Source: https://prawnicylekarzom.pl/roszczenia-personelu-i-pacjentow-szpitala-za-zakazenie-sars-cov-2/
Timestamp: 2020-07-10 23:32:06
Legal References Found: art. 2
 art. 11
 art. 15
 art. 120
 art. 444

Art. 445
 art. 165
 art. 14
 art. 50
 art. 220

Document Content:
Roszczenia personelu i pacjentów szpitala za zakażenie SARS-CoV-2 - Prawnicy / Lekarzom
Odpowiedzialność szpitala za nieprawidłową organizację pracy w czasie epidemii
Według doniesień PAP z 2 kwietnia 2020 r. co szósty (17%) zarażony SARS-CoV-2 to członek personelu medycznego. 4 500 medyków jest w kwarantannie. 8 kwietnia Główny Inspektor Sanitarny poinformował, że 30% zakażeń w Polsce nastąpiło w szpitalach lub przychodniach.
Od lekarzy i z mediów słyszymy zaś o wielu wątpliwych sytuacjach. Nieizolowanie chorego personelu. Dopuszczenie do pracy i niezgłoszenie Inspekcji Sanitarnej osób, które powinny podlegać kwarantannie. Praca w oczekiwaniu na wynik testu. Ściąganie do czasowej pracy na oddziale, na którym mogło dojść do zakażenia, personelu z innych oddziałów na pojedyncze dyżury, a potem odsyłanie ich z powrotem. Gromadzenie dużych grup personelu na szkoleniach podczas epidemii.
Mianownik tych sytuacji jest jeden: niewłaściwa organizacja i łamanie przepisów. W tym opracowaniu zajmiemy się odpowiedzialnością szpitala, jego kierownictwa oraz zespołu kontroli zakażeń szpitalnych i komitetu kontroli zakażeń szpitalnych, za błędy i niedopatrzenia, które mogły przyczynić się do dodatkowych, niepotrzebnych zachorowań na COVID-19 wśród personelu medycznego i pacjentów.
1. Kto odpowiada za organizację pracy w czasie epidemii i jakie obowiązki na nim ciążą?
2. Odpowiedzialność za zakażenia w wyniku niewłaściwej organizacji pracy.
3. Co przysługuje zakażonym członkom personelu i pacjentom?
4. Odpowiedzialność karna osób odpowiedzialnych za przeciwdziałanie zakażeniom.
5. Roszczenia w postępowaniu karnym.
Kto odpowiada za organizację pracy w czasie epidemii i jakie obowiązki na nim ciążą?
Obowiązki kierownika placówki. Zespół i komitet kontroli zakażeń szpitalnych.
Za koordynację wszystkich zadań szpitala odpowiada kierownik. Zgodnie z art. 2 § 2 pkt 1) ustawy o działalności leczniczej (Dz.U. z 2020 r. poz. 295 ze zm., dalej: „UDzL”) kierownikiem jest zarząd spółki kapitałowej lub inne osoby uprawnione do reprezentacji i kierowania placówką (np. wspólnicy spółki jawnej, kierownik SPZOZ-u).
Obowiązki kierownika szpitala określa ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.; dalej: „UZoZZ”) w art. 11 i 14. Wymieniają one główne pola, na których należy zapobiegać zakażeniom. Chcemy podkreślić niektóre z nich:
1) Należy monitorować ryzyko zakażeń i ich występowanie,
2) Aktywnie przeciwdziałać zakażeniom – przez wszelkie potrzebne działania,
3) Z wyprzedzeniem opracować instrukcje, procedury i regulaminy, dzięki którym pracownicy szpitala będą wiedzieli jak zachować się w razie epidemii i jej zapobiegać,
4) Nadzorować przestrzeganie tych instrukcji,
5) Zapewnić środki ochrony osobistej i pilnować ich stosowania przez personel i inne osoby,
6) Chronić pacjentów izolując zakażonych oraz tych szczególnie podatnych.
Na podstawie art. 15 § 1 i § 3 UZoZZ w szpitalach powinny też działać: zespół kontroli zakażeń szpitalnych i komitet kontroli zakażeń szpitalnych. Za ich pośrednictwem kierownicy wykonują wiele swoich zadań. Ich obowiązki to głównie opracowywanie schematów postępowania, szkolenie personelu i prowadzenie kontroli. Za bieżącą pracę odpowiada zespół, komitet jest raczej ciałem nadzorującym.
Zakładając, że wszystkie organy działałyby sprawnie, powinniśmy oczekiwać, że:
1) jeszcze przed epidemią szpital będzie miał skuteczne regulaminy postępowania na wypadek zjawienia się pacjenta lub członka personelu zakażonego wirusem takim jak SARS-CoV-2,
2) po wybuchu epidemii, będą one dostosowywane do potrzeb nowej sytuacji,
3) szpital będzie posiadał możliwość izolacji pacjentów zakażonych i szczególnie podatnych, np. z osłabioną odpornością,
4) personel medyczny będzie wyposażony w środki ochrony osobistej adekwatne do zagrożenia epidemicznego na danym oddziale, zgodnie z wydawanymi zaleceniami,
5) jednocześnie zespół kontroli zakażeń szpitalnych będzie na bieżąco monitorował sytuację i odsuwał od pracy osoby zakażone,
6) cała praca będzie zorganizowana tak, by w razie dodatniego wyniku u członka personelu danego oddziału, kwarantanną nie został objęty cały pozostały personel,
7) zgłoszenia osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie będą następować niezwłocznie,
8) w przypadku wirusa SARS-CoV-2, który dość długo nie daje objawów, należy też rozważyć regularne testowanie personelu.
Oczywiście nie da się stworzyć wyczerpującej listy, gdyż życie jest zbyt bogate. Dlatego również przepisy są ogólne w sformułowaniach. Upraszczając, należy ich przestrzegać tak, aby nie wystąpiły żadne zakażenia, których dałoby się uniknąć.
Odpowiedzialność za zakażenia w wyniku niewłaściwej organizacji pracy.
Załóżmy jednak, że szpital źle zorganizował pracę i doszło do zakażenia personelu lub pacjentów. Co wtedy? Odpowiedzialność poniesie przede wszystkim sam szpital oraz osoby w nim zatrudnione (na podstawie umów cywilnoprawnych, w tym kontraktów, pracowników wyłącza bowiem art. 120 Kodeksu pracy), które nie dopełniły swoich obowiązków – trzeba je ustalić w każdej sytuacji z osobna.
Skupimy się teraz na odpowiedzialności tzw. deliktowej. Jest ona niezależna od istnienia stosunku prawnego między pokrzywdzonym a sprawcą szkody. Zaznaczamy jedynie, że nie jest wykluczona odpowiedzialność szpitala także na podstawie umowy o pracę lub kontraktu, jednak jej ustalenie wymagałoby analizy konkretnej umowy.
Odpowiedzialność deliktowa wystąpi wtedy, gdy osoba, na której ciążył jeden z omówionych obowiązków, nie wywiązała się z niego i spowodowała tym szkodę, a zarazem można jej przypisać winę, a jej działanie nie było dopuszczone przez prawo.
Winę ponosi ten, kto nie zachowuje staranności, jakiej obiektywnie wymagalibyśmy od osoby w jego położeniu oraz jest lub powinien być tego świadom (zob. wyrok SN z 26 września 2003 r. IV CK 32/02). Na przykład ordynator ponosi winę za dopuszczenie do pracy zakażonego lekarza wtedy, gdy wiedział o zakażeniu albo gdy po lekarzu widać było, że jest chory. Jego działanie nie jest jednak bezprawne, gdy choć wiedział o zakażeniu, nie odsunął lekarza od pracy, bo sam był na zwolnieniu lekarskim (wtedy może odpowiadać jego zastępca).
Jeśli odpowiedzialnych jest kilka osób, ich odpowiedzialność będzie solidarna. Oznacza to, że od każdej można dochodzić roszczenia w pełnej wysokości, aż do jego całkowitego zaspokojenia.
Nieco inaczej kształtuje się odpowiedzialność karna w takich przypadkach. Trzeba pamiętać, że jest ona odpowiedzialnością osobistą. Oznacza to, że nie może jej ponieść szpital jako instytucja, lecz konkretne osoby, odpowiedzialne za dane działanie lub zaniechanie. Może to być więcej niż jedna osoba. W powyższym przykładzie ordynatora, odpowiadać karnie może nie tylko on, ale również osoby nad nim przełożone, jeżeli wiedziały lub powinny były wiedzieć o takiej sytuacji lub miały szczególny obowiązek przeciwdziałać zakażeniom w danej placówce. Odpowiedzialność karna takich osób jest niezależna od siebie, co oznacza, że zachowanie każdej z nich będzie oceniane osobno.
Co przysługuje zakażonym członkom personelu i pacjentom?
Odszkodowanie, zadośćuczynienie, renta.
Zakażenie koronawirusem skutkujące COVID-19 stanowi rozstrój zdrowia, w rozumieniu art. 444 § 1 Kodeksu cywilnego. Odpowiedzialny za to podmiot powinien pokryć wszystkie powstałe koszty: wydatki na leki, wizyty lekarskie, ale też utracone dochody, gdy zachorował np. lekarz kontraktowy, który nie zarabiał przez czas choroby.
Art. 445 § 1 KC pozwala też dochodzić zadośćuczynienia za krzywdę doznaną przez rozstrój zdrowia. Chodzi o negatywne przeżycia związane z chorobą – strach o życie swoje i najbliższych oraz cierpienie fizyczne. „Krzywda” jest pojęciem bardzo szerokim i obejmuje ogół doznanych nieprzyjemności, o ile są ściśle związane z zakażeniem.
Jeśli na COVID-19 zmarła osoba nam bliska, wtedy również przysługuje nam zadośćuczynienie za krzywdę. Możemy domagać się też renty odszkodowawczej (w takiej wysokości, jak gdyby zmarły płacił nam alimenty), jeżeli bylibyśmy uprawnieni do alimentów od osoby, która odeszła. Za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej sąd może przyznać jednorazowe odszkodowanie.
Zadośćuczynienia, o których piszemy, przyznaje się w kwocie „odpowiedniej”. Sąd bierze pod uwagę całokształt sytuacji, by ustalić kwotę, którą uzna za właściwą do wyrównania cierpień. Kwoty te wahają się od kilku do kilkuset tysięcy złotych, a w szczególnych przypadkach nawet kilku milionów.
Roszczeń majątkowych można też dochodzić w postępowaniu karnym – przeczytasz o tym niżej.
Odpowiedzialność karna osób odpowiedzialnych za przeciwdziałanie zakażeniom.
„Sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób.”
Osoba, która naraża innych na zakażenie koronawirusem – np. lekarz, który przychodzi do pracy, choć podejrzewa u siebie zakażenie SARS-CoV-2, kierownik placówki, który nie dopełnia wymienionych wyżej obowiązków – może odpowiadać na podstawie art. 165 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego. Zgodnie z przepisem, odpowiedzialności karnej podlega ten, „kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej”.
„Sprowadzenie niebezpieczeństwa” następuje tylko wtedy, gdy zagrożenie jest realne. „Zagrożenie epidemiologiczne” wystąpi więc wówczas, gdy wywołanie choroby zakaźnej u wielu osób było rzeczywiście możliwe, np. gdy lekarz odsyłany między oddziałami naprawdę był zakażony. Natomiast spowodowanie „szerzenia się choroby zakaźnej” wystąpi, gdy COVID-19 rozwinie się u tylu organizmów, że powstanie rzeczywiste niebezpieczeństwo dalszej, niekontrolowanej ekspansji choroby.
Odpowiedzialności za to przestępstwo mogą podlegać również osoby, które nakazały złamanie reguł bezpieczeństwa lub nie zareagowały na tę sytuację, choć były do tego zobowiązane. Przełożeni, którzy kierują pracowników do innych oddziałów na pojedyncze dyżury, a potem odsyłają ich do swoich oddziałów, choć jeden z tych oddziałów może być zakażony koronawirusem, albo którzy gromadzą duże grupy personelu na szkoleniach w czasie epidemii, również mogą popełnić to przestępstwo. W zależności od konsekwencji zdarzenia i świadomości sprawcy, kara może wynosić nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
Niedopełnienie obowiązków i zaniedbania w BHP.
Nawet gdy nie powstało zagrożenie oraz nikt nie ucierpiał, kierownik szpitala może ponosić odpowiedzialność. Jeśli nie wypełnia zadań określonych w art. 14 ust. 1 i 2 UZoZZ, np. nie dopilnował opracowania odpowiednich instrukcji i procedur na wypadek epidemii lub nie egzekwował ich stosowania, może odpowiadać za wykroczenie na podstawie art. 50 pkt 3 UZoZZ. Grozi mu kara grzywny, która może się wahać od 20 do 5000 zł.
Kierownik placówki, osoba odpowiedzialna za BHP i nadzór nad BHP w szpitalu albo osoba kierująca pracownikami – np. ordynatorzy, pielęgniarki oddziałowe – mogą odpowiadać za nieprzestrzeganie przepisów i zasad BHP. Dotyczy to zarówno profilaktyki zakażeń – np. zasad higieny, zapewnienia środków ochrony osobistej – jak i innych zasad, np. ochrony przed promieniowaniem. Odpowiedzialne osoby podlegają karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł (art. 283 § 1 Kodeksu pracy).
Jeżeli zaś nieprzestrzeganie BHP stwarza zagrożenie dla pracowników szpitala, osoba za to odpowiedzialna dopuszcza się czynu z art. 220 § 1 KK. Zgodnie z nim odpowiada karnie ten, „kto będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Pracownikiem, w rozumieniu tego przepisu, jest osoba zatrudniona w każdej formie, także na kontrakcie. Maksymalną karą przewidzianą za to przestępstwo są 3 lata pozbawienia wolności.
To najważniejsze, lecz nie wszystkie czyny zabronione, które mogą popełnić osoby odpowiedzialne za organizację pracy w szpitalu. Okoliczności konkretnego przypadku, okoliczności dotyczące sprawcy i konsekwencje czynu, mogą bowiem wpływać na kwalifikację prawną, a nawet samą możliwość popełnienia przestępstwa.
Naprawienie szkody, zadośćuczynienie i nawiązka.
Również w postępowaniu karnym możemy dochodzić naprawienia szkody i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (art. 46 § 1 KK). Sąd może orzec oba te środki jednocześnie. Ponadto, gdyby występował problem z wyliczeniem kwoty naprawienia szkody lub zadośćuczynienia, możemy otrzymać nawiązkę w wysokości do 200 000 zł (art. 46 § 2 KK).
W przypadku śmierci pokrzywdzonego, osoby najbliższe mają prawo dochodzić naprawienia szkody i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę także przed sądem karnym. Mogą też dochodzić nawiązki, lecz tylko wtedy, gdy ich sytuacja życiowa uległa znacznemu pogorszeniu po odejściu pokrzywdzonego (art. 46 § 2 KK).
W prawie karnym nie ma możliwości zasądzenia renty (art. 46 § 1 KK).
Orzeczenie któregokolwiek z powyższych środków kompensacyjnych, nie wyklucza ich uzupełnienia w postępowaniu cywilnym (art. 46 § 3 KK). Jeżeli więc uznamy, że kwota orzeczona przez sąd karny jest za niska, możemy dochodzić reszty odszkodowania i zadośćuczynienia przed sądem cywilnym. W praktyce środki orzekane w postępowaniu karnym są z reguły niższe niż w postępowaniu cywilnym, poprawiają jednak sytuację pokrzywdzonych przez czas procesu.
Musimy pamiętać, że wniesienie pozwu o którekolwiek z powyższych roszczeń w postępowaniu cywilnym, wyklucza jego dochodzenie w postępowaniu karnym (art. 415 § 1 Kodeksu postępowania karnego).