Source: https://www.rozwodowy.pl/maz-wrocil-po-20-latach-i-zada-polowy-mieszkania-co-robic,744,p.html
Timestamp: 2019-05-27 10:17:47
Legal References Found: art. 43
 art.43
 art. 27
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art. 52
 art. 52
 art. 52
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art.43
 art. 43

Document Content:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2018-04-09
Posiadam duże mieszkanie własnościowe od 1996 r., opłacam sama czynsz, ponieważ mój mąż przed 20 laty dobrowolnie się wyprowadził i pozostawił mnie z dziećmi – przy tym łożył przez te lata tylko alimenty na dzieci. Dwa lata temu mąż wprowadził się ponownie. Nie mieliśmy rozwodu ani rozdzielności majątkowej. Czy mogę wystąpić do sądu o odszkodowanie od męża za ten okres, kiedy nie był w domu (sama pokrywałam koszty całego utrzymania). Teraz on chce połowy mieszkania!
Nie ma podstaw dochodzenia jakiegokolwiek odszkodowania, natomiast w sprawie o podział majątku wspólnego może Pani dochodzić ustalenia nierównych udziałów, przy założeniu, że mieszkanie wchodzi do Państwa majątku wspólnego.
Zasadą art. 43 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) jest, iż udziały małżonków w majątku wspólnym są równe, co stanowi wyraz równego traktowania małżonków i ich równouprawnienia w stosunkach majątkowych po ustaniu wspólności majątkowej, bez względu na stopień, w którym każde z małżonków przyczyniło się do powstania majątku wspólnego i niezależnie od przyczyny ustania wspólności. Zasada ta odpowiada normalnemu układowi wzajemnych stosunków w małżeństwie, w którym dorobek jest z reguły owocem wspólnych starań obojga małżonków, niezależnie od tego, w jakiej postaci starania te przejawiają się, chodzi przy tym o to, aby należycie uwzględnić wartość, jaką w tym zakresie przedstawia osobista praca przy wychowywaniu dzieci i w gospodarstwie domowym, co zresztą przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wyraźnie podkreślają w art.43 § 3 i art. 27. Jednakże przedmiotowa zasada równych udziałów małżonków w majątku wspólnych doznaje wyjątku, tj. możliwości ustalenia przez sąd nierównych udziałów przy łącznym spełnieniu w myśl art. 43 § 2 K.r.o. dwóch przesłanek: 1) istnienia ważnych powodów i 2) przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu.
Cytowany przepis art. 43 § 2 K.r.o. nie definiuje pojęcia „ważne powody”. Ogólnie rozumie się przez nie takie okoliczności, które oceniane z punktu widzenia zasad współżycia społecznego przemawiają za nieprzyznawaniem jednemu z małżonków korzyści z tej części majątku wspólnego, do powstania której małżonek ten nie przyczynił się. W doktrynie można spotkać się z dwiema grupami poglądów na temat sposobu rozumienia pojęcia „ważnych powodów”. Pierwsza grupa utożsamia pojęcie ważnych powodów, o których mowa w art. 43 § 2 K.r.o. z ważnymi powodami, o których mowa w art. 52 K.r.o., a więc takich, których wystąpienie decyduje o zniesieniu wspólności ustawowej. Natomiast druga grupa poglądów wyrażanych w piśmiennictwie odrywa definicję tego pojęcia od znaczenia, jakie ma ono na gruncie art. 52 K.r.o., wskazując, iż w porównaniu ze zniesieniem wspólności majątkowej decyzja o ustaleniu nierównych udziałów w majątku wspólnym powoduje znacznie poważniejsze skutki, gdyż w pierwszym wypadku oboje małżonkowie zachowują swoje jednakowe uprawnienia do majątku wspólnego, tyle tylko, że skonkretyzowane w postaci równych udziałów, w drugim natomiast uprawnienia jednego z małżonków ulegają zwiększeniu, zaś uprawnienia jego współmałżonka ograniczeniu, a nawet mogą być w skrajnych wypadkach całkowicie wyeliminowane wskutek pozbawienia go udziału w majątku wspólnym, co przemawia za bardziej restryktywną wykładnią pojęcia „ważnych powodów”. Ponadto podkreśla się, że w art. 52 K.r.o. chodzi przede wszystkim o powody majątkowe, tymczasem w art. 43 § 2 K.r.o. – okoliczności natury majątkowej mieszczą się już w niejednakowym przyczynianiu się małżonków do powstania majątku wspólnego, wobec czego ważnymi powodami są względy natury etycznej, które sprawiają, że w danych okolicznościach równość udziałów małżonków w majątku wspólnym wyraźnie kolidowałaby z zasadami współżycia społecznego, (por. J. St. Piątowski w System Prawa rodzinnego i opiekuńczego, Ossolineum 1985 r., s. 490) Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę aprobuje drugi z wyżej opisanych poglądów co do sposobu wykładni pojęcia ważnych powodów, a opowiadający się za restryktywną interpretacją cytowanego przepisu. Podkreślić przy tym należy, iż taki sposób interpretacji pojęcia ważnych powodów jest ugruntowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w postanowieniu z 28.04.1972 r. (sygn. III CRN 626/1971, niepublik.) i postanowieniu z 5.10.1974 r. (sygn. III CRN 190/1974, niepublikow.) wskazywał, iż przy ocenie istnienia ważnych powodów w rozumieniu art. 43 § 2 K.r.o. należy mieć na uwadze całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli i za ważne mogą być uznane tylko takie powody, które zasługują na aprobatę w świetle zasad współżycia społecznego. U podstaw art. 43 § 2 K.r.o. leży bowiem założenie, że tylko w małżeństwie prawidłowo funkcjonującym usprawiedliwione są równe udziały w majątku wspólnym, mimo że małżonkowie w różnym stopniu przyczyniali się do jego powstania. Opiera się ono na więziach osobistych i gospodarczych między małżonkami oraz na obowiązku wzajemnej pomocy. Z orzeczeń Sądu Najwyższego z 30.11.1972 r. (sygn. III CRN 235/1972, opublik. w OSNC 1973 r. Nr 10, poz.174) i z 26.11.1973 r. (sygn. III CRN 227/1973, opublik. w OSNC 1974 r. Nr 11, poz. 189) i z 27.06.2003 r. (sygn. IV CKN 278/2001, opublik. w OSNC 2004 r. Nr 9, póz. 146) wynika nadto, iż z ważnymi powodami w rozumieniu art.43 § 2 K.r.o. mamy do czynienia nie w każdym przypadku, gdy zachodzi faktyczna nierówność przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego, lecz wyłącznie wówczas, gdy małżonek przeciwko któremu zostało skierowane żądanie ustalenia nierównego udziału, w sposób rażący lub uporczywy nie przyczyniał się do powstania majątku wspólnego stosownie do posiadanych sił i możliwości zarobkowych. Przyczyna żądania ustalenia nierównych udziałów leży zatem przede wszystkim w dysharmonii stosunków między małżonkami, z których jedno zachowywało się nagannie. Oznacza to, że w ramach art. 43 § 2 K.r.o. należy stosować zasadę zawinienia, która zawsze działa na niekorzyść małżonka postępującego nagannie w ten sposób, że jeśli nie przyczynił się on do powstania majątku wspólnego, sąd ustali udziały z uwzględnieniem wysokości, w jakiej oboje małżonkowie przyczyniali się do powstania majątku wspólnego, natomiast jeśli małżonek postępujący nagannie przyczynił się do powstania majątku w większym stopniu przez np. wyższe zarobki, to sąd odmówi ustalenia udziału w majątku na jego korzyść, kierując się zasadą nemo turpitudinem sua allegans audiatur. (por. glosa Tadeusza Smyczyńskiego do postanowienia SN z 6.01.2000 r. sygn. I CKN 320/1998, opublik. w OSP 2001 r. Nr 9 póz. 136).
Długotrwała separacja i wynikająca z niej dysproporcja w nakładach na majątek wspólny powodują, iż może Pani dochodzić ustalenia nierównych udziałów.
W 1979 r. zawarłem związek małżeński. Rozwiedliśmy się w 2011 r. za porozumieniem stron. Chciałbym sprzedać nieruchomość (dom), który zakupiłem już po rozstaniu z żoną, ale jeszcze przed rozwodem. Żona nie miała żadnego wkładu finansowego w tę nieruchomość. Czy przy sprzedaży była żona może rościć sobie jakieś prawa do tej nieruchomości?
W 2010 r. otrzymałem aktem notarialnym darowiznę w postaci mieszkania własnościowego w bloku, czyli przed ślubem. W 2012 r. się ożeniłem. Czy w tej sytuacji moja żona ma prawo do tego mieszkania teraz? Czy w trakcie rozwodu i po rozwodzie ma prawo do mojego mieszkania i czy będę musiał ją spłacić?
Będąc już mężatką, otrzymałam od rodziców działkę, obecnie razem z mężem budujemy na niej dom. Czy to prawda, że dom jest własnością osoby, do której należy działka? Jak to będzie wyglądało w razie śmierci któregoś z nas lub rozwodu? Mamy wspólność majątkową.
Mam problem z byłą żoną, z którą nadal mieszkam w jednym mieszkaniu. Jestem osobą niepełnosprawną, a ona ma stwierdzone zaburzenia psychiczne. Podczas trwania naszego małżeństwa została współnajemcą. Na mocy orzeczenia rozwodowego sądu prawo do lokalu mieszkalnego nabyliśmy oboje, jednak nasze współistnienie w mieszkaniu źle na nas oboje wpływa, a w szczególności na stany naszego zdrowia. Jedynym sposobem na poprawienie sytuacji jest wyprowadzenie się jednego z nas. Jednak dla mnie to mieszkanie ma charakter sentymentalny, bowiem jest to jedyna rzecz, która pozostała mi po rodzicach (niegdyś to oni byli najemcami). Czy istnieją jakieś prawne możliwości wyegzekwowania wyprowadzenia się mojej byłej żony?
W czasie trwania mojego małżeństwa zmarł mój ojciec, który był członkiem spółdzielni mieszkaniowej i posiadał mieszkanie spółdzielcze lokatorskie. Po przeprowadzeniu sprawy spadkowej ja oraz dwie moje siostry w spadku odziedziczyliśmy po 1/3 części wkładu mieszkaniowego tego mieszkania. Następnie, żeby wykupić to mieszkanie na własność, siostry zrzekły się na moją korzyść członkostwa w spółdzielni. Mieszkanie to wykupiłem na własność książeczką oszczędnościowo-mieszkaniową, na której kapitał był zebrany na kilka lat przed zawarciem małżeństwa z moją żoną. W tej chwili jestem po rozwodzie i mam sprawę w sądzie o podział majątku. Nie mieliśmy rozdzielności majątkowej z żoną – czy w takiej sytuacji podział tego mieszkania następuje w równych częściach?
Prawo do domu matki, która przed laty opuściła męża i dzieci
Moi rodzice są od 5 lat po rozwodzie (mama odeszła od nas już wcześniej, około 10 lat temu). Nie został przeprowadzony podział majątku. Dom, w którym mieszkamy, tata otrzymał od rodziców i chciałby go przekazać nam – swoim dzieciom. Jakie w tej sytuacji prawa do tego domu ma mama, która przez te wszystkie lata nie interesowała się ani nami, ani tym domem?
Jak dokonać podziału majątku - dom na kredyt wybudowany na ziemi żony
Jesteśmy małżeństwem od 9 lat. 5 lat temu w darowiźnie od swojej mamy moja żona dostała 3 hektary ziemi. W zieliśmy wspólny kredyt, wybudowaliśmy dom, do księgi wieczystej wprowadzono zapis banku o zabezpieczeniu kredytu. Niestety małżeństwo się rozpadło, jak dowiedziałem się wcześniej – dom wybudowany na ziemi żony stanowi jej własność. I może pytanie brzmi jak dokonać podziału majątku? Żona domu sprzedawać nie chce, sama ma za małe zarobki, by wziąć kredyt na siebie, ani nie może wziąć go z kimś innym. Wpadła na pomysł sprzedaży 2 hektarów ziemi, zmniejszenia zadłużenia uzyskaną kwotą i wzięcia reszty kredytu na siebie. Tylko chce już teraz złożyć pozew rozwodowy, wydzielić działkę i sprzedać ją w przyszłym roku, no i załatwiać w banku resztę formalności. I tu moje pytanie – czy z punktu widzenia prawa rozwód w tym momencie (wiadomo, że to również potrwa) coś w mojej kiepskiej sytuacji zmienia, czy czekać z rozwodem do momentu załatwienia wszystkiego? Niestety w całej tej sytuacji niewiele mogę zrobić.
Pensum łączone nauczyciela mianowanego a urlop Niewykonywanie służebności przez 10 lat Przedawnienie długu a wpis do KRD Bracia wydziedziczeni przez rodziców a spadek po bezdzietnej siostrze Prawo do odprawy i wypłaty ekwiwalentu za zaległy urlop po decyzji o przyznaniu renty ZUS Ochrona przedemerytalna dla pracownika policji Zakłady sportowe za granicą a rozliczenie z US Jak najkorzystniej przekazać firmę synowi? Kto powinien go złożyć wniosek o wykreślenie hipoteki po sprzedaży mieszkania? Jak mogę podnająć mieszkanie z TBS? Kiedy należy uzyskać pozwolenie na użytkowanie instalacji gazowej? Odwołanie od wyroku karnego sprzed 2 miesięcy Sprzedaż owoców i warzyw jako rolnik ryczałtowy