Source: http://cyfroteka.pl/ebooki/Kodeks_postepowania_karnego-ebook/p0201731i020
Timestamp: 2019-01-18 04:36:30
Legal References Found: art. 263
 art. 34
 art. 611
 art. 156
 art. 203
 art. 55
 art. 55
 art. 55
 art. 55
 art. 297
 art. 333
 art. 391
 art. 393
 art. 14
 art. 14
 art. 167
in dubio
 art. 5
 art. 167
 art. 387
 art. 343
 art. 387
 art. 454
 art. 258
 art. 259
 art. 263
 art. 251

Document Content:
Kodeks postępowania karnego [Aneta Flisek, Piotr Hofmański] << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
00072 006106 13848820 na godz. na dobę w sumie
Autor: Aneta Flisek, Piotr Hofmański Liczba stron: 392
ISBN: 978-83-255-6135-2 Rok wydania: 2014
TEKSTY USTAW BECKA Kodeks postępowania karnego Polecamy inne nasze publikacje z zakresu prawa karnego: Z wprowadzeniem KODEKS KARNY, wyd. 30 Twoje Prawo Z wprowadzeniem KODEKS POSTĘPOWANIA KARNEGO, wyd. 22 Twoje Prawo KODEKS KARNY WYKONAWCZY, wyd. 10 Twoje Prawo PRAWO WYKROCZEŃ, wyd. 10 Twoje Prawo KK, KPK, wyd. 14 Edycja Prokuratorska KK, KPK, KKW, wyd. 21 Teksty Ustaw Becka KK, KPK, KKW, KSKU, wyd. 11 Edycja Sądowa Lech Gardocki PRAWO KARNE, wyd. 13 Podręczniki Prawnicze Andrzej Marek PRAWO WYKROCZEŃ, wyd. 6 Podręczniki Prawnicze Andrzej Marek PRAWO KARNE, wyd. 9 Studia Prawnicze www.księgarnia.beck.pl Kodeks postępowania karnego i inne akty prawne Teksty jednolite wraz z wprowadzeniem Profesora dr. hab. Piotra Hofmańskiego oraz z indeksem rzeczowym 16. wydanie WYDAWNICTWO C.H.BECK WARSZAWA 2014 Kodeks postępowania karnego i inne akty prawne 16. wydanie Stan prawny: 17 lutego 2014 r. UWAGA! Treść artykułów, które uległy zmianie od Dz.U. z 2013 r. poz. 1247 – została pogrubiona Redakcja: Aneta Flisek, Wioletta Żelazowska © Wydawnictwo C.H.Beck 2014 Informacje wydawcy: Spisy treści poszczególnych ak- tów oraz tytuły artykułów umieszczone w nawia- sach kwadratowych pochodzą od redakcji. Są one, tak jak i przypisy, chronione prawem autorskim. Wydawnictwo C.H.Beck, Sp. z o.o. ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa Skład i łamanie: Wydawnictwo C.H.Beck Druk i oprawa: ELPIL, Siedlce ISBN 978-83-255-6134-5 ISBN e-book 978-83-255-6135-2 Spis treści Wykaz skrótów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . VII Wprowadzenie – Prof. dr hab. Piotr Hofmański . . . . . . . . . . . . . IX 1. Kodeks postępowania karnego z dnia 6 czerwca 1997 r. (Dz.U. Nr 89, poz. 555) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2. Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego z dnia 6 czerwca 1997 r. (Dz.U. Nr 89, poz. 556) . . . . . . . . . 3. Ustawa o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw z dnia 27 września 2013 r. (Dz.U. 2013, poz. 1247) – wyciąg . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 349 Indeks rzeczowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 357 1 345 V Wykaz skrótów Cyfry w nawiasach oznaczają pozycję w spisie treści. KPK . . . . . . . . . . . . . Kodeks postępowania karnego (1) PWKK . . . . . . . . . . . Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania ZmKPKU . . . . . . . . . ustawa o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego (2) karnego VII Wprowadzenie Prof. dr hab. Piotr Hofmański 1. Oddając do rąk użytkowników kolejne wydanie zbioru, w czter- nastym roku obowiązywania nowej kodyﬁkacji karnej, rezygnujemy z prezentowania historii jej powstania i porównywania z poprzed- nią, pochodzącą jeszcze z czasów poprzedzających przełom polityczny 1989 r. Za niecelowe uznaliśmy także „podręcznikowe” omawianie podstawowych rozwiązań przyjętych w ustawach składających się na publikowany zbiór. Krótkie wprowadzenie ma jedynie za zadanie zo- rientowanie użytkowników w kierunkach i dynamice zmian, w szcze- gólności zmian ostatniego okresu. Kluczowe znaczenie ma tu nowela przyjęta przez Sejm 27.9.2013 r. (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247), która – co do zasady – wejdzie w życie 1.7.2015 r. Nowela ta przyniosła więcej nowego niż nowy Kodeks z 1997 r. Istotnym zmianom uległy nie tylko poszczególne urządzenia procesowe; doszło do zasadniczej zmiany o charakterze modelowym. Wprawdzie po 1.7.2015 r. polski proces karny nadal pozostanie procesem typu mieszanego, niemniej zbliży się zdecydowanie ku modelowi kontradyktoryjnego postępowa- nia skargowego, zaś wiele obecnych dzisiaj przejawów inkwizycyjności przejdzie do historii. Poniższe uwagi mają na celu przybliżenie użyt- kownikom zasadniczych kierunków tej wielkiej nowelizacji. Służyć ma temu także forma prezentacji samego tekstu ustawy. Obok wciąż obowiązującego brzmienia przepisów Kodeksu, zamieszczono tu także brzmienie obowiązujące od 15.7.2015 r., co umożliwia bezpośrednie porównanie i uchwycenie istoty zmiany. 2. Kilkunastoletni okres obowiązywania kodyﬁkacji z 1997 r. po- zwala na sformułowanie tezy o bardzo dużej dynamice nowelizacji polskiego prawa karnego procesowego. Kodeks postępowania karnego, od chwili jego wejścia w życie 1.9.1998 r. został znowelizowany blisko sto razy! Niewątpliwie niepokojące jest przy tym ustawiczne zwiększa- nie się tempa nowelizowania tego aktu prawnego. Bez zmian Kodeks przetrwał tylko dwa lata. W 2000 r. uchwalono cztery ustawy noweli- zujące, w 2001 r. i 2002 r. – dwie, w 2003 r. – trzy, w 2004 r. – cztery, w 2005 r. – pięć, a w 2006 r. – już sześć; rok 2007 przyniósł siedem kolejnych nowel, zaś 2008 r. – cztery. W 2009 r. doczekaliśmy się rekordowej liczby 13 nowel, po czym zapał ustawodawcy nieco ostygł. IX Wprowadzenie W kolejnych latach nie zmieniano ustawy częściej niż 10 razy rocz- nie, co i tak stanowi wynik imponujący. Porównując te liczby zmian ze zmianami wprowadzanymi do KPK z 1969 r., nie sposób nie do- strzec zasadniczej różnicy – tamten Kodeks także był nowelizowany stosunkowo często, bo od daty jego wejścia w życie, tj. od 1.1.1970 r. do dnia ustania jego mocy obowiązującej, tj. do 31.8.1998 r., wpro- wadzono doń modyﬁkacje 27 nowelami, jednak nie dość, że miało to miejsce w ciągu prawie 30 lat jego obowiązywania, to nadto – pierw- sza nowela pojawiła się dopiero po 12 latach od daty jego wejścia w życie. Z kolei KPK z 1928 r. (jeśli za punkt wyjścia przyjąć jego tekst jednolity z 1950 r.) przez kolejnych 20 lat jego obowiązywania był nowelizowany 12 razy, a część tego Kodeksu dotycząca postę- powania z nieletnimi przetrwała aż do dnia wejścia w życie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, tj. przez kolejne 13 lat. Mogłoby się wydawać, że 15 lat obowiązywania Kodeksu to okres wystarczająco długi, by pozwolić okrzepnąć przyjętym w nim rozwią- zaniom, w szczególności tym, które w chwili jego wejścia w życie oceniane były jako nowatorskie. Powinno to stopniowo zwolnić tempo nowelizowania Kodeksu. Jest jednak inaczej, co skłania do zastano- wienia się nad przyczynami tego stanu rzeczy. Przegląd aktów noweli- zacyjnych przekonuje, że wiele z nich jest po prostu wyrazem dążenia do usuwania błędów, które wkradły się do zamieszczonej w zbiorze ustawy. To poprawianie Kodeksów nie zawsze jest należycie prze- myślane, skoro szereg jednostek redakcyjnych wymagały wielokrot- nych interwencji ustawodawcy (przykładem mogą tu być dziesięcio- krotne zabiegi nowelizacyjne dotyczące art. 263 KPK – ostatnią no- welą z 27.9.2013 r., Dz.U. z 2013 r. poz. 1246, zmieniono ten przepis w dwóch zakresach, dla każdego z nich określając inny moment wej- ścia w życie). Relatywnie niska jakość legislacji nie stanowi jednak jedynej przyczyny braku stabilności Kodeksu. Szereg poczynań ustawodawcy zostało „wymuszonych” faktem zno- welizowania innych ustaw, przy czym dotyczy to nie tylko ustaw sta- nowiących elementy systemu szeroko rozumianego prawa karnego (ta- kich jak KK i KKS), ale także ustaw z zakresu prawa ustrojowego (np. ustawa o prokuraturze), czy administracyjnego (np. Prawo pocztowe i Prawo telekomunikacyjne). Stosunkowo duża ilość zmian w KPK była wynikiem akcesji Polski do Unii Europejskiej z dniem 1.5.2004 r. Poziom wzajemnego zaufa- nia pomiędzy państwami członkowskimi tej organizacji powoduje, że metody współpracy określane dawnymi międzynarodowymi umowami o charakterze bilateralnym, a także wielostronnymi umowami między- X Wprowadzenie narodowymi (w szczególności wypracowanymi w ramach Rady Eu- ropy), przestały być wystarczające. Klasyczne procedury pomocowe są bowiem ociężałe, a udział w nich egzekutywy powoduje upolitycznie- nie procedur. To powoduje, że państwa członkowskie Unii Europejskiej od dawna poszukują własnej drogi. Traktując dorobek Rady Europy jako punkt wyjścia, zmierzają do systematycznego odformalizowywa- nia procedur współpracy i odsuwają od tej współpracy egzekutywę wychodząc z założenia, że współpraca w sprawach karnych pomię- dzy organami poszczególnych państw członkowskich to także element wymierzania sprawiedliwości. Do chwili wejścia w życie Traktatu Li- zbońskiego, prawo karne pozostawało wprawdzie poza ścisłą integra- cją, to jednak bardzo dynamicznie rozwijał się tzw. trzeci ﬁlar Unii Europejskiej dotyczący współpracy policyjnej i sądowej w sprawach karnych. Tendencje rozwojowe trzeciego ﬁlara związane były z konse- kwentnym rezygnowaniem z konwencji międzynarodowych jako instru- mentu służącego do określania zasad współpracy w sprawach karnych pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej na rzecz tzw. decyzji ramowych, wydawanych na podstawie art. 34 ust. 2b Traktatu o Unii Europejskiej. Decyzje te służyły zbliżaniu porządków prawnych państw członkowskich i w ten sposób stwarzały możliwości prawne in- tensyﬁkowania współpracy w sprawach karnych. Decyzje ramowe nie posiadały skutku bezpośredniego więc musiały być implementowane przez ustawodawców państw członkowskich do krajowych systemów prawnych. Obecnie, po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego, rolę decyzji ramowych przejęły dyrektywy, co zwiększyło presję imple- mentacyjną na państwa członkowskie, ze względu na bezpośrednie obowiązywanie dyrektyw w wypadku zaniechania ich implementa- cji, bądź implementacji niepełnej lub nieprawidłowej (art. 82 i nast. Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej w brzmieniu nadanym Traktatem Lizbońskim). Zjawisko to powoduje, że instrumentarium międzynarodowej współpracy w sprawach karnych funkcjonuje już nie obok, ale wewnątrz systemu prawa karnego procesowego. W tym za- kresie nie mamy zatem już do czynienia z konwencjami międzyna- rodowymi określającymi poszczególne instrumenty międzynarodowej pomocy w sprawach karnych, ale z przepisami procesowymi prawa krajowego, znajdującymi zastosowanie we wzajemnych stosunkach kar- noprocesowych z państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Współ- praca z tymi państwami jest w coraz mniejszym stopniu „międzynaro- dowa”, w coraz większym zaś przypomina współpracę pomiędzy orga- nami ścigania i wymiaru sprawiedliwości jednego kraju. Metoda przy- jęta przez naszego ustawodawcę w zakresie kształtowania instrumenta- XI Wprowadzenie rium wzajemnej współpracy w sprawach karnych pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej powoduje w konsekwencji koniecz- ność ustawicznych zmian prawa krajowego. Jest rzeczą znamienną, że polski ustawodawca decyduje się na każdorazowe implementowanie decyzji ramowych, a następnie dyrektyw, poprzez odpowiednie nowe- lizowanie KPK, co rozbija spójność tego Kodeksu, w którym poja- wiają się przepisy numerowane przy wykorzystaniu liter alfabetu (np. art. 611fzb). Sensowną alternatywą mogłoby być uchwalenie odrębnej ustawy dotyczącej współpracy międzynarodowej w sprawach karnych, albo tylko współpracy z państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Chodzi tu zresztą nie tyle o wykorzystanie potencjalnej możliwości redukcji ilości nowelizacji Kodeksu i uproszczenie jego wewnętrznej struktury, co o względy o charakterze systemowym. Pokaźną liczbę ustaw nowelizujących przyjęto w związku z ko- niecznością wykonania orzeczeń TK. Coraz intensywniejsza ostatnio „inspekcja” dokonywana przez TK ujawnia szereg niedoskonałości KPK. Do chwili obecnej wprowadzono do Kodeksu kilkadziesiąt już zmian motywowanych wspomnianą koniecznością, przy czym trzeba zauważyć, że ustawodawca nie zawsze właściwie dekoduje intencje TK. Jako przykład może służyć nowelizacja art. 156 KPK (ustawa z 16.7.2009 r., Dz.U. Nr 127, poz. 1051, uchwalona w reakcji na wyrok TK z 3.6.2008 r., K 42/07), która po prostu zupełnie nie od- powiada standardowi, jaki wskazał w swoim orzeczeniu TK. Błąd na- prawiono dopiero nowelą z 27.9.2013 r. (Dz.U. z 2013 r. poz. 1246). Ustawodawca nie zawsze też reaguje w porę na konieczność dokona- nia zmiany normatywnej. Spóźniona nowelizacja art. 203 KPK (ustawa z 5.12.2008 r., Dz.U. z 2009 r., Nr 20, poz. 104, uchwalona w reakcji na wyrok TK z 10.7.2007 r., SK 50/06) spowodowała poważne perturbacje w praktyce, albowiem zakwestionowany przez TK przepis utracił moc przed wejściem w życie jego następcy, przez co ujawniły się trudności intertemporalne w sprawach, w których stosowano obserwację psy- chiatryczną. Szczególna jest zmiana dokonana nowelą z 5.10.2006 r. (Dz.U. Nr 226, poz. 1647), która wynikała z konieczności dostosowa- nia obowiązującego prawa procesowego do nowego brzmienia art. 55 Konstytucji RP, znowelizowanej ustawą z 8.9.2006 r. (Dz.U. Nr 200, poz. 1471). Nowelizacja ta jest znakomitym przykładem na to, jak bar- dzo kosztowne okazało się ignorowanie uwag ekspertów zgłoszonych przy okazji nowelizacji Konstytucji RP. Nowelizacja przepisu art. 55 Konstytucji RP poszła w bardzo niedobrym kierunku i zaowocowała koniecznością uchwalenia zmian w KPK, który teraz już nie narusza co prawda przepisów Konstytucji RP, a konkretnie jej art. 55, jed- XII Wprowadzenie nak wprowadzone zmiany pozostają w sprzeczności z decyzją ramową Rady Unii Europejskiej z 13.6.2002 r. w sprawie europejskiego na- kazu aresztowania i procedury wydawania osób pomiędzy Państwami Członkowskimi, WSiSW 2002/584, Dz.U. UE L z 18.7.2002 r.). Wąt- pliwy to rezultat całej akcji nowelizacyjnej, jeśli się zważy, że zapo- czątkowana ona została koniecznością dostosowania przepisu art. 55 Konstytucji RP właśnie do wymagań wynikających z tej decyzji ramo- wej z 13.6.2002 r. 3. Kilka uwag należy tu poświęcić wspomnianej noweli z 27.9.2013 r. Zmiana, jaka czeka praktykę wymiaru sprawiedliwości po 1.7.2015 r., będzie miała charakter rewolucyjny. Jak sprawnie i szybko uda się prak- tyce przestawić na nowe tory, w dużej mierze będzie zależało od zro- zumienia istoty zmiany i właściwego zdeﬁniowania ról procesowych. Istnieje bowiem ryzyko, że siła przyzwyczajenia do dotychczasowego sposobu myślenia i procedowania może być istotnym ograniczeniem skuteczności nowego modelu. Nie ulega wątpliwości, że pomimo wielokrotnych, wspomnianych wyżej zmian, polski proces karny nie został dotąd oczyszczony z de- formacji będących rezultatem wpływów sowieckich. Przede wszystkim dotyczy to dominacji śledczej fazy procesu i marginalizacji postępo- wania dowodowego przed sądem, które obecnie sprowadza się na ogół do weryﬁkacji materiału dowodowego zgromadzonego w postępowa- niu przygotowawczym i wypracowanych przez organy ścigania wersji śledczych. Owocuje to nieakceptowalną przewlekłością postępowania jako całości, z uwagi na kontraproduktywne powtarzanie wielu czyn- ności procesowych w następujących po sobie stadiach postępowania. Nieefektywność procedur nie tylko generuje koszty postępowania, ale także – co z pewnością ważniejsze – powoduje nadmierne długie sto- sowanie środków zapobiegawczych, co z dezaprobatą podkreślane jest w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Celem wielkiej nowelizacji roku 2013 było zatem wypracowanie modelu, który z jednej strony pozwoli na bardziej efektywne proce- dowanie, z drugiej jednak strony stanowił będzie zabezpieczenie ele- mentarnych gwarancji procesowych osób uwikłanych w proces, przy jednoczesnym zagwarantowaniu osiągnięcia sprawiedliwego rezultatu. Nie jest to łatwe zadanie, jeśli się zważy, że chodzi o osiągnięcie równowagi w realizacji ochrony wartości, które pozostają we wzajem- nym konﬂikcie. Ustawodawca próbuje wytyczony cel osiągnąć poprzez odejście od inkwizycyjnego wyjaśniania sprawy na rzecz kontradyk- toryjnej rozprawy, która ma być centralnym forum ustalania faktów sprawy. Następować to ma w formie kontradyktoryjnego sporu pomię- XIII Wprowadzenie dzy oskarżeniem i obroną, przy biernej postawie sądu, który co do zasady nie będzie mógł wprowadzać dowodów do procesu ex oﬃcio; pozbawiony też będzie możliwości zwrotu sprawy w celu usunięcia braków postępowania przygotowawczego, a jego zadanie będzie po prostu ewaluacją zaprezentowanego mu na rozprawie materiału do- wodowego. Dzięki takiej konstrukcji sąd ma rzeczywistą szansę na zachowanie bezstronności, co w kontradyktoryjnym procesie karnym stanowi warunek elementarny. Zmiany dotykają wszystkie stadia postępowania. Stosunkowo naj- mniej zmian wprowadzono w obszarze postępowania przygotowaw- czego. Trzeba jednak zauważyć, że poprzez przemodelowanie postępo- wania przed sądem pierwszej instancji, ustawodawca na nowo zdeﬁnio- wał funkcję przedsądowej fazy postepowania. Znajduje to bezpośredni wyraz w nowym brzmieniu art. 297 § 1 pkt 5 KPK, według którego nie będzie już zadaniem postępowania przygotowawczego zbieranie, zabezpieczanie i utrwalanie dowodów dla sądu, lecz jedynie w zakre- sie niezbędnym do stwierdzenia zasadności wniesienia aktu oskarżenia w sprawie. Konsekwentnie, wnosząc akt oskarżenia prokurator nie bę- dzie już musiał w pełni rekonstruować inkryminowanego zdarzenia, a zamiast uzasadnienia aktu oskarżenia będzie zobowiązany do zgło- szenia sądowi wniosków dowodowych (art. 332 § 2 KPK przewidujący fakultatywne dołączenie uzasadnienia do aktu oskarżenia oraz art. 333 KPK). Czynności dowodowe będą wprawdzie mogły być protokoło- wane w śledztwie i dochodzeniu, niemniej w szerszym zakresie nie będzie to miało głębszego sensu z uwagi na ograniczone możliwości wprowadzania takich protokołów do materiału stanowiącego podstawę wyrokowania (zob. zwłaszcza art. 391 KPK). Aktowi oskarżenia wno- szonemu do sądu nie będą już towarzyszyć pełne akta postępowania przygotowawczego, ale jedynie wyselekcjonowane dokumenty, zgod- nie z założeniem, że – co do zasady – materiał dowodowy kształ- tujący podstawę rozstrzygnięcia sądowego utrwalany jest dopiero na rozprawie. Oczywiście, zasady te nie będą dotyczyły czynności do- wodowych, które nie będą mogły być przeprowadzone na rozprawie, zwłaszcza wówczas, gdy zwłoka mogłaby grozić zniekształceniem lub utratą dowodu (por. art. 393 KPK). Chodzi tu jednak o wyjątek od reguły, zgodnie z którą to sala sądowa, a nie gabinet śledczego jest miejscem na przeprowadzanie dowodów. Proces karny staje się prawdziwie skargowy. Ustawodawca zrezygno- wał z rozwiązania, według którego odstąpienie oskarżyciela od oskar- żenia nie wiąże sądu (dotychczasowy art. 14 § 2 KPK). Po zmianach pojawi się instytucja cofnięcia aktu oskarżenia, czego skutkiem będzie XIV Wprowadzenie umorzenie postępowania z uwagi na brak skargi (art. 17 § 1 pkt 9 w związku z art. 14 § 2 KPK w nowym brzmieniu), chyba że oskar- żenie przejmie pokrzywdzony jako oskarżyciel posiłkowy (art. 54 § 2 KPK). Kontradyktoryjne postępowanie sądowe nie może się bowiem toczyć w sytuacji niezachowania konstrukcji sporu trójpodmiotowego. Najdalej idące zmiany wprowadził ustawodawca w obszarze postę- powania przed sądem pierwszej instancji. Sąd prowadzący postępo- wanie w tej fazie, utraci – co do zasady – prawo inicjatywy dowo- dowej. Przestanie też być organem przeprowadzającym dowody. Będą one wprowadzane do procesu zasadniczo na wniosek stron i przez strony będą przeprowadzane (nowa konstrukcja art. 167 KPK). Sąd uprawnienia takie uzyska jedynie w wyjątkowych wypadkach uzasad- nionych szczególnymi okolicznościami (podwójna kwantyﬁkacja). To rozwiązanie ma stanowić swoistą „klapę bezpieczeństwa”, na wypadek pasywności stron przejawianej w stopniu uniemożliwiającym wydanie sprawiedliwego rozstrzygnięcia. Liczne zmiany przepisów o postępo- waniu przed sądem pierwszej instancji są konsekwencją zreferowanego powyżej centralnego założenia. Powoduje ono także zmiany w obsza- rze przepisów ogólnych, w tym przepisów określających zasady proce- sowe. Na nowe zdeﬁniowano regułę in dubio pro reo w art. 5 § 2 KPK, według której rozstrzygnięciu na korzyść oskarżonego będą podlegały wątpliwości, których nie usunięto w postępowaniu dowodowym, a nie te, których usunięcie nie jest możliwe. Zachowanie poprzedniej for- muły nie było możliwe, skoro sąd nie będzie już organem, na którym ciąży obowiązek wyjaśniania sprawy, albowiem zadanie to przejmują na siebie strony kontradyktoryjnego sporu. Z tych samych powodów, określając cel przepisów prawa karnego procesowego, ustawodawca podkreślił, że mają one kształtować postępowanie w taki sposób, by „osoba, której nie udowodniono winy, nie poniosła tej odpowiedzial- ności” (art. 2 § 1 pkt 1 KPK). Nowy model postępowania przed sądem pierwszej instancji wymaga zaktywizowania stron, które obecnie na ogół zachowują w toku roz- prawy bierność, mając na uwadze ciążącą na sądzie powinność wszech- stronnego wyjaśnienia sprawy. Strony będą w nowym modelu ponosić zdecydowanie większą odpowiedzialność za wynik procesu. Wymaga to z jednej strony przeorganizowania pracy prokuratury, z drugiej zaś wzmocnienia obrony. Chodzi przy tym zarówno o obronę w znaczeniu formalnym, jak i materialnym. W pierwszej płaszczyźnie należy zwró- cić szczególną uwagę na nową instytucję obrony na żądanie (art. 87a KPK). Obrońca będzie wyznaczany na wniosek oskarżonego w każ- dej sprawie, niezależnie od tego, czy stać go na poniesienie kosztów XV Wprowadzenie obrony z wyboru. Jeszcze ważniejsze jest rozszerzenie uprawnień pro- cesowych obrony, składających się z tzw. obrony w sensie materialnym. Podkreślić należy tu przede wszystkim dopuszczenie w procesie sądo- wym dowodów prywatnych, niezależnie od tego, czy stworzone zostały w celach procesowych, czy też nie (art. 393 § 3 KPK). W praktyce otwiera to perspektywy prowadzenia „prywatnego postępowania przy- gotowawczego”, w którym możliwe będzie przygotowanie wniosków dowodowych stanowiących przeciwwagę dla dowodów wnioskowanych i przeprowadzanych przez oskarżyciela. Zabezpieczeniem przed nad- użyciami ma być według zamysłu ustawodawcy nowy art. 167a KPK. Przyśpieszeniu postępowania służyć ma niewątpliwie rozszerzenie granic dopuszczalnego konsensualnego kończenia postępowania przed sądem. Wniosek o skazanie bez rozprawy dopuszczalny będzie w spra- wie o każdy występek (art. 335 KPK), zaś wniosek o dobrowolne poddanie się karze, także w sprawach o zbrodnie (art. 338a i art. 387 KPK). Dodatkowo – odmiennie niż obecnie – sąd będzie miał możli- wość zastosowania pewnych dobrodziejstw związanych z karą wobec wnioskującego (podobnie jak w wypadku wniosku o skazanie bez roz- prawy), przy czym skala możliwych dobrodziejstw będzie tym większa im wcześniej oskarżony zdecyduje się na złożenie wniosku. Taki sys- tem zachęt spowoduje z pewnością wzrost ilości spraw kończonych wy- rokiem bez konieczności przeprowadzania postępowania dowodowego na rozprawie, czy nawet bez konieczności wyznaczania rozprawy. Pro- blemem pozostaje jednak spełnienie przesłanki „braku wątpliwości co do okoliczności popełnienia przestępstwa” (art. 335 § 1 KPK, art. 343a § 2 i art. 387 § 2 KPK), skoro postępowanie przygotowawcze będzie prowadzone w ograniczonym zakresie. Usunięcie tej przeszkody jest możliwe poprzez reinterpretację wskazanej tu przesłanki i ściślejsze powiązanie jej z aktem woli oskarżonego, który chce poddać się odpo- wiedzialności nie ryzykując kontradyktoryjnego procesu. Nie jest też wykluczone, że praktyka wykształci dwa modele postępowania (także przygotowawczego) w zależności od tego, czy w grę wchodzi orzecze- nie wydane w trybie konsensualnym, czy też nie. Spore nadzieje należy wiązać z nowym modelem postępowania od- woławczego, który w założeniu ma być znacznie mniej kasatoryjny niż obecnie. Kasatoryjność tego modelu w dużej bowiem mierze przy- czynia się obecnie do przewlekłości postępowań karnych. Wytyczony cel próbuje ustawodawca osiągnąć przez dwa zabiegi legislacyjne. Pierwszy polega na rezygnacji z reguły ne peius, wynikającej obec- nie z art. 454 § 2 KPK, której skutkiem jest częstokroć niemożność korekty orzeczenia z uwagi na zmianę ustaleń faktycznych. Drugim XVI Wprowadzenie jest znaczne rozszerzenie granic dopuszczalności postępowania dowo- dowego w instancji odwoławczej (art. 452 KPK). Dzięki tym zmia- nom w wielu sprawach, w których obecnie nie jest to możliwe, sąd odwoławczy będzie mógł uzupełnić postępowanie dowodowe, dokonać nowych ustaleń faktycznych i orzec o zmianie zaskarżonego orzecze- nia, zamiast uchylać je z przekazaniem sprawy do ponownego roz- poznania sądowi pierwszej instancji. Ważną zmianą w obszarze po- stępowania odwoławczego jest ograniczenie zakresu kontroli do treści zarzutów podniesionych w środku odwoławczym (art. 433 § 1 KPK). To konsekwentnie kontradyktoryjne uregulowanie także przyczyni się do usprawnienia postępowania, a ponadto ograniczy zakres możliwej kasacyjnej kontroli orzeczeń odwoławczych. Kolejny ważny obszar, którego dotyczy nowelizacja 2013 r., to środki przymusu procesowego. Zmianie ulegają nie tylko podstawy ich sto- sowania (art. 247 KPK, art. 258 KPK, art. 259 § 3 KPK i art. 263 § 4b KPK), ale także procedura ich aplikowania. W szczególności ustawodawca zdecydował się na wyraźne podkreślenie, że podstawą stosowania środków o charakterze izolacyjnym mogą być jedynie ma- teriały ujawnione obronie (art. 249a KPK), a zarówno wniosek o za- stosowanie i przedłużenie stosowania tego środka, jak i orzeczenie sądowe w tym przedmiocie, powinny odwoływać się do konkretnych podstaw ustawowych i wskazywać, że w danej sytuacji procesowej nie jest możliwe zastosowanie innego, mniej drastycznego środka zapo- biegawczego (art. 250 § 2 KPK i art. 251 § 3 KPK). Te nowe roz- wiązania powinny przyczynić się nie tylko do ograniczenia stosowania izolacji więziennej w toku procesu, ale także spowodować redukcję ilo- ści spraw przegrywanych przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Obecnie przegrywamy bowiem wiele spraw dotyczą- cych tymczasowego aresztowania tylko dlatego, że sądy nie potraﬁą w sposób przekonywujący uzasadnić potrzeby zastosowania, a następ- nie przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania oskarżonego. Nowela przynosi także znaczące rozszerzenie granic dochodzonego w procesie karnym odszkodowania i zadośćuczynienia za szkody i krzywdy wyrządzone w toku procesu (art. 552 i nast. KPK). Po zmianach, ta droga prawna przysługiwać będzie nie tylko osobom po- zbawionym w toku procesu wolności, ale wszystkim, wobec których niewątpliwie niesłusznie stosowano przymus procesowy. Uzupełniająco wskazać należy, że nowela z 27.9.2013 r. przyczyni się niewątpliwie do odformalizowania postępowania, poprzez rezygna- cję z wielu czynności, które obecnie mają charakter fasadowy i nie- wiele konstruktywnego wnoszą do procesu. Zasadniczo wzmocniono XVII Wprowadzenie instytucję referendarzy sądowych, którzy uzyskają szereg nieorzecz- niczych kompetencji w procesie karnym, które obecnie niepotrzebnie angażują cenny czas sędziego (art. 93a KPK). 4. Dzieło kodyﬁkacyjne, w założeniu kompletne, nigdy nie będzie gotowe. W zmieniającej się rzeczywistości prawnej ustawiczne nowe- lizowanie jest i będzie rzeczą normalną. Stabilność przepisów proceso- wych, w przeciwieństwie do przepisów prawa karnego materialnego, nie jest wartością samą w sobie. Określają one instrumenty, które w rę- kach organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości i aparatu wykonaw- czego mają przede wszystkim stanowić sprawne narzędzie. Zmienia- jąca się rzeczywistość i ewoluujące otoczenie normatywne wymaga takich ustawicznych zmian. Konieczne są one także dlatego, że prawo karne procesowe pełni ważną funkcję gwarancyjną. Standardy konsty- tucyjne, którym muszą odpowiadać przyjęte tu rozwiązania, dźwigane są zaś na coraz to wyższy poziom. Akceptując zatem potrzebę noweli- zacji zaakcentować wypada wymagania co do metod, za pomocą któ- rych są one dokonywane. Po pierwsze, akceptując potrzebę dążenia do kształtowania systemu umożliwiającego najlepsze osiąganie celów pro- cesu, nie można godzić się na dowolne redeﬁniowanie tego celu. Jeśli bowiem dochodzi do takiej nieuzasadnionej redeﬁnicji, to oznacza, że nowelizacja służy osiąganiu innych celów niż powinna, w praktyce naj- częściej celów o charakterze politycznym. Po wtóre, trzeba pamiętać, że prawo karne procesowe to nie tylko instrumentarium prawnego ści- gania przestępczości i wymierzania sprawiedliwości w sprawach kar- nych. To także źródło gwarancji procesowych podmiotów, w takim lub innym charakterze uwikłanych w proces karny. Dążenie do usprawnie- nia postępowania i lepszego osiągnięcia prawidłowo nawet zdeﬁnio- wanego celu procesu akceptowalne jest tylko o tyle, o ile nie wiąże się z nazbyt drastycznymi ingerencjami w sferę gwarancji uczestników postępowania dającą się usprawiedliwić ingerencją w sferę poszano- wania zagrożonych gwarancji procesowych uczestników postępowania i skazanych. Akceptowalne są ponadto tylko takie nowelizacje, które dokonywane są za pomocą właściwych metod. Proces karny nie może być obszarem eksperymentowania, jako że cena ﬁaska eksperymentu jest zbyt wy- soka. Nowelizatorom potrzebna jest zatem z jednej strony wyobraźnia, która podpowie, czy możliwe jest, w zamierzony sposób osiągnięcie zamierzonego celu oraz jakie ewentualne uboczne rezultaty nowelizacji mogą wystąpić. Potrzebna jest też wiedza na temat systemu, którego częścią jest Kodeks, by modyﬁkując go w jednym miejscu nie spo- wodować niepożądanych rezultatów w innym. Niekiedy potrzebna jest XVIII Wprowadzenie też wiedza ogólniejsza. Skoro bowiem prawo procesowe funkcjonuje w określonych i zmieniających się realiach społecznych, przewidze- nie skutków nowelizacji wymaga często przeprowadzenia określonych badań socjologicznych. Poza wszelkim sporem Kodeksy powinny być nowelizowane kom- pleksowo, a nie cząstkowo. Pozytywnym przykładem jest tu z pewno- ścią nowela do KPK z 10.1.2003 r. (Dz.U. Nr 17, poz. 155), która nie- wątpliwie właśnie dzięki swojej kompleksowości (ponad 250 zmian), odniosła sukces i znacząco przyczyniła się do usprawnienia i przyspie- szenia postępowania karnego, w szczególności w sprawach o drob- niejsze przestępstwa. Innym przykładem pozytywnym zdaje się być omawiana powyżej szeroko nowela z 27.9.2013 r., która ma charakter dzieła kompleksowego i spójnego. Z uwagi na odsunięcie w czasie jej wejścia w życie, jej efektów nie da się obecnie jednak ocenić. Niestety, praktyka dostarcza więcej przykładów negatywnych: zmiany dokonywane są wyrywkowo, bez należytej synchronizacji wzajemnej, co grozi trudnymi do usunięcia wewnętrznymi pęknięciami. Zapomina się przy tym, że kodyﬁkacja karna pomyślana została od początku jako zamknięty i wewnętrznie spójny system, który łatwo zepsuć dowolnie wymieniając jego elementy. Nie oznacza to oczywiście, że niemożliwe są zmiany głębokie, prowadzące do przemodelowania systemu. Wyma- gają one jednak adekwatnej do charakteru zmiany reﬂeksji i wszech- stronnej analizy, uwzględniającej kompleksowo całą skomplikowaną mozaikę zastanych rozwiązań. 5. Poza tekstem Kodeksu postępowania karnego, w zbiorze zamiesz- czono także ustawę przepisy wprowadzające Kodeks postępowania kar- nego. Ich znaczenie jest już jednak raczej marginalne. Z istoty tego rodzaju przepisów wynika bowiem, że wyczerpują swoją moc sprawczą z dniem wejścia w życie aktu prawnego, który wprowadzają. Biorąc pod uwagę ich charakter prawny, nie powinny być – w zasadzie – nowe- lizowane nigdy. Także jednak te przepisy kilkakrotnie znowelizowano. Po pierwsze wynikało to z faktu, że z 1.9.1998 r. nie wszedł w życie cały Kodeks, albowiem dla przepisów dotyczących zakresu kognicji sądów wojskowych określono inny termin ich wejścia w życie. Ter- min ten przesuwano kilkakrotnie, co wymagało nowelizacji Przepisów wprowadzających Kodeks postępowania karnego. Godne podkreślenia jest to, że ostatecznie z dniem 1.1.2009 r. weszły w życie przepisy KPK określające tę kognicję (art. 647 i 650 § 3 KPK), w związku z czym „przejściowe” rozwiązania zawarte w przepisach wprowadza- jących zdezaktualizowały się, choć ich formalnie nie uchylono (ustawa z 19.12.2007 r., Dz.U. Nr 247, poz. 1823). Jako swoiste nieporo- XIX
Autor: Aneta Flisek, Piotr Hofmański
<a href="http://cyfroteka.pl/ebooki/Kodeks_postepowania_karnego-ebookRO/p0201731i020" target="_blank" title="Kodeks postępowania karnego [Aneta Flisek, Piotr Hofmański] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE" > <img src="http://cyfroteka.pl/images/BRD.png" style="border:none;background:none transparent;box-shadow:none;-webkit-box-shadow:none;-webkit-border-radius:0;border-radius:0;" alt="Kodeks postępowania karnego [Aneta Flisek, Piotr Hofmański] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE"/></a>