Source: http://ipwsieci.pl/wpis,46,Nie_znajomosc_prawa_szkodzi_O_dozwolonym_uzytku_w_praktyce_prawniczej.html
Timestamp: 2018-07-23 00:03:31
Legal References Found: Art. 23
 art. 23
 art. 20
 art. 5

Art. 23
 art. 23
 art. 23
 art. 23

Art. 332
 art. 23

Document Content:
IP w sieci, czyli nowe technologie i Internet okiem prawnika > (Nie) znajomość prawa szkodzi? O dozwolonym użytku w praktyce prawniczej
Art. 23 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozwala na nieodpłatne korzystanie z pojedynczych egzemplarzy rozpowszechnionych utworów (czyli upublicznionych za zgodą twórcy) przez krąg osób pozostających w związku osobistym „w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego”. Obrazowo, przedstawia to poniższy schemat.
Pytanie: czy na podstawie tego przepisu prawnik może wykonać kopię artykułu z czasopisma prawniczego? I dalej – czy może taką kopię udostępnić innemu prawnikowi w ramach jednej kancelarii?
Wieloznaczność regulacji
Przywołany art. 23 Ustawy nie wyjaśnia jednoznacznie, czy w ramach „korzystania z pojedynczych egzemplarzy” mieści się sporządzenie kopii. Dopiero całościowa analiza przepisów, zwłaszcza art. 20 i 201 Ustawy, a także przepisu art. 5 ust. 2 lit. b Dyrektywy 2001/29/WE pozwala ustalić, że zwielokrotnienie utworu mieści się w granicach dozwolonego użytku, aczkolwiek z trudnym do zinterpretowania ograniczeniem ilościowym. W literaturze wskazuje się że „pojedyncze egzemplarze” to „kilka kopii”, oraz że nie może być to „większa ilość”.
Art. 23 nie wyjaśnia także, czy cele zawodowe mieszczą się w granicach własnego użytku osobistego. W komentarzu do art. 23 ustawy (Lex, 2011), przywołując przykład zawodu lekarskiego, prof. Elżbieta Traple wskazała, że tak długo, jak osoba dokonująca zwielokrotnienia dzieła w celach zawodowych korzysta z uzyskanej odbitki tylko w kręgu osób określonych w art. 23 ust. 2, tak długo takie działanie objęte jest zakresem działania przepisu o dozwolonym użytku osobistym: „Istotne jest bowiem, że z uzyskanej odbitki lekarz ten nie będzie korzystał poza kręgiem osób określonych w art. 23 ust. 2”.
Jednak jak wielu lekarzy i prawników sporządza kopie artykułów, związanych z ich działalnością zawodową, dla rodziny i przyjaciół? Prawnik wykona kopię artykułu zazwyczaj w związku z swoją pracą zawodową i sprawami, którymi aktualnie się zajmuje, i do wyjątków należy zaliczyć prawników, którzy kopie artykułów sporządzają wyłącznie w celu przygotowania np. własnej pracy naukowej, co łatwiej byłoby wpasować w pojęcie „użytku osobistego”. Czy takiej osobie postawić zarzut przekroczenia granic dozwolonego osobistego użytku? O ile można bronić takiej sytuacji, to już niewątpliwie naruszeniem przepisów o dozwolonym użytku będzie udostępnienie wykonanych odbitek/skanów artykułu w gronie prawników pracujących w danej kancelarii. W takim wypadku trudno jest już twierdzić, że korzystanie z utworu odbywa się w ramach stosunku towarzyskiego. Ale nie znajdziemy chyba prawnika, który pracując w jakiejkolwiek wieloosobowej kancelarii, może z ręką na sercu potwierdzić, że nigdy nie „podzielił się” z współpracownikami kopią artykułu z jakiegoś czasopisma i że nie miało to nic wspólnego z konkretną sprawą żadnego z klientów.
Przy okazji warto poruszyć temat dozwolonego użytku w kontekście korzystania z baz danych. Coraz częściej prawnicy korzystają z np. orzecznictwa lub piśmiennictwa poprzez prawniczą bazę danych typu Lex czy Lex Polonica, nawet, gdy w ich bibliotece znajduje się papierowy egzemplarz czasopisma z danym artykułem. Decyduje o tym przede wszystkim łatwość i szybkość wyszukania danego artykułu.
Przy korzystaniu z odpłatnych baz danych należy pamiętać, że zakres uprawnień użytkownika wynika w zasadzie wyłącznie z treści umowy, gdyż dozwolony użytek baz danych został w ustawie o ochronie baz danych bardzo ograniczony.
W ramach ćwiczenia praktycznego proponujemy samodzielne ustalenie zakresu, w jakim użytkownik (kancelaria prawna) może korzystać z treści takiej bazy na podstawie stosownych regulaminów lub umów. Warto samemu sprawdzić, czy np. można będąc w zgodzie z umową rozdać uczestnikom odpłatnego szkolenia dla klientów kancelarii wydruki z takiej bazy danych. Wnioski mogą być zaskakujące.
Korzystanie z utworów w toku postępowań sądowych
Art. 332 Ustawy prawo autorskie zezwala na korzystanie z utworów na potrzeby prowadzenia postępowań administracyjnych i sądowych. Mowa tutaj o wszelkich rodzajach utworów (nawet nierozpowszechnionych), z ważnym jednak wyłączeniem programów komputerowych.
Czy określonym powyżej zakresem dozwolonego użytku objęte jest korzystanie z utworów w ramach doradztwa prawnego, które nie dotyczy wprost postępowania sądowego? Wyobraźmy sobie, że prawnik ma dostarczyć klientowi opinię prawną, w ramach której analizuje cudze utwory np. w celu ich porównania z innymi. Zazwyczaj będzie wymagało to zwielokrotnienia takich utworów. Czy jeśli do procesu ma dopiero dojść (a być może nie dojdzie nigdy), to czy można taką sytuację zakwalifikować jako spełniającą przesłanki ww. przepisu? Jeśli strony zawrą ugodę pozasądową, czy korzystanie z cudzego utworu będzie w takim przypadku legalne? A warto zwrócić uwagę, że takim utworem może być chociażby projekt graficzny strony internetowej. Oczywiście problem rozwiązuje przyjęcie, że tego typu korzystanie objęte jest dozwolonym użytkiem prywatnym, ale wówczas wracamy do pytania, czy na pewno użytek zawodowy może być traktowany tak samo jako użytek osobisty.
Wydaje się więc, że problem rozbieżności pomiędzy literalną wykładnią przepisów o dozwolonym użytku a praktyką, dotyczy także samych prawników. Zagadnienia dozwolonego użytku były szeroko dyskutowane w ramach warsztatów dotyczących nowelizacji prawa własności intelektualnej, zorganizowanych przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Podsumowaniem prac jest raport otwarcia z 15 czerwca 2012 r., który zawiera szereg różnorodnych i nie do końca zgodnych ze sobą propozycji modyfikacji przepisów, w tym także uregulowań odnoszących się do instytucji dozwolonego użytku. Proponowane zmiany nie rozwiewają jednak wszystkich wątpliwości praktycznych, wynikających z aktualnego kształtu stosowanych obecnie uregulowań. Oczywiście czas pokaże, czy i jak postulaty zawarte w raporcie zostaną przełożone na propozycje konkretnych rozwiązań. Pytanie pozostaje, kiedy to nastąpi i jak stosować obowiązujące regulacje do tego czasu.
Robert Ratajczak: Witam, Mimo poglądu autorki wpisu oraz autorów doktryny broniłbym poglądu, iż jednak w przykładzie dotyczącym poszczególnych pracowników kancelarii prawnej czasem będziemy mieli do czynienia z dozwolonym użytkiem. Ustęp 2 art. 23 PrAut mówi o bliżej niesprecyzowanym związku osobistym, przykładowo jedynie wskazując na stosunki towarzyskie, pokrewieństwo i powinowactwo. Nie można przecież wykluczyć, że między prawnikami danej kancelarii istnieje swoistego rodzaju stosunek osobisty. Stosunki między partnerami firm prawniczych a nierzadko między partnerami i prawnikami często są oparte na dłuższych relacjach i wzajemnej współpracy. Stosunki i relacji w firmach prawniczych wyglądają przecież trochę inaczej aniżeli w typowym zakładzie pracy. Oczywiście sytuacja inaczej będzie oceniana w bardzo dużej kancelarii o zasięgu międzynarodowym, inaczej zaś w kilkunastoosobowym zespole. Niewątpliwie stosunki w kancelarii prawnej nie będą stosunkami towarzyskimi w rozumieniu ww. przepisu (choćby ze względu na formalne podporządkowanie wynikające ze stosunku pracy), ale nie można wykluczyć że będą innymi niż 3 ww przykłady stosunkami osobistymi. Z drugiej strony pozostaje trudność związana z dość ścisłą interpretacją wszelkich odstępstw od generalnej zasady wynagrodzenia dla autorów lub osób uprawnionych z utworów. Tak czy inaczej, niewątpliwie byłby to ciekawy kazus dla prawnika. Pozdrawiam
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Robert Ratajczak z dnia 2012-11-05
Tomasz Zalewski (autor): Dziękuję za komentarz. Pytanie jednak, czemu prawnicy (i lekarze) mieliby być traktowani w szczególny sposób? W analogiczny sposób, wykorzystując argumentację o "związku osobistym", można by bronić tezy, że każdy zespół ludzi pracujący wspólnie nad jakimś projektem może powoływac się na użytek prywatny, nawet, gdy odbywa się to w ramach działaności gospodarczej. To właśnie chcieliśmy pokazać - że omawiane przepisy trzeba naciągać do granic możliwości, żeby usprawiedliwić powszechne zachowania, których nikt nie ma zamiaru się wyrzec.
Odpowiadasz na komentarz użytkownika Tomasz Zalewski (autor) z dnia 2012-11-06