Source: http://www.pozywam.pl/2014/10/odsetki-ustawowe-wyzsze-od-odsetek.html?showComment=1413030277054
Timestamp: 2019-12-06 17:42:35
Legal References Found: art. 359
 art. 359
 art. 359
 art. 481
 art. 359
 art. 481
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 359
 art. 4

Document Content:
pozywam: Odsetki ustawowe wyższe od odsetek maksymalnych. Jak wysokich odsetek można żądać ?
Odsetki ustawowe wyższe od odsetek maksymalnych. Jak wysokich odsetek można żądać ?
Siedzę sobie wygodnie i piszę nakaz zapłaty. Prosta, łatwa sprawa, jakich wiele. Słyszu, patrzu i widzu, a tu Rada Polityki Pieniężnej, która na swojej stronie internetowej zapewnia, że dba o wartość pieniądza, obniża stopy procentowe, i zrodziła się wątpliwość.
Poziom stopy lombardowej
Przywołana Rada ustaliła stopę lombardową na poziomie 3,00% w skali rocznej. Dotychczas stopa ta wynosiła 4,00% w skali rocznej.
Okazuje się, że ta niewielka zmiana wywołała pewne poruszenie wśród prawników, którzy zaczęli się zastanawiać czy można żądać odsetek w wysokości odsetek ustawowych, które aktualnie wynoszą 13%, skoro odsetki maksymalne - w wyniku decyzji RPP - wynoszą 12%.
Warto przypomnieć, że odsetki maksymalne zostały określone w art. 359 § 21 k.c., który stanowi, że "Maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w stosunku rocznym przekraczać czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego (odsetki maksymalne)".
Oznacza to, że aktualna wysokość odsetek maksymalnych to 12% (4 x stopa lombardowa wynosząca obecnie 3%).
Odsetki ustawowe przekraczają wysokość odsetek maksymalnych
Zaistniała zatem wątpliwość czy można w ogóle żądać odsetek ustawowych odpowiadających wysokości 13%, skoro odsetki maksymalne są niższe.
Chodzi konkretnie o art. 359. § 22 k.c. przewidujący, że "Jeżeli wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej przekracza wysokość odsetek maksymalnych, należą się odsetki maksymalne".
Wyjaśnienie tego zagadnienia w mojej ocenie nie powinno nastręczać wątpliwości, jeśli się zwróci uwagę na całą regulację art. 359 k.c.
Odsetki maksymalne nie dotyczą odsetek ustawowych
Artykuł 359. § 1. k.c. stanowi, że "odsetki od sumy pieniężnej należą się tylko wtedy, gdy to wynika z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu." Oznacza to, że wskazany przepis przewiduje trojakiego rodzaju tytuły uzasadniające pobieranie odsetek. Chodzi bowiem o odsetki wynikające z:
Natomiast zacytowane wcześniej § 21 i § 22 odnoszą się wyłącznie do odsetek wymienionych w pkt 1, czyli do "odsetek wynikających z czynności prawnej".
Tym samym, ustawodawca w sposób jednoznaczny ograniczył stosowanie przepisów o odsetkach maksymalnych jedynie do odsetek wynikających z czynności prawnej. Przepisy o takich odsetkach nie mają więc zastosowania do odsetek wynikających z ustawy, na przykład do odsetek z tytułu opóźnienia (art. 481 k.c.).
Rozstrzygnięcie zależy od tytułu uzasadniającego pobór odsetek
Nie może zatem budzić wątpliwości, że jeśli strona domaga się odsetek ustawowych z tytułu opóźnienia w płatności, w oparciu o art. 481 k.c., to może domagać się odsetek w wysokości 13%.
Może jednak być tak, że strony przewidziały w zawartej umowie odsetki w wysokości np. 20% w stosunku rocznym np. na wypadek zwłoki w płatności raty pożyczki. Jeśli zatem strona będzie domagała się odsetek w wysokości 20% właśnie na podstawie zawartej umowy, to wówczas znajdą zastosowanie przepisy o odsetek maksymalnych i będzie można zasądzić najwyżej 12% (aktualna wysokość odsetek maksymalnych).
Obecna sytuacja jest de facto wynikiem tego, iż wysokość odsetek maksymalnych uzależnił ustawodawca od stopy lombardowej. Okazuje się, że jedna z wersji nowelizacji art. 359 k.c. wiązała wysokość odsetek maksymalnych z odsetkami ustawowymi, skoro projekt przepisu stanowił, że:
"Wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej może być wyższa maksymalnie o jedną trzecią od wysokości odsetek ustawowych (odsetki maksymalne)". (por. druk nr 3059 Sejmu RP IV kadencji).
Wydaje się, że to rozwiązanie byłoby lepsze, gdyż odsetki maksymalne nigdy nie mogłyby być niższe, niż lombardowe.
Z drugiej strony dziwi również to, że odsetki ustawowe nie zostały obniżone pomimo tego, iż tak znaczenie spadły stopy lombardowe i pomimo tego, że inflacja w Polsce jest aktualnie niezwykle niska.
Etykiety: odsetki, prawo cywilne
Anonimowy 10 października 2014 12:49
Witam, przy okazji czytania Pana wpisu nasuwa mi się pytanie praktyczne. Jak się mają odsetki ustawowe z art. 481 k.c. do odsetek zdefiniowanych w art. 7 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych? Odsetki z tej ustawy w chwili obecnej wynoszą jedynie 8%. Przy okazji chciałem zapytać jak w praktyce sądy orzekają te odsetki (jak zaznaczają to w wyroku)?
Serdecznie dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Artur Mączyński 10 października 2014 19:56
Pytanie jest ciekawe, choć odpowiedź nie jest wcale prosta. Od razu powiem, że kwestia ta pojawiała się kilkakrotnie i z tego co widzę raczej nie przyjęło się, aby zasądzać odsetki przewidziane w art. 7 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Ja osobiście zasądzałem takie odsetki. Wówczas w tytule egzekucyjnym pisałem tak:"[...] z odsetkami w wysokości odsetek za zwłokę, ustalonymi na podstawie art. 7 ustawy z dnia 12 czerwca 2003r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. z dnia 8 sierpnia 2003r., nr 139, poz. 1323 ze zm.), liczonymi w stosunku rocznym według stopy [....] od kwoty [...]". W tym wypadku nie ma potrzebny dokładnego określania wysokości odsetek, gdyż te nie jest trudno ustalić. Poza tym, ustalenie tych odsetek następuje poprzez odesłanie do jeszcze innego aktu prawnego. Problemem są relacje tych odsetek do tzw. odsetek ustawowych, tj. określonych art. 359 k.c. Tutaj pojawia się sporo problemów, które nie sposób wyjaśnić w osobnym komentarzu. Napiszę tylko, że z ustawy wynika, iż w ściśle określonych sytuacjach zasądza się odsetki ustawowe do dnia zapłaty, a najpóźniej do dnia wymagalności świadczenia. Uważam, że jeśli dłużnik nie dokona płatności, to od daty wymagalności winny być naliczane już odsetki nie ustawowe, a właśnie te w transakcjach handlowych, gdyż ta regulacja jest szczególna wobec kodeksu cywilnego. Trzeba też pamiętać, że aby zasądzić te odsetki muszą być spełnione ustawą warunki. Jaki jednak przedsiębiorca będzie chciał wykazywać spełnienie tych warunków, skoro odsetki te są niższe obecnie od ustawowych. Kiedyś były one wyższe od ustawowych i domaganie się ich zasądzenia miało faktycznie sens.Właściwie to ciekawy temat na posta albo i nawet na artykuł w periodyku. Pozdrawiam.
Anonimowy 11 października 2014 13:36
Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Ja łącze doświadczenia windykacyjne z pracy ze studiami prawniczymi i dlatego cieszę się, że trafiłem na Twój, niezmiernie praktyczny blog.
Chciałbym rozwinąć moje pytanie. Głównie chodzi mi o to, czy domagając się w pozwie zasądzenia odsetek ustawowych przypadkiem nie próbuję ominąć prawa? Wszak dochodząc należności z umowy, która podpada pod ustawę o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, powinienem żądać zasądzenia odsetek wynikających z tej ustawy. Z drugiej strony jako sędzia, ustalając stan faktyczny pośrednio nabierasz przekonania (ustalasz), że dana umowa jest transakcją handlową w rozumieniu art. 4 ustawy. Czy przypadkiem nie powinieneś oddalać powództwa w części dotyczącej zasądzenia odsetek ustawowych? Iura novit curia! Przecież wniosek o zasądzenie odsetek ustawowych w powództwie służy uzyskaniu nienależnych świadczeń, bo odsetki od zaległości podatkowych są mniejsze od odsetek ustawowych od 7 lutego 2013. Nadto wychodząc z zasady kontradyktoryjności procesu i nieorzekania ponad żądanie, po oddaleniu wniosku o odsetki ustawowe powodowi pozostaje wytoczenie oddzielnego powództwa o zasądzenie odsetek zgodnych z ustawą.
Nawet system EPU nie jest przygotowany do tej ustawy. Można w nim żądać jedynie albo odsetek ustawowych, albo odsetek umownych.
Od samego początku uważam tę ustawę za bubel prawny. Mi na razie wolno tak uważać ;-). Zupełnie nie rozumiem po co wprowadzono nowy sposób ustalania odsetek. Odpowiedzi na moje pytanie nie znalazłem nawet w uzasadnieniu do ustawy. Wyczytałem tam tylko, że ustawa ma za zadanie zdyscyplinowanie nierzetelnych kontrahentów. Jedno dobre co ustawą wprowadzono to rekompensata za koszty odzyskiwania należności (art. 10).
Artykuł w periodyku to dobry pomysł, nawet z chęcią bym uczestniczył w jego przygotowaniu od strony praktycznej, a właściwie krytycznej.
Artur Mączyński 11 października 2014 14:24
Jeszcze raz muszę przyznać z bólem, że regulacje z tej ustawy nie bardzo się przyjęły. Pojawia się kluczowy problem - z uwagi na twoje pytanie - czy sąd bierze pod uwagę z urzędu regulacje tam zawarte. Tutaj paradoksalnie odpowiedź nie jest wcale łata. Trudno uznać, aby w sprawach gospodarczych między przedsiębiorcami ustalać z urzędu okoliczności faktyczne sprawy. Z tego co wiem, to częściej uznaje się, że sąd rozpatruje kwestię uwzględnienia odsetek - nazwijmy je - transakcyjnymi tylko na wniosek strony procesu. Ja uważam, że nie jest to prawidłowe, skoro omawiana ustawa jest specjalną regulacją wobec kodeksu cywilnego. Tutaj pojawia się kolejne zagadnienie, co do którego nie ma wątpliwości. Te odsetki można zasądzić tylko wtedy, gdy zaistnieją przesłanki określone przepisami omawianej ustawy. Rzadko się jednak zdarza, aby strony procesu zaistnienie tych przepisów uzasadniały. Skoro brak na to dowodów, to stosuje się regulacje kodeksu cywilnego. Oznacza to, że nie sposób oddalić powództwa w części dotyczącej zasądzenia odsetek ustawowych, gdyż zwykle nie ma dowodów na to, że spełnione zostały przesłanki uwzględnia wyłącznie odsetek transakcyjnych. Omawiana ustawa była wprowadzana w konkretnych realiach gospodarczych. Wcześniej odsetki transakcyjne byłyby wyższe, niż ustawowe. Strony kwapiły się do uzasadniania przesłanek uzasadniających uwzględnienie odsetek transakcyjnych. Zdarzało się, że takie zasądzałem. Co więcej, o wiele ważniejszą wówczas regulacją była ta przewidująca możliwość zasądzenia odsetek ustawowych wówczas, gdy dla dostawcy np. jabłek do hipermarketu zastrzeżono odległy termin płatności np. 60 dni. Oto głównie chodziło w tej ustawie, aby dać szansę drobnym np. rolnikom "na walkę" z silniejszymi kontrahentami, którzy wymuszali długie terminy płatności. Zgadam się natomiast z tobą, że ustawa chyba nie działa.
Artur Mączyński 11 października 2014 14:34
Omyłkowo usunąłem P.s. Więc jeszcze raz.
P.s. Dzięki za słowa otuchy. Trzymam też kciuki za Twoje zmagania windykacyjno - prawnicze. To super, że łączysz studia z pracą lub pracę ze studiami. Rewelacyjnie. Zawsze zachęcałem do tego moich studentów.
Likszo Kancelaria 17 listopada 2014 16:24
Bardzo przydatny post i jeszcze ciekawsza wymiana zdań pod nim.
Dziękuję za wysiłek pisania bloga i pozdrawiam.
Radca prawny K.Likszo
Artur Mączyński 17 listopada 2014 16:48
Dziękuję, również w imieniu komentatora :-)