Source: https://jazdaprawna.pl/kolejny-wniosek-o-wszczecie-postepowania-wyjasniajacego/
Timestamp: 2019-12-10 09:40:26
Legal References Found: art. 21
 art. 77
 Art. 2
 Art. 2
 Art. 4
 Art. 8
 art. 2
 art. 77
 art. 10
 art. 153
 art. 153
 art. 153
 art. 153
 art.10

Document Content:
Kolejny wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego
Strona główna Nieprawidłowości i wyjaśnienia urzędów Kolejny wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego
Stowarzyszenie Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego „Najlepsza Droga” skierowało do Prezesa Sądu Najwyższego kolejny wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec postanowienia o odmowie rozpoznania kolejnej skargi przez Sąd Najwyższy. Tym razem wniosek dotyczy postanowienia wydanego przez Panią sędzię Halinę Kiryło, która uzasadniając postanowienia wskazała między innymi, iż uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014 roku wyjaśniła już kwestię zakresu definicji legalnej podróży służbowej.
Przypomnijmy, że nowa definicja legalna podróży służbowej obowiązująca od 3 kwietnia 2010 roku mówi wyraźnie, iż w podróży takiej jest jedynie taki kierowca, którego podróż zawiera się w zakresie definicji „przewozu drogowego”. Natomiast istnieje definicja legalna przewozu drogowego, która określa, iż jest to przejazd po „drogach publicznych”. Istnieje także definicja ”dróg publicznych“, która stanowi, iż zawierają się one w zakresie pasa drogowego. I to właśnie jest „języczkiem uwagi” dla przedmiotowej sprawy, ponieważ noclegi zazwyczaj są odbierane poza drogą publiczną – twierdzi Mariusz Miasko ze Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”. Sąd Najwyższy stara się nie dopuścić przedmiotowego zagadnienia pod obrady i oddala kolejne skargi w tzw.: „przedsądzie” powołując się na argument, iż Sąd Najwyższy już wypowiedział się na temat zakresu znowelizowanej definicji legalnej podróży służbowej. „To oczywisty przejaw braku profesjonalizmu i twierdzenie oparte na zręcznej półprawdzie” – twierdzi Prezes Miąsko, “Owszem, w uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy dwoma zdaniami potwierdził, że od 2010 roku istnieje znowelizowana treść definicji podróży służbowej, ale tyle i tylko tyle – sąd nie SN nie zajmował się dalej tą sprawą, ponieważ uchwała siedmiu sędziów odnosiła się do stanu prawnego sprzed 2010 roku, a więc sprzed nowelizacji definicji legalnej podróży służbowej” – mówi Miąsko. “Jeśli Pani SSN Kiryło oraz SSN Frańczak twierdzą, iż Sąd Najwyższy wydawał już orzeczenia lub w inny sposób rozstrzygał w tej kluczowej kwestii to uprzejmie proszę, aby obie szanowne Panie wskazały, w którym to orzeczeniu owo zagadnienie było przedmiotem rozstrzygnięcia? Znam wszystkie uchwały i orzeczenia Sądu Najwyższego w kwestii ryczałtów noclegowych od 2008 roku począwszy i twierdzę, że takowego odnoszącego się do znowelizowanego zakresu definicji podróży służbowej nie było.”
Dlatego też Prezes „Najlepszej Drogi” pyta Pana Prezesa Sądu Najwyższego na czym SSN oparły własne twierdzenia o rozstrzygnięciu już kwestii zakresu znowelizowanej definicji legalnej podróży służbowej?
Poniżej znajduje się pełna treść następnego wniosku Prezesa Mariusza Miąsko do Prezesa Sądu Najwyższego. Jest to już kolejna interwencja Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga” w Sądzie Najwyższym w sprawie ryczałtów. Wymiana stanowisk pomiędzy stowarzyszeniem oraz Sądem Najwyższym trwa już od kilkunastu miesięcy i jest obszerna. Dotychczasowe interwencje Stowarzyszenia obejmowały nie tylko kwestię uchwały z 12 czerwca 2014 roku, ale także innych orzeczeń SN, np.: z 10 września 2013 roku oraz orzeczenia z 14 stycznia 2014 roku, w których to Sąd Najwyższy w sprawie (III PK 4/14), uzasadnił, że: „choć pracodawca nie miał obowiązku wypłacania należności z tytułu ryczałtów za noclegi to jednak (…) taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy” ryczałtów za noclegi [przypis] (str. 6 i 13 uzasadnienia SN).
Prezes Stowarzyszenia „Najlepsza Droga” dopytuje, więc od kilkunastu miesięcy w Sądzie Najwyższym w oparciu o jakie powszechnie obowiązujące zasady logiki oraz zasady wykładni prawa wyrażono powyższą tezę? “Sąd Najwyższy udzielił mi na powyższe pytania kilku niepoważnych i nieprofesjonalnych odpowiedzi. Zażądałem więc kategorycznie w jednym z ostatnich pism udzielenia mi specjalistycznej odpowiedzi opartej na powszechnie obowiązującym w prawie paradygmacie wykładni. Nie interesują mnie w ogóle odpowiedzi Sądu Najwyższego oparte na swobodnej ocenie poglądów, lecz oczekuję wymiany opartej na wzorze wykładni, tak jak przystało na wymianę opinii pomiędzy prawnikami” – zaznacza Mariusz Miąsko.
Redakcja JAZDAPRAWNA.PL będzie przyglądać się dalszemu rozwojowi sytuacji i będzie relacjonować przebieg sprawy.
Modlnica, 23.06.2015 r.
Prezes Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej
O PRZEPROWADZENIE POSTĘPOWANIA WYJAŚNIAJĄCEGO
dot.: Postanowienia Sądu Najwyższego z 28 maja 2015 r wydanego przez SSN Halinę Kiryło w sprawie III PK 14/15 o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 2 października 2014r (sygn. akt IV Pa 42/14) do rozpoznania.
W dniu 21.06.2015r. skierowałem do Pana Prezesa wniosek o wszczęcie wyjaśniającego wobec postanowienia Pani SSN Jolanty Frańczak. W przedmiotowym piśmie rozważałem możliwość pomyłki Pani sędzi, która wydała postanowienie (sygn. III PK 3/15) o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej pozwanego przedsiębiorcy transportowego do rozpoznania przez Sąd Najwyższy w sprawie zasądzenia na rzecz kierowcy ryczałtu noclegowego. W poprzedniej sprawie Pani SSN wydała postanowienie uzasadniając, iż kwestia zakresu znowelizowanej w 2010 roku definicji legalnej podróży służbowej nie może być przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, ponieważ została już wyjaśniona uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego. W przywołanym piśmie zasugerowałem, iż prawdopodobnie musiało dojść do oczywistej omyłki, ponieważ uchwała Sadu Najwyższego nie mogła, ze względów obiektywnych, wyjaśniać kwestii zakresu definicji legalnej podróży służbowej, gdyż:
a) jej zakres temporalny odnoszący się do objętego nią stanu prawnego obejmował okres od czerwca 2007 r. do marca 2009 r. Natomiast istotne zagadnienie prawne przedstawione w skardze kasacyjnej odnosiło się do okresu po 3 kwietnia 2010 roku, od którego to dnia obowiązywała w Polsce nowa (zasadniczo odmienna) definicja legalna podróży służbowej.
b) Sąd Najwyższy w przedmiotowej uchwale udzielił wyjaśnień na odmienne zapytanie składu zwykłego Sądu Najwyższego (dotyczące §9 ust.4 rozporządzenia MPiPS z 2002r) niż to, które było przedmiotem skargi kasacyjnej powoda do Sądu Najwyższego.
Po wysłaniu do Pana Prezesa mojego poprzedniego wniosku okazało się, że do Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga” dotarło w międzyczasie kolejne postanowienie z 28 maja 2015 r. wydane przez SSN Halinę Kiryło w sprawie III PK 14/15 o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej. Postanowienie zostało wydane w odniesieniu do analogicznej skargi kasacyjnej oraz do analogicznego zagadnienia prawnego odnoszącego się do zasądzenia wypłaty ryczałtów noclegowych na rzecz kierowców. Także i w tej skardze kasacyjnej pozwany pracodawca (przewoźnik) podnosząc istotne zagadnienie prawne wykazywał, iż nie miał prawnego obowiązku wypłaty świadczeń z tytułu ryczałtów noclegowych, ponieważ wprost wynika to z treści obowiązującej od 3 kwietnia 2010 roku znowelizowanej definicji legalnej podróży służbowej.
W istocie zagadnienie to sprowadza się do faktu, iż w oparciu o uregulowanie art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców, kierowcy w „podróży służbowej” przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach art. 77 zn. 5 § 3-5 Kodeksu Pracy. Art. 2 pkt. 7 u.ocz.p.k., stanowi źródło definicji legalnej podróży służbowej, określając, iż jest nią: lit.: a) „przewóz drogowy” poza miejscowość siedziby pracodawcy oraz inne miejsce prowadzenia działalności, lit.: b) wyjazd (np.: pociągiem) w celu realizacji „przewozu drogowego”, poza miejscowość siedziby pracodawcy oraz inne miejsce prowadzenia działalności, Art. 2 pkt. 2 u.ocz.p.k. określa, że „przewozem drogowym” jest przewóz w rozumieniu rozporządzenia 561/2006 WE. Art. 4 lit. a) rozporządzenia 561/2006 WE określił natomiast, że: „przewóz drogowy” oznacza każdą podróż odbywaną w całości lub części po „drogach publicznych” przez pojazd, z ładunkiem lub bez, używanym do przewozu osób lub rzeczy. „Przewozem drogowym” jest, więc podróż realizowana po „drogach publicznych”. Ustawa o drogach publicznych z 21 marca 1985 roku, Dz.U. z 2014 r. poz. 659, definiuje „drogi publiczne”, wskazując, iż są to drogi krajowe, drogi wojewódzkie, drogi powiatowe, drogi gminne. Natomiast parkingi należą do dróg krajowych jedynie wówczas, gdy znajdują się w „pasie drogowym”. Wynika to z treści Art. 8. 1. ustawy o drogach publicznych: „(…) parkingi (…) przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi”. Tymczasem większość parkingów jest własnością prywatną i nie leży w pasie drogowym, a w konsekwencji odpoczynek i sen odbierany poza drogami publicznymi nie stanowi podróży służbowej. W konsekwencji pozwany przedsiębiorca wskazał w skardze kasacyjnej na wystąpienie istotnego zagadnienia prawnego, odwołując się do braku normatywnego obowiązku wypłaty świadczenia noclegowego, z uwagi na ograniczony jedynie do dróg publicznych zakres podróży służbowej oraz wskazał na potrzebę dokonania przez Sąd Najwyższy wykładni prawa definicji legalnej „podróży służbowej” opartej na zakresie „przewozu drogowego”.
Z kontekstu obu postanowień Pań sędzi Sądu Najwyższego można wywnioskować (o ile dobrze rozumiem uzasadnienie), iż podstawą do odmowy skierowania sprawy do rozpoznania przez Sąd Najwyższy jest fakt, że Sąd Najwyższy już wypowiedział się w temacie zakresu definicji legalnej podróży służbowej w uchwale składu poszerzonego Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014 roku. W postanowieniu Pani SSN Halina Kiryło wskazała (str. 9 uzasadnia), iż: „(…) kwestie te zostały rozstrzygnięte w powołanej (…) uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego”. Proszę uprzejmie o wyjaśnienie, w której to uchwale siedmiu sędziów Sąd Najwyższy rozstrzygał na okoliczność zakresu znowelizowanej definicji legalnej podróży służbowej? Wskazanie takowej uchwały pozwoli środowisku transportowemu rozwiać wszelkie wątpliwości względem przedmiotowego uzasadnienia postanowienia wydanego przez Panią sędzię. Póki to nie nastąpi, wątpliwości wydają się być w pełni uzasadnione, ponieważ każdy kto zapoznał się z treścią uchwały Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014 roku wie, że odnosiła się do zupełnie odmiennego stanu prawnego obowiązującego przed dniem 3 kwietnia 2010 roku gdy tymczasem istotne zagadnienie prawne przedmiotowej skargi kasacyjnej odnosiło się do zakresu definicji legalnej „podróży służbowej” oraz definicji legalnej „przewozu drogowego” obowiązującej po tej dacie.
W związku z powyższym, reprezentując interes społeczny w imieniu członków Stowarzyszenia Uczestników Runku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego „Najlepsza Droga”, zgłaszam wątpliwość czy, aby twierdzenia Pań SSN Jolanty Frańczak oraz Haliny Kiryło były tylko zwykłą omyłką, czy też być może z góry ustalonym modus operandi na potrzeby automatycznego i machinalnego uzasadnienia odmowy przyjmowania kolejnych skarg kasacyjnych do rozpoznania przez Sąd Najwyższy? Uchwała z 12 czerwca 2014 odnosiła się do zupełnie odmiennego pytania prawnego, a dokładnie do interpretacji §9 ust.4 rozporządzenia MPiPS z 2002 roku. Uprzejmie, więc proszę o wyjaśnienie jaki związek występuje pomiędzy uchwałą Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014 r odnoszącej się do interpretacji §9 ust.4 rozp. MPiPS z 2002 r., a treścią definicji legalnych „podróży służbowej” i „przewozu drogowego” z art. 2 pkt. 7 UCzPK? Wydaje się iż jest to kwestia kluczowa, skoro Pani SSN Halina Kiryło stara się sugerować w uzasadnieniu postanowienia (str. 11), iż wbrew twierdzeniom wyrażonym w skardze przez powoda, Sąd Najwyższy odniósł się już do kwestii zakresu znowelizowanej definicji legalnej podróży służbowej. Jeszcze raz uprzejmie proszę o wskazanie takiej uchwały lub orzeczenia Sądu Najwyższego, które rozstrzyga kwestię zakresu znowelizowanej definicji legalnej „podróży służbowej” i „przewozu drogowego”, ponieważ absolutnie taka informacja nie wynika z uzasadnienia postanowienia Pani sędzi. Natomiast o ile wiem, ostatnia taka uchwała Sądu Najwyższego (odnosząca się do zawodu kierowców) miała miejsce 19 listopada 2008 roku w sprawie II PZP 11/08 i odnosiła się do stanu prawnego sprzed nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców. Jeśli moje informacje w przedmiotowym zakresie są niewystarczająco precyzyjne, to będę niezmiernie wdzięczny za ich uściślenie.
Powyższe wydaje się niezmiernie istotne, ponieważ Pani SSN stara się wyjaśnić, iż oczywisty jest fakt, że kierowcom należne są świadczenia z tytułu podróży służbowej, ponieważ po nowelizacji z 3 kwietnia 2010 roku kierowcy znajdują się w podróży służbowej (twierdzenie wyrażone na str. 11 i 12 uzasadnienia postanowienia), ponieważ rzekomo (jak twierdzi Pani sędzia) takie stanowisko już wyraził Sąd Najwyższy w chwale z 12 czerwca 2014 r. Otóż warto przytoczyć to co faktycznie w uzasadnieniu (niejako na marginesie – ponieważ główny przedmiot uzasadnienia odnosił się do § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS z 2002r) wyraził Sąd Najwyższy: „W wyniku nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców powstała sytuacja prawna w której podróże kierowców transportu międzynarodowego odbywane w okresie do 3 kwietnia 2010 r nie stanowiły podróży służbowych w rozumieniu art. 77 § 1 KP (…) a po tej dacie są one podróżami służbowymi (art. 2 pkt. 7 ustawy o czasie pracy kierowców) (…)”. Więc po pierwsze nieprawdą jest, iż Sąd Najwyższy rozstrzygał przedmiotową kwestię w przywołanej przez Panią sędzię uchwale, ale jedynie na marginesie ogólnikowo stwierdził, że po nowelizacji kierowcy de facto, co do zasady są w podróży służbowej i w nawet najmniejszym stopniu nie odniósł się do znowelizowanego zakresu tej definicji, który jest zasadniczo odmienny od tego od definicji lex generalis, ponieważ ogranicza się jedynie do takiego zakresu, który zawiera się w zakresie definicji legalnej „przewozu drogowego”. Tymczasem Pani SSN Kiryło bezkrytycznie przeszła obok faktu, że istnieją takie składniki podróży służbowej, które mieszczą się w zakresie znowelizowanej definicji „przewozu drogowego” i ewidentnie są też takie świadczenia z tytułu podróży służbowych, które wykraczają poza ten znowelizowany zakres podróży służbowej i zakres „przewozu drogowego”. Brak dostrzeżenia i zrozumienia tej kwestii jest tylko jaskrawym dowodem, iż faktycznie przedmiotowe zagadnienie stanowi istotny problem prawny, skoro nawet sędziowie Sądu Najwyższego ewidentnie w „przedsądzie” nie są w stanie określić zakresu przedmiotowej definicji w kontekście poszczególnych rodzajów świadczeń. Najlepszym dowodem złożoności tej problematyki jest wywód samej Pani sędzi Haliny Kiryło, która automatycznie założyła oczywistość fakt, iż kierowca znajduje się w podróży służbowej i automatycznie przyjęła, iż podróż służbowa musi odnosić się w jednakowym stopniu do wszystkich świadczeń związanych z podróżą służbową i nie dostrzegła odmiennej treści znowelizowanej definicji legalnej i odmiennej specyfiki zakresu definicji podróży służbowej w kontekście zasad wypłaty świadczeń z tytułu noclegów.
Dla absolutnie pełnej jasności warto przypomnieć różnicę pomiędzy dotychczasową definicją podróży służbowej lex generalis (KP) a znowelizowaną definicją lex specialis. (U.Cz.P.K.). Ta druga (art. 2 pkt. 7 U.Cz.P.K.) pokrywa się co do zasady z definicją z KP z tą zasadniczą różnicą, iż przez podróż służbową rozumie jedynie to zdarzenie, które zawiera się w ramach „przewozu drogowego”. Tymczasem istnieje definicja legalna przewozu drogowego (!), która w ostateczności sprowadza zakres podróży służbowej do obszaru dróg publicznych – jest to kwestia kluczowa, ponieważ Pani SSN Kiryło pominęła fakt, iż istnieje kilka różnych świadczeń z tytułu podróży służbowych (w szczególności dieta, świadczenie za nocleg, świadczenia z tytułu innych drobnych wydatków, ryczałt „kilometrowy” za podróż prywatnym środkiem transportu oraz świadczenia z tytułu dojazdu prywatnymi środkami transportu) i jedne z nich mieszczą się w zakresie wynikającym z definicji legalnej „podróży służbowej” i „przewozu drogowego”, a inne nie. Pani sędzia nie wyjaśniła na jakiej podstawie twierdzi, iż noclegi realizowane są w zakresie definicji legalnej „podróży służbowej” i definicji legalnej „przewozu drogowego” skoro, coś zgoła odrębnego, wynika z wykładni pierwszego stopnia tych definicji. Pani SNN powołuje się jedynie na rzekome rozstrzygnięcie tej kwestii w uchwale Sądu Najwyższego, lecz tezie takiej przeczy analiza treści uchwały, a analiza uzasadnienia uchwały nie stanowi o niczym więcej ponad stwierdzenie, iż 3 kwietnia 2010 roku doszło do nowelizacji U.Cz.P.K. Sąd Najwyższy wbrew twierdzeniu Pani SSN w przedmiotowej uchwale nie poddawał pod rozważanie kwestii zakresu definicji legalnej podróży służbowej, lecz jedynie stwierdził, iż istnieje znowelizowana definicja bez wdawania się w ocenę jej zakresu. Będę niezwykle wdzięczny za wyjaśnienie tej kwestii, ponieważ przeciętny, zwykły obywatel zapoznający się z przedmiotową uchwałą można mieć naprawdę poważne wątpliwości wobec przytoczonej części uzasadnienia.
Pani SSN wyjaśnia dodatkowo, iż przedmiotem rozporządzenia 561/2006 WE nie są regulacje odnoszące się do wypłaty wynagrodzenia i z tego powodu rozporządzenie wspólnotowe nie może być podstawą dla rozstrzygnięcia kwestii dotyczących świadczeń z tytułu podróży służbowych. W związku z powyższym uprzejmie proszę o wyjaśnienie jak się ma do powyższej tezy Pani sędzi treść art. 10 ust. 1 wspomnianego przez Panią sędzię rozporządzenia (który jak sądzę wprost przeczy przedstawionej tezie)? Proszę o wyjaśnienie do czego, jeśli nie do zasad wynagradzania kierowców, odwołuje się powyższy przepis rozporządzenia 561/2006 WE, ponieważ ma to kluczowe znaczenie dla określenia przez środowisko transportowe wiarygodności i fachowości tez przedstawionych w uzasadnieniu.
Pani SSN wyjaśnia ponadto, iż: „przede wszystkim zaś zgodnie z art. 153 ust.5 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej wyłączona jest możliwość regulowania w drodze aktów unijnego prawa pochodnego wynagrodzeń za pracę rozumianych jako wszelkiego rodzaju należności przysługujących pracownikowi od pracodawcy z tytułu zatrudnienia”. Pani SSN wywodzi z powyższego, iż jest to podstawą do nieuwzględnienia treści rozporządzenia 561/2006 WE, ponieważ uregulowania unijne nie regulują zagadnień związanych z wynagrodzeniami. Uprzejmie, więc proszę o fachowe wyjaśnienie, od kiedy to świadczenia z tytułu podróży służbowej są „wynagrodzeniem”? O ile prawidłowo interpretuję treść wyroku Izby Pracy Sądu Najwyższego z dnia z 22 stycznia 2004 r., I PK 298/03, LexPolonica nr 370547 (OSNPUS 2004, nr 23, poz. 399) oraz treść licznych opracowań najwybitniejszych przedstawicieli polskiej doktryny prawa pracy, to świadczenia z tytułu podróży służbowej nie są i nigdy nie były zaliczane do „wynagrodzeń”. Uprzejmie, więc proszę o wyjaśnienie, jaki związek systemowy dostrzegła Pani SSN pomiędzy treścią art. 153 ust. 5 ToFUE a uregulowaniami rozporządzenia 561/2006 WE oraz uregulowaniami dotyczącymi podróży służbowej? Powyższe wyjaśnienie pozwoli zapewne zrozumieć dlaczego podstawą dla wydania postanowienia o odmowie skierowania skargi do rozpoznania Sądu Najwyższego jest treść art. 153 ust.5 regulujący zagadnienia związane z wynagrodzeniem. Bardzo liczymy, iż Sąd Najwyższy będzie potrafił nam wyjaśnić związek zachodzący pomiędzy treścią art. 153 ust.1 ToFUE a uregulowaniami o zwrocie kosztów w podróży służbowej, skoro sam się na takowy związek powołuje. Bez takiego szczegółowego wyjaśnienia ze strony Sądu Najwyższego naprawdę trudno dostrzec występowanie jakiegokolwiek związku, co nie pomaga w kreowaniu dobrego wizerunku stanu orzecznictwa.
Szanowny Pani Prezesie, nie sposób nie odnieść wrażenia, iż przedmiotowe postanowienie Pani SSN budzić musi ogromne wątpliwości. Jeśli w Sądzie Najwyższym brak jest poszanowania dla treści zakresu definicji legalnych „podróży służbowej” oraz „przewozu drogowego” to trudno zakładać jakikolwiek obiektywizm w rozstrzyganiu przedmiotowej sprawy. Jeśli sędziowie przywołują treści uregulowań, które wprost przeczą ich słowom (rozp. 561/2006 WE art.10 ust.1) lub przywołują treści uregulowań, które nie mają żadnego związku z rozpatrywaną sprawą (art. 153 ToFUE), lub powołują się na przedmiot rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, które nie miały miejsca (zakres znowelizowanej definicji podróży służbowej), to naprawdę trudno o poczucie poszanowanie obywatela i strony przez Sąd Najwyższy.
Można wyrazić bardzo poważne wątpliwości, czy w Izbie Pracy Sądu Najwyższego obowiązują, aby te same zasady wykładni prawa jakich wyrazicielem jest Izba Cywilna Sądu Najwyższego? Dla mnie jako prawnika ale także jako dla zwykłego obywatela, całkowicie niezrozumiała jest sytuacja, gdy w tym samym państwie, w tym samym Sądzie Najwyższym w dwóch różnych Izbach, obowiązuje diametralnie odmienne poszanowanie treści definicji legalnych oraz elementarnych zasad wykładni prawa. Proszę w możliwie prostych słowach wyjaśnić, jak to jest, iż Izba Cywilna Sądu Najwyższego w szeregu orzeczeń z uporem utrwala prymat wykładni językowej i „czystości” stosowania zasad wykładni prawa (np.: orzeczenie z dnia 12 września 2003 r. I CK 46/02) a Izba Pracy tego samego Sądu Najwyższego nie uznaje nawet za stosowne poddać pod rozwagę składu orzekającego sprawy tak kluczowej i tak elementarnej dla rozstrzygnięcia jaką jest zakres znowelizowane definicji legalnej podróży służbowej?! Czy może jest tak, że Izba Pracy Sądu Najwyższego świadomie unika zmierzenia się z problematyką znowelizowanej definicji legalnej podróży służbowej, ponieważ zagadnienie wypłaty świadczeń z tytułu podróży służbowych postrzega w kategoriach konfrontacji systemów wartości, a nie w kategoriach paradygmatu wykładni prawa i obawia się, iż podjęcie zagadnienia zakresu definicji legalnej podróży służbowej mogłoby radykalnie zmienić kierunek orzecznictwa, co kłóci się z promowanym przez Izbę Pracy kierunkiem wartości? Powyższa teza wydaje się tym bardziej prawdopodobna, że każdy kto dokonał pogłębionej analizy orzecznictwa Izby Pracy Sądu Najwyższego na przestrzeni ostatnich lat w kwestii zasad wypłaty ryczałtów noclegowych wprost dostrzega, że jest to orzecznictwo: contra legem, retroaktywne, oparte na nienormatywnej (niedozwolonej) fikcji prawnej kosztu noclegu i nienormatywnej (niedozwolonej) fikcji prawnej minimalnego standardu noclegowego, nieuprawnionym prymacie wykładni celowościowej nad wykładnią językową – wbrew licznemu orzecznictwu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego oraz wbrew zasadom prawoznawstwa. Jest to także orzecznictwo wewnętrznie silnie kontradyktoryczne (jak choćby w treści uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2014r lub orzeczenia z 10 września 2013r lub z 14 stycznia 2014 roku – na co wskazałem w poprzednich pismach do Sądu Najwyższego).
Naprawdę bardzo proszę o poważne traktowanie przez Sąd Najwyższy obywateli, którzy w obecnych czasach są zarówno świadomi własnych praw, jak i wiążących sąd zasad wykładni prawa a szacunek dla sądownictwa postrzegają przez pryzmat poszanowania przez sądy owych powszechnie obowiązujących zasad prawoznawstwa.
Serdecznie z góry dziękuję za wyjaśnienia i odpowiedź.
Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej
wniosek o postępowanie wyjaśniające