Source: http://prawo.vagla.pl/node/7634
Timestamp: 2019-04-18 17:04:11
Legal References Found: art. 4
 art. 11
 art. 16
 art. 6
 art. 8
 art. 4
 art. 187
 art. 25

Document Content:
Generalnie, zgodnie z ustawą: zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych. Praktyka rynkowa (stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów) jest nieuczciwa, "jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu" (Art. 4. 1. ustawy).
Ustawa wprowadza definicję "przeciętnego konsumenta". Jest nim konsument, "który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny; oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa".
Ustawa wiąże powszechnie obowiązujące prawo z "kodeksami dobrych praktyk" ("Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk, jeżeli działania te spełniają przesłanki określone w ust. 1." - por. wyżej, chodzi o art. 4. 1. ustawy). Innymi słowy - "kodeks dobrych praktyk" może być sprzeczny z prawem. I bardzo dobrze, że ktoś to zauważył, gdyż tzw. samoregulacja często stanowi wygodną zasłonę przed nadmiernym (zdaniem niektórych branż) ingerowaniem ustawodawcy w biznesy ("to może zróbmy kodeks dobrych praktyk zanim oni nas tak wyregulują, że nie będziemy mogli już nic sami zrobić"). W każdym razie kodeksy dobrych praktyk mają znaczenie z punktu widzenia tej ustawy (m.in. art. 11 ust. 1 przewiduje, że "nieuczciwą praktyką rynkową jest stosowanie kodeksu dobrych praktyk, którego postanowienia są sprzeczne z prawem", a nieuczciwej praktyki dopuszcza się "twórca kodeksu dobrych praktyk", którym może być np. przedsiębiorca, ale też związek przedsiębiorców, więc warto uważać, gdy się dostanie zaproszenie do udziału w przygotowaniu "kodeksu").
Z punktu widzenia niniejszego serwisu warto odnotować, że za praktykę rynkową, która wprowadzająca w błąd ustawa uznaje takie działanie, które "w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął" (art. 5 ust. 1). Ustawa wymienia przykłady:
3) działanie związane z wprowadzeniem produktu na rynek, które może wprowadzać w błąd w zakresie produktów lub ich opakowań, znaków towarowych, nazw handlowych lub innych oznaczeń indywidualizujących przedsiębiorcę lub jego produkty, w szczególności reklama porównawcza w rozumieniu art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503, z późn. zm.3));
Wprowadzające w błąd może być też zaniechanie ("Praktykę rynkową uznaje się za zaniechanie wprowadzające w błąd, jeżeli pomija istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął"). Ustawa odwołuje się ogólnie do innych obowiązków informacyjnych, przewidzianych w odrębnych ustawach (a tu można ciągiem wymieniać długo - ustawa o świadczeniu usług drgą elektroniczną, ustawa o ochronie danych osobowych, KOdeks Spółek Handlowych, itd. itp. - w wielu ustawach przewidziano stosowne "obowiązki informacyjne", a "w razie wątpliwości za istotne informacje, o których mowa w ust. 1, uważa się informacje, które przedsiębiorca stosujący praktykę rynkową jest obowiązany podać konsumentom na podstawie odrębnych przepisów"...
Mamy też przykładowy katalog zaniechań, które są uznane przez ustawę za wprowadzające w błąd:
Ważne dla wszelkiego rodzaju "handlu elektronicznego" (ale też innych postaci marketingu) - art. 6 ust. 3 ustawy:
W przypadku propozycji nabycia produktu, za istotne informacje, o których mowa w ust. 1, uznaje się w szczególności:
Potem ustawa wymienia 23 przypadki nieuczciwych praktyk rynkowych, uznanych za takie przez ustawę "w każdych okolicznościach" (wcześniejsze przykłady zawsze były uzależnione od uwzględnienia np. "wszystkich elementów oraz okoliczności wprowadzenia produktu na rynek, w tym sposób jego prezentacji"). W tym "katalogu" np.: "11) kryptoreklama, która polega na wykorzystywaniu treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu w sytuacji gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści lub z obrazów lub dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez konsumenta".
Potem idą praktyki rynkowe, które uznane są za agresywne ("Praktykę rynkową uznaje się za agresywną, jeżeli przez niedopuszczalny nacisk w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę wyboru przeciętnego konsumenta lub jego zachowanie względem produktu, i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez niego decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął" - art. 8 ust. 1). Tu też - generalnie - należy uwzględnić wszystkie cechy takiej praktyki i okoliczności wprowadzenia produktu na rynek, ale jest "katalog" agresywnych praktyk rynkowych, które są nieuczciwe "w każdych okolicznościach". Warto tu wymienić (art. 9):
A więc spam będzie nieuczciwą praktyką rynkową ("Art. 15. 1. Kto stosuje agresywną praktykę rynkową, podlega karze grzywny"), chociaż również deliktem nieuczciwej konkurencji, będzie też naruszeniem prywatności (na podstawie kodeksu cywilnego) i tak dalej...
I teraz: nieco inaczej niż w przypadku ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która - nota bene została przy okazji zmieniona - w przypadku ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym konsumenci mają pewne narzędzia. W Rozdziale 3 "Odpowiedzialność cywilna" stoi (zacytuje w całości ten rozdział):
Wniosek - można iść do sądu powszechnego (nie tylko w przypadku naruszenia, ale też zagrożenia interesu konsumenta). Ustawa nie określa szczególnego trybu postępowania, zastosowanie znajdują więc ogólne przepisy postępowania cywilnego. Zmieniono ciężar dowodu, "że dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd". Ale taki ciężar nie został zmieniony w przypadku "agresywnej praktyki rynkowej" (pamiętajmy, że "za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową" - art. 4. ust. 2, zdanie pierwsze; zmiana ciężaru dowodu dotyczy tylko jednej z tych, wymienionych przykładowo "kategorii").
Skoro mówimy o postępowaniu cywilnym - pytanie: ile wyniesie "wartość przedmiotu sporu" (a potem również "wartość przedmiotu zaskarżenia" - por. art. 187 § 1 KPC) w przypadku np. spamu? Hmmm? Rozumiem, że w praktyce tą wartość będzie określał sąd, na podstawie art. 25 § 1 KPC...
« Włóżmy terroryzm między wina i zezwolenia dla eksporterów i nadajmy mu numer nie wyjaśniając... | Co czyni "eksperta", czyli skali oszustw internetowych można szukać w fusach »
Praktyki rynkowe a uczciwość
Śr, 2008-01-02 17:20 by tommy
Jakoś nie uwierzę w uczciwość praktyk rynkowych dopóki nie będę mógł skutecznie uziemić oferenta, który nakłamał w swojej ofercie składanej w postępowaniu przetargowym, a ja de facto nie mogę nawet sprawdzić chociażby składanych przez niego oświadczeń.
Więc jak wygląda sprawa z
Śr, 2008-01-02 16:45 by incognitus (niezweryfikowany)
Więc jak wygląda sprawa z komentarzami np. w serwisach porównujących towary?
Patrząc na ta ustawę można zabronić każdej informacji wystawianej przez użytkownika.
Czy informacja o kształcie "odradzam tam robić zakupy ponieważ czekałam na paczkę 8 dni i właścicielka mnie zlekceważyła" nie będzie problemem dla serwisu, który ją opublikuje?
A gdzie wolność?
Pn, 2008-01-07 23:17 by incognitus (niezweryfikowany)
No cóż, to jednak kolejne przepisy godzące pośrednio w wolność. Do tego przeniesienie ciężaru dowodu z powoda na pozwanego. Domniemanie winy zamiast domniemiania niewinności? A to np. w przypadku gdy zarzuci mu się "rozpowszechnianie prawdziwych informacji w sposób mogący wprowadzać w błąd". To już przesada!
Na czym Pańskim zdaniem
Śr, 2008-02-27 13:36 by skrzydla (niezweryfikowany)
Na czym Pańskim zdaniem polega zasadnicza różnica pomiędzy omawiana ustawa a obowiązującą ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwej konkurencji? a na czym polegają różnice szczegółowe? (w katalogu czynów n.k?) czy nie jest to przykład mnożenia bytów? czy nie wystarczyłoby odrobinę znowelizować u.nk aby dostosować obowiazujace prawo do tresci dyrektywy, której wykonaniem jest omawiana ustawa?