Source: https://czasopismo.legeartis.org/2017/10/obowiazkowa-nalepka-platnosci-karta.html
Timestamp: 2019-10-17 00:31:14
Legal References Found: art. 59

art. 59
 art. 5
 art. 59
 art. 59
 art. 138

Document Content:
Obowiązkowa nalepka o płatności kartą - i obowiązek przyjmowania kart
Nie ma głupich pytań — ja się postaram, żeby nie było głupich odpowiedzi. Dziś zatem na tapetę idzie pytanie: czy nalepka o przyjmowaniu płatności kartą jest obowiązkowa — czy też sprzedawca ma zupełną dowolność jeśli chodzi i informowanie klientów o akceptacji kart płatniczych?
I przy okazji: czy nalepka „VISA / MasterCard” oznacza, że sprzedawca musi przyjąć taki rodzaj karty?
Nalepka o przyjmowaniu płatności kartą jest obowiązkowa (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Najkrócej rzecz ujmując odpowiedź brzmi: tak, sklep ma obowiązek przykleić nalepkę o możliwości płatności kartą, a obowiązek ten wynika ustawy o usługach płatniczych, która nakazuje oznaczenie punktu działalności — w sposób umożliwiający „jednoznacznie ustalenie” — jakiego rodzaju instrumenty płatnicze, zwłaszcza karty, są akceptowane.
art. 59g ustawy o usługach płatniczych
Akceptant oznacza miejsce, w którym prowadzi działalność, w sposób umożliwiający jednoznaczne ustalenie, przy użyciu jakich instrumentów płatniczych możliwe jest dokonanie transakcji płatniczej w ramach prowadzonej przez niego działalności, w szczególności wskazuje zakres akceptowanych kart płatniczych.
Jak widać przepis nie mówi dokładnie o naklejkach z logotypami organizacji kartowych czy innych blików — istotne jest wyraźne wskazanie, iż u danego akceptanta klient może dokonać zapłaty konkretnym rodzajem karty czy innego gadżetu.
Tylko pozornie trudniejsza jest odpowiedź na pytanie czy informacja o akceptacji kart płatniczych jest dla przedsiębiorcy wiążąca — czyli czy można odmówić przyjęcia płatności kartą jeśli w sklepie jest terminal (a na drzwiach stosowna informacja)?
Tu moje zdanie nie zmieniło się od lat — pomijając nawet rozważania czy sposób przyjęcia zapłaty może być rozumiany jako oferta (art. 66 par. 1 kc), uważam, że akceptant może odmówić przyjęcia płatności kartą (i zażądać np. gotówki) wyłącznie w ściśle określonych przypadkach (art. 59e uup).
art. 59e ustawy o usługach płatniczych
W każdym innym przypadku akceptant — czyli ten kto informuje, że płatności kartami przyjmuje — nie ma prawa odmówić przyjęcia zapłaty kartą płatniczą.
Spytacie mnie o sankcje, których w ustawie o usługach płatniczych nie ma? Nie ma, ale przypominam, że zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych — m.in. wprowadzanie konsumentów w błąd w sposób, który „może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął” (art. 5 ust. 1 upnpr). Zaś „decyzja dotycząca umowy” zdefiniowana jest m.in. poprzez „sposób i na jakich warunkach dokona zakupu, zapłaci za produkt w całości lub w części” (art. 2 pkt 7 upnpr).
Tags: art. 5 upnpr art. 59e uup art. 59g uup bank finanse konsument nieuczciwa praktyka rynkowa usługi płatnicze
← Czy zgłoszenie gotowości po przywróceniu do pracy wymaga uzyskania klauzuli wykonalności?
Czy „cinkciarski kapitał” — o adwersarzu, w polemicznym felietonie — to dozwolona satyra czy podziw dla przedsiębiorczości? →
janusz płatności
Czyli „płatność kartą od 20 złotych” spełnia wymogi poinformowania konsumenta. ;-)
to już chyba rzadkość.
w dobie płatności bezstykowych, chyba nawet najbardziej wrogo nastawieni do prowizji zauważyli że sekwencja „zbliżeniowo” + pik + do widzenia jest kilka razy szybsza i mniej kłopotliwa niż grzebanie się w drobnych.
Aczkolwiek ostatnio dowiedziałem się, że w lokalnym sklepie nie mogłem zapłacić 95 groszy kartą, bo terminal nie przyjmie. (akurat nie miałem drobnych).
Tak, dużo terminali ma ustawiony minimalny próg (1,00 lub 1,01 zł — dokładnie nie pamiętam :)
„Nie przyjmujemy kart bo terminal się popsuł” i tyle.
Chyba nie ma obowiązku wystawiania terminali. A chowanie go przed klientami to strata, bo opłaty i tak są.
Co w sytuacji gdy terminal nie działa z przyczyn technicznych, a klient nie ma gotówki?
No pewnie nic — a prawnik powie „czynność nie dochodzi do skutku”.
Czyli jak klient zjadł kolację w restauracji i chce zapłacić, a akceptant nie przyjmuje płatności to klient może sobie iść do domu? Bo to że czynność nie dochodzi do skutku to już problem po stronie akceptanta.
A, w restauracji (bo mogłoby jeszcze być w sklepie); w restauracji to już musi zapłacić, bo rzeczywiście zwyczajowo w restauracji płaci się po posiłku — umowa została przez konsumenta (dosłownie) skonsumowana, teraz należy uregulować rachunek.
Więc tak, ma zapłacić :)
No ale co w sytuacji gdy klient chce zapłacić, a kelnerka odmawia przyjęcia płatności kartą (bo np. ma awarie terminala) .
Jest pewnego rodzaju pat, który (wierzę, że to się zdarza) jakoś strony muszą rozwiązać. Moim zdaniem: jeśli nie było wcześniej informacji o awarii — restauracja musi jakoś z tego wybrnąć (lub pomóc klientowi wybrnąć), np. zaufać, że ten pójdzie do bankomatu i wróci z kasą (gorzej, jeśli karta nie nadaje się do bankomatu — np. ja prawie nigdy nie mam przy sobie karty, której mógłbym użyć w bankomacie); jeśli była taka informacja — ambaras ma klient, który zlekceważył sygnał. Wówczas albo restauracja znów musi mu zaufać, albo — jeśli klient gra u siebie — można mu pozwolić wykonać telefon do przyjaciela, celem pożyczenia… Czytaj więcej »
Witam. A co w takim przypadku? Gorący dzień jak chol… wchodzę do piekarni i biorę zimny napój. Czekam w długiej kolejce. Kasjerka nie grzeszy finezją ani szybkością pracy (jak to w gorący dzień). W końcu się doczekałem na swoją kolej przy kasie i dowiedziałem się że nie zapłacę kartą bo kupuje tylko jeden za mało warty sok. Czy w takim przypadku, biorąc pod uwagę że sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedaży produktu a także to że odmowa przyjęcia płatności kartą odbyła się w bardzo nie przyjemnej formie. Nie mam gotówki. Nie ma w pobliżu bankomatu. A wręcz mam ochotę utrzeć… Czytaj więcej »
Jeśli sprzedawczyni zasugerowała, że wobec tego oddaje produkt za darmo, można tak to zrozumieć; jeśli nie dała tego do zrozumienia, to jednak pozostajemy przy wersji, że chciała go sprzedać, ale nie przyjęła płatności.
Teoretycznie można rozważać zastosowanie art. 138 kw lub też jakąś formę skargi do agenta rozliczeniowego, ale myślę, że gra nie jest warta świeczki.