Source: http://ipwsieci.pl/wpis,11,Sprzedaz_serwisu_spolecznosciowego__8211_jak_to_dziala_w_praktyce.html
Timestamp: 2018-07-16 04:43:20
Legal References Found: art. 519
 art. 385
 art. 583
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 522

Document Content:
IP w sieci, czyli nowe technologie i Internet okiem prawnika > Sprzedaż serwisu społecznościowego – jak to działa w praktyce?
Im większa popularność serwisu społecznościowego, tym większa wartość i atrakcyjność prowadzonego w ten sposób biznesu. Jest więc całkiem prawdopodobne, że prężny serwis internetowy generujący duży ruch ze stałą tendencją do zwiększania liczby użytkowników prędzej czy później wzbudzi zainteresowanie konkurenta czy funduszu inwestycyjnego typu venture capital, a operatorowi serwisu zostanie złożona poważna propozycja, wobec której trudno będzie przejść obojętnie.
Spójrzmy na tego typu transakcję posługując się przykładem forum internetowego prowadzonego przez tzw. jednoosobowego przedsiębiorcę, nazwijmy go Jan Nowak PHU „Kuchcik”. Załóżmy, że forum funkcjonuje pod nazwą domeny internetowej przepisodciebie.pl i umożliwia użytkownikom dzielenie się przepisami kulinarnymi na przygotowanie różnego rodzaju potraw oraz praktycznymi poradami w zakresie ich przygotowania. Natomiast nabyciem serwisu zainteresowana jest czeska spółka Czech Restaurants s.r.o. prowadząca sieć restauracji oferujących tradycyjne czeskie potrawy oraz portal kulinarny, która rozważa wejście na rynek polski.
Sytuacja wydaje się więc niezwykle prosta – z jednej strony Kuchcik prowadzący popularny serwis społecznościowy z dużą liczbą użytkowników, z drugiej Czech Restaurants, przy czym obie strony są zainteresowane w szybkim osiągnięciu jednego celu: sprawnym przeniesieniu serwisu przepisodciebie.pl na czeską spółkę.
Pytanie jak to zrobić w praktyce, jest tak naprawdę pytaniem, czym w istocie jest serwis społecznościowy. Zanim bowiem odpowiemy na pytanie jak, wcześniej należy wiedzieć co przenieść.
Z pewnością Kuchcik ma wyłączność na korzystanie z domeny internetowej przepisodciebie.pl, jednakże sama jej rejestracja nie rodzi jeszcze jakiegokolwiek prawa. Jest to tylko i aż umowa z NASK (registry) prowadzącym rejestr nazw internetowych w domenie „.pl”, najczęściej zawarta przez pośredników (registrar) takich jak np. home.pl czy az.pl. Poza tym, nazwa domeny może być zbieżna z nazwą firmy (akurat nie w przypadku naszego Kuchcika), jak też może zostać zarejestrowana jak znak towarowy (w Polsce, na obszarze UE jako znak wspólnotowy lub w wybranych krajach w trybie tzw. rejestracji międzynarodowej).
Czeska spółka musi więc zastąpić w umowie z NASK o utrzymanie domeny przepisodciebie.pl dotychczasowego abonenta, tj. Kuchcika. Jest to dosyć prosta procedura wymagająca wysłania do NASK-u (rejestratora) podpisanego przez obie strony formularza. Jeśli Kuchcik zarejestrował nazwę domeny jako znak towarowy, czeska spółka powinna dodatkowo nabyć prawa do tego znaku lub przynajmniej uzyskać od Kuchcika stosowną licencję na wykorzystanie znaku jako domeny internetowej.
Użytkownicy, głupcze
Nazwa domeny internetowej, choć może mieć wysoką wartość i kluczowe znaczenie dla funkcjonującego pod tą domeną serwisu, z pewnością nie jest jedynym elementem forum. To użytkownicy oraz umieszczane przez nich treści mają największą wartość w takich transakcjach. To właśnie ten element decyduje o wartości serwisu czyniąc z niego przedmiot pożądania dla potencjalnych nabywców. I tutaj docieramy do kluczowego problemu sprzedaży forum internetowego. Jak przenieść użytkownika i wszystkie posty, które umieścił na forum internetowym?
Sęk w tym, że najczęściej serwisy społecznościowe prowadzone są na zasadzie hostingu - operator serwisu udostępnia użytkownikom infrastrukturę w postaci portalu internetowego, na którym mogą umieszczać własne treści oraz z którego mogą pobierać treści innych użytkowników. Nie umniejszając zasług operatora serwisu, to użytkownicy de facto tworzą serwis internetowy wypełniając go treścią i wchodząc w interakcję z innymi użytkownikami. Operator działa zwykle jako tzw. host provider, w związku z czym nie monitoruje oraz nie kontroluje treści użytkowników. Jest to niezwykle istotne, ponieważ host provider co do zasady nie ponosi odpowiedzialności za treści użytkowników, z tej prostej przyczyny, że nie jest to jego własny „content".
Teoretycznie Kuchcik mógł zastrzec w regulaminie forum, że całość praw do wszelkich treści umieszczonych na forum nabywa jego operator. Jednakże skorzystanie z tego zastrzeżenia i przeniesienie tych treści na nabywcę forum będzie automatycznie prowadziło do utraty statusu host providera i w rezultacie do przyjęcia prawnej odpowiedzialności za wszelkie wpisy użytkowników. W przypadku małych, hobbystycznych serwisów internetowych ryzyko być może jest niewielkie (aczkolwiek cały czas możliwe – wystarczy, że na forum pojawi się wypowiedź naruszająca dobra osobiste innego użytkownika), ale im większa skala działalności, tym większe ryzyko. W przypadku nabycia praw do treści umieszczonych w dużym forum dyskusyjnym ryzyko to może już przekraczać poziom, który z biznesowego punktu widzenia można ocenić jako możliwy do zaakceptowania.
Najpierw zmień regulamin
Dlatego też sprzedaż forum internetowego nie powinna prowadzić do przeniesienia treści użytkowników (w naszym przykładzie postów na forum) na nabywcę, lecz do zmiany operatora serwisu. Zmiana taka jest możliwa, jeśli została przewidziana w regulaminie serwisu. Co więcej zabieg taki powinien zostać uzależniony od zgody użytkownika, w przeciwnym bowiem razie postanowienie w regulaminie może zostać uznane za tzw. klauzulę abuzywną, tj. niedozwolone postanowienie umowne, które w relacji do użytkownika będzie bezskuteczne.
W praktyce więc - jeszcze przed przeniesieniem forum, o ile w regulaminie forum nie ma odpowiednich zapisów - Kuchcik powinien wprowadzić zmiany do regulaminu pozwalające na przeniesienie serwisu na spółkę Czech Restaurants s.r.o. Chodzi o postanowienia przewidujące zawiadomienie użytkowników o zmianie operatora z odpowiednim wyprzedzeniem (np. w formie ogłoszenia na stronach serwisu przepisodciebie.pl i mailowo) oraz wprowadzające procedurę opt-out dla tych użytkowników, którym zmiana operatora z różnych powodów nie będzie się podobała. Co więcej, same zmiany do regulaminu powinny zostać wprowadzone w podobny sposób, tj. z odpowiednim wyprzedzeniem oraz zastosowaniem opcji opt-out. Wyznaczenie terminu dwutygodniowego w większości przypadków powinno być wystarczające.
Prawa autorskie, know-how, dane osobowe, umowy…
Czeski restaurator będzie potrzebował wszelkich praw potrzebnych do funkcjonowania serwisu przepisodciebie.pl. Zakres tych praw może być bardzo różny. Serwis może wykorzystywać określone oprogramowanie, w tym autorskie oprogramowanie stworzone przez dotychczasowego administratora lub oprogramowanie, do korzystania z którego przez nabywcę potrzebne będzie nabycie licencji. Poza tym sama szata graficzna serwisu czy też umieszczone w serwisie treści własne operatora (opisy dostępnych funkcjonalności, nawet sam regulamin czy polityka prywatności) mogą być utworami w rozumieniu prawa autorskiego i tym samym mogą podlegać ochronie. Umowa sprzedaży forum powinna przewidywać przeniesienie praw autorskich do wszelkich elementów forum o twórczym charakterze lub przynajmniej zastrzegać udzielenie odpowiedniej licencji. Nie można również wykluczyć, że sprawne działanie forum przepisodciebie.pl wiąże się z wypracowanym know-how przez jego dotychczasowego operatora. Know-how będzie w takim wypadku częścią tajemnicy przedsiębiorstwa Kuchcika, w związku z czym czeski nabywca powinien więc zapewnić sobie w umowie dostęp oraz możliwość skorzystania z tej wiedzy.
Trudno również wyobrazić sobie, aby operator popularnego forum internetowego nie dysponował informacjami o jego użytkownikach (np. adres e-mail, imię, nazwisko, nick, miejsce zamieszkania itp.). Dane osobowe użytkowników bez wątpienia powinny zostać przejęte przez nabywcę, który powinien przede wszystkim poinformować użytkowników o zmianie administratora danych jak również upewnić się, czy zbiór danych został zgłoszony do rejestracji Generalnemu Inspektorowi Danych Osobowych.
Funkcjonowanie serwisu może być także zależne od różnego rodzaju usług świadczonych przez dostawców zewnętrznych. W szczególności dotyczyć to może usług hostingowych (udostępnienia serwera) lub np. usług e-marketingowych. Czeska spółka powinna więc sprawdzić, czy przeniesienie tych umów na nabywcę forum będzie możliwe (np. czy będzie wymagało zgody drugiej strony umowy, co w praktyce raczej będzie regułą) oraz zawrzeć w umowie z Kuchcikiem odpowiednią regulację w tym zakresie, dotyczącą np. sposobu rozliczenia z dostawcą zewnętrznym za usługi świadczone do dnia sprzedaży.
Kup pan przedsiębiorstwo
Nie można również wykluczyć, że wszystkie wspomniane wyżej składniki forum będą mogły zostać uznane za pewną zorganizowaną całość. Chodzi przy tym o takie funkcjonalne powiązanie tych składników, które pozwala na prowadzenie działalności gospodarczej. Kwestia ta ma istotne znaczenie w zakresie ustalenia, czy Kuchcik sprzedaje poszczególne (wskazane wyżej) prawa (asset deal), czy też swoje przedsiębiorstwo lub też jego zorganizowaną część (business deal).
Różnice pomiędzy tymi dwoma ujęciami mają znaczenie zasadnicze. W przypadku asset deal Czesi kupią od Kuchcika poszczególne prawa, w zasadzie zawarcie umowy w formie pisemnej będzie wystarczające. Business deal wymaga więcej zachodu, trzeba się pofatygować do notariusza, który poświadczy podpisy złożone na umowie, lecz przede wszystkim sam przedmiot umowy będzie inny – zamiast odrębnych praw, jeden zbiór funkcjonalnie powiązanych składników tworzących razem przedsiębiorstwo. W praktyce najistotniejsze znaczenie będą miały jednak konsekwencje podatkowe – sprzedaż poszczególnych praw podlega podatkowi VAT, który dla przedsiębiorcy jest neutralny. Tymczasem, od nabycia przedsiębiorstwa trzeba będzie zapłacić (bezzwrotny) podatek od czynności cywilnoprawnych, który w przeciwieństwie do VAT-u efektywnie zwiększy wysokość ceny sprzedaży (1% w przypadku praw i 2 % w przypadku przenoszonych składników materialnych).
Kuchcik i Czech Restaurants mają więc alternatywę. Mogą zdecydować się na zorganizowanie transakcji jako sprzedaży przedsiębiorstwa, co podatkowo będzie mniej korzystne, ale zapewne bezpieczniejsze. Mogą także spróbować zaoszczędzić na podatku i przenieść forum w drodze asset deal-u – wówczas jednakże należałoby odpowiednio okroić zbiór przenoszonych praw, tak, aby nikt (a w szczególności urząd skarbowy) nie mógł uznać przedmiotu umowy za funkcjonalnie powiązaną całość wystarczającą do biznesu polegającego na prowadzeniu forum internetowego (np. bez praw autorskich do graficznej oprawy serwisu, która w takim przypadku musiałby zostać zmieniona przez czeską spółkę).
Uważaj, żeby nie kupić zbyt wiele
Co równie istotne, w przypadku business deal zazwyczaj dojdzie również do przeniesienia zakładu pracy, a więc przejęcia pracowników, co bez wątpienia może skomplikować transakcję. Przeniesienie zakładu pracy rządzi się trochę innymi prawami, trzeba m.in. dochować procedury odpowiedniego powiadomienia pracowników o przejściu zakładu pracy z 30-dniowym wyprzedzeniem.
Co więcej, przeniesienie zakładu pracy jest pojęciem szerszym aniżeli przeniesienie przedsiębiorstwa. W rezultacie w niektórych sytuacjach również i asset deal może skutkować przejęciem pracowników. Jeśli więc Kuchcik do obsługi serwisu przepisodciebie.pl zatrudnia pracowników, a czeski nabywca nie jest zainteresowany ich przejęciem, strony powinny się porozumieć, że Kuchcik zwolni wcześniej wszystkich pracowników i wypłaci im należne w takiej sytuacji odprawy.
Jak się okazuje, sprzedaż nawet małego forum internetowego, z pozoru bardzo prosta, w praktyce może się okazać całkiem złożoną transakcją. Warto więc zainwestować czas i wysiłek w sprawdzenie, jak rzeczywiście funkcjonuje serwis internetowy, który ma być przedmiotem transakcji. Pozwoli to na ustalenie, jakimi prawami dysponuje operator serwisu i co powinien przenieść na nabywcę, aby zapewnić mu odpowiednią kontrolę nad sprzedawanym serwisem. Warto również starannie wynegocjować i przygotować umowę, zwracając przy tym szczególną uwagę na obowiązki i zakres odpowiedzialności zbywcy.
PW: Zastanawiam się jakie jest Pana zdanie w zakresie zmiany strony regulaminu (podmiotu świadczącego usługi) - Pisze Pan, że "Kuchcik powinien wprowadzić zmiany do regulaminu pozwalające na przeniesienie serwisu na spółkę Czech Restaurants s.r.o. Chodzi o postanowienia przewidujące zawiadomienie użytkowników o zmianie operatora z odpowiednim wyprzedzeniem, np. w formie ogłoszenia na stronach serwisu przepisodciebie.pl i mailowo, a także wprowadzające procedurę opt-out dla tych użytkowników, którym zmiana operatora z różnych powodów niebędzie się podobała." Jednak dla zmiany dłużnika (przejęcie obowiązków wynikających z umowy o świadczenie usług) wymagana jest zgodna na piśmie pod rygorem nieważności - art. 519 kc. Dodatkowo użytkownik nie może wyrazić takiej zgody w regulaminie - o czym Pan pisze, bo była by to klauzula abuzywna. Czy istnieje zatem jakieś praktyczne rozwiązanie dla przeniesienia praw i obowiązków z regulaminu na inny podmiot? Pozdrawiam
Odpowiadasz na komentarz użytkownika PW z dnia 2012-02-16
Przemysław Walasek: Bardzo dobre pytanie. Opierając się wyłącznie na literalnym brzmieniu art. 385 (3) punkt 5 kc, należałoby uznać, że zaproponowane rozwiązanie (określenie w regulaminie mechanizmu zmiany operatora serwisu) jest niedopuszczalne. Taka konkluzja wynika jednakże z powszechnej praktyki określania abuzywności danego postanowienia w oparciu o bezrefleksyjny zabieg porównywania treści badanego postanowienia z tzw. /klauzulami szarymi/ z art. 583 (3) kc. Nie jest to jednak praktyka prawidłowa, ponieważ ustalenie, czy dany zapis jest abuzywny powinien w pierwszym rzędzie wynikać z analizy zmierzającej do wyjaśnienia, czy spełnione zostały przesłanki definicji /niedozwolonego postanowienia abuzywnego/; z art. 385 (1) kc. Dopiero, gdy w toku tej analizy pojawia się wątpliwości, można sięgnąć do katalogu z art. 385 (3) kc. Moim zdaniem można się zastanawiać, czy zapis pozwalający na zmianę operatora bezpłatnego serwisu kulinarnego rzeczywiście jest /;postanowieniem sprzecznym z dobrymi obyczajami, rażąco naruszającym jego interesy&/;. Generalnie uważam, że zapisom regulaminu dotyczącymi usługi bezpłatnej trudniej przekroczyć próg /abuzywności/. Rozważania te mogą zresztą dotyczyć równie dobrze innych postanowień, np. przewidujących możliwość zmiany regulaminu bądź wypowiedzenia umowy. Dobrym przykładem może być regulamin serwisu statycznej, czysto informacyjnej strony internetowej, z postanowieniem przewidującym swobodę usługodawcy do zmiany jej treści. Wydawałoby się, że to oczywiste, tym niemniej czyż takie zastrzeżenie nie może być postrzegane jako /jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia/, o którym mowa w art. 385 (3) punkt 19 kc? Należałoby odpowiedzieć na to pytanie pozytywnie, aczkolwiek z racjonalnego punktu widzenia taka konkluzja jest trudna do zaakceptowania. Natomiast problem formy pisemnej przy przejęciu długu w rzeczywistości nie zachodzi. Umowa zwarta pomiędzy zbywcą a nabywcą serwisu będzie zawierała przejęcie długu w zakresie umów z użytkownikami i z pewnością będzie zawierana co najmniej w formie pisemnej. Zgoda użytkownika (dłużnika) będzie mogła zostać wyrażona w dowolny sposób (522 kc wymaga formy pisemnej wyłącznie dla zgody wierzyciela), np. poprzez dalsze korzystanie z serwisu, aczkolwiek zgadzam się, że mówienie w tym kontekście o modelu opt-out nie jest do końca precyzyjne.
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Przemysław Walasek z dnia 2012-02-16
PW: Zgadzam się z Pana komentarzem i argumentami w zakresie klauzul. Jednak wydaje mi się, że przy sprzedaży działającego już serwisu mającego wielu użytkowników, żyjącego aktywnie itp. największym problemem będzie jednak skuteczne przeniesienie praw i przede wszystkim obowiązków - tak jak Pan wskazuje, art. 522 k.c. wymaga na takie działanie zgody wierzyciela na piśmie (a wierzycielem będzie użytkownik np. w stosunku do hostingodawcy w serwisie społecznościowym w zakresie udzielenie mu dostępu do jego treści, przydzielenia przestrzeni serwerowej itd.). Z przepisów ogólnych wynika niestety że zgoda na przeniesie obowiązków wymaga zgody na właśnie piśmie i to pod rygorem nieważności. Pozdrawiam
Odpowiadasz na komentarz użytkownika PW z dnia 2012-02-19
Przemysław Walasek: Rzeczywiście przejęcie długu będzie w tym kontekście problematyczne, wymaga pisemnej zgody wierzycieli (użytkownika). Konstrukcja przejęcia długu byłaby więc co prawda wykonalna (akcja wezwania wszystkich użytkowników do udzielania korespondencyjnej zgody na piśmie), ale równocześnie uwzględniając specyfikę funkcjonowania serwisów internetowych ekstremalnie niepraktyczna.... W artykule mowa jednakże również o sprzedaży serwisu jako przeniesienia przedsiębiorstwa/ jego zorganizowanej części, z którym wiąże się przystąpienie nabywcy do długu związanego z jego prowadzeniem. To rozwiązanie mogłoby się sprawdzić w praktyce, aczkolwiek również nie jest doskonałe, bowiem zbywca pozostaje odpowiedzialny za zobowiązania jako dłużnik solidarny (i to bez ograniczenia, jak w przypadku nabywcy). Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie blogiem!
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Przemysław Walasek z dnia 2012-02-22
Tomasz Zalewski: A dalszy ciąg analizy Przemka, już w innych barwach kancelaryjnych, uwzględniający uwagi z powyższych komentarzy, można znaleźć tutaj: http://www.rp.pl/artykul/880751-Jak-kupic-serwis-spolecznosciowy.html
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Tomasz Zalewski z dnia 2012-05-25