Source: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/16/iv-sejmik-konfederacji-na-rzecz-reform-ustrojowych/
Timestamp: 2017-10-21 01:23:50
Legal References Found: Art. 227
 art. 4
 art. 227
 art. 4
 art. 227
 art. 227
 art. 4
 art. 227
 art. 2
 art. 2

Document Content:
IV Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych | WIERNI POLSCE SUWERENNEJ
← Rosyjska technika wojskowa
Pluralizm medialny IIIRP dla Polaków – wybieraj: żydo-media lub żydo-media →
by paziem | 16 stycznia 2016 · 11:42
IV Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych
Ma być konkretnie. W trakcie prac przygotowawczych popracujemy nad jedną ustawa, nad jednym rozporządzeniem wykonawczym i nad jednym wystąpieniem do Trybunału Konstytucyjnego. A co? – wolno nam… Przyłącz do nas.
IV Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych.
„Monetarno-gospodarczy rdzeń reformy ustrojowej”.
Przewidywany termin: przełom lutego i marca
Przy prezentacji tematu musimy pokazać „inżynierski pazur” korzystając z metodologii zarządzania przez cele. Powinniśmy zaprezentować kaskadę celów, której wstępna propozycja wygląda następująco:
Podniesienie kapitału strukturalnego i finansowego polskich przedsiębiorstw.
Co to jest kapitał finansowy wie każdy. Kapitał strukturalny to zupełne pobocze naszych ekonomicznych dociekań, a właśnie jego brak sprawia, że synonimem polskiej gospodarki – poza chwalebnymi wyjątkami – jest dwuosobowa firma budowlana. Kapitał strukturalny, to – najogólniej rzecz biorąc – skłonność do ścisłej współpracy w celu osiągania wspólnych korzyści. Tę „skłonność” mogą poprawić jedynie radykalne zmiany ustrojowe.
Referat powinien omówić nasze propozycje w zakresie metod umożliwiających samoistne podniesienie kapitału strukturalnego oraz możliwości szybkiego podniesienia kapitału finansowego.
W obszarze podniesienia kapitału strukturalnego
1. Aspekty ideologiczne.
Nasze działania mogą powieść się jedynie wtedy, gdy w obrębie siódmego przekazania (nie kradnij) zespół norm zwyczajowych (akceptowanych przez społeczności) będzie tożsamy z zespołami norm prawa państwowego oraz dominującej religii. Niepokoi zwłaszcza ambiwalentny stosunek kościoła w tym obszarze.
Jeśli jako jedną z norm prawnych ,kwalifikujących przedsiębiorstwo jako spółkę właścicielsko pracownicza, będzie ustawowa nieprzekraczalna dysproporcja dochodów, to kościół nie może stać na stanowisku, że była by to grabież. Argumentacja, że nie jest ważne ile kto zarobił, tylko ważne jest to co z tymi pieniędzmi zrobi jest nie do zaakceptowania!!!!. Przedsiębiorca ma się „ustawowo” podzielić ze swoimi pracownikami – koniec, kropka!!!
Pewne techniki organizatorskie zastosowane w baskijskim Mondragonie udały się jedynie dlatego, że organizator tej sieci kooperatyw ks. José María Arizmendiarrieta Madariaga twardo stał na stanowisku, że ta dysproporcja nie może przekraczać jak 1 do 4 a pracownik ma stawać się współwłaścicielem przedsiębiorstwa z samego faktu podjęcia w nim pracy.
2. Deproletaryzacja. Założenia przed-legislacyjne spółki właścicielsko – pracowniczej.
Tu należy zwrócić uwagę na kilka aspektów z których najważniejszy to ten, że kodeks spółek handlowych jest prawem skonstruowanym dla potrzeb konfliktowego modelu stosunków przemysłowych i wszelkie próby naginania go do modelu partnerskiego są z góry skazane na przegraną. Potrzebny jest nowy rodzaj spółki z wbudowanymi rozwiązaniami pracowniczej partycypacji ekonomicznej i politycznej w przedsiębiorstwach.
Należałoby zaprezentować rozwiązania obejmujące:
1. Funkcjonowanie podwójnego planu kapitałowego obejmującego kapitał członków założycieli (kapitał statutowy) oraz pracowniczy majątek produkcyjny.
2. Funkcjonowanie organu zarządzającego przedsiębiorstwem zdolnego do wyłaniania alternatyw decyzyjnych możliwych do zaakceptowania przez wszystkie ośrodki kształtowania woli (właścicieli, pracowników, samorządu terytorialnego)
3. Procedury obowiązujące podczas upadłości lub układu.
3. Przedstawienie propozycji rozporządzenia regulującego organizację wzajemnych rozrachunków w wielostronnych umowach wspólnie kontrolowanych zawiązanych zgodnie z Międzynarodowym Standardem Sprawozdawczości Finansowej nr 11 – wspólne ustalenia umowne.
Napisać propozycję rozporządzenia i omówić jego treść.
Zwrócić uwagę na fakt, że wprowadzenie do umów gospodarczych „wspólnej kontroli” znosi tajemnice handlową jako fundamentu gospodarki liberalnej.
Argumentacja powinna zawierać korzyści jakie da dla gospodarki zastosowanie wspólnych ustaleń umownych zarówno dla działań o charakterze dorazowym (zastąpienie wielostronnymi umowami wspólnie kontrolowanymi umów konsorcjalnych, umów kontraktacyjnych i innych umów o podobnym charakterze), jak i do sieci przedsiębiorstw działających w sposób ciągły i zorganizowany w oparciu o umowy ramowe.
Od strony technicznej problem sprowadza się do zastosowania – znanej z prawa unijnego – faktury VAT w wersji „samofakturowanie” do ewidencji sprzedaży udziałów wspólnych ustaleń umownych.
W obszarze podniesienia kapitału finansowego.
4. Przedstawienie szkicu wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego celem zbadania podejrzenia o złamaniu Konstytucji RP w ustawie o Narodowym Banku Polskim.
Napisać i przedstawić treść wystąpienia do TK.
Art. 227 konstytucji daje bowiem NBP prawo emisji pieniądza nie ograniczając jego formy (pieniądz elektroniczny, znaki pieniężne). Natomiast art. 4 ustawy o NBP ogranicza suwerenność NBP jedynie do druku banknotów i bicia monety, czyli zamiany wykreowanego pieniądza w systemie oprocentowanego długu na znaki pieniężne.
Sądzę, że powinno to doprowadzić do precyzyjnego zdefiniowania takich pojęć jak: emisja pieniądza, kreacja pieniądza, emisja znaków pieniężnych. Jak dotychczas pod tymi pojęciami każdy rozumie co chce, co pozwala ukrywać przed społeczeństwem fakt totalnej jego grabieży.
5. Zastąpienie architektury monetarnej polegającej na kreacji pieniądza jako oprocentowanego długu, emisją pieniądza suwerennego.
Tu mam prośbę do zespołu, który tłumaczył na język Polski raport Frosi Sigurjonssona o przedstawienie problemu. Nie bójcie się myśli buńczucznej, bo przedstawicie realną metodę wyzwolenia polski z niewoli odsetkowej.
Musicie głośno powiedzieć, że inflacja nie „pożera pieniędzy” tylko tworzy nowe potrzeby pożyczkowe. Podobnie jest ze wzrostem PKB. Musi wybrzmieć głośno, że społeczeństwu należy się rekompensata za spadek siły nabywczej pieniądza na skutek inflacji oraz wyrównanie środków płatniczych na wykup wzrostu PKB.
Zaproponujcie konkretne zmiany w ustawie o NBP i – jeśli będzie to konieczne – w Konstytucji RP.
6. Przeznaczenie emisji pieniądza suwerennnego na dokapitalizowanie udziałów finansowych właścicieli i pracowników w spółkach właścicielsko-pracowniczych.
Tu należałoby omówić wszystkie aspekty przemawiające za tym, aby rozproszenia emisji dokonać poprzez gospodarką a nie budżet. Wyraźnie wskazać, że to rozwiązanie jest elementem suwerennej polityki gospodarczej i dbałości o bazę podatkową państwa. Powinno to wybrzmieć tak: jeśli przedsiębiorcy (i załogi) zdecydują się na działania powiększające ich kapitał strukturalny (utworzenie konglomeratu a najlepiej konglomeratu spółek właścicielsko-pracowniczych), to państwo pomoże im szybciej zbudować kapitał finansowy. Nie bez znaczenia jest fakt, że decydując się na rozproszenie emisji poprzez gospodarkę a nie budżet, unikamy ograniczeń wynikających z art 220 konstytucji.
Jeśli jesteś tu nowy to dla wprowadzenia w klimat, który nas otacza obejrzyj:
– https://www.youtube.com/watch?v=_pIJVUVz7EM&feature=youtu.be
– https://www.youtube.com/watch?v=5BxBpz-3Uw0
– https://www.youtube.com/watch?v=j3kYmRAjDv0&feature=youtu.be
za:http://nikander.neon24.pl/post/128959,iv-sejmik-konfederacji-na-rzecz-reform-ustrojowych
Tagged as ekonomia, gospodarka, polityka
4 responses to “IV Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych”
16 stycznia 2016 o 13:21
Ad. 4. Kreacja pieniądza, art. 227.1. Konstytucji i art. 4 Ustawy o Narodowym Banku Polskim.
To bardzo ważna inicjatywa, publiczne podnoszenie tej kwestii wymaga sporo odwagi i mądrości. Przypuszczam że sprawa zostanie utrącona i przemilczana. Jeśli przemilczenie się nie powiedzie to inicjatorzy zostaną skomprimitowani czy ośmieszeni.
Nawet jeśli się to nie uda i jakiś skompromitowany sąd w 3RP się tym zajmie to jestem gotów przewidzieć rozstrzygnięcie. O tym później.
Najpierw chciałem przypomnieć pewien wyrok sądowy z Minnesoty z 1969 roku. Sprawa jest znana jako First National Bank of Montgomery v. Daly, https://en.wikipedia.org/wiki/First_National_Bank_of_Montgomery_v._Daly, https://www.youtube.com/watch?v=xSqi1N_RrUs
Ta sprawa nie jest związana z Polską, jest troszke związana z emisją pieniędzy. Od wydania jakoby rewolucyjnego wyroku minęło już 47 lat i nic z tego nie wynikło. Ten upływ czasu i przemilczenie wyroku też może stanowić bazę do przemyśleń.
Papuga z Minneapolis, Jerome Daly, zaciągnął pożyczkę/kredyt zabezpieczoną na swojej nieruchomości. Nawet notka w Wikipedii wskazuje że Daly nie był zwykłym głupkiem, był świadomy instytucjonalnych oszustw funkcjonujących w swoim kraju (emisja pieniądza czy federalny podatek dochodowy).
Daly nie mógł wypełnić swoich zobowiązań i bank przystąpił do egzekucji swoich należności z nieruchomości zabezpieczonej hipoteką. Dla dłużnika oznaczało to odebranie całego majątku i społeczną deklasację.
Daly zakwestionował uprawnienie banku do prowadzenia egzekucji argumentując że bank, udzielając mu kredytu/pożyczki, nie dał nic wartościowego w zamian, czego pozyskanie dla banku wiązałoby się z jakimkolwiek wysiłkiem (tak tłumaczę termin „consideration”). W prostszym języku: Daly twierdził że bank stworzył „ex nihilo” pieniądze które pożyczył. Daly teraz musi oddać bankowi swój majątek bo nie jest w stanie oddać z nawiązką stworzonych przez bank pieniędzy.
Zgodnie z common law bank nie jest uprawniony do prowadzenia egzekucji jeśli sam nie przedstawił w umowie owego „consideration”. Sędzia rozpatrujący tą sprawę miał więc rozstrzygnąć czy First National Bank rzeczywiście w ramach umowy kredytu/pożyczki dał do dyspozycji dłużnikowi „consideration” czy też stworzył „ex nihilo”, bez żadnego wysiłku coś co funkcjonuje jako pieniądz a teraz żąda realnej nieruchomości ponieważ owych pienidzy dłużnik nie był w stanie zwrócić.
Dotarcie do Prawdy w tym włanie wycinku rzeczywistości było zadaniem sędziego Williama Drexlera. Sędzia Drexler przesłuchał nawet prezesa banku, p. Morgana, który potwierdził wersję dłużnika i poinformował że 14 tys. dolarów zostało stworzone zapisem księgowym w momencie postawienia środków do dyspozycji dłużnika. Wcześniej tych pieniędzy nie było a ich stworzenie nie wymagało od banki żadnego wysiłku poza zorganizowaniem i administrowaniem systemu zbiorowej hipnozy. Skoro bank nie przedstawił „consideration” to kontrakt ten był z mocy prawa nieważny i na podstawie takiej umowy nie można było oczywiście prowadzić egzekucji z majątku dłużnika.
Taki był właśnie wyrok. Teraz nie potrafię dotrzec do tej informacji, lata temu jak to zagadnienie studiowałem to dowiedziałem się że sędzia Drexler zginął w wypadku kilka miesięcy po wydaniu tego feralnego wyroku.
Ten casus przedstawiam dla uświadomienia w jakim świecie żyjemy.
Na pewno uświadamianie publiczności w sprawie rabunku prowadzonego przez system finansowy ma wielki sens. Żyjemy w społeczeństwie strasznych tumanów. Tysiąc czy pięćset lat temu samo istnienie instytucji lichwy powodowało oburzenie nie tylko prostych ludzi ale także spotykało się z oporem pewnych organów władzy. Dzisiaj (prawie) wszyscy uważają lichwę za całkowicie uzasadnioną. Uświadamianie publiczności należałoby zacząć od podstaw. Nie wiem czy to się uda bo oni wszyscy są zahipnotyzowani telewizorem i generalnie żydomediami, które warunkują ich na bezwzględną akceptację Systemu.
Na koniec pozwolę sobie pospekulować na temat ewentualnego wyroku w tej sprawie Trybunału Kapturowego. Załużmy że Wasza inicjatywa zakończy się sukcesem i znajdziecie kogoś kto złoży wniosek w tej sprawie do Trybunału.
Gdybym był sędzią to uznałbym że rzeczywiście Konstytucja nadaje prawo tworzenia pieniądza bankowi centralnemu. Prawo bankowe zaś mówi że NBP moe tworzyć tylko znaki pieniężne.
To nie jest jednak problem. Co to jest pieniądz? Tutaj przywołalbym opinie faryzeuszy z których każdy będzie kłamał co innego.
Faktycznie istnieje mechanizm kreacji pieniądza przez system bankowy, (także albo przede wszystkim prywatne) banki tworzą coś co służy jako pieniądz. Czy oznacza to jednak bezpośrednie naruszenie art. 227.1. Konstytucji 3RP?
Wcale tak być nie musi. Banki w ramach mechanizmu kredytowego tworzą substytut pieniądza który wypełnia pewne (nawet jak wszystkie – to co?) funkcje pieniądza. To jest jednak, z formalnego punktu widzenia, substytut pieniądza a nie pieniądz sensu stricto. Pojęcie „substytutu pieniądza” funkcjonuje w nauce finansów i uczynni faryzeusze podpowiedzą to Trybunałowi. Dlatego nie ma sprzeczności pomiędzy art. 227.1. Konstytucji a art. 4 Ustawy o NBP.
Podsumowując: banki tworzą substytut pieniądza uważany za pieniądz przez profanów. Nie jest to jednak pieniądz w rozumieniu art. 227.1. Konstytucji 3RP.
Odwołam się jeszcze do przeszłości aby wykazać cierpliwość papieru. Lata temu Trybunał Kapturowy wydał wyrok w sprawie spędzania płodów. Trybunał długo deliberował po czym stwierdził że spędzanie płodów jest niezgodne z Konstytucją, dokładnie z art. 2 tejże. Art 2 mówił że „Rzeczypospolita Polska jest państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. To dlatego spędzanie płodów jest w Polsce nielegalne.
Aspekt merytoryczny tej sprawy w ogóle nie ma tutaj znaczenia. Teraz zresztą płody spędza się łatwo dostępnymi tabletkami bez pośrednictwa rzeźnika.
Czy mityczny ustawodawca przewidywał, ustanawiając art. 2 Konstytucjiw takiej treści, że tym zapisem zakazuje również spędzania płodów?
Papier jest cierpliwy a wyobraźnia i hucpa talmudystów nie mają granic.
Pingback: IV Sejmik Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych | Pekok Antylichwiarz
„wszyscy są zahipnotyzowani telewizorem”
Tymczasowa hipnotyzacja
Warte przypomnienia: jak krol uciekal to poszlo z nim
na wygnanie kilku ale gdy wrocil to wygnanych byly
tlumy; nawet ateisci musieli przyznac, ze nastapilo
cudowne rozmnozenie zwolennikow.
Jak panujaca wladza sie zmieni to z nia i poparcie gawiedzi bez wzgledu na telewizyjne hipnotyzacje.
Oczywiscie hipnotyzacja ma swoja moc ale bez przesady
nie jest ona uswiecona droga do tronu.
Tak jest na ziemskim podole i w niebie. Pismo Swiete mowi, ze tchorze nie wejda do nieba.
Demokratyczna mantra zawsze glosi, ze wiekszosc ma racje i moc.
Kiedys Solzenicyn powiedzial, ze Zachod stracil
odwage; to jeszcze nie oznacza, ze przybylo jej Wschodowi.
Banal: do odwaznych swiat nalezy. A wiec odwaga jest
droga do wladzy. Zdobycie wladzy to jedno lecz jej utrzymanie
to nawet wazniejsze. Odwazni maja wrodzona slabosc, w
swej naiwnosci poddaja sie wolaniom, ze ich wladza nalezy sie dzielic. (tj. wymiec krew za placze)
Moze tym razem bedzie inaczej chociaz przez dluzsza chwile.
@ Chutor
Oczywiście ma Pan rację. Częściowo.
Publiczność jest zahipnotyzowana i to można łatwo zmienić. Wystarczy, tak jak w bajce, krzyknąć: „król jest nagi!”. Tłum, ze swojej istoty jest konformistyczny, ale swoje myśli.
Niemnie aby krzyknąć w przestrzeni publicznej, trzeba mieć dostęp do żydomediów. Gang który kontroluje pejsbuka, youtube czy cokolwiek, doskonale o tym wie. Dlatego NAPRAWDĘ niezależny i krytyczny głos raczej tam się nie przemknie. W każdym razie nie przemknie się na tyle aby stanowić zagrożenie.