Source: https://www.eporady24.pl/odstapienie-od-umowy-uszkodzenie-towaru-przy-zwrocie-do-sprzedawcy,pytania,4,47,18229.html
Timestamp: 2017-11-18 08:20:23
Legal References Found: art. 560
 art. 548
 art. 545
 art. 561
 art. 561
 art. 561

Document Content:
Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 15.04.2017
Zakupiony na Allegro używany telefon okazał się wadliwy. Nie działały wszystkie funkcje. Po kontakcie telefonicznym i mailowym zdecydowaliśmy się na odesłanie telefonu. Sprzedawca zgodził się na zwrot pieniędzy po otrzymaniu paczki (Poczta Polska). Po kilku dniach napisał wiadomość, że karton był pognieciony (zapakowałem w dwa kartony dla bezpieczeństwa) i telefon nie działa w ogóle. Teraz sprzedawca odmawia zwrotu pieniędzy i odesłał telefon z powrotem (jeszcze nie odebrałem). Sprzedawca nie prowadzi działalności gospodarczej. Czy odbiorca ma obowiązek sprawdzić przesyłkę przy odbiorze, jeśli jest podejrzenie uszkodzenia (pognieciony karton)? Jak mam odzyskać pieniądze?
Z przedstawionego stanu faktycznego wynika, że odstąpił Pan od umowy sprzedaży telefonu (sprzedawca zgodził się na zwrot pieniędzy, Pan miał odesłać telefon). Skorzystał Pan zatem z uprawnienia z art. 560 § 1 K.c., który daje możliwość odstąpienia od umowy w przypadku, gdy rzecz ma wadę, a sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego nie wymieni rzeczy wadliwej na wolną od wad ani nie usunie wady. Odstąpienie od umowy spowodowało taki skutek, jakby umowa sprzedaży nie została zawarta (skutek ex tunc). Tym samym strony powinny zwrócić sobie wzajemne świadczenia (art. 494 K.c.).
Jednak w chwili wydania rzeczy Panu (co nastąpiło w chwili przekazania przez przewoźnika przesyłki na Pana ręce), niebezpieczeństwo jej przypadkowej utraty i zniszczenia, przeszło na Pana. Zgodnie z art. 548 K.c.:
„§ 1. Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.
Zgodnie natomiast z art. 545 K.c.:
„§ 1. Sposób wydania i odebrania rzeczy sprzedanej powinien zapewnić jej całość i nienaruszalność; w szczególności sposób opakowania i przewozu powinien odpowiadać właściwościom rzeczy.
Z powyższych przepisów wynika, że w stosunkach pozakonsumenckich momentem wydania rzeczy jest przekazanie przesyłki przewoźnikowi, jednak kupujący powinien dokładnie sprawdzić przesyłkę, a gdyby przesyłka dotarła zniszczona, powinien dokonać wszelkich czynności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika. Powyższe przepisy (w tym poruszany przez Pana obowiązek sprawdzenia przesyłki) odnoszą się jednak do sytuacji, gdy sprzedawca wydaje (przesyła) rzecz kupującemu. Nie ma analogicznych regulacji na gruncie przesyłania rzeczy po odstąpieniu od umowy. Do takiego natomiast odnosi się przepis art. 561 (2) K.c.:
„§ 1. Kupujący, który wykonuje uprawnienia z tytułu rękojmi, jest obowiązany na koszt sprzedawcy dostarczyć rzecz wadliwą do miejsca oznaczonego w umowie sprzedaży, a gdy takiego miejsca nie określono w umowie – do miejsca, w którym rzecz została wydana kupującemu.
W przypadku zatem odstąpienia od umowy kupujący jest zobowiązany do przesłania rzeczy do sprzedawcy na jego koszt.
Zgodnie natomiast z art. 561 (4) K.c. na sprzedawcy ciąży obowiązek przyjęcia rzeczy wadliwej w razie odstąpienia od umowy.
Podążając za informacją, że dług niepieniężny ma charakter odbiorczy (art. 454 § 1 K.c.), tj. świadczenie zostaje spełnione w chwili przekazania rzeczy w siedzibie dłużnika, Pan skutecznie przekazał świadczenie, wynikające z obowiązku jego zwrotu po odstąpieniu od umowy, dopiero w momencie jego odbioru przez sprzedawcę (tu jako uprawniony do otrzymania telefonu będzie dłużnikiem). Ryzyko przypadkowej utraty rzeczy podczas przewozu spoczywało więc na Panu. Zgodnie jednak z art. 561 (4) K.c. sprzedawca nie mógł nie przyjąć przesyłki.
Zatem z jednej strony odstąpienie od umowy pozostało skuteczne – własność telefonu została przeniesiona na sprzedawcę i winien on zwrócić Panu zapłaconą cenę, z drugiej jako osoba odpowiedzialna na zasadzie ryzyka za zniszczenie przesyłki, powinien Pan pokryć koszty wynikające z tego zniszczenia.
Tu jednak warto podkreślić, że to, iż zniszczenie nastąpiło podczas przewozu, sprzedawca musiałby udowodnić (pokazać np. zdjęcia pogniecionego kartonu). Bez takich zdjęć w istocie Pan nie wie, czy np. zepsucie nie nastąpiło później, gdy już rzecz została sprzedawcy wydana.
Kolejnym aspektem, który należy poruszyć, jest odpowiedzialność sprzedawcy za niezgłoszenie zastrzeżeń co do stanu przesyłki (na skutek niezgłoszenia takich zastrzeżeń, roszczenie do przewoźnika wygasło). Ponieważ w ten sposób uniemożliwił on dochodzenie odszkodowania, można zarzucić mu działanie na Pana szkodę (art. 415 K.c.). Musiałby Pan jednak zweryfikować u przewoźnika, jakie według charakteru i rodzaju przesyłki oraz regulaminu przewoźnika mógłby Pan uzyskać odszkodowanie.
Pan może dochodzić zwrotu wynagrodzenia (załóżmy, że było to 600 zł);
sprzedawca może dochodzić od Pana odszkodowania za zniszczenie telefonu (ponieważ telefon miał wadę, jego wartość była mniejsza niż wartość telefonu pełnowartościowego, trzeba by zatem oszacować tę obniżoną wartość, załóżmy, że byłoby to 400 zł);
Pan może dochodzić od sprzedawcy roszczeń za niedopełnienie procedury, która pozwoliłaby na dochodzenie odszkodowania od poczty polskiej (załóżmy, że zgodnie z regulaminem Poczty Polskiej i charakterem przesyłki byłoby to 100 zł – 10-krotność zapłaconej ceny za przesyłkę).
Zatem gdy Pan wniósł pozew o zwrot ceny (600 zł), sprzedawca mógłby wnieść o odszkodowanie za zniszczenie telefonu (400 zł), Pan natomiast potrąciłby z tej kwoty nieuzyskane przez działania sprzedawcy odszkodowanie z poczty polskiej (100 zł). W ogólnym rozliczeniu sąd powinien w takiej sytuacji zasądzić zwrot ceny w kwocie 300 zł.
Zupełnie inna sytuacja byłaby, gdyby sprzedawca prowadził działalność gospodarczą – proszę zweryfikować na Allegro, czy przypadkiem nie sprzedaje on tyle, że można by to uznać za działalność zarobkową, wykonywaną w sposób ciągły.
W takiej sytuacji sprzedawca nie może odmówić zwrotu pieniędzy, gdy przesyłka została uszkodzona (por. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 5 marca 2015 r., sygn. akt XVII AmC 8000/13, w wyroku z dnia 4 marca 2015 r., sygn. akt XVII AmC 3988/13). Podobne rozstrzygnięcie wynika z powołania się na dobre obyczaje i nieskuteczność postanowień, które rażąco naruszają interesy konsumenta (art. 385 K.c.).
Podsumowując – może Pan negocjować ze sprzedawcą, podając, że telefon przeszedł na jego własność i ma obowiązek go odebrać (jeśli tego nie zrobi, złoży Pan telefon do depozytu sądowego, którego kosztami obciążony zostanie sprzedawca; może Pan także po prostu nie odebrać przesyłki), stąd ma też obowiązek zwrócić cenę. Ponieważ uniemożliwił Panu dochodzenie roszczeń od przewoźnika za zniszczenie telefonu ze swojej winy (rażącego niedbalstwa), a Pan w istocie nie wie, czy rzeczywiście przesyłka dotarła zniszczona, a dodatkowo to pogniecenie spowodowało zepsucie telefonu (skoro telefon był odpowiednio, bezpiecznie zapakowany i takie pogniecenie nie powinno mieć na niego wpływu), nie może uchylić się od zwrotu ceny w całości. Dopiero po ewentualnym ustaleniu, że do zniszczenia telefonu doszło na skutek przewozu (to jednak musi udowodnić sprzedawca), może Pan zapłacić odszkodowanie za zniszczenie telefonu (kwota odszkodowania jednak nie będzie większa niż koszty jego naprawy bądź cena proporcjonalnie obniżona w stosunku do istniejących wcześniej, a podawanych przez Pana i przyznanych przez sprzedawcę wad). Prosi Pan zatem o skategoryzowanie i udowodnienie dokonanych zniszczeń w telefonie oraz przesłanie zdjęć pogniecionej paczki. W przeciwnym razie podważa, że do zniszczenia przesyłki doszło w toku przewozu, a twierdzi, że jeśli w ogóle do niego doszło, miało to miejsce już po wydaniu sprzedawcy.
Takie argumenty może Pan podać ustnie, ale może także – i tak byłoby lepiej w perspektywie dalszego postępowania – podać pisemnie. Gdyby potrzebował Pan pomocy w przygotowaniu pisma, służę pomocą.
Jeśli negocjacje ugodowe nie przyniosą rezultatu, może Pan zastanowić się nad drogą sądową dochodzenia roszczeń, licząc się jednak z tym, że nie uzyska Pan zwrotu całej kwoty.