Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$015bwiadczenie$0020wykupu$0020/153510600000503_I_C_000358_2015_Uz_2015-08-20_001
Timestamp: 2018-10-21 15:20:57
Legal References Found: art. 385
 art. 385
 art. 358
 art. 245
 art. 385
 art.385
 art. 385
 art. 43
 art. 22
 art. 805
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 481
 art. 482
 art. 98
 art. 108
 art. 28

Document Content:
I C 358/15 - zarządzenie, uzasadnienie Sąd Rejonowy w Wągrowcu z 2015-08-20
Pozwem z dnia 11.03.2015 r. (data wpływu do Sądu 20.03.2015 r.) powód D. G., reprezentowany przez adwokata, domagał się zasądzenia od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. ( dalej TU) kwoty 5440,24 zł wraz z ustawowymi odsetkami: od kwoty 5.400 zł od dnia 07.03.2015 r. oraz od kwoty 40,24 zł od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty. Nadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kwoty 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Uzasadniając żądanie pozwu wskazano, iż strony łączyła umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi ze składką podstawową opłacaną regularnie o nr (...) zawarta w dniu 30.11.2010 r., zgodnie z którą pozwany ubezpieczyciel zobowiązał się do świadczenia na rzecz ubezpieczonego sumy ubezpieczenia powiększonej o wartość polisy na wypadek śmierci ubezpieczonego oraz do inwestowania środków pochodzących ze składek wpłacanych przez pozwanego w ramach ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, zaś powód, który zawarł umowę jako konsument zobowiązał się do świadczenia na rzecz pozwanego miesięcznie kwoty 300 zł tytułem składki podstawowej. Podano, że integralną częścią umowy były Ogólne warunki ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi ze składką podstawową opłacaną regularnie ( dalej OWU). Wskazano, że zgodnie z § 29 OWU rozwiązanie umowy ubezpieczenia na skutek jej wypowiedzenia przez ubezpieczającego, zobowiązuje ubezpieczyciela do umorzenia jednostek uczestnictwa zewidencjonowanych na rachunku prowadzonym dla ubezpieczającego oraz do jednorazowej wypłaty wartości polisy w terminie 30 dni od dnia doręczenia TU stosownego wniosku o dokonanie wypłaty wartości polisy, z tym jednak zastrzeżeniem, iż kwota wartości polisy przeznaczona do wypłaty pomniejszana jest o należną opłatę likwidacyjną oraz opłatę od wykupu w wysokości określonej w „Tabeli opłat i limitów”. Z kolei stosownie do § 44 ust. 2 OWU opłata likwidacyjna stanowi iloczyn wskaźnika określonego w Tabeli opłat i limitów oraz łącznej wysokości składki podstawowej należnej za pierwszy rok polisy. Powołano się na rozwiązanie umowy łączącej strony z uwagi na zaprzestanie płatności składek przez powoda po dwóch latach wykonywania umowy z dniem 18.08.2013 r. oraz obciążenie powoda opłatą likwidacyjną w kwocie 5.400 zł oraz opłatą za wykup polisy w wysokości 71,47 zł i w konsekwencji wypłatę powodowi świadczenia w wysokości 870,47 zł w dniu 30.01.2015 r.
Strona powodowa przedstawiła stanowisko, zgodnie z którym klauzule umowne ustanowione w § 29 ust. 1 i 4 w zw. z § 44 ust. 2 OWU w zw. z pkt 11 Tabeli opłat i limitów stanowią niedozwolone postanowienia umowne, które na podstawie art. 385 1 k.c. nie wiążą konsumenta. Zaakcentowano, że postanowienia OWU dotyczące opłaty likwidacyjnej przewidzianej dla umowy zawartej na czas nieokreślony zostały ukształtowane w oderwaniu od realnych kosztów likwidacji polisy faktycznie poniesionych przez ubezpieczyciela i kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz treść art. 385 3 pkt 16 i 17 k.c. Powołano się na orzecznictwo sądów powszechnych, w tym Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w których rozwiązania przyjęte w OWU stosowanym przez pozwanego oraz w OWU dotyczących podobnego rodzaju stosunków prawnych stosowanych przez innych ubezpieczycieli były uznawane za niedozwolone postanowienia umowne. W związku z tym powód zażądał zwrotu kwoty potrąconej przez ubezpieczyciela na poczet opłaty likwidacyjnej w wysokości 5.400 zł oraz skapitalizowanych odsetek za opóźnienie naliczonych za okres od dnia 31 stycznia 2015 r. do 06 marca 2015 r. w kwocie łącznej 40,24 zł wskazując, że termin początkowy biegu odsetek został określony w oparciu o dzień wypłaty wartości polisy powodowi przez pozwanego ubezpieczyciela.
W dniu 24.03.2015 r. w sprawie o sygn. I Nc 366/15 Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Wągrowcu wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, od którego pozwany, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł w dniu 23.04.2015 r. sprzeciw, zaskarżając nakaz zapłaty w całości.
Pozwany nie zaprzeczył przytoczonym w pozwie okolicznościom faktycznym, wskazał, że powód miał pełną świadomość dotyczącą warunków umowy i wynikających z niej swoich zobowiązań oraz przytoczył szereg argumentów mających przemawiać za uprawnieniem towarzystwa ubezpieczeń do obciążenia ubezpieczającego opłatą likwidacyjną w przypadku rozwiązania umowy. W pierwszym rzędzie powołano się na fakt, że postanowienia OWU stosowane przez pozwanego nie naruszają dobrych obyczajów, a postanowienia umowy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, przed powodem nie zatajono istnienia opłat i sposobu ich obliczania; nadto powód miał możliwość bezkosztowego odstąpienia od umowy w terminie 45 dni. Po drugie, przedstawiono argumentację, że wypłacana ubezpieczającemu wartość polisy pomniejszona o opłatę likwidacyjną w przypadku wypowiedzenia umowy stanowi główne świadczenie pozwanego, a zatem nie stosuje się do niego art. 358 1 k.c. i w tym zakresie przedstawiono poglądy wyrażone w orzecznictwie i doktrynie, które świadczenia z tytułu wykupu ubezpieczenia kwalifikowały jako świadczenie główne z umowy, niezależnie od faktu, czy umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi była uznawana za umowę ubezpieczenia, czy też umowę nienazwaną. Po trzecie, podniesiono brak sprzeczności postanowień umownych z dobrymi obyczajami ze względu na ponoszone przez ubezpieczyciela koszty długoterminowej umowy ubezpieczenia, które są większe na początku obowiązywania umowy niż na jej końcu, w szczególności z uwagi na obowiązek rozliczenia kosztów akwizycji dotyczących danej umowy ubezpieczenia podając, że w przypadku umowy będącej przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie koszty akwizycji wyniosły 3.600 zł, a wynik finansowy powoda 1.210,20 zł zysku. Po czwarte, zwrócono uwagę, że stosowane przez pozwanego w OWU postanowienia umowne dot. opłaty likwidacyjnej nie zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, a wyroki o wpisaniu do rejestru postanowień wzorców umów z konsumentami obligują do ich niestosowania jedynie przedsiębiorcę, w stosunku do którego taki wyrok zapadł, a powinność taka nie ciąży na innych przedsiębiorcach posługujących się w swoich wzorcach umowy podobnym postanowieniem. Po piąte, powołano się na fakt, że umowa zawarta pomiędzy stronami była umową dwustronnie zobowiązującą, lecz świadczenia stron nie były wzajemnie ekwiwalentne pod względem obiektywnej wartości. Wreszcie przedstawiono argumenty mające uzasadniać nadużycie przez powoda prawa podmiotowego i próbę przerzucenia na pozwanego ryzyka wynikającego z umowy w związku z faktem, że powód przy zwarciu umowy wiedział o korzyściach dawanych mu przez umowę, znał nałożone na niego obowiązki i zdecydował się na wybór oferty pozwanego , pomimo istnienia innych produktów na rynku ubezpieczeń.
W piśmie przygotowawczym z dnia 25.05.2015 r. stanowiącym odpowiedź na sprzeciw powód potrzymał żądanie o zapłatę w/w kwoty oraz wniósł o oddalenie wniosków dowodowych pozwanego. Nie negując faktu doręczenia powodowi OWU przy zawarciu umowy wskazano, że jest to okoliczność bez znaczenia dla sprawy i bez wpływu na możliwość uznania postanowienia umownego za klauzulę abuzywną. W odniesieniu do twierdzeń pozwanego o kosztach poniesionych w związku z faktem rozwiązania umowy zwrócono uwagę, że wynagrodzenie pracownika akwizycyjnego oraz pozaprowizyjne koszty akwizycji nie pozostają w związku z rozwiązaniem umowy, lecz powstają na samym początku trwania umowy. Nadto powołano się na fakt, że wysokość opłaty likwidacyjnej została w OWU i Tabeli opłat określona w sposób sztywny, w oderwaniu od rzeczywistych kosztów ubezpieczyciela, co zbliża ją odstępnego stanowiącego sankcję za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy. Przedstawiono pogląd o sprzeczności wysokości opłaty likwidacyjnej powiązanej z kosztami akwizycji z dobrymi obyczajami z tego względu, że celem opłaty jest wymuszenie lojalności konsumenta, a dodatkowo pobierana jest również opłata za wykup, która w przypadku powoda wyniosła 63,23 zł i co których OWU nie wyjaśnia, na czym polega różnica pomiędzy obiema opłatami i w jakiej części każda z nich zostanie przeznaczona na jakie wydatki związane z rozwiązaniem umowy, jak również w czasie trwania umowy na podstawie § 42 OWU pobierana jest równie niedookreślona opłata administracyjna. Zwrócono również uwagę na twierdzenie pozwanego o uzyskaniu przez niego korzystnego wyniku finansowego na poziomie 1.210,20 zł w przeciwieństwie do pozwanego, który po rozwiązaniu umowy otrzymał jedynie 15 % ze środków wypracowanych z wpłacanych przez niego składek. Ustosunkowując się do poglądu pozwanego o powiązaniu opłaty likwidacyjnej z głównym świadczeniem ubezpieczającego przedstawiono stanowisko, że pojęcie głównego świadczenia stron powinno być interpretowane wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów umowy przedmiotowo istotnych, a w niniejszej sprawie do świadczeń głównych należało: opłacanie składki ubezpieczeniowej przez powoda oraz – po stronie pozwanego – spełnienie świadczenia w przypadku zajścia określonego w umowie wypadku. Zaakcentowano, że zgodnie z samymi postanowieniami § 29 ust. 1 i 4 OWU opłata likwidacyjna jest potrącana z kwot zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego, a zatem stanowi świadczenie pobocze, jedynie pośrednio związane z głównym przedmiotem umowy i naliczane jedynie w ciągu pierwszych 10-ciu lat polisy. Powołano się również na orzecznictwo, w którym sądy powszechne w sprawie opłat likwidacyjnych zajmowały stanowisko przychylne konsumentom oraz na raport Rzecznika Ubezpieczonych z dnia 07.12.2012 r., w którym przedstawiono negatywną ocenę samej konstrukcji umów ubezpieczenia na życie z kapitałowymi funduszami inwestycyjnymi. Nadto podkreślono dysproporcję pomiędzy świadczeniami ubezpieczeniowymi i inwestycyjnymi przedmiotowej umowy, a to w związku z ukształtowaniem sumy ubezpieczenia na poziomie 100 zł.
Pozwany w piśmie procesowym z dnia 19.06.2015 r. podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i zgłoszone wnioski dowodowe oraz rozwinął argumentację przedstawioną w sprzeciwie. Wskazano, że wysokość opłaty likwidacyjnej w przypadku wypowiedzenia umowy w pierwszych latach jej obowiązywania wynika z wysokich kosztów obsługi, w szczególności kosztów związanych z akwizycją, długoterminowej perspektywy obowiązywania umowy oraz że opłata likwidacyjna nie ma charakteru kary umownej. Powołano się na wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13.12.2013 r. (sygn. III CZP 73/13) pogląd, że powaga rzeczy osądzonej nie może rozciągać się na podobne lub nawet takie same postanowienia stosowane przez innego przedsiębiorcę w innym wzorcu podnosząc, że przytoczone przez stronę powodową orzeczenia nie są skuteczne wobec OWU stosowanego przez pozwanego. Zaakcentowano również objęcie ubezpieczającego ochroną ubezpieczeniową za cały okres uiszczania składek i fakt, że w razie wystąpienia zdarzenia przewidzianego w umowie, ubezpieczyciel zobowiązany byłby do świadczenia z tego tytułu, co czyni roszczenie o zwrot uiszczonych składek w pełnej wysokości niezasadnym. Podkreślono, że konsument zawierając umowę długoterminową powinien – należycie dbając o własne interesy – wnikliwie zapoznać się z warunkami umowy. Po raz wtóry podniesiono, że wypłata wartości wykupu stanowi świadczenie główne pozwanego z części inwestycyjnej umowy ubezpieczenia. Przedstawiono również orzeczenie (sygn. VI C 1560/14), w którym nie uznano postanowień wzorca dotyczących opłaty likwidacyjnej za sprzeczne z dobrymi obyczajami wskazując, że opłata likwidacyjna sama w sobie nie ma charakteru niedozwolonego, co najwyżej jej nadmierna wysokość, niepowiązana z kosztami ponoszonymi przez ubezpieczyciela i która prowadzi do rażącego wzbogacenia kosztem ubezpieczonego. Podano, że w niniejszej sprawie pozwany nie tylko nie wzbogacił się w sposób rażący kosztem powoda, lecz w związku z wcześniejszym rozwiązaniem umowy ubezpieczenia przez powoda poniósł stratę finansową.
W toku rozprawy w dniu 27.07.2015 r. strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska procesowe, a pozwany wykluczył możliwość zawarcia ugody.
Pozwany prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) S.A. z siedzibą w W., w zakresie ubezpieczeń na życie, w ramach której w listopadzie 2010 r. oferował konsumentom możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...).
D. G. nawiązał kontakt z agentem zajmującym się sprzedażą polis pozwanego i był zainteresowany możliwością inwestowania składki z myślą o przyszłym zabezpieczeniu emerytalnym, niemniej brał pod uwagę również możliwość wcześniejszego zakończenia umowy. Podczas rozmowy z agentem powód otrzymał informację, że umowa ma polegać na opłacaniu składki co miesiąc przez okres minimum dwóch lat i następnie po dodatkowym rocznym okresie karencji może się z umowy wycofać. Powód otrzymał od agenta OWU stanowiące integralną część umowy i miał czas na podjęcie decyzji o ewentualnym przystąpieniu do umowy ubezpieczenia. Nie zapoznał się dokładnie z postanowieniami OWU, a w zakresie warunków rozwiązania umowy poprzestał na informacjach usłyszanych od agenta. Jedynym elementem, który podlegał negocjacjom w toku zawierania umowy była wysokość miesięcznej składki.
dowód: zeznania powoda D. G. (k. 113-115)
W dniu 30.11.2010 r. D. G. jako konsument zawarł z TU umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (...) potwierdzoną polisą nr (...). Umowa została zawarta na czas nieokreślony, a wysokość miesięcznej składki ustalona na poziomie 300 zł; suma ubezpieczenia została określona na kwotę 100 zł. W związku z zawarciem umowy ubezpieczenia TU w grudniu 2010 r. wypłacił pośrednikowi tytułem prowizji kwotę 2.700 zł oraz w grudniu 2011 r. kwotę 900 zł.
okoliczności bezsporne, nadto dowód: kopia polisy nr (...) (k. 16), informacja z dnia 17.04.2015r. (k. 52)
Zgodnie z § 3 ust. 1 OWU umowa ubezpieczenia jest zawierana na warunkach określonych w OWU. Stosownie do treści § 5 ust. 1 i § 6 OWU przedmiotem ubezpieczenia jest życie ubezpieczonego, zaś świadczenie ubezpieczeniowe należne w przypadku śmierci Ubezpieczonego w okresie odpowiedzialności Towarzystwa z tytułu udzielania ochrony ubezpieczeniowej stanowi sumę ubezpieczenia powiększoną o wartość polisy. Według § 14 ust. 2 OWU Towarzystwo jest zobowiązane do wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego, wartości polisy lub odpowiednio jej części, zgodnie z zasadami określonymi w OWU. W § 49 OWU postanowiono, że umowa ubezpieczenia jest zawierana na czas nieokreślony.
W myśl § 33 pkt 1 OWU jednym ze sposobów rozwiązania umowy ubezpieczenia jest upływ 90 dni od dnia zakończenia okresu prolongaty – jeżeli wymagalne składki podstawowe nie zostały zapłacone w tym terminie mimo uprzedniego wezwania do ich zapłaty. Zgodnie z § 29 ust. 1-3 OWU rozwiązanie umowy ubezpieczenia na skutek m.in. sytuacji określonej w § 33 pkt 3 OWU, zobowiązuje TU do umorzenia jednostek uczestnictwa zewidencjonowanych na rachunku podstawowym oraz na rachunku dodatkowym po cenie jednostek uczestnictwa obowiązującej w dniu wyceny prowadzonym dla ubezpieczającego, a następnie po złożeniu przez ubezpieczającego wniosku o dokonanie wypłaty wartości polisy do jednorazowej wypłaty wartości polisy w terminie 30 dni od dnia doręczenia TU wniosku o dokonanie wypłaty wartości polisy. W § 29 ust. 4 OWU zawarto zastrzeżenie, iż kwota wartości polisy przeznaczona do wypłaty jest pomniejszana o należną opłatę likwidacyjną oraz opłatę od wykupu w wysokości określonej w Tabeli opłat i limitów. Z kolei stosownie do § 44 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 OWU opłata likwidacyjna jest pobierana od kwot należnych Ubezpieczającemu z tytułu wypłaty wartości polisy, z wyłączeniem wypłaty wartości polisy wskutek wypowiedzenia umowy ubezpieczenia przez Ubezpieczającego w przypadku określonym w § 51 ust. 8 oraz stanowi iloczyn wskaźnika określonego w Tabeli opłat i limitów oraz łącznej wysokości składki podstawowej należnej za pierwszy rok polisy. Zgodnie z wskazaniami Tabeli opłat i limitów do umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi ze składką podstawową opłacaną regularnie (...) suma ubezpieczenia wynosiła 100 zł (niezależnie od wysokości składki), natomiast w pkt 8-12 oraz w § 40 OWU przewidziano sześć rodzajów różnych opłat, a w tym: miesięczna opłata administracyjna 10,91 zł, opłata za ryzyko ubezpieczeniowe w przypadku ubezpieczonych w wieku 18-40 lat (jak powód) 0,05 zł miesięcznie, opłata za zarządzanie (zróżnicowana w zależności od rodzaju portfela danego funduszu) w okresie pierwszych 10-ciu lat polisy – po 2,7 %, 2,9 %, 3,1 %, 2,25 % rocznie, opłata likwidacyjna (pobierana w malejącej wysokości przez pierwsze 10 lat polisy, od 11 roku w wysokości 0,0) stanowiąca iloczyn składki podstawowej należnej za 1 rok polisy, opłata od wykupu stanowiąca 1 % wypłacanej wartości podstawowej polisy (w okresie pierwszych 10-ciu lat polisy) oraz 0,5 % wartości polisy (w okresie od 11 do 19 roku polisy).
okoliczności bezsporne, nadto dowód: OWU – plik (...) (k. 20), tabela opłat i limitów (k. 50-51)
Po dwóch latach uiszczania co miesiąc składki ubezpieczeniowej w wysokości 300 zł, D. G. zaniechał jej dalszego opłacania. Następnie kontaktował się telefonicznie z pracownikiem infolinii pozwanego, który poinformował go, że rozwiązanie umowy przez ubezpieczającego pociąga za sobą potrącenie opłaty likwidacyjnej z kwoty wartości polisy wypłacanej powodowi. Pismem datowanym na 22.08.2013 r. pozwany zawiadomił powoda o rozwiązaniu umowy ubezpieczenia i zakończeniu odpowiedzialności pozwanego wynikającej z umowy, a także informując, że podstawowa wartość polisy po umorzeniu jednostek uczestnictwa została obliczona na 6.323,32 zł, powiększona o 18,62 zł tytułem zwrotu nadpłaty, którą to wartość pomniejszono o 5.471,47 zł tytułem potrąceń.
dowód: zeznania powoda D. G. (k. 113-115), kopia pisma pozwanego z dnia 22.08.2013 r. (k. 17-18)
We wniosku na udostępnionym przez TU formularzu powód w dniu 25.11.2014 r. zwrócił się o wypłatę wartości wykupu w związku z rozwiązaniem umowy ubezpieczenia. W dniu 30.01.2015 r. otrzymał od TU dwa przelewy, tj. kwotę 851,85 zł tytułem wykupu całkowitego oraz kwotę 18,62 zł tytułem zwrotu składki.
okoliczności bezsporne, nadto dowód: kopia wniosku z dnia 25.11.2014 r. (k. 21-23), kopie potwierdzeń przelewów (k. 19)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych powyżej dowodów z dokumentów i zeznań powoda.
Autentyczność przedstawionych przez powoda i pozwanego dokumentów nie była kwestionowana przez strony, jak również nie wywołała żadnych uzasadnionych wątpliwości Sądu co do ich prawdziwości. Zgodnie z art. 245 k.p.c. stanowiły dowód tego, że osoby, które je podpisały, złożyły oświadczenie zawarte w ich treści. W związku z powyższym Sąd w całości uwzględnił je przy odtwarzaniu stanu faktycznego. Fakt niekwestionowania przez strony treści kserokopii oraz plików cyfrowych w/w dokumentów znajdujących się w aktach sprawy pozwolił na potraktowanie tychże kserokopii jako dowodów pośrednich istnienia dokumentów o treści im odpowiadającej.
Nie wystąpiły podstawy, by kwestionować wiarygodność spójnych i logicznych wypowiedzi powoda D. G., a zarazem całokształt zgromadzonego materiału dowodowego nie wskazuje na okoliczności przeciwne. Nadto Sąd miał na względzie, że treści zeznań powoda nie kwestionował pozwany, który akcentował zaniechanie przez powoda starannego rozeznania się w warunkach umowy.
Sąd oddalił wnioski strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków oraz dowodu z opinii biegłego, gdyż nie były one przydatne dla rozpoznania sprawy; okolicznościom które miały być dowodzone strona przeciwna w zasadzie nie zaprzeczała, a spór pomiędzy stronami koncentrował się wokół wykładni prawa, a nie ustaleń stanu faktycznego. Nadto Sąd miał na uwadze, że powołując się na poniesienie wydatków pozwany przytaczał koszty związane z akwizycją, których wysokości strona powodowa w istocie nie negowała.
Roszczenie powoda opierało się na zakwalifikowaniu postanowienia wzorca umownego w postaci OWU stosowanych przez pozwanego jako niedozwolonego w rozumieniu art. 385 1 k.c. Stosownie do § 1 powołanego przepisu postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. (§ 2). Natomiast w myśl § 3 powołanego przepisu nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na podstawie art.385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Dla uznania określonego postanowienia wzorca umowy za niedozwolony konieczne jest zatem ustalenie wystąpienia czterech przesłanek:
1) umowa zawarta pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą,
2) postanowienia umowy nie zostały uzgodnione z konsumentem indywidualnie,
3) postanowienie wzorca umowy nie odnosi się do głównych świadczeń stron sformułowanych w sposób jednoznaczny,
4) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.
Odmienne stanowiska stron w zakresie wykładni przepisu art. 385 1 k.c. odnosiły się do przesłanek wymienionych powyżej w pkt 3 i 4, co stanowiło istotę sporu w niniejszej sprawie. Nie było natomiast pomiędzy stronami sporne, że pozwany jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 43 1 k.c., a powód posiadał w ramach tego stosunku umownego status konsumenta, o którym mowa w art. 22 1 k.c., jak również fakt, że przy zawieraniu umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi postanowienia OWU nie były indywidualnie negocjowane; potwierdza to zarówno treść § 3 ust. 1 OWU, jak również fragment zeznań powoda, z których wynikało, że jedynym elementem ustalonym indywidualnie była wysokość miesięcznej składki ubezpieczeniowej. OWU stosowane przez pozwanego niewątpliwie stanowi wzorzec umowy w rozumieniu powołanych przepisów stanowiąc zespół klauzul i postanowień opracowanych przez przedsiębiorcę na potrzeby masowo zawieranych umów, przed zawarciem poszczególnych umów z klientami TU.
Na wstępie należy zaznaczyć, że bez znaczenia pozostają argumenty TU o objęciu ubezpieczającego ochroną ubezpieczeniową za cały okres uiszczania składek i fakt, że w razie wystąpienia zdarzenia przewidzianego w umowie, ubezpieczyciel zobowiązany byłby do świadczenia z tego tytułu, co czyni roszczenie o zwrot uiszczonych składek w pełnej wysokości niezasadnym. Powód w niniejszej sprawie nie dochodzi zwrotu nominalnej wartości wpłaconych składek, lecz jedynie kwoty potrąconej przez ubezpieczyciela jako opłata likwidacyjna, nie kwestionując ani zasadności obciążenia go innymi opłatami, ani sposobu wyceny jednostek uczestnictwa w funduszach kapitałowych. Podobnie rację ma pozwany wskazując, że orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie - sądu ochrony konkurencji i konsumentów przedmiocie uznania postanowień wzorca umowy za niedozwolone nie wywierają skutku w stosunku do klauzul podobnych, lecz stosowanych we wzorcach umów przez innych przedsiębiorców. Nie zmienia to jednak faktu, że Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela zapatrywania prawne przedstawione w orzeczeniach, na które w swoich pismach procesowych powołał się powód.
W dalszej kolejności należy wskazać, że Sąd nie podzielił argumentacji strony pozwanej o kwalifikowaniu opłaty likwidacyjnej jako głównego świadczenia stron. Na podstawie art. 805 § k.c. w ramach umowy ubezpieczenia podstawowym obowiązkiem ubezpieczającego jest zapłata składki, zaś ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, przy czym w odniesieniu do ubezpieczenia osobowego jest to umówiona suma pieniężna, renta lub inne świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku w życiu osoby ubezpieczonej. Również w OWU stosowanym przez pozwanego w ten sposób określono świadczenie podstawowe ubezpieczyciela (§ 6), które stanowi suma ubezpieczenia powiększona o wartość polisy. Suma ubezpieczenia została określona w sposób jednoznaczny, natomiast wartość polisy nie – gdyż nie mogła być z góry znana. Opłata likwidacyjna jest natomiast wymieniona w § 40 OWU jako jedna z sześciu opłat, które obciążają lub mogą obciążać ubezpieczonego w przypadku spełnienia określonych warunków. Wymaga podkreślenia, że jej naliczanie według OWU i Tabeli opłat i limitów miało charakter fakultatywny i w różnym zakresie obciążało ubezpieczonego przez pierwsze 10 lat obowiązywania umowy. Podobnie, sama nazwa opłaty oznaczonej jako likwidacyjna, jak również zapisy stosowanych przez pozwanego wzorców umownych wskazują, że opłata ta stanowiła świadczenie konsumenta, niebędące świadczeniem głównym, za bliżej nie określone czynności pozwanej, tym bardziej, że obok opłaty likwidacyjnej TU w sytuacji rozwiązania umowy zastrzegło sobie uprawnienie również do obciążenia ubezpieczonego opłatą za wykup polisy. W tym stanie rzeczy nie sposób uznać ustalonej w § 44 wzorca opłaty likwidacyjnej za świadczenie główne stron i odmówić ubezpieczającemu ochrony statuowanej dla konsumenta w wypadku zastosowania niedozwolonych klauzul umownych we wzorcach. Sąd w pełni podziela w tym zakresie stanowisko zaprezentowane przez Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 13.01.2015 w sprawie o sygn. III C 1395/13 ( publ. Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych). Należy zwrócić również uwagę na słusznie podnoszony przez powoda argument, że pojęcie głównego świadczenia stron powinno być interpretowane wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów umowy przedmiotowo istotnych. Tymczasem z samej treści postanowień OWU wynika, że opłata likwidacyjna stanowi świadczenie, co do którego ubezpieczyciel jest uprawniony do potrącenia go z wartością polisy wypłacanej ubezpieczającemu. Jest zatem świadczeniem pobocznym powiązanym pośrednio ze świadczeniem głównym, co nie jest tożsame z samym świadczeniem głównym, którym w razie wypowiedzenia umowy jest wypłata wartości polisy.
W uzupełnieniu należy zauważyć, że postanowienie wzorca umowy jest wyłączone spod ochrony konsumenckiej, jeśli świadczenie główne stron jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Na gruncie umowy zawartej pomiędzy stronami, nie sposób uznać, że świadczenie ubezpieczyciela było w sposób jednoznaczny określone co do wysokości, gdyż na ostateczną wartość polisy wypłacanej ubezpieczającemu lub uposażonemu miał wpływ szereg zmiennych i to związanych nie tylko z samym ryzykiem kapitałowym, lecz również wynikających z opłat wprowadzonych w OWU i to zarówno pobieranych w czasie trwania umowy, jak i w związku z jej zakończeniem, przy czym te ostatnie cechowała zmienność wysokości w zależności od upływu czasu od daty zawarcia umowy. Wymóg jednoznacznego określenia świadczenia głównego został spełniony jedynie w odniesieniu do sumy ubezpieczenia, która ze względu na swą symboliczną wysokość, niższą nawet od miesięcznej składki, miała w przedmiotowej umowie charakter iluzoryczny i nie może mieć decydującego znaczenia przy kwalifikowaniu postanowienia wzorca jako jednoznacznego. Tym samym należało rozważyć zagadnienie ukształtowania praw o obowiązków konsumenta przez postanowienia OWU w sprzeczności z dobrymi obyczajami w aspekcie rażącego naruszenia jego interesów.
W orzecznictwie trafnie wskazuje się, że pojęcie dobrych obyczajów nie jest współcześnie rozumiane jednolicie. Z jednej strony przyjmuje się, że są to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej. Z drugiej strony wyrażony jest pogląd, iż pojęcie to należy odnieść do postępowania jednostki w określonej dziedzinie, z tym że w każdej sferze działalności wykształcają się własne wzorce dobrych obyczajów. Odnosi się ten termin także do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej, ewentualnie również do tradycyjnych kryteriów etycznych, wspólnych dla wszelkich sfer aktywności zarobkowej, także do zasad lojalności. Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą więc takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy klienta. Termin „interesy" konsumenta rozumiany jest szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny (na co wskazuje dodatkowo forma liczby mnogiej), ale również przy uwzględnieniu aspektu zdrowia konsumenta i jego bliskich oraz dyskomfortu konsumenta, spowodowanego takimi czynnikami, jak strata czasu, dezorganizacja życia, niewygoda, nierzetelne traktowanie, przykrości czy naruszenie prywatności. Ustawodawca wymaga, by naruszenie interesów konsumenta było w stopniu „rażącym". Określenie „rażący" odnosi się do wypadków znacznego, szczególnie doniosłego odbiegania przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków. Jako kryteria oceny przyjmuje się wielkość poniesionych lub grożących strat (kryterium obiektywne), a także względy subiektywne, związane z przedsiębiorcą lub konsumentem. Działanie wbrew "dobrym obyczajom" w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawie z dnia 13.09.2012 r., sygn. VI ACa461/12, wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 07.04.2014 r., sygn. XXV C 1699/12).
Przenosząc powyższe rozważania w realia niniejszej sprawy Sąd doszedł do przekonania, że § 29 ust. 4 OWU oraz § 44 ust. 1 i 2 w powiązaniu z Tabelą opłat i limitów stanowią niedozwolone postanowienia umowne. W wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie o sygn. III C 1395/13 trafnie zwrócono uwagę, że zastrzeżenie takiej opłaty w sposób nieusprawiedliwiony nakłada na konsumenta obowiązek płacenia opłaty likwidacyjnej bez możliwości określenia, jakie świadczenie wzajemne ze strony pozwanej mu się należy. Na gruncie niniejszej sprawy TU wprowadził jeszcze dodatkowo opłatę od wykupu, w żaden sposób nie wyjaśniając w OWU z jakiego tytułu potrącane są obie opłaty i na pokrycie jakich kosztów powstałych po stronie TU mają być przeznaczone. Konsument nie ma zatem możliwości stwierdzenia, czy jego świadczenie jest ekwiwalentne i uzasadnione. Przedmiotowe postanowienie nie uwzględnia i nie zabezpiecza interesu konsumenta, jako słabszej strony umowy, co prowadzi do ukształtowania stosunku zobowiązaniowego w sposób nierównorzędny i rażąco niekorzystny dla konsumenta. To, że ubezpieczyciel przewidział swoistą sankcję za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy, nie powiązując jej wysokości z realnie poniesionymi wydatkami powoduje ponadto, ze trudno przypisać opłacie za całkowity wykup charakter odszkodowawczy. Zarazem w żadnym z zapisów OWU nie można odnaleźć uzasadnienia i przyczyn, dla których usprawiedliwione byłoby pobieranie opłaty likwidacyjnej w wymaganej wysokości. Sam pozwany natomiast wskazując na poniesione przez niego koszty uwzględnił te związane z prowizją pośrednika oraz koszty akwizycji. Brak podstaw do kwestionowania poniesienia przez pozwanego tych wydatków, niemniej należy zwrócić uwagę, że są one powiązane z samym zawarciem umowy, a nie jej rozwiązaniem. Strona pozwana nie wskazała na jakiekolwiek wydatki, które poniosła przy zakończeniu umowy; wręcz przeciwnie – z wywodów pełnomocnika pozwanego w pismach procesowych można wyprowadzić wniosek, że opłata likwidacyjna w istocie ma zagwarantować TU zwrot kosztów akwizycji poniesionych przy zawarciu umowy. W pełni rację ma zatem strona powodowa wskazując, że wprowadzenie opłaty likwidacyjnej stanowi mechanizm mający wymuszać lojalność konsumenta i kontynuowanie umowy pomimo faktu, że formalnie jest ona zawarta na czas nieokreślony. Natomiast koszty akwizycji poniesione przy zawarciu umowy nie pozostają w żadnym bezpośrednim związku z faktem rozwiązania umowy z powodem i w znacznej mierze dotyczą działalności strony pozwanej jako ubezpieczyciela, a nie jedynie umowy zawartej z powodem. Przyjęcie stanowiska strony pozwanej prowadziłoby do przerzucenia ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej na powoda. W uzupełnieniu rozważań o ponoszonych przez TU kosztach związanych z umową należy wskazać, że pozwany sam nie był konsekwentny co do bilansu zysków i strat związanych z umową w sprzeciwie twierdząc, że osiągnął zysk rzędu 1.200 zł, a w kolejnym piśmie procesowym wskazując na poniesienie straty. Dodatkowo TU pobierał opłatę administracyjną oraz opłatę za zarządzanie funduszami i należy zakładać, że miały one gwarantować ubezpieczycielowi opłacalność przy wykonywaniu umowy. Na marginesie należy w tym miejscu zauważyć, że stanowisko TU w zakresie rozliczenia kosztów akwizycji byłoby słuszne, gdyby tego rodzaju wydatki miały obciążać ubezpieczającego przez naliczanie opłaty wstępnej, początkowej, itp., a klient miałby świadomość, że na przejrzystych warunkach ponosi w części lub w całości koszty zawarcia umowy i działań promocyjnych zakładu ubezpieczeń.
Nadto należy zwrócić uwagę, że zakwestionowane postanowienie OWU (w szczególności § 44) nakłada na konsumenta obowiązek poniesienia - w razie rozwiązania umowy przed upływem 10 lat - opłaty likwidacyjnej pochłaniającej wszystkie środki zgromadzone na jego rachunku podstawowym, jeśli wypowiedzenie umowy następuje w ciągu dwóch pierwszych lat trwania umowy oraz znaczną ich część w następnych latach i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki oraz bez względu na wartość zgromadzonych na rachunku środków. Należy podzielić pogląd, że przejęcie przez ubezpieczyciela całości lub znacznej części tych środków w oderwaniu od rozmiaru uiszczonych przez ubezpieczającego składek rażąco narusza interes konsumenta, a ponadto jest wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, gdyż kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Takie stanowisko przedstawił również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18.12.2013 r. (sygn. I CSK 149/13, publ. OSNC 2014/10/103). Wymaga zaznaczenia, że wysokość opłaty likwidacyjnej w relacji do wysokości składek uiszczonych przez powoda była rażąco wygórowana, a rozwiązanie umowy w ciągu pierwszych dwóch lat od jej zawarcia skutkowałoby potrąceniem całości wartości polisy. Jednocześnie uwagę Sądu orzekającego zwrócił fakt, że opłaty likwidacyjna i od wykupu zostały przez pozwanego tak skonstruowane, że choć opłata likwidacyjna powiązana z sumą składek za pierwszy rok w miarę upływu lat malała, to z kolei opłata od wykupu obliczana jako ułamek od wartości polisy w dacie zakończenia umowy, systematycznie rosła w miarę płaconych składek i ewentualnego zysku z inwestycji, choć zarazem za zarządzanie funduszami kapitałowymi TU również pobierał opłaty. Okoliczności te dobitnie świadczą o wykorzystaniu przez przedsiębiorcę swojej przewagi nad konsumentem i wprowadzenie szeregu opłat mających na celu maksymalizację zysku TU przy jednoczesnym przerzuceniu całego ryzyka na konsumenta. Znaczenie ma przy tym również okoliczność, że pozwany nie miał możliwości uniknięcia opłaty likwidacyjnej lub uchylenia się od obowiązku jej uiszczenia, bowiem strona pozwana ustaloną przez siebie opłatę likwidacyjną pobrała w drodze jej potrącenia z przysługującej powodowi wartości polisy.
Odnosząc się jeszcze do twierdzeń pozwanego o charakterze i funkcji zawartej umowy należy wskazać, że zasadnie strona pozwana wskazuje, że analizowana umowa jest umową mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału. Przewidziana umową ochrona ubezpieczeniowa ma jednak ze względu na sumę ubezpieczenia charakter symboliczny, co wskazuje na dominację aspektu kapitałowego. Uzasadnia to pogląd, że cel umowy zakłada istnienie długotrwałego stabilnego stosunku prawnego łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczającego, co zapewnia także ubezpieczycielowi określone korzyści. Nie może być jednak tak, że pozwany będąc zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek w celu ich dalszego inwestowania, realnie blokuje możliwość rozwiązania umowy przez ekonomiczną nieopłacalność wycofania się z inwestycji przed upływem 10 lat. W powołanym powyżej wyroku w sprawie I CSK 149/13 Sąd Najwyższy w pełni słusznie zauważył, że „mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy przed upływem 10 lat jej trwania, opłatami likwidacyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione”.
Mając zatem na uwadze wytyczne zawarte w treści art. 385 2 k.c. oraz okoliczności niniejszej sprawy, z całą pewnością uznać należy, że wskazane postanowienie umowne nie wiąże powoda, w świetle treści przepisu art. 385 1 k.c., i nie może stanowić podstawy do potrącenia opłaty likwidacyjnej. Sąd miał przy tym na względzie fakt, że powód – choć miał taką możliwość – nie zapoznał się wnikliwie z postanowieniami OWU, niemniej o możliwość rozwiązania umowy pytał agenta reprezentującego TU, który przedstawił mu informacje jedynie w części prawdziwe, a mianowicie, że rozwiązanie umowy po dwóch latach jest możliwe, lecz z pominięciem istotnego faktu, że TU potrąca nadal wysoką (w trzecim, czwartym i piątym roku trwania umowy (...) składki podstawowej za 1 rok) opłatę likwidacyjną, co czyni zakończenie umowy w pierwszych latach jej trwania ekonomicznie nieopłacalnym. W konsekwencji, choć niewątpliwie powód mógł w wyższym stopniu zadbać o swoje interesy, Sąd uznał, że stopień naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta był w niniejszej sprawie na tyle rażący, że okoliczności związane ze stanem wiedzy i staranności powoda przy zawieraniu umowy nie mogły mieć decydującego znaczenia.
Dokonując oceny abuzywności zastosowanego przy zawieraniu przez strony wzorca, w sprawie niniejszej uznać należy, że pozwany stosując omawiane postanowienia dotyczące opłaty likwidacyjnej, zastosował klauzulę, która w swej treści jest adekwatna do ustawowo wskazanego w katalogu przepisu art. 385 3 k.c. postanowienia z pkt. 12), ze względu na to, że statuuje możliwość zatrzymania przez ubezpieczyciela, w razie odstąpienia od umowy ubezpieczenia przez ubezpieczającego, części uiszczonych przez klienta opłat, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 4 kwietnia 2013 r. ( VI ACa 1324/12, LEX nr 1331146) „[u]regulowanie stosunku prawnego w sposób, jaki uczynił to pozwany pozostaje niewątpliwie w sprzeczności z zasadą ekwiwalentności świadczeń powodując tym samym nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. Pozwany na podstawie przedmiotowego postanowienia w sposób dowolny zatrzymuje część opłat uiszczonych przez klienta w związku z jego rezygnacją z ochrony ubezpieczeniowej. W ten sposób pozwany otrzymuje część świadczenia klienta sam będąc zwolniony od spełnienia własnego świadczenia” ( tak również w cyt. wyroku Sądu Okręgowego w warszawie w sprawie o sygn. III C 1395/13).
Reasumując, Sąd uznał, że postanowienia § 29 ust. 4 oraz § 44 ust. 1 i 2 OWU ustanawiające rażąco wygórowaną opłatę likwidacyjną są niedozwolonymi postanowieniami umownymi w rozumieniu art. 385 1 k.c. orz (...) pkt 12 k.c. i nie wiążą konsumenta – powoda. Potrącenie opłaty likwidacyjnej było zatem niezasadne i pozwany jest zobowiązany do zwrotu kwoty 5.400 zł D. G..
Stosownie do treści art. 481 § 1 k.c. wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, jeżeli dłużnik spóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, natomiast § 2 tego przepisu stanowi, że jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Sąd podziela stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22.03.2001 r. ( sygn. V CKN 769/00, publ. OSNC 2001/11/166), zgodnie z którym roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, mającego taki charakter już w chwili spełnienia, staje się wymagalne od tej chwili. Pobranie opłaty likwidacyjnej nastąpiło na skutek potrącenia jej przez pozwanego w dniu wypłaty wartości polisy w dniu 30.01.2015 r., a zatem odsetki za opóźnienie stały się wymagalne od dnia 31.01.2015 r. Z kolei naliczenie skapitalizowanych odsetek od tej daty do daty wystąpienia z powództwem i domaganie się dalszych odsetek nie jest sprzeczne z treścią art. 482 k.c. Z tych przyczyn Sąd w pkt 1 wyroku w całości uwzględnił roszczenie powoda.
O kosztach procesu orzeczono według zasady odpowiedzialności za wynik sprawy, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Skoro powód wygrał proces w całości, to w tym stanie rzeczy pozwany winien jest zwrócić stronie powodowej koszty procesu, na które składały się: ustalona na podstawie art. 28 pkt 3 stała opłata sądowa w wysokości 250 zł, koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1.200 zł – według stawki minimalnej przewidzianej w § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r., nr 163, poz. 1348 ze zm.) oraz opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.
2) odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć wnioskodawcom:
W., dnia 20 sierpnia 2015 r.
Dodano: 4 maja 2016 , Opublikował(a): Aleksandra Sawińska