Source: http://krzysztofmazur.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?7,2012
Timestamp: 2018-02-24 10:28:01
Legal References Found: art. 99
 art. 99
 art. 96
 art. 96
 art. 96
 art. 96
 art. 99
 art. 211
 art. 96
 art. 211
 art. 99
 art. 211

Document Content:
Amber Gold ocena wystąpień Sejmowych
Ta nota nie mieści się w linii programowej bloga, ponieważ nie zawiera propozycji rozwiązań problemów ale czasami można pozwolić na wpisy komentatorskie.
Wystąpienia ministrów i Prokuratora Generalnego w Sejmie podczas debaty nt. Amber Gold dostarczyły wielu istotnych informacji faktograficznych (patrz sprawozdanie: Tutaj http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12395717,Amber_Gold_w_Sejmie.html?as=2&startsz=x) oraz pozwalają ocenić jak ministrowie postrzegają aferę Amber Gold oraz odpowiedzialność : swoją i swoich najbliższych współpracowników. Poniżej krótki komentarz do wystapień:
Premier: Wystąpienie godne Premiera, wyważone. Wskazując na błędy urzędów, nie oskarżał. Podkreślał wagę zasady niezależności prokuratury, co należy odczytać jako chęć do dokończenia reformy prokuratury oraz nie przyjecie przez Premiera sprawozdania Prokuratora Generalnego, co uruchomi procedurę jego odwołania. Apelując o poważną debatę nie potrzebnie poruszył wątek roli swojego syna i szturchał patykiem PiS wypominając mu, że pierwsze wyroki w zawieszeniu Marcin P . otrzymał za rządów PIS. Tym samym dał impuls do politykierskiej debaty.
Minister Finansów: Wystąpienie „małego człowieka”. 1/3 przemówienia to wykład nt. elementów struktury sektora finansowego. Dużo miejsca poświęcił oskarżaniu UOKiK . Minister poinformował, że od 2009 roku przez 2,5 roku jego służby podatkowe były nieskuteczne wobec spółek Amber Gold, ale nie powiedział dlaczego. Natomiast poinformował, że już ukarał kilku urzędników urzędów podatkowych. Minister zapomniał powiedzieć o tym, że jego przedstawiciel jest od lat członkiem 7-osobowen Komisji Nadzoru Finansowego. Nie wiemy dlaczego wysokiej rangi urzędnik ministerstwa nie informował Ministra lub wiceministra o konieczności podjęcia działań przez służby podatkowe i policję skarbową wobec instytucji wpisanych na listę ostrzegawczą KNF.
Minister Sprawiedliwości: Przedstawił informację o szeregu działań jakie zamierza zrealizować. Chyba zaczyna rozumieć, że priorytetem ministra sprawiedliwości nie jest „In vitro” i deregulacja zawodów ale sprawność działanie sądów, prokuratury (przy zachowaniu niezależności i niezawisłości), więziennictwa.
Prokurator Generalny: Nadal nie rozumie dlaczego prokuratura była nie skuteczna w sprawie Amber Gold. Do dziś nie wyjaśnił dlaczego nie otrzymał pisma przewodniczącego KNF w sprawie Amber Gold, a to jest sprawa jego najbliższych urzędników. Utwierdził swoim wystąpieniem, że nie ma cech ani przywódcy, ani cech dobrego organizatora. Nie ma też całościowej wizji zmian prokuratury (inicjatywy legislacyjne, z którymi wystąpił do Min. Sprawiedliwości i klubów poselskich dotyczyły drobnych spraw).
Prezes UOKiK: Występując późno wieczorem, po atakach Ministra Finansów na jej urząd i uwagach Premiera łamiącym głosem oświadczyła, że w świetle obowiązującego prawa działania UOKiK były poprawne. Mogłyby być lepsze gdyby prawo było inne. Zdaniem Pani Prezes reklamy Amber Gold z punktu widzenia prawa nie wprowadzały klientów w błąd. W okresie gdy UOKiK je analizował Amber Gold wypłacał ludziom depozyty wraz z odsetkami. Problem w tym, że wszystkie piramidy finansowe na początku rzetelnie obsługują klientów. Oprócz litery prawa pracownicy UOKiK powinni używać także rozumu.
Pytania i wypowiedzi posłów: Należy spuścić zasłonę milczenia.﻿
Wnioski: W sprawie Amber Gold zawiodły procedury i wielu funkcjonariuszy publicznych (prokuratorzy, sędziowie rejestrowi, urzędnicy skarbowi……). Na najwyższym szczeblu odpowiedzialność za brak należytego nadzoru ponoszą: Wiceminister Finansów nadzorujący urzędy skarbowe, Urzędnik Ministerstw Finansów zasiadający w KNF, Szfowa UOKiK, Prokurator Generalny
Powinni ustąpić lub zostać odwołani ze swoich stanowisk.
(3) Pokaż komentarze do wpisu „Amber Gold ocena wystąpień Sejmowych”
piątek, 31 sierpnia 2012 13:42
Przejdź do wpisu „Amber Gold ocena wystąpień Sejmowych”
Dodaj komentarz do wpisu „Amber Gold ocena wystąpień Sejmowych” i/lub któregoś z (3) komentarzy
Budowa II linii metra utrudniła komunikację w lewobrzeżnej Warszawie pomiędzy północną i południową częścią miasta. Sytuację skomplikowała się po zamknięciu tunelu Wisłostrady w wyniku awarii przy budowie stacji metra Powiśle.
Co należało już dawno zrobić?
Umożliwić przejazd ul. Marszałkowską budując tymczasowy „most” nad ul. Świętokrzyską.
Jeśli skorzystać z doświadczeń z mostem Syreny i do budowy wykorzystać elementy mostu saperskiego, które leżą gdzieś na poligonie, to taki most można postawić w 2 dni (słownie: dwa dni).
Koszt nie byłby zbyt duży. Po kilku/kilkunastu miesiącach wojsko odzyskałoby większość elementów mostu. Saperzy mieliby praktyczne ćwiczenia, a warszawiacy mniej czasu spędzaliby w korkach.
Trzeba tylko chcieć, coś zrobić.
czwartek, 30 sierpnia 2012 00:43
Przejdź do wpisu „Paraliż komunikacyjny w Warszawie”
Dodaj komentarz do wpisu „Paraliż komunikacyjny w Warszawie”
Jesienią prezydent Komorowski przedstawi propozycję zmian samorządowej ordynacji wyborczej, wg której radni w powiatach i miastach na prawach powiatów będą wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych.
Platforma Obywatelska zamierza przedstawić zmianę zasad wyborów do Parlamentu Europejskiego, wg której europosłowie wybierani byliby wybierani z list ogólnokrajowych. W 2009 roku europosłowie wybierani byli w 13 okręgach wyborczych.
Wybory do samorządów lokalnych odbędą się jesienią 2014 roku a do Parlamentu Europejskiego wiosną 2014.
Każda zmiana ordynacji wyborczej zmienia szanse wyborcze kandydatów. Jedni trochę zyskują, inni trochę tracą. Jeżeli zmiany ordynacji dokonywane są przed wyborami, zawsze ich przeciwnicy będą mogli użyć argumentu, że są robione w interesie obecnej większości parlamentarnej. Dobrym zwyczajem powinno być uchwalanie wszelkich zmian w ordynacjach wyborczych na 2 lata przed wyborami. Może należy wpisać taki warunek do Konstytucji RP?
Wskazane jest aby parlament zdecydował o zmianach ww. ordynacji do końca br. , tak aby nie powtórzyła się sytuacja jak z Kodeksem Wyborczym, który został uchwalony w 2011 roku tj. w roku wyborczym, wprowadzając w ostatniej chwili jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Senatu RP.
(2) Pokaż komentarze do wpisu „Zmiany ordynacji wyborczej”
wtorek, 28 sierpnia 2012 15:01
Przejdź do wpisu „Zmiany ordynacji wyborczej”
Dodaj komentarz do wpisu „Zmiany ordynacji wyborczej” i/lub któregoś z (2) komentarzy
Pierwszy krok w kierunku europejskiej unii politycznej
Stworzenie Unii Europejskiej było projektem ówczesnych elit politycznych (m.in. Konrad Adenauer  Winston Churchill  Alcide De Gasperi  Walter Hallstein  Jean Monnet  Robert Schuman Paul-Henri Spaak  Altiero Spinelli ), którym przyświecała idea stworzenia podstaw pod trwały pokój w Europie.
Unia monetarna była również projektem politycznym, z intencja umocnienia pokoju w Europie o czym świadczą słowa ówczesnego kanclerza RFN, Helmuta Kohla, że pytanie o euro jest w gruncie rzeczy pytaniem o pokój lub wojnę w Europie. Tworząc unię monetarną zignorowano zasady jakie powinien spełniać jednolity obszar monetarny.
Gdy wszystko idzie dobrze, gospodarka się rozwija, nie ma nadmiernego bezrobocia, płace rosną projekty elit, nawet jeśli są oparte na błędnych założeniach, są akceptowane przez obywateli. Gdy sytuacja ulega pogorszeniu lub obywatele obawiają się pogorszenia kolejne projekty elit politycznych upadają. Projekt Konstytucji Europejskiej był kolejnym projektem przygotowanym przez elity w zaciszu gabinetów. Pogorszenie sytuacji na ryku pracy we Francji tzw. obawa przed „polskim hydraulikiem” , spowodowało jego upadek.
Obecnie część polityków UE nie mogąc poradzić sobie z kryzysem zadłużenia państw szermuje hasłem europejskiej unii politycznej. Najczęściej hasło to pada z ust Pani Kanclerz Merkel. Idea unii politycznej jest oderwana od rzeczywistości, od tego co myślą obywatele. Próba jej realizacji jako kolejnego projektu elit skazana jest na niepowodzenie.
Zamiast realizacji kolejnego projektu elit lepiej wykonać kilka małych kroków, które stworzą dla naszych dzieci/wnuków warunki do budowy unii politycznej Europy. Oto kilka propozycji:
1. Wybory do Parlamentu Europejskiego z list ogólnoeuropejskich wg jednolitej ordynacji wyborczej. Przedstawiciele pojedynczej partii krajowej w PE mają małą moc sprawczą. Nie działają samodzielnie lecz tworzą frakcje. Obecnie jest 7 frakcji: Europejska Partia Ludowa  Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy  Zieloni - Wolny Sojusz Europejski Zjednoczona Lewica Europejska - Nordycka Zielona Lewica  Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy Europa Wolności i Demokracji. Zamiast głosować na partie krajowe, obywatele Europy głosowaliby na kandydatów z list ogólnoeuropejskich koalicji partii. Wyborczy w swoich decyzjach kierowaliby się również programami koalicji partii europejskich, a nie automatycznie przenosili poparcie dla wewnątrzkrajowej polityki partii na grunt wyborów europejskich.
2. Stopniowe zwiększanie kompetencji PE. Nadanie PE prawa do inicjatywy ustawodawczej.
3. Opracowanie programu jedno-semestralnego przedmiotu i jednolitego podręcznika dla szkół średnich: „Unia Europejska dzisiaj i jej historia”
4. Ogólnoeuropejski program TV.
5. Może ”europejskie Oskary filmowe” przyznawane przez Europejską Akademie Filmową. Itp.
(1) Pokaż komentarze do wpisu „Pierwszy krok w kierunku europejskiej unii politycznej”
poniedziałek, 27 sierpnia 2012 13:58
Przejdź do wpisu „Pierwszy krok w kierunku europejskiej unii politycznej”
Dodaj komentarz do wpisu „Pierwszy krok w kierunku europejskiej unii politycznej” i/lub (1) komentarza
Czy legalizować posiadanie marihuany?
Znalezienie u Kory 3 gram marihuany rozpoczęła na nowo dyskusję o zasadności karania osób zatrzymanych przez policję z powodu posiadania małych ilości narkotyków miękkich. Zwolennicy nie karania za posiadanie 2 gramowej porcji marihuany zachwalają narkotyk na prawo i lewo. Ich zdaniem marihuana w porównaniu z alkoholem to nic groźnego, za posiadanie alkoholu (nawet dużych ilości) nie ma kary, za posiadanie marychy również nie powinno być.
Moim zdaniem legalizacja narkotyków miękkich wymaga rozwiązania kilku problemów.
Po pierwsze, legalizując posiadanie tzn. zażywanie narkotyków, konieczne jest wprowadzenie kontroli państwa nad ich sprzedażą (lub legalizacje domowej ich produkcji na użytek własny). Legalizacja spowoduje wzrost popytu, z którego skorzysta świat przestępczy. Ci co myślą, że sama legalizacja posiadaniamarihuany wystarczy są głupimi hipokrytami lub lobbystami świata przestępczego. Zanim dopuścimy sprzedaż miękkich narkotyków należy doprowadzić do respektowania zakazu sprzedaży papierosów i alkoholu osobom nieletnim.
Po drugie, legalizacja posiadania i zażywania narkotyków wymaga wprowadzenia systemu kar za czyny spowodowane przez osoby pod wpływem narkotyków np. jazda samochodem naćpanego kierowcy.
Po trzecie, czy będziemy w stanie skutecznie leczyć osoby uzależnione od miękkich a potem twardych narkotyków. Monar to za mało. Nie potrafimy skutecznie leczyć osób z choroba alkoholową. Dopóki nie stworzymy skutecznego systemu leczenia alkoholików nie powinniśmy legalizować jakichkolwiek narkotyków.
Po czwarte, styl, kultura spożywania narkotyków? W paleniu papierosów (to też narkotyk) w ostatnich 20 latach zaszła istotna zmiana. Nie palimy w miejscach publicznych. Przebywający w grupie palacz nie zapali papierosa dopóki nie upewni się czy komuś to nie przeszkadza itd. Zmiana kultury picia alkoholu (to tez narkotyk) zachodzi znacznie wolniej. Nadmierne spożycie alkoholu nie spotyka się z potępieniem otoczenia, jazda po pijaku samochodem nie powoduje reakcji pasażerów itp. W jakim kierunku rozwinie się kultura zażywania legalnych narkotyków? Jak możemy na to wpływać?
(2) Pokaż komentarze do wpisu „Czy legalizować posiadanie marihuany?”
piątek, 24 sierpnia 2012 23:43
Przejdź do wpisu „Czy legalizować posiadanie marihuany?”
Dodaj komentarz do wpisu „Czy legalizować posiadanie marihuany?” i/lub któregoś z (2) komentarzy
W lipcu ubiegłego roku zamieściłem na blogu wpis poświęcony zagadnieniu niezgodności ordynacji wyborczej do Sejmu RP z Konstytucją RP. Wysłałem również pismo w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich. Brak odpowiedzi. Powtórne pismo do RPO w lipcu br.. Poniżej fragment opisujący problem:
„ Kodeks Wyborczy pozbawia obywatela możliwości samodzielnego kandydowania do Sejmu. Po pierwsze, nawet jeśli obywatel uzyska poparcie 5000 obywateli w swoim okręgu wyborczym (art. 210, par.1Kodeksu Wyborczego) oraz zawiąże Komitet Wyborczy Wyborców, który uzyska poparcie 1000 obywateli (art. 204, par.6 Kodeksu Wyborczego) nie może kandydować do Sejmu. Kodeks Wyborczy wyklucza możliwość kandydowania do Sejmu z jednoosobowej listy wyborczej. Liczba kandydatów na liście nie może być mniejsza niż liczba posłów wybieranych w danym okręgu wyborczym (art.211, par.2). Obywatel spełniający wymaganie art. 99 Konstytucji RP, samodzielnie ubiegając się o mandat nie może nawet kandydować do Sejmu. O mandat posła można ubiegać się tylko w grupie, ale takiego ograniczenia na bierna prawo wyborcze Konstytucja RP nie nakłada.
Konstytucja RP stanowi, że zasady i tryb zgłaszania kandydatów i przeprowadzania wyborów oraz warunki ważności wyborów określa ustawa (art.100, ust.3). Ta delegacja nie upoważnia jednak aby ustawa ograniczała bierne prawo wyborcze obywateli wynikającego z art. 99 Konstytucji RP.”
Oto zasadniczy fragment odpowiedzi RPO podpisanej przez dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego:
„Ustosunkowując się do zgłaszanego przez Pana zarzutu należy zauważyć, iż czym innym jest bierne prawo wyborcze a czym innym zasada podziału mandatów. Ta druga kwestia regulowana przez art. 96 ust. 2 Konstytucji zgodnie z którym wybory do Sejmu RP są proporcjonalne. Zgodnie z doktryną prawa konstytucyjnego z istoty zasady proporcjonalności wynika konieczność przyjęcia przez ustawodawcę zwykłego zasady wielomandatowych okręgów wyborczych oraz zasady głosowania na listy. „Konstytucyjna ranga zasady proporcjonalności ułatwia pogodzenie tych rozwiązań z wymaganiami zasady równości – można tu, bowiem mówić o konieczności zharmonizowania dwóch norm o równej randze, a nieco odmiennych treściach prawnych. Konstytucyjna ranga zasady proporcjonalności legitymizuje też – nieuniknione - ograniczenia wyborczych szans ugrupowań regionalnych i kandydatów „niezależnych”, zwłaszcza, gdy obowiązują progi wyborcze, zakładające ustalenie wyników wyborów w skali kraju.” (L. Garlicki, Komentarz do art. 96 Konstytucji RP w: „Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz t. II, s. 20). Formułując postulat wprowadzenia możliwości kandydowania z jednoosobowych list wyborczych s gruncie rzeczy chce Pan wprowadzić możliwości kandydowania „niezależnych kandydatów” podczas gdy z takiego rozwiązania ustrojodawca świadomie zrezygnował”
Czy RPO ma rację? Jakie jest twoje zdanie czytelniku? Poniżej trzy moje wywody na argumenty RPO.
1. W komentarzu do art. 96 Konstytucji RP L. Garlicki pisze:
„Konstytucyjna ranga zasady proporcjonalności legitymizuje też – nieuniknione- ograniczenia wyborczych szans ugrupowań regionalnych i kandydatów „niezależnych” , zwłaszcza gdy obowiązują progi wyborcze, zakładające ustalenie wyników wyborczych w skali kraju.” .
L. Garlicki jednoznacznie pisze, że zasada proporcjonalności wyborów ogranicza szanse wyborcze. Autor nie pisze, że ugrupowania regionalne i kandydaci „niezależnych” nie mają prawa kandydować do Sejmu RP, a jedynie że mają mniejsze prawdopodobieństwo uzyskania mandatów. Z treści powyższego komentarza nie można wysnuwać wniosku iż zasada proporcjonalności wyborów zapisana w art. 96 ust. 2 Konstytucji RP ogranicza biernego prawa wyborczego obywatela w wyborach do Sejmu RP określonego w art. 99 ust. 1 i ust. 3 Konstytucji RP.
2. Autor komentarza zwraca uwagę, że istotnym czynnikiem, który wpływa na ograniczenie szans wyborczych jest „próg wyborczy”. Im wyższy próg wyborczy tym szanse wyborcze ugrupowań regionalnych i kandydatów „niezależnych” są mniejsze. Brak „progu wyborczego” zwiększa ich szanse wyborcze.
Gdyby w ordynacji wyborczej do Sejmu RP nie było progu wyborczego to wtedy do uzyskania mandatu wystarczyłoby uzyskanie minimum (x * 67 tys.) głosów - gdzie x oznacza wskaźnik ogólnokrajowej frekwencji wyborczej. Gdyby prób wyborczy był niski np. 1 proc. to do uzyskania mandatu poselskiego wystarczyłoby uzyskanie (x * 308 tys.) głosów. Brak progu wyborczego w ordynacji wyborczej lub niski próg wyborczy oznaczałby, że ugrupowanie regionalne wystawiające listę wyborczą w jednym okręgu wyborczym lub kandydat niezależny mają bardzo duże lub realne szanse uzyskania mandatu wyborczego.
Przy obecnym 5 proc. progu wyborczym do uzyskania mandatu konieczne jest uzyskanie ponad (x * 1 493 tys.) głosów. Co oznacza, że przy ogólnokrajowej frekwencji na poziomie ok. 50% ugrupowanie regionalne wystawiające listę wyborczą w jednym okręgu wyborczym lub kandydat niezależny ma szanse uzyskania mandatu wyborczego jedynie w okręgu wyborczym, w którym jest minimum 12 mandatów pod warunkiem uzyskania prawie 100 proc. poparcia. Czyli prawdopodobieństwo uzyskania mandatu jest bardzo niskie.
Jak wykazano powyżej brak progu wyborczego lub niski próg wyborczy stwarzają realna szansę na uzyskanie mandatu poselskiego przez kandydatów niezależnych. Wprowadzenie wymogu zawartego art. 211 ust.2 Kodeksu Wyborczego pozbawia kandydatów niezależnych możliwości ubiegania się o mandat poselski pomimo szansy zdobycie mandatu. Obecny 5 proc. próg wyborczy w istotny sposób ogranicza szanse wyborcze ale nie może być podstawą do ograniczenia konstytucyjnego biernego prawa wyborczego obywateli. Konstytucyjna zasada proporcjonalności wyborów do Sejmu nie nakazuje aby w ordynacji wyborczej był wprowadzony wysoki „próg wyborczy”.
3. RPO stawia tezę, że ustrojodawca świadomie zrezygnował z możliwości kandydowania „niezależnych kandydatów” do Sejmu RP. Jeśli przyjąć, że ww. teza jest prawdziwa, to idąc tokiem Pani rozumowania na podstawie art. 96 Konstytucji RP i komentarza L. Garlickiego do tego artykułu prawdziwa powinna być druga teza, że ustrojodawca świadomie zrezygnował z możliwości kandydowania do Sejmu RP ugrupowań regionalnych, wystawiających listy kandydatów w jednym lub kilku okręgach. Ta druga teza jest fałszywa, ponieważ zgodnie z Kodeksem Wyborczym komitet wyborczy może skutecznie zgłosić listę/listy kandydatów w jednym lub kilku okręgach wyborczych i kandydaci z tych list wezmą udział w wyborach, wobec czego pierwotna teza również jest fałszywa.
Zmiana zapisu art. 211 ust.2 Kodeksu Wyborczego i nadanie mu brzmienia, które będzie zgodne z art. 99 Konstytucji RP, umożliwi nie tylko korzystanie z biernego prawa wyborczego przez obywateli ale również umożliwi komitetom wyborczym zgłaszanie jednoosobowych , dwuosobowych itd. list wyborczych. Przykładowo, komitet wyborczy zamierzający poprzeć 41 kandydatów dzisiaj może zarejestrować listy wyborcze maksymalnie w 5 okręgach wyborczych, co oznacza że ma małe szanse zdobycia mandatu poselskiego. Ww. zmiana art. 211 ust.2 Kodeksu Wyborczego pozwoli takiemu komitetowi zarejestrować jednoosobowe listy w 41 okręgach wyborczych, co znacznie zwiększa szanse wyborcze komitetu.
Zniesienie wymogu aby na liście wyborczej do Sejmu RP liczba kandydatów była co najmniej równa liczbie mandatów wybieranych w danym okręgu może spowodować , że komitet wyborczy, który zgłosił mniejszą liczbę kandydatów niż liczba mandatów w okręgach wyborczych i uzyskał w wyborach poparcie znacznie przekraczające iloraz liczby zgłoszonych kandydatów do liczby mandatów w okręgu uzyska mniej mandatów niż wynika to z zasady podziału mandatów. Zasada proporcjonalności wyborów może zostać naruszona. Jednak naruszenie to wynikać będzie ze świadomej decyzji komitetu wyborczego.
(1) Pokaż komentarze do wpisu „Czy ordynacja do Sejmu jest zgodna z Konstytucją RP cd.”
środa, 15 sierpnia 2012 22:43
Przejdź do wpisu „Czy ordynacja do Sejmu jest zgodna z Konstytucją RP cd.”
Dodaj komentarz do wpisu „Czy ordynacja do Sejmu jest zgodna z Konstytucją RP cd.” i/lub (1) komentarza