Source: http://docplayer.pl/3042107-Www-ingremio-org-nr-3-76-maj-czerwiec-2012-niechorze-temat-morze.html
Timestamp: 2018-02-24 14:24:47
Legal References Found: art. 66
 art. 196
 art. 909
 art. 1
 art. 1
 art. 62
 art. 773
 art. 773
 art. 881
 art. 881
 art. 72
 art. 80
 art. 826
 art. 62
 art. 195
 art. 765
 art. 829
 art. 40
 art. 42

Document Content:
nr 3 (76) maj/czerwiec 2012 Niechorze temat morze... - PDF
nr 3 (76) maj/czerwiec 2012 Niechorze temat morze...
Download "www.ingremio.org nr 3 (76) maj/czerwiec 2012 Niechorze temat morze..."
1 dwumiesięcznik szczecińskich środowisk prawniczych cena 0,0 PLN ISSN nr 3 (76) maj/czerwiec 2012 Niechorze temat morze...
3 04 Aktualny Skład Rady Izby Notarialnej w Szczecinie 04 Notariat przechodzi trudny okres z Romanem Czernikiewiczem, nowo wybranym prezesem Rady Izby Notarialnej w Szczecinie rozmawia Piotr Dobrołowicz 06 Sonda In Gremio 10 Konieczne zmiany w planowaniu inwestycji drogowych dr Maciej Nowak, radca prawny 11 Obraza uczuć religijnych jak ją wywołać? Agnieszka Wierzbicka, studentka WPiA US 12 Zbieg egzekucji sądowych część pierwsza. Zbieg egzekucji pomiędzy komornikami właściwości ogólnej. Krzysztof Przybyłowicz, komornik sądowy Jakub Kiljan, asesor komorniczy 16 O rozwoju demokracji i ochronie praw człowieka Katarzyna Chudy, komornik sądowy 20 O sztuce epistolografii, acz nie tylko Marian Szabo, sędzia w stanie spoczynku 22 Co jeszcze mogłam dla tej rodziny zrobić? Agnieszka Malinowska, kurator sądowy 24 Skutki przystąpienia Unii Europejskiej do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka Joanna Marecka, studentka WPiA US Dwumiesięcznik szczecińskich środowisk prawniczych Wydawca: Szczecińska Izba Adwokacka, pl. Batorego 3; Szczecin Redaktor Naczelny: adw. Piotr Dobrołowicz Redaguje: adw. Piotr Dobrołowicz z sędzią Grzegorzem Szaconiem oraz z zespołem Rada Programowa: Zygmunt Chorzępa Prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie Roman Czernikiewicz Prezes Rady Izby Notarialnej w Szczecinie Ryszard Iwankiewicz Prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie Marek Mikołajczyk Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie Kinga Przybylska-Charif Dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Szczecinie Józef Skoczeń Prokurator Apelacyjny w Szczecinie Jan Woźniak Przewodniczący Izby Komorniczej w Szczecinie tel Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów Druk: Angraf, ul. Wojska Polskiego 43, Piła tel. (067) ISSN: ; Nakład 2500 egzemplarzy 26 Model prokuratury w demokratycznym państwie prawnym Ryszard Różycki, wiceprezes ZPP w Szczecinie 28 Aplikanci rubryka Magdaleny Pomianowskiej, aplikantki adwokackiej 30 Pokolenia szczecińskiej palestry Marta Marska-Błahy, adwokatka 31 Kto udzielał porad prawnych na rynku w Lipianach Krzysztof Marski, adwokat 32 O studencie, który obniżył zwartość bojową Wojska Polskiego Michał Siedziako, OBEP IPN Szczecin 34 Golf w Modrym Lesie Mirosław Łopatto, adwokat rys. Arkadiusz Krupa (Sędzia Sądu Rejonowego w Goleniowie)
4 4 Aktualny Skład Rady Izby Notarialnej w Szczecinie (IV kadencja) Prezes Rady Izby Notarialnej: - Roman Czernikiewicz Wiceprezes Rady Izby Notarialnej: - Leszek Pietrakowski Członkowie Rady Izby Notarialnej: - Beata Bałaban - Wiesława Górecka - Marzanna Korolewicz - Mirosława Kowalik - Dobrosława Kuniewicz - Witold Ołowski - Ryszard Szałachowski Członek Krajowej Rady Notarialnej w Warszawie: - Barbara Nintza Członek Wyższego Sądu Dyscyplinarnego: - Lech Zagozda Członkowie Sądu Dyscyplinarnego: - Bożena Błażewicz - Eugeniusz Fiksek - Halina Kolasińska-Ściepko - Urszula Kostulska - Dorota Peszko - Romualda Radziejewska - Andrzej Wolski Rzecznik Dyscyplinarny Izby Notarialnej: - Maria Olszewska Członkowie Komisji Rewizyjnej: - Waldemar Dullek - Tomasz Paplaczyk - Nikodem Wolski Piotr Dobrołowicz, In Gremio: Proszę przyjąć gratulacje z powodu wyboru na prezesa Rady Izby Notarialnej w Szczecinie. To odpowiedzialna funkcja. Jakimi argumentami przekonał pan koleżanki i kolegów z samorządu notarialnego do poparcia swojej kandydatury? Roman Czernikiewicz: Dziękuję za gratulacje. Trudno na takie pytanie odpowiedzieć, bo sugeruje ono, że czyniłem jakieś zabiegi, by przekonać ich do wyboru mojej osoby. Generalnie, w świetle doświadczeń wyborczych, nie tylko w naszym kraju, dzisiejsze czasy pokazują, że takie działania zwykle są podejmowane. Ważne, żeby wygrać, a co będzie później, to los pokaże. Ja natomiast taką filozofią nie kierowałem się, i w związku z tym takich działań nie podejmowałem. Uważam, że koleżanki i koledzy zdecydowali się na taki wybór, bo zapewne zauważyli moją wieloletnią pracę w notariacie, mój rzetelny stosunek do obowiązków, które wypełniam i uznali, że będę w sposób właściwy pełnił tę funkcję. P.D.: Wykonuje pan zawód notariusza w Koszalinie. Jak wygląda sytuacja na rynku usług notarialnych w Koszalinie? Różni się od rynku szczecińskiego? R.C.: Myślę, że każde środowisko ma swoją specyfikę, tak Szczecin, jak i Koszalin. Myślę jednak, że zakres, jak i ilość spraw w relacji do liczby mieszkańców, są w obydwu miastach podobne, nawet uwzględniając fakt, że Szczecin jest miastem przygranicznym. P.D.: Pierwszym prezesem Rady Izby Notarialnej w Szczecinie był notariusz ze Stargardu Szczecińskiego, drugim zostaje notariusz z Koszalina. Łatwiej jest diagnozować problemy samorządu notarialnego mieszkając poza Szczecinem - siedzibą Izby? R.C.: Nasza izba notarialna obszarowo obejmuje duży region, który pokrywa się z obszarem właściwości Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, a problemy notariatu równie dobrze widoczne są ze Szczecina, jak i z Koszalina, Stargardu Szczecińskiego czy Drezdenka. Tak więc miejsce zamieszkania prezesa izby nie miało kluczowego znaczenia w naszych samorządowych wyborach. Natomiast na pewno pewnym utrudnieniem dla mnie, mieszkańca Koszalina, w pełnieniu funkcji jest to, że siedziba izby jest w Szczecinie, co oznacza konieczność dojazdów na dyżury, na spotkania. To pochłania sporo czasu, a więc również obciąża działalność zawodową. Tym niemniej, decydując się na kandydowanie, uwzględniłem te okoliczności. P.D.: Jakie zadania stawia pan sobie i nowo wybranej Radzie na najbliższą kadencję? R.C.: Zadań jest wiele, ponieważ notariat przechodzi trudny okres. Bez wątpienia odczuwalny jest kryzys
5 Notariat przechodzi trudny okres z Romanem Czernikiewiczem, nowo wybranym prezesem Rady Izby Notarialnej w Szczecinie rozmawia Piotr Dobrołowicz gospodarczy, o którym co prawda mówi się, że Polskę omija, ale jednak my go widzimy. Chociażby zastój na rynku nieruchomości spowodował duży spadek spraw załatwianych przez notariuszy. Innym problemem jest wzrost liczby kancelarii notarialnych, które muszą zarobić na własne utrzymanie, muszą zapewnić nie tylko obsługę ludności, ale również utrzymanie dla samego notariusza i osób zatrudnianych przez niego. Wzrost liczby kancelarii z jednoczesnym spadkiem ilości załatwianych spraw powoduje, że pojawiają się prozaiczne problemy natury ekonomicznej. Rolą samorządu notarialnego jest niwelowanie takich zagrożeń. P.D.: W jaki sposób? R.C.: Polegać to może na próbie stwarzania równych szans dla wszystkich kancelarii, dbaniu o właściwe zasady funkcjonowania konkurencji między kancelariami, pomaganiu w sposób merytoryczny lub organizacyjny notariuszom, którzy z różnych przyczyn gorzej sobie radzą w warunkach rynkowych. Natomiast, co oczywiste, nie jesteśmy w stanie pomagać słabszym kancelariom w taki sposób, by odbierać część dochodów kancelariom silniejszym lub część spraw, które one załatwiają. Dostrzegając problemy finansowe słabszych kancelarii, mamy więc świadomość naszych małych możliwości wpływania na ich rozwiązanie. Możemy tylko niwelować negatywne skutki pewnych, nieuchronnych zjawisk zachodzących w naszym samorządzie. P.D.: Jak pan ocenia ostatnie propozycje ministra sprawiedliwości w sprawie tzw. deregulacji? R.C.: Podchodzę do nich z wielkimi obawami. Zabiegi rządu wokół tzw. ustawy deregulacyjnej to nic innego jak przewrotna próba wykorzystania opinii publicznej do osiągnięcia własnych celów politycznych. Obiecywanie wzrostu poziomu usług i spadku ich cen przez obniżenie wymogów dotyczących kwalifikacji notariuszy jest nieporozumieniem. Także i w tej sprawie jest pole do działania dla samorządu, aczkolwiek mocno ograniczone przez ministra sprawiedliwości. Samorząd winien przynajmniej pokazywać zagrożenia, które ustawa deregulacyjna, przez niewłaściwe rozwiązania, może spowodować. [ ] reklama
6 sonda In Gremio Niechorze sprzedać, inwestować czy poprzestać na pudrowaniu Sprawa Niechorza, niczym neverending story, powraca jak bumerang na każdym zgromadzeniu Szczecińskiej Izby Adwokackiej. Co zrobić z nadmorskim ośrodkiem Izby? Sprzedać jest najprościej, ale co potem zrobić z uzyskanymi pieniędzmi? Może jednak zainwestować, postawić na działce - będącej o kilka kroków od morza - atrakcyjny ośrodek, którego wygląd nie będzie przywoływał na myśl lat późnego Gomułki, tak jak to ma miejsce obecnie? A może w dalszym ciągu konserwować, licząc na to, że w niedługiej przyszłości istniejące zabudowania zostaną wpisane do rejestru zabytków? Odpowiedzi na powyższe pytania, tuż przed kolejnym zgromadzeniem izby zaplanowanym na połowę maja, podjęli się członkowie miejscowej palestry. 6 Marek Drążkowski No cóż, sprzedać najłatwiej. Jestem za, o ile w zamian dostaniemy coś równie atrakcyjnego. Warto odnieść się także do poety: Pamiętajmy o Ogrodach, przecież mamy dzieci. One nie muszą mieszkać w komfortowych pokojach. Mogą (a może i my to jeszcze pamiętamy) mieszkać w namiotach. Te jednak trzeba gdzieś rozbić. Jestem za pozostawieniem tego miejsca. Byłem kiedyś w willi adwokackiej w Kazimierzu Dolnym (ORA Lublin) i tam też remont byłby jak najbardziej potrzebny. Jednak klimat był swojski i chyba nie chciałbym w okresie urlopu pomieszkiwać gdzie indziej. Może zatem warto rozważyć możliwość udostępnienia naszego Niechorza adwokaturze z południa i innych części Polski - za odpłatnością wyższą niż nasza, ale niższą niż miejscowa - może nie będą aż tak marudni, jak my, żeby to miejsce utrzymać (może NRA coś zasponsoruje z tego tytułu). Teraz trochę żartem, a trochę serio: wersja PIS: ktoś dyba na nasze utrzymanie się przy polskim morzu oraz wersja PO: może warto wpuścić kapitał obcy. Jestem za tym drugim. Jednakże do tej pory nie zostaliśmy zapoznani z żadnąinwestorskąwizją zmiany Niechorza. Cały czas są to tylko projekty wewnętrznych frakcji. Reasumując - szkoda może morze całkiem oddać w obce ręce. Dorota Gutowska Stan ośrodka w Niechorzu i jego dekapitalizacja sprawia, że tylko najbardziej wytrwali chcą tam przebywać. Część osób ponadto korzysta z niego z uwagi na sentyment i wspomnienia, a część z uwagi na faktyczny koszt pobytu. Dlatego uważam, że czas na zmiany. Sprzedaż faktycznie jest najprostszym rozwiązaniem, ale ciężar dyskusji przeniesie się na przeznaczenie środków i każdy będzie miał inne zdanie Nie popieram takiego rozwiązania sprawy. Położenie ośrodka i mimo wszystko jego wielkość - to niewątpliwy walor. Sprawiał on dla mnie wrażenie miejsca rodzinnego, przyjaznego i bezpiecznego (dzieci). Uważam zatem za najrozsądniejsze rozwiązanie inwestycję (może wspólnie z innym podmiotem?). Zaprojektowanie i wybudowanie od podstaw nowej, wkomponowanej w działkę bryły budynku, z uwzględnieniem maksymalnej ilości zieleni (dzieci!) i kilku miejsc parkingowych - pozwoliłoby cieszyć się urokiem miejsca.można byłoby rozważyć formę butikowego aparthotelu, że sprzedażą części apartamentów (z obowiązkową opcją wynajmu), która pozwoliłaby być może - na zebranie choć części środków na inwestycję. Agnieszka Falco Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań. Nadmorski ośrodek Izby jest utrzymywany ze składek członków Szczecińskiej Izby Adwokackiej. Jego sprzedaż jest najprostszym wyjściem, lecz wcale nie musi przebiegać bezproblemowo - musi się przecież znaleźć ktoś, kto będzie zainteresowany jego nabyciem i generalnym, bardzo kosztownym remontem. Uważam, że zawsze należy mierzyć siły na zamiary, a inwestycja oznacza tak naprawdę konieczność zaciągnięcia ogromnych zobowiązań finansowych na stworzenie projektów, postępowanie administracyjne i samą budowę (generalny remont), którymi ktoś będzie musiał się przecież zająć - nadzorować wykonawców, pilnować terminów w postępowaniu, gromadzić dokumentację, i wreszcie otrzymać za to wynagrodzenie. Ponadto zobowiązania te będą spła-
7 maj/czerwiec dwumiesięcznik szczecińskich środowisk prawniczych cena 0,0 PLN ISSN nr 3 (76) cane właśnie ze składek członków Izby, które zostaną na ten cel podniesione. Włodzimierz Łyczywek W latach 70-tych i 80-tych, kiedy krążył dowcip związany z rocznicą rewolucji październikowej i przy każdorazowej rocznicy wydawało się i chwatit, wszyscy doskonale zaśmiewaliśmy się z takiego pomysłu, ale nikomu nie przyszło do głowy, że koniec socjalizmu jest tak bliski. Kiedy Janusz Flasza wpadł na pomysł kupienia ziemi i założenia ośrodka wypoczynkowego w Niechorzu, to ten pomysł był trafiony i bardzo integrujący środowisko. Przypominam sobie mnóstwo imprez, a nawet sympozja w Niechorzu, były też spotkania z Okręgową Izbą lekarską, a chociaż sam nie bywałem na turnusach wypoczynkowych, to jednak ośrodek miał cudowny klimat i przepiękne położenie. Nikt mógł sobie zdawać sprawy z tego, że położenie przestanie być cudowne wobec wybudowania innych ośrodków wczasowych zasłaniających widok, a także i to, że nie tak będziemy spędzali urlopy, mając inne możliwości od dwudziestu kilku lat, a poza tym i inne doceniamy już standardy. Ośrodek jest jednak dobrem izbowym za niedowarzone pomysły uważam sprzedaż jego i podzielenie się pieniędzmi, bo Okręgowej Radzie Adwokackiej taka gotówka nie jest niezbędna do niczego, zaś rozdzielenie między członków Izby powodowałoby następne pytania, komu - aktualnym, czy byłym i po ile, a ponadto, po co nam niewielkie pieniądze z jednoczesną wielką stratą. Ośrodek trzeba utrzymać, tylko że nie w takim stanie. Pudrowanie ośrodka nie ma najmniejszego sensu, bowiem z każdym rokiem koszty będą większe, a standard bardziej odstawał od tych, do których się przyzwyczajamy. Izba powinna pomyśleć o wejściu w spółkę z inwestorem, który stworzy z prawdziwego zdarzenia ośrodek wypoczynkowy, gwarantując albo miejsca albo wypływy z dochodu Izbie, bądź też nawet - spółka ta musiałaby gwarantować współwłasność Izby z przyszłym inwestorem. Poprzednie pomysły mówiące o gwarancji pokoi bądź też apartamentów rocznie dla Izby też nie są zbyt dobre; o ile dzisiaj można sobie wyobrazić, że z ośrodka korzysta niewiele osób, albo przez sentyment albo też oszczędność, to trudno sobie wyobrazić, że na tych zasadach przydzielane będą pokoje przez ORA w luksusowych apartamentach tu dopiero powstałyby swary. temat morze... Niechorze Nie widzę też sensu w sprzedawaniu środka i uzyskiwania w zamian za to kilku apartamentów w Świnoujściu czy Międzyzdrojach z tych samych względów co powyżej. Ośrodek trzeba utrzymać, ale inwestując nie tylko w naprawy, a w gruntowną przebudowę Izby na to nie stać, chyba że Naczelna Rada partycypowałaby w takich kosztach zrobić to wszakże trzeba, albo samemu, albo w spółce z posiadającymi odpowiednie środki. Marcin Kładny Powiedzmy sobie szczerze, nie jesteśmy w stanie wypracować rozwiązania, które zadowoli wszystkich. Drzewiej (gdyż było to jakiś czas temu), gdy ośrodek miał znośny standard, każdy kto miał czas i ochotę, mógł w nim co roku wypocząć. Nawet gdyby go wyremontować, to obecnie takiej możliwości już by nie było, bo zakładam, że większość byłaby zainteresowana miesiącami wiosennymi i letnimi, a nie późnojesiennymi czy zimowymi. Oczywiście można by stworzyć długoletnią listę osób oczekujących na możliwość skorzystania (jest w tym pewna korzyść - planujemy sobie urlop z duuużym wyprzedzeniem). Jeżeli jednak obecnie na liście adwokatów figuruje 280 osób, a aplikantów adwokackich jest 158, to pozostawiam to Państwa ocenie. Niewątpliwie takie rozwiązanie nie usatysfakcjonuje jednak osób, które z różnych przyczyn nie będą chciały spędzać tam wolnego czasu, a będą musiały partycypować w kosztach remontu i utrzymania. Marcin Kowalski Moja ocena generalnie jest taka, że cała Izba korzyści z tego żadnych mieć nie będzie, więc najlepiej to sprzedać, a uzyskane środki przeznaczyć na szkolenia albo wyjazd na Karaiby. Maciej Krzyżanowski Próbując odpowiedzieć na postawione pytania trzeba się przede wszystkim zastanowić czym jest tak naprawdę ośrodek naszej Izby czy tylko zwykłą 7
8 sonda In Gremio 8 nieruchomością wchodzącą w skład majątku Izby, domem wczasowym do którego z racji bliskości można wpaść po sądowych bataliach nawet na chwilę, czy też także miejscem stanowiącym o naszej tożsamości, dającym poczucie pewnej wspólnotowości, do którego wraca się z radością i z przeświadczeniem, że to naprawdę jest nasze wspólne dobro. Do Niechorza trafiłem dawno temu jako dziecko z moją ukochaną śp. Mamą przy okazji jakiegoś prawniczego wyjazdu i choć byłem tylko raz, to zapamiętałem znaczną ilość osób, którzy co wieczór w ogrodzie zasiadali do wspólnego stołu przy szumiących morskich falach. Było bardzo wesoło. W minionym roku, kiedy pojawiłem się już jako adwokat było nie mniej radośnie, ogród też tętnił życiem, ale nie zapomnę też dość ostrej wilgoci w moim pokoju, z powodu której np. kartki w kalendarzu suszyły się przez tydzień po powrocie. To oznacza, że remont ośrodka jest niezbędny, bez wątpienia generalny, z pewną nawet rozbudową, bo przecież istnieją ku temu warunki. Nigdy natomiast nie można dopuścić do sprzedania ośrodka w tak pięknym miejscu, bo po pierwsze nikt o zdrowych zmysłach nie pozbywa się takich perełek, a po drugie Niechorze to nie jest tylko zwykła nieruchomość, z jakimi na co dzień się stykamy, ale to coś więcej, o czym wspomniałem na początku. To duch tego miejsca, swego rodzaju tradycja, której nie da się kupić, a pochopną decyzją bardzo łatwo jest nieodwracalnie to zniszczyć. Dlatego Niechorze trzeba ocalić! Robert Majchrzak Ośrodek w Niechorzu nie spełnia na dzisiaj jakichkolwiek standardów bytowych. Można wręcz powiedzieć, że daleko jemu do niejednego schroniska młodzieżowego. Dalsze pudrowanie ośrodka niczego nie zmieni. Trzeba powiedzieć otwarcie - ośrodek jest skansenem, którego jedynym atutem jest działka i jej położenie. Istniejące budynki natomiast mają co najwyżej wartość sentymentalną. Dalsze utrzymywanie tego obiektu w obecnym kształcie nie ma sensu, bowiem ze względu na panujące tam warunki, a właściwie ich brak, znaczna część członków Izby nigdy tam nie była i nie będzie. Jeżeli chcemy mieć ośrodek z prawdziwego zdarzenia, wybudujmy go. Jeżeli nie mamy na to pieniędzy, bądź nie chcemy ich inwestować, cóż pozostaje sprzedaż. Z uzyskanych środków można przecież dokonać zakupu innej nieruchomości, niekoniecznie nad polskim morzem Góry też są piękne Michał Olechnowicz Sprawa Niechorze stała się obowiązkowym punktem porządku obrad Zgromadzenia Szczecińskiej Izby Adwokackiej. Z jednej strony to pozytywny objaw, gdyż każdy dialog niesie za sobą dobre pomysły, a czasami niespodziewane zwroty. Niestety jednocześnie jak długo sprawa Niechorze nie znajduje satysfakcjonującego zakończenia, tak długo towarzyszą jej emocje oraz spory. Analizując znane nam wszystkim do tej pory, dwa główne pomysły, dotyczące Niechorza, zastanawiam się, czy idea sprzedaży ośrodkanie jest jedynie sposobem, zmierzającym do zakończenia raz na zawsze polemiki, a nie poszukiwaniem rozwiązania. W mojej ocenie idea ta byłaby słuszna, gdyby Izba działała w celu osiągnięcia zysku, jak każdy podmiot gospodarczy. Tak jednak nie jest, a tym samym, czy realizacja pomysłu stworzenia ośrodka szkoleniowo konferencyjnego, który służyłby Adwokaturze Polskiej, jej rozwojowi i integracji, nie stałaby się wartością dodaną dla nas wszystkich? Marcin Przybysz Sprawa ośrodka w Niechorzu powiązana jest z kwestiami o dużo większym znaczeniu niż potrzeba wypracowania wspólnego stanowiska dotyczącego zagospodarowania bądź sprzedania jednego ze składników majątku szczecińskiej Izby. Sprzedaż tej nieruchomości jest zawsze możliwa i wobec obecnej dobrej sytuacji finansowej Izby - wydaje się być nieracjonalna. Jestem zdania, że problem Niechorza wiąże się ściśle z potrzebą dyskusji na temat miejsca szczecińskiej Adwokatury na prawniczej mapie Polski, jej aspiracji i relacji wobec innych instytucji około-prawniczych, władz publicznych czy partnerów społecznych, jak również koncepcji szkolenia aplikantów i doskonalenia zawodowego adwokatów. Prężnie działający ośrodek szkoleniowo wypoczynkowy, odpowiadający na potrzeby zawodowe członków Palestry i być może także innych grup zawodowych, którego funkcjonowanie oparte byłoby o przyjmowany z dużym wyprzedzeniem program szkoleń, konferencji i imprez byłby rzeczą bezprecedensową w skali kraju. Decydując zatem o różnych projektach architektonicznych i koniecznych inwestycjach co wydaje się być godne poparcia warto podyskutować o wizji, merytorycznych i organizacyjnych ramach działalności takiego ośrodka.
9 Marcjusz Szczepański Uważam, że nie ma dobrego rozwiązania problemu Niechorza. Każda bowiem z przedstawionych propozycji, będzie miała tyle samo zwolenników, co przeciwników. Uważam, że nie powinniśmy sprzedawać ośrodka. Możemy to zrobić zawsze. Aktualnie są złe czasy na sprzedaż. Optymalnym rozwiązaniem, moim zdaniem, jest podjęcie starań, zmierzających do przebudowy ośrodka, by spełniał funkcje szkoleniowo-wypoczynkowe. Mariusz Weissgerber Sprzedać. Agnieszka Węgielska-Śliwa Jak dotąd - nie potrafiąc znaleźć odpowiadającego wszystkim rozwiązania - nie robimy niczego. To najgorsze wyjście. Narzekamy, że brakuje nam zawodowej więzi, że się nie znamy, nie staramy się wspólnie szukać rozwiązania korporacyjnych problemów. Rzecz nie w źle pojmowanej kastowości, ale w zawodowej tożsamości, dla której zachowania potrzebujemy miejsc takich, jak niechorski ośrodek. Każde z takich miejsc, każdy z nowych pomysłów na wspólne spędzanie czasu, pozwala zgromadzić część z nas. Miałam szczęście być zawodowo wychowywania przez Patrona, który uczył mnie także tego, czym poza pracą powinna być, czym była kiedyś adwokatura. Warto o tym pamiętać. Drugi argument jest prozaiczny. Mamy szansę zachować miejsce, z którego, dzięki jego położeniu, nasze dzieci będą na boso biegały na plażę. Mój syn czeka na kolejne wakacje w Niechorzu tak samo, jak na rafowe nurkowanie w ciepłym morzu i nie potrafi powiedzieć, które z tych miejsc lubi bardziej. Inwestować. reklama Po³¹cz raty i odbierz i gotówkê db db Kredyt Gotówkowy Masz Masz wiele wiele kredytów? Mo esz wiele wiele zyskaæ. Po³¹cz Po³¹cz je wszystkie je w jeden w jeden kredyt kredyt konsolidacyjny Deutsche Bank. Bank. Szybko i bez i bez zbêdnych formalności mo esz dostaæ dostaæ a a do do z³, z³, oprocentowanie ju ju od od 9,5%* 9,5%* i okres i okres kredytowania a a do do miesiêcy. A do A do tego tego odbierz jeszcze dodatkow¹ gotówkê na na co co tylko tylko zechcesz. Zapraszamy do do Oddzia³u! Szczecin, al. al. Wojska Polskiego tel. tel. (91) (91) / /90 * Oprocentowanie * 9,5% 9,5% dostêpne dostêpne jest dla jest klientów, dla klientów, którzy którzy wnioskuj¹ wnioskuj¹ o kredyt o kredyt w kwocie w kwocie min. min PLN PLN oraz oraz spe³niaj¹ spe³niaj¹ co najmniej co najmniej jeden jeden z nastêpuj¹cych z warunków: warunków: posiadaj¹ posiadaj¹ kredyt kredyt hipoteczny hipoteczny w Deutsche w Deutsche Bank Bank PBC S.A., PBC S.A., posiadaj¹ posiadaj¹ kredyt kredyt gotówkowy gotówkowy w Deutsche w Deutsche Bank Bank PBC S.A., PBC S.A., posiadaj¹ posiadaj¹ aktywa aktywa w Deutsche w Deutsche Bank Bank PBC S.A. PBC w S.A. wysokości w wysokości min. 30 min PLN, 000 PLN, maj¹ maj¹ wp³ywy wp³ywy na rachunek na rachunek prowadzony prowadzony w Deutsche w Deutsche Bank Bank PBC S.A. PBC w S.A. wysokości w wysokości min min PLN miesiêcznie, PLN miesiêcznie, wnioskuj¹c wnioskuj¹c o kredyt, o kredyt, przystêpuj¹ przystêpuj¹ do jednego do jednego z oferowanych z przez przez Deutsche Deutsche Bank Bank PBC S.A. PBC produktów S.A. produktów inwestycyjnych. Przyznanie Przyznanie wskazanego wskazanego wy ej wy ej oprocentowania zale y zale y od wyniku od wyniku oceny oceny ryzyka ryzyka kredytowego. RRSO RRSO dla kredytu dla kredytu na 80 na PLN 000 zawartego PLN zawartego na okres na okres 60 miesiêcy, 60 miesiêcy, oprocentowaniu 9,5% 9,5% i prowizji i prowizji 4% wynosi 4% wynosi 11,79%. 11,79%. Informacja Informacja oparta oparta na reprezentatywnym na przyk³adzie: przyk³adzie: ca³kowita ca³kowita kwota kwota kredytu kredytu PLN, 000 PLN, okres okres kredytowania 60 miesiêcy, 60 miesiêcy, miesiêczne miesiêczne raty równe raty równe w wysokości w wysokości 1361, ,88 PLN, PLN, roczne roczne oprocentowanie nominalne nominalne 12%, 12%, prowizja prowizja za udzielenie za udzielenie kredytu kredytu 2% od 2% kwoty od kwoty kredytu. kredytu. Przy przyjêciu Przy przyjêciu wy ej wy ej wymienionych parametrów parametrów RRSO RRSO wynosi wynosi 13,66%. 13,66%. Ca³kowita Ca³kowita kwota kwota do zap³aty, do zap³aty, stanowi¹ca stanowi¹ca sumê sumê ca³kowitej ca³kowitej kwoty kwoty po yczki po yczki oraz ca³kowitego oraz ca³kowitego kosztu kosztu po yczki po yczki wynosi wynosi ,61 681,61 PLN. PLN. Powy sza Powy sza kalkulacja kalkulacja zosta³a zosta³a dokonana dokonana dzieñ na dzieñ r. r. Niniejsza Niniejsza treśæ treśæ nie stanowi nie stanowi oferty oferty w rozumieniu w rozumieniu art. 66 art. Kodeksu 66 Kodeksu Cywilnego. Cywilnego. Ma charakter Ma charakter wy³¹cznie wy³¹cznie informacyjny. Bank Bank ma prawo ma prawo odmówiæ odmówiæ przyznania przyznania kredytu kredytu bez podania bez podania przyczyny. przyczyny. Deutsche Deutsche Bank Bank PBC S.A., PBC S.A., al. Armii al. Armii Ludowej Ludowej 26, , Warszawa. Warszawa.
10 dr Maciej J. Nowak, radca prawny, kierownik Pracowni Ekonomiki Przestrzennej ZUT w Szczecinie, członek zespołu problemowego Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN Konieczne zmiany w planowaniu inwestycji drogowych 1 10 Obecnie obowiązujący system planowania przestrzennego zawiera szereg uchybień i wad. Duża część problemów pojawiła się przy okazji praktycznego stosowania poszczególnych przepisów i stanowiących konsekwencję powyższego zróżnicowanych stanów faktycznych. Duża część niniejszych problemów wiąże się z formułą decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w wielu gminach bardzo subiektywnym zagadnieniem staje się interpretacja przesłanek, kiedy decyzje te powinny zostać wydane, a kiedy z kolei zasadna jest odmowa w tym zakresie. Osobny problem dotyczy jednakże kwestii związanych z relacjami pomiędzy planowaniem przestrzennym a procesem inwestycyjnym w zakresie dróg publicznych. Rozwój infrastruktury drogowej stanowi jedno z najważniejszych zagadnień w kontekście rozwoju krajowego, regionalnego i lokalnego. Nie budzi wątpliwości fakt, że inwestycje drogowe wpłyną zarówno na poziom gospodarczy poszczególnych jednostek osadniczych, rozwój ich funkcji (np. funkcji metropolitalnych), a także umożliwią lepsze kontakty zarówno z ośrodkami krajowymi, jak i europejskimi. Dlatego tak ważna jest sprawność i efektywność procesu inwestycyjnego. O ile po wydaniu decyzji lokalizacyjnych problemów w tym zakresie jest już zdecydowanie mniej, o tyle otwartym zagadnieniem pozostaje możliwość realizacji planów inwestycji drogowych na wcześniejszym etapie. Inwestycje drogowe o zasięgu krajowym są określane w Programie Budowy Dróg oraz wprowadzane do planów zagospodarowania przestrzennego województwa. W dużym zakresie określone w ten sposób inwestycje nie są sformułowane nadmiernie konkretnie. Szczegółowa ich lokalizacja doprecyzowana zostaje na etapie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Wydanie takiej decyzji może jednak mieć miejsce jeszcze na długo przed podjęciem inwestycji i wydaniem decyzji lokalizacyjnej. I w tym kontekście pojawia się problem. Sama decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach odnosi się do planowanego przedsięwzięcia, ale nie wpływa wprost na prawa i obowiązki właściciela danej nieruchomości. Tak więc wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla drogi, przebiegającej przez np. nieruchomość X nie powstrzymuje prywatnego właściciela tej nieruchomości przed innym jej zagospodarowaniem (właściciel może w takiej sytuacji uzyskać decyzję o warunkach zabudowy względem zupełnie innego przeznaczenia niż inwestycja drogowa). Przy okazji właściwego podjęcia inwestycji drogowej oczywiście możliwa jest procedura odebrania nieruchomości dotychczasowemu jej właścicielowi, ale zagospodarowanie tej nieruchomości w inny sposób wiąże się z większymi kosztami oraz bardziej ostrymi konfliktami społecznymi. Występuje również możliwość, że przeciągnięcie postępowań w tym zakresie może doprowadzić do wygaśnięcia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i zablokowania procesu inwestycyjnego. Teoretycznie określone zagospodarowanie nieruchomości można próbować zapewnić poprzez uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Tym niemniej inwestor drogowy nie może nakazać danej gminie, by uchwaliła plan miejscowy na danym terenie (chociaż jeżeli już to zrobi istnieje możliwość podzielenia się kosztami z inwestorem). W praktyce więc wiele gmin nie prowadzi działań w tym zakresie. Podobnie, nie są dla gmin bezwzględnie wiążące zapisy planu zagospodarowania przestrzennego województwa. W niniejszym kontekście zasadne wydaje się zaproponowanie zmian. Wartym rozważenia (ale również dalszego przedyskutowania i uszczegółowienia) rozwiązaniem byłoby wprowadzenie względem inwestycji drogowych specjalnej zasady. Wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach względem inwestycji drogowej (z konkretną lokalizacją) upoważniałoby inwestora (GDDKiA) do złożenia wiążącego gminę wniosku o sporządzenie lub zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na danym terenie w zakresie odpowiadającym inwestycjom drogowym. Co do zasady koszty planu w części dotyczącej inwestycji drogowej pokrywałby inwestor. Na rozważenie zasługuje również kwestia wydłużenia terminu obowiązywania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Alternatywą mogłaby być postulowana w literaturze zmiana formuły studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i obowiązek gmin aktualizowania na wniosek inwestora po uzyskaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach tego dokumentu. Po aktualizacji i wytyczeniu w studium lokalizacji dróg nie można byłoby na planowanej ich trasie wydawać innych decyzji o warunkach zabudowy. Postulując niniejsze zmiany należy wyrazić zastrzeżenie, że ich wdrażanie może być problematyczne. Właściwie wskazano tylko główny kierunek, który powinien podlegać konsultacjom z różnymi środowiskami (między innymi samorządowców). Tym niemniej wydaje się, że kierunek ten jest konieczny do uwzględnienia przy założeniu, że jednym z priorytetów rozwoju kraju jest usprawnienie procesu inwestycji drogowych. [ ] 1 Szersza wersja propozycji zmian ustawowych w tym zakresie, pozytywnie zaopiniowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad została zawarta w książce M. Nowaka i P. Mickiewicza Plan zagospodarowania przestrzennego województwa jako instrument zarządzania rozwojem regionalnym wydanej przez Wydawnictwo CeDeWu br.
11 Agnieszka Wierzbicka, studentka WPiA US Obraza uczuć religijnych jak ją wywołać? Przestępstwo z artykułu 196 kk należy do grupy przestępstw wzbudzających szczególne kontrowersje. Artykuł 196 kk stanowi, że kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Podmiot przestępstwa został określony za pomocą wyrażenia kto, co wskazuje na jego powszechny charakter ogólnie rzecz biorąc przestępstwo to może popełnić każdy człowiek. Osoba taka miałaby dokonać obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu bądź też miejsca kultu religijnego. Powstaje w tym miejscu pytanie: na czym taka obraza ma polegać i w jaki sposób może się przejawiać? W doktrynie przyjmuje się, że chodzi tu o zachowanie, które jest odbierane przez wyznawców danej religii za poniżające, uwłaczające czy obelżywe wobec przedmiotów czci lub miejsc wykonywania obrzędów religijnych. Może przybrać formę wypowiedzi słownej, ale również formę obrazów, gestów czy też pisma. Charakter tych zachowań należy oceniać na podstawie przesłanek obiektywnych, uwzględniając przekonania panujące w danym kręgu kulturowym, z którego wywodzi się pokrzywdzony. Jako modelowy wzorzec należy przyjąć przeciętnego członka danej wspólnoty. Nie jest jednak wymagane, by zachowaniem tym poczuło się dotkniętych kilka osób, na co mogłaby wskazywać literalna wykładnia przepisu ( kto obraża uczucia religijne innych osób ) 1. Przedmiotem czci religijnej są nie tylko rzeczy w znaczeniu materialnym wymaga to szczególnego podkreślenia. W istocie przedmiotem czci bardzo rzadko jest przecież konkretna rzecz. Chodzi tu raczej o samego Boga, o symbole, o określone słowa czy imiona. O pewne postawy i przekonania. W związku z tym, znieważenie może polegać na obelżywych wypowiedziach, parodiowaniu, posługiwaniu się w sposób uwłaczający wizerunkami lub wyobrażeniami, które przez daną wspólnotę są uznane za święte 2. Z kolei miejscem przeznaczonym do publicznego wykonywania obrzędów religijnych jest miejsce w sposób szczególny przystosowane do sprawowania kultu lub aktów religijnych w obecności innych osób. Chodzi tu zatem o kościół, kaplicę, ale też m.in. o przestrzeń zajętą przez osoby uczestniczące w nabożeństwie majowym, 1 W. Wróbel: Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania. [ w:] A. Zoll (red.): Kodeks karny część szczególna. Komentarz. Tom II. Warszawa 2008, s Ibid. gromadzące się przy figurze przedstawiającej Matkę Boską. Miejsce, o którym mowa w artykule 196 kk nie musi mieć bowiem charakteru trwałego 3. Należy podkreślić, że warunkiem karalności za omawiane znieważenie jest jego publiczny charakter. Oznacza to, że dokonane zostało w miejscu publicznym lub w takich warunkach, że jego treść może dotrzeć do większej, bliżej nieoznaczonej liczby osób 4. Do rozpatrzenia pozostała strona podmiotowa przestępstwa. Użyte określenie znieważa sugeruje, iż dane przestępstwo może być popełnione tylko umyślnie i ma charakter wyłącznie intencjonalny. Sprawca zatem musi działać w zamiarze bezpośrednim 5. Od zamiaru bezpośredniego należy odróżnić zamiar ewentualny (wynikowy). Niekiedy w doktrynie podnosi się, że przestępstwo z artykułu 196 może zostać popełnione również w zamiarze ewentualnym. Takie zachowania należy odróżnić od krytyki 6. W wielu jednak sytuacjach faktycznych zachowanie danej osoby balansuje na granicy pomiędzy obrazą czyichś uczuć a dopuszczalną krytyką. Dlatego też właściwe zinterpretowanie charakteru danego zachowania niesie ze sobą często wiele trudności. Jest to istotne z oczywistego powodu obraza uczuć religijnych stanowi przestępstwo, natomiast krytyka jest dopuszczalna, a często również wskazana. Stanowi ponadto przejaw konstytucyjnie zagwarantowanej wolności słowa. Przestępstwo z artykułu 196 kk należy do grupy przestępstw wzbudzających szczególne kontrowersje. Jest ono jednym z wyraźnych przykładów potencjalnego konfliktu pomiędzy niematerialnymi dobrami przeciwnych sobie jednostek. Natomiast same przesłanki określone są za pomocą zwrotów zabarwionych ocennie, których interpretacja może budzić wątpliwości. Niejasności wywołuje już przecież samo pojęcie uczuć religijnych. Dlatego też omawiane zagadnienie wymaga dokładnego przeanalizowania konkretnego stanu faktycznego. [ ] 3 Ibid. 4 A. Marek: Komantarz do art. 196 Kodeksu karnego. [w:] System Informacji Prawnej LEX, r. 5 W. Wróbel, op. cit. 6 Jak wskazuje Partycja Kozłowska-Kalisz: Wykładnia ( ) może powodować trudności wobec konieczności rozdzielenia zachowań obrażających uczucia religijne innych osób od przejawów korzystania z wolności słowa w zakresie dopuszczalnej krytyki przedmiotów kultu wyznawców danej religii. Według autorki należy przyjąć, że krytyka nie stanowi obrazy uczuć religijnych jeżeli (...) forma i treść takich zachowań nie zawiera w swojej treści elementów poniżających, lekceważących, obelżywych ( ). Zob.: P. Kozłowska- Kalisz: Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania. [w:] M. Mozgawa (red.): Kodeks karny. Praktyczny komentarz. Warszawa 2010, s
12 Krzysztof Przybyłowicz, komornik sądowy Jakub Kiljan, asesor komorniczy Zbieg egzekucji sądowych część pierwsza. Zbieg egzekucji pomiędzy komornikami właściwości ogólnej. 12 W ciągu ostatnich czterech lat skokowo wzrosła liczba zbiegów egzekucji prowadzonej do tych samych rzeczy, wierzytelności lub praw przez różnych komorników sądowych, zarówno właściwych, jak niewłaściwych (miejscowo), wedle przepisów ustawy, do prowadzenia danej egzekucji. Przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać przede wszystkim w przyznaniu wierzycielom prawa wyboru komornika sądowego spoza właściwości ogólnej z faktycznym ograniczeniem tegoż prawa wynikającym li tylko z przepisów o jurysdykcji krajowej (art. 8 ust. 5 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji dalej ukse), z jednoczesnym zniesieniem rewirów komorniczych rozumianych jako obszary wydzielone z okręgu sądu, przy którym działa komornik, dokonane nowelą ukse, która weszła w życie r. Masowe korzystanie z ww. prawa, wraz z konsekwentnie, tj. bez następczej analizy skutków i trafności doboru kryteriów, realizowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości polityką tzw. otwarcia zawodu, polegającą na utworzeniu w tym czasie ok. 400 nowych stanowisk (wzrost o ok. 40%), doprowadziło do sytuacji, w której istotnym problemem dla sprawności i szybkości prowadzonych postępowań egzekucyjnych stała się ilość zbiegów egzekucji. Przyczyniła się do tego również pewna nieostrość przepisów normujących zbiegi egzekucji sądowych, tj. w szczególności art i 2 kpc. W dodatku, z przyczyn wyżej wskazanych, do niedawna temat zbiegów egzekucji sądowych nie doczekał się ani konstruktywnej dyskusji ani szczegółowych opracowań. Orzecznictwo dotyczące tego zagadnienia jest również dość nieliczne. W efekcie, w praktyce można spotkać się z różnymi interpretacjami ww. przepisu, co jest szczególnie dotkliwe z punktu widzenia zasad szybkości postępowania i dobra stron, gdy do zbiegu dojdzie między komornikami stosującymi owe różne wykładnie przepisów art i 2 kpc. Należy bowiem zaznaczyć, iż przepisy te zakładają, że rozstrzygnięcie zbiegu egzekucji sądowych następuje z mocy samego prawa. A co za tym idzie, faktyczne rozstrzygnięcie zbiegu zależy jedynie od woli organów pozostających w zbiegu, a nie od rozstrzygnięcia sądu, jak ma to miejsce w przypadku zbiegu egzekucji sądowej administracyjną (por. art kpc). Zrozumiałe zatem staje się, jak doniosłe mogą być konsekwencje stosowania przez komorników sądowych różnych interpretacji ww. przepisów. Z uwagi na objętość i doniosłość przedmiotowego zagadnienia zasadne jest skupienie się w pierwszej kolejności na zbiegu egzekucji pomiędzy komornikami właściwymi do prowadzenia egzekucji z danego składnika mienia, w rozumieniu przepisów art: kpc, 880 kpc, kpc, kpc w zw. z art. 909 kpc i inne. By jednak móc omówić taki zbieg, należy na wstępie zdefiniować podstawowe pojęcia dotyczące egzekucji sądowej sensu largo. Należy bowiem wskazać, że przepis art kpc jako kryterium rozstrzygnięcia zbiegu egzekucji konstytuuje moment nie wszczęcia postępowania egzekucyjnego, tylko wszczęcia egzekucji z danego składnika mienia dłużnika, tj. datę jego zajęcia. Definiowanie pojęć egzekucja i postępowanie egzekucyjne wymaga zastosowania wnioskowania per analogiam, bowiem w przepisach o egzekucji sądowej nie ma definicji legalnej ww. pojęć. W związku z czym stosowne definicje wypracowała doktryna prawa egzekucyjnego, w oparciu min. o przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (dalej upea), gdzie w art. 1a pkt 12, lit. a wskazano i rozróżniono ww. pojęcia, tj.: 12) środku egzekucyjnym - rozumie się przez to: a) w postępowaniu egzekucyjnym dotyczącym należności pieniężnych, egzekucję: - z pieniędzy, - z wynagrodzenia za pracę, - ze świadczeń z zaopatrzenia emerytalnego oraz ubezpieczenia społecznego, etc. Natomiast zgodnie z art. 1a pkt 2, 15 i 16 tej ustawy: 2) czynności egzekucyjnej - rozumie się przez to wszelkie podejmowane przez organ egzekucyjny działania zmierzające do zastosowania lub zrealizowania środka egzekucyjnego w zw. z: 15) wstrzymaniu czynności egzekucyjnych - rozumie się przez to wstrzymanie wykonania wszystkich lub części zastosowanych środków egzekucyjnych, które nie powoduje uchylenia dokonanych czynności egzekucyjnych, 16) wstrzymaniu postępowania egzekucyjnego - rozumie się przez to wstrzymanie wykonania zastosowanych środków egzekucyjnych, które nie powoduje uchylenia dokonanych czynności egzekucyjnych, oraz niepodejmowanie nowych środków egzekucyjnych, Jak zatem widać egzekucja administracyjna wyraźnie odróżnia egzekucję od postępowania egzekucyjnego, wskazuje również, że egzekucja jest prowadzona w ramach postępowania egzekucyjnego, a polega na zastosowaniu określonego środka egzekucyjnego, będącego odpowiednikiem sposobu egzekucji w egzekucji sądowej. Z wykładni analogia iuris wynika zatem, że również w egzekucji sądowej pojęcie egzekucja ma znaczenie inne i węższe niż pojęcie postępowanie egzekucyjne. Skoro zatem przepis art kpc mówi o wszczęciu egzekucji, nie ma podstaw do utożsamiania wszczęcia egzekucji ze wszczęciem postępowania egzekucyjnego (por. również dalsze uwagi - dotyczące art kpc oraz art. 62 i 63 1 upea). Stąd też, w doktrynie sądowego prawa egzekucyjnego, dominuje ww. pogląd. Definicje pojęć egzekucja oraz postępowanie egzekucyjne na tym gruncie oraz wskazanie wzajemnego zakresu znaczeniowego tych pojęć podaje m.in. Andrzej Marciniak. Według tego przedstawicie-
13 la doktryny egzekucja polega na zastosowaniu [...] przewidzianych prawem środków przymusu... 1, natomiast postępowanie egzekucyjne to: ogół prawnie zorganizowanych czynności związanych z egzekucją 2. Tym samym: postępowanie egzekucyjne jest tylko sposobem przeprowadzenia egzekucji (tak jak postępowanie dowodowe służy przeprowadzeniu dowodu). Ta ostatnia zaś nie może się odbyć inaczej, jak tylko w ramach postępowania egzekucyjnego. Różnice w tym względzie są szczególnie wyraźne, jeżeli uwzględni się chwile wszczęcia postępowania egzekucyjnego i egzekucji. [...] wszczęcie egzekucji następuje w zasadzie na wniosek wierzyciela. Złożenie wniosku o to wszczęcie nie wszczyna jeszcze egzekucji, lecz jedynie postępowanie egzekucyjne. Wszczęcie egzekucji następuje dopiero z chwilą dokonania przez organ egzekucyjny pierwszej czynności egzekucyjnej [...] Różnice między egzekucją a postępowaniem egzekucyjnym uwypukla również możliwość prowadzenia [...] egzekucji kilkoma sposobami, wskazanymi przez wierzyciela w jednym wniosku o wszczęcie egzekucji [...] Złożenie takowego wniosku wszczyna jedno postępowanie egzekucyjne, w ramach którego prowadzi się kilka odrębnych egzekucji (np. egzekucję jednego świadczenia pieniężnego z wynagrodzenia za pracę i z nieruchomości dłużnika) 3. Również Roman Kowalkowski wskazuje: egzekucja stanowi zasadniczy trzon postępowania egzekucyjnego i zawsze toczy się w ramach tego postępowania. Przyjęto określać ją jako całokształt środków, jakie organ egzekucyjny może [...] zastosować w ramach [...] sposobu egzekucji [...] Egzekucja polega na stosowaniu przez organ egzekucyjny środków przymusu właściwych dla określonego sposobu egzekucji 4. Zaś co do postępowania egzekucyjnego : Postępowanie egzekucyjne to prawnie zorganizowane działanie organów egzekucyjnych z udziałem zainteresowanych podmiotów, mające na celu skuteczne urzeczywistnienie konkretnej normy prawnej ustalonej w tytule egzekucyjnym, przez doprowadzenie za pomocą środków przymusu do uzyskania przez wierzyciela świadczenia należnego mu od dłużnika. Postępowanie egzekucyjne nie jest pojęciem tożsamym z pojęciem egzekucja, chociaż często niesłusznie używa się ich zamiennie. Złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji [...] wszczyna postępowanie egzekucyjne 5. Tożsame stanowisko zajmuje dr Anna Hrycaj (SSO w Poznaniu), wskazując: Egzekucja to zastosowanie [ ] przewidzianych prawem środków przymusu [ ] W literaturze odróżnia się egzekucję od postępowania egze- 1 Sądowe postępowanie egzekucyjne, A. Marciniak, LexisNexis, Warszawa 2011, s ibid., s ibid., s Encyklopedia Egzekucji Sądowej, praca zbiorowa, Currenda, Sopot 2002, s Encyklopedia...op. cit., s. 345 kucyjnego. Przez właściwe postępowanie egzekucyjne należy rozumieć ogół czynności związanych z egzekucją rozpoczętych złożeniem wniosku o wszczęcie egzekucji. Pojęcie postępowanie egzekucyjne jest więc szersze, gdyż oprócz egzekucji w znaczeniu wskazanym wyżej obejmuje również czynności początkowe, np. wezwanie do uiszczenia opłaty i czynności końcowe... 6 (por. także: Ustawa o komornikach sądowych i egzekucji. Komentarz, J. Jankowski, Warszawa 2000). Wiedząc zatem, jaki jest zakres znaczeniowy pojęć postępowanie egzekucyjne i egzekucja zrozumiałym staje się, dlaczego przedstawiciele jurysprudencji w zasadzie zgodnie twierdzą, iż zbieg egzekucji sądowych polega na zajęciu przez dwóch lub więcej komorników tego samego składnika mienia dłużnika, a łączne prowadzenie egzekucji przejmuje ten z komorników właściwych miejscowo, który jako pierwszy dokonał zajęcia danego prawa, wierzytelności lub ruchomości. tak, wg Marciniaka: zbieg taki może być wyłącznie wynikiem skierowania kilku egzekucji sądowych do tego samego składnika majątku dłużnika przez różnych komorników [...] Założeniem prawa egzekucyjnego jest niedopuszczalność prowadzenia egzekucji z tego samego składnika majątku dłużnika przez kilka organów egzekucyjnych. Egzekucję należności kilku wierzycieli z danego składnika majątku dłużnika może prowadzić tylko jeden organ egzekucyjny 7. Zdaniem Olimpii Marcewicz: Do zbiegu egzekucji dochodzi, gdy egzekucja kierowana jest do tego składnika majątku dłużnika [...] który już jest przedmiotem innej egzekucji 8. Sędzia Roman Kowalkowski twierdzi: zbieg egzekucji sądowych oznacza skierowanie do tej samej rzeczy, wierzytelności lub prawa kilku egzekucji sądowych [...] jeżeli taki zbieg nastąpi, dalszą egzekucję będzie prowadził komornik, który jako pierwszy wszczął egzekucję. Chodzi tu oczywiście tylko o zbieg egzekucji do tych samych rzeczy, wierzytelności lub praw. Takie rozwiązanie jest podyktowane względami praktycznymi, bowiem nie sposób wyobrazić sobie sytuację, kiedy egzekucję z tej samej rzeczy lub prawa mieliby prowadzić równocześnie dwaj różni komornicy [...] W takim razie komornikiem właściwym do dalszego prowadzenia obu egzekucji, będzie komornik, który pierwszy dokonał zajęcia rzeczy, prawa lub wierzytelności, do których później zajęcie skierował inny komornik 9. Analogiczny pogląd wyraża dr hab. Sławomir Cieślak, pisząc: Warunkiem wystąpienia zbiegu egzekucji w rozumieniu art jest skierowanie kilku egzekucji sądowych do tych samych rzeczy, wierzytelności lub praw przez róż- 6 Egzekucja Praktyczna, Anna Hrycaj, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Komunikacji i Zarządzania, Poznań 2002, s Sądowe postępowanie...op. cit., s Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, pod red. Andrzeja Jakubeckiego, Zakamycze, Kraków 2005, s Encyklopedia...op. cit., s
14 14 nych komorników [...] dalszą egzekucję prowadzi komornik, który pierwszy wszczął egzekucję. W takim wypadku komornik, który później wszczął egzekucję niezwłocznie przekazuje sprawę egzekucyjną [...] komornikowi, który pierwszy wszczął egzekucję 10. W tym samym duchu wypowiada się Edmund Wengerek: W art uregulowano sposób likwidowania skutków zbiegu egzekucji sądowych do tych samych rzeczy, wierzytelności i praw [...] Egzekucja sądowa świadczeń pieniężnych rozpoczyna się z chwilą zajęcia przez komornika określonego składnika majątku dłużnika [...] Na tle brzmienia przepisu [art kpc] może być wątpliwe, czy po stwierdzeniu zbiegu prowadzenie egzekucji przejmuje ten komornik, który jako pierwszy podjął jakiekolwiek czynności egzekucyjne przeciwko dłużnikowi, czy ten komornik, który jako pierwszy dokonał zajęcia tych ruchomości, wierzytelności i praw, co do których nastąpił zbieg. Wydaje się, że może chodzić tylko o tę drugą ewentualność 11. Również Zbigniew Szczurek wskazuje:...zbieg egzekucji sądowych oznacza skierowanie do tej samej rzeczy, wierzytelności lub prawa kilku egzekucji sądowych. Zbieg taki może być wyłącznie wynikiem skierowania kilku egzekucji sądowych do tego samego składnika majątku dłużnika przez różnych komorników [...] dalszą egzekucję prowadzi komornik, który pierwszy wszczął egzekucję [...] Wszczęciem będzie pierwsza czynność egzekucyjna, którą komornik skieruje do rzeczy, wierzytelności lub prawa, a będzie nią zajęcie 12. Zbigniew Woźniak uważa zatem, iż: Rozstrzygnięcie zbiegu egzekucji prowadzonych przez komorników [...] nie budzi wątpliwości. Przez chwilę wszczęcia egzekucji należy rozumieć chwilę wszczęcia egzekucji z rzeczy lub prawa, w stosunku do którego nastąpił zbieg, a nie chwilę wszczęcia egzekucji jako takiej 13. W tym samym duchu wypowiada się również dr Anna Hrycaj: Należy podkreślić, że wszczęcie egzekucji świadczeń pieniężnych następuje z chwilą zajęcia przez komornika określonego składnika majątku dłużnika i ta właśnie data decyduje o pierwszeństwie danej egzekucji. Nie ma tu więc znaczenia data złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji 14. O tym, w jaki sposób dochodzi do zbiegu egzekucji wypowiedział się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 24 lutego 2010 r. (III CZP 133/2009, min.: trzeba przede wszystkim odróżnić wszczęcie egzekucji prowadzących do zbiegu od - verba legis - dalszego prowadzenia łącznie egzekucji.). Orzeczenie dotyczy co prawda przepisu art. 773 kpc, jednak uzasadnione jest 10 Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie egzekucyjne. Komentarz do artykułów , praca zbiorowa pod red. prof. Janusza Jankowskiego, C.H. Beck, Warszawa 2011, s Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne, E. Wengerek, Wydawnictwo Zrzeszenia Prawników Polskich, Warszawa 2009, s Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne. Komentarz, praca zbiorowa pod kierunkiem Z. Szczurka, Currenda, Sopot 2005, s Wybrane zagadnienia egzekucji sądowej, praca zbiorowa pod red. Jacka Gołaczyńskiego, Oficyna a Wolters Kluwer business, Warszawa 2008, s Egzekucja Praktyczna...op. cit., s. 143 tu zastosowanie wykładni analogia legis, szczególnie zważywszy na fakt, że art kpc jest przepisem późniejszym i w pewnym sensie szczególnym do art. 773 kpc. Taka wykładnia również potwierdza, że zbieg egzekucji sądowych prowadzonych przez kilku komorników właściwych rozstrzygany jest na rzecz komornika, który jako pierwszy dokonał zajęcia danej ruchomości, wierzytelności lub prawa. Podobnie Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z r., III CZP 89/02, wskazał: Na rzecz przyjęcia takiego stanowiska przemawia również ustawowe rozstrzygnięcie przypadku dotyczącego zbiegu egzekucji prowadzonych przez różnych komorników, a skierowanych do tych samych rzeczy, wierzytelności lub praw; w takiej sytuacji - według art k.p.c. - dalszą egzekucję prowadzi komornik, który pierwszy wszczął egzekucję [...] Kryterium pierwszeństwa wszczęcia egzekucji jest łatwe do uchwycenia, art k.p.c. stanowi bowiem, że przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza się dłużnikowi zawiadomienie o wszczęciu egzekucji, z podaniem treści tytułu wykonawczego i wymienieniem sposobu egzekucji. Przez pierwszą czynność egzekucyjną, według tego przepisu, rozumie się pierwszą czynność organu egzekucyjnego podjętą wobec dłużnika. Przy egzekucji świadczeń pieniężnych będzie to zajęcie określonych składników jego majątku (845 1, art. 881, pkt 1, art k.p.c.), przy egzekucji świadczeń niepieniężnych - odebranie dłużnikowi rzeczy ruchomej w egzekucji o wydanie ruchomości (art k.p.c.) albo doręczenie dłużnikowi wezwania do dobrowolnego wykonania obowiązku wydania nieruchomości lub statku i opróżnienia pomieszczenia (art k.p.c.). Natomiast w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 25 czerwca 1997 r. III CZP 29/97 wskazano: W toku egzekucji sądowej może okazać się, że do tego samego przedmiotu lub prawa majątkowego będzie skierowana jednocześnie egzekucja sądowa i egzekucja administracyjna. Zachodzi wówczas - z reguły przy egzekucji świadczeń pieniężnych - zbieg egzekucji sądowej i administracyjnej [ ] o zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej można mówić, gdy jedną i drugą egzekucję skierowano do tego samego przedmiotu lub prawa majątkowego i przeciwko temu samemu dłużnikowi. Przykładowo do zbiegu egzekucji z ruchomości może dojść z chwilą zajęcia rzeczy znajdujących się w zasadzie we władaniu dłużnika (art i 2 kpc i art i 2 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji), w egzekucji z wynagrodzenia za pracę - z chwilą zawiadomienia dłużnika lub wezwania zakładu pracy stosownie do art. 881 kpc i art. 72 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (przy obu egzekucjach dłużnik jest ten sam), w egzekucji z rachunku bankowego - z chwilą doręczenia bankowi zawiadomienia o zakazie wypłat lub zawiadomienia dłużnika o zajęciu (art. 889 kpc i art. 80 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji). Najdobitniejszą zaś konkluzją ww. rozważań niech będzie sentencja wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 15 grudnia 2009 r., I SA/Wr 1047/2009, gdzie stwierdzono: Zbieg egzekucji nie
15 rys. Arkadiusz Krupa (Sędzia Sądu Rejonowego w Goleniowie) oznacza zbiegu prowadzonych postępowań egzekucyjnych administracyjnego czy sądowego, w ramach których komornik sądowy czy organ egzekucyjny zastosował środek egzekucyjny, tj. egzekucję do tej samej rzeczy albo prawa i tej samej osoby (dłużnika i zobowiązanego). Zbieg egzekucji to sytuacja odnosząca się do konkretnego, tego samego podmiotu oraz przedmiotu, rzeczy lub prawa, do którego skierowano egzekucję w trybie sądowym i administracyjnym. W związku z powyższym pozostaje jeszcze przywołać treść odpowiednich przepisów kodeksu postępowania cywilnego, określających sposób wszczęcia egzekucji z danego składnika majątku w ramach określonego sposobu egzekucji, tj. m.in.: 1) art do egzekucji z ruchomości komornik przystępuje przez ich zajęcie... 2) art do egzekucji z wynagrodzenia za pracę komornik przystępuje przez jego zajęcie 3) art w celu dokonania egzekucji z wierzytelności z rachunku bankowego [...] komornik ogólnej właściwości dłużnika: 1) przesyła do oddziału [...] zawiadomienie o zajęciu wierzytelności pieniężnej dłużnika, wynikającej z posiadania rachunku bankowego... 4) art do egzekucji z wierzytelności komornik przystępuje przez jej zajęcie... 5) art do egzekucji z praw majątkowych komornik przystąpi przez zajęcie prawa... 6) art wskutek wniosku wierzyciela o wszczęcie egzekucji z nieruchomości wymienionej we wniosku komornik wzywa dłużnika, aby zapłacił dług w ciągu dwóch tygodni pod rygorem przystąpienia do opisu i oszacowania. 7) w zw. z art w stosunku do dłużnika nieruchomość jest zajęta z chwilą doręczenia mu wezwania. Reasumując, należy zdecydowanie stwierdzić, iż zbieg egzekucji sądowych pomiędzy komornikami właściwymi rozstrzyga się z mocy samego prawa na rzecz tego z komorników, który jako pierwszy dokonał zajęcia danej rzeczy, wierzytelności lub prawa. Dla rozstrzygnięcia zbiegu egzekucji niezbędne jest zatem ustalenie daty danego zajęcia, czego dokonuje się w sposób określony odpowiednio w art.: 847 1, 883 1, 890 1, 900 1, 910 2, 3 i 4 oraz kpc. Pewna trudność może zaś powstać, w sytuacji gdy zbieg nastąpi w stosunku do tzw. wielodłużnika, przeciw któremu dany organ prowadzi i prowadził szereg postępowań egzekucyjnych, w których dany składnik majątku został zajęty w różnych terminach. W takim przypadku wydaje się, że jedynym uzasadnionym sposobem ustalenia daty zajęcia na potrzeby zbiegu jest przyjęcie daty najstarszego z dokonanych zajęć w sprawach czynnych w momencie powstania zbiegu, tj. w momencie dokonania zajęcia przez drugi organ egzekucyjny. Należy przy tym pamiętać, że rozstrzygnięcie zbiegu egzekucji sądowych następuje z mocy prawa, a zatem chwila powstania zbiegu jest również chwilą jego rozstrzygnięcia. Za przyjęciem takiego stanowiska przemawiają przepisy art w z zw kpc oraz art. 826 kpc. Nie można zatem powoływać się na datę zajęcia w sprawie już zakończonej w sposób wiążący dla organu egzekucyjnego (data zapłaty, data wydania stosownego postanowienia). Wydanie przez organ przekazujący stosownych postanowień ma zaś charakter następczy, w szczególności dotyczy to wydania postanowienia o przekazaniu sprawy. Postanowienie to ma co prawda charakter konstytutywny, jednak stanowi jedynie realizację obowiązku wynikłego z rozstrzygnięcia się z mocy prawa zbiegu egzekucji sądowych a nie jest samym rozstrzygnięciem tego zbiegu. Oczywiście czasami dochodzi do sytuacji, w której przekazanie sprawy może stać się zbędne lub niedopuszczalne, okoliczność taka, jak wyżej wskazano, dotyczyłaby jednak następstw rozstrzygnięcia zbiegu, a nie samego rozstrzygnięcia. Stąd też nie dziwi i nie jest merytorycznie błędna, choć rodząca wątpliwości natury etycznej, praktyka części komorników sądowych, którzy po rozstrzygnięciu zbiegu egzekucji nie przekazują spraw do organów, na rzecz których zbieg się rozstrzygnął, lecz umarzają prowadzone postępowania. Można spotkać się z odmiennymi poglądami niektórych przedstawicieli doktryny, są one jednak zdecydowanie odosobnione, a wyrażają je zazwyczaj cywiliści specjalizujący się w innych zagadnieniach niż tematyka egzekucji sądowej. Ta odmienna interpretacja przepisu art kpc sprowadza się do rozumienia zwrotu: który pierwszy wszczął egzekucję jako oznaczającego: który pierwszy wszczął postępowanie egzekucyjne. Jak jednak wyżej wykazano, pogląd taki jest nie tylko marginalny, ale wprost błędny. Zdarza się również, że upubliczniają go niektórzy komornicy, cieszący się określonym autorytetem naukowym, jednak 15
16 16 czynią to bądź nieudolnie, wskutek swoistej indolencji w tej tematyce, bądź z pobudek pozamerytorycznych, niewynikających z prowadzonej pracy naukowej. Najlepszym przykładem takiego szkodliwego, z przyczyn wskazanych na wstępie niniejszego opracowania, postępowania jest artykuł dr Jarosława Świeczkowskiego, Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Wejherowie, pt. Sporny zbieg egzekucji sądowych, popełniony w ósmym numerze magazynu MIDA (z grudnia 2011r.). Krytyka merytoryczna tez przedstawionych w tym artykule nie jest w zasadzie konieczna, bowiem zawiera się w tematyce niniejszego opracowania, jednak warto zwrócić uwagę czytelników na jego symptomatyczny poziom merytoryczny. Otóż bowiem praktyk o niewątpliwym i niekwestionowanym dorobku naukowym waży się napisać m.in.: Trzeba przy tym pamiętać, że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego oraz Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji nie znają instytucji zbiegu sposobów egzekucji, co pozwala na sformułowanie tezy, że egzekucja prowadzona przez poszczególne organy egzekucyjne stanowi nierozdzielną całość. O braku wartości merytorycznej powyższej tezy, bez konieczności dodatkowego, bardziej rozbudowanego komentarza, służy najlepiej skonfrontowanie jej z treścią ww. aktów prawnych, w szczególności min. art kpc oraz art. 62, 63 1, 73 upea i inne. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że inni komornicy czy pełnomocnicy zawodowi reprezentujący strony czy uczestników postępowań egzekucyjnych nie będą bezrefleksyjnie powoływać się na ww. czy podobne publikacje, broniące nieprawidłowej interpretacji przepisu art kpc a interpretacja ta zostanie ostatecznie wyrugowania z praktyki funkcjonowania organów egzekucji sądowej w Polsce. [ ] Spis literatury 1. Encyklopedia Egzekucji Sądowej, praca zbiorowa, Currenda, Sopot Egzekucja Praktyczna, Anna Hrycaj, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Komunikacji i Zarządzania, Poznań Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, praca zbiorowa pod red. Andrzeja Jakubeckiego, Zakamycze, Kraków Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie egzekucyjne, praca zbiorowa pod red. prof. Janusza Jankowskiego, C.H. Beck, Warszawa Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne. Komentarz, praca zbiorowa pod kierunkiem Z. Szczurka, Currenda, Sopot Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne, E. Wengerek, Wydawnictwo Zrzeszenia Prawników Polskich, Warszawa Sądowe postępowanie egzekucyjne, A. Marciniak, LexisNexis, Warszawa 2011 Katarzyna Chudy, komornik sądowy z Kamienia Pomorskiego W dniach kwietnia 2012 roku odbyła się w Warszawie, w Sejmie RP Międzynarodowa Konferencja Naukowa, któ rej tematem był: Wpływ standardów międzynarodowych na rozwój demokracji i ochronę praw człowieka (International Standards Influence on Development of Democracy and Protection of Human Rights). Okazją dla zwołania konferencji było 15-lecie uchwalenia Konstytucji RP i 20-lecie podpisania Traktatu o Unii Europejskiej. Organizatorem wydarzenia była Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP oraz Instytut Ekonomii i Administracji Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Konferencja ta miała prawdziwie międzynarodowy charakter. Zaproszono ponad 40 gości z Austrii, Brazylii, Czech, Izraela, Japonii, Kazachstanu, Litwy, Norwegii, Rosji, Słowacji, Ukrainy, Włoch i Węgier. Zagraniczni prelegenci rekrutowali się spośród kadry naukowej wyższych uczelni przede wszystkim - wydziałów prawa, ale też filozofii i nauk społecznych. Nie zabrakło także praktyków prawa (np. adwokat z Ukrainy). Językami roboczymi konferencji był język polski, angielski i rosyjski. Ze strony polskiej udział w obradach wzięli wybitni teoretycy i praktycy prawa, m.in. prof. dr hab. Leszek Garlicki - sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, prof. dr hab. Jacek Sobczak - sędzia Sądu Najwyższego, prof. Marek Zubik - sędzia Trybunału Konstytucyjnego, dr hab. Ireneusz C. Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych PAN w Warszawie, ambasador Piotr Świtalski - w latach stały przedstawiciel RP przy Radzie Europy w Strasburgu, dr Hanna Machińska z Biura Łącznikowego Rady Europy w Warszawie, sędziowie sądów apelacyjnych i okręgowych, WSA. Z uwagi na szczupłość miejsca przeznaczonego dla tej krótkiej relacji, nie mam możliwości wymienić wszystkich autorytetów (przede wszystkim z dziedziny prawa), którzy uświetnili swoją obecnością i wystąpieniami to spotkanie. Obrady odbyły się w czterech sesjach plenarnych oraz dziesięciu panelach. Pełne nagrania z sesji plenarnych udostępnione są na stronie w zakładce aktualności. Wszyscy prelegenci (przewidziano wygłoszenie 174 referatów), bez względu na osiągnięcia czy dorobek naukowy, musieli zmieścić swoje
17 O rozwoju demokracji i ochronie praw człowieka wystąpienia w nieprzekraczalnym czasie dziesięciu minut których to ram czasowych niezwykle konsekwentnie pilnowali przewodniczący sesji i poszczególnych paneli. Łatwo zatem policzyć, że planowy łączny czas wystąpień wszystkich uczestników wyniósł 29 godzin co daje pojęcie o ogromnej skali przedsięwzięcia. Zawężenie wypowiedzi do tak krótkich ram czasowych rodziło pewną konsternację prelegentów, którzy sumitowali się, że przedstawiona w ich wystąpieniach tematyka może być potraktowana tylko sygnalnie i wielokrotnie podkreślali, że zaledwie dotknęli przedmiotu rozważań. Myślę, że właśnie ten krótki czas przewidziany na poszczególne wystąpienia wybitnych specjalistów - był mankamentem konferencji, choć zdaję sobie jednocześnie sprawę, że brak było możliwości technicznych, by postąpić w jakikolwiek inny sposób. Zgromadzenie w jednym miejscu ludzi o niezwykłym dorobku, umiejętnościach i doświadczeniu, którymi mogli się podzielić z uczestnikami - przy jednoczesnym ograniczeniu ich wypowiedzi do zaledwie kilku minut pozostawiało uczucie niedosytu. Zagadnieniami poruszanymi w toku konferencji były m.in. międzynarodowe przesłanki rozwoju demokracji i ochrony praw człowieka oraz rozwój standardów w tej dziedzinie w procesie integracji europejskiej. Przyglądano się także kwestii relacji pomiędzy standardami międzynarodowymi a krajowymi instytucjami ochrony praw człowieka. Dyskutowano o standardach międzynarodowych dotyczących wymiaru sprawiedliwości, godności, ochrony życia i zdrowia, równości i zwalczania dyskryminacji, a także oświaty, nauki, kultury, sportu oraz ochrony środowiska. Wśród tematów konferencji znalazły się również teoretyczne problemy ochrony praw człowieka oraz wpływ instytucji europejskich na system tej ochrony. Uczestnikami konferencji prócz, co podnosiłam już wyżej żywych legend nauk prawnych i społecznych było też kilkudziesięcioro ludzi młodych, stojących na progu kariery zawodowej i naukowej doktorantów, aplikantów. Wielu z nich wygłosiło swoje referaty. W podsumowaniu konferencji padło stwierdzenie, że obecność tylu młodych panelistów pozwala na cyrkulację poglądów i idei, i, jakkolwiek by to nie zabrzmiało jest ciekawym, międzypokoleniowym doświadczeniem. Jestem komornikiem sądowym i tematyka konferencji dotyczy mnie w sposób niejako pośredni. Przygotowanie mojego referatu: Zobowiązania uczestników OBWE w dziedzinie demokracji i praw człowieka - zmusiło mnie jednak do oderwania się od utartych schematów rozwiązań i zagadnień, jakimi na co dzień się zajmuję. Samo zbieranie materiałów i opracowywanie przedmiotu wystąpienia było niezwykle cenną lekcją, która pozwala na to, by przypomnieć sobie, że poza wąskim fragmentem prawa, na którym pracuje się w dni powszednie jest jeszcze ogromne pole wiedzy, które nieustannie należy eksplorować. Wielką satysfakcję dała mi możliwość przysłuchiwania się wystąpieniom naprawdę wybitnych polskich prawników, zaś udział gości zagranicznych uświadomił mi różnorodność optyki w zakresie zagadnień dotyczących demokracji i ochrony praw człowieka. [ ] 17
20 O sztuce epistolografii, acz nie tylko 20 Poczynając od starożytności ludzkość doskonaliła sztukę pisania listów. Stawały się one coraz bardziej wyrafinowane pod względem elegancji, przejawionej inteligencji a często także serdeczności. Listy urzędowe wyróżniały się dyplomacją i kompetencją. Mam przed sobą odpis listu jaki zachodniopomorski poseł Czesław H. skierował do Marszałka Sejmu: Na podstawie art. 195 Regulaminu Sejmu RP składam na ręce Pani Marszałek zapytanie poselskie w sprawie - wysoce zdumiewającego i niesprawiedliwego postępowania komorniczego, którego koszmarnym skutkiem pozostaje fakt egzekwowania należności od wierzyciela nie zaś od dłużnika - do Pana Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina. Nie wchodząc w tej chwili w meritum zarzutów podniesionych w samym zapytaniu, chciałbym zatrzymać się nad wymową tego listu. Podniesione zarzuty bowiem zostaną zbadane i skutkiem tego badania będzie ustalenie rzeczywistego stanu rzeczy. Natomiast ustaleń takich nie dokona Marszałek Sejmu i pozostanie z sugerowanym wrażeniem, że przynajmniej w tej sprawie postępowanie komornika było niesprawiedliwe, wysoce zdumiewające i spowodowało koszmarny skutek. Ponieważ jest to - delikatnie mówiąc - dalekie od prawdy, powstaje pytanie, czy także poseł w trakcie wykonywania swoich ustawowych uprawnień może ignorować obowiązujący stan prawa i przedstawiać oceny i fakty nieprawdziwe? W zapytaniu poseł sugeruje, że opisana przezeń sytuacja jest fragmentem większej całości, bowiem bardzo wiele razy miał do czynienia z faktami wielce agresywnej egzekucji komorniczej oraz bardzo licznymi skargami na okrutnie zuchwałe formy ściągania należności od dłużników, w szczególności częste zajmowanie w mieszkaniu dłużnika mienia należącego do osób trzecich, zajmowanie przedmiotów służących do zarobkowej pracy dłużnika, a także włamywania się do mieszkania dłużnika w asyscie Policji pod jego nieobecność. Uznając, że zapytanie poselskie jest wysoce krzywdzącą oceną zarówno tego konkretnego postępowania egzekucyjnego, jak i całego środowiska komorniczego, Rada Izby Komorniczej w Szczecinie poprosiła mnie, jako niegdyś wizytatora do spraw sądowego i komorniczego postępowania egzekucyjnego, o dokonanie oceny postępowania w tej konkretnej sprawie, a także wyrażenia opinii czy tego rodzaju zarzuty w stosunku do ogółu komorników mogą być zasadnie stawiane. Co do tej ostatniej kwestii pojawiła mi się w pewnej chwili przewrotna myśl: czy Pan Poseł nie należy przypadkiem do lobby komorniczego i pod osłoną sformułowań typu okrutnie zuchwałe, wielce agresywne, przemyca ocenę o niezwykle skutecznymi i zgodnymi z prawem działaniami polskich komorników? Bowiem o możliwości zajęcia u dłużnika ruchomości, do których uprawnienie ma osoba trzecia, mówi przepis art kpc stanowiąc, że jeśli dłużnik poda ten fakt komornikowi (łącznie ze wskazaniem adresu tej osoby), to komornik powinien ją zawiadomić o dokonanym zajęciu. Przy czym sąd, a nie komornik będzie rozstrzygał o ewentualnym wyłączeniu w trybie powództwa ekscydencyjnego. Z kolei o możliwości zarządzenia przez komornika otwarcia mieszkania dłużnika mówi art kpc, niekoniecznie z asystą Policji, której udział przewiduje przepis art. 765 kpc w razie oporu dłużnika przy jakiejkolwiek czynności. Przepis art. 829 pkt 4 kpc stanowi, że narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne do produkcji na okres jednego tygodnia nie podlegają egzekucji. W praktyce jednak rzadko bywa oczywiste, że są one niezbędne w ogóle bądź niezbędne w tej ilości, i komornikowi nie pozostaje nic innego jak dokonać zajęcia, a dłużnikowi w drodze skargi na czynności komornika wykazywać, że są one niezbędne w tej akurat ilości. Należy przy tym mieć na uwadze treść przepisu art kpc, odnoszącego się do dłużnika prowadzącego działalność gospodarczą w formie przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego. W razie skierowania egzekucji do rzeczy niezbędnej do prowadzenia tej działalności może on wystąpić do sądu o wyłączenie spod zajęcia jedynie wówczas, gdy wskaże składniki swego mienia, z których możliwe jest zaspokojenie roszczenia wierzyciela. Sama skarga dotyczy sytuacji, w której mieszkanka Koszalina wystąpiła do komornika o ściągnięcie od dłużnika należności ustalonej wyrokiem, a efekt finalny jest kuriozalny i wprost skandaliczny. Bowiem nie otrzymała ani grosza, sama natomiast zapłaciła komornikowi już 2520 zł, a ten domaga się jeszcze kwoty 192,87 zł. Tymczasem nie polega na prawdzie, że wierzyciele w toku tej egzekucji uiścili komornikowi 2520zł. Komornik stosownie do rozwoju sytuacji żądał zaliczki na pokrycie niezbędnych wydatków. Przepis art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji stanowi, że komornik może żądać zaliczki na pokrycie wydatków uzależniając dokonanie wnioskowanej czynności od uiszczenia zaliczki. Najpierw zażądano zaliczki w kwocie 56,50 zł na pokrycie wydatków związanych z kosztami korespondencji w przedmiocie dokonanych zajęć i zwiadomień. Następnie, po dokonaniu zajęcia samochodów zażądano zaliczki w kwocie 400 zł na pokrycie kosztu oszacowania samochodów przez biegłego. Ostatecznie koszt ten według rachunku biegłego wyniósł 615 zł, w związku z czym wezwano wierzycieli o uiszczenie dodatkowej zaliczki w kwocie 215 zł. Ustalając ostatecznie koszty egzekucji w postanowieniu z dnia 26 września 2011r. (art. 770 kpc) komornik wyliczył je na kwotę 864,37 zł i stwierdził, że zostały one pokryte do kwoty 671,50 zł, w związku z czym do uiszczenia przez wierzycieli pozostaje kwota 192,87 zł. Postanowienie to nie zostało zaskarżone i uprawomocniło się. Wbrew temu co stwierdzone jest w poselskiej skardze komornik nie podjął czynności w kierunku egzekwowania od wierzycieli tych kosztów mimo, że przepis art. 42 ust. 2 cytowanej ustawy o komornikach sądowych i egzekucji ustala zasadę iż przy bezskutecznej egzekucji pono-