Source: https://www.prawo.pl/prawo/straty-wywolane-pandemia-odszkodowan-raczej-nie-bedzie,498819.html
Timestamp: 2020-05-28 15:36:55
Legal References Found: art. 39
 art. 229
 art. 81
 art. 435
in fine
 art. 31

Document Content:
Straty wywołane pandemią - odszkodowań raczej nie będzie
Prawo cywilne Wymiar sprawiedliwości Prawo gospodarcze Koronawirus a prawo
Stopień prawdopodobieństwa wystąpienia pandemii był niewielki, a skutkom nie można było zapobiec, w świetle aktualnego poziomu wiedzy i techniki - to kryteria wyłączenia odpowiedzialności za nie dotrzymanie zobowiązania. Niezależnie od rządowego pakietu osłonowego, sądy indywidualnie będą oceniać ewentualne roszczenia wierzycieli.
Siła wyższa czy nadużycie prawa
Zaprezentowanych we wstępie do tego artykułu argumentów użył Sąd Apelacyjny w Łodzi, gdy rozpatrywał pozew przeciwko rolnikowi o zwrot dotacji przeznaczonych na rozwój gospodarstwa ( I ACa 490/13). Powstał problem, czy zmiana przepisów to jest siła wyższa? Sąd odpowiedział, że to nie siła wyższa, ale nadużycie prawa.
Typowymi przykładami siły wyższej przytaczanymi w doktrynie prawa cywilnego są stan klęski żywiołowej takich jak:
nadzwyczajne zjawiska przyrody, np. trzęsienia ziemi, powodzie, huragany,
zdarzenia wywołane przez człowieka, np. zamieszki, działania wojenne czy działania władzy państwowej.
Nie ma natomiast charakteru siły wyższej choroba (orzeczenie SN z dnia 30 kwietnia 1960 r., III CR 753/59), jeśli jest przypadkiem jednostkowym. Wobec tego można obciążyć kontrahenta, który za przyczynę niewykonania lub nienależytego wykonania umowy podał swoje dolegliwości.
Oceniając w tym ujęciu kategorie siły wyższej, określone przez art. 39 ust. 1 pkt a-f Rozporządzenia Komisji (WE) z 29 kwietnia 2004 r. sąd zauważył, że w wielu przypadkach nie odpowiadają one typowemu, cywilistycznemu pojęciu siły wyższej np. niezdolność do wykonywania zawodu z powodu choroby.
Przykład: choroba i ryzyko pracodawcy
A oto sytuacja, która może się zdarzyć po dłuższej chorobie; Pracownik, pełniący funkcję serwisanta w spółce był na zwolnieniu lekarskim prawie pół roku. Wrócił do pracy i został poddany profilaktycznemu badaniu lekarskiemu, w trakcie, którego stwierdzono u niego wystąpienie przeciwwskazań do pracy na wysokości oraz do pracy obciążonej stresem. W tej sytuacji pozwany pracodawca, działając na podstawie art. 229 § 4 k.p., nie dopuścił powoda do pracy i jednocześnie oświadczył, że za czas niewykonywania pracy nie będzie mu przysługiwać wynagrodzenie.
Czytaj w LEX: Skutki niedopuszczenia pracownika do pracy wskutek przeciwwskazań do pracy >
Izba Pracy SN w wyroku z 2014 r. zwróciła uwagę, że jedną ze swoistych cech stosunku pracy jest ponoszenie przez pracodawcę ryzyka gospodarczego, produkcyjnego i osobowego ( sygn. akt I PK 150/13).
Jak stwierdził sędzia Józef Iwulski - trafnie przyjęto, że pracownikowi wynagrodzenie się należy na podstawie art. 81 § 1 k.p. Przepis ten stanowi, że pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60 proc. wynagrodzenia.
W orzecznictwie sądów cywilnych najczęściej za siłę wyższą, nie powodującą odpowiedzialności odszkodowawczej, uznaje się nadmierne opady deszczu lub susze. W wyniku ulewnych opadów w 2010 r., pokrywa studni kolektora nie wytrzymała ciśnienia cieczy i z kolektora wydostały się ścieki komunalne, w tym fekalia, zalewając ogród przydomowy powoda i powodując zniszczenie trawnika, krzewów, warzywnika oraz nawierzchni z włókniny i kory. Po zalaniu na nieruchomości unosił się fetor; grunt był podmokły.
Sąd uznał, że wyciek ścieków z kolektora sanitarnego na działkę powoda i wyrządzona tym szkoda, były wynikiem ponadnormatywnych opadów deszczu w dniach 23 - 27/28 lipca 2010 r., a zatem siły wyższej w rozumieniu art. 435 § 1 in fine k.c., co uwolniło pozwanego od odpowiedzialności za szkodę poniesioną przez powoda. (wyrok z 31 maja 2019 r., sygn. akt IV CSK 129/18).
Pasażerowie, których odwołanie lotu samolotu dotyczy, mają prawo do odszkodowania od linii lotniczych. Chyba że przewoźnik udowodni, że odwołanie lotu zostało spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.
Na podstawie punktu 14 Preambuły rozporządzenia WE nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. w sprawie odwołania i opóźnienia lotów, okoliczności te mogą, w szczególności zaistnieć w przypadku:
nieoczekiwanych wad mogących wpłynąć na bezpieczeństwo lotu oraz
strajków mających wpływ na działalność przewoźnika.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaznaczył, że jest to otwarty katalog zdarzeń mogących stanowić nadzwyczajne okoliczności. Mogą zatem pojawić się też inne czynniki nie wymienione w tym wyliczeniu, nad którymi przewoźnicy lotniczy nie mogą zapanować czy z wyprzedzeniem ich przewidzieć (VII SA/Wa 67/16). Sąd przyjął, iż odszkodowanie pasażerom się nie należy, bo przewoźnik lotniczy udowodnił, że odwołanie rejsu nastąpiło z przyczyny od niego niezależnej, mającej charakter siły wyższej i wpisującej się w pojęcie nadzwyczajnej okoliczności. Był to strajk pilotów mający miejsce w dniu planowanego (a odwołanego) rejsu, tj. 5 września 2014 r., był niezależny od przewoźnika i nie pozostawał pod jego kontrolą.
Czytaj: Siła wyższa to odpowiedź Kodeksu cywilnego na koronawirusa>>
Susza jako siła wyższa
Podobne wyroki zapadały w WSA w związku z wybuchem wulkanu w kwietniu 2010 r. W orzecznictwie administracyjnym najczęściej podawanymi przykładami siły wyższej są zdarzenia związane z działaniami sił przyrody - np. powodzie, pożary o dużych rozmiarach, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi a także epidemie ( II SA/Ke 242/11 - wyrok WSA w Kielcach).
Brak opadów deszczu spowodował na znacznym obszarze Polski występowanie zjawiska suszy. Konsekwencją złych warunków atmosferycznych były gorsze plony w zakresie planowanych zbiorów kukurydzy. Zboże to, szczególnie w mokrej formie, było trudniej dostępne na rynku, co miało znaczący wpływ na wzrost jego cen o około 100 zł za tonę w stosunku do cen określonych w umowach. Brak tego produktu spowodował kłopoty związane z realizacją zawartych wcześniej kontraktów na dostawę kukurydzy. Strona pozwana nie otrzymała około 30 proc. zakontraktowanej kukurydzy, w tym ok. 10 proc. od powoda.
Oceniając tak ustalony stan faktyczny, sądy obu instancji uznały powództwo za zasadne. W ogólnych warunkach umowy wskazano jedynie przykładowo okoliczności, które należało rozumieć jako przejaw siły wyższej. Tak określona przesłanka wyłączająca odpowiedzialność za wykonanie zobowiązania odnosi się nie tylko do koncepcji obiektywnej siły wyższej. Na przeszkodzie wykonaniu zobowiązania mogło stać zdarzenie zewnętrzne, nieuchronne, nadzwyczajne, niemożliwe do przewidzenia, ale także pozostające poza kontrolą i do którego dochodziło bez woli stron.
W ocenie sądu drugiej instancji, za takie zdarzenie można uznać suszę, która w 2015 r. spowodowała spadek plonów i podwyżki cen m.in. kukurydzy. Nie było zatem podstaw do naliczenia przez pozwaną kar umownych i skutecznego ich potrącenia z wierzytelnością powoda z tytułu reszty ceny dostarczonych zbóż (art. 498 k.c.). Wyrok z 11 lipca 2019 r., sygn. akt V CSK 155/18).
Również sądy administracyjne zajmują się problemem odszkodowań z tytułu działania siły wyższej. W wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 4 grudnia 2012 r. sąd orzekł, iż szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta nie odpowiadają definicji siły wyższej lub okoliczności nadzwyczajnych.
Orzeczenie to zostało wydane w oparciu o art. 31 rozporządzenia Rady (WE) nr 73/2009. Zasadą jest, że za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania umownego dłużnik ponosi odpowiedzialność (art. 471 kc i następne). Niemniej jednak, ustawodawca wskazuje, że wystąpienie siły wyższej stanowi przesłankę wyłączającą odpowiedzialność odszkodowawczą z tego tytułu. W praktyce oznacza to, że można uniknąć płacenia kar umownych czy naliczania odsetek za opóźnienie. Gdy w grę nie wchodzi ryzyko przedsiębiorcy.
Przykład umowy z dostawcą energii
UOKIK uznał za niedozwolone praktyki, naruszające zbiorowe interesy konsumentów zamieszczenie we wzorcu umownym zastrzeżenia, że " Strony nie są odpowiedzialne za niewywiązanie się ze zobowiązań, wynikających z niniejszej Umowy, spowodowanych siłą wyższą. Za siłę wyższą strony rozumieć będą każde zdarzenie zewnętrzne, na którego powstanie żadna ze stron nie mogła mieć wpływu. "
W wyroku z 7 marca 2019 r. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdziła, że w tym przypadku nie doszło do naruszenia prawa, gdyż przedsiębiorstwo nie zdążyło wprowadzić tego zapisu w życie. A więc odszkodowanie nie należy się.
Warto dodać, że w celu uwolnienia się od odpowiedzialności pozwany, najczęściej dłużnik musi udowodnić, że przyczyna opóźnienia lub szkody z powodu siły wyższej leżała poza jego możliwościami i wpływem. Wtedy dłużnik nie jest zobowiązany do naprawienia szkody.
Za opóźnienie pociągu zwrot pieniędzy lub odszkodowanie
Pogłębiające się opóźnienie pociągu, problem z przesiadką lub jazda w zamrażarce, bo akurat zepsuło się ogrzewanie? Narażony na takie niedogodności podróżny nie musi przyjmować ich ze stoickim spokojem. To podstawy do złożenia reklamacji, a w skrajnych przypadkach nawet pozwu o odszkodowanie.