Source: https://washko.wordpress.com/category/kodeks-karny/
Timestamp: 2018-12-16 18:33:07
Legal References Found: art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 213
 art. 212
 art. 213
 art. 213
 art. 213
 art. 213

Document Content:
kodeks karny | Tomasz Waszczyński
Karanie za mówienie prawdy
Olgierd Rudak w swoim blogu pisze, że w Polsce słowa prawdy mogą ściągnąć karę na osobę, która ją rozgłasza, co przyjął jako zasadę nawet Trybunał Konstytucyjny, uznając, że art. 212 Kk jest zgodny z Konstytucją. Sądzę, że przedstawiona w ten sposób teza nie jest prawdziwa i wymaga skomentowania. Sprawa nie jest bowiem tak oczywista i jednoznaczna, jak przedstawia ją autor. Nie można bowiem pomijać, że przepisy regulujące tę kwestię dotyczą różnych – zupełnie odmiennych – sytuacji.
Na początek trochę przepisów, bez których nie sposób odnieść się do komentowania rzeczywistości. Po pierwsze więc, art. 212 Kk stanowi w § 1, że kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega karze. Sankcja rośnie, jeśli czyn ten został popełniony za pomocą środków masowego komunikowania się. Różnica jest taka, że w tym drugim przypadku maksymalną karą jest kara dwóch lat pozbawienia wolności. Tyle art. 212 Kk, w który nie ma słowa o prawdziwości czy nieprawdziwości zarzutu.
Kwestia prawdziwości pojawia się dopiero w następnym przepisie, tj. art. 213 Kk.
Już w pierwszej chwili pojawia się zatem wątpliwość czy Trybunał Konstytucyjny wypowiadająć się w kwestii zgodności z konstytucją art. 212 Kk, w ogóle wypowiadał się w kwestii karania za prawdziwe zarzuty. Odpowiedź – negatywną – przynosi analiza uzasadnienia wyroku TK. Badana przez TK sprawa dotyczyła pytania prawnego przedstawionego przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe. W związku z tym musiał istnieć związek między rozpoznawaną sprawą a przepisem, który miał być poddany kontroli konstytucyjnej, by dopuszczalne było jego badanie. Musiał zostać również zgłoszony formalny zarzut. Na stronie 13 uzasadnienia TK wprost pisze, że umorzył postępowanie w zakresie badania art. 213 Kk z uwagi na to, że nie doszukał się jego związku z rozstrzyganą przez Sąd Rejonowy sprawą, a także z uwagi na to, że nie został zgłoszony zarzut niezgodności tego przepisu z Konstytucją.
Reasumując – badając tę sprawę TK w ogóle nie zajmował się kwestią konstytucyjności przepisów dotyczących karania za zarzut prawdziwy, a więc stawianie mu zarzutu, że godzi się na karanie osób mówiących prawdę jest nieuzasadnione.
Należy również podkreślić, że od wyroku tego trzej sędziowie (Łętowska, Safjan i Wyrzykowski), zgłosili zdania odrębne. Wszystkie trzy sprowadzają się do tego, że TK niesłusznie nie zajmował się badaniem zgodności z Konstytucją art. 213 KK (w szczególności jego § 2), a ponadto ich zdaniem art. 213 § 2 Kk jest niezgodny z Konstytucją.
Z kolei uznanie tego ostatniego przepisu za niezgodny z Konstytucją spowodowałoby, że skazanie osoby za mówienie prawdy nie byłoby możliwe. Krytyka Trybunału – odnosząca się do tego wyroku – może zatem mieć uzasadnienie o tyle tylko, o ile dotyczy uchylenia się od rozpoznania konstytucyjności art. 213 § 2 Kk, w związku z czym teza Olgierda Rudaka – przytoczona na początku – jest fałszywa.
Napisane w kodeks karny, konstytucja, prawo, Trybunał Konstytucyjny | 5 Komentarzy »