Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/824718,dzieci-nie-beda-karane-za-rozwod-rodzicow.html
Timestamp: 2020-02-16 20:39:33
Legal References Found: art. 58
 art. 58
 art. 58
 art. 107
 art. 58
 art. 58

Document Content:
Dzieci nie będą karane za rozwód rodziców - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoDzieci nie będą karane za rozwód rodziców
autor: Anna Krzyżanowska26.09.2014, 07:15; Aktualizacja: 26.09.2014, 11:10
Konstrukcja nowego przepisu i jego brzmienie nie są jeszcze przesądzoneźródło: ShutterStock
Zmieni się kodeks rodzinny i opiekuńczy. Dobro najmłodszych, a nie brak planu wychowawczego, zadecyduje o ograniczeniu władzy rodzicielskiej
To wynik inicjatywy Anny Andrzejewskiej, pełnomocnika ministra sprawiedliwości ds. konstytucyjnych praw rodziny. – Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego jest w trakcie opracowywania projektu założeń zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (dalej: k.r.o.). Chodzi o jego art. 58 i 107 – potwierdza Andrzejewska.
Szkodliwa zmiana
Oba przepisy wprowadzone zostały nowelizacją k.r.o., obowiązującą od 13 czerwca 2009 r. (Dz.U. 2008 nr 220, poz. 1431). Na jej mocy w art. 58 par. 1 oraz 1a wprowadzono instytucję porozumienia małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Od tego czasu plan wychowawczy/rodzicielski jest ważnym elementem nie tylko w wyrokach rozwodowych, lecz także w sprawach o separację.
W par. 1a art. 58 pojawił się zapis, który szybko zaczął budzić wątpliwości. Zgodnie z nim sąd rodzinny uzależnia – i nie ma tu możliwości manewru – pozostawienie obojgu rodzicom pełnej władzy rodzicielskiej od:
● ich wspólnego wniosku w tym zakresie,
● przedstawienia porozumienia małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem po rozwodzie,
● zasadnego oczekiwania, że rodzice będą współdziałać w sprawach dziecka.
Tożsame rozwiązanie zawarte zostało w art. 107 k.r.o. mówiącym o powierzaniu władzy rodzicielskiej w przypadku separacji faktycznej (gdy rodzice żyją w rozłączeniu, ale separacja między nimi nie została orzeczona).
Sędzia automat
– W konsekwencji w razie braku porozumienia, o którym mowa w art. 58 i 107 k.r.o., sąd jest zmuszony ograniczyć władzę rodzicielską jednemu z rodziców. To ograniczenie spotyka się z krytyką, bo nie wynika z nieodpowiednich lub gorszych kwalifikacji rodzicielskich – wskazuje prof. UW dr hab. Jacek Wierciński, uczestniczący w pracach Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.
Jak podkreśla, konstrukcja nowego przepisu i jego brzmienie nie są jeszcze przesądzone. Można jednak z całą pewnością stwierdzić, że brak planu nie będzie już prowadzić do ograniczenia władzy rodzicielskiej jednego z rodziców.
– Projekt idzie w kierunku formuły, zgodnie z którą jeżeli rodzice nie osiągnęli porozumienia, sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez obojga rodziców, rozstrzyga o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem po rozwodzie – wskazuje profesor Wierciński.
Dodaje, że zgodnie z propozycją sąd będzie mógł powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę drugiemu do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do dziecka, o ile tylko jego dobro za tym będzie przemawiało.
– Dotychczasowa regulacja z jednej strony ogranicza zakres autonomii sędziowskiej, a z drugiej w wielu postępowaniach prowadzi do zaostrzenia konfliktów między małżonkami – zauważa prof. Wierciński.
– Rodzic dominujący z reguły nie jest zainteresowany osiągnięciem porozumienia i w ten sposób z łatwością może doprowadzić do ograniczenia władzy rodzicielskiej i kontaktów z dzieckiem drugiemu – argumentuje.
Prawnicy specjalizujący się w sprawach rodzinnych zapowiedź, że resort planuje zmiany, przyjmują z optymizmem.
– Plan rodzicielski był zbyt łatwym wytrychem do pozbawiania ojców władzy rodzicielskiej. Powodował też nierówność pomiędzy kobietami, które są żonami, i tymi, które nimi nie są. Kobieta, która nie jest żoną, gdy chce ograniczyć ojcu władzę rodzicielską, musi iść do sądu rejonowego i w procesie trwającym czasem po kilkanaście miesięcy udowadniać, dlaczego nie mogą jej wspólnie wykonywać – komentuje adwokat dr Joanna Dominowska, zajmująca się prawem rodzinnym.
Kobiecie, która jest żoną, jest zdecydowanie łatwiej.
– Wystarczy, że w trakcie rozwodu nie podpisze planu rodzicielskiego. Wtedy sąd, bez względu na to, czy w ogóle istnieją przesłanki do ograniczania władzy, zobligowany jest ją ograniczyć – akcentuje mec. Dominowska.
Wśród prawników znajdują się jednak i tacy, którzy uważają, że zmiany nie są konieczne. – Nie demonizowałbym tego problemu – uspokaja Zbigniew Krüger, adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci.
Rzeczywiście, zdaniem eksperta art. 58 k.r.o. prowadzi do tego, że brak porozumienia co do planu powoduje ograniczenie władzy. Sądy ograniczają ją jednak do np. decydowania o istotnych sprawach dziecka.
– W mojej ocenie jest to działanie słuszne i zgodne z jego dobrem. Dzięki temu rodzicowi, z którym nieletni stale przebywa, łatwiej jest decydować o wyborze szkoły czy zabiegach medycznych – zauważa.
Komu sądy rodzinne najczęściej powierzają władzę rodzicielską
Tagi:rozwód, dzieci, prawo rodzinne
Marek Mruczkowski ochronarodziny.pl(2014-09-26 09:51) Zgłoś naruszenie 10
Istotą spraw ludzkich są intencje, istotą spraw sądowych (przecież ludzkich) także, więc ten kto występuje z inicjatywą procesową ( powód procesowo aktywny) zobowiązany jest zdefiniować własne intencje wobec zespołu procesowego: Wskazać podmiot wymagający ochrony, określić wartości wymagające ochrony, przedstawić projekt celu działania ochronnego (z jakim pożytecznym rezultatem miałoby wiązać się działanie zespołu procesowego i zespołów wykonawczych) a w końcu podać sposób realizacji tegoż celu. Niestety, władza centralna jest ciągle głucha na taki postulat. Oczywiście zdecydowanie łatwiej jest zarządzać nie ujawniając tak dokładnie swych intencji a najlepiej robi się władzę w zupełnym zatajeniu intencji - "sąd zarządził jak zarządził i nikomu nic do tego". Rozwód, plan wychowawczy, pozew, wyrok to wszystko działania w określonych intencjach, które zawierają powyższy kwadrat intencji jak każda czynność człowieka na tej Ziemi i ten kwadrat intencji w sądzie powinien być jawny a nie gdzieś tam między wyrazami ukryty, domyślny, przemycony, cichcem przeszmuglowany.
Marek Mruczkowski(2014-09-29 12:20) Zgłoś naruszenie 10
Aby ograniczyć władzę rodzicielską nie trzeba w ogóle wyroków wystarczy przekręcić klucz w zamku, kiedy zrobi to matka jest OK, kiedy zrobi to ojciec jest przemoc domowa.
Niestety definiowaniem istoty ochrony w sądownictwie rodzinnym jeszcze Pełnomocnik nie okazała zainteresowania a po co, matki straciły by przywileje rozwodowe prawda ?
marcoo(2014-09-26 09:38) Zgłoś naruszenie 10
Należy ograniczyć władzę rodzicielską temu rodzicowi który nie zgadza się na plan rodzicielski. To wywołało by głęboką rewolucję w sądownictwie, bo nie zgadzają się na plan głównie kobiety.
Jest skandalem że zaledwie 2-3% ojców otrzymuje prawo do opieki nad dzieckiem po rozwodzie.
Adik.(2014-09-27 14:58) Zgłoś naruszenie 00
Czy ktoś moze mi wytłumaczyć co ten poprawka bedzie oznaczała w rzeczywistości? Czy sady wtedy bedą mogły orzekać o opiece naprzemiennej? Skoro oboje rodziciw bede miały w pełni władze rodzicielska to czy bedą spędzały po tyle samo czasu z dzieckiem?
ja adw. i do tego kobieta(2014-09-29 08:48) Zgłoś naruszenie 00
Tak tylko spytam, ile pan Krueger poprowadził rozwodów ostatnimi czasy (czytając opis na stronie kancelarii - raczej niezbyt często)? Nie demonizujmy problemu? Automatyzm (skutkujący w 99% ograniczeniem praw rodzicielskich ojcom) jest ok i nie jest problemem? Wystarczy, że matka (w 99%) powie: nie podpisuję i ojciec, choćby był najlepszym ojcem, ma ograniczone prawa rodzicielskie? Bo co? Jest złym ojcem, dlatego, że matka chce mu na złość zrobić. Cały automatyzm jest głupi i budzi bardzo słuszne zastrzeżenia.