Source: https://www.duch-bromis.pl/rosyjska-ruletka-z-upadloscia-w-tle/
Timestamp: 2020-05-31 04:29:21
Legal References Found: art. 299
 art. 373

Art. 299
 art. 373
 art. 299
 art. 373
 art. 373
 art. 373

Document Content:
Upadłość a koronawirus | Adwokat Sandra Duch-Bromis
Termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości? 3 miesiące od momentu, gdy przestajemy spłacać zobowiązania. To oczywiście uogólniając, bowiem spółki (także spółki osobowe – m.in. jawne, komandytowe, komandytowo-akcyjne) powinny jeszcze zwrócić uwagę na to, jak długo zobowiązania przekraczają stan ich aktywów. Utrzymywanie się tego stanu przez ponad 24 miesiące także stanowi o konieczności złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, bez względu na to, czy spłacamy regularnie bieżące należności, czy też nie.
Załóżmy zatem, że wobec powstałej obecnie sytuacji sanitarno-epidemiologicznej, nie zapłaciliśmy już zobowiązań za marzec – mija pierwszy miesiąc, a zegar tyka. Już wiemy, że w kwietniu sytuacja ulegnie niewielkiej zmianie – więc pomimo tego, że mamy dziś dopiero 27 marca, już możemy przypuszczać, że zobowiązania nie zostaną uregulowane także w kwietniu. Mija zatem 2 miesiąc. Czy maj przyniesie poprawę? Również liczę, że nastąpi cud i zaczniemy żyć bez krepujących codzienne aktywności ograniczeń, jednak należy być sceptycznym i realnie ocenić sytuację, że obecny stan nie ulegnie znaczącej poprawie. Zatem – w przypadku, gdy nie jesteśmy w stanie zapłacić rat także za czerwiec – z końcem czerwca minie nam termin na złożenie we właściwym sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Dlaczego wciąż można przeczytać na naszym blogu „termin na złożenie wniosku o upadłość”, „pamiętajmy o dochowaniu terminu”? Ponieważ właśnie z tym terminem wiążą się pewne konsekwencje prawne, które mogą mieć poważne reperkusje dla codziennego funkcjonowania przedsiębiorcy lub jego reprezentanta. Dla przykładu proponuję zwrócić uwagę na dwa najbardziej charakterystyczne, powiązane z prawem upadłościowym przepisy – art. 299 kodeksu spółek handlowych oraz art. 373 prawa upadłościowego.
Art. 299 kodeksu spółek handlowych to słynne już przeniesienie odpowiedzialności za zobowiązania spółki na członków zarządu. Zgodnie z nim – jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Co to oznacza z praktycznego punktu widzenia – prezes zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może odpowiadać za zadłużenie spółki, którą zarządza… całym swoim prywatnym majątkiem. Tym samym, może zostać zobowiązany do zapłaty zaległych faktur, których spółka nie zapłaciła, składek z tytułu ubezpieczeń społecznych, podatków, należności za czynsz, wynagrodzeń pracowniczych…i wielu, wielu innych należności. Jego nieruchomości mogą zostać na ten cel zlicytowane, a wartościowe ruchomości spieniężone przez komornika. Jak się przed tym uchronić? Wykazać, że we właściwym terminie złożyło się wniosek o ogłoszenie upadłości spółki, która te wszystkie zobowiązania powinna uiścić!
Z kolei art. 373 prawa upadłościowego wprowadza możliwość orzeczenia przez sąd pozbawienia na okres od jednego do dziesięciu lat prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub w ramach spółki cywilnej oraz pełnienia funkcji zarządcy sukcesyjnego, członka rady nadzorczej, członka komisji rewizyjnej, reprezentanta lub pełnomocnika osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie tej działalności, spółki handlowej, przedsiębiorstwa państwowego, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszenia. Dużo? W ramach podsumowania należałoby stwierdzić, że mogą pozbawić nas prawa do prowadzenia działalności gospodarczej lub zarządzania przedsiębiorstwem. W jaki sposób możemy uchronić się od tej negatywnej konsekwencji dla naszego życia zawodowego? Wykazując, że we właściwym terminie złożyliśmy wniosek o ogłoszenie upadłości!
Co jednak w sytuacji, w której mamy podstawy przyjąć, że po zakończeniu obecnego stanu epidemii będziemy w stanie wyjść z impasu, a także nie chcemy doprowadzić do likwidacji prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Czy w takim wypadku pozostało nam jedynie zagrać w rosyjską ruletkę, gdzie nabojem jest wniosek o upadłość z likwidacją majątku? Nie. Na ratunek przychodzą przepisy prawa restrukturyzacyjnego.
Prawo restrukturyzacyjne ma na celu spłatę wierzycieli przy zachowaniu przedsiębiorstwa dłużnika w ciągłym funkcjonowaniu i zapewnia podobny poziom ochrony, co prawo upadłościowe w odniesieniu do powyższych art. 299 k.s.h. oraz art. 373 pr. up. Od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, którą zarządzamy możemy uchronić się, jeżeli wykażemy, że złożyliśmy wniosek o ogłoszenie upadłości we właściwym terminie, a także, że wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego lub o zatwierdzenie układu w postepowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu. Podobnie w przypadku art. 373 prawa upadłościowego – sąd nie orzeknie zakazu prowadzenia działalności lub sprawowania funkcji zarządczych, jeżeli został złożony wniosek o otwarcie przyspieszonego postepowania układowego, postępowania układowego lub postępowania sanacyjnego, a rozmiar pokrzywdzenia wierzycieli jest nieznaczny.
Powyższe wyraźnie wskazuje, że drogą do ochrony własnych dóbr nie jest wyłącznie upadłość powiązana z likwidacją i kategorycznym zakończeniem prowadzonej działalności. Oczywiście, można mieć na względzie to, że gdy nastąpi polepszenie sytuacji na rynku, cofniemy wniosek o ogłoszenie upadłości, lecz to wciąż jest działanie obarczone znacznym ryzykiem, nie wiemy bowiem ile obecna sytuacja będzie jeszcze trwała, a także jak szybko organy sądowe będą działały w tak kluczowej w obecnej sytuacji sprawie, jaką jest sprawnie przeprowadzone postępowanie upadłościowe lub restrukturyzacyjne (można zauważyć pewne przyspieszenie działań w tym zakresie). Zatem rozsądnym staje się skorzystanie z uprawnień, jakie daje nam prawo restrukturyzacyjne.
Warto jednak zauważyć, że o ile ochrona przed skutkami z art. 373 prawa upadłościowego (pozbawienie prawa do prowadzenia działalności) jest zapewnione wraz z samym złożeniem wniosku, o tyle – by nie odpowiadać za długi spółki z ograniczoną odpowiedzialnością własnym majątkiem konieczne jest uzyskanie postanowienia – samo złożenie wniosku nie wystarczy. Tym samym warto nie czekać z decyzją o złożeniu wniosku zbyt długo. Musimy dać czas właściwemu sądowi na merytoryczne rozpoznanie sprawy i wydanie postanowienia. Szczęśliwie, rozpoznawanie spraw z zakresu restrukturyzacji nie doznaje znaczących opóźnień w świetle wprowadzonych obecnie ograniczeń w funkcjonowaniu sądów.