Source: http://paraprawo.pl/zgloszenie-podejrzenia-popelnienia-przestepstwa/
Timestamp: 2017-02-22 10:43:33
Legal References Found: art. 231
 art. 12
 art. 703
 art. 585
 art. 231
 art. 12

Document Content:
Zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa. | Prawo i prawo na niby – paraprawo
Zgłoszenie podejrzenia popełnienia przestępstwa.
Nie wie lewica, co czyni prawica, czyli o tym jak dwoje radców prawnych rządowej Agencji udając, że nie wiedzą o swoich działaniach, próbuje wyłudzić miliony. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oddaje sprawę do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie pismem z 15.10.2012 a ta dalej do Prokuratury Rejonowej pismem z 23.10.2012. W dniu 23.01.2013 ucieszyłem się gdy otrzymałem zawiadomienie o wszczęciu śledztwa o czyn z art. 231 par.1 Kk w zw. z art. 12 Kk. Zaniepokoiło mnie zapowiedziane tym zawiadomieniem ograniczenie śledztwa. Nie przypuszczałem jednak w najczarniejszych snach, ze zakończy sie ono w ten sposób. Zgodnie bowiem z moimi przewidywaniami sprawę po to przesuwano, żeby jej ‚ukręcić w końcu łeb’ i to w sposób najmniej wybredny. Treść tego haniebnego i kompromitującego postanowienia z dnia 25.03.2013 załączam.Jeśli nawet zażalenie moje ktokolwiek przeczytał w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie to już na pewno nie otrzymam żadnego jej stanowiska wobec zarzutów zawartych w tym zażaleniu ani zawiadomienia o dokonaniu jakiejkolwiek z wnioskowanych przeze mnie w zażaleniu czynności przygotowawczych. Wiadomo, że moje zażalenie rozpozna za Prokuraturę Okręgową Sąd Rejonowy i jeśli utrzyma postanowienie Prokuratury Rejonowej w Mocy, to nawet sam Prokurator Generalny nie pomoże. Ponieważ ze względu na mój stan zdrowia nie będę mógł do Szczecina pojechać i przedstawić jakiegokolwiek swojego stanowiska – sprawę mogę uznać za zakończoną. Egzekucja trwa nadal (17.06.2013), komornik zaciera ręce z powodu blisko 100.000 zł kosztów tej egzekucji, które mu przypadną a ja ze swoimi pokwitowaniami zapłaty mogę tylko czekać na Sąd Ostateczny – bo na Europejski Trybunał Praw Człowieka nie ma co liczyć – patrz http://paraprawo.pl/korespondencja-z-europejskim-trybunalem-praw-czlowieka/.
Michał Turzyński, Blizne Łaszczyńskiego, 04.10.2012
ul. Przejazd 53 A
Zgłaszam niniejszym zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na moją szkodę polegającego na aktywnej nadal próbie wyłudzenia ode mnie kwoty przekraczającej milion złotych przez radcę prawnego Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie, Oddział Terenowy w Szczecinie i współdziałających (prawdopodobnie) z nim sędziów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego w Szczecinie wymienionych w sentencjach – wydanych przez nich samych – wyroków.
Sprawę kieruję do Prokuratury Okręgowej w Warszawie ponieważ dotyczy ona mienia znacznej wartości, nadto wskazanymi przeze mnie osobami biorącymi udział w szkodliwym dla mnie procederze, są osoby należące do kręgu władzy na terenie Szczecina i prowadzenie sprawy przez prokuraturę szczecińską mogłoby nie mieć cechy zupełnej niezawisłości a sama próba wyłudzenia mojego majątku odbywa się na terenie gminy Czosnów, powiat Nowy Dwór Mazowiecki.
Wnoszę ponadto aby Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła o uchylenie immunitetów sędziowskich osobom wydającym wyroki będące podstawą egzekucji z mojego majątku już raz zapłaconych należności.
W latach 1993 – 1995 dzierżawiłem od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa ziemie w okolicach Stargardu Szczecińskiego po byłym Kombinacie Państwowych Gospodarstw Rolnych Pęzino, na podstawie umów dzierżawy, z których przykładowa pochodzi z 31.12.1993 roku.
W dniu 13.03.1995 zostało sporządzone przez Dyrektora AWRSP, Oddziału Terenowego w Szczecinie, pismo doręczone mi w dniu 21.03.1995 a będące wypowiedzeniem wszystkich umów dzierżawnych – bez zachowania okresu wypowiedzenia – z jednym jedynym zarzutem rzekomego nieuregulowania opłaty czynszowej za dwa pełne okresy płatności.
Pismo to nie uwzględniało zapisu art. 703 Kc i rozwiązywało umowy bez uprzedzenia i bez udzielenia mi dodatkowego trzymiesięcznego okresu na uregulowanie wymaganych zobowiązań (art. 703 Kc).
Ciekawe zarówno w tym piśmie jak i w zestawieniu odebranego mi majątku z dnia 15.03.1995 jest to, że obydwa z nich zawierają dane księgowe, których nigdy, przez 18 lat żaden sąd w Polsce nie zdołał od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa (obecnie Agencji Nieruchomości Rolnych) wyegzekwować.
Dopiero 01.12.1997 roku pracownica Agencji Joanna Chylińska sporządziła wyglądający na prywatny, bo nie zatwierdzony przez nikogo upoważnionego do reprezentowania Agencji na zewnątrz, dokument, który stał się nie wiedzieć dlaczego dla sądów (w tym przypadku Okręgowego i Apelacyjnego w Szczecinie) postawą do orzekania wszystkiego, czego tylko Agencja zażądała przeciwko mnie.
Drugim kuriozum jest fakt, że w dokumencie datowanym na 15.03.1995 znajdują się dane podpisane przez Krzysztofa Dzięcielskiego, Głównego Księgowego Oddziału Terenowego AWRSP w Szczecinie oraz Arkadiusza Brygmana (bliskiego kuzyna ówczesnego Wicepremiera i Ministra Rolnictwa Jacka Janiszewskiego), Zarządcy GRSP w Małkocinie, których znajomość mogła nastąpić dopiero po zakończeniu całego procesu przejmowania moich gospodarstw i mojego majątku własnego przez tak zwane „komisje inwentaryzacyjne” Agencji.
Ponieważ nie mam żadnych pokwitowań na odebrany mi majątek ani nie zostałem dopuszczony do udziału w jego grabieży, nie wiem, kiedy te czynności się skończyły ani jakim rezultatem.
Dowiaduję cię o tym ze szczątkowych dokumentów niekiedy zupełnie przypadkowo trafiających do akt sądowych przy okazji nie związanych z nimi postępowań sądowych.
Tak na przykład było z tym dokumentem ale i z kolejnym zawierającym zestawienie mojego majątku, które ukrywano przede mną aż do roku 2007, gdy znalazło się ono na odwrocie pisma skierowanego do Sądu Okręgowego w Warszawie w dniu 16.05.2007 roku.
Na potrzeby procesowe postępowania o uznanie wypowiedzenia umów dzierżawnych za bezskuteczne została na dzień 28.05.1999 sporządzona ekspertyza biegłego księgowego dotycząca ustalenia stanu moich zobowiązań czynszowych wobec Agencji.
Jakkolwiek nie zgadzałem się z jej treścią w całości, czemu dałem swój wyraz w kolejnych pismach procesowych w tamtym postępowaniu sądowym, to istotne jest w niej, że uwzględniła ona ponad wszelką wątpliwość dokonanie przeze mnie zapłaty konkretnych czynszów poprzez potrącenie mojej należności za wykonane remonty budynków na Fermie Tuczu Trzody Chlewnej i wykazała te rozliczenia w konkretnych tabelach.
Dokonanie mojej zapłaty potwierdziła także radca prawny Elżbieta Dąbrowska w swoim piśmie do sądu z dnia 15.11.2000.
Błędem ekspertyzy księgowego było zaś to, że jako podstawę do rozważań użył on opisanego wyżej prywatnego pisma Joanny Chylińskiej z 01.12.1997 a nie danych pochodzących z księgowości (danych tych prawdopodobnie Agencja nigdy nie miała i mojego konta księgowego nie prowadziła, nigdy bowiem w żadnym procesie na zarządzenia sądów nie podała nawet jego nazwy i numeru w planie kont).
Kardynalnym błędem orzekających negatywnie dla mnie sądów było właśnie uporczywe niezauważanie braku jakichkolwiek dokumentów i dowodów wskazujących w ogóle na istnienie moich zobowiązań wobec Agencji upoważniających Agencję nie tyle do rozwiązania ze mną umów dzierżawy ale nawet do jakiejkolwiek windykacji.
Należy podkreślić, że Agencja nigdy nie wystawiła faktur czynszowych za rok 1994 ani pokwitowań zapłaty i nikt włącznie z biegłym, takimi dokumentami nie dysponował.
Wystawiła je za rok 1993 w dniu 14.02.1994 roku, doręczyła mi je a ja wszystkie uregulowałem – co później chcąc nie chcąc Agencja musiała uznać.
Ponieważ było to jasne wszem i wobec, zaskoczeniem był wielkim pozew, jaki Agencja złożyła przeciwko mnie w postępowaniu nakazowym w dniu 03.12.1997 oparty oczywiście jedynie na piśmie Joanny Chylińskiej z dnia 01.12.1997 – patrząc choćby na powyższe daty – sporządzonym na potrzeby pozwu, które mogło stanowić co najwyżej stanowisko Agencji a nie dowód w sprawie.
Trzeba zauważyć, że ani sam pozew (zawierający tylko jedną kwotę bez wskazania jej składników) ani wskazane w nim tak zwane „dowody” nie spełniały w najmniejszym stopniu przesłanek i warunków do wydania na ich podstawie nakazu zapłaty.
Ale nie w Szczecinie i nie z powództwa Agencji i nie przeciwko mnie.
Jak wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie, wydanego wiele lat później to jest w dniu 28.02.2011 w sprawie I C 48/06 – Sąd odrzucił częściowo żądanie Agencji ale mimo wszystko uznał, że moje całkowite nieuregulowane zobowiązanie wyniosło jeden okres czynszu dzierżawnego. Wobec braku moich dowodów księgowych (Agencja wszystkie dokumenty zabrała mi razem z majątkiem prawdopodobnie w dniach 13.03.1995 – 27.03.1995) oraz wobec nie uwzględnienia przez Sąd Okręgowy tabel rozliczeniowych sporządzonych przez innego pełnomocnika Agencji, Elżbietę Dąbrowską oraz przysługującej mi a stwierdzonej przez ten sam sąd, wierzytelności równej pełnemu okresowi czynszu dzierżawnego, zapadł wyrok zasądzający ode mnie potężną kwotę.
Ważne dla niniejszego zgłoszenia jest to, że:
1/ złożony pozew w ogóle nie nadawał się do rozstrzygnięcia w postępowaniu nakazowym
2/ radca prawny reprezentujący Agencję w swoim piśmie z dnia 25.11.2010 okazał sądowi obliczenia oparte na fałszu zakładającym brak mojej zapłaty za czynsze i w roku 1993 i w roku 1994, jakby Agencja sama nie uznała moich zapłat choćby w piśmie radcy prawnego Elżbiety Dąbrowskiej z dnia 15.11.2000
3/ o dokumentach świadczących o mojej zapłacie, to jest o ekspertyzie księgowej i w/w piśmie drugiego radcy prawnego Agencji, napisałem do Sądu Okręgowego w moim piśmie z dnia 18.01.2011 (na ponad miesiąc przed wydaniem orzeczenia)
4/ mimo tego Sąd Okręgowy w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 28.02.2011 przepisał „w czambuł” matematyczną część pisma radcy prawnego Jacka Radocha z dnia 25.11.2010 i mimo uznania przez Sąd mojej wierzytelności na dzień 15.03.1995, która przysługiwała mi wobec Agencji w kwocie 255.456,75 zł, to jest w wysokości równej niemal dokładnie zasądzonej kwocie niby zaległego czynszu, a którą zgłosiłem do potrącenia z żądaniem pozwu w tym zakresie, kwotę tę zasądził ode mnie oraz zasądził także wyliczone skrupulatnie odsetki od kwot, które uznał za przedawnione ale nie za zapłacone!
nie bez znaczenia jest też fakt, że umieszczona przez Sąd Okręgowy w Szczecinie w jego postanowieniu z dnia 13.04.2011 poprawka, wskazuje wprost na istnienie po mojej stronie kolejnej znacznej, kilkusettysięcznej wierzytelności wynikającej z treści art. 585 Kc – ale także i to nie spowodowało choćby podjęcia postępowania dowodowego przez Sąd Apelacyjny, który „przyklepał” wymierne korzyści materialne wynikające z tego – moim zdaniem – skandalu sądowego
5/ radca prawny Jacek Radoch nie uznał zgłoszonej do potrącenia przeze mnie i potwierdzonej przez Sąd Okręgowy, wierzytelności ani podczas ostatniej rozprawy w Szczecinie ani także w trakcie rozprawy IV C 957/10 w Warszawie przed Sądem Okręgowym toczącej się z mojego powództwa przeciw egzekucyjnego – protokół sądowy z dnia 14.06.2012.
Potwierdził też, że Agencja nie uznaje żadnej mojej wierzytelności (w odpowiedzi na moje pismo z dnia 26.04.2012).
6/ opisane moje zarzuty w złożonej w dniu 26.03.2011 apelacji w ogóle nie znalazły zainteresowania w oczach Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, nawet w tak oczywistej kwestii jak uznanie przez Agencję zapłaty czynszów i nienależnie w tej sytuacji wyliczenie odsetek od kwot zapłaconych w terminie a uznanych przez radcę prawnego Jacka Radocha, następnie przez Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Szczecinie za przedawnione. Podobnie, i radca prawny Jacek Radoch i za nim obie instancje sądowe nie zechciały uznać prawidłowo zgłoszonej a uznanej przez Sąd Okręgowy, mojej wierzytelności do potrącenia z żądaniem Agencji.
W tej sytuacji, mimo pełnej wiedzy o powyższym (patrz strona 23 uzasadnienia wyroku z dnia 10.05.2012), wydany przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie wyrok, uważam za posiadający cechy co najmniej poświadczenia nieprawdy a w połączeniu z wydanymi tytułami wykonawczymi na potrzeby prowadzenia przez radcę prawnego Agencji, egzekucji, ma on także cechy udzielenia bezpośredniej pomocy Jackowi Radochowi w czynnej obecnie próbie wyłudzenia ode mnie ponadmilionowej kwoty.
7/ na wniosek pełnomocnika Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie, Oddziału Terenowego w Szczecinie, radcy prawnego Jacka Radocha, została wezwaniem do zapłaty z dnia 25.05.2012 wszczęta egzekucja komornicza do kwoty 1.122.390,50 zł z mojego osobistego majątku – po 18 latach i to z całą świadomością nieistnienia zasądzonych kwot a jeśli nawet zasądzonych to skutecznie przeze mnie potrąconych z moimi wierzytelnościami posiadanymi w stosunku do Agencji ale przez nią nie uznawanych – mimo nawet dyspozycji Sądu Okręgowego w Szczecinie.
Do Księgi Wieczystej mojej nieruchomości została ponadto w dniu 25.06.2012 wpisana hipoteka przymusowa na kwotę 1.034.254,05 zł.
8/ Sąd Apelacyjny w Szczecinie (w innym niż orzekał składzie) zawiesił swoim postanowieniem z dnia 28.08.2012 wykonanie swojego własnego wyroku ale zachłanna Agencja poprzez swojego pełnomocnika złożyła wniosek o zmianę tego postanowienia i kontynuowanie egzekucji w dniu 12.09.2012.
Egzekucja trwa, ja moje zupełnie ważne i rzeczywiste wierzytelności wobec Agencji mogę powiesić sobie na gwoździu i czekać końca. Agencja okroiła mi bowiem nawet moją rentę inwalidzką, z której otrzymuję teraz tylko 564 zł.
Proszę Prokuraturę Okręgową w Warszawie o udzielenie mi pomocy prawnej w opisanej powyżej sytuacji.
Załączam w kopiach wszystkie opatrzone datami i wymienione w treści zgłoszenia dokumenty.
Polecam też „Z sal sądowych 1” oraz „Z sal sądowych 1 – na bieżąco” – mają związek z opisaną sprawą.
1/ Sąd Apelacyjny w Szczecinie w błyskawicznym tempie, nie dając mi nawet szansy na zajęcie stanowiska w sprawie wniosku Agencji z dnia 12.09.2012, zmienił swoje własne postanowienie z dnia 28.08.2012 i nowym postanowieniem z dnia 01.10.2012 ograniczył zawieszenie egzekucji jedynie do części dotyczącej odsetek ustawowych od zasądzonej kwoty czynszu za jeden okres rozliczeniowy. Przypominam czytelnikom „paraprawa”, że co do kwoty czynszu przedstawiłem do potrącenia wierzytelność równą tej kwocie i to z datą potrącenia 15.03.1995 roku (wobec tego żadne odsetki nie występują – a najwyżej za okres 1 miesiąca), natomiast co do pozostałej kwoty zasądzonych odsetek skapitalizowanych, aktualna jest treść niniejszego zawiadomienia, ponieważ bezkrytycznie zostały one wyliczone od kwot określonych jako przedawnione – gdy kwoty te zostały zapłacone w terminie a nie przedawnione a w związku z tym żadne odsetki nie miały prawa być naliczone. Kwestię zapłaty potwierdza sama Agencja na przykład dokumentem z dnia 15.11.2000 – mimo tego dwie instancje sądowe zasądzają ode mnie tę kilkusettysięczną kwotę a radca prawny Agencji Jacek Radoch bezwzględnie ją egzekwuje.
2/ Pismem z dnia 15.10.2012 Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała zgłoszoną przeze mnie sprawę do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie mimo wszelkich zastrzeżeń jakie wniosłem w swoim zawiadomieniu ale i wbrew faktowi, że Agencja Nieruchomości Rolnych ma siedzibę w Warszawie i jej Oddział Terenowy w Szczecinie nie jest statutową odrębną jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną. Nadto, sam proceder egzekucji nienależnych kwot odbywa się w powiecie Nowy Dwór Mazowiecki, zatem w okręgu działania Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Niestety, przekazanie sprawy nie odbywa się poprzez postanowienie a tylko zawiadomienie i nie mam mozliwości złożenia swego odmiennego zdania na temat właściwości Prokuratury.
3/ Teraz sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w dzielnicy Szczecina – Niebuszewo. Trudno mi przewidzieć jak sobie tam poradzą młodzi Prokuratorzy z tą trudną sprawą ale przypuszczam, że spotkam się z odmową wszczęcia postępowania. Po to takie sprawy jak moja, z udziałem ludzi władzy, zsyła się do dzielnicy. Tu w Warszawie przypadkowo sprawa mogłaby nabrać rozgłosu a Niebuszewo to taka cicha dzielnica…
4/ Wielką dla mnie niespodzianką i pozytywnym zaskoczeniem, stało się zawiadomienie jakie w dniu 23.01.2013 zostało mi doręczone z Prokuratury Rejonowej Szczecin – Niebuszewo. Otóż Prokuratura zawiadamia mnie, że postanowieniem z dnia 07.01.2013 wydanym w sprawie o sygn. akt 2 Ds 368/12/Sp(c), wszczęte zostało śledztwo w sprawie „przekroczenia w okresie od 03.12.1997 do 12.09.2012 obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie Oddział Terenowy w Szczecinie … na szkodę Michała Turzyńskiego tj. o czyn z art. 231 par. 1 Kk w zw. z art. 12 Kk„.
Aż usiadłem jak to przeczytałem. I chociaż nie mam złudzeń, że uzyskanie pozytywnego dla mnie rezultatu tego śledztwa (na razie w sprawie a nie przeciwko konkretnej osobie) będzie trudne i utrudniane, to samo wspomniane postanowienie z dnia 07.01.2013 uważam za duży sukces Prokuratury Rejonowej i akt odwagi cywilnej Prokuratorów.
Pozostaje mi życzyć Prokuraturze Rejonowej wytrwałości w działaniu i doprowadzeniu do sukcesu wszczętego postępowania – a sobie zdrowia.
Autor: Pinterest 4 października 2012 @ 13:25
Autor: Slawek 14 kwietnia 2013 @ 21:51
Omne trinum perfectum – podążając za starożytnymi sentencjami, że wszystko co potrójne jest doskonałe, to po czytaniu Twoich problemów widzimy, że w Polsce są 2 systemy prawne – dla polskiego państwa praworządnego, czyli ludzi władzy, jeden i dla reszty obywateli, drugi. Czym i dla kogo jest ten trzeci element wspaniałej trójcy, że nawet śmietana z polskiego mleka jest nie polska?
Autor: zwyklak 16 kwietnia 2013 @ 16:11
Czytalem Pana „Z sal sadowych” (oba) i przecieralem oczy ze zdumienia. Gratulowalem Panu determinacji i nadal zycze duzo zdrowia w tej nierownej walce o wlasne. Konczy Pan obecny wpis radoscia i zaskoczeniem na dzialanie prokuratury w Niebuszewie, ktora zawiadamia Pana o wszczeciu postepowania. Niestety, nie mam zludzen iz ktokolwiek odpowie prawnie za Pana krzywde i naprawi szkody panu wyrzadzone. Pozostaje nadzieja, ze ktoras ze stacji telewizyjnych zainteresuje sie Pana sprawa. Jakze zalosne jest dzialanie Panstwa, RP (prokuratura, sady), skoro obywatel ma jedynie nadzieje na „rozglos” w sprawie, a nie na zadoscuczynienie krzywd jakie ponosi i ukaranie niekompetentnych przedstawicieli tzw. aparatu sprawiedliwosci. Choc bezprawne czyny przedstawicieli ANR sa jednoznaczne (z tego co Pan przedstawia), to zaniechanie wykonania rzetelnej pracy przez prokurature i sady sa jeszcze gorszym lamaniem prawa. Zycze duzo zdrowia.
Autor: Marcin 4 lipca 2013 @ 14:35
Pełen szacunek za determinację. Ja również mam ciekawą sytuację z ANR w Szczecinie sygnowaną imieniem i zazwiskiem Tego Pana- Jacka R. radcy prawnego. Otóż nieopłaciłem dwóch fakturek za dzierżawę w wyniku czego wydano nakaz zapłaty na sumę 150 zł – którą od razu zapłaciłem. ANR udał że tej opłaty nie widzi więc doliczył sobie koszty powiadomień (nigdy nie otrzymanych ) i sumka urosła do 250zł. Aby było śmieszniej, ANR wystąpiła do komornika o wszczęcie egzekucji sumy 250 zł, z której zrobiło się prawie 700 zł a aktualnie, bez zapytania mnie o zdanie komornik pobrał te pieiądze, które, jak twierdzi, już przekazał Agencji, więc zwrotu dochodzić mogę tylko od ANR. I tak oto, ze 100 zł zrobiło się 700 i kilka, które Agencja ma na koncie, a o zwrot muszę się prosić i czekać do niewiadomo kiedy… I to się nazywa polska normalność.
Autor: Domy z bali budowa 11 lipca 2014 @ 03:58
Domy z bali budowa ostatnio opublikował..Domy z bali budowa
Stronę odwiedziło: 625687 Teraz na stronie: 6