Source: https://kancelaria-dek.pl/index.php?page=1014&news=487
Timestamp: 2017-10-19 03:37:24
Legal References Found: art. 336
 art. 172
 art. 172
 art. 176
 art. 172
 art. 9
 art. 339
 art. 339
 art. 339
 art. 520
 art. 520
 art. 233
 art. 245
 art. 253
 art. 339
 art. 6
 art. 172
 art. 336
 art. 233
 art. 245
 art. 253
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 253
 art. 253
 art. 245
 art. 233
 art. 172
 art. 172
 art. 175
 art. 123
 art. 175
 art. 233
 art. 385
 art. 13
 art. 520

Document Content:
Postanowienie w sprawie o zasiedzenie - Adwokat Białystok - Kancelaria Adwokacka
Kategoria: zasiedzenie, termin zasiedzenia, adwokat Białystok
Przewodniczący: SSO G (spr.)
Sędziowie: SSO JSSR del. J
po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2016 r. w Białymstoku
sprawy z wniosku Ha Qa Z
z udziałem A Oi E
o stwierdzenie zasiedzenia
z dnia 25 stycznia 2016 r. sygn. akt II Ns /14
II. zasądzić od uczestniczki postępowania na rzecz wnioskodawcy kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu odwoławczym.
Wnioskodawca H Q Z po ostatecznym sprecyzowaniu wniosku domagał się stwierdzenia, że nabył przez zasiedzenie położone w XXach działki nr 1321/29, 1321/30, 1321/32, 1321/34, 1321/36, 1321/38, 1321/40, wydzielone przez biegłego geodetę Rościsława Xa z działek nr 1321/5, 1321/8, 1321/9, 1321/10, 1321/11, 1321/12, 1321/27, powstałych z administracyjnego podziału działki o nr 1321/3.
Uczestniczka A Oa E wnosiła o oddalenie wniosku.
Postanowieniem z dnia 25 stycznia 2016 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku: stwierdził, że wnioskodawca H Q Z nabył poprzez zasiedzenie z dniem 04 kwietnia 2010 roku własność niżej wymienionych nieruchomości, położonych w obrębie 334 XXi, jednostka ewidencyjna XXi - Miasto, powiat moniecki, województwo podlaskie, oznaczonych w stanowiącym integralną część niniejszego postanowienia ostatecznym projekcie podziału, sporządzonym przez biegłego sądowego – geodetę Rościsława Xa (karta 169-172 akt sprawy) jako następujące:
1. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/29, o powierzchni 0,0071 ha,
2. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/30, o powierzchni 0,0972 ha,
3. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/32, o powierzchni 0,0490 ha,
4. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/34, o powierzchni 0,0309 ha,
5. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/36, o powierzchni 0,0290 ha,
6. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/38, o powierzchni 0,0271 ha,
7. nieruchomości oznaczonej jako działka o numerze geodezyjnym 1321/40, o powierzchni 0,0025 ha (punkt I.);
nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowy w Białymstoku) od wnioskodawcy Ha Qa Z tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie kwotę 19 236,47 zł. (punkt II.) oraz stwierdził, że w pozostałym zakresie zainteresowani ponoszą koszty postępowania w związku ze swoim udziałem w sprawie (punkt III.).
Z ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy wynikało, że w akcie własności ziemi z dnia 24.11.1977 r., sporządzonym przez Naczelnika Miasta i Gminy w XXach, Nr WBG.RO.457/1-xxx/66, stwierdzono, że Leszek Jan Z stał się z mocy prawa właścicielem nieruchomości nr 1321, o pow. 3,3416 ha, położonej w XXach, gmina XXi (akt własności ziemi – k. 61). Na mocy decyzji Nr ZGT.8zzz/w/45/78 z dnia 01.08.1978 r. Naczelnika Miasta i Gminy w XXach działka nr 1321 o pow. 3,3416 ha została podzielona na działki 1321/1 o pow. 3,3289 ha i nr 1321/2 o pow. 0,0127 ha (wypis z rejestru gruntów – k. 60v). W 1987 r. działkę nr 1321/1 o pow. 3,3289 ha podzielono na działki nr 1321/3 o pow. 3,2884 ha i nr 1321/4 o pow. 0,0405 ha. Działka nr 1321/4 została sprzedana na rzecz Skarbu Państwa (wypis z rejestru gruntów – k. 60v).
Leszek Jan Z pozostawał w związku małżeńskim z Lucją Z. Z małżeństwa mieli córkę Xę Oę E, urodzoną w dniu 06.04.1964 r. (odpisy aktów USC - k. 4, 5 akt sprawy o sygn. II Ns 468/84 SR w Białymstoku). Lucja Z zmarła w dniu 27.12.1978 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowieniem z 26.05.1984 r., sygn. akt II Ns 468/84, stwierdził, że spadek po niej nabyli: mąż Leszek Jan Z w ½ części oraz córka A Oa E w ½ części (k. 11 akt sprawy o sygn. II Ns 468/84 SR w Białymstoku). Leszek Jan Z zmarł w dniu 26.09.1994 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowieniem z dnia 06.04.2009 r., sygn. akt II Ns 3197/08, stwierdził, że spadek po zmarłym nabyła córka A Oa E w całości (k. 25 akt sprawy o syng. akt II Ns 3197/08 SR w Białymstoku).
Po śmierci X Jana Z, A Oa E stała się wyłączoną właścicielką w.w. nieruchomości nr 1321/3 o pow. 3,2884 ha, zabudowanej budynkami mieszkalnym i niemieszkalnym z 1965 r., położonej w województwie podlaskim, powiat moniecki, obręb 334 XXi, dla której przed Sądem Rejonowym w Białymstoku IX Wydziale Ksiąg Wieczystych prowadzona jest KW Nr BI1B/00222091/4 (zawiadomienie – k. 65-66v; wypis z rejestru gruntów – k. 63; wypis z kartoteki budynków – k. 62). Przedmiotowa nieruchomość została, na skutek zgłoszenia z 2013 r., podzielona na 23 działki – noszące nr od 1321/5 do 1321/27 (pismo od biegłego geodety – k. 97, pismo Starosty Powiatowego w XXach – k. 13).
Wnioskodawca H Q Z jest bratem zmarłego X Jana Z (okoliczność bezsporna). W akcie własności ziemi z 24.11.1977 r., Nr WBG.RO.457/1-652/77, stwierdzono, że H Q Z nabył z mocy prawa nieruchomości nr 1254, 1258, 1322, o pow. 4,0056 ha, położone w XXach, gmina XXi (akt własności ziemi – 48). Z uwagi na podziały działki nr 1322, związane z wywłaszczeniami, wnioskodawcy pozostał grunt nr 1322/3 (zob. mapa – k. 64; mapa – k. 8). Nieruchomości nr 1322/3 i 1321/3 (którą podzielono na działki od nr 1321/5 do 1321/27) leżały bezpośrednio obok siebie, miały wspólną granicę (mapa – k. 64; mapa – k. 8).
Żądanie wnioskodawcy Ha Qa Z w przedmiocie zasiedzenia dotyczyło części obecnie podzielonej działki nr 1321/3, na mocy nieformalnej umowy z dnia 03.04.1980 r. Wnioskodawca przedłożył pisemną umowę kupna sprzedaży z dnia 03.04.1980 r., zawartą między nim a Xem Janem Z. Mocą tej umowy Leszek Jan Z sprzedał „na wieczyste władanie” część stanowiących jego własność gruntów w miejscowości XXi o pow. około 3 ha na rzecz Ha Qa Z. Konkretnie, przedmiotem umowy była ziemia o pow. około 0,25 ha, leżąca naprzeciwko placu uprzednio kupionego przez wnioskodawcę, o szerokości „co i dany plac”, o długości 100 m. H Q Z w zamian za nabytą ziemię, zobowiązał się do zapłaty kwoty 1.000 zł, którą uiścił w dniu zawarcia umowy, w obecności świadków H K i A Ł. W umowie wskazano, że wnioskodawca z dniem jej sporządzenia przyjmuje ją w zagospodarowanie i podnosi odpowiedzialność względem Państwa. Na umowie widnieją podpisy jej stron oraz dwóch świadków (umowa – k. 83).
Następnie, Sąd Rejonowy wskazał, że przesłanką nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości jest łączne ziszczenie się dwóch warunków: upływu oznaczonego przez ustawę czasu i nieprzerwanego posiadania samoistnego (art. 172 k.c.). W niniejszej sprawie brak było wątpliwości, że nie zaistniała sytuacja, która nakazywałaby przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego. Wprawdzie, wnioskodawca, jak i zmarły Leszek Jan Z nabyli graniczące ze sobą ziemie na mocy aktów własności ziemi, to H Q Z przyznał, iż nie kwestionuje przebiegu granicy prawnej między działkami nr 1322/3 i 1321/3, wynikającej ze stanu ewidencyjnego i stanu władania na datę 04 listopada 1971 roku (k. 92). Zakres władania z dnia 04 listopada 1971 roku był zgodny z ujawnionym stanem ewidencyjnym. Żądanie wnioskodawcy dotyczyło bowiem „nabytego” przez niego dopiero w 1980 r. w drodze nieformalnej mowy fragmentu działki nr 1321/3, który bezspornie nie stanowił przedmiotu jego własności (tzn. przedmiotu jego posiadania w dacie 04.11.1971 r.), czego wnioskodawca nie kwestionował.
Sąd I instancji wywodził następnie, że wnioskodawca wskazywał, że jego żądanie jest uzasadnione, gdyż teren objęty żądaniem posiada nieprzerwanie od dnia 03.04.1980 r., czyli od dnia zawarcia umowy (k. 4). Podniósł, że zaraz po transakcji „kupioną” ziemię ogrodził płotem, który stoi do chwili obecnej. W stawianiu tego ogrodzenia pomagał mu brat Leszek Z. Wskazał, że w 1980 r. miał 20 ha. Na nabytym od brata gruncie wybudował wiatę na sprzęt rolniczy. Brat, który mieszkał na terenie działki nr 1321/3 nie przeszkadzał mu w użytkowaniu sprzedanej ziemi. Wnioskodawca wskazał dodatkowo, że zajmował się całością nieruchomości nr 1321/3 od 1975 r. do 2013 r. Jego brat miał problemy z alkoholem. Nie płacił podatków. Gmina chciała więc działkę nr 1321/3 przekazać na szkołę rolniczą. Leszek Jan Z powiedział więc wnioskodawcy, aby uiścił zaległości podatkowe i użytkował działkę nr 1321/3. H Q Z podkreślił, że część nabytą w 1980 r. użytkował, jak własną (k. 86-87). Uczestniczka postępowania kwestionowała żądanie wnioskodawcy. Zaprzeczyła, aby pomiędzy wnioskodawca a jej nieżyjącym ojcem doszło do zawarcia skutecznej umowy przenoszącej własność nieruchomości. Uczestniczka postępowania po raz pierwszy wyjechała do USA w dniu 05.04.1988 r. Wróciła po upływie dwóch miesięcy. Ponownie wyjechała w dniu 18.06.1990 r. Przebywa w USA do chwili obecnej. Jej ojciec informował ją, że chciałby, aby jej centrum życiowe było zorganizowane w Polsce na tzw. „ojcowiźnie”. Mówił jej też, że wraz z nim na nieruchomości mieszka niejaki Q S, a budynek gospodarczy wynajmuje W W. Uczestniczka podniosła, że wnioskodawca korzystał z nieruchomości za jej zgodą po śmierci jej ojca, tj. od 29.09.1994 r. Podniosła, że w dniu 27.01.2007 r. udzieliła wujowi pełnomocnictwa, aby prowadził sprawy spadkowe po jej zmarłym ojcu. Wnioskodawca wskazywał, że sprawa się przedłuża. W końcu sama się dowiedziała, że nie toczy się żadne postępowanie z udziałem zainteresowanych. Wskazywała też, że H Q Z miał wiedzę, co do stanu prawnego nieruchomości i do czasu zainicjowania niniejszego postępowania nie manifestował swego tytułu własności poza zakres przysługującego mu udziału. Sugerowała, że wnioskodawca dzierżył przedmiotową nieruchomości, a nie posiadał samoistnie (k. 43-44).
Wnioskodawca podał, że uczestniczka postępowania nie mieszkała z rodzicami. Po śmierci brata nie traktował A Oi E, jako współwłaścicielki nieruchomości, której dotyczy niniejsze postępowania. „Bo z jakiej racji miałby to robić, skoro kupiłem”. Między nim, a uczestniczką nie było żadnych uzgodnień. Nie kontaktował się z nią. Przesłała mu pełnomocnictwo do prowadzenia sprawy spadkowych. Nie chciał się kłócić i zadzwonił do uczestniczki, aby upoważniła kogoś innego z rodziny jej matki, gdyż członkowie tej rodziny mieli do niego pretensje (k. 86).
Następnie Sąd Rejonowy wskazał, że zasadniczą przesłanką zasiedzenia jest posiadanie samoistne nieruchomości. W myśl art. 336 k.c. posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Chodzi przy tym o posiadanie samoistne nie poparte tytułem własności, gdyż nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie dotyczy posiadacza samoistnego „nie będącego jej właścicielem". Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 kwietnia 1998 r., I CKN 430/98 /OSNC 1999, nr 11, poz. 198 wyjaśnił, iż konieczne jest wykonywanie przez posiadacza czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa. Wszystkie dyspozycje posiadacza powinny swą treścią odpowiadać dyspozycjom właściciela, co wcale nie oznacza, że w każdej sytuacji posiadacz musi mieć przekonanie, iż jest właścicielem. Kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa, a więc przekonanie o tym, czy jest lub nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje natomiast na dobrą albo złą wiarę posiadacza; wobec tego posiadaczem w dobrej wierze jest ten, kto błędnie przypuszcza, że jest właścicielem rzeczy, a w złej pozostaje ten, kto wie albo wiedzieć powinien, że prawo własności nie przysługuje jemu, a innej osobie / uzasadnienie uchwały SN z dnia 14 marca 1980 r., III CZP 14/80, OSNCP 1980, nr 9, poz. 161 albo uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, nr 4, poz. 48 i in. Stan posiadania współtworzą fizyczny element /corpus/ władania rzeczą oraz intelektualny element zamiaru /animus/ władania rzeczą dla siebie; w przypadku posiadania samoistnego mamy na uwadze animus domini /posiadacz samoistny włada rzeczą „jak właściciel"; wola posiadania rzeczy w zakresie własności oznacza wolę posiadania jej dla siebie, z wyłączeniem innych podmiotów, a więc chęć wyłącznego władania rzeczą w zakresie stosownym do najszerzej pojętych uprawnień do rzeczy. Czynnik woli pozwala na rozróżnienie posiadania samoistnego od posiadania zależnego; w praktyce więc o tym czy mamy do czynienia z posiadaniem charakterystycznym dla własności czy też zależnym, decydują zewnętrzne przejawy władztwa nad rzeczą, jednoznaczne manifestowanie dla otoczenia władania jak właściciel. Obowiązujące prawo przy tym dopuszcza możliwość nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości objętej w posiadanie nie tylko w złej wierze, ale nawet w drodze bezprawnego przejęcia rzeczy; dlatego też z punktu widzenia dopuszczalności zastosowania art. 172 k.c. nie ma formalnego znaczenia okoliczność, w jaki sposób doszło do objęcia rzeczy w samoistne posiadanie i czy posiadacz miał świadomość bezprawności działania; ta ostatnia okoliczność wpływa niewątpliwie na czas zasiedzenia ze względu na złą wiarę, natomiast nie określa samego charakteru posiadania /postanowienie SN z 08.02.2002 r. II CKN 186/99 LEX nr 53291; jeśli zaś chodzi o ocenę dobrej lub złej wiary, to rozstrzygającym momentem dla jej oceny jest moment uzyskania posiadania; późniejsze zmiany świadomości posiadacza pozostają bez wpływu na tę ocenę i w konsekwencji na długość potrzebnego dla nabycia własności przez zasiedzenie, co potwierdza wykładnia gramatyczna art. 172 § 1 k.c., w którym ustawa kładzie akcent na chwilę uzyskania posiadania, a pośrednio także z brzmienia art. 176 § 1 k.c.
Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91 /OSNCP 1992, z. 4, poz. 48/, której nadał moc zasady prawnej, przychylił się do tzw. tradycyjnego rozumienia tych pojęć, wyrażając przy tym pogląd, że dobra wiara i - będąca jej przeciwstawieniem - zła wiara pełnią tę samą funkcję /zapewnienie bezpieczeństwa obrotu/ we wszystkich stosunkach prawnorzeczowych; ostatecznie zatem wejście w posiadanie nieruchomości lub jej części bez zachowania formy aktu notarialnego jednoznacznie przesądza, iż mamy do czynienia ze złą wiarą posiadacza samoistnego.
Drugą konieczną przesłanką zasiedzenia jest upływ określonego ściśle przepisami prawa okresu czasu.
Artykuł 172 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 30.09.1990 r. przewidywał krótsze terminy do zasiedzenia – w zależności od dobrej czy złej wiary odpowiednio 10 i 20 lat. Ustawa z dnia 28.07.1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny /Dz.U. Nr 55, poz. 321/, która weszła w życie z dniem 01.10.1990 roku, w art. 172 k.c. wydłużyła okres niezbędny do nabycia własności w drodze zasiedzenia do 20 lat i przy złej wierze - 30 lat. Zgodnie z art. 9 tej ustawy do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się od tej chwili przepisy niniejszej ustawy; dotyczy to w szczególności możliwości nabycia prawa przez zasiedzenie; wynika z niego też, że jeśli krótszy /dotychczasowy/ termin zasiedzenia upłynął przez wejściem w życie ustawy zmieniającej, wówczas nie miało miejsce wydłużenie okresu stosownie do nowych zasad; jeżeli jednak krótszy termin zasiedzenia nie upłynął, należało przyjąć ustanowiony nową ustawą okres dłuższy, którego początkiem było wejście w posiadanie samoistne.
Sąd uznał, że żądanie wnioskodawcy zasługiwało na uwzględnienie.
Teren, który objęty był wnioskiem o zasiedzenie, wchodził w skład działki nr 1321/3, a po jej podziale, mieści się on wyodrębnionych częściach działek nr 1321/5, 1321/8, 1321/9, 1321/10, 1321/11, 1321/12, 1321/27. Sporny grunt jest ogrodzony płotem.
Objęty żądaniem wnioskodawcy teren wydzielił biegły sądowy z zakresu geodezji Rościsław X w opinii z dnia 30.01.2015 r. Mianowicie podzielił: działkę nr 1321/5 na działki nr 1321/30 o pow. 0,0972 ha (do zasiedzenia) i nr 1321/31 o pow. 0,5137 ha; działkę nr 1321/8 na działki nr 1321/32 o pow. 0,0490 ha (do zasiedzenia) i nr 1321/33 o pow. 0,0883 ha; działkę nr 1321/9 na działki nr 1321/34 i pow. 0,0309 ha i 1321/35 o pow. 0,0507 ha; działkę nr 1321/10 na działki nr 1321/36 o pow. 0,0290 ha (do zasiedzenia) i nr 1321/33 o pow. 0,0526 ha; działkę nr 1321/11 na działki nr 1321/38 o pow. 0,0271 ha (do zasiedzenia) i działkę nr 1321/39 o pow. 0,0545 ha; działkę nr 1321/12 na działki nr 1321/40 o pow. 0,0025 ha (do zasiedzenia) i 1321/41 o pow. 0,0793 ha; działkę nr 1321/27 na działki nr 131/28 o pow. 0,0385 ha i nr 1321/29 o pow. 0,0071 ha (do zasiedzenia) (opinia – k. 108-109; wstępny projekt podziału – k. 110). „Strony” nie wnosiły zastrzeżeń do powyższej opinii (k. 130). Biegły wysłuchany na rozprawie wskazał, że podział działki nr 1321/3 został już administracyjnie dokonany, dlatego też opracował wstępny projekt dotyczący siedmiu działek. Zaprojektował linię graniczną po granicy płotu, za wyjątkiem miejsca, gdzie przy wiacie nie ma płotu (k. 131). Następnie biegły geodeta sporządził ostateczny projekt podziału, stosownie do założeń projektu wstępnego, w opinii z dnia 03.09.2015 r. (opinia – k. 167-168; mapa do zasiedzenia – k. 169; szkice – k. 170-171; wykaz zmian danych ewidencyjnych – k. 172). Zainteresowani nie zakwestionowali tej opinii (k. 221). Biegły wysłuchany na rozprawie z dnia 11.01.2016 r. wyraził opinię, że wydzielony obszar stanowi z nieruchomością należącą do wnioskodawcy zorganizowaną całość gospodarczą. Wskazał, że wiata znajduje się na obszarze objętym wnioskiem w całości (k. 222).
Celem ustalenia okoliczności spornych, Sąd Rejonowy przesłuchał świadków Qa K, K B, Z K, I K, Qa S, Ł W, J B, J W (k. 87-91), a ponadto strony postępowania: wnioskodawcę (k. 222-223) i uczestniczkę (k. 195-196).
Wskazał nastepnie, że świadkowie Q K, Kazimierz B, Zygfryd K potwierdzili stanowisko wnioskodawcy. Z ich zeznań wynikało, że teren będący przedmiotem postępowania Zygmunt Q Z nabył od brata i od momentu transakcji nim gospodaruje. Nikt do wnioskodawcy nie miał pretensji. Uważano Ha Qa Z za właściciela przedmiotowego gruntu. Sporny kawałek ziemi został ogrodzony. Q Si, Kazimierz Xi zauważyli też, że płot ten wnioskodawcy pomagał stawiać sam Leszek Jan Z. Ci dwaj świadkowie wskazali też, że zmarły miał problemy z alkoholem, a wnioskodawca zajmował się faktycznie całością należącej do brata działki. Kazimierz Xi podał: „po ogrodzeniu działki Leszek nie użytkował ani zagrodzonej części działki, ani pozostałej działki, nie miał możliwości – nie miał sprzętu. Zdrowie mu nie pozwalało, bo za dużo popijał”.
Zeznania powyższych świadków Sąd I instancji uznał za wiarygodne. Podkreślił, ze wszyscy oni byli osobami obcymi dla stron. Q Si i Kazimierz Xi mieszkają w sąsiedztwie spornego terenu. Zygfryd Xi kiedyś pracował u wnioskodawcy. Ich twierdzenia były spójne i logiczne. Ponadto korelowały z obiektywnym materiałem dowodowym w postaci przedłożonej przez stronę wnioskującą umowy z dnia 03.04.1980 r. oraz obserwacją poczynioną przez biegłego geodetę, iż sporny teren stanowi jedną gospodarczą całość z nieruchomością należącą do wnioskodawcy. Przedmiotowy materiał dowodowy dopełniały jeszcze logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego zeznania Ha Qa Z.
Nadto, Sąd Rejonowy wskazywał, ze nie podważyły stanowiska wnioskodawcy zeznania uczestniczki, ani zawnioskowanych przez nią świadków. Zauważył, że przesłuchane na jej żądanie osoby nie były jej obce. F Da zeznała, że uczestniczka mieszkała w u niej w rodzinie zastępczej po śmierci swojej mamy. Q Li wskazał, że był bratem stryjecznym X Jana Z. Mieszkał u niego w latach 1993-1994. M Oa podała, że uczestniczka, to córka jej ciotecznej siostry. Jadwiga X wskazała, że jest rodzoną siostrą babki A Oi E. Jan Oi podniósł, że jego rodzina jest z rodziny Łucji Z. „X żona i moja żona to siostry cioteczne”. Zatem wobec pewnych sprzeczności między zeznaniami świadków wnioskodawcy i uczestniczki, walor wiarygodności należało przyznać tym pierwszym. Świadkowie Q Si, Kazimierz Xi, Zygfryd Xi nie mieli bowiem żadnego interesu w zeznawaniu przed Sądem nieprawdy, w przeciwieństwie do świadków przesłuchanych na żądanie A Oi E. Dodatkowo w zeznaniach Ireny Diej, Qa Liego, Łucji Oiej, Jadwigi X, Jana Oiego można była dostrzec wzajemne sprzeczności. W szczególności dotyczy to tego, czy zmarły Leszek Jan Z zajmował się gospodarstwem, nadużywał alkoholu. Świadek Jadwiga X podała, że nie widziała, aby zmarły uprawiał ziemię. Wskazała jednak: „Na pewno Leszek gospodarzył do śmierci na swoim gospodarstwie. Chyba gospodarzył tak jak każdy jeden kto ma ziemię... […] On mówił, że uprawia ziemię”. Podała, że zmarły lubił wypić. Tłumaczyła jednak: „na gospodarstwach piją i gospodarzą”. Świadek Jan Oi podnosił, że Leszek Jan Z uprawiał ziemię, obsiewał sam, najmował prywatnie. W latach 90-tych też uprawiał i obsiewał. Wynajmował kółko rolnicze. Inaczej sylwetka zmarłego prezentowała się w świetle zeznań innych świadków. Mianowicie Q Li, który mieszkał u X Jana Z w latach 1993-1994 podał, że tenże nie użytkował swojego gospodarstwa, robił to wnioskodawca. Świadek ten podniósł, że pił razem z ojcem uczestniczki. Podał, że nie rozmawiał z nim na tematy dotyczące własności posesji. „Temat był taki, czy flaszkę dzisiaj zrobimy”. Świadek F Da podała, że zmarłemu za nadużywanie alkoholu zabrano prawa rodzicielskie nad uczestniczką. Przyznała, że nie wie, kto uprawiał jego ziemię po 1978 r. Natomiast M Oa wspomniała, że Leszek Jan Z już 5-10 lat po śmierci żony nie uprawiał ziemi. Podała jednak, że po 1978 r. rzadko tam zajeżdżała. Podniosła, że zmarły przestał uprawiać ziemię, gdyż lubił wypić. Podniosła: „Leszek nie uprawiał ziemi, bo pił”. Świadkowie przesłuchani na wniosek uczestniczki, jak i sama uczestniczka podnosili, czy też sugerowali, że płotu wokół spornego terenu oraz wiaty nie było jeszcze w latach 80-tych; również i w tym zakresie nie złożyli spójnych zeznań. Świadek F Da podniosła, że jak bywała na przedmiotowym terenie, to nie było tam żadnego płotu. Niemniej jednak przyznała, że od 1978 r. bywała tam rzadziej. Podała, że była na pogrzebie brata wnioskodawcy. Nie była w stanie powiedzieć, czy widziała wówczas wiatę. Świadek Q Li podał, że nie widział, ani płotu, ani wiaty. Świadek M Oa po 1978 r. rzadziej odwiedzała X Jana Z. Podała, że płot jest może od 1992-1993 r. Jadwiga X nie widziała, ani płotu, ani wiat. Z kolei Jan Oi podał, że wnioskodawca zajął przedmiotową ziemię po śmierci swego brata. Tenże świadek również rzadko bywał na przedmiotowym gospodarstwie. Podał, że był tam 5-10 razy po śmierci Lucji Z. Uczestniczka postępowania natomiast podniosła, że płot został postawiony po jej wyjeździe do USA. O wiacie natomiast dowiedziała się w 2013 r. Zeznania wskazanych osób nie posłużyły za podstawię poczynienia ustaleń, gdyż były wzajemnie niespójne, a ponadto były składane w sposób wyraźnie subiektywny.
Sąd I instancji zauważył, że wobec przedłożenia umowy z dnia 03.04.1980 r. okoliczność momentu wybudowania płotu łączącego sporny teren z działką wnioskodawcy, czy też postawienia wiaty, nie miała istotnego znaczenia (co innego, gdyby brak było jakiegokolwiek dokumentu wskazującego na przeniesienie posiadania, a objęcie we władanie spornego terenu miało charakter samowolny; w takim przypadku faktyczne wyrazy przejęcia władztwa mogłyby zostać uznane za decydujące dla rozstrzygnięcia). Mimo wszystko jednak, w przedmiotowym zakresie uznał za wiarygodną wersję wnioskodawcy – została ona wykazana zeznaniami przesłuchanych na jego wniosek świadków – zeznania te były zaś spójne i wzajemnie niesprzeczne. Wskazywał nadto, że przedmiotowej umowy z dnia 03.04.1980 r. uczestniczka postępowania nie podważyła. Podniosła jednak, że tenże kontrakt nie przeniósł skutecznie własności udziału nieruchomości. Miała w tym zakresie rację, gdyż własność nieruchomości może być przeniesiona wyłącznie w drodze aktu notarialnego. Przedmiotowa umowa przeniosła wyłącznie posiadanie spornego terenu. Wiarygodne jest, że mogła zostać ona zawarta, skoro Leszek Jan Z miał problem alkoholowy, nie interesował się gospodarstwem. Przeniesienie posiadania zgodnie z umową z dnia 03.04.1980 r. było odpłatne, co wynika wprost z treści umowy; potwierdzili to też świadkowie Q Si, Zygfryd Xi. To, że jak sugerowała uczestniczka postępowania, ojciec nie ujawnił jej, że zbył bratu (tu: wnioskodawcy) fragment działki w 1980 roku, było w ocenie Sądu podyktowane faktem, że w istocie była to dla zbywającego fragment działki 1321/3 X Z okoliczność życiowo niewygodna.
Uczestniczka postępowania celem podważenia zasadności wniosku wnioskodawcy, zeznała, że w 2007 r. upoważniła swego wuja do załatwienia wszystkich spraw związanych ze spadkiem przysługującym po jej rodziców – przedłożyła również kopię tego pełnomocnictwa (k. 49). Podawała, że strona wnioskująca zwlekała ze wszczęciem tego postępowania: „H Z zwodził mnie, oszukiwał i nawet nie złożył sprawy do sądu o stwierdzenie nabycia spadku”. Wówczas to wypowiedziała wnioskodawcy pełnomocnictwo i dala je profesjonalnemu pełnomocnikowi. H Q Z przyznał, że otrzymał przedmiotowe pełnomocnictwo. Podał, że zostało ono mu cofnięte, gdyż uczestniczka została do tego namówiona „przez pana Oiego”. Powyższy fakt dotyczący udzielenia pełnomocnictwa wnioskodawcy przez uczestniczkę, nie podważa ustalenia, że strona wnioskująca posiadała samoistne sporny fragment gruntu. Dodatkowo, uczestniczka postępowania nie wykazała, aby faktycznie strona wnioskująca celowo zwlekała z rozpoczęciem postępowania o stwierdzenie nabycia spadku po Leszku Janie Z. Logicznym jest również, że w 2007 r. w interesie wnioskodawcy nie było, aby uczestniczka uzyskała potwierdzenie tytułu prawnego do ziemi ojca. W podanym roku okres niezbędny, aby zasiedzieć nieruchomość jeszcze nie upłynął, więc mógł zostać przerwany. Uczestnika postępowania wskazała także, że wnioskodawca nie zwracał się do niej o zgodę na użytkowanie działki po śmierci jej rodziców. Przyznała, że nie wie, kto użytkował tę nieruchomość podczas jej pobytu w USA. Nikt nie zwracał się do niej o zgodę na użytkowanie, a ona nie wyrażała takiej zgody. Twierdzenia te przemawiają za przyjęciem, że posiadanie wnioskodawcy nad spornym terenem miało charakter samoistny. Obywało się bowiem poza wolą i wiedzą spadkobierczyni właściciela. Uczestniczka postępowania podnosiła, że Leszek Jan Z przed śmiercią telefonicznie powiedział jej, że wszystko zostawił dla niej, niczego nie sprzedał, a „gdyby doszło do tej sprzedaży tato by mi o tym powiedział”. Jak Sąd wskazał wcześniej było tak z uwagi na to, że dla ojca uczestniczki postępowania, nie było powodów do „”chwalenia się” tego rodzaju okolicznością.
Nie sposób uznać, że uczestniczka postępowania mogła mieć precyzyjną wiedzę, co do majątku swoich rodziców. Mieszkała na gospodarstwie rodziców do 1977 r., w którym to zmarła jej matka. Później jedynie sporadycznie odwiedzała ojca. Zamieszkała na przedmiotowej nieruchomości dopiero w wieku 18 lat. Szybko jednak się stamtąd wyprowadziła. Nastąpiło to w 1983 r., gdy wyszła za mąż. W 1991 r. wyjechała do USA (zeznania uczestniczki). Stanu posiadana sprzed 1980 r. mogła nie obejmować pamięcią; trudno też uznać, że orientowała się, gdzie przebiega granica między działkami jej ojca i wuja.
Uczestniczka postępowania przedłożyła dowody mogące przemawiać za tym, że płaciła podatek za działkę nr 1321/3 (dokumentacja – k. 214-220). Niemniej dotyczyły one okresu po 2011 r. Wnioskodawca zeznał, że przed 2011 r., to on opłacał należności za zajęty fragment gruntu. Są to twierdzenia wiarygodne. Do 2007 r. uczestniczka nie interesowała się majątkiem pozostałym po jej rodzicach. Ponadto kwestia uiszczenia podatku nie ma decydującego znaczenia w sprawie o zasiedzenie nieruchomości, jeżeli fakt posiadania samoistnego został wykazany w inny sposób. Najistotniejsze znaczenie ma bowiem, obok elementu woli (posiadania dla siebie), element „corpus”, czyli wykonywania faktycznego władztwa nad rzeczą. Od dnia 03.04.1980 r. wnioskodawca traktował ziemię, której dotyczy wniosek o zasiedzenie, jak swoją własność. Sprawował nad nią władztwo jak właściciel. Był uznawany za właściciela przez otoczenie. Jego posiadanie obywało się bez sprzeciwu właściciela X Jana Z. Uczestniczka postępowania wywodziła w odpowiedzi na wniosek, że posiadanie wnioskodawcy spornego terenu nie miało charakteru samoistnego. Brak jednak było podstaw, aby uznać, że strona wnioskująca była dzierżycielem ziemi objętej wnioskiem, czy też jej posiadaczem zależnym. Zresztą na gruncie odpowiedzi na wniosek uczestniczka postępowania nie była zorientowana w przedmiocie niniejszego postępowania. Wskazała bowiem na istnienie współwłasności między wnioskodawcą, a jego zmarłym bratem. Takowej zaś nigdy w zakresie spornego terenu nie było. Okoliczności, które podnosi uczestniczka postępowania z pewnością nie dotyczą niniejszej sprawy, lecz dotyczą sprawy, sygn. akt II Ns 1606/14 tutejszego Sądu. We wskazanej sprawie (sygn. akt II Ns 1606/14) jednak inny jest przedmiot postępowania. Postępowanie to dotyczy zupełnie innych nieruchomości, których wnioskodawca i nieżyjący ojciec uczestniczki postępowania, byli współwłaścicielami. Wniosek zaś w niniejszej sprawie dotyczył nieruchomości, stanowiącej przedmiot majątku ojca uczestniczki postępowania, a później jej samej, z tytułu faktu dziedziczenia. W sprawie niniejszej nie chodziło więc o zasiedzenie udziału w nieruchomości, lecz o zasiedzenie fizycznie wyodrębnionej części nieruchomości.
Zgodnie z art. 339 k.c. domniemywa się, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym. Jak wskazuje doktryna, te domniemanie samoistności posiadania przewidziane w art. 339 k.c. oznacza, że ten, kto rzeczą włada, jest posiadaczem (a nie np. dzierżycielem) i że posiadanie to ma charakter posiadania samoistnego. Osoba, która powołuje się na swoje posiadanie, musi więc udowodnić tylko fakt władania rzeczą. Omawiane domniemanie ma praktyczne znaczenie w tych wszystkich wypadkach, w których ustawa uzależnia skutki prawne od stwierdzenia posiadania samoistnego na przykład przy zasiedzeniu (art. 172, 174 k.c.). Domniemanie samoistności posiadania (tak jak i inne domniemania przewidziane w artykułach następnych) ma charakter usuwalny. Osoba zainteresowana może je więc obalić, dowodząc, że faktyczne władanie jest posiadaniem zależnym lub dzierżeniem. Może to nastąpić w każdym postępowaniu, w którym od stwierdzenia samoistnego posiadania (lub jego braku) zależy wynik sprawy ( np. J. Ignatowicz (w:) Komentarz, t. I, 1972, s. 778; E. Gniewek, Komentarz, 2001, s. 792; S. Rudnicki, Komentarz, 2007, s. 544) (Tak T. A. Filipiak, Komentarz do art. 339 Kodeksu cywilnego, LEX). Uczestniczka postępowania nie przedłożyła wiarygodnych dowodów, które mogłyby obalić ww. domniemanie. Przesłuchani na jej wniosek świadkowie, jak już wskazano, nie przedstawili spójnej wersji wydarzeń, składali zeznania wzajemnie sprzeczne – a ponadto nie byli osobami obcymi dla zainteresowanej.
Wnioskodawca zeznał, że już w 1975 r. ziemia jego brata była zaniedbana. Leszek Jan Z nie płacił podatku. Było zagrożenie, że gospodarstwo rolne brata przepadnie. Podniósł, że poszedł do Naczelnika Gminy, że nie pozwoli, aby ziemia przepadła. Robił to z myślą o bratanicy. Dowiedział się, że musi uregulować zaległy podatek i doprowadzić grunt do porządku. Tak też zrobił. Jego stanowisko w przedmiotowym zakresie potwierdził świadek Q Si. Wnioskodawca dodatkowo wskazywał, że brat proponował mu odkupienie całości posiadanego gospodarstwa. H Q Z się jednak na to nie zgodził, z uwagi na córkę X Jana Z. Nie pozwolił też, aby brat sprzedał ziemię sąsiadom. Powyższe twierdzenia wnioskodawcy uznał za wiarygodne, biorąc pod uwagę, że jego brat miał poważne problemy z alkoholem.
Wobec tego, że wnioskodawca objął w posiadanie sporny teren w dniu 03.04.1980 r., nabył go w drodze zasiedzenia – przy uwzględnieniu powołanych przepisów – z dniem 04.04.1980 r., tj. po upływie 30 letniego terminu (nabycie posiadanie niewątpliwie nastąpiło w złej wierze – umowa z dnia 03.04.1980 r. nie miała bowiem formy aktu notarialnego).
Wobec powyższego, Sąd Rejonowy na mocy powołanych przepisów, orzekł jak w pkt. I sentencji postanowienia – uznając ostateczny projekt podziału z k. 162-172, za integralną część niniejszego postanowienia. Na wydatki w przedmiotowej sprawie składały się wynagrodzenia biegłego geodety (3.965,18 zł – k. 116; 18.271,29 zł – k. 177). Zostały one poniesione przez wnioskodawcę do kwoty 3.000 zł (k. 95). W pozostałym zakresie zostały poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa. Wszystkie wydatki zostały w niniejszej sprawie wygenerowane w interesie wnioskodawcy. Obowiązek ich poniesienia był niezależny od stanowiska uczestniczki postępowania . Wobec tego, w myśl art. 520 § 1 k.p.c., to wnioskodawca winien uiścić na rzecz Skarbu Państwa nieuiszczone wydatki w kwocie 19.236,47 zł. W pozostałym zakresie, t.j. w zakresie poniesionej opłaty sądowej i kosztów zastępstwa procesowego, orzekł również na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.
Apelację od postanowienia Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 25 stycznia 2016 roku wniosła uczestniczka postępowania A Oa E, która zaskarżyła powyższe postanowienie w części tj. w punkcie I, zarzucając mu:
1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. mające istotny wpływ na treść poprzez błędną ocenę dowodów zeznań:
a) świadków Ireny Diej, Qa Liego, Łucji Oiej, Jadwigi X, Jana Oiego w zakresie jakim świadkowie wskazywali, że nie doszło do nabycia spornego terenu przez wnioskodawcę, do śmierci X Z grunt nie był ogrodzony, a wnioskodawca nie objął go w posiadanie samoistne,
błąd w ocenie ww. dowodów polegał na odmówieniu im waloru wiarygodności i miarodajności w sytuacji, gdy w tym zakresie zeznania świadków były spójne, a Q Li posiadał wiedzę co do stanu gruntu w tamtym czasie, gdyż za zgodą X Jana Z mieszkał na przedmiotowej nieruchomości,
b) świadków Qa Siego, Kazimierza Xiego, Zygfryda Xiego w zakresie w jakim wskazywali, że teren objęty postępowaniem H X nabył od brata i został objęty w posiadanie samoistne od 1980 r,
błąd w ocenie ww. dowodów polegał na przyznaniu im waloru wiarygodności i miarodajności w sytuacji, gdy nie upoważnia do powyższego nadmierna szczegółowość ich zeznań odnośnie zdarzeń sprzed 35 lat, o których nie powinni mieć wiedzy, a przy tym pozostają w sprzeczności z zeznaniami Ireny Diej, Qa Liego, Łucji Oiej, Jadwigi X, Jana Oiego,
c) wnioskodawcy w zakresie w jakim wskazywał, że zawarł z Xem Z umowę sprzedaży oraz, że nie rozmawiał z Xą E na temat uprawy ziemi, w sytuacji gdy w sprawie o sygn. akt II Ns 1606/14 wyjaśniał odmiennie: „nie podpisałem z bratem żadnego aktu bo myślałem, że nie będzie potrzebne” oraz „Jego córka A skontaktowała się ze mną i mówiła „wujku uprawiaj te działki tak jak uprawiałeś dotychczas’. Przez te 20 lat skontaktowała się ze mną może ze dwa razy”.
błąd w ocenie ww. dowodu polegał na nadaniu zeznaniom wnioskodawcy waloru wiarygodności i miarodajności w sytuacji gdy wnioskodawca zeznaje odmiennie w zależności od danej sprawy;
2) naruszenie art. 245 k.p.c. w zw. z art. 253 k.p.c. poprzez oparcie ustaleń na treści dokumentu prywatnego – umowy z 3.04.1080 r. pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca w sytuacji, gdy wnioskodawca, który chciał z niego skorzystać nie wykazał jego prawdziwości dostępnymi środkami dowodowymi;
3) sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez ustalenie, że:
a) wnioskodawca i Leszek Jan Z zawarli w zwykłej formie pisemnej umowę sprzedaży części gruntów stanowiących własność X Jana Z w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie upoważnia do przyjęcia powyższego,
b) wnioskodawca był posiadaczem samoistnym spornego gruntu w okresie od dnia 3.04.1980 r. do dnia dzisiejszego, w sytuacji gdy zarówno zeznania świadków jak i uczestników postępowania potwierdzają, że:
i. do dnia 29.09.1994 r. to Leszek Z był uważany za właściciela tej części gruntu, gdyż nim faktycznie władał, udostępniając go wraz z zabudowaniami Władysławowi Xiemu na warsztat stolarski oraz Qowi Liemu w celach mieszkaniowych,
ii. H Q Z do dnia 29.09.1994 r. nie wykonywał żadnych czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty i niezależny od woli X Z stan władztwa, a dopiero po śmierci brata poprosił Qa Liego o opuszczenie nieruchomości,
iii. Po śmierci X Z wnioskodawca uprawiał ziemię wyłącznie za zgodą A E,
c) po transakcji wnioskodawca ogrodził grunt oraz postawił na nim wiatę na sprzęt rolniczy, w sytuacji gdy:
i. zeznania świadków Qa Liego, Ireny Diej, Łucji Oiej oraz Jana Oiego potwierdzają, że po śmierci X Z, na gruncie nie znajdowała się wiata, a jedynie warsztat stolarski, a opisywane ogrodzenie drewniane w tamtym czasie jeszcze nie istniało, płot metalowy od strony ulicy został postawiony przez X X po ślubie A E, ale było to zanim powstał płot drewniany,
ii. świadek Q Si składając zeznania wyraźnie mówił o płocie metalowym a nie drewnianym: „to ja spawałem dla X ten płot”, wskazać należy, że płot metalowy powstał w 1988 r. – 1989 r., a do niego później został dostawiony płot drewniany, z którego powstaniem wnioskodawca łączy objęcie gruntu w posiadanie,
d) Leszek Jan Z pomagał wnioskodawcy stawiać płot odgradzający sporny grunt, w sytuacji gdy świadek Q Si na rozprawie w dniu 17.09.2014 r. wskazując na to, że sam spawał płot dla X Z, mówił o innym płocie – metalowym, a nie drewnianym,
e) wnioskodawca opłacał podatek od nieruchomości, w sytuacji gdy nie przedstawił na to żadnych dowodów, a uczestniczka postępowania kwestionowała powyższe twierdzenia i przedstawiła dokumenty potwierdzające fakt ponoszenia przez nią ciężarów publicznoprawnych za całą nieruchomość;
4) naruszenie art. 339 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji gdy wnioskodawca nie udowodnił faktycznego władztwa nad rzeczą, ani daty objęcia rzeczy w posiadanie, pomimo że ciążył na nim w tym zakresie ciężar dowodu, a w konsekwencji nie można było zastosować domniemania prawnego;
5) naruszenie art. 172 § 2 k.c. w zw. z art. 336 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji gdy wnioskodawca nie objął nieruchomości w posiadanie, gdyż do śmierci X Z nie władał faktycznie gruntem z wyłączeniem innych podmiotów, a po śmierci brata uprawiał ziemię jedynie jako dzierżyciel za zgodą A E, a od daty ogrodzenia nieruchomości (od roku 1995 r.) nie upłynęło 30 lat, a tym samym nie ziściły się bezwzględne przesłanki zasiedzenia.
Wskazując na powyższe, wnosiła o:
1) zmianę zaskarżonego postanowienia w punkcie I poprzez oddalenie wniosku w całości i zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki postępowania kosztów postępowania za I instancję w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych;
2) zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki postępowania kosztów postępowania za II instancję w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Apelacja uczestniczki postępowania nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd Rejonowy poczynił w niniejszej sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Odwoławczy podziela i przyjmuje za własne. Wbrew zarzutom Skarżącej, nie naruszył przy tym zarówno przepisów prawa procesowego, jak i materialnego wskazanych w apelacji. Sąd I instancji bowiem bardzo skrupulatnie i wszechstronnie przeanalizował zaprezentowany przez strony w sprawie na datę wydania zaskarzonego orzeczenia, materiał dowodowy, z którego analizy wyprowadził również właściwe wnioski, nie naruszając przy tym dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 245 k.p.c. w zw. z art. 253 k.p.c. Ponowna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przeprowadzona przez Sąd II instancji zgodnie z wnioskami uczestniczki postępowania, dowiodła ich trafności.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do przytoczonego przez Skarżącą w wywiedzionej apelacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., przypomnieć należy, że w myśl ww. artykułu, Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, przy czym ocena ta polega na zbadaniu dowodów i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne, w tym może uznać spośród kilku równorzędnych dowodów niektóre tylko za przekonywujące. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczają przepisy prawa procesowego, zasady doświadczenia życiowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jako całość, dokonuje wyboru kreślonych środków dowodowych i, ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98). Kryterium pomocnicze dla oceny dowodów powinien stanowić także nie stanowiący dowodu materiał sprawy np. przesłuchanie informacyjne stron, ich oświadczenia czy zarzuty. To zaś sprawia, że tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Gdy zaś sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym ze zgromadzonego materiału dowodowego, z którego można wysnuć także wnioski odmienne, nie można mu przypisać zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Takie działanie mieści się bowiem w przyznanych sądowi kompetencjach do swobodnego uznania, którą z możliwych wersji uznaje za prawdziwą (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2004 r. IV CK 339/02).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy w ocenie Sądu Okręgowego stwierdzić należało, iż zarzuty uczestniczki postępowania dotyczące oceny zeznań świadków Ireny Diej, Qa S, Łucji Oiej, Jadwigi X i Jana Oiego są chybione i stanowiły jedynie polemikę z prawidłowymi oraz logicznie i przekonywująco uzasadnionymi ustaleniami Sądu I instancji. Wypada bowiem przypomnieć wbrew twierdzeniom uczestniczki postępowania zawartym w apelacji, że dowody te nie podważają prawidłowości ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji, z których wynikało, iż od dnia 3 kwietnia 1980 r. wnioskodawca traktował ziemię, której dotyczy wniosek o zasiedzenie jak swoją własność i był uznawany za właściciela przez otoczenie, jeżeli się zważy, że świadek F Da w swoich zeznaniach wskazała wprost, że nie wie kto uprawiał tę ziemię po 1978r. (dowód – zeznania ww. świadka k. 88-89 akt). Również z zeznań Qa Liego nie wynikało, aby powyższe ustalenie Sądu Rejonowego było błędne. Q Li zeznał bowiem m.in., że ziemię użytkował H Z, zaś Leszek Z nie miał do niego o to pretensji. Świadkowi nie wiadomo jednak było na jakich zasadach wnioskodawca użytkował tę ziemię (dowód – zeznania ww. świadka k. 89 akt). Z zeznań świadka Łucji Oiej wynikało natomiast, że Leszek Z dał bratu ziemię, która ten wziął i obrabiał. Świadkowi nie wiadomo było jakie mieli ze sobą umowy (dowód zeznania ww. świadka k. 89 akt). Wymieniony w apelacji świadek Jan Oi natomiast potwierdził, że wnioskodawca mówił mu, że kupił ok. 25 ha ziemi (dowód – zeznania świadka Jana Oiego k. 91 akt). Na tle zeznań nawet już ww. świadków - zeznania świadka Jadwigi X musiały być uznane za nie wiarygodne skoro świadek wskazywała w sprzeczności nawet z zeznaniami ww. świadków cytowanych przez Skarżącą, że to Leszek Z gospodarzył do śmierci na swoim gospodarstwie (dowód – zeznania świadka Jadwigi X k. 90-91 akt). W okolicznościach niniejszej sprawy zatem Sąd I instancji dysponując różnorodnym materiałem dowodowym dał wiarę zeznaniom świadków Qa Siego, Kazimierza Xiego i Zygfryda Xiego szeroko i przekonywująco argumentując swoją decyzję w tym przedmiocie, a przede wszystkim mając na względzie, że świadkowie ci jako osoby obce dla każdej ze stron nie miały żadnego interesu, aby składać nieprawdziwe zeznania, a ponadto jako sąsiedzi stron posiadali z własnych bezpośrednich i codziennych spostrzeżeń wiedzę na okoliczność kto i w jakim charakterze rzeczywiście posiadał sporną nieruchomość w okresie niezbędnym do nabycia jej własności przez zasiedzenie. Z zeznań tych zaś jednolicie wynikało, ze ziemia ta była w posiadaniu wnioskodawcy. Z posiadaniem zaś jak trafnie podnosił Sąd Rejonowy związane są domniemania posiadania samoistnego (art. 339 k.c.) i ciągłości posiadania (art. 340 k.c.), które nie zostały obalone przez uczestniczkę postępowania.
Wbrew twierdzeniom uczestniczki postępowania, Sąd I instancji prawidłowo ocenił także moc dowodową złożonego przez wnioskodawcę do akt dokumentu prywatnego w postaci podpisanej przez ojca uczestniczki A Oi E – umowy pisemnej kupna sprzedaży z dnia 3 kwietnia 1980 roku. Dokument prywatny podobnie jak wszystkie dokumenty korzysta z domniemania autentyczności (prawdziwości). Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że stosownie do treści art. 253 k.p.c. to na uczestniczce postępowania, a nie na wnioskodawcy spoczywał ciężar obalenia tegoż domniemania, czemu Iweta E nie sprostała. To strona bowiem, która zaprzecza autentyczności dokumentu wystawionego przez siebie lub swojego poprzednika prawnego powinna udowodnić nieprawdziwość dokumentu (vide: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz pod red. Małgorzaty Manowskiej. LekxisNekxis. Wydanie 2, str. 473 - 474 ). Dopiero bowiem zaprzeczenie prawdziwości dokumentu prywatnego pochodzącego od strony przeciwnej lub osoby trzeciej przerzuca ciężar udowodnienia jego prawdziwości na stronę, która chce z niego skorzystać. Umowa z dnia 3 kwietnia 1980 roku została jednak podpisana przez ojca uczestniczki postępowania, a poprzednicy prawni stron procesu nie są osobami trzecimi w rozumieniu art. 253 k.p.c. Ponadto stosownie do treści art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Dokument ten nie korzysta co prawda z domniemania zgodności z prawdą oświadczenia złożonego przez X Z, jednakże jest samodzielnym środkiem dowodowym, którego moc podlegała ocenie według zasad określonych w art. 233 § 1 k.p.c. W powiązaniu z zeznaniami świadków Qa Siego, Kazimierza Xiego i Zygfryda Xiego - Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął, że zawarte w pisemnej umowie z dnia 3 kwietnia 1980 roku oświadczenie X Z odpowiada prawdzie. Okoliczność tę strona, która chce skorzystać z dokumentu prywatnego może dowodzić za pomocą wszelkich wniosków dowodowych, a w tym i z dowodu z zeznań świadków.
W ocenie Sądu Okręgowego zatem, uzasadnienie Sądu I instancji wbrew zarzutom Skarżącej, w zakresie ustaleń odnoszących się do zaistnienia przesłanek z art. 172 k.c. nie zawiera wewnętrznej sprzeczności. Nadto wskazać należy, że przepisy kodeksu cywilnego o zasiedzeniu nie regulują w sposób samodzielny kwestii związanych ze wskazanym w art. 172 k.c. biegiem terminu zasiedzenia prowadzącym do nabycia własności. Przepis ten stwierdza jedynie, że posiadanie musi być „ nieprzerwane”, zaś art. 175 k.c. nakazuje do biegu zasiedzenia stosować odpowiednio przepisy o biegu przedawnienia roszczeń, co oznacza „odpowiednie” stosowanie między innymi przepisów art. 123 k.c. dotyczących przerwy przedawnienia (zasiedzenia). Przedawnienie jest instytucją prowadzącą do utraty roszczenia w wyniku długotrwałej bezczynności uprawnionego. Podjęcie zatem przez uprawnionego działań zmierzających bezpośrednio do dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia przerywa bezczynność prowadzącą do utraty roszczenia. Oznacza to, że uprawniony nie zrezygnował w sposób dorozumiany ze swego prawa i chce, by mu nadal przysługiwało ( vide: postanowienie SN z dnia 22.01.2002 r., V CKN 587/00, LEX nr 54334). W takim zaś kontekście należy przyjąć, że wniosek spadkobiercy o stwierdzenie nabycia spadku ( jaka toczyła się z udziałem stron), czy też udzielenie pełnomocnictwa do wytoczenia takiej sprawy nie przerywa biegu zasiedzenia wobec posiadającego rzecz, gdyż taka czynność procesowa nie zmierza bezpośrednio do dochodzenia lub ustalenia prawa własności. W toku postępowania bowiem o stwierdzenie nabycia spadku Sąd stwierdza, kto dziedziczy spadek i w jakiej części, nie dokonuje zaś ustalenia praw majątkowych wchodzących w skład spadku ( vide: Edward Gniewek. Komentarz do art. 175 Kodeksu Cywilnego, System Informacji Prawnej Lex ( Lex Omega) 39/2011).
Sąd Odwoławczy podzielił zatem ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego co do charakteru posiadania nieruchomości będących przedmiotem sprawy przez wnioskodawcę Ha X po 3 kwietnia 1980 roku. Dokonanej ocenie dowodów w tym zakresie nie można było zarzucić braku wszechstronności, sprzeczności z logiką, czy zasadami doświadczenia życiowego, a zatem ocena ta nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. A Oa E nie przedstawiła przekonywujących dowodów, aby po tej dacie uczestniczka postępowania lub jej poprzednik prawny przez upływ terminu niezbędnego do stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości, zakłócali posiadanie nieruchomości będących przedmiotem sprawy wnioskodawcy, który od 3 kwietnia 1980 roku korzystał z nich jak właściciel.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o art. 520 § 2 k.p.c. i § 10ust. 1 pkt. 1) w zw. z § 5 pkt. 1) i § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015.1800).
wniosek o zasiedzenie - cennik usług prawniczych
prowadzenie sprawy o zasiedzenie - adwokat Białystok
porady prawne w sprawach cywilnych kancelaria adwokacka Białystok
postanowienie o stwierdzeniu zasiedzenia - przesłanki
data publikacji: 2016-09-05 09:29:30
Nabycie nieruchomości przez zasiedzenie - uzasadnienie wyroku.
Stwierdzenie zasiedzenia w postępowaniu sądowym.