Source: http://www.prawo-pracy.pl/forum/viewtopic.php?t=19945
Timestamp: 2016-05-04 01:51:15
Legal References Found: art.30

Art. 114

Art. 115

Art. 116

Art. 117

Art. 119

Art. 122

Document Content:
:: Zobacz temat - Wypowiedzenie umowy za porozumieniem a �wiadectwo pracy
Wypowiedzenie umowy za porozumieniem a �wiadectwo pracy
GeryDo��czy�: 10 Cze 2011Posty: 5
Wys�any: Pi�, 10 Cze 2011, 10:41 Temat postu: Wypowiedzenie umowy za porozumieniem a �wiadectwo pracy
Mam nast�puj�cy problem. W dniu wczorajszym (tj. 09.06.2011) z�o�y�em wniosek pracodawcy o wypowiedzenie umowy na czas okre�lony (umowa by�a na 3 miesi�ce, ja zrezygnowa�em po 2 miesi�cach) za porozumieniem stron z dniem 09.06.2011. Przyczyn� wypowiedzenia by�o otrzymanie o wiele lepszej oferty pracy z innym pracodawc�, kt�ry jednak nalega� bym prac� rozpocz�� najp�niej 13.06.2011. St�d m�j po�piech z wypowiedzeniem za porozumieniem stron a nie czekanie na ustanie umowy na czas okre�lony.
Pracodawca zgodzi� si� na rozwi�zanie umowy za porozumieniem stron z dniem wczorajszym. Jednocze�nie odrazu sporz�dzi� mi i wyda� �wiadectwo pracy , w kt�rym za przyczyn� ustania stosunku pracy jest w pisany art.30 par. 1 pkt. 1 kodeksu pracy - na mocy porozumienia stron.
My�la�em �e to ju� koniec mojej przygody z pracodawc�. Jednak w dniu dzisiejszym chyba si� rozmy�li� i zadzwoni�, �e �wiadectwo pracy jest nie wa�ne poniewa� on nie podpisa� mojego podania o rozwi�zanie umowy za porozumieniem. Nast�pnie nakaza� mi si� natychmiastowo stawi� w pracy, po czym zacz�� mi wypomina� jakie� nie doci�g�o�ci w pracy i zarzuca� �e zaniedba�em swoje obowi�zki i nie doko�czy�em rozpocz�tej wcze�niej pracy. Powiedzia�, �e albo wype�ni� swoj� umow� do ko�ca i sko�cz� zlecon� mi prac� tak jak on to widzi, albo wyst�pi o zwolnienie dyscyplinarne i poda mnie do s�du.
Z drugiej strony ja wczoraj odrazu podpisa�em umow� z nowym pracodawc� z dat� rozpocz�cia pracy 13.06.2011. I nie chcia�bym z powrotem wraca� do starego pracodawcy.
Czy pracodawca ma prawo zakwestionowa� wydane mi �wiadectwo pracy przez brak podpisu na moim podaniu ? (Nadmieniam �e na �wiadectwie pracy widnieje piecz�tka i jego wyra�ny podpis)
Czy �wiadectwo pracy jakie otrzyma�em jest naprawd� niewa�ne?
Czy pracodawca mo�e mi cofn�� wydane �wiadectwo pracy i zwolni� dyscyplinarnie w takiej sytuacji?
Czy �wiadectwo pracy jakie otrzyma�em jest jakimkolwiek dowodem w s�dzie?
Czy umowa jak� podpisa�em z nowym pracodawc� od 13.06.2011 jest podpisana wbrew prawu?
Czy pracodawca mo�e mi zarzuca� b��dy w pracy po wydaniu �wiadectwa pracy i domaga� si� jaki� odszkodowa�?
Nadmieniam �e pracuje jako in�ynier i nie doko�czy�em projektu z braku czasu, pracodawca uwa�a �e moja dotychczasowa praca jest do wyrzucenia i musi teraz zatrudni� nowego pracownika co zacznie wszystko od nowa.
Wys�any: Pi�, 10 Cze 2011, 18:56 Temat postu: Dosz�o do rozwi�zania umowy ma Pana warunkach i w spos�b prawid�owy wystawiono �wiadectwo pracy. Dlaczego pracodawca zgodzi� si� na porozumienie stron, skoro mia� zastrze�enia i wiedzia� o tym, �e nie sko�czy� Pan projektu? To nie Pan jest winien w tej sytuacji, a pracodawca, kt�ry nieroztropnie zgodzi� si� na rozwi�zanie umowy. Pewnym problemem dowodowym dla Pana mo�e by� to, �e na pi�mie rozwi�zuj�cym umow� nie ma wyra�nej zgody pracodawcy, ale �wiadectwo pracy potwierdza, i� mimo braku pisemnej zgody, pracodawca przysta� na Pana propozycj�. Prosz� za nic nie zwraca� �wiadectwa pracy. Ciekawe, jak pracodawca chce zwolni� Pana dyscyplinarnie, skoro ju� nie jest Pan jego pracownikiem?
Niech Pan wy�le do pracodawcy pismo z informacj�, i� jego ��dania powrotu do pracy s� bezskuteczne, poniewa� zgodzi� si� on na porozumienie stron, i wyda� �wiadectwo pracy potwierdzaj�ce ten fakt. Nowa umowa jest wa�na, m�g� Pan podj�� kolejn� prac� nawet w trakcie trwaj�cej dotychczasowej umowy, chyba �e mia� Pan umow� o zakazie konkurencji.
Jednocze�nie pracodawca mo�e ��da� naprawienia szkody, je�li takowej dozna� w trakcie trwania stosunku pracy w wyniku Pana dzia�a�. Ma na to czas tak�e po rozwi�zaniu umowy.
Wys�any: Sob, 11 Cze 2011, 00:00 Temat postu: Po pierwsze to dzi�kuj� za szybk� odpowied� W momencie rozwi�zywania umowy pracodawca nie my�la� o mojej dotychczasowej pracy tylko jakby to uj�� "wy�ywa� si�" �e w og�le �mia�em wypowiedzie� mu umow� skoro on da� mi szanse pracy na tak odpowiedzialnym stanowisku. Chcia�em go poinformowa� na jakim etapie jest projekt i co wymaga jeszcze zrobienia (nawet zaproponowa�em �e mog� doko�czy� projekt na zasadzie umowy o dzie�o w wolne dni od mojej nowej pracy) ale on nie chcia� tego s�ucha� argumentuj�c, �e "nikt nie jest nie zast�piony" a na moje miejsce przyjdzie kto� innym kto� inny kto sko�czy to zadanie. Z tego co mi powiedzia� znajomy z tej firmy, to po moim odej�ciu szef kaza� zapozna� si� z projektem i go doko�czy� innemu in�ynierowi na analogicznym do mojego stanowisku - tamten jednak odm�wi� podj�cia si� takiej pracy ze wzgl�du na to i� uzna� "�e projekt jest zbyt skomplikowany" i on nie potrafi go sko�czy� (czemu si� wcale nie dziwie bo ten inny in�ynier to jaka� rodzina szefa a jego niekompetencja jest naprawd� straszna).
Z tego co si� te� dowiedzia�em- to rozwi�zanie z anulowaniem �wiadectwa pracy podda� mojemu by�emu pracodawcy jaki� radca prawny, u kt�rego szef by� skonsultowa� ca�� sytuacj� ju� po wydaniu �wiadectwa pracy. I z t�d moje obawy odno�nie tego czy �wiadectwo pracy jest wa�ne i go nie mo�na cofn��.
Odno�nie umowy o zakazie konkurencji to takiej nie by�o.
Odno�nie szkody - to w pe�ni wywi�zywa�em si� ze swoich obowi�zk�w i nigdy nie by�o do mnie zastrze�e�. Problemem dla pracodawcy jest to �e nikt najwidoczniej nie chce przej�� moich obowi�zk�w i poci�gn�� tego projektu do ko�ca. I teraz mam odno�nie tego jeszcze takie pytanie:
czy niedoko�czenie projektu z powodu rozwi�zania umowy na mocy porozumienia stron jest szkod� dla pracodawcy, kt�rej mo�e dochodzi� na drodze s�dowej?
Projekt by� wykonywany na zlecenie z zewn�trz i tak�e mo�e st�d ta ca�a sytuacja bo terminy goni� pracodawc�, jednak na �adnej umowie nie widnia�o moje nazwisko jako osoby odpowiedzialnej za jego wykonanie. Nie podpisywa�em tak�e �adnych um�w o dzie�o itp. Czy w takim razie mo�na mnie obarczy� win� za nie wykonanie przez mojego by�ego pracodawc� zlecenia na czas?
Z g�ry dzi�kuj� za odpowied� Powr�t do g�ry
Wys�any: Nie, 12 Cze 2011, 21:16 Temat postu: Szkoda by by�a wtedy, gdyby w trakcie zatrudnienia wykonywa� Pan swoj� prac� nieprawid�owo, niew�a�ciwie i dlatego nie dosz�o do zako�czenia projektu. A jak rozumiem tu to nie wyst�pi�o, po prostu rozwi�zuj�c umow� przerwa� Pan prace przy projekcie (czyli dot�d obowi�zki by�y prawid�owo realizowane w terminach). Co to za radca prawny, kt�ry tak� opini� wyda�? Wszystko by�o zgodnie z prawem, potwierdza tak�e to, �e wg pracodawcy "nie ma ludzi niezast�pionych" - to notoryczne my�lenie, kt�re si� cz�sto m�ci. Wed�ug mnie nie ma do czego si� tu przyczepi�, Pan w niczym nie zawini�, wr�cz zaproponowa� rozwi�zanie (doko�czenie pracy w oparciu o umow� o dzie�o) za� pracodawca mo�e na nast�pny raz pomy�li d�u�ej o kapitale, jaki ma w postaci ludzi, kt�rych zatrudnia, a kt�rzy maj� przynie�� mu realny doch�d.
Wys�any: Sro, 15 Cze 2011, 12:11 Temat postu: Sprawy c.d. ...
W dniu dzisiejszym otrzyma�em kolejny telefon od pracodawcy. Zadzwoni� z informacj� i� wys�a� pozew do s�d ( nie wiem jednak czy jest to prawd� czy tylko chce mnie zmusi� do doko�czenia pracy). Jednocze�nie powiedzia�, �e b�dzie dochodzi� odszkodowania za materia�y i �rodki u�yte dotychczasowo do projektu, kt�re po prostu wg jego opini s� do wyrzucenia w przypadku niedoko�czenia projektu, a za kt�re on zap�aci� nie ma�e pieni�dze, ponadto powiedzia� �e b�dzie dochodzi� ode mnie odszkodowania w przypadku utraty zlecenia i roszcze� zleceniodawcy z tego tytu�u. Zaproponowa� mi ugod�/wycofanie pozwu je�li doko�cz� prac� w ci�gu 2 tygodni i st�d moje w�tpliwo�ci czy nie chce mnie tylko jako� zmusi� do doko�czenia projektu. Ja ze swojej strony po tej ca�ej sytuacji z by�ym pracodawc� i sposobem potraktowania mnie przez niego - nie chce wraca� do tamtej pracy , a ju� na pewno nie chce ko�czy� tego projektu dla jego satysfakcji.
I st�d moje pytania kolejne:
- w jakim czasie przyjdzie do mnie zawiadomienie z s�du, �e taki pozew wobec mnie zosta� wys�any ?? - �eby rzeczywi�cie mie� pewno�� i� to nie jest jaki� "blef"
- czy mo�e mnie obci��y� kosztami za materia�y kt�re ulegn� "zmarnowaniu" ??
- czy mo�e dochodzi� odszkodowania ode mnie za utrat� zlecenia ??
Od razu powiem �e nie sta� mnie na wynaj�cie prawnika do obrony w s�dzie i st�d moje du�e obawy odno�nie tej sprawy. Czy w takim przypadku przys�uguje mi jaki� obro�ca z urz�du - czy taki obro�ca to dobre rozwi�zanie czy lepiej si� broni� samemu ??
I jakiej kwoty odszkodowania mo�e ode mnie ��da� pracodawca - jest to kwota kt�r� on sobie wymy�li czy jest ona jako� ograniczona prawem ??
Wys�any: Sro, 15 Cze 2011, 12:41 Temat postu: Do powy�szych pyta� mam jeszcze jedno pytanie:
w momencie podpisywania umowy pracodawca powiedzia� �e za tydzie� lub 2 tygodnie b�dzie bhp-owiec (bo by� to ma�y zak�ad pracy 12 os�b) i nie mieli swojego bhp-owca. Mia�em wtedy przej�� szkolenie bhp, ale prace rozpocz�em od razu. Koniec ko�c�w bhp-owiec si� nie pojawi� , a ja nie przesz�em szkolenia BHP (przez 2 miesi�ce mojej pracy). Czy mog� si� powo�a� na ten fakt w s�dzie w razie konieczno�ci - �e pracowa�em bez szkolenia BHP ?? czy te� powinienem przemilcze� tan fakt - czy gro�� mi jakie� problemy, �e pracowa�em bez szkolenia BHP ??
Wys�any: Sro, 15 Cze 2011, 21:33 Temat postu: Jestem zdania, �e pracodawca blefuje, chce sprowokowa� Pana do nieodp�atnego zrealizowania projektu. Dlaczego jest zdania, �e materia�y s� do wyrzucenia, przecie� wg tego, co Pan pisa�,, projekt mo�e doko�czy� inna osoba? Pracodawca dziwnie post�puje, i raczej trudno b�dzie mu wykaza� w s�dzie, �e nie�wiadomie pope�ni� b��d, zgadzaj�c si� na porozumienie stron. Poni�ej kilka art. z k.p. z dzia�u dotycz�cego odpowiedzialno�ci materialnej.
Art. 114. Pracownik, kt�ry wskutek niewykonania lub nienale�ytego wykonania obowi�zk�w pracowniczych ze swej winy wyrz�dzi� pracodawcy szkod�, ponosi odpowiedzialno�� materialn� wed�ug zasad okre�lonych w przepisach niniejszego rozdzia�u.
Art. 115. Pracownik ponosi odpowiedzialno�� za szkod� w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawc� i tylko za normalne nast�pstwa dzia�ania lub zaniechania, z kt�rego wynik�a szkoda.
Art. 116. Pracodawca jest obowi�zany wykaza� okoliczno�ci uzasadniaj�ce odpowiedzialno�� pracownika oraz wysoko�� powsta�ej szkody.
Art. 117. � 2. Pracownik nie ponosi ryzyka zwi�zanego z dzia�alno�ci� pracodawcy, a w szczeg�lno�ci nie odpowiada za szkod� wynik�� w zwi�zku z dzia�aniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.
Art. 119. Odszkodowanie ustala si� w wysoko�ci wyrz�dzonej szkody, jednak nie mo�e ono przewy�sza� kwoty trzymiesi�cznego wynagrodzenia przys�uguj�cego pracownikowi w dniu wyrz�dzenia szkody.
Art. 122. Je�eli pracownik umy�lnie wyrz�dzi� szkod�, jest obowi�zany do jej naprawienia w pe�nej wysoko�ci.
Zaznaczy�am te, kt�re s� w tej sytuacji najistotniejsze. To, �e rozwi�za� Pan umow� o prac�, nie mo�e by� traktowane jako nienale�yte wykonanie obowi�zk�w pracowniczych, poza tym nie ponosi Pan odpowiedzialno�ci za ryzyko zwi�zane z dzia�alno�ci� pracodawcy - co ciekawe, takim ryzykiem jest zatrudnianie pracownik�w, gdy� maj� oni prawo zawsze si� zwolni�....
Niestety, trudno jest mi powiedzie� jak szybko (o ile w og�le sprawa tam trafi�a) otrzyma Pan zawiadomienie o tym, �e sprawa jest w s�dzie. Nie bardzo wiem te�, jakiego typu materia�y mia�y ulec zmarnowaniu w wyniku Pana pracy, jednak podejrzewam, �e je�li taki jest ich naturalny los przy wykonywaniu pracy to pracodawca nie ma podstaw do roszczenia. Przyk�ad - je�li do wykonania pracy potrzebowa� Pan zu�y� 10 ryz papieru to zu�ycie 6 w trakcie pracy, kt�ra nie zosta�a przez Pana uko�czona, ale mo�e by� na tych samych materia�ach przez kogo� innego - nie ma podstaw do roszcze�. Tak samo pracodawca nie mo�e ��da� odszkodowania, je�li utraci to zlecenie - �wiadomie zgodzi� si� na porozumienie stron, wi�c potwierdzi�, �e prac� mo�e doko�czy� kto� inny - a jak to ten kto� zrobi i kto - Pana nie musi interesowa� ani martwi�. Zachowanie pracodawcy �wiadczy o tym, �e ma nik�� wiedz� na temat tego, co robi� jego pracownicy, a tak�e o tym, jakie maj� prawa. Przyznam, �e gdyby ze mn� pracodawca tak post�powa� i n�ka� mnie w takim tonie, to pewnie zg�osi�abym spraw� na policj�,
Wys�any: Nie, 10 Lip 2011, 10:22 Temat postu: Witam,
og�lnie od ostatniego razu nic nie uleg�o zmianie. Ju� nie otrzymywa�em telefon�w od by�ego pracodawcy, ani tak�e nie otrzyma�em �adnego wezwania s�dowego itp. Mam inne pytanie - bo dzisiaj jest 10 lipca i chyba do dzisiaj powinnem dosta� wyp�at� za czerwiec (za te 9 dni co jeszcze przepracowa�em u by�ego pracodawcy + zaleg�y urlop). Pieni�dze dostawa�em wcze�niej przelewem, ale jak narazie nic nie wp�yn�o mi na konto. Moje pytanie - jak mog� domaga� si� od by�ego pracodawcy zaleg�ej pensji?? Czy mam i�� z t� spraw� do PIP ?? Powinnem wcze�niej wys�a� jaki� list do by�ego pracodawcy o wyp�at� nale�no�ci czy odrazu zg�osi� to do PIP ?? Czy powinnem i�� najpierw do PIP czy do s�du ??
Wiem, �e rozmowa telefoniczna z by�ym pracodawc� nie ma sensu, wi�c odrazu wola�bym zrobi� co� co przyniesie jaki� miarodajny efekt...
Poztym chcia�bym jako�, �e tak powiem "odgry�� si� na by�ym pracodawcy i troch� k�opot�w mu zapewni�", co zrobi� najlepiej??
Jeszcze jedno pytanie - gdzie� czyta�em �e sprawy w s�dzie pracy s� odci��one od koszt�w s�dowych, czy to prawda ??
55kostanDo��czy�: 01 Lis 2004Posty: 54Sk�d: podkarpacie / P /
Wys�any: Nie, 10 Lip 2011, 11:32 Temat postu: Napisz pismo do by�ego pracodawcy wzywaj�ce go do wyp�aty wynagrodzenia, je�eli ten Ci nie zap�aci w ci�gu 14 dni to zg�o� sprawe do PIP-u a oni juz znim sobie dadz� rade Je�eli pracodawca nie wyp�aci� Ci wynagrodzenie w ustalonym zak�adzie pracy terminie na napisz mu pismo by wyp�aci� Ci odsetki karne.
Z takimi trzeba walczy� i sprawy nie popuszcza� ( czyli nale�y ich t�pi� ).