Source: http://grzegorz-niedzwiecki.hexcom.net/tag/ms/
Timestamp: 2019-09-15 18:11:34
Legal References Found: Art. 6
 art. 1050
 art. 1049
 art. 212
 art. 1
 art. 12
 art. 2
 art. 3
 art. 1050
 art. 1049
 art. 1050
 art. 1049
 art. 1050

Art. 1050
 art. 1047
 art. 1050
 art. 1049
 art. 1049
 art. 5
 art. 1050

Art. 5

Art. 16

Art. 38
 art. 36
 art. 37
 art. 10
 art. 212
 art. 521
 art. 439
 art. 212
 art. 2
 art. 42
 art. 61
 art. 212
 art. 521
 art. 439
 art. 226
 art.41
 art. 271
 art. 235
 art. 212
 art. 17
in dubio
in dubio
 art. 226
 Art. 41
 art. 212
 art. 168
 art. 1
 art. 17
 art. 212
 art. 24
 art. 31
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212

Art. 5

Art. 6
 art. 46
 art. 540
In dubio

Art. 10

Art. 49

Art. 167

Art. 168
 art. 1

Art. 169

Art. 170

Art. 193

Art. 304
 art. 148
 art. 156

Art. 322
 art. 94

Art. 323
 art. 230

Art. 325
 art. 321
 art. 325
 art. 148

Art. 325

Art. 327
 art. 11

Art. 333

Art. 337
 art. 119
 art. 332
 art. 333
 art. 335
 art. 334

Art. 339

Art. 427
 art. 17

Art. 444
 art. 338

Art. 521

Art. 523
 art. 439
 art. 440

Art. 151

Art. 236

Art. 245

Art. 246

Art. 7

Art. 44

Art. 45
 art. 328
 art. 327
 art. 328
 art. 328
In dubio

Document Content:
ms | Grzegorz Niedźwiecki "Nil"
Archiwa tagu: ms
Październik 6, 2016 g.niedzwiecki
Skarga na nieudzielenie odpowiedzi i monit w tej sprawie
Zapytanie prawne w kwestii legitymizacji zasadności skazania, czy obywatel ma prawo do świadomości
na Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze oraz Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu i Zastępcę Prokuratora Krajowego
Zygmunt Miernik został skazany na dziesięć miesięcy więzienia i mógł się stawić dobrowolnie do więzienia.
Grzegorzowi Niedźwieckiemu zasądzili 27.100 zł grzywien za absurd, które zamienili na 180 dni aresztu i wydano nakaz wykonania aresztu dla Komornika, nakaz doprowadzenia przez Policję oraz nakaz przyjęcia do dyrektora Aresztu. Pomijam fakt, że kryteria aresztu nie byłyby spełnione w anzlu na ul. Grottgera w Jeleniej Górze i podstawy faktyczne, ale nie zamknęli mnie tylko dlatego, że wierzyciel nie zapłacił zaliczki za internowanie.
Zasada ekonomiki postępowania
Art. 6 k.p.c. § 1. Sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu postępowania i dążyć do tego, aby rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym posiedzeniu, jeżeli jest to możliwe bez szkody dla wyjaśnienia sprawy.
Sędziowie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu wydając postanowienie z dnia 4 sierpnia 2015 r., sygn. akt II AKz 271/15, doszukiwali się przewlekłych działań ze strony Grzegorza Niedźwieckiego. Na stronie czwartej tegoż postanowienia napisali: Uwadze Sądu Okręgowego nie uszło także, że jest to kolejna próba wznowienia postępowania podjęta przez Grzegorza Niedźwieckiego.
Kogo obwinić za to, że postępowanie egzekucyjne w sprawie I C 1062/08 trwa już dziewiąty rok? Kto prowadzi procedury, komunikację stron, legitymizuje orzeczenia? Sąd.
Kto przyjął z obrazą prawa materialnego reliktowy, restrykcyjny przepis art. 1050 k.p.c. przez sześć lat jako czynność niezastępowalną zamiast art. 1049 k.p.c., który pozwala umocować wierzyciela do wykonania niezwłocznych przeprosin na koszt dłużnika? Sąd.
Kto przyjmuje taką formę prawną, żeby nakładać rozłożone w czasie grzywny na łączną sumę 27.100 zł, które zamieniono na 180 dni więzienia, zamiast dokończyć dzieła szybko i bezboleśnie za kwotę 482,16 zł? Sąd.
Nawet przyjmując, że są to wydzielone postępowania (I Co 3259/08 oraz I Co 441/16), chociaż o tożsamym przedmiocie, to kto wałkuje bezskutecznie nowy wniosek wierzyciela od 26 listopada 2015 r.? Sąd.
Profesor Ewa Łętowska (była Rzecznik Praw Obywatelskich i Sędzia NSA oraz Trybunału Konstytucyjnego) na Nadzwyczajnym Kongresie Sędziów Polskich w Warszawie dnia 3 września 2016 r. mówiła:
https://www.youtube.com/watch?v=1QqH7nzIikM
Przy wymierzaniu sprawiedliwości jest równie ważne to, że wiemy, że ona jest wymierzona, ale publiczność nie zawsze sobie zdaje z tego sprawy i rozdźwięk między tymi dwoma aspektami wymierzania sprawiedliwości jest czymś, co leży u źródeł obecnego kryzysu…
W tej sytuacji od sędziów zależy zwrócenie uwagi na ten drugi aspekt sprawy, który jest normalnie zaniedbywany, aby mógł pomóc wyjść z kryzysu, w którym tkwimy…
Widziałam dziś ludzi, którzy demonstrują. O co im chodzi? Im chodzi między innymi o to, że przy nakładaniu kar porządkowych, sędzia mówi zniecierpliwiony 1000 zł, później to się zamienia na odsiadkę. Nie przyjemnie jest im. Boli ich (demonstrujących) arbitralność decyzji. Nikt im nie wytłumaczył, ani sensu dania tej kary, ani nie zadbał o to, o komfort tego, żeby nie wyglądało na to, że jest to decyzja arbitralna… Bez uzasadnienia… Kryzys komunikacyjny…
Uzasadnienie bywa wynikiem obowiązku prawnego, lepiej lub gorzej wykonywanego, czasami bywa wynikiem pewnego zabiegu pragmatycznego po to, aby było widać, że nasza decyzja nie jest arbitralna. Gromada tutaj protestujących i sędziowie, którym odmówiono uzasadnienia to jest to samo. Kryzys komunikacyjny…
Kryzys komunikacyjny. Ja nie używam większych słow. Ja dopisałam tutaj – i żeby mówił ludzkim głosem. Instytucje demokratyczne, Sąd jest instytucją państwa demokratycznego. Władza to jest nie tylko to, że się ma władzę nad treścią prawa, ale jest również i to, że w jakiś sposób się odpowiada za tę treść prawa. I ta właśnie odpowiedzialność wymaga legitymizacji. Czego nam w tej chwili brakuje? Nam brakuje, jako stanowi sędziowskiemu poparcia szerokich kręgów społecznych. Nie zadbano o to. I to jest nasza wina. W demokracji można czym uzyskiwać legitymizację? Niezależnością… Pokazujemy różne racje dla ludzi, którym się to tłumaczy. Należy słuchać tych, którzy mają inne zdanie. I na tym polega legitymizacja, przez deliberację, przez udział innych poglądów, przez refleksyjność, przez ważenie… Przez bliskość, nie dbamy o to, żeby wytłumaczyć po co ta forma (prawna) jest. I tutaj grzeszą wszystkie instancje sądowe, bo to musi być powiedziane ludzkim głosem. Sądy muszą zrozumieć, że jako władza, muszą się legitymizować przez bliskość, że zaspokajają potrzeby tych, którzy stykają się z sądem jako władzą uczciwą. Jeżeli tego nie zrozumiemy, jeżeli nie zadbamy o szereg środków technicznych, jeżeli nie użyjemy ich, jakich środków – to wyjaśnię to w kuluarach…
Sumuję:
Sami jesteśmy za to w pewnej mierze odpowiedzialni, bo ta cała polityka, w której pływamy jest bolesna i niesprawiedliwa.
Jak weźmiecie pod uwagę słowa pani profesor Ewy Łętowskiej o kryzysie komunikacyjnym i kryzysie legitymizacyjnym, ignorancję Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze i Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze w zakresie udzielenia mi merytorycznych informacji i wtajemniczenia mnie w meritum sprawy II K 467/07 oraz w pokłosie I C 1062/08, nieudzielanie mi konkretnej wiedzy dowodowej, materialnej w celu oświecenia mnie oraz opinii publicznej, przewlekłość i represyjność postępowania egzekucyjnego (obywatel ma tylko 7-14 dni), pozostawianie bez biegu nowych, istotnych, niebadanych okoliczności w Sadzie Apelacyjnym we Wrocławiu oraz w Prokuraturze Krajowej, a także dlaczego sprawę, którą można załatwić w pięć minut nie załatwia się przez dziesięć lat, to odpowiecie sobie na pytanie czy uczestniczą w tym procederze („demokratycznym prawie”) sędziowie czy stalinowscy terroryści.
Wyrok z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie II K 467/07 zapadł bez przyczyny. Jest to wyrok stalinowski, arbitralny, z obrazą zasady prawdy materialnej i naruszeniem zasady domniemania niewinności. Reasumując, jest to skarga na niesprawiedliwą komunikację i nieuczciwą legitymizację działań funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Dopóki nie wykaże się zasadności skazania mnie za zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, dopóty będzie to wyrok stalinowski. Dopóki sędziowie nie wylegitymizują się protokołem notarialnym świadczącym o tym, że artykuł „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07) był zamieszczony na moim blogu dnia 23 lutego 2007 r. i ja byłem jego autorem lub nie przeprowadzą ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych świadczącej o zasadności skazania mnie z art. 212 § 2 k.k., dopóty będę niesłusznie skazany i niewinny. Prawomocność oszustw sądowych to nie mój problem. To nie ja poświadczyłem nieprawdę, nadużyłem władzy, pieczątek, niezawisłości i niedopełniłem obowiązków. To na sędziach spoczywa obowiązek wykazania spełnienia art. 1 § 1 k.k., od niczego nie ma potrzeby się odwoływać. Ciężar kryzysu komunikacyjnego i kryzysu legitymizacyjnego spoczywa na funkcjonariuszach, którzy wydają arbitralne decyzje, godząc w etykę temidy, w prawdę i prawa człowieka. Sąd działa na podstawie dowodów, przepisów i sumienia. Wszystkiego niestety zabrakło. Oczekuję dziesięć lat na wykazanie tych wartości. Przyjdzie czas, że być może wy będziecie się tłumaczyć z ekspansji na mojej dzielnicy (Działkowicza 8, Paderewskiego 56b, Działkowicza 41)…
Jelenia Góra, dnia 4 października 2016 r.
Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093
andrzej seremetbezprawiehfpcjelenia góraligęzaminister sprawiedliwościmsopelpaństwo w państwiepgpolitykapolskaprawoprokuraturareżimrotary clubrposądukład zamknięty
Wrzesień 5, 2016 g.niedzwiecki	1 komentarz
Szanowni parlamentarzyści i funkcjonariusze głównie Prawa i Sprawiedliwości oraz mieniący się wartościami katolickimi. Macie władzę, wiecie że jest źle w strukturach i metodach wymiaru sprawiedliwości oraz organów ścigania, macie narzędzia, macie konkretne dowody, a nic nie robicie. Uprawiacie tylko politykę wymiany ważnych stołków, a utrzymujecie skorumpowanych delegatów ze starego układu i ignorujecie ludzkie wnioski. Karmicie ludzi marchewką i uprawiacie popelinę. Rząd przyjął projekt nowelizacji dotyczący sędziów, wcześniej inną kosmetykę, a sędziowie robią kongresy i kontynuują stalinizm. Pozwalacie im na to i niezawisłość nie jest barierą. Prokurator nie ma niezawisłości, a tuszuje przestępstwa nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy przez sędziów. Bronią braci prawniczej zamiast realnie ścigać do czego zostali powołani. Będąc biernym, łamiąc kpa, kpk, regulamin funkcjonariusza publicznego bierzecie współudział w tych ewidentnych przestępstwach rodem z PRL. Wysłałem wam dziesięć miesięcy temu formalne wnioski z udokumentowanym oszustwem sądowym, przypominam co miesiąc, a wy olewacie sobie nie tylko mnie. Powiedzcie mi, czemu nie odpowiadacie na formalne wnioski. Odpowiedzcie jakkolwiek, bo przecież wiecie co to komunikacja i krzywda ludzka. Będę co miesiąc o tych poleconych wnioskach przypominał i jeśli nadal będziecie zapowietrzeni, to nie będziecie mieli ze mnie pożytku nie tylko w jakiejkolwiek kampanii wyborczej. Jesteście gorsi od poprzedników, a nie katolikami.
http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-czy-bezprawie-i-niesprawiedliwosc/
http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/prawo-sprawiedliwosc-bezprawie-niesprawiedliwosc-cz-3/
Sierpień 19, 2016 g.niedzwiecki	1 komentarz
Grzegorz Niedźwieckiul. Działkowicza 1958-506 Jelenia Góra
1) w postępowaniu sygn. I Co 441/16 (I Co 3259/08) przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze doszło do przewlekłości postępowania,
2) zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz skarżącego kwoty 20.000,- PLN /słownie: dwadzieścia tysięcy złotych/ na podstawie art. 12 ust. 4 w/w ustawy.,
3) zasądzenie od Skarbu Państwa kosztów tego postępowania,
4) oraz o definitywne umorzenie postępowania egzekucyjnego.
KupFIRMA MOTORYZACYJNA „LIGĘZA” SP. Z O.O.58-500JELENIA GÓRAWINCENTEGO POLA 28
Jelenia Góra, dnia 23 sierpnia 2016 r.
W dniu 21 lipca 2016 r. złożyłem skargę do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze na Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze z art. 2 ust. 1 oraz art. 3 punkt 7 Ustawy z dn. 17 czerwca 2004 o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Chodzi o niezałatwienie przez osiem lat jednej i tej samej sprawy egzekucyjnej.
W dniu 4 sierpnia 2016 r. udzieliłem wyczerpującej odpowiedzi Sądowi na temat przedmiotu sprawy egzekucyjnej, dokonywanej w oparciu o wyrok zaoczny z dnia 3 września 2008 r. Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, sygn. akt I C 1062/08. Od dziesięciu lat nie miałem żadnej innej sprawy cywilnej i żadnej innej egzekucji niematerialnej. To jest cały czas jedna i ta sama sprawa.
W dniu 10 sierpnia 2016 r. Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Piotr Gregier postanowieniem II S 14/16 niezrozumiałym i niemerytorycznym językiem skargę odrzucił.
Co znaczy „Takiego waloru nie miało jego pismo procesowe z dnia 4 sierpnia 2016 r., w którym stwierdził, że w jego ocenie „bezsporne jest, że mamy do czynienia ciągle z tą samą sprawą, z tym samym postępowaniem egzekucyjnym, które zostało zainicjowane wnioskiem wierzyciela z dnia 13 listopada 2008 r. o wezwanie dłużnika do wykonania czynności wskazanych w wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r., sygn. akt I C 1062/08”.”
O jaki walor Panu chodzi?
Szanowny Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze,
Będę wdzięczny za udzielenie mi odpowiedzi, czy SSO Piotr Gregier popełnił błąd pisarski czy świadomie napisał nieprawdę w postanowieniu z dnia 10 sierpnia 2016 r., sygn. akt II S 145/16?
W uzasadnieniu tegoż postanowienia napisał: „że dotyczy ona nowego postępowania wszczętego na skutek „nowego wniosku egzekucyjnego” wierzyciela (pismo z 25 stycznia 2016 r. – k. 6 akt) o egzekucję obowiązku wykonania przez dłużnika czynności niezastępowalnej.” podczas, gdy zobowiązanie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny z dnia 24-03-2016 r. do udzielenia odpowiedzi na wniosek powołuje się na wniosek z dnia 26 listopada 2015 r., doręczając mi ten wniosek, na którym widnieje sygn. akt I Co 3259/08.
Czy postępowanie I Co 441/16 dotyczy innej osoby, innej kwestii, innej sprawy jak postępowanie I Co 3259/08?
Niezależnie od wyniku tego toku postępowania, w związku z indolencją wymiaru sprawiedliwości biorę pod uwagę kilka rozwiązań.
Jelenia Góra, dnia 25 sierpnia 2016 r.
Mgr Robert Bednarczyk
Wiceprezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
Dotyczy: A-4590-12/16
W odpowiedzi na pismo Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 19 sierpnia 2016 r. ponawiam pytanie.
Mnie nie interesuje czy sprawy, prowadzone przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze pod sygnaturami akt Co 3259/08 oraz I Co 441/16 stanowią odrębne postępowania (to Państwa problem[1]), tylko czy w jednej i tej samej sprawie?
Dlaczego udzielił Pan wymijającej odpowiedzi?
Wniosek wierzyciela o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności z dnia 26 listopada 2015 r. (08-12-2015 – data wpłynięcia) sygnowany jest sygnaturą akt: I Co 3259/08. Wierzyciel nie narzucał sądowi formy wezwania (środka przymusu) i nie udowadniał prawnie, że czynność wymieniona w pkt. I wyroku z dna 3 września 2008 r. (przeprosiny w mediach) jest niezastępowalna.
Pismo procesowe wierzyciela z dnia 25 stycznia 2016 r. (k. 6) sygnowane jest sygn. akt: I Co 3752/15.
Zarządzeniem SSR z dnia 22.02.2016 r. sprawę o sygn. akt I Co 3752/15 postanowiono zakreślić w rep. „Co” jako zakończoną (k. 10). Sprawę z wniosku z dnia 26 listopada 2015 r. postanowiono dopiero zarejestrować w rep. „Co” pod nową sygnaturą (I Co 441/16).
Jelenia Góra, 29 sierpnia 2016 r.
Dotyczy: I Co 441/16 (poprzednio I Co 3259/08)
Uzupełnienie stanowiska z dnia 4 kwietnia 2016 r.
w odpowiedzi na wezwanie Sądu z dnia 24.03.2016
o ustosunkowanie się dłużnika do wniosku wierzyciela z 26.11.2016 r.
w związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
z dnia 3.09.2008 r. sygn. akt I C 1062/08
wraz z wnioskiem o umorzenie postępowania egzekucyjnego
W uzupełnieniu stanowiska z dnia 4.04.2016 r. uprzejmie podnoszę:
Wierzyciel we wniosku złożonym w dniu 26.11.2016 r. bezpodstawnie wnosi o „zastosowanie środków w celu wyegzekwowania obowiązku nałożonego na dłużnika prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 3.09.2008 r. sygn. I C 1062/08”.
Z niejasnej – wyżej zacytowanej – treści wniosku domniemywać można, że wierzyciel domaga się ponownego stosowania środków przymuszających dłużnika (grzywna, areszt) do zamieszczenia na stronie internetowej http://www.jelonka.com oraz w „Nowiny Jeleniogórskie” i tygodniku „Jelonka.com” przeprosin o treści określonej w wyroku sygn. akt I C 1062/08.
W okresie 2008 – 2015 w związku z wnioskiem wierzyciela z dnia 13.11.2008 r. toczyło się już postępowanie przymuszające dłużnika sygn. akt I Co 3259/08 na podstawie art. 1050 k.p.c. Orzeczono wobec dłużnika łącznie 27.100 zł grzywien, które zamieniono na 180 dni aresztu.
Z uwagi na nieuiszczenie przez wierzyciela zaliczek na realizację aresztu, nie został on wykonany. W nawiązaniu do powyższego Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze postanowieniem z dnia 4.08.2015 r. postępowanie umorzył.
Dłużnik – który nie jest prawnikiem ani nie posiada pełnomocnika w niniejszej sprawie – około miesiąc temu przypadkowo dowiedział się, iż zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06 postępowanie egzekucyjne w niniejszej sprawie powinno toczyć się na podstawie art. 1049 k.p.c., a nie art. 1050 k.p.c.
Sąd Najwyższy w przywoływanej Uchwale jednoznacznie stwierdził, że: „Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c.”.
W uzasadnieniu Uchwały podano m.in., że:
Przyjęty w kodeksie postępowania cywilnego – przetransponowany z kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r., a wcześniej z prawa niemieckiego – model egzekucji świadczeń niepieniężnych, oparty na przymuszaniu dłużnika do spełniania nakazanego świadczenia przez nakładanie grzywien (art. 1050 i nast. k.p.c.), uważany jest powszechnie za najmniej efektywny spośród rozwiązań stosowanych w innych państwach europejskich.
Należy krytycznie podejść do dominującego dotychczas – choć nie bez wyjątków – poglądu, że egzekucja orzeczonego wyrokiem obowiązku dłużnika usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych wierzyciela, polegającego na opublikowaniu
odpowiedniej treści oświadczenia (przeprosin lub ubolewania), toczy się – jako
czynność tzw. niezastępowalna – na podstawie art. 1050 k.p.c.
Z punktu widzenia prawnego istotą przeprosin (wyrażenia ubolewania) jest w omawianym wypadku przede wszystkim skorygowanie obrazu osoby dotkniętej naruszeniem dobra osobistego – najczęściej czci lub dobrego imienia – w oczach opinii publicznej lub innych osób. Głównym celem osoby dotkniętej naruszeniem nie jest wywołanie u naruszyciela odruchów ekspiacji, lecz to, aby informacja o korzystnym dla niej wyroku dotarła do jak najszerszego kręgu osób, które – na podstawie zachowań dłużnika uznanych przez sąd za naruszające dobra osobiste – mogły ukształtować sobie fałszywy wizerunek pokrzywdzonego.
O tym, że akt przeproszenia (ubolewania) odrywa się od emocji i uczuć dłużnika świadczy również fakt, że sam tekst – słowa, których ma użyć dłużnik – jest narzucany przez sąd w sentencji orzeczenia. Oczekiwanie, że zmuszenie naruszyciela, pod rygorem egzekucji, do odpowiedniego zachowania wywoła w nim
pozytywną reakcję afektywną jest bezzasadne.
Jeżeli dłużnik, pod groźbą grzywny, zdecyduje się wypowiedzieć
(oznajmić) nakazane wyrazy, to i tak nie sposób zakładać, że tym samym dochodzi do rzeczywistych, emocjonalnie motywowanych przeprosin, a nie tylko do formalnego aktu publikacji oświadczenia obejmującego ich treść. Mimo to – z punktu widzenia prawa procesowego – wyrok traktuje się jako wykonany, co zapewne wynika również z faktu, że prawo nie może swoimi sankcjami wnikać tak daleko w psychikę człowieka, aby zmuszać go do określonych uczuć lub przeżyć. Aktualne staje się zatem pytanie, czy w sytuacji, w której instytucja ,,sądowych przeprosin” stanowi w istocie fikcję i ma charakter pozorny, rzeczywiście doniosłe znaczenie zachowuje fakt, kto dokonuje (zleca) ogłoszenia przeprosin o zadanej z góry treści.
Skoro wykonanie wyroku pod przymusem nie oznacza prawdziwych przeprosin (wyrazów ubolewania), lecz jedynie opublikowanie jego treści, to omawiana czynność jest niewątpliwie czynnością ,,zastępowalną”.
Interes pokrzywdzonego na ogół przemawia za tym, żeby ogłoszenie o treści wyroku uznać za czynność ,,zastępowalną”; chodzi o to, żeby ukazało się ono jak najszybciej i stanowiło surogat oświadczenia złożonego przez samego naruszyciela. Innymi słowy, nawet przy przyjęciu, że czynność nakazana wyrokiem może być wykonana tylko przez egzekwowanego dłużnika, to skoro z perspektywy interesów wierzyciela istnieje możliwość dokonania przez inną osobę czynności zbliżonej (o tym samym skutku), a zarazem czyniącej zadość jego oczekiwaniom, możliwość taką należy dopuścić.
Art. 1050 k.p.c., dopuszczający stosowanie przymusu osobistego (bezpośredniego), jest we współczesnym systemie prawa egzekucyjnego reliktem. W związku z tym w każdej sytuacji, w której jest to możliwe, a szczególnie wtedy, gdy żąda tego wierzyciel, należy z tego sposobu egzekucji rezygnować. Wykładnia przepisów o egzekucji świadczeń niepieniężnych powinna zatem zmierzać w kierunku art. 1047 i 1049 k.p.c., zawierających bardziej nowoczesne rozwiązania; korzystanie z art. 1050 k.p.c. należy zastrzec szczególnym wypadkom i traktować jako ostateczność.
W niniejszej sprawie wierzyciel i Sąd zachowywali się w sposób niezrozumiały, wbrew interesom wierzyciela.
Trudno uznać, iżby profesjonalnym prawnikom nie była znana Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06, a wniosek wierzyciela został przecież złożony ponad 2 lata później w dniu 13.11.2008 r.
W jego interesie było, aby – jeśli dłużnik nie wykonał wyroku – Sąd upoważnił go do wykonania czynności (publikacji przeprosin) na koszt dłużnika na podstawie art. 1049 k.p.c.
Dłużnik odmówił wykonania wyroku, gdyż konsekwentnie zaprzeczał, iżby kiedykolwiek naruszył dobra osobiste wierzyciela poprzez publikację notatki pt. „Nie kupujcie auta u Ligęzy”.
W tym kontekście należy wspomnieć, iż wyrok z dnia 3.09.2008 r. sygn. akt I C 1062/08 zapadł przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze pod nieobecność pozwanego, w okolicznościach tzw. fikcji doręczeń.
Pozwany nie złożył apelacji, gdyż nic nie wiedział o wydanym wyroku. Nie udało mu się też wznowić postępowania cywilnego, ani karnego z dnia 6.05.2008 sygn. akt II K 467/07, którym był związany Sąd Cywilny. Wyrok karny był błędny, co było już wielokrotnie podnoszone w niniejszym postępowaniu egzekucyjnym (akta I Co 441/16 i poprzednie I Co 3259/08). Okoliczności losowe (brak informacji o zapadłych wyrokach), niewniesienie z tego powodu apelacji, a także brak wystarczającej znajomości procedury cywilnej i karnej (dłużnik nie posiadał pełnomocnika) doprowadziły do takiego stanu rzeczy, w którym dłużnik jest przymuszany do przeprosin za niepopełniony czyn (rzekome naruszenie dóbr osobistych wierzyciela).
Gdyby postępowanie egzekucyjne dotyczące 1. punktu wyroku z dnia 3.09.2008 r. sygn. akt I C 1062/08 było realizowane zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06 już dawno byłoby zakończone.
Tymczasem dłużnik został poddany rażąco niewspółmiernym i trwającym około 8 lat działaniom przymuszającym, nie tylko niezgodnym z w/w Uchwałą SN, ale i niepozostającym w żadnej proporcjonalnej relacji do kosztu ogłoszeń z żądanymi przeprosinami. Na dzisiaj koszty te wynoszą 482,16 zł wg aktualnych cenników, tj.:
Przeprosiny na stronie internetowej http://www.jelonka.com/ (tekst sponsorowany) – 220 zł netto.
Przeprosiny w tygodniku „Jelonka.com” jeden moduł (rozmiar wizytówki) – 60 zł netto.
Razem – 344,40 zł brutto.
Przeprosiny w tygodniku „Nowiny Jeleniogórskie” jeden moduł ( 4 x 10 cm) – 137,76 zł brutto.
Ogółem – 482,16 zł brutto.
Dłużnik nadal podtrzymuje stanowisko, że nie istnieją podstawy faktyczne do przeprosin wierzyciela z jego strony, gdyż nigdy nie napisał, ani nigdzie nie zamieszczał inkryminowanej notatki pt. „Nie kupujcie auta u Ligęzy”. W związku z tym nie wykona czynności jak w wezwaniu wierzyciela z dnia 26.11.2015 r.
Jeśli wierzyciel nadal pragnie wyegzekwować wyrok sygn. akt I C 1062/08, to może ubiegać się przed Sądem o przyznanie mu sumy potrzebnej do wykonania czynności na koszt dłużnika na podstawie art. 1049 k.p.c. i Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2006 r. sygn. III CZP 23/06.
Warto jednak w tym miejscu zauważyć, że rzekome naruszenie dóbr osobistych wierzyciela przez dłużnika nastąpić miało już prawie 10 lat temu, dokładnie 23 lutego 2007 roku.
Budzić zatem musi wątpliwość sens przeprosin publicznych po tak długim okresie czasu.
Jak napisano w przywoływanej uchwale SN sygn. III CZP 23/06, „podstawowym celem prawnym wiązanym z aktem przeproszenia (ubolewania) jest zniweczenie skutków dokonanego naruszenia, a nie uzyskanie satysfakcji, co w drodze przymusu sądowego lub egzekucyjnego i tak przeważnie nie jest możliwe”.
Z całą pewnością żaden faktyczny interes wierzyciela – świetnie prosperującej Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. – nie przemawia za zamieszczeniem w przestrzeni publicznej w mediach o znacznym zasięgu przeprosin z powodu rzekomego naruszenia dóbr osobistych tej firmy na mało znaczącym blogu z niską ilością odsłon przez bliżej niesprecyzowany, ale krótki okres czasu nieomal 10 lat temu.
W mojej ocenie przeprosiny utraciły rację bytu, jeśli kiedykolwiek ją w ogóle posiadały, gdyż już nikt z potencjalnych klientów firmy „Ligęza”, nawet gdyby zdarzenie miało rzeczywiście miejsce, nie pamięta o co chodzi w tej sprawie, a wierzyciel bardzo dobrze funkcjonuje na rynku.
Z tego powodu wnioskuję o odstąpienie przez wierzyciela od wniosku z dnia 26.11.2015 r. lub o umorzenie sprawy przez Sąd na podstawie art. 5 k.c.: „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.
Jelenia Góra, dnia 15 września 2016 r.
Dotyczy: A-052-22/16; I Co 441/16
Na bezczynność Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze i przewlekłość postępowania I Co 441/16
Nie miałem dwóch spraw egzekucyjnych tylko jedną, o czym świadczy odpowiedź Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze dziennikarce Krystynie Górzyńskiej z dnia 28 lipca 2016 r., iż sygnatury akt I Co 441/16 i I Co 3259/08 dotyczą tożsamego przedmiotu. Nie jest to zatem żadna odrębność. Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Wojciech Damaszko manipuluje sprawą, nie odnosi się merytorycznie do konkretów, do przedmiotu postępowania I Co 3259/08 i I Co 441/16. Czy dotyczą one jednej i tej samej sprawy, jednego i tego samego wyroku, jednej i tej samej czynności. Nieprecyzyjność to jego specjalność. Przemilcza meritum, fakty i pytania administracyjne. Odpowiedź na wezwanie Sądu do uzupełniania braków formalnych z dnia 4 sierpnia 2016 r. była jednoznaczna (tytuł skargi) i tylko nieumiejętność czytania ze zrozumieniem lub brak dobrej woli, samowolność interpretacji, pozwala dowolne decyzje nieeleganckim sędziom podejmować. Ja miałem i mam jedną sprawę egzekucyjną w związku z wyrokiem I C 1062/08, aczkolwiek mogę się mylić, bo może tak jak ten sfingowany proces cywilny, o którym dowiedziałem się dopiero po dwóch latach, również jakieś inne egzekucje kapturowo mi zasądzono. Określenie sprawy jest w meritum, w treści, a nie w numerach.
http://www.nsa.gov.pl/zarzadzenia-prezesa-nsa/zasady-biurowosci-w-sadach-administracyjnych,news,104,91.php
http://bip.ms.gov.pl/Data/Files/_public/bip/organizacja/zarz_MS_12_12_03_organ_zakres_dzial_sekr_sad_wers_ujedn_2010_01_01.pdf
http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2015-133
Proszę przeanalizować sobie również zasadę ne bis In idem oraz res iudicata.
z dnia 17 czerwca 2004 r.
o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy
w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki
1. Strona może wnieść skargę o stwierdzenie, że w postępowaniu, którego skarga dotyczy, nastąpiło naruszenie jej prawa do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, jeżeli postępowanie w tej sprawie trwa dłużej, niż to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy albo dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego (przewlekłość postępowania).
Nie trzeba czekać na wprowadzenia w życie nowelizacji tej ustawy, żeby stwierdzić, że niezasadna przewlekłość sprawy trwa. Nawet gdyby próbować ograniczyć się do postępowania I Co 441/16, to nie przypisze mi się przestoju i przyczyn nie załatwienia sprawy egzekucyjnej od podstaw, czyli od 3.09.2008 r. Ja nie jestem reżyserem tego spektaklu, konstruktorem tych postępowań, to nie ja prowadzę procedury, nie mam wpływu na tok, fragmentację postępowań i przebieg sprawy egzekucyjnej. Wszystko jest w rękach i odpowiedzialności funkcjonariuszy. Źli ludzie świadomie kradną mi czas życia. Są przepisy, ale nie ma woli załatwienia tej sprawy – ze szkodą dla pokrzywdzonego, wymiaru sprawiedliwości i państwa polskiego.
Skarga z dnia 21 lipca 2016 r. dotyczy sprawy egzekucyjnej prowadzonej obecnie pod sygnaturą I Co 441/16 i nie uniknie Sąd odpowiedzialności za przewlekłość, bo nawet to postępowanie dotyczy wyroku I C 1062/08 (notabene kapturowego) zapadłego dnia 3 września 2008 r., czyli przeszło osiem lat temu. Tylko z winy stronniczego i nieetycznego postępowania sędziów, stosowania z obrazą przepisów prawa materialnego reliktowego przepisu art. 1050 k.p.c. zamiast 1049 k.p.c. wałkujecie sprawę od nowa bez przyczyny. Zrobiłem ukłon w waszą stronę dając zapytanie „wierzycielowi” czy chce załatwić sprawę, czy dręczyć mnie i Sąd ma argumenty do rozwiązania taj sprawy po ludzku, a nawet umorzenia. Zwołujecie Nadzwyczajne Kongresy Sędziów Polskich w obronie „demokracji” a stosujecie stalinizm.
Ponawiam skargę na przewlekłość postępowania I Co 441/16 (dziesięć miesięcy) i żądam wszczęcia postępowania sądowego. Analizując tą sprawę i tak wyjdzie na jaw dlaczego nowy wniosek egzekucyjny został złożony 26 listopada 2015 r., czyli po ośmiu latach od zapadnięcia wyroku i że jest to dziewiąty wniosek w tożsamej sprawie (art. 6 § 1 k.p.c.). Będzie zadane pytanie o powód nowego wniosku i o metody przymuszania. Wyjdzie na jaw kto jest terrorystą, a kto pokrzywdzonym. Stosujecie sprawdzone, stalinowskich kacyków Ludwika Serkowskiego i Jacka Różańskiego (Józefa Goldberga) metody wymuszania zeznań, poświadczenia nieprawdy, za pomocą fizycznego i psychicznego przymusu, głupa rżnąc, że przewlekłość jest wynikiem braku pokory z mojej strony. Bawi was to? Znajdzie się na was IPN.
http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2016/08/19/opel-ligeza-sp-z-o-o-w-jeleniej-gorze-dreczy-mnie-dziesiec-lat/
Wnioski o wyłączenie sędziów dotyczyły rozpatrzenia zażaleń na odmowę wszczęcia śledztwa przez prokuratury lub umorzenie dochodzeń (I Co 465/16), a nie postępowań egzekucyjnych, co nie zmienia faktu, że nie aktualne.
Do wiadomości: Opinia publiczna
Załączników 2
Bezrobotny ojciec dwójki dzieci
Sierpień 8, 2016 g.niedzwiecki
Szanowni parlamentarzyści i funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości oraz Wolnych i Solidarnych. Mija dziewięć miesięcy jak przekazałem wam do przekazania wniosek o uzasadnioną kasację nadzwyczajną od wyroku bez przyczyny z dnia 6 maja 2008 r. SSR Jarosława Staszkiewicza w/s II K 467/07. Nadal jesteście zapowietrzeni. Nie odpowiadacie mi ani be, ani me, ani kukuryku, ani żebym pocałował się w d… Głosowałem na Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich. Głosowałem na Krzysztofa Mroza w wyborach senatorskich. Powiedzcie mi, gdzie jest wasze prawo i sprawiedliwość? Co znaczy wolni i solidarni? Czym zasłużyliście żeby na was głosować w następnych wyborach? Kłamstwem, obłudą i hipokryzją? Antymoralnością? Faryzeuszostwem? Tolerancją gwałcenia praw człowieka? Ignorowaniem prawa stanowionego, etyki i służebnej roli? Próżnością i układem zamkniętym? Państwem w państwie? Ja na was głosował nie będę. Będę nawet odciągał innych od głosowania na was, bo jesteście złymi ludźmi. Opublikuję waszą nikczemność i próżność. Nie macie żadnych uczuć i w ogóle ludzkich wartości.
andrzej seremetbezprawiehfpcjelenia góraligęzaminister sprawiedliwościmsopelpaństwo w państwiepolskaprawoprokuraturarotary clubrposądukład zamknięty
Stróże prawa w Polsce gorsi od Poncjusza Piłata
Lipiec 17, 2016 g.niedzwiecki	1 komentarz
Jelenia Góra, dnia 29 lipca 2016 r.
Do Pani Anny Kamińskiej
I reszty
Kłamie Pani. Nic nie zostało rozpoznane. Umorzono dochodzenie fałszu materialnego (stworzenia dowodu przez Mieczysława Ligęzę) i odmówiono wszczęcia śledztwa fałszu intelektualnego (poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza). Nikt merytorycznie nie badał k. 8 akt sprawy II K 467/07 i wyroku z dnia 6 maja 2008 r. Umorzono i odmówiono śledztwa dowolnie, umyślnie. Tuszowano przestępstwa. Nikt nie ustosunkował się do ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. ani żadnej prawdy materialnej. Nie przeprowadzono prokuratorskiej i sądowej ekspertyzy materiału dowodowego. Akceptuje Pani stalinowski wyrok. Dołączyła Pani na listę Współczesne Marie Gurowskie Sand i Fajgi Mindla.
Jelenia Góra, dnia 19 lipca 2016 r.
Ul. Działkowicz19
Dotyczy pozwu cywilnego z dnia 4 kwietnia 2016 r. (II S 11/16, I Co 441/16, I Co 3752/15, I Co 3259/08, I C 1062/08, II K 467/07)
Przekazuję złośliwie zwrócone mi po raz trzeci przez Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze pisma wraz załącznikami – materiały dotyczące pozwu cywilnego przeciwko Skarbowi Państwa, Prezesowi Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, Prezesowi Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze i reprezentantowi FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze. Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze jest stroną pozwaną przeze mnie za krzywdy, sfingowany proces cywilny, naruszenie dóbr osobistych, straty zdrowotne, moralne, materialne oraz nieosiągnięte dochody i nie może wniosków dowodowych przekazywać niższej instancji, samemu nimi rozporządzać, a tym bardziej dekompletować akt sprawy, uszczuplać materiału dowodowego. To jest świadome, samowolne przewlekanie sprawy w celu przedawnienia karalności i uniknięcia odpowiedzialności.
Karty ponumerowałem, jest ich 67 (słownie: sześćdziesiąty siedem) i żądam przekazania ich oraz sprawy celem rozpatrzenia do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
Art. 5. k.c. (Kodeks cywilny) Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Art. 16. Uodpmaj (Ustawa z dnia 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (Dz.U. 2011 nr 34 poz. 173)) Przepisy ustawy stosuje się do działań i zaniechań funkcjonariuszy publicznych, które nastąpiły od dnia wejścia w życie ustawy.
Art. 38 k.p.a. (Kodeksu postępowania administracyjnego) Pracownik organu administracji publicznej, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie lub nie dopełnił obowiązku wynikającego z art. 36 albo nie załatwił sprawy w dodatkowym terminie ustalonym w myśl art. 37 § 2, podlega odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej albo innej odpowiedzialności przewidzianej w przepisach prawa.
Zgodnie z brzmieniem art. 10 § 1 k.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Możliwość odstąpienia od tej zasady zachodzi tylko wtedy, gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną. Organ administracji publicznej obowiązany jest utrwalić w aktach sprawy, w drodze adnotacji, przyczyny odstąpienia od zasady określonej w § 1.
Prawo do sprawiedliwej i rzetelnej procedury jest zawarte w treści zasad państwa prawnego. Zgodnie z takim założeniem wymagane jest precyzyjnie i ścisłe formułowanie nie tylko zasad samego postępowania, ale również przestrzeganie tych zasad przez organy administracji.
Organy muszą zwracać uwagę na przepisy przyznające uprawnienia procesowe uczestnikom postępowania, którzy jako strony mają mniej korzystną sytuację, która związana jest często ze słabą znajomością prawa.
Jelenia Góra, dnia 17 lipca 2016 r.
Dotyczy: PR Ko 212/2016
Potwierdzam złożenie zawiadomienia o przestępstwie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariusza organów ścigania – prokuratora Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze. To nie jest pomyłka, mały przypadek, niezawiniony błąd, jedno niedopatrzenie. To są przestępstwa umyślne, świadome, popełniane wspólnie i w porozumieniu przez brać prawniczą. To są zbrodnie stalinowskie, skazania i akceptowania tortur bez przyczyny. To jest tuszowanie przestępstw fałszu intelektualnego i fałszu materialnego. To jest nadużycie władzy i godności funkcjonariusza. To jest pogwałcenie pieczątek. Ja nie muszę niczego podpisywać i dożywotnio odbijać piłeczkę od Annasza do Kajfasza. Mnie to kosztuje zdrowie, czas i pieniądze. Wy uprawiacie tą korupcję za pieniądze podatników w godzinach „pracy” i wam rybka jak długo ten cyrk potrwa. Zbrodnie adekwatne do zamachowca z Nicei powinno się ścigać z urzędu. Nie zrobicie tego, bo jesteście zorganizowaną grupą przestępczą, gorszą od tych, które zamykacie do więzień. W przypadku olania faktów procedurami, będziecie na liście Marii Gurowskich Sand i Fajgi Mindla. Przyjdzie czas, że odpowiecie za te zbrodnie płacąc za to wysoką cenę.
Nawet poczta ePUAP wam nie działa.
Jelenia Góra, dnia 16 lipca 2016 r.
Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro
Pan prokurator Prokuratury Regionalnej w Katowicach delegowany do Prokuratury Krajowej Marek Cioś, delikatnie mówiąc pisze nieprawdę w komunikacie z dnia 7 lipca 2016 r. Nie została mi udzielona informacja w „tej sprawie”. Domniemam, że chodzi o sprawę kasacji nadzwyczajnej od wyroku bez przyczyny II K 467/07 Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, który zapadł dnia 6 maja 2008 r. Pan prokurator Marek Cioś pisze nieprawdę, bo informacja nie bo nie nie jest merytorycznym ustosunkowaniem się do zasadnej prośby o kasację nadzwyczajną od stricte stalinowskiego wyroku. Wydanie wyroku skazującego bez faktu stwierdzenia czynu zarzucanego i udowodnienia winy Grzegorzowi Niedźwieckiemu jest więcej niż rażącym naruszeniem prawa. Ani pan prokurator Marek Cioś, ani nikt inny, nie napisał, czy dopuszczalne jest w Polsce wydanie wyroku skazującego bez przyczyny, jaki na generale Auguście Fieldorfie wydała Maria Gurowska Sand. Nie ma przy tym znaczenia, czy wyrok jest symboliczny, czy skutkujący dziesięcioletnimi torturami i internowaniem na 180 dni, czy karą śmierci. Wyrok SSR Jarosława Staszkiewicza to dowolne, umyślne poświadczenie nieprawdy, będące „podstawą” do sfingowanego procesu cywilnego I C 1062/08 Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze i materialnym oraz moralnym zablokowaniem całej mojej rodziny. Takie egzekucje są niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Przywołane przez pana prokuratora Marka Cioś twierdzenia, że informacji mi udzielono, jest pogwałceniem faktów, prawdy materialnej, prawa do obrony na każdym etapie postępowania i kryciem fałszu intelektualnego dokonanego w oparciu o fałsz materialny. Nikt nigdy nie ustosunkował się do „dowodu” oskarżyciela Mieczysława Ligęzy załączonego do aktu oskarżenia z dnia 18 czerwca (31 maja 2007 r.) i nie ocenił jego wartości. Pan prokurator Marek Cioś bazuje na archaicznym „nie bo nie” zanim otrzymałem ekspertyzę biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., która podważyła całkowicie „dowód” oskarżyciela (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i zasadność skazania mnie z art. 212 § 2 k.k. Nikt nie podważył mojej ekspertyzy i nie dokonał odmiennej ekspertyzy biegłego sądowego. Wyrok z dnia 6 maja 2008 r. zapadł z rażącym naruszeniem prawa oraz dobrych obyczajów i jest podstawą do wniesienia kasacji nadzwyczajnej na zasadzie art. 521 k.p.k. Sędzia popełnił rażące błędy, co najmniej równe uchybieniom wymienionym w art. 439 § 1 k.p.k., tj. skazał mnie mimo braku czynu zarzuconego, czy znamion jakiegokolwiek przestępstwa. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Prokurator pracujący w Prokuraturze Krajowej oddalając prośbę o wniesienie o kasacji nadzwyczajnej musi najpierw wyczerpująco odpowiedzieć mi na pytania:
Czy sędzia miał prawo skazać mnie nie stwierdzając czynu zarzucanego?
Czy sędzia miał prawo skazać mnie za zniesławienie FM „Ligęza” artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy” rzekomo zamieszczonym na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ w oparciu o domniemania czy w oparciu o materialne dowody?
Czy dowód oskarżyciela prywatnego Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest potwierdzony protokołem notarialnym lub jest jakimkolwiek zrzutem z mojego ekranu?
Czy sędzia w sentencji wyroku z dnia 6 maja 2008 r. udowodnił mi niezbicie winę z art. 212 § 2 k.k.?
Czy sędzia lub prokurator w przypadku zawiadomienia o przestępstwie stworzenia fałszywego dowodu ma obowiązek przesłuchać oskarżonego i dokonać ekspertyzy prawnej jedynego dowodu w sprawie?
Czy sędzia ma obowiązek orzekać w sprawie o pomówienie za pomocą środka masowego komunikowania w oparciu o ustalenia faktyczne, prawdę materialną czy o NIC?
Na podstawie m.in. art. 2 k.p.k., art. 42 ust. 2 i art. 61 Konstytucji domaga się udzielenia mi odpowiedzi na powyższe pytania. Jeżeli prokurator sześć razy na pierwszą część pytań nie odpowie uzasadnionym TAK, to będzie podstawa do wniesienia kasacji nadzwyczajnej od wyroku II K 467/07 wydanego z rażącym naruszeniem prawa. Jeżeli prokurator chociaż raz na pierwszą część pytań odpowie niewymijające NIE, to będzie podstawa do wniesienia kasacji nadzwyczajnej od wyroku II K 467/07 wydanego z rażącym naruszeniem prawa. Jestem żywym człowiekiem, a nie przedmiotem i godność ludzka jest najważniejsza. Zrzekam się prawa do prywatności.
Pokrzywdzony, dziennikarz śledczy
W sprawie II K 467/07 nie było żadnych ustaleń faktycznych stwierdzających zamieszczenia przez Grzegorza Niedźwieckiego artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Nie było dowodów materialnych i podstaw prawnych do skazania Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 k.k. To nie sąd uznał i skazał Grzegorza Niedźwieckiego w dniu 6 maja 2008 r., tylko SSR Jarosław Staszkiewicz dokonał dowolnie, umyślnie poświadczenia nieprawdy. Proszę przeanalizować tok postępowania i nie zasłaniać się niezawisłością, bo ja nie jestem waszym śmieciem. To, że prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, umarzając postępowanie lub odmawiając wszczęcia śledztwa, nie jest argumentem żadnym. To, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo oddaliła wniosek o wznowienie postępowania II K 467/07 wyżej stawiając fikcję ustaleń od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. to przestępstwo funkcjonariusza nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków służbowych i współudziału w poświadczeniu nieprawdy. To, że sędziowie Sądu Apelacyjnego akceptują to oszustwo sądowe, dokładając i ignorując prawdę materialną nieznanymi domniemaniami SSR Jarosława Staszkiewicza, to przestępstwa terrorystów, bo nawet mafia stosuje pewną etykę. Domniemać to można o niewinności dopóki faktu czynu zarzucanego się nie stwierdzi i winy oskarżonemu się nie udowodni. Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. To, że nie powołujecie biegłego sądowego i nie dokonujecie odmiennej ekspertyzy, to fakt, że działacie metodami cynicznych katów, a nie demokratycznych stróżów prawa. To, że uprawomocniają wyrok bez przyczyny, to fakt państwa ponad państwem jakiego nie było nawet za Stalina. Szanowni sędziowie i prokuratorzy, jesteście przestępcami działającymi wspólnie i w porozumieniu i to jest wasz jedyny argument na legalizację tych oszustw sądowych, które nie są banalne, tylko zmurszałym fundamentem do ekonomicznego i moralnego zablokowania całej mojej rodziny na dziesiątki lat, a może i dożywocie (I C 1062/08). Przyjdzie czas, przyjdzie prokurator i sędzia, który przerwie te proceduralne szachy i zapłacicie cenę za to, że gwałcicie fakty, prawo stanowione, etykę zawodową i prawa człowieka.
Oczekuję realizacji zapewnień Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego o ściganiu sędziów za korupcję (materialną i polityczną) oraz kasacji nadzwyczajnej od wyroku bez przyczyny. Nie ma bardziej rażącego naruszenia prawa jak skazanie bez faktu czynu zarzucanego.
Jelenia Góra, dnia 14 lipca 2016 r.
Jelenia Góra, dnia 8 lipca 2016 r.
Dotyczy II S 11/16
W odpowiedzi na pismo i próbę unikania pracy z dnia 5 lipca 2016r.
Jeżeli Państwo nie rozumieją co znaczy „Skarga na bezczynność jest bezprzedmiotowa”, to proszę przekazać sprawę komuś z podstawowym wykształceniem. Bezczynność była wątkiem pozwu cywilnego, ale ją przerwałem. Teraz ma miejsce przewlekłość postępowania przeciwko Skarbowi Państwa… Proszę przekazać kompletne akta do organu nadrzędnego, bo Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze jest negatywną stroną w postępowaniu. Proszę nie grać w szachy proceduralne. Dziesięć lat głupa rżnięcia wystarczy. To Państwo naruszacie przepisy i dobre obyczaje.
W załączeniu niezasadnie zwrócone materiały dowodowe.
Jelenia Góra, 7 lipca 2016 r.
Dotyczy BKA-II-051-113/16/54
Pani Bernadetta Misiewicz jest niewłaściwym człowiekiem na niewłaściwym miejscu. Korespondencję moją oraz pisma zbywa, zamiast przekazać samemu według właściwości do Sądu Najwyższego w kwestii wyłączenia sędziów głównie okręgu dolnośląskiego, którzy orzekają w swoich sprawach. Teoretycznie miałoby to inny wymiar, ale praktycznie żaden. Sędziowie Sądu Najwyższego odmówili już wyłączenia sędziów jeleniogórskich, gdy wniosek taki złożył SSR Marek Gajdecki w odruchu wyrzutów sumienia. Czyżby nie wymagało tego dobro wymiaru sprawiedliwości, aby przestępca nie był sędzią w swojej sprawie? Nie będę oceniał kim są sędziowie Sądu Najwyższego, bo może kiedyś trafi tam skarga o zasadną kasację od zbrodni. Sami państwo wiedzą kto awansuje i jak musi się zasłużyć. Etyka i autorytet nie ma tu nic do rzeczy.
Departament Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej (Mirosław Chłopik i spółka) powyższej sprawy nie badał pod kątem wniesienia przez Prokuratora Generalnego kasacji do Sądu Najwyższego, tylko odfajkował odpowiedź standardową powiastką. Nie analizował merytorycznie sprawy, dowodów, podstaw i prawdy materialnej (ustaleń faktycznych), tylko odpowiedział nie bo nie. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 to nie wyrok tylko stalinowska umyślna, dowolna decyzja. To przestępstwo nadużycia władzy w związku z fałszem intelektualnym. SSR Jarosław Staszkiewicz (oraz prezes sądu) wiedział, że w akcie oskarżenia Mieczysława Ligęzy z dnia 18 czerwca (31 maja 2007 r.) jest dowód stworzony przez oskarżyciela prywatnego, bo szukał rok czasu Z URZĘDU dowodu mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego. Nie znalazł, ale symbolicznie, usypiająco skazał. Wyrok był bez przyczyny jak Marii Gurowskiej Sand na generale Auguście Fieldorfie. To zbrodnia w biały dzień i każdy kto takie zbrodnie akceptuje bierze współudział w tych zbrodniach. Nie ma bardziej rażącego naruszenia prawa jak wydanie wyroku bez powodu, bez faktu czynu zarzucanego.
W demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej MS, PG, czy RPO wniósłby bezwarunkowo kasację nadzwyczajną od tej parodii prawa na zasadzie art. 521 k.p.k. W tym cyrku były uchybienia nie tylko wymienione w art. 439 § 1 k.p.k. Nikt nigdy nie odniósł się materialnie do mojego wniosku, do Propter nova (ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r.), nie wykazał zasadności skazania mnie i nie wykonał sądowej, odmiennej opinii. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić fakt zarzucany i udowodnić oskarżonemu winę. Dziesięć lat jestem torturowany i mam być 180 dni internowany choć nie ukradłem nikomu nawet pudełka zapałek.
Albo jesteście zasiedziałymi funkcjonariuszami i dokonujecie tych egzekucji świadomie, z pełną premedytacją, albo zbiór zasad etyki zawodowej sędziów i prokuratorów pomyliliście z Mein Kampf Adolfa Hitlera.
Proszę to przemyśleć i potraktować mnie jak podmiot, a nie jak martwy przedmiot.
http://www.biuletyn-prawny.pl/informowanie-stron-przez-organ-administracyjny-71.html
http://www.zb.eco.pl/bzb/23/procedur.htm
http://www.jawnosc.pl/wp-content/uploads/2014/05/raport-JiK-VI.pdf
Czerwiec 28, 2016 g.niedzwiecki	1 komentarz
zniewaga czy brutalna prawda
Jestem ciekawym człowiekiem. „Wyzywam” sędziów od stalinowskich przestępców, cynicznych zbrodniarzy, psychopatów, zaocznych gangsterów i nikt nie zakłada mi sprawy z art. 226 k.k. Są dwie możliwości. Albo są to prawdziwe określenia, albo jestem TW. A może po prostu sędziowie mają dobre serce (co wykluczałoby psychopatię) i nie chcą mi robić krzywdy? Ja twierdzę, że to wszystko to jest brutalna prawda. Są stalinowskimi zbrodniarzami. Jak określić kogoś, kto nadużywa władzy, niezawisłości, pieczątek, prawa i okrada człowieka na kilkadziesiąt tysięcy złotych bez przyczyny? Kim jest ktoś, kto bez faktu czyny zarzucanego, zabronionego, zasądza 10.000 zł kar plus odsetki i koszty sądowe, 27.100 grzywien i pól roku internowania? Kto wyklucza społecznie człowieka, pozbawia prawa do pracy, dożywotnio represjonuje na kartce papieru stworzonej przez oskarżyciela prywatnego? Czy sędzia, który nie weryfikuje prawdy materialnej i materiału dowodowego, odmawia merytorycznego prawa do obrony na każdym etapie postępowania jest etycznym funkcjonariuszem? Prędzej czy później ktoś będzie musiał zweryfikować czy znieważam sędziów, czy funkcjonariusze dokonują oszustwa sądowego. Ja publicznie mówię, że sędziwie zaangażowani w parodię sprawy II K 467/07 są stalinowskimi zbrodniarzami. Gdyby było inaczej, nie baliby się merytorycznie odpowiadać. To nie ja znieważam. To wy gwałcicie wszelkie prawa i godność człowieka. Do czasu.
I jeszcze jedno. Te dziesięć lat tortur mam za rzekome zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, którego nikt nie stwierdził. Publikuję te obecne, werbalne „zniewagi” na http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ więc powinienem mieć dożywocie…
Jelenia Góra, dnia 21 czerwca 2016 r.
Wnoszący skargę: GRZEGORZ NIEDŹWIECKI
ŻĄDANIE ROZPATRZENIA SKARGI
Nawiązując jeszcze do pisma z dnia 07 czerwca 2016 r., oznaczonego:
A – 051 – 37/16, którym moją skargę „pozostawia się bez rozpatrzenia”,
z powodu „zawierania treści znieważających” – zwracam, się o:
1) szczegółowe wskazanie, które to treści z w/w skargi
są znieważające (treści takie należy wymienić w konkretnych cytatach);
2) rozpatrzenie skargi w zakresie treści, które nie są
znieważające (pod rygorem zarzutu bezpodstawnego
zaniechania rozpatrzenia skargi, ze wszystkimi dla Pana prawnymi konsekwencjami takiego zaniechania).
W w/w piśmie z dnia 07 czerwca 2016 r. przywołał Pan, jedynie ogólnie, przepis art.41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych – bez wskazania miejsca publikacji tego przepisu oraz bez zacytowania jego istotnego fragmentu (co miał Pan obowiązek uczynić, jako prawnik odpowiadający osobie, która prawnikiem nie jest).
Pana oczywiste niedopatrzenie ma znaczenie, ponieważ ukrywa nadużycie tego przepisu. Przywołany przepis stanowi jedynie, że bez rozpatrzenia pozostawia się „skargi i wnioski zawierające treści znieważające(…)”. Przepis ten nie stanowi natomiast, że chodzi o skargi i wnioski, zawierające treści, które „według (dowolnej) oceny organu, do którego wpłynęły” są treściami znieważającymi (chodzi zatem o obiektywną ocenę tych treści).
Gdyby przyjąć – tak jak to Pan uczynił – że ocena treści skargi i pozostawienie jej bez rozpatrzenia – może być dowolne, wówczas otworzyłoby to szeroką drogę do zahamowania prawa do wnoszenia skarg i wniosków, które to prawo przysługuje każdemu z mocy Konstytucji R.P.
Zastosowane przez Pana rozumienie w/w przepisu prowadzi i sankcjonuje takie oto sytuacji, w których np. wiceprezes sadu po prostu nie chce lub nie potrafi odpowiedzieć na skargę, gdyż brak mu fachowych, merytorycznych argumentów przeciw skardze, ale skargi nie chce uwzględnić (żeby nie narazić się środowisku swoich kolegów). Wówczas taki wiceprezes „idzie na skróty” i wybiera „pozostawienie skargi bez rozpatrzenia” pozorując „treści znieważające”.
Ponieważ tak właśnie było w niniejszej sprawie – wnoszę, jak na wstępie, pozostając w przekonaniu, że zdoła Pan odróżnić opis faktów (twierdzenia faktyczne) od ocen (poglądów) oraz „znieważenie” od np. „pomówienia” (to ostatnie – nawet, jeśli znajdzie się w skardze – nie daje podstawy do „pozostawienia skargi bez rozpatrzenia”).
W sprawie nastąpiła już (na skutek nadużycia w/w przepisu) przewlekłość jej załatwienia – dlatego zwracam się o jej niezwłoczne załatwienie.
Jelenia Góra, dnia 28 czerwca 2016 r.
Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie
na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie PR 1 Ds. 331.2016
Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz wydał w dniu 6 maja 2008 roku wyrok skazujący bez przyczyny w sprawie II K 467/07. Wydał wyrok, to jest określenie abstrakcyjne, on dokonał świadomie przestępstwa stalinowskiego. Dowolnie, umyślnie, po roku czasu bezskutecznego szukania mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego, poświadczył nieprawdę, czyli popełnił przestępstwo fałszu intelektualnego z art. 271 § 1 k.k. Postępowanie prowadził bez uprawnień sędziowskich jako asesor, egzekucji dokonał zaraz po zaprzysiężeniu na sędziego. Czy dokonał tego oszustwa sądowego samodzielnie czy na zlecenie, nie ma dla mnie znaczenia. Faktem jest, że Prezes Sądu Rejonowego powinien przy wstępnej kontroli aktu oskarżenia cofnąć akt oskarżycielowi do uzupełnienia braków formalnych, a po niesprostaniu wymogów skierować na wokandę w celu umorzenia postępowania. Dowód Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest własnoręcznie stworzonym dowodem, czyli przestępstwem fałszu materialnego z art. 235 k.k. Co do szczegółów dotyczących prefabrykacji ostatniego protokołu z rozprawy głównej, z którego zniknęły stanowiska stron, to odsyłam do rzeczowego uzasadnienia tego zażalenia. Wyrok karny nie jest wyrokiem państwowym, sądu, tylko prywatną decyzją złośliwego sędziego. To jest nadużycie niezawisłości i pieczątek. To jest wyrok za pieniądze oskarżyciela prywatnego. To nie sąd tylko ludzie, a raczej antyludzie ludziom gotują taki los. Wyrok skazujący z art. 212 § 2 k.k. nie miał prawa zapaść, bo nie ustosunkowano się do wniosku w trybie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k., zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) i domniemania niewinności. Nie ma mocy prawnej, gdyż nikt nie stwierdził faktu czynu zarzucanego (zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/) i nie udowodnił winy Grzegorzowi Niedźwieckiemu. To, że funkcjonariusze patologicznego układu odmawiają pozasądowo wznowienia postępowania wyżej stawiając fikcyjne ustalenia oraz nieznane domniemania od ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r., to problem tych funkcjonariuszy, że biorą współudział w przestępstwach nadużycia władzy, niedopełnienia obowiązków służbowych i poświadczenia nieprawdy. To, że prokuratorzy tuszują przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, to problem tych prokuratorów, że nie uznają faktów, roli organów ścigania i etyki, tylko wkręcają się w metody mafijne państwa ponad państwem. Każdy prokurator i każdy sędzia, który wydając bądź akceptując oraz nie weryfikując prawdy materialnej będzie miał zarzut współudziału w stalinowskich przestępstwach. W zbrodniach pokroju Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla. W demokratycznym państwie prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej każdy organ orzekający, kontrolny, zanim wyda negatywną decyzję musi wykazać zasadność skazania mnie za pomówienie, uzewnętrznić taki fakt i dowody materialne, co jest nierealne, bo czynu zarzucanego nie było. To jest bezprecedensowy wyrok bo bez powodu, a przynajmniej prawnego. To jest bezprecedensowe postępowanie za NIC. O skutkach i długofalowości parodii prawa nie zapominając. Tylko państwo islamskie może dziesięć lat (albo dożywotnio) torturować Bogu ducha winnego człowieka i całą jego rodzinę, niszczyć ekonomicznie, pół roku internować, gwałcić godność funkcjonariusza publicznego i prawa człowieka, niszczyć państwo dla zasady, dla kaprysu. Wszystko to są działania złośliwe, może polityczne. Każdy funkcjonariusz, który nie spełni tego czego zaniechał ASSR Jarosław Staszkiewicz, czyli pokaże czarno na białym chociaż zrzutu z ekranu mojego bloga świadczącego o zamieszczeniu na nim dnia 23 lutego 2007 roku i podpisaniu przeze mnie artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, będzie katem, a nie obiektywnym, bezstronnym, rzetelnym, sprawiedliwym, szczegółowym arbitrem. I nie mają tu znaczenia kompetencje czy przepisy, tylko oczywiste fakty i zwykła ludzka uczciwość, wola. Żądam analizy materiału dowodowego i realnej kontroli instancyjnej. Przyjdzie czas, że układ korporacji prawniczej runie i każdy za swoje zbrodnie odpowie. Proszę nie brać współudziału w tym pokłosiu. Ja i każdy skazany musi mieć wykazany czyn zabroniony i udowodnioną winę, musi mieć świadomość za co ma ponieść karę i dowody materialne słuszności skazania go, a funkcjonariusze muszą kierować się służbą, konkretami, wiarygodnością i tym co ślubowali, a nie urojeniami, prywatą i widzi mi się. Nie mogą zaniechiwać ustosunkowania się do dowodów, faktów i nawet prawa stanowionego. Ja jestem żywym człowiekiem, podmiotem, a nie martwym przedmiotem. To nie mnie trzeba przesłuchiwać tylko pozwanego i zadać mu pytania na jakim protokole notarialnym oparł swoją decyzję. Należy wziąć pod uwagą moją propter nova, a żeby ją podważyć, to trzeba najpierw dokonać sądowej, odmiennej ekspertyzy dowodu oskarżyciela. Wszyscy mają być zgodnie z konstytucyjną zasadą równi wobec prawa. Sędzia nie może być świętą krową, albo Josefem Fritzlem.
Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. Czyn zabroniony i dowody materialne przestępstwa należy w III RP wykazać.
Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową do dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności. Dlaczego?
Bierność nie jest czynnością. Nie jest weryfikacją, rzeczową oceną zarzutów i należy postanowienie uchylić ponieważ jestem osobą materialnie, moralnie i zdrowotnie pokrzywdzoną. Tak represyjnie bez powodu nie postępują normalni funkcjonariusze. Nawet hitlerowcy postępowali mniej brutalnie. Strzelali w łeb i mniej bolało. Spychotechnika nie ma tu zastosowania. Nullum crimen, nulla poena.
W załączeniu merytoryczne uzasadnienie zatytułowane: „Niesłuszne oskarżenie – wyrok bez przyczyny” oraz ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki z dnia 13 kwietnia 2015 r.
Istotne instytucje państwowe i międzynarodowe
Szanowny Panie Prezesie Robercie Bednarczyk,
Jest Pan przestępcą. To jest stwierdzenie, a nie zniewaga. Jest Pan zbrodniarzem, a nie przestępcą. Przestępca to zawód. Pan popełnia świadome przestępstwa jako funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości i to jest zbrodnia. Zbrodnia umyślna. Kryje Pan przestępstwa kolegów i koleżanek i nie mają tu nic do rzeczy procedury. Wie Pan, że czynu zarzucanego w sprawie II K 467/07 nie było. Wie Pan, że Prezes Sądu Rejonowego sknocił wstępną analizę aktu oskarżenia. Wie Pan, że (Asesor – vide orzeczenie TK!) SSR Jarosław Staszkiewicz mimo rocznego szukania dowodów mojej winy na rzecz oskarżyciela prywatnego dokonał fałszu intelektualnego w oparciu o fałsz materialny. Może miał takie zlecenie, to jego problem. Wie Pan, że SSO Junona Gajewska przekombinowała w sprawie I C 1062/08. Nie dość, że przeprowadziła sfingowany proces, na zasadzie fikcji doręczeń, to jeszcze nadużyła „ustaleń” sprawy karnej. Wie Pan, że SSO Klara Łukaszewska pozasądowo uciekła od kontroli instancyjnej (VI Ko 66/15) posługując się fikcją ustaleń i głupa rżnąc w/s sensu stricte i ciężaru dowodowego. Kryła kolegę. Wie Pan, że skazać można tylko za czyn zabroniony i gdy się oskarżonemu winę udowodni. A teraz przejdźmy do przykładów. Jak ja ukradnę Panu rower to będzie przestępstwo czy nie? Z pewnością w jakiejś mierze będzie i powinienem z tego tytułu ponieść konsekwencje. Jak się okaże, że rower nie zginął, to poniosę konsekwencje czy nie? Nie poniosę, a jak niesłusznie poniosę to potem mnie przeproszą. Jak Panu ktoś dziesięć lat będzie ewidentny stalking, mobbing czy reketierkę czynił, to odpowie za to czy nie? Odpowie. Dlaczego okradliście mnie na kilkadziesiąt tysięcy złotych, pozbawiliście prawa do pracy w Niemczech (i w Polsce zresztą też, bo wypłatę byście zwinęli), stażu pracy, możliwości zaciągania kredytów i zakupów online, normalnych relacji rodzinnych, dokonaliście bezpodstawnych egzekucji zamieniając je na 180 dni internowania i nie ponosicie za to odpowiedzialności? Bo nie wszyscy są równi wobec prawa. Jest Pan zbrodniarzem, bo tak jak w wypadkach drogowych, poszkodowanemu należy udzielić pomocy i zgłosić odpowiednie służby. Wy tego nie czynicie i nie boicie się odpowiedzialności karnej, bo to co ślubowaliście i zbiór zasad etyki zawodowej macie w nosie. Układ jest masowo skorumpowany i stalinowski wymiar sprawiedliwości działa wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście organów ścigania, których funkcjonariusze tuszują wasze przestępstwa nie wyłączając. To nie ja was, Pana znieważam. To Pan mnie nie tylko znieważa. Pan gwałci godność człowieka, funkcję publiczną, majestat Sądu. Gwałci Pan fakty, prawdę materialną, moje dzieci i państwo Polskie. Jest Pan gorszy od Marii Gurowskiej Sand. Gdybym ja Pana znieważał, to podałby mnie Pan do sądu, a nawet wszczęto by postępowanie z urzędu w trybie art. 226 kk. Nie poda mnie Pan do sądu, bo jest Pan marnym prawnikiem i wyszłoby na jaw, że dokonujecie oszustw sądowych i dziesięć lat bezpodstawnych prześladowań mojej osoby. To co piszę to nie zniewaga tylko brutalna, oczywista prawda. Jesteście nałogowymi, cynicznymi psychopatami. Nadużywacie władzy, niezawisłości i pieczątek dla zasady. Waszym prawem są manipulacje, szachy proceduralne i prawo pięści. Proszę wskazać za jaki konkretnie czyn zostałem skazany dnia 6 maja 2008 roku w sprawie II K 467/07 i uzewnętrznić publicznie ustalenia faktyczne. Sprawa nie była tajna. Nie wskaże Pan choć ma Pan uprawnienia pryncypała, przełożonego. Art. 41a § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych to skonstruowany przez was, przez korporację prawników wytrych do ucieczki od merytorycznego postępowania. Jesteście zbrodniarzami gorszymi jak za Bieruta. Sędzia to powinien być człowiekiem o wyjątkowym autorytecie. Powinien być bezstronnym, obiektywnym, sprawiedliwym arbitrem. Powinien postawić na wagę wszystkie głosy za i przeciw i rozstrzygnąć sprawę uczciwie. Jakbyście byli ludźmi, to zaprosilibyście mnie do stołu i w pięć minut niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnęlibyście na korzyść niesłusznie oskarżonego. Nie jesteście ani ludźmi ani sędziami. Udostępnię to bieżące „znieważenie” za pomocą środka masowego komunikowania, czyli mojego bloga. Skoro za urojenia Ligęzy naskrobaliście mi wyroków jak Josef Fritzl, to za te werbalne teksty „zasądzicie” mi pewnie dożywocie.
Grzegorz Niedźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19, Tel. 791830093, lew1@poczta.fm
Czerwiec 5, 2016 g.niedzwiecki	1 komentarz
Widzicie te dziesięcioletnie, stalinowskie tortury bez przyczyny, bez faktu czynu zarzucanego i milczycie. Gdzie wasze prawo i sprawiedliwość? Gdzie wasz katolicyzm? Gdzie wasza etyka? Akceptując ten stan rzeczy bierzecie współudział w tych zbrodniach. Będę pytał o wasze człowieczeństwo co miesiąc.
andrzej seremethfpcjelenia góraligęzaminister sprawiedliwościmsopelpaństwo w państwiepgpolitykapolskaprawoprokuraturareżimrotary clubrposądukład zamknięty
Marzec 22, 2016 g.niedzwiecki	2 komentarze
Marzec 17, 2016 g.niedzwiecki	1 komentarz
Pierwszy więzień stalinowski w „demokratycznej” Polsce?
Lipiec 8, 2015 g.niedzwiecki
Prok. Mirosław Chłopik z Prokuratury Generalnej i metoda tuszowania przestępstw
Metoda tuszowania przestępstw jest prosta. Robi się to metodą niestwierdzenia czynu zabronionego. Krotko mówiąc nie wykrywa sie przestępstw, by ich nie tuszować. Prokurator nie stwierdza przestępstwa a sąd to przyklepuje odrzucając zażalenie na odmowę wszczęcia dochodzenia…
http://www.tokfm.pl/blogi/polskiezoo/2014/10/prok_miroslaw_chlopik
Szanowny Panie Mirosławie Chłopik
Szanowny Wiceprezesie Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
Szanowny Wiceprezesie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
Dosyć szybko i formalnie zareagowaliście na mój elaborat dotyczący irracjonalnego stosunku funkcjonariuszy do wniosku o wznowienie postępowania karnego II K 467/07 i braku podstaw katorżniczego traktowania Grzegorza Niedźwieckiego na podstawie fałszu materialnego oskarżyciela – jednej kartki papieru (k. 8 akt sprawy). Wszyscy wiedzą, że to nie jest kwestia prawa.
Zareagowaliście, bo choć podejmujecie decyzje kapturowo, to Grzegorz Niedźwiecki wprowadził w życie konstytucyjną zasadę jawnego rozpatrzenia sprawy. Widzicie, że czytają to różne opcje i dziewięcioletnie głupa rżniecie niemerytoryczną oceną faktów, w tym SSO Klary Łukaszewskiej, próbujecie zepchnąć temat proceduralnie do wyższej instancji, żeby zamknąć drogę sądową Grzegorzowi Niedźwieckiemu do obalenia kłamstwa sądowego.
Pani Klara Łukaszewska skłamała świadomie, że jakaś karta 42 – 43 była dowodem w sprawie, bo wydruk z Jelonki.com nie był przedmiotem aktu oskarżenia. Skłamała, że nie zrobiłem ekspertyzy tej karty, bo po pierwsze nie było potrzeby, podstaw i nie do mnie ten obowiązek należy. Jeśli już to do oskarżyciela. Skłamała, że świadkowie rodziny są alternatywą wiarygodnego zrzutu ekranu.
Dlaczego skłamała? Bo właśnie słowo „niezawisłość” i droga zamknięcia Grzegorzowi Niedźwieckiemu prawa do obrony jest ucieczką od służebnej roli sędziego. Nadużywacie prymitywnie władzy. Stosujecie prawo prywatne, subiektywne, restrykcyjne (a contrario), a nie konkretne, państwowe, bezstronne. Przekroczyliście wszelkie granice przyzwoitości. Głupa rżnięcie wymknęło wam się spod kontroli. Czyta to nie tylko IPN.
Gdzie wasza godność? Nawet nie burzycie się, że was znieważam. Unikacie każdej konfrontacji, aby na wokandzie nie stwierdzić merytorycznych argumentów. Otóż Szanowni Państwo, to nie jest tak, że przepisy (wybiórcze) mogą załatwić sprawę wyroku bez przyczyny. Bo coś jest prawomocne. Żadnych faktów nie wymażecie. Przestępstw nie przedawnicie. Nie pozamiatacie prawdy pod dywan. Nie obwinicie Grzegorza Niedźwieckiego swoim nieróbstwem.
Chcecie zrzucić odpowiedzialność fałszu intelektualnego i stalinowskich wyroków na sędziów sądu apelacyjnego? Ja wierzę, że oni nie pójdą tą drogą, bo Grzegorzowi Niedźwieckiemu może być obojętne czy internują go na 180 dni czy na 25 lat. Będzie skarżył wszystkich przestępców, którzy godzą w prawo, dobre imię sądu i prawdę. Którym pomyliła się rola sędziego z katem. Którzy wydali na niewinnego człowieka egzekucję. Są na to paragrafy. A jawne rozpatrzenie sprawy będzie miało miejsce.
Mój elaborat nie był skargą administracyjną, tylko merytoryczną, formalną, faktyczną, karną. Na metody i sposób działania. Na samowolę. Na odwracanie kota ogonem.
Niedźwiecki nie ma się czego bać. To wy się powinniście wstydzić. Miłego samopoczucia.
Jeżeli sędziowie odmówią uznania zażalenia na oddalenie wniosku o wznowienie postępowania karnego II K 467/07 i zaniechają merytorycznego rozpoznania propter nova biegłego sądowego (art. 540 § 1 pkt 2 lit. a kpk), uszanowania faktów (art. 2 § 2 kpk), obiektywnej prawdy materialnej, argumentując to dowolnością oceny (fikcją ustaleń), to złożę przeciwko autorom zawiadomienie o współudziale w przestępstwie SSR Jarosława Staszkiewicza poświadczenia nieprawdy (art. 5 § 1 i 2 kpk) oraz skargi do międzynarodowych trybunałów praw człowieka.
1. Wyjaśnienia czy dostarczony skan dokumentu o tytule: „Nie kupujcie auta u Ligęzy” z dnia 23 lutego 2007 r. (k. 8 akt sprawy) jest niepodważalnym dowodem pochodzenia jego treści ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/? Czy posiada atrybuty świadczące o tym, że treść w nim wskazana została opublikowana na stronie http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/?
Zrzut ekranu (z ang. screenshot, screen dump, screen capture) – zapis aktualnego obrazu wyświetlanego na monitorze, najczęściej do pliku graficznego. Zrzuty ekranu stosuje się np. w celu demonstracji oprogramowania lub problemu użytkownika, umieszczenia ich w instrukcji lub w dowolnym innym przypadku, gdy z pewnego powodu zachodzi potrzeba pokazania zarchiwizowanej zawartości ekranu innym.
Każdy kto stwierdzi, że jedyny dowód oskarżyciela, podstawa aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007r. (k. 8 akt sprawy II K 467/07), pochodzi ze strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i że był badany przez Sąd I instancji lub że SSR Jarosław Staszkiewicz dysponował odmienną ekspertyzą i ta powyższa nie jest faktem nowym, istotnym, fundamentalnym, będzie perfidnym kłamcą. SSR Jarosław Staszkiewicz nie dysponował nawet zrzutem ekranu czy jakąkolwiek zakładką z bloga Grzegorza Niedźwieckiego z inkryminowaną treścią. Karta nr 8 akt sprawy II K 467/07 jest stworzonym fałszywym dowodem lub podrobionym dokumentem z Jelonki.com.
„Akt skruchy” Bożeny Niedźwieckiej nie był przedmiotem postępowania II K 467/07 (18.06.2007 – 06.05.2008), nie mieści się w kryteriach dowodów, oskarżenia z art. 212 § 2 kk, jest bez wartości i nieaktualny (patrz oświadczenie do Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 14 kwietnia 2014r., sygn. akt Ko/341/14). Materiał ten zresztą, zgodnie też z art. 168a kpk nie ma podstaw zastosowania w sprawie karnej. Czyjekolwiek intrygi, dowolne oceny (wmawianie) nie mają żadnego znaczenia tylko ustalenia faktyczne. Twarde dowody oskarżyciela. Więcej nie damy się już nabrać żadnym prowokacjom. Nie trzeba się już uciekać do nieprawdziwych zabiegów, bo wpisu na blogu Grzegorza Niedźwieckiego nie było i profesjonalna ekspertyza biegłego sądowego podważyła dobitnie zarzucany czyn. Wątpliwości, których nie usunięto w postępowaniu dowodowym, rozstrzyga się na korzyść oskarżonego (art. 5 § 2 kpk).
Dziewięć lat torturowania człowieka na podstawie kartki papieru to nie jest kwestia prawa (patrz art. 1 § 1 kk, art. 17 § 1 pkt 1) kpk). Nikt nie ma notarialnego dowodu winy Grzegorza Niedźwieckiego i nie może wykazać naruszenia prawa materialnego, manipuluje się prawem procesowym. To nie jest kwestia analfabetyzmu. Ślepy zauważy, że Mieczysław Ligęza (były skarbnik Rotary Club JG) jest odpowiedzialny co najmniej za pięć przestępstw. Fałszywego oskarżenia, tworzenia fałszywych dowodów, próby wyłudzenia pieniędzy, przemocy i podrobienia dokumentu. Wstydziłby się sędzia widząc, że oskarżyciel prywatny przekopiował bez szaty graficznej z Jelonki.com jakiś artykuł i załączył go do aktu oskarżenia jako rzekomy dowód z bloga Grzegorza Niedźwieckiego i jeszcze kazać poszkodowanemu robić ekspertyzę dowodu niemającego związku ze sprawą. To jest kwestia zwierzęcej złośliwości. Dlaczego funkcjonariusze tak niegodnie postępują? Bo współuzależniona niezawisłość im na to pozwala.
(z dnia 31 maja 2007r.)
Działając w imieniu Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” sp. z o.o. z siedzibą w Jeleniej Górze oskarżam Grzegorza Niedźwieckiego o to,
– że w dniu 23 lutego 2007r. zamieścił na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ artykuł zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, w którego treści znalazły się nieprawdziwe i szkalujące dobre imię oraz uznaną renomę oskarżyciela prywatnego sformułowania i informacje, w których całkowicie bezpodstawnie zarzucono mu, .że podczas naprawy powypadkowej pojazdu dopuścił się względem jednego ze swoich klientów rzekomego „bezpodstawnego wyłudzenia”, tj. czynu wyczerpującego znamiona art. 212 § 1 i 2 kodeksu karnego
Zgodnie z art. 24 § 1 kpk i art. 31 § 1 kpk, sądem właściwym do rozpoznania sprawy jest Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze.
Oskarżony Grzegorz Niedźwiecki prowadzi serwis internetowy pod adresem http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Na wskazanej stronie internetowej w dniu 23 lutego 2007r. zamieścił on artykuł zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy”. W jego treść znalazły się nieprawdziwe i szkalujące dobre imię oraz uznaną renomę oskarżyciela prywatnego sformułowania i informacje, w których całkowicie bezpodstawnie zarzucono mu, że podczas naprawy powypadkowej pojazdu dopuścił się względem jednego ze swoich klientów rzekomego „bezpodstawnego wyłudzenia”. Jednocześnie tytuł artykułu oraz jego treść zawierały naruszające dobre imię i godzące uznaną na rynku markę oskarżyciela prywatnego stwierdzenia, będące niejako „ostrzeżeniem” przed zakupem auta w FM „Ligęza” sp. z o.o. skierowane do potencjalnych klientów tej firmy.
dowód: wydruk ze strony internetowej z dnia 23 lutego 2007r. z artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy”
http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/files/2015/07/dow%C3%B3d.jpg
(z dnia 6 maja 2008r.)
Grzegorza Niedźwieckiego,
tj. o czyn z art. 212 § 1 i 2 k.k.
oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego uznaje za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 2007 roku w Jeleniej Górze, umieścił na prowadzonym przez siebie pod adresem http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ blogu internetowym notatkę zatytułowaną „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, w której pomówił Firmę Motoryzacyjną „Ligęza” sp. z o.o. w Jeleniej Górze o to, że w czasie czynności związanych z likwidowaniem szkody w samochodzie należącym do Elżbiety Klimkiewicz, pracownicy spółki dopuścili się „bezpodstawnego wyłudzenia” od niej części kosztów naprawy auta, co mogło narazić spółkę na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności, to jest występku z art. 212 § 2 k.k. i za to, na podstawie art. 212 § 2 k.k., wymierza mu karę…
Proszę mi powiedzieć gdzie tu jest Jelonka.com i czy dowód oskarżyciela prywatnego spełniał wymogi aktu oskarżenia świadczące o zniesławieniu kogokolwiek za pomocą środka masowego komunikowania http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i czy był podstawą (zgodnie z ekspertyzą) do skazania Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 k.k.? Otóż nie i propter nova jest podstawą do wznowienia postępowania karnego II K 467/07. Nie antypatie są podstawą do skazania kogokolwiek z oskarżenia prywatnego tylko żelazne dowody i fakty. Tych nie było bo czynu zarzucanego nie było. Jarosław Staszkiewicz wiedział, że w akcie oskarżenia jest fałsz materialny, dlatego szukał „z urzędu” dowodu winy oskarżonego u administratora portalu Onet.pl. Nie znalazł. Dostał odpowiedź negatywną.
Moja wiedza, dowody, prawda, fakty, są ważniejsze niż „sprawiedliwych” wrażenia, widzi mi się. Konfrontacja dowodu (k. 8 akt sprawy) z kopią z Jelonki.com (k. 42 – 43) jest właśnie w kontekście propter nova podstawą do wznowienia wadliwego postępowania karnego II K 467/07 (in concreto aktu oskarżenia i wyroku). Nie obronicie dwadzieścia lat kolegialnością zbrodni zaklepywania wyroków bez przyczyny i w sfingowanych procesach. Książka mechanizmu represji jest już napisana, od was zależy czy będzie musiała być opublikowana.
In concreto – wyrok bez faktu czynu zarzucanego
(jak Marii Gurowskiej Sand)
Kolejnym krokiem jest postępowanie dowodowe, w toku którego sąd przesłuchuje świadków, zapoznaje się z opiniami biegłych, przeprowadza dowody z dokumentów. Jest to najważniejszy moment procesu. Od wagi dowodów i ich wiarygodności zależy bowiem czy oskarżony zostanie skazany. Trzeba również pamiętać, że oskarżony nie ma obowiązku dostarczania dowodów potwierdzających jego niewinność. To oskarżyciel musi bezspornie wykazać jego winę.
„Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.”
Art. 5 Kodeksu Postępowania Karnego
Z uwagi, iż udowodnienie winy sprawcy leży w bezpośrednim interesie pokrzywdzonego winien on dołożyć wszelkiej staranności aby postępowanie dowodowe było pełne i przeprowadzone w sposób właściwy. Ponadto należy pamiętać, że sąd nie był świadkiem przestępstwa i w konsekwencji nie widział ani nie słyszał jego przebiegu. Stąd fakty „oczywiste” dla strony, dla sądu mogą już takie nie być. Co więcej, jeżeli nie poinformujemy sądu o tych „oczywistych” faktach nie zostaną one ujęte. Sąd bowiem ma obowiązek wyrokowania na podstawie wyłącznie zebranego w aktach sprawy materiału dowodowego.
http://www.kampaniaprzemoc.pl/2009/ABCprojekt.pdf
Art. 6 ust. 1 i 2 oraz art. 46 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w zw. z art. 540 § 3 k.p.k.
http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/sn-mozliwe-wznowienie-postepowania-karnego-na-podstawie-orzeczenia-etpc-w-innej-sprawie
Oczywiście wygrałbym apelację gdyby nie pech (emigracja), gdyby zechcieli ją mimo wszystko rozpatrzyć. Prawo jest (powinno być) konkretne. Nawet nie trzeba byłoby ekspertyzy. Co za różnica czy zbadać fakty w apelacji czy przy wznowieniu? W apelacji obowiązuje liberalniejsze prawo? Nie. Gwałcą po prostu źli ludzie na Niedźwieckim prawo do obrony, obowiązek jawnego rozpatrzenia sprawy i prawa człowieka. Czas i możliwość reasumpcji krzywdy zawsze była i jest wystarczająca, tylko woli nadludzie nie mają. Tolerancja subiektywnych ocen jest przerażająca.
Jeleniogórscy sędziowie i prokuratorzy mają dziewięć lat problem z merytorycznym rozpoznaniem jednej kartki papieru. Prawda obiektywna była i jest taka sama dziewięć lat temu jak i dziś. Dlaczego ignorują prawdę materialną i manipulują prawem formalnym, grają represjami? Zaocznie, niejawnie, pozasądowo, kapturowo?
Choćby nie wiem co pisali, to nie przypiszą mi, nie udowodnią zarzucanego w akcie oskarżenia czynu, bo taki w ogóle nie istniał. Taki nie miał miejsca. Zostałem skazany bez przyczyny i dzisiejszy system to brutalnie akceptuje. Ekspertyza biegłego sądowego BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego niezbicie podważyła wyrok karny II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 r. Funkcjonariusze nie tylko rażąco naruszają prawo, łamią zasadę In dubio pro reo (art. 5 § 2 kpk). Domniemanie niewinności jest dowolne? Propter nova to za mało?
W aktach sprawy II K 467/07 nie było i nigdy nie będzie żadnego konkretnego, wiarygodnego, notarialnego dowodu zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” sp. z o.o. w Jeleniej Górze przez Grzegorza Niedźwieckiego na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Ten cały absurd wygrałem moralnie, prawdą i prawem. Różnica między mną a „sędziami” jest taka, że oni mają pieczątki, których niestety niegodnie nadużywają. Jak za Stalina.
Grzegorz Niedźwiecki nie bierze odpowiedzialności też za sąd i za „rewelacje” Bożeny Niedźwieckiej, które nie były przedmiotem postępowania II K 467/07. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie powinien w aspekcie profesjonalnej ekspertyzy wykluczającej możliwość wydrukowania jedynego „dowodu” oskarżyciela (k. 8 akt sprawy) ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i żadnych wymaganych przez prawo dowodów obciążających Grzegorza Niedźwieckiego a priori wyrokować, że dowód niewinności nie jest przesądzający. To powinien zgodnie z zasadą kondratoryjności i prawdy materialnej, obiektywnej (art. 2 § 2 kpk) ocenić Sąd podczas procesu. Czego się boi Sąd skoro coś ustalił? Boi się, bo nic nie ustalił. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze gdyby kierował się zasadą etyki to wyłączyłby się z rozpatrywania tej sprawy, bo przecież dotyczy ona ich samych (patrz wyrok I C 1062/08 SSO J. Gajewskiej).
http://030267.salon24.pl/552613,praktyczny-przewodnik-po-art-212-k-k
Piszecie Państwo szyfrem. Kłamiecie, że coś ustalono, że ocena musi być dokonywana w ścisłym powiązaniu z materiałem dowodowym, a przecież nic nie ustalono i nie ma żadnego materiału dowodowego. Uzurpujecie sobie prawo do subiektywnej oceny. Sformułowanie przez ustawodawcę zasady swobodnej oceny dowodów nie jest tożsame z dowolnością tej oceny. Za wszelką cenę próbujecie pozbawić Grzegorza Niedźwieckiego dwuinstancyjności samowolą proceduralną, nie bacząc na święte prawo do obrony. Wsadzicie mnie na 180 dni do więzienia bez faktu czynu zarzucanego? Bez przyczyny? Chcecie brać współudział w przestępstwach? Proszę bardzo. Będę pierwszym więźniem stalinowskim w „demokratycznej” Polsce. Znajdzie się na was IPN. Będę się sądził z wami aż do skutku.
W związku z brutalnym łamaniem praw człowieka przez funkcjonariuszy, nie mogę tego faktu pozostawić anonimowo.
Pani Klaro.
Uczciwie to tak być sędzią we własnej sprawie? Odpowiedzcie sobie sami kim Wy jesteście.
Tylko po cichu, żebyście nie musieli sobie kary porządkowej zasądzić.
Biuro Podawcze Sądu Rejonowego znajduje się w budynku przy ul. Mickiewicza 21, 58-500 Jelenia Góra, tel. 75 67 12 831;
e-mail: srjg.biuropodawcze@jelenia-gora.so.gov.pl
SSO Andrzej Żuk
pok.65, parter
tel. 75 67 12 800
fax 75 67 12 801
srjg@jelenia-gora.sr.gov.pl
Przewodniczący Wydziału – SSRJarosław Staszkiewicz
srjg.karny@jelenia-gora.sr.gov.pl
info@jelenia-gora.so.gov.pl
Prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze – SSO Wojciech Damaszko
Przewodniczący Wydziału -SSO Barbara Żukowska
SSO Edyta Gajgał
SSO Klara Łukaszewska (Zastępca Przewodniczącego)
w.karny.odw@jelenia-gora.so.gov.pl
Stalinowscy sędziowie niech pracują (samowolą i nadużywaniem pieczątek do zaklepywania wyroków bez przyczyny i w sfingowanych procesach) na swoje wyroki.
Za to co robią dziewięć lat, to mogą podać rękę Breivikowi…
Rażące naruszenia prawa, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych, poplecznictwa wokół II K 467/07
Art. 10. § 1. Organ powołany do ścigania przestępstw jest obowiązany do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego, a oskarżyciel publiczny także do wniesienia i popierania oskarżenia – o czyn ścigany z urzędu.
§ 2. Z wyjątkiem wypadków określonych w ustawie lub w prawie międzynarodowym nikt nie może być zwolniony od odpowiedzialności za popełnione przestępstwo
Art. 49. § 1. Pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo
Art. 167. § 1. W postępowaniu przed sądem, które zostało wszczęte z inicjatywy strony, dowody przeprowadzane są przez strony po ich dopuszczeniu przez przewodniczącego lub sąd. W razie niestawiennictwa strony, na której wniosek dowód został dopuszczony, a także w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, dowód przeprowadza sąd w granicach tezy dowodowej. W wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, sąd może dopuścić i przeprowadzić dowód z urzędu.
§ 2. W innym postępowaniu przed sądem niż wymienione w § 1 oraz w postępowaniu przygotowawczym dowody przeprowadzane są przez organ procesowy prowadzący postępowanie. Nie wyłącza to prawa do zgłoszenia wniosku dowodowego przez stronę.
Art. 168a. Niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego.
Art. 169. § 1. We wniosku dowodowym należy podać oznaczenie dowodu oraz okoliczności, które mają być udowodnione. Można także określić sposób przeprowadzenia dowodu.
§ 2. Wniosek dowodowy może zmierzać do wykrycia lub oceny właściwego dowodu.
Art. 170. § 2. Nie można oddalić wniosku dowodowego na tej podstawie, że dotychczasowe dowody wykazały przeciwieństwo tego, co wnioskodawca zamierza udowodnić.
§ 3. Oddalenie wniosku dowodowego następuje w formie postanowienia.
Art. 193. § 1. Jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych.
5) zebranie, zabezpieczenie i utrwalenie dowodów w zakresie niezbędnym do stwierdzenia zasadności wniesienia aktu oskarżenia albo innego zakończenia postępowania, jak również do przedstawienia wniosku o dopuszczenie tych dowodów i przeprowadzenie ich przed sądem.
Art. 304. § 1. Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. Przepisy art. 148 § 2a–2c oraz art. 156a stosuje się odpowiednio.
Art. 322. § 2. Postanowienie o umorzeniu śledztwa powinno zawierać, oprócz danych wymienionych w art. 94, dokładne określenie czynu i jego kwalifikacji prawnej oraz wskazanie przyczyn umorzenia.
Art. 323. § 1. W razie umorzenia śledztwa prokurator wydaje postanowienie co do dowodów rzeczowych stosownie do przepisów art. 230–233.
Art. 325h. Dochodzenie można ograniczyć do ustalenia, czy zachodzą wystarczające podstawy do wniesienia aktu oskarżenia lub innego zakończenia postępowania. Należy jednak dokonać czynności przewidzianych w art. 321 § 1–5 oraz w art. 325g § 2, przesłuchać podejrzanego i pokrzywdzonego oraz przeprowadzić i utrwalić w protokołach czynności, których nie będzie można powtórzyć. Utrwalenie innych czynności dowodowych następuje w formie protokołu ograniczonego do zapisu najbardziej istotnych oświadczeń osób biorących udział w czynności; przepisu art. 148 § 2 zdanie pierwsze nie stosuje się.
Art. 325i. § 1. Dochodzenie powinno być ukończone w ciągu 2 miesięcy. Prokurator może przedłużyć ten okres do 3 miesięcy, a w uzasadnionych wypadkach – na dalszy czas oznaczony, nie dłuższy jednak niż rok. W wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, prokurator bezpośrednio przełożony nad prokuratorem prowadzącym lub nadzorującym dochodzenie może przedłużyć jego okres na dalszy czas oznaczony.
Art. 327. § 2. Prawomocnie umorzone postępowanie przygotowawcze wznawia się przeciwko osobie, która występowała w charakterze podejrzanego, na mocy postanowienia prokuratora nadrzędnego nad tym, który wydał lub zatwierdził postanowienie o umorzeniu, tylko wtedy, gdy ujawnią się nowe istotne fakty lub dowody nie znane w poprzednim postępowaniu albo gdy zachodzi okoliczność określona w art. 11 § 3. Przewidziane w ustawie ograniczenia okresu tymczasowego aresztowania stosuje się wówczas do łącznego czasu trwania tego środka.
Art. 333. § 1. Akt oskarżenia powinien także zawierać wykaz dowodów, o których przeprowadzenie podczas rozprawy głównej oskarżyciel wnosi, wraz z określeniem dla każdego dowodu, jakie okoliczności mają być udowodnione, a w razie potrzeby także wraz ze wskazaniem sposobu i kolejności przeprowadzenia dowodów. Wykaz powinien być usystematyzowany według rodzajów czynności dowodowych, w szczególności zawierać odrębne listy:
Art. 337. § 1. Jeżeli akt oskarżenia nie odpowiada warunkom formalnym wymienionym w art. 119, art. 332, art. 333 lub art. 335, a także gdy nie zostały spełnione warunki wymienione w art. 334, prezes sądu zwraca go oskarżycielowi w celu usunięcia braków w terminie 7 dni od jego doręczenia.
Art. 339. § 3. Prezes sądu kieruje sprawę na posiedzenie także wtedy, gdy zachodzi potrzeba innego rozstrzygnięcia przekraczającego jego uprawnienia, a zwłaszcza:
Art. 427. § 3. Odwołujący się może również wskazać nowe fakty lub dowody, jeżeli nie mógł powołać ich w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji.
9) zachodzi jedna z okoliczności wyłączających postępowanie, określonych w art. 17 § 1 pkt 5, 6 i 8–11,
Art. 444. § 1. Od wyroku sądu pierwszej instancji stronom, a pokrzywdzonemu od wyroku warunkowo umarzającego postępowanie wydanego na posiedzeniu przysługuje apelacja, chyba że ustawa stanowi inaczej.
§ 2. O uprawnieniu do złożenia wniosku o wyznaczenie obrońcy w celu sporządzenia apelacji oraz o możliwości obciążenia wnioskującego kosztami wyznaczenia takiego obrońcy należy oskarżonego nieposiadającego obrońcy ponownie pouczyć przy ogłoszeniu lub doręczeniu wyroku, niezależnie od pouczenia udzielonego na podstawie art. 338 § 1a.
Art. 521. § 1. Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.
Art. 523. § 1. Kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia; kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary. Strona nie może również wnieść kasacji na podstawie zarzutu naruszenia art. 440.
2) po wydaniu orzeczenia ujawnią się nowe fakty lub dowody wskazujące na to, że:
a) skazany nie popełnił czynu albo czyn jego nie stanowił przestępstwa lub nie podlegał karze,
Art. 151. Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 236. § 1. Kto zataja dowody niewinności osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego, wykroczenia, wykroczenia skarbowego lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 245. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego lub w związku z tym narusza jego nietykalność cielesną, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 246. Funkcjonariusz publiczny lub ten, który działając na jego polecenie w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Statut Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”
Art. 7. Prokurator jest obowiązany do podejmowania działań określonych w ustawach, kierując się zasadą bezstronności i równego traktowania wszystkich obywateli.
Art. 44. 1. Prokurator jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem prokuratorskim.
Art. 45. 4. Przy powołaniu prokurator składa ślubowanie wobec Prokuratora Generalnego według następującej roty:
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 24 marca 2010 r. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury
Podjęcie na nowo i wznowienie umorzonego postępowania oraz uchylenie lub zmiana prawomocnego postanowienia o umorzeniu postępowania
§ 262. Podjąć na nowo umorzone śledztwo lub dochodzenie może prokurator, który wydał lub zatwierdził postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego, a prokurator nadrzędny tylko wtedy, gdy przejmuje sprawę do swego prowadzenia.
§ 263. 1. W uzasadnieniu postanowienia o podjęciu na nowo lub wznowieniu umorzonego postępowania należy wskazać okoliczności stanowiące podstawę jego wydania.
2. O podjęciu na nowo i o wznowieniu umorzonego postępowania zawiadamia się pokrzywdzonego oraz instytucję państwową, samorządową lub społeczną, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, a o wznowieniu również podejrzanego.
§ 264. Prokurator Generalny może uchylić prawomocne postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego na podstawie art. 328 k.p.k., jeżeli materiał dowodowy istniejący w chwili podejmowania decyzji o umorzeniu wskazuje, że jest ono niezasadne, a jednocześnie brak jest podstaw do wznowienia postępowania.
§ 265. 1. Pismo zawierające żądanie wszczęcia lub podjęcia na nowo umorzonego postępowania przygotowawczego w sprawie, w której uprawomocniło się postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego albo o umorzeniu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli nie uzasadnia wszczęcia lub podjęcia na nowo umorzonego postępowania, pozostawia się bez biegu. Odpowiedzi składającemu pismo udziela kierownik jednostki organizacyjnej, w której wydano lub zatwierdzono postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania albo o jego umorzeniu.
2. W przypadku złożenia ponownego wniosku w tym przedmiocie, właściwy prokurator, nie uwzględniając żądania, przekazuje pismo prokuratorowi nadrzędnemu nad tym, który wydał lub zatwierdził postanowienie. Jeżeli wniosek nie zawiera żadnych nowych okoliczności podważających zasadność podjętej decyzji, prokurator nadrzędny udziela składającemu pismo odpowiedzi, informując go o braku podstaw do wszczęcia albo podjęcia na nowo umorzonego postępowania przygotowawczego. Odpowiedź powinna zawierać informację o pozostawieniu bez biegu następnych pism w tej samej sprawie, jeżeli nie zostaną przedstawione nowe okoliczności, podważające zasadność prawomocnego postanowienia o odmowie wszczęcia albo o umorzeniu postępowania przygotowawczego.
3. Pismo kwestionujące zasadność prawomocnego postanowienia o umorzeniu postępowania przygotowawczego przeciwko osobie, będące co do istoty wnioskiem o wznowienie postępowania, przekazuje się do rozpoznania prokuratorowi nadrzędnemu nad prokuratorem, który wydał lub zatwierdził to postanowienie. Pismo informujące o braku podstaw do wydania postanowienia w trybie art. 327 § 2 k.p.k. powinno zawierać także informację o możliwości pozostawienia bez biegu następnych pism w tej sprawie, jeżeli nie zostaną przedstawione w nich nowe okoliczności uzasadniające wznowienie postępowania.
4. Jeżeli pismo zawiera wniosek o wydanie postanowienia przewidzianego w art. 328 k.p.k. lub potrzeba taka wyłoni się w toku badania sprawy, pismo wraz z aktami i stosownym wnioskiem prokuratora apelacyjnego przekazuje się Prokuraturze Generalnej. Pismo informujące o braku podstaw do wydania postanowienia na podstawie art. 328 k.p.k. podpisuje dyrektor lub zastępca dyrektora właściwego departamentu Prokuratury Generalnej.
Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą.
Moc obowiązująca oraz wykonanie wyroków
1. Wysokie Układające się Strony zobowiązują się do przestrzegania ostatecznego wyroku Trybunału we wszystkich sprawach, w których są stronami.
2. W zakresie niezbędnym dla ułatwienia wzajemnego uznawania wyroków i orzeczeń sądowych, jak również współpracy policyjnej i wymiarów sprawiedliwości w sprawach karnych o wymiarze transgranicznym, Parlament Europejski i Rada, stanowiąc w drodze dyrektyw zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, mogą ustanawiać normy minimalne. Normy takie uwzględniają różnice między tradycjami i systemami prawnymi Państw Członkowskich.
a) wzajemnego dopuszczania dowodów między Państwami Członkowskimi;
b) praw jednostek w postępowaniu karnym;
c) praw ofiar przestępstw;
d) innych szczególnych aspektów postępowania karnego, określonych uprzednio przez Radę w drodze decyzji; przyjmując taką decyzję, Rada stanowi jednomyślnie po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego.
Przyjęcie minimalnych norm, o których mowa w niniejszym ustępie, nie stanowi przeszkody dla Państw Członkowskich w utrzymaniu lub ustanowieniu wyższego poziomu ochrony osób.
In concreto – w bezpośrednim związku z rozstrzyganym zagadnieniem
Ei incumbit probatio, qui dicit, non ei, qui negat – ciężar dowodowy spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym kto zaprzecza
Propter nova – po wydaniu orzeczenia ujawnią się nowe fakty lub dowody nieznane przedtem sądowi
Propter falsa, propter crimen – w związku z postępowaniem dopuszczono się przestępstwa
Ne eat iudex ultra petitum partium – niech sędzia nie wychodzi poza żądania strony
Nemo iudex in causa sua – nikt nie może być sędzią we własnej sprawie
In dubio pro reo – wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego
Fraus est celare fraudem – ukrywanie oszustwa jest oszustwem
Nullum crimen nulla poena – nie ma przestępstwa nie ma kary
Nullum crimen sine lege – nie ma przestępstwa bez ustawy
Nullum crimen sine culpa – nie ma przestępstwa bez winy
Iuris cogentis – norma prawna bezwzględnie obowiązująca
Audiatur et altera pars – należy wysłuchać drugiej strony
Culpa in non faciendo – wina polegająca na zaniechaniu
A priori – z góry, bez względu na fakty czy argumenty
Actori incumbit probatio – dowód obciąża powoda
Praesumptio boni viri – domniemanie niewinności
Ne bis in idem – nie dwa razy o to samo
Sensu stricto – w ścisłym znaczeniu
Onus probandi – ciężar dowodu
andrzej seremetbezprawiejelenia góraligęzaminister sprawiedliwościmsopelpaństwo w państwiepgpolitykapolskaprawoprokuraturareżimrotary clubrposądukład zamknięty