Source: https://www.umed.wroc.pl/gazeta_uczelniana/gazeta95.html
Timestamp: 2019-02-19 13:56:36
Legal References Found: art. 13
 art. 30
 art. 13
 ustawy 203

Art.132
 Art. 27

Document Content:
Przed Bo¿ym Narodzeniem na mój adres wp³ynê³a rekordowa liczba ¿yczeñ
dla pracowników uczelni (zdjêcie powy¿ej).
¯yczenia ¶wi±teczne oraz noworoczne z³o¿yli
przedstawiciele najwy¿szych w³adz pañstwowych, parlamentarzy¶ci,
byli i obecni przedstawiciele regionalnych w³adz pañstwowych i samorz±dowych,
dostojnicy ko¶cielni, dyrektorzy przedsiêbiorstw, banków oraz przewodnicz±cy wielu organizacji.
Za pamiêæ oraz ¿yczenia serdecznie dziêkujê,
a Tym do których nie dotar³y moje ¿yczenia z³o¿one w imieniu pracowników uczelni ¿yczê pomy¶lno¶ci w 2005 roku.
Kandydatom... do sztambucha
Gdy uka¿e siê styczniowy numer "Gazety Uczelnianej" wiele ju¿ bêdzie wiadomo. Kandydaci bêd± liczyli swoje hufce elektorów, programy na najbli¿sze lata bêd± ju¿ znane. Trudno przewidzieæ sk³ad kolegium rektorskiego, ³atwiej wskazaæ pewnych "dziekanów" czy oko³o po³owê sk³adu senatu. Bêdzie to prawdopodobnie wybór na 4 lub 8 lat, bo czynione jest wiele, aby nowa ustawa "prawo o szkolnictwie wy¿szym" zosta³a uchwalona. Gdyby sta³o siê inaczej, oznacza³oby to ogromn± stratê dla szkolnictwa wy¿szego i by³oby dowodem nieskuteczno¶ci ¶rodowiska akademickiego oraz braku troski Sejmu o szkolnictwo wy¿sze. Przypomnê, ¿e jest to trzeci projekt ustawy w ostatnich sze¶ciu latach, ale ¿aden nie dotar³ do pierwszego czytania w Sejmie. 19 stycznia rozpoczynaj± siê prace w komisji sejmowej. Prace nad tym projektem zakoñczy³y siê w podkomisji specjalnej przed Bo¿ym Narodzeniem. Przyspieszone wybory parlamentarne mog± przekre¶liæ wielomiesiêczn± pracê wielu ludzi. Wybory na funkcjê rektora mo¿e wygraæ tylko jedna osoba i ona bêdzie mia³a wp³yw na sk³ad kolegium rektorskiego. W takich chwilach powstaj± pytania o zadania najwa¿niejsze, o pierwsze kroki nowej ekipy, o utrzymanie równego tempa przez jedn± lub dwie kadencje.
Jubileusze i karczowisko1 wrze¶nia 1999 roku, w pierwszym dniu urzêdowania, XIII rektor naszej uczelni cofn±³ wypowiedzenie z pracy wszystkim pracownikom I Katedry i Kliniki Ginekologii i Po³o¿nictwa, uznaj±c, ¿e przyjêcie zasady zbiorowej odpowiedzialno¶ci nie mo¿e wyznaczaæ standardów ¿ycia akademickiego. Kilka dni pó¼niej zosta³o zmienione zarz±dzenie nak³adaj±ce na pracowników uczelni przetrzymywanie tóg w domach i przynoszenie ich na uroczysto¶ci akademickie. To by³o proste. Póki co, nasi profesorowie nie przyje¿d¿aj± na te uroczysto¶ci konno. Tamtej jesieni uczelnia szybko budzi³a siê z wieloletniego letargu. Wiadomo by³o, ¿e przez najbli¿sze 3 lata (w praktyce okaza³o siê, ¿e przez lat 6) spo³eczno¶æ Akademii Medycznej we Wroc³awiu nie bêdzie siê nudzi³a.
Ustêpuj±cej ekipie przypad³ zaszczyt zorganizowania obchodów 50-lecia Akademii Medycznej. W centralnej uroczysto¶ci wziê³o udzia³ 5000 absolwentów z ca³ego ¶wiata. Centraln± uroczysto¶æ zaszczyci³ Pan Prezydent RP z Ma³¿onk± oraz wiele wybitnych osobisto¶ci. Mapa z symbolicznymi szpilkami krajów, z których pochodzili uczestnicy zdobi Zak³ad Medycyny Rodzinnej. Rocznic i jubileuszów oraz okazji do ¶wiêtowania w ostatnim okresie nie brakowa³o. Centralne obchody 100. rocznicy ¶mierci Jana Mikulicza-Radeckiego przewidziane na po³owê marca i otwarcie audytorium im. Jana Paw³a II w NAM w kwietniu, bêd± niew±tpliwie najwa¿niejszymi wydarzeniami w pierwszej po³owie 2005 roku. Jubileusze, kongresy, zjazdy dobrze promuj± nasze miasto i nasz± uczelniê, ale na jej pozycjê i wizerunek silniejszy wp³yw maj± inne czynniki, o nich poni¿ej. Wa¿ne jest gospodarskie spojrzenie na stary i nowy, oddawany etapami do u¿ytku kampus akademicki. W starym kampusie ogród wokó³ rektoratu czeka³ wiele lat na uporz±dkowanie. Na wyciêcie "samosiejek" by³a potrzebna zgoda odpowiednich w³adz, bo wyros³y z nich drzewa objête ochron±. Wjazd do Zak³adu Medycyny S±dowej przypomina³ ugór, a jest to jedno z najczê¶ciej odwiedzanych miejsc przez osoby spoza uczelni. Wzglêdny porz±dek uda³o siê zaprowadziæ wokó³ Collegium Anatomicum. Miejsc do porz±dkowania pozostaje nadal wiele, chocia¿by wymagaj±ce pilnego remontu budynki Wydzia³u Farmacji czy Muzeum Farmacji - wszystko w centrum miasta (uwa¿am, ¿e muzeum powinno byæ poszerzone o medycynê, przynajmniej z dwóch powodów: ¶rodki na remont pochodzi³y g³ównie z uczelni lub przez uczelniê by³y pozyskiwane, drugi powód - co zrobiæ z rozproszonymi zabytkowymi przedmiotami maj±cymi warto¶æ historyczn±? Ostatnio rozmawia³em w Erlangen z przedstawicielami Simensa, którzy deklarowali pomoc finansow± w urz±dzeniu ekspozycji ukazuj±cej historiê technik obrazowych). Wiele siê zmieni³o w niektórych zak³adach i klinikach, których kierownicy zdobywali ¶rodki sponsorskie lub kumulowali ¶rodki po to, ¿eby dokonaæ gruntowniejszej modernizacji. W okresie niedostatku ¶rodków finansowych tak trzeba sobie niestety radziæ, chocia¿ wiem, ¿e powinno byæ inaczej.
Jeste¶my w trakcie dyskusji nad zagospodarowaniem starego kampusu, po przeniesieniu czterech klinik z SPSK nr 1 na ulicê Borowsk±. Tu te¿ bêd± ogromne potrzeby finansowe. Rozs±dne zagospodarowanie "starej bazy" to sprawa do ogólnouczelnianej dyskusji, któr± spróbujemy podsumowaæ w kwietniu. Przeniesienie wiêkszo¶ci klinik z bazy obcej, w pierwszej kolejno¶ci ze szpitali, które mog± byæ objête restrukturyzacj±, stworzenie nowoczesnych warunków do pracy kardiologii i kardiochirurgii, neurologii, neurochirurgii, ortopedii, urologii, reumatologii, to szansa dla wielu ludzi i reprezentowanych przez nich specjalno¶ci. Dziêki NAM zostanie uporz±dkowany problem transplantologii, zgodnie z prawem wszystkie procedury transplantacyjne powinny siê odbywaæ pod "jednym dachem". Jak jest dzisiaj? Kompleks przy ulicy Borowskiej to 20 sal operacyjnych, st±d przewaga klinik chirurgicznych. Ale musz± one mieæ naturalne zaplecze internistyczne. W innym przypadku trzeba by³oby "je¼dziæ" przez ca³e miasto na konsultacje. Usuniêto z projektu klinikê chirurgii dzieciêcej, która nie mia³a ¿adnego zaplecza pediatrycznego. W wyniku przenosin, zostan± opró¿nione dwa budynki kliniczne, jeden z nich po modernizacji w starym kampusie powinien s³u¿yæ docelowo jako obiekt dydaktyczny, wykorzystanie drugiego obiektu to problem, w sprawie którego powinno siê podj±æ decyzjê jak najszybciej. Po raz pierwszy uczelnia posiada logiczny, zgodny z prawem, podporz±dkowany interesom uczelni program zagospodarowania NAM, w którym zwiêkszono o 40 bazê ³ó¿kow±, kosztem likwidacji czytelni, któr± zaplanowano na ogromnej powierzchni na ostatniej kondygnacji budynku B. Po co ona w takim rozmiarze w czasach internetu, oddalona od innych czê¶ci szpitala? By³aby to kolejna niewykorzystana powierzchnia, wymagaj±ca ogrzewania i zatrudnienia nudz±cego siê personelu. Usuniêty zosta³ kolejny bubel projektowy. To w odpowiedzi tym, którzy w ka¿dym dzia³aniu sprzecznym z ich argumentacj± snuj± spiskow± teoriê dziejów. W NAM powstaje 27-³ó¿kowa nowa klinika anestezjologii i reanimacji, w tym w jej strukturze przewidziano 9 ³ó¿ek na oddzia³ neuroreanimacji (innym rozwi±zaniem mo¿e byæ w³±czenie neuroreanimacji w struktury Kliniki Neurochirurgii). 27 (!), a nie ponad 60 (10%) jak chcieliby niektórzy. Nie uprawiajmy demagogii. Nie oszukujmy spo³eczno¶ci akademickiej. Kto tak± bazê utrzyma? Region, miasto, uczelnia zyskuje kolejne miejsca intensywnego leczenia chorych. Modernizacja programu u¿ytkowego NAM zosta³a przyjêta przez senat ogromn± wiêkszo¶ci± g³osów i spotka³a siê z krytyk± pojedynczych osób w ca³ej uczelni. Tych krytycznych uwag nikt nie lekcewa¿y. Trzeba by³o przyj±æ optymalny, najbardziej logiczny wariant, który z definicji nie móg³ wszystkich satysfakcjonowaæ. Szkoda, ¿e jedna z klinik zrezygnowa³a z przeniesienia, trac±c na wiele lat szansê na jako¶ciowy skok.
Odchodz±ca ekipa nie zostawia "pustych szuflad", wiele spraw rozpoczêtych przez ni± bêdzie, bo musi byæ, kontynuowane. Mo¿liwe, ¿e inaczej, ¿e inne bêd± priorytety. Na pewno dojd± nowe problemy, z którymi trzeba bêdzie siê zmierzyæ. W czasie spotkañ przedwyborczych pojawi± siê z pewno¶ci± ciekawe pomys³y. Je¿eli bêd± one do zrealizowania lub ich waga bêdzie tak znaczna, ¿e do realizacji trzeba bêdzie przyst±piæ natychmiast, zostan± podjête jeszcze przed 1 wrze¶nia, bez wzglêdu na to, kto bêdzie autorem pomys³u czy projektu. Chocia¿by z tego powodu, ¿e za³o¿enia do bud¿etu na rok 2006 resorty zdrowia i nauki musz± z³o¿yæ do koñca maja. My¶lê, ¿e mam prawo do wskazania najwa¿niejszych spraw do rozwi±zania w najbli¿szych latach.
Struktura i kadry uczelniW minionej kadencji zosta³ utworzony nowy wydzia³ - Wydzia³ Lekarsko-Stomatologiczny, dla którego uda³o siê uzyskaæ obiekt o powierzchni 1200 m2, wiêkszej ni¿ liczy³y ³±cznie obiekty przy ulicy Cieszyñskiego i Ku¼niczej oraz dzia³kê na budowê centrum dydaktycznego.
W tym roku skoñczy siê pó³wieczny problem dzier¿awy obiektu przy ulicy Ku¼niczej, którego klatka schodowa okresowo przypomina³a miejski szalet. Zostan± te¿ dokoñczone prace adaptacyjne na kolejnej kondygnacji i Wydzia³ zakoñczy przeprowadzkê na ulicê Krakowsk± do obiektu kiepsko wyposa¿onego. To wyzwanie na nastêpne lata. Projekt grantu dla wroc³awskiej stomatologii zosta³ bardzo wysoko oceniony oraz uzyska³ zapewnienie, ¿e zostanie skierowany do realizacji przy nastêpnej transzy ¶rodków unijnych.
Wydzia³ Pielêgniarski zosta³ przekszta³cony w Wydzia³ Zdrowia Publicznego i zwiêkszy³ blisko 6-krotnie liczbê studentów. Dziêki ¿yczliwo¶ci Urzêdu Marsza³kowskiego wydzia³ ma swoj± siedzibê, w której jest ju¿... za ciasno. Wydzia³ musi okrzepn±æ, uporz±dkowaæ i dopasowaæ do wspó³czesnych wymogów i kierunków kszta³cenia swoj± strukturê. Stabilizacja musi nast±piæ w administracji wydzia³u. Wska¼nik rotacji na stanowisku Kierownika Dziekanatu przypomina rotacjê na stanowisku Ministra Zdrowia.
Uczelnia zatrudnia aktualnie ponad 180 samodzielnych pracowników nauki i powiedzmy sobie szczerze, ¿e pod tym wzglêdem cztery uczelnie medyczne w kraju s± poza naszym zasiêgiem w najbli¿szych 5-10 latach, zatrudniaj± one bowiem ponad 200 samodzielnych pracowników nauki i te¿ siê rozwijaj±. Trzy wydzia³y uczelni maj± pe³ne prawa akademickie, Wydzia³ Lekarsko-Stomatologiczny uzyska³ ju¿ prawo do doktoryzowania. Wydzia³ Zdrowia Publicznego powinien te prawa uzyskaæ w bie¿±cym roku kalendarzowym. Jest to wa¿ne, w sytuacji spe³nienia wymogów stawianych do przekszta³cenia akademii medycznych w uniwersytety medyczne, co przewiduje nowy projekt ustawy. Projekt nowej ustawy porz±dkuje sprawê zatrudnienia w kilku uczelniach wy¿szych. Trzeba siê liczyæ z "odej¶ciem" niektórych pracowników, pomimo ¿e pobory w naszej uczelni na tle innych uczelni we Wroc³awiu i w kraju s± przyzwoite. To efekt twardej dyscypliny finansowej i dobrej przez ostatnie lata wspó³pracy z organizacjami zwi±zkowymi. Uczelnia pozby³a siê m.in. "bazy transportu", wy³±czy³a z eksploatacji jeden z domów studenckich oraz sprzeda³a o¶rodek w Zagórzu (do tego ostatniego dop³acali¶my rocznie 450 tys. z³otych).
W ostatnich latach w uczelni w miarê bezbole¶nie rozwi±zano problem zatrudnienia adiunktów po osiemnastu latach pracy bez habilitacji. Uda³o siê po³±czyæ interesy osobiste z interesami uczelni. Z do¶æ licznej grupy pracowników zdjêto widmo zmiany miejsca pracy, wcze¶niejszej emerytury czy wrêcz bezrobocia. Uczelnia powierzy³a tej wysoko wykwalifikowanej grupie wiêcej zajêæ dydaktycznych, rezygnuj±c czê¶ciowo z efektów ich aktywno¶ci naukowej, nie zamykaj±c nikomu drogi do awansu naukowego. Ten problem, do którego czê¶æ naszej spo³eczno¶ci podchodzi³a pocz±tkowo bardzo nieufnie, uda³o siê nam wspólnie spokojnie rozwi±zaæ. Ukszta³towa³ siê nowy sposób na rozwi±zywanie tego problemu, który by³ dot±d kwadratur± ko³a i niepotrzebnie wyrz±dza³ krzywdê wielu porz±dnym ludziom i znakomitym fachowcom. Byæ mo¿e, ¿e nie 270 mln z³otych pozyskanych na budowê uczelni i inne sprawy, ale uczciwe rozwi±zanie spraw ludzkich w przysz³o¶ci bêdzie oceniane jako najwa¿niejsze osi±gniêcie odchodz±cej ekipy.
Potrzebna bêdzie odwaga i determinacja, ¿eby dokonaæ restrukturyzacji istniej±cych jednostek, zarówno w zak³adach teoretycznych, jak i klinicznych. Barokowe nazwy niektórych klinik, rozwój niektórych dyscyplin, wymogi organizacji pracy, rozwój kadr i badañ naukowych wskazuj± na kierunki dzia³añ w tym zakresie. Nale¿y je przed³o¿yæ nad interes i kiepsk± argumentacjê przeciwników tych rozwi±zañ. Tolerowanie takich postaw to hamowanie rozwoju uczelni i jej pracowników i nijak ma siê do zasad demokracji. Uczelnia to zarówno kapita³ ludzki, jak i spo³eczny. Na tradycyjnych, najstarszych wydzia³ach powinny siê pojawiæ jednostki naukowo-dydaktyczne zarówno kliniczne, jak i teoretyczne, które pozwol± lepiej przygotowaæ do zawodu i zaistnieæ uczelni jako wa¿ny segment ¿ycia spo³eczno-ekonomicznego. W tym przypadku jeste¶my na starcie. Uczelnia nie liczy siê jako opiniodawca w wielu dziedzinach zwi±zanych z ochron± zdrowia i zdrowiem publicznym, tutaj wyprzedzaj± nas dwie inne uczelnie, które zmonopolizowa³y te problemy. Uczelnia nie ma spójnego programu kszta³cenia podyplomowego, mimo ¿e od 12 lat posiada wydzia³ o takiej nazwie. Tu ka¿dy "sobie rzepkê skrobie". W uczelni nie ma klinik psychiatrii i neurologii dzieciêcej i chyba szybko ich nie bêdzie. Mo¿e w NAM? Je¿eli tak, ju¿ dzisiaj trzeba pomy¶leæ o kadrach i rozpocz±æ rozmowy z przedstawicielami w³adz samorz±dowych. Bêdzie to trudne, bior±c pod uwagê do¶wiadczenia Wydzia³u Zdrowia Publicznego. Dojrzewamy do utworzenia drugiej kliniki anestezjologii i drugiego zak³adu radiologii (w NAM). Ka¿dy z wydzia³ów lekarskich powinien mieæ swój zak³ad radiologii i swoj± klinikê anestezjologii. Nieodleg³a nowa struktura szpitali klinicznych wskazuje, ¿e ka¿dy z wydzia³ów móg³by posiadaæ swój szpital kliniczny. Wydaje siê, ¿e to trzeba zrobiæ, chêtnie podejmê polemikê z adwersarzami, szczególnie z tymi, którzy wykazuj± aktywno¶æ tylko w okresach wyborów.
Prawdopodobnie za kilka lat zajdzie konieczno¶æ kolejnej restrukturyzacji szpitali klinicznych. Po wybudowaniu centrum pediatrycznego przy ul. Borowskiej powstanie 1000-³ó¿kowy szpital, w starym kampusie pozostanie drugi mniejszy lub trzeba bêdzie szukaæ innych rozwi±zañ organizacyjnych. Przy ka¿dej okazji nale¿y d±¿yæ do likwidacji "bazy obcej" i rozproszenia bazy nawet w³asnej w wielu miejscach miasta. To s± nieekonomiczne rozwi±zania. Niepotrzebn± bazê nale¿y wydzier¿awiæ lub sprzedaæ, a pozyskane ¶rodki przeznaczyæ na modernizacjê starej i nowe zadania dydaktyczno-naukowe.
InwestycjeTo one zadecyduj± o naszej pozycji za 5-10 lat. Pomy¶lnie tocz± siê prace przy budowie NAM, w której oddano ju¿ zespó³ poradni, laboratorium, aptekê i pracowniê rtg. Tylko w 2004 roku zainwestowano w NAM 80,047 mln z³. W pierwszym kwartale zostanie uruchomiona pracownia endoskopowa oraz otwarta sala wyk³adowa. Jeszcze w tym roku obiekt prawdopodobnie zostanie wyposa¿ony w nowoczesny aparat rezonansu magnetycznego oraz pracê rozpocznie gabinet litotrypsji. Pojawi³y siê jednak w drugiej po³owie ubieg³ego roku zagro¿enia. Minister Zdrowia uzna³, ¿e umowa z dotychczasowym generalnym wykonawc± zosta³a wyczerpana i ¿e nale¿y og³osiæ przetarg na kontynuacjê budowy. Wykona³em polecenie Ministra i wypowiedzia³em umowê generalnemu wykonawcy na koniec ubieg³ego roku, w efekcie z³o¿y³ on wniosek do s±du o uznanie niewa¿no¶ci wypowiedzenia, argumentuj±c, ¿e umowa zawarta z AM w 1994 roku jest obowi±zuj±ca, gdy¿ zosta³a zawarta przed wej¶ciem ustawy "o zamówieniach publicznych". Niezale¿nie od tego w 4. kwartale 2004 roku rozpoczê³y siê w NAM przygotowania do og³oszenia przetargu. Nie ukrywam swojej opinii, ¿e sytuacja ta komplikuje sprawy budowy. Trzeba dokonaæ inwentaryzacji (potrzebni ludzie, czas i kto za ni± zap³aci?), prze¿yæ przetarg na kwotê 77 mln z³ w 2005 roku i blisko 160 mln z³ w latach 2006/7, przerwaæ na minimum 3-4 miesi±ce prace budowlane (zatrudnienie straci oko³o 400 osób) i bardzo spieszyæ siê, ¿eby wykonaæ planowane na 2005 rok prace. Jestem jednak optymist± i wierzê, ¿e rozs±dek we¼mie górê.
Uczelnia bêdzie byæ mo¿e po raz pierwszy beneficjentem znacznych ¶rodków unijnych w 2005 roku. Bezkonkurencyjny okaza³ siê w grupie szkó³ wy¿szych projekt utworzenia "o¶rodka alzheimerowskiego" w ¦cinawie. Pamiêtam dzieñ, w którym przyszed³ do mnie Pan Hajtko, nieznany mi wcze¶niej pracownik Starostwa Lubiñskiego z pomys³em utworzenia takiego o¶rodka. Nastêpnie wizyta w ¦cinawie, wiele spotkañ i dyskusji, powo³anie Komitetu Honorowego z udzia³em Wojewody, Marsza³ka, JE Kardyna³a Gulbinowicza, P.T. Parlamentarzystów i innych wybitnych postaci ¿ycia naukowego, spo³ecznego i politycznego, utworzenie Fundacji Alzheimerowskiej, poparcie wielu znanych osobisto¶ci i opracowanie projektu. To, ¿e ten projekt zdeklasuje inne projekty by³o do przewidzenia, gdy¿ wpisywa³ siê idealnie w cztery spo¶ród 5 priorytetów unijnych. To, ¿e znajdzie swoich przeciwników, którzy bêd± próbowali zdyskwalifikowaæ jego warto¶æ i nadwyrê¿yæ autorytet wielu wybitnych Wroc³awian, nie przysz³oby mi do g³owy.
Na pierwszym "rezerwowym" miejscu jest nasza stomatologia. Je¿eli pojawi± siê dodatkowe ¶rodki w tym roku, bêdzie ich beneficjentem, a na pewno siê nim stanie, jak mnie zapewniano, w 2006 roku. Dziêki tym ¶rodkom wydzia³ zyska nowoczesn± bazê dydaktyczn± oraz naukow±, z pracami adaptacyjnymi uczelnia radzi sobie na razie powoli sama.
Rozpoczê³a siê dyskusja nad Narodowym Planem Rozwoju na lata 2007-2013. Przez 7 lat do dyspozycji Polski Unia Europejska stawia oko³o 500 mld z³otych (tak! s³ownie: piêæset miliardów). Takich ¶rodków do tej pory nie by³o i jak przewiduje Wicepremier Jerzy Hausner ju¿ nie bêdzie. Ju¿ dzisiaj trzeba pomy¶leæ o partycypacji w pozyskaniu tych ¶rodków dla uczelni. Trzy zadania rysuj± siê w tym przypadku wyra¼nie: budowa budynku C w NAM z przeznaczeniem dla akademickiej pediatrii, budowa centrum badañ podstawowych (wdro¿eniowych) oraz budowa nowej biblioteki. Dlaczego te inwestycje? Warunki, w jakich pracuje wiêkszo¶æ (z wyj±tkiem dwóch: Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieciêcej wzmocnionej przed dwoma laty przez nowoczesny oddzia³ reanimacji i Kliniki Hematologii i Chorób Nowotworowych) klinik pediatrycznych, ju¿ dawno nie spe³niaj± wymaganych standardów, a lokalizacja dwóch z nich naprzeciw cmentarza nie jest najszczê¶liwsza, nie tylko wed³ug mojej opinii.
Je¿d¿±c po ¶wiecie z pewno¶ci± zauwa¿yli¶cie Pañstwo, ¿e w kampusach wydzia³ów medycznych s± usytuowane jednostki badawczo-wdro¿eniowe. W Dre¼nie np. obok takiej jednostki w kapusie Wydzia³u Medycznego zd±¿ono wybudowaæ ju¿ dodatkowo filiê Instytutu Maxa Plancka.
Uczelnia musi wywi±zaæ siê z ustaleñ Komisji Maj±tkowej i oddaæ budynek biblioteki przy ulicy Parkowej Ko¶cio³owi Ewangelicko-Augsburskiemu, który wykaza³ ogromn± ¿yczliwo¶æ i cierpliwo¶æ w stosunku do naszej uczelni, rozumiej±c, ¿e budowa i uruchomienie biblioteki przy ulicy Borowskiej przed oddaniem NAM by³aby inwestycj± chybion± w czasie. Na te inwestycje potrzebne bêdzie oko³o 500 mln z³otych. Bardzo du¿o! Ale to tylko tysiêczna czê¶æ planowanych do pozostawienia Polsce ¶rodków. Nie ukrywam, ¿e rozpocz±³em na ten temat rozmowy z wp³ywowymi osobami w kraju i w mie¶cie. Na razie chodzi o to, jak± przyj±æ strategiê w wyborze zadañ. Musz± to byæ zadania trafione, profesjonalnie przygotowane i w dodatku umiejêtnie sprzedane. Te inwestycje bêd± dro¿sze ni¿ wynika³oby to z proporcji do NAM. "Uda³o siê" bowiem przed 1 maja 2004 roku uciec przed 22% VAT-em na du¿e roboty budowlano-monta¿owe. Uwa¿ny obserwator móg³ zaobserwowaæ, ¿e wiosn± ubieg³ego roku zosta³y rozmontowane d¼wigi zewnêtrzne, co oznacza³o, ¿e zosta³y zakoñczone "grube" prace budowlane i stworzone warunki do prac, które mo¿na prowadziæ bez wzglêdu na porê roku i pogodê. Do tego dojd± koszty nowoczesnej aparatury, która dzisiaj spoczywa jeszcze w biurach projektowych, a za 5-10 lat bêdzie standardem. Ten postêp ma te¿ swoj± cenê.
Kolejnymi zadaniami mog³yby byæ: budowa "bunkra" do na¶wietlañ oraz budowa centrum medycyny nuklearnej. Budowa akademickiego centrum onkologicznego, drugiego we Wroc³awiu, nie zyska dzi¶ poparcia w³adz regionalnych i Ministerstwa Zdrowia. Bez takiego poparcia realizacja tej idei jest niemo¿liwa. Próby zdobycia ¶rodków w³asnych na realizacjê tego celu w ostatnich latach siê nie powiod³y.
Potrzebne bêd± niema³e ¶rodki na modernizacjê starej bazy klinicznej. ¯eby wyst±piæ o te ¶rodki, uczelnia musi dysponowaæ gotowymi projektami, a to te¿ s± spore ¶rodki finansowe, które uczelnia musi zacz±æ gromadziæ ju¿ w tym roku. Nie mamy wyboru, albo skromne ¶rodki, którymi dysponujemy przeznaczymy na bie¿±ce wydatki, albo podejmiemy wyzwanie i wykorzystamy szansê. Nale¿y te¿ pomy¶leæ o alternatywnych ¼ród³ach finansowania nowych inwestycji. W tym przypadku cudu nie bêdzie. Trzeba go zast±piæ precyzyjnie zaplanowan± prac±, oryginalnymi i realnymi projektami oraz aktywno¶ci± w pozyskiwaniu prawdopodobnie kilku ¼róde³ finansowania. Najwy¿szy czas skoñczyæ z wo¿eniem chorych na badania miêdzy szpitalami lub przez podwórka miêdzy budynkami. To s± standardy europejskie sprzed 100 lat.
Trzeba wreszcie pamiêtaæ równie¿ o tym, ¿e za 8-10 lat uruchomiona dzisiaj aparatura diagnostyczna zacznie traciæ atesty. Na szczê¶cie etapowe oddawanie NAM do u¿ytku nie spowoduje w przysz³o¶ci spiêtrzenia w jednym roku kosztów wymiany aparatury na sprzêt nowej generacji.
Szpitale kliniczneDzi¶ to tragedia finansowa, chocia¿ pod koniec ubieg³ego roku wyst±pi³y oznaki, ¿e nasze dwa szpitale kliniczne "z³apa³y grunt pod nogami". Trzeba jednak uregulowaæ 200 mln z³otych d³ugów. Wprowadzaj± mnie w ponury nastrój niektóre postawy roszczeniowe i ¿yczeniowe oraz pogl±dy typu "koszty leczenia i d³ugi to nie moja sprawa". To niestety Twoja równie¿ sprawa, bo w Pani/Pana rêkach jest miêdzy innymi los chorych, kliniki, szpitala i jego pracowników, w tym nauczycieli akademickich. Corocznie "Gazeta Uczelniana" drukuje szczegó³owe dane na temat rocznych wyników finansowych klinik i ich ³±cznego zad³u¿enia od 1999 roku. D³ugi tylko jednej z klinik to ponad 30% d³ugów ca³ego szpitala. Wyniki tych publikacji nie psuj± dobrego nastroju najwiêkszym d³u¿nikom. W odpowiedzi s³yszê, ja leczê zgodnie z zasadami medycyny opartej na faktach. Proszê nie obra¿aæ innych. Oni robi± to samo. Zasady EBM s± znane oko³o sto lat. To ¿aden sukces zauwa¿yæ je u schy³ku kariery zawodowej.
Medycyna kliniczna jest niedofinansowana. To prawda. Uczelniom medycznym 1 stycznia 2002 roku przekazano zad³u¿one szpitale kliniczne. Przez 3 wcze¶niejsze lata organem za³o¿ycielskim by³ dla nich Minister Zdrowia. To te¿ fakt, niestety smutny i brzemienny do dzi¶ w skutkach. Gdyby uczelnie nie uzyska³y nadzoru nad szpitalami, wielu klinik, a byæ mo¿e ca³ych szpitali klinicznych, dzisiaj nie by³oby, a wielu piewców roszczeñ mog³oby je zanosiæ do... ksiê¿yca. Uchwa³a Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych podjêta na pocz±tku 1999 roku w Ojcowie by³a historycznym b³êdem i dowodem na brak wyobra¼ni. Podejmuj±c j± ówcze¶ni rektorzy uznali, ¿e nie interesuj± ich szpitale kliniczne i ulokowane w nich kliniki, którymi wielu z nich kierowa³o. Za takie b³êdy odchodzi siê w niebyt. Grzebanie i rozliczanie przesz³o¶ci to nie jest moje ulubione zajêcie. Efekty z regu³y mierne. Na rozliczenia szkoda czasu. Interesuje mnie tera¼niejszo¶æ i przysz³o¶æ uczelni.
Przez 3 lata, od wrze¶nia 1999 roku, rektorzy upominali siê o nadzór nad szpitalami klinicznymi, anga¿uj±c w to Prezydenta RP, Marsza³ka Sejmu, Premierów, Przewodnicz±cych Klubów Parlamentarnych. Przez te 3 lata dyrektor departamentu w Ministerstwie Zdrowia, a wiêc organu za³o¿ycielskiego, nadzoruj±cy szpitale kliniczne, magister teatrologii zjawi³ siê raz na posiedzeniu Komitetu Steruj±cego Urzêdu Marsza³kowskiego. Przez 5,5 roku prze¿y³em 9 ministrów zdrowia, trzech z nich pe³ni³o tê funkcjê od 1 do 14 dni. Z 6 pozosta³ych tylko dwóch z³o¿y³o wizytê na uczelni. Wynika z tego jasno, ¿e o w³asne losy musimy zadbaæ sami. Nie da siê powróciæ do stereotypów my¶lowych sprzed 1999 roku. ¯yjemy w innych warunkach w innym otoczeniu, nie mnó¿my sobie przeciwników wewnêtrznych, nie konfliktujmy ¶rodowiska, za³atwiaj±c swoje drobne interesy.
Wed³ug dzisiejszych kalkulacji uczelni naszej potrzeba do realizacji zadañ dydaktyczno-naukowych oko³o 1400-1500 ³ó¿ek (dzi¶ ³±cznie z klinikami "na bazie obcej" ma ich ponad 1800). Zmniejszanie bazy klinicznej nast±pi ju¿ na prze³omie 2005/2006 w czasie przeprowadzki na ulicê Borowsk±. Podstawow± kadr± lekarsk± stanie siê w przysz³o¶ci kadra akademicka inaczej op³acana oraz rezydenci. Do pensum dydaktycznego klinicystom nale¿y w przysz³o¶ci zaliczaæ opiekê nad kszta³conymi w ramach rezydentur i zró¿nicowaæ tradycyjne, zwi±zane z dydaktyk± przeddyplomow± pensum dydaktyczne klinicysty i pracowników zak³adów teoretycznych. Roczne pensum dydaktyczne w zak³adzie teoretycznym przy dobrej organizacji jest do zrealizowania w ci±gu 6-8 tygodni, mo¿na przychodziæ do pracy tylko 2-3 razy w tygodniu. Takiego "przywileju" nie maj± klinicy¶ci. I nie chodzi tutaj o skonfliktowanie dwóch grup zawodowych, chodzi o wyrównanie szans i zwrócenie uwagi, ¿e klinicy¶ci spêdzaj± wiêkszo¶æ czasu z chorymi, kszta³c± lekarzy, sprawuj± nadzór nad sta¿ystami, rezydentami i osobami specjalizuj±cymi siê. Nowy projekt ustawy o szkolnictwie wy¿szym daje szanse na dokonanie zmian w³a¶nie w tym kierunku. Nie mo¿na s³uchaæ i nadal ulegaæ niemerytorycznym argumentom. To w koñcu nie klinicy¶ci s± na czele list wieloetatowców. Powinny powoli zanikaæ lekarskie etaty szpitalne. Zaoszczêdzone ¶rodki powinny byæ skierowane do lekarzy akademickich, którzy z grup± rezydentów bêd± stanowiæ personel lekarski klinik. Trzeba te¿ wreszcie zrozumieæ, ¿e szpital kliniczny nie jest organizacj± charytatywn±, ¿e rozpoczêcie nowych zadañ bez szczegó³owego biznesplanu jest przedsiêwziêciem, które oddala uzyskanie równowagi finansowej przez szpitale, ¿e liczy siê wynik finansowy ca³ej jednostki klinicznej, a nie wyspowo wybranych procedur. Lektura protokó³ów kontroli wewnêtrznych i Najwy¿szej Izby Kontroli jest przygnêbiaj±ca. Nigdy osobi¶cie nie akceptowa³em beztroski o wyniki finansowe poszczególnych klinik i nadmiernego apetytu etatowego niektórych ich kierowników. Proszê przegl±dn±æ najnowszy spis osobowy uczelni, który czê¶ciowo ods³ania stan aktualny. Niektóre fakty zosta³y ukryte. W jednym miejscu "zapomniano" o rezydentach, w innym o "doktorantach". Te luki nie powsta³y w Dziale Wydawnictw. Przed oddaniem "sk³adu osobowego" do druku, ka¿dy kierownik jednostki otrzyma³ z redakcji "szczotkê" z pro¶b± o uaktualnienie danych. Nie mo¿e byæ nadal tak, ¿e niektóre kliniki potrafi³y zbilansowaæ swoje bud¿ety, a inne generuj± nadal wysokie d³ugi, coraz to wysuwaj±c nowe ¿±dania i strasz±c s±dami. Do pierwszej rozprawy... i bez wzglêdu na jej wynik wiadomo co trzeba zrobiæ.
Wydaje siê, ¿e nadszed³ wreszcie czas na ujawnienie pe³nego zatrudnienia w szpitalach klinicznych, które s± przeetatyzowane. Trzeba poszukiwaæ w dialogu ze zwi±zkami zawodowymi dróg zmiany tej sytuacji. Tym bardziej, ¿e kontrakt na rok 2005 jest dla klinik wroc³awskich niekorzystny. Niby za nieco wiêksze ¶rodki, bêdziemy mniej pracowaæ. Obciêto bowiem limity punktowe. Rozwijaj±cej swoje us³ugi poradni przy ulicy Borowskiej przyznano kontrakt na poziomie I kwarta³u 2004 roku pomno¿ony przez 4. Sabota¿ czy brak wyobra¼ni? Proszê wyt³umaczyæ chorym, ¿e w 2005 roku wyd³u¿± siê kolejki. Narzekamy na korupcjê i protekcjonizm w s³u¿bie zdrowia. Kto go tworzy? Kto w koñcu odpowiada konstytucyjnie za zabezpieczenie zdrowotne Polaków? Kierownicy klinik, ordynatorzy oddzia³ów, lekarze dy¿urni? Kto zap³aci za kolejne nadwykonania? Jak d³ugo szpitale kliniczne bêd± czeka³y na zwrot poniesionych kosztów zwi±zanych z bublem legislacyjnym, jakim by³a "ustawa 203"? I wreszcie uwaga - mniejsze kontrakty powinno siê realizowaæ mniejsz± liczb± pracowników. W tym miejscu trzeba pomy¶leæ równie¿ o tym, ¿e kliniki w NAM bêd± mia³y w wiêkszo¶ci mniej ³ó¿ek ni¿ obecnie.
Sytuacja szpitali klinicznych by³a jednym z priorytetów ustêpuj±cej ekipy. Najpierw 3 lata utarczek o nadzór uczelni, potem stopniowe wdra¿anie restrukturyzacji w niezbyt sprzyjaj±cym otoczeniu zewnêtrznym i ju¿ z komornikami na karku. Do koñca lutego zleci³em dyrektorom szpitali klinicznych opracowanie programu ich odd³u¿eñ. Do jego realizacji bêdzie potrzebna zmiana mentalno¶ci czê¶ci pracowników. Musz± zrozumieæ, ¿e obecna sytuacja zagra¿a im samym, zagra¿a nie tylko klinikom i szpitalom, ale równie¿ uczelni. Problem szpitali klinicznych bêdzie zapewne priorytetem w najbli¿szych latach. Nowemu rektorowi i senatowi ¿yczê determinacji i odwagi w podejmowaniu decyzji i ich realizacji. Specjali¶ci od kreciej roboty i malkontenci byli, s± i bêd±. Nie bójcie siê ich. Róbcie swoje!
Tradycyjne kierunki dzia³añ uczelniNale¿± do nich badania naukowe i dydaktyka. W ostatnich trudnych latach uda³o siê zainwestowaæ spore ¶rodki w aparaturê naukow±. Starali¶my siê wzbogaciæ g³ównie zak³ady teoretyczne. Utworzony zosta³ o¶rodek biologii molekularnej, przy okazji o¿y³ popadaj±cy w ruinê obiekt. Najwiêksze ¶rodki zosta³y skierowane na zakup aparatury na Wydzia³y Lekarskie i Wydzia³ Farmacji. By³y to g³ównie ¶rodki z Komitetu Badañ Naukowych. W lutym zacznie obowi±zywaæ nowa ustawa o finansowaniu badañ naukowych, uczelnia bêdzie musia³a dostosowaæ siê szybko do nowych regu³ gry.
Nie¼le wygl±da³y równie¿ inwestycje w katedrach klinicznych, w tych przypadkach pozyskiwano ¶rodki z Ministerstwa Zdrowia (tomograf komputerowy dla Katedry i Zak³adu Radiologii, angiograf dla Katedry i Kliniki Kardiologii - to najdro¿sze zakupy zrealizowane tylko w 2004 roku). Licznych, jednostkowo mniejszych, ale istotnych zakupów dla klinik dokonywa³a Fundacja Akademii Medycznej.
Wprowadzony etapami prosty system oceny naukowej, kompatybilny z rankingiem KBN, premiuje zarówno zespo³y, jak i jednostki. Uzyskany przez Wydzia³ Farmacji status centrum doskona³o¶ci otwiera nowe mo¿liwo¶ci jako¶ciowe przed ca³± uczelni±. Moje do¶wiadczenie pozwala mi na stwierdzenie, ¿e uczelnia musi posiadaæ kilku zagranicznych i krajowych partnerów do dzia³alno¶ci naukowej i dydaktycznej. Wiele zawartych umów jest nierealizowanych. Unikatowym przedsiêwziêciem by³a idea utworzenia o¶rodka badañ epidemiologicznych w Ole¶nicy. Z tego co siê orientujê, ¿adna uczelnia medyczna w Polsce takiego o¶rodka nie posiada. Potrzebna jest silniejsza promocja tego o¶rodka oraz wiêksze zainteresowanie innych wydzia³ów, przede wszystkim Wydzia³u Zdrowia Publicznego i Wydzia³u Lekarsko-Stomatologicznego. Zapotrzebowanie na prace z zakresu epidemiologii i zdrowia publicznego jest du¿e i szanse na cytowania naszych badañ wyra¼nie wzrosn±. Potrzebne bêd± równie¿ na ten cel wiêksze ni¿ dot±d ¶rodki finansowe. Aktywno¶æ naukowa jest mierzalna liczb± i jako¶ci± prac naukowych. Liczba cytowañ prac z naszej uczelni jest nadal niska, mimo wyra¼nego postêpu w ostatnich latach. Trzeba poszukiwaæ kolejnych rozwi±zañ i metod promocji. Zakaz wypicia kawy i zjedzenia ciastka w czasie egzaminu doktorskiego to metoda tresury, któr± szybko schowali¶my, a nie sposób na podnoszenie poziomu dzia³alno¶ci naukowej.
Do prowadzenia znacz±cej dzia³alno¶ci naukowej s± potrzebne ¶rodki finansowe oraz silni partnerzy. Nie nale¿y unikaæ wspó³pracy z o¶rodkami silniejszymi od nas. W najbli¿szych latach powinny przynosiæ efekty ¶rodki zainwestowane w zak³adach teoretycznych. Przyk³adem mo¿e byæ nasza biofizyka i immunologia kliniczna.
W ostatnich latach liczba studentów wzros³a o ponad 1000. Uczelnia wesz³a w system kszta³cenia boloñskiego. Pojawi³y siê nowe kierunki studiów. Liczba pracowników naukowo-dydaktycznych i dydaktycznych przekroczy³a na pocz±tku roku akademickiego 1000 osób. Czê¶æ kadry dydaktycznej uczelnia pozyska³a spo¶ród pracowników szpitali klinicznych. To potê¿ny potencja³ ludzki. Uwa¿am, ¿e nowe kierunki studiów powinny byæ wprowadzane w najbli¿szych 2-3 latach ostro¿nie, nale¿y uporz±dkowaæ i unowocze¶niæ programy dotychczasowych kierunków i d±¿yæ do podniesienia kszta³cenia na dwóch kierunkach: zdrowie publiczne i fizjoterapia z licencjatu do magisterium. Byæ mo¿e trzeba zrewidowaæ celowo¶æ utrzymywania o¶rodków w Zielonej Górze i w ¦widnicy.
Czwarty rok uczelnia prowadzi kszta³cenie w jêzyku angielskim na kierunku lekarskim. ¯mudnie odrabiamy stracony czas. AM w Poznaniu i Collegium Medicum UJ prowadz± to kszta³cenie od ponad 20 lat. W Poznaniu na studia anglojêzyczne przyjêto w tym roku ponad 200 studentów, w Krakowie medycynê studiuje tylko z Norwegii...180 studentów. Daleka droga przed nami. Dobrze siê sta³o, ¿e uda³o siê prze³amaæ opory wewnêtrzne i wprowadziæ na uczelniê drugi jêzyk wyk³adowy. Wydzia³y Farmacji i Lekarsko-Stomatologiczny planuj± rozpoczêcie kszta³cenia w jêzyku angielskim od 1 pa¼dziernika. ¯yczê powodzenia!
Nie sposób nie zadaæ ju¿ dzisiaj pytania, co zrobiæ z zapleczem dydaktycznym i socjalnym uczelni? Stopniowe przenoszenie centrum ¿ycia uczelni na ulicê Borowsk± spowoduje zapewne przeniesienie tam równie¿ przynajmniej jednego z domów studenckich. Tu widzê mo¿liwo¶æ roszady. Jeden z budynków zespo³u burs pielêgniarskich bêdzie mo¿na zlikwidowaæ i oddaæ studentom. Gdyby brakowa³o miejsc w bursach dla pracowników uczelni i SPSK nr 1, nale¿y im zaproponowaæ miejsca przy ulicy Wojciecha z Brudzewa. Wtedy jest sens utrzymywania i rozbudowy campusu sportowego. Hotele przy ulicy Kotsisa powinny byæ sprzedane, a pozyskane ¶rodki powinno siê przeznaczyæ na remonty i modernizacjê obiektów przy ulicy ¦lê¿nej. (nota bene w ostatnich 6 latach uczelnia pozyska³a trzy du¿e kubaturowo obiekty, w tym jeden kupi³a, przywróci³a do ¿ycia opuszczony obiekt przy ul. Cha³ubiñskiego, gdzie mie¶ci siê Zak³ad Biologii Molekularnej i sprzeda³a jeden obiekt deponuj±c ¶rodki z przeznaczeniem na zakup o¶rodka rekreacyjnego).
Uczelnia nie uniknie audytów, w czasie których bêdzie oceniana jej dzia³alno¶æ statutowa. Audytów nie unikn± równie¿ nasze szpitale kliniczne. Uzyskany przez uczelniê certyfikat ISO w zakresie badañ naukowych i dydaktyki jest dobrym prognostykiem i u³atwi³ starania o ¶rodki unijne.
Wybory, w trakcie których jeste¶my, s± okresow± okazj± do oceny przesz³o¶ci, do samooceny oraz do budowania programów. Musz± to byæ programy realne. Rêkojmie ich realizacji mog± daæ ludzie, którzy udowodnili w przesz³o¶ci, ¿e radz± sobie z mniejszymi zadaniami. Nie darzê zaufaniem tych, którzy ju¿ w przesz³o¶ci pokazali czego nie potrafi± i próbuj± ponownie powróciæ na scenê lub odegraæ wiêksz± ni¿ dot±d rolê. Kierowanie klinik±, zak³adem, wydzia³em i uczelni± to przede wszystkim obowi±zek i dyspozycyjno¶æ. Im wy¿szy szczebel w³adzy, tym wiêksze i wy¿sze. Kampania wyborcza kieruje siê swoimi regu³ami. S± jednak granice, których przekroczyæ nie wolno. Absolwentom tegorocznym wszystkich kierunków studiów przypomina³em, ¿e Alma Mater to matka, która nakarmi³a ich wiedz±, da³a im zawód. Przeciwko rodzicom nie godzi siê wystêpowaæ. Dla jawno¶ci ¿ycia akademickiego zrobiono w ostatnich latach wiele. Przypomnê coroczne debaty ogólnouczelniane, niespotykan± do tej pory aktywno¶æ wielu cz³onków naszej spo³eczno¶ci w licznych sta³ych komisjach senackich i rektorskich oraz powo³ywanych dora¼nie zespo³ach do opracowania koncepcji i rozwi±zania jakiego¶ wa¿nego problemu. Za tê aktywno¶æ nigdy nieop³acan± serdecznie dziêkujê. Uczelnia zosta³a równie¿ nie¼le "okopana" na zewn±trz. W wielu zespo³ach, komisjach na szczeblu krajowym i wojewódzkim zasiadaj± nasi pracownicy.
Pamiêtam wiele zebrañ wyborczych. W czasie jednego z nich kandydat nieudolnie cytowa³ ksiêdza Tischnera i postanowi³ poni¿yæ kontrkandydata rzucaj±c po stole biografi± Go³oty, prezentuj±c jednocze¶nie program "niemo¿no¶ci". Wiadomo, ¿e z "takim" programem spo³eczno¶æ akademicka musia³a odes³aæ go "do naro¿nika". Kampania wyborcza powinna dzia³aæ o¿ywczo, wskazaæ na problemy, których nie doceniano w ostatnich latach, ale musi opieraæ siê na realiach. Musi podj±æ wa¿ne ogólne problemy uczelni. Nie mo¿na zmuszaæ kandydatów do najwy¿szych funkcji do obietnic, których nie bêd± w stanie z przyczyn zewnêtrznych zrealizowaæ. Gorzej, kiedy kandydat z w³asnej woli sk³ada obietnice: tu pomalujê, tam pograbiê. Do tych prac potrzebny jest pêdzel i grabie, a nie gronostaje. Rektor ustala dodatki funkcyjne prorektorom, dziekanom i prodziekanom. Pobory rektora ustala Minister Zdrowia. Teoretycznie rektor mo¿e wyst±piæ do senatu o drugi dodatek funkcyjny. Zerwa³em z tym zwyczajem, pamiêtaj±c o k³opotach w rytmicznym wyp³acaniu poborów pracownikom uczelni, o po¿yczkach na pobory, zaci±ganych z Zak³adowego Funduszu ¦wiadczeñ Socjalnych przed 1999 rokiem. Magnificencji nie wypada prosiæ senatu o ja³mu¿nê dla siebie.
Nie wolno k³amaæ i opowiadaæ o kandydatach nieprawdziwych, trudnych do sprawdzenia informacji, tworzyæ wirtualnych faktów, dopisywaæ nielogiczn± argumentacjê, której nigdy nie by³o w czasie podejmowania decyzji. Kandydat na rektora czy dziekana nie mo¿e te¿ pos³ugiwaæ siê takimi metodami. Je¿eli nawet wygra, szybko zap³aci rachunek z wysokim "napiwkiem".
W czasie wyborów pojawiaj± siê próby osobistych porachunków. W ostatnich latach by³ to margines ¿ycia uczelni, najwiêcej tracili "fa³szywi prorocy". Ze zdziwieniem obserwujê ostatnio pewn± aktywno¶æ najwiêkszych d³u¿ników, którzy z "trosk±" pochylaj± siê nad niedol± klinik. Mo¶ci Panowie, wiem, ¿e najbardziej odpowiada³by wam "rektor - s³upnik". Spo³eczno¶æ akademicka nauczy³a siê przed takimi postawami skutecznie broniæ i ograniczaæ ich destrukcyjny i toksyczny wp³yw na ¿ycie uczelni. Ju¿ s³yszê, ¿e to ograniczenie wolno¶ci obywatelskiej i akademickiej. Nic takiego. Ka¿demu wolno kochaæ i marzyæ. Nie wszystkie marzenia musz± staæ siê rzeczywisto¶ci±, nie ka¿da mi³o¶æ musi spotkaæ siê z wzajemno¶ci±.
W czasie kampanii pojawi± siê nowi liderzy. Tak by³o zawsze. ¯yczê im sukcesów. Ich osobisty sukces, to sukces ca³ej uczelni i odwrotnie. Nieudany wybór, pora¿ka liderów to spowolnienie rozwoju uczelni. Bêdzie siê ona wyspowo rozwijaæ, ale jako ca³o¶æ uczelnia straci. Dobry lider to taki, który buduje mosty, a nie wykopuje ju¿ w czasie kampanii wyborczej do³ów, których nie daje siê zasypaæ. Dobry lider potrafi przebaczyæ, ale te¿ potrafi powiedzieæ non possumus!
Ekipa, która rozpocznie kierowanie uczelni± 1 wrze¶nia powinna sobie postawiæ cel, ¿eby odchodz±c za kilka lat, zostawiæ uczelniê lepiej zorganizowan±, o wy¿szej pozycji, atrakcyjniejsz± i bogatsz± w podstawowych jej obszarach dzia³ania ni¿ j± przejê³a. Bardzo trudno odrabia siê stracony czas, a zmarnowane okazje z regu³y siê nie powtarzaj±. Rektorowi trzeba pozwoliæ na dobór najbli¿szych wspó³pracowników i tego oczywistego przywileju nie nale¿y w sposób nierozs±dny ograniczaæ. Nie nale¿y te¿ lekcewa¿yæ opinii rektora w przypadku wyborów dziekanów, gdy¿ to s± te¿ najbli¿si jego wspó³pracownicy. Dobry zespó³ dziekanów to wiêcej czasu na ogólne sprawy uczelni! Z drugiej strony zasady demokracji wymagaj±, ¿eby rektor elekt przedstawi³ elektorom w pierwszych wyborach po dwóch w miarê równowarto¶ciowych kandydatów na stanowiska prorektorów. Gdyby by³o inaczej, Kolegium Elektorów ma prawo siê o to upomnieæ. Byæ mo¿e trzeba bêdzie siêgn±æ po kandydatów ze sztabu wyborczego konkurenta. Dlatego tak wa¿ne jest, ¿eby zachowaæ twarz na wszystkich etapach wyborów.
Wa¿ne s± relacje miêdzy senatem i rektorem. Rektor musi szukaæ w senacie partnera do rozwi±zywania problemów. Posiedzenia senatu musz± byæ przygotowane wcze¶niej, wcze¶niej w komisjach senackich i rektorskich nale¿y przedyskutowaæ najwa¿niejsze dla uczelni sprawy. Przedyskutowany przez kilkadziesi±t osób wa¿ny dokument czy problem z regu³y jest lepszy ni¿ program jednego autora. Prócz tego zgoda na udzia³ w pracach senatu oznacza obowi±zek udzia³u w jego posiedzeniach.
Niektórzy ¶ledz± uwa¿nie przed wyborami moje ruchy. Podobno z kim¶ by³em na kolacji, komu¶ co¶ obieca³em. Wiêkszo¶æ tych informacji to wytwory fantazji. A nawet gdybym umówi³ siê, czy to by³oby przestêpstwo? Na "bankiety" przez sze¶æ lat chodzi³em raczej z obowi±zku. Przykro mi, ¿e nie wygra³em ¿adnego turnieju tañca i nie "przysporzy³em" chwa³y uczelni. Programowo nie biorê udzia³u w balach charytatywnych, nawet je¿eli wykupiê na nie bilet. Chêtnie wspomaga³em ró¿ne akcje charytatywne i bêdê to czyni³ nadal, bo wiem, ¿e w nieszczê¶ciu jest to skuteczna forma pomocy. Nie poprawia³em swojego ¿yciorysu. Do ujawnionych kandydatów staram siê zachowaæ równy dystans. St±d mo¿e wra¿enie, ¿e co tydzieñ zmieniam swojego "faworyta". Kampania wyborcza to nie kurara, która porazi ¿ycie uczelni. Bêdzie siê ono toczy³o w normalnym, dotychczasowym tempie do 31 sierpnia 2005 roku bez ¿adnego drugiego dna i ukrytego celu. Nikogo nie zmuszam do wspó³pracy, obowi±zki natomiast potrafiê wyegzekwowaæ. Uszanujê ka¿dy wybór, a relacje miêdzy "starym rektorem" a rektorem elektem bêd± zale¿eæ od nich obu. Deklarujê do 31 sierpnia 2005 roku wspó³pracê w ramach obowi±zuj±cych regulacji prawnych. Je¶li bêdê we Wroc³awiu, wezmê zapewne udzia³ w zebraniu otwartym z PT kandydatami na funkcjê rektora. Uwa¿am, ¿e mam do tego prawo, mo¿e nawet obowi±zek, a spo³eczno¶ci akademickiej mogê spokojnie spojrzeæ w oczy. Program nakre¶lony przed sze¶ciu laty przez kolegium rektorskie zosta³ zrealizowany z grub± nawi±zk±. Nie wszystko by³o dobre i udane. Dzisiaj w nielicznych przypadkach podj±³bym mo¿e inne decyzje. Za b³êdy przeprosi³em 30 wrze¶nia inauguruj±c po raz ostatni nowy rok akademicki. Do koñca ¿ycia nie zamierzam jednak chodziæ we w³osienicy.
PS 1 wrze¶nia wracam do szeregu. Mam wiele lekcji do odrobienia. Wiem, co oznacza lojalno¶æ wobec prze³o¿onych i uczelni oraz jakie s± jej granice. Umilkn± telefony, bêdê otrzymywa³ mniej listów i mniej ich bêdê pisa³. Moje mo¿liwo¶ci pomocy ulegn± ograniczeniu. Nigdy jednak nie odmówiê pomocy w takiej sytuacji, jaka zdarzy³a siê na pocz±tku ubieg³ego roku. Zadzwoni³ do mnie znajomy profesor jednej z wy¿szych uczelni. By³ to telefon od znajomego do znajomego z pro¶b± o pomoc studentce ostatniego roku weterynarii, której z powodu nowotworu amputowano koñczynê doln±. M³oda dziewczyna mia³a jedno skromne ¿yczenie, pragnê³a jeszcze ukoñczyæ studia. Przeszkod± by³y podró¿e do Warszawy na chemioterapiê. W tym miejscu dziêkujê Panu Dyrektorowi Markowi Pude³ce, który przej±³ leczenie. Marzenie dziewczyny zosta³o spe³nione...
Nie bojê siê pustki. Mam dobry zespó³, w którym drzemi± olbrzymie mo¿liwo¶ci. Wracam tam, sk±d wyszed³em, do pracy lekarza i nauczyciela.
UCHWA£A Nr 38/02-05 Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych z dnia 17 grudnia 2004 roku
w sprawie sposobu rozliczania kosztów zwi±zanych z prowadzeniem badañ naukowych
W zwi±zku ze zmianami dotycz±cymi oceny projektów badawczych przez komisje bioetyczne Konferencja Rektorów Uczelni Medycznych postanawia:
1. W przypadku prowadzenia badañ wieloo¶rodkowych uczelnia, instytut lub inna jednostka - organ za³o¿ycielski jednostki koordynuj±cej - przekazuje na konto komisji bioetycznej w³a¶ciwej dla podwykonawcy kwotê 1500 euro lub jej równowarto¶æ w z³otych polskich.
2. Kwotê powy¿sz± nale¿y wp³aciæ w terminie 14 dni na podstawie faktury wystawionej przez uczelniê medyczn± w³a¶ciw± dla podwykonawcy.
Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych z dnia 17 grudnia 2004 roku
Konferencja Rektorów Akademii Medycznych, zaniepokojona kierunkiem prac nad rz±dowym projektem ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zak³adów opieki zdrowotnej oraz o zmianie niektórych ustaw przedk³ada uwagi do aktualnej wersji projektu tej ustawy.
1. Umieszczenie w nowelizowanej ustawie o zak³adach opieki zdrowotnej systemu referencyjno¶ci szpitali z równoczesnym przyznaniem zró¿nicowanych uprawnieñ w poszczególnych poziomach. Szpitale kliniczne s± jednostkami, do których trafiaj± pacjenci, którym z uwagi na ograniczenia kadrowe i sprzêtowe nie s± w stanie pomóc szpitale powiatowe i wojewódzkie.
Dlatego te¿ szpitale kliniczne s± ¿ywo zainteresowane wprowadzeniem systemu referencyjno¶ci i stworzeniem im mo¿liwo¶ci ubiegania siê o stosown± rekompensatê w zwi±zku ze zwiêkszonym zakresem obowi±zków, a tak¿e jako¶ci± ¶wiadczonych us³ug.
2. Uwzglêdnienie w projekcie ustawy o pomocy publicznej specyfiki szpitali klinicznych, dla których organami za³o¿ycielskimi nie s± jednostki samorz±du terytorialnego lecz pañstwowe uczelnie medyczne. Powy¿sze odnosi siê do dwóch zagadnieñ dotycz±cych stworzenia mo¿liwo¶ci wspomagania przez Ministra Zdrowia restrukturyzacji szpitali klinicznych. Pierwszy aspekt to umo¿liwienie Ministrowi Zdrowia poprzez wprowadzenie w art. 13 ust. 1 zapisu stwarzaj±cego furtkê dla przejêcia czê¶ci zobowi±zañ szpitali klinicznych, drugi aspekt to porêczenie wart. 30 ust. l przez Ministra Zdrowia sp³aty nale¿no¶ci g³ównej od ewentualnie wyemitowanych przez szpitale kliniczne obligacji. Propozycja rz±dowa, by czynno¶ci te obci±¿a³y wy³±cznie pañstwowe uczelnie medyczne dysponuj±ce dotacj± bud¿etow± na cele naukowo-dydaktyczne, faktycznie pozbawia szpitale kliniczne wsparcia w procesie restrukturyzacji. Jednostki te maj± wiêc ju¿ na starcie w procesie restrukturyzacji znacznie gorsz± pozycjê od samorz±dowych zak³adów opieki zdrowotnej.
3. Honorowania w prowadzonym procesie restrukturyzacji ugód zawartych przed wej¶ciem w ¿ycie ustawy o pomocy publicznej przez szpitale kliniczne z pracownikami w zakresie roz³o¿enia na raty i zrzeczenia siê odsetek z tzw. ustawy "203". Nie ma ¿adnego merytorycznego uzasadnienia do wymuszania na jednostkach rozwi±zywania tych umów i zawierania ich ponownie po dacie wej¶cia w ¿ycie ustawy o pomocy publicznej.
4. Odst±pienia od jednoznacznego wskazania przeznaczenia po¿yczki z bud¿etu Pañstwa w art. 30a ust. 3 pkt. 3 lit. a na wy³±czne zaspokajanie nale¿no¶ci g³ównych z tytu³u roszczeñ pracowniczych wynikaj±cych z ustawy o negocjacyjnym systemie kszta³towania przyrostu przeciêtnych wynagrodzeñ (tzw. "203"). Przyjêcie w ust. 3a, i¿ przez nale¿no¶æ g³ówn± rozumie siê nale¿no¶æ wyliczon± wg wzoru za rok 2001 i 2002 bêdzie rodziæ skutek niemo¿no¶ci wydatkowania ¶rodków z po¿yczki na zap³atê nale¿nych pracownikom kwot za inne okresy. Na dzieñ dzisiejszy nie ma szpitali klinicznych, które nie wyp³aci³y pracownikom wzrostu wynagrodzeñ za rok 2001 i 2002.
5. Uelastycznienia zapisów dotycz±cych mo¿liwo¶ci wykorzystania po¿yczki przez dyrektorów szpitali na wszystkie roszczenia pracownicze wynikaj±ce z ustawy "203". Nie ma merytorycznego uzasadnienia dla ograniczania przepisami ustawy w sposób jednakowy wszystkich szpitali w zakresie wykorzystania po¿yczki, albowiem dyrektorzy tych jednostek, realizuj±c ci±¿±cy na nich obowi±zek, podejmowali w ostatnim okresie ró¿ne decyzje, by dokonaæ przynajmniej czê¶ciowych wyp³at pracownikom. Czynili to kosztem wstrzymania wyp³at premii, innych sk³adników wynagrodzenia czy te¿ zmniejszania odpisów na zak³adowy fundusz ¶wiadczeñ socjalnych. Powinni oni mieæ teraz szansê skorzystania z pomocy publicznej w sposób najbardziej wed³ug ich oceny dla szpitala korzystny.
6. Umieszczenia w projektowanej ustawie mo¿liwo¶ci umorzenia po¿yczki tym szpitalom klinicznym, które po jej wykorzystaniu osi±gn± dodatni wynik finansowy bez konieczno¶ci przekszta³cania siê w spó³kê u¿yteczno¶ci publicznej. KRUM wielokrotnie informowa³a Ministerstwo Zdrowia o braku racjonalnych przes³anek do uznania, ¿e forma spó³ki u¿yteczno¶ci publicznej bêdzie w³a¶ciw± form± prawn± dla zak³adów opieki zdrowotnej o charakterze klinicznym. Nie ma uzasadnienia do ró¿nicowania pomocy publicznej pod k±tem formy prawnej, w jakiej bêd± funkcjonowa³y szpitale. Je¶li wiêc dyrektorzy szpitali klinicznych, wykorzystuj±c ¶rodki pomocy publicznej, wyprowadz± swoje jednostki z finansowych k³opotów, to powinni mieæ prawo skorzystania z mo¿liwo¶ci umorzenia po¿yczki.
7. Odst±pienia od rygorystycznie ujêtych ograniczeñ w zakresie wymogów ci±¿±cych na dyrektorach zak³adów opieki zdrowotnej poprzez umo¿liwienie im ¶wiadczenia drobnych prac na podstawie umowy o dzie³o czy umowy zlecenia.
W odniesieniu do wszystkich wy¿ej wymienionych postulatów KRUM na etapie prac Podkomisji i Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw zwi±zanych z programem rz±dowym "Przedsiêbiorczo¶æ - Rozwój - Praca" zg³asza³a przez swoich przedstawicieli alternatywne propozycje zapisów. Czê¶æ z nich zyska³a poparcie na etapie prac Podkomisji, jednak¿e na ostatnim posiedzeniu Komisji Nadzwyczajnej zosta³y one odrzucone.
Maj±c na celu ochronê dobra wspólnego, jakim jest kapita³ wypracowany przez szpitale kliniczne oraz pañstwowe uczelnie medyczne, Konferencja Rektorów Uczelni Medycznych domaga siê stanowczo uwzglêdnienia w projektowanych zmianach systemu opieki zdrowotnej specyfiki jednostek klinicznych.
Bardzo liczymy na wsparcie ze strony Ministerstwa Zdrowia w zakresie zg³oszonych przez KRUM uwag.
Centrum Doskona³o¶ci na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej we Wroc³awiu
Z wielkim zadowoleniem informujê o sukcesie Wydzia³u Farmaceutycznego naszej Uczelni, jakim jest zwyciêstwo w konkursie Ministerstwa Nauki i Informatyzacji na Centra Doskona³o¶ci.
Decyzj± Komisji Ministerialnej zosta³o utworzone na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej we Wroc³awiu CENTRUM DOSKONA£O¦CI pod nazw±:
"POSZUKIWANIE NOWYCH LEKÓW PRZECIWNOWOTWOROWYCH I IMMUNOSUPRESYJNYCH".
W sk³ad zespo³u, który przygotowa³ zwyciêski projekt wchodz±:
dr hab. Wies³aw Malinka prof. nadzw.,
dr hab. Kazimierz G±siorowski prof. nadzw.
dr hab. Stanis³aw Ryng prof. nadzw.
prof. dr hab. Mieczys³aw Wo¼niak
Od strony administracyjno-organizacyjnej zespó³ wspierany by³ przez prof. dr. hab. Mariana Klingera, Prorektora ds. Nauki i wspó³pracowników Zespo³u ds. Wspó³pracy z Zagranic± AM we Wroc³awiu.
Ostatecznie Minister Nauki i Informatyzacji w wyniku postêpowania konkursowego powo³a³ 100 Centrów Doskona³o¶ci we wszystkich dziedzinach nauki.
W uczelniach medycznych powsta³y równie¿ Centra Doskona³o¶ci: cztery w AM w Warszawie i po jednym w AM w £odzi, Katowicach, Krakowie, Poznaniu i Szczecinie. Tak wiêc nasza Uczelnia jest jedn± z siedmiu akademii medycznych, w której powsta³o Centrum Doskona³o¶ci, ale znalaz³o ono miejsce w strukturach Wydzia³u Farmaceutycznego.
Z powstaniem Centrum wi±¿± siê nowe mo¿liwo¶ci pozyskiwania ¶rodków z funduszy Unii Europejskiej, co w po³±czeniu z aplikacyjnym charakterem prowadzonych badañ otwiera perspektywê wspó³pracy z przemys³em farmaceutycznym. Zagadnieniom tej wspó³pracy ma byæ po¶wiêcone Forum Farmaceutyczne, planowane na wiosnê 2005 r.
Nale¿y wspomnieæ, ze zespó³ badawczy Centrum Doskona³o¶ci Wydzia³u Farmaceutycznego naszej Uczelni ³±czy specjalistyczna wspó³praca z chemikami z Zak³adu Struktury i Oddzia³ywañ Molekularnych Wydzia³u Chemii Uniwersytetu Wroc³awskiego.
W ¶rodowisku naukowym Wroc³awia Centrum Doskona³o¶ci Wydzia³u Farmaceutycznego znalaz³o siê w towarzystwie zwyciêskich zespo³ów z Politechniki Wroc³awskiej (dwa Centra) i dwóch instytutów PAN: Instytutu Immunologii i Terapii Do¶wiadczalnej oraz Instytutu Niskich Temperatur (po jednym Centrum).
Ogólnopolska konferencja "Proces Boloñski w akademiach medycznych w Polsce"
W dniu 10 grudnia 2004 roku w naszej Uczelni odby³a siê ogólnopolska Konferencja nt. "PROCES BOLOÑSKI W AKADEMIACH MEDYCZNYCH W POLSCE". W Konferencji udzia³ wziêli przedstawiciele wszystkich wy¿szych szkó³ medycznych w Polsce, bezpo¶rednio zwi±zanych z realizacj± postanowieñ Deklaracji Boloñskiej na terenie swoich uczelni macierzystych, a wiêc dziekani/prodziekani, koordynatorzy programu Socrates/Erasmus, pracownicy dziekanatów i studenci uczestnicz±cy w wymianie studenckiej programu Socrates/Erasmus.
Z ramienia w³adz naszej Uczelni obradom Konferencji przewodniczy³ prof. dr hab. Zygmunt Grzebieniak, Prorektor ds. Dydaktyki, a Zespó³ ds. Wspó³pracy z Zagranic± pe³ni³ funkcjê organizacyjn±.
Przewodni wyk³ad nt. Procesu Boloñskiego wyg³osi³a prof. dr hab. Jadwiga Mirecka z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagieloñskiego w Krakowie. W wyk³adzie poruszy³a najistotniejsze zagadnienia Procesu, takie jak: dwustopniowo¶æ studiów, system punktów akumulacyjnych i kredytowych ECTS, zagadnienia "Learning Agreement", zaliczenia okresu studiów za granic±, poprawno¶ci opracowywania "Suplementu do Dyplomu" oraz jako¶ci kszta³cenia w Procesie Boloñskim.
Ponadto w trakcie Konferencji zaprezentowano program Socrates/Erasmus jako jedno z narzêdzi realizacji postanowieñ Deklaracji Boloñskiej na p³aszczy¼nie uczelni medycznych w kraju. Przedstawiono te¿ problemy zwi±zane z realizacj± programu Socrates/Erasmus (wymiana studentów, doktorantów i nauczycieli akademickich, studia w jêzyku angielskim dla obcokrajowców), które by³y przedmiotem ¿ywej dyskusji i wymiany pogl±dów.
Niezwykle interesuj±ce by³y te¿ prezentacje do¶wiadczeñ studentów, którzy wcze¶niej skorzystali z
mo¿liwo¶ci studiowania za granic± w ramach umów bilateralnych programu Socrates/Erasmus. Charakterystyczne by³y refleksje, ¿e mimo licznych pocz±tkowych k³opotów w obcym kraju, wszyscy studenci Erasmusa mile wspominali i nad wyraz wysoko oceniali okres studiowania w uczelniach partnerskich, traktuj±c go jako swoist± szko³ê ¿ycia. Dla niektórych z nich studia zagraniczne sta³y siê podwalin± do kontynuacji szkolenia specjalizacyjnego za granic±, doskona³± form± szlifowania jêzyka obcego, poznania specyfiki partnerskich o¶rodków uniwersyteckich oraz poznania obcych kultur i nawi±zania przyjacielskich kontaktów w¶ród wielonarodowej spo³eczno¶ci studenckiej.
Zagadnienia systemu punktów ECTS, "Suplementu do Dyplomu", poprawno¶ci opracowywania w uczelniach macierzystych programu studiów zagranicznych, a natêpnie bezproblemowego zaliczania tego okresu pobytu stanowi± przedmiot sta³ego doskonalenia we wszystkich uczelniach uczestnicz±cych w konferencji, za¶ wymiana do¶wiadczeñ z uczelniami partnerskimi za granic± pozwala skutecznie rozwi±zaæ wiele wystêpuj±cych problemów.
Fundusze akcesyjne szans± uzyskania dodatkowych ¶rodków na inwestycje i dzia³alno¶æ naukowo-badawcz±
Najlepszym ¼ród³em wszelkich podstawowych i szczegó³owych informacji na temat szerokiej gamy funduszy unijnych s± strony internetowe stosownych ministerstw, agend rz±dowych i w³adz regionalnych. Ponadto w ostatnim okresie w ka¿dym ministerstwie oraz na ka¿dym szczeblu administracji pañstwowej, wojewódzkiej i regionalnej powsta³o mnóstwo departamentów/biur ds. funduszy unijnych, które z mocy prawa s± zobowi±zane s³u¿yæ pomoc± i sw± wiedz± wszystkim, którzy zamierzaj± ubiegaæ siê o dofinansowanie prowadzonej dzia³alno¶ci w ró¿nych obszarach (infrastruktura, nauka, badania, dydaktyka, ochrona zdrowia, itd.).
Pozyskiwanie funduszy unijnych w Polsce opiera siê na tych samych zasadach, które obowi±zuj± wszystkich cz³onków Unii Europejskiej. Tak wiêc, aby zdobyæ jakiekolwiek dofinansowanie z Komisji Europejskiej, nale¿y z³o¿yæ stosowny wniosek w ¶ci¶le zdefiniowanym konkursie i poddaæ siê szczegó³owo okre¶lonej procedurze oceny. W przypadku uzyskania wysokiej pozytywnej oceny i otrzymania ¶rodków finansowych, nale¿y je wydaæ dok³adnie z obowi±zuj±cymi zasadami finansowymi. Sposób otrzymywania przyznanych w drodze konkursu ¶rodków finansowych jest równie¿ dok³adnie okre¶lony i najczê¶ciej wymaga pilnego prefinansowania planowanych wydatków w ramach realizowanego projektu.
Najwiêcej szczegó³owych i rzetelnych informacji na temat mo¿liwo¶ci pozyskania funduszy unijnych w drodze og³aszanych konkursów znajduje siê na stronach internetowych Urzêdu Marsza³kowskiego, Ministerstwa Nauki i Informatyzacji, Ministerstwa Zdrowia, Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Ramowych Unii Europejskiej, Ministerstwa Gospodarki i wielu innych portalach informacyjnych Komisji Europejskiej.
Wykaz stron internetowych prezentuj±cych temat funduszy europejskich przedstawia siê nastêpuj±co:
Strony informacyjne Komisji Europejskiej:
Strony informacyjne Unii Europejskiej:
Strony Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Ramowych UE:
http://www.kpk.gov.pl/fs/index.php
Strony Ministerstwa Gospodarki:
Strony Ministerstwa Nauki i Informatyzacji:
http://www.mnii.gov.pl/mnii/index.jsp?place=Menu06≠ws_cat_id=65&layout=2
http://www.fundusze-ue.menis.gov.pl/page/pl/
Strony Ministerstwa Zdrowia i Opieki Spo³ecznej:
http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=&ms=&ml=pl&mi=25&mx=0&mt=&my=25&ma=2543
Strony Urzêdu Marsza³kowskiego Województwa Dolno¶l±skiego:
http://www.zporr.dolnyslask.pl/dokument.htm
http://www.zporr.dolnyslask.pl/info.htm
Program Socrates/Erasmus dla studentów i doktorantów AM we Wroc³awiu
Wykaz miejsc dla studentów i doktorantów w uczelniach zagranicznych w ramach programu Socrates/Erasmus w roku akademickim 2005/2006
LP KRAJ O¦RODEK Wydzia³ Studenci Doktoranci
Liczba osób Liczba miesiêcy w sumie preferowany rok studiów za granic± Liczba osób Liczba miesiêcy preferowany kierunek
1 Holandia Amsterdam lekarski 0 0 - 2 6 gastrologia,laryngologia,chemia,immunochemia,onkologia,pediatria,ginekologia
2 Nijmegen lekarski 0 0 - 0 0 -
3 Niemcy Greifswald lekarski 2 10 5 0 0 -
farmacetyczny 2 10 4 0 0 -
4 Tuebingen lekarski 2 20 3, 4, 5 1 3 pediatria, anestezjologia, histologia, genetyka, neonatologia, okulistyka, reumatologia, patofizjologia
5 Berlin lekarski 3 30 3, 4, 5 2 6 okulistyka, chirurgia
6 Bochum lekarski 10 100 3, 4, 5 3 9 do uzgodnienia
7 Drezno lekarski 4 40 3, 4, 5 1 3 do uzgodnienia
8 Hiszpania Santiago lekarski 2 10 3, 4, 5 0 0 -
9 Lleida lekarski 4 40 3, 4,5 2 6 biochemia
zdrowia publicznego 2 10 2 0 0 -
10 Barcelona lekarski 1 10 3, 4, 5 0 0 -
11 Extremadura lekarski 2 20 3, 4, 5 0 0 -
12 Elche lekarski 2 18 3, 4, 5 0 0 -
farmacetyczny 2 18 4 0 0 -
13 Wlk. Brytania Preston lekarski 0 0 - 1 3 reumatologia
14 Czechy Brno lekarski 2 10 3, 4, 5 0 0 -
15 Praga lekarski 2 10 3, 4, 5 0 0 -
16 Portugalia Porto lekarski 2 12 3, 4, 5 0 0 -
17 S³owacja Koszyce lekarski 1 10 3, 4, 5 1 3 do uzgodnienia
18 Litwa Kowno lekarski 1 10 3, 4, 5 0 0 -
19 Wilno lekarski 2 10 3, 4, 5 0 0 do uzgodnienia
lekarsko-stomatologiczny 1 10 4 0 0 do uzgodnienia
20 Wêgry Szeged lekarski 1 9 3, 4, 5 0 0
21 Francja Rouen farmacetyczny 4 12 4 0 0 -
22 Lille lekarsko-stomatologiczny 2 10 4 0 0 -
farmacetyczny 1 5 4 0 0 -
23 Grenoble lekarski 2 10 5 1 3 gastrologia
24 Pary¿ zdrowia publicznego 0 0 - 0 0 -
25 Finlandia Helsinki farmacetyczny 0 0 - 2 6 chemia fizyczna
26 Szwecja Stockholm lekarski 0 0 - 1 3 do uzgodnienia
27 W³ochy Cagliari farmacetyczny 1 6 4 1 3 do uzgodnienia
28 Padwa lekarski 4 32 3, 4, 5 0 0 -
lekarsko-stomatologiczny 1 10 4 0 0 -
farmacetyczny 1 10 4 0 0 -
zdrowia publicznego 2 12 2 0 0 -
29 Perugia lekarski 5 50 3, 4, 5 2 6 ginekologia, nefrologia, hematologia, otolaryngologia, pediatria, radiologia, psychiatria, kardiologia
lekarsko-stomatologiczny 2 10 4 0 0 -
zdrowia publicznego 1 6 2 0 0 -
30 Calabria farmacetyczny 4 24 4 0 0 -
31 Bolonia farmacetyczny 1 6 4 0 0 -
Wszelkich szczegó³owych informacji udzielaj± Koordynatorzy Programu Socrates/Erasmus, których nazwiska i adresy znale¼æ mo¿na na stronie internetowej Zespo³u d/s Wspó³pracy z Zagranic± - www.zagr.am.wroc.pl
Nagroda badawcza - "Leopoldina" 2005 Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Uniwersytetu Wroc³awskiego
W celu poparcia projektów badawczych m³odej kwalifikowanej kadry naukowej zostaje po raz drugi ufundowana nagroda w wysoko¶ci 50.000 PLN.
Nagrodê tê przyznaje siê projektom badawczym z obszaru nauk humanistycznych (teologii, filozofii, historii lub nauki o literaturze) uwzglêdniaj±cym aspekty polsko-niemieckie.
Nagroda rozpisana przez Uniwersytet Wroc³awski zostanie przyznana podczas uroczystego posiedzenia Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Uniwersytetu Wroc³awskiego w Aulii Leopoldina 28 maja 2005.
prof. dr Norbert Heisig
W sk³ad kuratorium, które wybierze zarówno laureata, jak i projekt badawczy wchodz±:
prof. dr Norbert Heisig, prezes Towarzystwa,
jako przewodnicz±cy,
prof. dr Zdzis³aw Latajka, rektor Uniwersytetu
Wroc³awskiego,
prof. dr Jan Krucina z Fakultetu Teologii Papieskiej,
prof. dr Norbert Conrads z Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Uniwersytetu Wroc³awskiego,
prof. dr Eugeniusz Tomiczek, Uniwersytet Wroc³awski,
mgr in¿. Peter Hübner, Niemiecko-Polskie Towarzystwo Uniwersytetu Wroc³awskiego, jako sponsor tegorocznej nagrody badawczej "Leopoldina".
Czes³aw M. Rodkiewicz Scholarship Foundation Establshed 1999
Uwaga doktoranci - konkurs 2005
Ka¿dy z dwóch wyselekcjonowanych kandydatów otrzyma jednorazow± bezzwrotn± subwencjê w wysoko¶ci $ 3,000.00 CDN (dolarów kanadyjskich).
¯aden kandydat nie mo¿e otrzymaæ subwencji kolejno wiêcej ni¿ dwa razy.
Wype³niona aplikacja oraz wymagane dokumenty musz± byæ wys³ane na adres kanadyjski do dnia 30 kwietnia 2005. Decyduje data stempla pocztowego. Zarz±d fundacji podejmie decyzjê we wrze¶niu 2005. Aplikacje mo¿na sci±gn±æ z nastêpuj±cej strony internetowej: http:/republika.pl/cmrsf
e-mail: Calred@shaw.ca
Czes³aw M Rodkiewicz Scholarship Foundation
ul. Smoleñskiego 27a m.43
e-mail: wkalita@ippt.gov.pI
Spo³eczny Komitet dla rozwoju emisyjnej tomografii pozytronowej PET - nowoczesnej metody wykrywania nowotworów
W dniu 11 stycznia 2005 r. powsta³ Spo³eczny Komitet w celeu utworzenia Regionalnego Centrum Badañ Naukowych i Diagnostyki Medycznej. Zadaniem Centrum bêdzie prowadzenie badañ naukowych w dziedzinie nauk medycznych, chemicznych, fizycznych, weterynaryjnych, farmakologicznych oraz diagnostyki medycznej wykorzystuj±cych emisyjn± tomografiê pozytronow±.
Zespó³ inicjuj±cy:
Prof. dr hab. Zdzis³aw LATAJKA,
Rektor Uniwersytetu Wroc³awskiego
Marsza³ek Województwa Dolno¶l±skiego
Wiceminister Edukacji Narodowej i Sportu
Prof. dr hab. Micha³ MAZURKIEWICZ
Rektor Akademii Rolniczej we Wroc³awiu
Prof. dr hab. in¿. Romuald BÊDZIÑSKI
Cz³onek Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego,
Prof. dr hab. Henryk GÓRECKI
Komitet Badañ Naukowych, Politechnika Wroc³awska
Jacek KLAKOÈAR
Pe³nomocnik Zarz±du ds. Ochrony Zdrowia, Urz±d Marsza³kowski Województwa Dolno¶l±skiego
Prof. dr hab. Henryk KOZ£OWSKI
Marek MOSZCZYÑSKI
Dyrektor Dolno¶l±skiego Centrum
Diagnostyki Medycznej DOLMED
Sk³ad Komitetu mo¿e byæ powiêkszony o osoby i instytucje rekomendowane przez cz³onków Komitetu.
Centrum bêdzie prowadzi³o dzia³alno¶æ naukow±, edukacyjn± i us³ugow±. Technologia PET bêdzie s³u¿yæ przygotowaniu interdyscyplinarnych projektów badawczych oraz dzia³alno¶ci us³ugowej w dziedzinie nauk medycznych, chemicznych, fizycznych, weterynaryjnych oraz farmakologicznych. W Polsce co roku na raka umiera ponad 70 tys. osób. Wykrycie dziêki emisyjnej tomografii pozytronowej PET wczesnego stadium rozwoju choroby mog³oby uratowaæ co najmniej po³owê z nich.
W krajach zachodnich standardem jest PET mniej wiêcej na milion mieszkañców. Amerykanie maj± ponad 200 skanerów, Niemcy - 80, Francuzi bêd± mieæ 70. W Polsce potrzebnych bêdzie 30 skanerów. Obecnie w naszym kraju pracuje tylko jeden nowoczesny skaner PET w Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Tomografia pozytronowa jest do¶æ drog± metod± diagnostyczn±, ale pomimo tych kosztów stosowanie takich urz±dzeñ na ca³ym ¶wiecie oznacza oszczêdno¶ci dla s³u¿by zdrowia. Sprzêt wykorzystywany w Bydgoszczy kosztowa³ 20 mln z³, za us³ugê trzeba zap³aciæ od 4,8 tys. z³ (badanie serca czy mózgu) do 8 tys. z³ (skanowanie ca³ego cia³a). Z badañ przeprowadzonych przez prof. Valka, jednego z pionierów powszechnego stosowania PET w onkologii, wynika, ¿e dolar zainwestowany w PET daje 1,9 dolara zysku, w pierwszej kolejno¶ci wynikaj±cego z wczesnego wykrycia procesu nowotworowego i unikniêcia kosztownej terapii. Poza tym u wielu pacjentów dopiero badanie tomografem pozytronowym pokazuje, ¿e proces nowotworowy jest tak rozleg³y, ¿e operacja wyciêcia guza nie bêdzie skuteczna. W takiej sytuacji zamiast obci±¿aæ organizm pacjenta niepotrzebnym zabiegiem, mo¿na spróbowaæ innej metody leczenia albo skupiæ siê na opiece paliatywnej. Narodowy Fundusz Zdrowia co roku wydaje na onkologiê 1,2 mld z³ z pieniêdzy podatników. W opinii specjalistów rzeczywiste koszty s± dwukrotnie wy¿sze. Technologia PET umo¿liwia wczesn± diagnostykê, która pozwoli na unikniêcie niepotrzebnego inwazyjnego leczenia obni¿aj±c koszty i umo¿liwiaj±c jednocze¶nie bardziej przyjazn± terapiê.
Pozytronowa tomografia emisyjna PET stanowi wyspecjalizowany system ³±cz±cy wczesn± ocenê biochemicznej patologii z dok³adn± jej lokalizacj± dokonywan± przez komputerow± rekonstrukcjê obrazu. Emisyjna tomografia pozytronowa umo¿liwia czynno¶ciowe badania narz±dów poprzez okre¶lenie roz³o¿enia w nich preparatu promieniotwórczego, którym zazwyczaj znakowana jest okre¶lona substancja.
Metodê PET wykorzystuje siê najczê¶ciej, aby:
1. Zdiagnozowaæ wczesne stany nowotworowe
2. Sprawdziæ, czy wyst±pi³y przerzuty nowotworowe do innych narz±dów
3. Perfekcyjnie zlokalizowaæ ogniska patologiczne
4. Monitorowaæ efekty prowadzonej terapii
5. Poszukaæ ognisk zapalnych w ca³ych ciele
Badanie polega na do¿ylnym podaniu radioaktywnie znakowanej glukozy, która w warunkach naturalnych jest podstawowym paliwem koniecznym dla podtrzymania metabolizmu komórkowego. Do ¿ywego organizmu wprowadza siê zwi±zek chemiczny z oczekiwan± biologiczn± aktywno¶ci±. Zwi±zek ten jest znakowany radioaktywnym izotopem, który rozpadaj±c siê emituje pozyton. Pozyton niemal natychmiast oddzia³uje z elektronem otoczenia i obydwie cz±stki anihiluj± zgodnie z prawami fizyki. Powstaj± dwa kwanty promieniowania gamma poruszaj±ce siê w przeciwne strony wzd³u¿ tego samego kierunku. Kwanty te przenikaj± przez otaczaj±c± tkankê i s± rejestrowane przez odpowiednio umieszczone detektory. Informacja o ilo¶ci fotonów gamma zarejestrowanych przez detektory jest przesy³ana do komputera, który buduje przestrzenny rozk³ad radioaktywno¶ci w ciele pacjenta. Intensywno¶æ sygna³u w danej czê¶ci cia³a jest proporcjonalna do ilo¶ci zgromadzonego w danym miejscu radioizotopowego znacznika. Dlatego tam, gdzie s± zmiany nowotworowe (tzn. tam, gdzie zosta³a poch³oniêta najwiêksza ilo¶æ radioizotopu) mamy ogniska o najwiêkszej intensywno¶ci ¶wiecenia.
Pacjent przychodz±cy na badanie metod± PET musi byæ na czczo przez co najmniej 4 godziny. Po podaniu radiofarmaceutyku oczekuje przez godzinê na badanie spokojnie le¿±c i wypijaj±c w tym czasie oko³o litr wody. Samo badanie trwa oko³o 30 minut.
Ze wzglêdu na minimalne napromieniowanie pacjenta, nieinwazyjne badanie PET jest bezpieczne i nie daje niepo¿±danych objawów zarówno w trakcie badania, jak i w jego nastêpstwie. Stwarza to mo¿liwo¶ci wielokrotnego diagnozowania pacjenta - nie tylko lokalizacji i ¼ród³a choroby, ale równie¿ efektywno¶ci leczenia.
Do badania stanów patologicznych metodê PET wykorzystuje siê przede wszystkim w neurologii, neurochirurgii, psychiatrii, kardiologii i onkologii. W dziedzinie neurologii pozwala ona zró¿nicowaæ przyczyny otêpienia bêd±cego objawem wielu chorób, np. choroby Alzheimera, otêpienia wieloogniskowego, a tak¿e pseudodemencji. Badanie PET ma du¿e znaczenie w okre¶leniu ognisk epileptycznych, co decyduje o kwalifikacji pacjentów do zabiegu operacyjnego, jak równie¿ umo¿liwia precyzyjne wykonanie operacji neurochirurgicznych. Kolejna grupa schorzeñ to choroby neurologiczne zwi±zane z zaburzeniami ruchu - m.in. choroba Parkinsona, choroba Huntingtona, choroba Wilsona. W przypadku schizofrenii mo¿na z kolei okre¶liæ biochemiczne zmiany w mózgu.
Dla oszacowania wydolno¶ci miê¶nia sercowego bada siê metabolizm kwasów t³uszczowych w tym organie, a dla lokalizacji zawa³u - miejscowy przep³yw krwi. W dziedzinie onkologii (wykorzystuj±c fakt, ¿e zmiana metabolizmu glukozy jest zale¿na od z³o¶liwo¶ci nowotworu) mo¿na odró¿niæ zmianê ³agodn± od z³o¶liwej, okre¶liæ stopieñ z³o¶liwo¶ci nowotworu, jak równie¿ oszacowaæ efektywno¶æ leczenia bez oczekiwania na redukcjê wielko¶ci guza.
VII Dolno¶l±ski Festiwal Nauki ju¿ siê zakoñczy³. Po raz kolejny zgromadzi³ wielotysiêczny t³um odbiorców - w tegorocznym Festiwalu Nauki wziê³o udzia³ ponad 75 tys. osób - co dla nas jest dowodem, ¿e idea popularyzacji wiedzy wci±¿ ma sens (w tabeli poni¿ej trochê statystyki). Trzeba sobie u¶wiadomiæ, ¿e jest to najwiêksza i najbardziej masowa aktywno¶æ ¶rodowiska naukowego i artystycznego Wroc³awia i Dolnego ¦l±ska. Rozmiar przedsiêwziêcia jest ogromny. Ponad 1,5 tys. przedstawicieli ¶wiata nauki i sztuki przygotowa³o 715 imprez, praktycznie ze wszystkich dziedzin nauki (humanistycznych, przyrodniczych, technicznych itd.), w tym dotycz±cych takich awangardowych dzia³ów nauki, jak nauka o informacji, biotechnologia, nanotechnologia i nanotechnika, a tak¿e traktuj±cych o humanizacji nauki i techniki oraz - co u¶wiadamia dobrze pojêty regionalizm i poczucie wspólnoty - o zwi±zkach nauki z Wroc³awiem i Dolnym ¦l±skiem.
Ogromn± popularno¶æ DFN zawdziêcza przede wszystkim Pañstwu, zarówno autorom imprez - naukowcom (wszystkim nauczycielom akademickim, niezale¿nie od tytu³u i stopnia), ludziom kultury i sztuki, jak i nauczycielom Wroc³awia i miast Dolnego ¦l±ska, pracownikom domów kultury, pasjonatom popularyzacji wiedzy. Nie sposób wszystkich wymieniæ, ale wszystkim Wam chcia³abym serdecznie podziêkowaæ za trud i zaanga¿owanie w organizowanie Festiwalu Nauki.
STATYSTYKA DOLNO¦L¡SKIEGO FESTIWALU NAUKI 1998-2004
Rok realizacji Liczba imprez Frekwencja (liczba odwiedzin imprez)
715 12 000
Mam ¶wiadomo¶æ i g³êbokie przekonanie, ¿e bez Was Festiwal nie móg³by istnieæ, ¿e to Wasza wiedza, zainteresowania i umiejêtno¶æ ich przekazywania buduj± co roku sukces Festiwalu. Serdecznie dziêkujê wszystkim koordynatorom uczelnianym, a w imieniu Rady Programowej wyra¿am nastêpnie wdziêczno¶æ koordynatorom instytutowym czy wydzia³owym, studenckim ko³om naukowym i indywidualnym studentom, dziêkujê wszystkim doktorantom za wspania³e wsparcie. Dziêkujê go¶ciom Salonu Profesora Dudka, a gospodarzowi prof. Józefowi Dudkowi - oddzielnie.
Do zobaczenia na VIII Dolno¶l±skim Festiwalu Nauki!
¦rodowiskowy Koordynator
Spotkali siê pacjenci Kliniki Hematologii Dzieciêcej
Po raz czwarty w Teatrze Polskim by³o ciep³o, rado¶nie i mi³o
Na widowni zasiad³o wielu znamienitych go¶ci
We wroc³awskim Teatrze Polskim by³o ciep³o, rado¶nie i mi³o. Na spotkanie dzieci wyleczonych z choroby nowotworowej z tymi, które obecnie siê lecz± oraz ze sponsorami przyby³o mnóstwo dzieci, ich rodzin, pracowników Kliniki i przyjació³ dzieci chorych na nowotwory - sponsorów, bez których trudno dzi¶ wyobraziæ sobie normalne funkcjonowanie Kliniki. Na widowni zasiad³o niemal pó³ tysi±ca osób. To niecodzienne spotkanie z du¿± swobod± i urokiem osobistym poprowadzi³ redaktor telewizyjnej "Trójki" Waldemar Chudziak, towarzyszy³a mu Pani Profesor Alicja Chybicka.
Na widowni mo¿na te¿ by³o dostrzec wielu znakomitych i dostojnych go¶ci z w³adz pañstwowych, samorz±dowych i ko¶cielnych oraz naszej Akademii Medycznej. Byli te¿ profesorowie i lekarze z ca³ego kraju zaprzyja¼nieni z Klinik±. Z du¿± ¿yczliwo¶ci±, w piêknych s³owach do podopiecznych Kliniki zwrócili siê pan Wojciech Kuty³a - Dyrektor Gabinetu Politycznego Ministra Zdrowia, Wojewoda Dolno¶l±ski Stanis³aw £opatowski, Marsza³ek Województwa Dolno¶l±skiego pan Pawe³ Wróblewski oraz Prezes Polskiej Unii Onkologii dr Janusz Meder. O dzia³alno¶ci po³o¿onego wysoko w górach Szpitala Rehabilitacyjnego "Orlik" i jego znaczeniu w leczeniu choroby nowotworowej mówi³ Dyrektor Bronis³aw Kamiñski.
O bardzo wa¿nej spo³ecznej roli wyjazdowego hospicjum dla dzieci dzia³aj±cego przy Klinice mówi³ jego kierownik dr Waldemar Go³êbiowski.
Podczas uroczysto¶ci podziêkowano rodzicom i personelowi Kliniki za ich opiekê podczas podró¿y do Rzymu
Podnios³y charakter mia³o wrêczenie "Oskarów serc". Ponad 100 osobom i instytucjom, które wspieraj± dzia³ania Kliniki, odznaczenia te osobi¶cie wrêcza³y dzieci. W tak licznym gronie znalaz³a siê Pani Bo¿ena Walter Prezes Fundacji TVN "Nie jeste¶ sam". Wspania³y i wzruszaj±cy by³ tak¿e program artystyczny przygotowany przez by³ych pacjentów Kliniki oraz Tercet Egzotyczny. W programie artystycznym wyst±pi³y tak¿e dzieci z przedszkola muzycznego nr 18 we Wroc³awiu. Na deskach Teatru Polskiego mo¿na by³o zobaczyæ wyleczonych pacjentów Kliniki, m.in. Karolinê Taborsk± z kole¿ankami z zespo³u baletowego Operetki Wroc³awskiej, ¶piewa³y Magdalena Szwaj i Dominika Plichta oraz Ala Ostrowska. Z ³ezk± w oku obserwowali¶my jak dzieci, które niedawno le¿a³y w ³ó¿ku, teraz pe³ne ¿ycia tañczy³y i ¶piewa³y.
Akwafortê - "Drzewo ¿ycia" z r±k rodziców otrzyma³a Profesor Alicja Chybicka
Kiedy na scenie pojawi³ siê Tomasz Kucharski dwukrotny mistrz olimpijski w wio¶larstwie rado¶æ dzieci by³a ogromna. Rzuci³y siê do niego z kartkami, ksi±¿kami, aby dostaæ autograf mistrza. Ubrani w stroje górnicze górnicy z KGHM Polska Mied¼ S.A. pod przewodnictwem Dariusza Wyborskiego wrêczyli Klinice piêkne dary od swojego Prezesa Wiktora B³±dka. Ka¿de dziecko otrzyma³o od górników paczkê.
Mecenas Krzysztof Bramorski prezentuje papieskie b³ogos³awieñstwo dla Kliniki
Spotkanie w Teatrze Polskim by³o okazj± do podziêkowania rodziców chorych dzieci za zorganizowanie dwóch pielgrzymek do Watykanu. Stanowi³y one prze¿ycie oraz olbrzymie wsparcie psychiczne walcz±cych z nowotworem nie tylko dzieci ale i ich rodziców oraz lekarzy. Pacjenci Kliniki ju¿ dwukrotnie pielgrzymowali do Watykanu na spotkanie z Papie¿em Janem Paw³em II. Za pierwszym razem wziê³y udzia³ w mszy ¶wiêtej w ¦rodê Popielcow±, dzieci zajmowa³y wtedy miejsca bardzo blisko tronu papieskiego, widzia³y Papie¿a z bliska, ale nie uda³o im siê spotkaæ osobi¶cie. Zupe³nie inaczej by³o na drugim spotkaniu z Papie¿em. Opowiedzia³ o tym Pawe³ Staro¶ciak - pacjent Kliniki i uczestnik pielgrzymek. Jak bêdzie na kolejnym spotkaniu? Dzieci ju¿ uk³adaj± listê kolejnej, wiosennej pielgrzymki.
Opracowa³: Adam Zadrzywilski
"Oskary serc" wrêczono ponad 100 osobom i instytucjom
Zdjêcia : Adam Zadrzywilski
Wliczanie dy¿urów lekarskich do czasu pracy i wspó³praca z w³adzami uczelni oraz nadchodz±ce wybory rektora w ocenie ZNP
W ostatnich latach obserwujemy systematyczn± nowelizacjê Kodeksu pracy. Obecny Kodeks daleko odbiega od pierwowzoru z 1974 r., nazywanego konstytucj± pracownicz±. W moim przekonaniu trwaj±ce zmiany odbywaj± siê g³ównie kosztem praw pracowniczych.
W tej sprawie, z inicjatywy dr. Janusza Fastyna Wiceprzewodnicz±cego Rady Federacji Zwi±zków Nauczycielstwa Polskiego, a tak¿e d³ugoletniego Przewodnicz±cego tego Zwi±zku w Akademii Medycznej i Szpitalach Klinicznych we Wroc³awiu, odby³o siê w Kobylej Górze w listopadzie 2004 r. wyjazdowe plenarne posiedzenie Zarz±du w pe³nym sk³adzie, z udzia³em zaproszonych go¶ci. Przewidziano tak¿e spotkanie z w³adzami uczelni i szpitali klinicznych. Niestety, zaproszeni dyrektorzy szpitali klinicznych nie znale¼li "czasu". A szkoda! - (wg informacji dr. J. Fastyna podczas posiedzenia Zarz±du "pó¼niejsze uzgodnienie roboczego terminu spotkania odby³o siê z unikami").
W³adze uczelnie reprezentowa³ JM Rektor prof. dr hab. L. Paradowski oraz dyrektor administracyjny mgr A. Parafiñski. Rektor w blisko 4-godzinnym wyst±pieniu omówi³ g³ówne kierunki organizacyjno-gospodarcze uczelni i szpitali klinicznych. Dyskusja by³a niezwykle o¿ywiona i trwa³a do pó¼nych godzin wieczornych. Nic dziwnego. Tematów do dyskusji nie brakowa³o. Zasygnalizowanie ich, chocia¿by pobie¿nie, zajê³oby ca³± "Gazetê Uczelnian±". W dyskusji dominowa³a budowa nowej AM i restrukturyzacja szpitali klinicznych. "Dy¿urnym" tematem tego typu spotkañ s± hotele pielêgniarskie. Zwi±zkowcy w zasadzie akceptowali proponowane dzia³ania z wyj±tkiem jednego tematu, dopatruj±c siê w nim, niebezpodstawnie, ¼ród³a wiêkszo¶ci k³opotów. Jest nim uk³ad decyzyjny w samych hotelach. Dla istniej±cego stanu nie ma ¿adnego merytorycznego i logicznego uzasadnienia. W tym wzglêdzie stanowiska w³adz AM i zwi±zkowe s± wyra¼nie rozbie¿ne. Z innych spraw mo¿na wymieniæ prawa w³asno¶ciowe budynku na pl. Nankiera. Z przyk³adu tego mo¿na wnioskowaæ, jak wa¿n± rolê w projektowanych czynno¶ciach, odgrywa prawo. "Odkrêcanie zaniedbania prawnego z koñca lat 60. przerasta mo¿liwo¶ci za³atwienia przy jednocze¶nie wysokich kosztach i trudno przewidywalnym werdykcie s±dowym. Przyk³ad ten niech bêdzie przestrog± dla przysz³ych w³adz uczelni".
Zwi±zkowcy oraz zaproszeni go¶cie w zasadzie byli zgodni w rozwi±zywaniu poruszanych problemów. Szczególnie podoba³y siê nowatorskie pomys³y, zaprezentowane przez Rektora.
W koñcowej czê¶ci wyst±pienia Rektor nawi±za³ do koñcz±cej siê kadencji, uwa¿aj±c, ¿e "ogranicznik w rektorowaniu do 6 lat wcale nie jest z³ym rozwi±zaniem". W tym wzglêdzie nie podzielam pogl±dów Magnificencji. Wiele dzia³añ podjêtych przez odchodz±c± ekipê jest na finiszu, a wiele dopiero siê rozkrêca. W moim przekonaniu brakuje jeszcze co najmniej jednej kadencji, aby dokoñczyæ rozpoczête tematy. Uzasadnieniem mo¿e byæ równie¿ kadencja Przewodnicz±cego ZNP w stosunku do kadencji Rektora. "D³u¿sza kadencja nie jest taka z³a" - uwa¿aj± zwi±zkowcy.
Nie czas jeszcze na ocenê kadencji rektorskiej. Ju¿ dzisiaj trzeba powiedzieæ, ¿e obecnemu Rektorowi nie mo¿na odmówiæ przede wszystkim zdolno¶ci mened¿erskich. Brak ich mo¿e oznaczaæ nie tylko zaprzestanie kontynuowania przyspieszonego rozwoju, a w najlepszym razie jego spowolnienie, a mo¿e nawet stagnacjê. Powy¿sze umiejêtno¶ci maj± du¿e znaczenie praktyczne dla ca³ej spo³eczno¶ci akademickiej. Wobec zaawansowanych prac, zwi±zanych z wyborem nowego Rektora AM, uwagê tê szczególnie podkre¶lam. Przysz³y Rektor, tak jak obecny, oprócz cech naukowych powinien mieæ cechy mened¿era. Jest to wymóg czasu, hamletowskie "byæ albo nie byæ" zarówno dla Uczelni, jak i dla szpitali klinicznych. Zadanie trudne, bo poprzeczka zosta³a wysoko ustawiona, nawet bardzo. Uwagê tê kieruje w szczególno¶ci do wybieranych elektorów, a tak¿e do samych kandydatów na trudn± funkcjê rektora, gdzie w obecnej rzeczywisto¶ci obowi±zki przerastaj± przywileje. W tym wzglêdzie nie ma ¿adnych wymogów prawnych, a tylko mo¿na mówiæ o odpowiedzialno¶ci maj±cej moralne sankcje w opinii spo³ecznej. Pamiêtaæ trzeba, ¿e takowa równie¿ istnieje.
Wracaj±c do tematów zwi±zkowych, jednym z nich by³ Kodeks pracy i wliczanie dy¿urów lekarskich do czasu pracy. Kodeks pracy w tzw. wersji unijnej obowi±zuje od 1.05.2004 r. Obowi±zek udzielania 11-godzinnego wolnego czasu w ka¿dej dobie przy jednoczesnym prawie do 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku w ka¿dym tygodniu jest nierealny. Sta³o siê tak po wliczeniu dy¿urów do czasu pracy. Aby móc zrealizowaæ ten zapis Kodeksu, nale¿a³oby zwiêkszyæ zatrudnienie lekarzy nawet o 1/3 stanu kadrowego. Rzecz ma siê natomiast odwrotnie. Istniej± tendencje do wyra¼nego zmniejszania zatrudnienia w tej grupie zawodowej. Zapis Kodeksu odno¶nie do dy¿urów w ¿adnej symulacji, w aktualnej obsadzie lekarzy, nie jest mo¿liwy do zrealizowania. Powsta³ swoisty, nie do rozwi±zania, pat ustawodawczy. Zarz±d ZNP, jako jedn± z form wyj¶cia, uzna³ wyst±pienie do Rzecznika Praw Obywatelskich i innych kompetentnych oraz ¿ywotnie zainteresowanych instytucji o zmianê przepisów o czasie pracy (patrz obok wyst±pienie ZNP). Tekst wyst±pienia wcale nie oznacza, ¿e uczestnicy spotkania z aplauzem odnosz± siê do innych rozwi±zañ kodeksowych, chocia¿by w odniesieniu do obowi±zuj±cych przepisów o czasie pracy, m.in. wynagrodzeñ za godziny nadliczbowe, a nawet do pozosta³ych unormowañ o dy¿urach lekarskich (art. 151 §2 nakazuj±cy niewliczanie czasu dy¿uru "(...) do czasu pracy, je¿eli podczas dy¿uru pracownik nie wykonywa³ pracy", z tym, ¿e nie chodzi tutaj o dy¿ury pod telefonem). Uczestników spotkania zbulwersowa³ równie¿ zapis art. 13. Kodeksu pracy o prawie do godziwego wynagrodzenia. Ten zapis Kodeksu bêdzie przedmiotem analizy i specjalnego posiedzenia Zarz±du ZNP.
Na zakoñczenie pragnê zauwa¿yæ, ¿e wydawanie ustaw ca³kowicie nierealnych i nieporz±dkuj±cych s³u¿bê zdrowia sta³o siê specjalno¶ci± Sejmu obecnej kadencji (przypomnijmy: kolejne zmiany ustawy o s³u¿bie zdrowia, finansowania us³ug leczniczych czy s³awetnej tzw. ustawy 203 o podwy¿kach itp.). Jedno jest pewne: dalej tak byæ nie mo¿e. Dla ZNP jest pewne, ¿e tê "zabawê" w³adzy ze s³u¿b± zdrowia nale¿y zakoñczyæ. Miarka siê ju¿ dawno przebra³a. Za³±czone wyst±pienie jest tylko kolejn± prób± szukania wyj¶cia, z nadchodz±cej milowymi krokami zapa¶ci w s³u¿bie zdrowia, a w konsekwencji braku widoków na polepszenie wrêcz tragicznej sytuacji wielu pracowników. W zakoñczeniu pragnê powróciæ do wyborów Rektora. Dla ZNP wcale nie jest obojêtne, kto w wyniku nadchodz±cych wyborów rektorskich przez najbli¿sze lata bêdzie kierowa³ Uczelni± i Szpitalami Klinicznymi. Dobry Rektor oznacza dobr± wspó³pracê. Niech to bêdzie dewiz± na przysz³o¶æ, aby nie têskniæ za przesz³o¶ci±.
ZWI¡ZEK NAUCZYCIELSTWA POLSKIEGO
SZKO£Y WY¯SZE I NAUKA w AKADEMII MEDYCZNEJ
I PAÑSTWOWYCH SZPITALACH KLINICZNYCH
Pan prof. dr hab. Andrzej Zoli
Zarz±d Zwi±zku Nauczycielstwa Polskiego Szko³y Wy¿sze i Nauka w Akademii Medycznej i Szpitalach Klinicznych we Wroc³awiu zwraca siê z nastêpuj±c± spraw±:
W zwi±zku z nowelizacj± z dniem 1 maja 2004 r. Kodeksu pracy istnieje uzasadniona obawa, ¿e w ca³ej s³u¿bie zdrowia, a tak¿e w szpitalach klinicznych, dokonane zmiany nie bêd± mog³y byæ realizowane odno¶nie do przepisów o czasie pracy.
Art.132 § 1 Kodeksu pracy wprowadza w ka¿dej dobie 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, przy jednoczesnym prawie do 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku w ka¿dym tygodniu (art. 133 § 1). Praca w s³u¿bie zdrowia wykonywana jest w ramach umowy o pracê (czy te¿ nominacji nauczycieli akademickich) oraz dodatkowo dy¿urów. Wliczanie dy¿urów do czasu pracy (art. 151) stanowi barierê nie do pokonania odno¶nie do wymiaru odpoczynku przyjêtych kodeksem pracy. Dy¿ur lekarski w ca³ej historii Rzeczpospolitej by³ traktowany odrêbnie. Najbardziej siê przyj±³ system jako druga umowa o pracê, czy te¿ zlecenia.
Niektóre dy¿ury charakteryzuj± siê bardzo du¿± intensyfikacj± zadañ zawodowych, s± to tak zwane dy¿ury ostre.
S³u¿ba zdrowia w ostatnim okresie przechodzi powa¿ny kryzys. G³ówn± przyczyn± jest dotkliwy brak pieniêdzy na us³ugi lecznicze w ramach bezp³atnej opieki lekarskiej. Aby przeciwdzia³aæ zapa¶ci, wiele jednostek decyduje siê na znaczne ciêcia kadrowe, co tylko jest czê¶ciowym rozwi±zaniem. Natomiast nowe przepisy Kodeksu pracy o czasie pracy, powa¿nie zaostrzy³y napiêt± sytuacjê. Nie ma mo¿liwo¶ci udzielania ustawowego odpoczynku, niezale¿nie od tego jak± symulacjê zastosowaæ, bez jednoczesnego zwiêkszenia obsady kadrowej, wg rozwi±zañ kodeksowych.
W zakoñczeniu pragniemy podkre¶liæ, i¿ ca³e ¶rodowisko s³u¿by zdrowia jest zdeterminowane istniej±cym stanem, bez realnych widoków na jego poprawê. Wprowadzone przez Kodeks pracy przepisy o czasie pracy dodatkowo zbulwersowa³y i bez tego rozpaczliw± sytuacjê. Przyjête rozwi±zania nie wiadomo komu maj± s³u¿yæ, skoro nie zapewniono elementarnych warunków do ich realizacji.
W zwi±zku z powy¿szym uwa¿amy, ¿e nale¿y podj±æ szybk± i zdecydowan± interwencjê dla urealniania prawa i zabezpieczenia pracownikom uprawnieñ kodeksowych, wykonuj±cych swoje obowi±zki zwi±zane z opiek± lekarsk±.
Wroc³aw, dn. 23 listopada 2004 r.
Chcia³bym niniejszym poinformowaæ, ¿e dziêki staraniom w³adz Wroc³awia i Zarz±du Portu Lotniczego Wroc³aw S.A. uruchomione zostaje nowe zagraniczne po³±czenie lotnicze z Wroc³awia.
Od 24 marca 2005 roku bêd± odbywa³y siê regularne loty Wroc³aw-Londyn, Londyn-Wroc³aw, obs³ugiwane przez irlandzk± firmê Ryanair. Jest to jeden z najwa¿niejszych europejskich przewo¼ników lotniczych, który poszczyciæ siê mo¿e tym, ¿e w ci±gu roku z jego us³ug korzysta ponad 20 mln osób.
Dostrzegam w powy¿szym fakcie mo¿liwo¶æ rozwoju rynku turystycznego Wroc³awia i Dolnego ¦l±ska poprzez nap³yw turystów brytyjskich. Jest to jednocze¶nie du¿e u³atwienie w podró¿owaniu do Wielkiej Brytanii dla mieszkañców Wroc³awia. Studenci i kadra naukowa s± jedn± z najbardziej mobilnych grup w kontek¶cie korzystania z transportu lotniczego.
Aby informacja o nowym atrakcyjnym po³±czeniu mog³a dotrzeæ do tych grup zwracam siê z pro¶b± o wyra¿enie zgody na bezp³atne rozmieszczenie w Pañstwa obiektach plakatów i banerów, informuj±cych o po³±czeniu lotniczym Wroc³aw-Londyn.
Szanowny Panie Rektorze, w razie odpowiedzi pozytywnej proszê uprzejmie o wskazanie pracownika Uczelni do bezpo¶redniego kontaktu w sprawach organizacyjnych i technicznych.
W Urzêdzie Miejskim Wroc³awia funkcjê tê bêdzie pe³ni³a pani Alicja Grala, tel.: 3408275, e-mail alicjia.grala@um.wroc.pl.
Lata 1904-1905 w trwa³ych osi±gniêciach w medycynie
Nawi±zuj±c do publikacji "Nagrody Nobla w medycynie w latach 1901-1903" i odkrycia godne przypomnienia (G.U. 2003 r. IX nr 3/83, s. 14) pragnê kontynuowaæ ten temat w odniesieniu do nastêpnych dwóch lat minionego stulecia.
Szczytowe osi±gniêcia, niekwestionowane po up³ywie stu lat, to nagrody Nobla w zakresie medycyny, przyznane w roku 1904 uczonemu rosyjskiemu Iwanowi Paw³owowi za prace do¶wiadczalne z zakresu trawienia oraz w roku 1905 Robertowi Kochowi - odkrywcy pr±tka gru¼licy.
Iwan Paw³ow (1849-1936), znakomity fizjolog rosyjski jest znany nie tylko jako autor prac z zakresu fizjologii trawienia, ale tak¿e jako badacz czynno¶ci uk³adu nerwowego, odkrywca odruchów warunkowych i twórca teorii nerwizmu. Paw³ow, wspierany przez w³adze radzieckie, móg³ kontynuowaæ swe eksperymenty równie¿ po rewolucji w 1917 r. Wytyczy³ kierunki dalszych badañ i wywar³ du¿y wp³yw na teoriê materializmu i jej konsekwencje w Zwi±zku Radzieckim i w krajach obozu socjalistycznego.
Robert Koch (1843-1910), wspó³twórca obok Pasteura, wspó³czesnej bakteriologii, da³ ¶wiatu kilka pierwszorzêdnych prac i niezmiernie donios³ych, powszechnie znanych, odkryæ. Nagrodê Nobla dosta³ za pracê nad gru¼lic±. Odkrycie pr±tka gru¼licy jest oceniane jako epokowe wydarzenie i oczywi¶cie wykrycie, do dzi¶ niekwestionowanego, czynnika etiologicznego. Mimo utworzenia, zbudowanego dla niego, instytutu (Institut Für Infections Krankheiten), podobnego do Instytutu Pasteura w Pary¿u, wyprodukowana przez niego tuberkulina nie przyjê³a siê jako preparat leczniczy i wszelkie usi³owania w tym kierunku okaza³y siê bezowocne wobec licznych powik³añ.
W ¿yciorysach obu Noblistów mo¿na dopatrzeæ siê w±tków polskich. Jednym z uczniów Paw³owa by³ prof. Leon Popielski, pó¼niejszy profesor farmakologii we Lwowie, ws³awiony pracami nad dzia³aniem histaminy. Jego syn, prof. Boles³aw Popielski - by³ d³ugoletnim kierownikiem Katedry Medycyny S±dowej naszej Uczelni, a w swej wielokierunkowej dzia³alno¶ci daleko wychodzi³ poza zasadnicz± dzia³alno¶æ w specjalizacji, której znaczenie integruj±ce w medycynie umocni³ na forum krajowym i miêdzynarodowym.
Robert Koch za¶, jako lekarz obwodowy (Kreisphysicus) w Wolsztynie w Poznañskiem, tam zorganizowa³ w³asnym kosztem laboratorium, w którym rozpocz±³ pracê naukow±. Zna³ jêzyk polski i by³ przyja¼nie nastawiony do Polaków.
Zarówno Paw³ow, jak i Koch s± przyk³adami, ¿e mimo niewoli i rozbiorów mo¿na odnotowaæ godne przypomnienia fakty, nie tylko owocnej wspó³pracy w dziedzinie medycyny praktycznej, ale równie¿ podania przyjaznej d³oni w karierze naukowej, jak to mia³o miejsce w przypadku Paw³owa i Leona Popielskiego.
Nie brakowa³o te¿ innych odkryæ, do dzi¶ wykorzystywanych w medycynie.
J. Arneth - niemiecki internista wprowadzi³ obraz krwi do diagnostyki ró¿nicowej.
K.A. Aschoff - niemiecki patolog opisa³ guzki w miê¶niu sercowym, bêd±ce do dzi¶ histopatologicznym wyk³adnikiem zaka¿enia go¶æcowego.
F. Sauerbruch - chirurg, skonstruowa³ komorê niskich ci¶nieñ do wykonywania zabiegów na klatce piersiowej. Dziêki operacjom przeprowadzonym wspólnie z ówczesnym kierownikiem Kliniki Chirurgicznej na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu we Wroc³awiu - stworzy³ podstawy chirurgii klatki piersiowej.
N.S. Korotkow - wprowadzi³ metodê os³uchowego mierzenia ci¶nienia krwi (Metoda Korotkowa).
P. Morawitz - og³osi³ klasyczn± teoriê krzepniêcia krwi.
F. Müller - wprowadzi³ okre¶lenie nephrosis i odró¿ni³ ja od nephritis.
E.H. Starling pierwszy u¿y³ s³owa hormon w dzisiejszym znaczeniu.
Godny podkre¶lenia jest fakt, ¿e w 1905 r. w Krakowie wydano polski s³ownik lekarski opracowany przez T. Borowicza, S. Ciechanowskiego, S. Domañskiego i L. Kryñskiego, który zawiera³ ok. 36 tys. hase³ obcojêzycznych i 12 tys. polskich.
Powy¿sze informacje zaczêrpniêto z:
"E. H. Akkernecht" Gechichte dre Medizin. F. Enke Verlag, Stuttgart 1986.
R. Dzier¿anowski: S³ownik Chronologiczny Dziejów Medycyny i Farmacji. PZWL, Warszawa 1983.
W. Szumowski: Historia medycyny filozoficznie ujêta. Sanmedia,Warszawa 1994.
Muzeum Jeñców Powstania Warszawskiego w Gedenkstätte Ehrenhain-Zeithain
W obozie jeñców wojennych Stalag IV B Mühlberg-Reserve Lazarett Zeithain (Saksonia) przebywa³o ³±cznie 1574 Powstañców Warszawskich, w tym 1031 rannych i chorych. Pracowa³o 58 lekarzy, 5 farmaceutów, 59 pielêgniarek dyplomowanych, 8 studentów medycyny, 118 sanitariuszek i personelu gospodarczego.
Urodzi³o siê 13 zdrowych dzieci, które uzyska³y status jeñców wojennych. Na cmentarzu w Jacobsthal-Zeithain pochowano 44 zmar³ych, w tym 3 powstañców s³owackich, 3 ¿o³nierzy polskich z 1939 r. i dwóch repatriantów.
W pierwszych latach po zakoñczeniu wojny teren obozu by³ poligonem wojsk radzieckich. Zmar³ym radzieckim - wed³ug szacunku w³adz radzieckich - oko³o 130 tysiêcy, a wed³ug niemieckich - "tylko" 30 tysiêcy, pochowanych w mogi³ach masowych, postawiono monumentalny obelisk. 683 zmar³ych W³ochów (partyzantów i ¿o³nierzy marsza³ka Badoglio) ekshumowano i przewieziono do W³och. Cmentarz radziecki i polski zosta³ przez grasuj±ce czo³gi poligonu zaorany doszczêtnie.
W latach 90. ubieg³ego wieku w³adze Wolnego Pañstwa Saksonii (Freie Staat Sachsen) powo³a³y fundacjê: Stiftung Sachsische Gedenkstatten zur Erinnerung an die Opfer politischer Gewaltherrschaft, której celem jest dzia³anie na rzecz upamiêtnienia i uhonorowania miejsc, w których cierpieli i ginêli jeñcy wojenni, jeñcy obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Jednym z piêciu takich miejsc pamiêci na terenie Saksonii jest teren by³ego obozu jenieckiego - szpitali kilku narodowo¶ci - Zeithain.
Zeithain uzyska³ nazwê: Gedenkstätte Ehrenhain Zeithain. Od 1998 r. jestem w kontakcie z t± fundacj±. W koñcu 1998 r. przekaza³em fundacji kserokopiê posiadanej dokumentacji Polskiego Szpitala Wojskowego w Zeithain, w którym by³em szefem kancelarii oraz wiele posiadanych fotografii z obozu. To sta³o siê podstaw± do wyposa¿enia oddanego do u¿ytku parterowego domku, w którym zlokalizowano: Muzeum Jeñców Powstania Warszawskiego.
Dzia³aczami na rzecz pojednania i powo³ania tego miejsca pamiêci s±: Bernhard Nowotny, dr med. Gustaw Becker, historyk Jens Nagel, dr Norbert Haase. Pracownikami muzeum, które jest otwarte ca³y tydzieñ dla zwiedzaj±cych, s±: Jens Nagel - kierownik i Eberhard Paul.
Uhonorowanie zmar³ych polskich jeñców nast±pi³o w sierpniu 2002 r. na cmentarzu wojskowym w Bad Liebenwerda-Neuburxdorf. Po¶wiêcono wówczas pomnik i tablicê ku czci poleg³ych Powstañców i ¯o³nierzy z 1939 r.
Od kilku lat trwa³y poszukiwania cmentarza polskiego w Jacobsthal-Zeithain. Na wiadomo¶æ o tej akcji podanej w internecie zg³osi³ siê m.in. ksi±dz Bogumi³ Ko¶ciesza, by³y jeniec z Zeithain, który podj±³ starania i odnalaz³ fotograficzn± dokumentacjê lotnicz±, amerykañsk± z czasu wojny w archiwum Kongresu Stanów w Waszyngtonie. Dziêki tej dokumentacji, a tak¿e przy osobistym zaanga¿owaniu ksiêdza Bogumi³a Ko¶cieszy dokonano ekshumacji szcz±tków zmar³ych Polaków oraz S³owaków i Serbów w maju 2004 r. 30 lipca 2004 r. odby³ siê pogrzeb na cmentarzu wojskowym w Neuburxdorf. Dwudniowe uroczysto¶ci z ods³oniêciem tablicy zawieraj±cej 44 nazwiska zmar³ych w Zeithain odby³y siê 9 i 10 pa¼dziernika 2004 r.
W tej uroczysto¶ci wziê³y udzia³ nie tylko w³adze Saksonii, delegacje Wojska Polskiego, Bundeswehry, Polskiej Ambasady w Berlinie, delegacje m³odzie¿y niemieckiej i polskiej, ale tak¿e organizacje dzia³aj±ce na rzecz pojednania niemiecko-polskiego: Westerplatczyków, Pojednania Niemiecko-Polskiego-Potulice. Przybyli jeñcy z Zeithain i rodziny zmar³ych.
Takie uhonorowanie zmar³ych jeñców-¿o³nierzy polskich i oddanie Muzeum Jeñców Powstania Warszawskiego niech bêdzie wzorem i pocz±tkiem dla tych, którzy dzia³aj± na rzecz ocalenia od zapomnienia ¿o³nierzy polskich spoczywaj±cych na cmentarzach w 358 miejscowo¶ciach na terenie Niemiec.
S. Iwankiewicz
IV Zjazd Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej
29.09-01.10.2005, Poznañ
prof. AM dr hab. med. Wanda Horst-Sikorska Zak³ad Medycyny Rodzinnej AM w Poznaniu
sesja alergologiczno-pulmonologiczno-dermato-logiczna,
sesja endokrynologiczno-nefrologiczna,
sesja epidemie XXI wieku,
sesja kardiologiczna,
sesja Iaryngologiczno-okulistyczna,
sesja neurologiczno-psychiatryczna,
sesja onkologiczna,
sesja pediatryczna,
sesja prewencja, profilaktyka, edukacja w praktyce lekarza rodzinnego,
sesja psychologiczna,
sesja reumatologiczno-gastroenterologiczna,
sesja zdrowie rodziny.
W ramach Zjazdu odbêd± siê sesje satelitarne, sesje plakatowe oraz warsztaty.
Uczestnicy otrzymuj± punkty edukacyjne.
I Ogólnopolska Konferencja Szkoleniowo-Naukowa "Antiallergica '2005"
01-02 kwietnia 2005, Kraków
Patronat naukowy: prof. Dr hab. Andrzej Steciwko, Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
* sesja alergologiczna,
* sesja pulmonologiczna,
* sesja dermatologiczna,
* sesja laryngologiczno-okulistyczna.
W ramach Konferencji odbêd± siê sesje plakatowe i warsztaty.
Prace umieszczone w sesjach plakatowych zostan± wydrukowane w dwumiesiêczniku "Postêpy Dermatologii i Alergologii" posiadaj±cym punkty KBN 2.00 oraz Index Copernicus 2,89.
AGORA, ul. ¯urawia 10-12/31, 60-860 Poznañ
tel./fax 61/842 74 65, tel. 842 70 94
e-mail: agora@poczta.onet.pI
16 grudnia w Auli Leopoldyñskiej wrêczono dyplomy absolwentom studiów magisterskich i licencjackich w zakresie pielêgniarstwa oraz absolwentom studiów licencjackich w zakresie fizjoterapii.
16 grudnia Minister Zdrowia dr Marek Balicki przyzna³ na rok akademicki 2004/5 stypendia Ministra Zdrowia za osi±gniêcia w nauce studentkom Wydzia³u Lekarskiego naszej uczelni: Pani Annie Gliñskiej i Pani Aleksandrze Katarzynie Butrym. Gratulujemy!
16 grudnia S±d Najwy¿szy oddali³ kolejne trzy wnioski hurtowni farmaceutycznej "URTICA" o kasacjê wyroku s±du ni¿szej instancji i próbê przeniesienia nale¿no¶ci SPSK nr 3 i SPSK nr 5 na Akademiê Medyczn±. Ka¿dy ma prawo dochodziæ swojej sprawiedliwo¶ci. Warto zauwa¿yæ, ¿e niektóre nale¿no¶ci zosta³y uregulowane przez ASK ponad pó³tora roku wstecz. Przed S±dem Najwy¿szym Akademiê Medyczn± reprezentowa³ Pan Mec. Krzysztof ¯mudziñski.
16 grudnia w rektoracie odby³a siê narada pokontrolna z inspektorami NIK-u. Kontrol± objêto finanse uczelni. Wyniki kontroli nale¿y oceniæ bardzo dobrze.
17 grudnia w rektoracie warszawskiej Akademii Medycznej z rektorami uczelni medycznych spotka³ siê Wicepremier Jerzy Hausner. Spotkanie mia³o charakter konsultacyjny. Pan Wicepremier przedstawi³ za³o¿enia do Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-2013. W spotkaniu uczestniczy³ równie¿ Pan Marek Balicki - Minister Zdrowia.
21 grudnia obradowa³ senat AM. Rektor wrêczy³ prof. dr. hab. Jerzemu Mozrzymasowi nominacjê na stanowisko kierownika Samodzielnej Pracowni Biofizyki Uk³adu Nerwowego Katedry Biofizyki. Na wniosek Rady Wydzia³u Lekarskiego senat nada³ tytu³ doctora honoris causa prof. M. Classenowi, by³emu Prezydentowi ¦wiatowej Organizacji Gastroenterologów. Senat uchwali³ regulamin i kalendarz wyborów do organów jednoosobowych i kolegialnych uczelni na kadencjê 2005-2008(2009?). Ponadto senat wys³ucha³ informacji, uzupe³niaj±c j± dyskusj±: Prorektora ds. Nauki na temat dzia³ania o¶rodka badañ epidemiologicznych w Ole¶nicy, Prorektora ds. Dydaktyki na temat przygotowañ do rekrutacji na studia w roku akademickim 2004/2005, Prorektora ds. Klinicznych na temat sytuacji finansowej szpitali klinicznych oraz kontraktów na 2005 r. Senat podniós³ op³aty na niektórych kierunkach za studia p³atne od 1 pa¼dziernika 2005 roku.
27 grudnia rektor i prorektor ds. nauki spotkali siê z Dyrektorem Instytutu Immunologii i Terapii Do¶wiadczalnej - Panem prof. Dr. hab. Andrzejem Górskim. Tematem spotkania by³a wspó³praca naukowa miêdzy obu instytucjami.
28 grudnia Wojewoda Dolno¶l±ski Pan Stanis³aw £opatowski przyj±³ rektora naszej uczelni. Omawiano program obchodów 100. rocznicy ¶mierci Jana Mikulicza-Radeckiego oraz sprawê budowy nowej biblioteki na terenie NAM. Obiekt przy ulicy Parkowej uczelnia zgodnie z decyzj± Pañstwowej Komisji Maj±tkowej powinna zwróciæ Ko¶cio³owi Ewangelicko-Augsburskiemu.
28 grudnia rektor spotka³ siê z wiceprzewodnicz±cym Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Tematem spotkania by³a budowa NAM w latach 2005-2007, budowa centrum pediatrycznego w NAM oraz budowa nowej biblioteki. Rektor poruszy³ w czasie rozmowy równie¿ brak ¶rodków finansowych na remonty i modernizacjê starej bazy klinicznej i dydaktycznej, w szczególno¶ci obiektów Wydzia³u Farmacji.
4 stycznia rektora oraz Pana Tadeusza Chodorowskiego, Prezesa "Wrobisu" przyj±³ Metropolita Wroc³awski Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Marian Go³êbiewski. Pan Prezes Chodorowski z³o¿y³ podziêkowania za udzia³ Ksiêdza Arcybiskupa w uroczysto¶ci otwarcia laboratorium w NAM, która mia³a równie¿ swoj± czê¶æ religijn±. Nastêpnie rektor w obecno¶ci JM Ks. prof. Dr. hab. Józefa Patera - Rektora Fakultetu Papieskiego omawiali uroczysto¶æ otwarcia Audytorium Jana Paw³a II. Ustalono, ¿e uroczysto¶æ bêdzie mia³a miejsce 8 kwietnia. W tym dniu zostanie wmurowana w ¶cianê Audytorium urna z ziemi± ze Wzgórz Wóleckich. Wmurowanie poprzedzi modlitwa ekumeniczna. Nastêpnie zostanie ods³oniêta p³askorze¼ba z podobizn± Papie¿a. W czasie tej uroczysto¶ci zostan± wrêczone dwa doktoraty honoris causa oraz odbêdzie siê konferencja naukowa na temat bioetyki zorganizowana przez obie uczelnie. Po rozmowie z Ksiêdzem Arcybiskupem rektorzy wizytowali audytorium, w którym trwaj± prace wykoñczeniowe oraz z³o¿yli wizytê w pracowni rze¼biarskiej, w której powstaje p³askorze¼ba.
7 stycznia rektor wrêczy³ Medal Academia Medica Wratislaviensis Polona Radzie Naczelnej Izb Lekarskich z okazji 15-lecia ich reaktywowania. Centralne uroczysto¶ci odby³y siê w Teatrze im. J. S³owackiego w Krakowie.
9 stycznia na Fakultecie Papieskim odby³o siê spotkanie op³atkowe ¶rodowisk akademickich, poprzedzone Msz± ¦w.
10 stycznia rektor spotka³ siê w ¦cinawie z Pani± Burmistrz oraz biznesmenami lubiñskimi. Tematem spotkania by³o pozyskanie miejscowych ¶rodków na budowê O¶rodka Alzheimerowskiego. W tej samej sprawie 11 stycznia ze Starost± Lubiñskim rozmawia³ Dyrektor Administracyjny uczelni.
10 stycznia Zarz±d G³ówny Polskiego Towarzystwa Chirurgów Polskich nada³ godno¶æ honorow± Towarzystwa prof. Dr. hab. Zygmuntowi Grzebieniakowi - Prorektorowi ds. Dydaktyki naszej uczelni oraz prof. Dr. hab. Wojciechowi Witkiewiczowi - serdecznie gratulujemy!
12 stycznia prorektor ds. nauki zorganizowa³ spotkanie na temat nowych zasad finansowania badañ naukowych. Now± ustawê, która wchodzi w ¿ycie 5 lutego i która reguluje te sprawy przedstawi³ Przewodnicz±cy Zespo³u Nauk Medycznych KBN prof. dr hab. Maciej Zabel. Pan prof. dr hab. Marian Klinger przedstawi³ za³o¿enia Narodowego Programu Rozwoju na lata 2007-2013. W spotkaniu uczestniczyli równie¿ pracownicy Akademii Ekonomicznej, którzy przygotowali dobrze ocenione dwa projekty z naszej uczelni o dofinansowanie inwestycji ze ¶rodków unijnych. Celem prezentacji by³o przedstawienie "technologii" ekonomicznej przygotowania wniosków oraz wskazanie czynnych programów pomocowych. Spotkanie cieszy³o siê du¿ym zainteresowaniem naszej spo³eczno¶ci akademickiej. Nie dla wszystkich w sali wyk³adowej Katedry i Kliniki Ginekologii przy ulicy Cha³ubiñskiego starczy³o miejsc siedz±cych.
14 stycznia rektora naszej uczelni przyj±³ w ratuszu Pan Prezydent Rafa³ Dutkiewicz. Rektor poinformowa³ Pana Prezydenta o najwa¿niejszych wydarzeniach w uczelni w pierwszym pó³roczu 2005 r.
15 stycznia prasa dolno¶l±ska donios³a, ¿e Wojewoda Wroc³awski odrzuci³ wniosek Akademii Medycznej o pomoc Unii Europejskiej w sfinansowaniu budowy "o¶rodka alzheimerowskiego" w ¦cinawie. Przypomnijmy, ¿e wniosek ten zosta³ najwy¿ej oceniony w grupie wniosków szkó³ wy¿szych, ¿e jest wnioskiem perspektywicznym, uwzglêdniaj±cym trendy demograficzne w Polsce, ¿e zosta³ skierowany do gminy obci±¿onej ponad 30% bezrobociem, ¿e zosta³ powo³any Komitet Honorowy budowy, w sk³ad którego wchodzi m.in. Wojewoda i Marsza³ek Dolno¶l±ski, JEm. ks. Henryk Kardyna³ Gulbinowicz i wielu wybitnych Wroc³awian i Dolno¶l±zaków. Czy to nie gol samobójczy? W powy¿szej sprawie rektor 17 stycznia zwróci³ siê do Pana Wojewody z pro¶b± o wyja¶nienia.
19 stycznia wznowi³a pracê Komisja ds. Ustawy "prawo o szkolnictwie wy¿szym". Do grona ekspertów zaproszono rektora naszej uczelni.
Wydzia³ Farmacji naszej AM uzyska³ akredytacjê Komisji Akredytacyjnej Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych na 5 lat. Gratulujemy! Uroczyste wrêczenie aktu akredytacyjnego odbêdzie siê na posiedzeniu Rady Wydzia³u Farmacji.
Po raz pierwszy od 1999 roku Centralna Komisja ds. Stopni i Tytu³u Naukowego nie zatwierdzi³a habilitacji z naszej uczelni. Przewód zosta³ otwarty przed 1 wrze¶nia 2002 na Wydziale Lekarskim. Kandydatem by³ lekarz-ginekolog spoza uczelni.
Obelisk profesorów Uniwersytetu lwowskiego
usytuowany w miejscu ka¼ni we Lwowie
Grób Ludwika Rydygiera na Cmentarzu Orl±t Lwowskich
Redakcja Gazety Uczelnianej
W artykule pt. "Sprawozdanie z Miêdzynarodowego Sympozjum 100-lecia Torakochirurgii", wydrukowanym w Gazecie Uczelnianej Nr 3 w grudniu 2004 r. znajduje siê nie¶cis³o¶æ.
Z artyku³u tego wynika, ¿e rodzinnym miastem prof. Jana Mikulicza-Radeckiego s± ¦wiebodzice. Jest to niezgodne z prawd±, poniewa¿ prof. Jan Mikulicz-Radecki urodzi³ siê w Czerniowcach (obecna Ukraina).
ZNP Szk. W.i N. w AM i PSK we Wroc³awiu
skrót na przelewie: wplata na rzecz OPP - Art. 27d ustawy o pdof"