Source: http://www.pozywam.pl/2014/10/przesuchanie-stron-procesu-jako-dowod.html
Timestamp: 2020-04-05 23:15:47
Legal References Found: art. 299
 art. 299
 art. 162
 art. 299
 art. 299
 art. 162

Document Content:
pozywam: Przesłuchanie stron procesu, jako dowód ostateczny.
Przesłanki dopuszczalności dowodu
Artykuł 299. k.p.c. stanowi, że:
"Jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron."
Z treści tego przepisu wyraźnie wynika, że aby w ogóle dopuścić dowód z przesłuchania stron procesu, muszą być spełnione określone przesłanki. Od razu należy zauważyć, że nie chodzi tutaj o to, czy dowód ten jest istotny czy też nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy, jako takiej. Piszę o tym, bo często taka jest argumentacja pełnomocnika za przeprowadzeniem tego dowodu.
Aby dowód ten można było w ogóle dopuścić muszą być spełnione łącznie następujące przesłanki w zależności o sytuacji:
a) istnieją niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz b) nie ma innych dowodów,
a) istnieją niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz b) wyczerpano inne środki dowodowe.
Jeśli którakolwiek z przesłanek we wskazanych dwóch sytuacjach nie zaistnieje, to dowód z przesłuchania stron nie powinien być w ogóle dopuszczony.
Niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy
Pojawia się wątpliwość czy chodzić może o jeden "fakt", czy o więcej "faktów". Nadto, pojawia się problem z ustaleniem zakresu nieostrych wyrazów takich jak: "istotne" oraz "niewyjaśnione".
Nie powinno jednak budzić wątpliwości, że wystarczy, iż jeden istotny fakt będzie wymagał wyjaśniania.
Z kolei o istotności danego faktu na pewno decyduje przedmiot sprawy. Przykładowo, jeśli w sprawie chodzi o odszkodowanie za zniszczenie rzeczy, to faktem istotnym może być np. wartość przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego, jeśli poszkodowany domaga się zasądzenia odpowiedniej kwoty tytułem odszkodowania. Ale nie ma sensu ustalać, czy pozwany był wzywany do zapłaty dwukrotnie czy może trzykrotnie albo czy pozwany chciał czy nie chciał się ugodzić przed złożeniem pozwu. Często się jednak zdarza, że strony procesu wnioskują o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron na takie okoliczności. Więcej, spierają się co do tego czy np. danego dnia było słońce, czy może padał deszcz albo czy pozwany jest dobrym czy może złym człowiekiem i dlaczego nie chciał się ugodzić, choć powód o to prosił.
Faktycznie niekiedy jest tak, że trudno jest przyjąć, czy dany istotny fakt jest już wyjaśniony czy też nie. Kto bowiem o tym decyduje. Decyzja ta należy do sądu rozpoznającego sprawę. Trzeba jednak zauważyć, że sąd dokonuje pewnego ryzyka np. oddalając dowód z przesłuchania stron ze względu na to, iż wszystkie fakty istotne zostały już wyjaśnione.
O jakie ryzyko chodzi ? Chodzi o to, że gdy sąd odwoławczy, w razie złożenia apelacji, nie podzieli opinii sądu I instancji, to np. może uchylić wyrok oraz przekazać sprawę do ponownego rozpoznania, polecając przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron procesu. Z tego choćby względu, sądy raczej dopuszczą dowód z przesłuchania stron.
Dowód tylko na określone fakty
Warto zauważyć, że tak określone przesłanki dopuszczalności tego dowodu, właściwie nakazują aby przeprowadzić ten dowód tylko na określone fakty, a nie na wszystkie powołane w sprawie okoliczności. Tak się jednak zwykle nie dzieje. Praktyką jest, iż strony procesu są przesłuchiwane na wszystkie możliwie okoliczności sprawy i to z tych samych względów, co podano nieco wyżej. Z powodu ryzyka, iż sąd odwoławczy będzie miał inne zdanie, co do wyjaśnienia okoliczności sprawy.
Nie ma innych dowodów
Sytuacja jest klarowna, gdy celem wykazania jakiegoś istotnego faktu nie można powołać żadnego dowodu, bo po prostu go nie ma. Na przykład strony zawarły ustną umowę sprzedaży samochodu bez świadków. Oczywistym jest, że wykazanie treści zawartej umowy może się odbyć tylko poprzez przesłuchanie stron tej umowy.
Bardzo często się zdarza, że dowód z przesłuchania stron jest jedynym dowodem w sprawie. Wiele czynności prawnych jest dokonywanych bez udziału świadków oraz bez pisemnego potwierdzenia tych czynności.
Wyczerpano inne środki dowodowe
O wiele trudniej jest zaakceptować drugi z warunków występujący w drugiej opisanej na wstępie sytuacji. Zasadniczo warunek ten jest rozumiany w ten sposób, że chodzi o przyjęcie, iż pomimo "wyczerpania innych środków dowodowych", które zawnioskowały strony procesu, nadal nie udało się wyjaśnić istotnego faktu. Nie powinno jednak chodzić tylko i wyłącznie o takie sytuacje.
Strony procesu świadomie nie powołują innych dowodów
Chodzi mi konkretnie o taki przypadek, gdy istnieje możliwość zawnioskowania dowodu, ale strony procesu - z niewiadomych przyczyn - tego nie czynią.
Pamiętam taką sytuację, gdy pełnomocnicy stron zawnioskowały dowód z przesłuchania stron procesu na okoliczność ustalenia treści pisemnej umowy zawartej przez strony procesu, pomimo tego, że żadna ze stron - z niewiadomych przyczyn - nie zawnioskowała dowodu w postaci tej umowy, choć taki dokument istniał. Sytuacja była więc absurdalna. Obie strony procesu nie chciały przedłożyć do akt sprawy dokumentu umowy, choć jednocześnie chciały o treści tego dokumentu mówić w ramach dowodu z przesłuchania stron. Uważam, że w takiej sytuacji należałoby dowód z przesłuchania stron po prostu oddalić, skoro istnieje inny dowód do przeprowadzenia.
Myślę, że podobny skutek powinien nastąpić, gdy strony procesu chcą zeznawać na okoliczność ustalenia wartości szkody, choć jednocześnie wnioskują dowód z opinii biegłego sądowego. Jaki sens ma poznawać twierdzenia stron procesu na temat wartości rzeczy, skoro nie mają oni wiadomości specjalnych.
Wreszcie chodzić może o jeszcze jedną sytuację. Jeśli dany dowód np. z zeznań świadka został sprekludowany, (tzn. został złożony za późno), to nie powinno się przesłuchiwać stron procesu na okoliczności, które miały być wykazane sprekludowanym dowodem.
W tym wyraża się specyfika omawianego dowodu, który jest niejako dowodem ostatecznym, tj. przeprowadzanym wówczas, gdy nie ma innych dowodów.
Muszę jednak przyznać, że sam dopuszczam pewne wyjątki wynikające raczej z pragmatyki, niż literalnego brzmienia art. 299 k.p.c. Chodzi tutaj o te sytuacje, gdy najpierw przeprowadza się dowód z przesłuchania stron a dopiero potem dowód z opinii biegłego sądowego. Odnosi się to do tych przypadków gdy np. tylko strony procesu wiedzą o okolicznościach, które później będą oceniane przez biegłego w ramach jego opinii. Przykładem mogą być np. sprawy o zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu. Oczywistym jest, że najpierw powód musi opowiedzieć swoje przeżycia (np. kiedy, w jakich okolicznościach odczuwał ból, cierpienie) związane z wypadkiem a dopiero później kwestie te zostaną zweryfikowane za pomocą opinii biegłego sądowego. Chociaż z drugiej jednak strony można zrobić i tak, że najpierw dopuści się dowód z opinii biegłego sądowego, później przesłucha się stronę powodową, a następie ponownie wyśle się akta biegłemu celem ewentualnego uzupełnienia opinii. Trzeba jednak przyznać, że z punktu widzenia pragmatyki, szybkości postępowania i dążenia do zwartości oraz kompletności materiału dowodowego, lepiej należałoby skorzystać z pierwszej opcji.
Faktem jednak jest, że najczęściej przeprowadza się dowód z przesłuchania stron bez przejmowania się tym, czy warunki jego dopuszczalności zostały spełnione. Trzeba jednak pamiętać, że taka sytuacja może się spotkać z zarzutem naruszenia art. 299 k.p.c, i ze złożeniem zastrzeżenia do protokołu rozprawy w trybie art. 162 k.p.c. Z taką sytuacją osobiście się jednak nie spotkałem.
Raczej strony procesu, i ich pełnomocnicy są skłonni zaakceptować dopuszczenie takiego dowodu. Z tego względu także sądowi uchodzi "na sucho" przeprowadzenie tego dowodu i to bez większego zastanowienia się nad tym czy faktycznie istnieją ku temu przesłanki. Wybiera się po prostu mniejsze zło. Zwykle się argumentuje, że lepiej dopuścić ten dowód, niż później uzasadniać dlaczego się tego nie zrobiło, dlaczego sąd pominął tak "ważny" dowód i odmówił stronom "prawa do nieskrępowanego wypowiedzenia się".
Anonimowy 3 stycznia 2015 20:18
Pożyteczny wpis, choć treść art 299 k.p.c. wydaje się taka oczywista. W praktyce pewnie bywa, jak w niniejszym wpisie. Niedawno pomagałem napisać pismo procesowe stronie spokrewnionej (nie jestem jeszcze profesjonalistą). W tym czasie przyszło wezwanie na rozprawę z obowiązkowym osobistym stawiennictwem i pouczeniem o treści art. 299 k.p.c. Jest to sprawa, w której pełnomocnik drugiej strony napisał w swoim pierwszym piśmie, że wedle jego doświadczenia sprawa jest prosta ;) Sędzia chyba uwierzył, bo nie poczekał nawet na pierwsze pismo procesowe drugiej strony i już wzywa osobiście, więc wnioskuję, że chce robić dowód z przesłuchania stron (bo po co osobiście?). Tymczasem w sprawie są wnioski o dopuszczenia kilku świadków (z obu stron), zapytania do instytucji, będą powoływani biegli, nastąpiła zmiana podmiotowa i może być konieczność wezwania kolejnej osoby do wzięcia udziału w sprawie ;) Ja bym na początku rozprawy oczekiwał jednak informacyjnego przedstawienia stanowisk stron przez pełnomocników :) Jeśli sąd na tej rozprawie zacznie moją stronę przesłuchiwać osobiście w trybie art. 299 k.p.c., to użyję art. 162 :) Co mi tam, jako teoretyk mam prawo brać przepisy serio i dosłownie :) Miło, że niektórzy sędziowie też :)
dzuk 2 maja 2015 09:48
Skąd wiedzieć, że istnieją niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy?
Można o to zapytać Sąd na rozprawie, jeśli w dwóch identycznych sprawach następują dwa różne rozstrzygnięcia? Do końca nie wiem jak pójdzie dana sprawa.
pozywam.pl 2 maja 2015 21:17
Zdarza się, że sąd pomija resztę dowodów wnioskowanych przez daną stronę uznając, że określona kwestia jest wyjaśniona. Jeśli tego nie robi to trudno założyć, że dana okoliczność została uznana za wyjaśnioną.
Tak naprawdę to praktycznie nie ma identycznych spraw. Zwykle są pewne różnice. Różnie układają się dowody itp.
bartoszcze 5 maja 2015 14:09
Miałem niedawno taką sprawę, że na rozprawie zażądałem podczas przesłuchania strony okazania jej dokumentu z akt. Sąd zaczął szukać tego dokumentu i nie znalazł. Cóż, dwie sprawy były w zasadzie identyczne, ale jednak różniły się między sobą paroma złożonymi (lub nie) dokumentami, akurat w tej konkretnej sprawie nie były złożone.
pozywam.pl 5 maja 2015 17:45
Niby to samo a jednak .....
dzuk 8 maja 2015 08:36
Czy taki wniosek umieszczony w pozwie od razu z góry przekreśla możliwość wydania nakazu zapłaty? Czy powoduje to, że musi być przeprowadzona sprawa?
pozywam.pl 8 maja 2015 18:04