Source: http://snauka.pl/funkcjonowanie-rynku-ubezpiecze-andrzej-makowski.html
Timestamp: 2018-12-11 08:57:14
Legal References Found: Art. 415
 Art. 415
 Art. 361
 Art. 363
 Art. 817
 Art. 361
 Art. 444
 Art. 444
 art. 445
 Art. 446
 Art. 817
 Art. 363
 Art. 361
 Art. 9
 Art. 9
 Art. 444
 Art. 445
 Art. 286
 Art. 298
 Art. 298
 Art. 298
 Art. 298
 Art.298
 Art. 361
 Art. 415
 Art. 444

Document Content:
Funkcjonowanie rynku ubezpieczeń” Andrzej Makowski
Pobieranie 104.29 Kb.
Rozmiar 104.29 Kb.
Ekspert do spraw techniki motoryzacyjnej i ubezpieczeń komunikacyjnych
Andrzej Makowski 41-400 Mysłowice Ul. Wielka Skotnica 38/76
Tel. 0-604 309 023
„FUNKCJONOWANIE RYNKU UBEZPIECZEŃ”
2002-11-20.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym
/Artykuł 2 KONSTYTUCJI RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ/
W 2004 roku najprawdopodobniej wejdziemy do Unii Europejskiej. Od ponad dziesięciu lat szczycimy się, iż prowadzimy gospodarkę wolnorynkową i utrwalamy demokrację w naszym kraju. Obserwując jednak rynek ubezpieczeń w Polsce wnioski nasuwają się odmienne. Gospodarka wolnorynkowa to w wykonaniu Towarzystw ubezpieczeniowych dyktat silniejszego. Równość podmiotów gospodarczych biorących udział w procesie ubezpieczeniowym to tylko założenia. Praktyka potwierdza, iż to silniejszy dyktuje warunki często wbrew prawu i zasadom gospodarki wolnorynkowej. Demokracja i jej fundamentalna zasada sprawiedliwości społecznej w wykonaniu Towarzystw ubezpieczeniowych podporządkowana jest zasadzie maksymalizacji zysku. By osiągnąć cel Towarzystwa ubezpieczeniowe nie przebierają w środkach.
Czuję się uprawniony do sformułowania tych krytycznych wniosków. Powstały one na podstawie obserwacji rynku ubezpieczeniowego w skali makro, czyli w skali całego kraju. W bieżącym roku współuczestniczę w realizacji programu, którego jestem współautorem podnoszenia wiedzy w zakresie prawa i zagadnień technicznych dla wykonawców naprawienia szkody objętej umową ubezpieczenia. Na przestrzeni niespełna pół roku w programie szkoleń uczestniczyło ponad dwustu przedstawicieli i właścicieli warsztatów naprawczych, firm leasingowych i rzeczoznawców samochodowych z terenu całego kraju. Opinie o rynku ubezpieczeniowym wykonawców naprawienia szkody czy uprawnionych do odszkodowania z terenu małych aglomeracji czy aglomeracji takich jak Warszawa czy Katowice są zbieżne i uzasadniają wnioski sformułowane na wstępie.
Gdzie szukać autorów nieprawidłowości w funkcjonowaniu Rynku ubezpieczeniowego w Polsce. Ubezpieczonym w oddziałach Warty czy Inspektoratach PZU podległych Oddziałom Okręgowym może się zdawać, iż wszelkiego rodzaju patologie ferowane w rozstrzygnięciach likwidacji szkody to pomysł tych instytucji. Nie, tego typu wnioski obarczone są błędem wynikającym z braku obserwacji rynku ubezpieczeniowego w skali makro. Procedury likwidacji szkód w większości niemające podstaw w zasadach prawa obowiązującego w postępowaniu cywilnym powstają w zarządach firm ubezpieczeniowych. Realizacja tych procedur na szczeblu inspektoratów daje wyobrażenie, iż to szeregowy pracownik towarzystwa ubezpieczeniowego łamie prawo. Ponownie stwierdzę z pełną odpowiedzialnością, ci szeregowi pracownicy czy dyrektorzy oddziałów są tylko ślepymi wykonawcami procedur wyznaczonych przez politykę zarządu podporządkowaną zasadą:
silniejszy ma zawsze racje
prawa cywilnego, które reguluje ubezpieczenia potencjalny poszkodowany nie zna względnie rozumie go tylko jako odczucie braku sprawiedliwości społecznej.
prawem cywilnym w Polsce przez instytucje ubezpieczeniowe można bezkarnie manipulować.
Patologia rynku ubezpieczeniowego to brak poszanowania zasad demokracji a co za tym idzie zasad wolnego rynku przez zakłady ubezpieczeniowe. Proszę tego zdania nie traktować jako zbyt patetycznego. Bo jak nazwać ograniczanie prawa poszkodowanych do pełnego pokrycia szkody, gdy likwidowana jest ona z tytułu przejęcia przez zakład ubezpieczeniowy odpłatnie odpowiedzialności za sprawcę zdarzenia (Art. 361§2 KC). Jak nazwać ograniczanie prawa poszkodowanego do wyboru sposobu naprawienia szkody, (Art.363 KC). Patologii rynku ubezpieczeniowego w zakresie likwidacji szeroko pojętych szkód majątkowych można by tu wymienić o wiele więcej i to nie tylko w zakresie szkód likwidowanych z tytułu odpowiedzialności sprawcy. Bo jak nazwać nie stosowanie się zakładów ubezpieczeniowych do postanowień warunków ogólnych dobrowolnych ubezpieczeń Autocasco. To te warunki spowodowały, iż klient towarzystwa ubezpieczeniowego wykupił polisę, która miała jego majątek zabezpieczyć. Gdy ubezpieczyciel z postanowień warunków umowy przystąpienia, jaką jest umowa Autocasco nie ma zamiaru się wywiązać i w sposób świadomy nimi manipuluje to czy nie jest to może zbyt ostro nazwane, ale oszustwo instytucji finansowej w stosunku do ubezpieczonego. Instytucje ubezpieczeniowe jako zakłady, które zauważyły swoją bezkarność w zakresie stosowania się do postanowień prawa cywilnego prowadzą politykę działania w zakresie likwidacji szkód majątkowych podporządkowaną ponownie stwierdzę maksymalizacji zysku łamiąc wszelkie zasady wolnego rynku.
Poczucie bezkarności ubezpieczycieli w zakresie stosowania się do przepisów prawa oparte jest na obserwacji działań polskich Sądów i instytucji nadzorujących rynek ubezpieczeniowy takich jak Krajowa Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych czy Rzecznik Ubezpieczonych a wcześniej Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń.
STOSOWANIE PRZEPISÓW PRAWA PRZY REALIZACJI UMÓW UBEZPIECZENIOWYCH.
Prawo w zakresie regulacji ubezpieczeń w szerokim tego słowa znaczeniu mamy w Polsce precyzyjne i w dzisiejszych regulacjach zbieżne z zasadami obwiązującymi w krajach, które szczycą się swoim demokratycznym ustrojem. Regulacje prawne zagadnień ubezpieczeniowych kierują się zasadą sprawiedliwości społecznej jako fundamentalną zasadą państwa demokratycznego. Zabezpieczają one interesy poszczególnych stron umów ubezpieczeniowych. Problemy w realizacji umów ubezpieczeniowych występują głównie, dlatego, że wiedza ubezpieczonego w zakresie jego praw i obowiązków jest niedostateczna. Zaś organy państwa wyznaczone do kontroli i nadzoru działania instytucji zaufania publicznego, za jakie uważa potencjalny ubezpieczony przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe nie zauważają ich lekceważącego stosunku do postanowień prawa obowiązującego w Polsce. Postępująca falandyzacja prawa w Polsce nie omija zagadnień regulujących funkcjonowanie ubezpieczeń.
Podstawowymi aktami prawnymi regulującymi sprawy związane z ubezpieczeniami są:
1.Kodeks cywilny (ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 roku – Dz.U. Nr 16, poz. 93 ze zm.)
2.Ustawa z dnia 28 lipca 1990 roku o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. Nr 11, poz. 62)
3.Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 roku w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 26, poz. 310).
Źródeł regulacji prawnych w zakresie ubezpieczeń należy upatrywać w konstytucyjnym poszanowaniu prawa własności i sprawiedliwości społecznej jako fundamentów demokratycznego państwa. Naszą demokratyczną konstytucją szczycimy się i to od Prezydenta naszego państwa do szeregowego funkcjonariusza jego instytucji. Dlatego należy dążyć by zwalczać wszelkie przejawy braku poszanowania konstytucji i jej postanowień.
2.1 ZASADA PEŁNEGO NAPRAWIENIA SZKODY W PRZYPADKU UMÓW OBOWIĄZKOWYCH ZABEZPIECZAJĄCYCH ODPOWIEDZIALNOŚĆ CYWILNĄ SPRAWCY.
„Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.” Tak brzmi Art. 415 Kodeksu cywilnego jako podstawowa reguła obowiązująca w ubezpieczeniach obowiązkowych. Ubezpieczyciel za pobraną składkę jest zobowiązany przepisami prawa do stosowania się do tej reguły i w imieniu sprawcy jest zobowiązany szkodę naprawić. Szkoda majątkowa czy osobowa spowodowana przez sprawcę, który jest zobowiązany do posiadania ubezpieczenia obowiązkowego powinna być naprawiona w takim stopniu by rekompensowała poniesione straty czy uszczerbek na zdrowiu poszkodowanemu. W dzisiejszej sytuacji materialnej naszego społeczeństwa jak i stanie organizacji instytucji uzależnionych od budżetu państwa takich jak służba zdrowia, wywiązywanie się ze zobowiązań przez instytucie finansowe, jakimi są towarzystwa ubezpieczeniowe ma znaczący wpływ na odczucie obywateli, co do stosowania zasady sprawiedliwości społecznej w naszym państwie.
W oparciu o przywołany na wstępie Art. 415 Kodeksu cywilnego szkoda wyrządzona przez sprawce powinna być pokryta przez zobowiązanego do jej naprawienia ubezpieczyciela do pełnej wartości. Gwarantuje to poszkodowanemu Art. 361 kodeksu cywilnego. Zaś sposób jej naprawienia w oparciu o Art. 363 Kodeksu cywilnego zależy od wyboru poszkodowanego. By złagodzić skutki poniesionej szkody i ułatwić jej naprawienie ustawodawca w Art. 817 Kodeksu cywilnego przewidział częściowa i szybką realizację wypłaty części odszkodowania za poniesioną szkodę w formie tak zwanej kwoty bezspornej. Art. 361 regulujący pełne naprawienie szkody zapewnia też pełną rekompensatę skutków związanych z utrata zdrowia względnie śmiercią poszkodowanego. Jednak na znaczny społeczny skutek zdarzeń gdzie sprawca zobowiązany jest pokryć skutki zdrowotne związane ze szkodą poszkodowanemu, ustawodawca w Art. 444, 445 i 446 Kodeksu cywilnego sprecyzował zasady, które mają je łagodzić. W Art. 444 Kodeksu cywilnego ustawodawca przewidział zwrot kosztów leczenia, rentę na zwiększone potrzeby, koszty związane z przyuczeniem do innego zawodu jako skutkiem poniesionego uszczerbku na zdrowiu. W art. 445 Kodeksu cywilnego sprecyzowana jest zasada zadośćuczynienia za doznany uszczerbek na zdrowiu. Zadośćuczynienie w oparciu o orzecznictwo Sądowe określono, iż ma ono mieć charakter kompensacyjny; wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty sumy symbolicznej, czy też określonej sztywnymi regułami, tak jak z ustawy wypadkowej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalna wartość. Zadośćuczynienie winno uwzględniać doznaną krzywdę poszkodowanego, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zwłaszcza trwałymi lub nieodwracalnymi.”
W Art. 446 kodeksu cywilnego sprecyzowano rekompensatę dla osób najbliższych w związku ze śmiercią poszkodowanego.
By ułatwić dochodzenie roszczeń z tytułu umów ubezpieczenia w artykule 9 Ustawy o działalności ubezpieczeniowej zostało precyzyjnie określone, iż prawo wglądu do akt ma: uposażony, uprawniony do odszkodowania oraz osoba trzecia, na rzecz, której zawarta jest umowa ubezpieczenia.
Prawo wglądu do dokumentacji umowy ubezpieczenia to prawo wglądu do pełnej dokumentacji dotyczącej likwidacji szkody wraz z opiniami rzeczoznawców i innymi dokumentami sporządzonymi przez osoby o specjalistycznej wiedzy. Odmowa wglądu w dokumentację szkodową jest niedopuszczalna, gdyż informacje tam zawarte mają kluczowe znaczenie dla prawidłowej realizacji przez zainteresowane podmioty uprawnień wynikających z umów ubezpieczeniowych i obowiązujących przepisów prawa. Bez uzyskania powyższych informacji dochodzenie przez uprawnionych przysługujących im wobec ubezpieczycieli roszczeń może się okazać nadmiernie utrudnione lub wręcz niemożliwe.
Jak realizowana jest zasada pełnego naprawienia szkody.
Jako zasadę wbrew prawu, ubezpieczyciele stosują obniżanie wartości szkody. Stosując monopolistyczne zasady działania w stosunku do uprawnionego do odszkodowania nie reagują na odwołania i argumenty poparte przepisami prawa.
Nagminnym działaniem jest:
- nie dotrzymywanie terminów naprawienia szkody w oparciu o Art. 817 a w szczególności nie stosowanie się do wniosków uprawnionych do odszkodowania o wypłatę kwoty bezspornej, która jak wcześniej zaznaczyłem ma złagodzić skutki poniesionej szkody.
- nie reagowanie na zasadę wyboru naprawienia szkody przez poszkodowanego, czyli na uprawnienia, jakie nadaje mu Art. 363 Kodeksu cywilnego
- nie stosowanie się do zasady pełnego naprawienia szkody Art. 361§2 i narażanie poszkodowanego na dodatkowe koszty, które poszkodowany by nie musiał ponosić gdyby mu szkody nie wyrządzono.
- nie stosowanie się do postanowień Art. 9 Ustawy o ubezpieczeniach, czyli stosowanie zasady odmowy wglądu w akta, co prowadzi do powstawania napięć przy realizacji umowy ubezpieczenia. Wprost dziwnym jest akceptowanie przez instytucje nadzorujące rynek ubezpieczeniowy interpretacji, której nie boję się nazwać falandyzacją prawa względnie jego nad interpretacją gdzie stwierdza się, iż Art. 9 ustawy to określenie odstępstwa od generalnej zasady dotyczącej zakazu udostępniania informacji dotyczącej umowy ubezpieczenia. Ta interpretacja pozwala zaś na stosowanie zasady, którą trudno nazwać a brzmi ona, iż udostępnić uprawnionym do odszkodowania można tylko te dokumenty, które on sam dostarczył. Ocenę tej zasady pozostawiam czytającemu ten raport.
- nie stosowanie się do zapisów artykułów kodeksu cywilnego regulujących naprawienie szkody z tytułu uszczerbku na zdrowiu a w szczególności:
1. do zasady zwrotu kosztów leczenia a zwłaszcza wypłaty zaliczki na nie na
wniosek poszkodowanego względnie jego rodziny w momencie, gdy koszty
są ponoszone, czyli do zapisu Art. 444 Kodeksu cywilnego. Intencje tego
przepisu to złagodzenie skutków szkody a nie rzadko pomoc w walce o
życie i zdrowie poszkodowanego.
2. do zasady kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia wyznaczonego
przez Art. 445 Kodeksu cywilnego. Efekt ten ubezpieczyciele otrzymują w
wyniku opierania wyznaczenia zadośćuczynienia w oparciu o orzeczenia
lekarzy orzeczników pracujących według wytycznych mocodawców.
3. przewlekanie likwidacji szkody osobowej wbrew wszelkim zasadą.
2.2. NAPRAWIENIE SZKODY Z TYTUŁU UMÓW DOBROWOLNYCH.
Czy działania wbrew etyce zawodowej, to bariery nie do przekraczania w działalności gospodarczej?
Jak daleko można posunąć się z działaniem balansując na pograniczu prawa w przypadku, gdy dążymy do osiągnięcia dochodu czy maksymalizacji zysku?
Na tak postawione pytania możemy sobie odpowiedzieć analizując wytyczne w zakresie realizacji dobrowolnych umów ubezpieczenia.
Należy odpowiedzieć sobie na pytanie jak zakwalifikować nieuczciwość w zakresie działań marketingowych mających na celu zachęcenie klienta do wykupienia polisy dobrowolnego ubezpieczenia komunikacyjnego, polegającą na przedstawianiu a wręcz przejaskrawianiu tylko jej zalet. Czy działania takie nie ma czasem jedynie celu osiągnięcia nienależnych korzyści? Przytoczyć przykładów w tym zakresie można by wiele. Urażeni ubezpieczyciele w tym momencie odpowiedzą, przecież każdy ubezpieczony dostaje warunki ogólne a w nich wszystko to, co w zakresie umowy wiedzieć powinien. Oczywiście tak, warunki ogólne umowy ubezpieczenia to zbiór wszelkich informacji dla ubezpieczonego w zakresie jego oczekiwań, praw i obowiązków. To zbiór postanowień umowy, które zobowiązuje się przestrzegać ubezpieczyciel jak i ubezpieczony. Treść ogólnych warunków nie może być sprzeczna z przepisami Kodeksu cywilnego. Czyli jest bardzo mocne zabezpieczenie interesów stron umowy. Trzeba jednak pamiętać, że są one napisane w sposób przebiegły, dość skomplikowanym językiem, tak, aby przeciętny Ubezpieczony nie wychwycił zastawionych na niego przez Ubezpieczyciela pułapek. Proponowałbym by zapoznać się z warunkami ogólnymi Towarzystwa Ubezpieczeniowego Warta czy Ergo Hestia. Oczywiście warunki ogólne tu przywołane nie są odosobnione, ale stanowią jaskrawy sposób podejścia do Ubezpieczonego przez większość Ubezpieczycieli. Stosują Oni tą samą zasadę polegającą na takiej formie warunków ogólnych by potencjalnego Ubezpieczonego zniechęcić do ich przeczytania. Wróćmy jednak do warunków ogólnych, które przywołałem, stanowią one według mnie typowy przykład podejścia Ubezpieczyciela do Ubezpieczonego. Forma i przedstawienie treści to jaskrawy przykład jak można przygotować sobie grunt by w sposób świadomy i zaplanowany manipulować Ubezpieczonym w trakcie, gdy przyjdzie mu skorzystać z postanowień Umowy ubezpieczenia. Warunki Ogólne ubezpieczenia Autocasco TU Warta to zbiór przepisów zawarty w broszurce, którą dostaje Ubezpieczony w momencie podpisania umowy ubezpieczenia AC oraz aneksy do warunków ogólnych wprowadzające do nich zmiany. Do Aneksów dołącza Warta tak zwane rozszerzenie ogólnych warunków. Nie będę analizował poszczególnych zmian wprowadzanych dodatkowymi kartami dołączanymi do podstawowego tekstu, bo naraziłbym się na to, iż tego tekstu jak warunków ogólnych do końca byście Państwo nie przeczytali. Jeżeli ktoś mi będzie chciał zarzucić, iż jestem złośliwy zadam mu zadanie niech odpowie na proste pytanie po zapoznaniu się z warunkami ogólnymi Warty. Od którego roku liczy się amortyzację części w ubezpieczonych samochodach w Warcie, według jakich zasad i do jakiego wieku nalicza się amortyzację. Jeżeli ktoś uzna, iż to zadanie jest proste to od razu doradzę by oprócz podstawowego tekstu zapoznał się z wspomnianymi aneksami. Niby takie proste zadanie a ile możliwości do manipulowania wielkością proponowanego odszkodowania dla potencjalnego poszkodowanego. Nalicza się ją nawet, gdy potencjalny klient wykupił opcję bez amortyzacji. Warunki ogólne Warty to typowy przykład jak traktuje się ubezpieczonego. Z konstrukcji tych warunków wynika wyraźnie, iż Warta z pełną premedytacją stworzyła sobie narzędzie do manipulowania wielkością odszkodowania. Inny przykład braku poszanowania swojego klienta to warunki ogólne napisane przez Ergo Hestię. Są one napisane bardziej spójnie bez tak wielkiej ilości odsyłania potencjalnego Ubezpieczonego do poszczególnych postanowień pośrednich by otrzymać odpowiedź na ewentualne pytanie. Proszę Państwa czy nie jest jednak świadomym i wprost zaplanowanym działaniem zniechęcenie potencjalnego czytelnika warunków ogólnych obowiązujących w Ergo Hesti poprzez użycie rodzaju czcionki do druku ich postanowień wymagającej od potencjalnego czytelnika, co najmniej ze skorzystania ze szkła powiększającego. Proszę odpowiedzieć sobie czy potencjalnego Ubezpieczonego czcionka a co za tym idzie forma graficzna nie zniechęca do zapoznania się z postanowieniami tak ważnego dokumentu dla niego. Ktoś zarzuci mi, iż temat poruszany jest wewnętrznym problemem Ubezpieczyciela świadczącym tylko o jego niskiej etyce zawodowej. Wniosek słuszny, ale stwierdzam, iż nie jest to problem, w którym Ubezpieczyciele mogą działać bezkarnie i bez krytycznie ze strony instytucji do tego powołanych. Bardzo ważną rolę w tym względzie zgodnie ze swoimi kompetencjami pełnić powinna Komisja Nadzoru Ubezpieczeń I Funduszy Emerytalnych oraz Rzecznik Ubezpieczonych. Działanie tych instytucji powinno być oparte o uprawnienia nadane im ustawowo a zwłaszcza o Kodeks postępowania Administracyjnego. Ubezpieczeni powinni spodziewać się zdecydowanego i skutecznego działania wymienionych instytucji. Większość sporów miedzy Ubezpieczycielem i Ubezpieczonym ma podłoże w celowym działaniu polegającym na manipulowaniu treścią czy formą warunków ogólnych umów ubezpieczenia. Nie może być tak by Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych pełniła rolę tylko instytucji, która pilnuje gospodarkę finansową ubezpieczycieli przed potencjalnym bankructwem. Nie może być tak by potencjalny Ubezpieczony odbierał, iż Rzecznik Ubezpieczonych to rodzaj instytucji skarg i zażaleń, który sprawami systemowymi, jakimi jest treść i forma warunków ogólnych się nie zajmuje. Przecież instytucja konsumencka, jaką jest Rzecznik Ubezpieczonych powinna stworzyć podwaliny by konsument stał się równoprawnym uczestnikiem realizacji umowy ubezpieczenia. W przypadku umów dobrowolnych jako umów przystąpienia Ubezpieczony nie ma możliwości negocjować ich postanowień. Mimo całego szacunku dla instytucji Rzecznika i wprost przeceniania jego roli stwierdzam, iż w zakresie zasygnalizowanego problemu zdecydowanych i widocznych działań nie widać.
Naprawienie szkód z tytułu umów dobrowolnych w większości towarzystw ubezpieczeniowych podporządkowane jest zasadzie świadomego nie wywiązywania się z warunków, jakie oferował on przy podpisywaniu umowy ubezpieczenia. Wynika to ze świadomości, iż poszkodowany jest bezsilny wobec argumentacji, „dlaczego nie, bo nie” słabości instytucji nadzorujących rynek ubezpieczeń jak również podatność naszych sadów cywilnych na wszelkiego rodzaju procedury.
NAPRAWIENIE SZKODY W WARUNKACH GOSPODARKI WOLNORYNKOWEJ.
Na przestrzeni ostatnich kilku lat jeden z potentatów ubezpieczeniowych Towarzystwo ubezpieczeniowe Warta ustaliło strategię wprowadzenia nowego systemu podejścia do zagadnień likwidacji szkód komunikacyjnych. System zawierał dwa cele. Pierwszy to poprawa jakości obsługi klienta drugi zaś to obniżenie kosztów likwidacji szkód. Warta wprowadzając nowe zasady w likwidacji szkód założyła, iż w jej ślady pójdą pozostali ubezpieczyciele. Nie popełniła błędu w swoich przewidywaniach gdyż na dzień dzisiejszy wszyscy ubezpieczyciele wprowadzili w mniejszy lub większym zakresie system oparty na jej założeniach. Główne założenia nowego systemu to:
wprowadzenie jako obowiązujący system kosztorysowania napraw według Audatexu względnie Eurotaxu.
wyeliminowanie z dokumentacji udostępnianej klientowi oceny technicznej uszkodzeń pojazdu a zastąpienie jej kosztorysem np. Audatexu,
docelowo doprowadzenie do wypłaty odszkodowań w oparciu o wartość kosztorysową,
wprowadzenie do napraw części zamiennych w postaci zamienników i części używanych.
System ten w większości został zrealizowany bez względu na opinie środowisk związanych z motoryzacją. Bez względu jak bardzo będą nas przekonywać Towarzystwa ubezpieczeniowe, co do idei wprowadzenia nowego systemu oraz jego zasadności, należy stwierdzić, iż spowodował on kilka groźnych zjawisk. Główne to szkoda dla gospodarki narodowej a zwłaszcza dla budżetu Państwa. Pośrednie to ujemny wpływ na wyniki finansowe podmiotów gospodarczych biorących udział w procesie likwidacji szkody. Na skutek rozliczenia szkód według kosztorysu znaczna ilość napraw zostaje wykonana poza obrotem fakturowym a co za tym idzie nieprzynoszącym wpływu do budżetu z tytułu podatku VAT. Ministerstwo Finansów jak i instytucje jemu podlegle, które nadzorują jakość usług ubezpieczeniowych w Polsce nie zauważyły prawdziwych intencji i nie przewidziały konsekwencji tej koncepcji. W efekcie na przestrzeni niespełna dwóch lat firmy ubezpieczeniowe doprowadziły do zmiany w systemach rozliczeń szkód, a w konsekwencji pod przykrywką poprawy jakości usług doprowadziły do systematycznego obniżania wpływów do budżetu państwa w zakresie podatku dochodowego i VAT. Co najmniej dziwny jest stosunek instytucji, które na podstawie kompetencji udzielonych im przez Ministerstwo Finansów powinny nadzorować i kontrolować działania Towarzystw Ubezpieczeniowych. Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń, który z ramienia interesów Państwa powinien nadzorować i przeciwdziałać, co najmniej dziwnym praktykom ubezpieczycieli, stara się ich intencje tłumaczyć a co najbardziej niebezpieczne, iż problemu nie zauważa. Postawię dość odważną tezę, iż ze względu na trudny problem jak przeciwdziałać temu zjawisku, tworzy się poparcie dla działań ubezpieczycieli przez zaniechanie kontroli i nie przyjmowanie uwag instytucji związanych z procesem likwidacji szkód. Jednym z zadań Państwa jest tworzenie poczucia bezpieczeństwa obywateli w różnych sferach jego życia. Jedną z form zabezpieczenia interesów obywateli jest tworzenie odpowiedniego klimatu dla powstawania firm ubezpieczeniowych, które mają za zadanie stworzyć poczucie bezpieczeństwa obywatelom. Działanie firm ubezpieczeniowych nie może jednak wpływać na Państwo destrukcyjnie. Jeżeli ubezpieczyciele pod hasłami służebnego działania wobec obywatela będą wpływać ujemnie na gospodarkę, to źle świadczy o instytucjach nadzorujących ich działanie. Działanie Towarzystw Ubezpieczeniowych należy rozpatrywać i nadzorować w skali makro to jest: w zakresie ich organizacji, gospodarki finansowej, przychodów, sposobu likwidacji szkód. Należy pamiętać, iż Towarzystwa Ubezpieczeniowe, mimo iż są instytucjami jak wcześniej zaznaczyłem tworzącymi ważny element w polityce Państwa, jakim jest poczucie bezpieczeństwa obywatela to są to jednostki organizacyjne o statusie prywatnej firmy podległej zasadom wolnego rynku. Nie powinniśmy obawiać się interweniowania w rynek ubezpieczeniowy w celu jego unormowania a w konsekwencji uporządkowania zakresu wpływów do budżetu Państwa z tej dziedziny gospodarki. Do zadań w zakresie działania rynku ubezpieczeniowego należy w pierwszej kolejności wprowadzenie zasady by wszystkie naprawy szkód były wykonywane i rozliczane w oparciu o zasady wolnego rynku. Należy doprowadzić, by na równym poziomie traktowano wszystkie podmioty gospodarcze biorące udział w procesie ubezpieczeniowym. Poprawi to wynik finansowy Państwa jak i tych podmiotów. Ubezpieczenia w Polsce dzielone są na dwa rodzaje: obowiązkowe i dobrowolne. Te pierwsze jak i drugie w różnym zakresie regulowane przez organy Państwa powinny spełniać oczekiwania tak by opinia o nim nie była narażana na szwank. Jeżeli spojrzymy na działanie Towarzystw Ubezpieczeniowych w skali makro to dochodzimy do następujących wniosków:
1. Poprzez jednostronne narzucanie rozwiązań nie zgodnych z zasadami wolnego rynku doprowadzają one do pomniejszania wpływów do budżetu Państwa
2. Poprzez łamanie przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe prawa obowiązującego w ubezpieczeniach występują ujemne skutki oceny przez obywateli polityki wewnętrznej Państwa.
3. Stosowanie praktyk monopolistycznych w zakresie ustalania zasad likwidacji szkód w ubezpieczeniach komunikacyjnych doprowadziło do zjawiska upadania warsztatów likwidujących szkody zwłaszcza w sektorze rzemiosła. Dotyczy to kilku tysięcy warsztatów rzemieślniczych z wieloletnimi tradycjami i wpływa na poziom bezrobocia w Polsce.
4. Jednostki państwowe, które powinny nadzorować działanie rynku ubezpieczeniowego starają się nie zauważać, iż rynek ubezpieczeniowy działa w Polsce źle i nie zawsze z zasadami prawa. To nie są już pojedyncze zdarzenia, ale zjawisko z poważnymi skutkami gospodarczymi jak i społecznymi.
Poważnym problemem w likwidacji szkód jest problem narzucania rozwiązań merytorycznych i finansowych przez ubezpieczycieli klientom zakładów ubezpieczeniowych a pośrednio likwidującym je warsztatom. Jednym z najbardziej niedorzecznych jest problem narzucania tak zwanej stawki za roboczogodzinę. Jak wcześniej stwierdziłem Towarzystwa ubezpieczeniowe to jednostki organizacyjne o statusie instytucji prywatnych podlegające zasadą wolnego rynku. Należy stwierdzić, iż zakłady naprawcze jako podmioty gospodarcze podlegają tym samym zasadą muszą, więc być traktowane jako równorzędni partnerzy w procesie likwidacji szkody. Nikt nie ma prawa narzucać zakładowi naprawczemu zasad ekonomiki, według jakich ma on działać, jeżeli opiera ją o obowiązujące przepisy. Czynnikiem mającym najbardziej doniosły wpływ na ustalenie wielkości odszkodowania jest wysokość stawki za roboczogodzinę. Bardzo dziwne są praktyki ubezpieczycieli w zakresie narzucania stawki przyjmowanych w wyliczanych przez siebie kosztorysach. Rodzi się pytanie, jak takie praktyki mają się do zasad rządzących gospodarką wolnorynkową. Stawka za roboczogodzinę stosowana przez zakłady naprawcze zawiera elementy kosztów własnych usługi, jak również zysk od wniesionego kapitału, niezbędnego do podniesienia jakości usługi. Stawka za roboczogodzinę stosowana przez poszczególne warsztaty naprawcze pozostaje, więc w ścisłej zależności od nakładów poniesionych przez właściciela na utrzymanie i rozwój zakładu. Stąd, w warunkach funkcjonowania wolnego rynku, narzucanie przez towarzystwa ubezpieczeniowe stawek, które nie pokrywają uzasadnionych kosztów i zysku właścicieli zakładów naprawczych, wydaje się niedopuszczalne. Stosunek ubezpieczycieli do stawek za roboczogodzinę i ich monopolistyczne wprost praktyki w tym zakresie jest problemem bardzo złożonym. Problem ten pośrednio dotyka także ubezpieczonego, gdyż to on, z powodu bardzo często nierozstrzygniętego sporu pomiędzy ubezpieczycielem a zakładem naprawczym, jest zmuszony z własnej kieszeni zapłacić różnicę, która powstanie, jeżeli zakład, wybrany przez niego, stosuje stawkę uzasadnioną swoimi kosztami, jednak wyższą niż akceptowana przez towarzystwo ubezpieczeniowe. Stawki za roboczogodzinę były zawsze problemem spornym w likwidacji szkód komunikacyjnych. Należy jednak stwierdzić, iż rozwiązywano go poprzez negocjacje. Stawkę minimalną gwarantującą dochód przedsiębiorcy negocjowano na poziomie reprezentacji zrzeszeń poszczególnych wykonawców usług motoryzacyjnych, przykładowo Izby rzemieślniczej czy zarządu danego koncernu samochodowego. Ustalenia dla danego regionu były respektowane przez ubezpieczycieli. Na dzień dzisiejszy jednak ubezpieczyciele doprowadzili do tego, iż tak zwane stawki minimalne są uzależnione od dobrego humoru likwidatora szkody a nie ustaleń zewnętrznych. Ponownie zaznaczę, iż stawka minimalna to taka, która w danym regionie zapewnia w kosztorysowaniu Audatex dochód. Zadam jednak pytanie jak należy rozumieć, iż dla jednego województwa stawka minimalna dla robót blacharskich wynosi 75 zł zaś dla innego 40 zł. Ta różnica wynika z najważniejszego problemu, jakim jest siła przebicia reprezentacji wykonawców napraw w negocjacjach z ubezpieczycielami oraz niewłaściwej kalkulacji. Ponownie przypomnę stawka za roboczogodzinę powinna zapewnić, co najmniej minimalny dochód przy zastosowaniu odpowiedniej technologii, która określona jest w systemie kosztorysowania. W warunkach gospodarki wolnorynkowej nie wolno narzucać rozwiązań, które są nie zgodne z jego zasadami a właściwie tą najważniejsza, czyli równością podmiotów gospodarczych. W przypadku, gdy stawka odbiega od jej minimalnych parametrów należy jej wartość z ubezpieczycielem negocjować. Negocjacje te musza być skuteczne gdyż w przeciwnym wypadku nie możliwe będzie rozwój zakładów naprawczych.
4. PRZESTĘPSTWA UBEZPIECZENIOWE.
W bieżącym okresie zagrożenie przestępczością w zakresie wyłudzeń nienależnego odszkodowania gwałtownie wzrosło. Trudno tu mówić o statystyce w tym zagadnieniu, ale na bazie ocen specjalistów można stwierdzić, iż rzeczywista liczba przestępstw oscyluje na poziomie 30% szkód likwidowanych przez ubezpieczycieli. Metody postępowania tych, co z wyłudzeń odszkodowań stworzyli sobie sposób na nieuczciwe zarabianie dużych pieniędzy uległa znacznej metamorfozie. Teraz ci, co zamierzają wyłudzić odszkodowanie nie kupują już samochodu wysokiej klasy. Lepiej kilkakrotnie w różnych Towarzystwach Ubezpieczeniowych zlikwidować spreparowaną szkodę w samochodzie średniej klasy. Niższe odszkodowanie daje większe prawdopodobieństwo nie zwrócenia na siebie uwagi. Metodę tą stosują pojedyncze osoby i grupy zorganizowane. Zjawisko wyłudzeń odszkodowań to nie tylko osoby czy grupy przestępcze, które proceder ten traktują „zawodowo”. Należy zwrócić uwagę, iż pojawiło się zjawisko pojedynczych oszustów, którzy dzięki wyłudzonemu odszkodowaniu chcą rozwiązać problem sprzedaży trudno zbywalnego samochodu, pokryć zagrożony kredyt bankowy czy rozwiązać problem leasingu.
Należałoby się głęboko zastanowić gdzie leżą przyczyny narastania tego zjawiska. Może przyczyna leży w regulacjach prawnych, może w stosunku organów ścigania do tego zjawiska a może w postępowaniu ubezpieczycieli.
Prawo w zakresie zwalczania zjawiska wyłudzeń nienależnego odszkodowania mamy bardzo jednoznaczne. W Ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. „Kodeks Karny” w rozdziale regulującym zakres kar za przestępstwa przeciwko mieniu wyraźnie określone jest w Art., 286§1 iż „Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzania własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębiernego działania podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.” Co w praktyce ubezpieczeniowej oznacza niekorzystne rozporządzanie mieniem? To nic innego jak sprowadzenie do wyrównania rzekomej lub nawet i faktycznej szkody, za którą zakład ubezpieczeń nie powinien odpowiadać lub odpowiadać w mniejszym stopniu. Oszustwa w postaci określonej w przepisie Art. 286 KK w praktyce dotyczą takich zdarzeń jak:
upozorowanie zdarzenia uzasadniającego wypłatę odszkodowania, które w rzeczywistości nie miało miejsca,
wprowadzenie w błąd ubezpieczyciela, gdy wyłudzenie przyjmuje formy takie jak zawyżanie wielkości szkody przez poszkodowanego i warsztaty naprawcze,
ukrywanie faktów, które świadczą o braku odpowiedzialności ubezpieczyciela,
posługiwanie się sfałszowanymi rachunkami napraw pojazdów,
zawyżanie wartości ubezpieczanego mienia.
Ściganie przestępczości w zakresie wyłudzeń ubezpieczeniowych określone jest również w rozdziale precyzującym przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu. Artykuł 298§ 1 KK określa, iż „ Kto, w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Na podstawie §2 cytowanego, Art. 298 KK „nie podlega karze ten, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wypłacie odszkodowania”. Sformułowanie „ powodowanie zdarzenia” zagrożone karą z Art. 298 §1 KK to nic innego jak wszelkie działania zmierzające do stworzenia faktów, na podstawie, których można uzyskać od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie. Typowym przykładem powodowania zdarzenia mogą być przypadki celowego porzucenia ubezpieczonego pojazdu lub jego celowe zniszczenie. Sprawcą przestępstwa z Art. 298 KK może być zarówno osoba związana umowa ubezpieczenia powodująca zdarzenie stanowiące podstawę do wypłaty odszkodowania jak i osoba niezwiązana umową ubezpieczenia, lecz powodująca świadomie takie zdarzenie. Należy w tym miejscu podkreślić, iż spowodowanie tego zdarzenia związane jest z zamiarem uzyskania nienależnego odszkodowania, dlatego też odpowiedzialność karna ponosi osoba, która powoduje zdarzenie w celu uzyskania odszkodowania. Zwróćcie Państwo uwagę, iż Art. 298 KK określa wyraźnie, iż przestępstwo następuje już wówczas, gdy zdarzenie dające podstawę do odszkodowania zostało spowodowane, a nie w momencie podjęcia działań prowadzących bezpośrednio do uzyskania kwoty ubezpieczeniowej względnie już jej uzyskanie. Należy też zwrócić uwagę na sformułowanie §2 Art., 298 w którym wyraźnie określono, iż karze nie podlega ten, kto tylko przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wypłacie odszkodowania.
Analiza danych statystycznych oraz obserwacja istniejącej rzeczywistości w zakresie oszustw ubezpieczeniowych pozwalają na następujące stwierdzenia:
liczba i zakres prowadzonych postępowań karnych nie jest adekwatna do zagrożenia tego rodzaju przestępczością i ponoszonych strat z tego tytułu przez zakłady ubezpieczeniowe,
ważnym elementem skutecznej walki z przestępczością ubezpieczeniową jest coraz bardziej niezbędny profesjonalizm organów ubezpieczeniowych, ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Należy w tym zakresie doskonalić znajomość licznych zagadnień prawnych, dochodzeniowych oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego,
istnieje potrzeba zacieśniania współpracy organów ścigania z zakładami ubezpieczeń w zwalczaniu tej przestępczości przez wzajemny udział w szkoleniach zawodowych tych instytucji i szersze korzystanie z przysługujących uprawnień pokrzywdzonych Towarzystw Ubezpieczeniowych w prowadzonych przez organy ścigania postępowaniach karnych,
Należałoby w przyszłości kompleksowo uregulować problematykę prawną związaną ze zwalczaniem przestępczości ubezpieczeniowej.
Na koniec chciałbym podzielić się z Państwem kilkoma obserwacjami jak towarzystwa ubezpieczeniowe starają się walczyć z oszustwami ubezpieczeniowymi. Należy stwierdzić, iż działania ich w tym zakresie są mało profesjonalne a nawet jestem skłonny stwierdzić, iż nieudolne. Bo powiedzmy, co można pomyśleć o Ubezpieczycielu, który dla odstraszenia potencjalnych oszustów wywiesza na tablicy ogłoszeń wyciąg z kodeksu Karnego zawierający Art.298. Zaś dochodzenie w zakresie określenia stanu faktycznego zaistniałej szkody powierza niedouczonemu likwidatorowi popełniającemu kardynalne błędy, chociaż by w zakresie przepisów prawa. Czy można mówić o profesjonalnym działaniu innego, Ubezpieczyciela gdy by odmówić odszkodowania wysyła na miejsce zdarzenia pseudo detektywa, który wykonuje dokumentacje zdjęciową prawdopodobnego miejsca wypadku, co wyraźnie zaznacza w notatce z wizji. Oczywiście okazuje się, iż prawdopodobne miejsce zdarzenia zostało wybrane bez żadnych podstaw wynikających z dokumentacji szkody. Gdyby na wizje w terenie wezwano świadków czy uczestników kolizji okazałoby się, iż miejsce zdarzenia to nie to, które tak ładnie nazwał likwidator- detektyw prawdopodobnym. Uznać możecie Państwo, iż taki przypadek nie mógł mieć miejsca, ale z całą odpowiedzialnością stwierdzam, iż fakt ten jest jednym z wielu rzeczywistych przykładów mało profesjonalnego działania jednego z wiodących ubezpieczycieli.
4.1. PRZESTĘPSTWA UBEZPIECZENIOWE- OPIS POWSTAWANIA ZJAWISKA.
Należy stwierdzić, iż przyczyną czy źródłem narastania zjawiska oszustw ubezpieczeniowych należy upatrywać jako negatywne zjawisko wywołane przez preferowanie rozliczenia szkody według wartości kosztorysowej. Naprawa bez rachunku według wartości kosztorysowej, autorski pomysł Warty jest preferowanym sposobem rozliczenia szkody i wypłaty odszkodowania przez większość ubezpieczycieli. Wynika to z dużych możliwości obniżenia wypłaconego odszkodowania przez zobowiązanego do naprawienia szkody. Tego typu rozwiązanie przyczyniło się do pojawienia nowego sposobu wyłudzenia nienależnego odszkodowania. Dzisiaj oszust ubezpieczeniowy nie musi się martwić jak otrzymać nienależne odszkodowanie. Godząc się wspaniałomyślnie na wypłatę odszkodowania w kwocie netto, otrzymuje pieniądze w kasie ubezpieczyciela względnie na wskazane konto. Przed wprowadzeniem preferowania rozliczenia szkody i wypłaty odszkodowania według wyliczenia kosztorysowego oszust ubezpieczeniowy miał trudny problem do rozwiązania. Jak uzyskać wypłatę kwoty odszkodowania. Problem ten polegał na uzyskaniu faktury za niewykonaną naprawę. Faktura stanowiła w większości przypadków podstawę do wypłaty odszkodowania. Oczywiście można było ją kupić za wartość należnych podatków oraz gratyfikację dla wystawiającego. Przy szkodach o znacznej wartości w poprzednim okresie do wprost reguły należało przedstawienie samochodu do oględzin przed lakierowaniem. Reguła ta pozwalała na kontrolę zakresu wykonanej naprawy i kontroli zasadności wypłaty odszkodowania w zależności od jakości naprawy. Dzisiaj oszust nie musi kupować faktury, dzisiaj zgłasza szkodę i oczekuje na wypłatę odszkodowania. Mechanizm oszustwa nie jest jednolity. Przy szkodach z tytułu Autocasco sprawca dokonuje uszkodzenia pojazdu z pełną premedytacją bez uczestnictwa innego pojazdu względnie jako sprawca współuczestniczy w wyreżyserowanym zdarzeniu drogowym. W przypadku szkody OC poszkodowany reżyseruje zdarzenie drogowe w porozumieniu ze sprawcą jadącym stary nic nie warty pojazdem względnie poluje na nieostrożnego kierowcę nieprzestrzegającego przepisów by z pełną premedytacja doprowadzić do szkody. Wspólnym dla obydwu rodzajów szkód jest powiększanie uszkodzenia pojazdu poza miejscem zdarzenia. Ktoś może zapytać, jaki cel w tego typu działaniu. Cel jest tylko jeden, uzyskanie nienależnego odszkodowania proporcjonalnego do zakresu uszkodzeń, jednak przeznaczenie na naprawę tylko nieznacznej części otrzymanego odszkodowania. Od razu wyjaśnię, iż w tym przypadku to, co nazywam naprawą faktycznie jest tylko doprowadzeniem pojazdu do zewnętrznego wyglądu świadczącego, iż szkoda została usunięta przez zabiegi techniczne, które z naprawą nie wiele maja wspólnego. Wyłudzenie nie należnego odszkodowania nie jest w tym przypadku łatwe do wykrycia. Służby ubezpieczycieli, które mają za zadanie walkę z nadużyciami są do tych zadań nie przygotowane i mało profesjonalne. Brak współpracy z policją i prokuraturą pogłębia przeświadczenie znacznej grupy oszustów o bezkarności. Jakie motywy działania kierują oszustem ubezpieczeniowym. Motywy te można posegregować na dwie grupy. Pierwsza to grupa oszustów, którzy z procederu wyłudzania odszkodowań stworzyli sobie sposób dobrego zarabiana dużych pieniędzy. Druga to oszuści, którzy poprzez pojedyncze wyłudzenie załatwiają swój problem życiowy. Spłacają zaciągnięty kredyt na samochód względnie rozwiązują sprzedaż trudno zbywalnego nie typowego pojazdu. Proszę państwa w dzisiejszych czasach kredyt samochodowy nieuczciwy kredytobiorca spłacić może uczestnicząc w dwóch dobrze wyreżyserowanych wypadkach. Zjawisko wyłudzeń nienależnego odszkodowania występuje na całym świecie. W krajach wysoko rozwiniętych ubezpieczyciele uznali, iż z tym zjawiskiem należy w sposób profesjonalny i zdecydowany walczyć. Pierwszy i podstawowy sposób walki z tym zjawiskiem jest ograniczenie dostępu poszkodowanego do pieniędzy związanych z naprawieniem szkody. Preferuje się w tym przypadku fizyczne naprawienie szkody i zapłatę za naprawę bezpośrednio wykonawcy usługi. Przy szkodach całkowitych preferuje się przejęcie uszkodzonego pojazdu i stworzenie porozumienia z producentem samochodów względnie sprzedawcą by poszkodowany nabył następny pojazd. Nie muszę udowadniać, iż tego typu rozwiązanie ma wpływ na poziom sprzedaży nowych pojazdów. Ponownie podkreślę, iż oszustwa ubezpieczeniowe na całym świecie będą występować. Tam gdzie jest możliwość zapewnienia dostatniego życia bez wielkich nakładów nie uczciwymi metodami zawsze znajdzie się grupa ludzi, która tą ewentualność wykorzysta. Nie można jednak stwarzać udogodnień do tworzenia wprost rynku nadużyć ubezpieczeń. Jednym z udogodnień jest preferowanie przez ubezpieczycieli sposobu rozliczenia szkody według kwot netto w oparciu o rozliczenie kosztorysowe. Odpowiedzmy sobie na pytanie czy nie ma wpływu na wzrost nadużyć ubezpieczeniowych ideologia zaprezentowana przez Wartę w jednej z wypowiedzi prasowej przez Pana Dyrektora Biura Systemów Likwidacji Szkód z Ubezpieczeń Indywidualnych który wyraźnie stwierdza:
„......WARTA nie ma obowiązku sprawdzania sposobu naprawienia szkody przez poszkodowanego czy też w ogóle sposobu spożytkowania przez klienta otrzymanego świadczenia. Co więcej poszkodowany nie ma obowiązku przeznaczenia otrzymanego świadczenia na naprawienie szkody”.
Problem, który zasygnalizowałem ma tendencje narastające w związku z recesją gospodarczą i pogorszeniem się sytuacji finansowej obywateli. Należy z nim walczyć metodami bardziej planowymi i profesjonalnymi. Dzisiejszy dedektyw towarzystwa ubezpieczeniowego przeprowadza dochodzenie z za biurka analizując zakres i powstanie uszkodzeń w oparciu o dokumentację zdjęciową. Dla podbudowania odmowy odszkodowania zleca opinię niezależnemu rzeczoznawcy. Opracowanie wykonane na zlecenie ubezpieczyciela już w założeniach jest zgodne z intencjami zlecającego. Rzeczoznawca w swojej opinii sugeruje nadużycie ubezpieczeniowe stwierdzając, że zakres uszkodzeń nie odpowiada opisowi zdarzenia. Postawię pytanie, czy ubezpieczyciel w momencie otrzymania takiej opinii kieruje sprawę do ścigania o wyłudzenie nienależnego odszkodowania. Odpowiedź jest dziwna, ale stwierdzam, iż wniosków o ściganie przestępstw ubezpieczeniowych w oparciu o opinie rzeczoznawców jest nie wiele. Wynika to z nie zaprzeczalnych faktów, których ubezpieczyciel jest świadomy, jakim jest brak obiektywizmu i jakość tych opinii. Oszust ubezpieczeniowy wie o tych faktach i jedynym utrudnieniem jest jak przechytrzyć rzeczoznawcę. To, co panowie rzeczoznawcy stwierdzają w swoich opiniach, iż do wypadku doszło w innych okolicznościach niż w zgłoszeniu szkody najczęściej jest stwierdzeniem błędnym i łatwym do obalenia. Oszust ubezpieczeniowy reżyserując wypadek najczęściej powoduje go w miejscu i czasie, który później opisuje w zgłoszeniu szkody. Proszę Państwa problem oszustw ubezpieczeniowych i ich mechanizm potraktujcie, iż został tylko zasygnalizowany. Jest to zagadnienie bardzo złożone, ale uważam, iż należy wreszcie rozpocząć na ten temat otwartą dyskusję. Należy wyciągnąć wnioski z dotychczasowych metod walki z oszustami ubezpieczeniowymi. Podjąć profesjonalną walkę z tym zjawiskiem wspólnie z organami wymiaru sprawiedliwości.
Zanim sformułuję wnioski muszę stwierdzić, iż w raporcie nie uwzględniłem całej sfery etyki zawodowej pracowników ubezpieczycieli a zwłaszcza zajmujących się sprzedażą polis ubezpieczenia. Ich działanie w większości motywowane jest głównie maksymalizacją przychodu składki i dążeniem za wszelka cenę do maksymalizacji dochodu. Przy małej świadomości ubezpieczeniowej naszego społeczeństwa oraz bardzo znikomej możliwości nabywania wiedzy w zakresie ubezpieczeń, rola tak zwanego agenta ubezpieczeniowego w doborze ubezpieczenia jest fundamentalna. To od agenta ubezpieczeniowego w dużej mierze zależy czy ubezpieczenie, jakie nam zaoferował spełni nasze oczekiwania a w efekcie może mieć wpływ na nasz los.
W najbliższym czasie zapadną decyzje w zakresie dostosowania naszego prawa do unijnych regulacji ubezpieczeń majątkowych i osobowych.
Obserwując prace Sejmu nad ustawami regulującymi rynek ubezpieczeń w Polsce stwierdzam, iż wiele w nich mankamentów, które pozwalają na wieloznaczność interpretacji. Przykładem niech będzie w tym miejscu zapis Artykułu 38 Ustawy o Ubezpieczeniach Obowiązkowych, który w dzisiejszych przepisach przez interpretatorów PZU czy Warty powoduje konflikt, który może znaleźć rozwiązanie tylko w sądzie. Nie jednoznaczne określenia intencji ustawodawcy mogą doprowadzić do poważnych konfliktów w zakresie naprawienia szkody majątkowej jak i osobowej. By nie być obojętnym w zakresie regulacji prawa ubezpieczeniowego wystosowałem do Marszałka Sejmu list otwarty z uwagami dotyczącymi regulacji prawnych pakietu ustaw związanych z ubezpieczeniami. W liście tym wskazałem na bazie doświadczeń wynikających z obserwacji rynku ubezpieczeniowego podłoże przyszłych konfliktów miedzy ubezpieczycielami a ubezpieczonymi czy uprawnionymi do odszkodowania.
Podłoża przyszłych konfliktów należy upatrywać głównie w Ustawie o Ubezpieczeniach w Artykule 16 i w Ustawie o Ubezpieczeniach Obowiązkowych w Artykule 13.
W artykułach tych jednostronnie wyznaczono prawo ustalenia wielkości szkody tylko poprzez ubezpieczyciela. Należy stwierdzić, iż zapis ten jest nie zgodny z Konstytucją RP, gdyż zaprzecza zasadą demokracji, wolnego rynku jak i tworzy utrudnienie w spełnieniu zasady pełnego naprawienia szkody. Niby nie groźny zapis, nadający tylko ubezpieczycielowi prawo ustaleń określania wielkości szkody w zakresie jej pokrycia na podstawie własnych ustaleń, stwarza interpretatorom prawa działającym w towarzystwach ubezpieczeniowych możliwość tworzenia warunków, których potencjalny uprawniony do odszkodowania czy ubezpieczony, w instytucji zaufania publicznego się nie spodziewa.
Wnioskuję więc, by ponownie przeanalizowano intencje i zapis w Ustawie o Działalności Ubezpieczeniowej Artykułu 16 i powiązanego z nim Artykułu 17 oraz w Ustawie o Ubezpieczeniach Obowiązkowych Artykułu 13 i powiązanego z nim Artykułu 14.
Wnoszę, by w Ustawie o Ubezpieczeniach Obowiązkowych w Artykule 15 wyraźniej wyeksponowano prawo uprawnionego do odszkodowania w zakresie otrzymania tak zwanej kwoty bezspornej. Kwota ta, przecież tak rzadko stosowana przez Towarzystwa ubezpieczeniowe jako rozwiązanie częściowego i tymczasowego naprawienia szkody, ma za zadanie złagodzenie jej skutków. Jednoznacznie należy określić zapis Artykułu 17 punkt 2, iż „zwiększanie się szkody” to powiększanie fizyczne uszkodzeń pojazdów biorących udział w zdarzeniu, a nie jak dotychczas w Warcie czy PZU próba zmuszania uprawnionego do odszkodowania do przyjmowania rozliczenia szkody wbrew zasadzie jej naprawienia i to bez znaczenia, czy z tytułu odpowiedzialności cywilnej sprawcy czy dobrowolnej umowy ubezpieczenia autocasco. Wykreślić z Artykułu 17 punkt 3 określenie „a w szczególności”, by jednoznacznie wynikał obowiązek wezwania na miejsce zdarzenia policji w sytuacjach przewidzianych w Ustawie o ruchu drogowym. Uniknie się wtedy nad interpretacji przepisu Artykułu, 18 który będzie stwarzał możliwość, co najmniej częściowej odmowy odszkodowania w przypadku, gdy na miejsce zdarzenia nie zostanie wezwana Policja zgodnie z zapisem przywołanej Ustawy.
egzekwować poszanowanie konstytucyjnej ochrony prawa własności jako podstawowego prawa demokratycznego państwa
egzekwować zasadę sprawiedliwości społecznej jako zasadę demokracji
egzekwować zasadę naprawienia szkody w oparciu o Art. 361 i 363 Kodeksu cywilnego w związku z Art. 415. To poszkodowany ma prawo wyboru naprawienia szkody a naprawienie szkody powinno pokryć wszystkie jej skutki
egzekwować zasady naprawienia szkody osobowej zawarte w Art. 444 i 445 Kodeksu cywilnego jako zasady mającej na celu zmniejszenie społecznych skutków szkody osobowej. Pokrycie kosztów uszczerbku na zdrowiu powinno zawierać pokrycie kosztów leczenia ewentualnych rent a zwłaszcza zadośćuczynienia.
uznać i egzekwować konstytucyjną zasadę równości podmiotów gospodarczych biorących udział w procesie ubezpieczeniowym a zwłaszcza podmiotów naprawiających szkodę.
dostosować zasady związane z postępowaniem w zakresie naprawienia szkody do wzorców Unii Europejskiej a zwłaszcza do modelu Niemieckiego jako najbardziej zbliżonego do oczekiwań ubezpieczonego czy uprawnionego do odszkodowania. W Niemczech to poszkodowany w szkodach z odpowiedzialności cywilnej decyduje o jej naprawieniu w granicach określonych przez prawo i orzecznictwo sądowe, w Polsce zaś o naprawieniu szkody chce w sposób wbrew wszelkim zasadom decydować za poszkodowanego ten który szkodę jest zobowiązany naprawić.
uaktywnić instytucje mające uprawnienia nadzoru rynku ubezpieczeniowego by korzystając ze swoich uprawnień nadzorowały stosowanie się do przepisów prawa podmioty biorące udział w procesie ubezpieczeniowym. Dotyczy to w szczególności Ministra do spraw instytucji finansowych jak również Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.
uaktywnić działanie Rzecznika Ubezpieczonych by nie był on tylko skrzynką skarg i zażaleń z ciągłym wskazywaniem na brak kompetencji i uprawnień w zakresie dyscyplinowania rynku ubezpieczeniowego.
opracować program zwalczania przestępstw ubezpieczeniowych jako zjawiska, które stanowi poważny problem mający tendencje narastające. Dzisiejsza metody walki z przestępstwami ubezpieczeniowymi to tylko pozorowanie takich działań.
6. Przewodniczący Klubu Poselskiego
7. Przewodniczący Klubu Poselskiego
8. Przewodniczący Klubu Poselskiego
9. Przewodniczący Klubu Poselskiego
11. Przewodniczący Komisji Finansów Publicznych
00- 916 Warszawa
00- 928 Warszawa
02- 517 Warszawa
02- 624 Warszawa
Ul. Filtrowa 57.
00- 951 Warszawa
Pl. Krasińskich 2/4/6/
01- 901 Warszawa
23. Prezes Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
02- 737 Warszawa
02- 002 Warszawa
Prezes PZU S. A.
00- 133 Warszawa
Prezes TUiR WARTA
00- 805 Warszawa
Ul. Miodowa 14.
Prezes Polskiej Izby Motoryzacyjnej
02- 548 Warszawa
Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego
40- 056 Katowice
Prezes Telewizji Polskiej S. A.
Ul. Woronicza 17.
Prezes Telewizji POLSAT S. A.
Ul. Stanów Zjednoczonych 53.
Prezes TVN sp. z o. o.
Ul. Augustówka 3.
02- 309 Warszawa 22
Ul. Słupecka 6 Skr. Poczt. 13
Al. Jerozolimskie 123.
02- 785 Warszawa
Ul. Surowieckiego 4.