Source: http://cyfroteka.pl/ebooki/Pitawal_lodzki__Glosne_procesy_karne_od_poczatku_XX_wieku_do_wybuchu_II_wojny_swiatowej-ebook/p134713i253442
Timestamp: 2018-03-20 00:42:34
Legal References Found: art. 1
 art. 1
 art. 14
 art. 10
 art. 1
 art. 2

Document Content:
Kazimierz Badziak – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filozoficzno-Historyczny, Instytut Historii Katedra Historii Polski Najnowszej, 90-219 Łódź, ul. Kamińskiego 27a Justyna Badziak – Uniwersytet Łódzki, Wydział Prawa i Administracji, Katedra Prawa Karnego 90-292 Łódź, ul. Kopcińskiego 8/12 RECENZENT Wiesław Puś REDAKTOR INICJUJĄCY Iwona Gos REDAKTOR WYDAWNICTWA UŁ Katarzyna Gorzkowska SKŁAD I ŁAMANIE Munda – Maciej Torz PROJEKT OKŁADKI Katarzyna Turkowska Zdjęcie wykorzystane na okładce: © Fotopolska.eu http://lodz.fotopolska.eu/426397,foto.html © Copyright by Authors, Łódź 2017 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2017 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.07723.16.0.K Ark. wyd. 21,0; ark. druk. 20,375 ISBN 978-83-8088-398-7 e-ISBN 978-83-8088-399-4 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63 SPIS TREŚCI Wykaz skrótów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział I. Wprowadzenie do pitawalu, czyli ogólna charakterystyka rozwoju pra- wa karnego na obszarze Królestwa Polskiego w latach 1815–1918, a także w niepodległej Polsce do wybuchu II wojny światowej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział II. Tramwaj śmierci. Zabójstwo Juliusza Kunitzera (30 IX 1905) . . . . . . . Rozdział III. Napad terrorystyczny na transport pocztowy w Łodzi (17 V 1907) i jego konsekwencje. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział IV. Interesy zbijane na biedzie szybko przestają się opłacać – zabójstwo 7 9 21 71 85 fabrykanta Mieczysława Silbersteina (13 IX 1907) i jego konsekwencje. . . . . 101 Rozdział V. Zabójcy prezydenta Łodzi. Śmierć Mariana Cynarskiego (14 IV 1927). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119 Rozdział VI. „Władcy nocy”. Proces wielkiej organizacji przestępczej (1929) . . . . 143 Rozdział VII. Zabójca w palcie z fokowym kołnierzem – Stanisław Łaniucha przed sądem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159 Rozdział VIII. Procesy Ślepego Maksa w Łodzi międzywojennej. . . . . . . . . . . . . . . . 177 Rozdział IX. „Ja proszę sąd o rehabilitację” – proces podinspektora policji Zyg- munta Noska. U źródeł szczególnej pozycji Ślepego Maksa w środowiskach obozu sanacyjnego w Łodzi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 203 Rozdział X. Proces łódzkich „bombiarzy”. Działacze partyjni i związkowi przestęp- cami . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 227 Rozdział XI. Proces członków Stronnictwa Narodowego oskarżonych o spowodo- wanie zajść 3 V 1934 w Łodzi. Drugi „proces brzeski” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 239 Rozdział XII. Tajne „piątki” przed sądem. Proces sprawców zamachów bombo- wych i oskarżonych o ekscesy antyżydowskie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 259 Rozdział XIII. Fabryka w ogniu – sprawa Leona Prywesa. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 273 Rozdział XIV. Potwór w ludzkim ciele. Sprawa „dzieciobójczyni” Marii Zajdlowej (1938). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 287 Zakończenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 295 Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 299 Spis fotografii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309 Indeks osób. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 311 Indeks nazw geograficznych. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 323 WYKAZ SKRÓTÓW – Archiwum Akt Nowych – Archiwum Główne Akt Dawnych – Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej – Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddział Łódź – Akta miasta Łodzi – Archiwum Państwowe w Łodzi – Akta Stanu Cywilnego – Chrześcijańska Demokracja – Centralny Komitet Robotniczy – Dowództwo Okręgu Korpusu – Dziennik Praw Państwa Polskiego – Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej – Frakcja Rewolucyjna – kodeks karny – kodeks postępowania karnego – Kancelaria Generał-Gubernatora Warszawskiego – Kancelaria Gubernatora Kaliskiego – Kancelaria Gubernatora Piotrkowskiego – Kaliski Gubernialny Zarząd Żandarmerii – Kodeks Kar Głównych i Poprawczych – Księgi ludności stałej m. Łodzi – Komenda Policji Państwowej w Łodzi – kapitan – Łódzki Oddział Ochrany – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – Narodowa Partia Robotnicza – Oddział Łódzki Banku Państwa – Piotrkowski Gubernialny Zarząd Żandarmerii – Piotrkowska Izba Skarbowa – pułkownik – Policmajster miasta Łodzi – Policja Państwowa – podpułkownik – Polska Partia Socjalistyczna – Piotrkowski Sąd Okręgowy – Prokurator Warszawskiej Izby Sądowej – Rzeczpospolita Polska – Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy AAN AGAD AIPN AIPN Ld AmŁ APŁ ASC ChD CKR DOK DPPP Dz. U. FR k.k. k.p.k. KGGW KGK KGP KGZŻ KKGiP KLSŁ KPPŁ kpt. ŁOOch MSW NPR OŁBP PGZŻ PIS płk PmŁ PP ppłk PPS PSO PWIS RP SDKPiL 8 Wykaz skrótów – Starszy Inspektor Fabryczny Guberni Piotrkowskiej – Sąd Okręgowy w Łodzi – Starostwo Powiatowe Łódzkie – Towarzystwo Kredytowe m. Łodzi SIFGP SOŁ SPŁ TKmŁ UWŁ WBP – Urząd Wojewódzki Łódzki, Wydział Bezpieczeństwa Publicznego ZWC ZŻPŁiŁ ZŻPŁKiT – Związek Walki Czynnej – Zarząd Żandarmerii Powiatów Łódzkiego i Łaskiego – Zarząd Żandarmerii Powiatów Łęczyckiego, Konińskiego i Tureckiego WSTĘP Pod określeniem „pitawal” (wcześniej stosowano pisownię „pitaval”) nale- ży rozumieć ogólną nazwę publikacji wydanych drukiem, a zawierających zbiór sprawozdań (reportaży) z głośnych procesów sądowych o charakterze karnym, rzadziej cywilnym. Wszystkie miały charakter tekstów publicystycznych1. Stop- niowo zakres tego pojęcia zawęził się na opisy samych przestępstw, bez przebiegu dotyczących ich rozpraw sądowych2. Ostateczne rozwiązanie, mocno ekspono- wane w niniejszej książce, poszło w kierunku upowszechnienia także wydarzeń związanych z głośnymi przestępstwami i dotyczącymi ich procesami. Najczęściej bowiem było tak, że owe przestępstwa znajdowały swój ostateczny finał wła- śnie na sali sądowej. Nierzadko sprawy te przyciągały uwagę opinii publicznej, zwłaszcza jeśli dotyczyły osób „ze świecznika” bądź budziły szczególne oburze- nie. W tym znaczeniu na karty pitawali trafiały więc opisy najważniejszych wyda- rzeń – często o skomplikowanej strukturze, występujących w określonej czaso- przestrzeni – które związane były, choćby jako tło, z popełnieniem konkretnych przestępstw, ich sprawcami oraz osobami pokrzywdzonymi, a także orzeczonymi wobec tych pierwszych karami lub innymi środkami penalnymi. Zawsze jednak na pierwszym planie pozostawało przestępstwo i to wokół niego zogniskowana była cała, nierzadko bardzo złożona, problematyka polityczna, społeczna, a na- wet obyczajowa. Nie ulega wątpliwości, że ogólne pojęcie „przestępstwa” ma rodowód nowo- żytny. Krótko przypomnijmy, iż europejskie kodyfikacje końca doby Oświece- nia wprowadziły ogólne i abstrakcyjne warunki odpowiedzialności karnej, które następnie stanowiły konieczną podstawę definiowania tego terminu3. Po pierw- sze, wyrażający ideały oświeceniowe kierunek postępowo-humanitarny wy- eksponował następujące zasady: równości wszystkich wobec prawa (karnego), 1 Nazwa pochodzi od nazwiska francuskiego prawnika, Franciszka Pitavala (1673– 1743). Wydawał on w latach 1734–1743 słynny zbiór spraw sądowych, w większości kryminalnych, Causes celebres et interessantes (łącznie 20 tomów). Schedę po nim przeję- li: Jean-Claude de La Ville (1769) oraz Franciszek Richer (22 tomy). Później cały doro- bek Pitavala wydano w wersji skróconej. 2 E. S. Rappaport, Polityka kryminalna w zarysie, Łódź 1948, s. 109–110. 3 R. Zawłocki, [w:] System prawa karnego. Nauka o przestępstwie. Zasady odpowie­ dzialności, t. 3, red. R. Dębski, Warszawa 2013, s. 43. Więcej na temat rysu historycznego pojmowania przestępstwa w czasach przednowożytnych – tamże, s. 42–50. 10 Wstęp nullum crimen sine lege (obowiązku określenia przestępstwa w akcie prawnym), nullum crimen sine periculo sociali (uzależnienie karalności i karania od społecz- nej szkodliwości czynu) i lex retro non agit (zakaz wstecznego stosowania aktu prawnego), które następnie uwzględniane były w kolejnych nowożytnych kodek- sach karnych, w tym obowiązujących na ziemiach polskich: Landrechcie pruskim z 1794 r. oraz Franciszkanie z 1803 r. Po wtóre, już wówczas podejmowano próby sformułowania istoty przestępstwa – poprzez odwołanie się do wspomniane- go elementu materialnego (społecznego). Zgodnie z nim kwintesencję i miarę przestępstwa miała stanowić szkoda wyrządzona społeczeństwu. Innymi słowy, powiązano przestępstwo z zachowaniem społecznie szkodliwym. Koncepcja hu- manitarystów zakładała konieczność uznania wszystkich przestępstw za zamachy na dobro ogólne w postaci interesów społecznych, zaś miarą kary miała być waga przestępstwa, którą z kolei uzależniano od jego społecznej szkodliwości4. Wspomniane nowożytne kodyfikacje prawa karnego zainicjowały pogłębio- ne teoretyczne badania nad prawem karnym, a w szczególności nad istotą prze- stępstwa. W konsekwencji wykształciły się określone kierunki myśli karnopraw- nej, w ramach których poglądy na przestępstwo miały decydujące znaczenie. I tak, panująca w wieku XIX szkoła klasyczna prawa karnego, stojąc w opozycji do po- stulatów oświeceniowych humanitarystów, uznawała przestępstwo jako zło samo w sobie, które zasługuję na odpłatę. W tym ujęciu istotę przestępstwa stanowił czyn bezwzględnie „zły”, a więc naruszający uniwersalny porządek świata. Z kolei kierunek normatywistyczny, który stanowił swoistą kontynuację myśli klasycz- nej, uznawał przestępstwo za zjawisko prawne, polegające na naruszeniu prawa (karnego), a przez to karygodne. Sprowadzano więc istotę przestępstwa do na- ruszenia obowiązku posłuchu wobec państwa, wyrażonego formalnie w ustawie (K. L. Binding), czy też do zgodności popełnionego czynu sprawcy z ustawowo określonymi przesłankami, a w szczególności formalnym typem czynu zabronio- nego (E. Beling). Tym samym od XIX w. w ujęciu klasycznym przestępstwem był czyn zgodny z ustawowymi znamionami czynu zabronionego, który był bez- prawny i zawiniony oraz zabroniony przez prawo pod groźbą kary kryminalnej5. Nieistotne było natomiast tło społeczne przestępstwa, lecz jedynie to, co wyni- kało z naruszonej normy prawnej. Przedstawiciele nurtu klasycznego byli zatem zwolennikami formalnej (ustawowej) definicji przestępstwa, tzn. opierającej się na jego cechach ustawowych. Wpływ na XX-wieczną ogólną koncepcję przestępstwa, która przetrwała do czasów współczesnych, miały także wykształcone na fali rozwoju nauk społecz- nych kierunki – antropologiczny i socjologiczny (społeczny). Pierwszy z nich, który znaczącą rolę odegrał w drugiej połowie XIX w., opierał istotę przestęp- 4 Tamże, s. 50–52. 5 Tamże, s. 52–53. Wstęp 11 stwa na założeniu, że sprawca przestępstw jest w pewien sposób odmienny od pozostałych ludzi, posiada pewne cechy szczególne, a więc jest biologicznie predestynowany do ich popełniania. W tym ujęciu przestępstwo stawało się biologicznie zdeterminowanym przejawem życia sprawcy – „genetycznego przestępcy” (C. Lombroso). Drugi kierunek, socjologiczny, w opozycji do an- tropologicznego zakładał poszukiwanie przyczyn przestępstwa nie w indywidu- alnych cechach sprawcy, ale w samym społeczeństwie. Przestępstwo stanowiło więc rezultat wpływu na sprawcę społecznego otoczenia, a w szczególności okre- ślonych patologii życia społecznego (F. von Liszt). Natomiast w przeciwieństwie do szkoły klasycznej podnoszono, że w reakcji na przestępstwo większą uwagę należy zwracać na osobę sprawcy i na możliwość prewencyjnego oddziaływania na niego (prewencja indywidualna), zaś mniejszą – na wagę popełnionego czy- nu. Istotnie przesunięto więc akcent z czynu na sprawcę. To on, a nie jego czyn, miał więc podlegać karze6. Dla interesującego nas okresu należy podkreślić, iż w czasie rozbiorów na ziemiach polskich obowiązywało różne prawo karne państw zaborczych7, które również odmiennie ujmowały przestępstwo. W zaborze rosyjskim dominowało podejście klasyczne, a co za tym idzie, formalna (ustawowa) definicja przestęp- stwa. Tendencja ta znalazła swój wyraz w Kodeksie karzącym dla Królestwa Pol- skiego z 1818 r. oraz w tzw. kodeksie Tagancewa z 1903 r. – wprowadzonym na obszarze całego Królestwa Polskiego w 1917 r. Od razu jednak zauważmy, że trend ten nie był konsekwentnie kontynuowany, albowiem Kodeks Kar Głównych i Po- prawczych, obowiązujący na terenie Królestwa Polskiego od 1847 r., określał prze- stępstwo, ale w sposób materialny8. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przystąpiono do skodyfikowania polskiego prawa karnego materialnego i proce- sowego. Ówczesny spór doktrynalny o zasięgu europejskim, dotyczący obiektyw- nej (szkoła klasyczna) i subiektywnej (szkoła socjologiczna) natury przestępstwa, odcisnął swoje piętno w procesie kodyfikacyjnym. Ostatecznie pierwszy polski kodeks karny z 1932 r.9 łączył postulaty doktryny klasycznej i socjologicznej, jed- nak z przewagą tych ostatnich, których zwolennikami byli m.in. dwaj znamienici członkowie Komisji Kodyfikacyjnej: J. Makarewicz i W. Makowski. Co istotne, myśl „socjologiczna” dominowała też w określeniu istoty przestępstwa, albowiem 6 Tamże, s. 54. Dla porządku wskażmy też na późniejsze, tzw. finalistyczne, uję- cie przestępstwa. Jego zwolennik H. Welzel przyjmował, iż czyn stanowi przestępstwo, jeśli narusza porządek społeczny w sposób określony w ustawowym zespole znamion, a sprawcy można postawić zarzut winy (tamże). 7 Więcej na ten temat w rozdziale I. 8 Tamże, s. 53. 9 Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 11 VII 1932 r. – Kodeks karny, Dz. U. 1932, nr 60, poz. 571 ze zm. 12 Wstęp art. 1 tego kodeksu odwoływał się do jego formalnego i subiektywnego ujęcia10, przy czym nie definiował go wprost, ale poprzez wskazanie w ustawie przesłanek odpowiedzialności karnej. Warto podkreślić, iż takie podejście odpowiadało mo- delowi przestępstwa jako bezprawnego i zawinionego czynu zabronionego przez prawo pod groźbą kary kryminalnej. I choć element zawinienia nie był wprost wy- mieniony w przepisie art. 1, to jednak uwzględniano go jako treść podmiotową czynu, który można było popełnić umyślnie albo nieumyślnie (art. 14)11. W tym miejscu wskażmy, iż historycznie rzecz ujmując, ów czynnik su- biektywny w strukturze przestępstwa (wina) odgrywał pierwotnie niewielką rolę. Odpowiedzialność karna opierała się bowiem zasadniczo na przesłankach obiektywnych, a tym samym wchodziła w grę wówczas, gdy sprawca swoim za- chowaniem naruszył określone dobra lub sprowadził określony skutek, w szcze- gólności wyrządził szkodę. Z czasem czynnik psychiczny w istocie przestępstwa był coraz bardziej akcentowany, m.in. za sprawą wspomnianego nurtu humani- tarnego. Podkreślano wówczas, że tylko czyn zawiniony przez człowieka mógł stanowić podstawę odpowiedzialności karnej. Nadal jednak nie potrafiono wy- jaśnić, na czym polegała wina, mimo iż nowożytne kodyfikacje prawne, w tym te z przełomu XVIII i XIX w., wyróżniały umyślność i nieumyślność jako podstawy odpowiedzialności karnej. I tak, np. w Kodeksie karzącym Królestwa Polskiego z 1818 r. rozróżniano zły zamiar, który odpowiadał winie umyślnej oraz winę, która odpowiadała w dzisiejszym rozumieniu winie nieumyślnej12. Z czasem w doktrynie prawa karnego rozwinęły się teoretyczne koncepcje winy. W dużym uproszczeniu należy stwierdzić, że jej istoty upatrywano w sto- sunku psychicznym sprawcy do czynu (psychologiczna teoria winy w różnych 10 „Odpowiedzialności karnej ulega ten, kto dopuszcza się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia”. 11 R. Zawłocki, [w:] System prawa karnego. Nauka…, s. 57. Na marginesie po- wyższych rozważań tylko wskażmy, iż od Kodeksu karnego Napoleona (Code Penal) z 1810 r. przyjął się stopniowo niemal w całej Europie podział wszystkich czynów karal- nych na zbrodnie, występki i wykroczenia. Opierał się on z jednej strony na kryterium rodzaju (surowości) grożących kar, a z drugiej związany był z odrębną jurysdykcją dla poszczególnych rodzajów penalnych deliktów (R. Zawłocki, [w:] System prawa karnego. Nauka…, s. 55). Dla przykładu: w Kodeksie karzącym dla Królestwa Polskiego z 1818 r. wprowadzono trójpodział czynów zabronionych (przestępstwa, występki i przewinienia policyjne), niepowtórzony już w Kodeksie Kar Głównych i Poprawczych. Dopiero ko- deks Tagancewa z 1903 r. przywracał triadę czynów zabronionych (zbrodnie, występ- ki i wykroczenia). Pierwszy polski kodeks karny z 1932 r. dzielił przestępstwa już tylko na zbrodnie i występki. Z kolei wykroczenia uregulowane zostały w odrębnym akcie prawnym, tj. w ogłoszonym równocześnie Prawie o wykroczeniach (Dz. U. 1932, nr 60, poz. 572). 12 J. Lachowski, [w:] System prawa karnego. Nauka…, s. 610–617. Wstęp 13 odmianach), w zarzucanym stosunku psychicznym sprawcy do czynu (komplek- sowa teoria normatywna) oraz w zarzucie, jaki można postawić sprawcy, iż w cza- sie swego bezprawnego, karalnego i karygodnego czynu nie dał posłuchu normie prawnej, choć można było tego od niego wymagać (czysta teoria normatywna). Teoria psychologiczna nie odróżniała winy od strony podmiotowej czynu zabro- nionego, czyli umyślności i nieumyślności, a zatem wszystkie elementy podmio- towe mieściły się w pojęciu winy, a nie w pojęciu czynu zabronionego. Stąd też mówiono o winie umyślnej i nieumyślnej. Ta druga mogła mieć postać lekko- myślności (świadoma wina nieumyślna) albo niedbalstwa (nieświadoma wina nieumyślna). Z kolei teorie normatywne, jak już wspomniano, widziały w winie osobistą zarzucalność, a w ślad za tym albo wyraźnie oddzielały winę od pod- miotowej strony czynu zabronionego, czyli umyślności i nieumyślności (czysta teoria normatywna), albo przyjmowały, że umyślność i nieumyślność odgrywają podwójną rolę w strukturze przestępstwa (kompleksowa teoria winy): po pierw- sze, jako elementy strony podmiotowej czynu zabronionego, a więc wyznaczają- ce wraz z innymi znamionami typ umyślnego i nieumyślnego czynu zabronione- go, a po drugie, jako współdeterminanty w istnieniu winy, jej rodzaju (umyślna, nieumyślna) oraz jej stopnia13. Przypomnijmy, że do zwolenników nurtu psycho- logicznego winy należał m.in. wspomniany J. Makarewicz, a także jej – według niektórych właśnie w tym ujęciu – hołdował art. 14 kodeksu karnego z 1932 r., choć sam kodeks wprost nie dzielił winy na umyślną i nieumyślną14. Głęboko zakorzeniona już w ówczesnych ustawodawstwach karnych wina stała się więc bezspornie przesłanką odpowiedzialności karnej (łac. nullum cri­ men sine lege culpa15), a co za tym idzie, podlegała dowodzeniu w procesie kar- nym. Ściślej rzecz ujmując, celem postępowania sądowego było ustalenie, czy dana osoba była sprawcą zarzucanego jej w akcie oskarżenia czynu zabronionego. Przy tym chodzi tu o sprawstwo w szerokim znaczeniu, a więc obejmujące m.in. jednosprawstwo (sprawstwo pojedyncze), współsprawstwo, podżeganie i po- mocnictwo. Nie ulega wątpliwości, iż w interesującym nas okresie środowiska przestępcze były mocno zróżnicowane. Obok sprawców pojedynczych, często korzystających w swym przestępczym procederze z pomocy członków rodzin i przyjaciół, a nawet osób postronnych, pojawiły się też struktury przestępcze 13 Szerzej na ten temat, a ponadto o późniejszych koncepcjach winy w prawie kar- nym – relacyjnej, funkcjonalnej i dyskursywnej: tamże, s. 618–647. Por. także: A. Bar- czak-Oplustil, Sporne zagadnienia istoty winy w prawie karnym, „Czasopismo Prawa Kar- nego i Nauk Penalnych” 2005, t. IX, z. 2, s. 79–96; D. Świecki, Wina w prawie karnym materialnym i procesowym, „Prokuratura i Prawo” 2009, z. 11–12, s. 5–14. 14 J. Lachowski, [w:] System prawa karnego. Nauka…, s. 623. O wątpliwościach w tym zakresie: tamże, s. 648–650. 15 Nie ma przestępstwa bez winy. 14 Wstęp o charakterze względnie trwałym i zorganizowanym. Te ostatnie specjalizowały się w przestępstwach w ogólności lub określonego rodzaju. Najczęstszym moty- wem ich działania była chęć zysku (np. „Władcy nocy” – rozdział VI), zdarzało się jednak, że o popełnianiu przestępstw decydowały względy ideowe (np. tajne „piątki” – rozdział XII). W takich wieloosobowych konfiguracjach sąd w pierwszej kolejności musiał na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalić winę poszczegól- nych osób w aspekcie procesowym, czyli udowodnić im sprawstwo czynu za- bronionego16. Co więcej, nie wolno mu było przerzucać na oskarżonych ciężaru udowadniania swej niewinności. Przypomnijmy, że choć w polskiej procedurze karnej zasada domniemania niewinności została skodyfikowana po raz pierwszy w 1969 r., to jednak domniemanie niewinności było przyjmowane w praktyce wymiaru sprawiedliwości znacznie wcześniej, a już na pewno pod rządami ko- deksu postępowania karnego z 1928 r.17 W świetle jego przepisów oskarżony miał bowiem prawo (a nie obowiązek) obrony, zaś jego winę musiał udowodnić oskarżyciel. Oskarżony nie mógł być też zmuszany do dostarczania organom pro- cesowym dowodów na swoją niewinność. Wreszcie sąd w uzasadnieniu wyroku musiał wskazać, jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Tym samym uznanie oskarżonego za winnego następowało dopiero z chwilą udowodnienia mu faktu popełnienia przestępstwa18. Po ustaleniu winy w aspekcie procesowym sąd ustalał przesłanki przypi- sania winy w znaczeniu materialnoprawnym, a więc badał wszystkie elementy przestępstwa, zaś w szczególności, czy nie występują okoliczności ją wyłączają- ce19. Brak winy mógł wynikać np. z niepoczytalności sprawcy, tj. braku zdolno- ści do rozpoznania w chwili czynu jego znaczenia lub pokierowania swoim po- stępowaniem. Przyczyny takiego stanu były różnie określane w poszczególnych kodeksach obowiązujących na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego i w niepod- ległej Polsce. W kodeksie karnym z 1932 r., obok stanu psychicznego eliminują- cego winę całkowicie – niepoczytalności (art. 17 § 1), pojawiła się konstrukcja poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym (art. 18 § 1). Ta ostatnia nie wyłączała winy, jednak sąd mógł zastosować względem sprawcy nadzwyczajne złagodzenie kary20. 16 D. Świecki, Wina w prawie karnym…, s. 10. 17 Dz. U. 1928, nr 33, poz. 313 ze zm. 18 B. Bieńkowska, [w:] Wykład prawa karnego procesowego, red. P. Kruszyński, 19 D. Świecki, Wina w prawie karnym…, s. 10. 20 Szerzej kwestię tę omawiamy w rozdziale I oraz przy okazji sprawy S. Łaniuchy Białystok 2012, s. 52–53. (rozdział VII). Wstęp 15 Należy zatem stwierdzić, że przypisanie winy (uznanie za winnego) w wy- roku oznaczało spełnienie wszystkich, tj. materialnoprawnych i procesowych, warunków pociągnięcia danej osoby do odpowiedzialności karnej. Co oczywiste, ze swej decyzji sąd zobowiązany był następnie „wytłumaczyć się” w uzasadnieniu orzeczenia. I tak, wskazywał w nim dowody, na podstawie których ustalono, że oskarżony popełnił zarzucany mu czyn, jak również wyjaśniał podstawę prawną wyroku, w tym jego kwalifikację prawną. Wreszcie, uzasadniając wymiar kary, sąd określał stopień winy skazanego, w tym wskazywał i omawiał okoliczności, które o takim stopniu zadecydowały21. Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników, ma przypominać, z jakimi wy- zwaniami przyszło mierzyć się ówczesnemu wymiarowi sprawiedliwości w kon- tekście głośnych przestępstw, które od roku 1905 do wybuchu II wojny świato- wej bulwersowały opinię publiczną i zapełniały łamy łódzkiej (i nie tylko) prasy, zanim stopniowo odeszły w zapomnienie. Z pyłu archiwalnych akt sądowych, ze starych gazet codziennych i czasopism oraz innych źródeł wydobywamy na światło dzienne i przypominamy trzynaście wybranych tego rodzaju przypad- ków. Każda z opisywanych spraw została udokumentowana poprzez fakt wyko- rzystania wszelkich dostępnych materiałów źródłowych, przeprowadzenia ich krytycznej analizy oraz uwzględnienia realiów danej epoki, ze szczególnym na- ciskiem na kwestie społeczne, narodowościowe i kulturowe – w której opisywa- ne wydarzenia miały miejsce. Ponadto tam, gdzie było to możliwe, staraliśmy się nakreślić swego rodzaju profil psychologiczny sprawcy, głównie w celu wykrycia motywów jego czynów. Należy jednak pamiętać, iż profil ten ustalany był z pew- nym prawdopodobieństwem, a zatem jego wyniki nie mogą być traktowane jako pewnik. W prezentacji nierzadko skomplikowanych wydarzeń, często rozciągnię- tych w czasie, dążyliśmy również do uchwycenia drugiej (obok przyczyn) strony procesu badawczego22, a więc skutków tych wydarzeń. Powyższe uwagi skłaniają zatem do zasugerowania Czytelnikom, że w tym przypadku będą mieli do czy- nienia z pitawalem dokumentacyjnym, wyposażonym nawet w aparat naukowy, którego celem było także stawianie ważnych pytań o naturę ludzką, o granice ludzkiego zachowania, o zdolność do przekraczania pewnych barier społecznych. W żadnym przypadku nie było natomiast naszym zamiarem podważanie wyro- ków sądowych zapadłych w odległej przeszłości. To już historia, choć niewątpli- wie warta przypomnienia w każdym pojedynczym przypadku. Założone ramy publikacji przesądziły jednak o wyborze spraw w naszym odczuciu wyjątkowych. Zamysł przygotowania niniejszej książki – który niejako implikował koniecz- ność współdziałania w tym zakresie interdyscyplinarnego zespołu, choć ograni- 21 D. Świecki, Wina w prawie karnym…, s. 11–12. 22 Jest nim w tym przypadku cały ciąg zachowań związanych z określonym przestęp- stwem, przebiegiem postępowania przygotowawczego, a później z procesem karnym. 16 Wstęp czonego do dwóch osób: historyka i prawnika – doprowadził do sformułowa- nia następujących konstatacji. Po pierwsze, ustalono, iż dla ośrodka łódzkiego dotychczas nie powstała publikacja o strukturze i zawartości pitawalu23. Zde- cydowano się więc podjąć takie przedsięwzięcie. Wybrano zatem przestępstwa i związane z nimi procesy karne, zakreślając ich granice chronologiczne niemal od początku XX w. do wybuchu II wojny światowej. Po drugie, dostrzeżono, iż współcześnie występują bardziej sprzyjające okoliczności do upowszechniania się w pełni, również w wymiarze opisowym, głośnych spraw sądowych – zasa- dy równości wszystkich wobec prawa. Obecnie nie może być zatem zgody na eksponowanie opinii o wyjątkowej roli wszelkich mniejszości i wynikających z tego konsekwencjach dla oceny zjawisk z zakresu historii społecznej, także hi- storii państwa i prawa, ze szczególnym uwzględnieniem historii prawa sądowego. Tym samym usprawiedliwianie czynów sprzecznych z prawem, np. czynnikami narodowościowymi – co do tej pory funkcjonowało w świadomości społecznej w szeroko rozumianej publicystyce, a nawet w publikacjach naukowych z zakresu dziejów społecznych i kulturowych, gdzie najważniejszym elementem przekazu była narracja – musi odejść do lamusa. Jak wspomniano wcześniej, po wytypowaniu większej liczby głośnych spraw karnych dokonano solidnych poszukiwań źródłowych w celu zgromadzenia w tym zakresie odpowiedniej dokumentacji. W pierwszej kolejności zwrócono uwagę na spuściznę aktową zgromadzoną w Archiwum Głównym Akt Dawnych (Prokurator Warszawskiej Izby Sądowej, Kancelaria Generał-Gubernatora War- szawskiego) i Archiwum Państwowym w Łodzi (Sąd Okręgowy w Piotrkowie – do 1914 r., Sąd Okręgowy w Łodzi). Duży zawód spotkał autorów co do zaso- bów ostatniego zespołu archiwalnego, obejmującego tylko okres międzywojenny. Zachował się on bowiem w stanie szczątkowym, stąd zaszła konieczność uwzględ- nienia w szerszym zakresie materiałów znajdujących się w ówczesnej prasie co- dziennej. W miarę możliwości korzystano też z zachowanych materiałów źródło- wych wytworzonych przez policję i inne służby dochodzeniowo-śledcze. I w tym przypadku największe ubytki dotyczą okresu międzywojnia. Odnotujmy też brak jakichkolwiek materiałów pozostałych po działalności orzeczniczej Sądu Apela- cyjnego w Warszawie, w którego obszarze właściwości jako instancji odwoławczej funkcjonował Sąd Okręgowy w Łodzi. Wykorzystano natomiast kilka zespołów 23 Wskazujemy na ważniejsze publikacje w tym zakresie: Stanisława Szenica Pitaval warszawski (t. 1–2, Warszawa 1958) z późniejszymi wznowieniami, a także Pitaval kra­ kowski (Kraków 1962) autorstwa Stanisława Salmonowicza, Janusza Szwai i Stanisława Waltosia. W 2009 r. wydano publikację Pierwszy pitawal gdański, czyli zbrodnia nad Mo­ tławą autorstwa Pawła Pizuńskiego. Najbardziej płodnym autorem z tego zakresu okazał się Stanisław Milewski, który wydał m.in.: Ciemne sprawy dawnych warszawiaków (War- szawa 1982) i Procesy pradziadków. Pitaval bez sztyletu i trumny (Warszawa 1982). Wstęp 17 archiwalnych wytworzonych przez władze administracyjne i samorządowe. Dla początków XX w. niezwykle ważnym źródłem informacji była prasa, głównie co- dzienna, i sporządzane na jej potrzeby pikantne opisy głośnych spraw sądowych, które w pewnym sensie znamionowały często silniejszą pozycję danego tytułu na rynku wydawniczym24. Dla wybranych spraw z początków XX w. wykorzystano głównie gazetę „Rozwój”, dla międzywojnia – „Kurier Łódzki”, ten ostatni organ prasowy zachował bowiem najbardziej zdroworozsądkowe podejście do oceny ówczesnych sporów politycznych i konfliktów społecznych. Ze względu na moż- liwość kwestionowania takiego podejścia, a także w trosce o rzetelność dokumen- tacyjną korzystano również z dostępnych archiwalnych materiałów prasowych z gazet „Ilustrowana Republika”, „Głos Poranny” i „Orędownik”. W strukturze pracy można wyróżnić trzy części. Pierwszą stanowi wprowa- dzenie do omawianych zagadnień (rozdział I), druga obejmuje procesy karne od początków XX w. do wybuchu I wojny światowej (rozdziały II–IV), zaś trzecia – procesy z okresu międzywojnia (rozdziały V–XIV). Rozdział I stanowi swoiste wprowadzenie do szeroko rozumianej proble- matyki prawa karnego w okresie objętym tytułem opracowania. Uczyniono to zwłaszcza w kontekście obowiązujących wówczas na terenie byłego zaboru ro- syjskiego, a później w niepodległej Polsce kodeksów karnych i ustaw proceso- wych. Następnie omówiono struktury dochodzeniowo-śledcze (policja, sędzio- wie śledczy, prokuratorzy), które od chwili ujawnienia przestępstwa odgrywały istotną rolę w postępowaniu przygotowawczym. Jego ukoronowaniem było spo- rządzenie aktu oskarżenia. W tym miejscu podkreślamy, iż z różnych powodów – głównie ze względu na stan zachowanych materiałów źródłowych – w trakcie prezentacji części spraw karnych aktywność wspomnianych organów, a także osiągnięte wyniki nie zawsze mogły być docenione i właściwie odnotowane. Dal- szą część rozdziału poświęcono ówczesnej organizacji i funkcjonowaniu sądów okręgowych, do których właściwości należały sprawy o przestępstwa uwzględ- nione w książce. Większą uwagę zwrócono, co oczywiste, na działalność takiej struktury w Łodzi od 1917 r.25 Trzon publikacji stanowi natomiast zbiór trzynastu głośnych procesów sądo- wych, z których trzy dotyczą okresu poprzedzającego wybuch I wojny światowej: 24 Zob. W. Władyka, Krew na pierwszej stronie. Sensacyjne dzienniki Drugiej Rzeczy­ pospolitej, Warszawa 1982. 25 Dane o funkcjonowaniu struktur sądowych w Łodzi czerpano z następujących wydawnictw o charakterze informacyjnym: Informator sądowy na rok 1929/1930, Łódź [1930]; Informator sądowy na rok 1931 dla Łódzkiego Okręgu Sądowego, Łódź [1930]; Informator sądowy na rok 1931 dla Łódzkiego Okręgu Sądowego, Łódź [1931]; Informator sądowy na rok 1937/1938 dla Łódzkiego Okręgu Sądowego, oprac. T. Cichecki, Z. Ołubek, Łódź [1937]. 18 Wstęp zabójstwo Juliusza Kunitzera (rozdział II), napad terrorystyczno-rabunkowy na furgon pocztowy w Łodzi w kwietniu 1907 r. (rozdział III) oraz mord popełnio- ny na fabrykancie Mieczysławie Silbersteinie i jego konsekwencje (rozdział IV). Ponadto dla tego okresu zachowała się bogata dokumentacja dotycząca przestęp- czej działalności Grupy Rewolucjonistów Mścicieli. Ci ostatni, związani przede wszystkim z Łodzią i jej regionem, należeli do najbardziej zbrodniczych środo- wisk anarchistycznych funkcjonujących w latach 1909–1913. Byli sprawcami po- nad 30 głośnych akcji rabunkowych, połączonych z zabójstwami większej liczby osób. Do naszych czasów wydano już wiele publikacji na ich temat, co ciekawe – prawie w całości o charakterze apologetycznym, usprawiedliwiającym dokona- ne czyny argumentami z zakresu sprawiedliwości społecznej, a więc upolitycz- nioną sferą marzeń26. Nawet najbardziej wyszukane argumenty, w rodzaju walki o „odzyskanie wolności”, próby wyzwolenia osób „uciemiężonych z ich codzien- nej tragicznej egzystencji”27, nie mogą nigdy usprawiedliwiać skali dokonanych przestępstw, w tym pozbawiania ludzi życia, często przypadkowych ofiar. Więk- szość znanych członków tego środowiska zginęła w różnych akcjach o charakterze terrorystyczno-rabunkowym. Przeciwko pozostałym aresztowanym i następnie osadzonym w aresztach lub więzieniach sporządzono akt oskarżenia, ale wybuch I wojny światowej stanął na przeszkodzie organizacji wielkiego procesu sądowe- go. Właśnie ten ostatni wzgląd, a więc brak istotnego elementu w strukturze przy- jętej konwencji pitawalu, zadecydował o nieumieszczeniu tego wątku w niniejszej publikacji28. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku działalności w latach 1912–1913 w Łodzi grupy przestępczej o charakterze złodziejsko-terrorystycz- nym: Wolle, Szymański, Cholewa i inni29. Z kolei dla okresu międzywojennego wybrano dziesięć głośnych procesów sądowych dotyczących przestępstw popełnionych przez pojedyncze osoby lub grupy osób. Dwa z nich, a mianowicie sprawa Stanisława Łaniuchy, zabójcy trzech osób, oraz sprawa Marii Zajdlowej skazanej za zabójstwo własnej córki, były naj- bardziej bulwersujące i choćby z tego względu najmocniej utkwiły w świadomo- 26 Zob. A. Sekura, Rewolucyjni Mściciele. Śmierć z browningiem w ręku, Poznań 2010 (tam został zamieszczony obszerniejszy wykaz publikacji na ten temat); H. Rappaport, Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 roku, Warszawa 1981; J. Pająk, Orga­ nizacje bojowe partii politycznych w Królestwie Polskim 1904–1911, Warszawa 1985; E. Aj- nenkiel, Rewolucyjni Mściciele, „Rocznik Łódzki” 1980, t. 28, s. 368. 27 Ze wstępu dr. Marcina Piotrowskiego do książki: A. Sekura, Rewolucyjni Mści­ ciele…, s. 3–4. 28 Inny wzgląd to taki, że opis działalności Grupy Rewolucjonistów Mścicieli, pro- wadzonej w okresie kilku lat, dobrze udokumentowanej, może być najwłaściwiej zre- alizowany w postaci odrębnej publikacji. Do przestępczej działalności tego środowiska wracamy przy opisie procesów Ślepego Maksa (rozdział VIII). 29 Zob. AGAD, PWIS, sygn. 7883; Kronika. Z sądu wojennego, „Rozwój”, 15 X 1913, s. 3. Wstęp 19 ści społecznej starszych pokoleń łodzian. Najwięcej miejsca poświęcono jednak sprawom i osobie Maksa Bornsztajna, znanego jako Ślepy Maks. To jemu zadedy- kowano rozdział VIII oraz częściowo rozdział następny. Był on w latach 30. XX w. symbolem Łodzi przestępczej. Jednak w publikacjach jemu poświęconych lub przy okazji artykułowania ocen owych środowisk przestępczych rejonu łódzkie- go, które sformułowano po II wojnie światowej, został on przedstawiony wręcz jako typowy „Janosik”, obrońca ubogich środowisk żydowskich na Bałutach. Nagle zapomniano o jego drodze przestępczej. Rzeczywistość historyczna po II wojnie światowej zgłaszała – jak się wydaje – zapotrzebowanie na nowy typ bohatera, najlepiej skrzywdzonego w okresie międzywojennym. Pamiętajmy, że nowy ustrój miał właśnie oblicze „janosikowe”. Jednym grupom zabrano majątki w drodze rewolucji własnościowej, po czym część z nich posłużyła do obdarowa- nia kolejnej grupy, zaś przejęta większość została upaństwowiona i znalazła się w dyspozycji nowej elity. Autorzy niniejszej publikacji składają wyrazy podziękowania tym wszyst- kim, którzy w istotny sposób wsparli jej przygotowanie na różnych etapach. Wiele osób uczestniczyło w dyskusjach na temat wyboru koncepcji pracy i jej zawartości merytorycznej, zachęcając do wytrwałości, a nawet przyspieszenia jej realizacji. Rozdział I WPROWADZENIE DO PITAWALU, CZYLI OGÓLNA CHARAKTERYSTYKA ROZWOJU PRAWA KARNEGO NA OBSZARZE KRÓLESTWA POLSKIEGO W LATACH 1815–1918, A TAKŻE W NIEPODLEGŁEJ POLSCE DO WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ Polskie i rosyjskie ustawodawstwo karne obowiązujące na obszarze Królestwa Polskiego Po utworzeniu Księstwa Warszawskiego1 dążono do przywrócenia dawnego prawa polskiego z zachowaniem jako pomocniczego pruskiego albo austriackiego prawa karnego. Przypomnijmy krótko, że choć pod względem administracyjnym Księstwo Warszawskie miało charakter jednolity, albowiem dzieliło się na departa- menty i powiaty, to pod względem obowiązywania norm prawa karnego wyraźnie już zaznaczał się podział na departamenty tzw. popruskie (warszawski, poznański, bydgoski, kaliski, płocki i łomżyński) oraz poaustriackie (krakowski, lubelski, ra- domski i siedlecki). Na terenie byłego zaboru pruskiego zasadą było obowiązywa- nie dawnego prawa polskiego i tylko posiłkowe stosowanie pruskiego Landrechtu z 1794 r. Co więcej, przyjmowano pierwszeństwo tego z praw, które w konkretnym przypadku przewidywało karę łagodniejszą2. Ustawa sejmowa z 1809 r. dostoso- wała niektóre normy do dokonujących się zmian ustrojowych, m.in. poprzez znie- sienie kwalifikowanych kar śmierci3, a także określiła, iż pierwszeństwo powinny mieć te przepisy, które są ściślejsze w odniesieniu do rodzaju przestępstwa4. Z kolei 1 Istniało w latach 1807–1815, a utworzono je z odebranych Prusom ziem II i III zaboru (z wyłączeniem Gdańska, obwodu nadnoteckiego i białostockiego). Po wojnie z Austrią w 1809 r. powiększono jego obszar o ziemie III zaboru austriackiego z Krakowem i Lublinem. W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła prawa karne­ go, t. 2, red. T. Bojarski, Warszawa 2011, s. 108. 2 Tamże. 3 J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia ustroju i prawa polskiego, wyd. V, Warszawa 2000, s. 437–438. W Księstwie Warszawskim zrezygnowano z wprowadzenia francuskiego prawa karnego. 4 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 108. 22 w departamentach pogalicyjskich nadal obowiązywać miał austriacki kodeks karny z 3 IX 1803 r. (tzw. Franciszkana). Ponadto nie dokonano zmian w prawie austriac- kim, co powodowało, że na tym obszarze weszły w życie postanowienia ustawy z 1809 r. W praktyce doprowadziło to do stosowania w sądach karnych Księstwa Warszawskiego, w zależności od obszaru, przepisów karnych Landrechtu z 1794 r. i części materialnej austriackiej Franciszkany z 1803 r., z uwzględnieniem zmian dotyczących całego Księstwa, a wprowadzonych m.in. ustawą z 1809 r. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w kondycji dawnego prawa polskiego, które było nieskodyfikowane, a tym samym nie wytrzymywało w konfrontacji ze skody- fikowanymi przepisami zaborczego prawa karnego5. W 1815 r. decyzją Kongresu w Wiedniu powstało połączone z Rosją6 Króle- stwo Polskie. W jego skład weszła większość departamentów dawnego Księstwa Warszawskiego, z wyłączeniem bydgoskiego i poznańskiego (wraz z Toruniem i Gdańskiem), Krakowa z okręgiem, Podgórza z Wieliczką i obwodu tarnopolskie- go. Początkowo zachowano status quo w zakresie prawa karnego, tzn. nadal na jed- nej części terytorium Królestwa Polskiego obowiązywał Landrecht pruski, a na dru- giej austriacka Franciszkana. Później (1817 r.) powołano Komisję Prawodawczą, której zadaniem miało być przygotowanie nowej regulacji karnej o charakterze uni- fikującym. Ostatecznie z braku czasu porzucono ten pomysł, a w jego miejsce opra- cowano projekt istotnie wzorowany na austriackim kodeksie karnym z 1803 r. Tym sposobem w 1818 r. uchwalono Kodeks karzący Królestwa Polskiego7. Oprócz wpływów austriackich charakteryzowały go także pewne elementy francuskiego kodeksu karnego z 1810 r. oraz pruskiego Landrechtu, ale – co ważniejsze – również polska myśl prawnicza. Ogólnie rzecz biorąc, jego wydanie było istotnym krokiem naprzód w dziedzinie rozwoju prawa karnego. Do jego głównych zalet należały bez wątpienia: nowoczesna technika redakcyjna (unikanie kazuistyki), zasada formal- nej równości wobec prawa oraz wina jako podstawa odpowiedzialności. Landrecht wprowadzał trójpodział kar na główne (zbrodnie), poprawcze (występki) i policyj- ne (przewinienia policyjne). Było to odzwierciedleniem przyjmowanego podziału przestępstw. I tak, karami głównymi były: (1) kara śmierci, (2) kara dożywotniego 5 Tamże, s. 108–109. 6 Początkowo była to unia personalna do 1832 r., w której Królestwo Polskie za- chowało status autonomicznej monarchii konstytucyjnej. Po upadku powstania listopa- dowego rozpoczął się okres jej likwidacji oraz represji. Utrzymano jednak odrębności administracyjne. Wreszcie klęska powstania styczniowego (1864 r.) zapoczątkowała okres (do 1918 r.) unifikacji z Rosją, w którym Królestwo Polskie stało się częścią skła- dową imperium rosyjskiego. Co oczywiste, przemiany polityczno-ustrojowe Królestwa Polskiego nie pozostały bez wpływu na ówczesne ustawodawstwo karne (tamże, s. 109). 7 Więcej na ten temat por.: S. Śliwowski, Kodeks Karzący Królestwa Polskiego (1818), Warszawa 1958. Rozdział IWprowadzenie do pitawalu 23 więzienia warownego, (3) kara więzienia warownego od 10 do 20 lat oraz (4) wię- zienia ciężkiego od 3 do 10 lat. Z kolei do kar poprawczych zaliczano: (1) kary po- zbawienia wolności od 8 dni do 3 lat w domu poprawy lub w areszcie publicznym, (2) kary pieniężne w rozmiarze od 40 do 2 tys. zł oraz (3) kary cielesne (chłosta), ale tylko w przypadkach wskazanych prawem. Wreszcie karami policyjnymi były: (1) areszt policyjny do 8 dni, (2) kara pieniężna (do 40 zł) i (3) chłosta (do 16 ude- rzeń). Do okoliczności łagodzących wymiar kary zaliczono – w ślad za austriacką Franciszkaną – m.in. młodociany wiek sprawcy (tj. poniżej 21 lat) albo jego słaby rozwój umysłowy, nienaganny tryb życia czy popełnienie przestępstwa pod wpły- wem afektu czy podżegania8. W niezmienionej istotnie postaci Kodeks karzący z 1818 r. przetrwał do wy- buchu powstania listopadowego. Natomiast po jego upadku (1831 r.) rozpoczął się okres silnego zbliżenia prawa karnego do przepisów rosyjskich. Wystarczy wspomnieć, iż obok systemu kodeksowego stosowano wprost lub z modyfikacją normy Cesarstwa Rosyjskiego. I tak, np. po zniesieniu Konstytucji Królestwa Pol- skiego, która gwarantowała odbywanie kar w kraju, zaczęto orzekać kary zesłania do ciężkich robót lub osiedlenia na Syberię. Z kolei ukazem z 1833 r. uchylono moc obowiązującą art. 10 Kodeksu karzącego, który mówił o terytorialności i eks- tradycji. Zasadą stało się natomiast, iż oskarżonego należało osądzić według pra- wa obowiązującego w kraju, w którym popełnił przestępstwo. Jeśli zatem sprawca, który był mieszkańcem Królestwa Polskiego, dopuścił się czynu przestępnego na terytorium imperium rosyjskiego, a następnie zbiegł do Królestwa, podlegał jurys- dykcji sądów rosyjskich. Przepisy ekstradycyjne miały, co prawda, opierać się na zasadzie wzajemności, jednak w praktyce chodziło o istotne ograniczenie zakresu kognicji sądów Królestwa w odniesieniu do Polaków na rzecz sądów w Rosji9. Kodeks karzący Królestwa Polskiego obowiązywał prawie 30 lat. Z począt- kiem 1847 r. weszło w życie na terenie Królestwa nowe prawo karne – Kodeks Kar Głównych i Poprawczych (KKGiP). Z inspiracji cara Mikołaja I od kilkudziesię- ciu lat prowadzono w Rosji prace nad nowym kodeksem zarówno dla Cesarstwa, jak i dla Królestwa Polskiego, w których istotną rolę odegrał warszawski prawnik Romuald Hube. W większości przypadków, zgodnie z zaleceniami władz państwo- wych, wersja KKGiP dla Królestwa Polskiego powtarzała w dużej części normy wy- danego w 1845 r. pierwowzoru rosyjskiego (Ułożenije o nakazanijach ugołownych i isprawitielnych). Była równie kazuistyczna, choć zdecydowanie od niego krótsza, liczyła bowiem 1221 artykułów. Uwzględniała też prawno-ustrojowe odrębności Królestwa, jednak w zakresie rozwiązań zasadniczych przyjmowała koncepcje ro- syjskie. W następnych latach kodeks z 1847 r. podlegał licznym modyfikacjom, w tym w kierunku rozszerzenia zakresu represji karnej. Między innymi w 1860 r. 8 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 140, 142. 9 Tamże, s. 109–111. 24 sprawy o wykroczenia przekazano sądom gminnym. Istotne zmiany w tej dziedzi- nie wprowadzono z kolei po upadku powstania styczniowego i likwidacji resztek autonomii Królestwa Polskiego. Po pierwsze, ukazem carskim z 1864 r. faktycz- nie wprowadzono sądy gminne, które w Królestwie funkcjonowały do 1917 r. Po drugie, władze carskie w 1876 r., wprowadzając w Królestwie Polskim rosyjski system sądowy i procesowy, wprowadziły też w miejsce KKGiP z 1847 r. rosyjski kodeks karny z 1866 r. Ten ostatni był w istocie nową redakcją kodeksu z 1845 r. W Królestwie Polskim wprowadzono go z pewnymi zmianami, dostosowanymi do miejscowego prawodawstwa z zakresu spraw cywilnych i innych. Tym nie- mniej znamienny był fakt, że w 1876 r. dokonano unifikacji prawa karnego Króle- stwa Polskiego i Rosji, które połączył jeden wspólny kodeks karny. Podobnie jak jego poprzednik, kodeks ten był nadal niezwykle kazuistyczny (1711 artykułów w XII tytułach (rozdziałach)) i w ogólnym ujęciu wyrażał przewagę teorii odstra- szania za popełnione czyny10. Umożliwiał stosowanie analogii w prawie karnym. W sposób rozszerzający określono w nim stronę podmiotową czynu, uznając za karalne nie tylko czyny popełnione umyślnie, lecz także „bez rozmysłu”11. Rów- nież szeroko zakreślono granice karalnego udziału w przestępstwie. Odróżniano przestępstwa popełnione przez kilka lub więcej osób „bez uprzedniej zmowy” i „na skutek takiej uprzedniej zmowy”12. W przypadku tych pierwszych kodeks wyróżniał głównych sprawców – a więc tych, którzy kierowali działaniami pozo- stałych – oraz współsprawców. Współsprawcami zaś byli ci, którzy bezpośrednio pomagali sprawcom głównym w dokonaniu przestępstwa. Natomiast w przypad- ku osób biorących udział w przestępstwie na skutek uprzedniej zmowy kodeks wyróżniał wśród nich: hersztów, wspólników, podżegaczy i uczestników, czyli pomagających. Ponadto, do uczestników zaliczano też osoby nieprzeszkadzające przestępstwu, niedonoszące o zmowie dokonania przestępstwa dla celów osobi- stych. Wreszcie odróżniano uczestników koniecznych (takich, których współdzia- łanie było potrzebne dla dokonania przestępstwa) oraz pozostałych (wszystkich innych). Kara, co równie znamienne, zróżnicowana była w zależności od rodzaju przypisanego udziału w przestępstwie13. W zakresie okoliczności obciążających, a więc zwiększających stopień zawinienia i karę, pozostawiono sędziom szeroki zakres swobodnego uznania. Wśród okoliczności łagodzących, czyli przemawiają- cych „na korzyść” sprawcy, na pierwszym miejscu wymieniono szczere i ze skruchą przyznanie się do przestępstwa oraz wskazanie współsprawców, dalej zaś np. znie- 10 Więcej na ten temat: tamże, s. 112–113 i podana tam literatura. 11 Z zakresu nieumyślności wyłączono jednak przypadki popełnienia przestępstwa 12 Można to odnieść np. do prezentowanego w niniejszym opracowaniu przypadku wskutek nieostrożności (art. 5). zabójstwa Juliusza Kunitzera. 13 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 136–137. Rozdział IWprowadzenie do pitawalu 25 dołężniałość umysłu czy nieletniość sprawcy14. Ponadto niektóre z przestępstw nie ulegały przedawnieniu w zakresie ich ścigania, np. zbrodnia apostazji (opusz- czenie prawosławia lub odstąpienie od wiary chrześcijańskiej) i tzw. bezprawne małżeństwo (dzisiejsza bigamia). Z kolei w przypadku przestępstw najcięższych (zbrodnia stanu, zabójstwo ojca lub matki) istniała możliwość złagodzenia kary w przypadku wszczęcia postępowania o taki czyn po upływie 20 lat. Wreszcie, nie ulegało przedawnieniu wykonanie kary orzeczonej wyrokiem. Zgodnie z KKGiP kary dzieliły się na główne i poprawcze. Do pierwszych zaliczano: 1) karę śmierci; 2) karę ciężkich robót na Syberii z bezterminowym osiedleniem po ich zakończeniu wraz z piętnowaniem i chłostą od 80 do 200 ude- rzeń (to ostatnie dotyczyło tylko osób niewyłączonych od kar cielesnych), czyli tzw. katorgę; 3) zesłanie na osiedlenie na Syberii połączone z chłostą od 40 do 80 razów w określonych prawem przypadkach oraz 4) zesłanie na osiedlenie na Kaukaz. Ponadto każdej z wyżej wymienionych kar towarzyszyło pozbawienie skazanego wszelkich praw (w tym cywilnych) związanych z jego stanem. Nato- miast karami poprawczymi były: 1) zesłanie na osiedlenie na Syberii bez prawa powrotu, z możliwością pozbawienia wolności i obowiązkiem pracy; 2) zesłanie na osiedlenie do odległych, guberni Cesarstwa (także połączone z uwiezieniem); 3) kara pozbawienia wolności w twierdzy, w domu poprawczym lub w tzw. wieży i areszcie; 4) kara nagany sądowej oraz (5) kary pieniężne. Ponadto istniał po- dział na kary zasadnicze, czyli takie, które sąd był władny orzec samodzielnie oraz dodatkowe. Te ostatnie musiały być połączone z karą główną, a miały charakter obligatoryjny bądź fakultatywny15. Kodeks wskazywał również na okoliczności powodujące bezkarność, do któ- rych należały: nieletniość (tj. gdy sprawca był w wieku dziecięcym, czyli poniżej lat 10; tzw. bezwzględna nieodpowiedzialność), niepoczytalność (dosłownie, gdy sprawca był pozbawiony władz umysłowych), działanie w obronie koniecz- nej, ale także działanie w wyniku wywartego siłą przymusu do udziału w zdarze- niu sprzecznym z obowiązującym nakazem albo zakazem normy prawnej. Tylko trzy najpoważniejsze przestępstwa były zagrożone karą śmierci, a więc targnięcie się na osobę cesarza (art. 241), bunt skierowany przeciwko władzy najwyższej (art. 249) oraz zdrada państwa (art. 253). W odróżnieniu od systemu prawa kar- nego obowiązującego wówczas w innych państwach, za zabójstwo przewidywano w rosyjskim kodeksie karnym nie karę śmierci, lecz dożywotnie roboty w kopal- niach, co z kolei zostało jeszcze złagodzone mocą stopniowo wprowadzanych przepisów nowej rosyjskiej regulacji karnej z 1903 r.16 14 Tamże, s. 142. 15 Tamże, s. 140–141. 16 Patrz opisywany w kolejnym rozdziale przypadek sprawcy zabójstwa J. Kunitzera – Adolfa Szulca. 26 Warto w tym miejscu krótko zaznaczyć, że na funkcjonowanie ówczesnego kodeksowego prawa karnego w Królestwie Polskim nakładały się rosyjskie prze- pisy dotyczące stanów wyjątkowych. Po klęsce powstania listopadowego doszło stopniowo do znacznego zwiększenia uprawnień władz wojskowo-policyjnych (tzw. komisji wojenno-śledczych) i rozszerzenia kognicji sądów wojskowych, którym poddano np. funkcjonariuszy straży celnej i policji oraz ludność cywilną w zakresie coraz szerszych kategorii spraw17. Kwestię tę omawiamy szerzej w od- rębnym fragmencie tego rozdziału. Nowy rosyjski kodeks karny, opracowany przez komisję kodyfikacyjną pod przewodnictwem prof. Nikołaja S. Tagancewa18, poprawiony w rezultacie uwzględnienia części uwag nadesłanych przez ówczesne resorty i senatorów, zo- stał zatwierdzony przez cara 22 III/4 IV 1903 r. Nie nabrał on jednak wówczas mocy obowiązującej. Dopiero w 1904 r. weszły w życie przepisy tego kodeksu dotyczące zbrodni przeciwko osobie monarchy i rodzinie panującej, zamachu na ustrój państwa i jego terytorium, buntu, spisku, a w związku z nimi również przepisy jego części ogólnej. Od 1906 r. rozpoczął się proces zmian redakcyjnych w kodeksie karnym z 1903 r. – zmieniono w odniesieniu do nowych stosunków wyznaniowych całą część dotyczącą przestępstw religijnych19, nadano moc obo- wiązującą części dotyczącej przestępstw przeciwko moralności, a także poszcze- gólnym artykułom lub ustępom artykułów z innych jego części. Na mocy usta- wy z 22 VII/5 VII 1909 r. wprowadzono instytucję warunkowego zwolnienia z zakładu karnego po odbyciu trzech czwartych kary. W 1911 r. znowelizowano normy dotyczące ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego pań- stwa. Wreszcie w 1912 r. zmieniono całą część dotyczącą przestępstwa zdrady głównej. Jednocześnie dokonywano zmian i uzupełnień w nadal obowiązujących: ro- syjskim kodeksie karnym z 1866 r. oraz w ustawie o karach, czyli rosyjskiej wersji kodeksu wykroczeń, za które sankcje wymierzali sędziowie pokoju. Te uzupeł- nienia prawodawcze miały miejsce do 1914 r. i następowały w myśl wskazań za- wartych w nowym kodeksie z 1903 r.20 17 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 113. 18 Od jego nazwiska zwany potocznie kodeksem Tagancewa. 19 Ukazem z 14/27 III 1906 r. wprowadzono zmiany dotyczące stosunków wyzna- niowych w państwie rosyjskim. Więcej na ten temat: W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 114. 20 K. Grzybowski, Historia państwa i prawa Polski, t. IV: Od uwłaszczenia do od­ rodzenia państwa, Warszawa 1982, s. 252–253; Kodeks karny rosyjski z dnia 22 marca 1903 roku. Z dodaniem rozporządzeń władz niemieckich prawa karnego dotyczących i ta­ belką porównawczą artykułów Kodeksu karnego z artykułami Kodeksu Kar Głównych i Po­ prawczych i Ustawy Kar wymierzanych przez Sędziów pokoju, przeł. J. Krzymuski, A. Mał- kowski, J. Namitkiewicz, red. W. Makowski, Warszawa 1916, s. III–IV. Rozdział IWprowadzenie do pitawalu 27 Liczący 678 artykułów kodeks Tagancewa w zgodnej opinii fachowców sta- nowił znaczący postęp w zakresie prawodawstwa karnego. Wprowadzał formalną definicję przestępstwa21 oraz trójpodział przestępstw na: (1) zbrodnie (przestęp- stwa zagrożone karą śmierci albo ciężkim więzieniem), (2) występki (przestęp- stwa zagrożone karą więzienia bądź twierdzy do lat 6) oraz (3) wykroczenia (za które groziła kara aresztu bądź grzywna). Ustawodawca ograniczył też ka- zuistykę przepisów części szczególnej oraz wprowadził szereg korzystnych i no- woczesnych rozwiązań instytucjonalnych, zwłaszcza w części ogólnej kodeksu, tj. warunkowe zwolnienie (z reszty kary) czy odstąpienie od jej wymierzenia. Po- nadto sędzia otrzymał znaczną swobodę w zakresie wymiaru kary, a mianowicie mógł miarkować ją w zależności od okoliczności czynu i osobowości sprawcy. Owe zmiany wymagały wypracowania nowych zasad funkcjonowania sądownic- twa karnego i m.in. z tych powodów nowy kodeks nie nabrał tak szybko mocy obowiązującej22. Po wybuchu I wojny światowej i zaję- ciu części Królestwa Polskiego przez siły zbrojne państw centralnych rozpoczęła się na jego terenie budowa administracji oku- pacyjnej. Krótko przypomnijmy, że latem 1915 r., po usunięciu Rosjan z terytorium Królestwa Polskiego, jego obszar znalazł się pod okupacją wojskową niemiecką i austro-węgierską. Wówczas też dla celów administracyjnych podzielono Królestwo na dwa generał-gubernatorstwa. Pierwsze – niemieckie – z siedzibą władz okupa- cyjnych w Warszawie, drugie – austriac- kie – ze stolicą w Lublinie. Po utworzeniu Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego wprowadzono na podległym mu teryto- rium kodeks karny rosyjski z 1903 r.23, z jednoczesnym uznaniem za obowią- Fot. 1. Nikołaj S. Tagancew 21 Zgodnie z art. 1: „Przestępstwem jest czyn zakazany przez ustawę w czasie jego spełnienia pod groźbą kary”. 22 APŁ, PSO, sygn. 19, s. 111 i n. W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 113. Kodeks Tagancewa ogłoszono w: Sobranije uzakonienij i rasporiażenij prawitielstwa, 1903, poz. 416. 23 Ściślej rzecz ujmując, niemiecki generał-gubernator Hans von Beseler mocą roz- porządzenia z 8 IX 1915 r. omyłkowo utrzymał w mocy na podległym mu obszarze cały kodeks Tagancewa z 1903 r. (W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 114). 28 zujące wspomnianych wyżej przepisów narzuconych przez niemieckie władze wojskowe w 1915 r.24 Natomiast w Generał-Gubernatorstwie Lubelskim nadał obowiązywał KKGiP w brzmieniu ogłoszonym w 1885 r. Dopiero uchwałą Tym- czasowej Rady Stanu z 7 VIII 1917 r. wprowadzono na obszarze całego Królestwa kodeks karny rosyjski z 1903 r. (rozciągnięto moc obowiązującą rosyjskiego ko- deksu karnego również na obszar okupacji austriackiej). Jednocześnie wydano tzw. przepisy przechodnie do tego kodeksu, zamieszczone w tej samej uchwale25. Owe przepisy dotyczyły dostosowania niektórych rozwiązań do nowej rzeczy- wistości, albowiem z dniem 1 IX 1917 r. sądownictwo na obszarach obu oku- pacji przechodziło w ręce polskie26. I tak, np. w art. 2 określono nowy katalog kar za przestępstwa, który obejmował: 1) karę śmierci; 2) zamknięcie w ciężkim więzieniu; 3) zamknięcie w twierdzy; 4) zamknięcie w więzieniu; 5) osadzenie w areszcie i 6) grzywnę. Dopuszczono możliwość, aby władze więzienne zatrud- niały osoby skazane prawomocnie na karę ciężkiego więzienia przy robotach użyteczności publicznej. Kolejne zmiany dotyczyły przestępstw: 1) zagrożonych karą zesłania i ciężkich robót bezterminowych, które zostały zastąpione karą za- mknięcia w ciężkim więzieniu (do lat 15 lub dożywotnio); 2) zagrożonych karą zesłania do ciężkich robót terenowych lub zesłania na osiedlenie – zastąpione karą zamknięcia terminowego w ciężkim więzieniu (od 1 roku do lat 4) lub karą twierdzy (do lat 6); 3) kary zamknięcia w domu poprawy – zastąpione karą za- mknięcia w więzieniu na okres od 2 tygodni do 6 lat. Zmianie uległy ponadto kary orzekane wobec pewnych kategorii nieletnich27. Inne modyfikacje dotyczy- ły niektórych przepisów części szczególnej. Z kolei dekretem Naczelnika Państwa z 11 I 1919 r. (drugie przepisy przechodnie) przywrócono moc obowiązującą części IV kodeksu karnego (o zdradzie stanu), choć z pewnymi zmianami28. Kolejnym krokiem na drodze upowszechnienia stosowania kodeksu Tagan- cewa był dekret z 8 II 1919 r. w przedmiocie wydania polskiego kodeksu kar- nego29. Zobowiązano Ministerstwo Sprawiedliwości do podjęcia się takiego za- 24 Dziennik Rozporządzeń Władz Cesarsko-Niemieckich w Polsce, nr 1, 1 IV 1915 r.; Dziennik Rozporządzeń dla Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego, nr 1, 8 IX 1916 r.; Kodeks karny rosyjski z dnia 22 marca 1903 roku…, s. III–IV i n.; K. Grzybowski, Historia państwa i prawa…, t. IV, s. 656. 25 Dziennik Urzędowy Departamentu Sprawiedliwości Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego, 19 VIII 1917 r. 26 W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 114. 27 Kodeks karny z roku 1903 (przekład z rosyjskiego) z uwzględnieniem zmian i uzu­ pełnień obowiązujących w Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 1 maja 1921 roku, Warszawa 1922, s. 9. Więcej na ten temat: W. Witkowski, [w:] System prawa karnego. Źródła…, s. 149–150). 28 DPPP, 1919, nr 17, poz. 220. Więcej na ten temat por.: tamże, s. 150–151. 29 DPPP, 1919, nr 17, poz. 220. Rozdział IWprowadzenie do pitawalu 29 dania na podstawie kodeksu karnego rosyjskiego z 1903 r. wprowadzonego na obszarze byłego Królestwa Polskiego, a zmienionego wspomnianymi przepisami przechodnimi z 19 VIII 1917 r. i kolejnymi z 11 I 1919 r. oraz innymi aktami prawnymi. W obliczu zaistniałych trudności w tym przedmiocie tym razem Sejm Ustawodawczy wezwał ministra sprawiedliwości do wydania wiernego przekładu polskiego kodeksu karnego rosyjskiego z 1903 r.30 Zadanie dotyczyło dokładne- go „spolszczenia” jego przepisów. Ustawodawca nie uznał natomiast potrzeby szczegółowego jego przerobienia. W tym czasie rozpoczęła działalność Komisja Kodyfikacyjna i to ona została zobowiązana m.in. do opracowania nowego pol- skiego kodeksu karnego, który miał zastąpić kodeksy obowiązujące na terenach byłych zaborów. Zrealizowane zadanie pozostawiało wiele do życzenia. Zresztą ustawodawca domagał się w miarę „dokładnego spolszczenia” tekstu. Owego tłumacz
<a href="http://cyfroteka.pl/ebooki/Pitawal_lodzki__Glosne_procesy_karne_od_poczatku_XX_wieku_do_wybuchu_II_wojny_swiatowej-ebookRO/p134713i253442" target="_blank" title="Pitawal łódzki. Głośne procesy karne od początku XX wieku do wybuchu II wojny światowej [Kazimierz Badziak, Justyna Badziak] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE" > <img src="http://cyfroteka.pl/images/BRD.png" style="border:none;background:none transparent;box-shadow:none;-webkit-box-shadow:none;-webkit-border-radius:0;border-radius:0;" alt="Pitawal łódzki. Głośne procesy karne od początku XX wieku do wybuchu II wojny światowej [Kazimierz Badziak, Justyna Badziak] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE"/></a>