Source: http://www.krppl.pl/porady/porady
Timestamp: 2020-02-26 00:24:46
Legal References Found: art. 29
in casu
 art. 217
 art. 29
 art. 8
 art. 14
 art.15
 art. 115
 art.122
 art. 2
 art. 79
 art. 214

Document Content:
Porady | Antyplagiat24 - Kancelaria Radcy Prawnego Przemysław Lech
W niniejszym dziale znajdziesz przydatne porady z zakresu prawa własności intelektualnej i nowych technologii.
Gdzie leży granica pomiędzy karalnym plagiatem, a dozwolonym korzystaniem z cudzych treści?
Czy powoływanie cudzych treści zgodnie ze sztuką cytowania zawsze pozwala uchronić się przed zarzutami o plagiat? (czy jest jakaś granica procentowa, propozcja pomiędzy cytatami, a własną treścią)
Jeżeli cytowany fragment cudzego utworu zostanie niewłaściwie oznaczony np. poprzez niepełne podanie źródła, może to stanowić naruszenie osobistych praw autorskich. Potwierdza to orzeczeniem Sądu Najwyższego z 29 grudnia 1971 r. (ICR 191/71) z godnie z którym „wymaganiu wyraźnego wymienienia źródła, z którego pochodzi fragment cudzego dzieła, nie czyni zadość wymienienia tego dzieła w zestawieniu literatury, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia ani zasady, ani stopnia wykorzystania tego dzieła, a w szczególności, że dokonano z niego przedruku określonej części”.
Zgodnie z kolejnym wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2004 r. (I CK 232/2004) „Dokonując wykładni art. 29 prawa autorskiego stwierdzić możemy, iż przepis ten nie określa wprost, jakie rozmiary może przybrać cytat. Przepis ten określa jedynie ogólne przesłanki dozwolonego cytowania, nie określając jednocześnie wyraźnie jego dozwolonych rozmiarów”.
Niewątpliwie cytat powinien pełnić rolę podrzędną w stosunku do dzieła głównego, ale prawidłowość ta powinna wypływać nie z wzajemnej proporcji wkładów twórczych dzieła głównego i cytowanego, ale z samego celu i sensu cytowania. Oceny dopuszczalnego rozmiaru cytatu można dokonywać tylko in casu i nie są dopuszczalne ogólne kryteria ilościowe.
(art. 115 ust 1 UPAiPP)
odszkodowanie w wysokości dwukrotności
w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.
(art 79 ust.1 UPAiPP)
odebranie nadanego tytułu zawodowego w drodze decyzji administracyjnej
(art. 193. PoSW)
Obecnie pod rządami ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym postępowanie ws. cofnięcia tytułu zawodowego może zostać wszczęte w każdym czasie ze względu na brzmienie art. 217 ust.5 z godnie z którym czyn zabroniony w postaci plagiatu nie ulega przedawnieniu.
(Art. 193. ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Dz.U. 2005 nr 164 poz. 1365 ze zm.) - PoSW
Jak prawidłowo korzystać z cudzej twórczości?
Aby napisać pracę dyplomową lege artis należy w szczególności stosować się do przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zakresie dot. dozwolonego użytku jak i panujących zwyczajów. Zgodnie z tzw. prawem cytatu wynikającym z art. 29 ust. 1 UPAIPP.
Należy również pamiętać, że korzystać z utworu w ramach dozwolonego użytku można tylko pod warunkiem wymienienia nazwiska twórcy oraz źródła (art. 34 UPAIPP).
Cytat jest dozwolony wówczas, gdy występuje w pracy będącej samodzielnym, stanowiącym przedmiot prawa autorskiego utworem. Ma on służyć informacji, ugruntowaniu własnego poglądu, uczynieniu własnych wywodów bardziej zrozumiałymi. Sposób podawania źródeł nie został bliżej określony w ustawie,wynika on w głównej mierze ze zwyczaju.
Prawidłowo oznaczone źródło powinno zawierać w szczególności:
Imię i nazwisko autora (inicjały),
podanie numeru strony.
Komu przysługuje prawo do pracy dyplomowej?
Zgodnie z generalną regułą wyrażoną w art. 8 UPAIPP prawo autorskie (rozumiane jako autorskie prawo osobiste i majątkowe) do prac dyplomowych (m.in. licencjackiej, magisterskiej czy doktorskiej) przysługuje ich twórcom czyli autorom. Uczelnia może jedynie korzystać z wąskich uprawnień eksploatacyjnych (autorskich praw majątkowych) określonych w art. 14 UPAIPP i to tylko: a) w odniesieniu do dzieł swoich pracowników, które b) zostały stworzone w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy.
Ponadto art.15a UPAIPP stanowi, że: „Uczelni przysługuje pierwszeństwo w opublikowaniu pracy dyplomowej studenta. Jeżeli uczelnia nie opublikowała pracy dyplomowej w ciągu 6 miesięcy od jej obrony, student, który ją przygotował, może ją opublikować, chyba że praca dyplomowa jest częścią utworu zbiorowego.”
Jakie sankcje grożą za korzystanie z prac dyplomowych przygotowanych przez tzw. firmy "piszące prace na zamówienie"?
Możliwość ograniczenia handlu pracami dyplomowymi stwarza treść art. 115 ust. 1 UPAIPP który stanowi : ”Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech”.
W przypadku osób które korzystają z usług firm "piszących prace na zamówienie" spełniona jest tylko przesłanka „wprowadzania w błąd co do autorstwa”. To wprowadzenie w błąd dotyczy przede wszystkim osób oceniających podstawy dla nadania tytułu zawodowego lub naukowego. Czysto teoretyczny charakter powyższych rozważań spowodowany jest okolicznością, iż omawiane przestępstwo ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego (por. art.122 UPAIPP.), którym w tym przypadku (paradoksalnie) miałaby być osoba handlująca pracami i swoim autorstwem.
Zgodnie z generalna regułą wynikającą z art. 2 UPAIPP tłumaczenie jest opracowaniem cudzego utworu, które stanowi odrębny utwór, do którego prawa służą jego twórcy, tzn. autorowi opracowania czyli tłumaczowi. Aby można mówić o przyznaniu ochrony opracowaniu (tłumaczeniu), z utworu macierzystego muszą być jednak zaczerpnięte elementy oryginalne o charakterze twórczym, które wykorzystują wartości estetyczne i intelektualne cudzego utworu i jednocześnie wnoszą piętno osobiste tłumacza. Zdaniem Sadu Najwyższego (orzeczenie SN z 15 września 1986 r. I CR 139/86), tłumaczenie oryginalnego utworu wymaga wysiłku twórczego w kierunku odczytania wartości oryginału i ich odtworzenia w innym języku, i te twórcze elementy pracy tłumacza uzasadniają przyznanie mu ochrony prawno autorskiej. Z reguły każde tłumaczenie z powodów idiomatycznych jest twórcze, nawet wówczas gdy tłumaczony teksty nie nosi cech indywidualnych, jednakże moim zdaniem nie każde tłumaczenie można traktować jako opracowania np. tłumaczenia jadłospisów.
W okresie ochrony utworu (tj. co do zasady przez okres życia twórcy i następnie przez 70 lat od śmierci twórcy), który jest przedmiotem opracowania, do rozpowszechniania opracowania niezbędne jest zezwolenie twórcy utworu pierwotnego. Natomiast po upływie ochrony utworu pierwotnego, zezwolenie nie jest wymagane. Pozostaje natomiast aktualny, i to bezterminowo, obowiązek respektowania autorskich dóbr osobistych, w szczególności prawa do decydowania o publikacji utworu pierwotnego, autorstwa, integralności utworu pierwotnego, a także obowiązek powoływania w opracowaniu danych utworu pierwotnego.
W przypadku bezprawnego tłumaczenia, twórca utworu pierwotnego może dochodzić od podmiotu, który dokonał opracowania roszczeń w oparciu o art. 79 UPAIPP. Może domagać się miedzy innymi odszkodowania w wysokości 3-krotności należnej opłaty licencyjnej, zaniechania rozpowszechniania opracowania, a także wydania uzyskanych korzyści.
Jak uczelnia powinna zareagować w przypadku przyłapania studenta na plagiacie?
Sprawa wydaje się nader prosta, ponieważ uczelnia jest zobowiązana do stosowania poniższej procedury, pytanie jest jednak czy z niej korzysta?
Zgodnie z art. 214 ust.4 - 6 PoSW rektor ma ustawowy obowiązek niezwłocznie polecić przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w razie podejrzenia popełnienia przez studenta czynu polegającego na przypisaniu sobie autorstwa istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu. Ponadto w razie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez studenta czynu, o którym mowa powyżej tj. plagiatu, rektor jednocześnie powinien zawiesić studenta w prawach studenta do czasu wydania orzeczenia przez komisję dyscyplinarną. Na koniec jeżeli okaże się, że w wyniku postępowania wyjaśniającego zebrany materiał potwierdza popełnienie plagiatu, rektor jest zobowiązany wstrzymać postępowanie o nadanie tytułu zawodowego do czasu wydania orzeczenia przez komisję dyscyplinarną oraz złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Jak wiadomo problem plagiatowania prac dyplomowych jest dość powszechny. Przykładem tego zjawiska jest głośna sprawa p. Emili P., która za plagiat została skazana przez Sąd Rejonowy w Toruniu na karę 8 miesięcy ograniczenia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Ponadto w drodze postępowania administracyjnego został jej odebrany tytuł zawodowy.
Prawo o szkolnictwie wyższym daje więc podstawę i jednocześnie nakłada na rektora obowiązek podejmowania konkretnych działać w przypadku wykrycia plagiatu. Jednakże rzeczywistość okazuje się dość zaskakująca. Ponieważ w niewielu przypadkach plagiatów popełnionych przez studentów realizowana jest w/w procedura. Na ogół takie sprawy są wyjaśniane na szczeblu promotor – student, bez ponoszenia przez studenta żadnych sankcji. Rzadko są wszczynane postępowania wyjaśniające, a marginalnie dochodzi do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
Wezwania do zapłaty od plikostrada.pl, czy należy się ich obawiać?
W naszej opinii nie należy reagować na wszelkie wiadomości związane z Serwisem plikostrada.pl. Działalność firmy Smart Tech Connect Ltd. z siedzibą w Dubaju może być niezgodna z polskim prawem a na pewno regulamin świadczenia usług Serwisu zawiera klauzule niedozwolone oraz wprowadza użytkowników w błąd. Rozsyłane wezwania mają jedynie na celu wyłudzenie pieniędzy od osób zarejestrowanych w powyższym serwisie.Serwis plikostrada.pl nie ma żadnego prawa wszczynać postępowania egzekucyjnego, a już na pewno wzywać do zapłaty jakichkolwiek pieniędzy.
Aby można mówić o ważności umowy zawieranej przez Serwis z użytkownikiem powinna być ona zawarta w formie pisemnej.
Warto też zwrócić uwagę, iż z informacji posiadanych przez UOKiK wynika, że nie istnieje lokalizacja wskazywana jako siedziba przedsiębiorcy. Smart Tech Connect nie był i nie jest zarejestrowany ani Dubaju, ani na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W związku z tym UOKiK wystąpił do Prokuratora Generalnego z prośbą o ustalenie, kto jest stroną umowy o rachunek bankowy skoro podmiot nie istnieje. Jeżeli bowiem doszło do oszustwa, właściwe w tej sprawie są organy ścigania. W tej chwili toczy się kilkanaście postępowań prowadzonych przez prokuratury w związku z działalnością serwisu plikostrada.pl.