Source: http://swiat-kamienia.pl/pl/home-6/akademia/113-akademia-kamieniarska/4829-zrownowazone-wykorzystanie-zasobow
Timestamp: 2018-08-21 17:36:57
Legal References Found: art. 17
 art. 180
 art. 41
 art. 66
 art. 75
 art. 76
 art. 91

Document Content:
Świat Kamienia - ZRÓWNOWAŻONE WYKORZYSTANIE ZASOBÓW
Jesteś tutaj: Start Akademia kamieniarska Porady ZRÓWNOWAŻONE WYKORZYSTANIE ZASOBÓW
Podejmując aktywność, której skutkiem jest powstawanie odpadów, powinniśmy takie działania planować, projektować i prowadzić przy użyciu takich sposobów, aby w pierwszej kolejności zapobiegać powstawaniu odpadu lub ograniczać jego ilość i negatywne oddziaływanie na zdrowie ludzi oraz na środowisko – tak przy wytwarzaniu produktów, jak podczas i po zakończeniu ich użycia.
Powyższa konkluzja stanowi skrót obowiązujących nas przepisów. Jakich? Przepisy dotyczące gospodarowania odpadami powstającymi na skutek procesu obróbki kamienia uregulowane są w ustawie z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (DzU z 2013 r. poz. 21, z późn. zm.). Postępowanie z odpadami powinno odbywać się zgodnie z hierarchią, o której mowa w art. 17 ustawy o odpadach. Zatem w pierwszej kolejności powinno się zapobiegać powstawaniu odpadów, a jeżeli nie jest to możliwe, należy poddawać je odzyskowi. Najmniej pożądanym działaniem jest ich unieszkodliwianie, w tym składowanie.
– Jeżeli działalność, podczas której wytwarzane są odpady, jest związana z eksploatacją instalacji, zachodz i konieczność uzyskania pozwolenia na wytwarzanie odpadów, o którym mowa w art. 180a ustawy z 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska (DzU z 2013 r. poz. 1232, z późn. zm.). Pozwolenie na wytwarzanie odpadów jest wymagane w przypadku, gdy eksploatacja może powodować emisję odpadów niebezpiecznych w ilości powyżej 1 Mg rocznie lub odpadów innych niż niebezpieczne powyżej 5000 Mg odpadów rocznie – precyzuje Katarzyna Pliszczyńska, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska. – W przypadku zamiaru gospodarowania odpadami zastosowanie ma art. 41 ustawy o odpadach, zgodnie z którym prowadzenie zbierania i przetwarzania odpadów wymaga uzyskania zezwolenia wydawanego przez organ właściwy (marszałek województwa, starosta) odpowiednio ze względu na miejsce zbierania lub przetwarzania odpadów. Organem właściwym do wydania takiego zezwolenia na terenach zamkniętych jest regionalny dyrektor ochrony środowiska. Należy pamiętać, że zgodnie z art. 66 ust. 1 ustawy o odpadach każdy posiadacz odpadów, w tym ich wytwórca, jest zobowiązany do prowadzenia na bieżąco ich ilościowej i jakościowej ewidencji (z wyłączeniem przesłanek, o których mowa w ust. 4 ww. artykułu). Ponadto zgodnie z art. 75 ust. 1 ustawy o odpadach istnieje obowiązek dla posiadacza odpadów (w tym wytwórcy odpadów) prowadzącego ich ewidencję sporządzenia rocznego sprawozdania o wytwarzanych odpadach i o gospodarowaniu nimi. Podmioty obowiązane do sporządzania ww. sprawozdania składają je zgodnie z art. 76 ust. 1 pkt 2 ustawy o odpadach w terminie do 15 marca za poprzedni rok kalendarzowy marszałkowi województwa.
Klarowniki pionowe z workami filtracyjnymi – to rozwiązanie dość powszechne. Dehydratory są idealnym rozwiązaniem dla małych zakładów kamieniarskich. Najskuteczniejszymi rozwiązaniami są oczywiście automatyczne oczyszczalnie wody – zarezerwowane raczej dla większych zakładów. Obojętnie, jakie rozwiązanie przyjmiemy, warto pójść o krok dalej.
– Po pierwsze, kamieniarze powinni się zastanowić, czy przypadkiem nie wyrzucają pieniędzy w błoto, bo takie odpady szlifowania lub cięcia znakomicie się nadają jako dodatki do betonu i są na te odpady wydawane aprobaty techniczne – zachęca Grzegorz Skórka, do niedawna pracownik Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Katowicach. – Po drugie, należy zauważyć, że prawodawca stawia coraz większy nacisk na zrównoważone wykorzystywanie zasobów naturalnych. Przykładowo: zgodnie z załącznikiem nr I do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011 z 9 marca 2011 r. wskazano, że obiekty budowlane jako całość oraz ich poszczególne części muszą nadawać się do użycia zgodnie z ich zamierzonym zastosowaniem, przy czym należy w szczególności wziąć pod uwagę zdrowie i bezpieczeństwo osób mających z nimi kontakt przez cały cykl życia tych obiektów. Po trzecie, warto przywołać treść art. 91 ust. 2 ustawy z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych, gdzie wskazano, że jednym z kryteriów oceny ofert mogą być aspekty środowiskowe. Co prawda na razie bardzo rzadko można się spotkać, aby takie kryterium było stosowane (oprócz ceny przy robotach budowlanych dominuje gwarancja lub termin wykonania), ale niewykluczone, że wraz ze wzrostem świadomości ekologicznej (obecnie są promowane idee zawarte w „zielonych zamówieniach publicznych”) i to się zmieni.
Polityka środowiskowa w całej Europie jest coraz bardziej kształtowana potrzebą wpłynięcia na praktyki produkcyjne w celu zmniejszenia wpływu produkcji, a następnie użytkowania i utylizacji różnych produktów na środowisko. Zrównoważona gospodarka odpadami przemysłowymi wymaga wprowadzenia czystszej produkcji, korzystającej z technologii niskoodpadowych, jak również wewnątrzzakładowej i zintegrowanej gospodarki przepływem surowców. Odnosi się to do wszelkich możliwych działań, które mogą: zmniejszyć ilość surowców i energii wkładanych w wytworzenie produktu, usprawnić utylizację pozostałości produkcyjnych i pozostających surowców, jak również zapewnić zamknięty przepływ surowców i uniknąć bądź znaleźć substytut dla szczególnie niebezpiecznych substancji.
Właściwe postępowanie z odpadami jest obowiązkiem każdej firmy kamieniarskiej. W praktyce jednak popularne kontenery są często jedynym sposobem składowania i wywożenia odpadów z zakładów produkcyjnych. A szkoda, bo też udało nam się potwierdzić, że uwodniony odpad może stanowić remedium na rosnące potrzeby eko-rolnictwa, -ogrodnictwa i -sadownictwa! Z publikacji specjalistów wynika, że taka mączka kamienna zawiera prawie wszystkie pierwiastki, minerały i mikroelementy. Jedno jest pewne: mączki skalne będą coraz częściej stanowić swego rodzaju rezerwowy zbiornik nawozów w glebie, który systematycznie, powoli i harmonijnie jest opróżniany. Innymi słowy można powiedzieć, że rolnik, który stosuje mączki skalne, praktycznie nie powinien, a nawet nie może popełnić błędów w nawożeniu! Z tego powodu mączki skalne szczególnie polecane są dla początkujących ogrodników, sadowników czy rolników, którzy dopiero przestawiają się na metody uprawy ekologicznej (uprawy biodynamiczne).
– W każdym szanującym się ogrodnictwie powinna być stosowana mączka skalna. Odpad ten może być stosowany pod warunkiem, że zostanie pozytywnie przebadany na wypadek niebezpiecznych składników i uzyska świadectwo kwalifikacji produktu – zachęca prof. dr hab. inż. Kazimierz Klima z Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.
Na razie największe korzyści z ekologicznego zagospodarowania odpadu czerpią kopalnie kamienia. Wykaz nawozów i środków poprawiających właściwości gleby zakwalifikowanych do stosowania w rolnictwie ekologicznym znajdziemy na witrynie Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach.
To, co dziś stanowi powszechne utrapienie większości kamieniarzy, może stać się nieodzownym walorem odpadu. Takim tokiem rozumowania poszedł właściciel firmy GRANIT-MAR z Kościana, opanowując technologię odzyskiwania naturalnego pyłu granitowego. Zamiennik wapna o nazwie handlowej Grano ma właściwości zdecydowanie lepsze od wymagań polskich norm, co potwierdza też certyfikat potwierdzający słuszność stosowania go jako zamiennika wapna w zaprawach murarskich i tynkarskich. Ale i tu szacowany popyt na prefabrykowane elementy spalił na panewce.
– Wygrywa nieufność. Betoniarnie wolą sprawdzone metody z wykorzystaniem popiołów, więc z dodatku w postaci wodnej zawiesiny wykonuję prefabrykowane podkłady pod pomniki na własne potrzeby. Nadmiar magazynuję, ale i tak problemu zagospodarowania odpadu nie rozwiązałem – przyznaje Mirosław Gryś.
Jak wiemy, osad zagęszcza się w sposób grawitacyjny i w ciągu kilku godzin odpowiada konsystencji gęstego błota. Kolejny pomysł?
– Uwodniony mocno szlam może stanowić wsad do mieszanki zarobowej. Poprawia warunki mechaniczne, eksploatacyjne i estetyczne. Estetyczne, bo drobiny kamienia pięknie mogą się jawić przy sztucznym oświetleniu typu LED – mówi inż. Piotr Szmyt, główny konsultant ds. technologii wody i ścieków w firmie HydroKraft. – To nasza licentia poetica, bo jesteśmy w trakcie rozmów o dotacje na innowacyjną metodę. Już dziś wiemy, że taki szlam może stanowić pokaźny udział w produkcji prefabrykowanych elementów.
Do tego czasu większość zakładów produkcyjnych skazana jest na rozwiązania doraźne. Przykładowo strzegomskie firmy jeszcze przez dekadę mogą liczyć na propozycję Pracowniczej Spółki z o.o. GRANIT. Odpady powstające przy cięciu i obróbce postaciowej skał to raptem ułamek tego, co przyjmuje się tu w ramach rekultywacji terenu.
ŚCIER VS. SZLAM
Co zrobić z bardzo ciężką i gęstą masą szlamu? Na koniec problematyka z punktu widzenia degradacji maszyn. Jak wiemy, stopień recyrkulacji wody wewnątrz procesu technologicznego wytwarzania masy w dużym stopniu zależy od przydatności określonej frakcji szlamowej do ponownego użytku i od dozwolonego poziomu zanieczyszczeń gromadzących się w procesie. Naszym celem winno być oczywiście zwiększyć stopień recyrkulacji wody.
Woda w urządzeniach służących do cięcia i obróbki kamienia pełni dwie funkcje – chłodzi narzędzia diamentowe i zmniejsza ich zużycie; dynamiczne działanie cieczy wypłukuje ścier poza obszar roboczy. Wypłukana woda ze ścierem tworzy emulsję, która w przypadku braku oczyszczalni podawana jest przez pompę wody wtórnie do narzędzia. Efekt? Kanaliki precyzyjnie doprowadzające wodę zarastają.
– Zapotrzebowanie na wodę jest niemałe, skoro maszyny CNC wymagają przepływu strumienia 10 litrów na minutę. W przypadku maszyn Intermacc wymagane są filtry o skuteczności 5 mikronów. Zaniedbania w tej materii dają o sobie znać nadmiernym nagrzewaniem napędu, co przyspiesza degradację uzwojenia i łożyskowania. Ku przestrodze wspomnijmy tylko, że zakup nowego elektrowrzeciona to wydatek rzędu 8–10 tys. euro. – uczula Paweł Szczepanik z firmy Mekanika.
Czyszczenie maszyny CNC oznacza kosztowny przestój. Przywrócenie drożności kanałów chłodzących to nierzadko strata jednej dniówki. Woda z kamiennym ścierem zużywa też wszystkie ruchome elementy i narzędzia obróbcze. Co gorsza, zanieczyszczona ścierem woda cementuje się w postaci osadu w wannach zbiorczych. Zwarte i trudno usuwalne płaszczyzny stanowią prawdziwy problem, bo współczesne maszyny wyposaża się coraz częściej w elementy z tworzyw sztucznych, co uniemożliwia próby odspajania osadu w sposób udarowy.
W systematyce nazewnictwa ścier to produkt skrawania. Obróbka szkła – fazowanie, cięcie, grawerowanie – to typowe ścieranie powierzchni. Tymczasem szlam to termin zarezerwowany do ścieków komunalnych i gospodarczych. Dlaczego więc, omawiając obieg wody w zakładzie kamieniarskim, zamiast o szlamie mowa była o ścierze?
– Ścier jest terminem zarezerwowanym dla procesów ścierania i wydaje się bardziej właściwą nazwą dla branży kamieniarskiej, a na pewno w ten sposób wyjaśniamy przewagę naszej autorskiej technologii sedymentacji, która jest procesem rozdzielania zawiesiny na czystą ciecz i osad – wyjaśnia inż. Piotr Szmyt. – Moja firma jest prekursorem instalacji przeznaczonej dla przemysłu szklarskiego, gdzie ścier jest trudniejszy do zagospodarowania. Poprodukcyjne ściery po szlifowaniu szkła mają średnicę rzędu 20 mikronów. W przypadku obróbki kamienia mamy ścier o wymiarach 200 mikronów. Sedymentacja w instalacjach naszego pomysłu zachodzi bardzo szybko. Nasza propozycja opiera się na zagęszczaniu osadu złogowanego. Owa komprymacja, czyli zmniejszenie objętości wysedymentowanego ścieru, zachodzi tak dalece, że następuje całkowite odwodnienie osadu i sklejanie się bardzo twardych złogów, które konsystencją i twardością przywodzą skojarzenia z… piaskowcami. Co ważne, można wspomagać owe procesy także metodą chemiczną. Wykorzystując procesy magnetyczne, które stanowią naszą tajemnicę, oferujemy wersję premium tak powstałej instalacji.
Nowatorska metoda zainteresowała już pierwszych kamieniarzy. Najważniejszym argumentem dla decyzji były prewencyjne walory instalacji. Jak wygląda rachunek kosztów z wykorzystaniem takiej instalacji? Dziś dopiero rusza zbieranie danych, bo opomiarowane instalacje działają raptem od kilku miesięcy.
– Jakkolwiek miałem już oczyszczalnię główną w zakładzie, to park maszyn zlokalizowany na drugim końcu działki wymagał energochłonnego przepompowywania szlamu ze zbiornika osadczego. Propozycja firmy HydroKraft skusiła mnie nader atrakcyjną ceną – przybliża kulisy przedsięwzięcia Antoni Młynarski, właściciel firmy I-Mar. – W tej chwili woda w obiegu zamkniętym trafia na trzy piły. Cieszy mnie przede wszystkim walor ekologiczny instalacji i fakt, że elektronika pilnuje wszystkich procesów oczyszczania. Różnica jest kolosalna, bo zdecydowanie polepszyła się czystość na stanowiskach pracy mojej załogi.
Okazuje się, że woda technologiczna może pracować w obiegu zamkniętym – nie licząc mikroubytków (odparowanie, rozbryzgi wody). Odpad poprodukcyjny? Zagadnienie jawi się dość „problematycznie” i czeka na innowatorów.