Source: http://denuncjacje.blog.onet.pl/category/z-zaczyn-6/
Timestamp: 2017-02-26 03:21:12
Legal References Found: art. 17
 art. 1
 art. 2
 art. 13
 art. 14
 art. 17
 art. 10

Document Content:
Z. Zaczyn 6 | BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
Archiwa kategorii: Z. Zaczyn 6
Z.6. Zaczyn.
Opublikowano 30 listopada 2007 Autor: ZG delator	Zaczyn jest to mała porcja ciasta żytniego pozostawiona z poprzedniego wypieku, zawierająca rozmnożone drożdże i bakterie kwasu mlekowego, używana do spulchniania przygotowywanego ciasta; zakwas. Tak jest napisane w słowniku języka polskiego. Kto nie widział jak wyrabia się i wypieka chleb ten bardzo dużo stracił. Dziś można kupić taki pachnący chleb, ale to nie to samo co brać udział od samego początku powstawania chleba. Ale zanim będzie chleb, trzeba najpierw mieć mąkę a nie z każdej mąki będzie chleb. Mąkę zaś robi się ze zboża, które „samo” rolnikowi rośnie na polu.
Moim zaczynem były posty w tej kategorii. Zaś ten post napisałem 10. 03. 2008 r. i umieściłem go pod tą datą. W sumie jestem nawet zadowolony, że moja pisanina cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem, dziś 10. 03. 2008 licznik wskazuje 2215. Jak widać mój pieniacki zaczyn robi swoje.
Kategorie: Z. Zaczyn 6	| Napisz odpowiedź
Z.5. Wstępniak
Opublikowano 29 listopada 2007 Autor: ZG delator	Człowiek siedzi cicho tak długo, jak długo jest mu dobrze. Kiedy zaś dzieje się jemu lub jego najbliższym krzywda, szuka tego stanu przyczynę. Ponad wszelką wątpliwość ustaliłem i zebrałem dowody na to, że w mojej Ojczyźnie, Rzeczpospolita Polska, w sposób bezwzględny i brutalny łamane są elementarne prawa człowieka i obywatela zapisane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (w skrócie KRP) oraz w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPC) przez to, że w państwie stworzono kastę nietykalnych. Są to grupy społeczne strzegące swej: odrębności, pozycji społecznej, praw i przywilejów. Często oparte na dziedziczeniu. Tworzą one hierarchiczną strukturę społeczną prawnie usankcjonowaną – art. 17 KRP. Ludzi takich pozwoliłem sobie nazwać władcami państwa. Do nich należą: prawnicy (sędziowie, prokuratorzy, mecenasi) politycy [każdy kto piastuje stanowisko decydenckie, od decyzja, za nasze wspólne pieniądze pochodzące z podatków] oraz lekarze. Z tego powodu Polska nie jest: „dobrem wspólnym wszystkich obywateli” – art. 1. KRP; ani cywilizowanym „demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”- art. 2. KRP; albowiem nie obowiązują u nas: „prawo do skutecznego środka odwoławczego” – art. 13. EKPC; także „zakaz dyskryminacji” – art. 14. EKPC; również „zakaz nadużycia praw” – art. 17. EKPC. Podobne zapisy są w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która nadal pozostaje tylko i wyłącznie: naiwnym, powszechnym i światowym chciejstwem. Niebawem rozpocznę siódmy krzyżyk życia. Mam: tę samą małżonkę i nazwisko; dwóch dorosłych synów i jednego wnuczka. Jestem inwalidą pierwszej grupy, czyli ludzkim wrakiem i ruiną. Jest mnie coraz mniej. Pracę zarobkową rozpocząłem w 1966 r. jako robotnik w Gdańskiej Stoczni Remontowej. Potem byłem „trepem” = zawodowy wojskowy. Naprawiałem różne urządzenia. Legalnie poszedłem do cywila jako emeryt i rencista w sierpniu 1981 r. Swoje więc za komuny „odwarczałem” [od warczeć jak pies, któremu próbuje zabrać się pełną michę]. Jestem emerytowanym rencistą lub rencistą na emeryturze. Jak kto woli. Nie jest to jednak władcza funkcja publiczna. Później imałem się różnych zajęć. Również i biedowaliśmy. Głównie z powodu moich poglądów politycznych. W 1988 r. zostałem zmuszony do założenia własnej firmy. Nasza rodzinna firma była obecna na rynku przez ponad 13 lat. Głównie zajmowaliśmy się sprzedażą i naprawą sprzętu biurowego. Przez ostatnie kilka lat zajmowałem się pisaniną do władców państwa; inni, głównie prawnicy, nazywają to pieniactwem.
Będę władzą! Zgodnie z art. 10. KRP mamy trzy władze: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Pierwszą władzą jest jednak informatyka, to znaczy: zbieranie, archiwizowanie, udostępnianie i zarządzanie informacją. Kto ma informacje, ten ma władze. Dziś gdy dostęp do internetu staje się coraz bardziej powszechny, każdy jest władzą nad posiadaną informacją. Jej upowszechnianie zależ tylko od nas. Podstawą prawną są art.: 8. 54. i 82. KRP. Ujawnienie informacji powoduje, że wzrasta jej pewność. Zaczyna działać zasada wielu oczu i uszu. Trudniej jest bezczelnie kłamać. Mam dość popularne nazwisko. Dlatego, aby nie obciążać cudzego konta i nie mylono mnie z kimś innym, obok nazwiska będę dopisywał delator [dawn. donosiciel, tajny oskarżyciel, denuncjant]. Czym jest donos i donosicielstwo nie trzeba tłumaczyć. Dla większości z nas, jest to coś bardzo obrzydliwego, co budzi wstręt, odrazę i niechęć. Jego podstawową cechą jest tajemnica. Ale nie tylko w naszym państwie, denuncjacje podniesione zostały do rangi najwyższej cnoty obywatelskiej. Delatorom zapewnia się bezkarność oraz stanowiska w administracji a także w biznesie a ja już nie zabiegam o żadne stanowisko. I rzecz najważniejsza. Moje donosy nie kieruję do władzy. Są one publiczne i kieruję je do każdego, kogo zainteresują moje: przeżycia, poglądy i rozważania.
Jako człowiek, który przez całe swoje dorosłe życie zajmował się techniką, jestem zwolennikiem konkretów. 2 + 2 zawsze jest 4. Jakby nie liczył. Dlatego będę się starał aby moja pisanina była krótka i precyzyjna. I to jest najtrudniejsze. Przecież nie zawsze zachodzi potrzeba wymyślania czegoś nowego. Wystarczy odrobina woli aby poszukać i poczytać. Od tego wszyscy możemy być tylko mądrzejsi. Jeżeli dodatkowo jeden drugiemu podpowie i pomoże, to może uda się jednak coś zmienić na lepsze. Nie dla siebie lecz dla nas wszystkich, którzy posługujemy się tym samym językiem.
Gdy ktoś zamierza mi powiedzieć, że moja pisanina jest do bani, to odpowiadam. Proszę poszukać siana. Jest ono dla przeżuwaczy. Trzeba zażyć a następnie pożuć. W tym czasie pomyśleć i samemu coś mądrzejszego wymyślić i upublicznić pod własnym nazwiskiem, bo z reguły, anonimy wędrują w koszu. Albo należy pozostać przy sianie i żuciu. Bo myślenie, to bardzo skomplikowany proces czynności ludzkiej. Natomiast wymyślanie czegoś nowego przychodzi samo. Tak jak po zimie przychodzi wiosna.
Każdy pisać przecież może. Czasem lepiej. Czasem gorzej.
Z.4. Koniec prologu
Opublikowano 28 listopada 2007 Autor: ZG delator	Mój blog założyłem 3 XI a następnego dnia dokonałem pierwszego wpisu. Jeżeli wpisuję w przeglądarkę google mój adres: denuncjacje.blog.onet.pl. To mi odpowiada, że podana fraza nie została odnaleziona. Zaś z moim imieniem i nazwiskiem w tytule są 84 opisy różnych stron ale mojej nie ma. Dlaczego to tak jest?
Legalnie używam oprogramowania openoffice.ux.pl. Jednak teksty sporządzone w tym programie nie dają się zmienić dostępną czcionką i jej wielkością, które umożliwia blog.onetu. Mimo licznych prób nie udało mi się wszystkich tekstów doprowadzić do jednolitego wyglądu. Pozostałe elementy, jak ramki i kolory można zmieniać. Trzeba tylko nabrać w tym odpowiedniej wprawy. Dlatego metodą prób dobrałem odpowiedni krój i rozmiar czcionki, aby nie siedzieć zbyt długo nad gotowym już tekstem. Dodatkową poważną wadą oprogramowania blog.onet jest brak możliwości sprawdzenia pisowni. Wystarczy spojrzeć w komentarze, aby zauważyć, że komentujący nie sprawdzają tego co napisali. Nie piszą po polsku lecz po polskiemu. Zaś język polski jest naszym, Polaków, podstawowym dziedzictwem narodowym. Dbałość i czystość o mowę praojców jest jednym z naszych podstawowych obowiązków. To dzięki językowi Polska przetrwała ponad stuletnią niewolę. Zaś do rozbiorów Polski w XVIII w. Doprowadzi nasi sąsiedzi: Rosja, Niemcy [wówczas Prusy] i Austria; stosując proste i skuteczne metody:
świętości szargać;
sprawy komplikować;
kanalie nagradzać.
Na koniec refleksja. Od lat mamy Unię Europejską, ale po dwóch wojnach światowych, które przetoczyły się przez Europę i wojnie bałkańskiej na terenie byłej Jugosławii, Europa nadal nie ma Traktatu Pokojowego. Dlaczego?
Z.3. Wyjaśniam
Opublikowano 27 listopada 2007 Autor: ZG delator	W opisie bloga umieściłem tekst: „Zamierzam udowodnić, że Polska nie była i nie jest jeszcze cywilizowanym demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.” Teks ten nie jest widoczny lecz to, co piszę aktualnie. Brzydko myślę, że działa cenzura. Mam bardzo dużo tekstów, które wymagają dopracowania. Proszę więc o cierpliwość. Z całą pewnością będzie bardzo politycznie i to już niedługo. Wszystkim, którzy pomogą mi w usunięciu ewentualnych błędów albo też udzielą pożytecznej wskazówki z góry dziękuję.
Z.2. Mój blog wystartował
Opublikowano 25 listopada 2007 Autor: ZG delator	Po kilku reklamacjach mój blog wreszcie jest widoczny. Jestem początkującym blogowiczem, choć nie młodym człowiekiem, więc wiele muszę się jeszcze nauczyć. Nie wszystko da się zmienić tak jak bym sobie tego życzył, ale z czasem nabiorę wprawy.
Z.1. Początek
Opublikowano 4 listopada 2007 Autor: ZG delator	Ważny dzień w moim życiu. Wszystko ma swój początek i kres. Tak jak wszelkie życie. Zaś każdą rzecz można zawsze udoskonalić.
Wszystkich wizyt: 127674Dzisiaj wizyt: 14Wszystkich komentarzy: 249