Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,6148.0.html?PHPSESSID=tmdp8qrtsnllor179s0j23qmr6
Timestamp: 2019-01-19 20:46:14
Legal References Found: art. 58
 art. 13
 art. 13
 art. 1046
 art. 5
 art. 140

Document Content:
Autor Wątek: Niebieska Linia. Pomoc prawna, Wzory pism (Przeczytany 9267 razy)
« dnia: Październik 04, 2005, 01:56:21 pm »
Rozwód: Poradnik Rzeczpospolitej Wszystko o rozwodzie, separcaji, ustaniu małżeństwa...
http://www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Rozwod/spis_tresci.html
Poradnik Rzeczpospolitej. W poradniku w sposób przystępny omówiono zasady dziedziczenia ustawowego, sposób sporządzenia testamentu i jego odwołania, przyczyny nieważności testamentu i uznania spadkobiercy za niegodnego...
http://www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Spadki/spis_tresci.html
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 10, 2005, 06:21:24 pm »
Dwumiesięcznik poświęcony przemocy
Pismo NIEBIESKA LINIA jest dwumiesięcznikiem wydawanym przez Instytut Psychologii Zdrowia PTP. Od 1998 roku zajmuje się zjawiskiem przemocy w rodzinie i w innych relacjach (szkoła, instytucje, grupy rówieśnicze) w perspektywie: psychologicznej, socjologicznej, prawnej, etycznej.
Publikujemy wyniki badań, opisy procedur diagnostyczno-interwencyjnych oraz opisy konkretnych działań (praca z klientem, działalność służb i organizacji). Korzystamy z dorobku zagranicznych placówek i ośrodków badawczo-naukowych.
Nasi autorzy są wybitnymi specjalistami - teoretykami i praktykami - w przeciwdziałaniu przemocy
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 21, 2005, 08:03:06 am »
• ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz. U. nr 180, poz. 1493); patrz tekst: "Wyprowadzka albo areszt"
PRAWO KARNE Przeciwdziałanie przemocy
Wyprowadzka albo areszt
- Rzeczpospolita 21.11.05 Nr 271
Zakaz kontaktów lub zbliżania się na określoną odległość czeka od dziś sprawców przemocy w rodzinie.
Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie właśnie wchodzi w życie Dz. U. nr 180, poz. 1493 w pdf
Dz. U. nr 180, poz. 1493 txt
Nowe przepisy okazały się konieczne, ponieważ co roku zgłaszanych jest coraz więcej takich przypadków. W 2003 r. było ich ponad 137 tys., a w 2004 r. - 148 tys.
Ustawa określa sposoby przeciwdziałania przemocy w rodzinie, zasady postępowania wobec osób nią dotkniętych oraz traktowania jej sprawców.
Przemoc w rodzinie ustawa definiuje jako jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste najbliższych. W szczególności wymienia: narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, naruszenie godności, nietykalności cielesnej, wolności (w tym seksualnej), a także spowodowanie cierpienia i krzywd moralnych.
Osoba dotknięta przemocą będzie mogła skorzystać z poradnictwa
medycznego, psychologicznego, prawnego i socjalnego. Ustawa mówi też o interwencji kryzysowej i wsparciu, ochronie przed dalszym krzywdzeniem, a nawet zapewnieniu na żądanie ofiary bezpiecznego schronieniaw specjalistycznym ośrodku wsparcia.
Sąd, umarzając warunkowo postępowanie karne, będzie mógł orzec wobec sprawcy zakaz kontaktu z pokrzywdzonym, a nawet zbliżania się w określonych okolicznościach.
Jeśli zachodzić będą przesłanki tymczasowego aresztowania, sąd może zamiast niego zastosować policyjny dozór, pod warunkiem jednak, że sprawca opuści wspólnie zajmowany lokal. Termin wyprowadzki ustali sąd.
Przeciwdziałanie przemocy w rodzinie należy do obowiązków organów
administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego. Ustawa dzieli zadania pomiędzy gminę, powiat i województwo.
Dla poprawy skuteczności działania rząd ma przyjąć krajowy program przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Pierwotnie przy premierze miała powstać specjalna rada, by doradzać w tych sprawach.
Od dziś także wychowawca zatrudniony w placówce
opiekuńczo-wychowawczej, oskarżony o popełnienie przestępstwa z użyciem przemocy, zostanie z miejsca zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych na czas trwania postępowania. W razie prawomocnego skazania dyrektor placówki rozwiąże z nim umowę o pracę.
Zadania powierzone gminom, powiatom i województwom będą wykonywane od 1 stycznia 2006 r.
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 03, 2005, 03:24:55 pm »
Polecam stronę Moniki
http://www.istotki.radia.com.pl/porady.php
o samotnych matkach, przemocy, alimentach, eksmisji itp.
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 07, 2006, 12:26:04 pm »
PRAWO RODZINNE. Wiele luk i niekonsekwencji w przepisach
Niepełna ochrona przed domową przemocą
- Rzeczpospolita 07.02.06 Nr 32
Ciągle nie ma spójnego i skutecznego systemu ochrony ofiar przemocy w rodzinie. A przecież niedawno uchwalono nowe przepisy mające uregulować ten problem.
Zwrócił na to uwagę ministra sprawiedliwości w jednym ze swych ostatnich wystąpień prof. Andrzej Zoll, ustępujący rzecznik praw obywatelskich.
Najistotniejsza jest kwestia szybkiego odizolowania sprawcy od ofiary przemocy, tak by nie pozostawał wraz z nią w jednym mieszkaniu. Wchodzą tu w grę dwa przepisy szeroko rozumianego
prawa cywilnego: art. 58 § 2 k.r.io. oraz art. 13 ust. 2 ustawy o ochronie praw lokatorów. Oba mają jednak istotne ograniczenia.
Jak izolować sprawcę
Pierwszy z tych przepisów pozwala orzec eksmisję ze wspólnego mieszkania małżonków gdy jest ono przedmiotem najmu, współwłasności czy też gdy małżonkom, wspólnie służy spółdzielcze prawo do takiego lokalu. W orzecznictwie utrwalił się jednak pogląd, że na tej podstawie nie można orzec o eksmisji z mieszkania stanowiącego przedmiot majątku odrębnego małżonka, który miałby być eksmitowany, czy też z mieszkania przyznanego mu z racji wykonywanego zawodu lub pełnionej służby.
Z orzecznictwa Sądu Najwyższego płynie też wniosek, że przepis ten może mieć zastosowanie wyłącznie w sprawie o rozwód. Jeśli zatem jeden z małżonków nie złożył stosownego wniosku w toku
sprawy rozwodowej albo do znęcania się doszło już po orzeczeniu rozwodu, eksmisja nie wchodzi w grę.
Można jej wówczas żądać tylko na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy oochronie praw lokatorów.
Przepis ten pozwala na orzeczenie przez sąd eksmisji małżonka, rozwiedzionego małżonka lub też innego współlokatora, jeżeli swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. Przesłanki eksmisji ujmuje więc znacznie szerzej niż "znęcanie się". Odnosi się także do mieszkań przydzielonych eksmitowanemu małżonkowi z tytułu wykonywanego zawodu. Przepis ten nie ma jednak zastosowania do mieszkań pozostających w dyspozycji Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
Eksmisja nierealną groźbą
Zastosowanie zarówno jednego, jak i drugiego z tych przepisów przez sąd powoduje jedynie utratę uprawnienia do przebywania w mieszkaniu. Eksmitowany współlokator nie traci natomiast samego
prawa do tego mieszkania.
Ustawa o ochronie lokatorów pozwalała na sprawne i szybkie eksmisje, gdyż znosiła obowiązek dostarczenia lokalu socjalnego sprawcy przemocy w rodzinie. Nie wymagała też stosowania okresu
ochronnego trwającego od 1 listopada do 31 marca.
Zmienił to jednak uchwalony 5 lutego 2005 r. art. 1046 k.p.c., który nie przewiduje takich wyłączeń. W praktyce uniemożliwia to prawie eksmisje, ponieważ gminy nie dysponują na ogół lokalami zastępczymi. W rezultacie to nie sprawcy przemocy, lecz jej ofiary opuszczają mieszkanie, co najczęściej wiąże się z istotnym pogorszeniem ich sytuacji życiowej.
Ustawodawca niejako akceptuje ten stan. Taki wniosek można wyciągnąć z niektórych przepisów ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, na podstawie której tworzy się schroniska i
noclegownie. Paradoksalnie mają trafiać do nich nie sprawcy przemocy, lecz jej ofiary.
Już rok temu rzecznik praw obywatelskich zwracał uwagę ministra sprawiedliwości, że nie ma środka zapobiegawczego, który pozwalałby nawet we wczesnych fazach postępowań na odizolowanie ofiary przemocy w rodzinie od sprawcy. Sytuację tę poprawiła jedynie częściowo ustawa z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz. U. nr 180, poz. 1439). Interpretacja jej przepisów na tle uregulowań kodeksu postępowania karnego może budzić wątpliwości. Artykuł 14 ust. 1 mówi np., że jeśli istnieją przesłanki do zastosowania tymczasowego aresztowania w związku z przestępstwem uniemożliwiania wspólnego zamieszkiwania, sąd może zamiast aresztu zastosować dozór policji.
Warunkiem jest, by oskarżony opuścił lokal zajmowany wspólnie z pokrzywdzonym w wyznaczonym przez sąd terminie i określił miejsce pobytu. Rzecz odnosi się więc jedynie do oskarżonych. Ustawa nie mówi o podejrzanych, ponieważ nie wspomina o nich ani nie odsyła do k.p.k., który to normuje.
Wątpliwości interpretacyjne budzi też przepis ustawy, który w razie warunkowego umorzenia postępowania z jednej strony pozwala na sprawcę przemocy nałożyć ograniczenie w sposobie kontaktowania się z ofiarą, a z drugiej - nie może nakazać mu opuszczenia wspólnie zamieszkiwanego lokalu. Takich niekonsekwencji jest więcej i zdaniem rzecznika wynika z nich potrzeba nowelizacji tych przepisów.
Jerzy Pilczyński
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 27, 2006, 08:34:42 am »
Hostel dla sprawców przemocy domowej
Musimy walczyć z narastającą agresją
ALKOHOLIZM Trybunał Konstytucyjny. Rodzina nie zmusi do leczenia
Poddanie się leczeniu, także odwykowemu, musi być dobrowolną decyzją chorego. Jedynym wyjątkiem od tej zasady jest sądowy nakaz leczenia wydany na wniosek prokuratora lub gminnej komisji antyalkoholowej.
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 01, 2006, 09:29:13 pm »
> rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 6 lipca zobowiązuje powiaty, aby przez 3 miesiące zapewniły schronienie ofiarom przemocy w rodzinie (DzU nr 127, poz. 890); opisaliśmy je na wczorajszej kolumnie "Nowe prawo" w tekście "Ofiarom domowego terroru pomoże powiat"
PRAWO RODZINNE Specjalistyczne ośrodki zapewnią ochronę, wsparcie i terapię
Ofiarom domowego terroru pomoże powiat
Powiatowe ośrodki mają zapewnić schronienie ofiarom przemocy w rodzinie na czas do trzech miesięcy.
Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 29 lipca 2005 r. przewiduje udzielanie pomocy ofiarom domowego terroru. Wydane na jej podstawie rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 6 lipca 2006 r. (DzU nr 127, poz. 890) wyznacza standard podstawowych usług świadczonych przez specjalistyczne ośrodki wsparcia działające na szczeblu powiatu. Wyznacza także kierunki prowadzenia tzw. oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych.
Przepisy te wejdą w życie 1 sierpnia.
Standardy usług określone są w trzech zakresach: interwencyjnym, potrzeb bytowych oraz terapeutyczno-wspomagającym. Dla przykładu: interwencje ośrodków wsparcia mają zapewniać schronienie ofiarom przemocy na czas do trzech miesięcy z możliwością przedłużenia w wypadkach uzasadnionych, ochronę przed osobami stosującymi przemoc, a także pomoc psychologiczną i medyczną. Jeśli chodzi o potrzeby bytowe, to ośrodek wsparcia ma w myśl rozporządzenia pomieścić nie więcej niż 30 osób w pomieszczeniach maksymalnie pięcioosobowych. Ponadto powinien posiadać takie pomieszczenia, jak pralnia, kuchnia czy łazienka. Ośrodek ma zapewniać pełne utrzymanie pensjonariuszy.
Jeśli chodzi o zakres terapeutyczno-wspomagający, to kompetencje ośrodka są scharakteryzowane bardzo ogólnie. Obejmują poradnictwo: medyczne, psychologiczne, prawne i socjalne. Ośrodek ma być gotowy do opracowywania diagnozy rodziny i indywidualnego planu pomocy konkretnej ofierze, powinien też prowadzić terapię indywidualną i grupową. Ma zapewniać pomoc medyczną.
Działania korekcyjno-edukacyjne są skierowane do stosujących przemoc. Mają ich odwieść od tego oraz rozwinąć umiejętności samokontroli i współżycia w rodzinie. Oddziaływań tych nie prowadzi się w ośrodkach wsparcia dla ofiar przemocy. Osoby stosujące przemoc, u których stwierdzono uzależnienie od alkoholu lub innych środków odurzających, w pierwszej kolejności kierowane są na terapię uzależnienia.
Rzeczpospolita 31.07.06 Nr 177
Dziennik Ustaw z 2006 r. Nr 127 poz. 890
w sprawie standardu podstawowych usług świadczonych przez specjalistyczne ośrodki wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie, a także szczegółowych kierunków prowadzenia oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych (Dz. U. z dnia 17 lipca 2006 r.)
Na podstawie art. 5 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy
w rodzinie (Dz. U. Nr 180, poz. 1493) zarządza się, co następuje:
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 09, 2006, 03:25:38 pm »
Pokrzywdzony nie zawsze będzie oskarżycielem
PRAWO KARNE Sąd Najwyższy rozstrzygnie, jakie są prawne granice zastępstwa przed sądem.
Osoba pokrzywdzona ma przed sądem swoje prawa. Może występować jako oskarżyciel posiłkowy, ale nie w każdej sytuacji.
Co zrobić, kiedy w rolę pokrzywdzonego wstępuje jego żona, a on sam, gdyby żył, siedziałby na ławie oskarżonych - odpowie Sąd Najwyższy.
Latem 2004 r. doszło do ostrej bójki pomiędzy kilkoma osobami. Sprawą zajęła się policja, a potem prokuratura. Ta ostatnia postawiła wszystkim uczestnikom zajścia zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeden z uczestników - Marek P. - zmarł w następstwie obrażeń, których doznał w trakcie bójki. Prokurator wskazał jako osobę pokrzywdzoną Halinę P., żonę zmarłego mężczyzny. Na pierwszej rozprawie kobieta zgłosiła chęć występowania w charakterze oskarżyciela posiłkowego.
Sąd przyznał jej do tego prawo. Po trwającym kilkanaście miesięcy procesie, w którym zapadły kilkuletnie wyroki więzienia (w większości z zawieszeniem wykonania kary), Halina P. złożyła apelację. Jej pełnomocnik zarzucał wyrokowi rażącą niewspółmierność orzeczonej kary wobec kilku podsądnych.
Apelacja została przyjęta. Na rozprawie apelacyjnej prokurator podniósł kwestię dopuszczalności wniesienia apelacji przez kobietę. Jeden z obrońców mówił, że została ona wniesiona przez osobę nieuprawnioną. Chodzi o to, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto w takiej sytuacji może być stroną zastępczą. Czy następca prawny pokrzywdzonego - jednocześnie sprawcy przestępstwa, który z powodu śmierci nie stał się stroną w postępowaniu, nie był podejrzanym ani oskarżonym, może zostać oskarżycielem posiłkowym? Szkopuł w tym, że strona zastępcza może wykonywać tylko te prawa pokrzywdzonego, które przysługiwałyby mu, gdyby żył. Gdyby Marek P. żył, jako uczestnik bójki nie mógłby skorzystać z możliwości działania w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Byłby oskarżonym, a procedura karna zabrania takiego łączenia ról procesowych.
Jak pisze do Sądu Najwyższego sąd okręgowy, za możliwością występowania przez stronę zastępczą (w tym wypadku żonę) w charakterze oskarżyciela posiłkowego przemawia fakt, że korzysta z uprawnień pokrzywdzonego, ale nie występuje w charakterze oskarżonego. Taka interpretacja prowadziłaby jednak do sytuacji, że strona zastępcza korzystałaby z większych uprawnień od uprawnień pokrzywdzonego. A przecież ma ona tylko te prawa, które przysługiwałyby pokrzywdzonemu.
Sąd pisze więc o wątpliwościach interpretacyjnych i prosi SN o jednoznaczne stanowisko w tej sprawie.
Jak działa oskarżyciel posiłkowy
> W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego pokrzywdzony może działać jako strona w charakterze oskarżyciela posiłkowego obok prokuratora.
> Sąd może ograniczyć ich liczbę, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia prawidłowego przebiegu procesu.
> Osoby najbliższe mogą przystąpić do postępowania w takim charakterze w każdym stadium postępowania.
Rzeczpospolita 09.08.06 Nr 185
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 20, 2006, 10:03:54 pm »
Jeden z tysięcy przykładów przemocy w rodzinie:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3630350.html
Drzwi otwiera siekierą i piłą
Katarzyna Wójtowicz2006-09-19
Mirosława Michałowska od trzech lat żyje w domu bez drzwi. Mąż regularnie rozwala je siekierą. - Nie muszę się tłumaczyć, jak wchodzę do własnego domu - mówi Witold Michałowski. Prokurator na to: Prawo własności jest niepodważalnym prawem
Państwo Michałowscy razem brali kredyt na dom, ale właścicielem posesji jest tylko pan Witold. - Latami dręczył mnie i córkę, kilka lat temu nieoczekiwanie wyprowadził się na wieś - mówi pani Mirosława. Jej mąż przyjeżdża jednak do Białołęki. Zawsze, gdy ona jest w pracy i niszczy wejściowe drzwi.
- Zwykle rozwala je siekierą, raz pociął je piłą mechaniczną. Kiedy poprosiłam, żeby wziął ode mnie klucze i wchodził do domu jak człowiek, tylko się roześmiał. Nie chce też słyszeć o tym, żebym go spłaciła - mówi pani Mirosława. Stolarz, który pięć razy reperował drzwi,
odmówił kolejnej naprawy. - Chyba mąż go zastraszył, bo powiedział, że nie chce mieć
kłopotów. Boję się, co będzie zimą, bo ostatnią przeżyliśmy w ogóle bez drzwi - mówi zrozpaczona kobieta. Gdy mąż zabrał z domu aparat cyfrowy, rower i meble z ogrodu, zawiadomiła prokuraturę na Pradze Północ o popełnieniu przestępstwa. Ta jednak umorzyła sprawę.
- Ustaliliśmy, że mąż tej pani nie chciał ukraść roweru i mebli, tylko skorzystał z tzw. prawa własności. Meble mu przeszkadzały, więc poprosił żonę, żeby je posprzątała. Nie
zrobiła tego, więc wywiózł je pod Warszawę - mówi Piotr Wojdyga, zastępca prokuratora
rejonowego na Pradze Północ.
Dwie sprawy pani Mirosławy prowadził Tomasz Święćkowski, prokurator. Ten sam, który
niedawno umorzył sprawę nielegalnej wycinki drzew w Białołęce, chociaż nawet nie przesłuchał świadka. "Gazeta" pisała o tym w sobotę. - Tomasz Święćkowski jest dobrym i
sumiennym prokuratorem. Umorzył sprawę, bo nie popełniono przestępstwa - broni podwładnego Wojdyga. I dodaje: - Ten dom jest własnością tego mężczyzny, a to oznacza, że może z nim zrobić wszystko, nawet rozebrać.
Nie zgadza się z nim prawnik. - Oprócz prawa własności jest jeszcze prawo do spokoju i normalnego życia. Ta pani ma też prawo do ochrony posiadania. A według niego nie można wchodzić na siłę nawet do własnego domu. Oprócz tego jest jeszcze art. 140 kodeksu cywilnego, który wyraźnie mówi, że właściciel powinien korzystać ze swojego prawa do własności zgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Na pewno nie jest nim rozwalanie drzwi siekierą - mówi adwokat Marcin Cieśliński.
Udało nam się skontaktować z Witoldem Michałowskim. - Ta pani - mówi o swojej żonie - sama terroryzuje mnie siekierą. Dlatego wchodzę do domu, gdy ona jest w pracy.
Nie chciał powiedzieć, czy niszczy drzwi siekierą. - Nie muszę się z tego tłumaczyć. Jak mi pani przyśle pytania na piśmie, to przekażę je adwokatowi. Inaczej nie odpowiem -
powiedział nam.