Source: http://aferyprawa.eu/Prokuratura/Dziennikarka-Dziennika-Lodzkiego-przesladowana-przez-niedouczonego-cyt-skorumpowanych-prokuratorow-1718
Timestamp: 2020-05-27 01:40:22
Legal References Found: art.212

art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 10
 art. 39
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 10
 art. 212
 art. 12
 art. 212
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 10
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 10
 art. 212
 art. 30
 art. 47
 art. 30
 art. 212
 art. 47
 art. 212

Art. 212
 art. 213
 art. 212
 art. 1
 art. 212
 art. 54
 art. 31
 Art. 54
 Art. 212
 art. 31

Art. 212
 art. 10
 art. 10
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 10
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 212
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 212
 art. 39
 art. 212
 art. 14
 art. 54
 art. 31
 art. 212
 art. 10
 art. 79

Document Content:
Aferyprawa - Dziennikarka Dziennika Łódzkiego prześladowana przez niedouczonego (cyt. skorumpowanych?) prokuratorów?
Aferyprawa.com Prokuratura Dziennikarka Dziennika Łódzkiego prześladowana przez niedouczonego (cyt. skorumpowanych?)
Dziennikarka Dziennika Łódzkiego prześladowana przez niedouczonego (cyt. skorumpowanych?) prokuratorów?
Aktualnie kolejna dziennikarka jest nieproceduralnie prześladowana z art.212§2 przez nie znających przepisów prawa i niedokształcających się asesorów i prokuratorów z jakiejś wiejskiej prokuratury w Rawie Mazowieckiej. Ale nagminna nieznajomość przepisów polegająca na ustawicznym łamaniu przepisów prawa i procedury przez prokuratorów to codzienność w całej Polsce.
O ryzykownym zawodzie dziennikarskim wiele w czasopiśmie AP napisano - wiadomo, że dziennikarz - to zawód podwyższonego ryzyka. Walcząc o prawdę i dokumentując fakty musi zawsze być po którejś stronie barykady ryzykując niejednokrotnie swoim zdrowiem, stanowiskiem a niejednokrotnie i życiem...
A poniżej słynny artykuł, który stał się powodem do prześladowania dziennikarza przez skorumpowanych i niedouczonych prokuratorków?
Dlaczego niedouczonych? - ponieważ w podobnej sprawie został wydany WYROK Trybunału Konstytucyjnego, z którego jasno i klarownie wynika że z tego art. nie można oskarżyć dziennikarza i ta sprawa "z urzędu" powinna być jeszcze w 2006r umorzona, a nie żeby do dnia dzisiejszego niedokształceni funkcjonariusze straszyli karą za to że zostały opisane ich matactwa i stale działające SB-eckie układy.
Dla pouczenia wszystkich funkcjonariuszy prokuratury kolejny raz publikuje WYROK TK i informuje wszystkich prokuratorskich głąbów że wyrok TK zawsze jest prawomnocny.
158/10/A/2006
Sygn. akt SK 9/06
po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym w dniu 3 listopada 2006 r., skargi konstytucyjnej Andrzeja Marka o zbadanie zgodności:
art. 212 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 ze zm.) w zakresie, w jakim przewiduje karę pozbawienia wolności za nadużycie swobody wypowiedzi w mediach, z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm.),
na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyć postępowanie w zakresie dotyczącym badania zgodności art. 212 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 ze zm.) z art. 14 oraz art. 54 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej ze względu na zbędność orzekania, a w pozostałym zakresie ze względu na niedopuszczalność orzekania.
1. Skargą z 22 listopada 2004 r. skarżący Andrzej Marek wniósł o orzeczenie, że art. 212 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 ze zm.; dalej: kodeks karny) w zakresie, w jakim przewiduje karę pozbawienia wolności za nadużycie swobody wypowiedzi w mediach, jest niezgodny z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji a także z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, z 1995 r. Nr 36, poz. 175, 176 i 177, z 1998 r. Nr 147, poz. 962 oraz z 2003 r. Nr 42, poz. 364; dalej: Konwencja).
Skarga została wniesiona w związku z następującym stanem faktycznym. Skarżący w szeregu publikacji zamieszczonych w czasopiśmie „Wieści Polickie” wypowiadał się na temat rzecznika prasowego zarządu gminy w Policach, który, uznając publikacje za pomawiające, wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko skarżącemu. Wyrokiem z 8 listopada 2002 r. (sygn. akt XIV K 332/01) Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał skarżącego za winnego tego, że działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru pomówił oskarżyciela prywatnego o właściwości lub postępowanie mogące poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowiska Rzecznika Prasowego Zarządu Gminy w Policach, to jest popełnienia występku z art. 212 § 2 w zw. z art. 12 kodeksu karnego. Sąd wymierzył skarżącemu karę trzech miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie zawiesił warunkowo na okres dwóch lat próby. Zobowiązał również skarżącego do przeproszenia pokrzywdzonego przez zamieszczenie stosownego oświadczenia w „Wieściach Polickich”. Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z 26 listopada 2003 r. (sygn. akt IV Ka 150/03) utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Sąd Najwyższy postanowieniem z 22 czerwca 2004 r. (sygn. akt V KK 70/04) oddalił kasację od ww. wyroku Sądu Okręgowego. Sądy wszystkich instancji, oceniając treści publikacji i postępowanie pokrzywdzonego uznały, iż nie budzi wątpliwości umyślny i świadomy charakter zniesławienia jakiego skarżący się dopuścił, a pomówienia były celowym działaniem zmierzającym do zdeprecjonowania pokrzywdzonego w opinii lokalnej społeczności, jako osoby pełniącej funkcję publiczną. Zdaniem sądów, postępowanie A. Marka nie było podyktowane obroną społecznie uzasadnionego interesu a podnoszenie przez niego obiektywnie nieprawdziwych zarzutów nie realizuje idei swobody wypowiedzi i pozostaje poza granicami dopuszczalnej krytyki. Postanowieniem z 6 lutego 2004 r. (sygn. akt XIV Ko 20/04) Sąd Rejonowy w Szczecinie postanowił zarządzić wykonanie kary pozbawienia wolności, gdyż skazany nie wykonał nałożonego nań wyrokiem obowiązku.
Zdaniem skarżącego rozstrzygnięcie oparte na art. 212 § 2 kodeksu karnego naruszyło jego wolność wyrażania poglądów i rozpowszechniania informacji związaną z wolnością prasy. Naruszenie tej wolności nastąpiło przez wymierzenie skarżącemu kary nieproporcjonalnej w stosunku do naruszenia dóbr osobistych innych osób, jakiego skarżący dopuścił się korzystając, jako dziennikarz i wydawca czasopisma, z wolności wyrażania i rozpowszechniania opinii i informacji.
Swoboda wypowiedzi stanowi fundament demokracji. Jej ograniczenia muszą być szczególnie uzasadnione i spełniać wymóg proporcjonalności. Państwo może uznać, że ochrona wartości zderzających się ze swobodą wypowiedzi powinna być realizowana także przy zastosowaniu środków o charakterze prawnokarnym. Tego typu środków, dopuszczalnych w wypadku zniesławiających, bezpodstawnych i wysuwanych w złej wierze oskarżeń, należy jednak używać wstrzemięźliwie i tylko w ostateczności, zwłaszcza, gdy dostępne są inne środki ochrony dóbr naruszonych korzystaniem ze swobody wypowiedzi. Skarżący przywołuje orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które uznawały wysokie kary (pozbawienia wolności lub grzywny) wymierzane za znieważenie lub zniesławienie za nieproporcjonalne i niekonieczne w społeczeństwie demokratycznym.
Zdaniem skarżącego, art. 212 § 2 kodeksu karnego umożliwiając wymierzenie sankcji w postaci bezwzględnego pozbawienia wolności za nadużycie wolności wypowiedzi eo ipso jest niezgodny z art. 14, art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz z art. 10 Konwencji, gdyż kara nim przewidziana nie spełnia wymogu konieczności i jest nieproporcjonalna w stosunku do wartości, jaką przedstawia dobro chronione. Zdaniem skarżącego, jest to szczególnie wyraźne w jego sprawie, w której nadużycie wolności wypowiedzi polegało na krytyce osoby, która posiadała praktyczną możliwość publikowania swych poglądów w gazecie o podobnym charakterze i zasięgu. Oskarżyciel prywatny mógł też zwrócić się o ochronę prawną w trybie przepisów prawa prasowego lub kodeksu cywilnego. Nie było zatem konieczności stosowania sankcji karnej, w szczególności tak dotkliwej jak kara pozbawienia wolności.
2. W piśmie z 21 września 2006 r. w imieniu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej stanowisko przedstawił Marszałek Sejmu. Wniósł on o stwierdzenie, że art. 212 § 2 kodeksu karnego jest zgodny z art. 14 i art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz z art. 10 Konwencji.
Zdaniem Marszałka, przepisy art. 212 kodeksu karnego stanowią realizację ochrony konstytucyjnych zasad i praw określonych w art. 30 i art. 47 Konstytucji. Władze publiczne, a więc ustawodawca, jak i władza sądownicza obowiązane są na podstawie art. 30 zdanie 2 Konstytucji do ochrony godności człowieka. Z obowiązku tego wywiązują się przez stworzenie podstaw prawnych tej ochrony – m.in. art. 212 § 1 i 2 kodeksu karnego oraz otwarcie drogi sądowej dla dochodzenia tych praw.
W myśl art. 47 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz decydowania o swoim życiu osobistym. Konstytucja nie przesądza czy ochrona ta ma być realizowana na gruncie prawa cywilnego, co sugeruje skarżący, czy też może być realizowana również w drodze procesu karnego. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 2 sierpnia 2002 r. (sygn. akt IV KNNS 66/98) stwierdził: „Bezspornym jest, że każda osoba czująca się pokrzywdzona zniesławiającymi wypowiedziami pod swoim adresem ma prawo wystąpić z aktem oskarżenia w postępowaniu prywatno-skargowym”. Tym samym, zdaniem Marszałka, Sąd Najwyższy uznał art. 212 kodeksu karnego za właściwą podstawę prawną dochodzenia takiej ochrony.
Art. 212 § 2 kodeksu karnego nie narusza konstytucyjnej zasady wolności prasy (art. 14 Konstytucji) – jak podnosi skarżący – gdyż granicę tej wolności wyznacza publikowanie nieprawdy, natomiast informacje prawdziwe, nawet poniżające daną jednostkę w oczach innych osób, mogą być upubliczniane i nie stanowi to przestępstwa (art. 213 kodeksu karnego).
Dziennikarze korzystają, o ile przestrzegają zasad prawnych i etycznych swego zawodu, z dobrodziejstwa kontratypu zawartego w art. 213 kodeksu karnego. Nie ma podstaw prawnych, aby w takiej sytuacji dziennikarzy traktować łagodniej niż innych obywateli. Zdaniem Marszałka, należałoby wręcz stawiać im surowsze wymagania, gdyż ciąży na nich szczególny, prawny obowiązek obrony dóbr osobistych innych osób i rzetelności przy zbieraniu i ocenie publikowanych materiałów.
Przepisy art. 212 kodeksu karnego nie są skierowane przeciwko dziennikarzom, wolności prasy, czy wolności wyrażania poglądów. Stoją one na straży prawa do ochrony czci i godności człowieka gwarantowanych przez Konstytucję.
Marszałek wskazuje, że prawne ramy działania dziennikarzy ustawodawca wyznaczył w ustawie z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.). Już w art. 1 tej ustawy stwierdza się, że „Prasa zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej”. Rzetelność jest więc elementem nieodzownym w wykonywaniu zawodu dziennikarza. Kolejnym elementem prawnych obowiązków dziennikarzy jest prawdziwość w przedstawianiu opisywanych zjawisk (art. 61 ust. 1 prawa prasowego) Przepisy art. 212 kodeksu karnego nie tylko nie naruszają zasady wolności prasy, ale wspólnie z przepisami prawa prasowego stoją na straży rzetelności i prawdziwości wypowiedzi prasowych.
Za nietrafny Marszałek uznaje także zarzut naruszenia przez zaskarżony przepis art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Art. 54 ust. 1 Konstytucji zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów, a także pozyskiwania i rozpowszechniania informacji; uprawnienie to nie jest jednak absolutne, bezwzględne i nieograniczone. Z samej istoty tego prawa jego pewne ograniczenia są konieczne. Art. 212 § 2 kodeksu karnego jest jednym z przepisów rangi ustawowej ograniczających prawo do wyrażania poglądów. Ograniczenia te zostały ustanowione dla ochrony moralności publicznej oraz wolności i praw innych osób, a więc zgodnie z wymogami określonymi w art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Art. 212 § 1 i 2 kodeksu karnego stawia granice swobodzie wyrażania poglądów w najwłaściwszym miejscu – tam gdzie kończy się prawda a zaczyna kłamstwo. Ustawodawca nie odebrał głoszącym swe poglądy prawa do błędu, a jedynie zakazał świadomego krzywdzenia innych ludzi za pomocą kłamstw i pomówień.
Prawo do wolności wyrażania opinii zagwarantowane w art. 10 ust. 1 Konwencji nie ma charakteru absolutnego i, w myśl art. 10 ust. 2 Konwencji, może podlegać ograniczeniom m.in. ze względu na konieczność ochrony dobrego imienia i praw innych osób.
Skarga konstytucyjna dotyczy niezgodności art. 212 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 ze zm.; dalej: kodeks karny) w zakresie, w jakim przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności za nadużycie swobody wypowiedzi w mediach. Skarżący stoi na stanowisku, że przepis ten narusza art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji, a także art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, z 1995 r. Nr 36, poz. 175, 176 i 177, z 1998 r. Nr 147, poz. 962, z 2003 r. Nr 42, poz. 364; dalej: Konwencja).
Wobec tak określonych wzorców kontroli zaskarżonego przepisu powstaje pytanie o celowość i dopuszczalność merytorycznego rozpoznania zarzutów sformułowanych w niniejszej sprawie.
1. W wyroku z 30 października 2006 r. w sprawie o sygn. P 10/06 (OTK ZU nr 9/A/2006, poz. 125) Trybunał orzekł o zgodności art. 212 § 2 kodeksu karnego z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Należy zauważyć, że w sprawie o sygn. P 10/06 Trybunał badał zgodność z Konstytucją art. 212 § 2 kodeksu karnego nie tylko w zakresie stopnia dolegliwości kar w nim przewidzianych, ale oceniał w ogóle zasadność ustanowienia kwalifikowanego (przesądzającego o surowszym zagrożeniu karnym) typu przestępstwa zniesławienia (zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania). Ocena Trybunału objęła zatem także i ten element normy zawartej w art. 212 § 2 kodeksu karnego, który dopuszcza ukaranie sprawcy zniesławienia za pomocą środków masowego przekazu karą pozbawienia wolności i wyraziła się w sentencji wyroku, w której Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „art. 212 § 2 kodeksu karnego jest zgodny z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji”.
Nie ulega wątpliwości, że zakres kwestionowanej w niniejszej sprawie normy zawiera się w treści normatywnej przepisu art. 212 § 2 kodeksu karnego, który był już przedmiotem rozpoznania w wyżej powołanej sprawie. Zachodzi także tożsamość konstytucyjnych wzorców powołanych dla kontroli zakwestionowanego przepisu. W rozpatrywanej sprawie nie jest możliwe przyjęcie ujemnej przesłanki procesowej w postaci powagi rzeczy osądzonej (res iudicata). Przesłankę taką można by przyjąć wówczas, gdyby zachodziła tożsamość zarówno podmiotowa, jak i przedmiotowa. W sprawie niniejszej nie występuje tożsamość podmiotowa ze sprawą o sygn. P 10/06, zainicjowaną przez pytanie prawne Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe.
Orzecznictwo Trybunału stoi na stanowisku, że brak podstaw do przyjęcia powagi rzeczy osądzonej nie oznacza, iż uprzednie rozpoznanie konstytucyjności określonego przepisu prawnego, z punktu widzenia tych samych zarzutów, może być uznane za prawnie obojętne. Instytucją, jaką, w celu zapewnienia stabilizacji sytuacji powstałych w wyniku orzeczenia ostatecznego jako formalnie prawomocnego, wykształciło orzecznictwo TK i doktryna, jest zasada ne bis in idem, rozumiana w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym z uwzględnieniem specyfiki tego postępowania (por. orzeczenie z 8 listopada 1994 r., sygn. P. 1/94, OTK w 1994 r., cz. II, poz. 37, s. 68). Z tych samych założeń wyszedł Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 14 stycznia 1998 r., sygn. K. 11/97 (OTK ZU nr 1/1998, poz. 5), w którym – mając na uwadze, że zagadnienie przedstawione we wniosku było już przedmiotem rozpoznania i rozstrzygnięcia – uznał, iż ponowne rozpatrzenie sprawy konstytucyjności przepisów zaskarżonej ustawy naruszałoby zasadę ne bis in idem.
O ile w wypadku zaistnienia przesłanki powagi rzeczy osądzonej Trybunał Konstytucyjny na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyłby postępowanie jako niedopuszczalne, to w wypadku przesłanki ne bis in idem Trybunał dokonuje oceny w kategoriach pragmatycznych. Ocenia celowość prowadzenia postępowania i orzekania w kwestii, która została już jednoznacznie i ostatecznie rozstrzygnięta przez ten organ. Skoro w stosunku do normy prawnej zakwestionowanej w skardze będącej przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie Trybunał Konstytucyjny się już wypowiedział, to z punktu widzenia stabilizacji sytuacji prawnej wytworzonej przez orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, merytoryczne orzekanie jest zbędne. Trybunał przypomina pogląd wyrażony w postanowieniu z 21 stycznia 1998 r., sygn. K. 33/97 (OTK ZU nr 1/1998, poz. 8), w którym uznał wydanie orzeczenia za zbędne, gdyż będące przedmiotem wniosku zagadnienie było już przedmiotem kontroli konstytucyjności w innej sprawie i dlatego „ponowne rozpatrywanie tej samej kwestii czyni postępowanie zbędnym”, i wobec tego umorzył postępowanie.
Mając te względy na uwadze, Trybunał Konstytucyjny, uznał za zbędne wydanie orzeczenia co do zgodności art. 212 § 2 kodeksu karnego z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji i postanowił jak na wstępie.
2. Przechodząc z kolei do analizy zarzutu niezgodności art. 212 § 2 kodeksu karnego z art. 10 Konwencji, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w trybie skargi konstytucyjnej niedopuszczalne jest badanie zaskarżonego przepisu z umowami międzynarodowymi. Zgodnie bowiem z treścią art. 79 Konstytucji podstawą skargi może być wyłącznie naruszenie przez zaskarżone przepisy konstytucyjnych wolności lub praw. Językowe reguły wykładni tego przepisu wskazują jednoznacznie, że podstawą kontroli w trybie skargi konstytucyjnej mogą być wyłącznie przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przepisy Konwencji nie mogą zatem stanowić wzorca kontroli w takim postępowaniu (por. np.: wyrok TK z 6 lutego 2002 r., sygn. SK 11/01, OTK ZU nr 1/A/2002, poz. 2, postanowienie TK z 31 maja 2005 r., sygn. SK 59/03, OTK ZU nr 5/A/2005, poz. 61).
Sędziowie - oszuści w 2007r. W tym dziale przedstawiamy dziennikarskie dowody łamania prawa przez sędziów.
Prokuratorzy - czyli miernota intelektualna, odpady prawnicze, śmiecie, najczęściej nieetyczni z zatłuszczonymi mózgami, zwykle niedouczeni funkcjonariusze z wiedzą przedszkolaka i z "bosskimi" ambicjami...