Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-dobra-osobiste-i-aca-666-14-sad-apelacyjny-w-katowicach-z-2014-12-04.html
Timestamp: 2019-02-16 09:10:48
Legal References Found: art. 840
 art. 328
 art. 217
 art. 233
 art. 917
 art. 65
 art. 845
 art. 840
 art. 840
 art. 1050
 art. 840
in fine
 art. 845
 art. 65
 art. 917
 art. 65
 art. 54
 art. 6
 art. 385
 art. 98

Document Content:
Orzeczenie I ACa 666/14 Sąd Apelacyjny w Katowicach
Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2014-12-04
I ACa 666/14
Sygn. akt I ACa 666/14
Dnia 4 grudnia 2014 r.
SA Roman Sugier (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2014 r. w Katowicach
sprawy z powództwa R. Ś. i Stowarzyszenia (...) w B.
z dnia 12 maja 2014 r., sygn. akt I C 403/13,
2) zasądza od pozwanego na rzecz powodów 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 12 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej pozbawił wykonalności tytuł wykonawczy w postaci zawartej przed tym sądem w sprawie o sygnaturze I C 204/11 pomiędzy powodami – R. Ś. i Stowarzyszeniem (...) w B. – a pozwanym S. R. ugody z dnia 29 maja 2012 r., zaopatrzonej w klauzulę wykonalności postanowieniem z dnia 25 czerwca 2012 r. Sąd I instancji tytułem kosztów procesu zasądził też od pozwanego na rzecz powodów kwotę 967,- zł.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji odnotował stanowisko powodów, którzy domagali się pozbawienia wyżej opisanego tytułu wykonalności z powołaniem na całkowite wykonanie uregulowanych w nim zobowiązań, jak również na stanowisko pozwanego, który wskazywał na zobowiązanie się powodów do usunięcia treści „dotyczących sformułowania o nielegalnej wycince drzew na C.”, w jego ocenie nadal udostępnionych na stronie internetowej powodowego stowarzyszenia w artykułach: z dnia 19 maja 2011 r. pt. „(...)”, z dnia 8 kwietnia 2010 r. pt. „(...)” i z dnia 21 kwietnia 2010 r. pt. „Stanowisko (...)w informacji prasowej z dnia 8 kwietnia 2010 r. pt. „(...)”. Sąd Okręgowy stwierdził, że stan faktyczny w sprawie był bezsporny. Pozwany i jego nieżyjąca już żona - A. R. - w dniu 20 stycznia 2011 r. wnieśli do tego Sądu pozew (rozpoznany następnie pod sygnaturą I C 204/11) o zakazanie powodom naruszania ich dobrego imienia przez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wycince drzew na C., o zobowiązanie powodów do usunięcia ze strony internetowej powodowego stowarzyszenia informacji z dnia 7 grudnia 2010 r. (podanie w tym miejscu uzasadnienia wyroku cyfry 2012 r. jest omyłką) pod tytułem „(...)” (dalej: informacji z 7 grudnia 2010 r.), a także zamieszczenia stosownego oświadczenia o przeproszeniu pozwanego. Dnia 11 lipca 2011 r. zmodyfikowali oni ten pozew, wnosząc o zakazanie rozpowszechniania przez powodów informacji i sugestii o nielegalnej wycince drzew na C. oraz grożącej za to karze, o zobowiązanie powodów do zamieszczenia stosownego oświadczenia o przeproszeniu w prasie oraz na stronie internetowej powodowego stowarzyszenia, a także o nakazanie temu ostatniemu usunięcia ze strony internetowej wszelkich informacji wskazujących na nielegalność wycinki drzew i możliwości ukarania inwestora za to karami, w tym informacji z dnia 7 grudnia 2010 r. W uzasadnieniu omawianego pozwu pozwany i jego małżonka podali, że na podstawie decyzji Burmistrza A. z dnia 13 kwietnia 2007 r., 25 czerwca 2007 r., 5 września 2006 r. i 25 lipca 2006 r. zezwolono im na wycinkę drzew w ilości kilkuset sztuk. Decyzjami Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia 8 listopada 2010 r. (na które w dniu 2 listopada 2011 r. została wniesiona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w K.) stwierdzono nieważność wyżej opisanych decyzji, z której jednak nie można wyciągać konsekwencji, czy naliczać kary wobec strony postępowania administracyjnego, która decyzje te wykonała. W odpowiedzi na ten pozew powodowie wnosili o oddalenie powództwa, wskazując że ich wypowiedzi odnoszące się do wycinki są zgodne z prawdą, opisują rzeczywistość i wiernie potwierdzają ustalenia dokonane przez niezależny organ administracji, jakim jest (...). Argumentowali, że formułowanie tez o nielegalności wycinki, na które niezbędne jest posiadanie zezwolenia administracyjnego, jest działaniem uprawnionym, zaś pojęcie „nielegalny” zgodnie ze słownikiem PWN jest synonimem pojęcia „niezgodny z prawem” i stwierdzenie nieważności decyzji Burmistrza uprawnia do twierdzenia, że miały one taki właśnie charakter. Na rozprawie dnia 12 lipca 2011 r., przewodniczący zaproponował stronom zawarcie ugody, na podstawie której powodowie usuną ze strony internetowej całą treść informacji z dnia 7 grudnia 2010 r. oraz zobowiążą się umieścić tam oświadczenie opisujące stan postępowań administracyjnych, informujące że pozwany i A. R. działali legalnie w oparciu o prawomocne decyzje, a także że zamieszczone na stronie wypowiedzi nie miały na celu ich obrażania, lecz ochronę środowiska naturalnego B.. Pełnomocnik pozwanego i żony zaakceptował ugodę tej treści, lecz powód R. Ś. oświadczył, że na zmianę strony internetowej musi mieć zgodę stowarzyszenia. W piśmie z dnia 10 września 2011 r. powodowie wnieśli o zawieszenie postępowania, wskazując że pertraktacje ugodowe nie przyniosły rezultatu. Załączyli propozycje ugody od każdej ze stron (w przypadku pozwanego i jego żony przewidywała ona wycofanie ze strony internetowej informacji z dnia 7 grudnia 2010 r., umieszczenie na stronie internetowej stosownego oświadczenia oraz opublikowanie go w kilku czasopismach ogólnopolskich i lokalnych) i oświadczyli, że nie mogą przystać na ostateczne warunki ugody, gdyż są one sprzeczne z warunkami zaproponowanymi przez sąd oraz w pierwszej wersji pozwanych. W piśmie z dnia 13 października 2011 r. pozwany z żoną zmodyfikowali żądanie pozwu, wnosząc o zakazanie rozpowszechniania przez powodów nieprawdziwych informacji i sugestii dotyczących nielegalnej wycinki drzew oraz grożącej za to kary, w szczególności publikowania takich treści na stronie internetowej powoda. Domagali się też zablokowania dostępu do wszelkich publikacji na tej stronie internetowej, zawierających informacje wskazujące na nielegalność wycinki drzew na C. i możliwość ukarania za nielegalną wycinkę (w tym informacji z 7 grudnia 2010 r.), jak również do informacji z dnia 28 września 2011 r. pt. „(...)” (dalej: artykułu z 28 września 2011 r.) oraz do wyemitowanego w dniu 7 października 2010 r. wywiadu udzielonego przez R. Ś. telewizji (...). W piśmie z dnia 18 kwietnia 2012 r. pozwany z żoną podnieśli też, że w dniu 31 stycznia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok uwzględniający ich skargę na decyzję (...), niezgodność decyzji z prawem jest czym innym niż upoważnienie z niej wynikające, a orzeczenie (...) w żaden sposób nie dawało podstaw do formułowania decyzji o nielegalności wycinki. Na rozprawie dnia 29 maja 2012 r. strony zawarły ugodę, w której powodowie zobowiązali się wycofać ze strony internetowej Stowarzyszenia całą treść artykułu pt. (...)” i wszelkie inne treści dotyczące sformułowania o nielegalnej wycince drzew na C.. Zobowiązali się też umieścić i utrzymać przez 30 dni oświadczenie opisujące przebieg postępowania administracyjnego i informujące, że A. i S. R., dokonując tej wycinki nie naruszyli prawa w przedmiocie wycinki drzew, a także oświadczenie, że artykuł z dnia 7 grudnia 2010 r. nie miał na celu naruszenia dobrego imienia pozwanego i jego żony, lecz ochronę środowiska naturalnego B..
Sąd Okręgowy ustalił też, że powodowie usunęli ze strony internetowej całą informację z 7 grudnia 2010 r. i zamieścili uzgodnione w ugodzie oświadczenie, które nadal widnieje na jednej ze stron powodowego stowarzyszenia. W dniu 22 lipca 2013 r. S. R. złożył jednak do Sądu Rejonowego w B. wniosek o wezwanie powodów do wycofania wszelkich treści dotyczących sformułowania o nielegalnej wycince drzew na C., a także o wyznaczenie im 7-dniowego terminu na wykonanie tego obowiązku. Wskazał, że na stronie internetowej Stowarzyszenia nadal znajduje się artykuł pod tytułem: „(...)”.
Rozstrzygając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy powołał się na art. 840 § pkt 2 k.p.c. i podzielił stanowisko powodów, że ugodę z dnia 26 maja 2012 r. w całości wykonali. Zważył, że treść tej ugody została przez strony odmiennie zinterpretowana, a jej postanowienie o usunięciu „wszelkich innych treści dotyczących sformułowania o nielegalnej wycince drzew na C.” od początku cechowało się zbyt dużym marginesem swobody w jego interpretacji, z czego obie strony, w sprawie o sygn. I C 204/11 reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, winny zdawać sobie sprawę. Wskazał, że wykładni ugody dokonuje organ egzekucyjny, więc ograniczać się ona musi do wykładni językowej. W niniejszym postępowaniu Sąd I instancji przyznał sobie uprawnienie do jej dokonywania w oparciu o zgodny zamiar stron, nadal jednak akcentując prymat językowych reguł znaczeniowych. Zważył, że w Słowniku Języka Polskiego wyraz „dotyczyć” oznacza „odnosić się do kogoś, do czegoś, mieć z czymś związek”. Na podstawie pism procesowych w sprawie o sygn. I C 204/11 nie mógł jednak stwierdzić, których słów usunięcia domagał się pozwany, toteż przyznał rację powodom, że zgodny zamiar stron obejmował usunięcie słów o nielegalnej wycince, czy też wyrażeń będących synonimem wyrazu „nielegalny” w kontekście wycięcia drzew. Sąd zaznaczył, że w treści ugody brak postanowienia o usunięciu sformułowań o możliwości ukarania inwestora, a rezygnacja z usunięcia całego artykułu z dnia 28 września 2011 r. oznacza, że w tym przypadku pozwany poszedł na ustępstwa. Ponadto brak wskazywania w pismach procesowych pozwanego innych wyrażeń mających naruszać jego dobra osobiste uzasadniał wniosek, że w sprawie o sygn. I C 204/11 kluczowe znaczenie miała kwestia bezprawnego przypisywania nielegalności działań w zakresie wycięcia drzew.
Kwestionowane w niniejszej sprawie przez pozwanego wyrażenie, że „(...) wytknęło m.in., że burmistrz A. nawet nie wiedział, które konkretnie drzewa mają być wycięte oraz czy istnieją racjonalne przesłanki do usunięcia drzew oraz możliwość zwolnienia A. R. i S. R. z opłat za wycinkę” Sąd uznał za oceniające zachowanie burmistrza i nie zawierające sformułowania o nielegalnym wycięciu drzew. Analogicznie Sąd I instancji odniósł się do wyrażeń o „bezprawnym zwolnieniu inwestora z konieczności uiszczenia opłat za usunięcie drzew” i o „braku podstaw merytorycznych do wydania zezwoleń na wycinkę drzew”. Za nie odnoszące się do tej wycinki, lecz do budowy bez zezwolenia wyciągu narciarskiego, Sąd uznał też (wskazując na wcześniejsze zdania tego samego cytatu) wyrażenie „dzięki unieważnionym już zezwoleniom na wycinkę A. R. i S. R. uniknęli wielomilionowych opłat, które powinny zasilić finanse gminy (...). Odbyło się to wszystko bez wymaganych prawem zezwoleń”. Wyrażenie, że „A. R. i S. R. pozwali do sądu prezesa powodowego stowarzyszenia zarzucając mu, że niezgodne ze stanem faktycznym jest publikowanie przez Pracownię informacji o tym, iż zezwolenia na wycinkę drzew były nielegalne”, zdaniem Sądu nie zawiera sformułowania „nielegalne” w kontekście działań pozwanego i jego żony, ale toczącego się postępowania sądowego, którego istota została w tytule artykułu z dnia 28 września 2011 r. trafnie oddana. Natomiast wyrażenie: „Trzeba podkreślić, że zezwolenia te absolutnie nie dawały inwestorowi prawa do realizacji inwestycji” Sąd uznał za wyrwane z kontekstu i odnoszące do nie będącej przedmiotem sprawy o ochronę dóbr osobistych kwestii rozbudowy ośrodka narciarskiego a nie nielegalnego, czy niezgodnego z prawem wycięcia drzew. Sąd I instancji zwrócił też uwagę na sprzeczność obecnego stanowiska pozwanego, który domaga się od powodów usunięcia wszystkich treści wskazujących na bezprawność działania jego i żony oraz nielegalność wydanych decyzji, z jego stanowiskiem w sprawie o sygn. I C 204/11, gdzie podstawą faktyczną roszczeń nie była kwestia zgodności z prawem decyzji Burmistrza.
W apelacji od wyżej opisanego wyroku pełnomocnik pozwanego wniósł o jego zmianę przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zarzucił błąd w ustaleniach polegający na przyjęciu, że stan faktyczny nie był między stronami sporny i że powodowie twierdzili, iż zobowiązali się wyłącznie do usunięcia całości informacji z dnia 7 grudnia 2010 r. i zamieszczenia oświadczenia, podczas gdy z treści ugody wynika, że mieli również wycofać ze strony internetowej „wszelkie inne treści dotyczące sformułowania o nielegalnej wycince drzew na C.”. Skarżący zarzucił też naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. polegające na niewskazaniu w uzasadnieniu wyroku faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, pomijając zeznania stron, w tym przede wszystkim pozwanego. Kolejnym zarzutem było naruszenie art. 217 § 2 i 3 k.p.c. przez niedopuszczenie dowodu ze świadka T. A. (o którego przesłuchanie skarżący jednocześnie wnosił), przy uznaniu tego wniosku za spóźniony, podczas gdy zeznania te mogły mieć istotne znaczenie dla ustalenia intencji, jakimi strony się kierowały przy zawarciu ugody. Pozwany zarzucił też naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie jej wybiórczo, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, a także naruszenie art. 917 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c., polegające na przyjęciu z pominięciem kontekstu sytuacyjnego, że wolą stron było jedynie usunięcie artykułu i złożenie oświadczenia, podczas gdy ze stanowisk stron w sprawie o ochronę dóbr osobistych i treści ugody wynika, że chodziło o usunięcie wszelkich treści odnoszących się do sformułowań o nielegalnej wycince. Zdaniem skarżącego Sąd I instancji nie wyartykułował, w których pismach procesowych pozwanego doszło do rozróżnienia twierdzeń o nielegalnej wycince od kwestii nielegalności decyzji Burmistrza, podczas gdy między tymi działaniami występują szczególne korelacje i podpisując ugodę powodowie zgodzili się usunąć wszelkie treści, które sugerowały bezprawne działanie pozwanego. Skarżący wskazał też na niezasadne powołanie się przez Sąd Okręgowy na art. 845 k.p.c. Ostatnim zarzutem było naruszenie art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. przez przyjęcie, iż zobowiązanie wygasło, mimo że powodowie nie wykazali, że je wykonali.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W kolejnym piśmie, złożonym na rozprawie dnia 4 grudnia 2014 r. pozwany poszerzył swoją argumentację, wskazując (z powołaniem na poglądy doktryny i judykatury) że wykonany w drodze egzekucji tytuł wykonawczy nie może być pozbawiany wykonalności na drodze powództwa przeciwegzekucyjnego, a badanie, czy dłużnik zastosował się do jego treści, należy sądu działającego jako organ egzekucyjny.
W pierwszej kolejności wypada się odnieść do zgłaszanej przez pozwanego kwestii formalnej, to jest dopuszczalności pozbawiania zawartej między stronami ugody sądowej wykonalności na drodze powództwa przeciwegzekucyjnego przewidzianego w powołanym przez Sąd Okręgowy art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. Skarżący w piśmie procesowym złożonym dopiero na rozprawie odwoławczej (co budzi zastrzeżenia choćby z punktu widzenia możliwości odniesienia się do niego przez stronę przeciwną) obszernie zaprezentował poglądy na ten temat w jego ocenie prezentowane w doktrynie i judykaturze, jednak w zdecydowanej części odnoszą się one do kwestii występowania z powództwem przeciwegzekucyjnym po przymusowym wyegzekwowaniu świadczenia. W niniejszej sprawie taka sytuacja nie ma zaś miejsca (o wyegzekwowanie ugody pozwany zwrócił się dopiero do odpowiedniego organu w trybie art. 1050 § 1 k.p.c.)., a chodzi o dobrowolne spełnienie świadczenia, jako okoliczność „nową” z punktu widzenia przesłanek pozbawienia tytułu wykonalności. Nieco bardziej adekwatna do omawianej sytuacji, powołana przez skarżącego uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1993 r. o sygn. III CZP 141/93, wydana natomiast została przed zmianą art. 840 § 1 pkt 2 in fine k.p.c., który obecnie wprost (choć pod pewnymi warunkami) przewiduje zarzut spełnienia świadczenia, jako podstawę powództwa opartego na tym przepisie. Regulacja ta wprawdzie wprost odnosi się do tytułów egzekucyjnych będących orzeczeniami sądowymi, lecz omawiany zarzut tym bardziej ma zastosowanie do ugody sądowej, przy której powstawaniu rola Sądu ogranicza się do czynności kontrolnych.
Skarżący ma zatem rację jedynie o tyle, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji rzeczywiście wskazał na art. 845 k.p.c. Chodzi jednak ponad wszelką wątpliwość jedynie o zwykłą omyłkę pisarską, gdyż ten ostatni artykuł dotyczy egzekucji z nieruchomości i nie może mieć żadnego związku z niniejszą sprawą.
Natomiast co do samej kwestii, czy zawarta przez strony ugoda z dnia 29 maja 2012 r. została faktycznie wykonana, to Sąd odwoławczy zasadniczo podziela ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu I instancji oraz przyjmuje je za własne. Skarżący zwraca uwagę, że w uzasadnieniu pozwu w niniejszej sprawie powodowie powoływali się brak objęcia ugodą treści, których usunięcia domaga się on od nich w postępowaniu egzekucyjnym. Pozew ten jest jednak przede wszystkim odpowiedzią na wniosek pozwanego o przymuszenie ich do wykonania zobowiązania przez sąd działający jako organ egzekucyjny, zaś omawiane twierdzenie nie jest formalnie sprzeczne z powoływaniem się na wykonanie ugody, której treść każda ze stron interpretuje odmiennie. Wbrew zarzutom apelacji ani powodowie, ani Sąd Okręgowy nie kwestionowali też, że ugoda z dnia 29 maja 2012 r. obejmowała zobowiązanie powodów do usunięcia „wszelkich innych treści dotyczących sformułowania o nielegalnej wycince drzew na C.”.
Stanowisko Sądu I instancji, że stan faktyczny w sprawie nie jest sporny, nie budzi zastrzeżeń w tym sensie, że strony nie kwestionują istnienia, ani treści powoływanych przez drugą stronę dokumentów (z protokołu rozprawy z dnia 28 kwietnia 2014 r. – k. 123 akt – wynika, że pełnomocnicy obu stron jednoznacznie to oświadczyli), jak również treści zawartych na stronie internetowej powodowego stowarzyszenia. Konieczne jest natomiast skorygowanie go przez Sad Apelacyjny o tyle, że za element stanu faktycznego można też traktować interpretację przez pozwanego treści zawieranej ugody. Ta ostatnia zaś jest odmienna od interpretacji powodów i na tym tle spór między stronami rzeczywiście występuje. Mimo to Sąd odwoławczy nie znajduje podstaw do kwestionowania prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji przez pryzmat art. 65 § 2 k.c. oceny zgodnego zamiaru stron i celu ugody z dnia 29 maja 2012 r., jak również prawidłowości analizy dostosowania strony internetowej powodowego stowarzyszenia do sformułowanych w ugodzie zobowiązań. Wbrew twierdzeniom skarżącego na zmianę zaskarżonego wyroku nie mógłby wpłynąć dowód z zeznań wnioskowanego przez niego świadka – T. A. (pominięty zresztą przez Sąd I instancji raczej ze względu na jego nieprzydatność, niż spóźnienie), gdyż świadek ten mógłby co najwyżej potwierdzić subiektywne stanowisko pozwanego, a należy zakładać, że w interesie tego ostatniego nie leży wykazywanie, że przy zawieraniu ugody strony w ogóle nie złożyły dających się pogodzić oświadczeń. Na zeznania samego pozwanego (protokół pisemny – k. 124 – 125 akt) Sąd I instancji się zaś wprawdzie w uzasadnieniu wyroku nie powołał, ale pozwany wprost akcentował, że chodzi mu o sformułowania dotyczące nielegalnej wycinki drzew.
Dokonana przez Sąd Okręgowy wykładnia ugody obejmuje zaś zarówno literalne jej brzmienie, jak i akcentowany przez skarżącego „kontekst sytuacyjny”, związany z faktem, że umowa ta była zawierana w konkretnej sprawie o naruszenie dóbr osobistych, a także najbardziej prawdopodobne zbieżne intencje stron, korzystających wówczas ze wsparcia profesjonalnych prawników. Z akt tej ostatniej sprawy jednoznacznie wynika, że intencją pozwanego było uzyskanie w niej orzeczenia pozwalającego na zrekompensowanie mu formułowanego pod jego adresem nieprawdziwego zarzutu, że dokonał nielegalnej wycinki drzew. Pozwany wyraźnie to akcentował jeszcze w bezpośrednio poprzedzającym zawarcie ugody piśmie z dnia 18 kwietnia 2012 r. (k. 403 akt o sygn. I C 204/11), dokonując zarazem jednoznacznego semantycznego rozróżnienia pomiędzy nielegalnością decyzji Burmistrza Miasta A. i legalnością dokonywanej przez siebie wycinki. W niniejszej sprawie zdaje się natomiast utożsamiać wypowiadanie o nielegalności tych decyzji z sugestią nielegalności działania osoby tę decyzję wykonującej. Jest to stanowisko nieuprawnione, zwłaszcza że zawarte w ugodzie słowo „sformułowanie” nie jest tożsame z „sugestią” i ma znacznie zawężony charakter. Podkreślić też trzeba, że art. 917 k.c. wyraźnie stanowi, iż przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego, a zgodnie z art. 65 § 1 k.c. podstawowym kryterium tłumaczenia oświadczeń woli są zasady współżycia społecznego. Z tego punktu widzenia trudno zaś akceptować, że pozwany zawierał ugodę sądową mającą wykraczać poza przedmiot sporu w sprawie i sprzecznie z gwarantowaną w art. 54 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej de facto zmuszać powodów do unikania jakiegokolwiek informowania opinii publicznej o okolicznościach związanych z zezwalającymi na wycinkę decyzjami, które w dacie zawierania ugody niewątpliwie były przez właściwy organ odwoławczy uznane za niezgodne z prawem. Trudno byłoby w takim wypadku mówić o jakichkolwiek realnych ustępstwach ze strony pozwanego. Z przedmiotem sprawy o naruszenie dóbr osobistych skarżącego trudno też powiązać domaganie się usunięcia ze strony internetowej artykułu, w którym powodowie relacjonują wytoczenie tej sprawy sądowej. Tego typu informacja wydaje się wręcz służyć interesom skarżącego, skoro z niej wynika, że czuje się on dotknięty zgłaszanymi wobec niego zarzutami.
Również więc Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że ugoda z dnia 29 maja 2012 r. została wykonana, co uzasadnia pozbawienie jej wykonalności w niniejszej sprawie. Ocena tego wykonania została przez Sąd I instancji dokonana na podstawie dostępnego mu materiału, zaś skarżący nie może skutecznie przerzucać na powodów obowiązku wykazania tej okoliczności. Sam bowiem przyznaje, że częściowo to nastąpiło, a Sąd dokonał przeglądu treści, o których usunięcie pozwany wystąpił w postępowaniu egzekucyjnym. W takiej sytuacji, skoro skarżący zaprzecza, by wykonanie nastąpiło prawidłowo, to z mocy art. 6 k.c. to na nim spoczywał obowiązek wykazania występujących w tym względzie uchybień. Tego jednak nie uczynił.
Mając zatem powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny, uznając argumentację pozwanego za nie mogącą odnieść zamierzonego skutku, jego apelację oddalił, o czym orzeczono jak w punkcie 1 sentencji w oparciu o art. 385 k.p.c. Konsekwencją tego było zasądzenie, stosownie do art. 98 § 1 k.p.c., od skarżącego na rzecz powodów, którzy w postępowaniu odwoławczym byli zastępowani przez radcę prawnego, kosztów zastępstwa procesowego w wysokości stawki minimalnej przewidzianej w § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349, ze zm.). Sąd Apelacyjny orzekł o tym jak w punkcie 2 sentencji.