Source: https://forum-pttk.pl/index.php?co=watek&w=39803
Timestamp: 2018-05-23 20:52:08
Legal References Found: Art. 6

Art. 7

Art. 12

Art. 13

Art. 15

Art. 19

Art. 20

Art. 25

Art. 31

Art. 33

Document Content:
Nowelizacja Statutu PTTK - Forum członków i sympatyków PTTK
Nowelizacja Statutu PTTK
data najnowszej wiadomości: 2012-04-24
Temat: Nowelizacja Statutu PTTK
Data: 2011-08-09 19:16:32
W przeszłości na tutejszym forum, bardzo często toczyły się dyskusje na temat zmian w Statucie PTTK. W chwili obecnej przygotowany został kolejny projekt statutu.
Wzmianka o tym jest na stronie www.pttk.pl, ale myślę że warto o tym i tu wspomnieć.
Ta wersja zostanie przedstawiona delegatom i przesłana do oddziałów. Na koniec tego roku planowany jest nadzwyczajny zjazd poświęcony sprawom statutowym.
Na forum padały fajne pomysły co do zapisów statutowych. Może i teraz ktoś będzie miał jakieś ciekawe propozycje. Z ciekawostek muszę stwierdzić, ze kilka pomysłów Łukasza:
znalazło odzwierciedlenie w obecnym projekcie
Materiały związane z projektem statutu (info o pracach Komisji Statutowej, treść statutu, ankieta) są dostępne tutaj:
Uwagi można nadsyłać do 15 września 2011.
Temat: Re: Nowelizacja Statutu PTTK
Data: 2011-08-20 12:04:00
Na forum padały fajne pomysły co do zapisów statutowych. Może i teraz ktoś będzie miał jakieś ciekawe propozycje.
Przystosować zapisy Statutu do rzeczywistości turystycznej i gospodarczej.
Takie propozycje pisano przed Walnymi Zjazdami Delegatów tu na naszym Forum (wtedy także ZG PTTK) i to było przysłowiowe pisanie na Berdyczów.
Dlatego brak wypowiedzi - po co?
Autor: Dudi [31.61.130.246]
Data: 2011-08-22 15:39:07
Moim zdaniem należy się bardzo poważnie i rzeczowo zastanowić nad konsekwencjami funkcjonowania w PTTK samorządu przewodników.
W sentencji decyzji nr RKR -12/2011 dotyczącej zаwаrсіa рrzеz Сеntrum
Рrzеwоdnісtwа Tаtrzаńskіеgо z sіеdzіbą w Zаkораnеm роrоzumіеnіа оgrаnісzаjąсеgо
kоnkurеnсję nа rynku usług рrzеwоdnіków górskісh tаtrzаńskісh рорrzеz ustаlаnіе і
рublіkоwаnіе сеnnіkа zаwіеrаjąсеgо sugеrоwаnе сеny mіnіmаlnе zа usługі рrzеwоdnісkіе
jest interesujący zapis:
W рrzyраdku рrzеwоdnіków śwіаdсząсyсh tе usługі zаrоbkоwо, w sроsób сіągły і zоrgаnіzоwаny, stаnоwі оnа nіеwątрlіwіе dzіаłаlnоść gоsроdаrсzą, а wykоnująсе ją оsоby są рrzеdsіębіоrсаmі w rоzumіеnіu ustаwy о swоbоdzіе dzіаłаlnоśсі gоsроdаrсzеj. Tym sаmym stоwаrzyszеnіа рrzеwоdnіków tаtrzаńskісh zrzеszоnе w СРT stаnоwіą оrgаnіzасjе рrzеdsіębіоrсów, а СРT, jаkо zwіązеk tyсh оrgаnіzасjі, stаnоwі zwіązеk рrzеdsіębіоrсów, а tym sаmym рrzеdsіębіоrсę, w rоzumіеnіu аrt. 4 рkt 1d ustаwy о осhrоnіе kоnkurеnсjі і kоnsumеntów.
Pytanie zasadnicze jest zatem następujące: czy PTTK ma być związkiem przedsiębiorców, czy też stowarzyszeniem którego celem jest wspieranie społecznej działalności w turystyce
Data: 2011-08-22 16:51:10
Z ciekawostek muszę stwierdzić, ze kilka pomysłów Łukasza:
Po zaledwie sześciu latach od publikacji tamtego postu uwzględniono "kilka pomysłów". Łzy wzruszenia zalały mi oczy...
A pisząc serio.
Wcześniej nie mogłem zareagować, bo byłem na urlopie, ale dzisiaj już ściągnąłem sobie te materiały i z przyjemnością je przejrzę w wolnej chwili.
Autor: Jacek Potocki [78.8.56.154]
Data: 2011-08-22 19:48:23
Po pierwsze - przewodnicy "śwіаdсząсy usługі zаrоbkоwо, w sроsób сіągły і zоrgаnіzоwаny" i będący рrzеdsіębіоrсаmі (tj. prowadzący działalność gospodarczą) stanowią zdecydowaną mniejszość. Aby przewodnik był członkiem PTTK, nie musi prowadzić działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewodnickich. A więc PTTK nie jest związkiem przedsiębiorców. Czy jest nim Centrum Przewodnictwa Tatrzańskiego, jak twierdzą tropiciele z uokik - nie wiem. I niespecjalnie mnie to interesuje.
Po drugie - uokik najwyraźniej dokonał jakiegoś "nalotu", bo jego urzędnicy czepili się także informacji o typowych stawkach przewodnickich na stronie Oddziału PTTK "Sudety Zachodnie". A zamieszczanie takiej informacji ma sens i to dla obu umawiających się stron. Przewodnik, który komercyjnie prowadzi wycieczki tylko okazjonalnie, może sprawdzić jakie są aktualnie przeciętne stawki. Nikt nie może mu zabronić poprowadzenia wycieczki za wynagrodzenie niższe niż "sugerowane" (sam w zeszłym roku byłem w takiej sytuacji, była to jedyna wycieczka w ciągu ostatnich kilku lat, którą prowadziłem za pieniądze). Klient natomiast może sprawdzić czy ktoś nie żąda kwoty wygórowanej.
Po trzecie - niech się darmozjady z uokik zajmą się prawdziwymi monopolistami i zmowami cenowymi wyciągającymi z nas grube pieniądze a dadzą spokój uczciwie pracującym ludziom.
Po czwarte - pomysły PTTK, by w ramach Towarzystwa funkcjonował samorząd przewodnicki są nierealne. Przewodnicy z błogosławieństwem władz Towarzystwa sami starali się o to, żeby uprawnienia nadawane były nie przez PTTK (jak to miało miejsce w latach 1989-2000) a przez urzędy administracji publicznej. Moim zdaniem jest to rozwiązanie złe, powodujące niepotrzebny rozrost biurokracji za nasze, podatników, pieniądze, ale z drugiej strony, skoro tak już jest, nikt nie zmusi przewodników, by należeli do PTTK. Jedni - jak ja - należą, inni nie. Nota bene przewodnicy prowadzący działalność gospodarczą i traktujący przewodnictwo jako główne źródło utrzymania oraz przewodnicy prowadzący wycieczki okazjonalnie, to dwie grupy o może niekoniecznie sprzecznych, ale do pewnego stopnia rozbieżnych interesach. Nie bardzo widzę sens tworzenia jakiegoś wspólnego samorządu dla nich wszystkich.
Data: 2011-08-23 07:56:56
Zgadzam się z Tobą, że PTTK powinno stanowić stowarzyszenie osób zajmujących się turystyką i krajoznastwem, a fakt, że niektórzy zajmują się tym zawodowo, nie powinien stanowić przeszkody formalnej.
Kiedyś trafiłem na strony amerykańskiej federacji szlaków turystycznych, w której są zrzeszeni wszyscy zainteresowani. Są w niej stowarzyszenia samorządów, firm budowalnych, producentów sprzętu i znaków, stowarzyszenia użytkowników szlaków i pomysłodawców. Po prostu wszyscy mają jeden współny cel, aby było jak najwiecej dobrych szlaków turystycznych. Nie rozwijam tutaj dalej tematu szlaków, ponieważ są od tego inne wątki. Chodzi mi tu o podejście do spraw organizacyjnych. Ciekawe, że tam potrafią się wszyscy dogadać, a u nas tradycyjnie każdy chce sam się bawić swoimi zabawkami tak, aby nikt inny mu nie przeszkadzał. W polskim wydaniu środowisko przewodników z aspiracjami do zawodostwa jest w PTTK groźne, bo ich szefostwo nie kryje, że pragnie zupełnie wyrugować z PTTK środowisko przodowników turystyki kwalifikowanej, które z jednej strony zawsze było w PTTK motorem Towarzystwa, a z drugiej narybkiem przyszłych przewodników. Skutek tego działania moze być taki, że w pewnym momencie środowisko przewodnickie w PTTK zupełnie stetryczeje z braku następców, a przy okazji rozwali dokładnie to, co jest jeszcze do rozwalenia.
Struktura organizacji powinna odpowiadać potrzebom środowiska. Obecnie struktura PTTK jest bardzo rozdęta. Liczba członków znacznie zmniejszyła się w porównaniu do niegdysiejszego rozkwitu, a struktura co prawda zmniejszyła się, bo w praktyce nie ma szczebla wojewódzkiego, ale struktura ZG zgodnie z Prawem Parkinsona stale się rozrasta, a to o nowe spółki, a to teraz sugeruje się wzrost o kolejne ciało równoległe do ZG. Głównym efektem będzie wzrost liczby delegacji na bezproduktywne spotkania. Moim zdaniem należy wyraźnie zmniejszyć liczebność ZG, skoro i tak w zasadzie nie widać skutków ich działalności. Kiedyś była mowa o tym, że przeciętny turysta potrzebuje dobrego przewodnika lub mapy, transportu, noclegu i szlaku. Z tego arsenału śladowo postały w gestii PTTK sprawy noclegowe i szlaków, w przypadku imprez transport, a tymczasem Statut rozrasta się o kolejne punkty, które mają bardzo luźny związek z tym, co dla turysty istotne. Wygląda na to, że działacze PTTK zamiast dbać o priorytety coraz bardziej rozdrabniają się w rozwijanie tego, co i tak zawsze będzie stanowiło nieistotny dla turysty margines.
Odnoszę wrażenie, że PTTK wraz ze swoim Statutem coraz bardziej obiera kurs na ślepy zaułek, w której jest coraz mniej osób, z którymi łączą mnie wspólne zainteresowania i działania, a coraz więcej osób, których działalność staje się typową sztuką dla sztuki, jeżeli nie na szczeblu oddziału, to na pewno na szczeblu ZG.
Data: 2011-08-23 08:58:05
(...) środowisko przodowników turystyki kwalifikowanej, które (...) zawsze było w PTTK (...) narybkiem przyszłych przewodników.
Z całością postu się zgadzam, ale akurat nie z tym punktem. Nie sądzę aby przodownicy turystyki kwalifikowanej stanowili jakikolwiek znaczący odsetek na kursach przewodnickich. Jestem przekonany, że jest ich promil, a większość stanowią ludzie wcześniej związani z turystyką dosyć lekko, którzy postanowili stworzyć sobie nową możliwość zarobku. Oczywiście uwaga ta nie dotyczy kursów organizowanych przez koła studenckie, ale po pierwsze nawet tam nie sądzę aby było wielu przodowników wśród kandydatów, a po drugie koła studenckie to nisza w przewodnickim światku.
Data: 2011-08-23 18:40:38
Z całością postu się zgadzam, ale akurat nie z tym punktem. Nie sądzę aby przodownicy turystyki kwalifikowanej stanowili jakikolwiek znaczący odsetek na kursach przewodnickich.
Zdaje się częściowo żyję przeszłością, a proces o którym pisałem już jest mocno zaawansowany.
Niegdyś w moim oddziale na około setkę przewodników chyba 2/3 było równocześnie czynnymi przodownikami, a przy naborze kandydatów na kurs przewodnicki w pierwszej kolejności pytano, czy jest przodownikiem. W pewnym momencie zabrakło takich kandydatów, bo na skutek wprowadzonych ograniczeń zabrakło chętnych do zdobywania uprawnień przodownickich. Mimo wszystko odnoszę wrażenie, że wśród kandydatów nadal sporą część stanowią ludzie, którzy po prostu chcą mieć określoną wiedzę, a ewentualną możliwość zarobkowania stawiają na drugim planie. Obecnie do koła przewodnickiego należy niewielka część przewodników (sam się też nie zapisałem), ale w większości czują się działaczami, a zarobkowanie traktują raczej jako część działalności Oddziału, których Oddział nie mógłby wykonać, gdyby nie mieli określonych prawem uprawnień.
Data: 2011-08-23 21:12:59
Mimo wszystko odnoszę wrażenie, że wśród kandydatów nadal sporą część stanowią ludzie, którzy po prostu chcą mieć określoną wiedzę, a ewentualną możliwość zarobkowania stawiają na drugim planie.
A z tym się oczywiście zgadzam. Sam byłem taką osobą i na swoim kursie nie byłem wcale w tym osamotniony.
Tylko że nie ma to nic wspólnego z przodownictwem. Przykładowo, nie sądzę aby wśród kandydatów na przewodników terenowych po woj. mazowieckim znalazł się w przeciągu ostatnich trzech lat choćby jeden Przodownik Turystyki Pieszej. A jeżeli nawet, to był samotny niczym rodzynek w postnym cieście.
Jak napisałem - nie dotyczy to środowiska studenckiego. Choć i tu zastrzec należy, że nie w każdym mieście zdobywanie uprawnień PTTK jest tak "modne" jak w warszawskim środowisku akademickim...
Data: 2011-08-24 13:10:36
W polskim wydaniu środowisko przewodników z aspiracjami do zawodostwa jest w PTTK groźne, bo ich szefostwo nie kryje, że pragnie zupełnie wyrugować z PTTK środowisko przodowników turystyki kwalifikowanej, które z jednej strony zawsze było w PTTK motorem Towarzystwa, a z drugiej narybkiem przyszłych przewodników. Skutek tego działania moze być taki, że w pewnym momencie środowisko przewodnickie w PTTK zupełnie stetryczeje z braku następców, a przy okazji rozwali dokładnie to, co jest jeszcze do rozwalenia.
Jest propozycja wprowadzenia wolontariatu przewodników na imprezy PTTK do Statutu jako realizowanie statutowych celów i zadań.
Na pewno doprowadzi to do naturalnego zaniku funkcji przodownika.
Wystarczy upoważnić przewodników z PTTK do weryfikacji punktów z wycieczek na różne odznaki.
Może to korzystna zmiana - wiedza przewodnika i przodownika jest taka sama, a w rajdach od razu jest potwierdzenie bez ryzyka dyskusji w oddziale wpo złożeniu książeczki.
Data: 2011-08-24 14:05:06
Może to korzystna zmiana - wiedza przewodnika i przodownika jest taka sama
Pozwalam sobie stwierdzić, że to bardzo subiektywne postrzeganie kadry Towarzystwa. Przede wszystkim nie takie same są koszty uzyskania uprawnień, a szczególnie niekorzystna jest cała biurokratyczna państwowa machina związana z uzyskaniem państwowych uprawnień przewodnika turystycznego i ich działalnością. Czy PTTK ma dalej uzależniać się od jakichś urzędów i widzimisię zatrudnionych tam urzędników zajmujących się regulowaniem spraw przewodnickich?
Data: 2011-08-24 15:00:50
wiedza przewodnika i przodownika jest taka sama
Z założenia ta wiedza jest różna. Wiedza przewodnika koncentruje się na obsłudze wycieczek autokarowych, sporadycznie pieszych, zazwyczaj na najbardziej popularnych trasach. Wiedza przodownika, to organizacja życia turystycznego w swojej dziedzinie i w swoim otoczeniu, a przy okazji prowadzenie wycieczek turystyki kwalifikowanej w swojej dziedzinie. Sprowadzanie tego tylko do wspólnego mianownika, jakim jest prowadzenie tras na rajdach turystycznych, jest nieporozumieniem.
Ilość przodowników maleje z różnych przyczyn, a proces utrącania przodowników przez przewodników jest tylko jedną z nich, zwłaszcza w środowisku turystyki górskiej, gdzie przodownicy mają zakaz prowadzenia najatrakcyjniejszych wycieczek.
Kolejny dziwaczny pomysł umieszczania w statucie wszystkiego jak leci. Może jeszcze wolontariat kierowców autobusów, maszynistów i motorniczych? Albo wolontariat obsługi schronisk? Jak by tak póść dalej za ciosem, to by się przydał wolontariat policjantów i burmistrzów. Lista możliwych i pozytecznych dla turystyki zawodów w Polsce jest długa, więc dlaczego akurat wyróżniać przewodników?
Data: 2011-08-24 15:32:38
Nie znalazłem za bardzo uwzględnienia moich pomysłów sprzed 6 lat, ale kilka komentarzy mi się nasunęło. Nie będę ich już wysyłał do Wojtka Koprowskiego skoro umieszczam na forum czytane przez władze PTTK.
Art. 6 ust. 3 i 4 (jednostki regionalne)
1) Dlaczego tylko na terenie województwa? A co z jednostkami bardziej lokalnymi lub międzywojewódzkimi (np. polskie Karpaty są na terenie aż trzech województw).
2) Dlaczego może być tylko jedna? A jak oddziały się nie dogadają i będzie grupa oddziałów, która chce utworzyć inną?
Art. 7 ust. 2 pkt 6-9, 12-13 i duża część dalszych (lista aktywności)
Po co te wszystkie punkty? Po pierwsze, niektóre z nich ukierunkowują towarzystwo politycznie (demokracja, prawa kobiet, integracja europejska). Po drugie, wygląda to śmiesznie - z tego paragrafu nie wynika, że PTTK zajmuje sie turystyką i krajoznawstwem, a raczej, że zajmuje się wszystkim co tylko możena.
Art. 12 ust. 2 - Zmiana nr 6 (wtępowanie do PTTK)
W moim rozumieniu wariant I nie wyklucza wstępowania do PTTK drogą elektroniczną.
Art. 13 ust. 5 - Zmiana nr 8 (rezygnacja z praw wyborczych)
A taki potworek prawny po co jest? Kto dobrowolnie zrezygnuje z takich uprawnień?
Powtarzam, że zamiast przyjmować takie osoby do PTTK należy im sprzedawać karty rabatowe bez członkostwa w organizacji. Członkostwo implikuje działalność organizacyjną.
Art. 15 (członkowie honorowi)
Proponuję zapis wykluczający możliwość kandydowania CzH do Władz Naczelnych PTTK.
Do dyskusji jest możliwość bycia delegatem na Zjazd.
Art. 19 ust. 1 (władze naczelne)
Skoro jest "Zarząd Główny", to powinna być "Rada Główna".
Jeżeli będzie "Rada Krajowa", to i niech będzie "Zarząd Krajowy", co oczywiście brzmi fatalnie.
Art. 20 ust. 4 (wykluczenie osób skazanych z władz PTTK)
A jak PTTK będzie to sprawdzać? Co jeżeli wyrok się uprawomocni w trakcie kadencji?
Ostrożnie z tym punktem, bo przęstępstewm z winy umyślnej w dzisiejszych czasach jest nawet nazwanie jakiegoś funkcyjnego polityka (np. prezydenta) idiotą.
Art. 25 ust. 1 - Zmiana nr 16 (kto bierze udział w Zjeździe)
Zamiast straszyć zwiększoną liczebnością delegatów na Zjeździe należy przestać pokrywać delegatom wszystkie koszty uczestnictwa.
Zmiana nr 20 (Rada Krajowa)
Widzę, że Regionalne Konferencje Oddziałów zabezpieczają się jak tylko mogą, aby do władz dostawali się ich przedstawiciele. Uważam to za całkowicie nieuzasadnione, bowiem we Władzach Naczelnych PTTK nie mają zasiadać osoby, które rozwiążą lokalne problemy oddziałów, a osoby z wizją działalności i rozwoju towarzystwa jako całości - na szczeblu centralnym. Praca w RG lub w ZG nie ma być nagrodą za dobrą działalność w oddziale, a za dobry program.
Rada Krajowa powinna liczyć góra 10 osób.
Zmiana nr 21A (Prezydium ZG)
Znowu rośnie nam ZG i następuje podział na elitarne prezydium i celebracyjną resztę plenum. Kosztowny i niewydolny twór.
Zmiana nr 22 (mały ZG)
Krok w dobrym kierunku - małe i operatywne ciało zarządzające bieżącą pracą bez możliwości podejmowania znaczących uchwał. Bardziej 5 niż 7 osób. A nawet mniej.
Art. 31 - Zmiana nr 24 (uelastycznienie komisji)
Chyba krok w dobrym kierunku z dokładnością zastrzeżeń opisanych przy moim komenatzru do Zmiany nr 25.
1) Kto powinien powoływać Komisję (ZG czy RG)?
2) Czy przedstawiciele Komisji powinni uczestniczyć w zebraniach ZG czy RG?
Art. 33 ust. 1 i 2 - Zmiana nr 25 (tryb powoływania komisji)
To bardzo poważna zmiana, która faktycznie jest konsekwencją Zmiany nr 24. Delegaci powinni zdawać sobie sprawę, że znacząco wpłynie to na ustrój Towarzystwa. Dotychczas możliwy był awans poza strukturami organizacyjnymi - w strukturach programowych. Obok Władz Naczelnych istaniały silne struktury programowe, które miały decydujący głow w wielu sprawach, a przywództwo ZG w wielu kwestiach było wyłącznie nominalne. Teraz Komisje stają się jedynie organami doradczymi władz naczelny co silnie obniży rangę programu. Trzeba tę konsekwencję uczciwie przedstawić delegatom. Są argumenty za i przeciw takiemu rozwiązaniu - ja się waham.
Zbyt szczegółowe ingerencje w ustroje oddziałów. Po co np. określać liczebność władz oddziałów? Należy pozwolić w większym niż dotychczas zakresie na samodzielne kształtowanie swoich ustrojów przez jednostki PTTK.
JEDNOSTKI REGIONALNE PTTK
Cała część C rozdziału "Jednostki organizacyjne PTTK" należy skasować.
Autor: Dudi [91.94.53.220]
Data: 2011-08-24 21:13:38
czytając uwagi Łukasza nasunęły mi się następujące wątpliwości:
Jakiego typu będą to podmioty prawne? Stowarzyszenia, czy związki stowarzyszeń?
Czy zapisując się do PTTK i Oddziału, który nie jest w żadnej jednostce regionalnej, a potem Zarząd mojego Oddziału wstąpi do takiej jednostki, które będzie zarejestrowane jako stowarzyszenie - staję się automatycznie członkiem tego stowarzyszenia - coś jest chyba nie tak...
Tu sytuacja jest prosta - wiele przepisano z ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na wszelki wypadek, co oczywiście nie najlepiej świadczy o komisji statutowej
Ja bym poszedł dalej i zadał inne pytanie - Czy jest dopuszczalne prawnie, aby członek stowarzyszenia zrzekł się swoich czynnych i biernych praw wyborczych inaczej niż przez wystąpienie ze stowarzyszenia?
Ostrożnie z tym punktem, bo przestępstwem z winy umyślnej w dzisiejszych czasach jest nawet nazwanie jakiegoś funkcyjnego polityka (np. prezydenta) idiotą.
Całe szczęście w przypadku tego typu "przestępstwa" Trybunał w Strasburgu ma zgoła odmienne zdanie niż polskie sądy i nasi Rodacy zwykle wygrywają tego typu sprawy, choć rzeczywiście ciągnie się taka sprawa jak flaki z olejem (no chyba że nasze GSK ją rozpatruje)
3. Przewodniczący komisji, rad i zespołów są zapraszani na posiedzenia Zarządu Głównego i uczestniczą w nich z głosem doradczym jeżeli przedmiotem obrad są zagadnienia związane z zakresem ich działalności.
Absolutnie bez sensu - a jak przewodniczący zachoruje? Dodatkowo uważam, ze powinno osoba reprezentująca komisje powinna być przez nią zobligowana do przedstawienia opinii całej komisji, a nie tylko swojej prywatnej
To bardzo poważna zmiana, która faktycznie jest konsekwencją Zmiany nr 24. Delegaci powinni zdawać sobie sprawę, że znacząco wpłynie to na ustrój Towarzystwa. Dotychczas możliwy był awans poza strukturami organizacyjnymi - w strukturach programowych. Obok Władz Naczelnych istniały silne struktury programowe, które miały decydujący głos w wielu sprawach, a przywództwo ZG w wielu kwestiach było wyłącznie nominalne. Teraz Komisje stają się jedynie organami doradczymi władz naczelny co silnie obniży rangę programu. Trzeba tę konsekwencję uczciwie przedstawić delegatom. Są argumenty za i przeciw takiemu rozwiązaniu - ja się waham.
Łukasz! na ilu naradach Aktywu byłeś? Moim zdaniem Komisje powinny być (zgodnie z obowiązującym Statutem) wyłącznie ciałem doradczym - to ZG powinno podejmować ostateczne decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Dziś mamy sytuację w której każda komisja "orze jak może", a jakieś jednolitej strategii w tym wszystkim nie widać (wystarczy porównać regulaminy kadry społecznej Towarzystwa).
Tu chyba ktoś nieźle upadł na głowę - pomieszanie kompetencji i absolutny brak pomysłu na to co miałoby takie zwierze organizacyjne robić - co by nie być gołosłownym garść przykładów:
1) wykonuje uchwały Zjazdu Oddziału, Rady Oddziału, Walnego Zjazdu PTTK i władz naczelnych PTTK oraz stwarza warunki dla ich wykonania przez jednostki organizacyjne i członków PTTK,
czyli Rada każe coś zrobić, a Zarząd będzie odpowiadał za efekty, a jak nie zrobi to Rada odwoła niepokorne towarzystwo i powoła nowy Zarząd
znowu nadstawiając .... za pomysły Rady
5) zarządza majątkiem oddziału i dysponuje jego funduszami, sporządza roczny budżet oddziału i przyjmuje sprawozdanie z jego wykonania, przyjmuje roczne sprawozdanie finansowe,
a Rada czuwa... uchwala niewydarzone uchwały - jak tu można byc poważnym i rozsądnym prezesem w takich warunkach
11) w przypadku nieuzyskanie absolutorium przez wszystkich członków Zarządu Oddziału dokonuje wyboru nowego Zarządu Oddziału lub zwołuje w tym celu
w terminie jednego miesiąca Nadzwyczajny Zjazd Oddziału,
Kto więc wybiera Zarząd? - moim zdaniem obligatoryjnie Zjazd Oddziału
na razie tyle uwag
Data: 2011-08-24 21:24:57
Całe szczęście w przypadku tego typu "przestępstwa" Trybunał w Strasburgu ma zgoła odmienne zdanie niż polskie sądy i nasi Rodacy zwykle wygrywają tego typu sprawy, choć rzeczywiście ciągnie się taka sprawa jak flaki z olejem (no chyba że nasze GSK ją rozpatruje).
Data: 2011-08-28 20:21:51
"(no chyba że nasze GSK ją rozpatruje)"
Tu się kłania potrzeba zapisania w regulaminach odpowiedzialności GSK za podjęte durne i krzywdzące decyzje w odniesieniu do członków PTTK i inne sprawy, jakie miały miejsce np w trakcie ostatniego Zjazdu Krajowego.
Data: 2011-08-29 13:54:30
Wiedza przewodnika koncentruje się na obsłudze wycieczek autokarowych, sporadycznie pieszych, zazwyczaj na najbardziej popularnych trasach.
To obowiązki pilota wycieczek.
Wiedza o terenie, górskim czy nizinnym, nie może być inna. Większa u przodownika niż u przewodnika.
Rajdy to tylko przykład imprezy, uczestniczy się w nich jak brakuje czasu na organizację noclegów i dojazdu.
Chodziłam w rajdach prowadzonych i przez przewodnika i w PTTK tylko przodownika i różnicy żadnej w informacjach nie było.
Zresztą to nie byli nam niezbędni, byli bo jest taki wymóg - wszyscy znaliśmy góry i historię ciekawych miejsc nie gorzej od nich.
Data: 2011-08-29 14:07:55
Obowiązki pilota, to dopilnowanie, aby uczestnicy wycieczki m.in. tam, gdzie jest obligatoryjna.
Na podrzędnej imprezie, gdzie przewodnik nie ma o czym mówić, nigdy nie będzie zauważalnej różnicy. Zdumiewające, jak dużo ludzi używa słowa "wszyscy" w odniesieniu do bliżej nieokreślonej, stosunkowo małej grupki ludzi, do której przypadkiem sami należą. Przewodnik czy też przodownik powinien przekazać wiedzę głównie tym, którzy nie zaliczają się do tych mitycznych "wszystkich"
Ci "wszyscy", to zazwyczaj mała grupka, która idzie tą samą trasą po raz piąty, ma dobrą pamięć i dobrą orientację w terenie. Teraz wystarczy porównać zbiór "wszystkich" np. z mieszkańcami Warszawy lub Śląska i w zaokrągleniu robi się z tego ułamek bliski zeru.
Data: 2011-08-29 20:20:03
"Proponuję zapis wykluczający możliwość kandydowania CzH do Władz Naczelnych PTTK"
Słusznie!.
"Do dyskusji jest możliwość bycia delegatem na Zjazd".
Nie powinni być delegatami!
CzH powinien mieć prawo brania udziału we wszystkich spotkaniach imprezach, Zjazdach PTTK, gdzie tylko sobie zażyczy być i brać udział. I to nieodpłatnie! Dobry obyczaj powinien nakazywać jemu powiadomienie organizatorów o takim zamiarze ze względów logistycznych, cateringowych itd.
Każdy CzH powinien mieć prawo glosowania we wszelkich sprawach. Także bierne wyborcze.
Inna sprawa, ze ostatnio się pojawiło sporo CzH, których "honorność" wydaje się wątpliwa, ale to już problem moralny tych, którzy na Zjeździe Krajowym tak glosowali an blok i pakietach
Data: 2011-08-29 23:17:33
To ja nie rozumiem. Zgadzasz się, że nie powinien być wybierany i być delegatem na zjazd, ale piszesz, że może głosować i mieć bierne prawo wyborcze. To w końcu jak?
Data: 2011-08-30 10:12:06
Przepraszam za pomyłkę. Chodziło mi oczywiście wyłącznie o czynne prawo wyborcze, nie bierne! Chciałem podkreślić nadrzędność - możliwości wybierania innych przez CzH Towarzystwa - nad delegatem na każde gremium zjazdowe. W końcu CzH zostaje się wybranym do końca życia, a delegatem często tylko na jeden zjazd. Do tego nie ma w PTTK praktyki, że wybrany delegat kontynuuje zaszczytny wybór, będąc z racji wyboru intensywnie i znacząco aktywnym przez 4 lata w przestrzeni pomiędzy zjazdami, a szkoda.
Data: 2011-08-30 10:31:22
Jedną ze szczególnie ważnych spraw jest bezpośredni wybór najpierw przewodniczącego (Prezesa) danego organu statutowego przez delegatów, a nie wyłanianie z pośród - jak dotychczas. Powinno to podkreślić wagę wyboru, wyeliminować kompromitujące przypadki, jak na ostatnim Zjeździe krajowym przy wyborze Prezesy GSK! Następnie nowo wybrany przewodniczący (Prezes) powinien mieć możliwość zaproponowania składu osobowego członków organu, z którymi widzi możliwość i celowość najbardziej skutecznej pracy. I dopiero wtedy powinno następować głosowanie nad tak zaproponowanym składem osobowym. Niesie to także pewne implikacje, bo w krańcowym przypadku odrzucenia w trakcie głosowania ZNACZĄCEJ merytorycznie większości składu zaproponowanego przez już wybranego przewodniczącego (Prezesa), możliwa byłaby, jeśli jest to osoba honorowa, nawet Jej auto rezygnacja
Autor: Radwa [31.175.196.243]
Data: 2011-09-03 03:22:00
...Jedną ze szczególnie ważnych spraw jest bezpośredni wybór najpierw przewodniczącego (Prezesa) danego organu statutowego przez delegatów, a nie wyłanianie z pośród - jak dotychczas....
Też uważam, że wybór Prezesa powinien być dokonywany w sposób bezpośredni i to przez wszystkich członków PTTK (internet), a nie osoba w ten sposób, że osoba, która zebrała najmniejszą liczbę głosów później zostaje Prezesem. Na HC PTTK głosować powinni też wszyscy członkowie PTTK.
Data: 2011-09-03 14:28:32
Trochę za daleko wybiegasz. Jak sobie wyobrażasz takie głosowanie przez Internet? Wiesz jakie to są koszty? Wybory samorządowe czy parlamentarne nie są organizowane w tym trybie, bo kosztowało by to majątek. Chcesz żeby PTTK wydawało pieniądze na taki system? Osobiście wole by takie środki poszły na dofinansowanie CIEKAWYCH imprez programowych.
Po to mamy wybory delegatów, by oni głosowali rozsądnie. Mądre wybory i decyzje trzeba zacząć dokonywać już na szczeblu oddziału i województwa. Nie tylko na Walnym Zjeździe. Ostatnio w pewnym gronie osób zestawiliśmy delegatów na Walne Zjazdy.
Od 3-4 zjazdów to te same nazwiska. Jak ma się coś zmienić, skoro w gronach typu: Komisja Statutowa, Zespół Programowy, brak osób ze świeżymi pomysłami? Osób które wykazały się w terenie ciekawymi pomysłami, inicjatywami.
Obecna Komisja Statutowa te grono osób które przysłowiowo "na PTTK zęby zjadły". Nie mówię że to źle, ale czemu nie ma tam kilku osób które może mają krótszy staż w PTTK, ale dały się poznać jako osoby z inicjatywą, trochę innym niż tradycyjnym podejściem do Towarzystwa. Odnoszące z powodzeniem sukcesy w terenie.
Nie ma takich? Pewnie nie ma, w gronie 50-70 latków. Za to są w gronie 30-40 latków. Tylko że w przekonaniu naszych włodarzy takie osoby są za młode...
Co do wybory Prezesa. Zaproponowałem w moich sugestiach do Statutu, by wziąć wzór z organizacji zachodnioeuropejskich. Tam kandydaci do władz, a w szczególności na stanowisko Prezesa, są znani dużo wcześniej. Prezentują swój program, zamierzenia. Przeszczepmy to na nasz grunt.
Ale u nas? Do tej pory było całkiem odwrotnie. Najpierw słyszymy że dana osób już ma dość, że to już jej ostatnia kadencja. Już więcej nie będzie kandydować. A potem nagle, jak królik z kapelusza wyskakuje na liście kandydatów do władz na zjeździe. I nawet do tych władz wchodzi.
Z drugiej strony, mieliśmy już sytuacje, że osoby które oficjalnie deklarowały chęć startu w wyborach, prezentowały m.in. tu na forum swoje propozycje. W wyborach były wycięte, "bo jak on/ona mogła". Kurcze, paranoja.
W głosowaniach na radnych, wójtów, burmistrzów, posłów też głosujemy jak popadnie. Czy też analizujemy programy i zamierzenia kandydatów?
Data: 2011-09-03 15:02:04
"Trochę za daleko wybiegasz."
Może jeśli chodzi o internet, to władze PTTK do tego nie dorosły. Ale takiej kompromitacji, jak wybór pani A.Kirchner ponownie na prezese GSK w kolejnej może udałoby się uniknąć?
"Wiesz jakie to są koszty?" Nie wiem, ale taki durny wybór niesie za sobą bezspornie ogromnie negatywne koszty mentalne! I do tego jaka kompromitacja!
"Obecna Komisja Statutowa te grono osób które przysłowiowo "na PTTK zęby zjadły". Nie mówię że to źle..."
A ja pisze, ze to bardzo źle. Zresztą nie jest takie ważne, co ja piszę. Wyniki pracy tego zespołu od kilku kadencji są gorze niż zero!
"Najpierw słyszymy że dana osób już ma dość, że to już jej ostatnia kadencja. Już więcej nie będzie kandydować. A potem nagle, jak królik z kapelusza wyskakuje na liście kandydatów do władz na zjeździe. I nawet do tych władz wchodzi.
Z drugiej strony, mieliśmy już sytuacje, że osoby które oficjalnie deklarowały chęć startu w wyborach, prezentowały m.in. tu na forum swoje propozycje. W wyborach były wycięte, "bo jak on/ona mogła". Kurcze, paranoja."
I oto cała wierchuszka PTTK
Data: 2011-09-03 16:37:33
Wiesz jakie to są koszty?
Moim zdaniem koszty mogą nikłe w porównaniu z kosztem Walnego, nie mówiąc o przywróceniu rangi bycia członkiem PTTK...
Data: 2011-09-03 17:17:29
http://www.cyfrowyurzad.pl/podpis_elektroniczny/porownanie_cen/
Cena podpisu - średnio 250 PLN na osobę.
Biorąc pod uwagę w przybliżeniu jakieś 40.000 osób (mamy około 62.000 członków, w tym 18.000 dzieci i młodzieży - oni nie mogą głosować).
250 PLN x 40.000 = 1.000.000 PLN
Grubo więcej niż koszty zjazdu A 250 PLN to cena za rok.
Do podkreślenia rangi bycia członkiem PTTK, naprawdę nie potrzeba bezpośredniego wyboru prezesa.
Data: 2011-09-03 17:43:50
No bez przesady - to tak jak byś zastosował broń atomową na komary
bezsporność wysłania głosu (przy zachowaniu anonimowości) można zapewnić znacznie skromniejszymi środkami opierając się na oprogramowaniu typu open source
to nie jest aż taka "czarna magia", czy też kosmiczna technologia...
Data: 2011-09-03 21:32:23
Nie jestem pewny czy głosowanie przez internet wszystkich członków PTTK to dobry pomysł. Ale argument Pawła Zania...
Jak sobie wyobrażasz takie głosowanie przez Internet? Wiesz jakie to są koszty?
...jest nietrafiony.
Zgadzam się z Dudim, że użycie podpisu elektronicznego do zdalnego głosowania w stowarzyszeniu przypomina użycie broni atomowej w polowaniu na komary. W 2003 roku stworzyłem system zapisów do PTTK. Co ciekawe, istnieje on dotychczas (mimo przeniesienia serwisu na inny serwer):
http://zapisy.pttk.pl/
Oczywiście od 7 lat nikt do niego nie zajrzał. Kosztowało to tyle co moja dwumiesięczna pensja (duże brutto) + koszty ogólne stanowiska pracy, a zatem jakieś 12 tysięcy złotych. Załóżmy, że teraz kosztowałoby dwa razy tyle...
I jak się to TERAZ ma do kosztów Walnego Zjazdu?
1) Skoro można (by było) zapisać się do PTTK przez sieć, to czemu nie można mieć jako członek PTTK konta do oddania głosu?
2) Czy w bankowości elektronicznej konieczny jest podpis elektroniczny do zrobienia przelewu z konta? Z całym szacunkiem, ale dostęp do wszystkich swoich pieniędzy wydaje się mieć większą wagę niż głos na Walnym Zjeździe PTTK.
Proste. Wystarczy tylko:
1) chcieć,
2) przestać się wygłupiać z jakąś szczególną wagą wyborów w PTTK,
3) mieć odrobinę odwagi cywilnej.
Nie ukrywam, że zbliżająca się wymiana... hmmm... władz szczebla wykonawczego budzi we mnie pewne nadzieje. Ale z drugiej strony, dosyć bogate doświadczenie z Towarzystwem podpowiada, że te nadzieje nie powinny być przesadnie wielkie.
Data: 2011-09-03 22:13:36
Wszystko ładnie pięknie. Tylko jak zawsze są pewne "ale".
Łukaszu, Twoje dzieło, elektroniczne zapisy. Szacunek, naprawdę. Szczerze mówiąc nie słyszałem o tym i pierwszy raz widzę.
Istnieje alternatywne wyjście. Może to jest to o czym mówi Dudi.
Jest oprogramowanie Open Sorce, o podobnym działaniu. Cały czas rozwijane i ulepszane. Stosowane przez przez jedne z największych NGO'sów na świecie: WWF, Amnesty International. Jedną z partii w Kanadzie, ale i Komunistyczną Partie Chin :D
Mówię o CiviCRM. Tutaj wdrożone instalacje programu: http://wiki.civicrm.org/confluence/display/CRMDOC40/Case+Studies
To rozwiązanie z łatwością można zastosować do elektronicznej bazy członków PTTK.
Do głosowania też. Tylko czy będzie ono legalne?
Problem jest z polskim prawem. Nie wiem czy do końca takie głosowanie byłoby w obecnych uwarunkowaniach prawnych dopuszczone. Dostęp do kasy w banku elektronicznym to jedno, a Ustawa o Stowarzyszeniach - było nie było z 1989 roku, to drugie
OFOP w trwających konsultacjach nad zmianami w UoS postuluje m.in. o takie zmiany. Podejmowanie uchwał drogą korespondencji elektronicznej.
Stąd moje stwierdzenie o kosztach. Elektroniczny podpis pewnie by przeszedł. Choć pewny nie jestem. Z drugiej strony, niedługo będziemy mieli elektroniczny podpis w dowodzie osobistym. Sprawa wtedy będzie załatwiona :D
Data: 2011-09-03 23:05:58
Szczerze mówiąc nie słyszałem o tym i pierwszy raz widzę.
Widzieli to dotychczas tylko niektórzy członkowie ZG. Jeden z nich nawet wpisał cały swój oddział do tej bazy. Teraz, jak widzę, baza jest pusta. Zresztą teraz już wszystko jedno. Po siedmiu latach serwis pewnie wymagałby pewnego przeprojektowania bebechów i odświeżenia - w końcu świat poszedł naprzód. Kilkanaście tysięcy złotych poszło się walić. Ale co to jest dla tak bogatej organizacji...
Tylko czy będzie ono legalne?
A czy ktoś to raczył sprawdzić?
Wystarczy wystąpić o interpretację do odpowiedniego ministra.
Ale skoro zdalne głosowanie w ZG jest legalne (a wnioskuję to z projektu statutu), to czemu miałoby nie być zdalne głosowanie wszystkich członków (tudzież samych delegatów)?
Cały czas dyskutujemy tutaj warunki techniczne. To, że jestem zdania, że coś da się zrobić szybko, tanio i skutecznie, nie oznacza, że opowiadam się za tym pomysłem. Szczerze pisząc, teraz nie mam zdania. Musiałbym to przemyśleć.
Data: 2011-09-03 23:25:12
Akurat w tym fragmencie, projekt statutu jest spójny z założeniami do nowelizacji Ustawy Prawo o Stowarzyszeniach OFOPu: http://konsultacje.ofop.eu/ O takim rozwiązaniu myśli się przyszłościowo. Miałem też w rekach statut, zatwierdzony już przez KRS, gdzie takie głosowanie już było dopuszczone. Nie wiem tylko czy nie było to przeoczenie w KRS.
Miałem natomiast przyjemność dwa razy zapisywać się do pewnych stowarzyszeń przez Internet. W obu przypadkach, wypełnienie elektronicznej ankiety, kończyło się jednak jej wydrukowaniem, podpisaniem i wysłaniem pocztą tradycyjną.
Ciekawostką jest fakt, że UoS nic nie mówi o deklaracjach członkowskich czy też kartotekach członków. Zgodnie z polskim prawem, stowarzyszenia nie mają obowiązku prowadzić ewidencji członków :D Taki mały lapsus prawny :D
Data: 2011-09-03 23:49:14
W obu przypadkach, wypełnienie elektronicznej ankiety, kończyło się jednak jej wydrukowaniem, podpisaniem i wysłaniem pocztą tradycyjną.
Tak samo działa ten serwis.
Jaskółki z południa Polski ćwierkają, że ZG wybulił całkiem sporo pieniędzy na stworzenie drugiego takiego serwisu, który też od wielu miesięcy nie został wdrożony. Co ciekawe obie budowy nadzorował Edek Kudelski. Prawda to?
Autor: Krzychu S. [95.40.93.6]
Na co Wy liczycie? Uważacie, że grupa trzymająca władzę, pozwoli na jakiekolwiek zmiany, które doprowadzą do utraty funkcji, przynoszących niezłe profity, a już o zaszczytach nie wspomnę...?
Począwszy od Zarządów Klubów, poprzez Zarządy Oddziałów aż do „wierchuszki”, od lat działają ciągle ci sami ludzie, którzy zrobią wszystko, aby utrzymać się przy władzy!
Dla nich nie jest ważne to, że PTTK się starzeje, a nawet jest im to na rękę. Młodzi, ambitni i wykształceni ludzie, są dla nich zagrożeniem, dlatego muszą cierpliwie czekać na swoją kolej...
Resztki włosów stawały mi na głowie, kiedy bywałem świadkiem zakulisowych rozgrywek i intryg, które były wynikiem obawy o utratę władzy. Na własnej skórze doświadczyłem skutków takich działań. Wielu z Was, drodzy Koledzy, też to dotyczy.
Moim, skromnym zdaniem, jest tylko jedno wyjście z tej patowej sytuacji, ale to nie jest temat na Forum...
Data: 2011-09-04 10:24:54
"Moim, skromnym zdaniem, jest tylko jedno wyjście z tej patowej sytuacji, ale to nie jest temat na Forum..."
A czemu nie? ma tut forum można pisać wszystko, co Admin przepuści . Jakąś małą rewolucję masz na oku? bo na III wojnę światową i bombę atomową to na razie nie ma co liczyć?
Jak się krępujesz tu pisać o co biega, to napisz mi na priva Pozdro ANT
Autor: Radwa [31.174.110.71]
Data: 2011-09-04 15:54:17
...Trochę za daleko wybiegasz. ...
Mamy drugą dekadę XXI w. Filmy w 3D.
Wydaje mi się, że masz za małą wyobraźnię
...Jak sobie wyobrażasz takie głosowanie przez Internet? ...
Tak jak przeprowadzane są wszelkiego rodzaju ankiety przez internet.
Wiesz jakie to są koszty? Wybory samorządowe czy parlamentarne nie są organizowane w tym trybie...,
Porównywanie wyborów Prezesa do wyborów samorządowych to chyba lekka przesada. Wydaje mi się, że większość oddziałów ma dostęp do internetu napisanie odpowiedniego programu przez studenta informatyki członka PTTK kosztowało by może beczkę piwa lub skrzynkę wódki.
Data: 2011-09-04 16:47:34
A po co Ci podpis elektroniczny?
Może wykorzystać program sklepu internetowego?
Data: 2011-09-04 16:51:40
...Problem jest z polskim prawem...
A co ze sprawiedliwością?
Jak nie kijem to go pałą. Chyba jest wśród członków PTTK jakiś prawnik i może się wypowiedzieć na ten temat.
Nie wiem czy dobrze rozumuję jeżeli coś jest zapisane w statucie organizacji, statut zatwierdzony przez WZ, a później statut zarejestrowany w sądzie to chyba jest to z polskim prawem?
Data: 2011-09-04 17:16:16
...W 2003 roku stworzyłem system zapisów do PTTK. Co ciekawe, istnieje on dotychczas (mimo przeniesienia serwisu na inny serwer):...
A ja naiwny chciałem się zarejestrować internetowym spisie członków PTTK.
...proste. Wystarczy tylko:
Tu bym napisał: Wystarczy aż:
2. Czasu.
Data: 2011-09-04 21:36:00
"Chyba jest wśród członków PTTK jakiś prawnik i może się wypowiedzieć na ten temat"
Jeżeli masz na myśli tych z GSK, to może lepiej nie?
Data: 2011-09-04 21:46:53
Oj bardzo się mylisz. Moja wyobraźnia to jedno, a lata doświadczeń w działalności NGO, i nie tylko, to inna sprawa. I uwierz moja wiedza nie wynika jedynie z pracy w PTTK.
Pisząc poprzednie wypowiedzi, moje myślenie nie zakończyło się na sprawie stricte głosowania przez Internet, ale również o konsekwencjach takiego postępowania.
Wybór władz w Towarzystwie, to nie internetowa ankieta, gdzie anonimowi użytkownicy określają czy wolą wakacje w górach czy nad morzem.
Wybory w PTTK niosą za sobą poważne konsekwencje.
Nie jesteśmy jako PTTK jakąś małą grupką pasjonatów. Właśnie porównanie wyborów w PTTK do wyborów samorządowych oddaje wagę sprawy.
Ja nie mówię o wybieraniu zarządu oddziału, który nie ma majątku, ma siedzibę w wynajmowanym pomieszczeniu.
Chyba nie ciężko sobie wyobrazić, że jako PTTK globalnie posiadamy majątek większy niż nie jedna gmina w Polsce. Chcesz by osoby wybrane do zarządzania takim majątkiem były wybrane anonimowo? Wybrane za pośrednictwem programu/aplikacji webowej napisanej za skrzynkę wódki? Ja się na to nie piszę.
Czy ten student zagwarantuje że jego program będzie odporny na włamania, zapewni bezpieczeństwo głosowania, uniemożliwi ingerencję osób trzecich i wpłyniecie na wynik głosowania? Czy ten student zagwarantuje że dany głos zostanie oddany przez konkretnego członka PTTK?
Piszesz o dostępie do Internetu w oddziałach. Z tym się zgadzam. Tylko jeżeli mają głosować wszyscy członkowie PTTK, to głosować będzie około 40000 osób, a nie 310 oddziałów.
Jeżeli ten program nie będzie posiadał odpowiednich zabezpieczeń, to nie trudno pomyśleć o sytuacji, gdzie wybory przeprowadzone w takim trybie zostaną podważone. Zaskarżone do sądu itd.
Data: 2011-09-04 21:49:57
Po co mi podpis? Ano po to by mieć pewność że wybory odbędą się bez przekrętów. Że głos zostanie oddany przez konkretnego członka PTTK.
Przywołujesz sklep internetowy. Tylko zrób zakupy w pierwszym lepszym sklepie internetowym wtedy się przekonasz.
Zakup w sklepie internetowym to nie anonimowe kliknięcie i zamówienie towaru. Podajesz konkretne prawdziwe dane, adres. Jeżeli podasz fałszywe, towar do Ciebie nie trafi. To również potwierdzenie faktu zamówienia poprzez przelew internetowy (oddzielne zabezpieczenia banku), bądź zapłata za towar przy odbiorze tego towaru. Widzisz tu analogie do podpisu elektronicznego? Uwiarygodniasz zakup przelewem, własnymi pieniędzmi. Dlatego sama aplikacja sklepu nie wystarczy do głosowania.
Data: 2011-09-04 21:51:15
Masz racje. Tylko pokaż mi statut organizacji z takim trybem wyboru władz, zatwierdzony przez KRS. Wtedy pogadamy.
Nie ma sensu gdybać o tym co można by zrobić, jeżeli obecne prawo na to nie pozwala.
Podejrzewam ze w momencie podpisu elektronicznego w dowodzie osobistym, sprawy o których dyskutujemy, staną się faktem.
Tak jak głosowanie na ostatnim WZ, które zostało przeprowadzone jak głosowania na WZA spółek giełdowych.
Inna prawa, to kwestia czy nawet jeżeli każdy członek PTTK będzie miał prawo głosu w wyborach internetowych, odbywających się zgodnie ze wszystkim znowelizowanymi przepisami, to weźmie w nich udział.
Już teraz mamy sytuacje, że członkowie PTTK utożsamiają się z własnymi kołem, klubem, oddziałem, a nie z PTTK jako całością. Wiem, powodów jest wiele, ale to inna bajka.
Potrzeba nam w PTTK działań których efektem będzie większe utożsamienie członków z organizacja jako całością.
Może w przyszłości takie głosowanie będzie możliwe na portalu społecznościowym członków PTTK? Może powinno powstać coś więcej niż tylko elektroniczna baza członków?
Data: 2011-09-05 07:21:37
1) To oczywiste, że program JAKIEŚ zabezpieczenia mieć musi. Ale - jak już napisałem - na pewno nie na poziomie podpisu elektronicznego. Nawet banki tego nie wymagają, co już pisałem. A w sklepie internetowym możesz zamówić na fałszywe dane i narazić sklep na koszty - wystarczy zamówić za pobraniem.
2) Nie fetyszyzuj sądów. Zaskarżenie do sądu nic jeszcze nie oznacza. Każdy może zaskarżyć każdego i o wszystko. Ważny jest WYROK. A jeszcze ściślej: prawomocny wyrok.
Data: 2011-09-05 18:57:20
...Jeżeli masz na myśli tych z GSK, to może lepiej nie?...
miałem na myśli Jerzego Załęskiego
Data: 2011-09-05 18:59:21
...Nie jesteśmy jako PTTK jakąś małą grupką pasjonatów...
Zgadzam nie jesteśmy małą grupką pasjonatów lecz DUŻĄ a nawet WIELKĄ GRUPĄ PASJONATÓW
...Chcesz by osoby wybrane do zarządzania takim majątkiem były wybrane anonimowo? Wybrane za pośrednictwem programu/aplikacji webowej napisanej za skrzynkę wódki? Ja się na to nie piszę.
Czy ten student zagwarantuje że jego program będzie odporny na włamania, zapewni bezpieczeństwo głosowania, uniemożliwi ingerencję osób trzecich i wpłyniecie na wynik głosowania? Czy ten student zagwarantuje że dany głos zostanie oddany przez konkretnego członka PTTK? ..
Nie pisałem o anonimowych wyborach, lecz TAJNYCH.
Jednak masz kolego niskie mniemanie o naszych studentach.
Data: 2011-09-05 19:15:03
Data: 2011-09-05 19:34:58
Kto to jest? Nie ma go tu wśród "ludzi" na forum?
Autor: Dudi [79.162.33.177]
Data: 2011-09-12 14:15:54
na stronie głównej PTTK ukazał się następujący komunikat:
Informujemy, że zgodnie z wieloma wnioskami, Zarząd Główny PTTK na swoim posiedzeniu w dniu 27.08.br., przedłużył okres konsultacji propozycji nowelizacji statutu PTTK do 15 października br.
w ramach zabawy spróbujcie ten komunikat na stronie głównej znaleźć
(bez używania CRTL+F)
Data: 2011-09-12 15:12:09
No dobrze, ale jak TY go znalazłeś?
Data: 2011-09-12 16:01:02
Data: 2011-09-12 17:11:23
O! Już myślałem, że tak szczegółowo wertujesz portal.
Wychodzi na to, że telefon od przyjaciela to jedyna skuteczna forma komunikacji w PTTK.
Byli tacy, co w ten sposób nawet pracę w ZG znaleźli...
Data: 2011-09-12 17:35:37
Hej, hej! Jest tam kto?
Czy ktoś mi może odpowiedzieć na tego posta?
Autor: Jacek Potocki [78.8.62.240]
Data: 2011-09-12 19:26:26
Najlepiej zapytaj Edka
Data: 2011-09-13 09:33:37
Formularz ciągle działa:
Łażę sobie czasami po różnych zakamarkach serwisu PTTK.pl i z sentymentem stwierdzam, że od 2005 roku nie zmieniło się w nim niemal nic. Tak, jakbym wczoraj wstał od komputera i opuścił biuro na Senatorskiej...
Data: 2011-09-13 13:59:39
Złośliwości i akurat mało trafione --- 1/10
Dyskusja dotyczy "wszystkich" którzy uprawiają turystykę kwalifikowaną i w góry chodzą w grupach.
Wycieczki autokarowe do Zakopanego czy Karpacza i w inne popularne miejscowości, jeżeli maja w planach zwiedzanie gór to i bez tej ustawy wynajmowały przewodników a wycieczkę zawsze prowadził pilot.
Data: 2011-09-13 14:27:20
Dyskusja dotyczy "wszystkich" którzy uprawiają turystykę kwalifikowaną
Dyskusja dotyczy przepisów, więc wszystkich, a nie tylko wybranych "wszystkich".
Wycieczki autokarowe do Zakopanego czy Karpacza i w inne popularne miejscowości, jeżeli maja w planach zwiedzanie gór to i bez tej ustawy wynajmowały przewodników
Znam wycieczki, które nigdy żadnego przewodnika nie wynajmowały, a nawet nie miały żadnego pilota. To cud, że nigdy nikomu nic się nie stało.
Autor: Dudi [31.61.128.254]
Data: 2011-09-13 14:47:15
Może zamiast wierzyć w cuda, należy raczej stwierdzić że nie są to takie niebezpieczne imprezy jak się urzędnikom wydaje, a i wartość dodana takiego narzuconego opiekuna bywa zwykle nikła.
Data: 2011-09-13 18:38:54
Polski urzędnik to taki dureń, który uważa, że bezpieczeństwo to wyłącznie kwestia przepisów, a nie właściwej edukacji tego, który powinien być bezpieczny. Ot, takie dupochrońskie podejście, że jak się wyda przepis i zadekretuje zasady bezpieczeństwa formalnego, to można do emerytury spać spokojnie na swoim stołku.
Jeżeli np. na 50 wycieczkowiczów przypada 1 przewodnik, a wszyscy poruszają się drogami dopuszczonymi do ruchu pieszego, bo innymi przewodnikowi i tak nie wolno ich prowadzić, to rola przewodnika w zapewnieniu bezpieczeństwa na tych drogach jest żadna i nigdy nie będzie większa. Inna sprawa to możliwość zabłądzenia tam, gdzie nie ma szlaku i trzeba trochę znać teren. Przeciętny przewodnik też nie gwarantuje tego, że grupa nie pobłądzi.
Co do uprawnień, to właśnie niedawno byłem uczestnikiem wycieczki, którą prowadziła osoba bez żadnych uprawnień, ale za to pasjonat, a uczestnikami było m.in. chyba z 10 przewodników, którzy byli ciekawi, co im ten fachowiec pokaże. Chodzilismy tam, gdzie przeciętnym ludziom w ogóle nie wolno chodzić, bo jest niebezpiecznie. Fachowiec-pasjonat nas pouczył i musieliśmy się sami pilnować.
Autor: Rafał Kwatek [83.142.198.64]
Data: 2011-09-16 18:55:38
W związku z propozycjami zmian w Statucie PTTK opracowanymi przez Zespół Statutowy Zarząd Oddziału Międzyuczelnianego PTTK w Warszawie przygotował wstępne stanowisko w sprawie propozycji zmian w Statucie PTTK opublikowanej w dniu 15 lipca 2011 r.
Stanowisko dostępne jest na stronie internetowej Oddziału -> http://om.pttk.pl
Chcielibyśmy zachęcić wszystkich członków PTTK do debaty odnośnie naszych propozycji.
Rafał Kwatek,
Data: 2011-09-17 19:01:19
Propozycje są świetnie opracowane, rzeczowo przedstawione i jego wdrożenie powinno na wyższy poziom podnieść zarządzanie w PTTK. I o to chodzi.
Za szczególnie trafione uważam wybory bezpośrednie delegatów w oddziałach, o co walczyliśmy w moim poprzednim oddziale jakieś dwie -trzy kadencje temu. Także najwyższa pora jest odkłamać szczebel wojewódzki w PTTK.
Uważam, że warto w projektach zmian zawrzeć osobistą odpowiedzialność członków organów i samych organów za nie trafne i szczególnie bezzasadnie krzywdzące decyzje, tendencyjne zaniechania, nepotyzm itd.
Co do wykluczenia z PTTK tzw"prawomocnym " orzeczeniem GSK-PTTK - nurtuje mnie pytanie, co dalej? W uzasadnieniu orzeczenia podpisanego przez panią A,Kirchner, (będącą oczywistym sędzią we własnej sprawie!) -stoi napisane, ze po 5 latach,(a minęły już dwa!) mogę się ubiegać o ponowne członkostwo w PTTK. Do kogo i kiedy mam się zwrócić z podaniem, bo przecież nie do pani Kirchner; zresztą mam nadzieje ,z e po najbliższym Zjeździe Krajowym już jej we władzach centralnych PTTK wreszcie nie będzie!?
Warto i ten problem jednoznacznie uregulować statutowo
Autor: Zbyszek [83.238.58.188]
Data: 2011-09-18 21:05:36
Przeczytałem. Nie ze wszystkim się zgadzam. Reprezentuję małe koło liczące w ostatnim okresie w różnych latach od 6 do ok.25 członków.
Jestem za utrzymaniem liczby 10 członków dla zawiązania koła.
Natomiast zdecydowanie nie zgadzam się ze zmianą nr 47 (art. 72 ust. 1 Statutu) ustalająca minimalną liczbę członków koła na 10 osób w kolejnych latach działalności.
Takiego wymogu nie zastosowano w stosunku do oddziałów.
Aby oddział powstał musi być minimum 50 członków (art. 47 ust.2 Statutu).
Natomiast rozwiązanie oddziału następuje przy spadku poniżej 15 członków (art. 70 ust. 3 pkt 1 Statutu).
Skoro dla istnienia oddziału wystarcza aby liczył on tylko 30% członków z liczby wymaganej do jego założenia to podobna regulacja winna być również dla koła. Przypuszczam, że dla oddziału wyliczono to następująco: 5 członków zarządu, 5 komisji rewizyjnej i 5 sądu koleżeńskiego.
Przyjmując zarząd koła w liczbie 3 osób i komisję rewizyjną też 3 osobową (chociaż nie jest obligatoryjna), to minimalna liczba członków koła w następnych latach działalności winna wynosić 6 osób.
Przedstawiona propozycja sprawia wrażenie dążenia do unicestwienia małych kół. Nie wszystkie koła są liczne tak jak SKPB Warszawa. Komu małe koła przeszkadzają? Przecież jak mała grupka osób chce sie zorganizować w jakiś sposób to powinno chyba cieszyć. Oddział nie dokłada ani złotówki do naszego koła. Za dużo roboty przy sprawozdaniach, czy co?
I nie podoba mi się zwrot "likwidacja koła". Właściwszym terminem jest "rozwiązanie koła".
Data: 2011-09-19 07:20:01
Nie wszystkie koła są liczne tak jak SKPB Warszawa.
Nie ma takiego koła w PTTK.
Autor: Zbyszek [77.254.82.40]
Data: 2011-09-20 21:28:10
To chyba macie błąd na stronie http://www.skpb.waw.pl/o-nas.html
"SKPB FORMALNIE
Od 1991 roku jesteśmy stowarzyszeniem (nr KRS 0000 108 052), a od 2005 roku Organizacją Pożytku Publicznego (OPP) - przeczytaj sprawozdania z naszej działalności umieszczone w bazie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Od lat jesteśmy zarejestrowani jako organizacja studencka na Politechnice Warszawskiej (opiekun: dr inż. Ewa Piątkowska-Janko), a od 2007 roku także na Uniwersytecie Warszawskim (opiekun: prof. dr hab. Paweł Swianiewicz, nr w rejestrze 508). SKPB należy również do Oddziału Międzyuczelnianego PTTK w Warszawie."
Data: 2011-09-20 22:19:30
SKPB należy również do Oddziału Międzyuczelnianego PTTK w Warszawie.
No cóż, nie do końca jest to zgodne z prawdą.
Tu jest właściwie wszystko podane:
http://om.pttk.pl/kola/9.html
Data: 2011-09-21 18:39:20
Uzupełniając wypowiedź Tomka o kwestie ogólne, dodam, że obecna sytuacja SKPB (powielona zresztą często w przypadku środowisk przewodnickich) jest efektem właśnie sztywności statutu Towarzystwa, który przewiduje osobowość prawną wyłącznie dla oddziału nie dając możliwości federacyjnego zrzeszenia się w ramach PTTK innych stowarzyszeń. Gdyby PTTK dało stowarzyszeniom typu SKPB możliwość federacji - z jednej strony znak Towarzystwa, system szkoleń, odznak, życie organizacyjne itd., a z drugiej samodzielność finansowa - na pewno nie byłoby potworków typu stowarzyszenie SKPB vs. koło przewodników beskidzkich PTTK jako dwie niezależne struktury grupujące w większości tych samych ludzi.
Była zresztą o tym na Forum mowa wielokrotnie.
Data: 2011-10-14 20:15:33
Po konsultacjach z członkami Oddziału Międzyuczelnianego PTTK w Warszawie Zarząd OM postanowił wprowadzić niewielkie zmiany do stanowiska przedstawionego dnia 16 września 2011 r.
Ostateczna wersja naszego stanowisko, przekazana do Zespołu Statutowego, dostępna jest na stronie internetowej Oddziału -> http://om.pttk.pl
Data: 2011-10-16 11:11:40
A jakie byłe te "niewielkie" zmiany?
Data: 2011-10-17 18:18:05
1. zmianie uległa uwaga 2.2 „wycofanie ordynacji wyborczej jako załącznika do Statutu PTTK”, które brzmi obecnie „odebranie Walnemu Zjazdowi PTTK uprawnień do uchwalania ordynacji wyborczej”
2. Dodano uwagę 3.4 „skrócenie długości kadencji władz naczelnych PTTK oraz władz na poziomie oddziałów i kół/klubów”.
Propozycje zapisów Statutu PTTK wynikające z powyższych uwag opisane są w dokumencie na stronie http://om.pttk.pl
Data: 2011-10-18 17:02:14
DOBRZE, ŻE AŻ TYLE, A SZKODA,Ż E TYLKO TYLE, TZN NIE UWZGLĘDNIONO SPOREJ ILOŚCI POSTULATÓW JAKIE ZOSTAŁY WYMIENIONE W TRAKCIE NASZEJ DYSKUSJI NA TUT FORUM
Data: 2011-10-27 15:50:28
Propozycje z dwoma kadencjami sprawowania funkcji Prezesa, Wiceprezesa, Sekretarza ZG czy GSK czy GKR - oby tylko obecne władze i delegaci zechcieli takiej prawie rewolucji.
Do PTTK należy około 60.000 osób - można wybrać delegatów bezpośrednio, chociaż jeden delegat na sto osób to spora grupa, ale raz na trzy lata może warto spróbować.
Data: 2012-02-01 10:28:17
na stronie http://www.pttk.pl/zycie/nwz2012/materialy.php
pojawiła się poprawiona wersja propozycji zmian statutowych
Data: 2012-02-01 19:38:12
Ankiety nr nr: 3,5,9,17,31,32,34,58,70-2, 72, 83 (pliki docx) proponuje przetrasponować jako nieczytelne na lub jeśli można?
Data: 2012-04-24 07:31:20
Mija 10 dni od nadzwyczajnego Walnego Zjazdu PTTK i nie potrafię znaleźć informacji (oprócz zdjęć) co na nim się działo.
Czy ktoś z forumowiczów ma możliwość udostępnienia informacji o wynikach zjazdu i jak zmieniono nasz Statut?
Data: 2012-04-24 11:28:30
Coś można się dowiedzieć (np. kto był) zdjęcia są na str ZG
Data: 2012-04-24 15:22:17
Dokumenty zjazdowe, to dokładnie 57 stron. Trudno cytować wszystkie zmiany, jakie zostały uchwalone przez delegatów. Teraz ZG PTTK musi uchwalony Statut zarejestrować w KSR'ze. On zdecyduje czy "pobożne" życzenia składających propozycje zmian oraz głosy delegatów są zgodne z obowiązującym prawem. Jeżeli KSR przyjmie treść nowego statutu, wtedy zostanie on niezwłocznie opublikowany, jak mniemam w necie i w druku. Każdy oddział PTTK otrzyma jego tekst, by wg tego wzorca mógł opracować własny statut.
Co do przebiegu Zjazdu mogę stwierdzić, że niektórzy delegaci "walczyli jak lwy" o proponowane zmiany a nawet o znaki interpunkcji (przecinki, kropki, nawiasy). Tylko dzięki elektronice liczącej głosy, możliwe było uchwalenie zmian w Statucie w ciągu jednego dnia. Niech żyje elektronika! Nie wiem jak byśmy wytrzymali ręczne liczenie głosów. Makabra.