Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/11/ciezar-dowodu-procesie-splate-kredytu.html
Timestamp: 2019-12-12 08:03:23
Legal References Found: Art. 6
 art. 232
 art. 6
 art. 232

art. 95

art. 244
 art. 232
 art. 229
 art. 230
 art. 232
 art. 233
 art. 244
 art. 245
 art. 6
 art. 69
 art. 95

Document Content:
Ciężar dowodu w procesie o spłatę kredytu spoczywa na obu stronach
Czy w sporze o spłatę kredytu bank ma udowadniać ile klient mu nie spłacił — czy kredytobiorca ile już spłacił?
by Olgierd Rudak • 20 listopada 2019 • 3 komentarze
Na kim spoczywa ciężar dowodu w procesie o spłatę kredytu? Czy bank musi wykazywać jakie kwoty kredytobiorca już spłacił? Czy dowodem w sprawie o zwrot kredytu mogą być wyciągi z ksiąg bankowych?
wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 czerwca 2019 r. (VI ACa 324/19)
1. Artykuł 232 zd. 2 kpc stanowi dyrektywę interpretacyjną skierowaną do sądu, która nakłada na sąd powinność działania z urzędu w szczególnych okolicznościach sprawy w celu sprawiedliwego załatwienia sprawy cywilnej.
2. Art. 6 kc reguluje kwestię ciężaru dowodu, natomiast art. 232 zd. 1 kpc zagadnienie ciężaru udowodnienia. Związek pomiędzy tymi przepisami polega na tym. że strona, na której z mocy art. 6 kc ciąży ciężar dowodu, ma powinność udowodnienia w procesie powoływanego przez nią faktu zgodnie z art. 232 zd. 1 kpc.
3. Dokument prywatny stanowi tylko dowód, że zawarte w nim oświadczenie pochodzi od osoby, która go podpisała (wystawcy) (art. 245 kpc). Jeżeli dane pismo zostanie uznane za dokument prywatny, to korzysta z domniemania prawdziwości w tym sensie, że tekst zawarty w dokumencie jest niesfałszowany. Dokument prywatny nie dowodzi natomiast materialnej prawdziwości zawartego w nim oświadczenia. Materialna moc dowodowa dokumentu prywatnego zależy od jego treści merytorycznej i rozstrzyga i niej sąd według ogólnych zasad oceny dowodów (art. 233 § 1 kpc).
Orzeczenie wydano w procesie z powództwa banku przeciwko kredytobiorcy (210 tys. złotych kredytu konsolidacyjnego na 108 miesięcy). W pewnym momencie klient poprosił kredytodawcę o zawieszenie spłaty rat (bo było mu „ciężko wywiązywać się z regularną spłatą kredytu”), na co bank się nie zgodził; powstały zaległości, więc po pewnym czasie wezwał klienta do ich uregulowania, aby po paru tygodniach wypowiedzieć umowę i skierować sprawę na drogę sądową (żądanie obejmowało łącznie 201 tys. złotych, w tym 188 tys. złotych tytułem należności głównej).
Zdaniem pozwanego kredytobiorcy roszczenia były całkowicie bezzasadne: bank — który przedstawił tylko wyciągi z ksiąg — nie wykazał w wiarygodny sposób istnienia wierzytelności oraz uchybień w spłaci.
art. 95 ust. 1-1a ustawy prawo bankowe
Sąd I instancji stwierdził, że przedstawione w sprawie umowa kredytowa i korespondencja dotycząca zawieszenia spłat nie stanowią dowodów potwierdzających wymagalność roszczenia i jego wysokość. Księgi rachunkowe banków i sporządzone na ich podstawie wyciągi i inne oświadczenia mają moc dokumentów urzędowych (art. 95 ust. 1 pr.bank.), jednak nie stanowią dokumentów urzędowych w rozumieniu przepisów postępowania cywilnego (art. 95 ust. 1a pr.bank.). Taki wyciąg jest wyłącznie dokumentem prywatnym i stanowi dowód, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie o określonej treści (art. 245 kpc) — ale nie jest wystarczającym dowodem pozwalającym na stwierdzenie istnienia wymagalnego roszczenia. Zamiast tego bank powinien przedstawić dokumenty źródłowe będące podstawą wystawienia wyciągu, zwłaszcza, że klient część rat spłacił, co w żaden sposób nie zostało udokumentowane.
art. 244 par. 1 kpc
Oznacza to, że bank nie sprostał obowiązkom w zakresie ciężaru dowodu (art. 6 kc, art. 232 kpc) — przedstawił twierdzenia, które nie zostały poparte żadnego rodzaju dowodami uzasadniającymi jakiekolwiek żądania. Umowa kredytowa dowodzi tylko i wyłącznie zdarzenia (że strony umowę taką zawarły), ale nie potwierdzają jakichkolwiek zobowiązań kredytobiorcy wobec banku. W takim przypadku sąd nie ma obowiązku zarządzania dochodzeń w celu wyjaśnienia twierdzeń strony, ani też nie musi prowadzić postępowania dowodowego z urzędu. Oznacza to, że roszczenia banku muszą zostać oddalone w całości.
Oceniając wniesioną przez bank apelację sąd odwoławczy zauważył, że bank nie ma racji próbując przekonywać, że wyciąg z ksiąg bankowych jako dokument prywatny stanowi pełnoprawny dowód w procesie o spłatę kredytu. Wyciąg taki jest dokumentem prywatnym, zatem może być traktowany tylko i wyłącznie jako oświadczenie osoby, która go wystawiła — co jednak nie zmienia faktu, że część argumentów zasługiwała na uwzględnienie, albowiem:
wprawdzie dokument prywatny korzysta wyłącznie z domniemania prawdziwości (braku sfałszowania — jest dowodem, że oświadczenie pochodzi od osoby pod nim podpisanej) i nie może być traktowany jako dowód materialnej prawdziwości oświadczenia, to jednak sąd powinien oceniać według ogólnych zasad oceny dowodów (art. 233 par. 1 kpc) także dowód z dokumentu prywatnego;
co oznacza, że wyciąg z ksiąg bankowych powinien być oceniana łącznie z umową kredytową (która także jest dokumentem prywatnym) — w której strony ustaliły m.in. pewną kwotę kredytu, terminy spłat rat, etc., etc. (art. 69 ust. 1-2 pr.bank.), zaś pozwany nie kwestionował wysokości kredytu, to oznacza, że ta kwota jest udowodniona;
rozróżnić jednak trzeba ciężar dowodu faktów prawotwórczych (art. 6 kc), który spoczywa na powodzie, od ciężaru udowodnienia faktów tamujących i niwieczących, (art. 232 zd. 1 kpc), które obciążają pozwanego (tłumacząc z prawniczego na ludzkie: proces to w pewnym sensie partia ping-ponga, każde skuteczne „przebicie dowodu” na pole przeciwnika oznacza, że musi on skutecznie „odbić piłeczkę” — © Olgierd Rudak);
prowadzi to do wniosku, że ciężar dowodu w procesie o spłatę kredytu spoczywa na banku wyłącznie w zakresie samego udzielenia kredytu — ale bank nie musi udowadniać ile kredytu (na pewno wziętego) już zostało przez pozwanego spłacone. Powód przyznał, z powołaniem się na wyciągi z ksiąg, iż zadłużenie wynosi 188 tys. złotych (ze skutkiem określonym w art. 229 kpc), z twierdzeń pozwanego wynika, iż kwota jego zadłużenia jest niższa (ze skutkiem określonym w art. 230 kpc) — ergo powód, twierdząc, że „regularnie spłacał raty kredytu”, a wysokość tych spłat była wyższa, niż mówi bank, powinien też udowodnić okoliczności niweczącej roszczenia banku, bo to korzystnym dlań skutkiem jest ew. wygaśnięcie zobowiązania;
skoro zatem umowa kredytowa określiła zasady i terminy spłaty kredytu (równe raty miesięczne, po 2,8 tys. złotych, do 22. dnia każdego miesiąca), a pozwany przedstawił dowody, że ustanowił stały przelew wewnętrzny na 2,9 tys. złotych oraz potwierdzenia kilku przelewów (na ok. 11 tys. złotych), ale nie ma dowodów, że generalnie na stałą operację zapewniał pokrycie — no i sam przecież twierdzi, że w pewnym momencie poprosił o odroczenie spłat, bo było mu „ciężko” — to oznacza, że nie udowodnił, iż zadłużenie z tytułu kapitału jest niższe niż dochodzone pozwem;
(jako skuteczne natomiast uznano zarzuty odnoszące się do skapitalizowanych odsetek — w tej części bank podparł się wyłącznie dowodem w postaci wyciągu z ksiąg bankowych, który to jednak dokument nie jest wystarczający dla obliczenia wysokości należnych odsetek).
Z tego względu sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanego kredytobiorcy na rzecz banku 188 tys. złotych.
Tags: art. 232 kpc art. 233 kpc art. 244 kpc art. 245 kpc art. 6 kc art. 69 pr. bank. art. 95 pr.bank. bankowość kredyt
← Niezawisłość sędziowska może być zagrożona wskutek upolitycznienia Krajowej Rady Sądownictwa (wyrok TSUE)
Nie można zastrzec kary umownej za niewykonanie zobowiązania pieniężnego (uchwała SN III CZP 3/19) →
Niby jest coś na rzeczy, ale bądź co bądź Forest Gump miał genialne dziecko.
Pogoda też dziś całkiem-całkiem, zwłaszcza jak na kwiecień.
Bardzo ciekawy post. Teraz w czasach afery frankowiczów lepiej przemyśleć zanim weźmiemy kredyt. Można też iść do prawnika, który nam wytłumaczy jakie są konsekwencje niespłacania kredytu. Myślę, że wytłumaczyłby to nam prostym językiem, a nie każdy rozumie prawniczy język przepisów.