Source: http://www.adm2009.fora.pl/prawnokarna-ochrona-instytucji-panstwowych-i-samorzadowych,57/kolos,472-30.html
Timestamp: 2019-01-23 16:41:24
Legal References Found: art.228
 art. 229
 art. 148

Art. 148
 art. 148
 art. 149
 art. 149
 art. 228
 art. 228

Art. 160
 Art. 180
 art. 180
 art. 148
 art. 2
 art. 30
 art.2
 art. 180
 art. 160
 Art. 241
 art. 288
 art. 9
 art. 9
 art.9
 art.115
 art.116
 art.115
 art.115
 art.115
 art.226
 art. 296
 art. 115
 art.134
 art.135

Art. 134

Art. 135
 Art. 135
 art. 126
 art. 126
 art. 134
 art. 135
 art.135
 art.226
 art. 216
 art. 135
 art. 226
 Art. 226
 art.216
 art.216
 art. 135
 art.226
 art.226

Art. 226

Document Content:
kolos - www.adm2009.fora.pl
Wysłany: Pią 22:13, 14 Maj 2010 Temat postu:
Zapewne w ten weekend ... bo na następnych ostatnich zajęciach ma już pytać z referatów ... a ile stron? ... podobnie jak z patologii ... 8
Natiisz
Wysłany: Nie 18:34, 16 Maj 2010 Temat postu:
Nam juz zapowiedziala, ze kolokwium bedzie na auli dla wszystkich grup...ma ktos jakies testy z zeszlego roku albo jakies notatki bo serio nie mam pojecia z czego sie uczyc...mam zaznaczone kilka art. z KK i wsio....super:( Warunek z konwersatorium...
Wysłany: Pon 7:21, 17 Maj 2010 Temat postu:
Z tymi referatami mówiła, że trzeba jej złożyć najpóźniej tydzień przed ostatnimi zajęciami, żeby mogła się z tym zapoznać.
Wysłany: Pon 18:07, 17 Maj 2010 Temat postu:
Na tydzień przed ostatnimi zajęciami?? haha... to już zmieniła zdanie ! My mamy 29 maja ostatnie zajęcia i zapowiedziała już że referatów nie przyjmuje! w ogóle jakaś mało sympatyczna jest ta pani .....
Wysłany: Wto 13:29, 18 Maj 2010 Temat postu:
mało sympatyczna...to za mało powiedziane...brrrrrrrr
GabrysiaD
Wysłany: Sob 15:51, 22 Maj 2010 Temat postu:
dostałam pare testów z zeszłego roku, przyniose je na 29go
Wysłany: Nie 10:15, 23 Maj 2010 Temat postu:
jeśli możecie to wrzućcie na forum testy
Skąd: SGL
Wysłany: Nie 8:58, 30 Maj 2010 Temat postu:
A jaki zakres materiału obowiązuje?? Czy tematy referatów też?
Wysłany: Nie 15:08, 30 Maj 2010 Temat postu:
trudno stwierdzic )
Wysłany: Nie 17:41, 30 Maj 2010 Temat postu:
Egzamin jest 30 czerwca o godzinie 16.00
Wysłany: Nie 19:48, 30 Maj 2010 Temat postu:
jak zwykle godzina super...
Wysłany: Nie 20:46, 30 Maj 2010 Temat postu:
Niech mi ktoś powie z czego trzeba się uczyć ??? .... co mam się kodeksu karnego na pamięć nauczyć ?? jaki to będzie test? jednokrotnego wyboru ?? Ta baba nic nie powiedziała na temat tego egzaminu !!!!!!!!
Wysłany: Pon 8:57, 31 Maj 2010 Temat postu:
Właśnie jakby mógł ktoś wrzucić te teściki na chomika albo forum, troche by to sprawe rozwiązało bo tak nawet nie wiadomo czego się spodziewać. Z góry wielkie dzięki
Sylwiaa R.
Wysłany: Nie 20:56, 20 Cze 2010 Temat postu:
znalezione w internecie, może się przyda
OWIEDZIALNOŚĆ KARNA FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH
- prof. dr hab. T. Dukiet – Nagórska
WYKAŁD 1 21.10.2007 r.
Przedmiotem tego wykładu będzie problematyka w przeważającej mierze dotycząca części szczególnej kodeksu karnego i w związku z tym musimy sobie przypomnieć te zagadnienia, które wiążą się bezpośrednio z analizą każdego typu przestępstwa opisanego w części szczególnej. Ustawodawca czyni to wprowadzając na listę przestępstw poszczególne rodzaje zachowań i czyni to konstruując tzw. typizację, w ramach której określa się :
- przedmiot przestępstwa
- podmiot przestępstwa
- stronę przedmiotową przestępstwa
- stronę podmiotową przestępstwa.
Jest to taki schemat, który odnosi się do każdego typu przestępstwa czy to w kodeksie karnym czy to w ustawach szczególnych. Zatem opiszemy teraz te 4 ustawowe znamiona.
Jeśli chodzi o przedmiot to używamy tutaj zamiennie (a więc jako synonimu) terminu przedmiot czynu zabronionego, przedmiot przestępstwa, przedmiot zamachu, przedmiot ochrony – to są terminy odnoszące się do tego samego, a mianowicie ta nazwa określa wartość, dobro prawne, przepisem prawnym chronione, a przez sprawcę atakowane. I stąd jeśli ujmujemy to z punktu widzenia ustawodawcy, to mamy do czynienia z przedmiotem ochrony. A jeśli ujmujemy to z punktu widzenia sprawcy, to będzie to przedmiot zamachu. Przedmiot przestępstwa określany jest zawsze nazwą o charakterze abstrakcyjnym. Z logiki nazwy dzielą się na: abstrakcyjne i konkretne. Nazwy abstrakcyjne to takie, które odnoszą się do sfery przeżyć, zjawisk, a nie realnie istniejących przedmiotów (a więc nie do osób, rzeczy, zwierząt). Nazwą abstrakcyjną jest nazwa : życie, zdrowie, wolność, cześć. Nie ma realnie istniejącego przedmiotu, który można byłoby poznać naszymi zmysłami, który byłby desygnatem nazwy życie. Można w ten sposób poznać żywego człowieka, żywe zwierzę ale życia jako takiego – nie. A zatem jest to nazwa abstrakcyjna Przedmiot ochrony zawsze jest określany nazwą abstrakcyjną (dla odróżnienia przedmiotu ochrony od przedmiotu wykonawczego). Pojęciem przedmiotu przestępstwa posiłkujemy się w trojakim znaczeniu:
- pierwsze i ogólne znaczenie odnosi się do sumy dóbr prawnych, którym prawo karne nadaje ochronę ( w tym znaczeniu, w toku zajęć tym pojęciem nie będziemy się zajmowali).
- rodzajowy przedmiot ochrony
- bezpośredni przedmiot ochrony.
Rodzajowy przedmiot ochrony - to ta wartość, to dobro, którego ochronie służy pewien zespół przepisów. Rodzajowy przedmiot ochrony stanowi podstawę systematyki części szczególnej kodeksu karnego i jest uwidoczniony w tytule poszczególnych rozdziałów (przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych i samorządowych. A więc działalność instytucji państwowych i samorządowych to jest rodzajowy przedmiot ochrony, którym będziemy się zajmowali.
Bezpośredni przedmiot ochrony – to jest ta wartość, którą chroni konkretny przepis prawny. A więc jeśli w rozdziale poświęconym przestępstwom przeciwko działalności instytucji państwowych i samorządowych opisano przestępstwo łapownictwa w art.228 i art. 229 to przedmiotem bezpośrednim ochrony będzie tu niesprzedajność osób pełniących funkcje publiczne.
Najczęściej rodzajowy przedmiot ochrony stanowi sumę bezpośrednich przedmiotów ochrony, ale nie zawsze tak jest. Czasami bezpośredni przedmiot ochrony nie da się wkomponować w zakres rodzajowego przedmiotu ochrony. W szczególności dotyczy to rozdziału KK zatytułowanego : przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu ( jest to taki worek do którego wypchnięto bardzo różne typizacje np. przestępstwo wzięcia zakładnika, a równocześnie takie zachowania jak znieważenie zwłok – całkiem różne przedmioty bezpośrednie ochrony.
Stosunkowo szeroka jest gama przepisów (których będziemy mówić) w przypadku, których można wyodrębnić tzw. główny i uboczny przedmiot ochrony. Np. jeśli jest przestępstwo zamachu na życie prezydenta (art.134) to przedmiotem ochrony jest tu życie głowy państwa – naczelnego organu wykonawczego, ale przecież to cierpi nie tylko sytuacja istniejąca w państwie, która może ulec destabilizacji w związku z zamachem na głowę państwa, ale przecież cierpią także najbliżsi tej konkretnej osoby, która ten urząd sprawuje i one także są pokrzywdzonymi, czyli : żona, dzieci, rodzice także są pokrzywdzonymi. A zatem ten przepis chroni nie tylko życie głowy państwa w znaczeniu : życie osoby sprawującej określony urząd, a także życie tej konkretnej osoby fizycznej co ma znaczenie bo pokrzywdzonym zgonem głowy państwa jest nie tylko Rzeczpospolita Polska ale także najbliżsi tej osoby, która ten urząd sprawowała.
Podmiot to inaczej osoba sprawcy.
Po to by zrozumieć podziały przestępstw ze względu na podmiot sięgnąć musimy najpierw do tych pojęć, bez zrozumienia, których podział przestępstw ze względu na podmiot byłby niemożliwy do zrozumienia. Ustawodawca wciągając na listę przestępstw określone zachowanie kieruje się pewnym obrazem zachowania się sprawcy wynikającym z dotychczasowego doświadczenia i ujmuje to w tzw. typie podstawowym albo zasadniczym np. w art. 148 § 1 kk. ujęte przestępstwo zabójstwa wyrażone słowami : „kto zabija człowieka…” – to jest właśnie typ podstawowy zabójstwa, ale ustawodawca ma świadomość, że rzeczywistość społeczna jest niezwykle złożona i zdarzają się zachowania, które pod względem różnych właściwości, a w szczególności stopnia społecznej szkodliwości odbiegają od tej przeciętności w związku z tym konstruuje tzw. typy uprzywilejowane i typy kwalifikowane.
Typ uprzywilejowany konstruowany jest w ten sposób, że do znamion typu podstawowego dodaje się znamiona dalsze. Czyli uzupełnia się zestaw znamion typu podstawowego o znamiona dalsze i właśnie te dodatkowe znamiona opisują tę różnice stopnia społecznej szkodliwości. W przypadku typu uprzywilejowanego to są okoliczności pomniejszające stopień społecznej szkodliwości w stosunku do typu podstawowego. A w przypadku typu kwalifikowanego dodatkowe znamiona opisują okoliczności sprawiające, że stopień społecznej szkodliwości jest wyższy.
Przyjrzyjmy się tym najprostszym typizacjom – od opisu zabójstwa:
Art. 148 § 1 – to podstawowy typ zabójstwa,
Ale w § 4 mamy takie sformułowanie : „kto zabija człowieka…” – zestaw znamion w typie podstawowym i do tego dodaje się dalsze : „….pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami” i jak porównamy tamten kanon („kto zabija człowieka…” ) w typie podstawowym i ten („….pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami) to można zobaczyć, że zasadniczo się one różnią. Zabójstwo w typie podstawowym obwarowane jest sankcją karna obejmującą co najmniej 8 lat pozbawienia wolności, karą 25 lat pozbawienia wolności i karą dożywotniego pozbawienia wolności, a § 4 przewiduje sankcję karną od roku do lat 10 pozbawienia wolności. Czyli mamy tu do czynienia z zasadniczą różnicą stopnia społecznej szkodliwości. Zabójstwo w typie podstawowym jest bardziej społecznie szkodliwe niż w typie uprzywilejowanym na co wskazują sankcje.
Odwrotnie w typie kwalifikowanym te dodatkowe znamiona opisują zwyżkę w porównaniu z typem podstawowym społecznej szkodliwości np. art. 148 § 2 pkt 1 „kto zabija człowieka ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”. A więc nie ma już możliwości wymierzenia kary pozbawienia wolności do lat 15. Ta ewentualność odpadła, dlaczego? Dlatego, ze pojawiła się dodatkowa okoliczność – mianowicie: szczególne okrucieństwo towarzyszące zabijaniu, co zwiększyło stopień społecznej szkodliwości.
A więc ustawa przewiduje typy: podstawowe, uprzywilejowane i kwalifikowane.
Teraz powracamy do kwestii podmiotu.
Ze względu na osobę sprawcy, czyli podmiot przestępstwa dzielimy na powszechne i indywidualne. A indywidualne na właściwe i niewłaściwe.
Przestępstwo powszechne to takie, którego sprawcą może być każdy człowiek, niezależnie od tego jakie ma właściwości. Przywoływane tu przestępstwo zabójstwa jest przestępstwem powszechnym, bo ustawa mówi: „KTO zabija człowieka…”- nie ma tu bliższej charakterystyki osoby sprawcy.
Natomiast przestępstwa indywidualne to takie, których sprawcą może być tylko osoba opisana w ustawie, posiadająca pewne cechy wskazane w ustawie np. art. 149 „matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu”. Otóż jest to przestępstwo, którego sprawcą nie może być mężczyzna i nie może być każda kobieta, tylko ta kobieta, która dopiero co urodziła dziecko i jeszcze pozostaje pod wpływem porodu. A więc przestępstwo dzieciobójstwa z art. 149 kk. jest przestępstwem indywidualnym. Ale powstaje tu pytanie : czy jest przestępstwem indywidualnym właściwym , czy niewłaściwym?
Przestępstwo indywidualne właściwe jest zawsze w typie podstawowym, bowiem mamy tu do czynienia z zachowaniem, które o tyle tylko jest przestępstwem, o ile realizuje to zachowanie osoba wskazana w ustawie. W art. 228 kk opisane jest przestępstwo łapownictwa – tzw. łapownictwo bierne, czyli przyjmowanie łapówki. Ustawa mówi : „kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjmuje korzyść…” i teraz np. Jeśli wykładowca przyjdzie do studenta (zakładając, że ten nie pracuje tylko studiuje nie pełni żadnych funkcji publicznych) i wręczy mu kopertę z zawartością 5.000 zł – to student może ją przyjąć bez ryzyka odpowiedzialności karnej. Natomiast jeśli ten sam student przyjdzie do wykładowcy to ten wykładowca nie może przyjąć tej łapówki bo pełni funkcję publiczną. A więc przyjęcie korzyści majątkowej przez kogokolwiek o tyle tylko jest przestępstwem, o ile robi to osoba pełniąca funkcję publiczną, i czyni to w związku z pełnieniem tej funkcji. A zatem przestępstwo łapownictwa biernego z art. 228 kk. jest przestępstwem indywidualnym właściwym. Ten kto tej cechy (pełnienie funkcji publicznej) nie posiada nie może być sprawcą tego przestępstwa.
Art. 160 §1 kk. „ kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§2 Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. A więc każdy z nas może być sprawcą przestępstwa narażenia życia człowieka na niebezpieczeństwo. W typie podstawowym (art.160§1kk) to przestępstwo może popełnić każdy, ale w typie kwalifikowanym (art.160§2 kk.) tym obwarowanym surowszą sankcją, może je popełnić tylko ten, na kim ciąży szczególny obowiązek opieki np. lekarz, pielęgniarka względem pacjenta na oddziale szpitalnym. Jeśliby to oni narazili życie człowieka na niebezpieczeństwo to wtedy odpowiedzą wg. surowszej kary. I to właśnie jest istotą przestępstwa indywidualnego niewłaściwego. Ta cecha którą posiada sprawca powoduje, że odpowiada czy to za typ kwalifikowany, czy to za typ uprzywilejowany. A więc przestępstwo indywidualne niewłaściwe jest zawsze albo typem uprzywilejowanym, albo kwalifikowanym. Czyli indywidualna właściwość sprawcy opisana w ustawie powoduje, że osoba tę właściwość posiadająca odpowiada inaczej niż ogół formy, a mianowicie albo z przepisu surowszego jak w przypadku dzieciobójstwa, albo z przepisu surowszego – art160§2.
Strona przedmiotowa- to opis czynu lub czynu skutku, czynu i skutku oraz okoliczności towarzyszących.
Zatem do znamion strony przedmiotowej zaliczamy :
&middot;	znamiona czasownikowe opisujące, albo sam czyn, albo czyn skutek;
&middot;	znamiona opisujące przedmiot wykonawczy;
&middot;	znamiona opisujące tzw. okoliczności modalne (czyli : czas, miejsce, sytuację, sposób działania sprawcy, środek jakiego użył sprawca).
Pośród tych znamion strony przedmiotowej, niektóre występują w każdej typizacji, a niektóre tylko niekiedy. Tym najistotniejszym znamionem, występującym w każdej typizacji jest znamię opisujące czyn lub czyn skutek.
Kiedy mamy do czynienia z opisem tylko czynu, a kiedy z opisem czynu skutku?
To rozróżnienie wiąże się z podziałem przestępstw na przestępstwa bezskutkowe i formalne oraz przestępstwa skutkowe i materialne.
Przestępstwo bezskutkowe – przestępstwo, które jest dokonane z chwilą ukończenia czynu przez sprawce. Dla jego dokonania bez znaczenia pozostaje to, co wyniknęło z tego czynu. Każdy ludzki czyn wywołuje jakieś skutki, ale przy przestępstwie formalnym one są dla bytu przestępstwa bez znaczenia. Przykład : Art. 180 KK „kto, znajdując się wstanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, pełni czynności związane bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów mechanicznych…” – jeśli na skrzyżowaniu dróg stanie pijany policjant i będzie regulował ruchem i żadne, najmniejsze niebezpieczeństwo z tym nie będzie się wiązało, a tym bardziej nie miała miejsca kolizja drogowa, bowiem robił to sprawnie, precyzyjnie, z wdziękiem większym niż na trzeźwo, to, to przestępstwo i tak jest dokonane. Czyli nawet jeśli jakiekolwiek zło, jakiekolwiek zagrożenie z jego zachowaniem się nie wiązało, to i tak mamy dokonane formalne przestępstwo z art. 180 KK. Ustawodawca przesądził z góry, ze ten typ zachowania jest niebezpieczny i w związku z tym wystarczy podjęcie zachowania, o którym ustawodawca wypowiedział sąd, że jest to zachowanie niebezpieczne.
Natomiast przestępstwo skutkowe – jest dokonane nie z chwilą zakończenia czynu, ale z chwilą wystąpienia zmiany w świecie zewnętrznym, od wystąpienia której, ustawa uzależnia dokonanie. Przykład: jeśli bandyci napadli człowieka w ciemnym zaułku, zadali mu wiele ciosów nożem w klatkę piersiową, porzucili ofiarę, i po kilku godzinach znalazł ją przypadkowy przechodzień, wezwał pogotowie, lekarze czynili przez tydzień wysiłki o uratowanie tego człowieka, dopóty żył, póty sprawców nie można było uznać za sprawców dokonanego zabójstwa. Oni się stają sprawcami dokonanego zabójstwa dopiero z chwilą zgonu (śmierci tego człowieka). A więc czyn został zakończony już dawno, a jeszcze nie ma dokonania. Dlaczego? Dlatego, że zabójstwo jest przestępstwem skutkowym. Dla jego dokonania konieczne jest wystąpienie tej zmiany w świecie zewnętrznym, o której jest mowa w art. 148§1 KK – tą zmianą w świecie zewnętrznym jest spowodowanie zgonu.
A więc, przy przestępstwach formalnych ustawodawca opisuje tylko czyn, a przy przestępstwach materialnych – czyn i skutek. Jak widać, na gruncie prawa karnego obowiązuje zasada nullum crimen sine lege czyli zasada zgodnie, z którą istota przestępstwa musi być określona w ustawie. Ale kształt tego obowiązku ustawodawcy jest różny, w zależności od tego, czy mamy do czynienia z przestępstwem formalnym czy skutkowym. Mianowicie, ciężar gatunkowy przestępstwa skutkowego, jego społeczna szkodliwość wiąże się z tym rezultatem zachowania sprawcy, z owym skutkiem. W zasadzie jest nam obojętne w jaki sposób, jakim czynem sprawca doprowadził do powstania skutku. Ustawa mówi: „kto zabija człowieka” – nie charakteryzuje to bliżej czynu. Natomiast przy przestępstwie formalnym, którego społeczna szkodliwość kształtowana jest właśnie zachowaniem się sprawcy, ustawodawca musi bardziej, dogłębniej, w sposób dokładniejszy określić istotę czynu. I teraz, ren właśnie obowiązek ustawodawcy trzeba mieć na uwadze dokonując ustaleń na temat tego, czy dane przestępstwo można popełnić: tylko przez działanie, tylko przez zaniechanie, czy zarówno przez działanie jak i zaniechanie. W rozumieniu prawa karnego czyn człowieka może polegać, albo na działaniu, albo na zaniechaniu. Konieczne tu jest określenie istoty zaniechania. Określamy zaniechanie dość często jako kierunkową bezczynność. Czyli bezczynność kierunku, w którym prawo wymaga aktywności. A więc o zaniechaniu można mówić tylko wtedy, gdy ktoś nie dopełnił ciążącego na nim prawnego obowiązku. No i teraz pytanie: jaki to ma związek ze skutkowością i bezskutkowością przestępstwa ? taki, że opis przestępstwa skutkowego, musi pozwalać na sformułowanie odpowiedzi czy dane przestępstwo można popełnić tylko przez działanie, czy także przez zaniechanie. A przy przestępstwie skutkowym nie ma takiej potrzeby, bowiem ustawodawca o tym przesądził w części ogólnej KK w art. 2 stanowiącym, że przestępstwo skutkowe może być popełnione przez zaniechanie (art.2KK „odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi”). Otóż, ten „prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi” wynikać może z różnych aktów prawnych. Niekiedy nawet nie wystarczy ogólne określenie tego obowiązku w akcie normatywnym, konieczne jest jego uszczegółowienie w aktach prawnych niższego rzędu, albo w umowach itp zdarzeniach prawnych. Przykład: art. 30 ustawy o zawodzie lekarza nakazuje lekarzowi udzielenia pomocy w każdym przypadku niecierpiącym zwłoki. No i pytanie: czy ten przepis oznacza, że ilekroć lekarz nie udzieli pomocy człowiekowi będącemu w potrzebie, a to zaowocuje np. zgonem, tylekroć można pociągnąć tego lekarza do odpowiedzialności za zabójstwo przez zaniechanie? Przedstawiciele jednego poglądu twierdzą, że lekarz, który przechodzi ulicą i widzi, że na chodniku leży człowiek wymagający pomocy, który nie podejmie interwencji, jest odpowiedzialny za zgon tego człowieka przez zaniechanie. Inni natomiast (Nagórska też) uważają, że o zaniechaniu w myśl art.2 można mówić tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z prawnym, szczególnym obowiązkiem, a nie jakimkolwiek ogólnie sformułowanym obowiązkiem. A zatem za zaniechanie i wynikający z niego skutek śmiertelny, odpowiedzieć może lekarz będący na dyżurze w szpitalu, lekarz pełniący dyżur pogotowia ratunkowego. A więc musi dojść do pewnego uszczegółowienia tego, ogólnego obowiązku ustawowego, a co następuje np. przez zawarcie umowy o pracę, albo umowy zlecenia i innych umów. A więc prawny szczególny obowiązek.(w myśl tego poglądu ) to nie jest obowiązek wyrażony ogólnie w przepisach, tylko skonkretyzowany w inny sposób.
Z tego wypływa wniosek, że przestępstwo skutkowe, najczęściej może być popełnione zarówno przez działanie jak i przez zaniechanie, chyba, że coś innego wynika, albo z istoty danego czynu np. nie alimentacji wyrażonej* działaniem obronnym, albo wyraźnego stanowiska ustawodawcy. Natomiast przestępstwo formalne popełnione może być tylko w takiej postaci czynu, która wyraźnie wynika z postawy ustawodawcy.
Zdecydowana większość przestępstw ujętych w KK to przestępstwa skutkowe, ustawodawca stosunkowo rzadko odwołuje się do konstrukcji przestępstw formalnych. Dlatego, że w ten sposób znacząco poszerza się pole kryminalizacji. Konstrukcja przestępstwa formalnego pozwala na uruchomienie represji karnej wcześniej, jeszcze zanim coś zległo z czynu wyniknie. A pamiętać trzeba, że prawo karne ma charakter subsydiarny i powinno być stosowane jako ultimerancja czyli ostateczna ostateczność. Z tej przyczyny dość ograniczone są możliwości zmiany stosunków społecznych przy pomocy represji karnych.. skutek, o którym mówimy może przyjąć dwojaką postać: może polegać na naruszeniu dobra prawnego, albo na narażeniu dobra prawnego na niebezpieczeństwo konkretne. Z naciskiem na wyraz „konkretne”, ponieważ przestępstwa narażenia na niebezpieczeństwo dzielimy na: przestępstwa abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo i na przestępstwa konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. Przestępstwa abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo należą do przestępstw formalnych. Przestępstwa konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo należą do przestępstw skutkowych. Przywoływane przestępstwo z art. 180 kk. – pełnienia w stanie nietrzeźwości czynności związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów jest właśnie przestępstwem abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. Ustawodawca przesądził, że pewien rodzaj zachowania jest niebezpieczny i na tej podstawie zachowanie to uznał za przestępstwo. Zatem podstawą odpowiedzialności karnej nie jest tu rzeczywiste zagrożenie, sprawca odpowie nawet wówczas gdy, jego zachowanie z żadnym rzeczywistym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu pojazdów się nie wiązało. Natomiast przy przestępstwach konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo, dla ich bytu wymagane jest powstanie zmiany w świecie zewnętrznym, polegającej właśnie na zwiększeniu niebezpieczeństwa dla dobra prawnego w porównaniu ze stanem, który był przed chwilą. Po to, aby ktoś odpowiedział za przestępstwo narażenia życia człowieka na niebezpieczeństwo z art. 160 kk., to w postępowaniu musimy wykazać: komu to niebezpieczeństwo zagrażało, na czym ono polegało, z jaką intensywnością zagrażało – czyli, kształt tego niebezpieczeństwa musi być wykazany, bo to jest właśnie skutek czynu zabronionego. Jeśli nie będziemy w stanie wykazać, że dobru prawnemu owo rzeczywiste niebezpieczeństwo zagrażało, to nie będzie można uznać człowieka za sprawcę przestępstwa.
&middot; Przedmiot wykonawczy (przedmiot bezpośredniego działania) – to jest realnie istniejący przedmiot, na który swoje zachowanie skierowuje sąd . Dla określenia przedmiotów wykonawczych używamy nazw konkretnych. A więc przedmiotem zamachu przy zabójstwie jest życie człowieka, przedmiotem wykonawczym jest ciało tego człowieka. Każde przestępstwo musi posiadać swój przedmiot ochrony, ale są przestępstwa, które nie mają przedmiotów wykonawczych. A więc, przedmiot wykonawczy nie charakteryzuje każdego typu przestępstwa np. przestępstwo nawoływania do wojny nie ma przedmiotu wykonawczego.
&middot; Pozostałe znamiona strony przedmiotowej, czyli znamiona opisujące okoliczności czasu, miejsca, sytuacji, sposobu działania sprawcy i środka występują w nielicznych opisach przestępstw. Ich wystąpienia na takie znaczenie, że popełnienie czynu w innym czasie, w innym miejscu., w inny sposób, w innej sytuacji lub przy użyciu innego środka, oznacza niewypełnienie znamion danego przestępstwa. Art. 241 kk. – „kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostaną ujawnione w postępowaniu sądowym” (zanim zostaną ujawnione w postępowaniu sądowym - cenzura zas…….towa)* czego jesteśmy świadkami? – w związku z licznymi konferencjami prasowymi ministra sprawiedliwości i prezesa Agencji Antykorupcyjnej mamy tu przykład takiego zachowania, tyle tylko, że są to reprezentanci tych organów, które wydają zezwolenie, ale ta cenzura zas….towa* jest zobowiązująca przed ujawnieniem w postępowaniu sądowym. Dlaczego? dlatego, że ujawnienie materiału dowodowego przed postępowaniem sądowym, kształtuje potem postępowanie sądowe. Jeśli cała Polska wie jakie są zgromadzone dowody przeciwko jakiemuś sprawcy przestępstwa, to ma to wpływ na całe postępowanie sądowe. Nie powinno to mieć miejsca, a ci, którzy to robią, to wykorzystują swoją pozycję, która im gwarantuje bezkarność.
STRONA POMIOTOWA
Strona podmiotowa – psychiczne nastawienie sprawcy do czynu.
Ze względu na stronę podmiotową przestępstwa dzielimy na :
-	przestępstwa umyślne
-	przestępstwa nieumyślne
O tym, czy dane przestępstwo można popełnić umyślnie, czy nieumyślnie decyduje ustawodawca. A mianowicie : możliwość popełnienia przestępstwa w sposób nieumyślny musi być wyraźnie wskazane przez ustawę. Odbywa się to najczęściej poprzez wprowadzenie odrębnego paragrafu tego samego artykułu. A zatem , nie zastanawiamy się czy dany rodzaj zachowania można popełnić nieumyślnie, bo to jest rozumowanie zbrodnicze. Może się okazać, że będziemy mieli do czynienia z zachowaniem, które pojęciowo można zrealizować nieumyślnie, ale ustawodawca nie uznał za słuszne, operować sankcją karną w przypadku takiego zachowania np. art. 288 kk. : „kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza, lub czyni niezdatną do użytku…” . Oczywistym jest, że można cudzą rzecz nieumyślnie zniszczyć, ale nie ma takiego przestępstwa, bo ustawodawca nie przewidział karalności za takie zachowanie. A więc do odpowiedzialności za przestępstwo nieumyślne, konieczna jest wzmianka w ustawie. Inny przepis o tym mówiący : zbrodnię można popełnić tylko umyślnie, a występek także nieumyślnie o ile ustawa tak stanowi.
Co składa się na istotę umyślności i nieumyślności?
Polski ustawodawca opisuje istotę strony psychicznej sprawcy, w sposób dość archaiczny, opierając się na pewnym trójpodziale zjawisk psychicznych – a mianowicie na : sferę świadomości (intelektu), woli i uczucia.
Dlaczego ten trójpodział na sferę intelektu, woli, uczucia jest archaiczny? Dlatego, że współczesna psychologia się tym nie zajmuje, wychodząc z założenia, że te trzy sfery wzajemnie na siebie oddziaływają. W szczególności na nasze życie psychiczne wpływają emocje. Emocje wpływają na nasz intelekt, wolę. Niejednokrotnie w życiu, gdy jesteśmy w dołku psychicznym mamy przewagę doznań ujemnych i nam się nic nie chce, nie możemy się zmobilizować, nasza wola więdnie.
A zatem rzeczywiście te trzy sfery nawzajem na siebie oddziaływują. Dla przejrzystości i celów dydaktycznych posługujemy się tym schematem :
ŚWIADOMOŚĆ	WOLA
KONIECZNOŚĆ	MOŻLIWOŚĆ	CHĘĆ	ZGADZANIE SIĘ
UMYŚLNOŚĆ	ZAMIAR BEZPOŚREDNI	+	+
ZAMIAR EWENTUALNY	+	+
NIEUMYŚLNOŚĆ	SWIADOMA	+	-	-
NIESWIADOMA	-	-	-
Świadomość, czyli proces intelektualny może przejawiać się w dwóch postaciach : jako
- świadomość konieczności lub
- świadomość możliwości
O świadomości konieczności mówimy wówczas, gdy sprawca rozważając swoje przyszłe zachowanie, dochodzi do wniosku, że na pewno do jego popełnienia miał chęć Np. jeśli ktoś chce zabić drugiego człowieka, i zna się na toksynach, to dokładnie wie ile trzeba zabiegów technicznych, żeby człowieka w takim i takim wieku, w takiej i takiej wadze, w takim i takim stanie zdrowia i tyle a tyle godzin od ostatniego posiłku pozbawić życia, i tak precyzyjnie dobiera skład trucizny, że jeszcze go podwaja dla 100% pewności. Powiemy wtedy, że on był pewien, że podają temu człowiekowi tę truciznę spowoduje jego śmierć. A więc, cechowała go świadomość konieczności. Wtedy woli towarzyszyła temu chęć, bo on chciał skutecznie tą śmierć spowodować. Ale może też być inaczej. Jeśli ten sam skutek – śmierć, chce wywołać osoba nie znająca się na toksynach, która czyni miksturę ze składników z szkodliwych dla zdrowia preparatów (chemikalia, lekarstwo, trucizna na szczury), tworzy miksturę, podaje ją ofierze – ma jedynie świadomość możliwości spowodowania śmierci. Przypuszcza, że podanie takiej mikstury ofierze , spowoduje jej śmierć i właśnie tego chce. A zatem zamiar bezpośredni cechuje się zawsze tym, że towarzyszy mu świadomość konieczności albo świadomość możliwości. Przestępstwo umyślne polega także na zamiarze ewentualnym. Istotą zamiaru ewentualnego jest to, że sprawca z zamiarem bezpośrednim, swoją chęcią obejmuje jakiś cel, który może być zgodny z prawdą, ale osiągnięcie tego celu powodowane* jest ryzykiem niebezpieczeństwem spowodowania jakiegoś ujemnego skutku. Skutku, którego powodowania prawo zabrania. A mimo to sprawca działa, to go nie powstrzymuje. Czyli on ma świadomość możliwości powodowania ujemnego skutku i na to się godzi. Przykład : jesienią można zobaczyć palące się łąki. Właściciele tych łąk są przekonani, że ich podpalenie zwiększy ich plenność na następny rok. Poprawa wydajności łąk nie jest zakazana przez prawo. Ale, jeśli dymy unoszą się nad drogami, i mogą doprowadzić do wypadku, i ten kto wypala te łąki wie, że jest to niebezpieczne. A więc liczy się z możliwością doprowadzenia do takiej katastrofy drogowej, ale jego dążenie do osiągnięcia celu jest tak intensywne, że się na taki efekt się godzi.
Czy przestępstwo umyślne może być popełnione w obu postaciach zamiaru? – NIE. Są niektóre przestępstwa opisane w taki sposób, że mogą być popełnione tylko z zamiarem bezpośrednim i szczególną ich kategorię stanowią przestępstwa kierunkowe. Przestępstwa kierunkowe to takie, w których zestaw ustawowych znamion obejmuje znamiona szczególnego, podmiotowego zachowania sprawcy. Jest to nastawienie wynikające z celu, do którego zmierza sprawca, albo motywacja, jaką się kieruje np. ”kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” – jak ktoś zmierza do osiągnięcia korzyści majątkowej, to oczywiste jest, że chce tej korzyści. A więc przestępstwa kierunkowe mogą być popełnione tylko z zamiarem bezpośrednim. Te szczególne znamiona odnoszące się do podmiotowego nastawienia sprawcy, najczęściej wyrażone są wprost w ustawie, najczęściej dotyczą stylu (sformułowanie: kto chce), ale o takim, szczególnym, podmiotowym nastawieniu sprawcy można wnosić także wówczas, gdy odnosi się do znaczenia tego podmiotowego nastawienia sprawcy. W kodeksie karnym mamy do czynienia z przestępstwem kradzieży, które brzmi : „kto w celu przywłaszczenia zabiera cudzą rzecz ruchomą” (art.278 (rzeczą ruchomą będzie samochód) , a równocześnie jest też taki przepis: „kto w celu krótkotrwałego użycia zabiera cudzy pojazd mechaniczny” (art289kk). Otóż, w znaczeniu fizycznym, zabór będący kradzieżą, zabór samochodu i zabór w celu krótkotrwałego użycia ma jeden skutek – tracimy władztwo nad własnym samochodem, a o tym, które z przestępstw zostało popełnione decyduje opis sytuacji . Jak sprawca działa w celu przywłaszczenia to jest to kradzież. A zatem jak pojechał na giełdę i podrobił dowód sprzedaży, albo przebił numery silnika i nadwozia to jest to zabór w celu przywłaszczenia. Natomiast jeśli jeździł tak długo pop Polsce, jak długo starczyło mu paliwa, a potem samochód porzucił - to jest to zabór w celu krótkotrwałego użycia. A zatem to podmiotowe nastawienie sprawcy jest ważne dla kształtu bezprawia, decyduje o kwalifikacji prawnej czynu. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z przestępstwem kierunkowym z kodeksu karnego.
Nieumyślność - ustawa w art. 9§2 kk. określa poprzez wskazanie dwóch cech, wspólnych dla obydwu postaci nieumyślności, a mianowicie : dla zamiaru i naruszenie zasad ostrożności obowiązujących w danych okolicznościach. Teraz pojawia się rozróżnienie na dwie postacie nieumyślności- mianowicie na : świadomą nieumyślność i nieświadomą nieumyślność.
Świadoma nieumyślność cechuje się tym, że sprawca przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego, ale bezpodstawnie uważa, że takich okoliczności uniknie np. kierowca z takim nastawieniem podmiotowym jedzie z ponad dozwoloną prędkością myśli sobie, że komuś innemu to by się pewnie wypadek przytrafił, ale ja jestem tak wybitnym kierowcą, że mnie się to nie zdarzy, ale się zdarzyło.
Natomiast nieświadoma postać nieumyślności to innymi słowy – brak jakiejkolwiek refleksji nad przebiegiem zdarzeń, choć sprawca mógł przewidzieć możliwość popełnienia czynu zabronionego. Czyli, albo sprawca możliwość popełnienia czynu zabronionego przewiduje (podobnie jak w dwóch wcześniejszych sytuacjach), albo nie przewiduje, ale mógł taką ewentualność przewidzieć.
Strona podmiotowa mieszana
Regulacja ta zawarta jest w art. 9§3 kk. trzeba tu znów wrócić trzeba do odróżnienia typów podstawowych i kwalifikowanych. Przypomnieć należy, że typ kwalifikowany, opisany jest przez ustawodawcę w ten sposób, że do ustawowych znamion typu podstawowego dodawane są dalsze – te, które opisują wzrost społecznej szkodliwości. Co decyduje o tym wzroście społecznej szkodliwości ? Otóż, mogą decydować o tym: okoliczności czynu ( czyli pewne właściwości czynu, jego cechy), a więc występujące równolegle do czynu okoliczności – np. szczególne okrucieństwo przy zabijaniu - to jest okoliczność decydująca, bo ona występuje równocześnie z czynem. Ale, takim czynnikiem, może być także dalszy rezultat czynu - jego następstwo. Np. jeśli mamy do czynienia z przestępstwem aborcji niezgodnym z ustawą to jest wszystko w porządku, ale z na skutek wadliwego działania lekarza doszło do trwałego okaleczenia kobiety lub jej śmierci – to mamy do czynienia ze wzrostem społecznej szkodliwości wynikającym z tego dalszego następstwa. Pierwszym skutkiem zachowania sprawcy jest intencyjny* poród, a dalszym pozbawienie kobiety zdrowia/życia. W takim przypadku mówimy o następstwie kwalifikującym. A zatem, typy kwalifikowane to, albo typy kwalifikowane przez okoliczności, albo typy kwalifikowane przez następstwo. Otóż konstrukcja strony podmiotowej mieszanej odnosi się do typów kwalifikowanych przez następstwo. Ustawa w art.9§3 kk. powiada, że sprawca ponosi surowszą odpowiedzialność (czyli odpowiedzialność za typ kwalifikowany), którą ustawa uzależnia od określonego następstwa czynu zabronionego, jeśli to następstwo przewidywał lub mógł przewidzieć, a więc jeśli spełnione są wymogi nieumyślności – jak w podanym przykładzie – sprawca umyślnie przerywał ciążę, umyślnie realizował (bez upoważnienia ustawowego) aborcji. To był umyślnie zrealizowany typ podstawowy, ale z tego wynikł skutek dalszy – śmierć kobiety. Jeśli śmierć kobiety była zawiniona przez lekarza w sposób nieumyślny, czyli np. wykonywał te zabiegi w warunkach braku higieny i w rezultacie tego, doszło do ogólnego zakażenia w organizmie kobiety, to powiemy, że mógł przewidzieć, że dojdzie do zgonu kobiety i wtedy odpowie nie tylko za niezgodną z prawem aborcję, ale także za spowodowanie śmierci kobiety. Zatem mamy tu, w takim przypadku takie połączenie umyślności z nieumyślnością (umyślna aborcja i nieumyślnie spowodowana śmierć) i to jest właśnie strona podmiotowa mieszana. Ale jeśli do skutku śmiertelnego doszło dlatego, że kobieta zataiła, że z powodu choroby serca pobiera leki obniżające krzepliwość krwi, i przyczyną jej zgony był intensywny, nie dający się opanować krwotok, to wtedy powiemy, że lekarz tego nie uczynił. A więc za dalszy skutek – śmierć kobiety, nie odpowie, bo nie można mu przypisać nieumyślnej winy co do śmierci kobiety. Odpowie tylko za niezgodną z prawem aborcję. A więc przestępstwo o stronie podmiotowej mieszanej to takie, w przypadku którego typ podstawowy jest zrealizowany - umyślnie, a następstwo kwalifikujące - nieumyślnie. Ta konstrukcja nie odnosi się do typów kwalifikowanych przez okoliczności. Odnosi się tylko do typów kwalifikowanych przez następstwo.
Po omówieniu podstawowych informacji, które są potrzebne do poruszania się w części szczególnej kk, przechodzimy do omówienia przestępstw składających się na zamachy, na prawidłowość funkcjonowania instytucji państwowych i samorządowych. Trzeba powiedzieć, że dzisiejszy kształt tych uregulowań właściwie zawdzięczamy Rewolucji Francuskiej. Dlatego, że do Rewolucji Francuskiej aparat urzędniczy, traktowany był jak przedłużenie ręki władcy feudalnego tzn.
1)	władca był nieomylny (ozn. to nieomylność urzędników, a zatem nie mogła pojęciowo istnieć kategoria przestępstw, których sprawcami byliby urzędnicy)
2)	obowiązywała konstrukcja crimen lege majestatis (co oznaczało, że zamach na urzędnika jest zamachem na władcę lub na państwo).
Dopiero Rewolucja Francuska rozerwała więź pomiędzy państwem a aparatem urzędniczym. A więc zamach na urzędnika nie był traktowany jak zamach na państwo. Pojawiła się też kategoria przestępstw urzędniczych. Bo skoro urzędnik przestał być nieomylny, to też odpowiedzialność za wadliwe postępowanie mogła się pojawić. Od tego momentu, mówiąc o przestępstwach przeciwko prawidłowemu funkcjonowaniu instytucji państwowych i samorządowych mamy na uwadze dwie kategorie przestępstw :
1.	przestępstwa popełnione od wewnątrz, czyli przez funkcjonariusz publicznych
2.	przestępstwa popełnione od wewnątrz czyli przeciwko funkcjonariuszom publicznym
W związku z tym, podstawowe dla całej tej grupy przestępstw pojęcie funkcjonariusza publicznego : albo określa podmiot przestępstwa, albo określa przez nie wykonawcę.
ANALIZA POJĘCIA FUNKCJONARIUSZA PUBLICZNEGO
Def. funkcjonariusza publicznego – art.115§13 kk – funkcjonariuszem publicznym jest prezydent RP, poseł, senator, radny, poseł do parlamentu europejskiego, sędzia, ławnik, prokurator, funkcjonariusz finansowego organu postępowania przygotowawczego lub organu nadrzędnego nad finansowym organem postępowania przygotowawczego, notariusz komornik, kurator sądowy, syndyk……..
Z uwagi na to, że w kk. jest art.116, który mówi : przepisy części ogólnej tego kodeksu stosuje się innych ustaw przewidujących odpowiedzialność karną, chyba że ustawy te wyraźnie wyłączają ich zastosowanie. A zatem, ta definicja funkcjonariusza publicznego, jeśli w ustawach szczególnych nie odrębnego postanowienia, odnosi się także do innych ustaw. Patrząc całościowo na tę definicję, powiedzieć trzeba, że ustawodawca posłużył się trojakiego rodzaju określeniami. Mianowicie, to wyliczenie zawarte w art.115§13 kk. jest wyliczeniem wyczerpującym, enumeratywnym, czyli kategorie podmiotów, które nie są tu wyraźnie wymienione nie mogą być uznane za funkcjonariuszy publicznych, ale niektóre z tych określeń są na tyle ogólne, że pozostawiają pewne pole dla wykładni. Mianowicie ustawa w trojaki sposób określa poszczególne kategorie funkcjonariuszy:
1.	używając nazw (większość z tych nazw nie budzi żadnych wątpliwości np. prezydent RP, poseł senator)
2.	bywa, że ustawa podaje charakterystykę czynności wykonywanych przez daną osobę np. osoba uprawniona do wydawania decyzji administracyjnych, osoba orzekająca w sprawach dyscyplinarnych prowadzonych na podstawie ustawy,
3.	wskazanie zatrudnienia w określonych instytucjach lub organach z wyłączeniem osób pełniących funkcje czynności usługowe.
Stosunkowo najmniej wątpliwości budzą te elementy definicji, które dotyczą czynności wykonywanych przez dany podmiot. Przykładem podmiotu, który wydaje decyzje administracyjne, choć działa poza organami państwa, poza instytucjami państwowymi jest np. dziekan rady adwokackiej, który podejmuje decyzję o przyjęciu na listę adwokacką, prezes izby lekarskie, który decyduje o uzyskaniu uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza. Jeśli chodzi o osoby orzekające w sprawach dyscyplinarnych, zwrócić należy uwagę na to, że we wszystkich korporacjach zawodowych i pewnych instytucjach, w których działają sądy dyscyplinarne, niejako kopiowane są zasady funkcjonowania procesu karnego, tzn jest odpowiednik prokuratora, jakim jest rzecznik oskarżenia / rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej, jest sąd orzekający i jest obwiniony, któremu służy prawo do obrony. Czyli to jest rodzaj odpowiedzialności skonstruowany na zasadach kontradyktoryjności i do niego znajdują zastosowanie wszystkie wymogi konstytucyjne odpowiedzialności karnej. Otóż, ów rzecznik odpowiedzialności zawodowej, czy oskarżyciel, nie podlega tej ochronie, ponieważ on nie orzeka w sprawie dyscyplinarnej, bo orzeka sąd dyscyplinarny. A więc rzecznik spraw dyscyplinarnych nie jest osobą będąca funkcjonariuszem publicznym. Jeśliby się bliżej przyjrzeć pewnym sformułowaniom zawartym w tej definicji, to otwiera się pole do daleko idących możliwości : art.115§13pkt4 kk.- osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego – organ państwowy; art.115§13pkt6 kk. – osoba zajmująca kierownicze stanowisko w innej instytucji państwowej – instytucja państwowa; art.226§3 kk. – kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ RP – konstytucyjny organ. Te trzy (organ państwowy, instytucja państwowa, konstytucyjny organ) dość zbliżone pojęcia funkcjonują w tej ustawie i teraz trzeba się zastanowić: w jakiej one względem siebie pozostają relacji?
Organ konstytucyjny
Prokuratura	ZUS
Otóż co nazywany konstytucyjnym organem? Konstytucyjnym organem jest organ, którego podstawowa regulacja zawarta jest w konstytucji. Czy są jakieś organy państwowe, które nie są zatem organami konstytucyjnymi, takimi, o których nie ma o nich wzmianki w konstytucji? A i owszem – prokuratura – w konstytucji, ani jednego słowa o prokuraturze nie znajdziemy; państwowa inspekcja pracy; państwowa inspekcja handlowa; rzecznik praw dziecka – są to organy państwowe, które nie są organami konstytucyjnymi. Organ konstytucyjny, to pojęcie węższe niż organ państwowy.
Organem państwowym nazywamy wyodrębnioną strukturę organizacyjną aparatu państwa, gdzie jego część aparatu państwa jest wyodrębniona pod względem organizacyjnym, kompetencyjnym i działająca w oparciu o określoną ustawę.
Instytucja państwowa:
1). organy państwowe tzn. organy władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, organy kontroli państwowej wraz z urzędami powołanymi do ich obsługi oraz instytucje sprawujące funkcje z zakresu zarządu państwowego np. NBP
2). każda jednostka organizacyjna, której funkcje społeczne można przyrównać do funkcji organów administracji rządowej, organu państwowego lub samorządowego np. ZUS
Można powiedzieć, że te trzy pojęcia (organ państwowy, instytucja państwowa, konstytucyjny organ) pozostają względem siebie w relacji podrzędności Mianowicie : organ konstytucyjny to jest organ państwowy, którego podstawy działalności wymienione są w konstytucji; potem jest organ państwowy rozumiany jak wyżej ; instytucja państwowa jest pojęciem najszerszym – rys.
Pojęcie administracji rządowej – jest znane nie trzeba go omawiać.
Zwraca się w tym miejscu uwagę na wyrok sądu najwyższego, które wzbudzało zainteresowanie, w przekonaniu prof. Bukiet – Nagórskiej – z góry wadliwe : osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego – czy strażnik straży miejskiej jest funkcjonariuszem publicznym przy takim sformułowaniu? Organ samorządowy to organ stanowiący i wykonawczy. W związku z tym można głosić tezę, że jednostki tworzone przez np. gminę nie są organami samorządu terytorialnego, one są podporządkowane organowi samorządu terytorialnego, a mimo to sąd najwyższy w takim dość rygorystycznie sformułowanym postanowieniu z 21.09.2005 r. pod sygnaturą IKZP28/05 daje takie stanowisko: strażnik gminny jest funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu art115§13pkt4 kk.
Teraz z kolei konieczne jest ustosunkowanie się do kwestii sposobu rozumienia kategorii osób pełniących czynności wyłącznie usługowe, dlatego, że one wyłączone są z kręgu funkcjonariusz publicznych, aż w dwóch postanowieniach tego przepisu. Tym problemem zajmowali się autorzy komentarzy do kk. między innymi prof. Andrzej Bosek*, który próbował na przykładzie instytucji państwowej, jaką jest uniwersytet, znaleźć kryterium osób pełniących czynności usługowe i osób pełniących czynności kierownicze, bo takie dwa sformułowania się tu pojawiają. Na tej podstawie, był zdania, że osoba pełniąca funkcje kierownicze to taka. Która ma podporządkowany sobie jakiś zespół ludzi, a więc uprawniona w związku z tym do wydawania pewnych poleceń np. rektor, dziekan, kierownik katedry, chyba że jest to katedra, w której nie ma żadnego zespołu badawczego. Zaś osoba wykonująca czynności usługowe to jest ta osoba, która ma obowiązek wykonywać polecenia do niej kierowane, nie posiadająca żadnego obszaru swobodnego uznania, czyli osoba, której nie przyznaje się żadnych kompetencji w ramach których może podejmować decyzje.
Teraz trzeci problem związany z tą definicją. Wydawałoby się, że nazwa sędzia nie budzi żadnych wątpliwości np. sędziowie sądów powszechnych (rejonowych, okręgowych, apelacyjnych), sądu najwyższego, sądów administracyjnych, NSA, sądów wojskowych. Wątpliwości rodzą się z stąd, że w przepisach konstytucji odróżnia się sądy i trybunały. W związku z tym rodzi się pytanie : czy sędzia trybunału stanu, czy sędzia trybunału konstytucyjnego jest sędzią w rozumieniu tej definicji? Jest to, problem szerszej natury, mianowicie: jak wyglądać powinny relacje w zakresie aparatury pojęciowej, występujące pomiędzy różnymi ustawami? Czy powinno być tak, że jedno pojęcie ukształtowane na gruncie określonej ustawy, w pozostałych ustawach występowało w takim samym znaczeniu? Oczywiście, że taki model byłby w pełni spójny. Ale nie można zapomnieć o tym, że specyfika poszczególnych ustaw, ich cele bywają różne. Nie jest możliwe budowanie systemu prawnego na takiej zasadzie, że definicja zawarta w jednej ustawie obowiązuje na gruncie drugiej ustawy. Przykład : spośród przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu jest opisane w art. 296 kk przestępstwo nadużycia zaufania : kto, będąc zobowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się działalnością gospodarczą itd. – działalnością gospodarczą. Tu zrodziło się pytanie: co stanowi działalność gospodarczą w rozumieniu tej ustawy? Czy definicja działalności gospodarczej skonstruowana na gruncie prawa o działalności gospodarczej powinna być tu przeniesiona? Czy w taki sam sposób rozumieć działalność gospodarczą należy tu i tu? Okazało się, że gdyby podjąć taką próbę to, ten przepis przestałby dobrze funkcjonować, stanowczo zbyt wąsko by działał. Dlaczego? Dlatego, że ustawa o prawie działalności gospodarczej jest skonstruowana przede wszystkim dla celów rejestracyjnych i koncesjonowania działalności. Ona nie ma na celu określenia merytorycznej strony działalności gospodarczej. Takich przykładów można mnożyć wiele. W związku z tym istnieje potrzeba odrębnego, autonomicznego definiowania pewnych pojęć w prawie karnym, co oznacza, że definicje ukształtowane w innych ustawach nie będą mogły być przenoszone na grunt prawa karnego. Kierując się tym argumentem powiedzieć trzeba, że odróżnienie w konstytucji sądów i trybunałów, nie oznacza by sędzią w rozumieniu definicji funkcjonariusza publicznego, nie byli sędziowie trybunału konstytucyjnego i trybunału stanu. Ustawa – kodeks karny odnosi się do wszelkich kategorii sędziów, a więc także do sędziów trybunału stanu i trybunału konstytucyjnego. Choć w rozumieniu konstytucji oni nie są pracownikami sądów.
Kolejna wątpliwość, jaka się wiąże z tym pojęciem wynika z przepisów postępowania cywilnego. Mianowicie kpc przewiduje działanie sądów polubownych. Sad polubowny – sąd działający przy krajowej izbie gospodarczej, powołany do rozstrzygania sporów ze stosunków gospodarczych. Działa na takiej zasadzie, że bliscy z określonej listy osób zasługujących na kompetencje - zaufanie, każda ze stron wybiera swojego sędziego, a oni dwaj wybierają super arbitra. I teraz rodzi się pytanie: czy tak ukonstytuowany sąd składa się z sędziów w rozumieniu kk? czy ci sędziowie sądów polubownych korzystają z ochrony właściwej dla funkcjonariuszy publicznych? Odwołując się do celu, jakim jest przydanie szczególnej ochrony i postawienie szczególnych wymagań określonej kategorii osób z racji roli jaką pełnią w społeczeństwie, na to pytanie trzeba odpowiedzieć twierdząco, np. sędzia sądu polubownego, któryby wziął łapówkę, albo któryby w związku wydanym wyrokiem został pobity, powinien być potraktowany jak funkcjonariusz publiczny. Pojęcie sędziego rozumiemy tu szeroko. Oczywiście idąc tym tropem, sędziowie sportowi należą do tej kategorii, choć oni mają odrębny przepis dotyczący łapownictwa.
Nie bez przyczyny wyliczenie funkcjonariuszy publicznych zawarte w art. 115§13 kk. zaczyna się od prezydenta. Jest tak, dlatego, że można przepisy służące ochronie prawidłowego funkcjonowania instytucji państwowych i samorządowych podzielić na 3 grupy:
-	przepisy, które służą ochronie prezydenta ( nie ma przepisu, którego podmiotem miałby być wyłącznie prezydent, jest tylko szczególna regulacja co do prezydenta jako przedmiotu wykonawczego)
-	grupa przepisów, dotycząca pozostałych funkcjonariuszy publicznych, obejmująca zarówno typy przestępstw, których podmiotem jest funkcjonariusz, jak i typy, w których funkcjonariusz publiczny jest przedmiotem wykonawczym
-	grupa przepisów służąca ochronie prawidłowości wymiaru sprawiedliwości (przepisy odnoszące się do zamachu na prawidłowy wymiary sprawiedliwości, czyli od zewnątrz).
PRAWNOKARNA OCHRONA PREZYDENTA
Są dwa przepisy poświęcone tej problematyce art.134 i art.135kk.
Art. 134kk. opisuje zamach na życie prezydenta.
Art. 135kk. kto dopuszcza się czynnej napaści na prezydenta RP (…), kto publicznie znieważa prezydenta RP.
Zamach na życie prezydenta. Art. 135 kk.- zamach na życie prezydenta – jest to przestępstwo powszechne każdy może być sprawcą tego przestępstwa - ustawa powiada,: kto dopuszcza się zamachu na życie prezydenta, głównym przedmiotem ochrony jest życie osoby pełniącej funkcję prezydenta, a ubocznym jest życie tej osoby w powiązaniu, z przynależnością tej osoby do danego kręgu osób najbliższych. Jakie znaczenie ma to dobro prawne, jakim jest życie osoby pełniącej funkcję prezydenta? Wynika to art. 126 konstytucji, bowiem prezydent jest naczelnym organem wykonawczym – art. 126.1 K. Prezydent RP jest najwyższym przedstawicielem RP i gwarantem ciągłości władzy państwowej; art126.2 K – prezydent RP czuwa nad przestrzeganiem konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności, niepodzielności jego terytorium. Z tych dwóch postanowień wynika ranga tego funkcjonariusza publicznego, która tłumaczy odrębność ochrony, jaka została mu przydana, a także doświadczenie historyczne Polski z okresu międzywojennego, że zamach na głowę prezydenta, przekłada się na destabilizacje całego państwa. Dlatego właśnie prezydentowi przydana musi być ochrona szczególna. Jeśli chodzi o stronę przedmiotową tego przestępstwa to użyto tu słowa „zamach”. I znów odpowiedzieć trzeba na pytanie: czy kierować się będziemy konstruując ważną zasadą wykładni zgodnie, z którą temu samemu pojęciu na gruncie tej samej ustawy nie powinno się przypisywać tych samych znaczeń. A więc, w myśl tego poglądu, ilekroć w kodeksie karnym mowa o zamachu, tylekroć należałoby rozumieć to samo. Czy też uznamy, że można termin „zamach” rozumieć różnie. Kierując się tym pierwszym podejściem, które zgodnie z teorią wykładni jest dominujące. Mianowicie przyjmuje się, że o przyjmowaniu różnych sposobów rozumienia danego terminu w tej samej ustawie zadecydować muszą jakieś szczególne względy, a mianowicie: efekt dysfunkcjonalności w przypadku rozumienia w sposób tożsamy. Otóż kierując się tym pierwszym założeniem w myśl, którego zamach w każdym przepisie występujący pojmować trzeba tak samo, nawiązać należy do zamachu rozumianego jako obrona konieczna. Na gruncie przepisu o obronie koniecznej zamach to jest wytworzenie rzeczywistego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego. A więc zamach na życie prezydenta nie wymaga spowodowania śmierci prezydenta. Skutkiem tu jest tylko – narażenie życia prezydenta na niebezpieczeństwo. Jest to przestępstwo konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. W książce Stanisława Chota* można przeczytać, że zamach na życie prezydenta jest przestępstwem formalnym, prof. Nagórska nie podziela tego zdania i uważa, że jest to przestępstwo skutkowe konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. Znamiona strony przedmiotowej są dość ubogie, bo pojawia się oprócz samego określenia czynu i skutku jeszcze tylko określenie przedmiotu wykonawczego. Mianowicie, tym przedmiotem wykonawczym jest prezydent*, żadnych innych znamion strony przedmiotowej ten przepis nie wyraża.
Strona podmiotowa. Jeśli rozumiemy zamach jako stan niebezpieczeństwa dla dobra prawnego, a więc w tym przypadku niebezpieczeństwa dla życia prezydenta, to nie ma powodów by zacieśniać stronę podmiotową tylko do zamiaru bezpośredniego. Jest to przestępstwo tylko umyślne, bo nie ma tu wzmianki o nieumyślności, choć przecież niebezpieczeństwo dla życia prezydenta można spowodować – ale nie będzie to wtedy to przestępstwo z art. 134kk.jest to przestępstwo tylko umyślne, ale może być popełnione z zamiarem zarówno bezpośrednim, jak i ewentualnym. Zwrócić uwagę należy na fakt, że motywacje są tu bez znaczenia. A więc dla bytu tego przestępstwa nie jest ważne, czy z motywacji politycznej doszło do zamachu na życie prezydenta, czy w związku z porachunkami dotyczącymi niegdyś niższej sfery biznesowej osoby sprawującej ten urząd – to jest bez znaczenia. Istotne jest to, że dana osoba w tej chwili pełni urząd prezydenta i dokonano zamachu na jej życie, czyli gdyby na powiązanego z mafią sycylijską prezydenta Berluskoniego dokonano zamachu, z we Włoszech obowiązywałby te przepis, to okoliczność związku tego zamachu z jego powiązanie z mafią nie miałoby znaczenia.
W pozostałym zakresie ochrona prezydenta wynika z dwóch dalszych przepisów, czyli zdrowie prezydenta chroni przepis o czynnej napaści, odpowiedzieć należy na pytanie: czy tylko zdrowie, czy jeszcze jakieś inne dobro prawne? Cześć i godność prezydenta chroni art. 135§2kk. odnoszący się do zniewagi.
Zniewaga prezydenta
Oprócz art.135§2kk – kto publicznie znieważa prezydenta, mamy art.226kk. – kto znieważa funkcjonariusza publicznego, albo osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych i art. 216kk – kto znieważa inną osobę w jej obecności, albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła. Niestety te 3 przepisy służyć będą ochronie prezydenta. Publiczna zniewaga – to zniewaga dokonana w taki sposób, że odbiorcami tego zachowania, osobami postrzegającymi może być bliżej nieokreślony krąg osób, albo wprawdzie określony, ale liczebny krąg osób. Idzie o to, ze np. wypowiedź w audycji radiowej, telewizyjnej, w gazecie trafia do odbiorców, których nie sposób jest określić. Okoliczność ta potęguje zwielokrotnienie tego efektu znieważenia, bo czym innym jest znieważyć kogoś face to face, a czy innym jest znieważyć kogoś w takim szerokim kręgiem odbiorców. Znamię publiczności zniewagi spełnione jest także, takiej sytuacji, jak tu istniejąca, mianowicie: wprawdzie wiadomo kto jest na planie, to są słuchacze, których można zidentyfikować z imienia i nazwiska, to są słuchacze określonej grupy, określonego rodzaju, a ich grono jest tak liczne, że można uznać, że znamię działania publiczności jest spełnione. A więc publicznym zniewagom poświęcony jest art. 135kk. rodzi się pytanie: a co jak zniewaga nie jest publiczna np. zniewaga odbywa się podczas przyjmowania przez prezydenta jakiegoś związku zawodowego? Wtedy musimy sięgnąć po art. 226kk- w tym zakresie prezydent jest zrównany z innymi funkcjonariuszami publicznymi. Art. 226kk powiada: kto znieważa funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych iw przykładzie podejmowania delegacji znamię pełnienia obowiązków służbowych na pewno jest wypełnione. No i przypadek trzeci – kiedy doszło do zniewagi na gruncie prywatnym. Przykład : w ogrodach pałacu prezydenckiego ma miejsce imieninowe spotkanie przyjaciół no i jeden z nietrzeźwych gości znieważył prezydenta. Tu nie ma publiczności, nie ma momentu pełnienia obowiązków służbowych, a zatem nie pozostaje nic innego jak art.216kk., który chroni nas wszystkich i w tym przypadku prezydent zrównany jest z pozostałymi obywatelami. Jakie to ma znaczenie? Takie, że przestępstwo z art.216kk ścigane jest w trybie prywatno – skarbowym, a dwa pozostałe przestępstwa wcześniej wymienione, czyli przestępstwo z art. 135§2kk i przestępstwo z art.226kk ścigane są w trybie publiczno – skarbowym. Można sobie wyobrazić, że prezydent ma sam występować przed sądem w charakterze oskarżyciela prywatnego – nie godzi się , aby prezydent sprawujący urząd miał występować jako oskarżyciel prywatny – to rozwiązanie uważa się za wadliwe. Jeszcze jedna ważna informacja dotycząca treści art.226kk.
Art. 226 – „kto znieważa funkcjonariusza publicznego albo osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych” - podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – jest to brzmienie ustawy, które było przedmiotem orzeczenia trybunału konstytucyjnego i TK uznał, że w tej części, w której wiąże się odpowiedzialność za zniewagę popełnioną tylko „w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”, a nie „podczas pełnienia obowiązków służbowych” – przepis jest nie konstytucyjny. Tak naprawdę ten przepis zgodnie z wyrokiem TK powinien brzmieć: „kto znieważa funkcjonariusza publicznego albo osobę do pomocy mu przybraną .” sejm nie dostosował treści ustawy do wyroku TK – oczywiście jest to postawa bulwersująca.
Kiedy mówimy o spełnieniu znamiona – „podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”. „Podczas pełnienia obowiązków służbowych” to w żadnym razie nie są godziny urzędowania. To znamię odnosi się do realizowania uprawnień i obowiązków wynikających z tej funkcji funkcjonariusza. A więc np. policjant, który już nie pełni służby (wraca do domu) i podejmuję interwencję w związku z tym, że na jego oczach popełnione jest przestępstwo – podlega tej ochronie, bo on w tym momencie występuje w charakterze funkcjonariusza. Natomiast związek z pełnieniem obowiązków służbowych występuje wówczas, gdy funkcjonariusz w danym momencie nie realizuje swoich uprawnień i obowiązków, ale czyn sprawcy stanowi reakcję na obowiązki lub uprawnienia funkcjonariusza. Chodzi tu o dwojakiego rodzaju związki: albo chodzi o sam fakt posiadania przez funkcjonariusza określonych uprawnień lub obowiązków, o jego przynależność do określonej kategorii (ktoś chce się zemścić na policjantach, bo kiedyś jakiś policjant zalazł mu za skórę, a więc nie ta konkretna czynność funkcjonariusza leży u podstaw tego działania sprawcy, tylko sam fakt przynależności do tej grupy zawodowej) albo może zdarzyć się tak, że przedmiotem zamachu będzie konkretny funkcjonariusz z uwagi na czynność, którą aktualnie spełnia lub kiedyś spełnił lub będzie spełniał (np. prokurator, który wniósł akt oskarżenia przeciwko danemu sprawcy, przez jego bliskich została oblana kwasem żrącym – ten związek wyrażał się tym, że on przeciwko tej, danej osobie wnosił akt oskarżenia i jego bliscy go okaleczyli; komornik, który zamierza przystąpić do zajęcia majątku, a więc przyszła jego czynność leży u podstaw tego zachowania; sędzia ogłasza wyrok, a oskarżony słowami obraźliwymi wypowiada się na temat tego sędziego – aktualna czynność). A więc związek z pełnieniem obowiązków służbowych jest rozumiany w dotychczasowym orzecznictwie i w świetle ustawy i doktryny szeroko. I z tego właśnie powodu TK uznał, że to sformułowanie jest niezgodne z standardami przyzwoitej legislacji, skoro pozwala na tak szeroką interpretację. Co określamy w ogóle mianem zniewagi? Zniewagą jest zachowanie, powszechnie uznane za obraźliwe. A więc nie indywidualne odczucia, bo nie jest to przestępstwo skutkowe. Zniewaga jest przestępstwem formalnym, bezskutkowym. W procesie tylko stawia się jako problem ustalenie – czy ten rodzaj zachowania w odczuciu powszechnym jest obraźliwe, a więc pewne kryterium obiektywne jest brane pod uwagę, a nie subiektywne odczucia danej osoby. Ale w ramach tego kryterium obiektywnego, uwzględnia się pewne kulturowe, środowiskowe uwarunkowania, bo pewne sposoby zachowania, w określonych kręgach społeczeństwa są znieważające, a w innych nie np. pewne gesty, którymi posiłkuje się dziś młodzież, niektórym osobom nie kojarzą się z czymś obraźliwym, a w intencji wykonujących te gesty, to jest obraźliwe. A więc zniewaga jest przestępstwem formalnym; jest to zachowanie obiektywnie urażające, obraźliwe; może być popełnione zarówno słowem jak i gestem, ale tylko przez działanie; nie może być popełnione przez zaniechanie. Np. nie podanie ręki - nie jest zniewagą, ponieważ nie ma prawnego obowiązku podawania ręki. Jeśli idzie o stronę podmiotową zniewagi, to jest to przestępstwo tylko umyślne, tylko z zamiarem bezpośrednim. W myśl dominującego w polskim piśmiennictwie poglądu jest to przestępstwo kierunkowe, dlatego, że w języku polskim jest różnica w treści pomiędzy sformułowaniem „obraża”, „znieważa”. Obrazić można kogoś nawet niechcący, a zniewaga jest zachowaniem więcej niż umyślnym w tym znaczeniu, że jest to zachowanie nastawione na wyrządzenie komuś przykrości, dolegliwości. Zniewaga jest intencjonalnie realizowana, a zatem jest to przestępstwo, które ma na celu dotknięcie czyjejś godności, a więc przestępstwo kierunkowe, a w konsekwencji tego może być popełnione tylko z zamiarem bezpośrednim. Natomiast przedmiot wykonawczy przestępstwa, w tych trzech typach jest różny : zniewaga prezydenta; zniewaga innego funkcjonariusza publicznego; zniewaga jakiejkolwiek osoby.
ewka_czwa
Wysłany: Pon 9:18, 21 Cze 2010 Temat postu: