Source: http://iar.pl/aktualnosci/2016-05-17_Petycja_BS_p_02_2016_do_PRM.html
Timestamp: 2018-05-24 06:20:43
Legal References Found: art. 90
 art. 78
 art. 78
 art. 89
 art. 80
 art. 80
 art. 90
 art. 54
 art. 80
 art. 78
 art. 80
 art. 78
 art. 80
 art. 28
 art. 90

Document Content:
Petycja do Prezesa Rady Ministrów ws. projektu ustawy zmieniającej ustawę o systemie oświaty
2016-05-17, autor: Bogdan Stępień > powrót
Dok. sygn. - BS.p.02.2016
Do:	Prezes Rady Ministrów
Działając w interesie publicznym, zwracam się do Pani z petycją o powstrzymanie procedowania nad rządowym projektem - z dnia 9 maja 2016 r. – ustawy zmieniającej ustawę o systemie oświaty i skierowanie go/jej do MEN - do gruntownej przebudowy a najlepiej do zbudowania go/jej na nowo – od podstaw.
Największy zakres projektowanych zmian dotyczy przepisów o dotowaniu oświaty. MEN w uzasadnieniu do tego projektu nazywa je doprecyzowującymi. W jego treści brak jest jednak potwierdzenia dla takiego założenia[1]. Dotyczy to kluczowych zapisów ustawy - definicji i pojęć podstawowych ustawy. Wg stanowiska MEN, w dotowanej szkole, o której mowa w obecnym art. 90 ust. 2a - może być wiele szkół różnego typu i rodzaju (jest to absurd organizacyjny i logiczny, ale pomimo tego MEN uporczywie podtrzymuje ten pogląd – np. w załączniku pisma MEN z dnia 10.09.2013 r. o sygn. DAP-WA-RK-337-2g/2013 http://www.iar.pl/Aktualnosci/2013-05-27_MEN_2013.pdf).
Wg projektowanego przepisu w danej szkole jest tylko jedna szkoła danego typu i rodzaju. Czy taką zmianę można nazwać doprecyzowującą, jak czyni to ministerstwo? Taka zmiana, to zmiana rewolucyjna nie tylko definicji, ale i interpretacji. MEN dokonując de facto rewolucyjnych zmian w tych przepisach, nie uwzględniło w nich rzeczywiście doprecyzowujących zmian, które zostały zaproponowane przez niektóre podmioty społeczne w procesie opiniowania projektu, uznając je za wykraczające poza zakres doprecyzowania.
W nowych przepisach wprowadzono ogromną ilość definicji nowych bardzo szczegółowych pojęć i to poza podstawową częścią słownika ustawy, z naruszeniem §3.1 i §5 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie „zasad techniki prawodawczej” (dwa słowniczki w ustawie).
Niektóre pojęcia zostały zdefiniowane po wcześniejszym ich użyciu np. z art. 78b ust. 10.
Niektóre przepisy - zbędnie - wielokrotnie powielono, jak np. art. 78e i art. 89d.
W jednych przepisach liczba dzieci w przedszkolach oznacza liczbę uczniów a w innych liczbą dzieci i vice versa.
Brak konsekwencji - spójności w zapisach - przykład: art. 80 ust. 2 „Prowadzone przez osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego lub osoby fizyczne …”, i art. 80 ust. 2b „Osoba prawna niebędąca jednostką samorządu terytorialnego lub osoba fizyczna prowadząca …” i art. 90 ust. 2a „Szkoły niepubliczne o uprawnieniach szkół publicznych …”, itp.
Każde dwie szkoły, identyczne pod każdym względem, inaczej mówiąc jedna jest kopią drugiej, będą miały z mocy prawa - poprzez art. 54 ust. 3 i 5 ustawy KN - różne wydatki bieżące, jeżeli jedna z nich leży w mieście powyżej 5 000 mieszkańców a druga w obszarze wiejskim lub mieście do 5 000 mieszkańców. Fakt ten oraz konstrukcja algorytmu podziału subwencji oświatowej jednoznacznie determinują, że w sensie zapisów art. 80 i 90 są one szkołami różnego rodzaju. Skoro tak, to każde dwie tego samego typ placówki – w tym przedszkola – również. Spostrzeżenie to nie zostało niestety w nowych przepisach uwzględnione, czyniąc je nadal wewnętrznie logicznie niespójnymi.
Błędna/wadliwa definicja podstawowej kwoty dotacji w art. 78b ust. 3 (oraz innych) poprzez bezpodstawne, nielogiczne, ukryte/pośrednie „dekretowanie” subwencji - na niektóre (wybrane/wyróżnione) zadania oświatowe realizowane przez szkoły samorządowe, jako dotacji.
Błędna/wadliwa konstrukcja art. 80 ust. 3, której konsekwencje w powiązaniu z błędnym art. 78b ust. 3 będą wyjątkowo rozległe, w tym m.in.: będą takie sytuacje, w których dla danej szkoły dotowanej nie da się znaleźć w całej Polsce, choćby jednej szkoły tego samego typu i rodzaju prowadzonej przez samorząd i/lub uczniowie edukacji domowej szkół publicznych będą dotowani nie kwotą niskiej subwencji przewidzianych na nie lub bardzo niskimi wydatkami bieżącymi na nie a ogromnymi wydatkami bieżącymi na uczniów pobierających naukę bezpośrednio w szkołach samorządowych. Na tym błędzie - przynajmniej w tym roku – niektóre samorządy będą mogły znacznie stracić, a patologia na edukacji domowej, która miała zostać powstrzymana przez zmianę odpowiednich przepisów - w rozporządzeniu w sprawie podziału subwencji oświatowej na rok 2016 – wróci na ścieżkę swojego silnego rozwoju.
Uwaga: Usunięcie błędu(ów) z art. 80 ust. 3 i innych, będzie bardzo trudne, jeżeli w ogóle możliwe, bez co najmniej istotnego wzrostu objętości i tak już bardzo obszernych przepisów o dotowaniu oświaty i/lub naruszenia dotychczasowej logiki/filozofii dotowania szkół publicznych a może nawet zmiany całej koncepcji wszystkich projektowanych przepisów z tego zakresu – i to jest/byłoby najbardziej racjonalne. Twierdzę, że w ramach projektu „dobrej zmiany” można poprzez właściwą interpretację art. 28 ustawy o dochodach jst oraz rozporządzenia MEN w sprawie sposobu podziału subwencji oświatowej zredukować obecne bardzo obszerne przepisy o dotowaniu oświaty szacunkowo aż o około 3/4 a nie zwiększać ich o blisko 100%, jak proponuje się w omawianym projekcie. Każde przepisy powinny być tak zwięzłe, syntetyczne i zrozumiałe, jak tylko to możliwe, a także funkcjonalne i dobrze współpracujące z innymi przepisami, czego nie można powiedzieć o obecnych i projektowanych przepisach w omawianym tu temacie.
Błędów w projektowanych przepisach w zakresie dotowania oświaty można wskazać znacznie więcej, ale myślę, że wskazane wyżej, są już wystarczającą podstawą do tego, aby stwierdzić że były one, co najmniej: stworzone na kolanach, bez należytego namysłu (zrobione na łapu capu), i z naruszeniem wielu „zasad techniki prawodawczej”. Z tych też względów petycja niniejsza jest uzasadniona i wymaga uwzględnienia.
[1] Dla przykładu: obecnie obowiązujący przepis art. 90 ust 2a w brzmieniu „Dotacje dla szkół niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych, w których realizowany jest obowiązek szkolny lub obowiązek nauki, przysługują na każdego ucznia w wysokości nie niższej niż kwota przewidziana na jednego ucznia danego typu i rodzaju szkoły w części oświatowej subwencji ogólnej …” proponuje się wg projektu zmienić do postaci „Szkoły niepubliczne o uprawnieniach szkół publicznych, w których realizowany jest obowiązek szkolny lub obowiązek nauki, otrzymują na każdego ucznia dotację z budżetu jednostki samorządu terytorialnego obowiązanej do prowadzenia danego typu i rodzaju szkół w wysokości nie niższej niż kwota przewidziana na takiego ucznia w części oświatowej subwencji ogólnej …”.
Dnia 19 maja 2016 r. Minister Edukacji Narodowej został powiadomiony o tej petycji pisemnie.
Proszę samorządy oraz inne podmioty/osoby zainteresowane poprawą jakości polskiego prawa o nagłośnienie tej petycji. Nie może tak dłużej trwać, tak bez końca, aby polski ustawodawca terroryzował całą Polskę coraz gorszej jakości prawem, coraz bardziej rozwlekłym/niesyntetycznym i coraz to większą jego ilością.
Zacznijmy głośno mówić - STOP DLA BYLEJAKOŚCI!
Obecna ustawa o systemie oświaty przypomina Zamek Chęciński, który nigdy nie będzie już zamkiem, jeno jego ruinami, więc nie ma też i dziwoty, że polskie uczelnie, nawet niby te najlepsze, w rankingach światowych są na pozycjach 500+.