Source: http://docplayer.pl/3564890-Wazny-ale-dopiero-pierwszy-krok-2.html
Timestamp: 2018-04-25 05:44:18
Legal References Found: art. 2
 art. 993
 art. 993
 art. 993
 art. 993
 art. 993
 art. 888
 art. 888

Document Content:
Ważny, ale dopiero pierwszy krok 2 - PDF
Ważny, ale dopiero pierwszy krok 2
Download "Ważny, ale dopiero pierwszy krok 2"
1 100 zł podwyżki dla każdego pracownika wynegocjowała Solidarność w Huhtamaki Foodservice. WIĘCEJ» STRONA 3 Nr KATOWICE Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego Tygodnik bezpłatny ISSN Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego przyznające osobom zatrudnionym na umowach cywilnoprawnych i samozatrudnionym prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych musi pociągnąć za sobą zmiany w prawie pracy podkreślają prawnicy z Solidarności. Ważny, ale dopiero pierwszy krok 2 czerwca TK orzekł, że ograniczenie prawa do zrzeszania się w związkach zawodowych tylko do osób zatrudnionych na podstawie umów o pracę jest niezgodne z ustawą zasadniczą i konwencjami Międzynarodowej Organizacji Pracy. Konstytucja gwarantuje nam wolność zrzeszania się. Dziwię się, że w tak oczywistej sprawie dopiero Trybunał Konstytucyjny musiał stwierdzić, że pracownicy, którzy nie mają stałej umowy o pracę, tylko są na tzw. śmieciówkach, mają prawo należeć do związków zawodowych mówi Mirosław Truchan, wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jak podkreśla prof. Marcin Zieleniecki, prawnik z działu eksperckiego Komisji Krajowej, z chwilą opublikowania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego art. 2 ustawy o związkach zawodowych ograniczający prawo zrzeszania się w związkach zawodowych do pracowników zatrudnionych na umowach o pracę, straci moc obowiązującą. Osoby, które mają umowy śmieciowe lub są samozatrudnione, czyli prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą, będą mogły zapisywać się do związków zawodowych i z ich pomocą upominać się o lepsze warunki pracy i płacy. Jego zdaniem orzeczenie TK może skutkować włączeniem związków zawodowych do dyskusji z pracodawcami na temat tego, które stanowiska mogą być obsadzone tylko pracownikami etatowymi, a gdzie można dopuścić świadczenie pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Najwięcej w Europie W Polsce umowy cywilnoprawne posiada ok. 30 proc. pracowników i jest to jeden z najwyższych poziomów w Europie. Kodeks cywilny daje dużą swobodę w formułowaniu i zawieraniu tego typu umów, co część pracodawców wykorzystuje. Orzeczenie Trybunału wychodzi naprzeciw tym osobom, które są zatrudnione na umowach śmieciowych, ale na warunkach zbliżonych do pracowników etatowych. Np. są zatrudnione przy produkcji czy w placówkach handlowych i za swoją pracę otrzymują comiesięczne wynagrodzenie zaznacza dr Krzysztof Hus, prawnik śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jego zdaniem, jeżeli ci pracownicy zaczną walczyć o swoje prawa, lepsze warunki pracy i wyższe wynagrodzenia, być może pracodawcy dojdą do wniosku, że nie warto ich zatrudniać w ten sposób i zaczną zamieniać umowy śmieciowe na umowy o pracę. To ważny ruch w stronę eliminacji umów śmieciowych, których nie powinno być aż tyle. Gospodarka nie wymaga aż takiego oszczędzania na pracownikach dodaje. Zmiany w prawie Stworzenie pracownikom zatrudnionym na śmieciówkach możliwości zrzeszania się w związkach zawodowych to bardzo ważny, ale dopiero pierwszy krok w stronę unormowania ich sytuacji na rynku pracy. Ci ludzie mają już prawo do zrzeszania się, ale potrzebne będą jeszcze regulacje, które pozwolą im z tego prawa w pełni korzystać mówi dr Hus. Trzeba zastanowić się, jakie kompetencje i uprawnienia osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych będą posiadały z tytułu przynależności związkowej, jak będzie wyglądała ich ochrona w przypadku pełnienia funkcji związkowych dodaje prof. Zieleniecki. Jak podkreśla, zmiany dostosowane do rzeczywistej sytuacji pracowników na rynku pracy powinny zostać wprowadzone zarówno do ustawy o związkach zawodowych, jak i Kodeksu pracy. Musimy rozstrzygnąć, na ile prawo pracy powinno ingerować w umowy cywilne, na podstawie których świadczona jest praca. Np. czy osoby zatrudnione w ten sposób mogłyby dochodzić swoich praw przed sądem pracy mówi ekspert. Obecnie osoba pracująca na śmieciówce, żeby odzyskać zaległe wynagrodzenie, musi wytoczyć pracodawcy sprawę cywilną. Kolejną kwestią jest dostosowanie struktur organizacji związkowych do nowej rzeczywistości. W tej chwili związek zawodowy w firmie może założyć 10 pracowników zatrudnionych na podstawie umów o pracę. Tymczasem wielu pracodawców permanentnie korzysta z usług agencji pracy tymczasowej i pracowników świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych. Jeżeli w takiej firmie nie znajdzie się 10 osób na etatach, wówczas utworzenie organizacji związkowej nie będzie możliwe, nawet jeżeli pozostali pracownicy będą chcieli zapisać się Foto: commons.wikimedia.org/joanna Karnat do związku. Trzeba wprowadzić zmiany do ustawy o związkach zawodowych, które uwzględnią pracowników zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych już na etapie zakładania związku mówi prof. Zieleniecki. Minimalne wynagrodzenie Kolejnym krokiem powinno być objęcie osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych gwarancjami minimalnego wynagrodzenia. Teraz obejmują one tylko osoby, które zawarły umowę o pracę. Należałoby zastanowić się, czy ustawa o minimalnym wynagrodzeniu jest zgodna z ustawą zasadniczą zaznacza ekspert Solidarności. AGNIESZKA KONIECZNY SPRAWY ZWIĄZKU Solidarność w logistyce Przekraczanie czasu pracy, niskie płace, kiepskie warunki BHP, to najczęstsze problemy dotykające pracowników branży logistycznej. Sposób na ich rozwiązanie jest proste trzeba założyć związek zawodowy. Przekonali się o tym pracownicy Raben Polska, gdzie S powstała w 2011 roku. Od tamtego czasu udało się m.in. unormować kwestie nadgodzin, poprawić działanie funduszu socjalnego i skutecznie negocjować z pracodawcą poprawę warunków pracy i płacy.» STRONA 4 MOTORYZACJA Demonstracja przed fabryką Fiata Około tysiąca osób demonstrowało przed fabryką Fiata w Tychach, protestując przeciwko łamaniu praw pracowniczych i związkowych w tej firmie. W Fiat Chrysler Automobiles Poland trwa konflikt na tle płacowym. Solidarność domaga się 500 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników zakładu. Pracodawca proponuje zaledwie 100 zł brutto albo dwukrotnie więcej, ale pod warunkiem zgody związków na wprowadzenie elastycznego czasu pracy.» STRONA 3
2 2 Z DRUGIEJ STRONY KATOWICE Nr 23/2015 Tygodnik Śląsko-Dąbrowski LICZBA tygodnia CHODZI O TO zwłaszcza... KRÓTKO 2,8 tyle mln Polaków żyło w ubiegłym roku w skrajnym ubóstwie poinformował GUS. Ich wydatki nie przekraczały 540 zł miesięcznie dla osoby samotnie gospodarującej oraz 1458 zł dla rodziny z dwójką dzieci. Na ubóstwo najbardziej narażone są rodziny wielodzietne oraz dzieci i młodzież. W ubiegłym roku poniżej minimum egzystencji funkcjonowało 38 proc. rodzin z 3 lub większą liczbą dzieci. Odsetek dzieci i młodzieży do 18. roku życia żyjących w biedzie wyniósł 10 proc. Aż 6,2 mln osób żyło na granicy ubóstwa relatywnego, czyli wydawało mniej, niż 50 proc. średniej wydatków wszystkich gospodarstw domowych. Liczbę osób żyjących poniżej ustawowej granicy ubóstwa, czyli poniżej progu interwencji socjalnej oszacowano na 4,6 mln. Ustawa o dialogu już w Sejmie» 9 CZERWCA RZĄD PRZYJĄŁ PROJEKT USTAWY O RADZIE DIALOGU SPOŁECZNEGO i skierował ją do Sejmu na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną. Strona rządowa odrzuciła poprawki wniesione przez Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Finansów, co oznacza, że projekt jest zgodny z porozumieniem podpisanym z partnerami społecznymi. Jeżeli ustawa wejdzie w życie Komisję Trójstronną zastąpi Rada Dialogu Społecznego, która da partnerom społecznym większe kompetencje. Nie będzie możliwości blokowania uchwał przez jedną ze stron. Wprowadzona zostanie kadencyjność przewodniczącego Rady, a tę funkcję rotacyjnie będzie sprawował przedstawiciel każdej ze stron. KT funkcjonowała od 1994 roku, ale jej działalność w praktyce ograniczała się jedynie do konsultacji. ZOK w Węglokoksie Kraj» KOMISJE ZAKŁADOWE SOLIDARNOŚCI ZRZESZAJĄCE PRACOWNIKÓW KOPALŃ BOBREK I PIEKARY utworzyły Zakładową Organizację Koordynacyjną Węglokoks Kraj Sp. z o.o. Szefem ZOK został Jarosław Grzesik z kopalni Bobrek, a jego zastępcą Krzysztof Duda z kopalni Piekary. Powołaliśmy ZOK, bo obliguje nas do tego prawo. Mamy nowego pracodawcę, przed którym pracowników reprezentować może tylko jedna Solidarność wyjaśnia Jarosław Grzesik. Nowa firma to nowe warunki, w których przyjdzie funkcjonować pracownikom i związkom zawodowym. Górnicy z Bobrka i Piekar muszą mieć pewność, że nikt im niczego nie zabierze, a taką gwarancję daje istnienie silnej, mówiącej jednym głosem struktury związkowej dodaje. Przypomnijmy, że 8 maja zarządy Kompanii Węglowej SA i Węglokoksu Kraj Sp. z o.o. podpisały ostateczną umowę dotyczącą sprzedaży zorganizowanych części przedsiębiorstwa kopalni Piekary oraz wydzielonej z KWK Bobrek-Centrum kopalni Bobrek (Ruch Centrum trafił do Spółki Restrukturyzacji Kopalń). Sprzedaż kopalń do spółki Węglokoks Kraj Sp. z o.o. była kolejnym etapem realizacji porozumienia pomiędzy stroną rządową a organizacjami związkowymi, które kończyło styczniowy strajk pracowników KW. Szef handlowej S doceniony» ALFRED BUJARA, SZEF SEKRETARIATU KRAJO- WEGO BANKÓW, HANDLU I UBEZPIECZEŃ NSZZ S został wybrany wiceprzewodniczącym UNI Europa Commerce, europejskiej federacji związków zawodowych z sektora handlu. Nowe władze federacji wybrano podczas trzydniowego zjazdu w Gdańsku,w dniach 1 3 czerwca. Szefem UNI Europa Commerce na kolejną kadencję został dotychczasowy przewodniczący Brytyjczyk John Hannett. W swoim przemówieniu po ogłoszeniu wyników głosowania Alfred Bujara zwrócił m.in. uwagę na pogłębianie się dysproporcji w standardach pracy w sieciach handlowych pomiędzy Europą Zachodnią a Środkowo-Wschodnią. Wskazał też na potrzebę promowania układów zbiorowych pracy w branży handlowej, które stanowią normę w krajach zachodniej Europy. OPRAC. MJ, ŁK Powiedzieć, że tzw. elyty oderwały się od rzeczywistości, to nic nie powiedzieć. Stwierdzić, że dla różnych ważniaków kreujących nasze tzw. życie publiczne Polska kończy się już nawet nie na rogatkach Warszawy, ale na wysokich płotach ich luksusowych strzeżonych osiedli, to także nic nowego, ani odkrywczego. Gdy w Warszawie spadnie 30 cm śniegu, mamy klęskę żywiołową. Kiedy w Katowicach, Zielonej Górze czy Kielcach śniegu nawali 2 metry media ogłaszają dobre warunki narciarskie. Dowcip stary, ale z każdym rokiem coraz bardziej prawdziwy i aktualny. Przyzwyczaiłem się już, że w wieczornych dziennikach informacje o remoncie jakiejś tam ulicy czy podwyżce cen biletów autobusowych w stolycy są przedstawiane jako nius dnia, a tysiąc razy ważniejsze wydarzenie dziejące się na tzw. prowincji puszczają od wielkiego dzwonu na samym końcu serwisu tuż przed tzw. michałkami, sportem i prognozą pogody. Zaakceptowałem, że politycy np. o liczbie miejsc w stołecznych żłobkach potrafią młócić bez opamiętania przez długie tygodnie, a o likwidacji kolejnych linii kolejowych, posterunków policji, szkół, urzędów pocztowych, itd., itp. w innych częściach Polski większość z nich nawet się nie zająknie. Cóż, każdy Bantustan, czy to afrykański, czy europejski prędzej czy później przybiera ten sam kształt metropolii otoczonej pustynią. Taka można powiedzieć jest naturalna kolej rzeczy. Czasem jednak elyty przegną pałę i mój trenowany od lat spokój szlag trafia. Tak było np. gdy usłyszałem od pewnej pani z rządzącej partii, że dzieci chodzą głodne, bo nie znają kultury jedzenia śniadań lub gdy pewien paniczyk z telewizji stwierdził, że praca w korpo jest tak samo ciężka jak robota na dole w kopalni i on nie życzy sobie, żeby jacyś brudni, okropni górnicy przyjeżdżali protestować do jego Warszawy. Po raz kolejny mój ćwiczony mozolnie spokój Wózek dziecka nie mieści się w bagażniku ferrari, niemowlaka ciężko kąpie się w jacuzzi i dlatego młodzi Polacy odkładają decyzję o posiadaniu potomstwa. poszedł się bujać kilka dni temu, gdy zobaczyłem telewizyjny spot, będący częścią kampanii społecznej mającej rzekomo skłonić Polki do rodzenia dzieci. W owym spocie elegancka, młoda kobieta przechadza się po swojej ogromnej, luksusowej willi i stwierdza, że zdążyła zrobić karierę, zwiedzić świat, kupić dom, ale zabrakło jej czasu, by zostać mamą. Następnie kamera pokazuje smutną twarz młodej, bezdzietnej milionerki i filmik się kończy. A szkoda. Jego autorzy powinni dodać jeszcze, że wózek dziecięcy nie bardzo mieści się w bagażniku ferrari, niemowlaki Foto: demotywatory.pl ciężko kąpie się w jacuzzi, a służba domowa notorycznie podjada kaszki dla niemowląt. Przecież to właśnie dlatego młodzi Polacy odkładają decyzję o posiadaniu potomstwa, prawda? Nie mają dzieci, bo wolą liczyć miliony na kontach i podróżować po świecie. Niektórzy w jedną stronę, ale przecież emigracja to szansa, a nie dramat. Wie to każda kasjerka w markecie, każdy pracownik na taśmie w montowni i każdy gastarbeiter na zmywaku w Londynie. Brak stałej pracy, wynagrodzenia pozwalającego utrzymać rodzinę, szans na własne mieszkanie oraz perspektyw na jakąkolwiek namiastkę życiowej stabilizacji nie mają tu nic do rzeczy. Każdy przecież może zmienić pracę i wziąć kredyt. A jeśli tej pracy znaleźć nie potrafi, to zawsze może założyć fundację i robić kampanie społeczne o problemach młodych milionerów, których w naszym Bantustanie mamy przecież na pęczki. TRZECI Z CZWARTĄ;) Zieloni komisarze dyskryminują uboższe państwa Unii Europejskiej Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz skierował list do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, komisarza ds. unii energetycznej Maroša Šefčoviča oraz do komisarza ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguela Ariasa Cañete a, w którym skrytykował obecną politykę klimatyczno-energetyczną forsowaną przez Komisję Europejską i publiczne wypowiedzi obu komisarzy w sprawie nieuchronności całkowitej dekarbonizacji gospodarki Wspólnoty. Podkreślił, że działania Komisji Europejskiej w tej sferze noszą znamiona dyskryminacji uboższych państw Wspólnoty. Polskie przedsiębiorstwa i polskie gospodarstwa domowe korzystają z dobrodziejstwa posiadania przez Polskę własnego, niedrogiego surowca energetycznego. Ponad 90 proc. energii w Polsce pochodzi z węgla. Węgiel pozostaje najtańszym nośnikiem energii, najbardziej obfitym i bezpiecznym. Nie wiemy, dlaczego w walce z węglem łamane są najbardziej podstawowe zasady wolnego rynku czytamy w liście do eurokomisarzy. Dominik Kolorz podkreślił, że ceny energii dla europejskiego przemysłu i odbiorców indywidualnych są już najwyższe na świecie, a z tego powodu przemysł energochłonny, a w efekcie cała gospodarka traci swą konkurencyjność wobec USA, Chin, Indii czy Brazylii. Ostrzegł, że szkody dla gospodarki UE wywołane przez złą politykę klimatyczno-energetyczną mogą być nieodwracalne. Europa może utracić ponad 5 mln miejsc pracy, a założenie, że uda się te miejsca odzyskać w tzw. zielonych sektorach jest wyrazem myślenia życzeniowego. Jego zdaniem w większości krajów UE, w tym szczególnie w grupie uboższych państw, miejsca pracy znikną bezpowrotnie. Przewodniczący skrytykował też plany wcześniejszego wprowadzenia tzw. mechanizmu rezerwy stabilizacyjnej (MSR), która pozwala Komisji Europejskiej na ręczne sterowanie cenami uprawnień emisyjnych w UE, co w praktyce oznacza jeszcze większe wzrosty cen energii i jeszcze głębsze obniżenie konkurencyjności przemysłu w Europie. Wezwał KE do przedstawienia państwom członkowskim dogłębnej analizy wpływu wcześniejszego wprowadzenia MSR na ceny węgla w okresie do 2030 roku. Dominik Kolorz przypomniał, że jedną z podstawowych zasad działania organów publicznych jest zasada legalizmu, która mówi, że ich działania muszą opierać się na literalnych zapisach prawa, a nie na ich interpretacji. Obserwując działania KE, z niepokojem stwierdzamy, że nagminną staje się praktyka łamania zapisu Traktatu UE, który przyznaje każdemu z państw członkowskich prawo do suwerennego decydowania o krajowym mixie energetycznym. Niejednokrotnie komisarze KE deklarowali, że decyzje skutkujące zmianą mixu energetycznego mogą nastąpić albo poprzez uzyskanie zgody RE albo, w przypadku, gdy uzyskanie takiej zgody jest niemożliwe, poprzez wydanie nowej dyrektywy. Jest to jaskrawy przykład działania łamiącego zasadę legalizmu skutkujący według części prawników nieważnością tak stanowionego prawa czytamy w liście do unijnych komisarzy. Przewodniczący wyraził oczekiwanie, że KE porzuci te praktyki, które noszą znamiona dyskryminacji polskich pracowników i przedsiębiorców. Ostrzegamy, że jesteśmy gotowi do podjęcia wszelkich działań protestacyjnych, politycznych i prawnych mających na celu doprowadzenie do przestrzegania przez KE zapisów Traktatu UE oraz respektowania praw i interesów wszystkich członków Wspólnoty podsumował szef śląsko-dąbrowskiej S. POD
3 Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego SPRAWY REGIONU 3 Nr 23/2015 KATOWICE Około tysiąca osób protestowało 9 czerwca przed fabryką Fiat Chrysler Automobiles w Tychach przeciwko łamaniu praw pracowniczych i związkowych. Mają pracować i milczeć Jeżeli ktoś chce robić zysk w Polsce, to musi polskiego prawa przestrzegać. Jeżeli to jest wolny rynek, to niech będzie wolnym rynkiem, ale nie może stać się wolną amerykanką. A wy tutaj jesteście tak traktowani: Robić, przynosić zyski właścicielowi i milczeć powiedział podczas demonstracji przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. To, co dzieje się w waszym zakładzie, jest przerażające. Pracujecie we włoskiej fabryce samochodowej, ale nie wiem, czy nie jest to włoski obóz pracy. Żaden protest nie uda się, jeżeli pracownicy będą się bali, jeśli będą podzieleni dodał szef śląsko-dąbrowskiej S. Przewodnicząca związku w FCA Wanda Stróżyk przypomniała, że w fabryce Fiata i spółkach kooperujących trwają spory zbiorowe na tle płacowym, ale pracodawcy od ponad roku negują prawo do rokowań zbiorowych w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Kiedy pracodawca jest uczciwy, kiedy szanuje pracowników, kiedy jest dialog, to podejmuje negocjacje. Takie negocjacje kończą się w ciągu trzech, czterech tygodni podpisaniem porozumienia lub protokołu rozbieżności. A tu przez kilkanaście miesięcy nie można skończyć rozmów podkreśliła Wanda Stróżyk. Przewodnicząca przypomniała, że Solidarność domaga się 500 zł podwyżki brutto dla wszystkich pracowników fabryki, w której od kilku lat nie było zbiorowych podwyżek wynagrodzeń. Ocenia, że mimo iż w ciągu ostatnich czterech lat zakład wypracował zyski sięgające setek milionów zł rocznie, realna wartość wynagrodzeń pracowników spadła o około 9 proc. W odpowiedzi na postulat Solidarności zarząd spółki proponuje 100 zł brutto podwyżki lub dwa Skuteczny protest pracowników teatru Do 30 czerwca władze Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta w Będzinie mają podpisać nową umowę dotyczącą wspólnego finansowania Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana. Umowa ma być nie gorsza od poprzedniej. M.in. pod tym warunkiem 10 czerwca pracownicy teatru zakończyli rozpoczętą dzień wcześniej okupację starostwa. Powodem protestu pracowników teatru była decyzja władz starostwa o zerwaniu umowy z Urzędem Miasta w Będzinie w sprawie wspólnego finansowania placówki. Choć umowa zawarta została jeszcze 1999 roku, wybrany na jesieni 2014 roku starosta od początku miał do niej zastrzeżenia prawne. Oficjalnie starostwo zerwało umowę 12 maja, ale dotacje dla teatru urząd wstrzymał już od lutego. Placówka popadła w tarapaty finansowe. Teraz okazało się, że zostaliśmy oszukani. W umowie nie ma żadnych uchybień. Tak wynika z trzech opinii prawnych sporządzonych przez niezależnych prawników. Otrzymaliśmy również opinię z resortu kultury, która też potwierdza, że umowa jest ważna informuje Karol Kojkoł, przewodniczący Solidarności w będzińskim teatrze. Z tymi opiniami miała zapoznać się 9 czerwca rada powiatu na nadzwyczajnym posiedzeniu. W tym dniu w urzędzie stawił się cały zespół teatralny. Okazało się jednak, że starosta odwołał obrady bez podania przyczyny. Starosta uciekł przed nami. W tej sytuacji postanowiliśmy protestować w urzędzie aż do skutku. Urzędnicy starostwa wychodząc do domów, mówili do nas: no to teraz bawcie się w swój teatrzyk. Nie rozumieli, że nie przyszliśmy tam dla zabawy. Broniliśmy teatru i swoich miejsc pracy mówi Karol Kojkoł. W będzińskim starostwie protestowało 42 pracowników teatru. Rano 10 czerwca aktorzy wystawili tam bezpłatny spektakl dla dzieci. Od rana okupacja urzędu była też ważnym tematem w lokalnych mediach. Siedziba urzędu była oblężona przez dziennikarzy. Po południu starosta ustąpił. Do końca miesiąca ma być nowa umowa na finansowanie teatru, Foto: TŚD razy więcej, ale pod warunkiem, że związki zawodowe zgodzą się na wprowadzenie w zakładzie 12-miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy. W ocenie związkowców wydłużenie okresów rozliczeniowych pozbawiłoby pracowników dodatkowych pieniędzy za pracę w godzinach nadliczbowych. 8 czerwca odbyła się kolejne spotkanie zarządu FCA z działającymi w firmie związkami zawodowymi. Rozmowy nie przyniosły jednak żadnych rezultatów. Akcję protestacyjną Solidarności w Fiat Chrysler Automobiles wsparli związkowcy z innych firm motoryzacyjnych, a także z innych branż, m.in. hutnicy, górnicy, pracownicy koksowni, służby zdrowia, oświaty oraz kolejarze. AGNIESZKA KONIECZNY Foto: TŚD jednocześnie starostwo zobowiązało się do wypłaty dotacji dla teatru, z którymi zalega już od lutego. Jesteśmy z tego zadowoleni, ale dopóki starosta nie wywiąże się ze swoich zobowiązań, to nie przestaniemy się bać o przyszłość teatru i ludzi, którzy w nim pracują podkreśla przewodniczący. Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie istnieje od 70 lat. BEA KRÓTKO Premie w Vitkovice Milmet» 80 ZŁ BRUTTO DLA PRACOWNIKÓW FIZYCZ- NYCH I 120 ZŁ BRUTTO DLA UMYSŁOWYCH takie comiesięczne premie będą otrzymywać od lipca do końca roku pracownicy oddziałów spółki Vitkovice Milmet w Sosnowcu i w Siemianowicach Śląskich. To efekt porozumienia pomiędzy zakładową Solidarnością a pracodawcą. Podczas rozmów płacowych związkowcy podkreślali, że podwyżek w zakładzie nie było już od kilku lat. W tym czasie zwiększyliśmy produkcję, wzrosła liczba zamówień. Pracy jest więcej, a zarobki są na takim samym poziomie jak przed kilku laty przekonuje Paweł Kwieciński, przewodniczący Solidarności w Vitkovice Milmet. Wyjaśnia, że podczas negocjacji kwestię podwyżek płac zasadniczych odłożono na przyszłość. Zbliża się lato, a w tym czasie spadają zamówienia na produkowane przez spółkę butle gazowe. To dla nas najtrudniejszy okres w roku. Co z tego, że teraz dostalibyśmy podwyżki, skoro w październiku mogłoby się okazać, że zakład nie ma pieniędzy i musi zwalniać ludzi tłumaczy przewodniczący. Dodaje jednak, że jeśli na jesieni sytuacja spółki będzie stabilna, to wówczas Solidarność wystąpi o podwyżki. Chcemy przekonać pracodawcę, by wynegocjowane teraz premie od 1 stycznia 2016 roku na stałe wpisać do płac zasadniczych pracowników zapowiada Kwieciński. Oddziały spółki Vitkovice Milmet w Sosnowcu i w Siemianowicach Śląskich zatrudniają ok. 550 osób. Podwyżki w Huhtamaki» O 100 ZŁ BRUTTO WZROSNĄ PŁACE ZASAD- NICZE wszystkich pracowników spółki Huhtamaki Foodservice Poland w Czeladzi. Podwyżki płac z wyrównaniem od kwietnia załoga otrzyma wraz z wypłatą za czerwiec. Wyższe zarobki gwarantuje pracownikom podpisane 9 czerwca porozumienie pomiędzy pracodawcą a zakładową Solidarnością. Negocjacje na temat wzrostu płac rozpoczęły się jeszcze w ubiegłym roku. Na początku dyrekcja zaproponowała tylko 50 zł brutto. Najprawdopodobniej takie wskazówki otrzymała od fińskiego właściciela spółki. W marcu zdecydowaliśmy się na wejście w spór zbiorowy. To był skuteczny ruch, bo rozmowy w końcu nabrały tempa. W rezultacie udało nam się wywalczyć dwukrotnie wyższe podwyżki w stosunku do wyjściowej propozycji pracodawcy mówi Adam Flakus, przewodniczący zakładowej Solidarności. Solidarność w Huhtamaki działa od 2005 roku i od tego czasu związkowcy co roku skutecznie negocjują wzrost płac dla pracowników. Rocznie to może nie są duże podwyżki, ale w perspektywie dziesięciu lat pensje pracowników wzrosły już średnio o 1400 zł brutto podkreśla Flakus. Spółka Huhtamaki Foodservice Poland w Czeladzi zatrudnia około 350 osób. Zakład produkuje papierowe i styropianowe opakowania jednorazowe. Nie będzie zwolnień» ZARZĄD SPÓŁKI OSPEL WIERBKA wycofał się z planowanych zwolnień 36 pracowników, którym w tym roku kończą się umowy o pracę na czas określony. Za tą grupą ludzi wstawiły się u pracodawcy działające w firmie związki zawodowe. Decyzję o nieprzedłużaniu umów o pracę z pracownikami zatrudnionymi na czas określony zarząd firmy tłumaczył m.in. przerostem zatrudnienia w zakładzie. Podczas trwających blisko miesiąc negocjacji związkowcy przekonywali pracodawcę, aby wycofał się ze zwolnień. Tłumaczyliśmy, że ci ludzie nie pracują u nas od kilku miesięcy, lecz nawet sześć lat. Mają doświadczenie, znają się na swojej robocie. Argumentowaliśmy, że w przypadku wzrostu produkcji może nam zabraknąć rąk do pracy. Ostatecznie pracodawca wykazał dobrą wolę i postanowił przedłużyć pracownikom umowy mówi Zbigniew Staśko, przewodniczący Solidarności w Ospel Wierbka. Dodaje, że wśród uratowanych przed zwolnieniem jest 20 członków Solidarności. Walczyliśmy, aby nie stracili pracy. Udało się. To dla nas wszystkich radość, satysfakcja i dowód, że warto należeć do związku zawodowego podkreśla przewodniczący zakładowej S. Ospel Wierbka k. Pilicy zatrudnia blisko 460 pracowników. Zakład produkuje akcesoria elektroinstalacyjne. OPRAC. BEA
4 4 SPRAWY ZWIĄZKU KATOWICE Nr 23/2015 Tygodnik Śląsko-Dąbrowski Autopromocja ZAŁÓŻ ZWIĄZEK I BĄDŹ SILNY W PRACY. Skontaktuj się z nami pomożemy Ci: tel.: Przekraczanie czasu pracy, niskie wynagrodzenia, kiepskie warunki BHP to najczęstsze problemy pracowników z branży logistycznej. Sposób na ich rozwiązanie jest prosty trzeba założyć w firmie związek zawodowy. Solidarność w logistyce Sytuacja w naszej firmie i w innych zakładach w branży logistycznej w naszym regionie jest podobna. W magazynach pracownicy są przeciążeni. Pracują w weekendy i święta, często po godzin dziennie, a zamiast pieniędzy za nadgodziny pracodawcy znacznie częściej zmieniają im grafiki mówi Danuta Zwoźniak, przewodnicząca Solidarności w ID Logistics, gdzie związek powstał kilka miesięcy temu. Krótkowzroczne oszczędności W jej ocenie niestabilne warunki zatrudnienia i złe traktowanie pracowników przez przełożonych przekłada się na jakość usług świadczonych klientom oraz bezpieczeństwo pracy pracowników. W naszym zakładzie wynagrodzenia szeregowych pracowników oscylują w okolicach płacy minimalnej. Prawdziwą plagą są umowy na czas określony. U nas na podstawie takich umów jest zatrudniona większość pracowników. To wszystko sprawia, że doświadczeni pracownicy, odchodzą lub firma się ich pozbywa. Pracodawca wyżej od ich umiejętności i wiedzy ceni krótkotrwałe oszczędności. Nowy pracownik jest tańszy, nie ma odwagi upomnieć się o lepszą płacę czy warunki pracy wskazuje przewodnicząca. Jak podkreśla, nową, ale występującą na coraz większą skalę bolączką pracowników firm logistycznych w naszym regionie jest zastępowanie ich pracownikami z agencji pracy, często cudzoziemcami zwłaszcza zza wschodniej granicy. W naszym magazynie ok. 1/4 zatrudnionych stanowią pracownicy tymczasowi z Ukrainy. Pracują, aż skończy im się wiza, a później na ich miejsce przywożeni są kolejni. Ich liczba cały czas rośnie mówi Zwoźniak. Związek się opłaca Skutecznym sposobem na poprawę warunków pracy i płacy pracowników jest założenie w firmie związku zawodowego. Przekonali się o tym pracownicy Raben Polska. To jedna z największych działających w Polsce firm z branży logistycznej. Łącznie w swych oddziałach rozlokowanych na terenie całego kraju Raben Polska zatrudnia ok pracowników. Solidarność w firmie powstała w 2011 roku w centralnym zakładzie firmy w Gądkach pod Poznaniem. Stopniowo związek pozyskuje nowych członków wśród pracowników w innych oddziałach spółki. Powodem założenia związku było niezadowolenie załogi. Ludzie skarżyli się przede wszystkim na złe traktowanie przez przełożonych oraz zbyt dużą liczbę nadgodzin. Zdarzało się, że pracownicy w połowie roku wyczerpywali roczny limit przewidziany w Kodeksie pracy wynoszący 416 godzin nadliczbowych mówi Ryszard Gumowski, szef S w Raben Polska. Pracujemy na trzy zmiany. Znaczna część załogi dojeżdża na zakład z innych, nierzadko oddalonych o wiele kilometrów miejscowości. Kiedyś ludzie byli informowani o tym, że mają zostać po godzinach bez żadnego wyprzedzenia. Często zdarzało się np., że kończyli pracę w środku nocy i nie mieli czym wrócić do domu. Teraz, gdy w naszej firmie działa związek, każdy pracownik ma grafik i to, co jest w nim zapisane, to rzecz święta dodaje przewodniczący. Dialog i współpraca W 2012 roku organizacja związkowa Solidarności podpisała z pracodawcą porozumienie regulujące zasady współpracy Foto: flickr.com/airlines470 Od tego czasu wszystkie ważne dla pracowników kwestie takie, jak np. zmiany w regulaminach pracy, premiowania czy Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych muszą przejść przez nasze ręce, a my dbamy, żeby pracownikom nie stała się krzywda wskazuje związkowiec. W Raben Polska działa Społeczny Inspektor Pracy. Pracownicy są otoczeni opieką związkowych prawników. Związkowcy na bieżąco kontrolują czy w zakładach spółki przestrzegane są reguły BHP. Tutaj współpraca z pracodawcą układa się bardzo dobrze. Firma stara się wprowadzać nowe rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo, a my wspomagamy pracodawcę w tym zakresie, pilnując, czy wszystko jest w porządku, np. czy przestrzegane są normy dotyczące hałasu, temperatury w halach, czy też zasady wydawania pracownikom odzieży roboczej wylicza przewodniczący. Warto się zapisać Związkowcy regularnie spotykają się z zarządem i negocjują warunki pracy oraz płacy pracowników. Przedstawiciele Solidarności zasiadają w komisji socjalnej, która decyduje o podziale środków z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Obecnie w zakładzie trwają negocjacje nowego, korzystniejszego dla pracowników regulaminu premiowania. Przez te kilka lat działalności zdołaliśmy osiągnąć naprawdę niemało. Niekiedy, zwłaszcza nowi pracownicy nawet nie zdają sobie sprawy, że coś, co w naszej firmie dobrze funkcjonuje i jest korzystne dla pracowników, udało się uzyskać właśnie dzięki staraniom Solidarności. wskazuje szef zakładowej S Oczywiście nie oznacza to, że wszystko wygląda u nas tak, jak byśmy tego chcieli. Wynagrodzenia pracowników w naszej ocenie rosną zbyt wolno, a coraz większym problemem w naszej firmie są umowy na czas określony. Im silniejszy i liczniejszy będzie nasz związek, tym większa jest szansa, że uda nam się skutecznie rozwiązać te problemy, dlatego cały czas staramy się zachęcać pracowników, aby zapisywali się do Solidarności dodaje Ryszard Gumowski. ŁUKASZ KARCZMARZYK
5 Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego PUBLICYSTYKA 5 Nr 23/2015 KATOWICE Jeśli porozumienie, które zostanie podpisane w Paryżu, nie będzie prawnie wiążące, UE powinna zrezygnować lub przynajmniej opóźnić przyjęcie własnego wiążącego celu redukcji CO 2 podkreślił dr Benny Peiser, dyrektor The Global Warming Policy Foundation z Wielkiej Brytanii podczas konferencji: Polityka klimatyczna próba oceny. Co dalej?. Trzeba odejść od jednostronnej polityki W swojej prelekcji dr Peiser stwierdził, że obecna polityka klimatyczno-energetyczna Unii Europejskiej została ustanowiona na założeniach, które nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. Pierwsze z nich zostało oparte na przeświadczeniu, że globalne ocieplenie jest realnym zagrożeniem, które musi być niezwłocznie i za wszelką cenę wyeliminowane. Zamiast przyspieszonego globalnego ocieplenia, nie odnotowano wzrostu średniej globalnej temperatury na powierzchni Ziemi od prawie 20 lat. I nikt nie wie, jak długo ta przerwa jeszcze potrwa mówił dyrektor GWPF podczas konferencji, która odbyła się w siedzibie śląsko-dąbrowskiej S w Katowicach 29 maja. Nie zabraknie paliw kopalnych Drugie błędne założenie twórców unijnej polityki klimatycznej dotyczyło cen energii z konwencjonalnych źródeł. Jak wykazał dr Peiser, przywódcy UE prognozowali, że kurczące się zapasy paliw kopalnych Korzystanie z komunikacji publicznej musi się pasażerom opłacać Promocja transportu publicznego doprowadzą do wzrostu ich ceny oraz w konsekwencji do zwiększenia opłacalności produkcji energii z odnawialnych źródeł. Jednakże rewolucja łupkowa w USA oraz ekspansja nowych, niekonwencjonalnych metod pozyskiwania paliw kopalnych spowodowała, że ich zasoby nie wyczerpią się jeszcze przez wiele dziesięcioleci, a cena tych surowców utrzymuje się na niskim poziomie. Zamiast zwiększenia konkurencyjności Europy, astronomiczne dotacje dla źródeł odnawialnych Oprac. własne na podst. Global Warming Policy Foundation spowodowały, że ceny energii w UE są najwyższe na świecie, a finansowanie polityki klimatycznej jest niczym worek bez dna. Przywódcy UE zakładali naiwnie, że główni konkurenci Europy pójdą jej śladem i odejdą od tanich paliw kopalnych na rzecz drogiej zielonej energii. Tak się nie stało, a takie oczekiwanie było od początku nierealne mówił brytyjski naukowiec. Nikt nie przyłączył się do UE Jak wskazywał, żadna inna duża gospodarka na świecie nie podążyła drogą UE i nie zanosi się na to, żeby miało się to zmienić w przyszłości. W ocenie dr. Peisera konieczność weryfikacji dotychczasowej polityki klimatycznej dostrzegają już nie tylko nowe kraje członkowskie Wspólnoty, takie jak Polska, ale również państwa tzw. starej piętnastki". Przed destrukcyjnymi skutkami obecnej polityki klimatyczno-energetycznej UE ostrzegał m.in. Antonio Tajani, były komisarz unijny ds. przemysłu. Stoimy w obliczu systemowej katastrofy przemysłowej. Potrzebujemy nowej polityki energetycznej. Musimy przestać udawać, bo nie możemy poświęcić europejskiego przemysłu dla realizacji celów klimatycznych, które nie są realistyczne, a także nie są respektowane na całym świecie mówił komisarz w ubiegłym roku. Logiczne i uzasadnione wyjście Jak tłumaczył dyrektor GWPF, kluczowym wydarzeniem dla dalszych losów unijnej polityki klimatycznej będzie zbliżająca się Konferencja Klimatyczna ONZ w Paryżu. Jego zdaniem jest bardzo mało prawdopodobne, że na paryskim szczycie podpisana zostanie prawnie wiążąca umowa zobowiązująca sygnatariuszy do wdrożenie celów redukcyjnych CO 2. na poziomie światowym. W takim przypadku UE powinna zrezygnować lub przynajmniej opóźnić przyjęcie własnego wiążącego celu 40 proc. redukcji CO 2. Ewentualnie, przywódcy UE mogliby ustalić, że cel redukcji CO 2 o 40 proc. jest wiążący na poziomie całej Unii, ale nie na poziomie poszczególnych krajów. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na logiczne i uzasadnione wyjście z przyjętych jednostronnie zobowiązań oraz dałoby krajom członkowskim Wspólnoty możliwość samodzielnego kształtowania ich własnych polityk w zakresie klimatu i energii, zgodnie z ich interesami narodowymi. podsumował dr Benny Peiser. ŁUKASZ KARCZMARZYK Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu to nie tylko największy, ale także najnowocześniejszy przewoźnik w aglomeracji górnośląskiej. Firma obsługuje ponad 60 linii, z jej usług korzysta ponad 45 milionów pasażerów rocznie. Świadczymy usługi na najwyższym poziomie, w ten sposób zachęcamy ludzi do przesiadania się z samochodów do autobusów podkreśla Adam Wolski, specjalista ds. Promocji i Rozwoju w PKM Sosnowiec. Wszystkie autobusy, którymi firma dysponuje są niskopodłogowe, czyli dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz matek podróżujących z dziećmi w wózkach. Większość z nich jest wyposażona w klimatyzację, bezpłatny internet Wi-Fi, ładowarki USB i monitoring, co zwiększa bezpieczeństwo podróżnych. Nasz tabor spełnia najwyższe standardy zapewnia Wolski. Jego zdaniem oprócz wygody podróżowania, największym atutem transportu zbiorowego są niskie koszty. Komunikacja publiczna jest najtańsza. Ludzie będą chętnie z niej korzystali, ale najpierw muszą dojść do wniosku, że im się to opłaca przekonuje. W wielu dużych miastach Europy Zachodniej dojazdy do pracy środkami transportu zbiorowego to standard. W Polsce wciąż panuje stereotyp, że autobusy i tramwaje są dla osób niezmotoryzowanych lub mniej zamożnych, a o prestiżu danej osoby świadczy własny samochód. To myślenie zaczyna się już zmieniać, Foto: PKM Sosnowiec ludzie zaczynają dostrzegać, że podróżowanie środkami komunikacji miejskiej jest mniej problemowe. Dojeżdżamy do centrum miasta i nie musimy się martwić, czy znajdziemy lub jak długo będziemy szukać miejsca parkingowego dla naszego samochodu dodaje Wolski. Organizacja transportu zbiorowego jest domeną nie pojedynczych przewoźników, a władz samorządowych, które powinny się wzorować na sprawdzonych rozwiązaniach wprowadzanych w państwach Europy Zachodniej. Tam coraz popularniejsze staje się ograniczanie ruchu samochodowego w centrach dużych miast. To się przekłada na ochronę środowiska, ograniczenie hałasu i zmniejszenie emisji spalin. Lepiej jak do centrum miasta wjedzie jeden autobus, z którego wysiądzie 20 pasażerów, niż 20 samochodów osobowych mówi. Idealnym rozwiązaniem jest budowa centrów przesiadkowych, czyli miejsc, w których kierowcy mogą zostawić swoje samochody, przesiąść się na tramwaj lub autobus i bezpiecznie oraz szybko dojechać do centrum. Sosnowiec jest kolejnym miastem w województwie śląskim, w którym planowana jest budowa takich centrów. W Sosnowcu ma powstać 8 centrów przesiadkowych, które zostaną zlokalizowane w pobliżu największych węzłów komunikacyjnych. Ich budowa zostanie sfinansowana ze środków przeznaczonych na tzw. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne zaznacza Adam Wolski. Innym rozwiązaniem powinno być uruchamianie specjalnych pasów, po których mogłyby się poruszać tylko autobusy. Przełomowym projektem w przyspieszeniu ruchu mogłaby być też tzw. zielona fala dla tramwajów. Byłyby one pojazdami uprzywilejowanymi, które nie muszą stać na światłach, co znacznie skróciłoby czas podróżowania np. między centrum Sosnowca i centrum Katowic. Zdaniem Wolskiego konieczna jest też zmiana w polityce prowadzonej przez organizatora komunikacji w regionie, czyli KZK GOP. Chodzi przede wszystkim o lepsze dostosowywanie rozkładów jazdy do zmieniających się potrzeb pasażerów. To jest robione zbyt wolno, zmiana tras poszczególnych linii nie nadąża za potrzebami ludzi mówi. Za błędną uważa też politykę cenową prowadzoną przez organizatora transportu. W ciągu ostatnich 4 lat ceny biletów wzrosły o 40 proc. W tym czasie sprzedaż biletów też spadła o 40 proc. To był ewidentny błąd, bo tych pasażerów, których straciliśmy, trudno będzie odzyskać podkreśla Wolski. Jego zdaniem potrzebne są korekty cen biletów, zwłaszcza długookresowych, które powinny być tańsze. Zgłaszam te wnioski i mam nadzieję, że zostaną one uwzględnione dodaje. AGA
6 6 OGŁOSZENIA I ROZRYWKA KATOWICE Nr 23/2015 Tygodnik Śląsko-Dąbrowski Komunikat KONFERENCJA SPOŁECZNA INSPEKCJA PRACY W PROCESIE POPRAWY WARUNKÓW PRACY NA ŚLĄSKU 12 czerwca 2015 (piątek) siedziba Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego Katowice, ul. Floriana 7 Gość Honorowy: Beata Marynowska, Okręgowy Inspektor Pracy w Katowicach Część I: 65-rocznica społecznego nadzoru nad warunkami pracy w Polsce 10:00-10:25 Tradycja i historia społecznego nadzoru nad warunkami pracy na Śląsku Roman Adler, OIP Katowice 10:25-11:40 Szanse i zagrożenia społecznej inspekcji pracy Jerzy Hamróz, OIP Katowice dr Krzysztof Hus, Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego Mirosław Nowak, ArcelorMittal Poland S.A., Dąbrowa Górnicza Zbigniew Judasz, Tauron Ciepło, Katowice 11:40-12:10 Przerwa Część II: Praktyczne aspekty funkcjonowania SIP 12:10-12:35 Rola Społecznej Inspekcji Pracy w prewencji zagrożeń psychospołecznych w miejscu pracy dr Mateusz Warchał, Nextmen Katowice 12:35-13:00 Udział społecznych inspektorów pracy w badaniu przyczyn i okoliczności wypadków przy pracy oraz działaniach prewencyjnych Zbigniew Latacz, OIP Katowice 13:00-13:25 Współpraca związków zawodowych z Państwową Inspekcją Pracy dr Krzysztof Hus, Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność 13:25-14:25 Społeczna Inspekcja Pracy sukcesy i dobre praktyki Katarzyna Jureczko, Zespół Wojewódzkich Przychodni Specjalistycznych, Katowice Jerzy Bobrowski, ISD Huta, Częstochowa Dariusz Drynda, TurboCare Poland S.A., Lubliniec Grzegorz Gocek i Aleksander Rosner, Cooper Standard Automotive Polska, Bielsko-Biała Zdzisław Pyka, PG Silesia, Czechowice-Dziedzice 14:25-14:30 Zakończenie konferencji Organizatorami konferencji są Zarządy Regionów : Śląsko-Dąbrowski, Podbeskidzie i Częstochowa Ogłoszenie Dziekan Wydziału Nauk Społeczno-Pedagogicznych w Katowicach Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Janusza Korczaka w Warszawie zaprasza wszystkich członków i sympatyków Regionu Śląsko-Dąbrowskiego na bezpłatne warsztaty z coachingu (rozwoju osobistego), które odbędą się w Katowicach. ODKRYJ MOC COACHINGU! BEZPŁATNE WARSZTATY Z ROZWOJU OSOBI- STEGO Coaching to wciąż enigmatyczne hasło. Słyszymy, że coaching to nowoczesna forma rozwoju, że jest skuteczny, że duże firmy i korporacje stosują go od lat. Ale co tak naprawdę stoi za tym słowem? Czy coaching jest receptą na wszystko? W ramach warsztatu będziesz miał okazję poznać coaching, jego istotę i rolę jaką odgrywa w rozwoju osobistym. Coach zapozna Cię z narzędziami coachingowymi, dzięki którym odkryjesz swoje talenty i potencjał. GDZIE? W Wyższej Szkole Pedagogicznej im. Janusza Korczaka, na Wydziale Nauk Społeczno-Pedagogicznych, ul. Katowicka 27, Katowice KIEDY? Czwartek, r. godz. 18:00 DLA KOGO? Dla każdego, kto interesuje się rozwojem osobistym, kto chce poznać metody rozwoju osobistego, kto chce spotkać ciekawych ludzi. Z KIM? Katarzyna Szczudrawa trener Profi Biznes CO ZYSKASZ? Dowiesz się, czym jest coaching i do czego się go wykorzystuje, jaką rolę pełni w zarządzaniu i motywowaniu pracowników oraz dlaczego jest coraz bardziej popularny. Weźmiesz udział w warsztacie coachingowym, który pozwoli Ci na wgląd w siebie, poznanie swoich mocnych i słabych stron. Dowiesz się, jak pokonywać bariery w dążeniu do celu, jak budować motywację. Nauczysz się jak odkryć swoje talenty. ZAPISY: KONTAKT: Paweł Lewicki FB: https://www.facebook.com/events/ / Komunikat HARMONOGRAM SZKOLEŃ Miejsce szkolenia: siedziba Zarządu Regionu Śląsko- -Dąbrowskiego, Katowice, ul. Floriana czerwca Rachunkowość i podatki podstawowej jednostki organizacyjnej związku czerwca Wybrane elementy prawa pracy czerwca Negocjacje techniki i strategie czerwca Zagadnienia statutowo-organizacyjne dla Skarbników i Komisji Rewizyjnych Dodatkowych informacji udzielą Państwu: Agnieszka Lenartowicz-Łysik (Biuro Szkoleń), pokój 223, tel w. 223, 555, tel. kom , Joanna Ciechelska (Sekretariat Ogólny), pokój 110, tel./ fax , Ogłoszenie Bilety do Miasteczka Twinpigs Miasteczko Westernowe Twinpigs w Żorach oferuje członkom Solidarności wejściówki w promocyjnych cenach 33 zł od osoby. Bilety można kupić w Biurze Administracyjnym Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego w Katowicach przy ul. Floriana 7 (pokój 99). Więcej informacji: tel do 29 wew. 103 i 199. Komunikat ZANIM PODEJMIESZ PRACĘ Śląsko-dąbrowska Solidarność wspólnie z Państwową Inspekcją Pracy w Katowicach organizuje kampanię informacyjno-edukacyjną: Zanim podejmiesz pracę, skierowaną do ludzi młodych przygotowujących się do rozpoczęcia pracy oraz do pracowników wracających na rynek pracy i pracodawców. Jej celem jest pogłębienie wiedzy o przepisach prawa pracy, w szczególności o uprawnieniach i obowiązkach związanych z określonymi rodzajami umów o pracę oraz o obowiązkach pracodawcy związanych z przyjęciem nowego pracownika informuje Beata Sikora-Nowakowska, inspektor pracy i rzecznik prasowy PIP w Katowicach. W ramach akcji 17 i 24 czerwca od godz do zorganizowane zostaną dyżury ekspertów PIP. W siedzibie Zarządu Regionu-Śląsko Dąbrowskiego NSZZ Solidarność przy ul. Floriana 7 w Katowicach (pokój nr 113) dyżur będzie pełniła Beata Sikora-Nowakowska. W tym samym czasie inspektorzy PIP będą udzielali porad prawnych w biurach terenowych śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Gliwicach, Zawierciu, Rybniku, Zabrzu, Tychach, Bytomiu i Sosnowcu. AK SUDOKU Gra polega na wypełnieniu planszy cyframi od 1 do 9 w ten sposób, aby w tym samym wierszu, w tej samej kolumnie, oraz w każdym oznaczonym sektorze 3x3 kratki, znajdowała się tylko jedna taka sama cyfra.
7 Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego PORADY PRAWNE 7 Nr 23/2015 KATOWICE Bartosz Duda CDO24 Podział majątku a zachowek W trakcie trwania ustawowej wspólności majątkowej zawarłem z żoną umową małżeńską na mocy której powstała rozdzielność majątkowa. Następnie zawarliśmy umowę podziału majątku wspólnego, na podstawie której nieruchomości i ruchomości wyczerpujące cały wspólny majątek otrzymała moja małżonka. Podział majątku został dokonany bez żadnych spłat na moją rzecz. Czy wartość majątku, który uległ podziałowi będzie doliczony do wysokości ewentualnego zachowku? (Krystian B.) W pierwszej kolejności należy wskazać, iż na mocy art. 993 Kodeksu cywilnego przy obliczeniu zachowku dolicza się do aktywów masy spadkowej darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę. Tym samym, należy rozważyć, czy każde bezpłatne rozporządzenie mieniem, w tym podział majątku, na rzecz osoby trzeciej, kosztem swojego majątku bez dokonania spłat można traktować jako darowiznę, o której mowa w art. 993 Kodeksu cywilnego. Należy bowiem wskazać, iż dokonując podziału majątku w ten sposób, iż cały dotychczasowy majątek został przekazany Pana małżonce, natomiast Pan nie otrzymał żadnego świadczenia pieniężnego lub innego ekwiwalentu za dokonane przekazanie przedmiotowego majątku, co spowodowało, iż Państwa działanie miało charakter działania zmierzającego do obdarowania jednego tylko podmiotu, kosztem majątku drugiego. Podkreślić, jednak należy, iż ustawodawca w art. 993 Kodeksu cywilnego, wyraźnie wskazał, iż przy obliczaniu zachowku dolicza się do spadku, stosownie do przepisów poniższych, darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę. Tym samym, ustawodawca precyzyjnie wskazał, które z instytucji zawartych w prawie cywilnym mogą wywrzeć skutek prawny powodujący doliczenie wysokości świadczeń do ustalonego stanu czynnego spadku. Są nimi darowizna oraz zapis windykacyjny. W konsekwencji zapisu art. 993 Kodeksu cywilnego, żadna inna czynność prawna nie może wywrzeć takiego skutku jak umowa darowizny czy zapisu windykacyjnego. Innymi słowy przez darowiznę w rozumieniu art. 993 Kodeksu cywilnego należałoby rozumieć jedynie przysporzenie dokonane przez spadkodawcę w wykonaniu umowy darowizny, a więc umowy, którą reguluje Kodeks cywilny od artykułu 888 do artykułu 902. Powyższe stanowisko potwierdził Sąd Okręgowy w Płocku w wyroku z dnia 8 października 2013 r., w sprawie oznaczonej sygnaturą akt I C 2544/12, w którego uzasadnieniu Sąd wskazał, iż dokonanie podziału majątku wspólnego w ten sposób, że cały majątek uzyska jedna ze stron umowy bez obowiązku spłaty jest prawnie dopuszczalny i z punktu widzenia konstrukcji jurydycznej mamy do czynienia z przekazaniem udziału w majątku wspólnym lub udziałów w poszczególnych przedmiotach objętych uprzednio wspólnością na rzecz jednej ze stron umowy, jednakże w takim stanie faktycznym nie jest to umowa darowizny w rozumieniu art. 888 Kodeksu cywilnego. Innymi słowy, aby do zachowku została doliczona wartość darowizny, czynność prawna zmierzająca do przysporzenia majątku osobie trzeciej musi bezwzględnie przybrać postać darowizny lub zapisu windykacyjnego. Zważywszy więc, iż w przedstawionym przez Pana stanie faktycznym zawarta została umowa podziału majątku bez dokonania spłat na Pana rzecz, w świetle aktualnego stanowiska judykatury, wskazać należy, iż wartość majątku objętego umową podziału majątku nie zostanie doliczona do spadku przy obliczaniu wysokości przysługującego ewentualnego zachowku. Jedynie bowiem zawarcie umowy darowizny, o której mowa w art. 888 i następnych Kodeksu cywilnego pozwala na dokonanie przedmiotowego doliczenia do aktywów masy spadkowej. Informujemy, że powyższy artykuł nie jest opinią ani poradą prawną i nie może służyć jako ekspertyza przed sądem, urzędem czy osobą prywatną. Proszę pamiętać, że ze względu na niewielkie ramy objętościowe opracowania, artykuł dostarcza jedynie informacji ogólnych, które w konkretnym przypadku nie mogą zastąpić porady prawnej. Przypominamy, że osoby posiadające Ochronę Prawną CDO24 mogą zawsze zasięgnąć dodatkowych informacji w departamencie prawnym CDO24 pod numerem telefonu lub , który działa codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do Pozostałe osoby zainteresowane posiadaniem ochrony prawnej zapraszamy do zapoznania się z ofertą CDO24 na stronie internetowej Szczere słowa wsparcia i otuchy w trudnych chwilach po stracie MAMY oraz wyrazy głębokiego współczucia Koledze Bogusławowi Hutkowi przewodniczącemu Solidarności w kopalni Piast w Bieruniu w imieniu Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego składa przewodniczący Dominik Kolorz Wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci MAMY Koledze Bogusławowi Hutkowi przewodniczącemu Solidarności w kopalni Piast składają koleżanki i koledzy z Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego Bogusławowi Hutkowi przewodniczącemu Solidarności w kopalni Piast wyrazy współczucia i żalu z powodu śmierci MAMY składają koleżanki i koledzy z Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego Kolegi STANISŁAWA MENDYKA byłego przewodniczącego Solidarności w KWK Czeczott Wyrazy wsparcia i słowa otuchy Żonie i Synowi z Rodziną w imieniu Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego przekazuje przewodniczący Dominik Kolorz Słowa głębokiego współczucia i żalu z powodu śmierci STANISŁAWA MENDYKA pogrążonej w bólu Rodzinie i Bliskim przekazuje Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego Z żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci STANISŁAWA MENDYKA byłego przewodniczącego Solidarności w kopalni Czeczott Żonie i Synowi z Rodziną przekazujemy słowa otuchy w tych trudnych chwilach Koleżanki i koledzy z Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego ŚLĄSKO-DĄBROWSKI NSZZ Wydawca: Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, ul. Floriana 7, Katowice tel tel TYGODNIK ŚLĄSKO-DĄBROWSKI: ISSN WYDAWCA: Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego ADRES REDAKCJI: Katowice, ul. Floriana 7, tel REDAGUJE ZESPÓŁ: Beata Gajdziszewska (redaktor naczelny), Grzegorz Podżorny (kierownik Biura Komunikacji Społecznej i Promocji Związku, rzecznik ZR), Łukasz Karczmarzyk, Agnieszka Konieczny REDAKTOR TECHNICZNY: Tomasz Krzak SKŁAD I ŁAMANIE: Tomasz Krzak REKLAMA: Tomasz Cichoń, Zarząd Regionu pok. 107, tel , tel. kom DRUK: Polska Press Sp. z o.o., Oddz. Poligrafia, Drukarnia Sosnowiec LAYOUT: STUDIO PRESS, Michał Dutka, Numer zamknięto: 10 czerwca 2015 roku BIURA TERENOWE ZR: Bytom, ul. Powstańców Warszawskich 34/4 I piętro, tel./fax Gliwice, ul. Zwycięstwa 3/3p, tel , tel./ fax Jastrzębie Zdrój, ul. Zielona 16 A, tel./fax i Jaworzno, ul. Grunwaldzka 35, tel./fax Pszczyna, ul. 3 Maja 11, tel./fax Rybnik, ul. Kościelna 7, tel./fax Sosnowiec, ul. Dębińska 7, tel Tarnowskie Góry, ul. Zamkowa 2, tel./fax Tychy, ul. Grota Roweckiego 44/04, tel./fax Zabrze, ul. Wolności 289, tel./fax Zawiercie, ul. Okólna 10/37, tel./fax
8 8 NA KONIEC KATOWICE Nr 23/2015 Tygodnik Śląsko-Dąbrowski WIEŚCI POWIATOWE i ponadpowiatowe ROZBAWIŁO nas to» NAJPOPULARNIEJSZYM ŻYJĄT- KIEM W POLSCE w ostatnich dniach jest stonoga. Wszystkim wydaje się, że stonoga to owad, bo wygląda jak robak. Tymczasem to skorupiak z rodziny Oniscus. W Polsce żyje tylko jeden przedstawiciel tej dużej rodziny oniscus asellus, zwany stonogą murową lub też stonogiem myszatym. I wcale nie ma stu nóg, lecz raptem 7 par odnóży. W ogóle z tą z stonogą nic się nie zgadza i czujemy, że padliśmy ofiarą manipulacji.» POWIEDZMY TO OTWARTYM TEKSTEM. Otóż jesteśmy dziwnie przekonani, że owego podobno niepokornego biznesmena, który podobno w zbożnym celu ujawnił akta śledztwa w sprawie jednej ze stu wielkich afer peło, ze stonogą łączy nie tylko nazwisko. Nam się wydaje, że tę stonogę ktoś będzie chciał w przyszłości wrzucić do budyniu lub do ciastek, aby powiedzieć: Zobaczcie, kto popiera Dudę, kto się kryje za Kukizem, a fe!» A TERAZ Z ZUPEŁNIE INNEJ BECZKI. Rzeczpospolita podała, a Internety podchwyciły, że doktor Ewa znalazła panaceum na bolesne dolegliwości peło związane z odrzuceniem przez społeczeństwo kandydatury Bronka. Będąc niemłodą lekarką przyszła ku niej rzeczniczka Gosia i wymyśliły, że zatrudnią 50 hejterów, którzy będą w sieci atakować Budynia, Kaczafiego i innych podpalaczy kraju. Trzeba przyznać, że mają kobity głowy nie od parady, nie do noszenia fryzur, ale do ciężkiej pracy umysłowej.» PANI RZECZNIK GOSIA pytana o ten pomysł próbowała tłumaczyć, że doktor Ewie nie chodziło o zatrudnianie trolli internetowych, lecz żeby, cytujemy, po przeszkoleniach wszyscy członkowie Platformy byli aktywni i zachowywali się jak hejterzy. Komentatorzy kpią, że obie noblistki nie rozumieją określenia hejter. To niesprawiedliwe kpiny. Przecież Ewka i Gośka rozumiały, że nie mogłą użyć określeń niesioł czy szejnfeld, dlatego chytrze skorzystały z synonimu. Foto: antysystemowcy.pl» A NA KONIEC ODROBINA PRYWATY. Wkrótce z Gospodzkim będziemy świętować jubileusz 140 tygodnicy klecenia niniejszych wieści. Dziękujemy wiernym czytelnikom oraz hejterom za wszystkie zapowiadane z tej okazji życzenia i prezenty. Od razu też ujawaniamy, że najbardziej marzymy o T-shirtach z napisem: Balcerowicz musi odejść z przodu, a z tyłu Ryszard Swetru też. PODRÓŻNY&GOSPODZKI Trzech przestępców jechało do więzienia. Każdy z nich mógł wziąć jedną rzecz, żeby mieć zajęcie za kratami. Podczas drogi do więzienia jeden obrócił się do drugiego i pyta: Ty, co wziąłeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: Będę malować, czas mi szybko przeleci i pyta drugiego: A ty? Karty, mogę grać i zabijać czas. Trzeci przestępca siedział sam cicho w kącie i uśmiechał się. Oni na to: Czemu się tak uśmiechasz? Trzeci wyciągnął pudełko tamponów: A ja to przyniosłem! A co ty będziesz z tym robił? On się tylko uśmiechnął i zaczął czytać z pudełka: Mogę tańczyć, pływać, jeździć na rolkach... Pasażer do kierowcy: Mógłbyś przy okazji zatrzymać się na stacji? Kupiłbym kilka piw na wieczór. Proszę posłuchać, albo chce pan towarzyszyć swojej dziewczynie w drodze do szpitala albo proszę opuścić ambulans. Żona wysłała mi maila, w którym napisała, że chyba się ze sobą nie dogadujemy. Odpisałem jej na fejsie, żeby wyjaśniła, o co jej chodzi. Odesłała mi tweeta, że nie tak sobie wyobrażała związek. Napisałem jej smsa, że kocham ją tak jak nikogo na świecie. Wysłała mi na gg, że też mnie kocha i była zmęczona po całym dniu pracy pisząc, to co mi przysłała. Odwróciłem się na drugi bok i dałem jej całusa na dobranoc. Wiesz Zenek, blondynki to jednak są super głupie. Dlaczego tak twierdzisz? Moja się wczoraj rano na blond ufarbowała, a wieczorem mi aferę zrobiła, bo znalazła w pościeli włos brunetki. Ojciec: Synek, jedz warzywka, bo ci siusiak nie urośnie! Matka: Oj, daj już dziecku spokój, sam byś zjadł. Rozmowa podczas przyjęcia do pracy: Ile ma pani lat? Bliżej mi do 30 niż do 20 mówi kokieteryjnie kandydatka. To znaczy ile? 50. Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi: Chciałbym zmienić swoje nazwisko. Jak się pan nazywa? Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów i Uderzający Ich Znienacka. A jak chce się pan nazywać? Jebudu! Reklama Reklama