Source: http://biznes-gospodarka.plportal.pl/morawiecki-dobija-przedsiebiorcow-zainwestuje-zaplaci-cit/
Timestamp: 2018-05-22 07:48:56
Legal References Found: art. 10
 art. 12
 art. 12
 art. 12
 art. 12
 art. 7

Document Content:
Morawiecki dobija przedsiębiorców. Kto zainwestuje, ten zapłaci CIT -
Po kieszeni dostaną wszyscy inwestorzy instytucjonalni, którzy lokują pieniądze w spółki już istniejące, jak też nowo tworzone. Doradcy podatkowi są zdumieni. Podejrzewają, że to ewidentny błąd ustawodawcy – prawdopodobnie z obecnego przepisu wycięto o kilka wyrazów za dużo.
Zakłada opodatkowanie wszelkich wkładów do spółek kapitałowych – nie tylko, jak dziś, niepieniężnych (czyli np. w postaci nieruchomości, maszyn i urządzeń, akcji i udziałów), ale i pieniężnych. I to wnoszonych zarówno do spółek dopiero tworzonych, jak i już istniejących.
Zmiana uderza w inwestorów instytucjonalnych, którzy są podatnikami CIT, a więc w firmy i instytucje, które chcą założyć spółkę kapitałową, dofinansować start-up (link is external)albo dokapitalizować inną spółkę, np. giełdową (nie dotyczy inwestorów będących osobami fizycznymi).
– Przyjmuje się, że u wspólnika obejmującego udziały lub akcje w zamian za wkład pieniężny nie dochodzi do powstania przychodu, bo taki sposób objęcia udziałów lub akcji jest zbliżony do zakupu udziałów lub akcji za gotówkę – tłumaczy dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w J. Pustuł & Współpracownicy Doradztwo Podatkowe. Teraz ma się to zmienić.
Po zmianie, która nastąpi już od 1 stycznia 2018 r., przychodem stanie się „wartość wkładu określona w statucie lub umowie spółki, a w razie ich braku wartość wkładu określona w innym dokumencie o podobnym charakterze”.
– Ponieważ wkład może być również pieniężny, a odniesienie do „wkładów niepieniężnych” zniknie z treści przepisu, można będzie argumentować, że przychodem podlegającym opodatkowaniu będzie również wniesienie do spółek gotówki – zwraca uwagę Jowita Pustuł.
Być może czujność wszystkich uśpiło uzasadnienie Ministerstwa Finansów, które tłumaczyło, że „zmiana ma charakter wyłącznie legislacyjny”. Tak napisało w pierwotnym uzasadnieniu i taki identyczny zapis znalazł się w uzasadnieniu rządowego projektu przesłanego do Sejmu.
Zarówno jednak ministerialne, jak i potem rządowe uzasadnienie brzmiało następująco: „zmiana w pkt 7 ma związek z poszerzeniem zakresu stosowania tzw. małej klauzuli unikania opodatkowania (dotychczasowe art. 10 ust. 4-6) na wniesienie aportu w postaci przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części; sama zmiana w pkt 7 (skreślenie zastrzeżenia odnoszącego się do ZCP) koresponduje ze zmianą dokonaną w art. 12 ust. 4 pkt 25 i ma charakter wyłącznie legislacyjny. Polega ona na przeniesieniu części normy z art. 12 ust. 1 pkt 7 do dodawanego art. 12 ust. 4 pkt 25 lit. b. (…) Celem tego zabiegu jest umożliwienie odesłania w przepisach dotyczących małej klauzuli wyłącznie do przypadku wniesienia aportu w postaci przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części”.
b) spółki albo spółdzielni jest przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część”.
Ani słowa, że przychodem nie będzie także – jak dziś – wkład pieniężny.
Zdaniem Piotra Lissa, doradcy podatkowego i partnera w RSM Poland prawdopodobnie mamy tu do czynienia z typowym przeoczeniem ustawodawcy. Można go było uniknąć, gdyby z art. 12 ust. 1 pkt 7 ustawy o CIT usunięto jedynie frazę: „w innej postaci niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część”. – W takim przypadku sens dotychczasowych przepisów pozostałby niezmieniony, a poprawiono by jedynie układ treści – wyjaśnia Piotr Liss.
Zdaniem Piotra Lissa, można to jednak wywnioskować z zasady ogólnej, zgodnie z którą kosztem uzyskania przychodów są wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów (art. 15 ust. 1 ustawy o CIT). Według eksperta zatem wspólnik będzie miał w momencie wniesienia wkładu pieniężnego do spółki zarówno przychód, jak i koszt jego uzyskania – o tej samej wartości. Przychód i koszty się wyzerują, a zatem dochód wyniesie 0 zł.
– Czy faktycznie takie byłoby stanowisko fiskusa, trudno powiedzieć – zastanawia się Jowita Pustuł. Tak czy inaczej uważa efekt nowelizacji za trudny do zrozumienia.
– Nie słyszałem, żeby takie rozwiązania funkcjonowały gdziekolwiek na świecie. To jakiś absurd – mówi Sebastian Buczek, prezes specjalizującego się w zarządzaniu aktywami Quercus TFI.
– To tak, jakby przedsiębiorca kupował maszynę i jeszcze musiał od tego zapłacić podatek. Tego nie da się logicznie wytłumaczyć – ocenia Barbara Nowakowska, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych (PSIK), skupiającego podmioty z branży private equity.
– Emitowanie akcji nie jest ostatnio zbyt popularnym sposobem pozyskiwania kapitału, więc być może w krótkim okresie szkody nie byłyby tak duże. Skoro zmiana przepisów, tak jak wynika z pana relacji, powstała przez pośpiech i nieco przypadkowo, to zapewne można ją równie szybko odwrócić – przypuszcza Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.
Przy okazji – jak zwraca uwagę ekspertka – powstanie bałagan związany z nowym źródłem przychodów w CIT, jakim są kapitały pieniężne. Przychód z tytułu wniesienia do spółki aportu (wkładu niepieniężnego) będzie bowiem zaliczany do przychodów z zysków kapitałowych (nowy art. 7b ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT). Natomiast przychód z wniesienia wkładów gotówkowych trzeba będzie zakwalifikować do przychodów z innych źródeł (art. 12 ust. 1 pkt 7 ustawy o CIT) – zwraca uwagę Jowita Pustuł.