Source: http://www.aferyprawa.eu/Prawo/WYKRZYCZEC-PRAWDE-OCHRONA-WIZERUNKU-OSOBISTEGO-2017
Timestamp: 2020-04-08 22:36:47
Legal References Found: Art. 24

Art. 81
 art. 24
 art. 24
 art. 24
 art. 81

art.98
 art. 24
 art. 81
 art. 23
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 24
 art. 385
 art. 98
 art. 391
 Art. 47
 art. 398
 art. 398

art. 398

art. 81

art. 398

art. 382
 art. 398
 art. 81
 art. 81
 art. 382
 art. 398
 art. 398
 art. 398
 art. 81
 art. 398
 art. 398
 art. 398
 art. 398
 art. 98
 art. 391
 art. 398

Art. 398
 art. 398

Document Content:
Aferyprawa - WYKRZYCZEĆ PRAWDĘ - OCHRONA WIZERUNKU OSOBISTEGO
Aferyprawa.com Prawo WYKRZYCZEĆ PRAWDĘ - OCHRONA WIZERUNKU OSOBISTEGO
AFERY PRAWA OCHRONA WIZERUNKU OSOBISTEGO DOBRO OSOBISTE
Wizerunek to podobizna człowieka utrwalona na nośniku takim, jak fotografia, film.
Utrwalenie wizerunku człowieka jest neutralne wobec prawa, tzn. prawo nie nakazuje, ani nie
zabrania utrwalania wizerunku kogokolwiek.
Wizerunek człowieka jest dobrem osobistym, czyli jego osobistą własnością, i tylko ten człowiek może tą własnością dysponować.
Publikacja i rozpowszechnianie wizerunku człowieka, jako dobra osobistego podlega ochronie prawa. Do publikacji i rozpowszechniania wizerunku człowieka jest absolutnie konieczna jego zgoda. To znaczy, że publikacja i rozpowszechnianie wizerunku człowieka bez zezwolenia jest prawnie zabroniona, jest czynem bezprawnym. Dotyczy to wizerunku skadrowanego, rozpoznawalnego.
Publikacja i rozpowszechnianie wizerunku człowieka bez zgody portretowanego narusza jego
prawo własności, prawo do wizerunku i prawo do prywatności.
Ustawodawstwo regulujące prawo do wizerunku człowieka.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964. Nr 16 poz.93 z późn.zm.)
Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności
potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie
odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie
może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy
pieniężnej na wskazany cel społeczny.
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.1994 r. Nr 24, poz. 83)
Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.
Szczegółowe informacje z zakresu prawa autorskiego i praw pokrewnych, w tym prawa do wizerunku można uzyskać z publikacji niekwestionowanego autorytetu w tej dziedzinie,
prof. dr hab. Ryszarda Markiewicza.
Dnia 10 lutego 2005r.
Przewodniczący - Sędzia SA - Maria Rodatus (spr.)
Sędzia SA - Izabella Fick-Brzeska
Sędzia SA - Edyta Jefimko
Protokolant apl. sąd. - A. N.
po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2005 r. w Warszawie na rozprawie z powództwa G
przeciwko Biuru Turystycznemu "O" o odszkodowanie i zadośćuczynienie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11 września 2002 r. sygn. akt I C 674/99
2. zasądza od G na rzecz Biura Turystycznego "O" kwotę 5400 (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu w drugiej instancji.
Powód G w pozwie z dnia 13 kwietnia 1999 r. po ostatecznym sprecyzowaniu powództwa,
domagał się zasądzenia od pozwanego Biura Turystycznego "O" kwoty xxx złotych na która składają się kwota 1/2 xxx zł. tytułem zadośćuczynienia oraz kwota 1/2 xxx złotych tytułem odszkodowania wraz z odsetkami od dnia 20 lipca 1998 r.
Powód domagał się także nakazania pozwanemu usunięcia wizerunku powoda ze wszystkich kopii filmu reklamowego zarówno wytworzonych jak i powielonych. A nadto ustalenia, że wykorzystanie wizerunku powoda w filmie reklamowym pt. "The Best Way to Discover Poland" przez pozwanego oraz jego rozpowszechnianie bez zgody powoda jest bezprawnym naruszeniem dóbr osobistych powoda chronionych z mocy art. 24 kc.
Powód wniósł także o zasądzenie kosztów procesu.
Pozwany Biuro Turystyczne "O" wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.
Wyrokiem z dnia 11 września 2002 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 6000 zł. tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, nie obciążył powoda kosztami sądowymi.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy wskazał następujące ustalenia stanu faktycznego.
Pozwany w dniu 6 grudnia 1996 zawarł z Agencją Reklamową umowę o wykonanie przez Agencję realizacji filmu promocyjnego pt. "Group Travel" według scenariusza Agencji o łącznym czasie trwania 8-10 minut w technice Betacom. Osobą koordynującą i odpowiedzialną ze strony pozwanego był Ż. Producent, w par. 3 umowy, zobowiązał się zrealizować film w sposób profesjonalny i wolny od wszelkich wad fizycznych i prawnych. Ekipa filmowa producenta wykonała zdjęcia w sierpniu 1997r. w trakcie zorganizowanej przez pozwanego wycieczki po Polsce dla Polonii. Grupa turystów jeździła jednym autokarem kierowanym przez powoda. Powód od 3 kwietnia 1997 r. był zatrudniony w charakterze kierowcy w firmie Transportowej "O". Autokar, którym powód kierował był wyczarterowany przez pozwanego. Zatrudnienie powoda w tej spółce ustało z dniem 31 października 1997r.
Pilotem wycieczki, w trakcie której kręcono film, był Z. Pozwany powiadomił pilota, że do
wycieczki dołączy ekipa filmowa i będzie filmować działania Biura Turystycznego "O" w zakresie przyjmowania turystów w Polsce. Pilot przekazał powodowi tę informację. Operatorzy jeździli za autokarem swoim samochodem. Film kręcili w Warszawie, Mrągowie, w Kórniku, a także w czasie jazdy wewnątrz autokaru. Żaden z operatorów nie wskazywał, że będzie filmowana konkretna osoba. Zdjęcia robiono w różnych momentach: gdy uczestnicy wchodzą do autokaru, oglądają zabytki, gdy pilot opowiada grupie o zabytku. Operatorzy nie pytali wprost czy turyści i osoby obsługujące wycieczkę wyrażają zgodę na filmowanie. Wszyscy widzieli, że jest kręcony film i dostrzegali, że nieraz kamera ich obejmuje.
Nikt z wycieczki nie zgłaszał zastrzeżenia, iż nie chce być filmowany, ani nie protestował
w czasie pracy kamery. Nie było takich uwag kierowanych do pilota bądź do operatorów.
Turyści byli wręcz zachwyceni, że są filmowani, a powód żartował, że będzie teraz gwiazdą.
W miejscowości Kórnik na prośbę operatorów powód ustawił autokar w innym kierunku, tak aby można go było wygodnie filmować. Powód wiedział, że w trakcie wykonywania tego manewru filmowano autokar.
Wyprodukowano około 100 kopii filmu i 10 kopii w innym systemie, które mogły być odtwarzane w USA. Kasety zostały rozdane 25 pracownikom pozwanego po jednej dla każdego z nich. Pracownicy pozwanego mieli prezentować film ewentualnym kontrahentom - innym biurom podróży w celu pokazania na czym ma polegać wycieczka oraz pokazania piękna naszego kraju. Film nie miał wpływu na obroty i zysk pozwanego. Po zrealizowaniu filmu odnotowano nawet spadek zainteresowania ofertą Biura Turystycznego "O". Nie miał na to wpływu film reklamowy nakręcony w czasie wycieczki. Film był małym dodatkiem w promocji.
Wizerunek powoda został uwidoczniony w kadrze filmu trwającym 2 sekundy. Ukazuje górną część sylwetki powoda z twarzą z profilu, w ciemnych okularach. Fragment ten był nakręcony wewnątrz autokaru w czasie jazdy. Jest także ujęcie autokaru z zewnątrz z niewyraźną sylwetką kierowcy.
Pełnomocnik powoda wezwał pozwanego w piśmie z dnia 6.08.1998r. do zapłaty w terminie 14 dni na rzecz powoda kwoty xxx z tytułu naruszenia dóbr osobistych powoda. Pozwany zawiadomił powoda, że nie znajduje tytułu do zapłaty zadośćuczynienia, bowiem nie nastąpiło naruszenie dóbr osobistych ani prawa do wizerunku. W związku ze zgłoszonym sprzeciwem powoda, kierując się dobrymi obyczajami wychodzenia naprzeciw w sytuacji, gdy uczynienie tego nie narusza ważnego interesu Biura Turystycznego "O", pozwany usunął z przedmiotowego filmu kadry z wizerunkiem powoda. Pozwany zaznaczył, że usunięcie kadrów nie jest uznaniem w jakimkolwiek zakresie wysuniętych zarzutów naruszenia prawa do podobizny i co się z tym łączy zasadności w całości lub części zgłoszonych roszczeń. Kolejne wezwanie o zapłatę zadośćuczynienia nie zostało uwzględnione.
Pozwany wydał polecenie pracownikom, aby zwrócili otrzymane wcześniej kasety z filmem
zawierającym wizerunek powoda i wszystkie posiadane kopie przekazał firmie, która kasety
nagrywała zlecając usunięcie kadrów z wizerunkiem powoda.
W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy uznał, że powództwo jest nieuzasadnione i oddalił je.
Sąd Okręgowy zważył, że jednym z dóbr osobistych człowieka pozostających pod ochroną prawa cywilnego jest wizerunek człowieka /art. 23 kc/. Uzyskanie ochrony dobra osobistego może nastąpić w oparciu o art. 24 kc, jak i na podstawie innych przepisów - ustawy o prawie
autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z trescią art. 24 kc osoba, której dobra osobiste
zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonania naruszenia osoba ta może żądać dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków. Może także żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na cel społeczny.
Ochrona dóbr osobistych przysługuje przed działaniem bezprawnym. Powołując orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd Okręgowy uznał, że nie można uznać za bezprawne działanie naruszające dobra osobiste, jeżeli osoba wyraziła na nie zgodę. Zdaniem Sądu Okręgowego dokonane ustalenia faktyczne nie pozwalają na stwierdzenie bezprawności. Powód wykonywał pracę kierowcy wyczarterowanego przez pozwanego autokaru. W czasie, gdy ekipa filmowa kręciła film wewnątrz autokaru, powód pełnił swoje obowiązki służbowe. Wiedział, kiedy operatorzy pracują kamerami.
Niewielka powierzchnia wnętrza autokaru i znaczne rozmiary kamer wskazują, że operator filmujący wnętrze pojazdu był w niedużej odległości od powoda. Powód był wcześniej informowany o mającej nastąpić pracy nad filmem. Reakcja powoda, żartobliwe stwierdzenie iż będzie gwiazdą oraz brak protestów filmowania jego osoby, świadczy jednoznacznie w ocenie Sądu Okręgowego, iż powód wyraził zgodę na utrwalenie jego wizerunku i rozpowszechnianie poprzez pokazy filmu. Forma wyrażenia zgody może być dowolna, bowiem przepisy prawa nie wymagają formy szczególnej.
Sąd Okręgowy zważył, iż film reklamował usługi pozwanego, organizowane przez Biuro Turystyczne "O" wycieczki oraz walory krajobrazu. Nie można odmówić pozwanemu prawa do zaprezentowania oferty handlowej także w formie filmowej. Taką prezentację stanowi przedmiotowy film. Autokar i kierowca są niektórymi z wielu elementów reklamowanej pracy pozwanego, polegającej na organizowaniu wycieczki po Polsce. Sposób pokazania wizerunku powoda w filmie w ocenie Sądu Okręgowego wskazuje, że operator nie miał zamiaru uczynić powoda postacią pierwszoplanową.
Kamera przesunęła się po przedniej części autokaru ujmując sylwetkę kierowcy, ale bez
zatrzymywania się na niej ani na chwilę. Kadr z wizerunkiem powoda trwał tylko 2 sekundy.
Cały czas widoczny jest krajobraz za oknami pojazdu. Powód jest widziany z profilu, ciemne
okulary przysłaniają część jego twarzy. W ocenie Sądu przeciętny widz nie byłby w stanie
zapamiętać postaci powoda. Wizerunek powoda nie został przedstawiony w sposób ośmieszający, przynoszący powodowi ujmę czy tez budzący nieprzyjemne skojarzenia.
Zdaniem Sądu Okręgowego, umieszczenie w filmie wizerunku powoda, będącego jedynie szczegółem reklamowanej pracy pozwanej firmy nie było działaniem bezprawnym. Również przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych regulujące zagadnienie prawa do wizerunku /art.81 i 83/ nie dają podstawy do uwzględnienia roszczeń powoda. Przepis art. 81 nakazuje uzyskanie zgody na rozpowszechnianie wizerunku osoby na nim przedstawionej. Zezwolenia jednak nie wymaga rozpowszechnienie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Powód swym zachowaniem dał zgodę na rozpowszechnianie, a przede wszystkim jego postać stanowiła jeden z elementów tła reklamowanej wycieczki.
Sąd Okręgowy podkreślił nadto, że pozwany zamówił wykonanie filmu u wyspecjalizowanego w tym zakresie podmiotu gospodarczego w dobrej wierze, że film został zrealizowany w sposób profesjonalny, bez wad prawnych. Sąd także wskazał, że pozwany zareagował na zgłoszone żądanie powoda usuwając kadr z wizerunkiem powoda z wszystkich kopii filmu. Pozwany kierował się w tym przypadku dobrymi obyczajami i dobrą wolą wyjścia naprzeciw zaistniałej sytuacji.
W ocenie Sądu Okręgowego, działanie pozwanego nie było bezprawne, nie nastąpiło więc
naruszenie dobra osobistego powoda, ktore podlega ochronie prawa cywilnego. Z tych względów Sąd Okręgowy oddalił powództwo, a o kosztach procesu orzekł na podstawie
art.98 i 99 kpc.
Wyrok ten w całości apelacją zaskarżył powód, który zarzucił wyrokowi obrazę prawa materialnego,
- art. 24 par. 1 kc. poprzez uznanie, iż rozpowszechnianie wizerunku powoda przez stronę
pozwaną nie było bezprawne,
- art. 81 ust.2 pkt2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez uznanie, iż
wizerunek powoda stanowi szczegół całości jakim jest film reklamowy.
Wskazując na te zarzuty powód wniósł o zmianę wyroku. W toku postępowania apelacyjnego powód wniósł także o zasądzenie kosztów procesu.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu za drugą instancję.
Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego i Sąd Apelacyjny w pełni je
podziela i uznaje za swoje. Trafne jest także stanowisko Sądu Okręgowego uznające powództwo jako niesłuszne.
Zasadnie uznał Sąd Okręgowy, że wizerunek człowieka należy do dóbr osobistych chronionych przepisami prawa cywilnego - art. 23 i 24 kc oraz art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Do naruszenia ochrony wizerunku człowieka dochodzi wówczas, gdy bez jego zgody jest ono rozpowszechniane, chyba że zachodzą okoliczności, w których zgoda osoby nie jest wymagana, stosownie do treści wskazanego art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Odpowiedzialność osoby która naruszyła dobro osobiste powstaje wówczas, gdy naruszenie ma charakter bezprawny /art.24kc/. Bezprawność działania w zakresie publikacji wizerunku jest wyłączona w wypadku zgody osoby, której wizerunek jest publikowany, a nadto w sytuacji gdy zgoda tej osoby nie jest wymagana. Zasadnie uznał Sąd Okręgowy, że w przedmiotowej sprawie nie zachodzi bezprawność działania po stronie pozwanego, co wyłącza jego odpowiedzialność.
Słusznie uznał Sąd Okręgowy, że zachowanie powoda w czasie trwającej wycieczki po Polsce, podczas której filmowano jej przebieg wyrażające się akceptacją zachowania ekipy filmowej, realizacją życzeń tej ekipy ułatwiająca jej pracę, jak również żartobliwym stwierdzeniem, iż teraz będzie gwiazdą, świadczy o zgodzie powoda na filmowanie również jego osoby jako kierowcy autokaru, którym wycieczka poruszała się po kraju. Zgoda powoda na filmowanie, która może być wyrażona w dowolnej formie, albowiem prawo nie wymaga formy szczególnej, jest w ocenie Sądu Apelacyjnego potwierdzającym stanowisko Sądu Okręgowego, niewątpliwa i strona pozwana mogła wykonać film z udziałem powoda.
Zbyt daleko idące jednak jest, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wnioskowanie Sądu Okręgowego, iż swoim zachowaniem powód wyraził zgodę również na rozpowszechnianie jego wizerunku w filmie reklamującym działalność pozwanego jako organizatora wycieczek turystycznych, nie tylko w kraju ale i zagranicą, często w odległych krajach. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko skarżącego wyrażone w apelacji, iż zachowanie powoda nie stanowiło wyrazu jego zgody na rozpowszechnianie wizerunku, która to zgoda winna być wyrażona nie tylko poprzez zgodę na filmowanie, ale również jako reakcja na informacje w jakich okolicznościach, miejscach oraz czasie film reklamowy będzie rozpowszechniany. W ocenie Sądu Apelacyjnego zgoda powoda na publikowanie jego wizerunku winna być wyrażona wprost, aczkolwiek, jak to już wspomniano w dowolnej formie, jednak zgody tej nie można domniemywać /vide wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 19 kwietnia 2000r., sygn. akt IACa 1455/99, OSA 5/2001 poz. 27/. Rozważania te nie mają jednak wpływu na odmienną od stanowiska Sądu Okręgowego ocenę zasadności powództwa.*1
W ocenie Sądu Apelacyjnego w okolicznościach sprawy publikacja wizerunku powoda nie miała charakteru bezprawnego ze względu na treść art. 81 par.2 pkt 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym nie wymaga zezwolenia rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy, postać powoda została ukazana w filmie przez 2 sekundy i realizator filmu nie starał się w tym krótkim ujęciu uczynić osoby powoda postacią pierwszoplanową. Kamera przesuwała się filmując jednocześnie krajobraz za oknem autokaru, ujmując osobę powoda z profilu, nie zatrzymując się na niej ani na chwilę. W ocenie Sądu Apelacyjnego, osoba powoda w filmie przedstawiona jest jako element, szczegół całości jakim jest film *2 opowiadający o wycieczce po Polsce, zawierający piękno krajobrazu, zabytki; przedstawiający także osoby znanych w kraju i za granicą Polaków.
Przedstawienie wizerunku powoda w tak zrealizowanym filmie, jest zdaniem Sądu Apelacyjnego, szczegółem całości, o którym mowa w treści art. 81 par.2 pkt 2 wskazanej ustawy. Wprawdzie film reklamowy przedstawiający piękno naszego kraju nie mieści sie w wyliczeniu zawartym w cytowanej normie prawnej, to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego, znajduje on zastosowanie do omawianego przypadku. Wyliczenie sytuacji ma charakter nie wyczerpujący, co wynika ze sformułowania "całości takiej jak", a więc dopuszczalna w takiej sytuacji jest wykładnia rozszerzająca, na inne, nie wymienione, okoliczności.*2 Za argumentem, iż wizerunek powoda był w zrealizowanym filmie jedynie szczegółem całości, elementem akcydentalnym, przemawia także fakt, iż po usunięciu z filmu kadrów z wizerunkiem powoda, co zostało wykonane na zlecenie powoda (*?*) przez realizatorów filmu, nie utracił on nic ze swoich walorów, sposobu przedstawienia poruszanych w nim zagadnień, a nadto w odbiorze filmu niewidoczny jest brak ujęcia zawierającego wizerunek powoda. Rozpowszechnianie wizerunku powoda jako elementu akcydentalnego w filmie nie wymaga zezwolenia, albowiem usunięcie wizerunku powoda nie zmieniło charakteru filmu, ani też sposobu przedstawienia jego problematyki *3 /vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 grudnia 2001r. sygn. akt IACa 957/01 publ. TPP 2002/3/107/.
Niezasadnie podnosi apelacja, iż wskazany przepis art. 81 par.2 pkt 2 odnosi się jedynie do
działalności dokumentacyjnej i sprawozdawczej, a nie dotyczy wizerunków skadrowanych, jak i wizerunków wkomponowanych w większą całość. W ocenie Sądu Apelacyjnego przedstawienie w filmie reklamowym wizerunku powoda jest szczegółem, bez którego, jak to już zostało wyjaśnione, film nie utracił swojego charakteru ani realizacji zamierzenia.*4 Kadry z wizerunkiem powoda nie miały wpływu na jakość i wymowę filmu. Tym samym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, stanowiły jedynie szczegół całości w rozumieniu wskazanego przepisu.
Chybiony jest także zarzut, iż przedstawienie osoby powoda, kierowcy autokaru, przekonuje
odbiorcę, iż wycieczka jest bezpieczna. Niewątpliwie reklamowana wycieczka jest organizowana jako wycieczka autokarowa. Jednak po usunięciu kadru z wizerunkiem powoda w reklamowanym filmie obraz wycieczki polegającej na zwiedzaniu Polski autokarem, której jednym z atutów jest oglądanie krajobrazów z okien pojazdu pozostał i w dalszym ciągu jest eksponowany. Autokar jest kierowany przez kierowcę, jednak to zagadnienie, w ocenie Sądu Apelacyjnego, jest jedynie elementem organizacyjnym, nie odgrywającym istotnej roli, szczegółem w rozumieniu art. 81 par.2 pkt 2 ustawy.
Reasumując powyższe rozważania Sąd Apelacyjny uznał, że aczkolwiek rozpowszechnianie wizerunku powoda w filmie reklamującym działalność pozwanego nastąpiło bez jego zezwolenia, to jednak wskazane okoliczności sprawiły, iż zgoda ta nie była wymagana ze względu na treść art. 81 par.2 pkt 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Tym samym publikacja wizerunku powoda nie miała charakteru bezprawnego i nie naruszała dobra osobistego powoda. Niezasadnie
więc powód domaga sie ochrony stosownie do treści art. 24 kc. *5
Stanowisko Sądu Okręgowego o niezasadności powództwa, co skutkowało jego oddaleniem, jest w ocenie Sądu Apelacyjnego, w pełni uzasadnione, a apelacja od tego wyroku - nietrafna. Dlatego na podstawie art. 385 kpc należało apelację powoda oddalić, a o kosztach procesu w drugiej instancji orzec na podstawie art. 98 w związku z art. 391 par. 1 kpc.
Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
*1 Obraza prawa formalnego. Sąd winien uchylić wyrok sądu I instancji, albo zwrócić sprawę sądowi I instancji do właściwego rozpatrzenia. Domniemanie zgody było główną tezą, na podstawie której sąd I instancji oddalił powództwo. Zasadną jawi się apelacja podnosząca
brazę prawa materialnego. Niestety dla sądu apelacyjnego jest to nieistotny incydent!
*2 Obraza prawa formalnego. Wykładnia rozszerzająca jest zakazana w przypadkach przepisów lex specialis, jest niezgodna z wykładnią językową i skutkuje diametralną zmianą przepisu prawa
*3 Obraza prawa materialnego. Cytowanie orzeczenia wydanego przez autorytet z dziedziny prawa wymaga rzetelności w zastosowaniu. Wizerunek osoby, jest elementem akcydentalnym i akcesorycznym wówczas, kiedy jego usunięcie nie zmienia charakteru przedstawienia. Wizerunek jest utrwaloną podobizną osoby. To osoba, najpierw stanowi element akcesoryczny, akcydentalny przedstawienia, aby jej wizerunek został utrwalony jako taki na nośniku. Osoba nie może być elementem nośnika, jakim w tym przypadku jest film
*4 Nieuzasadnione mieszanie pojęć i płaszczyzn semantycznych. W cytowanym orzeczeniu nie ma mowy o usunięciu fotografii z wizerunkiem, z gazety. Ze spornego filmu nie usunięto samego wizerunku, a cały kadr z wizerunkiem
*5 Obraza prawa materialnego. Sąd przyznaje, że rozpowszechnianie wizerunku powoda nastąpiło bez jego zgody. Z jakich powodów i uprawnień sąd bezprecedensowo przejmuje rolę ustawodawcy? Dla jakich celów i na jakiej podstawie sąd zmienia przepis prawa stanowionego?
(*?*) błąd sądu, usunięcie kadrów z wizerunkiem powoda nastąpiło na zlecenie pozwanego.
Uwaga ogólna: Sąd Apelacyjny uznał i przyjął za swoje orzeczenie sądu I instancji ze wszystkimi wadami i matactwem. Gros uzasadnienia to rozważania nad neutralnym wobec prawa faktem utrwalenia wizerunku. Kwestia zasadnicza, tj. rozpowszechnianie wizerunku
bez zgody portretowanego, jest dla sądu nieistotna i bezzasadnie strywializowana.
Pytania do pani przewodniczącej:
Uznała pani nękanie SMS'ami, generowanymi przez system komputerowy, za naruszenie prawa do prywatności w orzeczeniu sygn. I ACa 584/06. (prawo.vagla.pl/node/6964)
Natomiast, według pani, publikacja i rozpowszechnianie rozpoznawalnej podobizny człowieka
bez jego zezwolenia nie narusza jego prawa do prywatności w orzeczeniu powyższym, tj. sygn. akt I ACa 509/04.
Czy norma konstytucyjna z Art. 47 (Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. Dz.U. 1997, NR 78 poz. 483) działa wybiórczo, zależnie od czyjegokolwiek widzimisię?
Czy wystarczy usunąć corpus delicti, aby uzyskać pani całkowite rozgrzeszenie z popełnionego przestępstwa i aprobatę czynu? I uzyskać za ów proceder niezłą kasę?
Warszawa, 2005-06-05
I Aca 509/04
od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 10 lutego 2005
doręczonego w dniu 7.04.2005
Na zasadzie art. 398.1 kpc zaskarżam wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 10.02.2005r w
całości skargą kasacyjną oraz wnoszę o:
1. uchylenie zaskarżonego wyroku i zasądzenie na rzecz powoda dochodzonej kwoty yyy zł (wraz ze zwrotem kosztów procesu) względnie o uchylenie oznaczonego jak wyżej wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny,
2. zasądzenie na rzecz Kancelarii Adwokackiej kosztów nieopłaconej pomocy prawnej z urzędu dla powoda w postępowaniu kasacyjnym.
Na zasadzie art. 398.3 §1 kpc wskazuję następujące podstawy kasacji:
art. 398.3 § 1 ust. 1 kpc - naruszenie prawa materialnego,tj.
art. 81 ust. 2 pkt. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - przez błędną - rozszerzającą - jego wykładnię,
art. 398.3 § 1 ust. 2 kpc - naruszenie prawa procesowego tj.:
art. 382 kpc - przez pominięcie całokształtu materiału dowodowego w sprawie i jego wyrywkową ocenę,
Na zasadzie art. 398.4 §1 ust. 3 wnoszę o przyjęcie niniejszej skargi kasacyjnej do rozpoznania.
Wniosek powyższy motywuję tym, że zaskarżony wyrok w sposób oczywisty narusza i wypacza prawo. Zmiany ekonomiczne w naszym kraju w okresie transformacji spowodowały konieczność nowych regulacji bądź interpretacji istniejących norm obyczajowych i prawnych. Rywalizacja, konkurencja, reklama, będące warunkiem rozwoju ekonomicznego, niosą zagrożenia, pokrzywdzenie słabszych lub nawet przypadkowych osób.
Przykładem koniecznej ochrony jednostki w omawianym wyżej opisie zmian jest ochrona wizerunku. Wizerunek człowieka to jego niezależność, samodzielność, czasem jedyny majątek, jaki posiada. Dlatego też wydaje się niezmiernie istotna prawidłowa wykładnia art. 81 ust. 2 pkt. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, którą tak jawnie naruszył i wypaczył Sąd Apelacyjny. Mała ilość orzecznictwa dotycząca tego zagadnienia również stwarza problemy podczas orzekania, dlatego też proszę o przyjęcie niniejszej skargi kasacyjnej do rozpoznania i w ten sposób wzbogacenie orzecznictwa Sądu Najwyższego.
UZASADNIENIE ZARZUTÓW SKARGI KASACYJNEJ
Wizerunek człowieka jest dobrem chronionym przez prawo cywilne i prawo autorskie, dlatego też Sąd orzekający powinien bardzo wnikliwie zbadać cały materiał dowodowy, by nie
pokrzywdzić osoby, której wyłączna kompetencja do decydowania o rozpowszechnianiu jej wizerunku została naruszona - bez jej zgody.
Sąd Apelacyjny nie rozważył całości materiału dowodowego w sprawie niniejszej, co stanowi rażące naruszenie prawa.
Problem, który pojawił się podczas orzekania przez Sąd Apelacyjny polega na tym, czy w przedmiotowym przypadku wymagana była zgoda powoda na rozpowszechnianie filmu reklamowego z jego wizerunkiem, czy też nie.
Sąd Apelacyjny popełnił dwa kardynalne błędy. Po pierwsze błędnie stanął na stanowisku, że wizerunek powoda w filmie stanowi tylko szczegół całości, a po drugi dopuścił wykładnię
rozszerzającą co do sformułowania „całości takiej jak” wyizolowanej z treści zdania, jako frazę samą w sobie.
Wizerunek powoda ukazany jest w filmie przez 2 sekundy, jednakże w tym czasie na ekranie główną, pierwszoplanową postacią pokazywaną z profilu, z bliska, jest powód. Jego twarz zajmuje większą część ekranu. Filmowany był z wnętrza autokaru, operator kamery siedział na miejscu dla pilota wycieczki, powód był kierowcą tego autokaru. W tle widać jeszcze okno i przesuwające się drzewa. Scena rozpoczyna się od statycznego ujęcia postaci kierowcy - rozpoznawalnej twarzy powoda, będącej tematem obrazu.
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku swoją tezę o tym, że w przedmiotowym wypadku rozpowszechnianie wizerunku powoda nie wymagało zezwolenia, poparł wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19.12.2001, sygn. I Aca 957/01 (LEX TPP 2002/3/107). Jednakże wygląda na to, że Sąd Apelacyjny nie doczytał uzasadnienia wyroku, w którym dokładnie wyjaśnione są tezy wyroku. Sąd Apelacyjny z Krakowa w uzasadnieniu wyżej przytoczonego wyroku pisze, że przedmiotowy artykuł prawa autorskiego uchyla wymaganie zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, impreza publiczna. Idzie tu, pisze Sąd, o przedstawienie miejsca lub wydarzenia, w którym występują wprawdzie rozpoznawalne osoby, ale główną treść przedstawienia konstytuuje miejsce (np. ulica lub budowla) lub wydarzenie (np. manifestacje lub impreza sportowa) a nie rozpoznawalna podobizna osoby lub osób; nie osoba, lecz miejsce lub wydarzenie stanowi główny przedmiot treści przedstawionej.
Uważam, że w całej rozciągłości należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie przedstawionym powyżej. Nie wiem, czy Sąd Apelacyjny oglądał sporny fragment filmu reklamowego, ale po jego obejrzeniu wnioski same się nasuwają. W niniejszym przypadku głównym przedmiotem treści przedstawionej jest osoba, czyli powód, i co do tego nie powinno być żadnych wątpliwości.
Sąd Apelacyjny ponadto błędnie zastosował interpretację rozszerzającą badając sformułowanie „całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.” Moim zdaniem, ustawodawca tak formułując ten przepis myślał o katalogu zamkniętym. Należy zwrócić uwagę na specyfikę przedstawionych przez ustawodawcę „całości” - według Słownika Języka Polskiego pod red. prof. Szymczaka (wyd. PWN Warszawa 1978) zgromadzenie to zebranie razem pewnej liczby osób, zebranie, posiedzenie, sesja (tom III str. 1012), krajobraz to przestrzeń powierzchni Ziemi widziana z pewnego punktu; widok okolicy (tom I str. 1036), impreza (ustawodawca dodał ”publiczna”) to widowisko, koncert, zabawa, loteria fantowa, zawody sportowe, itp organizowane w celach rozrywkowych, propagandowych lub dochodowych (tom I str. 781).
Przedmiotowego kadru z filmu nie można zaliczyć do żadnej z tych kategorii. Specyfiką zgromadzenia i imprezy jest większa liczba osób, natomiast krajobrazu przedstawienie głównie dóbr Ziemi, a nie ludzi. Pokazanie jednej osoby w którejś z tych trzech kategorii faktycznie może stanowić element akcydentalny.
Należy nadmienić, że film (w tym wypadku film reklamowy) jest tylko środkiem przekazu, w żaden sposób nie można go zaliczyć do kategorii przedstawionych w przedmiotowym przepisie. Zgromadzenie, krajobraz, imprezę można przedstawić w różny sposób - za pomocą filmu, zdjęcia, rysunku.
Błędnie również Sąd Apelacyjny uznał, że po usunięciu z filmu kadru z wizerunkiem powoda, nie utracił on nic ze swoich walorów. Trzeba stwierdzić, że przedmiotowy film był filmem reklamowym, składającym się z wielu kadrów, które można by usunąć bez uszczerbku dla filmu. Nie był to film fabularny, gdzie jest jakaś akcja i usunięcie nawet kawałka może wpłynąć na trudności w odbiorze. Dlatego też, gdyby uznać argumentację Sądu Apelacyjnego, to właściwie każdy kadr w tym filmie był akcydentalny, i mógłby zostać usunięty bez większego uszczerbku dla przesłania filmu. W tym filmie nie ma scen kluczowych, jednakże każda scena wzbogaca ofertę, zachęca oglądającego do przyjazdu do Polski i do skorzystania właśnie z pozwanego biura podróży.
Przedmiotowy film nie przedstawiał tylko piękna naszego kraju. Przede wszystkim reklamował usługi biura podróży. W jakimś celu powód został umieszczony w tym filmie. Wiadomym jest, że operator nakręcił większą ilość kadrów, potem część z nich, mniej interesująca czy też nie istotna, nie została wmontowana do filmu. Ale kadr z powodem został.
Wizerunek jest własnością powoda. Do rozpowszechniania wizerunku wymagana jest zgoda. Takiej zgody pozwany od powoda nie uzyskał (nawet nie próbował), dlatego też roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia powinno zostać uwzględnione. Powód czuje się oszukany i okradziony z jego jedynej własności. Zadośćuczynienie w tym przypadku powinno spełnić funkcję nie tylko kompensacyjną, ale też satysfakcjonującą i prewencyjną.
A jak sprawę traktuje SN?
Dnia 16 grudnia 2005r.
Sąd Najwyższy w składzie: SSN Tadeusz Wiśniewski
w sprawie z powództwa G
przeciwko Biuru Turystycznemu "O" w Warszawie
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 16 grudnia 2005r.,
na skutek skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego
w Warszawie z dnia 10 lutego 2005r., sygn. akt. I ACa 509/04
odrzuca skargę kasacyjną i zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 3600 (trzy tysiące sześćset) zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego; nie przyznaje adwokatowi wynagrodzenia z tytułu udzielonej powodowi z urzędu pomocy prawnej w postępowaniu kasacyjnym.
Wyrokiem z dnia 10 lutego 2005r., Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11 września 2002r. oddalającego powództwo.
W skardze kasacyjnej powód zarzucając w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej naruszenie art. 81 ust.2 pkt.2 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz
w ramach drugiej podstawy kasacyjnej - art. 382 kpc, wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz kwoty yyy zł. ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Zgodnie z art. 398 (4) par. 1 pkt 3 kpc, skarga kasacyjna powinna zawierać wniosek o przyjęcie jej do rozpoznania i jego uzasadnienie. Wymaganie to związane jest z instytucją tzw. przedsądu, uregulowaną w art. 398 (9) kpc., a jego spełnienie polega na wskazaniu, że w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne lub, że istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów lub, że zachodzi nieważność postępowania lub, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Ponadto - co również nie jest bez znaczenia - w uzasadnieniu wniosku należy przedstawić odrębną, pogłębioną argumentację prawną wskazującą na zaistnienie powołanej okoliczności uzasadniającej przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania.
Skarżący, wnioskując o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powołał się na okoliczność, że zaskarżony wyrok w sposób oczywisty narusza i wypacza prawo. Nawet gdyby uznać, że użycie przez skarżącego sformułowania "oczywiście narusza i wypacza prawo" ma w istocie wypełnić treść ustawowej przesłanki skargi kasacyjnej do rozpoznania w postaci jej oczywistej zasadności (art. 398 (9) par. 1 pkt 4 kpc), to i tak nie sposób przyjąć, iż wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania spełnia ustawowe wymaganie.
W razie powołania się na przesłankę wskazaną w art. 398 (9) par. 1 pkt 4 kpc, skarżący powinien bowiem przytoczyć argumenty świadczące, jego zdaniem, o tym, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Pojęcie "oczywistości" mieści się w sferze obiektywnej i łączy się z powinnością wykazania, że podniesione zarzuty naruszenia wskazanych przepisów są zasadne prima facie, a zatem nawet bez dokonywania głębszej analizy tekstu tych przepisów i bez doszukiwania się ich znaczenia. Tymczasem skarżący zaniechał przedstawienia jakiejkolwiek argumentacji na poparcie postawionej tezy o oczywistości naruszenia prawa przez Sąd drugiej instancji. *1
Wprawdzie w omawianym zakresie skarżący podkreślił też, że niezmiernie istotna jest także
prawidłowa wykładnia art. 81 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach, niemniej jednak co do tej kwestii nie przedstawił bliższej argumentacji, a przecież
w tym względzie z art. 398 (9) par. 1 pkt 2 w zw. z art. 398 (4) par 1 pkt 3 kpc wynika, że
skarżący powinien wykazać potrzebę wykładni określonych przepisów (określonego przepisu) i okoliczność, że przepisy te budzą wątpliwości.
Skarga kasacyjna niezawierająca któregokolwiek z elementów konstrukcyjnych wymienionych w art. 398 (4) par. 1 kpc dotknięta jest nieusuwalnym brakiem skutkującym jej odrzuceniem w myśl art. 398 (6) kpc.
Z podanych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 98 par 1 w zw. z art. 391 par. 1 i 398 (21) kpc.
Czynności adwokata sprzeczne z zasadami profesjonalizmu, jak wniesienie środka zaskarżenia dotkniętego nieusuwalnymi brakami konstrukcyjnymi, nie stanowią udzielenia pomocy prawnej w rozumieniu par. 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm. (por. np. postanowienia z dnia 18 marca 1999r. I CKN 1046/97, OSNC 1999, nr 10 poz 178, z dnia 12 lutego 1999r. II CKN 341/98, OSNC 1999, nr 6, poz 123 i niepublikowane postanowienia z dnia 12 lutego 1999r., II CKN 280/98 z dnia 17 lipca 2002r,
I CK 199/02 oraz z dnia 26 lutego 2004 r, IV CK 626/03) Uzasadniało to odmowę przyznania
pełnomocnikowi powoda zwrotu kosztów z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
*1 KŁAMSTWO SĘDZIEGO - dowodem jest poniższy tekst skargi kasacyjnej, wniesionej za pośrednictwem sądu apelacyjnego. Skoro jednak, jak uważa sędzia SN, skarga kasacyjna nie spełnia warunków, dlaczego z rozporządzenia art. 398 (6) par. 3 kpc nie zwrócił jej sądowi drugiej instancji w celu usunięcia dostrzeżonych braków? Dlaczego z rozporządzenia art 398 (6) par. 1 kpc przewodniczący sądu drugiej instancji, również sędzia, nie dostrzegł braków w skardze kasacyjnej i nie wezwał skarżącego do ich usunięcia? Widać uznał, że skarga kasacyjna spełniała warunki i skierował ją do Sądu Najwyższego. Logicznym wnioskiem jest, że któryś z panów jest wielce NIEKOMPETENTNY. Czy tego uczy pan profesor swoich studentów?
/Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.64.43.296 z późn. zm.)
Art. 398 (6). § 1. Jeżeli skarga kasacyjna nie spełnia wymagań przewidzianych w art. 398 (4) § 2, przewodniczący w sądzie drugiej instancji wzywa skarżącego do usunięcia braków w terminie tygodniowym pod rygorem odrzucenia skargi.
§ 3. Sąd Najwyższy odrzuca skargę kasacyjną, która podlegała odrzuceniu przez sąd drugiej instancji, albo zwraca ją temu sądowi w celu usunięcia dostrzeżonych braków./
Krzywdę, doznaną od tych, którzy z pełnionej funkcji, odpowiedzialni są za przestrzeganie i stosowanie prawa. Ponadto, związani są rotą ślubowania, które składają w chwili mianowania przed najwyższym organem państwa: "Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."; składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: "Tak mi dopomóż Bóg."
/Art. 66. USTAWY z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych.
(Dz.U. 2001, NR 98. poz.1070)/
W praktyce jednak, sprzeniewierzają się przysiędze i mylą ofiarę z przestępcą, tworzą bezrozumną, pozbawioną logiki, żałosną fikcję, w wyniku której ofiara pozbawiona zostaje wszelkich praw publicznych, upokorzona, skrzywdzona po raz wtóry, tym razem przez stróżów prawa.
A przestępca?
Ten jest chroniony, dopieszczany fikcyjnyni zasługami; jego przestępstwo trywializowane; a na koniec uhonorowany za przestępstwo wcale pokaźną kasą.
Właśnie obecnie, na skutek działalności przedstawicieli tzw. wymiaru sprawiedliwości, jestem zmuszony "w zębach" dostarczać złodziejowi, wymierzony lege artis haracz za jego przestępstwo.
Dlatego też, KRZYCZĘ KRZYWDĘ tych, którzy naiwnie zaufali prawu i wymiarowi sprawiedliwości i sromotnie zawiedli się. KRZYCZĘ ICH KRZYWDĘ głośno i dobitnie, by dotarła do tych, którzy być może mają jeszcze sumienie i przyzwoitość i podejmą odpowiednie kroki dla odhańbienia wadliwych orzeczeń i skorygowania ich na nowe, oparte o literę prawa, rzeczywiste dowody i fakty.
Być może? Mimo wszystko jednak wierzę w uczciwość ludzi i w to, że prawda i sprawiedliwość weźmie kiedyś górę. Po prostu chcę żyć normalnie w tym kraju, w poszanowaniu humanistycznych zasad i praw człowieka.
Korzystając z moich praw ludzkich i obywatelskich (Art. 54, Konstytucji RP), zamierzam tutaj obnażać matactwa tych, którzy wykonują swoją odpowiedzialną funkcję, m.in. z mojego mandatu, którzy wykształceni zostali i otrzymują wysokie apanaże, m.in. z moich podatków. Oczekują, albo wręcz domagają się m.in. mojego szacunku. Za co? - pytam.
Na szacunek należy sobie własną postawą zasłużyć. Jak mogę szanować kogoś, kto sam ma swoją godność w głębokim poważaniu, kto sprzeniewierza się zasadom etyki i złożonej przysiędze. W odpowiedzi mam dlań jedynie moją szczerą pogardę.
W chwili obecnej, zapewne właśnie ci sami, najgłośniej domagają się podwyżki uposażenia.
Za co? - pytam.
Za obrazę prawa i faktów, za konfabulacje z pogranicza literatury absurdu w
bełkotliwych uzasadnieniach wyroków, za poniżanie godności ofiary i nagradzanie przestępcy? W odpowiedzi macie mój sprzeciw. Zbyt ciężko i uczciwie pracuję, aby marnotrawić środki na wasze niezasłużone niczym zachcianki. Z waszego przecież rozdania muszę gratyfikować przestępcę. Na wasze fanaberie już mi nie wystarczy.
Nie mam najmniejszych intencji obrażać kogokolwiek, bowiem oni już sami siebie obrazili. Będę bezlitośnie tropił, wytykał głupotę i matactwo, brak szacunku dla prawa i faktów, brak logiki w bełkocie uzasadnień. Nie będę komentował wyroków w myśl stworzonego przez was dogmatu, ale będę zadawał pytania. Posłużę się w tym kartezjańską maksymą “dubito, ergo cogito, ergo sum” (Rene Descartes 1596-1650). Nie pozwolę na naturalną śmierć w archiwum haniebnym orzeczeniom sądowym, wydanym w imieniu mojego kraju. Takich orzeczeń się nie publikuje, bowiem ewidentnie plamią honor sądów. Ale istnieją i są świadectwem krzywdy ludzi, już raz pokrzywdzonych działaniem przestępców.
Wasz immunitet nie zwalnia was od odpowiedzialności, nie stanowi przepustki do obrazy prawa, faktów i uczciwych ludzi. Jesteście niezawiśli. Od czego? Rozsądku i elementarnej przyzwoitości? Wasze poplecznictwo wobec przestępców jest pożywką dla przestępczości w naszym kraju. Wasze działania ochraniające przestępców to taplanie się w szambie warszawki, gdzie silniejszy zgarnia wszystko. Naśladując ewidentnie maksymę “mierne, bierne, ale wierne”, wpisujecie się układ inercji i
beznadziei, który narzucacie waszemu suwerenowi, tj. narodowi. Nie jesteście żadnymi bóstwami, a wasze wyroki nie są niepodważalne.
TO, CO CZŁOWIEK ZEPSUŁ, CZŁOWIEK WINIEN NAPRAWIĆ.
Własnymi rękami drzecie opaskę na oczach waszej patronki Temidy.
Nie oczekuję od was niczego niemożliwego, przekraczającego wasze możliwości zawodowe i intelektualne. KRZYCZĘ KRZYWDĘ i domagam się jedynie literalnego stosowania prawa i rzetelnego szacunku dla dowodów i faktów. KRZYCZĘ KRZYWDĘ i domagam się szacunku dla człowieka i jego niezbywalnych praw ludzkich i obywatelskich.
Nie wzrusza mnie wasze podcinanie gałęzi na której siedzicie. To wasz wybór. Nie przeszkadza mi, że spoglądacie w lustro z obrzydzeniem. To wybór waszego sumienia i waszej etyki. Możecie nawet odczuwać do siebie nienawiść. To absolutnie wasza sprawa.
Lecz, kiedy dzięki wam cierpi niewinny człowiek, to ponosicie za to szczególną odpowiedzialność.
To samo dotyczy wszelkich instytucji państwowych i organizacji pozarządowych, mających w swoich statutach działalność dla dobra człowieka. Zdajcie sobie wreszcie sprawę z faktu, że zaniechanie jest również przestępstwem. Tym bardziej, że ponoć żyjemy w państwie prawa. Ja tego chcę, a wy?
~Arystokles
A propos wykładni rozszerzającej w wyroku Sądu Apelacyjnego w W-awie z dnia 10 lutego 2005r. Chodzi o wykładnię sformułowania: "całości takiej jak". Były pretensje do Sądu, że dokonał wykładni rozszerzającej. Sąd jednak jedynie niefortunnie lub w kontekstowym znaczeniu użył wyrażenia "wykładnia rozszerzająca". Faktycznie do takiej wykładni tu nie doszło. Przepis zawierający sformułowanie "całości takiej jak" zawiera wyliczenie przykładowych całości, których katalog nie jest zamknięty. Chodzi o całości wyraźnie wyliczone i "takie jak" te wyliczone. Wynika to z wykładni językowej tego przepisu. Wykładnia rozszerzająca jest wtedy, gdy przepis jest językowo jednoznaczny, ma wyraźnie i ostro określony zakres, a w wykładni mimo to, wychodzi się poza ten zakres. W ww. przypadku nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją - z powodu użycia w przepisie zwrotu: "całości takich jak", który wskazuje nie na ściśle określony zamknięty zakres (typów całości), ale przykładowy zakres, do którego można zaliczyć "całości" podobne "takie jak"). W związku z tym nie można czynić zarzutu SA w Warszawie, że dokonał (niedopuszczalnej) wykładni rozszerzającej przepisu (tj. że przełamał wykładnię językową) - wbrew zasadzie exceptuiones non sunt extendendae. Sąd dokonał językowej wykładni i odniósł się do "całości" "takioej jak" przykładowo wymieniona w przepisie. Także w mojej ocenie zarzutu p-ko wyrokowi nie są zasadne, a w każdym razie nie są oczywiste. Bo faktycznie istnieje przepis, zgodnie z którym wizerunek tworzący jedynie element całości nie podlega ochronie. I nie jest to głupi przepis, ale dość pragamtyczny... A obowiązkiem Sądu jest się do niego odnieść (szczególnie w sytuacji, w której strona sporu prawnego, a tak pewnie było - w swojej argumentacji powołuje się na ten przepis). Pozdrawiam