Source: http://docplayer.pl/1551395-Temat-na-czasie-przyszlosc-czy-bankructwo-nowoczesne-gornictwo-made-in-poland-po-co-stwarzac-problemy-sobie-kolegom-i-rodzinie.html
Timestamp: 2017-01-18 12:19:44
Legal References Found: art. 18
 art. 18
 art.18
 art. 18
 art.4
 art. 10
 art. 1
 art. 53
 art. 53

Document Content:
⭐Temat na czasie. Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo made in Poland. Po co stwarzać problemy sobie, kolegom i rodzinie?
Temat na czasie. Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo made in Poland. Po co stwarzać problemy sobie, kolegom i rodzinie?
Download "Temat na czasie. Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo made in Poland. Po co stwarzać problemy sobie, kolegom i rodzinie?"
1 P I S M O S P O Ł E C Z N O Z A W O D O W E Ś R O D O W I S K A G Ó R N I C Z E G O Temat na czasie Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo made in Poland. ISSN D W U T Y G O D N I K s. 3, 4. n r / G r u d n i a / s t y c z n i a c e n a 1, 6 0 z ł w t y m v a t 8 % w Numerze Po co stwarzać problemy sobie, kolegom i rodzinie? Rozmowa z Tadeuszem Skotnickim, wiceprezesem KHW SA do spraw pracy, i Markiem Steczkiem, dyrektorem działu BHP i szkoleń KHW SA. strona 4 Alkoholizm można leczyć, zanim będzie za późno Rozmowa z księdzem Piotrem Brząkalikiem, wieloletnim duszpasterzem trzeźwości w Archidiecezji Katowickiej. strona 5 W kopalni nikogo nie wyleczymy, ale możemy pomóc Jeden z pracowników ma ponad 200 tys. złotych długu. Jest hazardzistą. Policja obserwuje grupę handlarzy narkotyków. Kamery monitoringu zarejestrowały sytuacje, które można uznać za próbę handlu. Alkohol i uzależnienie od niego przestają być największym problemem mówi Aleksander Szymura, dyrektor pracy KWK Pniówek JSW SA. strona 6 Cząstkowe rozwiązania nie pomogą Uważam, że zmarnowaliśmy wiele lat na cząstkowe próby rozwiązywania problemów. Po raz kolejny zachęcam do zastanowienia się i odpowiedzi na proste pytanie: do czego potrzebne jest polskie górnictwo Polsce i Unii Europejskiej? Warto zacząć szukać rozwiązań na Śląsku pisze Maksymilian Klank, wiceprezes Fasing SA, były prezes KW, były prezydent i wiceprezydent EURACOAL. strona 102 2 B E Z F A J R A N T U Pięścią w stół Precz, czarne myśli Na portalu internetowym nettg.pl ukazała się rozmowa o górnictwie z Leszkiem Balcerowiczem. Jej morał górnictwo ma być dochodowe. Nie wspierać, nie umarzać, nie pomagać w żaden inny sposób, bo wszyscy powinni przestrzegać reguł wolnego rynku mówi były wicepremier. Szkoda, że 25 lat temu nie przestrzegał tych reguł, kiedy z górnictwa uczynił kotwicę inflacyjną. Kopalnie dostały cenniki urzędowe i chociaż mogły sprzedawać węgiel znacznie drożej, sprzedawały za cenę ustaloną przez państwo. Wtedy zaczęły się kłopoty górnictwa, reformy ogłoszone przez Balcerowicza i polityka antygórnicza. Leszek Balcerowicz zaczął budowę kapitalizmu w Polsce między innymi kosztem naszej branży. Górnicy mają pecha. Drugi raz zderzyliśmy się z nim w czasie restrukturyzacji górnictwa za rządów AWS. Mam nadzieję, że teraz już będziemy zderzać się jedynie medialnie. Chciałbym, żeby górnictwo było dochodowe. Jednak tego samego musi chcieć właściciel. Moim zdaniem do tej pory nie chciał albo nie wiedział, jak to zrobić. Czy teraz będzie wiedział? Wątpię. Za restrukturyzację branży od miesiąca odpowiada finansista. Możliwe, że na krótką metę osiągnie zadowalający efekt finansowy, ale czy to oznacza ratunek? Nie zawsze. Posłużę się obrazowym przykładem. Co z tego, że rozbitek szczęśliwie dotarł do bezludnej Radosnych świąt i pomyślności w następnym roku życzę wszystkim Czytelnikom Nowego Górnika. Obyście Państwo mieli okazję odpocząć od zamętu, który przeciska się przez każdą szczelinę. Nie dajcie się zalać bezmyślności i złości, którą chcą nas zarazić wieczni kontestatorzy. Obyśmy wszyscy otrząsnęli się z tego, co nam funduje nieodpowiedzialność i obmierzłość niektórych postaci publicznych. Ja mam nadzieję, że zdążę się otrząsnąć z morza absurdu, jaki zafundowali nam liderzy PiS 13 grudnia 2014 roku. Zorganizowali w Warszawie manifestację w obronie demokracji i wolności mediów. Protestowali przeciwko fałszowaniu wyborów. Kiedyś 13 grudnia organizowano marsze, aby upamiętnić początek oporu społecznego po wprowadzeniu stanu wojennego. Teraz obserwowaliśmy wydarzenie związane z bieżącą polityką i atakiem z powodu rzekomo sfałszowanych wyborów. Zdaniem PiS w Polsce nie ma demokracji, fałszuje się wybory, a ludzie prawdę na ten temat szepczą sobie nawzajem do uszu, bo boją się mówić głośno. Rzeczywiście Jarosław Kaczyński, prezes PiS, jest przykładem obywatela zastraszonego przez dyktaturę. Jego cierpienia pod jarzmem tyranów są bezmierne. W tym momencie przypomina się wypowiedź profesor Jadwigi Staniszkis, która nie tak dawno powiedziała, że Jarosław Kaczyński cierpiał w czasie stanu wojennego. Nie został internowany, ale martwił się o internowanego brata. Zmartwienie sprzed 33 lat odcisnęło wielkie piętno na psychice prezesa Kaczyńskiego, ponieważ 13 grudnia 2014 roku wyszedł na ulice Warszawy, maszerował i domagał się demokracji. To już czwarty marsz w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce współorganizowany przez PiS. Gdyby 33 lata temu wyszedł z tym żądaniem, zostałby zamknięty i miałby piękną kartę w życiorysie. Czasem tak bywa, że zmartwienie odbiera zdolność do racjonalnego i perspektywicznego myślenia. TADEUSZ MOTOWIDŁO przewodniczący ZZG JSW SA Zofiówka Czy Śląsk ma dołączyć do regionów, które do tej pory nie mogą się otrząsnąć po terapii szokowej? Kij w mrowisko Mniej chichotu historii życzę HENRYK SIEDLACZEK poseł RP Krzywda polegająca na tym, że nie było się represjonowanym, jest absurdem, który powinien polityka dyskredytować. wyspy, skoro na niej wyłącznie piach i nawet kropli słodkiej wody? Tak oto cudowne ocalenie może być początkiem dramatycznego umierania. Także medycyna zna przypadki, że pacjent po profesjonalnej terapii umiera. Dlaczego? Bo terapia była za silna. Plan Balcerowicza został ogłoszony 25 lat temu. Przez ten czas mieliśmy okazję przeanalizować nie tylko jego dobrodziejstwa, ale także dramaty regionów Polski, które nie miały szans na jakiekolwiek dostosowanie się. Przez skórę czuję, że tym razem ktoś przygotowuje dla górnictwa podobny plan. Nie jest to dobry pomysł. Czy Śląsk ma dołączyć do regionów, które do tej pory nie mogą się otrząsnąć po terapii szokowej? Czy nie ma sposobu, aby w sposób kontrolowany reformować górnictwo? Są na to sposoby. Trzeba spełnić tylko jeden warunek właściciel musi przez cały czas interesować się sytuacją, w jakiej znajduje się jego własność. Od około 10 lat tego zainteresowania nie ma. Do tej pory nie spotkałem się także z analizami, jakie skutki dla śląskiej gospodarki miałby upadek górnictwa. Jak można myśleć o reformie w branży bez takich informacji? Przed nami Boże Narodzenie, tydzień później zacznie się 2015 rok. Według prognoz zły rok dla górnictwa. Życzę sobie i Czytelnikom Nowego Górnika, aby był to chociaż rok dobrych decyzji dla górnictwa. A w Boże Narodzenie niech czarne myśli idą precz. l Należę do pokolenia, które ma prawo czuć się pokrzywdzone przez polski siermiężny komunizm budowany na licencji despotów ze wschodu. Jednak krzywda polegająca na tym, że nie było się represjonowanym, jest absurdem, który powinien polityka dyskredytować. Komuniści powsadzali i męczyli tylu niewinnych ludzi. Co im zależało wsadzić jednego więcej. Przecież miejsc w więzieniach nie brakowało. Poza tym Jarosław Kaczyński nie należy do byków, którzy nawet w wieloosobowej i przepełnionej celi zajęliby zbyt dużo miejsca. Komuniści zlekceważyli go, ale dlaczego odgrywa się za to na demokratycznym państwie? Powinien wiedzieć, że takich zaległości nie da się nadrobić. Teraz nikt go nie wsadzi za to, że organizuje marsze. Czasami poczucie dlaczego mnie nie wzięli jest nieznośne tak profesor Jadwiga Staniszkis skomentowała słowa Jarosława Kaczyńskiego o tym, że w stanie wojennym miał gorzej niż internowani. Prezes Prawa i Sprawiedliwości użył takiego sformułowania w jednym z wywiadów. W wywiadzie z 1991 roku opublikowanym w książce Odwrotna strona medalu powiedział, że 13 grudnia, gdy wprowadzono stan wojenny, spał do południa. Kiedy się obudził, poszedł do kościoła. Obudziłem się więc w południe i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości. Słyszałem tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku, bo telefon jest wyłączony. ( ) W kościele panował potworny tłok, ale akurat tego dnia był u nas Obraz NMP. Kazanie ks. Boguckiego wydawało mi się też jakieś dziwne. I powoli zacząłem się orientować, co się stało. Oto człowiek, który nawet w południe 13 grudnia 1981 roku, idąc po ulicach Warszawy, nie zorientował się, że jest stan wojenny, staje na czele tłumu, aby świętować 33. rocznicę tego tragicznego wydarzenia. Potem ma pretensje do wszystkich, którzy mówią mu, że może manifestować do woli i że nikt nie każe go za to zamknąć. To jest jakiś chichot historii. Mniej chichotów historii Państwu życzę w 2015 roku. l Komentuje Sławomir Starzyński redaktor Nowego Górnika Ale szopka Chyba nie bardzo pomylę się, gdy napiszę, że powinniśmy uroczyście uczcić mijającą rocznicę przygotowywania programu naprawy Kompanii Węglowej. W tym czasie dwa plany zostały przyjęte, ale błyskawicznie zdezaktualizowały się. Okazuje się, że Kompania nie jest w złej sytuacji. Gdyby był dramat, nie mogłaby funkcjonować, dryfując po oceanie kryzysu w branży węglowej. Górnictwo jest tą dziedziną, w której można w praktyce potwierdzić teorię względności. Pojęciami względnymi są pieniądze i czas. Nigdy nie wiadomo, czy jak zarząd mówi, że na coś nie ma albo może nie być pieniędzy, to za chwilę nie okaże się, że pieniądze są. Były prezes KW Mirosław Taras powiedział w listopadzie, że może zabraknąć pieniędzy na grudniowe wypłaty. Rozsierdził załogę i okazało się, że pieniądze są. Potwierdziła to pani premier Ewa Kopacz. Aby uniknąć w przyszłości kłopotów, został powołany pełnomocnik rządu, który ma zająć się restrukturyzacją górnictwa. Miał w ciągu kilkunastu dni przedstawić program. Minęło kilkadziesiąt dni i nie przedstawił. Zrobi to najprawdopodobniej w 2015 roku. W sprawach dotyczących górnictwa węgla kamiennego pojęcie czasu jest tak samo względne jak pojęcie braku pieniędzy. Wszystko zależy od tego, kto liczy i kto mierzy. Trudno krytykować takie podejście, ponieważ węgiel kamienny czekał dziesiątki milionów lat na wydobycie. Może poczekać jeszcze trochę, nic złego mu się nie stanie. Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł. W górnictwie liczy się spokój. Jeszcze bardziej niż w szachach. Nikomu nie spieszy się, aby ustalić, dlaczego górnictwo ledwie zipie. Są dwie teorie. Jedna, historyczna, mówi, że wszystkiemu są winne przywileje górnicze z poprzedniej epoki. Druga, ekonomiczna, mówi, że winne są niskie ceny na rynkach światowych. Jest też teoria fantastyczna. Jej zwolennicy twierdzą, że nie byłoby kryzysu polskiego górnictwa, gdybyśmy mieli wyłącznie Bogdanki. Tę teorię należy odrzucić, ponieważ w Polsce wydobywano by wtedy ponad 300 mln ton węgla rocznie. Wydobywa się pięć razy mniej i nikt nie potrafi sobie dać rady z rozładowaniem zwałów. Co w takim razie zrobić, żeby górnictwo było dochodowe? Myślę, że należałoby w sposób graficzny przedstawić schemat blokowy funkcjonowania branży, a później go uprościć. Otóż po bezbłędnie przeprowadzonym uproszczeniu okaże się, że aby branża działała, wystarczą trzy elementy: węgiel, ośrodek dający pieniądze i element wymuszający dawanie pieniędzy. Na wejściu będą potrzeby, a na wyjściu spokój społeczny. Zarządy spółek węglowych, załoga, management kopalniany i masa innych dodatków tylko zakłócają działanie układu i trzeba je uznać za zbędne. Brak zakłóceń oznacza brak konfliktów. A przecież w górnictwie chodzi o to, aby nie było konfliktów. Najbardziej konfliktogenne są zarządy spółek węglowych. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że akurat ze zwijaniem całych zarządów, ich części czy tylko prezesów nie ma najmniejszych kłopotów. Kłopot może być ze zwinięciem innych elementów, ale to da się zrobić. Mogą także pojawić się przejściowe kłopoty z pieniędzmi. Dlatego w całym układzie najsilniejszym elementem powinien być ten, który wymusza ich dawanie. Oczywiście jeśli ten układ się sprawdzi, nie ma przeszkód, aby uprościć go do jednego bloku, w którym będzie wszystko, ale niewidoczne dla obserwatora z zewnątrz. Na wejściu bez zmian potrzeby. Na wyjściu tak jak zawsze spokój społeczny. Ale szopka. l3 A K T U A L N O Ś C I 3 Polskie kopalnie węgla kamiennego będą mogły działać jeszcze wiele lat, jeśli ustawy, rozporządzenia i inne przepisy prawa (w tym zapisy Kodeksu pracy) zostaną zmienione tak, by dostosować funkcjonowanie górnictwa do dzisiejszych realiów, także ekonomicznych. To jeden z głównych wniosków z raportu Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo made in Poland, który zaprezentowano 11 grudnia w Centrum Prasowym Foksal Potrzebne są rozwiązania systemowe W dyskusji na temat raportu udział wzięli: Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. A. Smitha, Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, Jan Rzymełka, poseł na Sejm RP, Wojciech Jasiński, poseł na Sejm RP, Maks Kraczkowski, poseł na Sejm RP, Jan Dziekoński, Roland Berger Strategy Consultants, Marek Pieszczek, dyrektor KWK Mysłowice-Wesoła (KHW SA). Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że w obecnej, bardzo trudnej dla sektora węglowego sytuacji niezbędne są rozwiązania systemowe, które pozwolą uratować polskie górnictwo i sprawić, by nasze kopalnie, a tym samym miejsca pracy, nadal funkcjonowały. Jednak koncepcje koniecznych zmian są różne. Dziś polski węgiel przegrywa konkurencję z paliwem z zagranicy, a ceny węgla w portach ARA od grudnia 2012 roku nie przekroczyły 90 dolarów za tonę. W polskich kopalniach strata na sprzedaży jednej REKLAMA tony węgla przekracza już obecnie 32 złote. Górnictwo pogrążają także koszty 80 proc. z nich to koszty stałe. Z raportu Centrum im. Adama Smitha wynika, że część świadczeń i przywilejów górniczych może od górników wykupić państwo, uwalniając spółki węglowe od konieczności ponoszenia takich kosztów (np. wartość skumulowana pięcioletnich świadczeń, które byłyby brane pod uwagę). Mogłyby to być np. deputaty węglowe i posiłki profilaktyczne (tzw. flapsy) świadczenia archaiczne, które nie mają racji bytu w dzisiejszych realiach. Nie chodzi jednak o obniżanie pensji górnikom, tylko o sprawienie, by dzisiejsze 25 składowych wynagrodzenia uporządkować przy okazji pensji zasadniczej, a świadczenia były powiązane z wynikami spółek węglowych. Nie może bowiem trwać sytuacja, w której przedsiębiorstwa górnicze nie są traktowane w kategoriach biznesowych. Ważne jest także uporządkowanie sytuacji na linii zarządy związki zawodowe (zakaz strajku pod ziemią, określenie maksymalnego czasu trwania sporu zbiorowego, szybsza możliwość weryfikacji legalności takiego sporu etc.). Poniżej prezentujemy kilka cytatów z czwartkowej dyskusji: Jan Rzymełka, poseł PO: Przy słabej zimie cena węgla w ARA może spaść nawet do 60 dolarów za tonę. Problemem polskich kopalń jest to, że nie mają zysku ze sprzedaży węgla. Duża przyszłość górnictwa to Lubelszczyzna, gdzie sąsiadującymi z Bogdanką złożami już teraz interesują się australijskie firmy. Trzeba też pamiętać o wkładzie sektora węglowego w polską gospodarkę, gdyż wpływy z niego do budżetu państwa i gmin to kilka miliardów złotych rocznie. Związki zawodowe odgrywają w Polsce ogromną rolę, kiedyś bardzo pomagały w unowocześnianiu kraju. Jeśli i teraz pomogłyby w unowocześnianiu górnictwa, to ono bardzo szybko wyszłoby na prostą. Bez porozumienia z liderami związkowymi nie ma szans na osiągnięcie konsensusu. Wojciech Jasiński, poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki: Trzeba analizować sytuację branży, ale decydenci muszą brać pod uwagę nie samo górnictwo, ale też całe otoczenie wokół niego. 60 proc. węgla z importu pochodzi ze Wschodu, a jeden z naszych partnerów handlowych w obecnej sytuacji może potraktować ten surowiec jako broń polityczną. Punktem wyjścia powinna być przewidywalna wielkość wydobycia, bo produkcja energii z własnych źródeł jest bardzo ważna. Trzeba sobie też odpowiedzieć na pytanie co z ludźmi? Nad tym się trzeba poważnie zastanowić i trzeba rozmawiać o tym ze związkami. Górnicy muszą mieć przekonanie co do wiarygodności proponowanych reform. To wymaga wiele pracy i dobrej woli. Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki: Cztery lata temu górnictwo było w euforii, a prezesi pękali z dumy, bo były wyniki, bo była koniunktura na węgiel. Dziś, gdy pokazuje się sukces Bogdanki w kontrze do śląskich kopalń, trzeba przypomnieć, że ta kopalnia w latach 90. została oddłużona, a warunki geologiczne tam są o wiele lepsze niż na Śląsku. Jeśli mówimy, że rozporządzenie Rady Ministrów Karta górnika z 1981 roku obowiązuje, to Rada Ministrów powinna je zmienić. Jeśli mówimy o mnogości związków zawodowych wynika to z ustawy, która na to pozwala, i faktycznie dlatego trudno się rozmawia o jednolitych układach zbiorowych. Rzeczywiście ustawodawca trochę nad tym bałaganem nie panuje, zarówno dziś, jak i kiedyś. Gdy mówimy o kosztach, nie możemy zapomnieć o tym, że 70 proc. węgla w Polsce pochodzi z podpoziomów, bo kopalnie nie mają szybów do głębokości wydobycia. Są niedoinwestowane, a wysokie koszty eliminują polski węgiel. Ale to nie są tylko koszty płac! Maks Kraczkowski, poseł PiS: Uporządkowanie regulacji prawnych dla sektora jest niezbędne, potrzebna jest też co najmniej koncepcja średniego okresu dla branży. Analiza rozwiązań prawnych powinna również dotyczyć zarówno zamówień publicznych, jak i kosztów czy związków zawodowych. Te sprawy są niezmiernie ważne, gdy weźmiemy pod uwagę to, iż polskie kopalnie nie mogą korzystać z pomocy publicznej. PiS podnosił również, by przy okazji przetargów brać pod uwagę kraj pochodzenia surowca. Trzeba sobie także zadać pytanie, jaka jest koncepcja Polski na reindustrializację? Jan Dziekoński, Roland Berger: Zakup kompleksu ścianowego dla kopalni to koszt porównywalny z jednym odwiertem gazu łupkowego. Problemem jest jednak certyfikowanie sprzętu, które potrafi trwać nawet rok. Dziś nadpodaż węgla zaniża ceny, a to powoduje straty. Kopalnie próbują więc obniżać produkcję, ale niższa produkcja to wyższe koszty jednostkowe, czyli jeszcze większe straty koło się zamyka. Moim zdaniem patrząc na rentowność poszczególnych zakładów, nie ma obecnie możliwości niezamykania kopalń, ale trzeba powiedzieć, że nie wszyscy górnicy z zamykanych zakładów stracą pracę, ponieważ koszty jednostkowe będą niższe, gdy lepiej wykorzystywany będzie sprzęt. Potrzebna jest optymalizacja całego sektora energetycznego, nie tylko górnictwa. Jednak utrzymanie produkcji czy jej zwiększenie wiąże się obecnie z koniecznością eksportu węgla, a przy dzisiejszych cenach to trudne, bo w sytuacji ceny 8 złotych za 1 GJ jest to nieopłacalne, a światowe warunki w perspektywie 2020 roku nie wskazują, by sytuacja miała się poprawić. l REKLAMA4 4 A K T U A L N O Ś C I Rozmowa z Tadeuszem Skotnickim, wiceprezesem KHW SA do spraw pracy, i Markiem Steczkiem, dyrektorem działu BHP i szkoleń KHW SA. Po co stwarzać problemy sobie, kolegom i rodzinie? XXNowy Górnik: Często spotykaliście się panowie z przypadkami spożywania alkoholu w miejscu pracy albo pracy pod wpływem alkoholu? Tadeusz Skotnicki: To zjawisko jest coraz rzadsze. Nazwałbym je nawet marginalnym. Katowicki Holding Węglowy prowadzi od długiego czasu systematyczną kontrolę stanu trzeźwości pracowników przy bramach wejściowych. Są także stanowiska umożliwiające im samokontrolę. W dodatku mamy do czynienia ze zmianami kulturowymi. Praca pod wpływem alkoholu czy spożywanie go w pracy nie są już tolerowane. Jednak to nie znaczy, że bagatelizujemy problem. Koncentrujemy się na profilaktyce, czyli na niedopuszczaniu do sytuacji zagrażających bezpieczeństwu pracy. Współczesne górnictwo jest naszpikowane techniką. Alkohol powoduje dekoncentrację, spowalnia reakcje i zwiększa skłonność do brawury. Dlatego kontrole przy bramie wejściowej, czasem nawet na stanowiskach pracy, są przede wszystkim profilaktyką, która ma zwiększyć poziom bezpieczeństwa. XXSzef BHP w KHW jest oskarżany o to, że organizuje łapanki na górników, którzy wypili piwko przed szychtą. Marek Steczek: Zarząd KHW przyjął zasadę zero tolerancji. Oznacza ona, że pracownik w ogóle nie może mieć alkoholu w wydychanym powietrzu. Przepisy zostały zaostrzone po wypadku w jednej z naszych kopalń. Górnik będący pod wpływem alkoholu wpadł do zbiornika na węgiel i zginął. Jeżeli ktoś odbiera decyzję zarządu KHW jako łapankę, to jest w błędzie. Głównym celem jest zapobieżenie tragediom. XXGórnik może stracić pracę za to, że w wydychanym powietrzu była ilość alkoholu, przy której mógłby prowadzić samochód? T.S.: Zgodnie z decyzją zarządu pracownik nie może mieć nawet śladu alkoholu w wydychanym powietrzu. Pracodawca ma prawo wymagać szczególnych zachowań ostrożnościowych w sytuacji, kiedy pracownicy są narażeni na ryzyko związane z zagrożeniami naturalnymi. Tym bardziej że w tych warunkach zachowanie człowieka będącego pod wpływem alkoholu zagraża jemu i tym, którzy wraz z nim pracują. Pomijając kwestie strat czysto materialnych. M.S.: Bezpieczeństwo załogi jest dla nas najważniejsze. Oczywiście ja bym wolał, żeby podległe mi służby nie zajmowały się problemem alkoholu w pracy. Kiedy to będzie możliwe? Kiedy wszyscy bez wyjątku będą przestrzegać obowiązującego regulaminu pracy. Jesteśmy trochę w podobnej sytuacji co policjanci z drogówki. T.S.: Przypadek górnika pracującego pod wpływem alkoholu, który zginął w zbiorniku na węgiel, powinien być wystarczającym argumentem przemawiającym za konsekwentną profilaktyką, dzięki której minimalizujemy zagrożenie dla życia i zdrowia naszych pracowników. M.S.: Około 80 proc. wypadków wynika z tak zwanego czynnika ludzkiego. Kontrola uniemożliwiająca pracę pod wpływem alkoholu albo po jego spożyciu ma na celu ograniczenie wpływu czynnika ludzkiego na obniżanie poziomu bezpieczeństwa. To bardzo ważny argument dla rodzin naszych pracowników, ponieważ jeżeli ktoś ulegnie wypadkowi, a pracował pod wpływem alkoholu, to nietrzeźwa ofiara wypadku i jego rodzina mogą zostać bez środków do życia. T.S.: Pracownicy o tym wiedzą, bo ta informacja jest przekazywana na bieżąco. M.S.: Mówimy o tym przy okazji rutynowych szkoleń BHP. XXI co? T.S.: Są tacy, którzy ryzykują. XXMoże są uzależnieni od alkoholu? T.S.: Jeżeli ktoś jest uzależniony od alkoholu albo narkotyków, może skorzystać z pomocy psychologa. W Centrum Usług Wspólnych są dyżury specjalistów, którzy podpowiedzą, z jakiej pomocy skorzystać. XXI co powie kolegom? Na przykład: słuchajcie, jestem alkoholikiem i idę na leczenie? Przecież to wstyd, a przy okazji zostanie zwolniony. T.S.: Jeżeli ktoś potrzebuje leczenia, ma nasze wsparcie. Te sprawy są załatwiane na poziomie kopalń. Związki zawodowe, dyrektorzy pracowniczy i główni dyrektorzy często z własnej inicjatywy przekonują pracowników, aby zastanowili się nad możliwością leczenia. Wiem, że są dobre efekty takiej troski. Nie zawsze, ale moim zdaniem warto pomagać. Ale robiąc to z wyprzedzeniem, a nie podnosząc krzyk dopiero, gdy pracownik zostanie zatrzymany w stanie nietrzeźwym. M.S.: Czasem słyszę, że stres powoduje uzależnienie. Dotyczy to na przykład osób, które sprawują funkcje kierownicze na różnych szczeblach, bo to one muszą w ciężkich czasach zadbać o to, aby praca była bezpieczna i efektywna. To żadne usprawiedliwienie. Alkohol nie rozładuje stresu. Nie pomoże w lepszej organizacji pracy i nie poprawi bezpieczeństwa. XXPrzez wiele lat było tak, że związki zawodowe broniły osób, którym groziło zwolnienie dyscyplinarne za pracę pod wpływem alkoholu albo za picie alkoholu w pracy. Jak panowie sobie radzicie z interwencjami związków? T.S.: Teraz nie ma takich interwencji. Na początku, kiedy wprowadziliśmy zasadę zero tolerancji, zdarzały się próby obrony. Jednak zarząd był konsekwentny i teraz wszyscy wiedzą, że nie da się nic załatwić. M.S.: Na poziomie kopalń wszyscy wiedzą, że nie może być wyjątków. Dlatego nikt nie próbuje załatwiania. Wielu pracowników, którzy czują się niepewnie, korzysta z możliwości samokontroli. To najlepsze rozwiązanie. Pracownik, który zbada się i okaże się, że w wydychanym powietrzu jest alkohol, bierze urlop na żądanie i po problemie. T.S.: Nam nie zależy na tym, żeby łapać. Nam zależy, żeby pracownicy przychodzili do pracy w jak najlepszej formie psychicznej i fizycznej. XXZnacie panowie osoby, które wróciły do pracy po leczeniu odwykowym? T.S.: Tak. Są dobrymi pracownikami. M.S.: To dowód, że warto skorzystać z takiej możliwości. Po co stwarzać problemy sobie, kolegom i rodzinie? Rozmawiał: SŁAWOMIR STARZYŃSKI Głos na temat raportu Centrum im. Adama Smitha Między innymi przegląd stanowisk TOMASZ JODŁOWSKI Polskie kopalnie węgla kamiennego będą mogły działać jeszcze wiele lat, jeśli ustawy, rozporządzenia i inne przepisy prawa (w tym zapisy Kodeksu pracy) zostaną zmienione tak, by dostosować funkcjonowanie górnictwa do dzisiejszych realiów, także ekonomicznych. To jeden z głównych wniosków z raportu Przyszłość czy bankructwo? Nowoczesne górnictwo made in Poland, który zaprezentowano 11 grudnia w Centrum Prasowym Foksal. Wśród uczestników debaty na temat raportu był Marek Pieszczek. Marek Pieszczek, dyrektor KWK Mysłowice-Wesoła, Katowicki Holding Węglowy: Przez wiele lat kierowałem kopalnią Wieczorek, która skazywana była na zamknięcie, a jednak udało się doprowadzić ją do stanu, gdy przynosi zyski. Oczywiście jej zamknięcie jest nieuniknione, bo tam się kończy złoże. Śląskie kopalnie są niedoinwestowane, bo wystarczy popatrzeć na przykład PG Silesia, która miała być zamknięta, a po sprzedaniu jej czeskiemu EPH, który zainwestował tam ogromne pieniądze, okazuje się, że wychodzi na prostą. Czy ok złotych brutto średniej pensji w górnictwie to dużo? Czy obniżanie górniczych pensji faktycznie pozwoli na oszczędności? Na pewno należy zrobić przegląd górniczych stanowisk i ocenić płace na poszczególnych z nich. Wykupienie górniczych świadczeń i przywilejów może być pewnym rozwiązaniem dla górnictwa, ale tylko w sytuacji, gdy wcześniej zostanie przeprowadzona akcja uświadamiająca i informacyjna dla górników. l Kontrole trzeźwości przy bramie wejściowej, czasem nawet na stanowiskach pracy, są przede wszystkim profilaktyką, która ma zwiększyć poziom bezpieczeństwa5 A K T U A L N O Ś C I 5 Rozmowa z księdzem Piotrem Brząkalikiem, wieloletnim duszpasterzem trzeźwości w Archidiecezji Katowickiej Alkoholizm można leczyć, zanim będzie za późno XXNowy Górnik: Być alkoholikiem to grzech? Piotr Brząkalik: Oczywiście alkoholizm jest chorobą i w tym sensie nie jest grzechem. Jako choroba ma zresztą swój numer w światowym rejestrze chorób. Stąd też ośrodki leczenia odwykowego ze specjalistami, którzy zajmują się, a może bardziej pomagają w terapii odwykowej i cały szereg grup samopomocowych, w których alkoholicy pomagają alkoholikom. Co do grzeszności zaś, to z pewnością dotyczy ona konsekwencji nałogu, czyli wielopłaszczyznowej i wielopoziomowej krzywdy. XXPraca pod wpływem alkoholu jest grzechem? To z całą pewnością ciężki grzech. Oczywiście. Choroba nie zwalnia od odpowiedzialności za czyny. Jeżeli ktoś wie, że ma zawroty głowy, często traci przytomność, a mimo tego prowadzi samochód, to ponosi odpowiedzialność za ewentualny wypadek. Zasada jest prosta jesteś chory, to idziesz do lekarza i się leczysz. XXW kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego obowiązuje zasada zero tolerancji. Służba ochronna sprawdza stan trzeźwości. Nawet za minimalną zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu grożą kary włącznie ze zwolnieniem dyscyplinarnym. W kopalniach JSW obowiązują takie same zasady, jakie obowiązują kierowców. Kary za pracę pod wpływem alkoholu są takie same jak w KHW. To dobrze, że zarządy spółek węglowych prowadzą tak ostrą politykę? Oprócz łapania, tak mi się zdaje, i tak by było idealnie, powinny być punkty konsultacyjne, w których osoby mające kłopot nie tyle z alkoholem, ile z utratą kontroli jego używania, mogłyby znaleźć pomoc. XXWszędzie spotykałem osoby, które poza obowiązkami zawodowymi angażowały się w pomoc uzależnionym. To ważne, że jest nie tylko system kar, ale także system pomocy. Oczywiście nie każdy, kto przychodzi do pracy pod wpływem alkoholu, jest uzależniony. Trzeba zdawać sobie sprawę, że praca pod ziemią w XXI wieku różni się od pracy przed 40 laty. Nowoczesne maszyny i urządzenia wymagają od górników wyjątkowej koncentracji i uwagi. Kilkadziesiąt lat temu, jak ktoś pracował pod wpływem alkoholu, najczęściej ryzykował, że najwyżej złamie rękę albo nogę. Teraz górnicy pracują nawet kilometr pod ziemią. Zagrożenie metanem jest gigantyczne. Górnik pod wpływem alkoholu może zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale spowodować wypadek, w którym straci zdrowie, a nawet życie wielu jego kolegów. Alkohol powoduje, że stajemy się mniej ostrożni, mniej odpowiedzialni. Osoba, która nałogowo spożywa alkohol, może być i jest dużym zagrożeniem pod ziemią. Ja rozumiem, że pracodawca chce ograniczyć ryzyko wypadku. Jednak powinien też policzyć, czy opłaca się mu zwalniać dobrego fachowca ot tak, za pierwsze przewinienie. Warto bowiem zainwestować w leczenie. Alkoholicy po terapii są zwykle świetnymi pracownikami. Jednak system kar może mieć też zbawienny wpływ. Człowiek, szczególnie mężczyzna, zaczyna zastanawiać się nad swoim uzależnieniem dopiero wtedy, gdy zaczyna tracić. Najdotkliwszą stratą jest utrata pracy i rodziny. Oczywiście nie trzeba stracić wszystkiego, żeby podjąć leczenie. Górnicy potrafią być solidarni w sytuacjach ekstremalnych i tragicznych. Ja chciałbym zachęcić do solidarności na dwa kroki przed tragedią. Przecież koledzy z pracy doskonale wiedzą, kto za dużo i za często pije. Wiedzą także, kto całkowicie stracił kontrolę nad piciem. Warto powiedzieć takiemu koledze: martwimy się o ciebie, jest nam przykro, że alkohol zawładnął twoim życiem i nie chcemy cię stracić z jego powodu. Mogą usłyszeć, że się czepiają, ale warto zaryzykować w imię solidarności koleżeńskiej. Alkoholicy czasem wolą traktować swoje uzależnienie jak chorobę, a czasem jak grzech. To bardzo wygodne. Jestem chory, co wy ode mnie chcecie? pyta alkoholik i nadal pije. Byłem u spowiedzi i dostałem rozgrzeszenie. Nie muszę się leczyć twierdzi i dalej pije. Leczenie jest jedynym ratunkiem. XXA może da się wymodlić uzdrowienie? Jeżeli ktoś wierzy w Boga, wiara jest dla niego źródłem wielkiej siły i na pewno pomaga w leczeniu. Jednak sama wiara to za mało. Trzeba wiarę, modlitwę wesprzeć leczeniem. Co z tego, że ktoś pije i czeka na cud? Jest coraz więcej chcących korzystać z leczenia, bo coraz więcej osób zrywa z nałogiem. Zmienia się także świadomość ludzi. Zaczął pan rozmowę od pytania, czy alkoholizm jest grzechem czy chorobą? Coraz więcej osób rozumie, że to choroba. A jeśli choroba, to trzeba ją leczyć. Oczywiście jest to specyficzna choroba. Chory wyrządza wiele krzywdy sobie i najbliższym. Odpowiada za te krzywdy moralnie. Choroba nie usprawiedliwia żadnego grzechu. Ale żeby zacząć żyć zgodnie ze swoją moralnością czy zasadami wiary, najpierw trzeba przejść leczenie. Potem przez lata starać się naprawić to, co się zepsuło. Wielu rzeczy nie da się naprawić i z tym też trzeba się pogodzić. Czas pobytu w ośrodku odwykowym jest także okazją do refleksji nad swoim życiem. W czasie terapii zwyczajowo pisze się swój tzw. piciorys. To coś w rodzaju życiorysu, ale alkohol jest w nim głównym tematem. Określa się w nim szacunkowo, ile pieniędzy zostało wydanych na wódkę. Pamiętam kogoś, kto siarczyście zakląwszy, stwierdził, że przepił dwa mercedesy. XXGłupio jest komuś zwracać uwagę i mówić mu: jesteś alkoholikiem, idź się leczyć. Uzależniony wstydzi się swojej choroby. Jeżeli zacznie się leczyć, to potwierdzi oficjalnie, że jest alkoholikiem. Jak przeciąć to błędne koło? Środowisko w imię zawodowej, środowiskowej, korporacyjnej czy koleżeńskiej solidarności najczęściej spóźnia się z komunikatem. Grupa kolegów czy znajomych wspólnie pije. Jak ktoś przesadzi, to obgada go, ale jak pójdzie na leczenie, to też niedobrze. Wraca z leczenia i nie pije. Traci dawnych kolegów. Jesteśmy w tym wszystkim okrutni. Alkoholik brzmi jak obelga. To nieporozumienie. Alkoholik to człowiek chory, który może normalnie funkcjonować, jeżeli oczywiście zachowa abstynencję. Są cztery grupy społeczne, którym najtrudniej podjąć decyzję o leczeniu. To lekarze, prawnicy, nauczyciele i... księża. Ja dodam jeszcze grupę menedżerską. To ludzie, którzy mają powołanie do przewodzenia i uczenia. Jak żyć, żeby pójść do nieba; co zrobić, żeby być dobrym uczniem; jak przestrzegać prawa; co robić, żeby być zdrowym; jak pracować, żeby dobrze zarabiać to nam mówią osoby z tych grup zawodowych. Najtrudniej jest się im przyznać, że sami potrzebują pomocy. XXKsięża nie są specjalnie chronieni? Są bliżej Boga niż zwykli śmiertelnicy. Ksiądz, jak każdy, jest też zwykłym śmiertelnikiem i nie ma szczególnego kontaktu z Panem Bogiem. Kapłaństwo nie jest pancerzem ochronnym przeciw nieszczęściom i chorobom. Każdy na drodze do trzeźwości musi zrobić ten sam pierwszy krok przyznać się, że jest to mój problem. Obwinianie innych, szukanie usprawiedliwień i tłumaczeń nic nie da, choć bywa wygodne. Można zrzucać winę na stres, ciężką pracę, niepewność pracy, na złego szefa, na kryzys, niskie zarobki czy poniżanie w pracy. To jest oszukiwanie samego siebie. Alkohol działa jak tabletka znieczulająca. Nie leczy, ale na krótko uśmierza ból, czyli jeden z objawów i sygnałów choroby. Jest łatwo dostępny i szybko działa. Alkohol jeszcze niczego nie pomógł rozwiązać. Trzeźwiejemy i wszystko nas dopada ze zdwojoną siłą. Nie ma życia bez stresu. Znam wielu alkoholików. O wszystkich mogę powiedzieć, że to dobrzy ludzie, złote rączki, wrażliwi, czasem przewrażliwieni. Potrzebują, żeby ich ktoś docenił. To dotyczy lekarza, prawnika, nauczyciela, księdza i górnika. I tak jak w każdej chorobie im wcześniejsza diagnoza, tym skuteczniejsze leczenie. Rozmawiał: SŁAWOMIR STARZYŃSKI Posiedzenie komisji badającej przyczyny katastrofy w KWK Mysłowice-Wesoła, Ruch Wesoła W WUG 11 grudnia br. odbyło się trzecie posiedzenie komisji do zbadania przyczyn i okoliczności zapalenia metanu oraz wypadku zbiorowego, zaistniałych 6 października br. w Katowickim Holdingu Węglowym SA, w KWK Mysłowice-Wesoła, Ruch Wesoła w Mysłowicach. Analizowano (wstępne) wyniki prowadzonych ekspertyz, które dotyczyły przede wszystkim wyselekcjonowanych z rejestrów danych z urządzeń pomiarowych w dniu zdarzenia. Będą one w kolejnych etapach prac badawczych porównywane z danymi z wcześniejszych okresów monitoringu zagrożeń: metanowego, pożarowego i tąpaniowego. Komisja, w której uczestniczą m.in. eksperci z górniczych ośrodków naukowych, została powołana przez Mirosława Koziurę, prezesa WUG. Pracuje pod przewodnictwem Wojciecha Magiery, wiceprezesa WUG. Przedstawiciel KHW SA przekazał informację o stanie zdrowia poszkodowanych w zdarzeniu górników. Obecnie w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich hospitalizowanych jest jeszcze pięciu pracowników KWK Mysłowice-Wesoła. 20 osób wypisano ze szpitala. Wypadki, którym ulegli, zostały zakwalifikowane w odniesieniu do 10 poszkodowanych jako ciężkie (w tym siedmiu kontynuuje rehabilitację szpitalną), a siedmiu osób jako lekkie. Przedstawiono stan realizacji pięciu ekspertyz, zleconych przez prezesa WUG. Trwają specjalistyczne badania aparatów ucieczkowych użytkowanych w rejonie zdarzenia oraz badania porównawcze wskazań indywidualnych przyrządów pomiarowych i automatycznych czujników pomiarowych, zabudowanych w rejonie ściany. Wstępne badania świadczą o występowaniu w rejonie ściany przekroczeń dopuszczalnych stężeń gazów metanu i tlenku węgla, z widoczną tendencją wzrostową stanu zagrożenia w tygodniu poprzedzającym zdarzenie. Po zakończeniu akcji ratowniczej rejon, w którym wystąpił wypadek, został otamowany. Prowadzone są dalsze badania w zakresie oceny adekwatności decyzji podejmowanych przez kierownictwo kopalni w kwestii występującego w rejonie ściany stanu zagrożeń metanowego i pożarowego. Ekspertyza dotycząca analizy stanu zagrożenia tąpaniami została wykonana i wykazała m.in., że zjawiska sejsmiczne, towarzyszące eksploatacji ściany 560, nie miały bezpośredniego wpływu na zdarzenie. Ponadto wykazano w niej, że aktualna eksploatacja pokładu 510 ściany sąsiedniej (522), która rozpoczęła się 17 listopada br., nie powinna wpływać negatywnie na szczelność otamowanego pola pożarowego, przy zachowaniu odpowiednich rygorów. MAT. PRAS. WUG6 6 A K T U A L N O Ś C I Jeden z pracowników ma ponad 200 tys. złotych długu. Jest hazardzistą. Policja obserwuje grupę handlarzy narkotyków. Kamery monitoringu zarejestrowały sytuacje, które można uznać za próbę handlu. Alkohol i uzależnienie od niego przestają być największym problemem mówi Aleksander Szymura, dyrektor pracy KWK Pniówek JSW SA. W kopalni nikogo nie wyleczymy, ale możemy pomóc XXNowy Górnik: To wstyd mówić o zagrożeniu spowodowanym przez alkohol i narkotyki? Aleksander Szymura: Nie. Ja o tym mówię otwarcie, bo kierownictwo kopalni Pniówek rozpoznało ten problem. Wiemy, w jaki sposób walczyć z tym zagrożeniem, aby zapobiegać i aby poprawiać poziom bezpieczeństwa pracy. Kontrola trzeźwości przy wejściu do kopalni, kontrola na terenie zakładu, a w uzasadnionych przypadkach nawet na stanowisku pracy służy przede wszystkim bezpieczeństwu. To żadna krucjata antyalkoholowa. Z około 5 tysięcy osób załogi mamy wytypowaną grupę osób, które są najbardziej zagrożone alkoholizmem i narkomanią. Coraz częściej okazuje się, że w tak zwanej grupie ryzyka są hazardziści. XXZnacie państwo nazwiska pracowników, którym grozi choroba alkoholowa? Wiecie, kto jest narkomanem i hazardzistą? Ja mówię o potencjalnym zagrożeniu. Absencja wzbudzająca podejrzenia jest jednym z sygnałów ostrzegawczych dla nas. Wiemy, którzy pracownicy zbyt często korzystają ze zwolnień lekarskich i dziwnie rozstrzelonych urlopów. Oni nam dezorganizują pracę, ponieważ trzeba szukać zastępstw, w niektórych przypadkach opóźniać jakieś prace. Nie można tolerować takich sytuacji, dlatego szukam przyczyn niepokojącego zachowania. Jeżeli chodzi o hazard, pracownicy sami o tym mówią. Szukają pomocy finansowej. Czy pan sobie wyobraża, że ktoś zarabiający niewiele ponad 2 tys. złotych miesięcznie ma ponad 200 tys. złotych długów, których źródłem jest uzależnienie od hazardu? Poza jakimiś kredytami w bankach i parabankach jego wierzycielami są koledzy z pracy. On jest niewypłacalny. Obawiam się, że może dojść do pobicia. XXCzy hazardziści zagrażają bezpieczeństwu pracy? Hazard, podobnie jak alkohol i narkotyki, wpływa na naszą psychikę. Ryzykowne zachowania są spowodowane przez te same albo podobne mechanizmy psychiczne. XXNie może pan zwolnić wszystkich z grupy ryzyka i po kłopocie? To nie są osoby, które przychodzą do pracy pod wpływem alkoholu albo piją go w pracy. Jednak pracownicy nadużywający alkoholu często korzystają z tygodniowych, a nawet dwutygodniowych zwolnień. W tym czasie piją, potem dochodzą do siebie. Popracują kilka tygodni i znów powtarza się ten schemat. Rozmawiam z takimi osobami, pytam o przyczyny. Bardzo często okazuje się, że pracownik ma problem alkoholowy. XXJak długo przychodzi trzeźwy do pracy, tak długo to nie pański interes. Nieuzasadniona absencja chorobowa to mój interes. Pomoc dla osób uzależnionych to także mój interes. Często są to pracownicy z długim stażem, dużym doświadczeniem i wielkimi umiejętnościami. Oni są bardzo cenni dla kopalni i dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. XXZaprasza pan pracownika do gabinetu i mówi mu pan, że jest nałogowcem. Jeszcze żaden nie obraził się? Nie oskarżył pana o ingerowanie w życie prywatne? Rozmowa jest męska. Na początku mówię, że sam byłem w takiej sytuacji. Ze względów cenzuralnych są to najczęściej rozmowy nie do zacytowania. Statystycznie z 10 osób udających się na leczenie dwie, trzy zrywają z nałogiem. Jestem dumny, kiedy po jakimś czasie przychodzą i dziękują mi. Często mówią: rano wstaję trzeźwy i cieszę się życiem. XXZarząd JSW toleruje pańskie humanistyczne podejście? Jest regulamin. Po co jakaś ochronka? Nikt nie organizuje ochronki. Przedstawiciele kierownictwa kopalni starają się uratować dobrych pracowników. Ja nie mogę postawić oficjalnej diagnozy, bo nie jestem ani psychologiem, ani lekarzem. Nie mogę też nikogo zmusić do leczenia. Jeżeli dochodzi do porozumienia, to tylko na zasadzie pełnej dobrowolności. Pracownik zapewnia, że skorzysta z leczenia w specjalistycznym ośrodku i przyniesie zaświadczenie, że odbył terapię, a ja odstępuję od dyscyplinarnego zwolnienia. Jednak nie może to być sytuacja, że ktoś został złapany na stanowisku pracy. Wtedy jest zwalniany dyscyplinarnie. Jeżeli ktoś pierwszy raz zostanie złapany przy wejściu do kopalni, traci barbórkę i 14. pensję. Każde wskazanie powyżej 0,2 promila jest kosztowne, bo utrata barbórki i czternastki oznacza, że roczny zarobek będzie o 5 7 tys. złotych mniejszy. Pracownik łamiący regulamin pracy może być przeniesiony do gorzej płatnej pracy na powierzchni. Wtedy traci kolejnych kilka tysięcy złotych. XXPracownicy wiedzą, jakie kary grożą za przyjście do pracy albo za pracę pod wpływem alkoholu? Oczywiście. Mało tego, w zasadzie na każdym szkoleniu BHP czy instruktażu przypomina się im o tym. Moim zdaniem wciąż jednak zdarzają się przypadki lekceważenia regulaminu albo objawów choroby. Są to sytuacje rzadkie, ponieważ świadomość pracowników zmienia się. Przytłaczająca większość szanuje pracę, ponieważ w okolicy poza kopalnią Pniówek praktycznie nie ma firmy, która gwarantowałaby atrakcyjne zarobki, stabilne miejsca pracy i tak rozbudowaną część socjalną. XXAngażuje się pan w pomoc osobom, które nie potrafią uszanować tego, co mają. Nie obawia się pan, że ucierpi na tym pański autorytet? Przecież nie ma pan pewności, Dyrekcja kopalni podejmuje wiele działań zmierzających do ograniczenia tak zwanego czynnika ludzkiego wpływającego na obniżanie poziomu bezpieczeństwa że pańska interwencja i danie szansy zakończą się sukcesem. Za każdym razem jest ryzyko. Do tej pory bardzo przeżywam przypadek jednego z byłych pracowników. Miał być przeniesiony do pracy na powierzchni. Ubłagał mnie, żebym tego nie robił, bo już jest zdyscyplinowany i nie pije alkoholu. Opowiedział o trudnej sytuacji rodzinnej. Dałem mu szansę. Minął miesiąc. Pracownik wsiadł pijany do samochodu i pojechał po wódkę. Spowodował wypadek. Zabił dwie osoby. Zastanawiam się, czy doszłoby do tego wypadku, gdyby został ukarany. Kiedy po rozmowie z rodziną poznałem jego prawdziwe oblicze, strach mnie ogarnął. Jak sobie pomyślałem, co on mógł zrobić pod ziemią, przeszły mnie ciarki. Gdybym wiedział to wcześniej, może dwie niewinne osoby żyłyby. Miałem też przypadki, kiedy postąpiłem w sposób kodeksowy. Za alkohol zostało zwolnionych trzech pracowników. Za jakiś czas dotarła do mnie informacja, że jeden utopił się w stawie, bo nie miał na jedzenie i poszedł kraść ryby. Drugi powiesił się, a trzeci zapił się na śmierć. Te przykłady pokazują, że nie ma idealnych rozwiązań. Dlatego zawsze przekonuję do leczenia. To najlepszy wybór. XXPrzy okazji takich rozmów zawsze musi pan kierować się intuicją? Intuicją i doświadczeniem życiowym. Nawet najdrastyczniejsza kara ma na celu potrząśnięcie człowiekiem. Chorego pracownika nie da się wyleczyć w kopalni. Rozmowy dyscyplinujące pomagają na kilka dni, może kilka tygodni i problem wraca. Dlatego ja zawsze dążę do stanowczych i radykalnych rozwiązań doradzam leczenie w ośrodku zamkniętym. Udział w grupach terapeutycznych po godzinach pracy, wizyty w poradniach odwykowych są mało skuteczne. Nie unikam rozmów z rodzinami pracowników uzależnionych. Są sytuacje, kiedy spotykam się w gabinecie z pracownikiem, jego żoną, a nawet z dziećmi. Tłumaczę wszystkim, że nie wystarczy postanowić: nie piję. Trzeba sobie poprzestawiać sposób myślenia. Tłumaczę rodzinie, że teraz muszą ojcu pomóc i pogodzić się z tym, że przez 6 8 tygodni będzie leczył się w ośrodku zamkniętym. Rozmawiam, jakby to byli najbliżsi ludzie. XXDlaczego pan to robi? Ponieważ szanuję ludzi. Siedzimy w wygodnych fotelach, pijemy dobrą kawę i prowadzimy ciekawą rozmowę, a w tym czasie pod ziemią pracują górnicy, którym zawdzięczamy komfortowe warunki. Oni na mnie tyrają, to ja też mogę coś zrobić dla nich. Są wśród nich tacy, którzy potrzebują pomocy, ponieważ są chorzy. W ostatecznym rachunku korzysta na tym kopalnia i cała spółka. Niech tylko rocznie uda się uratować 10 ludzi. Przez kilka lat zebrałby się cały oddział świetnych fachowców. Jeżeli w tym czasie udało się uniknąć tylko jednego wypadku śmiertelnego, to oznacza, że warto pomagać. W naszej rozmowie koncentrujemy się na alkoholu. Moim zdaniem coraz większym zagrożeniem są narkotyki. Już wspominałem, że wspólnie z policją rozpoznaliśmy ten problem. Kamery monitoringu zarejestrowały sytuacje, które uznaliśmy za próbę handlu narkotykami albo innymi środkami odurzającymi. Policja skontrolowała między innymi łaźnię, ale bez efektu. W kopalni przeprowadziliśmy rozmowy ostrzegawcze z osobami, które mogą mieć coś wspólnego z tym procederem. To bardzo inteligentni ludzie, pochodzą z tak zwanych dobrych domów. Narkotyki są groźniejsze od alkoholu. Alkoholizm czy pijaństwo są zjawiskami dobrze rozpoznanymi i łatwymi do wykrycia. Dlatego służby kopalniane mają testery do wykrywania narkotyków w organizmach osób, które podejmują pracę. Do tej pory nie stwierdziliśmy przypadku, aby pracownik był pod wpływem narkotyków. Jednak jesteśmy czujni, bo wiele wskazuje, że ten problem będzie narastał. Zapobieganie sytuacjom groźnym jest najtańszym sposobem na poprawę bezpieczeństwa. Rozmawiał: SŁAWOMIR STARZYŃSKI NOWY GÓRNIK7 A K T U A L N O Ś C I 7 Jeżeli ktoś idzie do pracy, a dzień wcześniej był na imprezie i pił alkohol, niech skorzysta z możliwości samokontroli apeluje Marek Małek, zastępca kierownika działu BHP w kopalni Pniówek Minimalizujemy zagrożenie bezpieczeństwa pracy wynikające z czynnika ludzkiego W czasie kontroli trzeźwości pracownicy kopalni Pniówek są traktowani jak kierowcy. Obowiązują zapisy z Kodeksu drogowego. Praca pod wpływem alkoholu jest wielkim zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Dyrekcja kopalni podejmuje wiele działań zmierzających do ograniczenia tak zwanego czynnika ludzkiego wpływającego na obniżanie poziomu bezpieczeństwa. Kontrola stanu trzeźwości jest fragmentem tych działań. Dobrym zwyczajem w naszej kopalni jest troska o los osób, których rodzaj absencji bądź informacje od kolegów lub przełożonych mogą wskazywać, że są uzależnione. Oprócz pomocy psychologa mogą liczyć na pomoc przełożonych. Nikt nigdy nie szykanował osób wracających z leczenia odwykowego. Wręcz przeciwnie tacy pracownicy cieszą się wielkim szacunkiem. Moim zdaniem to dowód, że załoga i kierownictwo kopalni nie tylko dostrzegają zagrożenia wynikające z pracy pod wpływem alkoholu, ale potrafią także pomóc tym, którzy chcą tej pomocy. Nikomu nie muszę tłumaczyć, że lepiej zatrudniać pracownika zdrowego niż chorego. Wychodzimy z założenia, że naszym głównym zadaniem jest niedopuszczanie do pracy osób pod wpływem alkoholu. Każdy, kto w poprzednim dniu uczestniczył w imprezie i spożywał alkohol, może z własnej woli poddać się kontroli trzeźwości. Jeżeli okaże się, że zawartość alkoholu przekracza dopuszczalne normy, bierze urlop na żądanie i nie ponosi żadnych konsekwencji. Osoby, które zgłosiły gotowość do pracy, a są pod wpływem alkoholu, muszą liczyć się z konsekwencjami. W przypadku recydywy pracownikowi grozi zwolnienie dyscyplinarne. Ale podkreślam kontrola przy bramie wejściowej czy nawet na terenie zakładu nie ma na celu stosowania represji. Są to kontrole służące bezpieczeństwu. Pierwszą dotkliwą karą za pierwsze złamanie zasady trzeźwości jest przeniesienie do prac gorzej płatnych, utrata barbórki i tak zwanej 14. pensji. Oczywiście są to kary, ale także sygnały dla pracownika, że lekceważenie regulaminu pracy wiąże się z konsekwencjami. Poza tym nigdy nie dzieje się tak, że kara jest wymierzana i po sprawie. Z takim pracownikiem są prowadzone rozmowy. Czasem w ich trakcie przyznaje on, że nie radzi sobie z problemem alkoholowym. Jeżeli decyduje się na leczenie, ma pełną akceptację dyrekcji. Nigdy nie było przypadku, aby którykolwiek z przełożonych miał choćby cień pretensji do pracownika, który przebywał na około dwumiesięcznym leczeniu. Problem z alkoholem jest problemem do rozwiązania, a nie czymś, czego należałoby się wstydzić. Nasze działania wynikają między innymi z zarządzenia wydanego po naradzie dyrektorów kopalń JSW, które dotyczyły analizy stanu bezpieczeństwa w zakładach nadzorowanych przez Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku i służą poprawie bezpieczeństwa pracy. Zgodnie z tym zarządzeniem raz w miesiącu jest przeprowadzana wyrywkowo kontrola przed zjazdem. Losowo wybiera się zmianę. Kontroli jest poddawane około 12 proc. załogi przed wyjazdem lub po wyjeździe z dołu. W praktyce takie kontrole odbywają się częściej, choć aby wypełnić zalecenie OUG, wystarczyłaby jedna w miesiącu. My je przeprowadzamy dwa razy w miesiącu. Dlaczego przyjęliśmy taki system? Aby pracownicy wiedzieli, że nie warto ryzykować. Jeżeli ktoś pracuje w dzień wolny od pracy taki jak sobota czy niedziela lub święta (zwany czerwonym dniem), powinien liczyć się z tym, że kontrola będzie wzmożona. Wiadomo, sobota, niedziela i święta są okazją do ucztowania. Dlatego apeluję jeżeli ktoś idzie do pracy, a dzień wcześniej był na imprezie i pił alkohol, niech skorzysta z możliwości samokontroli. Także przed wyjściem z zakładu pracy służba ochrony kopalni kontroluje stan trzeźwości. Jeżeli ktoś jest pod wpływem alkoholu, musi liczyć się ze zwolnieniem dyscyplinarnym. Jego stanu nie da się wytłumaczyć inaczej jak tym, że pił alkohol na terenie zakładu. Dział BHP zdaje sobie sprawę z powagi problemu. Proszę sobie wyobrazić, że są przypadki, kiedy któryś z pracowników szuka pomocy, informuje o swoim uzależnieniu, a koledzy i przełożeni są w szoku, bo nigdy nie było przypadku, aby ktoś zauważył jakieś nienaturalne zachowanie. Znam przypadki, że jego rodzina jest zdziwiona. To dowód, jak można ukrywać swoje uzależnienie. Na zakończenie chciałbym podkreślić jedno teraz naprawdę szanuje się pracę. Górnicy często tłumaczą: Jak stracę pracę, to dramat. Dlatego pilnuję się. Marek Małek, zastępca kierownika działu BHP w kopalni Pniówek REKLAMA8 8 A K T U A L N O Ś C I LW Bogdanka. Kto będzie wydobywał węgiel z obszarów K-6 i K-7? Lubelski Węgiel Bogdanka kupił dokumentację geologiczną tego obszaru i starał się o koncesję wydobywczą. Ministerstwo Środowiska odmówiło jej, ponieważ wiercenia i badania między innymi na tym obszarze prowadzi firma PD Co sp. z o.o. Koncesję na wiercenia dał resort. Czy tej firmie będzie przysługiwało pierwszeństwo w ubieganiu się o koncesję wydobywczą? LW Bogdanka wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o rozstrzygnięcie sprawy. Skoro miał dokumentację kategorii C-1 i C-2 złoża, teoretycznie powinien dostać koncesję wydobywczą. Nie wiadomo, co nowego odkryli geolodzy pracujący na zlecenie PD Co. Dokumentacja, którą ma Bogdanka, została przygotowana w drugiej połowie ubiegłego wieku. Na jej podstawie miały być budowane kopalnie w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Jestem przekonany, że zgodnie z prawem to Bogdanka powinna otrzymać koncesję wydobywczą. Wykonanie dwóch dodatkowych odwiertów przez PD Co nie powoduje zwiększenia rozpoznania złoża w stosunku do tego, co zrobili geolodzy, którzy wykonali ich kilkadziesiąt, tworząc siatkę z wierceń średnio co kilometr, a czasem gęściej mówi Grzegorz Gawroński, dyrektor biura zarządu LW Bogdanka SA. Czy inter jest próba b ROZMAWIA: STANISŁAW STARZYŃSKI XXNowy Górnik: Firma PD Co dostała koncesję na rozpoznanie. Czy pana zdaniem taka decyzja wyklucza przyznanie Bogdance koncesji na wydobycie? Grzegorz Gawroński: Uważam, że jedno nie wyklucza drugiego. Zdaniem ministerstwa nie możemy dostać koncesji na wydobycie, ponieważ wydobycie uniemożliwiałoby rozpoznanie złoża innej firmie. XXPo co rozpoznawać coś, co jest wystarczająco udokumentowane? Obszar Lubelskiego Zagłębia Węglowego był badany około 40 lat temu. Moim zdaniem nie ma to racjonalnego uzasadnienia. My zakupiliśmy informację geologiczną z tamtego czasu. Sporządziliśmy dodatek do dokumentacji geologicznej, który jest podstawą wniosku koncesyjnego, a Ministerstwo Środowiska ten dokument zatwierdziło. Na jego podstawie opracowano projekt zagospodarowania złoża. Obszar mamy zatem szczegółowo rozpoznany. Zgodnie z prawem geologiczno-górniczym pierwszeństwo w ubieganiu się o koncesję wydobywczą ma ten, kto rozpoznał złoże w stopniu pozwalającym na rozpoczęcie wydobycia. Podkreślam jeszcze raz my mamy rozpoznane złoże i złożyliśmy wszystkie dokumenty, które są potrzebne do uzyskania koncesji wydobywczej, w tym także raport środowiskowy wraz z decyzją organu samorządowego. Nie dostaliśmy koncesji, bo PD Co rozpoznaje złoże, które państwo polskie ma szczegółowo rozpoznane od około 40 lat. XXDla laika to brzmi humorystycznie. Ja nie jestem, mam nadzieję, laikiem, ale dla mnie też brzmi to humorystycznie. Na obszarze K-6 7 zostały wykonane 33 otwory. PD Co wykonało na tym terenie dodatkowo zaledwie dwa. Czego nowego można dowiedzieć się o w miarę regularnym złożu o powierzchni 41 km2 na podstawie dwóch otworów? XXMoże PD Co korzysta z tej samej dokumentacji, którą kupiła Bogdanka? Dostęp do dokumentacji jest płatny. Zakładam, że PD Co zakupiła także informację geologiczną na wszystkie cztery obszary, które rozpoznaje. Nie można bowiem, bez umowy ze Skarbem Państwa, z niej legalnie korzystać. Obecnie jako jedyni mamy kompletną dokumentację, która pozwala nam ubiegać się o koncesję wydobywczą. XXCzy warunki geologiczne zmieniły się w ciągu około 40 lat? Nie zmieniły się. Byłoby to wbrew wiedzy naukowej. Prawie pół wieku temu zaplanowano budowę przynajmniej siedmiu kopalń na obszarach sąsiadujących z Bogdanką. Dlatego na całym obszarze co mniej więcej kilometr wiercono otwory, aby udokumentować złoża. Z tych odwiertów powstała gęsta siatka. Z tamtych czasów mamy rozpoznanie kategorii C-1 na obszarze K-6 7. Ponieważ Bogdanka sąsiaduje z tymi złożami, tylko my jesteśmy w stanie rozpoznać je dodatkowo w kategorii B i A. Są to najwyższe kategorie rozpoznania, które prowadzi się przy pomocy górniczych robót przygotowawczych i wydobywczych. W praktyce potwierdzamy, że tamte badania były stosunkowo dokładne, bo przecież na ich podstawie została zbudowana nasza kopalnia i od 30 lat prowadzone jest wydobycie. Mogę potwierdzić, że to, co zostało udokumentowane, sprawdza się w praktyce, potwierdzają to nasze prace pod ziemią. XXZ tej wiedzy PD Co też nie może skorzystać? Nie, bo to są efekty naszej pracy. Tu chodzi nie tylko o dane o miąższości pokładów, ale także inne parametry dotyczące warunków m.in. geomechanicznych i hydrologicznych, a te są inne niż na Śląsku. XXW takim razie konkurenci Bogdanki chcą okrężną drogą zapanować nad złożami węgla w Lubelskim Zagłębiu Węglowym? Złoża należą do państwa polskiego i nikt nie może nad nimi zapanować. Trzeba mieć koncesję na korzystanie z nich, środki finansowe i niezbędną wiedzę, aby złoża te efektywnie udostępnić. XXWciąż nie potrafię zrozumieć, dlaczego PD Co angażuje się w to przedsięwzięcie. Czy możliwe jest, że chcą sprzedać Bogdanka nie musi od nikogo kupować projektów. Ma specjalistów, którzy potrafią sami przygotować wszystko, co jest p Bogdance prawa do ewentualnej koncesji na wydobycie? Po pierwsze: jestem przekonany, że sąd podzieli punkt widzenia Bogdanki i uzna, że mamy prawo do pierwszeństwa w ubieganiu się o koncesję wydobywczą na obszar K-6 7. Po drugie: rzeczywiście, są firmy, które starają się przygotować jakieś wstępne założenia dotyczące budowy kopalni i eksploatacji złoża, by potem taki projekt sprzedać innemu podmiotowi. Bogdanka nie musi jednak od nikogo kupować projektów, ponieważ nasi specjaliści potrafią sami przygotować wszystko, co jest potrzebne do eksploatacji nowych złóż. Jeżeli będziemy mieli z czymś problem, wiemy, gdzie szukać fachowców. Nie potrafię sobie wyobrazić, co mogłaby nam zaoferować firma PD Co. XXNowoczesne technologie, bardzo dobrą organizację pracy, rozpoznane złoże i dokumentację kopalni. Bogdanka to najnowocześniejsza kopalnia w Polsce. Jeśli chodzi o rozwiązania dotyczące wydobycia, w dużej mierze9 A K T U A L N O Ś C I 9 esem publicznym lokowania Bogdanki? NOWY GÓRNIK Co ma koncesje rozpoznawcze, tj. K-4 5, K-8 i K-9, i nie widzimy najmniejszych przeszkód, aby tam spółka ta zlokalizowała swoje przyszłe inwestycje. XXPrzedstawiciele PD Co mówili w 2013 roku, że chcą zbudować kopalnię i mogą to zrobić za jakieś 2 mld złotych. Lubelskie Zagłębie Węglowe może być alternatywą dla coraz trudniejszego Górnośląskiego Zagłębia Węglowego? Zapewniam, że w tym regionie nie da się zbudować kopalni za tak niewielkie pieniądze. Obawiam się, że sukces Bogdanki przesłonił trudności, z jakimi trzeba się liczyć i jakie my też musieliśmy pokonać. Owszem, zagrożenie metanowe jest symboliczne. Jednak mamy zagrożenie wodne. Mamy kłopoty z utrzymaniem chodników, ponieważ ciśnienie górotworu jest bardzo duże, a skały są słabe. Dlatego musimy stosować specjalnie wzmocnione obudowy. Faktem jest, że nie REKLAMA ma uskoków i zaburzeń przerywających strukturę pokładu. To pozwala projektować ściany o długim wybiegu. Jednak pokłady są stosunkowo cienkie. Wybieranie takich pokładów jest trudniejsze. Koszty udostępnienia złoża są duże, ponieważ trzeba przebić się przez warstwy wodonośne. W przypadku budowy kopalni to wielkie wyzwanie dla budowniczych szybów. Bogdanka borykała się z tym problemem przez długie lata. Proszę pamiętać, że pracę przy jej budowie zaczęliśmy w 1976 roku, a pierwsza eksploatacja ruszyła w 1982 roku. Jeżeli komuś wydaje się, że na Lubelszczyźnie można łatwo wybudować kopalnię, to się myli. Bogdanka od strony Stefanowa, gdzie eksploatuje węgiel, może uruchomić kilka ścian w kierunku wschodnim i wybierać węgiel z obszaru K-6 7. To najtańszy i najsensowniejszy sposób zagospodarowania tych złóż. Przygotowujemy się do tego od 2010 roku. l otrzebne do eksploatacji nowych złóż to my wyznaczamy standardy, a w Lubelskim Zagłębiu Węglowym jesteśmy jedyni. Budowa kopalni w naszym regionie o zdolności wydobywczej ok. 5 mln ton to koszt około 5 10 mld złotych. Oprócz infrastruktury górniczej powierzchniowej i dołowej trzeba wybudować połączenia kolejowe i drogowe. Problemem jest zasilanie w energię elektryczną. Wspomnę, że Bogdanka we własnym zakresie uruchomiła wydobycie z pola Stefanów, gdzie przejęła gotowe szyby, a poniesione nakłady znacznie przekroczyły 2 mld złotych. Dzięki temu możemy dalej przebijać się w kierunku złóż w obszarze K-6 7. W przyszłości trzeba jednak zbudować szyby wentylacyjny i materiałowo-zjazdowy. Właśnie poznał pan najważniejsze założenia ewentualnej inwestycji. Za to mamy zapłacić miliony złotych? Jesteśmy zainteresowani także rozwojem bazy zasobowej opartym na obszarach Ostrów i Orzechów, zlokalizowanych na północ od naszego obszaru Puchaczów V. Zaznaczam, że nie interesują nas poza K-6 7 pozostałe obszary, na które PD10 10 A K T U A L N O Ś C I Uważam, że zmarnowaliśmy wiele lat na cząstkowe próby rozwiązywania problemów. Po raz kolejny zachęcam do zastanowienia się i odpowiedzi na proste pytanie: do czego potrzebne jest polskie górnictwo Polsce i Unii Europejskiej? Warto zacząć szukać rozwiązań na Śląsku pisze Maksymilian Klank, wiceprezes Fasing SA, były prezes KW, były prezydent i wiceprezydent EURACOAL Cząstkowe rozwiązania nie pomogą Jeżeli nie określimy roli górnictwa węgla kamiennego w polskiej i unijnej energetyce, nawet najambitniejsze programy restrukturyzacyjne nie będą mieć większego sensu. Po co naprawiać coś, co jest nam niepotrzebne? Tylko po to, aby mieć spokój społeczny? Jest to jakiś argument, ale załóżmy, że kupimy spokój społeczny na krótki czas, a niepotrzebna branża znów popadnie w kłopoty co wtedy? Zwykle tak jest, że gdy jakiejś rzeczy nie potrzebujemy, to ona traci na znaczeniu, a jej wartość ulega marginalizacji. Górnictwo marginalizowane jest od wielu lat, bo jest traktowane jak niepotrzebna rzecz. Górnictwu potrzebne są klarowne decyzje właściciela. Branża ta ma wielkie znaczenie ekonomiczne, społeczne i energetyczne. Żeby mówić o korzyściach, trzeba stworzyć koncepcję efektywnego działania. Wiem, że zaraz padnie argument: przecież mamy kryzys. Właśnie dlatego trzeba działać efektywnie. Czekanie na cud nie pomoże. Kryzys nie zwalnia z działania i myślenia. Wręcz przeciwnie. Każda ze spółek węglowych powinna mieć wyznaczone zadania. Nie można także oddzielnie rozwiązywać problemów ekonomicznych, społecznych i energetycznych. Niestety do tej pory tak robiono i dlatego mamy stan ciągłego konfliktu. Doraźnymi sposobami nie rozwiązuje się problemów. Teraz jest prowadzona polityka strażaka jeśli jest jakiś ostry konflikt albo wielki problem, usiłuje się go wyciszyć za cenę pewnych ustępstw. Jak jest cisza, nic się nie robi. Taka polityka nie rozwiązuje istoty problemów gospodarczych, społecznych i energetycznych górnictwa. Co z tego, że uda się uspokoić na chwilę nastroje społeczne, skoro kondycja ekonomiczna spółek węglowych zagraża wybuchem konfliktu ze zdwojoną siłą. Nawet jeżeli udałoby się załatwić problemy ekonomiczne i społeczne, to otwarty pozostaje problem energetyczny. Nie mamy pomysłu na miejsce węgla w naszej gospodarce. To oznacza, że wszystkie działania nie mają celu strategicznego. Należy skupić uwagę na tym, dlaczego chcemy uzdrowić górnictwo? Czy to ma być sztuka dla sztuki, czy górnictwo ma czemuś służyć? Może tak się zdarzyć, że zreformujemy całą branżę i nagle okaże się, że węgiel z polskich kopalń nie będzie potrzebny, bo energetyka zawrze kontrakty z dostawcami zagranicznymi. Dawać odprawy czy nie dawać? To pytanie nie ma sensu tak długo, jak długo właściciel nie ogłosi, że chce sfinansować taką operację. Na razie górnictwo nie ma pieniędzy na nic. Załóżmy, że nawet bardzo szybko państwo wyłoży kilka miliardów złotych na odprawy dla górników. Czy te pieniądze poprawią płynność? Za jakiś czas pewnie tak. W krótkim terminie nie. W oficjalnych informacjach podaje się, że zobowiązania krótkoterminowe górnictwa to około 12 mld złotych. Wątpię, aby w 2015 roku zaczęły one maleć. Czy jest możliwość takiego wsparcia, aby kopalnie nie upadły pod tym ciężarem? Wiele razy zwracałem uwagę, że Polska powinna starać się o zgodę Unii Europejskiej nie na dotacje dla górnictwa, ale na uczynienie z tej branży dochodowego sektora. Wiem zgoda na coś takiego graniczy z cudem w sytuacji, kiedy nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie: jakie korzyści da taka operacja. Dlatego należy opracować katalog korzyści i warto spróbować. Warto zacząć szukać rozwiązań na Śląsku Największym naszym grzechem było oczekiwanie na Warszawę. Na Śląsku rodziły się pomysły, po jakimś czasie umierały, a Warszawa nie kwapiła się z własnymi koncepcjami. Od wielu lat wiemy, że w spółkach górniczych trzeba ograniczać zatrudnienie. To trzeba zrobić. Należy jednocześnie poprawić efektywność. Pieniądze, fachowców i nowoczesny sprzęt trzeba skoncentrować w tych kopalniach, które gwarantują efektywność. Już dawno powinien być nie tylko gotowy, ale także realizowany program dochodzenia do pewnej stabilizacji finansowej i produkcyjnej. Zmarnowaliśmy lata koniunktury na niemądre dyskusje typu: lepiej wydobywać węgiel taniej czy lepiej wydobywać go drożej? Zwyciężyła koncepcja, że lepszym rozwiązaniem jest drogie wydobycie. W czasie koniunktury wydajność pracy spadała, a teraz jest już naprawdę bardzo niska. Brak zmian tłumaczy się oporem strony społecznej. To prawda, opór był, ale czy ktoś chciał go przełamać akceptowanym społecznie i ekonomicznie rozwiązaniem? Wszystkim było wygodnie nic nie zmieniać, bo mało kto przypuszczał, że węgiel może szybko stanieć. Staniał. Brak perspektywicznego myślenia i wygodnictwo z czasów koniunktury doprowadziły do sytuacji, w której już nie ma czasu na doraźne działanie. Wielka zapaść to nie tylko straszak Jestem zdziwiony, że od kilku lat politycy podkreślają znaczenie węgla i niewiele zrobili, żeby kopalnie należące do Skarbu Państwa pracowały efektywnie. Liderzy związkowi swój sprzeciw wobec zmian proponowanych przez zarządy tłumaczyli obroną miejsc pracy. O jakiej obronie mówimy, skoro teraz może się okazać, że jedynym ratunkiem na chociaż chwilową poprawę może być ograniczenie zatrudnienia w Kompanii Węglowej o kilkanaście tysięcy osób. Sytuacją nie do przyjęcia jest wypracowywanie programu ratunkowego dla KW od jesieni 2013 roku. Moim zdaniem trzeba wprowadzać rozwiązania strukturalne w sferze organizacji spółek węglowych i czytelne zasady wynagradzania, płacić za efekt, wprowadzać rozwiązania sprawdzone, a nie wyłącznie modne. Górnictwo ma swoją specyfikę funkcjonowania i nie można bez przemyślenia wdrażać pomysły na zmiany. Po co w górnictwie tabun doradców organizujących spółkom i górnikom pracę, skoro od kilku lat systematycznie spada wydajność. Może mniej doradców, a więcej zaufania dla własnych kadr i ich racjonalnego doboru. Należy się nad tym zastanowić, bo wielka zapaść to nie tylko straszak. To realne zagrożenie. Od racjonalnego zarządzania górnictwem bardzo wiele zależy. Brak konstruktywnej strategii w tym zakresie oznacza aktywność właściciela przy kolejnych zmianach kadrowych. Nie ma jednak ciągu dalszego określenia tych zmian co dalej po nich? Górnictwo potrzebuje czytelnych, przejrzystych decyzji właściciela określających jego przyszłość. Wolny rynek to mit Wolny rynek w sektorze paliwowo-energetycznym to mit. Zrobiliśmy z tego pojęcia fetysz, który ma bardzo często usprawiedliwiać niekompetencję. Nie sztuka tłumaczyć niepowodzenie hasłem: Bo wolny rynek tak zdecydował. Wiele razy na łamach Nowego Górnika przekonywałem, że musimy zastanowić się nad taką organizacją górnictwa węgla kamiennego i energetyki wykorzystującej węgiel, aby kopalnie i elektrownie miały godziwy zysk gwarantujący rozwój. Dlatego kopalnie muszą wydobywać węgiel potrzebny energetyce, a nie mierzyć swoją efektywność w tonach, które potem leżą na zwałach. Poziom wydobycia trzeba dostosować do potrzeb. Ceny węgla powinny być powiązane z cenami energii elektrycznej. Górnictwo i energetyka to jeden kompleks. Nie wyobrażam sobie rozwiązania problemów górnictwa tak długo, jak długo będziemy traktowali spółki węglowe jak firmy oderwane od systemu energetycznego. Nie można także dłużej stwarzać złudzeń, którymi karmi się stronę społeczną. Właściciel nie może z jednej strony przytakiwać związkowcom i godzić się na każdą ich sugestię, jednocześnie nakazując zarządom uzdrawianie spółek. Do tej pory najbardziej jaskrawym przykładem jest sytuacja w Kompanii Węglowej. Odwołanie i powoływanie prezesów staje się krótkotrwałym działaniem odwracającym uwagę od istoty problemu. Ale górnictwo to nie serial telewizyjny, w którym często zmieniają się aktorzy. To bardzo złożony i czuły mechanizm społeczno-gospodarczy, gdzie nie należy zbyt długo eksperymentować. Do zarządzania nim trzeba mieć wiedzę i tak naprawdę górnicze powołanie. Pamiętajmy o regionie Górnictwo, w tym największa spółka, czyli Kompania Węglowa, ma wpływ na funkcjonowanie całego Śląska. Jeżeli mówimy, że zobowiązania krótkoterminowe górnictwa wynoszą 12 mld złotych, to oznacza, że o tyle pieniędzy mniej jest w obrocie gospodarczym. Także o tyle mniej trafiło do partnerów gospodarczych górnictwa. To potężna suma. W styczniu spodziewam się pierwszych smutnych informacji o kłopotach górniczych kooperantów. Jeżeli oni zaczną mieć wielkie problemy, to spółki górnicze po jakimś czasie popadną w następne kłopoty. Już teraz problemem Kompanii Węglowej, a także w jakimś stopniu KHW, a nawet JSW, jest obcinanie nakładów inwestycyjnych. Bez inwestycji nie może być mowy o podnoszeniu wydajności. Jeżeli zaczną padać dotychczasowi partnerzy górnictwa, kto w przyszłości będzie wykonywał potrzebne inwestycje? Nawet w skali gospodarki całej Polski kwota 12 mld złotych ma bardzo duże znaczenie. Naprawdę jest nad czym się zastanowić. Może to dobrze, że pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa przesunął termin ogłoszenia swoich planów. Mam nadzieję, że zostaną przygotowane rozwiązania kompleksowe, a nie cząstkowe zmiany. Historia już nieraz udowodniła, że rozwiązania cząstkowe powodują jedynie odkładanie problemów na później. MAKSYMILIAN KLANK Pieniądze, fachowców i nowoczesny sprzęt trzeba skoncentrować w tych kopalniach, które gwarantują efektywność JACEK FILIPIAK11 A K T U A L N O Ś C I 11 Wyższy Urząd Górniczy Uroczysta Barbórka Drugiego grudnia w Filharmonii Śląskiej w Katowicach odbyła się uroczystość barbórkowa nadzoru górniczego. Górnictwo wymaga najwyższych standardów bezpieczeństwa. Takiej kumulacji zagrożeń naturalnych i technicznych nie spotyka się w innych sektorach gospodarki tutaj każdy błąd może mieć tragiczne konsekwencje. Rozszerzyliśmy w ostatnich latach sposoby oddziaływania na przedsiębiorców i załogi górnicze. Obecny stan prawny daje nam możność działania promocyjnego i informacyjnego. Możemy inicjować prace naukowo- -badawcze w górnictwie oraz podejmować przedsięwzięcia w zakresie poprawy bezpieczeństwa pracy i ochrony zdrowia. W naszej gestii jest także wspieranie wdrożenia postępu technicznego w górnictwie i ograniczenia oddziaływania górnictwa na ludzi i środowisko mówił prezes WUG Mirosław Koziura podczas tegorocznej Barbórki WUG. Prezes WUG podkreślał, że nadzór górniczy chętnie sięga po metody miękkiego oddziaływania, próbuje edukować górników poprzez seminaria, szkolenia, konkursy, filmy, broszury i ulotki. Do promocji dobrych praktyk wykorzystywane są narzędzia internetowe. Czynny przez całą dobę telefon górniczego zaufania jest instrumentem natychmiastowej interwencji w niebezpiecznych sytuacjach, które zdarzają się w zakładach górniczych. Edukacją i promocją bezpiecznych zachowań wszystkiego załatwić nie można. Dlatego nie zaniedbuje się władczych form oddziaływania, prowadząc energiczną działalność kontrolną i nadzorczą. Wyznaczane są rejony szczególnego nadzoru pod ziemią i na powierzchni. Z uwagi na relatywnie większe zagrożenia niż gdzie indziej są one częściej przez inspektorów kontrolowane. Bezwzględnie zatrzymywane są niebezpiecznie prowadzone roboty lub niesprawne maszyny. Celem wszystkich naszych starań jest zero wypadków przy pracy w górnictwie. Od powodzenia zamierzeń nadzoru zależy bardzo wiele, gdyż nadzorujemy ponad 7000 zakładów górniczych, które zatrudniają prawie 215 tysięcy pracowników. Górnictwo pozostaje nadal jedną z podstawowych gałęzi gospodarki narodowej zapewniał Mirosław Koziura. Podczas uroczystości barbórkowej 41 pracowników nadzoru górniczego zostało odznaczonych wysokimi odznaczeniami państwowymi i resortowymi, w tym 10 Krzyżami Zasługi. Złotym Krzyżem Zasługi uhonorowano Ireneusza Grzybka i Krzysztofa Króla. Barbórka WUG była nie tylko dniem dumy zawodowej nadzoru górniczego, ale także ludzi przyczyniających się do poprawy bezpieczeństwa pracy w branży wydobywającej różnorodne kopaliny na terenie całej Polski. Po raz pierwszy w historii prezes Wyższego Urzędu Górniczego, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 2013 roku, przyznał Odznaki Honorowe Zasłużonego dla Bezpieczeństwa w Górnictwie, zwłaszcza za sukcesy w zakresie projektowania, wprowadzania i popularyzowania nowych rozwiązań technicznych oraz prac badawczych. Odznakami tymi wyróżniono w 2014 roku siedem osób. Zbigniew Isakow, Beata Marynowska, Mirosław Masiakiewicz, Zbigniew Stopa, Teodor Winkler zostali uhonorowani podczas uroczystości WUG, a Józef Rajchel i Ryszard Makara otrzymali nadane im odznaki podczas Barbórki w PGNIG Oddział Sanok. Zasługi dla poprawy bezpieczeństwa i higieny pracy w górnictwie nagrodziła także (działająca przy WUG) Fundacja Bezpieczne Górnictwo im. prof. Wacława Cybulskiego. Po raz pierwszy przyznała szczególne wyróżnienie Statuetkę Św. Barbary, patronki górników, którą uhonorowani zostali: Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy, oraz Piotr Litwa wojewoda śląski. Uroczystość barbórkowa była okazją do ogłoszenia wyników drugiej edycji konkursu Z innowacją bezpieczniej w górnictwie, zorganizowanej podobnie jak w ub.r. przez Fundację Bezpieczne Górnictwo im. prof. Wacława Cybulskiego oraz WUG. Tematem przewodnim tegorocznego konkursu było Zwalczanie zapylenia oraz zagrożenia wybuchem pyłu węglowego. Do konkursu można było zgłaszać projekty innowacyjne zrealizowane w latach Kapituła konkursowa, pod przewodnictwem prof. Krzysztofa Cybulskiego, po ocenie nadesłanych projektów przyznała nagrodę główną Przedsiębiorstwu Handlowo-Usługowemu EKO-WIN (za urządzenie odpylające typu UO do zabudowy na zestawie nośnym przenośnika podścianowego ściany eksploatacyjnej). Poczucie przynależności jest jedną z najistotniejszych wartości, bez której ludzie się gubią i tracą sens życia. Barbórka oprócz wielu swoich znaczeń, tradycji i obyczajów jest właśnie świętem przynależności do górniczej branży i dumy zawodowej. Górnicy u prezydenta Bronisława Komorowskiego Barbórka jest świętem przynależności do górniczej branży i dumy zawodowej Odznaczenia za wyjątkowe zasługi W okolicznościowym spotkaniu WUG uczestniczyło kilkaset osób. Wśród gości byli przedstawiciele władz państwowych, duchowieństwa, wojska, instytucji współpracujących z WUG oraz delegacje zakładów górniczych z całej Polski wydobywających różnorodne kopaliny (węgiel kamienny i brunatny, gaz ziemny, ropę, rudy miedzi, kruszywa, sól, siarkę). Zgodnie z 92-letnią tradycją barbórkowe spotkania pracownicy nadzoru górniczego rozpoczęli wspólną modlitwą. Mszę świętą w kościele św. Piotra i Pawła w Katowicach celebrował ks. abp senior Damian Zimoń. Uroczystości barbórkowej w Filharmonii Śląskiej towarzyszyła okolicznościowa wystawa fotograficzna pt. Górnictwo w kobiecym obiektywie, autorstwa Jolanty Talarczyk. Oprawę artystyczną spotkania zapewnił krótki koncert górniczego zespołu muzycznego Happy Big Band z KHW SA pod batutą Mirosława Kaszuby oraz wokalistów Anny Kamyk i Mateusza Wróbla. MAT. PRAS. WUG ANNA NOWROT Po raz drugi z okazji Dnia Górnika Bronisław Komorowski zaprosił do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli firm wydobywających różnorodne kopaliny. Okolicznościowe spotkanie poprzedziła msza święta w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Po nabożeństwie delegacje górnicze, reprezentujące około siedem tysięcy firm wydobywających kopaliny na terenie całej Polski, przemaszerowały w zwartym szyku stołecznymi ulicami. Na czele orszaku szedł poczet sztandarowy WUG. Kilkusetosobowa reprezentacja branży górniczej maszerowała przy akompaniamencie dwóch orkiestr z Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów oraz Zakładu Górniczego Lubin KGHM Polska Miedź. Ceremonię w Pałacu Prezydenckim prowadził Józef Fudali, emerytowany pracownik WUG, mistrz ceremonii górniczych. Bronisław Komorowski wysokimi odznaczeniami państwowymi uhonorował 49 górników. Wśród odznaczonych przez Prezydenta RP było trzech przedstawicieli nadzoru górniczego. Medale Srebrne za Długoletnią Służbę z rąk Prezydenta RP otrzymali Czesław Koczyba i Andrzej Prokop. Medalem Brązowym za Długoletnią Służbę odznaczony został Piotr Opyrchała. W warszawskich uroczystościach delegacji nadzoru górniczego przewodniczył Mirosław Koziura, prezes WUG. MAT. PRAS. WUG REKLAMA12 12 R O Z M A I T O Ś C I Marginesy Los Na prostej i zakrętach Rok Mistrzów Marta prowadziła od zawsze poukładane i przewidywalne życie. Nikomu się nie narażała, wszyscy ją zawsze lubili, ale w sumie niewiele osób potrafiło o niej powiedzieć coś więcej niż to, że jest sympatyczna. Jeszcze w liceum poznała swojego przyszłego męża, z którym wybrali te same studia i zamieszkali w jednym akademiku. Pod koniec studiów wzięli cichy i skromny ślub nie było ani drogiej sukienki, ani wystawnego obiadu. Ani nie mieli na to pieniędzy, ani Marta nie miała na to ochoty. Żyli wtedy bardzo skromnie kilkunastometrowy pokój bez łazienki jednak zupełnie im wystarczał. Przez lata niewiele się zmieniło rodzina Marty powiększyła się co prawda o córeczkę, psa i chomika, ale dalej żyli skromnie i cicho, w nowym domu, na uboczu wszystkich ploteczek, którymi żyły jej koleżanki z pracy. Marta była szczęśliwa. Kochała swój mały ogródek, kwiaty i grządki z warzywami, cały rok czekała na wakacje spędzane zawsze w tym samym miejscu, nad tym samym jeziorem, w tym samym drewnianym domku. Naprawdę nie czuła, żeby czegokolwiek jej brakowało. Zawsze mogła liczyć na swojego męża, cieszyły ją nawet drobne nowe osiągnięcia córki. Wszystko jednak miało się zmienić jednego grudniowego popołudnia. Nie wydarzyła się ani katastrofa, ani żadne nieszczęście, przynajmniej tak mogło się początkowo wydawać. Dzień wcześniej Łukasz, mąż Marty, wracając do domu, zatrzymał się na stacji benzynowej. Płacąc za paliwo, machinalnie wypełnił też kupon na loterię. I ten jeden los miał całkowicie zmienić życie rodziny Marty. Szczęśliwy traf, a może okropny pech chciał, że tym jednym losem Łukasz zgarnął znaczącą część bardzo dużej kwoty, jaka była do wygrania. Dla rodziny Marty były to pieniądze większe niż te, które mogliby zarobić przez całe życie. Tamtego popołudnia i część kolejnego dnia dyskutowali, co powinni zrobić z pieniędzmi. Marta chciała je podzielić część przekazać na cele charytatywne, część zamrozić na lokatach i w banku, za niewielki ułamek kwoty trochę zaszaleć. Marzyła, żeby spędzić weekend w Paryżu, kupić torebkę z prawdziwej, porządnej skóry, pomóc rodzicom wyremontować łazienkę. Właściwie, choć długo się nad tym zastanawiała, nie czuła większych potrzeb, a na pewno za nic w świecie nie chciała zmieniać ich odziedziczonego po jej babci malutkiego domku na obrzeżach miasta z jej ogródkiem i wszystkim, co znała. Łukasz głośno przyznawał jej rację, w głębi serca jednak bardzo bolał nad wyborami żony. On marzył o pomarańczowym superszybkim samochodzie, na którego teraz było go stać, wyjechaniu do Tajlandii, wyprawie w Himalaje, nauczeniu się jeżdżenia na desce i surfingu. Nie widział też sensu powrotu do starej pracy, której zresztą nigdy nie lubił. Pierwsza kłótnia nastąpiła już w dniu odebrania nagrody. Właściwie Marta nie była pewna, czy nie była to ich pierwsza poważna kłótnia kiedykolwiek. Łukasz wyszedł zły, trzasnął drzwiami i miał pojawić się z powrotem dopiero późno w nocy i to w stanie mocnego upojenia alkoholowego. Wkrótce okazało się, że po kilku drinkach rozwiązał mu się język i chętnie chwalił się kolegom wydarzeniem ostatnich dni. Już następnego dnia rozdzwoniły się telefony i o Marcie i Łukaszu przypomniało sobie wielu dawno niewidzianych znajomych. Trudno było dalej ukrywać wygraną, a Marcie nigdy nie przechodziło przez gardło żadne kłamstwo. W krótkim czasie pożyczyli kilku osobom pokaźne sumy i sfinansowali sporo zachcianek nawet dość dalekich krewnych i znajomych. Marta jednak mocno wierzyła, że mimo wszystko wygrana nie wpłynie znacząco na ich życie. Straciła złudzenia, kiedy odkryła, że Łukasz w ciągu kilku tygodni kilkakrotnie płacił za drogie restauracje, biżuterię i nawet hotel w centrum ich miasta. Nie chciała drążyć tematu. W niecały kwartał przez kupon na loterii straciła wszystko, co się dla niej liczyło. Postąpiła wtedy w sposób, który nawet ją zdziwił. Wsiadła w taksówkę i pojechała do najdroższego butiku, do którego nigdy wcześniej by nawet nie zajrzała z ciekawości. Zrobiła zakupy na astronomiczną kwotę kilkunastu jej wcześniejszych pensji, odwiozła córeczkę do rodziców i wsiadła w pierwszy samolot do Paryża. W ciągu kilku dni żyła w sposób, na który może sobie pozwolić znikoma liczba ludzi. Oglądała, jadła i kupowała rzeczy, o których nie tyle nigdy nie marzyła, ale z którymi nawet wtedy, gdy były dla niej osiągalne, nie czuła się dobrze. Wracając do domu, zobaczyła w lotniskowej toalecie swoje odbicie w lustrze wyglądała na kobietę sukcesu, a czuła się totalnie przegrana. Wróciła do swojego małego domku na końcu świata, rozpaliła w kominku i wreszcie odetchnęła. Chwilę później wrócił Łukasz, który na wszystkie świętości przysięgał, że nigdy jej nie zdradził. Miał okazję, uległ chwilowej pokusie, ale zapewniał ją, że nigdy przenigdy jej nie zdradził. Tamtej nocy postanowili, że zamrożą na koncie niewielką sumę wystarczającą na studia i start w dorosłe życie dla ich córki. Resztę pieniędzy sumiennie rozdysponowali wśród organizacji, które według nich najbardziej ich potrzebowały. A Marta wróciła do uprawiania swojego ogródka. l Przy przeglądaniu i przypominaniu sobie osiągnięć polskich sportowców na międzynarodowych arenach w minionych czterech latach od razu nasuwa się spostrzeżenie. Ten kończący się rok 2014 przyniósł najwięcej spektakularnych sukcesów naszych sportowców. Na podium w najważniejszych imprezach światowych i europejskich stanęło zdecydowanie więcej przedstawicieli polskiego sportu niż w ubiegłych latach. Najważniejsze, że stanęło ich więcej na podium oznaczonym Numerem Jeden. Stąd tytuł mojego felietonu Rok Mistrzów bo było ich sporo i to w różnych dyscyplinach sportowych. Warto więc, przy świątecznym stole, przypomnieć nazwiska naszych sportowych bohaterów. Na plan pierwszy wysuwa się rywalizacja w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Były to najlepsze igrzyska zimowe w historii polskiego sportu sześć medali, w tym cztery złote i jeszcze srebrny i brązowy medal. Swoje olbrzymie możliwości i umiejętności zademonstrował Kamil Stoch. Nasz skoczek wywalczył w pięknym stylu dwa złote medale. Przypomnijmy, że rok wcześniej zdobył tytuł mistrza świata, a w roku olimpijskim zwyciężył w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Obecnie Stoch jeszcze nie włączył się do rywalizacji na skoczniach. Leczy nadwyrężony staw skokowy. Mamy nadzieję, że rehabilitacja przebiegnie dobrze i naszego skoczka wkrótce będziemy oglądać i oklaskiwać na narciarskich skoczniach. Swój złoty medal zdobyła Justyna Kowalczyk w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym. Wygrała, przezwyciężając przeciwności losu, które ją dotknęły przed igrzyskami, oraz ból kontuzjowanej nogi. W rozpoczętym nowym sezonie nie pokazuje jeszcze swoich dużych możliwości. Na mnie osobiście największe wrażenie sprawił Zbigniew Bródka, wygrywając złoty medal w biegu na metrów. Nasz łyżwiarz szybki pokonał całą plejadę zawodników holenderskich, którzy w tej dyscyplinie sportu są światową potęgą. Sukces tym wspanialszy, że w naszym kraju nie mamy krytego toru, w którym można spokojnie trenować. Ma podobno powstać. Tylko gdzie i kiedy. Uzupełnijmy, że medal srebrny i brązowy zdobyli także łyżwiarze szybcy w biegach drużynowych kobiet i mężczyzn. Tymczasem nasi łyżwiarze szybcy nadal odnoszą znaczące sukcesy. Zbigniew Bródka udanie rozpoczął nowy sezon. Mało tego, Artur Waś (na 500 metrów) i Jan Szymański (na 1500 metrów) zwyciężyli w prestiżowych zawodach o Puchar Świata w Berlinie. Po igrzyskach w Soczi przyszły piękne sukcesy w tzw. letnich dyscyplinach. Najpierw Anita Włodarczyk w rzucie młotem i Adam Kszczot w biegu na 800 metrów sięgnęli po złote medale mistrzostw Europy w Zurichu. W kilkanaście dni potem Anita ustanowiła nowy rekord świata. Były jeszcze srebrne i brązowe medale zdobyte w tych mistrzostwach przez polskich sportowców. Wiele radości sprawili nasi kolarze, którzy jeżdżą w międzynarodowych grupach. Najpierw Rafał Majka błysnął w Tour de France, w którym to wyścigu został najlepszym góralem. Potem wygrał Tour de Pologne. Najwspanialszy sukces odniósł Michał Kwiatkowski. W wyścigu o mistrzostwo świata w Hiszpanii okazał się najlepszy i został mistrzem świata. W tych zawodach polska ekipa postawiła na niego i je wyśmienicie taktycznie rozegrała. A w końcówce wyśmienicie pojechał Michał Kwiatkowski. Przyszły, niezapomniane do dzisiaj, mistrzostwa świata siatkarzy w polskich halach. Drużyna pod wodzą Stéphane a Antigi zaskoczyła wszystkich. Zaskoczyła pozytywnie. Przegrała tylko jeden mecz z zespołem USA. Pozostałe drużyny musiały uznać wyższość polskich siatkarzy. Polacy dwukrotnie wygrali z faworyzowaną Brazylią. Najważniejsze, że pokonali ją w finałowym pojedynku mistrzostw w katowickim Spodku. Siatkarze mistrzami świata! Osobiście uważam ten wyczyn za jedno z najważniejszych osiągnięć polskiego sportu. I to w grze bardzo popularnej na świecie, w której jest coraz mniej tzw. słabszych zespołów. To jeszcze nie wszystko. Bez większego echa odnotowano występ Łukasza Czapli w mistrzostwach świata w strzelectwie. Tymczasem polski strzelec wywalczył tytuł mistrza świata w strzelaniu do ruchomej tarczy na 50 metrów. W ostatni weekend przyszła kolejna sympatyczna wiadomość z pływackich mistrzostw świata na basenie 25-metrowym w Ad-Dausze (Katar). Otóż Radosław Kawęcki wywalczył tytuł mistrza świata na 200 metrów stylem grzbietowym. Sporo tych sukcesów. Pamiętajmy, że były jeszcze medale srebrne i brązowe w zawodach o mistrzostwo świata i Europy. Udany rok dla polskiego sportu. Dziennik Przegląd Sportowy ogłasza tradycyjny plebiscyt na najlepszego i najpopularniejszego sportowca Polski w roku Myślę, że sympatykom sportu nie będzie łatwo wytypować kolejność najlepszej 10. HENRYK MARZEC G Ó R N I C T W O N A Ś W I E C I E Rosyjskie diamenty zrewolucjonizują przemysł? Rosyjscy naukowcy twierdzą, że gigantyczne złoże diamentów, zlokalizowane na Syberii w kraterze po meteorycie, zrewolucjonizuje przemysł. Krater nad rzeką Popigaj w Kraju Krasnojarskim ma kryć biliony karatów przemysłowych diamentów. Są one dwukrotnie twardsze od zwykłych i znajdują zastosowanie głównie w przemyśle. Swoje niesłychane właściwości diamenty zyskały podczas zderzenia meteorytu z ziemią 35 mln lat temu. Po tym zdarzeniu został 100-kilometrowy krater i ogromne złoże diamentów. Zdaniem ekspertów kamieni szlachetnych jest tyle, że wystarczą na zaspokojenie światowych rynków przez najbliższe 3 tys. lat. Rosyjskie diamenty nie zaleją rynku jubilerskiego, jednak w przemyśle mogą przynieść nową erę. Złoże zostało odkryte w latach 70. XX wieku, mimo to do tej pory nikt nie zdecydował się na jego eksploatację. Zagraniczny sojusznik Nasze górnictwo węglowe sojuszników nie ma. Krajowy sojusznik, którym mógłby być KGHM, ma swoje kłopoty związane ze spadkiem cen miedzi. Magnesem przyciągającym uwagę jest zapotrzebowanie rozwijających się gigantycznych państw azjatyckich. Są to Chiny, Indie i Japonia oraz Rosja, Wietnam, Korea Południowa, Indonezja, Tajwan, Mongolia i Kazachstan. Tam trzeba szukać sojuszników (wszyscy eksporterzy węgla odpadają, bo to nasza konkurencja). Największe zainteresowanie budzi Japonia, która importuje około 150 mln ton węgla i nie ma możliwości uzyskania go z własnych złóż. Na drugim miejscu są Chiny, które importują podobne wielkości i chciałyby to czynić jak najpewniej i najtaniej. Polski węgiel może spełnić te oczekiwania. W strefie Pacyfiku narasta napięcie polityczne związane ze wzrostem gospodarczym Chin. Państwa tego obawiają się przede wszystkim USA i ich sojusznicy. Jednym z nich jest Japonia prowadząca bezpośredni spór z Chinami o wyspy na Morzu Południowochińskim z użyciem marynarki wojennej i lotnictwa. Japonia zdaje sobie sprawę, że przy dalszym pogarszaniu się stosunków z Chinami jej morskie drogi dostaw węgla i innych surowców mogą być łatwo zablokowane. Podjęła więc inicjatywę zagospodarowania rosyjskich złóż węgla, które leżą tuż przy jej brzegach na Syberii i na Dalekim Wschodzie. AM13 M O T O R Y Z A C J A 13 Informacje motoryzacyjne Nowe auta Bonda Samochód Bonda Range Rover Sport Audi już od 2010 roku testuje możliwości jazdy bez kierowcy Nowy odcinek swoich przygód James Bond zaczął od straty samochodu, a właściwie kilku. Pięć zmodyfikowanych modeli Range Rover Sport, które miały zagrać w pierwszych scenach nowego filmu o przygodach brytyjskiego superagenta, skradziono z centrum szkoleniowego Land Rover Training Center w Neuss. Nie były to jedyne skradzione stamtąd samochody w sumie filmowcy stracili dziewięć aut, wartych w sumie 800 tys. euro. Rabusiów pewnie rozczarował brak gadżetów z bogatego arsenału supermajsterkowicza Q. Niestety skradzione auta miały tylko łatwo tłukące się szyby i zawieszenie zmodyfikowane z myślą o scenach kaskaderskich. Na gadżety Bonda czeka zupełnie inne auto Aston Martin DB10. Ten wóz zapewne zaspokoi wszystkie marzenia miłośników Bonda, bo nie jest seryjnym autem, ale prototypowym modelem przygotowanym specjalnie dla superagenta. Miłośnicy tej znakomitej brytyjskiej marki też jednak powinni mu się dobrze przyjrzeć, gdyż w jego stylistyce zawarto elementy, które wkrótce trafią także do seryjnych Aston Martinów, wraz z silnikami Mercedes-AMG. Mały Opel za niewielkie pieniądze Po Adamie na rynek wejdzie kolejny samochód nazwany imieniem kogoś z rodziny twórcy firmy jego syna Karla. Ma mieć 3,68 m długości i cenę niższą niż 10 tys. euro. W pięciodrzwiowym nadwoziu przewidziano miejsce dla czterech osób, ale auta będą rejestrowane tylko w wersji pięcioosobowej. Przynajmniej na rynku niemieckim, bo na razie tylko takie specyfikacje ujawnił producent. Mały samochodzik będzie napędzany jednolitrowym, trzycylindrowym silnikiem Ecotec o mocy 75 KM, połączonym z innowacyjną, precyzyjną pięciobiegową przekładnią. Do wyposażenia poza standardowym elektronicznym programem stabilizacji z kontrolą trakcji, systemem ABS z elektronicznym rozkładem siły hamowania oraz systemem Hill Start Assist, ułatwiającym ruszanie na wzniesieniu, może należeć także system ostrzegania przed niesygnalizowaną zmianą pasa ruchu, który dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo. Dzięki czujnikom w przednich kamerach skanujących drogę system ostrzega kierowcę o niezamierzonym opuszczeniu pasa ruchu za pomocą sygnału akustycznego oraz migającej żółtej diody w panelu wskaźników. Auto będzie miało także możliwość posiadania asystenta parkowania Park Assist, tempomat z ogranicznikiem prędkości, podgrzewaną skórzaną kierownicę i układ doświetlania zakrętów. Audi, które nie potrzebuje kierowcy Na razie to zabawa, ale w przyszłości może się okazać sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa na drogach przez wyeliminowanie najbardziej zawodnego elementu ruchu drogowego człowieka za kierownicą samochodu. Audi już od 2010 roku testuje możliwości jazdy bez kierowcy. Prototyp RS 7 piloted driving concept to sportowy samochód o mocy 560 KM, który potrafi jeździć bardzo szybko. Nie chodzi o maksymalną prędkość 305 km/h, którą to auto może rozwinąć, ale o możliwości, jakie samochód pokazał na torze wyścigowym. Podczas wyścigu DTM w Hockenheim pokazaliśmy całą naszą fascynację tym rozwiązaniem. Okrążenie w zaledwie dwie minuty i przyspieszenie boczne do 1,1 g mówią same za siebie. Teraz zademonstrujemy możliwości tego koncepcyjnego pojazdu na torze, który jest jeszcze trudniejszy, ma wiele zakrętów o różnych kątach i mnóstwo szykan powiedział prof. dr Ulrich Hackenberg, członek zarządu Audi AG ds. rozwoju technicznego. Tym trudniejszym wyzwaniem będzie tor Ascari, z trudnymi wzniesieniami i zjazdami, wąskimi szykanami i ostrymi zakrętami. Orientację na torze zapewnia prototypowemu Audi odpowiednio skorygowany sygnał GPS. Dokładne co do centymetra dane GPS są przesyłane do pojazdu za pomocą Wi-Fi zgodnie ze standardem przyjętym w motoryzacji oraz przez fale radiowe wysokiej częstotliwości. Trójwymiarowe obrazy z kamer porównywane są na bieżąco z obrazami zapisanymi w pamięci pokładowego komputera. Wśród tysięcy obrazów system wyszukuje te, na których zapisano charakterystyczne cechy toru, np. wzory zabudowy wzdłuż odcinka, i wykorzystuje je jako dodatkowe informacje o lokalizacji. Start w Ascari to nie tylko zabawa. Umożliwi inżynierom Audi uzyskać wiele informacji, które zostaną uwzględnione w przygotowaniach poszczególnych modeli do produkcji seryjnej, np. podczas opracowywania automatycznych manewrów pozwalających uniknąć wypadków. PIOTR MYSZOR MATERIAŁY PRASOWE MATERIAŁY PRASOWE MATERIAŁY PRASOWE MATERIAŁY PRASOWE Na rynek wejdzie kolejny samochód nazwany imieniem kogoś z rodziny twórcy firmy jego syna Karla Wnętrze nowego Opla Karla14 14 A K T U A L N O Ś C I Górnicza tradycja Dociekliwa baba Danuta Prasoł. Z wykształcenia: ekonomistka, specjalistka z zakresu zarządzania, psycholożka. W CV (curriculum vitae): 28 lat pracy w kopalni Budryk. Aktualna posada: kierownik Działu Zatrudnienia i Spraw Socjalnych. Emocjonalnie: ornontowicka hanyska (woli godać, niż mówić). Feblik: dzieje górnictwa i tradycje tego zawodu. Stosunek do życia i bliźnich: wolontariuszka miejscowego hospicjum. Dewiza postępowania: naprawianie świata zaczynajmy od siebie. Druga z wyznawanych maksym: uśmiech jest za darmo, toteż uśmiechaj się do drugiego człowieka, zanim co nie daj Bóg zostanie opodatkowany. Dla Danuty Prasoł górnicza tradycja to nie jest jedynie barbórkowy blichtr, rodzaj mało znaczącego, powierzchownego kolorytu. To zdecydowanie coś więcej: wywodzący się z przemijających wieków zespół zasad, obyczajów, poglądów, zachowań i postaw, właściwych tej szczególnej profesji. Jej zdaniem warto je pielęgnować. Warto choćby po to, by rzadziej zdarzały się takie oto dialogi (Danuta Prasoł przytacza treść tej telefonicznej rozmowy z młodym górnikiem piękną, śląską godką, której nie podejmuję się powtórzyć w autentycznej pisowni): Dostałem zaproszenie na Barbórkę. Co tam dostanę? Stopień górniczy. Będą z tego jakieś pieniądze? Nie. To ja to pier! Mija 20 lat z okładem. Dzwoni ten sam górnik. Pani, coś tam miałem przed laty dostać. Nie trzyma pani jeszcze w szufladzie tego medalu? Idę na Barbórkę z wnukiem do przedszkola, więc dobrze byłoby się czymś przed dziećmi pochwalić. Do rozmówcy dopiero po latach dotarło, że stopień górniczy ma dla niego nieobojętną wartość przywołując ów epizod, uśmiecha się Danuta Prasoł. Historia w każdym rekwizycie Pani Danuta zżyma się także, kiedy nawet pracownik dozoru, któremu świeżo nadano wyższy stopień, przychodzi i pyta, gdzie mógłby dostać te guziki do naszywki szmuklerskiej. Irytuje się nieznajomością munduru, w którym przecież każdy rekwizyt borta, rozeta, rapcie, aksamitny mankiet na rękawie, kolor pióropusza, szpada mają swoje, płynące z dziejów tego zawodu, znaczenie i uzasadnienie. Danuta Prasoł, przygnębiona nieco takim upadkiem obyczajów i rozmiarami ignorancji, kilka lat temu postanowiła upowszechniać w swoim środowisku wiedzę na temat rozmaitych aspektów górniczych tradycji i źródeł ich powstawania. Podkreśla, że zdeklarowanego sojusznika znalazła w dyrektorze kopalni Budryk, Józefie Jaszczyku. Wykorzystuje do tego każdą dostępną trybunę: upowszechnianie testów z zestawem 18 pytań z zakresu tradycji górniczych, kilkudziesięciominutowe okienka w szkoleniach społecznych inspektorów pracy oraz osób dozoru, wreszcie to chyba najdogodniejsze forum stałą obecność w tzw. strefie sztygara, czyli platformie informacyjnej Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz w miesięczniku tej firmy Jastrzębski Węgiel. Dzieje górniczego etosu Jestem dociekliwą babą mówi o sobie Danuta Prasoł. Tę wnikliwość i poznawczy temperament gołym okiem widać zwłaszcza w obszernej w wydruku liczącej kilkadziesiąt stron, a więc objętości książeczki multimedialnej prezentacji pn. Etos pracy górniczej. Czegóż w niej nie ma? Są: prehistoryczne spojrzenie na dzieje powstawania węgla, najwcześniejsze wzmianki o wydobyciu rozmaitych kopalin, sięgające średniowiecza pierwowzory praw i przywilejów górniczych oraz regulacji dotyczących organizacji robót przy wydobyciu rozmaitych kruszców i minerałów. Są monarsze dokumenty i nadania, są ryciny, ilustrujące od zarania pracę górników, stosowane narzędzia oraz używane stroje, są biografie wybitnych postaci, które na przestrzeni wieków w sposób szczególny przyczyniły się do rozwoju różnych gałęzi górnictwa. W prezentacji są również tradycje, korzeniami sięgające m.in. austriackiej akademii w Loeben, rosyjskiej w Petersburgu, niemieckiej we Freibergu, francuskiej Ecole des Mines oraz nie mniej prestiżowej staszicówki, czyli Szkoły Akademiczno-Górniczej w Kielcach. W tym spacerze przez wieki aż po czasy najnowsze znaczenia nabiera patyna i powab każdego zbioru obowiązków i przywilejów, każdego detalu stroju, modelu zachowań, obyczaju, rodzaju postawy U Burka i na grubie Ale jak przystało na osobę cieszącą się z tego, że uśmiech nie został jeszcze obłożony podatkiem prezentacja Danuty Prasoł, obok przebogatej warstwy merytorycznej, ma też lekkość autorki nieco frywolnej, a więc m.in. wdzięczącej się do adresatów rysunkami wyraźnie wczorajszego górnika w Barze u Burka. Tak, tak, doskonale wiem, że w kopalni musi być profesjonalnie, rozumnie, bezpiecznie, odpowiedzialnie, racjonalnie, przyjaźnie Ale nikt przecież nie powiedział, że musi być śmiertelnie poważnie. Toż przecież uśmiech wciąż jest za darmo. Porozumiewawczo łypie okiem ornontowicka hanyska. W podobnym klimacie swoistego koktajlu wiedzy i zabawy jest więc także utrzymana gra planszowa pn. Robota na grubie, autorstwa Danuty Prasoł. Pomieszczona w strefie sztygara oraz na łamach Jastrzębskiego Węgla gra, obok warstwy merytorycznej jej konsultantem był emerytowany dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach, Zbigniew Schinohl ma i ten walor, że na grubie godo się po naszymu, czyli po śląsku. Tak więc w budzie łod wachtyrza chłop może zmitrężyć, jeśli wziyni go na dmuchanie, w łaźni może się zdarzyć, że nima na ciebie galot, w lampowni dobrze jest spomnić se, co cza wziońć ze sobom, żeby sjechać na dół, przed łobrozkiem świyntyj Barbórki koniecznie Szczynś Boże się godo, w szoli sztechnij blacha, jakeś sam stanoł. Potem już chłop ma przed sobą bana, tama wentylacyjno, ciepło ściana, pancer z urwaną ketą itd. itp. Dobrze jest też trzymać się zasady, że kiedy mijosz szynk, okropnie ci się śpiycho ku chałpie, a wele kapliczki koniecznie symnij czopka. No, i zanim przyjdzie do leżynio na pyndzyi, przedtem czekosz skuli liczynio lot w ZUS. Chodzi mi o to, żeby ojciec pograł z bajtlem, żeby dotrzeć do jak najliczniejszej grupy odbiorców, żeby nie obumierały wartości górniczego zawodu z etosem pracy i dobrymi wzorami śląskiej rodziny, żeby chłop w mundurze nie stał się widywanym jedynie w skansenie dziwolągiem tłumaczy swoje starania o pielęgnowanie tradycji Danuta Prasoł. Jedno ujęcie Barbórka w Ziemowicie Po cichu marzy o urządzeniu w Budryku prawdziwej izby tradycji. Na razie łączące się z górniczą pracą rekwizyty lokuje w gablotach i szafach na korytarzach budynku dyrekcji Budryka. JERZY CHROMIK Premier Ewa Kopacz uczestniczyła w obchodach Barbórki Kompanii Węglowej w kopalni Ziemowit. Pani premier zapewniła górników, że podjęła wysiłki, aby uzdrowić sytuację w górnictwie. Poprosiła górników o pomoc. Złożyła im najlepsze życzenia barbórkowe. ST ARCHIWUM JERZY CHROMIK15 R O Z M A I T O Ś C I 15 Krzyżówka panoramiczna nr 24 Kalejdoskop wydarzeń To i owo W okresie przedświątecznym zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych jest dwukrotnie wyższe niż w pozostałych miesiącach. Najłatwiej dostać zatrudnienie jako promotor w świątecznym przebraniu. Jak szacuje Work Service, zatrudnienie w tym charakterze dostanie 9750 osób. Poza tym przed świętami będą poszukiwane osoby do pakowania prezentów, sprzedawcy i kelnerzy. Największe zapotrzebowanie na pracowników będzie w województwach: mazowieckim, śląskim, małopolskim, pomorskim, dolnośląskim i wielkopolskim. Na najwyższe stawki mogą liczyć promotorzy prowadzący kampanie wizerunkowe marek i produktów, którzy muszą znać język obcy. Osoby, które wcielą się w Świętego Mikołaja, mogą liczyć na złotych za godzinę pracy, sprzedawcy choinek na 9 25 złotych za godzinę pracy, a karpi złotych za godzinę. Śnieżynka, która będzie promować produkty w superi hipermarketach, może liczyć na stawki od 8 o 16,5 złotych za godzinę pracy, ale już elf 9 15 złotych za godzinę. Najczęściej na dodatkową pracę decydują się studenci i osoby uczące się. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmi: Barbórka wśród nas. Nagrodę wylosowała: Teresa Toborek z Katowic. Świętuj z piwem Mamy grudzień. Za oknami nie ma jeszcze grubej warstwy śniegu i bardzo niskich temperatur, mimo to nietrudno już zauważyć, że zbliżają się święta. Na ulicach pojawiły się świąteczne lampki, w wielkich galeriach handlowych pełno jest choinek, a ze sklepowych półek patrzą na nas czekoladowe Mikołaje. Przemysł browarniczy także nie zapomniał o zbliżającym się Bożym Narodzeniu i ma swoim konsumentom do zaproponowania coś specjalnego. Tradycja piw na święta Ze świątecznymi piwami możemy spotkać się na całym świecie. Każdy browar korzysta jednak z innej strategii wprowadzania owych trunków na rynek. Może być tak, że w ofercie danego przedsiębiorstwa nie pojawi się zupełnie nowy produkt, lecz zmieni się szata graficzna dotychczas sprzedawanych. Inną możliwością jest wprowadzenie na rynek zupełnie nowej marki. Wówczas twórcy mogą dać się ponieść fantazji i stworzyć piwo o zupełnie nowym, niespotykanym w danym browarze smaku. Wiąże się to jednak ze sporym ryzykiem. Oferta Większość polskich piw sprzedawanych w czasie świąt i Nowego Roku to ciemne trunki, w których wyraźnie wyczuwalny jest aromat przypraw korzennych. Dzięki temu idealnie komponują się one ze świątecznymi potrawami i wypiekami. Produkują je zarówno Piwo przez wieki znane przedsiębiorstwa, jak i małe browary regionalne. Przypatrzmy się więc, co w tym roku znajdziemy na sklepowych półkach. Pierwszym z tegorocznych sezonowych trunków jest piwo Świąteczne Browaru Okocim. Jest ono połączeniem portera z jasnym piwem. W jego produkcji użyto słodu karmelowego i monachijskiego oraz przypraw korzennych. Ma miedziano-rubinową barwę, wyrazisty zapach i gęstą pianę. Nadaje się do serwowania zarówno na zimno, jak i w formie grzańca. W sklepach będzie dostępne do stycznia 2015 roku. Inną propozycją jest Saint No More z Ale Browaru. Jest ono uwarzone w stylu hop simcoe, co oznacza, że do jego produkcji użyto specjalnego chmielu o tej samej nazwie. Ma mętny, brunatny kolor i kremową pianę. W zapachu czuć czekoladę, wanilię i karmel. Podobnie jest ze smakiem na pierwszy plan wysuwa się czekolada i wanilia, a w tle czuć miodowy posmak. Warto też zwrócić uwagę na etykietę, która jak zwykle w przypadku Ale Browaru jest dość specyficzna. ARCHIWUM W sklepach kupimy także piwo Świąteczne browaru Kormoran. Tutaj w składzie znajdziemy, oprócz słodu jęczmiennego jasnego i ciemnego, także goździki, skórkę pomarańczy, imbir, ziele angielskie i kardamon. Piwo jest pasteryzowane i zachwyca ciemnym, wiśniowo-brązowym odcieniem. Zapachem przypomina świąteczne pierniki, co zresztą zostało podkreślone przez browarników na etykiecie jest to Piernik w piwie. Jeśli zdecydujemy się na propozycję Kormorana, możemy kupić cały pakiet trunków, w skład którego wchodzi pięć innych piw z oferty browaru oraz gratisowy pokal. Piwo własne Oczywiście każdy, kto ma czas i ochotę, może uwarzyć własne świąteczne piwo. Wystarczą do tego słód pszeniczny i czekoladowy, dwa dowolne chmiele oraz takie przyprawy jak imbir, gałka muszkatołowa, anyż, goździki, kardamon, ziele angielskie i skórka pomarańczy. Dla uwieńczenia dzieła można dodać również miód. Szczegółowe przepisy na takie piwo można bez większych problemów znaleźć w Internecie. Niezależnie od tego, czy wybierzemy piwo oferowane przez browar czy sami stworzymy własny trunek, niewątpliwie każdy z piwoszy chętnie znajdzie taki prezent pod choinką. Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko życzyć wszystkim amatorom piwa (i nie tylko!) smacznego i wesołych świąt. ŹRÓDŁO: Pieniądze i wycieczki rozpoczynają wyliczankę najbardziej pożądanych prezentów świątecznych. Jednak większość osób zamierza swoim najbliższym kupić mniejsze prezenty, wymagające mniej zaangażowania oraz funduszy. Należą do nich czekoladki, książki oraz kosmetyki. Te ostatnie wraz z perfumami to jedyne prezenty, które zyskały na popularności w Europie w porównaniu z poprzednim rokiem. W Polsce i Czechach wysunęły się nawet na pierwsze miejsce w rankingu najchętniej kupowanych prezentów. Gotówkę dostanie natomiast co dziesiąty Polak. Czarowny okres świąt sprzyja rozważaniom. Niektórzy korzystają przy tym z pomocy wróżek. Mimo że nie jest to tania porada, ten biznes rozwija się bardzo dobrze. Osobista wizyta u wróżki to wydatek rzędu złotych. Taniej wyjdzie konsultacja czy raczej porada telefoniczna, np. wróżka za 45 minut konsultacji przez telefon inkasuje 120 złotych, przez Skype 85 złotych, a przez Gadu-Gadu tylko 65 złotych, a odpowiedź na jedno pytanie do kart tarota to 15 złotych. Stawki jednak zależą nie tylko od formy kontaktu, ale przede wszystkim od renomy wróżki, czasu przeznaczonego dla petenta oraz szczegółowości i zakresu wróżby. Np. zwykła wróżba przez to koszt rzędu 110 złotych, zaś szczegółowa konsultacja tą drogą kosztuje już 180 złotych. Może więc lepiej czas poświęcić na spacer, lekturę czy przyjazną pogawędkę, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na jakąś przyjemność. D W U T Y G O D N I K P I S M O S P O Ł E C Z N O - Z A W O D O W E Ś R O D O W I S K A G Ó R N I C Z E G O Redaktor naczelna: Hanna Krzyżowska Redaguje zespół Adres redakcji: Katowice, ul. Bł. ks. St. Kubisty 47, tel ; tel Wydawca: Oficyna Wydawnicza Górnik, Katowice, ul. Bł. ks. St. Kubisty 47 Druk: POLSKAPRESSE Sp. z o.o., Sosnowiec Za treść ogłoszeń redakcja nie odpowiada. Redakcja nie zwraca niezamówionych materiałów, zastrzega sobie prawo ich redagowania i skracania.16 16 R E K L A M A Pokazać jeszcze
KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to, Bardziej szczegółowo Efekt Porozumienia z negocjacji zakończonych w dniu 13.02.2015 r. pomiędzy Zarządem JSW S.A., a Komitetem Strajkowym.
Tabela pokazująca różnice pomiędzy : zaproponowanym przez Zarząd JSW S.A. Pakietem rozwiązań mających na celu ratowanie Spółki oraz projektem Zakładowego Układy Zbiorowego Pracy dla Pracowników JSW S.A. Bardziej szczegółowo Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk
Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle, Bardziej szczegółowo Zwiedzanie kopalni Guido. Przygotował Piotr Tomanek
Zwiedzanie kopalni Guido Przygotował Piotr Tomanek Dnia 15.12.2013 r. razem z grupą udaliśmy się w ramach praktyk modelowych do Zabytkowej Kopalni Guido w Zabrzu celem zwiedzenia, towarzyszył nam wykładowca, Bardziej szczegółowo Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.
Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest Bardziej szczegółowo Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego
Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego Warszawa, 26 1 luty stycznia 2010r. 2009 r. Metodologia badania Metodologia PAPI - Paper and Pencil Interview Badanie zostało przeprowadzone Bardziej szczegółowo WIZYTA W MONARZE W R A M A C H P R O J E K T U,, D O B R Y S T A R T
RAPORT Z DIAGNOZY PRZEPROWADZONEJ WŚRÓD MIESZKAŃCÓW GMINY TUSZÓW NARODOWY Badaniu zostali poddani mieszkańcy gminy Tuszów Narodowy. Wzięło w nim udział 78 osób. 54 osoby z pośród badanych to kobiety, natomiast Bardziej szczegółowo Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.
Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XII/78/2008. RADY GMINY CZERNIKOWO z dnia 03 marca 2008 roku
UCHWAŁA NR XII/78/2008 RADY GMINY CZERNIKOWO z dnia 03 marca 2008 roku w sprawie gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych w gminie Czernikowo Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt Bardziej szczegółowo 1 Homeopatia Katarzyna Wiącek-Bielecka
1 2 Spis treści Bibliografia......5 Wstęp......6 1. Krótka historia homeopatii......9 2. Podział homeopatii.... 10 3. Produkcja leków homeopatycznych.... 11 4. Koncepcja medycyny w homeopatii.... 14 a) Bardziej szczegółowo Gminny Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii. w Gminie Grabica na 2012 r.
P R O J E K T Załącznik do Uchwały Nr / /2011 Rady Gminy Grabica z dnia... r. Gminny Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii I. Wprowadzenie w Gminie Bardziej szczegółowo Uchwała Nr XV / 122 / 2008 Rady Gminy Szemud z dnia 14 lutego 2008 roku
Uchwała Nr XV / 122 / 2008 Rady Gminy Szemud z dnia 14 lutego 2008 roku w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Gminie Bardziej szczegółowo Uchwała Nr 288/V/10 Rady Miasta Józefowa z dnia 28 stycznia 2010 roku
Uchwała Nr 288/V/10 Rady Miasta Józefowa z dnia 28 stycznia 2010 roku w sprawie Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Przeciwdziałaniu Narkomanii Miasta Józefowa na Bardziej szczegółowo Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia
Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest Bardziej szczegółowo Program działania Punktu Konsultacyjnego w Gminie Siechnice
Program działania Punktu Konsultacyjnego w Gminie Siechnice Opis zadania 1. Nazwa zadania Punkt Konsultacyjny Gminy Siechnice 2. Miejsce wykonywania zadania: Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, 55 011 Siechnice, Bardziej szczegółowo Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie
Załącznik nr 6 Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Część 3 - Narzędzia służące rekrutacji i ocenie Pomysłodawców oraz pomysłów przeznaczone dla ośrodków Bardziej szczegółowo REGULAMIN GMINNEJ KOMISJI ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH W SECEMINIE
REGULAMIN GMINNEJ KOMISJI ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH W SECEMINIE 1. ZADANIA I UPRAWNIENIA KOMISJI 1.Regulamin określa zadania i uprawnienia Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Bardziej szczegółowo to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.
Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz? Bardziej szczegółowo Ocena właściwości użytkowych ucieczkowych aparatów tlenowych oraz kierunki ich rozwoju Krzysztof Makowski
Ocena właściwości użytkowych ucieczkowych aparatów tlenowych oraz kierunki ich rozwoju Krzysztof Makowski Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy Zakład Ochron Osobistych Łódź krmak@ciop.lodz.pl Bardziej szczegółowo USTAWA NR XIX/122/2015 RADY GMINY TRĄBKI WIELKIE z dnia 15 grudnia 2015 r.
USTAWA NR XIX/122/2015 RADY GMINY TRĄBKI WIELKIE z dnia 15 grudnia 2015 r. w sprawie przyjęcia Programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych i narkomanii dla gminy Trąbki Wielkie na rok Bardziej szczegółowo DZIENNIK URZÊ DO WY WY SZEGO URZÊDU GÓR NI CZE GO ROK 2008
DZIENNIK URZÊ DO WY WY SZEGO URZÊDU GÓR NI CZE GO ROK 2008 2 3 Skorowidz alfabetyczny do Dziennika Urzędowego Rok 2008 (nry 1 17) (Skróty oznaczają: D. decyzję, K. komunikat, O. obwieszczenie, Z. zarządzenie.) Bardziej szczegółowo Analiza przepływów pieniężnych spółki
Analiza przepływów pieniężnych spółki Przepływy pieniężne mierzą wszystkie wpływy i wypływy gotówki z i do spółki, a do tego od razu przyporządkowują je do jednej z 3 kategorii: przepływy operacyjne - Bardziej szczegółowo Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca?
Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca? Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania Bardziej szczegółowo Dlaczego należy oceniać efektywność systemów wynagradzania? Kraków, 18.05.2015 r. Renata Kucharska-Kawalec, Kazimierz Sedlak
Dlaczego należy oceniać efektywność systemów wynagradzania? Kraków, 18.05.2015 r. Renata Kucharska-Kawalec, Kazimierz Sedlak Dlaczego należy oceniać efektywność systemów wynagradzania? Bo nakłady na wynagrodzenia Bardziej szczegółowo Psychologia gracza giełdowego
Psychologia gracza giełdowego Grzegorz Zalewski DM BOŚ S.A. Hipoteza rynku efektywnego 2 Ceny papierów wartościowych w pełni odzwierciedlają wszystkie dostępne informacje. Hipoteza rynku efektywnego (2) Bardziej szczegółowo Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.
SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc Bardziej szczegółowo w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii dla Gminy Dąbrowa na 2010 rok
Uchwała Nr XXXII/229/09 Rady Gminy Dąbrowa z dnia 26 listopada 2009 r. w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii dla Gminy Dąbrowa na 2010 rok Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 Bardziej szczegółowo Kierowco-piłeś NIE JEDŹ! Z poważaniem, Uczennica szkoły średniej.
Drogi Kierowco! 14.11.2011 r Pamiętasz tamten wieczór...? Ruszyłeś spod dyskoteki z piskiem opon nagle na poboczu pojawiła się dziewczyna... Od wypadku minęły 4 miesiące... Ty jesteś na wolności, moja Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XXXII/203/2005 RADY MIEJSKIEJ W NOWYM MIEŚCIE NAD PILICĄ z dnia 28 grudnia 2005 roku
UCHWAŁA NR XXXII/203/2005 RADY MIEJSKIEJ W NOWYM MIEŚCIE NAD PILICĄ z dnia 28 grudnia 2005 roku w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w mieście i gminie Bardziej szczegółowo Uzależnienie od słodyczy
Uzależnienie od słodyczy NA PRZYKŁADZIE WŁASNYM AUTORKI ARTYKUŁU Uzależnienia behawioralne - z czym to się je? Założę się, że każdy z nas zna ze swojego bliższego bądź dalszego otoczenia przykład osoby Bardziej szczegółowo Uchwała Nr XLIII / 355 / 2005 Rady Gminy Szemud z dnia 29 grudnia 2005 roku
Uchwała Nr XLIII / 355 / 2005 Rady Gminy Szemud z dnia 29 grudnia 2005 roku w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Bardziej szczegółowo S P R A W O Z D A N I E
S P R A W O Z D A N I E z realizacji Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii w roku 2013 oraz działalności Gminnej Komisji Bardziej szczegółowo Podziękowania naszych podopiecznych:
Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne Bardziej szczegółowo Narzędzie pracy socjalnej nr 15 Wywiad z osobą uzależnioną od alkoholu 1 Przeznaczenie narzędzia:
Narzędzie pracy socjalnej nr 15 Wywiad z osobą uzależnioną od alkoholu 1 Przeznaczenie narzędzia: Etap I (1b) Ocena / Diagnoza (Pogłębienie wiedzy o sytuacji związanej z problemem osoby/ rodziny) Zastosowanie Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW UZALEŻNIEŃ OD ALKOHOLU I NARKOTYKÓW W GMINIE FIRLEJ NA ROK 2014
1 Załącznik do Uchwały Nr XXX/147 /13 Rady Gminy Firlej z dnia 10 grudnia 2013r. GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW UZALEŻNIEŃ OD ALKOHOLU I NARKOTYKÓW W GMINIE FIRLEJ NA ROK 2014 Firlej Bardziej szczegółowo Zadania Gminnego Programu Profilaktyki, Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Przeciwdziałania Narkomanii na rok 2011:
ROZDZIAŁ II Zadania Gminnego Programu Profilaktyki, Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Przeciwdziałania Narkomanii na rok 2011: Lp. Nazwa Zadania Metody i sposoby realizacji Termin Nakłady na realizację Bardziej szczegółowo U C H W A Ł A nr XLI/239/14 RADY MIEJSKIEJ GMINY LUBOMIERZ z dnia 26 lutego 2014 roku
U C H W A Ł A nr XLI/239/14 RADY MIEJSKIEJ GMINY LUBOMIERZ z dnia 26 lutego 2014 roku w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii na rok 2014 Bardziej szczegółowo Surowsze kary dla piratów drogowych i pijanych kierowców
Źródło: http://msw.gov.pl Wygenerowano: Czwartek, 22 października 2015, 03:55 Strona znajduje się w archiwum. Piątek, 15 maja 2015 Surowsze kary dla piratów drogowych i pijanych kierowców Utrata prawa Bardziej szczegółowo Na drabinę wchodzi się szczebel po szczebelku. Powolutku aż do skutku... Przysłowie szkockie
Na drabinę wchodzi się szczebel po szczebelku. Powolutku aż do skutku... Przysłowie szkockie Wiele osób marzy o własnym biznesie... Ale często brak im odwagi na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR... RADY GMINY NOWOSOLNA. z dnia... 2014 r. w sprawie Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na rok 2015
UCHWAŁA NR... RADY GMINY NOWOSOLNA z dnia... 2014 r. w sprawie Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na rok 2015 Na podstawie art.18 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. Bardziej szczegółowo EDUKACJA FINANSOWA /WIEDZA I UMIEJĘTNOŚCI/ PARTNERSTWO KONSUMPCJA BIZNES
EDUKACJA FINANSOWA /WIEDZA I UMIEJĘTNOŚCI/ PARTNERSTWO KONSUMPCJA BIZNES NASZE ŻYCIE NIE MAMY WPŁYWU NA TO, JAK SIĘ RODZIMY I JAK UMIERAMY (ZAZWYCZAJ) Dobry mąż, dobry ojciec, ale zły elektryk NASZE ŻYCIE Bardziej szczegółowo Bajka o Jasiu i Małgosi
Bajka o Jasiu i Małgosi Wprowadzenie dla nauczyciela: Według statystyk małopolskiej policji, na terenie naszego województwa w roku 2012 doszło do 3901 wypadków i 25801 kolizji, w których śmierć poniosło Bardziej szczegółowo Przewodniczący Rady Gminy Przytuły (-) Sławomir Błaszczak
UCHWAŁA NR XIV/51/08 RADY GMINY PRZYTUŁY z dnia 19 lutego 2008 roku w sprawie ustalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na 2008 rok. Bardziej szczegółowo Copyright 2015 Monika Górska
1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR V/21/2015 RADY GMINY GRABOWIEC. z dnia 25 marca 2015 r.
UCHWAŁA NR V/21/2015 RADY GMINY GRABOWIEC z dnia 25 marca 2015 r. w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2015-2018 Bardziej szczegółowo SCHIZOFRENIA ROLA OPIEKUNÓW W KREOWANIU WSPÓŁPRACY DR MAREK BALICKI
SCHIZOFRENIA ROLA OPIEKUNÓW W KREOWANIU WSPÓŁPRACY DR MAREK BALICKI PACJENT NA RYNKU PRACY 43 lata, stan wolny, wykształcenie średnie Pierwsze objawy w wieku 29 lat. Średnio 1 rok mija od momentu pierwszych Bardziej szczegółowo KWESTIONARIUSZ ANKIETY
KWESTIONARIUSZ ANKIETY Płeć: Kobieta Mężczyzna Wiek: 18-25 lat 26-30 lat 31-35 lat 36-40 lat 41-40 lat powyżej 50 lat Wykształcenie: Staż pracy: podstawowe gimnazjalne zawodowe średnie techniczne średnie Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH ORAZ PRZECIWDZIAŁANIA NARKOMANII W GMINIE GŁOWACZÓW NA 2014R. POSTANOWIENIA OGÓLNE
Załącznik do uchwały nr XXXII.174.2014 Rady Gminy Głowaczów z dnia28 lutego 2014 r. GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH ORAZ PRZECIWDZIAŁANIA NARKOMANII W GMINIE GŁOWACZÓW Bardziej szczegółowo Uchwała Nr XV/ 78 /2016 Rady Gminy Wijewo z dnia 07 stycznia 2016 r.
Uchwała Nr XV/ 78 /2016 Rady Gminy Wijewo z dnia 07 stycznia 2016 r. w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomani na terenie Gminy Wijewo na lata 2016-2020 rok. Na podstawie art. 18 Bardziej szczegółowo Z Mirosławem Krutinem, prezesem KGHM Polska Miedź, rozmawia Adam Roguski.
Z Mirosławem Krutinem, prezesem KGHM Polska Miedź, rozmawia Adam Roguski. Wierzy Pan, że Skarb Państwa, kontrolujący 42 proc. akcji KGHM, zrezygnuje z dywidendy z ubiegłorocznego zarobku, szacowanego na Bardziej szczegółowo Bezpieczeństwo w szkole jest bardzo ważnym elementem, dzięki któremu możecie funkcjonować jako społeczność uczniowska w każdej placówce oświatowej.
Autor: Eryk Miotk Bezpieczeństwo w szkole jest bardzo ważnym elementem, dzięki któremu możecie funkcjonować jako społeczność uczniowska w każdej placówce oświatowej. Pamiętajcie, że musicie sami zadbać Bardziej szczegółowo Uchwała Nr 425/XLVII/2005. Rady Miejskiej w Ostrołęce. w sprawie uchwalenia Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2006 rok.
Uchwała Nr 425/XLVII/2005 Rady Miejskiej w Ostrołęce z dnia 8 grudnia 2005 roku w sprawie uchwalenia Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2006 rok. Na podstawie art.4¹ ust. 2 Bardziej szczegółowo w sprawie: przyjęcia do realizacji Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na 2012r.
UCHWAŁA Nr XVI/ 80/2012 RADY GMINY W OKSIE z dnia 27 stycznia 2012 roku w sprawie: przyjęcia do realizacji Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii Bardziej szczegółowo Komputer i my Nie można cofnąć czasu i poprawić naszych błędów! Nauczmy się im zapobiegać!!! Bartosz Dulski
Komputer sam w sobie nie jest zły. To ludzie czynią go niebezpiecznym! Komputer i my Nie można cofnąć czasu i poprawić naszych błędów! Nauczmy się im zapobiegać!!! Bartosz Dulski Nie wysyłaj swoich zdjęć Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH DLA GMINY WĄSEWO NA ROK 2015. Wstęp
Załącznik do uchwały Nr./2014 Rady Gminy Wąsewo z dnia 30 grudnia 2014r. GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH DLA GMINY WĄSEWO NA ROK 2015 Wstęp 1. Podstawę opracowania Gminnego Bardziej szczegółowo Hektor i tajemnice zycia
François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała Bardziej szczegółowo Raport na temat używania samochodów służbowych do celów prywatnych.
Raport na temat używania samochodów służbowych do celów prywatnych. Już od przyszłego roku pracownik, który używa samochodu firmowego do celów prywatnych, zapłaci większy PIT. Takie zapowiedzi resortu Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XXIX/277/13r. RADY MIEJSKIEJ W JASIENIU z dnia 28.11.2013r. w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii na rok 2014
UCHWAŁA NR XXIX/277/13r. RADY MIEJSKIEJ W JASIENIU z dnia 28.11.2013r. w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii na rok 2014 Na podstawie art. 10 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca Bardziej szczegółowo Problemem głównym mojej pracy są przyczyny podejmowania miłości u młodzieży ponadgimnazjalnej
Zakończenie Problemem głównym mojej pracy są przyczyny podejmowania miłości u młodzieży ponadgimnazjalnej Do problemu głównego zostały sformułowane następujące problemy szczegółowe, które przedstawię poniżej. Bardziej szczegółowo Czy potrafisz się uczyć? badanie ewaluacyjne
Czy potrafisz się uczyć? badanie ewaluacyjne W celu zbadania efektywności uczenia się, przygotowałam i przeprowadziłam wśród uczniów mojej klasy ankietę na temat Czy potrafisz się uczyć?. Test przeprowadziłam Bardziej szczegółowo Wybierz zdrowie i wolność
O przedsięwzięciu Program profilaktyki uzależnień Wybierz zdrowie i wolność Niniejszy program stanowi wypadkową zdobytej na szkoleniach wiedzy i doświadczeń własnych autorki, które przyniosło kilkanaście Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR II/13/2014 RADY GMINY KRASNOPOL. z dnia 22 grudnia 2014 r.
UCHWAŁA NR II/13/2014 RADY GMINY KRASNOPOL z dnia 22 grudnia 2014 r. w sprawie Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii dla Gminy Krasnopol na 2015rok. Na podstawie Bardziej szczegółowo Uchwała Nr... Rady Miejskiej w Brzeszczach z dnia 27 grudnia 2013 roku
Uchwała Nr... Rady Miejskiej w Brzeszczach z dnia 27 grudnia 2013 roku w sprawie: uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na 2014 Bardziej szczegółowo Młode kobiety i matki na rynku pracy
OTTO POLSKA Młode kobiety i matki na rynku pracy Raport z badania OTTO Polska 2013-03-01 OTTO Polska przy wsparciu merytorycznym stowarzyszenia Aktywność Kobiet na Dolnym Śląsku przeprowadziła badanie Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR VI/39/15 RADY GMINY BIAŁOWIEŻA. z dnia 30 marca 2015 r.
UCHWAŁA NR VI/39/15 RADY GMINY BIAŁOWIEŻA z dnia 30 marca 2015 r. w sprawie przyjęcia "Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Przeciwdziałania Narkomanii na 2015 r." Na Bardziej szczegółowo Agresja przemoc a nasze dzieci
Agresja przemoc a nasze dzieci Na początku roku szkolnego 2015/2016 przeprowadziliśmy wśród uczniów naszej szkoły ankiety dotyczące agresji/przemocy wśród młodzieży. Zgodnie z wynikami ankiet uczniowie Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH NA ROK 2010
Załącznik do Uchwały Nr XXVIII/134/10 Rady Miejskiej w Bisztynku z dnia 25 lutego 2010r. GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH NA ROK 2010 Zgodnie z art. 1 Ustawy o wychowaniu Bardziej szczegółowo Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Gminie Kiełczygłów w 2009 r.
Załącznik do Uchwały Nr XIX/110/2009 z dnia 26 marca 2009r. Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Gminie Kiełczygłów w 2009 r. Podstawowym celem programu jest: 1. 1. Prowadzenie Bardziej szczegółowo Regulamin Organizacyjny Ośrodka Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Pile
ZAŁĄCZNIK Do Zarządzenia Nr 691/2005 Prezydenta Miasta Piły Regulamin Organizacyjny Ośrodka Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Pile Rozdział I POSTANOWIENIA OGÓLNE 1 Regulamin organizacyjny Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH NA 2016 ROK
Załącznik do Uchwały Nr XIV/82/15 Rady Gminy Reńska Wieś z dnia 28 grudnia 2015r. GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH NA 2016 ROK Podstawą prawną działań związanych z rozwiązywaniem Bardziej szczegółowo TAK. UCHWAŁA Nr XXXI/292/2013 Rady Gminy Czorsztyn z dnia 30 grudnia 2013 roku
UCHWAŁA Nr XXXI/292/2013 Rady Gminy Czorsztyn z dnia 30 grudnia 2013 roku w sprawie: uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2014 rok Data utworzenia 2013-12-30 Bardziej szczegółowo Długa nieobecność chorego pracownika a możliwość zwolnienia go z art. 53 kp
Długa nieobecność chorego pracownika a możliwość zwolnienia go z art. 53 kp Pracodawca może rozwiązać z pracownikiem stosunek pracy bez wypowiedzenia, jeżeli jego niezdolność do pracy wskutek choroby trwa Bardziej szczegółowo Pomagaj biednemu, a nie żebrzącemu!
Pomagaj biednemu, a nie żebrzącemu! Żebranie to proszenie o dobrowolne materialne wsparcie Czy wiemy, że żebractwo świadomy wybór, sposób na łatwy zarobek a nawet - styl życia. Czy wiesz na co idą Twoje Bardziej szczegółowo Zatrudnienie i kształcenie młodzieży w Europie Środkowo-Wschodniej. Sytuacja polskich młodych pracowników na rynku pracy
Zatrudnienie i kształcenie młodzieży w Europie Środkowo-Wschodniej Sytuacja polskich młodych pracowników na rynku pracy Od 2004 roku Polska jest członkiem Unii Europejskiej, w wyniku możliwości podjęcia Bardziej szczegółowo ,,DOPALACZE KRADNĄ ŻYCIE 1. Czy istnieją bezpieczne,,dopalacze?
,,DOPALACZE KRADNĄ ŻYCIE 1. Czy istnieją bezpieczne,,dopalacze? Nie, zażycie jakiegokolwiek,,dopalacza powoduje, że stajesz się królikiem doświadczalnym. Zazwyczaj po zażyciu narkotyku, bo,,dopalacze to Bardziej szczegółowo BRM.0012.9.9.2014.KJ. Protokół Nr 9/14 z posiedzenia Komisji Górniczej
BRM.0012.9.9.2014.KJ Protokół Nr 9/14 z posiedzenia Komisji Górniczej Data posiedzenia: 13.10.2014 r. Miejsce posiedzenia: Urząd Miasta Katowice ul. Młyńska 4 sala 315. Godzina rozpoczęcia posiedzenia: Bardziej szczegółowo Kwestionariusz dla przedstawiciela kadry kierowniczej lub specjalisty ds. bhp
Kwestionariusz dla przedstawiciela kadry kierowniczej lub specjalisty ds. bhp Podstawowe informacje o przedsiębiorstwie Rodzaj działalności:. Liczba pracowników w jednostce lokalnej:. Wdrożony system zarządzania Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH I PRZECIWDZIAŁANIA NARKOMANII NA 2016 ROK
Załącznik Nr 1 do Uchwały Nr 0007.100.2016 Rady Gminy Przykona z dnia 12 lutego 2016r GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH I PRZECIWDZIAŁANIA NARKOMANII NA 2016 ROK Podstawą Bardziej szczegółowo Rozmowa ze sklepem przez telefon
Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam Bardziej szczegółowo UCHWAŁA Nr IV/12/15 Rady Miejskiej Gminy Gryfów Śląski z dnia 27 lutego 2015 roku
UCHWAŁA Nr IV/12/15 Rady Miejskiej Gminy Gryfów Śląski z dnia 27 lutego 2015 roku w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na rok 2015. Na podstawie: art. Bardziej szczegółowo GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH NA 2010 ROK
Załącznik do uchwały nr LI/335/10 Rady Miejskiej w Krośniewicach z dnia 19 marca 2010 r. GMINNY PROGRAM PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH NA 2010 ROK Podobnie jak w latach ubiegłych głównym Bardziej szczegółowo 1. ŹRÓDŁA WIEDZY O ORGANIZACJI I ZARZĄDZANIU ORAZ JEJ DOTYCHCZASOWY ROZWÓJ
Władysław Kobyliński Podstawy współczesnego zarządzania Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi Łódź - Warszawa 2004 SPIS TREŚCI SŁOWO WSTĘPNE... 7 1. ŹRÓDŁA WIEDZY O ORGANIZACJI Bardziej szczegółowo Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii dla Miasta Tomaszów Lubelski na 2015 rok
Załącznik do uchwały Nr II/8/2014 Rady Miasta Tomaszów Lubelski z dnia 19 grudnia 2014 roku Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii dla Miasta Tomaszów Lubelski Bardziej szczegółowo Oferta szkolenia. dla członków. Gminnych Komisji. bez konieczności wychodzenia. z domu! CERTYFIKAT potwierdzający wiedzę zdobytą w ramach szkolenia
4. Zgodnie z Ustawą środki pochodzące z opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych wykorzystywane będą na realizacje gminnych programów profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych Bardziej szczegółowo Dziecko i narkotyki. Narkotyki i prawo
Dziecko i narkotyki Rodzicu nie bój się wiedzy na temat narkotyków! Mając wiedzę łatwiej przekonasz swoje dziecko o ich szkodliwości rzeczowe argumenty bardziej przekonują. Szczegółowe informacje na temat Bardziej szczegółowo RYZYKA I SZANSE DOTYCZĄCE KRYZYSU NA POMORZU W KONTEKŚCIE SEKTORA PUBLICZNEGO Tadeusz Aziewicz Przewodniczący Komisji Skarbu Państwa Sejmu RP
RYZYKA I SZANSE DOTYCZĄCE KRYZYSU NA POMORZU W KONTEKŚCIE SEKTORA PUBLICZNEGO Tadeusz Aziewicz Przewodniczący Komisji Skarbu Państwa Sejmu RP Współpraca i solidarność Problemów, przed którymi stajemy w Bardziej szczegółowo załącznik do uchwały Nr XXIII/160/2012 Rady Gminy Wisznice z dnia 28 grudnia 2012r.
załącznik do uchwały Nr XXIII/160/2012 Rady Gminy Wisznice z dnia 28 grudnia 2012r. Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie i Przeciwdziałania Narkomanii Bardziej szczegółowo Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych?
Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych? Wydanie 1 Zbigniew Huber Maj 2006 Artykuł dostępny na stronie autora: http://wwwhuberpl Copyright by Zbigniew Huber Strona 1 z 6 W każdym Bardziej szczegółowo Narzędzie pracy socjalnej nr 16 Wywiad z osobą współuzależnioną 1 Przeznaczenie narzędzia:
Narzędzie pracy socjalnej nr 16 Wywiad z osobą współuzależnioną 1 Przeznaczenie narzędzia: Etap I (1b) Ocena / Diagnoza (Pogłębienie wiedzy o sytuacji związanej z problemem osoby/ rodziny) Zastosowanie Bardziej szczegółowo POMOC W REALIZACJI CELÓW FINANSOWYCH
POMOC W REALIZACJI CELÓW FINANSOWYCH Szczegółową instrukcję znajdziesz tu: http://marciniwuc.com/ Miesiąc:. (np. Styczeń 2015) Punkt 1: Wyznacz Twoje 20 minut z finansami. Moje 20 minut na finanse to: Bardziej szczegółowo Alkohol. Badania zostały przeprowadzone za pomocą kwestionariusza ankiety anonimowej, która zawierała pytania zamknięte.
Wyniki badania przeprowadzonego w Publicznym Gimnazjum im. Jana Pawła II w Tuszowie Narodowym na temat stosowania przez młodzież środków uzależniających W grudniu 214 roku w Publicznym Gimnazjum im. Jana Bardziej szczegółowo Szkoła Podstawowa nr 1 im. Bronisława Malinowskiego w Woli. Konkurs BEZPIECZNA SZKOŁA BEZPIECZNY UCZEŃ ZADANIE NR 5 GRUDZIEŃ 2012
szkola_sp1@poczta.onet.pl Szkoła Podstawowa nr 1 im. Bronisława Malinowskiego w Woli Konkurs BEZPIECZNA SZKOŁA BEZPIECZNY UCZEŃ ZADANIE NR 5 GRUDZIEŃ 2012 Przeprowadzenie we wszystkich klasach konwersatoriów Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR... RADY GMINY SZTABIN. z dnia... 2015 r.
Projekt z dnia 2 grudnia 2015 r. Zatwierdzony przez... UCHWAŁA NR... RADY GMINY SZTABIN z dnia... 2015 r. w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2016 Bardziej szczegółowo 2017 © DocPlayer.pl Polityka prywatności | Warunki świadczenia usług | Zwrotny adres