Source: http://www.forum.alfaholicy.org/hyde_park/556-skatowane_zwierze_blaga_pomoc_-7.html
Timestamp: 2019-02-16 06:29:32
Legal References Found: Art. 26

Art. 26
 art. 4
 art. 3

Art. 18
 Art. 18
 art. 4
 art. 3

Document Content:
Skatowane zwierze błaga o POMOC!!!! - Strona 7
23-03-2007, 21:33 #61
fakt duuuzo lepiej juz wyglada. bardzo sie ciesze ,ze powrocila do zdrowia
23-03-2007, 21:35 #62
Konik już jest ładny Niedlugo wiosna więc będzie hasał po łące.
24-03-2007, 16:55 #63
Możemy się cieszyć iż konik jest zdrowy i to po części też dzięki nam Nie było tego dużo ale zawsze jest to pomoc i to się liczy.
26-03-2007, 06:23 #64
myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, by Nurcia dożyła szczęśliwej starości (ona ma dopiero 12 lat) na zielonych pastwiskach w Fundacji. Przede wszystkim w spokoju, którego do tej pory nie miała... Jej się to należy w szczególności. Mamy nadzieję, że teraz będzie rozkwitała jak pierwiosnek na wiosnę
Zobaczycie, że jak zacznie się sezon pastwiskowy i wyjdzie na zieloną trawę to tak wypięknieje, ze juz nikt jej nie pozna.
Dzięki tak wspaniałym i wrażliwym ludziom jak Wy, my możemy pomagać naszym mniejszym pobratyńcom. Dziękujemy w imieniu naszym i podopiecznych
03-04-2007, 16:33 #65
Więc ja pochwale się jako pierwszy. Dostałem dziś list z fundacji z załacznikiem
W załączniku było zdjęcie naszego konika Wygląda bardzo ładnie.
03-04-2007, 17:37 #66
To i ja się pochwalę. Też mam list + fotkę Nurii
04-04-2007, 10:10 #67
Czy ktoś pomyślał o przekazaniu 1% z PIT-a na Fundację ??? Gdzie uzyskać informację, czy można przekazać ten 1%??? Szukałem w internecie, ale po nr KRS nie znalazłem Fundacji w OPP.
04-04-2007, 10:29 #68
Kwota dotacji przekazana naszej Fundacji może być odliczona od podstawy opodatkowania osób fizycznych i prawnych na podstawie:
Art. 26 ust.1 pkt.9 lit."a" ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z dnia 26 lipca 1991 r. (stan prawny na dzień 01 stycznia 2004 r).
Art. 26.1. Podstawę obliczenia podatku (...) stanowi dochód (...) po odliczeniu kwot: (...) darowizn przekazanych na cele: (...) określone w art. 4 ustawy o działalności pożytku publicznego, organizacjom, o których mowa w art. 3 ust 2 i 3 ustawy o działalności pożytku publicznego (...) w wysokości dokonanej darowizny (...) nie więcej jednak niż 350 zł.
Art. 18 ust.1 pkt.1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych z dnia 15 lutego 1992 r. (stan prawny na dzień 1 stycznia 2004 r). Art. 18.1. Podstawę opodatkowania (...) stanowi dochód (...) po odliczeniu: (...) darowizn przekazanych na cele określone w art. 4 ustawy o działalności pożytku publicznego, organizacjom, o których mowa w art. 3 ust 2 i 3 ustawy o działalności pożytku publicznego (...)- łącznie do wysokości nie przekraczającej 10% dochodu (...).
07-04-2007, 08:26 #69
I ja też dostałem pismo z podziękowaniem i fotkę po części mojego konika
Myślę iż warto Ci którzy będę mieli ochotę aby ponownie zrobić po małej wpłacie na Nurię.
02-06-2007, 15:08 #70
Zakończylo się żmudne postepowanie z sprawie znęcania sie nad Nurią.
Jej byly wlaściciel ma zasądzony wyrok 1,5 roku pozbawienia wolnosci w zawieszeniu na 2 lata. Grzywnę 400zl i koszty procesu.
Kara nie jest wysoka, bo po zapoznaniu się z moimi zeznaniami, dokumentacja zdjęciową i opinią lekarsko-weterynaryjną oskarżony dobrowolnie poddal się karze.
Ale dla nas to bardzo dużo. Bo w większości takie sprawy są umarzane.
Toczy się jeszcze drugie postępowanie w sprawie krowy, którą katowal przed Nurią. Niestety nikt nie zareagowal w porę i krowa nie przeżyla.
Nie wiemy czy tamta dokumentacja jest na tyle solidna, zeby zostal skazany. Jesli tak to istnieje możliwość odwieszenia wyroku.
Ponad to oprawca jest ciągle kontrolowany. Pilnowane są inne zwierzęta, jeżeli będą zaniedbane czy pobite, będziemy go oskarżać do skutku.
Mleczarnia , dla której pracowal wraz z Nurią a potem kolejnym koniem zrezygnowala z jego uslug.
Wójt gminy, przez 7 miesięcy jeszcze nie przekazal pieniędzy, które obiecal - czyli 1500 zl wydane na wykupienie klaczy. Ale dalej uparcie twierdzi, ze ma i da...
Nuria natomiast przez siedem miesięcy zrobila ogromny postep. Nie kopie, nie gryzie nie demoluje stajni.
Pasie się z wszystkimi końmi. Czasami tylko zakaszle.
Bardzo lubi jak się ją czyści, nastawia się z każdej strony. podaje wszystkie nogi.
Za wszelką pomoc i wsparcie, przedmioty na allegro, datki , paczki i witaminy serdecznie dziękujemy.
Dzięki Wam miala najlepszą opiekę, leki, bez których by nie wyzdrowiala, witaminy, maści i odżywki...zostal tylko stary kantar ale specjalnie, bo juz ludzie nam zarzucają , że podmieniliśmy konia.
Proszę też pamiętajcie o niej. Caly czas ma leczone stawy i kopyta. Niestety kopyta sa dalej w fatalnym stanie. Ale gdzieś organizm musial skumulować te wszystkie choroby. Myślę, że za rok gdy caly nowy róg narosnie będzie juz o wiele lepiej.
A ponizej Nuria dziś i zdjęcie jak ją odkupiliśmy w listopadzie. Oba zrobione z tej samej strony.
Mam jeszcze dwa zdjęcia do porównania, leb z lewej i prawej strony.
Dopiero w zestawieniu widać jak bardzo miala opuchnięty leb z kazdej strony.
Wszyscy mówili , ze jest wielki bo to taka uroda. Teraz widać jaka ona jest piękna i jaki ma ksztalt.
Tylko zalamane ucho zostalo. Do braku lewego oczka juz się przyzwyczaila. Jest bardzo ostrozna i opanowana.