Source: https://kig.pl/o-kig/o-nas/zdaniem-kig/zdaniem-kig-polityka-gospodarcza/
Timestamp: 2019-08-18 00:59:56
Legal References Found: art. 1
 art. 66
 art. 66
 art. 7
 art. 105
 art. 105
 art. 8
 art. 16
 art. 15
 art. 8
 art. 7
 art. 83
 art. 101
 art. 83
 art. 9
 art. 83
 art. 32
 art. 83
 art. 83
 art. 83
 art.150
 art. 83
 art. 83
 art. 29
 art. 82
 art. 42
 art. 42
 art. 86
 art. 89
 art. 90
 art. 9
 Ustawy 2
 art. 12
 art. 4
 art. 29
 art. 22

Art. 22
 art. 91

Art. 1
 art. 17
 art. 38
 art. 17
 art. 38
 art. 12
 art. 16
 art. 17
 art. 12
 art. 16
 art. 14
 art. 12
 art.2

Document Content:
Polityka gospodarcza | Krajowa Izba Gospodarcza
Opinia KIG: projekt ustawy o zasadach wykonywania pracy w placówkach handlowych (druk sejmowy 3268)
Krajowa Izba Gospodarcza pozytywnie ocenia rozwiązanie zaproponowane w projekcie ustawy o zasadach wykonywania pracy w placówkach handlowych (dalej Projekt).
Już na etapie prac legislacyjnych nad obecnie obowiązującymi regulacjami dot. handlu w niedziele i święta Krajowa Izba Gospodarcza wskazywała, że jest to rozwiązanie antyrynkowe i nadmierna ingerencja w relacje między pracownikami a pracodawcami. Funkcjonujące obecnie regulacje (okres przejściowy między brakiem regulacji, a całkowitym zakazem handlu w niedzielę) pokazuje, że z zaproponowanych rozwiązań nie są zadowoleni ani pracownicy, ani pracodawcy, ani konsumenci.
Zaproponowane w Projekcie rozwiązanie uważamy za bardziej proporcjonalną próbę uregulowania ważnej społecznie kwestii, jaką jest prawo jednostki do odpoczynku. Zagwarantuje ono osobom świadczącym pracę w handlu średnio połowę niedziel w roku jako wolnych od pracy. Równocześnie wprowadzenie omawianych rozwiązań pozwoli na funkcjonowanie placówek handlowych również w niedziele. Z kolei tym osobom, które traktują pracę w handlu jako dodatkowe źródło przychodu albo z innych względów nie mogą świadczyć pracy w dni powszednie, umożliwi wyższych dodatkowych dochodów.
Warszawa, 18 kwietnia 2019 roku.
Opinia KIG do projektu ustawy z 26 marca 2019 r. o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów w 2019 r. (druk sejmowy nr 3311)
Krajowa Izba Gospodarcza negatywnie opiniuje przedstawiony projekt ustawy o jednorazowym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów w 2019 r. (dalej Projekt).
Przede wszystkim należy zauważyć, że proponowane w Projekcie rozwiązanie w żaden sposób nie eliminuje problemu niewystarczającej wysokości świadczenia emerytalnego dla części osób uprawnionych. Propozycja jest niczym innym jak rozdawnictwem publicznych pieniędzy, które w żaden sposób nie przyczyni się do wzrostu gospodarczego.
Ponadto krajowa Izba Gospodarcza zdecydowanie sprzeciwia się finansowaniu omawianego świadczenia (którego koszt jest szacowany na 11 mld zł) z Funduszu Pracy.
Fundusz Pracy jest funduszem celowym. Zgromadzone tam środki są przeznaczane na zasiłki dla bezrobotnych, szkolenia i przekwalifikowanie bezrobotnych, rozwój pośrednictwa zawodowego, informatyzację, badania rynku pracy, prace interwencyjne i roboty publiczne. Środki funduszu mają służyć pomocy bezrobotnym w znalezieniu pracy. Fakt, że obecne bezrobocie rejestrowane jest bardzo niskie w żaden sposób nie usprawiedliwia bezrefleksyjnego wydawania środków Funduszu. Powinny one być akumulowane na czas dekoniunktury, a nie wydawane na bieżąco, na cele całkowicie sprzeczne z ideą ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.
Polski rynek pracy wymaga obecnie gruntownej analizy potrzeb pracodawców, aktywizacji trwale bezrobotnych oraz zbudowania narzędzi systemowych do popularyzacji migracji wewnętrznych, a także przyciągania do polski cudzoziemców. Bez wspomnianych rozwiązań polska gospodarka nie będzie w stanie nadal się rozwijać w takim tempie jak dotychczas.
Ponadto, należy zauważyć, że od 2015 r. występuje nadwyżka wpłat nad wydatkami Funduszu Pracy. W 2018 r. nadwyżka wyniosła 7 mld złotych. Przy ciągle niskim bezrobociu i rosnących wpływach do Funduszu powinien to być czytelny sygnał dla prawodawców, do obniżenia wpłat na ten Fundusz. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zmniejszyć klin podatkowy, a co za tym idzie uatrakcyjnić (zarówno dla pracowników jak i pracodawców) umowę o pracę, jako podstawową i preferowaną przez państwo formę zatrudnienia.
Równoczesnie zwracamy uwagę na fakt, że Projekt wpłynął do Sejmu 26 marca, a został uchwalony już 4 kwietnia (proces legislacyjny trwał 7 dni roboczych). W ocenie KIG projekt ten ma istotne znaczenie dla przedsiębiorców (ponieważ to pieniądze pochodzące z daniny wpłacanej przez nich są rozdysponowywane na cel sprzeczny z założeniami ustawy o promocji zatrudnienia). Jako taki powinien zostać poddany analizie, o której mowa w ustawie Prawo przedsiębiorców.
W związku z powyższym apelujemy o zawetowanie ustawy przez Prezydenta RP.
Opinia pobierz pdf
Opinia KIG: projekt ustawy z 18 lutego 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie
Krajowa Izba Gospodarcza podtrzymuje zdanie wyrażone w opinii 9 grudnia 2016 r., że rynek usług finansowych powinien być kształtowany przez przepisy prawa cywilnego, ewentualnie administracyjnego (w zakresie nadzoru), natomiast nie przez prawo karne.
Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie (dalej Projekt) w istocie jest daleko idącą ingerencją w prawo cywilne i jako taki nie powinien być procedowany w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Krajowa Izba Gospodarcza z wielkim szacunkiem podchodzi do wiedzy i doświadczenia Projektodawców w obszarze prawa karnego, jednakże opublikowany Projekt, ze względu na jego całkowite nieprzystosowanie do obecnego stanu prawnego, nie powinien być dalej procedowany, do czasu usunięcia istotnych błędów.
Zmiany zaproponowane w art. 1 Projektu (nowelizacja ustawy Kodeks cywilny) bardzo mocno ingerują w zasadę swobody umów, ograniczając całkowite koszty udzielenia świadczenia pieniężnego. Oczywistym jest, że prawodawca ma prawo podjąć takie działania w ochronie słabszych uczestników rynku – osób fizycznych (konsumentów). Projektodawcy pominęli jednak całkowicie fakt, że zmiana ustawy Kodeks cywilny istotnie rzutuje na rentowność przedsiębiorstw pożyczkowych. Projektodawca sam, w uzasadnieniu na str. 32 przewiduje zniknięcie z rynku części podmiotów udzielających pożyczek. Nie analizuje przy tym ani skutków społecznych po stronie pracowników i współpracowników takich instytucji, ani wpływu takiej regulacji na stan finansów publicznych (zmniejszone wpływy z podatków).
W tym kontekście 14 dniowe vacatio legis należy uznać za niezwykle szkodliwe dla całego sektora pożyczkowego, jak również podważenie zasady zaufania przedsiębiorców (wszystkich branż) do państwa. Jest również wątpliwe, czy Projekt spełnia kryteria z art. 66 i 67 ustawy Prawo przedsiębiorców (ocena wpływu na sektor MSP, zasada proporcjonalności legislacji).
W przypadku nowelizacji ustawy Prawo bankowe należy wskazać że niedopuszczalne jest wyłączenie części operacji bankowych spod rekomendacji KNF (rekomendacja T). Jest to regulacja dalece szkodliwa dla bezpieczeństwa całego sektora.
Projektodawca zdaje sobie sprawę, że banki nie są przygotowane w obszarze organizacyjnym, metodologicznym i prawnym na przejęcie portfela klientów od firm pożyczkowych. Propozycja polegająca na wyłączeniu części operacji spod rekomendacji T jest ryzykowna z punktu widzenia samych banków – możliwości pozyskiwania finansowania zewnętrznego na rynkach międzynarodowych. To, połączone z brakiem doświadczenia w określaniu ryzyka udzielenia mikropożyczek i zarzadzania takim portfelem spowoduje, że banki nie będą zainteresowane oferowaniem tego produktu. W konsekwencji, osoby chcące zaciągnąć mikropożyczkę będą musiały udać się po nią do szarej strefy działającej całkowicie poza regulacją prawną. W tym kontekście propozycje zawarte w Projekcie istotnie zmniejszają nie tylko bezpieczeństwo finansowe najsłabszych uczestników rynku, ale również ich bezpieczeństwo fizyczne.
Kwestia ryzyka jakie Projekt generuje w sektorze bankowym nie była rozważana przez Projektodawcę, co również jest sprzeczne z art. 66 i 67 ustawy Prawo przedsiębiorców.
Projekt, w art. 7 zakłada nałożenie na udzielającego pożyczki obowiązku weryfikacji prawdziwości oświadczenia o dochodach i wydatkach w jednej z instytucji z art. 105 ust. 4 ustawy Prawo bankowe.
Po pierwsze, jest nałożeniem nadmiernych obowiązków na przedsiębiorcę obowiązek weryfikowania prawdziwości oświadczenia strony umowy co do jej dochodów i zobowiązań. To w interesie składającego oświadczenie jest podanie wiarygodnych danych. Po drugie instytucje o których mowa w art. 105 ustawy Prawo bankowe nie posiadają informacji o dochodach osób fizycznych. Również załączanie tego typu informacji do umowy kredytu konsumenckiego powoduje wzrost ryzyka wycieku danych wrażliwych dot. sfery życia prywatnego osoby fizycznej.
W ocenie Krajowej Izby Gospodarczej również w tym obszarze Projekt narusza zasadę proporcjonalności i zakazu nadmiernego obciążania obowiązkami przedsiębiorców z sektora MSP (art. 66 i 67 ustawy Prawo przedsiębiorców).
W uzasadnieniu na stronie 5 i n. projektodawca wskazuje patologiczne zachowania przedsiębiorstw pożyczkowych, podając przykłady z lat 1999 do 2009, tymczasem na str. 2 tego uzasadnienia jest zamieszczona grafika, która pokazuje szereg zmian prawnych mających chronić konsumenta przed lichwą podjętych w latach 2014 – 2017. Nie ma zatem żadnego uzasadnienia, żeby przykłady patologicznego działania nieuregulowanego rynku (ok. 15 stron uzasadnienia do Projektu) zamieszczać jako część uzasadnienia zmian proponowanych w Projekcie, gdyż dotyczą one zupełnie innego stanu prawnego.
Podsumowując, Krajowa Izba Gospodarcza nie neguje potrzeby uregulowania rynku mikropożyczek. W naszej ocenie nie powinien tego jednak robić Minister Sprawiedliwości, a Minister Przedsiębiorczości i Technologii, przy ścisłej współpracy z Komisją Nadzoru Bankowego i Ministrem Finansów.
W naszej ocenie projekt nie spełnia kryteriów proporcjonalności regulacji, w szczególności w stosunku do sektora MSP, co jest sprzeczne z ustawą Prawo przedsiębiorców. Ponadto może spowodować trudności w pozyskiwaniu finansowania zewnętrznego przez banki (wyłączenie części portfela spod rekomendacji T), jak również generuje istotne ryzyko przejęcia części dotychczasowego rynku przez organizacje przestępcze.
W związku z powyższym w naszej ocenie Projekt, przed przekazaniem do dalszych prac, wymaga bardzo istotnych zmian poprzedzonych pogłębionymi konsultacjami z MF, KNF i bankami.
Warszawa, 28 lutego 2019 roku.
Opinia KIG: Przepisy wprowadzające ustawę o ochronie danych osobowych oraz projekt ustawy o ochronie danych osobowych
Ochrona osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych jest jednym z praw podstawowych UE. Fundamentem prawnym stanowiącym podstawową kategorię prawną ochrony praw podstawowych są przepisy zawarte w art. 8 ust. 1 Karty praw podstawowych („ Karta praw podstawowych” oraz art. 16 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej ( TFUE), które stanowią, że każda osoba ma prawo do ochrony danych osobowych. Pierwszym generalnym aktem prawnym była dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 95/46/WE, której celem było zharmonizowanie ochrony podstawowych praw i wolności osób fizycznych w związku z czynnościami przetwarzania oraz zapewnienie swobodnego przepływu danych osobowych między państwami członkowskimi. Przepisy tej generalnej dyrektywy zostały implementowane w systemy prawne poszczególnych państw UE. Zostały implementowane w różny sposób i z różnym sposobem zapewnienia skuteczności jej realizacji. W Polsce, w uchwalonej 1997 r. ustawie o ochronie danych osobowych, skuteczność realizacji oparto na odpowiedzialności karnej za poszczególne naruszenia przepisów uchwalonej ustawy, stanowiącej implementację zapisów przyjętej przez polskie państwo dyrektywy. Byliśmy jedynym państwem, w którym skuteczność realizacji implementowanych przepisów była zagrożona licznymi zawartymi w ustawie sankcjami karnymi. Był to pierwszy błąd, gdyż w ciągu 20 lat realizacji ustawy tylko w kilkudziesięciu przypadkach zanotowano wszczęcie postępowań karnych, a w kilku przypadkach w ciągu 20 lat zanotowano wydanie orzeczeń skazujących osób, które dopuściły się naruszeń przetwarzania danych.
We wszystkich krajach unijnych podstawą skuteczności wymuszania wykonywania działalności zgodnej z prawem, w zakresie ochrony danych osobowych, były w różnej formie przewidziane kary finansowe.
Wraz z rozwojem globalizacji i postępu technicznego pojawiły się nowe wyzwania w dziedzinie ochrony danych osobowych. Następuje znaczący wzrost skali przetwarzania danych poprzez wzrost zbierania i wymiany danych osobowych. Po dane osobowe sięgają nie tylko podmioty prywatne dla prowadzenia działalności gospodarczej, ale również podmioty i organy publiczne oraz licznie sięga świat przestępczy.
Aby zapewnić wysoki i spójny stopień ochrony osób fizycznych oraz usunąć przeszkody w przepływie danych osobowych Parlament Europejski i Rada z inicjatywy Komisji Europejskiej w dniu 27 kwietnia, z mocą obowiązującą z dniem 25 maja 2018 r. uchwaliły Rozporządzenie w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych. ( 2016/679 )
Wśród rozwiązań ujętych przez prawodawcę, jako samorząd gospodarczy zwracamy szczególną uwagę na przetwarzanie danych osobowych w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej, a także na konieczność wypełnienia obowiązków, których naruszenie może powodować niebezpieczeństwo zapłacenia horrendalnych kar pieniężnych. Odnosząc się do zapisów projektu ustawy o ochronie danych osobowych zwracamy uwagę na zastosowane obniżenie wieku dziecka w przypadku świadczenia mu usług społeczeństwa informacyjnego do granicy 13 lat. Europejski ustawodawca barierę tę określił na granicy 16 lat, dając państwom członkowskim możliwość obniżenia tej granicy do wieku 13 lat. Polski prawodawca w pełni z tej możliwości skorzystał stosując najniższy próg wiekowy – 13 lat.
Zastosowanie tej najniższej bariery wiekowej – 13 lat uzasadniono tym, iż w Kodeksie cywilnym ( art. 15 ) osoba, która ukończyła 13 lat ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych, a zatem może zawierać umowy w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego, może także rozporządzać swoim zarobkiem. W ocenie projektodawcy, w tym kontekście uzasadnione jest przyjęcie granicy lat 13, dla skutecznego wyrażania przez dziecko zgody na przetwarzanie dotyczących go danych osobowych w związku z kierowanymi do niego bezpośrednio usługami społeczeństwa informacyjnego.
Ustawodawca europejski w ust. 2 art. 8 wskazał, iż w przypadku zastosowania obniżenia granicy wieku w przedziale 13 -16 lat, administrator winien uwzględniając dostępną technologię, podejmować rozsądne starania, by zweryfikować czy osoba sprawująca władze rodzicielską lub opiekę nad dzieckiem wyraziła zgodę lub ją zaaprobowała. Postawienie znaku równości pomiędzy zawieraniem umów w bieżących drobnych sprawach życia codziennego a udostępnianiem własnych danych osobowych czy wyrażaniem zgody na ich przetwarzanie jest niezwykle odważną i ryzykowną decyzją. Może skutkować bardzo niebezpiecznymi dla bezpieczeństwa nieletniego skutkami. Jest wiele podmiotów, które w walce o poszerzanie usług w sferze informatycznej może posunąć się za daleko, nie zważając na bezpieczeństwo dzieci. Już wyrażanie zgody na przetwarzanie danych przez osoby pełnoletnie jest obwarowane w przepisach art. 7 Rozporządzenia wieloma warunkami i obowiązkami wobec administratora danych. Zapytanie o zgodę musi zostać przedstawione w sposób pozwalający wyraźnie odróżnić je od pozostałych kwestii, musi byś sformułowane w zrozumiałej i łatwo dostępnej formie, jasnym i prostym językiem. W Motywie (32) Preambuły rozporządzenia wyraźnie wskazano, iż zgoda powinna być wyrażona w drodze jednoznacznej, potwierdzającej czynności, którą wyraża odnoszące się do określonej sytuacji dobrowolne, świadome i jednoznaczne przyzwolenie osoby, której dane dotyczą na przetwarzanie jej danych dla określonego jednoznacznie celu. Zawsze osoba, która udzieliła zgody na przetwarzanie danych, ma prawo w dowolnym momencie wycofać zgodę i musi być o tym prawie poinformowana. Administrator danych osobowych, którym jest każdy podmiot prowadzący działalność gospodarczą jest zobowiązany do zapewnienia odpowiedniego do zagrożenia naruszeniem przetwarzania poziomu bezpieczeństwa, a także wypełnieniem wielu zapisów przepisów przewidzianych w nowym Rozporządzeniu, których naruszenie może skutkować karami pieniężnymi do 20 000 000 EUR. lub karą do 4 % obrotu.
W tym przedstawionym kontekście stoimy na stanowisku, iż obniżenie przez prawodawcę polskiego wieku dziecka z 16 do 13 lat na korzystanie z usług społeczeństwa informacyjnego jest niezasadne i może powodować niezwykle negatywne i niebezpieczne skutki dla bezpieczeństwa dziecka.
Prawodawca europejski w celu wzmocnienia i zharmonizowania sankcji administracyjnych za naruszenie przepisów rozporządzenia wskazuje w motywach (150) i ( 151) preambuły uprawnienia organów nadzorczych do nakładania administracyjnych kar finansowych. W przepisach art. 83 rozporządzenia przedstawiono ogólne warunki nakładania tychże kar.
Prawodawca europejski wskazał, że jeżeli administracyjna kara pieniężna jest nakładana na „przedsiębiorstwo” to należy je definiować, zgodnie z art. 101 i 102 TFUE. Państwa członkowskie powinny określić czy i w jakim zakresie administracyjnym karom pieniężnym powinny podlegać organy publiczne. Interpretacja przez prawodawcę polskiego, zapisu : czy i w jakim zakresie budzi duże wątpliwości.
Nasuwa się pytanie, czy polski porządek prawny przewiduje stosowanie administracyjnych kar finansowych dla organów publicznych. Ustawodawca polski w projekcie ustawy o ochronie danych osobowych w przepisach art. 83 dokonał rozróżnienia odpowiedzialności za naruszenie przepisów rozporządzenia na odpowiedzialność ponoszoną przez podmioty niepubliczne oraz na odpowiedzialność ponoszoną przez podmioty publiczne, o których mowa w art. 9 pkt. 1 – 12 i 14 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych. Podmioty niepubliczne, czyli prowadzące działalność gospodarczą, odpowiadają według określonych w przepisach art. 83 rozporządzenia stawek, czyli do wysokości w zależności od rodzaju naruszenia, w pierwszym przypadku 10 000 000 Euro i w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 2% jego obrotu i w drugim do 20 000 000 EUR i do 4% obrotu. Podmioty publiczne podlegają określonej w projekcie ustawy stawce do wysokości 100 000 PLN.
Porównanie wysokości stawek dla podmiotów publicznych i niepublicznych za te same naruszenia przepisów rozporządzenia wzbudzają uzasadnione kontrowersje. Wzbudza to również obawy o naruszenie przepisów Konstytucji RP, a w szczególności przepisów art. 32 według którego wszyscy według prawa są równi.
Prawodawca państwa członkowskiego mógł zgodnie z przepisami motywu (150) preambuły określić czy i w jakim zakresie administracyjnym karom pieniężnym powinny podlegać organy publiczne. Prawodawca UE nie daje możliwości różnicować wysokości nakładanych przez organ nadzorczy administracyjnych kar pieniężnych, gdyż w podstawowym przepisie dotyczącym administracyjnych kar pieniężnych art. 83 ust. 7 możliwość interpretacji dotyczy tylko określenia: „Każde państwo członkowskie może określić, czy i w jakim zakresie administracyjne kary pieniężne można nakładać na organy i podmioty publiczne ustanowione w tym państwie członkowskim.”
W motywie ( 151) prawodawca UE jako przykłady innych rozwiązań wskazuje system prawny Danii i Estonii, które nie przewidują administracyjnych kar pieniężnych. Przepisy o administracyjnych karach można stosować tak, iż w Danii właściwy sąd krajowy będzie nakładać grzywnę jak sankcję karną, a w Estonii organ nadzorczy będzie nakładać grzywnę w ramach postępowania o wykroczenia. Warunkiem stosowania takich swoistych „zamienników” jest spełnienie obowiązku osiągnięcia skutku równoważnego administracyjnej karze pieniężnej nakładanej przez organ nadzorczy. Każdorazowo sąd krajowy nakładając kary, powinien brać pod uwagę zalecenie organu nadzorczego przy wysokości nakładanej danej kary. Prawodawca UE wskazuje w przedstawianych motywach, iż w każdym przypadku nakładane kary muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.
Przepis art. 83 rozporządzenia określające ogólne zasady i warunki nakładania administracyjnych kar pieniężnych w ust. 9 przewiduje, iż jeżeli ustrój prawny państwa członkowskiego nie przewiduje administracyjnych kar pieniężnych, to przepisy tego artykułu można stosować w ten sposób, że o zastosowaniu kary pieniężnej wnosi właściwy organ nadzorczy, a nakłada je właściwy sąd krajowy, o ile zapewniona zostaje skuteczność tych rozwiązań prawnych i równowartość ich skutku względem administracyjnej kary pieniężnej nakładanej przez organ nadzorczy.
Prawodawca UE w art. 83 ust. 7 (wcześniej w motywie 150 preambuły rozporządzenia) wskazał, iż bez uszczerbku dla uprawnień naprawczych organu nadzorczego państwo członkowskie może określić, czy i w jakim zakresie administracyjne kary pieniężne można nakładać na organy i podmioty publiczne ustanowione w tym państwie członkowskim. Prawodawca europejski umożliwił państwom członkowskim zastosowanie w swoim prawie innych rozwiązań, gdy ich porządek prawny nie przewiduje zastosowania administracyjnych kar pieniężnych określonych w przepisach rozporządzenia. Jako inne formy kar finansowych wskazał przykłady Estonii i Danii ( art.150 i 151 motywów), a także w art. 83 ust 9 rozporządzenia możliwość nakładania takich kar przez sąd krajowy w przypadkach gdy o ich zastosowanie wnosi organ nadzorczy.
Wprowadzenie przez prawodawcę krajowego w projekcie ustawy nowych, nieproporcjonalnie niskich stawek administracyjnych dla organów publicznych kar pieniężnych narusza przepisy rozporządzenia (art. 83). Prawodawca państwa członkowskiego takich uprawnień ustawodawczych, według naszej interpretacji, nie posiada. Ustawodawca państwa członkowskiego, jak to wskazał Prawodawca UE, mógł wskazać inny tryb nakładania kar finansowych dla podmiotów publicznych np. poprzez sąd krajowy, ale w żadnym przypadku nie ma możliwości różnicować wysokości nakładanych kar ze względu na status podmiotu. Zwracamy się o dokonanie porównania zastosowania rozwiązań nakładania administracyjnych kar pieniężnych w poszczególnych krajach członkowskich UE. Zaproponowane rozwiązanie stawia w szczególności podmioty prowadzące działalność gospodarczą w pozycji dyskryminującej.
Można również postawić zarzut naruszenia osiągnięcia celów i skuteczności jakie wytyczył prawodawca UE formułując odpowiedni zapis dotyczący administracyjnych kar pieniężnych. W motywach preambuły ( 150 i 151) oraz w przepisach art. 83 rozporządzenia prawodawca UE wskazał iż: „nakładane kary muszą być w każdym przypadku skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”. Zaproponowane w projekcie ustawy kary dla podmiotów publicznych takich wymogów nie spełniają. Jako przykład można wskazać przypadek, gdy podmiot publiczny będący administratorem danych osobowych za naruszenia przepisów rozporządzenia będzie zagrożony karą do 100 000 PLN, a podmiot przetwarzający, który będzie podmiotem gospodarczym będzie zagrożony karą do 20 000 000 EUR. Sytuacja to może mieć miejsce przy wykonywaniu tego samego obowiązku wynikającego z realizacji umowy przetwarzania danych. Takie rozwiązanie budzi w samorządzie gospodarczym wątpliwości. Wnosimy o ponowne rozważenie tej propozycji opierając się na rozwiązaniach zastosowanych w innych państwach członkowskich, opinii Grupy art. 29 dyrektywy 95/46/WE lub w przyszłości opinii Europejskiej Rady Ochrony Danych Osobowych.
Prawodawca w projekcie ustawy zgodnie z przepisami Rozdziału VI Niezależne Organy Nadzorcze reguluje powołanie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych jako organ właściwy w sprawie ochrony danych osobowych. Sprawy statusu, zasad, ogólnych warunków, właściwości i zadań są jednolicie uregulowane w przepisach Rozporządzenia 2016/679.
Nam, reprezentantom środowisk gospodarczych, jawi się pytanie czy przedstawiona struktura urzędu, jego propozycje budżetowe, pozwolą wypełnić stawiane urzędowi, przez przepisy Rozporządzenia, zadania. Wypełnienie tych zadań i obowiązków pozwoli wypełniać przez administratorów danych osobowych, w tym przypadku ze środowisk biznesu, swoje zadania i obowiązki w zakresie przetwarzania danych osobowych, a także ochronę praw i wolności osób, których dane dotyczą. Podmioty ze środowisk biznesowych w przypadku naruszenia przepisów rozporządzenia, czy nieprawidłowego wypełniania obowiązków, są narażone na wysokie administracyjne kary pieniężne i na wypłatę odszkodowań w przypadku poniesienia przez osobę, której dane dotyczą szkód materialnych i niematerialnych, regulowanych w przepisie art. 82 rozporządzenia. Nowe obowiązki i zadania w świetle przepisów rozporządzenia ulegają zdecydowanemu wzrostowi. Rosnąca świadomość społeczna osób, zagrożenie naruszenia ich prywatności, powoduje stały wzrost skarg na naruszenia jak i wzrost licznych zadań przyszłego urzędu, wynikający z nowych jednolitych w całej UE zadań i obowiązków. Dzisiejszy budżet urzędu wynosi nieco ponad 12 mln PLN, przyszły od 2019 r. będzie wynosić około 16 mln. PLN, jest to wzrost nieduży. Nie spowoduje znaczącego wzrostu ilości pracowników. Nie mówi się o powołaniu dwóch delegatur, których powołanie przewidywał dzisiaj obowiązujący Statut Urzędu. Porównywalnie do ochrony danych osobowych i prywatności człowieka, w ochronie pracy Państwowa Inspekcja Pracy dysponuje budżetem w wysokości około 323 mln. PLN i 2566 etatami. Tworzy 16 Okręgowych Inspekcji i 43 oddziały. Tematem ochrony pracy czynnie i aktywnie zajmują się Społeczni Inspektorzy Pracy.
Urząd ds. Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje budżetem w wysokości około 70 mln. PLN i 445 etatami oraz 9 delegaturami. Ochroną konsumentów zajmują się powiatowi i miejscy rzecznicy ochrony konsumentów, w tym w m. st. Warszawa biuro to liczy około 50 pracowników. Są to ilości w stosunku do budowanej struktury ochrony danych osobowych nieporównywalne. Zaś stale rosnący przedmiot ochrony danych osobowych w sposób niekwestionowany przeważa nad ochroną praw konsumenta czy ochrony pracy.
Wyrażamy obawę, że wdrożenie i wykonanie przepisów rozporządzenia może przynieść zastraszające efekty. Brak możliwości ze strony organu nadzoru szybkiego i efektywnego reagowania na wnioski i inne wykonanie zapisów rozporządzenia może ze strony podmiotów biznesowych skutecznie naruszać możliwość prowadzenia działalności gospodarczej. W szczególności też należy mieć na uwadze prowadzoną działalność gospodarczą pomiędzy państwami członkowskimi UE, czy w innych ramach współpracy transgranicznej.
Odnosząc się do szczegółowych rozwiązań, wydaje się nam niezasadne uregulowane w Rozdziale 3 projektu ustawy, iż to Prezes Urzędu jako organ dokonuje certyfikacji.( art. 42 rozporządzenia)
Przepisy rozporządzenia przewidują powoływanie podmiotów certyfikujących, czyli nie musi tej funkcji wypełniać wyłącznie organ nadzorczy.
Mamy wątpliwości co do zasadności, iż tak ważną i istotną dla zapewnienia poziomu przetwarzania danych osobowych czynność powierza się i tak przeciążonemu organowi nadzorczemu. Prawodawca europejski w szczególny sposób w art. 42 wskazuje na istotną i ważną rolę mechanizmów certyfikacji w zakresie ochrony danych osobowych. Wskazano również, iż należy przy tym procesie uwzględnić szczególne potrzeby mikroprzedsiębiorstw oraz małych i średnich przedsiębiorstw.
Podnosimy również potrzebę zwiększenia środków finansowych tworzących Fundusz Ochrony Danych Osobowych, zgodnie z przepisem art. 86 projektu ustawy. Przewidziany na tworzenie tego Funduszu to 1% kar pieniężnych nakładanych przez Prezesa Urzędu. Zasadnym wydaje nam się, iż procent ten powinien być znacznie większy aby umożliwić zwiększenie środków na inwestycje techniczne, informatyczne umożliwiające Urzędowi zwiększenie skuteczności działań. Niezwykle ważnym byłoby przeznaczenie części tych środków na edukację oraz wyjaśnienia interpretacji prawnych przepisów i rozwiązań technicznych i organizacyjnych, rozporządzenia dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Prawodawca UE ze szczególną uwagą w poszczególnych przepisach odnosi się do sytuacji mikroprzedsiębiorstw oraz małych i średnich przedsiębiorstw ( motyw. 13 ). Państwa Członkowskie winny mieć na uwadze szczególną rolę mikro, małych i średnich przedsiębiorstw i uwzględniać ich szczególne potrzeby. Rozumienie tych podmiotów gospodarczych i ich roli powinno opierać się na Zaleceniach Komisji z dnia 6 maja 2003 roku dotyczące definicji tego rodzaju przedsiębiorstw. ( Dz.U.L124 z 20.5.2003)
Nie wnosimy zastrzeżeń odnośnie uregulowań w art. 89 i art. 90 dotyczących odpowiedzialności karnej, po pierwsze za przetwarzanie danych szczególnie wrażliwych bez podstawy prawnej ( art. 9 rozporządzenia) i za udaremnianie czy utrudnianie przeprowadzenia kontroli przez pracowników Urzędu.
Prawodawca UE wprowadzając nowe przepisy rozporządzenia zamierza zagwarantować podmiotom gospodarczym – w tym mikroprzedsiębiorstwom oraz małym i średnim przedsiębiorstwom- pewność prawą i przejrzystość ( motyw 13 preambuły rozporządzenia).
Wskazuje się, aby uwzględniać szczególne potrzeby mikro małych i średnich przedsiębiorstw. Krajowa Izba Gospodarcza powołując Komitet ds. Ochrony Danych Osobowych docenia tą działalność dla funkcjonowania podmiotów gospodarczych. Komitet jest otwarty na przyszłą współpracę w tworzeniu nowych zapisów w przepisach szczególnych i w ich interpretacjach niezwykle istotnych dla prawidłowego wykonywania przez administratorów danych osobowych zadań i obowiązków związanych z przetwarzaniem danych osobowych.
Komitet ds. Ochrony Danych Osobowych
Opinia KIG: ustawa o Narodowym Instytucie Technologicznym
Krajowa Izba Gospodarcza dostrzega wyzwania stojące przed nauką polską, w związku z realizacją Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. W naszej ocenie reforma z 2010 r. tylko częściowo rozwiązała problemy rozwoju polskiej nauki. Udało się znacząco zwiększyć ilość publikacji w międzynarodowych czasopismach i ilość cytowanych wyników polskich prac, jednak w zakresie współpracy nauki z gospodarką czy udziału polskich badaczy w projektach międzynarodowych wyniki są w dalszym ciągu niezadowalające.
Projekt ustawy o Narodowym Instytucie Technologicznym próbuje odpowiedzieć na te wyzwania, jednak w ocenie KIG, proponowane rozwiązania, zawarte we wzmiankowanym projekcie są bardzo ryzykowne i mogą nie przynieść oczekiwanych efektów. Uważamy, że należy przeprowadzić konsolidację instytutów badawczych na znacznie mniejsza skalę, z zachowaniem zasad konkurencyjności pozostałych jednostek oraz poczekać z nowymi rozwiązaniami ustawowymi do wyników ewaluacji jednostek naukowych.
W podjęciu wiążących decyzji, dotyczących zmian ustawodawczych bardzo pomocne mogą być wyniki ewaluacji jednostek naukowych. Proces ewaluacji za okres 2012-2016 właśnie się rozpoczął i powinien zakończyć się do wakacji. Wyniki ewaluacji instytutów badawczych pokażą rzeczywiste dane odnośnie efektów współpracy
z przedsiębiorstwami. Wobec faktu, że za kilka miesięcy znane będę wyniki ewaluacji jednostek naukowych – pośpiech w procedowaniu ustawy o NIT jest niezrozumiały. Warto poczekać z tak dalece idącymi decyzjami do wyników ewaluacji, a decyzje oprzeć
o rzetelnie przebadane fakty.
Koncentracja zasobów naukowych jest wskazana w tych obszarach, w których dysponujemy Potencjałem Zasobów Wiedzy lokujących polską naukę w światowej czołówce. Proponujemy rozważenie zastosowania konkurencji regulacyjnej, rekomendowanej między innymi przez instytut Allerhanda w projekcie Ustawy 2.0
– np. poprzez:
Utworzenie NIT w pierwszym etapie z mniejszej liczby jednostek naukowych 5 reprezentujących spójny (lub komplementarny) obszar wiedzy, w którym potencjał zasobów jest na światowym poziomie (np. inżynieria materiałowa, energetyka, technologie lotnicze, robotyka, chemia i biochemia)
Pozostawienie pozostałym instytutom możliwości oddolnych inicjatyw (w tym sieciowania), konsolidacji czy kooperacji przy jednoczesnym redukowaniu „bezwysiłkowych” form finansowania (dotacje, przychody z monopoli certyfikacyjnych czy wynajmu nieruchomości)
Transfer zasobu wiedzy z nauki do gospodarki nie może opierać się na kilku wielomilionowych projektach realizowanych przez wiodące politechniki, ale na bardzo dużej liczbie zdarzeń współpracy z przedsiębiorstwami, najczęściej MŚP, gdzie niewielka wartość jednorazowej transakcji transferu wiedzy może przekładać się na znaczącą poprawę pozycji konkurencyjnej przedsiębiorstwa, w tym na rynkach zagranicznych
(na przykładzie Instytutu Włókiennictwa czy Państwowego Instytutu Automatyki Przemysłowej). Rekomendujemy przeprowadzenie rzetelnych badań dotyczących faktycznego udziału instytutów badawczych w transferze wiedzy i innowacji do sektora przedsiębiorstw.
W obszarach wiedzy, w których potencjał instytutów badawczych nie jest imponujący rozwiązaniem powinna być ekspozycja na mechanizmy rynkowej konkurencji. W takim przypadku instytuty badawcze powinny wykazać swoją przydatność poprzez pozyskanie partnerów (a przez to finansowania) w sektorze przedsiębiorstw. Mniejsze jednostki znacznie szybciej przystosują się do warunków rynkowej konkurencji niż wielkie konglomeraty.
Wypracowanie systemowych mechanizmów transferu zasobu wiedzy z nauki
do gospodarki jest kluczowym wyzwaniem dla powodzenia „Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” – czy szerzej, dla sukcesu gospodarczego Polski. Tymczasem jedna z kluczowych reform nauki, tzw. Ustawa 2.0 odbywa się praktycznie bez udziału reprezentacji środowisk gospodarczych, co należy niezwłocznie zmienić. Z tego względu proponujemy zorganizowanie zespołu roboczego, w którym przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Nauki oraz sektora przedsiębiorstw rozpoczną dyskusję
wypracowania mechanizmów transferu zasobu wiedzy.
Jak pokazały lata 2010 – 2016 kluczowe znaczenie dla kierunków rozwoju nauki mają zasady parametryzacji i ewaluacji nauki. Postawienie na publikacje w zagranicznych czasopismach naukowych spowodowało ponad trzykrotny wzrost ich liczby w tym okresie. Mimo, iż trudno zrozumieć, jakie korzyści ma polska nauka i szerzej – polska gospodarka – z publikacji polskich naukowców w zagranicznych czasopismach, należy docenić kreacyjną siłę zasad ewaluacji. Z tego względu rekomendujemy opracowanie takich kryteriów ewaluacji jednostek naukowych, które największy nacisk położą właśnie na praktyczne, materialne efekty działalności naukowej, w tym transfer zasobu wiedzy, wykorzystanie patentów oraz wdrożenia w instytucjach otoczenia społeczno-gospodarczego.
Warszawa, 12.05 2017 r.
Opinia KIG: ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z sukcesją przedsiębiorstwa osoby fizycznej
UZASADNIENIE – POTRZEBA I CEL REGULACJI
Dla przykładu, w „listopadzie 2000 r. Komisja zainicjowała projekt procedury wzorcowej (Best Procedure) w dziedzinie przekazywania przedsiębiorstw w celu dalszego monitorowania wdrażania swoich zaleceń oraz rozpoznawania nowych środków prawnych, podatkowych oraz narzędzi wspomagających, a także proponowania dalszych działań. „W komunikacie Komisji w sprawie przekazywania przedsiębiorstw, który pochodzi z marca 2006 r.: Realizacja wspólnotowego programu lizbońskiego na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia – Przenoszenie własności przedsiębiorstw – ciągłość poprzez nowy początek uwypuklono obszary wymagające dołożenia dalszych starań, w szczególności wsparcie dla środków na rzecz podnoszenia świadomości, odpowiednie warunki finansowe dla przekazywania przedsiębiorstw.[cyt. z :Raport Grupy Ekspertów. Giełdy Przedsiębiorstw. Propagowanie przejrzystości rynku w dziedzinie obrotu przedsiębiorstwami w Europie. Bruksela, maj 2006, ]
W nowszym dokumencie -Opinii z dnia 17 września 2015 r. Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w sprawie przedsiębiorstw rodzinnych w Europie jako źródła ponownego wzrostu gospodarczego i lepszych miejsc pracy jednym z ważniejszych postulatów jakie w nim zawarto, oprócz podstawowego – wprowadzenia kategorii firmy rodzinnej do statystyki europejskiej (Eurostat) oraz efektywne zbieranie informacji o firmach rodzinnych przez krajowe urzędy statystyczne- jest usprawnienie regulacji prawnych w zakresie transferu międzypokoleniowego firm rodzinnych, szczególnie w kontekście podatkowym, celem ograniczenia narażania tych firm na kłopoty z płynnością finansową.
W dokumentach tych podnosi się aspekty ekonomiczne (konsekwencje upadku przedsiębiorstw dla rodziny właściciela) , aspekty prawne (konieczności dokonywania wielu zabiegów dla zapewnienia ciągłości prawnej biznesu), organizacyjne i techniczne, a także społeczne. Te ostatnie głównie poprzez utratę miejsc pracy dla pracowników i źródła dochodów dla spadkobierców.
W przypadku prowadzenia działalności koncesjonowanej wydaje się istotne „przedłużenie skuteczności decyzji administracyjnych” również w okresie, kiedy nastąpiła śmierć spadkodawcy a nie została jeszcze podjęta decyzja o ustanowieniu PMC (przy czym termin ten jeszcze nie upłynął) oraz w okresie przejściowym od zakończenia działalności PMC do przejęcia zarządu przez spadkobiercę.
Opinia KIG: realizacja Krajowej Polityki Miejskiej w kontekście Strategii Zrównoważonego Rozwoju
Krajowa Izba Gospodarcza (KIG), jako największa, niezależna organizacja biznesu w Polsce, łącząca ponad 150 organizacji biznesowych i aktywna w otoczeniu międzynarodowym z uwagą obserwuje, analizuje oraz inspiruje zmiany społeczno – gospodarcze w Polsce i w otoczeniu zewnętrznym.
Ważnym celem strategicznym KIG jest wzmacnianie obszarów, w których swoje cele realizują przedsiębiorstwa zapewniając miejsca pracy i tworząc nowe. Jednym z takich obszarów jest miasto i gospodarka miejska.
Konkurencyjność gospodarcza polskich miast, uwidoczniona w europejskich rankingach, nie jest zadowalająca. Większość polskich miast trwa w poprzemysłowej przeszłości nie dostrzegając przyszłych wyzwań. Szczególnie jest to widoczne w miastach średniej wielkości, które walczą o swoje miejsce zawieszone pomiędzy metropolią a prowincją.
Polskie miasta powinny odnaleźć się w turbulentnym otoczeniu zewnętrznym, w którym buduje się nowy porządek technologiczny zdominowany przez Gospodarkę 4.0. Urzeczywistniają się głębokie zmiany społeczne. Na rynek wkracza pokolenie mobilne, posługujące się nowoczesnymi technologiami we wszystkich aspektach swojego życia. Dzisiejsze miasta przekształcają się w miasta inteligentne.
Rodzi się potrzeba zmian mentalnych i strategicznego myślenia o mieście. Pożądane są kompetencje do budowania aliansów i porozumień w wymiarze większym niż lokalny i regionalny. W otaczającej rzeczywistości jedyną gwarancją powodzenia staną się skumulowane wartości kapitału ludzkiego, kapitału intelektualnego i zdolności do kreatywnego myślenia wszystkich użytkowników miasta, w tym samorządu terytorialnego, przedsiębiorstw i instytucji otoczenia biznesu.
Wobec zmian cywilizacyjnych, wszechobecnej cyfrowej gospodarki, Krajowa Izba Gospodarcza uznaje za konieczne większe ukierunkowanie Krajowej Polityki Miejskiej ku przyszłości i położenie silniejszego akcentu na gospodarczy rozwój miast, w tym m.in. na poniżej opisane zagadnienia:
• Realizacja strategii niskoemisyjnych, adaptacja do zmian klimatu, zintegrowane sieci transportu zbiorowego – tego typu strategie uruchamiają permanentną walkę o lepszą jakość życia w miastach. W realizacji tych wyzwań dokonamy z pewnością w najbliższych latach znaczącego postępu. Jednakże poprawiająca się jakość funkcjonowania miast nie uczyni z nich automatycznie liderów gospodarczych. Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi, które zainspirują, umożliwią i wzmocnią współpracą Interesariuszy miasta w ramach już realizującej się czwartej rewolucji przemysłowej. Ta współpraca niezbędna jest dla wdrożenia Gospodarki 4,0, umiejętnego zdefiniowania zasobów endogenicznych i ich efektywnego zagospodarowania oraz budowania sieci współpracy i zdolności do aktywnego zaistnienia w otoczeniu zewnętrznym. Pilne i konieczne jest także nadania innego wymiaru dyplomacji gospodarczej.
• Polskie miasta są praktycznie nieobecne w sieciach europejskich miast. W niewielkim zakresie uczestniczą w ponadregionalnych procesach wymiany wiedzy i programowaniu rozwoju europejskiej gospodarki. Nie współpracują efektywnie pomiędzy sobą pomimo oczywistych korzyści wynikających z takiej współpracy. Dotyczy to także całych grup obszarów miejskich (makroregionów). Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi do budowania sieci miast dla wspierania gospodarczej współpracy z takimi ośrodkami kreującymi gospodarkę europejską jak: Aglomeracja Hanowerska, Londyńska czy Frankfurcka. Tego typu współpraca wymaga konsolidacji potencjałów sektorów nauki, władzy i gospodarki oraz umiejętnego doboru problemów do rozstrzygnięcia i narzędzi do zastosowania. Pilne staje się budowanie platform współpracy Interesariuszy miast, którzy będą w stanie wypełnić innowacjami relacje w sieci powiązań z najsilniejszymi gospodarczo obszarami miejskimi w Europie. W relacjach tych pożądana jest zdolność do budowania aliansów, porozumień dla osiągania celów w wymiarze ponadnarodowym.
• Gospodarka miejska pilnie potrzebuje prorozwojowych elit. Największym wyzwaniem dla miast będzie przyciąganie i utrzymanie wysokiej klasy specjalistów oraz przedsiębiorców dysponujących i wykorzystujących najnowsze technologie. Miasta cierpią na brak ponadlokalnych liderów oraz niedostatek instytucji, które zajmowałyby się nie tylko podsumowaniem historycznych dokonań, ale uczestniczyły w opiniotwórczych dyskusjach, odnajdywały i promowały ścieżki rozwoju wykorzystujące nisze i wolne przestrzenie w gęstej sieci ekonomicznych i gospodarczych zależności. Niezbędne jest wypracowanie zestawu zdefiniowanych kompetencji i umiejętności, który powinien posiadać aranżer rozwoju, Menedżer Rozwoju Miasta dla umiejętnego wyznaczania strategicznych celów rozwojowych gospodarki miejskiej i nabycia zdolności osiągania kompromisu pomiędzy sprzecznymi interesami użytkowników miasta oraz skutecznego budowania i wykorzystywania relacji z innymi, europejskimi miastami.
• Potencjał innowacyjny w polskich miastach jest niewystarczający. Środowisko innowacyjne, mające ogromny wpływ na potencjał miasta, nie zostało ukształtowane i nie jest zdolne do systematycznej absorbcji oraz wdrażania innowacji. Dla jego wzmocnienia oczekiwane jest silniejsze wsparcie w działaniach strategicznych instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie, samorządu gospodarczego, które przyczyni się do budowania efektywnych sieci relacji pozwalających miastom, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom na czerpanie z wiedzy i doświadczeń środowiska gospodarczego funkcjonującego w innych, europejskich miastach.
• Polskie miasta potrzebują odnowy. Jednakże planowana rewitalizacja polskich miast nie może ograniczać się do poprawy infrastruktury i estetyki miasta. Powinna osadzać się przede wszystkim na głębokiej rewitalizacji gospodarczej i na silnym wsparciu kapitału ludzkiego, które to wsparcie nie może być ograniczone tylko do walki z patologiami społecznymi, bezrobociem i wykluczeniem społecznym. Do realizacji procesu rewitalizacji potrzebny będzie napływ specjalistów wysokiej klasy zdolnych do zagospodarowywania dobrodziejstw Gospodarki 4.0 i tworzeniu inteligentnych miast w szerokim rozumieniu tego określenia. Niezbędne staje się budowania rozległego systemu wsparcia, z udziałem m.in. przedsiębiorstw i izb gospodarczych dla zdobycia umiejętności opracowywania ofert inicjujących aktywność ludzi kreatywnych, które pobudzą ich wyobraźnię i zachęcą do pozostania w miejscu zamieszkania.
• Poszukiwane i realizowane Inteligentne Specjalizacje nie mogą stać się przyczynkiem do wyalienowania podmiotów gospodarczych działających w innych branżach i inaczej ukierunkowujących swoją działalność gospodarczą. Niezbędne są mechanizmy, które będą wykorzystywać sukces firm realizujących inteligentne specjalizacje dla wzmocnienia innowacyjności pozostałych przedsiębiorstw. Dorobek tych działań powinien wzbogacać konkurencyjność gospodarczą regionu i miast. Konieczne są analizy ścieżek rozwoju inteligentnych specjalizacji, ich sukcesu lub porażki, podążanie siecią wytworzonych powiązań gospodarczych, czerpanie korzyści z nabytej wiedzy i wdrożonych technologii. To wymaga intensywnego włączenia się instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie izb gospodarczych, jako naturalnego animatora rozwoju w regionie.
Głębokość i rozległość zmian, które w najbliższych latach będą miały charakter rewolucyjny, wymaga przygotowania wszystkich podmiotów mających wpływ na konkurencyjność polskiej gospodarki, do intensywnego i kreatywnego uczestnictwa w globalnych transformacjach. Dlatego wymiar gospodarczy polityki miejskiej wymaga wzmocnienie i właściwego ukierunkowania.
Opinia KIG: III Apel Warszawski VI Europejskiego Meetingu Gospodarczego
pt. POLITYKA KLIMATYCZNO-ENERGETYCZNA UE. PROTOKÓŁ COP 21
POLSKA DROGA – WSPÓLNE CELE
Ratyfikacja porozumienia globalnego z COP-21 otwiera szansę na rzeczowe i racjonalne podejście do polityki klimatycznej UE. Daje prawo wyboru własnej ścieżki dochodzenia do realizacji przyjętych zobowiązań. Podkreśla prawo do wykorzystania posiadanych zasobów surowcowych i stwierdza, iż nie musi to być sprzeczne z ochroną klimatu. Zasoby w Polsce to przede wszystkim węgiel kamienny i brunatny oraz potencjał rozwoju OZE i energetyki nuklearnej. Z przyczyn wzrastających niepokojów geopolitycznych tym bardziej należy sięgać do zasobów własnych poszukując alternatywnych paliw. Polska ścieżka musi zatem uwzględnić logikę stanu rzeczy, chronić prawo do wykorzystania własnych zasobów, tworząc strategię energetyki tak, jak ważąc koszty i skutki jest to najkorzystniejsze. Od wielu lat Polska dokonuje znaczących wysiłków – jesteśmy liderem – na rzecz ochrony środowiska, poprawy jakości powietrza, modernizacji gospodarki, w tym energetyki przede wszystkim.
Apelujemy o niewprowadzanie dodatkowych kosztów dla wymuszeń administracyjnych służących realizacji filozofii klimatycznej UE. Nie wolno nam z przyczyn zagrożeń dla gospodarki i społeczeństwa wysokimi cenami energii elektrycznej przyjmować nowych zobowiązań.
Apelujemy o niewprowadzanie nowych obszarów objętych handlem uprawnieniami do emisji CO2. Wzywamy do głębokiej refleksji nad kosztami i efektami dotychczasowego systemu, w tym handlu EU ETS. Polska droga to prawo do wykorzystania własnych zasobów bez restrykcyjnej polityki kosztowej, rozwijając alternatywne źródła energii, w tym OZE i energetykę prosumencką w skali wynikającej z rachunku, możliwości i efektów z zadbaniem o możliwość bilansowania pochłaniania emisji gazów cieplarnianych z gospodarki przez użytki leśne. Polska jest w stanie wykonać przyjęte zobowiązania w zakresie ochrony klimatu, ale bez nowych dodatkowych obciążeń.
Apelujemy do polityków i organizacji gospodarczych Polski i Wspólnoty Europejskiej do głębokiej refleksji nad kosztami i skutkami dotychczasowej polityki klimatycznej. Postulujemy wprowadzenie w dokumencie „Zarządzanie Unią Energetyczną” obok wskaźnika emisyjności gospodarki, wskaźnika niezależności energetycznej – wzajemnie z sobą skorelowanych.
Opinia KIG: Plan na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju
Opinia KIG: ustawa o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych i niektórych innych ustaw
Uwaga ogólna – celem przedmiotowego projektu jest implementacja obu dyrektyw – dyrektywy klasycznej 2014/24/UE oraz dyrektywy sektorowej 2014/25/UE do polskiego porządku prawnego. Projekt nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych należy uznać za idący w dobrym kierunku i zawierający szereg rozwiązań prawnych wspierających budowę rynku konkurencyjnego, w tym z udziałem przedsiębiorców z sektora MSP.
Nie możemy natomiast na tym etapie prac poprzeć wprowadzenia zapisów dotyczących zamówień udzielanych w tzw. „trybie in-house” w brzmieniu przedstawionym w projekcie (art. 4e. projektu ustawy). Nasze stanowisko opieramy na następujących przesłankach:Krajowa Izba Gospodarcza wspiera rozwój konkurencyjnego rynku, jak również staje w obronie polskich podmiotów gospodarczych, a w szczególności zaliczanych do grupy MSP. Tymczasem proponowany projekt zawiera groźne dla konkurencyjnego rynku zapisy, dotyczące wyłączeń w tzw. trybie in-house, tj. możliwości bezprzetargowego zlecania szerokiego spektrum usług, co w praktyce może prowadzić do monopolizację szeregu działalności na rynku i zwiększenia obciążeń z tytułu renty monopolowej konsumentów. Nie kwestionujemy generalnej potrzeby implementacji przedmiotowej dyrektywy do prawa krajowego, zwracamy jednak uwagę, że Polska nie powinna i nie musi narzucać sobie reżimów osłabiających konkurencyjność rynku, zwłaszcza tam, gdzie ten rynek od długiego czasu funkcjonuje na zasadach konkurencyjnych. Pozwalamy sobie również zwrócić uwagę na ważny argument, iż in-house jest całkowicie niedozwolony, jeśli jedynym jego „celem” zastosowania jest likwidacja konkurencji, a nie inne – jasno wyeksplikowane – cele jak np. brak podaży usług. Zwracamy również uwagę na rozliczne manipulacje, jakim mogą być poddane przedmiotowe zapisy w zakresie wyłączeń od stosowania Prawa zamówień publicznych w przypadku ich mało precyzyjnego zdefiniowania i opisania, jak również na niebezpieczeństwo monopolizacji wielu rynków, do tej pory funkcjonujących na zasadach konkurencyjnych.
Zważywszy na fakt, że głównym celem przedmiotowej dyrektywy jest tworzenie warunków do rozwoju konkurencyjnego rynku, a nie jego ograniczanie i tylko w tym kontekście można rozpatrywać szczególne przypadki do których ma zastosowanie tzw. tryb in-house, przy czym przypadki te w art. 12 dyrektywy 2014/24/UE zostały obwarowane szczegółowymi wymaganiami, których spełnienie winno być precyzyjnie zdefiniowane i opisane. Dodatkowo podnosimy, że w/w dyrektywa nie zmusza krajów członkowskich do wpisywania do prawa krajowego konieczności stosowania trybu in-house do całego rynku, jak i poszczególnych jego branż – jest to naszym zdaniem swoboda i wybór kraju członkowskiego. W różnych sektorach gospodarki, gdzie istnieje konkurencyjny rynek i udział sektora prywatnego często przekracza 60 – 70% wprowadzenie trybu in-house bez wcześniejszej analizy jego skutków mogłoby doprowadzić do nieuzasadnionego i szybkiego wyrugowania rzeszy konkurentów z rynku, a to często są polskie przedsiębiorstwa z sektora MSP, co dodatkowo nakazuje zachować szczególną ostrożność ze względu na konsekwencje prawne „wywłaszczenia” grupy przedsiębiorców prywatnych z udziału w rynku, w tym konsekwencje na poziomie ETS.
W ocenie Krajowej Izby Gospodarczej, w sytuacji wprowadzania i stosowania trybu in-house celowe wydaje się być dodanie kilku ważnych wymagań, całkowicie oczywistych na gruncie całościowo analizowanego prawa europejskiego i rozwoju konkurencyjnego rynku, w tym:a) obowiązku uzasadnienia decyzji o realizacji zadań publicznych z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego (in-house), w szczególności poprzez analizę sytuacji na danym rynku wykazującą, że zadanie to nie jest/nie może być należycie realizowane z wykorzystaniem zwykłych mechanizmów rynkowych;
b) obowiązku upubliczniania stosownej informacji z odpowiednim wyprzedzeniem oraz pertraktacji z innymi uczestnikami rynku;
c) obowiązku rzetelnego wyliczania kosztów realizacji danego zadania z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego, w szczególności w stosunku do kosztów realizacji tego zadania przez innych przedsiębiorców;
d) opisu mechanizmu wynagrodzenia oraz wskaźników służących do obliczania, kontrolowania i przeglądu wysokości wynagrodzenia przekazywanego przez zamawiającego tzw. podmiotowi wewnętrznemu;
e) obowiązku stałego weryfikowania spełniania przesłanek utrzymania koncepcji in-house podczas całego okresu realizacji zadania oraz realizacji obowiązków sprawozdawczych związanych z ww. wymogami;
f) skutecznego mechanizmu kontroli nad decyzjami zamawiających zamierzających skorzystać z trybu in-house (w warunkach polskich chodzi, m.in. o nadanie KIO, RIO, UOKiK, sądom powszechnym bądź administracyjnym kompetencji w zakresie kontroli wykorzystywania koncepcji in-house), w tym wdrożenia skutecznych procedur antykorupcyjnych i zapobiegających nepotyzmowi.
Zważywszy na wyżej podniesione argumenty oraz na informacje medialne Ministerstwa Rozwoju o konieczności dokonania w nieodległym czasie „gruntownej nowelizacji” ustawy poprzez stworzenie nowej ustawy o zamówieniach publicznych stoimy na stanowisku, że wdrożenie trybu In-house wymaga rzetelnych i gruntownych analiz skutków wdrożenia tego trybu do gospodarki polskiej, w tym skutków ekonomicznych, prawnych i społecznych. Czasu i dialogu interesariuszy rynku wymaga optymalne przygotowanie takich zapisów, które pozwolą na wdrożenie tego trybu przy jednoczesnym zabezpieczeniu tysięcy podmiotów do tej pory funkcjonujących na konkurencyjnym rynku, w tym w znacznej części polskich przedsiębiorstw z sektora MSP. Dlatego proponujemy wycofanie zapisów art. 4e z projektu ustawy i rozpoczęcie prac nad ich przygotowaniem wraz z rzetelnymi analizami oceny skutków regulacji, celem umieszczenia w „dużej nowelizacji” ustawy o zamówieniach publicznych.
II. Projektowany art. 29 ust 5 w brzmieniu „ jeżeli przedmiot zamówienia na Usługi lub roboty budowlane obejmuje wykonywanie pracy określonej w art. 22 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1976 r. -Kodeksu pracy (Dz. U. z 2015 r. poz. 1066, ze zm.,) zamawiający wymaga, aby osoby wykonujące czynności przy realizacji zamówienia były zatrudnione przez wykonawcę lub podwykonawcę na podstawie umowy o pracę”.
Art. 22. § 1 Kodeksu pracy stanowi, iż ”przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem”.
W naszej ocenie celem zmian w Prawie zamówień publicznych powinno być zapewnienie realizacji w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego zasad celowego, oszczędnego i efektywnego wydatkowania środków przeznaczonych na finansowanie zamówienia. Rozumiemy intencję projektodawcy, jednakże stwierdzamy, iż kryterium zatrudnienia jest kontrowersyjne w zastosowanej formie. „Etatyzacja zamówień” nie ograniczy konkurowania najniższą ceną w przetargach. Tak skonstruowany zapis jest zapisem sztywnym, czyli obejmuje cały zakres zamówień na usługi lub roboty budowlane i wszystkich uczestników – m.in. bez względu na ich specyfikę i czas trwania (vide zamówienia krótkotrwałe). Dodatkowo, problemem wynikającym z proponowanego zapisu będzie dla Zamawiącego problem kwalifikacji czynności realizowanych w danym zamówieniu.
Podsumowując, przedstawione rozwiązanie powinno nie tylko promować zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, ale także mieć na celu zapewnienie jakości i racjonalności. Zaproponowane rozwiązanie w sposób znaczący ogranicza zasadę swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Powyższą propozycję oceniamy negatywnie.
III. Projektowany art. 91 aa – „kryterium kosztu można określić z wykorzystaniem podejścia opartego na rachunku kosztów cyklu życia” Z uwagi na fakt, iż to kryterium jest zagadnieniem o dość wysokim stopniu skomplikowania, wymagającym od Zamawiającego szerokiej m. in. wiedzy technicznej i ekonomicznej, już na etapie projektu widzimy konieczność zorganizowania przez projektodawcę stosownych szkoleń związanych z praktycznym wykorzystaniem tegoż kryterium kosztu.
Podsumowując, nowelizacja Prawa zamówień publicznych jest konieczna z uwagi na obligatoryjność wdrożenia do polskiego porządku prawnego obu wskazanych dyrektyw. W ocenie KIG potrzebne są kompleksowe zmiany ustawy o zamówieniach publicznych.
Warszawa, dnia 1 luty 2016 r.
Krajowa Izba Gospodarcza (KIG), jako największa, niezależna organizacja biznesu w Polsce, łącząca ponad 150 organizacji biznesowych i aktywna w otoczeniu międzynarodowym z uwagą obserwuje, analizuje oraz inspiruje zmiany społeczno – gospodarcze w Polsce i w otoczeniu zewnętrznym. Ważnym celem strategicznym KIG jest wzmacnianie obszarów, w których swoje cele realizują przedsiębiorstwa zapewniając miejsca pracy i tworząc nowe. Jednym z takich obszarów jest miasto i gospodarka miejska.
Polskie miasta są praktycznie nieobecne w sieciach europejskich miast. W niewielkim zakresie uczestniczą w ponadregionalnych procesach wymiany wiedzy i programowaniu rozwoju europejskiej gospodarki. Nie współpracują efektywnie pomiędzy sobą pomimo oczywistych korzyści wynikających z takiej współpracy. Dotyczy to także całych grup obszarów miejskich (makroregionów). Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi do budowania sieci miast dla wspierania gospodarczej współpracy z takimi ośrodkami kreującymi gospodarkę europejską jak: Aglomeracja Hanowerska, Londyńska czy Frankfurcka. Tego typu współpraca wymaga konsolidacji potencjałów sektorów nauki, władzy i gospodarki oraz umiejętnego doboru problemów do rozstrzygnięcia i narzędzi do zastosowania. Pilne staje się budowanie platform współpracy Interesariuszy miast, którzy będą w stanie wypełnić innowacjami relacje w sieci powiązań z najsilniejszymi gospodarczo obszarami miejskimi w Europie. W relacjach tych pożądana jest zdolność do budowania aliansów, porozumień dla osiągania celów w wymiarze ponadnarodowym. W omawianym kontekście, niezwykle istotne jest wzmacnianie w Polsce Miejskich Obszarów Funkcjonalnych, jako komplementarnych układów miast, które poprzez współpracę, specjalizację i sumowanie posiadanych potencjałów stawać się mogą realnymi partnerami ośrodków metropolitalnych w Europie.
Gospodarka miejska pilnie potrzebuje prorozwojowych elit. Największym wyzwaniem dla miast będzie przyciąganie i utrzymanie wysokiej klasy specjalistów oraz przedsiębiorców dysponujących i wykorzystujących najnowsze technologie. Miasta cierpią na brak ponadlokalnych liderów oraz niedostatek instytucji, które zajmowałyby się nie tylko podsumowaniem historycznych dokonań, ale uczestniczyły w opiniotwórczych dyskusjach, odnajdywały i promowały ścieżki rozwoju wykorzystujące nisze i wolne przestrzenie w gęstej sieci ekonomicznych i gospodarczych zależności. Niezbędne jest wypracowanie zestawu zdefiniowanych kompetencji i umiejętności, który powinien posiadać aranżer rozwoju, Menedżer Rozwoju Miasta dla umiejętnego wyznaczania strategicznych celów rozwojowych gospodarki miejskiej i nabycia zdolności osiągania kompromisu pomiędzy sprzecznymi interesami użytkowników miasta oraz skutecznego budowania i wykorzystywania relacji z innymi, europejskimi miastami.
Niejednoznaczna jest ocena potencjału innowacyjnego i kreatywnego polskich miast. Wynika to przede wszystkim z osłabienia relacji między gospodarką a nauką i edukacją oraz z braku utrwalonej tradycji współpracy biznesu z sektorem kultury. W regionach i miastach na nowo muszą zostać ukształtowane ekosystemy innowacji, tworzone przez podmioty biznesowe, samorządowe, naukowe, ale także kulturalne i społeczne. Dla wzmocnienia środowiska innowacyjnego oczekiwane jest silniejsze wsparcie w działaniach strategicznych instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie, samorządu gospodarczego, które przyczyni się do budowania efektywnych sieci relacji pozwalających miastom, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom na czerpanie z wiedzy i doświadczeń środowiska gospodarczego funkcjonującego w innych, europejskich miastach.
Polskie miasta potrzebują wszechstronnej odnowy. Współczesne miasto musi mierzyć się z wyzwaniami determinowanymi przez procesy społeczne i ekonomiczne w zglobalizowanej rzeczywistości. Tymczasem, widoczne jest osłabianie witalności wielu polskich miast, które wręcz tracą swoje najcenniejsze zasoby, na czele z potencjałem intelektualnym. Forsowane w ostatnim czasie działania rewitalizacyjne skupiają się, zgodnie z intencją ustawodawcy na aspektach społecznych. Należy jednak pamiętać, że źródłem większości obserwowanych problemów społecznych jest zapaść gospodarcza i trudności w zastąpieniu branż tradycyjnych przez nowoczesne i konkurencyjne działalności gospodarcze. Rdzeniem rewitalizacji musi więc stać się głęboka rewitalizacja gospodarcza. Rewitalizację taką utożsamiać można z silnym wsparciem dla rozwoju kapitału ludzkiego i kapitału kreatywnego, uatrakcyjnianiem przestrzeni miast dla realizacji funkcji społecznych i ekonomicznych, a także wzmacnianiem pozycji miast, jako węzłów relacji wewnątrz- i międzysektorowych. W wyniku rewitalizacji polskie miasta powinny stawać się ośrodkami koncentracji specjalistów wysokiej klasy, zdolnych do zagospodarowywania dobrodziejstw Gospodarki 4.0 i tworzenia inteligentnych miast w szerokim rozumieniu tego określenia. Niezbędne staje się budowanie rozległego systemu wsparcia, z udziałem m.in. przedsiębiorstw i izb gospodarczych dla zdobycia umiejętności opracowywania ofert inicjujących aktywność ludzi kreatywnych, które pobudzą ich wyobraźnię i zachęcą do pozostania w miejscu zamieszkania.
Polskim miastom potrzeba śmiałych a równocześnie realnych wizji rozwoju, które będą konsekwentnie implementowane przy zaangażowaniu szerokiego spektrum interesariuszy. Realizacja tego postulatu wymaga zaangażowania się władz regionalnych i krajowych, zwłaszcza w odniesieniu do miast, których struktura gospodarcza znalazła się w fazie schyłkowej.
Racjonalnym kierunkiem myślenia o rozwoju miast jest kształtowanie inteligentnych specjalizacji, to jest działalności gospodarczych, które stają się swego rodzaju biegunami koncentrującymi i komercjalizującymi potencjał innowacyjny i kreatywny. Warto jednak mieć na uwadze, że inteligentne specjalizacje nie mogą stać się przyczynkiem do wyalienowania podmiotów gospodarczych działających w innych branżach, inaczej ukierunkowujących swoją działalność gospodarczą, a równocześnie tworzących niezbędne otoczenie dla firm innowacyjnych i ich pracowników. Niezbędne są mechanizmy, które będą wykorzystywać sukces firm realizujących inteligentne specjalizacje dla wzmocnienia innowacyjności pozostałych przedsiębiorstw. Dorobek tych działań powinien wzbogacać konkurencyjność gospodarczą regionu i miast. Konieczne są analizy ścieżek rozwoju inteligentnych specjalizacji, ich sukcesu lub porażki, podążanie siecią wytworzonych powiązań gospodarczych, czerpanie korzyści z nabytej wiedzy i wdrożonych technologii. To wymaga intensywnego włączenia się instytucji otoczenia biznesu, a szczególnie izb gospodarczych, jako naturalnego animatora rozwoju w regionie.
Realizacja strategii niskoemisyjnych, adaptacja do zmian klimatu, zintegrowane sieci transportu zbiorowego – tego typu strategie uruchamiają permanentną walkę o lepszą jakość życia w miastach. W realizacji tych wyzwań dokonamy z pewnością w najbliższych latach znaczącego postępu. Jednakże poprawiająca się jakość funkcjonowania miast nie uczyni z nich automatycznie liderów gospodarczych. Konieczne staje się wypracowanie metod i narzędzi, które zainspirują, umożliwią i wzmocnią współpracą Interesariuszy miasta w ramach już realizującej się czwartej rewolucji przemysłowej. Ta współpraca niezbędna jest dla wdrożenia Gospodarki 4,0, umiejętnego zdefiniowania zasobów endogenicznych i ich efektywnego zagospodarowania oraz budowania sieci współpracy i zdolności do aktywnego zaistnienia w otoczeniu zewnętrznym. Pilne i konieczne jest także nadania innego wymiaru dyplomacji gospodarczej.
Powyższe wyzwania wymagają prowadzenia wielokierunkowych, interdyscyplinarnych badań. Postulować należy realizację takich badań w ścisłej współpracy środowisk naukowych, samorządowych i biznesowych. Cele i metody badawcze powinny być maksymalnie zbliżone do oczekiwań praktyki, zaś uzyskiwane wyniki powinny stanowić realne wsparcie procesów decyzyjnych podejmowanych w miastach, firmach oraz ośrodkach naukowych. Należy podkreślić, że tak realizowane programy badawcze mogą stać się obiecującym zalążkiem dla kształtowania strategicznego, trwałego partnerstwa podmiotów decydujących o rozwoju polskich miast. Warto też zauważyć, że samorząd gospodarczy może pełnić w tym procesie wiodącą rolę, jako reprezentant podmiotów najsilniej zainteresowanych podnoszeniem poziomu innowacyjności, nie tylko w wąsko rozumianej działalności biznesowej, ale także w szerzej pojmowanym systemie społeczno-ekonomicznym.
Warszawa dnia 4 września 2016 r.
Uwagi do proponowanych rozwiązań szczegółowych:
Zamiast udziału PMC w wyżej wymienionych postępowaniach w imieniu spadkobierców wydaje się sensowne, z punktu widzenia sytuacji procesowej spadkobierców, zawieszenie ww. postępowań do momentu działu spadku. Zwłaszcza, że jak wynika w przesłanych materiałów, PMC może działać również w sytuacji gdy krąg spadkobierców nie jest jeszcze ustalony.
Opinia KIG: do projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych i niektórych innych ustaw
W opinii Krajowej Izby Gospodarczej, wprowadzona w ubiegłym roku w życie ustawa o innowacyjności wymaga dla swojej skuteczności i uzyskania rzeczywistego wpływu na oczekiwane efekty poprawy w zakresie wybranych jej zapisów oraz uzupełnienia o brakujące istotne elementy.
Uwagi szczegółowe do projektu nowelizacji:
1. Zapisów dotyczących zniesienia opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej,
Zniesienie przez Ustawę opodatkowania podatkiem dochodowym aportu w postaci własności intelektualnej i przemysłowej wnoszonej czy to przez wynalazców – osoby fizyczne czy instytucje (np. uczelnie) w zamian za wydane im instrumenty kapitałowe ( udziały, akcje czy warranty) w momencie wniesienia lub odroczone w czasie należy ocenić pozytywnie.
Krótkie doświadczenia wynikające ze stosowania zapisów odnośnej Ustawy skłaniają do wniesienia następujących poprawek ( numeracja według treści propozycji nowelizacji).
Art. 1 pkt 2b
zmiana w Ustawie o PDoOF w art. 17 w dodanym punkcie 1d odniesiono się do „udziałów i akcji”.
W upowszechniającej się praktyce komercjalizacji wyników badań naukowych bardzo wygodnym i przydatnym instrumentem są zdefiniowane w ustawie o papierach wartościowych warranty subskrypcyjne.
W związku z czym proponuje się w nawiasie po słowie „akcji” dodać „warrantów”
przyjmując brzmienie: … z tytułu objęcia udziałów ( akcji lub warrantów) w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”
lub podać nazwę łączną kategorii dla udziałów, akcji i warrantów – „Papiery Wartościowe”
przyjmując brzmienie: … „z tytułu objęcia udziałów lub papierów wartościowych w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”.
Doprecyzowania wymaga także określenie co stanowi koszt uzyskania dochodu po zbyciu udziałów otrzymanych w zamian za aport własności intelektualnej.
Uważamy również, że aport własności intelektualnej powinien być zwolniony z podatku VAT, który dzisiaj znacznie obciąża jednostkę wkładającą aport własności intelektualnej, tj. Uczelnie.
zmiana w Ustawie o PDoOF w art. 38d w dodanym punkcie 38c odniesiono się do „udziałów i akcji”.
Analogicznie do zapisów odnoszących się do Przychodów art. 17 proponujemy doprecyzować definicje w określeniu kosztów w art. 38 tj.:
proponuje się w nawiasie po słowie „akcji” dodać „warrantów”
przyjmując brzmienie: „… na nabycie udziałów ( akcji lub warrantów) w spółce kapitałowej zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”
przyjmując brzmienie: … „na nabycie udziałów lub papierów wartościowych w spółce kapitałowej w zamian za wkład niepieniężny w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej”.
Zwracamy również uwagę, że w ostatnim okresie od uchwalenia Ustawy uregulowano złą praktykę opodatkowania podatkiem CIT aportu własności intelektualnej, ale zauważono fatalne w skutkach dla inwestycji kapitałowych w innowacyjne technologie i niezrozumiałe w zakresie intencji ustawodawcy i polityki Rządu praktyki organów podatkowych nakładające podatek na:
– wkłady kapitałowe na inwestycje objęte za gotówkę
Liczne wcześniejsze interpretacje zawsze wskazywały, że objęcie udziałów za gotówkę jest neutralne podatkowo. Dopiero w momencie ich zbycia pojawi się obowiązek podatkowy.
Ostatnio jednak organy podatkowe wyrażają inne zdanie. Stosuje niezrozumiałą interpretację, że przepisy wymieniają tylko przykładowe przychody, a powstają one też w innych sytuacjach, zawsze wtedy, gdy wystąpi realna korzyść majątkowa. Tak więc to, że przepis mówi tylko o przychodzie w razie wniesienia wkładu niepieniężnego, co nie oznacza, iż nie powstanie on przy wkładach pieniężnych. Wspólnik rzekomo uzyskuje bowiem świadczenie w wysokości różnicy pomiędzy rynkową wartością udziałów a wydatkami poniesionymi na ich nabycie (interpretacja nr ILPB2/4511-1-63/16-2/BC).
– wkłady kapitałowe objęte w zamian za skonwertowane udzielone spółce pożyczki (tzw convertible loans)
W praktyce funduszy venture capital na całym świecie jednym z podstawowych instrumentów są pożyczki konwertowalne (convertible loans) polegające na tym, że w spółki nowych technologii inwestuje się w ten sposób, że udziela im się pożyczki, która jest w przyszłości konwertowana na akcje spółki ale po cenie konwersji uzależnionej od jej technologicznych lub finansowych wyników lub ceny jaką zaakceptował inwestor wchodzący w kolejnej rundzie.
Polskie organy podatkowe uważają, że zamiana pożyczki na równorzędny wkład na objęcie udziałów/akcji w spółce generuje dla obejmujących akcje funduszy przychów w wysokości ceny nominalnej obejmowanych udziałów/akcji i naliczają od tego hipotetycznego „przychodu” podatek dochodowy.
Jest to nie tylko absurdalne i nielogiczne, ale także bardzo destrukcyjne dla procesów inwestycji kapitałowych finansujących rozwój gospodarczy Polski.
zmiana w Ustawie o PDoOP w art. 12 ust 4 pkt 22 w dodanym punkcie 23
w art. 16 w dodanym pkt 8g
odniesiono się tylko do „udziałów i akcji”.
Analogicznie do zapisów odnoszących się do Przychodów art. 17 proponujemy doprecyzować definicje w określeniu kosztów w art. 12pkt 23 i art. 16 pkt 8g tj.:
2. Umożliwienia rozwoju rynku venture capital w Polsce
Umożliwienie funkcjonowania sektora venture capital jest strategicznie ważnym komponentem budowy innowacyjnej gospodarki.
Kluczowym elementem funkcjonowania finansujących innowacyjne przedsiębiorstwa fundusze VC ( wspólnego inwestowania), jest zapewnienie instytucjonalnym czy prywatnym inwestorom braku dodatkowego podwójnego opodatkowania CIT na poziomie dochodu podmiotu wspólnego inwestowania i pozostawienie tylko opodatkowania jednokrotnego na poziomie dochodu osiągniętego przez inwestora tak, jakby inwestował sam bezpośrednio w spółkę.
Wprowadzona w życie Ustawa o Innowacyjności, wprowadziła tą zasadę w sposób ułomny zwalniając z podwójnego opodatkowania fundusze venture capital tylko w inwestycjach dokonanych w latach 2016 i 2017 (Art. 14. 1. Zwalnia się z podatku dochodowego od osób prawnych, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4, dochód z tytułu zbycia udziałów (akcji), nabytych w 2016 r. albo 2017 r. przez spółkę kapitałową lub spółkę komandytowo-akcyjną, której:…”
Postulujemy aby w art. 14 słowa „nabytych w 2016r albo w 2017r”
„nabytych w latach 2016 – 2020” tak aby tym zwolnieniem objąć okres inwestowania w całym okresie trwania programu POIR.
Pomijamy fakt, że we wszystkich krajach Unii Europejskiej (za wyjątkiem Polski) i na Świecie podmioty wspólnego inwestowania (Venture Capital) nie są opodatkowane CIT ponieważ ich transparentność podatkowa jest normą i podstawą ich funkcjonowania.
Jednocześnie zwracamy uwagę, że aby spółka komandytowo-akcyjna mogła pełnić skutecznie funkcję podmiotu prawnego dla instytucji wspólnego inwestowania, przy założeniu, że fundusz w formie SKA nie będzie miał prawa odliczeń VAT, to usługi komplementariusza jako podmiotu zarządzającego funduszem SKA powinny również być zwolnione z VAT analogicznie jak to jest w przypadku podmiotów zarządzających funduszami w formie FIO czy FIZ.
3. Wspierania prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej
Uznanie za koszt podatkowy udokumentowanych, zawartych w odpowiednim sprawozdaniu raportowym wydatków poniesionych przez przedsiębiorcę na prace badawczo – rozwojowe w momencie poniesienia wydatku niezależnie od faktu ich zakończenia pozytywnego, czy zakwalifikowania do inwestycji nieudanych podniesie skłonność przedsiębiorców do dokonywania takich wydatków.
Dzisiejsze przepisy nawet po przyjęciu w ubiegłym roku Ustawy o Innowacyjności (prawo do uznania za koszt podatkowy do 30% poniesionego wydatku) ciągle skłaniają przedsiębiorców do zaniżania tych wydatków i księgowania części z nich w koszty okresów bieżących aby uzyskać na tej części wydatków tarczę podatkową, co jest zjawiskiem niepożądanym i fałszuje statystyki realnych ponoszonych wydatków na B+R w Polsce.
Aby przyjęty w obowiązującej ustawie zapis nie był martwy i wywołał oczekiwany skutek należy wprowadzić zapisy co najmniej czyniące księgowanie ponoszonych wydatków na rozwój produktów w koszty lub ich wykazywanie w nakładach na B+R neutralne podatkowo dla przedsiębiorcy.
W związku z czym w Ustawie należy dokonać zmian uznających za koszt kwalifikowany wydatków uprawniających do uznania za koszt uzyskania przychodu okresów w jakich ich dokonano w wysokości 100% ich poniesienia na prace badawczo –rozwojowe przez przedsiębiorcę.
Wprowadzając taki zapis, ustawodawca osiągnie efekt neutralności dla decyzji przedsiębiorcy w związku z czym można oczekiwać, że będzie odważniej podejmował decyzje o przeznaczaniu większych kwot na rozwój nowych produktów i badania B+R oraz je właściwie księgował i raportował jako wydatki poniesione na niezakończone prace B+R nie będąc za ten sposób księgowania „karany” podatkiem CIT.
Komitetu ds. Nowych Technologii i Innowacji
Nie możemy natomiast na tym etapie prac poprzeć wprowadzenia zapisów dotyczących zamówień udzielanych w tzw. „trybie in-house” w brzmieniu przedstawionym w projekcie (art. 4e. projektu ustawy). Nasze stanowisko opieramy na następujących przesłankach:
1. Krajowa Izba Gospodarcza wspiera rozwój konkurencyjnego rynku, jak również staje w obronie polskich podmiotów gospodarczych, a w szczególności zaliczanych do grupy MSP. Tymczasem proponowany projekt zawiera groźne dla konkurencyjnego rynku zapisy, dotyczące wyłączeń w tzw. trybie in-house, tj. możliwości bezprzetargowego zlecania szerokiego spektrum usług, co w praktyce może prowadzić do monopolizację szeregu działalności na rynku i zwiększenia obciążeń z tytułu renty monopolowej konsumentów. Nie kwestionujemy generalnej potrzeby implementacji przedmiotowej dyrektywy do prawa krajowego, zwracamy jednak uwagę, że Polska nie powinna i nie musi narzucać sobie reżimów osłabiających konkurencyjność rynku, zwłaszcza tam, gdzie ten rynek od długiego czasu funkcjonuje na zasadach konkurencyjnych. Pozwalamy sobie również zwrócić uwagę na ważny argument, iż in-house jest całkowicie niedozwolony, jeśli jedynym jego „celem” zastosowania jest likwidacja konkurencji, a nie inne – jasno wyeksplikowane – cele jak np. brak podaży usług. Zwracamy również uwagę na rozliczne manipulacje, jakim mogą być poddane przedmiotowe zapisy w zakresie wyłączeń od stosowania Prawa zamówień publicznych w przypadku ich mało precyzyjnego zdefiniowania i opisania, jak również na niebezpieczeństwo monopolizacji wielu rynków, do tej pory funkcjonujących na zasadach konkurencyjnych.
2. Zważywszy na fakt, że głównym celem przedmiotowej dyrektywy jest tworzenie warunków do rozwoju konkurencyjnego rynku, a nie jego ograniczanie i tylko w tym kontekście można rozpatrywać szczególne przypadki do których ma zastosowanie tzw. tryb in-house, przy czym przypadki te w art. 12 dyrektywy 2014/24/UE zostały obwarowane szczegółowymi wymaganiami, których spełnienie winno być precyzyjnie zdefiniowane i opisane. Dodatkowo podnosimy, że w/w dyrektywa nie zmusza krajów członkowskich do wpisywania do prawa krajowego konieczności stosowania trybu in-house do całego rynku, jak i poszczególnych jego branż – jest to naszym zdaniem swoboda i wybór kraju członkowskiego. W różnych sektorach gospodarki, gdzie istnieje konkurencyjny rynek i udział sektora prywatnego często przekracza 60 – 70% wprowadzenie trybu in-house bez wcześniejszej analizy jego skutków mogłoby doprowadzić do nieuzasadnionego i szybkiego wyrugowania rzeszy konkurentów z rynku, a to często są polskie przedsiębiorstwa z sektora MSP, co dodatkowo nakazuje zachować szczególną ostrożność ze względu na konsekwencje prawne „wywłaszczenia” grupy przedsiębiorców prywatnych z udziału w rynku, w tym konsekwencje na poziomie ETS.
2. W ocenie Krajowej Izby Gospodarczej, w sytuacji wprowadzania i stosowania trybu in-house celowe wydaje się być dodanie kilku ważnych wymagań, całkowicie oczywistych na gruncie całościowo analizowanego prawa europejskiego i rozwoju konkurencyjnego rynku, w tym:
a) obowiązku uzasadnienia decyzji o realizacji zadań publicznych z wykorzystaniem instrumentu tzw. podmiotu wewnętrznego (in-house), w szczególności poprzez analizę sytuacji na danym rynku wykazującą, że zadanie to nie jest/nie może być należycie realizowane z wykorzystaniem zwykłych mechanizmów rynkowych;
Opinia KIG: ustawa o Prawie wodnym
W związku z tym bardzo istotnym dla skutków wprowadzanych regulacji prawnych jest więc nie tylko zapewnienie spójności proponowanych rozwiązań z innymi przepisami prawnymi ale również zapewnienie zasady wspólnoty interesów przy realizacji zadań przez administrację rządową, samorządową, interesariuszy z uwzględnieniem społeczności lokalnych. Oznacza to potrzebę stworzenia spójnego systemu umożliwiającego, przy zachowaniu zasady zrównoważonego rozwoju, z jednej strony zapewnienie odpowiedniego stanu jakościowego i ilościowego wód, z drugiej strony warunków do rozwoju gospodarczego.
Projekt ustawy Prawo wodne nie spełnia powyższego warunku. Podstawowym mankamentem tego dokumentu jest brak projektów aktów wykonawczych co uniemożliwia nie tylko rzetelną ocenę skutków ekonomicznych i gospodarczych przyjętych rozwiązań, ale także rozwiązań systemowych. Kluczowe znaczenie proponowanych regulacji dla podmiotów gospodarczych – interesariuszy, ma przyjęta zasada zwrotu kosztów usług wodnych. Kwestia ta powinna być przedmiotem szczególnej troski i wnikliwej analizy, której nie przedstawiono w opiniowanym projekcie Prawa wodnego, gdyż implikuje ona określone skutki ekonomiczne dla podmiotów gospodarczych, które dotychczas były zwolnione z tych opłat (energetyka, rolnictwo). Przyjęcie w projekcie ustawy generalnej zasady zwrotu kosztów usług wodnych przez użytkowników, w tym m.in. energetykę, stawia w niekorzystnej sytuacji ekonomicznej polskie podmioty gospodarcze obniżając ich konkurencyjność. Brak jest również opisów mechanizmów wyznaczania wysokości stawek i oceny jak one wpłyną na kondycję obciążanych podmiotów? Od kiedy zostaną one wprowadzone? W dniu wejścia ustawy w życie czy później?
Problem ten budził i budzi wiele kontrowersji wśród państw członkowskich UE z powodu wyżej wspomnianych skutków ekonomicznych. Wynika on z bardzo nieprecyzyjnego sformułowania pojęcia „usługi wodne” w art.2 pkt 38 Ramowej Dyrektywy Wodnej i jego szerokiej interpretacji przez KE. W swoim orzeczeniu z dnia 11 września 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił skargę Komisji Europejskiej skierowaną przeciwko RFN – wskazując, że nie uchybiła ona zobowiązaniom wynikającym z Ramowej Dyrektywy Wodnej stosując uregulowania krajowe, w tym odnoszące się do zwolnienia m.in. piętrzenia wody do celów produkcji energii elektrycznej z obowiązku zwrotu kosztów usług wodnych. Warto nadmienić, że stanowisko RFN w tej kwestii poparły Austria, Dania, Finlandia, Wielka Brytania Węgry i Szwecja.
Projekt ustawy Prawo wodne nie zawiera regulacji prawnych, które rozwiązywałyby podstawowy problem gospodarki wodnej jakim jest stałe niedofinansowanie utrzymywania rzek i urządzeń wodnych. Twierdzenie, że wprowadzenie ustawy zapewni finansowanie potrzeb gospodarki wodnej nie jest poparte wyczerpującymi analizami, a przedstawione korzyści prezentują się nader skromnie na tle potrzeb. Brak przedstawienia realnych kosztów utrzymywania rzek i urządzeń wodnych (np. wałów przeciwpowodziowych, które przejdą w administrację nowo tworzonych zarządów dorzeczy) jak również rzek pozostających w zarządzie samorządów, które zostały pominięte w przedstawionych w uzasadnieniu kalkulacjach. Oczywiście niemożliwe było przedstawienie rzetelnych kalkulacji tych kosztów w sytuacji gdy brak jest propozycji podziału rzek na rządowe i samorządowe. W kalkulacjach przedstawione są bowiem koszty i majątek gospodarki wodnej pozostający jedynie w gestii Ministra Środowiska (RZGW). Pominięto majątek podległy marszałkom województw oraz ponoszone koszty na jego utrzymywanie. Są to zadania zlecone przez Państwo (budżet). Marszałkowie administrują obecnie około 120 tys. km rzek, na ogólną ich ilość 146 tys. km, a więc ponad 82%!!! Koszty utrzymywania tysięcy obiektów na tych ciekach i utrzymywania samych cieków oraz towarzyszące im koszty osobowe nie zostały wykazane w kalkulacjach. Ocenę skutków wprowadzenia reformy utrudnia a wręcz uniemożliwia jak już wspomniano brak wykazu rzek przypisanych poszczególnym administratorom. Brak też informacji o wartości majątku gospodarki wodnej, a więc trudno mówić o realnych kosztach jego utrzymywania i korzyściach płynących z proponowanej reformy.
Projekt utrzymuje rozproszenie kompetencji i brak odpowiedzialności za żeglugę śródlądową. Brak jest zapisów, które świadczyłyby, że nowe Prawo wodne będzie komplementarne z zaleceniami i polityką UE w dziedzinie rozwoju żeglugi śródlądowej takimi jak:
Biała księga- Plan utworzenia jednolitego europejskiego obszaru transportu – dążenie do osiągnięcia konkurencyjnego i niskoemisyjnego systemu transportu Bruksela KOM (2011) 144. Wersja ostateczna Komisja Europejska z 28 marca 2011 r.,
Komunikat Komisji w sprawie promocji żeglugi śródlądowej „NAlADES” Zintegrowany Europejski Program Działań na Rzecz Żeglugi Śródlądowej z dnia17 stycznia 2006 r.,
Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 6 lutego 2014 r. w sprawie NAIADES II- programu działań na rzecz żeglugi śródlądowej NAIADES II,
Decyzja nr 1692/96 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 lipca 1996 r. w sprawie wspólnotowych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej,
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1315/2013 z dnia 11 grudnia 2013 r. w sprawie unijnych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej i uchylające decyzję nr 661/2010/UE,
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) NR 1316/2013 z dnia 11 grudnia 2013 r. ustanawiające instrument „Łącząc Europę”, zmieniające rozporządzenie (UE) nr 913/2010 oraz uchylające rozporządzenia (WE) nr 680/2007 i (WE) nr 67/2010.
Projekt nie uwzględnia potrzeb transportu wodnego i zablokuje prowadzenie żeglugi śródlądowej i rozwój dróg wodnych. Zagadnienie dróg wodnych nie jest uregulowane w żadnym innym akcie prawnym. Zaproponowane regulacje w projekcie Prawa wodnego nie gwarantują poprawy bardzo złego stanu śródlądowych dróg wodnych i stoją w sprzeczności z polityką transportową Polski, gdzie zaproponowano rozwój tej gałęzi transportu. Tym samym nie są uwzględnione potrzeby przedsiębiorców związanych z żeglugą śródlądową, uniemożliwiając zrównoważony rozwój gospodarczy oparty na najbardziej ekologicznej gałęzi transportu, jakim jest żegluga śródlądowa i oddala szanse wykorzystania tej trzeciej gałęzi (wg definicji unijnych korytarzy transportowych) do rozwoju w szczególności zachodnich i północnych regionów Polski. Może w tej sytuacji należałoby rozważyć uchwalenie odrębnej ustawy o drogach wodnych, która regulowałaby przepisy dotyczące rozwoju i modernizacji dróg wodnych oraz gospodarczego wykorzystywania dla rozwoju obszarów przyległych. Ustawa powinna ustalać m.in. szczegóły funkcjonowania Centralnego Funduszu Żeglugi, zakładać możliwość realizowania inwestycji w transporcie wodnym na zasadach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP) lub Partnerstwa Publiczno-Społecznego (PPS). Powinna zakładać możliwość oddawania niektórych dróg wodnych podmiotom gospodarczym lub gminom szczególnie do uprawiania turystyki i rekreacji wodnej.
W projekcie Prawa wodnego nie uwzględniono konieczności dalszego integrowania ochrony i zrównoważonego gospodarowania wodą z innymi dziedzinami takimi jak hydroenergetyka, transport, rolnictwo, rybołówstwo, polityka regionalna i turystyka, ochrona środowiska i wpływu na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych w tym CO2. Brak jest zapisów, które świadczyłyby, że nowe Prawo wodne będzie komplementarne z politykami UE w tych dziedzinach.
W uzasadnieniu do projektu ustawy Prawo wodne podkreśla się, że głównym efektem proponowanych rozwiązań będzie usprawnienie zarządzania gospodarką wodną. Zaproponowany system będzie w rzeczywistości bardziej skomplikowany, rozbudowany i niejednoznaczny kompetencyjnie. Wystarczy porównać schematy blokowe. Po co dublować kompetencje zarządzania? Po co komu dwa centralne organy decyzyjne (Ministerstwo Środowiska i Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej) co znacząco wydłuży proces decyzyjny i znakomicie rozbuduje biurokrację m.in. w wyniku rozrostu wszelkiego rodzaju sprawozdawczości, nadzorów i kontroli. Przedstawione graficznie schematy są nieporównywalne, nie mają tego samego zakresu informacji np. na aktualnym nie ma użytkowników i schematu pozwoleń wodnoprawnych, a na nowym z kolei jest on niepełny bo nie ma w nim starostów. Na nowym schemacie nie ma żadnego powiązania między strukturami marszałka a resztą schematu. Pojawiają się instytuty a nie państwowe służby i nie wiadomo czy są one podległe Ministerstwu Środowiska. Brak jest innych resortów-resortu rozwoju regionalnego i infrastruktury oraz resortu rolnictwa i powiązań z nimi. Nie ma urzędów morskich (dyrektywa morska), wojewodów (zarządzanie kryzysowe). Materiał ten w żaden sposób nie nadaje się do merytorycznych porównań i zaciemnia obraz „rzekomych korzyści” ze zmian.
Proponowana w projekcie ustawy Prawo wodne likwidacja Urzędów Żeglugi Śródlądowej i przejęcie zadań dyrektora Urzędu Żeglugi Śródlądowej przez dyrektora Urzędu Gospodarki Wodnej stworzy sytuację, w której minister właściwy do spraw transportu będzie naczelnym organem administracji żeglugi śródlądowej, natomiast organami terenowymi będą dyrektorzy urzędów gospodarki wodnej, podlegli ministrowi właściwemu do spraw gospodarki wodnej. Stworzy to dualizm kompetencyjny, raczej nie spotykany i szkodliwy dla prawidłowych systemów zarządzania, w którym minister właściwy do spraw transportu jako naczelny organ administracji żeglugi śródlądowej, odpowiedzialny za zapewnienie odpowiednich warunków rozwoju oraz bezpieczeństwa żeglugi śródlądowej, nie będzie posiadał bezpośredniego nadzoru nad terenowymi organami wdrażającymi i egzekwującymi prawo na śródlądowych drogach wodnych.
Również brak logicznego uzasadnienia dla propozycji lokowania siedziby zarządu dorzecza Wisły w Bydgoszczy. Nie ma to uzasadnienia ani strategicznego, ekonomicznego, czy nawet historycznego. W Bydgoszczy nie ma kadry, siedziby, tradycji. Ponadto Bydgoszcz leży na granicy obszarów dorzeczy – na wododziale. Bardziej wskazane byłyby Kraków albo Warszawa z uwagi na dotychczasowe zaplecze kadrowe i możliwość wykorzystania dotychczasowych siedzib RZGW. Tymczasem w Bydgoszczy będzie tworzona siedziba od zera – bez kadr i zaplecza biurowego zwiększając znacząco koszty reformy gospodarki wodnej co całkowicie pominięto w uzasadnieniu i ocenie skutków proponowanych rozwiązań.
Likwidacja RZGW / UGW w Gliwicach jest mało przekonywująca. Jeżeli argumentem jest to że obszarem działania są dwa regiony wodne położone w dwóch dorzeczach Wisły i Odry, to jest to argument chybiony. Wszystkie RZGW (z wyjątkiem Poznania) mają pod swoją administracją regiony wodne położone w różnych dorzeczach i RZGW Gliwice nie był tu wyjątkiem. Akurat wododział Wisły i Odry na Śląsku stanowi i tak ścisły organizm wodno gospodarczy, z niezmiernie skomplikowaną strukturą użytkowania zasobów wodnych z wieloma przerzutami pomiędzy dorzeczami, szkodami górniczymi i trudną do zidentyfikowania granicą hydrograficzną, że w pewnym sensie już sztuczne podzielenie tego obszaru pomiędzy UGW Wrocław i Kraków może wywołać poważny chaos administracyjny.
Zgodnie z logiką, polityką państwa, jak również polityką Unii Europejskiej gospodarka, w tym także wodna powinna służyć społeczeństwu.
Przykładowo na obszarze całego RZGW w Szczecinie mieszka ok. 1,6 mln mieszkańców, RZGW w Gańsku ok. 4,1 mln, gdy na obszarze RZGW w Gliwicach ok. 5 mln mieszkańców.
Zakres korzystania z wód na terenie proponowanej do likwidacji jednostki świadczy o nie banalnej roli w gospodarowanie wodami na obszarze Śląska. Na Górnym Śląsku funkcjonuje również 9 istotnych z punktu widzenia ochrony przeciwpowodziowej zbiorników retencyjnych. Na ternie zlewni RZGW Gliwice, prowadzą działalność 34 zakłady górnicze mające znaczący wpływ na wody i obiekty, tak powierzchniowe jak i podziemne, co nie występuje w innych zlewniach obecnych RZGW.
Stanowisko Krajowej Izby Gospodarczej poprzedziły działania Komitetu Gospodarki Wodnej KIG, który analizował projekt nowego prawa wodnego zarówno poprzez wysłuchanie opinii szeregu specjalistów, zapoznawanie się ze stanowiskami: instytucji państwowych, samorządowych, interesariuszy gospodarczego korzystania z wód, organizacji społeczno-zawodowych i dyskusje Komitetu. Oprócz uwag generalnych, które uznano za słuszne i na bazie których oparto stanowisko KIG, zapoznano się z bardzo dużą ilością uwag szczegółowych, które również zasługują na rozważenie i wsparcie w zdecydowanej większości, ze względu na ich konstruktywny charakter. Stąd też zakładamy, że te propozycje zostaną ujęte w kierowanych do Rządu i Sejmu „Stanowiskach” poszczególnych instytucji i zostaną rozważone w dalszych pracach nad projektem ustawy „prawo wodne”.
Opinia KIG: gospodarka zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym (ZSEE)
Z przykrością stwierdzamy, że obecny system nie zapewnia warunków dla uczciwej konkurencji oraz rozwoju rynku opartego na standardach obowiązujących w UE. Przedsiębiorcy wskazują, że nie są przestrzegane standardy przetwarzania ZSEE, brak jest skutecznej kontroli i nadzoru rynku, a publikowane oficjalnie dane obarczone są poważnymi błędami. W ocenie wielu przedsiębiorców dialog społeczny nie jest partnerski, a tworzenie nowego prawa jest opóźnione i podlega niejasnym regułom. Zamiast rozwoju systemu i wykorzystania olbrzymiego potencjału surowcowego, finansowego i społecznego, nadal rozwija się szara strefa, „handel kwitami” i inne zjawiska patologiczne w systemie ZSEE. Dlatego z naciskiem wskazujemy, że same zmiany prawa nie wystarczą do zbudowania efektywnego systemu gospodarowania odpadami i eliminacji nieprawidłowości. Poważnym problemem jest obecnie egzekucja prawa.
W szczególności wskazujemy na zjawiska i problemy podnoszone wcześniej przez branżę:
1. Brak skutecznego aparatu nadzoru i kontroli nad systemem ZSEE, co powoduje nieopłacalność i wycofywanie się przedsiębiorstw, najczęściej polskich małych i średnich firm, z rynku przetwarzania odpadów.
nadal zbyt duży udział w rynku ma niezgodna z wymaganiami prawa zbiórka ZSEE realizowana poza systemem raportowym stworzonym przez WIOŚ/GIOŚ, jak również przetwarzanie odpadów, zwłaszcza tych najbardziej niebezpiecznych, a zarazem kosztownych odbywa się często poza legalnie działającymi zakładami przetwarzania. z naszych informacji i analiz wynika uzasadnione podejrzenie, że część przedsiębiorców fałszuje sprawozdania i raporty zmieniając kody odpadów oraz podając niezgodne z rzeczywistością wielkości zebrane i przetworzone, co nie spotyka się z odpowiednią reakcją odpowiedzialnych organów administracji, system nadzoru i kontroli jest przestarzały, zbiurokratyzowany i nieskuteczny, co potwierdzone zostało nawet w oficjalnym raporcie GIOŚ (pkt 5).
2. Uzdrowienie i naprawienie tej krytycznej sytuacji nie jest niestety przewidziane w projekcie nowej Ustawy o ZSEE, co naszym zdaniem jest poważnym błędem grożącym utratą na kilka lat szansy na skuteczne zbudowanie efektywnego systemu odzysku i recyklingu ZSEE, z projektu Ustawy procedowanego w Sejmie RP wykreślane są stopniowo dobre rozwiązania i pomysły Ministerstwa Środowiska, uwzględniane w Założeniach do Ustawy i jej wcześniejszych wersjach, publiczne deklaracje przedstawicieli odpowiedzialnej administracji dotyczące niepodejmowania zdecydowanych działań naprawczych są odbierane przez stronę społeczną jako brak woli politycznej do naprawienia błedów systemu i skutecznego stosowania prawa, wskazujemy, że obecny projekt Ustawy zawiera luki prawne, które będą zapewne wykorzystane dla dalszego funkcjonowania i rozwoju „szarej strefy” w tej branży,
pomimo prac nowelizacyjnych toczących się od ponad roku Ustawa jest już opóźniona o co najmniej rok w stosunku do terminu wyznaczonego w Dyrektywie, w nowych zapisach nie uwzględniano szeregu zgłoszonych przez uczestników rynku propozycji znajdujących poparcie większości stron dialogu społecznego (np. elektroniczny system monitoringu odpadów).
Krajowa Izba Gospodarcza, reprezentując szerokie gremium przedsiębiorców dba o rozwój uczciwego i konkurencyjnego rynku. Dlatego apelujemy o wprowadzenie koniecznych zmian prawnych, które umożliwią budowę i funkcjonowanie rynku ZSEE opartego na rzetelnych i specjalistycznych firmach z branży gospodarowania odpadami, w tym na inwestorach posiadających spełniające wymagania BAT zakłady przetwarzania ZSEE. Wskazujemy, że rynek ten musi być oparty na faktycznym stosowaniu zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta, a rzetelni producenci sprzętu elektrycznego i elektronicznego muszą mieć gwarancję, że wnoszone przez nich do systemu odzysku i recyklingu środki finansowe będą efektywnie wykorzystane. Branża przedsiębiorców oczekuje, że rola Państwa Polskiego nie będzie sprowadzana wyłącznie do uchwalania kolejnych ustaw i wydawania rozporządzeń, ale będzie dotyczyć również zapewnienia ich wdrożenia i skutecznej egzekucji prawa. Zwracamy uwagę, że brak podjęcia zdecydowanych działań przez odpowiedzialną administrację stanowi przyzwolenie na powszechnie znane zjawiska patologiczne i nieprawidłowości oraz może być traktowane jako zgoda na dalsze uszczuplanie budżetu Państwa Polskiego przez nieuczciwych graczy rynkowych.
Uważamy, że priorytetem winna być ochrona środowiska oraz rozwój gospodarczy sektora zbierania i przetwarzania ZSEE, w tym wspieranie rozwoju krajowych MSP. Stoimy na stanowisku, że w tak wyjątkowym przypadku, na rynku, na którym od lat wzrasta udział „szarej strefy”, a kolejne zmiany prawa nie przynoszą oczekiwanych efektów, należy przedsięwziąć niezbędne środki, które przywrócą wiarę środowiska uczciwych przedsiębiorców w skuteczne państwo prawa. Zważywszy na cele gospodarcze realizowane przez KIG, nasz apel jest wyjątkowy, ponieważ wskazuje na konieczność wzmocnienia i dania dodatkowych kompetencji dla służb kontrolnych, przynajmniej do czasu skutecznego usunięcia z obrotu gospodarczego groźnych patologii, uniemożliwiających rozwój uczciwej konkurencji na rynku.
Wskazujemy ponadto, że podnoszone wyżej problemy nie dotyczącą wyłącznie rynku ZSEE, ale z wieloma podobnymi problemami od lat boryka się również branża gospodarki odpadami opakowaniowymi i zużytymi bateriami. Dlatego fundamentalne znaczenie dla rozwoju konkurencyjnego rynku i funkcjonowania rzetelnych przedsiębiorców, jak również pośrednio dla budżetu kraju ma skuteczne rozwiązanie podnoszonych przez nas problemów.
Deklarujemy nasze wsparcie dla działań naprawczych w całej gospodarce odpadami i służymy konkretnymi propozycjami w tym zakresie.
Opinia KIG: przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów z terenu m. st. Warszawy
Ubolewamy, że przed rokiem zabrakło szerszej dyskusji z przedsiębiorcami i mieszkańcami o modelu gospodarowania odpadami w Stolicy, a odpowiedzialni za gospodarkę odpadami urzędnicy nie skorzystali z doświadczeń i pomocy ekspertów oraz praktyków. Gdyby doszło do wymiany poglądów i pogłębionych konsultacji społecznych najprawdopodobniej nie doszłoby do sytuacji, z jaką mamy do czynienia obecnie.
Obserwujemy, iż forsowane przez władze Warszawy rozwiązania w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi nie przynoszą oczekiwanych efektów. Zmiana składu orzekającego KIO sugeruje niezbicie, iż nie ma politycznej woli przyznania się do popełnionych błędów i podjęcia próby ich naprawienia w oparciu o dialog ze wszystkimi zainteresowanymi podmiotami.
Prawo zamówień publicznych powinno służyć zachowaniu jawności, przejrzystości i bezstronności na każdym z etapów postępowania, a szczególnie na etapie odwołań. W ocenie KIG decyzja, na mocy której zmieniony zostanie skład orzekający KIO, wydaje się nie spełniać powyższych zasad.
Warszawa, 12 luty 2014 r.
Najważniejsze propozycje zmian prawa w ustawie o utrzymaniu porządku i czystości w gminach
1. Przetargi gminne i pasywna rola gmin: powszechne nastawienie na „najniższą cenę” i częste przypadki „ryczałtowych rozliczeń” bez wnikania w masę odbieranych odpadów i realizację właściwego zagospodarowania odpadów oraz przestrzegania hierarchii postępowania z odpadami, zła jakość specyfikacji przetargowych, brak faktycznej kontroli gmin w zakresie postępowania z odpadami po ich odbiorze od mieszkańców, w tym sposobu ich zagospodarowania, sprzeczność interesów gminy z ujawnianiem nieprawidłowości wybranych podmiotów wg „najniższej ceny”.
Ocena zjawiska: powszechne i groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: zmiana ustawy.
rozdzielenie przetargów na odbiór i zagospodarowanie, łączny przetarg możliwy tylko w wyjątkowych i określonych przypadkach,
przetarg na odbiór odpadów winien być dostępny dla większej liczby operatorów, ale w specyfikacji byłby wymóg dostarczania odpadów do wskazanych przez gminę instalacji RIPOK z regionu gospodarki odpadami,
odrębne postępowanie dla wyłonienia instalacji RIPOK dla gminy – narzucenie kryteriów przetargowych dla zagospodarowania (50% cena, 30% za poziom technologiczny instalacji zapewniającej hierarchię postępowania z odpadami (instalacje RIPOK winny mieć nadawaną kategorię A, B lub C przy wpisywaniu do WPGO), 20% za zapewnienie ograniczania kierowania odpadów do składowania),
fakultatywny wybór przedsiębiorcy w nieruchomościach niezamieszkałych – rada gminy ma prawo zgodnie z zapisem ustawy podjąć uchwałę o objęciu obsługą nieruchomości niezamieszkałych, ale dla określonej grupy większych przedsiębiorców (np. wg określonej powierzchni użytkowej lokali użytkowych powyżej 500m2) jest prawo wyboru dla przedsiębiorcy w tym zakresie – czy chcą być obsługiwani przez gminę czy będą to robili i rozliczali sami przy pomocy uprawnionego podmiotu, przy czym powinni być zobowiązani do okresowego sprawozdawania do właściwego Urzędu Marszałkowskiego z kopią do wiadomości gminy. Powyższe wynika z ogromnych problemów z obsługą gminną w przypadku większych podmiotów gospodarczych, ponieważ odpady komunalne są tylko niewielką częścią wytwarzanego wolumenu odpadów w takim przedsiębiorstwie i na ogół mają oni umowę z jednym operatorem, który zapewnia im kompleksową obsługę. Takie podmioty mają często procedury bezpieczeństwa i zarządzania związane ze współpracą zewnętrzną, a operator gminny nie będzie w stanie dostosować się do wymagań poszczególnych przedsiębiorców w tym zakresie.
rozważenie rozwiązania problemu większych spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot na podobnej zasadzie jak wyżej.
2. System gromadzenia odpadów – brak przestrzegania wymagań i standardów na poziomie gospodarstw domowych: różne systemy gminne w zakresie zbierania odpadów, brak standaryzacji, brak obowiązku selektywnej zbiórki, dowolna kolorystyka pojemników i worków, zła jakość selektywnej zbiórki, w szczególności w przypadku podziału na „suche” i „mokre” odpady, brak PSZOK-ów gminnych, umieszczanie w pojemnikach na zmieszane odpady odpadów niebezpiecznych, brak pracy z mieszkańcami, w tym powszechnych i skutecznych kampanii informacyjnych i edukacyjnych.
Ocena zjawiska: umiarkowanie groźne dla systemu, ale utrudniające przetwarzanie odpadów w instalacjach.
Propozycja naprawy: zmiana ustawy oraz zdyscyplinowanie gmin do przestrzegania wymagań prawa
doprecyzowanie w ustawie obowiązku prowadzenia w każdej gminie selektywnej zbiórki odpadów (wycofanie fakultatywności)
doprecyzowanie w ustawie lub rozporządzeniu Ministra Środowiska standardów w zakresie zbiórki selektywnej odpadów komunalnych
3. Nadzór i kontrola drogi odpadów do instalacji przetwarzania: brak monitorowania przez gminy przewozu odpadów do RIPOK, brak weryfikacji ilościowej odbieranych odpadów, brak weryfikacji jakościowej zbiórki.
Ocena zjawiska: umiarkowanie groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: zmiana ustawy prowadząca do zmotywowania gmin do lepszej kontroli drogi odpadów do wyznaczonych instalacji
odrębny przetarg na odbiór odpadów będzie istotnie pomagał w prawidłowej ewidencji i dostarczeniu odpadów do wyznaczonej instalacji, ponieważ podmiot odbierający będzie musiał wylegitymować się potwierdzeniem dostarczenia rzeczywistej ilości odebranych odpadów do RIPOK pod rygorem braku zapłaty wynagrodzenia i kar umownych.
4. Działalność części instalacji przetwarzania odpadów (RIPOK-i i instalacje zastępcze): niektóre instalacje nie spełniają wymagań dla RIPOK, brak nadzoru nad przekształcaniem odpadów w RIPOK, brak kontroli „produktów” po przekształceniu, swoboda w zakresie zmiany kodów odpadów, nastawienie na przekodowywanie w celu unikania opłat, przekazywanie odpadów kolejnym posiadaczom, celowe wydaje się wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności instalacji RIPOK za przekazane innym posiadaczom odpady, aż do potwierdzenia ich ostatecznego unieszkodliwienia lub zagospodarowania w procesach odzysku lub recyklingu.
Ocena zjawiska: dość powszechne i groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: doprecyzowanie aktów wykonawczych, przegląd i weryfikacja instalacji wpisanych do WPGO, monitorowanie wejścia i wyjścia z instalacji, kontrola WIOŚ.
5. Transport odpadów do miejsc nielegalnego składowania po zmianach kodów lub transport odpadów nie ujmowanych w ewidencji: na ogół zewnętrzne firmy oferują taką usługę transportową, część odpadów nie jest ujmowana w ewidencji, część odpadów po zmianach kodów jest wywożona jako frakcje mineralne lub pre-RDF, różne formy rozliczeń z przewoźnikami, część odpadów wywożona poza granice regionów lub województw, stworzył się dualny obieg odpadów, częściowo z takich możliwości korzystają również oficjalne RIPOK-i, w tym samorządowe np. ogłaszając przetargi na odbiór frakcji kalorycznych z instalacji, proceder trudny do namierzenia.
Ocena zjawiska: umiarkowanie powszechne, ale rosnące i groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: zmiana rozporządzenia Ministra Środowiska w zakresie transportu odpadów – zaostrzenie procedury transportu odpadów, rejestracja dostawców na wyrobiskach, dokumentowanie odpadów transportowanych (KPO).
6. Przekazywanie przez RIPOK-i znacznych ilości odpadów do składowania (po przetworzeniu) i korzystanie z niższych opłat marszałkowskich: zjawisko dość powszechne w odniesieniu do zmieszanych odpadów komunalnych, w niektórych instalacjach następuje zmiana kodów bez poddawania odpadów przetwarzaniu (bez wjeżdżania na halę), podmioty przekazujące korzystają ze znacznie niższej opłaty marszałkowskiej za deponowanie takich odpadów, brakuje projekcji wysokości stawek w perspektywie najbliższych kilku lat.
Ocena zjawiska: powszechne i dość groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: rozporządzenie Ministra Środowiska – zmiana systemu opłat marszałkowskich poprzez ujednolicenie stawek oraz ich podwyższenie, kontrola RIPOK-ów, egzekwowanie naruszeń prawa.
7. Przetwarzanie frakcji biodegradowalnych (pryzmy kompostowe, przetrzymywanie w rowach w ziemi, bezużyteczny i często szkodliwy dla środowiska produkt końcowy, praktyczny brak produkcji spełniającego normy kompostu): powstające „komposty” nie są przydatne dla celów użyźniania gleby i w znacznej części są wykorzystywane do składowania (na cele rekultywacyjne składowisk) przy znacznie niższej opłacie marszałkowskiej, w instalacjach wprowadza się „innowacyjne” technologie przetwarzania takich odpadów w rękawach z tworzyw sztucznych lub wykopanych w ziemi rowach, brakuje warunków dla produkcji kompostów spełniających normy, tworzy się fikcyjny system przetwarzania bioodpadów.
Ocena zjawiska: dość groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: doprecyzowanie wymagań w ramach rozporządzenia Ministra Środowiska, eliminacja technologii „innowacyjnych”, kontrola WIOŚ, zamykanie obiektów naruszających prawo.
8. Magazynowanie odpadów jako sposób ich zagospodarowania: zjawisko stosunkowo nowe, ale szybko się rozwija, wykorzystanie zapisów prawa pozwalających na dłogotrwałe magazynowanie bez żadnych opłat, tworzą się firmy do przyjmowania odpadów do magazynowania, często odpady te są spakowane w bele i zafoliowane, a ich kody nie odzwierciedlają zawartości w środku, w niektórych przypadkach wyraźnie widać, że podmiot magazynujący nie ma zamiaru ich przetwarzać i raczej zakończy działalność po pewnym okresie.
Ocena zjawiska: wzrastające i dość groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: ograniczenie w aktach wykonawczych dowolności magazynowania odpadów, kontrola przez organy uprawnione, zakaz i kary w przypadkach nieuzasadnionych.
9. Jakość wojewódzkich planów (WPGO): wpisanie do planów niektórych instalacji RIPOK, które nie spełniają podstawowych wymagań, trudna i długotrwała procedura wykreślenia instalacji z planu WPGO, brak wystarczającej kontroli instalacji ze strony urzędów marszałkowskich, dopuszczenie do równoległego funkcjonowania RIPOK i instalacji zastępczych w niektórych regionach, co skutkuje brakiem odpadów w RIPOK-ach, potrzebne jest inne podejście do planów WPGO.
Ocena zjawiska: groźne dla systemu.
Propozycja naprawy: zmiana ustawy i aktów wykonawczych, weryfikacja planów WPGO, weryfikacja instalacji RIPOK, określenie procedury wykreślania instalacji z planu WPGO, kontrola WIOŚ instalacji zastępczych, egzekwowanie prawa.
10. System monitorowania i kontroli systemu: system monitoringu i kontroli w praktyce jest oparty głównie na inspekcji ochrony środowiska, gminy nie angażują się praktycznie w proces kontroli , podobnie urzędy marszałkowskie, inspekcja nie jest zdolna w obecnym kształcie do skutecznej eliminacji wielu zjawisk patologicznych, inspekcja jest niedofinansowana i ma braki kadrowe, brakuje wsparcia ze strony innych organów np. policji, prokuratury, służb skarbowych, przepisy dają za małe uprawnienia inspektorom ochrony środowiska, brakuje narzędzi do weryfikacji przekazywanych danych przez odbierających i przetwarzających odpady, odpady wywożone poza region lub poza województwo „znikają” z ewidencji.
Propozycja naprawy: zmiana ustawy o inspekcji środowiska – reorganizacja inspekcji ochrony środowiska, ograniczenie kontroli gmin do bramy RIPOK, doprecyzowanie i skoordynowanie kontroli WIOŚ i UM, wzmocnienie IOŚ, wyodrębnienie komórek do analizy sytuacji na rynku i monitorowania naruszeń, ustalenie procedur współpracy z innymi służbami, szkolenia innych służb z zakresu nieprawidłowości i naruszeń w gospodarowaniu odpadami, program „0” tolerancji dla przekrętów w odpadach.
Inne wskazane zmiany w przepisach prawa po dokonaniu analizy:
doprecyzowanie zapisu dotyczącego własności odpadów,
uproszczenie w zakresie składania deklaracji przez mieszkańców, w tym zmian miejsca zamieszkiwania lub zmian ilości mieszkańców, ujednolicenie danych osobowych podawanych w deklaracjach,
bardziej precyzyjne zdefiniowanie właściciela nieruchomości,
doprecyzowanie czy można ustalać górne granice wytwarzanych i odbieranych odpadów od mieszkańców ramach „podatku śmieciowego”,
częstotliwość sprawozdawania do gmin i zmodyfikowanie raportowania RIPOK-ów,
doprecyzowanie kompetencji związku gmin w zakresie gospodarki odpadami,
ustalenie minimalnej częstotliwości odbioru odpadów od mieszkańców,
obowiązkowa hierarchia postępowania z odpadami w przetargach gminnych,
egzekucja należności z tytułu opłat przez urzędy skarbowe,
prawo WIOŚ do kontroli bez uprzedzenia,
rozważenie województwa jako integralnego regionu gospodarowania odpadami,
spójny system monitorowania i kontroli (czytelna rola gmin, UM i WIOŚ),
rozważenie możliwości funkcjonowania RIPOK-ów zlokalizowanych w kilku miejscach w ramach regionu gospodarowania odpadami,
zbyt niskie sankcje dla gmin za niestosowanie się do przepisów ustawy i terminów,
udział podwykonawców w przetargach gminnych, doprecyzowanie wymagań dla podwykonawców, zabezpieczenie interesu podwykonawców oficjalnie zgłoszonych w przetargu w rozliczeniach z głównym Wykonawcą (syndrom autostrad).