Source: https://zadzior.wordpress.com/2009/10/29/sprawozdanie-z-pierwszego-czytania/
Timestamp: 2017-09-20 03:54:20
Legal References Found: art. 80
 art. 80
 art. 80
 art. 80
 art. 80
 art. 80

Document Content:
Sprawozdanie z pierwszego czytania | Niepełnosprawni inaczej
← Artykuł 80 kodeksu cywilnego po pierwszym czytaniu
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyborów do Parlamentu Europejskiego →
Sprawozdanie z pierwszego czytania
Informowałem już, że nowelizacja Kodeksu Cywilnego polegająca na wykreśleniu z niego art. 80 jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie. Przekopałem się przez stenogram z tego czytania i postanowiłem zrobić z tego skrót opatrzony moimi komentarzami.
Czytanie odbyło się na 52 posiedzeniu Sejmu w dniu 22 października 2009 r. Obrady prowadził w tym momencie wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Projekt zapisany był w druku sejmowym nr 2368 i wpłynął do Marszałka Sejmu 17 lipca 2009 r.
Sprawozdawcą była Pani Poseł Hanna Zdanowska, która dość zawiłym językiem prawniczym uzasadniała konieczność likwidacji art. 80 ze względu na trudności, jakie sprawia on osobom niewidomym w obrocie cywilno-prawnym. Oto wyimek z tej wypowiedzi:
Proponowana przez komisję zmiana nie ma charakteru systemowego. Jest jedynie krokiem zmierzającym do usprawnienia obrotu prawnego dla pewnej kategorii podmiotów opisanych w hipotezie normy prawnej wynikającej z art. 80 Kodeksu cywilnego.
I dalej w tym samym mniej więcej stylu. Padła sugestia, że przepis jest w pewnym sensie dyskryminujący, ale dla mnie, jako "podmiotu hipotezy" było to nie wystarczające.
Potem rozpoczęła się dyskusja w postaci pięciominutowych oświadczeń w imieniu klubów i kół. Wzięli w niej udział: Witold Pahl (PO), Adam Rogacki (PiS), Stanisław Rydzoń (Lewica) i Józef Zych (PSL). Wszystkie wypowiedzi kręciły się wokół braku ochrony przed oszustwami, co przemawiać miało przeciw tej nowelizacji. Jednak zdecydowanie przeciw nowelizacji wypowiedział się tylko poseł Lewicy, który zasugerował jej odrzucenie w drugim czytaniu. Z pozostałych wątków warto wymienić opinię posła PiS, który zachwalał propozycję Krajowej Rady Notarialnej. KRN zaproponowała mechanizm, w którym domyślną formą jest obecne brzmienie art. 80, ale z obowiązku potwierdzania oświadczeń w formie notarialnej można byłoby zrezygnować poprzez… złożenie odpowiedniego oświadczenia w formie notarialnej (sic!). Absurdalność tej propozycji wykazał Józef Zych, który jednocześnie podjął temat stałości prawa oraz powodów powstania przepisu zapisanego w art. 80 sugerując, że powstał on z chęci pomocy osobom słabszym w obrocie prawnym. Zgadzam się z tym poglądem, choć od tamtego czasu minęło już 45 lat i bardzo wiele się zmieniło, więc nie może to być powodem utrzymywania takiego rozwiązania. Ogólnie rzecz biorąc wszyscy zwracali uwagę na funkcję ochronną, a nikt nie zajął się jego dyskryminacyjnym charakterem.
Następnie posłowie zostali dopuszczeni do zadawania pytań i zgłosiło się sześciu posłów:
Piotr Stanke (PiS) – pytanie o ochronę po usunięciu artykułu, bo tę "lukę prawną" z pewnością będą wykorzystywać nieuczciwi kontrahenci.
Witold Kochan (PO) – pytanie o stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości na stanowisko Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Lech Kołakowski (PiS) – pytanie o konsultacje społeczne.
Adam Rogacki (PiS) – pytanie właściwie identyczne z powyższym.
Piotr Polak (PiS) – pytanie o rozwiązanie alternatywne chroniące osoby nie mogące czytać przed nadużyciami.
Krzysztof Brejza (PiS) – pytanie o rozwiązanie zaproponowane w nowym Kodeksie Cywilnym.
Jak widać niewiele fantazji było w tych pytaniach. A podstawę do ich zadawania dał Pełnomocnik Rządu ds Osób Niepełnosprawnych, którego opinia dołączona była do projektu ustawy. Dziwi mnie zaś, że nie dołączono opinii Ministerstwa Sprawiedliwości, która była zdecydowanie pozytywna. Nie odnalazłem także stanowiska Krajowej Rady Notarialnej, na którą powoływał się poseł Rogacki z PiS. Jak tylko ją zlokalizuję, to postaram się ją opublikować.
Czytając stenogram robiło mi się coraz smutniej. Całkowity brak zrozumienia problemu dyskryminacji, a jednocześnie ta dobrotliwie-upokarzająca chęć opiekowania się i ochrony (niezależnie od ich woli) osobami niewidomymi sprawiła, że coraz trudniej czytało mi się ten materiał. Ale wtedy głos zabrał podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Zbigniew Wrona. I tą wypowiedź zamieszczam w całości, bo jest tego warta. Tak właśnie należy mówić o tym problemie!
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ten projekt komisji „Przyjazne Państwo” dotyczy tylko jednego artykułu, ale, jak wynika z wystąpień, których wysłuchaliśmy, ogniskuje się tu cały szereg problemów – legislacyjnych dyskryminacyjnych, społecznych, kulturowych, historycznych. Ma on krótkie brzmienie ten art. 80, jak mówił pan marszałek Zych. Jest to krótki przepis. Jeżeli osoba niemogąca czytać ma złożyć oświadczenie woli na piśmie, oświadczenie powinno być złożone w formie aktu notarialnego. Można napisać doktorat na temat tego przepisu.
„Osoba niemogąca czytać" – co to właściwie znaczy? Czy to oznacza, że ta osoba jest analfabetą? Czy jest niewidoma? To dwie różne kategorie osób, zupełnie nieprzystające do siebie. I praktyka rozumie przez to określenie obie te kategorie, ujmuje się je obie, co jest naprawdę zaskakujące, choć to są zupełnie nieprzystające do siebie kategorie osób
Druga kwestia. W Kodeksie cywilnym, w prawie cywilnym w ogóle, w systemie prawa mamy trzy rodzaje zobowiązań co do formy: ad solemnitatem, czyli pod rygorem nieważności, pod rygorem dowodowym i ad eventum, inne ewentualne skutki prawne. Ten artykuł idzie całkiem w poprzek tych regulacji. On zobowiązuje osobę, która nie umie czytać, a nie wiemy do końca, kto to jest, czy to jest analfabeta, czy to jest osoba, która jest niewidoma, do zachowania wyższych standardów co do formy niż wszyscy inni uczestniczący w obrocie prawnym. Wydaje się, że to jest oczywista dyskryminacja, dlatego rząd popiera ten projekt. Nie ma co tutaj uzasadniać. Jeżeli osoba niemogąca czytać ma wbrew wszystkim wymogom co do formy spełniać wyższe standardy, to niby dlaczego, jakie jest tego uzasadnienie? Jej upośledzenie, brak umiejętności miałby być uzasadnieniem dla tego, żeby nakładać na nią większe obowiązki? Jest to norma dyskryminacyjna i projekt jest jak najbardziej uzasadniony.
Padło pytanie, jakie jest stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w tej sprawie i jakie są koncepcje co do nowego Kodeksu cywilnego. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przy ministrze sprawiedliwości pracuje i już właściwie na ukończeniu jest nowy Kodeks cywilny. Myślę, że za rok czy za dwa lata najpóźniej będzie przedstawiony Wysokiej Izbie i oczywiście nie ma tego problemu. Jest to problem, który może kiedyś mógł istnieć, w sytuacji kiedy traktowaliśmy podejrzliwie, jakoś z nieufnością wszystkich odmieńców, wszystkich upośledzonych. To jest relikt. Ten przepis jest reliktem bardzo smutnych czasów, kiedy wszyscy ci, którzy byli troszkę inni niż tzw. normalny człowiek, byli traktowani nieufnie i mieli spełniać dodatkowe wymagania, nie wiadomo czym podyktowane.
Ale jeżeli chodzi o bezpieczeństwo obrotu, bo to jest bardzo ważne – o czym tutaj już była mowa – to, Wysoki Sejmie, jest ono gwarantowane przez cały szereg przepisów, które są do dyspozycji każdego, kto dokonuje jakiejkolwiek czynności prawnej. Jeżeli tylko nie ma obowiązku dokonania tego w formie aktu notarialnego, bo to nie wynika z przepisów prawa, to w jego dyspozycji jest cała gama środków – od formy ustnej, poprzez pisemną, mamy podpis elektroniczny, mamy cały szereg różnych form czynności prawnej. Przecież kwestia bezpieczeństwa obrotu nie dotyczy tylko analfabetów czy osób niewidomych, ale i osób, które są w pełni zdolne do czynności prawnych, tylko z jakichś względów nie są tak sprawne umysłowo – tak to określmy – jakby kontrahent czynności tego oczekiwał. Przecież tego nie będziemy regulować. Jeżeli kontrahent czynności będzie miał wątpliwości co do tego, czy osoba, z którą zawiera czynność prawną, jest wiarygodna, to poprosi ją o dokonanie czynności w formie aktu notarialnego. Takie będzie tego rozwiązanie. Powiedziałbym nawet, że pewne stygmatyzowanie tych osób w tym przepisie Kodeksu karnego jest czymś anachronicznym i bardzo dziwnym. Dlatego też nie będę już przedłużał i poinformuję, że zdecydowanie rząd popiera ten projekt komisji „Przyjazne Państwo”. Dziękuję.
Na koniec głos zabrała jeszcze posłanka Zdanowska jako sprawozdawczyni i odpowiedziała na wątpliwości związane z konsultowaniem propozycji z organizacjami osób niewidomych. Zadeklarowała dostarczenie listy tych organizacji i na tym zakończyła swoje wystąpienie.
Teraz oczekujemy na drugie czytanie, które odbędzie się… Nie wiadomo kiedy, ale będę pilnował.