Source: http://www.wszponachzamowien.pl/?p=2210
Timestamp: 2019-09-17 19:08:34
Legal References Found: art. 91
 art. 67
 art. 93
 art. 17
 art. 91
 art. 2
 art. 91

Document Content:
O zmarnowaniu dobrego pomysłu | W szponach zamówień
W naszym kraju jakoś dotąd takie podejście się nie przyjmowało, mimo iż nie jest trudno znaleźć na rynku przypadki, w których byłoby ono racjonalne. Dlatego z wielką radością powitałem w projektowanej nowelizacji ustawy Pzp nowy przepis art. 91 ust. 2b, który stanowił ubraną w nieco inne słowa, ale wierną implementację cytowanego zapisu art. 67 ust. 2 dyrektywy. Gdy jednak ustawa poszła do Senatu, tam przepis postanowiono uzupełnić – i jeśli wierzyć informacjom z Sejmu, wśród tych nielicznych poprawek senackich, które odrzucono, ta zmiana się nie znalazła.
Dlaczego pomysł zepsuto? Postanowiono dodać warunek: „jeżeli przepisy powszechnie obowiązujące lub właściwy organ określiły stałą cenę lub koszt”. A zatem możliwość zastosowania takiego rozwiązania pojawia się tylko wtedy, gdy konkurencja w oparciu o cenę traci sens z uwagi na określoną regulację rynkową. Oczywiście, w najpowszechniejszym chyba przypadku, w którym kryterium cenowe nie miało sensu, tj. przy zakupach bonów towarowych (których nie wolno sprzedawać poniżej ceny nominalnej, stanowi to bowiem czyn nieuczciwej konkurencji) – ten dopisek niczego nie zmienia. Mamy przepis, który powoduje, że konkurencja w oparciu o cenę jest niemożliwa, więc można stosować taką zasadę.
Senat proponując swoją poprawkę powołał się na motyw 93 preambuły do tej dyrektywy i uzasadnił swoją poprawkę koniecznością „pełniejszego wdrożenia dyrektywy”. Jednak w gruncie rzeczy art. 93 nie uzależnia stosowania kryteriów „bezcenowych” od opisanej w tym motywie sytuacji określenia stawki w przepisach krajowych. Owszem, taką sytuacją uzasadnia wprowadzenie takiej możliwości, ale przecież nie zamyka tej możliwości dla innych sytuacji, w których takie rozwiązanie mogłoby być korzystne.
Sam pierwszy raz myślałem o takim rozwiązaniu na początku swojej kariery zawodowej, gdy uczestniczyłem w przetargu na promocję pewnego znacznego wydarzenia. Budżet na promocję był bardzo ograniczony i nikomu nie zależało na tym, żeby coś na nim zaoszczędzić – przeciwnie, chodziło o to, aby kupić za tę cenę jak najwięcej i jak najlepszą promocję. Brak możliwości oznaczenia z góry ceny i konieczność zastosowania kryterium z tym związanego tylko przeszkadzało, rodziło dodatkowe ryzyka. Ale to przecież nie jedyny taki przypadek. Jeśli w gminie są tysiące dzieci w biednych rodzinach, a ośrodek pomocy społecznej ma środki pozwalające na wysłanie tylko mniej więcej setki z nich na kolonie – dlaczego nie zrobić przetargu na zasadzie wyboru tej oferty, w której za określony budżet zostanie wskazana jak największa liczba dzieci? To samo może być z malowaniem ścian, dostawami miejskich rowerów do systemu, koszeniem rowów… Zawsze tam, gdzie środki są na pewno niewystarczające w stosunku do celów, jakie ma do zrealizowania zamawiający, takie rozwiązanie warte jest przemyślenia.
Ale ustawodawca postanowił na to się nie zgodzić. Szkoda.
← O stosowaniu art. 17 Pzp w praktyce
O umowach o podwykonawstwo o mieszanym charakterze →
7 komentarzy do: “O zmarnowaniu dobrego pomysłu”
Paweł N. napisał:
28 czerwca 2016 o godzinie 13:22
W opublikowanej na stronie UZP wersji ustawy pozostał art. 91 ust. 2b
28 czerwca 2016 o godzinie 13:54
Bo on nie został usunięty. Nie podoba mi się tylko dopisany fragment: „jeżeli przepisy powszechnie obowiązujące lub właściwy organ określiły stałą cenę lub koszt”.
28 czerwca 2016 o godzinie 15:28
Zgadza się. Nie doczytałem
29 czerwca 2016 o godzinie 15:02
A może w kampaniach promocyjnych można by się powołać na art. 2 pkt 5 lit. a i zmawiać „pod kurek”? Wszakże koncepcja takiej kampanii tzn. scenariusze spotów reklamowych z wizualizacją + koncepcja emisji) moim zdaniem może być chroniona prawem autorskim i stanowić dzieło ustalone we właściwej postaci. Co prawda problemem może się przy tym okazać łączenie scenariuszy z emisją ale w sumie emisja może stanowić element nieodłączny całej koncepcji i szyty na miarę.
29 czerwca 2016 o godzinie 15:18
Fakt, przepisy nam się rozjechały. Mam wrażenie, że w tym wypadku po prostu zapomniano tu wprowadzić poprawki, którą wprowadzono do art. 91 ust. 2b. Pewnie wahałbym się tak odważnie sięgać po bardziej liberalną definicję :)
30 czerwca 2016 o godzinie 09:41
A może przy ogłaszaniu podawać wartość i określać kryterium ceny na poziomie 1% ?
1 lipca 2016 o godzinie 09:50
Ale o to chodzi, żeby nie musieć kombinować. I żeby uniknąć niepotrzebnego ryzyka – nawet 1% może skłonić do obniżania ceny, a pozostawienie pola w ofercie do wypełnienia może też skutkować ceną przekraczającą budżet…