Source: https://www.prawo-pracy.pl/glosa_do_uchwaly_7_sedziow_sadu_najwyzszego_z_dnia_19_czerwca_2014_r__ii_pzp_1_14__osnp_2014_12_164_odpoczynek_dobowy_kierowcy_a_ryczalt-g-76.html
Timestamp: 2019-09-21 17:19:47
Legal References Found: art. 775
 art. 775
 art. 775
 art. 8
 art. 8
 art. 14
 art. 21
 art. 775
 art. 8
de lege ferenda
 art. 14
 art. 14
 art. 207
De lege ferenda
 art. 9
 art. 18

Document Content:
GLOSA do uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2014 r., II PZP 1/14, OSNP 2014/12/164 – odpoczynek dobowy kierowcy a ryczałt
Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 2015-04-05
Teza rozstrzygnięcia
Zapewnienie pracownikowi - kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozu w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz. U. Nr 236, poz. 1919 ze zm.), co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w
§ 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia albo na korzystniejszych warunkach i wysokości, określonych w umowie o pracę, układzie zbiorowym pracy lub w innych przepisach prawa pracy.
Powód dochodził m.in. należności z tytułu niewypłaconych ryczałtów za nocleg w okresie od czerwca 2007 r. do marca 2009 r., które w kwocie ponad 44 tys. złotych zostały na jego rzecz przez sąd I instancji zasądzone.
Orzekający uznał, że skoro pozwany nie zapewnił powodowi możliwości noclegów w innym miejscu niż kabina samochodowa, gdyż za takie miejsce nie można było uznać kantyny w Holandii, w której panowały skandaliczne warunki sanitarne, to roszczenie powoda z tego tytułu było uzasadnione.
W wyniku apelacji, sąd II instancji uznał, że przepisy prawa zostały prawidłowo zastosowane i apelację oddalił, jako nieuzasadnioną prawnie. W skardze kasacyjnej, pozwany zarzucił naruszenie m.in. art. 775 § 3 i 4 K.p. oraz rozporządzenia wykonawczego wskazanego w sentencji uchwały w zakresie § 9 ust. 1 i 2, a także powołał się na sprzeczność rozstrzygnięcia z przepisami międzynarodowymi, które dopuszczają, aby odpoczynek dobowy odbywał się w pojeździe samochodu.
Zwykły skład Sądu Najwyższego przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej uznał, że w tej kwestii istnieje rozbieżne orzecznictwo i postanowił poddać pod rozstrzygnięcie 7 sędziów SN, sprawę prawa kierowcy do ryczałtu za nocleg, dochodzonego w opisanych warunkach stanu faktycznego.
Prokurator Prokuratury Generalnej w piśmie z dnia 12.06.2014 r. skierowanym do Sądu Najwyższego, wnioskował, aby udzielić negatywnej odpowiedzi na postawione pytanie prawne.
Sąd Najwyższy w powiększonym 7 osobowym składzie, po rozpatrzeniu sprawy podjął uchwałę o treści określonej w powyższej sentencji.
Sąd Najwyższy rozpoczął od powołania się na uchwałę 7 sędziów SN z dnia 19.11.2008 r. II PZP 11/08, w której stwierdzono, że kierowca transportu międzynarodowego odbywający podróże służbowe w ramach wykonywania umówionej pracy na określonym obszarze, jako miejscu świadczenia pracy, nie jest w podróży służbowej, w rozumieniu art. 775 § 1 K.p.
W związku z tą uchwałą, ustawodawca dokonał z dniem 3 kwietnia 2010 r. nowelizacji ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, w ramach której wprowadził - zdaniem SN - nową definicję pojęciową podróży służbowej, odrębną od definicji zawartej w art. 775 § 1 K.p.
Postawione poszerzonemu składowi pytanie prawne ma, więc znaczenie zarówno dla stanów faktycznych występujących przed dniem, jak i po dniu 3 kwietnia 2010 r., co jest potrzebne ze względu na obowiązki ciążące na pracodawcach prowadzących przewóz międzynarodowy.
Polska ratyfikowała 15 maja 1992 r. Umowę europejską dotyczącą pracy załóg wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe - AETR - (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1087, z późn. zm.), która od wejścia w życie Konstytucji RP stała się częścią krajowego porządku prawnego i jest stosowana bezpośrednio, mając pierwszeństwo przed ustawą zwykłą. Umowa AETR w art. 8 ust. 7 dopuszcza, aby dzienny odpoczynek był wykorzystywany w pojeździe.
Rozporządzenie (WE) nr 561/06 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz.U.UE.L.2006 Nr 102 s.1) przewiduje w art. 8 ust. 8, że odpoczynek dzienny i tygodniowy może być przez kierowcę wykorzystany w pojeździe o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju.
Rozporządzenie unijne, zdaniem Sądu Najwyższego, jest aktem nadrzędnym nad aktami prawa krajowego i uchyla niezgodne z nim przepisy prawa krajowego.
W art. 14 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (jt. Dz. U. z 2012 r. poz. 1155, z późn. zm.) przyjęto, że odpoczynek dobowy zasadniczo może być wykorzystany w pojeździe, jeżeli pojazd znajduje się na postoju i jest wyposażony w miejsce do spania.
Przepis art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców stwierdza, że kierującemu pojazdem przysługują należności na pokrycie kosztów delegacji służbowej, ustalane na zasadach określonych w art. 775 § 3-5 Kodeksu pracy, co zdaniem SN, powoduje ten skutek, że regulacja ta dotyczy wszystkich kierowców, a nie tylko zatrudnionych w sferze publicznej.
Zgodnie z § 9 rozporządzenia MPiPS z dnia 19 grudnia 2002 r. (Dz. U z 2002 r. Nr 236, poz. 1991) obowiązującego w stanie faktycznym rozstrzyganej sprawy, oraz § 16 rozporządzenia MPiPS z dnia 29 stycznia 2013 r. (Dz. U z 2013 r., poz. 167) obowiązującego obecnie:
za nocleg podczas podróży zagranicznej przysługuje zwrot kosztów noclegu stwierdzonych rachunkiem, w granicach limitu określonego dla państwa pobytu na delegacji, a w razie nieprzedstawienia rachunku, przysługuje ryczałt w wysokości 25% tego limitu, przy czym ryczałt nie przysługuje za czas przejazdu,ó
zwrot kosztów w powyższej formie nie przysługuje, jeżeli pracodawca lub strona zagraniczna zapewniła pracownikowi bezpłatny nocleg.
Na tle powyższego stanu prawnego, Sąd Najwyższy stwierdził, że łączna analiza powołanych wyżej przepisów prawa pozwala na sformułowanie niżej określonych zasad postępowania, jako poprawnych w zakresie należności przysługujących kierowcom z tytułu pobytu w delegacji służbowej.
Przepisy międzynarodowe dotyczące transportu drogowego nie regulują problematyki wynagrodzeniowej, czy też związanej z należnościami za podróż służbową, dlatego brak jest podstaw do wyjaśniania kwestii prawa do ryczałtu za nocleg na tle tych międzynarodowych regulacji.
Pojęcia „odpowiednie miejsce do spania" i „bezpłatny nocleg" nie mogą być utożsamiane (zamiennie traktowane), a wręcz przeciwnie, są to pojęcia o różnym znaczeniu.
Zasadniczo, prawodawca odnosi pojęcie „nocleg" do usługi hotelarskiej (motelowej, pośrednio do noclegu opłacanego w cenie karty okrętowej lub promowej), o czym świadczy nie tylko zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, ale także wysokość ustalonych limitów.
Usługa hotelarska obejmuje szerszy zakres świadczeń niż tylko udostępnienie „miejsca do spania", w szczególności obejmuje możliwość skorzystania z toalety, prysznica, przygotowania gorących napojów itp., a także ewentualnie zapewnienia wyżywienia, co powoduje obniżenie diety.
Brak przedstawienia rachunku za usługi hotelarskie oznacza, że pracownik nie korzystał z hotelu lub jego odpowiednika, wówczas zwrot kosztów noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży, bez korzystania z usług hotelowych.
Istota „ryczałtu", jako świadczenia kompensacyjnego (w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu) polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów i nie pokrywa w całości wszystkich wydatków z określonego tytułu, bo nie są udokumentowane. Ryczałt może, więc pokryć koszty noclegu w wymiarze mniejszym albo większym niż faktycznie poniesione.
Powyższe tezy jednostkowe, łącznie doprowadziły Sąd Najwyższy do sformułowania odpowiedzi na pytanie prawne o treści sprecyzowanej na wstępie.
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego uważam za w pełni prawnie uzasadnione. Mam jednak pewne zastrzeżenia do motywów zawartych w treści uzasadnienia glosowanej uchwały.
Sąd Najwyższy niepotrzebnie powiązał udzielenie odpowiedzi na pytanie prawne z całą historią definicyjną podróży służbowej. Nie dokonał, bowiem szczegółowej analizy uchwały z dnia 19.11.2008 r. II PZP 11/08, lecz bezkrytycznie powielił błędne twierdzenia w niej zawarte, przede wszystkim w zakresie pracowników „mobilnych" i „niemobilnych", istnienia rzekomo dwóch definicji pojęciowych podróży służbowej, itd.
Kwestie tę podnoszę jedynie ubocznie, gdyż poprawne udzielenie odpowiedzi na pytanie prawne będące przedmiotem niniejszej uchwały było możliwe bez potrzeby odwoływania się do poprzednich rozstrzygnięć, a jeżeli SN się do nich odwołał, to powinien ocenić ich wartość merytoryczną, czego nie zrobił.
Zainteresowanym szerzej tą uboczną problematyką, polecam mój artykuł pt. „Pojęcie podróży służbowej" cz. 1-3, oraz moje glosy do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2008 r.,
I PK 230/07, LEX nr 465986 oraz do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2008 r. II PZP 11-08 - opracowania zamieszczone w serwisie.
Drugą nieścisłością uzasadnienia glosowanej uchwały jest stwierdzenie Sądu Najwyższego, że rozporządzenie unijne stanowi akt nadrzędny nad aktami prawa krajowego i uchyla niezgodne z nim przepisy prawa krajowego.
Niepoprawność tego twierdzenia polega przede wszystkim na tym, że w strukturze prawa krajowego istnieje w pierwszym rzędzie Konstytucja RP, która stanowi w art. 8, że jej postanowienia są najwyższym prawem w Rzeczypospolitej Polskiej.
Nie wdając się w dalsze szczegółowe problemy z tym związane, powiem tylko, że rozporządzenie unijne nie może uchylać postanowień Konstytucji RP i na tym polega oczywisty błąd Sądu Najwyższego.
W pozostałym zakresie nie mam uwag, co do treści uzasadnienia glosowanej uchwały, gdyż w wystarczający i poprawny sposób motywuje ona udzieloną odpowiedź na zapytanie prawne.
W literaturze ukazało się opracowanie Andrzeja M. Świątkowskiego, pt. „Dieta czy wynagrodzenie", („Praca i Zabezpieczenie Społeczne" Nr 1 z 2015 r., str. 14), w którym autor neguje zasadność glosowanej uchwały.
Czyni to zasadniczo z pozycji de lege ferenda, nie mniej jednak artykuł został zamieszczony w części PiZS pt. „Wykładnia i praktyka", toteż może stosujących przepisy o podróżach służbowych wprowadzać w sposób niezamierzony w błąd.
Z tego też powodu niniejszą glosę poszerzam o zagadnienia niedostrzeżone przez orzekającego, które w pełni uzasadniają tej treści odpowiedź na pytanie prawne postawione powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.
Pierwszy problem dotyczy relacji przepisów międzynarodowych do przepisów krajowych regulujących problematykę należności z tytułu podróży służbowych.
Sąd Najwyższy słusznie uznał, że bezpośredniego merytorycznego powiązania tych przepisów nie ma, dlatego dopuszczalność wykorzystania odpoczynku dobowego w pojeździe, nie ma negatywnego wpływu na twierdzenie, iż odpoczynek dobowy w kabinie pojazdu nie wyczerpuje pojęcia bezpłatnego noclegu.
Wynika to z logicznego twierdzenia polegającego na tym, że przepisy dotyczące socjalnych zagadnień odnoszących się do transportu międzynarodowego, przyjmujące spełnienie przez państwa członkowskie pewnego minimum, nie wykluczają korzystniejszych dla pracowników rozwiązań krajowych.
Przykładowo, rozporządzenie unijne dopuszcza możliwość przebiegu odpoczynku dobowego i tygodniowego w pojeździe, natomiast art. 14 ustawy o czasie pracy kierowców, ogranicza ten odpoczynek wyłącznie do odpoczynku dobowego.
Sąd Najwyższy w swoim uzasadnieniu nie dostrzegł jednak dalej idącego uzasadnienia dla tezy glosowanej uchwały, które wynika z przepisów prawa międzynarodowego i właściwie rozumianych przepisów prawa krajowego.
W aktach międzynarodowych normodawca dopuszcza odbywanie odpoczynku w „pojeździe"
i podobnie stanowi art. 14 ustawy o czasie pracy kierowców, natomiast glosowana uchwała odnosi się do odpoczynku przebiegającego w „kabinie kierowcy".
Te dwa pojęcia: „pojazd" i „kabina kierowcy" nie są tożsame. Pojęcie „pojazd" ma charakter szerszy i obejmuje całość poruszającego się samochodu, podczas, gdy pojęcie „kabina kierowcy" obejmuje miejsce, w którym pracę wykonuje kierowca.
Sąd Najwyższy dopuszcza, zatem, podobnie jak to czynią przepisy międzynarodowe ze względów bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracownika, aby odpoczynek miał miejsce w pojeździe odpowiednio do tego przystosowanym, zgodnie z przepisami bhp.
Uchwała, tak samo jak przepisy międzynarodowe, wykluczają możliwość spędzania odpoczynku w kabinie kierowcy. Wynika to stąd, że w kabinie kierowcy nie można zagwarantować takich warunków bhp, jakim powinno odpowiadać pomieszczenie przeznaczone na wypoczynek nocny.
Przede wszystkim, co do zasady, (wyłączam nietypowe gabarytowo pojazdy o szerokości ok. 8m i długości kilkudziesięciu metrów, głównie stosowane w USA), w kabinie pojazdu nie można zapewnić w szczególności parametrów dotyczących wysokości pomieszczenia (2,5 m w świetle), izolacji termicznej, akustycznej oraz eliminującej wpływ szkodliwych substancji na organizm pracownika w czasie snu, itd.
Zgodnie z art. 207 § 2 K.p. pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki, w tym reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy.
Ten czytelny i jednoznaczny zapis precyzujący obowiązki pracodawcy sprawia, że do pomieszczenia przeznaczonego na odpoczynek pracownika-kierowcy pracodawca musi, przy uwzględnieniu obowiązku przestrzegania zasad bhp (art. 207 § 2 pkt. 2 K.p.), przyjąć odpowiednio wymagania przewidziane dla pomieszczenia stałej pracy, w zakresie podstawowych jego parametrów.
W przeciwnym wypadku, rażąco naruszałby swoje obowiązki w zakresie bhp, już nie mówiąc o naruszeniu zasady równego traktowania pracowników w zatrudnieniu w zakresie „podróży służbowych" (art. 112 K.p.).
Nie ma, bowiem żadnych podstaw prawnych, (a dla poprawności takiego postępowania musiałyby być), aby pracodawca pracownikowi innemu, niż kierowca, gwarantował nocleg w warunkach odpowiadających przepisom bhp, a kierowcę skazywał na nocleg, w warunkach naruszających te przepisy.
Wręcz przeciwnie, można by znaleźć szereg argumentów uzasadniających tezę o tym, że warunki odpoczynku dobowego, czy tygodniowego kierowcy będącego bez przerwy w trasie, powinny stać nawet na wyższym poziomie standardu, aniżeli analogiczne warunki odpoczynku innego pracownika niż kierowca.
Rozporządzenie MPiPS z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (jt. Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650, z późn. zm.), przewiduje obowiązek pracodawcy tworzenia pomieszczeń przeznaczonych do wypoczynku pracownika i takim wymaganiom musiałoby odpowiadać pomieszczenie w pojeździe przeznaczone do odpoczynku dobowego.
Zgodnie z § 37 ust. 1 pkt. 2 zał. Nr 3 do cyt. rozporządzenia, pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikowi pomieszczenie przeznaczone do wypoczynku, jeżeli m.in. praca przebiega w pomieszczeniach ciasnych i niskich niespełniających wymagań parametrów pomieszczeń stałej pracy.
Stałe stanowisko pracy w kabinie kierowcy nie odpowiada powszechnym wymaganiom dla stałego stanowiska pracy w zakresie podstawowych parametrów bhp (np., co do wysokości pomieszczenia), stanowiąc tym samym ze względu na charakter wykonywanej pracy dopuszczalne prawnie odstępstwo od tych wymagań.
Nie ma to jednak żadnego wpływu na obowiązek zapewniania pracownikowi pomieszczenia przeznaczonego na odpoczynek, które ma odpowiadać podstawowym wymaganiom dla pomieszczenia stałej pracy, ponieważ nie ma przepisu prawa, któryby w tym zakresie dokonywał wyłączenia takiego pomieszczenia z ogólnych wymagań przewidzianych dla tych pomieszczeń i co ważniejsze, odpoczynek ma przebiegać właśnie w takich warunkach.
Argumentem wspierającym taki sposób dyferencjacji są przepisy tak międzynarodowe, jak i krajowe tworzone specjalnie po to, aby dbać o stan psychofizycznej zdolności do pracy kierowcy o poziomie, gwarantującym jemu i innym użytkownikom dróg bezpieczne przemieszczanie się po drogach publicznych.
Tylko wypoczynek we właściwych warunkach odpowiadających przepisom bhp, takiej sytuacji może sprzyjać. Nie można wobec tego, patrząc wyłącznie przez pryzmat korzyści pracodawcy, skazywać pracownika wykonującego odpowiedzialne zadanie w sferze poruszania się po drogach publicznych na nieodpowiednie warunki w zakresie przywrócenia pełnej zdolności psychofizycznej do dalszego wykonywania zadań kierowcy.
W konsekwencji, glosowana uchwała idzie nieco w tym kierunku, ale nie rozwiązuje problemu. De lege ferenda, dalszym działaniem w tym zakresie powinien być wyraźny ustawowy zakaz spędzania odpoczynku dobowego, czy tygodniowego w kabinie kierowcy pojazdu.
Dziwić, więc może zarzut formułowany przez A.M. Świątkowskiego pod adresem Sądu Najwyższego, iż nie wziął pod uwagę, że przebywanie kierowcy przez noc w samochodzie wzmacnia stopień zabezpieczenia transportowanego ładunku przed możliwymi zagrożeniami (tak, Andrzej M. Świątkowski, op. cit. str.17).
Nawet w sytuacji dopuszczalnego odpoczynku kierowcy w pojeździe poza kabiną kierowcy, w warunkach odpowiadających przepisom bhp, w czasie tego odpoczynku, nie może on w żadnej mierze być wiązany z zabezpieczeniem transportowanego ładunku.
W istocie, bowiem dbałość o ten ładunek w czasie odpoczynku dobowego, sprowadzałaby się do dyżuru w rozumieniu ustawy o czasie pracy kierowców, a zaliczanie dyżuru do odpoczynku dobowego, czy tygodniowego, jak również traktowanie odpoczynku, jako czasu dyżuru jest wyraźnie zakazane art. 9 ust.4 tej ustawy.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy prawidłowo zinterpretował pojęcie „bezpłatny nocleg", choć w uzasadnieniu glosowanej uchwały nie znalazło to szerszego, motywowanego wieloaspektowo uzasadnienia.
Warto, więc zwrócić uwagę, że pojecie „bezpłatny nocleg" wobec braku zdefiniowania normatywnego powinno być wyjaśniane w drodze wykładni gramatycznej i systemowej przepisu, w którym jest używane.
Zważywszy na to, że § 9 rozporządzenia z 19.12.2002 r. oraz § 16 rozporządzenia z 23.01.2013 r. są skonstruowane podobnie, czyli nie wykazują różnic sformułowań, rzutujących na sposób ich wyjaśniania w przedmiotowym zakresie, dlatego skoncentruję się na obecnie obowiązującym przepisie.
W myśl § 16 ust. 1 cyt. rozporządzenia, za nocleg podczas podróży zagranicznej pracownikowi przysługuje zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem, w granicach limitu określonego w poszczególnych państwach, w załączniku do rozporządzenia.
Normodawca przyznając pracownikowi określony limit wydatków przeznaczonych na zapłacenie pobytu w hotelu, tym samym gwarantuje mu możliwość skorzystania z noclegu w warunkach o odpowiednim standardzie.
Z kolei zgodnie z § 16 ust. 2 rozporządzenia, w razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25% limitu. Ryczałt nie przysługuje za czas przejazdu.
Zwłaszcza to drugie zdanie § 16 ust. 2 rozporządzenia jest bardzo istotne, gdyż zmierza do tego, aby kierowca nie pobierał ryczałtu w warunkach nie przeznaczenia określonego czasu na odpoczynek dobowy, ma, więc charakter systemowo ochronny.
Kolejny ust. 3 § 16 przewiduje, że w uzasadnionych przypadkach pracodawca może wyrazić zgodę na zwrot kosztów za nocleg, stwierdzonych rachunkiem, w wysokości przekraczającej limit, o którym mowa w ust. 1.
Taki zapis świadczy o tym, że normodawca zmierza do tego, aby umożliwić pracownikowi odpoczynek w odpowiednich warunkach, a w sytuacji np. braku miejsca w hotelu o niższym standardzie, dopuszcza nawet zwrot kosztów wedle ceny hotelu o wyższym standardzie, przy czym zasady te skierowane są do wszystkich pracowników, w tym do kierowców.
W § 16 ust. 4 rozporządzenia stwierdzono, że ust. 1 i 2 nie stosuje się, jeżeli pracodawca lub strona zagraniczna zapewniają pracownikowi bezpłatny nocleg. Dokonując analizy systemowej § 16 rozporządzenia nie sposób pominąć powiązań pomiędzy poszczególnymi ustępami tego przepisu.
W ujęciu systemowym bezpłatny nocleg musi pozostawać w związku ze standardem przewidzianym w ust. 1 § 16, bo tylko wtedy sens całego paragrafu jest czytelny. Niczym nieuzasadnione byłoby twierdzenie, że bezpłatny nocleg może polegać na spędzeniu odpoczynku w dowolnych warunkach, niepozostających w odpowiedniości do pobytu w hotelu i tym samym w niezgodności z przepisami bhp.
Taki, bowiem sposób wykładni tego zwrotu, z założenia godziłby w zasadę równego traktowania pracowników i w konsekwencji, jako interpretacja przepisu byłby niedopuszczalny, zgodnie z art. 18 § 2 K.p.
Można mieć pretensje do normodawcy przepisów międzynarodowych, które tak w umowie AETR jak i w rozporządzeniu unijnym posługują się ogólnym zwrotem, nie dokonując jego szczegółowego wyjaśnienia, ale należy pamiętać o typowym charakterze tego rodzaju regulacji, które z natury rzeczy charakteryzować się muszą pewną ogólnością pozwalającą na ich stosowanie przez wszystkie państwa nimi objęte.
Użyte w takich przepisach ogólne sformułowania powinny być rozumiane w kontekście bardziej precyzyjnych i ostro skonstruowanych przepisów krajowych. Wychodząc z takiego założenia, bez trudu możemy poprawnie wytłumaczyć pojęcia użyte w tych międzynarodowych regulacjach.
Dopuszczenie przez te przepisy wykorzystania odpoczynku dobowego czy tygodniowego w pojeździe, musi być rozumiane w kontekście przepisów i zasad bhp obowiązujących w danym kraju.
Podobnie jak prawo międzynarodowe, tak i ustawa o czasie pracy kierowców dopuszcza odpoczynek dobowy w pojeździe, kierując się specyfiką pracy kierowcy, gdyż zwłaszcza w warunkach transportu międzynarodowego jest to racjonalne rozwiązanie.
Zważywszy na ograniczenia czasu kierowania pojazdem, całkowite wykluczenie możliwości odbycia odpoczynku dobowego w pojeździe eliminowałoby racjonalne planowanie procesu pracy i odpoczynku kierowcy.
Na przykład, kierowca kończy czas przeznaczony na kierowanie pojazdem, a najbliższy hotel, czy motel znajduje się w odległości uniemożliwiającej dotarcie tam, bez naruszenia przepisów o czasie pracy kierowcy.
W tych warunkach kierowca może skorzystać z odpoczynku dobowego w pojeździe odpowiednio do tego przystosowanym i zgodnym w tym zakresie z wymaganiami przepisów bhp.
Nie ma jednak zgody na to, aby odpoczynek dobowy trwający w warunkach nieodpowiadających przepisom bhp miał być równoznaczny z zapewnieniem przez pracodawcę bezpłatnego noclegu.
Taki, bowiem jednostronny kierunek wykładni prowadzi wprost do absurdu, polegającego na tym, że każdy nocleg pod przysłowiową „chmurką" jako bezpłatny, miałby rzekomo uwalniać pracodawcę od jego podstawowych obowiązków tak w sferze bhp jak i w zakresie świadczeń delegacyjnych.
Nie ma także zgody na to, aby o warunkach stworzonego kierowcy odpoczynku miał każdorazowo rozstrzygać sąd pracy w sprawie spornej o należności delegacyjne, gdyż taka sytuacja, w statystycznym ujęciu liczby kierowców jest zaprzeczeniem praworządności w demokratycznym państwie prawa.
Trzeba pamiętać, że w braku legalnej wykładni ustaw, wiąże tylko orzeczenie wydane w konkretnej sprawie, toteż brak ukształtowanego kierunku orzecznictwa tworzyłby antydemokratyczny system nieprzestrzegania prawa w sposób jednolity, mimo istnienia różnych organów kontrolnych upoważnionych do badania, czy prawo pracy jest przestrzegane.
W konsekwencji takiego kierunku myślenia, każdy kierowca musiałby wytaczać powództwo przed sądem pracy o swoje należności delegacyjne i w jego ramach udowadniać niedopuszczalne warunki noclegu w czasie delegacji służbowej, co jest rozwiązaniem absurdalnym.
To do obowiązków Państwowej Inspekcji Pracy należy badanie warunków pracy, w jakich praca całościowo przybiega, z uwzględnieniem warunków stwarzanych pracownikom dla odbycia odpoczynku dobowego, czy tygodniowego, a sądy pracy powinny się zajmować zupełnie nietypowymi stanami faktycznymi wymagającymi rzeczywiście rozstrzygnięcia sądowego.
Biorąc to pod uwagę, glosowaną uchwałę należy ocenić pozytywnie, gdyż zmierza właśnie do wskazania poprawnego kierunku postępowania w omawianym zakresie i sprzyja kształtowaniu się jednolitości wykładniowej, na której powinny się wzorować organy kontrolne badające te zagadnienia.