Source: http://trybun.org.pl/2016/05/14/czy-projekt-ustawy-o-broni/
Timestamp: 2017-06-29 09:10:31
Legal References Found: Art. 20

Art. 20

Art. 7

Art. 7
 Art. 7
 Art. 7

Art. 13
 art. 10

Document Content:
Czy projekt ustawy o broni i amunicji wprowadza dodatkowe utrudnienia? | Andrzej Turczyn
MENUGłównaWiadomościBlogGun free zoneOgłoszeniaBrońSklepBibliotekaO mnie Czy projekt ustawy o broni i amunicji wprowadza dodatkowe utrudnienia?
Z uwagi na to, że zachęcam członków ROMB do wsparcia w zbiórce podpisów obywatelski projekt ustawy, pojawiają się komentarze i pytania dotyczące projektu. Pojawiają się też zupełnie nieodpowiedzialne, a wręcz fałszywe komentarze, mające za cel zniechęcenie do projektu. W miarę jak będę te komentarze dostrzegał, postaram się na nie odpowiadać. Wczoraj na moim profilu na Facebook pojawił się komentarz następujący: dostęp do broni jest i nie ma potrzeby go zmieniać . To co proponujecie jest słabe i wprowadza dodatkowe utrudnienia
Pierwsza teza: dostęp do broni jest. To stwierdzenie muszę zakwestionować. Okazje się, że pod pojęciem dostęp do broni jest, kryje się dostęp na poziomie 1 egzemplarza broni na 100 mieszkańców, ze spadającą ilością pozwoleń na broń. Przypominam mój wpis Statystyki pozwoleń na broń, stan na koniec 2015 roku. Nie można pozostać w zgodzie z faktami jednocześnie twierdząc, że w Polsce dostęp do broni jest. Rozumiem, że być może chodzi autorowi tych słów o możliwość uzyskania pozwolenia np. przez członkostwo w stowarzyszeniu takim czy innym. Tak to prawda, ale autor komentarza zapomniał dodać, że ten dostęp jest zapewniony przez opłacania się przeróżnym organizacjom, przez to dość długotrwały i piekielnie drogi. Ja rozumiem, że taki stan pasuje tym co im się słono płaci, ale ja staram się patrzeć oczami zwykłego Polaka. Ten zaś ma zupełnie inne przekonanie o dostępie do broni palnej, który kosztuje kilka tysięcy i czeka się na niego co najmniej pół roku. Absolutnie nie kwestionuję faktu możliwości uzyskania od 2011 roku w Polsce pozwolenia na broń. Twierdzę tylko, że ten stan który został w 2011 roku ukształtowany jest niesprawiedliwy i niewystarczający dla aktualnych potrzeb i społecznych oczekiwań.
A teraz dodatkowe utrudnienia. Jak ktoś pisze słowo dodatkowe, to w sposób dorozumiany jednocześnie stwierdza, że te co są pozostają, a dodatkowo pojawiają się ograniczenia nowe. Zróbmy zatem intelektualny eksperyment. Przyjrzyjmy się wspólnie drodze Polaka, który chciałby mieć karabin i pistolet centralnego zapłonu do strzelania sportowo czy rekreacyjne na strzelnicy. Po jednej stronie tabelki droga według reguł aktualnego prawa, w drugiej stronie tabelki według projektowanej ustawy. Niech ten eksperymentalny pogląd zawiera równie orientacyjne koszty z tym związane.
No i gdzie tu dodatkowe obostrzenia? Nie ma ani jednego. Proces uzyskania pozwolenia na broń istotne traci na kosztach i zostaje zracjonalizowany. Znika korporacyjność czyli przymus przynależności do stowarzyszeń strzeleckich i czasem sporych kosztów z tym związanych. Znika patent strzelecki i koszty z nim związane, który składa się przecież z egzaminu teoretycznego i praktycznego. Znika przymus uczestnictwa w zawodach i utrzymywania członkostwa w klubach strzeleckich. Pozostaje oczywiście do tego prawo. W miejsce tego kosztownego i czasochłonnego systemu pojawia się znacznie tańszy model uzyskania prawa do broni. Pojawia się egzamin w toku postępowania administracyjnego o pozwolenie na broń podstawowe w formie teoretycznej, na podstawie puli znanych pytań, i egzamin praktyczny na pozwolenie rozszerzone (prawo do noszenia broni) za 50 zł. Koszty tych egzaminów są niewspółmiernie niższe niż to co aktualnie mamy.
Nie dajcie się oszukiwać, że projektowane prawo cokolwiek Polakom utrudni dodatkowo zachowując utrudnienia, które w dostępie do broni dzisiaj mamy. Utrudni jedynie bardzo wąskiej grupie korporacyjnych decydentów decydować co wam wolno, a co jest dla was ich zdaniem zbyt niebezpieczne… Im rzeczywiście utrudni odbierając zastrzeżone, w peerelowskim wciąż prawie, dla nich przywileje. Tym zaś, którzy chcą posiadać broń, albo już ją posiadają, da możliwość samodzielnego, po znacznie obniżonych kosztach, ubiegania się o prawo posiadania broni. Naprawdę poważnie potraktujcie mój wpis o tym Kto będzie przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy o broni. Jak widzę, w całości moja przestroga się sprawdza.
Naprawdę nie chciałbym pisać takich wpisów, które napiętnują albo wywołać mogą spory. Nie robiłbym tego, gdyby projektowane regulacje były opisywane zgodnie z prawdą, po uprzedniej uważnej ich lekturze. Dla mnie jednak prawda jest najcenniejsza. Nie zważam na korporacyjne przywileje, te ma wąska grupa ludzi, i na to co kto w skutek ewentualności zmiany prawa utraci. Patrzę na ogromne możliwości dla szerokich i nowych grup Polaków. Pamiętajcie, że projektowana ustawa nie jest głównie dla tych co już pozwolenia posiadają. Ci co mają broń swoje prawa do broni zachowają, nawet w szerszym zakresie (np. znika ilość egzemplarzy broni). Ten projekt jest adresowany do zwykłych Polaków, aby w sposób zapewniający porządek i bezpieczeństwo publiczne, dać im możliwość nieskrępowanego ubiegania się o prawo do posiadania broni.
Inne WpisyObywatelska Karta Broni, to będzie nowa jakość uprawnień do posiadania broni palnej.Pozwolenie podstawowe w projekcie ustawy o broni i amunicji.Kto będzie przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy o broni.Czy proponowana w projekcie ustawy zmiana modelu reglamentacji dostępu do broni palnej zagraża bezpieczeństwu obywateli?W Polsce nie ma powszechnego dostępu do broni palnej, jest dostęp surowo reglamentowany.Broń palna CP w projekcie ustawy o broni i amunicji.Jak zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o broni i amunicji.Polska obywatelska, stowarzyszenia zapraszam Was do współpracy.
Tags: dodatkowe utrudnienia, projekt ustawy	Rafał Kawalec
Zauważ, że i dziś lekarz ma prawo cię przesłać na dodatkowe badania do okulisty, psychiatry,neurologa itp.
I z tego prawa coraz częściej korzysta. Jego Koledzy po fachu dostaną po stówce za podpis i pieczątkę.
Są tacy co nie czują potrzeby, a są tacy, co uważają, że tego delikwenta trzeba sprawdzić dodatkowo.
Jak Radosław Sikorski się chwalił, że psychiatra na badaniach kontrolnych sam się uśmiechał, gdy się pytał, czy zdaje się panu, że jest pan podsłuchiwany…
Cóż, to znaczy, że główny lekarz u którego Sikorski zaliczał badania uznał badanie psychiatryczne za konieczne
Pamiętam pewną historię człowieka, który trafił do psychiatryka z rozpoznaniem schizofrenii. Unikał okien, leżał na ziemi, itp. Po przeprowadzeniu dokładniejszego wywiadu, okazało się, że w porachunkach mafijnych został zastrzelony jego ojciec, a on w biznesie też siedział. Pan Radosław Sikorski mógł odpowiedzieć – nie wydaje mi się, ja jestem podsłuchiwany! Wynikało to z jego aktualnej pozycji.
mirekXD
Tę całą diagnostykę psychiatryczną to można o dupę potłuc. Znam przypadek kolegi, który był leczony psychiatrycznie na dość nietypową alergię, która rzutowała na zmianę zachowania. Minęło parę lat zanim się pozbierał po odstawieniu ciężkich leków.
chyba raczej trzeba i nie ma prawo ale chyba wysyła i musi,
orzecznik daje orzeczenie po psychologu, psychiatrze i jest okulista, niektórzy orzecznicy chcą krew (na cukier), kiedyś chcieli neurologa.
mnie całość badań kosztowała (w końcu stolyca) 500-600 złotych Peter Ptaszynski
A proktolog? Jak to tak? Bez konsultacji z proktologiem?! winicz
Takie pytanko techniczne: Gdyby powyższy projekt przeszedł i został ustawą jakie uprawnienia otrzymałyby osoby już posiadające zezwolenie?
Pozwolenie podstawowe
Czyli np strzelcy sportowi będą mieć mniejsze uprawnienia niż teraz?
Strzelcy sportowi tak. “Strzelcy” czyli osoby, które są strzelcami głównie po to aby posiadać broń, a więc pewnie większość środowiska, sporo zyskają. Zwłaszcza finansowo. Kluby jednak, wbrew obawom, nie stracą bo na strzelnicach pojawi się znacznie większa ilość nowych osób, które po ułatwieniu dostępu do broni zechcą się szkolić.
Oczywiście, że kluby zyskają. Każdy kto będzie chciał mieć pozwolenie rozszerzone, będzie musiał umieć strzelać. na egzaminie nie da się odwalić lipy. Strzelnicy będą jak dotychczas tętniły życiem, a może i będzie lepiej. Ale aby to zrozumieć trzeba zdjąć klapki korporacyjności i uświadomić sobie co niesie ze sobą ten projekt ustawy…
Tak, po ułatwieniach na pewno kupię sobie jakiś pistolet i jakąś długą, gładkolufową “pompkę”. Na razie nie widzę sensu.
tak. pompkę kupisz na pozwolenie podstawowe lub rozszerzone.
ile to będzie kosztowało na razie nie wiadomo, bo to ustali “minister właściwy w drodze rozporządzenia” Na obywatelską kartę broni co najwyżej dwururkę.
Tak czy siak ta nowa ustawa to nie jest to o co by mi chodziło.
jednostrzałowy boczny zapłon o długości powyżej 28 cm? a gdzie ja znajdę taki przyrząd? i po co mi to? Będzie można mieć Boka na kartę broni, ale pompki już nie? Ani żadnej samopowtarzalnej?
Po co to ograniczenie? To żadne ułatwienia.
Serio ta ustawa mało co zmienia. A jak ktoś chce nosić to musi robić pozwolenie co 5 lat.
Ta ustawa mało zmienia? Na podstawie 3 kwitów umożliwia posiadanie broni i to jest mało…. naprawdę mamy inną skalę pojęcia zasadniczej zmiany.
Tak, mamy inne pojęcie zasadniczej zmiany.
W moim rozumieniu zasadniczą zmianą jest uproszczenie i obniżenie kosztów nabycia broni. Prawdziwej broni, czyli samopowtarzalnej 9tki, dowolnego karabinka, karabinu czy strzelby.
W ustawie nie ma nic na temat kosztów, czyli ile zapłacimy za egzamin, ile za badania. Obecnie jest to 900-1150 zł i to jest głównym kosztem. Przesunięcie kompetencji przeprowadzania egzaminu z PZSS na Starostę lub Prezydenta Miasta też może spowodować niższą zdawalność (jak trudno zdać patent w PZSS w porównaniu do egzaminu w WPA, lub jaka jest zdawalność egzaminu na Prawo Jazdy) Na razie mamy za mało konkretów żeby to rozstrzygnąć.
Poza tym ciągle trzeba podać uzasadniony powód posiadania broni i też nie wiadomo ile to będzie kosztować. Klub sportowy musi wystawić zaświadczenie, czy wystarczy że napiszę na kartce A4 że chcę używać rekreacyjnie? Mam wrażenie że ta ustawa trochę dzieli środowisko strzeleckie- sportowcom odbiera się możliwość noszenia, lub ogranicza ważność do 5 lat, a przyszłych strzelców kusi się wizją posiadania własnego KBKS na podstawie 2 czy 3 papierków. “Obrona miru domowego za pomocą jednostrzałowego pistoletu .22 lr o długości powyżej 28 cm, oczywiście niezaładowanego, lub równie niezaładowanej dubeltówki”- dla mnie to brzmi niepoważnie. A naprawdę chciałbym uwierzyć w dobrą zmianę.
Ja zastanawiam się po co w ogóle podaje się powód posiadania broni. Przecież to jest oczywiste. Zdając prawo jazdy nie muszę deklarować po co mi on.
Uważam, że powód posiadania broni wynika z jej właściwości.
Jeżeli już musimy podawać powód posiadania broni, to podajmy dwa:
– prywatny,
– służbowy,
Wtedy te obecne powody stają się motywami posiadania broni a o te ustawa nie pyta.
No widzisz. Wielu ludzi uważa że to bezzasadne. Wątpić można też w słuszność wydawania pozwolenia rozszerzonego na 5 lat. Wg obecnej ustawy badania i psychotesty trzeba powtórzyć DOPIERO gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie że z gościem jest coś nie tak. To uczciwsze rozwiązanie.
Po co wprowadza się ograniczenie długości strzelby powtarzalnej i samopowtarzalnej? Po co tak mocno ograniczony dostęp dla posiadaczy Obywatelskiej Karty broni? KBKS jest mniej niebezpieczny od pistoletu samopowtarzalnego w tym samym kalibrze? Cy jest tak skomplikowany że zwykły obywatel nie ogarnie?
Wymieniać można dalej, ale najważniejsze: dlaczego pro obywatelski Ruch propagowania strzelectwa produkuje takiego gniota prawnego?
Ustawa nie, ale tow. komendant jak najbardziej. Najchętniej wpisałbym:”Bo jestem wolnym człowiekiem i mam prawo. Bo chcę.”. A co do ograniczenia długości broni to kompletna bzdura jakaś jest. Powinno raczej być “nie krótsza niż…” i tylko w odniesieniu do strzelb klasycznych (nie bull-pup, jak np. Kel Tec KSG), żeby ktoś nie zrobił “lupary” jak w “Ojcu Chrzestnym”…
Ważny powód wymaga dyrektywa UE. W projekcie ważnym powodem jest deklaracja że zamierzasz kolekcjonować broń itd.
A OKB aby zachęcić do strzelectwa, łatwe pozwolenie i możesz z takim kbks dziurawić kartki. Chcesz się bronić to odrazu robisz pozwolenie podstawowe, kupujesz broń krótką, szkolisz się na swojej jednostce broni jak już potracisz strzelać na 2+ (no może 3-) to idziesz na egzamin “pozwolenie Rozszerzone” zdajesz na swojej broni i możesz nosić broń.
inna ustawa nie miała by szans, zejdź na ziemię,
nie zmienisz europejskiego kraju w Texas, Tennesee Minesotę
Racja co do ostatniego. Zarzuca się projektowi, że aby nosić broń (potrzebne pozwolenie rozszerzone) trzeba będzie co 5 lat odnawiać pozwolenie/zdawać egzamin. Zapomina się jednak, lub pomija celowo, że jeśli teraz ktoś ma pozwolenie sportowe, to w przypadku utraty umiejętności pozwalających na zdanie egzaminu na pozwolenie rozszerzone (związanych np. z utratą zdrowia) w przypadku pozostawienia obecnego prawa to pozwolenie straci jeszcze szybciej, kiedy nie będzie uczestniczyć w “zawodach”…
Zdawanie egzaminu z umiejętności posługiwania się bronią, w przypadku zamiaru jej noszenia w stanie załadowanym, jest dla mnie tak bardzo oczywiste, że każdego kto to kwestionuje traktuję jako szaleńca albo kogoś kto nie pojmuje spraw elementarnych.
Pozwolenie sportowe ma się zamienić na pozwolenie podstawowe. Podstawowe nie uprawnia do noszenia broni załadowanej. Tylko proszę nie mylić z przenoszeniem broni rozładowanej, bo to nie jest limitowane. Pozwolenie podstawowe nie limituje jednak ilości egzemplarzy broni, zatem odpadnie utrudniający życie niektórym limit liczbowy egzemplarzy broni. Strzelcy sportowi, ci którzy będą chcieli nosić broń załadowaną, będą musieli zdać egzamin – koszt 50 zł, 10 naboi, wizyta na strzelnicy. To czy coś strzelcy stracą czy raczej per saldo zyskają? Ja nie mam wątpliwości, że to będzie czysty zysk. KBPol
Dwa tygodnie temu popełniłem wpis, który po godzinie został zdjęty i mam go w powiadomieniach jako spam. Nie wiem dlaczego. Czyżby jakieś zakazane słowo? Jestem osobą która w swoim życiu nie miała do czynienia za wiele z bronią ale w związku z tym co się ostatnio dzieje w Europie zainteresowała się tą tematyką. Jestem więc żywo zainteresowany zmianą ustawy ułatwiającą mi, jak i innym nabycie oraz posiadanie broni. Starając się w miarę swoich możliwości nawet promować tę ustawę spotykam się z opiniami negatywnymi osób ze środowiska strzeleckiego. Są to zazwyczaj argumenty typu: ustawa ma innym dać 100 zł?! Ale dlaczego zabiera mi moje 10 zł?! Czyli jak zawsze, ci którym się coś zabiera będą krzyczeć, protestować znacznie głośniej od tych, którym się coś daje, nawet 10 razy więcej. Może trzeba przypomnieć sobie takie słowo jak “kompromis”?! Bo jeśli środowisko nazwijmy je “strzeleckie” będzie podzielone co do projektu nowej ustawy to szanse na jej wprowadzenie znacznie spadają.
A jak ten wpis brzmiał (dwa tygodnie temu)?! Przeklejam poniżej. Pokazuje on bowiem bardzo dobrze jak stosunkowo drobny zapis w projekcie ustawy może być (jest?) kością niezgody. Czyżby chodziło o jakieś niechęci personalne?
“Zapoznałem się wczoraj szczegółowo, mając trochę czasu, z projektem ROMBu oraz analizą projektu Ad Army.
Analiza projektu nowej UoBiA promowanej przez ROMB (Ad Arma), dół pierwszej strony:
“Zagrożenia i ograniczenia w stosunku do stanu aktualnego”:
“broń można użyczać osobom posiadającym pozwolenie na broń tej samej
kategorii, więc osoba z pozwoleniem podstawowym w myśl tego przepisu nie
mogłaby użyczyć broni osobie z obywatelską kartą broni nawet broni zaliczanej
przez projekt do kat. C (Art. 20 ust. 1),”
Projekt ROMB (16 04 2016):
Art. 20, ust. 1. Osoby fizyczne posiadające pozwolenie na broń mogą użyczać
broni innym osobom posiadającym pozwolenie na broń tej samej kategorii.
Zakładając że nic w ostatnim czasie się nie zmieniło moje pytanie brzmi: czy intencją był taki zapis, czy też jest on po prostu źle interpretowany (Ad Arma), czyli że osoba
posiadająca pozwolenie podstawowe może jednak użyczać broni kat. C osobie z
obywatelską kartą broni (a więc może trzeba wtedy to inaczej zapisać, aby nie było
wątpliwości) czy też jeszcze coś innego wchodzi w grę?!
Oczywiście nie jest to rzecz o którą “warto kruszyć kopie” niemniej osobiście również nie widzę potrzeby takiego ograniczenia, więc czy nie można zmienić tego ust. na
poniższy lub podobnie sformułowany?
Art. 20, ust. 1.
Osoby fizyczne posiadające pozwolenie na broń mogą użyczać broni innym osobom
posiadającym pozwolenie na użyczaną broń.
Ps. dobrze że w projekcie pdf pojawiła się data, ułatwi to śledzenie zmian.”
u mnie został zdjęty? nic nie usuwałem, może jakiś filtr go zablokował. proszę zamieścić kolejny raz
Jest wklejony powyżej od “Zapoznałem się wczoraj…” do końca.
Kluby w, których teraz skupiony jest cały ruch strzelców “sportowych” bardzo opierają się wszelkim zmianom w UOBiA utrzymuje ona aktualnie finansowanie tych ośrodków i każdy kto się z tym stanem nie zgadza jest czarną owcą. ROMB postrzegany jest jako szkodnik i jako organizacja źle widziany w środowisku. Niedawno rozmawiałem z ludźmi na zawodach i padło takie tam oto stwierdzenie, że to baby rządzą w KGP i one majstrują przy rozporządzeniach i pozwoleniach na broń. Przykładem ma być WPA Katowice gdzie jest zatrudniona podobno jedna Pani od lat utrudniając, życie obywatelom występującym o broń. Konkluzja jest taka, że sama ustawa jest dobra ale baby wydające pozwolenia są pacyfistkami z natury i tyrają tych, którzy chcą mieć strzelbę w szafie. Nie wiem czy to polega na prawdzie ale może jest w tym ziarno prawdy. jestem za zmianą w prawie nie tylko aby znieść tą durną zabawę w sportowca ale też za zmianą w prawie dotycząca całości zagadnień dotyczących posiadania, noszenia i używania broni. Strzelam od trzech lat i widzę głupotę ustawodawcy, który lekką ręką wysłał strzelców do organizacji sportowej choć oni sami nie są ani sportowcami ani muzealnikami tylko zwykłymi obywatelami. To zabawa w to, że oni wiedzą, że my wiemy że oni wiedzą.
Wiem, że takie jest rozumowanie. Dlatego wprost piszę o tym, że projektowana ustawa narusza interesy majątkowe pewnych wąskich grup korporacyjnych. Trudno, albo uda się zrobić w Polsce powszechny ruch miłośników broni, z odpowiednią do tego ustawą, albo postpeerelowskiej układy będą trwały w nieskończoność.
Ja widzę jeszcze opór do projektu od strony instruktorów i właścicieli strzelnic z tego powodu że ludzie kupią sobie amunicję w sklepie a nie u nich za 3-4x wyższą cenę i będą tłukli z używanej CZ czy glocka którego kupili za “śmieszne pieniądze”. Ale że więcej osób będzie miało broń to więcej osób będzie chodzić na strzelnice i więcej osób będzie płacić za wynajęcie toru/stanowiska strzeleckiego jakoś nie widzą. I w efekcie więcej osób będzie szukać pomocy w poprawianiu swojej techniki jakoś nie chcą zauważyć.
A najwięcej straci PZSS bo nie będzie przymusu robić patent/licencje/skladki klubowe. Albo zyskają bo więcej osób będzie miało broń więcej osób zacznie uprawiać strzelectwo sportowo (realnie nie na papierze) i związek się rozwinie jeszcze bardziej niż teraz.
Nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego Obywatelska Karta Broni zezwala na posiadanie tylko broni długiej bocznego zapłonu bez broni krótkiej? I jeszcze pytanie: czy wg projektowanej ustawy będzie konieczna stopniowość wyrabianych pozwoleń, czy będzie można od razu starać się o Pozwolenie Rozszerzone, oczywiście ze wszelkimi niezbędnymi badaniami i egzaminami?
taka myśl przyświecała autorowi, że wraz z upływem czasu posiadania pozwolenie, wzrasta prawo do posiadania broni bardziej niebezpiecznej. broń bocznego zapłonu krótka jest o tyle bardziej niebezpieczna, że łatwiej ją przenosić w sposób ukryty. taka jest systematyka i zamysł autora ustawy. Można uważać inaczej, to kwestia idei. mi ta z projektu pasuje
Nie wszystkim, ale kopii o to nie będziemy kruszyć 😉
Oby tylko ludzie się z bronią bardziej oswoili 🙂
Dziękuję za odpowiedź. Gdyby taka ustawa weszła to nastąpiłby rozkwit strzelectwa w Polsce, a także przemysłu broni cywilnej! Jednak szczerze wątpię w powodzenie tego fantastycznego projektu. Niestety u nas za dużo ciasnoty umysłowej i Polskę przytłacza dziedzictwo sztywnych układów z PRLu. Może potrzebne by było wywalczenie jakiegoś stałego programu “probroniowego” w telewizji żeby móc jakoś trafić do szerszej rzeszy nieświadomych?
Z broni krótkiej na .22 mozna łatwo szybko oddać nawet 10 strzałów. Z broni długiej trudno i jest bardzo nieporęczna jako narzędzie ataku. Pod tym wzgledem uważam, że broń długa jest mniej niebezpieczna. No i broń krótką da się schować za pazuchą.
Odrazu zrobisz podstawowe, potem kupujesz pistolet szkolisz się z niego jak umiesz strzelać to robisz pozwolenie rozszerzone (egzamin własna broń i amunicja) jak się postarasz to kupno broni i szkolenie zajmie Ci tydzień.
Dziękuję za tabelkę. Bardzo przydatna. Z moich skromnych doświadczeń zbierania podpisów wynika, że ludzie najbardziej skłonni są do złożenia podpisów pod zmianą o obronie koniecznej, najmniej zaś o przywróceniu kary śmierci. Niestety, rozszerzenie prawa do broni spotyka się z prawie takim samym oporem jak kara śmierci. Niestety, przekonanie w społeczeństwie, że łatwiejszy dostęp do broni zwykłego, uczciwego człowieka, to więcej strzelanin i zabójstw. To prawda w pewnym sensie – jak się uda, będzie trochę więcej zabójstw kończących się postrzałem, a nie zarąbaniem siekierą. Ale zapewne nadal najpowszechniejsze będą zabójstwa nożem, bo do takich zabójstw najczęściej dochodzi w kłótniach, a wtedy nikt nie sięga po pistolet, który leży gdzieś tam zamknięty w szafie, a po to, co pod ręką – nóż, młotek, siekiera itp.
takie myślenie społeczne to konsekwencja dziesięcioleci wtłaczania Polakom do głowy komunistycznych kłamstw
Ja wiem, Pan wie, ale jak przekonać ludzi do tego, że to zwykła hoplofobia, a nie realne niebezpieczeństwo?
Ekhem “Będzie więcej strzelani i zabójstw (…) to prawda w pewnym sensie”. Nie będzie więcej strzelanin ani zabójstw- mogą być przypadki obrony koniecznej zakończone uszkodzeniem lub śmiercią napastnika, ale to raczej pozytywna zmiana. Miałem nadzieje że Pana dobór słów był po prostu nieprzemyślany ale wzmianka o użyciu broni podczas kłótni… Narzeka Pan na “opór” innych a sam powtórzył prawie wszystkie argumenty komuny.
Tak, użyłem zbyt dużego skrótu myślowego. Sama obecność broni raczej nie zwiększy ilości zabójstw, a zabójstwa popełniane w afekcie najczęściej są popełniane tym, co akurat pod ręką, czyli nożem, siekierą, widłami. Broń może nawet wpłynąć korzystnie na stłumienie agresji w obawie o to, że osoba zaatakowana podejmie obronę właśnie bronią. Tak, jak opowiadał to p.Jacek Hoga w przypadku Irlandii Północnej 😉
Warunkiem, który jest nieodzowny w przypadku zwiększenia dostępu do
broni jest rozszerzenie granic obrony koniecznej. Przy większym dostępie do broni w przypadki użycia tejże w obronie koniecznej będą częstsze. A tym obecnym stanie prawnym wiezienia zaludnią się osobami, które użyły “nieadekwatnych do zagrożenia środków obrony” i w efekcie broń stanie się bezużyteczna a jej posiadacze zastraszeni perspektywą długoletniej odsiadki.
W naszem piknym krayu zawsze był problem z czytaniem ze zrozumieniem 🙂
Art. 7, ust. 3. Do kategorii C zalicza się:
1) broń krótką bocznego zapłonu jednostrzałową i powtarzalną, której całkowita długość przekracza 280 mm;
3) broń gładkolufową, inną niż wymieniona w ust. 2 pkt 3; [zapis poniżej]
Art. 7, ust. 2, pkt. 3) powtarzalną i samopowtarzalną broń gładkolufową, której długość nie przekracza 600 mm;
Może ktoś zechce podać (dla mnie i dla innych mniej zorientowanych w temacie) konkretnie kilka popularnych modeli broni, które byłyby dostępne na obywatelską kartę broni?!
np. dubeltówka, karabinek sportowy na kaliber 22 lr
A strzelby gładkolufowe o długości 600 mm i więcej można będzie mieć na OKB? Czyli czy to ograniczenie w Art. 7, ust. 2, pkt. 3) odnosi się tylko do długości broni (trzeba mieć pozwolenie podstawowe)?!
A jeśli tak to czy ten zapis w projekcie nie mógłby brzmieć bardziej jednoznacznie: Art. 7, ust. 3, pkt. 3) powtarzalną i samopowtarzalną broń gładkolufową, której długość przekracza 600 mm;”?!
broń dla rekonstruktorów np.
obecnie rekonstruktorzy aby mieć coś co strzela tylko ślepakami muszą mieć pozwolenie,
podobnie pozwolenie potrzebne jest na silną wiatrówkę a także na rakietnicę do rac
także na “zoraki”
Te 600 mm to może jednak długość samej lufy? Bo jak na ograniczenie długości całkowitej to jak dla mnie bzdura, idiotyzm i gniot. Mam upitolić Mossberga? Do auto kolbę składaną czy rozsuwaną trochę ciężko…. Chyba że wszyscy będziemy kupować tureckie 12stki a’la M-16….
Art. 13. 1. Obywatelską kartę broni wydaje się na wniosek osoby, wobec której nie zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10, i która przedstawi na piśmie uzasadniony powód posiadania broni.
2. Za uzasadniony powód posiadania broni traktowany jest:
6) zamiar posiadania broni do ochrony miru domowego;
Zakładając, że nie przeoczyłem jakiegoś zapisu w projekcie, to nie rozumiem, kto ma wystawić ten pisemny “uzasadniony powód posiadania broni” w przypadku wnioskowania na broń do “ochrony miru domowego”…?! Będzie to na zasadzie deklaracji “pro forma” czy co?!
Super zestawienie, rozwiewa wszystkie wątpliwości 🙂
mam nadzieję, że skutecznie
Który projekt zmiany ustawy jest właściwy?
Ten pełny tekst:
http://trybun.org.pl/wp-content/uploads/2016/04/bron_i_amunicja_projektok.pdf
Czy ten z punktami do zmian:
http://www.romb.org.pl/assets/files/projekty_ustaw/projekt_ustawy_bron_do_ochrony_miru_domowego.pdf
Który projekt ma być przedstawiony wraz z podpisani? Jaka jest między nimi merytoryczna różnica?
projekt do podpisów jest tu: http://trybun.org.pl/2016/04/25/podejmijmy-wspolny-wysilek/
W takim razie proponuję ujednolicić przekaz i zmienić treść projektu na stronie stowarzyszenia.
Jest jeszcze inna droga, trochę kombinowana:
broń sportowa + sportowa do celów kolekcjonerskich. Ignorujemy po roku licencję i składki klubowe. Jak nam WPA zabierze pozwolenie do celów sportowych, to mamy samą broń sportową do celów kolekcjonerskich.
Problem z użyczaniem, nie można nosić, ale zero opłat rocznych, zero wymogów formalnych (tylko czlonkostwo w jakimś stowarzyszeniu, można założyć własne z 2 innymi osobami).
Trzeba zapłacić ok 2 tys na start do uzyskania pozwolenia, natomiast później jesteśmy w sytuacji pozwolenia podstawowego nowej ustawy.
Warto poprawiać sytuację, ale i dziś nie jest beznadziejnie.
Oczywiście, że dzisiaj nie jest beznadziejnie. Można nawet powiedzieć, że dzisiaj jest dość dobrze.
Czyli jak to jest z tym glockiem, będzie go można nosić na to zezwolenie? Bo poniekąd na tym najbardziej by mi zależało z racji samoobrony przed patologią której u nas nie brakuje. Broń którą można schować ”za pas” i spokojnie sobie chodzić.
moim zdaniem i fajnie i nie. Brakuje mi porządnego przeszkolenia z użycia broni w podstawowym pozwoleniu. Dostaniemy masę osób które teoretycznie umieją jej używać bo zdały test pisemny po tym jak wykuły dostępne ogólnie pytania… Czytaj jak kierowcy którzy dostają prawko bez styczności z samochodem.
Kierunek słuszny i treść coraz lepsza, ale nadal pisane na kolanie. To już nie gniot, ale do nazwy “niezła” nadal trochę brakuje. brakuje furtek do poprawek na plus, wytrychów do uproszczeń i ułatwień. Brakuje mocnych zapór dla utrudnień i prób majstrowania przez hoplofobów. Oj, jak by się przydała nam poprawka do Konstytucji….najlepiej II Poprawka!!!
Kiedy miało by to wejść w życie?
I tu pies pogrzebany. 4 miesiące temu Kukiz15 miał złożyć jako poselski projekt i co?… NIC!
teraz zbieranie podpisów potem sieczkarnio-młyn o nazwie Sejm potem podpis prezydenta potem vacatio-legis wg mnie rok co najmniej. Sam mam dylemat czy robić pozwolenie już teraz, czy czekać.
A i tak na samym końcu, tow. Komendant Wojewódzki Milicji Państwowej powie: NIE. Zmiana ustawy nic nie da, bez totalnej wymiany urzędasów, pierdzistołków i biurew. Bez kompletnej dekomunizacji, desocjalizacji, demagdalenkozacji i bez rozbicia układów i układzików pomiędzy towarzyszami w KWP a towarzyszami w np. PZŁ i oczywiście w KneSejmie…Bo koryto ma inną nazwę, ale świnie zazwyczaj te same albo ich młode…
Akurat projekt zmienia policyjny beton na nowocześniejszych cywilnych urzędników wojewódzkich (miało być starostwo powiatowe lecz raczej nie ma szans)
Oczywiście, że nowa ustawa wprowadza dodatkowe utrudnienia. Nawet jeżeli nie dla wszystkich, to z pewnością znajdą się tacy, którzy właśnie tak to odbiorą – na przykład ja. Zaprzeczanie temu jest oczywistą hipokryzją. Chcę należeć do klubu, chcę startować w zawodach, chcę posiadać 5 sztuk broni, chcę ją nosić. Teraz mogę. Po wprowadzeniu nowej ustawy będzie mi trudniej. Prawda? Więc proszę jasno pisać, że niektórzy na nowej ustawie stracą.
Prawdę mówiąc nie rozumiem całego krzyku o pozwolenie rozszerzone. 50zł/5lat i umiejętność strzelania, w zamian masz tyle broni ile chcesz nie masz ryzyka że zachorujesz i nie zrobisz zawodów to możesz stracić pozwolenie, a jeśli ci się znudzą zawody albo coś innego to masz spokojną głowę. I możesz wypisać się z klubu nie przedłużać licencji zaoszczędzisz o wiele więcej niż 10zł/rok.
Po za tym nikt nie broni być w klubie i mieć licencje zawodniczą.
Ci co krzyczą że źle bo dodatkowy egzamin dla sportowców raz/5lat za 50zł. Traktuje tak samo jak tych co krzyczeli że zbrodnia jak można zabierać prawo jazdy od razu za jazdę ponad 100km/h po mieście. Czyli delikatnie mówiąc mam niskie mniemanie.
Ale gdzie tu jakikolwiek krzyk? Ja nie mówię, że to jakaś wielka tragedia, ale mówienie, że nikomu nie będzie gorzej to po prostu kłamstwo.
Michal Rodak
Chciałbym poruszyć temat broni automatycznej samoczynnej. W czym jest ona bardziej śmiercionośna lub niebezpieczna od powiedzmy ar15 z szybkim spustem pozwalającym na naprawdę szybkie strzelanie? Jednocześnie blokujemy możliwość kupienia i cieszenia się powiedzmy stenem czy pepeszka w stanie jak ‘Bóg stworzył” a nie okaleczoną przez rusznikarza.
Posiadam pozwolenie na broń kat. B , czy po wejś9ciu ustawy w życie będę musiał zdawać egzamin na pozwolenie podstawowe?
Panie Andrzeju czy w przypadku gdy posiadam pozwolenie na broń służbową kat. B po wejściu nowej ustawy w życie, czy będę musiał znów zdawać egzamin na pozwolenie podstawowe?