Source: http://www.pingpong.com.pl/news/8072/pzts-zostal-podany-do-sadu-
Timestamp: 2020-08-08 15:21:32
Legal References Found: art. 30
 art. 29
 art. 6
 art. 30
 art. 29
 art. 6
 art. 6

Document Content:
Tenis Stołowy, PingPong - www.pingpong.com.pl | PZTS został podany do sądu!
Strona główna » Aktualności » Inne wiadomości » Pozostałe » PZTS został podany do sądu!...
Warszawa, 20 stycznia 2010
VI Wydział Orzecznictwa
00-449 Warszawa, ul. Łazienkowska 6A
Powód: Krzysztof Piwowarski, nr licencji sportowej PZTS - 4922
Pozwany: POLSKI ZWIĄZEK TENISA STOŁOWEGO, 00-449 Warszawa, ul. Łazienkowska 6A. Torwar, e-mail: pzts@pzts.pl
Ad. 1.Wnoszę do Wysokiego Sądu na podstawie art. 30 ustawy o sporcie kwalifikowanym [USTAWA z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym (Dz. U. z dnia 17 sierpnia 2005 r.)] o potwierdzenie lub zaprzeczenie, że licencja sportowa zawodnika Krzysztofa Piwowarskiego o numerze 4922 wydana przez Polski Związek Tenisa Stołowego w sierpniu 2009 r. została wydana zgodnie z art. 29 wspomnianej ustawy o sporcie kwalifikowanym i nosi znamiona decyzji administracyjnej.
Ad. 2. Wnoszę do Wysokiego Sądu na podstawie art. 6, ust. 7 ustawy o sporcie kwalifikowanym [USTAWA z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym (Dz. U. z dnia 17 sierpnia 2005 r.)] o unieważnienie decyzji Zarządu PZTS przyznającej licencję klubową na sezon 2009/2010 jednostce administracyjnej MOSiR MYSŁOWICE, adres siedziby 41-400 Mysłowice, ul. Ks. Bończyka 32, której właścicielem jest Urząd Miasta Mysłowice.
Wysoki Sądzie, w dniach 27 października, 7 grudnia, oraz 15 grudnia 2009 zwracałem się do Polskiego Związku Tenisa Stołowego o przekazanie mi decyzji o przyznaniu licencji sportowej zawodnika Krzysztofa Piwowarskiego nr licencji okresowej 4922, jednakże do dnia dzisiejszego takiej decyzji nie otrzymałem. Pismem z dnia 14 grudnia 2009 Wiceprezes ds. Organizacyjnych Polskiego Związku Tenisa Stołowego Pan Ryszard Weisbrodt poinformował, że:
„PZTS nie jest uprawniony do udzielania Państwu informacji dotyczących klubowych i indywidualnych licencji sportowych. Przepisy prawa i regulaminy wewnętrzne PZTS nie przewidują możliwości ujawniania takich informacji osobom trzecim, jak również nie regulują trybu ich udostępniania. Ponadto, w wyniku udostępnienia Państwu wnioskowanych informacji mogłoby dojść do ujawnienia chronionych prawem danych osobowych.”
Dziwi to stanowisko, gdyż o informację, czy wydana licencja nosi znamiona decyzji administracyjnej, osobiście wystąpił zainteresowany zawodnik klubowy - jednocześnie członek zarządu klubu sportowego. Odmowa udzielenia tak podstawowej informacji ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych i powoływanie się na nieznane wnioskującemu przepisy i regulaminy wewnętrzne PZTS ogranicza prawo do kontroli zasadności wydawanych decyzji administracyjnych w myśl art. 30 ustawy o sporcie kwalifikowanym.
O zasadach przyznawania licencji sportowych przez Polski Związek Tenisa Stołowego możemy uzyskać istotną wiedzę w ogólnie dostępnych, publikowanych regulaminach nadawania licencji klubowej, trenerskiej. Brak jest jednakże publikowanego regulaminu o nadawaniu licencji zawodniczej, o której mowa w wspomnianej ustawie o sporcie kwalifikowanym w art. 29 w ust. 5.
Zachodzi domniemanie, że takiego regulaminu nie ma, gdyż w innych dokumentach publikowanych przez Polski Związek Tenisa Stołowego, jak np. „REGULAMIN zmian przynależności klubowych, wypożyczeń, zwolnień okresowych i potwierdzeń zgłoszeń zawodników Polskiego Związku Tenisa Stołowego” nie określa się zasad przyznawania licencji zawodniczych ani trybu odwoławczego od podjętych decyzji. We wspomnianym „Regulaminie zmian ...” w § 12 w pkt. 2 wskazuje się jedynie, że takie zasady zostały sformułowane: „Zasady przyznawania i pozbawiania licencji określa uchwała Zarządu PZTS z dnia 22.05.1998 roku”. Wspomniana uchwała nie jest jednak nigdzie publikowana, w związku z tym jej treść nie jest znana publicznie, co ogranicza możliwość odwoływania się od decyzji opartych na tej wewnątrz związkowej normie prawnej, czym zostało ograniczone prawo do kontroli decyzji podejmowanej przez organa administracyjny, a w tym przypadku Polski Związek Tenisa Stołowego w zakresie decyzji o przyznaniu licencji sportowej zawodniczej.
Wysoki Sądzie, w związku z odmową potwierdzenia przez Polski Związek Tenisa Stołowego, że licencja sportowa zawodnicza dla Krzysztofa Piwowarskiego o nr 4922 została przyznana zgodnie z ustawą o sporcie kwalifikowanym i nosi znamiona decyzji administracyjnej, wnoszę o sprawdzenie, czy wydanie wspomnianej licencji okresowej zawodniczej nosi znamiona decyzji administracyjnej i czy powinno nosić takie atrybuty decyzji administracyjnej, jak:
a) oznaczenie organu, który wydał decyzję,
c) oznaczenie strony lub stron, do których decyzja jest skierowana,
d) podstawa prawną decyzji,
e) rozstrzygnięcie sprawy,
g) pouczenie o możliwości odwołania, terminach i trybie,
h) podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji.
Wysoki Sądzie ustalenie faktu czy licencja sportowa wydana Krzysztofowi Piwowarskiemu jest decyzja administracyjną jest także ważna z powodu dodatkowej opłaty wnoszonej dla jej wydania, a która stanowi opłatę za ubezpieczenie NW, którą to umowę ubezpieczeniową Polski Związek Tenisa Stołowego zawarł z ubezpieczycielem. Warunkiem otrzymania potencjalnego świadczenia z polisy NW jest otrzymanie licencji zawodniczej zgodnej z ustawą o sporcie kwalifikowanym.
Przyznanie licencji klubowej uprawniającej do udziału w rozgrywkach sportowych, a szczególnie w rozgrywkach na szczeblu centralnym odbywa się na podstawie „REGULAMINU nadawania licencji klubowej, uprawniającej do udziału we współzawodnictwie sportowym w tenisie stołowym. Na podstawie art. 6 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym oraz przepisów Ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. – Prawo o Stowarzyszeniach (Dz. U. z 2001 r. nr 79 poz. 855, Dz. U. z 2003 r. nr 96 poz. 874, Dz. U. z 2004 r. nr 102 poz. 1055 oraz Dz. U. z 2007 r. nr 112 poz. 766)”.
W myśl tego regulaminu jednostka organizacyjna zwracająca się o przyznanie licencji klubowej winna spełniać wymogi wynikające z wspomnianej ustawy o sporcie kwalifikowanym wymienione w ust. 6 w pkt. 2, ppkt. 1 i 2. Wymogi te jasno określają, że jednostka organizacyjna musi nosić cechy klubu sportowego, takie jak samodzielność podmiotowa wyrażona poprzez odpowiedni wpis rejestrowy właściwy dla danej podmiotowości, posiadać statut lub umowę spółki. Te dwie podstawowe cechy determinują posiadanie cech właściwych dla klubu sportowego wymienionego w ustawie o sporcie kwalifikowanym czy w ustawie o kulturze fizycznej.
Jednostka organizacyjna Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Mysłowicach, której jako jednemu z wydziałów Urzędu Miejskiego w Mysłowicach udzielono licencję klubową umożliwiającą uczestnictwo w rozgrywkach sportowych, drużynowych nadzorowanych przez Polski Związek Tenisa Stołowego, nie spełnia żadnego z wymienionych przez ustawę o sporcie kwalifikowanym warunków uprawniających do nadania licencji klubowej i jako jednostka organizacyjna organu samorządowego, nie posiadająca podmiotowości prawnej, jest nie zdolna do podejmowania samodzielnie czynności prawnych w zakresie przyjmowania zobowiązań prawnych jaki majątkowych.
Wysoki Sądzie, nadanie licencji klubowej MOSiR Mysłowice z siedzibą w 41-400 Mysłowice, ul. Ks. Bończyka 32 przez Polski Związek Tenisa Stołowego na sezon 2009/2010 zostało podjęte z rażącym naruszeniem prawa, a także naruszyło zasady sprawiedliwości społecznej, gdyż podważyło zasadę zaufania do państwa prawa, gdzie Polski Związek Tenisa Stołowego w myśl ustawy o sporcie kwalifikowanym w zakresie wydawania licencji sportowych pełni funkcję organu administracyjnego.
Wysoki Sądzie, wnoszę o uznanie, że decyzja Polskiego Związku Tenisa Stołowego przyznająca licencję klubową na sezon 2009/2010 Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji w Mysłowicach z siedzibą 41-400 Mysłowice, ul. Ks. Bończyka 32 jest niezgodna z Regulaminem Polskiego Związku Tenisa Stołowego „REGULAMIN nadawania licencji klubowej, uprawniającej do udziału we współzawodnictwie sportowym w tenisie stołowym. Na podstawie art. 6 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym oraz przepisów Ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. – Prawo o Stowarzyszeniach (Dz. U. z 2001 r. nr 79 poz. 855, Dz. U. z 2003 r. nr 96 poz. 874, Dz. U. z 2004 r. nr 102 poz. 1055 oraz Dz. U. z 2007 r. nr 112 poz. 766)” i o uznanie ją za nieważną.
IP: 188.33.113.*
Bardzo rozsądna decyzja Panie Krzysztofie.
Tylko niech Pan jej nie wycofa.To jest najlepszy sposb na udowodnienie swojej racji, lepszy niż wypisywanie głupot na tym forum. Mam nadzieję, że NSA wyda korzystną dla Pana decyzję i zakończy ten spektakl arogancji ze strony PZTS-u.
J.F. napisał:
IP: 83.19.47.*
Mam pytanie do K.Piwiwarskiego. Dla czego akurat MOSiR Mysłowice? Miejskich Ośrodków Sportu uczestniczących w rozgrywkach PZTS jest wiele. Może szuka się, jak zwykle, dziury w całym? Komu przeszkadza klub Nr.1 na Ślasku? Może temu kto nie jest w stanie nawiązać walke na arenie sportowej i szuka innych możliwości pokonania ptrzeciwnika?
I jeszcze jedno. Zastanów się, co będzie jeżeli sąd uzna twoją racię? Uderzasz nie w PZTS( oni poprostu mogą wycofać swoją decyzje o nadaniu licencji i tyle)a młodzież ze wszystkich MOSiRów będzie "bardzo wdzięczna". Chyba nie chodzi tobie o to żeby skrzywdzić młodych tenisistów stołowych z całej Polski?
do JF napisał:
MOSiR nie jest klubem, czy to tak trudno zrozumiec, to jest podmiot panstwowy, czy panstwo uczestniczy w rywalizacji sportowej, panstwo ma stwarzac warunki do tej rywalizacji a nie w niej uczestniczyc. To panstwo Polskie zakazalo MOSiR-owi uczestniczyc w rozgrywkach klubowych, a nie pan Piwowarski, to dzialcze Slascy i PZTS lamia prawo dopuszczajac ta "druzyne" do rywalizacji sportowej.
Trenerzy, zawodnicy, i dzialacze tej druzyny znaja sprawe od 5 lat, ale wola za panstwowe pieniadze (czyli i moje) bawic sie w rywalizacje sportowa, maja uprzywilejowana pozycje wobec innych klubow, ktore musza sie starac o granty, dotacje, donacje, zlecenia by przezyc, oni tego nie musza i wykorzystuja ten przywilej.
Mlodziez z MOSiR-ow moze uczestniczyc w rozgrywkach indywidualnych, nikt im tego nie zabrania.
Do J.F. Zasłanianie się dziećmi i zawodnikami w celu uzyskania alibi dla łamania obowiązującego prawa to jest żałosne. Taki sam status miał MOSiR Piaseczno i tam potrafili sobie poradzić z tą sytuacją ( lepiej póżno niż wcale ).
Są tylko dwa wyjścia, albo przestrzegać obowiązujące prawo, albo je zmienić, jeżeli jest nieżyciowe. Tylko tyle, każde inne rozwiązanie prowadzi do anarchii i bałaganu. Trzeba było wcześniej poczytać, a nie teraz płakać. Wielokrotnie na tym formum była o tym mowa. Pzdr
byly zawodnik J napisał:
IP: 83.4.56.*
jf to przeciez Juri Fomin wg niego jest najlepszym trenerem na swiecie, wg mnie zalosnym i niedowartosciowanym czlowiekiem. reszte pozostawiam bea komentarza kto zna tego pana wie o czym chcialem napisac ...
byly zawodnikJ napisał:
JF trzeba nie bylo robic rozlam u w klubie to dalej wozilbys sie na sukcesach kobiet
GOSiR napisał:
IP: 87.206.35.*
Nie MOSiR Piaseczno, a GOSiR Piaseczno. To jątrzenie Pana Piwowarskiego sprawiło, że klub z Piaseczna popadł teraz w dosyć spore tarapaty finansowe, których nie było gdy klub był pod opieką gminy. Ten absurdalny przepis powinien być zmieniony. Jeżeli jednak działania p. Piwowarskiego przyniosą ten właśnie efekt - to naprawdę cudownie... Ale jeżeli nie to tak jak napisał J.F. młodzież ze wszystkich MOSiRów będzie "bardzo wdzięczna"...
Jakie kluby nie mają problemów finansowych?
Mają prawie wszystkie. Ile klubów nie jest wspomagane przez zwykłego podatnika (miasto, gmina czy powiat )? Prawie wszystkie tylko pod inną nazwą niż OSiR. Ile jest klubów jak Pana Krzysztofa Piwowarskiego? Mniej niż ktoś Sobie może wyobrazić. Żyjemy w chorym państwie, który robi przeciętnemu Polakowi pod górę
Przykro mi, że moi adwersarze nie rozumieją problemu, więc jeszcze raz pokrótce:
Po pierwsze, państwo polskie ustanawiając takie prawo, powiedziało: jednostki państwowe, samorządowe nie uczestniczą bezpośrednio w rywalizacji sportowej, państwo jest od wspierania a nie od startowania, jeżeli tego nie rozumiemy to mamy problem, ale nie dziwmy się później takim działania jak moje.
Po drugie, nic nie stoi na przeszkodzie by młodzi ludzie nadal trenowali w takich ośrodkach jak -OSiR, mogą przecież startować pod szyldem niestowarzyszonych, nikt im tego nie broni.
-OSiR są właśnie od zapewnienia szerokiego dostępu do kultury w tym i fizycznej, ale nie są od bezpośredniej rywalizacji sportowej.
-OSiR jako jednostki administracyjne nie posiadają osobowości prawnej, są niesamodzielne, mają ograniczone prawo do samo decydowania.
Co do GOSiR Piaseczno, jak zawsze adwersarz nie zauważył, że z mocy samego statutu MOZTS ta jednostka nie mogła być członkiem MOZTS i w konsekwencji PZTS, a to co się działo przez lata poprzednie było skandalem, teoretycznie Prezes tego okręgu powinien mieć zakaz zasiadania we władzach MOZTS, właśnie z powodu GOSiR Piaseczno.
Jeżeli GOSiR Piaseczno narzeka na problemy finansowe gdy stał się ?klubem? no cóż to tylko źle świadczy o zarządzającym nim ludźmi, choć ja pamiętam jak sekowano konkurencyjny klub na terenie tego miasta przez niektórych działaczy GOSiR Piaseczno. I jak zwykle pokrzywdzony GOSiR Piaseczno zapomina, że 5 lat temu za moim pośrednictwem DOSTAŁ wyposażenie do tenisa stołowego warte ponad 50 000 zł, tak się tym zachłysnęli, że przez tyle lat nie potrafili podziękować sponsorowi, ale i tak bywa.
IP: 77.253.224.*
Do k.p.:
proszę zerknąć do ustaw samorządowych: w Polsce jednostkami samorządowymi są: gmina, powiat (miasto na prawach powiatu) i województwo. Żadna instytucja samorządowa nie jest jednostka samorządu - a MOSIR mysłowice jest konkretnie zakłądem budżetowym!!! Poza tym: NIE JEST PODMIOTEM PAŃSTWOWYM LECZ SAMORZĄDOWYM!!! (A samorząd to cokolwiek innego niż państwo). Jeżeli dyskusje przenosi się na poziom prawa, to niestety trzeba przestrzegać precyzyjnego jezyka pojęć z zakresu prawa samorządowego! Bo inczej nawet gdy ma się rację to niestety pisze się publicznie bzdury!
A dlaczego właśnie MOSIR Mysłowice jest tylko dostrzeżony? Przecież na samym Śląsku jest kilka innych klubów MOSIR. OSIR czy też GOSIR podległych samorządowi. A co z klubami akademickimi, one podlegają podmiotą państwowym, uniwersytey finansowane są z budżetu państwa (czyli nas wszystkich), a te samorządowe tylko z dochodów gmin (nie przezncza się na sport dotacji państwowych, bo jest to zadanie własne gminy, nie zlecone). Tak, że ja jako mieszkaniec Mysłowic nie protestuję, że miasto wspiera Mysłwicki sport!