Source: http://www.prawowity.pl/aktualnosci/18/1,,465,Zniewazenie_funkcjonariusza__znaczenie_i_orzecznictwo./
Timestamp: 2018-09-24 23:24:21
Legal References Found: art. 226
 art. 222
 art. 226
 art. 266
 art. 439
 art. 226
 art. 222
 art. 11
 art. 23
 art. 135
 art. 226
 art. 135
 art. 226

Document Content:
Znieważenie funkcjonariusza - znaczenie i orzecznictwo.
Autor: Mariola Grąziowska - prawnik Prawowity.pl
Różne mamy doświadczenia z funkcjonariuszami publicznymi (nie utożsamiajmy tego terminu jedynie z Policjantami) dlatego ważne jest, by orientować się na czym polega czyn karalny określany, jako znieważenie funkcjonariusza publicznego.
Przepis art. 226 kodeksu karnego stanowi, iż ,,Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Paragraf 2 stanowi, że art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio. Nadto w § 3 czytamy, iż ,,Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.’’
Określone w art. 226 § 1 kodeksu karnego przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych jest typem szczególnym (kwalifikowanym) w stosunku do przestępstwa znieważenia człowieka (art. 216). Zaostrzenie karalności wiąże się z tym, iż omawiane przestępstwo godzi nie tylko w godność osobistą funkcjonariusza, lecz pośrednio także w poszanowanie reprezentowanej przez niego instytucji.
Istotna zmiana przepisu w 2008 roku.
Znieważenie funkcjonariusza to tzw. ,przestępstwo bezwzględnie wnioskowe – co to oznacza?
Rzecz w tym, iż warunkiem wszczęcia albo kontynuowania postępowania jest, w myśl § 3 art. 266 k.k., jest wniosek pokrzywdzonego o ściganie (...). Brak wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej uniemożliwia postępowanie (art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k.). Prowadzenie go rodzi uchybienie wymienione w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2012 roku w sprawie sygn. akt: V KK 440/11).
Bardzo istotne dla praktyki jest stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w Uchwale z dnia 20 czerwca 2012 roku w sprawie sygn. akt: I KZP 8/12, LEX nr 1165312 iż do znamion przestępstwa określonego w art. 226 § 1 k.k. NIE należy publiczne działanie sprawcy! Za znieważenie funkcjonariusza na służbie kara należy się niezależnie od tego, czy do przestępstwa doszło publicznie, czy bez świadków. (Stanowisko przeciwne wyrażone zostało w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2011 r., II KK 84/11, OSNKW 2011, z. 12, poz. 109).
Osoby przybrane funkcjonariuszowi do pomocy korzystają ze wzmożonej ochrony, wynikającej z treści kodeksu karnego (vide art.: art. 222, 223, 224 § 2, 225, 226 § 1 i 2 kodeksu karnego) bez względu na to, czy są strażnikami straży miejskiej i bez względu na to, czy interwencja związana jest z wystąpieniem sytuacji, o których mowa w art. 11 pkt 3 usg (ustawy o strażach gminnych).
Pomówienie a znieważenie?
Pomówienie funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, może być tylko zniesławieniem. Zniewagą zaś będzie zawsze zachowanie obliczone na naruszenie godności (vide: M. Wagner artykuł ST 2008/1-2/125-137).
Nadto każda osoba przybrana funkcjonariuszowi do pomocy chroniona jest w omawianym zakresie. Rzecz w tym, że ochrona prawnokarna strażników straży miejskiej opiera się na innej regulacji normatywnej, mianowicie art. 23 usg: "Przy wykonywaniu czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznej"(zobacz też T. Dukiet – Nagórska ,,Rzeczpospolita PCD 2002/1/16.
Jak zatem właściwie rozumieć treść tego przepisu? Uwaga! Nie chodzi o treść ale o formę wypowiedzi:
Odpowiedzialność karna za czyny opisane w przepisach art. 135 § 2 i art. 226 § 1 k.k. nie jest związana z treścią wypowiedzi, lecz z jej formą, mającą charakter znieważający. Co innego są granice dopuszczalnej krytyki (które zbyt wąsko ujęte mogą w konsekwencji prowadzić do nieuzasadnionego ograniczenia wolności wypowiedzi), a co innego forma, w jakiej się to czyni. Istniejących regulacji nie można zatem traktować jako kneblowania społecznie uzasadnionej krytyki. Chodzi jedynie o przeciwdziałanie sytuacji, w której powołując się na wolność słowa, argumenty w dyskusji zastępuje się zniewagami.
Należy wyraźnie rozróżniać dopuszczalną krytykę od zniewag. Mając powyższe na uwadze należy uznać, że pomiędzy prawnokarną ochroną dobrego imienia tzw. osób publicznych przed zarzutami znieważającymi, a prawem każdego człowieka do wyrażania swoich poglądów nie zachodzi kolizja, która wymuszałaby poświęcenie jednego z tych dóbr prawnych. Wydaje się, że nieuprawnione byłoby również kwestionowanie regulacji zawartych w przepisach art. 135 § 2 i art. 226 k.k. z powołaniem się na argument ich sprzeczności z zasadą równych praw obywateli państwa demokratycznego (vide: Wybrane zagadnienia prawnokarnej ochrony czci w Kodeksie karnym z 1997 r. Teza 3 J. Raglewski artykuł Cz. PKiNP 2003/2/63).
Mimo, iż na autorytet zawsze trzeba sobie zasłużyć, a tzw. ,,posłuchu’’ nie wyegzekwuje nawet najbardziej surowa kara przewidziana przepisem prawa, to pamiętajmy zawsze zwracajmy się z szacunkiem do funkcjonariusza. Takie zachowanie po prostu ułatwia życie, jak i ćwiczy nas w tak dziś przydatnej cierpliwości, a poza tym świadczy o naszej kulturze i klasie.(lub jej braku).
Użytkowników on-line:219