Source: http://www.konstruktorbudowlany.fora.pl/prawo-i-przepisy,47/rozporzadzenie-w-waznej-sprawie-w-tk-10-stycznia,13225.html
Timestamp: 2018-12-11 13:01:50
Legal References Found: art. 65
 Art.47
 art. 146
 art. 100
 art. 7

art. 304
 art. 304
 art. 304

Document Content:
Rozporządzenie w ważnej sprawie w TK 10 stycznia - Konstruktor budowlany
Rozporządzenie w ważnej sprawie w TK 10 stycznia
Wysłany: Czw 10:27, 04 Sty 2018 Temat postu: Rozporządzenie w ważnej sprawie w TK 10 stycznia
Związku z rekonstrukcją rządu przeniesiono na 7 lutego 2018
Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Śro 10:50, 10 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Wto 20:47, 09 Sty 2018 Temat postu:
Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Wto 21:19, 09 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Śro 14:35, 07 Lut 2018 Temat postu:
Wyrok nie mógł być inny. Określanie zakresu działalności zawodowej przyznanej jakiejś grupie osób jest możliwe tylko w ustawie. Nie może o tym decydować ministerstwo zasłaniając się podpisem ich aktualnego kierownika.
A już pójściem po bandzie jest dodanie specjalności przez specjalistów z ministerstwa.
Teoretycznie jednak przez 12 miesięcy można wydawać uzurpatorskie specjalności. Tak przynajmniej rozumiem stwierdzenie, że dotychczasowe przepisy a więc i rozporządzenia obowiązują nadal.
Nie rozwiązuje to jednak podstawowych kwestii co się stanie jak pojęcia zakres wydziału architektury i zakres wydziału konstrukcji politechnik krajowych zostaną wrzucone w ustawy.
Wysłany: Pon 9:45, 12 Lut 2018 Temat postu:
O, trzeba pisać do Izby żeby zmienili treść uprawnień .
Wysłany: Wto 19:05, 13 Lut 2018 Temat postu:
Za rok od daty ogłoszenia czyli 12 lutego przestaje obowiązywać art 16 na który powołuje się ministerstwo twierdząc, że to oni są specjalistami w dziedzinie ograniczania dostępu do zawodu a nie posłowie.
Oczywiście nie byłoby problemu gdyby artykuł był rozumiany jako prawo ministra do ograniczania zakresu działalności jaki przyznano na wyłączność pewnemu samorządowi w ustawie. Ale kto tam by wyszedł poza myślenie z okresu PRL.
Już jest nieważne. Orzeczenia TK są ostateczne. Póki co w tym roku nie będzie dwóch sesji na uprawnienia, a wszystkie pozostałe wydane na podstawie tego rozporządzenia idą do wymiany. Kupa roboty, ale mają czas z dwóch sesji. Wierze, że dadzą radę.
Ostatnio zmieniony przez senmil dnia Wto 22:27, 13 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Wysłany: Śro 13:14, 14 Lut 2018 Temat postu:
Ok znajomego z prośbą o publikację na forum.
Szanowni Przedstawiciele Izb
W związku z likwidacją elementu upoważnienia dotyczącego określania przez Ministra zasad ograniczenia prawa wykonywania zawodu w akcie o randze niższym niż ustawa na mocy wyroku z 7 lutego 2018r który to wyrok jest oczywistym elementem realizacji "Manifestu inżynierów" - jako jeden z współczłonków i autor części wystąpienia w którym zwróciliśmy się z prośbą do Sejmu RP o podjecie działań mających na celu zmianę oraz doprowadzenie obowiązujących przepisów do logicznego i prawidłowego stanu
1)	Uchylenie obowiązującej treści rozporządzenia w sprawie samodzielnych funkcji technicznych z powodu zawartych w nim zapisów wprowadzających nierówność i ograniczenia swobody wykonania zawodu i uregulowanie ( w myśl wykładni art. 65 ust.1 Konstytucji ) spraw ograniczeń funkcji technicznych i wyjątków od swobody wykonywania zawodów: architekta, inżyniera i urbanisty w drodze odrębnych ustaw dedykowanych.
2)	Stworzenie od podstaw rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, odwzorowanie obowiązujących już wiele lat schematów sposobu wykonywania tej dokumentacji oraz zaznaczenie w wyraźniejszego podziału na część architektoniczną i budowlano-konstrukcyjną &#x201E;projektu budowlanego&#x201D;
3)	umożliwienia projektowania architektonicznemu każdemu absolwentowi stosownej uczelni kierunkowej lub pokrewnej i nadania praw do weryfikacji poprawności projektów inżynierom budownictwa, posiadających uprawnienia w specjalności konstrukcyjno &#x2013; budowlanej bez ograniczeń, również w zakresie projektów zagospodarowania terenu dla budynków przemysłowych, magazynowych i gospodarczych bez ograniczeń kubaturowych.
4)	wprowadzenie zapisu umożliwiającego zdobycie uprawnień do projektowania w specjalności architektonicznej bez ograniczeń przez inżynierów budownictwa, po odbyciu odpowiednio wydłużonej praktyki (zgodnie z Dyrektywą 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005r., Art.47 pkt 2).
5)	Wprowadzenie uprawnień do nadzorowania robót budowlanych dla architektów i studentów kierunków pokrewnych - po odbyciu przez nich praktyki - stosownej i proporcjonalnej do deficytów nabywanej w trakcie studiów wiedzy.
A aspekcie ogólnym w związku z powyższym dostrzegam tylko dwa problemy.
Pierwszym z nich jest fakt rozwiązania sprawy upoważnienia niemniej z chwilą wygaśnięcia części normy następuje konieczność zapytania - od czego są właściwie inżynierowi i architekci. Czym mają się zajmować bo tego "precyzyjnie" nie określa żadna ustawa.
Wielu waszych członków wykonuje pracę prawidłowo. Niestety bazując na działalności grupy "domy bez błędów" stworzonej w celu poprawy polskiego budownictwa stwierdzam że wielu partaczy na potęgę.
Liczne błędy systemowe wskazują iż spory odsetek waszych członków nie umie zaprojektować złożonego obiektu budowlanego poprawnie. Dzieje się to tak albo z "partactwa wrodzonego" czyli ogólnej nieumiejętności wykonywania poprawnie pracy albo z realizacji obiektu "bez uprzedniego doświadczenia".
Świadom powyższego muszę zauważyć iż uprawnienia bez ograniczeń nadawane są przedwcześnie osobom nie potrafiącym projektować niektórych obiektów. Powyższe naraża sektor budowlany na tworzenie dzieł wadliwych i wymaga wskazania kiedy architekt i inżynier osiąga biegłość w projektowaniu co pozwala określić go jako "wszechstronnego".
Z pewnością nie jest to po kilku projektach jakie sprawdzacie na komisji.
Z drugiej strony ograniczenie jakie wprowadziliście jest haniebne. Lobbing Polskiej Izby Architektów RP u ministra Janusza Żbika w sprawie pozostawienia ograniczenia "kubatury i funkcji terenu - zabudowy zagrodowej" był aż nadto widoczny.
Warunkowe wydanie upoważnienia ( posiadam ten dokument ) oraz podpisanie rozporządzenia które utrzymuje "ograniczenia" zawodu w ostatnich dniach pracy Minister Elżbiety Bieńkowskiej bo lobbing mógłby nie zostać zrealizowany stanowi "obrazę" prawa do swobody zrzeszania się.
W ramach tej obrazy Polska Izba Architektów RP świadomie ogranicza prawo wykonywania zawodu absolwentom kursu podstawowego na uczelniach. Mimo tego że ludzie ci latami doskonalą swoją nienabytą na studiach wiedzę w profesjonalnych pracowniach projektowych.
Zapomnieliście też o pracujących na naszym rynku do 2005r technikach architektury którzy kreślą projekty równie długo.
Wstyd i Hańba szanowni państwo. Prosi się o delegalizację waszego stowarzyszenia z powodu dyskryminacji absolwentów. Obecny lobbing w sprawie treści projektu ustawy o architektach, inżynierach budownictwa oraz urbanistach opracowany w dniu 1 września 2017r w sposób czytelny pokazuje do czego dążycie.
Brak prawa wykonywania zawodu to też "ograniczenie". A tego absolwentom uczelni czynić nie wolno.
Oni też mają miano "architekta". W tytule inż. arch. Szanowni Państwo i żadnym słowem prawa tego nie zmienicie.
Co do działania Izby Inżynierów Budownictwa kieruje również kilka słów które proszę abyście przyjęli z otwartym umysłem.
Wyrokiem K 39/15 z 7 lutego 2018 r zapewniliście sobie to że nie możecie przeprowadzić egzaminu w sprawie uprawnień ograniczonych aż do momentu wprowadzenia nowych przepisów.
Wiecie - zapomnieliście o skutku prawnym. Załatwiliście sobie konieczność usunięcia ze swoich szeregów osób o uprawnieniach ograniczonych gdyż podstawa prawna decyzji które izba wydała tym osobom jest niekonstytucyjna.
Decyzje takie w myśl art. 146a KPA
Będziecie Wy jako izby egzaminować te osoby ponownie? Czy zastanawialiście się jaki to odsetek waszych członków. Potężny szanowni Państwo.
W mojej ocenie dwustopniowy system uprawnień w tym kraju się nie sprawdził. I nie sprawdzi się nigdy. Nie sprawdzi się też z powodu art. 100 ustawy Prawo budowlane który jest dupochronem dla wasz wszystkich zarówno inżynierów jak i architektów.
A oraz niskiej odpowiedzialności faktycznej za błędy oczywiste odpowiada obecnie Kodeks Cywilny i brak oceny ryzyka pracy osoby zaufania publicznego w sektorze budowlanym.
Pomimo szacunku dla wielu kolegów którzy nie mają klauzuli opt-out. Pomimo braku takiej klauzuli u asystentów zapierdzielają oni kosztem życia osobistego po wieczorach, nocach. Od 5.30 do 22.00 czasami. Średnio pracuje się na budowie 6 dni po 10 godzin. W skrajności 5 po 12 i 1x8 czyli do 68 w tygodniu. Czasami jak trzeba więcej. W biurach praca po 10 godzin staje się normą. Tylko szanujący swoje zdrowie regulują ją do 40 tygodniowo.
Ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej reguluje lekarzom czas pracy i czas odpoczynku. Wy nawet tego nie potraficie w swoich przepisach uregulować.
To tabu. Liczba projektów jakie wykonuje osoba, liczba budów na których pracuje jednocześnie, liczba nadzorów, liczba komisji zdawczo-odbiorczych. Wszystko ciągnie się latami za człowiekiem i jak to rzekł jednej minister "możecie pracować więcej" niż 40 godzin tygodniowo.
To jakie projekty wykonuje człowiek, od kogo się uczy, jak powstaje u niego doświadczenie nie było przez was badane nigdy. Najważniejsze jak najszybciej posiadać papier który pozwala zarabiać "więcej" w zamian za odpowiedzialność. Niestety podobnie jak w przypadku drzew. Te kształtują się dobrze które rosną powoli.
Niektórzy z nas latami zbierają doświadczenie a mimo to nie ma wśród was studentów. Nie zrzeszacie ich jako asystentów projektantów, kierowników. Nie dajecie im możliwości szkoleń w waszych stowarzyszeniach.
Dlatego tez wasze izby są pozorem stowarzyszenia bo nazwy tych izb są zakłamane.
Izba Inżynierów Budownictwa nie zrzesza wszystkich inżynierów, zrzesza też techników budownictwa ale tego w swojej chlubnej nazwie już nie "zawiera" w odróżnieniu od PZITB.
Izba Architektów RP nie zrzesza tylko architektów z Rzeczpospolitej Polskiej. Nie trzeba mieć obywatelstwa polskiego aby być u was architektem. Potwierdzacie i ubezpieczacie też osoby które uprawnienia zdobyły w europie. O wykluczeniu absolwentów tj. inżynierów architektów i architektów krajobrazu z prawa zrzeszenia się w waszej izbie nie wspomnę.
I tak wielkie podziękowania dla Andrzeja Rocha Dobruckiego za wybitne zasługi dla rozwiązania po tylu latach i zabiegach problemu techników budownictwa i mistrzów budownictwa, którym aż do wprowadzenia nowych regulacji Polska Izba Inżynierów Budownictwa z powodu wyroku TK z dnia 7 lutego 2018r nie przeprowadzi już egzaminu i którym nie wyda decyzji o uprawnieniach ( z oczywistych powodów niekonstytucyjności podstawy prawnej decyzji )
Słowa te kieruje do Prezesa Izby Inżynierów Budownictwa, który nie znalazł odwagi moralnej aby z powodu tego do czego poprowadził a mianowicie za "poszkodowanie polskich wykonawców robót" w wyniku budowy osiedla Pod Fortem. Za samobójstwo jednego z nich który walczył o swoje słuszne prawa i nie wytrzymał tych wielu lat walki. Za pogardę dla niektórych spośród polskich wykonawcy robót budowlanych i zasłanianie się armią prawników oraz "przedawnieniem" czynu - trzyma się nadal "stołka".
Dla Pana informacji - mam każdy artykuł w sprawie "wydmuszki". Dla mnie okrył się Pan hańbą bo nie stanął Pan na wysokości zadania. Nie znalazł odwagi cywilnej aby nie zajmować eksponowanego stanowiska w Izbie. Wstyd i Hańba. I dlatego proszę aby przedawnienie za poważne szkody wyrządzone w budownictwie zostało dwukrotnie wydłużone tak aby nikt się za nim nie chował.
Za tolerowanie parodii uprawnień w waszym wykonaniu serdecznie dziękuje również prezydium IARP w tym jej obecnemu Prezesowi izby - Ryszardowi Grudzie - byłemu Wiceprezydentowi Gdańska, zapalonemu graczowi i miłośnikowi planowania przestrzennego.
Zacznijcie myśleć ludzie o Polsce a nie o własnych interesach korporacyjnych. Bo jesteście korporacją która nie myśli jak się "rozwinąć" i jak "pomóc" studentom w doskonaleniu zawodowym poprzez "zrzeszenie" wszystkich chętnych absolwentów uczelni architektonicznych.
Wiele moich uwag dotyczy również działalności rzeczników odpowiedzialności zawodowej w związku z tym że ograniczenie prawa wykonywania zawodu przestało być uregulowane. Zapis niekonstytucyjny to jak tu orzec o winie gdy nie wiadomo gdzie jest granica. Dziś już nie wiadomo co to pełne prawa i kiedy zaczynają się prawa ograniczone. To dopiero napiszą posłowie lub lobbyści tacy jak wy. Mam nadzieje że z głową.
Ja na waszym miejscu nie karał bym za przekroczenie uprawnień a za "nieprawidłowe" wykonywania zawodu. Nigdy bym nie karał za "przekroczenie" uprawnień w rozumieniu takim jakim jest brak papieru lecz poprzez takie działania do którego ktoś nie mają legitymacji doprowadził z skutkiem popełnienia "przestępstwa" działania na szkodę.
Skupcie się na "działaniu na szkodę".
A teraz do wszystkich drobny wyrzut sumienia.
Spośród was rekrutują się tacy co nadzorują działalność kolegów. Rekrutacja prowadzi do działania w oparciu o prawo ale co to za prawo. Inżynierowie w specjalności sanitarnej nie posiadają ani informacji o zbiorze norm na podstawie których projektuje się wodociągi i sieci kanalizacyjne ( brak aktu wykonawczego do art. 7 ust. 2 pkt. 2 Prawa budowlanego ) nie przeszkadza pracować. Budujemy zgodnie z znanymi nieobowiązującymi nas normami
Odbieramy to choć "zakryte" i jest pięknie chociaż Minister Budownictwa wie o co mi chodzi. Państwo w Państwie. Dąbrowa Górnicza. Magistrala wodociągowa i sławny wyrok nakazu rozbiórki budynku "rozbudowanego" nad magistralą wodociągową fi 700 mm o nieuregulowanym stanie prawnym ( z nakazem usunięcia z nieruchomości wykonanym w drodze egzekucji wyroku, wykonania zastępczego ) z działki obywateli naszego kochanego kraju.
A norm odległości od zabudowy z powodu ryzyka i zasad eksploatacji nadal "brak" w jednym akcie. Nie ma tego nawet w warunkach technicznych Panie Ministrze .
Co do P.O GINB słowa dwa - wstyd i hańba.
Pokazuje Pani pracownikom wiele razy przykład nie działania WINB Mazowieckiego, i tego PINB który mu podlega a który nie funkcjonuje prawidłowo. Dowodu przestępstwa jednego z byłych inspektorów Pani . Sławnego również z programu Państwo w Państwie z powodu zrobienia sobie z urzędu biuro oferowania nieruchomości.
Tak żeby nie być gołosłownym przedstawiam wam przykład banalny gdy pomijając sztukę celem oszukania słowami faktów potwierdza się że jeden budynek to 3 obiekty.
To kłamstwo co krótkie nogi ma - wstyd i hańba że ja jako osoba prywatna, bloger muszę napominać organ że działa wbrew prawu. Gorzej jak organ kryje swoją bezczynnością przestępców i osoby które nie wykonują swoich powinności w organie prawidłowo.
art. 304 § 2 KPK
Pisma od Sądu, GINB i WINB w sprawie tego że ( art. 304 § 1 KPK ) i mogę sobie zgłosić wiem porażają w zakresie niedopełnienia obowiązku.
A te przestępstwa "banalnie proste" bo jak może być dobrze jak architekt nie umie określić liczby projektowanych obiektów. On wie jak ominąć zapisy prawa i wie kto mu w tym pomoże.
Tak rodzi się mafia deweloperska w których niektórzy z członków izb są po uszy umoczeni. Nie dbacie o standardy i ocenę co zrobić gdy całe osiedla są niezgodne z planem miejscowym, grunty pod budynkami nie wykupione lub błędu powodują gigantyczne koszty których ubezpieczenie nie pokryje.
Jak ma to działać jak prostego naruszenia powagi wykonywania zawodu nie potraficie osądzić. Akta spraw zalegają miesiącami w NSA - świętej krowie która odpisuje że nie jest od "zgłaszania przestępstw".
Zapominacie wszyscy o potrzebie redukcji partaczy na rzecz dobrego planowania i projektowania oraz wykonawstwa. Jak ten sektor ma działać jak pełen jest krętaczy których się nie stawia na "dywanik" i którym się nie "dziękuje".
DO P.O. GINB
Jest Pani w tej sytuacji że ja wszystko udowodniłem i fakt zwrócenia się Wojewódzkiego Inspektora Geodezji i Kartografii o uchylenie pozwolenia i fakt tego co w tym wystąpieniu do WINB napisał a czego urzędnik nie odczytał. I fakt że dokumenty krążyły w WINB wiele razy i kilka razy oddalano skargi na działanie organu pomimo oczywistych dowodów przestępstw popełnionych w organie.
Kto to kuźwa odebrał, kto kontrolował. Jak odebrała to straż pożarna która ma we wniosku kontrolnym 3 budynki a twierdzi że to jeden?
I nie piszcie mi o prokurator bo jest w stopce, zamiata pod dywan jak może bo mogła w tej sprawie powstrzymać dewelopera od sprzedaży lokali. A teraz ponad 30 rodzin siedzi w domach i co im zrobicie? Nic nie zrobicie. Chcecie rozbierać bo niezgodne z planem miejscowym?
A może tych przestępstw tam jest więcej tylko wam się nie chce tego badać.
Jak przy tak prostym problemie rozmawiać z wami o nowej klasyfikacji zawodu, trójstopniowych uprawnieniach w których ostatnie trzecie nie są "bez ograniczeń" tylko w nieograniczone w "zakresie".
Jak przy tym rozmawiać z wami o nowej klasyfikacji obiektów, nowych aspektach budowy projektów, sposobu kontroli, funkcji nadzoru budowlanego w całym procesie badania sposobu prowadzenia robót budowlanych.
Jak przy tym rozmawiać z wami o odpowiedzialności zawodowej i większej powadze gdy nieodpowiedzialny jest Prezesem Izby Inżynierów Budownictwa a IARP lobbuje latami swoją "zagrodówkę".
Opamiętajcie się i miejcie na uwadze - art. 304 § 2 KPK
Wymienił Pan wiceministra - może nowy jest mądrzejszy i będzie miał czas pogadać osobiście tyle ile trzeba. Z Żuchowskim rozmawiałem o niczym tylko 5 minut. Bez efektu systemowego.
Moje propozycje mogę przedstawić tylko osobiście w kontekście całego rozwiązania systemowego. Wysyłać wam tego nie będę. Jeszcze na głowę nie upadłem aby lata swojej pracy oddawać w treści maila.
Wysłany: Śro 15:56, 14 Lut 2018 Temat postu:
Temat uprawnień i dyskryminacji inżynierów budownictwa w projektowaniu obiektów kubaturowych jest mi bliski i wciąż aktualny.
Jestem ciekaw czy nowe ministerstwo odpowiedzialne za budownictwo tak jak poprzednie będzie bezkrytycznie kopiować projekty IARP i podawać jako swoje (nie chodzi tu tylko o uprawnienia) czy może jednak wreszcie posłuchają Inżynierów odpowiedzialnych za 95% inwestycji w Polsce, może ktoś z ministerstwa zada sobie trud i sprawdzi jak to wygląda w innych cywilizowanych krajach, może wreszcie ktoś pochyli się nad historią uprawnień budowlanych w Polsce.
Ciekawie się to zapowiada, mam nadzieje, że temat ten wreszcie trafi na uczciwych i mądrych decydentów.
Duża rola do odegrania PIIB (obecna postawa Izby oraz Prezesa daje nadzieję) i wszystkich, którym temat dyskryminacji inżynierów budownictwa w projektowaniu budynków leży na sercu.
Wysłany: Śro 16:04, 14 Lut 2018 Temat postu:
Na PIIB nie ma co liczyć. Dostali od nas argumenty i się pod nimi podpisali, a z siebie to jak widać na przymus tylko robią. Zresztą przecież oficjalnie było mówione, że oni nie dbają o zakres kubaturówki i zrobią to, co IARP chce. Co widać po owocach. IARP nie odpuści. Chcą totalnego ograniczenia i wycofania uprawnień ograniczonych, szczególnie dla IBO. Do tego odebranie nam wykonawstwa "w zakresie architektury". I póki co realizuje to z chłodną konsekwencją.
Wysłany: Śro 16:37, 14 Lut 2018 Temat postu:
Tak jak kolega senmil mówi - nic dodać, nic ująć.
PIIB w obecnej formie nie zrobi nic (powtórzę to, dla tych co się łudzą - NIC) w zakresie lobbowanie na rzecz swoich członków, w szczególności wobec czynnych zawodowo młodych inżynierów. Pan Dobrucki co najwyżej stosuje jakieś zasłony dymne i pozorowanie działań, żeby móc na kolejnym wiecu klepania się z rówieśnikami po ramionach móc powiedzieć "Dzieje się, działamy!", ale nie idą za tym konkretne mierzalne wyniki.
PIIB nie zrobiło NIC w czasie niesławnej ustawy deregulacyjnej dla młodych inżynierów. A, przepraszam - zrobiła dokładnie to, co kazała im IARP.
PIIB nie zrobi NIC teraz, jeśli ich się walnie kijem nie pogoni.
PIIB nie zrobi NIC, dopóki w ich szeregach nie zaczną się udzielać MŁODZI członkowie, nie będący skażonych myśleniem niewolnika z epoki PRLu i wczesnych przemian ustrojowych.
PIIB obecnie to skamielina, z dziadkami, którym już nie zależy i nie mają ani siły, ani interesu, by zmienić status quo.
Ostatnio zmieniony przez Klinkier dnia Śro 16:40, 14 Lut 2018, w całości zmieniany 6 razy
Wysłany: Śro 21:31, 14 Lut 2018 Temat postu:
Przypomnę tylko, że to MY zrobiliśmy. To my stworzyliśmy Manifest, zbieraliśmy podpisy, pisaliśmy do organów i dzięki temu w zasadzie uzyskaliśmy likwidację zagrodówki, ale niestety później zadziałało co zadziałało i ktoś gdzieś dopisał ją ponownie. Przy okazji PIIB pozbyła się problemu oddając na rzeź swoich członków do wrogiej im izbie (to nie insynuacje, ale opieram się na przekazach prasowych przedstawicieli IARP, którzy wyraźnie pisali o ograniczeniu praw IBO). Także widzicie jaka siła tkwi w nas, ale trzeba chcieć i trochę czasu poświęcić na pracę pro publico bono.
Szczerze to, że uprawnienia budowlane istnieją od dawna wcale do mnie nie przemawia. W 1997 roku zagłosowałem na tak za nową konstytucją.
Zgodnie z tą konstytucją:
Są dwa warunki ograniczenia dowolnej działalności przynoszącej dochód niezbędny człowiekowi do życia w dzisiejszym świecie.
Pierwsze to to, że ograniczenie musi wynikać z decyzji 460 osób wybranych w bezpośrednich wyborach i zapisane w akcie prawnym
zwanym ustawą.
Drugą także bardzo ważną rzeczą jest to, że należy udowodnić (rozumiem że poprzez jakieś pisemne uzasadnienie w którym trzeba podać racjonalne wnioski) iż te ograniczenia są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.
A- tworzenie koncepcji dotyczących utworów architektonicznych
B- tworzenie opracowań w zakresie projektu architektonicznego (projektu służącego do budowy utworu architektonicznego) służących za podstawę do wydania decyzji administracyjnej
C- tworzenie innych opracować w zakresie projektu architektonicznego.
Opracowania w zakresie projektu architektonicznego to:
i inne niezbędne projekty
A - nie znam ograniczeń
B - należy uzgodnić (ustalić) z osobą zapisaną na listę architektów.
C - brak wiedzy
B - tworzyć (poza obiektami państwowymi jak drogi mosty itp) mogą tylko osoby będące na liście architektów, którymi są inżynierowie po kierunku Hochbau (architektur) z dwuletnim doświadczeniem w zakresie tworzenia tego typu opracowań lub osoby po kierunku Bauwesen (inżynieria lądowa) które także zrobiły dwuletnią praktykę w tym zakresie. Dodatkowo są także prawne możliwości tworzenia tego typu opracowań przez absolwentów Hochbau czy Bauwesen bez praktyki (którzy jeszcze nie są architektem lub uprawnionym inżynierem) technicy budownictwa a nawet wykonawcy czyli biegli w sztuce budowania.
C - specjalności w krajowej izbie inżynierów budownictwa.
A - Polskie jednostki administracyjne z tego co mi wiadomo nie dopuszczają do konkursów innych niż zawodowi architekci chociaż nie znajdują podstawy prawnej
B- w zasadzie polskie prawo stwierdza, że projektować(tworzyć), sprawdzać projekt arch-bud i pełnić nadzór autorski może każdy kto ma uprawnienia wydane po utworzeniu organów samorządu zawodowego.
Czyli może także osoba posiadająca uprawnienia w specjalności instalacyjnej w ograniczonym zakresie o ile zapewni udział osób posiadających odpowiednie uprawnienia oraz da tworzone przez siebie opracowanie do sprawdzenia osobie posiadającej odpowiednie uprawnienia do projektowania bez ograniczeń.
C - zależy czy dana praca projektowa jest w zakresie prac projektowych którejś z aktualnie wydawanych specjalności budowlanych.
To należy nagłaśniać a nie czekać na ochłap jakim będzie zapewne całkowite zakazanie tworzenia projektów budowlanych innym specjalnościom niż architektoniczna przy czym cały tort zgarną architekci czyli historycy sztuki a projektantom robót budowlanych (projektantom architektonicznym) pozostaną "domy" jednorodzinne i zaszczytny tytuł projektanta konstrukcji każdego obiektu w Polsce, którego otwór o nazwie stabilność i nośność to jedyna możliwość samorealizacji w tym kraju
P.S. Nie mogę się doczekać, aż aktualne prawo budowlane pójdzie do lamusa. Próbowałem sobie na 1000 sposobów tłumaczyć co jego autorzy mają na myśli i doszedłem do wniosku, że nie powinni być dumni z tego opracowania.
Idiota - to człowiek w skarpetkach biegający po ulicy.
A teraz zdefiniuje kim jest człowiek
Człowiek to taki idiota ....
Albo budynek to nie budowla. Zatem fizyka budowli nie tyczy się budynków .
Słuchanie idioty wymaga pozwolenia na słuchanie.
Pozwolenia na słuchanie nie wymaga:
słuchanie skarpetek
Ilekroć w ustawie mówimy o słuchaniu myślimy o słuchaniu idioty, jego niesłuchaniu i nasłuchu.
Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Czw 0:56, 15 Lut 2018, w całości zmieniany 3 razy
Wysłany: Czw 13:26, 15 Lut 2018 Temat postu:
Nowe zapisy muszą być efektem porozumienia pomiędzy środowiskiem Inżynierów i Architektów inaczej wciąż będzie chęć grzebania w tym i nawet korzystne przepisy dla jednej strony będą krótkotrwałe i negowane na każdym możliwym polu co w konsekwencji może doprowadzić do kolejnych zmian itd. A chodzi o rozwiązanie systemowe na długie lata.
Na stole wydaje mi się, że leżą takie karty:
- część Architektów nieliczna lecz wpływowa nienawidzi Inżynierów i najchętniej by ich skasowali całkowicie z projektowania (na zasadzie my robimy projekt do pozwolenia (lokalizacja, wygląd zewnętrzny, układ pomieszczeń) a reszta niech się dzieje co chce jakoś na budowie sobie poradzą)
- część Architektów i Inżynierów (liczna i wpływowa) posiadająca uprawnienia architektoniczno-konstrukcyjne do projektowania i wykonawstwa najlepiej nic by nie zmieniała taki układ, w którym ma się przewagę kompetencji nad młodymi wchodzącymi do zawodu jest idealny.
(Im jest wszystko jedno mają taką pozycje na rynku, że śpią spokojnie)
- część Inżynierów nieliczna zajmująca się projektowaniem budynków pod względem architektury i konstrukcji posiadająca tylko uprawnienia konstrukcyjne. I tą grupę trzeba podzielić na dwie:
1. Część uważa, że jest ok nic nie zmieniamy zawsze znajdzie się ktoś kto weźmie pieniądze za "architekturę" - bo nikt go po budowie i sądach ciągać nie będzie a jak jest utrudniony dostęp do zawodu to jest więcej pracy.
2. Część boli że mimo iż Wszystko sami wymyślili nie mogą osobiście podpisać się pod "architekturą" tylko muszą autoryzować to u kolegów, którzy są starsi i załapali się na stare uprawnienia lub rówieśników, dla których wykonują projekty konstrukcji. SAMI POMIMO, ŻE CHCĄ NIE MOGĄ ZDOBYĆ UPRAWNIEŃ ARCHITEKTONICZNYCH (POZA ZAGRODĄ) - DYSKRYMINACJA!
- część Architektów nieliczna widzi siebie nie tylko jako głównego projektanta koordynatora ale również jako kierownika budowy (formalnie nic nie stoi na przeszkodzie) ale rynek nie widzi zapotrzebowania, bo funkcje tą pełnią Inżynierowie
- część Inżynierów (bardzo liczna) kierowników budowy, kierowników robót, inspektorów nadzoru, projektantów konstrukcji. Najlepiej by nic się nie zmieniało mamy całe wykonawstwo i to co najważniejsze z punktu widzenia budowy w projektowaniu.
Jak widać w samej PIIB interesów do pogodzenia wiele i zgadzam się, że bez naszego udziału absolutnie nic nie pójdzie do przodu i tym bardziej doceniam obecną postawę Izby i Prezesa bo temat dyskryminacji inżynierów w projektowaniu budynków nie został całkowicie zamieciony pod dywan jak bywało wcześniej...
Moim zdanie trzeba wznieść się ponad obecne interesy Architektów i Inżynierów i zastanowić się jak powinny wyglądać uprawnienia by szeroko rozumiane budownictwo się rozwijało i było naszą chlubą
zarówno dla zawodu Architekta jak Inżyniera Budownictwa pozwalające realizować się zdolnym ludziom a nie ich tłamsić przez idiotyczne ograniczenia.
Ostatnio zmieniony przez dzia-dzio dnia Czw 14:11, 15 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Wysłany: Czw 16:22, 15 Lut 2018 Temat postu:
Dlaczego każdy chce być architektem? Dlaczego jak słowo architekt ze względu na to, że architektem zaczęła się określać pewna grupa osób zastąpiono słowem projektant to wszyscy nagle są projektantami. No to jak wszyscy są projektantami, to teraz trzeba wymyślić coś zastępczego dla pojęcia projektant. Powstał główny projektant.
Projektant no nic innego jak twórca projektu budowli. Twórca projektu budowli zobowiązany jest opracować projekt budowlany i w zależności od potrzeb może ale nie musi stać się współtwórcą przy czym obowiązki twórcy są jego gdyż tylko on jest w zbiorze twórca. Natomiast odkąd poprosił kogoś o współudział nie ważne czy za darmo czy za pieniądze to razem z tym kimś są w zbiorze współtwórców.
Zakres projektu budowlanego, który opracowuje twórca to projekt architektoniczno-budowlany i projekt zagospodarowania terenu wokół budowli.
Kilka postów wyżej @Senmil zacytował pismo w którym czytamy postulat:
2) Stworzenie od podstaw rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, odwzorowanie obowiązujących już wiele lat schematów sposobu wykonywania tej dokumentacji oraz zaznaczenie w wyraźniejszego podziału na część architektoniczną i budowlano-konstrukcyjną &#x201E;projektu budowlanego&#x201D;
Ja się pytam o co chodzi w tym postulacie. Czego chce człowiek co to napisał? Dlaczego chce dzielić coś co podzielone być nie musi, a wręcz powinno być integralnym opracowaniem, które pokazuje jak to będzie wyglądać po złożeniu. To integralne opracowanie tworzy właśnie ten osobnik zwany projektant. Tworzy je na podstawie innych opracowań znajdujących się w dokumentacji projektowej. Jak ono powinno wyglądać jest jasno opisane w normach dotyczących zakresu projektu budowlanego, które to normy są przywołane w rozporządzeniu.
Jedyne z czym się nie zgadzam i uważam, że jest to następny temat dla Trybunału to zapis o przedstawieniu w zakresie projektu budowlanego wyników obliczeń i schematów statycznych.
Delegacja ustawowa jasno mówi, że minister ma uszczegółowić zakres projektu budowlanego czyli uszczegółowić jak ma wyglądać projekt arch-bud oraz jak ma wyglądać PZDlubT. Jeszcze na końcu dodano, że ma mieć na uwadze zawartość określoną w ustawie a nie tworzyć dodatkową zawartość tego opracowania projektowego.
Projekt budowlany to opracowanie tworzone przez projektanta na podstawie tworzonych opracowań projektowych, których on jest autorem lub jeśli nie ma dostatecznej wiedzy w pełnym zakresie to współautorem.
Projektant zatem lub jego asystent tworzą PB. Przy czym projektant może być jedynym autorem lub mogą być inni autorzy tych opracowań projektowych na podstawie, których tworzy PB.
Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Śro 15:42, 21 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy