Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iii-k-103-18-wyrok-sadu-okregowego-w-piotrkowie-522668489
Timestamp: 2020-01-17 21:57:41
Legal References Found: art. 165
 art. 165
 art. 165
 art. 156
 art. 160
 art. 5
 art. 160
 art. 148
 art. 156

Art. 165
 art. 165
 art. 165
 Art. 165
 art. 52
 art. 4
 art. 305
 art. 12
 art. 165
 art. 305
 art. 12
 art. 4
 art. 56
 art. 58
 art. 165
 art. 165
 art. 165
 art. 165
 art. 160
 art. 160

Document Content:
III K 103/18 - Wyrok Sądu Okręgowego w...
Opublikowano: LEX nr 2574793
III K 103/18
Przewodniczący: Sędzia SO Tomasz Olszewski.
Przy udziale Prokuratora Małgorzaty Karwackiej - Barylskiej.
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, w III -cim Wydziale Karnym po rozpoznaniu na rozprawie głównej w dniu 12 października 2018 r. sprawy S. P. syna K. i J. z domu M. urodzonego (...) w Ł. o s k a r ż o n e g o o t o, ż e:
w okresie od co najmniej 9 czerwca 2016 r. do 9 lipca 2016 r. w B. woj. (...) sprowadził niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób w ten sposób, że w specjalnie urządzonym pomieszczeniu, w budynku przy ul. (...), wprowadzał do obrotu substancje szkodliwe dla zdrowia w postaci środków zastępczych: (...), (...), (...) znajdujących się w załączniku do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 sierpnia 2016 r. w sprawie wykazu nowych substancji psychoaktywnych, których obrót jest zabroniony przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29 lipca 2005 r., w torebkach foliowych pod nazwą (...), (...) i (...) w kwocie po 20 zł każda torebka,
tj. o czyn z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. orzeka
uniewinnia S. P. od zarzucanego mu czynu;
ustala, że koszty sądowe w sprawie ponosi Skarb Państwa.
Wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2018 r. S. P. został uniewinniony od czynu polegającego na sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób w ten sposób, że (...) wprowadzał do obrotu substancje szkodliwe dla zdrowia w postaci środków zastępczych sprzedawanych pod nazwą: (...), (...) i (...), który to czyn został przez oskarżyciela zakwalifikowany z art. 165 § 1 pkt 2 k.k.
Od tego wyroku apelację wniósł prokurator zarzucając "błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegający na przyjęciu iż czyn z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. zarzucany oskarżonemu w akcie oskarżenia nie zawiera znamion określonych w ww. przepisie (...)". Skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Wyrokiem z dnia 8 sierpnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Ł., czyniąc zadość żądaniu zawartemu w apelacji, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu tego kasatoryjnego rozstrzygnięcia Sąd odwoławczy wskazywał, że: "Sąd Okręgowy powinien był więc przede wszystkim ocenić ustalone przez siebie fakty (...) przez pryzmat znamion przepisów art. 156 § 1 pkt 2 k.k. a nie poprzestawać na twierdzeniach do owych ustaleń nie przystających. O ile z zeznań świadka E. G. istotnie nie da się wywieść - procesowo i bez naruszenia reguł procesu karnego - tezy o winie oskarżonego, to zeznania świadka I. P. wcale tego nie wykluczają (...)". I dalej: "Nie powinien też sąd meriti bagatelizować ocen odnośnie do możliwości subsumcji do stadialnej formy popełnienia przestępstwa w postaci usiłowania (...). Rozważania prawno-karne nie mogą też pomijać, iż przestępstwo to może być popełnione zarówno umyślnie jak i nieumyślnie (...). Jeśli uwzględnić, że sąd karny nie jest związany proponowaną przez oskarżyciela kwalifikacją prawną czynu (...) to zaniedbaniem organu jurysdykcyjnego będzie in concreto również i taka sytuacja, gdy nie oceni zachowania sprawcy przez pryzmat znamion art. 160 k.k., dając instynktownie prymat regule art. 5 § 2 k.p.k.". Na końcu swych przemyśleń Sąd Apelacyjny konkludował: "Rozpoznając tego typu sprawę nie można tracić z pola widzenia, że przepisy art. 160 i 165 k.k. mają za przedmiot ochrony prawnej nie tylko bezpieczeństwo publiczne - osłaniają przecie równocześnie i z tą samą mocą, także życie i zdrowie człowieka. Pojęcia te występują we wszystkich tych typach przestępstw, w analogicznym znaczeniu jak w art. 148 oraz art. 156 Kodeksu karnego - co sądownictwo powszechne musi mieć na uwadze realizując gwarantowane Konstytucją prawa obywatela do ochrony jego życia i zdrowia przez Państwo (art. 38 i 68 Konstytucji RP)".
Rozpoznając ponownie sprawę Sąd Okręgowy dokonał następujących ustaleń:
W dniu 1 lipca 2016 r. pracownicy Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w B. w asyście funkcjonariuszy KPP w B. przeprowadzili kontrolę w sklepie mieszczącym się przy ulicy (...) w B. Celem kontroli było sprawdzenie, czy w sklepie prowadzona jest sprzedaż środków odurzających potocznie zwanych dopalaczami.
\zeznania K. M., k. 312 - 312v., 29 - 30, 249v. - 250v.\
Na miejscu zastano S. P., który oświadczył, że został zatrudniony przez właściciela sklepu jako sprzedawca, a w sklepie handluje używaną odzieżą militarną i torbami militarnymi, nie zajmuje się sprzedażą dopalaczy.
Kontrolerzy stwierdzili, że w przestrzeni handlowej sklepu eksponowane były do sprzedaży używane akcesoria do telefonów komórkowych, trzy używane telefony komórkowe i drobne akcesoria komputerowe.
W wyniku kontroli, na zapleczu sklepu, w kasetce, w szufladzie biurka ujawniono produkty opakowane w woreczki strunowe z zawartością proszku o nazwach: (...) (4 torebki strunowe) i (...) (3 torebki) oraz z zawartością suszu roślinnego o nazwie (...) (2 torebki). Na opakowaniach zawierających asortyment (...) i (...) widniały napisy o treści "odplamiacz, nie do spożycia, chronić przed dziećmi, tylko dla osób pełnoletnich, w przypadku użycia niezgodnego z instrukcją skontaktuj się z lekarzem". Na opakowaniu zawierającym (...) widniał napis "pochłaniacz, nie do spożycia, chronić przed dziećmi, tylko dla osób pełnoletnich, w przypadku użycia niezgodnego z instrukcją skontaktuj się z lekarzem".
S. P. oświadczył, że środki te miał sprzedawać w cenie po 10 i 25 złotych za sztukę.
Zabezpieczono wszystkie ujawnione substancje w ilości 9 sztuk, zarekwirowano je w celu wykonania specjalistycznych badań na zawartość znajdujących się w nich substancji. Sklep został zamknięty i oplombowany.
/protokół kontroli-k. 8-10
protokół pobrania próbek - 12-13
dokumentacja fotograficzna - k. 14
zeznania K. M., k. 312 - 312v., 29 - 30, 249v. - 250v.
wyjaśnienia S. P., 311v., k. 248/
Substancja o nazwie (...) zawiera (...) - stanowiący środek zastępczy w myśl ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a substancja (...) zawiera (...). Substancja V. znajduje się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych zamieszczonych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 24 sierpnia 2016 r. w sprawie wykazu nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1393). Działanie v. jest zbliżone do działania substancji psychotropowej o nazwie pentedron, a essexu do mefedronu.
Działanie opisanych wyżej związków wykazuje aktywność w układzie dopaminergicznym i adrenergicznym ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego człowieka, podobnie jak a., prowadząc do wystąpienia efektów jakościowo zbliżonych do opisywanych po zażyciu a. Zażycie tych środków może stanowić zagrożenie dla życia człowieka jako następstwo wystąpienia silnych efektów toksycznych, w szczególności upośledzenia funkcji układu sercowo naczyniowego z granicznymi zaburzeniami skutkującymi utratą przytomności z zatrzymaniem krążenia włącznie.
Środek o nazwie (...) zawiera związek chemiczny (...), tj. substancję znajdującą się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 24 sierpnia 2016 r. w sprawie wykazu nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1393). Związek ten należy do syntetycznych analogów funkcjonalnych kannabinoli i wykazuje działanie narkotyczne i empatogenne, podobne do działania m. Zażycie tego środka może mieć negatywny wpływ na organizm człowieka, podobnie jak po zażyciu marihuany, przy czym zwraca się uwagę na silniejsze powinowactwo receptorowe i większą aktywność narkotyczną tego związku.
(opinia z badań fizykochemicznych zabezpieczonych substancji, k. 4-6)
Lokal, w którym mieścił się sklep został wynajęty przez właściciela I. M. prowadzącą firmę pod nazwą PHU (...) z siedzibą przy ul. (...) w B. A. W. na okres od dnia 9 czerwca 2016 r. do dnia 9 grudnia 2016 r. A. W. podnajął (w dacie zbliżonej do dnia 20 czerwca 2016 r.) to pomieszczenie mężczyźnie posługującemu się danymi M. F.
/umowa najmu z dnia 9 czerwca 2016 r., k. 24-25
faktura z dnia 9 czerwca 2016 r., k. 56
zeznania świadka I. M., k. 49-50, 250v.-251, 312v. - 313
zeznania świadka A. W. - k.75-76, 315/
S. P. był zatrudniony w sklepie na podstawie umowy o pracę datowanej na 28 czerwca 2016 r., zawartej na okres jednego miesiąca pomiędzy nim, a osobą posługującą się danymi M. F.
Faktycznie S. P. podjął pracę w okresie około 10 dni przed podpisaniem umowy. Zgodził się na zapłatę przez pracodawcę dniówki w kwocie 100 złotych. Wiedział o istnieniu środków przechowywanych na zapleczu, miał je sprzedawać za ustaloną przez F. cenę.
\wyjaśnienia S. P., 311v., k. 248
umowa o pracę, k. 22\
W bliżej nieustalonej dacie, w czerwcu 2016 r. I. P. dwa lub trzy razy dokonał zakupów substancji w postaci "podpałki do pieca" i suszu do palenia w sklepie przy ulicy (...). Substancję sprzedawali nieznani mu mężczyźni. Pamięta, że się zmieniali. Nie pamiętał nazwy zakupywanych "dopalaczy". Nie był w stanie rozpoznać osoby sprzedawcy; zaprzeczył, by był nim S. P.
Kiedy I. P. dokonywał zakupów, w sklepie dopalacze nie były wystawione do sprzedaży. Chcąc kupić środek odurzający, mówił do sprzedawcy, że chce coś do palenia. Za pierwszym razem sprzedawca nie znając go, nie chciał w ogóle z nim rozmawiać, dopiero później przekonał się do niego i sprzedał mu "dopalacz". Sprzedawca był ostrożny i nie sprzedawał "dopalacza" nieznajomym. (...) kosztował 20 złotych.
I. P. w związku z zażywaniem środków zastępczych przebywał w Szpitalu Wojewódzkim w B. w okresie od 9 czerwca 2016 r. do 10 czerwca 2016 r. Stwierdzono u niego zespół abstynencyjny po odstawieniu "dopalaczy".
\zeznania I. P., k. 67, 143, 251-252, 131v. - 314
zestawienie zatruć środkami zastępczymi w czerwcu 2016 r., k. 7
dokumentacja lekarska z pobytu w szpitalu (...), k. 115-131\
E. G. kupował dopalacze w okresie maj/czerwiec i we wrześniu 2016 r. Zakupów dokonywał od nieznanej osoby na ulicy w B. Po ich zażyciu trafiał dwukrotnie do szpitala.
/zeznania E. G., k. 69, 252, 315\
Oskarżony S. P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i na etapie postępowania przygotowawczego odmówił składania wyjaśnień. Przed sądem wyjaśnił, że podpisał umowę o pracę z M. F. jako sprzedawca w sklepie w B. przy ulicy (...). Ogłoszenie o pracy znalazł w Internecie. Wcześniej nie znał F. Zawarł z nim umowę o pracę, podpisał ją 28 czerwca 2016 r., ale faktycznie pracę podjął wcześniej, od jakiegoś tygodnia, za ustaloną dniówkę w kwocie 100 złotych. W sklepie nie było kasy fiskalnej, sprzedawany towar miał zapisywać w zeszycie. Wiedział o istnieniu środków zabezpieczonych w sklepie. Znajdowały się na zapleczu w szufladzie biurka. Przyniósł je F., któremu zależało na ich sprzedaży. F. twierdził, że interes dopiero się rozwija. Oskarżony miał te specyfiki sprzedawać ludziom, jak będą przychodzili i pytali o nie wymieniając ich nazwę. Nie wiedział, że są to dopalacze. Nikomu nie sprzedał żadnego ze środków, które były przechowywane w szufladzie. Domyślał się, że mogą to być dopalacze, ale na tych produktach było napisane, że nie wolno ich spożywać.
Ustalenia faktyczne zostały oparte zarówno na dowodach z dokumentów, jak i zeznaniach świadków i wyjaśnieniach oskarżonego.
Wobec braku dowodów, które pozwoliłyby na zakwestionowanie prawdziwości twierdzeń S. P. Sąd uznał przedstawioną przez niego wersję za wiarygodną. Faktycznie, przedstawiony przez niego dowód w postaci umowy o pracę stanowił potwierdzenie tego, że oskarżony w momencie kontroli przepracował w sklepie zaledwie kilka dni. Co prawda wiele wskazuje na to, że umowa stanowiąca dowód jego zatrudnienia zawiera fikcyjne dane co najmniej co do danych pracodawcy, niemniej nie sposób przekonywująco kwestionować, że w czasie jej podpisywania S. P. miał tego świadomość. Sąd nie znalazł podstaw do uznania za nieprawdziwe twierdzeń oskarżonego, że nie zdążył jeszcze sprzedać żadnego ze środków odurzających, którymi miał handlować. Tej tezy nie wsparły zeznania żadnego z przesłuchanych świadków. Scenariusz prezentowany przez oskarżonego jest o tyle uprawdopodobniony, że w sklepie tym pracował on od krótkiego czasu, zaś postępowanie dowodowe nie dostarczyło choćby poszlak wskazujących, by faktycznie sprzedał on jakikolwiek ze środków zastępczych.
Pozostałe dowody, w tym zeznania I. M., K. M. oraz ekspertyzę, umowy najmu, informację o karalności Sąd uznał za niekwestionowane i wiarygodne.
Zeznania I. P., E. G., A. W., M. M., B. D. i P. P. Sąd uznał za nie zawierające istotnych informacji.
Rozważania prawne.
Przedstawione powyżej ustalenia faktyczne w żaden sposób nie uprawniają do przyjęcia, by S. P. swoim zachowaniem opisanym w zarzucie aktu oskarżenia wypełnił znamiona jakiejkolwiek normy karnoprawnej, znanej polskiemu porządkowi prawnemu.
Początkiem rozważań prawnych niech stanie się twierdzenie, że żaden z dowodów przedstawionych przez prokuratora nie wskazuje, by oskarżony komukolwiek sprzedał, bądź udzielił środka zastępczego. W żadnym razie dowodem takich ustaleń nie mogą być wyjaśnienia S. P., który co prawda przyznawał, że środki znalezione w kasetce szuflady biurka faktycznie przeznaczone były na sprzedaż, lecz do ich faktycznego zbycia ergo przekazania innej osobie za jego pośrednictwem, nigdy nie doszło.
Wbrew sugestiom zawartym w uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego za taki dowód nie mogą być uznane zeznania I. P.; świadek ten nie określił precyzyjnie, kiedy zakupił "dopalacze" w punkcie handlowym, w którym zatrudniony był oskarżony zeznając, że było to w czerwcu 2016 r. Zważywszy, że S. P. zatrudniony został w sklepie w drugiej połowie czerwca 2016 r., zaś I. P. trafił do szpitala po zażyciu "dopalaczy" kupionych w tej samej placówce handlowej już w dniu 9 czerwca 2016 r., a ponadto biorąc pod uwagę, że świadek ten nie rozpoznał w oskarżonym tego, kto faktycznie sprzedał mu ową substancję, twierdzenie, że depozycje I. P. stanowią solidną podstawę dowodową dla przyjęcia, że oskarżony zbywał środki zastępcze wydaje się być nieuprawnione w świetle zasad swobodnej oceny dowodów.
Co oczywiste, również E. G. i P. P. nie mogą zostać uznani za pomocne źródła informacji w zakresie dotyczącym dystrybucji środków zastępczych przez oskarżonego. Pobieżna lektura ich zeznań nie pozostawia żadnych wątpliwości w tym względzie.
Podobnie ocenić trzeba relacje osób wchodzących w skład ekipy przeprowadzającej kontrolę sklepu, w którym zatrudniony był oskarżony. K. M. stwierdziła wprost, że przedmiotem ich dociekań nie było to, czy S. P. sprzedał już jakiekolwiek środki spośród substancji zabezpieczonych w szufladzie biurka ("Nie pytałam go, czy rozpoczął już sprzedaż, czy fizycznie sprzedał już któryś z tych środków.", k. 312v.). Żadnych szczegółów na ów temat nie zdradzili również przesłuchani policjanci.
Reasumując, Sąd Okręgowy ponownie rozpoznając sprawę, podobnie jak Sąd rozstrzygający za pierwszym razem kwestię odpowiedzialności oskarżonego za zarzucany mu czyn stwierdził, że oskarżenie nie przedstawiło żadnego dowodu wskazującego na to, że S. P. udostępniał osobom trzecim środki zastępcze, w których był posiadaniu, a ponadto nie widział możliwości poszerzenia postępowania dowodowego o inne dowody, które - choćby potencjalnie - dawałyby szansę na dokonanie ustaleń wspierających założenia poczynione przez oskarżyciela publicznego w akcie oskarżenia.
Już choćby z tego powodu uznać by można za wystarczającą argumentację, która legła u podstaw wydania wyroku uniewinniającego. Niemniej Sąd Okręgowy czuje się w obowiązku odniesienia się do argumentów, które w swym uzasadnieniu przedstawił Sąd odwoławczy, dotyczących możliwości zakwalifikowania zarzucanego czynu z innej podstawy prawnej.
Art. 165 § 1 pkt 2 k.k., jak również jego nieumyślna postać przewidziana w § 2 powołanego przepisu statuuje występek, którego dokonanie wiąże się z zaistnieniem niebezpieczeństwa, które powinno być realne i konkretne. Nie mniej istotne jest, aby miało charakter powszechny, a więc dotyczący większej liczby osób, dla określonej lub nieokreślonej, ale zawsze - większej zbiorowości ludzkiej. Kwestia ta, w odniesieniu do poglądów prezentowanych w doktrynie prawa karnego i orzecznictwie została obszernie omówiona w pisemnych motywach uchylonego wyroku Sądu Okręgowego, przez co znana jest zarówno stronom postępowania, jak i Sądowi odwoławczemu, stąd jej powielanie w niniejszym uzasadnieniu uznać należy za zbędne. Dość zaznaczyć, że zapatrywania tam wyrażone Sąd Okręgowy w niniejszym składzie w pełni aprobuje.
W zachowaniu oskarżonego nie można się dopatrzeć żadnego z elementów konstytutywnych omawianej normy prawnej. Nie dość, że sam fakt spoczywania środków zastępczych w kasetce szuflady biurka znajdującego się na zapleczu sklepu nie stanowił powszechnego, realnego i konkretnego zagrożenia dla kogokolwiek, to jeszcze ilość owych środków wykluczała, by owo abstrakcyjne zagrożenie dotyczyło większej i nieokreślonej liczby osób. W tym zakresie Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym sprawę w pełni podziela wywody zawarte w uzasadnieniu na karcie 275 - 275v. akt sprawy, nie dostrzegając potrzeby ich powtarzania.
O tym, że oskarżonemu nie można przypisać sprawstwa w zakresie żadnego z zachowań ujętych w art. 165 § 1 pkt k.k. i art. 165 § 2 k.k. i to niezależnie od ich form stadialnych przesądza również analiza znamion czasownikowych omawianych występków. Art. 165 § 1 pkt 2 k.k. określając alternatywnie czynność sprawczą stanowi, że penalizacji podlega "wprowadzanie do obrotu" szkodliwych dla zdrowia substancji. "Wprowadzanie do obrotu" jest terminem ustawowym używanym nie tylko w Kodeksie karnym, ale również w innych aktach prawnych. Przykładami mogą być art. 52a ust. 1 i 56 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (teks jednolity Dz. U. z 2017 r. poz. 783 z późn. zm.), przy czym definicja legalna "wprowadzenia do obrotu" określona została w art. 4 pkt 34 tej ustawy. Pojęcie to zostało użyte również w art. 305 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.) oraz art. 12 pkt 3 ustawy z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 1996 r. Nr 10, poz. 55 z późn. zm.). Zasada działania ustawodawcy w sposób racjonalny nakazuje przyjąć, że te same terminy ustawowe, bądź kategorie pojęciowe użyte w dwu lub więcej aktach prawnych w procesie ich wykładni należy interpretować w analogiczny, możliwie tożsamy sposób. Zatem dla interpretacji czynności sprawczej ujętej jako "wprowadzanie do obrotu", określonej w art. 165 § 1 pkt 2 k.k. pomocne wydają się kierunki wykładni dokonywanej wielokrotnie przez Sąd Najwyższy i sądy powszechne przy okazji analizy znamion przestępstw polegających na wprowadzaniu do obrotu środków odurzających, środków zastępczych i substancji psychotropowych, ale również wprowadzaniu do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym, czy też wprowadzeniu do obrotu handlowego wyrobów tytoniowych.
Z tego względu warto odnotować, że "wprowadzeniem do obrotu", o którym mowa w art. 305 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. - prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.) jest przekazanie przez producenta lub importera po raz pierwszy do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym (tak: w uchwale SN z 24 maja 2005 r., I KZP 13/05, OSNKW Nr 6/2005, poz. 50), a także, że "wprowadzeniem do obrotu handlowego" w rozumieniu art. 12 pkt 3 ustawy z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 1996 r. Nr 10, poz. 55 z późn. zm.) jest przekazanie przez producenta lub importera po raz pierwszy do obrotu handlowego wyrobów tytoniowych, o których mowa w tej ustawie (tak: w uchwale SN (7) z 21 września 2005 r., I KZP 29/05).
Jeszcze bardziej reprezentatywne dla omawianej kwestii wydają się zapatrywania przedstawiane w związku z interpretacją pojęcia "wprowadzania do obrotu" środków odurzających i substancji psychotropowych oparte na założeniu, że wprowadzenie do obrotu stanowi kolejny etap po nielegalnym wytworzeniu, przetworzeniu lub przerobie środków odurzających, substancji psychotropowych. Zgodnie z art. 4 pkt 34 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii "wprowadzenie do obrotu" jest udostępnieniem osobom trzecim odpłatnie lub nieodpłatnie środków odurzających, substancji psychotropowych lub ich prekursorów. Osobą trzecią w rozumieniu tego przepisu nie jest konsument, czyli osoba nabywająca środki psychoaktywne w celu ich użycia. Przestępstwo w postaci nielegalnego wprowadzenia do obrotu wiąże się bowiem z przyjęciem, odpłatnie bądź nieodpłatnie, środków odurzających, substancji psychotropowych lub słomy makowej, przez osobę niebędącą konsumentem (por. wyrok SA w Lublinie z 1 kwietnia 2004 r., II AKa 25/04, Prok. i Pr. 2004, Nr 10, poz. 23). Gdy osobą odbiorcy jest konsument, sprawca nie popełnia przestępstwa określonego w art. 56 NarkU, lecz jedno z przestępstw udzielenia, wskazanych w art. 58 i 59 ustawy (por. wyrok SA w Białymstoku z 12 lutego 2004 r., II AKa 389/03, OSAB 2004, Nr 2, poz. 27).
Reasumując, cechą wspólną przedstawionych poglądów podejmujących próbę interpretacji terminu "wprowadzenie do obrotu" jest położenie silnego akcentu na "pierwotność" owej czynności. Wprowadzeniem do obrotu jest bowiem droga, jaką ów przedmiot (środek odurzający, środek zastępczy, towar z podrobionym znakiem towarowym) przebywa bezpośrednio od jego producenta do osoby stanowiącej kolejne ogniwo łączące go z finalnym odbiorcą.
Dla Sądu Okręgowego jest jasne, że oskarżony w niniejszej sprawie był (potencjalnym, niedoszłym) detalicznym sprzedawcą tzw. dopalaczy; w tym sensie był więc ostatnim ogniwem łączącym środek zastępczy z finalnym odbiorcą. Żaden dowód nie wskazuje jednak, by był on wytwórcą owych substancji, czy choćby - osobą, która hurtowo zajmowałaby się ich konfekcjonowaniem, bądź dystrybucją, a więc podmiotem, który mógłby wystąpić w roli wprowadzającego owe środki do obrotu. Co najwyżej, czynił on przygotowania do udzielenia innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej takich środków, lecz takie zachowanie póki co w myśl polskiego prawa nie podlega penalizacji.
Przedstawione wyżej wywody wskazują, że przypisanie S. P. sprawstwa w zakresie czynów inkryminowanych w art. 165 § 1 pkt 2 i § 2 k.k., czy to w formie dokonania, czy usiłowania jest bezpodstawne także z tego powodu, że zachowanie oskarżonego polegające na posiadaniu dziewięciu sztuk porcji środków zastępczych nie wyczerpywało znamion czasownikowych opisanych w art. 165 § 1 pkt 2 i 2 k.k.
Na koniec tej części rozważań raz jeszcze godzi się zauważyć (na co usilnie, choć - bezskutecznie - starał się zwrócić uwagę Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę po raz pierwszy), że na kanwie okoliczności podobnych do tych, które są przedmiotem niniejszej sprawy, uzasadniając postanowienie z dnia 31 maja 2017 r. (sygn. akt (...)), wyczerpujący wywód przedstawił Sąd Najwyższy. Konkluzją przedstawionych tam rozważań było stwierdzenie, że co do zasady "nie wyczerpuje znamion art. 165 § 1 pkt 2 k.k. wyrabianie, czy sprzedaż środków zastępczych jako tzw. dopalaczy, tak jak nie wyczerpuje ich wytwarzanie i obrót bez koncesji środkami odurzającymi, czy psychotropowymi, jako takimi. Nie ma zatem jakichkolwiek podstaw do przyjmowania, że obrót jakimikolwiek narkotykami, nawet w ilości stwarzającej zagrożenie dla życia zdrowia wielu osób, może być czynem zabronionym kwalifikowanym kumulatywnie z przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz art. 165 § 1 pkt 2 k.k. (jak i wyłącznie z tego ostatniego przepisu)". Z całą odpowiedzialnością Sąd Okręgowy podkreśla, że przedstawione zapatrywanie w pełni odnosi się do okoliczności ustalonych w toku postępowania dowodowego niniejszej sprawy.
Z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego można wnioskować, że alternatywnie upatruje on możliwości zakwalifikowania zachowania S. P. jako występku z art. 160 § 1 k.k.
Zgodnie z powołanym przepisem odpowiedzialności karnej podlega ten, kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oznacza to, że omawiany występek stanowi rodzaj przestępstwa konkretnego narażenia, którego skutek materializuje się w momencie stwierdzenia, że konkretnej osobie grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo powiązane związkiem przyczynowo - skutkowym z działaniem sprawcy.
Rzeczą oczywistą, wynikającą z literalnego brzmienia cytowanej normy jest, że za sprzeczne z prawem uznawane jest w jej rozumieniu tylko takie narażenie na niebezpieczeństwo w nim określone, które spełnia kryterium bezpośredniości. Bezpośredniość, o której mowa, musi charakteryzować przyczynowo - skutkowa bliskość obydwu zdarzeń, swoista nieuchronność wystąpienia skutku w postaci niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia człowieka. Tym samym stan bezpośredniego niebezpieczeństwa to ostatni etap między niebezpieczeństwem (zagrożeniem) dla określonego w przepisie dobra a jego naruszeniem (A. Z., Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, s. 468).
Odnosząc powyższe uwagi do okoliczności ustalonych w sprawie nie sposób bez narażenia się na zarzut dowolności ustalić, że zachowanie S. P. polegające na posiadaniu środków zastępczych z zamiarem ich odpłatnego udzielania innym osobom w jakikolwiek sposób wymóg bezpośredniości, spełniło.
Tak opisane zachowanie oskarżonego nie wypełniło również znamion usiłowania popełnienia występku z art. 160 § 1 k.k.
Powtarzając za jednym z komentatorów i twórców współczesnego Kodeksu karnego: "karalne usiłowanie będzie zachodziło wtedy, gdy niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia stało się już realne, choć nie można określić go jeszcze mianem bezpośredniego" (por. Zoll, Kodeks karny, t. 2, 2006, s. 384). Będzie więc to ten etap na drodze do narażenia, w którym sprawca "bezpośrednio" zmierza do wytworzenia "bezpośredniego niebezpieczeństwa", o którym przepis stanowi, choć stan ten jeszcze się nie ziścił.
Odnosząc powyższe uwagi do ustaleń rozpoznanej sprawy nie do obronienia jest przyjęcie, że S. P. posiadając "dopalacze" oraz mając zamiar ich sprzedaży bliżej nieokreślonemu, przyszłemu nabywcy rzeczywiście bezpośrednio zmierzał do narażenia owej nieskonkretyzowanej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Z przedstawionych względów Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do uznania S. P. za winnego i uniewinnił go od zarzucanego mu czynu.
- odpis wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem doręczyć prokuratorowi z pouczeniem o apelacji.