Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=sprawy-biezace&text_id=W_zwiazku_z_ostatnimi_wydarzeniami_podpowiadamy_jak_postepowac_w_przypadku_powstania_szkody_spowodowanej_silnym_wiatrem_&id=20220
Timestamp: 2016-07-02 01:59:14
Legal References Found: art. 826
 art. 826
 art. 826
 art. 818
 art. 16
 art. 384
 art. 384

Document Content:
1. Wstęp. Niniejsze opracowanie ma na celu przedstawienie, w sposób zwięzły i rzeczowy, praktycznych wskazówek dotyczących postępowania i rozwiązywania problemów powstałych na etapie likwidacji szkód z umów ubezpieczeń mienia spowodowanych silnym wiatrem, huraganem, powodzią.
Zeszłoroczna powódź z maja i czerwca a także nawałnica, która w dniu 14 lipca 2011 r. nawiedziła południe Mazowsza oraz wschodnią część województwa łódzkiego, uświadomiły nam wszystkim bezsilność człowieka w obliczu żywiołów natury. Ubiegłoroczna powódź, która dotknęła południe Polski potwierdziła, od dawna znaną maksymę, iż Polacy w chwili zagrożenia jednoczą się, by wspólnie przezwyciężyć trudności jakie przed nimi stawia los. Walka z żywiołem jest więc przede wszystkim testem solidarności zarówno w aspekcie społecznym, samorządowym, jak również państwowym.
Działania władzy państwowej w związku ze skutkami wichury, która miała miejsce w czterech powiatach województw mazowieckiego i łódzkiego (790 budynków uszkodzonych, w tym 370 mieszkalnych) będą się sprowadzać do wypłat zasiłków pomocowych przeznaczonych na odbudowę budynków mieszkalnych. Przy czym pomoc ze strony Państwa będzie świadczona niezależnie od tego czy budynek był ubezpieczony, czy też nie. Pomoc ta, z uwagi na skalę szkód i związanych z tym potrzeb, może okazać się jednak niewystarczająca.
Stąd też zawsze w sytuacji katastrof spowodowanych żywiołami przyrody szczególnego znaczenia nabiera instytucja ubezpieczenia, które w połączeniu z pomocą ze strony Państwa powinno zapewnić pełne i szybkie pokrycie powstałych strat.
Skutki nawałnic i powodzi negatywnie oddziaływują na budynki mieszkalne oraz mienie znajdujące się wewnątrz nieruchomości, stanowiące częstokroć dorobek całego życia osób poszkodowanych. Dlatego też ubezpieczenie domu oraz ruchomości nabiera szczególnego znaczenia zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń.
2. Krok pierwszy. Należy przeciwdziałać zwiększaniu się rozmiarów szkody. Niezachowanie określonych w umowie ubezpieczenia środków mających na celu ratowanie przedmiotu ubezpieczenia oraz zapobieżeniu szkodzie, jeśli jest następstwem umyślnego działania bądź rażącego niedbalstwa, zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności za szkodę - art. 826 § 3 k.c.
Działania ubezpieczonego powinny być przede wszystkim skierowane na ratowanie życia i zdrowia współlokatorów, a następnie na podjęcie działań zmierzających do ratowania dobytku poprzez stawienie czoła sile sprawczej szkody bądź jej skutkom (np. wdzieraniu się wody do domu), tj. podjęcie działań zmierzających do odwrócenia, zminimalizowania szkody. Koszt działań zapobiegawczych obciąża ubezpieczyciela, gdyż na podstawie art. 826 § 4 k.c. zakład ubezpieczeń zobowiązany jest do refundacji kosztów wynikłych z działań zmierzających do minimalizowania szkody bądź jej odwrócenia. Górną granicę odpowiedzialności w tym zakresie wyznacza suma ubezpieczenia. Stąd też koszt, który poniósł ubezpieczony np. na zakup plandeki służącej zadaszeniu budynku w celu ochrony wnętrz przed wdzieraniem się wody pochodzącej z deszczu, najem pomp wypompowujących wodę z zalanych budynków, powinien być zwrócony przez ubezpieczyciela w granicach sumy ubezpieczenia.
Należy pamiętać, że zachowanie osoby ubezpieczonej w obliczu zajścia wypadku ubezpieczeniowego może mieć wpływ na odpowiedzialność ubezpieczyciela. Zgodnie bowiem z art. 826 § 3 k.c. w przypadku niezastosowania dostępnych ubezpieczającemu środków w celu ratowania przedmiotu ubezpieczenia oraz zapobieżenia szkodzie lub zmniejszenia jej rozmiarów, ubezpieczyciel może zwolnić się z odpowiedzialności za szkody powstałe z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa.
Dlatego też zaraz po ustąpieniu czynnika sprawczego szkody (nawałnicy, huraganu, powodzi) należy niezwłocznie przystąpić do działań związanych z pracami porządkowymi. Bowiem zwlekanie z podjęciem tych działań aż do momentu przybycia przedstawiciela zakładu ubezpieczeń może spowodować zwiększenie rozmiaru szkody, a co za tym idzie ubezpieczyciel będzie mógł wówczas podnieść zarzut braku związku części strat ze szkodą albo też odmówić wypłaty odszkodowania. Stąd też z objętych szkodą domostw należy wynieść to wszystko, co nadaje się do osuszenia, oczyszczenia i uratowania przed zniszczeniem. W przypadku zerwania dachu budynku należy przenieść wszystkie ruchomości bezpośrednio narażone na oddziaływanie deszczu do innych budynków bądź pomieszczeń, w których takie ryzyko nie występuje. Konieczne jest również zapewnienie prowizorycznego zadaszenia poprzez przykrycie górnej części budynku plandeką (folią). W takcie podejmowanych czynności, dla celów dowodowych, warto sporządzić dokumentację zdjęciową, do tej czynności wystarczy zwykły telefon komórkowy zaopatrzony w aparat cyfrowy.
Analogicznie należy postępować w przypadku zabudowań rolnych (gospodarczych), wówczas należy przenieść ich zawartość do innych budynków. Natomiast, jeżeli do skutecznej akcji ratunkowej niezbędne jest częściowe rozebranie budynku, wówczas należy to uczynić po uprzednim sporządzeniu dokumentacji zdjęciowej. Często bowiem bywa tak, że wartość mienia znajdującego się w środku zabudowań gospodarstw rolnych jest większa od wartości budynków. Stąd też do ratowania np. parku maszynowego czy też zgromadzonych zapasów ziarna, paszy warto jest poświęcić budynek wyrażający się mniejszą stratą niż ewentualna szkoda w mieniu znajdującym się wewnątrz stodoły.
Odnośnie zaś szkód w uprawach rolnych, należy pamiętać o pozostawieniu bez zmian całej powierzchni uprawy do czasu przybycia rzeczoznawcy.
W przypadku szkody w mieniu, polegającej na uszkodzeniu konstrukcji domu, zalaniu jego pomieszczeń albo wnętrz zabudowań gospodarstw rolnych, w pierwszej kolejności, ubezpieczony powinien przystąpić do spisu powstałych strat, tj. dokonać spisu inwentarza, zgromadzić dokumentację zdjęciową, do której sporządzenia wystarczy aparat zainstalowany w telefonie komórkowym. Jeżeli jest to szkoda częściowa, tzn. o stosunkowo niewielkim rozmiarze, warte z punktu widzenia procesu dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela jest przeprowadzenie samodzielnego pomiaru obszaru mieszkania lub domu objętego zalaniem.
Wynik porównania spisu uszkodzeń dokonanego przez osobę ubezpieczoną powinien być zgodny z danymi naniesionymi przez rzeczoznawcę ubezpieczeniowego do protokołu szkody. Brak takiej zgodności może oznaczać, że pominięto element szkody lub niewłaściwie oszacowano rozmiar wypadku ubezpieczeniowego. 4. Krok trzeci. Zgłoszenie szkody.
Z reguły postanowienia o.w.u. udzielają odpowiedzi na pytanie czy zgłoszenie szkody powinno być dokonane w formie pisemnej, czy też telefonicznej - w drodze kontaktu z infolinią ubezpieczyciela.
W zasadzie szkodę z ubezpieczenia mieszkania lub domu można zgłosić w placówce ubezpieczyciela najbliższej miejscu zamieszkania ubezpieczonego. Ubezpieczyciel nie ma prawa odsyłać osobę zgłaszającą szkodę do innego oddziału firmy. Kwestia właściwej organizacyjnie jednostki do rozpatrywania roszczeń jest sprawą wewnętrzną ubezpieczyciela, a zatem problemy logistyczne nie powinny obarczać osoby ubezpieczonej. Zakład Ubezpieczeń niezależnie od tego, do której jednostki wpłynęło zgłoszenie powinien podjąć postępowanie likwidacyjne i w ramach struktury wewnętrznej przekazać zgłoszenie szkody do właściwej komórki likwidacyjnej. W sytuacji klęsk żywiołowych i związanych z tym „masową" liczbą szkód problem „właściwości" jednostki ubezpieczyciela, która powinna zająć się szkodą nie powinien mieć miejsca, zwłaszcza że ubezpieczyciele często sami stosują rozwiązanie polegające na przekazywaniu zgłoszonych szkód do oddziałów, w których obszarze działania nie doszło do powstania szkód, a przez to ich możliwości szybkiego rozpatrzenia roszczeń są większe. Tym samym następuje odciążenie oddziałów - przedstawicielstw ubezpieczyciela, które zajmują się likwidacją szkód na miejscu i przekierowanie nadwyżki szkód w celu sprawniejszej obsługi roszczeń do innych placówek mających jeszcze „wolne moce przerobowe".
W praktyce, większość zgłoszeń szkód najczęściej jest dokonywane drogą telefoniczną. Zaś zgłoszenie szkody w innej formie nie tamuje procesu rozpatrywania roszczenia i jest skuteczne, gdyż istotna jest sama treść, nie zaś forma w jakiej złożono oświadczenie woli.
Brak powiadomienia ubezpieczyciela w określonym terminie może skutkować odpowiednim zmniejszeniem odszkodowania, ale tylko wówczas gdy naruszenie to przyczyniło się do zwiększenia szkody lub uniemożliwiło ubezpieczycielowi ustalenie okoliczności i skutków wypadku - art. 818 § 3 k.c. Powyższa sankcja, w przypadku szkód związanych z klęską żywiołową, w zasadzie nie powinna być stosowana. Za powyższym stwierdzeniem przemawia przede wszystkim fakt, iż niezwłoczne zgłoszenie szkody w danych okolicznościach nie przyśpieszy oszacowania rozmiaru powstałych strat, gdyż dana procedura może się rozpocząć dopiero po przeprowadzeniu wstępnych prac porządkowych. Dlatego też z punktu widzenia szybkości postępowania mniejsze znaczenie ma data zgłoszenia szkody. Natomiast ważne jest przeprowadzenie wstępnego szacowania strat we własnym zakresie do czasu przybycia na miejsce rzeczoznawcy ubezpieczeniowego. Poza tym najczęściej w o.w.u. można spotkać jedynie sam wymóg powiadomienia zakładu ubezpieczeń z określonym terminie, bez wskazania sankcji za uchybienie powyższemu wymogowi. Wówczas termin ten należy pojmować jako porządkowy, techniczny, którego naruszenie nie powinno powodować zmniejszenia wysokości odszkodowania.
Podsumowując, w sytuacji kryzysowej jaką niewątpliwie jest klęska żywiołowa spowodowana silnym wiatrem, nawałnicą, powodzią, termin zgłoszenia szkody nie powinien odgrywać roli decydującej. Należy bowiem mieć na uwadze, że wstępne czynności związane z szacowaniem rozmiaru szkód są możliwe dopiero po zakończeniu akcji ratunkowej i porządkowej. Zatem ubezpieczyciel, w obliczu wystąpienia katastrofy, nie powinien powoływać się na niedochowanie terminu ani tym bardziej miarkować z tego powodu wysokości odszkodowania. Wypłata odszkodowania powinna więc nastąpić w pełnej wysokości.
Czynności podejmowane przez ubezpieczycieli od momentu zawiadomienia o szkodzie do wypłaty odszkodowania w praktyce ubezpieczeniowej są nazwane likwidacją szkody lub postępowaniem wyjaśniającym. Ostatnimi czasy popularne jest wśród ubezpieczycieli stosowanie specjalnej - „uproszczonej" procedury likwidacji szkody, która w skrócie polega na uznaniu deklaracji ubezpieczonego opisującej rozmiar szkody i określeniu wysokości odszkodowania na tej podstawie. Warunkiem stosowania tej procedury jest wysokość szkody, która zwykle nie przekracza kilku tysięcy złotych (wartość ta jest różna w zależności od zakładu ubezpieczeń stosującego tę procedurę). Natomiast wyższy rozmiar szkody będzie skutkował wypłatą zaliczkową (tzw. kwoty bezspornej odszkodowania), a następnie szacowaniem odszkodowania na podstawie oględzin uszkodzonego bądź zniszczonego mienia. Należy jednak wskazać, iż ciężar weryfikacji zgłoszonego zdarzenia pod względem faktycznym i prawnym spoczywa na ubezpieczycielu. Na powyższy obowiązek wskazuje art. 16 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1151, z późn. zm.). W tej sprawie wypowiedział się także Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt III CKN 1105/98[1]. W uzasadnieniu wyroku czytamy, że „Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku zakład ubezpieczeń obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności oraz do zbadania okoliczności dotyczących wysokości szkody. Tego obowiązku, należącego do istoty działalności ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel nie może przerzucić na inne podmioty.". Nie ma więc wątpliwości, że ciężar ustaleń w zakresie rozmiaru szkody jak i odpowiedzialności spoczywa na ubezpieczycielu. Zatem, przeprowadzając postępowanie wyjaśniające, Ubezpieczyciel powinien wykorzystać wszelkie dostępne jemu możliwości (środki dowodowe) pozwalające na określenie stanu faktycznego sprawy i wysokości świadczenia ubezpieczeniowego.
Na tym etapie likwidacji szkody przydatne są ustalenia osoby ubezpieczonej, co do rozmiarów szkody. Trzeba bowiem zadbać by prowadzone przez rzeczoznawców ubezpieczeniowych ustalenia odpowiadały spostrzeżeniom ubezpieczonego. W tym celu należy dążyć do wspólnego uzgodnienia treści protokołu oględzin miejsca zdarzenia. Pomocne dla rzeczoznawcy może być także okazanie przygotowanego przez ubezpieczonego spisu spostrzeżonych uszkodzeń. W ten sposób można uniknąć pominięcia w protokole szkodowym istotnych danych mających wpływ na wysokość odszkodowania, zaoszczędzając tym samym konieczność przeprowadzenia w niedalekiej przyszłości kolejnych oględzin uszkodzonego mienia. Warto także przekazać rzeczoznawcy ubezpieczeniowemu zdjęcia uszkodzonego sprzętu elektronicznego oraz w miarę możliwości, jeżeli takie fotografie się zachowały, zdjęcia przedstawiające wnętrze domu (mieszkania) sprzed szkody. Przydatne być mogą również oświadczenia świadków, zaświadczenia uzyskane od służb, posiadane rachunki i paragony potwierdzające koszty związane z usuwaniem skutków żywiołu, a także dokumentujące nakłady poniesione na remont i odbudowę budynków i budowli.
Przy wartości rzeczywistej ubezpieczyciele stosują ustalony na podstawie oględzin bądź w oparciu o wiek nieruchomości procentowy stopień zużycia. Sposób szacowania stopnia zużycia powinien być określony w treści o.w.u. Ubezpieczyciele często do określenia stopnia zużycia wykorzystują tabele, według których określonemu wiekowi przedmiotu ubezpieczenia przypisuje się wyrażony w procentach stopień zużycia. Stąd też inkorporowanie do umowy treści tabeli albo wręczanie jej razem z o.w.u. przed zawarciem umowy czyni z niej wiążący strony element umowy ubezpieczenia. Inaczej rzecz wygląda jeżeli o.w.u. nie zawierają postanowień dotyczących stopnia zużycia, a ubezpieczyciel w wyliczeniu odszkodowania powołuje się na treść tabeli, która nie została wręczona ubezpieczającemu wraz z o.w.u. przed przystąpieniem do umowy ubezpieczenia. Ubezpieczyciele często zasłaniają się wówczas argumentem ogólnej dostępności do tabel zamieszczonych np. na łamach strony internetowej danego zakładu ubezpieczeń.[3] Jednakże sam fakt, iż tabela norm procentowego zużycia jest dostępna na stronie internetowej, tudzież w siedzibie Towarzystwa, nie czyni zadość wymogowi stawianemu przez ustawodawcę w art. 384 k.c. i w konsekwencji treść postanowień tabeli w stosunkach z konsumentem stanowi postanowienia, z których treścią nie mógł się on zapoznać przed zawarciem umowy. Należy bowiem zwrócić uwagę, iż nie każdy z konsumentów zawierających umowę na podstawie przedmiotowych o.w.u. musi posiadać dostęp do internetu, co więcej nie musi potrafić z niego korzystać. Również nie zawsze możliwe może być udanie się do placówki Ubezpieczyciela celem zapoznania się z rzeczoną tabelą. Nawet gdyby konsument taką możliwość posiadał, to wymaga podkreślenia, że zgodnie z dyspozycją art. 384 k.c. najistotniejszym jest jednak to, że treść tabeli winna być doręczona konsumentowi jeszcze przed zawarciem umowy.
Przy szacowaniu strat w uprawach rolnych spowodowanych działaniem silnego wiatru, huraganu, do oceny strat - co do zasady - brane są tylko pod uwagę rośliny, które uległy wyleganiu łodygowemu. Szkoda wówczas polega na złamaniu bądź skrzywieniu łodygi w stopniu uszkadzającym plon. Wysokość szkody ustala się poprzez określenie średniego procentu straty dla danej plantacji na całej jej powierzchni (polu). Oznacza to, że oględzinom podlega całe pole nie zaś tylko jego fragment tzw. pas kontrolny albo miarka.
Na zakończenie informuję, iż przypadku wystąpienia problemów dotyczących likwidacji szkód i związanej z tym potrzeby szerszego wyjaśnienia zasad postępowania, istnieje możliwość skorzystania z porad ekspertów Biura Rzecznika Ubezpieczonych udzielanych podczas dyżurów telefonicznych. Dyżury te odbywają się od poniedziałku do piątku pod numerem telefonu: /22/ 33-37-328 w godzinach od 9.00 do 19.00.
Opracowanie przygotował st. specjalista w BRU Cezary Orłowski
[3] Tak wynika m. in. z analizy postępowań interwencyjnych Rzecznika Ubezpieczonych.