Source: http://paraprawo.pl/zagadnienie-3/
Timestamp: 2020-02-23 06:41:08
Legal References Found: art. 954
 art. 991
 art. 985
 art. 991
 art. 945
 art. 985
 art. 350

Document Content:
Zagadnienie 3 – też już w pełni kryminalne |
Łaska Sądu na pstrym koniu jeździ, zwłaszcza, gdy nałożono na Ciebie infamię… a rzecz idzie o ustalenie, czy w wyniku II nieudanych licytacji egzekucja się umorzyła, czy można dokonać w 15 minut rzetelnego opisu i oszacowania nieruchomości oraz czy nie jest aby przekrętem, gdy dom rośnie o 65 m2 i tanieje o 215.000 zł? Nadto o tym jak Prezes Sądu Okręgowego i Ministerstwo Sprawiedliwości tolerują podkładanie przez komornika starych dokumentów jako alibi – skarga 09.01.2012
O dowolności wyboru niektórych czynności i terminów sądowych traktuje już Zagadnienie 1 ale przypuszczam, że i ta historia nasunie zawodowym prawnikom szereg wątpliwości, zwłaszcza wobec orzeczenia Sądu Najwyższego z 04.10.1957.
Jako podstawę do dalszych rozważań sugeruję staranne zapoznanie się z protokołami z I licytacji z dnia 24.03.2010 oraz z II licytacji z dnia 28.01.2011.
Jak wynika z protokołu I, o terminie licytacyjnym nie została zawiadomiona właścicielka nieruchomości, wbrew obowiązkowi wynikającemu z treści art. 954 Kpc. Tak poważne uchybienie skutkuje wprost odmowie dokonania przybicia, na podstawie art. 991 par. 2 Kpc i powinno także skutkować nie dopuszczeniem do odbycia terminu licytacyjnego.
Ale gdzież tam, mój wniosek to przecież tylko wniosek banity. Co prawda, Sąd nałożył na komornika obowiązek okazania dowodu wysyłki zawiadomienia do właścicielki nieruchomości – z tym, że nikt tego już więcej nie sprawdzał ani też żadne czynności Sądu nie miały w związku z tym miejsca, nie uchylono też terminu ani nie wyciągnięto żadnych konsekwencji w stosunku do komornika.
Całkiem inaczej podszedł Sąd do II terminu licytacji. Ponieważ po nieudanej II licytacji, art. 985 Kpc obliguje Sąd i komornika do wydania postanowienia o umorzeniu egzekucji (co nie ukrywam, byłoby mi na rękę choćby dlatego, że właścicielka mogłaby tę nieruchomość spokojnie wynająć), komornik przygotowała uzgodnioną na Sali przy obecnych, niespodziankę w postaci oświadczenia, że termin nie może dojść do skutku, gdyż ona nie uzyskała potwierdzenia edycji ogłoszenia prasowego o II licytacji.
I na nic zdały się moje protesty, Sąd tryumfalnie ogłosił, że nie dopuszcza do terminu II licytacji. Nie wiem, do dziś na jakiej podstawie prawnej to uczynił – brak przepisu poza ewentualnym art. 991 Kpc – ani jaką podstawę faktyczną przyjął w swoim rozstrzygnięciu. Skoro wszyscy zainteresowani byli obecni na Sali, termin posiedzenia sądu został otwarty i się odbywał a komornik poinformowała zebranych o II licytacji i pytała o licytantów…
Prawda wyszła na jaw wkrótce. Cała ta historia z ogłoszeniem została zainscenizowana i przygotowana wcześniej. W celu jej realizacji komornik posłużyła się pospolitym przestępstwem podkładając „na żywca” dokumenty z I licytacji jako dokumenty II licytacji – patrz skarga z dnia 08.08.2011, rozstrzygnięcie skargi z dnia 04.04.2011 ale przede wszystkim skargę do Ministra Sprawiedliwości z dnia 09.01.2012 wraz z załącznikami, które w całości zaprzeczają np. twierdzeniom zawartym w rozstrzygnięciu skargi z dnia 04.04.2011.
Jak łatwo się domyśleć, moja skarga z 09.01.2012 nie została rozstrzygnięta.
Dokumenty opisane w zagadnieniu.3 można obejrzeć w aktach sprawy I Co 2353/04 w SR w Pruszkowie.
Dzisiaj doręczono mi stertę postanowień (oczywiście wszystkich odmownych i w żadnym z nich Sąd Okręgowy nawet nie podjął polemiki z użytymi przeze mnie argumentami i wyliczeniami). Widzę, że w SO powstał mój nowy „fan club”….
O jakiej skali „błędu” tzw. biegłego mówimy, niech świadczy podana w artykule „Rynek mieszkaniowy w Polsce” z dnia 24.04.2012, developerska cena domu sprzedawanego w Lipkowie, czyli ok. 12 kilometrów dalej niż wyceniany dom w Bliznem Łaszczyńskiego. Otóż 204 m2 w Lipkowie kosztuje 1,5 mln PLN a 270 m2 w Bliznem o podobnym standardzie + 500 m2 budynku produkcyjno-magazynowego z wszystkimi mediami na 50% większej działce = też 1,5 mln PLN. Oznacza to, że tzw. biegły i uczciwy komornik oddają „za friko” 500 m2 domu i 400 m2 działki o przybliżonej wartości 1,5 mln PLN.
Bliższa ciału koszula ale najbliższy jest … podkoszulek – czyli jak sądy dbają by komornik jako osoba święta nie była przez dłużnika tknięta. Sąd Okręgowy wydał orzeczenie 12.07.2012.
Nowy przepis art. 945 par. 4 Kpc, obowiązuje od 03.05.2012 i dla nowych postępowań, więc Sąd mógł nie brać pod uwagę moich argumentów opartych na nowym prawie. Sęk w tym, że moja egzekucja “umorzyła się” 05.02.2011 z mocy prawa – art. 985 Kpc i komornik w ogóle nie mógł dokonywać żadnej czynności egzekucyjnej, w tym opisu i oszacowania.
Pisząc „Zagadnienie 6 – renta” wyraziłem się pochlebnie o orzeczeniu Sądu Okręgowego V Wydziału Odwoławczego i już myślałem, że podtytułowa jaskółka uczyniła wiosnę i od tej pory skargi i zażalenia kierowane do tego Sądu będą rozpoznawane bez otoczenia specjalną troską komornika w Pruszkowie, który dotąd bez żenady ale i bez żadnych widocznych konsekwencji łamał prawo i łamie je nadal.
Niestety, spotkał mnie srogi zawód, który nadal każe mi nazywać ową jaskółkę „jedynaczką” a może nawet „sierotą”.
Otóż Sąd Okręgowy swym postanowieniem z dnia 12.07.2012, „przyklepał” krętactwa komornika nadając im niestety, rangę prawomocności (czytaj też Zagadnienie 1 i Zagadnienie 1 – kontynuacja).
Przypomnę zatem stawiane komornikowi zarzuty, których Sąd Okręgowy nadal nie wyjaśnił ale orzeczenie mimo takich braków wydał
1/ SO nie sprawdził, jakie dokumenty świadczą o tym, że komornik w ogóle był na czynności w wyznaczonym czasie i dniu – bo właścicielka nieruchomości i dłużnik temu zaprzeczają.
2/ Za prawdziwością zaprzeczeń dłużnika i właścicielki nieruchomości przemawiają fakty niepodważalne, że komornik nie mogła w żadnym wypadku dokonać czynności w godzinach 11:00 – 11:15
– posesja Przejazd 53 A ma zamkniętą na łańcuch i kłódkę bramę, którą musi otworzyć właścicielka, bo tylko ona ma klucz do kłódki – siłą rzeczy obie panie musiałyby się spotkać
– posesja ma ok. 100 m długości – potrzeba kilku minut na jej przejście
– spotkanie (czynność) musiałby się odbyć w mieszkaniu właścicielki – znowu musiałyby obie panie się spotkać a i rozmawiać
– jak wynika z protokołu komornik „zapoznała uczestników czynności z treścią opinii biegłego z dnia – i tu brak daty – więc nie wiadomo z czym zapoznała
– jeśli treść opinii stanowi integralną część opisu i oszacowania to również i treści protokołu z czynności opisu i oszacowania – więc gdzie jest?
– komornik „pouczył obecne strony występujące bez adwokata lub radcy prawnego….itd” – I TO WSZYSTKO W PIĘTNAŚCIE MINUT !!!
– ale nie, to wszystko możliwe, bo jak widnieje powyżej tego ostatniego zapisu : „przy czynnościach obecni byli: – i tu WIELKIE -Z-
Nikogo na czynności nie było, komornik kłamie jak z nut a Sąd Okręgowy niczego znowu nie zauważa i potwierdza nieprawdę w dokumentach sądowych.
I na koniec najważniejsze kłamstwo, bo kosztujące mnie kilkaset tysięcy złotych:
– komornik podpisuje się pod przerobiona kwotą określonej przez biegłego (nie podana data wyceny) wartości rynkowej nieruchomości – jak potwierdza Sąd Okręgowy – w dniu 20.07.2011, tyle, że – jak wynika z pieczęci kancelarii komornika zamieszczonej na pierwszej stronie (dostępnej na stronie internetowej) operatu szacunkowego – komornik otrzymał go w dniu 22.07.2011. Można przypuszczać (w zasadzie być pewnym), że właśnie dlatego nie ma tej daty w protokole.
Komornik mógł bowiem dokonać w protokole poprawki najwcześniej dnia 22.07.2011.
Nie ulega zatem wątpliwości, że protokół jest po prostu nie prawdziwy i przerobiony a Sąd Okręgowy potwierdził i uprawomocnił taki przerobiony dokument.
Wreszcie, Sąd Okręgowy nie zwrócił uwagi, że czynność uważać można za zakończoną poprzez podpisanie przez komornika protokołu – ale na miejscu czynności i w obecności jej uczestników, Wysoki Sądzie.
Tylko wtedy bowiem może komornik doręczyć odpis protokołu uczestnikom czynności w tym samym dniu, od którego biegnie termin na wniesienie skargi. Jeśli czynność nie jest od razu zakończona podpisaniem protokołu przez komornika – w żadnym wypadku nie można żądać od uczestników wiedzy o dniu podpisania protokołu przez komornika w jego biurze. Nigdy bowiem nie wiadomo, czy komornikowi nie był potrzebny jakiś czas dodatkowy na dokonanie innych, nie przewidzianych czynności, ot choćby jak przy poprzednim opisie i oszacowaniu było to doręczenie przez przedstawiciela Banku stosownego pełnomocnictwa do uczestnictwa w czynności opisu i oszacowania.
Nadal uważam też, że poprawki daty w protokole z czynności opisu i oszacowania można dokonać wyłącznie postanowieniem o popełnieniu omyłki pisarskiej w trybie art. 350 Kpc a nie pozostawić ją w dokumencie zaledwie z wyjaśnieniami komornika, których zresztą nie umiałem w formie pisemnej znaleźć w aktach.
Poza tymi zastrzeżeniami, orzeczenie Sądu Okręgowego przyjmuję bo respektuję polskie prawo i polską sprawiedliwość i dlatego mogę się nazwać praworządnym obywatelem.
Mając powyższe na uwadze oświadczam, że w przypadku ujawnienia nie znanych mi dotąd dokumentów przeczących moim twierdzeniom, przeproszę osoby dotknięte treścią niniejszego felietonu.
9 May 2012 @ 19:32
tzn. TUTAJ ZMARLI ŻYJĄ, A NIEMI MÓWIĄ
To napis z przedwojennej biblioteki Politechniki Lwowskiej. Byłby dobry dla Twojego portalu
Autor: naprawa dachu
4 June 2014 @ 17:35
Drobiazgowe spojrzenie na kwestię, każdy winien przeczytać oraz zaznajomić się z przedmiotem.
naprawa dachu ostatnio opublikował..naprawa dachu