Source: https://forum.roverki.eu/viewtopic.php?t=89304&start=160
Timestamp: 2017-10-22 06:11:43
Legal References Found: Art. 54
 art. 38

Art. 38
 art. 54
 art. 54
 art. 54

Art. 54

Document Content:
﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿ Forum Klubu ROVERki.pl :: fotoradar ITD
Forum Klubu ROVERki.pl Strona Główna » Porady różne » Prawo i ubezpieczenia » fotoradar ITD
Wysłany: Czw Wrz 03, 2015 11:28
Art. 54 par. 7 KPwSoW razem z art. 38 par. 2 - żeby się z Tobą kontaktować listownie (i tak powinni wysłać polecony,m bo inaczej nie mają dowodu, że poczta nie zgubiła, to nie mogą brać Twojego adresu, tylko muszą mieć Twoje oświadczenie.
Art. 38 § 2. Przy pierwszym wysłuchaniu oraz w wypadku, o którym mowa w art. 54 § 7, osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia ma obowiązek wskazać adres dla doręczeń w kraju; w razie nieuczynienia tego pismo wysłane pod ostatnio znanym adresem w kraju albo jeżeli adresu tego nie ma, załączone do akt sprawy, uważa się za doręczone, o czym należy ją pouczyć. Pouczenie to odnotowuje się w protokole, o którym mowa w art. 54 § 6, lub w notatce wskazanej w art. 54 § 7.
Art. 54 § 7. Od przesłuchania osoby, o której mowa w § 6, można odstąpić, jeżeli byłoby ono połączone ze znacznymi trudnościami; osoba ta może nadesłać wyjaśnienia do właściwego organu w terminie 7 dni od odstąpienia od przesłuchania, o czym należy ją pouczyć. Odstąpienie od przesłuchania oraz pouczenie dokumentuje się notatką urzędową.
Czyli, żeby pisma wysyłane do Ciebie były ważne muszą albo najpierw doprowadzić do 'pierwszego wysłuchania' albo muszą mieć dowód (czytaj tzw. 'zwrotkę' podpisaną przez Ciebie), że odebrałeś pismo w którym było pouczenie, że 'w razie nie podania adresu do korespondencji pismo wysłane pod ostatnio znanym adresem w kraju albo jeżeli adresu tego nie ma, załączone do akt sprawy, uważa się za doręczone'.
ZTCW jak nie mają dowodu, że Cię pouczyli (zwrotki lub Twojego podpisu na protokole z 'pierwszego wysłuchania'), to nie mogą nic, ale oczywiście to Ty ponosisz ryzyko, więc musisz to rozważyć i zdecydować, co chcesz robić dalej albo skontaktować się z prawnikiem.
Przynajmniej tak mnie poinstruował była prokurator, a obecnie sędzia, i tak przebiega sprawa mojego ojca, bo z jego sprawy SM zrobiła 'Proces' Kafki - jest wyrok, a do wtorku ojciec nie wiedział jakie było to wykroczenie 13 miesięcy temu, za które go ścigali.
Wyniki, jak pisałem, 28.09.
Wysłany: Czw Wrz 03, 2015 11:28 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Wysłany: Nie Wrz 20, 2015 00:13
Ja mam wezwanie na październik do W-wy do sadu - tzn. mama dostała jutro postaram się skan zrobić i wrzucę
dodaje zrzuty obiecane
Zastanawia mnie jedno, dojdzie do rozprawy. Pokażą zdjęcie i mama rozpozna kogoś lub najbardziej prawdopodobne - siebie Co wtedy, za późno na mandat, a i obowiązku dopełniła, bo nie mogła nikogo wskazać, bo nikomu nie użyczyła ? CO dalej
Wysłany: Pon Wrz 21, 2015 09:10
Maniaq, nic dalej, bo nikogo to nie będzie obchodziło, a obowiązku nie dopełniła, bo nie odpowiedziała SM w rozsądnym czasie - to nie ma tak, że przeciągasz ten obowiązek tak długo jak chcesz - masz odpowiedzieć SM, a nie czekać na sąd.
I ten drobny haczyk, że nie użyczyła też nie ma znaczenia, bo powinna była odpowiedzieć w takim razie, że nie użyczała, a tego też nie zrobiła.
Ty źle myślisz, i jak będziesz tak myślał dalej, to Twoja mama przegra tą sprawę i zapłaci mandat plus jakieś 200 do 300 zł kosztów sądowych.
To już nie jest sprawa o wykroczenie przekroczenia prędkości, o to, czy fotoradar jest legalny, czy SM jest legalna itp. To już nikogo nie obchodzi i sędziego nie będzie obchodziło kto jest na tym zdjęciu.
To jest sprawa tylko i wyłącznie o to, że Twoja mama nie wskazała kierującego jej pojazdem, który prawdopodobnie był wtedy w jej użytkowaniu (bo Ty już udowodniłeś, że byłeś za granicą), a została prawidłowo o to zapytana.
I to jest fakt, że Twoja mama nie wskazała kierującego na żądanie uprawnionego organu - tyle wie sąd.
Jedyne kwestie do rozstrzygnięcia przez sąd to:
1. Czy niewskazanie było umyślne, bo jeśli było nie umyślne, to nie można jej karać + okoliczność dodatkowa to to, że SM mimo posiadania dokumentacji fotograficznej z premedytacją nie chce jej pokazać, czym uniemożliwia przypomnienie sobie po 10 miesiącach, a co za tym idzie może powodować fałszywe oskarżenie.
2. Czy Twoja mama odmówiła wskazania broniąc się prze możliwością fałszywego oskarżenia (nie ważne siebie, czy kogoś innego) za co grozi jej odpowiedzialność karna, a w tej sytuacji nie można ją za to karać wg KPSW w nawiązaniu do KPK.
I moim zdaniem to jest dokładnie linia, której trzeba się trzymać, bo kilka sądów w podobnych sprawach orzekało, że jak SM uchyla się od pokazania zdjęcia, a minął dłuższy czas, to można nie pamiętać (nie ma obowiązku prowadzenia rejestrów), a fałszywe oskarżenia to poważne przestępstwo i właśnie od tego jest paragraf o możliwości odmowy zeznań - możesz odmówić, jeśli spowodowałyby one możliwość oskarżenia Cię o przestępstwo.
I tu dokładnie tak jest - Twoja mama odmówiła, bo po takim czasie nie pamięta, a wskazując źle mogłaby popełnić poważne przestępstwo.
Do tego SM utrudnia i powoduje możliwość popełnienia przestępstwa nie pokazując zdjęcia.
I to powinna być cała linia obrony, wykorzystując te poprzednie wyroki z Krakowa i Wrocławia.
Przekroczenie prędkości się przedawniło, więc jedyne co może chcieć sąd ustalić, to czy Twoja mama miał prawo do odmowy zeznań w ramach prawa do obrony lub ochrony najbliższych, ale w tej sytuacji, to powinno być nie istotne, bo ważniejsze jest, że to na SM ciąży konieczność udowodnienia, że Twoja mama po 10 miesiącach pamiętała kto prowadził i nie wskazała, bo tylko wtedy można ją ukarać.
I jeszcze jedno, bo znając Twoje zapędy możesz zabrnąć w złym kierunku - sądu nie obchodzi ile złego zrobiła SM, jak naginała rzeczywistość i co Ci odpisywała, jeśli nie ma to wprost wpływu na to, że Twoja mama nie odpowiedziała na ich pytanie, a drążąc to przed sądem możesz sędziego czysto ludzko wkurzyć i wtedy nic nie ugrasz.
Sędziów obchodzą paragrafy, a nie Twoje poczucie sensu, logiki i sprawiedliwości.
Wysłany: Pon Wrz 21, 2015 11:32
Odpowiedziała 3 krotnie SM, ze : nie może po tak długim czasie przypomnieć sobie, komu i czy w ogóle komuś użyczała auto w tym czasie - powołując się na pouczenie, o fałszywym oskarżeniu z pisma SM
Pismo moje czytałeś do sadu w odpowiedzi na nakazowy, wiec w piśmie było przytoczone paragrafy, że żeby być posadzonym o nie wskazanie, należy udowodnić, ze ktoś świadomie zataja wiedzę. Pierwsze pismo przyszło po 10 miesiącach, wiec można nie pamiętać
Tylko zastanawia mnie po co cały ten proces po tak długim czasie, ponad 1,5 roku od zarejestrowania. Przecież SM jest chyba świadoma, że nie udowodni zatajenia wiedzy, więc to liczenie na to, że sąd nagle wykryje, że mama wiedziała i specjalnie nie wskazała.
Mama zgodnie z pismem SM, mogla wwskazać kogoś lub przyjać mandat za nie wskazanie. Nie było opcji, że to ona prowadziła, przecież to już po terminie było i to sporo.
Wysłany: Pon Wrz 21, 2015 20:25
Jak to 'po co'?
a) SM nie może się przyznać, że jest bezsilna i musi kontynuować swoją procedurę
b) 80% ludzi na widok słowa 'WYROK' dostaje paniki i robi wszystko, 'żeby to się skończyło'
c) Znam kilka przypadków, gdzie wyrok nakazowy był odbierany przez obwinionego lub domownika, a potem lenistwo, czy zbieg okoliczności powodowały nie złożenie sprzeciwu w terminie (to tylko 7 dni - wystarczy delegacja, czy chore dziecko), i cóż... Trzeba było zapłacić.
Wysłany: Wto Wrz 22, 2015 16:18
No wlasnie za moje pieniadze, probuje sie nie przyznac do bledu i tylko powoduje koszty. Jezeli sprawa bedzie sie odbywala po mojej mysli, to nie omieszkam napisac do komendanta, bo i tak mialem odpisac na ostatnie pismo, tylko czasu ciagle brak
Wysłany: Sro Wrz 23, 2015 15:57
A tu masz ładną odpowiedź na Twoje pytanie 'co wtedy':
http://anuluj-mandat.pl/b...-za-wykroczenie
Wysłany: Czw Wrz 24, 2015 20:54
maciej, bo SM to ignoranci. Powinno się wszędzie ich jednostki rozwiązać i byłby święty spokój.
Wysłany: Pią Wrz 25, 2015 08:48
veros, ja się zgadzam.
Niestety tacy sami lub gorsi są w sejmie, bo prawo powinno być takie, żeby nawet niezbyt inteligentny strażnik potrafił je stosować.
Czytając 3obieg.pl i samemu przeglądając przepisy przy sprawie mojego ojca, wielokrotnie stwierdziłem, że polskie prawo jest tak wewnętrznie sprzeczne, że nie da się go tak naprawdę stosować, bo SM przestrzega jednego to łamie inne.
A że oczywiście, w przypadku SM w szczególności, ale reszty służb również, chodzi o głównie kasę to przepisy naciąga się w jedną stronę i nie jest to 'domniemanie niewinności'.
I dlatego jestem w 100% za rozwiązaniem stosowanym w UK, czy Niemczech, czyli finansowym karaniem właściciela pojazdu wg prawa administracyjnego.
Wtedy kara jest za nieupilnowanie auta lub danie go osobie nieodpowiedzialnej, a jak właściciel rozwiąże go z osobą, której auto pożyczył, to już jego sprawa.
Szczególnie, że pewnie w 99% przypadków autem jeździ właściciel lub jego najbliższa rodzina i sprawa 'wskazywania' kierowcy lub użytkownika jest czysto teoretyczna.
HarryVip
Wysłany: Nie Wrz 27, 2015 11:18
i nie jest to 'domniemanie niewinności'.
Pewnie mój przypadek to tylko wyjątek potwierdzający regułę, ale...
po otrzymaniu poniższego wezwania:
wystosowałem poniższe pismo:
z załączonym fragmentem instrukcji:
i z uwagi tu cytat: "[...]na nie dające się usunąć wątpliwości[...]" sprawa trafiła do przysłowiowego kosza. Oczywiście pokazali przysłowiowy "pazurek" i odmówili oficjalnej odpowiedzi na piśmie, ponieważ z uwagi na zaistniałe okoliczności nie jestem według SG stroną w sprawie. Tak czy inaczej przyznali się do błędu.
Wysłany: Nie Wrz 27, 2015 22:58
http://prawonadrodze.org....sta-komendanta/
Wysłany: Pon Wrz 28, 2015 10:35
HarryVip napisał/a:
HarryVip, oczywiście, że wyjątek.
SM Warszawa nie wysyła zdjęć w ogóle, a jak zażądasz, to odmawiają i możesz je zobaczyć dopiero jak sprawa trafia do sądu, więc nie wiesz czy pomiar został przeprowadzony prawidłowo (w 9 na 10 miejsc nie, bo albo są ekrany dźwiękochłonne albo inne przedmioty).
To samo dotyczy GITD - nie wysyłają zdjęć, czym łamią prawo (jest już chyba wyrok SN na to, ale teraz jeszcze bronią się, że potrzebują ROKU na zmianę w systemie wysyłania quizów - na co też jest wyrok TK, ale nic sobie z niego nie robią).
Za to SM Tarczyn przysyła Ci 'obrobione' zdjęcie - tak wykadrowane, że widać tylko przednią część auta i nr rejestracyjny. Do tego ich fotoradary są tak ustawione, że widziałem już kilka zdjęć i zawsze twarz jest zasłonięta lusterkiem, czyli 'zgaduj zgadula' lub 'zapłać więcej i nie wskazuj'.
A tak naprawdę, to Twój przypadek, to nie jest w sumie żaden wyjątek.
Wyjątek to by był, gdyby w Twoim przypadku panowie z SG postępowali zgodnie z instrukcją, a nie reagowali dopiero jak im wytknąłeś błąd. Przecież oni tam stali i pilnowali tego fotoradaru, więc widzieli to zaparkowane auto, więc od razu powinni skasować wszystkie pomiary, a nie wysyłać Ci na zasadzie 'a może się uda i frajer zapłaci'...
Ty nie jesteś frajerem, do tego wiedziałeś gdzie wygrzebać instrukcję, zauważyli, że się nie poddasz, to odpuścili, bo zarobią na kimś innym, ale jak myślisz ilu ludzi zapłaciło bez gadania?
Ja bym obstawiał, że 80-90%...
Domniemania niewinności nadal tu nie widzę, jedynie resztki zdrowego rozsądku, bo jakby ciągnęli sprawę dalej, to podkładaliby się pod zarzut przekroczenia uprawnień nękając Cię, niedopełnienia obowiązków ustawiając fotoradar oraz nawet oszustwa, gdybyś przekonał prokuratora do zbadania, czy ich premie nie zależą przypadkiem od wysokości i ilości nałożonych mandatów.
Wysłany: Pon Wrz 28, 2015 13:11
Wyjątkowe według mnie było to, że stosunkowo szybko się wycofali. Zazwyczaj brną do końca wbrew faktom, przepisom i zdrowemu rozsądkowi. Oczywiście nie było tak całkiem łatwo miło i przyjemnie. Najpierw przygotowałem sobie pismo z kopią i pojechałem z fotką i fragmentem instrukcji do siedziby SG. Pokazałem zdjęcie blondynce odpowiedzialnej za fotki i zapytałem co widzi nieprawidłowego na tym zdjęciu? Odpowiedziała że nic. Wręczyłem jest zatem instrukcję z zaznaczonym cytatem i ponowiłem pytanie. Według strażniczki wszystko było ok. Coś mamrotała o ośmiu wiązkach i innych gusłach czy obrzędach. Komendant okazał się trochę bardziej bystry, bo na ponowione pytanie co widzi nieprawidłowego na zdjęciu, odpowiedział że przekroczoną prędkość. Co do instrukcji i oceny prawidłowości pomiaru nie chciał zająć stanowiska. Powiedział, że mam złożyć oficjalne pismo, a on wystosuje zapytanie do firmy która szkoliła SG w zakresie obsługi fotoskarbonki. Cd. już opisałem.
Wysłany: Pon Wrz 28, 2015 18:31
Niestety ci ludzie nie potrafią nawet przyznać się do błędu (trudno im się w sumie dziwić, bo przyznanie może ich kosztować pracę), a tu, jak sam napisałeś, unikają tego, bo nawet, jeśli przyznali Ci rację, to już Ci nie odpowiedzą, bo już 'nie jesteś stroną' (ta sama argumentacja co u maniaq'a), co oczywiście jest kolejnym kłamstwem, bo jest jeszcze prawo do informacji i oni muszą odpowiadać na pytania zadane przez obywatela, ale żeby SM przestrzegało prawa to chyba 'marzenie ściętej głowy'.
Mi raz się zdarzyło, że SM Cieszyn odczepiła się po jednym telefonie, a potem po piśmie, ale chodziło o nagranie z monitoringu (wjazd pod prąd) i telefonicznie przyznali (a podobno nagrywają wszystkie rozmowy), że znak zakazu wjazdu jest widoczny na nagraniu, więc w piśmie zażądałem obejrzenia filmu i umorzenia postępowania ze względu na to, że znak tego dnia był obrócony (to, że ulica jest jednokierunkowa zwrócił mi uwagę inny kierowca i poszedłem na piechotę zobaczyć ten znak i było obrócony, tak, że nie dało się go zobaczyć jadąc).
Ale nie mogło być prosto, bo oczywiście odmówiono mi obejrzenia materiału z monitoringu - dopiero w sądzie mógłbym go obejrzeć, co znów jest utrudnianiem obrony, a nawet nie tyle obrony, co wyjaśnienia sprawy z ich strony.
No i odpowiedzi się nie doczekałem - mają jeszcze 6 tygodni do przedawnienia, więc zobaczymy, czy się jeszcze obudzą, czy rzeczywiście ktoś rozsądny obejrzał nagranie i stwierdził, że znak był obrócony.
[ Dodano: Pon Wrz 28, 2015 18:31 ]
No i zgodnie z przewidywaniami sprawa przeciw mojemu ojcu została umorzona, bo nigdy poprawnie (zgodnie z KPSW) nie został wezwany do wskazania kierującego/użytkownika swojego auta.
Sędzia podobno dodała, że gdyby na wezwaniu, które w końcu dotarło do mojego ojca SM wezwała go jeszcze raz do wskazania, a nie wzywała go jako podejrzanego o nie wskazanie, to byłoby co innego, ale tak, skoro nie dostał prawidłowej informacji to nie mógł czuć się wezwany, więc nie miał kogo wskazywać.
Uzasadnienie będzie za około tydzień, więc wrzucę razem z sprzeciwem, który ojciec wysłał, bo reszta to chyba ze 40 stron dokumentów bez znaczenia dla sprawy.
No i to może nie być ostatni akt, bo nikt z SM nie zjawił się na sprawie i teraz oni mają 7 dni od otrzymania postawienia o umorzeniu na ich sprzeciw i doprowadzenie do kolejnej rozprawy.
Wysłany: Wto Wrz 29, 2015 11:37
PL wlasnie, nawet sie nie pofatygowali na rozprawe... za nasze pieniadze Caly brazylijski serial do kosza i placimy MY, nalezaloby teraz pisac o wyciagniecie konsekwencji sluzbowych osob ktore popelnily bledy w sprawie...
Tylko ilu ludziom sie chce tak jak Tobie po sadach chodzic, a ilu jeszcze ciagnac to dalej z konsekwencjami wobec ignorantow ?
Wysłany: Sro Wrz 30, 2015 14:31
Strażnicy Budżetu zabrali głos:
http://tvn24bis.pl/z-kraj...jne,581590.html
Poczekamy na uzasadnienie, ale to w sumie i tak nic nie zmienia, bo nadal nie ma obowiązku odbierać wezwań, SM są często opieszałe, a to na nich leży ciężar dowodu, że ktoś nie wskazał umyślnie, a nie dlatego, że po 10 miesiącach nie pamiętał, a do tego nie jest wyjaśnione co się stanie, jeśli na wezwanie do "wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie" odpowiedź będzie brzmiała, że "nikomu", a potem wezwany powoła się na prawo odmowy zeznań, w przypadku, w którym mogłoby dojść do samooskarżenia, co jasno wyraża w nawet bardziej jaskrawej sprawie wskazania innej osoby Sąd Okręgowy we Wrocławiu:
http://orzeczenia.wroclaw..._2014-01-02_001
Bez poprawienia prawa nic tu się nie zmieni, a za to wiele osób nadal będzie miało pensje z budżetu prowadząc takie durne sprawy, jak sprawa mojego ojca, bo choć SM traci prawa do używania fotoradarów, to GITD nie jest lepsza, a wręcz jest gorsza, co z ich przekonaniem o nieomylności tworzy już zupełnie koszmarną mieszankę.
Wysłany: Sro Wrz 30, 2015 14:42
Przeraża mnie ten bajzel prawny jeszcze bardziej... kara grzywny do 5 tys pln jest malo dotkliwym srodkiem
Wysłany: Sro Wrz 30, 2015 14:53
Na szczęście są jeszcze Sądy, które uznają prawo do obrony, i to, że podejrzanym/obwinionym można się czuć już wcześniej i korzystać z tego prawa jeszcze przed postawieniem formalnych zarzutów nie tylko odmawiając odpowiedzi na pytanie, ale nawet kłamiąc.
Wysłany: Sro Paź 21, 2015 14:41
[ Dodano: Sro Paź 21, 2015 14:41 ]
Uniewinnienie, SM ma 7 dni na odwołanie, czy to zrobią nie wiem, nikogo w sadzie nie było od nich
Czekamy i dam znać co dalej
Wysłany: Czw Paź 22, 2015 07:18
U mojego ojca chyba się nie odwołali, bo bym już coś wiedział.
Muszę spytać ojca, czy już wystąpił o odpis wyroku.
Byłeś na sprawie?
Uniewinnienie, czy umorzenie sprawy?
dobryziom Prawo i ubezpieczenia 15 Czw Lut 25, 2010 14:12
Zdjecie - fotoradar;/
karooo Prawo i ubezpieczenia 7 Nie Lip 24, 2011 08:28
Fotoradar magneto
magneto Prawo i ubezpieczenia 4 Pią Kwi 03, 2009 15:41
Fotoradar cykną zdjęcie, ale czy legalnie?
ADI-mistrzu Prawo i ubezpieczenia 9 Wto Sie 13, 2013 08:40
[PoRD] Fotoradar - jak uniknąć kary ?
Lisus Prawo i ubezpieczenia 11 Nie Paź 24, 2010 23:44