Source: http://ibikekrakow.com/2012/06/05/jak-zmienic-ustawe-o-platnym-parkowaniu/
Timestamp: 2019-04-25 01:50:44
Legal References Found: ustawy 14
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13

Document Content:
Jak zmienić ustawę o płatnym parkowaniu? | I bike Kraków
Obecna ustawa o drogach publicznych wymaga nowelizacji, by przestała blokować politykę parkingową polskich miast i nie dyskryminowała pasażerów komunikacji miejskiej. Jak to zrobić?
Zlikwidować ustawową maksymalną stawkę?
Niestety lepiej nie próbować zlikwidować ustawowej maksymalnej stawki za pierwszą godzinę parkowania. Trybunał Konstytucyjny stosując pokraczną retorykę stwierdził, że opłata ta to podatek i wymógł wprowadzenie odgórnych limitów. To kolejny po „rowerzystach pędzących 70 km/h” przykład na oderwanie od rzeczywistości, bo tak naprawdę jest to zwykła opłata za usługę parkowania. Z drugiej strony spotkałem się, też z interpretacją, że Trybunał dał tu jasny sygnał by ustanowić opłaty za parkowanie jako opłaty lokalne, a wtedy TK da im spokój. Dla bezpieczeństwa projektu lepiej jednak założyć jakąś stawkę maksymalną, ale tak ją ustalić, by już nie przeszkadzała w polityce parkingowej miast.
Nie zapisujmy liczb w ustawie
Nie mam też wątpliwości, że jeśli w znowelizowanej ustawie zamiast liczby 3 zł, wpiszemy inną stałą liczbę, to za kilka lat ustawa zestarzeje się i znowu będzie szkodzić polityce naszych miast. Rozwiązaniem jest uzależnienie maksymalnej stawki od jakiegoś aktualizowanego regularnie, zmiennego współczynnika np. płacy minimalnej. Stawka 3 zł w ustawie została wprowadzona do ustawy 14 listopada 2003 r., płaca minimalna wynosiła wtedy 800 zł, natomiast 1 I 2012 wzrosła do 1 500 zł, co oznacza procentowy wzrost o 87,5%. Gdyby to odnieść do maksymalnej stawki za pierwszą godzinę parkowania to należy przyjąć, że powinna wynosić ona 0,375% płacy minimalnej brutto, czyli obecnie 5.62 zł. Dodatkowo wzorem obecnych zapisów należy o 20% podnieść maksymalne ceny za kolejne godziny parkowania, tak by umożliwić wprowadzenie cen zniechęcających do parkowania w strefie, mających na celu np. zachęcenie do skorzystania z parkingu podziemnego. W podobny sposób powinniśmy podnieść maksymalną wysokość opłaty dodatkowej z tytułu nieuiszczenia opłat. Wzorem komunikacji miejskiej powinna to być np. 50-cio krotna wielokrotność stawki za pierwszą godzinę parkowania.
Liberalizacja zależności stawek za kolejne godziny parkowania
Obecne przepisy są przeregulowane: jeśli np. samorząd chciałby by pierwsza godzina parkowania kosztowała symboliczną złotówkę to niestety zmuszony jest do jednoczesnego wprowadzenia symbolicznej złotówki za czwartą, piątą i kolejne godziny parkowania… Wszystko przez bezsensowne zależności zawarte w ustawie. W tym przypadku należy po prostu wykreślić je wszystkie, to samorządy powinny mieć wolną rękę w tym, jak kształtują opłaty i jeśli chcą by pierwsza godzina kosztowała złotówkę, a druga 5 zł to mają do tego po prostu prawo, a ustawa nie powinna wymuszać określonych zachowań cenowych. Nie ograniczajmy samorządności! Skoro samorządy radzą sobie z wyznaczaniem cen biletów na komunikację miejską bez odgórnych nakazów w tej kwestii to i tu poradzą sobie bez robienia krzywdy kierowcom.
Płatne parkowanie także w niedzielę
Tak jak komunikacja miejska nie jest darmowa w niedzielę, tak nie widzę powodu by ustawowo wymuszać takie preferencje dla kierowców parkujących na terenach strefy płatnego parkowania. W Krakowie kierowcy parkujący w niedzielę stanowią nie lada utrudnienie dla wszystkich innych mieszkańców przybyłych do centrum, a wiele ulic jest zatłoczonych bardziej niż w środku tygodnia. To od samorządu powinna zależeć decyzja dotycząca płatnego parkowania w święta. Należy też umożliwić samorządom wprowadzenie opłat w obszarach rekreacyjnych np. tylko w weekendy i tylko w miesiącach „letnich”.
Na koniec przedstawię autorską propozycję konkretnych zmian w ustawie.
„Art. 13b. 1. Opłatę, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się za parkowanie pojazdów samochodowych w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze i/lub święta, w określonych godzinach lub całodobowo, w określonych miesiącach lub przez cały rok.
1) ustala wysokość stawek opłaty, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, z tym że opłata za pierwszą godzinę parkowania pojazdu samochodowego nie może przekraczać 3 zł 0,375 % płacy minimalnej brutto za pierwszą godzinę parkowania, 0,45% płacy minimalnej brutto za drugą godzinę parkowania, oraz 0,54% płacy minimalnej brutto za trzecią i kolejne godziny parkowania;
7. Opłatę, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera zarząd drogi, a w przypadku jego braku – zarządca drogi.”
„Art. 13f. 1. Za nieuiszczenie opłat, o których mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1, pobiera się opłatę dodatkową.
2. Rada gminy (rada miasta) określa wysokość opłaty dodatkowej, o której mowa w ust. 1, oraz sposób jej pobierania. Wysokość opłaty dodatkowej nie może przekroczyć 50 zł pięćdziesięciokrotności stawki opłaty za pierwszą godzinę parkowania, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1
3. Opłatę dodatkową, o której mowa w ust. 1, pobiera zarząd drogi, a w przypadku jego braku zarządca drogi.”
Co sądzicie o projekcie? Co byście zmienili?
foto: Krzysztof Ryba
cenykarakaryparkowaniepolityka parkingowaustawazrównoważony transport
Po pierwsze poprawiłbym błąd ortograficzny „piędziesięciokrotności” na „pięćdziesięciokrotności”.
Pomysł sam w sobie słuszny. Zmiana mogłaby dotyczyć tego „w dni robocze i święta”. Można by zamienić na „dni robocze i / lub święta”, w tym np. wprowadzić możliwość objęcia tylko danego okresu, np. od kwietnia do października.
Dlaczego? Chodzi o wprowadzenie opłat w okolicach terenów rekreacyjnych, gdzie w ciepłym okresie w weekendy jest zatrzęsienie samochodów, spaliny i hałas.
Słuszne uwagi, wprowadziłem.
Tu tekst o absurdach: http://ibikekrakow.com/2012/05/20/ustawa-o-drogach-publicznych-dyskryminuje-transportowo/
a może zamiast opłaty od sztuki taryfikować od pojemności silnika? wówczas ubędzie ‚osobowych ciężarówek’ zajmujących całe chodniki…
Wojktu, zaproponuj zatem jakiś zapis, ale pomysł dobry
A czemu na stronie zrzeszającej rowerzystów pisze się o mandatach za parkowanie bez opłaty? Może jeszcze zajmiecie się karą za gwałty? Też jest niska, tylko co to ma wspólnego z sensem tej strony? Czy może chodzi o to, że skoro mnie boli, to kopnę kolegę – będzie bolało nas obu? Sam jestem rowerzystą i kierowcą. Mógłbym wiele zarzucić kierowcom w kontekście relacji z rowerzystami. Wyprzedzają zbyt blisko, jeżdżą zbyt szybko, parkują na ścieżkach, nie ustępują pierwszeństwa – to warto zmieniać i z tym walczyć. Ale co mnie obchodzi kara za parkowanie bez opłaty?
Dominik Warmuz Bo transport to system naczyń połączonych, bo jeśli prawo premiuje kierowców, a dowala innym, to skutkiem tego będzie coraz większa liczba kierowców i coraz gorszy los rowerzystów. A co nam da ta konkretna ustawa? Np teraz są miejsca gdzie opłata za parkowanie jest za niska więc nie powstają parkingi podziemne, które z kolei są warunkiem koniecznym do likwidacji miejsc parkingowych na powierzchni, a z kolei ta likwidacja pociągnęła by za sobą wyznaczenie np. nowych kontrapasów. Więc nowela ustawy da nam pośrednio w Krakowie wiele nowych kontrapasów więc akurat jest to świetne miejsce na pisanie o tym, bo chyba nam zależy na nowych kontrapasach?
Mnie się pomysł podoba. Znam osoby, które coraz bardziej skłaniają sie ku jeździe rowerem, bo koszty utrzymania auta zaczynają zrzeraż zbyt dużą część domegego budżetu. Szkoda tylko, że infrastruktura niektórym nie pozwala na tą słuszną zmianę :/
Dziwny sposób myślenia. Jeżeli zakładamy, że ktoś kto ma w d*** przepisy, poprzez zaostrzenie kar zmieni sposób łamania przepisów to ja dziękuję za taką walkę. To trochę tak, jakby walczyć z gwałtami poprzez podniesienie kary do 30 lat licząc, że gwałciciele zaczną mordować bo kara jest niższa i bardziej się to opłaca. Czyli walczymy teraz o prawa cwaniaków i kombinatorów? Ja nie wnikam, czy kara za parkowanie bez opłaty jest za niska, za wysoka czy w sam raz. Mnie ten problem nie dotyczy bo – po prostu – płacę za to parkowanie. Tak samo jak płacę za MPK. A argument, że wyższe mandaty sfinansują wielopoziomowe parkingi jest tak śmieszny, że nie wiem jak to skomentować. Może zatem wprowadzić opłaty za przejazd ścieżką rowerową i używanie chodnika przez pieszych? W końcu prawa rowerzystów, pieszych i kierowców mają być takie same, prawda?
a w ktorym miejscu Krakowa sa pobierane oplaty za przejazd samochodem, ze sugerujesz pobieranie oplat od pozostalych uzytkownikow ruchu drogowego?
Dominik Warmuz Jednak nic nie rozumiesz. Przeczytaj jeszcze raz czego dotyczą proponowane zapisy.
1. W tej chwili jest tak, że bilet MPK może podrożec nawet do 10 zł, a ceny za 1 godzinę parkowania nie ruszysz bo jest w ustawie. Nie chodzi tylko o kary, ale o urynkowienie cen. Chce by reguły wolnego rynku dotchnęły nie tylko pasażerów MPK ale też parkujących
2. Przykład z gwałtami idiotyczny. Obecnie za 8 godzin parkowania ktoś płaci ok 25 zł, a więc 2 dni na gapę i już mu się opłaca. Strasznie szybko … a przecież kontroli tyle nie ma by wyłapac każdego 1 dziennie. A z gwałtem raczej sobie nie kombinujesz „teraz zgwałce to posiedzę „tylko 3 lata”, chyba kpisz zrównując opłatę 50 zł którą wliczysz sobie w koszty bo i tak masz płacisz, jak nie zgwałcisz to nie jesteś w plecy co 2 dni 3 lat więzienia :)
3. Parkingi wielopoziomowe nie powstaną z mandatów. Znowu nie rozumiesz idei wolnego rynku. Budowa parkingu kosztuje, a żeby pokryc jej koszty + kredytów nie zejdziesz z cenami poniżej 4-5 zł/h Jednak nikt nie zaparkuje w podziemnym jeśli na powierzchni jest taniej …. kółko się zamyka – inwestorzy się boją plajty więc nie budują, magistrat nie podniesie cen za parkowanie na powierzchni bo ustawa mu to blokuje, a przecież gdyby podnieśc ceny do 5 zł/h to szansa na znalezienie inwestora rośnie kilkakrotnie bo teraz przynajmniej jest szansa że interes będzie się kręcił. Co do opłat dla rowerzystów i pieszych – to IMHO czemu nie, ale w porównaniu do opłat dla samochodów musiałyby byc to opłaty proporcjonalnie mniejsze (proporcjonalne do kosztów budowy infrastruktury) więc ich ściąganie kosztowałoby więcej niż przynosiłoby to pożytku
Mówimy o parkowaniu, prawda? Coś przeoczyłem? Parkowanie to używanie infrastruktury miejskiej, tak jak chodzenie i STANIE na chodniku, tak jak przejazd ścieżką i POZOSTAWIANIE roweru na stojaku. Informacja dla osób myślących zbyt prostolinijnie – nie postuluję takiego rozwiązania, chodzi o ukazanie pewnej zależności. Walczenie o swoje interesy poprzez uprzykrzanie życia innym jest płytkie. To, że infrastruktura rowerowa w Krakowie jest nędzna nie jest winą kierowców! Infrastruktura samochodowa też jest nędzna. W Cambridge jest – proporcjonalnie do wielkości miasta – tyle samo samochodów, korki i problemy z parkowaniem, rowerzyści jednak nie narzekają. Mają swoje ścieżki, mają stojaki i mają PRZEDE WSZYSTKIM szacunek kierowców. W Polsce i Krakowie tego przede wszystkim brakuje, szacunku wobec innej grupy, inaczej myślących. Ja jestem w tej trudnej sytuacji, że kocham oba środki lokomocji, kocham samochody i kocham jazdę na rowerze. Takimi akcjami sprawiacie, że szacunek do rowerzystów się nie zwiększa. Popieram promowanie ruchu rowerowego ale poprzez uwydatnianie jego zalet, a nie wytykanie wad innych form. To tak jakbym oświadczał się dziewczynie mówiąc, że tamten ma łuszczycę na…
@Adam Łuczek – ja zaparkuję na wygodnym, osłoniętym parkingu zamiast szukać miejsca po Wenecji i dymać na nogach np na Starowiślną. A Ci co jeżdżą dziś do centrum na 8 godzin (do pracy) to nie ci, dla których parkowanie jest tanie, tylko ci, dla których przejazd MPK jest nieopłacalny, głównie ze względu na czas i komfort podróżowania. Dziś przejechałem tramwajem 2 (DWA) przystanki, wysiadłem mokry z odruchem wymiotnym. Wybacz, ale coś mi się od życia należy i jeśli tak mam być traktowany to wolę dopłacić i pojechać autem. Jak widać wysokie mandaty nie wpływają na komfort podróżowania MPK.
W tym miejscu proponuję zakończyć tę przeciekawą dyskusję. Wątpię by jeden z „przywódców” ruchu rowerowego przyznał mi rację, szczególnie tutaj, publicznie, a prowadzenie dyskusji, która do niczego nie doprowadzi jest bezsensem. Pozdrawiam
@Dominik Warmuz
1 Jeśli już mówisz o opłatach za poruszanie się to odpowiednikiem tego są dla samochodów opłaty kongestyjne, a nie za parkowanie.
2. Skoro chcesz mówic o pewnych zależnościach to wyjaśniam: infrastruktura dla pieszych i rowerzystów kosztuje niewiele, komunikacja miejska kosztuje sporo, ale odzyskujemy przynajmniej częśc pieniędzy, transport samochodowy, w tym parkowanie kosztuje najwięcej a miasto nie zyskuje z tego tytułu komletnie żadnych pieniędzy, bo to co płacisz w benzynie idzie na drogi ekspresowe a nie do budżetu miasta.
Słowem urynkowienie opłat w transporcie jest powrotem do normalności, a nie uprzykrzaniem życia innym. Ty nam proponujesz socjalizm samochodowy, w którym wszyscy zrzucają się na transport dla kilkudziesięciu procent mieszkańców Krakowa
Może więc z szacunku dla innych zapłacisz realne koszty za swój samochód (ja też mam, żeby nie było), a nie domagaj się tego od innych.
3. „To, że infrastruktura rowerowa w Krakowie jest nędzna nie jest winą kierowców!” – kłamstwo, bo jeśli się chce zrobic w kilku miejscach coś dla rowerzystów np kontrapas to zaraz się okazuje że interes kierowców jest ważniejszy. Często okazuje się że miejsce parkingowe jest ważniejsze niż życie i zdrowie rowerzysty. A idealnym przykładem jest Ruczaj gdzie nie ma przejazdów dla rowerów by zwiększyc przepustowośc dla aut.
Ty żyjesz w jakiejś fantazji gdzie wszystkim da się zrobic dobrze, tyle że robienie dobrze transportowi samochodowemu uprzykrza życie wszystkim innym – nie tylko rowerzystom, ale też pieszym, a skutkiem obecnej ustawy jest m.in. chaos na chodnikach.
M.in. to że kierowcy parkują tak że blokują chodniki (0,5 metra zamiast 1,5) czy parkują tuż przed przejściem dla pieszych czym narażają pieszych na śmiertelne niebezpieczeństwo to skutek obecnej kulawej ustawy.
Słowem może popatrz z szacunkiem na dole pieszych, a nie puszczaj pustych frazesów, bo od tego nasze miasto nie rozwiąże swoich problemów.
Jak chcesz naprawic problem parkowania w Krakowie bez jego urynkowienia? Czy zdajesz sobie sprawę że w Krakowie ok 30% miejsc postojowych jest niezgodna z prawem? Może wierzysz w krasnoludki które pobudują parkingi? Nie ma drogi przed urynkowieniem, a jeśli mamy już do czegoś dopłacac w Krakowie to wolę by była to kultura czy służba zdrowia a nie parkowanie.
Spoko skoro chcesz płacic to płac i wymagaj, ale płac rynkową cenę, a nie domagaj się dopłat z naszej kieszeni.
Gdzie mamy Ci przyznac rację? Że masz postawę roszczeniową i sięgasz do kieszeni wszystkich mieszkańców mimo że tylko kilkadziesiąt procent podróży odbywa się samochodem? Równie dobrze ja mogę żądac żebyś mi się dorzucił do raty za mieszkanie, taki sam masz w tym interes, jak ja w tym by dopłacac komuś za parkowanie
Urynkowienie, ceny rynkowe, prawa rynku… Chłopie! Ty mi mówisz o wolnym runku, a chcesz ustawowo podnosić koszty parkowania na chodniku? Będzie popyt to będzie inwestor, który wybuduje parking, który ustali cenę rynkową, a nie w stosunku do regulowanej ustawą ceny parkingu na niestrzeżonej, niewygodnej ulicy z krawężnikami na 30 cm. Wolny rynek w Twoim rozumieniu to wolne żarty. Kończę, cześć. Mojego poparcie nie masz.
piszesz o wzajemnym szacunku, a imputujesz innym braki w inteligencji. Napisales wczesniej „Może zatem wprowadzić opłaty za przejazd ścieżką rowerową i używanie chodnika przez pieszych?” PRZEJAZD to nie to samo co parkowanie. to ze rozmawiamy o parkowaniu nie oznacza, ze zmieniaja sie znaczenia slow, a ja np. mam sie domyslac, ze chodzilo Ci tak naprawde o parkowanie roweru.
Nie wiem na jakiej podstawi zarzucasz nam, (byc moze tylko Adamowi) brak szacunku wobec inne grupy uzytkownikow ruchu. Czy to, ze chcemy zmiany prawa, bo naszym zdaniem jest ono dyskryminujace, to brak szacunku?
Zarzucam kierowcom brak szacunku wobec rowerzystów. A resztę sobie wymyśliłeś.
Dominik Warmuz chyba żarty sobie stroisz. O jakich rynkowych zasadach jest mowa teraz, kto wybuduje na rynkowych zasadach parking podziemny jeśli obok jest dumpingowa cena za parkowanie na powierzchni. Chyba każde dziecko wie, że dumping zabija wolny rynek. Poza tym w ustawie mowa jedynie o limitach, a nie rzeczywistych cenach które ustala RMK. Śmieszą mnie te Twoje donsy o to że parkowanie nie może byc droższe bo jest to parkowanie na”niestrzeżonej, niewygodnej ulicy z krawężnikami na 30 cm”. Idąc tym tropem należy ustawowo ograniczyc cenę biletu za komunikację miejską do 1 zł, bo nie wszędzie jeździ bombardier i nie jest to metro :)
Wolny rynek w moim rozumieniu oznacza że każdy płaci za siebie, a wg Ciebie to ja powinieniem Ci dofinansowac parkowanie. Tu się nie dogadamy.
Bzdury pleciesz Adamie. Każde dziecko wie, że na podaż i popyt wpływa jakość, ilość, prestiż i kilka innych czynników. Jeśli będzie inwestor, który wybuduje parking to miasto będzie mogło zmniejszyć ilość miejsc parkingowych – mniejszy zarobek ale mniejsze koszty. Tym samym umożliwi prywatnym inwestorom na taki poziom cenowy, żeby te miejsca na prywatnych parkingach się opłacały. Miasto nie ma zarabiać na mieszkańcach, miasto ma im służyć. Frazesami posługujesz się Ty, piszesz o wolnym rynku, a sam próbujesz regulować sztucznie ceny. Masz kablówkę w domu? Pewnie masz. Czemu? Bo TVP1 i TVP2 to dla Ciebie za mało. Chcesz mieć Canal+. Sieci kablowe nie płaczą, że abonament RTV jest za niski. Oni konkurują jakością, prestiżem (popytem). Chociaż nie, przepraszam, Ty zapewne oglądasz całą dobę TVP Kultura i grzecznie płacisz abonament życząc innym podniesienia cen za Cyfrę.
W ogóle nie rozumiem sensu podnoszenia stawki za godzinę parkowania o taki procent w jaki wzrosła płaca minimalna. Idąc za taką logiką i podnosić opłaty za wszystko proporcjonalnie do wzrostu zarobków dalej stoimy w miejscu. Kierowcy i tak Panie Adamie płacą duże większe podatki w kosztach paliwa jakie regularnie ponoszą. Tak racja te podatki idą do skarbu państwa ale potem duża ich część wraca do miasta z powrotem. Dodam od siebie, że sam jestem kierowcą jak i zapalonym rowerzystą. Ale zgadzam się w 100% z Dominikiem – propozycja takiej nowelizacji powoduje jeszcze większe tarcia. Rozwiązaniem jest inwestowanie w sprawną i szybką komunikacje miejską oraz infrastrukturę rowerową. Zmiana opłat niewiele zmieni jeżeli chodzi o natężenie ruchu samochodowego w centrum. Tak samo jak nie wpływa na to wzrost cen paliwa i wzrost kosztów utrzymania samochodu.
A Wy obydwoje, Dominiku i Piotrze, nie macie odczucia że w centrum jest za dużo samochodów?
Maciek Trystuła
Kubuś nie chce się czepiac, obydwoje do do Pana i Pani się mówi ;)
Ale Maciek nie chce się czepiać, także spoko.
Piotr Sedzik, Dominik Warmuz. Wróćmy do podstaw. Ta strona nie zrzesza tylko rowerzystów ale także osoby interesujące się zrównoważonym transportem. Prawie każdy z nas jest użytkownikiem samochodu, roweru i MPK.
Zostało już wyjaśnione, że transport miejski to naczynia połączone, więc siłą rzeczy interesują nas także sprawy parkingów i przestrzeni miejskiej oraz sposobu jej wykorzystywania. Nasze spojrzenie na miasto jest holistyczne a nie nastawione na „kopanie” kogokolwiek, jak się tu sugeruje.
W sprawie opłat za parkowanie również należy się wrócić do spraw o których być może nie wiedzieliście. Chodzi przede wszystkim o to, że cena za parkowanie jest wyznaczona ustawowo dla całej Polski i nie może być większa 3 zł. Powoduje to blokowanie rozsądnej polityki parkingowej miast. Przykładem jest krakowski parking pod Placem Na Groblach, który nie zapełnia się gdyż parkowanie na powierzchni jest tańsze. Dodatkowo po budowie tego obiektu nie usunięto praktycznie żadnego miejsca parkingowego np. z pobliskich chodników czy ul. Zwierzynieckiej, gdzie parkowanie powinno być dużo droższe niż to pod ziemią, aby zachęcać do „chowania” aut. Najistotniejszą przyczyną tego niedobrego stanu rzeczy jest cena maksymalna, którą wyznacza dla całego kraju zła ustawa.
Dziś taniej zastawiać samochodem chodnik, niż parkować tam gdzie się powinno.
Przyznacie chyba, że należy różnicować cenę za parking w stosunku do atrakcyjności lokalizacji. Teraz np. płacimy tyle samo za postój w Nowym Kleparzu co na Św.Idziego pod samym Wawelem. pch