Source: http://docplayer.pl/2532391-Misja-paragwaj-wyprawa-druga-str-20-pismo-slaskiej-izby-lekarskiej-w-katowicach-umowy-do-poprawki-str-5-lex-medica-umowa-smieciowa-str.html
Timestamp: 2017-08-18 18:37:03
Legal References Found: art. 48
 art. 48
 art. 48
 art. 17
 art. 17
 art. 17
 art. 64
 art. 32
 art. 2

Document Content:
Misja Paragwaj wyprawa druga str. 20 PISMO ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ W KATOWICACH. Umowy do poprawki str. 5. Lex Medica Umowa śmieciowa str. - PDF
Misja Paragwaj wyprawa druga str. 20 PISMO ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ W KATOWICACH. Umowy do poprawki str. 5. Lex Medica Umowa śmieciowa str.
Download "Misja Paragwaj wyprawa druga str. 20 PISMO ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ W KATOWICACH. Umowy do poprawki str. 5. Lex Medica Umowa śmieciowa str."
1 PISMO ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ W KATOWICACH lipiec/sierpień 2012 nr 194 ISSN Misja Paragwaj wyprawa druga str. 20 Umowy do poprawki str. 5 Lex Medica Umowa śmieciowa str. 10 Została medycyna. Wspomnienie o Profesorze Kornelu Gibińskim str. 17
3 Pro Medico lipiec/sierpień Z mojego punktu widzenia W grudniu ub. roku premier Tusk powiedział: Lekarze, jeśli chcą korzystać z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił, a minister zdrowia sformułował zdanie: Jeżeli lekarz chce (...) brać udział w obrocie publicznych pieniędzy... Oto jak socjotechnika pomaga stworzyć nową definicję zawodu lekarza. To nie przypadek, że w wypowiedziach polityków odpowiedzialnych za ochronę zdrowia unika się, jak zakaźnej choroby, podkreślania, że lekarz leczy, pomaga, ratuje życie i zdrowie. Jesteśmy świadkami powstania jakiegoś narzecza, w którym lekarz to świadczeniodawca biorący udział w obrocie, a naszym głównym celem ma być korzystanie z publicznych pieniędzy. Rolą nowomowy zawsze było i jest fałszowanie i naginanie rzeczywistości dla celów polityki. W końcu maja br. w stanowisku konwentu prezesów wszystkich izb lekarskich wyraziliśmy zdecydowany sprzeciw wobec skandalicznego postępowania oddziałów wojewódzkich NFZ, które w trybie natychmiastowym rozwiązują obowiązujące umowy ze świadczeniodawcami z błahych przyczyn lub nawet bez podania przyczyny. To nie tylko ogranicza dostęp do świadczeń medycznych wielu pacjentom, ale jest też kolejnym zagrożeniem dla stabilności ekonomicznej. Po raz kolejny upomnieliśmy się o pilne opracowania przejrzystych zasad kontroli prowadzonych przez NFZ, co może choć w pewnym stopniu ukróciłoby wolnoamerykankę monopolisty. Wielokrotnie apelowaliśmy o niepodpisywanie przesłanych przez NFZ aneksów do umów na wystawianie refundowanych recept. Z prowadzonych badań ankietowych oraz wstępnych danych ze Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wynika, że zdecydowana większość lekarzy i lekarzy dentystów ŚIL nie odesłała nowych umów na wystawianie recept na leki refundowane lub wysłała druk umowy ze skreślonym par. 9 zawierającym dyskryminujące pacjentów i lekarzy zapisy. Po raz kolejny bardzo serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom za dotychczasową solidarną postawę. Wszystkie bieżące informacje o podejmowanych przez nas działaniach dostępne są na stronach internetowych Naczelnej i Śląskiej Izby Lekarskiej oraz Aby jeszcze bardziej usprawnić wzajemną komunikację, po raz kolejny zachęcam P.T. Koleżanki i Kolegów do przekazywania do biura ŚIL swoich adresów mailowych i zapisywania się do naszego newslettera. Mamy kolejny przykład zamieszania i dezinformacji związanych z wejściem w życie nowej ustawy. Chodzi o wpisy do rejestru podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, przewidziane w ustawie o działalności leczniczej. W całej Polsce zapanował chaos, by nie rzec: bałagan, niezawiniony ani przez samorządy lekarskie, ani przez pracowników biur izb. W komunikacie opublikowanym 1 czerwca prosiłem o wyrozumiałość i cierpliwość podjęliśmy nadzwyczajne działania, by ograniczyć niedogodności. Nie pierwszy raz przepraszamy za działania urzędników na szczeblu ministerialnym albo ich brak. Na co dzień musimy tłumaczyć to naszym pacjentom. Podczas kolejnych spotkań w Domu Lekarza z nowymi specjalistami i kierownikami specjalizacji wiele mówiliśmy o rzetelności, odpowiedzialności, ustawicznym doskonaleniu się w zawodzie lekarza. To są wzruszające chwile, kiedy dzielimy radość z osiągnięcia kolejnego ważnego celu. Nie tak dawno miałem okazję osobiście gratulować Panu Doktorowi Igorowi Radziewiczowi-Winnickiemu uzyskania tytułu specjalisty w dziedzinie zdrowia publicznego, dziś serdecznie gratuluję powierzenia stanowiska wiceministra zdrowia. Mam nadzieję, że opinie samorządu lekarskiego i całego środowiska medycznego będą istotnym głosem doradczym przy podejmowaniu decyzji skutecznie rozwiązujących problemy polskiej ochrony zdrowia. Piszę ten tekst w dniach rozpoczęcia Euro Kiedy pismo dotrze do Czytelników, będziemy już wiedzieli, jakie były te Mistrzostwa dla naszej drużyny czy otrzymaliśmy wspaniałe sportowe widowiska, na które tak liczyliśmy. Przed nami kolejne Igrzyska Olimpijskie, tym razem w Londynie. Vince Lombardi, legendarny trener futbolu amerykańskiego powiedział: Duch, wola wygranej i bycia najlepszym są zjawiskami trwałymi. Są dużo ważniejsze niż pojedyncze wydarzenia, które przemijają. A ja cieszę się, że aktywność fizyczna i sport amatorski odgrywają ważną rolę w życiu wielu naszych Koleżanek i Kolegów. W pierwszym półroczu 2012 r. Śląska Izba Lekarska była organizatorem ogólnopolskich rywalizacji aż w pięciu dyscyplinach sportowych. Do udanych zawodów w narciarstwie alpejskim, siatkówce halowej, szachach i tenisie ziemnym doszły po raz pierwszy nowe: w squashu, o których piszemy na dalszych stronach biuletynu. Życzę dalszych sukcesów i zwycięstw, woli walki, sportowego i ducha fair play. W numerze: Biegli sądowi ich wynagrodzenia odsłony ciąg dalszy 13 Z mojego punktu widzenia 1 Felieton Święta polskie 2 Z działań samorządu: Stanowisko Konwentu prezesów okręgowych 3 rad lekarskich Apel Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach 3 Stanowisko ORL z 23 maja 4 Komunikat prezesa ORL 4 Umowy do poprawki 5 Zmiany w rejestrze praktyk lekarskich 5 Dokumentacja medyczna przy wystawianiu recept 7 Z teki rzecznika 8 Warsztaty rzeczników odpowiedzialności zawodowej 9 25 lat całodobowych dyżurów kardiologicznych 9 Lex medica 10 Sympozjum: Diagnostyka i leczenie chorób rogówki 12 Oddział Śląski Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy lat Samorządu Diagnostów Laboratoryjnych 15 Kursy i konferencje 15 Została medycyna". Wspomnienie o Profesorze Kornelu Gibińskim 17 Misja Paragwaj wyprawa druga 20 Tradycyjna medycyna Bhutanu 22 To nasza młodość prof. Jacek Rykała w Galerii Pro Medico 24 Echa publikacji: Jest gorzej 26 Wielkie Serce Wielkiego Mistrza 27 Uwertura do Ave Maria Nr XIII 28 O szkoleniach, kontrolach i umowach 29 Sport. I Mistrzostwa Lekarzy w Squashu 30 Wspomnienia, nekrologi 31 Ogłoszenia i reklamy 32
4 2 felieton Pro Medico lipiec/sierpień 2012 Święta polskie: lipiec, sierpień Lato, lato wszędzie, oszalało, zwariowało moje serce... W lipcu, o ile ktoś nie weźmie urlopu, nie będzie dodatkowych wolnych dni. Trudno, tym bardziej, że kto latem pracuje, zimą głodu nie czuje. Obserwacja pogody może dać wiele wskazówek, np. takie: lipcowe upały, wrzesień doskonały, w lipcu upały, styczeń mroźny cały, kiedy lipiec daje deszcze, długie lato będzie jeszcze. Za to 15 sierpnia, który wypada w tym roku w środę, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, nazywane też Świętem Matki Boskiej Zielnej najstarsze święto maryjne w roku liturgicznym. Wnętrza kościołów od wieków ozdabia się wtedy wiankami z ziół i kwiatów, bukietami, kompozycjami roślinnymi z warzyw, owoców i runa leśnego, a szczególne znaczenie symboliczne mają: bylica, mirt, rozmaryn, hyzop, wrotycz, dziewanna, ruta, rumianek, dziurawiec, mak, koniczyna, borówka, barwinek, mięta, lebiodka, dzięgiel. Hyzop to po prostu gatunek majeranku, a świerzop uwiecznił, jak pamiętamy, Mickiewicz w Panu Tadeuszu. ( Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała... ). W tym dniu więc gdzieniegdzie można będzie w ludowych wiankach zobaczyć i ten hyzop i dzięcielinę, a może i samemu potem je zerwać. W 1693 r. w Psalmodii Polskiej poeta baroku Wespazjan Kochowski, opisując zwyczaje związane z tym świętem, zaznaczył: Nic dodać, nic ująć. Panie! Za to dziękować Ci trzeba, żeś gębie mojej dał dostatek chleba A jeśli ktoś wybiera się do Florencji, do Galerii degli Uffizi, nie może ominąć obrazu Pietra Perugino, ucznia Verrocchia i Piero della Francesca, pt. Wniebowzięcie NMP. Sierpień to czas rocznic wielkiej Historii, m.in. rozpoczęcia Bitwy Warszawskiej w 1920 r., prowokacji gliwickiej w 1939, strajków w 1980 r. i podpisania porozumień sierpniowych w Stoczni Gdańskiej. To także miesiąc naszej pamięci o Powstaniu Warszawskim. Komisja Historyczna działająca przy ŚIL, opracowuje właśnie wspomnienia lekarzy naszego regionu, uczestników Powstania, o czym oczywiście napiszemy szerzej. Z tego letniego deszczu wziął się nawet jeden z najsłynniejszych polskich filmów w końcu lat 50. Deszczowy lipiec, o którego powtórzenie wciąż proszą widzowie różnych stacji telewizyjnych, mimo, a może dlatego, że jest czarno-biały i opowiada prostą historię romansu w zakopiańskim kurorcie. Scenariusz napisała Stefania Grodzieńska, reżyserował Leopold Buczkowski, a grała w nim, znana z roli Jagienki w Krzyżakach, Urszula Modrzyńska. W tym urokliwym filmie rzeczywiście ciągle pada, a niektórzy mężczyźni okazują się niegodni kobiecego zaufania... Teatromani z kolei wiedzą, że była modna w Nowym Jorku i że grana jest już w Polsce sztuka pt. Sierpień Tracego Lettsa, dramaturga amerykańskiego, laureata nagrody Pulitzera. Jednak na tę niezbyt wesołą historię trzypokoleniowej rodziny, m.in. z Ewą Błaszczyk, Jerzym Trelą i Joanną Trzepiecińską, trzeba wybrac się do warszawskiego Teatru Studio. Z lata cieszą się wszyscy, także poeci i autorzy niezliczonych piosenek. O lipcu napisał cały wiersz Julian Przyboś, ale nie przytaczam, bo to Awangarda Krakowska. O wiele przyjemniej opisała stan letnich uniesień Maria Pawlikowska-Jasnorzewska: O, siądź na moim oknie, przecudowne lato, niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra korzennej woni, na wietrze drżące niech żółte słońce gorącą ręką oczy mi przesłoni, niech się z rozkoszy ma dusza wygina jak poskręcany wąs dzikiego wina. ( Pyszne lato ) Życzymy wielu radości z długich, słonecznych dni, a szczególnie wszystkim Czytelnikom, urodzonym w tych miesiącach: szczęścia, powodzenia, lata bez trosk i zmartwień. Grażyna Ogrodowska fot.: Katarzyna Majsterek
5 Pro Medico lipiec/sierpień Stanowisko Konwentu prezesów okręgowych rad lekarskich z dnia 26 maja 2012 r. w sprawie umów na wystawianie recept na leki refundowane Prezesi okręgowych rad lekarskich, zebrani w dniu 26 maja 2012 r., zgodnie ze stanowiskami okręgowych rad lekarskich oraz Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 18 maja 2012 r., apelują do wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów o solidarne niepodpisywanie przesłanych przez NFZ aneksów do umów na wystawianie refundowanych recept. Członkowie Konwentu przyjmują z satysfakcją wniosek Ministra Zdrowia o odwołanie Prezesa NFZ podkreślając, że jest on zgodny z powszechnym oczekiwaniem środowiska lekarskiego, wyrażonym m.in. w apelu NRL z dnia 13 stycznia br. Prezesi uznają za konieczne jak najszybsze przedłożenie przyszłemu Prezesowi NFZ przez zespół NRL wzoru umowy. Członkowie Konwentu oczekują także na niezwłoczne podjęcie przez Ministra Zdrowia dalszych rozmów z Zespołem, powołanym w dniu 16 grudnia ub. roku przez Naczelną Radę Lekarską do spraw współpracy w zakresie zmian w ustawie refundacyjnej i innych aktach prawnych. Zgodnie z duchem i literą zmian dokonanych przez Parlament RP w ustawie refundacyjnej w lutym br., warunkiem koniecznym jest wykreślenie z umowy zapisów o zwrocie kwoty nienależnej refundacji, a także powiązanie refundacji ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej. Niezbędna jest również zmiana zapisów o karach umownych, które w aktualnej propozycji NFZ są rażąco niewspółmierne do charakteru i wagi uchybienia oraz definicja udokumentowanych względów medycznych, co ustalono na spotkaniu w dniu 4 stycznia br. z udziałem m.in. Ministra Zdrowia, Prezesa NFZ oraz przedstawicieli środowiska lekarskiego. Prezesi okręgowych rad lekarskich zwracają się również do wszystkich świadczeniodawców, aby dążyli do zmiany treści umów kontraktowych w zakresie zapisów dotyczących ordynacji leków. Członkowie Konwentu podkreślają bowiem, że zasady tej ordynacji powinny być jednakowe dla wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów, niezależnie od formy i miejsca wykonywania przez nich swojego zawodu. W przypadku braku wprowadzenia postulowanych przez środowisko lekarskie zmian zapisów umów dotyczących recept refundowanych, prezesi rekomendują wszystkim lekarzom i lekarzom dentystom posługiwanie się od 1 lipca wzorem recepty, opracowanym przez Prezydium NRL. Członkowie Konwentu dziękują wszystkim P.T. Koleżankom i Kolegom, także z wielu współpracujących z samorządem organizacji medycznych, związków zawodowych, organizacji pracodawców i organizacji pacjentów, za okazywaną pomoc i solidarną postawę. Tylko działając wspólnie jesteśmy w stanie dotrzeć z naszymi postulatami do decydentów i wpłynąć na zmianę zapisów, niekorzystnych zarówno dla lekarzy, jak i naszych pacjentów. Przewodniczący Konwentu dr med. Jerzy Jakubiszyn z działań samorządu APEL Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach z dnia 23 maja 2012 r. do Świadczeniodawców w sprawie niekorzystnych postanowień umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie możliwości wystawiania recept refundowanych Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach apeluje do świadczeniodawców, aby nie godzili się na niekorzystne postanowienia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie możliwości wystawiania recept refundowanych. Umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawarte przez świadczeniodawców, zawierają postanowienia dające możliwość nakładania przez Narodowy Fundusz Zdrowia kar umownych w zakresie wystawiania recept refundowanych w razie wystawienia recepty osobom nieuprawnionym lub w przypadkach nieuzasadnionych. Kara umowna, stanowiąca równowartość nienależnej refundacji wraz z odsetkami ustawowymi od dnia dokonania refundacji, nakładana jest w trybie i na zasadach zawartych w ogólnych warunkach umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Wątpliwości konstytucyjne wywołuje, przewidziana w umowach o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, podstawa prawna, która daje możliwość nakładania przez NFZ kar umownych w wymienionym wyżej zakresie. Istotne znaczenie odgrywa również kierunek zmian wprowadzonych nowelizacją ustawy refundacyjnej. W ocenie Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach należy uznać za zasadne i celowe ujednolicenie wszystkich obszarów, w których przewidziano możliwość nakładania przez NFZ kar umownych w związku z wystawianiem recept refundowanych, w tym obszaru umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Podejmując w tym kierunku działania, Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach apeluje do świadczeniodawców, aby wystąpili do NFZ z wnioskiem o zmianę treści zawartych umów. W szczególności dotyczy to umożliwienia lekarzom ordynowania leków zgodnie z ich wiedzą medyczną, a nie wyłącznie charakterystyką produktu leczniczego oraz wyeliminowanie dyskryminujących zapisów dotyczących kar umownych. Taka zmiana służyć będzie zagwarantowaniu właściwych warunków wykonywania zawodu lekarza oraz zapewni pacjentom lepszy dostęp do niezbędnych im leków refundowanych. Sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej Andrzej Postek Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Jacek Kozakiewicz
6 4 Pro Medico lipiec/sierpień 2012 z działań samorządu STANOWISKO Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach z dnia 23 maja 2012 r. w sprawie: aneksu, zgodnego z Zarządzeniem Nr 25/2012/DGL Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2012 r., do umowy o upoważnieniu do wystawiania recept na leki i wyroby medyczne refundowane ze środków publicznych przysługujące świadczeniobiorcom, jaki przesyłany jest lekarzom przez Śląski Oddział Wojewódzki NFZ Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach, mając na uwadze konieczność podjęcia działań na rzecz obrony interesów indywidualnych i zbiorowych członków samorządu lekarzy, zwraca uwagę na skrajnie niekorzystne i zagrażające interesom lekarzy oraz dobru ich pacjentów postanowienia zawarte w aneksie do umowy o upoważnieniu do wystawiania recept na leki i wyroby medyczne refundowane ze środków publicznych przysługujące świadczeniobiorcom, który przesyłany jest lekarzom przez Śląski Oddział Wojewódzki NFZ. Mając na uwadze potrzebę zmiany niekorzystnych postanowień aneksów zaproponowanych przez NFZ, Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach rekomenduje lekarzom powstrzymanie się z ich podpisaniem do czasu doprowadzenia do ich zmiany, poprzez wyeliminowanie postanowień wskazywanych przez samorząd lekarski jako skrajnie niekorzystnych i pozostających w sprzeczności ze zmienioną ustawą refundacyjną. Wśród spornych postanowień umowy szczególnie należy wyróżnić 9 ust. 1 umowy, który stanowi o obowiązku uiszczenia przez lekarza kwoty stanowiącej równowartość kwoty nienależnej refundacji w tych przypadkach, które zostały ujęte w przepisie art. 48 ust. 8 pierwotnego tekstu ustawy refundacyjnej. Po proteście samorządu lekarzy przepis art. 48 ust. 8 ustawy refundacyjnej, wolą Parlamentu, został uchylony. Wprowadzenie, w zaproponowanej lekarzom umowie, obowiązku zwrotu kwoty nienależnej refundacji stanowi złamanie nowego kierunku ustalonego wspólnie przez samorząd lekarski wraz z Ministrem Zdrowia i Prezesem NFZ, potwierdzonego wolą Parlamentu. Podkreślenia wymaga fakt, iż przesyłany lekarzom aneks nie uwzględnia propozycji i stanowiska samorządu lekarskiego. Został on opracowany jednostronnie przez Prezesa NFZ, wbrew ustaleniom ze spotkania z dnia 26 października 2011 r., na którym przyjęto, iż NFZ wraz z Naczelną Radą Lekarską opracuje wspólnie i w porozumieniu treść umowy upoważniającej do wystawiania recept refundowanych. Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach wyraża także zaniepokojenie, iż zainicjowane w dniu 4 stycznia 2012 r. w Ministerstwie Zdrowia z udziałem zespołu Naczelnej Rady Lekarskiej, Prezesa NFZ oraz Ministra Zdrowia ustalenia w zakresie zdefiniowania zwrotu nieudokumentowane względy medyczne nie przyniosły rezultatu. Pomimo tego NFZ w przesyłanym lekarzom aneksie wykorzystał zwrot do określenia przesłanki obowiązku uiszczenia kwoty nienależnej refundacji. Sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej Andrzej Postek Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Jacek Kozakiewicz Komunikat z r. Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy W imieniu Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach uprzejmie proszę o cierpliwość i wyrozumiałość w związku z niedogodnościami, na jakie napotykacie przy dokonywaniu wpisów w rejestrze praktyk lekarskich Śląskiej Izby Lekarskiej. Wyjaśniam, że obowiązek aktualizacji danych przez lekarzy i izby lekarskie w nowym rejestrze praktyk został wprowadzony przez ustawę o działalności leczniczej. Utrudnienia związane z oczekiwaniem na nowy wpis wynikają z bardzo krótkiego ustawowego terminu, dużej liczby praktyk lekarskich, które muszą dokonać nowego zgłoszenia, a przede wszystkim z faktu, że na szczeblu ministerialnym nie opracowano i nie wdrożono we właściwym czasie systemu teleinformatycznego. Zapewniam, że dokładamy wszelkich starań, aby w miarę możliwości przyspieszyć załatwianie spraw. Jacek Kozakiewicz prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach
7 Pro Medico lipiec/sierpień Konferencja prasowa NIE dla dyskryminacji pacjentów i lekarzy odsłona druga Umowy do poprawki Rok 2012 rozpoczął się pod znakiem niezadowolenia i protestów środowiska lekarskiego. Akcja przystawiania pieczątek Refundacja do decyzji NFZ była kulminacją działań podejmowanych przez kilka ostatnich miesięcy ubiegłego roku. W ich efekcie w styczniu udało się przekonać najpierw rząd, a potem Sejm i Senat do nowelizacji ustawy refundacyjnej i wykreślenia z niej artykułu 48 ust. 8 dotyczącego zwrotu nienależnej refundacji. W tym czasie trwały już prace nad kształtem umów, jakie lekarze będą musieli podpisać z Narodowym Funduszem Zdrowia, aby móc wystawiać pacjentom recepty na leki refundowane. Zamiast konsultacji i próby osiągnięcia kompromisu w gronie władz Funduszu, Ministerstwa Zdrowia i Naczelnej Izby Lekarskiej, ostatniego kwietnia zostało wydane zarządzenie prezesa NFZ zawierające gotowy wzór umowy. Oprotestowane zapisy, które Parlament wykreślił z ustawy, znalazły w nim swoje odbicie w postaci paragrafów o karach finansowych oraz Wzór aneksu do umowy upoważniającej do wystawiania recept został przygotowany jednostronnie przez prezesa NFZ, wbrew ustaleniom poczynionym w trakcie spotkania ministra zdrowia, prezesa NFZ oraz prezesa NRL w dniu 26 października 2011 r., na którym ustalono, iż NFZ wraz z Ministrem Zdrowia i Naczelną Radą Lekarską opracuje wspólnie i w porozumieniu wzór tej umowy. Ponadto, w trakcie spotkania m.in. zespołu Naczelnej Rady Lekarskiej, prezesa NFZ oraz ministra zdrowia, jakie odbyło się w dniu 4 stycznia 2012 r. w Ministerstwie Zdrowia ustalono, iż zostanie podjęta inicjatywa w zakresie definicji zwrotu nieudokumentowanych względów medycznych, co jednak nie nastąpiło. Pomimo tego, zwrot został wykorzystany w proponowanych aneksach do umów upoważniających do wystawiania recept na leki refundowane do określenia przesłanki do nałożenia obowiązku uiszczenia kwoty nienależnej refundacji. Pominięcie głosu samorządu i wprowadzenie, w 9 ust. 1 pkt. 1 umowy upoważniającej do wystawiania recept refundowanych, obowiązku uiszczenia kwoty stanowiącej równowartość kwoty nienależnej refundacji w sytuacjach analogicznych do tych, które pierwotnie ujęte zostały w uchylonym przepisie art. 48 ust. 8 ustawy refundacyjnej, narusza ustalone dotychczas zasady, a ponadto zdaje się całkowicie pomijać wolę Parlamentu, który tego rodzaju restrykcje usunął z tekstu ustawy. Lekarz nie naraża się na żadne kary ze strony Funduszu tylko w przypadku, gdy wypisuje recepty ze 100% odpłatnością dla pacjenta. Konferencja prasowa. Od lewej: dr Jacek Przybyło, dr Mariusz K. Wojtowicz, dr Jacek Kozakiewicz, Piotr Piotrowski i Stanisław Maćkowiak. zwrocie nienależnej refundacji, jeśli za taką uzna ją Fundusz. Jak wynika z kodeksu cywilnego, umowa to zgodne porozumienie dwóch lub więcej stron, ustalające ich wzajemne prawa lub obowiązki. Tymczasem w przypadku umów proponowanych lekarzom przez NFZ, nie uwzględniono zasadniczych postulatów drugiej strony, czyli środowiska lekarskiego. Proponowane umowy nie powinny sankcjonować ani określać warunków zwrotu nienależnej refundacji skoro sama ustawa refundacyjna takich przypadków nie przewiduje. Skąd w umowach dużo surowszy rygor niż przewiduje to ustawa nie wiadomo. Sprzeciwiając się monopolistycznym praktykom Narodowego Funduszu Zdrowia, a także w celu poinformowania opinii publicznej o problemie umów i konsekwencji dla pacjentów, w przypadku, gdy ich zapisy zostaną przez lekarzy odrzucone, Śląska Izba Lekarska zorganizowała konferencję prasową pod hasłem NIE dla dyskryminacji pacjentów i lekarzy odsłona druga. Wydarzenie to było kontynuacją działań podjętych przez śląski samorząd w listopadzie ubiegłego roku, gdy na podobnej konferencji zostały przedstawione informacje dotyczące trudnej sytuacji, jaka panuje w ochronie zdrowia w naszym województwie oraz o niesprawiedliwym podziale środków z budżetu zapasowego NFZ. ciąg dalszy na str. 6 fot.: Anna Zadora-Świderek z działań samorządu
8 6 z działań samorządu Pro Medico lipiec/sierpień 2012 Umowy do poprawki ciąg dalszy ze str. 5 Na konferencji 16 maja za wspólnym stołem zasiedli przedstawiciele śląskiego środowiska medycznego oraz ogólnopolskich stowarzyszeń pacjentów. Reprezentanci dwóch najsłabszych, a jednocześnie podstawowych ogniw systemu ochrony zdrowia wskazywali na błędy i niekonsekwencje uregulowań prawnych. Wykazali, że pozorne oszczędności w finansowaniu świadczeń medycznych i leków w istocie generują olbrzymie koszty społeczne, chociażby w postaci rent i socjalnego wsparcia dla osób, którym odpowiednie leczenie i dostęp do leków mogło przedłużyć aktywność zawodową. Z danych przekazanych ŚIL przez Śląską Izbę Aptekarską, a sporządzonych w oparciu o informacje pochodzące od firmy Kamsoft wynika, że w pierwszym kwartale tego roku obrót w obszarze leków refundowanych w Polsce spadł o 22%, a w lekach pełnopłatnych wzrósł o 10%. Niestety nie ma danych, ilu pacjentów w ogóle nie wykupiło recept z powodu zbyt wysokich kosztów i ilu z powodu przerwania lub niepodjęcia leczenia musiało być z tego powodu hospitalizownych. Prezes ORL Jacek Kozakiewicz zauważył, że od stycznia tego roku kwota wydatkowana przez NFZ na świadczenia ponadlimitowe wyniosła już 200 mln zł, gdy za cały ubiegły rok niespełna 300 mln. W konferencji uczestniczyli: dr Piotr Brukiewicz prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Katowicach, dr Jacek Kozakiewicz prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach, Stanisław Maćkowiak przewodniczący Federacji Pacjentów Polskich, dr Danuta Miłkowska-Mendrek wiceprzewodnicząca Regionu Śląskiego OZZL, Piotr Piotrowski inicjator Akcji Społecznej 1czerwca.pl, dr Jacek Przybyło prezes Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków, dr Mariusz K. Wójtowicz prezes Związku Zawodowego Pracodawców Ochrony Zdrowia Województwa Śląskiego Porozumienie Zielonogórskie Jacek Kozakiewicz prezes ORL: Stworzono kuriozalną sytuację, gdy lekarz, który pracuje od wielu lat, wypisując w tym czasie tysiące recept, staje przed problemem, jak poprawnie wystawić receptę na leki refundowane. Dlaczego dyskwalifikuje się lata pracy i doświadczenia zawodowego zmuszając nas, aby opierać się na charakterystyce produktu leczniczego, a nie na najnowszej wiedzy medycznej, popartej stanowiskami towarzystw naukowych? W województwie śląskim mamy zarejestrowanych ponad 9 tys. praktyk lekarskich, wpłynęło do nas już około tysiąca wniosków świadczeniodawców o zmianę warunków umów na udzielanie świadczeń i umów dotyczących wystawiania recept na leki refundowane. Ciągle liczymy na to, że dojdzie do dialogu i kwestię umów uda się wyjaśnić polubownie. Ale jeśli ze strony rządzących nie pojawi się szansa na to, abyśmy mogli leczyć zgodnie z naszą wiedzą i sumieniem oraz nie zaczną się prace nad nowym wzorem umowy, który nie będzie zawierał zapisów dyskryminujących lekarzy, usuniętych przez Parlament z ustawy refundacyjnej, samorząd będzie rekomendował niepodpisywanie umów proponowanych przez NFZ. Nie jest prawdą, że lekarze chcą być bezwarunkowo zwolnieni z odpowiedzialności, ale chcą, by ta odpowiedzialność była oparta na podobnych zasadach do tych, jakie obowiązują w pozostałych sferach życia społecznego. W tej chwili liczba aktów prawnych regulujących kwestie wystawiania recept refundowanych wynosi ponad 20! W takim gąszczu przepisów łatwo o potknięcie czy przeoczenie. Obecnie jedynie w przypadku gdy lekarz wypisuje recepty ze stuprocentową odpłatnością dla pacjenta nie naraża się na żadne konsekwencje ze strony NFZ, ale taka sytuacja mocno odbija się na pacjentach, którzy mają poważne problemy z realizacją zagwarantowanych w konstytucji praw o dostępie do bezpłatnej opieki medycznej i refundacji leków. Stanisław Maćkowiak, przewodniczący Federacji Pacjentów Polskich: Sytuacja, jaka zaistniała na początku roku, była dla pacjentów nieakceptowalna. Udając się do lekarza, pacjent nie mógł otrzymać tego co gwarantuje mu konstytucja. Pacjenci mieli pełną świadomość, że nie było to skutkiem widzimisię lekarzy, ale przepisów, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia. Na spotkaniu 4 stycznia wszystkie strony, łącznie z Ministrem Zdrowia, panem Bartoszem Arłukowiczem zgodziły się, że potrzebna jest praca nad nowelizacją zapisów prawnych, które są niekorzystne dla pacjentów. Zostało podpisane porozumienie. Dla nas jest bardzo niepokojące, że po zarządzeniach prezesa NFZ może znowu zaistnieć sytuacja, w której pacjenci będą narażeni na to, że nie otrzymają należnych im świadczeń recept z refundacją, z uwagi na formułowane argumenty środowiska lekarskiego. W związku z tym myślę, że jedyną formą zapobieżenia takiej sytuacji jest pilne zwrócenie się całego środowiska zarówno lekarzy, aptekarzy i pacjentów do MZ i podjęcie takich kroków, które będą gwarantowały kontynuację działań w kierunku zaproponowanym na spotkaniu 4 stycznia. Piotr Piotrowski, inicjator Akcji Społecznej 1czerwca.pl: Jestem tatą dziesięcioletniego Michała chorującego od trzeciego roku życia na młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów. Przyszedłem w styczniu do gabinetu lekarskiego i dowiedziałem się, że syn może otrzymać tylko pełnopłatną receptę na lek, którego stale używa. W ten sposób dowiedziałem się, że 1 stycznia weszła w życie ustawa, która lekarzom nie pozwala leczyć, a nam pacjentom z tego leczenia korzystać i to nie są puste słowa to jest moje życie. Życie milionów ludzi chorych przewlekle. Wyrazem mojego sprzeciwu było stworzenie strony internetowej 1czerwca.pl na której wyraziłem swoje oburzenie i niedowierzanie, że w ten sposób Ministerstwo Zdrowia może potraktować tych, dla których zostało powołane. Pod moim apelem podpisały się już 22 stowarzyszenia i 2 portale internetowe chorych przewlekle. Żądamy, aby lekarze mieli szanse korzystać ze swojej wiedzy medycznej tak, jak się to dzieje w innych europejskich krajach. Oczekujemy dostępu zarówno do leków jak i do lekarzy. To co się obecnie dzieje w ochronie zdrowia te kolejki do lekarzy specjalistów... Lekarz POZ nie może przepisać mi dla Michałka leków ze zniżką, bo musi mieć potwierdzenie od specjalisty, że choruje on na chorobę przewlekłą. Wyczekanie na wizytę u reumatologa to kwestia trzech miesięcy, a lek potrzebny jest już za tydzień. Pytam się, gdzie tu jest konstytucja? Anna Zadora-Świderek
9 Dokumentacja medyczna przy wystawianiu recept 8 czerwca br. weszło w życie Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z dnia 17 maja 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Najważniejsza zmiana to dodanie rozdziału 5a określającego zasady prowadzenia dokumentacji przez lekarza wystawiającego recepty dla siebie albo dla małżonka, zstępnych lub wstępnych w linii prostej oraz rodzeństwa. Rozdział 5a Dokumentacja prowadzona przez lekarza wystawiającego recepty dla siebie albo dla małżonka, zstępnych lub wstępnych w linii prostej oraz rodzeństwa 71a. 1. Lekarz wystawiający recepty dla siebie albo dla małżonka, zstępnych lub wstępnych w linii prostej oraz rodzeństwa prowadzi dokumentację zbiorczą wewnętrzną w formie wykazu. 2. Wykaz może być prowadzony dla wszystkich osób, o których mowa w ust. 1, albo odrębnie dla każdej z nich. 3. Wykaz, opatrzony imieniem i nazwi- Komunikaty skiem lekarza, o którym mowa w ust. 1, zawiera: 1) numer kolejny wpisu; 2) datę wystawienia recepty; 3) imię i nazwisko pacjenta, a w przypadku gdy dane te nie są wystarczające do ustalenia jego tożsamości, także datę urodzenia lub numer PESEL pacjenta; 4) rozpoznanie choroby, problemu zdrowotnego lub urazu; 5) międzynarodową lub własną nazwę leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego albo rodzajową lub handlową nazwę wyrobu medycznego; 6) postać, w jakiej lek, środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrób medyczny ma być wydany, jeżeli występuje w obrocie w więcej niż jednej postaci; 7) dawkę leku lub środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, jeżeli występuje w obrocie w więcej niż jednej dawce; 8) ilość leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyrobu medycznego, a w przypadku leku Pro Medico lipiec/sierpień recepturowego nazwę i ilość surowców farmaceutycznych, które mają być użyte do jego sporządzenia; 9) sposób dawkowania w przypadku przepisania: a) ilości leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyrobu medycznego, niezbędnej pacjentowi do maksymalnie 90-dniowego stosowania wyliczonego na podstawie określonego na recepcie sposobu dawkowania, b) leku gotowego dopuszczonego do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, który zawiera w swoim składzie środek odurzający lub substancję psychotropową, c) leku recepturowego zawierającego w swoim składzie środek odurzający lub substancję psychotropową. 4. W przypadku prowadzenia wykazu odrębnie dla każdej z osób, o których mowa w ust. 1, gdy dane, o których mowa w ust. 3 pkt 3-9, nie uległy zmianie, kolejne wpisy w tym zakresie można zastąpić adnotacją o kontynuacji leczenia. Studia Podyplomowe Prawo w ochronie zdrowia Kierownik studiów podyplomowych: prof. dr hab. Teresa Dukiet-Nagórska Studia podyplomowe Prawo w ochronie zdrowia prowadzone są wspólnie przez Uniwersytet Śląski, Śląski Uniwersytet Medyczny i Śląską Izbę Lekarską. Studia służą poprawie orientacji w zakresie przepisów prawa medycznego, wyznaczających m.in. ramy wykonywanego zawodu, a także orientacji w podstawowych przepisach innych dziedzin prawa. Zajęcia będą prowadzone w formie wykładów połączonych z zajęciami o charakterze warsztatów. Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji dostępne są na stronach internetowych: oraz Jednocześnie informujemy, że punkt informacyjny znajduje się również w siedzibie Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach przy ul. Grażyńskiego 49a tel , wew. 321, 322 (w godzinach pracy izby) Wszyscy chętni będą mogli składać wskazane komplety dokumentów w następujących terminach: I tura 2 lipca 13 lipca 2012 r. (pon pt godz ) II tura (w przypadku wolnych miejsc) 27 sierpnia 7 września) (pon pt godz ) Miejsce składania dokumentów: Wydział Prawa i Administracji Katowice, ul. Bankowa 11B pok. 1.27, tel mail: Limit miejsc: 75 osób. Decyduje kolejność zgłoszeń prawo medyczne
10 8 Pro Medico lipiec/sierpień 2012 z teki rzecznika Życie w stresie Analiza skarg trafiających do biura OROZ, a dotyczących nieprawidłowego leczenia pacjentów wskazuje, że w zdecydowanej większości nie dotyczą błędów lekarskich, zaniechania lub zaniedbania w leczeniu. Opisują one w mniej lub bardziej literacki sposób powikłania, które występują w trakcie każdego procesu leczniczego. Również zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, trafiające do prokuratury w większości stanowią opis powikłań towarzyszących leczeniu. Rzecznik, który jest lekarzem, może w krótkim czasie rozpoznać sprawę i po stwierdzeniu, że przedmiotem skargi są jedynie powikłania prawidłowo prowadzonego leczenia, odmówić jej wszczęcia lub umorzyć już wszczęte postępowanie. Niestety w przypadku prokuratury procedura jest znacznie bardziej rozbudowana. Prokurator bez opinii biegłego lekarza, na którą często trzeba oczekiwać nawet 2-3 lata, nie może samodzielnie ocenić, czy fakty zgłoszone przez skarżącego dotyczą powikłań leczenia w żaden sposób nie zawinionych przez lekarza czy też zdarzenia mogą mieć związek z tzw. błędem lekarskim. Takich spraw jest coraz więcej. Proceduralnie trwają one długo. Często lekarze, którzy wykonują dużo tzw. procedur medycznych, zabiegów operacyjnych stają się bohaterami kilku spraw toczących się w sądach, prokuraturach czy w organach właściwej izby lekarskiej. Prowadzi to do sytuacji, w której taki lekarz Chorym zdarza się przeceniać możliwości współczesnej medycyny, liczą więc na szybkie i bezbolesne uzdrowienie, a na wszelakie niepowodzenia w leczeniu reagują w sposób niezwykle emocjonalny, często i chętnie poszukując winnego, na którego najlepszym kandydatem jest lekarz. Prof. Marian Filar żyje w ciągłym stresie. Świadomość toczących się spraw i niepewność, która zawsze musi towarzyszyć przed ich prawomocnym zakończeniem na pewno nie poprawia komfortu wykonywania codziennych obowiązków lekarskich. Można nawet wysnuć opinię, że stan taki wpływa na niekorzyść pacjentów. Lekarze nauczeni są, że wszystkim poczynaniom związanym z leczeniem towarzyszy jakiś stres. Każda operacja, każdy zabieg, każda procedura, a właściwie każdy pacjent zgłaszający się do lekarza to nowe wyzwanie, któremu zawsze towarzyszą emocje i zaangażowanie. W ostatnich czasach niestety zaczyna również towarzyszyć obawa. Obawa o konsekwencje prawne powikłań, które mogą się pojawić lub komplikują leczenie. Rozmawiając z kolegami, coraz częściej słyszę opinie, które są wyjątkowe smutne i przygnębiające Po co operować? Po co leczyć? Coraz częściej lekarze sami zadają sobie to pytanie. Każdemu, nawet najlepiej prowadzonemu leczeniu, towarzyszą przecież powikłania. Nie znam takiego lekarza, który chciałby je mieć. Potoczne powiedzenie mówi, że powikłań nie ma jedynie ten lekarz, który nie leczy. Wszyscy staramy się na co dzień postępować tak, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia powikłań, ale nie ma takiego mądrego, który mógłby ich uniknąć. Dawniej tzw. trudny przypadek był dla nas wyzwaniem. Trudna, nietypowa operacja dawała nam satysfakcję. Podobnie, jak trafnie postawiona diagnoza czy też zastosowane leczenie. Ta satysfakcja była najczęściej najcenniejszym wynagrodzeniem za nasz trud, a ciągłe ryzyko podejmowane w trakcie leczenia wyzwaniem, które często stanowiło sens naszej pracy i ciągłą motywacją do robienia czegoś więcej. Nowe czasy doprowadziły do tego, że coraz częściej nasze dobre chęci paraliżują obawa, a nawet strach. Lekarze unikać będą ryzykowanych zabiegów, czy też trudnych przypadków. Dominować zaczyna postawa asekuracyjna. I trudno się temu dziwić, jeżeli tzw. dobre intencje przegrywają z wizją grożącej kary. Rodzi Lekarze nauczeni są, że wszystkim poczynaniom związanym z leczeniem towarzyszy jakiś stres. Każda operacja, każdy zabieg, każda procedura, a właściwie każdy pacjent zgłaszający się do lekarza, to nowe wyzwanie, któremu zawsze towarzyszą emocje i zaangażowanie. się oczywiście pytanie, jak bardzo groźba kary, bądź nawet kłopotów, paraliżuje swobodę naszych poczynań w zakresie leczenia. Pacjent niezadowolony z powikłanego leczenia powinien mieć stworzoną możliwość ubezpieczenia się od ryzyka powikłań w przypadku ich wystąpienia. Zamiast obwiniać lekarza prowadzącego leczenie, mógłby uzyskać stosowne odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej. Dziwnym jest, że w Polsce żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie opracowało takiego produktu. Oferują one ubezpieczenie od pobytów w szpitalu, natomiast nie wykazują zainteresowania ubezpieczeniem od powikłań, choćby na zasadzie Auto Casco w branży motoryzacyjnej. Może byłoby to lepszym rozwiązaniem, aniżeli tworzenie wojewódzkich komisji orzekających o zdarzeniach medycznych. W przypadku powszechności takiego produktu ubezpieczeniowego pacjent mógłby za niewielką składkę oczekiwać wynagrodzenia za powikłania swojego leczenia, bez konieczności doszukiwania się winy w działaniach lekarskich. Dr n. med. Tadeusz Urban Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej
11 Warsztaty rzeczników odpowiedzialności zawodowej Pro Medico lipiec/sierpień OROZ Na zaproszenie Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Krakowie, dr Jolanty Mikosza-Januszewicz w dniach kwietnia 2012 roku w Szarowie koło Niepołomic odbyły się wspólne warsztaty rzeczników odpowiedzialności zawodowej Małopolskiej i Śląskiej Izby Lekarskiej, jak również konwentu okręgowych rzeczników z całej Polski. Tematem przewodnim spotkania były prawa pacjenta. Główny wykład poprowadził prof. dr hab. Paweł Łuków (UW), który omówił problem praw pacjenckich w relacjach lekarz pacjent. Natomiast dr n. med. Tadeusz Urban Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach, a jednocześnie przewodniczący konwentu, wygłosił prelekcję dotyczącą świadomej zgody pacjenta. Dyskusja w gronie rzeczników. W trakcie rozmowy z pacjentem zbyt duży nacisk kładzie się na przedstawienie skomplikowanej strony medycznej, przez co informacja staje się dla niego niezrozumiała. Jest to błąd mówił dr Urban. Zarówno jeden, jak i drugi wykład wywołały wśród uczestników warsztatów ożywioną dyskusję. Przede wszystkim zwracano uwagę na liczne obowiązki administracyjne lekarzy, którzy zamiast poświęcać swój czas chorym, są zmuszani do wypełniania ogromnej ilości dokumentów świadczących o przeprowadzonych procedurach medycznych. Szczególną wartością spotkania była także możliwość wymiany zdań z doktor Jolantą Orłowską-Heitzman Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej, która objęła honorowym patronatem kwietniowe warsztaty. Agata Nowak fot.: Jerzy Pieniążek 25 lat całodobowych dyżurów kardiologicznych W dniach maja 2012 roku odbyła się XIX Międzynarodowa Konferencja Kardiologiczna Postępowanie w rozpoznawaniu i leczeniu chorób serca, płuc i naczyń, której towarzyszyły XIII Warsztaty Kardiologii Inwazyjnej. Organizatorem tego naukowego wydarzenia było Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. W jego trakcie upamiętniono 25. rocznicę wprowadzenia przez zabrzańskich kardiologów, jako drugich na święcie, całodobowych dyżurów dla chorych z zawałem serca. Profesor Lech Poloński, przewodniczący komitetu organizacyjnego konferencji, wręczył pamiątkowe statuetki lekarzom, którzy przyczynili się do rozwoju leczenia zawałów mięśnia sercowego w Polsce. Wyróżnieni zostali prof. prof. Stanisław Pasyk, Witold Różyłło, Marek Dąbrowski, Marian Zembala, dyrektor ŚCCS oraz dr Andrzej Sośnierz, który jako dyrektor Śląskiej Kasy Chorych umożliwił finansowanie drogich procedur medycznych i koniecznych leków. AZ-Ś Od lewej: prof. prof. Marian Zembala, Witold Różyłło, Marek Dąbrowski, Lech Poloński, Stanisław Pasyk, dr Jarosław Gorol.
12 10 Pro Medico lipiec/sierpień 2012 prawo i medycyna LEX MEDICA Umowa śmieciowa Wdrażanie nowych przepisów prawa niesie ze sobą zmiany warunków pracy w oparciu o nowe formy zatrudnienia, a z tym zmieniają się, nie zawsze w dobrym kierunku, ugruntowane relacje na linii lekarz pacjent. Spreparowany przez dr Ewę Kopacz w Ministerstwie Zdrowia pakiet ustaw zdrowotnych jest w wielu miejscach tak felerny, że prawnicy zadają pytanie: dlaczego przed legislacją nie zwrócono się o pomoc do prawników? Natomiast lekarze wykonujący zawód w szpitalach, gabinetach i poradniach pytają: dlaczego nikt nie zwrócił się do praktyków, by prognozować wpływ proponowanych przepisów na funkcjonowanie opieki zdrowotnej? Wprowadzane mechanizmy wolnego rynku sprawdzają się w produkcji dóbr materialnych, ale w sferze ochrony zdrowia niekoniecznie. Urynkowienie może oznaczać, że leczenie konkretnego pacjenta jest mało lub wręcz nieopłacalne, że obowiązują limity materiałowe i czasowe: minut na chorego, 7 godz. 35 min na dniówkę, że nie ma miejsca i czasu na empatię, okazanie zainteresowania, uśmiech, słowa pociechy czy zwykłą rozmowę. Ponadto zarzucono zasadę, że pacjent może wybrać szpital oraz zrezygnowano z funkcji lekarza prowadzącego (od przyjęcia do wypisu) na rzecz lekarzy zmianowych czy kontraktowych. Wyznaczone przez płatnika terminy oczekiwania i realizacji zamówienia zdrowotnego, sztywne procedury postępowania, czasochłonne ewidencjonowanie czynności lekarskich, ograniczenia terapeutyczne związane z refundacją powodują, że rośnie niezadowolenie z usług zdrowotnych, przy czym winą obarcza się tych, którzy stoją najbliżej pacjenta czyli lekarzy. Udowodnienie, że niektóre artykuły tzw. ustaw zdrowotnych mogą pogorszyć wskaźniki zdrowotności naszego społeczeństwa, będzie możliwe na podstawie porównań statystycznych dopiero po wielu latach, ale już dzisiaj można intuicyjnie wskazać te artykuły, które rzutują na jakość świadczeń zdrowotnych. Zmiany w kształceniu przed i podyplomowym, procedura konkursów ordynator- skich, ustawa refundacyjna to przykłady. Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta praktycznie uniemożliwia funkcjonowanie zadłużonych szpitali, a funkcjonowanie wojewódzkich komisji orzekających o odszkodowaniach budzi wiele uzasadnionych wątpliwości. Ale te zagadnienia trzeba omówić osobno w cyklu Lex Medica. Niejasne przepisy, których skutków społecznych nie uświadamia sobie ustawodawca, mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego potencjalnych pacjentów, a także dla wykonywania wolnego zawodu lekarza. Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, sztandarowa ustawa o działalności leczniczej już w chwili obecnej wymaga nowelizacji. Jednym z dyskutowanych zapisów Ustawy o działalności leczniczej jest art. 17 ust. 4.: W celu monitorowania przestrzegania przepisów prawa pracy, kierownik raz na kwartał przekazuje Państwowej Inspekcji Pracy oraz właściwym organom samorządu zawodów medycznych informacje o liczbie osób, które wykonują zawód medyczny na podstawie umów cywilnoprawnych albo jako praktykę zawodową, z którą podmiot leczniczy zawarł umowę cywilnoprawną. Zakładając, że istnieją racjonalne intencje ustawodawcy, należy przyjąć, że informacja ograniczona jedynie do liczby osób wykonujących świadczenia zdrowotne na podstawie umów cywilnoprawnych, jest niepełna, więc trudna do interpretacji i wykorzystania zgodnego z ustawowymi zadaniami samorządu lekarskiego. Ta informacja ma służyć monitorowaniu przestrzegania przepisów prawa pracy, a więc zapewnić higieniczne warunki pracy, a z drugiej strony ciągłość całodobowej opieki zdrowotnej na właściwym, tj. bezpiecznym dla pacjentów poziomie. Nie można mieć zastrzeżeń do pracy zmianowej w fabryce śrubek lub na stanowisku stróża parkingowego, bo obowiązki są zawsze takie same, a dynamika nieprzewidywalnych zdarzeń zerowa. Trzeba przekonać urzędników ministerstwa, NFZ oraz dyrektorów, którzy nie są lub przestali być lekarzami, że całodobowa opieka nad chorymi to duża odpowiedzialność. Jednakże lakoniczność wymogów tego artykułu uniemożliwia jakąkolwiek interpretację przekazywanych danych pod kątem oceny jakości świadczeń zdrowotnych udzielanych w konkretnym szpitalu, gdyż nie zawiera dodatkowych wskaźników porównawczych, np. liczby zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Należy zatem dążyć do zmiany lub uszczegółowienia treści art. 17, aby przekazywane informacje były przydatne w sprawowaniu pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Zaskakujące jest odniesienie się w art. 17 ustawy do Państwowej Inspekcji Pracy, gdyż umowy cywilnoprawne są poza obszarem zainteresowania inspekcji. W rankingach szpitali, o lokacie, decydują takie wskaźniki jak: liczba zatrudnionych na etacie specjalistów i liczba szkolących się i specjalizujących lekarzy, np. rezydentów, czyli potencjał ludzki. Jednakże już
13 Pro Medico lipiec/sierpień dzisiaj istnieje wiele oddziałów, na których poza ordynatorem na etacie, pracują tylko lekarze kontraktowi. Wynika to z taktyki dyrektorów, gdyż pracownik kontraktowy jest dla pracodawcy tańszy od etatowca, pomimo iż otrzymuje wyższe wynagrodzenie brutto, ale pozbawiony jest ochrony i praw wynikających z kodeksu pracy. Ponieważ dyrektor wobec takiego pracownika nie musi być w zgodzie z kodeksem pracy, umowy cywilnoprawne, inaczej kontraktowe, nazywane są umowami śmieciowymi. Tyle, że określenie śmieciowy odnosi się raczej do pracodawcy, niż do pracownika, bo zatrudnianie lekarzy na umowach śmieciowych to próba obejścia przepisów o czasie pracy z powodu braku specjalistów oraz pieniędzy w źle zarządzanym szpitalu. W większości szpitali w UE zasadniczą formą zatrudnienia lekarzy jest etat. Dostosowanie czasu pracy do wymogów określonych w przepisach unijnych miało chronić interesy lekarzy i pacjentów. Tak się jednak nie stało, gdyż stałe zwiększanie liczby lekarzy kontraktowych nie prowadzi do poprawy jakości sprawowanej opieki zdrowotnej i bezpieczeństwa pacjentów, bo lekarze wcale nie pracują krócej. Lekarz kontraktowy może podjąć się dyżurowania nawet przez trzy kolejne doby, a to rzutuje na jakość pracy. Samorząd lekarski nie akceptuje takich organizacyjnych form pracy, które mogą niekorzystnie wpływać na prawidłowe wykonywanie zawodu lekarza, np. pracy w systemie równoważnym, zmianowym czy jedynie w oparciu o kontrakty. Opieka nad pacjentami hospitalizowanymi przez trzech kolejnych lekarzy kontraktowych w ciągu doby, z punktu widzenia czysto lekarskiego może budzić wątpliwości. Ocena dynamiki objawów chorobowych, obserwacja chirurgiczna przed podjęciem decyzji o konieczności zabiegu operacyjnego lub o odstąpieniu przy ustępowaniu objawów chorobowych, ocena skuteczności stosowanych leków, powtórne badanie fizykalne to dyżurowe obowiązki lekarza. Jeżeli podzielimy je na ośmiogodzinne odcinki czasowe dla trzech lekarzy wnioski dotyczące chorego mogą być błędne. Nie można mieć zastrzeżeń do pracy zmianowej w fabryce śrubek lub na stanowisku stróża parkingowego, bo tam obowiązki są zawsze takie same, a dynamika nieprzewidywalnych zdarzeń zerowa. Trzeba przekonać urzędników ministerstwa, NFZ oraz dyrektorów, którzy nie są lub przestali być lekarzami, że całodobowa opieka nad chorymi to duża odpowiedzialność. W systemie pracy kontraktowej praktycznie nie ma miejsca na kształcenie podyplomowe, gdyż z założenia praca na kontrakcie nie podlega nadzorowi służbowemu. Gdzie mają dyżurować lekarze w trakcie Ponieważ dyrektor nie musi być w zgodzie z kodeksem pracy wobec pracownika na kontrakcie, umowy cywilnoprawne, kontraktowe, nazywane są umowami śmieciowymi. Tyle, że określenie śmieciowy odnosi się raczej do pracodawcy, niż do pracownika. specjalizacji i pod czyim okiem mają nabywać zawodowe doświadczenie, skoro współdyżurant jest na kontrakcie i nie musi zajmować się dydaktyką? Kolejnym niebezpieczeństwem dla lekarzy kontraktowych jest fakt, że szpitale unikają zawierania ubezpieczeń od zdarzeń medycznych, do czego zobowiązuje ustawa o prawach pacjenta. W takiej sytuacji pracodawca będzie za wszelką cenę szukał winnego, żeby odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę płacił lekarz pracujący na umowie śmieciowej, gdyż odpowiedzialność finansowa etatowców jest ograniczona jedynie do pozbawienia trzech pensji, a od lekarza na kontrakcie można wyegzekwować całą kwotę, którą szpital zapłaci za błąd medyczny. Preferowane przez pracodawców zatrudnianie lekarzy na podstawie umowy cywilnoprawnej lub jako praktyki zawodowej, z którą podmiot leczniczy zawarł umowę cywilnoprawną, stoi w sprzeczności ze stanowiskiem samorządu zawodowego lekarzy. Z drugiej strony, uwzględniając swobodę działalności gospodarczej, trudno ingerować w treść umów kontraktowych. Wiadomo, zarobki kontraktowe są wyższe. Jak obliczył dr Maciej Jędrzejowski opłacalność kontraktu zaczyna się od trzykrotności wynagrodzenia etatowego. Dodatkowo brak wiary, że wysokość emerytury będzie wprost proporcjonalna do składki ZUS obowiązkowo odprowadzanej przez pracodawcę, przemawia na rzecz gorącego pieniądza z kontraktu. Z tych powodów lekarze decydują się na pracę kontraktową zamiast pracy etatowej, odprowadzając do ZUS minimalną obowiązkową składkę emerytalną. Co będzie, gdy los zrządzi, że ta minimalna składka ubezpieczenia ZUS będzie stanowiła podstawę emerytury? Zapewnienie ciągłości całodobowych świadczeń zdrowotnych na właściwym, tj. bezpiecznym dla pacjentów poziomie, wymaga opracowania wspólnego stanowiska na temat konieczności różnicowania form pracy w podmiotach leczniczych pełniących całodobową opiekę zdrowotną oraz ustalenie właściwych proporcji ilościowych pomiędzy personelem medycznym zatrudnionym na podstawie umowy o pracę i umów cywilnoprawnych. W sprawach dotyczących ochrony zdrowia i warunków wykonywania zawodu, przy obecnym stanie prawnym, konieczne staje się współdziałanie samorządu lekarskiego z organami administracji publicznej, związkami zawodowymi i innymi organizacjami: ośrodkami kształcenia kadr medycznych, Stowarzyszeniem Menedżerów Opieki Zdrowotnej, związkami pracodawców, Państwową Inspekcją Pracy, Narodowym Funduszem Zdrowia, Związkiem Zawodowym Lekarzy, Rzecznikami: Praw Obywatelskich, Praw Pacjenta i oczywiście Praw Lekarza. Mieczysław Dziedzic prawo i medycyna
14 12 Pro Medico lipiec/sierpień 2012 sympozja Międzynarodowe Sympozjum Postępy w diagnostyce i terapii schorzeń rogówki połączone z II Sympozjum Sekcji Rogówkowej Polskiego Towarzystwa Okulistycznego Diagnostyka i leczenie chorób rogówki W dniach 8, 9 i 10 marca bieżącego roku do wiślańskiego Hotelu Gołębiewski przybyło ponad 1200 okulistów z całego kraju i z zagranicy, aby jak co roku rozmawiać o diagnostyce i leczeniu chorób rogówki. Czwarte już spotkanie Międzynarodowe sympozjum: Postępy w diagnostyce i terapii schorzeń rogówki połączone było z II sympozjum Sekcji Rogówkowej Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Organizatorem Konferencji był kierowany przez prof. Edwarda Wylęgałę Oddział Okulistyczny Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach. Było to już kolejne cykliczne spotkanie dotyczące rogówki, z bogatym programem oraz udziałem licznych gości zagranicznych, które już wydaje się być na stałe wpisane do kalendarza konferencji krajowych i międzynarodowych. Konferencja była wyjątkowa pod wieloma względami. Polscy okuliści mieli okazję wysłuchać wielu wystąpień dotyczących aktualnej problematyki rogówkowej, jak i dostrzec, jakie trendy dotyczące rogówki dominują w światowej okulistyce. Ogromne zainteresowanie wzbudziły także cztery kursy bardzo licznie oblegane zwłaszcza przez młodych adeptów okulistyki, a to głównie z powodu aktualnego stanu wiedzy tamże prezentowanego. W czwartek począwszy od godzin porannych odbyły się cztery kursy: Nowoczesna diagnostyka w schorzeniach rogówki (moderator: dr n. med. Dariusz Dobrowolski), Rozpoznawanie i leczenie schorzeń infekcyjnych rogówki (moderator: dr hab. Prof. dr hab. n. med. Edward Wylęgała podczas Sympozjum. n. med. Dorota Tarnawska), Przeszczepy rogówki (moderator: prof. dr hab. n. med. Edward Wylęgała), Urazy oka (moderator: prof. dr hab. n. med. Zbigniew Zagórski) z udziałem wybitnego specjalisty w tej dziedzinie profesora Ferenca Kuhna. Wszyscy uczestnicy tego kursu otrzymali podręcznik autorstwa prof. Kuhna zatytułowany Urazy oka. Przed oficjalnym rozpoczęciem Sympozjum odbyło się spotkanie sprawozdawczo-wyborcze Sekcji Rogówkowej Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Delegaci uchwalili absolutorium dla poprzedniego Zarządu Sekcji oraz wybrali nowy. Przewodniczącym Sekcji wybrano na II Kadencję ponownie profesora Edwarda Wylęgałę. W pierwszej Sesji Sympozjum skupiono się na aktualnych problemach przeszczepiania rogówki. Gościem specjalnym sympozjum był dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant prof. Roman Danielewicz. Aktualny stan okulistycznej transplantologii w Polsce w swoim wystąpieniu przedstawił konsultant krajowy ds. okulistyki prof. Jerzy Szaflik. Prof. Vincenzo Sarnicola, prezydent SICSO i poprzedni prezydent Eucornea, omówił problematykę Konferencja była wyjątkowa pod wieloma względami. Polscy okuliści mieli okazję wysłuchać wielu wystąpień dotyczących aktualnej problematyki rogówkowej, jak i dostrzec, jakie trendy dotyczące rogówki dominują w światowej okulistyce. przeszczepów warstwowych przednich. Natomiast doc. Dorota Tarnawska przedstawiła zebranym ewolucję, jakiej byliśmy świadkami w zakresie przeszczepów warstwowych tylnych. W kolejnej sesji wybitni specjaliści prof. Zbigniew Zagórski, prof. Ferenc Kuhn i prof. James Aquavella omówili problematykę leczenia chorób powierzchni oka, postępowania w ranach rogówki i zastosowania wszczepów keratoprotez typu Boston I u dzieci. Ostatni wykład pokazał, że w chwili obecnej możliwości ratowania ludzkiego wzroku stale poszerzają się. Czwartkowy wieczór zakończyło spotkanie z muzyką góralską. Wystąpił zespół Krywań, wciągając uczestników w szczególną atmosferę Beskidu Śląskiego. Piątkowa część konferencji zgromadziła wielu wybitnych naukowców z kraju i zagranicy specjalistów zajmujących się nie tylko problematyką rogówkową. Sesję dotyczącą powierzchni oka zdominowali wykładowcy z Europy wschodniej w tym prof. Rimvydas Ašoklis z Wilna i prof. Kai Kaarniranta z Kuopio w Fillandii. Podobnie Sesja dotycząca DSAEK pokazała, że polscy specjaliści nie odbiegają już poziomem chirurgii warstwowej tylnej od czołówki europejskiej. Cieszy to szczególnie, gdyż organizator sympozjum prof. Wylęgała był pionierem tego typu zabiegów w Polsce. Kolejna Sesja dotycząca przeszczepów warstwowych rozpoczęła się wykładami profesorów Buzzonetiego (Rzym) i Filipca (Praga) omawiających aktualne trendy w tym typie chirurgii. Także w tej sesji polscy wykładowcy pokazali, że i w tej dziedzinie nie mamy się czego wstydzić. W sesjach popołudniowych dominowała tematyka powierzchni oka oraz aspekty chirurgii powiązane z farmakoterapią schorzeń rogówki. Wśród wykładowców znaleźli się prof. Hannu Uusitalo z Kopio, prof. Pasquale Aragona z Messyny, prof. Jerzy Nowak z Łodzi, prof. Emilio Bianchi z Pavii i prof. Jűnemann z Erlangen. Wieczorem rozdano także nagrody dla uczestników sesji plakatowej, które trafiły do ośrodków z Lublina i Sosnowca. Drugi dzień konferencji zwieńczył koncert Jerzego Kohuta z zespołem. fot.: Artur Suropek
15 Pro Medico lipiec/sierpień Sesja sobotnia dotycząca laserowej chirurgii rogówki zgromadziła wielu specjalistów: prof. Edwarda Wylęgałę, prof. Mikhaila Pozharitskiego z Moskwy, dr Annę Roszkowską z Messyny, prof. Pavla Stodulkę ze Żlina. Tematem były aktualne trendy w laserowym wspomaganiu chirurgii laserowej rogówki. Niezwykle ciekawą sesję dotyczącą patofizjologii i farmakologii rogówki stworzyli jej wykładowcy prof. Marek Prost z Warszawy, prof. Henryk Kasprzak z Wrocławia (Politechnika Wrocławska), dr Stanislav Matuska z Mediolanu i prof. Marek Zając z Wrocławia (Politechnika Wrocławska). Sesja pokazała, jak wielki wkład w okulistykę ma nowoczesna diagnostyka i zaangażowanie w nią fizyków. Ostatnia sesja miała charakter wyjątkowy, bo dotyczyła Banków rogówek. Rozwój przeszczepów rogówki w Polsce wiąże się z ich aktywnym udziałem. Wśród zaproszonych gości znaleźli się dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant prof. dr hab. n. med. Roman Danielewicz i dyrektor Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek dr hab. n. med. Artur Kamiński. Sesja stała się polem szerokiej dyskusji na temat tej dziedziny medycyny, aktualnych przepisów prawnych i rekomendacji towarzystw naukowych. Aktywny udział brały też w Sympozjum firmy wystawców sprzętu i leków okulistycznych. Owocem tego zaangażowania były cieszące się ogromnym zainteresowaniem Sesje Satelitarne. Firma Alergan zaproponowała gościom Sympozjum spotkanie dotyczące znaczenia farmakoterapii jaskry w kontekście utrzymania jakości życia chorych. Firma Bausch & Lomb przygotowała sesję dotyczącą nowych wyzwań w chirurgii zaćmy. Firma Alcon skupiała się na laserowym wspomaganiu chirurgii zaćmy, natomiast firma Thea zaprosiła uczestników na sesję dotyczącą problematyki zaburzeń powierzchni oka. Na koniec sympozjum gości czekała odrobina ruchu! Na stoku w Wiśle-Soszowie odbyły się I Mistrzostwa Polskiego Towarzystwa Okulistycznego w Narciarstwie Alpejskim. Całe spotkanie okazało się sukcesem naukowym i organizacyjnym, a szczególne podziękowania należą się firmie Inspire Congress, która czuwała nad przebiegiem spotkania oraz firmom, które wsparły jego organizację. Pozostaje zatem powiedzieć: zapraszamy za rok, ponownie do Wisły Dariusz Dobrowolski Od redakcji: Już nie redakcyjny chochlik, ale cały złośliwy chochoł spowodował, że w poprzednim, czerwcowym numerze PM zamieściliśmy relację z Sympozjum, która już była opublikowana w biuletynie. Autora, Organizatorów i Czytelników serdecznie przepraszamy. Biegli sądowi ich wynagrodzenia odsłony ciąg dalszy TYTUŁEM WSTĘPU Biegli z dziedziny medycyny oraz z zakresu geodezji i kartografii są wyróżnieni ustaleniem dla nich specjalnych taryf, zakreślających górne granice wynagrodzenia za sporządzenie opinii biegli pozostałych dziedzin należności wyliczają na podstawie stawki godzinowej. Jeżeli problem do zaopiniowania nie mieści się w tak zwanej taryfie biegły wydaje opinię według stawki godzinowej. W razie złożonego charakteru problemu wynagrodzenie według stawki godzinowej może być podwyższone do 50% stawki, pod określonymi warunkami. Niestety nigdzie nie sprecyzowano problemów związanych czy to z ustaleniem zasad przyjmowania stawek godzinowych, czy podwyższania wynagrodzenia pozostało to w uznaniu sędziego zlecającego wydanie opinii, aczkolwiek jego postępowanie w tym zakresie jest kontrolowane przez służby księgowe sądów. Nie zapisano jednoznacznie czy przyjęcie rozliczania kosztu opinii winno być przed wydaniem rachunku uzgodnione z sądem (sędzią), lekarz biegły mógł wystawić rachunek na przykład z przyjęciem stawki godzinowej bez konsultacji i musiał oczekiwać na decyzję sądu oczywiście od niekorzystnej zawsze przysługiwało mu odwołanie. DZIAŁANIA IZBY Śląska Izba Lekarska wystąpiła do NIL z inicjatywą zmiany Rozporządzenia z 1975 r. a NRL z kolei wystąpiła do Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o ujednolicenie przepisów, to znaczy o wprowadzenie w przypadku biegłych z dziedziny medycyny stawki godzinowej aby biegły lekarz wystawiał rachunek za sporządzenie opinii na takiej samej zasadzie, jak to czynią biegli sądowi w innych specjalnościach. Prezes Śląskiej Izby Lekarskiej przy współpracy z Zespołem do spraw orzekania i opiniowania sądowo-lekarskiego podejmował i podejmuje różne działania dotyczące rozwiązania tego problemu. Spotkania organizowane z kierownictwem Sądu Okręgowego w Katowicach miały przybliżyć ww. problem i spowodować, aby Prezes Sądu Okręgowego sygnalizowała wymieniony problem w kontaktach z Ministerstwem Sprawiedliwości. CO NOWEGO W SPRAWIE? INFORMACJE NA PORTALU ZDROWIA Portal Rynek Zdrowia w dniu poinformował, że, zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, biegli z zakresu medycyny są dyskryminowani pod względem wynagrodzeń. W artykule na Portalu podano, że zdaniem TK wyrażonym w wyroku z dnia 9 maja 2012 sprzeczne z konstytucją są przepisy określające górną granicę wynagrodzenia biegłych z zakresu medycyny. Biegły z dziedziny medycyny winien mieć prawo do takiego wynagrodzenia, jak specjaliści z innych dziedzin. Powiało optymizmem ale ja, jako długoletni biegły sądowy (od roku 1988), który zbliża się do wydania od początku powołania 6000 opinii, postanowiłem sprawdzić informację u źródeł. JEST TAK ALE W dniu Trybunał Konstytucyjny po rozpatrzeniu skargi konstytucyjnej Z G.-O. o zbadanie zgodności 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 18 grudnia 1975 w sprawie kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych w postępowaniu sądowym [Dz.U. 46, poz. 254 ze zm.] w związku z regulacjami zawartymi w punkcie 11 załącznika nr 1 do powyższego rozporządzenia w zakresie, w jakim przewidują ustanowienie górnej granicy wynagrodzenia dla biegłego z zakresu medycyny wydającego opinię wyłącznie na podstawie akt sprawy orzekł: 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 grudnia 1975 w sprawie kosztów przeprowadzania dowodu z opinii biegłych w postępowaniu sądowym [ ] w związku z regulacją zawartą w załączniku nr 1 lp. 11 do tego rozporządzenia w zakresie, w jakim ustanawia górną granicę wynagrodzenia dla biegłego z zakresu medycyny za wydanie opinii wyłącznie na podstawie akt sprawy, jest niezgodny z art. 64 ust. 2 w związku z art. 32 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Czyli co? Czyli dotyczy to jedynie wydania opinii wyłącznie na podstawie akt sprawy. Co dalej? Wydaje się, że niezbędna jest kolejna skarga konstytucyjna dotycząca innych punktów taryfy, a w ogóle całej taryfy, która de facto powinna być zlikwidowana, a biegli wynagradzani na podstawie rachunków opiewających na godziny pracy. ciąg dalszy na str. 14 biegli sądowi
16 14 biegli sądowi Pro Medico lipiec/sierpień 2012 Biegli sądowi ich wynagrodzenia odsłony ciąg dalszy ciąg dalszy ze str. 13 GENEZA SKARGI KONSTYTUCYJNEJ I JEJ EFEKTU Skarżący (...), będący z zawodu lekarzem, powołany został postanowieniem Prokuratora (...) jako tak zwany biegły ad hoc do opracowania opinii z zakresu medycyny w postępowaniu przygotowawczym. Po przeprowadzonych czynnościach oraz przygotowaniu żądanej opinii, skarżący przedłożył rachunek, opiewający na kwotę ( ) 1 postanowieniem prokuratora dokonano obniżenia owej kwoty do wysokości górnej stawki przewidzianej w taryfie za tego typu opinię. Od tego postanowienia skarżący złożył zażalenie do sądu rejonowego, który co prawda utrzymał owo postanowienie w mocy, ale wskazał na niekonstytucyjność przepisów, podzielając tym samym argumentację zawartą w uzasadnieniu zażalenia na postanowienie prokuratora. To spowodowało skargę do Trybunału Konstytucyjnego, którą sporządził adwokat. 2 Konsultacje społeczne > Rzecznik Praw Obywatelskich sporządził obszerne pismo, z podsumowania którego wynika, że zdaniem prof. Ireny Lipowicz wskazywane w skardze i wyroku TK przepisy są niezgodne z konstytucją. > Minister Sprawiedliwości w swoim piśmie wskazuje podobnie jak Rzecznik Praw Obywatelskich. > prokurator Generalny w swoim piśmie podnosi podobnie jak Rzecznik Praw Obywatelskich. 3 Reasumując wszyscy wskazują na słuszność skargi można jedynie zastanowić się, dlaczego stwierdzenie słuszności argumentów nie skutkuje od razu (bez oczekiwania) na zmianę spornych zasad. JAK BY TO MIAŁO WYGLĄDAĆ? W trakcie Krajowej Konferencji Biegłych Sądowych w Częstochowie ( ) wiele mówiono na temat wynagrodzeń biegłych i ich oczekiwań w stosunku do zmian w swoim wystąpieniu wskazałem, że najprostsze byłoby ustalenie, iż wszyscy biegli otrzymują wynagrodzenie w oparciu o stawkę godzinową (z ustaleniem ceny godziny pracy choćby w obecnym kształcie) z tym, że w przypadku opinii w sprawie bardzo skomplikowanej stawka winna być negocjowana indywidualnie. PODSUMOWANIE Izba Lekarska prowadziła i prowadzi działania mające na celu uzdrowienie sytuacji płacowej związanej z opiniowaniem biegłych lekarzy. Jak widać z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego, sprawa posuwa się naprzód i mamy nadzieję, że w końcu uda się doprowadzić do ustalenia sprawiedliwych zasad wynagradzania lekarzy biegłych sądowych. Ale oczywiście przed nami długa droga. Dr n. med. Ryszard Szozda 1 przekraczającą górny pułap stawki wynikającej z taryfy skarga do TK sporządzona przez Adwokata Michała Ergietowskiego gov.pl/rozprawy/2012/rozprawy.htm SK 24/11 dokumenty w sprawie 3 stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego rozprawy.htm SK 24/11 dokumenty w sprawie Zebranie sprawozdawczo-wyborcze r. Odział Śląski Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy Oddział Śląski liczy 467 członków (niestety duża ich ilość nie opłaca składek, zmieniła miejsce zamieszkania, np. jest poza granicami kraju lub zmarła) w tym czworo członków honorowych PTMP (prof. Kazimierz Marek, prof. Jan Grzesik, prof. Henryka Langauer-Lewowicka, dr n. med. Jan Kłopotowski). W okresie (okres sprawozdawczy) odbyło się 17 posiedzeń naukowych, w trakcie których wygłoszono 48 prac i referatów a średnia liczba uczestników posiedzeń wahała się od 20 do 241. W roku 2009 Oddział wspólnie z Oddziałem Polskiego Towarzystwa Medycyny Środowiskowej zorganizował konferencję poświęconą rtęci, będącej aktualnym problemem. W roku 2011 odbyła się interdyscyplinarna konferencja dotycząca orzecznictwa lekarskiego, współorganizowana z Zespołem do spraw orzekania i opiniowania sądowo- lekarskiego oraz WOMP i ZUS. Członkowie Oddziału byli autorami lub współautorami publikacji naukowych poświęconych medycynie i higienie pracy oraz orzecznictwu lekarskiemu, recenzentami podręczników naukowych, w tym zagranicznych, oraz artykułów naukowych w czasopismach fachowych w kraju i za granicą, są członkami komitetów redakcyjnych czasopism naukowych, brali udział w licznych konferencjach i sympozjach o zasięgu ogólnopolskim. Członkowie Oddziału są aktywnymi działaczami izby lekarskiej, pełniąc w niej różne funkcje, a także członkami International Commission on Occupational Health. Walne Zgromadzenie Delegatów odbędzie się we wrześniu 2012 r. w trakcie Krajowego Zjazdu Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy należy wskazać, że w składzie Komitetu Naukowego Zjazdu znalazł się dr n. med. Jan Kłopotowski, którego jednocześnie wybrano na przewodniczącego Walnego Zgromadzenia. Oddział zgłosił kandydaturę jednego ze swoich członków do godności członka honorowego Zarząd Główny PTMP ją zaakceptował, a wyboru dokonają delegaci na Walne Zgromadzenie w trakcie Zjazdu. Oprac. dr. n. med. Ryszard Szozda W trakcie zebrania dokonano wyboru nowych władz, które ostatecznie na swoich pierwszych zebraniach ukonstytuowały się w następujący sposób: ZARZĄD ODDZIAŁU przewodniczący: dr n. med. Ryszard Szozda wiceprzewodnicząca: dr Anna Hom sekretarz: dr Patrycja Jaklik-Żołądź skarbnik: dr Zbigniew Ugarenko członkowie: dr n. med. Natalia Pawlas dr Katarzyna Storch-Grajek dr Beata Werner KOMISJA REWIZYJNA przewodniczący: dr n. med. Jan Kłopotowski członkowie: dr Marta Drzewiecka-Bombała dr n. med. Jacek Gawron Dokonano także wyboru delegatów na Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy: dr n. med. Jan Kłopotowski dr n. med. Ryszard Szozda Delegatem rezerwowym wybrana została dr Patrycja Jaklik-Żołądź.
17 10 lat Samorządu Diagnostów Laboratoryjnych W maju tego roku Samorząd Zawodowy Diagnostów Laboratoryjnych obchodził dziesięciolecie swego istnienia. Jubileusz został połączony z I Ogólnopolskim Dniem Diagnosty Laboratoryjnego, w trakcie którego w całym kraju rozdawane były zaproszenia na bezpłatne badania laboratoryjne. Kilkanaście dni przed głównymi obchodami, które miały miejsce w Warszawie, 11 maja w Katowicach odbyło się uroczyste spotkanie z udziałem wicemarszałka województwa śląskiego Mariusza Kleszczewskiego, prezesa ORL Jacka Kozakiewicza, prof. Krystyny Olczyk, prorektor ds. szkolenia podyplomowego SUM i w roli gospodarza Elżbiety Puacz, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych (KRDL). W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele władz śląskiego samorządu terytorialnego i towarzystw naukowych. Jesteśmy młodym samorządem i zależy nam na zapoznaniu opinii publicznej ze specyfiką naszej pracy oraz na ukazaniu rangi zawodu diagnosty mówiła dr Elżbieta Puacz. Jednak głównym celem naszych działań pozostaje dbałość o jakość świadczonych usług z zakresu medycznej diagnostyki laboratoryjnej, godne i stabilne warunki pracy, a także stwarzanie możliwości rozwoju zawodowego dla diagnostów laboratoryjnych. Prezes ORL Jacek Kozakiewicz, gratulując jubileuszu, wyraził przekonanie o konieczności współpracy między obiema izbami. W dobie dynamicznych zmian, jakie na naszych oczach zachodzą w systemie ochrony zdrowia w Polsce, współdziałanie samorządu diagnostów laboratoryjnych oraz samorządu lekarskiego może wpłynąć na poprawę warunków wykonywania naszych zawodów i przywrócenie im godności należnej zawodom zaufania publicznego powiedział prezes. Data organizacji imprezy jubileuszowej była nieprzypadkowa, bowiem maj jest miesiącem szczególnie ważnym dla dia- Pro Medico lipiec/sierpień Od lewej: Mariusz Kleszczewski wicemarszałek woj. śląskiego, Jacek Kozakiewicz prezes ORL, Elżbieta Puacz prezes KRDL. gnostów laboratoryjnych. To właśnie 27 dnia tego miesiąca w 1961 roku o 3.00 nad ranem Heinrich J. Matthaei i Marshall Warren Nirenberg odkryli tajemnicę kodu genetycznego, a tym samym dali podwaliny do prowadzenia dalszych badań nad życiem na Ziemi. Ich praca stała się podstawą wszelkich późniejszych dokonań z dziedziny genetyki i biotechnologii. Za swoje odkrycie w 1968 r. wraz z Har- Gobind Khoraną zostali uhonorowani nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Anna Zadora-Świderek fot.: Anna Zadora-Świderek jubileusze Kurs doskonalący JĘZYK ANGIELSKI DLA LEKARZY Szczegółowe informacje na temat rekrutacji można uzyskać w Biurze Śląskiej Izby Lekarskiej (IV piętro, pokój 410) lub telefonicznie wew. 321, (wtorek) godz Kurs doskonalący RESUSCYTACJA KRĄŻENIOWO-ODDE- CHOWA NOWORODKÓW I NIEMOWLĄT Po wykładzie uczestnicy zostaną podzieleni na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń resuscytacji dorosłych z zastosowaniem manekinów i sprzętu ratunkowego. Terminy spotkań warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu. Czas trwania: wykład 6 godzin dydaktycznych, ćwiczenia 7 godzin dydaktycznych. Koszt dla członków ŚIL 80 zł, wpłaty należy dokonać na konto: Śląska Izba Lekarska w Katowicach zaprasza na KURSY I KONFERENCJE (z dopiskiem: resuscytacja noworodków). Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kierownik naukowy: dr hab. n. med. Iwona Maruniak-Chudek (piątek) godz Kurs doskonalący W TROSCE O SPOKOJNY SEN CZYLI ALTERNATYWY I DYLEMATY WE WSPÓŁ- CZESNEJ PROTETYCE Wykład poprowadzi dr Marcin Bogurski Współpraca: Densply (piątek) godz Kurs doskonalący CROWN-DOWN WSPÓŁCZESNY KANON OPRACOWYWANIA KANAŁÓW KORZENIO- WYCH. KOMPENDIUM WPROWADZAJĄCE DO CODZIENNEGO STOSOWANIA AKTUAL- NYCH STANDARDÓW W ENDODONCJI Wykład poprowadzi dr Bartosz Cerkaski Współpraca: 32 Dent (poniedziałek) godz Kurs doskonalący AKADEMIA UMIEJĘTNOŚCI SPOŁECZ- NYCH (AUS) DLA LEKARZY. ASERTYWNOŚĆ Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń (wtorek) godz Kurs doskonalący WSPÓŁPRACA ZESPOŁÓW STOMATOLO- GICZNYCH KLUCZEM DO DOSKONAŁEJ ORGANIZACJI PRACY GABINETU Wykład poprowadzi dr n. ekon. Magdalena Szumska Szkolenie wspólne całego zespołu pracującego w gabinecie. Zapraszamy do udziału ciąg dalszy na str. 16 kursy i szkolenia
18 16 Pro Medico lipiec/sierpień 2012 kursy i szkoelnia Śląska Izba Lekarska w Katowicach zaprasza na KURSY I KONFERENCJE ciąg dalszy ze str. 15 w kursie higienistki, asystentki oraz pomoce dentystyczne. Szkolenie dla lekarzy jest bezpłatne. Odpłatność dla pozostałego personelu medycznego 50 zł za osobę. Wpłaty należy dokonać na konto: (z dopiskiem: zespoły stomatologiczne) Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń (czwartek) godz Kurs doskonalący ZAAWANSOWANY KURS Z ZAKRESU RE- SUSCYTACJI KRĄŻENIOWO-ODDECHO- WEJ DOROSŁYCH Kurs przygotowany jest szczególnie dla kardiologów oraz lekarzy w trakcie specjalizacji z kardiologii. Po wykładzie uczestnicy zostaną podzieleni na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń resuscytacji dorosłych z zastosowaniem manekinów i sprzętu ratunkowego. Terminy spotkań warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu. Czas trwania: wykład 4 godziny dydaktyczne, ćwiczenia 7 godzin dydaktycznych. Koszt 50 zł, wpłaty należy dokonać na konto: (z dopiskiem: resuscytacja kurs zaawansowany). Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kierownik naukowy dr n. med. Wojciech Rychlik (sobota) godz ŚLĄSKA KONFERENCJA MEDYCYNY ESTE- TYCZNEJ Koszt udziału w Konferencji wynosi 200 zł od osoby. Wpłaty należy dokonać na konto Domu Lekarza: VW Bank lub w kasie Domu Lekarza Współpraca: Śląska Wyższa Szkoła Medyczna (poniedziałek) godz Kurs doskonalący DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE KURS PODSTAWOWY Czas trwania: wykład 4 godziny dydaktyczne, ćwiczenia 3 spotkania po 5 godzin dydaktycznych. Kurs kierowany jest do lekarzy niemających doświadczenia w diagnostyce USG. Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kierownik naukowy dr Marek Potempa (wtorek) godz Kurs doskonalący RESUSCYTACJA KRĄŻENIOWO-ODDE- CHOWA DOROSŁYCH Kurs przygotowany jest szczególnie dla lekarzy bez doświadczeń w leczeniu nagłych stanów zagrożenia życia. Po wykładzie uczestnicy zostaną podzieleni na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń resuscytacji z zastosowaniem manekinów i sprzętu ratunkowego. Terminy spotkań warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu. Czas trwania: wykład 6 godzin dydaktycznych, ćwiczenia 7 godzin dydaktycznych. Liczba miejsc została ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Każdy z uczestników wykładów weźmie udział w jednym spotkaniu warsztatowym. Odpłatność za udział w kursie wynosi 50 zł. Wpłaty należy dokonywać na konto: (z dopiskiem: resuscytacja dorosłych). Warunkiem uczestnictwa jest wypełnienie i przesłanie formularza zgłoszeniowego oraz dokonanie przelewu. Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń Kierownik naukowy prof. dr hab. n. med. Hanna Misiołek (wtorek) godz Kurs doskonalący ZAKAŻENIA HIV I AIDS CO KAŻDY LE- KARZ I LEKARZ STOMATOLOG NA TEN TEMAT WIEDZIEĆ POWINIEN Wykład poprowadzi dr n. med. Marek Beniowski (piątek) godz Kurs doskonalący ABRAZJA POWIETRZNA CZY WIERTŁO PÓJDZIE DO LAMUSA? ZASTOSOWANIE METODY W CODZIENNEJ PRAKTYCE STO- MATOLOGICZNEJ Wykład poprowadzi dr n. med. Jacek Organa Współpraca: All-Dent (wtorek) godz Kurs doskonalący POSTĘPOWANIE W PRZYPADKU ZAKA- ŻEŃ WIRUSAMI HEPATOTROPOWYMI: ZAKAŻENIA WIRUSAMI HAV, HBV, HCV, ZAKAŻENIA INNYMI WIRUSAMI Wykład poprowadzi prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Mazur (czwartek) godz Kurs doskonalący RESUSCYTACJA KRĄŻENIOWO-ODDE- CHOWA DZIECI Kurs przygotowany jest szczególnie dla lekarzy bez doświadczeń w leczeniu nagłych stanów zagrożenia życia. Po wykładzie uczestnicy zostaną podzieleni na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń resuscytacji dzieci z zastosowaniem manekinów i sprzętu ratunkowego. Terminy spotkań warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu. Czas trwania: wykład 6 godzin dydaktycznych, ćwiczenia 7 godzin dydaktycznych. Liczba miejsc została ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Każdy z uczestników wykładów weźmie udział w jednym spotkaniu warsztatowym. Odpłatność za udział w kursie wynosi 50 zł. Wpłaty należy dokonywać na konto: (z dopiskiem: resuscytacja dzieci). Warunkiem uczestnictwa jest wypełnienie i przesłanie formularza zgłoszeniowego oraz dokonanie przelewu. Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń. Kierownik naukowy dr n. med. Ludwik Stołtny (piątek) godz Kurs doskonalący ZARZĄDZANIE CZASEM W PRAKTYCE LE- KARZA I LEKARZA STOMATOLOGA Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń (piątek) godz Kurs doskonalący KURS PODSTAWOWY USG CZĘŚĆ II Kierownik naukowy dr n. med. Wojciech Wawrzynek (piątek) godz Konferencja ZIMOWE SPOTKANIA ZE STOMATOLO- GIĄ. OD JUNIORA DO SENIORA Konferencja połączona z Targami Stomatologicznymi. Koszt udziału w Konferencji wynosi 150 zł od osoby. Wpłaty należy dokonać na konto Domu Lekarza: VW Bank lub w kasie Domu Lekarza Kierownik naukowy dr n. med. Halina Borgiel-Marek Kursy i konferencje odbędą się w Domu Lekarza w Katowicach przy ul. Grażyńskiego 49a Uczestnik otrzymuje punkty edukacyjne zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 października 2004 r. w sprawie sposobu dopełnienia obowiązku doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów (Dz.U. Nr 231 poz. 2326). Zgłoszenia można przesyłać elektronicznie na formularzu zgłoszeniowym umieszczonym na stronie w zakładce Kursy dla lekarzy lub telefonicznie pod numerem telefonu /8 wew. 321 i 322.
19 Pro Medico lipiec/sierpień Od redakcji: Klinika Gastroenterologii SP CSK SUM w Katowicach-Ligocie powstała przeszło 37 lat temu, jako samodzielna jednostka organizacyjna w ramach Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. Jej założycielem i pierwszym kierownikiem był prof. dr hab. n. med. Kornel Gibiński, kolejnym kierownikiem prof. dr hab. n. med. Andrzej Nowak, a obecnym jest prof. dr. hab. n. med. Marek Hartleb. Jak sam pisze w tym wspomnieniu, prof. Nowak w gronie uczniów, a potem najbliższych współpracowników Profesora Gibińskiego, znalazł się przed ponad półwiekiem... (G.O.) Została medycyna... Wspomnienie o Profesorze Kornelu Gibińskim ( ) nasi Mistrzowie W gronie uczniów, a z czasem najbliższych współpracowników Pana Profesora Kornela Gibińskiego, znalazłem się przed ponad półwiekiem. Niewątpliwie był to wyjątkowy dar losu, który decydująco wpłynął na moją zawodową drogę. Niewątpliwie też największym zaszczytem pozostanie dla mnie bardzo bliska więź, jaka łączyła mnie z Panem Profesorem do końca Jego życia i jaka mimo Jego odejścia trwa nadal, wyrażając się moją pamięcią i wdzięcznością. Pisać o Profesorze Kornelu Gibińskim nie jest łatwo. Szczegółowe ujęcie Jego dokonań wymagałoby bowiem opracowania obszernej monografii, w znaczącej części poświęconej Jego wybitnemu udziałowi w rozwoju polskiej interny i farmakoterapii, a zwłaszcza pionierskim badaniom w wielu dziedzinach medycyny, których wyniki zostały opublikowane w kilkuset pracach i opisane w licznych podręcznikach. Sam Profesor, pytany o własny dorobek, z charakterystycznym dla siebie dystansem odpowiadał, że zawsze trzeba coś robić, a medycyna wymaga nie tylko ustawicznej nauki, ale także ciągłego doskonalenia tego, co się robi. O swoich publikacjach zaś mówił, że są tylko śladami ciągłej działalności, którą trzeba było stale ulepszać i to wielokierunkowo. Senator Krystyna Bochenek, inicjatorka nadania Centralnemu Szpitalowi Klinicznemu w Katowicach-Ligocie imienia Profesora Kornela Gibińskiego, nazwała Go najwybitniejszym internistą polskim XX wieku. Z całą pewnością jest to stwierdzenie prawdziwe, choć Profesor zdecydowanie oponował przeciwko wielkim słowom pod swoim adresem, podkreślając, że uznanie i sukces nigdy nie były dla fot.: Archiwum Pro Medico Nasz Mistrz nie przytłaczał, choć był bardzo wymagający. Rozpoznawał możliwości, inspirował, doceniał, własną postawą zobowiązywał do odpowiedzialności za powierzonych nam chorych. Mądrość, niezłomność, wierność zasadom, skromność, empatia i wrażliwość na cierpienie, szacunek dla innych były naturalnymi walorami Jego osobowości. niego żadną motywacją Nie po to się pracuje mawiał. Nigdy też nie wskazywał na swoje szczególne powołanie lekarskie. W jednym z wywiadów powiedział: Podjęcie przeze mnie studiów medycznych wcale nie było spełnieniem marzeń, ale rezultatem dyskusji i wspólnej decyzji mojej i paru kolegów, którzy podobnie jak ja przeżywali rozterki co do wyboru przyszłej drogi. Pociągała mnie nie tylko ASP, ale i Wydział Prawa, z możliwością podjęcia studiów dyplomatycznych, rozważałem także studiowanie leśnictwa we Lwowie, z myślą o objęciu później kierownictwa schroniska górskiego. Została medycyna Została medycyna. I nie sposób dziś wyobrazić sobie, że owe dyskusje maturzystów krakowskiego IV Gimnazjum z 1933 r. mogły przynieść inny niż wybór studiów medycznych rezultat. W 1939 r. Kornel Gibiński uzyskał na Uniwersytecie Jagiellońskim dyplom lekarski, mając już przy tym kilkuletni staż wolontariacki i asystencki pod kierunkiem prof. Jerzego Kaulbersza w Zakładzie Fizjologii Wydziału Lekarskiego UJ oraz pierwszą publikację (francuskojęzyczną) w Acta Biologiae Experimentalis. Publikacja ta stała się podstawą późniejszego doktoratu, którego obrona odroczona przez wojnę nastąpiła w czerwcu 1945 r., tuż po wznowieniu działalności UJ. Podczas okupacji był wolontariuszem w II Klinice Chorób Wewnętrznych UJ (pod kierunkiem prof. Aleksandra Oszackiego), lekarzem rejonowym w Krakowie i żołnierzem podziemia zaprzysiężonym w 1941 r. w ZWZ AK i przydzielonym do I Odcinka Miasta Kraków w charakterze lekarza. W lipcu 1944 r. został przez Niemców aresztowany. Z więzienia na Montelupich, gdzie go osadzono i torturowano, został po miesiącu przewieziony do obozu koncentracyjnego Gross-Rosen i skierowany najpierw do robót w kamieniołomach, a potem do rewiru jako pielęgniarz, następnie zaś jako lekarz wysłany do obozu pracy w Bautzen. Trudno dziś ocenić, jak kształtowałyby się w minionym czasie pozycja i dorobek Śląskiej Akademii Medycznej i jak przedstawiałby się rozwój medycyny, zwłaszcza interny, bez Jego udziału. Wiem wspomina Profesor w cytowanym już wywiadzie ile z powodu wojny straciłem w rozpoczynającej się karierze naukowej i zdobywaniu doświadczenia zawodowego, nie mówiąc o upokorzeniach, niedostatkach i wyrzeczeniach. Ale dziś zdaję sobie sprawę, że doświadczenia wojenne nie były czasem całkowicie straconym [ ] Szczególny wymiar miały więzy nowych przyjaźni, zawiązywanych w atmosferze wspólnego zagrożenia, wspólnej odpowiedzialności i wspólnych celów. Mam przekonanie, że cała późniejsza wiedza nabyta w pracy klinicznej, choć los pozwolił mi w wojennych latach kształcić się pod bardzo życzliwą opieką profesorów, nie byłaby ciąg dalszy na str. 18
20 18 nasi Mistrzowie Pro Medico lipiec/sierpień 2012 Została medycyna... ciąg dalszy ze str. 17 tak pełna, gdyby nie to, że w ekstremalnych warunkach, codziennie musiałem pełnić rolę i zadania lekarza i gdyby nie doświadczenia obozowe, gdy jako lekarz więźniów, samotnie prowadzący rewir chorych, dostając z przydziału trochę aspiryny, jakieś krople przeciwbólowe czy walerianowe musiałem leczyć. Ludziom pomagało jednak najbardziej to, że ich zbadałem, że z nimi rozmawiałem. Przekładałem nieraz te leki, stwarzając pozory, że czegoś dla nich szukam. I widziałem, że wiara pomagała przetrzymać słabość. Właśnie w obozie zrozumiałem, jak wiele można zrobić dla cierpiących ludzi, nie mając zgoła nic do dyspozycji. [...] Po wojnie często zdarzało mi się, że moi obozowi pacjenci wspominali z wdzięcznością tamtą pomoc. To wtedy właśnie nabrałem głębokiego zrozumienia dla potęgi i możliwości lekarza. To był wielki atut mojego zawodu. W końcu kwietnia 1945 r. nastąpiła piesza ewakuacja obozu z Budziszyna do Sudetów, stamtąd więźniowie, po ucieczce strażników, zaczęli wracać do domów. Dr Gibiński dotarł do Krakowa w połowie maja. Szczęśliwie odnalazł rodzinę, wkrótce też powrócił do pracy w Zakładzie Fizjologii UJ oraz w Szpitalu Św. Łazarza. Jesienią 1945 r., na prośbę prof. Aleksandra Oszackiego, przeniósł się wraz z nim na Wydział Lekarski Uniwersytetu Wrocławskiego, otrzymując stanowisko adiunkta, a następnie docenta. Początkiem kolejnego, najdłuższego etapu życia Profesora Gibińskiego, było przyjęcie w 1953 r. zaproszenia do konkursu na objęcie katedry w nowo powstałej Śląskiej Akademii Medycznej, z zadaniem zorganizowania i uruchomienia III Kliniki Chorób Wewnętrznych w Bytomiu, mającej prowadzić zajęcia dla V roku medycyny. Miał wówczas 38 lat, doktorat i habilitację (1949 r.) w zakresie chorób wewnętrznych, specjalizację II st. w tej dziedzinie oraz blisko jedenastoletni staż zawodowy, w tym ponadtrzyletni w II Klinice Chorób Wewnętrznych i Zakładzie Fizjologii UJ w Krakowie, a następnie prawie ośmioletni w III Klinice Chorób Wewnętrznych Wydziału Lekarskiego we Wrocławiu. Kierownictwo bytomskiej kliniki objął jako profesor kontraktowy, wkrótce otrzymał tytuł i stanowisko profesora nadzwyczajnego (1954 r.). Był wówczas najmłodszym profesorem w Polsce. Tytuł profesora zwyczajnego uzyskał mając 47 lat. Profesor Kornel Gibiński doktor honoris causa sześciu wyższych uczelni, członek najwyższych gremiów naukowych w kraju i za granicą, m.in. członek czynny Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, Royal Society of Medicine w Londynie, New York Academy of Science, International Society of Chronobiology niewątpliwie należał do ludzi wyjątkowych, o nieprzeciętnej osobowości, nadzwyczajnie utalentowanych i wszechstronnych, obdarzonych niebywałą intuicją i wyobraźnią. Trudno dziś ocenić, jak kształtowałyby się w minionym czasie pozycja i dorobek Śląskiej Akademii Medycznej i jak przedstawiałby się rozwój medycyny, zwłaszcza zaś interny, bez jego udziału. Bezsprzecznie inspirował i ukierunkował rozwój takich podspecjalności internistycznych, jak: gastrologia, kardiologia, nefrologia, diagnostyka izotopowa, farmakologia kliniczna. Stworzył w tych dziedzinach silne zespoły badawcze, wsparte dobrze zorganizowanym zapleczem laboratoryjnym. Był pionierem gastroskopii endoskopowej, autorem pierwszego polskiego podręcznika gastroskopii klinicznej (1959 r.). W bytomskiej klinice stworzył pierwszą na Śląsku pracownię endoskopową, w której zaczęli się szkolić lekarze z całej Polski. W 1958 r. był delegatem Ministerstwa Zdrowia na Kongres Międzynarodowego Towarzystwa Medycyny Wewnętrznej w Filadelfii i I Światowy Kongres Gastroenterologii w Waszyngtonie. Przez wiele zajmował się enzymologią kliniczną nową dziedziną, która znacznie posunęła naprzód diagnostykę zawału serca i chorób wątroby oraz dróg żółciowych. Z cyklem wykładów z tego zakresu wyjeżdżał, jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku, do Włoch. Znaczne zainteresowania za granicą wywołały też nowatorskie, objęte finansowaniem Narodowego Instytutu Zdrowia w Bethesdzie, badania czynności gruczołów potowych (eksperymentom w doświadczalnej komorze cieplnej zespół Profesora z nim samym na czele poddawał się osobiście). W latach 70. seminaria poświęcone temu tematowi Profesor prowadził w ośmiu ośrodkach naukowych w USA. Kolejnymi dyscyplinami, których rozwojowi na Śląsku początek dał Profesor Gibiński, były nefrologia i dializoterapia oraz kardiologia. W prowadzonej przez siebie klinice (już po jej przeniesieniu do PSKM w Katowicach) uruchomił w 1965 r. drugą w Polsce sztuczną nerkę, a dwa lata później pierwszą na Śląsku pracownię angiograficzną oraz jeden z pierwszych w Polsce oddział intensywnej terapii i reanimacji, zaś po następnych trzech latach oddział intensywnej opieki kardiologicznej i elektrokardiografii serca. Jego zasługą było także stworzenie pracowni izotopowej oraz informatycznej. Wiele lat Profesor Gibiński poświęcił etyce badań naukowych. Był gorącym orędownikiem rzetelności i uczciwości w nauce. W 1976 r. czynnie uczestniczył w pierwszym sympozjum pod hasłem Ethics in Gastroeterology, na którym zrodziła się idea stworzenia Komitetu Etyki przy Zarządzie Głównym Światowej Organizacji Towarzystw Gastroenterologicznych (OMGE). Komitet taki powstał w 1983 r., Profesor wszedł w jego skład. Został też Wiele lat Profesor Gibiński poświęcił etyce badań naukowych. Był gorącym orędownikiem rzetelności i uczciwości w nauce. wybrany członkiem doradczego Komitetu Redakcyjnego Bioethics Reporter w Waszyngtonie. Na gruncie polskim, jeszcze na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku, Profesor zabiegał o stworzenie Komisji Etyki Badań Naukowych przy Ministerstwie Zdrowia, a w 1982 r. zainicjował i współorganizował Komisję Bioetyczną przy Śląskiej Akademii Medycznej, jedną z trzech pierwszych w kraju, które wyprzedziły ustanowiony później państwowy system nadzoru nad dokonywaniem badań na ludziach. Obecnie podobne gremia działają już przy wszystkich uczelniach medycznych i instytutach naukowych. W 1992 r. zorganizował Komisję Etyki Medycznej w PAU oraz Komitet Etyki w Nauce przy Prezydium PAN, przewodniczył obu do 1998 roku. Zainicjował także powołanie Zespołu ds. Etyki Badań Naukowych przy Przewodniczącym Komitetu Badań Naukowych (obecnie Zespół ds. Etyki w Nauce), był jego honorowym przewodniczącym. Przez 21 lat (od 1970 r.) sprawował też funkcję przewodniczącego Komitetu Terapii Doświadczalnej PAN, który w dobie eksplozji leków skupił się na staraniach o utrzymanie właściwego kierunku farmakologii, dając początek ruchowi, którego podstawowym celem była ochrona praw pacjenta. W 1974 r. Profesor Gibiński, po 20 latach prowadzenia III Kliniki Chorób Wewnętrznych (od 1972 r. przemianowanej na II Klinikę Chorób Wewnętrznych), podjął się