Source: http://prawowity.pl/porady/47/1,,154,Glosa_do_wyroku_Sadu_Najwyzszego_z_16_grudnia_2009_r._I_CSK_16009__czy_art._14_ust._1_i_3_ustawy_o_sporcie_jest_zgodny_z_Konstytucja_/
Timestamp: 2017-11-22 20:15:59
Legal References Found: art. 14
 ART. 14
 art. 33
 art. 81
 art. 14
 art. 24
 art. 81
 art. 31
 art. 14
 art. 33
 art. 81
 art. 33
 art. 13
 art. 14
 art. 14
 art. 28
 art. 64
 art. 21
 art. 64

Art. 64
 art. 64
 art. 21
 art. 2
 art. 64
 art. 21
 art. 64
 art. 21
 art. 64
 art. 64
 art.21
 art. 64
 art. 31
 art. 14

Document Content:
Strona glówna » Porady i opinie
Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2009 r. (I CSK 160/09) - czy art. 14 ust. 1 i 3 ustawy o sporcie jest zgodny z Konstytucją ?
27.06.2012, Marek Stopczyński - aplikant radcowski
CZY ART. 14 UST. 1 I 3 PRAWA O SPORCIE JEST ZGODNY Z KONSTYTUCJĄ ?
GLOSA DO WYROKU SĄDU NAJWYŻSZEGO Z 16 GRUDNIA 2009 ROKU (I CSK 160/09)
Glosowane orzeczenie Sądu Najwyższego ma w praktyce wykorzystywania wizerunków zawodników, członków kadry narodowej, fundamentalne znaczenie w kontekście działalności polskich związków sportowych w zakresie prowadzonej przez nie działalności gospodarczej.
Stan faktyczny sprawy dotyczył powództwa wytoczonego przez zawodnika Macieja Żurawskiego, który w pozwie z dnia 29 września 2009 roku wniósł o zobowiązanie pozwanej „T.P.” S.A do zaniechania rozpowszechniania jego wizerunku oraz zakazanie jego naruszania w przyszłości w wykorzystywanych przez pozwaną materiałach reklamowych i marketingowych. Interwencję uboczną po stronie pozwanej zgłosił Polski Związek Piłki Nożnej, który uzasadniając interes prawny w przystąpieniu do sprawy, powołał się na umowę sponsorską z „T.P.” S.A., na podstawie której PZPN zobowiązał się do umożliwienia udziału wszystkich zawodników kadry narodowej w reklamowej sesji zdjęciowej oraz wskazał, że strona pozwana ma również umownie zastrzeżone prawo do wykorzystywania wizerunku pojedynczych piłkarzy.
Podstawą takiego zapisu umownego była treść art. 33 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o sporcie kwalifikowanym (Dz. U. Nr 155, poz. 1298 z późn. zm.), który stanowił, że:
1. Członek kadry narodowej udostępnia, na zasadach wyłączności, swój wizerunek w stroju reprezentacji kraju polskiemu związkowi sportowemu, który jest uprawniony do wykorzystania tego wizerunku do swoich celów gospodarczych w zakresie wyznaczonym przez regulaminy tego związku lub międzynarodowej organizacji sportowej działającej w danej dyscyplinie sportu.
2. Zawodnik przed zakwalifikowaniem do kadry narodowej wyraża zgodę na rozpowszechnianie swojego wizerunku w stroju reprezentacji kraju w rozumieniu art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904, z późn. zm.14 ). W nowej ustawie z dnia 25 czerwca 2010 roku Prawo o sporcie (Dz. U. Nr 127, poz. 857) przepis ten został powtórzony w art. 14 i rozszerzony o członków kadry olimpijskiej.
Sąd Okręgowy uwzględniając w I instancji powództwo podniósł, że przedmiotowe uprawnienie nie obejmuje prawa do przeniesienia tej zgody na podmiot trzeci, a pozwana aby móc wykorzystywać wizerunek piłkarza w sposób zgodny z prawem i niemający charakteru naruszenia jego dóbr osobistych, powinna uzyskać bezpośrednio jego zgodę. Rozpoznając sprawę na skutek apelacji wniesionej przez pozwaną spółkę, Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił zaskarżony wyrok w całości w ten sposób, że powództwo oddalił, argumentując, że działanie pozwanej, polegające na rozpowszechnianiu w celach reklamowych zdjęć powoda w stroju reprezentacji kraju, nie było bezprawne w rozumieniu art. 24 k.c..
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku oddalającego kasację powoda wskazał, że w związku z tym, że „udostępnienie wizerunku jest czymś więcej niż wyrażeniem zgody w rozumieniu art. 81 Pr. aut., zatem wola zawodnika przynależności do reprezentacji kraju jest równoznaczna z jego zgodą na wykorzystanie wizerunku w granicach określonych przez art. 31 ust. 1 ustawy o sporcie kwalifikowanym”.
Orzeczenie Sądu Najwyższego, jak i główne tezy jego uzasadnienia należy ocenić krytycznie, co najmniej z kilku względów, a w kontekście analizowanego przepisu art. 14 obecnej ustawy Prawo o sporcie, należy uznać, że szereg argumentów przemawia za uznaniem go za niekonstytucyjny.
Pierwszy zarzut odnoszący się do przedmiotowego orzeczenia SN, dotyczy dokonanej przez Sąd wykładni językowej i systemowej omawianego przepisu. SN uznał, ze z wykładni językowej tego przepisu wynika, że zawodnik udostępnia za zasadach wyłączności polskiemu związkowi sportowemu swój wizerunek w stroju reprezentacji, przy czym zakres jego wykorzystania ustawodawca pozostawił do określenia związkowi sportowemu w wewnętrznych aktach organizacyjnych. I dalej SN twierdzi, że do takiego samego wyniku prowadzi wykładnia systemowa, a zwłaszcza analiza art. 33 ust. 2 ustawy o sporcie kwalifikowanym, z którego wynika, że „w stosunku do zawodnika niepowołanego do kadry rozpowszechnianie jego wizerunku w stroju reprezentacji kraju wymaga jego zgody na zasadach określonych w art. 81 Pr. aut., a zatem, gdy zawodnik nie jest kadrowiczem, brak jego zgody wyłącza możliwość wykorzystania przez polski związek sportowy jego wizerunku także w stroju reprezentacyjnym”.
Powyższa teza jest niezgodna z rzeczywistością i nielogiczna, abstrahując od faktu, że prowadzi ona do sytuacji, gdy wizerunek zawodnika, nie będącego członkiem kadry narodowej jest bardziej chroniony przez prawo niż wizerunek zawodnika - członka kadry narodowej. Przede wszystkim należy jednak stwierdzić, że art. 33 ust. 2 ustawy o sporcie kwalifikowanym w ogóle nie dotyczył zawodników nie będących członkiem kadry narodowej, gdyż tacy nie mogą występować w stroju reprezentacji kraju, do czego nie odniósł się SN. Wynika to w tej chwili wprost z treści art. 13 ust. 2 obecnej ustawy Prawo o sporcie, który sytuuje wyłączne prawo polskiego związku sportowego do dysponowania godłem kraju na strojach zawodników. W związku z powyższym dywagacje SN na temat, że brak zgody zawodnika nie będącego członkiem kadry narodowej, wyłącza możliwość wykorzystania przez polski związek sportowy jego wizerunku w stroju reprezentacyjnym są bezprzedmiotowe.
Niemniej pozostaje problem wzajemnej relacji między treścią obecnego art. 14 ust. 1 i ust. 3 ustawy Prawo o sporcie. Skoro bowiem zawodnik będący członkiem kadry narodowej udostępnia swój wizerunek np. PZPN, z chwilą wyrażenia woli reprezentowania kraju to jaki charakter ma jego zgoda, o której mowa w art. 14 ust. 3 ustawy Prawo o sporcie. W kontekście stanu faktycznego będącego przedmiotem rozstrzygnięcia SN w sprawie z powództwa Macieja Żurawskiego, nie bez znaczenia jest również treść art. 28 ust. 2 ustawy o sporcie kwalifikowanym, który określał, że zawodnik powołany do kadry narodowej ma „obowiązek” reprezentować kraj, a więc jego zgoda w odniesieniu do „woli reprezentowania kraju” staje się bezprzedmiotowa. Skoro ma obowiązek reprezentować kraj, to również ma obowiązek wyrazić zgodę na udostępnienie wizerunku. W związku z tym powstaje pytanie, jaką formę, poza określeniem jej charakteru powinna mieć przedmiotowa zgoda. Czy może sam zapis ustawy zastępuje oświadczenie woli o udostępnieniu swojego wizerunku przez zawodnika, o ile wyrazi on tylko wolę reprezentowania kraju. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że zgody na publikację czy udostępnienie wizerunku nie można domniemywać, choć wyrażenie samej zgody może nastąpić w każdej możliwej formie, ale zgoda musi być zawsze niewątpliwa. Nie można argumentować, że np. pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania, a zatem osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia swojego wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego jej komentarza.(por. wyrok I ACa 5/09 z 17 lipca 2009 r.; I ACa 459/09 z 18 czerwca 2009 r.; I ACa 494/08 z 10 października 2008 r.; I ACa 1044/97 z 12 lutego 1998 r. ).
W uzasadnieniu swojej tezy SN wskazuje ponadto, że z projektu ustawy o sporcie kwalifikowanym wynika, że jednym z jej celów było zapewnienie jasnych reguł obowiązujących pomiędzy zawodnikiem, a związkiem sportowym oraz zapewnienie większych środków pieniężnych związkom sportowym na finansowanie sportu wyczynowego. Tymczasem wprowadzone w tym zakresie regulacje wcale nie są jasne. Nie wiadomo np. czy przedmiotowy przepis dotyczy aktualnego członka kadry narodowej, czy np. Polski Związek Narciarski może nadal wykorzystywać wizerunek Adama Małysza, który mimo, że nie formalnie, z pewnością w odczuciu społecznym nadal pozostaje reprezentantem kraju. Poza tym, z intencji żeby związki sportowe miały zapewnione większe środki na rozwój sportu wyczynowego, w ostateczności nastąpiło de facto wywłaszczenie zawodników z ich praw majątkowych na dobrach niematerialnych, w tym dotyczących prawa do wizerunku.
Drugi, podstawowy zarzut pod adresem przedmiotowego orzeczenia SN, należy odnieść właśnie do argumentacji SN dotyczącej wyłączenia możliwości powołania się powoda i skarżącego na naruszenie art. 64 Konstytucji RP, który mówi, że „każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia” oraz w ust. 2, iż „własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej”.
Nie ulega wątpliwości, że prawo własności można ograniczyć tylko ze względu na ważną wartość mocniej chronioną (zasada hierarchiczności wartości chronionych przez prawo). Wartością wyżej chronioną (art. 21 Konstytucji RP - , który mówi, że „RP chroni własność i prawo dziedziczenia, a wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem”) jest jedynie interes publiczny, a nie jak chce tego ustawodawca majątkowy interes polskiego związku sportowego, który do tego jest finansowany ze środków publicznych.
Wzajemna relacja między art. 21 ust. 1 i art. 64 – w zakresie terminu „własność” – wywołała spory w doktrynie i nie uzyskała przekonujących rozstrzygnięć w orzecznictwie TK (zob. R Illinicz, „Formy własności w Konstytucji RP z 1997 r.” [w:] K. Skotnicki (red.) „Własność – zagadnienia ustrojowo – prawne”. Porównanie rozwiązań w państwach Europy Środkowo – Wschodniej”, Łódź 2006). Ustrojodawca przyjął metodę regulacji własności – raz jako zasady ustrojowej (art. 21 Konstytucji RP), raz jako prawo ekonomiczne, co w literaturze przedmiotu oceniane jest pozytywnie, jako jedyna metoda pełnej konstytucjonalizacji gwarancji ochrony tego prawa (zob. M. Grzybowski „Konstytucyjna zasada ochrony własności jako zasada działania państwa. Ujęcie polskie na tle porównawczym”, [w:] K. Skotnicki (red.) „Własność – zagadnienia ustrojowo – prawne”). Zdaniem autora takie usytuowanie przepisu określa, iż artykuł 21 Konstytucji RP nie precyzuje w jakiej konkretnej formie zapewnia ochronę prawu własności, a co za tym idzie należy rozumieć, że Konstytucja chroni wszelkie formy własności bez względu na sposób ich powstania czy korzystania z nich.
Art. 64 rozróżnia prawo do własności i do innych praw majątkowych, gwarantując im równą ochronę prawą, a ponadto ochrona ta przysługuje wszelkim prawom o znaczeniu majątkowym, w tym również prawom na dobrach niematerialnych (zob. M. Grzybowski, ibidem str. 64-65). Z treści art. 64 wynika zagwarantowane każdemu prawo podmiotowe do własności, które przyznaje równocześnie możliwość korzystania z wszelkich środków w celu jej ochrony przed ingerencją ze strony ustawodawcy lub organów wydających akty podustawowe (B. Banaszak, A. Preisner (red.) „Prawa i wolności obywatelskie w Konstytucji RP”, Warszawa 2002). Z kolei z orzecznictwa TK wynika, że na ustawodawcy zwykłym spoczywa tym samym obowiązek nie tylko pozytywny ustanowienia przepisów i procedur udzielających ochrony prawnej prawom majątkowym, ale także obowiązek negatywny powstrzymania się od przyjmowania regulacji, które owe prawa mogłyby pozbawić ochrony prawnej lub też ochronę tę ograniczyć (por. wyrok TK z 13 kwietnia 1999 r. K 36/98).
Tymczasem w uzasadnieniu swojego orzeczenia SN najpierw stwierdził, że wprawdzie na gruncie Konstytucji uzasadnione jest szerokie rozumienie prawa własności i innych praw majątkowych, obejmujące np. majątkowe prawa na dobrach niematerialnych, ale nie obejmuje ono dóbr osobistych w ujęciu kodeksu cywilnego (art. 23 i 24 k.c.), a następnie uznał, że choć prawo do wizerunku jako prawo majątkowe nie zostało przez polskiego ustawodawcę ustanowione, to w przypadku zawodników doznaje ono jedynie „nieznacznego uszczuplenia, gdy zawodnik występuje w stroju reprezentanta kraju, tj. w stanie utrwalonym w związku z pełnieniem tej funkcji i tylko w czasie, gdy jest kadrowiczem”.
Otóż należy się zasadniczo nie zgodzić z tak postawioną tezą. Przede wszystkim naruszenie dóbr osobistych w tym prawa do wizerunku może powodować szkodę zarówno niemajątkową, jak i majątkową. W kontekście tego, że Konstytucja w sposób szeroki ujmuje ochronę prawa własności, fakt że prawo do wizerunku chronione jest bezpośrednio przepisami Kodeksu cywilnego, a nie Konstytucji, nie ma tu żadnego znaczenia. Skoro artyści, celebryci czy aktorzy mogą bez ograniczeń sprzedawać swoje prawa do wizerunku na potrzeby kampanii reklamowych firm, o tyle wywłaszczenie z tego prawa sportowców i to akurat reprezentantów kraju należy uznać za niezgodne z podstawowymi zasadami i wartościami konstytucyjnymi.
Do tego dochodzi fakt oparcia takiego rozwiązania na nieprawdziwych przesłankach, wynikających z niezrozumienia roli sportowca przez Sąd. SN twierdzi np., że „członkowie kadry narodowej mogą występować w reprezentacji kraju, przez co stają się osobami powszechnie znanymi (…) i w ten sposób dochodzi do promowania zawodników, także na arenie międzynarodowej, co zwiększa ich szansę również w zakresie przejścia do zagranicznych klubów i pobierania większych wynagrodzeń”. Należy zauważyć, że zawodnicy wcale nie muszą przechodzić do zagranicznych klubów, żeby więcej zarabiać, mogą zarabiać więcej już w Polsce. Ponadto, nie jest tak, że reprezentacja kraju jest od tego żeby promować zawodników, a potem związek sportowy będzie zarabiał na ich wizerunku, a zawodnik ewentualnie dorobi sobie za to w klubie zagranicznym.. Reprezentacja kraju jest dobrem narodowym oraz miejscem do tego żeby promować Polskę i to interes związku sportowego polega na tym aby grali w niej najlepsi zawodnicy, a fakt, że przy okazji ci zawodnicy są promowani jest wypadkową ich poziomu sportowego, kilkunastu lat treningów i ciężkiej pracy, a nie tego, że akurat ktoś chce ich „promować” – fakt ten nie znajduje również odniesienia w celach statutowych związków sportowych.
W tym zakresie dywagacje SN są wewnętrznie sprzeczne. Sąd stwierdza bowiem w jednym zdaniu, że prawo do wizerunku zawodnika „doznaje jedynie nieznacznego uszczuplenia”, by w drugim skonstatować, że „ich wizerunki nie tylko nie doznają uszczerbku, ale przeciwnie, zyskują na popularności”. Fakt, że SN uznaje uszczerbek zawodników na swoich prawach do wizerunku za nieznaczny należy uznać za okoliczność oderwaną od rzeczywistości. Każdy obywatel, w tym reprezentant kraju – zawodnik ma bowiem niezbywalne prawo, aby jego wizerunek nie był kojarzony z jakąkolwiek firmą, jeżeli on sobie tego nie życzy z byle powodu. Maciej Żurawski ma prawo, aby jego wizerunku Polacy nie kojarzyli z firmą „T.P.” S.A, firmą Orange, producentem prezerwatyw, czy prywatną firmą medyczną dokonującą legalnych aborcji. Natomiast z tezy wyroku SN wynika, że tak właśnie może być. W ten sposób z nawet najbardziej popularnym zawodnikiem żadna firma nie będzie chciała podpisać kontraktu reklamowego skoro, żeby wykorzystać bez jego zgody jego wizerunek, wystarczy, że dogada się ze związkowymi działaczami. Także potencjalnie inne firmy telekomunikacyjne zainteresowane wykorzystaniem wizerunku Macieja Żurawskiego zrezygnują z tego po tym, jak jego osoba utożsamiana jest bez jego zgody z firmą „T.P.” S.A.
Ponadto z tezy wyroku Sądu Apelacyjnego z 3 lipca 2008 roku (VI ACa 1620/07), będącego podstawą skargi kasacyjnej wynika, że związek sportowy ma prawo wykorzystywać wizerunek członka kadry narodowej do swoich celów reklamowych nawet bez jego zgody, co również jest niezgodne z rzeczywistością. Wizerunek zawodnika bez jego zgody wykorzystuje do celów reklamowych bowiem faktycznie nie związek sportowy, ale osoba trzecia. W ten sposób nic nie stoi na przeszkodzie, aby cesję praw z umowy z polskim związkiem taka osoba przekazała na osobę czwartą, piątą i tak dalej, jeżeli tylko działacze sportowi nie zastrzegą sobie zakazu tego w umowie, do czego żaden przepis ich nie zmusza.
Mając na względzie powyższe argumenty, należy zauważyć, że w przypadku prawa do wizerunku reprezentantów kraju de facto dochodzi do wywłaszczenia obywateli z ich majątkowych praw na dobrach niematerialnych. Dopuszczalność wywłaszczenia, rozumianego jako ingerencja w istotę prawa własności, uzależniona jest od spełnienia zarówno przesłanki formalnej, jak i materialnej, przy czym do formalnej zalicza się wymóg oparcia wywłaszczenia na podstawie ustawowej, a do materialnej – realizację celu publicznego. Niemniej wskazuje się również, że ze sformułowania w art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, iż „wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas…” wyinterpretować należy, że ma ono charakter wyjątkowy i usprawiedliwiony ważnymi powodami (S. Jarosz – Żukowska „Konstytucyjna zasada ochrony własności” Kraków 2003).
Nawet gdyby odnieść, że wywłaszczenie prawa majątkowego zawodnika na jego dobrach niematerialnych jest uzasadnione celem publicznym np. pozyskiwaniem środków od sponsorów przez związki sportowe na działalność statutową, to art. 2 ust. 2 Konstytucji RP zastrzega również, że wywłaszczenie może być dokonywane za słusznym odszkodowaniem, które należy rozumieć jako odszkodowanie sprawiedliwe, ekwiwalentne, ponieważ jedynie takie nie narusza istoty odszkodowania za przejętą własność (zob. orzeczenie TK z 8 maja 1990 r. K 1/90). W doktrynie prawa konstytucyjnego i w orzecznictwie TK prezentowany jest pogląd, że ukształtowanie własności jako zasady ustrojowej decyduje, iż ochrona tej własności jest wartością decydującą o kierunku interpretacji zarówno art. 64 Konstytucji RP, jak i unormowań ustawowych. Zasady konstytucyjne mają zasadnicze znaczenie w procesie poszukiwania wzorca konstytucyjnego na potrzeby badania konstytucyjności kwestionowanych przepisów prawnych (zob. wyrok TK z 12 stycznia 2000 r. P 11/98).
Warto przy tym podkreślić, że art. 21, mając znaczenie dla kontroli abstrakcyjnej, nie może być bezpośrednią podstawą prawną roszczeń osób fizycznych lub prawnych. Jest to dodatkowym uzasadnieniem ustanowienia art. 64, będącego instrumentem, z którego mogą korzystać indywidualne podmioty w celu ochrony przysługujących im własności, innych praw majątkowych oraz prawa dziedziczenia (M. Grzybowski, op. cit. s. 63). Przepis art. 21 ust. 1 Konstytucji RP, będąc deklaracją zasady ustrojowej, jest bardziej ogólny niż treść z art. 64 Konstytucji RP, co oznacza, że naruszenie norm bardziej szczegółowych z art. 64 oznacza automatycznie niezgodność z art.21 ust. 1, i z tego też względu w praktyce TK często mamy do czynienia z jednoczesnym powoływaniem obu tych artykułów jako podstaw kontroli (zob. wyrok TK z 30 października 2001 r. K 33/00).
Mimo tych stwierdzeń, argumentacja przedmiotowego orzeczenia SN poszła w zupełnie odwrotnym kierunku, wbrew temu, że Konstytucja RP zachowując charakter aktu ogólnego, posługuje się pojęciem „własności” w ujęciu szerokim, wykraczając poza rozumienie cywilnoprawne, a przepis art. 64 rozróżnia prawo własności od innych praw majątkowych, gwarantując im równą ochronę prawną. TK stwierdził w tym zakresie m.in., że „w związku z tym zasada równej dla wszystkich ochrony własności (art. 64 ust. 2) i zakaz naruszania istoty prawa własności (art. 64 ust. 3 i art. 31 ust. 3), interpretowane z uwzględnieniem zasady słusznego odszkodowania, nakazują przyjęcie, że również w przypadku rozstrzygnięć ustawodawczych, prejudycjalnych, przejście własności (…) wbrew woli właściciela, obowiązywać powinno założenie spełnienia świadczenia wzajemnego ze strony osoby uzyskującej własność (wyrok TK z 25 lutego 1999 r. K 23/98).
Reasumując, należy stwierdzić, że glosowane orzeczenie SN oparte jest na fałszywych przesłankach i w efekcie sankcjonuje niekonstytucyjny stan wywłaszczenia członków kadry narodowej z ich praw majątkowych na dobrach niematerialnych, mimo że Konstytucja RP gwarantuje ochronę wszelkim prawom o znaczeniu majątkowym. W tym kontekście za błąd procesowy należy uznać nieskierowanie przez Macieja Żurawskiego po wyczerpaniu drogi sądowej, całej sprawy na drogę postępowania skargowego przed Trybunałem Konstytucyjnym, który ostatecznie powinien rozstrzygnąć wątpliwości pojawiające się na gruncie przedmiotowego orzeczenia SN i interpretacji obecnego art. 14 ustawy Prawo o sporcie.
Użytkowników on-line:86
Zarejestrowanych użytkowników:65
Ilość artykułów:1044
Copyright © 2010 - 2017 Prawowity.pl - wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie strony: www.design4u.pl