Source: https://www.prawo-pracy.pl/glosa_do_postanowienia_sadu_najwyzszego_z_dnia_7_grudnia_2011_r_ii_pk_79_11_lex_nr_1163327_wybor_spolecznego_inspektora_pracy-g-77.html
Timestamp: 2018-01-23 08:11:17
Legal References Found: art. 189
 art. 1
 art. 2
 art. 3
 art. 13
 art. 22
 art. 17
 art. 11
 art. 22

Document Content:
GLOSA do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2011 r., II PK 79/11, LEX nr 1163327 wybór społecznego inspektora pracy
Autor: Tadeusz M. Nycz • Opublikowane: 2015-04-17
Wybór społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej.
Polska Poczta wystąpiła z pozwem przeciwko pracownikowi wybranemu na zakładowego społecznego inspektora pracy o ustalenie na podstawie art. 189 K.p.c., że wymieniony prawnie społecznym inspektorem pracy nie jest.
Sąd Okręgowy postanowieniem odrzucił pozew, jako niedopuszczalny, a Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie strony powodowej.
Sądy I i II instancji podtrzymały dotychczasowy kierunek orzeczniczy, zgodnie z którym wybór społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej, ponieważ ustawa z dnia 24 czerwca 1983 r. o społecznej inspekcji pracy (Dz. U. Nr 35, poz. 163, z późn. zm.) takiej kontroli nie przewiduje.
Żądanie przez powoda ustalenia nieistnienia stosunku prawnego społecznego inspektora pracy oraz odmowy honorowania przysługujących mu kompetencji zmierzało do oceny „poprawności" wyboru pozwanego, natomiast ustawodawca nie przewiduje w tym zakresie żadnej kontroli zewnętrznej.
Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 854, z późn. zm.), związek zawodowy jest niezależny w swojej działalności statutowej od pracodawców, administracji państwowej i samorządu terytorialnego oraz innych organizacji.
Podjęte przez związek zawodowy działania zmierzające do wyboru społecznego inspektora pracy nie podlegają, więc kontroli pracodawcy jak i innych zewnętrznych organów, w tym sądów.
W stanie faktyczno-prawnym sprawa nie mogła zostać uznaną za sprawę cywilną w rozumieniu art. 2 K.p.c. i dlatego pozew został odrzucony, jako niedopuszczalny.
Na postanowienie Sądu Apelacyjnego Poczta Polska złożyła skargę kasacyjną, w której domagała się merytorycznego rozstrzygnięcia przez Sąd kwestii poprawności wyborów zakładowego społecznego inspektora pracy.
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wyrażając pogląd sformułowany w tezie rozstrzygnięcia.
Zdaniem Sądu Najwyższego nieuprawnione było pozwanie pracownika wybranego na zakładowego społecznego inspektora pracy, skoro wybór ten został dokonany nie przez niego tylko przez pracowników na podstawie uchwalonego i akceptowanego przez związki zawodowe regulaminu wyborów.
Już tylko ta okoliczność uzasadniała odrzucenie pozwu, jako niedopuszczalnego.
Wątpliwe było także uznanie czynnej legitymacji procesowej Polskiej Poczty S.A. w Warszawie, opartej na kontrowersyjnym twierdzeniu, że jest jedynym i wyłącznym pracodawcą pracowników pocztowych zatrudnionych na terenie całego kraju.
Twierdzenie to, zdaniem Sądu Najwyższego, pozostaje w kolizji z art. 3 K.p., zgodnie z którym pracodawcą jest także część ogólnokrajowej osoby prawnej, jeżeli zatrudnia pracowników.
Twierdzenie, że w Poczcie Polskiej, jako pracodawcy mógłby być wybrany tylko jeden zakładowy społeczny inspektor pracy dla terenu całego kraju wydaje się absurdalne, zważywszy na potrzebę dbałości o warunki pracy wielu tysięcy pracowników zatrudnionych na terenie całego kraju.
Przepisy ustawy o społecznej inspekcji pracy umożliwiają zakładowym organizacjom związkowym dostosowanie organizacji społecznej inspekcji pracy do potrzeb wynikających ze struktury zakładu pracy (pracodawcy) i dokonywania wyborów nie tylko zakładowych, ale także oddziałowych lub grupowych społecznych inspektorów pracy, w zależności od ustawowo wskazanej liczby zatrudnionych pracowników (art. 6), co jest konieczne dla efektywnego sprawowania tych funkcji.
Sąd Najwyższy nie rozwijał jednak szerzej tej problematyki, ponieważ uznał, że wystarczające jest stwierdzenie, iż wybór społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej, co tym samym eliminuje możliwość rozstrzygnięcia tej sprawy przed sądem cywilnym.
W tym zakresie Sąd Najwyższy powołał się na ukształtowany kierunek orzeczniczy (por. postanowienie SN z dnia 9 listopada 1995 r. III PO 16/95, OSNP 1996/12/176, wyrok SN z dnia 3 sierpnia 2006 r. II PK 339/05, OSNP 2007/15-16/218).
Sąd Najwyższy podkreślił, że rozróżnić trzeba sam fakt negowania wyboru danego pracownika na społecznego inspektora pracy, który nie podlega żadnej kontroli, od badania uprawnień przysługujących wybranemu społecznemu inspektorowi pracy w związku np. z ochroną przed rozwiązaniem stosunku pracy.
O ile w pierwszym przypadku rozstrzyganie tej kwestii przez sąd cywilny jest niedopuszczalne, o tyle w drugim przypadku sąd nie jest zwolniony z obowiązku ustalenia, czy danemu pracownikowi przysługuje ochrona przed zwolnieniem z pracy na podstawie art. 13 ustawy o społecznej inspekcji pracy.
Sąd Najwyższy podkreślił, że zgłaszane przez powoda wątpliwości dotyczące uchwalenia regulaminu wyborów społecznych inspektorów pracy na terenie miasta i województwa wrocławskiego nie były na tyle istotne, aby pozbawić pocztowców wyboru społecznych inspektorów pracy dla tego terenu.
Za naruszenie przepisów ustawy o społecznej inspekcji pracy, czyli uniemożliwienie działania społecznemu inspektorowi pracy, osoba działająca w imieniu pracodawcy została pociągnięta do odpowiedzialności za wykroczenie przewidziane w art. 22 ustawy o społecznej inspekcji pracy.
Skazanie to strona powodowa, chce natomiast zwalczać przy pomocy powództwa cywilnego, co jest, zdaniem Sądu Najwyższego, zdumiewające, zważywszy także i na to, że strona powodowa nadal uporczywie i bezprawnie kontestuje działalność społecznego inspektora pracy.
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego uważam za w pełni uzasadnione. Ukształtowany w orzecznictwie sądowym pogląd o tym, że wybór społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej jest także akceptowany w literaturze i wśród komentatorów prawa pracy.
Sprawa ta budzi jednak kontrowersje i emocje, zwłaszcza wówczas, gdy dochodzi w stanach faktycznych do różnego rodzaju naruszeń formalnych postanowień przepisów ustawy o społecznej inspekcji pracy i w takich warunkach dokonuje się wyboru zakładowego społecznego inspektor pracy.
Biorąc to pod uwagę, skoncentruję się na tych zagadnieniach, które być może w dotychczasowym orzecznictwie i komentarzach nie zostały zbyt jasno i jednoznacznie określone i dlatego nadal wzbudzają kontrowersje.
Zgodnie z przepisami ustawy o społecznej inspekcji pracy wyboru społecznego inspektora pracy dokonują pracownicy zatrudnieni w danym zakładzie pracy, dzisiaj poprawnie powiemy zatrudnieni u danego pracodawcy.
Sam wybór danego pracownika na społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej, co oznacza, że o wyborze decydują wyłącznie sami wybierający tę osobę pracownicy.
Poszczególne postanowienia ustawy o społecznej inspekcji pracy, zwłaszcza w zakresie organizacji wyborów, mają na celu usprawnienie organizacyjne tego procesu.
Nie są to jednak przepisy o charakterze bezwzględnie obowiązującym pozwalające negować np. wybór społecznego inspektora pracy dokonany nawet bez uprzedniego uchwalenia regulaminu wyborów.
Skoro o wyborze decydują wyłącznie pracownicy, to nawet wybór społecznego inspektora pracy bez regulaminu wyborów, albo w warunkach sprzeczności poglądów na ten regulamin ze strony np. dwóch zakładowych organizacji związkowych, nie przekreśla legalności wyboru społecznego inspektora pracy. Nie ma, bowiem przepisu ustawy, któryby taki skutek prawny przewidywał.
Nie podzielam, zatem twierdzenia, ubocznie wyrażonego przez Sąd Najwyższy, że w warunkach nieistotnych błędów w regulaminie wyborów społecznych inspektorów pracy, nie można kwestionować aktu wyborczego.
Z takiego twierdzenia logicznie wynika, bowiem, że w razie istotnych błędów w regulaminie, wybór mógłby podlegać kontroli i kwestionowaniu.
Tymczasem, jeśli o wyborze decydują wyłącznie sami pracownicy, to nie może być mowy o jakiejkolwiek kontroli poprawności proceduralnej tych wyborów, poza ustaleniem faktu, czy pracownicy rzeczywiście daną osobę większościowo wybrali, czy nie wybrali.
Każdy dalej idący zabieg badania procesu przeprowadzania wyboru społecznego inspektora pracy sprowadzałby się do kontroli legalności wyborów, co z założenia jest niedopuszczalne.
W konsekwencji, nawet w warunkach dokonania wyboru społecznego inspektora pracy bez regulaminu wyborów, wybór jest faktycznie dokonany i jedynie sami pracownicy mają prawo zadecydować o unieważnieniu tego wyboru i dokonaniu następnego wyboru np. przy zastosowaniu regulaminu wyborczego.
Kontrowersyjne jest twierdzenie Sądu Najwyższego wypowiedziane jedynie ubocznie o tym, że Poczta Polska nie może być pracodawcą, jako całość, ponieważ o przymiocie pracodawcy decydują rzeczywiście przepisy prawa pracy, ale podstawowe znaczenie posiada układ organizacyjny przyjęty przez sam podmiot zatrudniający.
W konsekwencji, Polska Poczta może być pracodawcą, jako całość, a jej jednostki wojewódzkie mogą być oddziałami niemającymi przymiotu pracodawcy. W takim jednak przypadku mielibyśmy do czynienia z jednym zakładowym społecznym inspektorem pracy, oraz z oddziałowymi społecznymi inspektorami pracy usytuowanymi w poszczególnych województwach.
Sprawa ta nie ma jednak istotnego znaczenia dla przedmiotu glosowanego orzeczenia, ponieważ nie rzutuje na sam wybór powoda na społecznego inspektora pracy.
Dopiero dalsze funkcjonowanie powoda, jako zakładowego społecznego inspektora pracy mogłoby podlegać ocenie z punktu widzenia legalności wydawanych przez niego zaleceń, które ma prawo wydawać zakładowy społeczny inspektor pracy, a nie ma prawa wydawać wydziałowy społeczny inspektor pracy.
O poprawności funkcjonowania społecznego inspektora pracy decydowałby jednak państwowy inspektor pracy, w razie gdyby pracodawca złożył sprzeciw od zalecenia zakładowego społecznego inspektora pracy, kwestionując legalność jego wydania.
W konsekwencji, sam wybór nie podlega kontroli także inspektora PIP, natomiast tenże zgodnie ze swoimi kompetencjami bada poprawność funkcjonowania społecznego inspektora pracy w zakresie zastosowanych środków prawnych przewidzianych w ustawie o społecznej inspekcji pracy.
Takie kompetencje inspektora pracy PIP nie naruszają żadnych postanowień ustawy o społecznej inspekcji pracy i nie wkraczają w niezależność wyborów społecznych inspektorów pracy, uzależnioną wyłącznie od woli pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy.
Łączą się one z jednej strony z potrzebą oceny poprawności wydanego zalecenia zakładowego społecznego inspektora pracy, a z drugiej strony z oceną, czy doszło do wykroczenia polegającego na niewykonaniu zalecenia zakładowego społecznego inspektora pracy, w której to sprawie inspektor pracy PIP jest oskarżycielem publicznym, w rozumieniu art. 17 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.
W konsekwencji inspektor pracy PIP ma obowiązek ustalenia, czy w konkretnym stanie faktycznym uprawniona osoba sporządziła zalecenie, o którym mowa w art. 11 ustawy o społecznej inspekcji pracy, gdyż bez takiego ustalenia nie mógłby poprawnie wywiązać się z roli oskarżyciela publicznego w sprawie o wykroczenie z art. 22 ustawy o społecznej inspekcji pracy.
W następstwie czynności oskarżycielskich inspektora pracy PIP, sąd karny będzie musiał również ocenić, czy zalecenie zostało wydane przez upoważnioną do tego ustawowo osobę, czyli społecznego inspektora pracy będącego zakładowym społecznym inspektorem pracy.
Należy, zatem zauważyć, że sam fakt wyborów społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli wewnętrznej, natomiast kontroli podlega właściwość rzeczowa działania wybranego społecznego inspektora pracy.
Właściwość tę, czyli de facto wybór społecznego inspektora pracy na zakładowego społecznego inspektora pracy podlega kontroli nie z punktu widzenia procesowego dotyczącego zasad wyborów, ale z punktu widzenia przepisów prawa materialnego przewidujących, że w danym zakładzie pracy (u danego pracodawcy) może istnieć tylko jeden zakładowy społeczny inspektor pracy.
Takie podejście do tego zagadnienie, nie wpływa na ocenę poprawności glosowanego orzeczenia, ponieważ przedmiotem sprawy nie jest legalność czynności zakładowego społecznego inspektora pracy, ale sam fakt jego wyboru.
W rezultacie sam fakt wyboru nie podlega kontroli zewnętrznej, natomiast kontroli takiej będzie podlegać legalność wydania zalecenia przez wybranego przez pracowników zakładowego inspektora pracy.
Wynika to stąd, że o wyborze społecznego inspektora pracy decydują wyłącznie pracownicy. Natomiast o możliwości pełnienia funkcji zakładowego społecznego inspektora pracy nie decydują wybierający go pracownicy, ale w pierwszym rzędzie ustawodawca, który ogranicza liczbę zakładowych społecznych inspektorów pracy do jednej osoby w skali danego zakładu pracy (pracodawcy).
Wobec tego wybranie przez pracowników dwóch lub więcej zakładowych społecznych inspektorów pracy u danego pracodawcy i zanegowanie tego faktu, jako niepoprawnego nie będzie ingerencją w nieograniczone uprawnienia wyborcze pracowników, ale będzie ustaleniem faktu sprzecznego z ustawą.
Biorąc to pod uwagę, niepodlegające kontroli zewnętrznej prawo pracowników do wyboru zakładowego społecznego inspektora pracy nie podlega kontroli w zakresie trybu postępowania wyborczego, czyli przepisów o charakterze procesowym, podlega natomiast kontroli w zakresie przepisów prawa materialnego.
Reasumując, trzeba pamiętać, iż stwierdzenie, że wybór zakładowego społecznego inspektora pracy nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej odnosi się do zakazu badania trybu postępowania, czyli przepisów proceduralnych ustalonych dla finalnego wybrania określonej osoby na tę funkcję.
Natomiast zarówno sam wybór, co do faktu musi podlegać kontroli, jak również kontroli podlegają przepisy prawa materialnego zawarte w ustawie o społecznej inspekcji pracy.