Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/vi-sa-wa-921-19-wyrok-wojewodzkiego-sadu-522814014
Timestamp: 2020-06-01 23:04:27
Legal References Found: art. 102
 art. 109
 art. 66
 art. 138
 art. 16
 art. 66
 art. 85
 art. 82
 art. 66
 art. 13
 art. 10
 art. 627
 art. 734
 art. 734
 art. 750
 art. 627
 art. 734
 art. 3531
 art. 58
 art. 627
 art. 3531
 art. 10
 art. 6
 art. 7
 art. 8
 art. 9
 art. 6
 art. 9
 art. 8
 art. 8
 art. 750
 art. 66
 art. 109
 art. 66
 art. 3531
 art. 65
 art. 734
 art. 627
 art. 750
 art. 10
 art. 3531
 art. 58
 art. 750
 art. 77
 art. 151

Document Content:
VI SA/Wa 921/19 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
VI SA/Wa 921/19 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu...
Opublikowano: LEX nr 2720318
VI SA/Wa 921/19
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 czerwca 2019 r. sprawy ze skargi S. M. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) marca 2019 r. nr (...) w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
VI SA/Wa 921/10
Zaskarżoną decyzją z dnia (...) marca 2019 r. nr (...) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) września 2015 r. nr (...) ustalającą, że Pan R. L. (PESEL: (...)) podlegał od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm.), zwanej dalej k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z Panem S. M. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...) (dalej jako: płatnik, skarżący).
Podstawą materialnoprawną rozstrzygnięć były przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" w oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935).
Zaskarżona decyzja została wydana w następujących okolicznościach faktycznych oraz stanie prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. pismem z dnia 23 czerwca 2015 r. wystąpił do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy k.c. dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem składek, prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...), w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie dokumentacji w przedmiotowej sprawie, decyzją nr (...) z dnia (...) września 2015 r. stwierdził, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu k.c. zawartą z płatnikiem, prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...), w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Płatnik składek wniósł w dniu 17 października 2015 r. odwołanie od powyższej decyzji dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wskazał, iż zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W myśl art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 z późn. zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. pismem z dnia 23 czerwca 2015 r. wystąpił do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zawartej z Panem S. M. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...), w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r., której przedmiotem było: "stworzenie, upilnowanie i uchronienie mienia znajdującego się na obiekcie przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem ".
Wnioskodawca wskazał, iż na skutek przeprowadzonej kontroli ustalono, że zainteresowany w powyższym okresie świadczył pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Ponadto ZUS poinformował, iż w ww. okresie zainteresowany został zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez innego płatnika.
Do przedmiotowego wniosku załączono następujące dokumenty:
- kserokopię umowy cywilnoprawnej o upilnowanie obiektu nr (...) z dnia (...) maja 2012 r. zawartej m.in. z zainteresowanym,
- kserokopię rachunku do ww. umowy nr (...),
- kserokopię protokołu kontroli przeprowadzonej u ww. płatnika składek znak: (...) z dnia (...) marca 2014 r.,
- kserokopię zastrzeżeń płatnika składek do protokołu kontroli z dnia (...) kwietnia 2014 r.,
- kserokopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia (...) maja 2014 r., znak: (...).
ZUS wskazał, że w treści spornej umowy zainteresowany został oznaczony wraz z pozostałymi wykonawcami łącznie jako "BRYGADA" lub "CZŁONKOWIE BRYGADY". Jako przedmiot umowy wskazano: "(...) czynności polegające na pilnowaniu/chronieniu mienia znajdującego się " na obiekcie" w W. przy ul. (...). Poprzez wykonywanie ww. czynności Wykonawcy zobowiązują się stworzyć i utrzymać taki stan bezpieczeństwa na obiekcie aby nie dochodziło na nim do kradzieży z włamaniem. Wykonawcy zobowiązują się więc zrealizować zadanie - stworzyć dzieło czyli upilnować - uchronić mienie znajdujące się na obiekcie przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem". Strony ustaliły konkretny terminy wykonania spornej umowy tj. od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r., godziny wykonywania powierzonych obowiązków a także minimalną obsadę zmiany. Strony ustaliły, iż wynagrodzenie będzie płatne tylko w przypadku osiągnięcia wyniku w postaci umówionego rezultatu (upilnowania - uchronienia) w wysokości wynikającej z liczby przepracowanych godzin i ustalonej stawki za godzinę tj. 4.50 zł. Z zapisów umowy wynika również, iż zamawiający sprawuje nadzór nad BRYGADĄ poprzez uprawnienie do udzielania wskazań jak ma być wykonane zadanie oraz określenie minimalnych wymagań dotyczących obsady i sposobu osiągnięcia rezultatu. Zgodnie z zapisem z pkt 7 umowy: "Zamawiający może żądać od ZMIANY usunięcia bezspornych wad dzieła w postaci szkód w mieniu znajdującym się na obiekcie, powstałych w wyniku dokonania kradzieży z włamaniem (np. utrata mienia, jego zniszczenia czy dewastacje), bądź powstałych w wyniku podejmowanych czynności zmierzających do osiągnięcia rezultatu umowy".
Rozpatrując przedmiotową sprawę, organ I instancji pismami z dnia 1 lipca 2015 r.: kierowanym do Zainteresowanego oraz do płatnika składek, zawiadomił ww. o wszczętym na wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. postępowaniu w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Następnie organ, pismami z dnia 7 listopada 2017 r.: kierowanym do płatnika składek oraz kierowanym do zainteresowanego poinformował, iż na podstawie art. 10 § 1 k.p.a., organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Ponadto poinformował o możliwości zgłoszenia uwag, wniosków oraz wypowiedzenia się w sprawie terminie 30 dni od dnia odebrania pisma.
W odwołaniu wniesionym od decyzji organu I instancji, płatnik składek podniósł, iż w jego ocenie przedmiotowa Umowa o upilnowanie jest umową rezultatu. Określony tą Umową rezultat polegał na utrzymaniu takiego stanu bezpieczeństwa " na obiekcie", który gwarantował, że nie dojdzie na nim do szkód w mieniu wskutek włamań. Inaczej mówiąc, rezultatem usługi miał być brak szkody powstałej wskutek włamania.
Organ I instancji stanął na stanowisku, iż w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Na poparcie powyższego stanowiska organ przywołał orzecznictwo. Przykładowo, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w wyroku z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt III AUa 1447/11, stwierdzający: "Sama terminologia, jaką posługiwał się wnioskodawca w umowach, określonych jako umowy o dzieło, jest bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju. Jeśli bowiem nazw a nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy. A zatem samo dosłowne brzmienie ww. umów nie wskazuje na ich charakter prawny, dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala je odpowiednio zakwalifikować ".
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wskazał, że stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło ponoszona jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Podobnie, zdaniem organu, w judykaturze istnieje zgodność, iż umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zatem zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest. aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej.
Na poparcie powyższego stanowiska, jak i również stanowiska zajmowanego przez Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, w sprawie wskazania cech charakterystycznych przedmiotu - rezultatu umowy o dzieło organ przywołał aktualne orzecznictwo sądów. I tak, Sąd Apelacyjny w Katowicach w orzeczeniu z dnia 6 listopada 2012 r., sygn. akt Vl AUa 227/12, publikacja: LEX nr 1236509 wyjaśnił: "przedmiotem umowy o dzieło jest zindywidualizowany i konkretny (czyli oznaczony przez strony) rezultat pracy i umiejętności ludzkich. W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest. aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu". Zgodnie natomiast ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu wyrażonym w wyroku z dnia 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1435/12, publikacja: LEX nr 1322013: "najistotniejszym elementem umowy o dzieło jest jej rezultat. Mające powstać dzieło nie może być oznaczone w sposób zbyt ogólny. Rezultat ten winien być określony z góry, dokładnie i według obiektywnie sprawdzalnych cech". Natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11 stwierdził, że " (...) w wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w;) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to. jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.)".
W ocenie organu odwoławczego, czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny indywidualny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, a zainteresowany zobowiązał się jedynie do wykonania szeregu czynności powtarzalnych, zapewniających bezpieczeństwo chronionego obiektu. Przedmiotu umowy w postaci pilnowania/chronienia mienia znajdującego się w W. przy ul. (...) określonego jako: "Poprzez wykonywanie ww. czynności Wykonawcy zobowiązują się stworzyć i utrzymać taki stan bezpieczeństwa na obiekcie aby nie dochodziło na nim do kradzieży z włamaniem. Wykonawcy zobowiązują się więc zrealizować zadanie - stworzyć dzieło czyli upilnować - uchronić mienie znajdujące się na obiekcie przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem", nie sposób uznać za ściśle określony i zindywidualizowany rezultat. Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, trudno uznać, że ww. umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Zwłaszcza, że - jak wyżej zwrócono uwagę - w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem płatnika składek prezentowanym w odwołaniu, jakoby umowa zawarta pomiędzy stronami miała charakter umowy o dzieło.
Organ wskazał, że obszernej analizy treści umów zawieranych przez płatnika składek, których przedmiot sprowadzał się do pilnowania/chronienia mienia przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem, dokonał Sąd Okręgowy w (...) w wyroku z dnia (...) czerwca 2016 r., sygn. akt (...), a na skutek złożonej apelacji również Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dnia (...) czerwca 2018 r. sygn. akt (...). W ww. rozstrzygnięciach sądy zgodnie wskazały, iż sporne umowy nie dają się zakwalifikować jako umowy rezultatu, gdyż elementy faktycznie występujące w praktyce wykonywania tych umów, czyli rzeczywista treść stosunku prawnego łączącego strony, wskazują, że były to umowy o świadczenie usług, do których należy stosować przepisy o umowie zlecenia. Wbrew stanowisku odwołującego się czynności wykonywane w ramach nawiązanego przez strony stosunku prawnego miały charakter związany z faktyczną ochroną fizyczną obiektu i nie ma znaczenia sam zapis w treści umowy, a także twierdzenia odwołującego się, że celem (rezultatem) tych umów miało być nie pilnowanie, a "upilnowanie" powierzonych obiektów. Mimo różnicy pomiędzy określeniami użytymi w umowach "pilnowanie " (czynność wykonywana - czas teraźniejszy), a "upilnowanie" (czynność wykonana - czas przeszły dokonany) sam ich przedmiot jest jasny i nie pozostawia wątpliwości. Przedmiotem tych umów miało być wykonywanie ochrony fizycznej obiektu, a to staranne działania agenta ochrony skutkują "upilnowaniem" i nie jest to równoznaczne z wykonaniem umowy rezultatu. Agent nie ma bowiem możliwości spowodowania (zagwarantowania), że na strzeżonym obiekcie nie dojdzie do włamania, gdyż nie od niego zależy zarówno woła, jak i działanie ewentualnego sprawcy włamania. Agent może jedynie swoimi czynnościami zminimalizować ryzyko, a w razie dokonania próby włamania może również próbować je udaremnić. To bowiem w ocenie Sądu jest istotą szeroko pojmowanego pojęcia pracy agenta ochrony.
Na poparcie swojego stanowiska Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia przywołał również treść wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2017 r. sygn. akt II GSK 4533/16, który w sprawie wykonywania czynności ochrony mienia wyjaśnił, że czynności polegające na dozorze mienia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Czynności te cechuje wyłącznie staranne działanie, polegające na typowej, rutynowej powtarzalnej pracy. Nie są one związane z posiadaniem przez niego osobistych przymiotów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 sierpnia 2013 r., sygn. akt 111 AUa 288/13). W wyniku staranności powstawał oczekiwany rezultat, odpowiadający w mniejszym lub większym stopniu ogólnie przyjętym wymogom lecz nie powstawało dzieło, będące ucieleśnieniem indywidualnych potrzeb czy też gustów zamawiającego (vide: wyrok Sądu Apelacyjny w Białymstoku z dnia 25 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 12/13).
Zdaniem organu, objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, co zgodnie podkreślają w swoich orzeczeniach sądy administracyjne powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zarówno decyzja organu I jak i II instancji stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony.
Oznacza to, że nawet jeżeli strony wykazałyby, że zostały wprowadzone w błąd (chociażby przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego), co do obowiązującego prawa i zasadności zawierania umów o dzieło, to zarówno organ I instancji jak i II instancji nie miałby prawnych możliwości, ażeby orzec o nieobjęciu obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych umów będącymi umowami, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia, albowiem w postępowaniu dotyczącym stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie ma prawnych możliwości orzekania na zasadach słuszności.
Badając obowiązki zainteresowanego z tytułu zawartej z płatnikiem składek umowy, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., organ odwoławczy stanął na stanowisku, że do zawartej umowy zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia.
W omawianym przypadku bowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, bowiem nie można za rezultat umowy o dzieło uznać "brak włamania" - jak wskazuje płatnik składek w złożonym odwołaniu.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zgodził się z twierdzeniem odwołującego, iż bardzo ważnym aspektem oceny charakteru Umowy jest intencja i cel jej zawarcia, z tym, że co do zasady zawierane umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez stwierdzenie, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Organ podkreślił, że zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż stosowanie w umowie terminologii wybitnie służącej podkreśleniu rodzaju zobowiązania jako umowy o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy ze sposobu jej wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Organ stwierdził, iż nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie zainteresowanego przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji. Przywołał orzeczenie Sądu Okręgowego w Radomiu, VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, który w wyroku z dnia 11 października 2013 r., sygn. akt VI U 84/13 stwierdził: "Podkreślić należy, iż Sąd w sprawach o ustalenie istnienia tytułu ubezpieczenia nie może poprzestać na akceptacji oświadczeń stron umowy co do tego, jaką miały wolę przy zawieraniu umowy, skoro strony są zainteresowane określoną kwalifikacją prawną tej umowy. W ten sposób organ orzekający uchylałby się od rzetelnej kontroli decyzji poddanej pod osąd". Następnie organ przywołał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 opublik. OSNC 2001/4/63, z którego wynika, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Natomiast zgodnie z uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 9 kwietnia 2015 r., sygn. akt III AUa 895/14: "Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., II UK 115/13, LEX nr 139641: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2014 r. II UK 566/13, L.)".
Organ stwierdził, że w przedmiotowej sprawie przedmiot umowy tj. stworzenie i utrzymanie stanu bezpieczeństwa na wskazanym obiekcie, tak aby nie dochodziło na nim do kradzieży z włamaniem, został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Poza wskazaniem miejsca i terminu wykonania spornej umowy, strony nie wskazały cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby - dokonując odbioru - sprawdzić poprawność jego wykonania. W związku z powyższym przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można zatem dać wiary twierdzeniom płatnika składek, iż "Bez osiągnięcia rezultatu nie mogło być mowy o wypłacie wynagrodzenia a szkody kwalifikowane były jako wady umowy i powodowały obowiązek ich naprawienia". W przedmiotowej sprawie wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy Zainteresowany pracował sumiennie i nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie Zainteresowany miałby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość).
Pogląd na ten temat wyraził również Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 30 października 2012 r. sygn. akt III AUa 457/12, który wskazał: "Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok SN z 3 listopada 2000 r. IV CKN 152/00 OSNC 2001 nr 4 poz. 630). W niniejszej sprawie brak było takiej możliwości. Przedmiot umowy nie poddawał się ocenie i ewentualnej odpowiedzialności za błędy. Nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług, a nawet umowy o pracę. Dozorca, ochroniarz, stróż itp. nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności dozorując, ochraniając, pilnując powierzony mu obiekt. Wykonanie oznaczonego dzieła z art. 627 k.c., to stworzenie dzieła, które poprzednio nie istniało. W ocenie Sądu Okręgowego trudno uznać, aby czynności dozoru i sprzątania, a w zasadzie efekt końcowy, w postaci wysprzątanego i ochronionego, czy upilnowanego mienia, nie naruszonego pod względem bezpieczeństwa obiektu były dziełem".
Zdaniem organu, rezultat spornej umowy nie zależał wyłącznie od zainteresowanego, lecz także od innych osób, z którymi współpracował przy wykonaniu przedmiotu umowy tj. pozostałych wykonawców - członków brygady. W związku z powyższym zainteresowany nie mógł ponosić odpowiedzialności za rezultaty, a jedynie za staranne działanie, gdyż osiągnięte rezultaty nie były zależne wyłącznie od jego działań. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest jednak wyłączny wpływ wykonawcy na osiągnięcie rezultatu, co w rozpatrywanym przypadku nie ma miejsca.
Ponadto organ zwrócił uwagę, że wynagrodzenie ustalone umowie zostało uzależnione od liczby przepracowanych godzin i wyliczane wg. stawki godzinowej tj. 4.50 zł za każdą godzinę, a zatem stosowane były jednolite stawki wynagrodzenia za czas realizacji umowy. Organ wyjaśnił, że w odniesieniu do umowy o dzieło wynagrodzenie jest związane z samym dziełem i jego wykonaniem, a nie z ilością, jakością i rodzajem wykonanej pracy, jak ma to miejsce w przypadku umów starannego działania (umowy o pracę, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług). W konsekwencji, w przypadku zastosowania przez strony umowy wynagrodzenia czasowego (np. za każdą godzinę ochrony obiektu) można mieć wątpliwości, czy celem stron było zawarcie umowy o dzieło i rozliczanie się za wynik, czy też wykonywanie powtarzalnej pracy, za którą wynagrodzenie ustalane jest w jednostkach czasowych. Ustalając charakter prawny umowy, strony przekroczyły, ustanowione w art. 3531 k.c. granice swobody umów.
Ustosunkowując się do zarzutu płatnika, iż nie otrzymał kserokopii akt sprawy, o których przekazanie poprosił organ I instancji pismem z dnia 27 lipca 2015 r., organ wskazał, że (...) Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z dnia 31 lipca 2015 r. poinformował, iż zapoznanie się z zebranym materiałem dowodowym jest możliwe jedynie w siedzibie organu (wskazano właściwy adres i godziny urzędowania). Ponadto takie informacje przekazano stronie również w piśmie z dnia 1 lipca 2015 r. informującym o wszczęciu postępowania. Płatnik składek nie skorzystał z przysługującego mu prawa.
Natomiast w nawiązaniu do twierdzenia odwołującego, iż nie miał możliwości wypowiedzenia się w sprawie organ wyjaśnił, że pismo informujące stronę o wszczęciu postępowania oraz o uprawnieniach wynikających z art. 10 § 1 k.p.a. zostało skutecznie doręczone w dniu 20 lipca 2015 r. Zatem do czasu wydania przez organ I instancji decyzji tj. do dnia 22 września 2015 r. płatnik składek jako strona postępowania, skutecznie poinformowany o jego wszczęciu, mógł wypowiedzieć się w sprawie. Ponadto w aktach sprawy znajduje się notatka służbowa pracownika (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia sporządzona w dniu 22 października 2015 r., wskazująca, ze płatnik w czasie trwania całego postępowania administracyjnego nie kontaktował się telefonicznie z pracownikiem (...) oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Odnosząc się do zarzutów przedstawionych przez pełnomocnika płatnika w odwołaniu o naruszeniu art, 6, 7, 8 i 9 k.p.a. organ zauważył, iż w myśl art. 6 k.p.a. organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. Zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Według art. 8 k.p.a. organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. W myśl art. 9 k.p.a. organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek.
Organ odwoławczy wskazał, że rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowanego, protokołu kontroli ZUS wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Wskazując przepisy prawa na których oparł się organ należy zauważyć, iż zarzut naruszenia art. 6 k.p.a. jest bezpodstawny. W zaskarżonej decyzji organ I instancji wskazał wszystkie fakty, na podstawie których wydał rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie. Strony były na bieżąco informowane przez organ I instancji o przysługujących im uprawnieniach, oraz o przedłużającym się terminie wydania rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie, zatem zarzut naruszenia art. 9 k.p.a. należy uznać za chybiony.
Odnosząc się do zarzutu płatnika składek, iż organ naruszył art. 8 k.p.a., poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie budzący zaufania do organu, Prezes NFZ podkreślił, iż zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 2 lutego 2012 r., sygn. akt: II SA/Po 721/11: "spełnienie normy wynikającej z przepisu art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody". W związku z powyższym Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia jest zdania, iż przedstawione w decyzji uzasadnienie organu wskazuje, że stanowisko strony zostało przeanalizowane, lecz odnosząc się do czynności wykonywanych przez Zainteresowanego oraz odwołując się do przepisów prawa organ nie zgadza się z argumentacją płatnika składek odnośnie oceny charakteru zawartej umowy.
Wobec powyższego, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, oceniając zgromadzony materiał uznał, iż zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. zawartą z płatnikiem, w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Jednocześnie organ odwoławczy wskazał, iż uprawnienia i kompetencje organów Narodowego Funduszu Zdrowia do badania merytorycznego treści umów zawieranych między stronami jednoznacznie potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie np. w wyroku z dnia 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 w którym stwierdził, że zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego, nawet wbrew woli tych stron.
Ponieważ w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie decyzji przez dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęciu Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umowy cywilnoprawnej o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, iż organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne zainteresowanego jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Decyzja wydana przez dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu (...) września 2015 r. ustala jedynie, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Płatnik składek wniósł od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Podniósł błąd proceduralny organu I instancji polegający na nie nadesłaniu mu kserokopii akt o przesłanie których wnosił pismem z dnia 27 lipca 2015 r. Kolejnym zarzutem proceduralnym skarżącego było zakwestionowanie podpisów pod decyzjami. Skarżący podniósł, iż zarówno do pierwotnej decyzji wydanej przez Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ a podpisanej przez zastępcę dyrektora S. T. oraz do decyzji Prezesa NFZ utrzymującej w mocy zaskarżoną decyzję, podpisanej przez zastępcę Prezesa NFZ A. M., nie dołączono upoważnień do wydawania decyzji przez osoby podpisane pod decyzjami. Następne skarżący postawił zarzut nieprawidłowej kwalifikacji prawnej Umowy o upilnowanie obiektu. Podkreślił, że w jego ocenie przedmiotowa Umowa jest bez wątpienia umową rezultatu. Określony nią rezultat polegał na utrzymaniu takiego stanu bezpieczeństwa "na obiekcie", który gwarantował, że nie dojdzie na nim do szkód w mieniu powstałych wskutek włamań. Inaczej mówiąc rezultatem usługi musiał być brak szkody powstałej wskutek włamania. Ponieważ włamania zawsze powodują szkody dlatego można uznać, że rezultatem usługi miał być brak włamania. W ocenie skarżącego, dokonana przez NFZ kwalifikacja jest całkowicie dowolna i oderwana od rzeczywistej treści i istoty Umowy będącej przedmiotem oceny. Zdaniem skarżącego może to być skutkiem nie zapoznania się przez Dyrektora, a następnie Prezesa NFZ z przedmiotową Umową. Podkreślił, że celem skonstruowania umowy o "upilnowanie obiektu" była redukcja liczby włamań. W związku z powyższymi zarzutami, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości.
Skarga jest nieuzasadniona. Zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają przepisów prawa. Organy obu instancji, wbrew zarzutom skargi, poczyniły niezbędne w sprawie ustalenia faktyczne i przeprowadziły trafną analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych konkluzji, że sporna umowa zawarta przez skarżącą nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Wyjaśnione zostały także motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest prawidłowa i wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między płatnikiem składek a ubezpieczonym (zainteresowanym) i rozstrzygnięcia, czy umowa ta, jak twierdzi skarżący, jest umową o dzieło, co nie daje podstaw do objęcia zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Prawidłowa kwalifikacja umowy jest warunkiem właściwego zastosowania przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z ww. przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.
Charakter prawny zawartej przez strony umowy należało oceniać na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, uwzględniając przy tym zasadę wynikającą z art. 3531, tj. że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Sąd nie podziela stanowiska skarżącego, który twierdzi, że sporna umowa stanowi jest umową rezultatu.
Stosownie do art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W ocenie Sądu jednak aspekt oświadczenia woli, w przypadku ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, należy traktować jako jeden z czynników równorzędnych, branych pod uwagę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2017 r., III UK 147/16, opubl. Lex nr 2296861, który wprawdzie odnosi się do podlegania ubezpieczeniom społecznym, to z uwagi na odwoływanie się przez ustawę o świadczeniach w kwestiach zasadniczych dotyczących obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego do ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie).
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, bo o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05).
Należy przypomnieć, że w rozpatrywanej sprawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. pismem z dnia 23 czerwca 2015 r. zwrócił się do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zawartej z Panem S. M. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...), w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r., której przedmiotem było: "stworzenie, upilnowanie i uchronienie mienia znajdującego się na obiekcie przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem ". W treści spornej umowy zainteresowany został oznaczony wraz z pozostałymi wykonawcami łącznie jako "BRYGADA" lub "CZŁONKOWIE BRYGADY". Jako przedmiot umowy wskazano "czynności polegające na pilnowaniu/chronieniu mienia znajdującego się "na obiekcie" w W. przy ul. (...). Poprzez wykonywanie ww. czynności Wykonawcy zobowiązują się stworzyć i utrzymać taki stan bezpieczeństwa na obiekcie, aby nie dochodziło na nim do kradzieży z włamaniem. Wykonawcy zobowiązują się więc zrealizować zadanie - stworzyć dzieło czy li upilnować - uchronić mienie znajdujące się na obiekcie przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem". Strony ustaliły konkretny terminy wykonania spornej umowy tj. od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r., godziny wykonywania powierzonych obowiązków, a także minimalną obsadę zmiany. Strony ustaliły, iż wynagrodzenie będzie płatne tylko w przypadku osiągnięcia wyniku w postaci umówionego rezultatu (upilnowania-uchronienia) w wysokości wynikającej z liczby przepracowanych godzin i ustalonej stawki za godzinę tj. 4.50 zł. Z zapisów umowy wynika również, iż zamawiający sprawuje nadzór nad brygadą poprzez uprawnienie do udzielania wskazań jak ma być wykonane zadanie oraz określenie minimalnych wymagań dotyczących obsady i sposobu osiągnięcia rezultatu. Natomiast zapis pkt 7 umowy stanowi: "Zamawiający może żądać od zmiany usunięcia bezspornych wad dzieła w postaci szkód w mieniu znajdującym się na obiekcie, powstałych w wyniku dokonania kradzieży z włamaniem (np. utrata mienia, jego zniszczenia czy dewastacje, bądź powstałych w wyniku podejmowanych czynności zmierzających do osiągnięcia rezultatu umowy ".
Zdaniem Sądu, należy uznać za prawidłowe w realiach rozpoznawanej sprawy, zakwalifikowanie spornej umowy przez organy rozpoznające sprawę w I i w II instancji, za umowę oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
W złożonej skardze płatnik składek wskazywał na uchybienia proceduralne polegające na tym, iż nie otrzymał kserokopii akt sprawy, o których przekazanie poprosił organ I instancji pismem z dnia 27 lipca 2015 r. Jednakże, co wynika z akt sprawy, organ pismem z dnia 31 lipca 2015 r. poinformował skarżącego, iż zapoznanie się z zebranym materiałem dowodowym jest możliwe jedynie w siedzibie organu (wskazano właściwy adres i godziny urzędowania). Analogiczne informacje przekazano stronie również w piśmie z dnia 1 lipca 2015 r. informującym o wszczęciu postępowania. Płatnik składek nie skorzystał z przysługującego mu prawa. Pismo informujące stronę o wszczęciu postępowania oraz o uprawnieniach wynikających z art. 10 § 1 k.p.a. zostało skutecznie doręczone w dniu 20 lipca 2015 r. Zatem do czasu wydania przez organ I instancji decyzji tj. do dnia (...) września 2015 r. płatnik składek jako strona postępowania, skutecznie poinformowany o jego wszczęciu mógł wypowiedzieć się w sprawie. Nawet jednak gdyby uznać działanie organu za uchybienie proceduralne, nie mogło mieć więc wpływu na treść zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia, gdyż skarżący mógł podnieść swoje zarzuty w toku postępowania odwoławczego.
Należy stwierdzić, iż zarzut podpisania decyzji organu I instancji przez Zastępcę Dyrektora ds. Służb Mundurowych i Świadczeniobiorców S. T. oraz decyzji organu odwoławczego przez Zastępcę Dyrektora Departamentu Spraw Świadczeniobiorców A. M. jest także bezzasadny. W aktach sprawy znajdują się bowiem pełnomocnictwa, udzielone zarówno przez dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia jak i przez Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia dla osób wydających w ich imieniu rozstrzygnięcia w postaci decyzji administracyjnej tj. odpowiednio dla Zastępcy Dyrektora ds. Służb Mundurowych i Świadczeniobiorców S. T. oraz Zastępcy Dyrektora Departamentu Spraw Świadczeniobiorców - A. M.
Zdaniem Sądu, należy przyznać rację organowi, który w zaskarżonej decyzji stwierdził, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny indywidualny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, a Zainteresowany zobowiązał się jedynie do wykonania szeregu czynności powtarzalnych, zapewniających bezpieczeństwo na obiekcie. Przedmiotu umowy w postaci pilnowania/chronienia mienia znajdującego się w W. przy ul. (...) określonego w ten sposób, że: "Poprzez wykonywanie ww. czynności Wykonawcy zobowiązują się stworzyć i utrzymać taki stan bezpieczeństwa na obiekcie aby nie dochodziło na nim do kradzieży z włamaniem. Wykonawcy zobowiązują się więc zrealizować zadanie - stworzyć dzieło czyli upilnować - uchronić mienie znajdujące się na obiekcie przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem", nie sposób uznać za ściśle określony i zindywidualizowany rezultat. Nie można więc przyjąć, aby ww. umowa polegała na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła. Zwłaszcza, że - jak wyżej zwrócono uwagę - w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jak wyjaśnił organ w zaskarżonej decyzji, obszernej analizy treści umów zawieranych przez płatnika składek, których przedmiot sprowadzał się do pilnowania/chronienia mienia przed szkodami mogącymi powstać w wyniku kradzieży z włamaniem, dokonał Sąd Okręgowy w (...) w wyroku z dnia (...) czerwca 2016 r. sygn. akt (...), a na skutek złożonej apelacji również Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dnia (...) czerwca 2018 r. sygn. akt (...). W ww. rozstrzygnięciach Sądy zgodnie wskazały, iż sporne umowy nie dają się zakwalifikować jako umowy rezultatu, gdyż elementy faktycznie występujące w praktyce wykonywania tych umów, czyli rzeczy wista treść stosunku prawnego łączącego strony, wskazują, że były to umowy o świadczenie usług, do których należy stosować przepisy o umowie zlecenia. Trafnie przytoczył organ stanowisko Sądu Apelacyjnego wyrażone w uzasadnieniu ww. wyroku, wyjaśniające, iż brak jest wątpliwości co do tego, że czynności faktycznie wykonywane przez ubezpieczonego nie prowadziły do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a miały charakter starannego działania. Nie mogły one zatem stanowić realizacji umowy rezultatu, gdyż zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem - nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku pracy rezultatów materialnych lub niematerialnych, bowiem zatraciłby się wówczas indywidualny charakter dzieła. Wyrok dotyczył konkretnie czynności wykonywanych w ramach nawiązanego przez strony stosunku prawnego związanych z faktyczną ochroną fizyczną obiektu. Poglądów w nim zawartych nie niweluje fakt zawarcia odmiennych zapisów umownych celem osiągnięcia skutku w postaci zawarcia umów o dzieło (umowa skutku), a nie umów starannego działania, jakimi są umowy zlecenia. Rezultatem spornej umowy miało być nie pilnowanie, a "upilnowanie" powierzonych obiektów. Zdaniem Sądu, mimo różnicy pomiędzy określeniami użytymi w umowach "pilnowanie" (czynność wykonywana - czas teraźniejszy), a "upilnowanie" (czynność wykonana - czas przeszły dokonany), sam ich przedmiot jest jasny i nie pozostawia wątpliwości. Przedmiotem tych umów miało być wykonywanie ochrony fizycznej obiektu, a to staranne działania agenta ochrony skutkują "upilnowaniem" i nie jest to równoznaczne z wykonaniem umowy rezultatu. Agent w tym przypadku nie ma bowiem możliwości spowodowania (zagwarantowania), że na strzeżonym obiekcie nie dojdzie do włamania, gdyż nie od niego zależy zarówno wola, jak i działanie ewentualnego sprawcy włamania. Agent może jedynie swoimi czynnościami zminimalizować ryzyko, a w razie dokonania próby włamania może również próbować je udaremnić. To bowiem w ocenie Sądu jest istotą szeroko pojmowanego pojęcia pracy agenta ochrony.
Analogicznie orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 lutego 2017 r. sygn. akt II GSK 4533/16, który w sprawie wykonywania czynności ochrony mienia wyjaśnił, że czynności polegające na dozorze mienia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Opisane czynności cechuje wyłącznie staranne działanie, polegające na typowej, rutynowej powtarzalnej pracy. Bezsporne przy tym jest, iż tego rodzaju praca nie prowadzi do stworzenia indywidualnego rezultatu. Wykonanie przedmiotu umowy nie pozwala na daleko idącą swobodę wykonawcy. Nie jest też związane z posiadaniem przez niego osobistych przymiotów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 sierpnia 2013 r., sygn. akt III AUa 288/13).
Tak więc w ocenie Sądu, nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, iż opisane w kontrolowanej umowie czynności stanowią dzieło. W omawianym przypadku bowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, bowiem nie można za rezultat umowy o dzieło uznać "brak włamania" - jak chciałby płatnik składek, podnosząc tę kwestię w złożonej skardze.
Co do zarzutu pominięcia intencji stron umowy oraz i celu jej zawarcia, należy podzielić stanowisko organu, iż co do zasady zawierane umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez stwierdzenie, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Należy podkreślić, że zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż stosowanie w umowie terminologii służącej podkreśleniu rodzaju zobowiązania jako umowy o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy ze sposobu jej wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Należy zaznaczyć, iż jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (vide - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 opublik. OSNC 2001/4/63), Natomiast zgodnie z uzasadnieniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 9 kwietnia 2015 r., sygn. akt III AUa 895/14: "Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 201 Sr., II UK 115/13. LEX nr 139641: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2014 r. II UK 566/13, L.)".
Podkreślenia wymaga, że do cech konstytutywnych umowy o dzieło należą m in. konieczność osiągnięcia określonego rezultatu, nie jest tu zatem istotna ilość pracy włożona przez przyjmującego zamówienie. Rezultat powinien być w umowie określony, a przede wszystkim, powinien on być obiektywnie weryfikowalny. Za niewykonanie umowy przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność nawet, gdy dołożył przy wykonywaniu dzieła wszelkiej staranności. Tym samym w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel. ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania, przy czym wyraźnie należy zaznaczyć, iż wynikiem podejmowanych czynności może być osiągnięcie zamierzonego rezultatu (vide: A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego. 1. 7, 2004, s 327. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi. sygn. akt III AUa 888/12). W przypadku umowy o dzieło istotna jest samoistność rezultatu a także możliwość poddania dzieła testowi na obecność wad fizycznych, których stwierdzenie wpływa na wysokość wynagrodzenia. W przypadku umowy o dzieło równie istotna jest samoistność rezultatu, powinien on być niezależny od dalszego działania wykonawcy dzieła.".
Można w tym miejscu wskazać, iż charakter umów, których przedmiotem było wykonywanie czynności ochrony/dozoru mienia, był już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wielokrotnie orzekał na korzyść Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia np. w wyrokach: z dnia 9 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 5711/16, z dnia 23 maja 2017 r. sygn. akt II GSK 5303/16, z dnia 23 maja 2017 r. sygn. akt II GSK 443/16, z dnia 2 marca 2017 r. sygn. akt II GSK 4621/16, z dnia 9 lutego 2017 r. sygn. akt II GSK 4533/16, z dnia 2 marca 2017 r. sygn. akt U GSK 4631/16, z dnia 9 lutego 2017 r. sygn. akt II GSK 4546/16.
W przedmiotowej sprawie przedmiotem umowy było stworzenie i utrzymanie stanu bezpieczeństwa na wskazanym obiekcie, tak, aby nie dochodziło na nim do kradzieży z włamaniem. Tak ogólne sformułowanie "rezultatu" umowy nie wskazuje cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby - dokonując odbioru - sprawdzić poprawność jego wykonania. W związku z powyższym przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Zdaniem Sądu, słusznie organ nie dał wiary twierdzeniom skarżącego, iż bez osiągnięcia rezultatu nie mogło być mowy o wypłacie wynagrodzenia a szkody kwalifikowane były jako wady umowy i powodowały obowiązek ich naprawienia.
Należy też podkreślić, iż skoro rezultat spornej umowy nie zależał wyłącznie od zainteresowanego, lecz także od innych osób. z którymi współpracował przy wykonaniu przedmiotu umowy, czyli pozostałych wykonawców ("CZŁONKOWIE BRYGADY"), to tym bardziej zainteresowany nie mógł ponosić odpowiedzialności za rezultat, a jedynie za staranne działanie. Osiągnięte (ewentualnie) rezultaty nie były bowiem zależne wyłącznie od jego działań. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest zdaniem Sądu wyłączny wpływ wykonawcy na osiągnięcie rezultatu, co w rozpatrywanym przypadku nie ma miejsca.
Odnosząc się do kwestii wynagrodzenia określonego w umowie należy zaznaczyć, iż było ono uzależnione od liczby przepracowanych godzin i wyliczane wg. jednolitej stawki godzinowej (4.50 zł za każdą godzinę). Inaczej jest w przypadku umów o dzieło - w tym wypadku wynagrodzenie jest związane z samym dziełem i jego wykonaniem, a nie z ilością, jakością i rodzajem wykonanej pracy, jak ma to miejsce w przypadku umów starannego działania. W konsekwencji zastosowania przez strony umowy wynagrodzenia czasowego (np. za każdą godzinę ochrony obiektu) można stwierdzić, że chodziło tu bardziej o zapłatę za wykonywanie powtarzalnej pracy, za którą wynagrodzenie ustalane jest w jednostkach czasowych.
Tak więc, zdaniem Sądu, rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez zainteresowanego, protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli a także argumentów podniesionych przez skarżącego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów.
Należy wobec tego przyznać rację organowi, który na podstawie zgromadzonych materiałów dowodowych prawidłowo uznał, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. zawartą z S. M. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: (...), w okresie od dnia 17 maja 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Należy stwierdzić, że w rozpoznawanej sprawie organy obu instancji dokonały zatem prawidłowej kwalifikacji prawnej spornej umowy, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, dokonując prawidłowej interpretacji jej postanowień. Wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcia zostały w sposób należyty uzasadnione.
Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń strony dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią w jakikolwiek sposób wiążą. Organy zaś ustaliły okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy niezbędne do wydania zaskarżonej decyzji. Fakt zaś, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został odmiennie od woli skarżącego oceniony przez organy, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania zawartych w k.p.a.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz wobec niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302).