Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-skarga-paulianska-i-aca-1779-14-sad-apelacyjny-w-krakowie-z-2015-03-17.html
Timestamp: 2018-04-23 23:00:20
Legal References Found: art. 527
 art. 921
 art. 134
 art. 527
 art. 527
 art. 509
 art. 134
 art. 415
 art. 405
 art. 527
 art. 134
 art. 527
 art. 134
 art. 58
 art. 527
 art. 233
 art. 527
 art. 43
 art. 527
 art. 527
 art. 921
 art. 527
 art. 131
 art. 527
 art. 527
 art. 531
 art. 527
 art. 134
 art. 58
 art. 98
 art. 391

Document Content:
Orzeczenie I ACa 1779/14 Sąd Apelacyjny w Krakowie
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2015-03-17
I ACa 1779/14
art. 527 § 1 k.c., art. 921(1) k.c.
Sygn. akt I ACa 1779/14
sprawy z powództwa Syndyka masy upadłości M. M. (1)
przeciwko D. T.
o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną i o zapłatę
z dnia 24 września 2014 r. sygn. akt I C 2462/11
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 5 400zł (pięć tysięcy złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód – Syndyk masy upadłości M. M. (1) wniósł w pozwie skierowanym przeciwko D. T. o uznanie, że umowa przekazu zawarta w dniu 31 marca 2011 r. pomiędzy D. T., (...) sp. z o.o. w W. jest bezskuteczna w stosunku do masy upadłości M. M. (1) prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą Handel (...) w B. i zgłoszonych w postępowaniu upadłościowym wierzytelności.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając, że: wybranie tej konstrukcji prawnej spowodowane było dążeniem spółki (...) do spłaty zadłużenia upadłej względem pozwanego celem jak najszybszego przejęcia sklepu mieszczącego się w lokalu stanowiącym własność pozwanego oraz względami podatkowymi; wierzytelności pozwanego względem upadłej były znacznie wyższe, niż świadczenia objęte przekazem; nie jest przedsiębiorcą, nie pozostawał z dłużniczką w stałych stosunkach gospodarczych, nie wiedział o złej sytuacji finansowej dłużniczki; na skutek zaskarżonej czynności przekazu nie doszło do rozporządzenia wierzytelnością, a pozwany nie uzyskał jakiejkolwiek korzyści majątkowej na skutek czynności dokonanej przez dłużnika; zapłata nastąpiła nie na skutek czynności prawnej dłużnika lecz dalszych czynności osób trzecich, które nie podlegają zaskarżeniu w drodze skargi pauliańskiej; nie doszło do pokrzywdzenia wierzycieli w postępowaniu upadłościowym, albowiem w razie zapłaty przez B. (...) na rzecz dłużniczki, kwota ta zajęta zostałaby od razu w postępowaniu egzekucyjnym i nie weszłaby do masy upadłości; spełnienie świadczenia przez dłużnika wobec wierzyciela nie może być przedmiotem skargi pauliańskiej.
W piśmie procesowym z dnia 25 kwietnia 2013 r. powód rozszerzył powództwo, wnosząc dodatkowo na podstawie art. 134 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 246.036,93 zł z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia pozwu. Wskazał, że na skutek zaskarżonej czynności z majątku upadłej wyszła wierzytelność o zapłatę ceny sprzedaży, przysługująca upadłej wobec (...) sp. z o.o., a w wyniku spełnienia świadczenia przez spółkę (...) na rzecz pozwanego wierzytelność ta wygasła.
Pozwany wniósł o oddalenie żądania zapłaty, zarzucając dodatkowo ewentualną przedwczesność takiego roszczenia, wobec jednoczesnego żądania uznania czynności za bezskuteczną.
Wyrokiem z dnia 24 września 2014 r. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo i orzekł o kosztach procesu stosownie do wyniku sporu.
Sąd Okręgowy przyjął za bezsporne, że pozwany jest właścicielem nieruchomości przy ul. (...), składającej się z kilku lokali użytkowych. Mieszka na stałe w L., a w jego imieniu administracją nieruchomości od 2006 r. zajmuje się J. B. (1). Od 2009 r. pozwany jako wynajmujący pozostawał związany z M. M. (1) jako najemcą, prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Handel (...) w B., umowami najmu czterech lokali użytkowych zlokalizowanych w budynku na ww. nieruchomości, tj. umową najmu z dnia 27 kwietnia 2009 r. oraz umową najmu z dnia 1 grudnia 2009 r. Zgodnie z umowami najemca zobowiązany był uiszczać pozwanemu czynsz w okresach miesięcznych. Oprócz czynszu najemca zobowiązany był ponosić inne koszty związane z lokalami, w tym koszty ich ogrzewania. Wynajmujący z kolei miał prawo naliczać odsetki ustawowe w razie opóźnienia w zapłacie czynszu lub innych płatności wynikających z umowy. W razie zalegania przez najemcę z zapłatą czynszu lub innych płatności wynikających z umowy na kwotę przekraczającą dwukrotność czynszu, wynajmujący miał prawo rozwiązać umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia, po uprzednim wyznaczeniu dodatkowego 14-dniowego terminu do zapłaty. Umowa najmu przewidywała także, że w przypadku jej rozwiązania z przyczyn leżących po stronie najemcy, pozwany może żądać zapłaty kary umownej w wysokości równej sumie czynszu należnego za ostatnie 12 miesięcy najmu. Zgodnie z umową kara ta mogła być jednak pomniejszona w przypadku przedstawienia przez najemcę nowego najemcy lokali, który zawrze z pozwanym umowę najmu na analogicznych warunkach do dotychczasowych. M. M. (1) zalegała z zapłatą czynszu za wynajem ww. lokali, ujętego na fakturach VAT nr (...) z dnia 1 grudnia 2010 r., (...) z dnia 3 stycznia 2011 r. i (...) z dnia 1 lutego 2011 r. Pomimo zapewnień o spłacie zaległości i przedstawieniu przez M. M. (1) w styczniu 2011 r. harmonogramu spłat zadłużenia do lipca 2011 r., nie nastąpiła pierwsza płatność przewidziana na 31 stycznia 2011 r. W tej sytuacji pozwany podjął czynności zmierzające do rozwiązania umowy i pismem z dnia 15 lutego 2011 r. wezwał M. M. (1) do zapłaty zaległości czynszowych za okres od grudnia 2010 r. do lutego 2011 r., których suma na dzień sporządzenia wezwania wynosiła 212.738,49 zł. Wobec braku zapłaty, pozwany złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy dniem 11 marca 2011 r. Na dzień rozwiązania umowy zaległości wynosiły łącznie 246.036,93 zł, albowiem do należności wskazanych w wezwaniu do zapłaty doszły kolejne, tj.: czynsz za część marca 2011 r. i koszty ogrzewania lokali, ujęte na fakturze VAT nr (...) z 12 marca 2011 r. oraz na rachunku nr (...)/A. z dnia 10 marca 2011 r.
Sąd pierwszej instancji ustalił nadto, że jeszcze przed rozwiązaniem umów najmu, w lutym 2011 r., M. M. (1) i współpracująca z nią w zakresie zaopatrzenia sklepu (...) sp. z o.o. w W. zaproponowały pozwanemu, że B. przejmie najem ww. lokali użytkowych od M. M. (1). Spółka (...) była zainteresowana jak najszybszym przejęciem sklepu, zachowaniem ciągłości jego funkcjonowania i rozpoczęciem sprzedaży wiosennej kolekcji odzieży. M. M. (1) wskazując na nowego najemcę w trybie §(...) umowy, liczyła na to, że pozwany zrezygnuje z obciążenia jej karą umowną. Pozwany przekazał B. za pośrednictwem J. B. (1), że istnieje możliwość szybkiego podpisania nowej umowy najmu z B., o ile umowa ta zostanie zawarta na dotychczasowych warunkach, a dotychczasowe zadłużenie M. M. (1) zostanie uregulowane przed przejęciem sklepu. M. M. (1) oświadczyła jednak, że nie jest w stanie spłacić zadłużenia szybciej aniżeli przewidywał to harmonogram przedstawiony w styczniu 2011 r., tj. przed końcem lipca tego roku. Wobec powyższego, w dniu 29 marca 2011 r. M. M. (1) sprzedała na rzecz B. wyposażenie niskocenne oraz towary handlowe, znajdujące się w wynajmowanych lokalach za łączną cenę 246.036,93 zł. B., który był zainteresowany jak najpilniejszym przejęciem sklepu, stwierdził, że jest gotów sam zapłacić pozwanemu równowartość zadłużenia M. M. (1), na co pozwany wyraził zgodę. W toku dalszych negocjacji przedstawiciele B. i pozwanego rozważali formę prawną wzajemnych rozliczeń, która byłaby najkorzystniejsza ze względów podatkowych. Pozwany reprezentowany przez J. B. (2), M. M. (1) i spółka (...) podpisali w dniu 31 marca 2011 r. „umowę przekazu”. Tego samego dnia pozwany i B. zawarli umowę najmu lokali użytkowych, wynajmowanych wcześniej przez M. M. (1). W dokumencie nazwanym „umową przekazu” wskazano, że ponieważ pozwanemu przysługują wobec M. M. (1) wierzytelności pieniężne z tytułu czynszu najmu lokali, wynikające z umowy najmu z dnia 27 kwietnia 2009 r., które na dzień zawarcia umowy wynoszą 246.036,93 zł należności głównej, a M. M. (1) przysługuje wobec B. niesporna wierzytelność pieniężna o zapłatę kwoty 246.036,93 zł tytułem ceny sprzedaży wynikającej z umowy sprzedaży z dnia 29 marca 2011 r.”, strony postanowiły uregulować opisane wierzytelności płatności w drodze przekazu. M. M. (1) jako przekazująca upoważniła B. do zapłaty bezpośrednio na rzecz pozwanego kwoty 246.036,93 zł i potwierdziła, że wskutek tej zapłaty kwota główna wierzytelności należnej M. M. (1) od B. z tytułu ceny sprzedaży do kwoty 246.036,93 zł ulegnie umorzeniu w całości; M. M. (1) upoważniła pozwanego do odbioru bezpośrednio od B. kwoty 246.036,93 zł, która to wpłata miała zostać zaliczona przez pozwanego na poczet jego wierzytelności względem M. M. (1) wynikających z faktur VAT i rachunku. Wskutek tej zapłaty, wierzytelności pozwanego wobec M. M. (1) wynikające z faktur VAT i rachunku w zakresie kwoty głównej miały ulec umorzeniu w całości. Pozwany oświadczył, że przekaz przyjmuje i otrzymaną zapłatę zaliczy na poczet wierzytelności przysługujących mu od M. M. (1) wynikających z faktur VAT i rachunku, w zakresie kwoty głównej. B. oświadczył, że przekaz przyjmuje i zobowiązał się do zapłaty kwoty 246.036,93 zł bezpośrednio na rzecz pozwanego. W wyniku przyjętego przez siebie przekazu B. dokonał zapłaty kwoty 246.036,93 zł bezpośrednio na rzecz pozwanego, wskazując w poleceniu przelewu, iż zapłata dotyczy zaległego czynszu. Przed rozwiązaniem umowy najmu M. M. (1) nie informowała pozwanego, że jej sytuacja finansowa jest zła i uniemożliwia spłatę jej zobowiązań, w szczególności nie wspominała o innych wierzycielach, toczących się przeciwko niej postępowaniach egzekucyjnych oraz związanego z tym faktu zajęcia jej rachunków bankowych. M. M. (1) utrzymywała wobec (...), że jej trudności ze spłatą czynszu są przejściowe i wynikają ze spadku obrotów w lokalu przy (...) Głównym 11 w K. jesienią 2010 r. Jak tłumaczyła, ówczesny kryzys gospodarczy spowodował, że klienci mniej chętnie kupowali odzież. M. M. (1) zapewniała administratora, że jest w stanie stopniowo spłacać swoje zobowiązania, że sprzedała mieszkanie przy ul. (...) w K. za kwotę około jednego miliona złotych i spodziewa się wpływu gotówki z tytułu odroczonej zapłaty ceny sprzedaży tego mieszkania, a także że spodziewa się zwiększenia obrotów w sklepie podczas zimowej wyprzedaży. Dłużniczka nie wywiązywała się jednak nawet z ustalonych przez siebie terminów spłaty. W czasie składania oświadczenia o wypowiedzeniu (...) był przekonany, że M. M. (1) posiada problemy z prowadzeniem działalności gospodarczej w tym konkretnym miejscu i nie mają one już charakteru przejściowego. W czasie gdy narastało zadłużenie M. M. (1) wobec pozwanego, J. B. (1) nie starał się – poza samymi kontaktami z dłużniczką i jej mężem - uzyskiwać szerszych informacji dotyczących jej kondycji finansowej. Pozwany natomiast w tamtym okresie w praktycznie w ogóle nie kontaktował się osobiście z dłużniczką. W dniu dnia 27 kwietnia 2011 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego w B. wystąpił do Sądu Rejonowego w Kielcach z wnioskiem o ogłoszenie upadłości M. M. (1). Z uzasadnienia tego wniosku wynikało, że: skutecznymi wobec dłużniczki środkami egzekucyjnymi stały się zajęcia wierzytelności na rachunku bankowym, w okresie od 1 stycznia 2009 r. udało się wyegzekwować łącznie 3.790.433,04 zł, jednak od 3 marca 2011 r. wszelkie działania podejmowane w celu wyegzekwowania należności nie przynosiły zamierzonych rezultatów, z uwagi na brak majątku zobowiązanej, mogącego być przedmiotem skutecznej egzekucji, w momencie zawierania zaskarżonej umowy rachunki bankowe zobowiązanej, za pomocą których rozliczała prowadzoną działalność gospodarczą, były już zajęte, przy czym zobowiązana nie posiadała innego majątku, pozwalającego jej na spłatę zobowiązań, a zatem zapłata ceny przez B. na rachunek zobowiązanej wiązałaby się z natychmiastowym zajęciem tej kwoty i proporcjonalnym rozdysponowaniem jej na rzecz wierzycieli egzekwujących. Postanowieniem z dnia 27 lipca 2011 r., sygn. akt V GU 13/11 Sąd Rejonowy w Kielcach ogłosił upadłość dłużnika M. M. (1) prowadzącej działalność gospodarczą p.n. Handel (...) w B. oraz określił, że upadłość prowadzona będzie przez likwidację majątku dłużnika. Zgodnie ze sporządzonym przez Syndyka sprawozdaniem za okres od 28 lipca 2011 r. do 31 października 2011 r. stan środków upadłej na dzień ogłoszenia upadłości wynosił 0 zł. Z przeprowadzonej w toku postępowania upadłościowego likwidacji majątku uzyskano przychód w wysokości 222.059,13 zł, natomiast poniesione koszty w tym okresie wyniosły 55.354,09 zł, a zatem w dyspozycji Syndyka na 30 października 2011 r. pozostawała kwota 166.705,04 zł. Ze sporządzonego opisu i oszacowania przedsiębiorstwa upadłej wynika, że w składy masy upadłości poza zlikwidowanymi składnikami wchodzą: 1) prawo użytkowania wieczystego nieruchomości położonej w B., oszacowanej na kwotę 801.376,34 zł: 2) ruchomości o szacunkowej wartości 11.124,42 zł; 3) wierzytelności od B. na kwotę około 130.000 zł z tytułu bezumownego korzystania z ruchomości upadłej.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał powództwo za niezasadne w świetle art. 527 k.c. M. M. (1), podpisując umowę z dnia 31 marca 2011 r., działała ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. W ocenie Sądu Okręgowego także pozwany wiedział, a przynajmniej powinien był zdawać sobie sprawę, że zawarcie umowy przekazu doprowadziło do pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli dłużniczki. Zaległości dłużniczki wobec pozwanego powstały już w 2010 r. Wprawdzie przed rozwiązaniem umowy najmu M. M. (1) nie informowała pozwanego, że jej sytuacja finansowa jest zła i uniemożliwia spłatę jej zobowiązań, w szczególności nie wspominała o innych wierzycielach, toczących się przeciwko niej postępowaniach egzekucyjnych. W ocenie Sądu, pomimo składanych przez dłużniczkę zapewnień co do spłaty zadłużenia czynszowego, administrator nieruchomości musiał zdawać sobie sprawę ze złej sytuacji finansowej swojego najemcy. Skoro bowiem dłużniczka zaprzestała płacenia czynszu już w 2010 r., a wszelkie jej deklaracje spłaty zadłużenia pozostawały niespełnione, to nie sposób przyjąć, aby taka sytuacja nie wzbudziła co najmniej podejrzeń co do jej wypłacalności i posiadania przez nią innych wierzycieli. Wiedzę J. B. (1), który był pełnomocnikiem pozwanego w stosunkach prawnych z M. M. (1), należało traktować jako równoznaczną z wiedzą reprezentowanego przezeń pozwanego. Zaskarżona czynność prawna nie skutkowała jednak – zdaniem Sądu Okręgowego pokrzywdzeniem wierzycieli w rozumieniu art. 527 §1 k.c. Skutki prawne wynikające z zaskarżonej czynności prawnej były zasadniczo odmienne od tych, jakie składają się na umowę przelewu w rozumieniu art. 509 i nast. k.c. Umowa zawarta pomiędzy M. M. (1), pozwanym i (...) sp. z o.o. nie przenosiła na pozwanego żadnych praw, a jedynie upoważniała B. (...) do spełnienia świadczenia należnego M. M. (1) do rąk pozwanego, a pozwanego upoważniała do przyjęcia tego świadczenia. Okoliczność, że skutki ekonomiczne umowy z dnia 31 marca 2011 r. były zbliżone do skutków przelewu wierzytelności, nie stanowiła dostatecznej podstawy do zinterpretowania tej czynności prawnej jako przelewu, skoro treść oświadczeń złożonych przez strony tej umowy nie pozwala na zinterpretowane ich jako oświadczeń woli dokonania przelewu. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dało podstaw uznania, że strony zgodnie przypisywały sformułowaniom użytym w umowie z dnia 31 marca 2011 r. znaczenie przelewu wierzytelności przysługującej M. M. (1) wobec (...) sp. z o.o. na rzecz pozwanego. Brak było również podstaw faktycznych do przyjęcia, że oświadczenia woli stwierdzone w dokumencie umowy z dnia 31 marca 2011 r. zostały złożone jedynie dla pozoru, a same strony równolegle dokonały czynności prawnej przelewu tej wierzytelności. Udzielenie upoważnień nie wywołało żadnych zmian w sytuacji majątkowej M. M. (1), gdyż wskutek ich udzielenia nie nastąpiło wygaśnięcie zobowiązania (...) sp. z o.o. w stosunku do M. M. (1). Nie doszło zarazem do żadnego przysporzenia w majątku pozwanego kosztem majątku M. M. (1). Wprawdzie przyjmując przekaz, (...) sp. z o.o. zaciągnęła własne zobowiązanie w stosunku do pozwanego, ale było to przysporzenie kosztem (...) sp. z o.o. a nie M. M. (1), gdyż wskutek zaciągnięcia zobowiązania przez (...) sp. z o.o. zobowiązanie tego podmiotu wobec M. M. (1) jeszcze nie wygasło. Zaskarżenie skargą pauliańską umowy przekazu z dnia 31 marca 2011 r. było zatem bezprzedmiotowe, ponieważ skutkiem tej czynności nie było ani pokrzywdzenie wierzycieli M. M. (1) poprzez uszczuplenie majątku, z którego mogliby się zaspokoić, ani przysporzenie po stronie pozwanego kosztem majątku M. M. (1). Skutki prawne w postaci wygaśnięcia wierzytelności M. M. (1) i nabycia przez pozwanego środków pieniężnych na zaspokojenie jego wierzytelności w stosunku do M. M. (1) powstały dopiero z momentem spełnienia świadczenia przez (...) sp. z o.o. na rzecz pozwanego w wykonaniu upoważnienia udzielonego przez M. M. (1). Czynność prawna spełnienia świadczenia przez (...) sp. z o.o. na rzecz pozwanego nie była jednak i nie mogłaby być przedmiotem zaskarżenia skargą pauliańską. Skarga pauliańska nie może mieć zastosowania do czynności dłużnika polegającej na spełnieniu świadczenia wobec wierzyciela, nawet gdyby czynność ta prowadziła do pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli. Zobowiązanie M. M. (1) wobec pozwanego miało charakter zobowiązania pieniężnego i zostało zaspokojone poprzez świadczenie pieniężne spełnione przez (...) sp. z o.o. Okoliczność, że spełnienie to nastąpiło poprzez zachowanie osoby trzeciej, a nie dłużniczki nie przemawiało za oceną, że spełnienie świadczenia nastąpiło niezgodnie z treścią zobowiązania istniejącego pomiędzy M. M. (1) a pozwanym.
Wobec oddalenia powództwa w zakresie żądania uznania umowy z dnia 31 marca 2011 r. za bezskuteczną w stosunku do masy upadłości, oddaleniu podlegało także żądanie zapłaty, oparte na przepisie art. 134 ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze. Sąd pierwszej instancji nie znalazł także podstawy do uwzględnienia powództwa w tej części w art. 415 k.c. i art. 405 k.c.
Wyrok powyższy zaskarżył w całości apelacją powód, zarzucając naruszenie prawa materialnego: 1) art. 527 §1 k.c. w zw. z art. 134 ust. 1 ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, iż przepis ten nie znajduje zastosowania do ustalonego stanu faktycznego sprawy, tj. uznanie, że czynność prawna – umowa przekazu z dnia 31 marca 2011 r. miała charakter wyłącznie upoważniający i nie wywarła skutków rozporządzających w sferze majątkowej M. M. (1), a tym samym nie jest objęta zakresem działania art. 527 k.c., podczas gdy w niniejszej sprawie konsekwencją zawarcia zaskarżonej umowy przekazu z dnia 31 marca 2011 r. była utrata przez M. M. (1) możliwości spełnienia świadczenia przez (...) sp. z o.o. na swoją rzecz, czyli faktyczne wyzbycie się przez M. M. (1) wierzytelności, w konsekwencji czego wskutek zawarcia zaskarżonej umowy doszło do rozporządzenia wierzytelnością M. M. (1), która spowodowała zwiększenie jej niewypłacalności i tym samym pokrzywdzenie wierzycieli, co z uwagi na pozostałe okoliczności sprawy, skutkować winno stwierdzeniem bezskuteczności przedmiotowej czynności prawnej oraz w następstwie, na podstawie art. 134 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze uwzględnieniem powództwa w zakresie roszczenia o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 246.036,93 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia doręczenia pozwu, tj. kwoty, która na skutek czynności do majątku upadłego nie weszła; 2) art. 58 §2 k.c. poprzez jego niezastosowanie w ustalonych okolicznościach niniejszej sprawy, podczas gdy w sytuacji, kiedy Sąd uznał, że z uwagi na konstrukcję zaskarżonej czynności prawnej, pomimo wystąpienia pokrzywdzenia wierzycieli, nie jest możliwe uznanie za bezskuteczną tej czynności prawnej na mocy art. 527 k.c., winien orzec o nieważności przedmiotowej czynności jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego.
W konkluzji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa.
W pierwszej kolejności podnieść należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo, z poszanowaniem reguł oceny dowodów wskazanych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, który Sąd Apelacyjny mógł przyjąć za własny. Zauważyć wypada, że skarżący nie zakwestionował w swoim środku odwoławczym ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, a jedynie wyciągnięte z nich wnioski.
Zaskarżony wyrok odpowiada prawu, aczkolwiek nie ze wszystkimi argumentami Sądu pierwszej instancji można się zgodzić. Słusznie przede wszystkim zwraca się uwagę w odpowiedzi na apelację na to, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak było podstaw do przyjęcia, że pozwany, a w zasadzie działający za niego w zakresie zarządu (...) przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć, że M. M. (1) przy dokonywaniu skarżonej czynności działała ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. I nie jest to kwestia wadliwych ustaleń faktycznych – jak podnosi pozwany – lecz wyciągniętych z nich wniosków. Przede wszystkim nie można było podzielić poglądu strony powodowej co do zaistnienia przesłanek do zastosowania domniemania, o którym mowa w art. 527 §4 k.c. Użyta w tym przepisie kategoria „stałych stosunków gospodarczych” jest o tyle ogólna, że powinna być konkretyzowana okolicznościami pojawiającymi się w konkretnej sprawie. Chodzi tu z pewnością o współpracę gospodarczą zawierająca element trwałości w sensie zarówno czasu trwania tej współpracy, jak i jej intensywności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2004 r., IV CK 322/03). W rozpoznawanej sprawie trudno mówić o intensywności współpracy gospodarczej między pozwanym (zarządcą). Ograniczała się ona de facto do zawarcia umów najmu i pobierania czynszu. Umowa najmu lokalu co do zasady nie nakłada na strony obowiązku ścisłej współpracy w wykonaniu zobowiązania. Brak było przy tym jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w danym wypadku sytuacja kształtowała się odmiennie. Niezależnie od powyższego, trudno pozwanemu przypisać cechy przedsiębiorcy, o których mowa w art. 43 1 k.c. Przedłożone zaświadczenie z miejsca pracy pozwanego (k. 270, 271) wskazuje, że od 1990 r. jest on zatrudniony w spółce brytyjskiej, gdzie pełni eksponowaną funkcję kierowniczą. Nie sposób w tej sytuacji przyjąć, że wynajmując za pomocą osób trzecich lokale w nieruchomościach, które nabył w drodze spadkobrania, pozwany prowadzi działalność gospodarczą.
Jak wynika z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego sprawy, dłużniczka ani jej mąż nie informowali zarządcy nieruchomości o skali swoich problemów finansowych. Zapewniali, że problemy te mają charakter przejściowy. J. B. (2), gdy wypowiadał umowy najmu, był przekonany, że problemy te nie mają charakteru przejściowego, ale jednocześnie wiązał je wyłącznie z prowadzeniem działalności gospodarczej w tym konkretnym miejscu. Sąd Okręgowy wskazał natomiast, że problemy z terminową płatnością czynszu winny wzbudzić w zarządcy co najmniej podejrzenia co do wypłacalności dłużniczki i musiał on zdawać sobie sprawę ze złej sytuacji finansowej najemcy. Z oceną tą zgodzić się w materiale dowodowym sprawy nie sposób. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego należyta staranność osoby trzeciej nie wymaga poszukiwania informacji czy prowadzenia wręcz dochodzenia co do stanu majątkowego kontrahenta, o ile nie jest to uzasadnione interesem osoby trzeciej związanym z dokonywaną czynnością prawną. J. B. (2) problemy finansowe dłużniczki wiązał z konkretną działalnością w wynajmowanych lokalach, miał wątpliwości co do ekonomicznego jej uzasadnienia. Jednocześnie posiadał wiedzę o istnieniu znacznego majątku małżonków M. oraz prowadzeniu szerszej działalności przez dłużniczkę. Skoro J. B. (2) identyfikował problem finansowy dłużniczki z konkretnym przedsięwzięciem gospodarczym, zaproponowany sposób uregulowania wierzytelności pozwanego nie musiał wzbudzić w nim podejrzenia co do ogólnej sytuacji majątkowej M. M. (1). Pozwany wyjaśnił nadto przekonująco swoje obawy przed podwójnym opodatkowaniem. Istotne jest także, że jak wynika z zeznań M. M. (1), częściowo potwierdzonych w zeznaniach D. M. (przedstawiciela spółki (...)) i pośrednio korespondencji mailowej, inicjatorem porozumienia była spółka (...), zainteresowana utrzymaniem lokalizacji sklepu w prestiżowym miejscu. Dłużniczka z kolei miała interes w uniknięciu znaczącej kary umownej, stosownie do §15 ust. 5 umowy najmu.
W konkluzji powyższych rozważań Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w rozpoznawanej sprawie nie znajdowało zastosowania domniemanie, o którym mowa w art. 527 §4 k.c., zaś stronie powodowej nie udało się wykazać, aby pozwany tudzież działający w jego imieniu zarządca nieruchomości wiedział lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o istnieniu niezaspokojonych innych wierzytelności dłużniczki w dacie dokonywania zaskarżonej czynności.
Przechodząc do oceny zarzutów apelacji, wskazać należy na wstępie, że w ocenie Sądu Apelacyjnego nie można co do zasady wyłączyć możliwości skutecznego zaskarżenia czynności prawnej przekazu w drodze skargi pauliańskiej. Dla skuteczności roszczeń pauliańskich indyferentny prawnie pozostaje element przesunięć majątkowych pomiędzy dłużnikiem i innymi osobami (osobami trzecimi) w wyniku wykonania odpowiednich zobowiązań majątkowych między tymi podmiotami, byleby tylko wystąpiły przesłanki roszczeń pauliańskich przewidziane w art. 527 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r., III CSK 209/10). Uregulowany w przepisach art. 921 1 i nast. k.c. przekaz jest czynnością prawną abstrakcyjną dyspozytywnie. Konstrukcja przekazu, łącząca trzy strony, musi być odróżniona od podstawowych (wewnętrznych) stosunków między tymi stronami, na które przekaz się „nakłada” i służy im w ten sposób, że jego realizacja wywiera skutki prawne w tych stosunkach. Stosunki te mają z reguły charakter kauzalny. Przekazującego i przekazanego wiąże wewnętrzny stosunek pokrycia, w ramach którego, jeżeli przekazany jest dłużnikiem przekazującego, to ma obowiązek honorować przekaz, a jego świadczenie, które czyni odbiorcy przekazu, jest zarachowane na jego dług u przekazującego (tzw. przekaz w dług) (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1998 r., II CKN 599/97, OSNC 1998/10/160). Analogiczna sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. M. M. (1) jako przekazująca była wierzycielem przekazanego (...) sp. z o.o. w W. z tytułu umowy sprzedaży ruchomości z dnia 29 marca 2011 r. Jednocześnie była dłużnikiem odbiorcy przekazu (pozwanego) z tytułu zaległości czynszowych. Podpisując „umowę przekazu” z dnia 31 marca 2011 r., która w całości została objęta skargą pauliańską, zarówno przekazany, jak i odbiorca przekazu przyjęli go, a zatem czynność nabrała charakteru zobowiązującego (art. 921 4 §1 k.c.). Postanowiono również, że na skutek świadczenia przekazanego umorzeniu ulegnie wierzytelność przekazującej wobec odbiorcy przekazu. Skutkiem wszystkich zatem czynności zdziałanych przy podpisywaniu „umowy przekazu” było finalnie zaspokojenie pozwanego jako jednego z wierzycieli M. M. (1) jej wierzytelnością względem (...) sp. z o.o. w W., która to wierzytelność na skutek ww. czynności wyszła z majątku dłużniczki.
Mimo poczynionych wyżej rozważań, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie doszło do pokrzywdzenia wierzycieli w rozumieniu art. 527 §1 k.c. w zw. z art. 131 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (t. jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1112 ze zm. – dalej: p.u.n.). Nie jest spornym w orzecznictwie pogląd, wedle którego co do zasady czynność prawna dłużnika będąca wykonaniem zobowiązania nie jest objęta zakresem skargi pauliańskiej, nie ma zatem podstaw do zaskarżenia takiej czynności dokonanej przed dłużnika z jednym tylko z wierzycieli. Dłużnik ma bowiem obowiązek spełnić świadczenie, a w razie wielości wierzycieli ma prawo dokonać swobodnego wyboru wierzyciela, którego spłaci i z tego tytułu nie można czynić mu zarzutu, że pokrzywdził pozostałych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2014 r., II CSK 762/13). Nie budzi zasadniczo także kontrowersji twierdzenie, że w niektórych wypadkach zaspokojenie jednego z wierzycieli może być traktowane jako czynność fraudacyjna względem pozostałych. Rozbieżności w judykaturze powstały natomiast co do tego, w jaki sposób dłużnik powinien spełnić świadczenie na rzecz jednego z wierzycieli, aby jego działanie nie zostało skutecznie zakwestionowane w drodze skargi pauliańskiej. Początkowo Sąd Najwyższy stał na dość rygorystycznym stanowisku, że dotyczy to tylko takiej spłaty długu, która ściśle odpowiada zobowiązaniu zarówno pod względem rodzaju świadczenia, jak i sposobu oraz terminu spłaty. Jeżeli natomiast dłużnik na podstawie porozumienia z wierzycielem zaspokaja go w inny sposób, niż przewidywała to pierwotna umowa, nie ma przeszkód do objęcia takiej czynności skargą z art. 527 §1 k.c., o ile doprowadziła ona do pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli. Jeżeli zatem dłużnik, który nie dysponuje gotówką umożliwiającą spłatę zobowiązania pieniężnego, zawiera z wierzycielem umowę cesji swoich wierzytelności, która prowadzi do wygaśnięcia zobowiązania, to nie jest to zwykłe spełnienie świadczenia, jest to zmiana pierwotnego świadczenia, która, jeśli usuwa z majątku dłużnika aktywa w postaci jego wierzytelności i uniemożliwia innym wierzycielom zaspokojenie się z nich, może być przedmiotem skargi z art. 527 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2005 r., II CK 225/05). Za dominującą ostatnio trzeba jednak uznać linię orzecznictwa, w myśl której należy dopuścić wyjątki od zasady, zgodnie z którą spełnienie świadczenia nie może być przedmiotem skargi pauliańskiej tylko wtedy, gdy ściśle odpowiada treści zobowiązania (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2013 r., III CSK 114/12). Jakkolwiek w rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy sprawach za wyjątek taki uznawano czynność prawną datio in solutum, na podstawie której dłużnik, zamiast wykonania zobowiązania zgodnie z jego treścią, spełnił - prowadzące do wygaśnięcia tego zobowiązania z zaspokojeniem wierzyciela - świadczenie tego samego rodzaju będące równowartością świadczenia pierwotnego, to jednak pogląd ten przełamuje pewną zasadę. Sąd Apelacyjny w aktualnym składzie, podziela powołaną w ostatniej kolejności tezę oraz argumentację przytoczoną na jej uzasadnienie w powołanym orzeczeniu. Zauważyć należy, iż w rozpoznawanej sprawie pozwany jako wierzyciel został zaspokojony świadczeniem pieniężnym, a zatem zgodnie z treścią umowy najmu. Nie może być przy tym tak, że zapłata należności po terminie wynikającym z treści czynności prawnej będącej podstawą świadczenia, a zatem niezgodnie z tą treścią, uzasadnia skuteczne zaskarżenie jej na podst. art. 531 §1 k.c. Interpretacja taka nie dałaby się w żadnym razie pogodzić z zaprezentowanym wyżej poglądem judykatury, nadając mu wymiar jedynie teoretyczny. Skoro zatem za dopuszczalne uznać można zaspokojenie jednego z wierzycieli poprzez czynność datio in solutum, a zatem świadczenie inne niż wynikające z łączącego strony stosunku zobowiązaniowego, tym bardziej dopuścić należy możliwość zapłaty świadczenia pieniężnego przez osobę trzecią na podstawie upoważnienia dłużnika. Istotne są przy tym okoliczności zawarcia zaskarżonej czynności. To w istocie spółka (...) była najbardziej zainteresowana szybkim rozwiązaniem zaistniałej sytuacji, a to ze względu na obawę utraty atrakcyjnego położenia sklepu swojej marki. Warunkiem tego było uregulowanie zaległości czynszowych dotychczasowego najemcy. Wydaje się, że w tych okolicznościach umowa sprzedaży ruchomości między M. M. (1) a spółką (...) została zawarta wyłącznie w celu powstania wierzytelności, która mogłaby ulec umorzeniu po wykonaniu czynności wynikających z przekazu, nie narażając przy tym nowego najemcy na istotne straty finansowe. Trudno wyobrazić sobie bowiem szczególne zainteresowanie spółki (...) pozyskaniem wyposażenia czy towarów ze sklepu, w którym prowadzona była sprzedaż tej marki. Uprawniony wydaje się zatem wniosek, że gdyby spółka (...) nie była zainteresowana zawarciem umowy najmu na potrzeby prowadzenia sklepu, czego warunkiem było zapłacenie zadłużenia najemcy, nie zawarłaby umowy sprzedaży. Nie powstałaby zatem wierzytelność, którą powód chce chronić. Pozostałyby wprawdzie w majątku dłużniczki rzeczy ruchome, lecz czynność sprzedaży nie była objęta skargą. Ubocznie jedynie wskazać można, że możliwość uzyskania istotnych środków ze sprzedaży w toku likwidacji majątku, szczególnie w przypadku wyposażenia sklepu, wydaje się wysoce wątpliwa. Z drugiej strony, brak zgody dłużniczki na warunki wstąpienia spółki (...) w stosunek najmu, wiązałby się z brakiem odstąpienia przez pozwanego od żądania zapłaty kar umownych, wielokrotnie przekraczających wartość transakcji.
Jak zeznała też M. M. (1), spółka (...) nie wyrażała dalszej woli współpracy z nią. Podobnie zresztą ocenić należy zachowanie pozwanego (zarządcy), który z uwagi na zaległości czynszowe podjął decyzję o wypowiedzeniu umowy najmu. W tych okolicznościach przyjąć można, że obok aspektu finansowego istotnym motywem porozumienia skutkującego dokonaniem zaskarżonej czynności było zakończenie współpracy z M. M. (1) tak przez przekazanego, jak i odbiorcę przekazu.
Zgodzić się wypadało z Sądem Okręgowym co do tego, że zaskarżona „umowa przekazu” nie stanowiła w rzeczywistości umowy przelewu wierzytelności. Nie należy przeceniać w tym miejscu oświadczenia złożonego przez dłużniczkę wobec powoda (k. 40-41), albowiem - jak zeznała – nie rozumie różnicy między przekazem a przelewem (k. 303). Wywody Sądu pierwszej instancji są w tym zakresie w pełni przekonujące, zaś apelacja nie dostarczyła argumentów, które mogłyby ocenę tę zmienić. Dodać w tym miejscu jedynie należy, że w sytuacji skorzystania przez strony z konstrukcji przekazu, zawieranie umowy przelewu wierzytelności było całkowicie zbędne.
Konkludując, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, zaspokojenie wierzytelności pozwanego odbiorcę przekazu przez przekazanego dłużnika przekazującej dłużniczki powoda w wykonaniu upoważnienia wynikającego z przekazu z dnia 31 marca 2011 r., nie stanowiło pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli uzasadniającego zastosowanie art. 527 §1 k.c.
W rezultacie uznania za bezzasadne żądania uznania czynności dłużnika za bezskuteczną, niecelowe w istocie stało się rozpoznawanie roszczenia o zapłatę kwoty 246.036,93 zł poprzez pryzmat przepisu art. 134 ust. 1 p.u.n. Żądanie zapłaty nie znajdowało także uzasadnienia przy zastosowaniu, powołanego po raz pierwszy w apelacji przepisu art. 58 §2 k.c. Po pierwsze, przepis ten nie może stanowić podstawy prawnej roszczenia o zapłatę. Po drugie, nawet uznanie za nieważną czynności przekazu, nie dawałoby podstaw apelującemu do zasądzenia na jego rzecz dochodzonej kwoty. Pamiętać należy, że wierzytelność pozwanego zaspokojona została przez (...) sp. z o.o. w W., która nota bene stroną procesu nie była. Zatem uznanie za nieważne tak przekazu, jak i czynności zdziałanych w wyniku akceptacji upoważnień, skutkować by mogło co najwyżej powstaniem roszczenia przekazanego o zapłatę ww. kwoty przez pozwanego. Po trzecie wreszcie, powód w żaden sposób nie wykazał, aby zaskarżona przez niego czynność (czynności) była nieważna z uwagi na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Pomijając nawet fakt niewskazania, o jakie konkretne zasady może w rozpoznawanej sprawie chodzić, skarżący na uzasadnienie swoich twierdzeń w tym zakresie przytoczył te same argumenty, które przywołał na okoliczność bezskuteczności czynności. Jak jednak podniesiono już wyżej, brak jest przekonujących dowodów na to, że pozwany lub reprezentujący go zarządca działał ze świadomością pokrzywdzenia innych wierzycieli tudzież cel czynności był niegodziwy.
Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie pozwanej ograniczyły się do wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §6 pkt 7 i §12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 490).