Source: http://prawo.vagla.pl/skrypts/karty_kredytowe.htm
Timestamp: 2019-12-14 23:53:53
Legal References Found: art.286
 art.287
 art. 11
 art.12
 art.292
 art.12
 art. 286
 art. 287
 art. 11
 art.12
 art. 118

Document Content:
Proces o wyłudzenia za pośrednictwem numerów cudzych kart kredytowych | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Pn, 2001-04-02 01:43 by VaGla
Dnia 30 marca 2001 odbyła się rozprawa główna przed Sądem Rejonowym w Olsztynie, w procesie przeciwko Łukaszowi W., Przemysławowi K., Krzysztofowi S., Marcinowi S. Mirosławowi P. oraz Mariuszowi W. Poniżej prezentuje nieco ustaleń prokuratury (na podstawie aktu oskarżenia przedstawionego przez Prokuraturę Rejonową z Biskupcu) - wraz ze swoimi komentarzami. Podczas lektury akt sprawy największe wrażenie zrobiła na mnie oryginalna pisownia słowa internet, którą postanowiłem zachować w niniejszym tekście.
Jak dowiadujemy się z aktu oskarżenia: w dniu 21 stycznia 1999r. funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji otrzymali informację świadczącą o tym, że dwóch mieszkańców Biskupca - Łukasz W. i Mariusz W., korzystając z sieci komputerowej "INTERNET", przy użyciu posiadanych nieprawnie numerów cudzych kart kredytowych dokonało w Polskich Liniach Lotniczych "LOT" w Warszawie zamówienia dwóch biletów lotniczych o wartości 2015,03 zł każdy, na przelot z Polski do Izraela. Bilety miały być dostarczone wymienionym poprzez firmę kurierską. W celu zweryfikowania wiarygodności uzyskanych informacji funkcjonariusze Policji udali się z kurierami pod wskazane adresy zamawiających, gdzie potwierdzili fakt dokonania nielegalnej transakcji. Pozostałe posiadane przez Policję informacje świadczyły o większej ilości dokonanych w podobny sposób zamówień. Kierując się uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa wszczęto w tej sprawie postępowanie przygotowawcze, które ze względu na precedensowy charakter sprawy, a także jej wagę i zawiłość kontynuowane było w trybie śledztwa. W toku prowadzonego postępowania ustalono następujący stan faktyczny.
Łukasz W. i Mariusz W. są na stałe mieszkańcami Biskupca. W świetle przepisów prawa karnego, drugi z nich do dnia 11 marca 1999r. był osobą nieletnią [w procesie uczestniczy jeszcze jeden Mariusz W. - pełnoletni i nie mieszkający w Biskupcu, zatrudniony w jednej z warszawskich firm jako administrator sieci - PW]. Obaj wymienieni od wczesnych lat młodzieńczych przejawiali zainteresowanie tematyką komputerową i informatyką. Posiadali w domach własne komputery osobiste, przy pomocy których, od jesieni 1997r. stali się użytkownikami ogólnoświatowej sieci komputerowej "INTERNET". Korzystając z sieci w celach edukacyjnych i towarzyskich, mieli jednocześnie dostęp do programów używanych w celu popełniania przestępstw komputerowych. Zaliczał się do nich przede wszystkim program służący do sztucznego generowania autentycznych, pozostających w obrocie, numerów kart kredytowych różnych typów, w tym kart "VISA". Karty tego typu są wydawane na terenie Polski przez Powszechną Kasę Oszczędności - Bank Państwowy, zaś ich obsługą zajmuje się Spółka Akcyjna "POLCARD" z Warszawy. Dostęp do wspomnianego programu wymienieni uzyskali poprzez nawiązane kontakty towarzyskie na komputerowej liście dyskusyjnej IRC [sic! Internet Relay Chat nie jest listą dyskusyjną, w każdym razie nie wedle przyjętej nomenklatury sieciowej - PW] oraz poprzez wymianę korespondencji pocztą elektroniczną [prokurator zapomina jednak (a może nie wie?) o tym, że programy tego typu dostępne są powszechnie w Sieci i do ich pozyskania nie trzeba zbyt się natrudzić - PW.]. Sprowadzone do pamięci własnych komputerów programy pozwalały nie tylko na sztuczne generowanie numerów kart kredytowych, lecz zawierały także instrukcje pozwalające na nielegalne korzystanie z sieci telefonii stacjonarnej i komórkowej, instrukcje umożliwiające niejawny dostęp do komputerowych nośników informacji innych osób i instytucji oraz sposoby "przełamywania" zabezpieczeń komputerowych. Integralną część tychże programów stanowiły obszerne opisy dotyczące zalecanych sposobów postępowania na wypadek ujawnienia "hackerskiej" działalności przez organy ścigania [tego typu literatura dostępna jest również w Sieci w dowolnej ilości - PW].
Jesienią 1997r. nieletni Mariusz W. postanowił wykorzystać nabyte umiejętności w posługiwaniu się komputerem oraz posiadane oprogramowanie w celu nielegalnego zamówienia różnego rodzaju towarów i usług poprzez "INTERNET". Do realizacji powziętego zamiaru wymieniony użył programu generującego cudze karty kredytowe oraz sprowadził poprzez "INTERNET" już wygenerowane numery kart. Należały one do grupy numerowej o początkowych cyfrach 4567-1300-0036-XXXX.
Zakupy "internetowe" dokonywane przez Mariusza W. polegały na złożeniu odpowiedniego zamówienia w wybranym sklepie "internetowym", a następnie posłużeniu się cudzą kartą kredytową w celu zapłaty za zamówiony towar. Konkretne artykuły trafiały na adres Mariusza W. za pośrednictwem firm kurierskich. Zakupy były dokonywane w sklepach na terenie Polski i państw obcych, w tym zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Wśród zamówionych towarów znajdowały się wydawnictwa książkowe, odzież, sprzęt sportowy, sprzęt komputerowy i ozdoby kwiatowe. Te ostatnie wymieniony zamawiał także dla innych, często przypadkowych osób. Ze względu na niepełnoletność, część zamówionych towarów sprowadzonych z zagranicy odbierała matka Mariusza W. - Elwira W., jako, że wymagały one uiszczenia opłat celnych.
Oprócz towarów nieletni Mariusz W. zamawiał poprzez "INTERNET" także usługi do jakich zaliczyć trzeba kupno biletów lotniczych. Przelot na trasie Warszawa - Poznań został przez wymienionego zrealizowany, natomiast na trasie Warszawa - Berlin, a następnie - wspólnie z Łukaszem W. - na trasie 'Warszawa - Tel Awiv nie doszedł do skutku.
Jesienią 1998r. Mariusz W. postanowił podzielić się posiadaną wiedzą w zakresie zakupów "internetowych" z kolegą Łukaszem W. W celu uwiarygodnienia się w oczach znajomych wraz z nim dokonał drobnych zakupów w sklepach internetowych. Odkąd Łukasz W. powziął zamiar samodzielnego składania zamówień.
Wymieniony postępując zgodnie z otrzymanymi od kolegi instrukcjami i wskazówkami kilkakrotnie zamówił kwiaty w sklepie "INTERFLORA'' z Wielkiej Brytanii, które następnie przesłał na adres swoich znajomych. Ze sklepu "EAST BAY" w Stanach Zjednoczonych zamówił natomiast odzież i sprzęt sportowy.
W tym drugim przypadku Łukasz W. wykorzystał fakt nawiązanych uprzednio znajomości wśród studentów Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Kamil C. i Przemysław K., Marcin S. i Krzysztof S., ulegając namowom Łukasza W. zgodzili się przyjąć zamówione towary na własne nazwiska i adresy. Wymieniony uprzedzał odbiorców jedynie o mających nadejść przesyłkach ze Stanów Zjednoczonych, jednak faktyczne okoliczności transakcji mogły nasuwać przypuszczenia, że dostarczone przez firmy kurierskie towary mogą pochodzić z nielegalnego źródła, zwłaszcza, że Łukasz W. obawiał się przyjęcia ich na własne nazwisko i adres. Część dostarczonych towarów pozostała w posiadaniu odbiorców, część natomiast miała być w późniejszym okresie odebrana przez zamawiającego.
W toku prowadzonego w przedmiotowej sprawie postępowania obliczono, że łączna wartość towarów zamówionych przez nieletniego Mariusza W. wyniosła co najmniej 20000 zł, natomiast przez Łukasza W. - około 7000 zł. Podane kwoty mogą się wahać w zależności od kursów walut, w jakich były dokonywane zamówienia. W ich skład wchodzi przede wszystkim cena trzech biletów lotniczych do Izraela, każdy po 2016,03 zł, które jednak nie zostały zrealizowane ze względu na podjętą w dniu 21.01.1999r. interwencję Policji.
Osoby będące właścicielami kart kredytowych, przy pomocy których dokonano nielegalnych zamówień, po złożeniu reklamacji w miejscowych Oddziałach PKO/BP odzyskały utracone przez siebie pieniądze w całości. Dotychczas nie zrealizowano jedynie reklamacji złożonej przez pokrzywdzonego Tomasza M. w Oddziale PKO BP w Biskupcu. W tym przypadku Bank nie uzasadnił swojego zaniechania pomimo jednoznacznego ustalenia, iż zamówień na rachunku wymienionego dokonano bez jego wiedzy, w przestępczy sposób. W pozostałych sytuacjach za pokrzywdzonego uznano Polskie Linie Lotnicze 'LOT', co wynika z wzajemnych umów pomiędzy tą firmą a Spółką "POLCARD".
Działając w opisany wyżej sposób, Łukasz W. wyczerpał swoim zachowaniem ustawowe znamiona przestępstwa z art.286 § 1 kk i art.287 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art.12 kk, natomiast Kamil C., Przemysław K., Tomasz S. i Krzysztof S. - przestępstw z art.292 § 1 kk w zw. z art.12 kk. Materiał dowodowy dotyczący Kamila C. wyłączono do odrębnego postępowania ze względu na niemożność ustalenia jego miejsca pobytu. Materiał dotyczący nieletniego Mariusza W. wyłączono i przekazano według właściwości do Sądu Rodzinnego i Nieletnich.
W toku prowadzonego śledztwa ujawniono ponadto inne osoby dokonujące zakupów "internetowych" przy pomocy numerów cudzych kart kredytowych, a mianowicie Mariusza W. i Mirosława P. [jednak jest to dla mnie bardzo tajemnicza sprawa gdyż zapoznając się z materiałami nie znalazłem żadnych faktów wiążących przynajmniej jedną z osób występujących w dalszej części z pozostałymi uczestnikami opisywanych zdarzeń - PW].
Pierwszy z nich, działając w analogiczny sposób jak nieletni Mariusz W., w dniu 22 marca 1999r. usiłował dokonać zamówienia wydawnictw książkowych w wydawnictwie "Prószyński i spółka", jednak za względu na system zabezpieczający transakcja ta nie doszła do skutku [po prostu centrum autoryzacyjne nie udzieliło autoryzacji karty o podanym numerze; dowodem w sprawie jest wydruk z programu rejestrującego zamówienia, nie sprawdzono numeru IP komputera z którego nastąpiło zamówienie oraz nie sprawdzono czy oskarżony mógł mieć do takiego komputera dostęp - PW]. W posiadaniu wymienionego ujawniono ponadto nielegalne kopie oprogramowania o wartości co najmniej 9902zł [w toku postępowania nikt jednak nie zapytał późniejszego oskarżonego o to, czy posiada licencje na oprogramowanie, część z oprogramowania jakie zabezpieczono dla potrzeb materiału dowodowego w tej sprawie oskarżony posiadał przed wejściem w życie ustawy o prawie autorskim - zatem mogła objąć go przewidziana w tej ustawie, a zniesiona dopiero 1 stycznia 2001roku abolicja - PW]
Drugi natomiast, Mirosław P., w okresie od listopada 1998r. do kwietnia 1999r. kilkakrotnie dokonał zamówienia kwiatów ze wspomnianej firmy "INTERFLORA", a następnie przesłał je na adres znajomych sobie osób. W jego posiadaniu także znaleziono nielegalne kopie oprogramowania o wartości co najmniej 15903zł.
Zdaniem prokuratora działając w opisany wyżej sposób wymienieni dopuścili się czynów z art. 286 § 1 kk i art. 287 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art.12 kk oraz z art. 118 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
W trakcie rozprawy głównej oskarżeni Łukasz W. oraz Mirosław P. przyznali się do winy i poprosili sąd o karę w wymiarze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, oraz odpowiednio 500 i 700 zł. grzywny. Toruńscy studenci przyznali, że nie wiedzieli o nielegalnym pochodzeniu paczek i poprosili sąd o możliwość dobrowolnego poddania się karze, proponując grzywnę w wysokości 300 zł. Prokurator przystał na te propozycje, pod warunkiem, że poszkodowane firmy nie będą miały nic przeciwko takiemu rozwiązaniu sprawy.
Mariusz W. [ten pełnoletni, który pracuje jako administrator sieci komputerowych w jednej z warszawskich firm - PW] nie przyznaje się do winy.
Rozprawa została odroczona do 27 kwietnia 2001 roku.
Jak informowałem 31 marca 2001 w Kronice Wydarzeń - elbląska policja zatrzymała mężczyznę, który za pomocą skradzionych numerów kart kredytowych robił zakupy w internetowych sklepach. 27-letni Piotr P. za pomocą skradzionych numerów kart kredytowych dokonywał lub usiłował dokonać wyłudzenia różnych towarów wartych 45 tysięcy złotych. Proceder zatem nie jest już sprawą nową dla polskich organów ścigania - ważne zatem jest, by w opisywanej sprawie zapadł sprawiedliwy wyrok. Pragnę tylko zwrócić jeszcze raz uwagę na problem dowodowy. Zgodnie z posiadanymi przeze mnie informacjami prokurator nie sprawdził (przynajmniej w jednym z przypadków) numeru IP maszyny, za pomocą której dokonano lub próbowano dokonać zamówienia towarów... Oczywiście gdyby prokurator dysponował takim numerem IP wówczas należałoby powiązać oskarżonych z tym numerem, co jeszcze nie stanowiłoby dowodu, iż popełnili przestępstwo. Samo przyznanie się oskarżonego do popełnienia przestępstwa podlega takiej samej jak inne, swobodnej ocenie dowodów. Teraz ma głos kryminalistyka.
« Spam - niechciana reklama | Powiedz mi, na jakiej jesteś liście »
Pzewodnik EU - prywatność
AOL - prawa autorskie
Niemieckie prawo o blokowaniu stron z pornografią dziecięcą wejdzie w życie w poniedziałek
Zaimplementowany moreover.com