Source: http://grazbi.pl/2013/08/
Timestamp: 2018-09-18 13:19:39
Legal References Found: art. 284
 art. 152
 art. 35
 art. 231
 art. 11
 art. 11
 art.11
 art. 21
 art. 114

Document Content:
Sierpień 2013 – BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
21 postulatów z sierpnia 1980 r.
Z okazji XXXIII rocznicy podpisania „Porozumień sierpniowych 1980 r.” władców w Polsce z masami pracującymi (bydło, gawiedź, pospólstwo motłoch) wypada wszystkim przypomnieć te postulaty oraz skonfrontować je z dniem dzisiejszym. Podobno dzisiejsza władza ma korzenie „Solidarności”. W mojej ocenie postulat: zrealizowany, brak realizacji i wątpliwy
Opublikowano Sierpień 31, 2013 Kategorie Bez kategoriiDodaj komentarz do 21 postulatów z sierpnia 1980 r.
– Panie Marcinie, jako bankier nie będzie pan na naszej wyspie pracował. Zajmie się pan wyłącznie naszymi pieniędzmi.
– Z przyjemnością, z jaką by to zrobił każ­dy bankier, żeby się przyczynić do wspólnego dobra.
– Zbudujemy panu odpowiednie mieszka­nie, które będzie odpowiadało godności bankiera. Czy w międzyczasie możemy pana ulokować w pomieszczeniu służącym nam do zebrań?
– Oczywiście, moi przyjaciele. Ale naj­pierw wynieśmy z łodzi ocalone przedmioty: prasę drukarską, papier i inne akcesoria, a przede wszystkim baryłkę, z którą zechciejcie obchodzić się ze szczególną ostrożnością.
– Ta baryłka – oświadczył Marcin – jest skarbem nie mającym sobie równego. Jest peł­na … złota!
– Złoto! Panie Marcinie, pan jest praw­dziwym, wielkim bankierem. O, wasza wyso­kość! O, czcigodny Marcinie! Najwyższy kapłanie boga, złota! A więc zechce pan przyjąć nasz hołd i przysięgę wierności!
– Tego złota starczyłoby dla całego kontynentu, moi przyjaciele. Ale złoto nie będzie krążyć. Trzeba je schować, gdyż jest ono duszą wszelkiego zdrowego pieniądza, a dusza zawsze jest niewidzialna. Wytłumaczę wam to wszystko przy wręczaniu pieniędzy.
Opublikowano Sierpień 26, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna… 6. Bóg cywilizacji.
Bezludna… 5. Przybycie jeszcze jednego rozbitka.
Pewnego dnia wieczorem, gdy nasi przy­jaciele siedząc na wybrzeżu roztrząsali ten problem po raz chyba setny, spostrzegli na morzu szalupę z samotnym wioślarzem.
– A więc błogosławcie przypadek, który mnie do was sprowadził – odrzekł Marcin.
– Jestem bankierem i pieniądz nie stanowi dla mnie żadnej tajemnicy. W krótkim czasie mogę ustanowić dla was system pieniężny, z którego będziecie zadowoleni. Będziecie mieli wtedy wszystko to, co mają cywilizowani ludzie.
Opublikowano Sierpień 25, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna… 5. Przybycie jeszcze jednego rozbitka.
Bezludna wyspa. Ekstaza złotem. 4z20.
4. Wielka trudność.
Nasi przyjaciele często zbierali się dla omówienia wielu spraw. W bardzo uprosz­czonym systemie gospodarczym, w jakim żyli i pracowali, jedno ich niepokoiło: że nie mają pieniędzy. Prosta wymiana produktów za pro­dukty jest niedogodna. Nie zawsze produkty do wymiany są równocześnie do dyspozycji. Na przykład za drzewo dostarczone rolnikowi zimą można zapłacić warzywami dopiero za sześć miesięcy.
Niejednokrotnie również zdarzało się, że jeden z nich dostarczał produktu dużych rozmiarów, za który chciałby otrzymać zapłatę drogą wymiany na szereg mniejszych artyku­łów wyprodukowanych przez różnych produ­centów w różnym czasie.
To wszystko komplikowało sprawy bizne­su i bardzo obciążało pamięć. Gdyby w obie­gu były pieniądze, każdy z nich sprzedawałby swoje towary za pieniądze. Po ich otrzymaniu kupowałby rzeczy jakie chce, kiedy chce i gdy są do kupienia.
Wszyscy zgodzili się, że system pieniężny byłby dogodny. Ale żaden z nich nie wiedział, jak go ustanowić. Nauczyli się produkować realne bogactwo: rzeczy. Ale zupełnie nie wie­dzieli jak wyprodukować pieniądz, odzwier­ciedlenie tego bogactwa.
Nie wiedzieli, w jaki sposób pieniądz po­wstaje i jak go stworzyć, gdy go nic ma i gdy zdecydowali się, że chcą go mieć. W ich sytu­acji na pewno wielu wykształconych ludzi by­łoby też w kłopocie podobnie jak wszystkie rządy były zakłopotane w okresie dziesięciu lat poprzedzających wojnę. Brakowało wów­czas jedynie pieniędzy i rządy były wobec te­go zagadnienia bezradne.
Opublikowano Sierpień 24, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna wyspa. Ekstaza złotem. 4z20.
Bezludna wyspa. Ekstaza złotem. 3z20.
3. Prawdziwe bogactwo.
Domy i meble są dziełem cieśli. Z począ­tku zadowalali się skromnym pożywieniem. Lecz wkrótce mogli zebrać plony z uprawia­nych przez siebie pól.
Z upływem czasu posiadłość rozbitków na wyspie wzbogacała się. Nie w złoto ani w banknoty lecz w realne bogactwo: w pożywie­nie, ubranie, mieszkania – w rzeczy odpowia­dające ich potrzebom.
Każdy z nich pracował w swojej dziedzi­nie. Wszelką nadwyżkę jaką ktoś wyprodu­kował wymieniał za nadwyżki produktów wy­tworzone przez pozostałych.
Życie na wyspie nie zawsze było łatwe, gdyż brakowało im wielu rzeczy, do których byli przyzwyczajeni w cywilizowanym świe­cie. Ale los ich mógłby być o wiele gorszy.
Zresztą już w Polsce poznali kryzys. Pamiętają jak musieli się ograniczać, podczas gdy sklepy w odległości dziesięciu kroków od ich domów były przepełnione towarami. Tutaj przynajmniej nie muszą patrzeć jak się psują produkty potrzebne do życia. I nie muszą obawiać się licytacji.
Tutaj mają prawo do korzystania z owoców swojej ciężkiej pracy.
A więc nasi rozbitkowie eksploatują wys­pę i wielbią Boga spodziewając się, że pewne­go dnia odnajdą swoich krewnych zachowa­wszy dwa wielkie dobra: życie i zdrowie.
Opublikowano Sierpień 23, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna wyspa. Ekstaza złotem. 3z20.
Bezludna wyspa i ekstaza złotem. 2z20.
2. Opatrznościowa wyspa.
Opublikowano Sierpień 22, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna wyspa i ekstaza złotem. 2z20.
Bezludna wyspa. Ekstaza złotem. 1z20.
1. Uratowani z tonącego okrętu.
Statek uległ katastrofie wskutek eksplozji. Ludzie szukając ratunku chwytali się jego szczątków. Kiedy było już po wszystkim pię­ciorgu z nich udało się uratować. Dryfowali na prowizorycznej tratwie.
Rozbitkowie od wielu godzin obserwowali horyzont w nadziei, że może spostrzeże ich jakiś okręt. Czy tą prowizoryczną tratwą dop­łyną do jakiegoś gościnnego wybrzeża?
Wtem jeden z nich krzyknął: – Ziemia! Spójrzcie, ziemia! Właśnie tam dokąd spycha­ją nas fale!
Franciszek jest cieślą. To on pierwszy zawołał: ziemia! Paweł jest rolnikiem. Jakub, doświadczony hodowca bydła. Henryk, ogro­dnik i Tomasz, mineralog.
Opublikowano Sierpień 21, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna wyspa. Ekstaza złotem. 1z20.
Poznasz źródła: biedy, bezprawia i terroru w każdej postaci oraz dlaczego zapewnia się bezkarność ludziom sprawującym władze: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, gdy przeczytasz w całości przypowieść, Ukryta tajemnica pieniądza, której autorem jest Autor Louis Even, 1885 – 1974. Na całość składa się 20 odcinków. Pozwoliłem sobie to opracować i umieścić na tym blogu pod powyższym tytułem. Dlatego też mamy: immunitety, trybunał stanu, niezależne od nas (gawiedź, pospólstwo, motłoch) sądy dla: sędziów, prokuratorów i komorników, a bankierzy zawsze znajdą jakiegoś: Napoleona, Lenina, Hitlera…
Opublikowano Sierpień 20, 2013 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Bezludna wyspa i ekstaza złotem. Wstęp.
Złodzieje i przestępcy na rządowych posadach.
Wojewoda pomorski, którym jest Ob. Ryszard Stachurski od 4 lutego 2010 r jest pospolitym i zwyczajnym złodziejem. Jednak „Kodeks karny” (K.k.) nie przewiduje takiego czynu, więc dla nas: gawiedzi, pospólstwa i motłochu nie ma takiego przestępstwa. Ot taka sztuczka prawna z poziomu K.k. Za to, tenże K.k. przewiduje przywłaszczenie, w art. 284, podkreślenia moje:
Zaś wedle słownika języka polskiego: złodziej, to ten kto kradnie, kto dopuścił się kradzieży. Natomiast przestępca, to człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający odpowiedzialności karnej przed sądem.
Pozwalam sobie nazwać Ob. Ryszarda Stachurskiego, zajmującego stolec rządowy (Konstytucja, art. 152. 1.: Przedstawicielem Rady Ministrów w województwie jest wojewoda.) złodziejem (czytaj: przywłaścicielem, zgodnie z K.k. § 1.). Wojewoda uzyskał takie uprawnienia na podstawie super- i specustawy, którą musiał podpisać miłościwie panujący nam prezydent III RP lub PRL Bis (jak kto woli) Ob. Bronisław Maria Komorowski. Wcześniej ta super- i specustawa „przeszła” większością głosów przez Sejm i Senat obecnej koalicji: PO, której wodzem był i jest Ob. Donald Franciszek Tusk i PSL do niedawna, wódz Ob. Waldemar Pawlak, a obecnie Janusz Piechociński. Ob. Ryszard Stachurski jest również i przestępcą (K.k. 231), albowiem „Kodeks postępowania administracyjnego” (K.p.a) nakazuje w art. 35 załatwiać sprawy nie później niż w ciągu miesiąca, a art. 231 K.p.a. mówi o tym, że sprawę należy przekazać właściwemu organowi zawiadamiając równocześnie skarżącego. Moja sprawa, owa kradzież nieruchomości na rozbudowę drogi, którą to inwestycję już zakończono, do dziś nie został załatwiona. Za zrabowaną rzecz do dziś nie otrzymałem ani jednego, nawet złamanego grosza.
Precyzując chodzi o realizację inwestycji pod nazwą „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta”. Zgodnie z super- i specustawę z up. Wojewody Pomorskiego arch. Andrzej Kondracki, dyrektor Wydziały Infrastruktury, tak oto oświeca mnie w jednym z pism. W dniu 1 lipca 2011 r do Wojewody Pomorskiego wpłynął wniosek o wydanie decyzji w tej sprawie. We wniosku określono lokalizację inwestycji poprzez wskazanie działek, na których inwestycja będzie realizowana. Jednocześnie wniesiono o nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności oraz zatwierdzenie podziału nieruchomości gruntowych na postawie art. 11 f ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych ( tj. z 2008 r., Nr 193, poz. 1194 z późn.zm), zwanej dalej „specustawą”.W dniu 15.07.2011 r. Wojewoda Pomorski zawiadomieniem nr…powiadomił, zgodnie z art. 11d specustawy strony o wszczęciu postępowania dla w/w inwestycji, w tym min. Skarżącego oraz w tym samym dniu Obwieszczeniem podano do publicznej wiadomości w sposób określony przepisami specustawy informację, że wszczęte zostało postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej pn: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta…Wojewoda Pomorski decyzją z dnia 29.09.2011 r. nr…, po rozpatrzeniu wniosku Zarządu Województwa Pomorskiego zezwolił na realizację inwestycji drogowej pn: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta… o powyższym zawiadamiając podmioty, co do których obowiązek zawiadomienia o wydanej decyzji ciąży na organie na podstawie art.11f specustawy, w tym Skarżącego. Jednocześnie organ podał do publicznej wiadomości Obwieszczeniem, iż wydana została w dniu 29.09.2011 r. w/w decyzja. O wydaniu decyzji zawiadomiony został, w sposób wskazany powyżej, także Skarżący na adres wskazany w rejestrze gruntów… Wojewoda Pomorski przyznaje, iż Skarżący wielokrotnie zwracał się do tut. Organu z zapytaniem na jakiej podstawie prawnej część stanowiącej jego własność nieruchomości położonej… stała się własnością Województwa Pomorskiego oraz dlaczego nie doręczono mu decyzji na realizację inwestycji drogowej pn: „Rozbudowa drogi wojewódzkiej… stanowiącej dojazd do Trójmiasta z dnia 29.09.2011 r., nr…(dwie skargi z dnia 29.12.2011 r. i skarga z dnia 25.01.2012r.). Jednakże wbrew twierdzeniom Skarżącego nie można postawić organowi – Wojewodzie Pomorskiemu – zarzutu bezczynności, bowiem organ każdorazowo podejmował czynności mające na celu wyjaśnienie skarżącemu: stanu prawnego, w oparciu o który wydana została decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej jak również przyczyn nie doręczenia Skarżącemu egzemplarza przedmiotowej decyzji. (…) Wyjaśniono nadto Skarżącemu, iż przejęte nieruchomości stają się z mocy prawa własnością odpowiednich jednostek samorządu terytorialnego, a za przejęte nieruchomości lub ich części przysługuje dotychczasowemu właścicielowi odszkodowanie, którego wysokość ustala organ, który wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej.Czyli złodziej sam ustala cenę rzeczy skradzionej.
Kwitów urzędowych i sądowych w tej sprawie uzbierało mi się już sporo. Nie mieszczą się w jednym segregatorze, więc z konieczności muszę się skracać. Pod datą 26-04-2012 r. z up. Wojewody Pomorskiego, Sylwia Kałuża – Ruesta, z-ca dyrektora Wydziału Geodezji przysyła mi Postanowienie i objaśnia mnie, że przesuwa się termin zakończenia postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania za nieruchomość do dnia 7 września 2012 r. Pod datą 10 września 2012 r. ta sama niewiasta, z up. Wojewody a jakże, postanawia wyznaczyć nowy termin załatwienia sprawy do dnia 31 stycznia 2013 r. W uzasadnieniu napisano: W związku z faktem, iż dopiero 7 września 2012 r. [po roku czasu!] możliwe było zawarcie umowy z rzeczoznawcą majątkowym na wykonanie operatu szacunkowego, niezbędnego na potrzeby niniejszego postępowania, zakończenie sprawy w uprzednio wskazanym terminie nie jest możliwe. Wypada dodać, iż stosowne kwity dla rzeczoznawców majątkowych wydają organa władzy państwowej. Pod datą 4 października 2012 r. znowu ta niewiasta, z up. Wojewody, wg rozdzielnika poinformowała, między innymi i mnie, że wreszcie udało się zebrać cały materiał dowodowy w sprawie. Otrzymałem również część „Wyciąg z operatu szacunkowego” gdzie rzeczoznawca majątkowy wycenił zrabowaną część naszej działki na prawie 7.000 zł po około 125 zł/m2. Zgodnie z pouczeniem złożyłem stosowne zastrzeżenia, między innymi nie zgodziłem się na wycenę, gdyż nieruchomość jest szczególnym rodzajem rzeczy i podlega zwykłemu obrotowi tak jak rzeczy ruchome. Niezależnie od tego ochrona własności ma gwarancje konstytucyjne w art. 21 i 46 i 64. W odpowiedzi Sławomir Kosakowski poinformował mnie , że wszystko jest legalne i zgodnie z obowiązującym prawem. Natomiast wypłata odszkodowania przez Zarząd Dróg Wojewódzkich nastąpi w ciągu 14 dni od kiedy decyzja stanie się prawomocna. Wreszcie, pod datą 25 stycznia 2013 r. z up. Wojewody, S. Kałuża – Ruesta, otrzymuję decyzję przyznającej odszkodowanie za zrabowaną część naszej działki. Stosownie do pouczenia spłodziłem odwołanie do Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pod datą 18 lutego 2013 r., które zostało odebrane dwa dni później. Tym sposobem, decyzja o wypłacie odszkodowania nie jest prawomocna. No ale czym to się różni od zbira, który w ciemny zaułku z gazrurką proponuje nam.
– Kup pan cegłę!
W tym samym czasie minister od publicznych pieniędzy, między innymi z naszego chleba powszedniego, Ob. Jan Antony Vincent – Rostowski, oficjalnie przyznaje (chyba po raz piaty!), że zwyczajnie po ludzku pomylił się i w tym roku zabraknie mu ponad 50 miliardów (50.000.000.000) zł aby mógł „domknąć” budżet państwa, to znaczy, brakuje pieniążków głównie na urzędnicze pensje i nagrody. Milczeniem zbywa się należności za rządową kradzież, jak ma to miejsce w moim przypadku.
Z powodów wyżej przedstawionych pozwalam sobie nazywać Wojewodę Pomorskiego, Ob. Ryszard Stachurski, złodziejem i przestępcą na rządowej posadzie. To, jak by na to nie patrzeć, jest publicznym oskarżeniem. Tylko patrzeć jak zjawią się u mnie organa wymiaru sprawiedliwości i zrobią co trzeba…
Niezależnie od tego oświadczam, że nie mam zamiaru popełniać samobójstwa, ot chociażby z tego powodu, który zamierzam doprowadzić do końca. Musiałem to napisać, bo u nas, w Polsce, od lat grasuje seryjny samobója, który dopada tych, którzy upominają się o swoje prawa. Ta sprawa, a takich jest sporo w Polsce, nasuwa mi takie oto spostrzeżenie. Niech ktoś z nas (gawiedź, motłoch, pospólstwo) uda się do jakiegoś obiektu handlowego i działając w pomroczności jasnej albo pod wpływem nieodpartego impulsu i zaprzychoduje sobie jakiś towar, którego wartość wynosi około dwie średnie pensje w Polsce. Co będzie się działo, kończyć nie muszę…
– Noo taak. Względem Konstytucji wszyscy jesteśmy równi…
Opublikowano Sierpień 14, 2013 Kategorie Bez kategorii2 komentarze do Złodzieje i przestępcy na rządowych posadach.
Ministrem od sprawiedliwości obecnie jest Ob. Marek Biernacki, który jest wybrańcem do Sejmu w okręgu Gdynia – Słupsk, gdzie mieszkam. Poniżej prezentuję dwie odpowiedzi z tegoż ministerium. Dodam tylko, że niemal identyczne pisma otrzymuję od dawna. Od czasów kiedy w tym ministerium przesiadywali między innymi: Ob. Grzegorz Kurczuk i Ob. Zbigniew Ziobro praktycznie nic się nie zmieniło. Z tego też powodu pozwoliłem sobie na zaprezentowanie tych ministerialnych kwitów, a tytuł jest moim stosunkiem do tego.
Kwit podpisała: Główny specjalista w biurze ministra
Kwit podpisała: zastępca dyrektora
Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
Wyjaśnię tylko, że ośmieliłem się, po raz już nie wiem który, zwrócić się również do kolejnego ministra od sprawiedliwości z czterema donosami przedstawiając skandy odpowiednich dokumentów, które otrzymałem w ciągu kilku ostatnich miesięcy. W sposób następujący.
Z mocą Konstytucji, art.: 7 i 8 i 42 i art 231 Kodeksu karnego i art. 114 § 1. Ustawy o sądach powszechnych, gdzie „i” jest spójnikiem logicznym koniunkcji (prawdziwości) zdań i niepokoję Ob. Ministra swoją skargą oraz przedstawiam dowody na to, że w Polsce sprawowanie władzy sądowniczej powierza się ludziom, którzy nie są przygotowani organizacyjnie i intelektualnie do tego. (…) Biorąc powyższe pod uwagę, oczekuję że Ob. Minister, zgodnie z ustawowym obowiązkiem zażąda od rzecznika dyscyplinarnego (art. 114 § 1. Ustawy o sądach powszechnych)podjęcia czynności dyscyplinarnych w stosunku do w/w SSO, jak również i w stosunku do prezesów Sądu Okręgowego w Gdańsku i Warszawie, jako że w powyższych sprawach zachowują po dzień dzisiejszy głębokie i tajemnicze milczenie, podczas gdy ja za każdym razem mam 7 (siedem!) dni na przedstawienie swojego stanowiska.
– No bo mi zrobisz? No co?!
Opublikowano Sierpień 13, 2013 Kategorie Bez kategoriiDodaj komentarz do Mówił dziad do obrazu.