Source: https://czasopismo.legeartis.org/2018/10/urban-skazany-obraza-uczuc-religijnych.html?share=tumblr
Timestamp: 2019-02-16 04:58:50
Legal References Found: art. 196
 art. 29
 art. 196

art. 196
 art. 196
 art. 196
 art. 53
 art. 54

Document Content:
Jerzy Urban skazany za obrazę uczuć religijnych: gdzie wolność słowa?
felieton, prawo karne
O tym, że przecież nie każda krytyka religii czy klerykalizmu jest obrazą uczuć religijnych
by Olgierd Rudak • 11 października 2018 • 4 komentarze
A teraz coś z nieco innej beczki: jak podają media, znany (lecz chyba nieco już przygasły) skandalista Jerzy Urban został nieprawomocnie uznany winnym czynu polegającego na publikacji w „NIE” karykatury Jezusa Chrystusa — co, po zakwalifikowaniu jako przestępstwo określone w art. 196 kk, pozwoliło na ukaranie go grzywną w piekielnie niebotycznej wysokości 120 tys. złotych („Jerzy Urban skazany na 120 tys. zł grzywny za karykaturę Chrystusa w „Nie”. „Obraza uczuć religijnych chrześcijan””).
Poszło o średnio estetyczny obrazek (IMHO nie ze względu na obraźliwość treści — jest raczej nieciekawy), którego z daleko idącej ostrożności procesowej nie będę przerysowywał — ostrożność wskazana nawet nie tyle ze względów prawno-autorskich (byłby to wszakże klasyczny cytat w rozumieniu art. 29 pr.aut.), ile prawno-karnych (sąd wyliczył taką grzywnę za publikację w niskonakładowym „NIE” — ile byłoby za podbicie na wieczność w poczytalnym serwisie internetowym?).
Wolność słowa nie oznacza li tylko wolności pochwały, zachwytu i akceptacji, nawet jeśli kąśliwie dotyka innych wartości chronionych konstytucyjnie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Dla przypomnienia: mówimy o tym samym przepisie, który pozwolił na ściganie Doroty Rabczewskiej za słowa o „naprutych winem autorach Pisma Świętego” (sprawę badał nawet ówczesny Trybunał Konstytucyjny — wychodząc z założenia, iż penalizacja obrazy uczuć religijnych nie jest niezgodna z ustawą zasadniczą, wyrok SK 54/13; nad sprawą Rabczewskiej chyba nadal pracuje ETPCz). Zresztą Trybunałowi pozazdrościł chyba Sąd Najwyższy, który pochylił się nad sprawą innego śpiewaka oskarżanego z tegoż samego art. 196 kk — podtrzymując wprawdzie wyrok uniewinniający Adama Darskiego, ale wskazując przy okazji, iż „Działalność artystyczna nie wyłącza odpowiedzialności za obrazę uczuć religijnych”.
art. 196 kodeksu karnego
Na wieść o orzeczeniu mam więcej niż mieszane uczucia, a to dlatego, że:
dywagacje o wolności słowa nadal nie są dywagacjami teoretycznymi — przecież z faktu, że TK stwierdził, że karalność przestępstwa obrazy uczuć religijnych nie narusza konstytucyjnej gwarancji swobody wypowiedzi nie sposób wywodzić, że każda wypowiedź dotykająca tematyki religijnej wykracza poza granice tej wolności (TK ocenia prawo, a nie jego praktykę, ani tym bardziej jednostkowy przypadek);
może zatem Jerzy Urban nadal twierdzić, że prezentując ową „karykaturę” (?) korzystał z przysługującej mu swobody wypowiedzi — której nie może ograniczać ani to, że jest zdefiniowanym antyklerykałem, ani jego inklinacje polityczne (jakiekolwiek one obecnie są);
(w żaden sposób nie predystynując do miana znawcy prawa karnego): w cytowanej opinii biegły miał stwierdzić, iż „ilustracja ta, w kontekście, w jakim została użyta, obraża uczucia religijne katolików nie tylko w sensie subiektywnym, ale i obiektywnym”, zaś oskarżony godził się na publikację grafiki, która była „obraźliwa i znieważająca” — jeśli bowiem akt oskarżenia rzeczywiście dotyczył obrazka prezentującego młodzieńca ucharakteryzowanego na wokalistę grungowej kapeli z połowy l. 90-tych (z subtelnym odniesieniem do finałowej sceny filmu „Kler”) — to ja subiektywnie twierdzę, że to nie jest karykatura, ani też subiektywnie nie odbieram obrazka jako obraźliwego i znieważającego (patrząc na ilustrację nie myślę sobie „ale ci chrześcijanie muszą być durni, ale przynajmniej teraz pójdzie im w pięty!”);
jeszcze ciekawiej brzmi uzasadnienie (cytuję za Wirtualnemedia.pl) — iż „nie sposób uznać, aby oskarżony z takim doświadczeniem życiowym nie zdawał sobie sprawy, z tego iż Najświętsze Serce Jezusowe jest przedmiotem kultu chrześcijańskiego”. Więc oczywiście, że Jerzy Urban mógł sobie zdawać z tego sprawę — ale czy to automatycznie oznacza, że umieszczenie symbolu stanowi jego znieważenie, prowadząc w ten sposób do obrazy uczuć religijnych?
na koniec moich uwag truizm: nieszczęście z art. 196 kk polega na tym, iż przepis próbuje obiektywizować coś, co jest przecież sprawą ściśle subiektywną — wszakże penalizacji podlega nie tyle samo w sobie znieważenie przedmiotu czy miejsca kultu, ile obraza uczuć wynikająca z owego znieważenia, a to jest kwestią więcej niż ocenną;
na zakończenie jeszcze ciekawsza sprawa: skazując Urbana na 120 tys. złotych grzywny sąd miał trzykrotnie podbić stawkę proponowaną przez prokuraturę! i owszem — ma takie prawo (zarówno w górę, jak i w dół, byle w granicach widełek) — aczkolwiek niewątpliwie coś tu nie gra.
Wierzę (nie wiem czy to dobre słowo), że Urban pójdzie z tą sprawą dalej, i nawet jeśli nie powiedzie mu się przed polskimi sądami, czuję, że w ETPCz sprawa może wyglądać całkowicie inaczej.
Tags: aktualności art. 196 kk art. 53 Konstytucji art. 54 konstytucji religia wolność słowa
← Finansowe wspieranie produkcji kulturowych gier wideo (projekt)
Droit de suite w przypadku odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworów przez dom aukcyjny →
4 comments for “O tym, że przecież nie każda krytyka religii czy klerykalizmu jest obrazą uczuć religijnych”
11 października 2018 at 22:29
Uważam ten przepis za głupi i niepotrzebny. To młot, którym wali się w głowę osoby niepodzielające przekonania o nienaruszalności bliżej nieokreślonej i całkowicie subiektywnej sfery sacrum w wydaniu polsko-narodowo-katolickim (niekoniecznie chrześcijańskim)
Wyrok uważam za kuriozalny i nie do obrony w ETPCz.
12 października 2018 at 11:05
Przepis byłby jasny, gdyby chronił po prostu „wartości chrześcijańskie” (albo może nawet lepiej „katolickie”). W przeciwnym razie możemy dojść do momentu kiedy wyznawanie kultu A będzie obrażał uczucia religijne osób wyznających kult B.
Pomijając prawa wyznawców kamieni polnych, zwożonych przez rolników na skraj pola…
13 października 2018 at 20:17
właściwie to dobry pomysł na legaltrollin – katolicy pozywają protestanów. sunnici – szyitów. etc. tylko buddyści patrzą na wszystko ze zrozumieniem i bez ocen.
19 października 2018 at 22:12
A czy aby na pewno Urban znieważył przedmiot czci? Czy Jezus Chrystus jest przedmiotem czy podmiotem czci?