Source: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/ochrona-praw-dziecka-w-swietle-konwencji-onz-z-1989-r-projekt-nowelizacji
Timestamp: 2019-04-18 21:24:44
Legal References Found: art. 42
 art. 42
 art. 5
 Art. 9
 Art. 9
 art. 18
 art. 9
 art. 18
 art. 16
 art. 16
 art. 5
 art. 16
 art. 9

Document Content:
Ochrona praw dziecka w świetle Konwencji ONZ z 1989 r. a projekt nowelizacji konstytucji Irlandii | Ordo Iuris
W najbliższą sobotę 10 listopada Irlandczycy głosowali w referendum dotyczącym zmiany konstytucji w zakresie praw dzieci. Przedmiotem referendum jest zmiana w art. 42 ust. 5 oraz dodanie art. 42a do konstytucji. Bezpośrednim powodem rozpisania referendum konstytucyjnego w Irlandii jest konieczność wywiązania się przez rząd irlandzki ze zobowiązań, które przyjął on na siebie ratyfikując w 1990 roku Konwencję ONZ o Prawach Dziecka z 20 listopada 1989 r. Polska również jest stroną tej Konwencji.
Jako sygnatariusz Konwencji rząd Irlandii zobowiązał się do wprowadzenia do porządku prawnego postanowień tej umowy międzynarodowej. Jednak sposób, w jaki zamierza się z tego wywiązać wzbudził w Irlandii duże kontrowersje. Wiele poważnych organizacji broniących praw dzieci i rodziny wyraziło swoje zaniepokojenie treścią projektu, który w ich ocenie może służyć manipulacji oraz umożliwiać łamanie postanowień Konwencji.
1. Ochrona praw rodzicielskich w Konwencji o Prawach Dziecka
Właściwe odczytanie tekstu Konwencji możliwe jest jedynie przy uwzględnieniu treści jej Preambuły. W jej świetle rodzina stanowi „naturalne środowisko rozwoju i dobra” dzieci i winna być przez to „otoczona niezbędną ochroną i wsparciem”. W związku z tym, dzieci powinny „wychowywać się w środowisku rodzinnym”, tylko ono bowiem przyczynia się do „pełnego i harmonijnego rozwoju” ich osobowości.
Tym samym Konwencja uznaje, że właściwym sposobem realizacji praw dziecka, jest zagwarantowanie praw rodziców i rodziny.
Fundamentalną zasadę Konwencji zawiera artykuł 3 stanowiąc, że: „We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, … sprawą nadrzędną jest najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka”, określanych poprzez wzięcie pod uwagę „praw i obowiązków rodziców… lub innych osób prawnie za nie odpowiedzialnych …”. Tym samym, dobrostan dziecka jest w świetle Konwencji nierozerwalnie związany z poszanowaniem praw rodzicielskich.
Wyraźnie daje temu wyraz art. 5 Konwencji stanowiąc, że: „Państwa-Strony będą szanowały odpowiedzialność, prawo i obowiązek rodziców (…) do zapewnienia mu, w sposób odpowiadający rozwojowi jego zdolności, możliwości ukierunkowania go i udzielenia mu radprzy korzystaniu przez nie z praw przyznanych mu w niniejszej konwencji”
W ten sposób, respekt dla praw rodzicielskich jest nieodłącznym elementem poszanowania każdego z praw dziecka chronionych przez Konwencję. Z tego tez powodu, nie istnieją żadne prawa dziecka, które ze swej natury wykluczałyby prawa rodzicielskie, ponieważ każde prawo dziecka powinno być realizowane, jeśli tylko to możliwe, w rodzinie.
Konwencja nie ignoruje jednak faktu, że dobro dziecka może być w pewnych sytuacjach zagrożone przez rodziców.
Dlatego też przewiduje wyjątek od ogólnego obowiązku państw sygnatariuszy do gwarantowania rodzicom niezakłóconej opieki nad dziećmi. W Art. 9 ust 1 Konwencji stanowi: „Państwa-Strony zapewnią, aby dziecko nie zostało oddzielone od rodziców wbrew ich woli z wyłączenie przypadków, gdy kompetentne władze, podlegające nadzorowi sądowemu, zdecydują zgodnie z obowiązującym prawem oraz stosowanym postępowaniem, że takie oddzielenie jest konieczne ze względu na najlepiej pojęte interesy dziecka”.
Rząd nie jest zatem upoważniony do podejmowania jednostronnej oceny, czy odebranie konkretnego dziecka rodzicom leży w jego „najlepiej pojętym interesie”. Taka ocena musi stać się przedmiotem kontroli niezależnego sądu, który posiada uprawnienie do uchylenia decyzji rządu i przywrócenia dziecka rodzicom, jeżeli uzna inaczej oceni, co leży w „najlepiej pojętym interesie” dziecka. Konwencja nie daje zatem rządowi wolnej ręki do ingerowania w prawa rodzicielskie nawet w przypadkach ewidentnego nadużywania praw rodzicielskich.
Po drugie, odebranie dziecka rodzicom musi być uznane za konieczne, nie zaś jedynie korzystne lub oczekiwane z punktu widzenia rządu. Art. 9 ust. 1 tworzy bowiem domniemanie, że w „najlepiej pojętym interesie” dzieci leży pozostawienie ich pod opieką rodziców. To domniemanie może zostać wzruszonej, jednak na rządzie ciąży wówczas obowiązek udowodnienia, że „koniecznym” dla dobra dziecka jest jego oddzielenie od rodziców. Jeśli nie uda mu się obalić wspomnianego domniemania rząd nie ma prawa odebrać dziecka rodzicom.
Choć prawa rodzicielskie nie mają charakteru absolutnego to mają niewątpliwie charakter podstawowy. Potwierdza to art. 18 ust. 1 stanowiący, że: „Państwa-Strony podejmą wszelkie możliwe starania dla pełnego uznania zasady, że oboje rodzice ponoszą wspólnąodpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka. Rodzice (…) ponoszą główną odpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka. Jak najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka ma być przedmiotem ich największej troski”. Wyraźnie widać, że w myśl Konwencji, „główne” zabezpieczenie „najlepiej pojętych interesów” dziecka polega na wykonywaniu praw i obowiązków rodzicielskich. Konwencja wprowadza domniemanie, że rodzice działają w„najlepiej pojętym interesie” dzieci. Rola rządu w tym układzie wydaje się jasna – chodzi o pomaganie rodzicom, nie zaś o ich zastępowanie.
W świetle art. 9 ust. 1 w związku z art. 18 ust 1 i 2 rząd w oczywisty sposób jest jedynie drugorzędnym, subsydiarnym obrońcą „najlepszych interesów” dziecka. Jedynie w przypadku, gdy rodzice w sposób jednoznaczny zawiedli, staje się on zastępczo gwarantem tych interesów.
Zgodnie z art. 16 ust 1 Konwencji każde dziecko ma prawo do niepodlegania „arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w sferę jego życia prywatnego, rodzinnego lub domowego”. Ponadto zgodnie z art. 16 ust. 2: „Dziecko ma prawo do ochrony prawnej przeciwko tego rodzajuingerencji lub zamachom”. Działania rządu polegające na odebraniu dziecka rodzicom bez ich zgody, na podstawie własnego poglądu jak dziecko powinno być wychowywane, stanowi tym samym naruszenie Konwencji poprzez bezprawną i arbitralną ingerencją w życie rodzinne dziecka. Bezpodstawne jest założenie, że opinia rządu na temat wychowywania dzieci jest ważniejsza niż opinia rodziców. Bliskość relacji rodziców z dziećmi tworzy na gruncie Konwencji domniemanie, że działają zgodnie z „najlepszymi interesami dziecka” zaś jego zignorowanie prowadzi do naruszenie jej art. 5. Państwo ma bowiem obowiązek prawny szanowania prawa rodziców do „ukierunkowania dziecka i udzielania mu rad” natomiast oddzielnie dziecka od rodziców wbrew ich woli uniemożliwia rodzicom wykonywanie tego prawa stanowiąc, w świetle art. 16 ust. 1 naruszenie praw dziecka do niezakłóconego „życia rodzinnego, prywatnego lub domowego”.
Na tym tle pojawiły się zasadnicze wątpliwości, czy w Irlandii zaproponowano poprawny sposób implementowania Konwencji.
2. Podnoszone zastrzeżenia.
Po pierwsze w treści pytania referendalnego jest mowa jedynie o obowiązkach rodziców. Brak natomiast wzmianki o prawach rodzicielskich co już stanowi wyraźne odejście od tekstu Konwencji. Co więcej nie jest jasne co należy rozumieć przez owe „obowiązki”.
Według Konwencji prawa rodzicielskie pozwalają im się wywiązywać z ich obowiązków i tym samym dbać o „najlepsze interesy” dzieci. W referendum ten ścisły związek między prawami rodziców i interesami dzieci został według krytyków nowelizacji zatracony.
Po drugie nowelizacja konstytucji proponuje zmianę polegającą na zastąpieniu określenia: „kiedy rodzice zawiodą/zaniedbają” („when the parents fail”) na określenie: „kiedy jest prawdopodobne, że bezpieczeństwo lub dobrostan dzieci może zostać narażony” („when the safety or welfare of children is likely to be prejudicially affected”).
Taka z pozoru drobna zmiana niesie ze sobą ogromne konsekwencje. Jeśli bowiem nowelizacja dojdzie do skutku rząd nie będzie miał obowiązku dowieść, że „bezpieczeństwo lub dobrostan” dzieci zostało już zagrożone, ale jest „prawdopodobne, że (…) może zostać narażone”. Co więcej brak jest kryteriów umożliwiających ocenę, czy w przyszłości jest prawdopodobne wystąpienie takiego negatywnego skutku. Trudno też liczyć a to, że urzędnicy irlandzcy stworzyli takie obiektywne kryteria oceny.
Po trzecie z treści proponowanej nowelizacji (No. 2 2º) wynika, że rząd otrzyma prawo do dokonania przymusowej adopcji bez zgody rodziców, co stoi w jawnej sprzeczności z postanowieniami Konwencji. Dopuszcza ona przymusową adopcje jako rzadki wyjątek jedynie wtedy, gdy jest to absolutnie „konieczne” (art. 9 ust.1 Konwencji), natomiast nowelizacja konstytucji daje rządowi irlandzkiemu de facto zupełną swobodę przy ocenie, kiedy przeprowadzić przymusową adopcję.
Nowelizacja nie definiuje pojęcia „obowiązku rodzicielskiego” co pozwala państwu nadawać mu dowolne znaczenie. Podobną swobodę posiada rząd przy ustalaniu znaczenia terminu „najlepszy interes dziecka”, ponieważ nie został on zintegrowany z kategorią praw rodzicielskich. Również, stanowiący przesłankę przymusowej adopcji, okres przez który naruszenia praw dziecka powinny mieć miejsce by ją uzasadnić, rząd będzie mógł dowolnie określić.
Po czwarte rząd irlandzki nie wyraził jasno obowiązku sądowej kontroli nad procesem przymusowej adopcji, który umożliwiłby rodzicom podważenie błędnej decyzji rządu. Brak jakiegokolwiek odniesienia do sądowej procedury kontroli sprawia, że państwo ma możliwość przymusowego oddzielania dzieci od rodziców bez możliwości skontrolowania jego działań przez niezależny organ. Stoi to w jawnej sprzeczności z art. 9 ust. 1 Konwencji.
Środowiska zaniepokojone treścią proponowanej przez rząd irlandzki poprawki do konstytucji podnoszą, że pociąga ona za sobą głęboką zmianę kulturową. Jeśli zostałaby wprowadzona, to oznaczać będzie, że to już nie rodzina jest podstawowym gwarantem praw dziecka, ale staje się nim państwo. Dziecko w nowelizacji przedstawiane jest jako wyizolowane indywiduum a nie jako część rodziny. W rezultacie staje się ono własnością państwa a rodzice zostają pozbawieni możliwości chronienia swoich dzieci przed rządem.
Autor: Grzegorz Wodyński