Source: https://www.eporady24.pl/stare-dlugi-w-polsce-a-powrot-do-kraju,pytania,4,83,27907.html
Timestamp: 2020-08-08 15:18:31
Legal References Found: art. 118
 art. 120
 art. 123
 art. 124
 art. 194
 art. 195
 art. 185
 art. 123
 art. 123
 art. 124
 art. 125
 art. 286
 art. 286
 art. 209
 art. 209
 art. 209
 art. 209
 art. 209
 art. 209
 art. 209
 art. 209

Document Content:
Stare długi w Polsce a powrót do kraju
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 20.07.2020
Mieszkam za granicą, gdzie ułożyłem sobie życie. Mam stare długi w Polsce – sprzed ponad 10 lat. To niezapłacona opłata sądowa (200 zł przy rozwodzie), jakieś raty, abonamenty itp. Nie pamiętam szczegółów. Muszę przyjechać do Polski na kilka dni, ale się obawiam. Co zrobić? jak dowiedzieć się jakie są to długi i ewentualnie co mi grozi po przyjeździe.
Z Pana relacji wynika, że posiada Pan problemy do poukładania w Polsce.
Zaległa opłata sądowa
Pierwszy z nich stanowi niezapłacenie kwoty 200 zł w związku z rozwodem. Nie wyjaśnia Pan jednak, z jakiego tytułu ta opłata miałaby być wnoszona. Czy była to zaliczka na świadków, czy też biegłego (np. opinia RODK, która orzeka w sprawie wykonywania władzy rodzicielskiej nad wspólnymi dziećmi przez rozwodzących się rodziców), czy też wreszcie kwota ta stanowiła koszty postępowania, którymi sąd Pana obciążył.
Tak czy inaczej nie jest to duża kwota, dlatego albo sąd ściągnął ją sobie w postępowaniu egzekucyjnym z Pana majątku pozostawionego w Polsce, albo po prostu nie dokonał czynności związanej z opłatą sądową.
Z pewnością obciążenie tą kwotą nie jest podstawą dla Pana do jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej. Niemniej jednak proszę o wyjaśnienia, z jakiego tytułu pozostała do zapłacenia ta kwota (200 zł).
Stare długi – pożyczki
Inna sprawa z pozostawionymi w kraju pożyczkami, bowiem po pierwsze bank mógł je już wypowiedzieć, przez co cała kwota pożyczek została natychmiast wymagalna, mogły one również zostać sprzedane firmom windykacyjnym lub po prostu mogły one również ulec przedawnieniu (co jednak będzie wymagało podniesienia w postępowaniu sądowym zarzutu przedawnienia, którego bank z urzędu nie uwzględnia).
Przedawnienie starych długów w Polsce
Zacznę od kwestii przedawnienia.
Przede wszystkim, zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego, „jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata”.
Tak więc zadłużenie wobec banków przedawnia się w terminie 3 lat od terminu wymagalności pożyczek (nastąpi to, kiedy bank wypowie Panu umowę pożyczki, żądając natychmiastowej spłaty całości, co prawdopodobnie nastąpiło o zostało wysłane pod ostatni znany bankowi adres zamieszkania Pana).
Według art. 120 Kodeksu cywilnego:
„§ 1. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie.
§ 2. Bieg przedawnienia roszczeń o zaniechanie rozpoczyna się od dnia, w którym ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, nie zastosował się do treści roszczenia”.
Proszę jednak pamiętać, że termin 3-letni dla przedawnienia pożyczki może zostać przerwany.
Stosownie bowiem do art. 123 Kodeksu cywilnego:
„§ 1. Bieg przedawnienia przerywa się:
Istotą przerwania biegu przedawnienia jest po pierwsze to, że termin przedawnienia przestaje upływać z chwilą zaistnienia okoliczności powodującej przerwę i nie biegnie (w sytuacji opisanej w art. 124 § 2) przez cały czas jej trwania, po drugie zaś to, że po ustaniu tej okoliczności termin przedawnienia biegnie od początku, w całej swej długości, tak jakby wcześniej nie upłynęła żadna jego część. Cel tej instytucji sprowadza się do zmotywowania wierzyciela do dochodzenia swojego roszczenia w okresie biegu terminu przedawnienia. Przerwanie biegu terminu przedawnienia ma skutek niweczący w stosunku do biegu tego terminu; oznacza to, że czas terminu przedawnienia, który upłynął do czasu zaistnienia przerwy, uważa się za niebyły (inaczej niż przy zawieszeniu biegu terminu przedawnienia, w przypadku którego po ustaniu przyczyny zawieszenia termin przedawnienia biegnie w dalszym ciągu jako dalsza część czasu, który upłynął do momentu zawieszenia).
Przerwanie biegu przedawnienia może nastąpić w wyniku dokonania przez dłużnika lub wierzyciela oznaczonej w ustawie czynności. Powoduje ono taki skutek, że dotychczasowy bieg przedawnienia zostaje zniesiony.
Bieg przedawnienia przerywa się: przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym (arbitrażowym), przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczeń; przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.
Przerwanie biegu terminu przedawnienia nigdy nie następuje na skutek ingerencji podejmowanej z urzędu przez państwo wobec stron stosunku cywilnoprawnego. Z przedstawionej zasady wynika, że przerwanie biegu przedawnienia powoduje tylko dokonanie przez wierzyciela wyraźnie oznaczonych czynności przed organem powołanym do rozpoznawania danej sprawy lub egzekwowania danego roszczenia. Nie powoduje przerwania biegu przedawnienia np. zgłoszenie reklamacji albo wystąpienie z żądaniem do dłużnika, aby zaspokoił roszczenie (nawet z zagrożeniem wytoczenia powództwa w razie braku zaspokojenia).
Czynności, których dokonanie przerywa bieg przedawnienia, to w szczególności:
wytoczenie powództwa przed sądem arbitrażowym lub państwowym (rozstrzyga data wniesienia pozwu, a nie jego doręczenia stroniepozwanej); wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia tylko co do roszczeń objętych żądaniem pozwu, gdyż sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie (art. 321 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego);
wniesienie powództwa wzajemnego przed takim sądem również co do roszczeń objętych pozwem wzajemnym lub z niego wynikających;
wezwanie do wzięcia udziału w sprawie w charakterze pozwanego w trybie przewidzianym w art. 194 lub 195 Kodeksu postępowania cywilnego (przerwa rozpoczyna się wówczas od daty wydania postanowienia o dopozwaniu);
przystąpienie do sprawy w charakterze powoda w trybie przewidzianym w art. 195 i 196 k.p.c.; przerwa następuje na korzyść wstępującego wierzyciela z chwilą wstąpienia do sprawy w charakterze powoda (art. 198 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego);
zawezwanie do próby ugodowej w trybie art. 185 Kodeksu postępowania cywilnego (sąd rejonowy ogólnie właściwy dla przeciwnika przeprowadza wówczas postępowanie pojednawcze);
podniesienie w toku procesu zarzutu potrącenia; złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji (art. 796 Kodeksu postępowania cywilnego);
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 4 października 2006 r., sygn. akt II CSK 202/2006, czynność procesowa tylko wtedy przerywa bieg przedawnienia, gdy można ją uznać za „przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia”.
Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 występuje w wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące (wyrok SN z 7 marca 2003 r., sygn. akt I CKN 11/2001).
„Skoro żaden przepis procedury cywilnej nie zabrania wielokrotnego korzystania z instytucji zawezwania do próby ugodowej, przesądzone jest w judykaturze, że omawiana czynność przerywa bieg przedawnienia, a jej podjęcie nie musi prowadzić do zawarcia ugody, by skutkować przerwaniem biegu przedawnienia, to brak jest podstaw do przyjęcia, że wyłącznie pierwsze zawezwanie do próby ugodowej spowoduje przerwanie biegu przedawnienia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1” (wyrok SA w Gdańsku z 14 czerwca 2013 r., sygn. akt I ACa 74/2013).
Jak już wspomniałem, według art. 124 Kodeksu cywilnego:
„§ 1. Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo.
§ 2. W razie przerwania przedawnienia przez czynność w postępowaniu przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym albo przez wszczęcie mediacji, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone”.
Prawdopodobnie więc, jeżeli bank zdecydował się podjąć działania sądowe przeciwko Panu, to skierował pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym lub zwyczajną drogą sądową podając w pozwie Pana ostatni adres zamieszkania (ostatni znany bankowy). Sąd w takim postępowaniu wydał nakaz zapłaty zgodnie z pozwem i wysłał do Pana pozew wraz z nakazem zapłaty, aby w terminie dwutygodniowym mógł Pan wnieść ewentualny sprzeciw.
Sąd nie ma obowiązku weryfikowania prawidłowości podanego adresu, więc zapewne po nieodebraniu przesyłki i jej podwójnym awizowaniu, sąd uznał tę przesyłkę za skutecznie doręczoną i po upływie terminu na wniesienie sprzeciwu, nakaz zapłaty stał się prawomocny. Następnie bank wystąpił o klauzulę wykonalności i mógł wszcząć postępowanie egzekucyjne u komornika.
Jeżeli komornik odnalazł Pana majątek w Polsce, to skierował do tego majątku egzekucję. To oczywiście moje przypuszczenia formułowane na podstawie doświadczenia i praktyki banków w tego typu sprawach.
Oczywiście jeżeli komornik nie odnalazł Pana majątku, to umorzył egzekucję ze względu na brak majątku, z którego mógłby przeprowadzić egzekucję.
Oczywiście nie kończy to postępowania, gdyż posiadając nakaz zapłaty, w którym stwierdzone są określone kwoty, bank posiada tytuł wykonawczy przedawniający się już w dłuższym, bo 10-letnim terminie.
Stosownie bowiem do art. 125 § 1 Kodeksu cywilnego roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd, przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu.
Na dobrą sprawę, posiadając nakaz zapłaty, bank może nigdy nie doprowadzić do przedawnienia należności, bowiem składając w odpowiednim terminie wniosek o wszczęcie egzekucji przez komornika, dochodziło będzie do przerywania biegu przedawnienia.
Dawne długi – oszustwa dłużnika
Tak czy inaczej, moim zdaniem nie grozi Panu odpowiedzialność karna po przylocie do Polski, chyba że zaciąganie przez Pana pożyczek miało charakter oszustwa.
Według art. 286 Kodeksu karnego:
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1–3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego”.
Powyższy przepis ustanawia odpowiedzialność karną za przestępstwo oszustwa. Polega ono na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym przez wprowadzenie w błąd, wyzyskanie błędu lub niezdolności należytego pojmowania przedsiębranego działania. Celem działania sprawcy jest dążenie do osiągnięcia korzyści majątkowej.
wprowadzeniem w błąd,
wyzyskaniem błędu lub
Wprowadzenie w błąd musi dotyczyć tzw. istotnych okoliczności, które mogą mieć wpływ na podjęcie przez oszukiwaną osobę decyzji rozporządzenia mieniem. Działanie oszusta musi się więc odnosić do okoliczności powodującej, że rozporządzenie mieniem ma charakter niekorzystny (J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks…, t. II, s. 263). Słuszny jest pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 4 kwietnia 2013 r. (sygn. akt IV KK 355/2012), zgodnie z którym „wprowadzenie w błąd, wykonane w ramach czynu zabronionego z art. 286 § 1 k.k., musi poprzedzać rozporządzenia mieniem dokonane przez pokrzywdzonego”.
Wyzyskanie błędu tym różni się od wprowadzenia w błąd, że przy wyzyskaniu błędu oszukany ma fałszywe wyobrażenie o rzeczywistości bez udziału w tym sprawcy, który istniejący już błąd oszukanego wykorzystuje. Innymi słowy, wykorzystanie błędu polega na wykorzystaniu przez sprawcę już istniejących, niezgodnych z rzeczywistością opinii lub wyobrażeń osoby pokrzywdzonej (zob. M. Kulik, w: Kodeks…, red. M. Mozgawa, s. 555).
Przestępstwo oszustwa zostanie zatem popełnione w chwili, gdy pokrzywdzony bank dokonał rozporządzenia swoim mieniem, a więc postawił środki pieniężne do dyspozycji oskarżonego, nie zaś w czasie, gdy ten fizycznie po nie „sięgnął”, dokonując wypłat za pomocą bankomatów czy przeprowadzając transakcje bezgotówkowe. Co nie mniej istotne, wprowadzenie w błąd pokrzywdzonego polegało na złożeniu nieprawdziwego oświadczenia co do możliwości finansowych oskarżonego - podanie nieprawdziwych danych o zatrudnieniu, wysokości osiąganych dochodów i deklarowanej wpłaty na konto, nie zaś na „wprowadzeniu w błąd pracowników D.B. co do zamiaru wywiązania się z warunków podpisanej umowy o prowadzenie rachunku oraz regulaminu spłaty powstałego zadłużenia”.
Jak więc z powyższego wynika, odpowiedzialność karną wobec banku może Pan ponosić, jeżeli uzyskał Pan kredyty na podstawie sfałszowanych informacji bądź udzieleniu nieprawdziwych danych, co jednak nie wynika z Pana pytania.
Najczęściej też osoby rozwodzące się w kraju i wyjeżdżające za granicę uchylają się od obowiązków alimentacyjnych wobec małoletnich dzieci pozostających w Polsce. Oczywiście tai obowiązek alimentacyjny powinien wynikać z wyroku sądu w sprawie rozwodowej (jeżeli wspólnej małoletnie dzieci byłych małżonków istnieją).
Jeżeli takich należności Pan nie płacił, to w określonych okolicznościach z tego tytułu może Pan również ponosić odpowiedzialność karną.
Zgodnie z art. 209 Kodeksu karnego:
„§ 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, ściganie odbywa się z urzędu”.
W powyższym przepisie zostało określone przestępstwo niealimentacji, którego istota polega na uporczywym uchylaniu się od realizacji obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby, przez co naraża się ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.
W § 2 i 3 ustawodawca wskazał na sposób ścigania tego przestępstwa, stanowiąc, że co do zasady ścigane jest ono na wniosek pokrzywdzonego, natomiast wyjątkowo – z urzędu.
Przedmiotem ochrony art. 209 są stosunki rodzinne lub wynikające z opieki, w szczególności w odniesieniu do realizowania obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb materialnych osób, które same nie mogą się utrzymać. Przedmiotem ochrony są także prawa alimentacyjne wynikające z przepisów prawa rodzinnego lub orzeczenia sądowego.
Strona przedmiotowa przestępstwa polega na uporczywym uchylaniu się sprawcy od łożenia na utrzymanie wskazanych w przepisie osób. Uchylanie się od łożenia na utrzymanie innej osoby polega na niewykonywaniu przez sprawcę ciążącego na nim obowiązku, mimo że istnieją po jego stronie możliwości realizacji tego obowiązku.
Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 19 grudnia 1979 r., sygn. akt V KRN 297/79: „uchylanie się od obowiązku łożenia na utrzymanie osoby uprawnionej do alimentacji zachodzi wtedy, gdy zobowiązany, mając obiektywną możliwość wykonywania tego obowiązku, nie dopełnia go ze złej woli. Uporczywe uchylanie się oznacza długotrwałe postępowanie nacechowane nieustępliwością. W pojęciu uchylania się jest zawarty negatywny stosunek psychiczny osoby zobowiązanej do nałożonego na nią obowiązku, sprawiający, że nie dopełnił on tego obowiązku, mimo że ma możliwości jego wykonania”.
„Okres niealimentacji obejmujący dwa miesiące nie spełnia ustawowego znamienia »uporczywości« z art. 209 § 1 k.k.” (por. wyrok SN z 8 grudnia 2008 r., sygn. akt V KK 277/2008).
Znamię uporczywości zakłada istnienie po stronie sprawcy złej woli w postaci umyślnego uchylania się od ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego, pomimo możliwości jego wykonania. Wystąpienie obiektywnej niemożności łożenia na utrzymanie, np. z powodu pozbawienia wolności osoby, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, będzie skutkować brakiem możliwości przypisania winy sprawcy. Wina stanowi bowiem konieczny warunek odpowiedzialności karnej (zob. wyrok SN z 3 lipca 2007 r., sygn. akt III KK 144/2007).
Za słuszny należy uznać pogląd, że niewywiązywanie się w pełni z obowiązku alimentacyjnego, np. płacenie alimentów w mniejszej wysokości niż zasądzone z uwagi na utratę pracy, płacenie ich w sposób nieregularny ze względu na brak stałych dochodów, nie będzie wyczerpywało znamion czynu zabronionego z art. 209 § 1. Takie zachowanie sprawcy nie będzie charakteryzowało się „uporczywością”, która należy do znamion komentowanego przepisu. Słusznie orzekł Sąd Apelacyjny w Katowicach, że „uporczywym uchylaniem się od płacenia alimentów w rozumieniu art. 209 k.k. jest tylko taka sytuacja, gdy sprawca, mając ku temu realne i faktyczne możliwości płacenia alimentów, nie płaci i czyni to celowo. Przesyłanie natomiast przez oskarżoną kwot niższych od zasądzonych, z uwagi na konieczność równoczesnego zapewnienia utrzymania siebie i dziecka, nie może być uznane za uchylanie się od spełnienia obowiązku alimentacyjnego” (wyrok SA w Katowicach z 13 stycznia 2005 r., sygn. akt II AKa 455/2004).
Przestępstwo niealimentacji jest przestępstwem skutkowym. Skutek polega na niemożności zaspokojenia najważniejszych potrzeb życiowych przez osoby pokrzywdzone wskazane w dyspozycji przepisu. Zaliczane jest także do przestępstw wielokrotnych. Pogląd taki wyraził również Sąd Najwyższy w wyroku z 11 lipca 2012 r. (sygn. akt II KK 179/2012), stwierdzając, że „przestępstwo z art. 209 § 1 k.k. jest przestępstwem materialnym. Warunkiem jego dokonania pozostaje to, że uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego spowodowało skutek w postaci narażenia pokrzywdzonego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych” (por. wyrok SN z 29 maja 2012, sygn. akt II KK 106/2012).
Podmiotem przestępstwa określonego w art. 209 jest tylko osoba, na której ciąży obowiązek zaspokajania potrzeb życiowych osoby najbliższej lub innej osoby. Źródła tego obowiązku zostały wymienione w dyspozycji przepisu i mogą one wynikać z ustawy (art. 128–144 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego regulujące obowiązek alimentacyjny) oraz z orzeczenia sądowego (np. przyznającego alimenty na rzecz małoletnich dzieci).
Strona podmiotowa przestępstwa polega na umyślności w postaci zamiaru bezpośredniego, co wynika z określenia sposobu zachowania sprawcy, które cechuje się uporczywością przy nierealizowaniu ciążącego na nim obowiązku.
Tryb ścigania przestępstwa niealimentacji – co do zasady – ma charakter wnioskowy, tj. ściganie sprawcy uzależnione jest od złożenia przez pokrzywdzonego wniosku o ściganie. Wniosek taki zgodnie z art. 209 § 2 może być również złożony przez organ pomocy społecznej lub organ udzielający odpowiedniego świadczenia rodzinnego albo zaliczki alimentacyjnej.
Zdaję sobie oczywiście sprawę, że przedstawianie powyższego przestępstwa może być w Pana sprawie nieuzasadnione (może Pan w ogóle dzieci nie posiadał), jednak z uwagi na to, że przekazał Pan bardzo skąpe wyjaśnienia, przedstawiam najbardziej prawdopodobne zdarzenia jakie mają miejsce w sprawach Polaków wyjeżdżających za granicę. Proszę więc o dokładne wyjaśnienia.
Reasumując, w oparciu o przedstawiony przez Pana stan faktyczny, biorąc pod uwagę powyższe rozważania, Pana przyjazd do Polski jest względnie bezpieczny, a istnienie zadłużeń w bankach nie spowoduje Pana zatrzymania w Polsce (jeżeli zaciągnięcie tych pożyczek nie było oszustwem).
Długi po zamkniętej działalności gospodarczej
Prowadziłam działalność gospodarczą, dwa lata temu została zawieszona, a teraz zamknięta. Pozostałością są zobowiązania US-ie, ZUS-ie i faktury. Wiem, że US ma zajęcie na koncie, ZUS też miał, ale kilka miesięcy temu wycofał, mimo że nie było zapłacone. Była to tylko część kwoty zobowiązania wobec Z
Była partnerka okazała się naciągaczką – bezpodstawne wzbogacenie
Przez kilka lat ja i moi rodzice pożyczaliśmy mojej wówczas partnerce życiowej pieniądze na spłatę długów i kredytu. Dostawała gotówkę co miesiąc po ok. 2 tysiące i obiecywała, że jak się upora z długami, to zacznie oddawać. W międzyczasie urodziła mi dziecko, więc pożyczaliśmy dalej. W końcu moi ro
Zajęcie nieruchomości przez komornika z powodu niepłaconych alimentów
Mam zasądzone alimenty na dzieci w wysokości 850 zł miesięcznie. Płacę jednak tylko 100 zł komornikowi i po 120 zł na fundusz alimentacyjny. Miesiąc temu zmarł mój ojciec, pozostawiając mi mieszkanie. Czy po sprawie spadkowej komornik może zająć moją nieruchomość? Dodam, że jestem zarejestrowan
Stare długi w Polsce a powrót do kraju Zadłużenie komornicze a wykup mieszkania komunalnego Niepłacenie alimentów a wyrobienie dokumentów za granicą Dochodzenie należności za czynsz od spółki z o.o. Zakończenie egzekucji komorniczej alimentów po wyroku o podwyższeniu alimentów Długi po zamkniętej działalności gospodarczej Przejście długu alimentacyjnego na dzieci Niespłacona pożyczka a przyjazd do Polski Jak kupić nieruchomość gdy mam komornika? Spłata pożyczki i dalsze nękanie przez firmę windykacyjną