Source: http://benefactum.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=54&Itemid=59
Timestamp: 2018-09-23 11:01:54
Legal References Found: art. 30
 art. 23

Art. 68
 art. 1
 art. 2
 art. 35
 art. 3
 art. 6
 art. 20
 art. 3
 art. 5

Document Content:
Eseje BENE FACTUM
GODNOŚĆ JAKO PRAWA PACJENTA W ŚPIĄCZCE MÓZGOWEJ
„Człowiek, nawet ciężko chory,
jest i zawsze pozostanie człowiekiem,
nigdy zaś rośliną czy zwierzęciem.
Także nasi bracia i siostry,
którzy znajdują się w stanie wegetatywnym
w pełni zachowują swoją ludzką godność.
Nadal spoczywa na nich miłujące spojrzenie Boga,
który postrzega ich jako swoje dzieci,
potrzebujące szczególnej opieki.”
W tej pracy pragnę zwrócić uwagę na wybrane prawa pacjentów w śpiączce mózgowej. Ludzi, którzy w obecnym czasie zostali zepchnięci na margines społeczeństwa, którzy postrzegani są przez pryzmat ekonomii i kryzysu, jako ludzie na których należy postawić przysłowiowy „krzyżyk”. Piszę ten artykuł jako praktyk pracujący przy łóżku chorego, który ma świadomość popełniania błędów swoich i innych. Chcę wskazać, jak winno wyglądać poszanowanie praw bardzo specyficznej grupy chorych, którzy sami nie mają możliwości zadbać o swoje prawa z racji swojego stanu zdrowia. Oni nie mają możliwości nam zaprotestować , zwrócić uwagi, bronić się, oddając się w ręce innych ludzi. Oddając swe najważniejsze wartości jakimi są zdrowie i życie poprzez brak kontroli nad sobą. Uprawnienia dają choremu możliwość domagania się od drugiego człowieka zachowania się w sposób godny i odpowiedzialny nad sprawowaniem nad nim wszelkiej opieki.
Chory apaliczny to człowiek charakteryzujący się głęboką śpiączką i zaburzeniami świadomości. Pozostają oni nieruchomo w pozycji leżącej, ich oczy są zamknięte i nie wykazują zdolności do reagowania na bodźce zewnętrzne. Świadomość jest aktywnym procesem umożliwiającym człowiekowi postrzeganie, oddziaływanie i komunikowanie się z otoczeniem. Na proces świadomości składają się: czuwanie, zdolność postrzegania własnej osoby i otoczenia, uwaga, mowa, myślenie, celowe działanie, pamięć i stan emocjonalny.
Świadomość jest stanem fizjologicznym ośrodkowego układu nerwowego uwarunkowany prawidłową czynnością kory mózgowej i układu siatkowatego. Natomiast przytomność to fizyczne odbieranie i przekazywanie bodźców przez komórki nerwowe. Niewątpliwie chorego apalicznego należy traktować jako pacjenta, bowiem pomimo nieprawidłowej pracy jego mózgu on nadal żyje, a obowiązujące przepisy prawa stanowią, iż człowieka uznaje się za zmarłego od chwili śmierci jego pnia mózgu. Stan „Comy”, czyli snu to nie jego śmierć.
Już w XVIII wieku królewiecki filozof Immanuel Kant zajął się problemem ludzkiej godności, jak mówił: „człowiek urzeczywistnia doskonałość własnej osobowości – zgodnie z wymogami moralności […]”. Przede wszystkim twierdził, iż każdy może tworzyć prawo moralne, z którego wynikać ma zakaz przedmiotowego traktowania człowieka jako środka dla osiągnięcia pewnych celów założonych przez władze publiczne. Z kolei znakomity historyk Arnold Toynbee w rozmowie z Daisaku Ikedą, roztrząsając problem globalnego dobrobytu narodowego, stwierdził, że w dziedzinie spraw ludzkich zachowanie ludzkiej godności powinno być naszym celem i kryterium słuszności lub niesłuszności środków, jakimi się posługujemy w dążeniu do tego celu. Jego zdaniem ludzka godność wymaga wolności i równości. Te dwie niezbędne wartości nie wykluczają się. Szczególną pozycję godność zajmowała wśród myślicieli chrześcijańskich, a nawet w Starym Testamencie w opisie stworzenia człowieka: „[…] Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego nam”. „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył”.
Nieco inne światło na chorego będącego w śpiączce mózgowej rzucają normy obowiązującego prawa. Chory apaliczny ma prawo do życia a przede wszystkim prawo do ochrony zdrowia, która leży po stronie państwa, wynikająca z konstytucyjnego prawa do godności, prywatności , godnej śmierci oraz praw, które jesteśmy zobligowani przestrzegać. Niewątpliwe, należy stwierdzić, iż normy prawa pacjentów, prawo do ochrony zdrowia są związane a wręcz są normami sensu stricto wywodzącymi się z prawa człowieka, a te z prawa natury. Najwybitniejszy przedstawiciel prawa natury, św. Tomasz z Akwinu Świat stworzony został z niczego (ex nihilo) aktem woli, wprost przez Boga, a stworzenie odbyło się według bożych idei. Prawo wieczne jest zatem w doktrynie Tomasza boskim porządkiem świata, określającym miejsce i cele rzeczy odzwierciedlonych w umyśle boga. Natomiast prawo naturalne zawdzięcza swoje istnienie uczestniczeniu prawa wiecznego w naturze człowieka. Określane jest przez związek z prawem wiecznym, przez rozróżnienie rozumu teoretycznego, zmierzającego do prawdy i praktycznego, skierowanego w stronę dobra, oraz przez wskazanie jego istoty w tzw. inclinatio naturalis. Podkreślony u św. Tomasza został charakter intelektualny prawa naturalnego.
Polska Konstytucja w art. 30 wyraża godność osobową, jako przyrodzona i niezbywalna, będąca źródłem praw człowieka i obywatela, bowiem nikt nie może wartościować godności ze względu na osobę czy zachowanie danych jednostek. Godność to niejako zakaz lekceważenia i sprowadzania człowieka do przedmiotu działań państwa. Jest to zasada wiodąca, prawo o charakterze ponad pozytywnym i pierwotnym w stosunku do państwa. Również Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu K 11/00 z dnia 4 kwietnia 2001 roku wyraził pogląd, iż godność jest fundamentem całego porządku prawnego w Polsce. Jest płaszczyzną odniesienia dla systemu wartości, wokół którego zbudowano Konstytucję. Ponadto stwierdził, iż zakaz naruszania godności ma charakter bezwzględny i dotyczy wszystkich. Trybunał Konstytucyjny i szereg konstytucjonalistów stoi na stanowisku, że metaklauzula godności człowieka jest pierwotna wobec aktu prawnego, który o niej explicite stanowi, w związku z tym nie może zostać derogowana (usunięta) z systemu prawa. Godność jest dobrem osobistym chronionym przez prawo. Razem z dobrym imieniem składa się na zdefiniowane w art. 23 Kodeksu cywilnego pojęcie czci. Z punktu widzenia Kodeksu karnego naruszenie czyjejś godności jest przestępstwem znieważenia. Sąd Najwyższy RP w wyroku z 21 marca 2007 (I CSK 292/06) stwierdził, iż godnością osobistą jest własne wewnętrzne przekonanie danego człowieka o jego etycznym i moralnym nieposzlakowaniu oraz oczekiwanie czci wobec siebie rozumianej jako pozytywne nastawienia innych osób wobec niego ze względu na społeczne i osobiste wartości, które reprezentuje. Tak rozumiana godność nie podlega wartościowaniu, a jej naruszenie występuje, gdy bez uzasadnionych podstaw, zwłaszcza w obecności osób trzecich, traktuje się kogoś negatywnie i wyraża się o nim w sposób poniżający.
Nieco inne światło na pojęcie godności zawartej w polskiej Konstytucji rzuca prof. Mirosław Granat. Twierdzi, iż godność człowieka nie jest konstytucyjnym prawem lub wolnością człowieka. Godność nie jest synonimiczna wobec wolności lub praw. Pojęcie godności w naszej Konstytucji nie jest sprecyzowane, godność nie została zdefiniowana. Podobnie rzecz się ma z godnością w artykule 1 ustawy zasadniczej oraz w artykule 1 i preambule Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a od niedawna także w artykule 1 Karty Praw Podstawowych. Zauważa, iż do tej pory nikt nie wpadł na pomysł skodyfikowania godności. Jeśli godność jest nienaruszalna, to moglibyśmy powiedzieć, że wolności i prawa winne być także nienaruszalne. Naruszenie wolności i praw powinno oznaczać naruszenie godności. Skoro godność jest wartością, to prawa i wolności człowieka także powinny być wartością, ale wiemy, że tak nie jest, że takiej współzależności nie ma. Naruszenie moich praw, naruszenie praw człowieka nie musi oznaczać naruszenie godności osobowej człowieka. Godność przynależy do świata wartości, a prawa i wolności człowieka przynależą do sfery stanowionego prawa. To, że godność jest źródłem wolności i praw, a nie ich przyczyną oznacza, że godność jako źródło jest pierwotne wobec praw człowieka. Godność jest mocno powiązana z moralnością. Godność w rozumieniu chrześcijańskim akcentuje to, że nawet najsłabszy człowiek jest cenny. To nie godność wynika z bycia człowiekiem, ale godność jest fundamentem osoby, godność oznacza wyjątkowy sposób istnienia. Tu człowiek jest odbiciem Boga na ziemi, człowiek jest tak cenny, że za niego Bóg umarł na krzyżu.
Art. 68 Konstytucji stanowi, jako prawo podmiotowe stanowi, iż każdy ma prawo do ochrony zdrowia, zaś jego przedmiotowy charakter, wyraża się w powszechnym dostępie – obywatelem, bez względu na ich sytuację materialną, jako równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określają inne ustawy. Prawo do ochrony zdrowia w Polsce wynika z systemu opieki zdrowotnej w Polsce, który jest zespołem osób i instytucji mający za zadanie zapewnić opiekę zdrowotną ludności. Polski system opieki zdrowotnej oparty jest na modelu ubezpieczeniowym. Ustawy te dotyczą miedzy innymi funkcjonowania struktur organizacyjnych i administracyjnych służby zdrowia oraz zarządzanie i kierowanie zakładami opieki zdrowotnej, a także grupa ustaw określających uprawnienia pacjentów w zakresie przysługujących im świadczeń profilaktyczno leczniczych i rehabilitacyjnych, łącznie z sfera opieki terminalnej. Przepisy dotyczące ochrony zdrowia w Polsce znajdują się w różnych gałęziach i działach prawa: prawie administracyjnym, cywilnym, pracy, ubezpieczeń społecznych, handlowym i gospodarczym, finansowym i karnym. W ustawodawstwie polskim nie ma jednolitego aktu prawnego, który określałby w sposób jednoznaczny i usystematyzowany wszystkie prawa osób korzystających z usług medycznych i opieki zdrowotnej[1]. Prawo "każdego" do ochrony zdrowia nie zostało bliżej określone ani w Konstytucji, ani w ustawach i podustawowych aktach normatywnych. Jest więc przedmiotem różnych interpretacji, zwłaszcza w nauce prawa konstytucyjnego. Zdaje się przeważać pogląd, że pomijając sporną kategorię podmiotu uprawnionego ("każdy"), jest to tzw. publiczne prawo podmiotowe, mające odpowiednik w konstytucyjnych zadaniach i obowiązkach władz publicznych, polegających na właściwym uregulowaniu sprawy w ustawach dotyczących ochrony zdrowia. Zgodnie z zasadą zaopatrzenia zdrowotnego potrzeba zdrowotna, zaspokajana w dwojaki sposób: co do zasady - w trybie działalności publicznej gmin (i innych wspólnot samorządowych) lub administracji rządowej, zaś komplementarnie - w trybie działalności charytatywnej. Powszechne ubezpieczenie zdrowotne wprowadzone w Polsce w 1999 r. jako podstawowy model ochrony zdrowia utrzymuje się, mimo kilku większych zmian prawa, ale jego przyszłość nie jest pewna, bo jest on niespójny pod względem zasad ochrony zdrowia, a ponadto istnieje zagrożenie ze strony oficjalnej doktryny prywatyzacji i komercjalizacji ochrony zdrowia.
Z modelu służby zdrowia przejęto tu zasadę powszechnej ochrony jako prawa obywatelskiego, czyli równego, bez względu na sytuację materialną, dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Zrezygnowano jednak z finansowania budżetowego (z podatków ogólnych), w obawie przed niestabilnymi dochodami budżetu państwa i przed politycznymi przetargami przy planowaniu wydatków budżetowych. Pewniejsze wydawało się finansowanie systemu ze składki wliczonej w ciężar kosztu zatrudnienia, w kombinacji z podatkiem dochodowym osób fizycznych (składka jest zaliczana na poczet należnego podatku). Wzorcem była więc składka w modelu ustawowego ubezpieczenia chorobowego, ale bez dodatkowego obciążenia płacy (kosztu pracy), co wiązało się z dokonaną kilkadziesiąt lat wcześniej (gdy wprowadzono model służby zdrowia) operacją przejęcia składki na ubezpieczenie chorobowe przez budżet państwa. W 1999 r. oznaczało to niejako zwrot składki do Narodowego Funduszu Zdrowia.
W tym punkcie występuje pierwsza niespójność modelu - uprawnienie do ochrony jest powszechne, w duchu ochrony praw człowieka i obywatela, natomiast główny ciężar finansowania tej ochrony (za pomocą składki) nałożono na ludność utrzymującą się z zatrudnienia zarobkowego (w koszt pracy). Znaczna zatem część uprawnionych do ochrony zdrowia jest zwolniona od opłacania składki, którą pokrywa się ze środków budżetowych (podatkowych), nieproporcjonalnie do kosztu ochrony tej populacji (bezrobotnych, rolników, duchownych, podopiecznych pomocy społecznej i innych.).
Taka konstrukcja systemowa oraz relacja obowiązku i uprawnienia jest przyczyną zaniżonego (deficytowego) finansowania ochrony zdrowia z publicznych środków (na poziomie ok. 4% PKB). Wskutek tego w Polsce dopłaty do kosztu opieki zdrowotnej (do leków i wyrobów medycznych) ze środków prywatnych są stosunkowo wysokie (na poziomie ok. 2% PKB), czyli w 1/3 łącznego kosztu, który, w porównaniu z innymi krajami Wspólnoty Europejskiej (średnio 8% PKB), jest bardzo niski. Wskazuje to na drugą istotną sprzeczność powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego: niedostateczne finansowanie ubezpieczeniowej ochrony ryzyka nie zdrowia.
Trzecia niespójność systemu wynika ze sprzeczności celów publicznego gromadzenia i dzielenia środków finansowych, natomiast prywatnego (komercyjnego) tworzenia kosztu opieki zdrowotnej. W modelu służby zdrowia w warunkach gospodarki planowej (w PRL) takiej sprzeczności nie było, pojawiła się za to (i zaostrza się) w III RP wskutek prywatyzacji i komercjalizacji producentów leków i wyrobów medycznych oraz postępującej prywatyzacji i komercjalizacji świadczeniodawców (praktyk medycznych, zakładów opieki zdrowotnej). Po stronie kosztowej występuje więc tendencja do maksymalizacji kosztu, a po stronie organizacji i finansowania - dążenie do jego minimalizacji. Jest to kombinacja publiczno-prywatnej ochrony zdrowia, powstała z wadliwego pomieszania zasad i modeli ochrony zdrowia.
Głównym międzynarodowym dokumentem regulującym kwestie praw jest Deklaracja Praw Pacjenta. Model ten stał się wzorcem do opracowania krajowych deklaracji lub kart praw pacjenta.
W Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej w art. 1 zawarto normę, iż godność człowieka ma charakter nienaruszalny. Musi być szanowana i chroniona. W art. 2 zawarto podmiotową normę, iż każdy ma prawo do życia i w końcu w art. 35 stanowi, iż każdy ma prawo dostępu do profilaktycznej opieki zdrowotnej i prawo do korzystania z leczenia na warunkach ustanowionych w ustawodawstwach i praktykach krajowych. Przy określaniu i realizowaniu wszystkich polityk i działań Unii zapewnia się wysoki poziom ochrony zdrowia ludzkiego.
Kwestia opieki zdrowotnej znalazła swoje umiejscowienie również w Konwencji o Prawach Człowieka i Biomedycynie, gdzie art. 3 stanowi, iż uwzględniając potrzeby zdrowotne oraz dostępne środki. Strony podejmą w ra­mach swoich właściwości, stosowne działania w celu zapewnienia sprawiedliwego dostępu do opieki zdrowotnej o właściwej jakości. Niejako o pacjentach apalicznych, w pewnym zakresie przedmiotowym, stanowi art. 6 - interwencja medyczna może być dokonana wobec osoby, która nie ma zdolności do wyrażenia zgody tylko wtedy, gdy jest to dla niej bezpośrednio korzystne, jak również art. 20 nie można dokonać pobrania organów lub tkanek od osoby, która nie posiada zdolności do wyrażenia zgody. Tym samym, powołując się na artykuł 11 Europejskiej Karty Praw Socjalnych (European Social Charter) dotyczący prawa do ochrony zdrowia, oraz art. 3 Konwencji Praw Człowieka i Biomedycyny (Convention on Human Rights and Biomedicine) (ETS No.164). wymagane jest, aby instytucje zawierające kontrakty zapewniały równy dostęp do świadczeń zdrowotnych stosownej jakości, w artykule 4 tejże konwencji podkreśla się, że każda interwencja w zakresie zdrowia, łącznie z badaniami naukowymi musi być prowadzona zgodnie z odpowiednimi zasadami sztuki i standardami, artykuł 10 konwencji uznaje prawo każdej osoby do zapoznania się ze wszelkimi informacjami na temat swojego zdrowia.
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, proklamowana przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w Rezolucji 217 A (III) z 10 grudnia 1948 r., stwierdza w preambule, iż "uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata", zaś w artykule 1, że "wszyscy ludzie rodzą się równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem, sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa."
Uznając że system ochrony zdrowia powinien być ukierunkowany na chorego, oraz że obywatele powinni koniecznie uczestniczyć w decyzjach dotyczących ochrony ich zdrowia.
Przywołując w tym kontekście rekomendacje Komitetu Ministrów dla państw członkowskich, Rekomendacja No. R (2000) 5 o rozwoju struktur, dla obywateli i chorych uczestniczących w podejmowaniu decyzji mających wpływ na proces sprawowania opieki zdrowotnej W przekonaniu, że szacunek i ochrona godności osób chorych terminalnie i umierających wymaga zapewnienia stosownej opieki w odpowiednim otoczeniu, umożliwiającej choremu umieranie z godnością. Powołując się w tym kontekście na rekomendację 1418 (1999) Parlamentu Europejskiego, dotyczącą ochrony praw człowieka i godności osób chorych terminalnie oraz umierających;(Polska Ustawa o Powszechnym Ubezpieczeniu Zdrowotnym 1991,paragraf 19 art. 5-o prawie każdego człowieka do umierania w spokoju i godności.
Niezwykle istotnym dokumentem stanowiącym o prawach pacjentów apalicznych, wymagających opieki paliatywnej są Wytyczne (Rekomendacje) Rec (2003) 24
Komitetu Ministrów dla państw członkowskich dotyczące organizacji opieki paliatywnej.
W Polsce Karta Praw Pacjenta została zaprezentowana przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej , jako dokument, w którym zebrano wszystkie prawa przysługujące pacjentom jako wzajemne uprawnienia i zobowiązania dla chorego i personelu. Karta ta zapewnia:
- Prawo do swobody wyboru,
- Prawo do niezbędnej opieki zdrowotnej,
- Prawo do dokumentacji medycznej
- Prawo do wyrażenia zgody na interwencje medyczne,
- Prawo domagania się zachowania poufności,
- Prawo do poszanowania intymności,
- Prawo do poszanowania godności osobistej,
- Prawo do wsparcia ze strony najbliższych,
- Prawo do opieki duszpasterskiej,
- Prawo do godnej śmierci
W świetle Karty Praw Pacjenta, osoba nieuleczalnie chora może zostać objęty opieką długoterminową. Opieka paliatywna może być realizowana w warunkach stacjonarnych, domowych (środowiskowych) lub ambulatoryjnych. Opieka w przypadku osób nieuleczalnie chorych realizowana jest na podstawie odpowiedniej umowy pomiędzy uprawnionym lub jego przedstawicielem ustawowym, a odpowiednim zakładem opieki zdrowotnej. Opieka ta sprawowana zazwyczaj jest u kresu życia lub w fazie znacznego zaawansowania choroby i ma na celu zapobieganie i uśmierzanie bólu i innych objawów somatycznych, łagodzenie cierpień psychicznych, duchowych i socjalnych. Świadczenia opieki paliatywno - hospicyjnej obejmują również wspomaganie rodziny chorego w czasie trwania choroby jak i w okresie osierocenia, po śmierci chorego. U każdego pacjenta wizyty odbywają się, w zależności od potrzeb, średnio 3 razy w tygodniu w przeliczaniu na wszystkich pacjentów objętych opieką przez członków wielospecjalistycznego zespołu, w tym nie mniej niż 2 wizyty lekarskie w miesiącu. Celem tych działań, sprawowanych przez wielodyscyplinarny zespół jest poprawa jakości życia chorych i ich rodzin.
Opisywany rodzaj świadczeń może być wykonywany w różnego rodzaju placówkach. Będą to:
1) oddziały medycyny paliatywnej;
2) hospicja stacjonarne;
3) hospicja domowe (dla dorosłych, dla dzieci);
4) poradnie medycyny paliatywnej.
Warunkami objęcia chorego opieką paliatywną są:
1) wskazania medyczne, które określa lekarz z zespołu opieki paliatywnej;
2) faza znacznego zaawansowania choroby;
3) potrzeby chorego w zakresie opieki paliatywnej;
4) zgoda pacjenta lub jego rodziny na objęcie opieką paliatywno – hospicyjną wyrażona na piśmie; w przypadku dzieci, przez rodziców/opiekunów prawnych, a po 16 r. życia także przez chore dziecko;
5) skierowanie lekarza.
Świadczenia, które są dostępne dla chorego zależą od rodzaju ośrodka i formy zastosowanej opieki. Mogą to być między innymi:
1) całodobowa dostępność do świadczeń przez 7 dni w tygodniu (także w święta) – w warunkach stacjonarnych i domowych; całodobowa opieka medyczną - w warunkach stacjonarnych;
2) pełne zabezpieczenie w leki - w warunkach stacjonarnych;
3) leczenie bólu zgodnie z wytycznymi WHO (drabina analgetyczna);
4) leczenie innych objawów somatycznych; świadczenia pielęgniarskie;
6) zaspokajanie potrzeb psychicznych;
7) pomoc w rozwiązywaniu problemów społecznych i wiele innych.
Wymienione powyżej normy, stanowią ochronę godności i prawa pacjentów apalicznych do ochrony zdrowia, w tym fachowej opieki, poprzez umieszczenie w wyspecjalizowanej placówce. Niewątpliwie, obecnie liczba takich placówek w Polsce, pokazuje jak ogromny jest deficyt takich jednostek. Pociąga to za sobą wiele problemów, a dynamika naszego życia codziennego, skazuje ich oraz ich rodziny na pewne wytrącenie ze sprawnie działającego społeczeństwa. Hamują niektórym drogę kariery, innym utratę pracy poprzez rezygnację z niej na rzecz opieki i pójście na „garnuszek” państwa. Można się zastanowić, czy nie lepiej inwestować w takie placówki, dając innym pracę, ludziom, którzy musieli zrezygnować z pracy do niej wrócić i płacić przez to podatki?
Mówiąc o godności musimy rozumieć ją jako nienaruszalną, wolną i zgodną z prawem człowieka i obywatela, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem każdego z nas i władz publicznych. Godność człowieka stanowi przekonanie o jej autentycznej wartości jako człowieka bez względu na to czy zdrowy, czy chory. Naruszenie godności nieprzytomnego stanowi jako zniewaga, nawet wtedy gdy nas nie słyszy i dlatego zobowiązani jesteśmy do odpowiednich zachowań, wyrazów szacunku poprzez widzenie w nim równoprawnego uczestnika stosunków międzyludzkich jako poszanowanie człowieka i stanowienia norm samemu sobie. Naruszeniem godności jest również zadawanie zbędnego bólu, cierpienia, które można łatwo zadać bo przecież mamy do czynienia z pacjentem bezbronnym.
Prawo do prywatności wynika z ustaw zawodowych, jest nieograniczony w czasie życia i po śmierci. W odniesieniu do chorego apalicznego, on również ma prawo do prywatności mimo, że nie słyszy i nie widzi. Wynika z niej prawo poufności wszystkich informacji związanych z jego osobą.
Prawo chorego do godnej śmierci wynika z Ustawy o Zakładach Opieki Zdrowotnej z 1991r, która zapewnia choremu prawo do umierania w godnych warunkach i spokoju. Prawo to może być wyegzekwowane przez samego pacjenta lub osoby towarzyszące mu w końcowym okresie życia. Wynika to z obowiązku by odpowiadało to powadze śmierci.
Poszanowanie w/w praw chorego jest jednym z najtrudniejszych obowiązków. Polega on na tym, że łatwo jest złamać wiele praw chorego, a w szczególności nieprzytomnego. Nasze przewinienia polegają najczęściej z beztroski i niedbałości a tłumaczymy się brakiem czasu, nadmiarem obowiązków, pośpiechem a przede wszystkim strachem ( lękiem), który nie jednokrotnie ukrywamy. Każdy z Nas kto spotyka się z taką sytuacją musi mieć czas na odpowiednie traktowanie, spokój we własnej osobie i dbanie o należyte traktowanie relacji umierającego jak i jego najbliższych.
Praca ta ma na celu uświadomienie nas o otaczającym nas problemie opieki paliatywnej i pacjentów będących w śpiączkach mózgowych. Stan ten może dotknąć każdego z nas, a nasza wiedza na ten temat jest znikoma. Zatrważające są dane, będące rezultatem przeprowadzonych badań przez Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.
Okazało się, że wiedza o założeniach i funkcjonowaniu opieki hospicyjnej jest wśród Polaków dość mocno zróżnicowana. Co czwarty respondent (24%) w ogóle nie orientuje się w tej problematyce, co trzeci (36%) wykazuje jedynie podstawowy zakres informacji, a nieco mniej osób (30%) ma przeciętną wiedzę w tej kwestii. Jedynie co dziesiąty ankietowany (10%) dobrze orientuje się w działalności hospicjów.
Ponad połowa badanych (52%) nie zetknęła się z działalnością hospicyjną – w ich miejscowości ani w jej okolicy nie funkcjonuje taki ośrodek, nikt z ich bliskich nie był i nie jest objęty opieką hospicyjną, ponadto ani oni sami, ani nikt z ich rodziny czy znajomych nie pracuje i nie pracował w hospicjum jako wolontariusz.
Polacy niemal powszechnie z uznaniem wypowiadają się o opiece paliatywnej. Działalność hospicjów domowych popiera 94% badanych (67% w sposób zdecydowany), a stacjonarnych 96% (w tym 71% zdecydowanie).
Mimo dość powszechnego społecznego poparcia dla działalności hospicyjnej, większość respondentów (57%) uważa, że hospicjum stacjonarne to miejsce, do którego osoby umierające powinny trafiać tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. gdy rodzina nie jest w stanie zapewnić im specjalistycznej opieki. W innych przypadkach umierający powinni przebywać raczej w domach.
Badani są równo podzieleni, jeśli chodzi o gotowość do pracy w hospicjum w charakterze wolontariusza: 45% wyraża zainteresowanie dobrowolnym pomaganiem bez wynagrodzenia w takiej placówce i tyle samo (45%) przyznaje, że z różnych powodów nie zdecydowaliby się na taką pomoc.
Dlatego zastanówmy się nad problemem, bowiem nikt z nas nie zna swojej przyszłości.
Autor: mgr Tomasz Ireneusz Ramz
1 L. Stevenson, D.L. Haberman, Dziesięć koncepcji natury ludzkiej, Wrocław–Warszawa–Krakow 2001, s. 137–143.
2 A. Toynbee, D. Ikeda, Wybierz życie. Dialog o ludzkiej przyszłości, Warszawa 1999, s. 104
3 Granat M., Konstytucja a godność człowieka. Wykład prof. Mirosława Granata, sędziego Trybunału Konstytucyjnego, maj’2011
4 Pręgiel-Kamrat J., Prawo do ochrony zdrowia
5 Zasady i modele ochrony zdrowia ["Państwo i Prawo" - numer 8 z 2010 r.]
6 Brzozowska M., Opieka długoterminowa osób nieuleczalnie chorych. Załącznik do zarządzenia nr 89/ 2006 Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia „Szczegółowe materiały informacyjne o przedmiocie postępowania w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz o realizacji i finansowaniu umów”
7 Michalak S.: Intensywna terapia w chorobach układu nerwowego, W: (red.):
Jarosz K.: Pielęgniarstwo neurologiczne. Wyd. PZWL, Warszawa 2003, s. 428-436.
8 Gaszyński W., Samborska-Sablik A.,: Stany nieprzytomności-śpiączka.
W: Wołowicka L., Dyk D.: Anestezjologia i intensywna opieka. Wyd. PZWL, Warszawa 2008, s. 213- 227.
Cierpienie a jego sens
W istnienie świata ludzkiego została wpisana miłość, tęsknota, wdzięczność, a także ból, nienawiść i cierpienie. To wszystko jest nieprzemijalne. Dopóki istniejemy będziemy poddawani zarówno cierpieniu jak i szczęściu. Marzenia o spokojnym i radosnym życiu zawsze pozostają w naszej świadomości. Nie ma róży bez kolców i życia bez cierpienia.
Gustaw Herling-Grudziński HYPERLINK "http://cytaty.eu/zrodlo/innyswiat.html"Inny świat
Ileż to już artykułów napisano na temat cierpienia? Ileż przeprowadzono badań i doświadczeń, żeby zniwelować jednego z największych wrogów człowieka jakim jest ból. Ileż mamy leków, ileż metod, ileż sposobów na walki z nim? Odpowiedź brzmi: ciągle za mało.
Ból i cierpienie jest ciągle wyzwaniem dla medycyny i niestety ciągle nie do końca ujarzmionym.
Pracując przy łóżku chorego personel medyczny na co dzień boryka się z problemem jakim jest cierpienie oraz z pytaniami: dlaczego cierpię? dlaczego tak boli? dlaczego mnie to spotkało? Czy to ma sens?
Na niejednym dyżurze pracownicy szpitala poświęcają czas by ulżyć w cierpieniu choremu: podają leki przeciwbólowe, rozmawiają z chorym, próbują odpowiedzieć na jego pytania i podnieść go na duchu.
Artykuł ten jest próbą odpowiedzi na patynie o cierpienie i jego sens oparty na doświadczeniu ludzi pracujących na co dzień przy łóżku chorego.
Oczywiście musimy sobie zdawać sprawę, że jest to jedno z pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Można jedynie próbować wytłumaczyć sens bólu i cierpienia, ale nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi .
Cierpienie jest obecne wszędzie i dotyka każdego z nas bez wyjątku. Nie ma osoby, która by nie doświadczyła w ciągu swojego istnienia jakiegoś bólu, choćby najmniejszego, choroby czy cierpienia. Bez względu na pochodzenie, bez względu na pozycję społeczną, status materialny, znajomości, wykształcenie, postawę życiową ból, a co za tym idzie i cierpienie, które dotyka każdego.
Cierpienie dotyczy całej osoby chorego i winno być rozpatrywane we wszystkich aspektach związanych z cielesnymi (somatycznymi) doznaniami, życiem psychicznym, społecznym i duchowym (egzystencjalnym). Składowe te wzajemnie na siebie oddziałują i każda z nich ma ważny udział w dynamice i natężeniu bólu wszechogarniającego
O sensie cierpienia piszą różne teorie od starożytności po współczesne czasy, które szukają oswojenia człowieka, przyzwyczajenia do bolesnej ludzkiej wegetacji i pomagają dotrzeć do istoty ludzkich wartości. Ważną pomocą w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia człowieka jest jego wymiar teologiczny i wykorzystanie cierpienia do zbawienia człowieka: w Chrystusie cierpienie staje się przezwyciężone miłością, interpretowaną wizją filozoficzną, to zdolność do uczuć wyższych, przeżywania i kochania nie tylko drugiego człowieka, ale także Boga czy ojczyzny[1]. Można by powiedzieć, że cierpienie jest krzyżem.
Karol Wojtyła bazując na filozofii tomistycznej (św. Tomasza z Akwinu) rozwija pogląd o naturze człowieka, dowodząc, iż osoba ludzka realizuje się w istnieniu i działaniu[2]. Człowiek jest stworzeniem substancjalnym, czyli wewnętrznie jednym, zwartym i samoistnym, o naturze rozumnej. Osobą, zdolną do myślenia, odczuwania, szukania prawdy, dobra i zła. Człowiek jest tajemnicą, dowodzącą o swojej istocie potrzebuje, więc analiz samego siebie[3. Stąd też gnębiące chorego pytania: dlaczego cierpię i po co?
Do tego opisu można dodać różne opisy naukowców, lecz dla lekarza, pielęgniarki, pielęgniarza i innych ludzi, którzy na co dzień spotykają się z cierpieniem swoim i innych, pozostaje płaszczyzna do dalszych interpretacji.
Medycyna mówi o bólu jako objawie choroby. Inaczej rzecz ujmuje filozofia, twierdząc, iż cierpienie fizyczne to nic innego jak ból ciała, cierpienie moralne - ból duszy, a psychiczne to w zasadzie wszystko, co się kojarzy z chorobą, przykrością, przemijaniem, starością i śmiercią.
Problemy cierpienia, przyczyny oraz sens w znaczeniu medycznym i antropologicznym opiewają same w sobie swoim życiem. Ludzie cierpiący upodobniają się do siebie poprzez podobieństwo sytuacji i doświadczenie losu. Można powiedzieć, że jednoczą się ze sobą poprzez ból i cierpienie. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal pozostaje bez odpowiedzi pytanie o jego sens. Niewątpliwie potrzeba jednania się z drugim cierpiącym przynosi ukojenie i chwilowe zapomnienie. Wydaje się, że człowiek nie jest osamotniony w bólu i cierpieniu, że jest ktoś, kto czuje tak samo, cierpi tak samo, kto doskonale rozumie i tez czuje potrzebę znalezienia w tym wszystkim sensu.
Każda choroba, każde cierpienie, każde tak traumatyczne przeżycia rodzą w człowieku nowe spojrzenie na życie. Okazuje się, że złudna wizja człowieka szczęśliwego, czyli posiadającego pieniądze, urodę, wspaniałe dobra materialne, zdawałoby się wspaniałe życie- jest niczym w zderzeniu z chorobą, bólem i cierpieniem. Na nic zdadzą się pieniądze, na nic znajomości, na nic otaczające dobra w momencie, gdy człowiek ma przed sobą wizję śmierci i cierpienia. Niestety za żadne pieniądze nie można kupić zdrowia, przekupić bólu, unicestwić cierpienia. Okazuje się w takim momencie, że tutaj każdy jest równy. Choroba nie szczędzi nikogo, nie patrzy w metrykę, nie patrzy czy jest to człowiek dobry, czy zły, Bogaty czy biedny, Młody czy starszy, Silny czy słaby. To jedna z rzeczy w życiu ludzkim, na którą nie ma wpływu nikt i nic. Oczywiście w przypadku choroby nowotworowej często decyduje czas zgłoszenia się do lekarza, może nawet i pieniądze, które pozwalają na szybszy z nim kontakt, na droższe leki, na lepszy szpital etc..Lecz gdy przychodzi cierpienie i ból związany z chorobą, gdy nie działają już leki, gdy nie pomagają najlepsi lekarze, najlepsza opieka - chory zostaje sam ze sobą i swoim cierpieniem. Do głosu dochodzi wtedy zaduma nad własnym życiem, przelatują wspomnienia, robi się analizę swojego postępowania, postawy życiowej. Cierpi się tak naprawdę samemu, i ciężko jest znaleźć w tym jakikolwiek sens.
Doświadczenie cierpienia, skłania nas do zadumy nad ludzkim bólem i łzami.
Lekarze, pielęgniarki, pielęgniarze, psychoterapeuci, opiekunowie chorych, kapelani i wszyscy Ci, którzy egzystują na co dzień z bólem i cierpieniem szukają metod walki z nim. Cierpienie było, jest i będzie od poczęcia aż do śmierci każdego z nas, choć tak trudno je zrozumieć i nadać mu sens. Przeżywając trudne chwile często ma się poczucie, że Bóg o chorym zapomniał. Zadaje się pytania, dlaczego dopuścił do tego bólu. Czy miał w tym jakiś cel? I nie ma co się dziwić załamaniu, depresją, braku chęci do dalszego życia w momencie, kiedy już nikt i nic nie jest w stanie pomóc. Trudno przyjąć w takim momencie postawę stoickiego mędrca, kiedy się krzyczy z bólu i rozpaczy. Ale każdy musi znaleźć sam odpowiedź o sens cierpienia i bólu, sam doszukać się jakiejś odpowiedzi i nadać mu głębszego sensu...
Kiedy życie przepełnia cierpienie, należy walczyć z cierpieniem, a nie z życiem. To niby takie łatwe i proste słowa, ale jakże trudne w realizacji. Szukamy zawsze winnych we własnym cierpieniu, ale rzadko w życiu. Choroba i związane z nim cierpienie pokazuje człowiekowi drogę przemian, wykluwania się innego oblicza wnętrza ludzkiego.
Wędrówka w krainę odwiecznych pytań, poszukiwanie sensu życia zawsze będzie trwało. Istnienie ludzkie samo wymaga odpowiedzi, a cóż dopiero znalezienie sensu cierpienia i uzasadnienie czy było zawinione czy też nie ...
Dobrze jest mówić o nadziei tym, którzy oczekują czegoś od przyszłości; ale jak natchnąć nią człowieka zbyt słabego, aby położyć kres swoim cierpieniom własną ręką.
To nie lada wyczyn. Zdawałoby się nie do przejścia. Jednak są ludzie, którzy potrafią sobie z tym radzić. Potrafią obudzić nadzieję, kiedy ta już dawno zasnęła, potrafią oszukać ból, okłamać cierpienie, nadać mu niższą rangę, mniejszą wartość, a jednak odkrywać głębszy wymiar.
To czy rzeczywiście mają takie umiejętności czy tylko udają przed sobą i rodziną nie ma większego znaczenia. Najważniejsze, że dają radę znieść cierpienie w ich rozumieniu: z dumą i pokorą, przekładając sens cierpienia na osoby bliskie, rodzinę lub Chrystusa.
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera?
Éric-Emmanuel Schmitt HYPERLINK "http://cytaty.eu/zrodlo/oskaripaniroza.html" Oskar i pani Róża
Autor: mgr Tomasz Ramz