Source: http://www.halat.pl/inspsanit.html
Timestamp: 2018-04-19 09:43:19
Legal References Found: art. 2
 art. 244
 art. 27
 art. 27

Art. 37

Art. 38
 Art.30
 Art.74
 Art.2

Document Content:
(Dz.U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851, Nr 104, poz. 708, Nr 143, poz. 1032, Nr 170, poz. 1217, Nr 171, poz. 1225 i Nr 220, poz. 1600, z 2007 r. Nr 176, poz. 1238, z 2008 r. Nr 227, poz. 1505, Nr 234, poz. 1570, z 2009 r. Nr 18, poz. 97, Nr 20, poz. 106, Nr 92, poz. 753, Nr 157, poz. 1241)
3a) nadzoru nad jakością zdrowotną żywności,
8) przestrzegania przez producentów, importerów, osoby wprowadzające do obrotu, stosujące lub eksportujące substancje chemiczne, preparaty chemiczne lub wyroby obowiązków wynikających z ustawy z dnia 11 stycznia 2001 r. o substancjach i preparatach chemicznych (Dz. U. Nr 11, poz. 84, z późn. zm.5)) oraz z rozporządzeń Wspólnot Europejskich wymienionych w tej ustawie.
2) państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, jako organ rządowej administracji zespolonej w województwie
3) państwowy powiatowy inspektor sanitarny , państwowy powiatowy inspektor sanitarny, jako organ rządowej administracji zespolonej w powiecie
1b. Minister właściwy do spraw zdrowia, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, w przypadku, o którym mowa w ust. 1a, określi, w drodze rozporządzenia, terytorialny obszar działania i siedzibę państwowego powiatowego inspektora sanitarnego oraz podległą mu stację sanitarnoepidemiologiczną, mając na względzie dostosowanie właściwości terytorialnej państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych do potrzeb Państwowej Inspekcji Sanitarnej w stosunku do realizowanych zadań.
4a. Uprawnienia organu założycielskiego w rozumieniu przepisów o zakładach opieki zdrowotnej w stosunku do wojewódzkiej i powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej posiada wojewoda.
4b. Uprawnienia organu założycielskiego w rozumieniu przepisów o zakładach opieki zdrowotnej w stosunku do granicznej stacji sanitarno-epidemiologicznej posiada Główny Inspektor Sanitarny.
1) organem właściwym w stosunku do podmiotów, dla których powiat jest organem założycielskim lub organem prowadzącym, lub w których powiat jest podmiotem dominującym,
1) w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny ,
3. Do państwowych inspektorów sanitarnych oraz ich zastępców stosuje się przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz.U. Nr 106, poz. 679, z późn. zm.2) [Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1126, z 1999 r. Nr 49, poz. 483, z 2000 r. Nr 26, poz. 306, z 2002 r. Nr 113, poz. 984 i Nr 214, poz. 1806 oraz z 2003 r. Nr 137, poz. 1302 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417.], odnoszące się do osób, o których mowa w art. 2 pkt 11 tej ustawy, z zastrzeżeniem ust. 4 i 5.
1) państwowi powiatowi inspektorzy sanitarni oraz ich zastępcy - starostom,
2) państwowi wojewódzcy inspektorzy sanitarni i ich zastępcy - wojewodom,
1) prowadzić działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807, z późn. zm.3) [Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz.U. z 2004 r. Nr 281, poz. 2777 oraz z 2005 r. Nr 33, poz. 289, Nr 94, poz. 788, Nr 143, poz. 1199, Nr 175, poz. 1460, Nr 177, poz. 1468, Nr 178, poz. 1480, Nr 179, poz. 1485, Nr 180, poz. 1494 i Nr 183, poz. 1538.], a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności,
1a. Minister właściwy do spraw zdrowia posiada w stosunku do stacji sanitarnoepidemiologicznych uprawnienia organu założycielskiego w rozumieniu przepisów o zakładach opieki zdrowotnej.
1b. Państwowi powiatowi i państwowi graniczni inspektorzy sanitarni są bezpośrednio podlegli państwowym wojewódzkim inspektorom sanitarnym, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2003 r. Nr 15, poz. 148, z późn. zm.4))5) [Zmiany tekstu jednolitego wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz.U. z 2003 r. Nr 45, poz. 391, Nr 65, poz. 594, Nr 96, poz. 874, Nr 166 poz. 1611 i Nr 189, poz. 1851, z 2004 r. Nr 19, poz. 177, Nr 93, poz. 890, Nr 121, poz. 1264, Nr 123, poz. 1291, Nr 210, poz. 2135 i Nr 273, poz. 2703 oraz z 2005 r. Nr 14, poz. 114, Nr 64, poz. 565 i Nr 180, poz. 1495. Ustawa z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2003 r. Nr 15, poz. 148) została uchylona przez art. 244 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz.U. Nr 249, poz. 2104 i Nr 169, poz. 1420 oraz z 2006 r. Nr 45, poz. 319 i Nr 104, poz. 708), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2006 r.] .
3. Stacja sanitarno-epidemiologiczna jest prowadzona w formie jednostki budżetowej.
1. Stacje sanitarno-epidemiologiczne określone w wykazach, o których mowa w ust. 3, wykonują badania laboratoryjne w zakresie nadzoru sanitarnego, działając w zintegrowanym systemie badań laboratoryjnych.
1. W Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Biurze Ochrony Rządu, jednostkach organizacyjnych podległych i nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, zakładach opieki zdrowotnej tworzonych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, urzędzie obsługującym ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz w jednostkach organizacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej wykonuje Państwowa Inspekcja Sanitarna Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, finansowana z budżetu państwa.
3) w stosunku do pracowników jednostek, o których mowa w pkt 1, oraz funkcjonariuszy Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Biura Ochrony Rządu, uwzględniając specyfikę zadań wykonywanych przez Państwową Inspekcję Sanitarną Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i potrzebę zapewnienia sprawnego działania tej Inspekcji.
Minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, określa w drodze rozporządzenia zasady wykonywania zadań przez państwowych inspektorów sanitarnych w odniesieniu do zakładów karnych, aresztów śledczych oraz schronisk dla nieletnich i zakładów poprawczych, podległych Ministrowi Sprawiedliwości.
(uchylony 31. grudnia 2006r.)
Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, jednolite formy nadzoru sanitarnego i warunki dokonywania ocen stanu sanitarnoepidemiologicznego, uwzględniając zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej w dziedzinie zapobiegawczego i bieżącego nadzoru sanitarnego oraz działalności zapobiegawczej i przeciwepidemicznej w zakresie chorób zakaźnych i innych chorób związanych z warunkami środowiska.
d) obiektów będących w trakcie budowy
2. Warunki i tryb pobierania próbek do badań określają Polskie Normy, a w przypadku braku Polskiej Normy warunki te i tryb określi, w drodze rozporządzenia, minister właściwy do spraw zdrowia, uwzględniając w szczególności sposób pobierania i przechowywania próbek. (uchylony 31. grudnia 2006r.).
4. Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, warunki, tryb i sposób wycofania substancji chemicznej, preparatu chemicznego lub wyrobu, o których mowa w ust. 1-3, z obrotu oraz warunki i sposób ich przechowywania, mając na względzie zapewnienie właściwego poziomu ochrony zdrowia i środowiska.
W przypadkach wymienionych w art. 27, 27a i 28 państwowi inspektorzy sanitarni są uprawnieni do zabezpieczenia pomieszczeń, środków transportu, maszyn i innych urządzeń, środków spożywczych, przedmiotów użytku, materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, detergentów oraz kosmetyków i innych wyrobów mogących mieć wpływ na zdrowie ludzi. Do postępowania zabezpieczającego stosuje się przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2005 r. Nr 229, poz. 1954, z późn. zm.5)), jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej.
W wypadkach wymienionych w art. 27-28 państwowi inspektorzy sanitarni są uprawnieni do zabezpieczenia pomieszczeń, środków transportu, maszyn i innych urządzeń, środków spożywczych, przedmiotów użytku, materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, kosmetyków, detergentów, substancji chemicznych i preparatów chemicznych oraz innych wyrobów mogących mieć wpływ na zdrowie ludzi. Do postępowania zabezpieczającego stosuje się przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2005 r. Nr 229, poz. 1954, z późn. zm.6)), o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej.
Uzyskane przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej w trakcie kontroli informacje, dokumenty i inne dane stanowiące tajemnicę kontrolowanego są objęte tajemnicą służbową i nie mogą być przekazywane innym organom ani ujawniane, jeżeli nie jest to konieczne ze względu na ochronę życia lub zdrowia człowieka, z wyłączeniem żądania sądu lub prokuratora w związku z toczącym się postępowaniem.".
Państwowy Inspektor sanitarny wyższego stopnia może podejmować wszelkie czynności należące do zakresu działania państwowego inspektora sanitarnego niższego stopnia, jeżeli jest to wskazane ze względu na szczególną wagę lub zawiłość sprawy. W tych wypadkach państwowy inspektor sanitarny wyższego stopnia staje się organem pierwszej instancji. O podjęciu czynności Główny Inspektor Sanitarny lub państwowy wojewódzki inspektor sanitarny zawiadamia właściwego państwowego inspektora sanitarnego.
1. Państwowy Inspektor sanitarny może upoważnić niektórych pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych do wykonywania w jego imieniu określonych czynności kontrolnych i wydawania decyzji na zasadach i w trybie określonych przez ministra właściwego do spraw zdrowia w drodze rozporządzenia. Rozporządzenie w szczególności ustali zakres uprawnień oraz rodzaj czynności kontrolnych, do wykonywania których został dany pracownik upoważniony.
3. Za badania laboratoryjne i inne czynności związane z wydaniem oceny o środkach spożywczych, substancjach dodatkowych dozwolonych i przedmiotach użytku, materiałach i wyrobach przeznaczonych do kontaktu z żywnością, kosmetykach, przywożonych z zagranicy w celu wprowadzenia do obrotu lub produkcji, wykonywane w ramach bieżącego nadzoru sanitarnego, pobiera się od osób lub jednostek organizacyjnych, na rzecz których są one przywożone, opłaty w wysokości określonej w ust. 1, choćby badania związane z wydaniem oceny nie wykazały naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych.
4. Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, sposób ustalania i wysokość opłat za badania laboratoryjne oraz inne czynności, o których mowa w ust. 1-3a, z uwzględnieniem kosztów ich wykonania i sposobu pobierania.
2. Do kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorcy stosuje się przepisy rozdziału 5 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155, poz. 1095, z późn. zm.18)).".
Kto utrudnia lub udaremnia działalność organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej podlega karze aresztu do 30 dni, ograniczenia wolności albo grzywny.
Art. 37b. Kto wbrew decyzji właściwego państwowego inspektora sanitarnego produkuje, wprowadza do obrotu lub nie wycofuje z rynku substancji, preparatu lub wyrobu,
2. Orzekanie w sprawach o czyny, o których mowa w ust. 1, następuje w trybie przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, Nr 214, poz. 1344 i Nr 237, poz. 1651).".
Art. 38a. (pominięty).
Stan sanitarny zakładów opieki zdrowotnej
Szpitale należały do obiektów, które były objęte przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej wzmożonym nadzorem sanitarnym. W 2008 r. kontrolę stanu
sanitarnego przeprowadzono ogółem w 802 szpitalach spośród 807 wykazanych w ewidencji (99,2 %), a więc kontroli poddano prawie wszystkie placówki. Za
niedostateczny uznano stan sanitarny 163 skontrolowanych obiektów, co stanowiło 20,3 % objętych kontrolą. Oznacza to zwiększenie się liczby takich placówek w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy negatywna ocena sanitarna dotyczyła 137 placówek (17,2 % ogółu skontrolowanych).
Stan techniczny i funkcjonalny szpitali
Dostosowanie szpitali do wymagań rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 10 listopada 2006 r., w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem
fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 213, poz. 1568, z późn. zm.) następuje powoli.
Trudności w dostosowaniu części szpitali do wymagań określonych w przepisach w dużej mierze wynikały z faktu, że nadal wiele z nich mieściło się w starych budynkach, często o pierwotnie innym przeznaczeniu i jedynie adaptowanych na budynki szpitalne.
Wiązał się z tym brak funkcjonalności pomieszczeń oraz bardzo ograniczone możliwości techniczne przeprowadzenia niezbędnych prac remontowych i modernizacyjnych.
Znacznie mniejsze trudności w dostosowaniu do wymogów rozporządzenia wystąpiły w przypadku nowych szpitali, w których specyficzne wymagania dla tego typu obiektów uwzględnione były już na etapie ich projektowania. Mimo prowadzonych w wielu obiektach szpitalnych prac remontowych, zastrzeżenia dotyczące ich stanu sanitarno-technicznego były bardzo liczne i stanowiły przedmiot negatywnej oceny sanitarnej. Do najczęściej odnotowanych uchybień w tym zakresie należały: niewłaściwy stan techniczny ścian, sufitów i podłóg w salach chorych, korytarzach, blokach operacyjnych, laboratoriach, pomieszczeniach pralni, ubytki w okładzinach ceramicznych na ścianach i w posadzkach, brak cokołów przy podłogach, ściany przy umywalkach nie pokryte materiałem zmywalnym i nienasiąkliwym do wymaganej wysokości, brak pojemników z mydłem i ręczników jednorazowych przy umywalkach, zniszczona stolarka drzwiowa i okienna, brak węzłów sanitarnych przy salach chorych, zbyt mała powierzchnia sal chorych, zniszczone łóżka w salach chorych, niedostosowanie pomieszczeń do potrzeb osób niepełnosprawnych, zniszczona armatura sanitarna, uszkodzone grzejniki ze śladami rdzy, niewłaściwie zamontowane grzejniki utrudniające ich prawidłowe czyszczenie, brak wydzielonych brudowników i składzików porządkowych lub niewłaściwe ich wyposażenie, brak lub niewystarczająca ilość wózków
z zamykaną przestrzenią załadunkową do przewożenia brudnej bielizny i odpadów medycznych, zły stan pomieszczeń do przechowywania odpadów medycznych (brak doprowadzenia wody, ubytki w powierzchni ścian, sufitów i posadzek, niesprawna wentylacja), niewystarczająca ilość urządzeń dźwigowych, brak podjazdów dla karetek, brak wydzielonych pomieszczeń sanitarnych dla personelu. Ponadto zastrzeżenia dotyczyły zbyt małej powierzchni pomieszczeń, braku oddzielnych dróg transportu materiałów czystych i brudnych oraz odpadów medycznych, zwłaszcza w pralniach, ciągach komunikacyjnych, braku klimatyzacji, braku wentylacji mechanicznej, braku filtrów powietrza, braku antyelektrostatycznych wykładzin podłogowych, braku rezerwowego źródła zaopatrzenia w wodę lub nieodpowiedniej jakości wody z tego ujęcia, braku właściwego połączenia styku cokołów z podłogą w pomieszczeniach wymagających zachowania aseptyki, braku lub zbyt małej ilości śluz fartuchowo-umywalkowych, braku węzłów sanitarnych dla personelu bloków operacyjnych, wyeksploatowanego lub nieodpowiedniegowyposażenia sal operacyjnych i gabinetów zabiegowych.
Gospodarka bielizną szpitalną i pralnictwo
Przeprowadzone w 2008 r. kontrole sanitarne obiektów szpitalnych wykazały, że,podobnie jak w latach poprzednich, kolejne placówki zaprzestały eksploatacji pralni mieszczących się w ich własnych obiektach. Większość szpitali nie posiadała własnych pralni, lecz zlecała pranie bielizny wyspecjalizowanym firmom, dysponującym pralniami z barierą sanitarną i w pełni zautomatyzowanymi. Odsetek szpitali utrzymujących własne pralnie wyniósł 17,7 %.
Placówki wykonujące pranie bielizny szpitalnej, aby uniknąć jej wtórnego zanieczyszczenia, powinny mieć zapewnioną barierę higieniczną, gwarantującą całkowity rozdział strefy brudnej i czystej i uniemożliwiającą zetknięcie się bielizny brudnej i czystej oraz pracowników obu tych stref. Rozwiązanie takie jednak wprowadziła na razie niewielka część pralni, głównie dużych i nowoczesnych pralni zewnętrznych oraz pralni szpitalnych po modernizacji. Pozostałe pralnie działały w układzie tradycyjnym. Najczęstsze nieprawidłowości, związane z obrotem bielizną szpitalną i stanem pralni polegały na: krzyżowaniu się dróg bielizny czystej i brudnej, braku przelotowych urządzeń pralniczych, niewłaściwej organizacji magazynu brudnej bielizny, złym stanie technicznym ścian i sufitów w magazynie brudnej bielizny i pomieszczeniach pralniczych, braku sanitariatów dla personelu w strefie brudnej i czystej pralni, niedostatecznej wentylacji pomieszczeń pralni, wyeksploatowanym sprzęcie pralniczym.
PAŃSTWO W LIKWIDACJI
Obdarzony drugą po Prezydencie RP godnością Państwa Polskiego Marszałek Sejmu był łaskaw zakończyć wakacje parlamentarne 2007 stwierdzeniem, że uważa się za likwidatora „tego Sejmu”. Tak oto piewca wasalnej Konstytucji kadłubowego Księstwa Warszawskiego przebił dornowatość poprzednich wyrazów szacunku dla polskich wyborców, zwłaszcza dla lekarzy przymuszanych do niewolniczej pracy groźbą wzięcia w kamasze i na odchodnem obdarowanych złośliwością skierowaną przeciw całej grupie zawodowej: „Lekarzu, pokaż co masz w garażu!”. W środowisku już słychać riposty z wyborczymi rymowankami, w rodzaju „Zamiast osła, wybierz posła!”.
Sprawiedliwość wymaga docenić szczerość tego pana. Inni rządzący instytucje naszego Państwa po cichu już zlikwidowali lub likwidują. Pozostawiając czytelnikom bardzo bardzo szerokie pole eksploracji tej frapującej tezy w dowolnej dziedzinie życia zbiorowego Polaków, zajmę się tylko ochroną zdrowia, a właściwie jej brakiem w wyniku zamierzonej likwidacji systemu ochrony zdrowia.
Warto poczytać, bo a nuż kolejne samobójcze wybory okażą się równie tragiczne w skutkach jak poprzednie i zamiast na ekranie telewizora wielu z nas w lustrze albo we własnym domu będzie oglądać rozpacz osoby chorej na raka, która doczekała się przerzutów a nie leczenia, albo łzy rodziców noworodka ciężko chorego, a mimo to ewakuowanego ze szpitala. I pomyśleć, że kiedyś nawet przechodzące fronty wojen nie przerywały pracy szpitali. Latem 2007r. najłatwiej było o pomoc w krzakach naprzeciw Urzędu Rady Ministrów w Alejach Jerozolimskich u protestujących i głodujących pielęgniarek. Reżimowa telewizja nadzwyczaj sprawnie udokumentowała nie tylko niezłomność heroin w pielęgniarskich czepkach, lecz także zareklamowała ich gotowość do udzielania pomocy rodakom w potrzebie. Jedna z protestantek z przewieszonym przez szyję fonendoskopem oświadczyła do kamery: „Wykonujemy badania EKG i USG, mierzymy ciśnienie, kilka osób wymagało interwencji pogotowia”. Pewnie te badania, zwłaszcza USG, wykryły potrzebę przeszczepienia serca. Polskiego sztucznego, za dowolną cenę obsługi projektu, naturalnie. I to bez opisu EKG, bo na opis zwykły klient Narodowego Funduszu Zdrowia musi czekać tygodniami.
Tajne plany prywatyzacji opieki zdrowotnej są stopniowo odsłaniane przez prominentnych działaczy opozycyjnej partii, wręcz jej ikony, które cichaczem i podstępnie wkradły się do rządu, aby tu szkodzić wizerunkowi wodza w dwóch osobach, ze skutkiem jeszcze gorszym niż zdemaskowana krecia robota najważniejszego z ministrów, bo śmiertelnym dla licznych przedstawicieli schorowanego i spracowanego elektoratu.
Z najnowszej publikacji The Lancet Oncology wynika, że pięciu lat od chwili rozpoznania raka w Polsce nie dożywa 51,7% kobiet i 61,2% mężczyzn, co lokuje nas w ogonie Europy. Młodych ludzi uciekających od takiego poziomu opieki zdrowotnej należy wszakże przestrzec przed wybieraniem Anglii jako azylu przed śmiercią z powodu raka. Okazuje się, że pomimo trzykrotnie większych wydatków na opiekę zdrowotną sytuacja chorych na raka jest tam tak samo dramatyczna jak u nas, przede wszystkim z powodu kolejek. Na równie złą sytuację w Czechach składa się podstępny przebieg nowotworów złośliwych jelita grubego zbierających śmiertelne żniwo wśród piwoszy. W naszym kraju trend zachorowań na raka jelita grubego ma tendencję szybkiego wzrostu odpowiadającą przyrostowi spożycia piwa z masowej produkcji. Niektóre składniki piwa odgrywają dowiedzioną rolę w kancerogenezie, ale oczywiście nie wyczerpują listy czynników, którym epidemiolodzy przypisują udział w powstawaniu raka jelita grubego. Aby zdać sobie sprawę z powagi zagrożenia, wystarczy przejrzeć listę substancji rakotwórczych w wodzie z kranu, zwłaszcza pochodzącej z ujęć powierzchniowych, w szczególności tej, która w warunkach upalnego lata przy niskim poziomie opadów stanowi w istocie zagęszczony ściek wymagający agresywnego uzdatniania, które i tak ma swoje technologiczne granice sprawności, a do tego wprowadza dodatkowe substancje szkodliwe, w tym rakotwórcze. Kto przeżył lato w Warszawie, ten wie czym to „pachnie”. Równocześnie srodze zawiedli się ci, którzy chcieli wiedzieć czy bez ryzyka dla zdrowia mogą pić tak cuchnąca wodę. Wbrew obowiązującemu prawu, którego wejście w życie celebrowaliśmy na łamach „Świata Konsumenta” (vide Nr 5 (66) maj 2007 artykuł p. t. PRAWO DO INFORMACJI O WODZIE), Państwowa Inspekcja Sanitarna zapomniała podać do publicznej wiadomości
dane o przekroczeniach dopuszczalnych wartości parametrów jakości wody oraz związanych z nimi zagrożeniach zdrowotnych;
dane o pogorszeniu jakości wody pod względem organoleptycznym;
informacje o możliwości poprawy jakości wody przy użyciu środków dostępnych dla konsumentów;
Założę się o flaszkę dobrej naturalnej wody mineralnej, że także Najwyższa Izba Kontroli nie dostrzeże niczego nagannego w tym zapomnieniu. Po co stwarzać problemy Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu, niedoszłemu posłowi nieomalże koalicyjnej partii. Przecież tu chodzi tylko o zdrowie ludzi a nie o poważny korupcyjny dylemat: skrzydełko czy nóżka. Oryginalnym i pozakorupcyjnym polem tegoż dylematu jest niepewność czy pacjenci zakładów opieki zdrowotnej otrzymali zastrzyk zawierający skrzydełko czy nóżkę owada ze strzykawki wyprodukowanej przez koncern Becton Dickinson, Warto przypomnieć likwidatorom, że to Państwowa Inspekcja Sanitarna jest powołana do realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, w szczególności poprzez sprawowanie nadzoru m. in. nad warunkami higieniczno-sanitarnymi, jakie powinien spełniać personel medyczny, sprzęt oraz pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne w celu ochrony zdrowia ludzkiego przed niekorzystnym wpływem szkodliwości i uciążliwości środowiskowych, zapobiegania powstawaniu chorób, w tym chorób zakaźnych i zawodowych. Wypełniając pustkę instytucjonalną, pewien dzielny obrońca pacjentów, wprawdzie inżynier, ale doktor, wyjawił telewidzom podejrzenie, że szczątki owadów w strzykawkach mają związek z sepsą menigokokową budzącą uzasadnioną panikę od początku roku. Na Opolszczyźnie o ustalenie źródła zakażenia zwrócono się do policji. Bezskutecznie. Dla osób słabo przygotowanych do roli decydentów w obszarze służby sanitarno-epidemiologicznej musiało być niemałym zaskoczeniem, że dochodzenie epidemiologiczne wymaga umiejętności innych niż policyjne. Także, a nawet zwłaszcza przy ustalaniu kontaktów seksualnych najsłynniejszego jak dotychczas rozsadnika HIV/AIDS w Polsce, rzekomego politycznego uchodźcy z Kamerunu, który odmawiającym mu paniom zarzucał rasizm. Wykrywanie nierasistek, ich kontaktów oraz kontaktów kontaktów itd. powierzono policji, co z góry przesądza nikłą skuteczność odtwarzania kolejnych gałęzi i gałązek drzewka nieszczęścia i w efekcie sprowadza zagrożenie HIV/AIDS na wszystkich.
Skoro 140-osobowa obsada Głównego Inspektoratu Sanitarnego nie ma czasu zajmować się tak banalnymi sprawami jak rak i AIDS oraz higiena sprzętu medycznego to może dokręca śrubę w zakresie bieżącego nadzoru sanitarnego, zwiększa liczbę kontroli, pomiarów i pobranych próbek do badań laboratoryjnych, nasila represyjność celem usunięcia z rynku trucicieli, a przynajmniej zgodnie z ustawowym obowiązkiem udziela porad i informacji w zakresie zapobiegania i eliminowania negatywnego wpływu czynników i zjawisk fizycznych, chemicznych i biologicznych na zdrowie ludzi.
Nic z tych rzeczy. W 2006 r. w organach Państwowej Inspekcji Sanitarnej zbadano 92 118 próbek środków spożywczych, czterokrotnie mniej niż w roku 2000, kiedy ta liczba sięgnęła 375 767. Do rażącego spadku intensywności nadzoru sanitarnego dochodzi pomimo masowego zalewu naszego rynku produktami niosącymi nowe zagrożenia. Uderzająco niska jest liczba badań żywności na obecność organizmów genetycznie modyfikowanych. Według opublikowanego w sierpniu raportu Głównego Inspektora Sanitarnego w 2006 roku zbadano zaledwie 571 próbek żywności w kierunku obecności organizmów genetycznie zmodyfikowanych. W raporcie podano co następuje „Do badań zostały pobrane próbki z produktów potencjalnie mogących zawierać GMO, takich jak np.: produkty sojowe, owoce i warzywa, przetwory mięsne i drobiowe, przetwory piekarnicze i ciastkarskie, koncentraty spożywcze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Badania zostały przeprowadzone w trzech Laboratoriach Badania Żywności Genetycznie Zmodyfikowanej działających w strukturach Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Spośród zbadanych próbek 7 zostało zakwestionowanych ze względu na nieprawidłowe oznakowanie produktów, w których wykryto genetycznie zmodyfikowaną soję Roundup Ready. Pięć z nich nie posiadało odpowiedniego oznakowania na opakowaniu, pomimo zawartości tego GMO w ilości powyżej 0,9%. Soja Roundup Ready jest organizmem genetycznie zmodyfikowanym, autoryzowanym jako żywność oraz do produkcji żywności zgodnie z rozporządzeniem nr 1829/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 roku w sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy. Soja ta może znajdować się na rynku pod warunkiem, że jest oznakowana zgodnie z przepisami ww. rozporządzenia. produktami, w których wykryto soję genetycznie zmodyfikowaną były: mąka sojowa (1 próbka), wafle o smaku kakaowym (1 próbka), szynka mielona (1 próbka), kiełbasa (2 próbki).
W pozostałych 2 próbkach izolatu białka sojowego stwierdzono również białko soi Roundup Ready, jednakże na opakowaniu nie tylko nie była umieszczona informacja o jego obecności, lecz została umieszczona deklaracja o nieobecności GMO w produkcie – „NON GMO”. Ponadto, w ramach wypełniania zobowiązań wynikających z decyzji Komisji nr 2006/601 z dnia 5 września 2006 roku w sprawie środków nadzwyczajnych w odniesieniu do niedozwolonego genetycznie zmodyfikowanego organizmu pod nazwą LL RICE 601 w produktach z ryżu, zmienionej decyzją nr 2006/754 z dnia 6 listopada 2006 roku, do badań zostały pobrane 54 próbki produktów ryżowych. W trzech próbkach znaleziono genetycznie zmodyfikowany materiał.”
Na łamach magazynu należącego do firmy prowadzącej odpłatne szkolenia HACCP Główny Inspektor Sanitarny twierdzi, że „w gospodarce wolnorynkowej w społeczeństwie obywatelskim powinniśmy wypracować jak najlepsze metody współpracy z partnerami prywatnymi i społecznymi”. Stąd też w Polsce profilaktyką nadwagi i otyłości wśród młodzieży gimnazjalnej od listopada 2006 zajmują się członkowie Stowarzyszenia „Polska Federacja Producentów Żywności”: ALIMA-GERBER S.A., CARLSBERG POLSKA S.A., COCA COLA HBC Sp. z o.o., DANONE POLSKA Sp. z o.o., DEVELEY POLSKA, FARM FRITES POLAND S.A., FERRERO POLSKA Sp. z o.o., FRITO LAY POLAND Sp. z o.o., KRAFT FOODS POLSKA Sp. z o.o., MASTERFOODS POLSKA sp. z o.o., MONSANTO POLSKA Sp. z o.o., NESTLE POLSKA S. A., NUTRICIA POLSKA Sp. z o.o., PEPSI-COLA GENERAL BOTTLERS POLAND Sp. z o.o., RAISIO POLSKA FOODS Sp. z o.o., RIEBER FOODS POLSKA S.A., SM Gostyń, SŰDZUCKER POLSKA Sp. z o.o., TCHIBO WARSZAWA Sp. z o.o., TORUŃ PACIFIC Sp. z o.o., UNILEVER POLSKA S.A., W. W. K. "VINI", ZT BIELMAR Sp. z o.o., ŻYWIEC ZDRÓJ S.A., FEDERACJA POLSKICH BANKÓW ŻYWNOŚCI, IZBA GOSPODARCZA HANDLOWCÓW PRZETWÓRCÓW ZBÓŻ i PRODUCENTÓW PASZ, POLBISCO - Stowarzyszenie Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych, POLSKI ZWIĄZEK PRODUCENTÓW, EKSPORTERÓW i IMPORTERÓW MIĘSA, POLSKIE STOWARZYSZENIE PRODUCENTÓW MARGARYNY, STOWARZYSZENIE MŁYNARZY RP, ZWIĄZEK PRYWATNYCH PRZETWÓRCÓW MLEKA.
Układy przeżyją wszystkich
„To co przyszło nam przeżywać w czasie tegorocznych upałów przekracza wszelkie normy. W dzień temp. powyżej 30 stopni. Okna szczelnie pozamykane. W mieszkaniach temp. ok. 27-28 stopni lub więcej. Prawie każdej nocy okropny fetor padliny, krwi i palonego pierza uniemożliwiał otwieranie okien i wietrzenie mieszkań. Im większy upał , tym większy smród. Zero reakcji odpowiednich służb. Jedyna odpowiedź- brak norm odorowych. Dodatkowo na pola wywozi się mączkę mięsno-kostną, gnojowicę i osady z oczyszczalni ścieków.
Ten fetor powoduje wymioty, bóle głowy, bezsenność, co z kolei przekłada się u jednych na agresję, a u innych na depresje.
W tej walce z wszędobylskim fetorem oraz w walce o nasze prawa zawarte w Konstytucji RP oraz Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka zostaliśmy osamotnieni. Nie ma alternatywy. Pozostaje nam tylko protest głodowy. W demokratycznym kraju, będącym członkiem Unii Europejskiej obywatele zmuszeni są do podjęcia tak drastycznych kroków.
O podjęciu protestu głodowego powiadomiliśmy Wojewodę Wielkopolskiego oraz Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Do chwili obecnej nie mamy żadnej odpowiedzi. Głodówkę mamy zamiar rozpocząć 15 sierpnia do skutku. Głodówkę zakończymy po podpisaniu przez władzę porozumienia społecznego, które musi zagwarantować nam przestrzeganie naszych praw i swobód obywatelskich.
Prosimy o wsparcie naszego wysiłku, gdyż ten problem dotyczy wielu tysięcy Polaków. 50 lat po robotniczym proteście Poznania i 26 lat po powstaniu Solidarności mamy wodę, kanalizację, gaz i telefon. Zabrano nam godność i demokratyczne prawo do oddychania czystym powietrzem, picia nieskażonej wody i spożywania nieskażonej żywności. Zabrano nam prawo do życia w bezpiecznym środowisku i decydowania o sobie.
Irena Sienkiewicz”
„ Osoba ludzka jest ważniejsza niż rzeczy, a dusza jest ważniejsza niż ciało,
toteż nigdy i nikomu nie wolno dążyć do dóbr materialnych z pogwałceniem prawa moralnego,
z pogwałceniem praw drugiego człowieka”.
Jan Paweł II 7. czerwca 1991r. Płock
17 lat od rozpoczęcia w naszym państwie transformacji ustrojowej i odbudowie demokracji my mieszkańcy powiatu pilskiego jesteśmy w punkcie wyjścia. Dla nas czas się zatrzymał na etapie budowy PRL-u.. Za przyzwoleniem władz stworzono nam warunki, w których nie można normalnie żyć. Ci, którzy sprawowali i sprawują rządy przyzwalają na:
- permanentne pogwałcanie naszych praw obywatelskich,
- „ deptanie” naszej ludzkiej godności,
- dewastację środowiska naturalnego i tym samym narażanie naszego zdrowia, a może i życia ,
- stawianie interesu jednostki nad interes społeczny,
- nierówne traktowania obywateli wobec prawa.
I to wszystko ma miejsce w państwie prawa i sprawiedliwości. W kraju leżącym w samym środku Europy, będącym członkiem Unii Europejskiej, który zwie się RZECZPOSPOLITA POLSKA .
Nasze „wołanie”(od lat) do władzy publicznej o pomoc i poszanowanie obowiązującego prawa nie przyniosło żadnych efektów.
W poczuciu bezradności, bezsilności i osamotnienia w tej nierównej walce o poszanowanie naszych konstytucyjnych i obywatelskich praw wynikających z Art.30, 32, 68 pkt 4 oraz Art.74 i 86 KONSTYTUCJI RP, a także Art.2, 3, 7 i 12 POWSZECHNEJ DEKLARACJI PRAW CZŁOWIEKA w dniu 15 sierpnia 2006 r. w godzinach południowych przed budynkiem Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu członkowie Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej z siedzibą w Śmiłowie oraz członkowie Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej z Piły w akcie rozpaczy i desperacji rozpoczynamy protest głodowy. Chcemy podpisania umowy społecznej gwarantującej podjęcie stosownych działań przez władze publiczne na rzecz natychmiastowej poprawy sytuacji i przywrócenia należnego nam szacunku.
Mamy nadzieję, że ten protest wesprze działania Wojewody Wielkopolskiego, który obiecał pomoc w rozwiązaniu konfliktu.
My, mieszkańcy powiatu pilskiego integralnej części Wielkopolski, obywatele Rzeczpospolitej Polskiej podlegający tym samym obowiązkom jak wszyscy obywatele i posiadający, mamy nadzieję, takie same prawa jak wszyscy obywatele domagamy się:
1. Natychmiastowych działań egzekwujących ograniczenie emisji odorów w Śmiłowie do granic działki zakładów utylizacyjnych zgodnie z zatwierdzonym przez Wojewodę Wielkopolskiego Raportem oddziaływania tych zakładów na środowisko.
2. Wdrożenia sankcji uniemożliwiających dalszą degradację środowiska wskutek nadmiernego nawożenia mączką mięsno-kostną, gnojowicą, pomiotem kurzym i osadami z oczyszczalni ścieków.
3. Rzetelnego rozliczenia sprawy nielegalnej eksploatacji kopalin pospolitych w Zelgniewie i nielegalnego grzebowiska szczątków zwierzęcych w Śmiłowie.
4. Opracowania strategii rozwoju regionu tzw. ”zielonych płuc Wielkopolski” w oparciu o firmy o różnych, nie tylko utylizacyjnych, profilach i niskiej uciążliwości dla środowiska.
5. Przerwania zmowy milczenia i tendencyjnego przewlekania procedur w sprawie tzw. normy odorowej”
„W Jeleniej Górze od kilku lat trwa następujący proceder: SANEPID, któremu właściciele lokali gastronomicznych fałszuje badania pobierając wodę nie z ujęcia w lokalu gastronomicznym, lecz w stacji uzdatniania wody. SANEPID działa w porozumieniu ze spółką WODNIK i tłumaczy właścicielowi, że woda pobrana z jego kranu nie przejdzie pozytywnie badań dopuszczających jej do użytku w gastronomii i spożycia. Posiadam dowody na takie działania jak również jestem w stanie przeprowadzić prowokację i to udowodnić wraz ze znajomym dziennikarzem. Proszę o odpowiedź jak rozwiązać tę sprawę ... Tysiące ludzi jest oszukiwanych co do jakości wody w Kotlinie Jeleniogórskiej, a woda wodociągowa w Jeleniej Górze jest NAJDROŻSZA W POLSCE !!! (ok. 3 zł za 1000 L ... to cena SAMEJ WODY bez opłat za ścieki !!!). Pomijam kwestię promieniotwórczego skażenia tej wody oraz tego, że tutaj WSZYSCY UMIERAJĄ WYŁĄCZNIE NA RAKA a w powodach śmierci lekarze wpisują kłamstwa, mogę podać kilkadziesiąt przykładów sfałszowanych aktów zgonu. (…)”
„Uprzejmie informuję, że w celu natychmiastowego powstrzymania zagrożenia zdrowia i życia wielu ludzi niezwłocznie przekazałem otrzymaną informację kompetentnym władzom. (…) List elektroniczny do pana Zbigniewa Ziobro, Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego załączam poniżej. Dla dobra śledztwa, które - w moim przekonaniu - kompetentne władze muszą natychmiast podjąć i wykorzystać do powstrzymania zagrożenia zdrowia i życia wielu ludzi, proponuję zawiesić inne działania na okres dwóch tygodni. Po upływie tego terminu chętnie służę współpracą w zakresie moich kompetencji."
„Cieszę się, że Pan się tym zainteresował, sprawa wydaje mi się poważna, do tej pory byłem przekonany o tym, że nasza woda z wodociągów jest zdrowa, jednak (…) i przez ostatni okres sporo się dowiedziałem o tych działaniach SANEPIDU, dziwi mnie dlaczego SANEPID "idzie na rękę" firmie WODNIK oraz Zakładowi Usług Komunalnych w Miłkowie, i dopuszcza się fałszowania badań poprzez pobieranie wody nie w miejscach do tego wskazanych w protokole. Czyż nie jest to fałszowanie badań (?!) Po moim prywatnym śledztwie doszedłem do zatrważających wniosków, że ta woda kompletnie się nie nadaje do picia; między innymi dlatego firma (…) po przeprowadzeniu własnych badań zrezygnowała z mieszalników do robienia napojów na tym terenie. (mimo że woda ma wspaniałe walory smakowe). Te informacje otrzymałem od przedstawiciela (…), który chce pozostać anonimowy. Firma (…) od czasu tych badań sprzedaje wyłącznie gotowe napoje robione na bazie własnej sprawdzonej i przefiltrowanej wody. Odnośnie umieralności na raka, to dowodów nie trzeba szukać długo ... tutaj TYLKO na to się umiera !!! W mojej rodzinie a jest/była duża tylko jedna osoba nie zmarła na raka ... mój dziadek zmarł z ogólnej starczej niewydolności organizmu. Niedawno umarli moi sąsiedzi na nowotwory, mój wujek, troje innych moich sąsiadów i całe mnóstwo innych ludzi. Wszyscy oni w aktach zgonu mają wpisaną bezpośrednią przyczynę zgonu, czyli np. zawał serca (po chemioterapii, która go spowodowała). Na terenach tych (Kotlina Jeleniogórska) nikt - z tego co mi wiadomo = nie prowadzi żadnych badań promieniotwórczości ... a wiadomo, że nawet tzw. tło jest bardzo wysokie. Pozdrawiam i mam nadzieję że sprawa będzie rozwojowa. Proszę na razie aby moja osoba była anonimowa, chociaż nie wykluczam złożenia zeznań w tej sprawie. (…)”
„Pan (…). Przesyłam otrzymane w dniu dzisiejszym pismo Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 28. lipca 2006r. znak BM III 052-5106 /2006/PR dotyczące zgłoszonej przez Szanownego Pana korupcji na koszt zdrowia publicznego."
(Treść pisma Ministerstwa Sprawiedliwości:
„Uprzejmie informuję, że pismo Pana z dnia 24 lipca 2006 r. zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze w celu rozpoznania.”)
UKŁAD Nr 3, UKŁAD Nr 4, UKŁAD Nr 5, UKŁAD Nr 6,
UKŁAD Nr 7, UKŁAD Nr 8, UKŁAD Nr 9, UKŁAD Nr 10, UKŁAD Nr 11, UKŁAD Nr 12, UKŁAD Nr 13,
UKŁAD Nr 14, UKŁAD Nr 15, UKŁAD Nr 16, UKŁAD Nr 17, UKŁAD Nr 18, UKŁAD Nr 19, UKŁAD Nr 20,
UKŁAD Nr …
8. maja, 2001r.
Skrót do Informacji o wynikach kontroli bieżącego nadzoru sanitarnego
Reforma administracji publicznej, wprowadzona w życie z dniem 1 stycznia 1999 r. zmieniła organizację Inspekcji Sanitarnej, dokonując decentralizacji jej organów wykonawczych. W konsekwencji określone ustawą zadania Inspekcji Sanitarnej stały się w pewnej mierze zadaniami wojewódzkiej administracji rządowej, natomiast w głównej części – samorządowej administracji powiatowej.
Centralnym ośrodkiem koordynacyjnym, kierującym działalnością Inspekcji Sanitarnej został ustanowiony Główny Inspektor Sanitarny, do realizacji zadań którego powołano Główny Inspektorat Sanitarny – jako centralny urząd administracji rządowej.
Organizacja tego Urzędu, po upływie ponad roku od jego utworzenia nie spełniała wymagań statutu, zarówno jeśli chodzi o strukturę organizacyjną, jak i zasady jego funkcjonowania. Nie powołano też kluczowych stanowisk Urzędu. Stan ten był po części konsekwencją negatywnego stosunku Głównego Inspektora Sanitarnego do wyodrębnienia Głównego Inspektoratu ze struktur Ministerstwa Zdrowia.
Zadania podejmowane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w znacznym stopniu odbiegały od ustawowo określonego zakresu, dotyczącego przede wszystkim kierowania Inspekcją Sanitarną. Koncentrowały się bowiem na opracowywaniu projektów aktów prawnych, w ramach delegacji adresowanych ustawami do Ministra Zdrowia, względnie dokonywania analiz aktów obowiązujących, z punktu widzenia zgodności z normami Unii Europejskiej i przygotowywania wynikających stąd propozycji nowelizacyjnych.
Wobec braku odpowiedniego personelu, prace te były z zasady realizowane na podstawie umów, zawieranych z osobami prawnymi oraz fizycznymi. W tym trybie Główny Inspektor Sanitarny finansował w 2000 r., kosztem 771 tys. zł., prace nad blisko 40 projektami normatywnych aktów prawnych, z czego połowę zlecono osobom fizycznym.
(z części szczegółowej: Podejmowane przez Główny Inspektorat Sanitarny prace o charakterze legislacyjnym były z zasady realizowane na podstawie umów, zawieranych z osobami prawnymi oraz fizycznymi, w tym także z pracownikami Inspektoratu. Łącznie na realizację tego typu zadań wydatkowano w 2000 r. 771 tys. zł, z czego sfinansowano 22 umowy z osobami prawnymi za 485 tys. zł oraz 65 umów z osobami fizycznymi, za 286 tys. zł, w tym 19 umów za 43,7 tys. zł z pracownikami Inspektoratu. W tym trybie Główny Inspektor Sanitarny finansował w 2000 r. prace nad blisko 40 projektami normatywnych aktów prawnych, z czego połowę zlecono osobom fizycznym. W ramach prac nad projektem ustawy o produktach biobójczych zawarto z osobami fizycznymi łącznie 13 umów na kwotę 154,9 tys. zł, w tym jedną umowę, z okresem realizacji 3 miesiące, za 100 tys. zł a inną, z okresem realizacji 3 tygodnie, za 30 tys. zł.)
Główny Inspektor Sanitarny nie zapewnił właściwej organizacji procesu wydawania zezwoleń na produkcję, wprowadzanie do obrotu i przywożenie z zagranicy niektórych środków spożywczych, które stanowi jedno z ważnych uprawnień tego organu w zakresie zapewnienia odpowiedniej jakości zdrowotnej artykułów żywnościowych, gdyż kompleksową analizę przedkładanych wniosków wraz z przygotowaniem projektów zezwoleń i decyzji zlecono odpłatnie Instytutowi Żywności i Żywienia, nie pozostawiając w Głównym Inspektoracie Sanitarnym żadnej dokumentacji wydanych zezwoleń, ani nawet ich rejestru.
Zmiany w podporządkowaniu i sposobie funkcjonowania Inspekcji Sanitarnej, wprowadzone w życie równocześnie z reformą administracji publicznej, nie zostały należycie przygotowane od strony legislacyjnej, ani organizacyjnej i finansowej.
Sytuacja ta stała się źródłem licznych błędnych interpretacji prawa, w szczególności w odniesieniu do obowiązku ustanowienia statutu dla stacji sanitarno-epidemiologicznych oraz wskazania organu właściwego w zakresie utworzenia powiatowych stacji sanitarno epidemiologicznych, w rozumieniu ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Główny Inspektorat Sanitarny uchylił się od interpretacji przepisów w tej sprawie.
Do roku 1998 Główny Inspektor Sanitarny ustalał rokrocznie wytyczne do planów pracy wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych, które były kierunkami działania organów Inspekcji Sanitarnej. W 1999 r., w konsekwencji zmian organizacyjnych nie przekazano do stacji pisemnych wytycznych tego typu, ograniczając się do omówienia tych kwestii na naradach z wojewódzkimi i powiatowymi inspektorami sanitarnymi. W rezultacie sporządzane plany charakteryzowały się dużą różnorodnością, zarówno pod względem formy jak i treści, nawet w obrębie jednej stacji.
Stwierdzono, że w 17 z 31 kontrolowanych stacji powiatowych nie był zadawalający stopień rozpoznania źródeł zagrożeń, podlegających nadzorowi tych stacji. Na ogół nie dysponowały one aktualnymi wykazami podmiotów prowadzących działalność, wymagającą bieżącego nadzoru sanitarnego, co było konsekwencją braku dostatecznej staranności w aktualizowaniu tych wykazów oraz nie wdrożenia odpowiednich mechanizmów administracyjnych, zapewniających bezzwłoczne informowanie stacji o podjęciu działalności przez nowe podmioty.
Nałożony na stacje obowiązek sporządzania projektów planów pracy, nie był egzekwowany ani przez inspektorów sanitarnych, jako kierowników stacji, ani przez jednostki wyższego szczebla. We wszystkich stacjach opracowywano wprawdzie dokumenty zwane planami, lecz zawsze dotyczyły one tylko prac poszczególnych oddziałów, działów czy sekcji, a poza tym ich forma i zawartość nie była zunifikowana i na ogół miała jedynie charakter informacyjny, bez określenia zakresu podmiotowego i przedmiotowego oraz liczby planowanych kontroli.
Wykonanie tych planów też nie było egzekwowane a zakres wykonanych inspekcji był kształtowany, trudnymi do zweryfikowania, aktualnymi ocenami potrzeb a także możliwości kadrowych i technicznych w tym transportowych stacji.
Nie zapewniono nowo tworzonym organom Inspekcji Sanitarnej należytych warunków, niezbędnych dla wykonywania ich zadań, a w tym dostatecznych środków finansowych. Właściwych warunków nie zapewniono nawet Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu, który z chwilą jego utworzenia nie został wyposażony w mienie nieruchome, niezbędne do wykonywania zadań statutowych, jak tego wymaga ustawa o gospodarce nieruchomościami.
W warunkach niedostatku środków finansowych, stacje w szerokim zakresie wykorzystywały prawną możliwość uzyskania dodatkowych środków finansowych w wyniku działalności komercyjnej. Nie zostały natomiast określone kryteria rozdziału badań wykonywanych na zlecenie, od wykonywanych w ramach obowiązkowego nadzoru, co powodowało, że w większości stacji powiatowych oraz w niektórych stacjach wojewódzkich, prace objęte umowami były wykonywane w godzinach służbowych, równolegle z zadaniami wynikającymi z nadzoru.
Większość wojewódzkich i powiatowych inspektorów sanitarnych błędnie interpretowała ustawowe prawo do upoważniania podległych sobie pracowników do wykonywania określonych czynności kontrolnych. Upoważnienia były bowiem wydawane do działania w całym zakresie uprawnień inspektora sanitarnego. Ponadto w ogóle nie były wykorzystywane upoważnienia jednorazowe, a wszyscy pracownicy działalności podstawowej, byli z założenia wyposażani w upoważnienia okresowe, przy czym zbyt mało uwagi przykładano do przestrzegania ich ważności, a stwierdzano także przypadki prowadzenia kontroli, a nawet wydawania decyzji przez osoby nieupoważnione.
Dokumentacja sporządzana w wyniku kontroli sanitarnych, oraz wydawane na jej podstawie decyzje administracyjne często nie odpowiadały wymaganiom Kodeksu postępowania administracyjnego. Sporządzane protokoły były pozbawione zasadniczych elementów niezbędnych do opisu stanu faktycznego. Wydawane decyzje dotknięte były natomiast wadami formalnymi, jak brak określenia podstawy prawnej a także rzeczowego i prawnego uzasadnienia.
Zasadniczym uchybieniem obowiązkom inspektora sanitarnego, jakie stwierdzono w toku kontroli, a które było często tolerowane a nawet wręcz zalecane przez wojewódzkich inspektorów sanitarnych, było uchylanie się od obowiązku wydania decyzji, w przypadku ujawnienia naruszenia obowiązujących wymagań higienicznych lub zdrowotnych.
Mazowiecki wojewódzki inspektor sanitarny wydał wręcz wytyczne, zobowiązujące powiatowych inspektorów sanitarnych do zastępowania w praktyce decyzji administracyjnych, zaleceniami, a w razie stwierdzenia poważniejszych uchybień, dla likwidacji których byłyby konieczne znaczące środki finansowe, stosowaniu pism interwencyjnych.
Nie egzekwowano skutecznie realizacji wydanych decyzji i zaleceń pokontrolnych, osłabiając efektywność bieżącego nadzoru sanitarnego Niedostatecznie wykorzystywano uprawnienia do wystawiania tytułów wykonawczych i nakładania grzywien, w celu przymuszenia do realizacji wydawanych decyzji. Z możliwości tej praktycznie nie korzystali wojewódzcy inspektorzy sanitarni.
Inspektorzy sanitarni nie wykonywali też obowiązku informowania podmiotów sprawujących nadzór nad jednostkami kontrolowanymi, o istotnych uchybieniach, mogących mieć wpływ na stan zdrowia lub życie ludzi. Generalnie liberalny był także stosunek inspektorów sanitarnych do wniosków o prolongaty terminów wykonania decyzji, które godzono się zmieniać wielokrotnie, niekiedy nawet o kilka lat.
Niedostateczną uwagę inspektorzy sanitarni przywiązywali do zagrożenia korupcją i z tego względu podejmowane działania antykorupcyjne miały charakter raczej symboliczny. Powszechny był brak w stacjach kontroli wewnętrznej. Natomiast we wszystkich kontrolowanych stacjach sanitarno-epidemiologicznych ujawniono sytuacje, które stanowiły potencjalnie podatny grunt dla zachowania korupcyjnego.
Źródłem korupcji mogą być nieprawidłowości w zakresie przygotowywania decyzji inspektorów sanitarnych oraz nierzetelne ich ewidencjonowanie i liberalizacja egzekucji ich wykonania. Korupcjogenna mogła być też prowadzona działalność komercyjna, gdy nie została w sposób jednoznaczny oddzielona od sprawowanego przez stacje nadzoru sanitarnego.
Stwierdzono przypadek obligowania przez stację podmiotów objętych nadzorem sanitarnym do wnoszenia oprócz opłat przewidzianych prawem również darowizn finansowych, zasilających środki specjalne stacji.
W toku kontroli ujawniono też przypadki prowadzenia przez pracowników stacji, nawet pełniących kierownicze stanowiska, działalności gospodarczej, zbieżnej z zadaniami stacji sanitarno-epidemiologicznych.
Pełny tekst informacji NIK
Odpowiedzialność za zaniedbanie wykonania ustawowych obowiązków
przez inspektorów sanitarnych