził, że protokół Nr XIX/2012 z dnia 30.05.2012r. został zatwierdzony z uwagami .Uwagi stanowić będą załącznik 15 do tego protokołu.
Ad.4. Informacja Burmistrza z pracy za okres międzysesyjny (w tym z przeprowadzonych przetargów oraz realizacji uchwał).
Przewodniczący Rady poprosił Z-cę Burmistrza- pana Pawła Drzażdżewskiego o przedstawienie informacji .
Przedstawiona przez Z-cę Burmistrza informacja stanowi załącznik nr 3 do protokołu .
Po wystąpieniu pana Drzażdżewskiego Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.
Radny Bożko nawiązał do słów Z-cy Burmistrza na temat bicia „rekordu świata” na pikniku w Przysieku , podkreślając, że ten rekord został pobity. Na 70 urządzeń do obserwacji nieba – 11 było z Gniewkowa . Pan Bożko stwierdził, że impreza była bardzo udana i myśli, iż będzie kontynuowana.
Radna Borowska pogratulowała nauczycielom , którzy prowadzą te zajęcia i sukcesu w Przysieku , a następnie oświadczyła, że ma pytania do punktu 1 i 3 informacji przedstawionej przez pana Drzażdżewskiego. Pani Borowska poprosiła o wyjaśnienie kwestii, które nie wie , czy dobrze zrozumiała:
1.czy część ulicy Piasta ma stać się drogą należącą do firmy, czy prywatnego właściciela, czy ma nastąpić zmiana właściciela , a jeśli tak, to jak odbywać będzie się ruch na tej drodze;
2.przyznając, że rzeczywiście Gniewkowo bardzo dużo zabiega o promocję w nawiązaniu do bogatej historii- radna zapytała, czy prowadzone są badania efektów tych działań , bo chyba ich celem jest wzrost ruchu turystycznego.
Z-ca Burmistrza odpowiedział, że odcinek ulicy Piasta nie jest w posiadaniu żadnej prywatnej firmy . Dzisiejsza ulica Piasta za przejazdem kolejowym do ulicy Kilińskiego –tym odcinkiem zawiadują 3 podmioty:
1.Zarząd Dróg Wojewódzkich- od zjazdu do fabryki mebli,
2.od fabryki mebli do skrzyżowania z ulicą Dworcową – to własność Skarbu Państwa w zarządzie PKP,
3.od ulicy Dworcowej do ulicy Kilińskiego jest własnością i w zarządzie Gminy Gniewkowo.
Te starania, które były wcześniej podejmowane, mają na celu unormowanie tej sytuacji. Tak , jak wiadomo, koszty związane z utrzymaniem drogi, jej naprawami i tak ponosi Gmina , ponieważ PKP nie poczuwa się do tego, jest trudnym partnerem do rozmów. Dodatkowo przejęcie tej drogi , łącznie z paskiem zieleni i zagospodarowanie – pozwoliłoby w dużej części unormować tą sytuację.
Odpowiadając na drugie pytanie- Z-ca Burmistrza oświadczył, że statystyki w zakresie ruchu turystycznego nie były prowadzone , również w poprzednich latach , ale kolejny ruch- tj. wpisanie Gniewkowa w szlak piastowski, która jest marką znaną w Polsce , na pewno zwiększyłaby liczbę odwiedzających nie tylko Gniewkowo, ale i okoliczne tereny.
Pani Borowska oświadczyła, że nie powiedziała niczego takiego, że ta droga należy do prywatnego właściciela, tylko czy by należała, czy będzie należała. Chodzi radnej o to, że Z-ca Burmistrza mówi o 3 właścicielach ,o tym , że stan prawny należy unormować, dlatego radna chciałaby się dowiedzieć , w jakim kierunku te regulacje miałaby być przeprowadzone. Radna nie wie , czy dobrze zrozumiała, że ta droga ma być własnością , czy zarządcą tej drogi ma być firma, a właścicielem ma być nadal Gmina. Pani Borowska powiedziała, że chciałaby wiedzieć jak to będzie przeprowadzone , skoro PKP- jest trudnym partnerem do rozmów, czy w takim razie zgadza się na zmianę sposobu zarządzania, czy też własności. W jakim kierunku ta regulacja prawna ma przebiegać , kiedy jest tych 3 właścicieli. Radna nie powiedziała, że to jest prywatna własność, ale rozumie, że ma być. Z-ca Burmistrza zaprzeczył i powiedział, że to nie ma być prywatna własność. To Gmina ma stać się właścicielem odcinka, który jest obecnie własnością SP w zarządzie PKP . Tak , jak podano w pierwszym zdaniu informacji -rozmowy odbyły się z udziałem pani Dyrektor, która jest od niedawna na tym stanowisku. Czynione są starania i przygotowane zostaną odpowiednie dokumenty , by przejęcie tego odcinka odbyło się bezkosztowo , bo to Gmina inwestuje w jego utrzymanie i remonty . Z-ca Burmistrza powiedział, że należy to powiązać również z tym, że Gmina poniosła koszty doprowadzenia wody do budynku PKP w Szadłowicach 2-3 lata temu, a obecnie – do budynków w Suchatówce. To wszystko jest wkładem i taką kartą przetargową, by tą drogę przejąć i uregulować, by nie było kilku właścicieli i zarządców, tylko w miarę najprościej rozwiązane.
Radna Borowska poprosiła Z-cę Burmistrza o wskazanie , gdzie w informacji podano , że droga stanie się własnością Gminy , bo ona tego nie widzi, choć cieszy się oczywiście z takiej odpowiedzi. Z-ca Burmistrza odczytał pierwsze zdanie punktu 3 informacji na temat spotkania z panią Dyrektor wskazując na dwie strony tego spotkania : samorząd i PKP i to samorząd chce przejąć ten odcinek. Zdaniem pana Drzażdżewskiego to jest zrozumiałe .
Radny Pitera przypomniał wypowiedzi pani Sekretarz z kwietniowej sesji, kiedy zapewniała o konserwacji placów zabaw. Radny zapytał, czy to będzie robione.
Pani Pęczkowska wyjaśniła, że to zostanie przeprowadzone , a opóźnienie wynika z faktu , iż poprzednim pracownikom skończyły się umowy . Teraz zawierane będą nowe i ci pracownicy wykonają te prace.
Nie było więcej pytań do Z-cy Burmistrza , wobec czego Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie w kwestii przyjęcia informacji . W obecności 12 radnych (brak radnych: P.Stefańskiego, T.Mitaszki,J.Bożko) , w głosowaniu jawnym – 12 radnych opowiedziało się za przyjęciem informacji Burmistrza za okres międzysesyjny .
Ad 5. Informacja na temat wakacyjnej oferty dla dzieci i młodzieży z terenu miasta i gminy.
Przewodniczący J. Kozłowski poprosił panią Sekretarz- Bogumiłę Pęczkowską o przedstawienie informacji na temat wakacyjnej oferty dla dzieci i młodzieży z terenu miasta i gminy (informacja stanowi załącznik nr 4 i 5 do protokołu).
Pani Pęczkowska na wstępie nadmieniła, że radni otrzymali dodatkowo informację , o której mówiła na posiedzeniu Komisji, a której zabrakło w materiałach , tj. dane na temat wypoczynku organizowanego przez świetlice socjoterapeutycznego. Z uwagi na fakt, iż wszyscy otrzymali materiały i zostały one omówione – pani Sekretarz poprosiła o ewentualne pytania.
Radna Borowska zapewniła, że cieszy się bardzo, iż po tym , jak Komisja Oświaty na początku kadencji zwracała uwagę na ten wypoczynek letni -jest on bardzo ważny. W ubiegłym roku pani Dyrektor ”GOKU” zorganizowała dużo ciekawych form wypoczynku letniego, z których zdaniem radnej – najciekawsze były półkolonie . Radna odniosła się do informacji, że SP w Murzynie, w Wierzchosławicach, Nr 1 w Gniewkowie nie będą organizowały nic w tym zakresie z różnych względów, niezależnych od dyrektorów szkół i poprosiła o wskazanie „względów” , które o tym zadecydowały. Zdaniem radnej super pomysłem „GOKU” jest wolontariat przy organizacji półkolonii , ale niepokojące jest -3 godziny zajęć dziennie , to raczej mało dla rodziców , którzy pracują. Pani Borowska poruszyła też kwestię organizacji różnych (plastyczne, florystyczne) warsztatów w sołectwach , jakie planuje się organizować w świetlicach w miarę możliwości dla dzieci i młodzieży . Radna zapytała , jakie to są możliwości , jakie w wybranych świetlicach , czy to świetlice będą się zgłaszały. Wakacje tuż-tuż, dlatego radna poprosiła o rozszerzenie tego punktu. Odpowiedzi udzieliła pani Sekretarz , która poinformowała, że do szkół wystosowano zapytanie o wakacyjne plany na co z kilku szkół otrzymano odpowiedzi negatywne, ale bez uzasadnienia. Pani Pęczkowska przyznała, że nie dopytywała o to, ale chodzi chyba o kwestie finansowe, bo nie ma środków na ten cel, a nauczyciele mają zapewne inne zajęcia . W kwestii półkolonii organizowanych przez Ośrodek Kultury- pani Sekretarz głos oddała pani Dyrektor. Pani Kowalska wyjaśniła, że przygotowując informację dla radnych nie wiedziała o tym , ale teraz zostało to zmienione- w lipcu zajęcia trwać będą po 4 godziny. Z praktyki wiadomo, że po 3 godzinie dzieciaki zazwyczaj mają już dość . Jeżeli chodzi o sołectwa, to potrzeby rozeznane zostały na podstawie ankiet , jakie zostały wystosowane do sołtysów .
Przewodniczący Rady zapytał o kolejne pytania do przedstawionej informacji. Nie było więcej pytań , ani uwag, wobec czego Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie . W obecności 12 radnych (nieobecni- radny P.Stefański, radna T.Mitaszka, radny J.Bożko) , w głosowaniu jawnym – 12 radnych opowiedziało się za przyjęciem informacji .
Ad 6. Informacja na temat wdrażania rozwiązań ustawy wprowadzającej „podatek śmieciowy” (w tym : pkt 5 planu pracy Komisji Rozwoju Gospodarczego , Budownictwa, Gospodarki Komunalnej ,Rolnej i Ochrony Środowiska).
Przewodniczący J. Kozłowski poprosił Z-cę Burmistrza o przedstawienie informacji, a następnie – radnego Karolę Smołę o przedstawienie stanowiska Komisji Rozwoju Gospodarczego , Budownictwa, Gospodarki Komunalnej ,Rolnej i Ochrony Środowiska.
Pan Drzażdżewski omówił przedłożoną radnym informację na temat wdrażania przez Gminę rozwiązań ustawy wprowadzającej „podatek śmieciowy” ( informacja stanowi załącznik nr 6 do protokołu). W trakcie tego wystąpienia, Z-ca Burmistrza podkreślił, że nieobecność Burmistrza na sesji spowodowana jest jego wyjazdem do Urzędu Marszałkowskiego, gdzie uczestniczy w spotkaniu z Zarządem Województwa odnośnie podziału województwa na regiony w ramach przyjmowanego Wojewódzkiego Programu Gospodarki Odpadami. To sprawa kluczowa, albowiem ten Program otwiera możliwości podejmowania przez poszczególne samorządy jakichkolwiek, kolejnych kroków. W czasie konsultacji społecznych samorząd Gniewkowa, jak również samorządy wymienione w informacji zgłaszały wnioski odnośnie ustalenia innego podziału w zakresie regionów. Najistotniejsze jest wyłączenie z regionu 6 – kilka gmin wokół Inowrocławia, tak by stworzyć możliwość korzystania z najbliższego składowiska w Inowrocławiu. Przy obecnym podziale , nie jest to możliwe. Uchwalenie Wojewódzkiego Programu pozwoli samorządom na dalsze prace na sowich terenach. Do końca tego roku Gmina zobligowana jest do przyjęcia własnego programu gospodarki odpadami , w oparciu o program wojewódzki, do przyjęcia obligatoryjnych uchwał. Są to m.in. uchwała w sprawie ustalenia metod naliczania opłaty z zagospodarowanie odpadami komunalnymi. Tu ustawodawca daje 3 możliwości: w zależności od liczby mieszkańców, w zależności od zużytej wody oraz powierzchni lokalu mieszkalnego. Kolejno , ustalić należy stawki za odpady komunalne, stawki za pojemnik, sprawy dotyczące terminów i częstotliwości uiszczania opłaty, następnie w sprawie wzorów deklaracji do ustalenia wysokości opłaty, co stanowi też pierwszy krok do zweryfikowania danych co do ilości osób, potrzeb jakie wiązały będą się w przyszłym roku z odbiorem tych odpadów. Z-ca Burmistrza wskazał , że w materiałach podano plusy i minusy rozwiązań proponowanych przez ustawodawcę . Jeżeli chodzi o łatwość przygotowania opłaty- to wskaźnik jaki stanowi powierzchnia lokalu jest najprostszym sposobem. Urząd dysponuje bowiem danymi dotyczącymi podatków, wiadomo jaka jest powierzchnia lokali , ile ich jest. Z drugiej strony , jeśli chodzi o jasność i odbiór społeczny , o równoprawne traktowanie – to jest to liczba mieszkańców zamieszkująca daną nieruchomość. To metoda najbardziej czytelna dla mieszkańców. Może to jednak powodować takie niejasności, że w danej nieruchomości zameldowanych może być np. 5 osób, a w deklaracji podane zostanie, że fizycznie są to 2 osoby. To wymagałoby dodatkowych informacji w deklaracji np. jeżeli 2 osoby będą na studiach w Warszawie, to do deklaracji trzeba będzie dołączyć zaświadczenie, a jeżeli ktoś jest za granicą , to też musiałby przedłożyć odpowiedni dokument. Musi być ustalony mechanizm weryfikacji danych udzielanych przez osoby zameldowane. Pan Drzażdżewski omówił również tabelę dotyczącą analizy opłat losowo wybranych mieszkańców w zależności od liczy osób w rodzinie, od odbiorcy- te stawki są różnorodne. Swoimi prawami będą się rządziły również miejsca , gdzie przebywają osoby ,a nie są zameldowane np. szkoły, zakłady pracy. Rzeczą jednak najważniejszą i podstawową do tego by podjąć te wszystkie działania jest przyjęcie Wojewódzkiego Planu Gospodarowania Odpadami.
Kolejno, głos zabrał Przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego , Budownictwa, Gospodarki Komunalnej ,Rolnej i Ochrony Środowiska- radny Karol Smoła. Na wstępie , radny wymienił podmioty , jakie na terenie Gminy zajmują się odbiorem nieczystością stałych. Pan Smoła podkreślił, że funkcjonowanie tych podmiotów gwarantuje konkurencję oraz to, że stawki nie są takie wygórowane. Komisja ustaliła również, że poprawiła się sytuacja w zakresie podpisywania umów na wywóz nieczystości, co ustalono przez kontrole prowadzone przez Straż Miejską. Dzięki temu śmieci trafiają na śmietniska , a nie do rowów. Pan Smoła powiedział również, że na spotkaniu z Prezesem PK – pozytywnie oceniono zadania podejmowane w zakresie kanalizacji , kanalizacja się rozrasta , ostatnio np. sieć w Szadłowicach i przyłączenie większości mieszkańców . Planuje się również skanalizowanie Suchatówki. Przewodniczący Komisji podsumował, że Komisja pozytywnie zaopiniowała działania i sposób w jaki odbywa się w Gminie odbiór nieczystości zarówno stałych , jak i płynnych.
W trakcie wystąpienia pana Smoły na obrady przybył Burmistrz- pan Adam Roszak, który został powitany przez Przewodniczącego Rady.
Następnie Przewodniczący Rady otworzył dyskusję .
Radna Borowska stwierdziła, że ponieważ te nowe zasady poboru opłat za śmieci są bardzo ważne dla mieszkańców ,trzeba się do tego starannie przygotować, dlatego radna ma pytanie do tabeli numer 4. Pani Borowska powiedziała, iż nie wie jak to czytać, bo punkty 1 i 9 są takie same:liczby osób-3 , śmieci wywozi SANIKONT, a opłaty są różne. Podobna sytuacja jest z punktami 2 i 10, że te same firmy , przy tej samej ilości osób (po 4) wywożą śmieci za inne kwoty. Również nieczytelny jest wers numer 5 i 6, gdzie na osobę też wychodzą inne stawki, a śmieci wywozi ta sama firma . Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że stosowane są różne stawki, bo śmieci są segregowane i nie, a następnie o wyjaśnienia poprosił Z-cę Burmistrza. Pan Drzażdżewski powiedział , że to firmy ustalają stawki, jest to indywidualna sprawa, jeśli chodzi o segregacje , czy porę roku . Od 01.07.2013r. to się zmieni.
Radny Pułaczewski zapytał o to, jak śmieci odbierane będą na terenie KSM , czy KSM , czy mieszkańcy , bo Spółdzielnia postawiła kontenery do segregacji . Z-ca Burmistrza odpowiedział, że stroną będzie KSM , podobnie jak wspólnoty mieszkaniowe.
Radna Lewandowska uprzedziła natomiast, by przy tworzeniu nowej uchwały nie stwarzać takich „furtek”, by nie było możliwości okazywania się zaświadczeniami , by brać pod uwagę tylko stały meldunek. Z-ca Burmistrza powiedział, że ten sposób naliczania wskazał ustawodawca . To najbardziej czytelna i odbierana za najbardziej sprawiedliwą- metoda. Tylko informacja o ilości przebywających osób musi być jasna.
O godzinie 1500 na obrady przybył radny Przemysław Stefański.
Radny Pitera zwrócił się z zapytaniem do pana Smoły o to , jak Komisja podeszła do tego, jakie stanowisko wypracowała w kwestii naliczania opłat.
Radny Smoła odpowiedział, że w większości – Komisja opowiedziała się za „meldunkiem”, ale z tego co wiadomo, obowiązek meldunku „ma przestać istnieć”, więc będzie problem w przyszłości. Jeżeli chodzi o resztę możliwości- to kwestia dyskusji.
Burmistrz dodał, że kwestia metodologii naliczenia tego podatku – to przyszłość, na ten moment nie ma „mądrego” , który wskazałby najlepszą metodę.” Meldunek” nie jest metodą , można tylko bazować na deklaracjach mieszkańców. To ogromny problem. Pan Roszak powiedział, że na sesję przybył prosto po spotkaniu z Marszałkiem na temat regionów , ponieważ Sejmik nie przyjął w poniedziałek uchwały w tym zakresie , dlatego będzie sesja nadzwyczajna. Cały czas trwają rozmowy , jutro Burmistrz też jest umówiony. Nie ma zgody na wyodrębnienie Inowrocławia, jako odrębnego regionu bo to pozycja monopolisty i nie jest to dobre dla wszystkich samorządów. Burmistrz wyraził opinię, że „im więcej , tym lepiej , a im mniej, tym gorzej”. Jeśli nie ma zasady konkurencyjności, zasady bliskości- mając duży region byłoby 6 instalacji do wyboru. Gniewkowo, które jest poza regionem z tym się nie zgadza, ale również te gminy , które w nim są również, bo wówczas do wyboru miałyby tylko Inowrocław.
Przewodniczący Rady oświadczył, że pokusił się o pewne wyliczenia , przyjmując różne kryteria. Zakładając, że wszyscy mieszkańcy będą zameldowani , kwota , jaką stanowiłyby opłaty –to suma 2-3 mln zł. Z tych założeń wynika, że kwota ok. 2mln 100 tys. zł byłaby wówczas, jeśli transport odbywałby się do Inowrocławia, a 3 mln- gdyby śmieci wożone były daleko np. do Bydgoszczy. To roczny budżet Gminy , gdzie należałoby takie dane przyjąć. Przewodniczący Rady brał przy obliczeniach dane na temat śmieci wywożonych na wysypisko, do tego procentową ilość śmieci wyrzucanych do lasów , z dzikich wysypisk. Czy te liczby są adekwatne- to zdaniem pana Kozłowskiego trudno jest powiedzieć. Jeśli między ilością osób zameldowanych, a wynikającą z deklaracji –byłoby 3 tys. różnicy , to różnica dla budżetu wynosiłaby ok. 300 tys. zł. Pan Kozłowski podkreślił, że są to takie jego szacunki. Będzie ustalony podatek i chodzi o to, czy z budżetu będzie się do tego dokładać, czy nie . Do przetargu nie staną pewnie wszystkie firmy, bo też nie wszystkie spełnią pewnie kryteria.
Przewodniczący Rady zapytał, czy ktoś ma jeszcze jakieś przemyślenia w tym temacie.
Radny Pułaczewski zapytał , czy Wojewódzki Program Gospodarowania Odpadami uchwalony zostanie do końca roku. Radny zapytał o sytuację , w której tego Programu nie będzie , a ustawa wejdzie w życie.
Burmistrz odpowiedział, że to funkcjonuje na zupełnie innych zasadach, bo ustawa już obowiązuje. Realizacja tej ustawy wiąże się z różnymi szczeblami zadań . Dziś trwa „walka” o regiony, czyli te miejsca , gdzie są instalacje . „My” nie zgadzamy się na proponowany podział , gdzie Inowrocław stanowi odrębny region. Gro samorządów stoi na stanowisku, że naszym województwie wystarczyłyby 3 regiony i sytuacja byłaby czytelna. Wszystkie instalacje , te które teraz są w budowie np. Inowrocław , czy Pro-Natura, jeśli ogłoszony zostanie przetarg i będzie region , to firma , która operuje w tym regionie, musi zrzucać śmieci na instalacje , które się w nim znajdują. Jeżeli będzie konkurencja między instalacjami to jest pole manewru, a jeśli są ograniczenia np. do jednego , to te gminy „są załatwione praktycznie na dzień dobry”. Dlatego „nam” zależy na tym ,by było kilka instalacji, a z przetargu wybrana była firma, która obsługiwała będzie Gminę, bo to gminy staną się właścicielami odpadów. Za kilka miesięcy podejmowana będzie uchwała podatkowa i egzekucja płatności odbywać będzie się tak, jak przy podatkach. Na dzień dzisiejszy nie zgadzamy się z taką rejonizacją , czy podziałem regionów w województwie kujawsko-pomorskim zaproponowanym przez Urząd Marszałkowski.
Nie było więcej pytań , wobec czego Przewodniczący zamknął dyskusję i zarządził głosowanie . W obecności 13 radnych (brak radnej T.Mitaszki i radnego J.Bożko), w głosowaniu jawnym – 13 radnych opowiedziało się za przyjęciem informacji .
Po głosowaniu obrady opuściła radna U.Szarpatowska.
Ad.7 Informacja na temat funkcjonowania Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie.
O przedstawienie informacji na temat funkcjonowania Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie Przewodniczący Rady poprosił Kierownika MGOPS- panią Elżbietę Szachulską.
Pani Kierownik na wstępie poinformowała, że przedłożona radnym informacja poprawiona została w zakresie numeracji tabel i wykresów (informacja stanowi załącznik nr 7 do protokołu). Kolejno, Pani Szachulska omawiała poszczególne dane zawarte w informacji .
W trakcie omawiania materiałów pani Kierownik przekazała informację o rezygnacji pani Katarzyny Pawłowskiej z funkcji Przewodniczącej Zespołu Interdyscyplinarnego. Pani Szachulska oświadczyła też, że teraz to ona pełni tą funkcję.
Radna Borowska wyraziła głęboki szacunek i ukłon w stronę do MGOPS , bo z materiałów wynika , że to ogromna praca. Szacunek i uznanie radnej wynikają z tego, że dokumenty w Ośrodku tworzone są w tysiącach i pieniądze, którymi Ośrodek zarządza są ogromne. Z jednej strony – ten szacunek, a z drugiej ogromny niepokój i smutek, że mieszkańcy nasi są biedni ,skoro to wymaga tyle pracy. Radna zapytała o to, czy Ośrodek zamierza rozszerzyć to zagadnienie -działalność edukacyjną w tematyce przemocy w rodzinie , bo środki są raczej ograniczone (chyba 2 tys. zł) . Radna zaoferowała swoja pomoc w temacie działań edukacyjnych. Ta przemoc jest obecna w Polsce, więc w Gniewkowie zapewnie również. Pani Borowska zaznaczyła, że rodzaje przemocy są różne, nie tylko jest to przemoc fizyczna. Nie chodzi o pokazywanie ofiar przemocy ,ale należy nagłaśniać zarówno formy przemocy nie tylko w Gniewkowie , ale i poza, ,by dana osoba mogła się zastanowić i stwierdzić, czy uczestniczy w takim procederze , jak i formy pomocy osobom dotkniętym . Radna zapytała, czy te środki będą większe, czy te działania będą przez Ośrodek rozszerzane, czy Zespół Interdyscyplinarny ma zamiar wykonywać jeszcze więcej działań w tym zakresie. Pani Kierownik przyznała, że rzeczywiście środków było trochę mało, ale rok się jeszcze nie skończył i dzięki panu Burmistrzowi coś Ośrodek może dostanie. Pani Szachulska poinformowała, że zorganizowała grupy wsparcia dla ofiar przemocy, które były przez 2 miesiące. To 12 godzin zajęć , które poprowadziła pani z Ośrodka Interwencji Kryzysowych. Pani Kierownik oświadczyła, że chciałaby też popracować trochę ze sprawcami, im dać jakąś lekcję , ale na to również potrzebne są środki. Zespół funkcjonuje w nowym składzie i na jego działanie pani Kierownik również prosiłaby Burmistrza o pewne środki, by móc prowadzić głównie tą działalność edukacyjną.
Radny Stefański również odniósł się do tematu przemocy w rodzinie. Wskazał na 2 spotkania Zespołu porównując je do ilości założonych niebieskich kart w 2011 tj. 1. Radny zapytał, czy to oznacza , że jest tak dobrze , że tej przemocy nie ma , czy są przeszkody proceduralne do ich zakładania, czy temat bywa zacierany przez ofiary przemocy. Pani Kierownik wyjaśniła, iż łącznie tych kart jest 22, a w materiałach podała dane tylko za 2011 rok, a Zespół spotkał się 2 razy , bo spotkania odbywają się raz na kwartał. Do karty zbiera się natomiast grupa robocza i która nadal pracuje , procedura nie została zamknięta. Pan Stefański zapytał, czy ma rozmieć , że teraz temat ten jest widoczny jest dwukrotny wzrost, co świadczy o istnieniu problemu. Pani Szachulska powiedziała, że do tej pory nie miała nadzoru , nie
Nie było więcej pytań do przedstawionej przez panią Kierownik informacji , wobec czego Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie w kwestii jej przyjęcia . W obecności 12 radnych (brak radnej T.Mitaszki,U.Szarpatowskiej oraz radnego J.Bożko), w głosowaniu jawnym – 12 radnych opowiedziało się za przyjęciem informacji.
Ad.8 Dyskusja na temat nowego podziału Gminy Gniewkowo na okręgi i obwody głosowania.
Przewodniczący Rady poprosił Sekretarza Gminy o wprowadzenie w temat nowego podziału Gminy Gniewkowo na okręgi i obwody głosowania.
Pani Pęczkowska poinformowała, że nowa ustawa – Kodeks Wyborczy wprowadza obowiązek nowego podziału na okręgi wybiorcze , uchwała w tym zakresie winna być podjęta do dnia 01.11.2012r. Kolejno, pani Pęczkowska podała kryteria, jakie bierze się pod uwagę przy tworzeniu okręgów wyborczych , m.in. więzi społeczno-gospodarcze łączące jednostki pomocnicze sąsiadujące ze sobą , ciągłość obszaru z zachowaniem tych powiązań, odpowiednia ilość mieszkańców – musi być zachowana liczba przedstawicielska. Na dziś , średnia liczba mieszkańców na dany okręg wynosi 995,73 , przy czym mogą być odstępstwa -plus i minus 50%. Trzeba mieć na uwadze tą średnią , choć mogą być wyjątki. Uchwała o obwodach głosowania również winna być przyjęta do 01.11.2012r. Obwód głosowania tworzy się dla minimum – 500 mieszkańców i maksimum – dla 3000. Wstępny , zakładany podział nie będzie odbiegał od dotychczasowego. Nie będzie obwodu w DPS Kawęczynie z uwagi na likwidację placówki oraz w DPS w Warzynie , bo w takich placówkach nie powinno być stałego obwodu. Pani Pęczkowska wskazała na propozycję, jaka przedłożona została radnym , stanowiącą wstępny podział Gminy na okręgi wyborcze ( propozycja stanowi załącznik numer 8 do protokołu). Musi to jednak być również uzgodnione z Komisarzem Wyborczym , który taki podział aprobuje. Przewodniczący Rady zapytał, czy zmiany sugerowane przez panią Robak na posiedzeniu Komisji zostaną uwzględnione , na co pani Pęczkowska odpowiedziała, że raczej tak. Pan Kozłowski podkreślił też, że uchwała będzie później , ale warto było poruszyć ten temat , bo jest bardzo ważny i istotny, a pewne zasady się zmieniają . Dlatego warto do tego tematu wcześniej przystąpić, by było to dobrze opracowane.
Nie było więcej pytań do przedstawionej przez panią Sekretarz informacji , wobec czego Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie w kwestii jej przyjęcia . W obecności 12 radnych (brak radnej T.Mitaszki,U.Szarpatowskiej oraz radnego J.Bożko), w głosowaniu jawnym – 12 radnych opowiedziało się za przyjęciem informacji.
Ad.9 Przedstawienie i rozpatrzenie projektów uchwał .
Przewodniczący Rady poprosił Skarbnika Gminy- panią Dorotę Rutkowska o przedstawienie projektu uchwały zmieniającej budżet na rok 2012. Pani Rutkowska przedstawiła projekt uchwały i zaznaczyła, że załączniki nr 1 i nr 2 – omówione zostały szczegółowo na posiedzeniu Komisji, ale pani Skarbnik poprosił radnych o wprowadzenie dodatkowo jeszcze jednej zmiany tj. w rozdziale 01095- pozostała działalność w rolnictwie zwiększa się w § 2920 wydatki o kwotę 34 zł z tytułu zwrotu dotacji celowej (zwrot części podatku akcyzowego) i zmniejsza się o tą samą kwotę wydatki w § 2850 w rozdziale 01030.
Radny Stefański wskazał na niepokojące wydatki na wyłapywanie bezpańskich psów , tym bardziej , że w większości – to nie „nasze” zwierzęta. Radny zaznaczył, że była to tylko dygresja, na którą nie oczekuje odpowiedzi.
Radna Borowska również odniosła się do tego zagadnienia pytając, dlaczego zwiększa się środki na utrzymanie bezpańskich psów o 23 tys. zł. Pani Borowska wskazała też na kolejny rozdział 90015 ( kwota 2.113 zł )- prosząc o przybliżenie danych i pojęcia „zakup usług pozostałych” oraz wcześniejszy-80 101 w związku z wpłatą darowizny na organizację święta szkoły w Szadłowicach, co zostało zdaniem radnej zrobione przepięknie . Tradycyjnie już od ponad 100 lat tam się dzieje bardzo wiele dobrego i jest to kontynuowane, co radną cieszy, ale pytanie dotyczy ogrodzenia przed szkołą, które teraz jest piękne, dlatego pani Borowska poprosiła o podanie koszty tego ogrodzenia oraz z jakich środków ten wydatek został pokryty. Burmistrz odpowiedział, że płot to wydatek ok. 6,5 tys. zł i to sfinansowano z „naszych środków”. Pan Roszak odniósł się również do kwestii utrzymania bezpańskich psów , którą poruszyła zarówno pani Borowska , jak i pan Stefański , a co do której można jedynie ubolewać. Gmina ma taki obowiązek , choć można wymienić cały katalog ważniejszych rzeczy. Przepisy są kontrowersyjne, tyle trzeba płacić i dlatego ta kwota jest niezbędna, by procedury przetargowe mogły być zakończone i zabezpieczyć środki na ten rok . Pani Borowska poprosiła również o odpowiedź na swoje trzecie pytanie , dotyczące „zakupu usług pozostałych” , co to są za usługi , jak również co należy rozumieć pod pojęciem „środki własne”, czy jak Burmistrz powiedział- „nasze środki”, gdzie to się mieści w budżecie. Pani Rutkowska odpowiedziała , że jeżeli chodzi o zwiększenie na „zakup usług pozostałych” w rozdziale oświetlenie ulic- jest to związane z wykonaniem niezbędnego przyłącza , to koszty, które trudno przewidzieć w ciągu roku. Około 2 tys. zł brakuje na zakończenie zadania. „Środki własne”- to są natomiast środki własne Gminy , to jest w pierwotnym budżecie.
Radny Pietra poruszył kwestię organizacji festiwalu Rocka Progresywnego, ponieważ nie ma pana Bożko, i zapytał, czy z budżetu (jako samorząd )będzie coś dołożone do tego, czy to dalej odbywać będzie się z „datków”. Burmistrz przypomniał, że prosił na Komisjach radnego Bożko o wniosek w tej sprawie .Takiego wniosku nie widział i jeśli radny Pitera jest w jego posiadaniu- to pan Roszak poprosił, by go przedłożył i jakaś kwota na wsparcie tej imprezy się znajdzie.
Nie było więcej uwag, ani pytań do przedstawionego projektu uchwały wobec czego Przewodniczący Rady zarządził głosowanie w obecności 12 radnych (brak radnych- T.Mitaszka, U.Szarpatowskiej i J.Bożko) nad przyjęciem dodatkowej zmiany do projektu przedstawionej przez panią Skarbnik . W głosowaniu jawnym – 12 radnych opowiedziała się za przyjęciem tej dodatkowej zmiany.
Nastepnie przeprowadzono głosowanie w sprawie przyjęcia uchwały po tej zmianie.
Uchwała Nr XX/131/2012 zmieniająca budżet na rok 2012 przyjęta została w głosowaniu jawnym przy 12 głosach „za” .
b) udzielania zniżek nauczycielom, którym powierzono stanowiska kierownicze w szkołach, zasad ustalania tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli realizujących w ramach stosunku pracy obowiązki określone dla stanowisk o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin, ustalenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć pedagogów, psychologów, logopedów zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez Gminę Gniewkowo:
Przewodniczący Rady poprosił Wiceprzewodniczącego Rady- pana Przemysława Stefańskiego o przedstawienie projektu uchwały w sprawie udzielania zniżek nauczycielom, którym powierzono stanowiska kierownicze w szkołach, zasad ustalania tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli realizujących w ramach stosunku pracy obowiązki określone dla stanowisk o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin, ustalenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć pedagogów, psychologów, logopedów zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez Gminę Gniewkowo .Radny Stefański przedstawił projekt uchwały i zgłosił, że wprowadzono do projektu autopoprawkę polegającą na usunieciu oczywistej omyłki tj. zmianie cyfry „3” na „4” w przykładzie na ustalenie liczby godzin przydzielonych nauczycielowi w arkuszu organizacyjnym.
Nie było uwag - Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie w obecności 12 radnych .
Uchwała Nr XX/132/2012 w sprawie udzielania zniżek nauczycielom, którym powierzono stanowiska kierownicze w szkołach, zasad ustalania tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli realizujących w ramach stosunku pracy obowiązki określone dla stanowisk o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin, ustalenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć pedagogów, psychologów, logopedów zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez Gminę Gniewkowo przyjęta została w głosowaniu jawnym przy 12 głosach „za” (brak radnych: J.Bożko,T.Mitaszki,U.Szarpatowska) .
Po tym punkcie obrad , Przewodniczący Rady ogłosił 5 minut przerwy. Obrady wznowiono o godz. 1600.
c) zmieniająca uchwałę w sprawie zatwierdzenia zmian w Miejsko-Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Gminie Gniewkowo na rok 2012:
Przewodniczący Rady poprosił radnego Przemysława Stefańskiego o przedstawienie projektu uchwały zmieniającej uchwałę w sprawie zatwierdzenia zmian w Miejsko-Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Gminie Gniewkowo na rok 2012. Po przedstawieniu projektu – Przewodniczący Rady otworzył dyskusję .
Radna Borowska oświadczyła, że ma pytania o kwoty: po jednej stronie zmniejszono o kwotę 21.500 zł , a po drugiej o tą samą kwotę zwiększono. Radna zapytała , dlaczego zwiększeniu uległa kwoty na wynagrodzenia członków Komisji z 9.000 zł na kwotę 16.500 zł ( czy nastąpił wzrost o 7.500 zł), kto wchodzi w skład tej Komisji, czy może zwiększyła się liczba jej członków, ile posiedzeń miesięcznie Komisja odbywa. Radna podkreśliła , że jednocześnie zmniejszyła się pula środków dla instytucji, stowarzyszeń, podmiotów fizycznych służących rozwiązywaniu problemów alkoholowych, jak również na prowadzenie świetlic socjoterapeutycznych. Pani Sekretarz wyjaśniła, że zmiana kwoty na wynagrodzenia członków Komisji wynika z tego, że wstępnie zaplanowano już mniej , niż wynikało z wykonania w ubiegłym roku. Ilość członków się nie zmieniła ,ale wynagrodzenie ustalone jest procentowo od najniższego wynagrodzenia w kraju, a to się zmieniło. Czy takie będzie wykonanie- trudno powiedzieć, takie są przewidywania. Komisja odbywa posiedzenia raz w miesiącu, ale zdarza się też częściej, przeprowadzane są również kontrole (ostatnio część Komisji sprawdzała punkty w Godziębie). Pani Pęczkowska podała skład Komisji i zaznaczyła, że ostatnio zmienił się tylko przedstawiciel Policji – w skład wszedł Komendant. Jeżeli chodzi o wspomaganie stowarzyszeń, to pani Sekretarz przyznała, że na początku było rzeczywiście 50 tys. zł . Był ogłoszony konkurs, 2 organizacje otrzymały środki na cały rok, m.in. CORDIS- sporą pulę , który prowadzi świetlice (ostatnio 2 razy w tygodniu działa również w Więcławicach). Uznano, że środki potrzebne są na organizacje wypoczynku dla dzieci , zgodnie z tym , co przedłożyły świetlice „socjo” , również postanowiono wesprzeć Ośrodek Kultury. Dlatego te przeniesienia środków, a nie było więcej organizacji w konkursie na organizację czasu wolnego dla dzieci i młodzieży przez cały rok. Zgłosiły się tylko CORDIS i „Mała Ojczyzna” i one otrzymały środki , tym samym uznano , że nie ma sensu ogłaszać kolejnego konkursu. Radna Borowska oświadczyła, że chciałaby dopytać, bo to co jest w dokumentach i pani Sekretarz teraz potwierdziła- ilość świetlic socjoterapeutycznych wzrosła ( Więcławice) , a środki na to zmalały. Pani Pęczkowska odpowiedziała, że świetlica w Więcławicach nie jest prowadzona przez Gminę, tylko przez CORDIS, co stowarzyszenie robi w ramach otrzymanych środków, dlatego wydatki na świetlice prowadzone przez Gminę nie wzrosły. Pani Pęczkowska zaznaczyła, że w październiku będzie możliwość zwiększenia środków na ten cel , po weryfikacji wpływów o kolejne raty. Pani Sekretarz zwróciła również uwagę na zmianę rodzajów wydatków na świetlice. Wcześniej świetlice były doposażane , a teraz są to zazwyczaj zakupy drożdżówek , czy jogurtów dla dzieci. Zakupiono z tych środków jedynie 2 komplety bramek (m.in. dla Szadłowic) oraz sprzętu do siatkówki dla Więcławic i Kawęczyna.
Radny Pułaczewski przypomniał, że były problemy ze sprzedażą alkoholu małoletnim , również w tym roku były takie przypadki . Czy są prowadzone jakieś działania profilaktycznie w tym zakresie , bo problem raczej jest nadal. Pani Sekretarz odpowiedziała, że zgłoszeń , jeżeli chodzi o tego typu sytuacje – nie było. Co do planów , to w Komisji jest Komendant i planuje się niespodziewane kontrole w placówkach handlowych . Był przypadek spożywania alkoholu w sklepie i osoba przyłapana „na gorącym uczynku” otrzymała mandat. Jeśli chodzi o sprzedaż alkoholu nieletnim – nie było zgłoszeń. Pani Sekretarz podała, że sama była świadkiem legitymowania osób w marketach.
Nie było więcej chętnych do zabrania głosu wobec czego Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie w obecności 12 radnych (brak radnych: J.Bożko,T.Mitaszki,U.Szarpatowska) .
Uchwała Nr XXI/133/2012 zmieniającej uchwałę w sprawie zatwierdzenia zmian w Miejsko-Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Gminie Gniewkowo na rok 2012 przyjęta została w głosowaniu jawnym jednomyślnie .
Przewodniczący J. Kozłowski stwierdził, że uchwała została przez Radę przyjęta . Uchwała stanowi załącznik nr 11 do niniejszego protokołu.
d) miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 770/5 znajdującej się w granicach administracyjnych miasta Gniewkowa:
Przewodniczący Rady poprosił radnego Przemysława Stefańskiego o przedstawienie projektu uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 770/5 znajdującej się w granicach administracyjnych miasta Gniewkowa”.
W trakcie odczytywania projektu uchwały – radny Stefański wskazał na autopoprawkę polegającą na zmianie skali mapy z „1:2000” na „1:1000”.
Po przedstawieniu projektu – Przewodniczący Rady otworzył dyskusję . Nie było chętnych do zabrania głosu wobec czego Przewodniczący Rady zamknął dyskusję i zarządził głosowanie w obecności 12 radnych (brak radnych: J.Bożko, T.Mitaszki, U.Szarpatowska).
Uchwała Nr XX/134/2012 w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 770/5 znajdującej się w granicach administracyjnych miasta Gniewkowa” przyjęta została w głosowaniu jawnym przy 11 głosach „za” i 1 „wstrzymującym” radna J.Borowska) .
Przewodniczący J. Kozłowski stwierdził, że uchwała została przez Radę przyjęta . Uchwała stanowi załącznik nr 12 do niniejszego protokołu.
e) rozpatrzenia skargi:
Przewodniczący Rady poprosił Wiceprzewodniczącego Rady- radnego Stefańskiego o odczytanie projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi wraz z uzasadnieniem.
Pan Stanisław Przybylski , który złożył przedmiotową skargę zapytał, czy może się ustosunkować do tego, na co Przewodniczący Rady odmówił mu udzielenia głosu. Przewodniczący Rady oświadczył też, że dziś rozmawiał z przedstawicielem firmy Bonduelle, który zapewnił, że pan Przybylski w piątek spotkał się z jej pracownikami dwukrotnie i wszystkie sprawy i kwestie zostały omówione. Firma jeszcze raz podejmie kroki związane z tzw. budową wału i odwodnieniem tego terenu, który wynosi 1,020 ha , na co jest tylko 600 m2 powierzchni brukowanej i tam są studzienki i odwodnienie. W związku z tym te dane, o których radni usłyszeli były troszkę przesadzone . Przewodniczący Rady przypomniał też, że panu Przybylskiemu poświęcono godzinę czasu na posiedzeniu Komisji , łącznie z wizją lokalną , w związku z tym ,tylko radni mogą w tym temacie zabrać głos. Pan Przybylski , jako obywatel może natomiast zabrać głos w punkcie 12.
Radny Pitera zasugerował, że może w takim razie Przewodniczący Rady zakaże dyskusji na ten temat, skoro obywatel nie może się ustosunkować (to niebywałe!). Osoba zainteresowana , osoba , która skarży , nie może zabrać głosu- to zdaniem radnego wielkie nieporozumienie. Pan Pitera zaapelował do pana Kozłowskiego , by był „Przewodniczącym” i podejmował decyzje. Przewodniczący Rady odpowiedział, że jeśli chodzi o kwestie związane z procedowaniem nad uchwałą, to pan Pietra , jako były Przewodniczący winien wiedzieć , że w tym punkcie głos zabierać mogą tylko radni . Gdyby była taka sytuacja, że mieszkaniec nie mógłby zabrać głosu, ale mógł i dyskutowano całą godzinę , radni byli na wizji lokalnej- w związku z tym pan Kozłowski uznał , że temat jakby został wyczerpany. Radny może mieć inny punkt widzenia i twierdzić, że mieszkaniec może odnieść się w tym punkcie, a Przewodniczący Rady- że nie. Dlatego pan Kozłowski poprosił Radcę Prawnego o wyjaśnienia w tej sprawie. Pan Kolander oświadczył, że za ład organizacyjny na sesji odpowiada Przewodniczący i jest to jego kompetencja Przewodniczącego . Ta kwestia może być rozpatrywana tak , jak sugerował pan Pitera i tak, jak zadecydował pan Przewodniczący. Decyzja należy do Przewodniczącego. Radna Borowska oświadczyła, że podpisuje się pod tym, co powiedział pan Pitera i zacytowała § 12 ust.1 Regulaminu Rady Miejskiej , który mówi, że Przewodniczący Rady „może” udzielić głosu mieszkańcowi. Radna zauważyła też, że odesłanie pana Przybylskiego do punktu „wolne głosy i wnioski”- to moment , kiedy będzie już po jego sprawie , to zajmowanie głosu będzie już niepotrzebne. Przewodniczący Rady podziękował radnej za przytoczenie zapisu Regulaminu i podkreślił, że „może”, ale „nie musi” udzielić mieszkańcowi głosu, to taka będzie jego decyzja. Rada poświęciła na ten temat już 1 godzinę, zapoznała się z tym tematem, była wizja na miejscu. Rada nie będzie interweniowała w kwestii zalewania , ponieważ rolą Rady jest rozstrzygnięcie, czy Burmistrz złamał prawo, bo skarga jest na bezczynność Burmistrza. Z uzasadnienia wynika jednak, że działania w tym zakresie były podejmowane. Dlatego w projekcie uchwały sugeruje się uznanie skargi za bezasadną. Pan Kozłowski przypomniał, że sam pan Pitera wnioskował o to, by skarżący mogli się wypowiadać na posiedzeniach Komisji. Przewodniczący Rady uznał, że udzielenie głosu panu Przybylskiemu spowodowałoby ponownie godzinną dyskusję , a to nie wniosłoby nic do projektu, czy uzasadnienia uchwały . Skarga jest na bezczynność , Rada miała sprawdzić , czy Burmistrz robił coś w tej sprawie. Dla pana Pitery wydało się to dziwne, bo oznaczałoby , że jak godzinę już dyskutowano na ten temat, to teraz nie można już zabierać głosu. Pan Pitera powiedział, że jak występował o to, by zapraszać skarżących, to miał na myśli, że w dobrym tonie byłoby ich wysłuchać , bo były jakieś wyjaśnienia, opinie i nikt nie miał prawa się wypowiedzieć. Pan Pitera uznał też, że chyba będzie występował o zgodę na zabranie głosu przez pana Przybylskiego do pana Burmistrza, bo Przewodniczący Rady sprawia takie wrażenie, jakby pan Kozłowski bał się podjąć decyzję. Dla radnego dziwne jest to, że przychodzą obywatele na sesje , od święta i jeszcze nie mogą się wypowiedzieć w swojej sprawie, a sam Przewodniczący podaje jakieś nowe fakty, które teraz wypłynęły. Wczoraj pan Przybylski mówił o tym, że to nie jest kwestia roku, paru miesięcy , użył sformułowania , że ciągnie się to „już parę lat”. Pan Przybylski podał też , że 7 miesięcy czekał na odpowiedź, a tego nie ma w uzasadnieniu. Pan Pitera powiedział, że albo „będziemy ludzi szanować, albo podejmiemy taką uchwałę, że wszelkie skargi załatwiane są negatywnie”. Radny podkreślił, iż nie twierdzi, że pan Przybylski ma rację , ale , że powinien mieć możliwość ustosunkować się do tego. Pan Pitera odniósł się do tego, że jako właściwe w sprawie wskazano Starostwo , więc radny rozumie , że obsługa prawna Starosty twierdzi, że to Burmistrz jest właściwy w sprawie, a obsługa prawna Burmistrza twierdzi, że tym zająć ma się Starosta- to która obsługa prawna ,kto ma rację. Jakie są przesłanki, co pisał Starosta twierdząc, że nie chce się tym zająć. Odpowiadając, Burmistrz przypomniał panu Piterze, że jak był Przewodniczącym , to skargi w ogóle nie były rozpatrywane, dopiero „my” od 2007 roku taki tryb wprowadziliśmy, bo taka jest jedyna droga rozpatrywania skarg na Burmistrza. Pan Roszak przyznał, że problem pojawił się rzeczywiście ok. 2000 roku, gdy uruchomiono kolektor ściekowy, pojawił się problem braku przejezdności ulicy Ogrodowej, ponieważ nie było zabezpieczonych spraw formalnych pod kątem prowadzonych działań inwestycyjnych. Po części ten problem wywodzi się z tamtego okresu, te problemy wówczas funkcjonowały. Zwracając się do radnego Pitery Burmistrz powiedział, że to, iż osoby rozmawiają na sesji i się komunikują jest normalne, a radny jest tego najlepszym przykładem, bo również prowadzi dyskusje wówczas, gdy Burmistrz , czy ktoś inny się wypowiada. Pan Roszak powiedział także, że takie osobiste uwagi dotyczące „naszych rozmów”, czy rozmów które dotyczą sposobu , funkcjonowania sesji, to każdy może zostawić sobie, bo nikt nie jest bez grzechu, każdy się ze sobą komunikuje jeśli ma potrzebę , by wyrazić swoją opinię, czy ocenę w danym zakresie. Co do istoty sprawy, Burmistrz powiedział, że rzeczywiście dyskutowano na ten temat godzinę, ale to jest głównie załatwiane na poziomie funkcjonowania Urzędu i tu kwestia kompetencji, czy różnic jakie są między Urzędem Miejskim w Gniewkowie , czy Gminą a samorządem powiatowym polega na tym , że „my” mówimy wprost, jak wygląda uwarunkowanie prawne, które wywodzi się z pozwolenia wodnoprawnego. To pozwolenie otrzymała firma Bonduelle od Starostwa i to Starostwo może kontrolować realizację tego pozwolenia , czy odbywa się to zgodnie z postanowieniami, zapisami tej decyzji. Dlatego Burmistrz z jednej strony to podnosi, z drugiej jednak przeprowadzono wizję lokalną. Jednak tak naprawdę, dużą rolę w załatwieniu tego problemu mają dwie strony: pan Przybylski i firma Bonduelle. Z tego co pan Przewodniczący mówił, to takie spotkanie się odbyło w piątek , o czym w poniedziałek nie było wiadomo. Pan Przybylski powiedział, że sobie wyprasza, by Burmistrz tak mówił, bo on nie był na takim spotkaniu. Mieszkaniec zapytał Burmistrza o to skąd ma takie informacje. Burmistrz powiedział, że przed chwilą mówił o tym Przewodniczący Rady, dlatego to powtórzył, na co pan Przybylski zapytał, skąd Przewodniczący ma takie informacje. Burmistrz jeszcze raz podkreślił, że to Starostwo winno rozwikłać tą sprawę, bo to ono wydało pozwolenie wodnoprawne i może zweryfikować jego realizację. Radny Pitera przypomniał, że prosił o wyjaśnienie , jak Starostwo argumentowało swoje stanowisko, na co Przewodniczący Rady odpowiedział, że tak, jak podane zostało w uzasadnieniu projektu uchwały. Radny Stefański poproszony został o odczytanie fragmentu tego uzasadnienia. Radny powiatowy- pan Login Marciniak oświadczył, że przysłuchując się tej dyskusji może stwierdzić, iż Starostwo jest tu „kozłem ofiarnym”. To właściciel odpowiada za tą sytuację, bo chyba nie chodzi o to, by Starostwo cofnęło pozwolenie wodno-prawne. Wówczas może dojść do zamknięcia zakładu. Starostwo może tylko decyzję cofnąć, lub wstrzymać. To zdaniem pana Marciniaka taka „spychoterapia”, dlatego poprosił, by się Starostwem nie zasłaniać. Bonduelle może wystąpić na drogę sądową, by jej zapłacić za każdy dzień postoju, to kto to zapłaci. To Starosta musiałby zapłacić. Przewodniczący Rady oświadczył, że dziś odbył rozmowę z panem Zenkiem Tomaszewskim, który przekazał informację o spotkaniu pana Przybylskiego z przedstawicielami Bonduelle. Pan Przybylski powiedział, że pan Kozłowski nie może mówić o takim spotkaniu, bo on na nim nie był. Radny Pitera zwrócił uwagę, że skarga nie dotyczy też tego, czy pan Przybylski był, czy nie był na tym spotkaniu, a jest to rozpatrywane. Skoro człowiek mówi , że nie był na spotkaniu , o którym pan Przewodniczący wie „od pana Zenka”, to Przewodniczący się ośmiesza. Przewodniczący Rady poprosił radnego Piterę , by się wyciszył, by odnosił się do niego w sposób kulturalny, bo jest mu przykro, że akurat do niego odnosi się w ten sposób. Pan Pitera powiedział, że jemu jest najbardziej przykro, że Rada nasza rzadko kogo gości , że Rada winna tą powagę zachować i powinna wysłuchać osobę , której ten temat dotyczy. Pan Pitera zapewnił, że zdaje sobie sprawę z istnienia klauzuli, że Przewodniczący „może, a nie musi” udzielić głosu, ale to jest punkt , kiedy osoba występuje ze skargą . Żeby nie urazić Przewodniczącego- pan Pitera wskazał , że przyzwoitość Rady wymagałaby , by tą osobę wysłuchać podczas sesji. Nie jest też powiedziane, że jeżeli ktoś zabrał głos na komisji, to nie może tego zrobić na sesji, tego nie ma w żadnym regulaminie. Radny podkreślił, że o to mu tylko chodzi, bo w tej sprawie Przewodniczący Rady udzielił głosu radnemu Marciniakowi, dlatego zastanawia się , czy pan radny jest lepszy od pana Przybylskiego, że mógł ten głos zabrać. Pan Kozłowski podkreślił, że z przepisu jednoznacznie wynika, że „może, ale nie musi”. Radna Borowska przyznała, że takie jest prawo Przewodniczącego, ale skoro ono mówi , że głosu udzielić można , to radna nie rozumie, czy pan Kozłowski się boi. Co takiego pan Przybylski może powiedzieć. Radna zastrzegła, że nie zna pana Przybylskiego, widzi go drugi raz, czy trzeci, ale widzi, że ten pan troszczy się też o mienie Gminy, jakim jest droga gminna. Pan Przybylski podnosi sprawę zalewania nie tylko swojej nieruchomości, ale też tej drogi, dlatego radna nie wie, czy Burmistrz nie powinien się tym skuteczniej zająć. Radny powiatowy wyjaśnił przed chwilą dlaczego Starosta nie zajmuje się tą sprawą i radna chciałaby też wiedzieć, czy Burmistrz otrzymał odpowiedź od pana Starosty z uzasadnieniem stanowiska. Z uzasadnienia to w ogóle nie wynika i nie wiadomo, czy Starosta twierdzi tak samo , jak mówił pan Marciniak. Widać, że jeden szczebel spycha kompetencje na drugi, a z tego co mówił radny powiatowy wynika, że to Burmistrz powinien się tym zająć. Burmistrz oświadczył, że chciałby usystematyzować pewne rzeczy , dotyczące tej sprawy. Sprawa dotyczy naruszenia stosunków wodnych przez firmę Bonduelle. Odnosząc się do pana Marciniaka- Burmistrz powiedział, że nie ma on kompetencji , by rozstrzygać po czyjej stronie jest ta kwestia, ta sprawa. Burmistrz poprosił też radną Borowską , by nie powoływała się na pana Marciniaka , bo pani Borowska też nie ma orientacji, ja tak naprawdę rozstrzyga to przepis prawny. Tu nie chodzi o to, że pan Przybylski mieszka przy ul.Ogrodowej, tylko, że ulica Ogrodowa jest zalewana przez wody deszczowe firmy Bonduelle. Jeśli ktoś był w tym terenie , to doskonale się orientuje, że pan Przybylski ma swoją działkę poniżej drogi, że ta droga ma tam spadek i ta woda płynie tam od dziesiątek lat. Dziś Burmistrz podkreślił, że to Starosta wydaje takie pozwolenia , dlatego poprosił radnego powiatowego, by zweryfikował swój pogląd w tej sprawie ,by nie wypowiadał się tak kategorycznie, nie stwierdzał po czyjej stronie jest wina , bo organem wykonawczym nie jest radny powiatowy, tylko Starosta. Pani Manicka powiedziała, że może zacytuje przepis , bo nie rozumie , dlaczego jest ta dyskusja . Utrzymanie urządzeń należy do właściciela ( to wynika wprost z przepisów prawa wodnego) gruntów. Jeżeli tego nie robi w tej sytuacji można składać skargę, ale raczej na bezczynność Starosty, że nie wydaje decyzji, skoro naruszone zostały te stosunki wodne, łącznie z procedurą sądową. Tu musi być zmienione pozwolenie wodno-prawne w takim zakresie, w jakim w tym momencie naruszone są te stosunki wodne przez Bonduelle. Każdy z właścicieli ma obowiązek utrzymywania urządzeń znajdujących się na jego gruncie. Skoro zalewana jest nieruchomość pana Przybylskiego , a Starosta nie zmienia tej decyzji, to dalsza procedura przewiduje skargę na Starostę. Jeszcze jest nadzór Marszalka Województwa nad tym wszystkim i pani Mecenas nie wie dlaczego trwają te spory kompetencyjne, zamiast działań. Pani Manicka podała też przykład, że jak były zalewane pola, to właściciele gruntów sami zaczęli kopać rowy. Jeżeli tu jest jakiś przepust należący do Gminy- to wiadomo, że ma ona obowiązek to zrobić. A tu raczej jest problem między sąsiadami, więc pani Mecenas poradziła uruchomić raczej tą procedurę wynikającą z art. 77 ustawy Prawo wodne , cytując ten przepis: „Art. 77. 1. Utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych szczegółowych należy do zainteresowanych właścicieli gruntów, a jeżeli urządzenia te są objęte działalnością spółki wodnej — do tej spółki.
2. Jeżeli obowiązek, o którym mowa w ust. 1, nie jest wykonywany, organ właściwy do wydania pozwolenia wodnoprawnego ustala, w drodze decyzji, proporcjonalnie do odnoszonych korzyści przez właścicieli gruntu, szczegółowe zakresy i terminy jego wykonywania.” Pan Przybylski bardzo podziękował pani Mecenas za podanie tego przepisu i jednocześnie oznajmił, że on jego nie dotyczy. Pan Przybylski wskazał, że jego nieruchomość jest po drugiej stronie drogi i jego Bonduelle nie obchodzi, to Burmistrz winien negocjować z Bonduelle, ponieważ jego zalewa droga. Są rowy, które nie są czyszczone i Burmistrza też to nie interesuje. Pan Przybylski wskazał też na kompetencję Rady , gdzie na pierwszym miejscu jest gospodarowanie nieruchomościami, ochrona środowiska przyrody oraz gospodarka wodna.
Przewodniczący Rady przerwał tą dyskusję wskazując na jednoznaczne wyjaśnienia pani Mecenas, zgodnie z którymi sytuacja dotyczy sporu między dwoma stronami: panem Przybylskim i Bonduelle i to nie zostanie rozstrzygnięte przez Radę, ale najprawdopodobniej przez sąd, ale zdaniem pana Kozłowskiego trudno jest tu się odnieść przy takim układzie. Uchwała dotyczy natomiast bezczynności Burmistrza i tylko w tej kwestii Rada może się wypowiadać. Pan Przybylski powiedział, by pan Przewodniczący już się „nie męczył” i podziękował za „taką interwencję” , zastrzegając , że tak tego nie zostawi, po czym opuścił salę obrad. Radny Pitera przypomniał, że podczas dyskusji na posiedzeniu Komisji była mowa, że to winno być skierowane do SKO i zapytał, czy ta procedura została uruchomiona. Pan Pitera odniósł się również do stwierdzenia pana Kozłowskiego, że sprawa została „jednoznacznie wyjaśniona”, a to przecież opinia tylko naszej obsługi prawnej . Bo jest jeden prawnik, drugi prawnik, a potem jest sąd. To nie zostało jednoznacznie ustalone , tylko jest to stanowisko naszej obsługi prawnej. Gdyby wszystko było takie jednoznaczne, to wygrywalibyśmy wszystkie sprawy sądowe, a tak nie jest Starosta też ma swoją obsługę prawną i z jakiś powodów ( pewnie „jakieś paragrafy” podała) ona twierdzi inaczej i Starosta nie chce się tym zająć. Starosta się tym nie zajął „nie , bo nie”, tylko musiała być jakaś argumentacja prawna i Starosta pewnie również jednoznacznie twierdzi, że to nie jego kompetencja. Radny podkreślił, że na tej całej sytuacji cierpi szary człowiek, bo nie chce się go na sesji do głosu dopuścić. Radny Marciniak przyznał, że nie jest w temacie i nie wie , czy wniosek, pismo trafiło do Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska . Pan Marciniak zobowiązał się do wyjaśnienia tej kwestii. Powiedział też, by zająć się tą sprawą to ktoś by musiał napisać, że taki problem istnieje, a tu tylko słyszał o tym, by oddalić skargę na Starostę. Na następnej sesji radny zobowiązał się do przedstawienia swoich ustaleń w tej sprawie. Starostwo w tej kwestii ma tylko wydanie pozwolenia, na co Burmistrz uznał, że to jest „aż tyle”. Radny powiatowy zaznaczył, że jak wydawane było pozwolenie, to wszystkie warunki musiały być spełnione prawidłowo. Gdyby teraz Starosta miał wstrzymać to pozwolenie, to fabryka musiałaby zatrzymać produkcję. Przecież, jak wydaje się takie pozwolenie to musiało być ustalane z urzędnikami gminnymi i innymi organami, a Starostwo tylko na podstawie tego wydało decyzję. Tu pewnie było tak samo, Spółka Wodna , inne organy musiały wydać opinie. Pan Marciniak powiedział, że nie wie, czy wpłynęły jakieś papiery do Starostwa, że nie są przestrzegane te procedury przez Bonduelle. Ktoś musiałby to napisać, bo jeśli nie wpłynęły żadne dokumenty, to skąd Starosta ma wiedzieć, że tu się tak coś dzieje, że ktoś napisał skargę i tą „skargę trzeba na Starostę” , jak Starosta nie wie o co chodzi (choć radny sam przyznał, że też nie wie o co chodzi). To tak wyglądało według radnego Marciniaka, że największą winę „za tę wodę” ponosi Starosta. Może i ponosi, ale zadaniem radnego- nie największą. Pani Sekretarz zwróciła uwagę, że Rada nie ma rozstrzygać czy Starosta jest winny, czy nie. Tu chodzi o to, czy Burmistrz działał w tej sprawie , czy odpowiadał na pisma , czy przekazywał pisma ,bo przecież korespondencja prowadzona była. Działania były prowadzone, ale nie zadowoliły pana Przybylskiego, któremu chodzi jakby o fizyczne wyeliminowanie tego zalewania, ale skarga tego nie dotyczyła. W kwestii pozwolenia wodnoprawnego- zdaniem naszej obsługi prawnej , to nie chodzi o wstrzymanie jego wykonywania, ale o sprawdzenie, czy spełnianie są przez Bonduelle warunki zapisane w tym pozwoleniu ( np. odpowiednie pompy, odpowiednie odprowadzenia), a takie kompetencje ma Starostwo. Chodzi o ocenę tego, jak to pozwolenie jest realizowane . Jeżeli okaże się, że nie jest realizowane, to może wówczas należałoby coś zmienić (inny zakres prac), by tego zalewania nie było. Sprawa nie dotyczy odwodnienie , ale tego , czy Burmistrz coś w tej sprawie zrobił, czy nie przeciągał sprawy, czy reagował i zaczęła się w lutym tego roku, a nie od czasu pisma , jakie podał pan Przybylski, bo na tamto pismo nie złożył skargi. Burmistrz dodał, że każdy podmiot swoją działalność opiera na przepisach. Jest to pozwolenie wodno prawne i tylko Starosta może to skontrolować. To , o czym wspomniała pani Mecenas – to jest jeszcze innym środkiem prawnym, gdy pozwolenie wodnoprawne nie jest realizowane- to złożenie skargi do Urzędu Marszałkowskiego , gdzie Marszałek ma kompetencje, regres nad realizacją przepisów prawa wodnego, czy środowiskowych. Pan Przybylski zawsze kieruje się emocjami i dziś było to widać. Dyskutowano o tym już godzinę i panu Piterze nie chodzi chyba o to, by dyskutować kolejną godzinę, choć i tak już od pół godziny trwa dyskusja. Oprócz tego, że sprawę skierowano do Starostwa, to również poczyniono ustalenia w terenie, by sprawdzić to ogrodzenie, tą sytuacje w czasie największych opadów ( w ostatnich dniach opady deszczu były intensywne). Burmistrz zaznaczył, że nie chciałby analizować tego stanu, dlaczego jest to zalewanie, bo jest tam łąka, jest podsiąkanie ,jest spadek terenu , nachylenia drogi wzdłuż , w kierunku torowiska. Jest kilka takich czynników, to są rzeczy obiektywne i nie ma sporu na ten temat. Cały czas zarzut kierowany jest w kierunku firmy Bonduelle, że jak nie podtapia, to kurzy , bo jeżdżą tam ciężarówki. Ulica Ogrodowa- to droga publiczna, o określonej nawierzchni-to droga żużlowa . Były też sytuacje, że pan Przyblski podnosił , iż te ciężarówki nie mogą tam jeździć , bo się kurzy i nawet polewano wodą tę drogę. Bo była taka sytuacja w zeszłym roku. Swego czasu Bonduelle wykupił tam sporo gruntów prywatnych , ta firma się rozwija. Może rzeczywiście , jak by się tam mieszkało, to każdy by się denerwował , gdyby jakieś potężne pojazdy się przemieszczały tą ulicą , ale to jest jedyna droga od tej strony, by można tam było dojechać, do tych nowych terenów inwestycyjnych firmy Bonduelle. Kończąc ten problem przeciekania ogrodzenia, czy momentów , kiedy z tego terenu szedłby jakiś strumień wody- Burmistrz zaznaczył, że byli „od nas ludzie” , łącznie z przedstawicielem PK i robili zdjęcia , oceniali jak to wyglądało na moment , kiedy był potężny opad i nie zauważyli żadnego strumienia wody, który zalewałby tą nieruchomość. Radny Pitera powiedział, że tylko o to chodziło. Burmistrz powiedział mniej więcej – to co wczoraj i to nie przeszkadzało , ale mógłby się pan Przybylski do tego ustosunkować. Dlatego uważa, że mieszkaniec to i tak wyjątkowo spokojny człowiek. Radny zapytał, czy należy przyjąć, to co mówiła pani Sekretarz o sporze kompetencyjnym i zapytała o sytuację , w której okazałoby się jednak, że to Burmistrz winien zająć się sprawą. Czy to będzie jednak oznaczać zaniechanie ze strony Gminy. Pani Sekretarz powiedziała , że jeżeli wskazana będzie Gmina do uregulowania stosunków wodnych, to jest też art. 29, który mówi o pewnych obowiązkach Burmistrza. Dla przykładu, pani Pęczkowska podała sytuację, jaka miała miejsce w Murzynnie, kiedy trwał spór pomiędzy dwoma rolnikami, tam nie było pozwolenia wodnoprawnego - wówczas Burmistrz był kompetentny do działania. Radny Pitera zapytał też , czy procedura prowadząca do ustalenia kompetencji zostanie uruchomiana, na co pani Sekretarz odpowiedziała, że myśli , iż tak, że jest to wskazane. Pan Pitera powiedział, że skoro pani Pęczkowska obiecała, że to będzie skierowane – to rozumie , że tak będzie. Przewodniczący Rady zapytał, czy są jeszcze pytania ,ale zastrzegł , że w kwestii tego , czy Burmistrz podejmował działania, czy nie. Nie było pytań, wobec czego pan Kozłowski zamknął dyskusję i zarządził głosowanie nad przyjęciem projektu uchwały w obecności 11 radnych (brak radnych: D.Rogalskiego, U.Szarpatowskiej,T.Mitaszki,J.Bożko).
Uchwała Nr XX/135/2012 w sprawie rozpatrzenia skargi przyjęta została w głosowaniu jawnym przy 9 głosach „za” i 2 „przeciw” (radny R.Pitera. radna J.Borowska) .
Przewodniczący J. Kozłowski stwierdził, że uchwała została przez Radę przyjęta . Uchwała stanowi załącznik nr 13 do niniejszego protokołu.
f) wygaśnięcia mandatu radnej:
Przewodniczący Rady poprosił radnego Stefańskiego o odczytanie projektu uchwały w sprawie wygaśnięcia mandatu radnej. Po przedstawieniu projektu, Przewodniczący Rady otworzył dyskusję.
Radna Borowska zgłosiła, że ma kilka pytań i wątpliwości do tego projektu . Pierwsze pytanie – dotyczy tego kto jest inicjatorem wywołania tej uchwały, a po otrzymaniu odpowiedzi , będzie miała następne. W poniedziałek, na posiedzeniu Komisji, pan Kozłowski powiedział, że to on jest inicjatorem tej uchwały. Przewodniczący Rady powiedział, by radna kontynuowała, a jak skończy, to on odpowie. Radna oświadczyła, że pojawiła się wielokrotnie na łamach lokalnych czasopism, gdzie informowano , nie jak teraz o „naruszeniu procedur, czy „usunięciu wady prawnej” tylko , że radna „złamała prawo, przekroczyła uprawnienia”, że „złamała procedury”. Pani Borowska odwołała się wprost do artykułu „Albo rybki, albo akwarium” z piątku 13.04.2012r. pani Redaktor Renaty Napierkowskiej. Pani Redaktor nie wskazuje źródła informacji , tylko wypisuje, że radna rozporządza mieniem Gminy, że nie mogła się z radną skontaktować, choć panie rozmawiały, co też pani Napierkowska dalej podaje. Radna powiedziała, że jest tu wywoływana wiele razy i do tego chciałaby się odnieść. Radna zacytowała treść artykułu, gdzie podano, że otrzymała dotację, że złamała prawo , że opinia gminnego prawnika nie pozostawia wątpliwości . Następnie Radna odwołała się do artykułu z 13.06.2012r. z Expressu Bydgoskiego pt. „Będzie powtórka z odwołania” i wypowiedzi Przewodniczącego Rady. Radna zacytowała tą wypowiedź zwracając uwagę na stwierdzenie, że dla „Szefa Rady” ważne jest , iż Sąd nie uznał, że nie było zastrzeżeń , że uchwała o odwołaniu została podjęta zgodnie z prawem. „Szef Rady” nie był na tej rozprawie, a radna była i Sąd niczego takiego nie powiedział. Sąd stwierdził nieważność uchwały z art. 25a ustawy o samorządzie. Po przeczytaniu tych „rewelacji” , a także po przeczytaniu wywiadu w ostatniej GNIEWKORAMIE, jaki z panem Przewodniczącym przeprowadził pan Aleksander Kręc, gdzie na końcu pada pytanie w kwestii odwołania radnej – pan Kozłowski odpowiada, że przed podjęciem decyzji zawodowych radna winna zasięgnąć opinii prawnej , bo nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności i skutków , jakie ono niesie. Po przeczytaniu tego wszystkie radna zaczęła się zastanawiać, a zastanawianie się prowadzi do szukania źródeł informacji. Radna przeanalizowała Regulamin Rady Miejskiej, w którym podane są zadania Przewodniczącego. Radna jest radną pierwszą kadencję, a wszyscy pozostali- kolejną , niektórzy są już wiele , wiele lat radnymi. Podczas sesji było też obecnych 2 radców prawnych. Radna oświadczyła, że abstrahuje już od zapisu § 34 ust. 1 Regulaminu , w którym mowa jest o pomocy, jaką winien uzyskać radny od Przewodniczącego Rady . Radna oceniła, że ta pomoc w jej przypadku była „niesamowita” - sama jej sobie udzieliła . Radna zaczęła się zastanawiać , jak doszło do tego, że nie została wyłączona z głosowania i doszła do tego . Pani Borowska odwołała się do I sesji Rady 01.12.2010r. i do pkt 5 - głosowania w sprawie wyboru Przewodniczącego. Radna przypomniała , że radny Rogalski był przewodniczącym komisji skrutacyjnej , że głosowanie było tajne , w którym udział brało 15 radnych. Oznacza to, że pan Kozłowski brał udział w głosowaniu dotyczącym własnej sprawy. Radna odczytała fragment treści protokołu Nr I/2010 dotyczącego uchwały w sprawie wyboru Przewodniczącego Rady. Radny senior poprosił radnego Rogalskiego o odczytanie projektu takiej uchwały, a następnie zarządził głosowanie , w którym udział wzięło również 15 radnych. Do tego jest orzecznictwo NSA i WSA o powstaje pytanie, czy w sytuacji , gdy stwierdza się nieważność uchwały wygaszającej mandat radnej, to co z uchwałą w której Przewodniczący brał udział głosowania we własnej sprawie, Wiceprzewodniczący brał udział w głosowaniu we własnej sprawie , wszyscy Przewodniczący Komisji brali udział w głosowaniu również we własnych sprawach- czy te uchwały są ważne , czy nie , czy następuje przedawnienie, jak to wygląda. Orzecznictwo mówi jasno, że Przewodniczący Rady , ani żaden radny - nie może brać udziału w głosowaniu we własnej sprawie. Pan Burmistrz „z zakłopotaniem i ubolewaniem”- bo od tego się wszystko zaczęło ,poinformował Przewodniczącego Rady, że zachodzą przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Borowskiej na podstawie art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym, ponieważ zarządza mieniem gminnym (radna zacytowała treść pisma Burmistrza kierowanego do pana Kozłowskiego). Pan Burmistrz stwierdził, że środki publiczne pochodzące z dotacji Gminy są częścią składową mienia komunalnego. Radna powołała się na informację, jaką dostarczyła radnym (informacja stanowi załącznik nr 14 do protokołu), w której podana została definicja mienia gminnego. Pani Borowska zacytowała również orzecznictwo w tej sprawie, gdzie przedstawiona została sytuacja, gdy na terenie gmin funkcjonują różne stowarzyszenia i organizację , w skład zarządów których wchodzą radni, a które otrzymują dotacje z budżetów gmin. Z orzeczenia wynika, że sam fakt udzielenia dotacji z budżetu gminy nie stanowi wystarczającej przesłanki do tego, by uznać , że radny zasiadający we władzach organizacji łamie w takim przypadku prawo. Zgodnie z uzasadnieniem , radni mogą być członkami wielu organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, mogą również wchodzić w skład ich organów pod warunkiem , że nie prowadzą one działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego. Kluczowym w tej sytuacji jest określenienie, czy dane stowarzyszenie, organizacja – korzysta z mienia komunalnego i czy prowadzi działalność gospodarczą. Jeżeli bowiem korzysta z tego mienia , a nie prowadzi działalności gospodarczej tj. nie jest wpisana do rejestru przedsiębiorców w KRS np. stowarzyszenia , fundacje – to prawo nie zabrania radnemu zasiadania we władzach takiej organizacji, lub stowarzyszenia (dotyczy to również OSP). Definicję mienia komunalnego zawiera ustawa o samorządzie gminnym, która wskazuje, że mieniem gminnym jest „własność i inne prawa majątkowe należące do poszczególnych gmin i ich związków oraz mienie innych gmin, osób prawnych w tym przedsiębiorstw”. Przepisy ograniczające działalność gospodarczą radnych posługują się właśnie tym sformułowaniem „mienie komunalne”, a pojęcie to zostało w ustawie wskazane i nie można go interpretować rozszerzająco. Należy odróżnić „mienie komunalne” od „środków publicznych”, które gminy lub powiaty mogą z własnego budżetu przekazywać organizacjom. Gdy stowarzyszenie , bądź organizacja- prowadzi działalność gospodarczą i uzyskuje na prowadzenie tej działalności , na podstawie ustaw szczególnych, dotacje, granty- nie można uznać, że dochodzi do wykorzystywania mienia komunalnego. Kolejno, radna przytoczyła orzeczenie WSA w Kielcach z 19.05.2010r. dotyczące sytuacji, gdy radny jest prezesem stowarzyszenia prowadzącego szkołę. Pani Borowska zapytała, czy radny będący prezesem stowarzyszenia prowadzącego szkołę publiczną , bądź niepubliczną o uprawnieniach szkoły publicznej w budynku stanowiącym własność gminy – narusza zakaz prowadzenia, zarządzania działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy ? Radny prowadzący szkołę publiczna lub niepubliczna o uprawnieniach szkoły publicznej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy , albo kierujący działalnością stowarzyszenia prowadzącego taką działalność- nie narusza prawa. W myśl art. 24 f ustawy o samorządzie gminnym, wypełnienie tej dyspozycji nie jest uzależnione od tego , czy z prowadzenia, zarządzania, czy bycia przedstawicielem lub pełnomocnikiem takiej działalności radny uzyskuje dochód, czy inne osobiste korzyści. Radny , zarządzając działalnością gospodarczą stowarzyszenia narusza zakaz zarządzania taką działalnością bez względu na to , czy czyni to na własny rachunek, ani czy odnosi z niej osobiste korzyści. To czy dochody stowarzyszenia , czy inne korzyści z prowadzenia takiej działalności przeznaczane są na takie , czy inne cele- nie zmienia charakteru takiej działalności . Najpierw należy ustalić, czy prowadzenie szkoły uznać można za „działalność gospodarczą”, albowiem w polskim prawie jest wiele jej definicji. Definicje te najczęściej konstruowane są dla potrzeb konkretnej ustawy, a podstawowe znaczenie ma definicja zawarta w art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, w myśl którego to: „zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły”. Kolejno, radna przytoczyła art. 83a ust. 1 ustawy o systemie oświaty , który mówi, że prowadzenie szkoły, lub placówki , zespołu wychowania przedszkolnego -nie jest działalnością gospodarczą. Pani Borowska poinformowała, że zgodnie z wykładnią gramatyczną, można jednoznacznie stwierdzić, że radny gminy , który jest prezesem stowarzyszenia prowadzącego szkołę w obiektach stanowiących własność gminy -nie narusza zakazu zawartego w art. 24 f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Radna podała też, że nie ma przesłanek, by wykładnię językową korygować wykładnią funkcjonalną. Przepis zakazuje bowiem wyłącznie prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy , a nie każdej działalności. Prowadzenie szkoły jest dla stowarzyszenia działalnością statutową , a nie działalnością gospodarczą . Podjęcie działalności gospodarczej jest zatem precyzyjnie zdefiniowane, a inny przepis ustawowy wyłącza z tego pojęcia działalność polegającą na prowadzeniu szkoły- to zdaniem pani Borowskiej , odpowiedź na postawione pytanie jest jednoznaczna. Radna Zaznaczyła, że tych orzeczeń ma bardzo dużo i wszystkie są w tym samym tonie, ale sumując : działalność oświatowa nie jest działalnością gospodarczą , a dotacje (tu akurat przedmiotowe) są środkami publicznymi i to nie jest mienie komunalne. Radna oświadczyła, że to oznacza , iż będąc Dyrektorem Niepublicznego Przedszkola „Parowozik” w Gniewkowie nie naruszyła zakazu , o którym mowa w art. 24f ustawy o samorządzie gminnym, ponieważ ani nie prowadzi działalności gospodarczej swojej, ani w czyimś imieniu , ani nie działa na mieniu komunalnym, bo dotacje nie są tym mieniem, jak mówią wykładnie wojewódzkich sądów administracyjnych oraz NSA. Radna Borowska kolejny raz zadała pytanie o to, kto jest inicjatorem przedmiotowej uchwały , podkreślając jednocześnie, że wyrok jest nieprawomocny, więc nie wie dlaczego Rada już dziś proceduje w tej sprawie. Przewodniczący Rady odpowiedział, że w kompetencji Rady jest wywołanie takiej uchwały, więc to on przygotował ten projekt. Pan Kozłowski oświadczył również , że nie będzie się odnosił do informacji prasowych , wspomnianych przez radną. Pan Kozłowski nawiązał natomiast do kwestii jego wyboru na stanowisko Przewodniczącego Rady i głosowania w tej sprawie stwierdzając, że ten wybór nie stanowi jego „interesu prawnego”. Przewodniczący Rady przypomniał również, że kiedy otrzymał pismo od Burmistrza w sprawie jej mandatu- prosił o spotkanie , ale temat był na tyle mało istotny dla pani Borowskiej, że nie chciała się z nim spotkać i „tak to się zakończyło”. Przewodniczący Rady zapytał, czy ktoś z radnych ma pytania do projektu uchwały.
Radny Pitera wystąpił z prośbą „na przyszłość” , bo prosił też już wcześniej , by projekty były podpisywane, ale otrzymał odpowiedź, że autorem wszystkich projektów jest Burmistrz, a teraz okazuje się , że teraz inicjatorem jest Przewodniczący. Teraz są uchwały, żadna nie jest podpisana i w normalnych samorządach nie byłyby w ogóle rozpatrywane, a u nas się to rozpatruje i Przewodniczący Rady zaskoczył radnego, że to on jest autorem , bo myślał, że to Burmistrz. Pan Pitera przypomniał również , że przy poprzednim projekcie uchwały w tej sprawie prosił, proponował, by pozyskać jakąś opinię prawną , poza prawnikami naszego Urzędu, bo nasi prawnicy są po to, by reprezentować interes pana Burmistrza. Pan Pitera wyraził przypuszczenie, że gdyby obsługa prawna dostała polecenie od pana Burmistrza , że „radna może być radną”, to przygotowane zostałyby odpowiednie motywacje i ewentualnie w sądzie „byśmy przegrali”. Radny oświadczył też, że jest zdziwiony, bo jak zawsze były te głosowania w interesie prawnym – to te osoby głosowały i nikt tego nie zauważył, co zapewne jest błędem. Radny przypomniał też, że w poprzedniej kadencji „osoba zainteresowana głosowała” i nikt tego nie podnosił, teraz też nie , dopiero później Mecenas Rakoczy powiedział, że „moralnie – nie powinna głosować”, ale okazuje się , że też nie bardzo wiedział. Pan Pitera powiedział, iż ma wrażenie, że czasem tak jest ( tak jak w poprzednim przypadku : Starosta twierdzi inaczej- Burmistrz twierdzi inaczej), tak samo jest tutaj. Gdyby była opinia prawna niezależna, radny byłby rzeczywiście za tym , by głosować. Tu już nie chodzi o to, że to pani Borowska , czy ktokolwiek- w tym przypadku – tempo pana Przewodniczącego jest niesamowite . Skargę do rozpatrzenia Rada otrzymuje po 2 miesiącach, a tu materiały „na kogucie” rozwożone były przez Komendanta Kościńskiego do radnych, by zmieścić się w terminie. Zwracając się do Przewodniczącego Rady , jako do „ojca Rady, bo matka by tego Radzie nie zrobiła”- pan Pitera powiedział, że winien występować w interesie radnych, tak jak to robił w poprzedniej kadencji, kiedy kilku radnych było w stowarzyszeniach. Wtedy jednak „moralność , obowiązek obywatelski ” pana Kozłowskiego były inne. Teraz chodzi o panią Borowską i zapewne , gdyby chodziło o radnego- to tempo byłoby równie szybkie. Kończąc swoją wypowiedź, radny zapytał , czy jest „inna” opinia prawna. Przewodniczący Rady odpowiedział, że nie ma innej opinii. Pani Borowska ponowiła swoje pytanie o to, kto jest inicjatorem omawianego projektu uchwały oczekując jednoznaczniej odpowiedzi. Radna wyraziła również zdziwienie „lekkim” podejściem Przewodniczącego Rady do kwestii głosowania we własnej sprawie. Radna zacytowała wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 29.07.2009r. oraz wyrok NSA w Warszawie z dnia 25.01.2010r. , w których za naruszenie zakazu z art. 25 a ustawy o samorządzie gminnym uznano udział radnego w głosowaniu w sprawie powołania go na stanowisko przewodniczącego. Radna powiedziała, że to zatem nie jest taki „drobiazg”, że Przewodniczący Rady mówi, iż nie głosował we własnej sprawie, że pan Kozłowski mógł głosować we własnej sprawie, a radna nie, a to dokładnie to samo. Te orzeczenia są szerokie i radna ma ich więcej i chętnie je panu Kozłowskiemu udostępni, jak również redaktorom gazet, bo radna jest ciekawa, czy to będzie zacytowane tak dokładnie. Jest jednoznacznie powiedziane, że radny nie może brać udziału w głosowaniu z tego artykułu we własnej sprawie, bo to skutkuje nieważnością uchwały, co jednoznacznie orzekł bydgoski Sąd. Pani Borowska powiedziała, że ma wątpliwości, czy uchwała , zgodnie z którą pan Kozłowski wybrany został na stanowisko Przewodniczącego Rady i tego samego dnia podpisał tą uchwałę. Radna nadmieniła, że po raz pierwszy była w takiej sytuacji , którą pamięta jak dziś- i to ją bardzo zdumiało, że pan Kozłowski, świeżo wybrany Przewodniczący , który głosował we własnej sprawie - podpisał uchwałę, posługując się przy tym pieczątką. Dlatego radna jeszcze raz wyraziła zdziwienie podejściem pana Kozłowskiego , który uważa, że to jest drobiazg. Według radnej – to nie jest drobiazg. Razem z panem Kozłowskim „jadą na tym samym wózku”, a nieznajomość prawa (jak pan Kozłowski sam zauważył) szkodzi i trzeba ponosić tego konsekwencję . Radna nie wie, czy ta uchwała już się przedawniła, ale wystąpi o odpowiednia opinię prawną w tej sprawie i dowie się tego. Radna Borowska zapytała, czy to pan Kozłowski jest inicjatorem uchwały , która stwierdza wygaśnięcie mandatu radnej mimo, że ani nie prowadzi działalności gospodarczej , ani nie działa na mieniu gminnym, bo działalność oświatowa nie jest działalnością gospodarczą , a dotacje nie są mieniem komunalnym. Przewodniczący Rady nadmienił, że temat poruszany przez radna jest tematem przedmiotowej uchwały. Głos zabrał Radca Prawny- pan Kazimierz Kolander , który nawiązał do tego, o co pytała radna. Mecenas oświadczył, że wydrukował dziś z LEXa treść komentarza , który mówi co innego , niż przytaczała pani Borowska. Radca Prawny podkreślił też, że orzeczenia sądowe nie są źródłem prawa w rozumieniu art. 87 Konstytucji RP. Następnie pan Kolander przytoczył treść komentarza do art. 25a ustawy o samorządzie gminnym , zgodnie z którym rozstrzygnięcia rady dotyczące wyboru przewodniczącego, jego zastępców, członków komisji- jako związane wyłącznie z organizacją pracy rady nie są objęte dyspozycją art. 25 a. Pan Kolander poinformował, że autor tego komentarza przytacza w jego treści również orzeczenia sądowe i odwołuje się do literatury prawniczej. Być może to jest materiał kontrowersyjny, ale to materiał z dnia dzisiejszego, z LEXa. Pani Mecenas Manicka oświadczyła, że chciałaby uzupełnić, ponieważ jej zdaniem radny Pitera się „zagalopował”, bo to jest pomówienie. Pani Manicka powiedziała, że chciałaby tylko zwrócić uwagę, że obsługa prawna nie reprezentuje interesu ani pana Burmistrza, ani pana Kozłowskiego, ani radnych. Radcy stoją na stanowisku , że mają reprezentować i przede wszystkim mają przybliżać swoim mandatom przepisy, a jak oni skorzystają , to już ich sprawa. Pani Mecenas oświadczyła „na marginesie”, że czuje się zwyczajnie pomówiona. Pani Manicka powiedziała także, że nieprawomocny wyrok nie zamyka drogi procedowania . Na rozprawie był, kolega pani Mecenas , ale z uwagi na inne obowiązki zawodowe dziś nie może brać udziału, ale prosił o przekazanie informacji , że Sąd uwzględnił skargę z powodów proceduralnych, a nie badał jej merytorycznie, więc tutaj kwestia jest otwarta. Opinia, którą wydał pan Rakoczy w kwestii, czy jest to działalność gospodarcza, czy nie – jest sporna. Tu stosuje się jeszcze ordynację wyborczą, nie Kodeks Wyborczy, ale zarówno ordynacja , jak i Kodeks powołują te same przyczyny wygaśnięcia mandatu. Rada , wciągu 3 miesięcy uchwałę podjąć musi tak , czy inaczej , procedować nad tym tematem. Natomiast, argumenty, które podnosi pani Borowska to jest podstawa do procesowania się w sądzie. Mandat wygasa po zakończeniu procedury, tj. po uprawomocnieniu się wyroku, bądź rozstrzygnięciu NSA. Dlatego zdaniem pani Mecenas jest to długa droga, jeżeli chodzi o spieranie się. Przyczyny , z powodów których to się dzieje będą oceniane przez niezawisły sąd i ani komentarze, ani orzeczenia tego dzisiaj nie rozstrzygną. Na pytanie Burmistrza, czy jest tu kolizja w wykonywaniu funkcji, ponieważ przepisy są w pakiecie przepisów antykorupcyjnych- ustawodawca stara się jak najbardziej , najdalej idąc zapobiec sytuacjom korupcyjnym i robi z tego tytułu rygory – Burmistrz i Rada muszą nad tym procedować. To nie jest tak, że to jest „widzi mi się któregoś z Państwa”, tylko taki jest obowiązek. Pani Mecenas odwołała się do wcześniejszej kadencji, kiedy też była taka sytuacja z radnym i trwało to też, do NSA. Gdyby obowiązywało prawo zwyczajowe- dziś nie byłoby problemu, ale prawo jest stanowione. Pani Manicka wyraziła też nadzieję, że radnemu Piterze chodziło o to, że „co prawnik to inny pogląd”. Podkreśliła również , że to jest kwestia argumentacji obu stron przed sądem. Wyrok nieprawomocny nie musi się uprawomocnić, by Rada procedowała, bo Ordynacja wyborcza określa z kolei ten trzymiesięczny termin do podjęcia decyzji. Pani Mecenas podkreśliła, że te dwie sprawy trzeba oddzielić.
Radny Pułaczewski zaważył, że zaskarżona uchwała, jak i wszystkie uchwały, poszła do Nadzoru i radny zapytał, czy została odrzucona, czy był do niej jakiś komentarz. Pani Sekretarz odpowiedziała, że nie było w tym zakresie żadnego pisma, żadnego komentarza, tylko był telefon, że jak otrzymamy uzasadnienie z Sądu, by je przekazać. I to kilka dni temu, ale dokumentu na piśmie nie było. W nawiązaniu do wypowiedzi pani Sekretarz- pani Borowska oświadczyła, że wystąpienie Wojewody było w tej sprawie. Wojewoda wszczął procedurę wyjaśniającą odnośnie tej uchwały i jeszcze dwóch innych. Radna zapewniła, że może okazać pismo w tej sprawie i ta korespondencja na pewno jest w „archiwach” Urzędu. Pani Borowska odniosła się również do wypowiedzi pani Mecenas i powiedziała, że Burmistrz nie zadawał pytań odnośnie przesłanek wygaśnięcia jej mandatu, tylko je stwierdził. Zarówno z Regulaminu, jak i zasad procedowania- Przewodniczący Rady winien wyczerpać wszystkie źródła informacji odnośnie sytuacji radnej . Radna ponowiła pytanie o inicjatywę tej uchwały, jak również zapytała, czy Przewodniczący Rady zapytał, czy skierował pismo do właściciela przedszkola, jak wygląda ta sytuacja, bo przedszkole nie jest radnej. By wyczerpać wszystkie źródła informacji należało uzyskać wyjaśnienia właściciela przedszkola. Z tego co powiedziała pani Mecenas zdaniem radnej można wywnioskować, że każdemu radnemu można coś zarzucić np. rolnikowi, jeśli dzierżawi grunty, czy nauczycielowi jeśli pracuje w szkole- można zarzucić wygaśnięcie mandatu i wówczas Rada będzie musiała procedować w tej sprawie, a Sąd albo to odrzuci, albo nie. Taka jest logika tego wywodu według radnej. Przecież nie można napisać cokolwiek , że radny robi cokolwiek, skoro tego nie robi- ani nie prowadzi działalności gospodarczej, tylko oświatową i nie jest ona prowadzona na mieniu komunalnym, to co tu procedować. Zdaniem radnej winno się to wyjaśnić wcześniej, a nie wywoływać uchwałę, bo każdemu radnemu można zarzucić różne rzeczy, wystąpić o wygaszenie mandatu i „niech się chłopina, czy babina o to martwi, niech po sądach sobie jeździ”. Radna zapewniła, że nie jest to dla niej jakieś złe doświadczenie, bo Wojewódzki Sąd Administracyjny wykazał się dużą kompetencją odnajdując w protokole to, że radna nie została wyłączona z tego głosowania, za co „pełen szacunek”. Skoro Przewodniczący Rady mówi , że nie będzie się odnosił do prasowych stwierdzeń to niech w tej prasie takich jednoznacznych stwierdzeń nie przytacza, np. że radna złamała prawo. Cytowane wcześniej przez panią Borowską wypowiedzi z prasy były wypowiedziami Przewodniczącego Rady o tej sytuacji, o której teraz jest mowa. To pan Kozłowski tak się wypowiada i cały czas buduje negatywny wizerunek radnej wśród lokalnej społeczności , jakoby radna cały czas robi coś nie tak. Do tego nie chce się pan Kozłowski do tego odnieść , co zdaniem radnej nie jest w porządku. Kolejny już raz radna zapytała o inicjatywę uchwałodawczą w tym temacie. Przewodniczący Rady odpowiedział, że w związku z tym , że kompetencje w sprawie odwołania radnej ma Rada- to on przygotował projekt tej uchwały. Radny Pitera wyraził opinię, że pan Kozłowski nie był przygotowany „na tą pierwszą uchwałę”, a wywodzi to z tego, że po głosowaniu , jak radna już wyszła, to Przewodniczący Rady mówił o tym, że wypadałoby podziękować za pracę w Radzie, wręczyć kwiaty. To oznacza, że pan Kozłowski nawet tego nie wiedział, iż to musi się uprawomocnić, muszą się zakończyć procedury i tak do tej pory radny ma takie wrażenie, że Przewodniczący „dryfuje w tym coraz bardziej”. Przewodniczący Rady zarzucał radnej m.in. , że podpisywała jakieś rozliczenia . Jak się okazało , że ich nie ma , co może coś innego się znalazło. Pan Pitera zwrócił się z wyjaśnieniem również do pani Mecenas twierdząc, że bardzo często opinie są różne. Radny zapytał, czy pani Manicka się z tym zgodzi, co zapytana potwierdziła, dodając, że radny nie może mówić, że ktoś wydaje „polecenie”. Radny przytoczył przykład , kiedy do Sejmu RP wybrano pana Świątkalskiego i jeszcze „jakiegoś prokuratora w stanie spoczynku”- to „największe umysły krajowe” wydawały opinie rozbieżne. W poprzedniej kadencji była podobna sytuacja- to cała obsługa prawna działała w interesie radnego, radny nie jeździł po sądach. To tylko radna Borowska „tak się uparła”, a niejeden radny machnąłby już na to ręką, by tych pieniędzy nie tracił i po sądach nie chodził. Ten radny niczego nie finansował, to poszło w koszty budżetu, a zdaniem radnego - sytuacja była jakaś taka „bardziej ekstremalna” . Wówczas obsługa prawna stała na stanowisku, że są przesłanki, by ten mandat został zachowany i do tego tylko radny się odnosi. Pani Manicka powiedziała, że nikt nie zgłosił się o pomoc. Opinie są wydawane, bo taka rola radców. Burmistrz dostał taką opinię. Pan Pitera powiedział, że rozumie, że gdyby pani radna się zwróciła do radców- to uzyskałaby pomoc prawną. Pani Sekretarz odniosła się do wypowiedzi radnej Borowskiej w kwestii stanowiska Wojewody na temat podjętej przez Radę uchwały w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu. Pani Pęczkowska uzupełniła, że mówiąc o tym, iż nie wpłynęło nic na piśmie – miała na myśli wystąpienia, jakie Nadzór robi z urzędu, gdy np. wszczyna postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały. Pani Borowska skierowała wystąpienie do Wojewody w sprawie tej uchwały i jeszcze dwóch innych i w tej sprawie oczywiście pismo wpłynęło od Wojewody. Odpowiedź na to pismo poszła i nie było więcej innych wystąpień z urzędu, poza sprawą poruszoną przez radną. Pani Sekretarz nie zaprzecza , że coś takiego było, ale nawet o tym nie pomyślała, gdy padło pytanie w tej sprawie.
Radna Borowska oświadczyła, że skoro już uzyskała odpowiedź od Przewodniczącego Rady, że jest inicjatorem omawianego projektu uchwały –to radna ma 2 proceduralne wątpliwości: czy można wywoływać uchwałę w tej samej sprawie , skoro nie zakończone jest postępowanie w Sądzie, wyrok jest nieprawomocny, bo wtedy przegłosować można nieważność tamtej uchwały; czy Przewodniczący Rady może być inicjatorem uchwały, skoro Regulamin Rady mówi, że inicjatywa uchwałodawcza przysługuje Komisji lub grupie radnych – musi być ich 4 , a nie 1, panu Burmistrzowi (tak było przy poprzedniej uchwale, chociaż radna nie pamięta podpisu). Jeśli inicjatorem uchwały jest pan Przewodniczący – to radna natychmiast zgłosi to Wojewodzie. Teraz jest nowa uchwała i przed chwilą pan Przewodniczący mówił, że jest jej inicjatorem, a to jest jednoznacznie sprzeczne z Regulaminem. Pani Mecenas zapytała, czy Przewodniczący Rady ma poparcie 4 radnych , bo z tego co radna wie, to pierwotnie był pan Burmistrz . Jeżeli jest uchylany wyrok – to wystarczy , że strona zainteresowana nie będzie go skarżyć, on się uprawomocni. Skoro w tym przypadku była ta wada formalna , to nie ma sensu dalej skarżyć tego wyroku. Prawomocność wyroku ma ten skutek, że wyrok może być wykonany, bądź nie. Tu Sąd uchylił i pozbawił możliwości wykonania zaskarżonej uchwały. Uchwała jest uchylona, co jest w interesie radnej , więc dziwne byłoby , gdyby radna chciała skarżyć ten wyrok. Pani Borowska poinformowała, że pan Rakoczy, którego dziś nie ma, w Sądzie, jak i na poprzedniej sesji przedstawił cały wywód na temat prawdopodobieństwa, możliwości złamania zakazu przez radną. Możliwość owszem jest, ale czy doszło do złamania zakazu? Pani Mecenas Manicka podkreśliła , że pod względem merytorycznym Sąd tej kwestii nie rozpatrywał i dodała, że brak prawomocności wyroku nie uniemożliwia podjęcie uchwały. To jest nowa uchwała.
Przewodniczący Rady oświadczył, że w związku z tymi informacjami ogłasza 5 minut przerwy w obradach (o godz. 1815).
Obrady zostały wznowione o godzinie 1830. Przewodniczący Rady po przerwie poinformował, że w związku z kontrowersjami co do procedury wywołania tej uchwały- składa wniosek o jej wycofanie z porządku obrad i zarządził głosowanie w tej sprawie. Pan Kozłowski powiedział, że jeżeli popełnił błąd proceduralny, to należy się w tym momencie wycofać. Radny Pitera zapytał, czy jest to prawidłowa procedura, ponieważ porządek obrad został już przegłosowany i pan Kozłowski mógł wcześniej wystąpić z takim wnioskiem, a nie teraz , kiedy ma być głosowanie. Pan Pitera zaznaczył, że tak było dawniej, a nie wie jak teraz. Radca Prawny- pan Kazimierz Kolander wyjaśnił, że w toku obrad Rada może na wniosek „zdjąć” punkt z porządku obrad, tylko trzeba to przegłosować. Porządek obrad był przyjęty i teraz trzeba głosować ewentualnie nad zdjęciem tego punktu, bo Rada musi wyrazić swoją wolę. Przewodniczący Rady zapytał, czy radni mają jeszcze jakieś pytania w tym względzie. Nie było pytań, wobec czego Przewodniczący Rady przeprowadził głosowanie. W obecności 11 radnych (brak radnych: U.Szarpatowskiej, T.Mitaszki, J.Bożko, D.Rogalskiego) – 10 radnych głosowało za wycofaniem punktu 9 lit.f z porządku obrad , przy 1 glosie „wstrzymującym” (p.R.Pitera). Wycofany projekt uchwały stanowi załącznik nr 15 do protokołu.
Po tym głosowaniu obrady opuścił radny A.Pułaczewski. Kolejno, zamiar opuszczenia sali obrad zgłosiła radna Borowska i uprzedzając ewentualne komentarze ( bo ostatnio, wyjście radnej było potraktowane bardzo nieelegancko) z tym związane - wyjaśniła , że czyni to tylko dlatego , że ma umówioną wizytę u kardiologa, na którą czeka się przez pół roku. Przewodniczący Rady życzył radnej dużo zdrowia, po czym poprosił radnego Stefańskiego o odczytanie kolejnego projektu uchwały.
g) zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków dla odbiorców Gminy Gniewkowo na okres od 1 września 2012r. do 31 sierpnia 2013r.:
Po przedstawieniu projektu uchwały przez Wiceprzewodniczącego Rady , Przewodniczący Rady otworzył dyskusję .
Radny Pitera przyznał, że pan Prezes złożył już obszerne wyjaśnienia w tym zakresie, ale radnego nurtuje kwestia przedstawiona przed sesją tj. czemu w roku 2011 było tylko 6% strat wody w Szadłowicach (informacja stanowi załącznik numer 16 do protokołu) . Zdaniem radnego Pitery- to ewenement, takie straty to „marzenie”. Burmistrz stwierdził, że jest to skutkiem uruchomienia kanalizacji. Prezes przyznał, że dla Przedsiębiorstwa jest to pozytywnym zaskoczeniem, ale w 2012 roku już nie jest „tak wesoło”, a dane są dopiero za 5 miesięcy. Pan Straszyński powiedział, że może jest to również związane z większymi opadami . W Murzynnie, Kleparach, Gąskach, Lipionce- tam też to zużycie jest relatywnie mniejsze. Radna Lewandowska oświadczyła, że nie bardzo zrozumiała, czy to oznacza, że ludzie nie potrzebowali tyle wody , czy nie „chciało im się lewego poboru”. Radna zwrócił też uwagę, że „tak się wszyscy obrazili”, że Prezes zajął jasne, konkretne stanowisko, że to jest kradzież wody, a ewidentnie widać na wykresach, że jest to „szczera” kradzież wody. Pan Straszyński oświadczył, że cyfry mówią same za siebie i nie będzie tego komentował. W stosunku do produkcji wody, to starty są na poziomie „tysięcy”. Teraz Spółka jest na takim etapie, że będą montowane urządzenia, które będą wskazywały te straty na sieciach i będą wyciągane konsekwencje. Radny Pitera powiedział, że skoro jest takowe podejrzenie o kradzież „szczerą, czy nie”- to czy nie opłacałoby się przy tej ilości wody nawet zaangażować jakiegoś pracownika, który by monitorował te straty. To ogromna kwota i taki etat by się błyskawicznie zwrócił. Prezes przekazał, że pierwszym krokiem w tej sprawie jest wizualizacja przepompowni. Teraz widać , jak te wszystkie przepompownie działają i jak to wygląda. Drugim krokiem będzie zamontowanie na wszystkich hydrantach urządzeń mówiących o spadku ciśnienia na urządzeniach wodociągowych. Jeżeli to nie pomoże, to Przedsiębiorstwo zastanawia się nad wprowadzeniem nocnych dyżurów, samochód będzie jeździł i będzie to kontrolował. Ta sprawa powtarza się co roku i nie jest sprawą łatwą, ale na pewno mocno uderza w działalność Przedsiębiorstwa. Radna Lewandowska zapytała, czy sołtysi również otrzymali taką informacje, która byłaby bardzo ważna i jak są zebrania sołeckie, by to było przedstawione kto jest w czołówce kradzieży wody. To by może ludzi zastanowiło, że ktoś w danej wsi kradnie. Radna zaznaczyła, że nie chodzi o podanie informacji o sołectwie, a nie imiennej. Przewodniczący Rady uznał wniosek radnej za daleko idący i powiedział, że taką informację o stratach wody można byłoby np. wywiesić na tablicy ogłoszeń, choć nie ulega wątpliwości , że to jest kradzież. Za to płacą wszyscy mieszkańcy, bo koszty są ponoszone. Radna zastrzegła, że nie mówiła, by „to gdzieś napisać”, tylko np. przekazać taką informację sołtysom , by powiedzieli o tym na zebraniach. Radny Stefański uznał, że w ocenach trzeba być bardziej powściągliwym , bo w Szadłowicach nagle się tak mentalność ludzi nie zmieniła w 2012 roku i zaczęli kraść , że teraz mają 31% . Zdaniem radnego na to składa się wiele czynników i kwestia samych awarii. Z doświadczenia radny wie, po wykonaniu kanalizacji , że wystarczało tylko te „sędziwe” rury odkryć , to one pękają w tych samych miejscach przy wzroście ciśnienia wody zazwyczaj w nocy. Wystarczy tylko, że ziemia nie trzyma tego azbestu. Kradzież jest i to ma miejsce i to trzeba eliminować, ale jest też podsiąkanie, awarie i ta woda gdzieś ucieka.
Przewodniczący Rady zapytał, czy są jeszcze pytania do projektu uchwały. Wobec braku uwag, pan Kozłowski zarządził głosowanie nad przyjęciem uchwały. W obecności 8 radnych (brak radnych: U.Szarpatowskiej, T.Mitaszki, J.Bożko, D.Rogalskiego, A.Pułaczewskiego, J.Borowskiej,J.Robak) - 7 radnych było za przyjęciem uchwały, 1 osoba była „przeciw” (radna L.Lewandowska).
Uchwała Nr XX/136/2012 w sprawie zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków dla odbiorców Gminy Gniewkowo na okres od 1 września 2012r. do 31 sierpnia 2013r. została przez Radę przyjęta. Uchwała stanowi załącznik numer 17 do niniejszego protokołu.
Ad. 10 Informacja na temat innowacyjnego projektu „Model Mobilnego Centrum Aktywizacji Zawodowej” oraz celów i korzyści płynących z jego realizacji.
O przedstawienie informacji Przewodniczący Rady poprosił Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy- pana Przemysława Stefańskiego. Dyrektor oświadczył, że informację przedstawi skrótowo, ponieważ dość szczegółowo zrobił to na posiedzeniu Komisji, ale chętnie odpowie na ewentualne pytania. Pan Stefański powiedział o wydzieleniu przez Urząd pracy z formy wsparcia zasiłkowego - formy wsparcia aktywizacyjnego (bo taki jest wymóg). Urząd ma obowiązek utworzenia Centrum Aktywizacji Zawodowej, a w ocenie Dyrektora- lepszym rozwiązaniem jest „objazdowe centrum”, co wynosi z wcześniejszego doświadczenia . Zdaniem Dyrektora w świetlicach wiejskich spotyka się duże zainteresowanie ze strony bezrobotnych. Dokonano odpowiedniej analizy pod kątem kobiet z terenów „popegeerowskich”, bo bezrobocie rośnie zwłaszcza na terenach wiejskich. Tam bezrobocie jest wręcz „dziedziczne”, a najtrudniej jest w miejscowościach oddalonych od większych ośrodków miejskich (np. Inowrocławia, czy Gniewkowa), gdzie nawet środki komunikacji nie jeżdżą, gdzie mieszkańcy mogą liczyć jedynie na zatrudnienie w „szarej”, czy „czarnej” strefie. Jest to jedyny taki projekt w Polsce i jeśli „wypali” –to może zostanie wpisany do ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Ten projekt, jako jeden z dwóch innowacyjnych w województwie- po raz pierwszy został oceniony przez Regionalną Sieć Polityki Społecznej jednomyślnie, że powinien być realizowany. Pilotażowo będą odwiedzane 4 świetlice tak długo, jak tylko mieszkanki tych terenów będą się chciały z przedstawicielami Urzędu Pracy spotykać. W naszej Gminie to będzie w Lipiu i Wierzbiczanach, w Kruszwicy w Sołectwie Kobylniki, a w Janikowie w Sołectwie Kołuda. Pan Stefański mówił też o badaniach pracownika UMK w Toruniu- dr Kmiecia na temat wpływu obecnej sytuacji na rynku pracy na podejmowane próby samobójcze wśród kobiet na wsi. Dyrektor podkreślił, że w ramach tego projektu – jego uczestnicy mogą jedynie oczekiwać form wsparcia w zakresie aktywizacji zawodowej , a nie pośredniczenia w kontaktach z Urzędem Pracy.
W trakcie wystąpienia pana Stefańskiego obrady opuścił radny Karol Smoła.
Pani Sołtys Kowalska zapytała, czy jeśli w Lipiu będzie ten projekt realizowany , to mogą w nim uczestniczyć również panie z innych miejscowości . Dyrektor zapewnił, że jeśli tylko te panie będą miały ochotę, to mogą brać w tym udział. Pani Kowalska zapewniła, że to bardzo cenna inicjatywa.
Pani Wołoszko zabrała głos, ale wystąpiła z krótkim podziękowaniem w kierunku Prezesa Przedsiębiorstwa Komunalnego za szybkie sprawne urządzenie tarasu przy świetlicy.
Nie było więcej pytań wobec czego Przewodniczący Rady zarządził głosowanie w kwestii przyjęcia przedstawionej informacji. W głosowaniu jawnym w obecności 7 radnych (brak radnych: U.Szarpatowskiej, T.Mitaszki, J.Bożko, D.Rogalskiego, A.Pułaczewskiego, J.Borowskiej, J.Robak, K.Smoły )- 6 radnych głosowało za przyjęciem informacji , 1 osoba się wstrzymała (radny P.Stefański).
Ad.11Wnioski , interpelacje radnych oraz odpowiedzi.
Na wstępie głos zabrała radna Grażyna Paul, która stwierdziła, że „nie widać” na mieście Straży Miejskiej , dlatego prosi o wyjaśnienie , co się dzieje. Burmistrz powiedział, że jest to skutkiem ostatnich zmian, jakie miały miejsce w tych strukturach. Pani Sekretarz dodała, że w ostatnim czasie jeden ze strażników był na zwolnieniu chorobowym , a drugi na szkoleniu. Teraz są już obaj, więc ta sytuacja się zmieni.
Radna Lewandowska zapytała, czy będzie działał fotoradar , na co Burmistrz powiedział, że tak- od przyszłego tygodnia.
Radny Stefański zgłosił postulat mieszkańców Szadłowic w kwestii urządzenia zatoczki-przystanku w środku wsi (przy stawku). Burmistrz odpowiedział, że tam raczej nie ma takich możliwości, to kwestia bezpieczeństwa, w takich miejscach się tego nie robi. Tam była komisja :policja i przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg- tam nie ma takich możliwości zwłaszcza , że niedaleko jest ta wysepka przy cmentarzu.
Radny Wesołowski poruszył temat nawierzchni ulicy Cmentarnej, która miała być wysypana grysikiem , bo żużel się kurzy. Radny poradził, by przedtem wykonać rów ściekowy, bo ta droga ostatnio była zalana i tam musi być odpływ, bo inaczej to wszystko woda wypłucze. Burmistrz zapytał, czy chodzi o miejsce , gdzie kończy się cmentarz. Radny odpowiedział, że w kierunku do lasu , tam jest na to miejsce, a pobocze jest wyżej niż ulica. Burmistrz powiedział, że tam generalnie jest bardzo wysoka skarpa, że to można zrobić pod warunkiem , że spadki będą odpowiednie, bo jak nie- to ciężko byłoby wodę pod górkę prowadzić.
Pan Wesołowski zgłosił także, że mieszkańcy Godzięby przypominają o ulicy Powstańców Wielkopolskich, gdzie jest straszne zagrożenie dla rowerzystów. Te pojazdy , które wożą piasek z Godzięby są duże, wielotonowe i nieraz , jak są czerwone światła, to pas jest aż do parku zajęty, nie ma jak tam przejechać. Burmistrz wyraził zdziwienie opisem przedstawionym przez radnego, ponieważ jeździ tam codziennie i tego nie zauważył. Pan Roszak powiedział też, że przy tej ulicy chodnik jest po obu stronach. Radny stwierdził, że w takim razie po jednej stronie należałoby zrobić dla rowerzystów, bo zagrożenie jest. Pan Wesołowski zgłosił nawet, że jedna pani otrzymała mandat , jak jechała z dzieckiem po chodniku, bo bała się jechać ulicą. Burmistrz powiedział, że jest zaskoczony, bo nie słyszał o tym , by policja kogoś ukarała za jazdę chodnikiem. Chodnik służy dla ruchu pieszych , ale przy takim ruchu nie ma problemu , by tam przemieszali się rowerzyści. Pan Roszak zobowiązał się sprawdzić tą sytuację i dodał, że nie można do tego tak podchodzić, że teraz po jednej stronie zrobiona zostanie ścieżka rowerowa. Radny zapewnił, że nie zgłasza tego bez kozery, że dla rowerzystów jest to problem.
Zaznaczając, że już nie ze swojej inicjatywy, ale mieszkańców –radny Pitera poprosił o równiarkę na te drogi gminne , którą są w ostatniej kolejności równania, czy odśnieżania, by może ta równiarka przejechała.
Radny zapytał także o to, na jakim etapie są prace związane z przyłączeniem wody do budynków kolejowych w Suchatówce. Zapytał też o perspektywy pociągnięcia ścieżki rowerowej , która kończy się tuż przed Suchatówką, ponieważ mieszkańcy zamierzają przeprowadzić renowację Krzyża przy byłej szkole i nie wiedzą , czy to robić.
Burmistrz odpowiedział, że równiarka może wykonać wspomniane prace. Temat wody jest na takim etapie, że sporządzony został projekt i skierowano wniosek do Urzędu Marszałkowskiego, w ramach projektu realizowanego przez Przedsiębiorstwo. Burmistrz wspomniał także o spotkaniu z PKP , o którym wcześniej mówił pan Drzażdżewski , na którym ten temat również był poruszany.
Ad.11 Wolne głosy , wnioski.
Sołtys Sołectwa Więcławice- pani Małgorzata Zdrojewska zwróciła się z zapytaniem, czy zapadła już jakaś decyzja w kwestii wody w piwnicach w Więcławicach. Burmistrz odpowiedział, że nie było to jeszcze rozstrzygane i sprawdzi ten temat.
Pani Teresa Kowalska przypomniała sytuację, że niektórzy lokatorzy w blokach mają po 4 liczniki i płacą za odczyty. Pani Sołtys powiedziała, że miało to być sprawdzone i czy zostało to zrobione. Pani Kowalska zgłosiła również , że w Lipiu pan Lewandowski jest ciągle zalewany , już 3 raz wymienia piec, które są przez wodę uszkadzane i nikt z tym nic nie robi. Jak jest zgłoszenie, to tylko ktoś wodę wypompuje, a problem wraca. Pani Kowalska zasugerowała, że może studzienki są tam zapchane. Pan Straszyński zapytał o to, kto jest właścicielem mieszkania, na co padła odpowiedź, że Gmina. Prezes zwrócił uwagę, że w takiej sytuacji działania mogły być różne, bo jak zgłoszenie było do Wodociągów, to woda była wypompowywana. Gdyby zgłoszenie było do działu komunalnego, to wówczas sprawdzane byłyby studzienki. Pan Straszyński oświadczył, że w tej sprawie nie przypomina sobie żadnego pisma. Jeśli coś wpłynie- to Przedsiębiorstwo się tym zajmie, bo teraz nie wiadomo o jaką awarię chodzi.
Pani Kowalska zwróciła też radnym uwagę, że na trasie Lipie-Gniewkowo jest bardzo niebezpiecznie , zarówno dla rowerzystów, jak i pieszych. Pani Sołtys zapytała o szansę na budowę ścieżki rowerowej. Burmistrz powiedział , że dokumentacja na ten odcinek jest przygotowana i złożono wniosek o dofinansowanie (do 40% wartości zadania) do Zarządu Dróg Wojewódzkich, ale nie ma informacji, czy to będzie robione, a jeśli nawet , to dopiero w 2013 roku. Pani Sołtys zapytała, czy może w tym roku jest szansa na budowę chodnika „na Francji” w Lipiu. Burmistrz powiedział, że nie pamięta jaka tam była kwota. Pani Kowalska powiedziała, że to miało kosztować 11 tys. zł i Sołectwo w tym miało uczestniczyć. Pan Roszak oświadczył, że brakujące środki można dołożyć z budżetu, ale najpierw będzie robiony chodnik przy ul.17 Stycznia , też dla KSM – bo Spółka wygrała tam przetarg. Burmistrz zapewnił, że ogólnie- zadanie to wykonane zostanie w tym roku.
Nie było więcej chętnych do zabrania głosu , wobec czego Przewodniczący Rady poinformował, że kolejna sesja planowana jest na dzień 29 sierpnia 2012r. o godz. 1400 (o 1200 od września) ,a tematem obrad będzie :
1.Informacja na temat realizacji zadań publicznych zleconych przez Gminę organizacjom pozarządowym w tym w zakresie sportu i kultury fizycznej oraz o wykorzystaniu gminnych obiektów sportowych.
2.Informacja z działalności Gminnej Rady Sportu w Gniewkowie .
Ad.12 Zamknięcie XX obrad Rady Miejskiej .
Wobec wyczerpania się porządku obrad XX sesji Przewodniczący Rady – pan Janusz Kozłowski o godzinie 1910 dokonał ich zamknięcia.
Podpisał /-/ mgr Janusz Kozłowski- Przewodniczący Rady
Data wytworzenia dokumentu: 27.06.2012r.
Data wprowadzenia dokumentu do BIP: 01 sierpnia 2012 11:59
21 sierpnia 2012 08:34 (Jadwiga Stefańska) - Zmiana danych dokumentu.
01 sierpnia 2012 11:59 (Jadwiga Stefańska) - Dodanie dokumentu.
Statystyka odwiedzin: 1730203