Source: http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=numer&id=234&komentarz=10878
Timestamp: 2014-09-18 09:38:31
Legal References Found: art. 410
 art. 28
 art. 444
 art. 444
 art. 78
 art. 94
 art. 94
 art. 162
 art. 154
 art. 15

Document Content:
Dzi� jest 18 wrze�nia 2014, imieniny Ireny, Irminy, Stanis�awa.
Jesieni� nowe zasady zdawania egzamin�w na prawo jazdy�atwiejszy dost�p do danych pirata drogowegoSzybkie s�dy podzia�a�yDop�aty dla stacji demonta�uFunkcjonariusze Sta�y Granicznej i ich uprawnieniaOdszkodowanie tylko niezb�dne i celoweProjektowane zmiany w kodeksie pracyRadary, antyradary i bezpiecze�stwo ruchu drogowegoSprawd�, czy masz wa�ne prawo jazdyAlkomaty bez atestowania, ale wzorcowaneNowe w s�dach 24-godzinnychObowi�zkowy podpis elektronicznyAktualna zmiana w warunkach technicznych znak�w drogowychMI: Prawo jazdy z �kodem 01� tak�e s� wa�neW kodeksie quad nie istniejeKOMENTARZE do: Temat �zielonej strza�ki� wci�� aktualnyKOMENTARZE DO: Zielonej strza�ce m�wi� nie![ Zamknij ]
Bezpiecze�stwo stosowania lek�w za kierownic�[ Zamknij ]
Statystyka wypadk�w na polskich drogach w 2007 roku[ Zamknij ]
Ferie rozpocz�te, kontrole autokar�w te�Kontrolerzy z indeksamiMaszty fotoradar�w dyscyplinuj�Najd�u�szy pojazd dopuszczony do ruchuNiewidz�cy pasa�erowie komunikacji miejskiejTo, kto nas b�dzie chcia� chroni� przed piratami?Wielkie parkingi pod� Wis��Zintegrowany System Zarz�dzania Ruchem odkorkuje ulice�Zielona fala� ju� dzia�aAutobus dla� bezdomnychDon Kichot walki z piratami drogowymiKurs prawa jazdy w nagrod��Nieuprzywilejowani� kierowcyDrogie winietki ekologiczneKolejna klasa policyjnaNie wystawiaj r�k z jad�cego pojazduZanim zaczniesz ratowa� (2)Jak je�dzi� superszybkimi autamiJak radzi� sobie ze stresem przez egzaminemKoniec z gwa�tami w autobusachTermin rejestracji zam�wiony przez telefonZawracanie o 180 stopniOdblaski na furmankach� zbyt nowoczesneS�uchaj�cy muzyki wpadaj� pod autaA na drogach pijani kierowcy! Nr 229Nowatorski system nawigacji samochodowejZwierz�ta na autostradzie[ Zamknij ]
Alkomat przed s�demCzasowe wyrejestrowanie pojazduFaktura za��cznikiem do e-mailaObywatel Japonii wymienia prawo jazdyPonowna rejestracja auta w krajuUtracone dokumentyWykres�wka w tachografie do ko�ca dni�wkiZabytkowym motocyklem do UE[ Zamknij ]
14.1.2008 - 20.1.2008 (0229/03/2008) o wa�no�ci prawa jazdy w zwi�zku z wpisem dotycz�cym korekcji wzroku; wyja�nienie Ministerstwa Infrastruktury w sprawie wa�no�ci prawa jazdy z “kodem 01”; o podpisie elektronicznym w dzia�alno�ci gospodarczej; wypowiedzi w sprawie likwidacji “zielonej strza�ki”; alkomaty bez atestowania, ale wzorcowane; o quadach w kodeksie drogowym; o bezpiecze�stwie stosowania lek�w za kierownic�; statystyka wypadk�w drogowych w 2007 roku; o Zintegrowanym Systemie Zarz�dzania Ruchem w Warszawie; o niewidz�cych pasa�erach komunikacji miejskiej; o zamawianie terminu rejestracji przez telefon; s�uchaj�cy muzyki wpadaj� pod auta; o ponownej rejestracji auta w kraju; o czasowym wyrejestrowaniu pojazdu; o...
-- Wybierz materia� z dzia�u kronika legislacyjna -- Jesieni� nowe zasady zdawania egzamin�w na prawo jazdy�atwiejszy dost�p do danych pirata drogowegoSzybkie s�dy podzia�a�yDop�aty dla stacji demonta�uFunkcjonariusze Sta�y Granicznej i ich uprawnieniaOdszkodowanie tylko niezb�dne i celoweProjektowane zmiany w kodeksie pracyRadary, antyradary i bezpiecze�stwo ruchu drogowegoSprawd�, czy masz wa�ne prawo jazdyAlkomaty bez atestowania, ale wzorcowaneNowe w s�dach 24-godzinnychObowi�zkowy podpis elektronicznyAktualna zmiana w warunkach technicznych znak�w drogowychMI: Prawo jazdy z �kodem 01� tak�e s� wa�neW kodeksie quad nie istniejeKOMENTARZE do: Temat �zielonej strza�ki� wci�� aktualnyKOMENTARZE DO: Zielonej strza�ce m�wi� nie!
Jesieni� nowe zasady zdawania egzamin�w na prawo jazdy
“Gazeta Lubuska” pokusi�a si� o odpowied� na pytanie - co si� zmieni w motoryzacji w 2008 roku? I czytamy: Obecny rok dla kierowc�w mo�e by� gorszy ni� poprzedni. Podro�ej� paliwa, postoimy te� w korkach. Za nami 2007 rok. Nie by� on najlepszy. Najbardziej odczuwalny by� wzrost paliw. W grudniu 2007 paliwa by�y nawet dro�sze o 1 z� za litr, ni� rok wcze�niej. Na szcz�cie mimo zapowiedzi, nie wzros�y stawki za ubezpieczenia komunikacyjne OC. Ale kierowcy nie dostali te� obiecanej nadp�aty podatku akcyzowego. Jakie b�d� najbli�sze 12 miesi�cy. 1. Paliwa - Wydaje si�, �e paliwa b�d� nadal dro�e�. Wp�yn� na to dwie rzeczy. Po pierwsze bary�ka ropy naftowej przekroczy�a ju� 100 dolar�w. Po drugie, umacnia si� dolar, a to sprawia, �e nawet przy tej samej cenie ropy, ceny benzyn a szczeg�lnie oleju nap�dowego mog� wzrosn��. I jest jeszcze trzecia gro�ba - mro�na zima. Gdy tylko nadejdzie, za olej b�dziemy p�aci� wi�cej. Paradoksalnie mo�e stanie� benzyna. Trzeba te� wspomnie�, �e po d�ugim oczekiwaniu, wprowadzone zostan� kontrole jako�ci gazu LPG, oferowanego na stacjach paliw.2. Przepisy - Prawdopodobnie jesieni�, ale by� mo�e dopiero od stycznia 2009 roku zmieni� si� zasady zdawania egzamin�w na prawo jazdy. Najwa�niejsze zmiany to wprowadzenie innych test�w przy egzaminie teoretycznym oraz mo�liwo�� uzyskania prawa jazdy przez osoby, kt�re uko�czy�y 16 lat. Testy maj� odzwierciedla� sytuacj� na drogach i nie by� jedynie zadaniami teoretycznymi. Zapowiadane jest te� wprowadzenie innego systemu punkt�w karnych. Poszczeg�lne wykroczenia karane by�yby surowiej, co sprawi�oby, �e kierowcy �ami�cy przepisy, szybciej traciliby prawo jazdy. Zapowiadany jest te� wzrost wysoko�ci mandat�w. W styczniu, a najp�niej w lutym ma trafi� pod obrady Sejmu nowa wersja ustawy, pozwalaj�ca na zwrot importerom nadp�aconej akcyzy. Jednak pierwsze pieni�dze dostan� zainteresowani nie wcze�niej jak wiosn�. By� mo�e zmieni� si� te� przepisy dotycz�ce ustalania warto�ci importowanych samochod�w. Nie przywo��cy ale izby celne b�d� ustala�y warto�� auta. Je�li dojd� do wniosku, �e importer warto�� t� zani�y�.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Gazeta Lubuska” - “Co si� zmieni w motoryzacji w 2008 roku”
�atwiejszy dost�p do danych pirata drogowego
Organy �cigania nie tylko b�d� mog�y prze�wietli� konta przedsi�biorc�w. R�wnie� u�ytkownicy aut kupionych na kredyt nie unikn� p�acenia mandat�w za wykroczenia - donosi “Rzeczpospolita”. Projekt zmian prawa bankowego ma umo�liwi� prokuratorom walcz�cym m.in. z mafi� paliwow� szerszy dost�p do kont podejrzanych, a tak�e u�atwi� karanie mandatami kierowc�w, kt�rzy swoje samochody kupili na kredyt. Obecnie tacy kierowcy mog� czu� si� bezkarni, gdy przekrocz� pr�dko��. R�wnie� kradzie� paliwa ze stacji benzynowej mo�e im uj�� p�azem - nawet je�li w jednej i drugiej sytuacji zostali przy�apani na gor�cym uczynku przez fotoradar. Policja ma problemy z dotarciem do ich danych osobowych. W ewidencji pojazd�w jako w�a�ciciele auta figuruj� banki, kt�re niech�tnie udzielaj� informacji o swoich klientach. Policji przeszkadza dzi� jednak nie tylko prawo bankowe, ale tak�e uchwa�a S�du Najwy�szego z 23 maja 2006 r. (sygn. I KZP 4/06). Uzna� on, �e w �wietle obowi�zuj�cych przepis�w bank nie mo�e udzieli� policji informacji stanowi�cych tajemnic� bankow� na u�ytek post�powania w sprawach o wykroczenia. Do informacji chronionych tajemnic� zaliczono m.in. dane osoby u�ytkuj�cej pojazd, kt�ry jest zabezpieczeniem wierzytelno�ci banku. Policja mia�a cz�sto k�opoty z ustaleniem w�a�ciciela auta, kt�rego nie z�apa�a, lecz tylko namierzy�a numer rejestracyjny prowadzonego samochodu. Po publikacji uchwa�y w sprawach o wykroczenia banki z zasady odmawiaj� policji informacji o u�ytkownikach pojazd�w – tylko w 2006 r. zdarzy�o si� to a� 920 razy. I trzecia propozycja zmian. Banki b�d� mog�y informowa� bezpo�rednio policj� o przest�pstwie, np. kradzie�y kart p�atniczych. Dzi� zawiadamiaj� prokuratur�, a zanim informacja dotrze na policj�, mija najcz�ciej kilka dni. – Pierwotnie pozytywnie oceniali�my pomys� udzielania policji informacji o w�a�cicielach aut kupionych na kredyt. S�dzili�my, �e w walce z piractwem drogowym powinni�my wspiera� policj� – m�wi Jerzy Ba�ka, prawnik Zwi�zku Bank�w Polskich. – Od tego czasu jednak sporo si� zmieni�o. Uwa�amy, �e nie ma potrzeby wprowadza� takich regulacji na poziomie ustawowym. �rodowisko zdecydowa�o, �e mo�emy to zrobi� w rekomendacji do um�w przew�aszczenia. Pojawi si� w nich specjalna klauzula, w kt�rej kredytobiorca b�dzie upowa�nia� bank do udzielania policji takich informacji. Skutek zostanie osi�gni�ty, a przecie� nie chodzi o metod�, tylko o efekt – dodaje Jerzy Ba�ka.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Rzeczpospolita” – “Policja �atwiej uzyska dane pirata drogowego”
Autor: Jan Kowalski i s�usznie banki odmawiaj� informacji. Pogwa�ceniem podstawowych praw s� proponowane zmiany legislacyjne. Zapowiada si� policyjne pa�stwo, w kt�rym poszczeg�lne organy w majestacie prawa b�da mgy robi� co tylko zechc�. Redakcja nie bierze odpowiedzialno�ci za tre�� komentarzy. Zastrzega sobie jednak prawo do usuwania komentarzy obra�liwych i sprzecznych z prawem.
Szybkie s�dy podzia�a�y
» s�dy 24-godzinne
Wizja szybkich i dotkliwych kar oraz strach przed 24-godzinnymi s�dami pomog�y. "Dziennik" dotar� do danych, z kt�rych wynika, �e w zesz�ym roku zatrzymano o 20 procent mniej pijanych kieruj�cych ni� rok wcze�niej. A blisko co czwarty nietrze�wy kierowca lub rowerzysta by� s�dzony w trybie przyspieszonym. Policja w�a�nie podsumowa�a to, co dzia�o si� na polskich drogach w zesz�ym roku. Okaza�o si�, �e w por�wnaniu z 2006 rokiem policjanci zatrzymali o 41 846 mniej pijanych kierowc�w. Co takiego si� sta�o? Zbigniew Hajdas z biura prasowego Komendy G��wnej Policji uwa�a, �e to efekt straszenia s�dami 24-godzinnymi i dotkliwymi karami, na przyk�ad zatrzymywaniem samochod�w na poczet przysz�ej grzywny. - To po prostu podzia�a�o na wyobra�ni� - m�wi Hajdas. Artur Staniszewski, rzecznik dolno�l�skiej policji potwierdza. To w�a�nie na Dolnym �l�sku najwi�cej nietrze�wych kieruj�cych os�dzono w trybie przyspieszonym. Przed szybkim s�dem stawa� co drugi zatrzymany. Efekt: prawie o jedn� trzeci� mniej pijanych na drogach. Sceptycy jednak przestrzegaj� przed zbyt pochopnymi wnioskami z analizy statystyk. I szukaj� innych przyczyn. - Policji wygodnie t�umaczy�, �e szybkie s�dzenie zadzia�a�o. A prawda jest taka, �e zamiast by� na drodze, funkcjonariusze zajmuj� si� wo�eniem takich os�b po s�dach - uwa�a Janusz Popiel, szef stowarzyszenia Alter Ego, kt�re pomaga ofiarom wypadk�w drogowych. T� argumentacj� zbija Marcin Szyndler z Komendy Sto�ecznej Policji. - Kontroli drogowych wcale nie jest mniej. Wr�cz przeciwnie. Nawet je�li policjant straci trzy godziny, za�atwiaj�c wszystkie procedury zwi�zane z trybem przyspieszonym, to nie zmarnuje tego czasu za dwa miesi�ce, kiedy zosta�by wezwany na normaln� rozpraw� - t�umaczy Szyndler. I powtarza: "Szybkie s�dzenie podzia�a�o na kierowc�w". Kiedy w marcu ubieg�ego roku wesz�y w �ycie s�dy 24- godzinne, jeden ze sztandarowych pomys��w poprzedniego ministra sprawiedliwo�ci Zbigniewa Ziobry, zapowiadano, �e b�d� batem przede wszystkim na chuligan�w i wandali. �ycie szybko zweryfikowa�o te plany. A� 85 proc. wszystkich spraw zako�czonych w 2007 roku dotyczy�o w�a�nie os�b, kt�re przy�apano na je�dzie po pijanemu. S�dy 24-godzinne uwa�ano za nieskuteczne, a ostatnio minister sprawiedliwo�ci Zbigniew �wi�kalski nazwa� je nawet "totaln� klap�". Teraz w rozmowie z "Dziennikiem" podkre�li�, �e nie zamierza ich likwidowa�. Chce jedynie usprawni� obowi�zuj�ce procedury. W to, �e s� skutecznym batem na pijanych na drogach, nie wierzy: - My�l�, �e dla zatrzymanych nie ma wi�kszego znaczenia, czy b�d� os�dzeni dzi�, czy za miesi�c - powiada. Zdaniem ministra, efekty przynosi zmiana prawa z 2000 roku. To wtedy uznano, �e jazda po pijanemu nie jest zwyk�ym wykroczeniem, lecz przest�pstwem, za kt�re idzie si� do wi�zienia - odnotowuje "Dziennik".<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Onet.pl – “Dzi�ki pomys�owi Ziobry kierowcy mniej pij�”“Dziennik” – “Kierowcy nie pij�, bo boj� si� szybkich s�d�w”“Gazeta Wyborcza” – “Kierowcy nie pij�, bo boj� si� szybkich s�d�w”
Dop�aty dla stacji demonta�u
Przedsi�biorcy prowadz�cy stacje demonta�u mog� wyst�pi� o dofinansowanie swojej dzia�alno�ci. Dost�pne s� te� dla nich po�yczki na inwestycje zwi�zane z recyklingiem pojazd�w. Pieni�dzmi na ten cel dysponuje Narodowy Fundusz Ochrony �rodowiska. Przeznaczone s� na to �rodki pochodz�ce z op�at tzw. recyklingowych pobieranych przy wprowadzaniu samochod�w na polski rynek. Finansowanie dop�at do demonta�u pojazd�w ma form� dotacji. �eby j� uzyska�, trzeba z�o�y� odpowiedni wniosek. Jego wz�r okre�la za��cznik nr 1 do rozporz�dzenia Rady Ministr�w w sprawie szczeg�owych warunk�w przeznaczania wp�yw�w pochodz�cych z op�at w zakresie recyklingu pojazd�w wycofanych z eksploatacji (Dz. U. 2006.108.739 z p�n. zm.). �rodki przeznaczone na dop�at� do demonta�u zostan� zgodnie z art. 410 prawa ochrony �rodowiska (po�) rozdzielone odpowiednio do masy odpad�w poddanych odzyskowi i recyklingowi oraz przekazanych do odzysku i recyklingu, a tak�e masy element�w przeznaczonych do ponownego u�ycia. Narodowy Fundusz wspomo�e w ten spos�b wy��cznie przedsi�biorc�w prowadz�cych stacje demonta�u, kt�rzy spe�nili warunki okre�lone w tym samym artykule po� w roku poprzedzaj�cym z�o�enie wniosku oraz z�o�yli taki wniosek. Zgodnie z przepisami przedsi�biorca staraj�cy si� o dop�at� powinien: - uzyska� odpowiednie poziomy odzysku i recyklingu, okre�lone w art. 28 ustawy o recyklingu pojazd�w wycofanych z eksploatacji Dz. U. 2005.25.202 z p�n. zm. – jest to 95 proc. dla odzysku i 85 proc. dla recyklingu; przy samochodach wyprodukowanych przed 1 stycznia 1980 r. wymagania s� ni�sze i wynosz� 75 proc. dla odzysku i 70 proc. dla recyklingu; - mie� decyzje wymagane przy prowadzeniu stacji demonta�u (zazwyczaj pozwolenie zintegrowane), - z�o�y� w terminie roczne sprawozdanie (do 15 lutego 2008 r. za 2007 r.), - z�o�y� w terminie wniosek o dop�at� (do 31 marca 2008 r.). Ponadto wniosek o dop�at� ma by� zgodny z przepisami o pomocy de minimis. Przedsi�biorca musi z�o�y� za�wiadczenie o uzyskanej pomocy de minimis, jak te� o innej pomocy dotycz�cej tych samych koszt�w kwalifikowanych, w zwi�zku z kt�rymi udzielana jest pomoc de minimis. Zgodnie z rozporz�dzeniem w sprawie szczeg�owych warunk�w przeznaczania wp�yw�w pochodz�cych z op�at w zakresie recyklingu pojazd�w wycofanych z eksploatacji (Dz. U. 2006.108.739 z p�n. zm.) przedsi�biorca poda te� informacje o sytuacji ekonomicznej, w szczeg�lno�ci bilans, rachunek zysk�w i strat, rachunek przep�yw�w pieni�nych; je�eli przedsi�biorca nale�y do grupy kapita�owej, do��cza r�wnie� informacje o wszystkich sp�kach nale��cych do grupy za ostatni rok obrotowy. “Rzeczpospolita” dalej przypomina, �e wysoko�� dop�aty dla przedsi�biorcy prowadz�cego stacj� demonta�u nie mo�e przekroczy� 500 z� za ton� pojazd�w wycofanych z eksploatacji przyj�tych przez stacj�. Narodowy Fundusz przekazuje przedsi�biorcom dop�aty do 30 czerwca tego samego roku. Na wsparcie fundusz, zgodnie z ustaw� o recyklingu pojazd�w wycofanych z eksploatacji, przeznacza 50 proc. wp�yw�w pochodz�cych z op�at recyklingowych od wprowadzanych do Polski pojazd�w. Wnioski o dofinansowanie inwestycji mo�na sk�ada� w Narodowym Funduszu przez ca�y rok. Dofinansowanie nast�puje po rozpatrzeniu wniosku. Warunkiem udzielenia po�yczki jest udokumentowanie pe�nego pokrycia planowanych koszt�w inwestycji (z uwzgl�dnieniem udzia�u wnioskowanego dofinansowania ze �rodk�w Narodowego Funduszu.
“Rzeczpospolita” – “Do ko�ca marca warto z�o�y� wniosek o dofinansowanie demonta�u”
Funkcjonariusze Sta�y Granicznej i ich uprawnienia
» stra� graniczna
W �ycie wchodzi rozporz�dzenie ministra spraw wewn�trznych i administracji z 18 grudnia 2007 r. zmieniaj�ce rozporz�dzenie w sprawie wykrocze�, za kt�re funkcjonariusze Stra�y Granicznej s� uprawnienie do nak�adania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. nr 250, poz. 1882).
<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" /> ZAM�W: 0-502-659-431
e-PrawoDrogowe – Tekst rzeczywisty (publikowany) oraz ujednolicony rozporz�dzeniaDziennik Ustaw 2007.250.1882
Odszkodowanie tylko niezb�dne i celowe
Osoba, kt�ra w wyniku wypadku, b��du lekarskiego lub innego czynu niedozwolonego utraci�a sprawno��, mo�e domaga� si� pokrycia wszystkich wynik�ych z tego wydatk�w, ale tylko niezb�dnych i celowych. O tym, kt�re wydatki s� niezb�dne i celowe, decyduje nie tylko rodzaj niepe�nosprawno�ci, ale i sytuacja �yciowa danej osoby. Tak uzna� S�d Najwy�szy w wyroku z 9 stycznia 2008 r. – donosi “Rzeczpospolita”. Miros�awa J., w�wczas 50-letnia, uleg�a powa�nemu wypadkowi drogowemu w 2003 r. Wskutek uszkodzenia rdzenia kr�gowego nie mo�e chodzi�, ma ca�kowicie niew�adn� praw� r�k� i praw� nog�. Mo�e porusza� si� tylko na w�zku elektrycznym sterowanym lew� r�k�. Za skutki tego wypadku odpowiada towarzystwo ubezpiecze� HDI Asekuracja, w kt�rym sprawca mia� polis� OC. S�d, do kt�rego wyst�pi�a Miros�awa J., zas�dzi� na jej rzecz 185 tys. z� z tytu�u zado��uczynienia za doznan� krzywd�, opr�cz 55 tys. z� ju� wyp�aconych z tego tytu�u przez Asekuracj� oraz 4976 z� miesi�cznej renty rekompensuj�cej jej zwi�kszone wydatki. Sk�adaj� si� na nie koszty: ca�odobowej opieki (2697 z�), zabieg�w rehabilitacyjnych (1500 z�), przejazd�w taks�wkami (500 z�) oraz lek�w i �rodk�w medycznych. Towarzystwo sfinansowa�o r�wnie� budow� podjazdu do mieszkania Miros�awy J. i przystosowanie tego lokum do potrzeb osoby niepe�nosprawnej (33 tys. z�). S�d nie uwzgl�dni� roszcze� dotycz�cych zakupu samochodu przystosowanego do przewo�enia w�zk�w inwalidzkich i tzw. schodo�azu, urz�dzenia do przemieszczania si� w�zkiem po schodach. Miros�awa J. domaga�a si� najta�szego, jak twierdzi, modelu takiego samochodu – Opla Vivaro. Schodo�az mia� kosztowa� ok. 23 tys. z�. S�d uzna�, �e schodo�az nie jest jej potrzebny, bo wystarczy podjazd. To samo dotyczy samochodu, skoro dostaje co miesi�c 500 z� na taks�wki. W skardze kasacyjnej Miros�awa J. domaga�a si� 121 tys. z� na zakup samochodu i schodo�azu. SN zgodzi� si� z zarzutem naruszenia art. 444 � 1 kodeksu cywilnego, ale tylko w odniesieniu do koszt�w zakupu schodo�azu. – Odszkodowanie musi spe�nia� funkcj� kompensacyjn�, cho� �adna kwota nie mo�e przywr�ci� zdolno�ci chodzenia – m�wi�a s�dzia Teresa Bielska-Sobkowicz. Zaznaczy�a, �e stanowisko, i� wysoko�� odszkodowania s�d mo�e ograniczy� przez wzgl�d na przeci�tn� stop� �yciow�, jest ju� nieaktualne, zw�aszcza �e dochody r�nych grup s� bardzo zr�nicowane i nie mo�na ju� m�wi� o przeci�tnej stopie �yciowej. Jest jednak inne kryterium, kt�rego nie mo�na pomin��: odszkodowanie ma obejmowa� wszystkie koszty pozostaj�ce w zwi�zku z uszkodzeniem cia�a albo rozstrojem zdrowia, ale tylko niezb�dne i celowe. – Nie ma jednolitej miary tych koszt�w – t�umaczy�a s�dzia. – Zale�� one od okoliczno�ci danej sprawy. Samoch�d nie jest dobrem luksusowym, ale nie ka�dy musi si� nim pos�ugiwa�. W orzecznictwie s�dowym przyjmuje si�, �e jego zakup jest konieczny i celowy, gdy dotyczy os�b, kt�re ze wzgl�du na rodzaj schorzenia i tryb �ycia mog� z niego korzysta�, np. m�odych, mieszkaj�cych na wsi, kt�rzy musz� z niej doje�d�a� do pracy czy do szko�y albo na szkolenia w celu przekwalifikowania. Nie jest on konieczny i celowy, je�li dotyczy osoby, kt�ra – tak jak Miros�awa J. – nigdy nie pracowa�a i nie b�dzie, dlatego nie wchodzi w rachub� przekwalifikowanie. – Jednak�e r�wnie� takie osoby – podkre�la�a s�dzia Bielska-Sobkowicz – nie mog� by� uwi�zione w mieszkaniu i pozbawione mo�liwo�ci wychodzenia tak�e w celach rozrywkowych czy na zakupy. Kwota na dojazdy jest sk�adnikiem renty Miros�awy J. Je�li jest niewystarczaj�ca, mo�na domaga� si� zmiany wysoko�ci renty. Inaczej S�d Najwy�szy oceni� kwesti� schodo�azu. Uzna�, �e s�dy nie rozwa�y�y w pe�ni argument�w przemawiaj�cych za jego zakupem. Chodzi o to, by Miros�awa J. mog�a porusza� si� po mie�cie i je�li schodo�az ma jej to umo�liwi�, nie mo�na go jej odm�wi� (sygn. II CSK 425/07). W razie uszkodzenia cia�a albo rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszystkie wynik�e z tego koszty – zapisano w art. 444 � 1 k.c. Na ��danie poszkodowany musi otrzyma� z g�ry sum� potrzebn� na leczenie, a gdy sta� si� inwalid� – sum� potrzebn� na koszty przygotowania do innego zawodu. Je�li utraci� zdolno�� do pracy, a tak�e je�li zwi�kszy�y si� jego potrzeby lub zmniejszy�y widoki powodzenia na przysz�o��, nale�y mu si� odpowiednia renta – relacjonowa� dziennik.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Rzeczpospolita” – “Ofiara wypadku ma prawo do odszkodowania”
Podczas swojego posiedzenia Rada Ministr�w przyj�a projekt ustawy zmieniaj�cej ustaw� – Kodeks pracy oraz ustaw� o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz o zmianie niekt�rych ustaw, przed�o�ony przez ministra pracy i polityki spo�ecznej. Projekt nowelizacji ustawy zak�ada likwidacj� Komisji do spraw Uk�ad�w Zbiorowych Pracy.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Kancelaria Prezesa Rady Ministr�w – Decyzje podj�te 15 stycznia 2008 r.
Radary, antyradary i bezpiecze�stwo ruchu drogowego
Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykaza�y, �e kierowcy instaluj�cy w samochodach urz�dzenia do wykrywania radar�w policyjnych powoduj� niemal 30 procent mniej wypadk�w – czytamy w portalu INTERIA.pl Na Wyspach antyradary s� dozwolone, ale urz�dnicy Ministerstwa Transportu planuj� zmian� przepis�w. W�adze brytyjskie akceptuj� urz�dzenia, kt�re korzystaj�c z satelitarnej nawigacji, ostrzegaj� kierowc�w przed ulicznymi kamerami. Nie zgadzaj� si� natomiast na u�ywanie przyrz�d�w, kt�re emituj�c okre�lone cz�stotliwo�ci, zak��caj� prac� policyjnych radar�w. Sprawa ta jednak jest prawnie nieuregulowana i p�ki co oba typu urz�dze� dost�pne s� na rynku. Przed kilkoma laty, na Wyspach pojawi�a si� olbrzymia liczba kamer ulicznych. Wkr�tce potem statystyka potwierdzi�a, �e instalowane w niewidocznych miejscach, paradoksalnie zwi�ksza�y one zagro�enie na drogach. Kierowcy po prostu na ich widok zbyt p�no hamowali. W�adze podj�y wi�c decyzj�, by kamery te pomalowa� na jaskrawy kolor, zwi�kszaj�c tym samym ich widoczno��. To da�o kierowcom wi�cej czasu na ograniczenie pr�dko�ci i poprawi�o bezpiecze�stwo na drogach.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
INTERIA.pl – “Zalegalizowa� antyradary!”
Sprawd�, czy masz wa�ne prawo jazdy
» prawo jazdy - wymiana
Masz s�aby wzrok i je�dzisz autem? Sprawd� kod w ostatniej rubryce. Tw�j dokument mo�e by� niewa�ny. Wszystko przez zamieszanie w przepisach, do kt�rych nie dostosowali si� lekarze i wydzia�y komunikacji – donosi “Dziennik”. Problem dotyczy kierowc�w, kt�rzy maj� k�opoty ze wzrokiem i okulista nakaza� im noszenie w trakcie jazdy np. okular�w lub szkie� kontaktowych. Wtedy na odwrocie prawa jazdy, w ostatniej rubryce ramki, powinien by� wpisany specjalny kod, kt�ry okre�la rodzaj korekty wzroku. Kod 01 niewa�ny. Do 1 stycznia 2002 roku wydzia�y komunikacji wydawa�y takim kierowcom prawo jazdy z kodem "01", okre�laj�cym tylko "konieczno�� u�ywania szkie� korekcyjnych podczas jazdy". Jest ono wa�ne i kierowca mo�e sobie dowolnie wybra�, czy za�o�y dzi� okulary, czy szk�a kontaktowe. Ale na pocz�tku 2002 r. zmieni�y si� przepisy i urz�dy musz� wpisywa� rozszerzony kod, okre�laj�cy dok�adnie, co powinien nosi� kierowca: okulary, szk�a kontaktowe czy np. opask�. I zamiast dwucyfrowego kodu 01 powinien by� wpisany kod czterocyfrowy. Niestety, cz�� okulist�w i urz�d�w nie uwzgl�dni�a tych zmian. Nadal wystawiano dokumenty z "niepe�nym" kodem, czyli cyframi "01". A to oznacza, �e te prawa jazdy - w my�l przepis�w - s� niezgodne z prawem. Je�li kod 01 zosta� wpisany do prawa jazdy po 1 stycznia 2002 r., to znaczy, �e lekarz wystawiaj�cy orzeczenie nie zapozna� si� z przepisami, podobnie jak urz�dnik z wydzia�u komunikacji, kt�ry przyj�� takie orzeczenie, bo powinien je odes�a� do poprawy - t�umaczy dziennikowi.pl Jacek Antoni Pi�tkiewicz, dyrektor Centrum Naukowego Medycyny Kolejowej, zajmuj�cego si� m.in. szkoleniem lekarzy wydaj�cych zgod� na kierowanie pojazdami. (229-4-5)<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Powo�uje si� przy tym na rozporz�dzenie ministra infrastruktury z 14 grudnia 2001 roku w sprawie wzor�w dokument�w stwierdzaj�cych uprawnienia do kierowania pojazdami. Pi�tkiewicz t�umaczy, �e prawid�owe orzeczenie powinno zawiera� kod wady. Dla wzroku s� to cyfry 01 uzupe�nione o kod oznaczaj�cy rodzaj korekty wady (okulary, szk�a itp.). Oznacza to, �e prawa jazdy wydane od pocz�tku 2002 roku z kodem 01 s� niezgodne z polskim prawem. "Zajmiemy si� t� spraw� i pilnie zbadamy, sk�d powsta� ten problem. Postaramy si� jak najszybciej go rozwi�za�" - obiecuje dziennikowi.pl Adam Rapacki, wiceminister spraw wewn�trznych i administracji, odpowiedzialny za prac� policji. Jakie kody - zgodnie z rozporz�dzeniem ministra - powinny by� na wa�nym prawie jazdy, wystawionym po 1 stycznia 2002 roku? “Dziennik” radzi: Sprawd� w ostatniej rubryce, na odwrotnej stronie swojego prawa jazdy, pierwsze cztery cyfry: 01.01 - musisz nosi� okulary 01.02 - musisz nosi� soczewki kontaktowe 01.03 - musisz mie� szk�a ochronne 01.04 - musisz nosi� szk�o matowe 01.05 - musisz mie� przepask� na oko 01.06 - mo�esz nosi� okulary lub szk�a kontaktowe Czasem po tych cyfrach wpisywany jest numer 71, co oznacza wt�rnik dokumentu. Je�li s� tam inne cyfry, nie dotycz� one wady wzroku. Kod 01.01. Oznacza to, �e kierowca mo�e prowadzi� samoch�d wy��cznie w okularach. K�opoty zaczynaj� si�, kiedy zamiast nich - np. dla wygody - za�o�y szk�a kontaktowe. Dociekliwy policjant mo�e wlepi� za to mandat. "Poniewa� taryfikator nie przewiduje grzywny za takie wykroczenie, policjant mo�e zastosowa� mandat uznaniowo, od 20 do nawet 500 z�otych" - t�umaczy dziennikowi.pl komisarz Artur Zawadzki z Wydzia�u Profilaktyki w Ruchu Drogowym Komendy G��wnej Policji. Podobny problem mo�e spotka� kierowc�w u�ywaj�cych tylko soczewek kontaktowych (kod na prawie jazdy - 01.02). Wed�ug prawa, taki kierowca nie mo�e z kolei prowadzi� auta w okularach. Wyj�ciem z sytuacji dla takich os�b jest... nowe prawo jazdy. "Wypada�oby wymieni� blankiet prawa jazdy na nowy. W�wczas w rubryce <Ograniczenia> powinien zosta� wpisany kod <01.06>, oznaczaj�cy okulary lub szk�a kontaktowe. Wtedy mo�na kierowa� autem, niezale�nie od tego, kt�r� z metod poprawy wzroku wybierzemy” - t�umaczy komisarz Zawadzki. Link do �r�d�a:
“Auto firmowe on-line” – “B��d w prawach jazdy”“Dziennik” – “B��d w prawach jazdy! Sprawd�, czy masz wa�ne”“Dziennik” – “Prawo jazdy z kodem 01 s� wa�ne”“Gazeta Pomorska” - “Wymiana prawa jazdy przez gaf� pracownika”“Metro” - “Lepiej rzu� okiem na prawko”
Alkomaty bez atestowania, ale wzorcowane
G��wny Urz�d Miar nie b�dzie ju� legalizowa� alkomat�w - pisze DZIENNIK. A pomiar poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu urz�dzeniem bez atestu adwokaci �atwo podwa�� przed s�dem. Pozostanie tylko badanie krwi, kt�rego kierowca mo�e odm�wi�. Dotychczas adwokaci, broni�c pijanych kierowc�w, zawsze domagali si� �wiadectwa legalizacji alkomatu. Brak atestu albo numeru identyfikacyjnego urz�dzenia dawa� podstaw� do podwa�enia wyniku badania, a to prowadzi�o do uniewinnienia. S�dy cz�sto przyjmowa�y zasad�, �e wskazanie takiego alkomatu nie jest wystarczaj�cym dowodem na skazanie za jazd� po pijanemu. Teraz okazuje si�, �e policjanci od 24 stycznia (wtedy wejdzie w �ycie rozporz�dzenie ministra gospodarki w sprawie prawnej kontroli metrologicznej urz�dze� pomiarowych - przyp. red.) b�d� u�ywa� alkomat�w bez legalizacji GUM. Dlaczego ministerstwo rezygnuje z atestowania urz�dze�? "Bo zamiast tego wprowadzamy tzw. wzorcowanie" - t�umaczy Grzegorz Lang, zast�pca dyrektora departamentu regulacji gospodarczych Ministerstwa Gospodarki. Wzorcowanie to wydawanie �wiadectwa rzetelno�ci przez upowa�nione laboratoria. W por�wnaniu z legalizacj�, czyli aprobat� pa�stwa, wym�g o wiele mniej formalny. "Pa�stwo daje w tej dziedzinie wi�cej wolnego rynku" - przekonuje Lang. Problem w tym, �e jeszcze nie wiadomo, czy policja b�dzie mia�a obowi�zek wzorcowania alkomat�w. Skoro tak, a wkr�tce przestan� by� wa�ne atesty GUM, urz�dzenia na jaki� czas stan� si� nielegalne. Na jak d�ugo? Grzegorz Lang nie wie. Jak wyja�nia, zmiana systemu wymaga przygotowania wielu nowych akt�w prawnych. Co zatem po 24 stycznia maj� robi� s�dy? Czy b�d� uznawa� wydruk z alkomatu nieposiadaj�cego prawnej legalizacji? "To mo�e by� furtka, aby wyj�� z s�du z prawem jazdy w kieszeni" - m�wi nadkom. Jacek Dobrzy�ski, rzecznik KWP w Bia�ymstoku. "Obro�ca zawsze ma prawo kwestionowa� wskazania alkomatu" - t�umaczy mec. Jowita Grochowska z kancelarii adwokackiej w Bia�ymstoku. I zapowiada, �e b�dzie ��da� wykazania, i� alkomat by� sprawny technicznie i odzwierciedla� faktyczny stan spo�ycia alkoholu. Pozostaje wi�c badanie krwi, ale kierowca mo�e si� na nie nie zgodzi�. W tej sprawie przepisy wzajemnie si� wykluczaj�. Konstytucja, kodeks post�powania karnego i ustawa o zawodzie lekarza m�wi�, �e na pobranie krwi musi by� zgoda pacjenta. Ustawa o ruchu drogowym przewiduje, �e mimo braku zgody mo�na pobra� krew, je�li jest podejrzenie o prowadzenie w stanie nietrze�wym. To samo m�wi ustawa o wychowaniu w trze�wo�ci: je�eli osoba jest podejrzana o przest�pstwo, mo�na j� podda� badaniu. Nawet mimo braku jej zgody. Problem w tym, �e lekarze nie godz� si� na u�ycie si�y. "Nigdy nie pobieram krwi, gdy pacjent nie wyra�a na to zgody, i nikt nie mo�e mnie do tego zmusi�" - m�wi Ryszard Wi�niewski, lekarz z zespo�u reanimacyjnego Meditrans w Siedlcach. "To narusza�oby zasady etyki lekarskiej. Nara�a te� lekarza na odpowiedzialno�� w przypadku jakichkolwiek komplikacji, je�li nawet tak prosty zabieg odby� si� bez zgody pacjenta. Przepisy prawne s� w tym wypadku dziurawe" - dodaje Wi�niewski. Kilka lat temu lekarka Pogotowia Ratunkowego w Bia�ymstoku zosta�a nawet oskar�ona za odmow� pobrania krwi pijanemu kierowcy, kt�ry by� agresywny i nie chcia� podda� si� badaniu. S�d spraw� przeciwko niej umorzy�. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
"Dziennik" - "Alkomaty nielegalne"“Gazeta Pomorska” - “Policja: alkomaty strac� legalizacj�”
Nowe w s�dach 24-godzinnych
Nowe rozwi�zania dotycz�ce s�d�w 24-godzinnych chce wprowadzi� Ministerstwo Sprawiedliwo�ci. Zesp� ekspert�w ko�czy swoje prace. – Do ko�ca miesi�ca b�d� gotowe za�o�enia projektu zmian w kodeksie karnym, potem rozpoczn� si� prace legislacyjne – powiedzia� gazecie prof. Andrzej Zoll, szef zespo�u przygotowuj�cego zmiany dotycz�ce s�d�w 24-godzinnych. Za tydzie� eksperci dokonaj� ostatecznych uzgodnie�. Dzi� wiadomo, �e los co najmniej dw�ch rozwi�za�, kt�re budzi�y najwi�ksze kontrowersje, jest przes�dzony. Chodzi o dowo�enie sprawcy przez policj� do prokuratury, s�du, a cz�sto wcze�niej do izby wytrze�wie� oraz fundowanie adwokata ka�demu, kto staje przed s�dem w tym trybie. – Zrezygnujemy z tego – m�wi nam prof. Zoll. Do tej pory w ca�ym kraju w szybkim trybie rozpoznano oko�o 30 tys. spraw. Ponad 86 procent spraw dotyczy�o pijanych kierowc�w i rowerzyst�w. – Tryb 24-godzinny spowodowa� ogromne koszty, a jego efektem s� g��wnie pijani kierowcy. Wszystko zmierza w kierunku jego zniesienia – m�wi prof. Zbigniew Ho�da, inny ekspert zespo�u. Co eksperci proponuj� w zamian, by drobni przest�pcy z�apani na gor�cym uczynku mogli by� szybko os�dzeni? Jak twierdz�, dyskusja nad tym jeszcze trwa – przed zamkni�ciem prac nie chc� ujawnia� zamiennych rozwi�za�. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“�ycie Warszawy" - "S�dy 24-godzinne w innym kszta�cie"
Obowi�zkowy podpis elektroniczny
Dotychczas nie trzeba by�o mie� certyfikowanego podpisu elektronicznego. Jednak od 21 lipca zg�oszenia do ubezpiecze�, imienne raporty miesi�czne, deklaracje rozliczeniowe i inne dokumenty niezb�dne do prowadzenia kont p�atnik�w sk�adek, jak r�wnie� ich korekty musz� trafia� do ZUS opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym. Jedynie w wyj�tkowych sytuacjach mo�liwe b�dzie przesy�anie dokument�w w formie papierowej. Taka przesy�ka b�dzie musia�a by� opatrzona certyfikowanym bezpiecznym podpisem elektronicznym. Zdaniem Konfederacji Pracodawc�w Polskich trzeba prze�o�y� wprowadzenie tego obowi�zku na p�niej. Przynajmniej do 2012 roku. W tym czasie zainteresowane firmy mog�yby korzysta� z takiej mo�liwo�ci, ale tylko gdyby chcia�y. Uruchomienie przesy�ki elektronicznej dokument�w ma przede wszystkim usprawni� i u�atwi� proces obiegu informacji pomi�dzy ZUS i pracodawcami. Z pewno�ci� te� ograniczy wydatki ZUS, zar�wno koszty osobowe, jak i te zwi�zane z utrzymaniem infrastruktury techniczno-systemowej. Zanim jednak zostanie wprowadzony taki obowi�zek, zdaniem KPP trzeba poprawi� infrastruktur� teleinformatyczn�. Podpis elektroniczny wci�� jest ma�o popularny, szczeg�lnie w�r�d najmniejszych firm, kt�re nie mia�y dotychczas obowi�zku przesy�ki tych dokument�w drog� elektroniczn�. Musia�y to robi� tylko firmy zatrudniaj�ce wi�cej ni� pi�ciu pracownik�w. Du�e i ma�e przedsi�biorstwa przy wysy�ce dokument�w drog� elektroniczn� korzystaj� teraz z certyfikatu dost�pu udost�pnionego przez ZUS. Warto pami�ta�, �e dotychczas by� on wystawiany na firm�, a bezpieczny podpis elektroniczny dostanie konkretny pracownik. Pracodawcy teraz ponios� wysokie koszty zakupu specjalnych urz�dze� oraz wykupu indywidualnych certyfikat�w dla uprawnionych do korzystania z nich. Poza tym nie wszyscy przedsi�biorcy maj� sta�y dost�p do Internetu. ZUS jednak ju� od po�owy zesz�ego roku apeluje do przedsi�biorc�w, aby zacz�li si� przygotowywa� do tych zmian, kt�re wed�ug jego szacunk�w maj� obj�� 800 tys. polskich firm. Od wej�cia w �ycie nowelizacji ustawy o systemie ubezpiecze� spo�ecznych w lipcu 2007 r. jest tak�e szansa na prze�amanie monopolu programu P�atnik opracowanego przez Prokom dla ZUS. Jest on darmowy, dzia�a jednak wy��cznie w systemie Windows. Dla wielu przedsi�biorc�w oznacza to wynikaj�cy po�rednio z przepis�w obowi�zek zakupu kosztownego systemu operacyjnego tylko po to, aby mo�na by�o zainstalowa� bezp�atnego P�atnika. Jeden taki konkurencyjny program jest ju� w�a�ciwie gotowy – nazywa si� Janosik. Jego tw�rcy od wielu lat toczyli batali� z ZUS, by umo�liwi� przedsi�biorcom rozliczanie si� za jego po�rednictwem. Od lipca maj� ju� dost�p – tak jak ka�da inna zainteresowana tym osoba – do informacji koniecznych do prawid�owego skonfigurowania Janosika. Program musi jednak wcze�niej przej�� testy zgodno�ci z systemem ZUS.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
E-podpis to technika potwierdzania autentyczno�ci dokument�w i to�samo�ci ich nadawc�w. Daje pewno��, �e sygnowany dokument wys�any drog� elektroniczn� pochodzi od danego nadawcy. Spo�r�d dw�ch rodzaj�w podpis�w – zwyk�ego i tzw. kwalifikowanego – zr�wnany pod wzgl�dem prawnym z podpisem odr�cznym jest jedynie ten drugi. Weryfikuje go certyfikat wystawiany przez jedno z trzech dzia�aj�cych w kraju centr�w: Certum, Sigillum albo KIR. Dotychczas w kontaktach z ZUS korzystano z e-podpisu dedykowanego, u�ywanego tylko do jednego celu. Firmy za niego nie p�aci�y. Teraz potrzebny b�dzie e-podpis kwalifikowany. Certyfikaty kosztuj� 190 – 260 z� (na rok lub dwa lata), a urz�dzenia do sk�adania cyfrowych podpis�w – 230 – 450 z�, zale�nie od odmian sprz�tu i dodatkowych funkcji. Link do �r�d�a:
"Rzeczpospolita" - "Podpis elektroniczny niekorzystny dla firm""Rzeczpospolita" - "Trzeba mie� e-podpis""Rzeczpospolita" -"Firmy musz� mie� e-podpis"Ustawa o podpisie elektronicznym (dz. U. z 2001 r. nr 130, poz. 1450 ze zm.)
Aktualna zmiana w warunkach technicznych znak�w drogowych
Opublikowano projekt - z dat� 2008 roku - rozporz�dzenia Ministra Infrastruktury zmieniaj�cego rozporz�dzenie w sprawie szczeg�owych warunk�w technicznych dla znak�w i sygna��w drogowych oraz urz�dze� bezpiecze�stwa ruchu drogowego i warunk�w ich umieszczania na drogach. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" /> ZAM�W: 0-502-659-431
e-PrawoDrogowe – Dzia� DODATKI - PROJEKTY AKT�W PRAWNYCH I KOMENTARZE
MI: Prawo jazdy z “kodem 01” tak�e s� wa�ne
Ministerstwo Infrastruktury wyja�ni�o:<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
W zwi�zku z pojawiaj�cymi si� w mediach informacjami dotycz�cymi zamieszczonych w dokumencie prawa jazdy kod�w ogranicze� ze wzgl�d�w medycznych w kierowaniu pojazdami, Biuro Informacji i Promocji MI wyja�nia, �e oznaczenie tylko kodu 01 (bez subkod�w) w �adnym przypadku nie mo�e podwa�a� wa�no�ci wydanego przez organ prawa jazdy. Stosowanie subkod�w od 01.01 do 01.06 nie jest obowi�zkowe.
Kod 01 oznaczaj�cy “wymagane u�ywanie szkie� korekcyjnych podczas jazdy” zosta� wprowadzony do wydawanego od dnia 1 lipca 1999 r. nowego wzoru prawa jazdy. Kod ten wynika� z rozporz�dzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 24 maja 1999 r. zmieniaj�cego rozporz�dzenie w sprawie wzor�w dokument�w stwierdzaj�cych uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz. U. Nr 58, poz. 620). Obowi�zek jego zaznaczania na orzeczeniu lekarskim, w przypadku stwierdzenia chor�b narz�du wzroku, regulowa�o rozporz�dzenie Ministra Zdrowia i Opieki Spo�ecznej z dnia 30 czerwca 1999 r. w sprawie bada� lekarskich os�b ubiegaj�cych si� o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowc�w (Dz. U. Nr 69, poz. 772). Zaznaczony na orzeczeniu lekarskim kod oznacza� automatyczne jego przeniesienie do dokumentu prawa jazdy. Rozporz�dzeniem Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 13 czerwca 2001 r. w sprawie wzor�w dokument�w stwierdzaj�cych uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz. U. Nr 70, poz. 729 z p�n zm.), kt�re wesz�o w �ycie z dniem 1 pa�dziernika 2001 r., Kod 01 zosta� rozbudowany o subkody od 01.01 do 01.06. Podkre�li� nale�y, �e stosowanie tych subkod�w (wynikaj�ce z dyrektywy Komisji 2000/56/WE z dnia 14.09.2000) nie jest obowi�zkowe. W zestawie kod�w zamieszczonych w przedmiotowym rozporz�dzeniu tylko przy kodzie 05 i 44 jest klauzula nakazuj�ca obowi�zkowe stosowanie subkod�w. Wz�r orzeczenia lekarskiego zawieraj�cy tylko kod 01 obowi�zywa� do dnia 30 czerwca 2004 r., w zwi�zku z czym lekarze nawet nie mieli mo�liwo�ci wpisywania subkod�w. Obowi�zuj�ce aktualnie rozporz�dzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie bada� lekarskich kierowc�w i os�b ubiegaj�cych si� o uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz. U. Nr 2, poz. 15 z p�n. zm.) zawiera we wzorze orzeczenia lekarskiego zalecenie wpisywania w�a�ciwych kod�w i subkod�w w korzystaniu z uprawnie� do kierowania pojazdami ze wzgl�du na stan zdrowia. Nale�y przyj��, �e zalecenie to powinno by� przez lekarzy respektowane. Jednak�e oznaczenie tylko kodu 01 w �adnym przypadku nie mo�e podwa�a� wa�no�ci wydanego przez organ prawa jazdy.
Ministerstwo Infrastruktury - “Prawo jazdy z “kodem 01” tak�e s� wa�ne”Onet.pl – “Zamieszanie z prawami jazdy: Ministerstwo wyja�nia”“Dziennik” – “B��d w prawach jazdy! Sprawd�, czy masz wa�ne”“Dziennik” – “Prawo jazdy z kodem 01 s� wa�ne!”
» motocykle terenowe
Motoryzacyjna inwazja - takim mianem le�niczy i stra�nicy le�ni okre�laj� to, co dzieje si� ostatnio w tr�jmiejskich lasach. W rezerwatach przyrody i w Tr�jmiejskim Parku Krajobrazowym kierowcy rajdowych motor�w urz�dzaj� sobie prawdziwy poligon do�wiadczalny. Podobnie mi�o�nicy samochod�w terenowych. Najwi�kszym problemem s� jednak quady. Pod ich ko�ami ginie coraz wi�cej zwierz�t, a straty wynikaj�ce ze spowodowanych przez nie szk�d id� w setki tysi�cy z�otych – czytamy w “Dzienniku Ba�tyckim”. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
M�. aspirant Macie Klenczon z Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gda�sku:
Pytanie: Czym dla policji jest quad?Odpowied�: W ustawie prawo o ruchu drogowym taka kategoria pojazdu nie istnieje. By m�g� porusza� si� po drogach publicznych, musi zosta� zarejestrowany. W tym wypadku w�a�ciwy urz�d decyduje, jaki typ pojazdu jest wpisany w dowodzie rejestracyjnym. Zdarza si�, �e quady s� rejestrowane jako skutery lub pojazdy rolnicze. Najcz�ciej jednak nie s� rejestrowane w og�le, a to oznacza, �e nie mog� korzysta� z dr�g publicznych.Pytanie: Jakie w takim razie dokumenty obowi�zuj� przy poruszaniu si� quadem?Odpowied�: Je�li kierowca nie je�dzi nim po drogach publicznych lub w strefie zamieszkania, nie musi mie� �adnych uprawnie�. Je�li jednak chce porusza� si� po zwyk�ych drogach, a pojazd ma pojemno�� do <?xml:namespace prefix = st1 ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" />50 centymetr�w sze�ciennych oraz jego pr�dko�� jest ograniczona do 45 km/h, kieruj�cych obowi�zuj� takie same zasady, jak przy je�dzie motorowerem. Je�li pojemno�� przekroczy 50 centymetr�w sze�ciennych, a pr�dko�� pojazdu 25 km/h, traktowany jest jako pojazd samochodowy. Wtedy jest ju� potrzebne prawo jazdy kategorii B.
Komandor Porucznik Grzegorz Gory�ski, rzecznik prasowy komendanta morskiego oddzia�u Stra�y Granicznej w Gda�sku: Przy okazji patrolowania strefy nadgranicznej cz�sto poruszamy si� po terenach zamkni�tych. Stra� Graniczna ma za zadanie chroni� granic naszego kraju, ale tak�e zapewni� porz�dek i bezpiecze�stwo. Udzia� naszych funkcjonariuszy w patrolowaniu las�w wok� Tr�jmiasta jest znaczny. Podczas pracy w terenie opr�cz quad�w u�ywaj� r�wnie� r�nego rodzaju motocykli terenowych i samochod�w przeznaczonych do poruszania si� po bezdro�ach. W czasie poruszania si� po terenach zamkni�tych las�w pa�stwowych dzia�amy w porozumieniu z administracj� Las�w Pa�stwowych i Stra�� Le�n�. Cz�sto zdarza si� nam upomina� osoby je�d��ce po terenach le�nych, a nawet na wydmach. Staramy si� by� wsz�dzie tam, gdzie s� zamkni�te tereny, nie tylko le�ne.
“Dziennik Ba�tycki” – “Rozjad� nas quady, motory”
KOMENTARZE do: Temat “zielonej strza�ki” wci�� aktualny
Jednym z bardziej bulwersuj�cych temat�w motoryzacyjnych ostatnich miesi�cy w Polsce sta�a si� kwestia tzw. zielonych strza�ek – pisze Maciej Perty�ski, redaktor miesi�cznika "Auto Moto". I dalej czytamy: w Warszawie s� one demontowane, w innych miastach cz�ciowo demontowane, w jeszcze innych... dok�adane. Co ciekawe, punktem wyj�cia wszystkich tych dzia�a� jest przekonanie w�adz odpowiedzialnych za oznakowanie dr�g i in�ynieri� ruchu, jakoby UE domaga�a si� likwidacji "zielonych strza�ek" jako zjawiska w og�le. Co jest oczywistym krety�stwem, bo ka�dy, kto kiedykolwiek by� w krajach "Starej Unii", rzekomo ju� wolnych od "zielonych strza�ek", nawet nie rozgl�daj�c si� specjalnie, dostrze�e tych strza�ek setki. S� one obecne z bardzo prostego powodu: up�ynniaj� ruch i przeciwdzia�aj� korkowaniu si� ulic. To si� nazywa "kanalizowanie ruchu". Owszem, Unia Europejska zasugerowa�a nie�mia�o, �e by� mo�e dobrze by by�o zlikwidowa� STA�E "zielone strza�ki", a wi�c te zezwalaj�ce ZAWSZE na skr�t przy czerwonym �wietle dla jazdy na wprost. Nie by�o tam natomiast mowy o strza�kach �wietlnych, zapalaj�cych si� w okre�lonych sytuacjach. Kto� po prostu nie doczyta� do ko�ca zalecenia unijnego, i zacz�� drastyczne dzia�ania. Pytanie, dlaczego tak ch�tnie podj�to owe dzia�ania. Mam granicz�ce z pewno�ci� przekonanie, �e w Polsce ludzie odpowiedzialni za organizacj� ruchu drogowego s� patologicznymi zawistnikami i nienawidz� motoryzacji. Przy czym przez motoryzacj� rozumiem tu wszelkie jej przejawy, w tym komunikacj� miejsk�. Bo in�ynierowie ruchu szykanuj� tramwaje i autobusy r�wnie uparcie i natarczywie, jak samochody osobowe i ci�arowe. Nie synchronizujmy �wiate�, nie tw�rzmy "zielonych linii", zlikwidujmy "zielone strza�ki", postawmy jeszcze kilka, jeszcze bardziej idiotycznych ogranicze� pr�dko�ci, ufundujmy jeszcze milion fotoradar�w, zr�bmy jeszcze wi�ksze wa�ki spowalniaj�ce, wprowad�my przepis nakazuj�cy WSZYSTKIM policjantom tylko i wy��cznie czajenie si� w krzakach i �apanie tych, kt�rym si� uda�o znale�� luk� w korku i w��czy� trzeci bieg - jak si� wszystko zakorkuje totalnie, to b�dzie... BEZPIECZNIEJ! Efektem tego jest na przyk�ad wyra�ony w jednym z dziennik�w pogl�d Ewy �abno-Fa��ckiej, dyrektor PR Mercedes-Benz Polska i prezes Partnerstwa dla Bezpiecze�stwa Drogowego. Ot� pani Ewa o�wiadczy�a, �e jest przeciw "zielonej strza�ce", bo kierowcy wykorzystuj� ten znak i skr�caj� bez zwracania uwagi na pieszych, powoduj�c wypadki i ofiary. Z ca�ym szacunkiem - jako wr�g dost�pu do broni palnej przytocz� jednak ameryka�ski argument: "to nie bro� zabija ludzi, to ludzie strzelaj� do innych ludzi". R�wnie dobrze mo�na by zabroni� produkcji i posiadania np. no�y kuchennych, bo jednak raz na jaki� czas kto� komu� taki n� w co� wbije... To nie samochody i nie "zielone strza�ki" powoduj� ofiary. Tak samo, jak nie ukochana przez "drog�wk�" nadmierna pr�dko�� powoduje wypadki. Wypadki powoduj� ludzie. Ci sami, kt�rzy nawet jak nie ma "zielonej strza�ki", daj� sobie rad� inaczej, np. przeje�d�aj�c przez skrzy�owania na czerwonym �wietle - rzecz ostatnio w Polsce nagminna. Ci sami, kt�rzy zaje�d�aj� drog�, spychaj� innych do row�w czy wymuszaj� pierwsze�stwo. I sytuacja si� nie zmieni od zdejmowania czy od��czania "zielonych strza�ek", od stawiania kolejnych fotoradar�w, od ustawiania kolejnych policyjnych kontroli w ramach kolejnej "akcji specjalnej". Sytuacja si� poprawi w�wczas, gdy nieodpowiedzialni ludzie b�d� wycofywani z ruchu drogowego, gdy policja b�dzie �ciga� za powa�ne, gro�ne wykroczenia, nie id�c po linii najmniejszego oporu (obserwacja odczyt�w radaru czy alkomatu to �atwiejsza czynno�� ni� pilnowanie p�ynno�ci ruchu), organizacja ruchu drogowego stanie si� logiczna, a sygnalizacja �wietlna zsynchronizowana. Przyznam si� w tym miejscu do czego�: bardzo cz�sto je�d�� szybciej, ni�by wynika�o z przepis�w czy znak�w drogowych. Ale - dziwne! - gdy wje�d�am do uporz�dkowanych Niemiec, a nawet ba�aganiarskich W�och czy rozanarchizowanej Francji, o paranoidalnych Skandynawach ju� nie wspomn�, nie przekraczam pr�dko�ci. Nie, nie dlatego, �e mandaty s� drogie. Nie, tam po prostu nie odczuwam takiej potrzeby. Bo s� tam autostrady i obwodnice, na kt�rych jedzie si� p�ynnie i per saldo szybko, bo niezale�nie od poziomu ogranicze� pr�dko�ci zawsze stoj� one tylko tam, gdzie naprawd� sta� powinny, a ruch w miastach jest prawid�owo skanalizowany. I w tym kontek�cie bardzo bym chcia� nigdy nie przekracza� pr�dko�ci w Polsce! <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Link do �r�d�a: INTERIA.pl – “Ani samoch�d, ani zielona strza�ka” - http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/ani-samochod-ani-zielona-strzalka,1039902,415 Komentarz 1: W pe�ni popieram stanowisko red. Petry�skiego. Najwy�szy ju� czas, by organizacj� ruchu i jego bezpiecze�stwem zajmowali si� ludzie kompetentni, by wreszcie Polska przesta�a by� niechlubnym wyj�tkiem na mapie Europy. Tomasz K.
Komentarz 2: Ca�kowicie popieram. Mo�na wreszcie sko�czy� z ba�aganem, brakiem umiej�tno�ci ludzi odpowiedzialnych za bezpiecze�stwo ruchu drogowego. Przyk�ad zielonej strza�ki jest wr�cz podr�cznikowy. Kompletne bzdury za nasze przecie� pieni�dze i nikt za to nie odpowiada. Ale taki stan rzeczy panuje dosy� powszechnie w sprawach zwi�zanych z ruchem drogowym. Mo�na zacz��. Adam T.
PRAWO DROGOWE@NEWS - 11.1.2008 - "Temat "zielonej strza�ki" wci�� aktualny"
KOMENTARZE DO: Zielonej strza�ce m�wi� nie!
Niedawno w artykule "Strza�ka niezgody" “Gazeta Wyborcza Wysokie Obroty” postulowa�a utrzymanie zielonej strza�ki, jako skutecznego remedium na zapobieganie zatorom. Cho� - jak pokaza� sonda� - wi�kszo�� czytelnik�w podziela zdanie redakcji gazety, zdarza�y si� te� g�osy na "nie". Oto jeden z nich:<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Szanowny panie redaktorze. Chyba nie "w p�dzie na�ladowania unijnych wzorc�w", ale w ramach cywilizowania krwawej bitwy na polskich drogach (mi�dzy kierowcami, pieszymi i rowerzystami, etc.) powsta� projekt likwidacji zielonej strza�ki w miastach. Dla przypomnienia: 40 proc. ofiar �miertelnych w Polsce to piesi, fachowo zwani niestrze�onymi (kabin�, airbagami, itp.) uczestnikami ruchu. Zwr��my uwag�, �e piesi s� pe�noprawnymi uczestnikami ruchu w mie�cie, a nie przeszkod�, kt�r� trzeba omin�� z piskiem opon. By�o ostatnio kilka bardzo spektakularnych wypadk�w na przej�ciach dla pieszych, a w Warszawie najwi�cej pieszych ginie w�a�nie na pasach! Dlatego rok 2008 zosta� og�oszony przez Miasto Sto�eczne Warszawa wsp�lnie ze sto�eczn� policj� Rokiem Bezpiecze�stwa Pieszych. Dlatego absolutnie s�uszny jest kwestionowany przez pana nakaz zwalniania, a nawet zatrzymywania si� przed przej�ciami dla pieszych. Bo s� one oaz� w wielkomiejskiej d�ungli zdominowanej przez samochody. Kierowca musi by� �wiadomy, �e na zebrze to pieszy ma pierwsze�stwo. Warto si� przy tym zastanowi�, dlaczego oddali�my miasta samochodom? Dla kogo w pierwszym rz�dzie jest miasto? Pytanie z pozoru naiwne, ale pa�scy skandynawscy korespondenci s�usznie zauwa�yli, �e Sztokholm, Kopenhaga czy Helsinki to miejsca do �ycia, a nie g��wnie do przemieszczania si�. Dla ludzi, a nie dla samochod�w. Pan podinspektor Krzysztof Burdak twierdzi, �e jest przeciw likwidacji strza�ki. Zgoda, ale tylko wtedy, gdy kierowcy naucz� si�, �e strza�ka uprawnia do skr�tu w prawo, je�li na pasach nie ma pieszych lub te� nie wida� pieszych zbli�aj�cych si� do zebry. Praktyka natomiast jest taka, ze kierowcy traktuj� strza�k� jako pozwolenie na skr�t i to piesi z trudem przemykaj� si� mi�dzy autami. Jest wprawdzie troch� szybciej, ale nie obywa si� bez ofiar. Przywykli�my je traktowa� jako pozycje w policyjnej statystyce. Jak s�usznie powiedzia� kiedy� prof. Czapki�ski, Polacy potrafi� cudownie budowa� i czci� wsp�lnot� zmar�ych (w wojnach, bitwach, powstaniach), ale nie potrafi� budowa� wsp�lnoty �ywych. Jeste�my zdania, �e zmiany dotycz�ce zielonej strza�ki musz� by� poprzedzone odpowiedni� kampani� spo�eczn� ucz�c� bezpiecznego korzystania z tego rodzaju sygnalizator�w. Mamy nadziej�, �e "WO" wespr� tak� akcj�. W innym razie ka�dy z nas - bo przecie� czasem jeste�my pieszymi na pasach - mo�e by� pozycj� w statystyce. Link do �r�d�a: “Gazeta Wyborcza Wysokie Obroty” – “Zielonej strza�ce m�wimy nie!” - http://auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4829100.html Komentarz 1: Dotychczasowe do�wiadczenia z zielon� strza�k� wskazuj� jednoznacznie, �e przynosi ona wi�cej szkody ni� po�ytku. Nieuzasadnione s� moim zdaniem obawy, �e zlikwidowanie strza�ek wprawo i w lewo spowoduje zmniejszenie p�ynno�ci ruchu na skrzy�owaniach. Przecie� ruch w aglomeracjach i tak odbywa si� praktycznie z zerow� pr�dko�ci�. Zabranie mo�liwo�ci podejmowania decyzji o udzielaniu pierwsze�stwa przejazdu z r�k cz�sto jak wskazuje statystyka wypadk�w niedo�wiadczonych i niedouczonych kierowc�w poprawi zdecydowanie bezpiecze�stwo wszystkich uczestnik�w ruchy. Idealnym rozwi�zaniem by�o by wprowadzenie - tam gdzie jest to mo�liwe sygnalizacji kierunkowej. Wojciech Sz. Komentarz 2: Wytacza si� pot�ne armaty, a problem le�y nie tam. Id�c intencj� autora tekstu, nale�a�oby zlikwidowa� przepisy bo przecie� kierowcy i tak ich nie przestrzegaj�, no nie? Kompletny absurd! Przyk�ad zielonej strza�ki jest wr�cz podr�cznikowym wzorcem, jak nie wprowadza� zmian. By�y strza�ki malowane, wprowadzono za�wiecane. Pierwsze tanie, proste, drugie kosztowne i skomplikowane. Sterowanie dzia�a tak, �e np. na sygnale "��tym i czerwonym" (przygotowanie do jazdy) zielona strza�ka �wieci si� zezwalaj�c na skr�t. Nonsens, ale przez kogo� zaprojektowany i wykonany!!!! Wprowadzono przepis zobowi�zuj�cy do zatrzymania si� przed sygnalizatorem z zapalon� zielon� strza�k� warunkow�. Nie przeprowadzono �adnej akcji informacyjnej. Do dzisiaj zatrzymuj� si� tam jedynie samochody nauki jazdy i to z obaw�, �e nast�pny wjedzie w baga�nik. Co chwila kto� zmienia przepis lub interpretacj� przepisu kiedy, gdzie i czy w og�le takie strza�ki montowa�. Czy kto� odpowie - po co? Co do komentarza Pana Sz. - zauwa�a si� ostatnio tendencj� do ubezw�asnowolnienia kierowcy. Tu si� MUSI zatrzyma�, najwa�niejsza jest pr�dko�� DOPUSZCZALNA itd. Fajnie to wygl�da, ale jak na razie kierowcy nikt nie zast�pi. Z tych bardzo rygorystycznych zakaz�w nic nie robi� sobie piraci drogowi, pozosta�ym rzeczywi�cie utrudniaj� �ycie. No i raj dla "poluj�cych" policjant�w. Wydaje mi si�, �e nie t�dy droga. Tym bardziej, �e dzieje si� to przy "dziwnych" wyrokach s�dowych, gdy ju� dojdzie do wypadku, przy bardzo nieprecyzyjnych przepisach. No i z pe�n� pochwa�� dla mocy, dynamiki i pr�dko�ci. Adam T.
Komentarz 3: Rzeczywi�cie 40% ofiar wypadk�w to piesi, ale prosz� przyjrze� si� bli�ej statystykom i sprawdzi� z czyjej winy. Przej�cie dla pieszych to nie azyl dla pieszych tylko miejsce, w kt�rym pieszy mo�e przej�� przez jezdnie, a jezdnia to miejsce przeznaczone dla ruchu pojazd�w i zgodnie z przepisami to pieszy ma obowi�zek ust�pi� pierwsze�stwa pojazdom, kt�re poruszaj� si� po jezdni. Nie mo�na przeinacza� przepis�w, kt�re istniej� od lat i podawa� do publicznej wiadomo�ci bzdur. To pieszy ma obowi�zek wchodz�c na jezdni� popatrze� w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo czy nie nadje�d�a jaki� pojazd i wtedy dopiero mo�e wej�� na jezdnie, Nie wiem sk�d bierzecie ten przepis, �e nale�y ust�pi� pierwsze�stwa pieszemu, kt�ry zbli�a si� do przej�cia??? Przecie� taki pieszy jak was pos�ucha to wejdzie na jezdnie bezpo�rednio pod nadje�d�aj�cy samoch�d, my�l�, �e ma pierwsze�stwo i zginie. Zastan�wcie si� i pomy�lcie zanim co� napiszecie lup powiecie!!! Gdy� 90% pieszych swoja wiedz� dotycz�c� przepis�w ruchu drogowego czerpie z medi�w, wi�c robicie tym ludziom krzywd�. Analogicznie, kiedy kieruj�cy pojazdem przeje�d�a przez cz�� drogi przeznaczon� dla pieszych to musi ust�pi� pierwsze�stwa pieszym. Je�li chodzi o strza�ki warunkowe to prawda, �e ma�o kto wie i� nale�y zatrzyma� si� przed sygnalizatorem dlatego powinno to by� nag�o�nione przez media, ale dzi�ki temu kierowcy przepuszczaj� pieszych i bezpiecznie przeje�d�aj� przez przej�cie. Prosz� sprawdzi� ile wypadk�w zosta�o spowodowanych na skrzy�owaniach przy w��czonej strza�ce warunkowej. Na wielu skrzy�owaniach szczeg�lnie na w�skich drogach w du�ym stopniu roz�adowuje to korki powstaj�ce przy czerwonym �wietle. Nie burzmy tego co jest dobre i sprawdzone. Marek T.
Komentarz 4: Aby dyskutowa�, trzeba zna� dane! W roku 2006 piesi stanowili 34% zabitych na drogach, ale na przej�ciach to tylko 5,7%. Niebezpieczne s� pojazdy "przeskakuj�ce na ��tym", a ruszaj�ce na zielonej strza�ce jad� powoli. Histeria na ten temat zosta�a wywo�ana ignorant�w. Jerzy J.
PRAWO DROGOWE@NEWS - 11.1.2008 - "Zielonej strza�ce m�wi� nie!"
-- Wybierz materia� z dzia�u news tygodnia -- Bezpiecze�stwo stosowania lek�w za kierownic�
Bezpiecze�stwo stosowania lek�w za kierownic�
» substancje dzia�aj�ce podobnie do alkoholu
Z pozoru niewinne leki przeciwb�lowe, na depresj�, nadci�nienie czy alergi� mog� by� dla kierowc�w r�wnie niebezpieczne jak alkohol czy narkotyki, a cz�sto dzia�aj� znacznie d�u�ej. W Warszawie odby�a si� specjalna konferencja prasowa "Bezpiecze�stwo stosowania lek�w i substancji psychoaktywnych za kierownic�" - donosi INTERIA pl. Konferencj� zorganizowa� Urz�d Rejestracji Produkt�w Leczniczych, Wyrob�w Medycznych i Produkt�w Biob�jczych w Warszawie. Szkodliwe dzia�anie lek�w na sprawno�� mo�e dotyczy� zar�wno senno�ci czy spowolnienia reakcji, jak i koordynacji ruch�w. Tak�e uchodz�ce za bezpieczne leki bez recepty a nawet niekt�re zio�a czy suplementy mog� zmniejsza� sprawno��. Tak dzia�aj� na przyk�ad leki "Apap noc" czy "Gripex noc". Gdy pijemy alkohol, ulega on rozk�adowi i po 8-10 godzinach jeste�my trze�wi. W przypadku niekt�rych �rodk�w, na przyk�ad nasennych i uspokajaj�cych, produkty rozpadu mog� mie� silniejsze dzia�anie ni� sam lek i utrzymywa� si� w organizmie nawet przez tydzie� - m�wi� dr Jaros�aw Woro�, farmakolog z Uniwersytetu Jaiello�skiego. Wystarczy jedna tabletka Relanium, by na kilka dni zwi�kszy� ryzyko wypadku. Zagro�eniem s� niekt�re �rodki stosowane w chorobie Parkinsona, leki antyalergiczne czy przeciwdepresyjne. Leki przeciwdepresyjne nowej generacji mog� powodowa� nag�e napady senno�ci. Tak�e napoje "energetyzuj�ce", na przyk�ad z tauryn�, mog� by� niebezpieczne. Po kr�tkotrwa�ym (na przyk�ad p�godzinnym) okresie pobudzenia i mobilizacji sprawno�� kierowcy bardzo spada - osoba, kt�ra jad�c w dalek� tras� kupi�a puszk� "dodaj�cego skrzyde�" napoju, stwarza wi�ksze zagro�enie ni� gdy by�a zwyczajnie zm�czona. W Polsce dochodzi rocznie do 4-5 tysi�cy wypadk�w z udzia�em nietrze�wych kierowc�w. W ostatnich latach ich liczba nieco zmala�a, co nadkomisarz Krzysztof Dymura z Krakowa przypisuje zaostrzeniu prawa. G��wne problemy bezpiecze�stwa ruchu drogowego to nadmierna i niedostosowana do warunk�w jazdy pr�dko��, niedo�wiadczeni m�odzi kierowcy, nie korzystanie z pas�w bezpiecze�stwa - m�wi� nadkomisarz Dymura. Przy czym obok m�odych, niebezpieczni bywaj� tak�e starsi kierowcy - w odr�nieniu od innych kraj�w Europy, w Polsce przyznaje si� prawo jazdy bezterminowo. Co zaskakuj�ce, w wojew�dztwie mazowieckim a� 97 procent nietrze�wych sprawc�w drobnych kolizji to osoby po 60 roku �ycia - na przyk�ad pijani rowerzy�ci - wskaza� inspektor Jacek Zaleski z Komendy Sto�ecznej Policji w Warszawie. Policja prowadzi dzia�ania profilaktyczne- przygotowuje ankiety dla kierowc�w, rozdaje ulotki, pyta o przyjmowane leki, sprawdza trze�wo�� zatrzymanych na drodze rano i wieczorem, pobiera krew do bada� na obecno�� narkotyk�w. W wykrywaniu pijanych kierowc�w mog� pom�c nawet fotoradary - na jednym z zaprezentowanych przez inspektora Zalewskiego zdj��, po powi�kszeniu wyra�nie wida� trzyman� przez za szybko jad�cego kierowc� butelk� piwa.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
INTERIA.pl - "Leki gro�niejsze ni� alkohol"INTRIA.pl - "Kierowca na prochach"Urz�d Rejestracji Produkt�w Leczniczych
-- Wybierz materia� z dzia�u statystyka -- Statystyka wypadk�w na polskich drogach w 2007 roku
Statystyka wypadk�w na polskich drogach w 2007 roku
49 643 wypadki drogowe (wzrost w por�wnaniu do 2006 r. o 5,9 %), <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
w kt�rych zgin�y 5 563 osoby (wzrost o 6,1 %),
a 63 222 zosta�y ranne (wzrost o 6,9 %), 386 934 zg�oszone kolizje, i prawie 160 tysi�cy zatrzymanych za jazd� pod wp�ywem alkoholu - te liczby pokazuj� sytuacj� na polskich drogach w 2007 roku. W 2007 roku policjanci ruchu drogowego na�o�yli ��cznie 2 062 491 mandat�w karnych, zdecydowan� wi�kszo�� na kieruj�cych, a nieco ponad 93 tysi�ce na pieszych. Sporz�dzili tak�e ponad 106 tysi�cy wniosk�w do s�d�w grodzkich o ukaranie. Zatrzymali tak�e 321.432 dowod�w rejestracyjnych i 40.237 praw jazdy. Liczba mandat�w, wniosk�w, zabranych praw jazdy i dowod�w rejestracyjnych w rzeczywisto�ci jest wi�ksza – poniewa� dzia�ania na rzecz bezpiecze�stwa w ruchu drogowym s� realizowane nie tylko przez policjant�w ruchu drogowego, ale tak�e np. policjant�w prewencji.
Brawura, brak rozs�dnego my�lenia, alkohol i tzw. cwaniactwo drogowe – to najcz�stsze grzechy polskich kierowc�w. Ca�kiem niedawno "Times" pisa� o polskich kierowcach, �ami�cych przepisy ruchu drogowego za granic�: "To mog� by� uroczy ludzie i naprawd� �wietni hydraulicy, ale gdy posadzi si� ich za k�kiem wida�, �e wielu Polak�w postrzega przepisy drogowe - o ile w og�le je zauwa�aj� - jako wyzwanie, z kt�rym trzeba si� zmierzy� - pisze brytyjski dziennik.
Komenda G��wna Policji – “Statystyka wypadk�w na polskich drogach w 2007 roku”
-- Wybierz materia� z dzia�u przegl�d prasy / internetu -- Ferie rozpocz�te, kontrole autokar�w te�Kontrolerzy z indeksamiMaszty fotoradar�w dyscyplinuj�Najd�u�szy pojazd dopuszczony do ruchuNiewidz�cy pasa�erowie komunikacji miejskiejTo, kto nas b�dzie chcia� chroni� przed piratami?Wielkie parkingi pod� Wis��Zintegrowany System Zarz�dzania Ruchem odkorkuje ulice�Zielona fala� ju� dzia�aAutobus dla� bezdomnychDon Kichot walki z piratami drogowymiKurs prawa jazdy w nagrod��Nieuprzywilejowani� kierowcyDrogie winietki ekologiczneKolejna klasa policyjnaNie wystawiaj r�k z jad�cego pojazduZanim zaczniesz ratowa� (2)Jak je�dzi� superszybkimi autamiJak radzi� sobie ze stresem przez egzaminemKoniec z gwa�tami w autobusachTermin rejestracji zam�wiony przez telefonZawracanie o 180 stopniOdblaski na furmankach� zbyt nowoczesneS�uchaj�cy muzyki wpadaj� pod autaA na drogach pijani kierowcy! Nr 229Nowatorski system nawigacji samochodowejZwierz�ta na autostradzie
Ferie rozpocz�te, kontrole autokar�w te�
Zaczynaj� si� ferie zimowe w wojew�dztwach lubelskim, podkarpackim, pomorskim, �l�skim i warmi�sko-mazurskim. Ale uwaga: drogi s� �liskie i �atwo o tragedi�. Cz�� rodzin ju� ruszy�a na wymarzone wczasy w g�rach. Policja zwi�kszy�a ilo�� kontroli drogowych i czuwa, by kierowcy bezpiecznie dojechali do celu po �liskich drogach. Jak ustali� “Dziennik.pl”, sytuacja na drogach w Ma�opolsce jest spokojna. Co prawda tradycyjnie ju� "stoi" Zakopianka, ale pozosta�e drogi s� przejezdne. W ca�ym kraju trwaj� policyjne kontrole autokar�w, kt�rym dzieci jad� na zimowy wypoczynek. Funkcjonariusze przypominaj�, �e rodzice mog� w ka�dej chwili prosi� ich, aby sprawdzili stan techniczny auta lub trze�wo�� kierowcy. Ka�dego roku kalendarz przerw na ferie zimowe ustala Minister Edukacji Narodowej. Poni�ej prezentujemy, kiedy zaczynaj�, a kiedy ko�cz� zimowy wypoczynek uczniowie w poszczeg�lnych wojew�dztwach: <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
14-26 stycznia 2008 r. - lubelskie, podkarpackie, pomorskie, �l�skie i warmi�sko-mazurskie 21 stycznia - 2 lutego 2008 r. - podlaskie 28 stycznia - 9 lutego 2008 r. - kujawsko - pomorskie, lubuskie, ma�opolskie, �wi�tokrzyskie, wielkopolskie 11-23 lutego 2008 r. - dolno�l�skie, ��dzkie, mazowieckie, opolskie, zachodniopomorskie Link do �r�d�a:
“Dziennik” – “Zimowe wakacje czas zacz��”
Kontrolerzy z indeksami
<?xml:namespace prefix = v ns = "urn:schemas-microsoft-com:vml" /><?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" /><?xml:namespace prefix = w ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:word" />Zarz�d Transportu Miejskiego w Warszawie coraz ch�tniej zatrudnia student�w do kontrolowania bilet�w. Niekt�rzy z nich po zako�czeniu studi�w zostaj� w zawodzie. S� komunikatywni, kompetentni, skuteczni, z regu�y znaj� angielski, a do tego nie trzeba za nich odprowadza� sk�adek do ZUS. To dlatego studenci coraz ch�tniej s� zatrudniani na stanowisku kontroler�w bilet�w.– Pracuje u nas �rednio 10 student�w w ci�gu roku – przyznaje Micha� Powa�ka, rzecznik ZTM. – Chyba podoba im si� ta praca, bo cz�� z nich decyduje si� zosta� profesjonalnymi kontrolerami po uko�czeniu nauki. Zarobki studenta s� zr�nicowane i zale�� od wielu czynnik�w. Rzecznik ZTM nie chce zdradzi� kwot, ale podkre�la, �e je�li kto� jest naprawd� dobry, to zarabia du�o. – Wszystko zale�y od tego, jak du�o czasu dana osoba sp�dza w pojazdach komunikacji miejskiej oraz jak bardzo jest skuteczna – m�wi Powa�ka. Aby zosta� kontrolerem, trzeba przej�� specjalny egzamin. Nie jest on �atwy. Nale�y wiedzie� na przyk�ad, jaki dokument musi posiada� powstaniec warszawski, by m�g� za darmo korzysta� z komunikacji miejskiej (to m.in. za�wiadczenie o uprawnieniach kombatant�w), oraz doskonale zna� regulamin przewoz�w (jest na stronie www.ztm.waw.pl). Opr�cz tego wymagane jest za�wiadczenie o niekaralno�ci. Ich atutem jest te� dobra znajomo�� j�zyka angielskiego - w�r�d student�w raczej standard. Kontrolerzy z indeksami odznaczaj� si� te� wysok� kultur� osobist� - co dodatkowo cieszy dyrekcj� ZTM.
“�ycie Warszawy” – “Student sprawdzi ci bilet”
Maszty fotoradar�w dyscyplinuj�
Ponad 500 kierowc�w w ci�gu ostatniego tygodnia przekroczy�o na mo�cie Gda�skim dozwolone 50 km/godz. A odk�d stoi tam maszt z fotoradarem, nie dosz�o do �adnego wypadku - donosi "Gazeta Wyborcza Warszawa". Od o�miu dni w Warszawie stoi siedem maszt�w. To jedne z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Warszawie. Fotoradary s� trzy, wi�c trzeba je przenosi�. - Przez pierwszy tydzie� jeden ca�y czas pracowa� na mo�cie Gda�skim, a pozosta�e dwa by�y przek�adane - opowiada komisarz Marcin Szyndler, rzecznik sto�ecznej policji. Fotoradar na wi�lanej przeprawie z�apa� ponad 500 kierowc�w na przekroczeniu dozwolonych 50 km/godz. Tak naprawd� wszyscy jechali ponad 70 km/godz., bo tak by�a ustawiona maszyna. - Liczba z�apanych by�aby wi�ksza, ale kiepskie warunki pogodowe same wymog�y na kierowcach, �eby zdj�li nog� z gazu - twierdzi Szyndler. Policjanci podkre�laj�, �e maszty dzia�aj� przede wszystkim prewencyjnie - powoduj�, �e kierowcy, widz�c informuj�ce o nich znaki, w strachu przed mandatem zwalniaj�. - Mnie najbardziej cieszy to, �e od kiedy stan�� maszt na Gda�skim, nie by�o tu �adnego powa�nego zdarzenia, a wcze�niej kilka razy w tygodniu mieli�my tam interwencje - m�wi Pawe� Piasecki, zast�pca naczelnika warszawskiej drog�wki. W ubieg�ym roku w stolicy fotoradary przy�apa�y 10,9 tys. kierowc�w. Wystawiono ponad 5 tys. mandat�w na kwot� 1,2 mln z�. Je�li nowe fotoradary utrzymaj� tempo pracy, liczby te gwa�townie podskocz�. Chyba �e warszawiacy naucz� si�, gdzie nale�y zwalnia�. Policja i w�adze miasto ju� jednak planuj�, gdzie postawi� kolejne maszty.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
"Gazeta Wyborcza Sto�eczna" - "Fotoradary �api� pirat�w""Gazeta Wyborcza Sto�eczna" - "Fotoradary w Warszawie"
Najd�u�szy pojazd dopuszczony do ruchu
<?xml:namespace prefix = w ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:word" />Pierwszy w Polsce czteroosiowy autobus wyrusza dzi� w tras�. B�dzie je�dzi� na linii E-4, czyli z pl. Wilsona do Nowodwor�w. Na razie na pr�b�. Testowanie Mercedes-Benz Citaro CapaCity potrwa oko�o dw�ch tygodni. �eby w og�le do niego dosz�o, zgod� musia� wyrazi� miejski in�ynier ruchu. A to dlatego, �e w Polsce nie mo�na jeszcze dopuszcza� do ruchu tak d�ugich pojazd�w. – W planach mamy zakup kilku takich woz�w – m�wi Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zak�ad�w Autobusowych. – Chcemy, aby je�dzi�y na najbardziej zat�oczonych trasach. Na razie wypo�yczyli�my jeden pojazd. Ocen� jego przydatno�ci zajmie si� biuro techniczne. We�miemy te� pod uwag� sugesti� pasa�er�w. Je�li testowany od dzi� autobus sprawdzi si�, b�dzie musia� uzyska� specjaln� homologacj� od ministra infrastruktury. Pojazd ma <?xml:namespace prefix = st1 ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" />19,5 metra, czyli jest tylko o p�tora metra d�u�szy od man�w albo ikarus�w, ale zabiera a� o 48 pasa�er�w wi�cej ni� klasyczny przegubowiec. Jest te� o 220 tys. z� dro�szy (�rednia cena przegubowca to 1,1 mln z�).
INFO-BUS Portal autobusowy – “Mercedes-Benz CapaCity, najd�u�sze Citaro”“�ycie Warszawy” – “Rusza najd�u�szy autobus”“�ycie Warszawy” – “W�� wyjedzie na ulice”
Niewidz�cy pasa�erowie komunikacji miejskiej
“Gazeta Wyborcza Krak�w” donosi: Radny Pawe� Sularz chce programu u�atwie� w komunikacji miejskiej dla niepe�nosprawnych. Co wa�ne - proponowane zmiany mog� si� przyda� wszystkim pasa�erom komunikacji miejskiej, kt�rzy nie znaj� Krakowa. Sularz, szef krakowskiego klubu radnych Platformy Obywatelskiej, sam jest osob� niedowidz�c�. - W�a�nie dlatego postanowi�em stworzy� uchwa��, kt�ra zmusi�aby w�adze miasta do przygotowania projektu rozbudowy u�atwie� dla niepe�nosprawnych. Chcia�bym, aby powsta� harmonogram prac roz�o�onych na pi��, sze�� lat - m�wi Sularz. - W ten spos�b mo�na zaplanowa� wydatki z bud�etu miasta, kt�re nie b�d� ma�e. B�dzie gwarancja, �e za par� lat Krak�w b�dzie naprawd� przyjaznym miejscem dla niepe�nosprawnych. Opr�cz oczywistych rzeczy, jak przystosowanie przystank�w dla os�b poruszaj�cych si� na w�zkach czy zamawianie tylko niskopod�ogowych pojazd�w komunikacji miejskiej, w projekcie uchwa�y pojawia si� kilka nowinek. Sularz chcia�by, �eby w Krakowie zacz�� dzia�a� system PIP, czyli personalnej identyfikacji pojazdu. Ide� systemu jest wyposa�enie os�b niewidz�cych w urz�dzenia, kt�re mog� wysy�a� i odbiera� sygna�y od pojazd�w komunikacji miejskiej. Stoj�cy na przystanku niewidomy dostaje sygna� od nadje�d�aj�cego autobusu czy tramwaju, kt�ry informuje go jaka linia nadje�d�a. Je�li chce z niego skorzysta� naciska guzik i jego urz�dzenie przesy�a z kolei sygna� do pojazdu. Kierowca lub motorniczy widzi wtedy na wy�wietlaczu informacj� o takiej osobie i pilnuje, by niewidz�cy z pewno�ci� wsiad� do jego pojazdu. - R�wnie� wewn�trz autobus�w i tramwaj�w niedowidz�cy powinni m�c us�ysze� informacj�, jaki b�dzie nast�pny przystanek. Taki system przyda si� przy okazji osobom nie znaj�cym miasta - dodaje Sularz. - Trudno nam oszacowa�, ile takie przedsi�wzi�cie mo�e kosztowa�, bo mamy za ma�o parametr�w. Nie wiemy, czy miasto b�dzie chcia�o by�my wyposa�yli wszystkie nasze pojazdy w urz�dzenia lokalizuj�ce i komunikuj�ce si� z systemem czy te� wystarczy, �e b�dziemy systematycznie wyposa�ali w niego tylko te nowsze pojazdy - m�wi Marek Gancarczyk, rzecznik krakowskiego Miejskiego Przedsi�biorstwa Komunikacyjnego. Gancarczyk zwraca uwag�, �e PIP i informacj� wewn�trz pojazd�w mo�na uruchomi�, wykorzystuj�c przygotowywany dla Krakowa przez firm� Siemens system, kt�ry b�dzie obs�ugiwa� lini� Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. - System dla KST-u przewiduje m.in. przesy�anie na przystanki informacji o tym, kiedy nadjedzie tramwaj danej linii lub jaka jest przyczyna op�nienia. Tak wi�c uruchomienie PIP-u dla ca�ego miasta jest raczej kwesti� pieni�dzy ni� zaplanowania odpowiednich inwestycji - ocenia rzecznik. - Mamy obecnie dziewi�� tramwaj�w, kt�re podaj� takie informacje. Ka�da nowa maszyna b�dzie wyposa�ona w odpowiedni sprz�t - dodaje. �wietnie, ale... za co? - To �wietnie, �e radni maj� takie pomys�y, ale by�oby dobrze gdyby potrafili wskaza� �r�d�o ich finansowania. Obecnie stan naszego bud�etu jest taki, �e nie wyobra�am sobie, by inaczej ni� za pomoc� �rodk�w unijnych uda�o si� te pomys�y zrealizowa� - rozk�ada r�ce wiceprezydent Krakowa, Wies�aw Starowicz, odpowiedzialny za miejsk� komunikacj�. - Walcz� o to od 2002 roku, kiedy mia�em pierwsze spotkanie w MPK w tej sprawie. Od tamtej pory nie znalaz�a si� na takie projekty ani z�ot�wka. Osoby widz�ce nie zdaj� sobie sprawy, jak bardzo potrzebujemy d�wi�kowych informacji. Ile razy stoj� na przystanku musz� pyta� si� ludzi, kt�rzy stoj� ze mn�, co nadje�d�a. Gorzej jest noc�, kiedy na przystanku bywa pusto. Krak�w powinien bra� przyk�ad z �odzi i z Poznania, gdzie takie systemy ju� dzia�aj� od paru lat i przydaj� si� r�wnie� turystom i starszym osobom - �ali si� Jan Ortyl, prezes ma�opolskiego Zwi�zku Niewidomych i Niedowidz�cych i nie kryje zadowolenia z pomys�u nowej uchwa�y. Pozna� - jako pierwsze miasto w Polsce - wprowadzi� technologiczne udogodnienia dla niepe�nosprawnych. Od czterech lat pos�uguj� si� tam systemem PIP, a co wi�cej - mieszka�cy mog� sprawdza� rozk�ad jazdy komunikacji miejskiej, ods�uchuj�c go w swoim telefonie kom�rkowym. Na du�ych przystankach przesiadkowych s� te� ju� tablice informuj�ce podr�nych o dok�adnych godzinach odjazd�w poszczeg�lnych po��cze�, w tym o ich zmianach spowodowanych sp�nieniami. - Wszystko jest elementem wprowadzanego powoli systemu informacji pasa�erskiej - m�wi Lech Bojarski, dziennikarz "Gazety" w Poznaniu. Uruchomienie pozna�skiego PIP-u kosztowa�o miasto ok. 1,5 mln z�.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
"Gazeta Wyborcza Krak�w" - "Gadaj�ce pojazdy dla niewidz�cych i turyst�w"
To, kto nas b�dzie chcia� chroni� przed piratami?
Policja domaga si� ukarania funkcjonariusza, kt�ry mia� wypadek podczas �cigania pirata drogowego – czytamy w dzienniku “Metro”. Sier�ant S�awomir Junak �apa� pirat�w przez 16 lat. 11 grudnia 2006 r. prowadzi� opla vectr� z wideoradarem, gdy w G�rze Siewierskiej na �l�sku zobaczy� szybko jad�cy samoch�d. Ruszy� w po�cig. - �eby zmierzy� pr�dko�� pojazdu, trzeba si� do niego zbli�y� i samemu z�ama� przepisy, a potem w��czy� pomiar pr�dko�ci - t�umacz� oficerowie drog�wki. Podczas po�cigu opel sier�anta najecha� na dziur� i dachowa�. On sam ledwo prze�y�. - Szef utyskiwa�, �e rozbi�em najlepszy w�z w komendzie - wspomina. Prokuratura w zachowaniu sier�anta nie dopatrzy�a si� przest�pstwa. Uzna�a, �e co najwy�ej mo�na m�wi� o wykroczeniu. Komenda w B�dzinie skierowa�a do s�du grodzkiego wniosek o jego ukaranie. Ten uzna� sier�anta za winnego. Policjant odwo�a� si� od tej decyzji, ale je�li przegra w drugiej instancji, komenda b�dzie mog�a ��da� od niego cz�ciowego pokrycia koszt�w remontu rozbitego radiowozu. - Szef b�dzi�skiej policji powinien rozwa�y� wykorzystanie satelit�w szpiegowskich do �apania pirat�w. Wtedy niezarysowane radiowozy sta�yby w gara�u - komentuje Roman Wierzbicki, przewodnicz�cy policyjnego zwi�zku zawodowego NSZZP w Katowicach. Link do �r�d�a:
"Metro" - "Piratom lepiej da� spok�j"
Wielkie parkingi pod... Wis��
"Gazeta Krakowska": Jest nowy pomys� na rozwi�zanie problemu z parkowaniem w mie�cie. Biskup Tadeusz Pieronek proponuje budow� wielkich parking�w pod Wis��. Przyklasn�li mu kierowcy, kt�ry musz� stawa� na g�owie, by znale�� wolne miejsce na postawienie samochodu, spodoba� si� tak�e niekt�rym samorz�dowcom. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Jak mo�na wykorzysta� tereny pod nurtem Wis�y? - Postawmy tam wielkie parkingi, z kt�rych dost�p do centrum by�by �atwy i szybki - podpowiada bp Tadeusz Pieronek. Jego zdaniem ratunkiem dla miasta by�oby r�wnie� przeprowadzenie pod wod� dr�g przelotowych. - Krak�w le�y przy rzece, kt�ra zajmuje bardzo du�� przestrze� - zauwa�a. - I to w�a�ciwie w �rodku miasta. Grzechem jest nie wykorzysta� tej przestrzeni. Pomys� nie jest utopijny. Specjali�ci od tego typu konstrukcji nie widz� wi�kszych przeszk�d geologicznych ani technicznych w jego realizacji. - Pod wzgl�dem technicznym nic nie stoi na przeszkodzie, by takie parkingi wybudowa� - ocenia prof. Antoni Tajdu�, rektor krakowskiej Akademii G�rniczo-Hutniczej. - Je�li jednak wzi�� pod uwag� rachunek ekonomiczny, nie jest to zbyt tanie przedsi�wzi�cie - dodaje. Profesor Antoni Tajdu� zauwa�a, �e aby taki parking zbudowa�, nale�a�oby zej�� z pracami budowlanymi bardzo g��boko pod koryto Wis�y, a takie roboty poch�on�yby zbyt wiele pieni�dzy. Biskup Pieronek jest optymist�. Dostrzega w podwodnych parkingach co� wi�cej ni� pieni�dze. - Owszem, takie prace s� kosztowne, ale czy dora�ne rozwi�zania problemu parkowania, kt�re s� dobre na rok, dwa czy trzy lata, nie kosztuj� nas wi�cej? - pyta. - Po tych dw�ch czy trzech latach problem zn�w powraca. Pomys� biskupa spodoba� si� niekt�rym krakowskim samorz�dowcom. Link do �r�d�a:
Onet.pl – “Kierowcy w Krakowie b�d� parkowa� pod Wis��?”“Gazeta Krakowska” – “Kierowcy w Krakowie b�d� parkowa� pod Wis��?”
Zintegrowany System Zarz�dzania Ruchem odkorkuje ulice
» zarz�dzanie ruchem
Z p�rocznym op�nieniem ZDM w Warszawie uruchomi Zintegrowany System Zarz�dzania Ruchem – donosi “Polska” Inteligentne �wiat�a i czujniki maj� odkorkowa� ulice. Na prze�omie marca i kwietnia zacznie on dzia�a� w Al. Jerozolimskich i na Wis�ostradzie. Warta ponad 30 mln z� inwestycja ma u�atwi� walk� z korkami. - Nowy system sterowania ruchem ulicznym jest Warszawie niezb�dny - m�wi Jan Jankiel ze Stowarzyszenia Integracji Sto�ecznej Komunikacji. - Stan dr�g w Warszawie poprawia si� bardzo szybko, ale do tej pory brakowa�o narz�dzia do kontrolowania ruchu. Bez tego ca�a stolica wci�� sta�aby w korkach - podkre�la. Ruch drogowy w mie�cie b�dzie sterowany automatycznie. Na skrzy�owaniach zostan� zamontowane czujniki, kt�re b�d� kontrolowa� jego nat�enie na ulicach. Dzi�ki tym informacjom system b�dzie sam sterowa� zmian� �wiate�, tak by do minimum ograniczy� powstawanie kork�w. Sercem systemu jest centrala w siedzibie ZDM przy ul. Chmielnej. Dyspozytorzy, kt�rzy maj� obserwowa� na komputerach to, co dzieje si� na ulicach, b�d� mogli w razie potrzeby sami regulowa� prac� sygnalizator�w �wietlnych, by roz�adowa� ruch w mie�cie. B�d� te� na bie��co przekazywa� mediom informacje o utrudnieniach drogowych. Wzd�u� ulic pojawi� si� tablice, na kt�rych b�d� wy�wietlane informacje dotycz�ce sytuacji na sto�ecznych drogach oraz sugerowane objazdy. System monitoringu b�dzie dzia�a� tak�e w tunelach. W tym na Wis�ostradzie zamontowano a� 72 kamery. Dzi�ki nim b�dzie tam mo�na r�wnie� wprowadzi� "zielon� fal�", u�atwiaj�c� kierowcom p�ynn� jazd�. Ponadto system u�atwi poruszanie si� po mie�cie autobusom i tramwajom, kt�re zawsze b�d� mia�y pierwsze�stwo przed samochodami. - Szczeg�lnie skorzystaj� na tym tramwaje - m�wi Wojciech Szyd�owski, rzecznik prasowy Tramwaj�w Warszawskich. - Miejski transport szynowy jest traktowany priorytetowo we wprowadzanym systemie. Dzi�ki niemu tramwaje nie b�d� musia�y sta� i czeka� na zmian� �wiate� na rondach i skrzy�owaniach - zapowiada. Tramwaj, zbli�aj�c si� do skrzy�owania, b�dzie wysy�a� sygna� do centralnego komputera, kt�ry o kilka sekund przed�u�y zielone �wiat�o. Z wprowadzenia nowego systemu cieszy si� te� sto�eczna drog�wka. - Znacznie poprawi si� p�ynno�� ruchu, a to zaowocuje wi�kszym bezpiecze�stwem na drogach - przewiduje m�odszy inspektor Jacek Zalewski, naczelnik wydzia�u ruchu drogowego. - Dzi�ki inwestycji kierowcy b�d� mogli sprawniej porusza� si� po mie�cie. Jad�c zgodnie z przepisami, szybciej ni� dotychczas dotr� do celu podr�y - dodaje. Zintegrowany system zarz�dzania ruchem to tak�e korzy�� dla �rodowiska. Samochody nie b�d� ju� tak cz�sto zatrzymywa�y si� przed skrzy�owaniami. Dzi�ki temu zmniejszy si� emisja spalin. Na pocz�tku zasi�g dzia�ania systemu ograniczy si� do Powi�la i cz�ci �r�dmie�cia. W drugim etapie zacznie dzia�a� w ca�ym �r�dmie�ciu, w kolejnych miesi�cach zostanie rozszerzony na Prag� i Targ�wek. Ostatecznie obejmie 160 najwa�niejszych skrzy�owa�. Wart ponad 300 mln z� projekt pierwszego etapu wprowadzania systemu jest w po�owie finansowany z funduszy Unii Europejskiej, a w po�owie przez miasto. W najbli�szych latach system b�dzie wprowadzany tak�e na Mokotowie, �oliborzu, Woli i Ochocie. Podobny system planuj� wdro�y� te� inne miasta, np. Pozna�. Projekt ZSZR pojawi� si� w planach miasta ju� w 2005 roku. Warszawiacy mieli korzysta� z usprawnionej organizacji ruchu ju� w pa�dzierniku zesz�ego roku. Niestety, problemy przy przeprowadzaniu przetargu na wykonanie projektu prac op�ni�y uruchomienie systemu. Firma Siemens, kt�ra jako jedyna zg�osi�a si� w�wczas do konkursu, za��da�a od miasta zbyt wysokiej ceny. Ostatecznie dosz�o jednak do porozumienia – przeczytali�my w dzienniku “Polska”.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Polska” – “Na wiosn� sko�cz� si� korki na Wis�ostradzie” (1)“Polska” – “Na wiosn� sko�cz� si� korki na Wis�ostradzie” (2)
“Zielona fala” ju� dzia�a
» zielona fala
Do ko�ca roku "zielona fala" b�dzie obejmowa� trzydzie�ci trzy olszty�skie skrzy�owania – donosi z dum� “Gazeta Olszty�ska”. Drogowcy ko�cz� w�a�nie pierwszy etap jej wdra�ania. - Jeste�my zadowoleni z efekt�w - nie ukrywa Pawe� Jaszczuk, dyrektor Miejskiego Zarz�du Dr�g Most�w i Zieleni. Dostrajanie pierwszego etapu "zielonej fali" ma si� zako�czy� w styczniu. System dzia�a ju� na jedenastu skrzy�owaniach. W sumie daje to kilka r�nych tras. Miejski Zarz�d Dr�g, Most�w i Zieleni sprawdza� czasy przejazd�w tymi trasami przed i po uruchomieniu "zielonej fali". - Efekty s� zadowalaj�ce. Wsz�dzie skr�ci� si� czas przejazdu. My�limy nie tylko o kierowcach, ale tak�e o pieszych. Dlatego system jest ca�y czas dostrajany - t�umaczy Pawe� Jaszczuk. Z wylicze� drogowc�w wynika mi�dzy innymi, �e czas przejazdu od placu Roosevelta do ul. 1 Maja skr�ci� si� w godzinach porannego szczytu prawie o jedn� trzeci�, a oko�o po�udnia prawie o po�ow�. Efekty uruchomienia "zielonej fali" s� najmniej widoczne na trasie od skrzy�owania alei Pi�sudskiego z ulic� Ko�ciuszki do placu Jedno�ci S�owia�skiej. Cho� i tu w godzinach popo�udniowego szczytu czas przejazdu skr�ci� si� o ponad 30 procent. Mog�oby by� jeszcze lepiej, gdyby nie jedno ale... - Przej�cie dla pieszych na wysoko�ci centrum Alfa i s�d�w nie jest wyposa�one w sygnalizacj�, a w zwi�zku z tym pozostaje poza systemem - wyja�nia Zbigniew Gustek z Miejskiego Zarz�du Dr�g, Most�w i Zieleni. Drogowcy rozwa�ali nawet budow� systemu sygnalizacji w tym miejscu. Pomys� upad�, bo przy okazji rozbudowy Centrum Handlowego "Alfa" pod alej� Pi�sudskiego ma powsta� przej�cie podziemne. W lutym zaczn� si� prace zwi�zane z uruchomieniem drugiego i trzeciego etapu "zielonej fali". W drugim etapie system obejmie siedem sygnalizacji. Etap trzeci obejmie a� 15 sygnalizacji. Ca�y system, kt�ry obejmie w sumie 33 skrzy�owania i sygnalizacje, zacznie dzia�a� w po�owie roku.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Gazeta Olszty�ska” – “Korki znikn�y, gdy zacz�a dzia�a� zielona fala”
Autobus dla... bezdomnych
Zaparkowany w pobli�u dworca kolejowego w Olsztynie jelcz jest coraz bardziej popularny. - Informacja o tym, �e mo�na si� w nim ogrza� i napi� gor�cej herbaty, rozesz�a si� b�yskawicznie - m�wi� ludzie bez dachu nad g�ow�. Ka�dej nocy przychodzi tu ponad 20 bezdomnych. Stary Jelcz, kt�rego MPK mia�o odda� na z�om, s�u�y bezdomnym. Codziennie od godz. 19 do 7 rano ludzie znajd� tu dach nad g�ow�, ogrzej� si� i napij� gor�cej kawy zbo�owej lub herbaty. W �rodku s� dwa elektryczne piece do ogrzewania, dystrybutor z ciep�� i zimn� wod� i koce, kt�rymi mog� si� okry�. Autobus dla bezdomnych to pomys� Miejskiego O�rodka Pomocy Spo�ecznej. Dyrekcja miejskiej opieki spo�ecznej przyznaje, �e autobus dla bezdomnych to na razie eksperyment. Ale ju� wida�, �e pomys� spodoba� si� ludziom, kt�rzy nie maj� dachu nad g�ow�. - Pierwszego dnia przysz�o tylko dziewi�� os�b, nast�pnego <?xml:namespace prefix = st1 ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" />13, a w ostatni� noc by�o ich ju� 17 - opowiada autobusowy opiekun bezdomnych, chce zosta� anonimowy. Z autobusu wychodz� zwykle o godz. 4 lub 5 nad ranem. W pi�tek, cho� nie by�o mrozu, ju� przed godz. 19 przed jelczem sta�a kolejka bezdomnych. Z niecierpliwo�ci� czekali na pracownika MOPS-u, kt�ry przez noc pilnuje porz�dku w autobusie i zaparza im gor�ce napoje. Kilkana�cie minut po godz. 19 w autobusie siedzia�o kilkunastu bezdomnych, przed godz. 21 by�o ich ju� 20. - To by� strza� w dziesi�tk� - m�wi� nam pan Waldemar. - S�ysza�em o autobusach dla bezdomnych, kt�re je�d�� nocami po ulicach miasta. Ale ten nasz autobus to chyba takie jedyne cudo w Polsce, bo tutaj naprawd� mo�na w spokoju posiedzie�. Teraz jestem w "do�ku". Dlatego chcia�bym, by ten jelcz sta� tu przez ca�y rok. - B�yskawicznie rozesz�a si� fama, �e przy dworcu stoi autobus, w kt�rym mo�na si� troch� zagrza� - dodaje inny bezdomny. - Ludzie teraz du�o o tym m�wi� i ciesz� si� z tego pomys�u. Niekt�rzy wol� do autobusy, ni� do schroniska . El�bieta Siehe�-Kopy��: - Generalnie to nie jest noclegownia, cho� je�li kto� ju� za�nie, to go przecie� nie wyrzucimy. Tutaj przychodz� ludzie wolni, kt�rzy nie lubi� dyscypliny, kt�rej trzeba przestrzega� w schronisku. Wchodz� i wychodz�, kiedy chc�. Je�li autobus dalej b�dzie si� cieszy� tak� popularno�ci�, postoi do ko�ca zimy. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
"Gazeta Wyborcza Olsztyn" - "Autobus cieszy bezdomnych z dworca PKP"
Don Kichot walki z piratami drogowymi
Up�yn�o kilka miesi�cy od czasu, kiedy mieszkaniec �obza - pan Edward Stefanowski - ustawi� przy ul. Wary�skiego (obok swojego domu) “fotoradar” w�asnej konstrukcji i skutecznie dyscyplinowa� pirat�w drogowych – przypomina “Kurier Szczeci�ski”. Rzecz by�a g�o�na nawet za oceanem. Zako�czy�o si� interwencj� s�u�b porz�dkowych, kt�re zarzuci�y naszemu bohaterowi ustawienie atrapy w pasie drogi wojew�dzkiej bez odpowiednich pozwole�... Okaza�o si�, �e urz�dowe koncesje to jedno, a pomys�owo�� ludzi to drugie. Pan Edward tym razem przeciwko piratom przygotowa� motocykl - NRD-owsk� emzetk�, kt�ra pomalowana na bia�o wygl�da jak wehiku� drog�wki. Na razie cierpliwie czeka, a� uzyska pozwolenie na ustawienie jej w pobli�u drogi. Cho� wielu uwa�a, �e pojazd ten ma prawo do “parkowania” na poboczu, to jednak z szacunku dla �obeskich str��w prawa pan Edward nie chce z “porad” robi� u�ytku. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Kurier Szczeci�ski” – “Z emzetk� na pirat�w”
Kurs prawa jazdy w nagrod�
Kurs j�zyka obcego, mi�dzynarodowy dokument potwierdzaj�cy znajomo�� oprogramowania komputerowego, nowy zaw�d, kurs przygotowuj�cy do matury lub startu na studia... To wszystko mo�na zdoby� za darmo, uczestnicz�c w projektach organizowanych przez hufiec pracy. W�adze hufca dorzucaj� jeszcze darmowy kurs prawa jazdy. Projekt O�rodka Szkolenia Zawodowego z Warmi�sko-Mazurskiego OHP sfinansowa� Europejski Fundusz Spo�eczny. By� adresowany by� do m�odzie�y w wieku 18-24 lata, kt�ra jest w klasie maturalnej lub ma �wiadectwo dojrza�o�ci, a nie pracuje i chce si� wybra� na studia. W Olsztynie wzi�o w nim udzia� 30 os�b, kt�re zdobywa�y kwalifikacje w zawodzie: kosmetyczka, wiza�ystka i magazynier lub uczy�y si� podstaw ksi�gowo�ci. Zdobycie konkretnego zawodu to nie wszystko. Podczas trwaj�cego rok szkolenia wszyscy uczestnicy dostan� mi�dzynarodowy dokument potwierdzaj�cy umiej�tno�� obs�ugi komputera. - Do tego dochodz� warsztaty z doradztwa zawodowego, spotkania z psychologiem i prawnikiem, kurs j�zykowy na wybranym poziomie - wylicza zalety projektu Marek Obr�bski z OHP. - Jakby tego by�o ma�o, to osoby doje�d�aj�ce otrzymuj� zwrot koszt�w podr�y, a dziesi�� najlepszych os�b wskazanych przez naszych doradc�w zawodowych ju� zacz�o uczestniczy� w kursie na prawo jazdy kategorii B – poinformowa�a “Gazeta Olszty�ska”.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Gazeta Olszty�ska” – “Za darmo zdobyli zaw�d, a w nagrod� kurs prawa jazdy”
“Nieuprzywilejowani” kierowcy
Prezydenci �odzi nic nie robi� sobie z przepis�w o ruchu drogowym – donosi “Express Ilustrowany”. Ilekro� miejscy notable przyje�d�aj� na jak�� uroczysto�� w Teatrze Nowym, zawsze ich samochody parkuj� na zakazie. Podczas uroczysto�ci nadania imienia Kazimierza Dejmka Teatrowi Nowemu. Trzy fordy mondeo Urz�du Miasta �odzi, kt�rymi przyjechali m.in. prezydent i wiceprezydent, parkowa�y na ul. Wi�ckowskiego, pomimo �e zabrania� im tego stoj�cy tam zakaz zatrzymywania si� i postoju. Gdy uczestnicy uroczysto�ci przenie�li si� sprzed teatru do wn�trza, pojazdy z kierowcami w �rodku czeka�y na swoich dysponent�w przed samym wej�ciem. Jakby tego by�o ma�o, aut pilnowali stra�nicy miejscy. Wcze�niej odcinek ulicy pomi�dzy al. Ko�ciuszki a ul. W�lcza�sk�, na polecenie Zarz�du Dr�g i Transportu, zamkni�to na kilka minut dla ruchu. Redakcja zapyta�a w Urz�dzie Miasta �odzi, czy ich kierowc�w nie obowi�zuj� przepisy o ruchu drogowym? Przecie� kilka tygodni temu prezydent Jerzy Kropiwnicki nakaza� osobi�cie kara� wszystkich, kt�rzy parkuj� na ul. Piotrkowskiej. Blokady na ko�a za�o�ono w�wczas m.in. ��dzkim parlamentarzystom. - Ulica Wi�ckowskiego by�a zamkni�ta dla ruchu, dlatego nie by�o r�nicy, gdzie parkuj� nasze auta - t�umaczy Marzena Koroste�ska, z-ca rzecznika prasowego UM�. - Nawet gdy ulica jest zamkni�ta, to znaki i tak obowi�zuj� - powiedziano nam jednak w drog�wce. Poza tym po ods�oni�ciu patrona ulic� otwarto, a urz�dowe samochody wci�� sta�y na zakazie. - Nie znam przepisu, kt�ry m�wi, �e prezydenckie samochody s� zwolnione z przestrzegania przepis�w drogowych - dodaje Rados�aw Kluska ze stra�y miejskiej w �odzi. - Przed i w czasie imprezy pomagali�my tylko w jej sprawnej organizacji. Ka�dy "nieuprzywilejowany" kierowca za parkowanie auta na zakazie zap�aci mandat 100-z�otowy, inkasuj�c przy tym jeden punkt karny.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Express Ilustrowany” – “Prezydenci maj� przepisy w nosie”
Drogie winietki ekologiczne
» zielona strefa
Do centr�w Berlina, Kolonii i Hanoweru od 1 stycznia br. mo�na wjecha� tylko z ekologiczn� winietk� naklejon� w prawym dolnym rogu przedniej szyby naszego samochodu – przypomina “Kurier Szczeci�ski”. Jak si� okazuje, to dla wielu Polak�w spore utrudnienie. Tym bardziej �e ceny za nalepki s� r�ne - w zale�no�ci od tego, gdzie si� je kupuje. W�adze niemieckich miast wprowadzi�y w centrach tzw. strefy ekologiczne. Nie mog� w nie wje�d�a� samochody stare lub niespe�niaj�ce obowi�zuj�cych norm emisji spalin. Berli�ska strefa obejmuje praktycznie ca�e centrum stolicy Niemiec - jest oznaczona specjalnie utworzonymi do tego celu znakami drogowymi i zawiera si� w obr�bie tzw. wewn�trznego ringu berli�skiego, wyznaczonego trasami kolejki miejskiej S-Bahn. Zielone naklejki musz� mie� wszyscy - berli�czycy, mieszka�cy innych niemieckich miast i obcokrajowcy. Za 5 euro mo�na je naby� w Biurach Rejestracji Pojazd�w Samochodowych przy Krajowym Urz�dzie Spraw Obywatelskich i Porz�dkowych. Jeden znajduje si� w berli�skiej dzielnicy Kreuzberg, drugi na Lichtenbergu (dokumenty wydaje si� od r�ki). Poza tym winietki s� dost�pne w autoryzowanych warsztatach TUV i DEKRA (oraz w zak�adach z nimi wsp�pracuj�cych), ale tu ich cena mo�e by� du�o wy�sza. Ka�dy zak�ad mo�e sam ustala� koszt winietki. Jak si� dowiedzieli�my, w zak�adzie DEKRA w Berlinie nalepka kosztuje 10 euro (wykaz stacji zajmuj�cych si� sprzeda�� nalepek znajduje si� na stronie internetowej Ambasady Niemiec w Warszawie). Ale “zielone naklejki" mo�na kupi� r�wnie� w Polsce. W Szczecinie uprawniony do tego jest warsztat samochodowy “Geometric" przy ul. Floriana Szarego 30 (prostopad�a do ul. Metalowej). Trzeba tylko zanie�� dow�d rejestracyjny (orygina� i ksero) oraz �wiadectwo homologacji lub pismo z serwisu z informacj� o emisji spalin auta. Ksero tych dokument�w zostanie przes�ane do biura DEKRY w Warszawie. Formalno�ci trwaj� 5 dni roboczych. Za naklejk� trzeba zap�aci� 183 z� brutto. Plakietki nie maj� okre�lonej daty wa�no�ci. Oznacza to, �e “op�ata za wjazd do �r�dmie�cia” jest jednorazowa. Plakietka jest wa�na w ka�dym niemieckim mie�cie, kt�re wprowadzi�o obostrzenia. Je�li jej nie nakleimy na szyb� naszego samochodu, a wjedziemy do strefy ochronnej, grozi nam mandat w wysoko�ci 40 euro. Aby otrzyma� naklejk�, nie wystarczy got�wka. Nie wszystkie samochody s� uprawnione do wjazdu do zielonej strefy Berlina. Diesle po raz pierwszy zarejestrowane przed 1997 r., a samochody nap�dzane benzyn� zarejestrowane przed 1993 r. nie maj� �adnych szans - s� za stare.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
PRAWO DROGOWE @ NEWS nr 1/2008 – 1.1.2008. W “zielonej strefie” nie chc� starych samochod�w”“Kurier Szczeci�ski” – “Strefy ekologiczne w niemieckich miastach. Drogie plakietki”
Kolejna klasa policyjna
Prawdopodobnie od wrze�nia ruszy kolejna klasa o profilu policyjnym. Obok Malborka, S�upska i Ustki m�odzie� zainteresowan� prac� policyjn� b�d� kszta�ci� Chojnice. Deklaracj� o wsp�pracy w tej sprawie podpisali na pocz�tku br. roku Komendant Powiatowy Policji – m�. insp. Janusz Gierszewski , Rektor PWSH "Pomerania" - dr Jacek Borzyszkowski oraz Dyrektor Zespo�u Szk� Ponadgimnazjalnych nr 1 – mgr in�. Jan Semrau. Z inicjatyw� utworzenia klasy wyszed� Piotr Pawlicki, nauczyciel i radny Chojnic. Przyszed� do Komendanta Powiatowego Policji z propozycj� stworzenia programu nauczania k�ad�cego nacisk na zagadnienia bezpiecze�stwa publicznego. Szko�a przygotowywa� b�dzie m�odzie�, kt�ra powa�nie my�li o podj�ciu w przysz�o�ci s�u�by w Policji. Wraz z porozumieniem pe�n� par� ruszy�y prace nad programem nauczania. Autorzy pomys�u nie ukrywaj�, �e wzorem dla nich jest dzia�aj�ca w Ustce klasa o podobnym profilu. Zaznaczaj� jednak, �e to tylko punkt wyj�cia. Program ma by� nowatorski i wywa�ony, ma nie�� w sobie r�wnie du�o teorii co praktyki. Na przysz�ych uczni�w czekaj� obozy, wyjazdy i dodatkowe zaj�cia ruchowe. Pomys�odawcy licz�, �e uda si� zorganizowa� wycieczki do szk� policyjnych, �eby pokaza� jak faktycznie wygl�da szkolenie funkcjonariusza. Dla podkre�lenia odmienno�ci profilu, jej liceali�ci najprawdopodobniej nosi� b�d� specjalnie zaprojektowane mundurki. W szkole istnieje ju� “klasa wojskowa”, kt�rej uczniowie chodz� na zaj�cia w mundurkach przypominaj�cych prawdziwe mundury wojskowe. Pomys�odawcy utworzenia profilu policyjnego te� chcieliby p�j�� tym tropem. Klasa ma ruszy� od przysz�ego roku szkolnego. Trafi� do niej ch�tni absolwenci gimnazj�w. Na razie chyba obejdzie si� bez dodatkowych egzamin�w, cho� prawdopodobnie przyszli pierwszoklasi�ci odb�d� rozmow� kwalifikacyjn�, by sprawdzi� czy powa�nie podchodz� do nauki w tak sprofilowanej klasie. Jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia zanim pierwszy ucze� zasi�dzie w �awce "klasy policyjnej". Czas nagli, bo rekrutacja do szk� �rednich ju� w czerwcu. Mo�e w�a�nie takie klasy oka�� si� rozwi�zaniem problem�w kadrowych policji. Pierwsz� "klas� policyjn�" w pomorskim stworzono w 2005 roku w Zespole Szk� Technicznych w Ustce. Aktualnie w wojew�dztwie pomorskim istniej� aktualnie 3 klasy realizuj�ce program "Wybranych zagadnie� z bezpiecze�stwa publicznego". Poza Ustk� program realizuj� Zesp� Szk� Ponadgimnazjalnych nr 4 w Malborku i II Liceum Og�lnokszta�c�ce ze S�upska. Honorowy patronat nad realizacj� programu w tych szko�ach obj�a s�upska Szko�a Policji. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Komenda G��wna Policji – “Kolejna klasa policyjna”
Nie wystawiaj r�k z jad�cego pojazdu
M�odemu Australijczykowi prawie urwa�o r�k�, gdy jad�c samochodem macha� do dziewczyn - poda�a australijska policja. 20-latek siedzia� na miejscu pasa�era. Podczas przejazdu przez Bunbury, w Australii Zachodniej, zamacha� do dw�ch m�odych pa�, jednak gdy tylko wyci�gn�� r�k� przez okno, kierowca jego samochodu nagle skr�ci�, a nadje�d�aj�cy w�z terenowy uderzy� w wyci�gni�t� r�k�. Teraz m�odemu m�czy�nie grozi amputacja ko�czyny.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Onet.pl - "Prawie stracil r�k�, bo... macha� do dziewczyn"
Zanim zaczniesz ratowa� (2)
» ratownictwo drogowe
Redakcja newslettera turystycznego PZM cykl dotycz�cy kursu pierwszej pomocy. W drugim odcinku radzi: udzielaj�c pierwszej pomocy pami�taj o tym, aby post�powa� zgodnie z zasad� "po pierwsze nie szkodzi�", a tak�e o swoim bezpiecze�stwie. Czytamy dalej: Pierwsza pomoc przedlekarska w wypadku komunikacyjnym polega na wykonaniu podstawowych czynno�ci maj�cych na celu ratowanie �ycia lub zdrowia os�b poszkodowanych, przed przybyciem pogotowia ratunkowego i innych wyspecjalizowanych s�u�b ratowniczych. Je�eli sytuacja nie zagra�a �yciu (brak t�tna, oddechu, po�ar samochodu) to nie ruszaj poszkodowanego. Transportem poszkodowanych w wypadku i pomoc� medyczn� zajmie si� wykwalifikowany personel medyczny.Je�eli istnieje na przyk�ad gro�ba wybuchu samochodu nale�y przetransportowa� poszkodowanych w bezpieczne miejsce. W pierwszej kolejno�ci nale�y ewakuowa� osoby w ci�kim stanie. W celu dostania si� do rannych mo�e zaistnie� potrzeba wy�amania przedniego fotela i przeci�cia pas�w bezpiecze�stwa. Najpierw ostro�nie zbadaj ofiar�. Podchodz�c do poszkodowanego nale�y oceni� jego miejsce pod k�tem bezpiecze�stwa dla siebie i chorego (g��wna zasada to: bezpiecze�stwo ratownika jest zawsze najwa�niejsze ). R�wnie� ze wzgl�du bezpiecze�stwa do le��cej ofiary podchod� zawsze od strony g�owy. Po dotarciu do poszkodowanego nale�y oceni� jego stan: czy jest przytomny: czy reaguje na g�o; czy reaguje na dotyk oraz czy reaguje na b�l; czy oddycha: czy klatka piersiowa rytmicznie si� unosi, czy za pomoc� przy�o�enia ucha do jamy ustnej i nosa daje si� wyczu� strumie� wydychanego powietrza; czy ma zachowane t�tno: kontroli dokonujemy na t�tnicach szyjnych znajduj�cych si� po obu stronach, powy�ej krtani, w zag��bieniu pomi�dzy krtani� a mi�niami szyi, u�ywaj�c drugiego, trzeciego i czwartego palca). Nie wolno bada� t�tna jednocze�nie na obydwu t�tnicach szyjnych. Kontrola oddechu i t�tna powinna trwa� przynajmniej 5-10 sekund. W przypadku braku wyczuwalnego t�tna i oddechu nale�y przyst�pi� do pe�nej akcji reanimacyjnej. Poszkodowanemu z wyczuwalnym t�tnem ale bez oddechu nale�y udro�ni� drogi oddechowe i wykona� sztuczne oddychanie. Osob� nieprzytomn� z zachowanym kr��eniem i oddychaniem nale�y u�o�y� w pozycji bezpiecznej, tzw. bocznej ustalonej. Nast�pnie nale�y dokona� bardziej szczeg�owej oceny stanu poszkodowanego ze szczeg�lnym uwzgl�dnieniem takich zagadnie� jak krwawienie, z�amania, uraz kr�gos�upa, oparzenia, wstrz�s. Je�eli sytuacja nie zagra�a �yciu to nie ruszaj poszkodowanego!<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Newsletter turystyczny PZM – “Mog� uratowa� �ycie! (2)PRAWO DROGOWE@NEWS – Pierwsza pomoc
Jak je�dzi� superszybkimi autami
» bezpiecze�stwo jazdy
Trzydziestu najlepszych policjant�w ruchu drogowego z komend w regionie warmi�sko-mzurskim z podziwem patrzy�o na umiej�tno�ci Zbigniewa Staniszewskiego, olszty�skiego kierowcy rajdowego. Mistrz kierownicy szkoli� ich w szybkiej i bezpiecznej je�dzie nowymi renaultami. Ca�odniowe szkolenie zacz�to od zaj�� teoretycznych na temat obs�ugi i wykorzystania wideorejestrator�w. Potem o nowo zakupionych meganki m�wi� Hubert Winiarz, przedstawiciel firmy Renault. Przed szkoleniem praktycznym Zbigniew Staniszewski m�wi� policjantom o pozycji za kierownic�, odpowiednim jej trzymaniu, technice pokonywania zakr�t�w czy wychodzeniu z po�lizgu. Policjanci - ze Staniszewskim jako pilotem i instruktorem - mieli okazj� pierwszy raz wypr�bowa� auta, kt�rymi ju� w marcu b�d� �ciga� pirat�w drogowych. Jakie by�y wra�enia funkcjonariuszy? - To szybkie auto, ma bardzo dobre przyspieszenie. Dlatego, by dobrze nim je�dzi�, trzeba po�wi�ci� troch� czasu na trening - przyzna� Grzegorz Rado� z komendy powiatowej w E�ku. - Nieoznakowanym fordem mondeo je�d�� ju� od p�tora roku - dodawa� Artur Kosieracki z olszty�skiej drog�wki. - Ale tym nowym autem na pewno �atwiej b�dzie mi si� �ciga�o drogowych pirat�w. Renault megane ma o wiele lepsze przyspieszenie w przedziale od 100 do 150 km/godz. Plusem tego auta jest te� to, �e b�dziemy mogli nagrywa� kierowc�w z przodu i ty�u samochodu.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Gazeta Olszty�ska” – “Kierowca rajdowy pokaza�, jak je�dzi� superszybkimi autami”“Gazeta Wyborcza Olsztyn” – “Stanik w radiowozie uczy� policjant�w”
Jak radzi� sobie ze stresem przez egzaminem
W WORD w Lublinie odby�o si� kolejne spotkanie z psychologiem pn. " Jak radzi� sobie ze stresem przed egzaminem". Wojew�dzki O�rodek Ruchu Drogowego w Lublinie proponuje osobom, kt�re po raz kolejny nie zaliczy�y egzaminu praktycznego nieodp�atne spotkania z psychologiem. Na spotkania zapraszaj� w ka�dy pierwszy i trzeci czwartek miesi�ca. Psycholog pomaga kandydatom na kierowcom w analizie przyczyn niepowodzenia i udzieli wskaz�wek pozwalaj�cych na zminimalizowanie czynnik�w negatywnych wyst�puj�cych w trakcie egzaminu.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
WORD w Lublinie – Aktualno�ci
Koniec z gwa�tami w autobusach
Kilka linii transportowych w Meksyku zaoferowa�o autobusy tylko dla kobiet w ramach pilota�owego programu ochrony pasa�erek przed molestowaniem seksualnym. Jak informuje agencja AFP, wed�ug prokuratury w stolicy Meksyku, w 2007 r. do 14 proc. przypadk�w molestowania, przemocy seksualnej i gwa�t�w dosz�o w �rodkach transportu komunalnego, czyli w metrze i autobusie. Co 20-30 minut autobusy najpopularniejszych linii s� przeznaczone wy��cznie dla kobiet. Ju� wcze�niej w metrze wprowadzono o pe�nych godzinach kursy, na kt�rych do trzech pierwszych wagon�w wst�p maj� tylko panie. "Podr�owanie w kobiecym towarzystwie jest du�o przyjemniejsze. Mimo �e mam 58 lat, m�czy�ni przyklejaj� si� do mnie. Mo�na sobie wyobrazi�, co robi� m�odym dziewczynom" - powiedzia�a Alejandra Lugo. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
INTERIA pl. - "Koniec z gwa�tami w autobusach"
Termin rejestracji zam�wiony przez telefon
Zarejestrowanie samochodu mia�o by� banalnie proste. Kierowca telefonuje, umawia si� na konkretny dzie� i godzin�, przychodzi i spraw� za�atwia. Bez stania w kolejkach, straconych nerw�w i zmarnowanego czasu. Tymczasem do wydzia�u komunikacji nie spos�b si� dodzwoni�. Albo telefon jest zaj�ty, albo nikt nie podnosi s�uchawki. Zdaniem Czytelnika "Dziennika ��dzkiego", takie u�atwianie kierowcom �ycia jest utrudnianiem. Uwa�a, �e lepszym rozwi�zaniem byli tzw. stacze, kt�rzy za niewielk� op�at� stali w kolejkach i za�atwiali za kierowc�w wszystkie sprawy. Bogus�aw Hawry�, dyrektor wydzia�u praw jazdy i rejestracji pojazd�w, zapewnia, �e dw�ch pracownik�w codziennie dy�uruje przy telefonach uruchomionych dla mieszka�c�w. Przyjmuj� tak�e zg�oszenia wys�ane poczt� elektroniczn�. - Przez ca�y dzie� telefony si� dos�ownie urywaj�, wi�c mog�o si� zdarzy�, �e by�y zaj�te - wyja�nia Bogus�aw Hawry�. - Natomiast niemo�liwe, �eby nikogo nie by�o czy celowo nie odbiera�. Ale bez numeru telefonu, pod kt�ry kierowca dzwoni�, nie jestem w stanie wyja�ni�, dlaczego mia� takie k�opoty. Reorganizacj� pracy wydzia�u zrobiono we wrze�niu ubieg�ego roku. Mia�a zapobiec gigantycznym kolejkom, ustawiaj�cym si� d�ugo przed otwarciem urz�du, oraz u�atwi� za�atwianie spraw. Zamiast godzinami wystawa� w ogonkach do informacji i po numerek do okienka, teraz kierowcy mog� sobie umawia� wizyty telefonicznie lub przez internet. Dodatkowo telefonicznie mog� uzyska� informacj�, jakie dokumenty b�d� im potrzebne. Ci, kt�rzy przyjad� do urz�du p� godziny przed zamkni�ciem, maj� gwarancj�, �e spraw� za�atwi� tego samego dnia. Czyli dostan� numerek do okienka na okre�lon� godzin�. - Podzieli�em naszych petent�w na dwie grupy: tych, kt�rzy rejestruj� jedno auto, oraz "hurtownik�w", za�atwiaj�cych kilka dowod�w. Mamy dwie kolejki, dzi�ki czemu sprawy s� za�atwiane szybciej - t�umaczy Bogus�aw Hawry�. - Owszem, zdarza si�, �e okienko jest puste, bo urz�dnik za�atwi� co� szybciej. Ale nast�pny klient jest ju� zapisany, wi�c nie mo�na nikogo obs�ugiwa� poza kolejno�ci�, bo zn�w powsta�by okropny ba�agan. Dyrektor Hawry� twierdzi, �e dotychczas nikt si� nie skar�y� na wprowadzone usprawnienia. Ale przyznaje, �e dziennie wydzia� obs�uguje oko�o 800 os�b, wi�c... - Wszystkich uszcz�liwi� si� nie da - rozk�ada r�ce Hawry�.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
"Dziennik ��dzki" - "Kierowca zn�w czeka""Polaka" - "Kierowca zn�w czeka"
Zawracanie o 180 stopni
» zawracanie
Zawracanie o 180 stopni to wed�ug Ksi�gi Rekord�w Guinnessa sytuacja, kiedy jad�cy ty�em w linii prostej pojazd wykonuje obr�t o 180 stopni, po kt�rym porusza si� przodem w tym samym kierunku w linii prostej. Grant zdo�a� obr�ci� 100-konne Renault Twingo GT pomi�dzy barierkami oddalonymi od siebie o zaledwie <?xml:namespace prefix = st1 ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" />378 cm. Nale�y r�wnie� wzi�� pod uwag� fakt, i� pojazd mierzy 360 cm (18 cm r�nicy)! Podczas wykonywania numeru kaskaderskiego, odleg�o�� nadwozia od barierek wynosi�a oko�o 4 centymetr�w... Poprzedni rekord Guinnessa w zawracaniu o 180 stopni zosta� ustanowiony 9 kwietnia 1999 roku w Monachium w Niemczech. Russ Swift obr�ci� samoch�d pomi�dzy barierkami rozstawionymi na szeroko�ci wi�kszej od d�ugo�ci pojazdu o 172 centymetry.
Onet.pl – “Rekord w zawracaniu o 180 stopni pobity!”
Odblaski na furmankach... zbyt nowoczesne
» o�wietlenie pojazdu
» pojazdy konne
W stanie Kentucky rozpocz�a si� s�dowa batalia pomi�dzy miejscow� policj� i spo�eczno�ci� Amisz�w, kt�rzy nie chc� umieszcza� na swoich furmankach �wiate� i znak�w odblaskowych. Wyznawcy niezwyk�ej religii twierdz�, �e obowi�zuj�cy w Kentucky nakaz o�wietlania wszystkich pojazd�w narusza ich swobod� religijn� zmuszaj�c ich do u�ywania "zbyt �wiatowych" i nowoczesnych rozwi�za�. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Onet.pl – “Swoboda religijna naruszona przez... �wiat�a”
S�uchaj�cy muzyki wpadaj� pod auta
Coraz wi�cej m�odych Australijczyk�w s�uchaj�cych muzyki w s�uchawkach wpada pod samochody, dlatego australijska policja przygotowa�a nietypow� kampani� spo�eczn�, kt�ra ma zwr�ci� uwag� spo�ecze�stwa na ten problem. Na billboardach pojawi�y si� zdj�cia m�odych ludzi le��cych na jezdni. Obok nich charakterystyczne bia�e iPody i bia�e s�uchawki, kt�re "obrysowuj�" posta� - zupe�nie jak na zdj�ciach z miejsca wypadku. W rogu has�o, kt�re wyja�nia: "Uwa�aj na samochody, kiedy chodzisz w s�uchawkach".<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Gazeta pl.” – “Australijska policja: m�odzie� ginie przez bia�e iPody”
Pijany kierowca i �miertelne potr�cenie - Policjanci zatrzymali w areszcie kierowc�, kt�ry wczoraj wieczorem �miertelnie potr�ci� m�czyzn�. Sprawca mia� 3,14 promila alkoholu w organizmie. O godzinie 18.15 w Zabrniu w pow. tarnobrzeskim 37-letni Mariusz B. podczas wyprzedzania fiata seicento potr�ci� id�cego z przeciwka m�czyzn� prowadz�cego rower. 71-letni mieszkaniec Zabrnia, zgin��. Kierowca trafi� do aresztu. Grozi mu 12 lat wi�zienia.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Z promilami mi�dzy zaporami - Do niecodziennego zdarzenia dosz�o w Broniszach na przeje�dzie kolejowym. Powiadomieni przez �wiadk�w zdarzenia policjanci z O�arowa Mazowieckiego zatrzymali 56-letniego J�zefa P. M�czyzna zaparkowa� na przeje�dzie kolejowym pomi�dzy zamkni�tymi zaporami. Mia� 2,7 promila alkoholu we krwi. J�zef P. trafi� do policyjnej celi.Par� minut przed godzin� 17.00 dy�urny komisariatu w O�arowie Mazowieckim zosta� powiadomiony, �e w Broniszach przy ulicy Piastowskiej na torach pomi�dzy zamkni�tymi zaporami stoi samoch�d, a jego kierowca prawdopodobnie jest nietrze�wy. Aby nie dopu�ci� do tragedii, policjanci natychmiast pojechali na miejsce. �wiadkowie zdarzenia wyja�nili, �e gdy wyszli, aby pom�c zepchn�� samoch�d z torowiska, w tym momencie kieruj�cy pojazdem chwiejnym krokiem uciek� w kierunku pobliskiej ulicy. Penetracja terenu i podj�ta obserwacja samochodu, pozwoli�y po kr�tkim czasie zatrzyma� kierowc�. 56-letni J�zef P. o�wiadczy�, �e to on kierowa� pojazdem, gdy ten akurat na przeje�dzie kolejowym nagle zgas� i nie chcia� ponownie zapali�. Szybko okaza�o si�, �e m�czyzna mia� 2,7 promila alkoholu we krwi. J�zef P. trafi� do policyjnej celi. Gdy wytrze�wieje zostan� mu przedstawione zarzuty. Post�powanie prowadzi komisariat w O�arowie Mazowieckim.
"Pod pr�d" z 1,4 promila alkoholu we krwi - Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali kierowc�, kt�ry jecha� “pod pr�d” ulic� Kr�powickiego. Badanie trze�wo�ci wykaza�o w organizmie Rados�awa G. 1,4 promila alkoholu. 26-latek trafi� do policyjnego aresztu. Za prowadzenie samochodu w stanie nietrze�wo�ci m�czy�nie grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolno�ci. Do zdarzenia dosz�o w nocy. Pijany rowerzysta jecha� bez �wiate� - Wieczorem policjanci z Braniewa zatrzymali 45-letniego Kazimierza C., mieszka�ca okolic Fromborka.- M�czyzna jecha� nieo�wietlonym rowerem, dodatkowo mia� 1,82 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - m�wi nadkom. Anna Kos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie. - Kazimierz C. noc sp�dzi� w policyjnym areszcie. Po wytrze�wieniu odpowie przed s�dem w trybie przyspieszonym. Grozi mu do roku wi�zienia. Policjanci przypominaj� o obowi�zkowym wyposa�eniu roweru w �wiat�a, a dodatkowo w elementy odblaskowe dla samego kieruj�cego - na przyk�ad kamizelki. Rowerzysta jest w�wczas widoczny w �wietle samochodowych reflektor�w ju� z odleg�o�ci 150-<?xml:namespace prefix = st1 ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" />300 metr�w.
Pijany pi�karz zasn�� na autostradzie - Rob Malcolm, szkocki obro�ca Derby County, po jednym ze spotka� by� tak sfrustrowany postaw� s�dziego meczu, �e najpierw si� upi�, a p�niej zasn�� w swoim samochodzie zaparkowanym na pasie szybkiego ruchu. Historia wydarzy�a si� 27 grudnia poprzedniego roku. Godzina 6.30 rano, samoch�d Roba Malcolma stoi pomi�dzy �rodkowym, a najszybszym pasem autostrady. Pierwszy kierowca, kt�remu przysz�o wymija� zawalidrog�, opowiada� o ekstremalnych doznaniach wi���cych si� z tym manewrem, "od wypadku dzieli�y mnie centymetry". Nast�pny kierowca zatrzyma� si�, obudzi� Malcolma i nam�wi� go, by ten zjecha� swoim Range Roverem na pobocze, nast�pnie zadzwoni� na policj�. Mundurowi tylko potwierdzili, �e pi�karz jest pijany i od tego momentu k�opot innych kierowc�w sta� si� problemem Malcolma.
Komenda G��wna Policji – “Pijany kierowca i �miertelne potr�cenie”Komenda G��wna Policji – “Z promilami mi�dzy zaporami”Komenda G��wna Policji – “”Pod pr�d” z 1,4 promila alkoholu we krwi”“Dziennik Elbl�ski” – “Pijany rowerzysta jecha� bez �wiate�”“Z.Czuba pl. Inny portal sportowy” – “Pijany pi�karz zasn�� na autostradzie”
» system nawigacji
^ System wykorzystuje "laser, zestaw teleobiektyw�w, ruchome lustro zamontowane w tablicy rozdzielczej", aby wy�wietli� nad drog� lini� wskazuj�c� w�a�ciwy kierunek jazdy.
^ W nocy system u�atwia odnalezienie w�a�ciwego skr�tu. (229-6)<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Firma Making Virtual Solid przedstawi�a system Virtual Cable maj�cy wsp�pracowa� z systemami nawigacji satelitarnej. Ma on wy�wietla� lini� na przedniej szybie, kt�ra pokazuje zadan� drog�. Urz�dzenia wy�wietlaj�ce podstawowe informacje (najcz�ciej aktualn� pr�dko��) na przedniej szybie s� znane w motoryzacji od dwudziestu lat. Pierwszym samochodem z systemem HUD (Head Up Display) by� Oldsmobile Cutlass Supreme z 1988 roku. T� technologi� postanowiono wykorzysta� do projekcji na przedniej szybie drogi, jak� kierowca wprowadzi� do nawigacji. System jest prosty i nie absorbuje uwagi kierowcy, pozwalaj�c prowadzi� samoch�d bez odrywania wzroku od drogi. Kierowca jest prowadzony jak po sznurku a linia wskazuj�ca kierunek dostosowuje si� r�wnie� do ukszta�towania terenu. Dodatkow� zalet� systemu jest uniwersalno�� przekazu informacji. Odpada wi�c konieczno�� tworzenia dziesi�tek wersji j�zykowych, w kt�rych wyg�aszane s� komunikaty dla kierowcy. Firma Making Virtual Solid (MVS) nie zamierza wypuszcza� urz�dzenia montowanego oddzielnie, lecz ma nadziej� na wsp�prac� z producentami urz�dze� nawigacji satelitarnej. Prace nad doskonaleniem systemu Virtual Cable ci�gle trwaj�. W przypadku wdro�enia go do produkcji, cena nie powinna przekroczy� 400 dolar�w.
CRAVE - “Virtual Cable: Best sat-nav concept ever?”Design.news – “Virtual Cable System Displays Cable Rendering for Auto Navigation”www.engadet - “Virtual Cable nav system superimposes route guidance on your windshield in 3D”“Gazeta pl. Auto” - “Jak po sznurku”
Zwierz�ta na autostradzie
Po�cigi na autostradach to specjalno�� ameryka�skich policjant�w. Potrafi� z�apa� niemal ka�dego drogowego pirata, ale nie potrafi� schwyta�... galopuj�cego autostrad� byka. Zwierzak na kilka godzin zablokowa� ruch na autostradzie niedaleko Twin Cities w stanie Minnesota. Policja by�a bezradna. Ka�da pr�ba schwytania zwierzecia ko�czy�a si� fiaskiem. Byk wydosta� si� z pastwiska, przeskoczy� trzy zagrody i wybieg� na drog� mi�dzystanow� numer 4-94. Zdarzenie nagra�a kamera monitoringu drogowego. Byk najpierw zaatakowa� jad�c� obok niego ci�ar�wk�, a kiedy jeden z policjant�w pr�bowa� go zatrzyma�, zaatakowa� go rogami. Zanim policjanci wymy�lili spos�b na schwytanie zwierz�cia, byk postanowi� "zjecha�" z drogi mi�dzystanowej na podrz�dn� tras�. Tam dosi�g�y go policyjne kule. Funkcjonariusze powiedzieli, �e zastrzelenie zwierz�cia by�o konieczne dla "zapewnienia bezpiecze�stwa publicznego".<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
“Gazeta Wyborcza” – “Policja zastrzeli�a uciekaj�cego autostrad� byka”
-- Wybierz materia� z dzia�u pytania i odpowiedzi -- Alkomat przed s�demCzasowe wyrejestrowanie pojazduFaktura za��cznikiem do e-mailaObywatel Japonii wymienia prawo jazdyPonowna rejestracja auta w krajuUtracone dokumentyWykres�wka w tachografie do ko�ca dni�wkiZabytkowym motocyklem do UE
Alkomat przed s�dem
» badania na zawarto�� alkoholu
Pytanie (El�bieta Poludnik “Dziennik”): Czy brak obowi�zku legalizacji alkomat�w daje wi�ksze szanse na obron� kierowcy przed s�dem? Odpowied� (Marek Ma�ecki): Je�eli kierowc� poddano kontroli alkomatem niemaj�cym atest�w, obro�ca na pewno b�dzie mia� mo�liwo�ci podwa�enia takiego dowodu. Je�li urz�dzenie nie zosta�o poddane kontroli, mo�e to w znacznym stopniu wp�ywa� na jego wiarygodno��. Adwokaci na pewno b�d� podnosi� ten zarzut. Mec. Jakub Wende, kt�rego uwa�am za autorytet w tej dziedzinie, twierdzi, �e zdarzaj� si� nieprawid�owo�ci pomimo atest�w. Np. bezprawne przed�u�anie daty wa�no�ci alkomat�w. To daje r�wnie� furtk� do unikni�cia odpowiedzialno�ci za jazd� po alkoholu. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Pytanie (El�bieta Poludnik “Dziennik”): Jakie s� mo�liwe scenariusze na sali s�dowej? Odpowied� (Marek Ma�ecki): Post�powanie s�dowe mo�e na pewno si� wyd�u�y�. W przypadku, gdy wydruk alkomatu b�dzie jedynym dowodem, s�d na pewno powo�a bieg�ego, kt�ry oceni prawid�owo�� dzia�ania alkomatu. Nie bagatelizowa�bym jednak zwolnienia przez ministra gospodarki alkomat�w z obowi�zku prawnej kontroli metrologicznej. Policjant mo�e dokona� po 15 minutach ponownego badania w celu uwiarygodnienia poprzedniego wydruku. Pytanie (El�bieta Poludnik “Dziennik”): A co z badaniem krwi? Odpowied� (Marek Ma�ecki): To najbardziej wiarygodny miernik i policjanci b�d� coraz cz�ciej z niego korzysta�, szczeg�lnie gdy b�d� mieli �wiadomo��, �e wynik z alkomatu mo�e by� podwa�any. Kwestionowanie bada� krwi jest praktycznie niemo�liwe. Jednak zdarza si�, �e lekarze odmawiaj� pobierania krwi bez zgody pacjenta. Pytanie (El�bieta Poludnik “Dziennik”): Co w sytuacji, gdy jedynym dowodem b�dzie nos policjanta? Odpowied� (Marek Ma�ecki): Je�eli jedynym dowodem jest zeznanie policjanta twierdz�cego, �e kierowca prowadzi� pojazd pod wp�ywem alkoholu, s�d zgodnie z fundamentaln� zasad� procedury karnej winien rozpatrywa� wszelkie w�tpliwo�ci na korzy�� oskar�onego. Praktyka pokazuje jednak, �e s�dy cz�sto daj� wiar� policjantom, kt�rzy z racji wykonywanego zawodu s� osobami zaufania publicznego. Dlatego wszystkim moim klientom przypominam, �e je�li maj� ochot� na alkohol, to z wszelkich pomys��w na obron� swoich praw najta�sze jest skorzystanie z taks�wki. Link do �r�d�a:
"Dziennik" - "Alkomaty nielegalne"
» wyrejestrowanie pojazdu
Pytanie: Witam, S�ysza�em, �e mo�na wyrejestrowa� samochody ci�arowe na okres 6 miesi�cy, je�eli aktualnie z nich nie korzystam. Gdzie mog� znale�� do tego przepisy? Pozdrawiam Robert Sz.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Odpowied�: Czasowego wycofania pojazdu z ruchu dokonuje si� na podstawie wniosku w�a�ciciela pojazdu w oparciu o zapisy art. 78a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym oraz rozporz�dzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 grudnia 2004 r. w sprawie czasowego wycofania pojazd�w z ruchu (Dz. U. nr 285, poz. 2856 z 2004 r.). Pojazd mo�e by� czasowo wycofany z ruchu na okres od 2 do 6 miesi�cy. Mo�na ten okres jednorazowo przed�u�y�, jednak ��czny okres wycofania pojazdu z ruchu nie mo�e przekracza� 9 miesi�cy, licz�c od dnia jego wycofania z ruchu. Czasowemu wycofaniu z ruchu podlegaj� samochody ci�arowe i przyczepy o dopuszczalnej masie ca�kowitej od 3,5 t, ci�gniki samochodowe, pojazdy specjalne i autobusy. Czasowego wycofania pojazdu na wniosek w�a�ciciela dokonuje starosta w�a�ciwy ze wzgl�du na miejsce ostatniej rejestracji pojazdu decyzj� administracyjn�. Aby j� uzyska� nale�y z�o�y� stosowny wniosek (wz�r to za��cznik nr 1 do przytoczonego wy�ej rozporz�dzenia) oraz dow�d rejestracyjny, kart� pojazdu, je�eli by�a wydana i tablice rejestracyjne a tak�e wnie�� op�at� uzale�nion� od czasu trwania wycofania (� 6 rozporz�dzenia). Na okres wycofania w depozycie starosty pozostaj� dow�d rejestracyjny i tablice rejestracyjne. Nale�y pami�ta�, �e na w�a�cicielu pojazdu ci��y obowi�zek zabezpieczenia pojazdu przed mo�liwo�ci� jego uruchomienia przez osob� niepowo�an� (art. 46 ust 5 ustawy) oraz zapewnienie wycofanemu z ruchu pojazdowi post�j poza drog� publiczn� i stref� zamieszkania (art. 78a. ust. 5 ustawy).
Odpowiedzi udzieli�: Jerzy Bara�ski – w latach 1979-1989 szef s�u�b nadzoru i sterowania ruchem komunikacji miejskiej w Szczecinie, do 1998 r. dyrektor firm komunikacyjnych, w latach 1999- 2007 dyrektor WORD w Szczecinie Link do �r�d�a:
PRAWO DROGOWE@NEWS – wyrejestrowanie pojazdu
Faktura za��cznikiem do e-maila
Pytanie: Czy faktura przes�ana w pliku jako za��cznik e-maila mo�e by� uznana za orygina�?<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Odpowied�: Nie. W przypadku faktur przesy�anych drog� elektroniczn� musi ona spe�nia� warunki okre�lone w rozporz�dzeniu ministra finans�w w tej sprawie. Autentyczno�� jej pochodzenia i integralno�� tre�ci faktury powinien gwarantowa� bezpieczny podpis elektroniczny, weryfikowany za pomoc� wa�nego certyfikatu. Bez spe�nienia tego warunku, na mocy polskiego prawa, faktura nie jest wystawiona i przes�ana prawid�owo. Wydruk takiej faktury, kt�ry z punktu widzenia prawa nie jest prawid�ow� kopi�, mo�e zosta� uznany przez organy podatkowe za kserokopi�, a w konsekwencji - nasze odliczenie podatkowe mo�e by� kwestionowane.
“Gazeta Prawna” – “Jak prawid�owo wystawi� faktur�”
Obywatel Japonii wymienia prawo jazdy
Pytanie: Dzie� dobry, chcia�abym dowiedzie� si�, jaka jest procedura ubiegania si� polskiego prawa jazdy. Obywatel Japonii posiada juz wa�ne japo�skie prawo jazdy, natomiast chcia�by je�dzi� r�wnie� w Polsce. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Z powa�aniem Monika K.
Odpowied�: Polska zawar�a z Cesarstwem Japonii umow� dwustronn� o wzajemnym uznawaniu praw jazdy, st�d te� obywatel Japonii mo�e na podstawie art. 94 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym mo�e dokona� wymiany japo�skiego prawo jazdy na polskie. Aby tego dokona� nale�y z�o�y� nast�puj�ce dokumenty:
a) wniosek (do pobrania w biurze starosty),
b) dowodu uiszczenia op�aty za wydanie prawa jazdy,
c) wyra�nej fotografii o wymiarach 3,5 x <?xml:namespace prefix = st1 ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" />4,5 cm, przedsta­wiaj�cej osob� bez nakrycia g�owy i okular�w z ciemnymi szk�ami w taki spos�b, aby ukazywa�a g�ow� w pozycji lewego p�profilu z widocznym lewym uchem, z zachowa­niem r�wnomiernego o�wietlenia twarzy. d) kserokopii posiadanego prawa jazdy wraz z t�umaczeniem na j�zyk polski, sporz�dzonym lub po�wiadczonym przez t�umacza przysi�g�ego lub w�a�ciwego konsula Rzeczypospolitej Polskiej.
Dokumenty nale�y z�o�y� w starostwie w�a�ciwym do miejsca pobytu osoby ubiegaj�cej si� o wymian� prawo jazdy. Ww. dokumenty te s� wymagane od osoby ubiegaj�cej si� o wymian� prawa jazdy wydanego za granic�, je�eli z rozporz�dzenia ministra w�a�ciwego do spraw transportu wydanego na podstawie przepisu art. 94 ust. 4 ustawy lub um�w mi�dzynarodowych wynika wzajemna wymiana praw jazdy bez wymogu sprawdzania kwalifikacji. Szczeg�owo tryb wydawania uprawnie� reguluje rozporz�dzenie Ministra Infrastruktury z dnia 21 stycznia 2004 r. w sprawie wydawania uprawnie� do kierowania pojazdami (Dz. U. 24 poz. 215 z 2004 r. z p�. zm.).
PRAWO DROGOWE@NEWS – prawo jazdy - wymiana
Ponowna rejestracja auta w kraju
Pytanie: Czy samoch�d, kt�ry jeden z ma��onk�w wyrejestrowa� w Polsce i zabra� ze sob� za granic�, nie mo�e wr�ci� do kraju? Z takim pytaniem zwr�ci�a si� do redakcji “Rzeczypospolitej” czytelniczka, kt�rej jeden z wydzia��w komunikacji odm�wi� ponownej rejestracji auta w kraju.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Odpowied�: Niestety w stosunku do takiego pojazdu nie mo�na skorzysta� z najprostszej mo�liwo�ci, kt�r� daj� przepisy, tj. powt�rnej jego rejestracji (art. 79 ust. 4 prawa o ruchu drogowym) – wyja�nia “Rzeczpospolitej” Maciej Wro�ski, ekspert z zakresu prawa drogowego. Dodaje jednak, �e sytuacja nie jest bez wyj�cia. Je�eli samoch�d nie zosta� ostatecznie zbyty za granic� i tam zarejestrowany, nale�y wyst�pi� do organu rejestruj�cego o stwierdzenie wyga�ni�cia decyzji administracyjnej o wyrejestrowaniu pojazdu w trybie okre�lonym przez art. 162 � 1 kodeksu post�powania administracyjnego. Przepis ten stanowi m.in., i� wyga�ni�cie decyzji stwierdza si�, je�eli sta�a si� ona bezprzedmiotowa i le�y to w interesie strony. Zainteresowana osoba mo�e mie� jednak k�opoty z uzyskaniem takiego stwierdzenia, zwa�ywszy, �e znaczna cz�� organ�w rejestracyjnych stosuje wy��cznie zaw�aj�c� wyk�adni� gramatyczn� przepis�w ruchu drogowego, bez uwzgl�dniania norm o bardziej og�lnym charakterze, a zupe�nie pomija wyk�adni� funkcjonaln� i celowo�ciow�. Poniewa� jednak takie stwierdzenie lub jego odmowa powinny by� wydane w drodze decyzji administracyjnej, przeto od negatywnego rozstrzygni�cia przys�uguj� odpowiednie �rodki odwo�awcze i kontrolne – odwo�anie do samorz�dowego kolegium administracyjnego, a nast�pnie skarga do wojew�dzkiego s�du administracyjnego. Tam te� istniej� bardzo du�e szanse na uzyskanie pozytywnego rozstrzygni�cia.
Mo�na tak�e spr�bowa� skorzysta� ze �cie�ki wskazanej w art. 154 k.p.a., stanowi�cym, i� decyzja ostateczna, na mocy kt�rej �adna ze stron nie naby�a prawa, mo�e by� w ka�dym czasie uchylona lub zmieniona, je�eli przemawia za tym s�uszny interes strony.
Odpowiedzi udzieli�: Maciej Wro�ski, ekspert z zakresu prawa drogowego
“Rzeczpospolita” – “Auto raz wyrejestrowane nie musi i�� na �mietnik”
Pytanie: Czy wej�cie Polski do strefy Schengen u�atwi Polakom przebywaj�cym za granic�, kt�rym zosta�y skradzione dokumenty, szybsze ich odzyskanie? Czy mo�na liczy� na bardziej uprzywilejowane traktowanie w pa�stwach europejskich, kt�re ju� nale�� do Unii?<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Odpowied�: W przypadku zgubienia lub kradzie�y paszportu lub innych dokument�w podr�y w jednym z kraj�w Schengen najpierw nale�y zwr�ci� si� do miejscowej policji w celu zg�oszenia tego zdarzenia. Nast�pnie powinni�my skontaktowa� si� z polskim konsulatem. Jednak, je�li dokumenty si� odnajd� lub zajd� inne okoliczno�ci zwi�zane z utraconymi dokumentami, nale�y te fakty zg�osi� policji, u kt�rej odnotowano pierwszy raz wypadek, gdy� ten organ prowadzi spraw� od pocz�tku do ko�ca (wa�na jest pierwsza rejestracja w systemie SIS). Polskie w�adze i policja w takim wypadku nie s� w�adne zajmowa� si� t� spraw�. Natomiast polski konsul mo�e, po uprzednim potwierdzeniu to�samo�ci, wyda� paszport tymczasowy na powr�t do kraju. W razie utraty pieni�dzy konsul mo�e: po�redniczy� w nawi�zaniu kontaktu z krewnymi lub znajomymi w Polsce, w uzasadnionych przypadkach, je�eli nie ma innych mo�liwo�ci przekazania pieni�dzy, wyp�aci� wnioskuj�cemu kwot�, jaka zostanie wp�acona przez krewnych lub znajomych na konto Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie, w szczeg�lnie uzasadnionych przypadkach udzieli� pomocy finansowej niezb�dnej na powr�t do Polski najta�szym �rodkiem transportu, o ile turysta zobowi��e si� do jej zwrotu po powrocie. Przekazywanie �rodk�w pieni�nych przez polskie przedstawicielstwa dyplomatyczno-konsularne ograniczone jest do wyj�tkowych sytuacji.
- Konwencja Wykonawcza z 19 czerwca 1990 r. do Uk�adu z Schengen z 14 czerwca 1985 r. mi�dzy Rz�dami Pa�stw Unii Gospodarczej Beneluksu, Republiki Federalnej Niemiec oraz Republiki Francuskiej w sprawie stopniowego znoszenia kontroli na wsp�lnych granicach.
- Ustawa z 24 sierpnia 2007 r. o udziale RP w Systemie Informatycznym Schengen oraz Informacji Wizowej (Dz. U. nr 165, poz. 1170).
“Gazeta Prawna” – “Co robi� w razie utraty lub kradzie�y dokument�w?”
Wykres�wka w tachografie do ko�ca dni�wki
» wykres�wki
Pytanie: Prowadz� samoch�d ci�arowy z tachografem analogowym. Nie wiem, czy zostawia� tarczk� w tachografie przez 24 godziny, (czyli przez okres, kiedy jest wa�na), czy zabiera� j� ze sob�? Czy mog� j� wymieni�, kiedy chc�?<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Odpowied�: Kierowcy u�ywaj� wykres�wek do tachograf�w lub karty kierowcy zawsze, kiedy prowadz� pojazd, poczynaj�c od chwili jego przej�cia. – Nie wyjmuj� wykres�wki z tachografu analogowego lub karty kierowcy z urz�dzenia cyfrowego przed zako�czeniem dziennego okresu pracy, chyba �e wyj�cie jest dopuszczalne z innych powod�w, np. oddalenia si� od auta – wyja�nia Sebastian Chwalibogowski, naczelnik w G��wnym Inspektoracie Transportu Drogowego. – Nie mog� jej wi�c wyj�� lub wymieni� w dowolnym czasie. Przypominam, �e wykres�wki nie wolno u�ywa� d�u�ej ni� przez czas, na kt�ry zosta�a przeznaczona. Wynika tak z art. 15 ust. 2 rozporz�dzenia 3821/85/EWG w sprawie urz�dze� rejestruj�cych stosowanych w transporcie drogowym.
“Rzeczpospolita” – “Wykres�wka w tachografie do ko�ca dni�wki”
Pytanie: Czy opuszczaj�c wirtualne granice polski zabytkowym motocyklem, bez stosownej zgody, b�d� przest�pc� czy nie? - zastanawia si� Lech Poty�ski. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Odpowied�: Wraz z wej�ciem w �ycie rozszerzonego traktatu z Schengen, znikaj� wszelkie przej�cia graniczne, na naszych zachodnich i po�udniowych granicach, wi�c fizycznie nie b�dzie mia� mnie kto �apa�. Jednak w przepisach o wywozie zabytk�w nic si� nie zmieni�o, wi�c teoretycznie przy przekraczaniu wirtualnej granicy powinienem mie� zgod� konserwatora zabytk�w przy sobie i teoretycznie komu� j� pokaza�. I to dok�adnie na samej granicy, bo przecie� po terenie naszego pi�knego kraju mog� swoim, nawet najbardziej zabytkowym motocyklem szwenda� si�, gdzie oczy ponios�. A po drugiej stronie granicy nikogo ju� nie interesuje, czy tak� zgod� mam, czy nie. Tam liczy si� jedynie dow�d rejestracyjny z wa�nym przegl�dem i ubezpieczeniem. I nie wiem, czy lotne brygady naszych s�u�b granicznych mog� mnie �ciga� "po tamtej stronie". Czy opuszczaj�c wirtualne granice polski zabytkowym motocyklem, bez stosownej zgody, b�d� przest�pc� czy nie? Wyznam szczerze, �e nie mam �adnej ochoty nabija� kabzy rzeczoznawcom za postawienie podpisu i przybicie piecz�tki na dokumencie stwierdzaj�cym zabytkowo��, ani te� p�aci� daniny pa�stwu, za wyra�enie �askawej zgody na jazd� moim w�asnym, prywatnym motocyklem. Zwr�ci�em si� z tym pytaniem do kilku os�b, kt�re w mojej opinii mog�yby udzieli� w miar� kompetentnej odpowiedzi, podpieraj�c si� przy tym wyk�adni� prawn�, a nie "widzimisiem". Ku mojemu zaskoczeniu okaza�o si�, �e w zasadzie na moje pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. To znaczy jest odpowied�: pod wzgl�dem prawnym nic si� nie zmieni�o. Jednak przy kolejnym moim pytaniu nast�powa�o u interlokutora lekkie zas�pienie i seria zda� wymijaj�cych. Pytanie brzmia�o: je�eli musz� mie� zgod� konserwatora, to komu i kiedy mam j� przedstawia�? Przecie� na terenie Polski, nie jest mi potrzebna, a za granic� tym bardziej nikogo nie interesuje. Mo�e wi�c nale�a�oby si� zwr�ci� z jakim� oficjalnym zapytaniem do szefa s�u�b granicznych albo do Ministerstwa Kultury i Sztuki o wydanie wi���cej decyzji? Skoro kto� wprowadzi� swego czasu odpowiedni przepis, to mo�e nale�a�oby w nowych warunkach jako� ten przepis zaktualizowa�. Albo zwyczajnie i po ludzku przeprosi�, przyzna� si� do pomy�ki i cofn�� ten idiotyzm. Przepis dotyczy wszystkich rzeczy wyprodukowanych co najmniej 25 lat temu. Obejmuje zar�wno Indiana z roku 1928, jak i MZETZ z roku 1982! Je�eli wi�c mieszkaniec Zgorzel ca ma ochot� wy bra� si� na disco po drugiej stronie rzeki i poszpanowa� swoim dwusuwowym rumakiem, to w �wietle obowi�zuj�cych przepis�w tak�e �amie prawo. Nie trac� nadziei, �e w�r�d urz�dnik�w odpowiedniego ministerstwa znajdzie si� chocia� jeden motocyklista, kt�ry przeczyta moje dywagacje, zorganizuje narad� albo przynajmniej zleci wykonanie ekspertyzy prawnej, kt�ra w spos�b jednoznaczny wyja�ni w�tpliwo�ci. Wybieram si� w tym roku na kolejn� zagraniczn� wypraw� i chcia�bym wiedzie�, czy po raz kolejny stan� si� przest�pc� czy nie. Link do �r�d�a:
“Gazeta Wyborcza” –“Lech Oty�ski. Wolny cz�owiek czy przest�pca?”