Source: http://counas.p9.pl/wladza-boi-sie-referendum-sesja-bez-uchwaly/
Timestamp: 2018-06-24 07:05:50
Legal References Found: art. 170
 art. 3
 art. 18
 art. 21
 art. 23
 art. 40

Document Content:
Władza boi się referendum. Sesja bez uchwały. – CO U NAS
W środę, 4 czerwca 2014 roku, odbyła się sesja Rady Gminy Nowosolna, na której miała zostać podjęta uchwała w sprawie referendum gminnego. Radni jednak przegłosowali, że nie podejmą takiej uchwały. Przed głosowaniem wójt obiecał wniesienie do Planu zagospodarowania zapisu o zakazie budowy dużych tuczarni świń oraz poinformował radnych, że koszty budowy kanalizacji w Teolinie i Natolinie znacznie spadną ? z przewidywanych 9 ? 12 mln złotych do ? niespełna dwóch milionów zł.
Na sesji radni rozprawiali o tym, czy mają się zgodzić na referendum. To akurat nie leży w ich gestii, bo prawo do referendum daje mieszkańcom Konstytucja, ustawa o samorządach lokalnych i ustawa o referendach. Radnym nie spodobały się pytania referendalne. Niektórzy stwierdzali, że referendum jest niezgodne z prawem, powołując się na opinię gminnego prawnika.
Tak więc uchwały w sprawie referendum nie ma i, wg informacji jakie uzyskaliśmy w urzędzie, nie będzie. Przyczyna wydaje się prosta. Uchwała musi zawierać uzasadnienie. Tego, co stało się na tej sesji uzasadnić się nie da. Samorząd po prostu boi się referendum i basta. Uchwała to dokument, który moglibyśmy szybko i zapewne skutecznie zaskarżyć. Jego brak stwarza dodatkowe komplikacje i odwleka termin referendum.
Inicjatorzy zebrali blisko 500 podpisów popierających przeprowadzenie referendum w podanych tematach. Komisja złożona z pięciorga radnych zweryfikowała te podpisy i stwierdziła, że wniosek spełnia wszystkie wymogi zawarte w ustawie. Rekomendowała przeprowadzenie referendum. Termin referendum został wyznaczony na dzień 7 września. W uzasadnieniu opinii Komisji czytamy:
?Referendum jest podstawowym narzędziem demokracji i wyraża opinię mieszkańców wspólnoty na tematy trudne do rozstrzygnięcia na drodze zwykłej uchwały Rady Gminy lub decyzji administracyjnej Wójta. Przedmiot referendum został przede wszystkim określony w Konstytucji RP, w art. 170 Konstytucji, który stanowi, że członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować w drodze referendum w sprawach dotyczących tej wspólnoty. Wyrażając swoją wolę w drodze referendum mieszkańcy są władzą publiczną, a władza publiczna może działać na podstawie i w granicach prawa (art 7 Konstytucji). Mieszkańcy mogą zatem decydować albo inaczej przesądzić lub rozstrzygać w takiej sprawie, która mieści się w zakresie zadań i kompetencji danej jednostki samorządowej. W opinii 3 członków Komisji pytania zawarte w referendum spełniają ten warunek.
Referendum obejmuje dwa pytania. Odpowiedź na pierwsze pytanie będzie bardzo istotnym wskazaniem dla organu uchwałodawczego gminy, w jakim kierunku powinna iść realizacja programu kanalizacji Gminy, aby spełnić w tej mierze wskazania Unii Europejskiej, z jednoczesnym zachowaniem harmonijnego i proporcjonalnego rozwoju infrastrukturalnego całej gminy. Intencją pytania jest zachowanie bezstronności decyzji w tej sprawie dla dobra wszystkich mieszkańców w zgodzie z rachunkiem ekonomicznym. Skierowanie bardzo dużych środków obciążających budżet Gminy na wiele lat, na budowę kanalizacji liniowej, obsługującej stosunkowo niewielką ilość mieszkańców budzi zastrzeżenia pozostałej ludności, która problem ten musi rozwiązać w ramach prywatnych inwestycji i środków własnych. W dodatku musi solidarnie ponieść koszty inwestycji dotyczącej uprzywilejowanej grupy.
Pytanie drugie dotyczy niezwykle istotnej kwestii, jaką jest inwestycja będąca przemysłową tuczarnią świń, w obszarze zabudowy jednorodzinnej w miejscowości Lipiny. Komisja jest świadoma, że przed wieloma laty w planie zagospodarowania przestrzennego podjęto decyzję o usytuowaniu na tym obszarze działalności rolniczej, jednak naturalny rozwój podłódzkiej okolicy dwukrotnie pomnożył ilość mieszkańców Gminy, a Gmina cały czas zmienia swój charakter. Ponadto w międzyczasie rada Gminy podjęła liczne uchwały przekształcające działki usytuowane wzdłuż dróg gminnych z rolnych na budowlane przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne. Przybysze z miasta budując swe domy w PKWŁ oraz w jego otulinie, akceptując w pełni rolniczy charakter okolicy, nie brali pod uwagę, że do tej działalności zalicza się także przemysłowy tucz świń, którego wcześniej na tym terenie nie było. Przed laty nie przewidział takiej sytuacji uchwałodawca i nie wyłączył uciążliwej dla otoczenia produkcji z obszaru podmiejskiej działalności rolniczej.
Biorąc pod uwagę, że znane nam akty i komentarze prawne dotyczące podobnych sytuacji spornych na terenie Polski są rozbieżne, skłaniamy się ku przeprowadzeniu referendum, aby dać szansę lokalnej społeczności podjęcia kluczowych decyzji dotyczących zdrowia i komfortu życia, a także uświadomić obecnym i przyszłym władzom samorządowym oczekiwania lokalnej społeczności, co do istotnych kierunków rozwoju Gminy Nowosolna.?
Wójt obiecuje cuda by nie dopuścić do referendum. Na tej sesji się to udało, ale inicjatorzy referendum już konsultują sprawę z prawnikiem i będą dążyć do tego, by mieszkańcy mieli możliwość podjęcia tych kluczowych decyzji.
Czego może dotyczyć referendum lokalne i jakie ma skutki? Referendum ? egzamin z demokracji Inicjatorzy referendum nie będą odwoływać się od wyroku WSA Dlaczego powinno być referendum
Posted in Debata, gmina NowosolnaTagged 4 czerwca, Rada Gminy Nowosolna, referendum w gminie Nowosolna, samorząd, wybory samorządowe 2014
92 thoughts on “Władza boi się referendum. Sesja bez uchwały.”
Mieszkaniec 06/06/2014
Inicjatywa obywatelska zablokowana przez radnych klanu Wójta,dno……………….dna,czyli radni występują przeciwko mieszkańcom własnej gminy.
Julek 06/07/2014
Właśnie data 4.06.2014 jest dość symboliczna ,środki masowego przekazu od kilku dni bombardują nas szczytnymi hasłami jaką to odzyskaliśmy wolność co jako obywatele możemy, jak wielkie i rozległe mamy prawa i chyba symbolicznie dla uczczenia tego dnia ta marionetkowa rada nie dopuszcza do referendum. Myślę że to jest dopiero temat dla prasy ogólnopolskiej i telewizji to właśnie jest kwintesencja tych rzekomych praw jakie jako obywatele mamy.
No teraz to p. Wojt powinien dostać następny medal za wkład w rozwój polskiej demokracji tylko patrzeć jak jakiś przyjaciel złoży wniosek.
mieszkaniec gm Nowosolna 06/08/2014
Mam pomysł..Drodzy Mieszkańcy ,P.Wójt i Radni to jedna klika.. liczą się ich interesy a nie nasze problemy.. Zbliżąja się wybory-Powiedzmy stop i zakończmy wreszcie kadencję obecnego Wójta!ba już najwyzszy czas na emeryturę.
ps nie wiem jakim trzeba byc człowiekiem by przedkładac interes jednego mieszkanca gminy/ ?a moze 2?/ ktory chce wybudowac tuczarnie nad resztą mieszkańców którzy nie chcą miec tego smrodu u siebie..!
zAgatka 06/24/2014
Zgadzam się w 100%. W Radzie Gminy potrzeba młodych, prężnych mieszkańców, którym będzie chciało się coś zrobić dla lokalnej społeczności. Spójrzmy zatem na kandydata zanim na niego zagłosujemy!
Julek 06/09/2014
jeżeli mnie pamięć nie myli to na zebraniu w Lipinach była podana data 31.05.14 jako jako termin podjęcia decyzji przez wójta w sprawie tej inwestycji ?
Robert 06/09/2014
A ja się pytam poraz kolejny: czy jest jakaś inicjatywa w gminie (grupa ludzi zrzeszonych np. w stowarzyszenie), która wystapi w najbliższych jeseinnych wyborach ? Bo jeśli tak to trzeba działać, informować ludzi, że jest alternatywa itd.
mieszkanka 06/09/2014
O co znowu chodzi z tą tuczarnią???!
Przecież MACIE TO JUŻ ZAŁATWIONE.
Na sesji Pan Wójt obiecał, że zrobi zakaz budowy tuczarni w planie zagospodarowania gminy.
Wójt chce załatwić sprawy, które miały być poddane pod referendum gdyż referendum dużo kosztuje, a Wójt nie chce marnować publicznych pieniędzy.
Mieszkaniec 06/09/2014
Referendum jako inicjatywa obywatelska winno się odbyć.Wójt miał dość czasu-rządzi w tej gminie ćwierć wieku aby stworzyć i realizować właściwy tz. przyjazny dla jej mieszkańców plan zagospodarowania gminy.Teraz chce udawać dobrego wujka?!!!!Część rady gminy głosuje przeciwko swoim wyborcom!!!To o czyje interesy ta rada walczy na czele z jej przewodniczącą?Radzę dokładnie wysłuchać nagranie z ostatniej sesji jakie bzdety opowiadają jej niektórzy członkowie motywując swoją decyzję przeciw,to jest żenujące.Taka postawa świadczy tylko o jednym, – tych radnych nie interesuje los mieszkańców, a coś innego.Dobrze,że w niedługim czasie już wybory.
ZR 06/10/2014
Referendum to świetna sprawa, ale trzeba jeszcze umieć czytać przepisy prawa, aby je przeprowadzić a przecież jak mówiła pani pełnomocnik inicjatora referendum mają świetnego prawnika i co wyłożyli się na ułożeniu pytań i podaniu innego przedmiotu referendum niż to określili w pytaniach. Jakoś nikt z piszących „tutaj” nie słyszał na sesji czytanej opinii radcy prawnego.
redakcja CO U NAS 06/10/2014
Nasz znakomity prawnik uważa, że Rada Gminy Nowosolna nie dotrzymała procedury referendum. Rada była obowiązana, według przepisów ustawy, podjąć uchwałę:
– albo o przeprowadzeniu referendum,
– albo o odrzuceniu wniosku mieszkańców.
Tymczasem Rada nie podjęła żadnej uchwały i to jest wbrew przepisom ustawy o referendach.
Radca prawny gminy, która jest zatrudniana i opłacana przez wójta, wywiązała się z postawionego jej zadania – wzbudziła jakieś tam wątpliwości natury prawnej odnośnie inicjatywy referendalnej. Jak się jednak okazuje, Pani mecenas chyba nie jest specjalistą od referendów, jeśli doszło do tak elementarnego błędu.
Ela 06/10/2014
Ktoś jest naiwny,albo udaje naiwnego z tą opinią prawną.Radca prawny zatrudniony jest w Urzędzie Gminy i reprezentuje Wójta i ten fakt ma prawo budzić podejrzenia nie ujmując wiedzy i zaangażowania pani mecenas.Rada Gminy przed podjęciem uchwały dla jasności i niezależności winna poprosić o opinię prawną niezależnych ekspertów specjalizujących się w tej dziedzinie i tyle w tym temacie.
Grzegorz Grzeliński 06/11/2014
Udało się Pani mecenas, zatrudnionej przez wójta, przekonać 7 radnych, że durnowate społeczeństwo gminy Nowosolna może nie zrozumieć intencji wyrażonej w pytaniach. To był pierwszy powód głosowania przeciw referendum. Drugi powód wynikał z przekonania, że uchwały w sprawie kanalizacji i planu przestrzennego zagospodarowania, podjęte wcześniej przez Radę, maja status prawa powszechnie obowiązującego i nie można ich unieważnić. Tymczasem ci sami radni, kilkadziesiąt razy w ciągu roku, na każde wezwanie Wodza wprowadzają zmiany do podjętych już uchwał. No cóż konstytucja swoje, a aparat biurokratyczny swoje. Najprościej jest ogłosić i zrealizować referendum w sprawie odwołania wójta. Niestety, zgodnie z prawem, jest na to za późno.
Janek 06/12/2014
Teraz jest za późno,ale w tej kadencji miał Pan dużo czasu i powodów jako radny,aby zainicjować akcję organizacji referendum w sprawie odwołania wójta i jak sam Pan pisze z tej najprostszej metody Pan nie skorzystał. Założył Pan – blog – na łamach „Co u nas”,mieszkańcy dzielili się swoimi uwagami,podpowiadali co jest dla nich najważniejsze.Była to forma współpracy,wymiany myśli .I co?………..blog zniknął.Czy tematy
poruszane przez mieszkańców były zbyt trudne?Tam miał Pan jasno podane ich priorytety .Szkoda,że zamknął Pan z a sobą drzwi.A tak na marginesie, pozwoli Pan,że skorzystam z Pana obecnej aktywności na forum.
Co z ulicą Bukową? To nie jest ulica,to jest jakieś rozjechane klepisko jak na poligonie wojskowym.I tak już od 20-lat jak tu mieszkam.Na Pana blogu prowadził Pan dyskusję w tym temacie z mieszkańcami i jaki jest wynik?Obietnice,obietnice………itd.
Grzegorz Grzeliński 06/12/2014
W sprawie Grabiny odsyłam Pana do radnego, który zamieszkuje w tym sołectwie. Z tego co pamiętam, opóźnienia w budowie tej ulicy leżą również po stronie mieszkańców, którzy nie godzili się na wykup gruntu przy ulicy. Jeśli natomiast chodzi o referendum z inicjatywy Rady, to jestem przekonany, że jest Pan bardzo dobrze zdezorientowany w układzie sił. Kto w radzie głosowałby za takim referendum ?
Oj! nieładnie,drobnomieszczaństwo z Pana wychodzi jak mawiał klasyk,albo złośliwość.Już szybko Pan zapomniał z którego komitetu Pan startował w wyborach samorządowych,to Panu przypomnę – tego utworzonego przez mieszkańca Bukowca we wsi Bukowiec.Bardzo Pana proszę nie stosować metody to nie ja to kolega,( jak chłopczyk w przedszkolu)bo tym sposobem wydaje Pan tylko negatywne świadectwo o sobie ,a tak Pan rozpisywał się o zrównoważonym rozwoju gminy,teraz Pana rozumiem – zapomniał Pan dodać,pod warunkiem.że ta gmina to Kalonka.Co do wykupu gruntów jako samorządowiec wie Pan dobrze, albo nie,że istnieje ustawa regulująca ten temat.Idąc tokiem Pańskiego rozumowania to w tym kraju nie wybudowano by kilometrów dróg.Jeśli natomiast chodzi o referendum to proszę uważnie czytać mój post,tam nigdzie nie jest napisane,że rada ma być inicjatorem referendum,to jest Pana wymysł. W podziękowaniu za Pana „uprzejmości” parafrazując powiedzenie następnego klasyka, -radny p.Grzeliński nie idź dalej tą drogą, – bo taką wypowiedzią zraża Pan do siebie mieszkańców innych miejscowości.Kalonka to miła wieś i jej sympatyczni mieszkańcy,ale to nie wszystko w tej gminie.
Sukcesik 06/13/2014
Nie rozumiem po co to całe drążenie kwestii referendum? To tylko zamydlenie oczu (jak zwykle), przecież już przed sesją w sprawie referendum był ogłoszony i rozstrzygnięty przetarg w sprawie kanalizacji- więc o czym miało decydować społeczeństwo? Decyzja już została podjęta a to całe zamieszanie to tylko taka otoczka, aby inni myśleli, że „chciałem, ale Rada zdecydowała inaczej”. Na szczęście na jesieni wybory może wreszcie skończą się te autokratyczne rządy.
Robert 06/13/2014
Raczej się nie skończą, bo jak widac do tej pory (co pokazały ostatnie wybory) większości mieszkańców odpowiada bieżąca władza. Do tego nie widać przeciwwagi i konkurencji. dodatkowo nawet jesli przybywa nowych mieszkańców to niekoniecznie wszyscy są zameldowani w gminie.
Małgorzata Kamińska-Bruszewska radna 06/13/2014
Ostatni wpis poruszył istotny dla wyborów temat. Prawdą jest, że wielu naszych mieszkańców nie zameldowało się w gminie. Warto wiedzieć, że mimo to mogą mogą tu głosować. Procedura jest bardzo prosta. Wystarczy pobrać z Urzędu Gminy oświadczenie w którym wyrazi się wolę wpisania na stałą listę wyborców. Adres zameldowania nie ma znaczenia. Liczy się miejsce zamieszkania/pobytu. Serdecznie zachęcam wszystkich, którzy chcą mieć wpływ na to co się w gminie dzieje , na co idą nasze podatki , oraz kto i jak tym wszystkim zarządza. Oczywiście zachęcam także do zameldowania się. Wówczas Wasze podatki zasilą miejsce w którym mieszkacie i które- mam nadzieję-kochacie. Chyba, że ktoś koniecznie chce sponsorować Łódź??? Szanowni sąsiedzi, poczujcie się w naszej pięknej okolicy jak u siebie w domu i weźcie sprawy w swoje ręce. Naprawdę warto coś zrobić dla naszej małej ojczyzny. Serdecznie pozdrawiam wszystkich pozytywnie nakręconych.
Sukcesik 06/14/2014
Oby się ludzie wreszcie obudzili, trzeba przynajmniej mieć nadzieję. Wielu mieszkańców narzeka, a ponoć w większości jest siła tylko szkoda, że na narzekaniu się kończy i z jakichkolwiek zamierzeń nic nie wychodzi. W urzędzie wielu urzędników to mieszkańcy gminy więc wiadomo na kogo będą głosować oni i ich rodziny. Pewnie się obawiają, że ktoś następny ich powyrzuca więc wszyscy siedzą cicho i się nie wychylają i robią co im się karze czy jest to słuszne czy też nie. Trochę szkoda, że tak się dzieje bo z tego co się orientuję to kilka tam pracujących osób to wspaniali fachowcy tylko strach ich paraliżuje. Faktem też jest że wiele stanowisk to nie wiadomo po co w ogóle jest i za co ci ludzie odpowiadają i co robią- wystarczy spojrzeć na schemat organizacyjny urzędu, ale do organizacji pracy w urzędzie nikt nic nie ma za to odpowiada sam władca rządzący. Myślę, że jeżeli tym razem będzie jakiś dobry kandydat, co to nie będzie obiecywał gruszek na wierzbie tylko realnie spojrzy czym dysponuje i wytłumaczy ludziom co jest w stanie zrobić, a co nie- to jest szansa aby rządy tego pana się skończyły. Szanowni Państwo składajcie oświadczenia z wolą wpisania na listę wyborców i miejcie wpływ na politykę rządzenia w następnej kadencji.
Grzegorz Grzeliński 06/15/2014
Struktura składu Rady Gminy daleko już odbiega od struktury mieszkańców gminy w przekroju rdzennych mieszkańców, związanych z rolnictwem, czy to bezpośrednio, czy też poprzez związki rodzinne i tych, którzy się tutaj osiedlili w ostatnich kilkunastu latach. Reprezentujących tych drugich jest troje natomiast 12 + wójt to przedstawiciele reprezentujący interesy społeczności wiejskiej. Znajduje to niestety odzwierciedlenie w podziale budżetu na różne cele. Niedawni mieszkańcy Łodzi dają do budżetu kilkanaście razy więcej niż mieszkańcy wsi, natomiast głównym beneficjentem inwestycji jest społeczność wiejska ( szkoły, domy kultury drogi dojazdowe do pól). „Mieszczuchy” mają znacznie mniejsze oczekiwania. Dla nich najpilniejszą potrzeba jest odwodnienie i dobra nawierzchnia uliczek osiedlowych, chodniki. Wspomniane inwestycje, oczekiwane najbardziej przez mieszczuchów, przegrywają niestety z drogami dojazdowymi do pól, halami sportowymi i zespołami boisk przy szkołach. Broń boże nie uważam, że inwestycje te są całkowicie niepotrzebne jednakże jestem za bardziej równomiernym zaspokajaniem potrzeb wszystkich mieszkańców. Jestem również za tym żeby mieszkańcy mieli silną reprezentacje w radzie. Silną merytorycznie , a nie liczbowo, żeby ich przedstawicie wnosili coś podczas posiedzeń, a nie przesypiali ich.
Robert 06/16/2014
Akurat pewne zapotrzebowania „mieszczuchów” i „korzennych” się pokrywają, więc nie możemy mówic o konflikcie interesów. Zapewne jedni i drudzy chcą chodniki, asfalt, dobrą szkołę (choć akurat pewnie nasze dzieci chodzą w większości np. do SP 202, która jest co by nie mówić podobno najlepszą szkołą w tym roku w Łodzi, ale nie nalezy odmawiac innym tym razem gminnym szkołą), hala i boiska to również coś z czego mogą korzystać wszyscy. Po co jeździć do Łodzi jak można na miejscu uprawiać taki lub inny sport. Dom kultury – super sprawa choć można by bardziej ropropagować to co tam się dzieje, lub rozbudować o dodatkowe atrakcje szczególnie dla młodzieży i osób starszych. Bardziej powinno sie zainteresowac infrastrukturą turytyczną, ze względu na walory okolicy. Często biegam i jeżdze na rowerze i np nie zauważyłem żeby gdziekolwiek stały tablice z informacjami o szlakach rowerowych czy biegowych z jakimis interesującymi informacjami o okolicy. Coś takiego można zobaczyć w sąsiedniej wschodniej gminie (co jakiś czas są tablice informujące o 4 ciekawych szlakach). Co do głosowania to dobra informacji od Pani Małgorzaty. Myslę, że tak jak i ja sporo ludzi jest nieświadomych takich praw. Zawsze można jakiś czas przed wyborami roznieśc ulotki po wszystkich „świeżych” domostwach m.in. z taką informacją. Jakby co mogę służyć pomocą 🙂 I jeszcze apropo radnych. Oczywiście ważnym jest kto kogo popiera, ale później oni wszyscy robia dla nas, a zatem można od nich wymagać. Od nich wszystkich.
Mieszkaniec 06/15/2014
Jeżeli grupa „czterech”radnych anty-wójtowska nie opracuje strategii wyborczej i nie rozpocznie spotkań z mieszkańcami w każdej wsi to wójt zastosuje taką samą taktykę jak w ostatnich wyborach.W naszej gminie nie jest problemem tylko Wójt,ale najważniejszym w/g mnie jest skład rady.Frekwencja jest ważna, zresztą jest dosyć wysoka.Proszę przeanalizować ilość komitetów wyborców,ich ilość w okręgach wyborczych gminy z ostatnich wyborów i w nich startujących kandydatów,tych za wójtem i tych przeciw.Tu jest jeden z ważnych,chyba najważniejszych punktów do sukcesu w wyborach.Bez odpowiedniej organizacji,liczenie tylko na frekwencję daje znikomą szansę na zwycięstwo z grupą wójta
ZR 06/16/2014
I jeszcze odnośnie nagrania z sesji, zgadzam się z opinią radcy prawnego , bo taka jest litera prawa, co niektórzy nie prawnicy mogą tego nie rozumieć i ja to rozumiem. Ale na sesji jeszcze było coś ciekawego, jedna z pań zarzekała się, że to nie kampania wyborcza, a tu proszę, jednak tak . Odnośnie sesji, jeżeli komuś się nie podoba rozstrzygnięcie rady ma możliwość bezpośrednio pójścia do sądu, skoro ma się jak pisze pani inicjator wspaniałego prawnika, a „radca prawny gminy się pomylił”. Ale co powie wspaniały prawnik, jak się okaże w sądzie, że gminny miał rację. Radę prawnego zatrudnionego w gminie chyba uczyli ci sami profesorowie prawa, co mnie, a wspaniałego prawnika inni profesorowie uczyli.
Robert 06/18/2014
Ja się na prawie nie znam, ale Pan Prawnik chyba powinien wiedzieć, że wiele rzeczy może być interpretowanych w różny sposób a od ostatecznej decyzji jest sąd, który jak wiadomo też nie jest nieomylny.
A co do nauki to nie każdy jest orłem i nie każdy studiował na tej samej uczelni co powoduje, że i stan wiedzy może być inny.
Ania 06/17/2014
A co powiedziałby prawnik ZR gdyby były inne opinie różniące się od tej co przedstawiła p.Radca prawny gminy.Oczywiście tego nie wiemy i nie będziemy wiedzieć.Nie przedstawiono żadnej innej opinii w tym temacie i ja z własnego doświadczenia nigdy bym nie polegała tylko na tej jednej jedynej.- co do zasady. I tą
zasadą winna kierować się rada.Mało to w tym samym temacie Wy prawnicy wydaliście różniących się opinii i spory musiały rozstrzygać niezawisłe sądy i też niejednokrotnie powołując swoich ekspertów.
Dobrze Pan o tym wie i też mogłabym powiedzieć,że wszyscy prawnicy skończyli ten sam kierunek studiów, czyli prawo.
Grzegorz Grzeliński 06/19/2014
Zwróćcie uwagę, że Komisja doraźna, powołana przez Radę, uznała, że referendum nie narusza prawa, a sformułowane pytania są czytelne. Komisja ta miała więcej czasu na zbadanie sprawy, dysponował orzecznictwem i prawnymi komentarzami wybitnych prawników. Stąd też złożyła całej radzie rekomendacje za przeprowadzeniem referendum. Dopiera Rada, w całym swym składzie, nie przyjęła wniosku Komisji Doraźnej w formie projektu uchwały, głosując przeciw.
Ania 06/19/2014
Z tego co Pan przedstawia Komisja doraźna,której Pan był członkiem nie posiadała,bo nie wystąpiła o opinię prawną do żadnej kancelarii prawnej w temacie referendum. I to był w/g mnie Wasz błąd. Zwolennicy Wójta w Radzie bazowali na opinii radcy prawnego Urzędu Gminy i mówiąc językiem sportowym Was ograli,już w czasie sesji tłumaczyli się niektórzy radni na czym bazowali podejmując decyzję w głosowaniu.Komisja przedstawiła swoje rekomendacje,ale nie były one poparte żadnymi niezależnymi opiniami ekspertów z zewnątrz.
Grzegorz Grzeliński 06/20/2014
Poza sportem, nie lubię gry, a szczególnie w polityce, a szczególniej jeszcze w tej na poziomie samorządu. Uważam jednakże, Pani Aniu, że w tym przypadku może się okazać, że niema tego złego co by na dobre nie wyszło.
Ania 06/20/2014
Ja też jestem optymistką,a polityka, – to gra i to często z jakimi faulami.
idiotalista 06/22/2014
Pani Aniu jeśli tak Panią kręci gra i jej nieczyste elementy proponuje zająć się praniem kostiumów sportowych..
W zarzadzaniu publicznymi środkami na poziomie gminnym nieudolność jest tak rażąca, że tylko sędzia kalosz jej nie zauważy.. w normalnej republice taką „nieudolność” bezwzględnie karze sąd. W prawdziwej rzeczpospolitej kobiety wielbią „rycerzy” ,a gardzą złodziejami i oszustami.. W uczciwej republice szanowane kobiety wychowują dzieci w dobrej wierze, a „ku..estwa” nikt nie słucha…
komentarz, choć na pierwszy rzut oka skierowany ad persona, jest jedynie krzykiem zniesmaczenia wywołanym przez zaistniałą sytuacje w naszej demokracji ludowej
Szanowną Panią Annę zachęcam do kontynuowania pracy organicznej …
Ania 06/23/2014
Idealisto ! radzę połapać się z własnym rozumem,a swój stan emocjonalny możesz rozładować właśnie w pralni ,może to pomoże zrozumieć tekst który się czyta.
Idiotalista 06/24/2014
Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech. -Kant
I co, gdzie te wspólne cele, aby było lepiej w naszej ” małej ojczyźnie”
A wy się żrecie jak stado hien.
Nic się nie zmieni, a wy tym bardziej.
Komitet opozycyjny jest, i będzie cały czas. Na wybory należy iść. Ja to wiem i wy to wiecie. Ale czy przyjdziecie. Ja wciąż widzę te puste miejsca bez podpisu na listach wyborczych. Żenada.
Obyście się w porę obudzili, a tak na marginesie który z was nadaje się na radnego. Pyskacze i pieniacze. Zero konkretów.
I nic tu się nie zmieniło ( strona ) od kilku lat jest dokładnie to samo.
zAgatka 06/25/2014
cała ta dyskusja prowadzi do jednego wniosku: trzeba iść na wybory i zagłosować. Dziękuję za podpowiedź o możliwości głosowania osób niezameldowanych w naszej gminie. Proponuję zebrać znajomych, którzy pobiorą w Urzędzie Gminy wnioski i pójdą razem z nami głosować. Ja tak właśnie zrobię.
Zorganizujmy się i wybierzmy swoich kandydatów! Jadąc na głosowanie zabierzmy ze sobą sąsiadów/rodziców/znajomych. Tylko od nas zależy przyszłość naszej gminy.
Frekwencja wyborcza pokaże czy zależy nam na realnym wpływie na to co się wokół nas dzieje, czy są to tylko puste słowa by wzbudzić emocje czy wyrazić swoje niezadowolenie.
Na tym forum możemy przecież określić nasze oczekiwania względem przyszłych Radnych. Niech kandydaci wiedzą czego się od nich spodziewamy. A potem bądźmy wobec nich konsekwentni. Nauczmy się rozliczać osoby nas reprezentujące. Zacznijmy od naszej małej społeczności!
Robert 07/11/2014
Tylko aby głosować to trzeba wiedzieć na kogo a nie tylko na zasadzie „antyWójt”. Do wyborów pozostało niewiele a jakoś nie słyszałem o kontrkandydatach. „Kolega Kasi” wspomina coś o komitecie opozycyjnym – może jakieś konkrety dla mniej wtajemniczonych.
M-ka 08/14/2014
Opozycja jest przynajmniej od dwóch poprzednich kadencji. Są to organizacje non-profit działające na zasadzie stowarzyszeń. Ludzie poświęcają swój prywatny czas i środki pieniężne przy każdej kampanii. To My mieszkańcy poszczególnych sołectw powinniśmy wyrazić więcej zainteresowania kandydatami na radnych i na wójta. Rozliczyć i wydać ocenę ustępującym radnym, szczególnie wtedy kiedy kandydują po raz kolejny. Powinniśmy się także zainteresować programami stowarzyszeń z ramienia, których startują kandydaci na radnych i wójta oraz dobrze zastanowić się nad kandydatami niezależnymi. Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że kandydaci niezależni ( zupełnie abstrahując od personaliów obecnych radnych) są najbardziej niezależni od problemów jakie podsuwają im do rozwiązania ich wyborcy a najmniej niezależni od politycznych nacisków i własnych interesów. Zatem Kochani pobierajmy zaświadczenia, wpisujmy się na listy stałych wyborców, interesujmy się otoczeniem, zadawajmy pytania, idźmy na wybory i zmieniajmy rzeczywistość. Nowosolna w lutym 2014 roku w rankingu najbogatszych gmin w Polsce zajęła 69 miejsce ). Czy ta bardzo wysoka pozycja przekłada się na jakość życia w naszej okolicy? Czy mamy chodniki, ścieżki rowerowe, korty tenisowe, baseny, oznakowane i opisane ścieżki turystyczno-dydaktyczne? Na co idą dochody gminy? To są pytania retoryczne. Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze zachęcam do większej aktywności.
M-ka 09/07/2014
Igrzyska wyborcze czas rozpocząć! Jako pierwszy zrobił to kandydat na wójta (tak słyszałam 😉 )… obecnie oficjalnie wolą mieszkańców radny niezależny… Czyżby??? Otóż w Grabinie w sobotnią noc można było zapomnieć o spokojnej nocy. Grabińska imprezka huczała aż w pobliskim Bukowcu. Nagłośnienie było słychać przynajmniej w promieniu 700 metrów od sklepu! Zgroza! Aż strach pomyśleć co się będzie działo jak ten człowiek zostanie wójtem! Gdzie spokój, cisza i bezpieczeństwo??? Gdzie priorytetowa działalność gminy w kwestii przeciwdziałania alkoholizmowi???
MW 09/08/2014
Tak dla ścisłości. Imprezy były dwie, jedna przy sklepie i druga ta głośniejsza, którą Pani słyszała w Campoverde. Co nie zmienia faktu, że prawo mieszkańców do ciszy i wypoczynku powinno być szanowane w jednym i drugim miejscu.
Robert 09/09/2014
Ha ha a to ‚faux pas’ Pani M-ki. Chyba nie została Pani zaproszona i widać jakieś żale. Chociaż to dziwne bo raczej wszyscy mogą przyjść na te ogniska, które Piotrek z Małgosią organizują na wiosnę i jesień regularnie. Ja osobiście nie widzę w tym problemu, że ktoś promuje swój sklep czy ogródek czy swoją osobę integrując przy tym okolicznych mieszkańców. Bardziej intrygujący jest fakt, że ktoś kto został wybrany radnym nie pojawia się na Sesji w szczególności gdy poruszane są problemy jego okolicy. To pozostawiam ocenie jego wyborców.
M-ka 09/09/2014
Panie Robercie 🙂
Ależ oczywiście, że dostałam smska o przepłukiwaniu sobie gardeł, ale jeśli będę miała ochotę to zrobić, to na pewno zrobię to w gronie przyjaciół, i na pewno nie w przysklepowym ogródku. Zgadzam się z panem, Panie Robercie, że promowanie własnego biznesu jest jak najbardziej wskazane tylko, że nie powinno odbywać się kosztem np. sąsiadów. Imprezki nie są organizowane tylko wiosną i jesienią. Grillowy ogródek pracuje pełną parą w sezonie letnim. Taka działalność może być uciążliwa dla okolicznych domostw. Nieobecność radnego Szcześniaka podczas sesji rozstrzygającej sprawy sołectwa, które reprezentuje, jest moim zdaniem karygodna.
Kaz 09/09/2014
Panie Robercie – nie ma się co irytować. Widocznie sprawy najważniejsze dla mieszkańców których reprezentuje w Radzie dawno go przerosły . Obiecywanie przez osiem lat likwidację klepiska – ul.Bukowa są tego dowodem.Zgadzam się z Pana stwierdzeniem o promowaniu własnego biznesu, to jego sprawa i jego pieniądze. Mam nadzieję,że wyborcy rozliczą Radnego z jego działalności w najbliższych wyborach.
emila 09/09/2014
Zgadzam się, z opinią, że w ogródku jest za głośno. Jest to bardzo uciążliwe dla okolicznych domów. Myślę, że wszyscy, którym przeszkadzają te imprezki letnie powinni się sprzeciwić. Nie rozumiem także na czym polega integracja mieszkańców, Wydaje mi się, że tylko na „przepłukiwaniu gardła”. Radny Szcześniak chyba za bardzo dba o swoje interesy, ale dlaczego kosztem okolicznych mieszkańców.
Robert 09/10/2014
Skoro staje się to „działalnością uciążliwą” to pozostaje pytanie czy w Krajobrazowym Parku taką działalność można prowadzić ? Osoby którym to przeszkadza mogą to sprawdzić. Mnie się wydaje że nie. A jeśli w ogródku jest głośno jak domyślam się w godzinach nocnych tj po 22:00 to takie sprawy załatwia się w prosty sposób – dzwoniąc na policję. Po kilku przyjazdach i mandatach coś się na pewno zmieni.
A wracając do tematu wyborów, który też tu był poruszany to podobno już porejestrowano komitety wyborcze. Czy ktoś z Państwa wie jakie będą w naszej gminie ?
M-ka 09/11/2014
Robercie:)
Jestem zdeterminowana żeby przyczynić się do zmian i rozwoju w naszej gminie dlatego również jestem zainteresowana kandydatami na wójta i kandydatami na radych. Z tego co już mi wiadomo na pewno wystartuje komitet wójta Bystrońskiego, komitet radnego Szcześniaka – kandydata na wójta, komitet kandydata na wójta – pana Minkiewicza – „Razem dla gminy Nowosolna”. Kto jeszcze? Pan Bystroński miał 20 lat żeby się wykazać czego absolutnie nie zrobił, pan Szcześniak miał 8 lat i też dla mieszkańców sołectwa Grabina niewiele zrobił. Najczęściej wstrzymywał się od głosu a kiedy trzeba było przekonać radę i wójta to pewnych działań wysyłał delegacje mieszkańców na posiedzenia komisji. Pan Minkiewicz to świeża krew, o stabilnej pozycji ekonomicznej. W tej chwili dla mnie to jedyny wybór. Robercie jak wiesz o innych komitatach to proszę daj znać.
tw 09/16/2014
„Pan Minkiewicz to świeża krew, o stabilnej pozycji ekonomicznej”.
grześ 09/17/2014
Świeża krew, hehehe, …. .. mimoza która nie będzie w stanie sama myśleć i decydować. Wystarczy spojrzeć na osoby, którymi się otacza …..eh. Gdzie tu ma być dobrze.
Robert 09/17/2014
Pamiętam Pana Minkiewicza z poprzednich wyborów (byłem na spotkaniu kandydatów na wójta) i nie miałem dobrego wrażenia (skupił się głównie na krytyce Wójta), ale to moja subiektywna opinia.
patriot 09/10/2014
Ciekawa jest ta dyskusja i super, że jest takie forum na którym można się spontanicznie wypowiedzieć. Podobają mi się wpisy Agaty z 25 06, Roberta z 16 06 i M-ki z 14 08. Są rozsądne i merytoryczne. Nie zupełnie zgadzam się z krytyką działalnosci ogródka w Grabinie. Pan Szcześniak włożył dużo serca w organizację tego terenu tak, by można tam było miło spędzić czs z rodziną i dziećmi , nie tylko pijąc piwo. Nie ma właściwie w naszej gminie takiego miejsca integracji z mozliwoscią jakiegoś jedzonka i ogniska dla wszystkich, dlatego to miejsce cieszy się powodzeniem. Zawsze jest tam też miła i kulturalna obsługa. Napewno w lubianym miejscu biznes lepiej się kręci, ale przecież to nie wada, lecz zaleta właściciela, że jest pomysłowy, pracowity i potrafi dać ludziom trochę rozrywki i przyjemności.. Być może niektóre imprezy ciągną się zbyt długo, ale to na- pewno da się po sąsiedzku dogadać. Po prostu trzeba ze sobą rozmawiać, a nie tylko mieć pretensje. Pamiętam też bardzo fajne, próby zrobienia dla wszystkich „Ryneczku staroci”, gdzie można było za grosik coś od sąsiada kupić, lub coś sąsiadowi sprzedać a przy tym lepiej się poznać, a może bardziej polubić.W ogóle z tym „lubieniem” to u nas coś kuleje. A przecież tyle świetnych ludzi mieszka w tej okolicy! A zatem zachęcam: rozmawiajmy, wymieniajmy poglądy, spotykajmy się w życzliwej atmosferze i bądźmy dla siebie bardziej przyjaźni. Pozdrawiam wszystkich.
Miso 09/10/2014
O to to to….. Więcej życzliwości! Więcej kultury !
I po co zaglądać do cudzej kieszeni? – można tylko popsuć sobie humor.
Mieszkaniec 09/11/2014
Sympatyczna dyskusja.
Chętnie podzielę się z Państwem spostrzeżeniami z działalności naszego radnego na rzecz społeczności okręgu wyborczego Grabina.Nie interesują mnie imprezy organizowane w jego ogródku,prowadzi biznes, jego sprawa.Interesująca jest natomiast jego działalność i dokonania na rzecz mieszkańców w samorządzie.
Położenie nawierzchni na u.Lipowej – położono asfalt za 90000 zł, następnie po dwóch latach ponownie kładziono nową nawierzchnie,czyli 90000zł wyrzucono w błoto !!!
Wybudowano przy skrzyżowaniu ul. Główna/Polna krańcówkę autobusową(koszt do sprawdzenia) na której nigdy nie zatrzymał się żaden autobus,zarosła chwastami,czyli następne pieniądze wyrzucone w błoto!!!
Mieszkańcy Grabina/Bukowiec przeznaczyli fundusz sołecki na poprawę nawierzchni ulic:Grabowa/Bukowa, -pracę wykonywano pod nadzorem – radnego Szcześniaka – częściowo pozostawiając klepisko na odcinku ca 250m od skrzyżowania ul.Główna/Bukowa,można i tak,niech mieszkańcy dalej chodzą i jeżdżą po dziurach !!!!
Fundusz sołecki w 2013r przeznaczono na imprezę integracyjną ( alkohol serwowano darmo),czyli za nasze pieniądze z podatków.!!!
Było to w/g mnie postępowanie skandaliczne,świadczące o braku elementarnej wiedzy w zakresie potrzeb mieszkańców.Fakty są dla Pana radnego okrutne.Proszę rozdzielić działalność komercyjną Pana radnego prowadzącego własny biznes od działalności samorządowej i zastanowić się jak mawiał klasyk czy nam są potrzebne kolejne igrzyska przez następne cztery lata pod egidą radnego Szcześniaka, czy nam potrzeba przysłowiowego chleba?. Wybieram to drugie.
redakcja CO U NAS 09/12/2014
Nie wszyscy wiedzą że:
1/ Za nieudane inwestycje odpowiedzialni są wszyscy radni. Radny nie powinien działać na rzecz tylko swojego okręgu, lecz decydować o sprawach całej gminy. To, że w gminie Nowosolna ograniczono kompetencje radnych wyłącznie do ich okręgów jet wypaczeniem. Taki zwyczaj kultywowany tu przez ćwierć wieku pozwalał wójtowi Bystrońskiemu skutecznie manipulować radnymi. Inwestycje na „swoim terenie” miał radny potulny i układny, a nieposłuszny radny nie miał nic. Trzeba pamiętać, że z inicjatywą przeprowadzenia danej inwestycji musi wystąpić do rady wójt. Radni tylko akceptują lub odrzucają pomysły wójta, dysponują natomiast pieniędzmi. Wójt realizuje inwestycje i to on jest odpowiedzialny za ich jakość. Cała rada rozlicza wójta z działalności dając mu, lub nie, tzw absolutorium. Nieudzielenie absolutorim oznacza dla wójta zwolnienie z roboty. Widzą więc Państwo, że na inwestycje ma wpływ cała rada, natomiast pojedynczy radny niewiele może.
2/ Fundusz sołecki leży w gestii sołtysa i rady sołeckiej.
M-ka 09/12/2014
Szanowni Państwo 🙂 Szanowna Redakcjo:)
Z powyższego wynika, że źle wybraliśmy radnych! Bardzo źle! Bo na podstawie art. 3 ust. 1 i art. 18 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym (obecnie: gminnym) to rada gminy może w statucie gminy określić organy, którym przysługuje inicjatywa uchwałodawcza w sprawach rozstrzyganych w drodze uchwały rady. Określenie takich organów nie narusza przepisów art. 21, art. 23 i art. 40 ust. 2 pkt 1 ustawy o samorządzie terytorialnym (gminnym). Reasumując inicjatywą uchwałodawczą mogą dysponować: wójt, burmistrz lub prezydent i radni (każdy z osobna lub grupy radnych (np. co najmniej czterech radnych)).
Inicjatywa uchwałodawcza bywa też powierzana komisjom rady gminy, przewodniczącemu oraz przewodniczącemu wraz ze wszystkimi wiceprzewodniczącym rady, a także jednostkom organizacyjnym i pomocniczym gminy.
Również spotykanym rozwiązaniem statutowym jest powierzenie inicjatywy uchwałodawczej grupie mieszkańców danej gminy (np. grupie co najmniej 150 mieszkańców gminy posiadających prawo wyborcze stosownie do ustawy regulującej wybory do rad gmin). Takie rozwiązanie daje nawet!!! mieszkańcom danej gminy możliwość uczestnictwa w procesie stanowienia prawa w tej gminie, a tym samym realny współudział w sprawowaniu władzy uchwałodawczej. Oprócz wyraźnego wskazania podmiotów, którym przysługuje prawo inicjatywy uchwałodawczej niektóre statuty przewidują instytucje wnioskowania do podmiotów, którym przysługuje to prawo o podjecie określonej inicjatywy uchwałodawczej. Reasumując to nasi radni uchwalając na pierwszej sesji statut Rady Gminy sami siebie pozbawili inicjatywy uchwałodawczej! Kochani! Przed nami wybory! Wybierzmy ludzi odważnych! Nie dających sobą manipulować! Mających pomysły, własne zdanie i inicjatywę!!!
Robert 09/12/2014
Tylko skąd wiadomo, że wybierana osoba taką jest lub nie ? Teoretycznie można spojrzeć na życiorys, ale niewiele osób ma w swoim doświadczeniu działania na społeczeństwa, podejmowanie inicjatyw różnego rodzaju itp.
Co do powyższych postów, skupiliśmy się na jednym radnym, a może macie więcej informacji o pozostałych ? Bo może się okazać, że akurat na tle całej Rady akurat On nie jest taki zły.
Piotr Szcześniak radny 09/16/2014
Jak można wyczytać z treści tego opisu „Mieszkaniec” jest dość „dobrze” poinformowany. Ale dla przypomnienia i uporządkowania faktów.
„Położenie nawierzchni ul. Lipowej” – nigdy nie było drugiej warstwy – tylko w jednym miejscu na górce koło (dawna ferma Strusi) były wymieniany fragment ze względu na słabo wykonaną podbudowę i jakość asfaltu – w ramach gwarancji wykonawcy. Na ulicy Leśnej też nie była wykonywana druga warstwa , tylko wykonywany drugi odcinek ok 300 mb. Pierwszy około 200 mb był wykonywany za kwotę 90 tyś – ale to ulica Leśna.
Wykonawca który wykonywał ulicę Lipową i drugi odcinek Leśnej został obciążony karą umowną za nie wykonanie w terminie. Faktem jest że jakość tego wykonania pozostawia wiele do życzenia – ale w sytuacji kiedy szuka się najtańszego wykonawcy i to w okresie największych inwestycji drogowych w Polsce ( budowy autostrad i dróg) nie pozostaje bez znaczenia.
Co do krańcówki – Nie będą jeszcze Radnym, a już mieszkańcem zaangażowałem się sprawy sołectwa. Pieniądze (12 tyś) za które była wykonana krańcówka zostały przekazane z budżetu gminy – staraniem poprzedniego Radnego Pana Dominika Korola, na spotkaniu które dotyczyło podziału na co mają być przeznaczone , mieszkańcy w głosowaniu podjęli decyzje że na budowę tymczasowej krańcówki autobusowej. Dodatkowo mieszkańcy sołectwa składali się na przepusty wjazdowe na teren krańcówki. Powodem tej decyzji była chęć uruchomienia linii autobusowej, dla wszystkich mieszkańców sołectwa Grabina (miejscowości Bukowiec i Grabina). To był wstępny warunek – brak miejsca do zawracania autobusu-postawiony przez MPK. Rzeczywiście krańcówka nigdy nie była oddana do użytku , ponieważ będąc już radnym doprowadziłem do wybudowania ulicy Lipowej, tak aby autobus mógł jeździć ulicą Grabińską (Łódź) Lipową, Główną do nowo powstałej krańcówki w Kalonce przy ulicy Głównej. Pieniądze nie poszły w błoto ? , ale materiały (kruszywo) z tej tymczasowej krańcówki zostało przewiezione na ulicę Grabową i początek Bukowej . Wspólnie z Panem Bujakiem , Sołtysem Królikowskim, członkami rady sołeckiej Panem Jeske i Maliszewskim przewieźliśmy je i zasypywaliśmy dziury na tych ulicach w czynie społecznym. I od początku wybudowanie tej krańcówki miało charakter tymczasowy, a materiały tam użyte mogły być i były wykorzystane na drogi gruntowe na terenie sołectwa, jako uzupełnienie ubytków-dziur. Takie są fakty.
Co do funduszu sołeckiego – decyzja była mieszkańców którzy byli na tym zebraniu – gdy by „Mieszkaniec” był na takim zebraniu lub na ognisku była by szansa- możliwość podzielenia się swoim uwagami czy spostrzeżeniami. Obecny fundusz 2014 również jest przekazany na takie spotkanie mieszkańców Sołectwa Grabina- tylko że w tym roku chcemy to zrobić z motywem przewodnim – Dzień Naleśnika lub Dzień Placka Ziemniaczanego. Powód jest prosty chodzi o to aby mieszkańcy się poznawali i integrowali między sobą , anie tylko narzekali jak jest źle i co jeszcze nie zostało wykonane. Przy tej okazji zapraszam do współuczestniczenia w organizacji takiego spotkania. Osoby chętne zapraszam do kontaktu z Sołtysem lub mailowo ze mną (loszpi@gmail.com). Termin spotkania do ustalenia 27.09 lub 04.10 . -informacje o terminie będą wywieszane w dotychczasowych miejscach.
Piotr Szcześniak Radny
Mieszkaniec 09/12/2014
Jeżeli radny akceptuje realizację danej inwestycji,jej jakość wykonania ( co ciekawe na jego terenie ) to odpowiada za nią przed społecznością gminy.Przesłuchałem wiele nagrań z obrad rady gminy i przeczytałem protokoły i nigdzie nie spotkałem się z protestem ze strony radnego, z tego mam prawo wnioskować,że akceptuje takie działanie administracji urzędu gminy.Jeżeli przeznaczenie funduszu sołeckiego ustala się na zebraniu sołeckim w obecności radnego i on oferuje swój ogródek i jest współorganizatorem, to o czym to świadczy?!Już dalej nie będę tego komentował – mamy inteligentne społeczeństwo.
Mamy okres wyborów do samorządu,może redakcja przedstawiała by nam kandydatów do władz samorządowych,oczywiście w dozwolonej prawem formie,aby nie była to reklama. Z własnego doświadczenia wiem,że obowiązki służbowe i domowe większości nie pozwalają na uczestnictwo w spotkaniach wyborczych, a jak mieszkańcy biorą udział to w znikomym procencie.
Serdecznie pozdrawiam czwartą władzę.
Grzegorz Grzeliński 09/12/2014
Uczestnicy komentarzy obwiniają niesprawiedliwie całą rade. A może trzeba byłoby spojrzeć w protokoły dotyczące sesji kiedy głosowane były budżety i absolotorium działalności wójta, a wówczas okaże się nie wszyscy byli tak bardzo, w stosunku do wójta, spolegliwi.
Zdzicha 09/27/2014
Ryba psuje się od głowy. Wójtowe okręgi wyborcze? W zależności od tego, kto z jego popleczników będzie radnym? Wyborca z Grabiny nie wie, czy ma głosować na wójta w Starych Skoszewach, czy w Kalonce? Ale mówi mu dość. Od Naczelnika Gminy do Wójta przez 25 lat.
romano 09/12/2014
ja idę głosować na Monikę od baneru, bo dobrze jej z oczu patrzy, a może i dyrektorem jakiś zostanie po wyborach…..
Proponuję moderatorowi stworzenie specjalnej rubryki dla takich dowcipasów jak Romano gdzie ścigali się swoimi bardzo inteligentnymi komentarzami.
smoczek 09/17/2014
Jeśli Monika z baneru zostanie radną gminy, to nie może być dyrektorem w jednostce gminy. A może nie startuje do rady a szykuje się na dyrektora w Plichtowie.
Panie radny Grzeliński w swoim wpisie gwoli sprawiedliwości winien Pan uwzględnić fakt,że nie wszyscy tu piszący obwiniają całą radę, biorę to na karb Pana szybkiego myślenia i pisania.Są Państwo dla mnie razem z radną Kamińską jedynymi radnymi, którzy zapalili światło w tym czarnym tunelu gminnym wójta i jego popleczników.Z przyjemnością słuchałem Pana i radną Kamińską w czasie obrad rady gminy.Jest Pan jedynym radnym,z którym można było wymienić poglądy na forum tej gazety poprzez bloga,który Pan założył, – notabene szkoda, że już go Pan nie prowadzi.
szalony zając 09/12/2014
Proponuję Pani M-ce (chyba kobieta), oraz Mieszkańcowi wystartować w najbliższych wyborach na radnych lub sołtysów i przedstawić swoim wyborcom program uleczenia gminy. Zachęcał bym do współpracy z sąsiadami i mieszkańcami sołectwa w którym mieszkają, by przekonali się jakie to proste, pogodzić interesy jednostki z machiną urzędniczą. Jakże to miłe posiedzieć sobie na własnym tarasie
i obsmarować radego i sołtysa. To takie przyjemne nie uczestniczyć w zebraniach sołeckich, by później można było krytykować na co i w jaki sposób został zagospodarowany fundusz sołecki. Jakie to faje przyglądać się stojąc z boku i patrzeć jak inni chcą zrobić coś dla społeczeństwa. To że Ci co coś robią popełniają błędy to zupełnie ina sprawa, (bo nie popełnia błędów ten co nic nie robi). Zacznijmy od posprzątania za własnym płotem, a później krytykujmy teren za płotem sąsiada.
xyz 09/13/2014
Właśnie, właśnie. Dobrze by było aby wszyscy krytycy zdobyli władzę i wyasfaltowali, oraz oświetlili wszystkie ulice. Cała gmina odetchnęła by z ulgą, że w ciągu kadencji udało się pokonać przepisy prawa , już wszystko zostało zrobione i nic już nie ma do zrobienia. Fundusz sołecki można przeznaczyć na kółko różańcowe, koło gospodyń wiejskich i nową drogę krzyżową. Wszyscy mieszkańcy są sobie braćmi i jedynym problemem są brak opadów deszczu lub na jaka wysokość przystrzyc dziś trawnik.
szalony zając 09/13/2014
Nie zgadzam się z XYZ. To jest nie do pomyślenia. Wszystko zostało zrobione? Nie ma już kogo opluć, przypiąć mu łatkę i nikogo nie ma już za co opisać. Wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci i spełnieni. A więc władza już nie potrzebna. Sielanka. Euforia. Każda sąsiadka jest Mi siostrą. Każdy mieszkaniec bratem. Jedna wielka rodzina.
Spełnienie marzeń. Dendżer (w oddali słychać salwy wystrzałów, a na niebie widać pióropusze zimnych ogni).
Tak wygląda ziemia obiecana.
Piotr Szcześniak radny 09/14/2014
W nawiązaniu do wpisu KAZ z dn. 09.09 i wcześniejszych informacji na temat mojej bezczynności w sprawie ulicy Bukowej przekazuję program działań, które wraz z mieszkańcami podejmowałem w tej sprawie.
Wykonanie ulicy Bukowej ciągnie się nieprzerwanie od prawie ośmiu lat. Pierwotne założenie zakładało aby zrobić tylko nawierzchnie, ale wójt wskazał że dobrze by było przy tej okazji uregulować sprawę nieodpłatnego przekazania gminie pasków gruntów, które należą do mieszkańców. Odbyłem dwa spotkanie z mieszkańcami ulicy Bukowej informując jaki jest warunek Wójta. Większość osób zgodziła się ale mieszkańcy chcieli znać konkrety : jaka ilość gruntu wchodzi w zakres, jak odbędzie się przekazanie ?aktem notarialnym czy inną formą prawną. Na te wielokrotnie zadawane pytania nie otrzymałem od wójta jasnej i konkretnej odpowiedzi. Kolejny Pomysł jaki wypracowaliśmy wspólnie z Radą Sołecką i Sołtysem polegał na tym, aby mieszkańcy, którzy powinni przekazać grunt pod budowę drogi, przekazali go darowizną jako wkład własny, a ci z mieszkańców którzy mieszkają w drogach wewnętrznych złożyli się w jakiejś kwocie tak, aby było to solidarne partycypowanie w kosztach. Warunkiem realizacji takiego rozwiązania musiała być jego akceptacja przez wszystkich mieszkańców ulicy.
Wraz z sołtysem prowadziliśmy w tej sprawie indywidualne rozmowy z mieszkańcami, ale po kliku spotkaniach okazało się że nie wszyscy są zainteresowani bezpłatnym przekazaniem gruntu, mimo że i tak zgodnie z Planem Zagospodarowania jest on przeznaczony pod poszerzenie ulicy Bukowej . Wobec takich okoliczności została podjęta decyzja o rozpoczęciu procedury wywłaszczenia (skorzystanie z tzw. Spec Ustawy), która gwarantowała przejęcie gruntów przez gminę i rozpoczęcie inwestycji. W projekcie wykonania drogi jest też opracowanie polegające na odprowadzeniu wód opadowych tak, aby w przyszłości woda nie niszczyła drogi – jak to ma się dotychczas. Na początku września mieszkańcy ulicy Bukowej otrzymali decyzje wywłaszczające z pasków gruntów o łącznej powierzchni 3113 m2. Jeżeli proces ten przebiegnie sprawnie, to jest szansa na wykonanie odwodnienia przynajmniej w górnej części ulicy Bukowej. Dodatkowo, aby wykonać tę drogę w sposób należyty trzeba przebudować wodociąg na całej długości tak, by mieszkańcy bliżej ulicy Głównej w okresie zimowym mieli zabezpieczoną dostawę wody użytkowej.
Podsumowując: włożyłem wiele pracy, by nakłonić mieszkańców do nieodpłatnego użyczenia gruntów pod drogę,co radykalnie przyśpieszyłoby jej budowę. Nie udało mi się nakłonić wszystkich, co traktuję jako osobistą porażkę. Z drugiej strony potwierdza się stara prawda,że zgoda buduje… Mieszkańcy już dawno mieliby porządną drogę, gdyby potrafili iść na kompromis i osiągnąć porozumienie.
Odnośnie wpisu M-ki o mojej nieobecności ? podczas sesji rozstrzygającej sprawy sołectwa? informuję że wcześniej rozmawiałem z mieszkańcami i ustaliliśmy stanowisko. Zasugerowałem aby pojawili się na sesji i zabrali głos w tej sprawie i z ust wójta dowiedzieli się o stanie rzeczy. Wiedząc jakie są tematy sesyjne i z czym jadą mieszkańcy podjąłem decyzje, aby skupić się na realizacji innego bardzo ważnego zadania. Wielu mieszkańców z niecierpliwością oczekuje podłączenia internetu i po wakacjach nastąpiła istna lawina chętnych do podpisywania umów. W zaistniałej sytuacji uznałem to za priorytet.
Co do spraw prywatnych proszę o nie komentowanie ich na forum publicznym, lecz o rozmowę twarzą w twarz.
Piotr Szcześniak Radny Całej Gminy.
M-ka 09/15/2014
Szanowny Panie Radny Całej Gminy Piotrze Szcześniaku,
Najłatwiej jest obarczyć winą ogół mieszkańców ulicy Bukowej za nieudolność władz samorządowych. Przypominam, że mieszkańcy ulicy Bukowej to Pana wyborcy. Z tego co mi wiadomo to wójt jest organem wykonawczym, co sam często powtarza. Do mnie osobiście nie przemawia tłumaczenie, że wójt postawił warunki budowy drogi. To Rada Gminy podejmuje decyzje i już dawno mogła skorzystać ze „spec ustawy”, która jest korzystniejsza dla mieszkańców niż nieodpłatne przekazanie gruntów przez ich właścicieli plus składka pieniężna od tych co mieszkają w wewnętrznych uliczkach a ich grunty nie są potrzebne. Przecież Ci ludzie płacą podatki!!! Mają prawo żądać utwardzenia nawierzchni tym bardziej, że na przeszło 4000 gmin w Polsce nasza gmina zajmuje 64 miejsce pod względem dochodów. Chyba gminę stać na taką inwestycję??? Tym bardziej, że można się starać o dofinansowanie z funduszy europejskich. 8 lat trwają starania o budowę tej drogi i niewiele się zadziało, gdy tymczasem „w oka mgnieniu” w gminie powstają gminne drogi z granitowej kostki. Dokąd?
Nieobecność Pana Radnego na posiedzeniu Rady Gminy podczas omawiania spraw ważnych dla sołectwa nie tłumaczy absolutnie fakt, że wydelegował Pan tam mieszkańców bez prawa do głosowania, a sam w tym czasie zajął się prywatnym biznesem. Przedstawicielstwo Toyi to chyba jeden z Pana biznesów i Pana nieobecność w biurze Toyi przez kilka godzin chyba nie przyczyniłaby się do rezygnacji mieszkańców ze skorzystania z oferty tegoż operatora.
Robert 09/15/2014
Skoro Pan Piotr już się tu pojawił to mam pytanie czy komitet wyborczy „Czas na odnowę” będzie organizował spotkania informacyjne dla wyborców i jeśli tak to czy możemy być o tym poinformowani na łamach Co u nas ? O ile oczywiście redakcja się zgodzi ?
Piotr Szcześniak radny 09/15/2014
W chwili obecnej jesteśmy na etapie opracowania skutecznego sposobu na to aby powiadamiać mieszkańców-wyborców o terminach spotkań. W najbliższym czasie na łamach co u nas lub innym medium będziemy o tym informować.
Co do komitetów. Zapraszam na stronę komisarza wyborczego gdzie podane są wszystkie komitety z naszego terenu plus jeden który ma zasięg wojewódzki ” KW Stowarzyszenia „Razem dla Gminy””. odsyłam do strony ; .
Radny/ Mieszkaniec Gminy Piotr Szcześniak
zAgatka 09/15/2014
Zgodnie z zapisami § 22. Statutu Gminy Nowosolna „Inicjatywę uchwałodawczą posiada:
Wójt Gminy, Komisje Rady, grupa 1/4 ustawowego składu Rady, Kluby Radnych.”
A zatem wybierani przez nas Radni mają możliwość zgłaszania uchwał. Wystarczy TYLKO 4 RADNYCH.
Fakt, że nie mają takiej inicjatywy mieszkańcy może mieć swoje uzasadnienie. Jakie? To bardzo proste: Mieszkańcy NIE INTERESUJĄ się tym co dzieje się wokół nich i kogo wybierają na swoich przedstawicieli!
Zgadzam się w pełni z Szalonym Zającem, że najlepiej naszemu społeczeństwu wychodzi krytykowanie innych, przy jednoczesnym własnym zerowym zaangażowaniu.
Czy wiemy kto jest sołtysem? Kiedy są spotkania sołeckie i czy na nie chodzimy? Czy wiemy na co można przeznaczyć fundusz sołecki?
Czy wiemy które drogi w naszej okolicy są drogami powiatowymi i kto odpowiada za ich stan?
Czy wiemy jakie są zadania gminy?
Ja wiem. A Ty? A Twój Sąsiad i Sąsiadka?
Zamiast dyskutować o błędach i zaniechaniach SKUPMY SIĘ NA TYM CO MOŻEMY ZROBIĆ DZIŚ I JUTRO!
A z historii tylko wyciągnijmy wnioski.
UWAGA: w jednym z programów telewizyjnych znajoma usłyszała, że nie można głosować nie będąc zameldowanym na obszarze danego okręgu wyborczego. Nie jest to prawda!
Na stronie UG Nowosolna 9-09-2014 pojawił się KOMUNIKAT:
Wójt Gminy Nowosolna informuje, że wyborcy stale zamieszkali na obszarze gminy bez zameldowania na pobyt stały wpisywani są do rejestru wyborców , jeżeli złożą w tej sprawie w Urzędzie Gminy pisemny wniosek. Wniosek powinien zawierać nazwisko, imię /imiona/, imię ojca, datę urodzenia oraz numer PESEL wnioskodawcy. Do wniosku dołącza się kserokopię ważnego dokumentu stwierdzającego tożsamość wnioskodawcy oraz pisemną deklarację , w której wnioskodawca podaje swoje obywatelstwo i adres stałego zamieszkania na terytorium Gminy Nowosolna.
Druki wniosku i deklaracji ?pokój nr 16 w UG Nowosolna.
WNIOSKI te można składać do 12 listopada 2014 r.
Przekażcie tą informację sąsiadom, którzy nie zdążyli się jeszcze zameldować w gminie.
Uchwałę można zgłosić, ale też musi być przegłosowana przez całą Radę i tutaj może się skończyć jej żywotność 🙁
W najbliższym czasie chyba przetestuję tę drogę wspomnianą przez zAgatkę gdyż chce wystąpić o wybudowanie chodnika wzdłuż drogi, gdzie akurat spotykają się trzy różne miejscowości każda z innego okręgu wyborczego a zatem mająca przynajmniej jednego Radnego. Pozostanie jeszcze jeden na czwartego 🙂 i zobaczymy co dalej. O ile oczywiście wybudowanie chodnika może byc przedmiotem uchwały ?
kaz 09/15/2014
Panie Radny P. Szcześniak
Dalsze cztery lata Pana działalności w samorządzie, a drogi jak nie było, tak niema i długo jeszcze nie będzie.
Nie będę prowadził tutaj polemiki,szkoda czasu na rzeczową dyskusję z Panem. Nie dlatego,abym Pana lekceważył, tylko stwierdzeniem – cytuję :” MIESZKAŃCY JUŻ DAWNO MIELIBY PORZĄDNĄ DROGĘ,GDYBY POTRAFILI IŚĆ NA KOMPROMIS I OSIĄGNĄĆ POROZUMIENIE” – sam się Pan skompromitował. To co? Mieszkańcy są winni,że gmina nie wybudowała drogi. To jest dopiero cynizm i hipokryzja.
Robert 09/16/2014
Zastanawiające jest w tej całej sprawie dotyczącej drogi, dlaczego wybudowanie drogi zostało uwarunkowane oddaniem pewnych pasów gruntu gminie za darmo ? Czy są one częścią drogi ? Czy tylko częścią chodnika ? Można w końcu wybudować drogę bez chodnika jeśli jest taki problem. Jednakże z tego co zauważyłem z własnego już doświadczenia w kontaktach z wójtem to jego postępowanie wygląda następująco – potrafi zgodzić się na jakąś inwestycję lub dokonać obietnicy, ale pod jakimś warunkiem, który o dziwo wydaje się być prosty do spełnienia a jednak powoduje proces skłócenia mieszkańców a tym samym odwleczenie wydania pieniędzy przez gminę w nieskończoność.
zainteresowana 09/15/2014
Przypadkiem trafiłam na tá dyskusję,cieszę się,że tyle osób zainteresowanych jest tym co dzieje się u nas w Gminie,ale taka krytyka jest chyba nie na miejscu. Widać,że M-ka i kaz to osoby baaaardzo zorientowane w sytuacji,ale też majáce dużo czasu (przesłuchiwanie po kilka razy taśm z posiedzeń Rady Gminy) może ten czas i chęci zmian lepiej przekuć na start w wyborach na Radnego czy Sołtysa,wtedy będá mogli wykazać się w swojej skuteczności. Najlepiej siedzieć przed swoim komputerem i bezkarnie kogoś oczerniać. Potrzeba jest ludzi skutecznych i chętnych do działania,także wyjdźmy z domowego zacisza i weźmy sprawy w swoje ręce.
M-ka 09/16/2014
Próbowałam w kilku sprawach zadziałać na rzecz mieszkańców gminy poprzez radnych! Wydawało mi się, że po to są i dlatego ich wybieramy aby działali w naszym imieniu. Częstokroć jednak zauważyłam, że nadrzędny jest interes jednostki, a nie społeczności zamieszkałej na terenach gminy. Nikt tu nikogo nie oczernia. Najwyżej wskazuje fakty i JE ocenia. Czyż my wyborcy nie mamy do tego prawa? Co do taśm, to owszem wysłuchałam urywków jednej. Wystarczyło tych KILKANAŚCIE minut żebym mogła wyrobić sobie OPINIĘ o niektórych bądź co bądź osobach publicznych i ją wyrażać. Wszak żyjemy w wolnym, demokratycznym państwie. Prawda? A co do startu w wyborach? No kto wie? Może za 4 lata 🙂 Mam dużo pomysłów i chęci 🙂
Pozdrawiam serdecznie nie tylko Panią Zainteresowaną 🙂
Mieszkaniec 09/15/2014
Bardzo dziękuję,za włączenie się w rzeczową dyskusję na forum gazety – M-ka, Kaz, Robert, zAgata,
Jak widać nie mnie tylko nurtują sprawy działalności na rzecz mieszkańców radnego ,jego skuteczność,sposób nadzoru prowadzenia przez Urząd Gminy spraw które są istotne dla jej mieszkańców.Jak można stawiać warunek mieszkańcom ulicy – oddajcie nam swoją ziemię, to my szybko wybudujemy Wam drogę, a niektórzy niech jeszcze dopłacą.W Łodzi położono nową nawierzchnię na ul.Piotrkowskiej..Czy warunkiem jej zmiany były dodatkowe koszty które musieliby ponieść jej mieszkańcy?!!!!!!!!!!! Komedia i nic więcej.Panie radny – skorzystanie z tz. Spec Ustawy, a nie naiwność,że wszyscy wyrażą zgodę na oddanie swojej ziemi za darmo, rozwiązało by problem dwa – trzy lata temu i może jej mieszkańcy już by się po niej poruszali. W swoim wcześniejszym poście przedstawiłem jak wyrzucono pieniądze w błoto realizując ” inwestycje ” w Grabinie/Bukowiec.Szalony zając – napisał,że ten nie popełnia błędów co nic nie robi – oczywista oczywistość – ale jeżeli ich popełnia dużo to lepiej niech nic nie robi.
M-ka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nic dodać, nic ująć.
Czytając naszą burzliwą momentami dyskusję (bądź co bądź bardzo interesującą, bo możemy się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy) mam jednak wrażenie że zaczęliśmy krytykować osoby, które akurat coś próbują w gminie zrobić. Może powinniśmy skupić się generalnie na wszystkich radnych i zobaczyć co inni oprócz Pana Piotra i Grzegorza zrobili dla mieszkańców a nie tylko dla interesów wójta. Bo inaczej w ten sposób postępując robimy dokładnie to co Wójt chce. Skłócić mieszkańców, którym akurat zależy na działaniu.
Ja osobiście jestem zainteresowany tym co zrobiła dla mojej miejscowości (Plichtów) Pani Janina Wlazło -Radna z Moskwy, która zresztą kandyduje ponownie. O dziwo podział na okręgi jest taki, że miejscowości oddalone od siebie dość sporo mają jednego radnego co może stwarzać wrażenie, że osoba mieszkająca w Moskwie i będąca radną raczej nie będzie zainteresowana tym co dzieje się w Plichtowie (nie licząc momentu przed wyborami). Jeśli ktoś z Was ma jakieś spostrzeżenia o tej osobie to chętnie posłucham.
Mieszkaniec 09/17/2014
Sz.Panie Piotrze Szcześniak – Radny Całej Gminy
Z wielkim szacunkiem dla Pana,ale Pana wypowiedzi prowadzą do wniosku,że winni takiego stanu rzeczy są: WÓJT i ONI – czyli mieszkańcy, ja dobrze znam takie tłumaczenia i jeżeli chce Pan posłuchać dobrej rady to proszę dalej nie kroczyć tą drogą , bo to droga w przepaść. A teraz fakty,z którymi się nie dyskutuje.Jest Pan radnym w naszej gminie od 2006r. Czyli za Pana kadencji i bez protestu położono nawierzchnię z tz. destruktu czyli zerwany i przerobiony stary asfalt [ – patrz Protokół VII/07 z dnia 23.03 2007. – z obrad Rady Gminy ] .Sam koszt destruktu w/g informacji Wójta na tej sesji, to ca. 30000 zł.bez przygotowania podłoża ul.Lipowej, jak wcześniej napisałem koszt całkowity to 90 000 zł.Oczywiście po takiej niby ulicy żaden autobus nie mógł pojechać i MPK odmówiło uruchomienia linii autobusowej. Wobec powyższego w późniejszym okresie dokonano poszerzenia ulicy i położenia nowej jednej warstwy nawierzchni.Dokument – ” Sprawozdanie z wykonania zadań inwestycyjnych w 2009r”. Koszt – 200549,93 zł.Inwestycja odebrana w listopadzie 2009r. Co jak co? ,ale te dokumenty winien Pan znać,ja śmiem twierdzić, że je Pan zna ,tylko nie przedstawił je Pan na forum celowo , bo nie pasują do Pana historyjki.Prawda się sama obroni.I gdzie tu jest Pańska wiarygodność?
Reasumując, Pana pokrętne tłumaczenia, mówiąc delikatnie mijają się z prawdą.Komu ma to służyć?!! Sprawa krańcówki.Celowo na początku swojej wypowiedzi napisałem,aby nie było nieporozumień,że został Pan radnym w 2006r.A krańcówkę, jak sam Pan przyznaje, której nigdy nie oddano do użytku wykonano w którym roku? – pozostawiam bez komentarza.
Co do funduszu sołeckiego ? 1-szy przeznaczono na poprawę nawierzchni ul.Bukowej. 2-gi na oświetlenie o ile się nie mylę ul.Kasztanowej. 3 i 4 – ty określmy to na wieczorki integracyjne.Był Pan na wszystkich zebraniach sołeckich.Dobrze, mieszkańcy postanowili przeznaczyć raz pieniądze na integrację – chcieli się lepiej poznać ok.,ale w następnym roku robią to samo,a Pana reakcja na przeznaczenie pieniędzy podatników jak w czasach dawnej szlachty, na hulanki i swawole – akceptacja. Zadam Panu jedne i ostatnie pytanie?
Czy w naszym sołectwie Grabina nastał już tylko czas zabawy i zrobiono już wszystko? np. dla starszych osób,dzieci,młodzieży szkolnej.itd…itd…itd………………………………… – nie oczekuję odpowiedzi.
Skromny Mieszkaniec Gminy
Robert 09/29/2014
Odniosę się tylko spostrzeżeń „Mieszkańca” dotyczących funduszu sołeckiego. Decyzja zapada demokratycznie wśród obecnych mieszkańców sołectwa. Jeśli kogoś nie interesuje co będzie z pieniędzmi się robiło to nie przychodzi na spotkanie a tym samym nie ma racji mówiąc później, że zostały źle wydane. Drogi „Mieszkańcu” nie możesz odbierać ludziom prawa demokracji. Jeśli chcą się bawić za te pieniądze (tak naprawdę w pewnym stopniu od nich pochodzące) to mogą to robić. Bo jeśli ktoś jest młody, nie ma dzieci itd to mogą go chyba nie interesować sprawy osób starszych czy młodzieży ? Oczywiście nie sugeruje że tak jest dobrze. Ale większość tak zadecydowała i należy w demokracji z tym się liczyć. A jak coś nie pasuje to zawsze można przenieść się do Moskwy, ale tej daleko w Rosji tam na pewno będziesz miał więcej do powiedzenia w sprawie wydawania pieniędzy.
Widzę, że dyskusja skupiła się jedynie wokół Grabiny i Kalonki. Czy powinnam wysnuć wniosek, że tylko z tych dwóch okręgów wyborczych Radni cokolwiek robią/są obiektami krytyk?
Ja bardzo chciałabym wiedzieć co zrobili Radni z Natolina, Janowa i Byszew.
Jestem tzw. działkowiczem (mieszkam w gminie dopiero od 2 lat). Nie miałam więc szans usłyszeć obietnic wyborczych kandydatów do Rady Gminy 4 lata temu. Może ktoś z Państwa je pamięta?
Marek Kosiński 09/30/2014
Przez ponad 35 lat wywłóczyłem się niemal po całym świecie i chyba śmiało mogę powiedzieć, że z niejednego pieca chleb jadłem. Wiele lat temu w amerykańskim periodyku przeczytałem artykuł, w którym wyjaśniano czym charakteryzuje się polska niegospodarność i co to jest „polaczkowatość”. Jeśli chodzi o tę niegospodarność – sprawa była oczywista, wiadomo jak to było w „jedynie słusznych” czasach. Natomiast sprawa polaczkowatości mocno mnie, wówczas młodego człowieka, wkurzyła. Autor artykułu kategorycznie twierdził, że Polacy w znakomitej większości są bezinteresownie zawistni. Dziś już mnie to nie denerwuje, choć nie zgadzam się z tą znakomitą większością.
Jako mieszkaniec gminy od niedawna, nie mogę znać wszystkich spraw od podszewki. Widzę natomiast (niestety!!!) sporo tej polaczkowatości. Forum, na którym sam w tej chwili piszę stwarza możliwość zachowania incognito. Zdarza się jednak tak, że niektórzy respondenci nie ukrywają swego nazwiska. Ukrywają je Ci, którzy „plują jadem” (przepraszam za te dosadne słowa. które oczywiście nie dotyczą wszystkich występujących pod pseudonimem). Zastanawia mnie po co jest komuś potrzebne ostre krytykowanie np. kandydata na radnego, czy wójta? Wydaje mi się, że może to mieć sens jedynie w przypadku „radosnej twórczości literackiej” kontrkandydata. Jeśli trochę pomyślimy nad tym, jakimż to cudem taki strasznie „be” kandydat na wójta został radnym na drugą kadencję, to musimy dojść do wniosku, że to nasza wina, bo to myśmy go wybrali! Przez ponad 20 lat mieszkańcy wybierali „be” wójta, aktualna Rada też jest „be”. Mam więc pytanie do np. M-ki. Co zrobić, abyśmy już nie mieli kiepskiej władzy? Pewnie nie dostanę odpowiedzi na to pytanie, bo moim skromnym zdaniem, „radosna twórczość” M-ki ( i nie tylko M-ki) to klasyczna polaczkowatość. Całe szczęście, że inni też to tak oceniają, choć nie używają przytoczonego przeze mnie wielokrotnie określenia.
M-ka 10/01/2014
No cóż? Dostanie Pan odpowiedź 🙂 Otóż należy zapewnić sobie prawo wyborcze i pójść głosować. Ja w odróżnieniu od Pana od kilkunastu lat jestem mieszkanką gminy, obserwuję, wyciągam wnioski i biorę udział w wyborach na zasadzie wpisania mnie na stałą listę wyborców. Moje „be” jak to Pan zgrabnie określił nie dotyczy osób tylko ich działań albo ich zaniechania kiedy są niezbędne. Czy droga, która po jednym!!! sezonie zimowym nadaje się do remontu jest dobrą inwestycją? Czy wykonanie odwodnienia w ten sposób, że woda przepływa obok zalewając przy każdym większym deszczu ludziom domy jest dobrą inwestycją? Czy budowa krańcówki MPK, która nie została nigdy oddana do użytkowania i niszczeje to dobra inwestycja? Czy budowa za 3,5 mln złotych GPC, które po 4-ch latach zaczyna się powoli rozpadać to dobra inwestycja? Czy organizacja przetargu, chociażby na wywóz odpadów komunalnych, tak powinna przebiegać? Brak rowów odwadniających albo ich katastrofalny stan? Brak asfaltowych dróg w gminie, a zamiast tylko czcze obietnice? Można by jeszcze długo wymieniać. Czy nie sądzi Pan, że to jest właśnie ta polska niegospodarność, o której czytał Pan w amerykańskich gazetach? A czy zauważanie tej niegospodarności to „polaczkowatość”? Obawiam się, że zawiść i wytykanie władzy uchwałodawczej i wykonawczej błędów (niestety nasza władza nie uczy się ani na swoich ani na cudzych błędach) to dwie różne sprawy. Nie jestem żadną kontrkandydatką ani do wójtowskiego tronu ani do rady gminy bo polityka to okrutnie brudna sfera życia a ja jestem jeszcze zbyt młoda i zbyt szczera. Ale za 4 czy 8 lat? Kto wie? Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę trafnych wyborów.
romano 10/01/2014
proponuje przeprowadzić się do Łodzi, tam są bardzo dobre drogi, wystarczy pojechać na stoki – to blisko :). obłuda
Robert 10/01/2014
Zawsze lepsza droga asfaltowa, która nadaje się pewnie tylko w drobnych miejscach do remontu co kilka lat niż zwykła ubita lub piaszczysta.
Zawsze lepsze odwodnienie, które przy dużych ulewach dopiero sobie nie radzi niż żadne a z drogi woda spływa od razu na teren domostw
Zawsze lepszy przystanek taki jest jest (przykryty) niż żaden
Zawsze lepiej zrezygnować z jakieś inwestycji niż brnąć w koszta do końca w momencie gdy okazało się, że np. krańcówka powstanie gdzie indziej wykorzystując przy tym elementy z tego co już powstało.
Zawsze lepiej mieć dom kultury i udostępniać go młodym niż ustawiać im ławki przy ulicach.
Zawsze lepiej jest zrobić mały krok niż cofać się dwa.
Realia w naszej gminie ze względu na Władzę Wójta i większość w Radzie go ślepo popierającą są takie a nie inne. Jeśli komuś z tzw „niezależnych” jednak udało się coś zrobić to zapewne właśnie kosztem ustępstw wobec niegospodarności i być może jakości. Zmobilizujmy ludzi i zmieńmy Radę i Wójta i wymagajmy od nowych tego co obiecują. Bo stara władza to już chyba tylko obiecuje.
Pozdrawiam Robert (Rusek z Plichtowa – w razie jakby ktoś chciał wiedzieć co to za Robert się tu rozpisuje 🙂 )
Marek Kosiński 10/02/2014
Właściwie powinienem się zgodzić ze wszystkim o czym Pani napisała. Ale…
Właśnie jest tych „ale” trochę. Jeden z respondentów napisał na tej stronie, że jedynie pani Kamińska i pan Grzeliński robili coś, żeby zmienić sytuację w naszej gminie. Jaka ta sytuacja jest opisuje dość dokładnie, choć bez personaliów, właśnie pani Kamińska w artykule z przed roku (Artykuł „wisi” na tej stronie – polecam). Ja do grupy opozycjonistów w stosunku do wójta zaliczam jeszcze kilka osób.
Już w starożytnym Rzymie stwierdzono, że władza deprawuje i że nie bardzo wiadomo kto ma kontrolować kontrolujących.
Dziś niby jesteśmy mądrzejsi, ale problemy pozostały te same. Dlatego i tu przyznaję Pani rację: władzę należy krytykować, władzy należy wytykać błędy. Pytaniem jest tylko czy właśnie w taki sposób? Jeśli tak Pani uważa, to może obwińmy pana kandydata na wójta i o to, że nasz szanowny ustawodawca nie przewidział ograniczonej kadencyjności na najniższych szczeblach władzy. Obwińmy go też o kilka dróg wybudowanych donikąd, obwińmy go o przerosty kadrowe w UG i zbyt duże tegoż urzędu wydatki itd. itd. Odpowiedź na pytanie skąd się to bierze i jaki wpływ mają na to radni znajdzie Pani we wzmiankowanym już artykule p.Kamińskiej .
Demokracja nie jest ustrojem idealnym, ale póki co nic lepszego ludzie nie wymyślili. To stara prawda i trudno się z nią nie zgodzić, co nie oznacza jednak, że nie można zrobić niczego, aby ją poprawić. Moim zdaniem nie do końca zrozumiała Pani moje intencje zawarte w poprzednim komentarzu. Napastliwa krytyka, tworzenie tzw. czarnego pijaru, czy też prowadzenie negatywnej kampanii nie zawsze zdają egzamin. szczególnie gdy dotyczy to osób (jakże nielicznych w Polsce!), które w ogóle próbują coś dla społeczności, zrobić.
Nie ma ludzi nieomylnych i być może ja w swoich ocenach też się mylę, ale nie napadam na nikogo słownie, używając zwrotów nie koniecznie uznawanych za kurtuazyjne, bo to jest jeden z elementów „polaczkowatości” i o to mi właśnie chodziło.
P.S. Mam nadzieję, że nie obraziłem Pani nie używając Pani nickname’u ale sama Pani napisała m.in „jestem zbyt młoda…”. Stąd mój wniosek że chodzi o kobietę.
Panie Marku, wójt rzeczywiście jest „be”, ale trudno go zmienić, bo wybory samorządowe w takich gminach jak Nowosolna nie są demokratyczne. Proponuję lekturę artykułu „Wójt na dożywociu – arytmetyka wyborcza”, na tym portalu. Radny Grzeliński wielokrotnie zwracał uwagę na przerost zatrudnienia w gminie. Żeby coś tutaj zmienić na lepsze, mieszkańcy muszą się naprawdę zorganizować i zmobilizować.
zAgatka 10/06/2014
miałam ostatnio przyjemność rozmawiać z wieloma mieszkańcami naszej gminy. Jak wiadomo, nie jest możliwe by pogodzić interesy wszystkich. Jest jednak wiele wspólnych tematów, łączących zdecydowaną większość mieszkańców. Miejsca na podium mają drogi, chodniki i oświetlenie. Tylko wspólnym staraniem możemy osiągnąć cel, jakim jest bezpieczeństwo ‚komunikacyjne’ w naszej gminie. Możemy wytknąć dotychczasowej władzy jej błędy, brak kompetencji, czy nieprzemyślane inwestycje. Jednak to nie rozwiązuje sprawy. Zastanówmy się czy znamy lekarstwo na brak środków potrzebnych na w/w inwestycje? Niezależnie od tego kto wygra wybory – będzie borykał się właśnie z tym problemem. Zapytajmy więc kandydatów na wójta jakie mają pomysły na zdobycie środków (!!!), a nie na sposób wydawania tych ograniczonych środków, które są gminie zapewnione. Bo, moim skromnym zdaniem, od tego zależy trwały i długofalowy rozwój tej gminy.
Panie Robercie – TAK, ZMOBILIZUJMY LUDZI. Ja wśród swoich sąsiadów niezameldowanych w gminie, ale zamieszkujących, już rozesłałam wnioski o wpis do rejestru wyborców. Oczywiście jeśli nie jest Pan w posiadaniu takich wniosków mogę przesłać mailem lub wrzucić Panu do skrzynki na listy, aby i Pan swoich sąsiadów zachęcił do aktywnego udziału w wyborach.
Chętnie również podpiszę się na liście poparcia, którą Pan tworzy w celu zwiększenia bezpieczeństwa skrzyżowania Byszewska/Natolin/Plichtów.
Robert 10/07/2014
Dziękuję Pani Agato, mam już wydrukowane i zamierzam dziś lub jutro przekazać pierwszym osobom z mojego osiedla, które wiem że nie są zameldowane (a jest ich aż 14!!! na 12 osiedlowych domów). Zajrzę też do kilku nowych domków w Natolinie i Plichtowie przy okazji zbierając podpisy pod kilka petycji do Wójta m.in o chodnik i przejścia dla pieszych w okolicy wspomnianego skrzyżowania. Trzeba wykorzystać moment przed wyborczy bo wtedy władza (przewaźnie bo ta nasza już chyba czuje się za mocno żeby słuchać głosu ludu) jest bardziej skora do działania.
Ciekawy 10/13/2014
Tak się wczytuję i się zastanawiam. Pytacie skąd środki na inwestycje???
Niech CI Państwa sąsiedzi się zameldują i płacą podatki w Naszej Gminie bo tylko wówczas będą posiadali prawo decydowania o przyszłości Naszej gminy.Dla mnie osoby nie zameldowane nie powinny głosować gdyż jeśli chcą decydować i dyskutować o jakiejkolwiek rzeczy dotyczącej gminy to niech staną się pełnowartościowymi mieszkańcami czyli takimi co też wnoszą anie tylko żądają !!!
Grzegorz Grzeliński 10/13/2014
Gmina w ramach środków, które posiada, głównie z podatków PIT, mogłaby zwiększyć wartość inwestycji o blisko 100%, woli jednakże wydawać je na rozpasaną do granic absurdu administrację.
obserwator 10/13/2014
Ja odradzam meldowanie sie w tej gminie.Poczytajcie trochę o czym piszą w artykułach i w komentarzach na tym portalu. Jest grupa ludzi co urządza się za nasze podatki – dla nich są bankiety, wyjazdy zagraniczne, zatrudniają w urzędzie swoje rodzinki i znajomych. Wójt wije sobie gniazdko w Plichtowie i tylko patrzeć jak uruchomi biznes rekreacyjny lepszy od „Campowerde” i „Zbyszko”. Przy pierwszej sposobności wymelduję się stąd, nie chce żeby moje pieniądze służyły cwaniaczkom.
Robert 10/14/2014
Oczywiście najlepiej podwinąć ogon i uciekać. Do innego wspaniałego, lepszego, bezpiecznego itd miejsca. Tam gdzie nie ma układów, złodziei itd. Tylko gdzie to jest ?
A może jednak próbować coś zmienić namawiając sąsiadów do meldowania się lub przeniesienia praw wyborczych i głosowania na kandydatów innych niż Wójt i jego popleczników ? Dużo ludzi chce coś zmienić i pójdą do wyborów. Są też jeszcze tacy niezdecydowani – do tych trzeba dotrzeć, ale nie siedząc w domu i pisząc na forum tylko podejść. Mieszkają przecież obok.