Source: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1125312,zmiana-podejscia-do-ulgi-mieszkaniowej-w-pit.html
Timestamp: 2018-06-20 03:29:12
Legal References Found: art. 21
 FSK 
 art. 21
 art. 21
 art. 21
 FSK

Document Content:
Ulga mieszkaniowa nadal dzieli sądy - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiUlga mieszkaniowa nadal dzieli sądy
autor: Patrycja Dudek, Łukasz Zalewski22.05.2018, 07:23; Aktualizacja: 22.05.2018, 07:44
Chodzi o możliwość uniknięcia zapłaty podatku dochodowego, gdy nieruchomość jest sprzedawana przed upływem pięciu lat od jej nabycia (zakupu, odziedziczenia).źródło: ShutterStock
Chodzi o możliwość uniknięcia zapłaty podatku dochodowego, gdy nieruchomość jest sprzedawana przed upływem pięciu lat od jej nabycia (zakupu, odziedziczenia). Zasadniczo sprzedający powinien w takiej sytuacji zapłacić 19 proc. PIT (art. 10 ust. 1 pkt 8), ale może uniknąć podatku, jeżeli w ciągu dwóch lat – liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym miało miejsce zbycie – przeznaczy pieniądze ze sprzedaży na własny cel mieszkaniowy (art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o PIT).
Problem pojawia się, gdy zbywca zamierza kupić nowe mieszkanie na rynku pierwotnym – od dewelopera. Podpisuje więc z nim umowę rezerwacyjną, a następnie deweloperską (musi mieć ona formę aktu notarialnego) i wpłaca pieniądze na nowy lokal. Liczy na to, że deweloper zakończy budowę zgodnie z planem i że do podpisania umowy przenoszącej własność (też w formie aktu notarialnego) dojdzie przed upływem dwuletniego terminu na zrealizowanie ulgi.
Przełomowy stał się dopiero wyrok NSA z 7 lutego 2018 r. (sygn. akt II FSK 3510/17). Sąd kasacyjny uznał w nim, że dotychczasowa wykładnia była błędna, ponieważ umowy deweloperskie nie powinny być rozpatrywane w kontekście nabycia nieruchomości, tylko jej budowy. Zastosowanie powinien więc znaleźć art. 21 ust. 25 lit. d, a nie – jak dotychczas przyjmowano – art. 21 ust. 25 lit. a ustawy o PIT.
Uzasadniając to orzeczenie, sędzia Aleksandra Wrzesińska-Nowacka podkreśliła, że podatnik nie ma innej możliwości wybudowania mieszkania, jak tylko korzystając z pomocy dewelopera. I że nie można różnicować sytuacji osób, które wznoszą dom własnymi siłami, od tych, które budują mieszkanie za pośrednictwem dewelopera. – Pierwsze mogą przecież uwzględnić wydatki poniesione na budowę domu w okresie dwóch lat, nawet jeśli nie zdążą ukończyć budowy w tym terminie i nie zamieszkają w domu. Tak samo powinno być przy umowach deweloperskich – stwierdziła sędzia Wrzesińska-Nowacka.
Chodziło wtedy o podatniczkę, która po sprzedaży mieszkania przed upływem pięciu lat od jego odziedziczenia podpisała najpierw umowę rezerwacyjną, a następnie – deweloperską. W tym samym roku deweloper dał jej klucze do nowego lokum, które zaczęła wykańczać. Wszystko działo się w czasie dwóch lat przewidzianych na wydatkowanie pieniędzy w ramach ulgi mieszkaniowej. Do podpisania umowy przenoszącej własność doszło jednak dopiero po trzech latach. Sąd kasacyjny uznał, że ulgą mieszkaniową powinny być objęte wszystkie wydatki – zarówno te na zakup lokalu, jak i na jego wykończenie. Orzekł bowiem, że kwoty płacone deweloperowi na podstawie umowy deweloperskiej stanowią wydatki na budowę własnego lokalu mieszkalnego w rozumieniu art. 21 ust. 25 pkt 1 lit. d ustawy o PIT.
Ta wykładnia przepisów znalazła potwierdzenie w kolejnym wyroku NSA – z 16 lutego 2018 r. (sygn. akt II FSK 413/16). W tej sprawie do podpisania aktu notarialnego również doszło dopiero po trzech latach. Sąd wyjaśnił, że gdyby chodziło o nabycie istniejącego już lokalu, to termin na podpisanie aktu notarialnego rzeczywiście byłby dwuletni, ale umowa deweloperska to umowa o roboty budowlane.
Raty na przyszłe mieszkanie nie zawsze z ulgą »
Zmiana podejścia do ulgi mieszkaniowej
– Formalnie WSA ma prawo nie zgadzać się z sądem kasacyjnym, jeżeli w danej sprawie nie zapadł do tej pory wyrok NSA (sprawa nie wróciła do sądu I instancji), ani nie było uchwały – komentuje Mirosław Siwiński, radca prawny, doradca podatkowy i dyrektor departamentu podatków w Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego. Podkreśla, że wyrok jest wciąż nieprawomocny.
Zdaniem eksperta przepis o zwolnieniu z PIT, choć bardzo rozbudowany, jest fatalnie napisany i daje urzędnikom zbyt dużą swobodę interpretacyjną. – Skoro niektóre sądy nie zgadzają się z korzystną dla podatników wykładnią NSA, to może warto pomyśleć o uchwale? – sugeruje Mirosław Siwiński.
Tagi:podatek od nieruchomości, sądownictwo, nieruchomości