Source: http://docplayer.pl/3698408-Prawo-prasowe-uchwala-sn-z-19-stycznia-1995-roku-i-kzp-15-94.html
Timestamp: 2017-08-18 04:03:14
Legal References Found: art. 163
 art. 15
 art. 163
in fine
 art. 161
 art. 6
 art. 163
de lege lata
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 31
 art. 31
 art. 46
 art. 31
 art. 33
 art. 2
 art. 43
 art. 32
 art. 32
 art. 31
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 36
 art. 10
 art. 10
 art. 41
 art. 41
 art. 41
 art. 10
 art. 7
 art. 10
 art. 8
 Art. 10

Document Content:
Prawo prasowe: Uchwała SN z 19 stycznia 1995 roku I KZP 15/94 - PDF
Prawo prasowe: Uchwała SN z 19 stycznia 1995 roku I KZP 15/94
Download "Prawo prasowe: Uchwała SN z 19 stycznia 1995 roku I KZP 15/94"
1 Prawo prasowe: Art Autorowi materiału prasowego przysługuje prawo zachowania w tajemnicy swego nazwiska. 2. Dziennikarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy: 1) danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również innych osób udzielających informacji opublikowanych albo przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych, 2) wszelkich informacji, których ujawnienie mogłoby naruszać chronione prawem interesy osób trzecich. 3. Obowiązek, o którym mowa w ust. 2, dotyczy również innych osób zatrudnionych w redakcjach, wydawnictwach prasowych i innych prasowych jednostkach organizacyjnych. Uchwała SN z 19 stycznia 1995 roku I KZP 15/94 Przepis art. 163 k.p.k. (Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy służbowej lub tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji mogą odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, chyba że sąd lub prokurator zwolni te osoby od obowiązku zachowania tajemnicy) stanowi lex specialis do art. 15 ust. 2 ustawy Prawo prasowe, normującego w sposób generalny tajemnicę zawodową dziennikarza. Dziennikarz, w tym także redaktor naczelny, nie może zatem w procesie karnym odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się obowiązek zachowania tajemnicy, jeżeli sąd lub prokurator zwolni go od tego obowiązku na podstawie art. 163 in fine k.p.k. Zwolnienie od obowiązku zachowania tajemnicy dziennikarskiej może nastąpić tylko wtedy, gdy przesłuchanie dziennikarza w charakterze świadka ma dotyczyć objętych tajemnicą okoliczności niezbędnych dla rozstrzygnięcia danej sprawy karnej. Niezbędność ta oznacza niemożliwość dokonania ustaleń przy pomocy innych środków dowodowych, przy jednoczesnym wyczerpaniu istniejących w danej sprawie źródeł dowodowych. Art Adwokat obowiązany jest zachować w tajemnicy wszystko, o czym dowiedział się w związku z udzielaniem pomocy prawnej. 2. Obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej nie może być ograniczony w czasie. 3. Adwokata nie można zwolnić od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej co do faktów, o których dowiedział się udzielając pomocy prawnej lub prowadząc sprawę. 4. Obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej nie dotyczy informacji udostępnianych na podstawie przepisów ustawy z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz. U. z 2014 r. poz. 455) -w zakresie określonym tymi przepisami. Uchwała SN z 16 czerwca 1994 roku, I KZP 5/94
2 Adwokata nie wolno przesłuchiwać jako świadka co do faktów, o których dowiedział się jako obrońca udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę (arg. ex art. 161 pkt 1 k.p.k.). W innych wypadkach adwokat może odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się obowiązek tajemnicy określony w art. 6 ustawy Prawo o adwokaturze, chyba że sąd lub prokurator zwolni go na podstawie art. 163 k.p.k. od obowiązku zachowania tajemnicy. Zwolnienie to może nastąpić tylko wtedy, gdy ujawnienie okoliczności objętych tajemnicą - w drodze przesłuchania adwokata jako świadka - jest nieodzowne dla prawidłowego wyrokowania w sprawie. Art Osoby obowiązane do zachowania w tajemnicy informacji niejawnych o klauzuli tajności "zastrzeżone" lub "poufne" lub tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji mogą odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, chyba że sąd lub prokurator zwolni te osoby od obowiązku zachowania tajemnicy, jeżeli ustawy szczególne nie stanowią inaczej. 2. Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy notarialnej, adwokackiej, radcy prawnego, doradcy podatkowego, lekarskiej, dziennikarskiej lub statystycznej mogą być przesłuchiwane co do faktów objętych tą tajemnicą tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu. W postępowaniu przygotowawczym w przedmiocie przesłuchania lub zezwolenia na przesłuchanie decyduje sąd, na posiedzeniu bez udziału stron, w terminie nie dłuższym niż 7 dni od daty doręczenia wniosku prokuratora. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie. 3. Zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych. 4. Przepisu 3 nie stosuje się, jeżeli informacja dotyczy przestępstwa, o którym mowa w art Kodeksu karnego (ludobójstwo, zamach stanu, szpiegostwo przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, zamach na życie Prezydenta RP, na jednostkę Sił Zbrojnych, bezpieczeństwo powszechne, zabójstwo i terrorystyczne wzięcie zakładnika). 5. Odmowa przez dziennikarza ujawnienia danych, o których mowa w 3, nie uchyla jego odpowiedzialności za przestępstwo, którego dopuścił się publikując informację. Postanowienie SA w Krakowie z 11 lipca 2012 roku, II AKz 285/12 Doniosłość społeczna zawodów objętych przepisem art k.p.k., w tym zawodu radcy prawnego sprawia, iż decyzja o zwolnieniu z tajemnicy zawodowej nie może być traktowana jako formalność. Trudno zgodzić się zwłaszcza z twierdzeniem, iż okoliczności, co do których ma być przesłuchany radca prawny, nie da się ustalić innymi dowodami, skoro dowodów tych jeszcze nie przeprowadzono. Nie zasługuje na aprobatę poczyniona przez Sąd Okręgowy ocena wartości tych dowodów, których jeszcze nie przeprowadzono.
3 Postanowienie SA we Wtocławiu z 4 listopada 2010 roku, II AKZ 588/10 1. Funkcją zakazów związanych z tajemnicami zawodowymi adwokata, radcy prawnego, notariusza, lekarza, dziennikarza nie jest ochrona interesów osób, które te zawody wykonują, lecz nade wszystko ochrona osób, które w zaufaniu do publicznych funkcji adwokata, radcy prawnego, notariusza, lekarza, dziennikarza powierzają im wiedzę o faktach, z którą nie chcą na ogół dzielić się z innymi osobami. Gwarancja zachowania przekazanych informacji w tajemnicy jest podstawa wzajemnego zaufania i warunkiem swobodnego wykonywania wyżej wskazanych zawodów. 2. Sąd nie może uchylić tajemnicy radcowskiej blankietowo i objąć tą decyzją wszelkie dokumenty zawarte w zabezpieczonym zbiorze, lecz może to uczynić jedynie wobec tych dokumentów, które zawierają informacje dotyczące konkretnego przedmiotu objętego postępowaniem (konkretnych faktów, które mogą być istotne dla rozstrzygnięcia. To prokurator ma kierując do sądu wniosek o uchylenie tajemnicy wskazać te dokumenty i uwiarygodnić, że zawierają one takie właśnie informacje. 3. Za niedopuszczalne uznać należy wydanie postanowienia o uchyleniu tajemnicy zawodowej konkretnej osoby wskazanej we wniosku, w tym tajemnicy radcy prawnego, poprzez wyrażenie zgody na zatrzymanie i wykorzystanie w toku dalszego postępowania, zabezpieczonego w trakcie przeszukania kancelarii prawnej zbiorów dokumentów, z pominięciem jednoznacznej konkretyzacji przedmiotowego zakresu zgody (co do faktów, które mają być przedmiotem dowodzenia), a także bez konkretyzacji podmiotowej w zakresie wydawanej zgody w sytuacji, gdy dokumenty te zawierają dane objęte tajemnicą zawodową (radcy prawnego, adwokata, notariusza), a zarazem są one powiązane z wykonywaniem określonych czynności zawodowych również przez inne osoby, nie objęte wnioskiem prokuratora. Postanowienie SN z 20 października 2005 roku, II KK 184/05 W przepisie art k.p.k. wyrażony jest tzw. bezwzględny zakaz dowodowy, a skoro tak, to sam fakt braku powołania się przez dziennikarza na tzw. tajemnicę anonimatu nie może przesądzać o prawidłowości postępowania sądu, który przesłuchuje dziennikarza na okoliczności objęte anonimatem. Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie, dziennikarz de lege lata nie może się "sam zwolnić" z tajemnicy dziennikarskiej ("nie zasłaniać się tajemnicą dziennikarską"), co rzekomo miałoby sprawić, że dopuszczalne staje się przesłuchanie takiego świadka na okoliczności objęte tajemnicą dziennikarską. Rzecz bowiem w tym, że zarówno ustawa "profesjonalna", statuująca instytucję tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu (ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe), jak też najściślej z nią skorelowana (w zakresie dopuszczalności zwolnienia dziennikarza od obowiązku dochowania tajemnicy dziennikarskiej w postępowaniu karnym, gdy zeznaje on jako świadek) ustawa karna procesowa nie dopuszczają takiej ewentualności, choć kwestie związane z tajemnicą dziennikarską zostały w obu tych aktach prawnych uregulowane nader szczegółowo, enumeratywnie wyliczając sytuacje, w których dopuszczalne jest zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania w tajemnicy danych umożliwiających identyfikację informatorów prasowych. Europejska Konwencja Praw Człowieka:
4 Goodwin v. Wlk. Brytania (1996) Ochrona dziennikarskich źródeł [informacji] jest jednym z podstawowych warunków wolności prasy, została odzwierciedlona w ustawach i kodeksach etyki zawodowej w wielu Układających się Państwach oraz została potwierdzona w licznych instrumentach międzynarodowych dotyczących wolności dziennikarskich. Bez takiej ochrony osoby mogą nie chcieć pomagać prasie w informowaniu opinii publicznej o sprawach zainteresowania publicznego. Skutkiem tego ważna rola prasy jako stróża publicznego może ulec zachwianiu, a możliwości dostarczania przez prasę dokładnych i wiarygodnych informacji mogą się zmniejszyć. Zważywszy na znaczenie ochrony dziennikarskich źródeł informacji dla wolności prasy w demokratycznym społeczeństwie oraz na potencjalnie wychładzający skutek (chilling effect), jaki nakaz ujawnienia tożsamości źródła ma w sferze wykonywania tej wolności, środka tego nie da się pogodzić z art. 10 Konwencji, chyba że uzasadnia go nadrzędny wymóg interesu publicznego. Roemen i Schmitt v. Luksemburg (2003) Gazeta "Lëtzëbuerger Journal" wydrukowała artykuł Roberta Roemena zatytułowany: "Minister W. skazany za uchylanie się od podatku", w którym m.in. znalazła się informacja, że ministra ukarano grzywną 100 tys. franków luksemburskich. Dziennikarz podkreślił, że zachowanie to było tym bardziej godne pożałowania, bo dotyczyło osoby, która powinna być przykładem dla innych. Skazanie ministra komentowano również w innych gazetach. Minister wniósł przeciwko dziennikarzowi i gazecie pozew o odszkodowanie twierdząc, że publikacja była nieprawdziwa i zaszkodziła jego dobremu imieniu. 4 sierpnia 1998 r. minister złożył również doniesienie karne m.in. o posłużeniu się informacją uzyskaną z naruszeniem tajemnicy zawodowej. W dochodzeniu starano się ustalić m.in. tożsamość urzędnika mającego dostęp do dokumentów, z których pochodziła informacja. W październiku 1998 r. sędzia śledczy zarządził przeszukanie w domu dziennikarza i w redakcji, niczego jednak nie znaleziono. Dziennikarz uważał, że naruszono jego prawo do ochrony źródeł informacji i bezskutecznie domagał się uchylenia zarządzenia o przeszukaniu. Kilka dni później sędzia śledczy polecił przeszukać kancelarię Anne-Marie Schmit - adwokata Roemena, gdzie znaleziono kopię poufnego listu Dyrektora Urzędu Rejestru Gruntów i Własności Państwowej do premiera. Przeszukanie jednak unieważniono, a kopię listu zwrócono. Tego samego dnia doszło do kolejnego przeszukania, list ponownie odebrano. W listopadzie 2001 r. dziennikarz został oskarżony. 1. Ochrona dziennikarskich źródeł informacji jest jednym z podstawowych warunków wolności prasy. Bez takiej ochrony źródła mogą zrezygnować z pomocy udzielanej prasie w dostarczaniu informacji dla opinii publicznej o sprawach wzbudzających publiczne zainteresowanie. W rezultacie ważna funkcja prasy jako publicznego obserwatora może zostać osłabiona, a jej zdolność do przekazywania dokładnych i wiarygodnych informacji ograniczona. Ze względu na ważność ochrony źródeł informacji dla ochrony wolności prasy w demokratycznym społeczeństwie środek jest niezgodny z art. 10 konwencji, jeśli nie jest uzasadniony wymaganiami przeważającego interesu publicznego. Ograniczenia poufności źródeł dziennikarskich podlegają szczególnie dokładnej kontroli Trybunału.
5 2. Przeszukania mające doprowadzić do ujawnienia źródła informacji dziennikarza - niezależnie od tego, czy dały rezultat - są poważniejszą ingerencją niż wezwanie do ujawnienia tożsamości źródła. 3. Artykuł 8 może obejmować również kancelarię osoby uprawiającej wolny zawód. Voskuil v. Holandia (2007) Od skarżącego zażądano identyfikacji jego źródła informacji z dwóch powodów: po pierwsze, ażeby chronić dobre imię policji amsterdamskiej, a po drugie, aby zapewnić oskarżonemu sprawiedliwy proces. Nie ma potrzeby, aby w tym miejscu rozstrzygnąć, czy w jakichkolwiek okolicznościach spoczywający na Układającej się Stronie obowiązek zapewnienia rzetelnego procesu może uzasadniać zmuszenie dziennikarza do ujawnienia swego źródła informacji. Bez względu na ewentualne znaczenie w postępowaniu karnym informacji, które sąd odwoławczy próbował uzyskać od skarżącego, sąd ten miał możliwość rozstrzygnięcia istoty sprawy oraz zarzutów postawionych trzem oskarżonym: sąd ten w rzeczywistości mógł zastąpić dowodami uzyskanymi od innych świadków informacje, które próbował uzyskać od skarżącego. W tym stanie rzeczy przedstawiony powód zaskarżonej ingerencji nie jest uzasadniony (por. pkt orzeczenia). Financial Times Ltd v. Wlk. Brytania (2009) W listopadzie 2001 r. dziennikarz "Financial Times" ("FT") otrzymał od swojego źródła - X. - kopię dokumentu zawierającego informację o możliwości przejęcia przez Interbrew spółki South African Breweries (SAB). Tego samego dnia dziennikarz "FT" zadzwonił do doradców obsługującego Interbrew - banku inwestycyjnego Goldman Sachs, informując ich, że jest w posiadaniu dokumentu i ma zamiar go opublikować. Artykuł ukazał się tego samego dnia wieczorem na stronie internetowej "FT". Wskazywał - powołując się na ten dokument - że spółka Interbrew spiskuje w celu przejęcia SAB. Informacje prasowe wywarły duży wpływ na wartość akcji Interbrew i SAB. W ciągu dwóch dni sprzedaż akcji SAB zwiększyła się z poziomu poniżej 2 milionów do ponad 44 milionów.. 1. Nakaz ujawnienia jest szkodliwy nie tylko dla źródła wchodzącego w grę, którego tożsamość może w ten sposób zostać ujawniona, ale również dla gazety, której dotyczy. Ujawnienie takie może negatywnie wpłynąć na jej wizerunek w oczach potencjalnych źródeł informacji oraz innych ludzi, którzy są zainteresowani otrzymywaniem informacji przekazywanych im dzięki anonimowym źródłom i którzy sami są również takimi potencjalnymi źródłami. 2. Chociaż w odbiorze publicznym zasada nieujawniania źródeł może nie doznać rzeczywistej szkody, jeśli z okoliczności wynika, że źródło wyraźnie działało w złej wierze w szkodliwym celu i umyślnie ujawniło fałszywą informację, sądy nie mogą zbyt łatwo przyjmować, przy braku nieodpartych dowodów, iż czynniki te istnieją w każdej konkretnej sprawie. 3. Dla ustalenia, czy ujawnienie takie było konieczne dla celów art. 10, nie wystarczało wykazanie przez stronę domagającą się ujawnienia jedynie tego, że w innym przypadku nie mogłaby skorzystać ze swego prawa lub zapobiec grożącemu naruszeniu jej praw, które było podstawą jej żądania. Względy brane pod uwagę przez instytucje konwencji przy ocenie z
6 punktu widzenia art. 10 przemawiają na korzyść interesu społeczeństwa demokratycznego w zapewnieniu wolnej prasy. Sanoma Uitgevers v. Holandia (Wielka Izba; 2010) W pomieszczeniach zajmowanych przez skarżącą spółkę nie przeprowadzono przeszukania. Jednakże, prokurator i funkcjonariusze policji wyraźnie wskazali na swój zamiar przeprowadzenia takiego przeszukania, jeżeli wydawcy odnośnego czasopisma nie dostosują się do ich woli. Ta groźba - której towarzyszyło krótkotrwałe zatrzymanie dziennikarza - była w sposób oczywisty wiarygodna, a Trybunał musi potraktować ją tak samo poważnie, jak potraktowałby działania organów władzy, gdyby taka groźba została zrealizowana. Nie tylko pomieszczenia biurowe zajmowane przez redakcję tego czasopisma, lecz także inne czasopisma wydawane przez skarżącą spółkę zostałyby narażone na przeszukanie, co mogłoby spowodować zamknięcie tychże pomieszczeń przez znaczny czas, a także przynieść skutek w postaci ukazania tychże czasopism odpowiednio później, przy czym wiadomości dotyczące bieżących wydarzeń mogłyby się w tym czasie zdezaktualizować. Aktualności są łatwo psującym się towarem, a opóźnienie ich publikacji, nawet na krótki czas, może równie dobrze pozbawić je wartości i zainteresowania. To niebezpieczeństwo, jeżeli zaistnieje, nie ogranicza się do publikacji lub periodyków zajmujących się kwestiami z zakresu spraw bieżących Telegraaf Media Nederland Landelijke Media B.V. i inni v. Holandia (2012) 1. Zgodnie ze sposobem rozumienia przez Trybunał koncepcji "źródła dziennikarskiego" jest nim "każda osoba, która przekazuje dziennikarzowi informacje". Przez "informację identyfikującą źródło" rozumie on - w zakresie, w jakim mogą doprowadzić do identyfikacji źródła - zarówno "faktyczne okoliczności uzyskania informacji przez dziennikarza ze źródła", jak i "nieopublikowaną zawartość informacji przekazanej przez źródło dziennikarzowi". 2. W publicznym odbiorze zasada nieujawniania źródeł informacji nie doznałaby być może rzeczywistej szkody, gdyby musiała ustąpić w okolicznościach, w których źródło wyraźnie działało w złej wierze i w szkodliwym celu (np. przez umyślne fabrykowanie fałszywych informacji). Sądy nie powinny jednak zbyt łatwo przyjmować, że - przy braku nieodpartych dowodów - okoliczności takie istnieją w każdej konkretnej sprawie. Niezależnie od tego, ze względu na wielość interesów wchodzących w grę, zachowanie źródła nigdy nie może rozstrzygać o ocenie, czy należało nakazać jego ujawnienie. Stanowi ono wyłącznie jeden z czynników - chociaż ważny - który należy brać przy tym pod uwagę. Skarżącymi byli spółka Telegraaf Media Nederland Landelijke Media B.V. publikująca wielkonakładowy dziennik "De Telegraaf" i dwaj dziennikarze Joost de Haas i Bart Mos. W styczniu 2006 r. gazeta "De Telegraaf" opublikowała ich artykuły dotyczące śledztw prowadzonych przez holenderskie tajne służby AIVD sugerujące wyciek od nich ściśle tajnych informacji do kręgów przestępczych w Amsterdamie. Departament Kontroli Wewnętrznej Policji Państwowej nakazał spółce wydanie dokumentów odnoszących się do działalności tajnych służb. Ta jednak złożyła sprzeciw do Sądu Okręgowego w Hadze, powołując się na uprawnienie dziennikarzy do odmowy ujawnienia swoich źródeł. Twierdziła, że zbadanie odcisków palców na dokumentach mogłoby doprowadzić do identyfikacji źródła. Sąd Okręgowy uważał, że prawa chronione w art. 10 Konwencji nie zostały w przypadku
7 dziennikarzy naruszone, bo nie musieli aktywnie współpracować przy identyfikacji źródła. Twierdził również, że bezpieczeństwo tajemnicy państwowej usprawiedliwiało ingerencję w prawo do ochrony źródeł. Tego samego zdania był Sąd Najwyższy. Branzburg v. Hayes (1972) The First Amendment does not relieve a newspaper reporter of the obligation that all citizens have to respond to a grand jury subpoena and answer questions relevant to a criminal investigation, and therefore the Amendment does not afford him a constitutional testimonial privilege for an agreement he makes to conceal facts relevant to a grand jury's investigation of a crime or to conceal the criminal conduct of his source or evidence thereof. Zerilli v. Smith, 656 F.2d 705 (D.C. Cir. 1981): przywilej dziennikarski jest gwarantowany Pierwszą Poprawką i można go uchylić jedynie wtedy, gdy poszukiwana informacja ma decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i nie może być uzyskana z innych źródeł. Tajemnica dziennikarska a tajemnica państwowa Uchwała SN z 26 marca 2009 roku, I KZP 35/08 Przestępstwo określone w art k.k. (kto ujawnia lub wbrew przepisom ustawy wykorzystuje informacje niejawne o klauzuli "tajne" lub "ściśle tajne", podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5), ma charakter powszechny, a zatem może być popełnione przez każdą osobę odpowiadającą ogólnym cechom podmiotu przestępstwa, która ujawnia informacje stanowiące tajemnicę państwową lub wbrew przepisom ustawy informacje takie wykorzystuje. Prawo do repliki. Model francuski: - opublikowania repliki żądać może każdy, kogo dotyczy publikacja prasowa; - zainteresowany samodzielnie decyduje o treści i formie swojego żądania; - uprawnienie to służy zarówno wobec wypowiedzi o faktach, jak również w związku z zamieszczonymi w gazecie wypowiedziami ocennymi; - replika może być wstępem do dalszej wymiany poglądów między stronami, to znaczy wydawcą (redaktorem naczelnym) gazety a podmiotem dotkniętym publikacją prasową. Model niemiecki: - dopuszczalne jest jedynie sprostowanie faktów, - i to wyłącznie przez osobę zainteresowaną a nie przez każdego, jak ma to miejsce w modelu francuskim;
8 - niedopuszczalne jest stosowanie sprostowania w stosunku do sądów ocennych zamieszczonych w materiale prasowym - zakaz komentowania przez redakcję gazety prostowanej wypowiedzi o faktach. Rezolucja Komitetu Ministrów Rady Europy 74 (26): obowiązkiem państw jest zapewnienie zainteresowanym jednostkom efektywnego prawa do sprostowania (correction) we właściwym czasie nieprawdziwych faktów, co do których jednostka ma interes prawny w ich sprostowaniu. Rekomendacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nr 1215 z 1993 roku o etyce dziennikarskiej: Zgromadzenie zaleca, aby Komitet Ministrów wezwał państwa członkowskie do zapewnienia w krajowych porządkach prawnych rozwiązań gwarantujących m.in. równoważne (comparable) prawo do repliki każdej jednostce, która stała się przedmiotem ataku prasowego. Zalecenie Komitetu Ministrów nr 16 (2004) o prawie do repliki w nowych środkach masowego przekazu określono zakres prawa do repliki (chodzi zarówno o sprostowanie faktów, jak i o odpowiedź na treści dotyczące dóbr osobistych) oraz wskazano, że w braku reakcji na żądanie repliki lub w przypadku wyraźnej odmowy, państwa powinny stworzyć możliwość skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego celem wymuszenia na drodze prawnej publikacji repliki Polska. Stan prawny sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 grudnia 2010 roku (K 41/07): Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, prawnej lub innej jednostki organizacyjnej redaktor naczelny redakcji właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie: 1) rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, 2) rzeczową odpowiedź na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym (art. 31 Prawa prasowego). Sprostowanie lub odpowiedź należy opublikować w: 1) dzienniku - w ciągu 7 dni od dnia otrzymania sprostowania lub odpowiedzi, 2) czasopiśmie - w najbliższym lub jednym z dwóch następujących po nim przygotowywanych do druku numerów, 3) innym niż dziennik przekazie za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu - w najbliższym analogicznym przekazie, nie później jednak niż w ciągu 14 dni od dnia otrzymania sprostowania lub odpowiedzi. Sprostowanie w drukach periodycznych powinno być opublikowane lub przynajmniej zasygnalizowane w tym samym dziale równorzędną czcionką oraz pod widocznym tytułem; w pozostałych publikacjach powinno być nadane w zbliżonym czasie i w analogicznym programie. W tekście nadesłanego sprostowania lub odpowiedzi nie wolno bez zgody wnioskodawcy dokonać skrótów ani innych zmian, które by osłabiały jego znaczenie lub
9 zniekształcały intencję autora sprostowania; tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze lub audycji; nie odnosi się to do odpowiedzi; nie wyklucza to jednak prostej zapowiedzi polemiki lub wyjaśnień. Tekst sprostowania lub odpowiedzi nie może być dłuższy od dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy; redaktor naczelny nie może wymagać, aby sprostowanie lub odpowiedź były krótsze niż pół strony znormalizowanego maszynopisu (art. 32 Prawa prasowego). Redaktor naczelny ma obowiązek odmówić opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli: 1) nie odpowiadają wymaganiom określonym w art. 31, 2) zawierają treść karalną lub naruszają dobra osobiste osób trzecich, 3) ich treść lub forma nie jest zgodna z zasadami współżycia społecznego, 4) podważają fakty stwierdzone prawomocnym orzeczeniem. Redaktor naczelny może odmówić opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli: 1) sprostowanie lub odpowiedź nie dotyczy treści zawartych w materiale prasowym, 2) sprostowanie lub odpowiedź jest wystosowana przez osobę, której nie dotyczą fakty przytoczone w prostowanym materiale, chyba że sprostowania lub odpowiedzi, po śmierci osoby bezpośrednio zainteresowanej, dokonuje osoba zainteresowana w związku ze stosunkiem służbowym, wspólną pracą lub działalnością albo w związku z więzami pokrewieństwa lub powinowactwa, 3) sprostowanie odnosi się do wiadomości poprzednio sprostowanej, 4) sprostowanie lub odpowiedź została nadesłana po upływie miesiąca od dnia opublikowania materiału prasowego, chyba że zainteresowana osoba nie mogła zapoznać się wcześniej z treścią publikacji, nie później jednak niż w ciągu 3 miesięcy od dnia opublikowania materiału prasowego, Odmawiając opublikowania sprostowania lub odpowiedzi redaktor naczelny jest obowiązany przekazać niezwłocznie wnioskodawcy pisemne zawiadomienie o odmowie i jej przyczynach (art. 33 Prawa prasowego). Sankcje za naruszenie przepisów ustawy: Osoba zainteresowana może dochodzić roszczenia o opublikowanie sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli redaktor naczelny odmówił opublikowania sprostowania lub odpowiedzi albo są one niewystarczające bądź nie ukazały się w terminie określonym prawem. Roszczeń tych nie można dochodzić po upływie roku od dnia opublikowania materiału prasowego (art. 39 Prawa prasowego). Kto wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy uchyla się od opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, o których mowa w art. 31, albo publikuje takie sprostowanie lub odpowiedź wbrew warunkom określonym w ustawie, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli pokrzywdzonym jest osoba fizyczna, ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego (art. 46).
10 Wyrok TK z 1 grudnia 2010 roku, K 41/07 art. 46 ust. 1, art. 31 i art. 33 ust. 1 Prawa są niezgodne z art. 2 i art. 43 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez to, że nie zachowują wymaganej precyzji określenia znamion czynu zagrożonego karą. Od listopada 2012 roku: Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. 2. Uprawnienie do wystąpienia z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, przysługuje także osobie najbliższej zmarłego, oraz następcy prawnemu osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej, o której mowa w ust Sprostowanie powinno zostać nadane w placówce pocztowej operatora pocztowego lub złożone w siedzibie odpowiedniej redakcji, na piśmie w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego. 4. Sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny. 6. Tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy, ani zajmować więcej niż dwukrotność czasu antenowego, jaki zajmował dany fragment przekazu. 7. Sprostowanie powinno być sporządzone w języku polskim lub w języku, w którym opublikowany został materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania (art. 31a Prawa prasowego). Redaktor naczelny ma obowiązek opublikować sprostowanie: 1) w elektronicznej formie dziennika lub czasopisma, w której zamieszczono materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania - w terminie 3 dni roboczych od dnia otrzymania sprostowania, 2) w dzienniku - w najbliższym przygotowywanym do druku numerze, a w przypadku braku możliwości technicznych w numerze następnym, nie później jednak niż w terminie 7 dni od dnia otrzymania sprostowania, 3) w czasopiśmie - w najbliższym od dnia otrzymania sprostowania lub następnym po nim przygotowywanym do opublikowania numerze, 4) w innym niż dziennik przekazie za pomocą dźwięku lub obrazu i dźwięku - w najbliższym analogicznym przekazie. Gdy możliwy termin opublikowania sprostowania przekracza 6 miesięcy, na żądanie wnioskodawcy sprostowanie należy dodatkowo opublikować w ciągu miesiąca od dnia otrzymania sprostowania w odpowiednim ze względu na krąg odbiorców dzienniku. Koszty publikacji pokrywa wydawca prasy, w której ukazał się materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania. Sprostowanie w drukach periodycznych powinno być opublikowane w tym samym dziale i taką samą czcionką, co materiał prasowy, którego dotyczy, pod widocznym tytułem "Sprostowanie". W przypadku przekazu za pomocą dźwięku lub obrazu i dźwięku sprostowanie powinno być wyraźnie zapowiedziane oraz nastąpić w przekazie tego samego rodzaju i o tej samej porze.
11 W tekście nadesłanego sprostowania nie wolno bez zgody wnioskodawcy dokonywać skrótów ani innych zmian. Tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze, przekazie lub w elektronicznej formie dziennika lub czasopisma, tego samego dnia. Nie wyklucza to jednak prostej zapowiedzi polemiki lub wyjaśnień. Sankcje (art. 39 Prawa prasowego): jeżeli redaktor naczelny odmówił opublikowania sprostowania albo sprostowanie nie ukazało się w terminie określonym w art. 32 lub ukazało się z naruszeniem art. 32 zainteresowany podmiot, o którym mowa w art. 31a, może wytoczyć powództwo o opublikowanie sprostowania. Roszczenie to wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od dnia opublikowania materiału prasowego. Europejska Konwencja Praw Człowieka: Kaperzyński v. Polska (2012): skarżący został skazany na karę ograniczenia wolności oraz na dwuletni zakaz wykonywania zawodu dziennikarza właśnie za odmowę opublikowania sprostowania nadesłanego do redagowanego przez niego Tygodnika Iławskiego przez burmistrza Iławy, który nie zgadzał się z negatywnym wydźwiękiem opublikowanego wcześniej na łamach tygodnika artykułu krytycznie odnoszącego się do funkcjonowania systemu kanalizacji w mieście. Prawo prasowe w ówczesnym czasie przewidywało obowiązek opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, przy czym uchybienie temu obowiązkowi zagrożone było sankcją karną. Trybunał stwierdził wprawdzie (jednomyślnie) naruszenie przez Polskę art. 10 Konwencji, ale: Skarżący postawił zarzut, że odmowa opublikowania sprostowania to sprawa polityki redakcyjnej i aspekt wolności przekazywania informacji. Swoboda prowadzenia tej polityki mieści się w granicach wolności wypowiedzi a ustawowy nakaz publikacji wbrew woli redaktora naczelnego narusza ją. Odpowiadając na ten zarzut, pełnomocnik rządu polskiego podniósł, że ingerencja w wolność wypowiedzi skarżącego była uzasadniona koniecznością ochrony wolności prasy (sic!). Trybunał: ingerencją w wypowiedź uznał nie był sam przepis ustawy, ale przede wszystkim skazujący wyrok sądu za nieopublikowanie sprostowania. - ustawowy obowiązek opublikowania sprostowania może być oceniany jako zwyczajny element ram prawnych regulujących sposób korzystania z wolności prasy i jako taki nie może być postrzegany jako nadmierny lub nieracjonalny, zwłaszcza że prawo do repliki, jako ważny element wolności słowa, mieści się w ramach art. 10 Konwencji. - chodzi o to, aby ułatwić reakcję na nieprawdziwe informacje oraz o to, aby zapewnić wielość opinii w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w sprawach takich jak debata polityczna. - korzystanie z wolności słowa pociąga za sobą obowiązki i odpowiedzialność: zakres ochrony zapewnianej prasie przez art. 10 Konwencji zależy w znacznej mierze od
12 respektowania przez prasę zasad dobrej wiary oraz obowiązku zapewnienia opinii publicznej dokładnych i wiarygodnych informacji w zgodzie z zasadami etyki dziennikarskiej. - sankcja zastosowana wobec skarżącego (dwuletni zakaz wykonywania zawodu) była nieproporcjonalna do chronionego celu, a ponadto stosowanie narzędzi ze sfery prawa karnego w przypadku ingerencji w wolność prasy może być uzasadnione jedynie wyjątkowymi okolicznościami, których to okoliczności zabrakło w sprawie Kaperzyński v. Polska (dlatego naruszenie Konwencji). ETPCz, Melnychuk v. Ukraina (2005): skarżący zarzucał pozwanemu państwu naruszenie art. 10 Konwencji w ten sposób, że sądy ukraińskie odmówiły zadośćuczynienia żądaniu skarżącego, aby prywatna gazeta zamieściła napisaną przez skarżącego replikę, zawierającą zresztą obraźliwe i wulgarne określenia. Trybunał strasburski: - źródeł prawa do repliki szukać należy w koncepcji obowiązków pozytywnych państwa. - odpowiadające prawu do repliki zobowiązanie nie oznacza jednak nałożenia na państwo obowiązku przyznania prywatnym jednostkom niczym nieograniczonego prawa dostępu do prywatnych mediów celem wyrażenia własnych opinii - środki masowego przekazu muszą korzystać ze znacznej swobody w doborze materiałów przeznaczonych do publikowania, w tym artykułów, komentarzy i listów nadesłanych przez czytelników - jedynie w wyjątkowych sytuacjach wydawca gazety może być bez naruszenia Konwencji zobowiązany do opublikowania na przykład przeprosin, odwołania zarzutów czy też wyroku sądowego w przypadku sprawy o zniesławienie; - Konwencja może wymagać od państwa, aby zapewnić jednostce w związku z przysługującą jej wolnością słowa także możliwość dostępu do mediów prywatnych celem przedstawienia własnego stanowiska w sprawach publicznych, a ewentualne naruszenie art. 10 Konwencji w takim przypadku nie może być bezpośrednio łączone z zachowaniem prywatnego środka masowego przekazu, odmawiającego publikacji, lecz z zaniechaniem organu państwa (sądu), jeżeli sąd w oczywiście niewłaściwy sposób ważąc przeciwstawne interesy stron odmówi skarżącemu poszukiwanej ochrony prawnej. Stany Zjednoczone Prawo stanu Floryda przewidywało, że wydawca (redaktor naczelny) gazety ma obowiązek udostępnienia jej łamów osobie dotkniętej publikacją materiału prasowego przez zamieszczenie napisanej przez tą osobę repliki. Lokalny polityk ubiegający się o wybieralny urząd, zażądał od wydawcy Miami Herald publikacji odpowiedzi na zarzuty pod jego adresem. Ponieważ wydawca odmówił, sprawa trafiła do sądu stanowego; ostatecznie Sąd Najwyższy stanu Floryda zobowiązał Miami Herald do zamieszczenia stosownego materiału, uznając, że obowiązek opublikowania repliki nie narusza konstytucyjnych reguł wolności słowa. Sąd Najwyższy: - wolność słowa nie istnieje sama dla siebie, ale dlatego, że spełnia ważną społecznie rolę, na przykład zapewniając swobodny przepływ idei
13 - konflikt interesu ogólnego (publicznego) z prywatnym (prawem prywatnej prasy do wspierania określonych poglądów i postaw politycznych, społecznych i ekonomicznych); - na interes prywatny mogą w takiej sytuacji legalnie oddziaływać jedynie dwa czynniki: akceptacja przez czytelników i reklamodawców w stopniu wystarczającym dla bieżącego funkcjonowania gazety oraz dziennikarska integralność wydawcy i redaktorów gazety; - żadna władza, ani lokalna, ani federalna, nie może nakazać gazecie, co ma pisać, a czego nie; - wybór przedmiotu publikacji oraz decyzja o jego objętości, traktowanie spraw publicznych i urzędników publicznych nieważne czy sprawiedliwe i rzetelne, czy też nie stanowi istotę kontroli nad gazetą, której prasy nie można pozbawić bez naruszania Pierwszej Poprawki. - mimo że odpowiedzialna prasa jest bez wątpienia pożądanym celem, to jednak odpowiedzialność ta nie jest narzucona przez Konstytucję i podobnie jak wiele innych cnót nie może być nakazana prawnie (...). Gwarantowana przez Pierwszą Poprawkę wolność prasy od ingerencji władzy nie pozwala na ograniczenie tej wolności uzasadnione interesami prywatnymi. Prawo dostępu do mediów: Wyrok SN z 26 marca 2009 roku, I CSK 299/08 Odmowa - ze względów ideologicznych lub politycznych - publikacji w prasie reklam i prywatnych ogłoszeń nie ogranicza swobody wypowiedzi i wolności wyrażania swoich poglądów. Wyrok SN z 18 stycznia 2007 roku, I CSK 351/06 1. Swoboda wypowiedzi nie może stanowić dostatecznej podstawy wyprowadzenia z art. 36 Prawa prasowego obowiązku kontraktowania. Wolność prywatnych podmiotów, do których obowiązek kontraktowania miałby być adresowany sprzeciwia się przyjęciu takiego obowiązku. 2. Wydawca i redaktor naczelny dziennika nie mają obowiązku publikowania ogłoszeń i reklam. Gdy odmowa ma charakter dyskryminujący (np. ze względów światopoglądowych lub politycznych) powinna być uzasadniona przesłanką sprzeczności opublikowania ogłoszenia lub reklamy z linią programową pisma bądź charakterem publikacji (art. 36 ust. 4 Prawa prasowego). Wyrok ETPCz z 16 lipca 2013 roku, Remuszko v. Polska Skarżący zarzuca, iż odmowa opublikowania płatnego ogłoszenia przez gazetę codzienną naruszyła jego prawo do wolności wypowiedzi gwarantowane przez art. 10 Konwencji. Skarga dotyczy wyniku sporu pomiędzy dwiema stronami prywatnymi. W postępowaniu krajowym skarżący argumentował, iż na gazecie tej spoczywał pozytywny obowiązek publikowania płatnych ogłoszeń. Wydawca gazety powołał się na swą wolność od
14 zewnętrznych ingerencji przy wykonywaniu wolności wypowiedzi, a sądy krajowe opowiedziały się za tym stanowiskiem. Trybunał jest zdania, iż w takiej sytuacji prawo przywołane przez skarżącego powinno być interpretowane i stosowane z należytym uwzględnieniem praw prasy chronionych na podstawie art. 10 Konwencji. Gazety stanowiące własność prywatną muszą cieszyć się swobodą redakcyjną przy podejmowaniu decyzji w zakresie publikowania artykułów, komentarzy i listów przesyłanych przez osoby prywatne, a nawet przez zatrudnianych przez te gazety reporterów i dziennikarzy. Spoczywający na Państwie obowiązek zapewnienia jednostce wolności wypowiedzi nie daje prywatnym obywatelom ani organizacjom niczym nieskrępowanego prawa dostępu do mediów w celu przedstawienia swoich poglądów. Zdaniem Trybunału zasady te znajdują zastosowanie również w odniesieniu do publikacji ogłoszeń [reklamowych]. Skuteczne wykonywanie wolności prasy zakłada prawo prasy do przyjmowania i realizowania własnej polityki w odniesieniu do treści ogłoszeń. Wymaga także przyznania prasie wolności w określaniu jej polityki handlowej w tej mierze oraz wyboru swych partnerów handlowych. Odpowiedzialność prawna prasy Przepisy kodeksu cywilnego: Przepisy prawa prasowego: - odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. -publikowanie zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń Sejmu i rad narodowych oraz ich organów, publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego: a) ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo b) innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej, służy realizacji zadań prasy i pozostaje pod ochroną prawa; - to samo dotyczy satyry i karykatury Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 11 grudnia 2013 roku, I ACa 595/13 Dla oceny, czy wypowiedź krytyczna mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi konieczne jest zakwalifikowanie jej jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii, poglądu). Kwalifikacja twierdzenia co do faktów jako fałszywego przesądza o bezprawności działania. Inaczej jednak należy odnieść się do ocen wartościujących, poprzez formułowanie których realizowane jest konstytucyjnie zagwarantowane (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP), pozostające także pod ochroną prawa międzynarodowego (art. 10 ETPCz), przynależne każdemu prawo wolności wypowiedzi. Możliwość publikowania wypowiedzi
15 krytycznych, o której mowa w art. 41 ustawy z 1985 r. - Prawo prasowe jest właśnie realizacją wolności wypowiedzi. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 6 czerwca 2011 roku, II AKa 91/11 Od dziennikarzy powinno oczekiwać się, że będą kształtować i cywilizować model debaty publicznej a nie obniżać, dostosowując go do poziomu "stosunkowo prostych ludzi, bez aspiracji politycznych". I nawet jeżeli czasopismo jest adresowane do mało wymagających czytelników, to w żadnej mierze nie oznacza to, by dopuszczalnym było łamanie - pod pretekstem swobody wypowiedzi i prawa społeczeństwa do informacji - standardów wypowiedzi prasowej i krytyki. Posługiwanie się inwektywami nie ma bowiem nic wspólnego z rzetelną informacją o poglądach prezentowanych przez liderów politycznych, o funkcjonowaniu instytucji państwa czy też o innych kwestiach budzących społeczne zainteresowanie oraz z ich oceną przedstawioną na łamach prasy, która - nawet negatywna - jest jak najbardziej społecznie pożądana, oczywiście o ile przybiera ona formę krytyki ad rem. Dla oceny, czy określone zachowanie stanowi zniewagę, istotne znaczenie ma obiektywna ocena tego zachowania, rozważenie jego społecznego odbioru przez pryzmat generalnie akceptowanych norm obyczajowych. Uznać zatem trzeba, że zniewagę mogą stanowić jedynie takie zachowania, które są powszechnie uznane za obelżywe. Wyrok SN z 20 czerwca 2001 roku, I CKN 1135/98 Satyryczny charakter utworu nie zawsze wyłącza bezprawność działania autora. Wyrok SN z 27 stycznia 2006 roku, III CSK 89/05 Nie każda satyra lub karykatura pozostaje pod ochroną prawa, czyli - mówiąc inaczej - stanowi działanie, w stosunku do którego ustawodawca wyłączył bezprawność. Satyra lub karykatura musi bowiem służyć celom, o jakim mowa w art. 41 prawa prasowego. Postanowienie SN z 1 lipca 2009 roku, III KK 52/09 Granicami legalności krytyki w rozumieniu art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) jest rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie krytycznej oceny. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony określonej przez ten przepis, stanowiąc czyn zabroniony. Dziennikarz, który ma prawo negatywnej oceny każdej działalności, nie jest zwolniony od obowiązku zachowania odpowiedniej formy krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną, nawet jeżeli z merytorycznego punktu widzenia dziennikarz miał rację. Wyrok SN z 5 listopada 2008 roku, I CSK 164/08 (sprawa Rywina) 1. Wprawdzie forma satyryczna "pozwala na więcej", to jednakże nie może być wykorzystywana do krytyki w sposób, który narusza dobra osobiste krytykowanego. 2. Wymóg "odpowiedniości", czy adekwatności formy oświadczenia o przeproszeniu (art. 24 k.c.) nie może być utożsamiany z mechanicznym odwzorowaniem sposobu naruszenia
16 publikacją dobra osobistego powoda. Nakazanie zamieszczenia na okładce czasopisma kolorowego tekstu całego oświadczenia przepraszającego powoda pozostaje w sprzeczności z zasadami edytorskimi. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 25 kwietnia 2006 roku, I ACa 1877/05 (P. Huelle v. ks. Jankowski) Jeżeli osoba publiczna w sprawach budzących zainteresowanie publiczne sama używa sformułowań ostrych, brutalnych, obraźliwych, czy naruszających dobre imię innych osób, nie może liczyć na uznanie, że w stosunku do niej naruszono granice wolności wypowiedzi, określonej przepisem art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Wolności i Podstawowych Wolności, w przypadku wyrażenia ostrych ocen polemicznych adekwatnych do wypowiedzi krytykowanej osoby publicznej. W takim wypadku nie są wyłączone spod ochrony prawnej nawet oceny obraźliwe i prowokujące. Nie można wykluczyć co do zasady, z uwagi na jej cechy (ostrość, gwałtowność wypowiedzi oraz wykorzystywanie "broni zapożyczonej" od krytykowanej osoby), posłużenia się w debacie publicznej formą wypowiedzi w postaci filipiki jako odpowiednim środkiem wyrazu własnej opinii. Za dopuszczalną należy uznać tę formę wypowiedzi w sytuacji, gdy dotyczy długotrwałej działalności osoby publicznej zagrażającej, bądź naruszającej podstawowe wartości dla demokratycznego społeczeństwa w sytuacji biernej postawy wobec tej działalności: instytucji publicznych mających strzec tych wartości oraz opinii publicznej. "Dlaczego wbrew zasadom ustalonym przez Stolicę Apostolską ksiądz prałat Henryk J. organizuje mszę świętą, podczas której centralną postacią nie jest Jezus Chrystus, tylko Andrzej Lepper? Dlaczego wierni podczas tej Najświętszej Ofiary wiele razy nagradzają oklaskami polityczną demagogię, chamski populizm i niebywałą, niemal faszystowską frazeologię? Dlaczego - wbrew wszelkim zaleceniom episkopatu - czytana była wówczas lista kandydatów do - znienawidzonego skądinąd przez prałata - europarlamentu? Pozwany podkreślił, że jak do tej pory ksiądz arcybiskup Tadeusz Gocłowski tylko raz tupnął nogą, zakazując - na krótko - głoszenia kazań prałatowi. Od tamtego czasu ten niebywale urósł w pychę i pewność siebie. Przemawia jak gauleiter, gensek, nie jak kapłan. Zakończył swój artykuł pytaniami: "Czy naprawdę nie możemy nic w tej sprawie? Czy skazani jesteśmy na wrzask Nibelungów, mowę karłów i orwellowskie godziny nienawiści w kraju Jan Pawła II?". Odnośnie działalności publicznej powoda Sąd Okręgowy ustalił, że: - w 1995 r. Henryk Jankowski przystroił Grób Pański w Kościele Św. Brygidy w Gdańsku w ten sposób, że na czerwonym tle zestawił obok siebie skrócone nazwy legalnie działających partii politycznych m.in. Unii Wolności, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Unii Pracy, Sojuszu Lewicy Demokratycznej z symbolami NKWD, KGB, NSDAP, UB i SB. Nad symbolami partii i aparatów bezpieczeństwa reżimu faszystowskiego i komunistycznego umieścił wizerunki sierpa i młota oraz swastyki.
17 - odnosząc się do tych symboli podczas homilii w dniu r. stwierdził: "Znak Dawida mieści się już w tych dwóch znakach i nie muszę go powtarzać...". - podczas wyborczej kampanii prezydenckiej prowadzonej w 1995 r. powód powiedział w jednym ze swych kazań: "A któż z tych polskich reprezentantów, waszych delegatów, którychście wybrali do Sejmu, władzy, do rządu, powiedział, skąd przybył: z Izraela, czy z Moskwy?". - w listopadzie 1997 r. powód stwierdził publicznie, że "Nie można tolerować mniejszości żydowskiej w rządzie" (za to arcybiskup Tadeusz Gocłowski zawiesił powoda na rok w czynnościach proboszcza bazyliki Św. B. w G). - w 1998 r. w Kościele Św. B. ustawiono stoisko z broszurami i publikacjami antysemickimi r. - roku Jedwabnego - powód przystroił Grób Chrystusowy w ten sposób, że po lewej stronie ołtarza ustawił nadpaloną stodołę, z której wystawał ludzki szkielet, i napis "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią"; po prawej stronie ołtarza umieścił postać Chrystusa w otoczeniu czaszek oraz napis "Żydzi zabili Pana Jezusa i Proroków i nas także prześladowali". - na Wielkanoc 2004 r. wystrój Grobu Pańskiego stanowił kościotrup trzymający flagę Unii Europejskiej. W 2004 r. na mszy odprawianej przez powoda w Kościele Św. B. gościł przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper. Podczas kazania powód przyrównał Samoobronę do związku zawodowego "Solidarność". Stany Zjednoczone: New York Times v. Sullivan (1964): Centralne znaczenie Pierwszej Poprawki : zabezpieczenie prawa do krytyki władzy przez obywatela. Krytyka ta jest nie tylko uprawnieniem, lecz nawet obowiązkiem rządzonych. Prawo to musi mieć możliwie szerokie granice, a w kolizji z innymi wchodzącymi w grę racjami pierwszeństwo. W debacie publicznej w nieunikniony sposób dochodzi do wprowadzenia do obiegu także informacji nieprawdziwych, w tym zniesławiających (James Madison: pewien stopień przesady jest nierozerwalnie związany z użyciem każdej rzeczy; mało kiedy jest to równie aktualne jak w przypadku prasy"). Nałożenie na prasę obowiązku skrupulatnej weryfikacji wszystkich publikowanych informacji pod groźbą poniesienia poważnych konsekwencji finansowych powoduje ryzyko autocenzury oraz schładza temperaturę debaty publicznej. Należy zatem do pewnego stopnia zapewnić ochronę także wypowiedziom nieprawdziwym, tak aby wolność słowa miała przestrzeń, w której może oddychać.
18 Konieczność modyfikacji reguł rządzących rozkładem ciężaru dowodu w sprawach o zniesławienie. Akceptacja common law nakładającego ciężar dowodu w przypadku zniesławienia na pozwanego mogłaby doprowadzić do tego, że obywatele będą powstrzymywać się z ujawnieniem opinii publicznej być może prawdziwych informacji, obawiając się, że nie podołają obowiązkowi wykazania prawdziwości swoich twierdzeń przed sądem. Nakazuje to przesunąć ciężar dowodu na powoda, który musi wykazać, że dotycząca go informacja jest nieprawdziwa. Powód w sprawie o zniesławienie, to może on żądać odszkodowania lub zadośćuczynienia tylko wtedy, gdy fałszywa informacja została opublikowana umyślnie (actual malice). Hustler v. Falwell (1990) Powód Jerry Falwell to powszechnie znany w kraju pastor, aktywny jako prawicowy komentator w sprawach dotyczących polityki i spraw publicznych, gość ogólnokrajowego show telewizyjnego, założyciel i przewodniczący organizacji znanej pod nazwą Moralna Większość, założyciel Liberty University w Lynchburg w stanie Wirginia, autor kilku książek i publikacji. Na wewnętrznej stronie przedniej okładki Hustlera z listopada 1983 roku pojawiła się "parodia" Campari, zawierająca nazwisko i zdjęcie powoda, opatrzone podpisem "Jerry Falwell opowiada o swoim pierwszym razie". Parodia była wzorowana na rzeczywistej kampanii reklamowej Campari, która polegała m.in. na wywiadach ze znanymi osobistościami, opowiadającymi o "ich pierwszym razie". Chociaż było oczywiste, że rozmówcy mieli na myśli pierwszy raz, kiedy spróbowali Campari, reklamy te w naturalny sposób były rozumiane przez czytelników w dwuznaczny sposób, mając na uwadze ogólne znaczenie pojęcia "pierwszy raz" (sexual double entendre). Kopiując formę i wygląd reklam Campari, wydawcy Hustlera wybrali właśnie powoda jako znaną osobistość i opracowali fikcyjny wywiad z nim, w którym Jerry Falwell stwierdził, że jego "pierwszy raz" miał miejsce w czasie pijanego, kazirodczego spotkania z matką w szopie. Parodia Hustlera pokazywała Falwella i jego matkę jako nadużywających alkoholu i niemoralnych, zawierała czytelne dla każdego sugestie, że powód jest hipokrytą, który modli się tylko wtedy, gdy jest pijany. Na dole strony wydrukowano informację, która miała wyłączać ewentualną odpowiedzialność wydawcy (tzw. disclaimer) o treści ad parody - not to be taken seriously.
19 Sąd Najwyższy: sednem Pierwszej Poprawki jest zapewnienie swobodnego przepływu opinii w sprawach będących przedmiotem publicznego zainteresowania. Wolność słowa jest nie tylko aspektem wolności osobistej (czyli wartości samej w sobie), ale ponadto zasadniczym warunkiem poszukiwania prawdy i witalności społeczeństwa jako takiego. Pierwsza Poprawka nie uznaje czegoś takiego, jak "fałszywa idea", zachęcając jednocześnie do zdrowej publicznej debaty oraz do wypowiadania opinii krytycznych dla tych, którzy sprawują urzędy publiczne oraz tych osób publicznych, "które są ściśle łączone z rozstrzyganiem ważnych spraw publicznych lub (z powodu swojej sławy) kształtują w pewien sposób bieg wydarzeń w dziedzinach będących przedmiotem zainteresowania opinii publicznej" ( ) "jedną z prerogatyw amerykańskiego obywatela jest prawo do krytyki osób publicznych oraz działań publicznych, przy czym chodzi nie tylko o krytykę rozsądną i mającą solidne oparcie w faktach, ale także krytykę nieumiarkowaną i wręcz głupią. Osoby publiczne muszą być przygotowane na to, że mogą być celem gwałtownych, uszczypliwych i czasami nieprzyjemnie ostrych ataków, także zawierających nieprawdziwe informacje. "Prawo do bycia zapomnianym" Google Spain SL, Google Inc. v. Agencia de Protección de Datos (AEPD), Mario Costeja González (TSUE, Wielka Izba, 2014) a) operator wyszukiwarki internetowej jest zobowiązany do usunięcia z wyświetlanej listy wyników wyszukiwania mającego za punkt wyjścia imię i nazwisko danej osoby linków do publikowanych przez osoby trzecie stron internetowych zawierających dotyczące tej osoby informacje, również w przypadku, gdy te imię czy nazwisko czy też te informacje nie zostały uprzednio czy też jednocześnie usunięte z tych stron internetowych i, w odpowiednim przypadku, nawet jeśli ich publikacja na tych stronach jest zgodna z prawem.
20 b) należy w szczególności przeanalizować kwestię, czy osoba, której dotyczą dane, ma prawo do tego, aby dana dotycząca jej informacja nie była już, w aktualnym stanie rzeczy, powiązana z jej imieniem i nazwiskiem poprzez listę wyświetlającą wyniki wyszukiwania mającego za punkt wyjścia to imię i nazwisko, przy czym stwierdzenie, iż takie prawo przysługuje, pozostaje bez związku z tym, czy zawarcie na tej liście wyników wyszukiwania danej informacji wyrządza szkodę tej osobie; c) ponieważ osoba ta może, ze względu na przysługujące jej i przewidziane w art. 7 i 8 karty prawa podstawowe, zażądać tego, aby dana informacja nie była już podawana do wiadomości szerokiego kręgu odbiorców poprzez zawarcie jej na takiej liście wyników wyszukiwania, prawa te są co do zasady nadrzędne nie tylko wobec interesu gospodarczego operatora wyszukiwarki internetowej, lecz również wobec interesu, jaki może mieć ten krąg odbiorców w znalezieniu tej informacji w ramach wyszukiwania prowadzonego w przedmiocie imienia i nazwiska tej osoby; d) taka sytuacja nie ma jednak miejsca, jeśli ze szczególnych powodów należałoby uznać, że rola odgrywana przez tą osobę w życiu publicznym jest taka, że ingerencja w jej prawa podstawowe jest uzasadniona nadrzędnym interesem tego kręgu odbiorców polegającym na posiadaniu, dzięki temu zawarciu na liście, dostępu do danej informacji. ETPCz, Węgrzynowski i Smolczewski v. Polska (2013) a) w sprawach dotyczących publikacji gazetowych, ochrona życia prywatnego musi zostać zrównoważona, między innymi, z wolnością wypowiedzi gwarantowaną przez art. 10 Konwencji. Co do zasady, prawa gwarantowane przez art. 8 i 10 Konwencji zasługują na równe poszanowanie. b) wolność wypowiedzi stanowi jedną z podstaw demokratycznego społeczeństwa i w tym kontekście gwarancje przyznawane prasie są szczególnie ważne. Art. 10 Konwencji wymaga