Source: http://fortunalex.bblog.pl/data,2010,4.html
Timestamp: 2017-11-18 06:08:14
Legal References Found: art. 471
 art. 556
 art. 638
 art. 656
 art. 812

Art. 117
 Art. 214

Document Content:
Ubezpieczenie OC kontraktowe - iluzoryczna asekuracja
Przedsiębiorcy zainteresowani są możliwością asekuracji strat poniesionych w związku z odpowiedzialnością kontraktową - art. 471 k.c. " Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi".
Ustalenie odpowiedzialności przedsiębiorcy z powyższego tytułu następuje na podstawie przepisów k.c. o rękojmi art. 556 par. 1 " Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, po których istnieniu zapewnił kupującego. albo gdy rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym( rękojmia za wady fizyczne)".
Powyższe przepisy o rękojmi mają zastosowanie do rękojmi za wady dzieła ( art. 638 k.c.), a także do umów o roboty budowlane ( art. 656 par. 1 k.c.).
Tak więc odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne ma odniesienie nie tylko do sprzedawcy towaru, ale także do szerokiej rzeszy usługodawców.
I teraz przechodzę do przyczyny napisania niniejszego artykułu.
PZU S.A. proponuje usługodawcom ubezpieczenie ryzyka odpowiedzialności kontraktowej w wariantach OC za produkt, OC najemcy, OC za mienie powierzone, OC pracodawcy, OC zakładów naprawy pojazdów.
Ogólne warunki ubezpieczenia stanowią wzorce umowne, które stają się elementem składowym umowy, jeżeli strony inaczej nie postanowią ( art. 812 k.c.). W relacji klient- agent ubezpieczeniowy, przedstawiciel ubezpieczyciela nie ma uprawnień do zmiany postanowień OWU, musi je akceptować w takiej treści, w jakiej zostały mu one przedstawione.
Postanowienie par. 17 ust.2 pkt. 19 OWU brzmi : PZU SA nie odpowiada za szkody które ubezpieczający obowiązany jest naprawić w ramach rękojmi (..).
Przed podpisaniem umowy ubezpieczający powinien zapoznać się z tekstem OWU, jest to praktycznie niewykonalne, albowiem należałoby przeanalizować skomplikowany tekst prawny o rozmiarach sporej broszury. Tak więc klient dowie się o iluzji ubezpieczenia dopiero po szkodzie.
Warto więc współpracować z taki agentem ubezpieczeniowym, który rzetelnie poinformuje o istocie umowy i wskaże odpowiednią firmę albo po prostu uprzedzi że asekuracja jest raczej pozorna.
Wczoraj rano około 11, zadzwonił do mnie adwokat z Brześcia w Białorusi, Michaił złożył kondolencje, od niego dowiedziałem o tragedii, ale to co nastąpiło nie dotarło jeszcze do ,mojej świadomości, być moze dlatego, że Michaił wybił mnie z rytmu pracy, w czasie opracowywania apelacji. Uprzejmie podziękowałem i na tym rozmowa się zakończyła. Dopiero jadąc do domu mijając domy opatrzone we flagi narodowe spowite kirem, gdy włączyłem radio pojąłem stopniowo co się stało. Umieściłem flagę narodową z czarną wstążką na swoim domu, a wieczorem uczestniczyłem we mszy świętej w Bazylice Św.Józefa celebrowanej przez ks.biskupa diecezji kaliskiej. Sgamolotem jechała wnuczka gen. Smorawińskiego Ewa Bąkowska i przewodnicząca stowarzyszenia rodzin katyńskich pani Zych, dwie mieszkanki Kalisza nie wrócą już do swojego miasta.
Właśnie w tej chwili dnia 11.04.2010 r. o godzinie 8.09 dziennikarz TVP 1 powiedział Lech Kaczyński zginął tak jak żył : służąc Polsce i jest to szczera prawda, której nikt nie potrafi obalić. I w tej chwili wybaczam tym, którzy Prezydenta plugawie obrażali, a obecnie leją krokodyle łzy. Może stanie się cud i męczęńska śmierć Prezydenta doprowadzi do narodowego pojednania? Już sw tej chwili powiedzieć że ta tragedia doprowadziła do pozytywnych dla naszej ojczyzny skutków. Cały świat dowiedział się o Katyniu.
Zginęli moi koledzy. w tym osobiście mi znana pani prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, przemiła, bardzo skromna młoda kobieta i zarazem ponadprzeciętna osobowość. Adw. Jolanta Szymonik Deresz wręczała mi w 2003 roku odznaczenie państwowe, jako szef Kancelarii Prezydenta. Śmierć obu kobiet stanowi ogromną stratę dla Palestry. Zginął też wybitny prawnik mec.Mikke.
Cóż łzy cisną się do oczu, pozostaje tylko druga prawda, czas leczy rany.
2010-04-03 08:16
Świadek potraktowany gorzej niż przestępca
Jedną z przyczyn nadmiernej przewlekłości postępowania sądowego jest niestawiennictwo świadka na rozprawie. Świadek powinien stawić się w sądzie, jeżeli otrzymał wezwanie i nie jego to sprawa, ale sądu decydować czy jego obecność na rozprawie była konieczna. Sądy uprawnione są do nakazania doprowadzenia świadka przez Policję. Użycie przymusu powinno nastąpić, gdy inne środki tzw. policji sesyjnej jak np.grzywna były bezskuteczne. Nadużycie popełnione przez Sąd Okręgowy w Warszawie oraz przez funkcjonariuszy Policji z Nowego Targu i z Nowego Sącza opisał Tygodnik Podhalański z dn. 11.03.2010 r.
Adam. K. mieszkaniec Nowego Targu, otrzymał wezwanie z Sądu Okręgowego w Warszawie na rozprawę w styczniu b.r., ponieważ nie mógł się stawić, bo był chory na grypę, wysłał do Sądu faksem zaświadczenie lekarskie sporządzone przez lekarza rodzinnego Zadzwonił do Sądu i usłyszał od sekretarki, że wszystko jest o.k. Następne wezwanie na kolejne dwa dni 2 i 3 marca otrzymał w terminie i od sekretariatu dowiedział się, że rozprawa potrwa dwa dni i nie ma pomyłki. Pan Adam zwolnił się z pracy i w dniu 1 marca b.r. wybierał się do stolicy. Jednakże w dniu 28 lutego został przez Policję z Nowego Targu zatrzymany i osadzony w areszcie, tam przenocował, a następnego dnia został przewieziony do Nowego Sącza, policjanci kazali się mu rozebrać do naga i wykonywać przysiady, dla sprawdzenia czy nie przechowuje czegoś w kiszce stolcowej. Następną noc Adam K spędził w plugawej celi razem z bandytą, zaś 2 marca o 3 rano wyruszył w podróż do Warszawy eskortowany przez 3 policjantów, ci kazali u usiąść na wąskiej ławce pozbawionej oparcia i poręczy.. Kiedy stanął przed obliczem Wysokiego Sądu na pytanie czy noc z 2 na 3 marca zechce znowu spędzić w areszcie odpowiedział przecząco. Wówczas sędzia zwolnił policjantów i rozpoczął przesłuchanie. Adam K. zapowiada proces przeciwko Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, ale rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie twierdzi, że wszystko jest w porządku.
Z podanego przez Redakcję Tygodnika Podhańskiego opisu wynika, że dobra osobiste obywatela R.P. zostały naruszone, proces wykaże, czy Adamowi K przysługuje odszkodowanie. Myślę, że funkcjonariusze naszej Policji z innych regionów kraju zachowaliby daleko większy umiar i szacunek wobec osoby zatrzymanej, aniżeli pełniący służbę w Policji górale.
Rzecz jednak w tym, że to przede wszystkim Adam K. ponosi odpowiedzialność za traumę której doznał. Otóż nie przeczytał on pouczenia na drugiej stronie wezwania, gdzie napisano, że zignorowanie obowiązku stawienia się w sądzie zagrożone jest grzywną, a nawet przymusowym doprowadzeniem przez Policję.
Art. 117 par. 2 lit. a kodeksu postępowania karnego stanowi, że usprawiedliwienie niestawiennictwa z powodu choroby świadków wymaga przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się na wezwanie, wystawionego wyłącznie przez lekarza sądowego, a nie przez lekarza rodzinnego. Podobnie stanowi art. Art. 214,1. § 1 kodeksu postępowania cywilnego. Zmiany zostały wprowadzone ustawą z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym.
Nałożenie kary porządkowej na świadka, który bez usprawiedliwienia nie stawił się na rozprawę, nie stoi na przeszkodzie zarządzeniu jego przymusowego doprowadzenia przez Policję. Świadek, nie stawiając się bez usprawiedliwienia na wezwanie, naraża się na karę porządkową lub na przymusowe doprowadzenie albo na zastosowanie obu tych środków przymusu łącznie.
Jednakże stosowanie środków przymusu nie może prowadzić do sytuacji w której świadek traktowany jest gorzej nie przestępca.
Ponadto liczne przykłady dowodzą, że przewlekłość postępowania zachodzi z winy sądów np. niewykonanie przez sekretariat polecenia przewodniczącego o wezwaniu świadka na rozprawę, zniesienie terminu rozprawy bez powiadomienia stron i świadków, którzy zostali wezwani na posiedzenie sądu, nakazanie stawiennictwa na rozprawę osobom, których zeznania nie miały żadnego znaczenia w sprawie i liczne inne przypadki.
Osobiście dotknęły mnie błędy sądu, mianowicie otrzymałem zawiadomienie o rozprawie aplacyjnej na godzinę 10 rano, aby zdążyć musiałem dojechać, przenocować. Na salę zostałem zaproszony o godzinie 11.15 i ani słowa przeproszenia, tylko informacja, że dopuszczony został z urzędu dowód z przesłuchania świadka i w tym celu rozprawa został odroczona. I tyle, a przecież Wysoki Sąd mógł termin rozprawy znieść i łaskawie zawiadomić pełnomocnika o tym fakcie.
Myślę, że świadek który nie stawił się na rozprawę bez uzasadnionej przyczyny powinien być ukarany grzywną i pouczony, że dalsza absencja grozi przymusowym doprowadzeniem przez Policję. Z relacji Tygodnika Podhalańskiego wynika, że zastosowanie środka przymusu - doprowadzenia świadka przez Policję nie było konieczne. Adam K. zapowiedział wytoczenie procesu przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie.