Source: https://www.eporady24.pl/co-grozi-za-sprzedaz-na-podrobek-allegro,pytania,17,57,20418.html
Timestamp: 2017-12-17 15:40:13
Legal References Found: art. 120
 art. 102
 art. 155
 art. 156
 art. 115
 Art. 305
 art. 305
 art. 305
 art. 305
 art. 574

Document Content:
Autor: Monika Wycykał • Opublikowane: 25.09.2017
Prowadzę sprzedaż na Allegro. Pół roku temu zakupiliśmy od legalnie działającej firmy maskotki postaci znanych bajek. Oczywiście na zakup otrzymaliśmy fakturę. Ponieważ ceny nie były wygórowane, sprzedaż szła bardzo dobrze. Od tego czasu jeszcze kilka razy kupowaliśmy podobne maskotki. Ostatnio jednak otrzymaliśmy informację telefoniczną od osoby, która podała się za przedstawiciela hurtowni produktów licencjonowanych, że to podróbki i świadomie wprowadzamy je na rynek. Podobno mieliśmy obowiązek sprawdzenia pochodzenia produktu i powinniśmy zdobyć licencję na sprzedaż tych zabawek. Czy to prawda i co nam za to grozi? Obecnie zdjęliśmy większość aukcji z maskotkami, ale tym samym mniej zarabiamy. Co zrobić w tej sytuacji?
W opisanej sprawie należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów ustawy – Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (j.t. Dz. U. 2013 r., poz. 1410, z późn. zm. – dalej: P.w.p.), która chroni między innymi prawa do:
i zabrania ich naruszania, np. przez oznaczanie określonego towaru cudzym znakiem towarowym lub naśladowanie kształtu cudzego produktu.
„Znakiem towarowym”, zgodnie z art. 120 ust. 1-2 P.w.p., może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Może nim być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy.
Z kolei za „wzór przemysłowy” zgodnie z art. 102 ust. 1-2 P.w.p. uznaje się nową i posiadającą indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadaną mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację. Takim wytworem jest każdy przedmiot wytworzony w sposób przemysłowy lub rzemieślniczy, obejmujący w szczególności opakowanie, symbole graficzne oraz kroje pisma typograficznego, z wyłączeniem programów komputerowych.
Właściciel znaku towarowego lub wzoru przemysłowego może uzyskać na nie prawa ochronne na szczeblu krajowym lub unijnym poprzez rejestrację w odpowiednim urzędzie. Jeżeli dokona takiej rejestracji, to od tego momentu wszystkie osoby trzecie są zobowiązane szanować jego prawa i nie mogą czynić użytków z chronionych przedmiotów bez uzyskania zgody uprawnionego, poza nielicznymi przypadkami, gdy ustawa wyraźnie stanowi, że uzyskiwanie zezwolenia nie jest konieczne – są to wyjątki od reguły. W odniesieniu do znaków towarowych ustanawia je art. 155 i art. 156 P.w.p.
2. Używanie oznaczeń wskazanych w ust. 1 jest dozwolone tylko wówczas, gdy odpowiada ono usprawiedliwionym potrzebom używającego i nabywców towarów i jednocześnie jest zgodne z uczciwymi praktykami w produkcji, handlu lub usługach.”
Na potrzeby korzystania ze wzorów przemysłowych bez zgody uprawnionego z rejestracji trzeba sięgnąć do art. 115 P.w.p.:
„Art. 115. Uprawniony z rejestracji wzoru przemysłowego nie może zakazać osobie trzeciej korzystania z wzoru:
7) przez wykonanie na indywidualne zamówienie naprawy związanej z odtworzeniem części składowej wytworu złożonego, w celu przywrócenia mu pierwotnego wyglądu.”
Jak widać, tych wyjątków nie jest zbyt wiele i są one obwarowane dodatkowymi restrykcjami (np. w odniesieniu do dalszej odsprzedaży produktów oznaczonych znakiem towarowym niezbędne jest, aby wprowadzenie do obrotu zostało dokonane przez producenta lub za jego zgodą – wymóg ten stosuje się nawet w długim łańcuchu sprzedaży, gdy sprzedawca jest którymś ogniwem z kolei). Jeżeli nie można powołać się na żadną z przytoczonych wyżej okoliczności, to wówczas osoba handlująca produktami opatrzonymi cudzym znakiem towarowym lub stanowiącymi chroniony wzór przemysłowy naraża się na odpowiedzialność zarówno o charakterze cywilnym, jak i karnym.
„1) znaku identycznego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do identycznych towarów;
W zakresie odpowiedzialności cywilnej podmiot uprawiony do znaku towarowego lub wzoru przemysłowego może zażądać:
Wszystkie powyższe roszczenia mogą być zgłoszone kumulatywnie, czyli można równocześnie żądać i wydania korzyści, i zapłaty odszkodowania. Dwa pierwsze roszczenia, tj. zaniechanie naruszenia i wydanie korzyści, nie zależą w żaden sposób od winy sprawcy, co oznacza, że może on być zobowiązany do ich zaspokojenia nawet wówczas, gdy nie można mu przypisać winy. Co do obowiązku naprawienia szkody, to tutaj ustawa piętnuje zachowania zawinione, jednak trzeba pamiętać, że w prawie cywilnym obok winy umyślnej występuje również wina nieumyślna – oznacza ona niedbalstwo, niedołożenie należytej staranności (przykład: niesprawdzenie pochodzenia towaru, mimo że w obrocie gospodarczym należałoby tego wymagać od podmiotu profesjonalnego).
To jednak nie wszystko. Jeżeli naruszenie dotyczy znaku towarowego, to wówczas może dojść również do popełnienia przestępstwa, które wiąże się z sankcją o charakterze karnym. Art. 305 P.w.p. stanowi bowiem, że:
Odpowiedzialności karnej z tego tytułu podlega zatem zarówno ten, kto wytwarza i oznacza podrobione produkty jako oryginalne, jak i osoba, która nimi handluje – generalnie powyższe regulacje mają przeciwdziałać obrotowi „podróbkami”. Przestępstwa opisane w art. 305 ust. 1 oraz ust. 2 P.w.p. są ścigane na wniosek pokrzywdzonego, a z ust. 3 – z urzędu (art. 310 ust. 1 P.w.p.).
Na pocieszenie należy dodać, że przestępstwa opisane w art. 305 P.w.p. można popełnić tylko umyślnie, gdyż ustawa nie przewiduje karalności zachowania nieumyślnego. „Druga odmiana tego przestępstwa, polegająca na dokonywaniu obrotu towarami, musi być popełniona w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Sprawca musi więc mieć świadomość, że działa bezprawnie oraz chcieć lub godzić się na to, że, nie mając do tego uprawnienia, dokona obrotu towarami oznaczonymi podrobionym znakiem towarowym bądź zarejestrowanym znakiem towarowym. W obu przypadkach sprawca musi mieć świadomość tego, że dokonuje czynności w odniesieniu do znaku towarowego, którego nie ma prawa używać. Jak wskazano w wyroku SN z dnia 24 czerwca 1999 r., III KKN 406/97, Prok. i Pr. 1999, nr 11-12, poz. 4 – dodatek Orzecznictwo, mimo że ochrona prawna znaku towarowego przysługuje z chwilą jego zarejestrowania w Urzędzie Patentowym RP, nie oznacza to jednak, że z tą chwilą automatycznie każdy, kto wprowadza do obrotu towary, posługując się zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać, naraża się na odpowiedzialność karną. Warunkiem odpowiedzialności karnej jest bowiem wina umyślna, czyli świadomość, że znak towarowy został zarejestrowany na inną osobę fizyczną lub prawną” (G. Tylec, Komentarz do art. 305 Prawa własności przemysłowej, w: T. Demendecki, Prawo własności przemysłowej. Komentarz, LEX 2015).
Powyższa analiza pokazuje, że jeżeli wprowadzali Państwo do obrotu zabawki i figurki, które są tworzone według zarejestrowanego wzoru przemysłowego, i(lub) opatrzone znakiem towarowym osoby trzeciej, to mimo braku woli, by naruszać cudze prawa własności intelektualnej, mogą Państwo ponieść odpowiedzialność, przede wszystkim o charakterze cywilnym – wymóg umyślności powoduje, że być może uda się uniknąć kary za popełnienie przestępstwa.
Na koniec chciałabym jednak dodać, że jeżeli kupili Państwo towar od osoby, która nie poinformowała Państwa o prawach ochronnych do zabawek i figurek, mogą Państwo dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi za wady prawne rzeczy (oczywiście pod warunkiem, że w umowie nie ograniczyli Państwo lub nie wyłączyli całkowicie odpowiedzialności sprzedawcy). Sprzedawca bowiem odpowiada za wszelkie wady rzeczy, zarówno fizyczne, jak i prawne, przy czym przez „wadę prawną” należy rozumieć między innymi obciążenie prawem osoby trzeciej. Uprawnienia kupującego dotyczące wady prawnej określa art. 574 § 1 Kodeksu cywilnego:
„Jeżeli z powodu wady prawnej rzeczy sprzedanej kupujący złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny, może on żądać naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady, choćby szkoda była następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności, a w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy, zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł z nich korzyści, a nie otrzymał ich zwrotu od osoby trzeciej, oraz zwrotu kosztów procesu. Nie uchybia to przepisom o obowiązku naprawienia szkody na zasadach ogólnych”.
Gdyby zaistniały trudności z ustaleniem, czy sprzedawca ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, czy nie, zawsze pozostaje Państwu przepis ustanawiający generalny obowiązek naprawienia szkody wynikłej z zawartej umowy, przy czym szkodą jest nie tylko rzeczywista strata, ale również utracone korzyści (czyli np. to, co można by zarobić, gdyby towar był dostarczony zgodnie z umową): „Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi” (art. 471 K.c.).
Ochrona praw własności intelektualnych jest drakońska i osoby, które ją naruszają, zawsze są w dużo gorszej pozycji niż osoby, którym te prawa przysługują. W dzisiejszym świecie wartości niematerialne mają bardzo dużą wartość ekonomiczną, więc wzrasta świadomość prawna w tym zakresie nawet u drobnych przedsiębiorców, którzy dokonują rejestracji albo powołują się na swoje prawa autorskie do wytworzonych produktów.
Co do ryzyka, że się wyda – pisał Pan, że dzwonił do Pana licencjonowany hurtownik zabawek. Myślę, że jeżeli pozostaje w kontakcie z firmą udzielającą licencji na te zabawki, to nie ma nic trudnego w tym, żeby przekazał informację o dokonywanych przez Pana naruszeniach, skoro już jest w posiadaniu takiej informacji.
Obawiam się, że będzie Panu niezmiernie trudno wykazać, że nie ponosi Pan odpowiedzialności za wprowadzenie nieoryginalnych zabawek do obrotu, gdyż przepisy w żaden sposób nie określają, jak importer ma określać legalność pochodzenia towaru. Prawo własności przemysłowej jest napisane dla osób, które posiadają prawa, i to one mają uprzywilejowaną pozycję. Jeżeli osoba trzecia je narusza, to wyłącznie jej problem, jak udowodni, że nie dokonała naruszenia, choć gołym okiem widać, że naruszenie było (np. poprzez handel internetowy). Można jedynie próbować wykazywać, że „dołożył Pan należytej staranności” adekwatnej do prowadzonej działalności gospodarczej, ale obawiam się, że argument okazałby się zbyt słaby.