Source: http://www.alkoholizm.jawnet.pl/tematy-bez-granic/nowelizacja-ustawy-o-zapobieganiu-przemocy-w-rodzinie-t3494-45.html
Timestamp: 2017-11-21 08:08:47
Legal References Found: art. 182
 art. 18
 art. 181
 art. 111
 art. 10
 art. 6
 art. 18
 art. 181
 art. 111
 art. 41

Document Content:
Pierwszy nieprzeczytany post • Posty: 88 • Strona 4 z 6 • 1, 2, 3, 4, 5, 6
autor: annik » 02 cze 2010, 00:53
http://literka.pl/3/37521/dysfunkcjonal ... stosowania
autor: lulla » 07 cze 2010, 22:12
Z grupy wsparcia nowelizacji ustawy :
Akcja - jeden mail do posłów przeciw przemocy w rodzinie
Czas rozpoczęcia: 7 czerwca 2010 o 03:30
Czas zakończenia: 10 czerwca 2010 o 12:00
Witam serdecznie w naszej drugiej akcji mailingowej. :)
Wspieramy nowelizację Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Naszym zdaniem jest to bardzo ważna i bardzo potrzebna ustawa - szczęśliwie prace nad nią zbliżają się ku końcowi i, co niezwykle ważne, udało się zawrzeć w niej i uchronić przed poprawkami szereg ważnych zapisów, przede wszystkim:
1. Bezpłatną obdukcję dla ofiar - dotychczas była płatna i to niemało, więc wiele osób musiało z niej zrezygnować.
2. Bezpłatną pomoc prawną, psychologiczną, lekarską, socjalną, zawodową.
3. Zakaz zbliżania się sprawcy do ofiary / nakaz opuszczenia przez niego zajmowanego wspólnie lokalu - to b. ważne, bo sprawców znęcania się nad rodziną w znacznej większości skazuje się na wyroki w zawieszeniu (jeśli w ogóle się skazuje), zatem po wyroku wracają do domu i często mszczą się na rodzinie. W efekcie obecnie to ofiary muszą uciekać z własnych domów i tułać się po schroniskach, a sprawcy żyją sobie wygodnie.
4. Zespoły interdyscyplinarne w każdej gminie - zespoły złożone z fachowców: pracowników społecznych i organizacji pozarządowych, policjantów, kuratorów, pracowników służby zdrowia itp., które kompleksowo będą się zajmowały pomocą zagrożonym rodzinom - będą pracować zarówno z ofiarą jak i sprawcą. Co ważne, w ramach ich pracy, ofiara będzie mogła zeznawać tylko raz (co jej oszczędzi wiele traumy i bólu; w tej chwili musi zeznawać wielokrotnie, opowiadając o swoich przejściach każdemu urzędnikowi z osobna).
5. Zakaz bicia dzieci - bardzo ważny dla ich rozwoju. Badania psychologiczne dowodzą, że każde, nawet mniej bolesne bicie (także tzw. "klaps") ma szkodliwy wpływ na dziecko; nie tylko na aspekt fizyczny (ból, uszkodzenia ciała), ale też psychiczny, społeczny i intelektualny (bite dzieci mogą być zaburzone, zalęknione, niepewne siebie, mieć utrudnione kontakty społeczne oraz trudności w nauce).
Warto zaznaczyć, że jest to zakaz edukacyjny, informacyjny - za danie "klapsa" rodzic nie poniesie żadnej odpowiedzialności karnej. Ale musi wiedzieć, że uderzając dziecko mu szkodzi.
6. Zajęcia edukacyjno - korekcyjne dla sprawców. Bardzo ważne, ponieważ wielu sprawców przemocy to osoby, które kiedyś same były bite lub poniżane w domu (ludzie uczą się przemocy od rodziców!). Czasem sprawca krzyczy i bije, bo inaczej nie potrafi się komunikować. Teraz będzie mógł się tego nauczyć. Te zajęcia mogą uratować wiele rodzin przed rozpadem - w tym sensie to ustawa prorodzinna!
7. Obowiązek tworzenia i realizowania programów przeciwdziałania przemocy i ochrony ofiar przemocy spoczywający na władzach lokalnych - pozwoli to opracowywać programy najbardziej dopasowane do lokalnych potrzeb społecznych.
Ponieważ jest możliwe, że Sejm zajmie się ustawą na najbliższym posiedzeniu (9 - 11 czerwca), warto wysłać do posłów maila z poparciem dla tego projektu. Jest bardzo prawdopodobne, że projekt przejdzie, jednak poprzeć go na pewno nie zaszkodzi. :)
Z listami najlepiej byłoby zdążyć przed najbliższym posiedzeniem Sejmu (czyli do 9 czerwca włącznie), ustalam jednak termin do 10 czerwca, czyli do połowy posiedzenia.
Tutaj jest informacja o planowanym porządku obrad:
http://www.sejm.gov.pl/prace/2010r/pos068p.htm
Jak widać, "nasza" ustawa czeka w kolejce. Trudno więc powiedzieć, kiedy Sejm będzie nad nią pracował (i czy w ogóle na tym posiedzeniu).
Możecie przy okazji wysyłania maila napisać posłom, co sądzicie o poprawce nr 9, która wykreśla z ustawy zakaz stosowania przemocy psychicznej i poniżania wobec dziecka. Jestem tej poprawce głęboko przeciwna, bo uważam - jako psycholożka i jako człowiek - że zakaz powinien być utrzymany. Niestety, prawdopodobnie poprawka przejdzie, bo popiera ją zarówno PiS jak i PO.
Pozostałe poprawki są raczej formalne, nie merytoryczne - lista poprawek dostępna jest na stronie naszej grupy wspierającej ustawę: http://www.facebook.com/group.php?gid=10150106478725214
Proponuję zatem, abyście napisali do posłów listy. Możecie w nich wyrazić np.:
- radość z faktu przyjęcia tej ustawy przez Sejm i Senat,
- poparcie dla ustawy i wdzięczności dla posłów, którzy głosowali "ZA",
- nadzieję, że i tym razem ustawa zostanie przyjęta (bo jest bardzo wiele osób, które jej potrzebują),
- komentarz do poprawki nr 9, o której pisałam powyżej,
- co tylko jeszcze chcecie, być może macie jakieś osobiste uwagi, którymi warto podzielić się z posłami?
Poniżej podaję listę adresów mailowych z podziałem na województwa; niestety nie mam listy z podziałem na płeć i klub poselski. Dlatego nagłówek listu będzie musiał wyglądać mniej więcej tak:
"Szanowna Pani Poseł,
Szanowny Panie Pośle,"
Dziękuję wszystkim za wsparcie inicjatywy i serdecznie pozdrawiam
- Magda Goetz
Adresy mailowe posłów (można wysłać maila pod wszystkie jednocześnie):
Zachęcam do udziału .
autor: lulla » 10 cze 2010, 17:52
Ustawa przyjęta przez Sejm .
Po poprawkach senackich - droga parlamentarna zakończona .
Teraz oczekiwanie na podpis prezydenta .
autor: lulla » 18 cze 2010, 10:23
Pełniący obowiązki prezydenta RP Bronisław Komorowski podpisał dzisiajnowelizację Ustawy o zapobieganiu przemocy .
Ustawa wchodzi w życie 01 sierpnia 2010
autor: Ewa » 18 cze 2010, 13:47
autor: lulla » 18 cze 2010, 20:55
Jeszcze trochę , jeszcze do 1 sierpnia trzeba poczekać :)
KGP: ustawa o przeciwdziałaniu przemocy - pomocnym narzędziem
Podpisana dzisiaj nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest pomocny narzędziem dla policjantów. Dotychczasowe rozwiązania dawały bowiem duże pole do interpretacji - ocenił rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.
Jak zaznaczył, dzięki m.in. wprowadzeniu zakazu kar cielesnych wobec dzieci, zadawania cierpień psychicznych i innych form poniżania dziecka, policjant mający do czynienia z tego rodzaju przemocą nie będzie musiał - jak dotychczas - sam interpretować sytuacji, a będzie mógł oprzeć się na przepisach prawa.
Rzecznik odniósł się również do zapisu, który podczas prac nad nowelą wzbudzał wiele kontrowersji, a zgodnie z którym pracownik socjalny może interweniować w sytuacji, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie dziecka i umieścić je u dalszej rodziny lub - jeśli nie jest to możliwe - w rodzinie zastępczej bądź placówce. Decyzji takiej nie może jednak podjąć sam, a wspólnie z funkcjonariuszem policji i przedstawicielem służby zdrowia.
- Pracownik socjalny jest w takich sytuacjach najbardziej kompetentną osobą. Ma doświadczenie w tych kwestiach, zna sytuację rodziny - podkreślił Sokołowski.
Jak dodał, w sytuacjach niecierpiących zwłoki, m.in. wtedy gdy nie będzie możliwości skontaktowania się z pracownikiem socjalnym, policjanci działać będą na dotychczasowych zasadach. Obecnie, gdy istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka, mogą je przewieźć np. do pogotowia opiekuńczego.
- Dobrym rozwiązaniem jest też izolacja sprawców od ofiar przemocy, m.in. nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania. Do tej pory często zdarzało się, że ofiary przemocy po zgłoszeniu się do nas wycofywały się. Powodem był strach. Sprawca wracał do domu, mieszkał z nimi pod jednym dachem - dodał rzecznik.
O tym jak dużym problemem jest w Polsce przemoc w rodzinie świadczą m.in. statystyki zbierane co roku przez Komendę Główną Policji. Tylko w 2009 r. jej ofiarą padło ponad 132 tys. osób. Wśród nich najwięcej było kobiet - prawie 80 tys., oraz dzieci i młodzieży - ponad 41 tys. Wśród dzieci przeważały te do lat 13.Jak przyznają funkcjonariusze, nadal można też mówić o tzw. ciemnej liczbie. Wiele ofiar nie zgłasza się na policję i latami żyje ze swoim "katem".
Dzisiaj nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie podpisał pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
źródło : http://wiadomosci.onet.pl/2186675,11,kg ... ,item.html
autor: lulla » 18 cze 2010, 21:25
Jeszcze wypowiedz sędziego sądu rodzinnego
Sędzia rodzinny: ustawa "antyprzemocowa" potrzebna
W ocenie prezes Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych w Polsce, sędzi Ewy Waszkiewicz praktyka pokaże, że podpisana w piątek przez pełniącego obowiązki prezydenta marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego nowela ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest potrzebna.
- Podpisana nowela jest pewną regulacją szczegółową, której brakowało - powiedziała Waszkiewicz.
Nowela, która wprowadza zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci, ma wzmocnić ochronę ofiar przemocy, m.in. przez skuteczną izolację sprawców od ofiar przemocy, przez środki separujące np. zakaz zbliżania czy nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania. Ustawa wprowadza bezpłatną obdukcję, przewiduje także obowiązkową terapię dla sprawców przemocy.
- Niewątpliwie nowelizacja dołoży obowiązków sędziom rodzinnym, nie wzbraniamy się jednak przed tym i jesteśmy przygotowani do zmian - powiedziała sędzia. Dodała, że chodzi jej o zapis noweli, według którego w przypadku zabrania dziecka z domu w sytuacji zagrożenia jego życia, sąd rodzinny musi niezwłocznie, w trybie 24-godzinnym, podjąć decyzję o jego dalszych losach; w takim samym trybie ma być także rozpatrywane odwołanie rodziców od tej decyzji.
Waszkiewicz pozytywnie oceniła także modyfikacje wprowadzone do nowelizacji na etapie prac parlamentarnych. W ustawie pozostawiono zapis zakazujący bicia dzieci, wykreślono natomiast zakaz stosowania przemocy psychicznej i innych form poniżania dziecka. - Dobrze się stało, że przepis dotyczący przemocy psychicznej został wykreślony, gdyż jest to pojęcie niedookreślone przez prawo - zaznaczyła sędzia. W związku z tym, jak dodała, mogłoby ono budzić trudności interpretacyjne.
- Ważne są dobre przepisy prawne, jednak duże znaczenie ma też fakt, aby rozpatrywaniem spraw rodzinnych zajmowały się osoby merytorycznie do tego przygotowane - zaznaczyła. Dlatego, jak dodała, sprawami tego typu zajmować się powinny wydziały rodzinne w sądach i sędziowie tych wydziałów. Nawiązała w ten sposób do ministerialnego projektu nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych. Przewiduje on m.in., że w sądach rejonowych i okręgowych będą obligatoryjnie funkcjonować jedynie wydziały: karne i cywilne. Te ostatnie miałyby przejąć m.in. sprawy rodzinne.
W marcu minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zapewniał, że nie zapadła żadna decyzja ani nie jest przygotowywane rozwiązanie zakładające likwidację wydziałów ds. rodzinnych i nieletnich w sądach rejonowych. Minister wskazywał, iż we wstępnym projekcie nowelizacji jest przewidziane, że w poszczególnych sądach mogą być takie wydziały. - Mogą być, a należy to rozumieć, że tam gdzie są, tam pozostaną i będą funkcjonować - mówił wtedy Kwiatkowski.
źródło : http://wiadomosci.onet.pl/2186503,11,se ... ,item.html
autor: lulla » 19 cze 2010, 11:02
LICHTENSTEIN ZAKAZAŁ BICIA DZIECI
Lichtenstein jest 26 krajem na świecie, który prawnie zakazał stosowania kar fizycznych wobec dzieci.
Nowe prawo zakazuje wszystkich form fizycznego oraz psychicznego karania, włączając w to karanie dzieci przez rodziców i opiekunów w domach, (Article 3(1) of the Children and Youth Act 2008 (in force 2009)).
Jednocześnie Lichtenstein został 26 krajem na świecie, który zakazał stosowania kar fizycznych.
Pełną listę krajów w których zakazano stosowania kra fizycznych oraz więcej informacji nt. zakazu kar fizycznych można znaleźć na stronie http://www.dziecinstwobezprzemocy.pl/
źródło : http://www.niebieskalinia.pl/newsy.php?id=2820&w=1024.
autor: lulla » 01 sie 2010, 12:59
Dzisiaj 01 sierpnia 2010 wchodzi w życie znowelizowana ustawa o zapobieganiu przemocy domowej .
http://wyborcza.pl/1,91446,8190015,1_si ... laniu.html
1 sierpnia wchodzi w życie znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. O tym, jak interpretować jej zapisy, opowiada w rozmowie z PAP Agnieszka Paterek, prawniczka z Biura Rzecznika Praw Dziecka.
PAP: Podczas prac nad ustawą dużo emocji wzbudzał zapis o zakazie bicia dzieci. Wiele osób straszyło, że policja ścigać będzie za przysłowiowe klapsy, z drugiej strony podkreślano, że jest on po to, by te klapsy z czasem wyeliminować. Jak ten zapis należy interpretować?
Agnieszka Paterek: Ustawodawca wyraźnie mówi o tym, że dzieci bić nie wolno i nazywa to wprost. Jednocześnie jednak nie wskazuje sankcji za takie zachowanie - jest to więc pewna norma, której należy przestrzegać, przepis o znaczeniu edukacyjnym. Tak jak wiele innych zasad etycznych, których powinniśmy przestrzegać, żeby żyć - po pierwsze - zgodnie z przepisami prawa, po drugie - zgodnie z obowiązującymi standardami w społeczeństwie cywilizowanym i w zgodzie ze sobą. Ci rodzice, którzy mają świadomość zakresu swoich kompetencji i tego, że poza pewną granicę wyjść nie można, nie powinni się obawiać tych zapisów. Nie obawiamy się przecież zapisów w kodeksie karnym, jeżeli żyjemy zgodnie z obowiązującymi zasadami etycznymi i prawnymi. Zdaniem Rzecznika Praw Dziecka przepis, o którym mówimy, nie stanowi zagrożenia dla wolności rodzica w ramach jego kompetencji rodzicielskiej.
PAP: Obawy budził też artykuł 12a, rozszerzający kompetencje pracowników socjalnych. Proszę powiedzieć, w jakich okolicznościach pracownik socjalny będzie mógł odebrać dziecko?
A.P.: Nie odebrać, ale - zabezpieczyć. Jeśli znajduje się ono pod opieką osób, które z takich czy innych motywów nie dają sobie rady, a ich bezsilność doprowadza do bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka, to ono tam na pewno zostać nie może.
Intencją ustawodawcy było, by wprowadzić procedurę korzystniejszą dla dziecka. Ten pracownik socjalny nie ma występować w roli żandarma, który przyjdzie, zapuka i zabierze dziecko - i tak już doświadczone przez los - zawiezie je pod drzwi palcówki i tam zostawi. On ma wykonać sporą pracę - ma się rozejrzeć wśród osób z najbliższej rodziny dziecka i ustalić, kto może się nim zaopiekować. Placówka, w przypadku dziecka, które już padło ofiarą przemocy, ma być w ostatniej kolejności.
Oczywiście, możemy sobie wyobrazić, że będą i takie sytuacje, bo w tej chwili też są, że po prostu nie ma kto przejąć opieki, ale jedno wiemy na pewno - nie wolno zostawić dziecka na pastwę losu w domu, w którym coś zagraża jego życiu lub zdrowiu. Policjant, który przyjeżdża na interwencję, nawet taki, który od lat zajmuje się podobnymi sprawami, nie będzie tak przygotowany jak pracownik socjalny o dobrych kompetencjach. Teraz w takich sytuacjach będą zawsze działać razem, w porozumieniu dodatkowo z pracownikiem służby zdrowia.
PAP: W ustawie jest mowa, że w takich przypadkach decyzje o dalszym losie dziecka zapadać mają w trybie 24-godzinnym. Kto te decyzje będzie podejmował i co mają robić rodzice, którzy nie będą się z nimi zgadzali?
A.P.: Zawsze można się odwoływać od każdej decyzji sądu - a o umieszczeniu dziecka poza rodziną decydować będzie zawsze tylko sąd. Ustawa daje pracownikowi socjalnemu prawo do interweniowania w szczególnych sytuacjach, ale decyzja ta musi być zatwierdzona - bądź uchylona - przez sąd rodzinny. W praktyce sąd będzie to, oczywiście, robił post factum, bo ingerencja jest potrzebna natychmiast, a sąd musi przeanalizować sytuację i ewentualnie zaakceptować decyzję, która została podjęta na gorąco. I od tej decyzji będzie się można odwołać do sądu wyższej instancji. To się nie zmieni. Jeśli sąd wyższej instancji uzna, że ta decyzja została podjęta w sposób bezzasadny, to z pewnością ją uchyli.
Oczywiście można spytać, co z tym okresem oczekiwania na decyzję sądu? Należy mieć nadzieję, że będzie jak najmniej błędnych decyzji. Ale to też nie jest wielka zmiana - i w obecnym stanie prawnym sądom zdarza się podejmować błędne decyzje, które później są uchylane. Ryzyko błędnej decyzji w takiej sytuacji ma mniejsze znaczenie niż brak reakcji w sytuacji, gdy jest ona niezbędna, by uratować życie dziecka.
PAP: Ustawa pozwala usunąć sprawcę przemocy z mieszkania wspólnie zajmowanego z ofiarą. Jej autorzy uważają przeforsowanie tego zapisu za duży sukces, jednak część organizacji pozarządowych jest zdania, że to wciąż za mało. Co zmieni się w stosunku do obecnej sytuacji? Czy do tej pory usunięcie sprawcy z domu nie było możliwe?
A.P.: Do tej pory w większości wypadków to ofiara uciekała z domu, w którym mieszkała wspólnie z oprawcą. Bo jeśli mówimy o takiej statystycznej przemocy domowej, to w większości wypadków to partner lub mąż stosował przemoc wobec kobiety i dzieci i w większości wypadków ona dochodziła do takiego momentu, że chcąc ochronić siebie i dzieci, nie miała innego wyjścia, jak uciekać. Bardzo często kończyło się to ucieczką w nieznane, pod most. Często te kobiety są w złym stanie psychicznym. Bywa, że są po prostu niezaradne, wstydzą się, nie potrafią znaleźć pomocy. A sprawca pozostawał w poczuciu triumfu. Ta nowela po raz pierwszy przełamuje ten zły schemat.
Można się spodziewać, że z czasem będzie docierało do świadomości obywateli - że teraz sprawca nie może już czuć się bezkarny i nie ma znaczenia, że ma tytuł własności do mieszkania. Mówimy sprawcy wyraźnie: z uwagi na stosowanie przemocy wobec najbliższych, pana/pani sytuacja bytowa już nas nie interesuje, to jest prosta konsekwencja tego zachowania. Do tej pory postępowania eksmisyjne toczyły się równolegle z postępowaniem. Teraz będzie prościej i korzystniej dla ofiar.
PAP: Czy po wejściu w życie ustawy każdy z nas będzie musiał zgłaszać podejrzenie o przemocy? Czy w tej chwili nie mamy takiego obowiązku?
A.P.: Do tej pory nie było wyraźnie powiedziane, że w przypadku powzięcia podejrzenia o przemocy należy to zgłosić. Lekarze na przykład często przyznawali, że w takiej sytuacji pomoc medyczna zostaje udzielona, ale nie ma oficjalnego zgłoszenia, bo też nie ma takiego obowiązku. Zapis nakłada obowiązek powiadomienia organów ścigania.
Jest już zorganizowana cała sieć pomocy ofiarom przestępstw, więc to może być jakakolwiek instytucja, także pozarządowa, która się tym zajmuje; myślę, że przepływ informacji będzie teraz zdecydowanie szybszy. Dla dzieci, które padły ofiarą przemocy ze strony opiekunów, to jest szczęśliwy zapis. To jest obowiązek nałożony na każdego obywatela, żeby zareagował, żeby nie było zaniechania, przemilczenia sprawy.
Nie powinniśmy interpretować tego obowiązku znowu jako próby ograniczenia rodzica, straszenia go czy ingerencji w jego władzę. Rodzic, który nie ma sobie nic do zarzucenia, bo zachowuje się w ramach określonych standardów, nie powinien się obawiać, że teraz nagle wszyscy dookoła będą histerycznie reagować na jakąkolwiek formę karcenia. Tylko karcenie: zwrócenie uwagi i rozmowa z dzieckiem, nawet w jakiejś trudnej sytuacji, a wymierzenie mu razów - to są dwie różne rzeczy.
Oczywiście należy mieć nadzieję, że będzie jak najmniej - a najlepiej, żeby ich w ogóle nie było - reakcji kompletnie bezzasadnych, nieuprawnionych. Jednak i tego nie unikniemy, bo i dziś zdarzają się fałszywe donosy, spowodowane zawiścią, niechęcią, innymi negatywnymi pobudkami. W tym momencie do tych organów, które będą wstępnie wyjaśniały sytuację - do organów ścigania, kuratorów, pracowników socjalnych - będzie należała weryfikacja, czy dalsza interwencja jest istotnie potrzebna, czy nie.
Bywa też jednak, że zgłoszony problem pozornie wydaje się błahy, a gdy zaczynamy sprawę wyjaśniać, to się jednak okazuje, że - niestety - tam jest coś, czym należałoby się zająć. Co - znowu - nie znaczy od razu "ścigać". Ta ustawa wprowadza też wiele instrumentów, które nastawione są na pomoc rodzinie. W tych zespołach interdyscyplinarnych, których tworzenie przewiduje ustawa, będą pracowali specjaliści z wielu dziedzin. Założenie jest dobre - współpracujmy, pomóżmy rodzinie.
PAP: Wiemy, że mamy obowiązek interweniować, ale nie zawsze sytuacja jest tak do końca jasna, a opór przed wtrącaniem się w prywatne sprawy innych wciąż jest duży. Wyobraźmy sobie taką sytuację: z mieszkania sąsiadów kolejny dzień dobiegają odgłosy zakrapianej alkoholem imprezy, wiemy, że jest tam dziecko i niepokoimy się, choć nie jesteśmy pewni, czy jest rzeczywisty powód ku temu. Co powinniśmy w takiej sytuacji zrobić, dokąd zadzwonić: na policję, do jakiejś organizacji pozarządowej, czy może do państwa?
A.P.: Ludzie często mają opory przed zgłoszeniem tego formalnie na policję, bo w tym momencie ustawiają siebie automatycznie w charakterze świadka, a niekoniecznie chcą mieć kontakt z organami ścigania. Ale wystarczy zgłoszenie tego do jakiegokolwiek ośrodka pomocy społecznej czy pod numer Dziecięcego Telefonu Zaufania, funkcjonującego w biurze Rzecznika Praw Dziecka. U nas, nawet jeśli jest to lakoniczna anonimowa informacja, podejmujemy działania. Oczywiście są to działania w ramach naszych kompetencji, więc często jest to po prostu natychmiastowa próba weryfikacji tej informacji przez pracowników socjalnych chociażby, zorientowania się, czy dzielnicowy coś wie na temat tej rodziny. Reagujemy. Niekoniecznie trzeba wszystko zgłaszać oficjalnymi pismami do prokuratury. Ale jeśli coś nas niepokoi - zawsze można zadzwonić pod numer 0 800 12 12 12. Weryfikujemy każde zgłoszenie.(PAP)
Rozmawiała Agata Kwiatkowska
autor: lulla » 01 sie 2010, 22:34
http://www.tvn24.pl/28377,1667529,0,1,b ... omosc.html
autor: annik » 19 sie 2010, 00:45
coś ciekawego wg mnie , dla przeciwwagi
http://pl.wikibooks.org/wiki/Porozumie% ... z_przemocy
autor: annik » 21 sie 2010, 14:32
Nowe prawo. Sprawca przemocy domowej musi opuścić dom
Anna Gmiterek - Zabłocka, TOK FM
2010-06-21, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 12:54
Nie ofiara, ale kat ma obowiązek opuścić mieszkanie. Od niedawna obowiązuje nowy przepis Kodeksu Postępowania Karnego. Mąż, który gnębi swoją żonę, może dostać od prokuratora swoiste ultimatum: albo wynosi się z mieszkania albo idzie do aresztu.
W sprawach związanych z przemocą w rodzinie policja interweniuje w naszym kraju 200 razy dziennie.
Choć od wejścia w życie nowych przepisów minęło dopiero kilkanaście dni (weszły w życie 8 czerwca), Prokuratura Rejonowa w Lublinie już miała okazję je zastosować. - Sięgnęliśmy już po takie rozwiązanie i takie postanowienie już raz zapadło - mówi prokurator Dorota Kawa, zastępca szefa w Prokuraturze Rejonowej Lublin - Południe. Sprawca przemocy musiał podpisać specjalny dokument, że się wyprowadza. I tylko dzięki temu nie trafił za kratki, bo prokuratura w ogóle nie wystąpiła do sądu z takim wnioskiem.
Jak mówi Dorota Kawa, nowy przepis jest niezwykle ważny. - Pozwala zamiast zastosowania tymczasowego aresztowania, zastosować dozór policji. Pod warunkiem jednak, że oskarżony w wyznaczonym terminie opuści lokal zajmowany wspólnie z pokrzywdzoną i wskaże miejsce nowego pobytu - tłumaczy prokurator. Śledczy najczęściej dają sprawcy na opuszczenie mieszkania 2-3 dni. - Zastosowanie tego rodzaju środka zapobiegawczego oczywiście w żadnej mierze nie wpływa na prawo własności podejrzanego do lokalu - mówi Kawa. Chodzi jedynie o odizolowanie kata od żony czy dzieci.
źródło Tkofm.pl / www.gazeta.pl
autor: lulla » 22 paź 2010, 20:06
Stanowisko Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w sprawie finansowania gminnych programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie ze środków pochodzących z opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowychZgodnie z brzmieniem art. 182 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2007 r. Nr 70, poz. 473 ze zm.) „Dochody z opłat za zezwolenia wydane na podstawie art. 18 lub art. 181 oraz dochody z opłat określonych w art. 111 wykorzystywane będą na realizację gminnych programów profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz Gminnych Programów, o których mowa w art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, i nie mogą być przeznaczane na inne cele.” Zapis ten nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, ze działania realizowane w ramach gminnego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, przyjmowanego na podstawie art. 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. Nr 180, poz. 1493 ze zm.) nie mogą być finansowane ze środków pochodzących z opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Zadania realizowane w ramach obu programów mają inne źródła finansowania. Należy także podkreślić, iż dochody z opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych ustawodawca określa „dodatkowymi” środkami na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych (art. 111).
Warto zwrócić uwagę na fakt, że ustawodawca chcąc włączyć do obszaru zadań finansowanych z dochodów z opłat za zezwolenia wydane na podstawie art. 18 lub art. 181 oraz dochody z opłat określonych w art. 111 gminne programy przeciwdziałania narkomani dokonał stosownej nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i umieścił gminne programy przeciwdziałania narkomanii obok gminnych programów profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych wskazując wspólne źródło ich finansowania.
Jakkolwiek art. 41 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wśród zadań własnych gminy z zakresu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych wymienia udzielanie pomocy rodzinom w których występują problemy alkoholowe pomocy psychospołecznej i prawnej, a w szczególności ochrony przed przemocą w rodzinie – co oznacza, iż w ramach gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych mogą być realizowane i finansowane zadania z zakresu przeciwdziałania przemocy w rodzinie - nie powinno to prowadzić do wniosku, iż gminny program przeciwdziałania przemocy w rodzinie może być częścią w/w programu. Oba dokumenty – gminny program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz gminny program przeciwdziałania przemocy w rodzinie - posiadają odrębne podstawy prawne.
Czyli - ustawa jest , ale kasy na nią nie ma .
autor: Baba Blond » 22 paź 2010, 21:15
...czyli...polska norma
... ubiegłym roku zmniejszone godziny dla terapeutów, cześć zwolniona... itd, itd... a zezwoleń chyba coraz więcej...
autor: lulla » 03 mar 2011, 15:15
Może kogos zainteresuje udział w tej debacie .
04 marca 2011 godzina 14.00 Warszawa Teatr Kamienica Al.Solidarności 93
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce i Fundacja Centrum Praw Kobiet zapraszają w dniu 4 marca 2011 roku do Teatru Kamienica na debatę na temat przemocy wobec kobiet „Prawo w służbie ofiar czy sprawców” oraz towarzyszący jej spektakl „Karmik”.
Tematem przewodnim debaty będzie ocena skuteczności wdrażania istniejących rozwiązań prawnych i instytucjonalnych z punktu widzenia ochrony kobiet i dzieci przed eskalacją ...przemocy, ciężkim uszkodzeniem ciała oraz zabójstwem. Chcemy na podstawie konkretnych przykładów pokazać jak prawo i przyjęte rozwiązania funkcjonują w praktyce, jaki mają wpływ na w życie poszczególnych kobiet i dzieci. Chcemy także zastanowić się czy i jakie zmiany są potrzebne zarówno w sferze legislacyjnej jak i w istniejącym systemie pomocy, aby życie i zdrowie kobiet i dzieci były skuteczniej chronione. Ważnym wątkiem debaty będą standardy międzynarodowe w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i próba oceny polskich rozwiązań legislacyjno- instytucjonalnych w tym kontekście. Porównanie to jest o tyle ważne, że Rada Europy sfinalizowała właśnie prace nad Konwencją Europejską dotyczącą Przeciwdziałania Przemocy wobec Kobiet, która będzie prawem wiążącym dla naszego kraju. Nie bez znaczenia są również dokumenty prawne wypracowane przez Unię Europejską, nawet jeśli nie mają one jeszcze mocy wiążącej.
W debacie udział wezmą zaproszeni posłowie do Parlamentu Europejskiego, posłowie na Sejm, eksperci, przedstawiciele instytucji stosujących prawo oraz organizacji świadczących pomoc dla kobiet doświadczających przemocy.
Zwieńczeniem debaty będzie wystawienie spektaklu „Karmik” w reżyserii Dagny Ślepowrońskiej. Spektakl jest efektem blisko rocznej pracy terapeutycznej prowadzonej przez reżyserkę i zarazem autorkę scenariusza z kobietami doświadczającymi przemocy w ramach projektu finansowanego ze środków Ministerstwa Kultury. „Karmik” jest piątym z kolei spektaklem przygotowanym w ramach Kobiecego Ośrodka Teatralnego działającego przy Centrum Praw Kobiet.
Jacek Safuta Urszula Nowakowska
Dyrektor BIPE Dyrektorka CPK