Source: https://www.pielegniarki.info.pl/article/view/id/1472
Timestamp: 2020-08-11 21:32:21
Legal References Found: art. 57
 art. 43
 art. 58
 art. 26
 Art. 57
 art. 15
 art. 95
 art. 95
 art. 122
 art. 124

art. 122

Document Content:
2007.12.03 Mariusz Mielcarek 85617
Informator Gazety i Portalu Pielęgniarek i Położnych - Ratownictwo medyczne . Miejsce i rola lekarza, pielęgniarki systemu i ratownika medycznego, ratownika oraz dyspozytora medycznego i lekarza koordynatora.
Ostatnia aktualizacja: 6 grudnia 2008 roku.
Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym (zobacz - tekst ujednolicony) została uchwalona przez sejm w dniu 8 września 2006 roku i podpisana przez prezydenta RP w dniu 12 października.
Większość jej zapisów weszła w życie z dniem 1 stycznia 2007 roku i zastąpiła poprzednio obowiązującą ustawę o państwowym ratownictwie medycznym z 2001 roku (zobacz - tekst ujednolicony).
Obowiązujące akty prawne według działów - Ratownictwo medyczne
Spis treści informatora Gazety i Portalu Pielęgniarek i Położnych:
I Tytuł ustawy
II Definicja ratownictwa medycznego
III Osoby działające w systemie ratownictwa i ich kwalifikacje regulacje ustawowe
lekarz systemu,
pielęgniarka systemu,
lekarz koordynator centrum powiadamiana medycznego,
dyspozytor medyczny,
IV Edukacja w zakresie udzielania pierwszej pomocy
V Organizacja systemu
VI Centra Powiadamiania Ratunkowego
VII Jednostki systemu
Zespoły ratownictwa medycznego i ich skład osobowy - regulacje ustawowe
VIII Zespoły ratownictwa medycznego i ich skład osobowy - regulacje NFZ
IX Oznakowanie jednostek systemu i wymagania w zakresie umundurowania zespołów
X Finansowanie sytemu ratownictwa medycznego
XI Nadzór merytoryczny nad zespołami wyjazdowymi ratownictwa medycznego
XIIStandardy postępowania zespołu ratownictwa medycznego i kierującego, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną w zakresie medycyny ratunkowej.
XIII 30% dodatek za pracę w zespole wyjazdowym
XIV 20% dodatek za pracę w pomocy doraźnej
XV Kwestia uprawnień do wcześnejszego wieku emerytalnego
Już sam tytuł ustawy wzbudzał kontrowersje. Rządowy projekt przewidywał tytuł „Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym”. Można mieć wątpliwości do tego tytułu ustawy. Co ma oznaczać określenie, że ratownictwo jest „państwowe”? Rząd argumentował swoją propozycje tytułu ustawy stanowiskiem, że zgodnie z konstytucją to państwo, rząd odpowiada za zdrowie obywateli. „Istota tego zapisu sprowadzała się do tego, żeby uwypuklić sposób finansowania ratownictwa medycznego i nadać temu istotną rangę. Jeśli chodzi o naszą sugestię, chcielibyśmy pozostać przy państwowym ratownictwie medycznym, chociażby ze względów legislacyjnych. Zmiana tej ustawy wiąże się z dużym problemem. Według nas użycie wyrazu „państwowe” sugeruje, że jest ono dostępne dla wszystkich i jednoznacznie wskazuje sposób finansowania” - argumentował wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas. Przeciwnicy używania w tytule ustawy pojęcia „państwowym” argumentowali, że „żadne z państw współczesnej Europy nie ma w tytule swoich ustaw dotyczących systemu ratownictwa medycznego (IMS) wyrazu „państwowe”. W nazewnictwie naszej służby zdrowia również nie ma tego wyrazu. Zostało ono zaczerpnięte z minionej epoki”. Moim zdaniem bardziej adekwatny do charakteru i ducha ustawy był by tytuł „Ustawa o Narodowym Systemie Ratownictwa Medycznego”. Ostatecznie przez sejm została przyjęta „Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym”.
Definicja ratownictwa medycznego
Ustawa wprowadza nowe regulacje dotyczące celu tworzenia systemu ratownictwa. Ma on służyć do realizacji zadania w ramach, którego zapewnieni się „pomoc każdej osobie znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego”. Poprzednia ustawa określała te zadania jako „podejmowanie medycznych działań ratowniczych wobec każdej osoby znajdującej się w stanie nagłym”.
Wniosek: nowa ustawa w znacznym stopniu zawęziła grupę odbiorców systemu ratownictwa medycznego. Poprzednio była to osoba „znajdująca się w stanie nagłym” obecnie „znajdująca się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego”. Na czym będzie w praktyce polegać zmiana w funkcjonowaniu systemu ratownictwa w poruszonym powyżej zakresie powinni wyjaśnić sami autorzy ustawy. W trakcie prac sejmowych nad ustawą zwracano uwagę na „brak solidnej, porządnej definicji ratownictwa medycznego”. Postulowano, aby ustawa pojecie „ratownictwo medyczne” definiowała jako - „system organizacyjny polegający na zwartej, skoordynowanej gotowości ludzi, zasobów i jednostek organizacyjnych uruchamianych w trybie pilnym w celu opanowania nagłego zagrożenia zdrowotnego”. Rząd argumentował, że „absolutnie wystarczająca jest definicja systemu i definicje medycznych czynności ratunkowych, które wspólnie tworzą tak naprawdę definicję całego systemu”. Przeciwnicy takiego stanowiska rządu uważali, że „brak tej definicji powoduje automatyczne mylenie pojęć medycyny ratunkowej, ratownictwa medycznego, pierwszej pomocy. Istnieje międzynarodowa definicja ratownictwa medycznego, które de facto jest narzędziem wykonawczym w systemie ochrony zdrowia, narzędziem wykonawczym dla zadań medycyny ratunkowej na etapie przedszpitalnym i na etapie śródszpitalnym, bo nie można oddzielać tych dwóch etapów od siebie”. Ostatecznie w ustawie zapisano, że w „celu realizacji zadań państwa polegających na zapewnieniu pomocy każdej osobie znajdującej się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego tworzy się system Państwowe Ratownictwo Medyczne, zwany dalej „systemem”. Pojecie „stan nagłego zagrożenia zdrowotnego” zdefiniowano w ustawie jako „stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia”. Natomiast pod pojęciem „medyczne czynności ratunkowe” – ustawa określa „świadczenia opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, udzielane przez jednostkę systemu, w warunkach pozaszpitalnych, w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego”. Ministerstwo zdrowia powinieno dokonać rzetelnej wykładni powyższych zmian w celu poinformowania społeczeństwa – odbiorców świadczeń systemu ratownictwa medycznego, a także wykonawców działań ratowniczych jakie skutki spowodują powyżej omawiane zmiany.
Osoby działające w systemie ratownictwa i ich kwalifikacje
Ustawa wprowadza nowe regulacje dotyczące osób działających w systemie ratownictwa. Są to:
- lekarz systemu,
- pielęgniarka systemu,
- ratownik,
- lekarz koordynator centrum powiadamiana medycznego,
- dyspozytor medyczny,
Lekarzem systemu będzie mógł być "lekarz posiadający tytuł specjalisty lub specjalizujący się w dziedzinie medycyny ratunkowej". Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej Juliusz Jakubaszko zdecydowanie przeciwstawiał się takiej definicji lekarza systemu. Argumentował, że jest ona niezgodna z zapisami Europejskiej Rady Specjalizacji Lekarskich oraz „Europejskim manifestem medycyny ratunkowej”, który dopuszcza lekarzy dyscyplin pokrewnych do specjalizowania się w medycynie ratunkowej i uznania ich za lekarzy systemu w chwili, kiedy podejmują tę specjalizację. „Takie podejście do tego tematu dałoby gwarancję dla społeczeństwa i systemu, że pracują w nim ludzie z tej dyscypliny medycznej, a nie przypadkowi, jak było w naszym kraju do tej pory”. Dlatego postulował po wyrazach „lub pediatrii” w definicji lekarza systemu dopisać: „który rozpocznie specjalizację w dziedzinie medycyny ratunkowej”. Zapis taki jest potrzebny, aby spełnić normy międzynarodowe, które mówią o ośmiu do dziesięciu lekarzy medycyny ratunkowej na 100 tys. ludności oraz wymusi dalszą edukację na lekarzach. Podkreślał, że „medycyna ratunkowa jest jedną z najtrudniejszych dyscyplin medycznych, globalnie patrzącą na pacjenta i globalnie rozpatrująca strategię, postępowanie krok po kroku. To, że ktoś ma specjalizację z chirurgii, interny i dyscyplin pokrewnych, jest dużą korzyścią dla medycyny ratunkowej, o ile ten ktoś zechce się specjalizować w medycynie ratunkowej i wdrożyć się w globalny sposób myślenia, a nie jak ortopeda myśleć tylko o złamanej nodze, kiedy pacjent wykrwawia się z powodu przeciętej tętnicy udowej i umiera na oddziale w trakcie zabiegu „łatania” nogi, bo jest specjalistą o wąskim spektrum widzenia. Dlatego szerokie, globalne spojrzenie medycyny ratunkowej na pacjenta ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania tej dyscypliny. Jeśli ta poprawka nie zostanie przyjęta, ta ustawa rozłoży na łopatki polską medycynę ratunkową”. Ministerstwo zdrowia informowało, że obecnie mamy 440 specjalistów z zakresu medycyny ratunkowej i 600 miejsc specjalizacyjnych, natomiast do systemu ratownictwa potrzeba 15-20 tys. lekarzy. Dlatego ministerstwo było przeciwne zapisom proponowanym przez Juliana Jakubaszko, gdyż „jeśliby ten przepis zaistniał, doprowadziłby do „wycięcia” ogromnej liczby lekarzy działających aktualnie w systemie. Powstałby więc problem z lekarzami systemu”. Julian Jakubaszko zaproponował wobec tego wprowadzenie „okresu wyrównawczego”. Nie będzie więc niebezpieczeństwa, że „wytnie” się lekarzy z systemu. Natomiast zostanie dana gwarancja społeczeństwu, że ludzie wyciągający rękę do osoby będącej w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowotnego są osobami kompetentnymi. O tym, że tak nie jest, świadczy rosnąca fala pozwów prokuratorskich przeciwko działaniom tak zwanych starych lekarzy, bez specjalizacji. Inne stanowisko w tej sprawie zaprezentował Prezes Polskiej Rady Resustytacji Janusz Andres który stwierdził, że proponowany przez Julana Jakubaszko zapis zamyka lekarzom w trakcie specjalizacji innych niż medycyna ratunkowa możliwość nabywania wiedzy praktycznej z zakresu ratownictwa medycznego. Zdaniem Polskiej Rady Resustytacji lekarze specjalizujący się w anestezjologii, intensywnej terapii chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, chirurgii dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu oraz pediatrii powinni mieć możliwość pracy w zespołach ratownictwa medycznego bez konieczności podejmowania specjalizacji z medycyny ratunkowej. W pracach sejmowych nad ustawą o ratownictwie podkreślano, że „cała ta ustawa zmierza do tego, żeby lekarze, którzy pracują w systemie, byli specjalistami. Natomiast osobami, które technicznie wykonują ten zawód jest średni personel medyczny – ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu”. Konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny ratunkowej dla województwa wielkopolskiego Michał Gaca zdecydowanie nie zgadzał się ze stanowiskiem Janusza Andresa, gdyż uważał że „dążymy do tego, żeby zagadnieniami, o których tu mowa, zajmowali się specjaliści wybranej dziedziny. Nie może być tak, jak do teraz, że każdy kto chce wsiada do karetki, pracuje w izbie przyjęć nie wiadomo według jakiego rozdziału. Te sprawy są unormowane w całym nowoczesnym świecie, w którym dąży się do odpowiedniej jakości świadczeń medycznych” i podkreślał, że „nieprzyjęcie tej poprawki może być kompromitujące, jeśli chodzi o nasz wizerunek w innych towarzystwach dotyczących medycyny nagłej – emergency medicine – na świecie”. Urzędnik ministerstwa zdrowia stwierdził, że „większość popierających poprawkę powoływała się na regulacje europejskie i stan rzeczy w Unii Europejskiej, zwracamy uwagę na fakt, że to, czym podpierał się pan prof. Julian Jakubaszko, jest manifestem, ustaleniem kilku towarzystw medycyny ratunkowej, które zawiera pewne zalecenia. Nie jest to oficjalny dokument Unii Europejskiej, który nakazywałby nam przyjęcie tych zaleceń”. Ponadto zauważył, że krajach Unii Europejskiej formalne kwalifikacje potwierdzające specjalizację z medycyny ratunkowej istnieją wyłącznie w dwóch krajach – Wielkiej Brytanii i Irlandii. Wyraził również pogląd, że proponowane zapisy spowodują, że „sam akt rozpoczęcia specjalizacji wystarczy, żeby być uznanym za lekarza systemu. Chyba nie o to nam chodzi. Tak naprawdę podnoszenie kwalifikacji i dążenie do tego, żeby tę specjalizację uzyskiwała jak największa liczba lekarzy, zależy nie od przepisu ustawy, tylko od organizacji systemu i atrakcyjności miejsc pracy głównie w szpitalnych oddziałach ratunkowych”. Wiceminister zdrowia zauważył, że obecnie, z racji niewielkiej liczby lekarzy w systemie, nie jesteśmy w stanie tworzyć na tyle twarde przepisów, żeby ograniczyć udział w zespołach wyjazdowych tym, którzy tej specjalizacji nie mają. Stwierdził, że „faktycznie zależałoby nam na tym, żeby w modelu docelowym – po wielu latach –w zespołach wyjazdowych jeździli wyłącznie specjaliści medycyny ratunkowej, bo – w mojej ocenie – zagwarantowaliby oni wysoką jakość naszej ustawy”. Ponadto nie zgadza sie z tezą, że wystarczy wykształcić 3 tys. lekarzy – potrzeba 15-20 tys. lekarzy, a na to potrzeba około 15 lat. „W tym zakresie jesteśmy pragmatyczni, ponieważ dysponujemy danymi z innych specjalizacji, które wchodziły na rynek usług medycznych. Liczba 3 tys. lekarzy dotyczy chyba tylko tych lekarzy, którzy mogliby pracować wyłącznie w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Natomiast w zespołach wyjazdowych potrzeba aż 15 tys”. Uznał w tej sytuacji potrzebę mądrego konsensusu. Podczas dyskusji w Sejmowej Komisji Zdrowia padło stwierdzenie: „ze swojego 26-letniego doświadczenia lekarskiego mogę wskazać przypadki, kiedy doświadczony kardiolog popełnił podstawowy błąd, a inni, z o wiele mniejszym doświadczeniem robili to w sposób prawidłowy. Przestrzegałbym więc przed poczuciem pewności, że lekarz medycyny ratunkowej jest wszechstronny i wszystkowiedzący. Rzeczywiście, jest wyszkolony w zakresie tej dyscypliny, ale ważne jest też doświadczenie szpitalne i inne”. Kolejnym etapem dyskusji nad definicją pojęcia lekarz systemu było określenie okresu przejściowego. Zaproponowano datę 2011 roku. Rząd stanowczo nalegał na wydłużenie tego okresy, gdyż „rocznie tę specjalizację skończy maksymalnie około 200 osób. Trzeba jeszcze zdać egzamin, a jest to specjalizacja skomplikowana i trudna. Jeżeli po wprowadzeniu tej specjalizacji do specjalizacji priorytetowych kończy ją rocznie nawet około 500 osób, to do systemu docelowego dojdziemy w okresie 10 lat. Natomiast w okresie 5 lat nie ma takiej możliwości”. Ostatecznie w ustawie zapisano, że lekarzem systemu będzie mógł być "lekarz posiadający tytuł specjalisty lub specjalizujący się w dziedzinie medycyny ratunkowej". Natomiast w art. 57 ustawy uregulowano, że "do dnia 31 grudnia 2020 r. lekarzem systemu będzie mógł być lekarz posiadający specjalizację lub tytuł specjalisty w dziedzinie: anestezjologii i intensywnej terapii, chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, chirurgii dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ortopedii i traumatologii, lub pediatrii".
Pielęgniarką systemu będzie mogła być "pielęgniarka posiadającą tytuł specjalisty lub specjalizującą się w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii, a także pielęgniarkę posiadającą ukończony kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii oraz posiadającą co najmniej 3-letni staż pracy w oddziałach tych specjalności, oddziałach pomocy doraźnej, izbach przyjęć lub pogotowiu ratunkowym".
Taki zapis w ustawie budzi co najmniej zdziwienie.
Pielęgniarka systemu wg ustawy to osoba po specjalizacji lub po kursie kwalifikacyjnym lub specjalizująca się. Czyli ustawodawca nie różnicuje kompetencji pielęgniarki specjalistki, w trakcie specjalizacji oraz osoby po kursie kwalifikacyjnym. Mało tego kurs kwalifikacyjny należy mieć ukończony. Jest to niekonsekwencja, gdyż aby rozpocząć specjalizację nie trzeba posiadać odbytego kursu kwalifikacyjnego. Czyli pielęgniarka bez kursu kwalifikacyjnego, ale na początku szkolenia specjalizacyjnego może być pielęgniarką systemu, natomiast pielęgniarka w trakcie kursu kwalifikacyjnego nie. Ministerstwo zdrowia: osobami uprawnionymi do stawiania diagnozy, a tym samym posługiwania się kategoriami międzynarodowej klasyfikacji ICD-10 są obecnie lekarze oraz ratownicy medyczni. Pielęgniarki systemu nie posiadają natomiast uprawnień formalnych do samodzielnego stawiania diagnozy niezbędnej w ratownictwie medycznym i nie mogą stanowić wyłącznej obsady podstawowego zespołu ratownictwa medycznego.
Taki sposób określenia kompetencji pielęgniarki systemu (a właściwie ich braku) był powodem pisma pielęgniarek i pielęgniarzy po ukończonej specjalizacji z pielęgniarstwa ratunkowego do Naczelnej Izby PiP w sprawie określenie ich uprawnień.
ZOBACZ TAKŻE: Nowa definicja "pielęgniarki systemu/ratunkowej"?
Ratownik medyczny – to osoba która ukończyła studia wyższe na kierunku (specjalności) ratownictwo medyczne lub ukończyła publiczną szkołę policealną i posiada dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu zawodowego „ratownik medyczny”. Ustawa precyzuje, że wykonywanie zawodu ratownika medycznego polega na:
3) transportowaniu osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego;4) komunikowaniu się z osobą w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego i udzielaniu jej wsparcia psychicznego w sytuacji powodującej stan nagłego zagrożenia zdrowotnego;5) organizowaniu i prowadzeniu zajęć z zakresu pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz medycznych czynności ratunkowych
Ministerstwo zdrowia zamierza usankcjonować ratownictwo medyczne jako kierunek w szkołach wyższych, oraz „aby ratownicy medyczni – może nie od razu, ale w najbliższym czasie – uzyskali sporą niezależność, żeby, tak jak w innych krajach zachodnich, mogli samodzielnie udzielać pomocy. Trzy tysiące godzin, które są przeznaczone na kształcenie ratowników medycznych, całkowicie wystarcza do tego, żeby byli to ludzie, którzy ratują życie, tak jak lekarze leczą. Powinniśmy mieć do nich zaufanie, tym bardziej, że wszystkie te kierunki mają standardy europejskie”.
Ponadto ustawa dała ministrowi zdrowia delegacje do wydania rozporządzenia w sprawie , szczegółowego zakresu medycznych czynności ratunkowych, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego, w tym pod nadzorem lekarza systemu, kierując się zakresem wiedzy i umiejętności nabytych w ramach kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego.
Minister zdrowia podpisał rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu medycznych czynności ratunkowych, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego w dniu 29 grudnia br. Rozporządzenie opublikowano w Dzienniku Ustaw Nr 4 z 2007 roku pod poz. 33. Weszło ono w życie 14 dni po opublikowaniu czyli 24 stycznia.
Zgodnie z w/w rozporządzeniem ratownik medyczny, cytuję:
"Medyczne czynności ratunkowe, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego
3. Podjęcie i prowadzenie podstawowej i zaawansowanej resuscytacji krążeniowo – oddechowej u dorosłych i dzieci według standardów ogłoszonych w obwieszczeniu wydanym na podstawie art. 43 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym."
Takiego obwieszczenia do tej pory minister zdrowia nie wydał!!!
Minister zdrowia określił także w drodze rozporządzenia, formy, sposób i zakres doskonalenia zawodowego ratowników medycznych, uwzględniając aktualny stan wiedzy i praktyki medycznej. Zobacz treść rozporządzenia ministra zdrowia w tej sprawie.
Ważnym głosem w dyskusji w sprawie roli ratownika medycznego w systemie ratownictwa było stwierdzenie jednego z posłów, że "elementem, który powinien zostać uzgodniony, jest staż zawodowy ratowników medycznych, ponieważ te zapisy ustawy pozwalają na to, aby osoby bezpośrednio po studiach ratowniczych wsiadły do karetki i jechały do wypadku bez żadnego nadzoru, dopuszczamy bowiem karetki, w których są sami ratownicy medyczni. Poza tym ta ustawa, nie uwzględniając prawa wykonywania zawodu i jego ograniczeń czasowych, jak jest w przypadku lekarzy, umożliwia osobom, które ukończą studia w zawodzie ratownik medyczny, czy o kierunku ratownictwo medyczne, i przez wiele lat tego zawodu nie wykonują, powrót do zawodu w każdej chwili bez żadnych ograniczeń". Niestety takich uregulowań ustawa nie zawiera. Inny poseł pytał: "czy możemy liczyć na ustawowy zapis recertyfikacji uprawnień ratowniczych, na przykład co trzy lata, żeby nie dopuścić do sytuacji, że raz w życiu nabyte uprawnienie ratownicze pozostają błogosławieństwem na całe życie, co jest bzdurą z punktu widzenia współczesnej medycyny ratunkowej".
Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowelizację przedmiotowego rozporządzenia. Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu medycznych czynności ratunkowych, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego został przyjęty na posiedzeniu Kolegium MZ i skierowany do Rządowego Centrum Legislacji. Zobacz projekt przedmiotowego rozporządzenia.
Lekarz koordynator centrum powiadamiana medycznego - to osoba działająca w wojewódzkim centrum zarządzania kryzysowego działającym w urzędzie wojewódzkim. Do zadań lekarza koordynatora centrum powiadamiana medycznego w należeć będzie:
2) koordynacja współpracy dyspozytorów medycznych w przypadku zdarzeń wymagających użycia jednostek systemu, spoza obszaru działania jednego dysponenta jednostki;
Ustawa precyzuje, że lekarzem koordynatorem ratownictwa medycznego może być lekarz systemu, który posiada co najmniej 5-letni staż pracy w szpitalnym oddziale ratunkowym lub w zespole ratownictwa medycznego. Z lekarzami koordynatorami ratownictwa medycznego wojewoda nawiązuje stosunek pracy na podstawie powołania.
Sejm w dniu 26 kwietnia znowelizował przedmiotową ustawę, zobowiązując Ministra zdrowia do wydania rozporządzenia, które ma określić "szczegółowy zakres uprawnień i obowiązków lekarza koordynatora ratownictwa medycznego". W MZ trwają prace nad stosownym rozporządzeniem. Zobacz projekt przedmiotowego rozporządzenia.
Dyspozytor medyczny – to osoba do której należy w szczególności:
Natomiast zgodnie z art. 58 punkt 3 nowej ustawy o ratownictwie "Osoba zatrudniona na stanowisku dyspozytora medycz­ne­go w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy, NIESPEŁNIAJĄCA wymagania określonego w art. 26 ust. 2 pkt 2 może pełnić tę funkcję po tym dniu."
Dyspozytorem medycznym po 1 stycznia 2007 roku może być pielegniarka i położna, która posiada pełną zdolność do czynności prawnych oraz była zatrudniona przez okres co najmniej 5 lat przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych w pogotowiu ratunkowym, szpitalnym oddziale ratunkowym, oddziale anestezjologii i intensywnej terapii lub w izbie przyjęć szpitala. Osoba ta nie musi spełniać wymogów kwalifikacyjnych dla pielęgniarki systemu pod warunkiem, że "była zatrudniona na stanowisku dyspozytora medycz­ne­go w dniu wejścia w życie ustawy".
Ustawa reguluje, że dyspozytor medyczny ma prawo i obowiązek doskonalenia zawodowego w różnych formach kształcenia. Ministr Zdrowia wydał rozporządzenie w sprawie doskonalenia zawodowego dyspozytorów medycznych. Formy kształcenia to seminarium (5 godzin) i kurs doskonalący (60 godzin). Doskonalenie ma być realizowane w trzyletnich okresach rozliczeniowych, zwanych „okresami edukacyjnymi”. W okresie edukacyjnym należy odbyć co najmniej jeden kurs doskonalący i seminarium. Pierwszy okres edukacyjny rozpoczyna się 1.01.2008 r.
Minister zdrowia ma także określić, w drodze rozporządzenia, ramowe procedury przyjmowania wezwań przez dyspozytora medycznego i dysponowania zespołami ratownictwa medycznego, mając na względzie potrzebę jak najszybszego ustalenia istotnych elementów stanu faktycznego w trakcie przyjmowania zgłoszenia, a także zapewnienie wysłania na miejsce zdarzenia najwłaściwszego w danym przypadku zespołu ratownictwa medycznego. Minister zdrowia wydał rozporządzenie w tej sprawie w dniu 7 maja 2007 roku.
Ratownik – to osoba, która jest zatrudniona lub pełniąca służbę w jednostkach współpracujących z systemem (straż pożarna, jednostki podległe właściwemu ministrowi do spraw wewnętrznych i ministrowi obrony narodowej oraz społeczne organizacje ratownicze), posiadająca ważne zaświadczenie o ukończeniu kursu w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy i uzyskała tytułu ratownika. Dotyczy to żołnierzy, policjantów, strażaków zawodowych i ochotniczych oraz członków GOPR, TOPR ( 1500 osób), WOPR (60 tys. osób). Program takiego kursu będzie musiał być zgodny z ramowym programem kursu określonym w rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 19 marca 2007 roku w sprawie kursu w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Natomiast program takiego kursu każdorazowo ma zatwierdzać wojewoda. Przeciwnicy takiego rozwiązania stwierdzali, że "uważamy, że to jest nieuzasadniony wymóg, ponieważ program kursu kwalifikowanej pierwszej pomocy ocenia i zatwierdza minister zdrowia. To jest domena ministra zdrowia, po co ma to powtarzać wojewoda? Nie rozumiemy tego zapisu i uważamy że on jest zbyt daleko idący". Koszty szkoleń w zakresie zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy będzie ponosił ten, kto nadzoruje i przeprowadza szkolenia, a więc w przypadku wojska – minister obrony narodowej, a w przypadku innych służb minister spraw wewnętrznych i administracji. Art. 57 ustawy stanowi, że: „z dniem wejścia w życie ustawy ratownicy jednostek współpracujących z systemem, o których mowa w art. 15, stają się ratownikami w rozumieniu niniejszej ustawy”. Zatem wszyscy ci, którzy są w systemie, pozostaną w nim. Spore kontrowersje wzbudzało ponoszenie przez społeczne organizacje ratownicze kosztów kursów w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Sygnalizowano, organizacje te nie wytrzymają takiego obciążenia finansowego.
Zobacz projekt rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministra Obrony Narodowej z dnia .. 2007 r. w sprawie szkoleń w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy
Lekarz i pielęgniarka systemu oraz ratownik medyczny wykonywać będą medyczne czynności ratunkowe, natomiast ratownik kwalifikowaną pierwszą pomoc. W ramach tej kwalifikowanej pierwszej pomocy ratownik będzie wykonywał następujący zakres czynności:
2) tamowanie krwotoków zewnętrznych i opatrywanie ran;3) unieruchamianie złamań i podejrzeń złamań kości oraz zwichnięć;
9) prowadzenie wstępnej segregacji medycznej.
Ustawa nakłada na ratowników obowiązek aktualizacji wiedzy w tym zakresie ratownictwa.
Kierowca - ustawa stanowi, że w skład zespołów wyjazdowych wchodzi kierowca, w przypadku gdy żaden z członków zespołów ratownictwa medycznego nie posiada prawa jazdy kategorii B oraz nie spełnia warunków, o których mowa w art. 95a ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, Nr 109, poz, 925, Nr 175, poz. 1462, Nr 179, poz. 1486, Nr 180, poz. 1494 i 1497, z 2006 r. Nr 17, poz. 141, Nr 104, poz. 708 i 711).
Prawo o ruchu drogowym art. 95a ust. 1 brzmi:
"Art. 95a. 1. Kierującym pojazdem uprzywilejowanym może być osoba, która:
2) posiada zaświadczenie wydane przez pracodawcę, potwierdzające jej zatrudnienie oraz spełnienie wymagań w zakresie badań lekarskich, o których mowa w art. 122 ust. 2, i psychologicznych, o których mowa w art. 124 ust. 2."
art. 122 ust. 2
2) w wieku od 55 lat do 65 - co 2 lata;
3) powyżej 65. roku życia - corocznie.
Wnioski: Aby prowdzić pojazd uprzewilejowany nie jest wymagane zawodowe prawo jazdy. Należy posiadać prawo jazdy kat. B oraz bad. psychologiczne i lekarskie zgodnie z odpowiednim wyzej cytowanym artykułem Kodeksu Drogowego.
Na pytanie, kto ma prowadzić ambulans sanitarny, przedstawiciel rządu odpowiada, „że ambulans sanitarny ma prowadzić ten, kto ma uprawnienia, czyli prawo jazdy upoważniające do prowadzenia środka komunikacji ratownictwa medycznego. Przypominam, że mogą to być samochody, poduszkowce, łodzie ratunkowe, śmigłowce, i w każdym przypadku wymagane są odpowiednie kwalifikacje”. Natomiast posłowie podnosili kwestię „czy kierowca jest integralną częścią dwuosobowego lub trzyosobowego składu karetki, czy też jest on zupełnie odrębną częścią tej załogi? Ponieważ w wielu stacjach pogotowia ratunkowego jest tak, że kierowca jest również ratownikiem medycznym i wtedy autentycznie jest to dwuosobowy skład karetki. Oczywiście bywa i tak, że kierowca jest poza składem, który państwo proponujecie w ustawie, czyli w przypadku dwuosobowego składu – ratownik medyczny i pielęgniarka lub ratownik medyczny, a w przypadku trzyosobowego składu – lekarz, pielęgniarka i ratownik medyczny, bez uwzględnienia kierowcy”. Przedstawiciel rządu przyznał, że ustawa w tym miejscu jest dość kontrowersyjna. Zauważył, że „z systemu nie można nikogo relegować poprzez zapisy ustawowe. W Polsce są już takie miejsca gdzie większość kierowców ma uprawnienia ratownicze i sprawa jest zupełnie jednoznaczna. Natomiast są także takie miejsca, gdzie kierowca jest jeszcze kierowcą i stanowi uzupełnienie zespołu. My nie opisujemy w sposób jednoznaczny jak ma wyglądać system. Dopuszczamy w tej kwestii pewną dowolność i uważam, że nie powinniśmy nad tym specjalnie dyskutować. Proszę pamiętać o tym, że w systemie ratownictwa medycznego jest w tej chwili ponad sześć tysięcy kierowców. Są stacje jak na przykład, o ile dobrze pamiętam, stacja zachodniopomorska, gdzie praktycznie wszyscy kierowcy mają uprawnienia w zakresie ratownictwa medycznego, natomiast my nie chcemy z tego systemu nikogo usuwać”. Jeden z posłów stwierdził w dyskusji, że wynika z tego, że „można sobie kierowcę wstawić jako trzeciego, czwartego, czy nawet jako piątego członka załogi, tylko na to nie będzie pieniędzy”.
Część druga . . .