Source: http://komitetobronydemokracji.pl/kalendarium-tk/
Timestamp: 2019-04-23 01:00:30
Legal References Found: art. 190
de lege lata
 art. 190
 art. 193
de lege lata
 art. 190
 art. 100

Document Content:
Trybunał Konstytucyjny - kalendarium - Komitet Obrony Demokracji
25 stycznia 2016 5 lutego 2016 KOD 45
Jak to jest z tym Trybunałem Konstytucyjnym? Kto ma rację? Co, kto i kiedy zrobił? I jakie są tego konsekwencje? – wszystko w naszym kalendarium.
(For English version – click here)
Constitutional Court – Calendar of Events (PDF download)
← PiS pod eurolupą
Marsze lęku i odwagi →
6 kwietnia 2016 Mateusz Kijowski 0
45 komentarzy do "Trybunał Konstytucyjny – kalendarium"
Nareszcie ! Dzięki.
Kalendarium wspaniale opracowane. Dziekuje bardzo. Dalsze komentarze beda na biezaco.
Jeśli poprawki okażą się niezgodne z Konstytucją to Trybunał pozbawiony zostanie przepisów koniecznych do funkcjonowania? Znaczy dotąd nie funkcjonował?
Naczelna Rada Adwokacka jako amicus curiae ws. grudniowej nowelizacji ustawy o Trybunale:
http://www.obserwatorkonstytucyjny.pl/trybunal/naczelna-rada-adwokacka-jako-amicus-curiae-ws-grudniowej-nowelizacji-ustawy-o-trybunale/
Uwaga Michała jest bardzo ważna. To zdanie jest absolutnie nieprawdziwe i widzę je powtarzane po raz kolejny. W wypowiedzi Mateusza sądziłam, że powiedział to przez pomyłkę, ale widzę tu nadal ten błąd !!!!
Pani Danuto, Pane Michale,nie można się z tym twierdzeniem zgodzić. Jak wiemy, ustawa weszła w życie z dniem podpisania jej przez prezydenta (brak vacatio legis), co oznacza, że poprzednie przepisy, w które weszły w życie nową ustawą, zostały zniesione z porządku prawnego. Zatem w przypadku uznania niekonstytucyjności newralgicznych przepisów proceduralnych aktualnej ustawy – TK nie będzie miał żadnej procedury, w oparciu o którą będzie mógł orzekać. I o ile ustawa o TK jest specyficzna (bo jej zbadanie jej konstytucyjności odbędzie się w oparciu o nią samą, rozumianą w sposób odpowiedni, zważywszy na liczbę sędziów orzekających – tego samego TK nie… Czytaj więcej »
Natura nie znosi próżni. Jeśli akt zmieniający jakiś akt traci moc – to znaczy, że przywraca się moc aktu zmienianego. Trudno ogarnąć zawiłości prawne sytuacji z TK. Wygląda na to, że jest w tym logika raczej rozmyta. Jest wielu takich, którym zależy na tym, by rozmywać ją jeszcze bardziej. Z TK będzie więc jak z dylematem ożenku: cokolwiek zrobisz, będzie zle (w oryg. „będziesz żałował”). To będzie próba dla sędziów: zapiszą się w annałach – to pewne; ale czy jako mądrzy, odważni i sprawiedliwi, czy jako … Trzech sędziów z obecnego wyboru swoją bierną postawą dowiodło, że moralnych kwalifikacji by… Czytaj więcej »
Panie Januszu, to, że „natura nie znosi próżni” to zapewne prawidło odnoszące się do praw natury, a nie do prawa pozytywnego, którym jest Konstytucja RP. Prawo pozytywne rządzi się swoimi prawami. Jeśli chodzi o to, co dzieje się po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności aktu normatywnego, to zachęcam do przeczytania art. 190 ust. 3, który explicite stanowi, iż uznanie aktu normatywnego (zatem także i poszczególnych przepisów) za niekonstytucyjny skutkuje „utratą mocy obowiązującej”. Ten przepis nie wspomina nic o restytucji poprzednio funkcjonujących przepisów.
Panie Bartoszu (Szanowny skądinąd), widać chodziliśmy do innych szkół. W mojej utrata mocy aktu normatywnego oznacza przywrócenie mocy poprzedniego. Pomijam kwestię ex nunc czy ex tunc oraz kwestię innego niż data ogłoszenia wejścia w życie decyzji o utracie (i oczywiście utratę przez ustanowienie nowego aktu). Z uporem maniaka wracam do twierdzenia, że przepisy Konstytucji też podlegają wykładni i że literalna nie jest jedyną dopuszczalną i ostateczną. Wszak na „wykładni” KOnstytucji opiera się teza o legalności wprowadzenia zasady 2/3 w TK – mimo że Konstytucja jasno przesądza o większości. Spodziewam się, że ustawa o zakazie poruszania się po terytorium RP samochodami… Czytaj więcej »
Panie Januszu – chyba się nie rozumiemy. Interpretować możemy przepis. Jeśli ‚pańska szkoła’ uczy, że przepisom zniesionym przywraca się stan normatywny – proszę wskazać mi przepis prawa, z którego wprost, albo (jak już się Pan tak upiera) nie wprost to wynika? Proszę pokazać mi, który z przepisów Konstytucji (rozumiany dosłownie albo nie) o tym stanowi? Mam nadzieję, że nie myli Pan obecnej sytuacji ze sprawą poprzedniej noweli, która została skontrolowana przez Trybunał podczas trwania jej ‚vacatio legis’, przez co przepisy poprzednie dalej obowiązywały i w momencie ogłoszenia niekonstytucyjności przepisów noweli – wyeliminowano je z porządku prawnego ZANIM weszły w życie.… Czytaj więcej »
I jeszcze prędki follow up (Za Trybunałem): „Chociaż w kompetencji Trybunału jest stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisu uchylającego, to jednak de lege lata nie leży w jego kompetencji przywracanie mocy obowiązującej przepisów (jednostek tekstów), które zostały derogowane przez ustawodawcę. Pojęcie tzw. odżycia przepisu może zatem być łączone tylko z czynnościami prawodawcy, tzn. z ewentualnym ponownym uchwaleniem danej regulacji w brzmieniu sprzed derogacji. Z art. 190 ust. 3 Konstytucji wynika bowiem, że wyrok Trybunału powoduje, iż niekonstytucyjność przepisu orzeczona w tym wyroku skutkuje utratą mocy obowiązującej od dnia wejścia w życie wyroku Trybunału. Stąd wyrok wywiera ograniczony skutek w sferze obowiązywania… Czytaj więcej »
Co pan teraz powie panie Bartoszu na moją sugestię, by powstrzymać się od interpretowania tej sytuacji zanim nie wypowie się w tej sprawie TK?
Trybunał Konstytucyjny jest związany Konstytucją, nie ustawami. Jeśli uzna, że jakakolwiek ustawa niezgodnie z Konstytucją utrudnia mu działanie, może ją zignorować i w działaniu kierować się wyłącznie Konstytucją. Na końcu to Trybunał decyduje, co jest prawem.
Dojdzie w koncu do tego, , że posłowie zaczna całkowicie ignorować Trybunal, jako organ zbędny, a nawet przeszkadzający
Panie Michale, pozwolę sobie się nie zgodzić. Trybunał nie decyduje, co jest prawem, a co jest zgodne z konstytucją. Po drugie, Trybunał jest Konstytucją związany jako instytucja w rozumieniu konstytucyjnym, nie proceduralnym. TK jako organ w rozumieniu proceduralnym jest związany ustawą, jako że Konstytucja nie ma przepisów proceduralnych, z których TK mógłby korzystać. To, co miał na myśli profesor Rzepliński, mówiąc, że „Sędziowie TK związany jest Konstytucją” oznacza jedynie, iż – jak Pan podnosi – w zakresie badania konstytucyjności ustawy, TK nie wiąże „domniemanie konstytucyjności”, którym cieszy się każda ustawa uchwalona w ścieżce legislacyjnej przez Sejm i podpisana przez Prezydenta… Czytaj więcej »
Panie Bartoszu, poczekajmy na orzeczenie TK w tej sprawie, zanim zaczniemy za niego interpretować, co będzie po. Interpretacje tego zapewne znajdzie pan w uzasadnieniu wyroku. Wysoce niepolitycznym jest wg mnie ze strony KODu takie interpretowanie zanim to zostało orzeczone. Dlatego mnie razi to zdanie i to bardzo. Zostawmy to wybitnym fachowcom i organom do tego powołanym – przecież o to właśnie walczymy.
Pani Danuto, to jak najzwyklejszy skutek, z którym wiąże się orzeczenie niekonstytucyjności przepisu(ów) przez Trybunał Konstytucyjny. Proszę spojrzeć na art. 193 ust. 3 Konstytucji. Artykuł ten stanowi, że orzeczenie o niekonstytucyjności aktu normatywnego (skoro całego aktu to tym bardziej poszczególnych przepisów) skutkuje „utratą mocy obowiązującej” tegoż.
Jeśli natomiast się mylę, bardzo prosiłbym o wskazanie przepisu Konstytucji RP, który wskazuje na restytucję aktu normatywnego, obowiązującego przed wejściem w życie nowych przepisów w przypadku uznania za niekonstytucyjne tych ostatnich. Powtarzała pani tutaj, że moje rozumowanie to „absolutny błąd”. Chciałbym dowiedzieć się dlaczego?
Jeśli Trybunał odrzuci poprawki do istniejącej ustawy to na jakiej podstawie istniejąca ustawa miałaby przestać obowiązywać?
Przestanie obowiązywać to, co zostanie uznane za niekonstytucyjne. Nie cała ustawa. Problem taki, że w drugiej nowelizacji Sejm zmienił bardzo newralgiczne przepisy dotyczące procedowania przed Trybunałem. Co do ‚odżywania przepisów’ TK orzekł stanowczo, że (za postanowieniem P 28/10): „chociaż w kompetencji Trybunału jest stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisu uchylającego, to jednak de lege lata nie leży w jego kompetencji przywracanie mocy obowiązującej przepisów (jednostek tekstów), które zostały derogowane przez ustawodawcę. Pojęcie tzw. odżycia przepisu może zatem być łączone tylko z czynnościami prawodawcy, tzn. z ewentualnym ponownym uchwaleniem danej regulacji w brzmieniu sprzed derogacji. Z art. 190 ust. 3 Konstytucji wynika… Czytaj więcej »
Przestanie obowiazywać cała ustawa skoro jest niekonstytucyjna, nie tylko poszczególne jej przepisy. Podobnie jak nie wybrano 3-obywateli wskazanych na sędziów TK przez poprzedni rząd,, ponieważ nie zostali zaprzysiężeni przez Prezydenta
Panie Bartoszu, nie będę nie będąc prawnikiem dyskutować tak szczegółowo, bo byłoby to z mojej strony przejawem ignorancji. Proszę tylko wziąć pod uwagę, że tych właśnie dylematów nie rozprawiają publicznie znawcy przedmiotu, bo wynik rozprawy i jej konsekwencje mogą być dość problematyczne. Tym bardziej autorytatywnie nie powinien się w tej sprawie tak jednoznacznie wypowiadać KOD (choćby stał za tym nie wiem jaki znawca prawa konstytucyjnego) zanim TK sam nie wypowie się w tej sprawie. Jak się już tak wypowie to to zdanie będzie uprawnione, a na tym etapie moim zdaniem niestety jeszcze nie.
„Konstytucja nie ma przepisów proceduralnych…” A rozstrzyganie większością głosów to nie procedura? Zapisana w Konstytucji! Waszmość tak celowo, czy przez „nieuwagę”? Odnoszę wrażenie, że dyskusję wokół TK zdominowała literalna li tylko wykładnia prawa. Na inne nikt się nie powołuje. Niewygodne, czy nieznane?
Ależ owszem – to też procedura. Ale w takim wypadku to co? Trybunał zawsze orzeka w pełnym składzie? Jakie kworum? Żadnego? czyli więcej niż połowa? A co, jeśli jakiś sędzia musi się wyłączyć ze sprawy? A co z uprawnieniami Prezesa i Wiceprezesa Trybunału? A jakie ma uprawnienie Zgromadzenie Ogólne sędziów – tylko wybór prezesa i wiceprezesa? Ja zadam Panu zatem pytanie – w oparciu o jaką procedurę będzie działał TK? Bo, o ile mi wiadomo, przepis dot. większości jest po to, aby nikt nie ustalił innej w ustawie (co, nota bene, się stało). Rozumiem, że zgodnie z pańską wiedzą, Art.… Czytaj więcej »
Czy uważacie że zgodne z Konstytucją są zmiany w ustawach po to tylko żeby na zaś wsadzić swoich ludzi? Czu wg was to jest demokracja? Ja tu widzę hipokryzję
To nie hipokryzja. Każda ustawa podpisana przez prezydenta a uchwalona wcześniej przez rząd (prócz ustaw bezpośrednio wpływających na działanie Trybunału Konstytucyjnego, jak widzimy w obecnej sytuacji) mają „domniemanie konstytucyjności”. To znaczy, ze póki Trybunał nie zbadał sprawy wyboru 2 sędziów „na zaś”, byli oni wybrani zgodnie z prawem. Gdy TK zbadał sprawę i uznał, ze ci dwaj sędziowie są wybrani niezgodnie z konstytucją, dopiero wtedy po wpisaniu orzeczenia do dziennika ustaw, można mówić, że ci sędziowie są wybrani niekonstytucyjnie. Trzeba nadmienić, że prezydent uznał za niekonstytucyjne wybranie wszystkich sędziów, a nie tylko tych 2 (dlaczego? nie wiem, ale najprawdopodobniej było… Czytaj więcej »
Co więcej, hipokryzją kogokolwiek – w tym KODu – byłoby działanie w sytuacji, w której zasady demokratycznego państwa prawnego pozwalały wielu organom (grupie posłów, Prezydentowi na przykład) zwrócenie się – zawczasu (!) – do TK w celu wyjaśnienia konstytucyjności wyboru pierwszych 5 sędziów. Ta informacja jest również wymieniona w kalendarium. Nie zrobiono jednak tego i, koniec końców, stanęliśmy w sytuacji, w której TK orzekł o konstytucyjności wyboru 3 sędziów, od których prezydent nadal nie odebrał ślubowania, co nakazuje mu Konstytucja (zgodnie z wyrokiem TK). Dlatego hipokryzji w tym działaniu w ogóle nie ma.
Na dzis jest taka sytuacja , ze PO wybrała 5-u ludzi do sprawowania urzędu sędziego w sprzeczności z Konstytucja.. Na szczeście Prezydent nie przyjał slubowania od tych 5-u ludzi i dzis sa ponownie kandydatami [ w najlepszym przypadku]
Bardzo Dobra Robota. Szacun
Bardzo polecam na „jagielońska24” artykuł „Nikt nie jest bez winy” i na stronie Uniwersytetu Śląskiego stanowisko prof. prawa , niestety nie zapamiętałam nazwiska. Wydaje się, że jedynym kompromisowym rozwiązaniem jest przyjęcie przysięgi przez Pana Prezydenta od 3 sędziów.
W zadnym wypadku przezydent nie moze odbierac przysięgi od ludzi desygnowanych do sprawowania urzedu sedziego, ponieważ wladza ustawodawcza cofneła te desygnate. Jest trybunał w komplecie, tylko nie chce mu sie pracować , . Pamietamy jak Rzepliński brał udział w 2005 roku w strajkach pielegniarek pod Urzedem rady Ministrów, jak zagrzewał do paralizu państwa. I dzis ten człowiek kpi sobie takze z was Polacy
No i mamy dyktature, w pełnej krasie. Czemuż tylko ta władza ustawodawcza nie cofnęła desygnaty WSZYSTKIM sędziom. Mogłaby swobodnie wybrać 15 nowych, pozbyć się Prezesa (Rz nie K oczywiście) i byłby spokój. Co dedykuję pracowitej „anulce”, bo jej się chce pracować. Choć nie do końca, bo nie dostrzegła, że nowa władza nie cofnęła desygnaty tylko stwierdziła że brak jej skutków prawnych. A to już co innego, anulko – bo w tym trybie mogła tylko „uwalić” pięciu nowowybranych, a nie wszystkich, jak napisałem rozwijając pani myśl. Pozdrawiam
Drodzy panstwo, gdzie byliscie jak okradali 150 mlrd z OFE?
Ja – na ten przykład – byłem na Kanarach, pracowicie podglądając parzące się kanarki i gdzie mi tam było mieć głowę do jakichś ofe. *** BOJKOTUJĘ REŻIMOWE MEDIA + produkty pisraelskiego „ORLENU” + bojkot szmatławców, w tym gadzinowego „WPROST” + z powodu takiego samego – piskreta B.Rymanowskiego ***
To ustawa o OFE była skandalicznym oszustwem w majestacie prawa. Dobrze, że chociaż częściowo z niej się wycofano. Kto zapewnia i będzie zapewniał wypłaty dla emerytów? Państwo! czyli my wszyscy. Przyjdzie taki czas, że państwo będzie musiało wypłacać tzw. minimum socjalne jak jest w innych krajach. Fundusze OFE okradły nas z pieniędzy.
Uważam, że jako ludzie gorszego sortu powinniśmy wspierać tych którzy stoją na straży demokracji, nawet jeżeli nie zawsze się z nimi zgadzamy.Dlatego szacun dla Prezesa TK, który nie ulega atakom i naciskom, ryzykując własne zdrowie. Powinniśmy organizować internetowe akcje poparcia bo właśnie tu nas brakuje.
PROSZĘ WAS O TO. Klika dobrych słów nic nie kosztuje a może bardzo pomóc i daje nadzieję powstrzymania hejterom z jadem nienawiści .
Brakuje mi tu wyjaśnienia na czym polegało kłamstwo PiS-u w „braku mocy prawnej wyboru sędziów” tj. ze zwrot „podmiotami uprawnionymi do zgłaszania kandydatów są prezydium oraz grupa 50 posłów” nie oznacza ze mają zgłaszać jednocześnie jak twierdzi „pan Zbyszek”
p. Igorze, nie mogę znależć wpisu p. Zbyszka a z wpisu pana nie bardzo wynika, czy zdaniem p.Z. z „oraz” ma wynikać, że oba uprawnione podmioty MUSZĄ działać łącznie czy też że mogą działać samodzielnie (osobno, niezależnie). Jeśli z „oraz” ma wynikać nakaz działania łącznego, a niedopełnienie tego ma oznaczać brak skutków prawnych uchwał Sejmu (czyli nieskuteczność wyboru sędziów) – to Sąd Najwyższy powinien ogłosić brak skutków prawnych ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu, bowiem wedle art. 100 Konstytucji kandydatów do Sejmu i Senatu mogą zgłaszać partie polityczne ORAZ wyborcy. Tymczasem żaden z kandydatów nie został zgłoszony łącznie przez partię… Czytaj więcej »
Dokladnie tak. Natomiast przez „pan Zbyszek” miałem na myśli określenie Zbigniewa Ziobry przez prof. Rzeplinskiego, nie autora wpisu tutaj
Dobrze przedstawione i wyraźnie obrazujące, że Sejm VII kadencji miał prawo wybrać trzech sędziów, a Sejm VIII kadencji dwóch. W tej chwili mamy 12 sędziów orzekających, 3 prawidłowo wybranych, niezaprzysiężonych i 3 uzurpatorów zaprzysiężonych. Pomieszanie z poplątaniem. Wszystko dzięki panu prezydentowi z PiS, który nie ma co ukrywać złamał Konstytucję. Jego zadaniem było poczekać do wydania wyroku Trybunału, a nie zaprzysięganie wątpliwie wybranych przez Sejm VIII kadencji sędziów po nocy. Nowelizacja ustawy o TK uczyni tę instytucję zupełnie bezwładną, bo zakładać będzie orzekanie w składzie 13 osób, w dodatku procedowanie będzie wg kolejności wpływu spraw, zatem będzie trwało to bardzo… Czytaj więcej »
Najgorsze jest to ze nieprzestrzeganie prawa powoduje bezprawie. To jak PiS niszczy Polske jest do tej pory bezprecedensowe w historii demokkracji.
Jak wiemy, TK ustala zgodność ustawy z konstytucją; nie ustala natomiast zgodności z konstytucją uchwał. Z tego wynika, że TK oceniając „ustawę PO” jako konstytucyjną w zakresie dotyczącym trzech sędziów, orzekł, że podstawa prawna, na której podstawie zostali wybrani ci trzej sędziowie, jest zgodna z konstytucją. TK nie ma jednak mocy, by ocenić, czy podstawy prawne zostały prawidłowo „wykonane” w postaci uchwał i zgłaszania wniosków itp. To należy od uprawnień sejmu, który ocenił uchwały z poprzedniej kadencji jako niemające mocy prawnej. Czy nam się to podoba, czy nie, sejm ma takie prawo i nie ma go TK. Rzeczywiście nie jest… Czytaj więcej »
linki do English version powinny być już w main menu
Panowie Bartoszu i Januszu porzućcie swoją „judysprudencję” bo stajecie się niezrozumiali. Wygląda to na falandyzację nieistniejącego prawa.
Chyba czas zaktualizowac kalendarium ? Orzeczenie / wyrok ws ustawy napraeczej juz jest?
Pozwoliłem sobie to niechlubne kalendarium przedstawić inaczej i utrzymywać w aktualności:
http://scisly.com.pl/w40/kaczyzm-metody-pelnienia-wladzy-stosunek-do-prawa-kalendarium-paralizu-trybunalu-konstytucyjnego-i-zawieszenia-konstytucji/