Source: http://weterynarianews.pl/wokol-problemu-prowadzenia-dzialalnosci-konkurencyjnej-lekarza-weterynarii/
Timestamp: 2017-12-17 21:33:56
Legal References Found: art. 65
 art. 1011
 art. 1011
 art. 1012
 art. 3531
 art. 3531
 art. 291

Document Content:
W wyniku przemian ustrojowych i gospodarczych konkurencja stała się zjawiskiem powszechnym, a właściciele zakładów leczniczych dla zwierząt (dalej: ZLZ) dostrzegli konieczność stosowania odpowiednich regulacji w tym zakresie również w kontekście swoich pracowników. Jak wskazuje praktyka, ZLZ-ety coraz częściej sięgają po dotychczas sporadycznie wykorzystywaną instytucję prawną, jaką jest umowa o zakazie konkurencji. W związku z nasilającymi się tego typu praktykami warto przeanalizować prawne aspekty możliwości umownego ograniczania prowadzenia przez pracowników ZLZ-etu działalności konkurencyjnej.
Należy pamiętać, że zawód lekarza weterynarii jest zawodem szczególnym – powołaniem lekarza jest bowiem ochrona życia i zdrowia zwierząt oraz niesienie im ulgi w cierpieniu, a także weterynaryjna ochrona zdrowia publicznego i środowiska. Weterynarz powinien mieć zagwarantowaną możliwość wypełniania swoich obowiązków. Wprowadzenie do umowy o pracę punktu dotyczącego zakazu konkurencji nie oznacza pozbawienia go tej możliwości. Jest to jedynie ograniczenie prawne, wprowadzone w stosunku do lekarza, który jest równocześnie pracownikiem, więc obowiązują go także przepisy kodeksu pracy (dalej: KP). Klauzula taka nie godzi również w konstytucyjną zasadę wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy, wyrażoną w art. 65 ust. 1 Konstytucji, według którego każdy ma prawo decydować w sposób nieskrępowany o tym, czy będzie realizował swoje prawo do pracy oraz jaki wybierze zawód i miejsce jego świadczenia. Przesądził o tym Sąd Najwyższy (dalej: SN) w wyroku z 8 maja 2002 r.: „działalność konkurencyjna to podjęcie dodatkowego zatrudnienia lub innej formy wykonywania zawodu, a wolność w tym zakresie jest właśnie gwarantowana konstytucyjnie”. Wyjątki w tym zakresie może jednak określić ustawa i w pewnym sensie takim wyjątkiem są przepisy KP o zakazie konkurencji.
Taka właśnie regulacja godzi interesy pracownika i pracodawcy, dlatego nie można jej zarzucić naruszenia wzorca konstytucyjnego (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Ograniczenie w postaci zakazu konkurencji ma jedynie na celu ochronę pracodawcy, którego interesy mogą być realnie zagrożone przez świadczenie przez lekarza weterynarii usług u podmiotu konkurencyjnego lub prowadzenie własnej działalności. Zdarza się bowiem, że lekarze oprócz pracy etatowej w ZLZ-ecie kierują także prywatnymi lecznicami, które nierzadko prowadzą (np. przyjmując klientów) w tych samych godzinach co ZLZ. Dlatego ZLZ-ety wprowadzają zakazy konkurencji, broniąc się przed sytuacją, gdy ich pracownicy stają z nimi do walki o klienta.
KP dopuszcza wprowadzenie umownego zakazu konkurencji poprzez zastosowanie art. 1011 § 1, w którym czytamy, iż „w zakresie określonym w odrębnej umowie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność”. W praktyce przepis ten pozwala pracodawcy zawrzeć umowę zakazującą prowadzenia działalności konkurencyjnej z każdym pracownikiem, niezależnie od stanowiska, jakie zajmuje, lub funkcji, jaką pełni. Bez znaczenia pozostaje także podstawa nawiązania stosunku pracy.
Co ważne, w wyroku z 8 maja 2002 r. SN wręcz wprost rozwiązuje problem zasygnalizowany w temacie artykułu, wskazując, iż zawarcie umowy o zakazie konkurencji nie jest sprzeczne z istotą wykonywania zawodu lekarza lub lekarza weterynarii. KP nie wyłącza bowiem żadnych grup zawodowych, w tym także lekarzy weterynarii, z zawierania umów zakazujących prowadzenie działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy.
Kluczową kwestią w analizowanym temacie jest dookreślenie pojęcia „konkurencyjność”, które nie jest przez KP zdefiniowane, mimo że wyraźnie mówi on o działalności o takim właśnie charakterze, a nie o działalności w ogóle. Biorąc jednak pod uwagę dorobek nauk ekonomicznych i prawniczych, przez działalność konkurencyjną rozumieć należy rywalizację między podmiotami lub osobami zainteresowanymi osiągnięciem tego samego celu.
Działalność ma zatem charakter konkurencyjny, jeżeli na jednym z rynków nowy pracodawca konkuruje z dotychczasowym pracodawcą, oferując substytucyjne produkty (towary czy jak w tym przypadku usługi weterynaryjne), zabiegając o tych samych klientów. Działalność konkurencyjna oznacza więc podejmowanie czynności, które pokrywają się przynajmniej częściowo z zakresem działalności pracodawcy, pod warunkiem że mogą szkodzić jego interesom. Takie zachowanie pracownika musi więc mieć charakter rzeczywisty i realnie zagrażać pracodawcy. Konieczne jest zatem, aby podjęta przez pracownika działalność naruszała lub szkodziła interesom pracodawcy w sposób rzeczywisty.
Nie ma chyba wątpliwości, iż lekarz weterynarii prowadzi działalność konkurencyjną, wykonując równolegle każdą dodatkową pracę w innym ZLZ-ecie, niezależnie, czy wykonuje dane zajęcie odpłatnie, czy nieodpłatnie, ani na jakiej podstawie prawnej czy też bez takiej podstawy. W każdym bowiem przypadku będzie ona wpływała, nawet pośrednio, na pozycję rynkową ZLZ-etu, w którym jest zatrudniony.
Jak już wskazano, prawo pracy nie określa wprost, na czym ma polegać działalność konkurencyjna pracownika. Dlatego zdefiniowanie jej należy do stron umowy, a więc ZLZ-etu i lekarza weterynarii. To oni muszą w umowie sprecyzować jasno i wyraźnie, jakiego rodzaju działalności pracownik nie może podjąć, aby nie stać się konkurentem swego pracodawcy. Umowa powinna określać, czy zabrania się pracownikowi prowadzenia działalności konkurencyjnej, czy tylko świadczenia pracy na rzecz innego podmiotu – konkurenta, czy może obu tych przejawów aktywności. Z jej postanowień powinno również wynikać, jakie podmioty uznaje się za konkurencyjne wobec pracodawcy.
Działalnością konkurencyjną wobec pracodawcy są czynności zarobkowe podejmowane przez pracownika na własny rachunek (chodzi tu głównie o prowadzenie prywatnej indywidualnej praktyki weterynaryjnej, a także udział w spółce cywilnej prowadzącej taką praktykę czy prowadzenie konkurencyjnego ZLZ-etu) lub na rachunek osoby trzeciej (będzie to zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, powołania, mianowania czy umowy cywilnoprawnej w jakimkolwiek innym podmiocie prowadzącym taką działalność), których główny lub uboczny przedmiot całkowicie lub częściowo pokrywa się z zakresem działalności pracodawcy. Może to być również działalność o takim rozmiarze, że zagraża interesom pracodawcy lub przynajmniej w sposób istotny je narusza, np. poprzez ograniczenie obszaru jego działalności, zmniejszenie liczby klientów, obniżenie prestiżu ZLZ-etu itp. Dlatego też strony, ustalając zakres pojęcia działalności konkurencyjnej, powinny określić nie tylko, jakiego rodzaju działalności pracownik nie może podejmować, ale również na jakim obszarze – administracyjnym lub geograficznym – nie powinien on prowadzić takiej działalności.
Umowa o zakazie konkurencji może być zawarta w dowolnym momencie. W chwili zawierania umowy o pracę lub też w trakcie trwania stosunku pracy, np. wówczas, gdy groźba podjęcia działalności konkurencyjnej przez lekarza się pojawi. W sensie technicznym umowa ta może być nawet częścią umowy o pracę, nie ma bowiem żadnych prawnych przeszkód, aby zamieścić klauzulę konkurencyjną w tym dokumencie. W każdym jednak przypadku umowa ta musi mieć – pod rygorem nieważności – formę pisemną. Umowa o zakazie działalności konkurencyjnej ma zawsze samodzielny byt prawny, niezależnie od tego, czy w sensie formalnym jest to oddzielna umowa, czy też znajduje się w umowie o pracę. Przykładowo, może zaistnieć sytuacja, że umowa o pracę jest ważna, a zawarta w niej klauzula konkurencyjna jest nieważna np. z powodu zbyt szerokiego określenia zakresu działań konkurencyjnych.
Warto również pamiętać, że umowa o zakazie konkurencji w czasie trwania stosunku pracy może być odpłatna. Odszkodowanie przysługujące pracownikowi z tytułu zakazu konkurencji w czasie trwania zatrudnienia nie może jednak stanowić części jego wynagrodzenia zasadniczego. Jeżeli zakaz konkurencji obowiązuje po ustaniu stosunku pracy, pracownik ma prawo do odszkodowania, które nie może być niższe niż 25% wynagrodzenia otrzymywanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy.
Czy umowa zawierająca klauzulę o zakazie konkurencji jest zgodna z prawem?
Co do tego, że jest to klauzula zgodna z prawem, nie ma wątpliwości. Zakaz konkurencji w czasie trwania stosunku pracy jest unormowany w art. 1011 § 1, w którym czytamy, że „w zakresie określonym w odrębnej umowie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność”. W praktyce przepis ten pozwala pracodawcy zawrzeć umowę zakazującą prowadzenia działalności konkurencyjnej z każdym pracownikiem, niezależnie od stanowiska, jakie zajmuje, lub funkcji, jaką pełni. Co więcej, z weterynarzem mającym dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić ZLZ na szkodę, możliwe jest także zawarcie umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie takiej musi być jednak określony czas obowiązywania zakazu oraz wysokość odszkodowania należnego lekarzowi. Odszkodowanie to, zgodnie z art. 1012 § 3 KP, nie może być mniejsze niż 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu. Przy czym zobowiązanie lekarza z tej umowy wygasa, jeśli ZLZ nie wypłaci odszkodowania lub ustanie stan uzasadniający trwanie tego zakazu (np. gdy informacje straciły status informacji chronionej przez ich rozpowszechnienie lub gdy ZLZ przestanie istnieć).
Warto również wspomnieć, że regulacje KP są jedynie przepisami umożliwiającymi zawarcie dobrowolnej umowy o zakazie konkurencji, ale niewprowadzającymi takiego zakazu z mocy prawa. Pracownik nie musi więc podpisać umowy o zakazie konkurencji, ale też pracodawca nie może być zmuszony do tolerowania prowadzenia przez pracownika działalności konkurencyjnej.
Zawarcie umowy o zakazie konkurencji wymaga zgodnych ustaleń obu stron. Oznacza to, że pracodawca nie może zmusić pracownika do zawarcia takiej umowy, np. poprzez wydanie lekarzowi polecenia służbowego. Nie oznacza to jednak, że odmowa zawarcia umowy o zakazie konkurencji nie może spowodować niekorzystnych skutków dla pracownika. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że pracodawca może uzależnić zawarcie umowy o pracę od jednoczesnego zawarcia umowy o zakazie konkurencji. Analogicznie, odmowa podpisania takiej umowy, zaproponowanej przez pracodawcę w trakcie trwania stosunku pracy, może spowodować wypowiedzenie umowy o pracę. W obu przypadkach uzasadnieniem takich decyzji jest utrata zaufania do pracownika, który odmawia podpisania umowy o zakazie konkurencji. Dodatkowo w wyroku z 5 marca 2007 r. Sąd Najwyższy wskazał, że pracownik zatrudniony na stanowisku kierowniczym, odmawiając podpisania deklaracji lojalnościowej wobec pracodawcy, musi się liczyć nawet ze zwolnieniem dyscyplinarnym.
Lekarz weterynarii może zatem nie zgodzić się na zawarcie umowy o zakazie konkurencji, musi mieć jednak świadomość, że ZLZ może w sposób uzasadniony wypowiedzieć mu umowę o pracę. Odmowa uzasadnia bowiem przeświadczenie pracodawcy o zamiarze nielojalnych wobec niego zachowań pracownika. Kilka lat temu w sprawie I PK 411/02 SN stwierdził w analogicznej sprawie, że: odmowa podpisania przez lekarza zatrudnionego w samodzielnym publicznym zakładzie opieki zdrowotnej umowy o zakazie konkurencji w czasie trwania stosunku pracy (art. 1011 KP) może stanowić uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę.
Należy jednak pamiętać, iż odmowa podpisania przez pracownika umowy o zakazie konkurencji nie jest uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę, jeżeli przedstawiony przez pracodawcę projekt tej umowy zawiera postanowienia niezgodne z przepisami KP.
Zakaz konkurencji może obowiązywać również na gruncie umów cywilnoprawnych. Zgodnie bowiem z obowiązującą w polskim prawie cywilnym zasadą swobody umów przewidzianą w art. 3531 Ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.; dalej jako: KC) strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Mając na uwadze powyższą zasadę, należy stwierdzić, że nie ma żadnych przeciwwskazań prawnych do zawarcia klauzuli o zakazie konkurencji w umowy cywilnoprawnej na czas jej trwania, jeżeli takie postanowienie jest wynikiem zgodnej woli stron. W związku z tym zamieszczenie w umowie zlecenia postanowienia zakazującego podejmowania działalności konkurencyjnej w czasie obowiązywania umowy jest dopuszczalne i nie narusza granic swobody zawierania umów wynikających z art. 3531 KC. Nie można natomiast uznać, aby zgodne z zasadami współżycia społecznego było zobowiązanie jednej ze stron umowy do niepodejmowania działalności konkurencyjnej po ustaniu umowy bez jakiegokolwiek ekwiwalentu. Zakaz konkurencji może bowiem obejmować okres po ustaniu umowy cywilnoprawnej, jednak za odpowiednim ekwiwalentem oraz przez określony czas, tak aby nie naruszyć zasad współżycia społecznego (por. wyrok SN z 11 września 2003 r.,
sygn. akt III CKN 579/01, OSNC 2004/10/167).
Niezależnie od zawarcia lub niezawarcia umowy o zakazie konkurencji lekarz weterynarii jako pracownik zakładu leczniczego dla zwierząt może ponieść prawne konsekwencje prowadzenia działalności konkurencyjnej. Lekarz weterynarii, który nie zastosuje się do zakazu podejmowania działalności konkurencyjnej, może podlegać odpowiedzialności karnej, cywilnej i pracowniczej. I tak, jeżeli weterynarz, który podpisał umowę z klauzulą konkurencyjności, naruszy ją i podejmie wobec ZLZ-etu działalność konkurencyjną (bez jego zgody), wówczas pracodawca może wystąpić przeciwko niemu z roszczeniem o naprawienie wyrządzonej mu szkody. Wtedy trzeba będzie wykazać, czy prowadzona przez lekarza weterynarii praktyka rzeczywiście naraziła ZLZ na straty, w jaki sposób i w jakiej wysokości. Jeśli weterynarz był świadomy swoich działań, wówczas będzie musiał naprawić szkodę w pełnej wysokości. Jeżeli zaś jego działanie było nieumyślne, wysokość odszkodowania wyniesie do 3-krotności jego pensji. Możliwe jest również rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia, z winy pracownika. Dodatkowo, pracownik ZLZ-etu za ujawnienie lub wykorzystanie we własnej działalności gospodarczej informacji będących tajemnicą przedsiębiorstwa, czym doprowadza do powstania szkody po stronie pracodawcy, może ponieść odpowiedzialność karną – podlegać karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch.
Zgodnie z art. 291 § 1 KP roszczenia pracodawcy wobec pracownika wynikające ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Ponadto roszczenia pracodawcy o naprawienie szkody, wyrządzonej przez pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych, ulegają przedawnieniu z upływem 1 roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody, nie później jednak niż z upływem 3 lat od jej wyrządzenia.
Niełatwo ocenić granice etyczności działań właścicieli, którzy w celu ratowania sytuacji własnych biznesów proponują zatrudnionym u nich lekarzom weterynarii podpisanie klauzuli o zakazie konkurencji. Należy jednak stwierdzić, że jest to posunięcie zgodne z prawem, jeżeli tylko umowa/klauzula nie narusza przepisów KP. Tak więc lekarz, który odmówi podpisania klauzuli konkurencyjności, musi liczyć się z tym, iż może stracić pracę w ZLZ-ecie.