Source: http://lexvin.pl/porady-prawne-lexvin/7318/Przyczynianie-si%C4%99-do-zaspokajania-potrzeb-rodziny-art-27-Kro
Timestamp: 2018-03-23 04:54:06
Legal References Found: Art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27

Document Content:
Przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny - Art. 27 Kodeksu rodzinnego - Prawo rodzinne | LexVin
Dla domu Prawo rodzinne	Przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny
Zgodnie z przepisami prawa jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.
Ponadto na podstawie art. 27 Kodeksu rodzinnego teoretycznie byłoby możliwe wytoczenie powództwa o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny. Zgodnie z art. 27 Kodeksu rodzinnego oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
W kwestii wpływu zaprzestania przez małżonków wspólnego pożycia i pozostawania przez nich w separacji faktycznej na istnienie i, ewentualnie, zakres obowiązków spoczywających na małżonkach z mocy art. 27 Kodeksu rodzinnego, poglądy doktryny nie są w pełni zgodne. Przeważa stanowisko, według którego separacja faktyczna nie powoduje zniesienia obowiązku istniejącego z mocy art. 27 Kro, aczkolwiek ma wpływ na jego ukształtowanie i zakres. Tak przede wszystkim J. Gwiazdomorski, „Alimentacyjny” obowiązek…, s. 55-79, w: System…, s. 257, a także np. J.St. Piątowski, Stosunki majątkowe…, s. 69 i J. Panowicz-Lipska, Skutki prawne…, s. 64-85.
Z natury rzeczy nie można o takim obowiązku mówić wtedy, gdy małżonkowie, którzy nie mają dzieci lub których dzieci usamodzielniły się, pozostają w faktycznej separacji. Obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny wówczas będzie się sprowadzał do obowiązku alimentowania jednego z małżonków przez drugiego. Podstawą tego szczególnego obowiązku alimentacyjnego będzie wszakże art. 27 Kodeksu rodzinnego, w konsekwencji czego do określenia jego istnienia i rozmiaru decydująca będzie zasada równej stopy życiowej małżonków, a nie pozostawanie małżonka uprawnionego w niedostatku.
W mojej ocenie mając na uwadze fakt, iż znajdują się Państwo obecnie w separacji faktycznej nie można z góry przewidzieć, jaki zapadnie wyrok sądu mając na uwadze niejednolite poglądy doktryny w podobnych sprawach. Najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Pani byłoby doprowadzenie do orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy męża. Taki wyrok pozwoliłby Pani na wystąpienie z roszczeniem o alimenty. Zgodnie z przepisami jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
06.04.2015 Wiesław napisał(a):
Panie mecenasie –
Czytam i nie wierzę. Pańska porada prawna – o treści - Najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Pani byłoby doprowadzenie do orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy męża. Taki wyrok pozwoliłby Pani na wystąpienie z roszczeniem o alimenty.
jest naganna – i świńska. To tak jakby Pan napisał : ( komuś kto chciałby się wzbogacić kosztem czyjegoś majątku ) ;
najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Pani byłoby doprowadzenie do śmierci bogatej osoby i zgarnięcie jego majątku…
Tacy jak Pan ( niedouczeni lub niedoświadczeni ) doprowadzają do takich wynaturzonych zachowań w sądzie ( w szczególności kobiet – małżonek) osób -które naczytały się ożerowaniu na byłym mężu.
Czemu Pan nie napisze – Szanowna Pani , najkorzystniejszym dla Pani jest uzyskanie uczciwego rozwodu – bez orzekania o winie stron za rozkład- i
niech się Pani weźmie do pracy , tak jak Pani były mąż.
Prawnik, który namawia kobietę ( rozwódkę ) do zakończenia swego małżeństwa z winą męża, jest prawnikiem nieetycznym . Tacy jak Pan doprowadzają do takich postaw, że kobiety tymi oczekiwanymi chcą pozyskać rentę.
Jeśli tak to niech idą do ZUSu . Małżeństwo ( byłe ) to nie zakład pracy który ma płacić odszkodowanie.
Panie Mecenasie. Życzę Panu kiedyś własnego rozwodu , a wówczas pana była, będzie robić wszystko , by mieć rozwód z pana winy a Pan dożywotnie alimenty. To jest ….bezczelne
Niech ktoś w końcu się odważy napisać -byłe panie małżonki - weźcie się do roboty.
Były mąż, po to się rozwiódł by nie utrzymywać darmozjada ( byłej zony ). Skoro ON może pracować –t o - i ONA może a nawet powinna.