Source: http://socjolog61.neon24.pl/post/134120,kryzys-komunikacyjny-i-legitymizacyjny-funkcjonariuszy
Timestamp: 2017-12-17 05:57:49
Legal References Found: art. 1050
 art. 1049
 art. 212
 art. 1
 art. 115
 art. 332
 art. 212

Document Content:
Kryzys komunikacyjny i legitymizacyjny funkcjonariuszy - socjolog - NEon24.pl
PRAWO 04.10.2016 16:02 3 komentarze
Kryzys komunikacyjny i legitymizacyjny funkcjonariuszy
Sąd działa na podstawie dowodów, przepisów i sumienia. Oczekuję dziesięć lat na wykazanie tych wartości. Przyjdzie czas, że być może wy będziecie się tłumaczyć z ekspansji na mojej dzielnicy (Działkowicza 8, Paderewskiego 56b, Działkowicza 41)...
demokracjaisprawiedliwosc.pl/wp-content/uploads/2016/10/Skarga-na-nieudzielenie-odpowiedzi-i-monit-w-tej-sprawie.pdf
demokracjaisprawiedliwosc.pl/wp-content/uploads/2016/10/Zapytanie-prawne-w-kwestii-legitymizacji-zasadno%C5%9Bci-skazania-czy-obywatel-ma-prawo-do-%C5%9Bwiadomo%C5%9Bci.pdf
· Kogo obwinić za to, że postępowanie egzekucyjne w sprawie I C 1062/08 trwa już dziewiąty rok? Kto prowadzi procedury, komunikację stron, legitymizuje orzeczenia? Sąd.
· Kto przyjął z obrazą prawa materialnego reliktowy, restrykcyjny przepis art. 1050 k.p.c. przez sześć lat jako czynność niezastępowalną zamiast art. 1049 k.p.c., który pozwala umocować wierzyciela do wykonania niezwłocznych przeprosin na koszt dłużnika? Sąd.
· Kto przyjmuje taką formę prawną, żeby nakładać rozłożone w czasie grzywny na łączną sumę 27.100 zł, które zamieniono na 180 dni więzienia, zamiast dokończyć dzieła szybko i bezboleśnie za kwotę 482,16 zł? Sąd.
· Nawet przyjmując, że są to wydzielone postępowania (I Co 3259/08 oraz I Co 441/16), chociaż o tożsamym przedmiocie, to kto wałkuje bezskutecznie nowy wniosek wierzyciela od 26 listopada 2015 r.? Sąd.
Profesor Ewa Łętowska(była Rzecznik Praw Obywatelskich i Sędzia NSA oraz Trybunału Konstytucyjnego) na Nadzwyczajnym Kongresie Sędziów Polskich w Warszawie dnia 3 września 2016 r. mówiła:
Wyrok z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie II K 467/07 zapadł bez przyczyny. Jest to wyrok stalinowski, arbitralny, z obrazą zasady prawdy materialnej i naruszeniem zasady domniemania niewinności. Reasumując, jest to skarga na niesprawiedliwą komunikację i nieuczciwą legitymizację działań funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Dopóki nie wykaże się zasadności skazania mnie za zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowejhttp://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, dopóty będzie to wyrok stalinowski. Dopóki sędziowie nie wylegitymizują się protokołem notarialnym świadczącym o tym, że artykuł „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07) był zamieszczony na moim blogu dnia 23 lutego 2007 r. i ja byłem jego autorem lub nie przeprowadzą ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych świadczącej o zasadności skazania mnie z art. 212 § 2 k.k., dopóty będę niesłusznie skazany i niewinny. Prawomocność oszustw sądowych to nie mój problem. To nie ja poświadczyłem nieprawdę, nadużyłem władzy, pieczątek, niezawisłości i niedopełniłem obowiązków. To na sędziach spoczywa obowiązek wykazania spełnienia art. 1 § 1 k.k., od niczego nie ma potrzeby się odwoływać. Ciężar kryzysu komunikacyjnego i kryzysu legitymizacyjnego spoczywa na funkcjonariuszach, którzy wydają arbitralne decyzje, godząc w etykę temidy, w prawdę i prawa człowieka. Sąd działa na podstawie dowodów, przepisów i sumienia. Wszystkiego niestety zabrakło. Oczekuję dziesięć lat na wykazanie tych wartości. Przyjdzie czas, że być może wy będziecie się tłumaczyć z ekspansji na mojej dzielnicy (Działkowicza 8, Paderewskiego 56b, Działkowicza 41)...
http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/2016/10/04/kryzys-komunikacyjny-kryzys-legitymizacyjny-funkcjonariuszy-wymiaru-sprawiedliwosci/
Nie da się ukryć, że Niedźwiecki został skazany w wyniku poglądów sędziego, a nie na podstawie faktów. I to jest precedens, w tego rodzaju sprawie.
obiekt 05.10.2016 08:03:35
Kryterium faktu głównego
Załóżmy, że twierdzenia oskarżonego zostaną dowodowo potwierdzone. Czy sąd może skazać oskarżonego za paserstwo? Należałoby zmienić opis czynu i w miejsce czynu zarzucanego, a to kradzieży, skazać oskarżonego za to, że w dniu 31 stycznia 2014 r. nabył aparat uzyskany z przestępstwa kradzieży, a zatem uznać go winnym umyślnego paserstwa.
Wypada przypomnieć, że przez zasadę skargowości, nazywaną też zasadą działania na wniosek, rozumie się dyrektywę, w myśl której postępowanie prowadzi się tylko na wniosek podmiotu bezpośrednio zainteresowanego w tym postępowaniu i jego wyniku. Najważniejszą skargą w procesie karnym jest niewątpliwie akt oskarżenia. Jedną z jego funkcji jest funkcja inicjująco-programowa, przejawiająca się przede wszystkim w zakreśleniu swoistego programu postępowania jurysdykcyjnego, a zatem wskazaniu, czego dotyczyć będzie postępowanie sądu. Wyróżnia się również funkcję obligującą (wiążącą) aktu oskarżenia, z której wynika m.in. to, że sąd związany jest granicami aktu oskarżenia, a więc nie może orzekać o tym, co nie jest objęte aktem oskarżenia.
Za ważny należy wreszcie uznać argument natury dowodowej. Nie jest słusznym daleko posunięta zmiana oskarżenia dokonana jedynie na podstawie wyników postępowania sądowego. Zawsze lepiej jest bowiem weryfikować nowe twierdzenia czy dowody w toku prowadzonego od początku postępowania przygotowawczego. Szeroko zakrojona możliwość zmiany opisu czynu może prowadzić do opierania się przez sąd na ustaleniach niepewnych, nie do końca zweryfikowanych. Może zatem w ostatecznym rezultacie prowadzić do rozstrzygnięć niesprawiedliwych, bo opartych na błędnych ustaleniach faktycznych.
Nie ulega zatem wątpliwości, że przy ocenie tożsamości czynu pierwszorzędne znaczenie muszą mieć kryteria faktyczne, a nie normatywne.
Wskazuje na to choćby powszechnie przyjmowane kryterium, a mianowicie zdarzenia faktycznego (podkr. autora). Odwoływanie się do kryteriów normatywnych, a to dobra prawnego (przedmiotu ochrony) i ustawowych znamion czynu, choć często pomocne, czasami prowadzi na manowce dowolności i przypadkowości.
Przedmiotem karnoprawnego wartościowania jest zawsze zachowanie się człowieka. Przepis art. 115 § 1 k.k. stanowi bowiem, że czynem zabronionym jest zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej. Z kolei art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k. wskazuje, że akt oskarżenia powinien zawierać dokładne określenie zarzucanego oskarżonemu czynu ze wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz skutków, a zwłaszcza wysokości powstałej szkody.
Za istotne muszą być zatem uznane okoliczności charakteryzujące zachowanie się człowieka. Pomocne przy ocenie, czy mamy do czynienia z tym samym czynem, może być niejednokrotnie udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie, jakie zachowanie oskarżonego miał na myśli oskarżyciel, o jakie zachowanie wyobrażone przez oskarżyciela tutaj chodzi.
Nie można jednak rezygnować z kryterium zdarzenia faktycznego. Zdarzenie faktyczne nie może być natomiast rozumiane jako czyn. Mówienie bowiem, że mamy do czynienia z tym samym czynem, czyli zdarzeniem faktycznym, jest błędne. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy niewątpliwie mamy do czynienia z tym samym zdarzeniem faktycznym, ale z innym czynem. Jeśli podczas ulicznej demonstracji zniszczono mienie publiczne, to naruszenie nietykalności cielesnej przypadkowego przechodnia będzie stanowiło inny czyn, choć zdarzenie faktyczne jest identyczne. Jest nim bowiem uliczna demonstracja.
Posługiwanie się jedynie pojęciem tożsamości czynu, w oderwaniu od kryterium zdarzenia faktycznego, nie prowadzi do dobrych rezultatów.
Przykład nr 4 dotyczył dziennikarza oskarżonego o publikację artykułu w sytuacji, gdy jedynie godził się na opublikowanie zniesławiających treści, a publikacji dokonała inna osoba. Zastosowanie kryterium zachowania, jakie miał na myśli oskarżyciel, prowadzi do wniosku, iż skazanie w takiej sytuacji nie jest możliwe. Zachowanie polegające na publikacji artykułu nie jest tym samym co wykonanie telefonu do kolegi z redakcji i przekazanie mu określonych informacji. Oczywistym też jest, iż oskarżyciel chciał ukarania osób, które opublikowały zniesławiający go artykuł. Nie można „ratować” aktu oskarżenia modyfikacją opisu czynu, tylko po to, by skazać za przestępstwo.
Zarzucany czyn jest chybiony, ponieważ nie stwierdzono (nie ustalono) zdarzenia faktycznego. Do zachowania oskarżonego nie doszło. Twierdzenia oskarżyciela nie zostały dowodowo potwierdzone. Okoliczność nie została udowodniona. Materiał dowodowy nie pozwalał na skazanie z art. 212 § 2 k.k.
babi 05.10.2016 18:31:17
Trzy zasady stosowane przez polskich sędziów
socjolog 05.10.2016 19:59:40