Source: http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/2017/06/
Timestamp: 2020-04-09 23:12:53
Legal References Found: art. 12
 art. 190
 art. 190
 art. 1050
 art. 1049
 art. 190
 art. 1049
 art. 1049
 art. 1056
 art. 1049
 art. 24
 art. 24
 art. 56
 art. 20
 art. 18
 art. 4310
 art. 1050
 art. 1047
 art. 479
 art. 24
 art. 13
 art. 797
 art. 1081
 art. 797
 art. 32
 art. 3
 art. 1050
 art. 1050
 art. 1049
 art. 1050
 art. 1050
 art. 1049
 art. 1049
 art. 1050
 art. 6
 art. 2
 art. 14
 art. 14

Document Content:
Czerwiec | 2017 | Demokracja i Sprawiedliwość
Wniosek o ściganie przestępstwa uporczywego nękania przez Zarząd Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza”
16 czerwca 2017 Grzegorz Niedźwiecki	Dodaj komentarz
Jelenia Góra, dn. 16 czerwca 2017 r.
Zarząd Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o.
ul. Wincentego Pola 28, 58-500 Jelenia Góra
Radca Prawny Dominik Kubacki z Kancelarii Radców Prawnych „Kubacki & Kubacki” s.c.
ul. Bankowa 3, 58-500 Jelenia Góra
o ściganie przestępstwa
Na podstawie art. 12 § 1 k.p.k. oraz art. 190a § 4 k.k. w zw. z art. 190a § 1 k.k. działając w imieniu własnym wnoszę o ściganie Zarządu Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o., ul. Wincentego Pola 28, 58-500 Jelenia Góra, reprezentowanego przez radcę prawnego Dominika Kubackiego z Kancelarii Radców Prawnych „Kubacki & Kubacki” s.c. ul. Bankowa 3, 58-500 Jelenia Góra w związku z popełnieniem na moją szkodę przestępstwa uporczywego nękania.
Od dnia 8 grudnia 2015 r. do dnia dzisiejszego, podejrzany uporczywie nęka mnie wnioskami o przymuszenie do wykonania pkt. I wyroku z dnia 3 września 2008 r. Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny w sprawie I C 1062/08 (I Co 3259/08, I Co 441/16) reliktowym przepisem art. 1050 k.p.c., podczas gdy czynność wymieniona w tytule wykonawczym jest czynnością zastępowalną i podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c.
Wnoszę zatem o:
1. Stwierdzenie uporczywego nękania przez podejrzanego, wbrew interesowi wierzyciela otrzymania skutecznego zadośćuczynienia,
2. Wezwanie podejrzanego do zaprzestania uporczywego nękania i wskazanie etycznej, ekonomicznej i skutecznej drogi prawnej do wyegzekwowania „sądowych przeprosin”,
3. Wniesienie i poparcie aktu oskarżenia przeciwko podejrzanemu do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze o przestępstwo z art. 190a § 1 k.k.
W dniu 8 grudnia 2015 r. (datowany 26 listopada 2015 r.) podejrzany złożył do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności orzeczonej w wyroku I C 1062/08, przytaczając sygnaturę postępowania egzekucyjnego I Co 3259/08.
We wniosku tym, podejrzany wskazał:
„Jednocześnie informuję, że pomimo umorzenia postępowania w sprawie wykonania czynności niezastępowalnej – obowiązek nałożony na dłużnika wyrokiem Sądu Okręgowego nadal istnieje i powinien zostać wykonany. Dłużnik do chwili obecnej nie wykonał bowiem swojego zobowiązania. Wierzyciel w zasadzie nie ma możliwości, aby skutecznie wyegzekwować zobowiązanie dłużnika. Zapłata zaliczek na wykonanie aresztu dłużnika spowoduje nieuzasadnione obciążenie po stronie wierzyciela. Nie ma także pewności, czy kwota ta zostanie zwrócona. Skoro bowiem wierzyciel nie posiada środków na zapłatę grzywny, to tym bardziej nie pokryje kosztów aresztu, który został wobec niego zasądzony.”
Podejrzany w cytowanym fragmencie podał nieprawdziwe, irracjonalne i nielogiczne informacje. Zaprzecza sam sobie.
• Po pierwsze czynność prosta, „sądowych przeprosin” z wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze jest czynnością zastępowalną (vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06).
• Po drugie, nie jest to moje zobowiązanie tylko narzucone oświadczenie.
• Po trzecie, wierzyciel ma możliwości, aby skutecznie wyegzekwować zobowiązanie dłużnika.
Obowiązek usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, polegający na złożeniu przez dłużnika oświadczenia odpowiedniej treści w formie ogłoszenia, podlega egzekucji na podstawie art. 1049 k.p.c. (vide uchwała SN – III CZP 23/06).
Dz.U.2016.0.1822 t.j. – Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego
§ 1. Jeżeli w samym tytule egzekucyjnym nie postanowiono, że w razie niewykonania przez dłużnika w wyznaczonym terminie czynności, którą może wykonać także inna osoba, wierzyciel będzie umocowany do wykonania tej czynności na koszt dłużnika – sąd, w którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela wezwie dłużnika do jej wykonania w wyznaczonym terminie, a po bezskutecznym upływie terminu udzieli wierzycielowi umocowania do wykonania czynności na koszt dłużnika. Na żądanie wierzyciela sąd przyzna mu sumę potrzebną do wykonania czynności. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie.
Wierzyciel nie ma woli wyegzekwowania zobowiązania i zadbania o swoje dobre imię, tylko chce upokorzyć i wiecznie dręczyć dłużnika.
• Po czwarte, absurdalne jest pójście drogą nieskuteczną (art. 1050 k.p.c.), twierdzenie że nie wyegzekwuje się od dłużnika pieniędzy i jednocześnie powtarzanie jałowego scenariusza z umorzonego postępowania I Co 3259/08:
Na przestrzeni ośmiu lat (13.11.2008 r. – do dnia dzisiejszego) toczą się z obrazą przepisów prawa materialnego (art. 5 k.c.) postępowania egzekucyjne w sprawie I C 1062/08 (I Co 3259/08, I Co 441/16).
W okresie 05.08.2009 r. – 14.07.2014 r. SSR Sylwia Bańka–Mrozewska nakładała grzywny (2.000, 2.000, 2.000, 4.000, 4.000, 4.500, 8.600 zł) w trybie czynności niezastępowalnej, zamiast ukierunkować postępowanie na zadach określonych w art. 1049 k.p.c.
Sąd zasądził dłużnikowi 27.100 zł grzywien, które zamienił na 180 dni internowania i tylko niezapłacenie zaliczek przez wierzyciela w myśl art. 1056 § 3 k.p.c. (fałszywego oskarżyciela) uchroniło mnie póki co i moją rodzinę od tragedii.
W dniu 7 listopada 2014 roku postanowieniem Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze I Co 3259/08, siódmą grzywnę w wysokości 8.600 zł, zamieniono na 86 dni aresztu.
Od dnia 25 marca 2015 roku subiektywny sąd mógł mnie teoretycznie internować na 180 dni, bo nie otrzymał 27.100 zł darowizny. Tak celebrowano tymi grzywnami i aresztami, że pierwsze sześć objęli ratalnym odroczeniem, a siódmego straszaka przybili później.
Obecnie, po naprowadzeniach wierzyciela na właściwe tory, toczy się nowe postępowanie (I Co 441/16), ósma próba przymuszenia oskarżyciela brutalnymi metodami do poświadczenia nieprawdy. To są metody wierzyciela (reprezentowanego przez radców prawnych Kubacki & Kubacki) do upokorzenia mnie, a nie do otrzymania realnego zadośćuczynienia i naprawienia szkody. Droga właściwa do egzekucji jest, ale umyślna obstrukcja ważniejsza. To jest jawna kradzież życia.
W dniu 5 czerwca 2017 r. Przewodniczący – SSR Paweł Woźniak postanowił w sprawie I Co 441/16 nałożyć na dłużnika Grzegorza Niedźwieckiego grzywnę w kwocie 2.000 zł (dwa tysiące złotych) i orzec na wypadek niezapłacenia – zamianę grzywny na areszt, licząc jeden dzień aresztu za równoważny 500,00 zł grzywny. Pełnomocnik wierzyciela złożył ponoć w dniu 6 grudnia 2016 roku kolejny wniosek o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności i zastosowania wobec niego grzywny w razie niewykonania obowiązku.
Dłużnik nie zapłaci grzywny, bo są to wyroki bez przyczyny, w oparciu o fałsz materialny, a nie o dowód cyfrowy zniesławienia FM „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą bloga Grzegorza Niedźwieckiego.
Podejrzany, wierzyciel, nie zapłaci zaliczki na areszt, bo nie chce być „sponsorem” aresztu i nie wykona czynności wyroku na koszt dłużnika, choć nie poniesie żadnej straty. Zgodnie z art. 1049 § 1 k.p.c., jeżeli w samym tytule egzekucyjnym nie postanowiono, że w razie niewykonania przez dłużnika w wyznaczonym terminie czynności, którą może wykonać także inna osoba, wierzyciel będzie umocowany do wykonania tej czynności na koszt dłużnika – sąd, w którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela wezwie dłużnika do jej wykonania w wyznaczonym terminie, a po bezskutecznym upływie terminu udzieli wierzycielowi umocowania do wykonania czynności na koszt dłużnika. Na żądanie wierzyciela sąd przyzna mu sumę potrzebną do wykonania czynności.
Wierzyciel nie poniesie złotówki za wykonanie zastępcze (Tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 17 lutego 2016 r., III CZP 106/15) – więc trudno zrozumieć nieracjonalność postępowań podejrzanego. Opinia społeczna czytając ogłoszenie w mediach publicznych dawno ujrzałaby fakt, że ktoś przeprasza pokrzywdzoną firmę. Podejrzany nie chce najwyraźniej, żeby wzrosła renoma Firmy Motoryzacyjnej Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze. Kieruje się zasadami przekory, mściwości i upokorzenia. Ta droga represyjna (art. 1050 k.p.c.) prowadzi do nikąd, szkodzi wierzycielowi, dłużnikowi i państwu polskiemu (autorytetowi władzy sądowniczej). Droga właściwa (art. 1049 k.p.c.) jest skuteczna, prowadzi do korzyści dla wierzyciela, do zniweczenia skutków dokonanego naruszenia. Podejrzany stosuje uporczywy stalking.
To nękanie wzbudza we mnie uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, stresu i wyrządza krzywdę materialną. Sądy jeleniogórskie mają istotny udział w tej sprawie, ale kiedyś ktoś ten cyrk musi zakończyć.
1. Istotne uwagi uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06.
2. Wyrok cywilny Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny z dnia 3 września 2008 r., sygn. akt I C 1062/08.
3. Wniosek Kancelarii Radców Prawnych „Kubacki & Kubacki” s.c. o ponowne wezwanie dłużnika do wykonania czynności z dnia 26 listopada 2015 r.
4. Przedsądowe wezwanie do zaprzestania uporczywego nękania z dnia 10 maja 2017 r.
5. Odpowiedź Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszki Kałużnej-Rudowicz do Dyrektora SPLSCiP im. Jana Pawła II z dnia 16 marca 2017 r. potwierdzająca obstrukcję wierzyciela w tej sprawie.
6. Ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych z dnia 13 kwietnia 2015 r.
Istotne uwagi uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06
Zgodnie z art. 24 k.c., ten, czyje dobro zostało naruszone, może żądać m.in. aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, a w szczególności, aby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. W judykaturze oraz nauce prawa cywilnego przyjmuje się zgodnie, że treść oświadczenia może obejmować przeproszenie lub wyrażenie ubolewania, przy czym przez formę oświadczenia – zależną od okoliczności konkretnej sprawy – rozumie się sposób jego oznajmienia innym osobom lub publicznego ogłoszenia, a więc udostępnienia większej grupie nieoznaczonych osób. Nie może być wątpliwości, że unormowanie zawarte w art. 24 k.c. – stanowiące element szeroko rozumianej ochrony dóbr osobistych – osłania przede wszystkim interes osoby dotkniętej naruszeniem. Fakt ten nie może być obojętny przy rozstrzyganiu przedstawionego zagadnienia prawnego, zwłaszcza współcześnie, wobec – obserwowanego także w judykaturze – zwiększonego zagrożenia dóbr osobistych ze strony mass mediów oraz uczestników debaty publicznej, a także w związku z rozprzężeniem dobrych obyczajów zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym.
Należy również pamiętać, że przyjęty w kodeksie postępowania cywilnego – przetransponowany z kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r., a wcześniej z prawa niemieckiego – model egzekucji świadczeń niepieniężnych, oparty na przymuszaniu dłużnika do spełniania nakazanego świadczenia przez nakładanie grzywien (art. 1050 i nast. k.p.c.), uważany jest powszechnie za najmniej efektywny spośród rozwiązań stosowanych w innych państwach europejskich. Praktyka sądowa to potwierdza. Niska, niemal symboliczna stawka grzywny (tysiąc zł), oraz stosunkowo niewysoka ogólna suma grzywien w tej samej sprawie (sto tysięcy zł), a także inne ograniczenia, powodują, że egzekucja okazuje się nieskuteczna, na czym cierpi nie tylko wierzyciel, ale także autorytet państwa (władzy sądowniczej). Sąd Okręgowy trafnie dostrzegł, kierując się zapewne własnym doświadczeniem orzeczniczym, że niejednokrotnie sprawca naruszenia woli uiszczać niewysokie grzywny niż wykonać wyrok. Co więcej, ustanowienie górnej, ogólnej sumy grzywien w jednej sprawie oznacza, że uiszczenie jej przez dłużnika praktycznie zwalnia go z odpowiedzialności, a poszkodowanego pozbawia należnej mu – również z mocy Konstytucji – ochrony dóbr osobistych.
Z tych przyczyn, uwzględniając także odniesienia historyczne i prawnoporównawcze (por. art. 56 i 57 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości, jedn. tekst: Dz.U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm., art. 20 ust. 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, Dz.U. Nr 5, poz. 17 ze zm., art. 18 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm., oraz art. 4310 k.c.), należy krytycznie podejść do dominującego dotychczas – choć nie bez wyjątków – poglądu, że egzekucja orzeczonego wyrokiem obowiązku dłużnika usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych wierzyciela, polegającego na opublikowaniu odpowiedniej treści oświadczenia (przeprosin lub ubolewania), toczy się – jako czynność tzw. niezastępowalna – na podstawie art. 1050 k.p.c.
U podłoża twierdzenia, że czynność, o której mowa, jest ,,niezastępowalna”, leży jej bezwzględnie osobisty charakter; zachowanie polegające na złożeniu przeprosin lub wyrażeniu ubolewania jest ściśle związane ze stanem emocjonalnym dłużnika i jego uczuciami, zazwyczaj uczuciem żalu i współczucia. Z punktu widzenia psychologii teza ta ma charakter niepodważalny, w aspekcie jurydycznym traci jednak swą doniosłość, gdyż z punktu widzenia prawnego istotą przeprosin (wyrażenia ubolewania) jest w omawianym wypadku przede wszystkim skorygowanie obrazu osoby dotkniętej naruszeniem dobra osobistego – najczęściej czci lub dobrego imienia – w oczach opinii publicznej lub innych osób. Głównym celem osoby dotkniętej naruszeniem nie jest wywołanie u naruszyciela odruchów ekspiacji, lecz to, aby informacja o korzystnym dla niej wyroku dotarła do jak najszerszego kręgu osób, które – na podstawie zachowań dłużnika uznanych przez sąd za naruszające dobra osobiste – mogły ukształtować sobie fałszywy wizerunek pokrzywdzonego. Mówiąc inaczej, podstawowym celem prawnym wiązanym z aktem przeproszenia (ubolewania) jest zniweczenie skutków dokonanego naruszenia, a nie uzyskanie satysfakcji, co w drodze przymusu sądowego lub egzekucyjnego i tak przeważnie nie jest możliwe.
O tym, że akt przeproszenia (ubolewania) odrywa się od emocji i uczuć dłużnika świadczy również fakt, że sam tekst – słowa, których ma użyć dłużnik – jest narzucany przez sąd w sentencji orzeczenia. Oczekiwanie, że zmuszenie naruszyciela, pod rygorem egzekucji, do odpowiedniego zachowania wywoła w nim pozytywną reakcję afektywną jest bezzasadne. Należy przy tym pamiętać, że jeżeli sprawca naruszenia dojdzie – pod wpływem przeprowadzonego postępowania, wydanego wyroku oraz uzasadnienia – do przekonania, iż pokrzywdzonemu należy się zadośćuczynienie, to rozstrzygany problem egzekucyjny w ogóle nie powstanie. Jeżeli natomiast dłużnik, pod groźbą grzywny, zdecyduje się wypowiedzieć (oznajmić) nakazane wyrazy, to i tak nie sposób zakładać, że tym samym dochodzi do rzeczywistych, emocjonalnie motywowanych przeprosin, a nie tylko do formalnego aktu publikacji oświadczenia obejmującego ich treść. Mimo to – z punktu widzenia prawa procesowego – wyrok traktuje się jako wykonany, co zapewne wynika również z faktu, że prawo nie może swoimi sankcjami wnikać tak daleko w psychikę człowieka, aby zmuszać go do określonych uczuć lub przeżyć. Aktualne staje się zatem pytanie, czy w sytuacji, w której instytucja ,,sądowych przeprosin” stanowi w istocie fikcję i ma charakter pozorny, rzeczywiście doniosłe znaczenie zachowuje fakt, kto dokonuje (zleca) ogłoszenia przeprosin o zadanej z góry treści. Nie wnikając w sporną w piśmiennictwie i niełatwą do jednoznacznego rozstrzygnięcia kwestię, czy wyrok nakazujący złożenie przeprosin zastępuje oświadczenie woli na zasadach określonych w art. 1047 k.p.c., na postawione pytanie należy odpowiedzieć przecząco; skoro wykonanie wyroku pod przymusem nie oznacza prawdziwych przeprosin (wyrazów ubolewania), lecz jedynie opublikowanie jego treści, to omawiana czynność jest niewątpliwie czynnością ,,zastępowalną”.
Na rzecz takiego stanowiska przemawia dodatkowy argument, a mianowicie to, że do uznania konkretnej czynności za ,,zastępowalną” w rozumieniu prawa procesowego (art. 1049 k.p.c.) nie jest konieczne, aby możliwe było dokonanie jej przez osobę inną niż dłużnik. Z semantycznego punktu widzenia, przyjęte w orzecznictwie i piśmiennictwie określenie ,,czynność niezastępowalna” sugeruje, że chodzi raczej o czynność, której nie da się zastąpić jakąś inną czynnością, a nie o taką, którą może wykonać tylko dłużnik. Ujmując rzecz w ten sposób, miarodajnym kryterium dla oceny, czy nakazana wyrokiem czynność jest ,,zastępowalna”, staje się prawny, a niekiedy także gospodarczy interes wierzyciela.
W rozważanej sytuacji interes pokrzywdzonego na ogół przemawia za tym, żeby ogłoszenie o treści wyroku uznać za czynność ,,zastępowalną”; chodzi o to, żeby ukazało się ono jak najszybciej i stanowiło surogat oświadczenia złożonego przez samego naruszyciela. Innymi słowy, nawet przy przyjęciu, że czynność nakazana wyrokiem może być wykonana tylko przez egzekwowanego dłużnika, to skoro z perspektywy interesów wierzyciela istnieje możliwość dokonania przez inną osobę czynności zbliżonej (o tym samym skutku), a zarazem czyniącej zadość jego oczekiwaniom, możliwość taką należy dopuścić (por. także art. 479 i 480 k.c.).
Zresztą już w wyroku z dnia 6 października 1972 r., I CR 274/72 (nie publ.) Sąd Najwyższy wyraźnie zezwolił wierzycielowi na dokonanie wprawdzie zbliżonej, ale niewątpliwie innej czynności niż nakazana bezpośrednio pozwanemu, o ile bowiem pozwany został zobowiązany do listownego przeproszenia powoda, o tyle powoda upoważniono – na wypadek niewykonania czynności przez pozwanego – do opublikowania ogłoszenia zawierającego jedynie komunikat o zobowiązaniu pozwanego do przeprosin. Stanowisko to, jakkolwiek powstałe na gruncie prawa materialnego, a nie postępowania egzekucyjnego, rzutuje jednak na ocenę atrybutu ,,zastępowalności” pewnych zachowań dla potrzeb samej egzekucji.
Tylko na marginesie, w celu uczynienia egzekucji bardziej elastyczną oraz uniknięcia powstających w jej toku trudności, należy rozważyć wprowadzenie do orzecznictwa praktyki polegającej na tym, aby sąd – wyrokując na podstawie art. 24 k.c. i zobowiązując pozwanego do złożenia stosownego oświadczenia – wskazywał jednocześnie, oczywiście na wniosek powoda, czynność, którą ten może przedsięwziąć na wypadek niewykonania wyroku przez zobowiązanego. Z tych względów podjęto uchwałę, rozstrzygającą zagadnienie prawne przedstawione w pkt 1.
Rozważania nad drugim zagadnieniem prawnym przedstawionym przez Sąd Okręgowy należy rozpocząć od stwierdzenia, że zasada dyspozycyjności, stanowiąca atrybut autonomii praw prywatnych, jest jednym z fundamentów demokratycznego procesu cywilnego. Nie ma wątpliwości, że dotyczy ona także postępowania egzekucyjnego (art. 321 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.), zatem odpowiedź na pytanie, czy sąd jako organ egzekucyjny jest związany wnioskiem wierzyciela co do sposobu egzekucji, musi być twierdząca. Na taką odpowiedź wskazują także pośrednio przepisy części trzeciej kodeksu postępowania cywilnego, a wśród nich art. 797, 799 oraz – a contrario – art. 1081 § 1.
Należy także podnieść, że prezentowany niekiedy pogląd dopuszczający stosowanie z urzędu właściwego – według organu egzekucyjnego – sposobu egzekucji prowadziłby do częściowego obezwładnienia art. 797 k.p.c., w zakresie, w którym odnosi się on do egzekucji świadczeń niepieniężnych. Konieczność wskazywania sposobu egzekucji pod rygorem zwrotu wniosku – jeżeli organ egzekucyjny nie jest nim związany – nie miałoby sensu.
„związanie, o którym mowa, nie doznaje ograniczeń w wypadku egzekucji świadczeń niepieniężnych. Wątpliwości powstają dlatego, że w tym wypadku wierzyciel nie ma możliwości wyboru sposobu egzekucji, w odniesieniu bowiem do konkretnego świadczenia w zasadzie zawsze właściwy jest tylko jeden sposób egzekucji i on powinien zostać wskazany we wniosku (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1988 r., III CRN 429/88, OSNCP 1991, nr 1, poz. 11).” – patrz pkt. 1 uchwały:
Egzekucja sądowa roszczenia o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych poprzez złożenie oświadczenia w odpowiedniej treści i formie
Demokracja i SprawiedliwośćGodność ludzkaGrzegorz NiedźwieckiharcerzeJelenia Góramoralność sędziówPolitykaPrawoprokuraturasądukład zamkniętywymiar niesprawiedliwości
Zawiadomienie o przestępstwie Prezesa Sądu Okręgowego
12 czerwca 2017 Grzegorz Niedźwiecki	Dodaj komentarz
Jelenia Góra, dnia 12 czerwca 2017 r.
Stwierdzenie zaniechania przez Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze udzielenia informacji publicznej i prawnej, mającej istotne znaczenie w sprawie egzekucyjnej I Co 441/16, czy czynność wymieniona w pkt. I wyroku z dnia 3 września 2008 r. w sprawie I C 1062/08 jest w myśl przepisów prawa i uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06 czynnością zastępowalną, czy niezastępowalną?
Zobowiązanie Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze do udzielenia przedmiotowej odpowiedzi i zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów postępowania oraz symbolicznych kosztów zadośćuczynienia w wysokości 100 zł.
1. Jeżeli dłużnik ma wykonać czynność, której inna osoba wykonać za niego nie może, a której wykonanie zależy wyłącznie od jego woli, sąd, w którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela po wysłuchaniu stron wyznaczy dłużnikowi termin do wykonania i zagrozi mu grzywną na wypadek, gdyby w wyznaczonym terminie czynności nie wykonał.
2. Jeżeli wykonanie czynności wymaga wydatków pieniężnych lub dostarczenia materiałów, a obowiązek dostarczenia ich ciąży na wierzycielu, sąd przystąpi do egzekucji w myśl paragrafu poprzedzającego dopiero po wykazaniu przez wierzyciela, że dokonał czynności, od których zależy obowiązek dłużnika, chyba że tytuł egzekucyjny zawiera w tym względzie inne zarządzenie.
3. Po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego dłużnikowi do wykonania czynności, sąd na wniosek wierzyciela nałoży na dłużnika grzywnę i jednocześnie wyznaczy nowy termin do wykonania czynności, z zagrożeniem surowszą grzywną.
Tryb egzekucji środków niepieniężnych, polegający na złożeniu przez dłużnika „sądowych przeprosin” w mediach publicznych, jest tylko jeden. Nie jest to sprawa zależna, swobodna, a już na pewno nie alternatywna, polemiczna, czy uznaniowa. Nie chodzi tu o wykładnię prawa, czy pytanie retoryczne, tylko o żelazne zasady, którymi musi kierować się sędzia. Sędzia jest osobą publiczną. Ma służyć społeczeństwu i legitymizować swoje decyzje. Zwłaszcza, gdy mają znaczenie prawne i istotne życiowo. Sprawiedliwość jest dla ludzi, a nie ludzie dla sprawiedliwości. Jeżeli czynność wymieniona w pkt. I wyroku w/s I C 1062/08 jest czynnością niezastępowalną, to żądam podania podstawy prawnej tak to kwalifikującej. Podstawą prawną do wykonania czynności „sądowych przeprosin” jest powszechny, właściwy przepis prawny, jednakowo obowiązujący w całej Polsce i zgodnie z art. 32 Konstytucji – zasadą równości obywatela wobec prawa, należy go wskazać i stosować. Jeżeli ma się odmienne zdanie, to należy wskazać i udowodnić wypadek szczególny (art. 3, 5, 6 k.p.c.). Sprawa ta, upokarzanie, obstrukcja, bezczynność, irracjonalna przewlekłość, jest i będzie publiczną. Na tym ucierpi nie tylko wierzyciel, ale także autorytet państwa (władzy sądowniczej). Skrótowa, chronologiczna analiza uporczywego nękania w sprawie I Co 441/16, ma na dzień dzisiejszy 170 stron.
Przy powołaniu sędzia składa ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej według następującej roty: „Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości.„; składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: „Tak mi dopomóż Bóg”.
Zaniechanie przez Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze udzielenia informacji jak stanowi prawo o środku egzekucji świadczeń niepieniężnych, polegających na wykonaniu czynności „sądowych przeprosin z tytułu wykonawczego I C 1062/08” w mediach publicznych trwa. Gdyby nie miało to znaczenia (art. 227 k.p.c.), to odpowiedź by padła. Z powodu bierności, w tym naruszenia art. 3 k.p.c., dowolnego stosowania prawa, obstrukcji prawnej i przewlekłości postępowania egzekucyjnego I Co 441/16, ponoszę horrendalne krzywdy. Jestem żywym człowiekiem i to boli, cierpi też moja rodzina. Wymagam tylko człowieczeństwa. Jeżeli macie Państwo problem z komunikacją i legitymizacją decyzji, to wnoszę o mediację przy udziale psychologa.
Demokracja i SprawiedliwośćGodność ludzkaJelenia GóraPolitykaPrawoPrezydent RPprokuraturasądSejmukład zamkniętywymiar niesprawiedliwości
Zawsze właściwy jest tylko jeden sposób egzekucji
6 czerwca 2017 Grzegorz Niedźwiecki	Dodaj komentarz
W sprawie niniejszej wierzyciele składali kilka wniosków o egzekucję w trybie art. 1050 § 1 k.p.c. i Sąd Rejonowy je uwzględnił, jednakże mimo ostatniego wniosku o egzekucję z art. 1050 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy przeprowadził egzekucję z art. 1049 § 1 k.p.c., a Sąd Wojewódzki rozpoznając zażalenie podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, tylko zmieniając zaskarżone orzeczenie, odrzucił wniosek wierzycieli o egzekucję z art. 1050 § 1 k.p.c.
Sąd nie jest związany wnioskiem wierzyciela, tylko moralnym i prawnym obowiązkiem załatwienia sprawy. Sędziowie nie mogą czynić zła, tylko mają naprawiać świat.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 grudnia 1988 r. (III CRN 429/88) nie kwestionuje możliwości zmiany trybu egzekucji z art. 1050 § 1 k.p.c., jeżeli uzna, że w sprawie zasadna jest egzekucja z art. 1049 § 1 k.p.c., w sytuacji oczywiście gdy czynność jest prosta, zastępowalna. Kwestionuje tylko odrzucenie środka zaskarżenia wierzyciela przez Sąd Wojewódzki i traktowanie orzeczenia sądu niższej instancji jako nieistniejące. Nakaz sądowy wykonania czynności istnieje i musi być wykonany, dlatego SN przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Tytuł wykonawczy dotyczył nakazu obniżenia budynku gospodarczego dłużników, rozebranie (obniżenie) o 1,5 m i likwidację piętra. Orzeczenie w tej materii jest prawomocne i pytanie tylko, kto tą czynność może wykonać. Sprawa nie jest prosta, jak uznał Sąd Rejonowy w Tczewie i Sąd Wojewódzki w Gdańsku, bo nie dotyczyła obniżenia murku na miedzy, tylko wkroczenia na nieruchomość dłużnika i przestawiania mu ścian. Dostęp do prywatnych działek, ingerencja w technologię, sposób remontu i w koncepcję architektoniczną, nie jest czymś constans. Tej czynności budowlanej, egzekucji, nie zaprojektował precyzyjnie sąd, nie ujął jednoznacznie w orzeczeniu, bo tego się nie da zdefiniować. To byłaby ingerencja w uprawnienia i swobodne sfery twórcze.
Diametralnie inna sytuacja jest w postępowaniach egzekucyjnych ze sprawy I C 1062/08 (I Co 3259/08, I Co 441/16). Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze I Wydział Cywilny w wyroku z dnia 3 września 2008 roku określił jednoznacznie jaki tekst i gdzie ma się ukazać. Sprecyzował go jednoznacznie. Nie zobowiązał dłużnika do zamieszczenia przeprosin na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ i strzelił sobie gola do własnej bramki. Wyklucza to bowiem, uznanie czynności wymienionej w pkt. I wyroku jako czynność niezastępowalną, bo nie uzależnia wierzyciela od wykonania tej czynności od wejścia na bloga Grzegorza Niedźwieckiego. Nie uzależnia nawet otrzymania zadośćuczynienia od znania hasła na bloga. Nie ma problemu co do konstrukcji tekstu „sądowych przeprosin”. Czynność jest w pełni zastępowalna i ma tu zastosowanie art. 1049 k.p.c. (vide uchwała SN – III CZP 23/06). Stosowanie reliktowego, nieskutecznego, barbarzyńskiego art. 1050 k.p.c. jest nadużyciem prawa podmiotowego (art. 5 k.c., art. 6 k.p.c. oraz art. 2, 32 i 45 konstytucji, a także art. 14 EKPCz, czy art. 14 MPPOiP), jest uporczywym nękaniem Grzegorza Niedźwieckiego i stałą próbą upokorzenia.
Demokracja i SprawiedliwośćGodność ludzkaJelenia GóraPolitykaPrawoprokuraturasądukład zamkniętywymiar niesprawiedliwości