Source: https://forum.adhd.org.pl/viewtopic.php?f=38&t=33
Timestamp: 2018-03-17 12:45:27
Legal References Found: art. 3
 art. 71
 art.3
 art. 71
 art.3
 art.71
 art.3
 art. 3
 art. 3
 art. 71

Document Content:
Posty: 827 • Strona 1 z 17 • 1, 2, 3, 4, 5 ... 17
Jak się okazuje możemy się starać o orzeczenie o niepełnosprawności dla naszych dzieci z ADHD.
Często przy ADHD wystepują inne choroby np. neurologiczne (np. padaczka, wylewy) lub innego typu np. astma, moczenie nocne, alergie, dlatego próbujmy starac sie o uzyskanie takiego orzeczenia, które może nas wspomóc finansowo, gdyż wówczas możemy starać się o zasiłek pielęgnacyjny, o dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych, o dodatki do zasiłku rodzinnego.
Na forum gazety rozpoczeła się dyskuskja na ten temat - podaje link:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... 67&v=2&s=0
i licze na to, że tutaj tez będziecie się dzielić infromacjami, jak Wam idą starania o uzyskanie orzeczenia.
Piszcie, jakie dokumenty są wymagane, jak wyglądał przebieg komisji, jakie są rezultaty starań.
14-03-2005 19:00
podobno sa precedensy
na dniach składam papiery o orzeczenie niepełnosprawnosci dziecka - gł.podstawa to jest adhd, wskutek którego dziecko nie jest w stanie uczęszczac do swietlicy szkolnej - a ja - podjąc pracy (jestem samotna matką).
Uwaga, psychiatra-specjalista od adhd (Warszawa) stwierdziła, ze samo adhd może NIEKIEDY (podobno sa precedensy) wystarczyć do takiego orzeczenia pod warunkiem, że DZIECKO JEST LECZONE CHEMIĄ (a nie tylko wychowaniem behawioralnym), ale nie zawadzą inne zaświadczenia o astmie, alergiach etc. - nawet sprzed lat (historia rozwojowa).
15-03-2005 09:31
Szarawara, składaj papiery i napisz, jak sie sprawa potoczyła dalej.
Ja jak narazie nie mam czasu iść po formularze , ale tez się musze wreszcie zmobilizować.
Z informacji poczty pantoflowej wiem, że lekarz u nas orzekający jest raczej z tych nie do przejścia. Moja siostra od urodzenia mająca grupe inwalidzką (wada serca i powazne schorzenie kręgosłupa), ostatnio na komisji nie dostała przedłużenia orzeczenia, ale złozyła rewizje o dostała.
15-03-2005 09:54
Ja też składam papiery, na obydwóch, pomimo tego, że Krzyś nioe leczy się chemią. Zobaczymy.
15-03-2005 18:49
Ja składam w piątek. Ciekawe kiedy komisja, ponoć koło miesiąca sie czeka. mam wszytskie papiery, jeszcze tylko odbiorę z poradni opinię, co i jak i składam.
30-03-2005 21:11
My jestesmy juz po komisji ..kolejnej dostalismy orzeczenie na kolejny rok.Ale tak calkiem szczerze ..to najlepsze wrazenie robia na zespole orzekajacym ,nie zachowanie dziecka ale mnostwo dokumentow pokazujacych problem z naszym ukochanym malenstwem hi,hi .Tak ze jak ktos ma zamiar starac sie o orzeczenie to zbierajcie wszystko co sie da,opinie ze szkoly,przedszkola od wychowawcy itd.itp...jest to bardzo wazne w przypadku dzieci z adhd ( ja zbieralam kazda opinie i wzmianke na temat zachowania Jacka ,szczegolnie te negatywne opinie) Sama komisja opierala sie na rozmowie z 3 osobami: pracownikiem socjalnym .psychologiem i lekarzem ogolnym .Pani psycholog zapytala sie mojego Jacka to jak to wogole jest ..znasz zasady ale nie umiesz sie do nich dostosowac ..tak..?...hm...to ty jestes takie niegrzeczne dziecko hi,hi Smiechu warte ,ze po tylu latach studiw tak osoby wykwalifikowane podchodza do tego problemu .Ale i tak uwazam ze warto starac sie stawac na komisje bo nic nie tracicie ..a zyskac mozna wiele .Trzymam kciuki i zycze powodzenia.
we wtorek mamy komisje, trzymajcie kciuki
08-04-2005 18:18
Trzymamy, trzymamy, ja dopiero w maju będę składała dokumenty, napiszcie co składałyście i jakie były efekty.
Skąd pobiera się druki do orzeczenia i czy wystarczy lekarz pediatra ze wypelni? Czy oprócz lekarza musi byc opinia psychologa?
09-04-2005 19:56
wlasnie linki do takich rzeczy prosimy
09-04-2005 20:23
Druki pobiera sie w zespole d/s orzekania o niepelnosparwnosci. Wydaje mi sie lekarz prowadzacy powienien to wypelnic, wiec raczej psychiatra jak w naszym przypadku, ale pewna nie ejstem, poszperam i jak cos znajde wrzuce na forum.
Te druki to wniosek o wydanie orzeczenia i druk dla lekarza do wypelnienia. Oprocz tego wrzucamy wszytsko co mamy, wszelkie opinie, zaswiadczenia, ksero kart chorobowych itd.
11-04-2005 11:04
Halinko, dziękuję za odpowiedź! Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę! Nie jestem sama! Zabrzmi to może okrutnie z mojej strony, ale poczułam ulgę (przepraszam), że Patryk nie jest odosobniony... My zrezygnowaliśmy z "normalnego" przedszkola (bo łaskawie mógł tam chodzić jeszcze do czerwca...) gdy okazało się, że p. wychowawczyni z 20 letnią praktyką po raz pierwszy spotyka się z "takim" przypadkiem...Postaram się pojawić na forum, obiecuję...
Orzeczenie o niepełnosprawności Patryk dostał na nadpobudliwość psychoruchową z deficytem uwagi oraz opóźniony rozwój mowy (z tym, że głównie na ADHD). Bardzo wnikliwie patrzyli na dokumentację. Ja miałam kserokopie kartotek i oświadczenia od psychologa, logopedy, neurologa, psychiatry, laryngologa (czy to nie z powodu niedosłuchu jest nerwowy?), okulisty (a może niedowidzi?). Wszędzie była jednakowa diagnoza z zaleceniem intensywnej pracy terapeutyczno-psychologicznej.
Bardzo się bałam tej komisji a okazało się, że tam nie byli nastawieni na to, żeby mi udowodnić, że jestem naciągaczką tylko co zrobić, aby pomóc Patrykowi. Potraktowali problem poważnie (bo składając Wniosek spotkałam się z opinia: "pch.. każde dziecko jest nadpobudliwe, a tu jeszcze pieniądze chcą za to...").
W tej chwili wiem, że warto było ubiegać się o wniosek. Chcę pojechać z synem w tym roku na turnus rehabilitacyjny dla dzieci. Sa tam zajęcia integracyjne, praca z psychologiem, logopedą, hipoterapia, dogoterapia, basen... Piękny teren, przyroda.
To odpowiedź mailowa, od jednej z mam o orzeczeniu o niepełnosprawności.
12-04-2005 16:24
DOSTALISMY ORZECZENIE
na dwa lata, za tydzien odbieramy. Lekarka sympatyczna, wywiad trwal moze 5-10 min i powiedziala, ok macie orzeczenie. Wiec teraz dalej do dzialania. bardzo sie ciesze.
12-04-2005 18:04
Napisz proszę jakie ew. problemy zdrowotne oprócz ADHD ma twój synek. No i na co głównie patrzyli- o co pytali na komisji.
12-04-2005 18:20
oprocz adhd ma nerwicę natręctw i zaburzenia zachowania. Wiesz co w sumie o nic nie pytali, pani przejrzala domukenty, zbadala go, kazala reka dotknac nosa i tyle. chwile z nim pogadala, ale typu ile masz lat, czy lubisz do przedszola chodzic, czy masz rodzenstwo. Bylam zdziwiona,a le coz, w sumei trwalo to niedlugo.
Przyznaj ile bylo w kopercie
A powaznie to napiszcie co takie orzeczenie daje konkretnie i komu moze sie przydac i kiedy warto sie o nie starac...
Takie orzeczenie może dać dla dzieci duże dofinansowanie z PFRONu np na obóz rehabilitacyjny, daje tańsze przejazdy na terapię i do szkoły dziecku i opiekunowi daje tańsze przejazdy do lekarzy np do Warszawy itp
12-04-2005 19:46
dokładnie, o tym pani nam mowila.
weczi w kopercie NIC nie było, nawet koperty nie było.
post zmieniony przez webmastera - weczi zawsze z małej
29-04-2005 00:33
my też czekamy na rozpatrzenie sprawy.12 maja stajemy przed komisją
mój Kubuś oprócz ADHD /jest pacjentem poradni psychiatrycznej i jest na lekach/ ma też astmę .do dokumentacji dołączam wszystko co się da -dokumenty z poradni pedagogicznej ,opinie psychologów itp.Jakie będą rezultaty -napiszę ,u nas trudno jest dostać orzeczenie
30-04-2005 18:38
Adaś ma orzeczenie o niepełnosprawności od roku. Dostał na dwa lata. Wniosek wypisywał mi ortopeda- ze względu na wrodzoną wadę końską szpotawość. Dopisała się pediatra i alergolog - ma astmę. Dołączyłam wszystkie możliwe papiery dotyczące nadpobudliwości oraz opinię ze szkoły o trudnościach z zachowaniem. Zostałam lekko skarcona przez panią pedagog z komisji, że nie dopisał się okulista, bo przeciez Adaś nosi okulary. Powiedziałam, że ma astygmatyzm i że nie przyszło mi do głowy, że to również ma być opisane. Mamy orzeczenie do lipca 2006r. Na następną komisję wezmiemy jeszcze więcej zaświadczeń. U nas chcą również kserokopie kart lekarskich z poszczególnych przychodni, z poświadczeniem za zgodność z oryginałem.
Jest z tym trochę zachodu ale ma się zasiłek pielęgnacyjny - 144 zł. U nas idzie na lekarstwa i obuwie ortopedycze.
04-05-2005 16:55
Moj syn dostał orzeczenie w 2002r. do 16 roku zycia,a słyszałam że teraz juz nie orzekają na tak długi okres czyli szczeście w nieszczęściu
04-05-2005 18:32
Czytając ,co piszecie czuję się lepiej .Problem mam od 3 lat i przez głowę by mi nie przeszło ,że można ubiegać się o zasiłek piel. nie pracuję ale też spróbuję ,dzięki za pomocne wskazówki. Walcząc z tym problemem i szkołą{szczególnie},bo ona spędza mi sen z powiek,myślałam,że jestem sama -dzięki,dziękiza wsparcie jak tak czytam to wierzyć mi się nie chce,że inni mają dokładnie taki sam problem.
jestesmy ju z po komisji ,ale zdenerwowałam sie strasznie...na początku -wizyta u pani psycholog i ta mnie wkurzyła do kwadratu,-stwierdziła ,że ADHD I dysleksja to nie jest żaden powód do wydania orzeczenia ,bo leczenie jest bezpłatne ,poradnia PPP specjalistów ma bezpłatnie-/tylko nie można się tam dostać/,a to że Kuba ma orzeczenie od psychiatry -to jest smieszne,bo ta pani doktor kazdego uzna za ADHD-OWCA.
Z PANIA DOKTOR było lepiej ,bo po przejrzeniu dokumentów stwierdzila,że immunoterapia jest droga- odczulanie itp/astma/,no i w rezultacie może cos dostaniemy....
Jestem zbulwersowana zachowaniem pani psycholog ,bo zamiast podnieśc mnie na duchu ,to mnie zdołowała -okazało sie ,że wydaje pieniadze na lekarza na darmo ,bo co to za lekarz... a w ogole ADHDco to za choroba-nie wymaga pieniędzy przy leczeniu....
proponuję zjednoczmy się i zróbmy cos z tym czy naszym dzieciom nic sie nie nalezy,nie dosyć że sa szykanowane w szkole,nie ma leków -te drogie nie sa refundowane............
chyba jestem w dołku psychicznym
13-05-2005 07:44
NIESTETY! TO PRZYKRE DOŚWIADCZENIE OLAOSKI NIECH BĘDZIE PRZESTROGĄ DLA INNYCH.
PISALIŚMY TUTAJ NIEJEDNOKROTNIE, ŻE ADHD NIE JEST W PRZEPISACH PODAWANE JAKO KRYTERIUM PRZYZNANIA ORZECZENIA O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI!!!
Drugie niestety. Próbowaliśmy się zjednoczyć. Halina poszła w organizacji Stowarzyszenia najdalej. Andrzej z Lublina też próbował. Jest dobra wola wielu ludzi, wielu rodziców i wielu dorosłych adehadowców. Jednak zjednoczenie się i działanie jest bardzo trudne. Zarówno ze względów organizacyjnych, finansowych jak i rodzinnych. A przeprowadzenie działań w celu zmiany przepisów jest jeszcze trudniejsze.
Sądzę, że parę osób wśród nas działało już w różnych organizacjach np. pozarządowych, czy stowarzyszeniach i wie jak niełatwo je się ten chleb.
A na razie to co nam pozostaje to być cierpliwym, poznawać przepisy i działać na tyle na ile one nam pozwalają.
I myśleć nad możliwościami działania. A jak ktoś wpadnie na jakiś pomysł konkretny, to przedstawiać go na forum. Może powolutku dojdziemy do jakiejś sensownej i skutecznej formy działania, która przyniesie poprawę losu szczególnie tym, którym tak trudno.
Śmieszą mnie takie słowa Pani Psycholog, o bezpłatnym leczeniu, bezpłatne jest nic nie robienie, z tym się zgodzę. Bo jeśli czeka się po kilka miesięcy na wizytę w PPP, później dostaje się opinię, lub orzeczenie do kształcenia specjalnego np. w klasie integracyjnej i na tym kończy się pomoc poradni, to za taką pomoc ja dziękuję, owszem, to jest bezpłatne. Miałam do czynienia z taką poradnią, tylko się zbuntowałam i załatwiłam przeniesienie do innej, w tej drugiej przynajmniej 5 razy w miesiącu mamy zajęcia, które pomagają mojemu Piotrkowi w lepszym korzystaniu ze swoich możliwości intelektualnych, ale to jeszcze mało, żeby leczyć tak jak w cywilizowanym świecie, trzeba terapii rodzinnej, która jest możliwa bezpłatnie, ale terminy horrendalne, czyli trzeba płacić, żeby otrzymać leki uznane na całym świecie, trzeba jechać do CBT, bo żaden lekarz po raz pierwszy nie odważy się wypisać recepty, a jak jest recepta z CBT, nie ma refundacji. EEg-biofeedback, metoda usprawniania umysłu uznawana na całym świecie, nawet w Czechach i Słowacji refundowana, u nas niemożliwe. A książki, na które wydajemy mnóstwo pieniędzy, żeby naszym dzieciom ułatwić życie, a Terapia Weroniki Sherbourne, a Kinezjologia edukacyjna, niby można samemu to robić, ale jak wykonuje się niedokładnie, podobno można sobie wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku, to wszystko jest straszne i dporowadza mnie do wściekłości.
Tak samo jak list do rzecznika praw dziecka, chcieliśmy przeprowadzić akcję ogólnopolską, a okazało się, że była to tak naprawdę akcja Śląsko Małopolska, jeśli nawet chcąc pomagać naszym dzieciom nie potrafimy ze sobą współpracować i sprężyć się, to walczmy dalej z wiatrakami, bądźmy pokorni w stosunku do nauczycieli, niech gnębią nasze dzieci i wpędzają ja w niską samoocenę, przestańmy robić cokolwiek, ludzie w całej Polsce jest nas naprawdę dużo i dlaczego nie potrafimy się zjednoczyć w walce o nasze dzieci? Zastanówmy się nad sobą. Ciekawe, jak będziemy zbierać podpisy pod propozycją zmiany ustawy np o niepełnosprawności, czy o warunkach egzaminów, będzie to wyglądało tak samo?
Trzeba wziąć przykład z samotnych matek, które potrafiły zebrać ok pół miliona podpisów, niestety takie akcje będą nas czekały, szkoda, że początek był taki mdły.
14-05-2005 22:02
Kasiu napisałaś że ADHD nie jest wpisane do rejestru aby otrzymać orzeczenie o niepełnosprawności,ale nie musi być wcale wpisana konkretna choroba,ostatni punkt w tym rejestrze to inne podobne do chorób wymienionych.Mój Maciek ma orzeczenie do 16 roku życia,co prawda wywalczone dopiero w sądzie,ale jest, niepełnosprawność stwierdzona od czwartego roku życia.Dostał tylko ze względu na ADHD,a wpisane ma 10N to znaczy schorzenie neurologiczne.Mam na niego zasiłek pielęgnacyjny,dodatek na rehabilitację i ja mam świadczenie pielęgnacyjne bo ze względu na jego chorobę muszę się nim opiekować i wszystkie mamy lub tatusiowie którzy nie pracują bo opiekują się niepełnosprawnym dzieckiem ,a w orzeczeniu punkt 7i8 mają na tak ,takie świadczenie mogą otrzymać.Możemy również odpisywać sobie od podatku.My odpisaliśmy sobie od dochodu za 2004rok ulgę na dojazdy na rechabilitację. Zawsze warto walczyć.
15-05-2005 18:57
Mam pytanko, czy można się starać o orzeczenie, gdy obydwoje rodzice pracuja zawodowo? Mamy luksus w postaci dziadków na emeryturze, wiec nie musimy dawać Stasia do świetlicy. Agnieszko z gdańska mogłabyś mi przyblizyc jak to sie u nas załatwia. Z góry dzięki
16-05-2005 09:37
o orzeczenie moze starac sie kazdy niezaleznie czy rodzice pracuja a swiadczenia rodzinne i tak sa wyplacane zaleznie od dochodów w rodzinie
27-05-2005 12:43
Ira, bardzo przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje, ale nie widzialam tego postu.
U nas w sumie zlozylam wniosek na dyrekcyjnej razem z kompletem dokumentów i po trzech tygodniach mialam wyznaczona komisje. Rozmowa trwala chyba cos kolo 5 min, pani spisala z zaswiadczen wszytsko, pogadala chwile z Kuba i dostalismy orzeczenie na dwa lata. W sumie byla zaskoczona.
01-08-2005 18:51
Och ,kurczę, mam świadomość ,ze taki post może wywołać burzę.
Wiem ,że ADHD przybierać może naprawde ekstremalnie ostre postaci i ze wiele osób na tym portalu ma naprawde jeszcze miliony różnych towarzyszących przypadłości. W takim przypadku orzeczenie na pewno może pomóc ...rodzicom
Czytałam na jakimś portalu entuzjastyczną wiadomość : " Rodzic przestanie być uznawany za niewydolnego wychowawczo a dziecko z niesfornego zostanie uznane za dziecko specjalnej opieki"
Od rana do wieczora chwalę Opatrzność ,że nigdy żadna moja nauczycielka nie interesowała sie nowinkami a mama nie chadzała zbyt często na zebrania.
W moim sercu bowiem czai się taka wątpliwość .... Czy aby samoocena inteligentnego dzieciaka się poprawi ,kiedy dostanie status dziecka specjalnej troski.
Dla mnie to brzmi cokolwiek pejoratywnie.... jak stwierdzenie ,że jest kims w rodzaju osoby z zespołem Downa. Nie każdemu chyba chce się wgłębiać w istote tego zaburzenia.
Dopiero teraz otwiera się pole do popisu dla tych tłumów niespełnionych nauczycieli ,którzy lubia się wyżywac na dzieciakach.
Jak czegoś nie zrobi ,to nie usłyszy już: "Kowalski ,ty leniu" albo Ty niewychowany ...." tylko że jak ktos nie nadąża to widac powinien iść tam ,gdzie wszyscy idioci albo coś równie niesprawiedliwego.
Albo jakieś żenujące politowanie.
Marto,czy ty uważasz,że wszystkie dzieci mające orzeczenie o niepełnosprawności nie mieszczą się w normie intelektualnej?
Otórz nie i wszyscy o tym wiedzą,zresztą każde dziecko mające orzeczenie nie jest gorsze od dziecka pełnosprawnego,ma jakąś dysfunkcję z którą musi żyć,a orzeczenie jest po to aby mu to życie ułatwić,oczywiście również jest wtedy lżej jego rodzicom.Z orzeczeniem czy bez niego żyć trzeba,a nie ujmuje ono ani nie dodaje bólu czy cierpienia.
09-08-2005 17:54
Po prostu myślę ,ze taka jest powszechna stereotypowa opinia.
09-08-2005 19:18
Łukasz ma orzeczenie o niepełnosprawności od trzech lat(we wrześniu znów stajemy na komisję).Wiedza o tym chyba wszyscy,równiez w szkole.Tym bardziej,że od czerwca zwolniłam się z pracy i przeszłam na świadczenie pielegnacyjne(ze względu na Łukasza).Nigdy jednak nikt nie postrzegał syna jako dziecka specjalnej troski.Owszem ,wszyscy widzą objawy ADHD,ale nikt nie kojarzy tego z niepełnosprawnością.Myślę,że bierze się to stąd,iż niepełnosprawnośc kojarzy się wiekszosci ze schrzorzeniami widocznymi gołym okim:wózek inwalidzki,zespół Downa itd.Jak odbierze to dziecko(orzeczenie)zalezy od rodziców.Jeśli wytłumaczymy Mu ,że nasz kraj wspiera w ten sposób dzieci,które muszą jeździć do lekarza,kupować leki itp.,to raczej samoocena dziecka na tym nie ucierpi.Ja tak postapiłam i wszystko jest w porządku.
29-08-2005 08:18
piszę ponieważ dopiero mam pobrać wnioski .Słyszałam że mogę starać się o zasiłek.Dawidek prócz ADHD ma koślawość kończyn ,cierpi na przejściowy niedosłuch,opóżnienie w mowie ok.3lat dodatkowo mam diagnozę upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim.Chodzimy do logopedy ,neurologa ,psychologa,psychiatry ,laryngologa.Zaczynamy od września terapię lekową,integrację sensoryczną,oraz basen korekcyjny.w przedszkolu będzie jeszcze chodził na gimnastykę korekcyjną.Po porodzie miał porażenie mięśnia splotu barkowego i był rehabilitowany wtedy pobierałam zasiłek pielęgnacyjny przez 2 lata ,ale gdy skończyła sie rehabilitacja zasiłek nam odebrano.Od tego czasu dużo się zmieniło móju syn ma już 6-lat,ponownie chcę stanąć przed komisją.Nie stać mnie na dowozy autobusem na wszystkie zajęcia dodatkowe ,jak mam starać sie o darmowe przejazdy,słyszałam też o zasiłku stałym ,gdyż nie jestem w stanie podjąć pracy.CZy pediatra może to wszystko wypisać?Bo wizyty u specjalistów mam dopiero koniec listopada
29-08-2005 11:21
Zanetko !
Na wniosku moze to wypisac ci wszysko lekarz pediatra,ale lepiej wez zaswiadczenia od specjalistów,bo dla komisji to jest wazne.Jezeli dostaniesz orzeczenie o niepelnosprawnosci dziecka bedziesz miala duzo ulg.przeczytaj poprzednie posty tam jest to opisane.Pamietaj tez ze jezeli Powiatowy Zespol nie uzna dziecka za niepelnosprawne,odwolaj sie do Wojewodzkiego.
29-08-2005 11:28
No dobra Ela ,może się czepiam...
16-09-2005 09:08
Zasiłek i dodatkowe ulgi sa bardzo potrzebne. Jednak caly czas zastanawiam się czy dla dziecka które i tak czuje się inne, takie orzeczenie eszcze bardziej go nie "zdołuje". Myślę o dzieciach starszych znających dobrze znaczenie słowa - niepełnosprawny?
Wytłumacz dziecku dlaczego starasz się o takie orzeczenie,i na czym polega jego niepełnosprawność.Dzieci szybko póżniej zapominają że coś takiego mają,to jest kartka papieru którą przecież nie posługujemy się na codzień.
16-09-2005 15:20
Kasiu! on jest bardzo wrażliwy na wszystko co podkreśla ,że jest inny niż pozostałe dzieci. Czy takie orzeczenie przedstawia się w szkole? Czy nie wynikną w przyszłości z tego jakieś ograniczenia? np. trudnośći w zrobieniu prawa jazdy - strzelam tym przykładem, ale wydaje mi się, że trzeba wiedzieć jakie są skutki takiego orzeczenia dla dziecka w przyszłości.
Jak już pisałam wcześniej u mnie nie ma żadnego problemu,bo już dawno synowi wytłumaczyłam do czego potrzebne nam orzeczenie.Poza tym orzeczenie o niepełnosprawności wydawane jest dziecku do 16 roku życia,potem ewentualnie grupa inwalidzka a to już zupełnie inna para kaloszy.Konsekwencji nie ma żadnych.Jeszcze trzy lata temu na co drugie dziecko,które znam rodzice brali zasiłek.bo wniosek wypisłwał pediatra i to było wszystko.Bardzo dużo dzieci zdrowych brało zasiłek,poniewż było tak: dało się lekarzowi 100 zł,napisął na rok więc ponad 1000 zł rocznie to był czysty zysk.Dlatego ,aby ten proceder ukrucić ZUS zmienił przepisy i teraz staje się na komisję i jest lista chorób na które on przysługuje.
16-09-2005 16:08
Zapomniałm dodać,że szkoły to zupełnie nie interesuje,chyba że będziemy się starać o dostosowanie wymagań edukacyjnych do potrzeb dziecka niepełnosprawnego.A to jeszcze inna para kaloszy.
16-09-2005 16:49
Dzięki !!! To mnie przekonuje. Będę próbowała.
16-09-2005 17:50
Elu tych przepisów nie zmienił ZUS tylko Sejm,bo ta zmiana wynika z ustaw , nie prawdą też jest że niepełnosprawność uznaje się tylko na podstawie listy chorób,bo do uznania dziecka za niepełnosprawne muszą być jeszcze spełnione kryteria o możliwości samoobsługi dla danego wieku dziecka,czy jest w stanie samodzielnie zaspokajać swoje własne potrzeby,oraz przewidywany okres trwania upośledzenia stanu zdrowia.Orzeczenie o niepełnosprawności nie jest też potrzebne do dostosowania wymagań edukacyjnych,bo to stwierdza poradnia PPP nawet dla dzieci nie mających orzeczenia o niepełnosprawności,a mających trudności w nauce.Te orzeczenia wydawane są na podstawie dwóch odrębnych ustaw,nie mających ze sobą nic wspólnego.
To czy będziemy informować szkołę o orzeczeniu o niepełnosprawności zależy tylko od nas.
16-09-2005 21:55
Basiu co do ZUS,mogę się mylić,nie wnikałam w to,informacji udzielał mi właśnie ZUS.Co do listy:jest lista kilku chorób na które przyznaje się zasiłek,na inne niestety nie.Natomiast stopień zaawansowania choroby(tej z listy),rzeczywiście musi być w stopniu(ogólnie mówiąc)utrudniającym lub uniemożliwiającym samodzielną egzystęcję(problemy z tym były już szeroko omawiane).Natomiast pisząc o dostosowaniu wymagań edukacyjnych,miałam na myśi dziecko niepełnosprawne,a co się z tym wiąże dużo większe ustępstwa na rzecz tego dziecka.Troszkę inaczej ma się to w przypadku zdrowego dziecka z orzeczeniem z PPP.To wszystko jest oczywiści uzależnione od tego na co cierpi dziecko oraz opinii PPP.Przykłady:obowiązek gminy dowozu tych dzieci do szkoły,inny system oceniania.Opieram się min. na
Ustawie o systemie oświaty z dn.7.19.1991 z późniejszymi zmianami
Rozporządzeniu MENiS z dn 18.12 2005
Rozporządzeniu MENiS z dn 12.02 2002
Rozporządzeniu MENiS z dn 14.01.2005
Swoją drogą warto przeczytać,bardzo ciekawe rzeczy.Ale zawsze decyduje rodzic o co chce się ubiegać.Pozdrawiam
Elu szkoła na podstawie orzeczenia z komisji o niepełnosprawności nie da dziecku żadnych ulg w nauce,to może zrobić tylko na podstawie orzeczenia PPP,i w tych orzeczeniach też używane jest słowo niepełnosprawność ale ono służy właśnie do dostosowania dziecku nauki zgodnie z jego niepełnosprawnością stwierdzoną przez PPP.
To są naprawdę dwa odrębne orzeczenia slużące zupełnie do czego innego.Elu poszukaj sobie ustaw bo rozporządzenie mówi tylko jak należy wykonywać akty prawne zawarte w ustawie.
17-09-2005 19:29
No cóż,poszukałam i czego się dowiedziałam?Obydwie mamy rację i obydwie się mylimy."a to Polska właśnie".Swoje wypowiedzi opierałam na własnych doświadczeniach.
Zestawienie niejednoznaczności
W jednym artykule Ustawy (art.1.ust.5 i 5a) mówi się raz o dzieciach i młodzieży, a następnie o uczniach niepełnosprawnych. Z powodu braku zdefiniowania pojęcia uczeń niepełnosprawny w art. 3 ustawy można nie utożsamiać pojęć dziecko niepełnosprawne i uczeń niepełnosprawny.
2. W art. 71.b ustawy mówi się, że kształceniem specjalnym, które może być realizowane w szkołach ogólnodostępnych, szkołach lub oddziałach integracyjnych, szkołach lub oddziałach specjalnych i różnych ośrodkach wychowawczych obejmuje się dzieci i młodzież niepełnosprawną oraz niedostosowaną społecznie (art.1. pkt.5). Dzieci i młodzież niepełnosprawna to ta z orzeczeniem o niepełnosprawności wydanym na podstawie Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki społecznej z dnia 21 maja 2002 r. w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności.
Zapis ten stoi to w sprzeczności z art.3 ust 11a, bowiem z brzmienia art. 71.b wynika, że dzieci te są objęte kształceniem specjalnym, zaś art.3 mówi tylko o uczniach z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego wydanym przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną na podstawie Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 lutego 2001 w sprawie orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży oraz wydawania opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, a także szczegółowych zasad kierowania do kształcenia specjalnego lub nauczania indywidualnego nauczania.
Brzmienie art.71.b powoduje, że można domniemywać , iż każde dziecko niepełnosprawne jest objęte kształceniem specjalnym wbrew zapisowi art.3. ust.11a.
W art. 3 Ustawy zdefiniowane jest pojęcie oddziału integracyjnego, jako oddziału, w którym uczniowie posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego uczą się i wychowują razem z pozostałymi uczniami, zaś w akcie wykonawczym, mówi się o tym, że w oddziale integracyjnym powinno być 3 do 5 uczniów niepełnosprawnych. Z powodu braku zdefiniowania pojęcia uczeń niepełnosprawny w art. 3 ustawy można przyjąć, że uczniem niepełnosprawnym jest tylko uczeń z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Dyskryminuje to dzieci niepełnosprawne z orzeczeniami o niepełnosprawności ponieważ pozbawia ich praw, określonych w przepisach wykonawczych do ustawy np. do uczestnictwa w zajęciach rewalidacyjnych.
Pytania i uwagi Problemy organizacyjne wynikające z powyższych przykładów
Kto to jest uczeń niepełnosprawny?
Czy z podanych przepisów należy wnioskować, że dziecko niepełnosprawne w szkole jest kimś innym niż uczeń niepełnosprawny?
Jeśli tak, to jakie prawa przysługują dziecku niepełnosprawnemu w szkole, a jakie uczniowi niepełnosprawnemu?
Czy dziecko niepełnosprawne z orzeczeniem o niepełnosprawności jest uczniem niepełnosprawnym czy „zdrowym”, jeżeli nie posiada orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego?
Czy uczniem niepełnosprawnym jest jedynie dziecko posiadające oba orzeczenia, tj. o niepełnosprawności oraz potrzebie kształcenia specjalnego?
System oświaty powinien umożliwiać precyzyjne określenie "niepełnosprawności edukacyjnej" dziecka, ale nie jako warunku do dalszej z nim pracy, tylko określenia jej kierunków, bo "niepełnosprawność" dziecko ma już orzeczoną orzeczeniem o niepełnosprawności
Obecnie praktyka jest taka: do szkoły może chodzić dziecko niepełnosprawne, ale prawo do opieki i umożliwianie realizowania zindywidualizowanego procesu kształcenia, form i programów nauczania oraz zajęć rewalidacyjnych - ma uczeń niepełnosprawny. Orzeczenie o niepełnosprawności w szkole niewiele znaczy, bo orzeka, że DZIECKO jest niepełnosprawne. Organy prowadzące są skłonne uważać, że tylko orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego orzeka, że UCZEŃ jest niepełnosprawny.
Kto jest UCZNIEM NIEPEŁNOSPRAWNYM?
Dla niektórych organów prowadzących jest to uczeń posiadający orzeczenie o niepełnosprawności wydane przez zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności na podstawie Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki społecznej z dnia 1 lutego 2002 r. w sprawie kryteriów oceny niepełnosprawności u osób w wieku do 16 roku życia oraz Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki społecznej z dnia 21 maja 2002 r. w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. Dla innych tylko uczeń posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną na podstawie Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 lutego 2001 w sprawie orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży oraz wydawania opinii o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, a także szczegółowych zasad kierowania do kształcenia specjalnego lub nauczania indywidualnego nauczania. Powoduje to sytuacje, w których są w szkołach oddziały, w których jest 4 dzieci niepełnosprawnych z orzeczeniami o niepełnosprawności , oddział nie jest jednak integracyjny, bo tylko 2 z nich posiada orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Rodzice domagają się praw dla swoich dzieci na podstawie art. 71b. ust 1, szkoła zaś nie może ich wymagań spełnić, bo organ prowadzący domaga się orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Poradnie psychologiczno-pedagogiczne nie wydają orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego „automatycznie” dla dzieci niepełnosprawnych (patrz przykład siódmy). Często rodzice nie mogą takiego orzeczenia uzyskać mimo ewidentnych potrzeb.
KAŻDE sprawozdanie, w którym dyrektorzy szkół wykazują „uczniów niepełnosprawnych” jest opierane na różnym rozumieniu niepełnosprawności ucznia i po analizie takich sprawozdań praktycznie nieznany jest stan faktyczny.
17-09-2005 19:38
Aha.Tekst ściągnięty jest ze strony Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
17-09-2005 20:26
Elu i to jest tak jak napisałaś "oto Polska właśnie"jedna ustawa wyklucza drugą.Tworzy się akty prawne które nijak mają się do rzeczywistości,nawet prawnicy nie bardzo sobie radzą z ich interpretacją a co dopiero my zwykli śmiertelnicy.No ale widzisz szkoła opiera się na ustawach i rozporządzeniach wydanych przez Ministra Oświaty ,no i ja się nie dziwię bo to przecież ich zwierzchnik,ale nasi politycy tworzący prawo powinni je tak dopasować aby było jasne dla wszystkich.
Dokonałam wszystkich formalności na komisję,właśnie dzisiaj przyszedł mi termin na 7 pażdziernik.Byłam zaskoczona bo powiedzieli mi że na samo ustalenie terminu czeka się dwa miesiące.Więc jak na razie idzie dobrze.Pokserowałam wszystko co było możliwe łącznie z opiniami trzech psychologów,żeby znowu nie było że wymyślam choroby swojemu dziecku.Więc trzymajcie kciuki ,może się uda.Napiszę oczywiście jak będę już po komisji.
Pewnie,że dobrze idzie.Ja złożyłam dokumenty 6 września,a termin komisji wyznaczono na 12 października.