Source: http://korporacyjnie.pl/jak-to-jest-z-sukcesja-w-spolce-jawnej-i-komandytowej-czesc-3/
Timestamp: 2019-03-22 18:20:47
Legal References Found: art. 65
 art. 65
 art. 65
 art. 37
 art. 65
 art. 65

Document Content:
﻿ Jak to jest z sukcesją w spółce jawnej i komandytowej? Część 3 | Korporacyjnie.pl
You are at:Home»Corporate»Jak to jest z sukcesją w spółce jawnej i komandytowej? Część 3
W dwóch pierwszych częściach artykułu starałem się podsumować dopuszczalny zakres swobody wspólników w ułożeniu (zaplanowaniu) zasad związanych z dziedziczeniem na gruncie umowy spółki jawnej i komandytowej.
W niniejszej trzeciej części, koncentruję się na kwestiach związanych z wyceną udziału kapitałowego zmarłego wspólnika na potrzeby spłaty spadkobierców oraz dopuszczalnością zmiany tych zasad w umowie spółki.
WYCENA WARTOŚCI UDZIAŁU KAPITAŁOWEGO SPADKOBIERCÓW WSPÓLNIKA
3.1. Wartość udziału kapitałowego
W przypadku śmierci wspólnika, kiedy spółka kontynuuje działalność bez spadkobiercy(-ów) powstaje potrzeba wypłaty nieuczestniczącemu spadkobiercy ekwiwalentu majątkowego. W związku z tym, konieczna jest wycena należnego spadkobiercy udziału kapitałowego, rozumianego jako wyrażona w pieniądzu, przypadająca na niego wielkość liczbowa, odpowiadająca wartości majątku spółki. W przypadku otwarcia sukcesji powstaje zatem potrzeba ustalenia takiej wartości.
Kwestię tę reguluje art. 65 KSH, który stanowi, że w takiej sytuacji należy sporządzić osobny bilans na dzień śmierci wspólnika, w którym uwzględnia się wartość zbywczą majątku spółki. Bilans taki jest przygotowywany przy założeniu braku kontynuacji działalności spółki (bilans likwidacyjny) i stanowi odzwierciedlenie wartości, jaką można uzyskać za majątek spółki w danych okolicznościach. W zależności od prowadzonego przez spółkę rodzaju biznesu, taki sposób wyceny może nie być pożądany, jako prowadzący do pokrzywdzenia wspólników pozostających w spółce lub spłacanych osób (spadkobierców). Wynika to z ogólnej zasady ekonomicznej, że wartości przedsiębiorstwa bierze się po części z faktu, że pozostaje ono „w ruchu” i w związku z tym generuje określony potencjał ekonomiczny. Jeżeli natomiast spojrzymy na nie po prostu jako zbiór niepowiązanych składników majątkowych, wówczas jego wartość równa się jedynie sumie wartości po jakiej możemy te składniki zbyć.
Zdarzyć się może, że wartość udziału kapitałowego zmarłego wspólnika przy rozliczeniu będzie ujemna. W takim przypadku spadkobiercy wspólnika zobowiązani są wyrównać spółce przypadającą na zmarłego wspólnika brakującą wartość. Udział kapitałowy może mieć wartość ujemną także wtedy, gdy co prawda majątek wyceniany zgodnie z art. 65 KSH ma wartość dodatnią ale suma pobranych przez wspólnika zaliczek na poczet udziału w zysku przewyższa ustaloną wartość udziału kapitałowego. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że zdaniem części komentatorów odpowiedzialność za wyrównanie wkładu nie jest zależna od sposobu przyjęcia spadku. Innymi słowy, rygor odpowiedzialności za wyrównanie wartości ujemnego udziału kapitałowego przełamywałby zasadę ograniczonej odpowiedzialności za długi spadkowe (w razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza). Ponadto, przyjmuje się, że zasada ta dotyczy nawet spadkobierców wspólnika, który był wyłączony od uczestnictwa w stracie (czym innym jest bowiem uczestnictwo w zysku/stracie, a czym innym udział w rozliczeniu likwidacyjnym). Istnieją co prawda podglądy przeciwne, mówiące o tym, że w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza odpowiedzialność spadkobiercy ogranicza się do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku, jednakże wobec istniejących rozbieżności interpretacyjnych nie sposób nie uznać, że przepis ten generuje istotne ryzyko dla spadkobierców i dlatego warto jest spróbować je ograniczyć lub wyeliminować, o czym piszę w ostatnim punkcie niniejszego artykułu.
Poza wyceną udziału kapitałowego, istotną kwestią jest fakt, że spadkobiercy uczestniczą w zysku/stracie ze spraw jeszcze niedokończonych przed upływem dnia bilansowego (tj. dnia śmierci wspólnika). Spadkobiercy nie mają już co prawda wpływu na prowadzenie spraw spółki ale mogą żądać wyjaśnień, rachunków oraz podziału zysku/straty z końcem każdego roku obrotowego. Uczestniczą oni zatem w sensie ekonomicznym w działalności spółki w zakresie spraw, które zostały rozpoczęte przed nastąpieniem sukcesji. Może to oznaczać dla nich dodatkowych dochód ale też, w razie niepowodzenia biznesowego tych projektów – stratę. Udział w zysku/stracie z tych projektów odbywa się na zasadach, które dotyczyły zmarłego wspólnika. Biorąc pod uwagę brak wpływu na prowadzenie takich spraw oraz standardowe ryzyko biznesowego niepowodzenia projektu należy stwierdzić, że spadkobiercy obarczeni są w tym przypadku dużym potencjalnym ryzykiem ekonomicznym. Dlatego i w tym przypadku należy dążyć do jego ograniczenia (patrz poniżej).
3.2. Wypłata udziału kapitałowego
Przepisy stanowią, że sam udział kapitałowy powinien zostać wypłacony w pieniądzu zaś rzeczy wniesione do spółki przez wspólnika tylko do używania zwraca się w naturze.
KSH nie określa terminu, w którym spadkobiercy mogą domagać się wypłaty należnego im udziału kapitałowego. Przyjmuje się, że bilans powinien zostać przez wspólników sporządzony w terminie 3 miesięcy od dnia bilansowego. Jeżeli chodzi o samą wypłatę należy przyjąć, że znajdują tu zastosowanie ogólne zasady wykonywania zobowiązań określone w kodeksie cywilnym. Płatność powinna zatem nastąpić niezwłocznie po wezwaniu spółki przez wierzyciela (czyli spadkobiercę) do zapłacenia.
Spadkobierca powinien jednak najpierw wykazać wobec spółki swój status spadkobiercy zmarłego wspólnika postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku albo zarejestrowanym aktem poświadczenia dziedziczenia. Na tej podstawie może on wystąpić do spółki (wspólników) z żądaniem przeprowadzenia rozliczenia.
W praktyce, konieczność spłaty udziału kapitałowego jednego ze wspólników może się okazać bardzo trudna do udźwignięcia dla spółki i może zagrażać jej płynności finansowej. Wśród komentatorów podnosi się co prawda, że powołując się na ogólne klauzule prawa cywilnego (art. 5 czy 357(1) kodeksu cywilnego), spółka może dochodzić rozłożenia świadczenia na raty czy odroczenia terminów płatności, jednakże nie sposób nie uznać, że z tych okoliczności może potencjalnie wynikać dla spółki (i wspólników) duże ryzyko gospodarcze.
Jak można ograniczyć to i inne wskazane powyżej ryzyka piszę poniżej.
3.3. Dopuszczalność zmiany regulacji ustawowej
Powyższe wywody służyły ukazaniu stanu obecnej regulacji odnoszącej się do zasad wyceny oraz wykazaniu związanych z nią ryzyk. Kluczowe pytanie brzmi, czy możliwe jest uregulowanie tych kwestii w inny sposób, aby były one bardzie elastyczne dla (w zależności od potrzeb) wspólników, spółki czy spadkobierców oraz eliminowały wspomniane ryzyka.
Wśród komentatorów istnieje spór co do tego czy omawiany przepis art. 65 KSH ma charakter dyspozytywny i czy może podlegać modyfikacji umową spółki. Przeciwnicy takiego rozwiązania wskazują przede wszystkim, że brak jest w tym przypadku przepisu będącego odpowiednikiem art. 37 § 1 KSH, który stanowi, że następujące po nim przepisy rozdziału mają zastosowanie, o ile umowa spółki nie stanowi inaczej.
Zdaje się jednak dominować pogląd o dyspozytywności tego przepisu. Kwestia ta była również przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w Krakowie (14 grudnia 2012 r. I ACa 1196/12), który opowiedział się za możliwością umownej zmiany zasad wynikających z art. 65 KSH, choć nie uzasadnił on swojej tezy.
Ze względu na brak jednoznacznej regulacji oraz wspomniane różnice zdań w doktrynie, oczywiście nie sposób wykluczyć ryzyka, że dany sąd rejestrowy odmówi rejestracji umowy spółki modyfikującej art. 65 KSH czy zawierającej uregulowania innych kwestii postulowanych w poprzednich częściach artykułu, jednakże, jak już wspominałem, w spółkach osobowych istnieje duża swoboda umownej regulacji. Istnieją zatem silne argumenty przemawiające za uznaniem, że wspólnicy mogą w umowie spółki ustanawiać inne reguły niż te zaproponowane przez ustawodawcę.
Warto mieć na uwadze, że po otwarciu sukcesji, na uregulowanie tych kwestii jest już za późno.
W mojej ocenie, umowa spółki może na wypadek śmierci (czy zaistnienia innych przyczyn rozwiązania spółki) modyfikować zasady ustawowe i przewidywać m.in.:
limit odpowiedzialności spadkobierców w przypadku ujemnej wartości udziału kapitałowego;
finalny termin rozliczenia, wraz z określeniem zasad rozliczenia spraw będących toku (bez uczestnictwa w zysku bądź stracie z projektów niezakończonych – czyli wprowadzenie zasady finalnego rozliczenia na dany dzień);
zasady sporządzania bilansu inne aniżeli przewidziane w KSH;
obowiązek powołania biegłego w celu określenia wartości udziału kapitałowego;
obowiązek przyjęcia określonej metody wyceny, która byłaby najbardziej adekwatna ze względu na specyfikę działalności spółki;
określać konkretną sumę pieniężną (zamiast wartości udziału) do spłaty spadkobierców;
terminy dokonywania spłaty spadkobierców albo wskazanie zasad ich wyznaczania;
określać warunki dokonywania płatności w transzach.
Ponadto, jak była o tym mowa w dwóch poprzednich częściach artykułu, ze względów w nich wskazanych, warto aby wspólnicy rozważyli potrzebę wprowadzenia odpowiednich regulacji następujących kwestii:
„automatyzm” przedłużenia trwania spółki bez konieczności podejmowania w tym względzie dodatkowych decyzji przez wspólników;
dodatkowe warunki/wymogi, po spełnieniu których spółka będzie kontynuowała działalność;
wstąpienie do spółki spadkobiercy (za jego zgodą);
warunki jakie musi spełniać wstępujący do spółki czy to w zakresie wykształcenia czy innych kryteriów (np. wymogi co do stopnia pokrewieństwa);
brak wstąpienia spadkobierców do spółki, z określeniem obowiązków i zasad ich spłaty;
Previous ArticleReforma nauki i akademii w Ustawie 2.0
Next Article Weekendowa anegdotka o rozmowie B. Arnault i S. Jobsa na temat przyszłości
Filtr antyspamowy * 5 × dziewięć =