Source: http://www.trybunal.gov.pl/Wiadom/Prezes/002.htm
Timestamp: 2013-12-13 12:55:45
Legal References Found: art. 87
 art.417
 art.190
 art. 161

art.419
de lege lata
de lege ferenda
 art.39
 art.190
 art. 190
 art.190
 art.190
 art.39
 art.190
 art.190

art.193

art.190
 art.190

art.190
 art.77
 art.77
 art.77
 art.94
 art.160
 art.60
 FSK 
 art.3
 art.39

art.39
de lege ferenda
de lege ferenda
de lege lata
de lege ferenda
 art.417
 art.418
 art.3

Document Content:
Skutki prawne orzecze� Trybuna�u Konstytucyjnego Tekst wyst�pienia wyg�oszonego przez Prezesa Trybuna�u Konstytucyjnego prof. M. Safjana w Komitecie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk 6 stycznia 2003 roku.
Prezes Trybuna�u Konstytucyjnego
Skutki prawne orzecze� Trybuna�u Konstytucyjnego
1. Kilka uwag
wst�pnych Powstaje oczywi�cie
pytanie, dlaczego w og�le zajmowa� si� skutkami orzecze� s�du konstytucyjnego,
skoro problem ten, przynajmniej na pierwszy rzut oka, jawi si� jako do��
oczywisty. Nie jest te� wcale pewne, czy po prawie 20 latach istnienia
s�downictwa konstytucyjnego stawianie tak zasadniczych pyta�, kt�re dotycz�
samej istoty kontroli konstytucyjno�ci prawa, uzasadniaj� jakie� nowe, wa�ne i
przedtem niedostrzegane okoliczno�ci, kt�re warto podda� bli�szej analizie. Odpowiadaj�c na te
w�tpliwo�ci nale�y zauwa�y�, �e kwestia skutk�w orzecze� TK ju� dawno przesta�a
si� jawi� jako oczywista i bezdyskusyjna.[1]
Ju� sam fakt zaistnienia wielu wariant�w orzecze� konstytucyjnych (czasem
wymienia si� siedem postaci orzecze�, a niekiedy wi�cej[2])
czyni problem wielce skomplikowanym, a przecie� pojawia si� ponadto szereg
zasadniczych kontrowersji w zwi�zku z ocen� stanu prawnego po wyroku TK w
przedmiocie niekonstytucyjno�ci.
wypada stwierdzi�, �e problem skutk�w nale�y w ostatnich latach do szczeg�lnie
wra�liwych spo�ecznie i prawnie zagadnie�. Waga i cz�stotliwo�� rozstrzygania
przez TK sprawia, �e skutki finansowe (bud�etowe) tych orzecze� mog� wa�y� w
znacz�cym stopniu na finansach publicznych pa�stwa. Wyst�puje te� na tle wielu
orzecze� problem wa�enia konsekwencji rozstrzygni�cia TK z innymi warto�ciami
konstytucyjnymi, kt�re dozna� mog� uszczerbku na zasadzie nie zamierzonego
negatywnego refleksu orzeczenia.[3]
Wydaje si� wi�c, �e
istnieje wiele zasadniczych powod�w aby t� problematyk� uczyni� przedmiotem
pog��bionej analizy.
Problematyka skutk�w
orzecze� TK mo�e by� badana w wielu p�aszczyznach: skutk�w w uk�adzie czasowym
(a wi�c swoisty problem intertemporalno�ci), skutk�w wed�ug poszczeg�lnych
kategorii orzecze�, wed�ug kryterium rodzaju oddzia�ywania na post�powanie
s�dowe, z punktu widzenia odpowiedzialno�ci w�adzy publicznej etc.
Ramy tego opracowania
nakazuj� wi�c selekcj� zagadnie�. Przedmiotem analizy postanowi�em uczyni� trzy
grupy zagadnie�: charakter prawny orzecze� TK, skutki orzecze� a problem tzw.
bezprawno�ci normatywnej; skutki w uk�adzie czasowym.
2. Charakter prawny
orzecze� TK - akt prawotw�rczy czy orzeczenie s�dowe?
Odpowied� na pytanie,
czym jest rozstrzygni�cie TK w kategoriach prawnych - czy aktem prawotw�rczym,
negatywnym aktem ustawodawczym czy bli�sze jest ono typowemu orzeczeniu
s�dowemu, powinna poprzedza� analiz� dalszych problem�w szczeg�owych.[4]
Jest bowiem oczywiste, �e jej kierunek w istotnym stopniu zale�y od
kwalifikacji orzecze� TK w tej w�a�nie p�aszczy�nie.
Kwestia nie mo�e by�
rozstrzygni�ta w p�aszczy�nie czysto formalnego odwo�ania si� do
konstytucyjnych �r�de� prawa okre�lonych w art. 87 i n. Konstytucji. Orzeczenia
TK nie s� z natury rzeczy wskazywane jako samodzielne �r�d�o prawa
obowi�zuj�cego, maj� zawsze charakter wt�rny (nie samodzielny), stanowi�
pochodn� w stosunku do badanych regulacji - a wi�c wp�ywaj� na stan prawny w
takim obszarze, jaki wyznacza swym zakresem obowi�zywania kontrolowana norma
prawna. Nie s� jednak zarazem typowymi rozstrzygni�ciami s�dowymi.[5]
W ramach niniejszego opracowania b�dzie
prezentowany pogl�d, �e w wypadku rozstrzygni�� TK mamy do czynienia z
decyzjami prawotw�rczymi.
Od orzecze� s�dowych odr�nia je powszechnie obowi�zuj�cy charakter, rozstrzygaj� one nie tylko o indywidualnych relacjach prawnych pomi�dzy stronami procesu, albo o ukszta�towaniu sytuacji konkretnego podmiotu, kt�rego praw i obowi�zk�w dotyczy konkretne orzeczenie s�dowe, ale zawieraj� tre�� adresowan� abstrakcyjnie do nieokre�lonego kr�gu adresat�w - tak wi�c jak w przypadku ka�dej normy prawnej.[6] Ta cecha dodajmy dotyczy zar�wno abstrakcyjnej, jak i konkretnej kontroli konstytucyjno�ci prawa (a wi�c dokonywanej w przypadku pyta� prawnych i w zwi�zku ze skarg� konstytucyjn�).
Orzeczenia TK powszechnie
obowi�zuj�ce, abstrakcyjnie adresowane i zawieraj�ce normatywn� tre�� (chocia�
w sensie negatywnym) zbli�aj� si� wyra�nie do regulacji normatywnej - w tych
wszystkich wypadkach, kiedy rozstrzygni�cie jest nakierowane na eliminacj�
niekonstytucyjnej normy w pe�nym lub cz�ciowym zakresie. Takie cechy nale�y
przypisa� orzeczeniom TK stwierdzaj�cym wprost niekonstytucyjno�� przepisu
prawa, ale tak�e ustalaj�cym zakres tre�ciowy przepisu, w jakim popada on w
kolizj� z Konstytucj� (dotyczy to wi�c r�wnie� tzw. wyrok�w interpretacyjnych
pozytywnych i negatywnych, poniewa� ich celem jest eliminacja
niekonstytucyjnych tre�ci znaczeniowych, kt�re mog�y by� przypisane badanej
regulacji w drodze przyj�tych regu� wyk�adni prawa).[8]
Nie mo�na jednak postawi�
znaku r�wno�ci pomi�dzy typowym przepisem prawa (przepisem uchylaj�cym
dotychczas obowi�zuj�c� regulacj�) a rozstrzygni�ciem zawartym w wyroku TK
stwierdzaj�cym niekonstytucyjno�� przepisu. Utrata mocy obowi�zuj�cej
wynikaj�ca z rozstrzygni�cia TK nie jest bowiem to�sama z uchyleniem przepisu w
wyniku aktu prawotw�rczego kompetentnego organu, w pewnym sensie idzie dalej,
jest mocniejsza w skutkach, co wyst�puje zw�aszcza wtedy, kiedy przypisujemy
jej konsekwencje ex tunc (co do znaczenia i zakresu tych konsekwencji por.
dalsze rozwa�ania).
niekonstytucyjno�ci jest wi�c zawsze czym� wi�cej ni� ustaleniem stanu ju�
istniej�cego, nie mo�e by� eksplikowane w kategoriach wyroku deklaratywnego,
tworzy nowy stan prawny od chwili wej�cia wyroku w �ycie. Stan
niekonstytucyjno�ci, rozumiany tu jako stan powoduj�cy utrat� mocy
obowi�zuj�cej i eliminacj� przepisu z systemu, nie istnieje wi�c wcze�niej
przed wydaniem wyroku. Do tego momentu niekonstytucyjno�� mo�e by� jedynie
traktowana jako przes�anka materialnoprawna orzeczenia s�du konstytucyjnego[9].
Taka koncepcja jest konsekwentnie zwi�zana z okre�leniem w samej Konstytucji
zakresu i skutk�w kontroli hierarchicznej przepis�w prawa[10]
jako le��cej wy��cznie w gestii Trybuna�u Konstytucyjnego (co najmniej w
zakresie kontroli akt�w o randze ustawowej), co oznacza �e przed wydaniem tego
orzeczenia nie mog� nast�pi� wskazane wy�ej skutki niekonstytucyjno�ci
przepisu. Stanowisko w kwestii
prawotw�rczego charakteru orzecze� TK stwierdzaj�cych niekonstytucyjno��
przepis�w prawa determinuje wi�c kierunek dalszych analiz, a przede wszystkim
tez�, �e ocena wszelkich konsekwencji prawnych rozstrzygni�cia TK musi
uwzgl�dnia� kszta�tuj�cy efekt tego rozstrzygni�cia (nast�puj�cy od momentu
wej�cia w �ycie) i dopiero z tej perspektywy sensowne jest badanie jego
oddzia�ywania na skutki prawne stan�w wcze�niej (a wi�c przed wej�ciem w �ycie
orzeczenia)zaistnia�ych. [11]
3. Skutki orzecze� TK
a stan tzw. bezprawno�ci normatywnej
bezprawno�ci normatywnej pojawia si� przede wszystkim na tle przyj�tej w samej
Konstytucji formu�y "niezgodno�ci dzia�ania z prawem organu w�adzy publicznej"
(art.77 ust.2 Konstytucji) uznawanej za podstawow� przes�ank� odpowiedzialno�ci
odszkodowawczej Pa�stwa. Brzmienie Konstytucji zdecydowa�o te� ostatecznie o
tre�ci wyroku interpretacyjnego Trybuna�u Konstytucyjnego z dn. 4 grudnia 2001
w odniesieniu do art.417 k.c.[12]
Czy niezgodno�� przepisu z norm� hierarchicznie wy�sz� ustalana w wyniku
kontroli konstytucyjno�ci stanowi� mo�e podstaw� ustalenia bezprawno�ci
zachowania po stronie organu w�adzy publicznej?[13]
Czy jednym ze skutk�w wyroku TK mo�e by� odpowiedzialno�� odszkodowawcza
Pa�stwa z tytu�u bezprawno�ci samego prawa?[14]
By�oby jednak, jak si�
wydaje, zasadniczym uproszczeniem sprowadzanie stanu niekonstytucyjno�ci do
stanu bezprawno�ci w kategoriach prawa cywilnego, a wi�c przes�anki
odpowiedzialno�ci cywilnej. Kwalifikacja akt�w
prawotw�rczych organ�w pa�stwa jako bezprawnych musia�aby zak�ada�, �e akty te
nigdy nie mog�y wywo�ywa� skutk�w prawnych, ju� bowiem w momencie ich kreowania
by�y dotkni�te nieusuwaln� wad� sprzeczno�ci z aktami hierarchicznie wy�ej
uplasowanymi w systemie prawa. M�wienie o bezprawiu normatywnym w wyniku
orzeczenia niekonstytucyjno�ci mo�e mie� przy tym sens jedynie w odniesieniu do
przesz�o�ci, poniewa� na przysz�o�� one ju� nie obowi�zuj�, skoro w momencie
dokonywania oceny - w zwi�zku z wej�ciem w �ycie orzeczenia TK - akty utraci�y
ju� swoj� moc obowi�zuj�c�. Je�eli wi�c operowa� kwalifikacj� bezprawno�ci - to
musi ona z natury rzeczy w badanym kontek�cie dotyczy� tego stanu, kt�ry
istnia� przed wej�ciem w �ycie orzeczenia TK, a wi�c przed momentem
ukszta�towania si� nowej sytuacji prawnej (nie istnieje stan bezprawno�ci jako
stan przysz�y).[15]
Stanowisko zak�adaj�ce bezprawno��, je�li jest ujmowane w kategoriach og�lnych,
b�dzie wi�c uwik�ane w wewn�trzn� sprzeczno��: utrata mocy obowi�zuj�cej odnosi
si� do przepis�w, kt�re do tej chwili t� moc posiada�y, a wi�c wywo�ywa�y w
pe�nym zakresie zak�adane skutki prawne. Utrata mocy obowi�zuj�cej jako stan
kszta�tuj�cy nowy stan prawny nie mo�e zak�ada�, nawet je�li to dotyczy
przepisu niekonstytucyjnego, �e trac� automatycznie swoj� podstaw� wcze�niej
ukszta�towane na ich podstawie stany prawne. Pogl�d o generalnej
retroaktywno�ci (kt�ry mie�ci si� w za�o�eniu istnienia bezprawno�ci
normatywnej) wymaga dowodu, nie wynika on bowiem wprost z regulacji
konstytucyjnych okre�laj�cych skutki orzecze� TK (zob. w tej kwestii punkt
nast�pny). M�wi�c, inaczej teza o bezprawno�ci normatywnej nie mo�e by�
traktowana jako proste i logiczne nast�pstwo niezgodno�ci z Konstytucj�, a
nawet zasadniczo rozbiega si� z za�o�eniem, �e stan niekonstytucyjno�ci
powoduj�cy utrat� mocy obowi�zuj�cej pojawia si� dopiero z momentem wej�cia w
�ycie orzeczenia (a wi�c z tez� o kszta�tuj�cym charakterze wyroku) [16].
Mo�na odnie�� wra�enie,
�e rozumowanie to jest niekiedy odwr�cone: z faktu �e stan sprzeczno�ci z norm�
hierarchicznie wy�sz� istnia� wcze�niej wywodzona jest teza o koniecznym skutku
retroaktywnym. Tymczasem nale�y pami�ta�, �e stan sprzeczno�ci z norm�
hierarchicznie wy�sz� zasadniczo nie powoduje per se utraty mocy
obowi�zuj�cej przepisu prawnego (nie ma podstaw do przyj�cia, �e zawsze lex
superior derogat lege inferiori [17])
i stanowi, jak to stwierdzono wy�ej, przes�ank� materialn� do orzeczenia przez
TK o niekonstytucyjno�ci przepisu.
Stanowisko przyjmuj�ce
bezprawno�� normatywn� jako zasad� i prost� konsekwencj� wyroku o
niekonstytucyjno�ci jest obarczone wad� dysfunkcjonalno�ci wobec innych regu�
systemu (w tym samej Konstytucji). Nie mo�na bowiem sensownie zak�ada�, �e
ustawodawca nakazuje z jednej strony konsekwentnie stosowa� okre�lone przepisy
do chwili utraty przez nie mocy, a z drugiej strony - nakazuje kwalifikacj� akt�w
tworz�cych te przepisy jako bezprawnych z chwil� wej�cia w �ycie wyroku TK.
Formalna moc obowi�zuj�ca przepis�w wyeliminowanych z systemu przez orzeczenie
TK opiera�a si� wszak�e r�wnie� na normach konstytucyjnych, a nakaz stosowania
obowi�zuj�cego prawa znajduje przede wszystkim oparcie w 7 Konstytucji (zasada
legalizmu). Bezprawno�� okre�lonego
zachowania musi istnie� w momencie jego wyst�pienia i nie mo�e by� ustalana
retroaktywnie (zasada), chyba �e co innego wynika z wyra�nej normy prawnej
wyj�tek). Oczywi�cie ta teza odnosi si� do poj�cia "bezprawno�ci" jako
przes�anki ewentualnej odpowiedzialno�ci cywilnej. Powy�sze uwagi pozwalaj�
stwierdzi�, �e stan niekonstytucyjno�ci przepisu prawnego lepiej by�oby
opisywa� w kategoriach "niezgodno�ci" z Konstytucj� ni� "bezprawno�ci".
Uwag tych nie mo�na
jednak w �adnym razie traktowa� jako sprzeciwu co do samej mo�liwo�ci
wyst�pienia zjawiska okre�lanego jako bezprawno�� normatywna. Po pierwsze dlatego, �e
ju� dawno w doktrynie wsp�czesnego prawa uznano kategori� "bezprawno�ci
normatywnej" jako istniej�c�, przesta�a by� ona traktowana jako obrazoburcza,
wewn�trznie sprzeczna czy nie logiczna. Samo poj�cie bezprawno�ci normatywnej
pojawia si� wi�c z chwil� ustanowienia kontroli dzia�a� prawotw�rczych jako ca�kiem
naturalna konsekwencja ograniczenia pe�nej swobody organ�w prawotw�rczych. [18]
Po drugie, koncepcja
odpowiedzialno�ci z tytu�u bezprawno�ci normatywnej nie jest mo�liwa a priori
do wykluczenia, co wi�cej istnieje szereg przyk�ad�w, potwierdzaj�cych istnienie
tej odpowiedzialno�ci np. w dziedzinie prawa wsp�lnotowego. [19]
Wyw�d ten ma na celu
jedynie zakwestionowanie upraszczaj�cego uto�samienia niekonstytucyjno�ci z
bezprawno�ci�, a nie wykluczenie samej mo�liwo�ci wyst�pienia takiej relacji.
Taki zabieg identyfikacyjny by�by wielce ryzykowny na tle obecnie
obowi�zuj�cych regu� odpowiedzialno�ci w�adzy publicznej, kt�re
odpowiedzialno�� odszkodowawcz� Pa�stwa uzale�niaj� od samej przes�anki
"niezgodnego z prawem dzia�ania". Musia�by on bowiem prowadzi� do wniosku, �e
ka�de stwierdzenie niekonstytucyjno�ci stwarza podstaw� (potencjalnie) dla
odpowiedzialno�ci odszkodowawczej Pa�stwa (oczywi�cie zdawa� sobie trzeba
spraw� z tego, �e jest to tylko argument prakseologiczny i w sporze
teoretycznym nie mo�e mie� znaczenia rozstrzygaj�cego).[20]
Bezprawno�� normatywna w
odniesieniu do stan�w wcze�niejszych (poprzedzaj�cych ustalenie
niekonstytucyjno�ci przepisu) mo�e natomiast wyst�pi� przede wszystkim jako
efekt retroaktywno�ci orzeczenia s�du konstytucyjnego, a wi�c w tych wypadkach
kiedy konsekwencje orzeczenia powstaj� w stosunku do stan�w wcze�niej
ukszta�towanych. W tym zakresie by�bym jednak r�wnie� daleki od formu�owania
s�d�w zbyt kategorycznych. Konstytucja przewiduje
wyra�nie retroaktywne skutki wyroku TK orzekaj�cego o niekonstytucyjno�ci
przepisu prawa w zakresie, w jakim umo�liwia wznowienie post�powania i w
konsekwencji uchylenie aktu stosowania prawa wydanego na podstawie wcze�niej
obowi�zuj�cych przepis�w. Tak zakre�lona retroaktywno�� (nazwijmy j�
"retroaktywno�� wycinkowa") dotyczy wszak�e �ci�le okre�lonego zakresu (zmiany,
uchylenia aktu stosowania prawa) i stanowi jednak odst�pstwo od zasady
prospektywnego dzia�ania wyroku (zob. wyw�d w nast�pnym punkcie). Czy mo�na
wi�c automatycznie poszerzy� zakres i skutki owej wycinkowej retroaktywno�ci i
uzna�, �e obejmuj� one r�wnie� ewentualne konsekwencje odszkodowawcze
wynikaj�ce z zastosowania przepisu niezgodnego z Konstytucj�? Je�li zak�ada�,
�e zasad� jest prospektywno��, a wyj�tkiem retroaktywno��, to skutek wsteczny
dzia�a tylko w tym w�skim zakresie, jaki jest wprost wyznaczony przez norm�
konstytucyjn� (art.190 ust.4) i by� mo�e nie obejmuje ju� dalszych konsekwencji
(w tym wypadku kwalifikacji stan�w przesz�ych jako "bezprawno�ci"). Wznowienie post�powania
(s�dowego i administracyjnego) w wyniku orzeczenia o niekonstytuycjno�ci
przepisu prawa nie stanowi wszak wyniku b��dnego, wadliwego czy zawinionego
zastosowania przepis�w prawa przez organ to prawo stosuj�cy, ale jest
samodzieln� instytucj� ukszta�towan� w odpowiednich przepisach proceduralnych -
niezale�nie od innych "klasycznych" podstaw wznowienia post�powania.[21]
Wydaje si�, nawet w wypadkach obj�tych hipotez� art.190 ust.4, brak jest
obecnie wyra�nych podstaw do traktowania uchylenia orzeczenia (decyzji) w
wyniku wyroku TK jako przes�anki odpowiedzialno�ci w�adzy publicznej.
Wznowienie jako takie nie stanowi bowiem potwierdzenia zaistnienia stanu
bezprawno�ci zachowania organu pa�stwa (s�du, organu administracyjnego)
stosuj�cego prawo.[22]
Wydaje si�, �e by�oby celowe wyra�ne uregulowanie kwestii odszkodowawczych. Bez
interwencji legislacyjnej b�d� bowiem utrzymywa�y si� w tej kwestii zasadnicze
w�tpliwo�ci i kontrowersje. Koncepcja i zakres takiej odpowiedzialno�ci mog�oby
nawi�zywa� do idei odpowiedzialno�ci za tzw. szkody legalne, kt�ra obejmuje nie
tylko wypadki szk�d tradycyjnie tak kwalifikowanych (zob. art. 161 par.3 kpa),
ale tak�e i inne sytuacje, w kt�rych przyjmowana jest odpowiedzialno�� pomimo
braku naganno�ci (subiektywnej i obiektywnej) zachowania (zob. w szczeg�lno�ci
art.419 kc).
Jest natomiast w tym
kontek�cie zasadniczym pytanie, czy intensywno�� wady przepisu powoduj�cej stan
niezgodno�ci z Konstytucj� stanowi� mo�e kryterium warto�ciowania skutk�w
orzecze� TK, co by oznacza�o �e ranga uchybienia mo�e by� niekiedy na tyle
powa�na, �e pozbawia przepis prawa cech minimalnych, koniecznych dla jego
obowi�zywania[23],
np. nie zosta� opublikowany, zosta� wydany w formie nieznanej systemowi �r�de�
prawa okre�lonemu w Konstytucji, zawiera regulacje od pocz�tku niemo�liwe do
wykonania, lub sprzeczne w spos�b nie daj�cy si� usun�� przy pomocy znanych
metod wyk�adni prawa, znosi podstawowe prawo jednostki gwarantowane przez
Konstytucj� lub zmienia Konstytucj� poza trybem ukszta�towanym przez sam�
Konstytucj� (np. przez ustaw� zwyk��).[24]
Katalog "wad istotnych" jest trudny do precyzyjnego okre�lenia i wyczerpuj�cego
wyliczenia, co wi�cej brak jest precyzyjnych kryteri�w pozwalaj�cych na
odr�nienie wad istotnych od wad nieistotnych[25],
co rodzi� musi obaw� arbitralnego stosowania kryterium warto�ciuj�cego. Z
drugiej jednak strony wydaje si� w pe�ni racjonalne przekonanie, �e przepis
prawa pozbawiony cech minimalnych (koniecznych) wymaganych od regulacji prawnej
powinien by� traktowany jako nie istniej�cy w systemie od pocz�tku, nie
tworz�cy �adnych stan�w prawnych, a jego usuni�cie stanowi�oby swego rodzaju
ustalenie stanu niewa�no�ci (por�wnywalne w kategoriach prawa cywilnego ze
stanem bezwzgl�dnej niewa�no�ci czynno�ci prawnej, kt�ra z natury rzeczy
wyst�puje od momentu zaistnienia takiej czynno�ci). Cechy minimalne (odnoszone
do regulacji ustawowych i podustawowych) to takie, kt�re :
- po pierwsze, ze
wzgl�du na formalne w�a�ciwo�ci badanej struktury normatywnej (wydanie i
og�oszenie przepisu przez kompetentny organ prawotw�rczy) pozwalaj�
kwalifikowa� j� jako przepis prawa);[26]
- po drugie, s�
niezb�dne dla okre�lenia tre�ci normatywnej i jej zastosowania (przede
wszystkim mo�liwo�� zastosowania i niesprzeczno��);
- po trzecie, nie
zawieraj� w swojej tre�ci regulacji stanowi�cych bezpo�redni� materi�
zastrze�on� dla norm konstytucyjnych.
Pomimo tych trudno�ci
zwi�zanych z warto�ciowaniem wady prowadz�cej do ustalenia niezgodno�ci
przepisu z Konstytucj� dyferencjacja wad powinna mie� znaczenie dla okre�lenia
skutk�w orzeczenia TK. Wady zasadnicze (istotne) mog�yby by� traktowane jako
podstawa ustalenia, �e przepis nie mia� mocy obowi�zuj�cej, ergo nie
wywo�ywa� �adnych skutk�w prawnych (formu�a orzeczenia powinna w takim wypadku
brzmie� : przepis jest niezgodny z Konstytucj� i nie nabra� mocy prawnej).
Kwestia wymaga oczywi�cie dalszych pog��bionych refleksji i dyskusji
(rozwa�enia przede wszystkim wymaga postawienie problemu w kategoriach
postulatu de lege lata b�d� de lege ferenda).Odpowiedzi wymaga
nie tylko pytanie, jakie s� cechy i poj�cie "wady istotnej", ale r�wnie� : czy
przepis kt�ry nie nabra� mocy obowi�zuj�cej mo�e by� przedmiotem kontroli ze
strony TK (ze wzgl�du na formu�� art.39 ustawy o TK, mo�na wszak przyj��, �e
brak mocy obowi�zuj�cej jest negatywn� przes�ank� kontroli konstytucyjno�ci[27]),
jaka powinna by� formu�a wyroku w takim wypadku � czy rozstrzygni�cia o
charakterze merytorycznym (zgodno�� lub niezgodno�� z Konstytucj�), czy raczej
o charakterze proceduralnym (odmowa wydania orzeczenia ze wzgl�du na
niedopuszczalno�� lub zb�dno�� wydania orzeczenia merytorycznego); czy wyrok w
przedmiocie niekonstytucyjno�ci mo�e przybiera� niekiedy charakter wyroku
ustalaj�cego m(z konsekwencjami niewa�no�ci przepisu ab initio).� Istniej� mocne racje za tez�, �e w analizowanej sytuacji (kontrolowany "przepis" ze wzgl�du na swoje wady nie nabra� cech przepisu obowi�zuj�cego), a w konsekwencji w�a�ciwsze by�oby rozstrzygni�cie proceduralne, a nie merytoryczne. To jednak w�a�nie brak okre�lonych cech takiego "przepisu" jest podstaw� orzeczenia o jego niekonstytucyjno�ci. Nie bez s�uszno�ci uwa�a si�, �e je�li "przepis" jest formalnie wprowadzony do systemu przez fakt jego og�oszenia w odpowiednim dzienniku urz�dowym, to tym samym podlega kontroli merytorycznej. Ponadto, je�li przepis jest, pomimo swych immanentnych wad, traktowany w praktyce pa�stwowej jako obowi�zuj�cy, co przejawia si� w aktach stosowania prawa, jego niekonstytucyjno�� powinna by� stwierdzona poprzez rozstrzygni�cie merytoryczne, poniewa� usuwa�oby to wszelkie w�tpliwo�ci na przysz�o��. Pewnym rozwi�zaniem, chocia� nie wolnym od w�tpliwo�ci, by�aby koncepcja, kt�r� mo�na by okre�li� jako swoist� kontrol� "law in action", a wi�c zak�adaj�ca �e "regulacja", kt�ra jest stosowana w praktyce organ�w w�adzy publicznej i stanowi punkt odniesienia dla oceny okre�lonych zdarze�, de facto kszta�tuje wi�c sytuacj� prawn� jednostki powinna by� zawsze przedmiotem oceny s�du konstytucyjnego. Takie podej�cie zdaje si� zreszt� odpowiada� koncepcji materialnej mocy obowi�zuj�cej przepis�w prawa, kt�ra jest przyj�ta w orzecznictwie konstytucyjnym, a w kt�rej akcent jest po�o�ony wszak na to, czy przepis mo�e by� podstaw� zastosowania (teraz, w przysz�o�ci i w odniesieniu do stan�w z przesz�o�ci)[28]. Trzeba nadto zauwa�y�, �e inne podej�cie do tej kwestii prowadzi�oby do zaakceptowania swoistej "bezbronno�ci" demokratycznego pa�stwa prawnego, kt�re kieruj�c si� formaln� definicj� prawa, uwzgl�dniaj�c� kompetencje i zasady jego tworzenia nie dostrzega�oby (bo te� nie mog�oby dostrzec) akt�w stanowienia prawa, kt�re takiej definicji nie spe�niaj�. Eliminowane ze sfery kontroli mog�y by by� w ten spos�b wszelkie akty faktycznego stosowania prawa, opieraj�ce si� na przymusie stosowanym przez nie demokratyczn� w�adz�, bo <prawo> tworzone przez tak� w�adz� by�oby wszak tylko pozorem prawa. Do�wiadczenie uczy, �e nie jest dobrym instrumentem ochrony demokracji i pa�stwa prawa credo idealistycznego my�lenia, zawarte w stwierdzeniu "je�eli rzeczywisto�� nie jest zgodna z moimi ideami, to tym gorzej dla rzeczywisto�ci". Oczywi�cie rozwa�ania te maj� czysto hipotetyczny charakter - ilustruj� jednak dobrze konsekwencje pewnego typu my�lenia o prawie jako przedmiocie kontroli konstytucyjno�ci. W konsekwencji jestem
zdania, �e :
- po pierwsze, mog�
by� pod pewnymi warunkami badane pod wzgl�dem konstytucyjno�ci regulacje, kt�re
nie maj� formalnej mocy obowi�zuj�cej (ze wzgl�du na brak koniecznych cech
minimalnych), ale s� przedmiotem akt�w stosowania prawa ;
- �po drugie,
konsekwencj� ustalenia braku cech minimalnych jest uznanie �e nie mog�y one
nigdy wywiera� wa�nych skutk�w prawnych;
- po trzecie,
definitywno�� usuni�cia takiej istotnie wadliwej regulacji (w odniesieniu do
czasu przesz�ego i przysz�ego) powinna by� wyra�nie konfirmowana w tre�ci
samego rozstrzygni�cia. 4. Skutki orzecze�
Trybuna�u Konstytucyjnego w uj�ciu czasowym Problematyka zwi�zana z
pytaniem, jaki jest wp�yw orzeczenia TK na stosunki prawne ukszta�towane pod
rz�dami przepis�w uznanych za niezgodne z Konstytucj� nale�y do
najtrudniejszych i budz�cych najwi�ksze spory.[29]
Prezentowane by�y w tym zakresie zasadniczo przeciwstawne tezy, zar�wno w
orzecznictwie s�dowym [30],
jak i w pi�miennictwie[31];
od pogl�du uznaj�cego konsekwentnie niewa�no�� przepisu uznanego za niezgodny z
Konstytucj�, poprzez stanowisko umiarkowane dopuszczaj�ce w ograniczonym
stopniu retroaktywno��, do tezy o konsekwentnie prospektywnym dzia�aniu
orzeczenia z niewielkimi wyj�tkami.[32]
Kwestia nie jest
rozstrzygni�ta w spos�b decyduj�cy przez regulacje samej Konstytucji [33],
zw�aszcza za� art.190, kt�ry okre�la moc obowi�zuj�c� i skutki orzecze� TK.
Regulacje konstytucyjne w tym zakresie s� niejasne, nieprecyzyjne, a przede
wszystkim stwarzaj� mo�liwo�� rozbie�nych interpretacji. Odnosi si� wra�enie,
�e tw�rcom Konstytucji zabrak�o wyobra�ni, chocia� problem skutk�w w uj�ciu
czasowym jest dobrze znany praktyce innych europejskich s�d�w konstytucyjnych
(zw�aszcza w Austrii i w Niemczech), co mog�o zach�ca� do skorzystania z tych
do�wiadcze�. Nale�y pami�ta�, �e
kwestia ta ma zasadnicze wr�cz znaczenie dla pewno�ci obrotu i bezpiecze�stwa
prawnego, w pa�stwie prawa, a wi�c warto�ci szczeg�lnie wa�nych i wymagaj�cych
respektu. Problem z pozoru przybiera posta� klasycznego zagadnienia
intertemporalnego, a tymczasem nie spos�b nie dostrzega� istotnych cech
odr�niaj�cych analizowan� sytuacj� od typowej kwestii zwi�zanej z
ukszta�towaniem si� nowego stanu prawnego w zwi�zku z wej�ciem w �ycie nowych i
uchyleniem dotychczasowych przepis�w prawnych. Skutek w postaci utraty mocy
obowi�zuj�cej nie jest zwyczajn� zmian� stanu prawnego w wyniku uchylenia
przepisu dotychczasowego, ale usuni�ciem swoistej patologii normatywnej z
systemu prawnego st�d te� przypisywane jest mu - jak zaznaczono wy�ej
-znaczenie silniejsze ni� w innych podobnych wypadkach zmiany stanu prawnego.
Kluczowe pytanie, kt�re w
tym punkcie powinno zawsze rozpoczyna� analiz�, zwi�zane jest z ustaleniem
znaczenia zwrotu "utrata mocy obowi�zuj�cej", u�ywanego w odniesieniu do
okre�lenia skutk�w wej�cia w �ycie orzeczenia TK (por. art. 190 ust.3 zd.1
"Orzeczenie Trybuna�u Konstytucyjnego wchodzi w �ycie z dniem og�oszenia,
jednak Trybuna� Konstytucyjny mo�e okre�li� inny termin utraty mocy
obowi�zuj�cej aktu normatywnego").
Pewny wydaje si� ju�
dzisiaj pogl�d, �e utrata mocy obowi�zuj�cej aktu normatywnego nast�puje z
chwil� wej�cia w �ycie wyroku Trybuna�u Konstytucyjnego i orzeczenie ma w tym
zakresie charakter konstytutywny (por. wcze�niejsze rozwa�ania w pkt 1). Czysta
wyk�adnia semantyczna silnie przemawia za tak� tez� : utraci� moc obowi�zuj�c�
mo�e przepis, kt�ry wcze�niej obowi�zywa� - utraci� mo�na bowiem to, co
wcze�niej istnia�o.[34]
Konstytucja zdaje si� wi�c nie pozostawia� w�tpliwo�ci, �e utrata mocy
obowi�zuj�cej przepisu nie mog�a nast�pi� wcze�niej tj. przed wej�ciem wyroku w
�ycie, w przeciwnym wypadku nie mia�oby te� �adnego sensu upowa�nienie zawarte
w samej normie art.190 ust.3 do okre�lenia innego terminu utraty mocy
obowi�zuj�cej. Stanowisko w tej kwestii (tj. kszta�tuj�cego charakteru orzeczenia
TK) mocniej przemawia za prospektywnym efektem orzeczenia TK, zgodnie z og�ln�
zasad� przyj�t� w naukach procesowych, i� wyrok kszta�tuj�cy (rozwi�zuj�cy,
zmieniaj�cy lub ustanawiaj�cy stosunek prawny) ma skutek ex nunc,
jednak�e nie jest ono rozstrzygaj�ce, skoro znane s� wypadki, �e wyrok
kszta�tuj�cy wywo�uje konsekwencje z moc� wsteczn�, a wyrok ustalaj�cy dzia�a
prospektywnie - ustawodawca w tym zakresie dysponuje du�� swobod�.
Na rzecz prospektywnego
dzia�ania orzecze� TK przemawiaj� jeszcze jednak i inne argumenty.
Po pierwsze, Konstytucja
nie formu�uje wprost og�lnego nakazu rozci�gni�cia efekt�w orzeczenia TK na
wcze�niejsze zdarzenia prawne, a tymczasem odst�pstwo od zasady, kt�rej nie
mo�na pomija�, analizuj�c konsekwencje orzecze� TK, wyra�aj�cej podstawowy dla
demokratycznego pa�stwa prawa zakaz wstecznego dzia�ania prawa, wymaga�oby
wyra�nego uregulowania. Rozstrzygni�cie TK ma, powt�rzmy, walor normatywny, a w
konsekwencji retroaktywny skutek orzeczenia musi by� rozpatrywany dok�adnie w tej
samej p�aszczy�nie jak retrospektywny skutek regulacji normatywnej. I w jednym
i w drugim wypadku chodzi o te same warto�ci zakodowane w zasadzie zaufania do
pa�stwa i stanowionego przeze� prawa.
Po drugie, ustawodawca
konstytucyjny expressis verbis zak�ada mo�liwo�� a nawet i w pewnych
sytuacjach -nakaz obowi�zywania normy niezgodnej z Konstytucj� (w wypadku
odroczenia wej�cia wyroku TK w �ycie), ergo uznanie, �e z chwil� utraty
mocy obowi�zuj�cej norma <wypada> z systemu z moc� wsteczn� by�oby,
m�wi�c eufemistycznie, przejawem nieracjonalno�ci legislatora).
Po trzecie, Konstytucja
zdaje si� samodzielnie zakre�la� granice retroaktywno�ci orzecze� w art.190
ust.4 przewiduj�c mo�liwo�� zmiany orzeczenia, decyzji lub innego
rozstrzygni�cia (w wyniku wznowienia post�powania lub innego odpowiedniego
trybu przewidywanego ustaw�). Tymczasem ustawy, do kt�rych odsy�a Konstytucja
bardzo restryktywnie zakre�laj� pole dopuszczalnego wznowienia post�powania,
wprowadzaj�c kr�tki miesi�czny termin (od wej�cia w �ycie orzeczenia TK)[35]
na zainicjowanie post�powania w tym przedmiocie. Ustawodawca zak�ada wi�c
ewidentnie, �e w systemie pozostan� trwa�e konsekwencje prawne(prawomocne
rozstrzygni�cia, kt�re nie mog� by� podwa�ane ze wzgl�du na up�yw terminu)
wywo�ane przez przepisy, kt�re jako niekonstytucyjne utraci�y swoj� moc
obowi�zuj�c�. Poszerzanie retroaktywno�ci poza granice okre�lone w samej
Konstytucji by�oby naruszaniem istotnej dyrektywy wyk�adni, zgodnie z kt�r� exceptiones
non sunt extendendae.
Po czwarte, na poziomie
wyk�adni funkcjonalnej (a m�wi�c wprost og�lnej racjonalno�ci systemowej)
by�oby bardzo trudno uzasadni� retroaktywny skutek rozstrzygni�� w pewnych co
najmniej sytuacjach, skoro m�g�by on powodowa� parali� instytucji pa�stwa
prawa. Mo�e to ilustrowa� nast�puj�cy przyk�ad. Po ukonstytuowaniu si� nowego
Sejmu i po rozpocz�ciu kolejnej kadencji Trybuna� rozstrzyga o niezgodno�ci z
Konstytucj� ordynacji wyborczej, na podstawie kt�rej odby�y si� wybory
parlamentarne. Jakie s� tu mo�liwe scenariusze. Pierwszy przy za�o�eniu
prospektywno�ci rozstrzygni�cia, umo�liwia�by wyj�cie z pu�apki poprzez
odroczenie wej�cia w �ycie orzeczenia TK, co pozwala�aby na uchwalenie nowej
ordynacji i przeprowadzenie kolejnych wybor�w zgodnie z Konstytucj�. Drugi przy
za�o�eniu retroaktywno�ci, prowadzi�by konsekwentnie do zakwestionowania nie
tylko legitymacji Sejmu, kt�ry zosta� wybrany na podstawie niezgodnej z
Konstytucja ordynacji, ale tak�e kolejnego Sejmu wybranego wprawdzie na
podstawie ju� nowej ordynacji, ale jednak uchwalonej przez Sejm pozbawiony
legitymacji; efekt ten powstawa�by `nawet przy za�o�eniu odroczenia wej�cia w
�ycie wyroku TK, skoro z momentem utraty mocy obowi�zuj�cej przez poprzedni�,
zakwestionowan� ordynacj� wyborcz� powstawa�yby te same dylematy. Opisany tu
paradoks retroaktywno�ci by�by w istocie prawdziw� pu�apk� zastawion� na system
demokratycznego pa�stwa prawnego.[36]
Po pi�te, nie da si�
wywie��, �e utrata mocy obowi�zuj�cej przepisu uznanego za niezgodny z
Konstytucj� stanowi ostateczne i definitywne jego wyeliminowanie z porz�dku
prawnego. Do takiego wniosku nie prowadzi analiza dogmatyczna, skoro nawet
ustawa o TK w art.39 ust.3 (po nowelizacji) zak�ada utrzymywanie si� skutk�w
prawnych przepisu, kt�ry utraci� moc obowi�zuj�c� i ich eliminacja mo�e
nast�pi� dopiero po uznaniu takiego przepisu za niezgodny z Konstytucj�
(wprowadzenie przes�anki mo�liwo�ci post�powania w celu wyeliminowania
przepisu, kt�ry utraci� moc obowi�zuj�c� nie mia�oby �adnego sensu, gdyby
przepis ten nie wywo�ywa� nadal wi���cych skutk�w prawnych). Nie da si� wi�c
postawi� znaku r�wno�ci pomi�dzy przepisem, kt�ry utraci� moc obowi�zuj�c� a
przepisem kt�ry utraci� wszelk� relewantno�� prawn�, co by�oby zgodne z tez� o
retroaktywno�ci rozstrzygni�cia TK o niezgodno�ci z Konstytucj�. Nie da si� te�
stwierdzi� to�samo�ci pomi�dzy brakiem mocy obowi�zuj�cej a brakiem
jakiegokolwiek zakresu stosowania przepisu co do stan�w z przesz�o�ci, obecnie
istniej�cych i w przysz�o�ci.[37]
Nawet bowiem przepis, kt�ry definitywnie utraci� moc obowi�zuj�c� i nie mo�e
by� ju� podstaw� kreowania nowych stosunk�w prawnych i kszta�towania sytuacji
prawnej podmiotu, mo�e by� podstaw� tzw. biernego stosowania - dla ustalenia
zasz�o�ci prawnych, dla okre�lenia czy dosz�o do powstania stosunk�w prawnych,
z kt�rych b�d� wynika�y konsekwencje prawne obecnie i na przysz�o��. Jedynie
wi�c przepis, kt�ry nigdy nie obowi�zywa� nie mia�by - w tym sensie - �adnego
zakresu stosowania, ale taka teza wymaga�aby postawienia znaku r�wno�ci
pomi�dzy niewa�no�ci� przepisu a niezgodno�ci� z Konstytucj�, do takiego
wniosku nie uprawniaj� jednak przepisy samej Konstytucji m�wi�ce wszak o
utracie mocy obowi�zuj�cej, a nie o uniewa�nieniu aktu normatywnego.
argumentacja mo�e by� kwestionowana przez racje przemawiaj�ce na rzecz tezy o
retroaktywnym efekcie rozstrzygni�cia, a wi�c zak�adaj�cej zastosowanie
orzeczenia TK do stan�w prawnych ukszta�towanych wcze�niej przed jego wydaniem
na tle przepis�w uznanych za niezgodne z Konstytucj�. Po pierwsze, stwierdzenie
niekonstytucyjno�ci dotyczy zawsze sytuacji normatywnej, kt�ra istnieje przed
wydaniem wyroku TK - sprzeczno�� pomi�dzy normami w uk�adzie hierarchicznym
jest bowiem kategori� obiektywn� i niezale�n� od tego, czy zosta�a ju� ona
stwierdzona, czy te� jeszcze to nie nast�pi�o. Wyrok TK w konsekwencji zawsze
ustala stan obiektywnie istniej�cy i chocia� dopiero od tego momentu (jego
wej�cia w �ycie) pojawi� si� konsekwencje tego stanu, to jednak oddzia�ywuj�
one z natury rzeczy na stany prawne wcze�niej ukszta�towane, bo nast�pi�y one w
momencie gdy niezgodno�� ju� istnia�a. Po drugie, retroaktywno��
jest zak�adana przez sam� Konstytucj� w art.190 ust.4, przewiduj�c mo�liwo��
uchylenia ostatecznych orzecze� i decyzji opartych na przepisie niezgodnym z
Konstytucj�. Regulacja ta nie mo�e by� traktowana jako przejaw wyj�tku od
zasady, poniewa� jej celem jest wyra�ne potwierdzenie przez ustawodawc�, �e
nawet prawomocne rozstrzygni�cia s�dowe powinny podlega� weryfikacji w
wyniku uznania przepisu za niezgodny z Konstytucj�, a fortiori - s�d
powinien uwzgl�dnia� istniej�cy stan niekonstytucyjno�ci w post�powaniach
niezako�czonych prawomocnym rozstrzygni�ciem, pomijaj�c zastosowanie przepisu,
kt�ry utraci� moc obowi�zuj�c� w wyniku orzeczenia TK.
Po trzecie, konstrukcja pytania
prawnego (art.193) zak�ada, �e dla oceny stanu prawnego sprzed wej�cia w �ycie
wyroku TK powinien mie� zastosowanie nowy stan prawny ukszta�towany w wyniku
orzeczenia TK (s�d kieruje przecie� pytanie po to, aby odm�wi� zastosowania
przepisu niekonstytucyjnego dla oceny zdarze� wcze�niejszych, kt�re istnia�y w
momencie wszcz�cia post�powania s�dowego). Takie stanowisko zak�ada za� per se
retroaktywno�� orzeczenia TK - inaczej mieliby�my do czynienia z ra��c�
dysfunkcjonalno�ci� regulacji konstytucyjnych.[38]
Je�li za� odmowa zastosowania przepisu niezgodnego z Konstytucj� nast�puje w
ramach post�powania, w kt�rym postawione zosta�o pytanie prawne, to identycznie
powinien post�pi� ka�dy inny s�d rozpoznaj�cy podobn� spraw�, w kt�rej pojawia
si� problem stosowania przepisu niezgodnego z Konstytucj� w odniesieniu do
stan�w prawnych istniej�cych przed wej�ciem w �ycie orzeczenia TK. Ergo
przepis niekonstytucyjny nie mo�e by� ju� stosowany w �adnym post�powaniu, dla
oceny stan�w zaistnia�ych przed utrat� przeze� mocy obowi�zuj�cej.
Po czwarte, przyj�cie
zasady prospektywno�ci (a co za tym idzie w�ska interpretacja art.190 ust.3 i
art.193) prowadzi�aby do ewidentnie nier�wnego traktowania adresat�w
niekonstytucyjnych regulacji, skoro niekt�rzy z nich w identycznej sytuacji
mieliby mo�liwo�� skorzystania z rozstrzygni�cia TK (poprzez ��danie uchylenia
orzeczenia lub decyzji), a inni (wobec kt�rych nie zapad�o jeszcze orzeczenie
lub decyzja) tej mo�liwo�ci byliby pozbawieni. Prowadzi to do zakwestionowania
istoty gwarancji konstytucyjnych i tolerowania w pa�stwie prawnym skutk�w
wywo�ywanych przez przepisy prawa niezgodne z Konstytucj�.
Prezentacja obu grup
argument�w wskazuje na wyra�ny niedostatek normatywny samych regulacji
konstytucyjnych, skoro przyj�cie ka�dej z hipotez prowadzi do niesp�jno�ci czy
nawet dysfunkcjonalno�ci,[39]
chocia� za ka�dym razem r�nego typu, w ramach przyj�tych rozwi�za�. Nie da si�
wi�c w �aden spos�b zbudowa� w pe�ni logicznej i konsekwentnej konstrukcji,
kt�ra pozwala�aby jednocze�nie na uzgodnienie kilku podstawowych warto�ci
systemowych - bezwzgl�dnego respektu dla gwarancji konstytucyjnych, ochrony
zaufania do pa�stwa i stanowionego przeze� prawa (pewno�� prawa i
bezpiecze�stwo prawne), r�wno�� traktowania podmiot�w znajduj�cych si� w podobnej
sytuacji. Kontrowersja, o czym warto pami�ta�, sytuuje si� wi�c na poziomie
istotnych czy wr�cz podstawowych zasad konstytucyjnych.
Niezale�nie od wyra�nych,
wy�ej wypunktowanych rozbie�no�ci, warto podj�� pr�b� ustalenia punkt�w
stycznych - co do kt�rych zdaje si� ustala� konsensus. Po pierwsze wi�c zdaje
si� by� pewne, �e utrata mocy obowi�zuj�cej przepisu uznanego za niezgodny z
Konstytucj� nast�puje dopiero z chwil� wej�cia w �ycie orzeczenia TK, a nie
wcze�niej - orzeczenie ma wi�c charakter prawotw�rczy, aczkolwiek jest to akt
Po drugie, utrata mocy
obowi�zuj�cej nie oznacza uniewa�nienia istniej�cego wcze�niej stanu prawnego,
kt�re prowadzi�oby do automatycznego unicestwienia z t� chwil� wszystkich
wcze�niejszych konsekwencji prawnych; eliminacja tych skutk�w b�dzie wymaga�a
podj�cia odpowiednich rozstrzygni�� w sferze stosowania prawa (argument z
art.190 ust.4 Konstytucji); do momentu zakwestionowania zaistnia�ych wcze�niej
skutk�w prawnych musz� by� one uznawane za prawnie donios�e (nie upadaj� wi�c
automatycznie czynno�ci prawne zdzia�ane pod rz�dem przepis�w niezgodnych z
Konstytucja, nie trac� wa�no�ci nabyte na podstawie tych przepis�w prawa, nie
podlegaj� automatycznemu uchyleniu wydane wcze�niej orzeczenia i decyzje); Po trzecie,
na podstawie regulacji samej Konstytucji, wprawdzie sk�pych i
niewystarczaj�cych, mo�na jednak wyprowadzi� wniosek, �e pewno�� i stabilno��
porz�dku prawnego jest traktowana jako warto�� silniejsza od warto�ci, jak�
stanowi nakaz r�wnego traktowania podmiot�w znajduj�cych si� w podobnych
sytuacjach (ponownie argument z art.190 ust.4 - Konstytucja dopuszcza
utrzymanie w porz�dku prawnym ostatecznych rozstrzygni��, opartych na podstawie
niekonstytucyjnych przepis�w, o ile nie zastosowano dla ich uchylenia
odpowiedniego trybu okre�lonego w�a�ciwymi przepisami proceduralnymi, a wi�c
tym samym zezwala na utrzymywanie w porz�dku prawnym r�nych rozstrzygni�� tych
samych sytuacji prawnych).
Po czwarte, respekt dla
pewno�ci obrotu i d��enie do unikni�cia negatywnych konsekwencji dla ca�o�ci
systemu przez natychmiastowe wej�cie w �ycie wyroku TK, przewa�aj� w pewnych
sytuacjach nad konsekwentnym poszanowaniem gwarancji konstytucyjnych, skoro
sama Konstytucja dopuszcza przed�u�one obowi�zywanie niekonstytucyjnej normy w
wypadku odroczenia wej�cia �ycie wyroku TK.
Ca�o�� analizowanych
regulacji przemawia (mimo wszystkich w�tpliwo�ci) zdecydowanie silniej za
prospektywnym oddzia�ywaniem orzecze� TK. Wydaje si�, �e zakres retroaktywno�ci
musi by� w istotnym stopniu rozstrzygany poprzez racjonalny proces wyk�adni
prawa. W zasadzie dla oceny skutk�w prawnych powsta�ych pod rz�dami przepis�w
uznanych nast�pnie za niekonstytucyjne b�d� znajdowa�y zastosowanie
dotychczasowe regulacje, z wy��czeniem okre�lonym expressis verbis w
art.190 ust.4 wznowienie post�powania) oraz konkretnego post�powania, w ramach
kt�rego postawione zosta�o pytanie prawne, a tak�e post�powania tocz�cego si� w
wyniku uwzgl�dnienia skargi konstytucyjnej (nawet je�li nast�pi�o odroczenie
terminu utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu)[40].
Nie wydaje si� natomiast mo�liwe rozstrzygni�cie problemu skutk�w ex tunc
b�d� ex nunc orzeczenia TK w p�aszczy�nie dotycz�cej zakresu stosowania
przepis�w, kt�re utraci�y moc obowi�zuj�c�.[41]
Nie da si� bowiem uzna�, bez popadania w sprzeczno��, �e przepis kt�ry utraci�
moc obowi�zuj�c� (w zasadzie ze skutkiem ex nunc) wypada�by ca�kowicie z
systemu prawnego i nie m�g�by ju� by� nigdy zastosowany, a wi�c tak�e dla oceny
stan�w prawnych ukszta�towanych w okresie, kiedy �w przepis obowi�zywa�. [42]Taka
teza musi prowadzi� nieodwo�alnie do uznania retroaktywno�ci orzeczenia, a wi�c
do zakwestionowania punktu wyj�cia (prospektywno��). Dopuszcza�bym natomiast
odst�pienie od w�skiej uj�tej retroaktywno�ci wtedy, kiedy cel i waga rozstrzygni�cia
TK[43]
z punktu widzenia gwarancji udzielanych podstawowym prawom i wolno�ciom
jednostki wymaga retrospektywnego zastosowania tego rozstrzygni�cia.[44]
Orzecznictwo TK musi jednak przybra� zdecydowanie bardziej "aktywistyczne
nastawienie", kt�re przejawia�oby si� w okre�laniu bezpo�rednio w tre�ci wyroku
skutk�w czasowych orzecze�.
Ko�cz�c, mo�na by
sformu�owa� takie oto og�lne konkluzje:
Po pierwsze, celowe
wydaje si� precyzyjne okre�lenie, w samym wyroku, momentu utraty mocy
obowi�zuj�cej przez przepis uznany za niezgodny z Konstytucj�. Oznacza�oby to
zarazem mo�liwo�� wyznaczenia bezpo�rednio w orzeczeniu zasi�gu wyst�pienia
skutk�w ex tunc wyroku TK.
Po drugie, nale�a�oby
d��y� do wypracowania przez orzecznictwo takiego typu narusze� Konstytucji, kt�re
ze wzgl�du na sw�j charakter i wag� wymagaj� uznania braku mocy obowi�zuj�cej
przepisu ab initio.
Po trzecie, uzasadnione
jest przyj�cie stanowiska, ze wzgl�du na charakter pytania prawnego oraz skargi
konstytucyjnej, �e uznanie przepisu za niezgodny z Konstytucj� wywo�uje zawsze
skutek prawny z dniem og�oszenia wyroku- w odniesieniu do konkretnych
post�powa� (zwi�zanych z pytaniem i skarg�) bez wzgl�du na odroczenie terminu
utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucj�. [1] Por. co do stanu sprzed
wej�cia w �ycie nowej Konstytucji por. np. L. Garlicki , Uwagi o charakterze
prawnym orzecze� Trybuna�u Konstytucyjnego /w/ Studia nad prawem konstytucyjnym
(dedykowane profesorowi Kazimierzowi Dzia�osze), "Acta Universitatis Wratislaviensis
Prawo", CCLVII Wroc�aw 1997, s.90. A. J�zefowicz, Skutki prawne orzeczenia
Trybuna�u Konstytucyjnego o niezgodno�ci aktu normatywnego z Konstytucj�,
Pa�stwo i Prawo 1995, nr 1, s.27 i n.; Z. Czeszejko-Sochacki, Skutki prawne
orzeczenia przez Trybuna� Konstytucyjny o niekonstytucyjno�ci aktu
normatywnego, Przegl�d Sejmowy 1996,nr 3 , s.20;Por. te� A. Zoll, Skuteczno��
orzecze� polskiego Trybuna�u Konstytucyjnego /w/ Ius et Lex, Ksi�ga Pami�tkowa
ku czci Profesora Adama Strzembosza, s.239 i n. . [2] Por. m.in. Z.
Czeszejko-Sochacki, Orzeczenie Trybuna�u Konstytucyjnego: poj�cie klasyfikacja
i skutki prawne, PiP 2000, nr 12, s.16-17. Por. te� M. Safjan, Nieporozumienia
wok� wyrok�w interpretacyjnych, Rzeczpospolita 2002, nr 286, na temat postaci
wyrok�w TK (orzeczenia o zgodno�ci z konstytucj� i niezgodno�ci z konstytucj�;
orzeczenia interpretacyjne pozytywne i negatywne; orzeczenia przyjmuj�ce
nieadekwatno�� wskazanego wzorca (�nie jest niezgodny); orzeczenia
przybieraj�ce posta� "niekonstytucyjne w zakresie ..." (przez to, �e zawiera
tre�ci niekonstytucyjne, albo przez to, �e pomija okre�lone tre�ci); orzeczenia
zawieraj�ce formu�� odroczenia terminu utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu. [3]
Dobrze ilustruje ten problem ostatnie orzeczenie TK w sprawie "piel�gniarek" z
18.12. 2002 r. (K 43/01), a tak�e "podatku akcyzowego od paliw p�ynnych" z 6.
03.2002 r. (P. 7/00), OTK ZU 2002 20002, seria A nr 2, poz. 13. [4] Por. co do tej kwestii
L. Garlicki, Uwagi o charakterze prawnym orzecze� Trybuna�u Konstytucyjnego /w/
Studia nad prawem konstytucyjnym (red. J. Trzci�ski, B. Banaszak ), Acta
Universitatis Wratislaviensis - seria Prawo CCLVII, Wroc�aw 1997.
[5] Pytanie, czy TK jest
w�adz� s�downicz� sensu stricto pozostawiam poza analiz� tego opracowania.
Wcze�niej wywo�ywa�o ono zasadnicze kontrowersje, przewa�a obecnie pogl�d o
s�dowym charakterze organu jakim jest TK, por. Z. Czeszejko-Sochacki, S�d
Konstytucyjny w systemie organ�w pa�stwowych (zarys kompetencji) /w/ Studia i
Materia�y , tom II, Warszawa 1996, s.17 i n. Odmienne stanowisko W. Sanetra,
Orzecznictwo s�dowe wobec obwieszcze� Prezesa Trybuna�u Konstytucyjnego o
niezgodno�ci akt�w ustawowych z Konstytucj�, Przegl�d S�dowy 1995, nr 4, s.4 i
n. [6] Por. odmienne stanowisko
K. Pietrzykowski, Problem skuteczno�ci ex tunc albo ex nunc
orzecze� TK w orzecznictwie SN /w/ IUS ET LEX, Ksi�ga jubileuszowa ku czci
prof. A. Strzembosza, Lublin 2002, s. 277 i n.
[8] Por. te� na tle
rozwi�za� austriackich w odniesieniu do odroczenia terminu uchylenia aktu
normatywnego Z. Czeszejko-Sochacki (Wznowienie post�powania jako skutek
po�redni orzeczenia Trybuna�u Konstytucyjnego, PiP 2000,nr 2, s.26 i n. ) u�ywa
okre�lenia - kompetencja quasi-legislacyjna [8] [9] Nale�y przypomnie�, �e
niekonstytucyjno�� przepisu sama w sobie nie stanowi�a , zgodnie z ustalon�
tradycj� prawn� , podstawy do utraty mocy obowi�zuj�cej, chocia� wymaganie
zgodno�ci z Konstytucj� mo�emy np. odnale�� jako wyra�nie sformu�owany w
Konstytucji marcowej (art.38 .�adna ustawa nie mo�e sta� w sprzeczno�ci z niniejsza
Konstytucj� , ani narusza� jej postanowie�) oraz w Konstytucji kwietniowej
(art.49 ust.2 :"�aden akt ustawodawczy nie mo�e sta� w sprzeczno�ci z
Konstytucj�"). Pomimo takiej wyra�nej regulacji nie wynika�y st�d �adne
bezpo�rednie konsekwencje dla samego bytu prawnego przepisu ustawy niezgodnej z
Konstytucj�. Do niedawna, o czym �atwo zapominamy, nawet ustalona przez TK
niezgodno�� z Konstytucj� nie powodowa�a automatycznie utraty mocy
obowi�zuj�cej przepisu ustawy, bowiem niezb�dne by�o przyj�cie orzeczenia przez
Sejm. [10]
To dotykamy niew�tpliwie skomplikowanej problematyki bezpo�redniego stosowania
Konstytucji, kt�rej w dalszych wywodach nie zamierzam rozwija� , por. w tej
mierze bogate pi�miennictwo, a m.in. A. M�czy�ski, Bezpo�rednie stosowanie
Konstytucji przez s�dy, PiP 2000, nr 5, s. 3 i n; B. Nita, Bezpo�rednie
stosowanie konstytucji a rola s�d�w w ochronie konstytucyjno�ci prawa, PiP
2002, nr....., s.36 i n. S. Wronkowska , W sprawie bezpo�redniego stosowania
Konstytucji ,PiP 2001, nr 9, s.4. A. Wasilewski , W�adza s�downicza w
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, PiP 1998, nr 7, s.3 i n. ;M. Ja�kowska,
Skutki orzecze� Trybuna�u Konstytucyjnego dla procesu stosowania prawa wobec
zasady bezpo�redniego stosowania Konstytucji /w /Instytucje wsp�czesnego prawa
administracyjnego Ksi�ga jubileuszowa profesora J�zefa Filipka , Wyd. UJ 2001,
s.277 i n. [11]
Stanowisko w kwestii kszta�tuj�cego charakteru wyroku TK ustalaj�cego
niezgodno�� z Konstytucja przepisu nale�y uzna� za dominuj�ce w pi�miennictwie
, por. m.in. L. Garlicki , Uwagi o charakterze ..., s.85-86; K. Pietrzykowski,
op.cit., s. 289.; Z. Czeszejko-Sochacki, Orzeczenia Trybuna�u Konstytucyjnego :
pojecie , klasyfikacja i skutki prawne , PiP 2000, nr 12, s.20.Odmiennie wyrok
SN z 10 XI 1999 I CKN 204/98.OSNC 2000, nr 5 ,poz.94. [12] OTK ZU 2001,nr 8, poz. 256 . Pkt.1 wyroku mia� brzmienie
nast�puj�ce"Art.417 /..../ rozumiany w ten spos�b, �e Skarb Pa�stwa ponosi
odpowiedzialno�� za szkod� wyrz�dzon� przez niezgodne z prawem dzia�anie
funkcjonariusza pa�stwowego przy wykonywaniu powierzonej mu czynno�ci , jest
zgodny z art.77 ust.1 konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej"
Por. te� m.in. co do odpowiedzialno�ci Pa�stwa po wej�ciu w �ycie nowej
Konstytucji G. Bieniek , odpowiedzialno�� Skarbu pa�stwa za szkody wyrz�dzone
przez funkcjonariuszy po wyroku Trybuna�u Konstytucyjnego z 4 XII 2001,
Przegl�d S�dowy 2002, nr 4 , s.11; J. Remis , Skutki prawne w zakresie
odpowiedzialno�ci odszkodowawczej pa�stwa na tle wyroku trybuna�u
Konstytucyjnego, PiP 2002, nr 6, s.40;M.Safjan, Odpowiedzialno�� pa�stwa na
podstawie art.77 Konstytucji , PiP 1999, nr 4 , s.3 i n. ; A. Szpunar, O
odpowiedzialno�ci odszkodowawczej pa�stwa , PiP 1999, nr 6, s.86 i n. ;R.
Szczepaniak, Odpowiedzialno�� za szkod� wyrz�dzon� wydaniem aktu normatywnego ,
Kwartalnik Prawa Prywatnego 1999, nr 3, s.513 i n. ;M. K�pi�ski, R.
Szczepaniak, O bezpo�rednim stosowaniu art.77 ust.1 Konstytucji, PiP 2000, nr
3, s.79 i n. [14]
Por.R. Szczepaniak , op.cit�., s.524, kt�rego zdaniem nie ma zasadniczych przeszk�d
uniemo�liwiaj�cych obci��enie ustawodawcy odpowiedzialno�ci� za szkody
wyrz�dzone wydaniem bezprawnej ustawy. [15]
Dotyczy to r�wnie� sytuacji odroczenia utraty mocy obowi�zuj�cej - okres
pomi�dzy wydaniem orzeczenia a wej�ciem wyroku w �ycie zwi�zany jest z nakazem
stosowania niekonstytucyjnej normy, a wi�c nie mo�e by� kwalifikowany po
wej�ciu wyroku w �ycie jako czas przysz�ej bezprawno�ci . [16]
Nie mo�na teoretycznie wykluczy�, �e z samym tylko istnieniem stanu
niezgodno�ci ( a nie niewa�no�ci) aktu prawnego z norm� hierarchicznie wy�sz�
zwi�zany by�by skutek odszkodowawczy , a wi�c obowi�zywanie przepisu jeszcze
nie wyklucza per se jego bezprawno�ci. Tak jest w odniesieniu do uchwa� organ�w
stanowi�cych jednostek samorz�du terytorialnego (por. np. art.94 par.2 ustawy o
samorz�dzie gminnym przewiduje w pewnych sytuacjach jedynie stwierdzenie
niezgodno�ci , a nie niewa�no�ci uchwa�y organu stanowi�cego gminy , a w
konsekwencji jej moc obowi�zuj�ca do czasu stwierdzenie owej niezgodno�ci jest
zachowywana .Nie wyklucza to jednak odpowiedzialno�ci odszkodowawczej gminy
poprzez odpowiednie zastosowanie art.160 kpa (na podstawie odes�ania
wynikaj�cego z art.60 ustawy o NSA).Por .np. postanowienie SN z 7 06 2000,
IICKN 1024/00). Trzeba zarazem podkre�li� ,�e za mo�liwo�ci� ��dania
odszkodowania w takim wypadku przemawia jednak wyra�na regulacja pozwalaj�ca na
odpowiednie stosowanie przepis�w o skutkach niewa�no�ci decyzji
administracyjnej). [17]
Por. trafne uwagi w tym przedmiocie A. M�czy�ski, Bezpo�rednie .....PiP 2000,
nr 5, s. 3 i n.
Przypomina o tym trafnie R. Szczepaniak, op.cit., s. 514 , cytuj�c wypowied�
Hauriou :"Twierdzenie ,�e ustawodawca mo�e pope�ni� bezprawie wydaje si�
niedorzeczne , ale ono nie jest niedorzeczne w kraju kt�ry dopu�ci�by niekonstytucyjno��
ustaw, gdy� ustawa sprzeczna z konstytucj� jest bezprawna".
Por. potwierdza to orzecznictwo ETS, por. N. P�torak, Odpowiedzialno��
odszkodowawcza pa�stwa w prawie wsp�lnot europejskich , Zakamycze 2002
.Orzecznictwo ETS przewiduje zar�wno odpowiedzialno�� odszkodowawcz� organ�w
Wsp�lnoty( por. s�ynne orzeczenie w sprawie Aktien-Zuckerfabrik Schoppenstedt
przeciwko Radzie Wsp�lnot Europejskich z 1971 r. (case 5/71), jak i
odpowiedzialno�� pa�stwa cz�onkowskiego z tytu�u naruszenia prawa wsp�lnotowego
polegaj�cego na wprowadzeniu lub utrzymywaniu akt�w ustawodawczych niezgodnych
z prawem wsp�lnotowym ( por. orzeczenie w sprawie Brasserie du Pecheur SA oraz
Factorame Ltd and Others (case 46/93 oraz 48/93). [20]
Pomijam tu analiz� wszelkich innych przes�anek odpowiedzialno�ci
odszkodowawczej, a zw�aszcza szczeg�lnie skomplikowanej w wypadku bezprawno�ci
normatywnej , przes�anki zwi�zku przyczynowego. Co do zasady nie wykluczam
mo�liwo�ci konstruowania takiego zwi�zku w sytuacji rozwa�anej, poniewa� nie
jestem or�downikiem koncepcji tzw. bezprawno�ci wzgl�dnej , por. odmienne
stanowisko A. Szpunara, Odpowiedzialno�� Skarbu Pa�stwa za funkcjonariuszy
,Warszawa 1985, s.136 i n. [21]
Por. Z. Czeszejko-Sochacki, Wznowienie post�powania... [22] Podobnie wznowienie
post�powania np. w wypadku odnalezienia nowego dowodu, kt�ry nie m�g� by�
uwzgl�dniony jako podstawa wyroku podlegaj�cego uchyleniu, nie mo�e by� , jak
s�dz� traktowana jako podstawa odpowiedzialno�ci w�adzy publicznej , bo brak
jest przes�anki bezprawno�ci. [23]
Por. M. Safjan, Zasi�g czasowy obowi�zywania orzecze� , Rzeczpospolita 2002, nr
23; L. Bosek ,Odpowiedzialno�� odszkodowawcza pa�stwa za wadliwe akty
legislacyjne ( bezprawie legislacyjne) w prawie niemieckim, europejskim,
polskim , praca magisterska Instytut Prawa Cywilnego UW, Warszawa 2002
(maszynopis).
[24] Zob. co do modelu
austriackiego por. S. Wronkowska, O wadliwych aktach normatywnych w uj�ciu
wiede�skiej szko�y teorii prawa /w/ Studia z filozofii prawa , red. J. Stelmach
, Krak�w 2001. Interesuj�ce jest zw�aszcza przypominane przez autork�
rozr�nienie A. Merkla dotycz�ce dw�ch kategorii norm: warunkuj�cych i
warunkowanych ;te pierwsze formu�uj� przes�anki powstania i obowi�zywania norm
warunkowanych , a wi�c s� to w istocie normy kompetencji prawodawczej. Por te�
Z. Czeszejko-Sochacki, S�d Konstytucyjny w systemie ustrojowym Austrii, /w/
S�dy Konstytucyjne w Europie,( red. J. Trzci�ski), Warszawa 1996, s.11 i n.
Jest np. charakterystyczne, �e w systemie austriackim s�dy nie maj� prawa badania
wa�no�ci ustaw i rozporz�dze�, mog� jednak bada� czy ustawa , kt�r� mia�yby
zastosowa� zosta�a w nale�yty spos�b og�oszona. [25] Rozr�nienie
intensywno�ci wady jest jednak znane w orzecznictwie niekt�rych s�d�w
konstytucyjnych , por. np. orzecznictwo niemieckiego FSK. Na tle par.78 ustawy
o FSK odr�niane s� dwa typy orzecze� o niezgodno�ci przepisu z Konstytucja:
przepis jest niezgodny i dlatego niewa�ny "ist mit unvereinbar und nichtig";
przepis jest niezgodny (tzw. czyste stwierdzenie niezgodno�ci z Konstytucj�),
"blosse Unvereinbarkeits -Erklarung. W tym drugim wypadku orzeczenie wywiera
skutek ex nunc. Rozr�nienie to zosta�o w istocie wypracowane na tle praktyki
orzeczniczej s�du konstytucyjnego , tzw. czysta niezgodno�� jest stosowana
wtedy kiedy wyst�puje "nieoczywista niezgodno�� z Ustaw� zasadnicz� albo chodzi
o unikni�cie niewa�no�ci ze wzgl�du na ochron� warto�ci konstytucyjnych .Jest
rzecz� charakterystyczn�, �e nawet w wypadku orzeczenia o niewa�no�ci przepisu
(w zasadzie o charakterze deklaratoryjnym i ze skutkiem ex tunc) w zasadzie
chronione s� prawomocne orzeczenia s�dowe (z pewnymi wyj�tkami: dopuszcza si�
np. mo�liwo�� wzruszenia orzeczenia w sprawach karnych oraz orzecze�, kt�re
stanowi�y podstaw� skargi konstytucyjnej).Por. te� J.A.Porowski, op.cit.,
s.36-37 .
Zob. Np. charakterystyczne sformu�owanie zawarte w art.3 Konstytucji marcowej
"Nie ma ustawy bez zgody Sejmu , wyra�onej w spos�b regulaminowo ustalony". [27]Oczywi�cie wy��czam tu
przypadek szczeg�lny kontroli prewencyjnej - zwi�zanej z ocen� przepisu, kt�ry
jeszcze nie wszed� w �ycie oraz z kontrola dokonywan� w stosunku do przepisu
b�d�cego w fazie vacatio legis. Kwestia jest z�o�ona , poniewa� w tym
wypadku m�wimy o braku podstaw do zaskar�enia przepisu ( kt�ry by� mo�e nawet nie
istnieje), a nie do umorzenia post�powania, czego dotyczy art.39, a ponadto
brak mocy obowi�zuj�cej nie jest kategoryczn� przes�ank� negatywn� zwa�ywszy na
art.39 ust.3 ustawy. [28]
Potwierdza to bogate ju� orzecznictwo Trybuna�u Konstytucyjnego , por. m.in.
orzeczenie z 18.11.1998 r., SK 1/98 (OTK ZU 1998, nr 7, poz. 120).
[29] Kwestia jest oczywi�cie
przedmiotem bada� i analiz na gruncie innych system�w. Por. co do systemu
austriackiego Z. Czeszejko-Sochacki, S�d konstytucyjny w systemie ustrojowym
austriackim / w/ S�dy konstytucyjne w Europie, Warszawa 1996. L. Garlicki,
Kontrola konstytucyjno�ci ustaw w Austrii, Studia iuridica, t.XV, Warszawa
1987, s.27 i n. ; ten�e Ewolucja podstaw kontroli konstytucyjno�ci w Austrii
/w/ Pa�stwo, prawo, obywatel, Warszawa 1989, s.289 i n. Orzeczenia s�du
konstytucyjnego w Austrii dzia�aj� zasadniczo na przysz�o�� (nie podwa�aj� skutk�w
prawnych zaistnia�ych przed wej�ciem w �ycie orzeczenia) i maj� charakter
konstytutywny. Zawsze jednak b�d� mia�y zastosowanie w konkretnej sprawie, w
kt�rej podniesiony zosta� zarzut niekonstytucyjno�ci przepisu. Co do systemu
niemieckiego, zob. wy�ej przypis....W systemie w�oskim sytuacja jest
szczeg�lnie skomplikowana, poniewa� orzeczenie stwierdzaj�ce niekonstytucyjno��
mo�e otwiera� drog� dla retroaktywno�ci , ale jedynie wobec sytuacji i
stosunk�w zawis�ych, a wi�c wymagaj�cych jeszcze rozstrzygni�cia .Je�eli
natomiast stosunek lub sytuacja prawna zosta�y wyczerpane (np. w wyniku
zaistnienia stanu powagi rzeczy os�dzonej lub te� up�ywu czasu, kt�ry powoduje
nieodwracalne konsekwencje) retroaktywno�� orzeczenia jest wykluczona. Por. te�
J.A. Porowski, Skutki orzecze� o niekonstytucyjno�ci ustaw w prawie i
orzecznictwie s�d�w konstytucyjnych , PiP 1994 , nr 11. [30]
Por. zw�aszcza orzeczenie SN .z 10 XI 1999 I CKN 204/98, OSN 2000, nr 5,
poz.94.., w kt�rym postawiona jest teza o niewa�no�ci przepisu uznanego za
niekonstytucyjny.; por. tez i inne orzeczenia , w kt�rych by�y wyra�ane
bardziej umiarkowane zapatrywania: z 16.12.1999 r., CKN 688/98; z 10.11 1999
r., CKN 204/98, OSNC 2000, nr 5, poz. 94 .Por. te� zawieraj�c� szerok�
argumentacje postanowienie z 7 XII 2000, IIICZP 27/00, OSNAPiUS \2001,nr 10,
poz.331. , w kt�rym przyjmuje si� ostatecznie stanowisko pr�buj�ce problem
skutk�w orzecze� TK rozwi�za� w p�aszczy�nie stosowania prawa ( przepis uznany
za niezgodny z Konstytucj� nie mo�e by� stosowany w konkretnych sprawach do
roszcze� powsta�ych przed utrat� mocy obowi�zuj�cej przepisu ); stanowisko to
zosta�o potwierdzone w uchwale SN z 23 stycznia 2001 (IIICZP 30/00, OSNAPiUS
2001,nr 23,poz.685.; zob. om�wienie orzecznictwa S�du Najwy�szego w pracy K.
Pietrzykowski, Problem skuteczno�ci ex tunc albo ex nunc orzecze�
Trybuna�u Konstytucyjnego....., s.277 i n. [31] Por. Dotychczas za
przewa�aj�ce nale�y uzna� stanowisko opowiadaj�ce si� za skuteczno�ci� typu ex
nunc (w znaczeniu r�wnie� dzia�ania pro futuro), por. np. K. Kolasi�ski,
S�d Najwy�szy a Trybuna� Konstytucyjny- zbie�no�� i rozdzielno�� funkcji,
Przegl�d S�dowy 1992, nr 4, s. 30 i n.; J. Rybak, Trybuna� Konstytucyjny a
proces karny, Przegl�d S�dowy 1992, nr 10, s.29 i n; K. Dzia�ocha, Model
ustrojowy Trybuna�u Konstytucyjnego de lege ferenda , PiP 1993,nr 2,
s.11; Z. Czeszejko-Sochacki, Skutki prawne...., s.22 i n; tego� autora, Orzeczenia
Trybuna�u Konstytucyjnego. Poj�cie klasyfikacja i skutki prawne , PiP 2002,nr
12, s.20-21. J. Porowski, Skutki orzecze� o niekonstytucyjno�ci akt�w prawnych
/w/ Prawo i kontrola jego zgodno�ci z Konstytucj�, (red. E. Zwierzchowski).,
s.175; A. Zoll, Skuteczno�� orzecze� polskiego .... s. 239 i n. Prezentowany
by� te� ( przed wej�ciem w �ycie Konstytucji ) pogl�d odmienny, np. T.
Dybowski, Wykonanie orzecze� TK o niezgodno�ci ustaw z przepisami
konstytucyjnymi, Przegl�d Sejmowy 1995, nr 1, s. 33-34, kt�ry broni� tezy o
upadku ex tunc przepisu niezgodnego z Konstytucj�; A. J�zefowicz, Skutki
prawne orzeczenia TK.., s.27 i n. Zob. te� ostatnio K. Pietrzykowski, Problem
skuteczno�ci ex tunc albo ex nunc orzecze� TK w orzecznictwie
SN., s. 290 , kt�rego zdaniem jako zasad� nale�y przyj�� pe�n� skuteczno�� ex
tunc orzecze� Trybuna�u Konstytucyjnego , z pewnymi wyj�tkami (np. w
wypadku odroczenia terminu utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu, albo wyra�nego
wy��czenia skutku ex tunc w tre�ci samego rozstrzygni�cia (je�li TK okre�li�by
jako termin utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu ustawy na dzie� og�oszenia
wyroku w Dzienniku Ustaw). [32] Trafnie rozr�nia si� w
doktrynie trzy typy skutk�w (ex tunc - orzeczenie dzia�a od momentu
wej�cia w �ycie aktu normatywnego. ex nunc- od momentu wydania
(opublikowania orzeczenia), pro futuro - od wyznaczonego terminu
przysz�ego (co dotyczy przypadk�w odroczenia wej�cia orzeczenia w �ycie), por.
P. Zwierzykowski, Kompetencja Trybuna�u Konstytucyjnego do odraczania terminu
utraty mocy obowi�zuj�cej aktu normatywnego. geneza i Praktyka (maszynopis),
Pozna� 2002, s.24. [33] Pomimo �e problem by�
gruntownie analizowany w toku prac nad projektem Konstytucji wskazywano
konieczno�� wyra�nego opowiedzenia si� za jednym z dw�ch mo�liwych rozwi�za� -
dzia�ania prospektywnego lub skutk�w ex tunc., Por. K. Dzia�ocha , Model
Ustrojowy Trybuna�u Konstytucyjnego de lege ferenda ..., PiP 1993,nr2
,s.11 ; tego� autora Wizja Trybuna�u Konstytucyjnego w projektach Konstytucji
RP /w/ Prawo, �r�d�a prawa i gwarancje jego zgodno�ci z ustaw� zasadnicz� w
projektach konstytucji RP (red. K. Dzia�ocha i A. Preisner), Acta Universitatis
Wratislaviensis nr 1745 , Wroc�aw 1995 , s.139. Por. te� J. Nowacki, Trybuna�
Konstytucyjny de lege lata i de lege ferenda ,PiP 1993, nr 3,
s.99-100 , kt�ry w toku tej debaty poprzedzaj�cej przyj�cie nowej konstytucji
opowiedzia� si� zdecydowania za koncepcj� skutk�w ex tunc, z pewnymi
wy��czeniami ze wzgl�du na celowo�� ochrony praw nabytych. [34]
Por. tak wyra�nie w wyroku TK z 21 III 2000, K.4 /99, OTK ZU 2000, nr 2,poz.65.
Por. Odpowiednie przepisy proceduralne KPC (4011), KPA (145a) KPK
(540� 2) [36] Zak�adam jednocze�nie
zgodnie z dominuj�cym pogl�dem, �e utrata mocy obowi�zuj�cej przez przepis,
kt�ry zosta� uznany za niezgodny z Konstytucj� nie prowadzi do od�ycia przepisu
wcze�niej obowi�zuj�cego. Takie stanowisko zaj�� w pe�nym sk�adzie TK w
orzeczeniu dotycz�cym ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiat�w i sejmik�w
wojew�dztw z 24.06.2002 r. (K 14/02) OTK ZU 2002, seria A, nr 4, poz. 45. [37] Tak jak to konsekwentnie przyjmowa� TK w swym orzecznictwie ustalaj�c poj�cie" obowi�zywania normy prawnej", por. orz TK z 18.11. 1998 r. (SK 1/98) OTK ZU 1998, nr 7, poz. 120
[38] Por. E. ��towska,
Dialog czy dwa monologi. Pytania s�d�w i odpowiedzi TK, Rzeczpospolita 2002 nr
177; M. Safjan, Zasi�g czasowy obowi�zywania orzecze� , Rzeczpospolita 2002, nr
Trafnie zwraca tez na to uwag� A. Zoll, Skuteczno��...., s.255. [40] Nale�y jednak przyzna�,
�e jest to kwestia najbardziej dyskusyjna. Uwa�am, �e r�wnie� w odniesieniu do
skargi konstytucyjnej, podobnie jak w wypadku pytania prawnego, zasadnicz� wag�
musi mie� argument , wskazuj�cy na podw�jn� funkcje tego instrumentu
nakierowanego na ochron� interesu og�lnego i jednostkowego .Uwzgl�dnienie
skargi zawsze wi�c powinno prowadzi� do rozstrzygni�cia korzystnego dla
skar��cego w dalszym post�powaniu, nakierowanym na zmian� lub uchylenie
ostatecznego rozstrzygni�cia, kt�re stanowi�o podstaw� wyst�pienia ze skarg� i
to nawet w wypadku odroczenia terminu utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu
uznanego za niezgodny z Konstytucja.. Dobrym wzorcem jest orzecznictwo
austriackie, w kt�rym bez wzgl�du na termin utraty mocy obowi�zuj�cej przepisu
przewiduje si� zastosowanie wyroku s�du konstytucyjnego do sprawy, kt�ra by�a
przedmiotem skargi. Por. te� trafne uwagi w tym zakresie L. Garlickiego
(jeszcze na etapie dyskusji nad projektem Konstytucji), Trybuna� Konstytucyjny
w projekcie Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, PiP 1996, nr 2. [41]
Por. tu zw�aszcza uchwa�� SN z 7 XII 2000 (III ZP 27/00, OSNAPiUS 2001, nr
10,poz.331.
Zwraca na to uwag� trafnie K. Pietrzykowski, op.cit.,s.289. [43]
Dobrym przyk�adem jest rozstrzygni�cie zawarte w wyroku z 4 XII 2001 ,Sk.18/00
, OTK ZU 2001, nr 8, poz.256.( dotycz�ce odpowiedzialno�ci w�adzy publicznej i
oceny art.417 oraz art.418 k.c. Stanowisko przyjmuj�ce w tym wypadku
zastosowanie retroaktywne orzeczenia - od chwili wej�cia w �ycie nowej
Konstytucji ( ze wzgl�du na wt�rna niekonstytucyjno�� badanych regulacji) mo�na
dodatkowo wzmocni� odwo�aniem si� do art.3 k.c. Wydaje si� ,�e restrospektywny
skutek orzeczenia TK mo�e niekiedy wynika� z samej natury rozstrzygni�cia,. [44]
Niezale�nie od tego retrospektywny skutek orzeczenia TK mo�e by� niekiedy
zwi�zany z natur� czy istot� samego rozstrzygni�cia np. wtedy kiedy zarzutem
niekonstytucyjno�ci jest obj�ty przepis przewiduj�cy wsteczne zastosowanie
normy. .W takim wypadku logicznie rzecz bior�c konsekwencj� wej�cia w �ycie
wyroku TK b�dzie utrata mocy obowi�zuj�cej przepisu w okresie jego wstecznego
obowi�zywania z naruszeniem zasady lex retro non agit., por. np.
orzecz. TK z 26 09 1995, U.4/95, OTK ZU 1995, cz. II, s.21 .Por. te� L.
Garlicki , Uwagi o charakterze...., s.91.Dotyczyc te� to mo�e sytuacji
szczeg�lnych zwi�zanych z ocen� konstytucyjno�ci przepisu nowelizuj�cego inny
przepis ,por. orz. TK 20 XII 1999 , K.4/99,OTK ZU 1999, nr 7,poz.165.Por. tez w
tej kwestii A. M�czy�ski, Kontrola przepis�w uchylaj�cych i zmieniaj�cych /w/
Trybuna� Konstytucyjny. Ksi�ga XV-lecia, s. 157 i n.