Source: http://alimenty.net/news.html
Timestamp: 2020-04-07 19:34:34
Legal References Found: art. 140
 art. 135
 art. 140
 art. 134
 art. 135
 art. 233
 art. 1082
 art.881
 art. 133

Art. 133

Document Content:
Alimenty - aktualności
Grzywna nakładana na pracodawcę za ukrywanie dochodów pracowników
Wzmocnienie skuteczności ściągalności świadczeń alimentacyjnych ma zapewnić nowelizacja z dnia 27 grudnia 2018 r. Jednym z założeń nowych przepisów jest nałożenie wyższych kar na pracodawców.
Istotna zmiana została wprowadzona w Kodeksie Pracy. Podniesiono wysokość grzywny nakładanej na pracodawcę w związku z zatrudnianiem dłużników alimentacyjnych "na czarno". Taka grzywna może wynosić obecnie od 15 000 do 45 000 zł. Jest to znaczna podwyżka, gdyż do tej pory jej wysokość mieściła się w przedziale 10 000– 30 000 zł. Może ona być zasądzona w przypadku, kiedy pracodawca wbrew obowiązkowi wypłaca wynagrodzenie wyższe niż wynikające z zawartej umowy o pracę bez dokonania potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych pracownikowi będącemu osobą, przeciwko której toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych.
Do tej pory Kodeks postępowania cywilnego przewidywał, że komornik ma obowiązek wzywać pracodawcę aby nie wypłacał dłużnikowi wynagrodzenia, lecz przekazywał zajęte wynagrodzenie komornikowi albo bezpośrednio wierzycielowi egzekwującemu. Sytuacja ta odnosiła się również do dłużników alimentacyjnych.
Ponadto Kodeks postępowania cywilnego przewiduje, że dokonując zajęcia wynagrodzenia za pracę, komornik wzywa pracodawcę, aby w razie istnienia przeszkód do wypłacenia wynagrodzenia w ciągu tygodnia złożył oświadczenie o rodzaju tych przeszkód. Pracodawca obowiązany jest także do niezwłocznego zawiadomienia komornika oraz wierzyciela o każdej zmianie tych okoliczności.
W razie rozwiązania stosunku pracy z dłużnikiem alimentacyjnym dotychczasowy pracodawca czyni wzmiankę o zajęciu należności w wydanym dłużnikowi świadectwie pracy, a jeżeli nowy pracodawca dłużnika jest mu znany, przesyła mu zawiadomienie komornika i dokumenty dotyczące zajęcia wynagrodzenia.
Nowelizacja grudniowa dodaje, że pracodawcy, który nie wykonał wymienionych obowiązków komornik wymierza grzywnę w wysokości do 5 000 złotych. Jeżeli pracodawca nadal uchyla się od wykonania tych czynności, grzywna może być powielana.
Przepisy te wchodzą w życia dnia 1 grudnia 2020 r.
Nowelizacja przepisów dotyczących ściągalności alimentów
Skuteczność ściągalności świadczeń alimentacyjnych w Polsce wzrosła w ostatnich latach, jednakże nadal nie jest ona w pełni zadowalająca. Z racji tego w dniu 27 grudnia 2018 r. w życie weszła nowelizacja niektórych przepisów dotyczących alimentów i miała ona na celu poprawę skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych.
Nowe przepisy zakładają m.in. podniesienie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń z funduszu alimentacyjnego z 725 zł do 800 zł.
Dużą zmianą jest też nowe brzmienie przepisu ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, który stanowi, żeorganizując roboty publiczne, organizatorzy są obowiązani zatrudniać w pierwszej kolejności bezrobotnych będących dłużnikami alimentacyjnymi. Ponadto, Minister właściwy do spraw pracy przy podziale środków rezerwy Funduszu Pracy na finansowanie działań aktywizacyjnych realizowanych przez powiatowe i wojewódzkie urzędy pracy ma uwzględniać wszczególności działania aktywizujące bezrobotnych będących dłużnikami alimentacyjnymi.
Podniesiono również w Kodeksie pracy wysokość grzywny dla nieuczciwych pracodawców, którzy zatrudniają „na czarno” dłużników alimentacyjnych – od 1500 zł do nawet 45 000 zł (do tej pory było to od 1000 zł do 30 000 zł). Grzywna ta może być zasądzona w przypadku, gdy pracodawca wbrew obowiązkowi wypłaca wynagrodzenie wyższe niż wynikające z zawartej umowy o pracę, bez dokonania potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, pracownikowi będącemu osobą wobec której toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych. Przepisy te wchodzą w życie 1 grudnia 2020 r.
Dodatkowo wprowadzono rozwiązania, dzięki którym komornicy sądowi od grudnia 2020 r. będą mogli sprawniej otrzymywać z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych informacje o dochodach uzyskiwanych przez dłużników alimentacyjnych. Komornicy będą uzyskiwali te informacje drogą elektroniczną – z comiesięczną aktualizacją w przypadku zmian.
Co więcej, organy egzekucyjne mogą prowadzić egzekucje z diet z tytułu podróży służbowych otrzymywanych przez dłużników (nawet do 50 proc. tych diet).
I ACa 828/17, Zakres roszczenia zwrotnego dotyczącego świadczeń alimentacyjnych. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
Jak wskazano między innymi w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2015 r. (sygn. akt: III CZP 77/15) roszczenie, o którym mowa w art. 140 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie ma charakteru alimentacyjnego, a regresywny. Do takich samych wniosków doszedł także Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 20 czerwca 2018 r. (sygn. akt: I ACa 828/17). We wskazanym orzeczeniu Sąd zauważył jednak, że nie można całkowicie „oderwać” tego roszczenia od kwestii alimentacyjnych. Wysokość roszczenia regresowego jest bowiem determinowana wysokością spoczywającego na obowiązanym obowiązku alimentacyjnego, a także wysokością świadczeń spełnionych przez osobę występującą z roszczeniem. Oznacza to, że aby żądać od kogoś zwrotu kosztów poniesionych w związku z dostarczaniem drugiemu środków utrzymania lub wychowania, należy najpierw ustalić czy osoba ta była w ogóle zobowiązana do świadczenia alimentacyjnego i w jakim zakresie obowiązek ten miałby być przez nią realizowany. Dopiero odwołując się do dyrektyw zawartych w art. 135 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego możemy stwierdzić ile dana osoba miałaby obowiązek łożyć na uprawnionego, a w konsekwencji jakiej wysokości zwrotu możemy się spodziewać.
Jeżeli zatem starszym, schorowanym ojcem, mającym dwójkę dzieci, opiekowała tylko jego córka, to czy ma ona roszczenie z art. 140 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego względem swojego brata i jaką sumę powinien on jej zwrócić? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy najpierw, na podstawie przepisów dotyczących obowiązku alimentacyjnego (art. 129 – art. 134 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), ustalić czy brat w ogóle był obowiązany do alimentacji względem ojca. Jeżeli uznamy, że obowiązek alimentacyjny spoczywał zarówno na bracie jak i na siostrze, to trzeba określić jaka była jego wysokość. Tu przychodzi z pomocą art. 135 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Roszczenie regresywne będzie przysługiwać w siostrze tylko w kwocie, w której poniesione przez nią wydatki (także samodzielna praca, której wartość trzeba „przełożyć” na pieniądze) przewyższają jej własny obowiązek alimentacyjny i tylko do kwoty, którą na podstawie przepisów o alimentach obowiązany byłby łożyć jej brat.
Na sam koniec należy zaznaczyć, że same twierdzenia o wydatkach, kosztach czy włożonej pracy nie wystarczą - każde roszczenie trzeba należycie udowodnić zarówno co do zasady jak i co do wysokości.
Paragon jako dowód wydatków na dziecko
Kodeks postępowania cywilnego nie zawiera wyliczenia środków dowodowych, co oznacza, że katalog ten pozostaje otwarty. Strona ma prawo do przedstawienia przed sądem wszelkich dowodów, których przedmiotem są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W sprawach, w których istotą jest ustalenie poniesionych przez stronę wydatków, niezbędne będą wszelkie dokumenty potwierdzające dokonanie transakcji. Oczywistym jest, że wiarygodność dowodu wzrasta wraz z jego szczegółowością i zindywidualizowanym charakterem, jak w przypadku faktur czy dowodów operacji bankowych, na których widnieje wyraźne oznaczenie nabywcy, jednakże w pewnych przypadkach strona nie zawsze dysponuje tego typu materiałami. W takiej sytuacji pojawia się pytanie czy istnieje możliwość przeprowadzenia dowodu z paragonu.
Orzecznictwo zawiera wiele przykładów posłużenia się przez stronę paragonem jako środkiem dowodowym. Najczęściej dzieje się tak w sprawach o alimenty, w których strona pragnie wykazać wysokość kosztów ponoszonych w związku z codziennym funkcjonowaniem. Sąd, zgodnie z art. 233 KPC, ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jednakże pomimo szeroko rozumianej swobody, w większości orzeczeń paragon został uznany przez sąd za niewiarygodne źródło faktów. W wyroku z dnia 27.11.2013 r. (sygn. akt III RC 140/13) Sąd Najwyższy podkreślił, że „paragon jest dowodem zakupu określonych produktów, jednak nie wskazuje kto dokonał określonego zakupu. Wobec powyższego trudno przyjąć, aby mógł on stanowić dowód na zakup określone rzeczy przez matkę małoletniej powódki”. W orzeczeniu z dnia 26.06.2016 r. (sygn. akt XIII Ca 95/16) Sąd Okręgowy we Wrocławiu podzielił stanowisko Sądu Najwyższego stwierdzając, że „paragon jest dowodem zakupu określonych produktów, jednak nie wskazuje kto dokonał określonego zakupu, natomiast w pewnym stopniu uprawdopodabnia ponoszone koszty utrzymania”.
Jak możemy zauważyć istotą problemu jest trudność w ustaleniu tożsamości osoby dokonującej płatności. Istnieje ryzyko, że osoba przedstawiająca dowód zebrała paragony od wielu osób, przedstawiając je jako własne, zwielokrotniając tym sposobem poniesione wydatki. Niestety brak jest niezawodnych metod, które pozwoliłyby potwierdzić czy zanegować autentyczność przedstawionych płatności. W związku z tym sądy niechętnie dopuszczają dowód z paragonu. Niemniej jednak, wydaje się, że gdy transakcje dotyczą towarów czy usług wysoce zindywidualizowanych, dotyczących szczególnych potrzeb danej osoby, sąd nie powinien mieć wątpliwości co do tożsamości ich nabywcy i dopuścić dowód w sprawie. Możemy wyobrazić sobie sytuację, w której strona nabywa leki czy usługi zgodne z historią przebiegu choroby lub akcesoria dziecięce odpowiadające wiekowi i potrzebom podopiecznego, w powyższych przypadkach zdobycie wielu paragonów i fałszowanie rzeczywiście poniesionych wydatków byłoby bardzo utrudnione. W takiej sytuacji przedstawienie w sądzie paragonu wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Należy uznać, że tego typu dowód powinien być przez sąd uwzględniony przede wszystkim z uwagi na fakt, że jest to najpowszechniejsza forma dokumentowania transakcji związanych z bieżącymi czynnościami życia codziennego.
Obowiązek alimentacyjny względem dorosłych dzieci
Obowiązek alimentacyjny, zgodnie z Kodeksem Rodzinnym i Opiekuńczym, istnieje wobec dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. Oznacza to, że obowiązuje również wobec dzieci, które uzyskały już pełnoletniość. Rodzice dziecka zobowiązani są według swoich sił i możliwości zarobkowych i majątkowych, aby przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny. W przypadku gdy rodzice dzieci są rozwiedzeni, w imieniu dziecka niepełnoletniego pozew o alimenty składa drugi rodzic, jeżeli dziecko uzyskało już pełnoletniość, robi to osobiście. Szczególnym przypadkiem, kiedy sąd musi orzekać o alimentach, jest sprawa o rozwód, pod warunkiem, że małżonkowie posiadają niepełnoletnie dzieci. Nawet w sytuacji, gdy oboje małżonków wnosiłoby o niezasądzanie alimentów, w wyroku orzekającym rozwód, sąd mówi w jakiej wysokości małżonkowie są zobowiązani do ponoszenia kosztów wychowania i utrzymania dzieci.
Czasami jednak sprawy rozwodowe trwają kilkanaście miesięcy. W tym okresie nie można wszcząć odrębnej sprawy o alimenty. Za ten okres można otrzymać środki na utrzymanie członków rodziny poprzez wniosek o zabezpieczenie, który można wnieść wraz z pozwem o rozwód albo podczas postępowania. Jeżeli takie postępowanie zostało wszczęte przed wytoczeniem powództwa o rozwód lub o separację, ulega ono z urzędu zawieszeniu.
Sytuacja gdy małżonkowie posiadają niepełnoletnie dzieci jest klarowna. Wątpliwości pojawiają się w momencie, kiedy dzieci są już pełnoletnie, ale nie są jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. Do 2005 r. ustawodawca regulował taką sytuację w kodeksie postępowania cywilnego, przepis został jednak uchylony. W związku z tym Sąd Najwyższy podjął uchwałę dnia 28 listopada 2012 r. o sygn.. III CZP 77/12, w której odpowiedział na powyższe zagadnienie – uznał, że na wniosek jednego z małżonków można orzec o obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia w czasie trwania postępowania potrzeb rodziny, obejmujących także koszty utrzymania pełnoletnich dzieci. Uchwała była wielokrotnie cytowana oraz potwierdzona w późniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (m.in. postanowienie SN z dnia 24 listopada 2016 r. sygn. akt III CZP 73/16).
Pomimo uchwały SN, nie wszystkie Sądy stosują taką wykładnie obowiązujących przepisów. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 10 września 2014r. I Acz 670/14 zaznaczył, że nie podziela takiej konstrukcji prawnej. Uznał, że nie można orzec o obowiązku przyczyniania się przez drugiego z małżonków do zaspokajania potrzeb dorosłych dzieci.
We wspomnianej uchwale z 2012 r. SN uznał również, że o ile środki na utrzymanie m.in. pełnoletniego dziecka mogą być zabezpieczone podczas sprawy rozwodowej, w wyroku orzekającym rozwód nie można orzec alimentów na rzecz pełnoletniego dziecka. Zabezpieczenie roszczeń o przyczynianie się do zaspokojenia potrzeb rodziny jest traktowane jako samoistne i ostatecznie, jest oderwane od wyroku i nie podlega weryfikacji w wyroku (kontrola zabezpieczenia odbywa się w ramach postępowania zabezpieczającego). Jeżeli wciąż przysługuje roszczenie o alimenty, po zakończeniu sprawy rozwodowej, pełnoletnie dziecko może złożyć pozew.
Warto wspomnieć również o sytuacji, w której dziecko uzyskuje pełnoletniość podczas trwania procesu. Taką sprawę rozpatrywał m.in. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I ACa 223/14 – gdzie uznał, że jeżeli po wydaniu wyroku dziecko uzyska pełnoletniość, to w wyniku zaskarżenia wyroku, w części dotyczącej władzy rodzicielskiej lub alimentów, sąd powinien uchylić wyrok i umorzyć postępowanie w danym zakresie.
[stan prawny: listopad 2019]
O ile zasądzenie alimentów wydaje się stosunkowo proste, wyegzekwowanie należnych kwot często wiąże się z dużymi problemami. Osoba posiadająca tytuł wykonawczy (jest to tytuł egzekucyjny, zasądzający alimenty wraz z klauzulą wykonalności. Zgodnie z art. 1082 Kodeksu postępowania cywilnego w przypadku alimentów, klauzula wykonalności nadawana jest z urzędu) ma do wyboru dwa wyjścia, tj.:
wszcząć egzekucję komorniczą lub
egzekwować należność bezpośrednio od pracodawcy dłużnika.
Wierzyciel może udać się do komornika, gdzie składając wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego wraz z tytułem wykonawczym, może rozpocząć postępowanie egzekucyjne. Komornik w pierwszej kolejności zajmuje wynagrodzenie (obejmuje również nagrody i premie przysługujące dłużnikowi oraz zyski lub udziały w funduszu zakładowym w związku ze stosunkiem pracy- art.881 Kodeksu postępowania cywilnego). Następnie, musi zawiadomić dłużnika, że nie może odbierać całości wynagrodzenia dopóki dług nie zostanie w pełni pokryty. Zobowiązuje również pracodawcę, który od tego momentu nie będzie mógł wypłacać dłużnikowi pełnego wynagrodzenia. Warto nadmienić, że opłata dla komornika pobierana będzie z zajętego wynagrodzenia, co oznacza, że tymi kosztami obciążony będzie wierzyciel.
Egzekucja bezpośrednio od pracodawcy
Drugą możliwością jest złożenie wniosku bezpośrednio do pracodawcy dłużnika (art.88 kodeksu pracy). Ten sposób można zastosować jedynie do dłużników zatrudnionych na umowę o pracę. W tym przypadku również niezbędne jest przedłożenie tytułu wykonawczego.
Od tej chwili pracodawca zobowiązany jest potrącać należną wierzycielowi kwotę z wynagrodzenia dłużnika, przy czym maksymalnie można potrącać 60% wynagrodzenia. W przypadku należności alimentacyjnych nie ma tak zwanej kwoty wolnej od potrąceń, co ma znaczenie głównie dla osób osiągających niewielkie zarobki.
Pracodawca zwolniony jest z obowiązku dokonywania potrąceń jedynie w przypadku gdy:
Obowiązkiem jest także poinformowanie dłużnika o zajęciu wynagrodzenia z wniosku wierzyciela. W tym przypadku całość zajętego wynagrodzenia będzie przekazywana do wierzyciela (nie ma tu bowiem komornika, którego wynagrodzenie będzie potrącane z wyegzekwowanej sumy).
W przypadku, gdy niemożliwe jest uzyskanie pełnej należnej kwoty z wynagrodzenia dłużnika, bardziej korzystnym rozwiązaniem będzie rozpoczęcie postępowania egzekucyjnego poprzez komornika. Może on sięgnąć także po inne rozwiązania niż zajęcie wynagrodzenia, np. może przeprowadzać egzekucje z ruchomości. Oczywiście zawsze można zacząć od egzekucji za pośrednictwem prawodawcy, a gdy to okaże się mało skuteczne – zgłosić się do komornika.
Aby taka "uproszczona" egzekucja była możliwa umowa musi zawierać oświadczenie dłużnika o poddaniu się egzekucji. Poza tym w umowie należy zawrzeć:
Jak długo dziecko pozostaje na utrzymaniu rodziców?
Zgodnie z naturalna koleją rzeczy to na rodzicu spoczywa prawny obowiązek utrzymania swojego dziecka. Potwierdzenie tej zasady znajdujemy w przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a dokładniej w art. 133, którego §1 stanowi explicite, iż „rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka”. Reguła ta wydaje się klarowna, gdy mamy do czynienia ze standardową sytuacją rodzinną, kiedy to nieletni wymaga stałego nakładu środków finansowych ze względu na to, że wciąż uczęszcza do szkoły i nie ma możliwości podjęcia pracy zarobkowej.
Zgodnie z dalszym brzmieniem przepisu obowiązek ten istnieje dopóki dziecko nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Mogłoby to wskazywać na to, że gdy tylko osiągnie ono wiek pełnoletności zmuszone jest usamodzielnić się finansowo. W rzeczywistości nie jest to jednak tak oczywiste - ukończenie 18 roku życia nie musi oznaczać dla młodego człowieka zakończenia edukacji i natychmiastowego wejścia na rynek pracy. Fakt ten podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 roku (III RC 234/16) stanowiąc, iż „obowiązek alimentacyjny rodziców względem ich dzieci nie jest ograniczony terminem, a osiągnięcie przez dziecko określonego wieku nie stanowi przesłanki jego uchylenia. Nie ustaje z chwilą osiągnięcia przez alimentowanego określonego wykształcenia. Zależy on jedynie od tego, czy dziecko jest w stanie utrzymać się samodzielnie.”
Obowiązek alimentacyjny a kontynuowanie nauki
Nasuwa to jednak pytanie czy istnieje górna granica wieku dziecka za którą na rodzicu przestaje ciążyć ustawowy obowiązek alimentacyjny? Możemy przecież wyobrazić sobie sytuację, w której ambitny dorosły potomek zdobywa kolejne stopnie naukowe, jednocześnie wciąż pozostając na przysłowiowym garnuszku rodziców. Taki stan rzeczy może trwać przez lata.
Zgodnie z orzecznictwem kontynuowanie nauki i starania dziecka pełnoletniego o zdobycie lub podniesienie kwalifikacji stosownych do jego uzdolnień, które umożliwią mu w przyszłości osiąganie wyższych zarobków, mogą usprawiedliwiać odmowę podjęcia przez nie pracy lub niewykorzystywanie posiadanych możliwości zarobkowych, również tych związanych ze zdobytym dotychczas zawodem. Ustanie obowiązku alimentacyjnego nie jest także związane ze stopniem wykształcenia, w tym sensie, że nie ustaje z chwilą osiągnięcia przez dziecko określonego stopnia podstawowego czy średniego wykształcenia. Należy jednak podkreślić, że osobiste zdolności i cechy charakteru pełnoletniego dziecka muszą rzeczywiście pozwalać na kontynuowanie kształcenia – podejmowanie kształcenia nie może być iluzorycznym działaniem skierowanym jedynie na przedłużenie obowiązku alimentacyjnego.
Uchylenie się od obowiązku
Art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadza możliwość uchylenia się od świadczeń alimentacyjnych przez rodziców względem pełnoletniego dziecka. Jest to możliwe tylko w przypadku, gdy świadczenia połączone są z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub gdy dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. Finalna decyzja w sprawie uchylenia alimentów na dorosłe dziecko jest podejmowana przez sąd, który ocenia każdy przypadek indywidualnie.
Z reguły nie można mówić o niedostatku osoby, która przez zbycie swego majątku lub jego części mogłaby sama, i to na czas dłuższy, z własnych środków zaspokoić swe usprawiedliwione potrzeby. Regułę tę należy jednak stosować ze szczególną ostrożnością, uwzględniając wszelkie okoliczności, m.in. stan majątkowy, położenie materialne itd. osoby, która w pierwszej kolejności byłaby (w razie niezbywania majątku) zobowiązana do alimentacji. Za zasadę ogólną można przyjąć brak obowiązku naruszenia przez uprawnionego substancji rzeczy służących do bezpośredniego zaspokajania jego potrzeb, których mógłby dochodzić od zobowiązanego. Uprawniony nie ma też obowiązku naruszania substancji, gdyby sprzeciwiały się temu zasady współżycia społecznego
Pojęcie niedostatku, pojawiające się w sprawach o alimenty, może rodzić problemy interpretacyjne. Zagadnieniem tym zajmował się wielokrotnie Sąd Najwyższy. 24 kwietnia 2018 r. w wyroku o sygn. akt: V CNP 22/17 SN ponownie wypowiedział się na ten temat.
Sąd zauważył, że co do zasady nie można mówić o niedostatku osoby, która przez zbycie swego majątku lub jego części mogłaby sama, i to na czas dłuższy, z własnych środków zaspokoić swe usprawiedliwione potrzeby. Jednocześnie zauważył, iż nie ma obowiązku naruszenia przez uprawnionego substancji rzeczy służących do bezpośredniego zaspokajania jego potrzeb, których mógłby dochodzić od zobowiązanego (na przykład sprzedaż mieszkania), jak również wtedy, gdyby sprzeciwiają się temu zasady współżycia społecznego. Ocena tego, czy dana rzecz służy jedynie do bezpośredniego zaspokajania potrzeb oraz czy zbyciu sprzeciwiają się zasady współżycia społecznego należy jednak ocenić w odniesieniu do konkretnego przypadku.
Dla przykładu staruszka mieszkająca sama w bardzo dużym mieszkaniu nie może twierdzić, że jest w niedostatku, gdyż mieszkanie to ma charakter zbytkowny (znacznie mniejszy lokal byłby wystarczający do zaspokojenia jej potrzeb, jednocześnie generując znacznie mniejsze koszty). Kobieta ta mogłaby go sprzedać, kupić mniejszy lokal i wciąż zostałyby jej pieniądze na utrzymanie się co najmniej przez kilka lat. Dodatkowo Sąd zwrócił uwagę na możliwość zawarcia umowy odwróconego kredytu hipotecznego, który może być bardzo korzystnym rozwiązaniem dla osób starszych, które z rożnych względów nie planują przekazać po śmierci nieruchomości swoim bliskim (tak jak było i w tej sprawie).
V CNP 22/17, Dopuszczalność kwestionowania ustaleń dotyczących faktów oraz powoływanie nowych faktów w skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Pozostawanie w niedostatku. - Wyrok Sądu Najwyższego
LEX nr 2515738 - wyrok z dnia 24 kwietnia 2018 r.