Source: https://www.nowemedia.org.pl/dorota-wellman-wygrala-proces-o-ochrone-dobr-osobistych-dotyczyl-obrazliwego-wpisu-na-twitterze-jaki-opublikowal-pisarz-jacek-piekara/
Timestamp: 2018-10-23 09:48:09
Legal References Found: art. 212

Art. 212
 art. 448

Art. 23
 Art. 24
 Art. 448
 art. 445

Art. 339
 Art. 340

Art. 344

Document Content:
Dorota Wellman wygrała proces o ochronę dóbr osobistych - dotyczył obraźliwego wpisu na Twitterze jaki opublikował pisarz Jacek Piekara - Prawo Nowych Technologii
utworzone przez Rafał Cisek | Sty 20, 2018 | Orzecznictwo
Tagi:dobra osobiste
Media właśnie opłynęła wiadomość, że Dorota Wellman uzyskała wyrok zaoczny w procesie o ochronę dóbr osobistych przeciwko pisarzowi Jackowi Piekarze. Chodziło o naruszający jej dobra osobiste wpis na Twitterze. Wyrok zaoczny obejmujący kosztowną (wg pisarza) publikację przeprosin i zapłatę na cel społeczny oraz zwrot kosztów (pisarz twierdzi, że będzie go to kosztować prawie pół miliona złotych – najwięcej publikacja przeprosin), ma rygor natychmiastowej wykonalności, więc pozwanego pisarza odwiedził komornik. Piekara twierdzi, że pozew i dalsze pisma sądowe były wysyłane na niewłaściwy adres.
Obraźliwy „tweet” („tłit”) był datowany na 2.10.2016.
Piekara w nim napisał:
„Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie… Do zapłodnienia potrzebny jest seks… Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!”
Jak się okazało, w sprawie zapadł wyrok zaoczny. Dorota Wellman domagała się przeprosin w dwóch tytułach prasowych oraz wpłaty określonej kwoty na fundację oraz zwrotu kosztów sądowych. Według relacji na Tweeterze samego pozwanego, wygląda to tak: “Czego żąda ode mnie Wellman: – 360 tys. – przeprosiny – 75 tys. – kolejne przeprosiny – 25 tys. – wpłata na fundację – 6 tys. – jej koszta procesowe”. Należy jednak zaznaczyć, że nie wiadomo na jakiej podstawie Piekara wyliczył tak wysokie koszty publikacji przeprosin. Jak dotąd są to tylko jego twierdzenia:
Warto pochwalić Panią Dorotę Wellman, że skorzystała z „cywilizowanej” ścieżki cywilnej, a nie np. karnej z art. 212 Kodeksu karnego, penalizującego oszczerstwo (tak, w tym kraju, w którym tyle walczyliśmy o wolność, można wciąż “pójść siedzieć do więzienia” za słowa). Często z tej ścieżki (niestety) korzystają politycy, żeby atakować swoich oponentów – bo tak łatwiej i taniej.
Art. 212. [Zniesławienie, Kodeks karny] § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
W procesie cywilnym o ochronę dóbr osobistych można dochodzić zarówno przeprosin, jak i zadośćuczynienia na swoją rzecz lub zasądzenia odpowiedniej kwoty na cel społeczny (art. 23 Kodeksu cywilnego oraz 24 KC i art. 448 KC). Z czego skorzystała powódka – Dorota Welman. Dodatkowo, jeżeli w związku z naruszeniem dóbr osobistych nastąpił jakiś uszczerbek majątkowy w postaci szkody rzeczywistej lub choćby utraconych korzyści, możliwe jest dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych (nic mi nie wiadomo, ażeby wyrok obejmował odszkodowanie).
Art. 23. [Dobra osobiste człowieka, Kodeks cywilny] Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Art. 24. [Ochrona dóbr osobistych] § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. § 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. § 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym. Art. 448. [Zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego] W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się.
A więc Pani Wellman skorzystała ze ścieżki cywilnej i domagała się przeprosin oraz zasądzenia określonej kwoty na rzecz pewnej fundacji. I taki wyrok dostała – zaoczny, ponieważ pozwany nie zareagował na pozew, nie złożył na niego odpowiedzi, ani nie stawił się na rozprawę).
Przesłanki wydania wyroku zaocznego (Kodeks postępowania cywilnego):
Art. 339. [Przesłanki pozytywne] § 1. Jeżeli pozwany nie stawił się na posiedzenie wyznaczone na rozprawę albo mimo stawienia się nie bierze udziału w rozprawie, sąd wyda wyrok zaoczny. § 2. W tym wypadku przyjmuje się za prawdziwe twierdzenie powoda o okolicznościach faktycznych przytoczonych w pozwie lub w pismach procesowych doręczonych pozwanemu przed rozprawą, chyba że budzą one uzasadnione wątpliwości albo zostały przytoczone w celu obejścia prawa. Art. 340. [Przesłanka negatywna] Wyrok wydany w nieobecności pozwanego nie będzie zaoczny, jeżeli pozwany żądał przeprowadzenia rozprawy w swej nieobecności albo składał już w sprawie wyjaśnienia ustnie lub na piśmie.
Po otrzymaniu wyroku Piekara miał termin 14 dni na sprzeciw. Ponieważ sprzeciwu od wyroku zaocznego nie złożył, wyrok się uprawomocnił (równocześnie warto zwrócić uwagę, że wyrok zaoczny jest natychmiast wykonalny – więc by iść do komornika nie trzeba nawet czekać na uprawomocnienie się wyroku) i Dorota Wellman dostała klauzulę wykonalności, dzięki której mogła złożyć wniosek o egzekucję do komornika. Tak też zrobiła.
Sprzeciw od wyroku zaocznego (Kodeks postępowania cywilnego):
Art. 344. [Sprzeciw] § 1. Pozwany, przeciwko któremu zapadł wyrok zaoczny, może złożyć sprzeciw w ciągu dwóch tygodni od doręczenia mu wyroku.] § 2. W piśmie zawierającym sprzeciw pozwany powinien przytoczyć zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, oraz okoliczności faktyczne i dowody. Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w sprzeciwie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.] § 3. Sprzeciw złożony po terminie oraz sprzeciw, którego braków strona w wyznaczonym terminie nie uzupełniła, a także sprzeciw nieopłacony, sąd odrzuca na posiedzeniu niejawnym.]
Pozwany twierdzi, że pozew i dalsze pisma z sądu były doręczane na nieprawidłowy adres a o sprawie dowiedział się dopier, jak go odwiedził komornik. Dlatego Jacek Piekara, jak wynika z relacji prasowych, złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu od wyroku zaocznego (choć moim zdaniem, jeżeli adres był nieprawidłowy, nie było w ogóle skutecznego doręczenia, a zatem termin do wniesienia sprzeciwu nie zaczął jeszcze biec, wtedy prawidłową reakcją byłoby takie postępowanie, jak opisałem w moim artykule – E-sąd: jak zwalczyć nakaz zapłaty, o którym dowiadujesz się dopiero od komornika).
Z relacji prasowych wynika też, że sąd już w sprawie przywrócenia terminu wydał postanowienie, w którym odmówił pozwanemu przywrócenia terminu. Pozwanemu przysługuje na to postanowienie zażalenie do sądu II instancji. Jeżeli ten podtrzyma orzeczenie, nie będzie już dalszej ścieżki odwoławczej. Równocześnie należy zwrócić uwagę, że nawet gdy trwa incydentalne postępowanie wpadkowe w przedmiocie przywrócenia terminu, w zasadzie w obrocie nadal jest tytuł wykonawczy w postaci wyroku zaocznego (który ma rygor natychmiastowej wykonalności) i komornik może na tą chwilę kontynuować czynności (co chwili ewentualnego uchylenia klauzuli wykonalności – co mogłoby nastąpić w przypadku przywrócenia jednak terminu do sprzeciwu od wyroku zaocznego, co może jeszcze zrobić sąd odwoławczy).
Co ciekawe z komentarzy Piekary wynika, że tweet nie został usunięty. Jako prawnika dziwi mnie, że wnosząc pozew powódka nie wniosła od razu o zabezpieczenie roszczenia poprzez nakaz zablokowania wpisu. Dzięki takiemu zabiegowi można uzyskać efekt zablokowania „mowy nienawiści” już na początku zazwyczaj długiego procesu. Mnie jako pełnomocnikowi pewnej wrocławskiej lekarki udało się zablokować sądowo już na wstępie procesu o ochronę dóbr osobistych oszczercze internetowe komentarze na temat reprezentowanej przeze mnie pani doktor, które opublikowane były pod założonym jej „na siłę” profilu w serwisie „ZnanyLekarz.pl” (przeczytaj, tam są ciekawe aspekty techniczne co do właściwości miejscowej ale też informacja o uzyskaniu już na wstępie procesu zabezpieczenia: Ochrona dóbr osobistych w Internecie – dla właściwości miejscowej sądu nie ma znaczenia lokalizacja serwerów na których są zniesławiające dane).
Dziś zapadł wyrok I instancji (nieprawomocny) w sprawie lekarki, która pozwała portal ZnanyLekarz.pl o ochronę dóbr osobistych m. in. w związku z oszczerczym [...]
Hazard internetowy w Polsce jest zabroniony. Nadinterpretowanie ustawy hazardowej prowadziło do takich absurdów, iż odpowiedzialna za zwalczanie nielegalnego hazardu [...]