Source: http://prawodlakazdego.pl/artykuly/przest%C4%99pstwo-oszustwa-w-transakcjach-handlowych
Timestamp: 2018-08-21 16:31:09
Legal References Found: art. 471
 art. 286
 art. 286
 art. 286
 art. 294
 art. 115
 art. 286

Document Content:
Przestępstwo oszustwa w transakcjach handlowych. | Prawo Dla Każdego
Niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania wynikającego z umowy zawsze wiąże się z odpowiedzialnością cywilnoprawną strony. Jednoznacznie reguluje to art. 471 Kodeksu cywilnego. Należy jednak pamiętać, iż niektóre zachowania ze strony nierzetelnych kontrahentów dodatkowo mogą podlegać ocenie na gruncie prawa karnego i przy spełnieniu określonych warunków rodzić odpowiedzialność za przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 Kodeksu karnego (dalej „k.k.”). W praktyce zdarza się, że przedsiębiorcy bywają oskarżani o dopuszczenie się tego przestępstwa w sytuacji, gdy z różnych względów nie są w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań wobec kontrahentów. Przykładowo często prowadzi się postępowania karne w sprawach upadłości firm działających na rynku usług budowlanych, czy też przedsiębiorców zajmujących się obsługą ruchu turystycznego. Ponad to, sądy stwierdzały realizację znamion przestępstwa oszustwa w przypadku nieuiszczenia należnej zapłaty za zamówione dzieło (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 1973 r., sygn. VI KZP 69/72), wyłudzenia noclegu w pokoju hotelowym (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 1972 r., sygn. VI KZP 49/72), a także niewywiązania się z obowiązku zapłaty za wykonanie usługi przewozu towarów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2006 r., sygn. III KK 19/06). Praktyczna doniosłość zagadnienia wymaga więc jego krótkiego wyjaśnienia.
Zgodnie z treścią art. 286 § 1 k.k., odpowiedzialności karnej podlega ten kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Zachowanie to jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 (por. art. 286 § 3 k.k.). Jednakże gdy sprawca dopuszcza się oszustwa w stosunku do mienia o wartości przekraczającej 200 000 złotych lub dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury, to wówczas grozi mu kara pozbawienia wolności od roku do lat 10 (por. art. 294 § 1-2 k.k. oraz art. 115 § 5 k.k.).
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 lipca 2010 r. w sprawie II KK 21/10 jednoznacznie stwierdził, iż odpowiedzialności za przestępstwo oszustwa nie można redukować do odpowiedzialności za dług wynikający z niewykonania umowy,a Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 18 listopada 2008 r. w sprawie II AKa 167/08 podkreślił, iż podstawowym kryterium rozgraniczającym oszustwo od niewywiązania się ze zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym jest istnienie w chwili zawierania umowy wymaganego przez przepis karny zamiaru bezpośredniego o szczególnym zabarwieniu. Kryterium to zostało sprecyzowane i szczegółowo wyjaśnione przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 listopada 2003 r. w sprawie II KK 9/03. Zgodnie z treścią przywołanego orzeczenia odróżnienie przestępstwa oszustwa od niewywiązania się ze zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym jest możliwe, dzięki wykazaniu, że w chwili zawierania zobowiązania (umowy) sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, tj. dążył do uzyskania świadczenia poprzez wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie błędu co do okoliczności mających znaczenie dla zawarcia umowy, mając świadomość, że gdyby druga strona umowy znała rzeczywisty stan, nie zawarłaby umowy lub nie zawarłaby umowy na tych warunkach, na jakich została zawarta. Podobnie Sąd Najwyższy orzekł w wyroku z dnia 2 lutego 2007 r. w sprawie IV KK 378/06 stwierdzając, że realizacja znamion przestępstwa oszustwa ma miejsce, w sytuacji gdy sąd wykaże, że sprawca w dacie zawarcia umowy ze swoim kontrahentem nie miał zamiaru wykonać swojego zobowiązania doprowadzając go w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Dla przypisania nierzetelnemu kontrahentowi odpowiedzialności za przestępstwo oszustwa koniecznym jest więc wykazanie, że zamiar niewykonania, bądź też nienależytego wykonania umowy powstał u niego najpóźniej przy jej zawieraniu. Samo niewywiązywanie się z postanowień umowy nie oznacza bowiem, iż druga strona jest oszustem. W działalności gospodarczej stosunkowo często zdarza się bowiem tracić płynność finansową bez uprzedniej chęci działania na szkodę kontrahentów. Przykładowo nie może być mowy o przestępstwie oszustwa, gdy przedsiębiorca zaciąga zobowiązanie, chce je wykonać, ale w wyniku określonych zdarzeń rynkowych traci możliwość zaspokojenia swoich wierzycieli. W jego działaniach nie można dostrzec zamiaru doprowadzenia innych uczestników obrotu gospodarczego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby ten sam przedsiębiorca wiedząc o swojej niewypłacalności albo o niemożliwości wykonania oferowanych przez siebie usług, czy też dostarczenia określonych produktów zawierałby transakcje, na mocy których jego kontrahenci płaciliby za te niemożliwe do wykonania usługi, niemożliwe do dostarczenia produkty lub też sami dokonywaliby jakichkolwiek świadczeń na jego rzecz nie mogąc otrzymać za nie zapłaty. Wówczas można byłoby rozważać odpowiedzialność takiego przedsiębiorcy na podstawie art. 286 § 1 k.k., gdyż okoliczności uniemożliwiające wykonanie przez niego zobowiązań istniałyby już przed zawarciem danej umowy. Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 12 listopada 1998 r. w sprawie II AKa 199/98 jednoznacznie stwierdził, że dla ustalenia złego zamiaru sprawcy liczą się tylko zaszłości z czasu popełnienia przestępstwa, a zdarzenia późniejsze mogą być jedynie pomocne w dokonaniu ustaleń zamiaru.
W orzecznictwie wskazuje się też jakie okoliczności faktyczne po stronie nierzetelnego kontrahenta mogą świadczyć o istnieniu zamiaru dokonania oszustwa na szkodę drugiej strony. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 10 grudnia 2009 r. w sprawie II AKa 36/09, orzekł, iż ustalając brak zamiaru wykonania przez sprawcę przestępstwa oszustwa postanowień umowy należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności, na podstawie których można byłoby wyprowadzić wnioski co do realności wypełnienia obietnic złożonych przez niego osobie rozporządzającej mieniem, a w szczególności jego możliwości finansowe, skalę przyjętych zobowiązań, które ma świadczyć sprawca na korzyść rozporządzającego mieniem, zachowanie się sprawcy po otrzymaniu pieniędzy, jego stosunek do rozporządzającego mieniem w związku z upływem terminów wykonania zobowiązania, z jednoczesną oceną przy zwłoce zmian w sytuacji materialnej sprawcy na niekorzyść oraz przyczyn takiego stanu rzeczy.
Podsumowując, nierzetelnemu kontrahentowi można przypisać odpowiedzialność karną za przestępstwo oszustwa, wtedy gdy okoliczności zawarcia umowy wskazują, iż od samego początku nie zamierzał on wywiązać się z zaciągniętych zobowiązań, czym też wprowadził w błąd drugą stronę doprowadzając ją do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Oczywiście sprawca tego typu czynu musiałby działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla siebie lub innej osoby. Kontrahent występujący w roli pokrzywdzonego mógłby dochodzić swych roszczeń odszkodowawczych w ramach postępowania karnego (np. w ramach powództwa adhezyjnego lub w ramach wniosku o naprawienie szkody). Tymczasem zadaniem obrony w tego typu sprawach jest wykazanie, że oskarżony przedsiębiorca w momencie zaciągania zobowiązania miał zamiar je wykonać.