Source: http://e-prawnik.pl/forum/domowy/prawo-rodzinne/komornik-17.html
Timestamp: 2017-11-21 02:35:57
Legal References Found: art. 883
 art. 693
 art. 883
 art. 467
 art. 463
 art. 883
 art. 693
 art. 841

Document Content:
KOMORNIK - Prawo rodzinne - Forum - e-prawnik.pl
Alimenty [1657]
Rozwód i ustanie małżeństwa [622]
jaro alimenty.pl
Wysłany: 2008-04-23 16:59:10
Witam.Zwracam się z prośbą o sposób postępowania w następującej sprawie;W 1996 roku przyszedł na świat mój syn,bardzo szybko rozwiązaliśmy związek z żoną.Pieniążki na alimenty przekazywałem za wyrokiem sądu bez dnia zwłoki.w czerwcu 2004 roku poprzez bank (stałe zlecenie) przekazywałem pieniążki za alimenty zasądzone przez sąd na konto matki dziecka.W czerwcu 2005 roku zgłosiłem się ponownie do banku o przedłużenie stałego zlecenia na konkretną kwotę alimentów.Do dnia 21-go czerwca pieniążki nie wpłynęły na konto matki dziecka,a czas miałem do 20-go,Po otrzymaniu informacji od banku(21-go czerwca)że stałe zlecenie nie zostało zrealizowane z uwagi na błąd jaki popełniłem w przedłużaniu stałego zlecenia w tym samym dniu udałem się do banku aby sprostować sytuację.Między czasie była żona zadzwoniła do mnie z informacją że oddała sprawę do komornika z uwagi iż nie dostała pieniędzy(czas zwłoki 1 dzień)Po kilku dniach komornik zajął moją wypłatę i tak po dziś dzień oprócz alimentów pobiera 85 zł kosztów komorniczych.W związku z powyższym pytam się czy jest to zgodne z prawem,(postępowanie komornika)bowiem zadłużenie(jednodniowe) zostało spłacone w tym samym dniu czyli 21-go czerwca 2005. Czy jest sposobność zniesienia komornika z wypłaty (85 zł to nie mała suma jaką pobiera komornik a zadłużenia nie ma i nie było sytuacji abym nie dotrzymał terminu bowiem na wszystkie opłaty mam potwierdzenia. Czy do końca alimentów(w tej chwili syn ma 12 lat ) będę ponosił koszta komornicze???? Proszę o pomoc prawną. Słyszałem na temat depozytu sądowego,czy ktoś z państwa może mi pomóc.......
Wysłany: 2008-04-25 23:37:30
Czesc Jaro, Sprawe znam doskonale bo w 2006 przechodzilem to samo! Takie to sa te nasze byle! Masz tylko dwa wyjscia: albo sie z nia dogadac i poprosic o anulacje komornika( ona to musi zrobic) albo zrobic depozyt sadowy, ktory ja musialem zrobic bo z tymi "istotkami" nie da sie rozmawiac jak z Ludzmi. Pomogli mi w tym Ludzie z Organizacji Ojcowie Trojmiasta. Wejdz na strone www.ojcowie.pl i zarejestruj sie. znajdz watek "Depozyt Sadowy" z wrzesnia 2006 ciagniety przez autora "Marek". Zalaczam wzor pisma tutaj, ale tam jest to lepiej wytlumaczone. To dziala, po okolo miesiacu pozbylem sie komornika.....jest to jedyna droga!\ Powodzenia! Pismo: wzór wniosku Wejherowo, dnia xxxxxxxxx 2005 roku Sąd Rejonowy w xxxxxxxxx Wydział Cywilny Sekcja ds. Egzekucyjnych W / m Wnioskodawca: xxxxxxxxxxx 1. Uczestnik postępowania: małoletnia ???????????. reprezentowana przez matkę xxxxxxxxx, zam. ??????????????.. 2. Uczestnik postępowania: ?????????????????.. reprezentowany przez matkę xxxxxxxxxx Wartość przedmiotu sporu: ???????????.zł WNIOSEK O WYDANIE ZGODY NA ZŁOŻENIE DEPOZYTU SĄDOWEGO (w trybie art. 883 § 2 kpc, art. 693 kpc) 1. Dłużnik niniejszym wnosi o wydanie zgody na złożenie w trybie art. 883 § 2 kpc depozytu sądowego w łącznej kwocie ?????????..zł (słownie: ????????). 2. Dłużnik umocowuje Komornika przy SR w xxxxxxxxx do podejmowania złożonej kwoty depozytu w przypadku gdyby dłużnik popadł w zwłokę w stosunku do Wierzycieli UZASADNIENIE Komornik przy SR w xxxxxxxx prowadzi przeciwko Dłużnikowi egzekucję periodycznych świadczeń alimentacyjnych pod sygnaturą akt KMP ?????? Dłużnik wpłaca regularnie miesięczne raty alimentacyjne, nadto nie posiada żadnych zaległości wobec wierzycieli. Stan salda na dzień złożenia wniosku wynosi 0,00zł Kwota depozytu wynika z następującego wyliczenia: 1. Wierzyciel: Małoletnia ????????????????.. 6 x 0,00zł/miesięczna rata alimentacyjna = 0,00zł 2. Wierzyciel: Małoletni?????????????????. 6 x 0,00zł/miesięczna rata alimentacyjna = 0,00zł Łącznie: 0,00zł Ze wstępnej części art. 467 kc wynika, że również ? poza art. 463-470 kc ? inne przepisy dopuszczają możliwość złożenia przez dłużnika przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego i to niekoniecznie z przyczyn dotyczących wierzyciela. Pozostaje bowiem jeszcze kwestia depozytów sądowych, wyłaniająca się w związku z postępowaniem zabezpieczającym i egzekucyjnym. W tym konkretnym wypadku chodzi o przepis art. 883 par.2 kpc , który przewiduje jedyną możliwość dobrowolnego płacenia należności przez dłużnika, mimo że wierzyciel popiera egzekucję. W myśl tego przepisu dłużnik może zażądać umorzenia egzekucji, jeżeli zostaną kumulatywnie spełnione następujące przesłanki: - tytuł wykonawczy zobowiązuje dłużnika do świadczeń wymagalnych w przyszłości, - dłużnik nie będzie zalegał ze świadczeniem już wymagalnym, - dłużnik złoży komornikowi odpis postanowienia sądu zezwalającego na wpłacenie do depozytu sądowego sumy równoważnej sumie świadczeń periodycznych za 6 miesięcy z równoczesnym umocowaniem komornika do podejmowania tej sumy ? z jednoczesnym złożeniem komornikowi dowodu , iż na podstawie tegoż postanowienia dokonał wpłaty odpowiedniej sumy do depozytu sądowego . Powyższy przepis jest jedynym przepisem traktującym o możliwości złożenia przez dłużnika do depozytu sądowego sumy, odpowiadającej rencie alimentacyjnej ( w łącznej wysokości za sześć miesięcy ) ., Orzeczenie zaś sądu zezwalające dłużnikowi na wpłacenie do depozytu sądowego stosownej sumy ( równoważnej sześciomiesięcznym alimentom) ? jest jednym z niezbędnych warunków od których zależy możliwość i skuteczność żądania przez dłużnika umorzenia egzekucji. Wniosek o zezwolenie na złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego ? zgodnie z treścią art. 693 kpc ? powinien zawierać: 1) określenie zobowiązania, w wykonaniu którego składa się przedmiot; 2) przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniające złożenie; 3) dokładne oznaczenie przedmiotu, który ma być złożony; 4) wskazanie osoby, której przedmiot ma być wydany, oraz warunków pod którymi wydanie ma nastąpić. Przedmiotowy wniosek czyni zadość powyższym wymaganiom. Zbędne jest powoływanie dowodów na poparcie przytoczonych okoliczności, sąd bowiem nie bada ? w myśl par.1 rozporz. Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 1965r. o zasadach i trybie postępowania w sprawach o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego ( Dz. U. nr 42, poz.261) ? prawdziwości oświadczeń zawartych we wniosku, lecz ogranicza się do oceny, czy według okoliczności przytoczonych we wniosku złożenie do depozytu jest prawnie uzasadnione. Do powyższego odniósł się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 lipca 1996r. ( III CRN 18/96 Prok. i Pr. 1996/12/45). Mając na uwadze , iż wniosek jest w pełni uzasadniony, wnioskodawca wnosi o jego niezwłoczne pozytywne rozpatrzenie. Załączniki: -dwa odpisy pisma.
Wysłany: 2008-04-27 21:56:27
Dziękuję Ci za informację.Skorzystam w 100 procentach z wiadomości i pozbędę się pasożyta komorniczego......Do Afryki tak nie daleko a tam prawo jest zupełnie odmienne.Dzięki.
zuczek alimenty.pl
Wysłany: 2008-05-11 20:21:39
Mój prawie mąż ma podobną sytuację. Tyle, że błąd był po stronie banku. Pracownik pomylił się i zrobił zlecenie dziennie zamiast miesięcznego. EKS dostała 3000 zł ekstra. W następnym miesiącu bank sam wstrzymał wypłatę alimentów, gdyż uważał że alimenty zostały przecież nadpłacone. Bank nie poinformował o tym mojego. Mój dostał za to wjazd na pensję przez komornika. Zgłoszenie przez eks było oczywiście jakieś dwa dni po ustalonym terminie wpłaty alimentów. Taka jest złośliwość bab :/ I teraz skąd wytrzasnąć 6-krotność alimentów?? Oczywiście w sądzie powiedzieli, że eks miała prawo złożyć wniosek do komornika, a sama eks napisała w wyjaśnieniu, że myślała, że to taki prezent te 3000 zł!!
Wysłany: 2009-05-21 16:10:55
Błagam o pomoc!! Jestem w trakcie rozwodu z męzem ,czekamy na sprawę rozwodową,pół roku temu zakupiłam mieszkanie na własność niestety mąz też jest współwłaścicielem choc nie dał ani grosza.Dzis dostałam takie pismo i nie wiem zupełnie o co chodzi,czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć co to znaczy ''......zawiadomienie o ograniczenie w rozporzadzaniu nieruchomości wszczęcie egzekucji z nieruchomości objęte ta księga wieczystą przeciwko ( imie i nazwisko mojego męża) i wezwanie do splaty długu" Jeszcze raz proszę o pomoc ,mąz narobił długów i czy ja teraz stracę mieszkanie? co robić i gdzie się z tym udać
sc23175
Wysłany: 2009-12-17 19:33:12
witam odwiedził mnie komornik i zażądał 400 zł pytam za co tak dużo przecież dostałem grzywnę w wysokości 150 zł. On mi na to że koszty dotarcia do mnie. Od miasta mieszkam zaledwie 6 km i żeby było śmieszniej nie dostałem wcześniejszego listu o wszczęciu postępowania . jesteśmy u mnie w domu i mówię że mieszkam chwilowo z rodzicami i jeszcze nie zdążyłem przejść na zasiłek on mi na to żebym mu pokazał papiery na samochód bo on będzie zajmował a fura rodziców i nie był to wcale maluch bo 400zł to malucha se może zajmować a nie o wiele więcej wart samochód. działo się to w moim pokoju poprosiłem żeby opuścił pokój kładąc mu przy tym rękę odruchowo na plecach a ten złapał za telefon i zaczął wzywać kolegę cytuję chodzi tu szybko bo została naruszona moja nietykalność i zaczął histeryzować . wpada mi do domu drugi człowiek i straszy mnie ,że dzwoni na policje i powie że widział jak chciałem pobić jego wspólnika po prostu ręce mi opadły żenada i wiocha.Na to ja się go pytam od kiedy to on ma monopol na rację ,że mnie straszy takimi rzeczami ,oprzytomniał trochę ale i tak wychodząc powiedział ,że sprawa i tak trafi do sądu o naruszenie nietykalności ,to wszystko się działo na oczach mojego ojca ,matki i babci . Teraz jak mnie odwiedzą będę miał przygotowany telefon i nakręcę to poniżające mnie i moją rodzinę zachowanie a zarazem pokaże jak się wykorzystuje władze w tym kraju w moim przypadku to był po prostu szantaż i zastraszenie ja rozumiem ,że może nie miałem go prawa dotknąć ale to był bezwarunkowy grzecznościowy ruch a oni chcieli zrobić z tego dramat
rafql1967
Wysłany: 2009-12-17 22:52:10
mam zlozony wniosek w zusie oraty. 8.12.2009 wplacilem komornikowi 4500 zl.na rzecz zusu .sprawa w zusie jest w toku.pani prowadzaca w zusie moja sprawe poprosil azebym doplacil jeszcze koszty egzekucyjne.zadzwonilem do komornika i chcialem te koszty zaplacic.kwota kozstow to70zl ,komornik nie chce odemnie tych pieniedzy przyjac,chce odemnie 1500zl bo inaczej nie bedzie ze mna rozmawial,zaczal mi naklejac nalepki i robic zdjecia po calym mieszkaniu prosze o pomoc.twierdzi ze w zusie robia debile i mam nie skakac ten czlowiek mnie straszy .bardzo prosze o pomoc .komornicy to mafia moze nie wszyscy
Wysłany: 2010-01-26 20:57:24
prosze o informacje jestem zatrudniony na 1/2 etatu moje wynagrodzenie to 1400zł brutto prosze mi powiedziedz ile z tej pensij moze zabrac mi komornik jest to dług bankowy
Wysłany: 2010-03-02 16:47:21
Mam problem! Złozyłem do komornika wniosek egzekucyjny wraz z bankowym tytułem egzekucyjnym( kupiłem od banku czyjś dług). Komornik wezwał mnie do uiszczenia kwoty np 1500,00. Zapłaciłem. Komornik pobrał od dłuznika kwotę1800,00 zł zwrócił mi te 1500,00 reszta jego. wykładnia prawa podczas egzekucji się zmieniła(.Nawed co ciekawsze Sąd uważa dziś ze komornik na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego nie powinien rozpoczynać egzekucj)i.Wypełniłem weksel i tak dochodzę naleznosci. Sąd zaliczył wpłatę dokonaną wczesniej 1800 na poczet długu. Moje pytanie kogo mam wezwać do zwrotu tych pieniędzy komornika czy kancelarię komorniczą. Komornika z imienia i nazwiska już nie ma?
MonikaD82
Wysłany: 2010-03-10 09:01:14
Witam, pracuję od kilku lat na umowę o pracę na czas nieokreślony, od 2006 roku prowadzę działalność gospodarczą. Na podstawie zaświadczeń o dochodach jak również dochodów z tytułu prowadzonej działalności zaciągałam zobowiązania w bankach. Działąlność polega na pośrednictwie finansowym między bankami a zainteresowanym kredytem klientem za moim pośrednictwem. W 2009 roku w związku z kryzysem światowym moja działalność mocno podupadła. Próbowałam ją ratować zaciągając kolejne kredyty, mając nadzieję że sytuacja na rynku poprawi się jak również że nowe projekty w które wchodzę aby rozszeżyć działąność. Niestety działąność zaczęła przynosić straty a ja zaplątałam się w błędne koło, zaciągając kredyty na spłatę poprzednich. W chwili obecnej banki są w trakcie wypowiadania mi umów kredytowych. Wiem, że zajmą mi wynagrodzenie w części zgodnej z ustawą. Pytanie moje dotyczy mojego domu rodzinnego, nie jest on mój, należy do moich rodziców, brałam kredyt hipoteczny na remont tego domu, na kredyt wyrażali zgodę rodzice, w chwili obecnej oni go spłacają. Ja jestem tam tylko zameldowana, z kredytu (czyli z pieniędzy które ja włożyłam) zostały wyremontowane pomieszczenia mieszkalne, ocieplenie budynku itp. Wiem, że komornik nie zdejmie płytek z podłogi, ani paneli, ale np. co z drzwiami zewnętrzymi i wewnętrzymi oraz bramami automatycznymi? Czy komornik może zająć takie rzeczy? Skoto dom nie należy do mnie czy może chcieć coś zająć? Co z rzeczami typu tv, DVD? Są to sprzęty które mają jakiś czas i nie mamy na nie rachunków, czy komornik będzie miał podstawy do tego żeby sądzić że to moje? Kto musi udowodnić co jest czyje? Czy może zabrać meble? Z wynagrodzenia za prcę nigdy nie spłacę zobowiązań, poza tym banków jest kilka, jak wygląda sytuacja? Kto pierwszy ten lepszy? Wszyscy na raz po kawałku? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam Monika
Wysłany: 2010-03-10 23:28:20
Komornik nie może zająć nieruchomości rodziców w celu zaspokojenia Pani wierzycieli, ale kredyt hipoteczny, na który wyrazili zgodę, musi nadal być obsługiwany, inaczej bank skorzysta z zabezpieczenia hipotecznego. Wyposażenie domu raczej też nie jest do tknięcia, a jeśli komornik będzie chciał go zająć, to trzeba złożyć skargę na działania komornik do sądu podając, że zajęte rzeczy nie stanowią Pani majątku, tylko są majątkiem rodziców, a ponieważ są w ich posiadaniu już od kilku lat nie ma faktur czy paragonów. To powinno załatwić sprawę. Jednak od długu Pani osobiście nie ucieknie.
Wysłany: 2010-03-11 09:08:43
Dziękuję za odpowiedź. Trochę mnie to uspokoiło, bo nie wyobrażam sobie sytuacji gdy ktoś zabiera coś nie mojego. Co do faktu że nie ucieknę przed zobowiązaniami to zdaje sobie z tego sprawę i nie mam zamiaru uciekać. Zastanawiam się tylko jak to jest gdy zobowiązań mam około 300 tys. zł, samego kapitału, gdy zostaną mi wypowiedziane umowy i zaczną się sprawy sądowe to kwoty te wzrosną znacznie, pensji brutto mam około 2,5 tys. zł. Więc tak naprawdę komornik będzie mi ściągał pieniądze ktorę zapewnie nie zaspokoją nawet odsetek. Więc co tak do końca życia? No i kto ma pierszeństwo?
Wysłany: 2010-03-11 17:50:07
Prędzej czy później wszystkie banki uzyskają tytuły wykonawcze przeciwko Pani i komornik będzie zabierał część Pani wynagrodzenia i (tak mi się wydaje) dzielił na wszystkich wierzycieli. Proponuję Pani porozmawiać z bankami i naświetlić im sytuację. Oni mają możliwość zaprzestania naliczania odsetek w momencie, kiedy komornik ich poinformuje, że jedynym źródłem zaspokojenia ich roszczeń są Pani pobory i brak jakiegokolwiek majątku do zajęcia. Naliczane odsetki stanowią przychód banku (nawet jeśli ich nie otrzymują) od których płacą podatek dochodowy, więc nie jest to całkiem w ich interesie, żeby je naliczać, skoro ich nie dostaną. Co do kapitału, może też będzie można się z nimi dogadać po upływie jakiegoś czasu, kiedy dotrze do nich, że nie mają co liczyć na spłatę całości. Może Pani kiedyś będzie dysponowała większą kwotą, która pozwoli zawrzeć ugodę z bankami. Wystarczy zacząć od jednego i stopniowo redukować zadłużenie. Skoro Pani raz udało się prowadzić działalność gospodarczą, to i może uda się to w przyszłości. W takich sytuacjach wskazany jest spokój i przemyślane działanie. Jak trafi Pani na rozsądnego komornika, to może i on coś Pani doradzi. Mój znajomy miał podobny problem i komornik mu podpowiadał (oczywiście w ramach prawa), co może zrobić. Proszę pamiętać, że noc jest najciemniejsza przed świtem, a jak się szuka rozwiązania, to często się go znajduje.
Wysłany: 2010-03-11 19:43:05
Obecnie staram się utrzymać karty kredytowe na etapie spłacalności kwot minimalnych żeby banki mi ich nie wypowiedziały. W dwóch przypadkach bardzo miło się zaskoczyłam windykatorami bankowymi, okazali się ok. Wczuli się w temat i podsunęli jakieś rozwiązania. Niestety większych zobowiązań nie jestem w stanie ogarnąć w obecnej chwili, no i sprawy zaczynają wyglądać kiepsko, wiem, że sama sobie jestem winna i sama się w to wpakowałam, może mogłam to przewidzieć ale momenty gdy windykatorzy dzwonią do mnie do pracy "na biurko" są straszne :( A tak naprawdę to dopiero początek, za chwilę zaczną się wizyty pracowników terenowych i to dopiero będzie tragedia. Ech wszystko się zawaliło... życie stanęło na głowie... Gdybym miała pomysł za jaką działalność się zabrać żeby się odbić od dna to już bym to zrobiła, niestety w obecnej sytuacji brak mi pomysłów, jakoś mnie to wszystko przytłoczyło :( Dzięki za te słowa... dużo znaczą...
Wysłany: 2010-03-15 18:37:53
Proszę spokojnie poczekać, aż już wszystko się zawali i zacząć powoli odgruzowywać. Jak nie ma Pani teraz pomysłu, to najlepiej wrzucić na luz i się nie przejmować. Może wyjazd z Polski jest jakimś rozwiązaniem. Można wtedy rozmawiać z bankami z całkiem innej pozycji i negocjować dogodne wyjście. Jeśli będzie Pani potrzebna rada proszę spokojnie pisać na maciej.mrozowski@wp.pl
darkacdc
Wysłany: 2010-06-27 18:04:17
witam 2 lata temu wzielem pozyczke w skoku stefczyka na kwote 42 tys splacilem okolo 7 tysiecy lecz w grudniu 2009 r zlamalem noge i dostawalem z zusu zasilek chorobowy ktury niebyl w stanie oplacic nawet raty i od grudnia do tej pory niesplacalem rat bank wypowiedzial mi umowe i dostalem pismo z sadu ze musze splacic 45 tysiecy bankowi nieposiadam takiej kwoty moj dochod teraz to 1200 zl brutto i zony 950 zl netto nieposiadamy zadnego majatku mieszkania samochodu mamy na utrzymaniu 2 corki co moze mi grozic chcialbym jakos to zalagodzic i muc znowu splacac raty ale niewiem czy to juz mozliwe a 45 tysiecy nieposiadam to dla mnie kolosalna kwota skoro nie mialem 1000 zl na raty to skad mam teraz wziasc 45 tysiecy oboje z zona jestesmy wystraszeni przeciez mamy rodzine dzieci prosimy o jakas porade i informacje co nas czeka gdy przyjdzie komornik
Wysłany: 2010-07-09 12:34:57
Witam, odziedziczyłam po ojcu dług. Posiadam samochód na współwłasność z chłopakiem. Czy komornik może zająć nasz samochód?
Wysłany: 2010-07-19 15:45:24
Witam mam mały problem: mój brat prowadził działalnośc gospodarcza w miejscu, w którym obydwoje mamy adres zamieszkania. jego firma upadła, ma długi, już pewnie działa komornik. ja tam nie mieszkam, mam juz własną rodzine, moje pytanie brzmi czy komornik może zając mi pensję i w ogóle wymagać ode mnie spłaty zadłużenia? Bardzo prosze o pomoc.
Wysłany: 2010-07-19 15:59:53
Raczej nie - chyba że zaciągnął kredyt a Ty mu go poręczałeś(łaś). W innym przypadku nie odpowiadasz za długi swojego brata. W przypadku śmierci brata, będziesz jednak mógła (mógł) być pociągnięty do odpowiedzialności za jego długi.
Wysłany: 2010-07-30 15:06:15
Czy to jest normalne, że komornik przychodzi do domu i robi zdjęcie? Czy komornik może zająć rzeczy należące do osoby która nie płaci alimentów?
Wysłany: 2010-08-06 11:38:14
witam chciałam się zapytac czy komornik może zając rzeczy te które zakupił mąż? z góry dziekuję
renataa4
Wysłany: 2010-08-20 10:28:38
Witam Mam takie pytanie czy jest to zgodne z prawem, aby komornik zajął moją rzecz bez mojej nieobecności?z góry dziękuję za pomoc
Wysłany: 2010-09-10 13:11:25
Witam Mam taki problem komornik ściągał z mojej pensji na długi męża a co się stanie jeśli w pewnym momencie już nie będzie miał z czego zabrać bo będę na wychowawczym co zrobić?Z góry dziękuję za pomoc
nanaa42
Wysłany: 2010-09-13 11:14:38
Witam Komornik ściąga alimenty od mojego byłego męża na dzieci gdzie mogę zobaczyć wykaz tych wpłat i prowizji dla niego?z góry dziękuję za pomoc
oleksy52
Wysłany: 2010-09-14 08:56:03
Witam Mam takie pytanie ile procent komornik może zabierać w wypłaty czy może wszystko czy powinien zostawić coś na życie?Z góry dziękuję za odpowiedzi
irek0
Wysłany: 2010-09-15 09:06:11
Witam Komornik ściąga ze mnie na alimenty na dziecko, ponieważ wcześniej miałem problem z ich spłatą na czas teraz już płace regularnie jak mam się pozbyż komornika?Z góry dziękuje za pomoc
Wysłany: 2010-10-28 13:32:16
Witam Mam takie pytanie komornik zabiera mi 300zł z pensji pozostaje mi najniższa krajowa, dług jest dość spory bo 20 000 zł czy moge się spodziewać, że komornik odwiedzi mnie w domu..?Z góry dziękuję za odpowiedzi
pablo20066
Wysłany: 2010-10-28 17:48:31
Pewnie ze Cię odwiedzi! Zobaczy jak mieszkasz co można Ci zabrać i jak można Cię zgnoić.Zwykła praktyka komory.Mam doświadczenie znimi.Musisz poczytać trochę prawo by niedać się zrobić w konia.Komornik wie ze niejesteś zorientowany w prawie więc pojedzie z tobą jak z burą suką.
Wysłany: 2010-11-29 10:01:17
Witam Mam ogromny problem w chwili obecnej nie pracuje nie mam z czego spaćić kredytu, czy w takiej sytuacji komornik może zająć część wypłaty męża mimo, że to nie jest jego kredyt??Z góry dziękuję za informacje
Wysłany: 2010-12-16 09:13:45
Witam, pablo20066 ma racje, na pewno Cię odwiedzi. Mam podobny problem, moja była małżonka zostawiła mi dziecko, do tego zdążyła zrobić jakieś 30tyś długu, puścić się z jakimś kolesiem i dać nogę za granicę. Nim się zorientowałem, co się dzieje - było już za późno by coś zdziałać... Ale wracając do tematu. Dogadaj się z pracodawcą, by zarejestrował Cię jako pracownika za najniższą krajową, reszta kasy osobno w formie kopertówy. Ja wynająłem mieszkanie na osobę nie będącą moją rodziną, przerejestrowałem samochód na kolegę, dosłownie nie ma nic, co by można poddać egzekucji. To znaczy mam, ale formalnie nie jestem tego właścicielem. Jak przyjdzie, dajesz mu namiary na faktycznego najemce, który mówi komornikowi co i jak, że Ty tylko u niego mieszkasz i może Cię w du...pę pocałować. Uwierz mi, banki mają w nosie by się dogadać, wolą obciążyć Cię dodatkowymi kosztami z tytułu odsetek itp. Możesz mi wierzyć lub nie, mam znajomego asesora komorniczego, który to mi doradzał jak mam postąpić, by było dobrze. Póki co jest wszystko ok, a komornikowi możesz się w oczy śmiać... Ale wiedz, że takie celowe ukrywanie majątku podlega pod Sąd, dlatego rozsądnie jest się nie chwalić itd... Możesz się tak bawić do usranej śmierci, albo i przejdzie - Wierzyciel ma od umorzenia postępowania 10 lat, by ponownie złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji. Z reguły to robią, choć jest wiele przypadków, że odpuszczają... Dodam jeszcze, że możesz z bankiem walczyć o wykazanie dokumentów odnośnie "Prawowitej Konsygnacji", zapewne do takowej nie doszło - z chwilą podpisania umowy, Twoje pieniążki stworzono z niczego na skutek wpisów księgowych. Czyli Defakto Bank dał coś Tobie, co faktycznie nie należało do niego... Można to podważyć Sądownie. Ja gdy zacząłem w ten sposób pogrywać, wierzyciele zaczęli próbować się dogadywać, ale nie miałem już ochoty się godzić na dziwaczne warunki. Gdy wcześniej prosiłem, olewano mnie totalnie - w tej chwili nie mają ode mnie złamanego grosza. A co za tym idzie, kilka pozwów w Sądzie o unieważnienie umów i zapewne kiedyś zwrot poniesionych przeze mnie kosztów :) Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w walce z Komornikami... ---
Wysłany: 2010-12-16 09:28:36
Zapomniałem dodać, załóż sobie rachunek w jakimś Banku, który posiada wpłatomaty, bankomaty oraz ma darmowe prowadzenie rachunku. A wypłata do ręki, gdyż z chwilą przekazania jej na Twój rachunek przez pracodawce, podlega zajęciu w 100% przez Komornika. Wcześniej oczywiście zamknij rachunek, bo większość banków w naszym głupim kraju, pobiera opłaty za jego prowadzenie. I bardzo Ważne, w Urzędzie Skarbowym złóż NIP-3 i usuń z niego dane co do obecnego rachunku bankowego, nie aktualizując na nowy numer konta...
Wysłany: 2010-12-16 14:32:39
Witam ponownie! sh4do Dobrze to wszystko napisałeś, widze ze komornicy Ci nieobcy ale...Jest jedno ale z którym się niezgadzam. Piszesz ze jak by co to mieszkasz u kolegi i dajesz jego namiary i komornik może nas pocałować w nos, hmmmm...Wiesz co komornik Ci wtedy mówi?Mówi że nieinteresuje go twój adres zameldowania tylko gdzie i ukogo przebywasz.Wchodzi do chaty twojego kumpla i rekwiruje naprzykład jego telewizor.Dlaczego?Bo ty ten telewizor użytkujesz,jeździsz jego samochodem?Rekwiruje, bo ty go użytkujesz itak dalej.Mówię tak bo, zrobiłem kiedyś dokładnie tak jak pisałeś.Sądziłem ze jest to dobry pomysł.Niestety okazało się ze to był najgorszy z najgorszych pomysłów.Oczywiście nieobyło się bez rozprawy w sadzie i było czeba wszystko odkręcać.Niemuszę chyba pisać ile to kosztowało nerwów i czasu.Niewiem czy prawo zezwala na takie praktyki komorników ale takie praktyki stosują.Na moje protesty i protesty kolegi ,komornik tylko się usmiechał i mówił że jeżeli coś mi się niepodoba to mogę na niego złożyć skargę a on wykonuje tylko czynności komornicze.NA KOMORE NIEMA BATA!On Ci namiesza a Ty musisz później wszystko odkręcać.Pozdrawiam i życzę SPOKOJNYCH ŚWIĄT!
Wysłany: 2010-12-20 13:27:39
Witaj pablo20066, Masz racje, komornicy robią przeróżnie. Ale wiedz, że to co zrobił, jest naruszeniem ogólnych przepisów o egzekucjach komorniczych. Komornik ma działać zgodnie z prawem oraz w jego granicach, to co zrobił było naruszeniem w/w prawa... Wiem, że narobił tym Wam wiele problemów, ale i tak musiał zwrócić zagarnięte dobra materialne. To jest tak samo, jak gdyby wszedł do domu Twoich rodziców i zabrał coś, twierdząc, że Ty to możesz użytkować, bo tu jesteś zameldowany! U mnie też próbował przeróżnych metod zastraszania, podobnych do tego co Ty opisujesz. Ale właściciel (najemca) mieszkania musi ostro z nim. Dla przykładu, najemca mówi: "Proszę Pana, to mnie nie obchodzi, jakie i gdzie Pański dłużnik ma zobowiązania oraz to co sobie Pan myśli. Przebywa tutaj sporadycznie, jest zameldowany ? a dobra materialne w postaci samochodu oraz innych wartościowych przedmiotów nie należą do dłużnika i nie podlegają Pańskiej egzekucji. W skierowanym do Pana wniosku, wierzyciel - wyszczególnia formy egzekucji majątku, podkreślam dłużnika nie mojej osoby! Jeśli wierzyciel lub Pan ma co do tego wątpliwości, taki fakt ustala Sąd na wniosek wierzyciela. To nie są czasy PRL-u., że bez meldunku się pałą dostało!? Ja obecnie mieszkam z konkubiną, wszystko co mamy należy do niej , rachunki są na nią, ona formalnie jest właścicielem wszystkiego ? umie gadać z takimi Komorniczakami. Nauczyła się tego, bo jej były mąż również nieźle ją wystawił wiatru! Każda wizyta Komornika Sądowego kończy się odwrotem na pięcie, bo jak wiesz, wierzyciel ma prawo w nieskończoność składać do Komornika wnioski o ściągnięcie długu? Pablo20066 Komornik nie ma prawa wejść do mieszkania nie będącego własnością dłużnika, rygorystycznie przewiduje to kodeks - nie wspomnę już tutaj o rekwirowaniu rzeczy nie będących własnością dłużnika! Krótko mówiąc, po prostu Was zrobił w bambuko. W praktyce smierdzie...wi nic nie zrobią, tylko musi zwrócić zagarnięte dobra, ale nie może w ten sposób zrobić... Jedynie za przyzwoleniem właściciela mieszkania, co było wielkim błędem z Twojej oraz strony Twojego kolegi! Ma prawo wejść do mieszkania, które jest Twoją własnością, gnoje..k jeden wynajmie na Twój koszt Policje oraz Ślusarza, który otworzy zamek w drzwiach, ale nie ma prawa wejść do mieszkania w którym jesteś tylko Ty zameldowany lub ewentualnie użytkujesz! Pamiętaj jedno, robisz za minimalne wynagrodzenie, dostajesz je w formie kopertowej wraz z dodatkami premiami oraz tym co faktycznie się należy i masz wszystko w nosie. Raz do roku Chorwacja, zimą na narty ? Mnie tego nauczył znajomy asesor komorniczy, facet jest w temacie? Opowiedz coś więcej na ten temat! Pozdrawiam sh4do. ---
Wysłany: 2010-12-20 14:01:23
Dodam, że jeśli dłużnik jest osobą pełnoletnią, to komornik nie może zajmować dóbr osób trzecich. Twój przypadek matki reguluje powództwo przeciwegzekucyjne z art. 841 kodeksu post. cywilnego. Nie będzie problemów z udowodnieniem - wystarczy okazanie umowy, wpisu do księgi wieczystej iż to kolega, matka lub kto inny jest właścicielem, najemcą. Pozdrawiam sh4do. ---
ilon66
Wysłany: 2011-03-07 13:22:37
Witam, czy jeżeli komornik pobiera mi pieniądze w wynagrodzenia, to może jeszcze zabrać pieniądze z rozliczenia podatku?
Wysłany: 2011-03-08 13:59:04
Teoretycznie tak, bo jeżeli zostaną one przelane na Twoje konto, to komornik potraktuje je jako dochód, z którego pobiera te swoje kilkanaście - kilkadziesiąt procent. Swoją drogą, ciekawe pytanie.
grazyneczka96
Wysłany: 2011-03-09 13:16:36
Witam, do mojego ojca przyszedł ostatnio komornik o oświadczył, że nawet jeśli mamy rachunki na wszystkie rzeczy w mieszkaniu(całe wyposażenie i meble), to on może i tak to wszystko zająć. Czy to prawda??? Jak można się zabezpieczyć przed zabraniem naszych rzeczy???
Wysłany: 2011-03-09 16:55:30
a co do tego mają rachunki? Jedyną sensowną opcją jest chyba przepisanie majątku na przykład na Pana, gdyż wówczas ojciec nie będzie dysponować niczym, co komornik mógłby zająć.
Wysłany: 2011-03-11 13:18:43
Witam, mam pytanie jak daleko może posunąć się komornik? Dług za czynsz za mieszkanie w którym jestem zameldowana a ale umowa najmu jest na ojca, ja dokładam się do mieszkania ale on nie płaci czynszu, nie wiedziałam o tym do niedawna. Co może zająć komornik?? Może zabrać moje rzeczy albo moją pensję?? Może najlepiej się wymeldować puki dług nie narósł??
Wysłany: 2011-03-11 14:28:35
Komornik może zabrać pieniądze ze zwrotu podatku, a przynajmniej mi się tak wydaje. Najlepiej jednak zapytaj o to zainteresowanego - czyli właśnie komornika, bo przecież to jego praca i on będzie wszystko wiedzieć.
Wysłany: 2011-07-28 15:13:09
Na czym polega windykacji komornicza? Jak wszcząć taką windykacje, jeżeli jest na to zezwolenie w ugodzie sądowej?
Wysłany: 2011-07-29 14:24:06
Aby wszcząć postępowanie egzekucyjnego, należy dysponować tzw. tytułem wykonawczym, czyli tytułem egzekucyjnym opatrzonym klauzulą wykonalności
Wysłany: 2011-07-29 14:25:49
Należy przed wszczęciem egzekucji wystąpić do sądu I instancji z wnioskiem.
cimira78
Wysłany: 2011-07-29 14:27:16
Trzeba pamiętac o opłatach kancelaryjnych.
Wysłany: 2012-04-13 10:26:10
Czy mozna domagac sie odwołania komornika na podstawie tego że jest on stronniczy?
Wysłany: 2012-04-13 14:05:02
oczywiście, zawsze jest taka możliwość.
Wysłany: 2012-04-16 09:09:56
oczywiście musi to pani jakoś uzasadnić i udowodnić. samo powiedzenie ten nie bo jest stronniczny, to taki sam powód, ten nie bo go nie lubie.
Wysłany: 2013-02-10 08:25:00
Witaj pablo20066, Masz racje, komornicy robią przeróżnie. Ale wiedz, że to co zrobił, jest naruszeniem ogólnych przepisów o egzekucjach komorniczych. Komornik ma działać zgodnie z prawem oraz w jego granicach, to co zrobił było naruszeniem w/w prawa... Wiem, że narobił tym Wam wiele problemów, ale i tak musiał zwrócić zagarnięte dobra materialne. To jest tak samo, jak gdyby wszedł do domu Twoich rodziców i zabrał coś, twierdząc, że Ty to możesz użytkować, bo tu jesteś zameldowany! U mnie też próbował przeróżnych metod zastraszania, podobnych do tego co Ty opisujesz. Ale właściciel (najemca) mieszkania musi ostro z nim. Dla przykładu, najemca mówi: "Proszę Pana, to mnie nie obchodzi, jakie i gdzie Pański dłużnik ma zobowiązania oraz to co sobie Pan myśli. Przebywa tutaj sporadycznie, jest zameldowany ? a dobra materialne w postaci samochodu oraz innych wartościowych przedmiotów nie należą do dłużnika i nie podlegają Pańskiej egzekucji. W skierowanym do Pana wniosku, wierzyciel - wyszczególnia formy egzekucji majątku, podkreślam dłużnika nie mojej osoby! Jeśli wierzyciel lub Pan ma co do tego wątpliwości, taki fakt ustala Sąd na wniosek wierzyciela. To nie są czasy PRL-u., że bez meldunku się pałą dostało!? Ja obecnie mieszkam z konkubiną, wszystko co mamy należy do niej , rachunki są na nią, ona formalnie jest właścicielem wszystkiego ? umie gadać z takimi Komorniczakami. Nauczyła się tego, bo jej były mąż również nieźle ją wystawił wiatru! Każda wizyta Komornika Sądowego kończy się odwrotem na pięcie, bo jak wiesz, wierzyciel ma prawo w nieskończoność składać do Komornika wnioski o ściągnięcie długu? Pablo20066 Komornik nie ma prawa wejść do mieszkania nie będącego własnością dłużnika, rygorystycznie przewiduje to kodeks - nie wspomnę już tutaj o rekwirowaniu rzeczy nie będących własnością dłużnika! Krótko mówiąc, po prostu Was zrobił w bambuko. W praktyce smierdzie...wi nic nie zrobią, tylko musi zwrócić zagarnięte dobra, ale nie może w ten sposób zrobić... Jedynie za przyzwoleniem właściciela mieszkania, co było wielkim błędem z Twojej oraz strony Twojego kolegi! Ma prawo wejść do mieszkania, które jest Twoją własnością, gnoje..k jeden wynajmie na Twój koszt Policje oraz Ślusarza, który otworzy zamek w drzwiach, ale nie ma prawa wejść do mieszkania w którym jesteś tylko Ty zameldowany lub ewentualnie użytkujesz! Pamiętaj jedno, robisz za minimalne wynagrodzenie, dostajesz je w formie kopertowej wraz z dodatkami premiami oraz tym co faktycznie się należy i masz wszystko w nosie. Raz do roku Chorwacja, zimą na narty ? Mnie tego nauczył znajomy asesor komorniczy, facet jest w temacie? Opowiedz coś więcej na ten temat! Pozdrawiam sh4do. --- A przepraszam mógłbyś podać art kpc który to mówi że komornik nie ma prawa wejść do mieszkania w którym TY mieszkasz a nie jest aTwoją własnością
Wysłany: 2013-02-10 08:25:54
Wysłany: 2013-07-08 20:53:01
Mam zadłużone mieszkanie.Spółdzielnia zgodziła się na rozłożenie zaległości na raty.Jeśli mam decyzje zarządu owej Spółdzielni to ile się czeka na wydanie pisma dla biura komorniczego aby komornik ściągał zadłużenie w określonej kwocie?
Wysłany: 2013-07-10 07:56:58
Jeżeli Spółdzielnia jest wierzycielem to ona decyduje o prowadzeniu egzekucji. Pismo może być napisane, podpisane i złożone u komornika jednego dnia. Po kilku dniach komornik mógłby zawiadomić o wstrzymaniu egzekucji z woli wierzyciela. Niestety koszty "uruchomienia" komornika już powstały i obciążą ostatecznie dłużnika.
Czego może dotyczyć egzekucja świadczeń niepieniężnych? Roszczenia niepieniężne (...)
Komornik pobiera opłaty egzekucyjne za prowadzenie egzekucji i inne czynności, (...)
W jaki sposób jest wszczynana egzekucja z ruchomości? Tak jak w przypadku (...)
Zasadą postępowania egzekucyjnego jest, iż wszczyna się je na wniosek (...)
Z tytułu pełnienia funkcji radnego posiadam dietę w wysokości 1200 zł, jednocześnie komornik sądowy prowadzi przeciwko mnie egzekucję. Czy w takim przypadku komornik sądowy ma prawo zajęcia mojej diety, jeśli tak to do jakiej wysokości?