Source: http://jacekczabanski.pl/?p=29
Timestamp: 2019-09-20 18:06:12
Legal References Found: de lege ferenda
de lege ferenda
 art. 52
 Art. 86
 art. 5
 art. 44
 art. 7
 art. 78
 art. 78
 Art. 78
 art. 79
 art. 157
 art. 449
 art. 51
 art. 161
 art. 51
 art. 161
 art. 51
de lege ferenda
 art. 97
 art. 104
 art. 105
 art. 104
 art. 339
 art. 345
 art. 104
 art. 1
 art. 104
 art. 66
 art. 43
 Art. 4
 art. 9
 art. 120
 art. 67
 art. 103

Document Content:
Przerwa i zawieszenie biegu przedawnienia – uwagi de lege ferenda, „Prokuratura i Prawo” nr 10/2007 | dr Jacek Czabański
By Jacek | 17 października 2007
Jacek Czabański, Marcin Warchoł „Prokuratura i Prawo” nr 10/2007, s. 33-53.
Przerwa i zawieszenie biegu przedawnienia – uwagi de lege ferenda
Przedawnienie jest instytucją zapewniającą sprawcy przestępstwa bezkarność po upływie określonego czasu. Zważywszy, że celem prawa karnego jest nałożenie na sprawcę odpowiedniej kary, to nasuwa się pytanie, czemu prawo karne w ogóle przewiduje taką instytucję jak przedawnienie, które ten cel prawa karnego unicestwia. W polskiej literaturze instytucja przedawnienia nie jest szeroko omawiana, a ostatnia poważna dyskusja na ten temat odbyła się przy okazji wprowadzania kodeksu karnego z 1969 r.[1] Późniejsza literatura dotyczy już niemal wyłącznie kwestii intertemporalnych[2], związanych z faktem wydłużenia okresów przedawnienia lub całkowitej likwidacji w odniesieniu do niektórych przestępstw, co miało miejsce w związku z wejściem w życie Konstytucji z 1997 r.[3], Kodeksu karnego z 1997 r.[4] oraz ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu[5].
Jak ponad trzydzieści lat temu zauważył prof. K. Marszał „uzasadnienie przedawnienia należy do najbardziej kontrowersyjnych problemów na tle przedawnienia w prawie karnym”[6]. Od tamtego czasu nie pojawiły się nowe argumenty przemawiające za takim sposobem uregulowania przedawnienia jaki ma miejsce w prawie polskim. W dalszej części artykułu argumentować będziemy, że polskie rozwiązanie – które jest unikatowe w skali europejskiej – powinno zostać zmienione, gdyż w obecnej postaci prowadzi do niesłusznego uwalniania od odpowiedzialności karnej sprawców, którzy celowo przewlekają postępowanie karne.
2. Uzasadnienie instytucji przedawnienia
Aczkolwiek przedawnienie jest tradycyjną instytucją prawa karnego, to w doktrynie brak jest zgody, jakie właściwie racje przemawiają za jej istnieniem. Argumenty przemawiające za egzystencją instytucji przedawnienia można podzielić na dwie ogólne grupy: pierwsza dotyczy celów kary, a więc przesłanek materialnych, natomiast druga odwołuje się do trudności dowodowych, a więc przesłanek procesowych.
a) Przedawnienie a cele kary
Pierwszą grupę stanowią argumenty, które uznają, że ze względu na przyjęte przez ustawodawcę cele kary, karalność przestępstwa powinna ustać po pewnym czasie. Cele kary zależą oczywiście od teorii kary, jaka została przyjęta przez ustawodawcę (warto jednak pamiętać, że kodeksy karne na ogół stanowią wypadkową różnych teorii). Teorie kary można podzielić na dwie grupy: teorie celowościowe, które uzasadniają istnienie kary pewnymi celami, które kara ta ma osiągnąć, oraz teorie retrybutywne, które uznają fakt popełnienia przestępstwa za wystarczający dla uzasadnienia reakcji karnej, bez względu na konsekwencje takiej reakcji. Drugą grupę stanowią argumenty, które odwołują się do niepewności związanej z faktem sądzenia przestępstw popełnionych przed laty.
W ramach teorii celowościowych celem kary jest redukcja poziomu przestępczości, co może zostać osiągnięte na trzy główne sposoby: poprzez resocjalizację sprawców, poprzez izolację ludzi niebezpiecznych albo przez odstraszanie ludzi od popełniania przestępstw.
Jeżeli sposobem na redukcję przestępczości jest resocjalizacja sprawcy, to upływ czasu powoduje, że coraz bardziej bezcelowe jest karanie sprawcy za czyn, którego dopuścił się przed laty, o ile później przestrzegał porządku prawnego[7]. W tym sensie, przedawnienie miało by charakter swego rodzaju warunkowego umorzenia postępowania karnego. Istotnie, w sytuacji, gdy sprawca nie dopuścił się kolejnego przestępstwa, sam ten fakt może powodować, że potwierdzone zostało istnienie pozytywnej prognozy kryminologicznej, która przemawia za odstąpieniem od karania za jednorazowy wybryk z przeszłości. Rozumowanie to należy uznać jednak tylko za w części poprawne. Kiedy bowiem sprawca ponownie popełnił przestępstwo (z tym, że to pierwsze nie zostało ukarane i biegnie wobec niego okres przedawnienia), to trudno znaleźć argumenty przemawiające za tym, aby dopuścić do upływu terminu przedawnienia. W takiej sytuacji, skazanie za ponowne przestępstwo powinno przerywać bieg przedawnienia, gdyż sprawca najwyraźniej nie zasłużył na dobrodziejstwo niekaralności za pierwsze przestępstwo[8]. Można to osiągnąć poprzez wprowadzenie zasady analogicznej do zasady obowiązującej przy zatarciu skazania (art. 108 k.k.), a mianowicie, że przedawnieniu ulec mogą wyłącznie wszystkie przestępstwa jednocześnie, w terminie przedawnienia ostatniego z nich. W ten sposób nie korzystałby z przywileju bezkarności sprawca, który popełnia kolejne przestępstwa udowadniając w ten sposób, że nie zasługuje na puszczenie pierwszego z nich w niepamięć.
Izolacja osób niebezpiecznych dla społeczeństwa nie musi opierać się o przesłankę popełnienia przez nich czynu zabronionego, czego najlepszym przykładem jest bezterminowa izolacja osób, które stanowią poważne zagrożenie dla życiu lub zdrowia innych[9]. Na gruncie prawa karnego przyjmuje się jednak, że fakt popełnienia przestępstwa wystarczająco uprawdopodabnia istnienie przyszłego zagrożenia ze strony sprawcy, a tym samym uzasadnia stosowanie kar proporcjonalnych do stopnia niebezpieczeństwa sprawcy wyrażonego bądź to przez ciężar popełnionego przez niego ostatnio przestępstwa, bądź przez fakt notorycznego popełniania przestępstw (recydywa). O ile pierwsza z tych przesłanek ma charakter prognozy kryminologicznej i w konsekwencji rodzi analogiczne konsekwencje w zakresie przedawnienia, jak w przypadku przyjęcia koncepcji resocjalizacji, o tyle przedawnienie w kontekście recydywy wymaga odrębnego omówienia.
Kodeks karny z 1997 roku nie zna pojęcia recydywy ogólnej[10] (przewidzianej przez Kodeks karny z 1969 r. w art. 52), natomiast zachował z istotnymi zmianami instytucje recydywy specjalnej oraz multirecydywy. Recydywa wiąże fakt uprzedniego odbycia kary z ujemnymi konsekwencjami co do wymiaru kary za przestępstwo popełnione później. Jeżeli prawo dopuszcza, aby pewne przestępstwa się przedawniły, to w konsekwencji nie zezwala na to, aby kary za kolejne przestępstwa orzekane były w ostrzejszym reżimie recydywy. Przykładowo, załóżmy, że w roku 1 sprawca popełnia przestępstwo. W roku 6 przestępstwo to mogłoby zostać osądzone, gdyby nie upływ okresu przedawnienia. Gdyby było to możliwe, sprawca zostałby skazany na karę pozbawienia wolności, którą odbywałby w roku 7, a w efekcie w roku 8 popełniając nowe przestępstwo zostałby skazany w reżimie recydywy specjalnej. Ze względu na fakt przedawnienia jednak, sprawca skazany zostanie w roku 8 tak jakby przestępstwo popełnione w roku 8 było jego pierwszym przestępstwem. Zważywszy jednak na długie okresy przedawnienia, a krótkie okresy w trakcie których ponowne popełnienie przestępstwa traktowane jest jako recydywa, należy uznać, że nie ma właściwie sprzeczności pomiędzy recydywą a przedawnieniem.
Ostatnim sposobem na obniżenie poziomu przestępczości jest odstraszanie – zagrożenie karą powstrzymuje ludzi od popełniania przestępstw. Instytucja przedawnienia w oczywisty sposób zmniejsza odstraszający efekt kary, a to ze względu na to, że skuteczne unikanie wymierzenia kary będzie premiować sprawcę poprzez niemożność orzeczenia tej kary po upływie określonego okresu. Jest niewątpliwie prawdą, że sprawca, który stara się uniknąć kary[11] ponosi koszty takiego zachowania, a więc w pewien sposób sam wymierza sobie dolegliwość. Dolegliwość ta jest jednak zawsze niższa od grożącej kary, gdyż po pierwsze, sprawca decydując się na popełnienie przestępstwa wziął również pod uwagę koszty późniejszego unikania kary, a po drugie, sprawca zawsze ma wybór i może przyznać się do popełnionego przestępstwa zamieniając w ten sposób dolegliwość związaną z lękiem przed schwytaniem i ukaraniem na pewność odcierpienia kary za popełnione przestępstwo, o ile tylko uważa, że życie w lęku jest gorsze od odbycia kary. Instytucja przedawnienia oferuje więc sprawcy tańszą metodę odcierpienia za wyrządzone zło niż miałoby to miejsce bez tej instytucji i z tego względu osłabia odstraszający efekt kar i nie powinna mieć miejsca w systemie opartym na odstraszaniu.
Ważne jest jednak zauważenie, że ludzie przywiązują coraz mniejszą wagę do skutków, które wystąpią po upływie pewnego czasu. W ten sposób, dolegliwość kary, która zostanie poniesiona po wielu latach ma mniejszą wagę niż gdyby została poniesiona wcześniej. Jeżeli nie istniałoby przedawnienie, to możliwe byłoby ponoszenie kary nawet po kilkudziesięciu latach – dolegliwość tej kary byłaby w momencie podejmowania decyzji o popełnieniu przestępstwa postrzegana przez sprawcę jako znikoma, natomiast koszty prowadzenia postępowania karnego oraz wykonania kary pozostawałyby – w przyszłości – na niezmienionym poziomie. Dlatego też spotkać można pogląd, że właśnie względy odstraszania przemawiają za wprowadzeniem okresów przedawnienia – nie warto bowiem wydawać znacznych środków na wykonanie kary, jeżeli jej efekt odstraszający jest nieznaczny[12]. Rozumowanie to również składania do wniosku, że im cięższe przestępstwo tym dłuższy powinien być okres przedawnienia, a to ze względu na to, że odstraszenie od popełnienia ciężkiego przestępstwa jest dla społeczeństwa więcej warte niż odstraszenie od popełnienia przestępstwa drobniejszego. Należy jednak pamiętać, że nawet jeżeli efekt odstraszający kary po latach może być niewielki, to ciągle może istnieć potrzeba izolacji sprawcy[13]. Wreszcie, przyjmując nawet, że względy odstraszania zasadniczo skłaniają do przyjęcia instytucji przedawnienia, przepisy regulujące tę instytucję nie powinny stwarzać zachęt sprawcy do przewlekania procesu, albowiem wówczas zamiast ukarać sprawcę szybko (gdyby się nie ukrywał), to doprowadzamy do zwiększonych wydatków na proces karny (gdyż staje się on dłuższy), który na dodatek nie przynosi zamierzonego efektu, gdyż wskutek przedawnienia nie następuje skazanie.
W ramach teorii retrybutywnych, a więc uzasadniających istnienia kary faktem popełnienia przestępstwa, wydawałoby się, że instytucja przedawnienia nie znajduje miejsca. Zamiast bowiem sprawiedliwej odpłaty za popełnione przestępstwo, sprawca nie poniesie odpowiedzialności wyłącznie ze względu na upływ czasu. Można jednak argumentować, że natężenie reakcji społecznej na przestępstwo w postaci chęci odpłaty maleje z czasem – „wrażenie pierwsze jest zawsze najsilniejsze, z upływem czasu blednie, pamięć przestępstwa się zaciera, stosunki się zmieniają (…) Czas przynosi zapomnienie i pobłażliwość”[14]. Tym samym, instytucja przedawnienia oddaje po prostu nietrwałość ludzkiego pragnienia odpłaty. Innym czasem podnoszonym argumentem jest zmieniająca się osobowość w czasie: czy rzeczywiście po 20 latach karzemy tą samą osobę, która popełniła przestępstwo, zwłaszcza jeśli w jej życiu zaszły istotne przemiany. A jeśli karzemy już inną osobę, to czym to usprawiedliwimy?[15]
Czy przyjęte w obowiązującym prawie karnym terminy przedawnienia trafnie oddają zanikającą chęć społecznego odwetu[16] jest oczywiście sprawą bardziej złożoną i wymagającą badań empirycznych[17]. Ewolucja terminów przedawnienia w polskim prawie pokazuje, że poglądy są w tej materii rozbieżne.
b) Przedawnienie a proces karny
Drugą grupę argumentów na rzecz przedawnienia stanowią argumenty odwołujące się do niepewności co do wartości dowodów, które zbierane są po wielu latach od chwili popełnienia czynu. Argument odnoszący się do trudności dowodowych, aczkolwiek brzmi przekonująco, wymaga starannego rozważenia. Zauważyć należy, że niemożność dowiedzenia faktu popełnienia przestępstwa stanowi ogólną przesłankę niekaralności – niezależnie czy przyczyną tych trudności jest upływ czasu czy jakiekolwiek inne względy, sąd wyda wyrok uniewinniający. Dlatego też i bez konieczności wprowadzania terminów przedawnienia sam upływ czasu będzie powodować faktyczną niekaralność części sprawców, to jest tej części wobec których nie udało się zebrać wystarczających dowodów. Upływ terminu przedawnienia odgrywać zaś będzie rolę wyłącznie w tych przypadkach, w których zebrane dowody wystarczyłyby do skazania, o ile właśnie nie nastąpiłoby przedawnienie. Oczywiście, niemożność zebrania wystarczających dowodów stanowić będzie nie tylko przeszkodę dla wydania wyroku skazującego, ale i dla prowadzenia postępowania przygotowawczego, w tym postawienia zarzutów oraz wniesienia aktu oskarżenia.
Czasami podnoszony jest argument, że postępowania prowadzone po latach mogą skutkować większą ilością pomyłek, to jest niesłusznych skazań. W tym ujęciu, prawdopodobieństwo słusznego wyroku jest funkcją jakości dowodów, a jakość dowodu jest z kolei negatywnie zależna od upływu czasu. Dopuszczenie do ścigania przestępstw po latach związane byłoby w tym ujęciu z większą ilością pomyłek sądowych. Różne okresy przedawnienia dla różnych typów przestępstw wynikałaby zaś z faktu, że w sprawach o poważniejsze czyny jesteśmy skłonni zaakceptować większe ryzyko pomyłki sądowej niż w przypadku spraw drobniejszych[18]. Stanowisko takie nie uwzględnia jednak faktu, że sąd oceniając dowody może również z łatwością wziąć pod uwagę upływ czasu. W rezultacie, sąd może utrzymać standard dowodu na tym samym poziomie, wymagając aby sprawy sprzed lat były lepiej udowodnione niż sprawy aktualne, a to właśnie ze względu na to, że upływ czasu obniża wiarygodność przedstawianych dowodów.
Można również postawić tezę, że szukanie dowodów po latach jest na tyle kosztowne, a szansa sprostania wysokiemu standardowi dowodu na tyle mała, że lepiej powstrzymać prokuraturę przed takimi działaniem, gdyż jego koszty będą przewyższać uzyskiwane korzyści. Instytucja przedawnienia uzasadniona byłaby więc tym, że nie warto podejmować trudu prowadzenia postępowania przygotowawczego w wielu sprawach, skoro ich wynikiem może być tylko niewiele skazań.
Wreszcie, rozważyć trzeba możliwość nierównomiernego zanikania dowodów na korzyść bądź przeciwko oskarżonemu. Aczkolwiek oskarżony nie musi dowodzić swojej niewinności, to jednak celem zaprzeczenia dowodom przedstawianym przez oskarżenie, powinien przedstawiać dowody przemawiające na jego korzyść. Przyjmijmy, że dowody rzeczowe (próbki DNA, odciski palców, zdjęcia, dokumenty etc.) nie zanikają z czasem, podczas gdy dowody osobowe (zeznania świadków) mogą takiemu zanikaniu podlegać, a to ze względu na znane mechanizmy psychologiczne polegające na, bezwolnym nawet, modyfikowaniu lub zapominaniu treści pamiętanych zdarzeń przez ich uczestników. Samo w sobie, zjawisko nierównomiernego zanikania nie stwarza problemów w procesie karnym (poza oczywiście zmniejszonym prawdopodobieństwem ukarania winnego po pewnym czasie). Przyjmijmy jednak dodatkowo, że obrona posługuje się w znacznie większym zakresie dowodami osobowymi, podczas gdy oskarżenie wykorzystuje więcej dowodów rzeczowych. Gdyby hipoteza ta była prawdziwa, to mogłoby dojść do sytuacji, w której niedługo po popełnieniu przestępstwa obrona byłaby w stanie wykazać niewinność oskarżonego, powołując się np. na zeznania świadka, a po upływie pewnego czasu, świadek nie pamiętając już co dokładnie widział, nie będzie w stanie dostarczyć dowodu świadczącego przeciwko tezie oskarżenia. Jeżeli więc prawdą jest, że dowody zanikają z czasem oraz że strony postępowania karnego posługują się w różnych proporcjach różnymi kategoriami dowodów, to w efekcie upływ czasu działa na niekorzyść oskarżonego, w ten sposób zwiększając ryzyko pomyłki sądowej[19]. Nie mamy tu do czynienia ze zwykłą utratą wiarygodności dowodów wraz z upływem czasu, lecz z zanikaniem dowodów świadczących na rzecz jednej ze stron postępowania – oskarżonego[20].
Pod warunkami opisanymi wyżej, upływ czasu może wywoływać niekorzystne skutki dla oskarżonego w zakresie możliwości zbijania tez oskarżenia, a to przez zanikanie dowodów świadczących na rzecz oskarżonego. Powód ten uzasadnia więc stosowanie przedawnienia – jednakże nie w pełnym zakresie. W szczególności, kiedy dowody zostały już zebrane i utrwalone, ryzyko zanikania ograniczone jest wyłącznie do treści nie utrwalonych. Zważywszy, że postępowanie dowodowe powinno zostać najpóźniej przeprowadzone w I instancji, nie ma uzasadnienia bieg przedawnienia po wydaniu wyroku nieprawomocnego. Co więcej, zebranie dowodów jest co do zasady obowiązkiem prokuratora w ramach postępowania przygotowawczego, a zebrane dowody przekazuje się wraz z aktem oskarżenia. Samo wniesienie aktu oskarżenia może być więc tym momentem, od którego przedawnienie biec już nie powinno, gdyż nie ma ryzyka zanikania dowodów.
3. Terminy przedawnienia w polskim prawie karnym
Na przestrzenie dziejów, polskie prawo karne różnie regulowało zarówno terminy przedawnienia jak i zakres przestępstw, do których miało ono zastosowanie[21]. Nowoczesne polskie prawo to jest Kodeks karny z 1932 Kodeks karny z 1932 r. znał trzy rodzaje przedawnienia: 1) przedawnienie wszczęcia postępowania karnego (art. 86); 2) przedawnienie wyrokowania (art. 87) i 3) przedawnienie wykonania kary (art. 89) . Art. 86 wprowadzał ogólną instytucję przedawnienia ścigania (a więc wobec wszystkich przestępstw) i przyjmował trzy okresy:
20 lat – jeżeli czyn stanowił zbrodnię zagrożoną karą śmierci lub dożywotniego więzienia;
10 lat – jeżeli czyn stanowił inną zbrodnię (w myśl tego kodeksu, zbrodnię stanowiło przestępstwo zagrożone karą śmierci lub więzienia ponad lat 5);
5 lat – jeżeli czyn stanowił występek.
Ponadto, przewidywano (art. 87), że bieg przedawnienia ulega przerwie wskutek podjęcia „jakiejkolwiek czynności sądowej”[22], niemniej wyrok skazujący (a więc dopuszczalny było wydanie wyroku uniewinniającego) nie może zapaść jeżeli od popełnienia przestępstwa upłynęło lat 25, 15 lub 10 odpowiednio.
Kodeks karny z 1969 roku (art. 105 d.k.k.) przyjmował zbliżone okresy przedawnienia karalności:
20 lat – jeżeli czyn stanowił zbrodnię;
10 lat – jeżeli czyn stanowił występek zagrożony karą ponad lat 5;
5 lat – w pozostałych przypadkach (także gdy czyn ścigany jest z oskarżenia prywatnego).
Ze względu na zmianę definicji zbrodni (według art. 5 § 2 d.k.k. zbrodnia to czyn zagrożony karą na czas nie krótszy od lat 3), Kodeks karny z 1969 r. wydłużył okres przedawnienia wobec tej kategorii przestępstw, które stanowiły zbrodnie, nie zagrożone jednak karą śmierci ani dożywotniego pozbawienia wolności.
Kodeks karny z 1997 roku (art. 101 k.k.) wprowadził większe zróżnicowanie, wydłużając termin przedawnienia w niektórych przypadkach oraz skracając w innych. Okres ten wynosił:
5 lat – gdy czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 3 lat,
3 lata – gdy czyn jest zagrożony karą ograniczenia wolności lub grzywną (a także gdy czyn ścigany jest z oskarżenia prywatnego).
Kodeks wprowadził więc dłuższy termin przedawnienia w przypadku zbrodni zabójstwa, a także skrócił okres przedawnienia dla przestępstw niezagrożonych karą pozbawienia wolności a także ściganych z oskarżenia prywatnego. Zmiana kryterium podziału występków z tych zagrożonych karą ponad 5 lat na te zagrożone karą ponad lat 3 również prowadziłaby do wydłużenia terminów przedawnienia za te typy przestępstw, które zagrożone były karą do 5 lat pozbawienia wolności, gdyby nie to, że w wielu przypadkach kodeks karny równolegle obniżył górną granicę kary – w efekcie, występek zagrożony według k.k. z 1969 r. karą ponad lat 5 (przedawniający się po upływie lat 10), stawał się występkiem zagrożonym karą do lat 5 wg k.k. z 1997 r. i gdyby nie zmiana w kryterium podziału występków dla celów przedawnienia, to skróceniu uległby również okres przedawnienia z lat 10 do 5[23].
Ustawa nowelizacyjna z dnia 3 czerwca 2005 r.[24] wprowadziła dodatkowy podział, a mianowicie wydłużyła do 15 lat okres przedawnienia karalności występków zagrożonych karą pozbawienia wolności przekraczającą 5 lat oraz rozciągnęła 5 letni termin przedawnienia również na występki niezagrożone karą pozbawienia wolności (zachowując jednakże 3 letni okres przedawnienia dla przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego)[25].
Warto nadto wspomnieć, że wobec niektórych przestępstw przedawnienie rządzi się specyficznymi zasadami. I tak, przedawnienie nie następuje wobec zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości i przestępstw wojennych (art. 105 § 1 k.k.)[26] oraz wobec umyślnego przestępstwa: zabójstwa, ciężkiego uszkodzenia ciała, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności łączonego ze szczególnym udręczeniem, popełnionego przez funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (art. 105 § 2).
Ponadto, bieg przedawnienia wobec sprawców tzw. zbrodni komunistycznych zaczyna się 1 sierpnia 1990 i trwa lat 40 (zbrodnia zabójstwa) lub 30 (pozostałe zbrodnie)[27]. Wreszcie, zgodnie z art. 44 Konstytucji „Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, nie ściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn”.
Wyraźnie widać, że zmiany ostatnich lat przyniosły wydłużenie okresu karalności za popełnione przestępstwa, wykazując społeczną niechęć do uwolnienia sprawców od kary wyłącznie ze względu na upływ czasu. Czy przyjęty obecnie model okresu przedawnienia jest optymalny jest kwestią warto rozważenia. Wcześniejsze rozważania pokazały, że bezwarunkowe przedawnienie nie jest instytucją uzasadnioną na gruncie teorii kary, za wyjątkiem teorii retrybutywnej a i to w nieoczywisty sposób, natomiast może być uzasadnione na gruncie procesu karnego przez zmieniającą się na niekorzyść oskarżonego wiarygodność dowodów, a także przez przeświadczenie, że nawet podjęcie najprostszych czynności sprawdzających w sprawach dotyczących przestępstw sprzed lat jest niecelowe ze względu na ponoszone koszty a małe prawdopodobieństwo zebrania dowodów wystarczających do skazania.
Jeżeli uzasadnieniem instytucji przedawnienia jest jednak zmniejszająca się wraz z czasem wiarygodność dowodów, to argument ten traci sporo na znaczeniu, gdy dowody zostały już zebrane i utrwalone, a więc nie mogą podlegać daleko idącym zmianom. Utrwalone zeznania świadków nie tracą bowiem na wiarygodności wraz z upływem czasu, aczkolwiek treści nie utrwalone będą dalej podlegać zanikaniu (gdyż na przykład potrzeba zadania dodatkowych pytań stała się jasna dopiero na procesie). Z tego punktu widzenia istnieje więc znacząca różnica pomiędzy zbieraniem dowodów po latach (co może prowadzić do niesłusznego rozstrzygnięcia na niekorzyść oskarżonego, choć gdyby dowody zbierane były bezpośrednio po przestępstwie, oskarżony zostałby uniewinniony) a sądzeniem po latach na podstawie dowodów zebranych wcześniej. W tym drugim bowiem przypadku, ryzyko niesłusznego skazania jest znacząco niższe. Polskie prawo nie rozróżnia pomiędzy tymi przypadkami, gdyż okres przedawnienia biegnie od chwili popełnienia przestępstwa bez żadnych przerw (aczkolwiek jest zawieszony jeżeli sprawca nie może być ścigany ze względu na immunitet). Inne (a właściwie niemal wszystkie inne) systemy prawne inaczej ukształtowały instytucję przedawnienia, przerywając bieg przedawnienia w momencie dokonywania kolejnych czynności w procesie karnym. Takimi czynnościami przerywającymi bieg przedawnienia będą często właśnie kolejne etapy w zbieraniu dowodów, a więc moment przedstawienia zarzutów, wniesienie aktu oskarżenia, czy wydanie nieprawomocnego wyroku.
4. Okresy przedawnienia w wybranych krajach europejskich
Dla celów porównawczych, warto rozważyć w jaki sposób uregulowana została instytucja przedawnienia w innych państwach europejskich. Poniżej znajduje się omówienie podstawowych cech instytucji przedawnienia w Austrii, Francji, Niemczech i Włoszech.
Ze względu na to, że upływ terminu przedawnienia uważa się za przeszkodę procesową terminy przedawnienia ścigania uregulowane są we Francji w kodeksie postępowania karnego, natomiast okresy przedawnienia wykonania wyroku w kodeksie karnym.
Zgodnie z art. 7 francuskiego kodeksu postępowania karnego (fr. k.p.k.), w przypadku zbrodni[28] okres przedawnienia wynosi 10 lat od chwili podjęcia ostatniej czynności w sprawie (zarówno na etapie przygotowawczym jak i sądowym). Ten 10-letni okres liczy się również wobec osób, których ostatnio podjęta czynność nie dotyczyła. Okres przedawnienia wynosi jednak 20 lat, w przypadkach przestępstw o charakterze seksualnym popełnionych na szkodę nieletnich i biegnie od chwili ich dojścia do pełnoletniości[29].
W przypadku występków, okres przedawnienia wynosi 3 lata od chwili podjęcia ostatniej czynności w sprawie, a w przypadku występków o charakterze seksualnym popełnionych na szkodę nieletnich wynosi lat 10 lub 20 lat i biegnie od chwili pełnoletniości (art. 8 fr. k.p.k.)[30].
Prawo francuskie przewiduje również specyficzne okresy przedawnienia. I tak nie podlegają w ogóle przedawnieniu zbrodnie przeciwko ludzkości (art. 213-5 fr. k.k.) W przypadku zbrodni o charakterze terrorystycznym a także związanych z handlem narkotykami, okres przedawnienia wynosi 30 lat (20 lat w przypadku występków) i odpowiednio taki sam jest okres przedawnienia egzekucji wyroku (art. 706-25-1 oraz 706-31 fr. k.p.k.). Analogicznie, 30 letni okres przedawnienia dotyczy zbrodni praktyk eugenicznych lub klonowania ludzi (art. 215-4 fr. k.k.). Jeżeli w wyniku klonowania urodzi się człowiek, okres przedawnienia biegnie od chwili jego dojścia do pełnoletniości.
Bieg terminu przedawnienia podlega zawieszeniu jeżeli prokurator, przed skierowaniem aktu oskarżenia, a zastanawiając się nad warunkowym umorzeniem postępowania, zobowiązuje sprawcę do naprawienia szkody, kieruje sprawę do mediacji, kieruje sprawcę na szkolenie do instytucji społecznej etc. (art. 41-1 fr. k.p.k.).
Wykonanie kary podlega przedawnieniu z upływem 20 lat od uprawomocnienia się wyroku co do zbrodni (art. 133-2 fr. k.k.) lub 5 lat w przypadku występków (art. 133-3 fr. k.k.)[31].
Niemiecki kodeks karny reguluje zarówno termin przedawnienia karalności jak i wykonalności wyroku.
Zgodnie z art. 78 niem. k.k. nie przedawniają się zbrodnie przeciwko ludzkości oraz zabójstwo. W pozostałych przypadkach okres przedawnienia wynosi: 30 lat w przypadku przestępstw zagrożonych karą dożywotniego pozbawienia wolności, 20 lat w przypadku przestępstw zagrożonych karą powyżej 10 lat pozbawienia wolności, 10 lat w przypadku przestępstw zagrożonych karą powyżej 5 do lat 10, 5 lat w przypadku przestępstw zagrożonych karą powyżej roku do lat 5, oraz 3 lata w pozostałych przypadkach. Podobieństwo polskiego unormowania do rozwiązań niemieckich nie jest oczywiście zaskakujące, zważywszy na wpływ prawa karnego niemieckiego na prawo polskie. Jednakże prawo niemieckie przewiduje również szereg okoliczności, które zawieszają lub przerywają bieg przedawnienia, czyniąc tym samym instytucję przedawnienia zupełnie inną (a także wydaje się – bardziej racjonalną) w systemie niemieckim. I tak zgodnie z art. 78b niem. k.k. bieg okresu przedawnienia podlega zawieszeniu w następujących przypadkach:
1) do czasu, gdy ofiara przestępstw seksualnych osiągnie wiek 18 lat;
2) gdy ściganie jest niemożliwe ze względu na przepis prawa (immunitet), co nie dotyczy jednakże braku wniosku o ściganie.
Ciekawszą jednakże instytucją jest przerwanie biegu przedawnienia. Art. 78c niem. k.k. przewiduje 12 przyczyn przerwania biegu przedawnienia spośród których do najważniejszych należy:
1) pierwsze przesłuchanie w charakterze podejrzanego lub wydanie postanowienia o tej treści i wezwanie do stawiennictwa;
2) pierwsze przesłuchanie oskarżonego przed sądem;
3) powołanie biegłego przez sędziego lub prokuratora, jeśli oskarżony został już przesłuchany;
4) dokonanie przeszukania lub zajęcia;
5) tymczasowe aresztowanie lub nakaz doprowadzenia przed sąd;
6) skierowanie aktu oskarżenia;
7) rozpoczęcie rozprawy;
8) wyznaczenie daty rozprawy;
9) nakazanie przez sąd przeprowadzenia czynności zagranicą.
Po każdej przerwie okres przedawnienia biegnie na nowo, z tym, że łącznie nie może przekroczyć podwójnego okresu przewidzianego prawem (art. 78c (2) niem. k.k.), co nie dotyczy jednak zawieszenia biegu przedawnienia[32].
Inaczej niż w prawie francuskim, przerwa biegu przedawnienia dotyczy wyłącznie osób, których dotyka czynność będąca podstawą przerwania.
Termin przedawnienie wykonania wyroku określony jest w art. 79 niem. k.k. Kara wydana za zbrodnie ludobójstwa oraz kara dożywotniego pozbawienia wolności nie podlega przedawnieniu wykonania. W pozostałych przypadkach okres ten wynosi: 25 lat w przypadku kary pozbawienia wolności wynoszącej ponad 10 lat, 20 lat w przypadku kary powyżej 5 do lat 10, 10 lat w przypadku kary wyższej niż rok do lat 5, 5 lat w przypadku kary do roku lub grzywny przekraczającej 30 stawek dziennych, 3 lata w przypadku grzywny do 30 stawek dziennych.
Bieg przedawnienia wykonania wyroku jest wstrzymany, gdy na przeszkodzie wykonania wyroku stoją przepisy prawa, a także gdy egzekucja została odroczona lub przerwana, w okresie zawieszenia wykonania kary oraz odroczenia terminu spłaty grzywny. Termin przedawnienia nie biegnie również, gdy skazany jest pozbawiony wolności na mocy decyzji organu państwowego w Niemczech lub zagranicą.
Wreszcie, jeżeli skazany przebywa w państwie, z którego nie można uzyskać jego ekstradycji, sąd może dodatkowo wydłużyć okres przedawnienia wykonania kary o połowę okresu przewidzianego prawem.
Włoski kodeks karny z 19 października 1930 r. w przepisie art. 157 stanowi, iż karalność przestępstwa ustaje z upływem okresu odpowiadającego maksymalnemu zagrożeniu karą pozbawienia wolności za dany czyn[33], nie mniej jednak niż 6 lat w przypadku przestępstw i 4 lata w przypadku wykroczeń.
Jeżeli za przestępstwo ustawa przewiduje łącznie lub alternatywnie karę pozbawienia wolności i karę majątkową to dla określenia okresu koniecznego do przedawnienia bierze się pod uwagę jedynie karę pozbawienia wolności.
Jeżeli za przestępstwo ustawa przewiduje kary inne aniżeli pozbawienie wolności i kary majątkowe stosuje się okres 3 lat. Terminy o których mówią ustępy poprzednie zostają podwojone za przestępstwa przewidziane w art. 449 wł. k.k. (przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu) i 589 wł. k.k. (zabójstwo), a także za przestępstwa przewidziane w art. 51 ust.3 bis i 3 quater wł. k.p.k. (udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pozbawienie wolności, zmuszanie do określonego zachowania się, dopuszczenie się względem małoletniego poniżej 18 roku życia czynu lubieżnego, pornografia dziecięca, handel ludźmi, przestępstwa narkotykowe, czyny o charakterze terrorystycznym, zaś 3quater stanowi o przestępstwach terrorystycznych).
Nie stosuje się przedawnienia do przestępstw, za które ustawa przewiduje karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Przerwanie biegu terminu przedawnienia (art. 160 wł. k.k.) następuje z chwilą:
a) wydania wyroku skazującego lub wyroku nakazowego;
b) wydania postanowienie o zastosowaniu środków zapobiegawczych;
c) sądowego zatwierdzenia zatrzymania;
d) przesłuchania dokonanego przez oskarżyciela publicznego lub przez sąd;
e) wezwania na przesłuchanie przez oskarżyciela publicznego;
f) złożenia wniosku o odroczenie rozprawy;
g) wydania postanowienia o wyznaczeniu posiedzenia przed rozprawą;
h) rozpoczęcia przewodu sądowego.
Przedawnienie przerwane rozpoczyna swój bieg na nowo od dnia przerwy. Jeśli jest więcej zdarzeń przerywających ten termin, przedawnienie biegnie od ostatniego z nich. W żadnym razie, bieg przedawnienia nie może być przedłużany ponad terminy, o których mowa w art. 161 ust. 2 wł. k.k. (patrz dalej) z wyjątkiem przestępstw przewidzianych w art. 51 ust.3 bis i 3 quater kodeksu postępowania karnego.
Ciekawostką jest, że włoski Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodną z Konstytucją rozszerzającą interpretację przepisów o przerwie i uznał, że bieg przedawnienia podlega przerwaniu również w sytuacji wezwania na przesłuchanie wysłanego przez policję[34], a także przez czynność zwrotu sprawy prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego, pomimo że przepisy milczą w tej kwestii[35].
Prawo włoskie przewiduje również zawieszenie biegu terminu przedawnienia (art. 159 wł. k.k.) w przypadku:
a) gdy ustawa wymaga zawieszenia postępowania karnego;
b) przeniesienia sprawy do innego sądu;
c) zawieszenia postępowania ze względu na przeszkody leżące po stronie obrońców i stron lub na żądanie oskarżonego lub jego obrońcy[36].
Przedawnienie zaczyna znów biec od dnia, w którym ustała przyczyna zawieszenia[37].
Zgodnie z art. 161 wł. k.k. zawieszenie i przerwanie przedawnienia wywierają skutek wobec wszystkich, którzy popełnili przestępstwo. Z wyjątkiem spraw o przestępstwa przewidziane w art. 51 ust. 3bis i 3quater kpk (wymienione wcześniej) przerwany termin przedawnienia nie może łącznie przekroczyć okresu przedawnienia zwiększonego o jedną czwartą, o połowę w przypadku recydywy ogólnej (art. 99 ust.4 wł. k.k.) i dwukrotność w przypadkach recydywy szczególnej (art. 102, 103 i 105 wł. k.k.).
Ustawa karna austriacka z 23 stycznia 1974 r. w § 57 stanowi, że przestępstwa zagrożone karą dożywotniego pozbawienia wolności oraz zagrożone karą pozbawienia wolności od lat 10 do 20 lub karą dożywotniego pozbawienia wolności nie ulegają przedawnieniu. Jednakże po upływie okresu 20 lat w miejsce zagrożenia karą dożywotniego pozbawienia wolności wchodzi kara pozbawienia wolności od lat 10 do 20[38]. Do okresu tego stosuje się odpowiednio przepisy ust. 2 oraz § 58 (ust. 1). Karalność innych czynów ustaje na skutek przedawnienia.
Okres przedawnienia wynosi: 20 lat, jeżeli czyn nie jest wprawdzie zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności, ale jest zagrożony karą powyżej 10 lat pozbawienia wolności; 10 lat, jeżeli czyn jest zagrożony karą wyższą aniżeli 5 lat, lecz nie wyższą aniżeli 10 lat pozbawienia wolności; 5 lat, jeżeli czyn jest zagrożony karą wyższą aniżeli rok, lecz nie wyższą aniżeli 5 lat pozbawienia wolności, 3 lata, jeżeli czyn jest zagrożony karą wyższą aniżeli sześć miesięcy, lecz nie wyższą aniżeli rok pozbawienia wolności; rok, jeżeli czyn jest zagrożony karą nie przewyższającą 6 miesięcy pozbawienia wolności lub tylko karą grzywny[39].
Przepis § 58 przewiduje przedłużenie terminu przedawnienia. Według ust. 1 jeżeli skutek należący do znamion czynu następuje dopiero po ukończeniu działania zagrożonego karą, okres przedawnienia nie kończy się, dopóki nie upłynął on również licząc od nastąpienia skutku albo dopóki nie upłynęło półtora jego okresu, licząc od chwili określonej w § 57 ust. 2, lecz nie mniej niż 3 lata.
Na zasadzie ust. 2 tego przepisu w sytuacji gdy sprawca w okresie przedawnienia popełnia w warunkach recydywy nowy czyn zagrożony karą, (wypływający z tej samej szkodliwej skłonności) przedawnienie nie następuje, dopóki nie upłynie okres przedawnienia również tego czynu. Stosownie do ust. 3 do okresu przedawnienia nie wlicza się czasu, w którym stosownie do przepisu ustawy nie można wszcząć ścigania lub prowadzić go dalej, a także czasu, w którym z powodu czynu zawisłe jest przed sądem postępowanie karne przeciw sprawcy.
Jest to bardzo istotna regulacja oznaczająca, iż od chwili rozpoczęcia postępowania przed sądem nie biegną żadne terminy przedawnienia[40], co skutecznie eliminuje jakiekolwiek obstrukcyjne zabiegi oskarżonych i ich obrońców nakierowane na osiągnięcie orzeczenia umarzającego postępowanie wskutek przedawnienia (sprawa FOZZ)[41]. Ustawodawca austriacki wielokrotnie w przeszłości poprzez zmianę przepisów dążył do zapobieżenia nieetycznym zachowaniom stron wykorzystujących instytucję przedawnienia do uniknięcia odpowiedzialności. Nauka austriacka podaje tu przykład, iż często zdarzało się w przeszłości, że izba parlamentarna tak długo zwlekała z wydaniem zgody na pociągnięcie danego posła do odpowiedzialności, aż czyn się przedawniał. Dopiero odpowiednia zmiana konstytucji położyła kres tej obstrukcyjnej taktyce[42]. Izba została zobowiązana do wydania rozstrzygnięcia w ciągu 6 tygodni, co zarazem przerywało bieg terminu przedawnienia[43].
Jak podkreślał J. Bafia warto zwrócić uwagę na te przepisy, ponieważ ich analiza może nasunąć szereg interesujących wniosków. Zapewne uzmysłowi to, jakimi ścieżkami podąża myśl prawnicza w kraju o głęboko zakorzenionych tradycjach prawnych w poszukiwaniu najbardziej skutecznych rozwiązań chroniących społeczeństwo i państwo[44].
5. Podsumowanie i wnioski de lege ferenda
Powyżej zawarty przegląd wybranych regulacji kilku państw europejskich oraz zawarte na początku artykułu rozważania dotyczące roli jaką przedawnienie powinno pełnić w prawie karnym skłaniają do ponownego rozważenia kształtu tej instytucji w prawie polskim.
Wydaje się, że przede wszystkim, że instytucja przedawnienia ma charakter raczej procesowy niż materialny. Podstawowym uzasadnieniem jej stosowania są bowiem raczej trudności dowodowe i rosnące ryzyko pomyłki, niż względy niecelowości karania sprawcy. Niecelowość karania sprawcy – w zależności od przyjętych celów kary – ma charakter warunkowy i ograniczony, jak to było wspomniane wcześniej.
Przegląd instytucji przedawnienia występującej w ustawodawstwach innych państw skłania do wniosku, że polskie prawo w sposób nadmiernie restrykcyjny podchodzi do zagadnienia przerwy a także wstrzymania biegu przedawnienia. Katalog okoliczności, które w innych systemach prawa karnego powodują przerwę lub zawieszenie biegu postępowania jest znacznie szerszy niż w Polsce.
W części krajów, w ogóle nie jest możliwe, aby nastąpiło przedawnienie karalności czynu w trakcie postępowania karnego (Austria), bądź nie jest to możliwe po wydaniu wyroku w I instancji (tak jest np. w Szwajcarii – art. 97 szw. k.k.).
W pozostałych państwach, aczkolwiek przedawnienie karalności może nastąpić w trakcie postępowania karnego, to jednakże obszerny katalog czynności zarówno śledczych jak i sądowych, które powodują przerwę biegu przedawnienia znacząco wydłuża możliwość osądzenia sprawcy.
Zauważyć także należy, że przewlekanie postępowania karnego przez samego oskarżonego nie powinno uzasadniać stosowania instytucji przedawnienia[45]. Stosowne regulacje zawiera m.in. prawo włoskie, które nakazuje wstrzymanie biegu przedawnienia w sytuacji zawieszenia procesu z powodów zależnych od stron procesu. Na gruncie polskim, propozycję stosowną sformułował R. Kmiecik, proponując aby art. 104 § 1 k.k. przybrał brzmienie: „Przedawnienie nie biegnie, jeżeli postępowanie nie może toczyć się z powodów prawnych, w szczególności zaś przeszkód prawnych spowodowanych przez uczestników postępowania zmierzających do przedłużenia postępowania”[46].
Wskazać także należy na wyłączenie możliwości przedawnienia w stosunku do zbrodni zabójstwa, co spotykane jest w wielu ustawodawstwach, a także na wstrzymanie biegu przedawnienia, gdy pokrzywdzonym jest osoba małoletnia.
Wreszcie, należy także zauważyć interesującą dyskusję co do tego, czy oskarżony może zrzec się korzystania z przedawnienia. Przykładem może być przypadek z USA, gdzie sprawca oskarżony o zabójstwo (którego okres karalności jeszcze nie minął) podnosił argumenty na rzecz uznania swojego czynu za zabójstwo w afekcie (którego karalność uległa już przedawnieniu). Obrońca prosił o przyjęcie łagodniejszej kwalifikacji prawnej, jednocześnie podnosząc, że oskarżony zgadza się na niezastosowanie przepisów o przedawnieniu. W tej bowiem sytuacji, ława przysięgłych mogłaby być niechętna do przyjęcie łagodniejszej kwalifikacji, która zakończyłaby się umorzeniem postępowania i puszczeniem sprawcy w ogóle bez kary. Z drugiej strony, gdyby sprawca został skazany za zabójstwo, groziła mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. W tej sytuacji doktryna amerykańska postuluje przyjęcie możliwości zrzeczenia się korzystania z zarzutu przedawnienia, jako możliwości przemawiającej na korzyść oskarżonego[47]. Podobnie zresztą argumentuje się we Włoszech, gdzie Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że niekonstytucyjny jest przepis o przedawnieniu w zakresie w jakim nie przewiduje, że oskarżony może zrzec się korzystania z zarzutu przedawnienia[48].
Wzorując się na unormowaniach innych krajach i mając na względzie opisane wyżej powody istnienia instytucji przedawnienia w prawie karnym wydaje się, że celowe byłoby wprowadzenie zawieszenia biegu przedawnienia na okres całego postępowania sądowego, to jest od momentu wniesienia aktu oskarżenia.
Wydaje się ponadto właściwe, aby przedawnienie nie biegło w okresie zawieszenia prowadzenia postępowania, to jest wtedy zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania, w szczególności gdy nie można ująć oskarżonego albo nie może on brać udziału w postępowaniu z powodu choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby (art. 22 § 1 k.p.k.).
Wreszcie, należy rozważyć dodanie zbrodni zabójstwa do katalogu przestępstw wymienionych w art. 105 § 1 k.k., co do których nie stosuje się instytucji przedawnienia – co jest uzasadnione wyjątkowych charakterem tej zbrodni, której ciężar w pamięci ludzkiej może nigdy na tyle nie wyblaknąć, aby uzasadniało to uwolnienie od kary[49].
Podsumowując, art. 104 § 1 k.k. mógłby przyjąć brzmienie:
„Art. 104 § 1. Przedawnienie nie biegnie:
1) jeżeli przepis ustawy nie pozwala na wszczęcie lub dalsze prowadzenie postępowania karnego; nie dotyczy to jednak braku wniosku albo oskarżenia prywatnego,
2) jeżeli postępowanie karne zostało zawieszone gdyż nie można ująć oskarżonego albo nie może on brać udziału w postępowaniu z powodu choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby,
3) w trakcie postępowania sądowego.”
Punkt 1) powtarza obecną treść tego przepisu. Punkt 2) wprowadza spoczywanie biegu przedawnienia z powodu długotrwałej przeszkody leżącej po stronie oskarżonego. Punkt 3) zawiesza natomiast bieg przedawnienia przez cały okres postępowania sądowego, to jest od chwili wniesienia aktu oskarżenia do momentu wydania prawomocnego wyroku, albo innego orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie (np. umorzenia postępowania w trybie art. 339 k.p.k. lub zwrotu sprawy prokuratorowi w trybie art. 345 k.p.k.).
W ten sposób, przedawnienie odzyskałoby swoją funkcję chroniącą przed potencjalnymi pomyłkami związanymi z sądzeniem po latach, a jednocześnie pozbawiłoby sensu przewlekanie procesu karnego przez oskarżonych celem uchronienia się od kary.
[1] S. Śliwiński, Niektóre zagadnienia przyszłego kodeksu karnego PRL, NP 1965 nr 1 s. 39-41; K. Marszał, Uwagi na tle przerwy terminu przedawnienia wszczęcia postępowania karnego, Pal. 1965 nr 12 s. 57-64; K. Czajkowski, Przedawnienie i przerwa jego biegu w polskim prawie karnym, „Nowe Prawo” 1966 nr 6 s. 727–739, a także jedyna monografia na temat przedawnienia: K. Marszał, Przedawnienie w prawie karnym, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1972. [2] Patrz m.in. A. Rybak, Niektóre problemy międzyczasowego prawa karnego, Prok i Pr 2001, nr 12, s.22 i n.; P. Tuleja, W. Wróbel, Z zagadnień wprowadzenia ponownej karalności, PiP 1994, nr 1, s. 68 i n. Patrz jednak także R. Kmiecik, Przewlekłość postępowania karnego a spoczywanie terminu przedawnienia (art. 104 § 1 k.k.), „Państwo i Prawo” 2005 nr 5 s. 35, który argumentuje, że przeszkody faktyczne powinny wstrzymywać bieg przedawnienia. Pogląd ten jest jednak nieakceptowany w doktrynie, patrz np. A. Zoll w komentarzu do art. 104 k.k. (teza 2) [w:] G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k., Zakamycze, 2004, wyd. II oraz A. Marek w komentarz do art. 104 k.k. (teza 2) [w:] A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, 2006, wyd. III.[3] Dz.U. nr 78 poz. 483 z późn. zm.[4] Dz.U. nr 88 poz. 553 z późn. zm. [5] Dz.U. 1998 nr 155 poz. 1016 z późn. zm.[6] K. Marszał, Przedawnienie…, op.cit., s. 65. [7] Tak np. uzasadnia instytucję przedawnienia na gruncie k.k. z 1969 r. J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1971, s. 262, a także A. Zoll [w:] K. Buchała, Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, A. Zoll, Komentarz do Kodeksu karnego. Część ogólna, Warszawa 1994, s. 479. [8] Upływ czasu jako okoliczność łagodząca wymiar kary, pod warunkiem jednak, że nie zostało popełnione nowe przestępstwo, przyjmowano w średniowiecznym prawie włoskim. Patrz K. Marszał, Przedawnienie…, op.cit., s. 20. [9] Patrz ustawa z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz.U. nr 111 poz. 535).[10] Z tym, że art. 66 k.k. przewiduje, że warunkowo umorzyć postępowanie karne można wyłącznie w stosunku do osoby nie karanej wcześniej za przestępstwo umyślne, tym samym określając, że powrót do przestępstwa wyłącza możliwość skorzystania z warunkowego umorzenia postępowania karnego.[11] W niektórych przypadkach przestępstw nieumyślnych, sprawca może nie zdawać sobie sprawy z faktu, że dopuścił się przestępstwa, a więc w konsekwencji nie będzie ani starał się uniknąć kary ani też nie będzie ponosił dolegliwości związanych z obawą przed karą.[12] Y. Listokin, Efficient Time Bars: A New Rationale for the Existence of Statutes of Limitations in Criminal Law, “Journal of Legal Studies” 31 (January, 2002), s. 99-118.[13] Faktem jest jednak, że aktywność przestępcza znacząco spada z wiekiem, a zważywszy na okresy przedawnienia, względy izolacji przemawiają wyłącznie za nieprzedawnianiem się przestępstw popełnianych przez osoby w stosunkowo niskim wieku, które jeszcze przez dłuższy czas mogą stanowić niebezpieczeństwo dla porządku prawnego.[14] J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1932, s. 168.[15] Taki argument wysunęła w kontekście przedawnienia R. Dresser, Personal Identity and Punishment, “Boston University Law Review” 70 (May, 1990), s. 395-446.[16] Otwarte jest pytanie czy pokrzywdzonemu nie powinno przysługiwać prawo ścigania z oskarżenia prywatnego przestępstwa, co do którego potrzeby takiej nie widzi społeczeństwo sensu largo.[17] Wedle wiedzy autorów badań takich w Polsce nie prowadzono.[18] Znana maksyma głosi, że lepiej wypuścić 100 winnych niż skazać jednego niewinnego. Czy jednak chcielibyśmy wypuścić 1000? 100.000? 1.000.000 winnych? Jak wiadomo, nie ma systemów bezbłędnych i każdy system wymiaru sprawiedliwości będzie popełniał pomyłki. Odsetek pomyłek sądowych można dowolnie obniżać aż do zera, odpowiednio redukując liczbę skazań (argument ten podniósł R. Nozick, Anarchy, State, and Utopia, New York 1974, s. 97). Niewątpliwie, nie będzie żadnych niesłusznie skazanych, jeżeli nikt nie będzie karany. Istnieją jednak pewne granice redukcji karalności i społeczeństwo z konieczności akceptuje pewien poziom pomyłek sądowych. Wydaje się rozsądne, aby przyjąć, że w drobniejszych sprawach społeczeństwo będzie skłonne wypuszczać większą liczbę mniej groźnych przestępców (np. złodziei) niż w sprawach poważniejszych (np. morderców). Z drugiej strony, kara grożąca mordercy jest znacznie wyższa niż ta grożąca złodziejowi, co powoduje że i koszt niesłusznego skazania jest dużo wyższy w tym pierwszym przypadku. [19] Na takie niebezpieczeństwo na tle badań DNA w przypadkach przestępstw seksualnych wskazuje np. J. Herbie DiFonzo, In Praise of Statutes of Limitations in Sex Offense Cases, “Houston Law Review “ 41 (Winter 2004), s. 1205-1280. Sprawa jest jednak kontrowersyjna, gdyż właśnie rozwój technologii badań DNA pozwala na skuteczne ściganie sprawców przestępstw seksualnych, np. popełnianych na dzieciach, po wielu latach. Za ograniczeniem przedawnienia wobec sprawców takich przestępstw opowiada się np. J. Leibowitz, Criminal Statutes of Limitations: an Obstacle To The Prosecution And Punishment Of Child Sexual Abuse, “Cardozo Law Review” 25 (December, 2003), s. 907-945.[20] Zanikanie dowodów na rzecz oskarżenia ma znaczenie drugorzędne, a to ze względu na to, że to na oskarżeniu spoczywa ciężar dowodu a wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.[21] Rys historyczny, patrz K. Marszał, Przedawnienie…, op.cit. s. 17-32.[22] Kontrowersje co do znaczenia pojęcia „czynności sądowej” patrz K. Czajkowski, Przedawnienie…,op.cit., s. 734-737. Zarysowały się trzy stanowiska. Wedle pierwszego, przerywała bieg przedawnienia wyłącznie czynność sędziowska, np. przesłuchanie sprawcy przez sędziego śledczego, doręczenie aktu oskarżenia). Drugie stanowisko rozciągało pojęcie czynności sądowej na czynności sądu w postępowaniu przygotowawczym. Trzeci kierunek uważał, że pojęcie trzeba interpretować rozszerzająco i obejmować również czynności oskarżyciela publicznego, prywatnego i innych uprawnionych organów w toku postępowania przygotowawczego.[23] Obniżenie górnej granicy kary w Kodeksie karnym z 1997 r. nastąpiło w ok. 127 przypadkach. W 14 przypadkach, Kodeks karny z 1997 r. obniżał górną granicę kary za występek do lat 5, co doprowadziłoby równolegle do zmiany okresu przedawnienia, gdyby nie nastąpiła jednocześnie zmiana odpowiedniej regulacji tej instytucji. Patrz, J. Kochanowski, Redukcja odpowiedzialności karnej, Warszawa 2000, wykaz na s. 68-75.[24] Dz.U. nr 132, poz. 1109.[25] Ustawa nowelizacyjna wydłużająca okresy przedawnienia zwana była także Lex FOZZ, albowiem jednym z jej efektów miało być także niedopuszczenie do trwającego właśnie w I instancji procesu w sprawach nadużyć w działalności Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Fakt uchwalenia tej ustawy spotkał się ze zdumiewającą reakcją części luminarzy polskiej nauki, którzy publicznie zaapelowali do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o zawetowanie ustawy. Prezydent Kwaśniewski ustawę jednak podpisał, słusznie argumentując, że celem prawa karnego jest doprowadzenie do osądzenia przestępstw, a nie pozwalanie na bezkarność sprawców, co groziło w przypadku doprowadzenia do przedawnienia w sprawie FOZZ. [26] Przepis ten w części stanowi powtórzenie normy art. 43 Konstytucji („Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu”) a także zasadzie wyrażonej w konwencji uchwalonej 26 listopada 1968 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ (Dz.U. Nr 26, poz. 208). [27] Art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w pierwotnym brzmieniu przyjmował, że przedawnienie zaczyna swój bieg 1 sierpnia 1990 r. , ale milczała na temat okresów przedawnienia. Ustawa z dnia 9 kwietnia 1999 r. o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, ustawy o finansach publicznych oraz ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U nr 38 poz. 360) wprowadziła termin przedawnienia zbrodni zabójstwa do lat 30, a pozostałych zbrodni do lat 20, a więc tak jak przewidywał to Kodeks karny z 1997 r. Wydłużenie tych terminów do lat 40 i 30 odpowiednio przewidziała dopiero ustawa z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. nr 218 poz. 1592).[28] Za zbrodnie uznaje się przestępstwa zagrożone karą 15 lat pozbawienia wolności lub surowszą (art. 131-1 fr. k.k.).[29] Ciekawe, że podobne rozwiązanie co do tego, że przedawnienie rozpoczyna swój bieg dopiero od momentu dojścia pokrzywdzonego do pełnoletniości przewidywało Statuty Kazimierza Wielkiego. Związane to było z prywatnoskargowym charakterem przestępstw. Patrz K. Marszał, Przedawnienie… , s. 26-27. [30] W przypadku wykroczeń, okres przedawnienia wynosi 1 rok – art. 9 fr. k.p.k.[31] Okres przedawnienia wykonania wyroku wynosi 3 lata w przypadku wykroczeń (art. 133-4 fr. k.k.). [32] Stąd też, część okresu, która już upłynęła jest istotna dla obliczania tzw. absolutnego przedawnienia: patrz K. Kühl, Strafgesetzbuch. Kommentar, München 2004, s. 502. Przyjęta zasada, że w żadnym wypadku nie może upłynąć więcej niż podwójna długość przewidzianego okresu przedawnienia jest wynikiem XIX wiecznych dyskusji doktrynalnych. Patrz K. Czajkowski, op. cit., s. 737. [33] Przy określaniu zagrożenie karą nie bierze się pod uwagę okoliczności łagodzących lub zaostrzających, chyba że w wyniku uwzględnienia okoliczności zaostrzających ustawa przewiduje karę innego rodzaju od tej zasadniczo przepisanej ustawowo.[34] C.cost.ord, 13 giugno 1997, n.178.[35] C.cost. ord., 16 dicembre 1998, n.412; C.cost. 17 giugno 1999, n.245.[36] Interesująca sprawa wyłoniła się na tle strajku adwokatów. Ze względu na to, że we Włoszech oskarżony zawsze musi mieć obrońcę, niestawiennictwo adwokata (w tej sprawie wskutek strajku) wstrzymuje bieg procesu. Powstaje pytanie, czy w takiej sytuacji bieg przedawnienia również jest wstrzymany. Włoski Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodną z Konstytucją interpretację, że również w takiej sytuacji następuje wstrzymanie biegu przedawnienia (C.Cost., 31marzo 1994, n.114), pomimo że jest to interpretacja na niekorzyść oskarżonego.[37] Projekt ustawy nowelizującej włoski k.k. i k.p.k. zasadniczo modernizujący instytucję przedawnienia zakłada poszerzenie katalogu przyczyn zawieszenia jego biegu o takie okoliczności, jak: złożenie wniosku o wyłączenie sędziego, przyznanie terminu oskarżonemu na wyznaczenie obrońcy w wypadku wypowiedzenia stosunku obrończego, złożenie wniosku ekstradycyjnego. W uzasadnieniu tego projektu czytamy, że jednym z jego głównych celów jest zdecydowane przeciwdziałanie wszystkim przejawom nadużywania uprawnień procesowych (…) urzeczywistnienie zasad procesowych; patrz Schema di disegno di legge recante : „Disposizioni per l’accelerazione e la razionalizzazione del processo penale”, www.giustizia.it.[38] Widać w tym rozwiązaniu ślad średniowiecznej zasady, że upływ czasu jest okolicznością łagodząco wpływającą na wymiar kary. Patrz przypis 8 powyżej.[39] H. Holder, Austriacki kodeks karny, Ustawa związkowa z dnia 23 stycznia 1974 r., Warszawa 1980, s. 43. [40] Przerwa biegu terminu przedawnienia następująca w wyniku aktów organów procesowych ma miejsce także w kodeksie karnym urugwajskim w art. 120 (De la interrupción de la prescripción por actos de procedimiento), w argentyńskim w art. 67, który stanowi ponadto, że przedawnienie ulega przerwaniu przez popełnienie innego przestępstwa (La prescripción se interrumpe por la comisión de otro delito).[41] Por. D. Wysocki, Przewlekłość procesu karnego, Zakamycze 2001, s. 16 i n.; J. Gurgul, O niektórych przyczynach nierozstrzygania spraw w rozsądnym terminie, Prok i Pr 2004, nr 6, s. 79; P. Wiliński, Zasada prawa do obrony w polskim procesie karnym, Zakamycze 2006, s. 524.[42] Tak T. Rittner, Lehrbuch des Österreichischen Strafrechts, Allgemeiner Teil, Wien 1954, s. 377.[43] Ibidem, s. 378; warto zwrócić uwagę na przepis § 9 ustawy zmieniającej austriacki kpk (BGBl I 2004/19), która wejdzie w życie 1.01.2008 r. stanowiący zasadę- obowiązek szybkości procesu (Beschleunigungsgebot) nałożony na wszystkich uczestników postępowania, zgodnie z którym zawsze musi ono być prowadzone w sposób nieprzerwany i bez zbędnego przewlekania, tak H. Fuchs, O. Maleczky, Strafrecht, LexisNexis 2006, s. 9. [44] J. Bafia, Słowo wstępne [w:] Austriacki kodeks karny, Ustawa związkowa z dnia 23 stycznia 1974 r., Warszawa 1980, s. 5. [45] W myśl łacińskiej zasady agere non valenti, non currit praescriptio.[46] R. Kmiecik, Przewlekłość… op.cit. s. 39.[47] Patrz Alan L. Adlestein, Conflict of the Criminal Statute of Limitations with Lesser Offenses at Trial, “William and Mary Law Review” 37 (Fall, 1995), s. 199-297.[48] Patrz wyrok włoskiego Trybunału Konstytucyjnego z 31 maja 1990 nr 275. Odpowiednia norma została wprowadzona do wł. k.k. w 2005 r. [49] Notabene, należy zauważyć, że w świetle istnienia w polskim prawie karnym kary dożywotniego pozbawienia wolności, nieporozumieniem jest możliwość przedawnienia wykonania tej kary po 30 latach, co dopuszcza art. 103 § 1 k.k. Wykonanie kary dożywotniego pozbawienia wolności nigdy nie powinno podlegać przedawnieniu, jako że zgodnie z tym orzeczeniem, sprawca miał pozostawać do końca życia w więzieniu.
← Ostrzej wobec recydywistów, ale nie aż tak, jak gdzie indziej, „Rzeczpospolita”, 30.08.2007 Prawo do milczenia czy prawo do kłamstwa, „Prokuratura i Prawo” 12/2007 →