Source: http://aferyprawa.eu/Interwencje/Malbork-Prokurator-apelacyjny-i-prezes-gdanskiej-okregowki-pracodawca-dla-Prokuratora-Generalnego-i-Sadu-Najwyzszego
Timestamp: 2018-02-24 12:10:06
Legal References Found: art. 329
 art. 465
 art. 42
 art. 297
 art. 305
 art. 42
 art. 54
 art. 1
 art. 3
 art. 4
 art. 25
 art. 34
 art. 4
 art. 8
 art. 30
 art. 3
 art. 4
 art. 5
 art. 2
 art. 7
 art. 4
 art. 12
 art. 45
 art. 35

Document Content:
Aferyprawa - Malbork. Prokurator apelacyjny i prezes gdańskiej okręgówki „pracodawcą” dla Prokuratora Generalnego i Sądu Najwyższego.
Aferyprawa.com Interwencje Malbork. Prokurator apelacyjny i prezes gdańskiej okręgówki „pracodawcą” dla Prokuratora
opublikowano: 24-09-2011
Geneza sprawy.
W dniu 31.01.2003 r. został zamordowany mój syn Piotr. Sprawcy zbrodni zabójstwa nie zostali osądzeni i ukarani, ponieważ postępowanie karne zostało skutecznie udaremnione przez sędziego Sądu Rejonowego w Malborku w porozumieniu z adwokatem, któremu odpłatnie (1615 zł – tyle zażądał) udzieliłem pełnomocnictwa do reprezentowania mnie przed sądem z uwagi na ostrożność procesową oraz fakt, iż nigdy wcześniej nie miałem styczności – w znaczeniu negatywnym z polskim wymiarem sprawiedliwości. Innymi słowy nie miałem zielonego pojęcia, na czym polega kontrola i obowiązek sądu rozpoznającego w trybie art. 329 § 2 w związku z art. 465 § 1 k.p.k. zażalenia na postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia i umorzeniu postępowania przygotowawczego – takiego dwa w jednym. Wówczas podejrzewałem, lecz nie miałem pewności ani dowodów, że sędzia sądu powszechnego może być zwykłym szubrawcem – art. 42 ust. 3 Konstytucji RP – prokurator i adwokat również.
Nie godząc się na bezkarne zabójstwo syna Piotra, w dniu 26.09.2005 r. zawiadomiłem Prokuratora Apelacyjnego w Gdańsku o popełnieniu zbrodni zabójstwa w dniu 31.01.2003 r. mojego syna oraz innych przestępstw ściganych z urzędu.
Aferyprawa - Gdańsk - Malbork Prokuratura i Bezprawie! lub Aferyprawa - MALBORK. Ojciec zamordowanego syna ujawnia, jak niezależni, lecz ubezwłasnowolnieni prokuratorzy i niezawiśli, lecz sprywatyzowani sędziowie okręgu gdańskiego udaremniają postępowanie karne.
Zgodnie z ustawą o prokuraturze zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności i ściganie przestępstw. Oznacza to tylko i aż, że prokurator, który otrzymał zawiadomienie o popełnieniu przestępstw działając na podstawie art. 297 § 1 pkt 1 k.p.k. miał obowiązek ustalić, czy zostały popełnione czyny zabronione i czy stanowią one przestępstwo oraz zgodnie z art. 305 § 1 k.p.k. niezwłocznie, a najpóźniej w terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia - wydać postanowienie o wszczęciu bądź o odmowie wszczęcia śledztwa. Tymczasem Prokurator Apelacyjny w Gdańsku ignorując obowiązujące prawo polecił przekazać złożone przeze mnie zawiadomienie o popełnieniu przestępstw do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku a następnie do Prezesa Sądu Rejonowego w Malborku, czyli do szubrawców – art. 42 ust. 3 w związku z art. 54 Konstytucji RP. Oczywistym jest, iż w trybie procesowym karnym i nie tylko domagałem się wydania postanowienia o wszczęciu bądź o odmowie wszczęcia śledztwa. Uczyniłem wszystko, co możliwe, aby uzyskać zagwarantowane w Konstytucji RP prawo do właściwego i niezawisłego sądu – bezskutecznie.
Sejm znowelizował ustawę i tym samym uchylił mi furtkę do sądu.
Moją bezsilność wobec bezczynności niezależnej prokuratury została zauważona przez naczelne organy państwa i być może okoliczność ta spowodowała, że Sejm RP mocą ustawy z dnia 20 lutego 2009 r. Dz. U. Nr 61, poz. 498 w sposób istotny znowelizował, czyli rozszerzył zakres stosowania - na postępowanie przygotowawcze - ustawę z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. (Dz. U. Nr 179, poz. 1843) Ustawa weszła w życie z dniem 01.05.2009 r.
Z uwagi na długą nazwę Ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki oraz krótką i zrozumiałą dla każdego treść tej ustawy – 19 artykułów – (nie dotyczy szubrawców) w dalszej części niniejszej publikacji w/w ustawę będę nazywał Ustawą o skardze na przewlekłość postępowania.
Ustawa o skardze na przewlekłość postępowania w art. 1 ust. 1 stanowi, że; Ustawa reguluje zasady i tryb wnoszenia oraz rozpoznawania skargi strony, której prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki zostało naruszone na skutek działania lub bezczynności sądu lub prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze.
Uprawnionym do wniesienia skargi w postępowaniu karnym jest strona oraz pokrzywdzony, nawet jeśli nie jest stroną, co wynika z art. 3 pkt 4 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania. Prawo takie wydaje się być logicznym w przypadku mojej sprawy tj. bezczynności prokuratury.
Natomiast sądem właściwym do rozpoznania skargi, jeżeli skarga dotyczy przewlekłości postępowania przygotowawczego, to zgodnie z ustawą; właściwy do jej rozpoznania jest sąd przełożony nad sądem, który byłby właściwy rzeczowo do rozpoznania sprawy.
Tak stanowi art. 4 ust. 5 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania. Zatem, jeżeli złożone przeze mnie w dniu 26.09.2005 r. zawiadomienie o popełnieniu przestępstw między innymi dotyczyło popełnienia zbrodni zabójstwa, to zgodnie z art. 25 § 1 pkt 1 i art. 34 § 1 k.p.k. sądem właściwym rzeczowo do rozpoznania sprawy byłby sąd okręgowy. Oznacza to, że sądem właściwym funkcjonalnie do rozpoznania skargi na przewlekłość postępowania przygotowawczego w rozumieniu art. 4 ust. 5 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania jest sąd przełożony nad sądem okręgowym tj. sąd apelacyjny.
Istotnym w sprawie jest fakt, że zgodnie z art. 8 ust. 1 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania – sąd rozpoznaje skargę w składzie trzech sędziów.
Żaden przepis tej ustawy nie stanowi, że sądem właściwym do rozpoznania skargi jest sąd odwoławczy, o którym mowa w art. 30 § 2 k.p.k. i który to sąd również orzeka w składzie trzech sędziów.
Skarga do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Pismem z dnia 23.01.2010 r. na podstawie art. 3 pkt 4, art. 4 ust. 5 i art. 5 ust. 4 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku za pośrednictwem Prokuratora Apelacyjnego w Gdańsku wniosłem skargę na bezczynność Prokuratora Okręgowego w Gdańsku w sprawie złożonego przeze mnie w dniu 26.09.2005 r. w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku zawiadomienia o popełnieniu przestępstw ściganych z urzędu.
W tym miejscu przytaczam treść art. 2 ust. 2 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania, przepis ten jest kierowany do sądu rozpoznającego skargę i stanowi, że;
Z tego powodu moja skarga na bezczynność prokuratury została zapisana na trzech stronach formatu A 4 i zawierała 16 załączników na 32 kartach.
Mega przekręt, czyli oszustwo prokuratora apelacyjnego.
W prokuraturze obowiązują różne mniej lub bardziej znane zasady. Jedną z nich jest zasada dewolucji, która uprawnia prokuratora przełożonego do wykonania czynności prokuratora podwładnego. Natomiast przeciwną zasadą jest substytucja, która uprawnia prokuratora przełożonego zlecenie wykonania czynności prokuratorowi podwładnemu.
Prokurator apelacyjny nie zauważając, iż w prokuraturze obowiązuje również zasada indyferencji tj. brak różnicy – obojętność, który prokurator wykona daną czynność i pismem AP I Dsa 7/10/Gk z dnia 29 stycznia 2010 r. poinformował mnie uprzejmie, że moją skargę z dnia 23.01.2010 r. na bezczynność Prokuratora Okręgowego w Gdańsku adresowaną do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku przekazuje Prokuratorowi Okręgowemu w Gdańsku – celem niezwłocznego nadania jej biegu zgodnie z art. 7 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania.
Gdy zapoznałem się z tym pismem spokojnie i z nadzieją oczekiwałem, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyda korzystne dla mnie orzeczenie. Bowiem z pisma prokuratora apelacyjnego wynikało, iż mając wątpliwości, co do niektórych kwestii, to Prokurator Apelacyjny w Gdańsku nie miał wątpliwości, że sądem właściwym do rozpoznania skargi w rozumieniu art. 4 ust. 5 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania, jest Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Zwłaszcza, że do skargi z dnia 23.01.2010 r. załączyłem dowody z dokumentów – zał. 13 i 14, które jednoznacznie wskazywały, że w dniu 31.01.2003 r. mój syn Piotr został zamordowany.
Sąd niewłaściwy rozpoznał skargę i pozostawił bez rozpoznania – takie dwa w jednym.
W dniu 30 marca 2010 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku V Wydział Karny Odwoławczy doręczył mi postanowienie z dnia 25 marca 2010 r. Sygn. akt V S 17/10/P, którego treść sentencji można określić jednym zdaniem – głupota.
Okazało się bowiem, że Sąd rozpoznał skargę i jednocześnie pozostawił skargę bez rozpoznania.
Postanowienie to wyjaśnia, w jakim celu Prokurator Apelacyjny w Gdańsku był uprzejmy poinformować mnie abym spokojnie i cierpliwie czekał na orzeczenie sądu właściwego, który z pewnością merytorycznie rozpoznałby moją skargę i wydał jedno z dwóch orzeczeń, o których mowa w art. 12 ust. 1 i 2 Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania.
Postanowienie to dowodzi również, iż Sąd Okręgowy w Gdańsku nie jest sądem niezależnym, o którym mowa w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Niezależny Sąd w sprawach karnych w demokratycznym państwie prawnym ma odwagę działając z urzędu na podstawie art. 35 § 1 k.p.k. badać swą właściwość, a w razie stwierdzenia swej niewłaściwości przekazuje sprawę właściwemu sądowi.
Oczywistym jest, iż pozostawienie mojej skargi bez rozpoznania nie jest orzeczeniem sądu wydanym na podstawie Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania, co oznacza, że nie ma żadnego rozstrzygnięcia sądu w mojej sprawie.
Prezesi Sądu Okręgowego i Apelacyjnego w Gdańsku tak potraktowali tą sprawę.
Prezesi Sądów nie zauważyli, że postępowanie prowadzone na podstawie Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania nie jest postępowaniem w pierwszej ani drugiej instancji. Jest to postępowanie szczególne prowadzone na podstawie szczególnej ustawy, która autonomicznie reguluje zasady wnoszenia oraz rozpoznawania skargi.
Gdyby Państwo Prezesi Sądów byli uprzejmi zapoznać się z całym uzasadnieniem choćby tego postanowienienia Sądu Najwyższego Postanowienie SN > IV KZ 9/05 > Izba Karna > Orzecznictwo Sądu Najwyższego > Prawo.Money.pl to prawdopodobnie powzięliby wiadomość, iż tylko orzeczenia i inne rozstrzygnięcia sądu wydane na podstawie Ustawy o skardze na przewlekłość postępowania i określone w tej ustawie – nie podlegają zaskarżeniu.
Sprawą zainteresowałem Ministra Sprawiedliwości Pana Krzysztofa Kwiatkowskiego. Jednakże Pan Minister Sprawiedliwości najprawdopodobniej nie lubi wszelakich brudów, a że sprawa jest śmierdząca - więc umył ręce.
Ponieważ zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności, wydaje się być naturalnym i oczywistym, że organem właściwym do załatwienia tej sprawy będzie Prokurator Generalny Pan Andrzej Seremet, do którego skierowałem stosowny wniosek. Mam nadzieję, że Pan Prokurator Generalny nie dopuści do przedawnienia niektórych czynów karalnych. (art. 10 § 1 i 2 k.p.k. zasada legalizmu)
Lech Łosicz - ojciec zamordowanego syna Piotra.
Aferyprawa - MALBORK. Ojciec zamordowanego syna ujawnia, jak niezależni, lecz ubezwłasnowolnieni prokuratorzy i niezawiśli, lecz sprywatyzowani sędziowie okręgu gdańskiego udaremniają postępowanie karne.
Malbork.Majstersztyk, czyli idiotyzmy Prokuratora Rejonowego Waldemara Zduniaka i jego "pacynek" w tuszowaniu zbrodni zabójstwa.
27-09-2011 / 17:21
Jak czytam, to dla polskich prokuratorów zabójstwo i samobójstwo to jedno i to samo. Jakoś ostatnio wiele osób w co najmniej dziwne sposoby popełniają samobójstwa wbrew prawom fizyki, za to zgodnie z prawami sądowymi.
~czlowiek w POtrzasku
27-09-2011 / 05:27
www.youtube.com/watch?v=m-mpPZJSyu4&feature=channel_video_title to jest dowód, że za misia w klatce można zostać skazanym w sądzie karnym we Wrocławiu a za zamurowanie człowieka.....nagrody MSWiA i magistracie.
~wroclawski terrror
27-09-2011 / 05:24
www.youtube.com/watch?v=Sqr0HCmwhsc&feature=channel_video_title
~Salomon Slawomir Wrocław
25-09-2011 / 16:58
u mnie zamordowano ojca uderzeniem w głowę. W tym samym dniu dwóch prokuratorów napisało 1/ że spadł ze schodów 2/że pod samochód. W dniu zabójstwa w 1996r. zamurowano nasze mieszkanie z moją rodziną w środku dec. prezydenta teraz ministra Bogdana Zdrojewskiego wmeldowując do mojego mieszkania ordynatorkę szpitala MSWiA. Do dzisiaj jestem zamurowany w mieszkaniu z moją firmą i rodziną. Ale... Do dzisiaj zamiast naprawić szkodę i fałszerstwo "układ" kradnący mieszkania z substancji majątku gminy / teraz już moi sąsiedzi/ zrobili do tej pory czary mary . I tak: 1. rozbito mi rodzinę i zastraszono moją żonę stomatolog, której nie dano kontraktów z NFZ, Przegrałem firmę z firmą nie istniejącą w 2 instancjach sądów Wrocławia reprezentowaną przez moich studenckich kolegów tj Maćka Kaczmarskiego KRD.pl krajowy rejestr długów, adw. Koksztysa, Straciłem posiadłość ok 10 mln. Czekałem czekałem pisałem nawet do 460 posłów / 100 senatorów - imiennie , kardynała Gulbinowicza - i nic. Jednak odniosłem sukces. Dożyłem dnia dzisiejszego i ujawniam twarze oprawców, fałszerzy, zabójców. Rozpoczynam procesy sądowe by zarchiwizować ten ciąg terroru. Dzisiaj widzę, że nie jestem sam. Internet nas łączy i wzmacnia jako grupę społeczną. Katastrofa ekonomiczna nadeszła więc czas " nagrodzić" kogo trzeba.