Source: http://ww2.senat.pl/k7/dok/diar/30/30.htm
Timestamp: 2017-07-25 10:50:21
Legal References Found: art. 117
 art. 117
 art. 117
 art. 18
 art. 18
 art. 247
 art. 247
 art. 40
 art. 464
 art. 464
 art. 464
 art. 451
 art. 464
 art. 464
 art. 517
 art. 98
 art. 411
 art. 517
 art. 517
 art. 3
 art. 4
 art. 4
 ustawy 14
 art. 8
 art. 13
 art. 60
 art. 77
 art. 73
 art. 73
 art. 2

Document Content:
Diariusz Senatu nr 3016-28 lutego 2009 r.
17 lutego 2009 r. Senat podjął decyzję o niewprowadzaniu poprawek do sejmowej nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Za przyjęciem ustawy w głosowaniu opowiedziało się 47 senatorów, 25 głosowało przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Zgodnie z nowelizacją popartą przez Izbę prokurator będzie mógł zarządzić zatrzymanie podejrzanego w razie uzasadnionej obawy, że nie stawi się on na wezwanie, albo wobec potrzeby niezwłocznego zastosowania takiego środka. Ustawa dostosowuje prawo do ubiegłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepisy o prokuratorskim nakazie zatrzymania są niekonstytucyjne, ponieważ nie określają żadnych przesłanek, jakie muszą być przy takim zatrzymaniu spełnione. Zmieniając zakwestionowane przepisy, przyjęto, że prokurator będzie mógł zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie podejrzanego, jeśli "zachodzi uzasadniona obawa, że nie stawi się on na wezwanie w celu przeprowadzenia czynności procesowej, albo jeżeli zachodzi potrzeba niezwłocznego zastosowania środka zapobiegawczego". Wtedy można też zarządzić przeszukanie. Nowela zakłada też, że jeśli okres tymczasowego aresztowania zbiegnie się z wykonywaną karą pozbawienia wolności w innej sprawie, do maksymalnego dwuletniego okresu stosowania tymczasowego aresztu zaliczany będzie czas tej kary. Potrzeba znowelizowania kodeksu postępowania karnego była pilna, ponieważ na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotychczasowe przepisy wygasają 20 lutego 2009 r. i po tym terminie prokuratorzy straciliby podstawę prawną do zatrzymywania podejrzanych.
Senat opowiedział się m.in. za wprowadzeniem poprawki, dzięki której przedsiębiorcy po ogłoszeniu upadłości zyskają szansę na układ z wierzycielami, będą mogli sami zarządzać majątkiem upadłej firmy. W takiej sytuacji znajdą się przede wszystkim firmy, które mają niewielkie długi. Jeżeli firma zadłużyła się u wielu wierzycieli, zostaną oni podzieleni na grupy, a wówczas układy będą zawierane z każdą z nich z osobna. Podziału na grupy dokona przedsiębiorca, który ogłosił upadłość. Nowelizacja ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze przewiduje, że po wejściu w życie zmian jedynie wierzytelności pracowników, np. dotyczące zaległych wynagrodzeń, będą uwzględniane w postępowaniu upadłościowym z urzędu, czyli bez zgłoszenia przez zainteresowanego. Dotąd lista takich wierzytelności była znacznie obszerniejsza. Nowelizacja pociągnęła za sobą zmiany odpowiednich przepisów w dwóch innych ustawach: o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Poprawki Senatu jednoznacznie wskazują, że osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą są wpisywane do rejestru działalności gospodarczej, a nie do Krajowego Rejestru Sądowego. Zapis ten przyjęto w celu doprecyzowania przepisów, dotychczas budziło to bowiem wątpliwości. Senatorowie jednomyślnie, 90 głosami, opowiedzieli się za uchwaleniem poprawek do nowelizacji. Taką samą liczbą głosów zdecydowano o podjęciu uchwały w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym w całości ze zmianami wynikającymi z przyjętych poprawek.
Podczas debaty w Senacie nie zgłoszono poprawek do nowelizacji ustawy o wyrobach winiarskich i rynku wina. Nowelizacja uchwalona na podstawie projektu rządowego przez Sejm na 34. posiedzeniu, 23 stycznia 2009 r., przewiduje m.in. zniesienie limitu produkcji wina gronowego. Sprawozdawca Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi senator Przemysław Błaszczyk w jej imieniu zaproponował przyjęcie ustawy bez poprawek. Nowe przepisy rozszerzają liczbę odmian winorośli, z których będzie można produkować wino gronowe. Wino będzie można wytwarzać ze wszystkich odmian winorośli zakwalifikowanych do wyrobu tego gatunku w Unii Europejskiej. Dotychczas w Polsce można było wyprodukować najwyżej 25 tys. hektolitrów wina, co oznacza, że można było uprawiać na ten cel winorośl na powierzchni około 250 ha. Według ustawy, producent wina będzie mógł je wzbogacać poprzez dodanie cukru do winogron, moszczu i wina gronowego. Projektowane regulacje zakładają, że w razie wyjątkowo niekorzystnej pogody podczas dojrzewania owoców minister rolnictwa będzie mógł wystąpić do Komisji Europejskiej o zwiększenie dozwolonego poziomu dodawanego cukru. Producenci wytwarzający wyroby winiarskie w ilości większej niż 1000 hektolitrów będą musieli prowadzić tzw. skład podatkowy. Z obowiązku posiadania składu zwolnione zostaną natomiast podmioty wyrabiające wino gronowe z upraw własnych w ilości mniejszej niż 1000 hektolitrów. Przedsiębiorcy, którzy będą wprowadzali wino do sprzedaży, muszą być zarejestrowani w Agencji Rynku Rolnego. Nowela wprowadza sankcje karne m.in. za wyrób wina gronowego w miejscu innym niż wskazane w zgłoszeniu złożonym do agencji. Kontrolowaniem upraw winorośli i produkcji win zajmie się Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin, która będzie przekazywała stosowne informacje ministrowi rolnictwa. Zmienione zostały też przepisy o akcyzie, tak by podmioty, które będą się zajmowały produkcją wina, mogły płacić akcyzę w formie zaliczkowej. Nowelizacja ma na celu dostosowanie polskiego prawa do przepisów unijnych. Ustawa ma wejść w życie w 14 dni od jej ogłoszenia.
Nowelizacja zakłada wprowadzenie stałej w ciągu roku minimalnej deklarowanej podstawy składek na ubezpieczenie zdrowotne dla przedsiębiorców. Podstawa wymiaru składki będzie określona na podstawie wysokości przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w sektorze przedsiębiorstw w czwartym kwartale roku poprzedniego (włącznie z wypłatami z zysku), ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Zmiana ta ma ułatwić osobom prowadzącym pozarolniczą działalność gospodarczą i współpracującym z nimi rozliczanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Obecnie obowiązujące przepisy ustalają minimalną deklarowaną podstawę naliczania składek na ubezpieczenie zdrowotne osób prowadzących działalność gospodarczą jako 75% przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w poprzednim kwartale, ogłaszanego w komunikacie prezesa GUS. Wejście nowelizacji w życie ma uprościć tryb naliczania, ponieważ nie będzie trzeba co kwartał sprawdzać wysokości przeciętnego wynagrodzenia. Dzięki temu łatwiej będzie prognozować koszty działania przedsiębiorstwa w ciągu roku. Uproszczona zostanie również praca Zakładu Ubezpieczeń Społecznych poprzez zmniejszenie liczby potencjalnych błędów w przekazywanych mu dokumentach, wynikających ze zmian podstawy naliczania składek. Teraz nowelizacja trafi do podpisu prezydenta.
Senat podjął uchwałę o przyjęciu bez poprawek ustawy o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw. Na 90 obecnych senatorów 61 głosowało za, a 29 wstrzymało się od głosu. Zasadniczym celem nowelizacji ustawy z 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów jest ustanowienie obowiązku opracowywania przez Rządowe Centrum Legislacji (RCL) rządowych projektów ustaw. Będzie ono realizowało ten obowiązek na podstawie założeń projektu ustawy, sporządzanego przez właściwy organ - członka Rady Ministrów lub prezesa Rady Ministrów. W myśl uzasadnienia projektu opracowywanie rządowych projektów ustaw przez jeden podmiot powinno sprzyjać ujednoliceniu stosowanych środków techniki prawodawczej, a tym samym zapewnić legislacyjną poprawność i spójność projektów ustaw wnoszonych do Sejmu przez Radę Ministrów. Przyjęte rozwiązania zmierzają również do zapewnienia transparentności rządowego postępowania ustawodawczego. Mają też przeciwdziałać inflacji prawa.
Ustawa, stanowiąca realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego, została uchwalona przez Sejm z przedłożenia senackiego na 34. posiedzeniu, 23 stycznia 2009 r. Zasadnicza wprowadzona zmiana polega na tym, że jeżeli sąd orzeknie, iż ZUS ze swojej winy spóźni się z wydaniem decyzji o przyznaniu emerytury lub renty, czy też określeniem jej wysokości, to będzie musiał zapłacić zainteresowanemu odsetki. Na wydanie decyzji w sprawie przyznania emerytury lub renty oraz na ustalenie ich wysokości ZUS ma 30 dni. Dotychczas nie było jednak jasne, od kiedy zaczyna płynąć ten termin. Nowelizacja precyzuje, że to dzień, w którym odpowiedni organ ZUS uzyskał informację, iż dana osoba ma prawo do renty bądź emerytury. Zmieniany artykuł ustawy mówi o wyjaśnieniu "ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania tej decyzji". Może nią być wydanie wyroku sądowego albo orzeczenie organu odwoławczego ZUS w sprawie wysokości emerytury lub renty, ustalające, że wnioskodawca w ogóle ma prawo do emerytury lub renty. Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 14 dni od jej ogłoszenia. Teraz zostanie skierowana do podpisu prezydenta.
Senat nie wprowadził żadnych zmian do nowelizacji "zamrażającej" - na poziomie z końca 2008 r. - pensje dla osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. Przyjęcie nowelizacji bez poprawek poparło 90 senatorów, żaden nie był przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. Rozpatrywana ustawa, uchwalona przez Sejm na 35. posiedzeniu, 13 lutego 2009 r., przewiduje, że pensje na poziomie z końca 2008 r. otrzymywać mają od 1 marca 2009 r. m.in. prezydent, premier, ministrowie, marszałkowie i wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, prezesi: Najwyższej Izby Kontroli, Trybunału Konstytucyjnego, Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z nowelą, kwota bazowa wynagrodzenia prezydenta i osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe za okres od 1 marca do 31 grudnia 2009 r. będzie ustalana na poziomie z grudnia 2008 r. Zmiany zakładają także, że w 2009 r. osobom na kierowniczych stanowiskach państwowych nie będą wypłacane nagrody za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej, przyznawane - zgodnie z ustawą o pracownikach urzędów państwowych - w wysokości 3% planowanych wynagrodzeń. Przyjęte zmiany mają przynieść budżetowi państwa 5,4 mln zł oszczędności. Według pierwotnej propozycji rządowej, która dotyczyła tylko "zamrożenia" pensji, oszczędności miały wynieść 4,4 mln zł. Po przyjęciu w Sejmie propozycji klubu Lewicy, dotyczącej wstrzymania w 2009 r. nagród dla osób na kierowniczych stanowiskach państwowych, spodziewane oszczędności mają być jednak większe o 1 mln zł.
Trybunał uznał, że takie powiązanie zwolnienia z kosztów sądowych z możliwością złożenia przez stronę wniosku o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego w postępowaniu cywilnym jest sprzeczne z konstytucją - zapisanym w niej prawem obywatela Polski do sądu, a w tym kontekście ukształtowania odpowiednio procedury, a także zapewnienia możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem. Trybunał stwierdził między innymi, że w związku z przepisami konstytucyjnymi powinny to być dwie odrębne instytucje. Biorąc pod uwagę te argumenty i ten stan prawny, zajmujące się projektem komisje: Ustawodawcza oraz Praw Człowieka, Praworządności i Petycji wyszły z założenia, że obecne brzmienie art. 117 kodeksu postępowania cywilnego należy poprawić. Uregulowania wymagało uznanie, czy strona, będąca osobą fizyczną, prawną lub inną jednostką organizacyjną, która ma zdolność sądową, ma prawo do występowania z wnioskiem o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego w postępowaniu cywilnym niezależnie od wcześniejszego jej zwolnienia z kosztów sądowych. W tym przepisie występowało zróżnicowanie podmiotów, które były zwolnione z kosztów postępowania na skutek swego wniosku. Senackie zmiany legislacyjne nie tylko wykreśliły z §1 art. 117 słowa zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny, ale również zlikwidowały zróżnicowanie przesłanek przyznawania z urzędu adwokata lub radcy prawnego. Chodzi o to, żeby nie zależało to od tego, czy strona jest zwolniona z kosztów sądowych na swój wniosek, czy na mocy ustawy. W przedłożeniu senackim zmieniono też §4 obecnie obowiązującego art. 117, uchylono §6 i §7, gdyż odnosiły się do kwestii związanych ze stroną zwolnioną z kosztów sądowych na mocy ustawy. Dzięki temu strona będzie mogła na piśmie lub ustnie, do protokołu, zgłaszać taki wniosek i w oświadczeniu, które będzie przedkładała, określi dane o swoim stanie rodzinnym, majątkowym, dochodowym, o źródłach utrzymania. Powinna także wykazać, że bez uszczerbku dla utrzymania jej i jej rodziny strona nie może ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego, tak jak w obecnych przepisach odnosi się to do stron zwolnionych ustawowo z kosztów sądowych. Ta okoliczność będzie badana przez sąd. Jeżeli uzna on, że takie oświadczenie jest adekwatne do stanu majątkowego i rodzinnego strony, a udział adwokata lub radcy prawnego jako reprezentanta wnoszącego - konieczny, określi swoje stanowisko, uznając taki wniosek za zasadny, i będzie ustanawiał adwokata lub radcę.
Senat wniósł do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego Nowelizacja była inicjatywą Komisji Ustawodawczej, a po opracowaniu przez komisje: Ustawodawczą oraz Praw Człowieka, Praworządności i Petycji stała się ich wspólnym przedłożeniem na posiedzenie Senatu.
W wyniku głosowania (57 senatorów za, 35 - przeciw) Senat przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego i podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu tego projektu ustawy. Do reprezentowania stanowiska Izby podczas dalszych prac nad tym projektem upoważniono senatora Bohdana Paszkowskiego. Uchwała Senatu w sprawie uczczenia pamięci Lecha Bądkowskiego
Projekt uchwały okolicznościowej został wniesiony przez grupę senatorów. Na posiedzeniu plenarnym przedstawił go senator Leon Kieres. Przypominał też sylwetkę Lecha Bądkowskiego. L. Bądkowski urodził się 24 stycznia 1920 r. w Toruniu. Studiował prawo, służbę wojskową odbył jako elew w Szkole Podchorążych w Brodnicy. Uczestniczył w kampanii wrześniowej w 1939, dowodził plutonem piechoty i m.in. walczył w bitwie nad Bzurą, którą potem opisał w książce "Żołnierze znad Bzury". W 1940 r. przedostał się do Francji, a potem Anglii i zaciągnął do Polskiej Marynarki Wojennej. Walczył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Podhalańskich pod Narwikiem, gdzie wykazał się męstwem, za co generał Władysław Sikorski odznaczył go Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Potem służył w 1 kompanii 1 Polskiej Brygady Strzelców, w jednostce spadochroniarzy w Szkocji, odbył przeszkolenie dla cichociemnych i miał zostać zrzucony na teren okupowany, do czego ostatecznie nie doszło. W 1946 r. L. Bądkowski wrócił do Polski i zamieszkał w Gdańsku. Ukończył Wyższe Studium Administracyjno-Gospodarcze przy Wyższej Szkole Handlu Morskiego w Gdyni, a także prawo na Uniwersytecie Łódzkim. Od 1952 r. pisywał w "Dzienniku Bałtyckim" i "Rybaku Morskim", z powodu wojennej przeszłości nie budził jednak zaufania ówczesnych władz i został odsunięty od pracy w prasie codziennej. Na początku 1952 r. ukazała się jego pierwsza powieść "Kuter na strądzie". W 1956 r. L. Bądkowski współtworzył Zrzeszenie Kaszubskie (późniejsze Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie) i jego program ideowy, mimo że nie był Kaszubem i nie mówił po kaszubsku. Swoje najpopularniejsze książki "Wesoło w tropikach" i "Bitwa trwa" opublikował w połowie lat sześćdziesiątych. Wtedy zaczął też ponownie pisywać do prasy codziennej, m.in. do "Głosu Wybrzeża" i "Pomeranii". Powoli narastał w nim sprzeciw wobec systemu rządów w PRL, i w 1968 r. ogłosił - wraz z dwoma pisarzami Wybrzeża Różą Ostrowską i Franciszkiem Fenikowskim - protest wobec wydarzeń marcowych. W połowie lat siedemdziesiątych L. Bądkowski zaplanował sześcioczęściowy cykl powieści o początkach państwowości na Pomorzu, z którego ukończył tylko dwa tomy: "Młody książę" i "Chmury". Pod koniec lat siedemdziesiątych włączył się w działalność opozycyjną środowiska gdańskiego. W sierpniu 1980 r. jako przedstawiciel literatów Wybrzeża L. Bądkowski poparł strajkujących stoczniowców. Od 21 sierpnia 1980 r. był członkiem prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej, jego rzecznikiem prasowym, a także członkiem grupy negocjującej Porozumienia Gdańskie, w której odpowiadał za postanowienia w sprawie wolności słowa w Polsce. 17 sierpnia 1981 r. L. Bądkowski otrzymał pełnomocnictwo Lecha Wałęsy do utworzenia i wydawania tygodnika "Samorządność", zdążył jednak wydać zaledwie 3 numery. Tygodnik zawieszono w stanie wojennym. Po 13 grudnia L. Bądkowski publikował w pismach "Bratniak" i "Własne Zdanie". Skupiał wtedy wokół siebie młodych działaczy regionalnych i solidarnościowych. Od końca lat siedemdziesiątych chorował na raka. Zmarł 24 lutego 1984 r. w Gdańsku. Został pochowany na Srebrzysku, w Gdańsku. Jego pogrzeb, w którym uczestniczyli m.in. Zbigniew Herbert, Bronisław Geremek, Donald Tusk i około 5000 mieszkańców Pomorza, stał się manifestacją opozycji przeciw rządowi. Prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył L. Bądkowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Nowelizacja ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, prezydenckiej ordynacji wyborczej oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym była poselskim projektem ustawy, Sejm uchwalił ją na 35. posiedzeniu, 12 lutego 2009 r. Zgodnie z nowymi przepisami, wyborcy w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego będą mogli głosować zarówno w sobotę, jak i niedzielę, od 8.00 do 20.00. Ustawa daje także możliwość głosowania w eurowyborach poprzez pełnomocnika osobom niepełnosprawnym oraz mającym 75 i więcej lat. Nowelizacja zmniejsza też - w związku z przystąpieniem do UE Rumunii i Bułgarii - liczbę polskich europosłów z 54 do 50. Senat poparł zmiany w prawie wyborczym, m.in. dwudniowe głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz głosowanie przez pełnomocnika. Izba nie wprowadziła do nowelizacji żadnych poprawek, choć ich propozycje zgłosili senatorowie: Zbigniew Cichoń, Tadeusz Gruszka i Piotr Ł.J. Andrzejewski. Ten ostatni przedstawił też wniosek o odrzucenie ustawy w całości, nie zaaprobowany jednak przez Izbę (36 senatorów głosowało za, 55 - przeciw). Akceptacji senatorów nie zyskała też m.in. poprawka rekomendowana przez Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zakładała, że zmiany w prawie wyborczym wejdą w życie dopiero pół roku po ich ogłoszeniu. Gdyby została ona przyjęta, zarówno dwudniowe głosowanie, jak i głosowania przez pełnomocnika nie obowiązywałyby w czerwcowych wyborach do PE, a dopiero w kolejnych. Jak argumentował podczas debaty senator Z. Cichoń, z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wynika, iż istotne zmiany w prawie wyborczym muszą być uchwalone minimum pół roku przed wyborami, a tyle właśnie czasu zostało do głosowania w wyborach do PE. "Sześciomiesięczne vacatio legis ma zagwarantować wyborcom odpowiednio wczesne zapoznanie się z przepisami, według których będą głosować" - powiedział senator. Z kolei sprawozdawca Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji senator Stanisław Jurcewicz, powołując się na to samo orzeczenie, przekonywał, że nowelizacja ordynacji nie zostanie zakwestionowana. "Wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczy zasadniczych czynników mających wpływ na wynik wyborów, a nowelizacja wprowadza jedynie czynniki techniczne, których termin wprowadzenia w orzeczeniu nie jest jednoznacznie określony" - stwierdził. Senatorowie nie poparli też innej poprawki, zgłoszonej przez senatora T. Gruszkę, która przewidywała zniesienie udzielania pełnomocnictw ze względu na koszty, jakie z tego tytułu muszą ponieść samorządy lokalne. Za przyjęciem bez poprawek nowelizacji ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, prezydenckiej ordynacji wyborczej oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym głosowało 53 senatorów, 35 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu. Zgodnie z uchwalonymi przepisami pełnomocnikiem osoby niepełnosprawnej lub mającej powyżej 75 lat może zostać ktoś, kto jest wpisany do rejestru wyborców w tej samej gminie, co osoba, która udziela pełnomocnictwa, lub posiada zaświadczenie o prawie do głosowania. Pełnomocnictwa wydawane będą przez wójtów, burmistrzów (prezydentów miast) lub innych upoważnionych pracowników urzędu gminy. Ustawa przewiduje też zmiany w ordynacji prezydenckiej, zakładające m.in. likwidację możliwości pozyskiwania środków na kampanię ze zbiórek publicznych. Chodzi o tzw. cegiełki, które utrudniają rozliczenie komitetów z zebranych środków. Inną zmianą jest zakaz pozyskiwania środków na kampanię od firm, a także zniesienie możliwości pozyskiwania przez komitet wyborczy wartości niepieniężnych, np. różnego rodzaju usług, z wyjątkiem rozpowszechniania plakatów, ulotek i innych materiałów wyborczych przez osoby fizyczne. Nowelizacja trafi teraz do podpisu prezydenta. Pozostałe prace Senatu
rozpatrzono ustawę o zmianie ustawy o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej - ustawa przyjęta bez poprawek, czeka na podpis prezydenta; odwołano senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego z funkcji przewodniczącego Komisji Ustawodawczej;
Ambasador D. Peleg podkreślił dobre relacje w stosunkach między Polską a Izraelem na płaszczyźnie obronnej, gospodarczej i kulturalnej. Wskazał także na zaangażowanie obu krajów w walce z terroryzmem. Izrael walczy z Hesbollahem i Hamasem, a Polska bierze udział w misji NATO w Afganistanie. Ambasador zaznaczył, że Hamas jest organizacją terrorystyczną. Operacja w Gazie miała na celu uderzenie w tę organizację i zablokowanie możliwości otrzymywania przez nią broni tunelami łączącymi strefę Gazy z Egiptem. Ambasador wyraził opinię, że osłabienie Hamasu wzmocni Autonomię Palestyńską i jej prezydenta Abbasa. Obecnie Izrael otworzył korytarze dla pomocy międzynarodowej kierowanej do strefy Gazy. Charakteryzując sytuację w regionie bliskowschodnim, ambasador D. Peleg stwierdził, że zagrożeniem dla społeczności międzynarodowej jest Iran. Podejmuje się tam starania o wyprodukowanie broni jądrowej. Iran jest także poplecznikiem Hamasu i Hesbollahu. W trakcie dyskusji senator Janusz Rachoń pytał m.in. o przyczyny, dla których Izrael jest głównym wrogiem Iranu. Odpowiadając, ambasador Izraela przypomniał, że do 1978 r. i do islamskiej rewolucji Chomeiniego stosunki między obu krajami układały się dobrze. Podkreślił też krytyczne stanowisko innych państw wobec polityki Iranu. W opinii senatora J. Rachonia, młodzież izraelska, która przyjeżdża do Polski, postrzega nasz kraj głównie poprzez pryzmat wiedzy o holokauście. W odpowiedzi ambasador D. Peleg poinformował, że obecnie w Izraelu trwają prace nad programem wymiany młodzieży między naszymi krajami.
Po zapoznaniu się z informacją Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu uznano, że oba wyroki nie wymagają wnoszenia przez Senat stosownych inicjatyw ustawodawczych, je realizujących. Następnie senatorowie przystąpili do kontynuowania rozpatrywania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 października 2008 r., dotyczącego ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (sygn. akt SK 6/07). Pierwsze posiedzenie w tej sprawie odbyło się 28 stycznia 2009 r.
Trybunał uznał, że art. 18 § 1 pkt 6 ustawy nie obejmuje wszystkich przesłanek wyłączenia sędziego, które winien on zawierać z uwagi na konstytucyjne wymogi służące realizacji zasady niezawisłości i bezstronności sędziów. Jako okoliczność powodującą wyłączenie sędziego z mocy prawa w sprawach dotyczących wznowienia postępowania administracyjnego ustawa powinna wskazać również wcześniejszy udział sędziego w wydaniu orzeczenia w sprawie dotyczącej decyzji wydanej we wznawianym postępowaniu administracyjnym. W związku z powyższym w ramach wykonania wyroku senackie biuro legislacyjne zaproponowało, aby w art. 18 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi po pkt 6 dodać pkt 6a w brzmieniu: "dotyczących wznowienia postępowania administracyjnego, jeśli wcześniej brał udział w wydaniu orzeczenia w sprawie dotyczącej decyzji wydanej we wznawianym postępowaniu administracyjnym". Podczas posiedzenia 28 stycznia 2009 r. proponowany zapis budził wątpliwości senatora Leona Kieresa w zakresie określenia decyzji sędziego przy rozpoznawaniu sprawy. Jak wskazywał senator, istnieje obawa, że sędzia nie będzie podlegał wyłączeniu, jeśli nie orzekał w przedmiocie wniosku o wznowienie postępowania, a nie brał udziału w merytorycznym rozpoznaniu sprawy. W związku ze zgłoszonymi wątpliwościami senackie biuro legislacyjne przygotowało zmodyfikowaną wersję proponowanego zapisu. W wyniku głosowania Komisja Ustawodawcza poparła proponowany zapis i zdecydowała o podjęciu inicjatywy ustawodawczej dotyczącej nowelizacji ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Do reprezentowania komisji w dalszych pracach nad tym projektem upoważniono senatora L. Kieresa. W związku z dalszymi zgłaszanymi wątpliwościami komisja postanowiła zwrócić się do Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie konsultacji popartego projektu.
Senatorowie zapoznali się z informacją przedstawiciela senackiego biura legislacyjnego Marka Jarentowskiego, który poinformował, że rozwiązania proponowane w tych projektach realizujących wyroki Trybunału Konstytucyjnego znalazły się w projektach rządowych, a prace sejmowe nad nimi są już zaawansowane (po I i II czytaniu). W związku z tym w wyniku głosowania Komisja Ustawodawcza zdecydowała o wycofaniu tych trzech projektów inicjatyw senackich. Tego samego dnia Komisja Ustawodawcza rozpatrzyła ustawę o zmianie ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.
Ustawa sejmowa, przyjęta przez posłów jednogłośnie, dostosowuje prawo do ubiegłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym orzeczono o niekonstytucyjności przepisów o prokuratorskim nakazie zatrzymania, gdyż nie zawierały one żadnych przesłanek, jakie muszą być przy tym spełnione. W myśl nowych rozwiązań, prokurator będzie mógł zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie podejrzanego, jeśli "zachodzi uzasadniona obawa, że nie stawi się on na wezwanie w celu przeprowadzenia czynności procesowej, albo jeżeli zachodzi potrzeba niezwłocznego zastosowania środka zapobiegawczego". Wtedy będzie można również zarządzić przeszukanie. Ponadto zdecydowano, że w wypadku zbiegu okresu tymczasowego aresztowania z wykonywaną karą pozbawienia wolności w innej sprawie do maksymalnego dwuletniego okresu stosowania tymczasowego aresztu zaliczany będzie czas tej kary pozbawienia wolności. Projekt nowelizacji został wniesiony do Sejmu przez Radę Ministrów 24 listopada 2008 r. Pierwsze czytanie przeprowadzono na 32. posiedzeniu Sejmu, 17 grudnia 2008 r., i skierowano projekt do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach - do podkomisji stałej ds. prawa karnego. W efekcie prac komisji wniesiono poprawkę, która dotyczyła poszerzenia nowelizacji o zmiany wynikające z realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5 lutego 2008 r., w którym stwierdzono, że art. 247 §1 k.p.k., jako niezgodny z konstytucją, utraci moc obowiązującą 19 lutego 2009 r. W trakcie drugiego czytania przedstawiono propozycje zmian, rozpatrzone następnie przez komisję sejmową i przyjęte przez Sejm w trzecim czytaniu. Dotyczyły one wprowadzenia modyfikacji o charakterze redakcyjnym, polegającej na nadaniu nowego brzmienia całemu art. 247 k.p.k., a nie tylko §1, który utraci moc 19 lutego, a także zmiany wskazanego w ustawie terminu jej wejścia w życie.
Odbyło się posiedzenie Komisji Ustawodawczej, podczas którego rozpatrzono wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 czerwca 2002 r., dotyczący ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (sygn. akt SK 5/02). Omówiła go przedstawicielka biura legislacyjnego Katarzyna Konieczko. Wyjaśniła, że Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z konstytucją art. 40 ust. 3b ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w zakresie, w jakim nie gwarantuje osobie zatrzymanej w izbie wytrzeźwień prawa do udziału w posiedzeniu sądu, na którym rozpatrywane jest zażalenie w sprawie zasadności i legalności doprowadzenia do izby, a także o zatrzymaniu oraz prawidłowości wykonania.
Jak dotąd żaden z formalnie uprawnionych podmiotów nie wystąpił z inicjatywą ustawodawczą, mającą na celu wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w pełnym zakresie. Uchwalona jednak została ustawa nowelizująca przepisy art. 464 § 1 i 3 k.p.k. (ustawa z 7 lipca 2005 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego, DzU Nr 169, poz. 1416). Na jej podstawie 21 września 2005 r. wymienione przepisy uzyskały nowe brzmienie. Do określonego w art. 464 § 1 k.p.k. katalogu zażaleń, których wniesienie skutkuje prawem do udziału w posiedzeniu sądu odwoławczego, dodano zażalenie na zatrzymanie. W art. 464 § 2 k.p.k. natomiast wyraźnie wskazano, że art. 451 k.p.k., regulujący kwestię udziału w rozprawie oskarżonego pozbawionego wolności, stosuje się odpowiednio również wtedy, gdy przedmiotem posiedzenia ma być rozpoznanie środka odwoławczego, z którym wystąpiła osoba zatrzymana. Nowelizacja ta była konsekwencją dostosowania prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 grudnia 2004 r., w sprawie o sygn. akt SK 29/04. Trybunał stwierdził wówczas, iż art. 464 § 2 w związku z art. 464 § 1 k.p.k. jest niezgodny z konstytucją, nie gwarantuje bowiem zatrzymanemu lub jego obrońcy albo pełnomocnikowi wzięcia udziału w posiedzeniu sądu rozpatrującego zażalenie na zatrzymanie.
Opracowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości propozycja nowelizacji k.p.k. zmierza do wykonania wyroku z 7 października 2008 r. Do marszałka Sejmu 20 listopada 2008 r. wpłynął rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks karny wykonawczy, ustawy - Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy 1394). To propozycja zakładająca poważne przemodelowanie trybu przyspieszonego, a więc znacznie wykraczająca poza samo wykonanie wyroku TK. Przewiduje się m.in. wprowadzenie art. 517f: "§ 1. Postępowanie przyspieszone prowadzi się również w razie potrzeby przerwania rozprawy; łączny czas zarządzonych przerw nie może przekroczyć 14 dni. § 2. W razie zarządzenia przerwy sąd rozstrzyga w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego. § 3. Przepisów art. 98 § 2 i art. 411 § 1 nie stosuje się". Z kolei w projektowanym art. 517g § 4 k.p.k. ma się znaleźć postanowienie, odpowiadające w rzeczywistości art. 517c § 4 k.p.c. w aktualnym brzmieniu, przy uwzględnieniu zmiany, do jakiej doszło na skutek wypowiedzi sądu konstytucyjnego, a mianowicie: "W razie skazania oskarżonego na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania sąd, po wysłuchaniu stron, rozstrzyga w przedmiocie środka zapobiegawczego".
Jak wskazała legislatorka, trybunał potwierdził, iż do ustawodawcy należy ustalenie ewentualnego terminu, po upływie którego podjęcie decyzji o skorzystaniu z prawa do wcześniejszej emerytury miałoby już nie być możliwe, ale - jak dotąd - termin taki nie został wprowadzony. Wydaje się zatem, że obecnie uchwalenie regulacji w tym zakresie byłoby bezprzedmiotowe, orzeczenie z 4 stycznia 2000 r. nie powoduje bowiem potrzeby podjęcia prac legislacyjnych. Komisja zgodziła się z opinią biura legislacyjnego i postanowiła nie podejmować inicjatywy ustawodawczej w sprawie wykonania tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. * * *
Na wspólnym posiedzeniu Komisja Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej opowiedziały się za przyjęciem bez poprawek ustawy o zmianie ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw, "zamrażającej" - na poziomie z końca 2008 r. - pensje osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. Sejmową nowelę przyjęto jednogłośnie. Postanowiono, że stanowisko połączonych komisji zarekomenduje Izbie senator Kazimierz Kleina. Ustawę, uchwaloną na podstawie projektu wniesionego przez Radę Ministrów, przedstawił i uzasadnił prezes Rządowego Centrum Legislacyjnego Maciej Berek. Przebieg sejmowych prac legislacyjnych omówiła posłanka Renata Zaremba. Jak podkreślano, wprowadzenie proponowanych zmian jest konieczne w obecnej sytuacji gospodarczej, gdy "trzeba szukać oszczędności". W toku prac legislacyjnych w Sejmie dodano art. 3, który wyłącza możliwość przyznawania w 2009 r. nagród za szczególne osiągnięcia. W drugim czytaniu zgłoszono poprawkę, dotyczącą terminu wejścia w życie ustawy, późniejszego niż wskazany w projekcie 1 marca 2009 r. Konsekwencją tej zmiany było inne określenie początku okresu "zamrożenia" wysokości wynagrodzeń. Została ona odrzucona w głosowaniu, podczas trzeciego czytania. Ostatecznie w Sejmie za "zamrożeniem" pensji dla osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie opowiedziało się 414 posłów, 3 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. Podczas posiedzenia komisji senatorowie zapoznali się także z opinią Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu. Legislator zwrócił uwagę, że nowelizacja rozpatrywana przez połączone komisje wywołuje skutki finansowe i należy do tzw. ustaw okołobudżetowych, które powinny być uchwalane przed ustawą budżetową na dany rok lub równocześnie z nią. Ze względu na zasady istotne dla legislacji w opinii wskazano, że wejdzie ona w życie 1 marca 2009 r., a więc nawet bez minimalnego - 14-dniowego - vacatio legis. Jej uzasadnienie stanowi ograniczenie wydatków budżetu na rok 2009. Skala skutku finansowego, spowodowanego jej uregulowaniami, w odniesieniu do całości budżetu państwa przemawia za przywołaniem i rozważeniem przesłanek, zawartych w art. 4 ust. 2 ustawy z 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych. Stanowi on, że uzasadniony wypadek pozwala wejść w życie aktowi normatywnemu w terminie krótszym niż 14 dni, a jeżeli ważny interes państwa wymaga natychmiastowego wejścia w życie aktu normatywnego i zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie, dniem wejścia w życie może być dzień ogłoszenia w dzienniku urzędowym. W art. 4 ust. 1 tej ustawy 14-dniowy termin dla wejścia w życie aktu normatywnego jest powiązany z dookreśleniem "chyba że akt określi termin dłuższy". Sejmowa nowelizacja utrzymuje na poziomie z poprzedniego roku pensje osób zajmujących kierownicze stanowiska. Ma to przynieść budżetowi państwa 4,4 mln zł oszczędności. Zgodnie z ustawą pensje na tym poziomie mają otrzymywać od 1 marca 2009 r. m.in. prezydent, premier, ministrowie, marszałkowie i wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, prezesi: Najwyższej Izby Kontroli, Trybunału Konstytucyjnego, Narodowego Banku Polskiego. Kwota bazowa wynagrodzenia prezydenta, a także osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe za okres od 1 marca do 31 grudnia 2009 r. będzie ustalana na poziomie z grudnia 2008 r. * * *
Przewodniczący komisji senator Tomasz Misiak poinformował, że senator Kazimierz Kleina w związku z wyborem go na przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów Publicznych złożył rezygnację z funkcji pełnionych dotychczas w Komisji Gospodarki Narodowej - zastępcy przewodniczącego oraz przewodniczącego Podkomisji "Przyjazne Państwo". W wyniku głosowania tajnego, do przeprowadzenia którego powołano senatorów: Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, Antoniego Motyczkę i Stanisława Jurcewicza, komisja jednomyślnie odwołała senatora K. Kleinę z obydwu funkcji. * * *
ZHP Komenda Chorągwi Łódzkiej: przebudowa budynku szkoły polskiej w Kostiuchnówce dla potrzeb Polsko-Ukraińskiego Centrum Współpracy Młodzieżowej, lata realizacji inwestycji 2009-2011. Kwota postulowana w 2009 r. - 894 400 zł. Komisja zaproponowała, aby wniosek odrzucić.	Stowarzyszenie "Wspólnota Polska": przebudowa budynku dla Centrum Metodycznego Nauczania Języka i Kultury Polskiej w Drohobyczu, na Ukrainie. Kwota postulowana na rok 2009 - 47 059 zł. Komisja zaproponowała, aby wniosek poprzeć.
Fundacja "Pomoc Polakom na Wschodzie": remont dwóch pomieszczeń przedszkolnych w Gródku Jagiellońskim, na Ukrainie. Kwota postulowana na rok 2009 - 86 595 zł Komisja zaproponowała, aby wniosek odrzucić.	Stowarzyszenie "Wspólnota Polska": zakup działki - miejsca urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego w Zułowie, na Litwie. Kwota postulowana na rok 2009 - 355 080 zł. Komisja zaproponowała, aby wniosek poprzeć.
W obradach udział wzięli przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - podsekretarz stanu Zbigniew Sosnowski, wicedyrektor Departamentu Administracji Publicznej Andrzej Trzęsiara i naczelnik Wydziału Samorządu Terytorialnego w Departamencie Administracji Publicznej Szymon Wróbel, a także minister Kazimierz Czaplicki - kierownik Krajowego Biura Wyborczego. W imieniu rządu opinię na temat nowelizacji sejmowej, uchwalonej na podstawie projektu poselskiego, przedstawił wiceminister spraw wewnętrznych Z. Sosnowski. Nowela zakłada zmianę trzech aktów prawnych - ustawy o wyborze prezydenta RP, ordynacji wyborczej do parlamentu Europejskiego oraz ustawy o referendum krajowym. Wprowadza m.in. dwudniowe głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz głosowanie przez pełnomocnika. W Sejmie za zmianami w prawie wyborczym głosowało 277 posłów, przeciwko było 144, a 1 poseł wstrzymał się od głosu. Zgodnie z nowelizacją, wyborcy w tegorocznych, czerwcowych eurowyborach będą mogli głosować zarówno w sobotę, jak i niedzielę, od 8.00 do 20.00. Ustawa daje także osobom niepełnosprawnym oraz mającym 75 i więcej lat możliwość głosowania w eurowyborach poprzez pełnomocnika. Nowelizacja zmniejsza też liczbę polskich europosłów z 54 do 50 w związku z przystąpieniem do UE Rumunii i Bułgarii. W intencji ustawodawcy zmiany w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego mają na celu poprawienie frekwencji wyborczej oraz ułatwienie wszystkim obywatelom, również tym niepełnosprawnym, udziału w wyborach. Sejm odrzucił wszystkie wnioski mniejszości, m.in. wniosek Lewicy wprowadzający okręgi jednomandatowe w wyborach do PE oraz wniosek PiS wydłużający czas głosowania o godzinę - od 7.00. Rozpatrywana ustawa przewiduje także zmiany w ordynacji prezydenckiej, zakładające m.in. likwidację możliwości pozyskiwania środków na kampanię ze zbiórek publicznych. Chodzi o tzw. cegiełki, które utrudniają rozliczenie komitetów z zebranych środków. Inną zmianą jest zakaz pozyskiwania środków na kampanię od firm, a także zniesienie możliwości pozyskiwania przez komitet wyborczy wartości niepieniężnych, np. różnego rodzaju usług, z wyjątkiem rozpowszechniania plakatów, ulotek i innych materiałów wyborczych przez osoby fizyczne.
Tego samego dnia ustawę o zmianie ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, ustawy - Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym rozpatrzyła Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. W wyniku głosowania senatorowie opowiedzieli się za przyjęciem bez poprawek rozpatrywanej nowelizacji sejmowej. Na sprawozdawcę stanowiska komisji w tej sprawie podczas posiedzenia plenarnego wybrano senatora Stanisława Jurcewicza.
Wcześniej odrzucono wniosek senatora Władysława Ortyla o przesunięcie na późniejsze godziny posiedzenia, co umożliwiłoby senatorom lepsze zapoznanie się z sejmową nowelą. W posiedzeniu uczestniczył kierownik Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki. Wysłuchano także opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu. W trakcie dyskusji interesowano się przede wszystkim terminem wejścia w życia nowelizacji w kontekście terminu ogłoszenia tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego.
W trakcie dyskusji najwięcej wątpliwości budziło brzmienie art. 8 ust. 3. Zdaniem senatorów, zapis drugiej części ust. 3, określający warunki, jakie musi spełniać podmiot uprawniony do występowania z wnioskiem o sporządzenie dokumentu w języku obcym, jest niejasno sformułowany i może budzić wątpliwości interpretacyjne. Senatorowie: Piotr Ł.J. Andrzejewski, Zbigniew Cichoń i Bohdan Paszkowski zgłosili propozycje trzech poprawek do projektu ustawy. W wyniku głosowania połączone komisje przyjęły zmianę zaproponowaną przez senatora B. Paszkowskiego. Do przedstawienia sprawozdania połączonych komisji podczas drugiego czytania projektu wybrano senatora P.Ł.J. Andrzejewskiego.
Podczas posiedzenia Komisji Ustawodawczej przeprowadzono pierwsze czytanie projektu uchwały w sprawie uczczenia 105-lecia Związku Górali, 90-lecia Związku Podhalan i 80-lecia Związku Podhalan Północnej Ameryki. Projekt uchwały przedstawił jej wnioskodawca senator Tadeusz Skorupa. Jak napisano, Senat oddaje cześć wszystkim twórcom i aktywnym działaczom Związku Górali, Związku Podhalan i Związku Podhalan Północnej Ameryki. W tekście przywołano także nazwiska twórców Związku Podhalan, jednej z największych i najstarszych organizacji w Polsce, m.in. Tytusa Chałubińskiego, Władysława Matlakowskiego, Feliksa Gwiżdża, Jakuba Zachemskiego, Bronisława Dembowskiego, Stanisława Witkiewicza, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Andrzeja Chowańca i Władysława Orkana. Przywołano także Związek Podhalan Północnej Ameryki, który "uratował dla polskości", a dla sprawy polskiej w Ameryce w szczególności, tysiące polskich rodzin góralskich, które "szybkimi krokami zdążały w przepaść wynarodowienia".
W trakcie dyskusji szereg uwag o charakterze redakcyjnym zgłosili senatorowie Leon Kieres i Zbigniew Cichoń. W wyniku głosowania Komisja Ustawodawcza poparła poprawkę, nadającą nowe brzmienie projektowi uchwały przedstawionemu przez senatora T. Skorupę. Na sprawozdawcę podczas drugiego czytania wybrano senatora Bohdana Paszkowskiego. Na tym samym posiedzeniu Komisja Ustawodawcza przeprowadziła pierwsze czytanie projektu uchwały w sprawie uczczenia 70-lecia śmierci św. Urszuli Ledóchowskiej i uznania jej za wzór patriotki. W imieniu wnioskodawców - grupy senatorów projekt przedstawił senator Z. Cichoń. W projekcie przypomniano, że 29 maja 2009 r. mija 70 lat od śmierci św. Urszuli Ledóchowskiej. Jak stwierdzono, jej życie było pełne pasji, poświęcenia ojczyźnie, Bogu i człowiekowi. Przytoczono także słowa Ojca Świętego Jana Pawła II w czasie jej kanonizacji w Rzymie w 2003 r.: "wszyscy możemy się uczyć od niej, jak z Chrystusem budować bardziej ludzki świat, w którym coraz pełniej będą realizowane takie wartości jak: sprawiedliwość, wolność, solidarność, pokój". Jak stwierdzono w projekcie, "św. Urszula Ledóchowska jest postacią, która promieniuje swoją wielkością jako wzór patriotki i człowieka. Potrafiła przekraczać granice państw, podziałów religijnych, politycznych i stanowych. Łączyła ludzi dobrej woli dla realizacji dobra wspólnego i dowodziła, jak wymierne owoce to przynosiło. Dlatego też Senat oddaje jej należną cześć i uznanie".
Informację przedstawił prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Dariusz Wojtasik. Jak poinformował, w 2008 r. rozpatrzyła ona 1419,5 tys. wniosków o przyznanie płatności, w tym: 565 tys. dotyczących płatności zwierzęcych, 3,9 tys. płatności energetycznej, 58,9 tys. - cukrowej, 35,4 tys. wniosków w sprawie płatności dotyczących owoców miękkich, 2,2 tys. - owoców i warzyw oraz 2,7 tys. wniosków o przyznanie płatności do uprawy rzepaku. Wychodząc naprzeciw beneficjentom, agencja wprowadziła szereg ułatwień dla ubiegających się o dopłaty bezpośrednie. Do najważniejszych należy wysłanie do rolników wniosków spersonalizowanych przed 15 marca 2008 r. oraz m.in. zorganizowanie szkoleń dla rolników i doradców pomagających rolnikom w wypełnianiu wniosków. Prezes D. Wojtasik poinformował ponadto, że w 2009 r. rolnicy po raz pierwszy otrzymają formularze, które zawierać będą, oprócz danych podmiotowych rolnika i danych dotyczących działek ewidencyjnych, także dane dotyczące działek rolnych. Podczas dyskusji wskazywano m.in. na wiele problemów młodych rolników, którzy rozpoczynają dopiero działalność, przejmują gospodarstwa i w wyniku różnych zdarzeń losowych nie są w stanie spełnić warunków obowiązujących przy składaniu wniosków o przyznanie pomocy finansowej w ramach działania "Ułatwienie startu młodym rolnikom". Zwracano uwagę, że skomplikowane procedury i nadmiar formalności powodują, iż młody rolnik przekracza termin, wyznaczony w warunkach przyznania pomocy, uprawniający go do uzyskania dofinansowania. Odpowiadając na pytania senatorów, wiceprezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Zofia Szalczyk zwracała uwagę, że agencja bardzo często podchodzi do beneficjentów w sposób indywidualny, przyjęte procedury nie pozwalają jednak na daleko idące odstępstwa od reguł. Zapewniła, że pracownicy agencji, w miarę swoich kompetencji, udzielają i będą udzielali rolnikom pomocy w wypełnianiu wniosków. 25 lutego 2009 r.
Podczas posiedzenia Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji rozpatrzono ustawę zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. W wyniku głosowania senatorowie postanowili zaproponować Izbie przyjęcie sejmowej nowelizacji bez poprawek. Na sprawozdawcę stanowiska komisji w tej sprawie wybrano senatora Stanisława Piotrowicza.
Ustawa wprowadza możliwość wniesienia odwołania od indywidualnych decyzji podejmowanych przez Krajową Radę Sądownictwa, które dotyczą przedstawiania lub odmowy przedstawienia przez ten organ prezydentowi RP wniosków o powołanie sędziów w Sądzie Najwyższym, Naczelnym Sądzie Administracyjnym, sądach powszechnych, wojewódzkich sądach administracyjnych i sądach wojskowych. Zgodnie ze zmianą zawartą w nowelizacji kandydat do pełnienia urzędu sędziego będzie mógł wnieść odwołanie do Sądu Najwyższego z powodu sprzeczności uchwały z prawem. Nowelizacja stanowi realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 maja 2008 r., który orzekł o niezgodności z konstytucją art. 13 ust. 2 zd. 2 ustawy z 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa. Trybunał uznał wówczas, że niemożność odwołania się do sądu od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa jest niekonstytucyjna. Zdaniem trybunału, postępowania co do oceny kandydata i przedstawienia wniosku o jego powołanie na sędziego powinny podlegać kontroli sądowej pod kątem przestrzegania stosownych procedur. "Merytoryczna ingerencja sądu w rozstrzygnięcia KRS natomiast byłaby niedopuszczalna, wkraczałaby bowiem w sferę szczególnego władztwa Rady, wynikającego z samych norm konstytucyjnych" - uznał Trybunał Konstytucyjny. Ochrona sądowa, udzielana kandydatowi na określone stanowisko sędziowskie, obejmowałaby zatem kontrolę pod względem zgodności z prawem procedury oceny kandydatury i przedstawienia prezydentowi wniosku o powołanie danego kandydata na stanowisko sędziego lub odmowę takiego wniosku. Trybunał Konstytucyjny uznał, że procedura, według której Krajowa Rada Sądownictwa ocenia kandydata do pełnienia urzędu sędziego na określonym stanowisku sędziowskim i decyduje o przedstawieniu prezydentowi RP wniosku o powołanie na to stanowisko, dotyczy zawartego w art. 60 konstytucji prawa ubiegania się na jednakowych zasadach o przyjęcie do służby publicznej. To prawo z kategorii praw i wolności konstytucyjnych, do których odnosi się bezwzględny zakaz zamykania drogi sądowej, wyrażony w art. 77 ust. 2 konstytucji. Projekt nowelizacji został złożony przez Rządowe Centrum Legislacji. W uzasadnieniu podkreślono, że poddanie kontroli sądowej wyników postępowania przed KRS w indywidualnej sprawie nie może natomiast znaczyć, że sąd uczestniczyłby w decydowaniu o obsadzie określonego stanowiska sędziowskiego. Sejm, w którym ustawą zajmowała się Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, na 35. posiedzeniu, 12 lutego 2009 r., przyjął ją bez poprawek. Senatorowie z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zapoznali się z opinią Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu, które uznało, że nowelizacja nie budzi zastrzeżeń legislacyjnych. Podczas posiedzenia rozpatrywano także ustawę o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym. Zmierza ona do dostosowania obowiązujących przepisów do wymogów wynikających z rozporządzenia Komisji Europejskiej. Zmiany są niezbędne ze względu na konieczność dostosowania polskiego prawa do przepisów unijnych, które weszły w życie z początkiem tego roku.
Nowelizacja, stanowiąca projekt rządowy, przewiduje wykluczenie z procedur przetargowych na środki unijne osób prawomocnie skazanych za przestępstwa przeciwko interesom finansowym Wspólnot Europejskich oraz podmiotów zbiorowych, wobec których za takie przestępstwa orzeczono karę pieniężną, przepadek, zakaz lub podanie wyroku do publicznej wiadomości. Zgodnie z wprowadzonymi zmianami, na Krajowy Rejestr Karny nałożony zostanie obowiązek informowania z urzędu ministrów: finansów, rozwoju regionalnego oraz rolnictwa i rozwoju wsi o wyrokach skazujących wobec podmiotów gospodarczych oraz osób upoważnionych do reprezentowania, podejmowania decyzji w ich imieniu lub sprawowania nad nimi kontroli, a także sposobu ich karania. Ministerstwo Finansów informacje te będzie przekazywać Komisji Europejskiej, przy której powstanie centralna baza danych o kandydatach i oferentach z zakresu udzielania zamówień publicznych. Obecnie obowiązująca ustawa o Krajowym Rejestrze Karnym nie daje mu uprawnień do gromadzenia takich informacji. Znajdują się w nim m.in. dane o osobach prawomocnie skazanych za przestępstwa skarbowe lub wobec których prawomocnie orzeczono środki zabezpieczające w sprawach o takie przestępstwa i o podmiotach zbiorowych, ukaranych na podstawie ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Dane osobowe i o podmiotach zbiorowych usuwane są z rejestru, jeżeli z mocy prawa skazanie uległo zatarciu, lub po otrzymaniu zawiadomienia o zarządzeniu zatarcia skazania przez sąd, a także na mocy ułaskawienia lub na podstawie amnestii. Sejm na 35. posiedzeniu, 12 lutego 2009 r., uchwalił ustawę o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym w brzmieniu przedłożonym przez rząd.
Tego samego dnia senatorowie z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji pracowali nad rozpatrzeniem ustawy o zmianie ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stanowi ona realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 lutego 2006 r. Trybunał orzekł o niezgodności z konstytucją art. 73 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zakresie, w jakim ustanawia siedmiodniowy termin przechowywania pisma procesowego i nie wymaga ponawiania zawiadomienia adresata o złożeniu tego pisma. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, to rozwiązanie prawne narusza prawo do sądu poprzez wprowadzenie mechanizmu godzącego w ideę sprawiedliwości proceduralnej. W razie niemożności doręczenia pisma w sposób przewidziany we wcześniejszych artykułach dotyczących doręczeń (art. 65-72 ustawy) składa się je na siedem dni w placówce pocztowej lub w urzędzie gminy. Zawiadomienie o tym umieszcza w skrzynce na korespondencję, a gdy to nie jest możliwe, na drzwiach mieszkania adresata lub w miejscu wskazanym jako adres do doręczeń, na drzwiach biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe. W tym wypadku doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia tego okresu.
Trybunał Konstytucyjny wskazał, że zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności obowiązek takiego unormowania zasad doręczania pism sądowych nie może naruszać prawa do wysłuchania i do osobistego udziału w czynnościach procesowych. Mając na uwadze stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, Sejm uchwalił ustawę, nadającą nowe brzmienie art. 73. Nowa regulacja określa zasadę, że w razie niemożności doręczenia pisma w sposób przewidziany we wcześniejszych artykułach dotyczących doręczeń składa się je na czternaście dni w placówce pocztowej albo w urzędzie gminy. Zawiadomienie o pozostawieniu pisma umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej, a gdy to niemożliwe, w drzwiach mieszkania adresata lub w miejscu wskazanym jako adres do doręczeń, na drzwiach biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe. Jednocześnie należy poinformować o możliwości odbioru pisma w ciągu siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia. W wypadku niepodjęcia pisma w tym terminie, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości jego odbioru w terminie nie dłuższym niż czternaście dni od dnia pierwszego zawiadomienia. Z upływem ostatniego dnia czternastodniowego okresu uważa się, że pismo zostało doręczone.
Tego samego dnia komisja rozpatrywała ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Ustawa, która ma zapewnić m.in. bezpieczny przebieg Euro 2012, wprowadziła tzw. zakaz klubowy, stanowiący, że organizator meczu może osobom łamiącym regulamin zakazać - nie dłużej niż na dwa lata - wstępu na swoje kolejne imprezy. Wprowadzono nowe rodzaje kar za przestępstwa związane z burdami na meczach. Za wnoszenie lub posiadanie na meczach alkoholu grozić będzie kara ograniczenia wolności albo grzywna nie niższa niż 2 tys. zł. Za wnoszenie materiałów pirotechnicznych i innych niebezpiecznych przedmiotów grozić będzie grzywna, ograniczenie wolności albo od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Wdarcie się na teren, na którym rozgrywane są mecze, będzie karane grzywną, ograniczeniem wolności albo karą więzienia do 3 lat. Za rzucanie przedmiotów mogących stanowić zagrożenie będzie grozić grzywna, ograniczenie wolności albo do 2 lat więzienia. Taką samą karę otrzyma ten, kto naruszy nietykalność członka służby porządkowej. Kara grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia od 3 miesięcy do 5 lat będzie grozić sprawcom wymienionych czynów - jeśli zakryją oni twarz w celu uniemożliwienia rozpoznania. Wobec ukaranych za wykroczenia podczas imprezy sportowej sąd będzie orzekał od 2 do 6 lat tzw. zakazu stadionowego. Będzie się to wiązało także z obowiązkiem stawiania się na komisariacie policji w czasie meczu, co ma służyć skuteczniejszemu egzekwowaniu zakazu. Obejmie on teraz również zagraniczne mecze danego klubu lub reprezentacji Polski. Spiker zawodów sportowych, który sprowokuje kibiców do działań zagrażających bezpieczeństwu, będzie podlegał karze grzywny albo ograniczenia wolności. Służby porządkowe zostaną uprawnione do stosowania siły fizycznej - chwytów obezwładniających lub innych technik obrony oraz kajdanek lub ręcznych miotaczy gazu. Służby te będą mogły nie wpuścić na mecz lub usunąć z niego tych, którym zakazano wstępu; nie poddali się kontroli i wylegitymowaniu; pijanych lub odurzonych; mających broń lub niebezpieczne narzędzia; zachowujących się "agresywnie i prowokacyjnie". Za niepodporządkowanie się poleceniom porządkowym grozić będzie co najmniej 2 tys. grzywny. Na stadionach piłkarskich ma być wprowadzony jednolity elektroniczny system identyfikacji osób. Gromadzone dane obejmą imię, nazwisko i PESEL, a gdy go nie nadano - numer dokumentu tożsamości. Sejm odłożył do sierpnia 2010 r. wprowadzenie obowiązku identyfikacji osób podczas meczów organizowanych poza zawodową ligą piłkarską. Identyfikacja osób wchodzących na stadion odbywać się będzie już przy kupnie biletów - kibic będzie musiał okazać przy tym swój dokument tożsamości. Osobie z zakazem stadionowym lub klubowym bilet nie zostanie sprzedany. Sprzedaż biletów na mecze piłkarskie będzie prowadzona jedynie na miejsca siedzące. Ustawa zakłada, że organizatorzy meczów piłki nożnej i innych imprez "podwyższonego ryzyka" muszą utrwalać ich przebieg. W drodze rozporządzenia mają być określone m.in. wymagania techniczne dla urządzeń, umożliwiające wykorzystanie obrazu i dźwięku w postępowaniu wobec zakłócających porządek. Zgodnie z regulacją, to organizator imprezy masowej, na którą wstęp jest odpłatny, odpowiada za szkody, obejmujące równowartość zniszczonego lub uszkodzonego mienia, które poniosły policja, żandarmeria wojskowa, straż gminna lub miejska, straż pożarna oraz służba zdrowia "w związku z ich działaniami w miejscu i w czasie trwania imprezy". Organizator takiej imprezy musi się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej.
Poparcie Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji uzyskała zmiana, wykreślająca zapis pozwalający na sprzedaż alkoholu. Zgłosił ją przewodniczący senator S. Piotrowicz. Poparło go trzech senatorów, dwóch było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Uchwalenie jej oznaczałoby pełny zakaz sprzedaży alkoholu na imprezach masowych. Jak tłumaczył senator, zapis umożliwiający sprzedaż alkoholu podczas imprez masowych budzi kontrowersje. Obecny na posiedzeniu wiceminister spraw wewnętrznych Adam Rapacki wyjaśnił, że możliwość sprzedaży alkoholu nie dotyczy imprez masowych "o podwyższonym ryzyku". Szczegóły mają się znaleźć w rozporządzeniu rządu, którego wstępne założenia są opracowywane. "Piwo ma być podawane w wydzielonych strefach za trybunami, w miejscu monitorowanym i wyłącznie w plastikowych kubkach" - powiedział wiceminister A. Rapacki. Gdy przepisami o bezpieczeństwie imprez masowych zajmował się Sejm, posłowie PiS byli za skreśleniem tego przepisu i tym samym za pełnym zakazem sprzedaży alkoholu na imprezach masowych. Wówczas propozycja PiS została odrzucona. Na zakończenie posiedzenia omówiono tryb pracy komisji nad petycjami.
Jak poinformował wiceminister, resort przygotował pakiet działań na rzecz stabilności i rozwoju, który zawiera propozycje działań antykryzysowych, mogących służyć także poprawie sytuacji branży motoryzacyjnej. Podczas posiedzenia na temat sytuacji w tej branży wypowiadali się także Janusz Woźniak ze Związku Pracodawców Motoryzacji, Małgorzata Wychowaniec z Konfederacji Pracodawców "Lewiatan", a także Marek Dyżakowski z Forum Związków Zawodowych, Bogdan Szozda z NSZZ "Solidarność" i Jakub Foryś ze Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Podczas posiedzenia rozpatrzono także dwie ustawy - ustawę o zmianie ustawy o bezpieczeństwie morskim oraz ustawę o zmianie ustawy o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki. Przyjęcie obu ustaw, zmierzających do dostosowania prawa polskiego do prawa Unii Europejskiej i uchwalonych przez Sejm na podstawie projektów wniesionych przez rząd, rekomendowała senatorom wiceminister infrastruktury Anna Wypych-Namiotko. Senatorowie zapoznali się także z opiniami Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu, które zgłosiło uwagi szczegółowe i propozycje poprawek do obu ustaw.
Nowelizacja przyjęta przez Sejm jednomyślnie zakłada m.in., że kapitan statku będzie musiał zawiadamiać organy państwa nadbrzeżnego i armatora statku o wystąpieniu zanieczyszczeń na morzu. Nowe przepisy dotyczą wprowadzenia jasnego i czytelnego systemu obiegu informacji o zanieczyszczeniach między kapitanem statku a służbami oraz instytucjami odpowiedzialnymi za zwalczanie zanieczyszczeń morza, a także formy przekazywania meldunków. Nowelizacja rozpatrywana przez komisję określa również uprawnienia dyrektorów urzędów morskich do udzielania schronienia statkom znajdującym się w niebezpieczeństwie na polskich obszarach morskich. W uzasadnieniu rządowego projektu poinformowano, że nałożenie kar pieniężnych na dostawców paliw żeglugowych, którzy nie wykonują we właściwy sposób swoich obowiązków, np. dostarczają paliwo o wyższej zawartości siarki, może skutkować zmniejszeniem emisji zanieczyszczeń powietrza przez statki. Zdaniem pomysłodawców noweli, efektywna egzekucja przepisów ustawy pozwoli na ochronę środowiska obszaru Morza Bałtyckiego. Nowe przepisy dotyczące zapobiegania zanieczyszczaniu morza przez statki wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Komisja Gospodarki Narodowej zaproponowała natomiast wprowadzenie 8 poprawek do ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie morskim. Część z nich miała charakter legislacyjny i była zbieżna ze zmianami zaproponowanymi przez senackie biuro legislacyjne. Pozostałe zgłosił senator Stanisław Jurcewicz. Jego wybrano także na sprawozdawcę stanowiska komisji w sprawie noweli ustawy o bezpieczeństwie morskim.
Rozpatrywana nowelizacja dostosowuje polskie prawo do prawa Unii Europejskiej w zakresie przepisów dotyczących inspekcji państwa portu oraz w zakresie monitorowania i informacji o ruchu statków. W ustawie doprecyzowano przepisy dotyczące inspekcji doraźnej, wskazując m.in. sankcje w zależności od wagi uchybień stwierdzonych w czasie tej inspekcji. Doprecyzowano i dookreślono także procedurę przeprowadzania "zwykłej" inspekcji statków obcej przynależności, zawijających do polskich portów, oraz procedurę przeprowadzania inspekcji rozszerzonej. Ponieważ z uwagi na wydolność organów inspekcyjnych inspekcji nie podlegają wszystkie statki, w ustawie określono kolejność wyboru statku podlegającego inspekcji, biorąc pod uwagę wskaźnik oceny w systemie Sirenac oraz prawdopodobny stopień zagrożenia dla bezpieczeństwa żeglugi. W wypadku stwierdzenia, że stan statku lub sposób jego załadowania czynią go niezdatnym do żeglugi morskiej, organ inspekcyjny może, w drodze decyzji, zatrzymać statek w porcie. Organ inspekcyjny wskazuje uchybienia, które należy usunąć. Decyzja organu ma rygor natychmiastowej wykonalności.
Ponadto sejmowa nowela nakłada na organy inspekcyjne obowiązek zamieszczania na stronie internetowej informacji o przeprowadzonych inspekcjach oraz o decyzjach wydanych w systemie Sirenac, a także na temat statków, które zostały zatrzymane, lub którym odmówiono wejścia do portu. W nowelizacji wprowadzono obowiązek wyposażania statków w System Identyfikacji i Śledzenia Dalekiego Zasięgu (LRIT) i utworzono Narodowy System Monitorowania Ruchu Statków i Przekazywania Informacji (National SafeSeaNet).
Wśród poprawek zaproponowanych przez Komisję Gospodarki Narodowej znalazła się zmiana, wprowadzona na wniosek senatora S. Jurcewicza, zobowiązująca ministra właściwego ds. gospodarki morskiej do określenia w drodze rozporządzenia wzoru odpowiadającego wymaganiom Memorandum Paryskiego decyzji o zatrzymaniu statku, wydaniu zgody na wyjście statku z portu, wydaniu zakazu wejścia statku do portu oraz uchylenia zakazu wejścia statku do portu. * * *
Przebieg prac sejmowych omówiła posłanka sprawozdawczyni Alicja Młyńczak, która zapoznała także senatorów z rozwiązaniami zaproponowanymi przez Sejm. Swoje uwagi o charakterze legislacyjnym zgłosiło Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu. Propozycje zmian w rozpatrywanej noweli sejmowej zgłosili także senatorowie w trakcie dyskusji. Do przedstawionych uwag i propozycji ustosunkował się reprezentujący rząd wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński. Nowelizacja rozpatrywana przez połączone komisje przewiduje m.in. zniesienie obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę niektórych obiektów. W Sejmie za jej przyjęciem było 263 posłów, przeciw - 9, a 135 wstrzymało się od głosu. Podczas sejmowych prac nad nowelizacją posłowie koalicji wspierali projekt, uznając zmiany za potrzebne i ułatwiające życie osobom decydującym się na budowę. Szereg zastrzeżeń do nowych rozwiązań zgłaszała natomiast opozycja. Proponowane zmiany wprowadzają ułatwienia w prowadzeniu inwestycji. Chodzi m.in. o zastąpienie uproszczoną procedurą wpisu do rejestru robót budowlanych dotychczasowego obowiązku uzyskiwania pozwolenia na budowę i zgłoszenia budowy. Nowelizacja określa też listę budów niewymagających rejestracji i tych, które pomimo rejestracji nie muszą mieć projektu budowlanego. Nowe przepisy nie przewidują obowiązku zatwierdzenia projektu budowlanego w drodze decyzji administracyjnej i konieczności uzyskiwania pozwolenia na użytkowanie. Organ nadzoru budowlanego nadal będzie miał prawo skontrolować budowę i w razie nieprawidłowości żądać doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem. Nowela likwiduje m.in. możliwość legalizacji robót prowadzonych niezgodnie z prawem. Organ nadzoru będzie miał 14 dni na skontrolowanie zakończonej budowy przed dopuszczeniem do użytkowania. Z przepisów zniknie nakaz rozbiórki budowli niezagrażających bezpieczeństwu. Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od ogłoszenia. Ostatecznie, w wyniku głosowania Komisja Gospodarki Narodowej oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej opowiedziały się za wprowadzeniem poprawek do rozpatrzonej nowelizacji prawa budowlanego. Zdecydowano, że w imieniu komisji podczas posiedzenia plenarnego zarekomenduje je senator Janusz Sepioł. * * *
Rozwiązania zaproponowane w projekcie rządowym poddano niewielkim zmianom na etapie prac legislacyjnych w Sejmie. Istotna korektą merytoryczną jest zmiana w art. 2 ust. 5, w myśl której określono sztywne wielkości procentowe zwrotu wydatków poniesionych w ramach funduszu sołeckiego. Projekt poselski proponował inne rozwiązania w konstrukcji prawnej funduszu sołeckiego. W myśl tego projektu fundusz sołecki miał być gminnym funduszem celowym w rozumieniu ustawy z 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych, a jego środki przeznaczone miały być do wyłącznej dyspozycji sołectw. Z punktu widzenia konstrukcji prawnej miał mieć formę organizacyjną jednostki sektora finansów publicznych, niemającej osobowości prawnej. Środki miały być gromadzone dla wszystkich sołectw w danej gminie na odrębnym rachunku gminy i wydatkowane według planu finansowego zatwierdzanego przez radę gminy. Obsługę finansową wykonywałby urząd gminy.
Przyjęta przez Sejm ustawa stanowi, że od kwietnia 2009 r. rady gmin będą mogły tworzyć fundusze sołeckie, dzięki czemu sołectwa zyskają środki na finansowanie niewielkich, ale bardzo istotnych działań dla społeczności wiejskich. Z funduszu sołeckiego można będzie finansować także działania służące likwidacji skutków klęsk żywiołowych. Sołectwa będą mogły pozyskiwać, za pośrednictwem funduszu, środki na przedsięwzięcia, które - zgłoszone jako inicjatywa mieszkańców - staną się zadaniami własnymi gminy. Muszą one służyć poprawie warunków życia mieszkańców i być zgodne ze strategią rozwoju gminy. Według ustawy, istotnym warunkiem przyznania środków będzie złożenie przez sołectwo wniosku do wójta. Dokument, uchwalony przez zebranie wiejskie z inicjatywy sołtysa, rady sołeckiej lub co najmniej 15-pełnoletnich mieszkańców, trzeba będzie złożyć do 30 września roku poprzedzającego rok budżetowy, aby środki zostały zagwarantowane w budżecie gminy na ten rok, którego dotyczy wniosek. Wielkość funduszu będzie uzależniona od kondycji finansowej gminy i od liczby mieszkańców sołectwa. Jak szacuje autor projektu - resort spraw wewnętrznych, średnio wyniesie on dla jednej gminy około 10 tys. zł. Gminy będą mogły odzyskać część kwoty wydanej w ramach funduszu sołeckiego w formie dotacji celowej; w zależności od wysokości dochodów danej gminy budżet państwa zwróci od 10 do 30%, ale refundacja będzie dotyczyła wydatków poniesionych w roku poprzedzającym rok otrzymania zwrotu. Gminy, których kwota dochodów zmieści się w przedziale od 100 do 120% średniej w skali kraju, otrzymają zwrot w wysokości do 20%. Tam, gdzie kwota jest większa od 120% średniej w skali kraju, zwrot wyniesie do 10%.
Jak poinformowano, mimo stwierdzonych nieprawidłowości NIK pozytywnie oceniła wykonanie w latach 2005-2007 badań monitoringowych Morza Bałtyckiego. Negatywnie oceniono natomiast funkcjonowanie systemu finansowania i nadzoru realizacji zadań monitoringowych. Jak wskazano, brak ustawowego nadzoru głównego inspektora ochrony środowiska nad wojewódzkimi inspektorami ochrony środowiska był przyczyną dużej dowolności działań inspektoratów i niepełnej realizacji badań monitoringowych Morza Bałtyckiego. Stwierdzono także niewystarczające finansowanie i czasochłonne procedury przyznawania środków na te badania przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, co powodowało opóźnienia w rozpoczęciu badań i ograniczenie ich zakresu. Brak środków finansowych był też przyczyną niedoborów kadrowych w wojewódzkich inspektoratach ochrony środowiska, niedostatecznego wyposażenia i niepełnej akredytacji posiadanych laboratoriów. W opinii NIK, brak niezawodnego źródła finansowania oraz ustawowego nadzoru głównego inspektora ochrony środowiska nad inspektorami wojewódzkimi stanowi zagrożenie dla zapewnienia odpowiedniej jakości danych i wykonywania badań w zakresie wymaganym przepisami Ramowej Dyrektywy Wodnej UE i postanowieniami Konwencji Helsińskiej.
Nowelizacja, uchwalona na podstawie projektu rządowego, zawiera przepisy mające na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej. Implementuje ona do polskiego prawa przepisy dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady, dotyczące m.in. sankcji administracyjnych za zanieczyszczanie morza przez statki oraz systemu monitorowania ruchu statków. W głosowaniu Komisja Środowiska opowiedziała się za wprowadzeniem do rozpatrywanej nowelizacji 3 poprawek, zbieżnych z uwagami senackiego biura legislacyjnego, zaproponowanych także w stanowisku wypracowanym przez Komisję Gospodarki Narodowej. Na sprawozdawcę komisji podczas posiedzenia plenarnego wybrano senatora Andrzeja Grzyba.
Senatorowie z Komisji Zdrowia rozpatrywali ustawę o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Podczas posiedzenia przyjęcie sejmowej nowelizacji, uchwalonej przez Sejm na podstawie projektu wniesionego przez Radę Ministrów, rekomendował komisji wiceminister zdrowia Adam Fronczak. Ustawa wprowadza zakaz handlu tzw. dopalaczami. Początkowo nowela, zgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej, miała zakazywać handlu tylko "dopalaczami" zawierającymi benzylopiperazynę (około 10% siły działania amfetaminy), substancją syntetyczną, która - podobnie jak amfetamina czy metamfetamina - działa pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. Na wniosek sejmowej komisji zdrowia Sejm wprowadził jednak poprawkę, która zakazuje rozprowadzania także 17 innych substancji, pochodzących z roślin występujących w Ameryce Południowej i Środkowej oraz w Azji. Negatywną opinię na temat nowelizacji uchwalonej przez Sejm wydał Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Do projektu nie dołączono bowiem badań i ekspertyz potwierdzających szkodliwość dla zdrowia niektórych substancji. Wiceminister zdrowia Jakub Szulc informował jednak podczas prac sejmowych, że rząd będzie występował do Komisji Europejskiej, by uznała za zasadne ograniczenie używania substancji, które zapisano w ustawie. Z kolei wiceminister zdrowia A. Fronczak mówił, że uzasadnienie projektu zostanie rozszerzone i wówczas UKIE nie będzie już miało wątpliwości. Jego zdaniem, szkodliwe dla zdrowia substancje, które znajdą się w załączniku znowelizowanej ustawy, będą mogły być używane do badań naukowych, w medycynie i przemyśle. Jak zapewnił podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wiceminister A. Fronczak, w tej sprawie udało się ustalić konsensus z UKIE. "Każde państwo ma prawo wprowadzić taki system kontroli nad substancjami, które zagrażają zdrowiu publicznemu, który będzie zgodny z prawem" - powiedział. Jego zdaniem, szkodliwe dla zdrowia substancje, które wymieniono w załączniku znowelizowanej ustawy, będą mogły być używane do badań naukowych, w medycynie i przemyśle. Obecnie w Polsce działa kilkadziesiąt sklepów z "dopalaczami", które mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia. Pod koniec sierpnia 2008 r. pierwszy sklep otwarto w Łodzi, wcześniej te same substancje od dwóch lat były oferowane za pośrednictwem Internetu. Przedstawiciele importera używek przekonują, że "dopalacze" są "legalną alternatywną dla niebezpiecznych substancji narkotycznych". Prokuratury w Lublinie, Poznaniu i Łodzi badają natomiast m.in., czy oferowane substancje nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Około 60 sklepów z dopalaczami jest poddawanych kontroli, koordynowanej przez urzędy skarbowe. Negatywnie o nowelizacji uchwalonej przez rząd wypowiadał się prof. Jerzy Vetulani z Instytutu Farmakologii PAN. Według niego, zmiany w ustawie są wynikiem błędnych założeń ideologicznych, że skrajna restrykcyjność prawa będzie skutecznie likwidowała złe skutki uzależnień. Obecny na posiedzeniu dyrektor Krajowego Biura ds. Narkomanii Piotr Jabłoński zapewnił natomiast senatorów, że biuro monitoruje rynek "dopalaczy" w Polsce. Niedługo ma powstać fabryka je produkująca, a także specjalne sklepy. Obecnie handel tymi substancjami odbywa się głównie w Internecie.
W wyniku głosowania Komisja Zdrowia opowiedziała się za wprowadzeniem jednej poprawki do ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zmiana o charakterze redakcyjnym usuwa błąd w nazwie jednej z substancji wymienionych w noweli sejmowej. Na sprawozdawcę stanowiska komisji w tej sprawie wybrano senatora Rafała Muchackiego. W drugim punkcie porządku dziennego posiedzenia senatorowie postanowili nie zgłaszać zastrzeżeń do ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Ustalono, że jej przyjęcie bez poprawek zarekomenduje Izbie senator Waldemar Kraska.
Przyjmując sejmową nowelę bez poprawek, Komisja Zdrowia zgodziła się, by wynagrodzenie lekarzy - rezydentów było uzależnione od dziedziny medycyny i okresu specjalizacji. W intencji rządu, pomysłodawcy ustawy, zróżnicowanie wynagrodzenia ma na celu zachęcanie młodych lekarzy do podejmowania specjalizacji w dziedzinach priorytetowych, w których jest obserwowane ograniczenie dostępności świadczeń specjalistów. Należą do nich m.in.: epidemiologia, geriatria, medycyna rodzinna, onkologia kliniczna, patomorfologia oraz rehabilitacja medyczna, a także anestezjologia i intensywna terapia, neonatologia, ortopedia i traumatologia narządu ruchu oraz chirurgia. Minister zdrowia ma wydać rozporządzenie w sprawie tych specjalizacji. Zróżnicowanie wynagrodzenia ma być dokonywane ze środków z Funduszu Pracy (około 403 mln zł). Jak podaje resort zdrowia, wysokość tych środków pozwoli na zaplanowanie miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego na 2009 r. na poziomie 110% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku. Zgodnie z sejmową nowelą, przez pierwsze dwa lata specjalizacji lekarze będą otrzymywać 3170 zł, w dziedzinach priorytetowych natomiast - 3602 zł. Po dwóch latach wynagrodzenie wzrośnie do 3458 zł, a w dziedzinach priorytetowych - do 3890 zł. Rekomendujący ustawę senatorom z Komisji Zdrowia wiceminister A. Fronczak zapowiedział także, że jesienią resort zdrowia przedstawi dużą nowelizację ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. W Polsce jest około 7,5 tys. rezydentów, czyli lekarzy, którzy po ukończeniu studiów medycznych i odbyciu rocznego stażu uczą się wybranej specjalizacji, a ich wynagrodzenie jest finansowane z budżetu pastwa. Obecnie zarabiają oni miesięcznie 2473 zł brutto. Zdaniem młodych lekarzy, nie jest to wynagrodzenie, które pozwala na samodzielne utrzymanie się. Jak powiedział podczas posiedzenia wiceminister A. Fronczak, coraz więcej lekarzy specjalistów wraca z emigracji i podejmuje pracę w Polsce. Jego zdaniem, jest to spowodowane wzrastającymi dochodami lekarzy w kraju. Jak mówił, lekarz specjalista jest w stanie w Polsce już nieźle zarobić. Jeśli uwzględni się koszt życia za granicą i nakład pracy, okazuje się, że wielu wybiera powrót do kraju. Wiceminister A. Fronczak zaznaczył jednak, że pomimo to w wielu specjalizacjach obserwowany jest znaczny deficyt. Chodzi m.in. o geriatrię, neonatologię, anestezjologię, a nawet chirurgię.
17 lutego 2009 r. marszałek Bogdan Borusewicz spotkał się z Edwardem Nalbandianem, ministrem spraw zagranicznych Republiki Armenii. Marszałek pozytywnie ocenił rozwój stosunków polsko-armeńskich. Zaznaczył, że Polska docenia znaczenie Armenii dla rozwoju gospodarczego i zachowania stabilności politycznej na terenie Kaukazu Południowego. Wyraził zadowolenie z demokratyzacji i stabilizacji w Armenii. Minister E. Nalbandian podkreślił, że jego kraj jest zainteresowany intensyfikacją kontaktów z Polską, rozwojem współpracy gospodarczej i bezpośredniej kooperacji między przedsiębiorcami polskimi i armeńskimi. Dodał, że w Armenii z zadowoleniem przyjęto inicjatywę Partnerstwa Wschodniego. Minister zadeklarował chęć uczestniczenia jego kraju w Partnerstwie. Dodał, że integracja z UE pozostaje priorytetem Armenii.
Politycy dyskutowali ponadto o sytuacji na Kaukazie. Armeński minister podkreślił, że na konflikcie rosyjsko-gruzińskim Armenia dużo straciła, i opowiedział się za pokojowym rozwiązywaniem konfliktów. Rozmawiano także o rozwiązaniach przyjętych w Armenii po protestach opozycji w marcu 2008 r.
Podczas dwudniowej wizyty w Polsce minister E. Nalbandian spotkał się także z prezydentem Lechem Kaczyńskim, ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Głównymi tematami jego rozmów z polskimi politykami były sytuacja na Kaukazie Południowym, perspektywy uregulowania konfliktu w Górnym Karabachu oraz relacje polsko-armeńskie. * * *
Podczas rozmowy politycy wiele uwagi poświęcili obecnej sytuacji w Gruzji. Minister podkreślił, że niezwykle istotna jest obecność w Gruzji unijnej misji monitorującej, która może bezstronnie oceniać fakty. Dodał, że jego kraj koncentruje się obecnie na sprawach wewnętrznych, reformach demokratycznych, na utrzymaniu tempa rozwoju gospodarki, a także na zbliżeniu się do Unii Europejskiej. Gruzja pragnie ponadto zachować zainteresowanie opinii publicznej swoim położeniem. Według ministra, zepchnięcie problemów Gruzji na dalszy plan przez globalny kryzys finansowy będzie odpowiadało Rosji. W ocenie G. Vashadze, Rosjanie postawili Gruzji warunki uniemożliwiające podjęcie rozmów.
Podczas pobytu w Rzymie polska delegacja spotkała się z przewodniczącym R. Schifanim i przewodniczącym Izby Deputowanych Gianfranco Finim. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim współpracy parlamentarnej, bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej, ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego i Partnerstwa Wschodniego. Politycy rozmawiali także o zbliżających się obchodach 20. rocznicy wolnych wyborów do Senatu RP. Na wspólnej konferencji prasowej marszałek B. Borusewicz i przewodniczący R. Schifani zapowiedzieli, że w gmachu izby wyższej włoskiego parlamentu otworzą wspólnie wystawę fotograficzną, upamiętniającą 20. rocznicę wyborów w Polsce 4 czerwca 1989 r. "Wybory do Senatu były" - jak przypomniał marszałek B. Borusewicz - "pierwszymi wolnymi wyborami na wschód od Łaby". Jego zdaniem, obchody ich 20-lecia będą miały podniosły charakter i wzmocnią pozycję Polski. Jak poinformował, zaproszenia zostały już wystosowane. Uroczystości odbędą się 2 i 3 czerwca i zostaną zorganizowane - jak podkreślił marszałek Senatu - we współpracy z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Przypominając, że Senat ogłosił rok 2009 Rokiem Demokracji, marszałek B. Borusewicz stwierdził, że na pewno będą to bardzo udane obchody. "Można być pewnym, że wzmocnią one pozycję Polski, a także przypomną Europie i światu, gdzie wszystko się zaczęło" - powiedział.
B. Borusewicz i R. Schifani na konferencji prasowej poinformowali też, że jednym z tematów ich rozmowy było bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej. Uzależnienie od zagranicznych źródeł energii przewodniczący Senatu włoskiego nazwał "niebezpiecznym i niepokojącym". 25 lutego 2009 r. delegacja Senatu RP przebywała w Mediolanie, gdzie spotkała się z prezydentem Regionu Lombardia Roberto Formigonim. Rozmawiano m.in. na temat kryzysu gospodarczego. Politycy zgodzili się, że Unia Europejska powinna wypracować wspólne mechanizmy wychodzenia z kryzysu i szukać nowatorskich metod, gdyż interwencjonizm nie jest rozwiązaniem. Lombardia jest najlepiej rozwiniętym gospodarczo regionem Włoch. Na poziomie regionalnym współpracują z nią województwo śląskie i mazowieckie. Podczas pobytu w Mediolanie senatorowie odwiedzili uniwersytet katolicki Sacro Cuore. Spotkali się z rektorem i władzami uniwersytetu, a także ze studentami wydziału ekonomii i stosunków międzynarodowych. Marszałek B. Borusewicz wygłosił wykład "Senat symbolem niepodległości Polski. Kiedy Europa była podzielona", w którym mówił o historii Polski kilku ostatnich dekad, narodzinach "Solidarności" i wyborach 4 czerwca 1989 r. Cały wykład marszałka B. Borusewicza opublikował watykański dziennik "L'Osservatore Romano". Jak stwierdził marszałek, odrodzenie Senatu przed prawie 20 laty można uznać za symbol odzyskania wolności i przywrócenia demokracji w Polsce. Podkreślił, że suwerenność, prawa obywatelskie, wolność, słuchanie większości to wartości, które naród polski odzyskał dopiero 20 lat temu, choć uważał je za fundamentalne od niepamiętnych czasów. Jak powiedział, "to właśnie Senat jest tą instytucją, która jest w Polsce utożsamiana z niepodległym państwem i pełnymi prawami obywateli". W opinii marszałka B. Borusewicza, w latach komunizmu Polacy nie żywili "realistycznych nadziei na zmiany". "Muszę przyznać, że i ja, angażując się w działalność opozycyjną przeciwko reżimowi, nie liczyłem na zwycięstwo" - powiedział. Jak stwierdził, "nie można było marzyć o zwycięstwie, wiedząc o porażkach minionych pokoleń". Strajki w Gdańsku w sierpniu 1980 r. marszałek nazwał zaś "narodowym powstaniem". "Wagę tej daty" - zauważył - "uznają zresztą i ci, którzy stali wówczas po drugiej stronie barykady, nasi przeciwnicy, którzy przyznają dziś, że to właśnie był przełom, który zapoczątkował drogę Polski i środkowej Europy do wolności". Przypominając wejście Polski do NATO w 1999 r. i przystąpienie do Unii Europejskiej w 2004 r., marszałek B. Borusewicz stwierdził, że odzyskaliśmy w strukturach europejskich miejsce, które powinniśmy zajmować znacznie wcześniej. "Przystąpienie wraz z Polską innych krajów byłego obozu sowieckiego do struktur europejskich oznacza realne i ostateczne wyeliminowanie podziałów powojennej Europy, a zarazem początek procesu eliminacji wszelkich śladów, jakie mogły one pozostawić" - ocenił. Jego zdaniem, kraje byłego obozu socjalistycznego potrzebują jednak jeszcze wielu lat, by nadrobić różnice w rozwoju gospodarczym. Podczas pobytu we Włoszech delegacja Senatu z marszałkiem B. Borusewiczem zarówno w Rzymie, jak i Mediolanie spotkała się z przedstawicielami włoskiej Polonii. * * *
Jak powiedział w swojej wypowiedzi dla prasy marszałek B. Borusewicz, kwestia zapisania w deklaracji końcowej wniosku polskiej delegacji, by państwa członkowskie powstrzymały się od protekcjonizmu, czyli nadmiernej ochrony narodowej gospodarki, wywołała dyskusję. Początkowo wprowadzeniu takiego zapisu sprzeciwiali się parlamentarzyści bogatych państw "starej" Unii, realizujących programy pomocy państwowej dla rodzimych banków czy przemysłu motoryzacyjnego. Jak jednak zapewnił marszałek, ostatecznie wniosek strony polskiej został przez wszystkich przyjęty. "Przewodniczący parlamentów podkreślili wagę unikania protekcjonizmu, który uznali za nieskuteczny, i wskazali na konieczną solidarność państw UE w obliczu kryzysu" - powiedział marszałek B. Borusewicz. Przewodniczący parlamentów UE oświadczyli zatem w deklaracji końcowej, że chcą unikania przez państwa Unii protekcjonizmu gospodarczego, domagając się europejskiej solidarności w obliczu kryzysu. Marszałek B. Borusewicz dodał, że jest zadowolony z konferencji, gdyż "przyjechał do Paryża z pewnymi obawami, że trzeba będzie ostro walczyć" o przyjęcie tego wniosku. Podczas konferencji przewodniczący parlamentów dyskutowali nie tylko o kryzysie finansowym, ale także o innych kryzysach, które w ostatnim czasie miały miejsce na świecie tj. o kryzysie gazowym, gruzińskim, konflikcie w strefie Gazy. Zdaniem marszałka B. Borusewicza, kryzys finansowy może przyczynić się do odnowienia się niektórych z tych kryzysów.
Innym tematem dyskusji przewodniczących parlamentów było przygotowanie się parlamentów krajowych do pełnienia bardziej znaczącej funkcji po spodziewanym wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego. Ten ostatni przewiduje zwiększenie znaczenia krajowych organów ustawodawczych, mających służyć jako łączniki między europejskimi obywatelami a Brukselą. Jak wyjaśnił marszałek B. Borusewicz, wzmocnienie roli parlamentów krajowych na arenie międzynarodowej nie ma być konkurencją dla Parlamentu Europejskiego, ale powinno ułatwić przybliżenie każdego obywatela UE do odległych instytucji unijnych. Przewodniczący francuskiego Zgromadzenia Narodowego Bernard Accoyer zaapelował do swoich odpowiedników z innych krajów UE, by już przed przyjęciem Traktatu Lizbońskiego wcielili w życie w krajach członkowskich jego zapisy, wzmacniające rolę narodowych izb ustawodawczych. Z kolei marszałek Sejmu B. Komorowski powiedział dziennikarzom, że na konferencji po raz pierwszy nastąpiło formalne publiczne zapewnienie przez Irlandię, wypowiedziane przez przewodniczącego jej parlamentu, iż w październiku zostanie powtórzone referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Marszałek Sejmu dodał, że dobry wynik referendum irlandzkiego otwiera drogę do ratyfikacji traktatu w Polsce przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "Dzisiaj wszyscy w Europie pytają, dlaczego Polska nie zakończyła ratyfikacji, i jesteśmy trochę traktowani jak Irlandczycy czy Czesi". Marszałek B. Komorowski poinformował, że w czasie konferencji rozmawiano również o wyzwaniach, przed którymi stoi Unia w obliczu kryzysu europejskiego. "Pozwoliliśmy sobie z panem marszałkiem Borusewiczem zwrócić uwagę na to, że Polsce w sposób szczególny zależy na tym, by zachować dobre stare zasady wolności gospodarczej, swobody przepływu pracowników i towarów oraz nierozwijania formuły swoistego interwencjonizmu rządowego w ramach poszczególnych państw. To uderza w sposób zrozumiały w kraje o słabszej gospodarce" - podkreślił marszałek Sejmu. Marszałek Senatu powiedział, że Polska chce nawoływać do europejskiej "solidarności ekonomicznej i finansowej". "Jeśli najsilniejsze kraje UE poszłyby w kierunku protekcjonizmu, czy wspierania tylko swojej gospodarki, to będzie problem nie tylko dla nas, ale także dla całej Unii, bo byłoby to odejście od jasnych zasad konkurencji" - zaznaczył. Podczas konferencji strona polska spotkała się z przewodniczącym litewskiego Sejmu, z którym rozmawiano o problemach polskiej mniejszości na Litwie, a także z przewodniczącym parlamentu Słowacji. Przewodniczący wszystkich parlamentów europejskich zostali zaproszeni do udziału w obchodach 20-lecia obrad Okrągłego Stołu, które odbędą się 2-3 czerwca 2009 r. w Warszawie. Wieczorem pierwszego dnia konferencji jej uczestnicy wzięli udział w przyjęciu w Pałacu Elizejskim, zaproszeni przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. W drugim dniu we francuskim Zgromadzeniu Narodowym parlamentarzyści dyskutowali o przyszłości Europy do 2030 r. Podczas pobytu w Paryżu marszałek B. Borusewicz spotkał się także z przewodniczącym Senatu Francji Gerardem Larcherem. Marszałek ponowił zaproszenie do złożenia wizyty w Polsce, które zostało przyjęte. Politycy rozmawiali ponadto o polsko-francuskiej współpracy samorządowej. Marszałek B. Borusewicz zaproponował, by pod patronatem Senatów Polski i Francji odbył się w Polsce w 2010 r. kongres samorządowców z obu państw. do góry
16 lutego 2009 r. w Senacie odbyła się konferencja "Prawa i obowiązki jednostek samorządu terytorialnego jako organów założycielskich zakładów opieki zdrowotnej w kontekście rządowego planu przekształceń szpitali - przyszłość szpitali samorządowych". Spotkanie zorganizowały senackie komisje: Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Zdrowia we współpracy ze Związkiem Powiatów Polskich. Konferencja była poświęcona omówieniu rządowego planu przekształceń szpitali, polegającego na wsparciu procesu przekształceń zakładów opieki zdrowotnej, który będzie miał decydujący wpływ na proces przekształcania formy organizacyjnej szpitali w Polsce. Rada Ministrów 17 lutego 2009 r. ma przyjąć program "Ratujemy polskie szpitale", przewidujący pomoc dla placówek zamierzających przekształcić się w spółki prawa handlowego. Zakłada on, że każda jednostka samorządu terytorialnego, która zdecyduje się wziąć udział w przekształceniach i spełni wymagane warunki, m.in. sporządzi plan restrukturyzacji, uzyska rządowe wsparcie. Jest to tzw. plan B, którego wprowadzenie zapowiedział rząd po wecie prezydenta Lecha Kaczyńskiego do trzech ustaw zdrowotnych. Senacka debata stworzyła możliwość wymiany informacji między wszystkimi podmiotami zainteresowanymi procesem przekształceń szpitali. W spotkaniu wzięli udział: senatorowie, posłowie i przedstawiciele zainteresowanych środowisk - starostowie, prezydenci miast, marszałkowie województw, dyrektorzy szpitali, reprezentanci regionalnych organizacji skupiających dyrektorów szpitali prowadzonych przez samorządy terytorialne, a także Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.
Konferencję otworzyli senatorowie Mariusz Witczak - przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Michał Okła - wiceprzewodniczący Komisji Zdrowia. Senator M. Witczak podkreślił, że nieprzypadkowo o ważnych aspektach funkcjonowania samorządów rozmawia się właśnie w Senacie, który rozpoczął w Polsce reformę samorządową. Senator M. Okła wyraził natomiast nadzieję, że reforma zarządzania szpitalami spowoduje poprawę sytuacji w ochronie zdrowia.
W trakcie dyskusji samorządowcy, którzy przekształcili szpitale w spółki prawa handlowego, skarżyli się na brak wsparcia ich obecnej działalności przez państwo. Ich zdaniem, z dotacji powinny korzystać wszystkie podmioty realizujące zadania publiczne. Stosowany obecnie podział na jednostki publiczne i niepubliczne jest niesprawiedliwy i "karze" tych, którzy przeprowadzili reformy. Jako najczęstsze problemy, z którymi się borykają, wskazywali brak wsparcia ze strony państwa i nierówne traktowanie przekształconych i publicznych. Samorządowcy uważają, że przy przekształcaniu szpitali konieczna jest współpraca Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia i samorządów. Zdaniem przedstawicieli samorządów, na których spoczywa odpowiedzialność za zapewnienie opieki zdrowotnej w regionie, rządowy program nie przyniesie rezultatów bez "jednorodnej, wspólnej polityki resortu zdrowia, NFZ i samorządów". "Oczekujemy, że resort będzie koordynował proces przekształceń nie tylko na poziomie finansowym, ale także prawnym, np. przez jednoznaczne opinie prawne czy wypracowanie pewnych wytycznych, żeby przekształcający nie musieli zaczynać od zera" - mówił wicemarszałek województwa pomorskiego Leszek Czarnobaj. Uwag przedstawicieli samorządów wysłuchali sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Haber i prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz.
Przedstawiając rządowy "plan B", wiceminister M. Haber podkreślił, że nie polega on na oddłużaniu szpitali, ale ma oferować środki ułatwiające ich przekształcenie. Wspiera jednostki, które jeszcze tego nie zrobiły. "To nie znaczy, że nie dostrzegamy tych placówek, które są już po przekształceniach. Zdajemy sobie sprawę, że one również borykają się z wieloma problemami i potrzebują wsparcia, w tej chwili nie możemy jednak im tej pomocy zaoferować" - mówił wiceminister zdrowia. "Przekształcenie w spółkę nie jest receptą na dobre funkcjonowanie szpitala. Warunkiem jest dobrze przygotowany program - taki, który sprawdzi się zarówno w sp zoz-ie, jak i spółce, ale w spółce łatwiej będzie go realizować. Sp zoz-em trudniej się zarządza, rozmyta jest odpowiedzialność. Dlatego właśnie chcemy ujednolicić formę organizacyjną szpitali" - powiedział wiceminister M. Haber. W swoim wystąpieniu prezes NFZ J. Paszkiewicz omówił zasady kontraktowania świadczeń zdrowotnych w 2009 r. Podkreślił, że fundusz wspiera wysiłki zmierzające do przekształceń. "Jesteśmy zainteresowani tym, by szpitale jak najsprawniej działały i nie zadłużały się" - przekonywał. Zwrócił uwagę, że współpraca z NFZ jest konieczna, aby ciężka praca, zmierzająca do przekształcenia szpitala, nie napotkała problemów związanych z finansowaniem. "Zachęcam, by wcześnie porozumiewać się z dyrektorami regionalnych oddziałów funduszu, aby uniknąć błędów przy przekazywaniu umowy i dokonać odpowiednich zmian w kontrakcie z NFZ" - podkreślił prezes J. Paszkiewicz. Zapowiedział, że po wejściu w życie rządowego programu powoła specjalny zespół, którego zadaniem będzie wsparcie procesów przekształceń od strony płatnika.
18 lutego 2009 r. w Senacie marszałek Bogdan Borusewicz otworzył wystawę fotograficzną "Autorytety: Lech Bądkowski". W uroczystości wzięli udział premier Donald Tusk, wicemarszałkowie Senatu, senatorowie, szef Kancelarii Senatu minister Ewa Polkowska, minister edukacji narodowej Katarzyna Hall, były premier Jan Krzysztof Bielecki, a także córka Lecha Bądkowskiego Sławina Kosmulska oraz goście z Kaszub i Pomorza. "To był człowiek nietuzinkowy, zaangażowany w działalność opozycyjną, w walkę o niepodległą Polskę" - mówił, otwierając ekspozycję, marszałek B. Borusewicz. Przypomniał także, że tego samego dnia, na swoim 27. posiedzeniu, Senat podjął uchwałę upamiętniającą L. Bądkowskiego w 25. rocznicę jego śmierci. Marszałek wręczył tekst uchwały Senatu jego córce S. Kosmulskiej, przewodniczącemu Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Tadeuszowi Szymańskiemu oraz senatorowi Kazimierz Kleinie, przewodniczącemu Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego, inicjatorowi zorganizowania wystawy w Senacie.
W uchwale, upamiętniającej L. Bądkowskiego, przypomniano o jego zasługach dla "odrodzenia suwerennego państwa polskiego". Izba chciała też docenić starania L. Bądkowskiego o "wyzwolenie dla dobra Polski potencjału drzemiącego we wspólnotach regionalnych". Premier D. Tusk podkreślił, że L. Bądkowski to wybitny Pomorzanin, pisarz, żołnierz, obywatel, rzecznik samorządnej Rzeczpospolitej, twórca ambitnego, nowoczesnego myślenia o Polsce, a jego działalność symbolizuje sens maksymy: "Odważnie, ale z rozwagą", widniejącej w herbie Gdańska. "Znajomość z Lechem Bądkowskim to powód do dumy. Warto się było urodzić, by spotkać takiego człowieka na swojej drodze" - stwierdził premier. "Jeżeli chcielibyśmy myśleć o nim tylko jako o polityku bądź pisarzu, to - chcąc nie chcąc - zubażalibyśmy jego postać. (...) Nie widzę go ani na lewicy, ani na prawicy. Był działaczem kaszubskim, zakochanym w swojej <<małej ojczyźnie>>, a jednocześnie w wielu refleksjach śmiało wykraczał poza granice Europy, zwracając wzrok ku Ameryce i Chinom" - mówił premier. "To on podczas jednego z naszych pierwszych spotkań, zwracając się do mnie, powiedział: <<Jesteś Kaszebą>>. Ponad 20 lat przeżyłem w Gdańsku w rodzinie polsko-kaszubskiej, lecz dopiero to proste zdanie uświadomiło mi, jakie są moje korzenie. Co więcej, w ułamku sekundy uznałem, że bycie Kaszebą to powód do dumy, a nie wstydu. A w tamtych czasach nie było to takie oczywiste" - dodał premier. Premier D. Tusk podkreślił, że w czasach, gdy "strach spętał dusze i serca Polaków", to L. Bądkowski występował głośno w obronie niezależnego myślenia. "Podczas jego ciężkiej choroby, gdy przychodziliśmy go pocieszać, w czasach stanu wojennego to on nas wspierał i dawał nadzieję" - mówił.
"Lech Bądkowski to najważniejsza postać na Kaszubach i czujemy się jego spadkobiercami" - powiedział senator K. Kleina. "Lech Bądkowski spinał klamrą czasy przedwojenne, wojenne i współczesność" - powiedział marszałek B. Borusewicz. Wyraził żal, że L. Bądkowski nie doczekał suwerennej i wolnej Polski, nie doczekał wolnych wyborów do Senatu. Przypomniał, że premier D. Tusk był jego długoletnim współpracownikiem i L. Bądkowski wiązał z nim ogromne nadzieje.
Wystawa, zorganizowana przez Europejskie Centrum Solidarności, prezentuje sylwetkę L. Bądkowskiego (1920-1984), gdańskiego opozycjonisty, działacza "Solidarności" - rzecznika Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego i sygnatariusza Porozumień Sierpniowych, wielkiego orędownika idei samorządności oraz wychowawcy wielu polityków i działaczy samorządowych, współzałożyciela Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, założyciela i pierwszego prezesa Klubu Studenckiego "Pomerania", prezesa Oddziału Gdańskiego Związku Literatów Polskich. * * *
Reprezentująca Ministerstwo Infrastruktury podsekretarz stanu Anna Wypych-Namiotko omówiła zamierzenia resortu w tym względzie. Podkreśliła też potrzebę rozwoju żeglugi śródlądowej, dobry klimat dla inwestycji wodnych i poprawy infrastruktury wodnej. Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Andrzej Sadurski przedstawił koncepcję "Rewitalizacji połączenia Wisła-Odra do II klasy drogi wodnej do celów turystycznych". Autorzy projektu zaproponowali dwa warianty. Pierwszy, tzw. minimalny, zakłada przywrócenie bezpiecznej żeglugi przez 240 dni w roku. Wymaga to m.in. wykonania generalnego remontu i modernizacji 21 śluz na Kanale Bydgoskim i Noteci oraz remontu 19 jazów piętrzących wodę, a także likwidacji zamulenia kanałów i koryt, rozpoczęcia pogłębiania Noteci i Kanału Bydgoskiego. Drugi wariant, nazwany maksymalnym, zakłada całkowitą przebudowę połączenia wodnego Wisła-Odra.
Wicemarszałek Senatu Marek Ziółkowski zapewnił uczestników spotkania, że nie tylko Parlamentarny Zespół ds. Dróg Wodnych i Turystyki, ale też Sejm i Senat będą lobbować za przyjęciem wieloletniego programu rewitalizacji połączenia Wisły z Odrą. Przedstawienia projektu programu na forum rządu podjęło się Ministerstwo Infrastruktury. * * *
21 lutego 2009 r. w historycznej Sali Sejmu Śląskiego w Katowicach dyktandem, przygotowanym przez przewodniczącego Rady Języka Polskiego prof. Andrzeja Markowskiego, zainaugurowano ogólnopolską akcję "Moda na polski". Okazją był obchodzony 21 lutego na całym świecie Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego, ustanowiony przed 10 laty przez UNESCO. W katowickiej imprezie wzięła udział wicemarszałek Krystyna Bochenek, która przed laty stworzyła ogólnopolskie Dyktando, a od maja 2007 r. zasiada w Radzie Języka Polskiego przy prezydium PAN. Jak stwierdziła, katowickie spotkanie to niejako program pilotażowy poświęcony modzie na język polski. Dyktando pisali uczniowie z ponad 30 szkół średnich, których patronami są wielcy polscy poeci i pisarze. Jedno z jego zdań brzmiało: "Śmiechu było co niemiara, gdyż mało kto z ponad stu dwudziestu hożych ochotników w ogóle wykoncypował, co mogłoby się kryć za ekstradziwacznymi zapisami w nowo stworzonej ortografii". Dyktando nie było jedynym elementem inauguracji ogólnopolskiej akcji "Moda na polski". Organizatorzy poświęcili także uwagę słowu mówionemu i obrazowi - odbyło się spotkanie z pisarzem Wojciechem Kuczokiem i zaprezentowano wystawę "Uroda polszczyzny". Na fotogramach autorstwa Zbigniewa Sawicza, ustawionych w kuluarach Sali Sejmu Śląskiego, można było obejrzeć m.in. wybitnych polskich literatów, karty z dzieł literatury i uwiecznione wydarzenia związane z językiem polskim jak ogólnopolskie Dyktando czy przyznanie tytułów Ambasadorów Polszczyzny, a także historyczne podręczniki do nauki języka polskiego.
Uczestnicząca w spotkaniu minister edukacji narodowej Katarzyna Hall dziękowała za tę inicjatywę. Podkreślała, że dobrą polszczyzną powinni się posługiwać wszyscy Polacy, nie tylko absolwenci studiów filologicznych. Witając uczniów, powiedziała, że należy się szczycić znajomością języka ojczystego i wszędzie go promować, a także namawiać do jego jak najszerszej popularyzacji. Do udziału w katowickiej inauguracji zaproszono także wybitną aktorkę Grażynę Barszczewską - laureatkę Dyktanda dla Aktorów, uhonorowaną tytułem Mistrzyni Mowy Polskiej. "Język polski jest dla mnie jak powietrze, jak oddychanie. To jest mój zawód, moje podstawowe narządzie pracy. Bardzo cieszę się, że to szlachetne przedsięwzięcie ma takie rozmiary i przyciąga coraz większe rzesze młodych ludzi" - podkreśliła. W opinii prof. A. Markowskiego, modę na polski trzeba lansować nie tylko wśród młodzieży, ale także np. wśród polityków i dziennikarzy, którzy - jak powiedział - często zapominają, że polszczyzna jest ich narzędziem pracy. "Narzędzie, o które się nie dba, rdzewieje albo się łamie" - podkreślił językoznawca. Prof. A. Markowski stwierdził, że poprawność językowa jest tylko jedną z cech dobrej polszczyzny. Wśród innych wymienił: sprawność, etykę i estetykę słowa. "To wszystko składa się na dobrą polszczyznę i modę na taką polszczyznę chcemy właśnie propagować" - podsumował. Zdaniem dyrektora Biblioteki Śląskiej w Katowicach prof. Jana Malickiego, moda na polski już istnieje, choć w formie bardziej popularnej - na proste, zwięzłe i precyzyjne wypowiedzi. "Piękno zasadza się jednak nie tylko na skrótowości, ale na potoczystości, na tym, co pozwala dookreślić w sposób niezwykle atrakcyjny każdą wypowiedź" - zaznaczył. Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk przypomniał słowa prof. Jana Miodka, że Śląsk jest matecznikiem mowy polskiej. Wyraził nadzieję, że akcja "Moda na polski" wpisze się na stałe w kalendarz imprez kulturalnych. Laureatami katowickiego konkursu ortograficznego zostali: Aleksandra Mikołajczyk z II Liceum Ogólnokształcącego w Ostrowie Wielkopolskim, Kacper Miodyński z II LO w Bielsku-Białej oraz Anna Wendreńska z III LO w Katowicach. Nagrodę wojewody śląskiego przyznano liceum im. Adama Mickiewicza w Katowicach, którego drużyna popełniła najmniej błędów w dyktandzie. Obchodzony 21 lutego Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego został ustanowiony przez UNESCO w 1999 r. na pamiątkę wydarzeń w Bangladeszu. W 1952 r. zginęło tam pięciu studentów, którzy domagali się nadania językowi bengalskiemu statusu urzędowego. do góry