Source: https://www.eporady24.pl/ochrona_praw_autorskich_za_granica,pytania,17,57,986.html
Timestamp: 2019-12-12 14:12:51
Legal References Found: art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 8
 art. 5
 art. 8
 art. 1138

Document Content:
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 11.08.2009
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie. Rozumiem, że podane przez Pana możliwości (rejestracja utworu i wizyta u notariusza) nie wykluczają się, dlatego mam takie pytanie: czy zarejestrowanie utworu za granicą, np. w Writers Guild of America (ochrona praw autorskich na 10 lat), czy odpowiedniej instytucji niemieckiej może mieć znaczenie dowodowe w ewentualnej sprawie i chroni moje prawa także w Polsce, zważywszy, że tekst utworu zarejestrowany jest w innej wersji językowej (odpowiednio: angielskiej, niemieckiej)?
Pojawiają się tu trzy istotne zagadnienia:
Jakie znaczenie dla ochrony utworu w kraju B (np. Polsce) ma fakt zarejestrowania utworu w kraju A (np. w USA, Niemczech)?
Czy jeśli zarejestruje Pan utwór w danej wersji językowej, to czy ochrona obejmuje także tłumaczenia tego utworu?
Jakie znaczenie dowodowe ma zagraniczny dokument rejestracji w postępowaniu przed sądem polskim?
Ochrona utworu w jednym kraju a ochrona w innych krajach
Gdy chcemy przeanalizować prawno-międzynarodowe aspekty ochrony utworów, to trzeba sięgnąć do podstawowego aktu: Konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych z 1886 r., obecnie w brzmieniu ustalonym Aktem paryskim z 24.07.1971 r. (wersja polska: Dz. U. z 1990 r. Nr 82, poz. 474).
Konwencja gwarantuje międzynarodową ochronę dzieł literackich i artystycznych we wszystkich państwach należących do Związku (tj. tych, które ratyfikowały Konwencję). Na tej stronie jest lista państw, które ratyfikowały Konwencję, wraz z informacją o dacie wejście jej w życia i ewentualnymi uwagami. W tych państwach obowiązuje ochrona gwarantowana przez Konwencję.
Podstawowy przepis to art. 5 ust. 1 Konwencji: w odniesieniu do dzieł, co do których autorom przysługuje ochrona na podstawie Konwencji (a więc również Pański scenariusz filmowy), autorzy w państwach należących do Związku innych niż państwo pochodzenia dzieła korzystają z praw, jakie odpowiednie ustawy przyznają aktualnie lub przyznają w przyszłości swoim obywatelom, jak też z praw specjalnie przyznanych przez niniejszą Konwencję.
Innymi słowy, jeśli np. stworzył Pan utwór w Polsce i jest Pan Polakiem, to utwór będzie podlegał ochronie we wszystkich innych państwach, które podpisały Konwencję (np. w Niemczech będzie Pan miał prawa zagwarantowane przez niemieckie prawo autorskie oraz przez Konwencję; w Kanadzie prawa zagwarantowane przez kanadyjskie prawo autorskie oraz przez Konwencję itd.). W razie sprzeczności Konwencji z prawem krajowym pierwszeństwo mają regulacje Konwencji.
Jak Pan pewnie zauważył, pojawia się pojęcie „państwa pochodzenia dzieła”. Państwem pochodzenia jest (art. 5 ust. 4):
w przypadku dzieł opublikowanych po raz pierwszy w jednym z państw należących do Związku (stron Konwencji) – to państwo,
w przypadku dzieł opublikowanych równocześnie w kilku państwach należących do Związku – to państwo, gdzie ustawodawstwo obowiązuje najkrótszy czas ochrony,
w przypadku dzieł nieopublikowanych – państwo, którego obywatelem jest autor.
Ochronę w państwie pochodzenia dzieła normuje ustawodawstwo krajowe oraz oczywiście przepisy Konwencji (która jest jego integralną częścią) – art. 5 ust. 3. Ponieważ Pan swego dzieła, jak rozumiem, jeszcze nie opublikował, więc państwem pochodzenia będzie państwo, którego jest Pan obywatelem (więc najprawdopodobniej Polska) – art. 5 ust. 4 pkt c.
W każdym wypadku korzystanie z tych praw i ich wykonywanie – o czym już Panu pisałem – nie wymaga spełnienia żadnych formalności. (art. 5 ust. 2). Rejestracja ma więc znaczenie dowodowe.
Czyli co z tego wynika? Otóż jeśli jest Pan Polakiem i stworzył Pan dzieło (utwór) w Polsce, to:
Państwem pochodzenia dzieła jest Polska i na terytorium Polski utwór korzysta z ochrony przewidzianej przez polskie prawo autorskie + przepisy Konwencji.
Utwór taki jednocześnie (mocą art. 5 ust. 1) korzysta z ochrony na terytorium wszystkich państw, które podpisały Konwencję berneńską. Zakres tej ochrony na terytorium danego kraju normuje ustawodawstwo tego kraju + przepisy Konwencji. Jak pan pewnie się domyśla, przepisy Konwencji są wspólne dla wszystkich państw, więc w każdym Pana utwór będzie miał zapewnioną ochronę co najmniej taką, jaką daje Konwencja.
Ochrona wersji językowych danego utworu
Tę kwestię normuje art. 8 Konwencji: „Autorzy dzieł literackich i artystycznych chronionych przez niniejszą Konwencję korzystają przez cały czas trwania ich praw w odniesieniu do dzieła oryginalnego, z wyłącznego prawa dokonania lub udzielania zezwolenia na dokonanie tłumaczeń ich dzieł”. Jeśli więc np. w Niemczech ochronie podlega wersja niemiecka, to utwór w niemieckiej wersji językowej jest chroniony we wszystkich państwach Konwencji (z mocy art. 5 ust. 1), a ponadto Pan (i tylko Pan) może wyrazić zgodę na przetłumaczenie utworu na inne języki (z mocy art. 8). Tak więc ochrona utworu w niemieckiej wersji językowej obejmuje także wszelkie inne wersje językowego tego utworu. Analogicznie oczywiście pozostałe wersje.
Oczywiście proszę pamiętać, że kwestię utworu niemieckiej wersji językowej w Niemczech normuje prawo niemieckie, a kwestię ochrony polskiej wersji językowej w Polsce prawo polskie. Prawa autorskie tych krajów mogą się nieco różnić, ale zawsze ma Pan – jak pisałem wyżej – zapewnioną ochronę co najmniej taką, jaką daje Konwencja w każdym kraju, który ją podpisał.
Znaczenie dowodowe rejestracji
Zarejestrowanie utworu w USA czy w Niemczech potwierdza się określonym dokumentem. Tak jak już Panu pisałem, ochrona przysługuje bez spełnienia żadnych formalności, więc znaczenie tego dokumentu jest czysto dowodowe (a więc de facto kluczowe w razie ewentualnego procesu).
Prawo polskie wyróżnia dwa rodzaje dokumentów:
Dokumenty urzędowe (te „lepsze”) – są to dokumenty sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania oraz dokumenty sporządzone przez organizacje zawodowe, samorządowe, spółdzielcze i inne organizacje społeczne w zakresie zleconych im przez ustawę spraw z dziedziny administracji publicznej. Takie dokumenty mają bardzo silną moc dowodową (art. 244 Kodeksu postępowania cywilnego). Natomiast zgodnie z art. 1138 K.p.c. zagraniczne dokumenty urzędowe posiadają moc dowodową na równi z polskimi dokumentami urzędowymi. Jeśli dokument budzi wątpliwości co do autentyczności, powinien być uwierzytelniony przez polskie przedstawicielstwo dyplomatyczne lub urząd konsularny. Takim zagranicznym dokumentem urzędowym może być np. certyfikat rejestracji wydany przez US Copyright Office. Natomiast nie są dokumentami urzędowymi świadectwa rejestracji wydawane przez różne prywatne organizacje. Będą one dokumentami prywatnymi, o których niżej.
Dokumenty prywatne (te „gorsze”) – stanowią dowód tego, że osoba, która je podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Czyli że ktoś, kto wydał Panu certyfikat rejestracji, podpisał się pod tym oraz że Pana utwór został zarejestrowany tegoż dnia. Zagraniczne dokumenty prywatne mają taką samą moc dowodową jak polskie (z tym że w ewentualnym postępowaniu sądowym trzeba będzie je oczywiście tłumaczyć).
W praktyce różnica między tymi dokumentami nie jest aż tak duża i jeśli ma się taki dowód rejestracji (czy urzędowy, czy prywatny), to raczej daje to dobrą pozycję w procesie.
Pytał Pan jeszcze, czy można skorzystać z obu form ochrony, tj. zarejestrowania utworu w internecie oraz zarejestrowania go u notariusza (tj. poświadczenia własnoręczności podpisu wraz z datą). Tak, można skorzystać z obu. Niektóre rejestry internetowe wymagają nawet do rejestracji notarialnego poświadczenia daty (np. http://mediatop.pl).
Tutaj ma Pan jeszcze interesujący artykuł w „Rzeczpospolitej” o nocie copyrightowej, All rights reserved i innych rzeczach.
Wpisz wynik równania (liczba): dziesięć + IV =
Urząd gminy w mojej miejscowości wydał ostatnio krajoznawczą publikację, w której umieszczono zdjęcia mojego autorstwa. Nikt nie pytał mnie o zgodę, nie zostałem wymieniony wśród fotografów ani nie ustalono żadnego honorarium. Co więcej, plan gminy także ozdabiają moje fotografie, które mają być wy
Chciałbym założyć firmę, której działalność opierałaby się na wysyłkowych usługach kserograficznych. Klient (głównie student) zamawiałby u mnie usługę wypożyczenia książki w bibliotece oraz skopiowania jej części lub całości. Materiał przesyłałbym pocztą. Czy jest to legalne? Gdybym miał d