Source: http://konsumentwsieci.pl/gdy-termin-na-odstapienie-od-umowy-uplywa-w-sobote/
Timestamp: 2017-10-18 01:44:19
Legal References Found: art. 115
 art. 6
 art. 3
 art. 115
 art. 3
 art. 115
 art. 288
 art. 3
 art. 3

Document Content:
Gdy termin na odstąpienie od umowy upływa w sobotę | Konsument w sieci
Krzysztof Lehmann Dyrektywa 2011/83/EU, konsument, odstąpienie, ustawa o prawach konsumenta 6 komentarzy
Za tydzień będziemy już w nowej "rzeczywistości konsumenckiej", ponieważ zacznie obowiązywać ustawa o prawach konsumenta. Z tej okazji chciałbym jeszcze jeden wpis poświęcić nowym regulacjom, przed ich wejściem w życie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której to dokonujemy zakupu przedmiotu przez internet (ale dotyczy to również sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa, np. na pokazach), a towar zostaje nam wydany w sobotę (np. odbiór w paczkomacie). Jak już zapewne wiecie – zgodnie z nowym prawem – mamy 14 dni kalendarzowych na odstąpienie od tak zawartej umowy, a to oznacza, że termin na odstąpienie od umowy wypada za 2 tygodnie, też w sobotę.
Na podstawie ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów upływ terminu na odstąpienie od umowę w sobotę oznaczał, że to właśnie w tym dniu jest ostatni moment, aby wysłać do przedsiębiorcy stosowne oświadczenie (liczy się data nadania korespondencji, a nie dzień otrzymania oświadczenia przez przedsiębiorcę). Termin nie ulegał przedłużeniu, bo zgodnie z polskim prawem sobota jest dniem roboczym. Oznacza to, że jeżeli ostatni dzień na dokonanie czynności przypada w sobotę, to nie przedłuża to terminu dokonania jej do końca następnego dnia roboczego. Inaczej jest w sytuacji, w której to termin wypada w niedziele lub w inny dzień ustawowo wolny od pracy. Stosujemy w takiej sytuacji art. 115 kodeksu cywilnego:
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda pod rządami ustawy o prawach konsumenta, która "wprowadziła" do polskiego porządku prawnego Dyrektywę 2011/83/EU. Prawidłowa implementacja wymaga, aby zachowany został cel dyrektywy, jaki wiązał się z wdrożeniem we wszystkich państwach Unii Europejskiej jednakowych regulacji. Aby poznać zamiar ustawodawcy niezbędna jest szczegółowa analiza nie tylko samych przepisów Dyrektywy, ale również jej Preambuły (Motywów), które pełnią podobną funkcję, jak nasze rodzime uzasadnienie do ustawy, aczkolwiek – w mojej ocenie – znaczenie Motywów jest bardziej donioślejsze (temat do dyskusji na inny wpis). Zgodnie z Motywem 41 Preambuły:
W celu zapewnienia pewności prawa, do obliczenia terminów przewidzianych w niniejszej dyrektywie powinno mieć zastosowanie rozporządzenie Rady (EWG, Euratom) nr 1182/71 z dnia 3 czerwca 1971 r. określające zasady mające zastosowanie do okresów, dat i terminów.
Rozporządzenie nr 1182/71 określa sposób obliczenia terminów dla aktów wydawanych przez Komisję i Radę Europejską. Rozporządzenie stosuje się bezpośrednio w porządku prawnym państwa członkowskiego (w tym w Polsce), bez konieczności implementacji w postaci osobnej ustawy, jak w przypadku Dyrektywy (por. art. 6 – Niniejsze rozporządzenie wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach Członkowskich). W myśl art. 3 ust. 4 tego rozporządzenia:
Jeżeli ostatni dzień okresu wyrażonego inaczej niż w godzinach jest dniem ustawowo wolnym od pracy, niedzielą lub sobotą, okres wygasa wraz z upływem ostatniej godziny następnego dnia roboczego.
Co to oznacza w praktyce? Jeżeli termin na odstąpienie od umowy upływa w sobotę, to konsument ma możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowę w następnym dniu roboczym, czyli w poniedziałek. Należy więc stosować przepisy ww. rozporządzenia, a nie art. 115 k.c., który nie zalicza soboty do dni ustawowo wolnych od pracy (zob. ustawę z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy).
Na zakończenie dodam tylko, że przy obliczaniu ww. 14 dni na odstąpienie od umowy bierzemy pod uwagę również wszystkie soboty, niedziele, czy inne dni ustawowo wolne od pracy (np. 25 i 26 grudnia), które znajdują się "w środku" tego okresu, gdyż termin na odstąpienie od umowy liczony jest dniami kalendarzowymi, a nie roboczymi. Analizowany w niniejszym wpisie wyjątek dotyczy tylko sytuacji, w której to ostatni dzień na złożenie oświadczenia przypada w sobotę. Analogiczne zasady oczywiście należy stosować, w sytuacji w której to termin na złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy wypada w niedzielę, czy też w inny dzień ustawowo wolny od pracy. W takim wypadku termin na złożenie ww. oświadczenia również przedłuża się do następnego dnia "roboczego".
Odstąpienie od umowy – cała prawda !
Odstąpienie od umowy przy licytacji internetowej
Od dzisiaj obowiązuje ustawa o prawach konsumenta!
Odstąpienie od umowy przy licytacji internetowej	Od dzisiaj obowiązuje ustawa o prawach konsumenta!
19-12-2014 @ 14:20
Należy zwrócić uwagę na to, iż dyrektywa jedynie zaleca w preambule stosowanie rozporządzenia nr 1182/71. Nie oznacza to tym samym, że norma art. 3 ust. 4 rozporządzenia (w publikacji autor pomylił numer artykułu podając nr 2 ust. 4) "wyprze" w tym zakresie art. 115 KC. Z pewnością byłoby tak, gdyby nasz ustawodawca wyraźnie o tym postanowił (jak autor słusznie zauważył dyrektywa wymaga implementacji).
Nie jestem przeciwnikiem prokonsumenckiej interpretacji, ale obawiam się że w praktyce może być różnie.
19-12-2014 @ 15:37
W mojej ocenie Dyrektywa nie tyle zaleca stosowanie ww. rozporządzenia, ale to przesądza. Podobnie jest w innych częściach Preambuły (por. np Motyw 10). Skoro Dyrektywa wskazuje, że powinno się tak, a nie inaczej liczyć termin – to obliczanie go w inny sposób będzie jej naruszeniem (w tym m.in. nie będzie sprzyjało ujednoliceniu terminów w całej UE). W przeciwnym wypadku wprowadzenie takiego zapisu do Preambuły traci sens. Nie wykluczam, że mogą się pojawić w tym zakresie jakieś orzeczenia polskiego sądu, jak komuś późno "przypomni się" o złożeniu stosownego oświadczenia.
Przypomnę tylko, że sąd, stosując prawo krajowe, ma obowiązek interpretować je w miarę możliwości w świetle brzmienia i celów dyrektywy, dążąc do osiągnięcia zakładanego w niej rezultatu, zgodnie z art. 288 akapit trzeci TFUE (zob. wyroki TSUE/ETS z dnia 13 listopada 1990 r. w sprawie C-106/89 Marleasing, Rec. s. 1-4135, pkt 8; z dnia 5 października 2004 r. w sprawach połączonych C-397/01 do C-403/01 Pfeiffer i in., Zb.Orz. s. I-8835, pkt 113; z dnia 28 lipca 2011 r. w sprawie C-69/10 Samba Diouf, dotychczas nieopublikowany w Zbiorze, pkt 60). Potwierdzają to również polskie sądy (zob. wyrok SOKIK z dnia 30 maja 2014 r., sygn. XVII AmA 95/12; wyrok SOKiK z dnia 8 lipca 2014 r., sygn. XVII Ama 68/12).
Numeracje już poprawiłem. Dziękuję.
20-12-2014 @ 00:15
sąd, stosując prawo krajowe, ma obowiązek interpretować je w miarę możliwości w świetle brzmienia i celów dyrektywy, dążąc do osiągnięcia zakładanego w niej rezultatu
Trudno się z tym nie zgodzić. Rzecz jednak w tym, że unijna dyrektywa co do zasady nie ma bezpośredniego zastosowania pomiędzy podmiotami prywatnymi (tu konsument-przedsiębiorca). Co więcej przyjmuje się, że postanowienie dyrektywy, by mogło odnieść skutek bezpośredni (co do zasady w relacji państwo członkowskie – obywatel) musi być bezwarunkowe, jasne i precyzyjne. Czy punkt preambuły taki jest?
W celu zapewnienia pewności prawa, do obliczenia terminów przewidzianych w niniejszej dyrektywie powinno mieć (tu upada bezwarunkowość – przyp.) zastosowanie rozporządzenie Rady (EWG, Euratom) nr 1182/71 …
Moim skromnym zdaniem – niestety nie.
Odnotować należy jeszcze, że konsument nie jest ograniczony w sposobie złożenia oświadzcenia o odstąpieniu od umowy. W sobotę także można wysłać oświadczenie.
20-12-2014 @ 00:46
W analizowanym przykładzie nie mówimy o stosowaniu przepisów Dyrektywy bezpośrednio (bo zostały już wdrożone odpowiednie przepisy prawa), ale kwestia dotyczy prawidłowej interpretacji przepisów krajowych, które zostały implementowany na podstawie Dyrektywy. Przypominam, że występuje tutaj harmonizacja zupełna, a więc polski ustawodawca, a w konsekwencji również sąd nie powinny oddalać się od celów dyrektywy.
Interpretacja sformułowania "powinno" trzeba analizować w kontekście całej Dyrektywy. W zasadzie w każdym Motywie Preambuły zostało to słowo powtórzone. Przyjęcie założenia, że ustawodawca europejski używał słowa "should" w kontekście "może, ale nie musi" jest w mojej ocenie wątpliwe. Takie podejście całkowicie niweczyłoby sens całej Preambuły (w tym np. definicji konsument, umów na odległość, poza lokem etc.
22-12-2014 @ 13:25
Wykładnia ustawy w proponowany tu sposób, tj. wydłużenie terminu, gdy ostatni dzień wypada w sobotę, jest moim skromnym zdaniem, zbyt daleko idąca. Byłaby natomiast jak najbardziej na miejscu, gdyby w ustawie zawarto przepis dający możliwość takiej interpretacji. Bez takiej normy (np.: "jeżeli ostatni dzień terminu wypada w dzień zwyczajowo wolny od pracy upływ terminu następuje z końcem następnego dnia roboczego") nie występują bowiem wątpliwości, które dopuszczałby do stosowania przepisów rozporządzenia UE (w oparciu o postanowienia preambuły dyrektywy).
Rozporządzenie co prawda nie wymaga implementacji jak dyrektywa, ale zakres stosowania akurat tego aktu ogranicza się co do zasady do przepisów "pióra" Rady lub Komisji i konieczne jest odesłanie do jego postanowień przez akt prawny regulujący dany wycinek życia społecznego.
Podsumowując, celowe jest dążenie do harmonizacji rynku wewnętrznego i tym samym ustalenie dla całej UE jednakowego sposobu obliczania terminów, jednak w tym przypadku nasz ustawodawca albo przez błąd, albo z jakichś powodów, nie przeprowadził transpozycji dyrektywy w taki sposób by cel ten został w pełni osiągnięty.
Z uwagi na pewność prawa, która nota bene powinna wystąpić po obu stronach kontraktu, nie można wymagać od przedsiębiorców stosowania normy dyrektywy mimo braku jej implementacji. W drugą stronę – konsument nie ma tutaj pewnych podstaw do uznania zasadności jego roszczenia.
Na marginesie, definicja konsumenta czy przedsiębiorcy została zawarta w treści dyrektywy w artykule drugim. Prawodawca nie ograniczył się tutaj jedynie do treści preambuły, jak to ma miejsce w odniesieniu do sposobu liczenia terminu.
10-03-2015 @ 16:39
Moim zdaniem termin mija w poniedziałek. Występuje tu prosty łańcuszek przepisów. Nie wchodząc w szczegóły: ustawa o prawach konsumentów, odwołuje się do dyrektywy, dyrektywa do rozporządzanie Rady (EWG, Euratom) nr 1182/71. Nie chcę powtarzać to co napisał Krzysztof Lehmann, ale z pragnę zauważyć, że nasz kraj zgłosił Komisji Europejskiej wykaz dni wyznaczonych w ustawodawstwie jako dni ustawowo wolne od pracy (jest opublikowany), o którym mowa wart. 2 ust. 1 rozporządzenia Rady (EWG, Euratom) nr 1182/71, a art. 3 ust. 4 rozporządzenia jest jasny, czytelny i nie budzący żadnych wątpliwości interpretacyjnych. Z resztą także art. 3 ust 2 stanowi, że do celów niniejszego rozporządzenia za "dni robocze" uważa się wszystkie inne dni niż ustawowo wolne od pracy, niedziele i soboty.
Dla mnie sprawa jest oczywista. Co do praktyki, no cóż niektózy muszą zrozumieć, że od czasów ogłoszenia polskiej ustawy nastąpiły w Polsce nieco spore zmiany:)
Ilka o Nowe reguły podziału kosztów dostawy towaru po odstąpieniu od umowy
Krystian o Odstąpienie od umowy przed otrzymaniem zamówionego towaru
Lucyna o Kolejna reklamacja wadliwego towaru na podstawie rękojmi – procedura
ZYT o Nowe reguły podziału kosztów dostawy towaru po odstąpieniu od umowy
Barbara o Umowa pośrednictwa w obrocie nieruchomościami a prawo do odstąpienia od umowy