Source: http://www.prawoimedycyna.pl/sklep/226/reguly-ostroznego-postepowania-standardy-postepowania-w-publicznych-zakladach-opieki-zdrowotnej--nr-16
Timestamp: 2018-10-18 11:09:58
Legal References Found: art. 355
 art. 9
 art. 355
 art. 9
 art. 4
 art. 9

Document Content:
Reguły ostrożnego postępowania (standardy postępowania) w publicznych zakładach opieki zdrowotnej / Nr. 16
Nr wydania: Nr 3/2004 (16 Vol. 6)
Można bez ryzyka nadmiernych uproszczeń powiedzieć, że nieostrożność w działaniu lekarza oznacza wystąpienie błędu lekarskiego (nawia­sem mówiąc, współcześnie powinno się raczej operować pojęciem błędu medycznego, gdyż - wobec obecnie szerokich uprawnień do samodziel­nych działań pielęgniarek i położnych - ryzyko wystąpienia błędu w ich działaniu jest większe niż w przeszłości).
Zarówno w płaszczyźnie prawa cywilnego, jak i prawa karnego, odpo­wiedzialność lekarza za skutek błędu uzależniona jest od tego czy doszło do naruszenia zasad prawidłowego postępowania, jednakże występuje zróżnicowanie aparatury pojęciowej służącej wyrażeniu tej zasady:
- W prawie cywilnym kryterium pozwalające na dokonanie oceny prawi­dłowości postępowania wskazuje art. 355 k.c, w którym mowa o obo­wiązku dłużnika działania z należytą starannością („Dłużnik obowiąza­ny jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodza­ju"). Mimo „pewnych wątpliwości pojęcie «należyta staranność» odno­si się zarówno do reżimu kontraktowego, jak i deliktowego"1.
- W kodeksie karnym, w art. 9 §2, przywołane jest „niezachowanie ostroż-ności wymaganej w danych okolicznościach". W piśmiennictwie przyjmuje się, że naruszenie zasad wiedzy medycznej oznacza naruszenie obowiązku należytej staranności w rozumieniu art. 355 k.c. i obowiązku dochowania ostrożności wymaganej w danych okoliczno­ściach w rozumieniu art. 9 § 2 k.k. Przyjęcie tego, zasługującego na aprobatę, punktu widzenia nie przekreśla jednak konieczności rozpoznania relacji wy­stępujących pomiędzy nazwami, którymi posiłkują się poszczególne ustawy. Zdaniem M. Boratyńskiej i P. Konieczniaka każde naruszenie obowiązku ostrożności stanowi o wystąpieniu czynu niestarannego, ale nie na odwrót2. W moim przekonaniu nie jest to jedyny możliwy punkt widzenia, bowiem mamy tu do czynienia ze sformułowaniami zawartymi w różnych ustawach, w dodatku należącymi do odmiennych dziedzin prawa, a to usprawiedliwia przypisanie różnym nazwom tożsamej treści. Ponadto, określenie istoty nieostrożności w kodeksie karnym i niestaranności w kodeksie cywilnym wykazuje daleko idące podobieństwo merytorycznej zawartości. Można nawet mówić o ich tożsamości.
Krótko mówiąc: nie ma przeszkód po temu, by twierdzić, że „niestaranność"i „nieostrożność" to synonimy. Problem jednak w tym, że niezależnie od tego, który z poglądów przyjmie się jako podstawę rozumowania, to i tak napotykamy przeszkodę wynikającą z treści art. 4 ustawy o zawodzie lekarza, przywołuje się tam bowiem zarówno zasady wiedzy medycznej, jak i kryterium należytej staranności - o czym dalej.
Samo wystąpienie nieprawidłowego zachowania nie przesądza o odpowiedzialności sądowej, ponieważ (jeśli pominiemy kwestię przestępstwa nieudzielenia pomocy) zarówno cywilna, jak i karna odpowiedzialność lekarza związana jest z zaistnieniem negatywnego skutku. Pomiędzy nieostrożnością a skutkiem musi także zaistnieć związek przyczynowy. Oczywiście, przesłanką odpowiedzialności sprawcy jest wina. Niezachowanie ostrożności stanowi przesłankę przypisania winy za nieumyślne przestępstwo. Nieostrożność, jako kategoria obiektywna, jest elementem określenia istoty czynu zabronionego nieumyślnego. W płaszczyźnie prawa cywilnego niestaranność należy do winy - dla prowadzonych tu rozważań ta różnica nie ma jednak specjalnego znaczenia i dlatego zostanie pominięta.
W kodeksie karnym naruszeniu reguł ostrożnego postępowania poświęcony jest art. 9 § 2, który zawiera następujące stwierdzenie: „Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć".
W piśmiennictwie karnistycznym wskazuje się na dwie przesłanki warunkujące przyjęcie naruszenia obowiązku ostrożności: obiektywną przewidywalność możliwości narażenia na niebezpieczeństwo dobra prawnego oraz zachowanie obiektywnie naruszające obowiązującą regułę postępowania wobec dobra3. „Obiektywna niemożliwość przewidywania szkodli-wych skutków wyklucza naruszenie obowiązku ostrożności"4.
Ocena czy zostały spełnione dwie wymienione wyżej przesłanki, jest dokonywana najczęściej poprzez przywołanie modelu rozsądnego i kompetentnego człowieka, z uwzględnieniem stanu wiedzy i doświadczenia istniejącego w chwili czynu.
Zarówno w doktrynie cywilistycznej, jak i karnistycznej wskazuje się na taki wzorcowy model, choć zgłaszane są także wątpliwości co do poprawności tego zabiegu, w szczególności podkreśla się, że nie sposób go zbudować bez odniesienia do zasad ostrożności5.
W piśmiennictwie karnistycznym przyjmuje się, że dochowanie ostrożności uzależnione jest od tego:
-	czy zachowanie zostało podjęte przez właściwy podmiot, czyli podmiot o odpowiednich kwalifikacjach;
-	czy czynność przeprowadzono z wykorzystaniem odpowiednich narzędzi;
-	czy czynność zrealizowano w sposób właściwy, a więc bez przekroczenia dopuszczalnego progu ryzyka6.
Słusznie jednak równocześnie podkreśla się, że decydujące znaczenie ma ten trzeci czynnik, czyli merytoryczna niepoprawność postępowania, nieuprawniony podmiot posługujący się nieprawidłowym narzędziem może bowiem osiągnąć właściwy rezultat7.
Są takie dziedziny życia społecznego, w których zasady ostrożnego postępowania ujęte są w ramy przepisów prawnych różnej rangi, ale nawet w takim przypadku zachodzi konieczność kierowania się zasadami nie posiadającymi normatywnego wyrazu. Tytułem przykładu przywołać można dynamicznie zmieniającą się komunikację drogową: pomimo że prawo o ruchu drogowych zawiera określenie licznych zasad bezpieczeństwa, to...
1 M. Boratyńska, P. Konieczniak: Naruszenie zasad ostrożności jako przesłanka odpowiedzialności cywil­nej, karnej i zawodowej lekarz, „Prawo i Medycyna" 1999, nr 3, s. 47.
2 Ibidem, s. 50.
3	Ujęcie A. Liszewskiej w pracy: Odpowiedzialność karna za błąd w sztuce lekarskiej, Kraków 1998, s. 102; por. także przegląd poglądów doktryny zawarty w tej pracy.
4	Ibidem, s. 103.
5	Por. np. M. Nesterowicz: Kontraktowa i deliktowa odpowiedzialność lekarza za zabieg leczniczy, Warszawa 1972, s. 90-91; idem: Glosa do wyroku SN z dnia 1 grudnia 1998 r, III CKN 741/98, „Prawo i Medycyna" 2000, nr 6-7, s. 163; M. Safjan: Prawo i medycyna, Warszawa 1998, s. 94-95; A. Zoll: Odpowiedzialność karna
lekarza za niepowodzenie w leczeniu, Warszawa 1988, s. 45; A. Liszewska: op.cit., s. 110.
6 K. Buchała: Bezprawność przestępstw nieumyślnych oraz wyłączające ją dozwolone ryzyko, Warszawa 1971, s. 122; A. Zoll: Brak wymaganych kwalifikacji działającego podmiotu jako przesłanka odpowiedzialności za przestępstwo nieumyślne, „Studia Prawnicze" 1988, nr 1-2, s. 247.
7	Zwraca na to uwagę A. Wąsek, przywołując przykład doktora Wilczura: Kodeks karny. Komentarz. T. I, Gdańsk 1999, s.112.