Source: http://spesalvi.pl/2015/11/caly-narod-wyrecza-swoja-policje/
Timestamp: 2017-12-12 23:33:37
Legal References Found: Art.200
 Art. 200
 Art. 202
 Art. 19
 art. 202
 Art. 200
 Art. 202
 Art. 13
 Art. 14
 Art. 13
 Art. 24

Document Content:
Cały naród wyręcza swoją policję | Spesalvi.pl
Home»Społeczeństwo»Cały naród wyręcza swoją policję
Jakub 2015-11-28
Jakub / 28-11-2015 /	1.3k
Rafał Jarząbek, znany na Youtube jako autor kanału „Z dobrym słowem” przeprowadził prowokację i doprowadził do zatrzymania 24-latka, który próbował umówić się z udawaną przez youtubera 13-latką. Szacun dla Rafała, ale czy na pewno to dobra akcja?
Zanim przejdziemy dalej, warto obejrzeć film nakręcony przez Rafała Jarząbka. Po co bowiem mam opowiadać historię, którą on sam filmem opowiedział znacznie lepiej?
Żeby było jasne: lubię kanał Rafała Jarząbka. Wierzę, że chciał dobrze. Ale – jak to mawiał Borys Jelcyn – „chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze”. Inna sprawa, że – nie oszukujmy się – jednym z ważniejszych celów tej prowokacji było zdobycie rozgłosu.
Powiedzmy sobie też jasno: Rafał Jarząbek niczego nowego nie odkrył ani nie zrobił. Takie prowokacje media tradycyjne robiły już 10 lat temu. Wiele lat temu głośno było też np. o motorniczym z Wrocławia, choć on akurat, delikatnie ujmując, świetlaną postacią nie był.
Prawo i konkrety (PiK)
Uporządkujmy sobie nieco wiedzę. Podstawowym przestępstwem, które w tym kontekście bywa przywoływane, jest tzw. czyn pedofilski. Mówi o nim Art.200 § 1. Kodeksu karnego:
Ten przepis nie ma tu zastosowania o tyle, że nie doszło do czynności seksualnej z udziałem małoletniego poniżej lat 15. Ten przepis stanowi jednak punkt odniesienia w innych regulacjach kodeksowych, np. w Art. 200a §1. i § 2. Kodeksu karnego:
Jest jeszcze Art. 202 KK, który dotyczy m.in. pornografii dziecięcej:
Ten przepis bywa przydatny o tyle, że niemal zawsze w przypadku osób, które próbują, jak bohater filmiku Rafała Jarząbka, nawiązywać kontakty seksualne z dziećmi, w komputerze sprawcy policja znajduje pornografię dziecięcą.
Tu warto przypomnieć, że Art. 19 Ustawy o policji nadaje funkcjonariuszom uprawnienie do stosowania technik operacyjno-rozpoznawczych, w tym tzw. prowokacji, w przypadku przestępstw „przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, gdy pokrzywdzonym jest małoletni albo gdy treści pornograficzne, o których mowa w art. 202 Kodeksu karnego, obejmują udział małoletniego”. Oczywiście, stosowanie tego przepisu nie jest takie proste, wymaga spełnienia określonych prawem warunków, ale możliwość taką policjanci mają.
Policja długo dopominała się o takie uprawnienia. Czuję się uprawniony do wypowiadania się, bo myślę, że mam spory udział w tym, że lata temu sejm takie uprawnienia policjantom nadał. Wielu funkcjonariuszy sam szkoliłem, współfinansowałem też sprowadzenie do Polski ekspertów z USA i Wielkiej Brytanii, gdzie takie prowokacje prowadzone są stale, żeby nauczyli naszych stróżów prawa, jak to się robi.
Problem w tym, że policja z tego uprawnienia, o które tak zabiegała, wcale nie korzysta. Dlaczego? Ano dlatego, że te sprawy są trudne, ciągną się długo, a w dodatku są kosztowne, bo ekspertyzy biegłych kosztują.
Gdyby to policjanci, z zachowaniem wymogów formalnych, przeprowadzali taką prowokację, to prokurator mógłby bohaterowi filmiku stawiać od razu zarzut z Art. 200a KK, a po przeanalizowaniu zawartości dysków zapewne również z Art. 202 KK. Sęk w tym, że wymogi formalne dotyczące prowokacji nie zostały zachowane w kwestii podstawowej – ani nie było zgody sądu, ani prowadzącym nie była osoba upoważniona prawnie. Dlatego można tu mówić tylko o tzw. nieudolnym usiłowaniu, które opisane jest w Art. 13 KK:
I tu warto dodać Art. 14, który zawiera wyjaśnienie dotyczące wymiaru kary w przypadku usiłowania, szczególnie usiłowania nieudolnego, o którym mowa była w Art. 13 2:
Ścigać ma policja
Chcę wierzyć w dobre chęci youtubera, niezależnie od tego, że – co naturalne – chciał nakręcić filmik, który zapewni mu rozgłos i zapewni dobre statystyki kanału. Nie bez powodu powiadają jednak, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
Nie zmienia to faktu, że od ścigania przestępców jest policja. Tak wynika nie tylko z prawa, ale i ze zdrowego rozsądku. Po to płacimy podatki, po to powstała taka formacja, żeby po pierwsze zapewnić nam, obywatelom, bezpieczeństwo, a po drugie po to, by zwykli ludzie nie bawili się w szeryfów na Dzikim Zachodzie. Policja ma narzędzia prawne, by to robić, policjanci uczą się tego, szkolą, mają całe zaplecze. Możemy dyskutować nad sprawnością działań policji, ale co do zasady powinniśmy zgodzić się na to, że to policjanci mają ścigać złoczyńców. Wyobraźmy sobie sytuację, w której każdy, kto wpadnie akurat na taki pomysł, zacznie bawić się w prowokatora i szeryfa…
Ktoś, kto nie jest policjantem, nie powinien prowadzić internetowych prowokacji z wielu powodów:
Zwykły zjadacz chleba po prostu nie zna się na tym i nie umie robić tego dobrze. W efekcie jego działania, choćby i wynikały wyłącznie z najczystszych i najlepszych intencji, są bardzo często nie tylko nieskuteczne, ale wręcz szkodliwe. Nieprawidłowo zabezpieczony materiał dowodowy będzie nieprzydatny w postępowaniu sądowym. Osób zatrzymanych w wyniku takich obywatelskich czy dziennikarskich prowokacji na ogół nie udaje się skazać, właśnie przez brak dobrze zabezpieczonego materiału dowodowego.
Podejmując czynności operacyjne, np. prowokacje, możemy nieświadomie wejść w paradę funkcjonariuszom, gdyby sami takowe prowadzili, rozwalając większą akcję, którą prowadzą (a chcę – przy całym moim krytycyzmie – wierzyć, że jednak policja jakieś akcje prowadzi).
Wyręczanie policji w jej pracy może być dla niej rozleniwiające.
Naraża takiego obywatelskiego prowokatora na odpowiedzialność karną.
Tak. Paradoks sytuacji polega na tym, że oprócz bohatera filmiku zarzuty karne może usłyszeć również jego autor, czyli youtuber. Warto tu przypomnieć Art. 24 Kodeksu karnego:
Jeszcze raz: wierzę w dobre chęci Rafała Jarząbka. Podzielam gniew i oburzenie skierowane przeciwko bohaterowi jego filmiku, zwłaszcza że mówimy o niedoszłym adwokacie. Warto jednak w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek.
Tags:internetpedofilpedofiliapolicjaprawoprowokacjarafał jarząbekz dobrym słowem