Source: https://monitorkonstytucyjny.eu/archiwa/10347
Timestamp: 2020-04-05 18:40:42
Legal References Found: art. 6
 art. 6
 art. 3
 art. 6
 art. 6
 art. 6
 art. 3
 art. 10
 art. 3
 art. 6
 art. 6
 art. 6
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 6
 art. 13
 art. 6
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 6
 art. 13
 art. 6
 art. 13
 art. 6
 art. 6
 art. 6
 art. 6
 art. 72
 art. 10
 art. 8
 art. 212
 art. 8
 art. 8
 art. 8
 art. 3
 art. 6
 art. 6
 art. 6
 art. 8
 art. 6
 art. 35
 art. 3
 art. 8
 art. 8
 art. 8
 art. 3
 art. 6
 art. 13
 art. 6
 art. 13
 art. 6
 art. 13
 art. 6
 art. 13
 art. 37
 art. 9
 art. 6
 art. 9
 art. 6
 art. 37
 art. 6
 art. 13
 art. 37
 art. 10
 art. 10
 art. 39
 art. 6
 art. 266
 art. 229
 art. 266
 art. 8
 art. 8
 art. 8
 art. 19
 art. 35
 art. 6
 art. 3
 art. 3
 art. 35
 art. 3
 art. 6
 art. 3
 art. 37
 art. 6
 art. 8
 art. 6
 art. 35
 art. 35
 art. 3
 art. 39
 art. 5
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 18
 art. 5
 art. 46

Document Content:
Trybunał w Strasbourgu: Wyroki i decyzje w sprawach przeciwko Polsce w okresie kwiecień – lipiec 2019 – Monitor Konstytucyjny
Trybunał w Strasbourgu: Wyroki i decyzje w sprawach przeciwko Polsce w okresie kwiecień – lipiec 2019
06/09/2019 Redakcja
W okresie od kwietnia do końca lipca 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (dalej: Trybunał lub ETPC) wydał osiem wyroków przeciwko Polsce:
w sprawie o numerze skargi 8981/14, w którym stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (dalej: Konwencja);
w sprawie o numerze skargi 45751, w którym stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji;
w sprawie o numerze skargi 37023/13, w którym stwierdził naruszenie art. 3 Konwencji;
w sprawie o numerze skargi 37734/14, w którym stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji;
w sprawie o numerze skargi 63696/12, w którym stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji;
w sprawie o numerze skargi 65860/12, w którym stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji;
w sprawie o numerze skargi 76505/14, w którym stwierdził naruszenie art. 3 ust. 1 Konwencji;
w sprawie o numerze skargi 47542/07, w którym stwierdził naruszenie art. 10 Konwencji.
Poniżej znajdują się szczegółowe informacje odnośnie tych wyroków.
W dniu 4 kwietnia 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok w sprawie ze skargi nr 8981/14, w którym stwierdził brak naruszenia art. 3 Konwencji oraz brak naruszenia artykułu 6 ust. 1 Konwencji.
Skarżący w postępowaniu krajowym wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie z tytułu osadzenia w nieadekwatnych warunkach – w przeludnionej celi. W tym postępowaniu dwukrotnie wnosił o przyznanie pomocy prawnej z urzędu, jednakże wnioski o ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika nie zostały rozpoznane pozytywnie. Skarżący składał w trakcie postępowania w pierwszej instancji różne wnioski i został wezwany do złożenia ich w odpisie, a także otrzymał ogólne pouczenie, że wszystkie pisma należy składać do sądu wraz z ich odpisem. Powództwo zostało oddalone. W dniu 10 października 2012 roku skarżący złożył w 1 egzemplarzu pismo procesowe zatytułowane: ,,Wniosek! Dotyczy: odwołania od wyroku sądu rejonowego [nazwa sądu, data, sygn. akt]”, który został przez sąd potraktowany jako apelacja. Sąd wezwał skarżącego do złożenia odpisu tego pisma. Skarżący niezwłocznie poinformował sąd, że nie będzie w stanie wykonać tego zobowiązania, gdyż nie posiada tekstu apelacji, który byłby w stanie skopiować lub przepisać oraz, że nie przypomina sobie dokładnej treści swojego pisma. Apelacja została odrzucona z uwagi na nieprzedłożenie jej odpisu. Skarżący odwołał się od tego orzeczenia, a na wezwanie sądu złożył, tym razem, kopię swojego drugiego środka odwoławczego (zażalenia na postanowienie o odrzuceniu apelacji), który jednak został przez sąd drugiej instancji oddalony. Sąd drugiej instancji stwierdził, że skarżący, który zainicjował postępowanie cywilne będąc pozbawionym wolności powinien zachować kopię swoich pism kierowanych do sądu, zwłaszcza po dacie, w której został pouczony o konieczności składania wszelkich pism do sądu wraz z ich odpisami.
Następnie skarżący wniósł skargę do Trybunału podnosząc naruszenie artykułu 3 Konwencji z uwagi na osadzenie w przeludnionej celi oraz naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji, poprzez odrzucenie apelacji w postępowaniu cywilnym, z uwagi na brak przedłożenia jej kopii co, jego zdaniem, pozbawiło go prawa dostępu do sądu.
Odnośnie zrzutu naruszenia art. 6 ust. 1 Trybunał stwierdził, że prawo do sądu nie jest prawem absolutnym i podlega pewnym ograniczeniom, a ze względu na swoją naturę wymaga regulacji ze strony Państwa, które posiada w tym względzie pewien margines uznania. Trybunał podniósł, że Konwencja w zamyśle nie ma chronić praw teoretycznych lub iluzorycznych, ale prawa, które są realne i skuteczne, co w szczególności odnosi się to do artykułu 6 Konwencji. Trybunał podkreślił, że przepisy krajowe regulujące kroki formalne, które należy podjąć oraz terminy, jakie należy zachować składając środki odwoławcze do sądu mają na celu zapewnienie właściwej administracji wymiaru sprawiedliwości oraz wypełnienie zasady pewności prawa.
W tym względzie nie można się kierować zbytnim formalizmem, zaś rola sądów jest taka, aby przepisy te interpretować w zgodzie z Konwencją. Obowiązujące zasady dostępu do sądu nie powinny uniemożliwiać stronom procesu skorzystania z istniejących środków odwoławczych (w tym kontekście Trybunał przywołał orzeczenia przeciwko Republice Czeskiej, skarga nr 47273/99 oraz przeciwko Republice Czeskiej, skarga nr 46129/99). Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy Trybunał stwierdził, że kwestionowane przez skarżącego uregulowania o dostępie do sądu realizują uzasadniony cel, jakim jest właściwa administracja wymiaru sprawiedliwości. Następnie Trybunał badał, czy biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy, została zachowana zasada proporcjonalności pomiędzy celem, który przyświeca przepisom, a środkami zastosowanymi, aby go osiągnąć.
Trybunał przywołał podobną sprawę przeciwko Polsce (skarga nr 65379/13), w której orzekł, że doszło do naruszenia artykułu 6 ust. 1 Konwencji, jednakże w tamtej sprawie skarżący nie został pouczony o obowiązku złożenia apelacji wraz z odpisami, a także, zdaniem Trybunału, dochował on wymaganej od strony postępowania cywilnego staranności – poprosił sąd o kopię złożonej przez siebie oryginalnej apelacji, a gdy nie otrzymał odpowiedzi, złożył do sądu odręczną jej kopię. W przeciwieństwie do niniejszej sprawy, gdzie skarżący – pomimo, że został wcześniej pouczony o konieczności składania wszystkich pism do sądu w odpisach – złożył apelację w 1 egzemplarzu. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności pouczenie o konieczności składania wszelkich pism do sądu wraz z odpisem, Trybunał uznał, że nie było nierozsądnym oczekiwanie, iż skarżący złoży apelację wraz z odpisem. Stąd też Trybunał uznał, że skarżący nie wykazał się starannością oczekiwaną od strony postępowania cywilnego, zaś wymagania proceduralne, które skarżący kwestionował nie były nieproporcjonalne i nie stanowiły naruszenia prawa gwarantowanego artykułem 6 ust. 1 Konwencji i prawo skarżącego do sądu nie zostało nadmiernie ograniczone.
Odnośnie zarzutu naruszenia artykułu 3 Konwencji Trybunał stwierdził, że skarżący był przetrzymywany przez okres około jednego miesiąca w przeludnionej celi, skorzystał w tym zakresie z dostępnego mu skutecznego środka w postępowaniu krajowym, jednakże jego apelacja została odrzucona na skutek braków proceduralnych. Trybunał odwołując się do powyższych rozważań i konkluzji odnośnie braku naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji przychylił się do zarzutu Rządu, że skarżący nie wyczerpał wszystkich dostępnych mu środków w postępowaniu krajowym z uwagi na popełnione przez niego błędy proceduralne i brak staranności wymaganej w obronie swoich spraw
W dniu 16 maja 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok w sprawie ze skargi nr 45751/10.
W postępowaniu krajowym skarżąca domagała się ustanowienia służebności drogi koniecznej na grobli pomiędzy stawami rybnymi. Z należącej do sąsiadów nieruchomości skarżąca korzystała w przeszłości, aby dojechać do swojej posesji. Postępowanie przed sądami krajowymi zostało wszczęte w lutym 1999 roku i trwało 13 lat. Postanowienia zapadłe w sprawie były dwukrotnie uchylane przez sąd odwoławczy, a sprawa przekazywana do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Na różnych etapach postępowania krajowego zostało dopuszczonych wiele dowodów z opinii biegłych sądowych różnych specjalizacji. Ponadto kilkukrotnie odwoływano oględziny nieruchomości z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne. Trybunał stwierdził wiele okresów, w których nastąpił brak aktywności sądów (dla przykładu przytoczył, że po uchyleniu orzeczenia pierwszej instancji dnia 26 stycznia 2006 roku pierwsza rozprawa została wyznaczona na 26 lipca 2006 roku).
Skarżąca dwukrotnie wniosła skargę w trybie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz. U. 2004, Nr 179, poz. 1843 z późn. zm.), dalej: skarga na przewlekłość.
Odnośnie dopuszczalności skargi i zarzutu niewyczerpania przez skarżącą środków krajowych Trybunał powołał się na orzeczenie w sprawie przeciwko Polsce, skarga nr 45995/99 i stwierdził, że uwidoczniona w tamtym orzeczeniu wadliwa praktyka sądów krajowych odnośnie stosowania ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku o skardze na przewlekłość (w szczególności odnośnie fragmentaryzacji postępowania) miała również miejsce w niniejszej sprawie. Nadto Trybunał uznał za zbytni formalizm nierozpoznanie skargi co do meritum z uwagi na to, że skarżąca w postępowaniu krajowym „nie sprecyzowała podstaw, na których oparła skargę”. Rozpoznając drugą skargę na przewlekłość sąd krajowy nie wziął pod uwagę całego okresu postępowania, a jedynie etap, który miał miejsce po wejściu w życie ustawy o skardze na przewlekłość.
W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę fakt, że dalszy tok postępowania nie spełniał przesłanki rozpoznania sprawy w „rozsądnym terminie” Trybunał uznał, że wymaganie od skarżącej, aby składała kolejną skargę na przewlekłość postępowania stanowiłoby nakładanie na skarżącą nadmiernych obowiązków (w tym kontekście sprawa przeciwko Chorwacji, skarga nr 5208/03).
Trybunał uznał, że postępowanie w niniejszej sprawie nie było skomplikowane, a konieczność dopuszczenia dowodów z opinii biegłych sądowych była znana od początku postępowania i czynności te powinny zostać zrealizowane w sposób terminowy przez sąd. Tymczasem, jak zauważył Trybunał, sporządzenie opinii przez biegłych w niniejszej sprawie w kilku przypadkach zajęło blisko rok. Trybunał uznał, że przeprowadzenia dowodów z opinii biegłych sądowych w niniejszej sprawie pozbawione było przymiotu wymaganej sprawności, w szczególności nie podjęto działań, aby zdyscyplinować biegłych sądowych i zapewnić przestrzeganie przez nich zakreślonych terminów. Dla Trybunału nie było również oczywiste, czy po poszczególnych orzeczeniach uchylających orzeczenia sądu pierwszej instancji należało koniecznie powtarzać wszystkie opinie biegłych.
Trybunał stwierdził naruszenie artykułu 6 ust. 1 Konwencji oraz zasądził na rzecz skarżącej kwotę 10 000 euro tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową.
W dniu 23 maja 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok w sprawie ze skargi nr 37023/13.
Skarżący zarzucił naruszenie art. 3 Konwencji, do którego miało dojść podczas zatrzymania go przez Policję.
Skarżący został zatrzymany w dniu 16 czerwca 2011 roku w toku śledztwa dotyczącego porwania dla okupu. W interwencji w niewielkim mieszkaniu brało udział ośmiu funkcjonariuszy, w tym członkowie CBŚ oraz oddziałów antyterrorystycznych. Skarżącego przesłuchano po zatrzymaniu i postawiono mu zarzuty, jednakże po dwóch dniach został on zwolniony. W 2012 roku prokurator uznał, że skarżący nie dopuścił się tego przestępstwa.
27 czerwca 2011 roku skarżący zainicjował postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy dokonujących zatrzymania, przedstawiając dokumentację medyczną, z której wynikało, że skarżący miał stłuczenie i obrzęk lewej części twarzy, a także nadgarstka oraz ramienia. Twierdził on, że był bity przez funkcjonariuszy i stosowano wobec niego paralizator elektryczny nawet po założeniu kajdanek. Ustalenia biegłego lekarza powołanego w 2012 roku w postępowaniu wskazywały na to, że obrażenia mogły powstać podczas interwencji.
Prokurator umorzył postępowanie w tej sprawie twierdząc, że brak jest dowodów wskazujących na to, że obrażenia ciała skarżącego były wynikiem działań funkcjonariuszy Policji i zastosował wobec funkcjonariuszy Policji zasadę domniemania niewinności wskazując, że nie ma wystarczających dowodów, aby uznać, że popełnili oni przestępstwo. Argumentacja prokuratora została podzielona przez sąd rejonowy.
Strona rządowa podnosiła, że ustalenie przyczyn powstania obrażeń ciała u skarżącego nie zostało oparte na wystarczających dowodach, jednocześnie, zdaniem Trybunału, nie przedstawiła żadnych wyjaśnień, aby obalić domniemanie, że poddawane w wątpliwość obrażenia ciała powstały w chwili gdy skarżący był w rękach Policji.
Trybunał wskazał, że generalne zasady obowiązujące na gruncie art. 3 Konwencji odnośnie interwencji policji zostały niedawno określone w wyroku z 28 września 2015 roku w sprawie przeciwko Belgii (skarga nr 23380/09). Trybunał przytaczając swoje orzecznictwo stwierdził, że jakiekolwiek użycie siły w stosunku do osoby pozbawionej wolności lub która znajduje się przed organami stojącymi na straży prawa musi być absolutnie niezbędne z uwagi na postępowanie tej osoby w innym razie stanowi ono umniejszenie godności ludzkiej i co do zasady prowadzi do naruszenia art. 3 Konwencji.
Jak podkreśla Trybunał, nie zawsze użycie siły przez funkcjonariuszy Policji – zwłaszcza podczas zatrzymania – stanowi naruszenie art. 3 Konwencji. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Trybunału takie użycie siły musi być w danych okolicznościach niezbędne i nie może być nadmierne (zob. sprawa przeciwko Bułgarii, skarga nr 48130/99 oraz wyrok z dnia 13 stycznia 2009 roku w sprawie przeciwko Polsce skarga nr 15562/02).
W sytuacji gdy obrażenia ciała zostały odniesione w trakcie zatrzymania przez Policję, ciężar wykazania, że użycie siły było niezbędne spoczywa na władzach Państwa (w tym kontekście Trybunał przywołał wyroki przeciwko Słowenii, skarga nr 29462, przeciwko Turcji skarga nr 22279/93 oraz przeciwko Bułgarii, skarga nr 61701/11).
Trybunał uznał za stosowne podzielić operację policji na dwa etapy – pierwszy, który trwał do momentu, w którym skarżący został obezwładniony i założono mu kajdanki, czyli znalazł się pod kontrolą Policji, drugi etap zaś nastąpił po obezwładnieniu skarżącego. Odnotować trzeba, że dwoje sędziów podważyło przyjęty przez większość podział operacji przeprowadzonej przez Policję na dwa etapy i zgłosili oni w tej kwestii zdanie odrębne. Trybunał uznał, że z uwagi na sprzeczność dowodów oraz braki w krajowym postępowaniu przygotowawczym nie jest w stanie stwierdzić, czy użycie siły przez funkcjonariuszy w pierwszym stadium operacji policyjnej było nadmierne. Wskazał jednakże, że w drugim etapie operacji zatrzymania (po obezwładnieniu) ani prokurator, ani przedstawiciele władz nie wykazali, że skarżący zachowywał się w sposób, który uzasadniałby użycie względem niego siły fizycznej.
Trybunał przywołał ponadto orzecznictwo w kwestii korzystania z paralizatora elektrycznego, którego użycie przez policję podczas zatrzymań, zdaniem Trybunału, powinno być w sposób szczegółowy wyjaśniane (wyrok z dnia 30 września 2014 roku w sprawie przeciwko Bułgarii, skarga nr 51284/09).
Trybunał stwierdził, że władze krajowe powinny zawsze podjąć poważną próbę wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, a w przedmiotowej sprawie zauważył, że władze krajowe bezwarunkowo uznały zeznania ośmiu funkcjonariuszy Policji za wiarygodne bez wzięcia pod uwagę tego, że mieli oni interes w rozstrzygnięciu sprawy oraz umniejszeniu swojej odpowiedzialności. Jednocześnie w toku postępowania krajowego przyznano znacznie mniejsze znaczenie zeznaniom skarżącego i pozostałych osób zatrzymanych wraz z nim, nie biorąc również pod uwagę faktu, że zostali oni następnie oczyszczeni z zarzutów.
Trybunał uznał, że Policja użyła nadmiernej siły wobec skarżącego, który na danym etapie interwencji był już obezwładniony. Ponadto postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy było, zdaniem Trybunału, objęte poważnymi brakami.
Zważywszy na charakter obrażeń ciała skarżącego oraz związane z tym fizyczne i psychiczne cierpienia Trybunał stwierdził, że traktowanie skarżącego od momentu jego obezwładnienia wyczerpało przesłankę nieludzkiego i poniżającego traktowania.
Trybunał jednogłośnie stwierdził naruszenie art. 3 Konwencji zarówno w aspekcie materialnym, jak i proceduralnym oraz zasądził na rzecz skarżącego kwotę 25 000 euro tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową.
W dniu 6 czerwca 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok w sprawie o numerze skargi 37734/14.
Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji, do którego miało dojść wskutek przewlekłości postępowania sądowego w kwestii przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy.
W 2010 roku skarżąca odwołała się do sądu od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o nieprzyznaniu jej renty. Na początkowym etapie postępowania skarżącej odmówiono przyznania pomocy prawnej z urzędu. W 2010 roku sąd krajowy I instancji zlecił sporządzenie opinii biegłym z zakresu neurologii, ortopedii oraz psychiatrii. Wszystkie opinie wskazały na zdolność skarżącej do pracy. Skarżąca zakwestionowała te opinie, następnie sąd dopuścił dowody z opinii uzupełniających oraz kolejne dowody z opinii innych biegłych, które zawierały wnioski podobne do poprzednich opinii. Skarżąca odmawiała jednak poddania się badaniom na oddziale psychiatrycznym. Od strony proceduralnej, skarżąca kilkukrotnie przedkładała wnioski o wyłączenie składów orzekających, wyłączenie biegłych, a także wnioskowała o wyłącznie wszystkich sędziów danego sądu pracy. Kilkakrotnie składała również środki zaskarżenia niedopuszczalne przez ustawę.
Skarżąca wniosła cztery skargi na przewlekłość w postępowaniu krajowym, zaś skargę do Trybunału skierowała w dniu 12 maja 2014 roku. Trybunał badając sprawę pod kątem zarzutu przekroczenia rozsądnego czasu trwania postępowania wziął pod uwagę wynikające z orzecznictwa przesłanki, którymi są skomplikowanie sprawy, zachowanie się skarżącego oraz działanie organu krajowego (w tym przypadku sądu).
Trybunał podzielił argumentacje Rządu RP, że skarżąca przyczyniła się do przewlekłości postępowania, w szczególności poprzez składanie licznych wniosków, w tym o wyłączenie sędziów oraz biegłych, a także ich ponawianie, pomimo niedopuszczalności w świetle ustawy, to jednak stwierdził, że nie można skarżącej przypisać odpowiedzialności za cały czas trwania przewlekłości. Trybunał wziął pod uwagę, że postępowanie w niniejszej sprawie trwało około 9 lat i w tym czasie stwierdził okresy bezczynności sądów.
Trybunał zważył również, co było przedmiotem roszczeń skarżącej (w tym kontekście przywołał wyroki w sprawie przeciwko Polsce, skarga nr 30210/96, § 124 oraz przeciwko Polsce, skarga nr 72287/10, §§ 126–128) i stwierdził, że przyznanie renty było sprawą znaczącej wagi dla skarżącej. Skarżąca nie była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika (w postępowaniu odmówiono jej pomocy prawnej z urzędu) i w świetle tego Trybunał stwierdził, że prawdopodobnie wierzyła ona, iż wszystkie podjęte przez nią kroki proceduralne będą zmierzały do tego, aby zapewnić jej pozytywny wynik postępowania.
Odnośnie zarzutu z art. 13 Konwencji – braku odpowiedniego środka odwoławczego, Trybunał stwierdził istnienie takiego środka oraz fakt, że skarżąca skorzystała z niego kilkukrotnie i w tym zakresie uznał skargę za oczywiście bezzasadną.
W związku z powyższym, biorąc całokształt okoliczności pod uwagę, w tym szczególne znaczenie przedmiotu postępowania z punktu widzenia skarżącej, Trybunał stwierdził naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji oraz zasądził na rzecz skarżącego kwotę 2 500 Euro tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową.
W dniu 13 czerwca 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyroki w sprawach ze skarg nr 76505/14, 63696/12 oraz 65850/12.
W sprawie nr 76505/14, skarżący na podstawie art. 3 Konwencji złożył skargę w związku ze złym traktowaniem podczas zatrzymania, jak również brakiem skutecznego śledztwa w tym względzie. Skarżący utrzymywał, że został pobity przez funkcjonariuszy Policji. W rezultacie doznał obrażeń przedramienia, ud i prawej łydki oraz obrażeń twarzy (otarcia, złamany ząb i uszkodzony aparat ortodontyczny). Skarżący podniósł ponadto, że w trakcie śledztwa organy ścigania i sąd krajowy bezwarunkowo przyjęły zeznania funkcjonariuszy Policji. W jego ocenie śledztwo było prowadzone jedynie powierzchownie, nie było obiektywne i zostało umorzone bez przeprowadzenia gruntownej analizy faktów.
Rząd podniósł, że użycie siły przez funkcjonariuszy Policji było adekwatne i proporcjonalne w okolicznościach niniejszej sprawy. Skarżący stawiał opór zgodnym z prawem działaniom funkcjonariuszy Policji. Z tego względu funkcjonariusze, po ostrzeżeniu skarżącego, zastosowali wobec niego środki przymusu bezpośredniego. W kwestii obrażeń skarżącego Rząd podniósł, że nie były one tak poważne, jak utrzymywał skarżący w postępowaniu krajowym i postępowaniu przed Trybunałem. Rząd zauważył, że skarżący cierpiał na przewlekłą niestabilność kolana, a do urazu mogło dojść, gdy skarżący stawiał opór wobec funkcjonariuszy próbujących zabrać go do drugiego pomieszczenia na kontrolę osobistą.
Rząd wskazał, że śledztwo przeprowadził niezależny i bezstronny prokurator, który bezzwłocznie podjął wszystkie konieczne czynności związane z zabezpieczeniem dowodów oraz dokonał rozsądnej oceny okoliczności sprawy. W szczególności przesłuchano licznych świadków, w tym funkcjonariuszy Policji, znajomych skarżącego, którzy byli zaangażowani w wydarzenia, jak również lekarzy, którzy badali skarżącego. Co więcej, prokurator uzyskał opinię biegłego w dziedzinie medycyny i analizę materiału z monitoringu przeprowadzoną przez instytut kryminalistyki.
Jeżeli chodzi o aspekt proceduralny art. 3 Konwencji, Trybunał zauważył, że śledztwo w sprawie zarzucanego nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy Policji w niniejszej sprawie zostało umorzone przez prokuratora, którego ustalenia podtrzymał sąd krajowy. Prokurator stwierdził, że funkcjonariusze Policji użyli wobec skarżącego siły, ale nie pobili go. Użycie siły wobec skarżącego było uzasadnione ze względu na jego agresywne zachowanie.
Trybunał nie był jednak przekonany, że śledztwo przeprowadzono w sposób dostatecznie dokładny i skuteczny, aby można było uznać, iż spełniono wymogi art. 3. W szczególności uznał za niezadowalający fakt, iż organy prokuratorskie bezwarunkowo dały wiarę zeznaniom funkcjonariuszy Policji, nie odnosząc się do faktu, iż w sposób oczywisty mieli oni interes w rozstrzygnięciu sprawy i umniejszeniu swojej odpowiedzialności. W tym względzie Trybunał zauważył, że władze uznały zeznania funkcjonariuszy za spójne i logiczne. Zeznania te miały jednak identyczne brzmienie. Co więcej, funkcjonariusze zamieścili w nich bardzo szczegółowe informacje, takie jak adresy znajomych skarżącego zaangażowanych w sprawę, a także ich numery PESEL. Takie zeznania, zawierające informacje niewystępujące zwykle w zeznaniach naocznych świadków, zostały przyjęte przez władze w sposób bezkrytyczny. Z drugiej strony, chociaż wszyscy znajomi skarżącego, którzy brali udział w zdarzeniu, jasno potwierdzili, że skarżący został pobity przez funkcjonariuszy Policji, ich zeznania uznano za niespójne.
W świetle powyższego Trybunał uznał, że śledztwo miało charakter powierzchowny i było pozbawione koniecznego obiektywizmu.
Jeżeli chodzi o aspekt materialny art. 3 Konwencji, z uwagi na wspomniane powyżej rozstrzygnięcie w przedmiocie braku skutecznego śledztwa, dowody przedłożone Trybunałowi nie pozwalają na stwierdzenie ponad wszelką uzasadnioną wątpliwość, że skarżący był traktowany w sposób stanowiący naruszenie art. 3 (zob. sprawa przeciwko Armenii, skarga nr 18419/13, § 60, 19 lipca 2018 roku). Trybunał uznał zatem, że nie można wykazać, że doszło do naruszenia art. 3 Konwencji pod względem materialnym.
Trybunał przyznał skarżącemu 10 000 EUR tytułem słusznego zadośćuczynienia za szkody niematerialne oraz 500 EUR tytułem kosztów.
W sprawie o numerze skargi 63696/12, skarżący zarzucił na podstawie art. 6 Konwencji przewlekłość postępowania w jego sprawach oraz, zgodnie z art. 13 Konwencji, brak skutecznego środka odwoławczego w przypadku przewlekłości postępowania. Skarga dotyczyła dwóch oddzielnych postępowań.
W zakresie pierwszego postępowania, Rząd poinformował Trybunał, że zaproponował złożenie jednostronnej deklaracji w celu częściowego rozwiązania kwestii podniesionych w skardze. Rząd uznał naruszenie art. 6 ust. 1 ze względu na przewlekłość pierwszego postępowania karnego prowadzonego przeciwko skarżącemu oraz naruszenie art. 13 ze względu na brak skutecznego środka odwoławczego zapewniającego wystarczającą rekompensatę za naruszenie art. 6 ust. 1. Zaoferowano skarżącemu kwotę 9180 zł tytułem wszelkich szkód majątkowych i niemajątkowych, jak również kosztów i wydatków. Skarżący wskazał, że nie jest usatysfakcjonowany powyższą kwotą, niemniej Trybunał przeanalizował treść deklaracji w świetle zasad wynikających z jego orzecznictwa, a w szczególności z wyroku przeciwko Turcji o nr skargi 26307/95, i uznał, że, biorąc pod uwagę charakter twierdzeń zawartych w deklaracjach Rządu, jak również proponowaną kwotę odszkodowania – która odpowiada kwotom przyznanym w podobnych sprawach – dalsze rozpatrywanie skargi dotyczącej pierwszego postępowania nie jest dłużej zasadne.
W związku z powyższym skreślono tę część skargi z listy.
Jeżeli chodzi natomiast o drugie postępowanie, Rząd stwierdził, że postępowanie było szczególnie złożone, ponieważ dotyczyło dwudziestu trzech oskarżonych, którym postawiono łącznie około 900 zarzutów. Mimo że na późniejszym etapie, w celu usprawnienia postępowania, sąd I instancji wyłączył sprawę skarżącego do odrębnego rozpoznania, to pozostała ona złożona z uwagi na dużą liczbę postawionych mu zarzutów. Ponadto, chociaż Rząd przyznał, że skarżący nie przyczynił się znacząco do ogólnego czasu trwania postępowania, to jednak złożył wiele nieuzasadnionych wniosków proceduralnych. Niektóre rozprawy były odraczane z powodu nieobecności skarżącego lub jego obrońcy.
Trybunał przypomniał, że rozsądny czas trwania postępowania należy oceniać w świetle okoliczności sprawy i w odniesieniu do następujących kryteriów: złożoności sprawy, zachowania skarżącego i postępowania właściwych organów (zob. m.in. sprawa przeciwko Francji [WI], nr 25444/94, § 67, ETPCz 1999-II i przeciwko Polsce, nr 10675/02, § 62, 21 września 2004 roku).
Trybunał zauważył przede wszystkim, że postępowanie w trzech instancjach trwało pięć lat i dwa miesiące. Biorąc pod uwagę charakter sprawy, Trybunał podzielił zdanie Rządu, że była ona złożona i że sądy krajowe oceniały obszerny materiał dowodowy. Przedstawione skarżącemu zarzuty były bardzo poważne i obejmowały działanie w zorganizowanej grupie przestępczej.
Trybunał zaznaczył, że pierwsza rozprawa w sprawie odbyła się po osiemnastu miesiącach od wniesienia aktu oskarżenia do sądu, co znacznie przyczyniło się do ogólnego czasu trwania postępowania. Argumenty, że przekazanie sprawy do innego sądu lub zawieszenie postępowania było konieczne nie przekonały Trybunału, który stwierdził, że decyzje te były obarczone błędami i zostały uchylone wskutek zażalenia. Trybunał uznał, że przez okres ponad osiemnastu miesięcy władze krajowe koncentrowały się na środkach technicznych i administracyjnych, a nie na merytorycznym rozpoznaniu sprawy karnej prowadzonej przeciwko skarżącemu. Rząd nie przedstawił dostatecznych dowodów przemawiających za koniecznością tych środków, które opóźniły rozpoznanie sprawy.
Trybunał dostrzegł późniejsze wysiłki podejmowane przez sądy I instancji i sądy apelacyjne mające na celu zakończenie prowadzonego przeciwko skarżącemu postępowania, stwierdził jednak, że ta ostateczna kumulacja czynności sądu nie może rekompensować wcześniejszych opóźnień (zob. sprawa przeciwko Polsce, nr 72287/10 i Inni, op. cit., § 139). W związku z powyższym, uwzględniając w szczególności opóźnienia zaistniałe na początkowym etapie postępowania, Trybunał uznał, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji ze względu na nieuzasadniony czas trwania drugiego postępowania.
W sprawie o numerze skargi 65860/12 skarżąca podniosła zarzut na podstawie art. 6 Konwencji, że jej prawo dostępu do sądu zostało naruszone, ponieważ sądy niesłusznie odmówiły jej zwolnienia od kosztów sądowych w całości. Trybunał odnotował, że skarżąca złożyła w sumie trzy wnioski o zwolnienie z opłat sądowych należnych za wniesione przez nią zarzuty od nakazu zapłaty. Dwa wnioski zostały jedynie częściowo uwzględnione. Trzeci wniosek został odrzucony, ponieważ sąd uznał, że był on zasadniczo taki sam jak dwa rozpoznane wcześniej. Skarżąca odwołała się bezskutecznie od dwóch wyżej wymienionych decyzji. W tym kontekście Trybunał stwierdza, że skarżąca zrobiła wszystko, czego można było od niej oczekiwać, aby wyczerpać krajowe środki odwoławcze. W związku z tym odrzucono zarzut Rządu RP oparty na argumencie niewyczerpania środków krajowych.
Trybunał powtórzył, że opłata sądowa pobierana od stron postępowania cywilnego stanowi ograniczenie, które może naruszyć samą istotę prawa dostępu do sądu zagwarantowanego w art. 6 ust. 1 Konwencji (zob. przeciwko Polsce, nr 28249/95, § 60, ETPCz 2001 VI; przeciwko Polsce, nr 73547/01, § 60, 26 lipca 2005 roku; oraz przeciwko Polsce, nr 39199/98, § 64, 26 lipca 2005 roku). Trybunał orzekł, że w powyższych sprawach, uwzględniając zasady przyjęte w orzecznictwie w odniesieniu do prawa dostępu do sądu, że wysokość opłat sądowych oceniana w świetle okoliczności danej sprawy, w tym zdolności skarżących do ich zapłaty oraz etapu postępowania, w którym je nałożono, były istotnymi czynnikami przy ustalaniu, czy dana osoba mogła skorzystać z prawa dostępu do sądu.
Jeśli chodzi o zdolność skarżącej do uiszczenia opłaty sądowej w przedmiotowej sprawie, Trybunał zauważył, że sądy krajowe oceniły sytuację finansową skarżącej i postanowiły zwolnić ją częściowo z opłaty sądowej. W szczególności ustalono, że chociaż przedsiębiorstwo skarżącej często przynosiło straty, na początku 2011 roku zadeklarowała ona jednak dochód netto w wysokości 5 000 zł. Sądy stwierdziły, że skarżąca mogła zapłacić część opłaty w wysokości 1 000 zł, równowartość 250 EUR. Ponieważ skarżąca nie uiściła opłaty, jej zarzuty od nakazu zapłaty zostały odrzucone.
Zdaniem Trybunału ocena sądów dotycząca zdolności skarżącej do uiszczenia opłaty opierała się w dużej mierze na zadeklarowanym przez nią dochodzie netto za pierwsze cztery miesiące 2011 roku. Sądy nie zwróciły wystarczającej uwagi na fakt, że sytuacja finansowa skarżącej uległa następnie pogorszeniu – zakończyła działalność swojej firmy, ponieważ przynosiła ona straty.
Co więcej, kluczową kwestią w niniejszej sprawie był etap postępowania, podczas którego zastosowano ograniczenie dostępu do sądu w postaci opłaty (zob., m.in. skarga o nr 28249/95). Skarżąca nie była stroną, która zainicjowała przedmiotowe postępowanie; była pozwaną w postępowaniu nakazowym, zaś to strona powodowa ustaliła wartość roszczenia, od którego zależała wysokość opłat. Sąd krajowy wydał przeciwko skarżącej nakaz zapłaty na wysoką kwotę pieniężną opierając się wyłącznie na roszczeniu strony powodowej i na dowodach przez nią przedstawionych. Skarżąca domagała się dostępu do sądu w celu zakwestionowania tego nakazu zapłaty i przedstawienia po raz pierwszy swojego stanowiska w sprawie. Nałożona na nią opłata uniemożliwiła jej dostęp do sądu na tym początkowym etapie i doprowadziła do tego, że nakaz zapłaty pozostał w mocy i stał się wykonalny. W konsekwencji jej zarzuty dotyczące ważności weksla i zasadności roszczeń drugiej strony w ogóle nie zostały zbadane przez sąd.
Mając na uwadze powyższe, Trybunał uznał, że sądy krajowe nie zapewniły właściwej równowagi pomiędzy, z jednej strony, interesem państwa w pobieraniu opłat sądowych, a z drugiej strony interesem skarżącej w rozpoznaniu jej sprawy przez sąd.
W związku z tym Trybunał stwierdził, że doszło do naruszenia artykułu 6 ust. 1 Konwencji i przyznał skarżącej kwotę pieniężną w wysokości 7800 EUR tytułem słusznego zadośćuczynienia za szkody niematerialne oraz kwotę 580 EUR tytułem kosztów.
W ostatnim kwartale Trybunał wydał również kilkanaście decyzji dotyczących polskich spraw. Poniżej przedstawione są szczegółowe informacje odnoszące się do najistotniejszych decyzji wydanych we wskazanym wyżej okresie.
W dniu 25 lipca 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie o numerze skargi 47542/07.
Trybunał stwierdził naruszenie artykułu 10 Konwencji, z uwagi na zakazanie skarżącemu rozpowszechniania ulotki wyborczej, w której skarżący nazwał kontrkandydatów w wyborach samorządowych „beneficjentami układu” oraz „układem wzajemnej adoracji”.
Trybunał ustalił, że w październiku 2006 roku skarżący był jednym z kandydatów na radnego w odbywających się wówczas wyborach lokalnych. Skarżący wraz z A.B., członkiem komitetu wyborczego, postanowili rozpowszechnić napisany przez siebie „List Otwarty nr 5”. W broszurze znalazły się informacje na temat burmistrza oraz rady miejskiej sprawującej władzę w tamtym czasie. Skarżący zarzucał radzie miejskiej bezczynność podczas całej kadencji, niezrealizowanie programu wyborczego, w szczególności złe funkcjonowanie systemu gospodarki wodnej oraz kanalizacji. W pozostałych fragmentach znalazły się wzmianki na temat porozumienia między członkami rady w celu pozyskania jak największych korzyści, a wybory zostały nazwane „układem wzajemnej adoracji i autoreklamy”. Burmistrzowi zarzucono zawieranie umów między gminą a spółką X dotyczących eksploatacji instalacji hydraulicznej, przez co monopol spółki X doprowadził do wzrostu ceny wody.
Odnośnie do postępowania krajowego, Trybunał ustalił, że J. Ś., ówczesny burmistrz, oraz J.K. wystąpili przeciwko skarżącemu i A.B. na drogę sądową w trybie art. 72 ustawy Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw. W toku postępowania wycofano zarzuty wobec A.B. W dniu 27 października 2006 roku o godz. 10:30 skarżący został wezwany telefonicznie na rozprawę wyznaczoną na ten sam dzień na godz. 13:30. Sąd okręgowy, pomimo niestawiennictwa skarżącego, orzekł wobec niego zakaz rozpowszechniania ulotek, nakaz sprostowania nieścisłych i nieprawdziwych informacji, zobowiązał do umieszczenia na pierwszej stronie dwóch lokalnych dzienników oświadczenia odpowiedniej treści, zapłatę 5.000 złotych na rzecz organizacji charytatywnej oraz 360 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych. Skarżący dowiedział się o treści przedmiotowego orzeczenia od pracownika sekretariatu w dniu 30 października 2006 roku. W tym samym dniu skarżący zaskarżył postanowienie zażaleniem. Kolejnego dnia, skarżącemu doręczono orzeczenie wraz z uzasadnieniem, w odpowiedzi na co skarżący wystosował po raz drugi zażalenie, powielając argumenty zawarte w poprzednio wysłanym środku zaskarżenia oraz dodając nowe. W dniu 19 kwietnia 2007 roku sąd odwoławczy oddalił zażalenie skarżącego od orzeczenia z 27 października 2006 roku.
Trybunał uznał, że bezsprzecznie doszło w niniejszej sprawie do ingerencji władz publicznych w prawo do wolności wyrażania opinii zagwarantowane w artykule 10 Konwencji. Trybunał rozważał, czy ingerencja pomimo tego, że była przewidziana przez prawo spełniała również przesłankę konieczności i proporcjonalności w demokratycznym społeczeństwie i stwierdził, że artykuł 10 Konwencji nie pozostawia w tym przypadku przestrzeni na ograniczanie prawa do wolności słowa w sferze dotyczącej debaty publicznej. Wskazał, że granice dopuszczalnej krytyki w obszarze polityki są szersze, a osoby pełniące funkcje publiczne powinny wykazywać się większą tolerancją. Ponadto, język użyty w sporządzonej przez skarżącego ulotce był utrzymany w granicach dopuszczalnej – w debacie publicznej na poziomie lokalnym – przesady lub prowokacji (w tym kontekście Trybunał przywołał wyrok z dnia 10 października 2013 roku w sprawie przeciwko Francji o numerze skargi 25689/10). ETPC podzielił zdanie sądów krajowych, iż nie można dopuszczać do rozprzestrzeniania fałszywych informacji (tzw. „fake news”), szczególnie w okresie kampanii wyborczej, ale z drugiej strony wskazał, że równie ważne jest zapewnienie przepływu informacji oraz proceduralnych gwarancji dla uczestników postępowania. Trybunał podkreślił, że powinna być zachowana właściwa równowaga pomiędzy potrzebą ochrony wolności słowa skarżącego, a ochroną praw i reputacji wnioskujących. Kara nałożona na skarżącego była niewspółmierna i mogła wywołać odwrotny efekt niż zamierzony. Zdaniem Trybunału zbyt dolegliwa kara mogła wywołać strach przed uczestniczeniem w debacie publicznej. Trybunał zastrzegł, że nie jest sądem faktu, a ustalenie stanu faktycznego leżało w gestii sądów krajowych. Jednocześnie uznał, że z uzasadnień orzeczeń sądów krajowych nie wynika, aby te rozważały, czy skarżący oparł swoje twierdzenia na podstawie wiarygodnych faktów, ani czy działał on z należytą starannością. Sądy krajowe obligowały natomiast skarżącego do wykazania prawdziwości swych twierdzeń. Trybunał zauważył, że – bez rozważenia jakichkolwiek wątpliwości – twierdzenia skarżącego zostały uznane przez sądy krajowe za kłamliwe oraz szkodliwe dla reputacji wnioskujących. ETPCz podkreślił, że nie ma wątpliwości, iż zaskarżone twierdzenia są częścią debaty ważnej dla społeczności lokalnej, a wymaganie przez sądy krajowe, aby skarżący wykazał prawdziwość swoich twierdzeń wykracza poza ramy badania należytej staranności, którą winien był wykazywać skarżący. Z tego powodu Trybunał stanął na stanowisku, że sądy krajowe nie uzasadniły w wystarczającej mierze wymierzonej skarżącemu kary.
Skarżący podnosił także naruszenie art 6 Konwencji, zarzucając sądom krajowym brak bezstronności podczas postępowania przed sądem pierwszej instancji oraz sądem odwoławczym, a także brak możliwości podjęcia skutecznej obrony. Skarżący utrzymywał, że został poinformowany o rozprawie przed sądem pierwszej instancji na kilka godzin przed jej rozpoczęciem, co skutkowało jego niestawiennictwem w sądzie. Trybunał na podstawie informacji zawartych w uzasadnieniu orzeczenia sądu krajowego stwierdził, że skarżący został prawidłowo wezwany na rozprawę, jednakże nie uczestniczył w niej. Trybunał podniósł, iż skarżący nie usprawiedliwił swojej nieobecności, chociaż mógł to zrobić nawet w zażaleniu od orzeczenia sądu pierwszej instancji. W związku z tym brak możliwości obrony skarżącego nie wynikał jedynie z działań sądów krajowych., a więc brak jest możliwości przyjęcia naruszenia artykułu 6 Konwencji. Przede wszystkim jednak w oparciu konkluzje odnoszące się do art. 10 Konwencji Trybunał nie uznał za konieczne badania, czy w niniejszej sprawie doszło do naruszenia tego przepisu.
Trybunał tym samym stwierdził, że w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia artykułu 10 Konwencji poprzez zastosowanie nieproporcjonalnych środków i zbyt głęboką ingerencję w prawo skarżącego do wolności słowa. ETPCz zasądził na rzecz skarżącego sumę pieniężną w wysokości 9 700 euro tytułem słusznego zadośćuczynienia oraz 100 euro tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wyrok jest ostateczny.
Opublikowane w dniu 14 maja 2019 roku:
skarga nr 48174/11 – decyzja uznająca skargę za niedopuszczalną;
skarga nr 62187/15 – decyzja uznająca skargę za niedopuszczalną;
skarga nr 67068/10 – decyzja uznająca skargę za niedopuszczalną;
Decyzja w sprawie o numerze skargi 48174/11 dotyczyła zarzutu naruszenia art. 8 ust. 1 i ust. 2 Konwencji w związku z postępowaniem o zniesławienie skarżącego.
W latach 1990-2001 skarżący zajmował różne stanowiska rządowe. Był dyrektorem Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa w latach 1990–1993, wicedyrektorem Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa w latach 1993–1994, doradcą Ministra Spraw Wewnętrznych w latach 2000-2001 i Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Gospodarki w 2001 roku.
W 2008 roku, A.G., przedsiębiorca i prezes dużej spółki gazowo-paliwowej, oświadczył kilkakrotnie w ogólnopolskich mediach, takich jak TVN24 i Rzeczpospolita, iż skarżący przekazał w 1993 roku fałszywe informacje ówczesnemu Premierowi na jego temat, sugerujące, że A.G. miał być rosyjskim agentem.
W dniu 2 września 2008 roku skarżący złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko A.G. w sądzie rejonowym w Warszawie. Zarzucił na podstawie art. 212 Kodeksu Karnego, że A.G. naruszył jego reputację i dobre imię konieczne do wykonywania zawodu.
W trakcie postępowania krajowego ustalono, że szef Urzędu Ochrony Państwa, J.K., w raporcie z dnia 18 listopada 1993 roku skierowanym do ówczesnego premiera, zawarł informacje o A.G. i jego spółce, B. W raporcie zasugerowano, że A.G. był agentem rosyjskim i działał w rosyjskim interesie. Ponadto Prokuratura Krajowa w Warszawie wszczęła w 2007 roku postępowanie karne w przedmiocie przekroczenia uprawnień m.in. przez skarżącego poprzez udzielenie fałszywych informacji polskim organom państwowym mającym istotne znaczenie dla Rzeczpospolitej Polskiej.
W 2010 roku sąd umorzył postępowanie przeciwko A.G. ponieważ nie można było ustalić, aby działał on bezprawnie. Sąd podniósł w szczególności, że wypowiedzi A.G. nie miały charakteru zarzutów wobec skarżącego a miały jedynie na celu obronę przed kierowanymi wobec niego oskarżeniami o reprezentowanie interesów rosyjskich. Orzeczenie sądu I instancji na skutek zażalenia pełnomocnika skarżącego było przedmiotem kontroli instancyjnej. Sąd odwoławczy zgodził się z argumentacją sądu rejonowego i utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy, wskazując, że w zachowaniu A.G. nie było zamiaru naruszenia reputacji skarżącego.
Skarżący podniósł przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka na podstawie art. 8 Konwencji, że sądy krajowe nie zdołały ochronić jego reputacji w postępowaniu o zniesławienie, ponieważ nie zachowały jego zdaniem właściwej równowagi pomiędzy poszanowaniem prawa do ochrony życia prywatnego a prawem do wolności wypowiedzi. Jeżeli chodzi o równoważenie wyżej wspomnianych praw, Trybunał odwołał się do wielokrotnie powtarzanych ogólnych zasad, które zostały ustalone w dotychczasowym orzecznictwie (zob. sprawa przeciwko Francji [GC], nr 40454/07, §§ 83-92, ECHR 2015 (fragmenty); przeciwko Niemcom [GC], nr 39954/08, §§ 78-88; oraz przeciwko Niemcom (no. 2) [GC], nr 40660/08 i 60641/08, §§ 95-107). Trybunał zauważył, że zarzuty kierowane pod adresem skarżącego w niniejszej sprawie, a konkretnie stwierdzenie, że skarżący zajmując stanowisko w służbach wywiadowczych przekazywał fałszywe informacje premierowi, były wystarczająco poważne, aby wejść w zakres objęty ochroną art. 8 Konwencji.
Trybunał odnotował ponadto, że skarżący, jako były członek służb wywiadowczych, były urzędnik wysokiego szczebla Urzędu Ochrony Państwa i doradca ministerialny, był dobrze znaną postacią publiczną, w stosunku do której granice akceptowalnej krytyki są wyznaczone szerzej niż w odniesieniu do osoby prywatnej i dlatego musiał on wykazywać większy stopień tolerancji.
Stwierdzenia w niniejszej sprawie zostały sformułowane w kontekście debaty publicznej na temat uzasadnionego interesu publicznego, a mianowicie roli służb wywiadowczych w biznesie i polityce.
Jeśli chodzi o samą treść tych stwierdzeń, sądy krajowe uznały je za sądy wartościujące. Skarżący podniósł jednak, że oświadczenia A.G. nie miały wystarczającej podstawy faktycznej i poważnie zaszkodziły jego reputacji. W związku z tym Trybunał powtórzył, że nawet jeśli prawdziwość sądu wartościującego nie podlega dowodzeniu, sąd taki można uznać za nadużycie, jeżeli nie ma faktycznej podstawy na jego poparcie (zob. sprawa przeciwko Turcji, nr 48176/99, § 24, 19 maja 2005 r. oraz przeciwko Austrii, nr 26958/95, § 43, EKPC 2001-II). W niniejszej sprawie sądy krajowe, odnosząc się do faktu, że postępowanie w sprawie kwestionowanego raportu i zarzucanego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa nadal trwało, doszły do ??wniosku, że taka podstawa faktyczna istniała. Uwzględniając szczegółowe uzasadnienia postanowień sądów krajowych, Trybunał nie widział powodu, aby nie zgodzić się z tą oceną.
Trybunał uznał, że uzasadnienia przedstawione przez sądy krajowe są zgodne z zasadami określonymi w orzecznictwie Trybunału (zob. sprawa przeciwko Słowacji, nr 29032/95, §§ 72-74, ECHR 2001 – VIII oraz przeciwko Austrii, nr 39394/98, § 30, ECHR 2003 – XI).
Trybunał zauważył również, że ??w Polsce osoba dopuszczająca się zniesławienia może zostać pociągnięta do odpowiedzialności zarówno na podstawie prawa karnego, jak i cywilnego. Podczas gdy w pewnych, bardzo szczególnych okolicznościach, naruszenie prawa osoby do poszanowania jej życia prywatnego może wymagać oprócz środka prawa prywatnego także skutecznego odwołania się do prawa karnego (zob. sprawa przeciwko Finlandii, nr 2872/02, § § 48-51, ECHR 2008), to okoliczności niniejszej skargi nie charakteryzują się w wystarczającym stopniu niezbędnym stopniem powagi. Niemniej, skarżący nie zdecydował się na wniesienie powództwa cywilnego z żądaniem ochrony dóbr osobistych, a zamiast tego skierował prywatny akt oskarżenia przeciwko A.G.
W świetle powyższego Trybunał uznał, że równoważąc przeciwstawne prawa podstawowe wynikające z art. 8 i 10 Konwencji, sądy krajowe dokonały oceny w oparciu o zasady wynikające z utrwalonego orzecznictwa Trybunału. Trybunał uznał skargę za oczywiście bezzasadną i odrzucił ją zgodnie z artykułem 35 ust. 3 (a) i 4 Konwencji.
Decyzja w sprawie o numerze skargi 62187/15 dotyczyła zarzutu naruszenia art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w związku z przeludnieniem celi, w której skarżący był osadzony, niehigienicznych warunków oraz braku odpowiedniego odgrodzenia kącika sanitarnego.
W 2009 roku skarżący wytoczył powództwo cywilne w związku z naruszeniem jego dóbr osobistych, domagając się zadośćuczynienia za osadzenie w przeludnionych celach i niezadowalające warunki sanitarne w Zakładzie Karnym w Łowiczu i Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka, a także za utrudnienie odwiedzin spowodowane odległością więzienia w Sztumie (gdzie również był osadzony) od miejsca zamieszkania rodziny. Sąd I instancji częściowo uwzględnił powództwo skarżącego, przyznając mu łącznie 2 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd apelacyjny oddalił apelacje stron. W toku postępowania skarżący był reprezentowany przez pełnomocnika z urzędu.
Rząd RP podniósł, że skarżący nie wykorzystał dostępnych środków krajowych, ponieważ nie wniósł do Sądu Najwyższego skargi kasacyjnej od wyroku II instancji. Rząd wskazał również, że skarżący został poinformowany o możliwości wniesienia skargi kasacyjnej. Mógł zatem albo sam wyznaczyć pełnomocnika w celu wniesienia takiej skargi, albo złożyć wniosek o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu w celu jej złożenia. Skarżący podniósł natomiast, że pełnomocnik wyznaczony przez sąd reprezentował go tylko do uprawomocnienia się wyroku II instancji.
Trybunał podkreślił po raz kolejny subsydiarny charakter mechanizmu ochrony praw ustalonego na mocy Konwencji oraz konieczność wyczerpania środków krajowych przez skarżących w celu umożliwienia państwom uregulowania zaistniałej sytuacji przy wykorzystaniu własnych systemów prawnych. ETPCz powołał się przy tym na swoje dotychczasowe orzecznictwo w tej kwestii, m.in. na sprawę przeciwko Polsce (nr 10824/11, §§ 27-34, 10 lutego 2015 roku), gdzie szczegółowo zbadał także kwestię dostępności skargi kasacyjnej w sprawach cywilnych.
Trybunał zauważył, że problem braku reprezentacji skarżącego przez pełnomocnika jest identyczny jak w sprawie nr 10824/11 – podczas gdy pomoc prawna wygasła po tym, jak wyrok sądu apelacyjnego stał się prawomocny, Trybunałowi nie przedstawiono żadnych argumentów, które mogłyby wyjaśnić, dlaczego nie złożono kolejnego wniosku o pomoc prawną lub wykazać, że taki wniosek nie miałby żadnych szans na powodzenie.
Mając na uwadze powyższe, Trybunał uznał, że skarga musi zostać odrzucona na podstawie artykułu 35 ust. 1 i 4 Konwencji z powodu niewyczerpania środków krajowych.
W sprawie o numerze skargi 67068/10 Trybunał rozpoznawał kwestię dostępu skarżącego do sądu w postępowaniu cywilnym w następującym stanie faktycznym.
Skarżący podnosił naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji i wskazywał, że prawo dostępu do sądu zostało w jego przypadku ograniczone w wyniku zwrotu pozwu przez sąd krajowy z uwagi na nieprzedłożenie przez skarżącego prywatnych adresów zamieszkania pozwanych w zakreślonym przez sąd terminie.
Trybunał ustalił, że skarżący był znanym chirurgiem, dyrektorem Kliniki Kardiochirurgii Szpitala MSWiA, który dnia 12 lutego 2007 roku został aresztowany w swoim miejscu pracy przez funkcjonariuszy CBA, postawiono mu liczne zarzuty, w tym przyjmowania łapówek od pacjentów. Sprawa ta była szeroko relacjonowana w mediach.
Skarżący w postępowaniu krajowym poszukiwał ochrony dóbr osobistych i wytoczył dwa powództwa cywilne przeciwko dziennikarzom, którzy opublikowali w lutym 2007 roku na portalu internetowym dziennik.pl dwa artykuły opisujące jego sprawę. Sąd krajowy wezwał skarżącego, aby podał adresy zamieszkania pozwanych dziennikarzy. Skarżący skierował pismo do sądu wskazując na praktyczne trudności z otrzymaniem prywatnych adresów pozwanych i argumentował, że na potrzeby doręczeń dokumentów sądowych wystarczające będzie przedłożenie adresów miejsca pracy, które podał w pozwie. Skarżący twierdził przed Trybunałem, że sąd nałożył na niego zobowiązanie niemożliwe w postaci wymogu wskazania adresu zamieszkania pozwanych w terminie 7 dni, podczas gdy na załatwienie przez właściwy organ wniosku o wskazanie adresu oczekiwało się wówczas około cztery tygodnie.
Trybunał jednak zauważył, że w postępowaniu administracyjnym przed organem właściwym do wskazania adresów pozwanych skarżący nie uzupełnił i nie przedłożył stosownych pełnomocnictw.
Ponadto Trybunał wziął pod uwagę, że zwrot pozwu nie uniemożliwiał skarżącemu ponownego wniesienia powództwa po wskazaniu mu adresów pozwanych przez właściwy organ, czego skarżący jednak w niniejszej sprawie nie uczynił. Trybunał zauważył również, że skarżący wystąpił o ochronę swojego dobrego imienia dopiero w 3 lata po publikacji artykułów na portalu internetowym, tj. w lutym 2010 roku i z tego powodu, jak przyznał sam skarżący, roszczenia się przedawniły. Trybunał stwierdził, że w pewnych przypadkach uzyskanie adresów zamieszkania może być trudne i może stanowić przeszkodę w występowaniu z powództwem cywilnym, jednakże w tej sprawie skarżący nie wykazał, żeby którakolwiek ze wskazanych trudności pozbawiła go możliwości otrzymania adresów pozwanych w procedurze administracyjnej przed właściwym organem lub żeby ta procedura była nieefektywna.
Trybunał wskazał, że prawo dostępu do sądu na gruncie art. 6 ust. 1 Konwencji nie jest prawem bezwzględnym i podlega ograniczeniom. Zasady dostępu do sądu regulowane są w ustawodawstwie krajowym, zaś Państwa Członkowskie posiadają pewien margines uznania w tej kwestii. Regulacje te nie powinny osłabiać samej istoty prawa do sądu, muszą posiadać uzasadniony cel oraz należy zachować właściwą równowagę pomiędzy środkami przyjętymi a celami, jakim norma ma służyć. Trybunał podkreślił, że interpretacja przepisów jest w pierwszej kolejności rolą sądów krajowych, natomiast rolą Trybunału jest ocena, czy efekty tej interpretacji są zgodne z Konwencją. W niniejszej sprawie Trybunał stwierdził, że nie może zaakceptować argumentacji, że sama istota prawa do sądu została ograniczona w sposób, który można by uznać za niezgodny z art. 6 Konwencji i z tej przyczyny uznał skargę za w sposób oczywisty nieuzasadnioną, a w związku z tym niedopuszczalną.
Decyzja opublikowana w dniu 16 maja 2019 roku:
W dniu 16 maja 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka opublikował decyzję z dnia 23 kwietnia 2019 roku o niedopuszczalności skargi w sprawie o numerze skargi 58996/11, dalej: decyzja.
Sprawa o numerze skargi 58996/11 ma związek z inną sprawą przeciwko Polsce (skargi nr 6091/06, 4047/07 i 4070/07), do której uzasadnienie niniejszej decyzji często odsyła, w szczególności w kwestii ustaleń faktycznych. W styczniu 2003 roku po ujawnieniu przez prasę, tzw. „Afery Rywina” Sejm powołał Komisję Śledczą do zbadania ujawnionych w mediach zarzutów dotyczących przypadków korupcji podczas prac nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji (dalej: Komisja śledcza). Na przestrzeni 2003 roku skarżący, jako Prezes Zarządu Telewizji Polskiej był trzykrotnie przesłuchiwany w trakcie prac Komisji. Nazwisko skarżącego oraz jego zeznania znalazły się w sprawozdaniu końcowym z prac Komisji śledczej, które zostało przyjęte Uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 24 września 2004 r. (M.P. Nr 41, poz. 711) (dalej: sprawozdanie), a następnie upublicznione w Monitorze Polskim. Upowszechnione przez media sprawozdanie było szeroko komentowane i dyskutowane przez różne podmioty życia publicznego. Po publikacji sprawozdania skarżący wniósł powództwo o ochronę dóbr osobistych, w którym domagał się, aby Sejm przeprosił publicznie za oskarżenia wysuwane pod jego adresem w sprawozdaniu. Powództwo zostało oddalone przez sąd okręgowy, zaś apelację skarżącego oddalił sąd apelacyjny. Trybunał przytoczył w ustępie 8 decyzji problematyczny fragment będący tezą sprawozdania Komisji śledczej.
Skarżący dnia 12 września 2011 roku wniósł do Trybunału skargę zarzucając naruszenie artykułów 6, 8, 13 oraz 14 Konwencji podnosząc utratę dobrego imienia na skutek ustaleń zawartych w sprawozdaniu i jego publikacji. Zarzucał również, że – w jego rozumieniu – został uznany przez Sejm za winnego popełnienia przestępstw korupcyjnych podczas gdy organem właściwym do tego był sąd. Z uwagi na ustalony przez Trybunał fakt, że – w odróżnieniu od wnioskodawcy skarg nr 6091/06, 4047/07 i 4070/07 – skarżącemu nie zostały postawione zarzuty, ani nie toczyło się wobec niego postępowanie karne, Trybunał stwierdził, że sprawa ma charakter cywilny i dotyczy kwestii ochrony dobrego imienia. Z uwagi na powyższe postanowił rozpoznawać tę sprawę w świetle ewentualnego naruszenia art. 8 Konwencji, nie zaś art. 6 Konwencji w zakresie odnoszącym się do procedury karnej. Trybunał w tym kontekście przywołał orzeczenie przeciwko Wielkiej Brytanii (14832/11) i przypomniał, że dobre imię osoby, nawet gdy jest ona krytykowana w debacie publicznej, stanowi część tożsamości osoby i dóbr osobistych człowieka i w tym zakresie dotyczy jego życia prywatnego. Trybunał przypomniał, że niniejsza sprawa wynikła na kanwie afery korupcyjnej, w którą zaangażowane były osoby wysoko postawione w strukturach władz państwowych i skutkowała skandalem politycznym o szerokim zasięgu. W związku z powyższym bez wątpienia występowała w sprawie kwestia interesu ogólnego oraz konieczność zapoznania opinii publicznej z przedmiotowymi informacjami. Ewentualny brak upowszechnienia sprawozdania komisji śledczej byłby niezgodny z uprawnionym interesem opinii publicznej, która ma prawo do informacji o rezultatach procedury prowadzonej przez komisję śledczą (w tym kontekście Trybunał przywołał również sprawę o nr 14832/11). Trybunał w kontekście niniejszej sprawy powołał się również na swoje ugruntowane orzecznictwo, zgodnie z którym granice dopuszczalnej krytyki wobec polityków są znacznie szersze niż wobec zwykłych obywateli. Trybunał uznał, że podanie do publicznej wiadomości sprawozdania Komisji Sejmowej realizowało cele zgodne z Konwencją, tj. zapewnienie bezpieczeństwa publicznego, zapobieganie naruszeniom porządku i zapobieganie przestępstwom, ochrona praw i wolności innych osób. Trybunał stwierdził, że Komisja śledcza nie została uznana za niekonstytucyjną i doszedł do wniosku, że nie ma podstaw, by stwierdzić, że jej ustalenia były arbitralne lub rażąco niezgodne z rzeczywistością. Ponadto sądy krajowe, rozpoznały sprawę skarżącego co do meritum w dwóch instancjach, w rzetelnym procesie cywilnym. Trybunał odnotował również, że w wyniku przyjęcia sprawozdania komisji śledczej skarżący nie poniósł odpowiedzialności prawno-karnej. Z uwagi na powyższe, Trybunał na podstawie art. 35 ust. 3 a) i 4 Konwencji odrzucił skargę uznając ją za oczywiście nieuzasadnioną i w związku z tym niedopuszczalną.
Decyzje opublikowane w dniu 13 czerwca 2019 roku:
skarga nr 29657/17 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 15362/09 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 16573/10 – deklaracja jednostronna i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 11748/13 – decyzja o niedopuszczalności skargi,
skarga nr 34811/15 – deklaracja jednostronna i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 5268/16 – deklaracja jednostronna i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 72274/13 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg.
W sprawie o numerze skargi 29657/17 skarżący podnosił naruszenie art. 3 Konwencji w związku z niewystarczającym wygrodzeniem kąciku sanitarnego od reszty celi więziennych, w których był osadzony, co w jego odczuciu skutkowało brakiem zachowania minimum prywatności. Trybunał zakomunikował Rządowi RP niniejszą sprawę na gruncie art. 8 Konwencji. Rząd RP w deklaracji jednostronnej uznał naruszenie art. 8 Konwencji poprzez sposób instalacji kącików sanitarnych w celach, w których skarżący przebywał w okresie od 22 lutego 2012 do 21 maja 2013 roku oraz od 27 marca do 5 kwietnia 2014 roku i zaproponował sumę pieniężną w wysokości 700 EUR tytułem pokrycia wszelkich szkód pieniężnych i niepieniężnych, jak również kosztów i wydatków. Skarżący przystał na warunki deklaracji jednostronnej.
Z uwagi na powyższe Trybunał uznał, że doszło do ugody miedzy stronami i ją zaakceptował, a następnie skreślił sprawę z listy skarg w zakresie art. 8 Konwencji, zaś co do art. 3 Konwencji uznał skargę za niedopuszczalną.
W sprawie o numerze skargi 15362/09 skarżący zarzucał naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji w związku z nadmierną długością postępowania w sprawie cywilnej i art. 13 w związku z brakiem skutecznego środka. Skarżący zmarł w trakcie postępowania. W jego prawa wstąpiły żona i córki. Rząd uznał naruszenie art. 6 ust. 1 oraz art. 13 Konwencji i zaproponował sumę pieniężną w wysokości 12 000 złotych tytułem pokrycia wszelkich szkód pieniężnych i niepieniężnych, jak również kosztów i wydatków. Skarżące wyraziły zgodę na warunki ugody, którą Trybunał zatwierdził.
W sprawie o numerze skargi 16573/10 skarżący wnieśli skargę do Trybunału zarzucając naruszenie art. 6 ust. 1 oraz art. 13 Konwencji z uwagi na niespełnienie wymogu rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, a także brak skutecznego środka odwoławczego w tej kwestii.
Postępowanie w przedmiotowej sprawie przed sądami krajowymi toczy się dwadzieścia dwa lata. Rząd RP przedłożył deklarację jednostronną, w której uznał naruszenie art. 6 ust. 1 oraz art. 13 Konwencji i zaproponował warunki ugody. Skarżący poinformowali, że nie są usatysfakcjonowani warunkami deklaracji jednostronnej. Trybunał, pomimo braku zgody skarżących, zaakceptował deklarację jednostronną Rządu RP i sumę pieniężną opiewającą na 20 500 złotych stwierdzając, że jest to kwota porównywalna do kwot przyznawanych w zbliżonych sprawach, a poszanowanie praw człowieka wynikających z Konwencji i jej Protokołów nie wymaga kontynuowania rozpoznawania niniejszej sprawy, w konsekwencji czego, na mocy art. 37 ust. 1 c) Konwencji skreślił skargę z listy spraw.
W sprawie o numerze skargi 11748/13 skarżąca parafia zarzuciła, że decyzja o przyznaniu przez sądy krajowe własności kaplicy na górze Jawor wspólnocie greckokatolickiej, narusza art. 9 Konwencji oraz, że państwo nie uchwaliło przepisów regulujących status kaplicy. Skarżąca parafia zarzuciła również na podstawie art. 6 nierzetelność postępowania wszczętego przez parafię greckokatolicką, a dotyczącego zasiedzenia ww. nieruchomości.
Trybunał przypomniał, że z Konwencji nie wynika prawo wspólnoty religijnej do zagwarantowania jej przez władze publiczne miejsca kultu (patrz sprawa przeciwko Niemcom (dec.), nr 52336) / 99, 18 września 2007 r.). Trybunał zauważył, że w niniejszej sprawie sądy krajowe postanowiły przyznać własność kaplicy i działki wspólnocie greckokatolickiej, jednakże decyzja ta nie przeszkodziła skarżącej parafii w funkcjonowaniu i nie ograniczała jej prawa do uzyskania lub wybudowania miejsca kultu zgodnie z warunkami przewidzianymi przez prawo (zob., mutatis mutandis, przeciwko Rumunii, nr 76943/11, § 136, 19 maja 2015 r. oraz przeciwko Ukrainie (dec.), nr 22607/02, 3 maja 2016 r.).
Biorąc pod uwagę powyższe, Trybunał uznał, że decyzja sądów krajowych nie ma bezpośredniego wpływu na chronione na mocy art. 9 Konwencji prawo do wyrażania przez skarżącą parafię jej przekonań. Ponadto Trybunał stwierdził, że ze stanowiska skarżącej parafii nie wynika, że decyzje sądów krajowych w niniejszej sprawie stanowiły nieuzasadnioną ingerencję w jej prawo do praktykowania religii. Trybunał uznał, że sądy krajowe nie oparły swojej decyzji na względach religijnych, ale na konkretnych dowodach.
Jeśli chodzi o zarzut dotyczący nieuchwalenia przez państwo polskie przepisów odnoszących się konkretnie do kaplicy na górze Jawor, Trybunał zauważył, że władze państwowe podjęły kroki w celu usatysfakcjonowania przedstawicieli obu społeczności. Pomimo przejawów niechęci pomiędzy dwiema wspólnotami religijnymi, status prawie wszystkich spornych nieruchomości został uregulowany w ustawie z 2009 roku o uregulowaniu stanu prawnego niektórych nieruchomości pozostających we władaniu Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Trybunał stwierdził, że prawdą jest, iż kaplica na górze Jawor nie została uwzględniona w ustawie z 2009 roku, zważywszy jednak, że w tym czasie postępowanie w sprawie zasiedzenia było już w toku i że członkowie duchowieństwa reprezentującego oba wyznania nie mogli dojść do porozumienia, wydaje się, że w tych szczególnych okolicznościach władze państwowe działały zgodnie z ich rolą jako neutralnego i bezstronnego organizatora praktykowania różnych religii (zob. sprawa przeciwko Turcji [GC], nr 62649/10, § 107, 26 kwietnia 2016 r.).
Po rozważeniu stanowiska skarżącej parafii w świetle wszystkich posiadanych materiałów, Trybunał stwierdził, że w zakresie, w jakim stawiane zarzuty należą do jego kompetencji, nie ujawniono żadnego naruszenia praw i wolności określonych w Konwencji.
Wobec powyższego, skarga została uznana za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadna,
zgodnie z artykułem 35 § 3 (a) i 4 Konwencji.
W sprawie o numerze skargi 34811/15 skarżący w oparciu o art. 6 ust. 1 Konwencji podnosił naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpoznania jego sprawy przez sąd z uwagi na niewłaściwe działanie adwokata wyznaczonego w jego sprawie z urzędu.
Skarżący wystąpił o przyznanie mu pomocy prawnej z urzędu w sprawie toczącej się przed samorządowym kolegium odwoławczym na skutek odmowy przyznania prawa do lokalu socjalnego. Skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jednocześnie składając wniosek o przyznanie pomocy prawnej z urzędu. Sąd administracyjny ustanowił dla niego pełnomocnika z urzędu. Pełnomocnik ten jednak nie poinformował skarżącego, ani o rozprawie, ani o wydanym orzeczeniu, przez co upłynął termin na odwołanie się od orzeczenia sądu administracyjnego.
Rząd RP uznał naruszenie prawa do sądu i powołując się na dotychczasowe orzecznictwo Trybunału w sprawach podobnych zaoferował sumę pieniężną w wysokości 8 000 EUR. Skarżący w odpowiedzi wskazał, że nie jest usatysfakcjonowany warunkami deklaracji jednostronnej jednakże Trybunał na podstawie art. 37 ust. 1 c) Konwencji skreślił sprawę z listy skarg na podstawie deklaracji jednostronnej Rządu uznając, że poszanowanie praw człowieka wynikających z Konwencji i jej Protokołów nie wymaga kontynuowania rozpoznawania niniejszej sprawy.
W sprawie o numerze skargi 5268/16 skarżący zarzucił nadmierną długość dwóch postępowań karnych toczących się wobec niego przed sądem krajowym ponad pięć lat, a także brak skutecznego środka odwoławczego w tym zakresie. Rząd RP przedłożył deklarację jednostronną, w której uznał naruszenie art. 6 ust. 1 oraz art. 13 Konwencji i zaproponował sumę pieniężną w wysokości 7 800 złotych za pierwsze postępowanie. Co do drugiego postępowania karnego Pełnomocnik Rządu podniósł zarzut, że w 2017 roku na mocy zaakceptowanej przez Trybunał ugody zawartej w postępowaniu o nr skargi 56068/12 skarżącemu zostało już przyznane słuszne zadośćuczynienie w tej sprawie. Trybunał odnośnie drugiego postępowania na podstawie art. 37 ust. 1 b) stwierdził, że kwestia została już rozstrzygnięta.
W sprawie o numerze skargi 72274/13 skarżący zarzucali naruszenie art. 10 Konwencji podnosząc, że skazanie ich w dniu 11 kwietnia 2013 roku prawomocnym wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym o zniesławienie, stanowiło nieuprawnioną i nieproporcjonalną ingerencję w ich swobodę wypowiedzi. Przedstawiciel Rządu uznał, że nastąpiło naruszenie art. 10 Konwencji w tej sprawie i zaproponował warunki ugody.
Trybunał zatwierdził ugodę zawartą przez strony, na mocy której Rząd RP zobowiązał się zapłacić skarżącemu sumę pieniężną w wysokości 9 000 złotych na rzecz każdego ze skarżących tytułem pokrycia wszelkich szkód pieniężnych i niepieniężnych, jak również kosztów i wydatków. Skarga została skreślona z listy spraw na podstawie art. 39 Konwencji.
Decyzje opublikowane w dniu 11 lipca 2019 roku:
skarga nr 45501/08 – decyzja o niedopuszczalności skargi,
skarga nr 8127/17 – decyzja o niedopuszczalności skargi,
skarga nr 34418/18 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 60537/15 – deklaracja jednostronna Rządu i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 15404/15 – decyzja o niedopuszczalności,
skarga nr 4003/18 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 8734/13 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg,
skarga nr 20029/180 – ugoda i decyzja o skreśleniu z listy skarg.
W sprawie ze skargi o numerze 45501/08 skarżący zarzucali naruszenie art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (dalej: Konwencja) w wyniku zaistniałego, ich zdaniem, naruszenia zasady domniemania niewinności, poprzez ujawnienie przez prokuraturę na konferencji prasowej stawianych skarżącym zarzutów. Skarżący podnieśli również zarzut przewlekłości postępowań oraz odmowę dostępu do akt tych postępowań. Ponadto wskazywali na brak obiektywizmu prowadzących postępowanie oraz zarzucili władzom krajowym, że informacje, które uzyskały one na ich temat za pomocą niejawnych środków inwigilacji (podsłuchów) były przechowywane w kancelarii tajnej, zamiast zostać zniszczone.
Trybunał ustalił, że postępowanie krajowe, które toczyło się od maja 2005 roku i dotyczyło zarzutów przekupstwa w wymiarze sprawiedliwości podczas konkursu wstępnego na aplikację sądową (wówczas przeprowadzanego jeszcze przez sądy apelacyjne), w którym uczestniczyła pierwsza skarżąca. Druga skarżąca (matka pierwszej skarżącej) była w tym czasie czynnym prokuratorem prokuratury okręgowej, wobec której, na skutek informacji uzyskanych z podsłuchów, wszczęto postępowanie dyscyplinarne z uwagi na zachodzące podejrzenie popełnienia przestępstwa opisanego w art. 266 § 2 k.k. Jak ustalił Trybunał, wobec pierwszej skarżącej i jej męża (trzeciego skarżącego) postępowanie toczyło się z art. 229 § 3 k.k., zaś wobec trzeciego skarżącego dodatkowo z art. 266 § 2 k.k. To postępowanie umorzono w lutym 2008 roku w uzasadnieniu przywołując w szczególności uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2007 roku (I KPZ 6/07).
Na podstawie zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z 7 września 2007 roku w sprawie zakresu działania sekretariatu i innych działów administracji w powszechnych jednostkach prokuratury, prokurator wydał postanowienie o przechowywaniu dowodów w kancelarii tajnej do chwili ustania karalności zarzucanego skarżącym czynu zabronionego, tj. do 9 lipca 2020 roku. Trybunał ustalił, że 19 listopada 2007 roku czyny objęte postępowaniami prowadzonymi przez organy dyscyplinarne prokuratury wobec drugiej skarżącej uległy przedawnieniu i została ona przywrócona do funkcji prokuratora, zaś 25 stycznia 2008 roku została uniewinniona. W czerwcu 2006 roku oraz w październiku 2007 roku druga skarżąca zwróciła się do prokuratury o usunięcie z akt sprawy jej dotyczącej wszelkich informacji, w których posiadanie władze weszły w wyniku podsłuchów rozmów telefonicznych przeprowadzanych z G.Z. oraz o zniszczenie tych informacji. Pierwsza skarżąca i skarżący występowali również bezskutecznie o zniszczenie elementów poufnych zawartych w aktach ich sprawy.
Trybunał, biorąc pod uwagę charakter zarzutów, w szczególności podniesiony przez skarżących fakt przetrzymywania w kancelarii tajnej informacji na ich temat, które władze krajowe otrzymały wskutek podsłuchów telefonicznych, zdecydował się rozpoznać sprawę również w kontekście art. 8 Konwencji.
Trybunał przypomniał, że sam fakt przechowywania w kancelarii tajnej danych dotyczących życia prywatnego osób stanowi ingerencję w prawo zagwarantowane w art. 8 Konwencji (w tym kontekście Trybunał przywołał wyrok w sprawie przeciwko Rumunii, skarga nr 28341/95 oraz wyrok w sprawie przeciwko Szwajcarii, skarga nr 27798/95). Do naruszenia art. 8 Konwencji dochodzi, gdy nie są spełnione łącznie następujące warunki – ingerencja musi być przewidziana prawem, mieć uzasadniony cel i być konieczna w demokratycznym państwie dla osiągnięcia tego celu. Trybunał ustalił, że podstawę prawną stanowił art. 19 ust. 15 ustawy o Policji w ówczesnym brzmieniu oraz w świetle uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 roku (I KPZ 6/07). Jeśli chodzi o cel, któremu ingerencja miała służyć – Trybunał stwierdził, że materiały te stanowiły dowód popełnienia przestępstwa wobec osób trzecich wskazanych w nagraniach, środki podjęte były zatem, zdaniem Trybunału, konieczne celem ochrony porządku oraz zapobiegania popełnianiu przestępstw. Biorąc pod uwagę zasadę proporcjonalności środków podjętych celem realizacji uzasadnionych celów, Trybunał odnotował, że warunki, w jakich były przechowywane dane miały na celu ochronę ich prywatności oraz ochronę przed jakimkolwiek nieautoryzowanym dostępem do nich, zaznaczając, że tylko niektórzy funkcjonariusze publiczni (wskazani w przepisach prawa) mogą mieć do nich dostęp. Ponadto Trybunał stwierdził, że długość zastosowania kwestionowanego przez skarżących środka w postaci przechowywania danych w kancelarii tajnej wynika wprost z obowiązku prawnego wskazanego w prawie krajowym (wyżej wskazanym zarządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 7 września 2007 roku).
Z uwagi na powyższe Trybunał odrzucił skargę w tym zakresie na podstawie art. 35 ust. 3 i 4 Konwencji.
Jeśli chodzi o pozostałe zarzuty z art. 6 Konwencji Trybunał uznał, że zarzut naruszenia zasady domniemania niewinności nie był podniesiony w postępowaniu krajowym, przez co nie została spełniona przesłanka wyczerpania środków krajowych. Podobnie Trybunał stwierdził odnośnie zarzutu przewlekłości postępowania – w tym przypadku skarżący również nie skorzystali z dostępnych środków krajowych. Odnośnie dostępu do akt postępowań Trybunał odmówił skarżącym statusu ofiary, z uwagi na to, że postępowania te zostały umorzone lub zakończone uniewinnieniem. Zarzuty odnośnie prowadzonego wobec drugiej skarżącej postępowania dyscyplinarnego Trybunał uznał za spóźnione. Wobec powyższego, skarga została w tym zakresie odrzucona zgodnie z artykułem 35 ust. 1 i 4 Konwencji.
Decyzja w sprawie o numerze skargi 8127/17 dotyczyła zarzucanego naruszenia art. 3 Konwencji w związku z osadzeniem skarżącego w przeludnionej celi o powierzchni całkowitej wynoszącej 18,08 m2 gdzie, jak ustalił Trybunał, przestrzeń do dyspozycji więźnia była ograniczona do 2,58 m2 łącznie podczas pobytu trwającego 13 dni. Trybunał wskazał, że istnieje domniemanie, że do naruszenia art. 3 Konwencji dochodzi w sytuacji, gdy przestrzeń osobista osadzonego jest mniejsza niż 3 m2. Jest ono jednak możliwe do obalenia, gdy zostaną łącznie spełnione następujące przesłanki: zredukowanie powierzchni jest krótkie, okazjonalne, a osadzonemu zapewnione zostają zajęcia dodatkowe poza celą. Trybunał ustalił w niniejszej sprawie, że skarżący był osadzony w przeludnionej celi okazjonalnie, jedynie w trzech nie następujących po sobie okresach, które trwały kolejno osiem, dwa oraz trzy dni. Warunki osadzenia były odpowiednie, a cele były wyposażone zgodnie z regułami. Skarżącemu zapewnione również zostały aktywności dodatkowe, takie jak spacer, czy zajęcia edukacyjne, mógł również starać się o pracę, z czego nie korzystał.
Wobec powyższego, skarga została uznana za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadna, zgodnie z art. 35 ust. 3 (a) i 4 Konwencji.
W sprawie o numerze skargi 60537/15 skarżący wniósł skargę do Trybunału zarzucając naruszenie art. 3 oraz art. 6 ust. 1 Konwencji, z uwagi na długie stosowanie wobec niego reżimu „więźnia niebezpiecznego” oraz niespełnienie wymogu rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Rząd RP przedłożył deklarację jednostronną, w której uznał naruszenie art. 3 i 6 ust. 1 Konwencji i zaproponował kwotę 14 000 zł tytułem zadośćuczynienia, kosztów i wydatków. Skarżący poinformował, że nie jest usatysfakcjonowany warunkami deklaracji jednostronnej. Trybunał, pomimo braku zgody skarżącego, zaakceptował deklarację jednostronną Rządu RP stwierdzając, że zaproponowana kwota jest porównywalna do kwot przyznawanych w podobnych sprawach, a poszanowanie praw człowieka wynikających z Konwencji i jej Protokołów nie wymaga kontynuowania rozpoznawania niniejszej sprawy, w konsekwencji czego, na mocy art. 37 ust. 1 c) Konwencji skreślił skargę z listy spraw.
W sprawie o numerze skargi 34418/18 powołując się na art. 6 Konwencji, skarżący zarzucali przewlekłość postępowania karnego przeciwko sprawcy wypadku drogowego, w którym zginęła ich córka oraz brak staranności władz krajowych, które badały to postępowanie. Rząd uznał naruszenie Konwencji i zaproponował sumę pieniężną w wysokości 13 000 euro tytułem pokrycia wszelkich szkód pieniężnych i niepieniężnych, jak również kosztów i wydatków. Skarżący wyrazili zgodę na warunki ugody, którą Trybunał zatwierdził.
W sprawie o numerze skargi 15404/15 wszyscy skarżący złożyli skargi na podstawie art. 8 Konwencji w sprawie zamian dzieci po urodzeniu w szpitalu, które miały miejsce w latach 50 podnosząc, że incydenty te miały nieodwracalne długoterminowe skutki dla ich życia prywatnego i rodzinnego. Ponadto skarżący, których zamieniono po urodzeniu, twierdzą, że zostali pozbawieni prawa do wychowania przez biologicznych rodziców, a zamiana miała wpływ na kluczowe aspekty ich tożsamości. Skarżący zarzucili ponadto na podstawie art. 6 Konwencji, że pomimo faktu, iż wszyscy doświadczyli stresu, cierpienia i bólu emocjonalnego z powodu zamiany niemowląt, ich wnioski o zadośćuczynienie zostały oddalone przez sądy krajowe.
Trybunał powtórzył na wstępie decyzji, że zgodnie z powszechnie uznanymi zasadami prawa międzynarodowego postanowienia Konwencji i jej Protokołów nie wiążą Państwa-Strony
w związku z jakimkolwiek działaniem lub faktem, które miały miejsce, a także sytuacją, która przestała istnieć, przed datą wejścia w życie odpowiedniej umowy międzynarodowej w odniesieniu do tej Strony. Zgodnie z ogólną zasadą jurysdykcja temporalna Trybunału powinna zostać ustalona, ??z należytym uwzględnieniem szczególnych okoliczności danej sprawy, w odniesieniu do zakresu przedmiotowego prawa Konwencji i charakteru faktów konstytutywnych dla domniemanej ingerencji (zob. wyrok w sprawie o numerze skargi 59532/00, §§ 70 i 77, ETPC 2006 III i wyrok w sprawie o numerze skargi 71463/01, §§ 145-46, 9 kwietnia 2009 r.). W celu ustalenia jurysdykcji temporalnej Trybunału istotne jest zatem określenie dokładnego czasu domniemanej ingerencji w niniejszych sprawach. Trybunał zauważył, że ??przedmiotowe sprawy dotyczą trzech przypadków zamiany dzieci, które miały miejsce odpowiednio w 1956, 1950 i 1952 roku. Sądy krajowe stwierdziły, że daty te były kluczowe dla oceny naruszenia dóbr osobistych skarżących. Trybunał zgodził się z sądami krajowymi, że sytuacja prawna, na którą skarżyli się skarżący, zaistniała w latach pięćdziesiątych, w momencie zamiany dzieci. Będące tego wynikiem postępowania o zadośćuczynienie powinny być postrzegane jako wykorzystanie przez skarżących dostępnych środków krajowych, a postanowienia wydane w tych postępowaniach jedynie podkreśliły, że istniejąca sytuacja prawna powstała w latach 50. (por. wyrok w sprawie o numerze skargi 21794/08, § 48, ECHR 2013). Chociaż prawdą jest, że od daty ratyfikacji wszystkie działania i zaniechania Państwa-Strony muszą być zgodne z Konwencją, Konwencja nie nakłada na strony szczególnego obowiązku zapewnienia zadośćuczynienia za szkody wyrządzone przed tą datą (zob. wyrok w sprawie o numerze skargi 44912/98, § 38, EKPC 2004 IX). Jakakolwiek inna interpretacja podważałaby zarówno zasadę niedziałania wstecz prawa traktatowego, jak i zasadnicze rozróżnienie między naruszeniem a zadośćuczynieniem, które leży u podstaw odpowiedzialności państw. W sprawach takich jak obecna, w których ingerencja miała miejsce przed datą ratyfikacji Konwencji przez Państwo, ale ostateczna decyzja podjęta w ramach dostępnych środków krajowych zapadła po tym terminie, Trybunał uważa, że przyjęcie tej ostatniej daty za określającą jego jurysdykcję temporalną, w wyniku której Konwencja byłaby dla tego państwa wiążąca odnośnie zdarzenia, które miało miejsce przed wejściem w życie Konwencji w odniesieniu do tego państwa, byłoby sprzeczne z ogólną zasadą niedziałania wstecz traktatów.
W związku z tym, biorąc pod uwagę fakt, że uznanie przez Polskę prawa do skargi indywidualnej stało się skuteczne dopiero w dniu 1 maja 1993 roku, Trybunał uznał, że ?w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy nie posiadał jurysdykcji temporalnej do zbadania skarg skarżących, które miały swoje źródło w zdarzeniach z lat pięćdziesiątych. Wynika z tego, że przedmiotowe skargi były niezgodne ratione temporis z postanowieniami Konwencji w rozumieniu art. 35 ust. 3 (a) i musiały zostać odrzucone zgodnie z art. 35 ust. 4.
Decyzje w sprawach 4003/18 oraz 20029/18 dotyczyły skarg, w których skarżący podnosili naruszenie art. 3 Konwencji w związku z warunkami ich osadzenia, w szczególności przeludnieniem cel, w których przebywali. Zgodnie z ustaleniami Trybunału skarżący w pierwszej sprawie przebywał w przeludnionej celi przez okres od 22 stycznia 2005 roku do 22 września 2009 roku, zaś w drugiej sprawie Trybunał ustalił, że skarżący przebywał w takiej celi od 15 lipca 2015 roku do 31 stycznia 2016 roku. Trybunał zaakceptował ugody pomiędzy skarżącymi, a Rządem RP, w których sumy pieniężne przyznane skarżącym opiewały odpowiednio na kwotę 7 800 euro powiększone o 2 000 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w pierwszej sprawie oraz 1 500 euro powiększone o 3 600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w drugiej sprawie. Obie skargi zostały skreślone z listy spraw na podstawie art. 39 Konwencji.
W sprawie o numerze skargi 8734/13 skarżący podniósł na podstawie art. 5 ust. 4 Konwencji, że został pozbawiony możliwości wniesienia skutecznego zażalenia na postanowienie o tymczasowym aresztowaniu z uwagi na fakt, że jego adwokat nie uzyskał dostępu do akt sprawy. Twierdził, że odmowa udzielenia adwokatowi dostępu do odpowiedniej części akt była sprzeczna z zasadą równości broni. Rząd RP uznał naruszenie Konwencji i zaproponował kwotę 3250 euro tytułem pokrycia wszelkich szkód pieniężnych i niepieniężnych, jak również kosztów i wydatków. Skarżący wyraził zgodę na warunki ugody. Trybunał stwierdził, że ugoda opiera się na poszanowaniu praw człowieka opisanych w Konwencji i brak jest podstaw do dalszego rozpoznawania sprawy, dlatego też uznał za zasadne skreślenie jej z listy.
Pierwszy wyrok ETPC w procedurze na podstawie art. 46 ust. 4 Konwencji w sprawie przeciwko Azerbejdżanowi wydany w dniu 29 maja 2019 roku
Komitet Ministrów Rady Europy w dniu 5 grudnia 2017 roku po raz pierwszy od czasu uchwalenia Konwencji oraz Protokołu 14 do Konwencji skorzystał z procedury przewidzianej w art. 46 ust. 4 Konwencji i zagłosował za przekazaniem Trybunałowi pytania, czy Azerbejdżan wykonał swoje zobowiązania na podstawie art. 46 ust. 1 Konwencji odnośnie wyroku z dnia 24 maja 2014 roku w sprawie przeciwko Azerbejdżanowi (skarga nr 15172/13).
ETPC w wyżej wymienionym wyroku nakazał uwolnienie skarżącego. Pomimo to skarżący był pozbawiony wolności przez kolejne 4 lata, zwolniono go warunkowo w sierpniu 2018 roku po tym jak Sąd Najwyższy Azerbejdżanu złagodził jego wyrok.
Wielka Izba orzekła jednogłośnie, że doszło do naruszenia art. 46 ust. 1 Konwencji przez Azerbejdżan.
Trybunał podkreślił, że zapytanie Komitetu Ministrów w trybie art. 46 ust. 4 było szerokie, jednakże w swojej istocie skupiło się na braku wprowadzenia przez Azerbejdżan środków indywidualnych wskazanych przy stwierdzeniu naruszenia art. 18 w związku z art. 5 Konwencji. Dlatego Trybunał nie skupiał się na innych kwestiach takich jak wypłata słusznego zadośćuczynienia, której Azerbejdżan dokonał w grudniu 2014 roku, choć odnotował również, że do czasu wszczęcia przez Komitet Ministrów procedury z art. 46 ust. 4 Konwencji procedury krajowe nie zapewniły skarżącemu odpowiedniej rekompensaty.
Trybunał zauważył, że środki indywidualne nie były explicite wskazane w wyroku, jednakże Trybunał skupił się na badaniu, czy środki podjęte przez Azerbejdżan zmierzały do wykonania wyroku Trybunału w duchu jego konkluzji, w którym Trybunał stwierdził, że zarzuty karne stawiane skarżącemu miały na celu uciszenie i ukaranie jego krytyki władz azerskich. Trybunał stwierdził, że zobowiązaniem nałożonym na Państwo było osiągnięcie w możliwie najpełniejszy sposób restitutio in integrum.
Trybunał stwierdził, że cały system Konwencji opiera się na domniemaniu, że władze PCz RE działają w dobrej wierze, prawa zagwarantowane w Konwencji w założeniu mają być praktyczne i skuteczne, a nie iluzoryczne i teoretyczne. Ograniczone kroki podjęte przez Azerbejdżan celem wykonania wyroku z dnia 2014 roku w sprawie skarżącego nie pozwalają Trybunałowi na konkluzję, że Azerbejdżan postępował w dobrej wierze w zgodzie z „rozstrzygnięciem i z duchem wyroku Trybunału”, ani w sposób, który przyniósł skuteczną i praktyczną ochronę praw Konwencji, których naruszenie stwierdzono.
Sprawa wróci do Komitetu Ministrów celem podjęcia dalszych środków.
Źródło: Newsletter Ministerstwa Sprawiedliwości z 4 września 2019
Opublikowany w Poza działamiTagged ETPC, Europejska Konwencja Praw Człowieka
Kolegium Sądu Okręgowego w Katowicach potępia uczestników afery hejterskiej i udziela wsparcia ofiarom hejtu, w tym Krystianowi Markiewiczowi
Okiem sędziego: Zagadka Piotra Schaba, czyli wstydem będzie nie mieć dyscyplinarki
863 388 odsłon