Source: http://nadgabaryty.pl/index.php/artykuly/1597-dlaczego-gitd-nalicza-juz-kary-w-dniu-kontroli
Timestamp: 2017-11-18 08:10:25
Legal References Found: art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 2
 art. 13
 art. 13
 art. 13
in dubio
 Art. 13

Document Content:
Dlaczego GITD nalicza już kary w dniu kontroli? - Transport ponadgabarytowy
Od 1 lipca 2011 roku obowiązuje w Polsce elektroniczny system poboru opłat viatoll, który zastąpił winiety. Niedługo minie już 2 lata odkąd obowiązuje ten system, jednak nadal stwarza on kierowcom dużo problemów. Śmiało można stwierdzić, że system viatoll został wprowadzony w Polsce bardzo pospiesznie.
Nie było żadnego okresu, który by umożliwiał sprawdzenie czy system ten działa dobrze, czy urządzenia komunikują się z bramownicami w sposób prawidłowy i czy wszystko działa poprawnie. Nie było okresu, który przyzwyczaiłby kierowców do tych opłat i dał im pewność, że jeżeli będą wykonywać swoje obowiązki wynikające z tych opłat to nie będą narażeni na kary. Pomimo, że system został wprowadzony ustawą z 2008 roku to jednak nie został sprawdzony pod względem skuteczności.
Przepisy, które w założeniu ustawodawcy miały dotyczyć tylko pojazdów ciężarowych i osób, które prowadzą działalność transportową, w praktyce stosowane są do samochodów osobowych oraz zestawów pojazdów, których dmc przekracza 3,5 tony. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż z dniem 1 lipca 2011 r. wszedł w życie przepis art. 13 ust. 1 pkt 3 Ustawy o drogach publicznych oraz Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 22 marca 2011 r. w sprawie dróg krajowych lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną, oraz wysokość stawek opłaty elektronicznej. Natomiast podstawą do nałożenia na Kontrolowanego kary pieniężnej był art. 13k ust 1 pkt 1 zgodnie z którym Za przejazd po drodze krajowej kierującemu pojazdem samochodowym, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3, za który pobiera się opłatę elektroniczną: bez uiszczenia tej opłaty - wymierza się karę pieniężną w wysokości 3.000 zł.
Tak więc karę pieniężną w wysokości 3000 zł można wymierzyć tylko za przejazd kierującemu pojazdem o którym mowa w art. 13. ust. 1 pkt 3, a zgodnie z tym przepisem jest to pojazd samochodowy, w rozumieniu art. 2 pkt 33 Ustawy prawo o ruchu drogowym (pojazd samochodowy - pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h; określenie to nie obejmuje ciągnika rolniczego;), za który uważa się także zespół pojazdów składający się z pojazdu samochodowego oraz przyczepy lub naczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, w tym autobus niezależnie od jego dopuszczalnej masy całkowitej. Z brzmienia przepisu art. 13 ust. 1 pkt 3 jasno i bezpośrednio wynika, iż zespół pojazdów ma się składać z, po pierwsze pojazdu, a po drugie z przyczepy lub naczepy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Po sformułowaniu „przyczepy lub naczepy” brak jest przecinka, a zatem zgodnie z zasadami logiki należy przyjąć, iż określenie „o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony” odnosi się tylko i wyłącznie do alternatywy „przyczepy lub naczepy”.
Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, iż GITD bezpodstawnie nakładają na kierujących kary pieniężne w sytuacji, gdy nie zostały spełnione przesłanki do ich nałożenia o jakich mowa w art. 13k ust. pkt 1 w zw. z art. 13 ust. 1 pkt 3. Ponadto, nawet jeżeli GITD przepis ten jest niejasny, organ nie powinien dokonywać jego interpretacji w sposób tak oczywiście niekorzystny dla obywatela. Należy podkreślić, iż w przypadku wątpliwości co do interpretacji danego przepisu prawa organy administracji powinny się kierować zasadą in dubio pro libertate, która to zasada wypływa bezpośrednio z zasady demokratycznego państwa prawnego. Nie ulega wątpliwościom, iż tak naliczana kara jest dokonywana w sposób błędny i niezgodny z przepisami ustawy o drogach publicznych.
Nie bez znaczenia dla wielu kierowców pozostaje okoliczność, iż nie mają świadomości, że wjeżdżają na odcinek drogi krajowej na którym zobligowani są do uiszczenia opłaty elektronicznej. W wielu przypadkach niewiedza jest działaniem przez nich nie zawinionym, a jedynie skutkiem nie wywiązania się odpowiednich organów ze swojego obowiązku w postaci oznaczenia dróg odpowiednimi znakami zgodnie z obowiązującymi przepisami. Przed wjazdem na płatny odcinek drogi często nie ma znaku, który informowałby kierowców, że będą poruszać się płatnym odcinkiem drogi, a w szczególności znaków, które informowałyby osoby, że powinni zaopatrzyć się w urządzenie ViaBox, a także że zobowiązani są do opłaty za przejazd po drodze, gdyż w przeciwnym razie narażeni są na wysokie kary.
Przed każdym wjazdem na płatny odcinek drogi krajowej, na której pobierana jest opłata powinien być albo znak drogowy D39a „opłaty drogowe” albo tabliczka do znaków drogowych T-34 wskazującą pobór opłaty elektronicznej za przejazd drogą publiczną. Obowiązek oznakowania dróg powyższymi znakami wynika z Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 czerwca 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 czerwca 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.
Dlatego zwracam się z zapytaniem czy Ministerstwo planuje przeprowadzenie kampanii informującej społeczeństwo o obowiązku posiadania urządzenia viabox i wnoszenia opłat drogą elektroniczną, a także oznakowanie wszystkich dróg na których istnieje obowiązek opłat viatoll. W okresie nadchodzących wakacji przyczyni się to do uświadomienia kierowców, którzy jak co roku wybiorą się swoimi samochodami z przyczepą campingową na wakacje o obowiązku opłat.
Kolejną kwestią jest nieuzasadnione wielokrotne naliczanie opłat za ilość mijanych bramownic, jak i ilość przebytych odcinków dróg. Żaden przepis Ustawy o drogach publicznych nie daje prawa do naliczania kary za ilość mijanych bramownic. Art. 13 k ustawy o drogach publicznych wskazuje jedynie, że za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty wymierza się karę 3000 zł. Brak zatem uprawnień organu kontrolnego do mnożenia wysokości kary przez ilość odcinków dróg czy bramownic. Tym bardziej, że przepisy ustawy w sposób niekonsekwentny formułują obowiązki i kary związane z e-mytem. Zgodnie z artykułem 13 ust 1 ustawy o drogach publicznych obowiązek uiszczania opłaty ciąży na osobie „ korzystającej z dróg publicznych”. Natomiast karę za poruszanie się po drogach krajowych na których pobierana jest opłata nakłada się na kierującego.
W orzecznictwie przyjęto zasadę, że korzystającym z dróg publicznych jest właściciel pojazdu lub osoba korzystająca za zgodą właściciela z pojazdu (np. leasingobiorca). Taka konstrukcja prawna nakłada obowiązek uiszczenia opłaty na przedsiębiorcę, a ryzyko kary na kierowcę. Konstrukcja ta może prowadzić do nadużywania lub łamania prawa ponieważ tym sposobem kierowca zgodnie z przepisami zapłaci karę za błąd, zaniechanie bądź celowe nieuiszczenie opłaty przez pracodawcę, gdyż to właśnie na kierowcy ciąży obowiązek zapłaty kary nałożonej za nieuiszczenie opłaty drogowej.
Więcej: transtica.pl