Source: http://aferyprawa.eu/content/rozycki-prokurator.html
Timestamp: 2019-03-25 10:23:18
Legal References Found: art.212
 Art. 212
 art.212
 Art. 215
 Art. 213
 Art. 212
 Art. 54
 art.189
 art. 212
 art.189
 art.212
 Art. 213
 Art. 212
 art. 212

Document Content:
AFERY PRAWA PROKURATOR WOJCIECH RÓŻYCKI
DOKUMENTACJA ZOSTAŁA OPUBLIKOWANA CELEM INFORMACJI PUBLICZNEJ
O NIEPRAWIDŁOWOŚCIACH W DZIAŁANIACH PROKURATORÓW RZESZOWSKICH
NIE WIERZĘ W PROCEDURALNE ZAŁATWIENIA PORUSZANYCH SPRAW PRZEZ PROKURATORA APELACYJNEGO, KRAJOWEGO, CZY NAWET GENERALNEGO
WOJCIECH RÓŻYCKI -
z-ca Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie
Wiadomo jak nisko oceniane są „polskie organy sprawiedliwości” [patrz ankieta: korucja_wprost.html ] – pod względem skorumpowania ustępują tylko „klice lekarskiej”, ale taka już nasza tradycja, żeby w dowód wdzięczności lekarzowi coś tam podrzucić. Ale jak oceniać skorumpowanych, czy niedouczonych sędziów, lub prokuratorów? Ostatnio wyszło na jaw, ze zdobycie aplikacji prawniczych wymaga dobrych pleców - najlepiej kontynuować tradycję rodzinną. Wcale nie potrzeba inteligencji, wiedzy – jest to na pewno nie jedyne, wytłumaczenie niekompetencji np. prokuratorów, prowadzonych za rączkę przez tatę, który na dzień dzisiejszy nawet nie wie do czego służy myszka komputerowa... I tu mamy ten przykład: małego zastępcę prokuratora okręgowego Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie - Wojciecha Różyckiego. Pan prokurator jakby cokolwiek myślał, to wiedziałby, ze jego wypracowanie na żądanie Rzecznika Sprawa Obywatelskich, ocenione zostanie na "mniej niż zero" i będzie opublikowane na moich stronach jako przykład niekompetencji i przekazane do „góry” – to moja droga działania, w przeciwieństwie do „łańcuszka niekompetencji organów niesprawiedliwości”- przekazywanie w dół, a nuż jakiś prokurator przyzna się do matactwa...?- śmieszne, ale przynajmniej ja mam o czym pisać. Cóż moje dzieci, dziedziczą po mnie i zapewne dlatego są najlepsze.
Analizując otrzymane pisma prokuratora W. Różyckiego stwierdzam, że udzielone wyjaśnienia oparte są na fałszywych danych nie mających nic wspólnego z rzeczywistymi faktami, czego efektem jest całkowicie błędną i stronnicza ocena prokuratora. Jako inżynier chemik analityk, przeanalizuje każde zdanie prokuratora Różyckiego. Prokurator pisząc cyt. W związku z powyższym poddano analizie akta podręczne sprawy SDs 208/02 Prokuratury Rejonowej w Strzyżowie, gdyż akta główne zostały przesłane wraz z postanowieniem o powołaniu biegłego do Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu i nie ma aktualnie możliwości zapoznania się z nimi. Pan prokurator prostu już na wstępie sam się ośmiesza – nie można robić czegoś, o czym nie ma się „zielonego pojęcia”, a w dodatku nie ma potrzebnych materiałów i koniecznej dokumentacji, co sam stwierdza. W takim wypadku produkujemy jeszcze jeden bubel i tu mamy tego przykład. Nieopatrznie wychodzi tu jeszcze jedna tajemnicza ciemnej działalności prokuratury – oprócz akt głównych, które można udostępnić stronie, prokuratura prowadzi tzw. „akta tajne”, gdzie ukrywa swoje przekręty. Donosiły mi o tym moje „sroczki”, ale teraz mam dowód.
Analizujmy więc dalej wypracowanie prokuratorskie zadane przez Pana Rzecznika: W dniu 03.04.02r. Prokuratura Rejonowa w Strzyżowie wszczęła dochodzenie w sprawie pomawiania sędziów i prokuratorów o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ich w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu, w publikacjach internetowych publikowanych przez Zdzisława Raczkowskiego tj. czyn z art.212§1 kk. – zacznijmy od podstawy: Artykuł 212 brzmi: Art. 212. § 1kk. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku – Jednak, jak popatrzymy trochę niżej, to znajdziemy: art.212§ 4kk. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego i Art. 215kk Na wniosek pokrzywdzonego sąd orzeka podanie wyroku skazującego do publicznej wiadomości. Dodatkowo, mamy kolejny: Art. 213. § 2kk. cyt: Nie popełnia przestępstwa określonego w Art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznej. Ponadto, zgodnie z Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ:
Tak więc prokuratura prześladuje mnie już ponad rok całkowicie bezprawnie!!! - na co mam jako dowody co najmniej setkę dokumentów!!! Powołując się na ten artykuł prawny, prokuratura nie może wysyłać mnie na badania. Osoba pomówiona powinna złożyć pozew do Sądu, ze szczegółowym uzasadnieniem, jakie stwierdzenia obraziły jej godność. To Sąd rozstrzyga, czy to nie są jej urojenie nocne i czy podane fakty są prawdziwe. Ponad rok prokuratura udaje że prowadzi dochodzenie, a jedynym tego celem jest chęć ukrycia prawdy o matactwach sędziów i prokuratorów, zablokowanie mojej działalności publicystycznej i gospodarczej przez zamknięcie mnie najlepiej na stałe w jakimś zakładzie psychiatrycznym?!?!?! Czy taką rolę ma spełniać prokuratura? – ukrywać przestępstwa i przestępców? Zaskarżyłem prowadzaną przeciwko mnie działalność, ale prokuratura bezprawnymi kombinacjami unika rozpatrzenie opisanych spraw, jak i wniesionych skarg na naruszenie moich dóbr. Tak więc moja działalność jest zgodna z prawem i konstytucją RP. To działanie prokuratury jest przestępstwem z naruszeniem prawa Kodeksu Karnego na moją szkodę z art.189§1kk, 190§1kk, 191§1kk, 192§1kk, 193kk, a nawet Konstytucji: prawa do publikacji [Art. 54], godności [Art. 30], wolności [Art.31], nietykalności osobistej [Art.41], prawa do własności [Art.64]. Po to istnieją media, żeby takie sprawy były opisywane i żaden prokurator, czy minister nie ma tu nic do „postanawiania”, czy „zarządzania”. Trzeba postępować godnie i etycznie, a wtedy nikt nie będzie się wyśmiewanym w mediach. Pan prokurator naiwnie marzył sobie, ze będzie robić przekręty do końca życia i nikt go nie osądzi??? – niejednemu politykowi też to się marzy...
Czytamy dalej te wypociny: Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w dniu 30.04.02r. zostało wysłane postanowienie o przedstawieniu Panu zarzutów popełnionego czynu z art. 212§2kk oraz wezwano Pana do osobistego stawiennictwa na przesłuchanie. Pomimo prawidłowego wezwania nie zgłosił się Pan w wyznaczonym terminie z czym prokurator wydał zarządzenie o doprowadzeniu na dzień 16.05.02r. przez funkcjonariuszy Policji. – i tu mamy kolejne przekręty prokuratury. Oczywiste jest, co uzasadniłem wyżej, że prokuratura nie ma prawa, za pieniądze podatników, prowadzić dochodzenia z tego artykułu. Oczywiste też jest, że wezwanie nie było prawidłowo wystawione, ponieważ je nie otrzymałem i jest jeszcze jednym niekompetentnym przekrętem prokuratora. Oczywiste też jest, że przysłano Policję, żeby mnie zastraszyć, i prześladować jak za dawnych stalinowskim czasów. Dowodem takiego zachowania jest fakt nie rozpatrzenia poruszanych na stronach spraw, a wysyłanie mnie do zakładu psychiatrycznego.
Przeczytajmy dalej te prokuratorskie bajki – będzie to dowód w pozwie odszkodowawczym: W dniu 16.05.02r. ogłoszono Panu postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchano w charakterze podejrzanego. Z treści wyjaśnienia wynika, iż leczy się Pan w Poradni Zdrowia Psychicznego w Sanoku. Fakt ten spowodował, ze prokurator zwrócił się do Poradni Zdrowia Psychicznego w Sanoku o nadesłanie dokumentacji z leczenia, wystąpił do Prezesa Sądu Rejonowego w Sanoku o ustanowienie obrońcy z urzędu dla Pana oraz powołał biegłych lekarzy psychiatrów w celu przeprowadzenia badań i wydania opinii odnośnie stanu zdrowia psychicznego. – bzdura. Nie leczyłem się w Poradni Zdrowia Psychicznego, ani ja, ani nikt z rodziny [chyba ze sam prokurator], Żadnych dowodów [np. karty chorobowej] nie znalazłem też w podanych mi aktach z prokuratury. Z niby jakiego „wyjaśnienia” wynika, że byłem leczony? – oszukuje Pan prokuratorze Różycki. Tak więc mamy tu następny przekręt prokuratury, pomówienie i potwierdzenie nieprawdy. Kolejne to dziwny obrońca, który nigdy nie zapoznał się z moimi aktami sprawy, a więc niby jak miał mnie bronić??? A „na niby” bronił, oczywiście bez upoważnienia, jakiś Jan Bańdura [podobno spadł z strzyżowskiego nieba?], ale nie mnie on bronił, tylko prokuratora J. Złotka - doprowadzając do nie rozpatrzenia przez Sąd moich prawidłowo wysłanych wcześniej wniosków do rozpatrzenia [np. powołanie świadka], i nie przenosząc terminu posiedzenia Sądu, choćby z konieczności zapoznania się z aktami i moją osobą. Ja też chętnie obejrzałbym adwokata-cyrkowca.
Ale analizujmy dalej tę żenującą kompromitacje prokuratorską: Termin badania biegłych psychiatrów został wyznaczony na dzień 05.06.02r. o czym powiadomiono Pana pismem z dnia 17.05.02r. w którym zawarto pouczenie o konsekwencjach prawnych w przypadku niestawiennictwa na badania. Pomimo tego nie zgłosił się Pan w wyznaczonym miejscu i nie usprawiedliwił swojej nieobecności, w związku z czym zarządzono przymusowe doprowadzenie na dzień 19.06.02r. Wobec jego niewykonania w dniu 21.06.02r. prokurator kolejnym zarządzeniem wyznaczył termin doprowadzenia Pana na badania w dniu 21.06.02r. prokurator kolejnym zarządzeniem wyznaczył termin doprowadzenia Pana na badania w dniu 08.07.02r. – jak już wyjaśniałem prokurator nie miał prawa wydawać tych zarządzeń z uwagi na:
1/ powództwa powinny być prywatne, a nie z użyciem prokuratury [art.212§ 4 i następne]
2/ na każde zarządzenie prokuratora zostały wniesione skargi na bezprawne działanie do prokuratury w Krośnie i w Sanoku.[ www.afery.prx.pl/zlotek_zawiad.prok.okr.html ]
3/ zarządzenia otrzymywałem z reguły od Policji, która przyjeżdżała od razu mnie zatrzymać, bez wcześniejszego powiadomienia o osobiste wstawienie się.
4/ z uwagi na prowadzone śledztwo przeciw prokuratorowi - przestępstwa z naruszeniem prawa Kodeksu Karnego na moją szkodę z art.189§1kk, 190§1kk, 191§1kk, 192§1kk, 193kk, - nie miał, i do dziś obligatoryjnie nie ma możliwości wydawania prawomocnych zarządzeń. Te dokumenty, podobnie jak ten ostatni z dnia 21.05.03r, będą tylko dowodami prześladowania mnie przez organy sprawiedliwości.
I dalej mamy: Przedmiotowe zarządzenie zostało zaskarżone przez Pana i Sąd Rejonowy w Strzyżowie w dniu 09.08.02r. po rozpatrzeniu zażalenie w mocy zarządzenia prokuratora. – nieprawda, z powodów błędów proceduralnych i stronnictwa musiano je wznowić. Zresztą wznowię wszystkie postanowienia załatwione sobie przez prokuratora J. Złotka u siebie w sądzie strzyżowskim z uwagi na szereg „ekstra przekrętów” w łamaniu procedury sądowej, naruszenia „właściwości miejscowej” itp.
Czytamy dalej: W toku postępowania karnego składał Pan wnioski o wyłączenie od prowadzenie sprawy prokuratora który ją prowadzi. Wnioski te nie zostały uwzględnione co wynika z postanowienia Prokuratury Rejonowej w Strzyżowie z dnia 24.07.02r. i 02.09.02r. i tu kolejny dowód niekompetencji prokuratora Różyckiego. Moje wnioski powinien np. on sam rozpoznawać [jako jednostka nadrzędna], a nie prokurator, na którego złożona jest skarga. Tak że zostało to w ten sposób załatwione, jest kolejnym dowodem "wzajemnej adoracji" i naruszeniem prawa.Na miejscu Pana nie chwalił bym się tym.
A dalej mamy jeszcze lepszy bajer: W wykonaniu zarządzenia z dnia 21.08.02r. o przymusowym doprowadzeniu na dzień 09.09.02r. został Pan przebadany przez biegłych lekarzy psychiatrów, którzy w pisemnej opinii stwierdzili, ze na podstawie jednorazowego badania nie są w stanie postawić pełnej diagnozy w zakresie zdrowia psychicznego badanego i zawnioskowali przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej w warunkach oddziału psychiatrii sądowej szpitala psychiatrycznego. Na podstawie tej opinii w dniu 17.09.02r. Prokurator Rejonowy w Strzyżowie skierował do Sądu Rejonowego w Sanoku wniosek o przeprowadzenie wobec Pana badań psychiatrycznych w warunkach szpitala psychiatrycznego ZOZ w Jarosławiu. W dniu 18.10.02r. Sąd Okręgowy w Krośnie postanowił wyłączyć od rozpatrzenia tego wniosku Sąd Rejonowy w Sanoku i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w Strzyżowie. Mamy tu szereg kłamstw i prokuratorskie oszustwo. Nieprawda, ze biegli przeprowadzili jakiekolwiek badania. Znam swoje prawa i nie zgodziłem się na tą zabawę w klocki. Pozostaje jednak fakt, w jaki sposób prokurator J. Złotek zdobył opinię biegłych? – to zostawiłem do wyjaśnienia prokuraturze okręgowej, która jak zwykle olała swoje zadania. Ja mam światka i dowody, że nie zgodziłem się na żadne badania, tak więc bez mojej współpracy nie może być mowy o jakiejkolwiek opinii. Druga część wyjaśnień prokuratora też jest nieprawdą. Sąd sanocki wyłączył się sam po złożeniu mojego zażalenia na zatrzymanie przez prokuratora Złotka. Sędziowie z daleka wyczuli smród tej sprawy i nie chcieli mieć nic wspólnego z tymi prokuratorskimi przekrętami. A przejęcie sprawy przez sąd w Strzyżowie jest błędem proceduralnym i „poświęceniem ofiarnym” tamtejszych sędziów. Może za przepchnięcie tych matactw obiecano im podwyżkę? Cóż, wiejski lud nigdy nie był w cenie...
Idźmy dalej w tej farsie: W dniu 10.01.03r. Sąd Rejonowy w Strzyżowie zarządził badanie psychiatryczne Pana zgodnie z wnioskiem Prokuratora Rejonowego w Strzyżowie. W dniu 26.02.03r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie po rozpatrzeniu złożonego przez zażalenia utrzymał w mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Strzyżowie. Po otrzymaniu akt sprawy z Sądu w dniu 15.04.03r. Prokuratura Rejonowa w Strzyżowie wydała postanowienie o powołaniu biegłego – Specjalistyczny ZOZ w Jarosławiu celem przeprowadzenia badania psychiatrycznego Pana połaczone z obserwacją w zakładzie leczniczym.
- Co będę wyjaśniał, po prostu prokurator załatwił sobie w sądach, żeby nic nie rozpatrywano. Dla zainteresowanych przekręty sędziego strzyżowskiego opublikowano na stronach: www.afery.prx.pl/raczkowski-stoj-index.html , a rzeszowskiego: www.afery.prx.pl/nycz-gate.html .
Kończmy te niekompetencje, oszczędzając wstydu prokuratora Różyckiego: Aktualnie w prowadzonym śledztwie pozostaje Pan pod zarzutem że w 2001r. I 2002r. w Sanoku województwa podkarpackiego opublikował Pan na swojej stronie internetowej publikacje w których pomówił sędziów i prokuratorów o stronnicze postępowanie i właściwości, które poniżyły ich w opinii publicznej i naraziły na utratę zaufania potrzebnego dla danego zawodu czym działał na szkodę sędziów:.. tj. o czyn z art.212§2 kk. – no właśnie, opisałem prawdę i przekręty sędziów i prokuratorów którzy są „czarnymi owcami” polskiego sądownictwa, naruszają procedurę sądową, godność sędziego... To, że mam rację, świadczy fakt, że ani jeden sędzia przez ponad dwa lata prowadzenia stron nie wniósł pozwu przeciwko mnie, ponieważ bał się kompromitacji i szerszego ujawnienia dowodów swoich matactw. A działam zgodnie Konstytucją i prawem i Art. 213. § 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w Art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu; Ja działam społecznie w obronie interesu obywateli i Państwa.
Czytamy dalej zadane przez Rzecznika wypracowanie: O wszystkich wydanych zarządzeniach i postanowieniach był Pan powiadamiany i pouczany o przysługujących środkach odwoławczych. Na podejmowane w postępowaniu przygotowawczym decyzje prokuratora oraz Sądu składał Pan środki odwoławcze, które były rozstrzygane na niekorzyść składającego zażalenia. Korzystał Pan z pomocy obrońcy z urzędu, który reprezentuje Pana interesy. Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest prawidłowo i zgodnie z przepisami procedury karnej. – tu mamy opisany jeden wielki fałsz, kłamstwo, obłudę, nieprawdę, wprowadzanie w błąd Rzecznika, słowem prokuratorskie oszustwo. Wprost zatajano przede mną informacje, co znajdziemy w licznych moich pismach. Uniemożliwiani mi dostęp do akt. Odbyto szereg „tajnych” posiedzeń prokuratorsko-sędziowskich, gdzie nie miałem żadnego wpływu na bezprawne decyzje, np. o nie wyłączenie sędziów w Strzyżowie, gdzie do dnia dzisiejszego Sąd nie raczył mnie o tym fakcie poinformować, choć jest do tego zobowiązany. Cały Sąd Rejonowy w Sanoku, wyłączono uzasadniając: [zał.4] cyt. ...złożone zażalenie wiąże się ze sprawą prowadzoną przez Prokuraturę Rejonową w Strzyżowie, w której pokrzywdzeni są sędziowie i prokuratorzy z okręgu Sądu Okręgowego w Krośnie. Sędziowie i asesor Sądu Rejonowego w Sanoku znają osobiście te osoby i utrzymują z nimi kontakty służbowe i osobiste. Zachodzi zatem okoliczność tego rodzaju, że mogłyby wywołać wątpliwości co do ich bezstronności przy rozpoznaniu sprawy. I Sąd Okręgowy w Krośnie wyłącza sędziów w Sanoku, i tu bajer - jednocześnie przekazuje sprawę do Strzyżowa. W Strzyżowie jest jakieś pięciu sędziów i może trzech prokuratorów urzędujących na jednym piętrze i razem obchodzących swoje, powiedzmy bezalkoholowe imieniny. Nie znalazł się ani jeden sędzia z Sanoka [jaka jednomyślność?] do osądzenia prokuratora ze Strzyżowa [80km od Sanoka, brak dojazdu, kontaktu], ale w Strzyżowie „po znajomości” mają sami się osądzać???- może przy piwie? -bzdura. Fakt pozostaje jeden: tam gdzie byłem na posiedzeniu Sądu to zawsze wygrywałem, tam gdzie mnie nie było, ponieważ nie raczono mnie poinformować, to załatwiano mnie, a akty prawe były daleko w d... Żaden adwokat mnie nie bronił, a tylko sprzedawał, co też niedługo opublikuję i postawię im zarzuty. Nie ma ani jednego pisma napisanego przez adwokata w moich sprawach. A przyznano mi tylko w tej sprawie trzech. W tym czasie sam napisałem ponad 100 pism interwencyjnych do najróżniejszych instytucji. Takie stwierdzenie prokuratorskie nazywam „fałszem intelektualnym”, a takie działanie potocznie określa się jako „mafię prokuratorsko-sędziowską” i właśnie moje strony są po to, żeby sędziowie, czy prokuratorzy nie kryli matactw pod immunitetem korupcji, niekompetencji czy stronniczości.
Ale pośmiejmy się jeszcze na koniec: Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest prawidłowo i zgodnie z przepisami procedury karnej. – jeżeli ktoś już doczytał do tego miejsca to niewątpliwie stwierdzi: Postępowanie jest prowadzone wyjątkowo stronniczo, niekompetentnie i z obrazą prawa.
Co zresztą dowodzi sam prokurator dalej: Przeciwko prokuratorowi prowadzącemu śledztwo nie jest prowadzone żadne postępowanie karne ani dyscyplinarne, zaś rzekome opisywane w Pana pismach przestępstwa przeciwko niemu oraz przedstawione zarzuty nigdy nie miały miejsca. Nieprawidłowości podnoszone przez Pana dotyczące prokuratury sposobu prowadzenia śledztwa oraz prokuratorów w całości uznaję za bezzasadne. – i to, ze pomimo kilkunastu wniosków i skarg prokurator J. Złotek jeszcze pełni swoją funkcję, jest dowodem skorumpowania całego środowiska podkarpackich organów sprawiedliwości, o czym zresztą nie tylko ja piszę. Przypuszczam, że jednak przeciwko jego koledze, prokuratorowi okręgowemu w Rzeszowie Wojciechowi Różyckiemu po mojej publikacji, będzie jednak prowadzone śledztwo, choćby z art. 212 - pomówienie, za złożenie fałszywych oświadczeń, ukrywanie przestępstw o których go poinformowałem.
Sprawę uważam za ostatecznie wyjaśnioną. Ja też, zapraszam do „galerii prokuratorów”, gdzie został Pan prokurator W. Różycki wyniesiony z powodu swej niekompetencji i stronnictwa. Pana wypracowanie poddano faktycznej analizie i ocenione na „-0”. [słownie: mniej niż zero].