Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1123278,zmiany-w-prawie-karnym-apel-o-rozsadek.html
Timestamp: 2018-06-24 20:49:46
Legal References Found: art. 127
 art. 127
 art. 128
 art. 127
 art. 128
 art. 127
 art. 128

Document Content:
Zmiany w prawie karnym: Prawo to nie broń, a jeśli już, to obosieczna - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoZmiany w prawie karnym: Prawo to nie broń, a jeśli już, to obosieczna
autor: Artur Kotowski19.05.2018, 08:30
Projekt można ocenić jako element gry politycznej bez większego znaczeniaźródło: ShutterStock
Do polityków wszystkich opcji należy zaapelować o więcej roztropności i bezwzględne powstrzymywanie się od używania prawa karnego w bieżącej walce.
W ferworze politycznych zawirowań, debaty nad projektami, które już wpłynęły do Sejmu albo są dopiero zapowiadane (jak np. duża zmiana kodeksu karnego, omówiona w swych założeniach przez ministra sprawiedliwości), uwadze opinii publicznej umyka projekt może z powodu sejmowej arytmetyki nieistotny w tej chwili, ale ważny z uwagi na przyszłe kierunki związków prawa i polityki. Mowa o niewielkim projekcie ustawy o zmianie kodeksu karnego, który do marszałka Sejmu złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej (nr druku 2430). Jest to rzecz drobna, ale warta wspomnienia, bowiem – mówiąc najbardziej ogólnie – dotyczy ona dodania nowych (konkretnie trzech) przestępstw w Rozdziałach XVII i XXX k.k. Przede wszystkim przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Rozdziału XVII. W intencji wnioskodawców – według wskazanych w uzasadnieniu motywów – nowelizacja ma za zadanie wprowadzić penalizację „czynności polegających na naruszeniu konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej”. Autorzy wskazują także, że „nowelizacja ma za zadanie zapobiegać zmianom ustroju, które dokonywane są metodami na pozór demokratycznymi, tj. w formie ustaw uchwalanych przez Sejm i Senat, natomiast w sposób sprzeczny z ustawą zasadniczą”.
Zabronione – określone
Już takie postawienie sprawy zdaje się stawiać przed techniką legislacyjną oraz współczesnymi poglądami doktryny nauk penalnych nowe wyzwania. Jak pogodzić szczytne założenia autorów projektu z fundamentalnymi zasadami prawa karnego, przede wszystkim – jak się wydaje w odniesieniu do tak postawionego założenia – z zasadą nullum crimen sine lege certa, tj. zasadą oznaczoności znamion. Mówiąc najbardziej ogólnie, sprowadza się ona do maksymalnej możliwej precyzji oznaczenia znamion (czyli cech charakterystycznych czynu zabronionego) przy wykorzystaniu metod kodowania znaczeń przy zastosowaniu reguł językowych. Zasada ta jest dopełnieniem (a w ustrojach demokratycznych bywa uważana za logiczne rozwinięcie) podstawowej dla cywilizowanego świata zasady nullum crimen sine lege (nie ma przestępstwa bez ustawy). Innymi słowy zakłada ona konieczność doprecyzowania nawet moralnie lub intuicyjnie pojmowanych zakazów przeciwko czynom godzącym w określone dobra. Na gruncie prawnym i procesowym nie wystarczy bowiem wskazać, że np. „zakazane jest zabijanie”. Wymaga się dookreślenia, kto popełnia ten czyn i przeciwko komu/czemu (czy zakazane jest zabicie tylko człowieka, czy także zwierzęcia?). Przykład może wydawać się trywialny, ale właśnie zestawiając proponowane przez autorów nowe, dodawane przestępstwa z obowiązującymi, oddaje on istotę rzeczy.
Zajmijmy się najpierw tym, co już obowiązuje. Autorzy proponują bowiem dodanie art. 127a (po obowiązującym przestępstwie zamachu stanu z art. 127 k.k.), art. 128a (po obowiązującym przestępstwie zamachu na konstytucyjny organ RP). Oba obowiązujące czyny z art. 127 i art. 128 k.k. można popełnić przez działanie rozumiane jako podejmowanie czynności zmierzających do oderwania części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej (art. 127 k.k.). Co do zasady oba te czyny penalizują tzw. aktywne formy zamachu stanu i zamachu na konstytucyjny organ RP (art. 128 k.k.). To drugie przestępstwo polega na penalizacji usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej poprzez podjęcie działalności zmierzającej bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu. Oba istniejące przepisy wprowadzają karalność także za przygotowanie i oba czyny są zbrodniami (zamach stanu zagrożony jest obecnie karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż lat 10, karą 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności, natomiast zamach na konstytucyjny organ RP karą pozbawienia wolności nie krótszą niż trzy lata). Najistotniejsze, że oba te przestępstwa znamiona strony przedmiotowej określają jako aktywną działalność, która zmierza w sposób bezpośredni do usunięcia konstytucyjnego organu państwa, albo jak w przypadku art. 127 k.k. m.in. zmiany ustroju państwa. Penalizowane są aktywne formy takiej działalności, przede wszystkim przemoc. Karalne jest zatem organizowanie puczu czy demonstracji mających na celu doprowadzenie przemocą do skutków opisanych w treści tych przepisów. Czyny te, jak wskazuje się w literaturze, polegają na tym, że zachowania „sprawcy godzą przy tym również w konstytucyjne zasady ustroju” (T. Bojarski, „Komentarz do art. 128 k.k.”).
Działalność sprawcy może przybrać różne formy, w tym organizowanie samego aktu obalenia głowy państwa lub rozwiązania Sejmu za pomocą sił policyjnych lub wojskowych. Oba te przestępstwa to tzw. czyny formalne, co oznacza, że ich byt nie zależy od tego, czy sprawca osiągnął przewidziane w treści tych przepisów skutki. Wystarczy samo podjęcie działań, które z użyciem przemocy mają doprowadzić m.in. do zmiany ustroju konstytucyjnego lub usunięcia określonego organu konstytucyjnego RP.
randy(2018-05-19 10:45) Zgłoś naruszenie 121
Prawo karne w wydaniu polskim to kompletny szajs. Surowe kary za bzdurne "przestępstwa" i łagodne kary za zbrodnie. Babcia za batona idzie siedzieć na miesiąc, albo uczeń za podrobienie legitymacji dostaje wyrok pozbawienia wolności. W tym samym czasie mafiozo zamieszany w porwania, morderstwa i nie wiadomo co jeszcze dostaje 8 lat. Albo uwalniają łapownicę, która brała bo się podobno zakochała. Żenada nie prawo. Za obronę naruszonego miru domowego, broniący dostaje wyrok pozbawienia wolności. Kto takim oderwanym od rzeczywistości legislatorom dał legitymację do tworzenia prawa?
pinokio(2018-05-19 16:19) Zgłoś naruszenie 10
Prawo kształtuje, bo generuje, mafia - której podobno nie ma (ha,ha,ha...).
Niewinna prof Hania(2018-05-21 06:39) Zgłoś naruszenie 00
No wspaniale ale dlaczego zostawia sie bezkranych urzednikow ktorzy moga stosowac przemoc i krzywdzic tak ludzi ze doprowadzaja ich do smierci?
urzednik Hania(2018-05-21 07:04) Zgłoś naruszenie 00
Jest to forma wladzy nad Polakami w panstwie POPiS
wredna miernota(2018-05-20 11:09) Zgłoś naruszenie 00
Polskie prawo karne kwalifikuje czyn rowerzysty - mordercy jako "nieumyślne spowodowanie śmierci" karane rokiem pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Leon_Z(2018-05-19 18:27) Zgłoś naruszenie 03
Proponuję usunąć z orzecznictwa wszelkie stwierdzenia z grupy "plus nieskończoność" w rodzaju "...sprzeczne z zasadami sprawiedliwości społecznej..." Jakie to zasady? Co to jest sprawiedliwość społeczna? A sędzia spokojnie wkłada wszelkie zawirowania własnego umysłu w taką "nieskończoność". "Jakkolwiek testator wymienił pana X i panią Y, to jednak pan Z powinien również znaleźć się w grupie spadkobierców..." Bo...? Bo sprawiedliwość społeczna tego wymaga - ?!
Czytelnik(2018-05-19 22:03) Zgłoś naruszenie 20
Polecam poczytać o roli klauzul generalnych w prawie.
wredna miernota(2018-05-20 11:14) Zgłoś naruszenie 00
Autor napisał wielki artykuł prawniczy... o happeningu. Projekt ustawy PO to zwykła "przypominajka" o tym, co PiS ma za uszami. A nie propozycja ustawy wymagająca jakiejkolwiek analizy. I jako taki nie zostanie uchwalony. Ale jeśli groźba rozliczenia czynów obecnej władzy sprawi, że któryś z PiSowców zaprzestanie głosowania niszczącego Polskę, to warto takie happeningi czynić.
mee(2018-05-19 13:59) Zgłoś naruszenie 00
,,Projekt można ocenić jako element gry politycznej bez większego znaczenia Do polityków wszystkich opcji należy zaapelować o więcej roztropności i bezwzględne powstrzymywanie się od używania prawa karnego w bieżącej walce." Nasze prawo zbliża się do prawa kanonicznego. Wszystko dla wierchuszki - drugi sort do wpół darmowej pracy.