Source: http://gunblog.eu/2014/04/czy-cywil-kolekcjoner-moze-posiadac-bron-automatyczna/
Timestamp: 2018-12-15 00:43:51
Legal References Found: Art. 10
 art. 29
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 29
 Art. 29
 Art. 29
 art. 29
 art. 29

Art. 29
 art. 10
 art. 2
 art. 2
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 29
 art. 10
 art. 10
 art. 10

Document Content:
Nasza terminologia wojskowa jest nieco skomplikowana i ludzie nie zawsze ogarniają różnice między bronią samopowtarzalną (semi auto) która strzela jeden raz za każdym pociągnięciem spustu, oraz bronią samoczynną (auto) która strzela seriami. Piszę w temacie broni kolekcjonerskiej, bo nawet w świecie strzelców pokutują różne teorie, np to, że broń kolekcjonerska musi być zdekowana czyli pozbawiona przez CLK cech użytkowych (czyli zepsuta po prostu ;( ), albo że kolekcjoner nie może mieć do niej amunicji lub z niej strzelać. Zakłada się też że broń samoczynna to coś czego kolekcjoner mieć nie może.
Jest też ogólne przekonanie że broń automatyczna czyli „szczególnie niebezpieczna” jest … szczególnie niebezpieczna. Zastanówmy się tylko czy automatyczny kałach jest „szczególnie bardziej niebezpieczny” od kałacha semi auto? Opróżnienie magazynka broni automatycznej zajmuje 4 sekundy. Mówimy o karabinkach. W tym czasie strzelający sypie pociskami na lewo i prawo, ale za to nie celuje, broń też ze względu na odrzut schodzi łatwo z celu. Więc większość z pocisków trafia nie tam gdzie zamierzano. Taki strzelec też szybciej traci amunicję. Dlatego też wg mnie
bardziej niebezpieczny jest strzelec korzystający z broni semi auto, celujący przy każdym strzale, niż gość strzelający serią. Dobry strzelec może wystrzelić prawie tyle samo pocisków w ciągu minuty co strzelający z automatu. Wystarczy tylko sprawny palec wskazujący.
ok a co jest napisane w Ustawie?
w Ustawie o Broni i Amunicji oczywiście. No więc jest napisane jasno i konkretnie. Bo ustawa wymienia bardzo precyzyjnie kategorie/rodzaje broni które można posiadać w zależności od celu w którym się ta broń posiada. Dokładnie jest to napisane w Art. 10 punkt 4. Kto nie wierzy tutaj źródło http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19990530549:
4. Pozwolenie na broń, wydane w celach, o których mowa w ust. 2, uprawnia do posiadania następujących rodzajów broni i amunicji do niej:
1) do celów ochrony osobistej:a) broni palnej: bojowej, gazowej, alarmowej w postaci pistoletów lub rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrach od 6 mm do 12 mm,
b) przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej o średniej wartości prądu w obwodzie przekraczającej 10 mA,
c) miotaczy gazu obezwładniającego;
b) pistoletów sygnałowych ,
c) pistoletów maszynowych o kalibrze od 6 mm do 12 mm,
e) karabinków samoczynnych o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm;
3) do celów łowieckich — broni dopuszczonej do wykonywania polowań na podstawie odrębnych przepisów;
4) do celów sportowych — broni palnej:
d) przystosowanej do strzelania wyłącznie przy pomocy prochu czarnego (dymnego);
5) do celów szkoleniowych — broni, o której mowa w pkt 1–4;
6) do celów rekonstrukcji historycznych — broni alarmowej albo innej broni palnej, konstrukcyjnie przeznaczonej do strzelania wyłącznie amunicją ślepą, w tym samoczynnej;
7) do celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych — broni, o której mowa w pkt 1–6;
No więc jasne chyba tak?
do celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych — broni, o której mowa w pkt 1–6. Czyli także wymienionych w punkcie 2 „do celów ochrony osób lub mienia” 2 rodzaje broni samoczynnej c) pistoletów maszynowych o kalibrze od 6 mm do 12 mm oraz e) karabinków samoczynnych o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm. Sytuacja jasna i prosta. Broń samoczynną można posiadać chroniąc mienie lub osoby, można ją posiadać prowadząc szkolenia strzeleckie, oraz kolekcjonując broń. Szczególnie w wypadku kolekcjonerstwa broni przeróbka broni samoczynnej na wersję semi auto po prostu pomniejsza jej wartość. Podobnie dekowanie broni. Taka broń traci istotnie na wartości.
W chwili obecnej mamy naprawdę świetne okazje na zakup broni samoczynnej. Są ciągłe wyprzedaże z Agencji Mienia Wojskowego, ze Straży Granicznej i innych służb. Co jest ważne to że broń kolekcjonerska w stanie oryginalnym jest po prostu tańsza niż egzemplarze dekowane lub przerabiane na wersje samopowtarzalne bo dochodzi koszt transportu do rusznikarza, przeróbki (czasami dosyć skomplikowanej), papierów i akceptacji Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.
sprawdziłem ceny broni palnej samoczynnej w firmach które specjalizują się w sprzedażach sprzętu z wyprzedaży wojskowych. Miedzy innymi: https://www.sprzetmilitarny.pl/, http://www.moto-armia.pl/ , http://www.szable.pl/, http://gunservis.pl/ a także http://progres-bron.pl/ lub http://www.bron.vismag.pl/. Jeśli kogoś pominąłem – dajcie znać. Ceny oczywiście uśrednione:
karabinek AK kosztuje 1500 zł,
co jest fajne że mamy dosyć duży wybór różnych wersji tej konstrukcji – od karabinu AK, AKS, po AKMS lub różne egzotyczne wersje takie jak AKMŁ z montażem do noktowizora PPN3, AKMP z trytowymi źródłami światła na przyrządach celowniczych, AKGN przystosowany do wystrzeliwania granatów nasadkowych, i wszelkie dodatkowe sub wersje np podane powyżej egzemplarze z kolbą składaną. Już wkrótce zaczną się wyprzedaże Tantali i Onyksów czyli naszych polski wersji AK 74
popularna pepesza – Ppsz wz.41 około 1600 zł,
Nie będę tutaj nawet wspominał o pepeszy semi auto. Widziałem takie wersje na filmikach z USA i jest to żałosne. Z Pepeszy strzela się seriami co wie każdy miłośnik czterech pancernych:
Koniec kropka. Pepesza semi auto nie różni się niczym od broni deko. Pepesza semi auto to grzech i zło absolutne.
PPs wz. 43 czyli rozwojowa wersja pepeszy około 700 zł,
legendarny polski pistolet maszynowy RAK 600 zł.
będę o nim pisał jescze bo to jest najbardziej niedoceniana polska konstrukcja strzelecka – jedyne 600 zł!!
Sten MK II / III – 3 000 zł.
Jeden z polskich sprzedawców posiada w sprzedaży ostatnie egzemplarze pistoletu maszynowego Sten MK3 w cenie ok 3 tyś zł. Te steny mają szczególną wartość kolekcjonerską ponieważ pochodzą z polskich sił zbrojnych na zachodzie, wracających po wojnie do kraju w pełnym ekwipunku. Nie drogi strzelcu – kolekcjonerze tego też nie kupisz. Nie chcemy żebyś strzelał do sąsiadów ze stenów.
CKM Maxim wz 1910
Jeden sprzedawca w Polsce ma w magazynie kilka (naście?) sztuk jeszcze. Oryginalna konstrukcja Maxima z I wojny światowej przerobiona przez naszych agresywnych sąsiadów na nabój 7.62x54r. Na pewno posiadanie Maxima na wózku Sudajewa z osłoną pancerną stanowi szczególne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Kółka pozwalają na szybki transport broni na miejsce, osłona pancerna pozwala na skuteczną walkę z policją, chłodzenie wodne pozwala na ciągły ogień przez dłuższy czas. Można nim zastrzelić na pewno wielu sąsiadów (Panie Mariuszu Sokołowski rzeczniku KGB, dziękujemy za zwrócenie uwagi na to zagrożenie). Do tragedii wystarczy moment – tylko zabrać kolegów, nalać wody do chłodnicy lufy i ustawić się w okolicach kościoła o 12 w niedzielę.
Najgorsze jest to że już wkrótce wszystko co będzie zostanie wyprzedane a ceny tych egzemplarzy skoczą do góry kilkukrotnie. Już teraz gdyby nabyć PKM w Polsce za około 6-8-10 tyś zł, można by go swobodnie sprzedawać na zachodzie za podobne kwoty tylko w dewizach 😉 (młodsi czytelnicy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dewizy)
przepisy prawa swoje a KGP swoje
Nie znane są żadne merytoryczne przesłanki do tego żeby kolekcjoner który musi przejść te same egzaminy przed policją co prowadzący szkolenia strzeleckie lub posiadacz broni do celów ochrony osób i mienia, nie powinien mieć możliwości posiadania broni palnej samoczynnej. Niestety toczy się spór o broń palną samoczynną dla celów kolekcjonerskich. Co jest absurdem to to, że nie kolekcjonerzy broni, nie strzelcy w Polsce tylko właśnie przedstawiciele Komendy Głównej Policji oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych mieli bezpośredni wpływ na kształt Ustawy o Broni i Amunicji. Projekt był konsultowany z nimi na każdym etapie. Policja wewnętrznie też konsultuje projekty przesyłając je do każdej komendy wojewódzkiej z prośbą o uwagi. I te wszystkie mądre głowy nie podnosiły wówczas żadnych zastrzeżeń do kształtu uprawnień dla kolekcjonerów a teraz niestety toczą się spory. Oczywiście nie jest tak że stanowisko MSW czy KGP jest jednolite. Jak zawsze wszystko zależy od miejsca zamieszkania. Jeśli jesteś z Kielc – wszystko ok dostaniesz na żądanie promesę na broń palną samoczynną. Jeśli jesteś z Warszawy – oj tu już nie. Dlaczego Komenda Główna Policji uważa że nie można kolekcjować broni samoczynnej?
bo dla przedstawiciela Komendy Głównej inspektora Mariusza Sokołowskiego, obywatel – przebadany, przeszkolony, sprawdzony przez Policję, który otrzymał pozwolenie na broń, taki obywatel – posiadacz broni, jak już ją dostanie w łapę, to wyjdzie z domu i zastrzeli sąsiada. (serio naprawdę to powiedział: http://bit.ly/1eX5R3Z)
Tak mówi Inspektor, Rzecznik Prasowy Policji, persona postawiona wysoko w strukturze KGP. Dla niego każdy Polak to psychopata. Rozumując tym chorym, pokręconym tokiem myślenia: strzelec – kolekcjoner posiadający broń palną samoczynną wyjdzie i też zastrzeli sąsiadów, tylko że serią.
Romb na posterunku w tej sprawie
Tak naprawdę nie Romb tylko nieoceniony Andrzej Turczyn dzielnie walczy o to uprawnienie i na razie wygrywa. Sprawa trafi na pewno do NSA ale wyrok już znamy bo litera prawa jest jasna, a argumentacja KGP idiotyczna. Jego argumenty poniżej. Warto się zapoznać.
póki co KGP przegrywa, ale nie odpuszcza. tu moje kolejne argumenty: ——————————————————————–
1. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji pismem z dnia 12 marca 2014 r. wniósł o jej oddalenie, podnosząc iż zgodnie z wolą ustawodawcy osoby fizyczne nie mają możliwości uzyskania pozwolenia na broń szczególnie niebezpieczną w postaci samoczynnej broni palnej, zdolnej do rażenia celów na odległość, wyłączone zaś spod tego zakazu są jedynie podmioty, o których mowa w art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (zwanej dalej u.b.a.), a więc przedsiębiorcy i jednostki organizacyjne, które na podstawie odrębnych przepisów powołały wewnętrzne służby ochrony, jeśli broń jest niezbędna do wykonywania przez te służby zadań wynikających z planu ochrony oraz w stosunku do przedsiębiorców, którzy uzyskali koncesje na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia, jeżeli broń jest im niezbędna w zakresie i formach określonych w koncesji, a także do organizatorów kursów kształcących w zawodzie pracownika ochrony.
Wolę ustawodawcy odczytuje się z przepisów prawa, a nie z deklaracji składanych przez organ Policji, który ma za zadanie wykonywać prawo takim jakie ono jest, a nie przy pomocy bliżej nieokreślonych sformułowań dopasowywać je do zamierzonych przez siebie celów. Wreszcie tzw. wola ustawodawcy nie jest „zaklęciem”, którym można posługiwać się w celu rozumienia ustawy wbrew jej brzmieniu. Znamienne jest to, że posługuje się tym organ administracji, mając cel taki, aby zmienić brzmienie dość jasno sformułowanych przepisów prawa.
Dokonana przez Komendanta Głównego Policji interpretacja omawianych przepisów nie może być uznana za prawidłową, pozostaje ona bowiem w ewidentnej w sprzeczności z treścią przepisów ustawy. Ponadto wykładnia zastosowana przez organ Policji prowadzi do wniosku o nieracjonalności ustawodawcy, objawiającej się w stanowieniu norm wzajemnie sprzecznych bądź w zapisie tekstu ustawy zbędnych.
2. W uzasadnieniu odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji błędnie twierdzi, iż generalnym zakazem posiadania przez osoby fizyczne broni szczególnie niebezpiecznej objęta jest wszelka broń palna samoczynna. Organ Policji zdaje się nie zauważać, iż broń samoczynna w postaci karabinka samoczynnego o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm jest bronią, którą zgodnie z przepisem art. 10 ust. 4 pkt 7 można posiadać dla celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych. Gdyby bowiem ustawodawca chciał zakazać posiadania karabinka samoczynnego o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm do celów kolekcjonerskich, to pkt 7 ust. 4 art. 10 ustawy o broni i amunicji uzyskałby brzmienie: „dla celów kolekcjonerskich broni o której mowa w pkt od 1 do 6, z wyjątkiem borni wymienionej w pkt 2 lit. e”. Organ Policji nie wyjaśnia przy tym dlaczego ustawodawca miałby dopuszczać możliwość posiadania karabinka samoczynnego o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm do celów kolekcjonerskich, wprost odwołując się w art. 10 ust 4 pkt 7 do art. 10 ust 4 pkt 2 lit c i e, tylko po to, żeby w następnym przepisie tej samej ustawy zakazywać posiadania tej właśnie broni. Takie rozumienie przepisów ustawy o broni i amunicji prowadzi do absurdalnych wniosków. Skoro ustawodawca w art. 10 ust 4 pkt 7 stwierdza: do celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych – broni, o której mowa w pkt 1 – 6, to znaczy, że każdą broń wymienioną w pkt od 1 do 6 można posiadać w celu pamiątkowym lub kolekcjonerskim. Organ Policji zdaje się nie akceptować, odwołując się do nieznanego ustawie pojęcia woli ustawodawcy i nie zauważać przepisu, który w prosty i oczywisty sposób uprawnia do posiadania broni w postaci karabinka samoczynnego o kalibrze 5,45 mm do 7,62 mm dla celów kolekcjonerskich. Organ Policji nie wyjaśnił zgodnie z zasadami wykładni przepisów prawa, jak należałoby rozumieć ów przepis i dlaczego ustawodawca miałby w ramach bezpośrednio sąsiadujących ze sobą przepisów stanowić normy ze sobą sprzeczne.
Ponadto organ Policji pomija istotny dla prawidłowego rozumienia omawianych przepisów fakt, iż pozwolenie na broń w postaci karabinka samoczynnego o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm może być wydane nie tylko dla celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych, ale również do celów ochrony osób i mienia (art. 10 ust 4 pkt 2 lit. c i e). Przecież art. 10 ust 2 pkt 2 przewiduje pozwolenie na broń w celu ochrony osób i mienia, a przepis art. 10 ust 4 pkt 2 dla tego rodzaju pozwolenia przewiduje możliwość posiadania pistoletów maszynowych w kalibrze od 6 mm do 12 mm oraz karabinków samoczynnych w kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm.
Organ administracji prezentując swoje rozumowanie twierdzi, że jedynie podmioty opisane w art. 29 ustawy mogą dysponować bronią samoczynną. To twierdzenie jest oczywiście błędne. Art. 29 stanowi nie o pozwoleniu na broń, a o świadectwie broni. Art. 29 ustanawia zupełnie inne kryteria otrzymania świadectwa broni na broń samoczynną, niż są kryteria uzyskania pozwolenia na broń dla ochrony osób i mienia (art. 10 ust 3 pkt 1). Osoby fizyczne mogące ubiegać się o wydanie pozwolenia na broń dla celów ochrony osób i mienia to osobna kategoria podmiotów, odrębna od tych, które określone są w art. 29 ust. 2 ustawy. W odniesieniu bowiem do przedsiębiorców i jednostek organizacyjnych, które na podstawie odrębnych przepisów powołały wewnętrzne służby ochrony oraz przedsiębiorców, którzy uzyskali koncesje na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia, a także do organizatorów kursów kształcących w zawodzie pracownika ochrony wydawana jest odrębna kategoria decyzji administracyjnej, w postaci świadectwa broni. Jak wskazałem, podmioty te spełniać muszą inne kryteria opisane w art. 29 ust 1 pkt 1 i 2 niż te, które określone zostały w stosunku do osób mogących starać się o wydanie pozwolenia na broń dla celów ochrony osób i mienia (art. 10 ust 3 pkt 1).
Art. 29 ust 1 pkt 1 i 2 stanowi: Świadectwo broni może być wydane: 1) przedsiębiorcom i jednostkom organizacyjnym, którzy na podstawie odrębnych przepisów powołali wewnętrzne służby ochrony, jeżeli broń jest nie-zbędna do wykonywania przez te służby zadań wynikających z planu ochrony; 2) przedsiębiorcom, którzy uzyskali koncesje na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia, jeżeli broń jest im nie-zbędna w zakresie i formach określonych w koncesji. Tylko tym podmiotom i po spełnieniu tych kryteriów może być wydana broń samoczynna – tak twierdzi organ administracji. A przecież jednocześnie istnieje przepis art. 10 ust 4 pkt 2 który przewiduje możliwość posiadania pistoletów maszynowych i karabinków samoczynnych, kto uzyska pozwolenie na broń dla ochrony osób i mienia, tj. wykaże trwałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowie lub mienia. Istnieje także przepis umożliwiający posiadanie tychże pistoletów i karabinków osobom posiadającym pozwolenie dla celów kolekcjonerskich i pamiątkowych, po wykazaniu ważnej przyczyny posiadania tego rodzaju broni (art. 10 ust 3 pkt 5 i 6). Nie można pozostać racjonalnym w rozumowaniu przepisów prawa i jednocześnie przyjąć zasady rozumowania przepisów, jakie prezentuje organ administracji.
3. Organ Policji w uzasadnieniu odpowiedzi na skargę odnosi się do treści przepisów unijnych nie uwzględniając przy tym faktu, że z przepisu art. 2 ust. 2 Dyrektywy Rady z dnia 18 czerwca 1991 r. nr 91/477/EWG w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni wynika, iż „niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do nabywania ani posiadania broni i amunicji, zgodnie z prawem krajowym, przez siły zbrojne, policję, władze publiczne oraz przez kolekcjonerów i jednostki zajmujące się kulturalnymi i historycznymi aspektami broni. Polski ustawodawca, mając jak ujmuje to Organ Policji „wolną rękę” nie zdecydował się na zupełne wyłączenie możliwości nabycia szczególnie niebezpiecznej broni samoczynnej, gdyż na broń taką, w odpowiednio określonym kalibrze, można wydać stosowne pozwolenie na broń osobom kolekcjonującym broń oraz osobom fizycznym w celu ochrony osób i mienia. Muszą te osoby wykazać istnienie ważnej przyczyny posiadania broni, a więc stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia (art. 10 ust 3 pkt 1), a w przypadku kolekcjonerów – udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim. Uzasadniając swą decyzję o odmowie wydania skarżącemu zaświadczenia uprawniającego go do nabycia w celu kolekcjonerskim broni palnej w postaci jednego egzemplarza karabinka samoczynnego o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm Organ Policji bezzasadnie powołuje się więc na przepisy powyższej dyrektywy, gdyż w omawianym przypadku nie ma ona zastosowania.
Stanowisko powyższe potwierdza również dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/51/WE z dnia 21 maja 2008 r. zmieniająca dyrektywę Rady 91/477/EWG w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni, której to preambuła w pkt 20 wyraźnie stanowi, iż art. 2 ust. dyrektywy 91/477/EWG między innymi wyłącza z zakresu zastosowania tej dyrektywy nabywanie lub posiadanie broni i amunicji zgodnie z prawem krajowym przez zbieraczy i organy zainteresowane kulturowymi i historycznymi aspektami broni, uznane przez państwa członkowskie, na terytorium których mają siedzibę.
4. Wbrew twierdzeniom Komendanta Głównego Policji również redakcja i usytuowanie względem siebie przepisów art. 10 ust. 4 pkt 7 oraz art. 10 ust. 5 pkt 1 u.b.a. w żaden sposób nie dowodzi tezy, jakoby nie istniała pomiędzy nimi zależność normy generalnej i normy szczególnej. Jeżeli bowiem przyjmiemy, że karabinek samoczynny o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm jest bronią szczególnie niebezpieczną w postaci samoczynnej broni palnej, zdolnej do rażenia celów na odległość, to logiczną konsekwencją tej konstatacji musi być również przyjęcie, iż art. 10 ust. 4 pkt 7 stanowi lex specialis w stosunku do art. 10 ust. 5 pkt 1 u.b.a., gdyż to właśnie w art. 10 ust. 4 pkt 7 u.b.a. ustanowiono wyjątek od generalnego zakazu posiadania tej właśnie broni. Ustawodawca bowiem wprost potraktował karabinek samoczynny o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm jako broń, którą można posiadać do celów kolekcjonerskich, pamiątkowych i do celów ochrony osób i mienia, w ramach pozwolenia na broń.
5. Podsumowując wskazuję, że w oparciu o decyzję administracyjną – świadectwo broni – możliwe jest posiadanie broni samoczynnej każdej, na co zezwala art. 10 ust 5 w zw. z art. 29 ust 2. W oparciu zaś o decyzję – pozwolenie na broń dla celów kolekcjonerskich, pamiątkowych, ochrony osób i mienia – możliwe jest posiadanie broni samoczynnej w postaci pistoletów maszynowych w kalibrze od 6 mm do 12 mm oraz karabinków samoczynnych w kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm, na co zezwala art. 10 ust 4 pkt 2 lit c i e (ochrona osób i mienia) oraz art. 10 ust 4 pkt 2 lit c i e w zw. z art. 10 ust 4 pkt 7 (cel kolekcjonerski i pamiątkowy).
Andrzejowi Turczynowi należy podziękować za walkę z ewidentnym łamaniem prawa przez KGP. Tak jak krytykuję CAŁY Zarząd Romb za brak skutecznych działań i budowy organizacji (Andrzeja Turczyna wliczając bo jest najbardziej widoczny i de facto kieruje Romb w chwili obecnej) tak tutaj powiem jasno: w SWOIM zakresie merytorycznym (sprawy formalno prawne) jako JEDYNY ROBI SWOJE z obecnego Zarządu. Miejmy nadzieje, że dzięki jego pracy i uporowi x kolekcjonerów w ciągu najbliższego roku będziemy w stanie tą sytuację unormować.
ps. zdjęcia ordynarnie podpieprzyłem z internetów, bardzo dziękuję autorom. Szukałem ich około 2 w nocy więc nie pamiętam komu je podebrałem, ale proponuje wspólne strzelanie + browar po złożeniu broni w szafie dla autorów.
Tagi:automatycznakolekcjonerzyrombsamoczynna
Miodzio, może nie krótko i zwięźle, ale konkretnie i na temat 🙂
dzięki Panu Andrzejowi posiadam jako kolekcjoner broń samoczynną – na prawde super sprawa
22 sierpnia 2014 12:56
wiemy wiemy ;)))))
22 sierpnia 2014 13:48
Witam. Mam pytanie. Czy po zakupie broni samoczynnej konieczne jest wyrobienie świadectwa broni do zakupionego egzemplarza?
coś się wyjaśniło w tej sprawie? wydają w Warszawie pozwolenia na samoczynną do celów kolekcjonerskich?
mam pytanie, czy na strzelnicy z mojej broni kolekcjonerskiej może strzelać moja żona?
24 listopada 2015 01:51
Na strzelnicy pod skupionym okiem prowadzącego strzelanie może każdy strzelać z broni, nawet jeśli nie posiada żadnych kwalifikacji w tej dziedzinie. Obowiązują oczywiście wszelakie regulaminy strzelnicy, czyli nie biegać z bronią poza stanowiskiem strzelania itp itd.
„b) centralnego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 12 mm,” ale nigdzie nie jest napisane „tylko półautomatyczną” lub „z wykluczeniem samoczynnej”, nie jest to sprecyzowane, wiec według prawa powinni bron samoczynna wydawać bez problemu na pozwolenie sportowe. Nikt posiadający pozwolenie nie jest idiota i nie bedzie walił seria tak aby pestki przeleciały nad kulochwytem strzelnicy i poszybowały w miasto, wiec niech sobie dadzą spokój juz z tym zamordyzmem z czasów komuny u przestana robic problem z byle czego.
18 października 2016 04:18