Source: https://www.ebos.pl/zdaniem-sedziego/3226-podzial-majatku-przyznanie-skladnikow.html
Timestamp: 2019-09-19 17:15:15
Legal References Found: art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 5
 art. 231
 art. 231

Document Content:
podział majątku - przyznanie składników
cin napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 15:30:14 :
Czy Waszym zdaniem, sąd w podziale majątku może przyznać składniki majątkowe temu b. małżonkowi który z nich korzysta, mimo, że oświadcza on, że nie chce ich otrzymać. Chodzi o sprzęty AGD i meble posiadające jakąś wartość rynkową, których żaden z b. małżonków nie chce otrzymać w wyniku podziału.
Ja uważam, że na siłę nie powinno się przyznawać takich składników, ale trzeba zarządzić licytację. Spotkałem się jednak niedawno z poglądem, że jeżeli są to przedmioty używane, to szanse na znalezienie nabywcy są znikome i trzeba przyznać je na siłę temu, kto z nich korzysta.
Dred napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 15:32:08 :
żadnych licytacji. niech sobie sami później sprzedają.
Beatka napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 15:41:27 :
Właśnie dlatego między innymi sprawa trafiła do sądu, że sami zainteresowani nie byli w stanie dojść do porozumienia.Nie ma przeszkód, by przyznać poszczególne składniki konkretnemu małżonkowi, nawet w sytuacji, w której deklaruje brak zainteresowania. Nie przesadzajmy z ta sprzedażą.
falkenstein napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 16:21:29 :
Ja zwykle przyjmuję, że wyposażenie mieszkania przypada temu, komu przypadło mieszkanie. Chyba, że drug strona chce coś z niego otrzymać. Bo po co sztucznie zmieniać stan faktyczny. Jak te meble w tym mieszkaniu stoją, to niech tak zostaną.
ziggy napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 18:31:45 :
Moim zdaniem, nie ma nadal podstaw, aby "na siłę" przyznać.Jest to contra lege.Trudno.Ile razy dochodziło do takiej sytuacji, i ile razy w ramach funkcji informacyjnej wytłumaczyłem- tylekroć strony zawierały porozumienie.
Hakoss napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 20:28:50 :
Oj tam na siłę,
przecież już jest właścicielem, w połowie,
a teraz łaskawe panisko (paniulka) sobie kasę życzy. Zastanawiałbym się nad sprzedażą licytacyjną tylko w przypadku uzasadnionej argumentacji, że danego składnika nie może przyjąć na własność (nie ma możliwości sprzedania, nie ma miejsca, schorowany, niedołężny). Z reguły przyznaję temu, kto korzystał (korzysta) w czasie postępowania, ewentualnie kto kupił...
cin napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 20:50:10 :
A nieruchomości też w ten sposób przyznajecie?
Dred napisał w dniu 28.02.2010 o godzinie 20:53:12 :
Volver napisał w dniu 01.03.2010 o godzinie 02:21:33 :
Joasia napisał w dniu 01.03.2010 o godzinie 17:02:47 :
Nigdy nie zlicytowałam dzielonego majątku. Jako nadzorujący egzekucję za dużo wiem o licytacjach, żeby świadomie przykładać do nich rękę. Bo wyjaśnieniu sprawy ci, którzy chcieli licytować, już nie chcieli.
Nigdy nie przyznałam składnika komuś, kto go nie chciał. Nie można na siłę.
A zasada"komu mieszkanie, temu wyposażenie" - bardzo dobra.
Johnson napisał w dniu 01.03.2010 o godzinie 17:18:30 :
"meble kuchenne kobiecie, bo ona umie gotować"
Joasia napisał w dniu 01.03.2010 o godzinie 18:06:18 :
No nie śmiej się. Zasada dobra. Jak każda.
A w życiu czasem trzeba zastosować kwasy albo alkohole.
U mnie gotuje raczej mąż, bo ja dużo pracy mam. ??:
SRS napisał w dniu 02.03.2010 o godzinie 22:52:58 :
czasem stosuję , kto wyzej wyceni - ten dostaje ...
jak nie chcą rzeczywiście - to można to rozdzielić - część jednemu a częśc drugiemu ....
... jak warte dla nich będzie aby od tego apelacje składać - to znaczy iz niech się i nad tym pochyli skład 3 zawodowych .... - no problem ...
cin napisał w dniu 03.03.2010 o godzinie 10:30:38 :
Czyli niektóre przepisy się u Was nie przyjęły
Dred napisał w dniu 03.03.2010 o godzinie 10:35:01 :
no niby się przyjęły, ale....
Volver napisał w dniu 03.03.2010 o godzinie 11:27:20 :
Nigdy nie przyznałem, gdy ktoś nie chciał.A siedziałem w nieprocesie(li tylko 12 lat).Trzeba tłumaczyć. Odsetek osób, które nmie rozumieją,że licytacja , jest absurdem w ich sytyuacji, jest 05%
SRS napisał w dniu 03.03.2010 o godzinie 21:35:31 :
... a co myślisz o 618 kpc - robienie dużużych spraw wokół p[odziału i prekluzji działowej - są projekty aby to zmienić i sprawy podzielić nie robić prekluzji i zbiorówki na siłę ...
Volver napisał w dniu 03.03.2010 o godzinie 22:53:45 :
instytucja 618 K.p.c. , kiedy trafiłem , jako asesor,pierwsze podziały majątku wspólnego,zniesienia współwłasności, działu spadku,budziła moją irytację, zwłaszcza w przypadku uchylonych do ponownego rozpoznania, gdy toczyły się sprawy pomiędzy stronami i co bystrzejsi pełnomocnicy pozwalali aby równoległe z "działówką", toczyła się jedna ze spraw wymienionych w katalogu z 618 k.p.c, czekając na postanowienie ( i w zależności od wyniku, wnosząc wtedy -rewizję)...Myślę, że jest to kłopotliwe, ale systemem postanowień częściowych można opanować ten kocioł spraw...gdyż- tak naprawdę - są tam 2-3 ważne roszczenia do rozstrzygnięcia- a gdy te zapadną- rzeczy pozostałe strony ugodzają, bądź oddają walkowerem...myślę jednakże, że rzecz wymaga przyjrzenia się instytucji 618 k.p.c. , która jest czasem anachroniczna, zważywszy na potrzeby związane z koniecznością szybkiego przepływu kapitału...a z drugiej strony...skłania, r o z s ąd n ych, do uciekania od sądu...na zasadzie- chcę się podziału wielkiego majątku - to lepiej załatwić to poza sądem...to także potężna broń przeciwko pieniactwu...taki trochę się robi system amerykański - "exmałżonkowi się należy"...to temat rzeka...
SRS napisał w dniu 24.03.2010 o godzinie 22:08:53 :
...instytucji 618 k.p.c. , która jest czasem anachroniczna, zważywszy na potrzeby związane z koniecznością szybkiego przepływu kapitału...a z drugiej strony...skłania, r o z s ąd n ych, do uciekania od sądu...na zasadzie- chcę się podziału wielkiego majątku - to lepiej załatwić to poza sądem...to także potężna broń przeciwko pieniactwu...taki trochę się robi system amerykański - "exmałżonkowi się należy"...to temat rzeka...
generalnie to przeciętny czlowiek nie orientuje się , iż jest takie 618 kpc.
wiedzą o tym mecenasi - który ze sprawą mogą robic cuda...
pomyslec tylko iż jest to wytwor (618) jakiegos naukowca ... wymyslil, zapisalii, przeglosowali i jest już 45 lat! ile w tym czasie ludzie na tym stracili .... - inni zyskali (niesłusznie) , ile na tym mecenasi zarobili ...
Kynas napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 15:58:27 :
Mam trochę inny problem. W skład majątku wspólnego wchodzi wyposażenie domu oraz nakłady poczynione z majątku wspólnego na majątek osobisty w postaci budynku wzniesionego na gruncie jednego małżonka. Problem jest taki, że małżonek - właściciel gruntu wnosi o sprzedaż licytacyjną całości i podział środków a drugi małżonek chciałby przejąć nieruchomość i spłacić ( na razie nie ma z czego).
Czy można przyznać małżonkowi, który nie jest właścicielem gruntu, całą nieruchomość przy sprzeciwie drugiego z małżonków? Czy w takiej sytuacji może on domagać się tylko rozliczenia nakładów i ewentualnie podziału wyposażenia?
Przyznam, że początkowo nie widziałem w tym problemu, ale teraz zaczynam się zastanawiać. No bo tak naprawdę to nieruchomość stanowi majątek osobisty. I tu wiadomo jak jest. Nie znajduję uzasadnienia, żeby dokonywać rozporządzenia majątkiem osobistym w tej sprawie. Argument, że mógłby to być ekwiwalent? z tytułu poczynionych nakładów jest mało przekonywujący, mając na uwadze treść art. 231 k.c. Rzecz (nieruchomość) nie weszła do majątku wspólnego, dlatego pozostaje chyba tylko spłata a w tym przypadku sprzedaż licytacyjna.?
Dred napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 16:03:19 :
Nie możesz przyznać całej nieruchomości, bo dzielisz majątek wspólny, a w jego skład wchodzą tylko nakłady związane z budową domu. Rozliczenie nakładów ok. Przyznaj temu który jest właścicielem gruntu i niech kombinuje jak spłacić swojego eks
Joasia napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 16:26:37 :
Wyposażenie domu przyznaj temu, kto je chce; jeśli chcą oboje - to raczej temu, kto jest właścicielem domu - w końcu po co komu lodówka, jak nie ma gniazdka, do którego mógłby ją podłączyć; jeśli nikt nie chce - trzeba je niestety sprzedać i podzielić gotówką - nie można nikomu wciskać własności, gdy on jej nie chce. Najlepiej w takiej sytuacji, gdyby sami się podzielili ewentualnie sami sprzedali - mniej na tym stracą; no, ale poziom nienawiści może znosić racjonalność myślenia.
Co do nakładów - to przyznam, że nie rozumiem problemu... "Nakład" do rozliczenia to tak naprawdę wierzytelność o zapłatę jakiejś kwoty. Wierzytelności do samego siebie nie ma. Czyli zostaje ci do uwzględnienia wierzytelność żony do męża jako właściciela nieuchomości. Czyli liczysz rękoma biegłego, o ile wartość całej nieruchomości w dacie rozwodu (a wg cen z daty opinii) była wyższa dzięki dokonanym nakładom. [Nie liczysz, ile włożyli w to kasy, tylko o ile powiększyło to na datę rozwodu wartość całej nieruchomości]. Dzielisz na poł - i uzyskaną kwotę zasądzasz od męża dla żony. Jego problem, skąd weźmie kasę - w ostateczności sprzeda posesję, spłaci byłą i nabędzie kawalerkę. Niczego tu nie licytujesz, bo chodzi o wierzytelności, a nie o rzeczy.
doctor napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 18:43:24 :
Dzielisz na poł - i uzyskaną kwotę zasądzasz od męża dla żony.
Może się czepiam, ale gdzie we wpisie Kynasa jest mowa o tym, że to mąż jest właścicielem tej nieruchomości? A może to rezultat założenia, że co do zasady w sprawach o podział majątku to były mąż ma płacić?
falkenstein napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 19:25:27 :
Z nakładami niestety czasem jest tak, że wcale nie zwiększają wartości rzeczy. Tak jak w jednej mojej sprawie, gdzie po wydaniu 300.000 zł na budowę domu wartość działki wzrosła tylko o 30.000. Bo na atrakcyjnej działce przemysłowej postawili bardzo nieatrakcyjny dom.
Kynas napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 22:44:37 :
Wiecie co, czasami wrzuciłbym do kosza niektóre przepisy, bo nijak się mają do sytuacji życiowych. W mojej sprawie, dzieci i żona na bruk a facet, który ma już inny domek ostanie się z majątkiem osobistym. Dlatego mnie to gryzie i szukałem furtki. Dura lex sed lex, nic nie poradzisz.
Włóczykij napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 23:39:57 :
a nic z 231 kc nie wchodzi w grę, że wskutek nakładów ta żona ma roszczenie o własność działki - coś takiego mi się tli z orzecznictwa
TDK napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 00:01:58 :
Chyba jedynie kiedy te nakłady były z jej majątku odrębnego.
Włóczykij napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 00:08:52 :
ale myślałam, że jak były wspólne to w ramach ich rozliczenia szło by coś wykreować z sensem
Gotka napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 07:44:33 :
jest orzeczenie Sn, że jak nakłady ze wspólnego to 231 kc też się stosuje, ale chwilowo nie mam jak poszukać namiarów
Kynas napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 09:17:52 :
z dnia 11 marca 1985 r. Sąd Najwyższy III CZP 7/85
Małżonek, który wspólnie ze swoim współmałżonkiem dokonał budowy na gruncie stanowiącym majątek odrębny tego współmałżonka, może w postępowaniu o podział majątku dorobkowego - na podstawie art. 231 k.c. - żądać przeniesienia własności udziału w tej nieruchomości na swoją rzecz.
OSNC 1985/11/170
i jeszcze Uchwała z dnia 7 maja 2010 r. Sąd Najwyższy III CZP 34/10
W sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami sąd rozstrzyga o roszczeniu przewidzianym w art. 231 k.c. w orzeczeniu kończącym postępowanie. Sąd może wydać postanowienie częściowe lub postanowienie wstępne, jeżeli uzasadniają to okoliczności sprawy.
O tym, czy roszczenie przewidziane w art. 231 k.c. należy uwzględnić, czy też zasądzić odpowiednią kwotę tytułem zwrotu nakładów - polegających na wzniesieniu budynku - poczynionych z majątku wspólnego na majątek osobisty jednego z małżonków, decydują okoliczności sprawy.
LEX nr 577306, Biul.SN 2010/5/8
Wychodzi na to, że jest to oczywista oczywistość. Skoro w dziale spadku można to w podziale majątku też, bo przepisy o dziale stosuje się odpowiednio. Rozstrzygnę postanowieniem wstępnym, o ile będzie możliwe ustanowienie odrębnej własności lokali i będzie ok.
Joasia napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 12:19:43 :
Do Doctora:
Nie jestem seksistką - nie zwracam uwagi na to, czy mąż, czy żona, tylko czy właścicielm, czy nie-właściciel. Napisałam o mężu, bo z rozpędu słowa Kynasa "małżonek - właściciel" zrozumiałam jako "mąż - właściciel". Ale jeśli ten małżonek to ta małżonka - to oczywiście nie to dla mnie problemu.
Do Kynasa:
A masz w tej sprawie wniosek z 231 kc? Bo tak z urzędu, to raczej bym nie stosowała...
Kynas napisał w dniu 19.01.2011 o godzinie 22:13:23 :
Wprost nie zostało zgłoszone takie roszczenie, ale sygnalizacja była, a dalej..... od czego jest art. 5 k.p.c. Pani alternatywnie zasugerowała ustanowienie odrębnej własności lokali.
Katon napisał w dniu 22.08.2011 o godzinie 23:17:53 :
trochę późno ale może Kynas prowadzi jeszcze tę działówkę. Natrafiłem na takie orzeczenie:
uchwała SN z 2010-05-07 III CZP 34/10 Monitor Prawniczy 2010/12/651
"W sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami sąd rozstrzyga o roszczeniu przewidzianym w art. 231 KC w orzeczeniu kończącym postępowanie. Sąd może wydać postanowienie częściowe lub postanowienie wstępne, jeżeli uzasadniają to okoliczności sprawy.
O tym, czy roszczenie przewidziane w art. 231 KC należy uwzględnić, czy też zasądzić odpowiednią kwotę tytułem zwrotu nakładów - polegających na wzniesieniu budynku - poczynionych z majątku wspólnego na majątek osobisty jednego z małżonków, decydują okoliczności sprawy."
[ Dodano: Pon Sie 22, 2011 11:21 pm ]
nie doczytałem drugiej strony, a Kynas podał do orzeczenie w kolejnym wpisie No cóż początki na forum bywają trudne. Pozdrawiam
zamówienia publiczne ...aaaa...:((
Skutecznosć umowy
Przekszt. użytk. wiecz. w pr. własn. w trakcie wspóln. ustaw
składka OC z automatycznie przedłużonej umowy
ochrona lokatora po rozwiązaniu stosunku najmu
najnowsza nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych