Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-ii-k-277-13-sad-rejonowy-w-ostrowi-mazowieckiej-z-2015-09-30.html
Timestamp: 2018-11-20 05:57:19
Legal References Found: art. 177
 art. 230
 art. 177
 art. 157
 art. 156
 art. 157
 art. 177
 art. 177
 art. 177
 art. 22
 art. 22

Document Content:
Orzeczenie II K 277/13 Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej
Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej z 2015-09-30
II K 277/13
Sygn. akt II K 277/13
Dnia 30 września 2015 r.
w OSTROWI (...)
Wydziale Karnym w składzie:
SSR Danuta Szyluk-Stryszko
ref. staż. Marta Pietras , ref. staż. Karolina Rakowiecka
w obecności E. R. Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Ostrowi M..
z udziałem oskarżyciela posiłkowego A. Z.
po rozpoznaniu w dniach 6.11.2013r., 22.01.2014r., 24.03.2014r., 23.07.2014r., 20.05.2015r., 9.07.2015r., 24.09.2015r.
sprawy R. G.
syna T. i K. z d. C.
w dniu 15 czerwca 2011r. w miejscowości Ż., powiat (...), kierując samochodem osobowym marki B. o nr rej. (...) poruszającym się drogą (...) w kierunku miejscowości N., nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym polegające na nieprawidłowej obserwacji i podjęciu manewru wyprzedzania poprzedzającego samochodu O. (...) o nr rej. (...), którego kierująca M. Z. sygnalizowała zamiar wykonania zmiany kierunku jazdy, tj. skrętu w lewo, czym doprowadził do zderzenia się obu pojazdów, w następstwie czego M. Z. doznała obrażeń ciała w postaci urazu wielonarządowego, stłuczenia klatki piersiowej z odmą opłucnową prawostronną i krwotocznego stłuczenia płuc, złamania kręgosłupa piersiowego na wysokości ósmego kręgu z paraplegia pourazową, powodujących ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu,
tj. o czyn z art. 177§2kk
1. oskarżonego R. G. uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu w a/o czynu,
2. na podstawie art. 230§2 kpk dowód rzeczowy opisany w wykazie dowodów nr 0/155/11 poz. 1 k. 23 nakazuje zwrócić oskarżycielowi posiłkowemu A. Z.
3. koszty postępowania przejmuje na rachunek Skarbu Państwa.
R. G. został oskarżony o to, że:
tj. o czyn z art. 177§2kk.
W dniu 15 czerwca 2011r. w miejscowości Ż., powiat (...), R. G. kierował samochodem osobowym marki B. o nr rej. (...) po drodze (...) w kierunku miejscowości N..
Poza terenem zabudowanym, na prostym odcinku drogi zobaczył jadący wolno pojazd marki O. (...) o nr rej. (...). Pojazdem tym kierowała M. Z.. Razem z nią jechała jej 13-letnia córka W. Z.. R. G. podjął decyzję o wyprzedzeniu jadącego przed nim samochodu. Włączył kierunkowskaz i zajął lewy pas drogi.
W pewnym momencie pojazd marki O. (...) kierowany przez M. Z. rozpoczął manewr skrętu w lewą stronę. W miejscu tym nie znajdowało się żadne skrzyżowanie, jak też nie było oznaczenia wskazującego na istnienie innej drogi. R. G. rozpoczął manewr hamowania, jednakże była to zbyt mała odległość, by uniknąć uderzenia w wykonujący już manewr skrętu w lewo pojazd . Doszło do zderzenia pojazdów.
W następstwie wypadku drogowego M. Z. doznała obrażeń ciała w postaci urazu wielonarządowego, stłuczenia klatki piersiowej z odmą opłucnową prawostronną i krwotocznego stłuczenia płuc, złamania kręgosłupa piersiowego na wysokości ósmego kręgu z paraplegia pourazową, powodujących ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.
Pasażerka samochodu marki O. (...) – W. Z. doznała obrażeń ciała w postaci stłuczenia podudzia lewego i złamania wyrostka poprzecznego trzonu lewego L2, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu jej ciała na okres przekraczający siedem dni, wyczerpują one znamiona art. 157§1kk.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego R. G. k. 161-163, K. P. k. 17-18, 165-168, M. S. k. 5-6, protokół oględzin pojazdów k. 7-8, 10-11, protokół oględzin miejsca zdarzenia k. 19-20, 49-53, opinie sądowo-lekarskie k. 56-60, 248, opinie z zakresu wypadów drogowych k. 274-294,
Oskarżony R. G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanegomu czynu. Na rozprawie wyjaśnił, iż przed nim jechał wolno samochód marki O. (...). Na drodze nie było żadnych znaków informujących o skrzyżowaniu z lewej strony, nie było oznakowania linii ciągłej jak i przerywanej. Był to prosty odcinek drogi. Rozpoczął manewr wyprzedzania. Włączył kierunkowskaz. O. (...) zbliżył się do prawej strony. Gdy był na wysokości wyprzedzanego pojazdu, O. (...) rozpoczął manewr skrętu w lewo, doszło do uderzania. W samochodzie O. (...) nie był włączony kierunkowskaz, jak również nie paliły się światła „stop”. Oskarżony dodał, iż był na lewym pasie ruchu i wówczas doszło do uderzenia. Uderzył prawym narożnikiem swojego samochodu w tylne, lewe drzwi O. (...) i środek tego samochodu.
Podał, iż do końca nie widział, by w pojeździe O. (...) był włączony kierunkowskaz. Po zdarzeniu, córka kierującej mówiła, że matka nie włączyła kierunkowskazu.
Oskarżony określił swoją prędkość w granicach 70-90 km/h. Opisując drogę, w którą skręcała pokrzywdzona, podał, że była to droga polna, wyjeżdżona w zbożu. Drogi tej nie widział. Nie było tam żadnego oznakowania, iż w tym kierunku znajduje się jakaś miejscowość.
Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego. Zdaniem Sądu są one szczere, logiczne i rzeczowe. Znajdują potwierdzenie w zeznaniach wiarygodnych świadków, tj. M. S., składanych w postępowaniu przygotowawczym i K. P. oraz w opinii z zakresu wypadków komunikacyjnych Politechniki L..
Świadek M. Z. w postępowaniu przygotowawczym zeznała, że kierowała samochodem marki O. (...). Razem jechała 13 letnia córka. Przed skrętem w lewo włączyła kierunkowskaz. Spojrzała w lewo i w oddali widziała jadący za nią samochód. Wykonywała manewr skrętu w lewo, w drogę polną. W momencie, gdy już praktycznie zjechała z drogi asfaltowej została uderzona przez inny pojazd w bok swojego samochodu i była pchana na pole. Co działo się dalej nie pamięta.
Na rozprawie zeznała, iż włączyła kierunkowskaz przy kapliczce, w odległości ok. 25 m od drogi, w którą miała skręcić. Wykonywała manewr skrętu w lewo i uderzył w nią samochód. Patrzyła w lusterko i w oddali widziała, że jechał samochód. Jechał on z duża prędkością. Z naprzeciwka nie jechały inne samochody. Dodała, iż uważała, że ma czas na wykonanie skrętu. W samochodzie, po włączeniu kierunkowskazu nie ma sygnału dźwiękowego.
Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej w zakresie, w którym podała, że zamierzała skręcić w lewo i spojrzała w lusterko. Widziała jadący za nią samochód, z prędkością zdecydowanie większą niż ona oraz że podjęła ten manewr.
W tym zakresie zeznania jej są logiczne i rzeczowe. Znajdują też potwierdzenie z zgromadzonych dowodach, w tym wyjaśnieniach oskarżonego i zeznaniach świadków: K. P. i M. S. z postępowania przygotowawczego, którym Sąd dał wiarę oraz opinii z zakresu wypadków drogowych sporządzonej przez Politechnikę L.. W zakresie dotyczącym włączenia kierunkowskazu zeznania pokrzywdzonej są sprzeczne z innymi dowodami. Nie potwierdzają tego faktu: oskarżony R. G., świadek K. P., a także świadek M. S..
Niespójne w tym zakresie są też zeznania 13 letniej córki W. Z., która podaje całkowicie odmienne odległości, w jakich miał być włączony kierunkowskaz / 70-80m i 150m/ oraz że było słychać sygnał dźwiękowy kierunkowskazu.
Zeznaniom pokrzywdzonej, odnośnie włączenia kierunkowskazu przed wykonaniem manewrem skrętu w lewo, Sąd nie dał wiary, uznając je za pokrętne i wytworzone na potrzeby niniejszego postępowania.
Świadek K. P. zeznał, iż zajmował miejsce na tylnym siedzeniu w pojeździe marki B., którym kierował R. G.. W pewnej chwili zobaczył jadący przed nimi samochód O. (...). R. G. rozpoczął manewr wyprzedzania. W chwili, gdy lewe koła ich pojazdu były już na osi jezdni, samochód O. (...) skręcił w lewo, wjeżdżając na lewy pas ruchu. Świadek zeznał, iż nie widział w samochodzie O. (...) ani włączonego kierunkowskazu, ani świateł „stop”. Do uderzenia doszło na lewym pasie ruchu. Po uderzeniu oba pojazdy wjechały do rowu. Według świadka, to kierująca samochodu O. (...) ponosiła winę za zdarzenie, gdyż nie sygnalizowała skrętu w lewo, tylko wjechała prosto pod ich pojazd. Nadto, świadek podał, iż pasażerka samochodu O. (...) mówiła do kierującej: „mamo, dlaczego nie włączyłaś kierunkowskazu”. Powtarzała to kilkakrotnie.
Na rozprawie świadek potwierdził, że ich pojazd był już w trakcie manewru wyprzedzania, na lewym pasie, gdy kierująca samochodem O. (...) rozpoczęła manewr skrętu w lewo. Pojazd ich poprzedzający nie miał żadnych świateł. Podkreślił, iż nie był włączony kierunkowskaz.
Sąd dał wiarę powyższym zeznaniom uznając je za szczere i logiczne. Zdaniem Sądu, świadek nie miał żadnych powodów, by zeznawać nieprawdę i narażać się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań. Pewne nieścisłości w nich występujące dotyczące przekroczenia kołami samochodu środka jezdni i znalezienia się na lewym pasie ruchu, w ocenie Sądu są wynikiem indywidualnych zdolności postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania zaistniałych faktów, a w szczególności rejestrowania zdarzeń bardzo dynamicznych, związanych z ułamkami sekund, jak to miało miejsce z niniejszej sprawie. Nieścisłości w podanym zakresie nie zmieniają oceny Sądu odnośnie wiarygodności zeznań.
Świadek M. S. słuchany bezpośrednio po zdarzeniu zeznał, iż widział jadące z przeciwka pojazdy. W pewnym momencie samochód O. (...) zjechał do prawej krawędzi jezdni. W tym czasie, samochód ten był wyprzedzany przez pojazd jadący za nim. Gdy pojazd B. był już na lewym pasie ruchu, to kierowca samochodu O. (...) zajechał drogę samochodowi B..
Doszło do zderzenia pojazdów i oba samochody wjechały do rowu po lewej stronie drogi. Świadek zeznał, iż nie widział, by którykolwiek z tych samochodów miał włączony kierunkowskaz. Jednakże dodał, iż nie jest tego pewien, gdyż był skupiony na dziwnych manewrach samochodu O.. Obserwował zdarzenie z odległości ok. 150-200m.
Sąd dał wiarę powyższym zeznaniom. W ocenie Sądu są one rzeczowe, szczere i logiczne.
Na rozprawie świadek potwierdził swoje zeznania z postępowania przygotowawczego.
Dokonane na rozprawie przez świadka M. S. rozważania, przemyślenia i ocena nie wnoszą wiele do sprawy.
Świadek W. Z. w postępowaniu przygotowawczym zeznała, iż jechała samochodem marki O. (...) jako pasażerka. Kierowała pojazdem matka M. Z.. Gdy dojechały do miejscowości Ż., to matka już przy kapliczce włączyła kierunkowskaz do skrętu w lewo. Spytała matkę, dlaczego tak wcześnie, a matka odpowiedziała, że tak wyszło. Na kierunkowskazie przejechali ok. 70-80 m. Gdy matka zaczęła skręcać w lewo, wówczas jadący za nim samochód zaczął trąbić i doszło do uderzenia w ich samochód. Zostały zepchnięte do rowu. Po odczytaniu zeznań dodała, iż nie jest pewna, czy na jej pytanie o wczesne włączenie kierunkowskazów, matka odpowiedziała, że „tak wyszło”.
Na rozprawie świadek podała, że widziała jak matka przed skrętem patrzy w boczne lusterko, ale nie pamięta które, że włączyła kierunkowskaz z odległości 150m, przy kapliczce. Słyszała dźwięk włączonego kierunkowskazu.
Sąd nie dał wiary zeznaniom W. Z.. Zdaniem Sądu są one niespójne i sprzeczne wewnętrznie. Pozostają w sprzeczności z zeznaniom świadków K. P. i M. S., którym Sąd dał wiarę. Budzące duże wątpliwości i niezgodne z doświadczeniem życiowym jest, by osoba, która w chwili zdarzenia miała 13 lat, podczas jazdy samochodem zaobserwowała wszystkie istotne elementy dotyczące prawidłowego wykonania manewru przez osobę dorosłą posiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami. Nadto, słyszała dźwięk sygnału kierunkowskazu.
Zdaniem Sądu, zeznania świadka zostały przygotowane i przekazane na potrzeby niniejszego postępowania.
Świadkowie A. T., A. A., B. N. i S. N. nie widzieli przebiegu zdarzenia, wykonywali czynności na jego miejscu.
Zdaniem Sądu, zeznania w/w świadków są prawdziwe. Nie mieli oni powodów, by zeznawać nieprawdę i narażać się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań.
Świadkowie: P. Z. i A. Z. nie byli bezpośrednimi świadkami zdarzenia. Jego przebieg znali z relacji osób najbliższych, tj. matki – M. Z. i siostry W. Z..
Świadkowie D. Z. i R. Z. zeznawali na okoliczność odległości kapliczki od miejsca zdarzenia. Według świadków odległość ta wynosi 180-200m. Natomiast od pomnika z krzyżem do miejsca zdarzenia jest 1000m.
Sąd dał wiarę powyższym zeznaniom. Brak jest dowodów podważających ich wiarygodność.
Z opinii sądowo lekarskiej dotyczącej obrażeń ciała M. Z. wynika, że doznała ona obrażeń w postaci urazu wielonarządowego, stłuczenia klatki piersiowej z odmą opłucnową prawostronna i krwotocznym stłuczeniem płuc, złamania kręgosłupa piersiowego na wysokości ósmego kręgu. Obrażenia te spowodowały ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu i wyczerpują znamiona art. 156§1 pkt.2 kk.
Biegły Z. O. potwierdził swoją opinię dotyczącą obrażeń ciała M. Z.. Odnośnie obrażeń doznanych przez W. Z., po zapoznaniu się z dołączoną dokumentacją lekarską, biegły zmienił swoją pisemną opinię, stwierdzając, że obrażenia ciała jakich doznała W. Z. podczas wypadku komunikacyjnego są uszkodzeniami ciała powyżej 7 dni.
Opinia powyższa, w ocenie Sądu, jest profesjonalna, odpowiada na postawione pytania i należy uznać ją za prawdziwą.
Za w pełni wiarygodną i profesjonalną została uznana przez Sąd opinia lekarska sporządzona przez biegłego M. C..
Biegły stwierdził, że obrażenia ciała W. Z. są obrażeniami naruszającymi czynności narządu ciała na okres przekraczający 7 dni i wyczerpują znamiona art. 157§1 kk. Biegły potwierdził swoją opinię na rozprawie.
Z opinii z zakresu badań żarówki znajdującej się w pojeździe O. (...) wynika, iż przeprowadzone badania żarówki kierunkowskazu z tylnej lewej lampy samochodu O. (...) o nr rej. (...) wykazały, że żarnik tej żarówki posiada uszkodzenia charakterystyczne dla zadziałania na niego znacznych sił bezwładności, gdy był on gorący, plastyczny, tj. świecił się.
Biegły P. L. na rozprawie potwierdził swoją opinię złożoną na piśmie. Dodał, iż na żarniku występują ślady świadczące o zadziałaniu na niego znacznych sił bezwładności, w chwili gdy żarnik ten był w stanie plastycznym. Nie można jednak ustalić jak długo żarnik się świecił.
Sąd powyższą opinię uznał za logiczną, profesjonalną i dał jej wiarę.
Biegły z zakresu badań wypadków drogowych – K. K. w swojej pisemnej opinii dotyczącej niniejszego zdarzenia oparł się w znacznej mierze na dowodzie z zeznań R. G. składanych w charakterze świadka, któremu następnie został postawiony zarzut popełnienia czynu z art. 177§2 kk. We wnioskach końcowych, biegły przedstawiając różne wersje oceny zachowania kierującej pojazdem marki O. (...), również odwoływał się do zeznań R. G. składanych w niniejszej sprawie charakterze świadka.
Na rozprawie biegły stwierdził, iż eliminując zeznania R. G., również podtrzymuje swoją opinię. Nie potrafił jednak logicznie i rzeczowo odpowiedzieć na stawiane mu pytania. Odpowiadał w trybie przypuszczającym, także dokonywał obliczeń na podstawie danych przyjętych przez siebie, nie wynikających z żadnych konkretnych i w pełni wiarygodnych dowodów, jak też wysnuwał wnioski bez oparcia w konkretnym materiale dowodowym. Stwierdził, iż w tej sprawie nie jest w stanie się wypowiedzieć. W konkluzji jednakże zajął stanowisko, iż przyjmując, zgodnie z twierdzeniem oskarżonego, jako jedną z wersji, że gdyby w samochodzie O. nie był włączony kierunkowskaz, wówczas bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie się kierującej O..
W związku z powyższym uwagami, w ocenie Sądu, omawiana opinia nie spełnia wymagań procesowych przewidzianych przepisami prawa, nie odpowiada na postawione pytanie w sposób rzeczowy, opiera się na jednostronnym materiale osobowym, pomija inne, przeciwne dowody osobowe. Nie zawiera logicznych i wszechstronnych rozważań dotyczących zdarzenia, nie wskazuje na żadne dowody pozaosobowe. Powyższa opinia, została przez Sąd oceniona jako nieprofesjonalna i nie została uznana za wiarygodną.
Sąd dopuścił dowód z opinii Instytutu-Politechniki (...).
Biegli z Politechniki L. zajęli stanowisko, iż gdyby w pojeździe O. nie był włączony lub włączony byłby zbyt późno kierunkowskaz, gdy odległość pomiędzy pojazdami wynosiła mniej niż długość całkowitej drogi zatrzymania pojazdu B. z prędkości 90 km/h, tj. ponad 73m, to sprawczą przyczyna wypadku było nieprawidłowe wykonywanie manewru skrętu przez pokrzywdzoną.
Gdyby kierunkowskaz w pojeździe O. był włączony odpowiednio wcześnie /gdy odległość pomiędzy pojazdami wynosiła więcej niż długość całkowitej drogi zatrzymania pojazdu B. z prędkości 90 km/h, tj. ponad 73 m, to kierujący pojazdem B. winien zaniechać wyprzedzania. W tej sytuacji kierująca O. miała jednak obowiązek obserwacji drogi za swoim pojazdem. Jadąc z prędkością 20 km/h mogła zaniechać ruchu i uniknąć zderzenia z wyprzedzającym pojazdem B.. Zgromadzony materiał dowodowy, zdaniem biegłych, nie pozwolił na ustalenie wzajemnej odległości w jakiej znajdowały się pojazdy w chwili ewentualnego włączenia kierunkowskazu w samochodzie O.. Materiał ten nie pozwala również na jednoznaczne stwierdzenie czy kierunkowskaz był włączony.
Biegli podtrzymali swoją opinię na rozprawie. Nadto stwierdzili, że warianty i stany zawarte w opinii w zakresie włączonego lub nie kierunkowskazu wynikają z zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonego. Odnieśli się również do opinii z zakresu badania żarnika, podając, iż badań żarówki nie przyjmuje się jako pewnika, jest to dowód wątpliwy, który nie wyklucza i nie potwierdza.
Sąd opinię powyższą uznał za wiarygodną. W ocenie Sądu jest ona rzeczowa, logiczna i profesjonalna, odpowiada na postawione pytania. Biegli dokonali wszechstronnej analizy materiału dowodowego, przedstawili swoje wnioski w sposób jasny. Odnieśli się do dowodów osobowych, śladów na jezdni, stanu pojazdów, dokonali obliczeń i analizy przy użyciu dostępnych programów komputerowych.
Pozostałe, pozaosobowe źródła dowodowe, w tym protokoły oględzin pojazdów, miejsca wypadku drogowego, badania z zakresu stanu trzeźwości uczestników zdarzenia zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi zasadami procesowymi, nie były kwestionowane przez strony i należy uznać je za prawdziwe.
Na podstawie przeprowadzonych i ujawnionych na rozprawie dowodów Sąd uznał, iż oskarżyciel publiczny nie dostarczył dowodów, które w sposób jednoznaczny i bez wątpliwości wskazywałyby, że R. G. dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 177§2 kk.
Zdaniem Sądu, zarzut z art. 177§2 kk został postawiony pochopnie, bez analizy zgromadzonego materiału dowodowego.
Jedynym dowodem mającym ewentualnie wskazywać na winę oskarżonego są zeznania pokrzywdzonej M. Z. i jej małoletniej córki W. Z. w zakresie włączenia kierunkowskazu. Zeznaniom w tej cześci Sąd nie dał wiary, uznając je za niespójne i sprzeczne wewnętrznie.
Zmiana kierunku jazdy - zgodnie z art. 22 p.r.d. - może nastąpić:
1) z zachowaniem szczególnej ostrożności (ust. 1);
2) kierujący pojazdem przed wykonaniem tego manewru jest obowiązany zbliżyć się pojazdem (ust. 2):
a) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo,
b) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo. Manewr może być jednak niekiedy wykonany niezgodnie z tą regułą, a mianowicie wtedy, gdy wymiary pojazdu uniemożliwiają skręcenie zgodnie z zasadą określoną wyżej lub dopuszczalna jest jazda wyłącznie w jednym kierunku (ust. 3);
3) kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru (ust. 5).
Szczególna ostrożność polega na upewnieniu się, czy można dokonać zmiany kierunku jazdy bez utrudnienia ruchu lub spowodowania jego zagrożenia. Kierujący pojazdem musi być zatem na tyle uważny, by zdążyć zaniechać zmiany kierunku jazdy, gdyby jego kontynuowanie stwarzało zagrożenie dla ruchu drogowego lub zmuszało innego uczestnika ruchu do podjęcia manewru obronnego. Wymaganie zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy nie oznacza, że w razie zaistnienia wypadku w czasie wykonywania tego manewru zawsze odpowiedzialność za jego powstanie spada na dokonującego zmiany kierunku jazdy. Jest ona wyłączona w przypadku, gdy przyczyną jego nastąpienia jest nieprawidłowe zachowanie się innego uczestnika ruchu.
Nie ulega wątpliwości, że skręcający jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu z przeciwnego kierunku po pasie ruchu, który zamierza przejechać, co może mieć miejsce przy wykonywaniu skrętu w lewo. W literaturze wywołała spór kwestia co do tego, czy taki sam obowiązek ciąży na nim w stosunku do pojazdu jadącego w tym samym kierunku po pasie przeznaczonym dla ruchu pojazdów z kierunku przeciwnego. Prezentowany jest pogląd, że skręcający jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu w tym samym kierunku po pasie ruchu, przez który skręcający ma przejechać. Obowiązek ten wyprowadza się: z zasady szczególnej ostrożności wymaganej od kierującego pojazdem zmieniającego kierunek jazdy
S.N uznał, że „na kierowcy zamierzającym wykonać manewr zmiany kierunku jazdy w lewo ciąży bowiem nie tylko obowiązek zawczasu i wyraźnego zasygnalizowania tego manewru oraz baczenia, aby nie spowodował on zajechania drogi pojazdowi jadącemu z kierunku przeciwnego, ale także, w zależności od okoliczności, wynikający z zasady szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, tekst jedn. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.) obowiązek upewnienia się, przez spojrzenie w lusterko wsteczne lub boczne, czy znajdujący się za nim pojazd nie uniemożliwia bezpiecznego wykonania tego manewru" (wyrok SN z 8 marca 2006 r., IV KK 416/05). Stanowisko to potwierdził, twierdząc, że: „Warunkiem sprostania obowiązkowi szczególnej ostrożności, nałożonemu na uczestnika ruchu drogowego w sytuacjach wskazanych w ustawie, jest nieustająca obserwacja sytuacji na drodze, umożliwiająca percepcję wszystkich zmian i odpowiednie dostosowanie się do nich. Odbiega od takiego modelu zachowania wykonywanie manewru skrętu w lewo, bez upewnienia się, czy nie spowoduje on zajechania drogi także pojazdowi jadącemu z tyłu.
Zaniechanie takiego upewnienia się o braku zagrożenia przy wykonywaniu skrętu w lewo oznacza niezachowanie szczególnej ostrożności, jako warunku prawidłowego wykonania manewru zmiany kierunku jazdy, określonego w art. 22 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym, a tym samym naruszenie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym" (postanowienie SN z 12 sierpnia 2009 r., V KK 34/09.
W analizowanym manewrze szczególna ostrożność polega na upewnieniu się, czy można dokonać zmiany kierunku jazdy bez utrudnienia ruchu lub spowodowania jego zagrożenia. Innymi słowy, kierujący pojazdem musi być na tyle uważny, by zdążyć zaniechać zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu, gdyby jego kontynuowanie stwarzało zagrożenie dla ruchu drogowego lub zmuszało innego uczestnika ruchu do podjęcia manewru obronnego, o ile przewidywał albo mógł przewidzieć te skutki.
W każdym razie zmieniający kierunek jazdy musi dołożyć większej staranności niż inny uczestnik ruchu; on bowiem zachowuje się w sposób nietypowy.
Wykonującemu manewr skrętu w lewo z zawczasu włączonym kierunkowskazem można zarzucić naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu, gdy nie ustąpi pierwszeństwa pojazdowi jadącemu w tym samym kierunku po pasie ruchu, który zamierza przeciąć, ale tylko wówczas, gdy widział (lub mógł i powinien był widzieć) pojazd poruszający się po tym pasie, a mimo to kontynuował manewr skrętu. Znajdowanie się na tym pasie ruchu pojazdu stanowi (powinno stanowić) dla niego sygnał, że kierujący nim nie stosuje się do obowiązujących przepisów, gdyż powinien go wyprzedzać z prawej strony. Taka zaś sytuacja obliguje zamierzającego skręcić do utraty zaufania do tamtego kierującego, a w konsekwencji do zaprzestania manewru.
Pokrzywdzona M. Z., jak zeznała, widziała w lusterku jadący za nią szybko pojazd, a mimo to podjęła manewr skrętu w lewo. W tej sytuacji, miała ona zatem możliwość i powinność zaprzestania manewru skrętu. Nadto, jak wykazał materiał dowodowy, nie wykonała ona prawidłowo swojego manewru, gdyż nie włączyła kierunkowskazu, lub włączyła zbyt późno, pomimo obowiązku sygnalizacji zawczasu i wyraźnie zamiaru zmiany kierunku jazdy, tak że nie był on widoczny dla oskarżonego poruszającego się za O. i wykonującego już manewr wyprzedzania.
Dokonując analizy i oceny zgromadzonego materiału dowodowego Sąd uznał, iż brak jest dowodów potwierdzających, iż R. G. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i był sprawcą wypadku. Z tych też względów Sąd uniewinnił go od popełnienia zarzucanego mu czynu.
Dowód rzeczowy został zwrócony pokrzywdzonemu.
Koszty postępowania zostały przejęte na rachunek Skarbu Państwa zgodnie z obowiązującymi przepisami.