Source: http://polubownie.eu/
Timestamp: 2020-04-05 07:46:53
Legal References Found: art. 54
 art. 54
 art. 54
 art. 54
 art. 54
 Art. 54
 art. 54
 art. 278
 art. 278
 art. 279
 art. 458
 Art. 458
 art. 322
 art. 458
 art. 322

Document Content:
Polubownie.eu — o rozwiązywaniu sporów między przedsiębiorcami bez udziału sądu
Ewelina Stobiecka26 marca 2020Komentarze (0)
Jak rozwiązywać spory kiedy nie działają sądy? Gdzie udać się po pomoc w związku z zaistniałym sporem w biznesie w tym szczególnym czasie? A co ze sporami już zawisłymi przed sądem?
Te i inne pytania niewątpliwie zadają sobie przedsiębiorcy w tym trudnym dla gospodarki i biznesu czasie.
Przedsiębiorcy przeglądają też swoje kontrakty w poszukiwaniu klauzul związanych z siłą wyższą czy nadzwyczajnymi sytuacjami. A ponieważ umowy pisze się na ciężkie czasy niewątpliwie, w niejednej umowie znajdą tego rodzaju klauzule i je zastosują. Pozostaje jednak pytanie jak rozwiązywać spory w sytuacji, w której nie działają sądy, a strony umówiły się na rozstrzyganie ewentualnych konfliktów przez właściwy sąd powszechny. Co mają zrobić przedsiębiorcy, których sprawy już zawisłe w sądach są właśnie odwoływane i (pewnie) trafią na koniec kolejki w już i tak przeciążonych sprawami sądach?
Oczywiście umowy mogą zawierać również zapis na sąd polubowny, czyli tak zwaną klauzulę arbitrażową, co pozwala ominąć sąd powszechny. Powstaje jednak pytanie czy sądy arbitrażowe – nawet przy założeniu, że działają – będą w stanie zająć się sprawą? Mając bowiem na uwadze dość wysoki formalizm procedury arbitrażowej może się okazać, że w tym szczególnym czasie w jakim przyszło obecnie działać przedsiębiorcom sądy arbitrażowe nie będą w stanie normalnie procedować. Każde bowiem rozstrzyganie sporów przez sąd (powszechny czy arbitrażowy) wiąże się ze spotkaniami stron, biegłych, świadków podczas rozprawy lub posiedzenia sądu co wymaga udziału co najmniej kilku osób.
Oczywiście praktyka pokaże na ile sądy arbitrażowe będą w stanie dostosować się do zaistniałej sytuacji. Tym niemniej przedsiębiorcy, u których zaistniał spór w biznesie lub których spór właśnie „ugrzązł” w sądzie powszechnym, mogą skorzystać z innych alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów. Każdy bowiem spór można rozwiązać w mediacji gospodarczej, która to z kolei może okazać się dość efektywnym narzędziem możliwym do użycia także w czasie pandemii.
Mediacja lekarstwem na trudne czasy
Mediacja gospodarcza przeżywa w ostatnich latach w Polsce swoje odrodzenie. Mam tu na myśli głównie otoczenie legislacyjne mediacji, w tym szereg kolejnych nowelizacji przepisów prawa mających na celu zachęcenie przedsiębiorców do mediacji przedsiębiorców.
Mediacja to bardzo odformalizowana metoda rozwiązywania sporu w biznesie, która jest kilkukrotnie tańsza niż proces sądowy czy postępowanie arbitrażowe. Mediacja może być także prowadzona za pomocą różnych środków porozumiewania się na odległość (w drodze wideo- czy telekonferencji, a nawet pisemnie on-line). Do mediacji z udziałem mediatora może dojść bez ich bezpośredniego kontaktu, a więc – aktualnie – bez zagrożenia dla ich zdrowia.
Aby skorzystać z mediacji nie jest też potrzebna specjalna regulacja umowna pomiędzy stronami. Mediacja może się odbyć także bez szczególnego skierowania sądu kiedy to strony same decydują się na przeprowadzenie mediacji przez niezależnego, wybranego przez nich mediatora czy też niezależny, wyspecjalizowany ośrodek mediacyjny (tzw. mediacja prywatna).
Tak naprawdę, w drodze mediacji można nie tylko rozwiązać istniejący spór ale i „wymediować” szczególne warunki umowy w szczególnych okolicznościach jaką jest np. pandemia. Może to być istotne właśnie w sytuacji, w której strony zawierające umowę nie przewidziały pewnych okoliczności ich wykonywania jak np. wprowadzenie na terenie całego kraju stanu epidemii czy zagrożenia epidemicznego. Tego rodzaju sytuacje i stany wyjątkowe mogą niejednokrotnie prowadzić do zaburzenia relacji biznesowej pomiędzy stronami lub też ją czasowo uniemożliwić. Jeśli strony nie przewidziały takiej sytuacji w umowie to mogą znaleźć się w biznesowym pacie. Z pomocą w takiej sytuacji może przyjść właśnie mediacja gospodarcza, która pozwoli stronom nie tylko wyjaśnić rozbieżności w zakresie interpretacji umowy lub jej wykonywania, ale i ułożyć tę relację na przyszłość.
Klasyczna mediacja gospodarcza polega na udziale niezależnego mediatora gospodarczego w komunikacji pomiędzy stronami pozostającymi w sporze. Strony, niejako moderowane przez mediatora w postępowaniu mediacyjnym, dążą do wypracowania rozwiązania, które byłoby dla obu stron akceptowalne. Proces mediacji prowadzić więc powinien do sytuacji win-win.
Ugoda zastępuje wyrok
Praktyka pokazuje, że rozwiązanie wypracowane przez obydwie strony z pomocą mediatora w drodze mediacji gospodarczych jest zazwyczaj dobrowolnie przez nie realizowane i nie potrzeba żadnych środków przymuszających aby wypracowaną ugodę strony wdrożyły w życie. Warto jednak pamiętać, że ugodę wypracowaną w drodze mediacji gospodarczych można potwierdzić przed sądem. W takiej sytuacji mediator bądź pełnomocnicy stron zwracają się do sądu z prośbą o wyznaczenie terminu, podczas którego dochodzi do formalnego zatwierdzenia przez sąd ugody, która staje się tytułem egzekucyjnym, a więc zyskuje walor i moc prawną wyroku sądowego. To zatwierdzenie ugody może odbyć się także kilka tygodni lub miesięcy po jej zawarciu przed mediatorem. Tym samym fakt niedziałania sądu w obecnym czasie nie wstrzymuje stron w rozwiązywaniu sporów za pomocą mediacji i późniejszego ewentualnego zatwierdzenia wypracowanej ugody przez sąd.
To samo dotyczy sporów zawisłych już pomiędzy stronami przed sądem. W sytuacji, w której nie ma pewności kiedy na nowo sąd będzie mógł procedować w sprawie, strony mogą zawrzeć ugodę pozasądową w drodze mediacji prywatnych regulując w niej odpowiednio losy zawisłego sporu (np. postanawiając o cofnięciu pozwu i wzajemnym zniesieniu kosztów sądowych). Jestem przy tym przekonana, że w obecnej sytuacji jest to najrozsądniejsze rozwiązanie, szczególnie jeśli stronom zależy na szybkim zakończeniu sporu.
Szacuje się, że mediacja jest co najmniej dziesięciokrotnie tańsza od procesu sądowego. Być może właśnie ta aktualna, wyjątkowa sytuacja przyczyni się do większego wykorzystania mediacji gospodarczej w biznesie i przedsiębiorcy częściej będą sięgać po to narzędzie do rozwiązywania sporów.
Wartość przedmiotu sporu: 3.000.000 zł
Opłaty wstępne / rejestracja sprawy**
200.000 zł opłaty sądowej 1.500 zł netto opłata rejestracyjna
Obsługa prawna podczas procesu* / Koszt mediacji**
ok. 120.000 zł
15.000 zł netto
(15 godzin mediacji rozdzielonych na sesje mediacyjne)
ok. 3.000 zł Nie dotyczy
ok. 2.500 zł Nie dotyczy
Suma głównych kosztów ok. 325.500 zł 16.500 zł
*koszty kalkulowane na podstawie danych World Bank publikowanych w raporcie Doing Business Report (Polska)
** koszt mediacji prywatnej w ramach Międzynarodowego Centrum Mediacji
Relacja z konferencji: „Mediacje gospodarcze z sektorem publicznym”
Ewelina Stobiecka20 lutego 2020Komentarze (0)
W styczniu 2020 roku miałam przyjemność moderować dyskusję podczas konferencji „Mediacje z sektorem publicznym”. Gospodarzem konferencji była Francusko-Polska Izba Gospodarcza oraz Międzynarodowe Centrum Mediacji.
Dziękuję panelistom i uczestnikom konferencji za dyskusje i konstruktywne wnioski!
Poniżej zamieszczam relacje z tej konferencji wraz z rekomendacjami.
Stan mediacji pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym: postępy i problemy:
Pro mediacyjne przepisy już działają.
Brak danych globalnych – pozasądowe mediacje i ugody nie są publicznie odnotowywane.
Dane cząstkowe pozytywne i zachęcające.
Mediacje z sektorem publicznym:
W większości chodzi o inwestycje zarówno o wysokiej wartości, jak i o kolosalnym znaczeniu dla gospodarki i społeczeństwa:
Drogi, mosty, linie kolejowe, budynki i przestrzenie użyteczności publicznej, projekty teleinformatyczne warunkujące efektywne funkcjonowanie instytucji rządowych i komunalnych.
Spór sądowy w takich sytuacjach to niemal zawsze:
Wielkie opóźnienia w realizacji celu publicznego,
Zwiększenie (a nawet zwielokrotnienie) kosztów jego wykonania,
Znaczące wydatki na samo prowadzenia sporu, finalnie obciążające wszystkich obywateli.
Krajobraz legislacyjny rozwiązywania sporów publiczno-prywatnych:
Mediacja funkcjonuje w polskiej procedurze cywilnej od 15 lat,
Wprowadzona ustawą z dnia 28.07.2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, której przepisy weszły w życie 10.12.2005 (Wcześniej wprowadzono mediację w sporach zbiorowych i procedurach karnych).
Nowelizacja KPC – Ustawa z dnia 10.09.2015 R. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów. Towarzyszące akty niższego rzędu m.in. regulujące instytucję tzw. stałych mediatorów.
Działania edukacyjne i popularyzatorskie z wykorzystaniem środków państwowych i unijnych oraz zmiany przepisów ułatwiające mediację również w innych obszarach prawa.
Wedle danych Ministerstwa Sprawiedliwości – tzw. współczynnik mediacji (ściślej: odsetek kierowania do mediacji przez sądy do adekwatnego wpływu spraw) rósł stabilnie w latach 2014-2017 i (po spadku w 2018) ponownie w ubiegłym roku.
Aktualna wartość szacowana na niespełna 1,2% możliwych do mediowania spraw wciąż nie może budzić satysfakcji.
Ustawa z dnia 7.04.2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności,
art. 54a do Ustawy o finansach publicznych wraz z ustępami do artykułów 5, 11 i 5 Ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Określenie wymagań, przy których spełnieniu jednostka finansów publicznych może zawrzeć ugodę w sprawie spornej należności cywilnoprawnej
Wskazanie, że realizacja takiej ugody nie jest naruszeniem dyscypliny.
Prace nad nowym Prawem zamówień publicznych, zmiany wchodzące z początkiem 2021 r.: Ustawa z 11.09.2019 r., Dział X. Pozasądowe rozwiązywanie sporów.
Mediacja z koncyliacją expressis verbis dopuszczone i określone,
W pewnych okolicznościach (odpowiednia wartość zamówienia i sporu, brak informacji o przedsądowych próbach polubownych) sąd ma kierować do nich obligatoryjnie (naturalnie o faktycznym udziale ostatecznie zdecyduje zgoda stron).
Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskie:
W roku 2018 w stosunku do roku 2017 (w którym dopiero wprowadzano art. 54a UoFP) wystąpił trzykrotny wzrost ugód zawieranych z udziałem reprezentowanych przez nią podmiotów sektora publicznego.
Łącznie wypracowano ich ponad 80, przy czym warto pamiętać, że chodzi tu nierzadko o spory na tle największych krajowych inwestycji – suma ugodzonych roszczeń wyniosła 1,2 mld. zł.
w roku 2019 wzrost już jest widoczny – wartość roszczeń analogicznych sporów, które strony zakończyły ugodami, sięgnęła aż 1,5 mld.
PGRP prowadzi rocznie ponad trzy tysiące spraw sądowych, (z których, nawiasem mówiąc, ok. 90% wygrywa) stanowi to ok. 3% ugodowego kończenia sporów, zatem więcej, niż wspomniany współczynnik (kierowania do) mediacji w sądownictwie.
Dane Prokuratorii nie uwzględniają pochodzenia ugód, tzn. czy doszło do ich zawarcia w toku mediacji czy na drodze negocjacji stron bez mediatora, w sądzie czy też przed procesem.
Prokuratoria Generalna RP posiada także własną platformę do mediowania: Sąd Polubowny przy PGRP wraz z Centrum Mediacji.
Wyrażenie poparcia dla mediacji i ugodowego kończenia sporów, co winno zdecydowanie zachęcać do tych form podmioty publiczne.
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy:
Powołanie Wydziału ds. współpracy z inwestorami.
Wśród jego zadań znajduje się szeroko rozumiane tłumaczeniu stronie urzędniczej kwestii biznesowych, a przez to udrażnianie dialogu pomiędzy tym największym w Polsce miejskim samorządem a współpracującym w realizacji jego zadań przedsiębiorcami prywatnymi.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad:
Przodownik wśród podmiotów publicznych korzystających z koncyliacyjnego rozwiązywania sporów. Niektóre z jej regionalnych Oddziałów mają już bogatą praktykę w korzystaniu z mediacji, zaś od połowy 2017 roku, tj. od momentu wprowadzenia art. 54 a do ustawy o finansach publicznych, w sporach infrastrukturalnych GDDKiA zawarła ok. 60 ugód.
Z praktycznego doświadczenia GDDKiA wynika, że w tego typu sprawach przygotowywana jest zawsze:
Analiza czy wchodzić w spór sądowy,
Ocena ryzyka takiego postępowania,
Warunki do ewentualnej ugody, (aby spełnić wymagania wynikające z art. 54 a).
Przedstawiciele GDDKiA wskazywali też wcześniej, że mediacja i ugoda są najbardziej korzystne dla inwestycji już na etapie wystąpienia kwestii spornych podczas jej realizacji – gdy sprawa trafia do sądu, a z sądu do mediacji, dochodzi już naturalnie do szeregu dodatkowych kosztów i strat.
Rozwiązania Ministerstwa Funduszy i Rozwoju Regionalnego w zakresie partnerstwa publiczno-prywatnego
Współpraca sektorów w realizacji, a następnie użytkowaniu inwestycji, choćby z uwagi na długi horyzont czasowy (od kilku do ponad dwudziestu lat) nie mogłaby się udać bez procedur polubownych i zgodnego reagowania na zmiany, które przy takim trwaniu kooperacji są nieuniknione.
Anglosaski model PPP,
Kilkustopniowa praca z rozbieżnościami: od negocjacji stron, przez udział niezależnego eksperta, po – dopiero na koniec – arbitraż lub sąd.
Nowa regulacja PZP wchodząca w życie w 2021 r.
Nowy akt w reakcji na
Obawę publicznych decydentów przed rozmowami polubownymi i zawarciem ugody
Asekuracyjne pozostawanie w ramach przesadnie pojmowanej dyscypliny finansów publicznych i rygorów przetargowych powodowała wielokrotnie wieloletnie przedłużenie zakończenia ważnej dla społeczeństwa inwestycji oraz wielokrotne przekroczenie niezbędnych wydatków
Rozważenie zastosowania mediacji i ugód stanie się postrzegane, jako wręcz obowiązek gospodarnych i rzetelnych podmiotów państwowych i samorządowych w razie wystąpienia sporu
Najważniejsze problemy współpracy zamawiających i wykonawców wynikające z badań przeprowadzonych w ramach prac nad nową ustawą to:
Brak komunikacji i negocjacji tak na etapie planowania i udzielania zamówienia, następnie w trakcie jego realizacji i pojawiania się nieuchronnych problemów i ryzyk, a dalej – przy rozstrzyganiu zaistniałego już formalnie sporu.
Stąd zamierzenie oparcia zamówień publicznych i zwłaszcza pracy z pojawiającymi się na ich tle sporami na gruncie
Dialogu,
Uczciwego i jasnego alokowania ryzyk,
Wspólnej odpowiedzialności za zrealizowanie inwestycji.
W tym zakresie zaś – także wyraźne wskazanie trybu polubownego, jako podstawowej drogi rozwiązywania sytuacji spornych, z zabezpieczeniem kierowników jednostek przed obawą „karania za ugodę”.
Efektywność regulacji PZP ma być po pewnym czasie poddana weryfikacji, także w zakresie stosowania mediacji.
Odpowiedzialność za zawarcie ugody i za przyjęte lub zaproponowane jej warunki, jako główny hamulec stosowania mediacji w sferze publicznej:
Rozwiązania art. 54a Ustawy o finansach publicznych i pochodnych przepisów o odpowiedzialności za ich naruszenie są dużym ułatwieniem dla określenia, jakie przyjmować kryteria kontroli, a tym samym, co osoby kierujące instytucjami publicznymi lub wykonujące zadania z ich zakresu powinny zrobić, aby takiej odpowiedzialności się nie obawiać.
Stworzenie i sukcesywne rozwijanie regulacji w zakresie mediacji i ugód, należy zdecydowanie traktować, jako wskazówkę ustawodawcy, aby te rozwiązania odpowiednio stosować.
Obawę „czy nie narażę się na odpowiedzialność biorąc udział w mediacji?” Powinna zastąpić refleksja „czy należycie rozważyłem skorzystanie z mediacji, jako w danym przypadku potencjalnie najbardziej gospodarnej, celowej, rzetelnej i legalnej opcji?”
Sektor prywatny wskazuje na małą ilość ugód, podkreślając przy tym, że dochodzi do nich zazwyczaj dopiero w sytuacji, kiedy spór znajdzie się wokandzie.
Proces sądowy niejednokrotnie jest „wentylem bezpieczeństwa” dla urzędnika lub państwowego czy samorządowego menedżera.
Na tym etapie, bowiem zazwyczaj lepiej orientują się, co do szans rozstrzygnięcia sprawy i wtedy dopiero decydują się na ugodę zawieraną przed sądem.
Sektor publiczny ma w efekcie większą motywacje do zawarcia ugody widząc mniejsze szanse powodzenia procesu i zazwyczaj tylko wtedy, gdy jest stroną pozwaną.
Podejście podmiotów prywatnych do mediacji
Świadomość mediacji, jako standardowego sposobu pracy z sytuacją sporną jest ciągle zbyt mała,
W dużej mierze sprowadza się do tradycyjnego zawezwania do próby ugodowej – zwykle niezbyt negocjacyjnego żądania spełnienia świadczenia w pełnej wysokości, przy tym bardziej dla formalnego przerywania biegu przedawnienia, niż rzeczywistych rokowań.
W tym zakresie odnotowano bolesne podniesienie kosztów w ostatniej nowelizacji KPC, więc takie podejście będzie musiało ulec zmianie).
Firmy prywatne mają większą motywację do zawierania ugód sezonowo, tuż przed zamknięciem roku finansowego.
Brak przeświadczenia, że strony mogą zrobić coś dobrego dzięki mediacji lub zawierając ugodę:
Ugoda to szereg oszczędności dla obu stron.
Spadek wytworzonych wartości i funkcjonalności (np. nieużywane budynki)
Dodatkowe nieproduktywne koszty
Mediacja jest niezwykle istotna z punktu widzenia odpowiedzialności urzędnika za efekt końcowy sporu: nie będzie upowszechnienia ugód, dokąd dla decydentów to ich unikanie będzie tożsame z „bezpieczeństwem” w razie rozmaitych kontroli.
W opinii przedstawicieli firm budowlanych i inżynierów rzeczoznawców popularyzowanie mediacji i ugód jest jednoznacznie pozytywne.
Prowadzenie mediacji i kwalifikacja mediatorów:
Szczególnie ważne jest posiadanie przez nich nie tyle przygotowania prawniczego, ale tzw. kompetencji miękkich i zorientowania, a najlepiej doświadczenia w kwestiach technicznych i uwarunkowań współpracy publiczno-prywatnej.
Konieczna jest także pewność, że w swej pracy będą rzeczywiście niezależni, nieuwikłani organizacyjnie w jakikolwiek konflikt interesów.
Rzeczywista zdolność ugodowa i mediacyjna ograniczona „nieprzekonaniem” pełnomocników i nieprzygotowaniem uczestników rozmów.
Nastawienie, merytoryczne przygotowanie i decyzyjność uczestników mediacji jest kluczowa
Mediacja to nie proste dokonanie czynności procesowej czy obecność pro forma, ale szczera, solidna i kreatywna praca nad rozwiązaniem problemów.
Doświadczeni mediatorzy zalecają udział w mediacji zarówno prawników, decydentów, jak i inżynierów, czy innych specjalistów danej branży, i każda z tych grup ma do wniesienia w prace nad rozwiązaniem sporu istotny wkład.
Mediacja źle znosi pośpiech w sprawach na tle dużych i skomplikowanych inwestycji.
Próby jednostronnego narzucania harmonogramu rozmów nie sprzyjają mediacji.
Całokształt działań legislacyjnych, w tym zwłaszcza Art. 54 UoFP i nowe PZP, wraz z towarzyszącymi aktywnościami UZP, PGRP i NIK, należy traktować, jako zachętę do częstszego, niejako standardowego stosowania mediacji, czy szerzej ugodowego rozwiązywania sporów na tle współpracy podmiotów publicznych i prywatnych.
Bierność jednostek państwowych i samorządowych w tym zakresie nie może być utożsamiana z bezpieczeństwem, gdyż rozważanie metod polubownych powinno być uznane za ich obowiązek
Obawa przed zawieraniem ugód jest zdecydowanie przesadzona – odpowiedzialność na tym tle zdarza się bardzo sporadycznie, zaś wspomniane regulacje dają konkretne ramy zabezpieczenia się przed nią.
Konieczność propagowania praktycznych rozwiązań w związku z niewiedzą strony publicznej, która ma małe doświadczenie w tym zakresie.
Możliwość sięgnięcia do ogólnodostępnych publikowanych kryteriów, komunikatów i wystąpień pokontrolnych NIK.
Niezbędne jest uwzględnianie przez stronę prywatną, że ich partnerzy publiczni, poza – zbliżonymi do biznesowych – kryteriami ekonomicznymi, muszą kierować się interesem społecznym, a niekiedy brać pod uwagę również otoczenie polityczne.
Kluczowe jest propagowanie właściwego stosowanie art. 54a.
Zakres wymaganej przezeń pisemnej opinii oraz wybór jej autorów powinien być elastycznie dopasowany do skali i charakteru sporu.
W żadnym jednak wypadku opinia nie może się ograniczać do kwestii prawnych – zasadność i charakter roszczeń oraz ryzyka procesowe są oczywiście elementami koniecznymi, ale niewystarczającymi.
Istotne są odpowiednie analizy techniczne i opinie rzeczoznawców, ekonomistów, księgowych, a zwłaszcza specjalistów danej dziedziny (np. inżynierów kontraktów).
Porównanie skutków zawarcia ugody, a przypuszczalne rozstrzygnięcie sądu:
Koszty nowego przetargu,
Zmiany cen środków produkcji,
Opóźnienia realizacji robót i realizacji inwestycji,
Problemy z finansowaniem (w tym kwalifikowalność wydatków przy funduszach unijnych),
Efekt dla podatków lokalnych i miejscowego rynku pracy.
Opinia jest elementem opracowywanym na finalnym etapie mediacji czy generalnie polubownej pracy ze sporem. Nie jest ona niezbędna, aby do rokowań przystąpić.
Dla porządku i bezpieczeństwa warto przygotować udokumentowanie przesłanek podjęcia rozmów ugodowych, ale nie powinno to być blokadą dla podejścia polubownego.
W pracy ze sporami inwestycyjnymi dla ostatecznej efektywności projektowanych rozwiązań kluczową rolę odgrywa czas.
Rozmowy ugodowe powinno się podejmować:
Jak najszybciej, gdy tylko pojawią się rozbieżności,
Gdy nie doszło jeszcze do istotnych strat, zerwania współpracy i przeszkód w jej kontynuowaniu,
Do zainwestowania przez strony w działania konfrontacyjne i usztywnienia stanowisk.
Zamawiający i wykonawcy muszą już w trakcie realizacji kontraktu być przygotowani do mediacji i ugód.
„bombardowanie claimami” nie buduje zaufania.
Obie strony muszą zmienić podejście, a nawet mentalność: rozumieć obowiązek współrealizowania zamówienia publicznego przez zamawiającego i wykonawcę, zrozumieć konieczność stałego dialogu, budować jak najwięcej mostów zaufania, partnersko alokować naturalnie występujące ryzyka.
Należy na bieżąco dokumentować te działania, by były one przejrzyste dla ewentualnych kontroli. Utrudnienia takiego podejścia, które generuje sama sytuacja konfliktu, pomaga minimalizować udział bezstronnej, neutralnej osoby trzeciej – czyli mediatora.
Niezbędne jest odpowiednie przygotowanie pełnomocników stron do ugody czy mediacji:
Wyjście z tradycyjnych ról procesowych do wspólnej pracy z problemami może nie być łatwe, ale jest niezbędne.
Świadczy o nowoczesnym podejściu prawników i koresponduje z nowymi regulacjami.
Zmiana priorytetów pełnomocnika to zmiana pewnej filozofii zawodu.
Aktualnie ogromną rolę do odegrania w polubownym rozwiązywaniu sporów odgrywa sąd.
Pod rządami nowej procedury cywilnej sędzia ma strony ukierunkowywać na zawarcie ugody i w ramach posiedzenia przygotowawczego (oraz w wielu innych etapach postępowania) zachęcać do pozasądowego rozwiązania sporu.
Autorytet wymiaru sprawiedliwości był i powinien być dalej znaczącą zachętą do poszukiwania rozwiązań kompromisowych i stosowania mediacji.
Do już opracowanych przez UZP klauzul przeglądowych (ułatwiających modyfikowanie warunków przy zmianach rynkowych), można by dodać:
Jeśli nie wzory umów, to przynajmniej wzory ich nowego elementu, tj. klauzul mediacyjnych (lub „multistep”), standardowo przewidujących polubowne szukanie rozwiązania, zamiast natychmiastowego kierowania sporu do rozstrzygnięcia sądu.
Szkolenia poświęcone mediacji przeznaczone zarówno dla przedstawicieli zamawiających publicznych, jak prywatnych wykonawców.
Wspólny zespół instytucji publicznych zajmujących się realizacją i kontrolowaniem realizacji zamówień, którego owocem byłoby wyróżnienie dla jednostek państwowych i samorządowych najefektywniej stosujących mediację. Byłoby to zachętą dla podmiotów prywatnych do partnerskiej współpracy z nagradzanymi zamawiającymi.
Ewelina Stobiecka20 stycznia 2020Komentarze (0)
Niniejszy artykuł powstał przy współautorstwie Patryka Kuliga, Counsela i Mediatora z Niemieckiego Instytutu Arbitrażowego (DIS).
Wraz z wejściem w życie ostatniej nowelizacji polskiego KPC, pojawia się pytanie: czy nowe przepisy procedury cywilnej przyczyniają się do wzrostu znaczenia alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów? Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w Niemczech, gdzie ADR jest podstawowym narzędziem rozwiązywania sporów w biznesie.
Nowa procedura cywilna a ADR
Jednym z kluczowych celów nowelizacji jest przyspieszenie i usprawnienie postępowania. Aby to osiągnąć ustawodawca wprowadził szereg rozwiązań instytucjonalnych, organizacyjnych dotyczących samego postępowania. Zmianie uległo podejście do procedury i postępowań w sprawach spornych, według którego już na początkowym etapie postępowania strony powinny dążyć do zawarcia porozumienia, w czym bardzo aktywną rolę ma odgrywać sędzia i jego nowe zadania związane z instytucją posiedzenia przygotowawczego.
W zamierzeniu ustawodawcy właśnie faza przygotowawcza ma między innymi stworzyć warunki oraz narzędzia do efektywnego poszukiwania alternatywnych form rozwiązywania sporów prawnych. Postępowanie przygotowawcze wprowadzone do kodeksu postępowania cywilnego w dużej mierze nawiązuje do organizacji i trybu działania sądów arbitrażowych. Podczas posiedzenia przygotowawczego będzie teraz dochodziło do planowania postępowania. Zakłada się przy tym aktywny udział stron w tej fazie, gdyż to właśnie na tym etapie strona powinna przedstawić wszystkie żądania i twierdzenia o faktach oraz wnioski dowodowe, które chciałaby przeprowadzić na potwierdzenie tych twierdzeń. Znajomość zaś żądań i twierdzeń stron powinna przyczynić się do spojrzenia na sprawę z nowej perspektywy i do podjęcia – z aktywnym udziałem sędziego – ewentualnych rozmów ugodowych. Także w tej fazie postępowania strony będą tworzyć plan rozprawy.
W planie rozprawy to strony jako współgospodarze procesu zadecydują wspólnie z sędzią o terminach i kolejności przeprowadzonych dowodów. Analogiczna procedura obowiązuje w regulaminach wielu instytucji arbitrażowych, kiedy na samym początku postępowania strony wraz z arbitrami dokonują starannego planowania kolejnych czynności.
Komunikacja pomiędzy sędzią/arbitrem i stronami
Przepisy procedury cywilnej obowiązujące w nowej odsłonie od 7 listopada 2019 r. zakładają także zmniejszenie dystansu pomiędzy sędziami a stronami postępowania poprzez odformalizowany charakter posiedzenia przygotowawczego. W tej fazie sędzia będzie mógł przedstawić stronom swój wstępny pogląd w związku z czym, strony mogłyby być „dopingowane” do zawarcia racjonalnego kompromisu (art. 2056 § 2 kpc). To nowość w procedurze cywilnej, gdyż dotychczas na żadnym etapie postępowania sędzia nie mógł prezentować swoich poglądów, czy przewidywanego rozstrzygnięcia aż do momentu zamknięcia rozprawy i formalnego ogłoszenia wyroku. Takie zmniejszenie dystansu pomiędzy sędzią a stronami postępowania to kolejny punkt styczności procedury cywilnej z alternatywnymi metodami rozwiązywania sporów. Sprawniejsza, odformalizowana komunikacja to także bardziej efektywne procedowanie.
Jak podkreślają projektodawcy w uzasadnieniu wprowadzonych zmian rozwiązanie sporu nie musi koniecznie polegać na rozpoznaniu i władczym rozstrzygnięciu sprawy przez sędziego. Zanim do tego dojdzie, należy wykorzystać wszelkie możliwości zakończenia sporu, także z pomocą sędziego, ale z woli samych stron, czyli na przykład poprzez zawarcie ugody.
Aktywność sędziego na tym etapie postępowania będzie uzupełniać czynności mediatorów, którzy zresztą mogą działać także w kolejnych stadiach postępowania. Inicjowanie prób pojednania stron wymagać będzie od sędziów specjalnych umiejętności rozjemczych i pewnej zmiany perspektywy patrzenia na cel, jakim jest załatwienie sprawy.
Oczywiście ten sam cel – załatwienie sprawy – strony mogą osiągnąć zarówno w mediacji jak i w arbitrażu. Obydwa te narzędzia są często wybieranymi metodami rozwiązywania sporów w biznesie. Często także obydwie te metody występują w ramach jednej sprawy (tzw. procedura „Med-Arb” czy „Arb-Med”) lub też jednej instytucji rozjemczej.
Praktyka pokaże, czy zmiana procedury cywilnej przyczyni się do wzrostu znaczenia alternatywnych form metod rozwiązywania konfliktów w Polsce. Warto zaznaczyć, że metody takie jak mediacja dostępne są także poza procedurą cywilną. Z mediacji można korzystać również prywatnie, bez skierowania sądu i bez względu na jurysdykcję czy reżim prawny, jakiemu poddany jest dany spór. Co istotne, ugoda zawarta przed mediatorem może być potwierdzona przed sądem powszechnym czy arbitrażowym zyskując walor prawny wyroku sądowego.
Mediacja w bardziej złożonych sprawach może trwać kilka do kilkunastu tygodni, co jest doskonałym wynikiem w porównaniu z wieloletnimi procesami sądowymi. Także koszty mediacji są zdecydowanie niższe niż tradycyjny proces sądowy.
W przypadku arbitrażu strony muszą umówić się na konkretny arbitraż i tzw. zapis na sąd polubowny jest kluczowy dla możliwości wszczęcia tej procedury. Arbitraż podobnie jak mediacja, daje stronom pełen komfort poufności postepowania, na co strony nie zawsze mogą liczyć w przypadku sali sądowej, na której zasadą jest jawność postępowania.
Istnieje wiele instytucji arbitrażowych, które oferują swoje usługi w ramach arbitrażu w wyspecjalizowanych sektorach lub dziedzinach. Także w obrocie międzynarodowym mamy do czynienia z wieloma instytucjami obsługującymi spory wynikające z obrotu międzynarodowego. Inwestorzy zagraniczni niechętnie poddają swoje spory rozstrzygnięciu sądom powszechnym. Wielomilionowe kontrakty i niejednokrotnie ogromne projekty inwestycyjne trafiają często do arbitrażu międzynarodowego. Biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy są jednym z największych i najważniejszych partnerów handlowych Polski spory gospodarczej pomiędzy przedsiębiorstwami polskim i niemieckimi są na porządku dziennym.
Rozwiązywanie tych sporów na tradycyjnej ścieżce sądowej, nawet przy uwzględnieniu znowelizowanych przepisów procedury cywilnej, może być przewlekłe. Ma to związek nie tylko z kwestiami organizacyjnymi takimi jak doręczenia w obrocie międzynarodowym, ale i kwestiami natury prawnej, gdy np. sąd polski musi stosować niemieckie prawo materialne lub odwrotnie.
Rozwiązaniem tego typu dylematów mogą być prywatne instytucje arbitrażowe oferujące alternatywne dla postępowania sądowego postępowanie zmierzające do rozwiązania sporu prawnego.
Arbitraż handlowy i sądownictwo powszechne w Niemczech
Polubowny charakter rozstrzygania sporów gospodarczych jest głęboko zakorzeniony w niemieckiej kulturze procesowej – zarówno przed sądami powszechnymi jak i ukonstytuowanymi dla rozstrzygnięcia poszczególnych sporów trybunałami arbitrażowymi.
Polski ustawodawca wydaje się bezpośrednio czerpać z rozwiązań niemieckich, w szczególności z obligatoryjnego postępowania negocjacyjnego przed rozprawą (niem. Güteverhandlung), kiedy sąd, często w obecności nie tylko pełnomocników procesowych, ale i samych stron, omawia wraz z nimi spór, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy znane sądowi i stronom w danym momencie, aktywnie zadając pytania i dzieląc się w sposób niewiążący wstępną oceną stanu faktycznego i prawnego. Sąd w oparciu o art. 278 niemieckiego kodeksu prawa cywilnego może dalej skierować strony do tzw. sędziego pojednawczego (niem. Güterichter), nieposiadającego zdolności judykacyjnych, którego rola ogranicza się do pośredniczenia między stronami, w roli porównywalnej do roli mediatora i negocjatora między stronami. A także może zaproponować stronom próbę rozstrzygnięcie sporu pozasądowo, w oparciu o polubowne metody np. mediację.
Arbitraż oraz sądownictwo powszechne w Niemczech łączy jedno – wysoki odsetek rozwiązywania sporów gospodarczych w sposób polubowny. W przypadku arbitrażu najczęstszą polubowną formą rozstrzygania sporu jest partycypowanie przez strony (a nierzadko, przynajmniej pośrednio, także przez trybunał arbitrażowy) w ustaleniu treści tzw. wyroku arbitrażowego o uzgodnionej treści, w przypadku sądu – zawieranie „klasycznych” ugód sądowych.
Obecnie obowiązujący art. 278 niemieckiego kodeksu postępowania cywilnego, odnoszący się bezpośrednio do art. 279 pruskiego generalnego kodeksu postępowania cywilnego z 1794 roku, zobowiązuje sąd do podjęcia środków służących ekonomice procesowej, tym samym zwiększeniu efektywności czasowej i kosztowej postępowania poprzez rozważenie na każdym etapie postępowania, polubownego rozwiązania sporu lub poszczególnych kwestii spornych.
Statystki dotyczące całości rozstrzygniętych sporów cywilnych i gospodarczych w 2018 r. przed sądami powszechnymi wskazują, w zależności od danego forum, na zawarcie ugód sądowych w od 16% do 40% postępowań:
– Amtsgericht (odpowiednik sądu rejonowego) – 923 179 całości postępowań, z czego 134 510 zakończonych w formie ugody sądowej, co stanowi 22% całości postępowań;
– Landgericht (odpowiednik sądu okręgowego) jako sąd pierwszej instancji: 303 993 całości postępowań; 80 544 ugód sądowych; co stanowi 39% całości postępowań, w drugiej instancji: 43 030 całości postępowań; 5 471 ugód sądowych; co stanowi 30% całości postępowań;
– Oberlandesgericht (odpowiednik sądu apelacyjnego) 49 164 całości postępowań; 7 841 ugód sądowych; 16% całości postępowań.
W Niemczech trendem jest zawieranie wyroków arbitrażowych w formie wyroków arbitrażowych o uzgodnionej treści. Oznacza to, że strony postępowania same uzgadniają treść ugody i występują z wnioskiem przed trybunałem arbitrażowym, aby treść ugody stała się wyrokiem arbitrażowym (o uzgodnionej treści). Drugą możliwością zawarcia ugody, która jest charakterystyczna dla arbitrażu niemieckiego, jest zawarcie ugody w wyniku uprzedniego zaznajomienia się przez strony ze wstępną oceną stanu prawnego i faktycznego, którą może się trybunał arbitrażowy podzielić za zgodą wszystkich stron. Ta forma często łączy się ze złożeniem przez strony oświadczenia o niepodnoszeniu zarzutu res iudicata, gdyby strony na podstawie wstępnej oceny trybunału nie doszły do sporządzenia ugody.
W praktyce trybunał arbitrażowy, wspiera ugodowe zakończenia sporu w postępowaniu arbitrażowym, także w dalszych etapach postępowania wskazując możliwości pojednawcze, a sąd powszechny stara się wskazywać na kwestie ugodowe już na samym początku rozprawy w ramach obligatoryjnego postępowania negocjacyjnego (niem. Güteverhandlung).
Specyfika arbitrażu oraz jeden z kluczowych powodów jego wyboru zamiast sądownictwa powszechnego ze swojej natury skłania użytkowników arbitrażu – podmioty gospodarcze oraz przedstawicieli szeroko rozumianego biznesu – do efektywności czasowej i kosztowej, a tym samym do szukania porozumienia i dzięki polubownemu rozstrzygnięciu sporu, do możliwości dalszej współpracy.
Innym istotnym aspektem praktycznym, wskazującym na ugruntowanie się w procesowej tradycji niemieckiej ugodowego rozstrzygania sporu, jest możliwość obniżenia kosztów sądowych oraz wyższe stawki pełnomocników procesowych przewidziane ustawowo w przypadku zawarcia ugody w postępowaniach przed sądami powszechnymi, oraz często obniżenie kosztów administracyjnych i honorarium arbitrów w przypadku arbitrażu instytucjonalnego.
Każdy spór handlowy jest inny i wymaga specjalnych instrumentów w celu osiągnięcia najbardziej efektywnego jakościowo, czasowo i kosztowo rozstrzygnięcia. Ugoda nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem, podobnie jak nie zawsze arbitraż będzie najlepszą możliwością rozwiązania sporu. Świadomość szerokiej palety instrumentów służących wyborowi rozstrzygania sporów gospodarczych, jest kluczowa, a w przypadku sporów skomplikowanych zarówno pod względem faktycznym jak i prawnym, w szczególności w sporach transgranicznych, polubowne metody rozstrzygania sporów, bazujące na ugodzie mogą się są często sposobem na szybkie rozstrzygnięcie sporu i podjęcie dalszej biznesowej współpracy.
Czy możliwe są ugody w sprawach „frankowiczów”?
Ewelina Stobiecka20 grudnia 2019Komentarze (0)
Ponad dwa miesiące temu, dnia 3 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie frankowiczów odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Warszawie, przed którym toczy się jedna ze spraw przeciwko bankowi.
Orzeczenie to stanowi bardzo ważny etap prawny na drodze dochodzenia przez frankowiczów swoich praw przed sądem, a związanych z umowami kredytowymi, które zawierają tak zwane niedozwolone klauzule umowne.
Ostatnio pojawiło się bardzo wiele komentarzy i to zarówno ze strony ekspertów bankowych szacujących potencjalne ryzyka dla sektora bankowego jak i prawników reprezentujących frankowiczów. Wszyscy są jednak zgodni, że należy spodziewać się większej ilości pozwów w tych sprawach.
Czy polskie sądy zaleje fala powództw frankowiczów? Przysłuchując się dyskusji publicznej w ostatnich tygodniach wydaje się to być bardzo prawdopodobny scenariusz. Czy możliwe są jednak inne rozwiązania tej sytuacji? Czy rozwiązaniem problemu umów frankowych zawierających klauzule abuzywne mogłyby być masowe ugody frankowiczów z bankami?
Przyjrzyjmy się takiemu scenariuszowi.
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, iż przeciętny czas trwania procesu frankowego to grubo ponad dwa lata w pierwszej instancji. Gdyby którakolwiek ze stron chciała apelować od wyroku pierwszej instancji, do tego czasu należy doliczyć kolejne kilkanaście miesięcy.
Nie bez znaczenia jednak jest fakt, iż 7 listopada br. weszły w życie znowelizowane przepisy procedury cywilnej, które przeformułowują polski proces cywilny. Zapewne sądy będą potrzebować trochę czasu aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości proceduralnej, która przewiduje kilka istotnych nowości, co będzie niezwykle ważne. Nowości te mają bowiem przyczynić się między innymi do szybszego rozpatrywania spraw.
Paradoksalnie jednak może okazać się, że aby przepisy osiągnęły swój cel będą wymagane między innymi szkolenia sędziów związane z umiejętnościami mediacyjnymi tj. takim moderowaniem dyskusji pomiędzy stronami sporu na jego wstępnym etapie (tu w ramach tzw. posiedzenia przygotowawczego) aby strony osiągnęły – zakładane przez autorów nowelizacji – porozumienie. Ma to związek z wprowadzeniem zupełnie na nowo skrojonego elementu proceduralnego, wspomnianego powyżej posiedzenia przygotowawczego, które ma poprzedzać postępowanie sądowe i które w zamierzeniu nowelizacji ma zmierzać m.in. do polubownego rozwiązania sporu.
Wydaje się, że ta instytucja może być dobrym narzędziem także w sprawach frankowiczów, gdyż na tym wstępnym etapie sędzia będzie mógł po zapoznaniu się ze stanowiskami stron oszacować przewidywany czas trwania procesu i – jak chcą autorzy nowelizacji – wskazać potencjalny kierunek orzekania. Jest to moment, w którym sędzia będzie mógł nakłaniać strony do zawarcia porozumienia.
W sytuacji gdyby strony potrzebowały więcej czasu na negocjacje sędzia – podobnie jak ma to miejsce dotychczas – może skierować strony do mediacji. Wydaje się że rozwiązywanie poszczególnych spraw frankowiczów w drodze ugody jest bardzo dobrym rozwiązaniem i to dla obu stron sporu.
Z jednej strony bowiem konsument pozywający bank ma możliwość szybszego zakończenia sporu i ewentualnego uwolnienia się od kredytu frankowego obarczonego ryzykiem kursowym i zawierającego niedozwolone klauzule. Z drugiej strony bank będzie mógł w sposób bardzo aktywny zmitygować ryzyko związane z umową zawierającą niedozwolone klauzule umowne i trwającym procesem sądowym.
Co istotne strony w ramach takich negocjacji ugodowych mogą postanowić o aneksowaniu umowy zastępując nieważne klauzule umowne ewentualnymi klauzulami ważnymi lub też w taki sposób ukształtować łączący ich stosunek prawny aby przy założeniu unieważnienia umowy kredytowej ewentualnie zawrzeć nową umowę, która służyłaby celom refinansowania kredytu.
Także poufność mediacji czy też negocjacji ugodowych wydaje się być ogromną zaletą dla banku dbającego o swoją reputację i relacje z klientami.
W Polsce istnieje kilka ośrodków mediacyjnych, które mają bardzo dobrą praktykę związaną z rozwiązywaniem sporów gospodarczych w tym pomiędzy instytucjami finansowymi a konsumentami. Wystarczy wspomnieć Międzynarodowe Centrum Mediacji (www.mcm.org.pl) powstałe przy bilateralnych izbach handlowych działających w Polsce czy też centrum mediacji przy Komisji Nadzoru Finansowego.
Wydaje się że obydwie te instytucje mogą być doskonałą platformą dla ugodowego zakończenia sporów pomiędzy bankami a konsumentami.
Jak rozwiązywać spory z sektorem publicznym >>
Umowa dowodowa – nowe narzędzie prawne dla przedsiębiorców >>
Umowa możliwa już na etapie przygotowawczym >>
Umowa dowodowa. Nowe narzędzie prawne dla przedsiębiorców.
Ewelina Stobiecka18 listopada 2019Komentarze (0)
W ramach nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego wprowadzono do polskiego systemu prawnego nowe narzędzie, które może okazać się pomocne przedsiębiorcom. Chodzi o tzw. umowę dowodową, którą przedsiębiorcy mogą zawrzeć już na etapie układania swoich relacji kontaktowych z partnerami biznesowymi, a która może się okazać pomocna w ewentualnym rozstrzyganiu sporów pomiędzy nimi.
Przedsiębiorca „współgospodarzem” procesu
Zmiany zaproponowane tą nowelizacją mają przyczynić się do usprawnienia i przyspieszenia postępowań sądowych, w tym także postępowania gospodarczego, czyli spraw przedsiębiorców, które trafiają do sądu. W nowej formule procesu cywilnego kładzie się duży nacisk na większe zaangażowanie stron w prowadzenie procesu, czemu ma służyć między innymi nowy jego etap, tzw. posiedzenie przygotowawcze, na którym to strony wspólnie z sędzią będą planować całe postępowanie. Poszerzono też znacznie zakres autonomii stron w procesie poprzez dodanie kolejnej umowy procesowej, czyli umowy dowodowej. To właśnie strona, czyli przedsiębiorca może teraz w dużo szerszym zakresie wpływać na przebieg postępowania, być jego „współgospodarzem”.
Do tej pory strony mogły (w umowie kształtującej daną relacje biznesową) umówić się między innymi na:
a) właściwość miejscową sądu (art. 46 KPC),
b) mediację (art. 1831 2 KPC),
c) jurysdykcję krajową (art. 1104 i 1105 KPC),
d) na sąd polubowny (art. 1161 § 1 KPC),
e) zasady i sposób postępowania przed sądem polubownym (art. 1184 § 1 KPC).
Brakowało jednak narzędzi, które w realny sposób wpłynęłyby na procedurę i zakres dowodzenia swoich praw w procesie.
Koncepcja umowy dowodowej
Sama koncepcja umowy dowodowej wykorzystywana w innych jurysdykcjach zakłada możliwość wpływu stron na zakres i przebieg postępowania dowodowego, a także sposobu przeprowadzania dowodów. W ramach tej kategorii umów procesowych mamy do czynienia z umowami:
rozszerzającymi lub zawężającymi możliwość dowodzenia, czyli określające katalog dowodów niezbędnych lub wystarczających do ustalenia przez sąd określonych faktów (nazywane umowami dowodowymi sensu stricto). Do tej kategorii zalicza się także umowy wykluczające określone dowody na przyszłość, czyli np. strony postanawiają, że osoba nie będąca ekspertem nie może potwierdzać jakiś faktów dotyczących danej relacji biznesowej, albo wskazujące, że dla wykazania określonej okoliczności nie będzie wystarczające przeprowadzenie danego dowodu.
umowy co do przedmiotu dowodu, czyli określające okoliczności, na jakie konieczne jest przeprowadzenie dowodu.
umowy co do rozkładu ciężaru udowodnienia (onus probandi), czyli kto może jakie fakty udowadniać,
umowy regulujące sposób przeprowadzenia dowodu, np. wskazujące na możliwość lub konieczność przesłuchania świadka w obecności eksperta, przesłuchania świadka poza sądem czy w drodze wideokonferencji.
Umowa dowodowa w procedurze polskiej
Ponieważ umowa dowodowa jest w polskim prawie instytucją nową, ustawodawca zdecydował się na ograniczenie jej zakresu do kwestii najbardziej oczywistej czyli możliwości wyłączenia dowodów określonego rodzaju. Odpowiednią regulację dotyczącą tej umowy procesowej zawiera nowy art. 458(8) § 1 KPC w brzmieniu:
” Art. 458(8)
§ 1. Strony mogą się umówić o wyłączenie określonych dowodów w postępowaniu gospodarczym w sprawie z określonego stosunku prawnego powstałego na podstawie umowy (umowa dowodowa).
4. Zarzut nieważności lub bezskuteczności umowy dowodowej można podnieść najpóźniej na posiedzeniu, na którym powołano się na umowę, a jeśli uczyniono to w piśmie procesowym – najpóźniej w następnym piśmie procesowym albo na najbliższym posiedzeniu.
5. Objęcie umową dowodu przeprowadzonego przed sądem przed jej zawarciem nie pozbawia go mocy dowodowej.
7. Fakty, które miałyby zostać wykazane dowodami wyłączonymi przez umowę dowodową, sąd może ustalić na podstawie twierdzeń stron, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy. Jeżeli ustalenia wymaga rozmiar należnego świadczenia, przepis art. 322 stosuje się odpowiednio”.
Aby zapobiec nadużywaniu pozycji przez silniejszą stronę umowy ograniczono zakres zastosowania umowy dowodowej do określonego (jednego) stosunku prawnego powstałego z mocy umowy. Umowa taka wiąże strony, a tym samym i sąd w sprawach dotyczących tego właśnie jednego stosunku prawnego, a nie we wszystkich sprawach prowadzonych między tymi samymi stronami.
Umowa dowodowa musi przy tym zawarta albo na piśmie pod rygorem nieważności, albo alternatywnie ustnie przed sądem, czyli już po wszczęciu postępowania. Umowa ta jednak nie może być zawierana pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu, co uczyniłoby ją nieważną.
Strony, które zawarły umowę dowodową są zobowiązane przedstawić ją sądowi na jak najwcześniejszym etapie postępowania. Wydaje się, że najbardziej logicznym momentem przedstawienia sądowi takiej umowy jest posiedzenie przygotowawcze, podczas którego planowana jest rozprawa. Ponieważ umowa dowodowa istotnie wpływa na kształt postępowania dowodowego, zarzut jej bezskuteczności lub nieważności musi zostać podniesiony niezwłocznie po przedstawieniu umowy sądowi, przy czym zarzut spóźniony nie odniesie skutku, na co wprost wskazuje § 4 art. 458(8) KPC.
Treść umowy dowodowej
Każda relacja biznesowa ma swoją specyfikę. Układając dany stosunek pomiędzy przedsiębiorcami strony powinny zabezpieczyć się na najtrudniejsze chwile kiedy relacja może się popsuć i powstanie spór. Oprócz zabezpieczeń i innych typowych klauzul umownych zabezpieczających strony (np. o zachowaniu poufności czy zakazie konkurencji), warto rozważyć także regulację umowy dowodowej.
Spośród szczegółowych rozwiązań, jakie mogłaby przewidywać taka umowa, warto rozważać np. wiążące dla stron powoływanie eksperta (rzeczoznawcy) już na etapie realizacji umowy. Mogłoby to być istotne szczególnie przy realizacji skomplikowanych projektów o dużej wartości, gdzie weryfikowanie poprawności realizacji poszczególnych etapów byłoby utrudnione po jakimś czasie. Innym elementem takiej umowy dowodowej mogłoby być na przykład ograniczenie możliwości dopuszczania i przeprowadzania dowodu z opinii biegłego i ograniczenie takich opinii do ekspertyz prywatnych konkretnych ekspertów, ośrodków badawczych czy naukowych. Strony mogłyby też wprowadzić do takiej umowy ograniczenie dotyczące przesłuchań określonych świadków, jak na przykład pracowników określonego szczebla lub też ograniczenie postępowania dowodowego do określonego typu środków dowodowych (np. same opinie niezależnych, konkretnych ekspertów).
Przyjęta regulacja zakłada, że sąd nie dopuści z urzędu dowodu wyłączonego umową dowodową. Fakty zaś, które miałyby zostać wykazane dowodami wyłączonymi przez umowę dowodową, sąd może ustalić na podstawie twierdzeń stron, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy. Jeżeli zaś ustalenia wymaga rozmiar należnego świadczenia, sąd zgodnie z art. 322 KPC oszacuje wysokość należnej powodowi kwoty, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy.
Czy przedsiębiorcy będą korzystać z tej nowej instytucji pokaże praktyka. Istotne jest aby kwestie umów dowodowych nie zaprzepaściły podstawowego celu nowelizacji jakim jest usprawnienie i przyspieszenie postępowania w sprawach gospodarczych.