Source: http://absta.pl/problem-kary-spis-treci-wstp-kara-mierci-w-polskim-prawie-karn.html
Timestamp: 2018-10-18 17:51:05
Legal References Found: art. 37
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 13
 art. 1
 art. 7
 art. 1
 Art. 9
 art. 2
 art. 1
 art. 14

Document Content:
Problem kary Spis treści Wstęp Kara śmierci w polskim prawie karnym Kara śmierci w perspektywie filozoficznej Zakończenie Bibliografia Wstęp
Pobieranie 78.62 Kb.
Rozmiar 78.62 Kb.
Problem kary
Kara śmierci w perspektywie filozoficznej
„- Boże - zawołał Raskolnikow po przebudzeniu. - Czyż ja naprawdę, rzeczywiście wezmę siekierę, zacznę walić po głowie, zmiażdżę jej czaszkę... będę się ślizgał w lepkiej krwi, wyłamywał zamek, kradł, dygotał? Czyżby będę się ukrywał, cały zalany krwią... z siekierą? Jezus Maria, czyżby?”1
Wolność jest wartością, którą człowiek ceni najbardziej, dlatego też wszelkie dyskusje na temat winy i kary uważam za zamknięte. Człowiek, który dopuścił się przestępstwa musi zostać ukarany. Bardziej, moim zdaniem, sporny wydaje się problem kary śmierci i tu zamierzam przedstawić zmiany zachodzące w prawie polskim, oraz stosunek określonych grup społecznych i problemy wiążące się z karą śmierci.
Kara śmierci istniała w społeczeństwie od niepamiętnych czasów i stanowiła główne narzędzie w walce z przestępczością.
W prawie wczesnośredniowiecznym kara miała być przede wszystkim odpłatą za wyrządzone zło, zaś odpłata przybierała najczęściej formę odwetu, polegającą na wyrządzeniu sprawcy dolegliwości takiej samej lub możliwie podobnej, jaką doznał pokrzywdzony. Dlatego też wczesnośredniowieczne systemy prawa kierowały się głównie zasadą talionu „oko za oko, ząb za ząb”.
Kara śmierci była podstawową karą publiczną wykonywaną różnymi sposobami np.: przez ścięcie, powieszenie, kamienowanie, łamanie kołem, utopienie w bagnie (stosowane było głównie wobec kobiet), spalenie na stosie, ćwiartowanie, zagłodzenie. Okrutne sposoby uśmiercania jak i publiczne wykonywanie wyroków miały służyć odstraszaniu innych od popełniania przestępstw, więc kara śmierci oprócz tego, że spełniała funkcję prewencji szczególnej, czyli uniemożliwiała sprawcy popełnianie dalszych przestępstw, miała spełniać również funkcję prewencji generalnej.
Sposób wykonania kary śmierci często był uzależniony od pochodzenia społecznego sprawcy i tak np.: na członku stanu szlacheckiego karę śmierci wykonywano poprzez ścięcie i karę taką traktowano jako karę niehańbiącą, członków niższych stanów wieszano, zaś kobiety topiono. Inne sposoby wykonywania kary śmierci to typy kwalifikowane tej kary, często związane z tym, jakie przestępstwo popełnił skazany np.: przestępstwa przeciwko religii karane były w czasach inkwizycji niemal wyłącznie przez spalenie na stosie.
Przestępstwami zagrożonymi generalnie karą śmierci w średniowiecznym prawie polskim były:
1) przestępstwa przeciwko państwu i władzy panującego, a w szczególności:
a) zdrada i bunt
b) fałszerstwo monety
c) poddanie grodu nieprzyjacielowi
d) uchylanie się od służby wojskowej i tchórzostwo w boju
2) przestępstwa przeciwko mieniu, a w szczególności:
a) rozbój
c) podpalenie
d) świętokradztwo
3) przestępstwa przeciwko wolności i obyczajności, a w szczególności:
a) zgwałcenie
b) nierząd
c) cudzołóstwo
4) inne przestępstwa np.:
a) zabójstwo
b) gwałt
c) krzywoprzysięstwo
Karą śmierci karano też heretyków na mocy edyktu wieluńskiego. Również karę śmierci stosowano wobec osób naruszających interesy skarbowe państwa np.: Kazimierz Wielki przewidywał karę śmierci wraz z konfiskatą dóbr za domaganie się nienależnych świadczeń od żup królewskich, za zagarnięcie przez urzędników świadczeń idących na rzecz skarbu królewskiego, czy też za używanie w obiegu obcej monety. Natomiast w połowie XV w. prawo usankcjonowało stosowaną
w praktyce karę śmierci i konfiskaty dóbr za fałszerstwo pieniędzy.
W systemach prawa karnego doby wczesnego średniowiecza istniała możliwość wykupienia się od kary publicznej w tym również od kary śmierci, płacąc grzywny na rzecz panującego lub na rzecz sądu. Możliwość taka istniała wtedy, gdy w źródle prawa zawarta została klauzula „chyba, że się wykupi”, która mogła być uzależniona od woli panującego, zaś w wypadkach wyjątkowo ciężkich przestępstw lub przy istnieniu szczególnie obciążających sprawcę okoliczności prawo w ogóle nie dopuszczało wykupu. Możliwość wykupienia się od kary była przejawem klasowości prawa, gdyż ludzie majętniejsi mogli, tylko i wyłącznie dzięki swoim pieniądzom, uniknąć kary, zaś ubodzy płacili za to samo przewinienie często kalectwem lub życiem. W późnym średniowieczu wykup od kar na gardle
i ręku – jak nazywano kary śmierci i okaleczenia (podział według prawa niemieckiego „zwierciadła saskiego”) istniał nadal, ale już z większymi ograniczeniami niż początkowo. W 1532 r. został ogłoszony przez Karola V kodeks Constitutio Criminalis Carolina ( w skrócie „Carolina”), którego wpływy sięgały także poza terytoria Rzeszy i między innymi miał zastosowanie w sądach miejskich w Polsce. System kar zawarty w Carolinie miał spełniać głównie funkcję prewencji generalnej, czyli odstraszenia innych od popełniania przestępstw, a także zabezpieczać władzę i porządek publiczny, dlatego uderzał swym okrucieństwem. Carolina wyróżniała osiem rodzajów kar śmierci: spalenie, ścięcie, ćwiartowanie, łamanie kołem, powieszenie, utopienie, zagrzebanie żywcem i wbicie na pal, przy czym przy niektórych przestępstwach kwalifikowanych stosowano zaostrzony typ kary śmierci: skazanego wleczono końmi na miejsce egzekucji lub szarpano jego ciało rozpalonymi szczypcami. Umieszczenie tak dużego katalogu kar śmierci wiązało się z tym, że dążono do jak najściślejszego dopasowania kary do danego przestępstwa, gdyż w mniemaniu ówczesnych ustawodawców, karą sprawiedliwą była taka kara, która była ściśle dopasowana do stopnia ciężkości i charakteru popełnionego przestępstwa. Katalog kar z Caroliny rozpowszechnił się w innych krajach Europy, gdzie uzupełniony był o jeszcze inne środki represji karnej, między innymi w Rosji w Sobrnym Ułożeniju z 1649 r. przewidziano wiele rodzajów kwalifikowanych kar śmierci np.: zalanie gardła metalem. Należy jednak dodać,
że uważano, iż kary przewidziane w Carolinie mogły mieć zastosowanie tylko wtedy, gdy:
1) nie istniały żadne okoliczności łagodzące,
2) gdy sędzia miał niezachwianą pewność, że sprawca popełnił dany czyn.
W razie wątpliwości należało wymierzyć karę nadzwyczajną, czyli z reguły łagodniejszą. W późniejszym ustawodawstwie stopniowo rezygnowano
z najbardziej okrutnych kar, choć utrzymały się one, aż do czasów pojawienia się humanitarnej doktryny prawa karnego w XVIII w.
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, problem unifikacji prawa karnego potraktowano jako rzecz wyjątkowo pilną, o czym świadczy fakt powołania komisji kodyfikacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej ustawą z 3 czerwca 1919 r. W toku prac legislacyjnych, w komisji wyłonił się problem kary śmierci, a z nim podział na zwolenników tej kary, którzy proponowali umieszczenie jej w przyszłym kodeksie karnym, i przeciwników, którzy głosowali za jej eliminacją. Projekt kodeksu, który powstał na podstawie wyników obrad sekcji prawa karnego komisji kodyfikacyjnej, opracowany przez Makarewicza w 1922 r. wprowadzał karę śmierci, co odróżniało go od wcześniejszych projektów, jeszcze z przed prac komisji kodyfikacyjnej, Krzymuskiego oraz Mogilnickiego i Rappaporta. W tym samym roku opracowano projekt przygotowawczy części I kodeksu karnego, do którego, pomimo wysunięcia przez przeciwników kary śmierci argumentów takich jak: kara śmierci to „surogat kary, a nie kara w powszechnym znaczeniu”, kara śmierci „nie dopuszcza możliwości naprawy pomyłki sądowej”, a także, że kara śmierci jest niecelowa ze względów prewencji ogólnej, i wielu innych, komisja kodyfikacyjna wprowadziła karę śmierci większością pięciu głosów przeciwko trzem. Odrębny projekt zgłosił także w 1922 r. Makowski, który zrezygnował z wprowadzenia kary śmierci w czasie pokoju, proponował natomiast jej stosowanie w czasie wojny lub stanu wyjątkowego.
Ostatecznie, w wyniku dyskusji z 28 marca 1931 r., większością jednego głosu, postanowiono umieścić karę śmierci wśród kar zasadniczych. Miała ona grozić, jako sankcja alternatywna, za zabójstwo kwalifikowane. Dalsze prace nad kodeksem przejęła komisja Ministerstwa Sprawiedliwości pod przewodnictwem Sieczkowskiego, która przy pewnej współpracy z członkami komisji kodyfikacyjnej, ustaliła tekst kodeksu. Po przyjęciu tego projektu kodeksu przez Radę Ministrów, sam kodeks karny został wydany w drodze rozporządzenia Prezydenta RP 11 lipca 1932 r.
Kodeks karny z 1932 r. przewidywał w art. 37, że kara śmierci jest karą zasadniczą, wykonuje się ją przez powieszenie (art. 38) i zagrożone nią było pięć przestępstw, z czego cztery to przestępstwa polityczne:
zamach na niepodległy byt państwa,
zamach na życie lub zdrowie Prezydenta RP,
typ kwalifikowany zdrady wojennej,
akcja dywersyjna w czasie wojny,
oraz za jedno przestępstwo pospolite, a mianowicie za zabójstwo. Kara śmierci występowała alternatywnie z karą dożywotniego więzienia, albo karą więzienia
od lat 10 przy przestępstwach politycznych, lub od lat 5 przy zabójstwie. Ponadto kodeks karny z 1932 r. przewidywał zakaz wymierzania obok kary śmierci innych kar zasadniczych (art. 33 § 2), oraz obligatoryjną utratę praw publicznych
i obywatelskich praw honorowych w razie skazania na tę karę (art. 47 pkt a). Poza tym instytucja nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 59 § 1 pkt a) uwzględniała możliwość złagodzenia kary śmierci przez wymierzenie kary więzienia powyżej
lat 5. Karę śmierci można było wymierzyć na zasadach ogólnych sprawcy, który
w chwili czynu ukończył 17 lat. Zagrożenie tą karą za przestępstwo popełnione przez sprawcę lub wymierzenie tej kary, było przyczyną ustalenia dłuższych terminów przedawnienia ścigania, wyrokowania, lub wykonywania kary. Nie można było wszcząć postępowania karnego po 20 latach, ani wydać wyroku skazującego po 25 latach od popełnienia przestępstwa, za które groziła kara śmierci, zaś orzeczonej kary nie można było wykonać po 30 latach od uprawomocnienia się wyroku.
Ważną rolę w wyrokowaniu odgrywało postanowienie Sądu Najwyższego
z 16 kwietnia 1935 r., w którym Sąd Najwyższy wskazał, że orzeczenie kary śmierci podyktowane musi być nieodzowną koniecznością ochrony społeczeństwa,
ze względu na wybitnie aspołeczne właściwości sprawcy, których żadna dolegliwość przewidziana przez kodeks karny w formie pozbawienia wolności, nawet dożywotniego, usunąć nie jest zdolna i powinno być rzeczą niewątpliwą,
a przynajmniej wysoce prawdopodobną, iż żadna kara sprawcy psychicznie już
nie zmieni i żadna, prócz kary śmierci, przed nim społeczeństwa nie zabezpieczy.
W ustawodawstwie międzywojennym kara śmierci przewidziana była, oprócz kodeksu karnego, również w innych ustawach dodatkowych. Wśród nich najdonioślejsze znaczenie miało rozporządzenie Prezydenta RP z 19 marca 1928 r.
o postępowaniu doraźnym. Rozciągano w nim stosowanie kary śmierci
na kilkadziesiąt typów przestępstw opisanych w kodeksie karnym
i w rozporządzeniu Prezydenta RP z 24 października 1934 r. o niektórych przestępstwach przeciwko bezpieczeństwu Państwa. W sytuacji, gdy oskarżony
w postępowaniu doraźnym został jednomyślnie uznany winnym popełnienia jednego z przestępstw określonych w tym rozporządzeniu, należało bezwzględnie wymierzyć karę śmierci, jeżeli w postępowaniu zwyczajnym można było za to przestępstwo orzec karę więzienia powyżej 5 lat.
Na podstawie ustawy z 23 maja 1924 r. o powszechnym obowiązku wojskowym, w czasie stanu wojennego kara śmierci miała być także obligatoryjnie wymierzana, za przestępstwa zagrożone w postępowaniu zwyczajnym karą więzienia wyższą niż rok, co wiązało się z tym, że w ustawodawstwie stanu wojennego kara śmierci groziła aż za 145 przestępstw i to w formie kary bezwzględnie oznaczonej.
Karę śmierci, już w formie sankcji alternatywnej, przewidywał także dekret Prezydenta RP z 22 listopada 1938 r. o ochronie niektórych interesów Państwa.
Po II Wojnie Światowej, w rezultacie wytycznych zawartych w uchwale Rady Ministrów z 13 grudnia 1945 r., w której wyrażono konieczność zaostrzenia kar za wszelką działalność podrywającą spokój, porządek i bezpieczeństwo wewnątrz kraju, jak i osłabiającą Polskę na zewnątrz, powstał dekret z 13 czerwca 1946 r.
o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa, zwany małym kodeksem karnym, który dopuszczał stosowanie kary śmierci
za typ kwalifikowany zamachu gwałtownego (art. 1 § 3),
sabotaż (art. 3),
bezprawne posiadanie broni (art. 4),
przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej od rzecznika obcego rządu lub organizacji w związku z działalnością na szkodę Państwa Polskiego (art. 6),
szpiegostwo (art. 7),
za wprowadzenie w błąd władzy polskiej przez udzielenie jej fałszywych wiadomości lub dostarczenie podrobionych dokumentów lub innych przedmiotów (art. 8 § 1 i 2),
za fałszowanie pieniędzy (art. 12),
za postać personalną przygotowania do popełnienia przestępstw z art. 1, 3 lub 7 (art. 13 § 2),
za założenie związku zbrodniczego lub pełnienie w nim funkcji kierowniczych (art. 14 § 2),
za przygotowanie do popełnienia przestępstwa z art. 1, 3 lub 7 m.k.k. lub wejście w porozumienie z innymi osobami, w celu popełnienia przestępstwa określonego w art. 1, 3, lub 7 dokonane przez osoby pełniące szczególne funkcje w państwie (art. 15 § 1 w związku z art. 13 § 1 i 2),
za dokonanie czynu określonego w art. 1, 3, lub 7 m.k.k. przez osoby wskazane wyżej (art. 15 § 2),
za przynależność do związku orężnego (art. 16 § 1),
za kwalifikowane przez następstwo (śmierć, ciężkie uszkodzenie ciała, zakłócenie normalnego biegu życia publicznego lub zagrożenie bezpieczeństwa powszechnego) dopuszczenie się czynu przestępczego skierowanego przeciwko grupie ludności lub osobie z powodu przynależności narodowościowej lub rasowej (art. 32)
W małym kodeksie karnym kara śmierci występowała zawsze alternatywnie
z karą pozbawienia wolności.
Kara ta była przewidziana także w art. 7 § 4 dekretu z 5 sierpnia 1949 r.
o ochronie sumienia i wyznania, za przestępstwo publicznego wyszydzania lub poniżania grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności wyznaniowej, przekonań religijnych lub bezwyznaniowości, jeżeli z czynu tego wynikła śmierć, ciężkie uszkodzenie ciała, zakłócenie normalnego biegu życia publicznego lub zagrożenia bezpieczeństwa powszechnego.
Odmienne znaczenie dla problematyki kary śmierci miało ustawodawstwo karne przeciw - faszystowskie. Chodzi tu przede wszystkim o takie akty prawne jak: dekret z 22 stycznia 1946 r. o odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego, w którym kara śmierci przewidziana była jako kara alternatywna, i dekret z 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kar dla faszystowsko– hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną
i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego. Dekret ten zwany dekretem sierpniowym przewidywał za zbrodnię ludobójstwa, i za działanie na szkodę osób, które ze względów politycznych, narodowościowych, wyznaniowych lub rasowych były poszukiwane lub prześladowane przez władzę, przez wskazanie ich lub ujęcie, karę śmierci, która w tych przypadkach występowała w ramach sankcji bezwzględnie określonej. Poza tym dekret przewidywał karę śmierci także za inne przestępstwa, ale już jako karę alternatywną z karą pozbawienia wolności lub dożywotniego więzienia. Od 28 kwietnia 1956 r. zaprzestano ścigania karnego przestępstw zawartych w obu dekretach z wyjątkiem zbrodni określonej w art. 1 pkt 1 dekretu sierpniowego, czyli zbrodni ludobójstwa.
Kara śmierci została umieszczona jako kara alternatywna, także w dekrecie
z 4 marca 1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej, za przestępstwo kwalifikowanego rabunku mienia społecznego. Przestępstwo to zostało włączone później do ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej.
Kara śmierci przewidziana była w postępowaniu zwyczajnym za kilka przestępstw o charakterze gospodarczym. Art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 28 października 1950 r. o zakazie posiadania walut obcych, monet złotych, złota
i platyny oraz zaostrzenia kar za niektóre przestępstwa dewizowe, przewidywał karę śmierci jako sankcję alternatywną, za obrót bez zgody odpowiedniej komisji dewizowej, wszelkiego rodzaju walutami obcymi, złotymi monetami, złotem lub platyną. Na podstawie tej ustawy dwukrotnie wydano wyroki skazujące na karę śmierci, a w stosunku do jednej osoby wyrok wykonano. Sprawa Ehrenreicha – straconego właśnie na podstawie wspomnianej ustawy, jest kontrowersyjna nie tylko ze względu na charakter przestępstwa, ale i okoliczności związane z procesem i egzekucją, które wskazują na dokonanie na nim tzw. „mordu sądowego”.
W kontekście problematyki kary śmierci istotne znaczenie miał dekret z 16 listopada 1945 r. o postępowaniu doraźnym, bowiem zgodnie z art. 2 pkt 1 tego dekretu za przestępstwa podlegające rozpoznaniu w postępowaniu doraźnym wymierzało się karę śmierci, karę więzienia dożywotniego, lub karę więzienia na czas niekrótszy od lat 3, bez względu na to, jakie kary były przewidziane w ustawie za dane przestępstwo. Dekret ten obowiązywał do 1 stycznia 1970 r.
Ponadto kara śmierci przewidziana była w ustawie o powszechnym obowiązku wojskowym z 4 lutego 1950 r. zmienionej później ustawą z 30 stycznia 1959 r. o tym samym tytule, za jedenaście przestępstw, jeżeli sprawca dopuścił się ich w czasie mobilizacji lub wojny.
Oprócz przytoczonych wypadków zagrożeń karą śmierci, kara ta była przewidziana w szeregu przepisów kodeksu karnego Wojska Polskiego i to zarówno w sankcji fakultatywnej, jak i bezwzględnie określonej.
Nowy kodeks karny został uchwalony 19 czerwca 1969 r. i określał karę śmierci jako karę o charakterze wyjątkowym, przewidzianą za najcięższe zbrodnie, nie była ona jednak umieszczona w katalogu kar zasadniczych, lecz w odrębnym paragrafie. Umieszczenie kary śmierci w kodeksie uzasadniano tak: „projekt utrzymuje przewidzianą w obowiązującym kodeksie karę śmierci, uznając,
że obecnie nie ma podstaw do rezygnacji z tego środka represji, mimo przemawiających przeciwko niemu argumentów”. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i doktryna prawa karnego z faktu wyjątkowości kary śmierci wyprowadziły postulat uznający możliwość wymierzenia tej kary wyłącznie w skrajnych przypadkach, oraz nakaz jak najrzadszego sięgania po nią przez wymiar sprawiedliwości. W razie orzeczenia kary śmierci obowiązkiem sądu było wyczerpujące uzasadnienie, dlaczego uznał, że na poprawę sprawcy nie można liczyć, że kary terminowego pozbawienia wolności nie odniosą skutku i, że konieczna jest trwała eliminacja sprawcy ze środowiska.
za zdradę ojczyzny,
organizowanie lub kierowanie szkodnictwem gospodarczym,
rozbój kwalifikowany,
w sytuacji bojowej niewykonanie rozkazu lub odmowa jego wykonania, albo niewykonanie zgodnie z treścią.
W kodeksie tym ustawodawca nie przewidział szczególnych dyrektyw wymierzania kary śmierci i stosowania przedawnienia, odmiennych od zasad ogólnych dotyczących zbrodni.
Ponadto sąd obligatoryjnie orzekał pozbawienie skazanego na karę śmierci praw publicznych.
Warte wspomnienia jest, że wraz z wprowadzonym przez kodeks karny
z 1969 r. artykułem 30 § 3, który przewidywał, że za przestępstwo zagrożone karą śmierci można orzec karę 25 lat pozbawienia wolności, kara śmierci traciła swój charakter kary bezwzględnie określonej w omawianym już art. 1 dekretu o karach dla faszystowsko– hitlerowskich zbrodniarzy.
W wyniku zniesienia postępowania doraźnego w dniu 1 stycznia 1970 r. stosowanie kary śmierci zostało jeszcze bardziej zawężone.
W roku 1980 podjęto prace nad nowym kodeksem karnym. Opracowano dwa projekty zmian kodeksu: autorstwa komisji Ministerstwa Sprawiedliwości oraz projekt ekspertów skupionych przy „Solidarności”. Projekt pierwszy proponował dwa warianty, albo zniesienia kary śmierci i zastąpienia jej karą dożywotniego więzienia, albo ograniczenia jej stosowania do dwóch przestępstw: zabójstwa
i zdrady ojczyzny. Projekt drugi proponował całkowite zniesienie kary śmierci.
Wprowadzenie stanu wojennego przerwało rozważania abolicjonistyczne. Uchwalono dekret z 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego, który przewidywał, że w czasie obowiązywania stanu wojennego, za przestępstwa podlegające postępowaniu doraźnemu sąd może wymierzyć karę śmierci, jeżeli górna granica ustawowego zagrożenia konkretnego przestępstwa nie jest niższa
od 8 lat pozbawienia wolności. W wyniku tego zakres stosowania kary śmierci rozszerzył się do 86 typów przestępstw. W czasie zawieszenia stanu wojennego regulacje prawne przewidywały zagrożenie karą śmierci za prawie 40 przestępstw.
W roku 1988 wykonano w Polsce ostatnią egzekucję. Od tego roku obowiązywało w Polsce faktyczne moratorium na stosowanie kary śmierci, czyli kara ta nie była wykonywana, mimo iż nadal istniała w katalogu kar, ponieważ Rada Państwa, a później Prezydent, który przejął jej uprawnienia, nie dawała odpowiedzi o skorzystaniu, bądź nie z prawa łaski. Moratorium faktyczne zostało przekształcone przez ustawę z dnia 12 lipca 1995 r. o zmianie kodeksu karnego, kodeksu karnego wykonawczego oraz o podwyższeniu dolnych i górnych granic grzywien i nawiązek w prawie karnym w moratorium ustawowe na wykonywanie kary śmierci. Moratorium ustawowe wprowadzono na okres 5 lat, przywrócono jednocześnie karę dożywotniego więzienia, lecz nie zawieszono możliwości orzekania kary śmierci. Jednocześnie już od końca 1987 r. trwały prace nad nową kodyfikacją prawa karnego. Na początku lat dziewięćdziesiątych ukazało się pięć projektów nowego kodeksu karnego i żaden z nich nie zawierał kary śmierci
w katalogu kar przewidzianych na czas pokoju. W 1995 r. prace nad kodyfikacją weszły w końcowy etap. Sejmowa Nadzwyczajna Komisja do Spraw Kodyfikacji Karnych odrzuciła na swoim posiedzeniu wniosek o zaliczenie kary śmierci
do katalogu kar grożących za zabójstwo kwalifikowane większością 8 głosów, przeciw 5 głosom. Komisja zdecydowała się także i to jednogłośnie nie rekomendować Sejmowi przyjęcia poprawki zgłoszonej w drugim czytaniu projektu, proponującej włączenie kary śmierci do katalogu kar zasadniczych. Ostatecznie kara śmierci nie znalazła się w kodeksie karnym uchwalonym 20 czerwca 1997 r. Ustawa – Przepisy wprowadzające kodeks karny przewiduje w art. 14 zamianę orzeczonej już, a nie wykonanej kary śmierci, na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W uzasadnieniu do projektu kodeksu karnego odnośnie kary śmierci napisano: kara ta nie da się pogodzić z zasadą godności człowieka
i współczesnym systemem wartości, (...) wyniki badań kryminologicznych przemawiają przeciwko tej karze.
Kara śmierci należy od czasów Oświecenia do najbardziej spornych problemów nie tylko filozofii prawa karnego, lecz także ustawodawstwa prawa karnego, a w konsekwencji także praktyki orzekania kar za najcięższe przestępstwa. Z tych powodów kara śmierci zajmuje eksponowaną pozycję w teorii prawa karnego. Literatura dotycząca argumentów "za" i "przeciw" jest ogromna, zwłaszcza od XVIII wieku, dlatego niemożliwością jest przedstawienie najrozmaitszych poglądów i prób uzasadnienia czy odrzucenia kary śmierci.
Pomocne w zrozumieniu problematyki kary śmierci będzie wyjaśnienie podstawowych pojęć z nią związanych. Argumenty za utrzymaniem lub zniesieniem kary śmierci wyrażane są przez dwa przeciwstawne nurty: retencjonistyczny i abolicjonistyczny. Retencjoniści zwani także represjonistami, opowiadają się za utrzymaniem kary śmierci, godząc się zwykle z pewnymi ograniczeniami stosowania tej formy karania. Abolicjoniści (od łacińskiego abolitio: zniesienie, umorzenie) są przeciwni istnieniu kary śmierci w ustawodawstwie. Jednakże abolicjonizm, w zależności od tego, w jaki sposób ma przebiegać proces usuwania tej kary z systemu prawa, może przyjąć dwie formy: skrajną i umiarkowaną. Abolicjonizm skrajny opowiada się za natychmiastowym zniesieniem kary śmierci, podczas gdy nurt umiarkowany uważa, że powinien to być dłuższy proces, którego ostatnim etapem byłoby całkowite usunięcie kary śmierci z obowiązującego prawa. Realizacja tego celu powinna następować stopniowo; pierwszym etapem tego procesu powinno być ograniczenie kategorii przestępstw zagrożonych karą śmierci (np.: kara śmierci obowiązuje tylko za zabójstwo) oraz osób, wobec których mogłaby być orzekana (np.: zakaz orzekania kary śmierci wobec osób poniżej 21 roku życia). Jednocześnie nurt ten kładzie nacisk na konieczność funkcjonowania w czasie trwania tego etapu szeregu instytucji procesowych, których zadaniem byłoby zabezpieczanie przed straceniem człowieka niewinnego. Całkowite zniesienie kary śmierci poprzedzać mógłby stan, w którym formalnie kara śmierci istnieje, ale nie jest orzekana, ani wykonywana.
Zarówno retencjoniści, jak i abolicjoniści dla poparcia swego stanowiska odwołują się do wniosków, wypływających z poszczególnych koncepcji kary. Tradycyjne teorie kary, do których nawiązują oba nurty, dzielone są zwykle na dwa rodzaje: retrybutywne i prewencyjne. Teorie retrybutywne przyjmują, że kara powinna być odpłatą za zło, a uzasadnieniem karania może być jedynie wina przestępcy. Teorie prewencyjne uzasadniają karę jej społecznym oddziaływaniem. Według utylitarystów celem kary śmierci jest prewencja generalna i indywidualna,
a sama kara jest złem, które można zaakceptować, jeżeli skutki, jakie wywołuje
w społeczeństwie są pozytywne. Upraszczając można powiedzieć, że teorie retrybutywne odwołują się do przeszłości, do czynu już dokonanego, natomiast teorie prewencyjne uzasadnienia kary śmierci szukają w przyszłości, skupiając się na rezultatach związanych z oddziaływaniem tej kary na postępowanie ludzi.
W przeciwieństwie do retrybutywnych teorii kary, teorie prewencyjne nie postrzegają kary jako celu samego w sobie. Teorie prewencyjne wywodzą się
z utalityrnego nurtu myślenia o karaniu, który uznaje konieczność regulacji życia społecznego przez takie normy, których przestrzeganie przynosiłoby najwięcej społecznie korzystnych efektów.
Myśl o prewencyjnym oddziaływaniu kary śmierci pojawiła się już
w starożytności. Platon w "Protagorasie" pisał: "Nikt bowiem nie karze przestępcy [...] za to, że on źle zrobił, chyba że się ktoś mści bezrozumnie, jak dzikie zwierzę. Ale kto rozumnie karę myśli wymierzać, ten się nie będzie mścił za występek miniony - przecież czynu już dokonanego wymazać z przeszłości ni potrafi - tylko ze względu na czyn przyszły, aby występku drugi raz nie popełnił, ani ten sam przestępca, ani ktoś inny, kto jego karę zobaczy."2 Także Seneka twierdził, że nikt rozsądny nie karze dlatego, że popełniono przestępstwo, lecz by przestępstw nie popełniano.
Teorie prewencyjne dostarczają argumentów zarówno dla przeciwników, jak
i zwolenników kary śmierci. Najbardziej znanym głosicielem myśli abolicjonistycznej, który opierał się na teoriach prewencyjnych kary był, wielokrotnie już cytowany w tej pracy, Cesare Beccaria. Pisał on, że "celem kary nie jest torturowanie i męczenie wrażliwej istoty ludzkiej, ani też uczynienie nieistniejącym przestępstwa, które już zostało popełnione. [...] Cel kary sprowadza się do tego, aby przeszkodzić winnemu w wyrządzeniu nowych szkód współobywatelom oraz aby powstrzymać innych od wyrządzania szkód tego rodzaju".3 Nawiązywał on także do sprawiedliwości kary, lecz w odróżnieniu od Kanta i Hegla uważał on, że wyznacznikiem sprawiedliwości kary jest jej skuteczność oddziaływania prewencyjnego, a nie jej proporcjonalność do czynu przestępnego. Pisał on: "Aby kara była sprawiedliwa, nie powinna ona przewyższać miary surowości dostatecznej do powstrzymania ludzi od popełniania przestępstw"4
Przeciwko karze śmierci wypowiadali się również A. Fenerbach, twórca bawarskiego kodeksu karnego z 1813 r. oraz J. Bentham; obaj opierali się właśnie na prewencyjnych teoriach karnych. To właśnie Bentham twierdził, że kara jest złem samym w sobie i dlatego może być wymierzana tylko wtedy, gdy umożliwi uniknięcie większego zła niż to, które sama niesie. Jego zdaniem, ani realizacja celów prewencji generalnej, ani indywidualnej nie wymaga fizycznego unicestwienia przestępcy. Odebranie mu życia pozbawia go wprawdzie możliwości popełniania w przyszłości nowych przestępstw, lecz równocześnie uniemożliwia mu czynienie dobra. Funkcja prewencyjna kary - twierdził Bentham - to jej oddziaływanie na społeczeństwo i uniemożliwienie popełnienia kolejnego przestępstwa sprawcy, ale także wychowawcze jej oddziaływanie na przestępcę, co jest całkowicie wyeliminowane w przypadku uśmiercenia sprawcy.
Prewencyjne teorie kary wykorzystywane były także przez zwolenników kary śmierci. Cesare Lombroso dostrzegał możliwość skutecznego prewencyjnego oddziaływania kary w eliminacji czynników powstawania przestępczości. Twierdził on, że istnieją ludzie, których można nazwać "urodzonymi zbrodniarzami". Zachowanie takich osobników zdeterminowane jest cechami naturalnymi, wrodzonymi i z tego powodu niecelowe jest stosowanie wobec takich sprawców kary będącej odpłatą. W takich przypadkach uzasadnieniem kary może być jedynie unieszkodliwienie sprawcy przez jego fizyczną eliminację - twierdził Lombroso.
Karze śmierci nie sprzeciwiał się też Franz von Liszt, który pisał: "Nie czyn, lecz jego sprawca podlega ukaraniu". Dlatego w odniesieniu do przestępców
z nawyknienia, zawodowych i zatwardziałych recydywistów, jedynym skutecznym środkiem karnym byłoby ich unieszkodliwienie, bądź długotrwała lub całkowita eliminacja.
Ponadto zwolennicy kary śmierci jednogłośnie uznają, że dzięki tej karze popełnia się mniej poważnych przestępstw, zwłaszcza zabójstw, odstrasza bowiem ona potencjalnych sprawców takich czynów. Tezę tę udowadniają powołując się na fakt, iż systemy penitencjarne opierają się na twierdzeniu, że surowsze kary
są bardziej odstraszające niż mniej surowe, toteż kara śmierci jako kara najsurowsza odstrasza najbardziej. W praktyce żadne badania ostatecznie dowiodły, aby stosowanie kary śmierci w jakiś sposób wpływało na liczbę przestępstw zagrożonych tą karą.
Abolicjoniści z kolei uważają, że prewencyjne oddziaływanie kary śmierci jest przeceniane przez retencjonistów. Twierdzą oni, że tylko wąska grupa przestępców jest podatna na odstraszające działanie kary śmierci. Według nich, odstraszanie nie może być efektywne względem sprawców o zaburzeniach procesów świadomości np.: względem sprawców niepoczytalnych, działających w afekcie lub działających ze szczególnych motywów (np.: seksualnych, politycznych czy w niektórych przypadkach ekonomicznych) lub z chęci popełnienia zbrodni doskonałej. Kara śmierci nie odstrasza również tych sprawców, którzy działają z tzw. "wkalkulowanym ryzykiem", a więc przede wszystkim nie jest efektywnie powściągająca dla grupy przestępców zawodowych. Również kwestionowane jest przez nich odstraszające działanie kary śmierci wobec sprawców, dla których życie nie przedstawia żadnej wartości, a także dla tych, którzy w chwili przestępstwa są w stanie odurzenia lub dla tych, dla których postępowanie wyznaczone jest treścią żywionych przekonań religijnych, politycznych czy moralnych (np.: terroryści). Poza tym domniemywa się, że istnieje grupa przestępców, których kara śmierci nie tylko nie powstrzymuje, ale wręcz pobudza do działań przestępczych, a mianowicie sądzi się, że niektórzy przestępcy szukają sławy w egzekucji, zaś dla innej grupy posiadającej tendencje autodestrukcyjne, przestępstwo jest tylko środkiem prowadzącym do osiągnięcia celu.
Innym argumentem podważającym skuteczność kary śmierci jako środka prewencji są badania nad czynnikami, które są odpowiedzialne za oddziaływanie "psychologiczno - powściągowe" każdej kary. Czynnikami tymi są:
pewność stosowania tej kary
jawność wykonywania kary
szybkość represji
Badając karę śmierci przez pryzmat tych czynników, dochodzi się do wniosku, że wszystkie elementy z wyjątkiem surowości kary, mają nikły, lub wręcz żaden wpływ na działanie odstraszające kary śmierci.
Pewność stosowania kary śmierci, chociażby ze względu na to, że związany jest z nią rozbudowany system kontroli instancyjnej, czy możliwość interwencji łaski, jest mniejsza niż przy innych karach.
Jawność tej kary również nie odgrywa współcześnie prawie żadnej roli odstraszającej, gdyż w systemach prawa, które dopuszczają stosowanie kary śmierci, jest ona najczęściej stosowana niepublicznie. Pewne znaczenie w związku
z prewencją generalną może mieć jednak fakt, że społeczeństwo jest często informowane o wykonaniu wyroku śmierci.
Abolicjoniści twierdzą, że w przypadku kary śmierci szybkość represji także nie może być brana pod uwagę. Jako, że w grę wchodzi możliwość stracenia niewinnego człowieka, nie można ominąć żadnej gwarancji przysługującej oskarżonemu. Zdarzają się nawet tak ekstremalne przypadki, że przestępca czeka na wyrok nawet 15 lat, jak miało to miejsce w głośnej sprawie Karli Tucker z Teksasu
w USA skazanej za zabójstwo dwojga ludzi.
Według abolicjonistów nie ma również znaczenia odstraszającego czynnik, jakim jest częstotliwość stosowania kary śmierci, gdyż stosowanie kary śmierci sprowadza się do przypadków wyjątkowych, a co za tym idzie nielicznych. Zresztą w czynniku tym kryje się paradoks, bo jeżeli kara śmierci stosowana jest zbyt często, również traci walor środka odstraszającego.
Zatem jedynym czynnikiem, któremu można przypisać wpływ na społeczne oddziaływanie kary śmierci jest surowość tej kary. W takim przypadku narzuca się ponowne porównanie kary śmierci z karą dożywotniego pozbawienia wolności, która ustępuje karze śmierci tylko w jednym czynniku, właśnie surowości. Wynika
z tego, że kara dożywotniego więzienia lepiej spełnia funkcję prewencji generalnej niż kara śmierci. Oprócz tego, kara dożywotniego więzienia stwarza możliwość rekompensaty w przypadku pomyłkowego skazania, zaś w przypadku zniesienia warunkowego przedterminowego zwolnienia kara ta mogłaby, równie dobrze jak kara śmierci, spełniać funkcję prewencji indywidualnej. Jednak zdaniem retencjonistów, instytucja dożywotniego więzienia budzi szereg wątpliwości np.: obciąża społeczeństwo kosztami wieloletniego utrzymania więźnia, który może odmówić pracy. Rekompensata finansowa za niesłuszne skazanie jest, według nich, nieadekwatna do cierpienia skazanego, który często po odbyciu części kary ma doszczętnie zniszczoną psychikę. Zatrzymując się dłużej przy tym argumencie, retencjoniści w ogóle twierdzą, że jedynie kary pieniężne są odwracalne, lecz nawet i one mogą wpędzić skazanego w długi. Zwolennicy kary śmierci nie zgadzają się również z twierdzeniem, że kara dożywotniego więzienia zabezpiecza społeczeństwo przed skazanym na tę karę. W przypadku gdyby w katalogu kar nie było kary śmierci, skazany mógłby dokonać zabójstwa również w trakcie odbywania kary, podczas ucieczki z zakładu karnego lub przerwy w odbywaniu kary i system prawny nie przewidywałby zastosowania wobec niego surowszej sankcji niż ta, która już została orzeczona. Jest to z pewnością prawda, lecz sytuacja taka nie wynikałaby ze słabości systemu prawa pozbawionego środka, jakim jest kara śmierci, ale ze złego funkcjonowania więziennictwa. Z punktu prewencji indywidualnej kara dożywotniego pozbawienia wolności, ma jeszcze jedną przewagę nad karą śmierci, a mianowicie, możliwość reedukacji i resocjalizacji sprawcy. Retencjoniści nie przywiązują szczególnej wagi do resocjalizacji, gdyż twierdzą, że istnieje grupa przestępców, których poprawić nie można, i z tego powodu należy ich eliminować. Kara śmierci jest więc uznawana przez nich za niezastąpiony sposób pozbywania się przestępców, dla których nie ma miejsca w społeczeństwie i którzy byliby dla niego zagrożeniem. Prewencja szczególna polega tu więc na zwalczaniu za pomocą kary śmierci tkwiącego w sprawcy zagrożenia. Przeciwnicy kary śmierci wskazują, że istnienie kategorii sprawców, których poprawić nie można, jest nie do przyjęcia, bądź co najmniej sporne, bowiem nauka nie dostarczyła przekonujących dowodów, że taka grupa ludzi rzeczywiście istnieje.
Ważną rolę w dyskusjach na temat kary śmierci odgrywają cechy, jakie są przypisywane tej karze, zarówno przez jej zwolenników jak i przeciwników. Retencjoniści odnajdują w karze śmierci następujące walory:
odstrasza,
działa przykładowo,
jest wyjątkowo powściągowa,
jest konieczna dla obrony społeczeństwa,
jest środkiem retrybucji,
jest nieodwołalna i efektywna,
stanowi środek sztucznej selekcji,
eliminuje zdemoralizowanych członków społeczeństwa niebezpiecznych dla niego,
jest sprawiedliwą odpłatą w stosunku do przestępstwa, które popełnił sprawca,
wykonanie jej nie pociąga dużych kosztów w porównaniu z wykonaniem kary dożywotniego więzienia,
stanowi remedium na gwałt,
zabezpiecza przed samosądem ludu,
stanowi najwyższe uznanie godności ludzkiej,
Jakkolwiek można polemizować z większością z wymienionych tutaj argumentów, to niezaprzeczalne wydaje się poczucie bezpieczeństwa, jakie daje społeczeństwu kara śmierci. Mimo braku jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tego, że kara ta czyni społeczeństwo bezpieczniejszym, opinia społeczna domaga się przywrócenia jej do katalogu kar. Żądania przywrócenia kary śmierci nasilają się zwłaszcza w okresie trwania nagłośnionych przez media procesów sądowych przeciwko oskarżonym o popełnienie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Abolicjoniści, aby wykazać słuszność swoich racji przywołują o wiele więcej argumentów. Kara śmierci, według nich, jest:
nieużyteczna,
niekonieczna,
nieproporcjonalna,
nienaprawialna,
nieuzasadniona,
sprzeczna z celami kary,
wyklucza ekspiację,
nie odstrasza,
stanowi pogwałcenie życia ludzkiego i godności człowieka,
jest niehumanitarna,
jest nierówna,
w przypadku, gdy skazany długo oczekuje na egzekucję, często stracony zostaje inny – pod względem psychicznym – człowiek niż ten, który dopuścił się przestępstwa,
wprowadza terror,
wytwarza dyskryminację,
jest sprzeczna z dzisiejszym poziomem kultury,
jest anachronizmem,
stanowi zawsze destrukcję życia ludzkiego,
stanowi czynnik kryminogenny,
pobudza do okrucieństwa,
„gloryfikuje” sprawcę,
może być efektem błędu sądowego,
istnieje niebezpieczeństwo skazania sprawców o zaburzeniach psychicznych,
może być wykorzystywana jako narzędzie walki politycznej.
Na podstawie wymienionych wyżej cech przypisywanych karze śmierci przez jej zwolenników oraz przeciwników można zauważyć, że aby udowodnić swoje przekonania, współcześnie abolicjoniści najczęściej powołują się na przesłanki etyczne i moralne, podczas gdy retencjoniści opierają się zarówno na uznaniu określonych racji społecznych, jak i argumentacji odwołującej się do sprawiedliwości, dlatego też argumentacja retencjonistów jest prostsza i bardziej zrozumiała dla społeczeństwa, a więc i popularniejsza od argumentacji abolicjonistów.
„Ona także przez cały ten tydzień była bardzo przejęta, a w nocy nawet znowu zachorowała. Lecz była tak bardzo szczęśliwa, i szczęśliwa tak nieoczekiwanie, że nieomal przelękła się swego szczęścia. Siedem lat, t y l k o siedem lat! W początku swego szczęścia oboje chwilami byli skłonni patrzeć na te siedem lat jak na siedem dni. Jeszcze nie wiedział o tym ,że przecież nowe życie nie dostanie mu się za darmo, że jeszcze drogo trzeba je będzie odkupić, zapłacić za nie w przyszłości wielkim czynem...”5
..., a problem kary śmierci pozostawiam do własnej refleksji...
Andrejew Igor „Kodeks karny. Krótki komentarz” PWN 1981
Andrejew Igor „Polskie prawo karne w zarysie” Warszawa 1983 r.
Bardach Juliusz „Historia państwa i prawa polskiego” PWN 1985 r.
Bartula Piotr „Kara śmierci – powracający dylemat” Znak 1998 r.
Bartula Piotr „Podważenie abolicjonizmu w dziesięć minut” Kapitalista Powszechny nr 4(68)
Beccaria Cesare "O przestępstwach i karach" Warszawa 1958 r.
Chmielnicki Adam „Kara śmierci w średniowiecznym prawie polskim – wybrane zagadnienia”
Cieślak M. „Problemy kary śmierci” PiP 12/1966
Gardocki Lech „Prawo karne” C.H. Beck 1999 r. Świda Witold „Prawo karne” PWN 1986 r.
Grajewski Henryk „Kara śmierci w polskim prawie karnym do połowy XIV w.”
Grześkowiak Alicja „Kara śmierci w polskim prawie karnym” Warszawa 1982 r.
Marek A. „Prawo karne. Zagadnienia teorii i praktyki” Warszawa 1977 r.
Mintera Monika i Zubik Marek „Kara śmierci w świetle doświadczeń współczesnych systemów prawnych” Warszawa 1998 r.
Nowicka – Włodarczyk Ewa „Kara śmierci” Kraków 1998 r.
Sójka-Zielińska Katarzyna "Historia prawa" Warszawa 1993 r.
Sczaniecki Michał „Powszechna historia państwa i prawa” Warszawa PWN
Świda Witold „Prawo Karne” PWN 198x60
1 Fiodor Dostojewski „Zbrodnia i kara”
2 Platon "Protagoras" za A. Grześkowiak „Chrześcijańska wizja kary Giuseppe Battiola"
3 C. Beccaria "O przestępstwach I karach" Warszawa 1958
4 C. Beccaria "O przestępstwach I karach" Warszawa 1958
5 Fiodor Dostojewski „Zbrodnia i kara”