Source: http://www.prawoautorskie.pl/aktualnosci/id64,Kierunek-zmian-prawa-autorskiego-w-Polsce-20-lat-ustawy-o-prawie-autorskim-i-prawach-pokrewnych-sprawozdanie-z-Konferencji-.html
Timestamp: 2020-01-18 14:56:06
Legal References Found: de lege ferenda
sui generis
 art. 405
 art. 13
 art. 79
 art. 115

Document Content:
„Kierunek zmian prawa autorskiego w Polsce – 20 lat ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych” – sprawozdanie z Konferencji - PrawoAutorskie.pl
Po uroczystym rozpoczęciu i powitaniu zgromadzonych gości merytoryczną część spotkania rozpoczął dr Damian Flisak, moderator dyskusji.
Tytuł referatu brzmiał: „Analiza sądowego rozumienia pojęcia „utworu” w ostatnich latach – o (nie)rozwiązywalnym dylemacie twórczości”. Prelegent podjął się trudnego zadania, tj. pogodzenia tego co teoretyczne, z tym co praktyczne. Jego zdaniem zmienia się obecnie paradygmat, punkt odniesienia dla podstawowego przedmiotu prawa autorskiego, tj. utworu. Nie jest on jednak jeszcze dostrzegany „przez Brukselę” i ustawodawcę unijnego. Natomiast w Polsce istnieje konsens w sprawie przesłanek twórczości. Są trzy: musi istnieć swoboda twórcza, minimalny poziom twórczości oraz oryginalność sensu stricto. Szczególnie druga z przesłanek ma według prelegenta stanowić istny „poligon doświadczalny”, zwłaszcza że w Polsce ukształtowała się obiektywna, porównawcza metoda badania tego co twórcze. Prelegent wspomniał w tym kontekście o tzw. teście statystycznej jednorazowości Maxa Kummera, którego pozycję „Das Urheberrechtlich schutzbare Werk” z 1969 r. miał także przeczytać oraz wyraził zaciekawienie poglądem prof. Wojciecha Machały z Uniwersytetu Warszawskiego, który sformułował niedawno tzw. test „kulturowej doniosłości” dla badania tego czy chodzi o utwór. Jego zdaniem koncepcja prof. Machały może posłużyć „odchwaszczeniu”, „odsianiu” tzw. drobnicy, której sądy w Polsce przypisują niepotrzebnie przesłankę twórczości bazując głównie na opiniach biegłych.
W prawie Unii Europejskiej miernikiem ma być pojęcie „własnej intelektualnej twórczości” zawarte po raz pierwszy w tzw. dyrektywie komputerowej z 1991 r. (91/250/EWG, obecnie wersja ujednolicona z 2009 r.). Orzecznictwo unijne wciąż je rozwija w kolejnych wyrokach:
C-5/08 Infopaq,
C‑393/09 Bezpečnostní softwarová asociace.
C-406/10 SAS Institiute,
C–604/10 Football Dataco,
C-145/10 Painer.
W konkluzji wykładowca stwierdził, że nie ma obecnie potrzeby zmiany definicji utworu w Polsce.
Prawo umów autorskich
Kolejny referat pt. „Co należy zmienić w prawie umów autorskich” wygłosił dr Tomasz Targosz. Na początku swojego wystąpienia prelegent zwrócił uwagę, że w Polsce istnieje mało orzeczeń dotyczących umów autorskich oraz, że w niektórych państwach takie umowy w ogóle nie funkcjonują w obrębie ustaw autorskich. Prelegent podkreślił, że dla umów autorskich szczególnie ważne są umowa sprzedaży i umowa o dzieło oraz ogólne prawo cywilne. W polskim ustawodawstwie brak jednak zasad określających odpowiedzialność w razie wad utworu, także w kwestii prawa właściwego istnieje spora swoboda regulacji, choć może się to zmienić za sprawą badań empirycznych prowadzonych obecnie przez Komisję Europejską dot. wynagrodzenia autorów na podstawie dokumentu SWD(2015) 100 final. Zdaniem dr. Targosza ochrona prawa do wynagrodzenia w polskim prawie autorskim jest słaba. Nie ma także stabilizacji w zakresie tzw. zasady specyfikacji odnośnie do pól eksploatacji. Zasada ta bywa „rozmiękczana” przez orzecznictwo z powodu potrzeby ochrony stron stosunku prawnego. Zdaniem T. Targosza zasada ta powinna zostać utrzymana de lege ferenda w odniesieniu do umów przenoszących prawa autorskie, natomiast nie ma ona wystarczającego uzasadnienia dla umów licencyjnych. Obecnie w Polsce dyskutowane są także kwestie zasadności wprowadzenia zasady przenoszalności całości praw w obrębie praw autorskich.
Prelegent poruszył także temat licencji, ich charakteru, zasad dziedziczenia, rodzaju oraz stosunku do prawa cywilnego. Wspomniano także, że w przyszłości możliwe jest włączenie uregulowania umowy licencyjnej do nowego Kodeksu Cywilnego, z pozostawieniem szczegółowych postanowień prawu autorskiemu. Wykładowca wyraził krytycyzm dla niekonsekwencji terminologicznej ustawy autorskiej, która posługuje się pojęciami: twórcy, autora i uprawnionego. Nie wiadomo więc czy szczególne regulacje dot. umów odnoszą się wyłącznie do twórcy czy także do pozostałych podmiotów. Zauważył zmianę podejścia do prawa do wynagrodzenia autorskiego w kierunku zapewnienia jego gwarancji zamiast uprawień blokujących obrót utworem. Zdecydowanie wypowiedział się przeciwko uznaniu prawa do wynagrodzenia za bezwzględne prawo autorskie i zasadniczo skrytykował pojawiające się ostatnio w Polsce poglądy w tym zakresie, w szczególności publikację prof. Doroty Sokołowskiej pt. „Prawo twórcy do wynagrodzenia w prawie autorskim”. Prelegent nie bardzo był w stanie wyobrazić sobie cel jaki miałby stać za przyznaniem prawu do wynagrodzenia bezwzględnego charakteru. W konkluzji uznał, że zmiana prawa autorskiego nie powinna iść w kierunku rozbudowywania przepisów.
Następnie głos zabrała dr Sybilla Stanisławska–Kloc, która omawiała temat dozwolonego użytku: „Quo Vadis dozwolonego użytku utworów? (najnowsze orzecznictwo TSUE – projekt polskiej nowelizacji)”.
Prelegentka zaznaczyła, że trwają prace ustawodawcze związane ze zmianą w zakresie dozwolonego użytku. Wyraziła myśl, iż opłaty od tzw. czystych nośników mogą już niedługo stanowić jądro tego systemu wskazując na rezolucję Parlamentu Europejskiego z 27 lutego 2014 r. w sprawie opłat licencyjnych za kopie na użytek prywatny (2013/2114(INI)). Jej zdaniem kontynentalny system dozwolonego użytku jest lepszy niż system fair use systemu common law; daje większą pewność. Natomiast Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoisty sposób „zakaża” system kontynentalny prawem anglosaskim, przez co na znaczeniu traci podział na użytek publiczny i prywatny. Orzecznictwo unijne związane z dozwolonym użytkiem to przede wszystkim wyroki:
- C‑435/12 – ACI ADAM
- C-117/13 – Ulmer
- C-360/13 – Public Relations Consultants Association
- C‑463/12 – Copydan
Po krótkiej przerwie kolejny panel rozpoczął dr Marek Bukowski: „Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi – reforma systemowa czy jedynie implementacja dyrektywy 2014/26/EU w sprawie zbiorowego zarządzania”.
Jego zdaniem pierwotne założenia nowelizacji z 2010 r., tj.: jeden skład orzekający w postępowaniach tabelowych dla jednego pola eksploatacji, jednolite kryteria ustalania wynagrodzenia oraz terminowość postępowań, nie zostały spełnione. Ustawowe kryterium „globalnego obciążenia” jest także - przy wielości składów orzekających – niemożliwe do ustalenia. Stworzono nieefektywny model.
Referent zwrócił uwagę na krzyżowanie się zezwoleń na zbiorowy zarząd, co wymaga – jego zdaniem – rewizji, gdyż opieranie się na pluralizmie zezwoleń jest niedobre. Nowa dyrektywa w sprawie organizacji zbiorowego zarządzania pomoże – zdaniem dr. Bukowskiego – rozwiązać pewne problemy. OZZ świadczą usługi, nie służą tylko twórcom, co wynika właśnie z dyrektywy - dodał. Do rozstrzygnięcia jest także kwestia powiernictwa i tego, czy powinno ono być umowne czy także ustawowe.
Naruszenia w prawie autorskim
Przedmiotem wypowiedzi profesora Pawła Podreckiego z UJ były „Środki ochrony przed naruszeniami w prawie autorskim”. W swoim referacie prelegent zwrócił szczególną uwagę na katalog roszczeń prawnoautorskich: negatoryjnych (o zaniechanie, usunięcie skutków prawnych naruszenia) oraz kompensacyjnych (odszkodowawczych i o wydanie uzyskanych korzyści). Jeśli chodzi o roszczenie o wydanie uzyskanych korzyści, prelegent stwierdził, że jest ono nowym roszczeniem sui generis niezwiązanym z art. 405 KC i może mieć dolegliwy skutek materialny jeśli naruszyciel będzie musiał zwrócić zyski osiągnięte z naruszenia. Dyrektywa Enforcement mówi tu jednak o odszkodowaniu ogólnym i pozostawia wybór w art. 13 ust. 2 posługując się spójnikiem „albo”, czego brak w polskiej ustawie; możliwa jest więc kumulacja roszczeń odszkodowawczych co budzi wątpliwości z punktu widzenia funkcji kompensacyjnej odszkodowań. Z drugiej strony dyrektywa ustanowiła minimalny poziom ochrony, co oznacza że ustawodawca krajowy może „dać więcej”. Według prelegenta dla naruszeń prawa autorskiego istotne są także: pojęcie stosownego wynagrodzenia, jego funkcja, sposób obliczania odszkodowania oraz chwila dochodzenia roszczeń. Profesor Podrecki wskazał na występujące w obrocie rodzaje naruszeń m.in.: jednokrotne, wielokrotne, masowe, zawinione, niezawinione, bezpośrednie, pośrednie. Na pytanie z Sali dodał, że obecnie możliwa jest unijna koncepcja odmowy stosowania polskiego prawa autorskiego przez sądy jeśli odszkodowanie nie służy rekompensacie, tylko karze cywilnej jak w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy.
Doktor Zbigniew Okoń wypowiadał się na temat „Przepisów szczególnych o ochronie programów komputerowych – czy potrzebna jest nowelizacja?”. W swoim wystąpieniu poruszył tematy budzące wątpliwości: kwestie wprowadzenia egzemplarza programu do obrotu, wyczerpania praw, najmu urządzeń z wbudowanymi programami, korzystania z programów przez legalnego posiadacza, a także granic swobody kontraktowej w kształtowaniu uprawnień autorskich. Wykładowca omówił w szczególności wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej C-128/11 ws. UsedSoft. Wskazał, że jest on formalnie poprawny, jednak bazuje na pewnym „przekłamaniu”. Trybunał uznał bowiem, że dyrektywa komputerowa, z racji swego ujednolicenia w 2009 r. (2009/24/WE), stanowi akt późniejszy (lex specialis) w stosunku do dyrektywy 2001/29/WE o prawie autorskim w społeczeństwie informacyjnym. Natomiast ta ostatnia ograniczyła – zdaniem prelegenta – prawo wyczerpania wyłącznie do egzemplarzy materialnych. Trybunał dokonał także ujednolicenia pojęcia „sprzedaży”. Zdaniem dr. Okonia potrzebna jest implementacja motywu 13 dyrektywy komputerowej. Wykładowca zastanawiał się także czy wyrok Trybunału ws. UsedSoft można odnieść do prawa polskiego i wyraził w tym zakresie dużą wątpliwość. Za kuriozalny uznał także wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 maja 2014 r. (I ACa 1663/13), w którym „usługę on-line”, sąd nazwał „wprowadzeniem do obrotu”.
Jako ostatni, swój referat pt. „Praktyczne problemy aplikacji prawnokarnych regulacji w ściganiu naruszeń własności intelektualnej” wygłosił dr hab. Janusz Raglewski. W wypowiedzi stwierdził, że prawo karne jest nadużywane do ścigania naruszeń prawa cywilnego. Jednocześnie nie ma problemu etycznego w kwestii popełniania przestępstw związanych z własnością intelektualną. Nie ma w tym zakresie presji społecznej jak przy pospolitych przestępstwach. Istnieje dualizm ochrony programów komputerowych w kodeksie karnym i prawie autorskim, co ma być w istocie nierozstrzygalnym zbiegiem przestępstw. W kodeksie karnym „atrakcyjny” dla prokuratury jest model ściągania - z urzędu. Trybunał Konstytucyjny uznał niedawno 17 lutego 2015 r. (K 15/13), że art. 115 ust. 3 ustawy autorskiej jest zgodny z konstytucją, gdyż uwzględnia rozwój technologii informatycznych, co zadziwiło prelegenta, gdyż przepis ten jest jego zdaniem nieco „kauczukowy”, a przez to zbyt pojemny dla odpowiedzialności karnej. Wskazał także na trudności w stosowaniu prawa karnego, w którym niemożliwe jest stosowanie wykładni funkcjonalnej.
Janusz Piotr Kolczyński,
doktorant Instytutu Nauk Prawnych PAN, radca prawny, redaktor naczelny PrawoAutorskie.pl
Dominika Sułecka,
prawnik, sekretarz redakcji PrawoAutorskie.pl