Source: http://aferyprawa.eu/Prokuratura/Psychiatryzowanie-niepokornych-i-niezlomnych-przez-psychopatow-w-togach-typu-Bartlomiej-Legutko-itp-togowe-badziewie-czyli-czy-zostane-przymusowo-doprowadzony-do-szpitala-psychiatrycznego-Zbigniew-Kekus
Timestamp: 2018-04-25 08:53:23
Legal References Found: art. 226
 art. 521
 art. 79
 art. 79
 art. 7
 art. 42

Document Content:
Aferyprawa - Psychiatryzowanie niepokornych i niezłomnych przez psychopatów w togach typu Bartłomiej Legutko itp. togowe badziewie, czyli czy zostanę przymusowo doprowadzony do szpitala psychiatrycznego - Zbigniew Kękuś
Aferyprawa.com Prokuratura Psychiatryzowanie niepokornych i niezłomnych przez psychopatów w togach typu Bartłomiej Legutko
Niniejszy list kieruję do Państwa w interesie społecznym, powinienem nadać tytuł: „Kiedy mnie dopadną…?” Nie „czy?”, ale „kiedy?”
Oceńcie Państwo, proszę, moje i prokuratora Bartłomieja Legutko zachowanie...
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”
Przedstawię także, czym się może dla niezłomnej ofiary funkcjonariuszy publicznych zakończyć – śmiercią - jej słuszny upór i jak się mają dzisiaj kiedyś asesorki Katarzyna Duda i Barbara Sikora, które w taki sposób prowadziły postępowanie przeciwko bezpodstawnie ściganemu przez nie człowiekowi, że ten skonał z głodu prowadząc w Areszcie Śledczym w Krakowie słuszny protest głodowy.
Zgromadzone przeze mnie od ponad 10 lat dowody poświadczają, że jakkolwiek ustawodawca taki stawia wymóg przed każdym kandydatem na prokuratora i sędziego.
Ponieważ dopiero pod koniec listopada 2007 r., tj. po ponad dwóch miesiącach prowadzonego przez niego od 10 września 2007 r. w Areszcie Śledczym w Krakowie protestu głodowego, prokuratorzy sprawdzili jego wersję zdarzenia, które było przyczyną umieszczenia go w Areszcie i okazało się, że rzeczywiście, jak twierdził od początku, nie mógł popełnić zarzuconego mu czynu, bo go w dniu jego popełnienia – 11 lipca 2007 r. - nie było… w Polsce, był w Mediolanie, to mu pozwolono doprowadzić protest głodowy do końca… Skonał z głodu w dniu 18 stycznia 2007 r. Ważył 28 kilogramów.
(…) Zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdzał fakt popełnienia przez niego czynów, które są mu zarzucane, stąd nasz akt oskarżenia.”
Jak Państwa wcześniej informowałem w dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan sporządziła akt oskarżenia przeciwko mnie, którym oskarżyła mnie o popełnienie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. za pośrednictwem stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl osiemnastu przestępstw polegających na znieważeniu i/lub zniesławieniu piętnaściorga sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie - SSOMajaRymar SSOEwaHańderek,SSOTeresaDyrga, SSRAgataWasilewska-Kawałek,SSO AgnieszkaOklejak,SSODanutaKłos ińska,SSRIzabelaStrózik,SSOAnn aKarcz-Wojnicka,SSOJadwigaOsuc h,SSOMałgorzataFerek,SSAWłodzi mierzBaran, SSAJanKremer,SSAMariaKuś- Trybek,SSAAnnaKowacz-Braun,SSA KrzysztofSobierajski – Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla i adw. Wiesławy Zoll oraz na publicznym rozpowszechnianiu wiadomości z rozprawy o rozwód pomiędzy mną i moją żoną w okresie od czerwca 1997 r. do kwietnia 2010 r. przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny.
Wcześniej, w dniu 15 marca 2007 r. Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj skierował pismo do akt sprawy rozpoznawanej przeciwko mie przez Sąd Rejonowy w Dębicy, którym poinformował Sąd, że nie ja byłem sprawcą czyów, za które jestem ścigany, że nie ja założyłem strony www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, że nigdy na nich nie umieszczałem żadnych materiałów, bo – po prostu - nigdy nie miałem do nich dostępu.
1. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wyrokiem wznowieniowym z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 5. Sąd Okręgoy uchylił wyrok z dnia 18.12.2007 r. na moją korzyść, wznowił postępowanie i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie czynów z pkt. I, III – XVII. Zarzucił sędziemu T. Kuczmie, że mnie skazał wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. z art. 226 § 1 k.k. w zakresie, w którym ściganie jest niedopuszczalne – znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych - od dnia 19 października… 2006 r. z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r.
Prokurator generalny Andrzej Seremet nie wniósł kasacji z własnej woli. Przed tym, zanim ją wniósł trzy razy mnie oszukał w okresie maj – grudzień 2010 r. informując mnie w odpowiedzi na wnioski, które kierowałem do niego o wniesienie kasacji, że… wnikliwa analiza akt nie wykazała zachodzenia przesłanki do jej wniesienia. Wiedząc, że nie jestem sprawcą czynów, które mi przypisano, w dniu 30 maja 2011 r. rozpocząłem protest głodowy przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie. Dynamiczny w innych sytuacjach, reagujący natychmiast, w dniu zgłoszenia mu sprawy - szczególnie, gdy mu R. Sikorski nakaże ściganie tzw. „antysemitów” – A. Seremet potrzebował… dziewięciu dób mojego protestu, żeby podjąć działania. Ostatecznie w dniu 15 czerwca 2011 r. wręczono mi pismo, którym mnie poinformowano, że prokurator generalny jednak wniesie kasację. Czyli … poprzednie wnikliwe analizy i badania jednak nie dość były wnikliwe. A. Seremet wniósł kasację w dniu 23 sierpnia 2011 r. W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, sygn. IV KK 272/11, którym uznał kasację prokuratora generalnego za zasadną, uchylił skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. na moją korzyść, wznowił postępowanie i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie czynów z pozostałych dwóch punktów, tj. II i XVIII. Zarzuty prokuratora generalnego A. Seremeta i Sądu Najwyższego dotyczyły wszystkich czynów, które przypisali mi prokurator Radosława Ridan i sędzia Tomasz Kuczma. Ponieważ jednak wcześniej Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał w.w. wyrok wznowieniowy z dnia 15.09.2010 r., a art. 521 § k.p.k. stanowi: „Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.”, prokurator generalny mógł wnieść kasację tylko w zakresie dwóch, niewzruszonych zarzutów ze skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r.
Gdybyście Państwo myśleli, że po tym, gdy po czterech latach moich - oraz wspierających mnie osób – starań i uchyleniu skazującego mnie wyroku w zakresie wszystkich przypisanych mi czynów skończyła się moja udręka, ogromnie byście się pomylili. Ona się wtedy właśnie zaczęła…
Nawiasem mówiąc, przez cały okres objęty aktem oskarżenia – „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” – ja pracowałem w centrali jednego z największych banków w Polsce, Banku Zachodnim WBK S.A. na stanowisku dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami Nieruchomościami i Kosztami. Zarządzałem zespołem liczącym około 200 pracowników. W zakresie moich obowiązków było m.in. dokonywanie zakupów wszystkich produktów i usług dla Banku – w tym we współpracy z jego wtedy właścicielem Allied Irish Bank - zarządzanie kosztami operacyjnymi, logistyką, liczącym ponad 300 obiektów zasobem nieruchomości. Liderowałem jednemu z najważniejszych projektów realizowanych wtedy przez BZWBK S.A., tj. oszczędności kosztów operacyjnych i nakładów inwestycyjnych.
Gdy prokurator generalny A. Seremet w kasacji wniesionej na moją korzyść w dniu 23.08.2011 r. i Sąd Najwyższy w wydanym na moją korzyść wyroku wznowieniowym z dnia 26.01.2012 r. zarzuciły sędziemu T. Kuczmie m.in., że dokonał oceny zebranych przez siebie dowodów wbrew zasadzie prawidłowego rozumowania, sędzia Beata Stój uznała, że ja jestem do tego stopnia niepoczytalny, że sam sobie nie poradzę i wydała w dniu 16 kwietnia 2012 r. – na podstawie art. 79 § 1 k.p.k. stanowi: „W postępowaniu karnym oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli: (…) 3) zachodzi uzasadniona wątpliwość co do jego poczytalności.” - zarządzenie o wyznaczeniu mi obrońcy z urzędu, adw. Roberta Bryka.
Było zatem oczywiste – co wynika z prawa podanego przez sędzię Beatę Stój w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. - że sędzia Beata Stój nie będzie mogła ani skierować mnie na obserwację psychiatryczną, ani zastosować wobec mnie tymczasowego aresztowania.
Jeśli nie wolno było sędzi B. Stój – co sama ostatecznie poświadczyła - skierować mnie na obserwację psychiatryczną, to i kierowanie mnie na badania psychiatryczne było bezzasadne. Brak mojej zgody na poddanie się im nie mógł wszak skutkować wydaniem postanowienia o skierowaniu mnie na obserwację.
Oto bowiem stawili się w mieszkaniu mojej – prawie 80-letniej - matki w dniu 6 stycznia 2013 r. ok. godz. 08:00. Była to nie tylko niedziela, ale i jedno z największych świąt kościelnych, Święto Trzech Króli. Gdy wypada w dni powszednie jest dniem wolnym od pracy. Ponieważ mnie nie zastali ok. godz. 08:00, stawili się drugi raz ok. godz. 14:00.
Poświadczyła, ze poszukiwanie mnie w niedzielę 6 stycznia 2013 r. ok. godz. 08:00 – a potem ok. godz. 14:00 - przez policjantów wcale nie było wykonaniem jej polecenia, jak poinformował Posłankę Annę Grodzką Małopolski Komendant Wojewódzki Policji insp. Mariusz Dąbek. Policjanci zachowali się w ten sposób z własnej inicjatywy. Insp. Mariusz Dąbek okłamał Posłankę Annę Grodzką. Sędzia B. Stój nakazała Policji doprowadzić mnie na badanie na wtorek 8 stycznia 2013 r. godz. 10:00. Nie musieli mnie zatrzymać w niedzielę, jak dwukrotnie usiłowali.
Potem policjanci raz jeszcze poszukiwali mnie w mieszkaniu mojej matki w niedzielę, 23 marca 2014 r. ok. godz. 20:00. Poinformowali ją, że otrzymali nakaz zatrzymania mnie i doprowadzenia na badania psychiatryczne.Żeby zapobiec – jak się okazuje tak samo bezzasadnemu, jak bezprawnemu – nękaniu mojej matki, skierowałem wtedy pismo z dnia 31 marca 2014 r. sędzi B. Stój, a w nim wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wezwania do stawiennictwa na badania psychiatryczne. Poinformowałem ją, że stawię się w wyznaczonym przez nią miejscu i terminie. Sędzia Beata Stój… nie uwierzyła mi i w dniu 25 kwietnia 2014 r. wydała postanowienie, którym zarządziła zatrzymanie mnie na czas nieprzekraczający 48 godzin i przymusowe doprowadzenie na badania psychiatryczne w dniu 7 maja 2014 r., godz. 12:00 do Aresztu Śledczego w Krakowie przy ul. Montelupich 7.
W dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 15:30 zostałem zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Konwojowania Komendy Wojewódzkiej Policji, sierż. sztab. Michała Dorobę, sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, st. post. Marcina Raka. Ok. godz. 16:00 policjanci przywieźli mnie przed Komisariat Policji IV w Krakowie, przy ul. Królewskiej 4. Tam, gdy z nałożonymi na ręce kajdankami zeskakiwałem z progu samochodu Fiat Ducato potknąłem się i wpadłem na jednego z nich. Wszyscy trzej rzucili się wtedy na mnie i powalili mnie na płyty chodnikowe.
Zeznania sierż. sztab. Michała Doroby, sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, st. post. Marcina Raka przeczą sobie, są niespójne, nielogiczne i nawzajem się wykluczają. Kserokopie protokołów ich zeznań załączam do niniejszego e-maila.
5. skierował wniosek do Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział II Karny o wyznaczenie mi – na podstawie w.w. art. 79 § 1 pkt 3 kp.k - obrońcy z urzędu.
Doprowadzony w dniu 7 maja 2014 r. przez Policję do Aresztu śledczego na spotkanie z biegłymi Katarzyną Bilską-Zaremba i Mariuszem Patlą i R. Janczurą, przekonany, że nasze spotkanie dotyczy sprawy rozpoznawanej przez sędzię B. Stój poinformowałem ich, że – z podanych wyżej przyczyn - nie poddam się badaniom. Złożyłem oświadczenie do protokołu. Po jego zaprotokołowaniu trwające kilka minut spotkanie, zakończyło się.
Następnie otrzymałem wezwanie z Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny do stawiennictwa w dniu 21 lipca 2014 r. na posiedzenie w przedmiocie rozpoznania w.w. wniosku prokuratora B. Legutko. Dowiedziałem się wtedy od sędzi Katarzyny Kaczmary, że mnie podczas w.w. spotkania w dniu 7 maja 2014 r. biegli Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla badali w sprawie, w której przedstawiono mi w.w. zarzut w związku ze zdarzeniem w dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 16:00 przed Komisariatem Policji IV w Krakowie oraz że sporządzili opinię, w której zamieścili wniosek o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej. Okazało się, że prokurator B. Legutko zarządził w dniu 6 maja 2014 r. moje badania psychiatryczne w dniu 7 maja 2014 r. nie doręczywszy mi przed badaniami nie tylko wezwania na nie, ale nawet wydanych przez niego w dniu 6 maja 2014 r. postanowień o poddaniu mnie badaniom.
Sędzia K. Kaczmara podała w postanowieniu z dnia 16.10.2014 r. – Załącznik 13: „Właśnie obserwacja zachowania podejrzanego, jego mimiki, emocji, gestykulacji dały podstawy do stwierdzenia podejrzenia psychotycznych lub organicznych zaburzeń psychicznych.” Biegli obserwowali mnie przez kilka minut, z tego biegła K. Bilska-Zaremba nawet tyle nie, bo zapisywała dyktowane jej przeze mnie w.w. oświadczenie.
W sporządzonej przez nich opinii biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla podali, że zidentyfikowali u mnie jednostkę chorobową o nazwie "nadmierna ugrzecznioność". Strach pomyśleć, jak K. Bilską-Zarembę traktują pan Zaremba i pan Patla.
W sprawie mojego zarzutu dotyczącego pominięcia dowodu z „Protokołu Zatrzymania Osoby” w.w. sędziny podały – Załącznik 14: „Podejrzany zarzucił postanowieniu: (…) . Nadto oczywiste i rażące naruszenie prawa procesowego, w tym art. 7 kpk, poprzez pominięcie w sprawie najważniejszego dowodu "Protokołu Zatrzymania Osoby".
Mnie przedstawiono zarzuty w dniu 6 maja 2014 r., czego dowodem wydane tego dnia „UZASADNIENIE postanowienia o przedstawieniu zarzutów” - Załącznik 9.
Zgodnie z prawem określonym w art. 42.2 Konstytucji – „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania.” - od tego dnia przysługuje mi prawo do korzystania z obrońcy.
Przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu
31-05-2015 / 14:30
do sabra,ty to rasowy kacap i bolszewik,a czytalas definicje waszego systemu komunizmu,prymitywny bandycki i zlodziejski system,tak juz u was jest ze ten kto sie wam nie daje jest opluwany
25-05-2015 / 22:29
Masz czelność parchu Polaków gojami nazywać?! A spier...do Israela. Takich "gości" Polska nie potrzebuje!
21-05-2015 / 13:55
Wygladasz mnie,na (togowca)stad tyle jadu w tobie... Dr.Kekus,to czlowiek honoru,jak widac w Polsce goj zawsze na przegranej pozycji.Polskojezyczni,jak narazie gora...
20-05-2015 / 22:50
A idźże wreszcie chłopie na te badania psychiatryczne, zamiast pajacować, pieniaczyć, i tylko sobie samemu w poprzek robić. Latami skaczesz jak wesz na postronku obrażasz sędziów, adwokatów, prokuratorów, i co żeś tym zyskał? Jesteś trwale bezrobotny, bez źródeł dochodu, do uczciwej pracy zabrać ci się nie chce, tylko matce zgryzoty swoim pieniactwem przysparzasz. Pyszałkowaty, zadufany w sobie, roszczeniowy.A rzekomo jakieś wyższe studia skończyłeś...Nie przekłada się to na rozum, kulturę i godność osobistą. Ani chlebem to nie procentuje, ani ludzkim szacunkiem.