Source: http://dio-audyt.pl/pl/news/show/877
Timestamp: 2020-07-05 23:17:39
Legal References Found: art. 2
 art. 59
 art. 12
 art. 2

Art. 2
 art. 59
 art. 2
 art. 59
 art. 12
 art. 2

Document Content:
We wtorek Trybunał Konstytucyjny wydał czytelne orzeczenie: zleceniobiorcy i samozatrudnieni mają prawo wstępować do związków zawodowych. W perspektywie czasu może to doprowadzić do zlikwidowania podziału zatrudnionych na dwie kategorie: lepszych, wykonujących obowiązki na podstawie umowy o pracę, i gorszych, pracujących na zleceniu, dziele lub na własny rachunek. Skoro bowiem osoby z tej drugiej grupy mogą zakładać związki lub przystępować do nich, to zyskają też możliwość walki o lepsze warunki zatrudnienia dla siebie. Dotyczy to około 2,5 mln zarobkujących na innej podstawie niż umowa o pracę.
– Ten wyrok jest jak uderzenie w kostkę domina. Wymusza zmianę ustawy o związkach zawodowych. Od tych przepisów będzie zależeć, jakie uprawnienia związkowe przysługują organizacjom tworzonym przez zleceniobiorców lub samozatrudnionych – tłumaczy prof. Arkadiusz Sobczyk z UJ. Chodzi np. o to, czy związkowiec zleceniobiorca będzie chroniony przed zwolnieniem. – Nie mam wątpliwości, że zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych mają prawo wchodzić w spór zbiorowy z pracodawcą. Skoro mogą przystępować do układów zbiorowych, to czemu mieliby być pozbawieni prawa do strajku? – wskazuje prof. Sobczyk.
Wszystko wskazuje więc na to, że prędzej czy później nastąpi częściowe zrównanie uprawnień pracowników i zleceniobiorców oraz samozatrudnionych. Jak nietrudno się domyślić, pracodawcy podchodzą do tego sceptycznie. – To grupy zatrudnionych, które istotnie się różnią. Moim zdaniem zmienione przepisy ograniczą prawa związkowe niepracowników do prowadzenia rokowań z firmą w sprawach dotyczących zatrudnienia oraz zakazu dyskryminacji działaczy związkowych – uważa dr Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP
Więcej praw dla samozatrudnionych i zleceniobiorców
Przepisy, które przyznają prawo do zrzeszania się jedynie osobom zatrudnionym na podstawie umów o pracę, są niezgodne z konstytucją. Ustawodawca musi rozszerzyć to uprawnienie także na wykonujących pracę zarobkową na innej podstawie, w tym przede wszystkim na samozatrudnionych i pracujących na umowach cywilnoprawnych. Tak wynika z wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To wielki sukces związkowców – rozszerzenie prawa koalicji od lat było ich sztandarowym postulatem.
Złe tłumaczenie konwencji
Wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisów złożyło Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ). Wnioskowało o uznanie art. 2 ust. 1, 2 i 5 ustawy o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 167) za niezgodne z art. 59 ust. 1 i art. 12 konstytucji oraz z art. 2 Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy (nr 87), dotyczącej wolności związkowej i ochrony praw związkowych (Dz.U. z 1958 r. nr 29, poz. 129).
Art. 2 ust. 1 i 2 ustawy wskazuje, że prawo tworzenia i wstępowania do związków zawodowych mają pracownicy, członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych, osoby wykonujące obowiązki na podstawie umowy agencyjnej (jeżeli nie są pracodawcami) oraz świadczący pracę nakładczą. Tymczasem art. 59 ust. 1 konstytucji zapewnia wolność zrzeszania się w związkach zawodowych, organizacjach społeczno-zawodowych rolników oraz w organizacjach pracodawców. Wnioskodawcy podnosili więc przed TK, że ustawa w sposób sprzeczny z konstytucją ogranicza prawa osób zarobkujących.
– Wynikało to m.in. z wadliwego przetłumaczenia pojęcia „pracownik” użytego w konwencji MOP. Polskie tłumaczenie zawęziło je jedynie do osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę – tłumaczył Paweł Śmigielski, przedstawiciel wnioskodawcy w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Ten punkt widzenia podzielił przedstawiciel Sejmu.
– Komitet Wolności Związkowej MOP zalecił Polsce zmianę przepisów, która umożliwi tworzenie i przystępowanie do związków samozatrudnionym i pracującym na umowach cywilnoprawnych. Obecnie są one bowiem sprzeczne z wiążącą Polskę konwencją – podkreślał poseł Andrzej Dera.
O uznanie omawianych przepisów za niezgodne z ustawą zasadniczą wnioskowała też Barbara Długołęcka z Prokuratury Generalnej.
Wątpliwości w omawianej sprawie nie mieli też sędziowie TK. Uznali, że art. 2 ust. 1 i 2 ustawy o związkach zawodowych jest niezgodny z art. 59 ust. 1 konstytucji (w związku z art. 12) w zakresie, w jakim ogranicza tworzenie i przystępowanie do związków zawodowych osobom wykonującym pracę zarobkową na innej podstawie niż umowa o pracę. Prawo do zrzeszania się przysługuje pracownikom, ale nie w rozumieniu kodeksu pracy, lecz konstytucji. W takim ujęciu chodzi o wszystkie osoby wykonujące pracę zarobkową, pozostające w stosunku prawnym z podmiotem, na rzecz którego ją świadczą (a więc np. ze zleceniodawcą). Chodzi też o mających takie interesy zawodowe związane z wypełnianiem obowiązków, które mogą być grupowo chronione.
– Konstytucja przyznaje prawo do zrzeszania się. Ustawodawca nie może więc dowolnie określać, komu ono przysługuje, i ograniczać go do wybranych grup zatrudnionych – tłumaczył Marek Zubik, sędzia TK.
Trybunał wyraźnie podkreślił, że wyrok dotyczy wyłącznie ustawy o związkach zawodowych. Sędziowie nie oceniali konstytucyjności art. 2 k.p. (zawierającego definicję pracownika jako osoby zatrudnionej na podstawie umowy o pracę). Stwierdzili natomiast, że proste odesłanie w ustawie o związkach do kodeksowego pojęcia „pracownik” nie zapewnia możliwości zrzeszania się wszystkim osobom, którym prawo takie gwarantuje konstytucja.
– Ustawodawca musi zatem zmienić przepisy ustawy o związkach zawodowych, tak aby nie ograniczały prawa do tworzenia i wstępowania do związków – wyjaśniał Marek Zubik, sędzia TK.
Jednocześnie za zgodne z ustawą zasadniczą zostały uznane przepisy, które przewidują możliwość tworzenia i wstępowania do organizacji zakładowych przez osoby odbywające służbę zastępczą. TK podkreślił, że ograniczenia ich wolności związkowej muszą być interpretowane w sposób zawężający. Prawo takich osób do wstępowania do związków można wyłączyć jedynie w tych zakładach pracy, do których osoby te zostały skierowane.
Łukasz Guza, Gazeta Prawna 2015-06-03