Source: https://issuu.com/redakcjapm/docs/polskie_mieso_numer_17
Timestamp: 2018-05-26 14:52:29
Legal References Found: art. 11
 art. 11
 art. 15
 art. 19
 art. 36
 art. 52

Document Content:
Polskie Mięso, numer 17 by Redakcja Polskie Mięso - issuu
Nr 17 wrzesień–listopad 2015
Wspólna Polityka Rolna – nowe perspektywy, wywiad z Markiem Sawickim Poznajemy nowe rynki – USA Obrót handlowy polskim mięsem – wczoraj i dziś Wiem, co jem – nowy konsument w nowych mediach Targi WorldFood w Stambule fotorelacja Gazeta wydawana przez
Gorąco zachęcamy do odwiedzenia firmy VEMAG Polska w czasie trwania Międzynarodowych Targów Technologii Spożywczych POLAGRA-TECH w dniach 21.09. - 24.09.2015 w Poznaniu Pawilon 5, stoisko nr 84 Odkryjcie Państwo wydajne systemy, innowacyjne technologie oraz różnorodne możliwości przetwarzania i pakowania w przetwórstwie spożywczym. Chętnie zapoznamy Państwa z bogatą ofertą naszych partnerów handlowych. Do zobaczenia już wkrótce w Poznaniu Zespół VEMAG Polska
Od redakcji Drodzy Czytelnicy Rosyjskie embargo i konsekwencje wykrycia w Polsce wirusa afrykańskiego pomoru świń, zmotywowały branżę mięsną do aktywnej promocji zagranicznej i otwierania nowych rynków zbytu. Misje gospodarcze, kolejne kampanie informacyjne i liczne działania promocyjne to aktywności ostatnich miesięcy podejmowane przez Związek „Polskie Mięso”. W tym numerze szczególnie zapraszam do przeczytania relacji (str. 32) z ostatnio koordynowanych przez ZPM misji. Jedna z nich - wizyta inspektorów z Izraela w polskich zakładach mięsnych zakończyła się szczególnym sukcesem, bowiem w związku z uznaniem równoważności systemu polskiego i izraelskiego polskie zakłady będą mogły być uznawane na zasadzie pre-listing. Stany Zjednoczone to jeden z rynków, które są dla polskiej wieprzowiny wciąż otwarte, dlatego kontynuując cykl „Poznajemy nowe rynki zbytu” nasza redakcja porozmawiała na temat rynku USA z Panią Sabiną Klimek - Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji przy Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku. W materiale „Amerykański sen o polskim mięsie” (str. 10) znajdziecie Państwo praktyczne wskazówki, które pomogą w zrozumieniu specyfiki tego rynku zbytu. W ramach Kampanii „Zasmakuj w Europie” realizowanej przez Związek „Polskie Mięso” został zakończony też pierwszy udział w targach na rynku tureckim. Serdecznie zapraszam do przeczytania relacji z tego wydarzenia na stronie 36 „Walka o turecki rynek” oraz obejrzenia fotorelacji zamieszczonej na stronie 38 zatytułowanej ,,Związek Polskie Mięso na Targach WorldFood w Stambule”. Związek „Polskie Mięso” nie zapomina też o krajowym konsumencie, dlatego właśnie rusza kampania ,,Wieprzowina – nowa jakość się zaczyna”. O tworzeniu mody na wieprzowinę przeczytacie Państwo więcej na stronie 34 w artykule „Nadchodzi moda na wieprzowinę!”. redaktor naczelna Katarzyna Oponowicz
Serdecznie zapraszamy do spotkania z naszą redakcją na Targach POLAGRA FOOD w Poznaniu! Pawilon 6A stoisko 57a
Amerykański sen o polskim mięsie GŁOS Z BRANŻY
Sukcesja – jak z powodzeniem przekazać władzę w przedsiębiorstwie?
Obrót handlowy polskim mięsem – wczoraj i dziś
Amerykański sen o polskim mięsie
Skuteczny monitoring stanu higieny w zakładach mięsnych
„Wiem, co jem”, czyli nowy konsument w nowych mediach
25 lat Agencji Rynku Rolnego
Hypred – siła innowacji WYWIAD NUMERU
W  spólna Polityka Rolna – nowe perspektywy, wywiad z Markiem Sawickim Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU
Strona 32	ZPM koordynatorem kolejnych misji
Wywiad z Ministrem Markiem Sawickim
– str. 28
Nadchodzi moda na wieprzowinę!
W  alka o turecki rynek FOTORELACJA
Związek Polskie Mięso na targach WorldFood w Stambule OSOBOWOŚĆ NUMERU
„Kto się nie rozwija, ten się cofa” – wywiad z Henrykiem Stokłosą PORADY PRAWNE
Strona 42	Gluten i laktoza – jak znakować?
Targi WorldFood w Stambule – Fotorelacja	– str. 36
Strona 46	Nowości legislacyjne
Wieści z UE UECBV (Europen Livestock and Meat Trading Union) to największa europejska organizacja, zajmująca się sektorem uboju oraz handlem żywcem i mięsem w Unii Europejskiej. Związek Polskie Mięso, dzięki przynależności do tego stowarzyszenia, może przekazać naszym Czytelnikom najważniejsze informacje dotyczące europejskiego rynku mięsa. Prezentujemy garść najciekawszych informacji z ostatniego kwartału. Unia Europejska kontra ASF
Unia Europejska w dalszym ciągu pracuje nad rozwiązaniem problemu ASF. W ostatnich trzech latach zostało przeznaczone na ten cel prawie 18 mln euro, a wszystko to na potrzeby zahamowania rozprzestrzeniania się choroby. UE pozostaje „siłą specjalną” pomiędzy siedmioma krajami, w których wykryte zostały ogniska choroby, zarówno w UE jak i poza nią. Unia zwróciła się do państw członkowskich o wzmocnienie patroli granicznych, szczególnie w przypadku wwożenia do UE produktów spożywczych. Naukowcy wciąż pracują nad przygotowaniem szczepionki przeciwko ASF. Tymczasem w sierpniu, europejskie media poinformowały, że czterej Ministrowie Rolnictwa: Litwy, Łotwy, Estonii i Polski - wystosowali wspólny list do unijnego komisarza ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisa Andriukaitisa, prosząc m.in. o większą elastyczność w transporcie trzody chlewnej między wspomnianymi krajami. Służby Komisji Europejskiej potwierdziły, że otrzymały takie pismo. Ministrowie poprosili o większą elastyczność systemu w odniesieniu do regionalizacji oraz możliwość transportu zwierząt na obszarach o tym samym statusie. Chociaż służby Komisji Europejskiej nie zajęły jeszcze stanowiska w tej sprawie, zaznaczają że możliwe jest powolne, ponowne rozpoczęcie handlu w krajach dotkniętych ASF. Służby szukają średnio i długoterminowych rozwiązań, w miejscach gdzie brak jest kontroli nad rozprzestrzenianiem się afrykańskiego pomoru świń. Wspomniany wniosek Ministrów spowodowany jest brakiem rzeźni na niektórych ograniczonych obszarach, co wywołało potrzebę przetransportowania zwierząt w inne miejsca. Wszystko to oczywiście, z dbałością o zachowanie dobrego stanu zdrowia trzody chlewnej.
Kryzys na rynku francuskim Jedną z konsekwencji kryzysu na rynku wołowiny, wieprzowiny, produktów mlecznych oraz owoców i warzyw we Francji, są liczne demonstracje francuskich rolników,
którzy żądają kupowania jedynie francuskich produktów. Jedną z akcji, podejmowanych przez nich w trakcie demonstracji, jest blokowanie produktów pochodzących z krajów Państw Członkowskich. W styczniu 2015 roku UECBV informowało o wystąpieniu zjawiska spożywczego patriotyzmu w niektórych krajach członkowskich, w tym we Francji. Od tamtej pory sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Hiszpania skarży się na francuskich rolników atakujących samochody przewożące żywność. Takiego ataku doświadczyły już nawet firmy zrzeszone w ZPM, w związku z czym organizacja „Polskie Mięso” prowadzi interwencję w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, francuskiej Ambasadzie oraz skierowało prośbę o podjęcie stosownych działań przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Francuscy rolnicy uważają jednak, że ich dramatyczna sytuacja finansowa spowodowana jest nieuczciwą konkurencją ze strony państw Unii Europejskiej, której standardy są niższe niż te obowiązujące w ich kraju. W ich rozumieniu usprawiedliwia to podejmowane przez nich działania. Francuski Minister ds. Rolnictwa wspiera promocję francuskich produktów na wszystkich etapach łańcucha dostaw żywności. Stwierdzono, że wsparcie to jest całkowicie zgodne z prawodawstwem UE. Pozostaje pytanie: co dalej z blokowaniem samochodów przewożących żywność i zjawiskiem spożywczego patriotyzmu, które działają przeciwko supermarketom i sektorowi HoReCa? Kryzys w sektorze mleczarskim, owocowo-warzywnym i mięsnym jest, ale dotyczy on całej UE. Francja, ale także inne kraje członkowskie, znajdują się pod presją niezbilansowanych rynków, wpływem rosyjskich restrykcji weterynaryjnych oraz nałożeniem przez Rosję politycznego embarga. Potrzebna jest konkretna i zdecydowana interwencja UE oraz debata nt. możliwych rozwiązań.
Europejska szansa na tureckie mięso Rada Ministrów Republiki Turcji wprowadziła zerową stawkę celną na import
zamrożonego mięsa wołowego z kośćmi (kod CN 0202.20). Do zakupu mięsa wołowego z importu wyznaczona została przez rząd Turcji Państwowa Agencja ds. Mięsa i Mleka (ESK), która ma ogłaszać przetargi w tym zakresie. Jest to bardzo dobra wiadomość dla polskich producentów szczególnie, że zbiegła się ona w czasie z kampanią promocyjną „Zasmakuj w Europie” organizowaną przez Związek Polskie Mięso. Przewiduje się, że podmiot ten zakupi z rynku europejskiego przynajmniej 10 tysięcy ton mięsa mrożonego. Z informacji przedstawionych przez turecki rząd wynika, że skup ten potrwa do końca 2015 roku.
Porozumienie europejsko-wietnamskie Pomyślnie zakończyły się rozmowy między Unią Europejską, a Wietnamem w sprawie wprowadzenia umowy o wolnym handlu. Po okresie przejściowym nastąpi pełna liberalizacja handlu wołowiną, wieprzowiną i mięsem drobiowym. Należy jednak pamiętać, że wycofywanie obowiązku opłaty cła, będzie następowało stopniowo, w dłuższej perspektywie czasowej. W zawartej umowie Wietnam będzie uznawał UE jako całość, a ponadto obie strony przyznają sobie prawo do pre-listingu, w odniesieniu do zatwierdzania zakładów spożywczych. Przewiduje się, że sfinalizowanie prawnego aspektu umowy nastąpi przed końcem roku. Procedury przyjęcia i ratyfikacji zajmą najprawdopodobniej dwa lata, w związku z czym umowa nie wejdzie w życie przed rokiem 2018.
Nowe Rozporządzenie dotyczące wykrywania włośni Z dniem 31 sierpnia 2015 roku wejdzie w życie nowe Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) dotyczące pobierania próbek z tusz gatunków podatnych na zakażenie włośnią. W dokumencie tym wskazane są także metody referencyjne i metody równoważne wykrywania włośni w próbkach tusz. Zaświadczenie organów zdrowia publicznego nt. wykonanego
Wieści z UE badania na obecność Trichinella musi być zawarte w świadectwach weterynaryjnych towarzyszących mięsu świeżemu (zgodnie z Rozporządzeniem (UE) nr 206/2010), wyrobom mięsnym (zgodnie z decyzją Komisji nr 2000/572/WE) i produktom mięsnym (zgodnie z decyzją Komisji nr 2007/777/WE). Wraz z przyjęciem nowego Rozporządzenia uchyla Rozporządzenie (WE) nr 2075/2005.
Rosja straszy zakazami W sierpniu Rosja rozszerzyła zakaz importu żywności na czterech sojuszników UE i zagroziła nałożeniem sank-
larów. Eksport z Czarnogóry opiewał na kwotę 40 000 dolarów, za owoce i warzywa. Liechtenstein nie eksportował żadnej żywności. Potencjalny zakaz ukraiński jest jednak bardziej istotny, ponieważ zeszłoroczny eksport żywności do Rosji wart był 415 milionów dolarów, a całkowity zysk z eksportu do tego kraju wyniósł 11 miliardów dolarów, mimo konfliktu na Krymie i wschodniej Ukrainie. Rosja twierdzi, że realizacja części paktu o wolnym handlu między Ukrainą a UE, spowoduje uderzenie w ukraiński rynek tanich produktów z Unii. UE, Rosja i Ukraina, we wrześniu ubiegłego roku
końca zimnej wojny, ale 29% uważa, że „skończyła jako przegrany”. 62% Rosjan ocenia, że stosunki rosyjsko-zachodnie będą „zawsze podszyte brakiem zaufania”. Nowa fala rosyjskich sankcji przychodzi krótko po otwarciu ognia przez rosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie. Zapytany czy wydarzenia polityczne i militarne zapowiadają intensyfikację kryzysu, starszy unijny dyplomata odpowiedział: „Mamy zamiar uczestniczyć w tym na dłuższą metę. Warunki kryzysu są zupełnie inne dla różnych jego stron. Rosyjskiemu prezydentowi chodzi o polityczne przetrwanie, więc jest gotów wiele poświęcić. Dla Zachodu, z wyjątkiem Polski i krajów bałtyckich, jest to po prostu kolejny kryzys.”
cji również na Ukrainę. Rozszerzenie to objęło Albanię, Islandię, Liechtenstein i Czarnogórę. Państwa te znalazły się na celowniku, ponieważ dostosowały się do sankcji wniesionych przez UE w sprawie Rosji. Oszczędzone zostały dwa państwa z Bałkanów Zachodnich, tzn. Macedonia i Serbia, ponieważ ich prorosyjskie rządy odmówiły przyłączenia się do europejskiego systemu sankcji, mimo takiego obowiązku wynikającego z zobowiązań akcesyjnych. Nowy zakaz importu jest jednak gestem bardziej symbolicznym niż ciosem gospodarczym. Zakaz dotyczący Islandii jest największy. Według Federalnej Służby Celnej Rosji państwo nordyckie eksportowało do Rosji głównie owoce morza, za sumę 232 milionów dolarów w roku 2014. Albania eksportowała natomiast owoce i nabiał za sumę 10 milionów do-
zgodziły się na opóźnienie realizacji tych planów, by uspokoić obawy Rosji.
Sprzeciw wobec utylizacji żywności Na początku sierpnia rozpoczęło się w Rosji niszczenie objętych zakazem zapasów żywności z UE oraz holenderskich kwiatów, które są przedmiotem innych obostrzeń. Zachowanie to wywołało dyskusję w rosyjskim społeczeństwie, łącznie z Komunistyczną Partią Rosji mówiącą, że żywność powinna zostać rozdana ubogim. Levada, niezależny ankieter, opublikował informacje mówiące, że 48% Rosjan nie popiera niszczenia żywności, ale już 40% tak. Agencja przeprowadzająca ankiety wśród Rosjan poinformowała też, że 36% z nich sądzi, że Rosja „zyskała tyle samo co inne kraje” od
Zgodnie z decyzją rządu, od 1 września weszła w życie nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Adekwatnie do zawartych w niej wytycznych, firmy prowadzące sklepiki szkolne, nie będą mogły sprzedawać tzw. śmieciowego jedzenia. Przepisom przyświecają szlachetne pobudki, gdyż z danych statystycznych wynika, że polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Wprowadzone zmiany mają zahamować wspomnianą tendencję. Listę produktów, które będą dostępne na terenie szkoły w nowy roku, przygotowało Ministerstwo Zdrowia. Jest ona krótka i ograniczona, znajdziemy tam m.in. kanapki na bazie pieczywa razowego, z chudą wędliną, warzywami, bez sosów i majonezu. Słodkie napoje gazowane zostaną zastąpione mlekiem, napojami sojowymi czy ryżowymi. Dostępne będą również soki owocowe, warzywne lub mieszane – bez dodatku cukru i substancji słodzących. Zamiast chipsów na półkach pojawią się suszone owoce i orzechy. Większość opinii na temat zmian w szkolnych sklepikach jest pozytywna. Pojawiają się jednak głosy, że może być ona zbyt restrykcyjna i zamiast zachęcić dzieci do zdrowego odżywiania, przyniesie odwrotny skutek. Wielu rodziców obawia się również tego, że pociechy zniechęcone ograniczonym wyborem w szkole, będą szukały ulubionych produktów w sklepach poza nią. Daje to pole do działania właścicielom tzw. food trucków, którzy od września mogą ustawiać się w pobliżu szkół, licząc na łatwy zysk. Pewne jest, że słuszność nowelizacji będziemy mogli ocenić najwcześniej pod koniec czerwca.
Szkoła, a żywienie
Stany Zjednoczone Ameryki, to w dalszym ciągu synonim sukcesu i dobrobytu. Wielu producentów marzy o tym, by podbić tamtejszy rynek swoimi produktami. O możliwościach i zagrożeniach, sposobach na prowadzenie kampanii oraz różnicach kulturowych, rozmawiała z nami SABINA KLIMEK – Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji przy Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku. n Zacznijmy od przybliżenia USA w liczbach. Co warto wiedzieć o tym kraju? Stany Zjednoczone, to federacja pięćdziesięciu jeden stanów, które łącznie zajmują powierzchnię 9,2 mln km2. Jest to także trzecie pod względem liczby ludności państwo na świecie – zamieszkuje je 350 milionów mieszkańców. Ze względu na ten fakt oraz zajmowaną powierzchnię, jest to niezwykle heterogeniczne państwo, które łączy w sobie mnóstwo kultur, religii i przekonań.
n Czym charakteryzuje się ten rynek? Rynek amerykański jest niezwykle pojemny, chłonny i zróżnicowany. Z całym przekonaniem można powiedzieć, że jest to także rynek bardzo konsumpcyjnego społeczeństwa. Szczególnie dużo się tutaj kupuje, niezwykle dużo się przetwarza. Jest to rynek z ogromnym potencjałem. Jeżeli weźmiemy pod uwagę również południowe stany USA, na przykład Florydę i miasto Miami, to jest to brama eksportowa do Ameryki Południowej. Prawdziwe jest stwierdzenie, że jeśli firmie uda się zaistnieć na tym rynku, to uda jej się także na każdym innym. n Proszę powiedzieć, jakie produkty z sektora mięsnego możemy eksportować do USA? Na dany moment możemy eksportować do Stanów jedynie wieprzowinę. Obecnie mamy 15 firm, które otrzymały takie pozwolenia i obserwujemy duże zainteresowanie tym rodzajem polskiego mięsa. W 2014 roku okazało się, że sprzedaż polskiej wieprzowiny w USA wzrosła aż o 300%. W tej chwili trwają prace nad dopuszczeniem do obrotu polskiego drobiu. WPHI wspiera te działania i mamy nadzieję, że uda się je sfinalizować już w przyszłym roku. Prowadzone są też rozmowy w kwestii wołowiny. n Z czego wynika tak duże zainteresowanie naszą wieprzowiną?
Sukces polskiego mięsa uwarunkowany jest na pewno obecnością licznej i aktywnej społeczności polonijnej, która wynosi około 10 milionów osób. Ponadto przebywający tu Polacy zakładają rodziny, wchodzą w związki małżeńskie z ludźmi innych nacji, a przez to w pewien sposób wpływają na promowanie i przekazywanie przyzwyczajeń konsumenckich. Równie często spotykamy Amerykanów, którzy mają okazję próbować nasze produkty u znajomych, pochodzących z Polski. Wyrażają się o naszej żywności bardzo pozytywnie - twierdzą, że jest fantastyczna, a to z kolei przekonuje ich do robienia zakupów w polskich sklepach. Docierają do nas sygnały, że polska żywność smakuje i jest wybierana przez coraz szersze grono konsumentów. n Czy polskie mięso jest konkurencyjne na rynku amerykańskim? Jak najbardziej, nasze mięso jest konkurencyjne. Wynika to przede wszystkim z innych metod hodowli. Podejście europejskie jest bardziej rygorystyczne – nie dopuszczamy do powszechnego użycia żywności genetycznie modyfikowanej (GMO), a normy dotyczące stosowania antybiotyków lub hormonów w mięsie, są precyzyjnie określone i wyśrubowane. Z tego względu polskie mięso jest w powszechnej ocenie o wiele zdrowsze niż to oferowane w Stanach Zjednoczonych. W tych stanach Ameryki, w których zwraca się uwagę na dietę i styl życia, coraz częściej wybierane są produkty „no GMO”, czyli niemodyfikowane genetycznie, organiczne. Ponadto powszechna świadomość amerykanów o zdrowej żywności wzrasta. W amerykańskich sklepach można znaleźć kurczaka, którego sposób produkcji jest szczegółowo opisany (hodowany na paszy naturalnej, nie przyjmował antybiotyków, hormonów) i kurczaka „zwykłego”. Różnica w cenie między jednym, a drugim jest ogrom-
na. Jest to obszar, w którym widzimy potencjał dla polskich producentów. Dodatkowo, eksperci – kucharze, restauratorzy – podkreślają, że polskie mięso ma bogatsze walory smakowe. Sposób hodowli zwierząt, przede wszystkim ich żywienie, powoduje, że dla koneserów różnica w smaku jest odczuwalna. n Na co szczególnie powinniśmy zwrócić uwagę, jeżeli chcemy być obecni z naszymi wyrobami na amerykańskim rynku? Amerykanie ogromną uwagę przykładają do reklamy. Najlepszym przykładem jest tutaj irlandzkie masło. Irlandczycy wypromowali w Stanach swój produkt, który kojarzy się z zielonym opakowaniem i wysoką jakością. Kiedy amerykanie myślą o najlepszym maśle, to przychodzi im do głowy właśnie Irish butter. Znajdziemy je w każdym sklepie, gdyż świetnie się sprzedaje. Jest to coś, czego potrzeba także polskim produktom i do tego właśnie dążymy. Rok 2015 Wydział Promocji Handlu i Inwestycji w USA nazwał „Rokiem polskiej żywności w USA” i postawił na aktywne promowanie polskich produktów. Musimy pokazać Amerykanom, że sprzedajemy produkty wysokiej jakości, smaczne oraz spełniające oczekiwania nawet najbardziej wybrednych konsumentów. Jest to zadanie, które musimy realizować z zaangażowaniem oraz poświęcać na to znaczne środki. Dzięki temu możemy zbudować w świadomości Amerykanów taki obraz polskiej żywności, na jakim najbardziej nam zależy. n Jakie zachowania biznesowe mogą pomóc nam w odniesieniu sukcesu w Stanach Zjednoczonych? Jeden z tutejszych ekspertów, który zajmuje się wprowadzaniem produktów na amerykański rynek, zwraca uwagę na bardzo istotną rzecz: w kontaktach z Amerykanami ważna jest pewność siebie, znajomość tematu i umiejętność promocji. Skromność
n O czym jeszcze powinniśmy pamiętać? Przede wszystkim o dobrej prezencji, schludnym, eleganckim ubiorze i punktualności. Zawsze starajmy się być przed czasem. Powinniśmy być także dobrze przygotowani merytorycznie. Większość podobnych wskazówek znajdziemy w dobrych poradnikach biznesowych, a ponieważ tworzone są głównie w Stanach, to w dalszym ciągu są aktualne. n Na co powinniśmy uważać i z czym się liczyć, rozważając eksport do USA? Na pewno z konkurencją. Mimo wszystko rynek amerykański jest rynkiem bardzo konkurencyjnym. Firm, które chciałyby tutaj zaistnieć jest bardzo dużo, choćby europejskich. Ponadto, Amerykanie, jak każda inna
nacja, starają się promować przede wszystkim swoje produkty. Czasami także obecność na rynku amerykańskim, wiąże się ze współpracą z wielkimi sieciami handlowymi i koncernami, takimi jak Walmart, Costco, Schwan Food Company, których wyśrubowanych wymagań nie są w stanie spełnić polscy producenci. Proponowane przez nich warunki współpracy dotyczą nie tylko sprawnych i terminowych rozwiązań logistycznych, ale również bardzo dużych dostaw. Zdarza się, że polscy producenci nie są w stanie wyprodukować takiej ilości potrzebnych surowców. Ponadto, wymagania te dotyczą jakości czy terminowości – jedna uszkodzona lub nie odpowiadająca standardom paleta, może spowodować zatrzymanie całej partii towaru w magazynie. Podobnie jest z niedotrzymaniem terminu. Opóźnienie dostawy może zaprzepaścić dalszą szansę na współpracę z firmą i zdobycie amerykańskiego rynku. Często problemem jest także niedopełnienie pewnych formalności po stronie polskiej – na dokumencie brakuje pieczątki i okazuje się, że produkty nie mogą opuścić magazynu. n Jakie są preferencje żywieniowe mieszkańców USA? Jest to uzależnione od położenia danego stanu, jego zróżnicowania etnicznego i kulturowego. W Nowym Jorku na przykład znajdziemy mieszankę wszystkich kultur. Panuje tu kult dbania o sylwetkę, dlatego uznaniem cieszą się sklepy organiczne i ekologiczne. W miastach biznesowych świadomość zdrowego odżywiania jest
bardzo duża. Podobnie dostęp do dobrych, różnorodnych restauracji. W stanach rolniczych natomiast je się bardziej tłusto, mniejszą uwagę przywiązuje się do zdrowego odżywiania. Na pewno bardzo popularną w Ameryce kuchnią jest kuchnia meksykańska, choćby z powodu bliskości sąsiada oraz licznej grupy emigrantów. W Miami bardzo popularna jest kuchnia kubańska. Warto zaznaczyć, że fast foody odchodzą powoli do lamusa, a czołowi producenci tej branży zaczynają odnotowywać straty. n Zanim dojdzie do podpisania umowy o wolnym handlu na linii UE-USA oraz jej ratyfikacji, minie jeszcze trochę czasu, ale czy Pani zdaniem wpłynie to na poprawę możliwości eksportowych? Umowa o wolnym handlu między USA a UE, może ale nie musi wspomóc zdobycie amerykańskiego rynku. Należy wziąć pod uwagę, że najbardziej zapalnym punktem tej umowy są właśnie dyskusje nt. rolnictwa i żywności. Nie możemy wykluczyć, że w pewnym momencie sektory te zostaną zupełnie wyłączone z negocjacji dotyczących umowy. Między Stanami Zjednoczonymi, a Unią istnieje wiele różnic w procesie produkcji żywności, jak chociażby: korzystanie z roślin GMO czy dobrostan zwierząt. Trudno rokować czy przyniesie to zmiany. Może to być szansą, ale właściwie nie wiemy jak potoczą się dalsze rozmowy, dlatego w tej kwestii należy zachować powściągliwość. W mojej opinii lepiej jest skupić się na obecnych i najbliższych szansach. Rozmawiała redakcja PM
Kierownik WPHI w Nowym Jorku – Sabina Klimek
się tutaj nie sprzedaje. Zapytani o produkt powinniśmy odpowiadać, że jest świetny. Wiara w to, co sprzedajemy, absolutne przekonanie, że jesteśmy liderem, optymizm - to zachowania, które z pewnością nam pomogą. Amerykanie wychowywani są na ludzi przebojowych, pewnych siebie, wychodzących naprzód - dlatego takim samym trzeba być w kontaktach biznesowych. Jeśli chcemy coś sprzedać, musimy przekonać potencjalnych partnerów biznesowych, że produkt wart jest tego, by zaistnieć na tutejszym rynku. Kolejną rzeczą, na którą zwracają uwagę Amerykanie, są kontakty bezpośrednie. Dzięki nim mogą nas lepiej poznać, co przekłada się na większe zaufanie i bardziej owocną współpracę. WPHI organizuje spotkania, na których amerykańscy importerzy mogą spotkać się z polskimi producentami.
Naturalnym kierunkiem sukcesji jest przekazanie sterów firmy przedstawicielom następnego pokolenia. Taki plan coraz częściej nie jest możliwy do zrealizowania, przeważnie ze względu na inne zainteresowania następców lub ich brak predyspozycji do kierowania przedsiębiorstwem. W takim przypadku pozostaje przekazanie kierownictwa w ręce najemnego zarządu lub sprzedaż firmy. Według badań sektora polskich firm rodzinnych, 37% przedsiębiorców planuje zmianę właściciela w przeciągu następnych 5 lat, z czego 60% wybrało już następcę.
edług Centrum im. Adama Smithaok. 80 proc. z 1,8 mln działających w Polsce małych i średnich firm (MSP) to przedsięwzięcia rodzinne. Wraz z 700 tys. gospodarstw rolnych, które w prawie w 100 proc. są podmiotami prywatnymi, sektor MSP wytwarza ponad 50 proc. PKB i tworzy ponad 60 proc. miejsc pracy w Polsce . Wiele z tych firm to przedsiębiorstwa, które powstały po 1989 roku i w dalszym ciągu prowadzone są przez założycieli. Większość z nich jest w wieku około emerytalnym i myśli o przekazaniu biznesu kolejnym pokoleniom. Jak pokazują badania z 2015 roku, dla 50% polskich przedsiębiorców sukcesja stanowi kluczowe wyzwanie na najbliższe lata .
Droga do sukcesji
Sukcesja nie jest procesem ani prostym, ani szybkim. Poziom skomplikowania oraz czas jej przeprowadzenia zależy w dużej mierze od wybranego wariantu. Przyjmuje się, że dobrze zaplanowana i przeprowadzona sukcesja może trwać od roku do nawet siedmiu lat. W przypadku gdy właściciel uzna, że nadszedł już czas na oddanie sterów firmy, powinien zwołać spotkanie rodzinne, aby w atmosferze wzajemnego zaufania i zrozumienia przedyskutować kwestie zmian w przedsiębiorstwie. Jeżeli podczas rodzinnego spotkania zostanie podjęta decyzja o przekazaniu firmy członkom rodziny, niezbędne będzie ustalenie szczegółów związanych z przekazaniem władzy oraz kwestie organizacyjne. Na świecie ok. 40% firm rodzinnych przechodzi w zarządzanie kolejnego pokolenia . Członkowie rodziny muszą podjąć decyzję o tym ilu członków rodziny ma przejąć kontrolę nad firmą, kto posia-
da kompetencje by skutecznie nią zarządzać oraz czy będą potrzebować zewnętrznych menedżerów do pomocy. Warto także zwrócić uwagę na to, że podczas przygotowywania się do sukcesji kluczowe będzie ustanowienie emerytury biznesowej dla dotychczasowego właściciela oraz sposób jej wypłaty. Przejęcie sterów przez młode pokolenie niesie za sobą także ryzyko braku doświadczenia i odpowiedniej znajomości rynku, co może przełożyć się na nieudolne zarządzanie. Aby temu zapobiec, młode pokolenie często przygotowywane jest do objęcia zarządu i zaczyna pracę w firmie od najniższych szczebli, poznając w jaki sposób funkcjonuje przedsiębiorstwo i rynek. Jednym z przykładów zapobiegliwości i dobrze zaplanowanej sukcesji jest przypadek Zbigniewa Juroszeka, właściciela deweloperskiego imperium Atal oraz ogólnopolskiej sieci zakładów bukmacherskich STS. Postanowił on z wyprzedzeniem wdrożyć swoje dzieci do zarządzania rodzinnymi firmami. Jego córka do zarządzania działem sprzedaży Atalu przygotowywała się podczas studiów w USA, ucząc się amerykańskiego podejścia do klientów. Syn z kolei już podczas studiów rozpoczął pracę w zakładach bukmacherskich, którymi aktualnie zarządza. Należy także zwrócić uwagę na to, że sukcesja nie zawsze jest procesem udanym. Przed śmiercią Jan Wejchert liczył na to, że jego najstarszy syn Łukasz będzie rozwijał Grupę ITI. Przygotowany plan sukcesji nie zawierał w sobie ambicji innych spadkobierców, którzy rozpoczęli rodzinne spory zakończone wyjściem Łukasza poza struktury ITI. Przyjmuje się, że śmierć Jana Wejcherta i późniejsze rodzinne perturbacje doprowadziły do problemów Spółki, w efekcie których sprzedany został TVN.
Kolejną możliwością sukcesji jest sprzedanie Spółki współpracownikom lub menedżerom. Takie rozwiązanie niesie za sobą szereg zalet, ponieważ osoby te bardzo dobrze znają środowisko biznesowe firmy oraz rynek na którym działa. Dodatkowo proces sprzedaży może być istotnie krótszy, nie zakłóca funkcjonowania firmy oraz nie ma potrzeby ujawniania poufnych informacji, tak jak w przypadku sprzedaży osobom trzecim. Przejęcie całkowitej kontroli nad Spółką przez dotychczasowego właściciela mniejszościowego bądź zarząd może spotkać się także z dobrym przyjęciem przez resztę pracowników, którzy nie będą martwić się o utrzymanie miejsc pracy oraz o drastyczne zmiany w firmie. Przed wyborem takiego wariantu sukcesji dotychczasowy właściciel powinien rozważyć kluczowe kwestie, aby mieć pewność słuszności swojej decyzji. Po pierwsze ważne jest czy osoby, które przejmą firmę są w stanie przeprowadzić skutecznie transformację, a następnie należycie zarządzać przedsiębiorstwem jako właściciele. Kolejną kluczową kwestią jest sposób finansowania zakupu akcji/udziałów, mianowicie czy potencjalny nabywca ma dostęp do dostatecznego kapitału oraz czy cena zakupu zostanie zapłacona z przyszłych zysków lub środków własnych kupujących. W przypadku gdy właściciel wraz z rodziną postanowią o całkowitym wycofaniu się z firmy i sprzedaniu jej inwestorowi, niezbędne będzie zatrudnienie zewnętrznego doradcy, który pomoże wybrać optymalną strukturę transakcji oraz wynegocjować korzystne warunki. Sprzedaż firmy jest najbardziej popularnym sposobem na wyjście z biznesu, jednak niesie ze sobą szereg ryzyk. Po pierwsze potencjalny inwestor będzie chciał przestudiować najważniejsze doku-
Jak korzystnie sprzedać firmę?
Oferta cenowazłożona przez inwestora będzie zależeć w dużej mierze od jego oceny Spółki na podstawie przedstawionych materiałów i procesu duediligence.W dużym uproszczeniu, każdy inwestor zwraca uwagę m.in. na: l branżę, w której Spółka funkcjonuje i stopień konkurencyjności jej produktów i usług, l wyniki finansowe Spółki, l potencjał wzrostu sprzedaży i możliwych synergii kosztowych, l strukturę organizacyjną firmy, l zasoby ludzkie w firmie i ich potencjał, l sposób zarządzania Spółką, l potencjał do generowania wolnej gotówki w przyszłości.
Wcześniejsze właściwe przygotowanie Spółki do transakcji sprzedaży pozwala uzyskać korzystniejsze warunki transakcyjne. Warto rozważyć przede wszystkim: 1. Uporządkowanie organizacji i dokumentacji. Spółka wysyła w ten sposób czytelny sygnał o profesjonalizmie oraz minimalizuje ryzyka, że potencjalny nabywca znajdzie niejasne kwestie, które negatywnie wpłyną na cenę. 2. Przygotowanie wyjaśnienia trudnych spraw związanych z działalnością. Redukuje się w ten sposób negatywny wpływ trudnych spraw na postrzeganie Spółki przez potencjalnego inwestora. 3. Stworzenie klarownej polityki handlowej. Przeniesienie wiedzy o klientach od pracowników do wewnątrz organizacji (np. do systemu CRM) zmniejsza ryzyko utraty klientów wraz z odejściem pracowników. 4. Stworzenie efektywnejstruktury organizacyjnej.Zwiększenie efektywności zarządzania zasobami ludzkimi prowadzi do zmniejszenia ryzyka odejścia kluczowych pracowników. 5. Poznanie obiektywnej sytuacji finansowej. Niezwykle istotne jest poznanie kluczowych czynników decydujących o rentowności i zrozumienie ryzyk finan-
sowych. Pozwoli to opracować argumenty na potrzeby negocjacji z potencjalnym inwestorem. 6. Opracować szczegółowo możliwości rozwoju Spółki. Udokumentowanie przyszłych potencjalnych źródeł przychodów oraz możliwości ich zwiększenia podnosi wartość Spółki.
Zaplanuj zmiany, nie daj się presji czasu
Z przeprowadzonych przez Instytut Biznesu Rodzinnego badań wynika, że ok. 40% właścicieli powyżej 65 roku życia nadal planuje sukcesję . To właśnie odkładanie ważnych decyzji w czasie należy do najczęściej popełnianych błędów podczas procesu sukcesji. Często towarzyszy temu brak ustalenia spadkobierców do przejęcia biznesu lub kłopoty z ustaleniem wartości przedsiębiorstwa w przypadku rozważania jego sprzedaży. Warto pamiętać, że im wcześniej zaplanowana sukcesja, tym lepiej przebiega transformacja przedsiębiorstwa, a nestor łatwiej może przejść na emeryturę i zająć się w pełni swoim hobby. Filip Bicki Konsultant biznesowy Augeo Ventures Sp. z o.o.
menty firmy, a gdy transakcja nie dojdzie do skutku przekazane informacje mogą posłużyć mu w powiększeniu przewagi konkurencyjnej na rynku. Co więcej, proces sprzedaży przedsiębiorstwa komplikuje mechanizm transakcji – inwestor może oczekiwać m.in.: wieloletniego zaangażowania właściciela po transakcji, dłuższego okresu spłaty, uzależnienia kwoty od wyników firmy w okresach kolejnych latach.
Obrót handlowy polskim mięsem – wczoraj i dziś
Ostatnie problemy branży mięsnej, spowodowane rosyjskim embargiem i niestabilnością polskiego mięsa na rynkach światowych, zachwiały bilansem handlu zagranicznego. Mimo to, analizując i porównując sytuację obecną do lat poprzednich, możemy powiedzieć, że eksport polskich produktów mięsnych ma się coraz lepiej. Perspektywy otwarcia kolejnych rynków zbytu dla polskiego mięsa, wzbudzają uzasadnione nadzieje, że krajowy sektor mięsny wyjdzie z tego kryzysu obronną ręką.
Drobiowa dynamika
Jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków mięsa w Polsce po wejściu do UE był rynek drobiu. W 2014 r. Polska stała się największym producentem drobiu w Europie. Przyspieszenie tempa jego produkcji było rezultatem spadku cen pasz w drugiej połowie roku. Ponadto siłę napędową tego rynku stanowił duży popyt eksportowy, który obecnie stanowi około 1/3 krajowej produkcji. O wzroście popytu eksportowego zadecydowała między innymi utrzymująca się konkurencyjność cenowa polskiego drobiu na rynku unijnym oraz relatywnie dobra jakość. Relacja średniej ceny tuszki kurcząt w Polsce na początku czerwca 2015 roku wynoszącej 138,60 EUR/100kg do średniej ceny tuszki w UE wynoszącej 189,62 EUR/100kg, może stanowić potwierdzenie utrzymującej się konkurencyjności cenowej polskiego drobiu (według Zintegrowanej Informacji Rolniczej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi). Innym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi tego rynku jest także rosnący popyt na polskie produkty drobiowe w krajach trzecich. Po wejściu do UE wartość eksportu żywca, mięsa, podrobów i przetworów drobiowych wzrosła ponad 5-krotnie (do 1,6 mld EUR w 2014 r.). Według danych wstępnych w 2014 r. w strukturze wartościowej eksportu dominowało nadal mięso i podroby drobiowe (ok. 85%). Głównymi nabywcami tych produktów, podobnie jak przed rokiem, były Niemcy, Czechy i Wielka Brytania. Mniejszy udział w wywozie miały natomiast przetwory drobiowe i drób żywy, których udział w wolumenie eksportu w 2014 r. wynosił odpowiednio 11% i 4%. Nasze przetwory drobiowe nabywały przede wszystkim: Wielka Brytania, Francja i Węgry, a drób żywy Niemcy i Ukraina.
Rys. 1. Handel zagranicznym produktami drobiowymi (w mld EUR). 2 1,5 1 0,5 0 ogółem 2013
I półr.
II półr.
a) dane wstępne b) prognoza IERiGŻ-PIB
Źródło: opracowanie własne na podstawie: Rynek drobiu: stan i perspektywy, maj 2015, nr 47, s. 14.
Rys 2. Struktura geograficzna eksportu mięsa drobiowego ( wg wartości)
Źródło: Rynek drobiu: stan i perspektywy, maj 2015, nr 47, s. 15.
W latach 2004-2014 zmieniała się struktura wartościowa polskiego importu produktów drobiowych. W 2014 roku najbardziej znaczącą pozycję w imporcie miał drób żywy, którego udział w wartości przywozu stanowił ponad 63% (wobec 30% w 2004 r.). Udział przetworów drobiowych wzrósł z 1% w 2004 r. do 13% w 2014 roku, a udział mięsa i podro-
bów drobiowych zmniejszył się w tym czasie z 69% do 24%. Niemalże wszystkie zaimportowane produkty drobiowe w ostatnich kilku latach pochodziły z UE. Zgodnie z prognozą Komisji Europejskiej produkcja i konsumpcja drobiu w 2015 r. w UE nieznacznie wzrośnie. Wzrost ten będzie uwarunkowany między innymi niższymi cenami
Głos z branży Rys 3. Struktura geograficzna importu mięsa drobiowego ( wg wartości)
Źródło: Rynek drobiu: stan i perspektywy, maj 2015, nr 47, s. 17.
pasz. Eksperci Komisji Europejskiej prognozują także niewielki wzrost unijnego eksportu mięsa drobiowego. Ponadto przewidywany jest wzrost popytu na unijne produkty drobiowe ze strony Azji i Afryki. Równocześnie spadnie unijny import produktów drobiowych. Sytuacja podażowo-popytowa na rynku krajowym i rynkach zewnętrznych, stwarza podstawy do przewidywania dalszego, szybkiego rozwoju produkcji drobiarskiej w Polsce. Polski eksport żywego drobiu, mięsa, podrobów i przetworów drobiowych w 2015 roku będzie wyższy o ok. 15% (ok. 915 tys. ton w wadze produktu). Będzie to uwarunkowane między innymi znacznym wzrostem krajowej produkcji. Oprócz tego, korzystnie na rynek drobiu może oddziaływać orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2014 roku, co do niezgodności zakazu uboju rytualnego z konstytucją, niższe ceny pasz oraz utrzymująca się przewaga cenowa polskiego drobiu na rynku unijnym. Polski import prawdopodobnie wzrośnie o ok. 8% (do ok. 145 tys. ton w wadze produktu). Nadwyżka eksportu nad importem z dużym prawdopodobieństwem zwiększy się do ok. 770 tys. ton w 2015 roku, a dodatnie saldo obrotów handlu zagranicznego drobiem do 1584 mln euro.
Rys 4. Handel zagraniczny wołowiną(w mld EUR).
nym roku wzrośnie do 1,8 kg/os. (prognoza IERiGŻ-PIB). Polska jest jednym z większych producentów wołowiny w UE (w 2014 r. była siódmym producentem tego mięsa w UE). Po wejściu do Unii Europejskiej eksport żywca wołowego, mięsa, podrobów i przetworów wołowych wzrósł ponad 3,5-krotnie (do ponad 1 mld euro w 2014 roku) oraz zmieniła się jego struktura wartościowa. W 2004 roku dominującą pozycję w eksporcie miał żywiec wołowy, który stanowił ok. 53% wartości eksportu produktów wołowych, a w 2014 roku zaledwie 5%. Spadek eksportu żywca wołowego wynikał między innymi z mniejszej opłacalności jego chowu i malejącego zainteresowania państw członkowskich zakupem polskiego bydła. Natomiast większą rolę w eksporcie zaczęły odgrywać mięsa
0 ogółem 2013 a) dane wstępne b) prognoza IERiGŻ-PIB
2014 a) Eksport
2015 b) Import
Źródło: opracowanie własne na podstawie: Rynek mięsa: stan i perspektywy, nr 48, czerwiec 2015, s. 38.
Rys 5. Struktura geograficzna eksportu mięsa wołowego w % (wg wartości)
Polska wołowina na europejskich stołach?
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych MF.
średnia cena w UE. W 2014 r. około 81% krajowej produkcji wołowiny stanowił wywóz. Relatywnie duży eksport był możliwy dzięki niewielkiej krajowej konsumpcji tego gatunku mięsa, wynoszącej ok. 1,7 kg na osobę. Przewiduje się, że spożycie wołowiny w kolej-
mrożone i schłodzone. Ich udział w wartości eksportu wzrósł z 43% w 2004 roku do 86% w roku 2014. Największymi odbiorcami mięsa wołowego w minionym roku
Polska jest eksporterem netto żywca, mięsa, podrobów i przetworów wołowych. Po wejściu Polski do UE saldo obrotów produktami wołowymi wzrosło ponad 3,5-ktronie (do 933 mln euro w 2014 roku). O sukcesie na europejskim rynku wołowiny zdecydowała między innymi konkurencyjność cenowa polskich produktów. Zgodnie z ZSRIR MRiRW w 24 tygodniu br. średnia cena rynkowa tuszy od młodego bydła była o 16% niższa niż
ciąg dalszy ze str. 15 były: Włochy, Niemcy, Holandia i Hiszpania. Niewielkie znaczenie w eksporcie mają podroby wołowe (udział poniżej 3%). Należy wspomnieć, że w 2014 r. Japonia zniosła embargo na import wołowiny z Polski. Ograniczenie to obowiązywało 13 lat i zostało wprowadzone w związku z wystąpieniem BSE w Europie. Rynek japoński jest rynkiem perspektywicznym i szczególnie wymagającym. Dostarczając na ten rynek produkty odpowiednio wysokiej jakości, można uzyskać bardzo korzystne ceny. Import żywca wołowego, mięsa, podrobów i przetworów wołowych wzrósł ponad 3- krotnie (w porównaniu z 2004 r.). W latach 2004-2014 struktura wartościowa importu produktów wołowych ulegała zmianom, udział bydła żywego w wartości przywozu spadł z 76% w 2004 roku do 48% w 2014 roku, podrobów wołowych z 9% do 7%, zaś udział wołowiny mrożonej i chłodzonej wzrósł z 14% do 39%, a konserw wołowych z 1% do 6%. Polski import produktów wołowych był relatywnie niewielki, w 2014 r. wartość przywiezionych produktów wołowych była niższa o ok. 90% od wartości wyeksportowanych. Większość zaimportowanych produktów wołowych w ubiegłym roku pochodziła z krajów UE (ok. 99%). W 2015 r. eksport produktów wołowych z Polski może wzrosnąć do około 358 tys. ton w ekwiwalencie mięsa. Przewidywane niewielkie zwiększenie eksportu będzie wynikało między innymi ze wzrostu krajowej produkcji, możliwego ożywienia popytu na wołowinę w krajach Unii Europejskiej oraz w krajach azjatyckich (np. w Honkongu i Chinach). Korzystne uwarunkowania dla rynku wołowiny mogą stanowić również orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2014 r., co do niezgodności zakazu uboju rytualnego z konstytucją, przewaga cenowa polskiej wołowiny na rynku unijnym oraz niskie ceny zbóż i pasz. Do wzrostu eksportu i konsumpcji tych produktów, mogą przyczynić się także poprawa jakości produkowanej wołowiny, a w głównej mierze powiązanie ceny z jakością tego gatunku mięsa w handlu detalicznym i hurtowym oraz szczegółowa, krótka i zrozumiała dla konsumenta informacja o produkcie. Przewiduje się, że w bieżącym roku wzrośnie import produktów wołowych (do ok. 38 tys. ton w ekwiwalencie mięsa). Prawdopodobnie będzie on wynikał ze znacznego zwiększenia przywozu żywego bydła (do 16 tys. ton w 2015 roku). Nadwyżka eksportu nad importem może wynieść ok.
Rys 6. Struktura geograficzna importu mięsa wołowego w % (wg wartości)
320 tys. ton w ekwiwalencie mięsa, zaś dodatnie saldo obrotów handlu zagranicznego produktami wołowymi prawdopodobnie zwiększy się do ok. 981 mln EUR.
Zawirowania na rynku wieprzowiny
Polska jest jednym z największych producentów wieprzowiny w UE (obecnie na czwartej pozycji). Po wejściu do UE eksport żywca, mięsa i przetworów wieprzowych w ujęciu wartościowym wzrósł ponad 4,5-krotnie (z 287 mln Euro w 2004 roku do 1298 mln euro w 2014 roku). Jednocześnie dominował trend malejący w pogłowiu trzody. Pogłowie trzody chlewnej w grudniu 2014 roku było większe niż listopadzie 2013 r. o ponad 2%, ale niższe niż w roku wejścia do UE o 35%. W 2014 r. sytuacja na rynku wieprzowiny była niezwykle trudna. Krajowa produkcja żywca wieprzowego była wyższa niż przed rokiem, jednocześnie wystąpił spadek cen. Ponadto trend wzrostowy w eksporcie załamał się, co wynikało między innymi z wystąpienia ASF w Polsce oraz wprowadzenia embarga przez Rosję na import z UE, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii i Norwegii niektórych produktów wieprzowych.
Dominującą pozycję w eksporcie w 2014 r., podobnie jak w poprzednich kilku latach, zajmowało mięso wieprzowe chłodzone i mrożone, którego udział w wolumenie eksportu wynosił ponad 50%. Kierunki geograficzne eksportu mięsa mrożonego i schłodzonego zmieniły się. Wynikało to między innymi z ograniczeń wprowadzonych przez niektóre kraje (np. Rosję, Chiny, Tajwan, Koreę Południową, Japonię) po pojawieniu się ASF w Polsce oraz rosyjskiego embarga. Wśród głównych odbiorców w 2014 r. zabrakło niektórych perspektywicznych rynków azjatyckich. Mięso wieprzowe w ubiegłym roku eksportowano przede wszystkim do: Włoch, Słowacji, Czech i USA. Udział kiełbas w wartości eksportu produktów wieprzowych wzrósł z 13% w 2013 roku do 16% w 2014 roku, konserw o 1 pkt. proc. do 10%, mięsa solonego i wędzonego o 2 pkt. proc. do 8%, a udział tłuszczy zmniejszył się o 1 pkt. proc. do 3%. Niewielkie znaczenie w eksporcie nadal miała trzoda chlewna, której udział w wartości eksportu wynosił zaledwie 1%. Rekordowy udział trzody w wartości eksportu zanotowano po wejściu do UE w 2006 roku i wynosił on 13%. W 2014 roku ważnym kierunkiem eksportu produktów wieprzowych nadal po-
Rys 7. Handel zagraniczny produktami wieprzowymi (w mld EUR). 2,0
0,5 0,0 I półr. –0,5 –1,5
Źródło: opracowanie własne na podstawie: Rynek mięsa: stan i perspektywy, nr 48, czerwiec 2015, s. 22.
Głos z branży Rys 8. Struktura geograficzna eksportu mięsa wieprzowego w % (wg wartości).
Źródło: Rynek mięsa: stan i perspektywy, nr 48, czerwiec 2015, s. 24
Rys. 9. Struktura geograficzna importu mięsa wieprzowego (wg wartości) w %.
ści eksportu produktów wieprzowych o około 2% do ok. 1273 mln EUR. Import produktów wieprzowych prawdopodobnie wzrośnie do ok. 821 tys. ton w ekwiwalencie mięsa. Import prosiąt i warchlaków nadal będzie relatywnie wysoki i najprawdopodobniej przekroczy 4,4 mln sztuk. Deficyt obrotów handlowych produktami wieprzowymi pogłębi się do ok. 477 mln EUR. W latach 2004-2014 wartość eksportu produktów wołowych, drobiowych oraz wieprzowych wzrosła wielokrotnie. Polska jest nadal eksporterem netto żywca, mięsa i przetworów wołowych oraz drobiowych, zaś w 2008 r. z eksportera netto produktów wieprzowych stała się importerem netto tej grupy produktowej. Głównym rynkiem zbytu dla produktów wieprzowych, wołowych i drobiowych była w 2014 roku Unia Europejska. O dalszym rozwoju eksportu na tych rynkach, będą decydować zarówno możliwości utrzymania przewag kosztowo-cenowych, jak i procesy integracji w sektorze produkcji i przetwórstwa. W szczególności chów trzody chlewnej cechuje się małą koncentracją produkcji, sektor przetwórstwa mięsa wciąż jest sektorem rozproszonym, a przewagę ceno-
wą na rynku unijnym posiadają polskie produkty drobiowe i wołowe, zaś średnie ceny produktów wieprzowych są zbliżone do średnich cen w UE. Embargo nałożone przez Rosję nie wpłynęło znacząco na eksport produktów wołowych i drobiowych także dlatego, że państwo to nie było znaczącym nabywcą tych asortymentów. W przypadku produktów wieprzowych konieczna była zmiana kierunków geograficznych, ponieważ Rosja była jednym z głównych kontrahentów w tym obszarze. Niektóre kraje zakazały importu produktów wieprzowych z Polski po pojawieniu się ASF na terenie naszego kraju. W 2014 r. Polska sprzedała na rynku unijnym więcej produktów wieprzowych niż w 2013 r., co stanowiło dostosowanie do trudnej sytuacji na rynku wieprzowiny. Wśród liczących się odbiorców tych produktów w ubiegłym roku były Stany Zjednoczone i Honkong, będący często pośrednikiem w dotarciu do innych rynków azjatyckich. Sytuacja na rynku wieprzowiny w tym roku nadal określana jest jako trudna. dr Dorota Pasińska Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowy Instytut Badawczy
zostawała UE. Udział UE w strukturze wartościowej eksportu produktów wieprzowych wzrósł o 19 pkt. proc. do 82%, natomiast udział WNP spadł o 17 pkt. proc do 5% (w porównaniu z rokiem poprzednim). Po wejściu do UE import żywca, mięsa i przetworów wieprzowych wzrósł ponad 9- krotnie (z 186 mln euro w 2004 roku do 1745 mln euro w 2014 roku). Jednocześnie struktura wartościowa przywozu zmieniała się. W 2004 roku import trzody chlewnej stanowił 10% wartości przywozu, zaś w 2014 roku aż 24%. Dominującym asortymentem w przywozie żywca były prosięta i warchlaki (w 2014 r. przywieziono ich ok. 4,2 mln szt.). Wzrost udziału żywca wieprzowego w imporcie nastąpił kosztem udziału mięsa wieprzowego chłodzonego i mrożonego. Udział w wartości przywozu wieprzowiny mrożonej i chłodzonej spadł z 81% w 2004 roku do 72% w 2014 roku. Kierunki geograficzne importu mięsa wieprzowego schłodzonego i mrożonego były podobne jak przed rokiem (Niemcy, Belgia, Dania, Holandia, Hiszpania, Wielka Brytania). Niewielką rolę w imporcie odgrywają przetwory. Ich udział w wartości eksportu wynosił zaledwie 4%. W ubiegłym roku w strukturze geograficznej najbardziej znaczącą pozycję w imporcie produktów wieprzowych nadal miała UE, z której pochodziło około 99% importowanych produktów wieprzowych. Od 2008 roku Polska jest importerem netto produktów wieprzowych. W 2014 r. deficyt obrotów handlowych produktami wieprzowymi pogłębił się do ok. 0,4 mld euro. Ocenia się, że sytuacja na rynku wieprzowiny w 2015 r. nadal będzie trudna, chociażby z uwagi na obowiązujące rosyjskie embargo na import produktów wieprzowych z UE oraz wykrycie kilkudziesięciu przypadków ASF w Polsce. Ponadto Komisja Europejska przewiduje niewielki wzrost produkcji i niskie ceny. Korzystne dla rynku prawdopodobnie będzie zniesienie przez Singapur zakazu importu polskiej wieprzowiny (wprowadzonego 22 lutego 2014 r., w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń w Polsce). Singapur jest jak na razie jedynym krajem azjatyckim, który wycofał zakaz importu związany z wystąpieniem ASF w Polsce. Innym rynkiem spoza UE, który otworzył się na polską wieprzowinę jest rynek egipski. Eksport żywca, mięsa i przetworów wieprzowych, prawdopodobnie zwiększy się do ok. 630 tys. ton w ekwiwalencie mięsa (o ok. 2%). Niewielki wzrost eksportu będzie rezultatem między innymi większej krajowej produkcji żywca wieprzowego. Przewidywane niższe ceny żywca wieprzowego w porównaniu z rokiem ubiegłym, tak w Polsce jak i całej UE, mogą zdecydować o zmniejszeniu warto-
Skuteczny monitoring stanu higieny w zakładach mięsnych
Doskonale wiemy, że monitoring stanu higieny jest niezwykle istotnym punktem w procesie produkcji mięsa. Pozwala on na dostarczenie konsumentom przede wszystkim bezpiecznych produktów, ale i produktów wysokiej jakości. Na rynku pojawia się coraz więcej nowoczesnych metod, pozwalających na wykrycie obecności drobnoustrojów. O tym, które z nich mogą poprawić efektywność monitoringu, porozmawialiśmy z pracownikami Katedry Technologii Gastronomicznej i Higieny Żywności warszawskiego SGGW.
chrona konsumenta przed zatruciami wywołanymi drobnoustrojami patogennymi pochodzącymi z żywności polega przede wszystkim na stosowaniu skutecznych środków zapobiegawczych. Monitoring stanu higieny warunków produkcji żywności ma na celu kontrolowanie wszystkich czynników procesu produkcyjnego, które decydują o jakości zdrowotnej żywności oraz minimalizowanie potencjalnych zagrożeń. Żaden zakład nie jest w stanie wyprodukować mięsa całkowicie jałowego, jednakże producenci dążą do tego, aby zagrożenia mikrobiologiczne były na jak najniższym poziomie.
Szkodliwość bakterii
Zgodnie z wymaganiami systemu HACCP, zakłady przetwórstwa mięsnego zobowiązane są do przeprowadzenia analizy zagrożeń, w tym zagrożeń biologicznych i mikrobiologicznych, oraz monitorowania krytycznych punktów kontrolnych. Wśród czynników biologicznych, to bakterie zajmują pierwsze miejsce, głównie ze względu na duże zróżnicowanie gatunkowe i różnorodność środowiska bytu. W przetwórstwie mięsa największym problemem są zanieczyszczenia mikrobiologiczne, a zapobieganie ich występowaniu jest najważniejszym wykładnikiem jakości. Nieprawidłowy ubój i rozbiór zwierząt, procesy technologiczne, środowisko produkcyjne oraz sami pracownicy mogą być źródłem zanieczyszczenia mikrobiologicznego mięsa, które stanowi bardzo dobrą pożywkę dla rozwoju drobnoustrojów. Duża ilość białka oraz pH bliskie obojętnemu sprzyja rozwojowi różnych mikroorganizmów. Identyfikowane są dwa rodzaje zagrożeń mikrobiologicznych: mikoorganizmy saprofityczne i chorobotwórcze. Wysoka liczba saprofitów (np. Pseudomonas spp., Alcaligenes spp., Micrococcus, Bacillus, Flavobacterium spp., Achromobacter, Aerobacter aeroge-
nes, Bacterium prodigiosum, Klebsiella spp., Lactobacillus spp. czy Acinetobacter) w mięsie odpowiada za pogorszenie cech smakowych i zapachowych, a w konsekwencji prowadzi do zepsucia wyrobów. Mikroorganizmy chorobotwórcze natomiast mogą być przyczyną zatruć pokarmowych, groźnych dla zdrowia a nawet życia człowieka. Do najbardziej istotnych patogenów bakteryjnych mięsa należy zaliczyć: Salmonella, Escherichia coli, a także mikroorganizmy zdolne do rozwoju w temperaturach chłodniczych tj. Listeria monocytogenes oraz Yersinia enterocolitica. Bakterie te powodują zakażenia typu infekcji, które następuje po konsumpcji żywności zawierającej odpowiednią do wywołania zakażenia liczbę żywych komórek mikroorganizmów. Z kolei enterokrwotoczne szczepy Escherichia coli (np. szczególnie groźny O157:H7) wywołują zakażenie typu toksykoinfekcja, które polega na konsumpcji żywności zawierającej żywe komórki bakterii patogennych, które ulegając namnożeniu w przewodzie pokarmowym, uwalniają enterotoksyny. Zanieczyszczenie mięsa laseczkami Clostridium botulinum jest obecnie stosunkowo rzadkie, a zakażenie typu intoksykacji (konsumpcja toksyn) mało prawdopodobne.
Występowanie bakterii patogennych w mięsie zwierząt rzeźnych jest zmienne i wynosi od 1 do 10%. Nie mniej jednak, produkcja żywności, w tym produkcja mięsa, wymaga stałej kontroli i monitorowania, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy i regulacjami prawnymi Wspólnoty Europejskiej. Podstawowym rozporządzeniem, które określa kryteria mikrobiologiczne mięsa jest: Rozporządzenie Komisji (WE) nr 1441 z dnia 5 grudnia 2007 roku. W dokumencie tym wyodrębniono kryteria bezpieczeństwa środków spożywczych oraz kryteria higieny procesu. W przypadku bezpieczeń-
stwa wyrobów mięsnych Rozporządzenie 1441/2007 nakłada na przetwórców i producentów mięsa konieczność kontroli obecności Salmonella, a w produktach gotowych do spożycia przez ludzi także Listeria monocytogenes. W przypadku kontroli higieny procesu należy również badać obecność Salmonella i ogólną liczbę drobnoustrojów tlenowych, a także Enterobacteriaceae (tusze wołowe i wieprzowe) i Escherichia coli (mięso mielone). Rozporządzenie podaje także wymaganą częstotliwość poboru prób oraz szczegółowe wytyczne w tej kwestii. Badania mikrobiologiczne prób mogą być prowadzone przez laboratoria przyzakładowe, chociaż popularne jest również zlecanie tego typu oznaczeń jednostkom akredytowanym. Pobór prób możliwy jest dzięki wykorzystaniu klasycznych materiałów wymazowych, a także dedykowanych gąbek ściernych. Obecnie rynek oferuje wymazówki nasączane wodą peptonową, co umożliwia uproszczenie procedury poboru próbki.
Różnorodność testów
Obecnie na rynku istnieje wiele rozwiązań służących do szybkiego oznaczania obecności mikroorganizmów wskaźnikowych w mięsie, które mogą być wykorzystane przez przedsiębiorstwa produkcyjne. Zasadniczo, metody oznaczania dzielimy na klasyczne, opisane w normach ISO, oraz metody alternatywne – walidowane w odniesieniu do metod standardowych wg normy ISO 16140. Producenci wyrobów diagnostycznych oferują zatem różne formy handlowe podłóż klasycznych – podłoża gotowe w butlach i na płytkach o różnym rozmiarze, płytki odciskowe do monitoringu higieny oraz podłoża suche, do samodzielnego przygotowania w formie proszków lub granulatów.
ciąg dalszy na str. 20
IDEALNE ZABEZPIECZENIE DLA MIĘS, DROBIU, RYB I KOSZTÓW. Jako przetwórcy wiecie, że Efektywność Operacyjna jest kluczem do osiągnięcia lepszych wyników końcowych. Dlatego Sealed Air Food Care stale dostarcza rewolucyjnych innowacji, pozwalających na zwiększenie zysków, takich jak Darfresh®On Tray - opakowania próżniowe typu „skin”. To przełomowe rozwiązanie pozwala na zwiększenie wydajności nawet o 45%, przy oszczędności 40% folii na opakowanie, bez konieczności wprowadzania zmian w organizacji linii pakowania. Zobacz, jak Darfresh®On Tray i inne rozwiązania mogą zapewnić wymierne rezultaty biznesowe. Dowiedz się więcej na stronie sealedair.com/darfreshontray
EFEKTYWNOŚĆ WYDŁUŻ OPERACYJNA OKRESU TR
EFEKTY OPERA
BUDOW MAR
Głos z branży ciąg dalszy ze str. 18 Jeszcze bardziej zróżnicowane są formy handlowe podłóż alternatywnych. Najprostsze w użyciu, pozwalają na znaczne skrócenie procedury oznaczania i nie wymagają żadnych odczynników poza dedykowaną płytką (np. Compact Dry (Hyserve), Petrifilm (3M)). Odczyt wyniku następuje najczęściej już po 24 –48h. Podłoża chromogenne, alternatywne, ale w formie klasycznych pożywek, również umożliwiają znaczne skrócenie czasu analizy oraz uproszczenie protokołu. Obecnie występujące na rynku podłoża wybiórcze do oznaczeń Salmonella eliminują skutecznie wzrost mikroflory dodatkowej np. Pseudomonas, a w przypadku oznaczania Listeria spp. mogą nawet umożliwić rozróżnienie na jednej płytce 4 gatunków tych bakterii, w tym chorobotwórczej L. monocytogenes. Rozwój metodyki wykrywania drobnoustrojów w danej matrycy związany jest przede wszystkim z ilością prób oraz czasem do uzyskania wyniku, który szczególnie w przypadku dużych przedsiębiorstw produkcyjnych może być istotnym parametrem. Najnowocześniejsze metody oznaczeń mikrobiologicznych w surowym mięsie wykraczają zatem daleko poza klasyczne metody hodowlane. Coraz częściej przedsiębiorstwa decydują się na wprowadzenie systemów opartych o wynik reakcji PCR w czasie rzeczywistym lub reakcji immunoenzymatycznych, czy immunoenzymofluorescencyjnych. Na rynku można znaleźć zwalidowane protokoły do oznaczeń w mięsie surowym, których czas przeprowadzenia ogranicza się do 8 –godzinnego przednamnożenia i czasu trwania samej reakcji PCR w termocyklerze – około 1,5h, tak więc w ciągu jednej doby można przeprowadzić nawet 2 tury badania. Ograniczeniem tych metod jest konieczność dysponowania relatywnie drogą aparaturą oraz wykwalifikowanym personelem, posiadającym umiejętność obsługi urządzeń i interpretacji wyników.
Istotnym parametrem, który ma wpływ na jakość wyrobu jest niewątpliwie stan higieniczny w przedsiębiorstwie produkcyjnym. Kontrola stanu higienicznego warunków produkcji obejmuje: środowisko około –produkcyjne, wodę technologiczną, powietrze hal produkcyjnych i pracowników bezpośrednio zaangażowanych w produkcję. Parametry te, podobnie jak czystość mikrobiologiczną samego produktu, można kontrolować zarówno metodami klasycznymi, jak i nowoczesnymi, szybkimi testami. Metody klasyczne sprowadzają się głównie do pobierania odcisków lub wy-
mazów z powierzchni produkcyjnych oraz dłoni pracowników. Płytki odciskowe można stosować do kontroli czystości gładkich powierzchni, zaś wymazówki powinny być wykorzystywane do poboru wymazów z miejsc trudno dostępnych. Po inkubacji pobranej próby na odpowiednim podłożu można ocenić poziom zanieczyszczenia badanego obiektu. Minusem tego typu oznaczeń jest czas oczekiwania na wynik – około 48h, w przypadku podstawowych parametrów. Metody hodowlane są jednak jedynymi, które dają możliwość uzyskania informacji ilościowej i jakościowej jednocześnie (ile i jakie komórki drobnoustrojów występują w środowisku). Wśród szybkich testów higienicznych można znaleźć także bardzo proste testy barwne, oparte o wykrywanie w środowisku substratów wskazujących na zanieczyszczenie, które w obecności odpowiednich enzymów i substancji wskaźnikowych dają efekt zmiany barwy. Szczególnie przydatne w przemyśle mięsnym wydają się testy enzymatyczne oparte o wykrywanie białek lub aminokwasów na powierzchni, występujące w formie pałeczek (np. Clean Do, ProCheck, HygieneProtein) lub pasków (Clean Card Pro). Po wykonaniu wymazu należy odczekać około 5 minut i zaobserwować zmianę zabarwienia buforu, powierzchni paska lub pałeczki. Szczególnie ważną metodą kontroli higieny w produkcji wyrobów mięsnych jest także metoda bioluminometryczna. Jest ona szeroko stosowana w praktyce przemysłowej ze względu na możliwość natychmiastowego uzyskania wyników – w ciągu 1 minuty można ocenić stan sanitarny danej powierzchni, a także ze względu na łatwość wykonania pomiaru – urządzenia są przenośne i zwykle małych rozmiarów. Metoda bioluminometrii wykorzystuje reakcję luminescencji, w której specyficzny substrat, czyli lucyferyna, ulega utlenieniu pod wpływem oksydazy, zwanej lucyferazą. Utleniona cząsteczka lucyferyny – oksylucyferyna, charakteryzuje się wysoce niekorzystnym dla atomów stanem energetycznym, w związku z czym emituje energię w postaci światła i powraca do wyjściowego stanu energetycznego. Poziom emisji światła mierzony jest za pomocą urządzenia – luminometru i podawany w umownych jednostkach świetlnych RLU. Należy pamiętać, że wynik otrzymany metodą luminometryczną nie mówi nam o poziomie zanieczyszczeń mikrobiologicznych na powierzchni, a o ilości ATP, które zawarte jest we wszystkich żywych komórkach. W związku z tym, możliwa jest sytuacja, gdy badanie powierzchni np. metodą odciskową wykaże, że powierzchnia jest czysta, a jedno-
cześnie lumenometr wskaże wysoki poziom zanieczyszczenia. Może to być spowodowane pozostałym po procesie mycia zanieczyszczeniem organicznym, które może stać się pożywką dla drobnoustrojów. Metodę luminometryczną można także wykorzystywać do szybkiej oceny czystości wody produkcyjnej, żywności (np. powierzchni mięsa) oraz popłuczyn.
W ostatnich latach zwraca się także coraz większą uwagę na konieczność monitorowania stanu higienicznego powietrza w obszarze produkcyjnym, ze względu na fakt występowania w nim drobnoustrojów, mogących potencjalnie stanowić zagrożenie mikrobiologiczne dla produktu. Pobór powietrza przeprowadzany jest z wykorzystaniem płytek sedymentacyjnych lub specjalnych próbników, zasysających określoną objętość powietrza wprost na płytkę z odpowiednią pożywką. Po inkubacji odczytuje się liczbę wyrosłych kolonii, która stanowi wskaźnik czystości powietrza w pomieszczeniu. Monitorowanie higieny jest bardzo ważnym elementem w produkcji mięsa i wyrobów mięsnych. Poprzez wykonywanie testów i analiz mikrobiologicznych zarówno gotowego produktu, jak i środowiska pomieszczeń produkcyjnych, powierzchni mających kontakt z produkowaną żywnością można określić skuteczność wykonywanych zabiegów mycia i dezynfekcji oraz lokalizować potencjalne źródło zagrożenia, uzyskując faktyczny obraz stanu higieny w zakładzie. Ze względu na wymagany okres inkubacji posianych prób, w tradycyjnych metodach monitoringu higieny czas potrzebny do uzyskania wyników jest stosunkowo długi. Ocena stanu higienicznego w systemie HACCP czy GHP powinna odbywać się na bieżąco, umożliwiając podjęcie natychmiastowych działań korygujących. Dlatego skuteczność monitoringu higieny jest determinowana stosowaniem metod dających szybką ocenę stanu higienicznego. Alternatywne, szybkie testy sprzyjają wykrywanie zanieczyszczeń mikrobiologicznych oraz identyfikację mikroorganizmów patogennych, co zdecydowanie ogranicza pracochłonność analiz przy jednoczesnym zredukowaniu kosztów, bez konieczności posiadania pełnego zaplecza laboratoryjnego. mgr inż. Aleksandra Ołdak mgr inż. Anna Rzepkowska dr inż. Dorota Zielińska Katedra Technologii Gastronomicznej i Higieny Żywności Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW w Warszawie
Linde wprowadza innowacyjny nowy tunel do mrożenia kriogenicznego CRYOLINE®TI
irma Linde wprowadziła na rynek nowy tunel do mrożenia kriogenicznego CRYOLINE®TI. To bardzo wydajna i ekonomiczna zamrażarka kriogeniczna, wykorzystująca technologię uderzenia strugą ciekłego gazu. Chroniona patentem technologia służąca do bardzo szybkiego schładzania i zamrażania produktów spożywczych wykorzystuje nie tylko gazy kriogeniczne, lecz również konwekcyjny strumień powietrza o dużej prędkości. Firma Linde dzięki połączeniu technologii kriogenicznej z uderzeniem strugą ciekłego gazu uzyskała prawie dwa razy szybsze przekazywanie ciepła niż w tradycyjnych, modułowych zamrażarkach kriogenicznych. Tak duża szybkość przekazywania ciepła oferuje użytkownikom dwie opcje - zwiększenie wydajności produkcji lub zmniejszenie łącznej długości urządzenia, dzięki mniejszej powierzchni potrzebnej na ustawienie zamrażarki. CRYOLINE®TI służy do zamrażania różnorodnych produktów spo-
nie przestojów na czyszczenie i konserwację. Zamrażarki CRYOLINE®TI zostały zaprojektowane z myślą o łatwym utrzymaniu higieny, zaczynając od pochylonych płaszczyzn podłogi zamrażarki i centralnego odpływu przez całą zamrażarkę. Wszystkie wewnętrzne elementy są wykonane ze stali nierdzewnej lub polietylenu. Koncern The Linde Group zajmuje się produkcją i dystrybucją gazów oraz technologii gazowych, a także budową instalacji przemysłowych. Spółka Linde Gaz Polska, jako jedna z wiodących firm na rynku, oferuje kompleksowe rozwiązania w zakresie dostaw gazów i technologii gazowych. Aby uzyskać więcej informacji, prosimy o kontakt Marek Jaśkiewicz Product Manager Food Telefon: +48 600 060 173 Email: marek.jaskiewicz@pl.linde-gas.com
żywczych, wręcz idealnie nadaje się do produktów typu hamburger . W zamrażarce zastosowano platformę CRYOLINE® firmy Linde, która umożliwia dostęp do przeprowadzenia szybkich i skutecznych prac higienicznych, pozwala również na rozbudowę w przypadku zwiększenia produkcji. Zamrażarka CRYOLINE®TI wykorzystuje silne uderzenie zimna w małej przestrzeni produkcyjnej. Produkt po wejściu do zamrażarki jest natychmiast mrożony za pomocą natrysku ciekłym azotem. Następnie przemieszcza się przez zamrażarkę na specjalnej taśmie ze stali nierdzewnej i poddany jak działaniu przepływu zimnego gazu kriogenicznego pod wysokim ciśnieniem. Opatentowana konstrukcja eliminuje niesymetryczne warunki w zamrażarce. Zapewnia to wyrównaną jakość zamrażania w każdym miejscu, od początku do końca procesu. Prosta konstrukcja umożliwia klientowi maksymalizację produkcji poprzez zmniejsze-
Szukasz świeżych pomysłów? CRYOLINE® – system mrożenia i chłodzenia kriogenicznego dostosowany do Twoich potrzeb.
Zastanawiasz się, jak zwiększyć wydajność, przedłużyć termin przydatności do spożycia, poprawić jakość końcową produktu i uniknąć strat spowodowanych zwrotami towaru? Skorzystaj z naszych kompleksowych technologii mrożenia i chłodzenia produktów spożywczych przy użyciu gazów ciekłych. Nie boimy się trudnych tematów – wymyślimy rozwiązanie skrojone na miarę Twoich potrzeb. Oferujemy nowoczesne technologie i urządzenia, kompletną linię zamrażarek oraz efektywny system schładzania produktów w procesach mieszania. Linde – ideas become solutions.
Linde Gaz Polska Sp. z o.o., al. Jana Pawła II 41a, 31-864 Kraków Telefon: +48 12 643 92 00, Fax: +48 12 643 93 00; www.linde.pl
„Wiem, co jem”, czyli nowy konsument w nowych mediach
Świat nabiera technologicznego rozpędu i idzie z duchem czasu. Era inteligentnych telefonów, elektronicznych gadżetów oraz powszechnego dostępu do internetu trwa. Wszystkie te nowe okoliczności, skutkują zmianami w nawykach i zachowaniach klientów. Jaki jest nowoczesny konsument? Jakie działania marketingowe wybrać, by skutecznie do niego dotrzeć? O tym w naszym materiale.
miana w mediach, związana z upo- dzeniem produktu, czyta jego skład, wszechnieniem dostępu do in- szuka w internecie informacji na temat ternetu i rosnącą popularnością wpływu spożywanych produktów na nowych platform komunikacji, jakimi są zdrowie. Coraz ważniejsze są dla niego media społecznościowe, zaskutkowała ol- również kwestie związane z brandem brzymią zmianą w zachowaniach klientów. – w większym stopniu wpływ na decyWśród współczesnych konsumentów mo- zje zakupowe ma fakt, czy marka odpożemy wyróżnić dwa, zupełnie odmienne wiada potrzebom i wartościom danego konsumenta. Wysoko cenione są przez typy. Pierwszy – tradycyjny – to osoby niego brandy lokalne, ekologiczne, hołw wieku powyżej 45 lat. Ta grupa w niewielkim stopniu zmieniła Ekspert Luiza Jaworska swoje zachowania – przyzwycza– Dyrektor jeni do tradycyjnego modelu zastrategiczna kupów, spokojnie przeglądają gaThe Digitals zetki sklepowe w poszukiwaniu promocji. O nowych produktach dowiadują się z gazet, telewizji bądź po wnikliwym przestudiowaniu sklepowej półki. Doradcą i konsultantem jakości jest dla nich sprzedawca, polecający wyroby konkretnego producenta albo znajomy, chwalący ostatni zakup. Ten typ lubi tradycyjne smaki, jest bardzo wrażliwy na ceny, rzadko zastanawia się nad kwestiami innymi niż jakość i świeżość kupowanego mięsa. To nadal liczna i ważna dla komunikacji grupa. Jednak coraz bardziej dominującym i nieuchronnie zdobywającym przewagę na rynku jest drugi typ konsumenta. Stosunkowo nowy, obejmujący osoby młode (poniżej 45 –go roku życia), jest na tyle odmienny, że może całkowicie zmienić sposób myślenia o sprzedaży i komunikacji marek mięsnych. Odpowiedzmy sobie na pytanie: jaki jest nowy konsument?
Chce wiedzieć, co kupuje i co będzie jadł. Interesuje się pocho-
dujące tradycyjnym wartościom, nawiązujące do ruchu „slow food”. W większych miastach Polski popularne są targi śniadaniowe i inne lokalne inicjatywy, umożliwiające poznanie niewielkich producentów zdrowej żywności oraz kupienie ich wyrobów. W przypadku branży mięsnej coraz istotniejsza jest kwestia dobrostanu zwierząt – producent, który jasno komunikuje, że jego produkty pochodzą od „szczęśliwych zwierząt”, ma większą szansę zyskać uwagę, a tym samym pieniądze tego klienta.
Sieć jest dla niego podstawowym narzędziem zbierania informacji. Aktywnymi użytkownikami są już praktycznie wszyscy Polacy przed 40 rokiem życia, często również starsi. Młodsza część tej grupy praktycznie non stop jest online. To właśnie w sieci nowy konsument szuka informacji o kwestiach związanych z odżywianie¬¬¬m – sprawdza gdzie może kupić dane produkty (na przykład kontrowersyjną, ale poszukiwaną ze względu na wartości dietetyczne koninę), czyta blogi traktujące o odżywianiu i produktach spożywczych. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwę produktu lub marki ze słowem „opinie”, żeby zobaczyć, jak wiele wiedzy na ten temat można znaleźć online. Nasz konsument tej wiedzy szuka i jest jej ciekawy – nigdy wcześniej w historii nie miał możliwości być tak blisko informacji o wszystkim. Strona producenta jest tylko punktem wyjścia. Wiedza o danej marce jest też szeroko dostępna na blogach i forach internetowych.
Już ponad 13 milionów Polaków korzysta z Facebooka, obecnie najpopularniejszej platformy społecznościowej w Polsce. To doskonała przestrzeń do kontaktu ze znajomymi, ale także do wymiany opinii o produktach oraz dialogu z marką. Popularne profile producentów żywności mają nawet kilka milionów fanów! Biorą oni nie tylko udział w konkursach, chętnie organizowanych przez te marki, ale także rozmawiają o produktach i chcą mieć realny wpływ na to, co kupują. Równie popularna jest platforma YouTube, na której możemy znaleźć tak naprawdę wszystko – podane w zgrabnej i łatwej do przyswojenia formie video. Od porad i instruktaży, po muzykę. Informacje o rynku mięsnym także są tam obecne, a część producentów z tego sektora, umieszcza tam swoje filmy reklamowe. Charakterystycznym zjawiskiem jest popularność vloggerów, których kanały mają niejednokrotnie tysiące subskrybentów. Korzystający z tych wszystkich narzędzi nowy konsument oczekuje dialogu, często traktując kanały społecznościowe, prowadzone przez marki, jako miejsce do złożenia reklamacji, zgłoszenia uwag czy pomysłów. Co więcej, spodziewa się bardzo szybkiej reakcji – w jego świecie wszystko dzieje się „tu i teraz”. Wpływ mediów społecznościowych na zachowania zakupowe jest coraz bardziej odczuwalny. Według badań aż 41% internautów stwierdziło, że media społecznościowe zmieniły w zeszłym roku ich intencje zakupowe (Badanie Euro RSCG, 2011, rynek US, UK, Brazylia). Oznacza to, że warto tam zaistnieć i warto wpływać aktywnymi działaniami na naszych konsumentów. Social media to jednak nie tylko szansa, ale i zagrożenie dla brandów – w bardzo łatwy sposób mogą zniszczyć budowaną latami reputację.
Mobilny Smartfonizacja, jak twierdzi najnowszy raport „Polska jest Mobi 2015”, w Polsce wynosi już 58%, a to oznacza, że w kieszeniach i torebkach Polaków w wieku 15+, jest ponad 19 milionów smartfonów. Smartfon służy nowemu konsumentowi do szybkiego sprawdzania informacji w miejscu zakupu (istnieją już aplikacje z informacjami rozszyfrowującymi listy dodatków E). Jest też wykorzystywany do planowania i tworzenia list zakupowych, a nawet do robienia zdjęć produktów w sklepie (które potem można łatwo wrzucić, opatrzone odpowiednim komentarzem, do internetu). Telefon służy również do szybkiego porównywania cen. Mobilność Polaków oznacza konieczność dostosowania stron internetowych do wymagań przeglądarek telefonów i tabletów. Ruch w internecie za pomocą tych narzędzi rośnie o kilkadziesiąt procent rocznie.
Nowy klient ma dziś deficyt uwagi i… przesyt informacji. Każdego dnia musi podjąć wiele decyzji i często czuje się przytłoczony ich ilością. Duży wybór produktów, jakiego doświadcza na co dzień, jest na tyle trudny, że ostatecznie nie sprzyja zakupowi. Nowy konsument codziennie styka się z mnóstwem bodźców, dlatego w tym natłoku zdarzeń, tradycyjne komunikaty reklamowe docierają do niego dużo wolniej. Internetowe bannery reklamowe, tak popularne jeszcze kilka lat temu, dziś powoli tracą sens (zwłaszcza przy łatwo dostępnych narzędziach do ich blokowania). Marki muszą szukać nowych, nieeksplorowanych jeszcze przestrzeni i narzędzi, żeby zyskać uwagę konsumenta. Muszą szukać miejsc i momentów, w których będzie gotów na wysłuchanie ich przekazu. Dlatego na znaczeniu zyskują działania kontekstowe czy behawioralne targetowanie kampanii (zakładające, że osoba, która odwiedza określone strony czy fora, będzie zainteresowana określonymi przekazami). Muszą mówić też w wyraźny, prosty sposób – konsument nie przyjmuje już skomplikowanych i długich komunikatów.
Nowy konsument oczekuje od brandów więcej niż kiedykolwiek – lepszej jakości, atrakcyjnej ceny, szybkiej obsługi, dodatkowych atrakcji. Wysłuchania, uwagi. Spodziewa się, że marka dostarczy mu samych pozytywnych doświadczeń. I jest
przekonany o swojej sile, jaką dają mu media społecznościowe. Nowy konsument jest też mniej spontaniczny w zakupach. Użytkowanie stawia wyżej niż posiadanie, a równowaga i zdrowy rozsądek coraz częściej wygrywają u niego z chęcią natychmiastowego zadowolenia i gratyfikacji. Wymaga więcej nie tylko od samego produktu, ale i od producenta. W przytoczonych wcześniej badaniach EuroRSCG, ponad 74% badanych stwierdziło, że firmy mają taki sam obowiązek wobec społeczeństwa jak rząd oraz, że oczekują od tych firm konkretnych działań na rzecz dobra społecznego.
Mnogość możliwości i poczucie, że zawsze znajdzie alternatywę, nie tworzą z naszego nowego konsumenta klienta lojalnego. Chętnie szuka on nowych opcji, wypróbowuje, testuje. To marki powinny zabiegać o jego uwagę, a nie odwrotnie.
Co te zmiany oznaczają dla branży mięsnej?
Trend związany ze zmianami zakupowymi klientów będzie trwał. Nowy konsument już jest obecny na rynku, a młodsze pokolenie, które za chwilę zacznie robić zakupy, nie wróci już do dawnych zachowań. Producenci i hodowcy z branży mięsnej, muszą przystosować się do tej zmiany i docenić rolę nowego, bardziej wymagającego oraz przekonanego o swojej autonomii konsumenta. Powinni myśleć nie tylko o dzisiejszej komunikacji swoich produktów, ale także o długofalowej strategii marketingowej firmy. Muszą być bardziej obecni online, nie tylko na poziomie stworzenia prostej strony internetowej. Powinni także umiejętnie korzystać z narzędzi społecznościowych, otworzyć się na opowiadanie o swojej marce i dialog. To, że nie zdecydujemy się na założenie strony na Facebooku, nie oznacza, że nasza marka nie będzie tam obecna – mogą zrobić to za nas nasi klienci, nastawieni do marki pozytywnie lub (niestety) negatywnie. Nowe media powinny być podstawą do komunikacji z nowym konsumentem. W tych warunkach tradycyjna reklama przestaje być podstawowym środkiem przekazu. Dopiero zintegrowanie działań w internecie z takimi obszarami jak PR, CSR dostarczą na rynek oczekiwaną przez marki wartość. Luiza Jaworska Strategy Director w agencji The Digitals
Coraz powszechniejszym zjawiskiem jest tzw. efekt ROPO (research online, purchase offline), polegający na kupowaniu w sklepach stacjonarnych produktów, które najpierw wyszukało się w internecie. Efekt ten może występować w innej odmianie, gdzie konsument po obejrzeniu towaru w sklepie, wraca do sklepu internetowego dokonać (tańszego zazwyczaj) zakupu. Trudno mówić o dużym wpływie tego zjawiska na branżę mięsną, rządzącą się trochę innymi prawami, ale ważny tu jest fakt, coraz bardziej intensywnego poszukiwania informacji o produkcie w sieci.
25 lat Agencji Rynku Rolnego Ćwierćwiecze działalności zobowiązuje do podsumowań. Agencja Rynku Rolnego przez wszystkie te lata wspierała branżę rolno-spożywczą w trudnym dla niej okresie gospodarczym. O sukcesach, o porażkach i planach w nowej perspektywie, postanowiliśmy porozmawiać z obecnym prezesem ARR – Radosławem Szatkowskim.
n Proszę opowiedzieć o początkach funkcjonowania ARR, jako zupełnie nowej w Polsce instytucji. – W takim razie cofnijmy się do roku 1990, w którym nastąpiło powołanie ARR. Było to jednym z ważniejszych przejawów zmian instytucjonalnych w otoczeniu polskiego sektora rolno-spożywczego. ARR ułatwiła producentom rolnym i innym podmiotom działającym w tym obszarze, dostosowanie się do funkcjonowania w realiach gospodarki wolnorynkowej.
– W minionych latach Agencja wielokrotnie wspomagała różne grupy producentów dotkniętych sytuacjami kryzysowymi na rynku. Wypłacała szczególne środki wsparcia na rynku mleka oraz rekompensowała producentom straty spowodowane m.in.: ptasią grypą, bakterią Escherichia coli, wirusem afrykańskiego pomoru świń u dzików oraz rosyjskim embargiem.
Prezes ARR – Radosław Szatkowski
go rynku. ARR powierzono realizację wybranych mechanizmów wspólnej polityki rolnej. W ciągu ostatnich jedenastu lat kierunki aktywności Agencji zmieniały się wraz z ewolucją WPR, potrzebami uczestników rynku i pojawiającymi się wyzwaniami. Realizacja nowych zadań nie byłaby możliwa bez zaangażowania wykwalifikowanej kadry pracowniczej, sprawnie funkcjonujących systemów: organizacyjno-technicznego, finansowo-księgowego, informatycznego oraz audytu i kontroli. Coraz częściej występujące na rynkach rolnych zjawiska kryzysowe wzmocniły potrzebę doskonalenia procedur szybkiego reagowania oraz utrzymywania gotowości instytucjonalnej w tym zakresie.
n Proszę powiedzieć jakie zmiany przyniosło wejście Polski do UE? – Z dniem 1 maja 2004 r. polski rynek rolno-spożywczy stał się częścią jednolite-
n Jednym z działań ARR jest wspieranie grup producentów w sytuacjach kryzysowych. Jak przebiegało to w ostatnich 25 latach?
n Jakie zadania wytyczono wówczas ARR? – Jednym z priorytetów było przeciwdziałanie wahaniom cen. Uruchamiano zakupy nadwyżek produktów rolno-spożywczych i realizowano zadania związane z gospodarowaniem państwowymi rezerwami produktów rolnych i żywnościowych. Agencja stosowała także inne formy interwencji, umożliwiające podmiotom gospodarczym realizację skupu, takie jak umowy z autoryzowanymi magazynami, zaliczki oraz poręczenia kredytów. ARR przejęła część państwowych magazynów zbożowych i stworzyła na ich bazie dużą spółkę przechowalniczą. Wspierała również powstawanie pierwszych giełd rolnych i rynków hurtowych. W 1999 r. rozpoczęły się przygotowania do spełnienia przez ARR wymogów unijnej agencji płatniczej. Strukturę organizacyjną, zasady funkcjonowania i procedury dostosowano do standardów unijnych.
n Ważnym działaniem ARR jest także stabilizacja rynku. W jaki sposób to zadanie jest realizowane? – ARR administrowała różnymi działaniami mającymi na celu stabilizację rynków rolnych, takimi jak zakupy interwencyjne i dopłaty do prywatnego przechowywania oraz kwotowanie produkcji. Wypłacała refundacje wywozowe, płatności uzupełniające na rynku tytoniu i ziemniaków skrobiowych, a także szereg dopłat mających za zadanie zarówno stymulowanie popytu na surowce pochodzenia rolniczego, jak i zwiększenie opłacalności produkcji. W ramach wspierania konsumpcji Agencja realizowała niezwykle ważne społecznie programy, przyczyniające się do kształtowania właściwych nawyków żywieniowych u dzieci – „Mleko w szkole”, w którym uczestniczyło 2,5 mln dzieci, oraz „Owoce i warzywa w szkole”, dzięki któremu 1,3 mln uczniów otrzymało bezpłatnie 262 mln porcji owoców, warzyw i soków. Polska jest w czołówce wśród krajów UE w realizacji obu programów. Nie mniej istotny ze społecznego punktu widzenia był program pomocy żywnościowej dla osób najuboższych, w ramach którego dostarczono ok. 1 mln ton gotowych artykułów spożywczych o wartości 2,4 mld zł.
Głos z branży n W jakich jeszcze obszarach działała ARR? – Między innymi w sferze działań na rzecz wsparcia produkcji. W związku z tym rolnicy otrzymali dopłaty do kwalifikowanego materiału siewnego do 6,3 mln ha. Wypłacana była również pomoc dla branży pszczelarskiej. ARR realizowała mechanizmy monitorujące i kontrolujące funkcjonowanie rynków: mleka, cukru, owoców i warzyw oraz wina, a także w obszarze odnawialnych źródeł energii. Prowadziła działania związane z wymianą towarową z zagranicą. Była również instytucją aktywną na polu analiz i prognoz prezentujących sytuację podażowo-popytową oraz cenową na rynkach rolno-spożywczych. Udostępniane przez ARR opracowania stanowią od lat trwały element krajowej informacji rynkowej. n Promocja to ważny element funkcjonowania na rynkach międzynarodowych. Jakie działania w tym obszarze realizowała ARR? – W związku z tym stopniowo zwiększa się zaangażowanie Agencji w działania promujące żywność, finansowane zarówno ze środków unijnych, z budżetu krajowego, jak i środków poszczególnych branż.
Taki kierunek funkcjonowania wpisuje się w nurt unijnej polityki na lata 2014–2020, w której założeniach przewidziano wzrost nakładów na ten obszar oraz nową strategię promocji. Przy wsparciu lub z inicjatywy ARR realizowano różnorodne kampanie i działania promocyjno-informacyjne na różnych kontynentach (m.in. w takich krajach jak: Chiny, Arabia Saudyjska, Japonia, Singapur, Korea Południowa, Wietnam, Stany Zjednoczone, Niemcy), a przedsiębiorcy mieli możliwość uczestniczenia w międzynarodowych targach i misjach gospodarczych. Prowadzona była promocja polskich specjalności żywnościowych oraz polskiej marki. Ułatwiano przedsiębiorcom nawiązywanie kontaktów handlowych. n 25-lecie to czas podsumowań, ale tez wytyczenia nowych wyzwań. Proszę przybliżyć plany na dalsze funkcjonowanie ARR. – W aspekcie efektywności i konkurencyjności krajowego rolnictwa ważne jest zrzeszanie się producentów rolnych. Wobec zaawansowanych zjawisk koncentracji w innych ogniwach łańcucha dostaw integracja staje się jednym z najpil-
niejszych zadań stojących przed rolnikami i wspierającymi ich instytucjami. Agencja włącza się w ten obszar działań – będzie odpowiedzialna m.in. za uznawanie i nadzorowanie organizacji producentów oraz zrzeszeń tych organizacji w poszczególnych sektorach produktów rolnych. n Mówiliśmy o działalności instytucji, a jak oceniłby Pan przemiany, które zaszły w polskim sektorze rolno-spożywczym w ostatnim ćwierćwieczu? – Patrząc przez pryzmat minionych lat należy zauważyć, że okres funkcjonowania w strukturach unijnych i realizacji wspólnej polityki rolnej przyniósł krajowemu sektorowi rolno-żywnościowemu znaczące, pozytywne zmiany. Pomimo rosnącej konkurencji oraz zawirowań, takich jak rosyjskie embargo, zwiększają się obroty polskiego handlu zagranicznego produktami rolno-żywnościowymi. W 2014 r. wartość eksportu wyniosła 21,9 mld euro i była 5,5 razy większa niż w 2003 r. Dodatnie saldo wymiany handlowej było ponad 13-krotnie wyższe i ukształtowało się na poziomie 6,7 mld euro. Szacunki na 2015 r. są również optymistyczne. Rozmawiała redakcja PM
EUROGUM POLSKA Sp. z o.o. Al. Rzeczypospolitej 2 lok. 9, 02-972 Warszawa tel.: +48 22 8492995, fax: +48 22 6462935 e-mail: eurogum@eurogum.pl, www.eurogum.pl
OFERUJEMY OFERTA DLA PRZEMYSŁU MIĘSNEGO Preparaty karagenowe: Preparaty karagenowe: Eurogel® serii – dla przetwórstwa Eurogel® seriiMB/MBE MB/MBE (E 407 i E 407a) mięsnego Eurogel® serii CF/HF
– do deserów mlecznych
Preparaty alginianowe: Eurogel® serii WM – do sosów sałatkowych Eurogel® serii MBA (E 401) Szeroki asortyment produktów opracowywanych Preparaty alginianowe pod kątem indywidualnych wymagań Klienta, Eurogel® serii MBA – dla przetwórstwa mięsnego; przeznaczonych do: produkcji wędlin, solanek nastrzykowych przemysłu cukierniczego/piekarskiego i zalewowych, tworzenia emulsji tłuszczowych, Eurogel® serii SDA – dla przemysłu cukierniczego i piekarskiego osłonek alginianowych wytwarzanych metodą koekstruzji.
oraz oraz Inne wysokiej jakości hydrokoloidy: inne wysokiej jakości hydrokoloidy: guma guar, mączka chleba świętojańskiego, guma konjac … konjac... guma guar, mączka chleba świętojańskiego, guma
Produkty fifirmy rmy AKAY AKAY – oleożywice, barwniki i przyprawy naturalne, olejki eteryczne, przyprawy i ekstrakty organiczne; Dostawy bezpośrednie na bazie indywidualnych zamówień.
EUROGUM POLSKA Sp. z o.o. Al. Rzeczypospolitej 2 lok. 9, 02-972 Warszawa
Hypred - siła innowacji
Stan higieny, to jedne z najważniejszych czynników w produkcji żywności. W związku z otwarciem nowej fabryki Hypred na terenie Polski, postanowiliśmy porozmawiać z przedstawicielką firmy Agatą Stolarską, która opowiedziała nam o tradycjach, mocnych stronach firmy i planach na przyszłość. n Jakie są korzenie powstania firmy Hypred? Firma HYPRED powstała 30 lat temu w Dinard we Francji (Bretania), gdzie znajduje się siedziba firmy HYPRED, jak i całego koncernu ROULLIER. W Dinard znajduje się też centrum badawcze oraz główna fabryka, produkująca szerokie portfolio rozwiązań dedykowanych higienie pozyskiwania mleka, jak i przemysłowi przetwórczemu. W oczach każdego z naszych klientów, pragniemy być firmą, która przeciera szlaki i wychodzi naprzeciw zagadnieniom produkcji przemysłowej. Staramy się używać do tego narzędzi takich jak audyty, by zaproponować optymalne dla każdego klienta rozwiązanie. Dzięki połączeniu fachowego doradztwa naszych specjalistów i innowacyjnych produktów HYPRED, jesteśmy w stanie wyjść naprzeciw wyzwaniom rosnących wydajności, aby ostatecznym efektem była nie tylko ilość, ale także wysoka jakość produkcji, bo tylko ta decyduje o ostatecznym sukcesie.
n Proszę przybliżyć czytelnikom, w czym się Państwo specjalizujecie? Sama nazwa naszej firmy odsłania obszar naszego działania. HYPRED oznacza: HYGIENE PROFESSIONAL and DOMESTIC, czyli szeroki wachlarz rozwiązań dedykowanych higienie, zarówno tej dotyczącej gospodarstwa domowego, jak i przemysłowej: dla gospodarstwa rolnego czy przemysłu przetwórczego. n Przed Państwem nowy rynek, nowa branża, nowe wyzwania. Dlaczego właśnie w Polsce zdecydowano się na otwarcie nowej fabryki? Idea powstania fabryki jest odpowiedzią na aktywność HYPRED nie tylko w Polsce, ale i w Czechach, Austrii, na Węgrzech oraz w krajach bałkańskich i bałtyckich. Docelowo polska fabryka będzie produkować dla 12 krajów strefy centralno –wschodniej Europy. Możliwości produkcyjne nowego zakła-
du wynoszą minimum 10.000 ton, z opcją zwiększenia do 30.000 ton w ciągu roku i możliwością produkcji praktycznie wszystkich dostępnych receptur oferowanych przez HYPRED, co daje – bagatela – 1.000 produktów! Dodatkowo, polska fabryka będzie jedynym zakładem produkcyjnym w grupie ROULLIER, który będzie w stanie produkować wyroby oparte o nadtlenek wodoru w stężeniu 50%. To znaczący wynik na tle pozostałych, niemal 80 fabryk należących do koncernu. n Dlaczego warto wybrać produkty firmy Hypred? Czym Państwa firma wyróżnia się spośród dostępnej na polskim rynku oferty produktów dedykowanych branży mięsnej? Firma HYPRED ma bogaty bagaż 30 lat doświadczeń, jako światowy lider i producent rozwiązań dedykowanych higienie w przemyśle spożywczym jak i rolniczym. Lata wspólnej pracy sprawiają, że możemy oferować najnowocześniejsze rozwiązania, by maksymalnie ułatwić pracę zakładom mięsnym, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych norm bezpieczeństwa i higieny. Temat ten staje się coraz bardziej przyszłościowy, bo już dziś można śmiało powiedzieć, że rynek, tak globalnie, jak i lokalnie, będzie zależeć właśnie od jakości pozyskiwanego surowca. n Co polskie zakłady mogą zyskać dzięki współpracy z Hypred? Współpraca z naszą firmą bazuje na trzech filarach – doradztwie, innowacji i partnerstwie. W pierwszym filarze skupiamy się na ludziach, ponieważ firma, to ludzie. Tym samym pragnienie dostarczania najlepszego DORADZTWA,
realizujemy poprzez zespół wykwalifikowanych specjalistów – zarówno związanych z produkcją, jak i bezpośrednim doradztwem w zakładach przemysłowych. To właśnie Ci specjaliści odwiedzają producentów każdego dnia, dostarczając swoją wiedzę, doświadczenie i unikatowe rozwiązania. Na równi ze wsparciem doradczym stawiamy na INNOWACJE i rozwój. Dzięki trzem głównym centrom badawczym rozsianym na całym świecie, staramy się stale wybiegać naprzeciw zmieniającym się potrzebom i warunkom nowoczesnej produkcji, tak by móc dostosować nasze rozwiązania do indywidualnych potrzeb przedsiębiorców. Partnerstwo, z kolei, może być zrealizowane wyłącznie gdy fachowe Doradztwo, spotyka się z zaawansowanymi i Innowacyjnymi produktami. Wierzymy, że wszędzie gdzie pojawi się dialog, pojawi się Partnerstwo – wymiana doświadczeń i uzupełnianie się na drodze wieloletniej relacji: Klient –Doradca. n Jakie innowacje wprowadzają Państwo aktualnie na rynek? HYPRED wspólnie z REALCO daje do dyspozycji przemysłu rewolucyjną, obecnie niezastąpioną technologię wykorzystywaną w procesie usuwania biofilmów – dotyczy to czyszczenia i higieny w procesach przemysłowych. Technologia Enzymatyczna umożliwia rozrywanie łańcuchów polisacharydowych odpowiadających za powstawanie biofilmu zapewniając idealną higienę. HYPRED oferuje ponadto rozwiązania opracowane specjalnie pod kątem czyszczenia na miejscu jak i w układach zamkniętych (CIP). Dzięki serii produktów BIOFILM Solution, nasi eksperci pomogą w eliminowaniu zanieczyszczeń związanych z obecnością biofilmu. Zostanie opracowana specjalnie dobrana procedura czyszczenia, zapewniająca całkowite usunięcie biofilmu w instalacjach. Rozmawiała redakcja PM
Wspólna Polityka Rolna – nowe perspektywy
Rodzimy rynek rolno-spożywczy przechodzi trudne chwile. O tej skomplikowanej sytuacji rozmawiamy z Markiem Sawickim - Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Pytamy o nowe perspektywy dla polskich rolników, kolejne dofinansowania PROW oraz sposób promocji polskich produktów na arenie międzynarodowej w odniesieniu do ASF. n Panie Ministrze minął już ponad rok od ponownego objęcia przez Pana urzędu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Przejął Pan stery resortu w trudnym momencie. Jak oceniłby Pan ten rok? – Rzeczywiście to był bardzo trudny rok. Wróciłem do resortu w decydującej fazie działań związanych z pojawieniem się u nas wirusa ASF. Do tego doszło wkrótce rosyjskie embargo i zbyt powolne w mojej ocenie działania Komisji Europejskiej w tej sprawie. Teraz mamy duże kłopoty związane z suszą, która objęła praktycznie cały obszar kraju. Mam pełną świadomość, że podejmowane przez nas działania w celu pomocy poszkodowanym rolnikom nie zrekompensują im w pełni poniesionych start. To nie jest realne. Wprowadzamy rozwiązania, oprócz tych standardowych, które będą polegały na pomocy w formie dopłat do ha. Zgodnie z obowiązującymi unijnymi przepisami pomoc może dotyczyć tych rolników, którzy ponieśli straty w wysokości ponad 30% średnich dochodów gospodarstwa z trzech ostatnich lat. 14 sierpnia wystąpiłem też do Komisji Europejskiej w sprawie pomocy dla hodowców bydła mięsnego i mlecznego. Tegoroczna susza pokazała też, że niedobrym posunięciem było rozgraniczenie ryzyk w ubezpieczeniach rolniczych, czego domagali się przedstawiciele związków rolniczych. Moim zdaniem powinniśmy powrócić do ubezpieczeń pakietowych. Rocznie ubezpiecza się niewielu rolników – około 10% –15%, choć zmieniona została ustawa o ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich poprzez zwiększenie dopłat z budżetu państwa do składek ubezpieczeniowych z 50% do 65%. Rozważam również możliwości powiązania ubezpieczeń z płatnościami bezpośrednimi.
Zamierzam też przedłożyć rządowi propozycję rozpoczęcia od przyszłego roku realizacji narodowego Programu Małej i Średniej Retencji. n Sektorze rolniczym dużo się dzieje – identyfikowane są kolejne przypadki ASF na wschodnich terenach kraju, ostatnie upalne tygodnie spowodowały zniszczenie dużych ilości upraw, a docierające z Europy sygnały o kryzysie na rynkach rolno –spożywczych są jednym z powodów zmartwień polskich producentów. Jakie kroki wdrożyło bądź wdraża Ministerstwo w celu monitorowania tych sytuacji? – Monitoring w kierunku wykrycia ASF w populacji świń i dzików jest prowadzony przez Inspekcję Weterynaryjną już od 2011 r. W jego ramach zbadano już ok. 36 000 próbek pobranych od dzików oraz ok. 38 000 – od świń, co pozwoliło na wczesne wykrycie obecności tej choroby w populacji dzików na obszarze naszego kraju, a tym samym podjęcie działań zmierzających do ochrony gospodarstw utrzymujących świnie. Tylko w 2014 r. z budżetu państwa wydatkowano na ten cel kwotę ok. 9 mln zł. Działania te będą kontynuowane również w kolejnych latach. Dzięki nim oraz zaangażowaniu organów Inspekcji Weterynaryjnej, jak i pozostałych służb, inspekcji i straży, przy współpracy rolników oraz organizacji społecznych, jak dotąd udało się ograniczyć występowanie wszystkich ognisk i przypadków ASF na terytorium PL, do 8 gmin w trzech powiatach w województwie podlaskim, co jest dużym sukcesem i świadczy o tym, że przyjęte strategie i efektywne działania dają spodziewane efekty. Celem lepszego monitorowania realizacji działań służb, inspekcji i organizacji społecznych zaangażowanych na szczeb-
lu centralnym i wojewódzkim w zadania mające na celu złagodzenie skutków społecznych oraz ekonomicznych wystąpienia ASF, a także ograniczenie ryzyka rozprzestrzenienia się tej choroby w resorcie rolnictwa wyznaczony został koordynator, który już rozpoczął serię cyklicznych spotkań. Działania koordynatora mają na celu przede wszystkim usprawnienie systemu wymiany informacji o koniecznych do realizacji zadaniach, nakierowanie działań wszystkich stron zaangażowanych w proces zwalczania i ograniczania ryzyka rozprzestrzenienia się ASF na pozostałe terytorium Polski, a także wyznaczanie priorytetów dla przewidzianych do realizacji zadań. Warto też podkreślić, że w Polsce został opracowany tzw. program bioasekuracji, który został wdrożony na terenie województwa podlaskiego, na obszarze najbardziej zagrożonych ASF gmin. Na przestrzeni lat 2015 –2018 w budżecie państwa na realizację tego programu przeznaczono środki finansowe w łącznej kwocie 32 708 530 zł. O skuteczności przyjętych przez nas rozwiązań świadczą poniższe dane. Od początku 2015 r. do 18 sierpnia stwierdzono łącznie 45 przypadków tej choroby, podczas gdy na terytorium Litwy, Łotwy i Estonii wykryto odpowiednio 64, 405 i 228 przypadków ASF. Podobnie sytuacja ma się z ogniskami ASF stwierdzonymi u świń. Na terytorium naszego kraju stwierdzono łącznie 3 takie ogniska w niewielkich gospodarstwach przyzagrodowych, w tym ostatnie w styczniu 2015 r. Tymczasem w samym 2015 r. na terytorium Litwy stwierdzono 10 ognisk, Łotwy 7, a Estonii 14. Wszystkie wykryte na naszym terytorium ogniska zostały odpowiednio opra-
Wywiad numeru cowane przez terenowe organy Inspekcji Weterynaryjnej, a rolnicy, którzy otrzymali decyzje od powiatowych lekarzy weterynarii nakazujące zabicie świń, otrzymali odszkodowania. Na to działanie z budżetu państwa wydatkowano środki w łącznej kwocie ok. 258 tys. zł. Jakkolwiek wprowadzenie tego programu spotykało się niejednokrotnie z niezadowoleniem ze strony niektórych podmiotów, uważam że wdrożenie w gospodarstwach utrzymujących świnie odpowiednich do poziomu zagrożenia epizootycznego wymagań bioasekuracyjnych jest niezbędne dla ochrony rodzimej produkcji trzody chlewnej z tą groźną, z ekonomicznego punktu widzenia, jednostką chorobową. n Czy według Pana strach Europy zachodniej przez afrykańskim pomorem świń jest uzasadniony? Czy Polska jest w stanie zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby? – Jak już wspomniałem do tej pory udaje nam się zatrzymać tę chorobę na stosunkowo ograniczonym terytorium. Musimy mieć jednak świadomość, że nie istnieje możliwość zagwarantowania całkowitego zabezpieczenia się przed dalszym rozprzestrzenianiem się tego
wirusa, choćby z uwagi na fakt, że bardzo łatwo jest go wprowadzić na terytorium wolne – choćby poprzez skażoną żywność przewożoną w bagażu podróżnych przyjeżdżających na terytorium UE z państw trzecich zagrożonych ASF. Pewnego rodzaju utrudnienie dla kompleksowej oceny sytuacji epizootycznej stanowi również ograniczony dostęp służb weterynaryjnych do oficjalnych danych odnośnie występowania ASF w ościennych państwach trzecich, takich jak Białoruś czy Rosja. Podkreślam jednak, że jak do tej pory nasze działania są skuteczne. Doceniają je też nasi partnerzy z Unii Europejskiej. n Niedawno określona została polityka rolna państwa do 2020 roku. Czy może Pan powiedzieć, jakie są główne założenia resortu na najbliższe lata? Jakie kwestie są najważniejsze dla polskich rolników? – Przyjęta przez Radę Ministrów w kwietniu 2012 r. Strategia zrównoważonego rozwoju wsi, rolnictwa i rybactwa na lata 2012 –2020 (SZRWRiR), określa kluczowe kierunki rozwoju obszarów wiejskich, rolnictwa i rybactwa w perspektywie do 2020 r., a tym samym właściwe adresowanie zakresu interwencji pub-
licznych finansowanych ze środków krajowych i wspólnotowych. Strategia obejmuje całą perspektywę finansową UE 2014 –2020 i wyznacza właściwe ukierunkowanie środków Unii Europejskiej w tym okresie. Przyjęte przez Polskę rozwiązania systemowe w zakresie płatności bezpośrednich na lata 2015 –2020 wykorzystują możliwości, jakie dają nowe unijne ramy prawne w zakresie uwzględnienia krajowych celów rozwojowych, w tym celów Strategii w szczególności w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego, wzrostu produktywności i konkurencyjności sektora rolno –spożywczego, a także ochrony środowiska i adaptacji do zmian klimatu. Szczególne wsparcie adresowane jest do aktywnych, małych i średnich gospodarstw rolnych, które mają realne szanse na rozwój w warunkach globalizacji rynków i zmian oczekiwań konsumentów. Nowy system płatności bezpośrednich jest komplementarny z pozostałymi formami unijnego wsparcia rolnictwa i obszarów wiejskich, w tym z działaniami restrukturyzacyjnymi, rolno –środowiskowymi i wsparciem ONW w ramach nowego PROW 2014 –2020, zmianami w ramach
ciąg dalszy ze str. 29 wspólnej organizacji rynków rolnych, mającymi na celu wzmocnienie pozycji rolników w łańcuchu żywnościowym oraz dedykowanymi obszarom wiejskim działaniami w ramach polityki spójności, tj. wsparciem reorientacji zawodowej rolników i członków ich rodzin. Należy podkreślić, że głównym celem nowego PROW oraz krajowych rozwiązań w zakresie płatności bezpośrednich jest wzrost konkurencyjności rolnictwa z uwzględnieniem celów środowiskowych. Rosnąca niestabilność na światowych i unijnych rynkach rolnych oraz zmniejszenie znaczenia tradycyjnych instrumentów WPR wspierających ceny, powodują, że wzrasta znaczenie rozwiązań zabezpieczających dochody rolników. We wrześniu ubiegłego roku rząd przedstawił projekt ustawy o Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych. Ważne jest, aby zakończyć prace nad tym ważnym instrumentem w Sejmie. Proponowane rozwiązania przewidują rekompensaty dla rolników, gdy ich dochody spadną o ponad 30% w stosunku do udokumentowanych średnich dochodów z trzech ostatnich lat lub w przypadku niewypłacalności podmiotu odbierającego produkty od rolników. Istotne jest tworzenie warunków umożliwiających rolnikom zwiększenie ich udziału w wartości dodanej tworzonej w łańcuchu żywnościowym. Służą temu zarówno rozwiązania polegające na wsparciu grup, organizacji i zrzeszeń producentów oraz spółdzielczości, jak i skracanie łańcuchów żywnościowych przez ułatwienia w zakresie sprzedaży bezpośredniej produktów z gospodarstw oraz wsparcie budowy i modernizacji targowisk w ramach nowego PROW. W kwietniu 2015 r. Sejm RP przyjął zmiany ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw, dzięki którym od 1 stycznia 2016 r. rolnicy przetwarzający w sposób inny niż przemysłowy produkty roślinne i zwierzęce będą mogli korzystać z ryczałtowej formy opodatkowania dochodów uzyskiwanych z tytułu sprzedaży tych produktów. Konieczne jest jeszcze sfinalizowanie prac nad przepisami MRiRW, które wprowadzą ułatwienia w zakresie sprzedaży bezpośredniej produktów pochodzenia zwierzęcego i małego przetwórstwa. Rozpropagowania wśród rolników wymagają też sfinalizowane w sierpniu 2015 r. przez Główny Inspektorat Sanitarny, wytyczne dotyczące dobrych praktyk przy produkcji w gospodarstwie żywności z surowców roślinnych z własnych upraw.
Prowadzimy bardzo aktywną politykę promocyjną eksportu produktów rolno –spożywczych (m.in. dzięki przepisom o „rolnych” funduszach promocji przyjętym w 2009 r.), a także uzgodnienia w zakresie norm fitosanitarnych i weterynaryjnych pozwalające wprowadzić polskie produkty rolno –spożywcze na nowe rynki zagraniczne. Rozpocząłem te działania wkrótce po objęciu urzędu po wyborach w 2007 roku. Złośliwi mówili, ze uprawiam turystykę. Ciekawe, co dziś mają do powiedzenia, gdy pomimo trudnej sytuacji wynikającej z ASF i rosyjskiego embarga, nasz eksport rolny dalej rośnie, choć oczywiście tempo tego wzrostu osłabło. Warto zwrócić uwagę m.in. na znaczący wzrost eksportu owoców do państw Bliskiego Wschodu. Na produkty mięsne otworzył się rynek Japonii, Ukrainy, Mołdawii, Chile, Singapuru, Egiptu i Algierii, a na mleczne – Indii. Stworzone zostały warunki do eksportu polskich jabłek na rynek Kanady, a także osiągnięto znaczący postęp w procedurach dotyczących rynku USA. Na pszenicę konsumpcyjną otworzył się rynek Peru. Dywersyfikacja kierunków eksportu polskich produktów rolno –żywnościowych jest ważnym czynnikiem łagodzącym skutki embarga wprowadzonego przez Federację Rosyjską. Oczywistym jest, że konieczna jest kontynuacja działań w tym obszarze. n Jak według Pana polski sektor spożywczy do tej pory poradził sobie z kryzysem wywołanym przez rosyjskie ograniczenia importowe? – Jak już wspomniałem – dobrze. Polski eksport ogółem za I półrocze 2015 r. wzrósł o 6,3 % w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Dodatni bilans wyniósł prawie 12 mld złotych, przy ponad 4 mld złotych deficytu przed rokiem, w tym udział sektora rolnego wyniósł 13%. Odnotowano 6,4% wzrost wartości eksportu artykułów rolno –spożywczych w minionym półroczu, przy wzroście importu jedynie o 1,9%. Oznacza to 17,7% wzrost dodatniego salda wymiany tymi produktami. Pomimo embarga rosyjskiego eksport polskich produktów spożywczych wykazuje tendencję rosnącą. Otwierają się nowe rynki zbytu. W pierwszym półroczu uzgodniono świadectwa zdrowia na wywóz z Polski do Algierii (konie, produkty z udziałem mięsa drobiowego, wołowego i owczego poddane obróbce termicznej w wysokiej temperaturze oraz pasze dla ryb), Azerbejdżanu (bydło hodowlane i użytkowe), Czarnogóry (produkty mleczne), Egiptu (mięso wieprzowe b/k, wyroby i produkty wieprzowe, mleko i produkty
mleczarskie, mięso drobiowe i produkty mięsne), Indii (mleko i produkty mleczne oraz produkty rybołówstwa), Japonii (świnie hodowlane oraz produkty wołowe z mięsa importowanego). Ponadto uzgodnienia świadectw zdrowia dotyczyły Kazachstanu, Kirgistanu, Macedonii, Maroka, Meksyku, Nowej Zelandii, Panamy, Serbii, Singapuru, Tadżykistanu, Tajlandii, Tajwanu, Tunezji, Turcji, Ukrainy i USA. W efekcie nasze produkty obecne są już na 73 rynkach, nie licząc całego rynku Unii Europejskiej. Kilka dni temu pozytywnie zakończyły się kontrole weterynaryjne polskich zakładów przez inspektorów z Izraela. Do końca bieżącego roku planowane są kontrole przez odpowiednie służby weterynaryjne takich państw jak: Ukraina, Arabia Saudyjska, Chiny, Meksyk, Malezja, Singapur i Republika Południowej Afryki. n W przemyśle mięsnym oraz innych sektorach spożywczych coraz więcej mówi się o potrzebie i celowości konsolidacji. Jak zachęciłby Pan przedsiębiorców do podjęcia takich decyzji? – Konsolidacja podmiotów jest procesem, który można zaobserwować w polskim rolnictwie i przemyśle spożywczym. W sektorze mięsa koncentracja na poziomie uboju i przetwórstwa także postępuje: maleje liczba firm oraz rośnie udział dużych firm w produkcji sprzedanej przemysłu mięsnego. Przykładowo, w 2013 r. działalność produkcyjną prowadziły 1134 przedsiębiorstwa przemysłu mięsnego, tj. o 2,5% mniej niż w 2007 r. Udział dużych firm w wartości produkcji sprzedanej sektora przetwórstwa mięsa czerwonego zwiększył się z 43,5% w 2007 r. do około 55% w 2014 r. Większe podmioty działające na rynku są silniejsze, bardziej konkurencyjne na arenie unijnej i międzynarodowej. Łatwiej jest im stworzyć jednolite partie towaru, co często warunkuje dostęp do takich rynków zbytu jak rynek chiński czy japoński. Równie ważna jak konsolidacja firm przemysłu spożywczego jest także współpraca z innymi ogniwami łańcucha żywnościowego, szczególnie z producentami rolnymi. Tylko w ten sposób poszczególne sektory, w tym sektor mięsa, mogą sprawnie funkcjonować i być konkurencyjne na arenie europejskiej. Spotykam się z przedstawicielami poszczególnych branż. Cały czas przekonuję ich do tego, aby stworzyć wspólną ofertę produktową na poszczególne rynki. Nasze produkty uważane są, i słusznie, za produkty najwyższej jakości. Dlatego też
nie powinna mieć miejsce polsko –polska wojna. Musimy nauczyć się jeszcze dobrze sprzedawać to, co wyprodukujemy. Mamy dobrą markę. Nie widzę najmniejszego powodu, abyśmy uzyskiwali niższe ceny na poszczególnych rynkach niż dostawcy z innych państw. n Z dostępnych danych wynika, że w Polsce mamy wielu młodych rolników, tym samym na tle Unii Europejskiej, w której ich odsetek jest mały, wypadamy bardzo dobrze. Ministerstwo udziela im wsparcia, a dzięki Pana zabiegom możliwe jest wypłacenie kolejnych premii. To niewątpliwie mocna strona polskiego rolnictwa. W jaki sposób powinniśmy to wykorzystać? Czy pomoże nam to w dalszym zdobywaniu zagranicznych rynków? – To nasz niewątpliwy atut. Rzeczywiście Polska ma najwięcej młodych rolników spośród wszystkich państw Unii Europejskiej. 40% rolników ubiegających się o płatności obszarowe, to rolnicy, którzy nie przekroczyli 40 roku życia. Mamy najwięcej rolników do 35 roku życia w UE. Średnia unijna wynosi około 7 proc., a polskich rolników w tym wieku jest aż 15 proc. Jednocześnie w Polsce około jedna piąta gospodarstw jest prowadzona przez osoby powyżej 55 roku życia. W celu stymulowania transferu tych gospodarstw na rzecz młodych i wykształconych następców konieczne jest wsparcie ze środków publicznych. Rozpoczęcie samodzielnej działalności rolniczej wymaga jednak poniesienia znacznych nakładów finansowych na uruchomienie produkcji oraz modernizację gospodarstwa, dlatego wsparcie finansowe jest niezbędne w celu umożliwienia młodym rolnikom realizacji ich zamierzeń inwestycyjnych. Według sierpniowych danych, w ramach realizacji PROW 2007 –2013, wydano ponad 34 tysiące decyzji przyznających pomoc dla młodych rolników na kwotę prawie 2 mld 726 mln zł. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom młodych rolników Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w ramach PROW 2014 –2020, w pierwszej kolejności uruchamia nabory między innymi na poddziałanie Pomoc na rozpoczęcie działalności gospodarczej na rzecz młodych rolników (Premie dla młodych rolników) wchodzące w skład działania „Rozwój gospodarstw i działalności gospodarczej”. Od 20 sierpnia do 16 września 2015r. można składać wnioski o przyznanie pomocy w ramach tego poddziałania. Na „Premie dla młodych rol-
ników” przewidziano w PROW 2014 –2020 kwotę blisko 718 mln euro, w tym prawie 457 mln euro ze środków unijnych. Z premii dla młodych rolników ma szansę skorzystać w nowej perspektywie kolejnych blisko 30 tys. rolników. Przejmowanie gospodarstw przez osoby młode, aktywne, o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych sprzyja pożądanym zmianom strukturalnym w rolnictwie i prowadzi do wzrostu konkurencyjności sektora rolnego. Młodzi rolnicy w Polsce czynnie włączają się w procesy przeobrażeń wsi, starają się przełamywać negatywne stereotypy dotyczące polskiego rolnictwa, działają konstruktywnie na rzecz poprawy warunków życia na wsi, wykorzystując entuzjazm i zapał młodego pokolenia, które dąży do tego, aby polskie rolnictwo było innowacyjne i nowoczesne, a jednocześnie wielofunkcyjne. Priorytetem działań młodych rolników jest stworzenie warunków, które umożliwiają konkurowanie na wspólnym europejskim rynku. Młodzi rolnicy są bardziej przedsiębiorczy i otwarci na zdobywanie wiedzy. Wykorzystanie tej przewagi pomoże nam w dalszym rozwoju handlu zagranicznego z krajami UE i z innymi państwami. n Ostatnie wydarzenia, związane z problemami w polskiej energetyce, negatywnie odbiły się na producentach branży mięsnej. Zachowanie łańcuchów chłodniczych przy tak małym poziomie energii było wręcz niemożliwe. Czy poprze pan naszą inicjatywę, dotyczącą wpisania sektora mięsnego na listę tzw. sensytywnych odbiorców? – Produkcja żywności jest jednym z filarów bezpieczeństwa państwa. To także jeden z naszych głównych sektorów eksportowych. Niezachowanie reżimów technologicznych, zwłaszcza w odniesieniu do warunków przetwarzania i przechowywania w odpowiednich warunkach termicznych, oznacza ogromne marnotrawstwo żywności, która byłaby utylizowana. Z pewnością niezbędne są szczegółowe wyliczenia i analizy. Problem dotyczy przecież nie tylko sektora mięsnego, ale i innych. To nie tylko kwestia samych chłodni i przechowalni, ale też zakłóceń w całym łańcuchu żywnościowym. To bardzo złożone zagadnienie. Należy rozpatrzeć wszelkie aspekty. n Międzynarodowe rynki otwierają się na polskie produkty mięsne. Jesteśmy
europejskim liderem w produkcji drobiu, polska wołowina również radzi sobie coraz lepiej. Eksport wieprzowiny nadal jednak kuleje. Czy przewiduje Pan możliwość poprawy w tej kwestii? – Sytuacja na rynku wieprzowiny, w tym w zakresie handlu, jest warunkowana wprowadzonymi przez wiele krajów trzecich ograniczeniami importowymi w związku z wystąpieniem w Polsce afrykańskiego pomoru świń. Ograniczenia wprowadziła nie tylko Rosja, ale też np. Chiny, Japonia i Korea Południowa, które były ważnymi kierunkami wywozu polskiej wieprzowiny. Należy także zwrócić uwagę, że przed wystąpieniem ASF, sektor wieprzowiny wyróżniał się spośród innych sektorów mięsa tym, że około 50% eksportu trafiało poza Unię Europejską. W sektorze wołowiny czy mięsa drobiowego, do UE trafia większość polskiego wywozu. Po wystąpieniu ASF i wprowadzeniu ograniczeń na przywóz wieprzowiny z Polski przez wiele krajów trzecich, eksporterzy zmuszeni byli do zmiany kierunków wywozu produktów objętych zakazami przywozu. Należy jednak podkreślić, że sektor wieprzowiny całkiem dobrze poradził sobie z tym wyzwaniem. W 2014 r. eksport mięsa wieprzowego był wprawdzie mniejszy niż w 2013 r. o 14% w wolumenie, ale spadek wywozu do krajów trzecich, który wyniósł ponad 53% wolumenu został w dużym stopniu zrekompensowany wzrostem wywozu do krajów UE (wzrost o 25%). Wśród kierunków wywozu polskiej wieprzowiny pojawiły się także Hongkong oraz USA. Pokazuje to, że polscy eksporterzy byli w stanie zdywersyfikować rynki zbytu. Swój udział w poszukiwaniu partnerów handlowych miała także administracja – organizowane były i są liczne misje handlowe, wyjazdy na targi i spotkania bilateralne, w których uczestniczą przedstawiciele Ministerstwa, agencji oraz służb weterynaryjnych wraz z przedsiębiorcami. Celem jest poszukiwanie i otwieranie nowych rynków zbytu. Służby weterynaryjne także intensywnie pracują nad odblokowywaniem kierunków handlowych zamkniętych z uwagi na ASF i inne ograniczenia. Należy dodać, że optymistycznie wyglądają dane w handlu wieprzowiną za pierwsze półrocze 2015 r. Według wstępnych danych w okresie I –VI 2015 r. eksport mięsa wieprzowego wyniósł 192 tys. ton i był o 7,2% większy niż w analogicznym okresie 2014 r. Rozmawiała redakcja PM
ZPM koordynatorem kolejnych misji Wśród zadań realizowanych przez Związek „Polskie Mięso”, znajduje się koordynowanie wizyt inspekcji z całego świata w polskich zakładach mięsnych. Organizacja dokłada wszelkich starań, by takie misje przebiegały sprawnie oraz z korzyścią dla wszystkich uczestniczących w nich podmiotów. Okres wakacyjny był intensywnym czasem pracy właśnie przy takich projektach – w naszym kraju gościła m.in. inspekcja z Kuby i Izraela.
kres związany z rosyjskim embargo oraz konsekwencje wystąpienia w Polsce przypadków afrykańskiego pomoru świń spowodowały, że polski sektor mięsny zadbał o dywersyfikację swoich rynków. Konsekwencją pracy handlowców, inspekcji i agend rządowych są liczne misje weryfikujące polskie zakłady mięsne pod kątem dopuszczenia na zagraniczne rynki zbytu. Misje inspektorów przyjeżdżających do Polski dają rodzimym przedsiębiorcom wielowymiarowe korzyści. Przede wszystkim potwierdzają sprostanie wymagań różnorodnych klientów, rozwijając tym samym przemysł spożywczy. Sprawia to, że polscy producenci spełniają najwyższe normy i kryteria, co przekłada się na możliwość wyjścia ze swoimi produktami poza Polskę oraz zwiększenie eksportu. Krajowi producenci nastawieni są na ciągłe innowacyjne udoskonalenia, a także rozszerzanie oferty dostępnych produktów. Ponadto są konkurencyjni na rynkach międzynarodowych i dążą do zwiększenia obszaru swoich wpływów.
Inspekcja kubańska
Misja Inspektorów z Kuby należała do jednych z najdłuższych wizyt. Trwała bowiem blisko trzy tygodnie, a jej koordynatorem był Związek „Polskie Mięso”. Do Polski przybyło z Kuby dwóch inspektorów, wizytacja rozpoczęła się spotkaniem z przedstawicielami krajowej Inspekcji Weterynaryjnej oraz koordynatorem misji. Inspektorzy odwiedzili wszystkie zgłoszone do udziału w misji zakłady. W planie misji oprócz zakładów drobiarskich znalazły się także zakłady mleczarskie i fermy oraz chłodnie. W sumie kubańscy inspektorzy odwiedzili ponad dwadzieścia zakładów
i firm, podróżując po całej Polsce. Kontrola zakończyła się 21 sierpnia. Wstępne wyniki kontroli przekazane podczas spotkania zamykającego wskazują, iż ocena zakładów wypadła bardzo pomyślnie, jednak ostateczne efekty misji będą znane w oficjalnym raporcie.
Inspekcja izraelska
W pierwszej połowie sierpnia polskie zakłady kontrolowała również inspekcja izraelska. Od 10 do 14 sierpnia do jej dyspozycji pozostawały trzy zakłady mięsne – oddział firmy „Sokołów S.A.” w Tarnowie,
lenia eksportowe. Jednocześnie docenione zostały wysiłek i zaangażowanie pracowników Inspekcji Weterynaryjnej w sprawowanie nadzoru nad zakładami produkcyjnymi oraz bardzo dobrze ocenione przygotowane procedury i działania wszystkich szczebli administracji weterynaryjnej. W związku z uznaniem równoważności systemu polskiego i izraelskiego, Inspekcja Weterynaryjna otrzymała pre -listing, tj. możliwość samodzielnego zatwierdzania do eksportu zakładów spełniających wymagania izraelskie. Uzgodniono 3 –stopniowy system zatwierdzania zakładów opierający się o kontro-
Spotkanie podsumowujące kontrolę izraelską w polskich zakładach mięsnych. PPUH Henryk Kowalczyk oraz Zakład Przemysłu Mięsnego Biernacki. Ponadto audyt objął wizytę w punkcie kontroli granicznej na lotnisku w Warszawie oraz wizytację gospodarstwa bydła mlecznego. Celem misji była ocena zakładów pod kątem zgodności z wymaganiami Izraela oraz ocena systemu nadzoru weterynaryjnego w Polsce w zakresie uznania równoważności systemem izraelskim. Kontrola zakończyła się ogromnym sukcesem. Wszystkie z odwiedzonych zakładów otrzymały lub utrzymały pozwo-
le sprawdzające ze szczebla powiatowego, wojewódzkiego i centralnego. Po pozytywnej weryfikacji spełniania wymagań Izraela zakład będzie mógł być wpisany na listę zatwierdzonych podmiotów przez Głównego Lekarza Weterynarii i zgłoszony władzom izraelskim. Zatwierdzone zakłady będą audytowane przez inspektorów izraelskich i w przypadku, gdy 20% audytowanych zakładów nie uzyska pozytywnej opinii system pre –listingu zostanie odebrany, a eksport wołowiny do Izraela zakazany. Red.
KILKASET NOWOŚCI PRODUKTOWYCH
SPOTKANIA Z EKSPERTAMI BRANŻOWYMI
Nowe perspektywy dla branży spożywczej!
Nadchodzi moda na wieprzowinę!
Związek „Polskie Mięso” rozpoczął w tym roku realizację dwóch zagranicznych projektów promocyjno–informacyjnych skierowanych na rynki: Turcja oraz Japonia i Kanada. Organizacja nie zapomina jednak o rodzimym konsumencie, dlatego we wrześniu wystartowała nowa kampania „Wieprzowina – nowa jakość się zaczyna”! Jej celem jest uświadamianie i zachęcanie Polaków do spożycia mięsa wieprzowego i jego przetworów.
elem Kampanii realizowanej od września przez Związek „Polskie Mięso” jest wykreowanie wśród polskich konsumentów mody na wieprzowinę. Za pomocą najnowocześniejszych narzędzi marketingowych w ramach kampanii Związek „Polskie Mięso”, będzie komunikował wyniki najnowszych badań nad wartością odżywczą wieprzowiny. Okazuje się bowiem, że dotychczas stosowane i cytowane, szczególnie w mediach, tabele składu wartości odżywczej wieprzowiny i jej przetworów, bazują na badaniach i analizach z przed ponad dwóch dekad. Tymczasem, za pomocą starań genetyków, hodowców i całego sektora mięsnego, dzisiejszy skład wartości odżywczej wieprzowiny jest zupełnie inny, a wiele ważnych dla zdrowia człowieka wartości przewyższa nawet inne gatunki mięs. Najnowsze badania przynoszą największe zaskoczenie w przypadku zawartości tłuszczu, okazuje się bowiem, że tłuszczu w wieprzowinie jest nawet do 50% mniej niż dotychczas sądzono, a niektóre z ele-
mentów są chudsze nawet od elementów drobiowych. Kampania będzie szeroko komunikowała o wpływie mięsa wieprzowego na zdrowie człowieka i informowała o jego istotnej roli w codziennej diecie. Wszystkie działania będą miały na celu przekazanie rzetelnych informacji na temat jakości oraz walorów odżywczych i smakowych mięsa wieprzowego i jego przetworów. W ten sposób, poprzez walkę z negatywnymi stereotypami na temat tego mięsa, będzie budowany pozytywny wizerunek mięsa wieprzowego. Kampania będzie miała zasięg ogólnopolski. Na grupą docelową działania wybraliśmy konsumentów: Kobiety wieku 25-54 lat o przeciętnej i ponad przeciętnej sytuacji materialnej oraz grupę opiniotwórczą (przedstawiciele mediów). Kampania pt. „Moda na wieprzowinę” będzie obecna w prasie, internecie i telewizji. Na materiałach banerowych oraz w artykułach sponsorowanych będą przekazywane, w sposób atrakcyjny dla konsumenta, wyniki najnowszych badań nad wartością
odżywczą wieprzowiny. Ponadto, w ramach kampanii zostaną zrealizowane spotkania z dziennikarzami, podczas których grono ekspertów przekaże grupie zgromadzonych opiniotwórców wyniki najnowszych badań nad jakością i wartością odżywczą mięsa wieprzowego i jego przetworów. W ostatniej fazie kampanii, czyli tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, konsumenci będą mogli rozsmakować się w daniach z wieprzowiny. Wszystko za sprawą Round Show po największych centrach handlowych, podczas których przeprowadzone zostaną pokazy kulinarne i degustacje. Z pomocą wybitnego szefa kuchni w ramach kampanii konsumenci będą mogli nie tylko dowiedzieć się o wartościach odżywczych wieprzowiny, ale również wypróbować ciekawe przepisy na przygotowanie mięsa wieprzowego na świąteczny stół. Przed Świętami zostanie również uruchomiona kampania w aplikacji Listonic, dzięki której konsumenci będą zainspirowani do zakupu mięsa wieprzowego i jego przetworów. Red.
Program STEP – Twój KOLEJNY KROK do lepszej higieny SZKOLENIE & NARZĘDZIA
WSPARCIE Serwis i technologia są dostępne w celu zapewnienia optymalizacji procesu produkcyjnego.
Optymalizacja działania produktu jest częściowo związana z metodyką pracy. Wsparcie dla ekipy myjącej poprzez szkolenia i narzędzia jest bardzo ważna.
Kompleksowa gama produktów przeznaczona do mycia i dezynfekcji we wszystkich gałęziach przemysłu spożywczego.
Szeroka gama sprzętu zapewniająca dokładne dozowanie i prawidłowe stosowanie produktów CID LINES.
CID LINES Sp. z o.o.  tel. +48 61 896 81 90 biuro@cidlines.pl
Walka o turecki rynek
Ruszyła kampania „Zasmakuj w Europie” przeznaczona na rynek turecki, organizowana przez Związek „Polskie Mięso”. Jednym z pierwszych jej etapów były Targi WorldFood w Stambule, które odbywały się w dniach 3-6 września. Była to świetna okazja do zaprezentowania jakości europejskiej wołowiny oraz nawiązania kontaktów handlowych z tureckimi kontrahentami sektora mięsnego.
rzez 4 dni targów WorldFood, ponad 300 wystawców z kraju i zagranicy zajęło powierzchnię 60 000 m2 hali CNR Expo w Stambule. Na przestrzeni kilku pawilonów można było odwiedzić stoiska dedykowane niemal wszystkim sektorom przemysłu spożywczego, a także wziąć udział w 10 spotkaniach i debatach na temat tureckiego rynku spożywczego, oczekiwań współczesnych konsumentów, nowych rozwiązań branżowych i produktów. W targach udział wzięli przedstawiciele 120 krajów, w tym po raz pierwszy,
realizowana na terenie Turcji, kampania „Zasmakuj w Europie”, organizowana z inicjatywy Związku Polskie Mięso. Organizatorzy kampanii postanowili zaskoczyć odwiedzających targi już pierwszego dnia, zapraszając media, na nietypową konferencje prasową, dedykowaną tematyce europejskiego mięsa wołowego. Podczas wspólnego lunchu goście mieli okazję spróbować wyjątkowych potraw, przygotowanych na bazie europejskiego mięsa, przez polskiego wybitnego szefa kuchni Marcina Budynka.
Wśród dań znalazły się takie smakołyki jak pieczony mostek wołowy, podwędzany sezonowanym drzewem owocowym z kremem kalafiorowym i pieczoną turecką cebulą. Szansę skosztowania znakomitego menu, składającego się tym razem np. ze steka z antrykotu sezonowanego 50 dni, z pieczonym szpikiem wołowym, z borowikami oraz purre muślinowym z pieczonych na soli morskiej ziemniaków mieli również uczestnicy panelu dyskusyjnego zorganizowanego trzeciego dnia targów, w sobotnie popołudnie. Tematem przewodnim spotkania były standardy produkcji mięsnej w UE i potencjał współpracy biznesowej z Turcją. O warstwę merytoryczną obu wydarzeń specjalnych zadbali: przedstawiciel Związku Polskie Mięso – dyrektor biura Katarzyna Oponowicz, ekspert kulinarny Marcin Budynek, przedstawiciel grup rolników w Copa Cogeca – Jerzy Wierzbicki oraz Agnieszka Karpińska przedstawiciel agencji wdrażającej projekt. Prawdziwe serce kampanii biło jednak na oficjalnym stoisku, gdzie na nowoczesnej, spójnej z motywem graficznym kampanii, powierzchni 80 m2, organizatorzy i producenci z pomocą hostess przyjęli w ciągu 4 dni tłum odwiedzających. Dzięki możliwości bezpośredniej rozmowy i pakietowi praktycznych materiałów informacyjnych, dostępnych dla zwiedzających, każdy z gości stoiska „Zasmakuj w Europie” miał szanse uzyskać kompleksowe informacje na temat kampanii, możliwości współpracy handlowej i oferty produktowej. Atrakcją specjalną były pokazy kulinarne szefów kuchni – Marcina Budynka i Mariusza Olechno, podczas których goście mogli spróbować między innymi oryginalnej wersji tatara z hamsi – turecką odmianą anchovis, emulsją z ziół ogrodowych, pudrem z kiszonego ogórka i marynowanymi opieńkami. Fotorelacja z działań Związku „Polskie Mięso” podczas Targów WorldFood w Stambule na str. 38. Red.
Związek Polskie Mięso na targach WorldFood w Stambule
Dni 3-6 września 2015 roku w Stambule były wielkim świętem dla tamtejszej branży spożywczej, a także czasem debaty nad rynkiem i oczekiwaniami tureckich konsumentów. Wszystko za sprawą targów WorldFood - jednego z głównych wydarzeń sektora spożywczego w Turcji. Dla kampanii „Zasmakuj w Europie” realizowanej przez Związek „Polskie Mięso”, udział w targach to niezwykle udany debiut. Inicjatywa dedykowana popularyzacji mięsa wołowego, zgromadziła przez 4 dni setki zwiedzających! W opinii gości kampanii „Zasmakuj w Europie”, na szczególne pochwały zasługiwało menu degustacyjne oraz skrupulatna dbałość o merytoryczny przekaz.
Uczestnicy konferencji prasowej mieli okazję zasmakować w daniach przygotowanych z europejskiej wołowiny.
W sobotnie popołudnie, trzeciego dnia targów, ZPM organizator kampanii przeprowadził panel dyskusyjny, na którym zostały omówione standardy produkcji mięsa w UE oraz potencjał współpracy biznesowej z Turcją. Na zdjęciu od lewej: przedstawiciel grup rolników w Copa Cogeca – Jerzy Wierzbicki, dyrektor biura ZPM Katarzyna Oponowicz, Konsul Generalny RP w Stambule Grzegorz Michalski, koordynator kampanii Agnieszka Karpińska oraz ekspert kulinarny Marcin Budynek.
Załoga stoiska kampanii „Zasmakuj w Europie” - zachęcała gości do próbowania europejskich smaków oraz odwiedzania stoiska informacyjnego: hostessy, szefowie kuchni i Katarzyna Oponowicz dyrektor biura Związku Polskie Mięso, organizacji która była pomysłodawcą i jest organizatorem kampanii.
Konferencja prasowa, dotycząca europejskiego mięsa wołowego, odbyła się 3 września, w panelu eksperckim zasiedli (od lewej): ekspert kulinarny Marcin Budynek, dyrektor biura ZPM Katarzyna Oponowicz, przedstawiciel grup rolników w Copa Cogeca Jerzy Wierzbicki oraz koordynator kampanii Agnieszka Karpińska.
Stoisko kampanii „Zasmakuj w Europie” przyciągało uwagę i zainteresowanie odwiedzających innowacyjną zabudową oraz aromatycznym zapachem wykwintnych dań przygotowanych na bazie europejskiej wołowiny.
Zorganizowana w ramach stoiska przestrzeń pozwoliła polskim producentom mięsa na przeprowadzenie rozmów handlowych.
Wybitni polscy szefowie kuchni: Marcin Budynek i Mariusz Olechno, byli odpowiedzialni za smakowity sukces stoiska kampanii.
Smaki i aromaty europejskiego mięsa przyciągały tłumy odwiedzających i licznych kontrahentów.
n Proszę opowiedzieć o początkach swojej przygody z branżą mięsną. Jak wygląda historia powstania Pańskiego zakładu? – Działalność gospodarczą rozpocząłem w 1982 roku w dziedzinie pośrednio związanej z przetwórstwem mięsnym. Zbudowałem niewielki zakład utylizacyjny, który mimo przeszkód ze strony ówczesnego państwa niechętnie spoglądającego na tak zwanych „prywaciarzy”, szybko rozbudowałem do jednego z największych i najnowocześniejszych w Polsce. Zyski z „Farmutilu HS”, bo tak do dziś nazywa się ten zakład, inwestowałem w rozwój. Na początku lat 90 –tych powstały Zakłady Mięsne w Śmiłowie. Potem nabyłem Zakłady Drobiarskie w Koziegłowach oraz – już w XXI wieku Zakłady Mięsne „Łmeat” w Łukowie. Dziś grupa kapitałowa, której jestem właścicielem, liczy ponad dwadzieścia spółek i zatrudnia blisko 11 tysięcy ludzi. Obejmuje ona szeroko rozumianą produkcję rolno – spożywczą, choć niewątpliwie produkcja i przetwórstwo mięsa stanowi podstawę mojej działalności gospodarczej. n Proszę Pana, Zakłady Mięsne Henryka Stokłosy w Śmiłowie ciągle rozszerzają swoją działalność, otwierają się kolejne punkty sprzedaży, jakie są dalsze plany na rozwój firmy? – Obecnie realizowana produkcja o szerokim asortymencie w Zakładach Mięsnych w Śmiłowie wynosi średnio 45 t/dobę. O ich wysokiej jakości świadczą wprowadzone systemy bezpieczeństwa żywności oraz liczne nagrody i wyróżnienia jak choćby te zdobyte niedawno, tj. Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi dla Najlepszego Producenta Wędlin Wielkanocnych, Produkt Najwyższej Jakości – Nagroda przyznawana przez Instytut Biotechnologii Przemysłu Rolno
Można o nim powiedzieć wizjoner, biznesmen, polityk. Jedna z najbarwniejszych postaci polskiego przemysłu mięsnego – Henryk Stokłosa, założyciel Zakładów Mięsnych Henryka Stokłosy w Śmiłowie oraz senator z najdłuższym stażem w kraju. W szczerej rozmowie z Polskim Mięsem, opowiada o sobie i swojej drodze na szczyty zawodowego sukcesu.
Henryk Stokłosa po godzinach Spożywczego w Warszawie (paróweczki maślane), Złoty Medal Polagra 2014 czy Hit Kryształowy 2014. Dynamicznie wzrasta sprzedaż naszych wyrobów. Wpływ na to ma niewątpliwie własna sieć sklepów firmowych, sklepów spożywczych i hurtowni, których mamy obecnie ponad 230 niemal w całej Polsce. Nasz plan na najbliższe kilkanaście miesięcy, to dalsza modernizacja technologii produkcji, ciągłe doskonalenie systemów zarządzania jakością i systemów informatycznych, rozwój bazy logistycznej, zakup nowych środków transportu, podnoszenie kwalifikacji kadry poprzez specjalistyczne szkolenia oraz – co traktujemy jako priorytet – otwieranie kolejnych punktów sprzedaży. n Czy mógłby powiedzieć Pan jak spędza czas wolny? Jakie są Pańskie pasje i ulubione zajęcia? – Osiągnąłem już wiek emerytalny. Część obowiązków scedowałem na sy-
nów i zarządy spółek. Ja zajmuję się strategią rozwoju całej grupy kapitałowej i uruchamianiem nowych działów produkcji. Ostatnio moją pasją stało się sadownictwo. Jestem w trakcie tworzenia najnowocześniejszego sadu w Polsce. Można więc zauważyć, że nie potrafię porzucić pracy zawodowej. Mimo to, mam więcej czasu niż przedtem i korzystam z uroków życia, realizując swoje pasje takie jak lotnictwo, żeglarstwo, motoryzacja i ostatnio z mniejszym natężeniem myślistwo. Mam na terenie mojej posiadłości oddzielny „Pawilon Trofeów Myśliwskich”, który odwiedzają wycieczki nie tylko z Polski. Służy on także celom dydaktycznym zwłaszcza dla młodzieży okolicznych szkół. Znajduje się w nim kilka tysięcy trofeów myśliwskich z moich kilkunastu wypraw łowieckich na wszystkie kontynenty oraz dobrze wyposażona sala dydaktyczna. Spotykają się tu również myśliwi z okolicznych kół. Wybudowałem sobie w sąsiedztwie mo-
n Ma Pan różnorodne wykształcenie – najpierw technikum samochodowe, następnie studia rolnicze i zootechniczne. Nadal bliskie są Panu te dziedziny, czy którąś ceni Pan szczególnie? – Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, albowiem naukę zawsze traktowałem instrumentalnie. Dużo czytam i dokształcam się w dziedzinach, które w danym momencie są mi potrzebne. Ostatnio studiuję sadownictwo, bo właśnie tworzę ów sad, o którym już wspomniałem. Nie jestem typem naukowca, nie interesuje mnie nauka dla nauki, nie mam więc ulubionych dziedzin wiedzy. Uczyłem się i uczę nadal tego, co jest mi potrzebne do osiągnięcia celu, jaki sobie postawiłem. Już w szkole średniej zrozumiałem, że wiedza połączona z praktyką gwarantuje sukces.
n Jaka jest według Pana definicja sukcesu? Jakie wskazówki dałby Pan młodym przedsiębiorcom? – Człowiek żyje po to, żeby być szczęśliwym. Każdy inaczej to szczęście rozumie, do czegoś innego zmierza, określa inne cele i dąży do nich różnymi drogami. Sukces odnosi ten, który cele postawione sobie osiągnie i jest człowiekiem spełnionym, a więc szczęśliwym. Jako chłopak kochałem samochody, więc poszedłem do technikum samochodowego, co wcale nie było takie łatwe dla chłopaka ze wsi. Potem zafascynowało mnie lotnictwo, służyłem więc na lotnisku w jednostkach pomocniczych i marzyłem o lataniu. Biznesmenem, czy jak to się wówczas nazywało „prywaciarzem”, zostałem z konieczności, ale z czasem profesja ta mocno mnie wciągnęła. To wspaniała rzecz obserwować, jak powstaje coś, o czym przed kilkunastoma miesiącami się pomyślało. Biznes to nie tylko zarabianie pieniędzy, choć one są też ważne, ale tworzenie ciągle czegoś nowego, innego, co przynosi pożytek ludziom i krajowi, co sprawia satysfakcję twórcy. Dlatego tak trudno, właśnie teraz tego doświadczam, wyzwolić się z tej pasji tworzenia. A wskazówka dla młodych? Jest
tylko jedna. Inwestować i nie ulegać pokusie konsumpcji. Kto się nie rozwija, ten się cofa. Widziałem wielu, którzy – gdy ja jeździłem „syrenką” – rozbijali się mercedesami. Dziś nie ma po nich śladu. n Najważniejsze dla Pana wartości to…? – Nie chcę być hipokrytą i zaserwować w tym miejscu całą gamę napuszonych komunałów. Zmienię więc nieco pytanie i powiem o tym, co najbardziej cenię sobie u moich współpracowników. Jest to pracowitość i lojalność. Pracowitość, bo nie znoszę tak zwanych zdolnych leni, którzy ciągle się dobrze zapowiadają, ale niczego w życiu nie osiągną. Lojalność wobec firmy, bo z niej wynika autentyczne, a nie udawane zaangażowanie. Pracownik lojalny to taki, który utożsamia się z firmą i z jej rozwojem łączy także własne cele życiowe. Doświadczenie nauczyło mnie, że obie te cechy: lojalność i pracowitość częściej występują u kobiet niż u mężczyzn, dlatego w kadrze kierowniczej moich firm to właśnie one dominują.
Henryk Stokłosa – założyciel ZM Henryka Stokłosy w Śmiłowie
n Ma Pan w swoim doświadczeniu bogatą działalność na rzecz społeczności, również z sukcesami działa Pan w polityce – to przez chęć zrobienia czegoś dobrego dla innych, może też potrzeba samorealizacji w tym zakresie? – Działalność polityczna to ta część mojego życia, która przyniosła mi najwięcej rozczarowań. Mówią, że odniosłem sukces. Mam najdłuższy staż senatorski spośród żyjących do dziś Polaków. Wygrywałem wybory, ludzie mnie popierali – to dawało satysfakcję i budowało moje poczucie wartości. Potem jednak przekonałem się, że Bismarck miał sporo racji mówiąc, że nie wolno ujawniać: jak robi się kiełbasę i politykę. Co do kiełbasy, to się z nim nie zgadzam, ale co do polityki, to trafił w dziesiątkę. Dlatego unikając warszawskich salonów politycznych i uciekając od politycznych gierek, koncentrowałem się na moim okręgu wyborczym, który położony na pograniczu Wielkopolski i Pomorza do najbogatszych nie należy. Mając pieniądze prowadziłem swą działalność pod hasłem „nie tylko dla siebie” i pomagałem praktycznie każdemu, kto się do mnie o pomoc zwrócił. Nie liczyłem na wdzięczność ludzi i jej nie spotkałem. To stresujące, ale normalne, dlatego dziś nie angażuję się w politykę. Unikam jej, ale moje firmy mają moje przyzwolenie na wielorakie kontakty ze środowiskami społecznymi, w których funkcjonują i z sukcesami potrafią się w nich odnaleźć. Zgodnie z moją dewizą: Nie tylko dla siebie. Rozmawiała redakcja PM
jego domu lotnisko wraz z infrastrukturą. Dysponuję kilkoma samolotami i helikopterami. Na te ostatnie niedawno uzyskałem licencję pilota. Mam też na Mazurach własną przystań żeglarską z dwoma jachtami. Zajęć mi więc nie brakuje. Natomiast brak mi czasu na to, by z wszystkich tych „zabawek” korzystać.
Gluten i laktoza – jak znakować?
Zjawisko alergii pokarmowych oraz nietolerancji określonych składników pokarmowych staje się coraz powszechniejsze. Szczególnie często stykamy się z nietolerancją na gluten i laktozę. Naprzeciw temu problemowi wychodzą nie tylko producenci żywności, ale i prawodawca, tak krajowy jak i unijny. Jak więc komunikować się w tym zakresie z konsumentem tak, by spełnić wszystkie wymagania w zakresie prawa znakowania? O tym porozmawialiśmy z naszym radcą prawnym – Piotrem Włodawcem.
dpowiednie standardy znakowania produktów adresowanych do osób nietolerujących glutenu opracowała Komisja Kodeksu Żywnościowego FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa) / WHO (Światowa Organizacja Handlu), inaczej zwanego Codex Alimentarius. Stanowią one zbiór norm, wytycznych, standardów, kodeksów praktyk o charakterze międzynarodowym, mających zapewnić bezpieczeństwo żywności.
,,Żywność bezglutenowa” czy ,,o obniżonej zawartości glutenu”
Kodeksowy Standard Dla Produktów Specjalnego Przeznaczenia Żywieniowego Dla Osób Nietolerujących Glutenu (ang. Codex Standard For Foods For Special Dietary Use For Persons Intolerant To Gluten) wprowadził kryteria jakie musi spełnić żywność, by móc nazwać ją „bezglutenową”, lub też „z obniżoną zawartością glutenu”. „Żywność bezglutenowa” to żywność wytworzona z produktów niezawierających glutenu, których całkowita zawartość glutenu nie przekracza 20 mg/kg. Za „żywność bezglutenową” (ang. gluten – free) Kodeks uznaje też produkty pierwotnie wytworzone z produktów/składników zawierających gluten, a w których zawartość glutenu została obniżona do max. 20 mg/kg w wyniku procesów technologicznych. Z kolei do produktów „z obniżoną zawartością glutenu” zaliczone zostały produkty wytworzone z produktów/
składników zawierających gluten, ale w których zawartość ta została zmniejszona do poziomu od 20 mg do 100 mg/kg w całkowitej masie produktu. Ważnym zastrzeżeniem wobec obu wyżej wskazanych kategorii produktów jest to, że nie mogą one dostarczać organizmowi mniej wartości odżywczych i minerałów niż oryginalne produkty, które zastępują. By uniknąć zanieczyszczenia glutenem producenci winni stosować na terenie swoich przedsiębiorstw zasady Dobrej Praktyki Produkcyjnej (GMP). Zbiory takich standardów są wydawane przez różne instytucje – WHO, instytucje UE, a także odpowiednie organy poszczególnych państw (np. USA, Kanada, Japonia). Często są one obowiązkowe. Kodeks Żywnościowy zaleca także by określenie „bezglutenowy” wobec produktów z pierwszej kategorii było umieszczane zaraz obok właściwej nazwy produktu, np. „ciastka bezglutenowe”. Względem produktów o obniżonej zawartości glutenu Kodeks nie narzuca żadnych specyficznych określeń, pozostawiając tę kwestię do regulacji ustawodawcom krajowym. Niemniej jednak, niezależnie od wybranego określenia, winno się ono także znaleźć w bezpośrednim sąsiedztwie nazwy produktu, np. „mąka pszenna z obniżoną zawartością glutenu”. Nie dozwala się stosowania określeń sugerujących specjalne właściwości dietetyczne adresowane do osób z nietolerancją glutenu wobec produktów z natury bezglutenowych. Można natomiast zamieścić informację, że dany produkt „z natury nie zawiera glutenu”. Jest to jednak dobrowolne.
Kwestie sporne – Codex Alimentarius
Trwa nieustający spór odnośnie mocy wiążącej standardów Codex Alimentarius. Z założenia przyjęcie takich standardów jest dobrowolne, jak w wielu innych organizacjach międzynarodowych. Niemniej jednak, WHO uznaje wszelkie standardy Kodeksu Żywnościowego jako międzynarodowy standard odniesienia w sporach dotyczących bezpieczeństwa żywności i ochrony konsumentów. Dotyczy to wszystkich członków WHO, będących stronami Agreement on the Application of Sanitary and Phytosanitary Measures (Porozumienie w sprawie stosowania środków sanitarnych i fitosanitarnych z 3 września 2008 r.). Wynika stąd, że kodeksowe standardy nie są w pełni dobrowolne. Wiążą także Polskę, jako członka WHO. Członkiem WHO jest także cała Unia Europejska.
Uwaga unijnego ustawodawcy skupia się przede wszystkim na rzetelnym informowaniu konsumentów o obecności alergenów w produktach spożywczych. Obowiązek taki został nałożony szczególnie na producentów żywności, a poza nimi na wszelkie podmioty uwidaczniające swoją markę na opakowaniu produktu, jak importerzy, dystrybutorzy, podmioty odpowiedzialne za pakowanie produktu. Substancją wywołującą alergie i nietolerancje pokarmowe nie musi być wyłącznie typowy składnik żywności. Często problemy takie powodują niepozorne dodatki do żywności, substancje pomoc-
ment musi mieć dostęp do pełnej informacji jeszcze przed dokonaniem zakupu. Na poziomie UE ustawodawca wprowadził dwie grupy informacji na temat żywności: obowiązkowe i dobrowolne. Oczywiście, informacje na temat cech składu, które mogą być szkodliwe dla niektórych grup konsumentów należą do tej pierwszej kategorii. Rozporządzenie nr 1169/2011 przewiduje nie tylko zasady zamieszczania informacji o alergenach, ale i zawiera wykaz substancji uznanych za alergenne, a które obowiązkowo muszą zostać wskazane na etykiecie produktu spożywczego. To samo dotyczy składników i substancji otrzymanych z substancji wymienionych w załączniku II do rozporządzenia. Służy to unikaniu niejasności i eliminowaniu nadużyć.
Nie oznacza to jednak, że jest to wykaz zamknięty – może być każdorazowo zaktualizowany o nowe substancje wobec których dowiedziono naukowo wywoływanie reakcji alergicznych. W wykazie substancji uznanych za alergeny w całej UE, znajdują się: Zboża zawierające gluten, czyli pszenica (orkisz, durum, khorasan), żyto, jęczmień, owies oraz ich odmiany hybrydowe i produkty pochodne (w tym nawet syrop glukozowy i maltodekstryny otrzymywane z tych zbóż, a tak popularnie dodawane do wielu produktów spożywczych); Skorupiaki i produkty pochodne; Jaja i produkty pochodne; Ryby i produkty pochodne; Orzeszki arachidowe i produkty pochodne; Soja i produkty pochodne; Mleko i produkty pochodne (łącznie z laktozą); Orzechy (migdały, makadamia, włoskie, nerkowca, pekan, laskowe, brazylijskie, pistacje, Queensland) i ich produkty pochodne; Seler i produkty pochodne; Gorczyca i produkty pochodne; Nasiona sezamu i produkty pochodne; Dwutlenek siarki i siarczyny w produktach gotowych do spożycia; Łubin i produkty pochodne; Mięczaki i produkty pochodne.
Szczegółowe zasady znakowania
Na unijnej „czarnej” liście alergenów znalazły się zarówno gluten, jak i laktoza. W dziedzinie etykietowania względem wszystkich wymienionych wyżej substancji obok zasad ogólnych, obowiązują w UE szczególne zasady znakowania. Alergeny muszą zostać wskazane w wykazie składników, choćby były jedynie dodatkiem/ pozostałością/substancją pomocniczą w przetwórstwie. Inną sytuacją jest, gdy w ramach procesu produkcyjnego dochodzi do zanieczyszczania danego produktu substancjami wykorzystywanymi do produkcji innych produktów w danym zakładzie, a co trudno wyeliminować. Dobrą praktyką producentów żywności jest informowanie konsumentów o takiej możliwości poprzez oświadczenia w rodzaju: „może zawierać śladowe ilości (nazwa alergenu)”. Poza tym producenci nie mogą użyć do oznaczania alergenów symboli, ale są zobowiązani wskazać pełną nazwę określoną w załączniku II do ww. rozporządzenia, czyli np. dwutlenek siarki i siarczyn sodowy, zamiast E220 i E221. Ponadto, nazwa substancji alergennej musi zostać odpowiednio wyróżniona spośród nazw
ciąg dalszy na str. 44
nicze w przetwórstwie (np. emulgatory), inne substancje pozostające w składzie produktu po zakończeniu procesu produkcyjnego. W przypadku żywności nieopakowanej wymagania wobec przedsiębiorców są nieco mniej rygorystyczne, ale ich podstawowym obowiązkiem jest informowanie o potencjalnych alergenach. Może to przybrać formę etykiety umieszczonej w miejscu sprzedaży, ulotki dołączonej do produktu, czy też informacji zamieszczanych na stronie internetowej. Niestety większość reakcji alergicznych występuje właśnie po spożyciu żywności nieopakowanej, ze względu na brak wystarczających informacji. W przypadku żywności nabywanej na odległość, np. przez sklep online, konsu-
Porady prawne ciąg dalszy ze str. 43 innych składników – poprzez podkreślenie, pogrubienie, odmienną czcionkę, styl lub kolor tła. Gdyby natomiast dany produkt nie posiadał wykazu składników, producent jest zobligowany użyć określenia „zawiera” wraz ze wskazaniem właściwej substancji alergennej (np. Płatki owsiane 100%. Produkt zawiera gluten). Jeśli produktów pochodnych danego alergenu jest kilka, wymaga się wskazania ich pochodzenia oddzielnie dla każdego z nich (np. NIE: mąka, słód, ekstrakt z jęczmienia; TAK: mąka jęczmienna, słód jęczmienny, ekstrakt z jęczmienia). Ponadto na etykiecie należy wskazać zboża zawierające gluten lub ich pochodne. Oznacza to, że nie możemy oczekiwać, że na opakowaniu mąki pszennej lub żytniej pojawi się informacja o obecności glutenu. Podobnie, na etykiecie mleka nie znajdziemy informacji o zawartości laktozy. Taka informacja jest już zawarta w nazwie produktu lub składnika wymienionego w składzie, np. mąka pęczniejąca żytnia, ekstrakt słodu jęczmiennego. Nazwa produktu wyraźnie odnosi się do danego alergenu (pszenny, jęczmienny, żytni, mleczny itd.). Błędem natomiast jest ograniczanie się przez producenta do wskazania ogólnej nazwy substancji bez odniesienia do jej pochodzenia, np. słód (bez wskazania jaki), maltodekstryna (nie wiadomo z czego ją wyprodukowano), skrobia modyfikowana (brak informacji o pochodzeniu).
Skład i znakowanie
Drugim obszarem regulacji na poziomie UE są specjalne wymogi co do składu i znakowania produktów, wobec których używa się oświadczeń „produkt bezglutenowy” lub „produkt o bardzo niskiej zawartości glutenu”. W unijnej klasyfikacji produkty te są zaliczane do kategorii „środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego”. Jest to z pewnością jedna z lepiej uregulowanych kategorii dietetycznych środków spożywczych w UE. Nie można jednak zapomnieć, że otrzymywanie środków spożywczych zupełnie pozbawionych glutenu jest bardzo kosztowne i skomplikowane. Stąd pomimo oświadczeń producentów, że nabywana przez nas żywność jest glutenu pozbawiona, warto pamiętać, że żywność taka może zawierać niewielkie ilości glutenu (co zgadza się z definicją zaproponowaną przez Komisję Kodeksu Żywnościowego omówioną wyżej).
W UE dopuszczalne są dwa możliwe określenia produktów adresowanych do osób nietolerujących glutenu: „produkt bezglutenowy” oraz „produkt o bardzo niskiej zawartości glutenu”. Co ważne w UE obowiązuje zakaz stosowania glutenu w produkcji preparatów do początkowego i dalszego żywienia niemowląt. Z tego względu, wobec tych preparatów nie wolno stosować ww. określeń. Regulacja unijna powiela ustanowione ww. standardzie Codex Alimentarius definicje obu kategorii środków spożywczych przeznaczonych dla osób nietolerujących glutenu, szczególnie w zakresie progów dopuszczalnej zawartości tego alergenu. Przepisy unijne dopuszczają do spożycia przez osoby nietolerujące glutenu produkty wyprodukowane z owsa, o ile są odpowiednio przetworzone w sposób uniemożliwiający zanieczyszczenie pszenicą, jęczmieniem i żytem. W tym miejscu warto wspomnieć, że na poziomie Unii GMP stanowi jeden z podstawowych elementów systemu HACCP (system analizy zagrożeń i krytycznych punktów kontroli), obowiązkowego dla wszystkich podmiotów działających na rynku spożywczym w zakresie higieny środków spożywczych. Zasady znakowania ww. produktów w UE są tożsame z tymi ustalonymi na poziomie międzynarodowym – określenia „produkt bezglutenowy” oraz „produkt o bardzo niskiej zawartości glutenu” muszą zostać umieszczone zaraz obok nazwy środka spożywczego. Z pewnością nie można zastosować obu nazw jednocześnie, gdyż stworzyłoby to poważną konfuzję wśród konsumentów. Od 20 lipca 2016 r. producenci będą zobowiązani do stosowania jedynie określeń wskazanych unijnymi przepisami w stosunku do żywności przeznaczonej dla osób z nietolerancją glutenu. Należą do nich określenia: bezglutenowy; o bardzo niskiej zawartości glutenu. Inne sformułowania w typie „o obniżonej zawartości glutenu”, „ z niską zawartością glutenu” będą niedopuszczalne na terenie UE. Dodatkowo producenci będą mogli używać określeń: „odpowiednie dla osób nietolerujących glutenu”; „odpowiednie dla osób cierpiących na celiakię”; „opracowanie specjalnie dla osób nietolerujących glutenu”; „ opracowanie specjalnie dla cierpiących na celiakię”. Dwóch pierwszych określeń można się bardziej spodziewać na etykietach żywności naturalnie pozbawionej glu-
tenu. Dwa ostatnie określenia dodatkowe dopuszczalne będą wyłącznie w stosunku do żywności wyprodukowanej, przetworzonej lub przygotowanej w taki sposób, by zmniejszyć zawartość glutenu w jednym lub kilku składnikach zawierających gluten lub zastąpić składniki zawierające gluten tymi naturalnie bezglutenowymi. Natomiast wszystkie cztery ww. określenia są dodatkowe, a więc dobrowolne.
Produkty z laktozą
Żywność zawierająca laktozę nie doczekała się póki co osobnej regulacji. W UE podlega wyłącznie wyżej omówionym wymogom rozporządzenia nr 1169/2011. W stosowaniu właściwych określeń niewątpliwie pomaga opinia naukowa Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) z dnia 24 września 2010 r. w sprawie poziomów laktozy w nietolerancji laktozy i galaktozemii. Opinia ta zawraca uwagę na zróżnicowanie poziomów tolerancji laktozy wśród osób cierpiących na nietolerancję laktozy. Badania pokazują jednak, że większość osób cierpiących na nietolerancję laktozy toleruje do 12 g laktozy w pojedynczej dawce, szczególnie spożytej wraz z jedzeniem, bez wystąpienia typowych objawów lub z ich obecnością w bardzo niewielkim zakresie. Problem zaczyna się przy poziomie laktozy od 24 g wzwyż – u osób nietolerujących laktozy występują wtedy wszystkie typowe symptomy nietolerancji. Jeżeli jednak dawka 20 – 24 g laktozy jest równomiernie rozłożona na kilka dawek w ciągu dnia i spożywana z innymi produktami żywnościowymi – wiele osób dotkniętych nietolerancją nie odczuwa typowych dolegliwości. Poważnym utrudnieniem w eliminacji/redukcji pokarmów zawierających laktozę jest fakt, że zawierają one także ważne dla organizmu ludzkiego: wapń, witaminę D i ryboflawinę. Stąd Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności UE poparł inicjatywy przemysłu spożywczego, by stworzyć gamę produktów, w których zredukowano zawartość laktozy. Ponadto, nie zaobserwowano żadnych zmian składu takich produktów w wyniku procesów technologicznych prowadzących do ograniczenia zawartości tej substancji. Jeśli jedyną różnicą pomiędzy produktem tradycyjnym a produktem otrzymanym w wyniku takich procesów jest zawartość laktozy, nie zachodzą obawy o negatywne konsekwencje żywieniowe w wyniku spożycia tego ostatniego.
Porady prawne Możliwe, że w przyszłości unijny ustawodawca stworzy odpowiednie ramy prawne dla produkcji produktów bez laktozy oraz produktów z ograniczoną zawartością laktozy.
Egzekwowanie prawa w Polsce
W Polsce, jak i w innych krajach UE obowiązują przede wszystkim wyżej omówione unijne regulacje. Polski ustawodawca uregulował jednak kwestie egzekwowania unijnych wymogów bezpieczeństwa żywności. Nawet najlepiej skonstruowane normy prawne nie przyniosą oczekiwanych rezultatów bez odpowiednich instrumentów ich wykonania. Przewidział także sposób reagowania w wyjątkowych sytuacjach – gdy dany produkt spełnia wszystkie określone przez UE wymogi bezpieczeństwa, a jednak stwarza zagrożenia dla zdrowia ludzkiego. W takiej sytuacji obrót danym środkiem spożywczym może zostać zawieszony bądź znacznie ograniczony, a także mogą zostać ustanowione szczególne wymagania dla danego środka
spożywczego. Podobnie jest w sytuacji, gdy dla danego produktu żywnościowego specjalnego przeznaczenia żywieniowego (w tym produkty bezglutenowe lub z bardzo niską zawartością glutenu), nie ma opracowanych wymagań zdrowotnych i nie zaspokaja on właściwie potrzeb kategorii konsumentów do której jest adresowany. Odpowiednie rozporządzenie zawieszające/ograniczające obrót bądź ustanawiające specjalne wymagania wydaje minister zdrowia w porozumieniu z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi. Do dnia dzisiejszego władze polskie nie były zmuszone skorzystać z tych środków prawnych. Polskie przepisy przewidują też szereg kar za naruszenie przepisów unijnych. Może się zdarzyć, że dany środek spożywczy wcale nie jest odpowiedni dla osób z celiakią, gdyż zawiera ponad 20 mg glutenu/ kg a został oznakowany jako „bezglutenowy”. Mamy wtedy do czynienia ze środkiem spożywczym szkodliwym dla zdrowia, a nawet życia człowieka. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności lub nawet kara
pozbawienia wolności do lat 3. Przy znacznej wartości produktów kara wynosi od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Piotr Włodawiec – Radca prawny Makuliński Moczydłowski Rostafiński Włodawiec Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Prokurent sp. partnerska Ze względu na rozbieżną Interpretację tego pojęcia przez organy państw członkowskich, od 20 lipca 2016 r. określenie „środki spożywcze specjalnego przeznaczenia” zostanie zastąpione następującymi kategoriami artykułów spożywczych tworzących zamknięty katalog: 1) preparaty do początkowego żywienia niemowląt i preparat do dalszego żywienia niemowląt; 2) produkty zbożowe przetworzone i żywność dla dzieci; 3) żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (przeznaczona do dietetycznego żywienia pacjentów pod kontrolą lekarza, w przypadku których dietetyczne odżywianie nie może zostać osiągnięte jedynie przez zmianę normalnej diety) ; 4) Środek spożywczy zastępujący całodzienną dietę, do kontroli masy ciała. Oprócz tych czterech głównych kategorii obowiązywać będą wciąż przepisy szczególne dla określonych kategorii dietetycznych środków spożywczych, w tym właśnie środków spożywczych dla osób nietolerujących glutenu. 2 Patrz strona 2. 3 Patrz rozporządzenie WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r . w sprawie higieny środków spożywczych (Dz.U. L 139, 30.4.2004, p.1). 1
Weszło w życie 16 lipca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie.
Rozporządzenie Komisji (UE) 2015/1005 z dnia 25 czerwca 2015 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 1881/2006 w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów ołowiu w niektórych środkach spożywczych.1
Zgodnie z rozporządzeniem, w zakresie rynku mięsa, zmianie ulegają limity najwyższych dopuszczalnych poziomów nieorganicznego ołowiu, m.in. w następujących produktach: l mięso (z wyłączeniem podrobów) wołowe, baranina, wieprzowina i mięso drobiowe, l podroby wołowe, baranie, wieprzowe i drobiowe, l mięso ryb, głowonogi, skorupiaki, małże, l tłuszcze i oleje, w tym tłuszcz mleczny.
Weszło w życie 26 czerwca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1004 z dnia 24 czerwca 2015 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 1484/95 w odniesieniu do ustalania cen reprezentatywnych w sektorach mięsa drobiowego i jaj oraz w odniesieniu do albumin jaj.2
Weszła w życie 3 lipca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie. Decyzja wykonawcza Komisji (UE) 2015/1068 z dnia 1 lipca 2015 r. zmieniająca decyzję 2002/994/WE dotyczącą niektórych środków ochronnych w odniesieniu do produktów pochodzenia zwierzęcego przywożonych z Chin.3
Na podstawie decyzji zmianie ulega wykaz produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi lub do żywienia zwierząt, dopuszczonych do przywozu do Unii z Chin bez dokumentu z deklaracją właściwych władz Chin stwierdzający, że każda przesyłka była poddana przed wysyłką testom chemicznym w celu upewnienia się, że przedmiotowe produkty nie stanowią zagrożenia.
Weszło w życie 5 sierpnia 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie.
Rozporządzenie Komisji (UE) 2015/1162 z dnia 15 lipca 2015 r. zmieniające załącznik V do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 999/2001 ustanawiającego zasady dotyczące zapobiegania, kontroli i zwalczania niektórych pasażowalnych gąbczastych encefalopatii.4
Na podstawie rozporządzenia: l czaszki bydlęce z wyłączeniem żuchwy, zawierające mózg i oczy oraz rdzeń kręgowy bydła w wieku powyżej 12 miesięcy, a także, l w przypadku owiec i kóz czaszkę zawierająca mózg i oczy, migdałki i rdzeń kręgowy zwierząt w wieku powyżej 12 miesięcy lub które mają stały siekacz wyrżnięty z dziąsła i śledzionę, jelito kręte zwierząt w każdym wieku, – pozyskane od zwierząt pochodzących z państw członkowskich o znikomym ryzyku BSE, uznaje się za materiał szczególnego ryzyka.
Prawo żywnościowe Weszło w życie 24 lipca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1220 z dnia 24 lipca 2015 r. zmieniające załącznik I do rozporządzenia (WE) nr 798/2008 w zakresie wpisu dotyczącego Stanów Zjednoczonych w wykazie państw trzecich, terytoriów, stref lub grup, z których dopuszczalny jest przywóz do Unii i tranzyt przez jej terytorium niektórych produktów drobiowych, w odniesieniu do wysoce zjadliwej grypy ptaków w następstwie wystąpienia niedawnych ognisk choroby w stanach Indiana i Nebraska.5
Zgodnie z rozporządzeniem ustala się daty, od kiedy dotknięte chorobą obszary w stanach Wisconsin i Nebrasca, które zostały objęte ograniczeniami weterynaryjnymi w związku z wystąpieniem tych ognisk HPAI, można ponownie uznać za wolne od tej choroby oraz od kiedy można ponownie zezwolić na przywóz do Unii niektórych produktów drobiowych pochodzących z tych obszarów.
Weszło w życie 31 sierpnia 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie.
Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1375 z dnia 10 sierpnia 2015 r. ustanawiające szczególne przepisy dotyczące urzędowych kontroli w odniesieniu do włośni (Trichinella) w mięsie.6
Zgodnie z rozporządzeniem m.in.: l ustanawia się bardziej szczegółowe wymagania w odniesieniu do włośni, l ustanawia się przepisy dotyczące pobierania próbek z tusz gatunków podatnych na zakażenie włośniami w celu ustalenia statusu gospodarstw i przedziałów oraz warunków przywozu mięsa do Unii, ponadto metody referencyjne i metody równoważne służące wykrywaniu włośni w próbkach z tusz, l państwa trzecie wywożące świnie domowe lub ich mięso zostają ujęte w wykazie zawartym w odpowiednich aktach dotyczących warunków przywozu, jeśli ubiegają się o odstępstwo odnoszące się do pobierania od świń domowych próbek do badania na obecność włośni oraz jeśli gospodarstwa lub przedziały są oficjalnie uznane za stosujące kontrolowane warunki w pomieszczeniach inwentarskich.
Weszło w życie 17 czerwca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie.
Rozporządzenie Komisji (UE) 2015/917 z dnia 15 czerwca 2015 r. zmieniające, w odniesieniu do Bangladeszu, załącznik I do rozporządzenia (UE) nr 206/2010 ustanawiającego wykazy krajów trzecich, ich terytoriów lub części, upoważnionych do wprowadzania do Unii Europejskiej niektórych zwierząt oraz świeżego mięsa, a także wymogi dotyczące świadectw weterynaryjnych.7
Zgodnie z rozporządzeniem dodaje się wpis dotyczący Bangladeszu, obowiązujący w ograniczonym okresie, obejmujący wyłącznie wprowadzenie żywych zwierząt kopytnych gatunku Elephas ssp. z zatwierdzonej jednostki, instytutu lub ośrodka w Bangladeszu do zatwierdzonej jednostki, instytutu lub ośrodka na Cyprze.
Weszło w życie 20 lipca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1020 z dnia 29 czerwca 2015 r. dotyczące zezwolenia na stosowanie preparatu Bacillus subtilis (ATCC PTA-6737) jako dodatku paszowego dla kur niosek i podrzędnych gatunków drobiu odchowywanego na nioski (posiadacz zezwolenia Kemin Europa N.V.).8
Zgodnie z rozporządzeniem: l preparat Bacillus subtilis ATCC PTA-6737, należący do kategorii „dodatki zootechniczne” i do grupy funkcjonalnej „stabilizatory flory jelitowej”, zostaje dopuszczony jako dodatek stosowany w żywieniu zwierząt, l w informacjach na temat stosowania dodatku i premiksu wskazać warunki przechowywania oraz stabilność granulowania.
Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/907 z dnia 10 czerwca 2015 r. zatwierdzające zmianę inną niż nieznaczna w specyfikacji produktu oznaczonego nazwą zarejestrowaną w rejestrze chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych [Welsh Beef (ChOG)].9
Na podstawie rozporządzenia zatwierdza się zmianę specyfikacji opublikowaną w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej dotyczącą nazwy “Welsh Beef” (ChOG), kraj pochodzenia – Zjednoczone Królestwo.
Weszło w życie 3 lipca 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie.
Prawo żywnościowe Weszło w życie 5 sierpnia 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1161 z dnia 2 lipca 2015 r. rejestrujące w rejestrze chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych nazwę [Salame Piemonte (ChOG)].10
Na podstawie rozporządzenia nazwa “Salame Piemonte” (ChOG) zostaje zarejestrowana. Nazwa ta określa produkt należący do klasy 1.2. Produkty wytworzone na bazie mięsa (podgotowanego, solonego, wędzonego itd.), kraj pochodzenia – Włochy.
Weszło w życie 24 lipca 2015 r. jednakże stosuje się je od 2 września 2015 r. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1078 z dnia 3 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 37/2010 w odniesieniu do substancji „kwas klodronowy (w postaci soli disodowej)”. 11
Na podstawie rozporządzenia: l określony zostaje maksymalny limit pozostałości (MLP) kwasu klodronowego (w postaci soli disodowej) dla zwierząt z rodziny koniowatych na inne gatunki zwierząt służących do produkcji żywności, l substancji tej nie należy jednak stosować u zwierząt, których mleko jest przeznaczone do spożycia przez ludzi.
Weszło w życie 24 lipca 2015 r. jednakże stosuje się je od 2 września 2015 r. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1080 z dnia 3 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 37/2010 w odniesieniu do substancji „4-hydroksybenzoesan propylu i jego sól sodowa”.12
Zgodnie z rozporządzeniem określenie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości 4-hydroksybenzoesanu propylu i jego soli sodowej u wszystkich gatunków zwierząt, od których lub z których pozyskuje się żywność, nie jest konieczne dla ochrony zdrowia ludzi, o ile substancja ta jest stosowana jedynie jako konserwant.
Weszło w życie 19 sierpnia 2015 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2015/1308 z dnia 29 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 37/2010 w odniesieniu do substancji „salicylan glinu, zasadowy”.13
Na podstawie rozporządzenia dokonuje się rozszerzenia liczbowych wartości maksymalnego limitu pozostałości (MLP) salicylanu glinu na kozy, konie i króliki.
Weszło w życie 14 lipca 2015 r.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 29 czerwca 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wymagań weterynaryjnych przy produkcji mięsa przeznaczonego na użytek własny14 wydane na podstawie art. 11a ust. 2 ustawy z dnia 16 grudnia 2005 r. o produktach pochodzenia zwierzęcego.15
Zgodnie z rozporządzeniem próbki do badania laboratoryjnego w kierunku afrykańskiego pomoru świń pobiera się przy przeprowadzaniu badania przedubojowego świń lub badania poubojowego mięsa z tych świń, w przypadku gdy ubój świń jest dokonywany w gospodarstwach położonych na określonych obszarach Polski.
Weszło w życie 31 sierpnia 2015 r.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 26 sierpnia 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wymagań weterynaryjnych przy produkcji mięsa przeznaczonego na użytek własny16 wydane na podstawie art. 11a ust. 2 ustawy z dnia 16 grudnia 2005 r. o produktach pochodzenia zwierzęcego.17
Na podstawie rozporządzenia, m.in.: l mięso świń i nutrii poddanych ubojowi oraz mięso dzików odstrzelonych, w celu produkcji mięsa, poddaje się badaniu na obecność włośni jedną z metod określoną w załączniku I do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2015/1375 z dnia 10 sierpnia 2015 r. ustanawiającego szczególne przepisy dotyczące urzędowych kontroli w odniesieniu do włośni (Trichinella) w mięsie albo metodą badania trychinoskopowego, l określa się przebieg i specyfikację badania trychinoskopowego.
Prawo żywnościowe Weszło w życie 27 sierpnia 2015 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zawartości substancji niepożądanych w paszach18 wydane na podstawie art. 15 ust. 4 ustawy z dnia 22 lipca 2006 r. o paszach.19
Na podstawie rozporządzenia załącznik „Dopuszczalne zawartości substancji niepożądanych w paszach”, otrzymuje nowe brzmienie.
IV. AKTY PRAWNE ZWIĄZANE Z RYNKIEM MIĘSA – PRAWO POLSKIE. Weszło w życie 27 czerwca 2015 r.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 26 maja 2015 r. w sprawie ogólnych odstępstw od warunków produkcji ekologicznej20, wydane na podstawie ustawy z dnia 25 czerwca 2009 r. o rolnictwie ekologicznym.21
Rozporządzenie określa ogólne odstępstwa od warunków produkcji ekologicznej w zakresie systemu utrzymywania bydła, w tym na uwięzi.
Weszło w życie 27 czerwca 2015 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 26 maja 2015 r. w sprawie laboratoriów urzędowych i referencyjnych oraz zakresu analiz wykonywanych przez te laboratoria22, wydane na podstawie art. 19a ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 2009 r. o rolnictwie ekologicznym.23
Rozporządzenie określa: l laboratoria będące laboratoriami urzędowymi oraz referencyjnymi w rozumieniu rozporządzenia (WE) nr 882/2004, l zakres analiz wykonywanych przez ww. laboratoria.
Weszło w życie 30 lipca 2015 r. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 8 lipca 2015 r. w sprawie sposobu ustalania i uiszczania opłat związanych z dopuszczeniem do obrotu produktu leczniczego weterynaryjnego24 wydane na podstawie art. 36a ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne.25
Rozporządzenie określa szczegółowy sposób ustalania opłat związanych z dopuszczeniem do obrotu produktu leczniczego weterynaryjnego oraz sposób ich uiszczania.
Weszło w życie 1 września 2015 r. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 sierpnia 2015 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach26 wydane na podstawie art. 52c ust. 6 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia.27
Rozporządzenie określa (w stosownych załącznikach): l grupy środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty, l wymagania, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w jednostkach systemu oświaty.
Dz. U. UE seria L z dnia 26 czerwca 2015 r., 161/9.; 2 Dz. U. UE seria L z dnia 26 czerwca 2015 r., 161/7.; 3 Dz. U. UE seria L z dnia 3 lipca 2015 r., 174/30.; 4 Dz. U. UE seria L z dnia 16 lipca 2015 r., 188/3.; 5 Dz. U. UE seria L z dnia 23 lipca 2015 r., 195/46.; 6 Dz. U. UE seria L z dnia 11 sierpnia 2015 r., 212/7.; 7 Dz. U. UE seria L z dnia 16 czerwca 2015 r., 149/11.; 8 Dz. U. UE seria L z dnia 30 czerwca 2015 r., 163/22.; 9 Dz. U. UE seria L z dnia 13 czerwca 2015 r., 148/10.; 10 Dz. U. UE seria L z dnia 15 lipca 2015 r., 188/1.; 11 Dz. U. UE seria L z dnia 4 lipca 2015 r., 175/5.; 12 Dz. U. UE seria L z dnia 3 lipca 2015 r., 175/11.; 13 Dz. U. UE seria L z dnia 30 lipca 2015 r., 200/11.; 14 Dz. U. z 2015 r., poz. 973j.t.; 15 Dz. U. z 2014 r. poz. 1577 j.t.; 16 Dz. U. z dnia 31 sierpnia 2015 r., poz. 1271.; 17 Dz. U. z 2014 r. poz. 1577 j.t. ze zm.; 18 Dz. U. z dnia 12 sierpnia 2015 r., poz. 1141.; 19 Dz. U. z 2014 r. poz. 398 j.t ze zm.; 20 Dz. U. z dnia 12 czerwca 2015 r., poz. 799. 21 Dz. U. z 2015 r. poz. 497 j.t. ze zm.; 22 Dz. U. z dnia 12 czerwca 2015 r., poz. 795.; 23 Dz. U. z 2015 r. poz. 497 j.t. ze zm.; 24 Dz. U. z dnia 15 lipca 2015 r. poz. 988.; 25 Dz. U. z 2008 r. Nr 45 poz. 271 j.t. ze zm.; 26 Dz. U. z dnia 28 sierpnia 2015 r., poz. 1256.; 27 Dz. U. z 2015 r., poz. 864 j.t.
Związek od kuchni Poniżej prezentujemy nowości branży mięsnej ostatniego kwartału. Rubryka w całości poświęcona jest firmom zrzeszonym w Związku Polskie Mięso. Za rynkowe sukcesy debiutujących produktów trzymamy mocno kciuki. SŁOWIANKI – NOWOŚĆ Oferta wyśmienitych parówek z fileta z linii SŁOWIANKI została poszerzona o kolejne produkty tj. Słowianki kiełbaski z kurczaka i Słowianki parówki z indyka. Wyróżnia je wysoka, aż 93 % zawartość mięsa, niewielka średnica i brak osłonek. Ponadto SŁOWIANKI nie zawierają dodatku glutaminianu sodu i fosforanów. Są doskonałe zarówno na zimno, jak i na gorąco! Ciekawa, innowacyjna nawiązująca do polskości wizualizacja opakowań i nazwa produktu przyciągają uwagę klientów i zachęcają do zakupu. Waga opakowania 170g. Cena za opakowanie ok.4,5 –5 zł. w zależności od rodzaju. W ofercie dostępne są również Słowianki Parówki ze schabu.
SZYNKA KRUCHA Szynka krucha pochodzi z nowej linii produktów Pamso, która nawiązuje do tradycji i smaków z dzieciństwa. Jest to znakomity wyrób z najwyższej jakości mięsa – nie zawiera fosforanów oraz glutaminianu sodu. Wyroby o smaku i zapachu prawdziwej wędzonki „własnej roboty”. 100 g produktu wytworzono ze 110 g mięsa wieprzowego. Mieszanina przypraw oraz wędzenie są gwarancją intensywnego aromatu i pysznego smaku.
NOWA KIEŁBASA KRAKOWSKA SUCHA Z ZIELONYM PIEPRZEM Kiełbasa Krakowska Sucha z zielonym pieprzem jest wędzona, parzona a następnie suszona przez wiele dni, dzięki czemu nabiera wyjątkowego aromatu i charakterystycznej sobie kruchości. Do jej produkcji wybierane jest doskonałej jakości mięso wieprzowe z szynki, które w połączeniu z idealnie dobranymi przyprawami, wzbogacone zostało widocznymi w przekroju ziarnami zielonego pieprzu. Zielony pieprz jeszcze bardziej wyostrza i podkreśla doskonały smak Perfekcyjnej Krakowskiej Suchej.
PRODUKTY CONVENIENCE W NOWEJ ODSŁONIE Przystawka Ball Control BC 236 firmy VEMAG zintegrowana w linię produkcyjną oferuje bogatą paletę produktów Convenience z nadzieniem i bez nadzienia, gwarantując maksymalną wydajność. Kulki mięsne, mięsno –warzywne, krokiety, kulki serowe lub pyzy ziemniaczane mogą być formowane na życzenie Klienta, przybierając okrągły lub podłużny kształt, z odciętymi lub zaoblonymi końcami. Prosta obsługa oraz zoptymalizowana wydajność urządzenia pod potrzeby zakładów przemysłowych gwarantują wysoką efektywność. Modułowy system budowy maszyn firmy VEMAG jest wszechstronny i zapewnia optymalną rentowność przy produkcji wyrobów w ysokogatunko wych. Do współpracy zaprasza firma VEMAG Polska Sp. z o.o.
BIODRÓWKA WIEPRZOWA Biodrówka wieprzowa 100% Mięsa jest najnowszym produktem firmy KAROL. Wyprodukowana z najwyższej jakości, wyselekcjonowanych mięśni szynki wieprzowej z użyciem naturalnych przypraw. Pieczone mięso w wyśmienitej posypce o wyrazistym, wspaniałym smaku tradycyjnych wędlin, zachwyci najbardziej wymagających smakoszy. Nasza biodrówka przypomni Państwu smak domowych wędlin, jakie były domeną naszych mam i babć. Poza walorami smakowymi ogromnym atutem naszej szynki jest atrakcyjna cena za znakomitą jakość.
PARÓWKI PREMIUM Z CHRZANOWA – PASTERYZOWANE JAK DAWNIEJ PRZETWORY DOMOWE Chrzanowska Manufaktura Wędlin powiększyła ofertę o kolejne nowości – Parówki z Chrzanowa. Bezosłonkowe i bezglutenowe parówki są wędzone i pasteryzowane, dzięki czemu zachowują właściwości odżywcze i mają kilkumiesięczny termin przydatności. Parówki o zawartości 92 proc. mięsa nie zawierają dodatkowo fosforanów. Oferta obejmuje 11 –cie wariantów, m.in. parówki drobiowe, z szynki, parówki Kids o obniżonej zawartości soli, a także parówki z filetem z kurcząt, z szynki z gęsiną, z wołowiną i z cielęciną. Doskonale smakować będą zarówno na zimno spożywane w charakterze pożywnej i zdrowej przekąski jak i po podgrzaniu. To smaczny dodatek do jajecznicy czy jajek sadzonych. Można je też wykorzystać do przygotowania szybkiego i pożywnego obiadu – robiąc z nimi zapiekankę, pizzę, makaron lub domową wersję lubianych hot –dogów. Na imprezę można z nimi przygotować koreczki, a okładając plastrami sera nawet upiec je na grillu. Parówki Premium z Chrzanowa są dostępne w praktycznych opakowaniach o wadze 100 g.
SYSTEM X-RAY OD KA-GRA DO KONTROLI JAKOŚCI W PRZEMYŚLE SPOŻYWCZYM Najnowsza technologia umożliwia identyfikację większości ciał obcych w prawie wszystkich produktach spożywczych, jak również kontrolę niektórych parametrów samego produktu. Kontroli można dokonać na zapakowanych i niezapakowanych produktach, w pojemnikach lub bezpośrednio na linii procesowej. Różnica temperatur nie ma wpływu na wyniki pomiaru. Istnieje możliwość kompletnego oprogramowania wraz z pełnym zapisem danych.
METKA WOŁOWA PEPERONI Świat Szlachetnej Wołowiny ,,Z.M. Łmeat-Łuków” to ekskluzywna seria wędlin i mięs wołowych stworzona z myślą o osobach, które cenią nowoczesny styl życia i oryginalność smaku. Do tej wyjątkowej linii dołączył nowy produkt – Metka wołowa peperoni. Pikantna, idealnie przyprawiona metka wyśmienicie smakuje w towarzystwie cebulki, zielonych oliwek. Produkt charakteryzuje się 82% zawartością mięsa wołowego i dostępny jest w gramaturze 135 g.
NOWOCZESNE WORECZKI TERMOKURCZLIWE Woreczki Cryovac® OptiDure™ to nowe rozwiązanie od Sealed Air, zaprojektowane z myślą o twardych produktach spożywczych, jak np. świeże mięso z kością. Zapewniają znakomitą termokurczliwość, szczelność zgrzewu przez fałdy i na zakładkę oraz wysoką odporność na pękanie i przetarcia, przy dużo mniejszej grubości folii. Dostępne w dwóch opcjach o grubości 75 µ i 95 µ, mogą być wykorzystane na liniach automatycznych bez konieczności przeprojektowania. Pozwalają uzyskać wysoką wydajność linii, doskonałe bezpieczeństwo opakowanej żywności i atrakcyjną prezentację produktu.
NOWA SOLANKA AVO PORK HAM ITALIA Kompletna solanka nastrzykowa do produkcji klasycznej szynki włoskiej gotowanej „prosciutto cotto” bez dodatku fosforanów i glutaminianu sodu. Preparat pozwala na uzyskanie produktu Premium o charakterystycznym, wykwintnym smaku oraz niebywałej kruchości i soczystości. W kompozycji zastosowano najlepsze rozwiązania technologiczne zaczerpnięte ze źródeł pochodzenia produktu z uwzględnieniem polskich preferencji smakowych.
Zapraszamy na nasze stoisko na MTP, pawilon 5G
Polskie Mięso, numer 17
Wydanie wrzesień-listopad 2015 branżowego kwartalnika Polskie Mięso