Source: http://oskko.edu.pl/forum/watek.php?w=34358&s=1
Timestamp: 2019-09-19 13:32:47
Legal References Found: art. 188
 art. 1891
 art. 188
 art. 188
 art. 1891
 art. 188

Art. 188
 art. 188
 art. 188
 art. 188
 art. 188

art. 188

art. 112

Document Content:
25-11-2008 23:35:12 [#01]
czy zawsze muszę się zgodzić na dzień opieki na dziecko w tym dniu, w którym pracownik chce?
czy taki dzień przysługuje ojcu, nawet jeśli matka nie pracuje?
25-11-2008 23:47:48 [#02]
25-11-2008 23:53:04 [#03]
nooo, ale mam ileś osób na zwolnieniu, ktoś na jakieś zawody, naucvzyciel ma 7 lekcji i co wtedy? muszę?
a to drugie to wiedziałam, ale uważam, ze nielogiczne
26-11-2008 05:49:25 [#04]
o logikę nie pytałaś;-)
26-11-2008 06:45:13 [#05]
a gdzie jest powiedziane, że musisz? Jeżeli masz opisane w regulaminie pracy tryb zgłaszania, np. u mnie na 3 dni przed, to możesz wg mnie oczywiście, odmówic, jak ci wszyscy wezmą opiekę w dniu 19 grudnia, to se możesz byc w strasznej sytuacji - mysle, że każdy sąd zrozumie, że dzieci szkolne są tez ważne.
26-11-2008 08:12:18 [#06]
a jak wszyscy zgłoszą trzy dni wcześniej?
to komu nie dasz i dlaczego?
26-11-2008 08:17:33 [#07]
A jeżeli wypada nagła potarzeba wyjazdu z dzieckiem? Po to jest ten dzień!
26-11-2008 08:29:28 [#08]
ja zawsze w takich newralgicznych momentach, kiedy to prawie wszystkie matki* chciałyby skorzystać z tego przywileju, zawczasu proponowałam by się w tej materii dogadały biorąc pod uwagę również dobro szkolnych dzieciaków i fakt, że nie mogę odwołać zajęć z tego powodu, że wszystkie matki "wzięły dzień na dziecko"
nie było problemu - otrzymywałam listę która kiedy bierze wolne, tak dobraną, że każdego dnia w szkole było dość n-li by zapewnić opiekę :-)
*czasem to pojęcie obejmuje również ojców ;-)
26-11-2008 09:29:01 [#09]
no bo tak sie zwykle robiło - teraz już tych dzieci niewiele w takim wieku mamy
26-11-2008 09:31:24 [#10]
u nas dzieci mnóstwo, bo mam prawie samych młodych nauczycieli
26-11-2008 10:52:32 [#11]
bosiu, zrozum te biedne młode matki.
Pamiętam jak szukałam pracy na terenie miasta (dojeżdżałam a małe dziecko miałam) i było miejsce w SP, ale Pani dyrektor mi wprost powiedziała, że Ona młodej nauczycielki w dodatku z małym dzieckiem nie zatrudni bo będą zwolnienia na dziecko, a może i kolejna ciąża itd......
Teraz to ja qrcze bym chyba Ją....., ale wtedy? Popłakałam, ponarzekałam i dalej przez 4 lata dojeżdżałam.
Nawiasem mówiąc nie korzystałam z tych zwolnień bo miałam wspaniałą teściową ale te 2 dni w roku były dla mnie ważne. Bosiu o swojej córce też pomyśl....
26-11-2008 10:58:54 [#12]
dyrlo przeczytaj co napisałam w #01
nauczyciel bierze opiekę, a żona nie pracuje
26-11-2008 11:00:21 [#13]
nauczycielki mam młode, w ciągu dwóch lat - 7 w ciąży,nie robię żadnych problemów z niczym
nie lubię tylko jak ktos ewidentnie wykorzystuje
26-11-2008 11:01:07 [#14]
A - przepraszam, niedoczytałam ;-)))
26-11-2008 11:03:35 [#15]
oj zezłościłam się tym co napisałaś
bo nie interesuje mnie wiek przy zatrudnianiu i ilość dzieci, tylko wyłącznie kompetencje itd.
26-11-2008 11:04:16 [#16]
No, przepraszam ..... bardzo.....
26-11-2008 11:05:23 [#17]
Ale dlaczego wykorzystuje??? Żona może i nie jest pracująca ale może byc chora, wyjeżdżać albo zwyczajnie być zmęczona ciąg łym przebywaniem z dzieckiem. A dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje także czasu spędzonego tylko z ojcem. Praca jet bardzo ważna ale najwazniejsze jest zdrowe ustawienie priorytetów- najpierw rodzina. Wcale się nie dziwię, iż skoro prawodawstwo dało temu ojcu szansę na poświęcemnie tego jednego dnia tylko swojemu dziecku to to czyni.
26-11-2008 11:10:24 [#18]
jeśli napisałam, ze wykorzystuje, to wiem, ze tak jest i znam fakty-nie są do pisania tutaj
a teraz proszę nie oceniać mnie, bo zadałam pytanie nie w tym celu, nie dotyczyło ono aspektów moralnych
uzyskałam odpowiedź i uważam ten temat za wyczerpany
26-11-2008 11:16:13 [#19]
Nie oceniam Bosiu Ciebie w żadnym wypadku. Próbuję ustosunkować się do tego zapisu prawnego. jest on ważny dla rodziny. Jeśli jest to moim zdaniem powinno się z niego korzystać. Nie po trupach oczywiście! Ale cóż poradzisz, iż ktos jest bezczelny? Nie poradzisz- jemu tez prawa przysługują. Pozdrawiam:)
post został zmieniony: 26-11-2008 11:16:38
26-11-2008 11:19:18 [#20]
Czy mam obowiązek udzielić dwóch dni opieki nad dzieckiem pracownikowi, którego żona jest bezrobotna?
Zgodnie z art. 188 Kodeksu pracy pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku kalendarzowego zwolnienie od pracy na 2 dni, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Zgodnie z art. 1891 K.p.. Jeżeli oboje rodzice lub opiekunowie są zatrudnieni, z uprawnienia tego może korzystać jedno z nich.
Zgodnie z ogólnie przyjętą wykładnią ww. przepisów przyjmuje się, iż fakt, że jedno z rodziców (opiekunów) nie pracuje i sprawuje osobistą opiekę nad dzieckiem nie wyłącza prawa drugiego z rodziców (opiekunów) pozostającego w zatrudnieniu do korzystania z dwóch dni płatnego zwolnienia od pracy w ciągu roku kalendarzowego z tytułu wychowywania dziecka do lat 14 (M. Skibicka-Ghaley, "Równość kobiet i mężczyzn w korzystaniu z uprawnień pracowniczych związanych z wychowywaniem dzieci", Służba Pracownicza 1998 nr 9, s. 20; A. Szewc, "Uprawnienia kobiet i mężczyzn", Rzeczpospolita 1998 nr 4, s. 22).
Czy mogę skorzystać z dwóch dni opieki na dziecko jeżeli moja żona przebywa na urlopie macierzyńskim?
Tak, może Pan skorzystać z dni opieki.
Literalna wykładnia art. 188 Kodeksu pracy wskazuje na to, iż ustawodawca ograniczył wykorzystywanie tego uprawnienia przez jednego z rodziców dziecka, o ile oboje z nich pracują. Tak więc w sytuacji, gdy jedno z rodziców nie pracuje lub przebywa na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym, z uprawnienia tego skorzystać może ten z rodziców, który jest zatrudniony i świadczy pracę. Stanowisko takie potwierdzają:
M. Skibicka-Ghaley w: "Równość kobiet i mężczyzn w korzystaniu z uprawnień pracowniczych związanych z wychowaniem dzieci" ("Służba Pracownicza" z 1998r., nr 9, str. 20);
A. Szewc w: "Uprawnienia kobiet i mężczyzn" ("Rzeczpospolita" z 1998r., nr 4, str. 22).
Zgodnie z art. 188 Kodeksu pracy pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku kalendarzowego zwolnienie od pracy na 2 dni z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Zgodnie z art. 1891 §1 K.p., jeżeli oboje rodzice lub opiekunowie są zatrudnieni, z uprawnienia może korzystać tylko jedno z nich.
Jak wynika z treści art. 188 K.p. uprawnienie do korzystania przez pracownika z 2 dni opieki związane jest ściśle z posiadaniem dziecka w wieku do lat 14. Tak więc po dniu, w którym dziecko osiągnie ten wiek, rodzic dziecka (lub opiekun) traci prawo do zwolnienia. Zgodnie z powyższym w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 14 lat, pracownik może wykorzystać dni opieki tylko przed dniem 14 urodzin dziecka. Pogląd taki wyraził A. Szewca w: "Uprawnienie kobiet i mężczyzn" ("Rzeczpospolita" z 22 kwietnia 1998r.)
Art. 188 K.p. nie uzależnia prawa do zwolnienia na opiekę nad dzieckiem od stażu pracy. W związku z tym prawo to pracownica/pracownik nabywa z dniem podjęcia pracy. W razie rozwiązania, w trakcie roku kalendarzowego, stosunku pracy z jednym zakładem pracy i niewykorzystania tych 2 dni opieki nad dzieckiem - przysługują one pracownicy w nowym zakładzie pracy. Stanowisko takie wyraziła T. Śmiśniewicz-Podgórska w: "Zwolnienia od pracy" ("Służba Pracownicza" z 1994r., nr 3, str. 3).
Prawo to nie jest również uzależnione od przepracowania pełnego roku kalendarzowego. Przepisy nie zawierają jakichkolwiek ograniczeń, jeżeli chodzi o termin wykorzystania tego zwolnienia. Tak więc zwolnienie od pracy na 2 dni może być wykorzystane przez pracownicę/pracownika w dowolnym terminie. Zauważyć jednak należy, że prawo do 2 dni opieki przysługuje "w ciągu roku kalendarzowego". Tak więc w sytuacji gdy osoba uprawniona nie wykorzystała tego zwolnienia w danym roku kalendarzowym, prawo to nie przechodzi na następny rok kalendarzowy. Czyli w kolejnym roku ma prawo do wyłącznie 2 dni opieki jakie przysługują na każdy rok kalendarzowy. Stanowisko takie potwierdza E. Zduńska w: "Z wyjaśnień Departamentu Prawa Pracy" ("Służba Pracownicza" z 1992r., nr 5, str. 26).
Jedynym ograniczeniem określonego w art. 188 K.p. prawa, może być pozbawienie pracownika władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Żadne inne sytuacje nie powinny pozbawiać go prawa do zwolnienia. Pogląd taki wyraził A. Szewc w: "Uprawnienie kobiet i mężczyzn" ("Rzeczpospolita" z 22 kwietnia 1998r.).
Często pracujący rodzic ma wątpliwości, czy może skorzystać z przysługujących mu dni wolnych z tytułu opieki nad dzieckiem, w sytuacji gdy drugi rodzic nie pracuje, jest osobą bezrobotną lub przebywa na urlopie wychowawczym. Przepisy kodeksu pracy zapewniają szereg uprawnień pracownikom-rodzicom. Jednym z nich jest zwolnienie od pracy w wymiarze dwóch dni w roku, przysługujące pracownikowi, wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat (art. 188 k.p.).
Za dni wolne od pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia. Z przywileju tego może skorzystać zarówno pracownik-ojciec jak i pracownica-matka, z tym jednak zastrzeżeniem, że jeżeli oboje rodzice (lub opiekunowie) są zatrudnieni, wówczas dni przeznaczone na opiekę nad dzieckiem, może wybrać tylko jedno z nich (art. 189.1. k.p.). Oznacza to, że wymiar tego zwolnienia od pracy (2 dni), przypada na obojga pracujących rodziców w roku czyli albo jedno z nich wykorzysta całe 2 dni opieki albo podzielą się i każde z nich wybierze po jednym dniu. Ograniczenie, o którym mowa w przepisach, ma na celu uniknięcie sytuacji, w której i ojciec i matka wystąpiliby do swoich pracodawców z wnioskiem o udzielenie 2 dni wolnych z tytułu opieki nad dzieckiem, co w konsekwencji dałoby rodzicom 4 dni wolne w roku.
Uprawnienie to przysługuje pracownikowi niezależnie od tego, czy dziecko ma zapewnioną opiekę ze strony małżonka czy innej osoby. Jeśli zatem jedno z rodziców przebywa np. na urlopie wychowawczym, bądź jest osobą, niemającą zatrudnienia, to drugiemu pracującemu rodzicowi pracodawca powinien udzielić 2 dni opieki nad dzieckiem. Spełniony zostaje wszakże warunek, iż tylko jedno z rodziców skorzysta ze zwolnienia od pracy.
Czy dni opieki na dziecko przysługują pracownikowi, który jest rodziną zastępczą
Pracownik wystąpił do mnie z prośbą o udzielenie 2 dni zwolnienia od pracy z tytułu opieki nad dzieckiem. Sprawuje o­n opiekę nad 7-letnim dzieckiem jako rodzina zastępcza. Czy takie zwolnienie mu przysługuje?
Pracownik ma prawo do 2 dni zwolnienia od pracy z tytułu opieki nad dzieckiem. Zwolnienie to przysługuje nie tylko naturalnym rodzicom dziecka, ale i jego opiekunom. Taką opiekę sprawuje rodzina zastępcza.
Czy pracownikowi należą się 2 dni na opiekę, jeśli jego współmałżonek jest na urlopie wychowawczym?
Czy pracownikowi należą się 2 dni na opiekę nad dzieckiem do lat 14, jeśli jego współmałżonek przebywa na urlopie wychowawczym? Czy normalnie do korzystania z prawa do opieki nad dzieckiem pracownik ma obowiązek przedstawić zaświadczenie wystawione przez kadry zakładu współmałżonka o niekorzystaniu przez niego z uprawnienia do opieki z art. 188 Kodeksu pracy?
Okoliczność, że jedno z rodziców (opiekunów) dziecka przebywa na urlopie wychowawczym nie pozbawia drugiego rodzica prawa do korzystania z 2 dni zwolnienia na opiekę na dzieckiem w wieku do 14 lat (art. 188 Kodeksu pracy). Jeśli jednak oboje rodzice (opiekunowie) są zatrudnieni, z omawianego uprawnienia może korzystać jedno z nich (art. 1891 Kodeksu pracy). To od ich wyboru zależy, które z nich będzie korzystało z tego uprawnienia. Rodzice mogą także „podzielić” się 2 dniami opieki nad dzieckiem: z prawa do jednego dnia opieki może skorzystać jedno z nich, a z prawa do drugiego dnia zwolnienia drugie z nich.
Pracodawca nie ma prawa żądać od pracownika przedłożenia zaświadczenia od pracodawcy zatrudniającego drugiego rodzica (opiekuna dziecka) o zamiarze lub o braku zamiaru korzystania przez niego z tego uprawnienia. Pracodawca nie ma też obowiązku wydawać takiego zaświadczenia na żądanie pracodawcy zatrudniającego drugiego rodzica (opiekuna) dziecka. Pracownik będący rodzicem lub opiekunem dziecka w wieku do 14 lat powinien natomiast złożyć pracodawcy oświadczenie o zamiarze lub o braku zamiaru korzystania z uprawnienia do opieki. Oświadczenie takie składa się do części B akt osobowych pracownika (§ 6 ust. 2 pkt 2 ppkt c rozporządzenia MPiPS z 28.5.1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji ..., Dz.U. Nr 62, poz. 286 ze zm.).
26-11-2008 11:20:58 [#21]
Pracownica domaga się 2 dni wolnych z art. 188 Kodeksu pracy. Jej dziecko skończyło 14 lat 24 maja 2007 r., ale pracownica mówi, że jej córka cały czas ma 14 lat - do dnia 24 maja 2008 r. Czy pracownicy przysługują 2 dni wolne?
Niestety w roku 2008 pracownica nie będzie miała już prawa do uzyskania dwóch dni opieki nad dzieckiem przyznawanych na podstawie art. 188 kp. Jeżeli nie wykorzystała przysługujących jej dni wolnych przed ukończeniem przez dziecko 14 lat, to po dniu, w którym wiek ten ono osiągnie, pracownica traci prawo do tego zwolnienia (por. Andrzej Sadlik, Rzeczpospolita, 22.04.1998, Uprawnienie kobiet i mężczyzn. Teza nr 2, 14162/2). Wiek dziecka oblicza się bowiem według zasad określonych w Kodeksie cywilnym. Ten z kolei stanowi, że przy obliczaniu wieku osoby fizycznej termin upływa z początkiem ostatniego dnia.
W opisanym w pytaniu przypadku ostatnim dniem, w którym pracownica mogła skorzystać z 2 dni wolnych, był więc dzień 23 maja 2007 r. Pracodawca nie ma zatem obowiązku udzielenia pracownicy 2 dni zwolnienia od pracy w 2008 r.
art. 188 Kodeksu pracy;
art. 112 zd. 2 Kodeksu cywilnego.
http://www.kadryonline.pl/czas_pracy/
ekspert_odpowiada__prawo_do_2_dni_wolnych_na_dziecko__ktore_konczy_14_lat-574.html
26-11-2008 11:21:14 [#22]
rozp. MPiPS z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz. U. Nr 62, poz. 289, z 1997 r. Nr 2, poz. 15, z 2002 r. Nr 214, poz. 1811 oraz z 2003 r. Nr 230, poz. 2292)
26-11-2008 11:24:37 [#23]
Ps. Jako bezczelnosć rozumiem nie liczenie sie z dobrem placówki idzieci (że tego dnia nie ma kto zostac z uczniami), a nie chodzenie na opiekę nad dzieckiem gdy żona nie jest osoba pracujacą- to dla mnnie jest oczywisty i potrzebny przywilej.
26-11-2008 12:00:12 [#24]
nie widzę tu zadnej bezczelności- ma prawo to korzysta
ma prawo korzystać kieduy chce, to korzysta kiedy chce
dyrektor ma obowiązek zapewnić korzystanie z prawa przez pracownika w takim zakresie, w jakim ono pracownikowi przysługuje
po co więc emocje?
26-11-2008 12:43:23 [#25]
we Francji nie znaja takich cudów jak dni opieki nad dzieckiem zdrowym... - choc tego kraju nie darzę jakąs sympatia, ale myslę, ze jest normalniej, jeżeli ktoś cos potrzebuje w związku z dzieckiem to może to byc chorobowe...
I jeszcze jedno - zestarzałam się i nie wiedziałam, ze dojdzie do tego, że termin mlode matki oraz tzw. "iście" na rękę, a zwłaszcza "iscie" na rękę młodym matkom doprowadza mnie do szału - ja nic innego nie robię tylko chodze na rękę.
A praca to gdzie?
26-11-2008 13:40:26 [#26]
Zgadza się prawo jest prawem i wszelkie dywagacje , że zona nie pracuje... są delikatnie mówiąc mało profesjonalne dla dyrektora. A skąd dyrektor wie co ona robi? i jakie to ma znaczenie?
Umówiliśmy się w szkole, że tzw. opieki bierze się do 12 grudnia i jest ok.
26-11-2008 14:15:17 [#27]
aleście się rozpiasali;-)
26-11-2008 14:20:08 [#28]
i 8 sztuk orzychodzi, że chce 12 grudnia;-)
a pozostałe 6 , że w ostatni dzień pracy przed świętami bo umowy mają w ...
26-11-2008 14:26:21 [#29]
a niech sobie idą
mnie się podoba to co Gaba napisała o chodzeniu na rękę
ja też to zauważyłam, ze im bardzej "chodze" na rękę, to niektórzy chcą jeszcze bardziej
tylko jeszcze pracować trzeba czasami
26-11-2008 14:53:21 [#30]
Jak mi się należy taki dzień, to nie widzę powodu dlaczego miałbym nie skorzystać z niego, wtedy kiedy potrzebuję, albo chcę .
26-11-2008 15:15:08 [#31]
a mnie się nasunął przykład:
wyjazd z dzieckiem do specjalisty (ortodonta, ortopeda, chirurg, itp.) zajmuje pół dnia. Jedzie matka zazwyczaj, bo lepiej zna dziecko i jego problemy, ojciec jako kierowca. Matka bierze dzień opieki a ojciec... urlop (powinien mieć raczej tę możliwość, by również wziąć opiekę)).
Sama jeżdżę z córką co 4 tyg. (dokładnie co do dnia) do specjalisty od roku i pojeżdżę jeszcze ze dwa lata, tak ze 160 km w jedną stronę. To problem, ale przecież się nie zwolnię. To 12 dni w roku, w tym 2 dni opieki.
26-11-2008 15:47:35 [#32]
Pracownik nie musi uzasadniać pracodawcy przyczyny wystąpienia o 2 dni wolne.
Pracodawca musi udzielić tego zwolnienia na wniosek pracownika.
Lepiej jak termin jego wykorzystania został uzgodniony z pracodawcą.
26-11-2008 16:02:37 [#33]
I tego się trzymamy;)
26-11-2008 21:03:46 [#34]
Bardzo podoba mi się to co pisze AnJa-spokojnie i merytorycznie. Wszystkim którzy mają odmienne zdanie przytoczę powiedzenie "Zapomniał wół jak cielęciem był".
26-11-2008 21:56:07 [#35]
ja nie zapomniałm na przykład
ale jako wół pamiętam nie tylko o tym, jak to było, gdy byłam cielęciem, ale i mam skłonnośc do patrzenia do innego paśnika.
Tylko w szkole jest możliwe takie patrzenie na sprawę "biorę kiedy chcę i nikomu nic do tego",
w innych zakładach pracy ludzie się ze sobą normalnie dogadują. Wiem, co mówię, bo a) jestem pracodawcą dla pracowników nie będącymi nauczycielami b) pracuję w zakladzie pracy, gdzie się ludzie w kwestii urlopu i innych wolnych dni dogadują - tj. wiedza, ze naczelne jest wykonanie zadania i gdy urlop, dzień wolny uniemozliwia wykoania go, normalnie się ten urlop przesuwa. (nie mówię o sytuacjach ekstremalnych - rzecz jasna)
Dlaczego w szkole to jest niemożliwe? Dlaczego nauczyciele nie chcą, a raczej NIE MUSZĄ patrzeć na tzw "dobro zakladu"?
Dla mnie odpowiedź tkwi w KN - nie ma normalnych relacji pracownik- pracodawca - zakład pracy w takim zakładzie pracy, w którym wazniejszy jest inndywidualny pracownik od dobra klientów, zakładu pracy i pracowników jako ogółu.
26-11-2008 22:07:36 [#36]
ja też nie zapomniałam, ale...
jak byłam cielęciem, to nie odpowiadałam chociażby za bezpieczeństwo 450 osób, za ponad milionowy budżet i tak dalej...
ktoś może powiedzieć, ze mam co chciałam, ale...
26-11-2008 22:19:38 [#37]
Jestem zwolennikiem arystotelowskiego "złotego środka". Swoje prawa ma człowiek i swoje prawa ma zakład pracy jako organizacja, którą tworzą ludzie. Bez szaleństw, nie warto zamieniać humanizmu na ślepy technokratyzm w podejściu do człowieka. Gwoli sprawiedliwości nie jestem też, jak już wspomniałem sympatykiem żadnej skrajności z wyżej opisywanej. Nasi dziadowie i ojcowie walczyli o prawa a my mamy się ich pozbawiać na własną prośbę?
26-11-2008 22:23:04 [#38]
prawa do czego w kontekście tego humanizmu lub ślepego technokracyzmu?
26-11-2008 22:26:44 [#39]
Rozumiem, że kiedy dziecko (dzieci) Gaby miały mniej niż 14 lat, to Gaba i jej mąż nie korzystali z tych 2 dni opieki nad dzieckiem zdrowym, bo przecież mieli na względzie dobro szkoły czy innego zakładu pracy.
Te 2 dni dla nauczyciela to JEDYNA możliwość urlopu (wolnego) do wykorzystania w dowolnym terminie, a nie w czasie ustawowych wakacji czy ferii. Więc dlaczego ma z nich nie skorzystać, kiedy chce?
Wydaje mi się również, że dyrektor nie ma prawa żądać od pracownika informacji o tym np. na 3 dni przed (może o to prosić). Ale gdy pracownik zawiadomi go w ostatniej chwili, to też nie może odmówić udzielenia wolnego z tytułu opieki nad dzieckiem.
Do Asi: oczywiście, że wszędzie ustala się tzw. plan urlopów, czy dyżurów. W szkole nie ma czego uzgadniać, bo terminy dni wolnych są z góry ustalone dla wszystkich.
26-11-2008 22:28:59 [#40]
ciekawa jestem jak na podstawie moich dwóch krótkich pytań ( w#01) niektórzy z was wyciągnęli wnioski co do mojego stosunku do pracowników, którzy biorą dzień opieki na dziecko?
26-11-2008 22:33:00 [#41]
Do #38. Jacek, w dawnych czasach (przed czasami naszych dziadów) jakiekolwiek prawa miała tylko klasa uprzywilejowana, chłopi np. wogóle nie byli uważani za obywateli itd. Mówię o prawach człowieka i pracownika - oczywiście.
26-11-2008 22:35:11 [#42]
widzisz bosiu - bo własnie tak ostatnio funkcjonuje forum
zadasz proste pytanie, a otrzymasz wieloaspektową ocenę własnej postaci ;)
Olkara - nie wiem, na jakiej podstawie rozumiesz to o gabie?
I w szkole jest co uzgadniać - własnie te dwa dni opieki nad dzieckiem.
Ale masz rację - błędne przekonanie, ze nie ma czego uzgadniać jest powszechne.
26-11-2008 22:43:46 [#43]
ostatnio, to jakieś 5 lat? wcześniej nie pamiętam - niestety
a wracając do meritum, to od początku mówimy, ze można siędogadać jakoś z tymi dniami przecież
wiem, że mi łatwiej- mam ze 10 osób uprawnionych, nawet jakby wszystkie zechciały jednego dnia to jeszcze pod 50 szt. jest do dyspozycji
ale jak miałem 4 i 13 łączących etaty i z tych 4 - 3 chciało 1 dzień wolny- to już kicha była
a jak ktoś pyta, to wiadomo- kombinuje cuś;-)
26-11-2008 22:51:40 [#44]
Nie ukrywam, że z punku widzenia zarządzającego wkurza mnie to prawo rodziców do opieki nad dzieckiem, ale jako człowiek rozumiem i szanuję prawo matek do opieki nad dzieckiem ( nie wnikam w sprawy i ich nie badam pod kątem czy może to jej wygoda itp. bo ma niepracującego męża czy tym podobne - to jak z pogodą - pada deszcz zakładam kaptur lub biorę parasol a nie obwiniam o to nieba). Dlatego były w mojej karierze przypadki, ze nie mogąc załatwić zastępstwa sam poszedłem na zastępstwo (społecznie).
26-11-2008 23:01:01 [#45]
cholera, a mnie to prawo wcale nie wkurza
mnie wkurza co innego
AnJa nie sądź drugiego według....
a nie pomyslałeś, ze można pytać, bo się nie wie?
26-11-2008 23:04:38 [#46]
Bosia, w pytaniu już jest zawarty Twój stosunek do problemu. Oczekiwałaś tylko prawnego uzasadnienia odmowy.
26-11-2008 23:05:34 [#47]
nie sądź bogdanie
26-11-2008 23:10:57 [#48]
Bosiu, nie wkurzaj się. Wszyscy mamy takie skrzywienie (wielcy interpretatorzy, kurka), bo zobacz, wciąż musimy coś interpretować.
Rób swoje. Wprawdzie z Twoich dwóch pytań w pierwszym nie wyczytałam tych wszystkich przypisywanych Ci intencji, ale jak się postaram, to może coś do połnocy wymyślę?. :-)
26-11-2008 23:11:15 [#49]
W mojej wypowiedzi nie ma osądu, tylko logiczny wniosek.
26-11-2008 23:11:26 [#50]
Ostatnio obserwują nadmierną nerwowość wypowiedzi oraz drazliwość wśród forumowiczów. Mniemam, że chyba "ciekawa" rzeczywistość nas uwiera albo to ograniczenie - o niezaśmiecaniu wątków- wywołuje wnas połębione analizy tudzież wiwisekcje.
Może dajmy se na luz, pośmiećmy pożartujmy bo nie wytrzymamy do świąt. Takie instrumentalne traktowanie forum "dziś pytanie dziś odpowiiedź" nie zbyt dobrze na nas wpływa.