Source: http://kworum.com.pl/art4282,przeciwko_propagowaniu_sierpa_i_mlota.html
Timestamp: 2020-06-05 23:16:17
Legal References Found: art. 63
 art. 2
 art. 13
 art. 256
 art. 256
 art. 256

Document Content:
dodano: 04.05.12 - 21:30 Czytano: [1749]
Przeciwko propagowaniu sierpa i młota
Już w 1997 r. nasza młodzieżówka wystąpiła z wnioskiem o delegalizację Związku Komunistów Polskich „Proletariat” (obecnie Komunistyczna Partia Polski). Na łamach gazety organizacyjnej, p.n. „Brzask” pogrobowcy PZPR jawnie propagowali symbole komunistyczne. A jednak nawet tak prostej sprawy nie dało się załatwić. 15 lat temu w tej sprawie została złożona interpelacja poselska posła KPN-OP nr 94 (III kadencja Sejmu RP) właściwego dla siedziby partii komunistycznej. Odpowiedzi w tej sprawie udzielał obecny sędzia Trybunału Konstytucyjnego Janusz Niemcewicz znany mi głównie z odmowy podjęcia się mojej obrony w sprawach politycznych, bowiem jak mówił był członkiem PZPR.
„(...) Partia polityczna Związek Komunistów Polskich ˝Proletariat˝ została zgłoszona do ewidencji prowadzonej przez Sąd Wojewódzki w Warszawie w dniu 28 sierpnia 1990 r. w oparciu o ustawę z dnia 28 lipca 1990 r. o partiach politycznych (DzU nr 54, poz. 312), po spełnieniu wymaganych wówczas przesłanek. Ustawa ta utraciła moc na podstawie art. 63 aktualnie obowiązującej ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych (DzU nr 98, poz. 604).
(...) Do badania zgodności z konstytucją celów lub zasad działania partii politycznej w razie powstania w tym zakresie wątpliwości z mocy obowiązujących przepisów wyłącznie uprawnionym organem jest Trybunał Konstytucyjny (art. 188 pkt 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym - DzU nr 102, poz. 643). Jeżeli Trybunał Konstytucyjny wyda orzeczenie o sprzeczności celów partii politycznej z konstytucją, sąd odmawia wpisu partii do ewidencji (art. 14 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych). Z powołanego przepisu (art. 14 ust. 1 cytowanej ustawy o partiach politycznych) wynika również, że w razie powstania wątpliwości co do celów lub zasad działania partii określonych w statucie lub w programie partii w trakcie trwania postępowania o dokonanie wpisu partii do ewidencji sąd zawieszał to postępowanie i występował do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie tej kwestii.
Z księgi ewidencji partii politycznych, prowadzonej przez Sąd Wojewódzki w Warszawie VII Wydział Cywilny i Rejestrowy, wynika, że w stosunku do partii politycznej Związek Komunistów Polskich ˝Proletariat˝ nie były wydawane orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ani też nie były czynione wzmianki o zgłaszaniu zastrzeżeń w przedmiocie sprzeczności celów lub działalności tej partii z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. (...)
Pragnę jednak poinformować, iż do ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego wpłynął wniosek Stowarzyszenia ˝Młodzi Konfederaci˝ o uznanie działalności Związku Komunistów Polskich ˝Proletariat˝ za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Sprawa ta jest przedmiotem badania, a w szczególności, czy w programie (statucie) partia Związek Komunistów Polskich ˝Proletariat˝ odwołuje się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, o których wspomina art. 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Po wnikliwej analizie całości akt Sądu Wojewódzkiego - VII Wydziału Cywilnego i Rejestrowego w Warszawie zostanie podjęta odpowiednia decyzja. (...)”.
W efekcie sprawie "ukręcono łeb" i partia pod zmienioną nazwą jak istniała ... tak istnieje.
Dwa lata później na prośbę S”MK” złożyłem zapytanie poselskie adresowane do ówczesnego ministra sprawiedliwości, a późniejszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego nr 2192 w sprawie stosowania art. 256 Kodeksu karnego, cyt. „W związku z uzyskanymi przeze mnie - za pośrednictwem Stowarzyszenia ˝Młodzi Konfederaci˝ - niepokojącymi informacjami*) o wzmożonej aktywności organizacji społecznych i osób fizycznych łamiących art. 256 K.k., cyt.: ˝Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój ...˝ zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
2. Czy w praktyce sądowej do dnia dzisiejszego zapadł choć jeden wyrok na podstawie art. 256 K.k. od czasu ostatniej nowelizacji Kodeksu karnego ustanawiającej ten przepis - wobec osób lub organizacji społecznych propagujących treści gloryfikujące komunizm? (...)”.
W odpowiedzi Lech Kaczyński wskazał m.in., że tylko 1 dochodzenie dotyczyło propagowanie komunizmu, do tego odmówiono wszczęcia postępowania, cyt.: „1 Ds 540/99 Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów - w sprawie propagowania totalitarnego ustroju państwa w Statucie Deklaracji Programowej Związku Komunistów Polskich ˝Proletariat˝ - w sprawie tej odmówiono wszczęcia postępowania przygotowawczego (postanowienie prawomocne)”.
I akt ostatni. 17 września 2011 r. jako kandydat do Senatu RP uczestniczyłem w legalnym wiecu wyborczym pod katowickim pomnikiem „wdzięczności armii ZSRR”. Dosyć słusznie namalowano na nim zrównane symbole sierpa i młota ze swastyką. Mimo istniejącej i nieuchylonej uchwały Rady Miasta Katowce z początku lat 90-tych XX w. - podjętej zresztą z mojej m.in. z mojej inicjatywy - okupacyjny pomnik stoi. To samo dotyczy m.in. pomnika w Nowym Sączu czy warszawskich „czterech śpiących”. A ja za „artystyczną” formę protestu w tej sprawie mam być sądzony.
Dosyć niedawno, gdy rozpoczął się w Krakowie protest w sprawie nauczania przedmiotów humanistycznych oraz historii odwiedziłem i wsparłem protestujących. To szczególnie ważne, aby młodzi Polacy ogłupiani nowymi – niby masowymi – pochodami 1 maja tow. L. Millera posiadali dostęp do rzetelnych faktów historycznych. Idzie bowiem o wiedzę historyczną nowych pokoleń Polaków. Nie wspomnę szerzej o jakości wiedzy przekazywanej przez nauczycieli (bowiem dekomunizacja ich ominęła). Ale trzeba dać młodym choć cień szansy na edukację historyczną! W tą antyhistoryczną krucjatę PO i SLD wpisuje się nawet zmiana charakteru gazety IPN czy promowanie jawnie zakłamanych podręczników.
Blog Adama Słomki
Jan Orawicz - 06.05.12 5:05
Brawo Panie Pośle Mastalerek za wystąpienie do sądu w sprawie bezprawnego użycia przez komunistów symbolu Imperium Zła w ich pierwszomajowym pochodzie. Osobiście uważam,że ten wyczyn byłego bonza z KC PZPR Millera, to po prostu sonda czerwonych o głębokości letargu,który od sporego czasu opanował spory odsetek nas Polaków. Pan Słomka ma doskonały pomysł wsparcia Pana w tym odważnym zaskarżeniu bezprawia rodzimych pachołów czerwonego zaborcy Polski,których do tej pory nawet nie tknęła ręka sprawiedliwości. Głównie z tej to przyczyny w II PRL wnet obrośli w swoje czerwone piórka... Przy tej okazji zapraszam Drogich Czytelników do mego wiersza satyrycznego pt. "1 maja znów w ulicach". Wiersz jest opublikowany w dziale Satyra polityczna. W utworze tym zawarłem prawdę o tym, kto faktycznie 1 maja urządza sobie, starym bolszewickim zwyczajem uliczne pochody. Serdecznie pozdrawiam