Source: https://www.eporady24.pl/opracowanie_cudzego_utworu_czy_tylko_inspiracja_,artykuly,17,57,669.html
Timestamp: 2019-10-20 18:44:45
Legal References Found: art. 34
 art. 2
 art. 2
 art. 2
 art. 3
 art. 2

Document Content:
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 15.07.2009
Coraz częściej poruszanym zagadnieniem jest możliwość wykorzystywania w celach komercyjnych cudzej wiedzy. Chodzi tutaj o np. umieszczanie na swojej stronie internetowej streszczeń szkolenia czy konferencji, notatek z wykładów, skryptów z zajęć itd. Jak wiadomo, najważniejszym dobrem majątkowym w XXI wieku jest właśnie informacja – i często uzyskanie dostępu do niej ma kluczowe znaczenie dla powodzenia danego przedsięwzięcia. A skoro jest popyt, to musi być i podaż, i chętni, aby na tym zarobić. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób prawo autorskie reguluje problematykę różnych form korzystania z cudzej wiedzy. Przy czym należy zaznaczyć, iż żaden utwór nie powstaje w tej chwili w intelektualnej próżni i zawsze w mniejszym lub większym stopniu nawiązuje do czyjejś twórczości, różny jest jednak zakres tego nawiązania.
Utwory samoistne i niesamoistne
Na początek należy zdefiniować pojęcie utworu samoistnego. Nie jest to utwór, który powstaje w próżni (bo takich, jak wskazałem, praktycznie brak); autor czerpie tutaj z dotychczasowego dorobku naukowego czy artystycznego, ale nie nawiązuje wprost do żadnego konkretnego dzieła1.
Natomiast wszelkie pozostałe utwory w jakiś sposób związane są z pewnym konkretnym przejawem czyjejś twórczości (utwory niesamoistne). Takie nawiązanie może przybierać następujące formy:
opracowania – mówimy wówczas o utworze zależnym;
zapożyczenia – mówimy wówczas o utworze z zapożyczeniami;
inspiracji – mówimy wówczas o utworze inspirowanym;
O cytacie pisałem już w osobnym artykule pt. „Rozważanie na temat cytowania utworów literackich”2, przypomnę więc tylko, iż cytat polega na przytoczeniu w utworze urywków rozpowszechnionego utworu lub drobnego utworu w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości, z wymienieniem imienia i nazwiska twórcy oraz źródła (art. 29 w zw. z art. 34 Prawa autorskiego). Wskazać należy, iż cytat może występować w każdym z trzech rodzajów utworów niesamoistnych, natomiast pojęcia: utwór zależny, utwór z zapożyczeniami i utwór inspirowany wykluczają się nawzajem.
Opracowanie (utwór zależny)
Opracowanie jest to taki utwór, który powstał w związku, bądź też na bazie utworu pierwotnego3. Z cudzego utworu bierzemy właśnie to, co w nim jest twórcze i oryginalne i jedynie zmieniamy jego elementy, ale bardziej od strony formalnej nie ingerujemy co do zasady w treść (aspekt merytoryczny). W szczególności, zgodnie z art. 2 § 1 pr. aut. są to tłumaczenia, przeróbki, adaptacje, ale także inne sposoby ingerencji niewymienione w przepisie jak np. przeniesienie na inną technikę artystyczną, streszczenie, dramatyzacja powieści, inscenizacja dramatu, aranżacja muzyczna czy antologia. Związek zatem pomiędzy utworem pierwotnym a opracowaniem jest na tyle istotny, że w pewnym zakresie wkracza w sferę osobistych i majątkowych praw autora dzieła pierwotnego4. Dlatego też rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego, chyba że prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły (np. tłumaczenie bardzo starej książki); art. 2 § 2 pr. aut.
Samo opracowanie jest przy tym przedmiotem prawa autorskiego i podlega ochronie. Jeśli natomiast brak wysiłku twórczego (jako podstawowej przesłanki objęcia taką ochroną), to dane „dzieło” nie jest w ogóle opracowaniem. W przeważającej części wypadków uznaje się jednak, iż „kopiowanie też może być twórcze”. Polski Sąd Najwyższy stwierdził na przykład, że tłumaczenie oryginalnego dzieła wymaga wysiłku twórczego w kierunku odczytania wartości oryginału i odtworzenia w innym języku i te twórcze pierwiastki pracy tłumacza uzasadniają przyznanie mu prawa autorskiego na utworze zależnym (tłumaczeniu)5. Jeszcze bardziej liberalne stanowisko zajmują sądy angielskie, które przyznały np. ochronę zapisowi (transkrypcji) przemówienia członka Izby Lordów, dokonanej przez dziennikarza6. A na przykład Sąd Najwyższy Izraela uznał za utwór sam rozszyfrowany i skonsolidowany z 67 fragmentów starożytnego manuskryptu tekst, twierdząc, iż uzasadnia to nakład twórczej pracy (wiedzy, doświadczenia i wyobraźni) włożony przez historyka w interpretację starożytnego tekstu i wybór pomiędzy różnymi możliwościami jego rozumienia7.
Na drugim biegunie znajduje się inspiracja. Zgodnie z art. 2 § 4 pr. aut. za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem. Definicję utworu inspirowanego zawierał art. 3 § 4 poprzednio obowiązującej ustawy o prawie autorskim8, który stanowił, iż jest to „utwór mający cechy samodzielnej twórczości, chociaż podnietę [pobudkę, inspirację – przyp. mój] do niego dał cudzy utwór”. Tak więc tutaj autor tworzy dzieło zupełnie samodzielnie, wedle własnego pomysłu i koncepcji, a jedynie pewien impuls (ową podnietę) do stworzenia takiego dzieła (czy zamieszczenia w nim takiej treści) czerpie z utworu cudzego. Utwór inspirowany jest oczywiście chroniony. Natomiast – co istotne – do wykorzystywania utworu inspirowanego nie jest konieczna zgoda uprawnionego do utworu pierwotnego (inspirującego), gdyż sama inspiracja nie narusza jego autorskich praw majątkowych.
Jest to konstrukcja, którą stworzyło orzecznictwo, nie jest ona uregulowana w przepisach prawa. Otóż zdarzają się w praktyce takie przypadki, kiedy nawiązania do cudzego dzieła nie można zakwalifikować do jednej z trzech omawianych kategorii. Przykładowo: umieszczenie w swoim utworze tabel z danymi statystycznymi z cudzej książki, np. dla poparcia jakiegoś twierdzenia. Nie jest to cytat, gdyż cytować można co do zasady urywek, a nie znaczny fragment. Nie można tu też mówić o opracowaniu, bo tabele nie zostały opracowane, tylko przeniesione bez żadnych zmian, brak tu wreszcie inspiracji, gdyż tabele (czy dane statystyczne) nikogo tutaj nie inspirują, tylko mają służyć za dowód na poparcie stawianej tezy. Właśnie w takiej sytuacji mówimy o utworze z zapożyczeniami9. Ściślej rzecz biorąc, jest to po prostu rozpowszechnianie części cudzego utworu i wymaga zgody podmiotu uprawnionego do tegoż utworu.
Od momentu powstania opisywanych konstrukcji prawnych toczą się niekończące się dyskusje nad ich granicami – w szczególności, w którym momencie utwór inspirowany staje się już opracowaniem i na odwrót. Orzecznictwo polskie m.in. wskazywało, że: za kryterium rozgraniczające dzieło inspirowane od dzieła zależnego należy uznać takie twórcze przetworzenie elementów dzieła inspirującego, że o charakterze dzieła inspirowanego decydują jego własne elementy indywidualne, a nie elementy przyjęte10. Sam utwór inspirowany jest naszym oryginalnym dziełem, zaś czerpanie z utworu inspirującego ograniczone jest jedynie do pobudki.
Jakie to ma przełożenie na rzeczywistość? Zawsze należy badać okoliczności konkretnego przypadku, bo nie ma jednej reguły. Można tu przytoczyć choćby przykład, kiedy prowadzący szkolenie porusza temat, iż dana metoda biznesowa jest skuteczna tylko w Europie, a nie jest w krajach Trzeciego Świata, gdyż sprawdza się ona w stosunku do wykształconych obywateli. Jeśli przytoczymy treść jego wypowiedzi, przepiszemy argumenty, nawet formułując je nieco inaczej czy dając inne przykłady, będzie to opracowanie. Ale jeżeli postawimy jedynie tezę taką samą jaką wyraził prowadzący szkolenie, a na jej poparcie (lub zanegowanie) zbudujemy własną argumentację, samodzielnie ją uzasadnimy, to jest to utwór inspirowany. Jak więc widać, można ową inspirację czerpać tylko z jednego źródła (w tym wypadku z wypowiedzi prowadzącego szkolenie), niekoniecznie z kilku.
W mojej opinii należy zawsze brać pod uwagę, z jakiego źródła pochodzi chroniony utwór. Otóż treść odpłatnego szkolenia, o charakterze zamkniętym, będzie podlegała silnej ochronie; wszak prowadzący je chce na nim zarobić i celem jest to, aby wiedzę uzyskali tylko Ci, którzy za to szkolenie zapłacą. Ale zupełnie inna sytuacja będzie, kiedy np. ktoś „zasłyszy” jakiś temat na krótkim wykładzie wygłoszonym przez profesora, np. na seminarium magisterskim czy otwartej konferencji naukowej. Przecież celem takich spotkań jest właśnie zapewnienie swobodnego przepływu wiedzy, wzajemne inspirowanie się różnymi pomysłami na ciekawe artykuły czy materiały, zwłaszcza w świetle zasady wolności twórczości (art. 73 Konstytucji).
Wreszcie, uwzględniać należy specyfikę wiedzy, którą przekazujemy. Załóżmy, iż ktoś ma np. stronę, na której prowadzi polemikę z innymi autorami. Wiadomo, iż coś takiego wymaga przytoczenia fragmentów ich dzieł. O ile jednak zachowane są reguły dotyczące cytatu, to taka osoba nie narusza praw autorskich, gdyż istotą krytyki naukowej czy artystycznej jest przytaczanie cudzego utworu i następnie wypowiedzenie własnego zdania na ich temat.
Sprawa Kodu Leonarda da Vinci
Problem różnicy między inspiracją a opracowaniem był ostatnio bardzo głośny w związku ze słynną sprawą dotyczącą powieści: Kod Leonarda da Vinci11. Jak wiadomo, powodowie twierdzili, iż sporna powieść narusza prawa autorskie przysługujące do utworu The Holy Blood and the Holy Grail, jako że opiera się na jej „głównym wątku” (central theme). Nie potrafili jednak wskazać, aby było to coś więcej niż tylko inspiracja i – jak wiadomo – sąd oddalił powództwo.
W orzeczeniu tym sędzia L.J. Mummery szczegółowo wskazał kryteria, jakimi należy się kierować przy odróżnieniu inspiracji od opracowania, tj.:
Jakie podobieństwa występują pomiędzy utworami?
Jaki dostęp (bezpośredni lub pośredni) miał autor utworu do oryginalnego dzieła?
Czy autor dzieła poczynił użytek z materiału uzyskanego przez niego z oryginalnego dzieła?
Jeśli takiego dostępu nie było, to jakie jest wytłumaczenie podobieństwa między utworami? Czy źródła, z których czerpali obaj autorzy są podobne?
Jeśli poczyniono użytek z oryginalnego utworu, to czy nawiązanie dotyczy jego znaczącej (istotnej) części (substantial parti)?
Jakie czynniki ewentualnie usprawiedliwiają, że część, do której autor nawiązuje, stanowi część istotną oryginalnego dzieła?
Gdyby sprawa rozstrzygana była w Polsce, to treść wyroku byłaby najprawdopodobniej podobna, gdyż – jak stwierdził Sąd Najwyższy – zaczerpnięcie tylko wątku cudzego utworu nie wymaga zgody autora dzieła inspirującego12.
Inspiracja też może być bezprawna
Czy zatem zamieszczając na stronie internetowej utwory powstałe pod wpływem jedynie naszej inspiracji tym, co usłyszeliśmy na szkoleniu czy też wykładzie, jesteśmy bezpieczni? Nie do końca. Wskazać należy bowiem na jeszcze dwa problemy:
Otóż po pierwsze, inspiracja nie narusza jedynie autorskich praw majątkowych. Ale może naruszać autorskie prawa osobiste twórcy, np. naruszenie jego szczególnej więzi z dziełem czy integralności utworu. Będzie się działo tak np. wtedy, jeśli, polemizując z czyjąś wypowiedzią, wypaczamy jego myśl, nadajemy jej zupełnie inny sens, oczywiście sprzeczny z jej brzmieniem.
Po drugie, nawet jeśli ktoś nie narusza praw autorskich (np. firmy prowadzącej szkolenie), zamieszczając np. mocno zmodyfikowane treści kursów, to zachowanie polegające na czerpaniu korzyści z cudzej wiedzy przez jej rozpowszechnianie może być zakwalifikowane – niezależnie od faktu naruszenia praw autorskich – jako czyn nieuczciwej konkurencji13,– tj. działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeśli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. O czynach nieuczciwej konkurencji piszę szerzej w osobnym dziale.
J. Barta, R. Markiewicz i in., Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dom Wydawniczy ABC 2001, wyd. II, komentarz do art. 2, teza 1.
http://www.eporady24.pl/rozwazania_o_cytowaniu_utworow_literackich,artykuly,4,57,643.html.
Por. A. Wachowska, Cytat, inspiracja, dzieło zależne – co jest czym w Internecie http://itlaw.computerworld.pl/index.php/2008/01/21/cytat-inspiracja-dzielo-zalezne-co-jest-czym-w-internecie/.
Orzeczenie SN z 15.09.1986 r., I CR 139/86.
Eisenman v Qimron (2000), 54(3) PD 817; [2001] ECDR 6.
Ustawa z 10.07.1952 r. o prawie autorskim, Dz. U. z 1952 r. Nr 34, poz. 234.
Orzeczenie SN z 29.12.1971 r., OSN 1972, Nr 7-8, poz. 133, z glosą A. Wiśniewskiego, NP. 1973, Nr 5, s. 781 i in.
Orzeczenie SN z 23.06.1972 r., I CR 104/72
Baigent and another v The Random House Group Ltd., [2007] EWCA, Civ 247.
Wyrok SN z 23.06.1972 r., I CR 104/72 niepubl. oraz wyrok SN z 31.12.1974 r., I Cr 654/74. za: E. Traple, [w:] J. Barta, R. Markiewicz i in., Prawo autorskie i prawa pokrewne, Komentarz, Kraków 2005, s. 93.
Ustawa z 16.04.1993 o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Dziennik Ustaw z 2003 r. Nr 153, poz. 1503.
Stan prawny obowiązujący na dzień 15.07.2009
Wpisz wynik równania (liczba): jeden + I =