Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-alimenty-iv-ca-34-14-sad-okregowy-w-slupsku-z-2014-02-07.html
Timestamp: 2019-02-19 01:06:16
Legal References Found: art. 144
 art. 133
 art. 133
 art. 133
 art. 144
 art. 5
 art. 144
 art. 144
 art. 102
 art. 233
 art. 233
 art. 382
 art. 233
 art. 233
 art. 128
 art. 133
 art. 144
 art. 144
 art. 144
 art. 5
 art. 144
 art. 5
 art. 5
 art. 144
 art. 385
 art. 102
 art. 391

Document Content:
Orzeczenie IV Ca 34/14 Sąd Okręgowy w Słupsku
IV Ca 34/14
art. 144 kriop
(Dz. U. z 2008 r. Nr 220, poz. 1431)
Sygn. akt IV Ca 34/14
Sędziowie SO: Dorota Curzydło, Mariola Watemborska (spr.)
przeciwko T. L. i M. L.
na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 5 grudnia 2013r., sygn. akt III RC 920/12
2. przyznaje od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Słupsku na rzecz adwokata L. K. kwotę 600 (sześćset) złotych powiększoną o stawkę podatku od towarów i usług tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce w postępowaniu apelacyjnym,
3. nie obciąża powódki kosztami zastępstwa procesowego poniesionymi przez pozwanych w postępowaniu apelacyjnym.
Powódka H. L. wniosła o zasądzenie od pozwanych (synów) M. L. i T. L. na swoją rzecz tytułem alimentów kwotę po 300 zł miesięcznie od każdego, łącznie 600 zł miesięcznie.
W uzasadnieniu pozwu podniosła, że pozwani są samodzielni finansowo, a ich sytuacja majątkowa jest dobra. Powódka natomiast jest osobą schorowaną, po przebytym udarze mózgu, porusza się przy pomocy balkonika. Utrzymuje się z emerytury, która jednak nie wystarcza na pokrycie podstawowych kosztów utrzymania, a pozwani nie interesują się powódką, nie odwiedzają jej i nie pomagają finansowo.
Pozwani M. L. i T. L. – reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika – w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa w całości. W uzasadnieniu podnieśli, że powódka jest osobą uzależnioną od alkoholu, alkohol pije nałogowo od (...)., nienależycie wypełniała swój obowiązek alimentacyjny wobec pozwanych w okresie ich małoletniości, przedkładała alkohol ponad dobro dzieci. Powyższe powodowało brak zabezpieczenia podstawowych potrzeb małoletnich synów, brak warunków do nauki i powstawania związanych z tym zaległości szkolnych. Pozwani w wieku kilkunastu lat zmuszeni byli do podejmowania sezonowych i dorywczych prac. Z zarobionych pieniędzy kupowali odzież, obuwie, podręczniki szkolne. Dopiero przejęcie pieczy nad małoletnimi przez ich ojca unormowało ich sytuację życiową i szkolną.
Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że pozwani M. L. (ur. (...)) i T. L. (ur. (...)) pochodzą ze związku małżeńskiego B. L. i H. L., który wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Słupsku z dnia 16 lutego 1994r. w sprawie IC 950/93 rozwiązany został przez rozwód. W wyroku tym wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim M. L. powierzono H. L.. T. L. był już osobą pełnoletnią. Rodzice pozwanych, przed rozwodem żyli w długoletniej separacji faktycznej.
Ustalił Sąd I instancji także, że powódka ma (...) lata. Z zawodu jest (...) Pracowała w (...) w okresie od (...). do (...) jako referendarz. W latach (...)przebywała na urlopie wychowawczym. Od (...). nabyła prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy. Obecnie, tj. od (...). pobiera emeryturę w wysokości 799,80 zł. Korzysta także z pomocy opieki społecznej. W okresie (...). otrzymała posiłki w ramach programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” w wysokości 155 zł, specjalistyczne usługi opiekuńcze – w wysokości 1290 zł, oraz zasiłek celowy w wysokości 200 zł. W okresie(...). otrzymała specjalistyczne usługi opiekuńcze w wysokości 2340 zł, w lutym 2012r. zasiłek celowy w wysokości 150 zł, a w okresie(...). specjalistyczne usługi opiekuńcze w wysokości 2355 zł. Powódka choruje na zespół psychoorganiczny otępienny, zespół zależności alkoholowej, polineuropatię poalkoholową. Nie wychodzi z domu. Ma zachwiania równowagi. W bieżącym roku stwierdzono także u powódki guza płuca prawego. Choroba wymaga dalszej diagnozy. H. L. dwukrotnie, tj. w (...). hospitalizowana była na oddziale psychiatrycznym (...) szpitala. Była także na leczeniu odwykowym w L.. Mieszka w S., przy ulicy (...). Lokal wymaga remontu, nie ma łazienki, brakuje pralki automatycznej.
Z zeznań E. M. – opiekunki społecznej wynika, że wydatki na leki to 150 zł, a miesięczne utrzymanie mieszkania z energią to 300 zł. Powódka zużywa opał w ilości 50 kg węgla tygodniowo, przy cenie węgla 48 zł za worek+ koszty transportu – 20-30 zł. H. L. nie orientuje się w bieżących opłatach za mieszkania oraz ich wysokościach. Opłaty te wykonuje za nią E. M.. Powódka nie gotuje obiadów. Jedzenie kupuje opiekunka społeczna. Przynosi także zupę, pomaga przy praniu i sprzątaniu. Jest u powódki codziennie przez około godzinę. Usługi opiekuńcze powódce zapewnia (...). Opiekunka dysponuje emeryturą powódki, w jej imieniu podbiera także pomoc finansową – o ile taką otrzyma. W bieżącym roku składane były 2 wnioski o zapomogę, z czego powódka otrzymała 100 zł na usługę kominiarską.
Ustalił także Sąd Rejonowy, że powódka H. L. obecnie nie spożywa alkoholu choć od wielu lat go nadużywała. Problem z alkoholem zaczął się, gdy pozwany M. L. miał 3 lata. Powódka przestała wówczas pracować, przebywała na bezpłatnym urlopie wychowawczym. Zaczęła spożywać alkohol, początkowo ze swoją nieżyjącą już siostrą T. S.. W tym czasie ojciec pozwanych nie mieszkał już z rodziną. Wcześniej także nadużywał alkoholu, ale z obawy przed chorobą alkoholową wyprowadził się z domu. Później podjął terapię i obecnie nie pije. Odwiedzał synów. W czasie odwiedzin przekazywał alimenty. Powódka domagała się dodatkowych pieniędzy od męża. Kiedy ich nie otrzymywała odmawiała kontaktów z synami.
W tym czasie sytuacja opiekuńczo – wychowawcza małoletnich pozwanych była bardzo zła. H. L. nadużywała alkoholu. W domu panował odór alkoholu. Małoletni nie mieli warunków do wypoczynku i nauki. Przeważnie brakowało opału, małoletni spali w bluzach i spodniach. W zimie M. chodził w tenisówkach. Powódka nie zabierała nigdzie synów, od III klasy szkoły podstawowej nie chodziła na wywiadówki, nie gotowała. Podstawowym jedzeniem był ryż z cukrem i śmietaną, ryż z cebulą, ketchupem, lub koncentratem. Przyrządzali je sobie sami małoletni. Sami sprzątali w mieszkaniu. T. palił w piecu. Pozwany T. L. podał, że pierwszy raz pamięta matkę pijaną, gdy brat M. leżał w łóżeczku, miał kilka miesięcy. Powódka wzięła go na ręce i razem z nim się wywróciła. T. w wieku 11-12 lat kąpał sam młodszego brata.
Ustalił ponadto Sąd Rejonowy, że skutki zaniedbań opiekuńczych były także zaobserwowane także przez szkołę. Małoletni wówczas pozwani byli zaniedbani, brudni, przychodzili do szkoły bez śniadania, koledzy dzielili się z nimi jedzeniem. T. był bardzo zdolnym uczniem, ale często chorował. M. był bardzo wycofany, obaj nie sprawiali kłopotów wychowawczych, nie uczestniczyli w zabawach, starszy opiekował się młodszym. Na zebrania w szkole w późniejszych klasach przychodził tylko B. L.. Ojciec małoletnich zabierał ich do siebie w soboty. Niekiedy w dni powszednie przychodził do nich i robił im obiady. Przynosili je także dziadkowie macierzyści. Małoletni często przychodzili do zakładu pracy ojca, mówili, że są głodni, a „mama jest pijana”.
Jak wynika z dalszych ustaleń Sądu I instancji pozwali przychodzili także do S. N. – osoby obcej, znajomego ojca pozwanych i prosili go o pieniądze na chleb.
Kiedy powódce brakowało alkoholu i nie miała już pieniędzy, robiła awantury, stawała się agresywna werbalnie i fizycznie. Wielokrotnie pod wpływem alkoholu biegła za synem T. „z pogrzebaczem w ręku”. Jak się zasłaniał uderzała go w rękę, lub plecy. Miała miejsce sytuacja, kiedy T. L. i D. L. musieli zastawić wersalką drzwi do pokoju, ponieważ powódka dobijała się do nich i uderzała w drzwi . Była również sytuacja, że powódka w ataku agresji biegła z nożem w ręku za synem T., groziła, że go zabije. Kiedy ten uciekając, zamknął drzwi za sobą, powódka wbiła nóż w drzwi. Od tamtej pory, gdy szedł spać, z obawy przed matką, zastawiał drzwi dużym fotelem. Pozwany T. L. wielokrotnie wzywał policję.
Ustalił również Sąd Rejonowy, że pozwani, już w bardzo wczesnym wieku podejmowali prace sezonowe, dorywcze, zbierali złom, makulaturę. T. był wówczas jeszcze w szkole podstawowej. Za zarobione pieniądze kupowali sobie odzież, obuwie, wyprawki do szkoły, żywność. T. w zamian za podręczniki szkolne cztery razy w tygodniu mył podłogę w księgarni prowadzonej przez ciotkę D. D. – siostrę pozwanej.
Z powodu braku warunków w domu, M. systematycznie opuszczał się w nauce, w szkole zawodowej powtarzał klasę. Był bardzo zaniedbany, chudy. Wpadł w demoralizujące środowisko. Zaczął pić alkohol i nie wracać do domu. W tym czasie T. zamieszkiwał już u swojej dziewczyny. Powódka nadal nadużywała alkoholu. P. z sąsiadami. Pozwany często ich wyganiał, były awantury. Pozwani zawsze byli ze sobą związani i wspierali się wzajemnie. T. pomagał bratu, kiedy ten przebywał jeszcze z matką, zabierał go na obiady, na wakacje. B. L. podjął wówczas starania o przejęcie opieki nad synem.
Z dalszych ustaleń Sądu I instancji wynika, że postanowieniem Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 1 grudnia 1998r. w sprawie III RNsm 149/98 ustalono, że miejscem zamieszkania małoletniego M. L. jest miejsce pobytu jego ojca B. L., czym zmieniono wyrok rozwodowy. Wcześniej wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 8 października 1998r. w sprawie III RC 561/98, uchylono obowiązek alimentacyjny B. L. wobec małoletniego M. L.. Po wprowadzeniu się do ojca, M. długo dochodził do siebie, nie mógł w nocy spać, krzyczał. B. L. pomógł synowi M. w wyborze dalszej szkoły, znalezieniu praktyk. T. początkowo wstydził się zapraszać swoją dziewczynę do domu. Nie zapraszał też nigdy kolegów do domu. Obawiał się widoku upojonej alkoholem matki. Kiedy D. L. poznała sytuację rodzinną – jak zeznała – przez 95% czasu, kiedy widziała H. L., była ona całkiem nieprzytomna, a kiedy była trzeźwa chodziła do swojej matki po pieniądze. D. L. bywała w domu pozwanego T. L. nawet 2 razy w tygodniu.
Ustalił także Sąd Rejonowy, że pod koniec 2010r. przed tutejszym Sądem toczyło się postępowania z wniosku Komisji (...) w S., z udziałem H. L. o zastosowanie obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu (sygn. akt III RNs 808/10). Z opinii biegłych sporządzonej na potrzeby tego postępowania wynikało, że H. L. wymagała leczenia neurologicznego, a po jego wdrożeniu ponownej oceny stanu psychicznego w celu wykluczenia zmian otępiennych uniemożliwiających podjęcie terapii odwykowej.
Pozwany M. L. ukończył szkołę zawodową w kierunku elektromechanik samochodowy, a później szkołę średnią. Prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą – produkcję urządzeń do odchudzania. Zatrudnia ośmiu pracowników. Średnio miesięczny dochód waha się w granicach 20 000 - 50 000 zł. Część z nich inwestuje w rozwój firmy. Projekty rozwiązań technicznych, których jest autorem, wprowadzane są w życie nawet po kilku latach. Pozwany jest żonaty. Żona pracuje razem z pozwanym. Ze związku tego pochodzi dziecko w wieku 2,5 lat. Rodzina mieszka w wybudowanym domu w B..
Jak pozwany wskazał - stałe wydatki rodziny to łączna suma około 6700 zł miesięcznie, w tym: rata kredytu hipotecznego, rata kredytu gotówkowego, utrzymanie domu, żywność, odzież, obuwie, media, szkoła muzyczna syna, wypoczynek.
Pozwany T. L. jest w związku małżeńskim z D. L.. Żona pozwanego zatrudniona jest jako dyrektor bankowości pocztowej, z wynagrodzeniem zasadniczym 3600 zł. Dochody - w zależności od premii - wahają się od 3500 zł do 7000 zł miesięcznie. Ze związku małżeńskiego pochodzi dwoje dzieci w wieku 11 i 16 lat. Dzieci są zdrowe.
T. L. także prowadzi działalność gospodarczą – sklep internetowy wielobranżowy. W poszczególnych miesiącach osiąga dochody – w granicach 900 do nawet 20 000 zł miesięcznie, lub też straty od 6 000 zł do nawet 20 000 zł w danym miesiącu. Obecnie dochody to około 2000 zł miesięcznie. Stałe miesięczne wydatki tego pozwanego to kwota około 6500 zł miesięcznie, w tym: rata kredytu za dom, rata kredytu gotówkowego, utrzymanie domu, koszty mediów, wyprawek i bieżącego wyposażenia do szkół córki i syna, wydatki na odzież, obuwie, zainteresowania, wypoczynek.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy uznał, że powództwo jako bezzasadne winno zostać oddalone i wyrokiem z dnia 5 grudnia 2013r. taką decyzję podjął.
Sąd Rejonowy zważył, że zgodnie z treścią art. 133 § 1 kro, rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymaniu. Poza tym wypadkiem, uprawnionym do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku (art. 133 § 2 kro).
W przedmiotowej sprawie – zdaniem Sądu Rejonowego - zgromadzony materiał dowodowy nie przesądza o tym, że powódka H. L. znajduje się w niedostatku i nie jest w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb.
Niedostatek – w rozumieniu art. 133 § 2 kro – polega na istnieniu takiej sytuacji, w której człowiek nie ma w ogóle lub nie ma dostatecznych własnych środków utrzymania, które mogłyby zaspokoić jego usprawiedliwione, podstawowe potrzeby. Powódka posiada natomiast stałe źródło dochodu w postaci emerytury w wysokości 800 zł netto miesięcznie, a stałe wydatki stanowią: leki – 150 zł i opłaty za mieszkanie – 300 zł (z energią elektryczną). Bilans dochodów i wydatków to kwota około 350 zł miesięcznie. Nie można obecnie mówić o możliwościach zarobkowych powódki, jest ona bowiem w wieku emerytalnym, nadto – co niewątpliwe ma problemy ze zdrowiem.
Podkreślił także Sąd I instancji, że aktualny poziom emerytury powódki i stan jej zdrowia fizycznego, jest wynikiem długotrwałego nadużywania przez nią alkoholu, w tym w okresie kiedy pozwani byli jeszcze małoletni. U powódki – co wynika z zaświadczeń o stanie jej zdrowia – stwierdzono zespół psychoorganiczny otępienny, zespół zależności alkoholowej, polineuropatię poalkoholową już w roku (...)Obecny stan zdrowia powódki z zachwianiami równowagi, diagnozą pod kątem guza płuca wymaga pomocy w bieżących czynnościach życia codziennego powódki i faktycznie taką pomoc otrzymuje za pośrednictwem organów pomocy społecznej.
Zdaniem Sądu Rejonowego nawet abstrahując od przesłanki niedostatku niezbędnej do powstania uprawnienia przewidzianego w art. 133 § 2 kro, w przedmiotowej sprawie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby uwzględnienie chociażby w części żądania powódki.
Sąd Najwyższy opowiedział się za dopuszczalnością oddalenia powództwa o alimenty ze względu na niezgodność żądania z zasadami współżycia społecznego, formułując pogląd, że w razie rażąco niewłaściwego postępowania osoby uprawnionej do alimentów, budzącego powszechną dezaprobatę, dopuszczalne jest oddalenie powództwa w całości lub części ze względu na zasady współżycia społecznego (art. 5 k.c.).
Sąd Rejonowy zwrócił przy tym uwagę na to, że na podstawie noweli z dnia 6 listopada 2008 r. do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wprowadzono przepis art. 144 1 kro, zgodnie z którym zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Odwołanie się do zasad współżycia społecznego, jest uzasadnione tym, że konstrukcja oceny żądania alimentów nawiązuje do konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego, wyrażonej w art. 5 k.c. , w którym wskazana została klauzula generalna zasad współżycia społecznego. Przepis ten chroni więc również uzasadniony interes zobowiązanego i środki jego utrzymania przed żądaniem niezasługującym na ochronę.
Przepis art. 144 1 kro jest jednoznaczną podstawą dla oddalenia powództwa - dochodzenia alimentów przez osobę, nawet będącą w niedostatku, która postępowała w stosunku do pozwanego w sposób naganny, czy to okazując mu lekceważenie, czy też żywiąc doń nienawiść, a w szczególności, jeśli występował o alimenty w stosunku do dorosłego dziecka rodzic, który nie łożył na jego utrzymanie i wychowanie, lekceważąc swe obowiązki.
Sąd I instancji orzekając w przedmiotowej sprawie powołał się na ten właśnie przepis. Zdaniem Sądu orzekającego materiał dowodowy w sprawie jednoznacznie wskazuje na to, że władza rodzicielska wykonywana przez H. L. – była wykonywana z rażącym zaniedbaniem opiekuńczym i wychowawczym wobec synów.
Pozwani, w okresie swojej małoletniości zdani byli praktycznie na siebie, częściowo ojca oraz osoby obce. Powódka nadużywa alkoholu od 3 roku życia pozwanego M. L.. T. L. miał wówczas 11 lat. Pamięta sytuację, kiedy powódka znajdując się pod wpływem alkoholu wywróciła się trzymając małoletniego M. na rękach. Pozwani jako małoletni byli głodni, niedopilnowani, zaniedbani. W domu panowały złe warunki higieniczne i sanitarne. Ówczesne funkcjonowanie H. L. zagrażało zdrowiu i życiu synów. W domu panował nieład. Mieszkanie często nie było opalane. Pozwani spali w bluzach, spodniach. T. i M. L. sami przyrządzali sobie posiłki. Aby zapewnić sobie środki na żywność, zakup obuwia, odzieży, wyposażenia do szkoły, podejmowali prace sezonowe, dorywcze, zbierali złom, makulaturę. B. L. starał się jak najczęściej zabierać synów do siebie. Niekiedy w dni powszednie przychodził do nich i robił im obiady. Przynosili je także dziadkowie macierzyści. Małoletni często przychodzili do zakładu pracy ojca, mówili, że są głodni, a „mama jest pijana”. Przychodzili także do S. N. – osoby obcej, znajomego ojca pozwanych i prosili go o pieniądze na chleb. Pozwani wstydzili się matki, nie zapraszali kolegów, w obawie przed widokiem upojonej matki.
Powódka przepijała pieniądze. Kiedy brakowało jej alkoholu i nie miała już pieniędzy, robiła awantury, stawała się agresywna werbalnie i fizycznie wobec domowników. Zarzucała im kradzież pieniędzy. Wielokrotnie pod wpływem alkoholu biegła za synem T. „z pogrzebaczem w ręku”. Jak się zasłaniał, uderzała go w rękę, lub plecy. Była również sytuacja, że powódka w ataku agresji biegła z nożem w ręku za synem T., groziła, że go zabije. Kiedy uciekając, zamknął drzwi za sobą, powódka wbiła nóż w drzwi. Od tamtej pory, gdy szedł spać, z obawy przed matką, zastawiał drzwi dużym fotelem. Pozwany T. L. wielokrotnie wzywał policję.
Taki stan rzeczy był długotrwały. Postawa rodzicielska H. L. nigdy nie uległa modyfikacji. Powyższe okoliczności uzasadniają ocenę żądania alimentów w nawiązaniu do zasad współżycia społecznego.
Pozwani nie mieli warunków do wypoczynku i nauki. M. systematycznie opuszczał się w nauce, w szkole zawodowej powtarzał klasę. Był bardzo zaniedbany, chudy. Nie interesowało to powódki. Pozwany często wyganiał sąsiadów, którzy w owym czasie często przychodzili do powódki spożywać alkohol. Były z tego powodu częste awantury. Siłą rzeczy, przebywając w takim środowisku, pozwany ulegał demoralizacji. Zaczął pić alkohol i nie wracać do domu. Tylko dzięki postawie brata T., oraz ojca udało się zahamować tę demoralizację. Dalsza pomoc ojca, przejęcie faktycznej opieki nad synem zakończyło dopiero gehennę pozwanego i umożliwiło rozpoczęcie przez niego realizacji planów życiowych.
Zgodził się przy tym Sąd Rejonowy z powódką, że pozwani – są dobrze sytuowani materialnie. M. L. osiąga dochody w granicach 20 000 – 50 000 zł netto miesięcznie, przy stałych wydatkach rzędu 6700 zł miesięcznie. T. L. w poszczególnych miesiącach osiąga dochody – w granicach 900-do nawet 20 000 zł miesięcznie, lub też straty od 6 000 zł do nawet 20 000 zł w danym miesiącu. Obecnie dochody to około 2000 zł miesięcznie. Sytuację majątkową pozwanego T. L. należy określać z uwzględnieniem dochodów jego żony, które wahają się od 3500 zł do 7000 zł netto miesięcznie. Stałe wydatki w tej rodzinie to około 6500 zł miesięcznie. Żądane kwoty alimentów, nie stanowiłyby nadmiernego ciężaru dla pozwanych. Mimo to, uznając, że zasądzenie alimentów na rzecz powódki byłoby niezgodne z zasadami współżycia społecznego, oddalono powództwo na podstawie art. 144 1 kro.
Na podstawie § 6 punkt 4 i § 2 punkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Sąd Rejonowy zasądził od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Słupsku na rzecz Kancelarii Adwokackiej adwokata L. K. kwotę 1476 zł tytułem pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu.
Z uwagi na sytuację majątkową, Sąd nie obciążył powódki kosztami sądowymi na podstawie art. 102 k.p.c.
Z takim stanowiskiem Sądu Rejonowego nie zgodziła się powódka, reprezentowana przez pełnomocnika z urzędu, wnosząc apelację, w której zarzuciła wyrokowi:
- naruszenie prawa procesowego art. 233 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego i sprzeczne z jego treścią ustalenie, iż powódka H. L. nie znajduje się w niedostatku, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowody, prawidłowo oceniony jednoznacznie wskazuje, iż powódka znajduje się w takim stanie;
- naruszenie prawa procesowego art. 233 k.p.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego i sprzeczne z jego treścią ustalenie, iż żądanie powódki jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Zgłaszając powyższe zarzuty apelująca wniosła o zmianę wyroku Sądu I instancji w pkt. 1 i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie na rzecz pełnomocnika z urzędu adw. L. K. nieopłaconych w całości kosztów zastępstwa procesowego za instancję odwoławczą według norm przepisanych.
Apelacja powódki jako bezzasadna nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności jednak zważyć należy, że podstawą działania Sądu Okręgowy rozpoznającego niniejszą, przeniesioną na etap postępowania apelacyjnego sprawę jest przepis art. 382 kpc, z którego wynika, że sąd apelacyjny ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w tym oceny zgromadzonych dowodów (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17.04.1998r., II CKN 704/97, OSNC 1998 nr 12, poz. 214). Sąd II instancji nie ogranicza się zatem tylko do kontroli sądu I instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, rozważając wyniki postępowania przed sądem I instancji, władny jest ocenić je samoistnie. Postępowanie apelacyjne jest przedłużeniem procesu przeprowadzonego przez pierwszą instancję, co oznacza, że nie toczy się on na nowo.
Korzystając z uprawnienia, o którym mowa powyżej, należało skonstatować, że Sąd Rejonowy zebrał całość dostarczonego mu materiału dowodowego, na jego podstawie ustalił w sposób wyczerpujący stan faktyczny sprawy, a następnie dokonał jego analizy prawnej, co w efekcie skutkowało dokonaniem prawidłowej subsumcji i prawidłowym rozstrzygnięciem wydanym w oparciu o wyciągnięte uprzednio słuszne wnioski. Orzeczenie Sądu Rejonowego jest zatem trafne, a przy tym oparte na obowiązujących przepisach prawnych.
Ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny w toku postępowania przed Sądem Okręgowym nie uległ zmianie. Bez potrzeby powtarzania tych ustaleń i argumentacji Sądu Rejonowego należy zaakceptować jego stanowisko zawarte w sentencji zaskarżonego wyroku.
Przystępując do oceny wywiedzionej przez powódkę apelacji, zauważyć należy, że podstawowym zarzutem podnoszonym przeciwko rozstrzygnięciu zawartemu w zaskarżonym wyroku jest zarzut naruszenia prawa procesowego – art. 233 kpc poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie i ustalenie, że powódka nie znajduje się w niedostatku oraz, że żądanie powódki jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji, wbrew wywodom podniesionym przez powódkę w apelacji, nie dopuścił się obrazy przepisów prawa procesowego. Dokonana przez ten sąd ocena dowodów, wbrew podniesionym zarzutom, czyni zadość regule określonej w art. 233 § 1 kpc. Sąd Okręgowy akceptując w pełni ustalenia Sądu I instancji przyjmuje je za własne.
Jednym z podstawowych założeń prawa rodzinnego jest obowiązek wzajemnego wspierania się członków rodziny, skonkretyzowany w przepisach regulujących obowiązek alimentacyjny krewnych. Obowiązek alimentacyjny uregulowany został w dziale III ustawy Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.
Z art. 128 tego kodeksu wynika, iż obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciążą krewnych w linie prostej oraz rodzeństwo. Powódka jako matka pozwanych niewątpliwie zatem ma legitymację do wystąpienia przeciwko synom z powództwem alimentacyjnym. Z treści jednak art. 133 § 2 kriop - na który to przepis powołuje się Sąd I instancji w uzasadnieniu orzeczenia - wynika, iż poza przypadkiem uregulowanym w § 1 w/w artykule tj. poza obowiązkiem alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które nie są w stanie utrzymać się samodzielnie, uprawnionym do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten kto znajduje się w niedostatku.
W ocenie Sądu II instancji Sąd Rejonowy właściwie uznał, że powódka, mająca własne źródło dochodów w postaci emerytury – co prawda w niewielkiej wysokości tj. 800 złotych miesięcznie - nie znajduje się w niedostatku. Pojęcie niedostatku było wyjaśniane w wielu orzeczeniach Sądu Najwyższego, które wskazują, że występuje on nie tylko wtedy, gdy uprawniony do alimentacji (wierzyciel alimentacyjny) nie ma żadnych środków utrzymania, lecz także wówczas, gdy osoba uprawniona nie może w pełni zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb (zob.: wyrok SN z dnia 20 stycznia 2000 r., I CKN 1187/99, LEX nr 51632; orzeczenie SN z dnia 29 września 1958 r., 2 Cr 817/57, OSPiKA 1959, z. 11, poz. 294; orzeczenie SN z dnia 23 października 1962 r., III Cr 16/62, OSPiKA 1964, z. 10, poz. 191; uchwałę SN z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, OSNCP 1988, nr 4, poz. 42; wyrok SN z dnia 3 marca 1999 r., III CKN 826/98, LEX nr 1213503). Wskazane przez Sąd Rejonowy dochody i otrzymywane świadczenia ( pieniężne i niepieniężne) z MOPR dają podstawy do przyjęcia, że powódka może we własnym zakresie zaspakajać swoje podstawowe - usprawiedliwione potrzeby.
Nawet jednak, gdyby przyjąć, że stan materialny, w jakim znajduje się obecnie powódka, daje podstawy do przyjęcia, że żyje ona w niedostatku, powództwo powódki nie zasługiwało na uwzględnienie z uwagi na obecnie obowiązujący przepis art. 144 1 kpc, dający, w określonej sytuacji, podstawę osobie zobowiązanej do alimentacji do uchylenia się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego. Słusznie więc Sąd I instancji wskazał także na tę podstawę oddalenia powództwa – w żaden sposób, wbrew twierdzeniom apelującej – nie dokonując błędnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie.
W myśl art. 144 1 kpc zobowiązany może uchylić się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu I instancji, że zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy z całą pewnością pozwala uznać, że postawa powódki jako matki pozwanych nienależycie wykonującej swoją funkcję w okresie, kiedy pozwani najbardziej tego potrzebowali, daje podstawy do przyjęcia, że obecnie istnieją podstawy do tego aby oddalić jej żądanie alimentów z uwagi na zasady współżycia społecznego.
Zgodnie z uzasadnieniem do rządowego projektu ustawy, podającej do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przepis art. 144 1 kriop, możliwość uchylenia się od świadczeń alimentacyjnych z powołaniem się na sprzeczność żądania z zasadami współżycia społecznego odpowiada poczuciu sprawiedliwości i nie jest instrumentem odpłaty za naganne zachowanie się uprawnionego. Odpowiednie rozwiązanie normatywne istnieje w ustawodawstwie wielu państw (Niemcy, Francja, Litwa, Rosja, Estonia). Chroni się w ten sposób również uzasadniony interes zobowiązanego i środki jego utrzymania przed żądaniem niezasługującym na ochronę.
Dodać przy tym należy, że w judykaturze już wcześniej dopuszczano możliwość odmowy udzielenia ochrony prawnej roszczeniu alimentacyjnemu uprawnionego na podstawie klauzuli generalnej przewidzianej w art. 5 KC [por. zwłaszcza tezę VIII wytycznych SN z 1987 r., zgodnie z którą: "W razie rażąco niewłaściwego postępowania osoby uprawnionej do alimentów, budzącego powszechną dezaprobatę, dopuszczalne jest oddalenie powództwa w całości lub w części ze względu na zasady współżycia społecznego (art. 5 KC). Odmowa jednak uwzględnienia roszczeń alimentacyjnych z uwagi na zasady współżycia społecznego mogła mieć miejsce jedynie w wypadkach zupełnie wyjątkowych, szczególnie rażących i budzących powszechną dezaprobatę (por. uchw. SN z 7.8.1974 r., III CZP 46/74, OSN 1975, Nr 12, poz. 160).
Stosownie do art. 144 1 kriop, dodanego przez ustawę z 6.11.2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 220, poz. 1431), zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, nie dotyczy to jednak obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka. W ten sposób ustawodawca potwierdził wcześniejsze poglądy orzecznictwa i przeważające stanowisko piśmiennictwa w kwestii stosowania art. 5 KC w sprawach o alimenty. Jednocześnie zaś wyłączył stosowanie w tych sprawach art. 5 KC, ponieważ art. 144 1 KRO, jako lex specialis, wyłącza stosowanie ogólnej klauzuli nadużycia prawa podmiotowego.
Powódka jako matka nie wykonywała swych obowiązków rodzicielskich w należyty sposób, nie interesowała się życiem synów, nie dbała o właściwe wprowadzenie ich w dorosłość. To sami pozwani jeszcze przed uzyskaniem pełnoletności musieli troszczyć się o swoje utrzymanie, o przygotowanie posiłków, o edukację. Powódka doprowadzała wręcz do sytuacji, że będąc pod wpływem alkoholu stwarzała zagrożenie życia pozwanych – rzucając w nich różnymi przedmiotami w tym również nożem. Synowie wstydzili się matki, wstydzili się także mieszkania, w którym mieszkali, bo czuć w nim było alkohol. Powódka nie interesowała się losem dzieci, nie dbała o ich przyszłość. Wszystko to, co pozwani osiągnęli w życiu, osiągnęli dzięki własnej pracy i samozaparciu oraz pomocy osób trzecich – nie matki.
Istnieją zatem obecnie podstawy do uznania, że pozwani są uprawnieni do uchylenia się od obowiązku alimentowania matki mimo tego, że obecnie jest ona osobą chorą i niepełnosprawną. Nałożenie bowiem na nich prawnego obowiązku alimentowania powódki byłoby ewidentnie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, niemoralne i godzące w poczucie sprawiedliwości.
Poza ramami niniejszego postępowania pozostaje natomiast kwestia czy sami pozwani będą skłonni dobrowolnie, bez nakładania na nich obowiązku przez sąd, pomóc matce w niewątpliwie ciężkich dla niej chwilach.
Mając na uwadze powyższe apelację powódki jako bezzasadną należało na podstawie art. 385 kpc oddalić.
O nieopłaconych kosztach zastępstwa prawnego udzielonego powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie § 6 pkt 4 w zw. z § 7 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Mając na uwadze ciężką sytuację materialną i życiową powódki na podstawie art. 102 kpc w zw. z art. 391 § 1 kpc nie obciążono jej kosztami zastępstwa procesowego poniesionymi przez pozwanych w postępowaniu apelacyjnymi.