Source: http://temidacontrasm.info/15-styczna-tk-rozstrzygnie-rowniez/
Timestamp: 2018-01-18 09:56:09
Legal References Found: art. 64
 art. 31
 art. 32
 art. 58
 art. 11
 art. 3
 art. 26
 art. 40
 art. 40
 art. 26
 art. 26
 art. 21
 art. 32
 art. 31
 art. 58
 art. 40
 art. 40

Document Content:
15 styczna TK rozstrzygnie również: | TEMIDA contra SM
15 styczna TK rozstrzygnie również:
Przewodnicząca składu orzekającego w naszej sprawie
http://trybunal.gov.pl/wiadomosci-trybunalskie/foto-galeria-uroczystosci-spotkania-wyklady/art/6400-17-maja-2010-roku-belweder-uroczystosc-slubowania-nowej-sedzi-trybunalu-konstytucyjnego-prof/
Proszę Państwa, a może nareszcie 15.01.2015 r. g. 9.00 TK (obecność obowiązkowa) zaświeci „gwiazdka” dla okradanych spółdzielców? Ale, czy mafia ma skrupuły, serce, współczucie?
Do Trybunału Konstytucyjnego grupa Posłów na Sejm RP reprezentowana przez Poseł Lidię Staroń, złożyła wniosek (poparty podpisami ponad 60 posłów) o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy Prawo spółdzielcze. We wniosku posłowie zwracają uwagę na niekorzystną sytuację właścicieli lokali w budynkach administrowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe. Obecnie właściciele ci – nie posiadają praktycznie żadnych praw do zarządzania swoją nieruchomością. Nie mają wpływu na wysokość opłat nie mogą decydować, jakie remonty i inwestycje będą przeprowadzane w ich nieruchomości. Nie mają nawet prawa wglądu do dokumentów związanych z zarządzaniem ich budynkiem. Nie mogą sprawdzić, czy opłaty przez nich ponoszone są zasadne i wynikają z rzeczywistych kosztów zarządu. Te dane są dla nich niedostępne. Jako osoby trzecie w stosunku do spółdzielni nie mają prawa kontrolowania działań spółdzielni i decydowania o swoim majątku, a także uczestniczenia w Walnych Zgromadzeniach (które podejmują decyzje bezpośrednio ich dotyczące od wyboru władz do ustalania opłat i rozdysponowania ich funduszu rem.). Mają natomiast szereg obowiązków, takich jak wnoszenie opłat, w tym także opłat na działalność gospodarczą spółdzielni, chociaż nie otrzymują z tego tytułu żadnych pożytków. Muszą przestrzegać aktów prawnych dotyczących działalności spółdzielni (nie będąc jej członkami) od wewnętrznych uregulowań po przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Nie mogą jednak korzystać z dobrodziejstwa tych przepisów, tj. praw przynależnych tylko członkom spółdzielni (pożytki).
Rodzi to problem nierówności wobec prawa. Właściciele nie będący członkami spółdzielni są w gorszej sytuacji niż członkowie spółdzielni i właściciele lokali w innych nieruchomościach (niezarządzanych przez spółdzielnie). W każdej innej (niż zarządzana przez spółdzielnię) nieruchomości w Polsce, każdy właściciel może uczestniczyć w zarządzie nieruchomością wspólną. Zarówno w świetle ustawy o własności lokali, jak i Kodeksu cywilnego, właściciele lokali jako współwłaściciele nieruchomości wspólnej mają realny wpływ na zarządzanie, a także na wysokość wnoszonych opłat, mogą decydować o remontach, inwestycjach. Ta zasada nie obowiązuje w przypadku nieruchomości zarządzanej przez spółdzielnię.
Celem wniosku jest zbadanie sytuacji prawnej właściciela lokalu w nieruchomości administrowanej przez spółdzielnię mieszkaniową, który jest pozbawiony takich praw, jakie ma każdy inny właściciel w Polsce. Obecna sytuacja narusza w szczególności art. 64 Konstytucji, który stanowi, że własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej (art. 21 – ochrona własności), art. 31 (naruszenie zasady proporcjonalności ograniczeń praw i wolności), art. 32 (równość wobec prawa), a także art. 58 (wolność zrzeszania się). Właściciel lokalu jest bowiem zmuszany do przystąpienia do spółdzielni administrującej jego nieruchomością (często za opłatą – swego rodzaju haracz, sięgający nawet 2.000 zł) po to, aby zachować wpływ na zarządzanie nieruchomością, której jest współwłaścicielem.
Drugim poruszonym problemem jest istnienie regulacji pozwalającej na to, aby członkami spółdzielni mieszkaniowej były osoby, które nie mają praw do lokalu w danej spółdzielni (a mają – z uwagi na to, że są członkami – wpływ na działalność spółdzielni i np. ustalanie opłat dla tych, którzy prawo do lokalu mają). Jednocześnie też innej regulacji przewidującej, że nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w spółdzielni nie pociąga za sobą nabycia w niej członkostwa. Ten patologiczny w skutkach brak ścisłego związania członkostwa z prawem do lokalu jest od wielu lat krytykowany przez przedstawicieli nauki prawa. Tymczasem nabycie członkostwa w danej spółdzielni powinno być naturalnym skutkiem nabycia spółdzielczego prawa do lokalu w budynku spółdzielni. Z drugiej strony zaś utrata prawa do lokalu w budynku zarządzanym przez spółdzielnię powinna automatycznie powodować utratę członkostwa.
Patologia obecnych rozwiązań w tej kwestii wynika także z istnienia fikcyjnego (jak się z naciskiem podkreśla w nauce prawa) założenia znajdującego wyraz w art. 11 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (usm), że prawo do lokalu jest pochodne od członkostwa w spółdzielni, a zatem spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu wygasa wtedy, gdy ustanie członkostwo. I tak obecnie prezesi spółdzielni korzystając z tego uregulowania mogą wykluczyć niepokornych (domagających się swoich praw) lokatorów, co wiąże się z utratą prawa do lokalu (i eksmisją, pomimo braku jakichkolwiek zobowiązań finansowych wobec spółdzielni), bądź (w przypadku spółdzielczych praw własnościowych) co najmniej utratą wpływu na zarząd swoją nieruchomością (skoro w następstwie wykluczenia znajduje się poza strukturami zarządzającej ich lokalem spółdzielni). Ludzie pomimo tego, że w całości pokryli koszty budowy swojego mieszkania za sprawą tzw. wykluczenia z członkostwa mogą utracić do niego wszelkie prawa (a co najmniej prawo do uczestnictwa w zarządzie nieruchomością), a nawet mogą być eksmitowani. Narusza to konstytucyjną zasadę własności (art. 21 i 64 Konstytucji) i równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji), a także wolność zrzeszania się (art. 58 Konstytucji), skoro karą za wyjście ze spółdzielni jest często utrata mieszkania.
W zakresie naruszenia zasady równej ochrony praw majątkowych należy wskazać, że w przypadku każdej innej nieruchomości wielolokalowej, gdzie zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego lub ustawy o własności lokali, dopóki trwa prawo do lokalu (odrębna własność lokalu), nie ma prawnej możliwości pozbawiania prawa udziału w zarządzie nieruchomością (np. prawa uczestnictwa w zebraniach wspólnoty) osób niepokornych (często zasadnie krytykujących zarządców) i tą drogą pozbawiania praw do samego lokalu. Taka patologiczna sytuacja ma miejsce jedynie w odniesieniu do nieruchomości zarządzanych przez spółdzielnie.
Z drugiej strony zarządy spółdzielni korzystając z obecnej regulacji masowo przyjmują tzw. członków oczekujących nie posiadających lokalu w zasobach spółdzielni, a nawet nieubiegających się o taki lokal. Członkowie ci mają prawo decydowania o najważniejszych kwestiach dotyczących czyjegoś majątku, a często ich głos z uwagi na to, że są pod silnym wpływem zarządu spółdzielni jest decydujący. Obecna regulacja stwarzająca taki patologiczny stan rzeczy w szczególności dotyczy to art. 3 ust. 1 i 3 usm jest niekorzystna także dla osób nabywających spółdzielcze własnościowe prawo np. na rynku wtórnym. Obecnie osoba taka nie otrzymuje członkostwa wraz z prawem do lokalu i nie ma prawa decydowania o sprawach spółdzielni.
Równie ważnym problemem podniesionym przez grupę posłów na Sejm jest brak prawa członków do majątku spółdzielni w wypadku wystąpienia ze Spółdzielni lub zawiązania wspólnoty mieszkaniowej. Zgodnie z art. 26 Prawa spółdzielczego byłemu członkowi nie przysługuje prawo do funduszu zasobowego oraz do innego majątku spółdzielni, a zgodnie z art. 40 usm spółdzielnia pozostaje właścicielem nieruchomości innych, niż lokale mieszkalne (np. lokale użytkowe). Zatem po założeniu wspólnoty mieszkaniowej przez grupę członków spółdzielni zamieszkałych w danym budynku, nie mają oni żadnych praw do części majątku spółdzielni z której się wyodrębniają. Nie mogą domagać się od spółdzielni wydzielenia im odpowiedniej części majątku w naturze, tj. w nieruchomościach (w związku z brzmieniem art. 40 usm), bądź też w innej formie (w związku z art. 26 Prawa spółdzielczego). Mało tego, powyższe regulacje prowadzą do tego, że nie mają prawa nawet do tych środków, które zgromadzili na funduszu remontowym, mimo, iż powstał on z ich osobistych wpłat. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się bowiem (dokonując wykładni art. 26 Prawa spółdzielczego), że środki gromadzone na funduszu remontowym są częścią majątku spółdzielni (wyrok SN w sprawie III CSK 412/06). Również tutaj powstaje zatem problem nierówności wobec prawa członków spółdzielni tworzących wspólnotę mieszkaniową w stosunku do członków, którzy podejmują decyzję o wydzieleniu się jako odrębna spółdzielnia (tzw. podział na wniosek mniejszości). Po podziale spółdzielni na wniosek mniejszości, nowo powstała spółdzielnia może bowiem wystąpić o zwrot części majątku spółdzielni z której się wyodrębniła (procedura podziału jest jednak niezmiernie uciążliwa). Wspólnoty natomiast zostają po wyodrębnieniu bez żadnych środków, nawet tych zgromadzonych na remonty. Narusza to następujące przepisy Konstytucji: art. 21 i 64 (ochrona własności i innych praw majątkowych), art. 32 (równość wobec prawa), art. 31 ust. 3 (proporcjonalność ograniczeń praw i wolności) i art. 58 (wolność zrzeszania się). Członkowie spółdzielni są bowiem niejako zmuszani pozostać w strukturach macierzystej spółdzielni (ewentualnie wszcząć uciążliwą i trwającą wiele miesięcy procedurę podziału spółdzielni), aby nie utracić zgromadzonych przez nich środków i majątku, który przez lata tworzyli.
Posłanka Lidia Staroń
« „Strach się bać !!”
Szczęsliwego Nowego Roku! »
25 Responses to “15 styczna TK rozstrzygnie również:”
Na ręce P. Przew. S. Wronkowskiej – Jaśkiewicz przekazałam swój list – protest. Wysłałam, również pisma, które złożyłam w Sejmie na wysłuchaniu publicznym 24.06.13 r. tj. moje pismo, postulaty spółdzielców i definicję mafii spółdzielczej
( zmieniłam mafia na grupa ). Proszę się zapoznać i przekazać dalej, wziąć pod uwagę w decyzji TK 5.02.15 r. Ciekawi jesteśmy, ile „znacznych środków” wydała mafia na listy KRS do prokuratur, sądów, organizacji obrony praw człowieka, rządu, międzynarodowych władz, Sejmu, Senatu, kolegi P. A. Domagalskiego, P. Prezydenta B. Komorowskiego.. oni wszyscy tylko zbierają od nas makulaturę!
P. Gawron na Zjeździe w Legionowie:
„Do tych tez powinniśmy uzyskać odpowiedź na pytanie co z raportem na temat spółdzielczości, który został skierowany do Rządu. W naszych sprawach, które uderzają spółdzielczość poszedł list do międzynarodowych władz spółdzielczych, na ten list KRS wydała znaczne środki”.
Jaką karę dostanie A. Domagalski ( „Tak macie kłamać ludziom’ ), że rozdaje nasze
( ” znaczne środki” )?
Ten „ezopowo-sfinksowy” język tego GNIOTU ma zamaskować fakt, że to co ma prezentować Kalisz przed TK, tak naprawdę JEST NIE DO OBRONY. I właśnie ten kamuflaż ma temu służyć!
Dlatego w tym gniocie trudno znaleźć profesjonalne, rzeczowe i przejrzyste argumenty.
Widzę tego prawnika, posła, pana Kalisza jak z rozwianą grzywką, spocony, błyszczący na twarzy w białej koszuli wrzeszczy do kamer „w obrooonie konstyyyytucji” – swego kolegi. Miało to miejsce po Aferze Amber – Gold.
A Pani Sędzia Sławomira Wronkowska – Jaśkiewicz, może tyle co jej każe mafia SMRP. CZY WSZYSTKO DOSTOSUJĄ DO SWOICH POTRZEB?
Oto przykład argumentacji w piśmie do TK, podpisanym przez „kilometrówkowego” Radosława: „(…)Samo werbalne sformułowanie zarzutu czy też wskazanie, że kwestionowany przepis jest sprzeczny z innym przepisem aktu hierarchicznie wyższego ( akurat tu „chodzi” o Konstytucję), nie może więc zostać uznane za uzasadnienie zarzutu w sensie procesowym.(…)”
Zaś w innym miejscu narzuca Trybunałowi co może on oceniać:
„(..)Wypada też zauważyć,że w zakresie, w jakim wnioskodawca odwołuje się do praktyki funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych ocena wykracza poza kognicję Trybunału Konstytucyjnego, który, będąc „sądem prawa, a nie sądem faktów”, ocenia jedynie wertykalną zgodność aktów prawnych ulokowanych na różnych poziomach systemu prawnego z perspektywy ich treści, a nie sposobu stosowania, lub też – jak w tym przypadku – efektów, do których (pośrednio) może prowadzić nadużywanie lub niewłaściwe korzystanie z pewnych instytucji prawnych.(…)”
Nic dodać czy ująć – argumentacja, że „siadajcie narody”!!!
TK ma być tylko pisarzem, zapisującym to co mu podyktuje „lobby prezesowskie” ustami swoich reprezentantów z ław poselskich.
Dostanę zapewne od was odjazd, ale przypominam, że żadna wspólnota nie wpłacała nic nigdzie. Wpłacali jedynie mieszkańcy danej nieruchomości w SM i to oni winni być stroną w sporze – nie zaś wspólnota. Przypominam, że w latach poprzednich to właśnie mieszkańcy mogli odliczać w rozliczeniu podatkowym kwoty wpłacone na fundusz remontowy wpłacony do SM i tylko oni mogą być stroną procesu, o czym doskonale posiadają wiedzę zarządcy wypowiadający się w komentarzach zawartych na tej stronie.
I jakiż to miałby być „odjazd”, jeżeli to wszystko powyżej jest prawdą? A szczególnie to stwierdzenie,że ci którzy partycypowali w tworzeniu funduszu remontowego danej SM, mają również prawo skorzystać z niego także po wydzieleniu się jako wspólnota.
Witryna wszelkimi sposobami unika, na ile to możliwe, cenzurowania kogokolwiek!
Szczęśliwego Nowego Roku Markusie. Tzw. odjazdu mogę spodziewać się od tych osób , które w tej sprawie FR wytoczyły powództwo jako wspólnota. Oni powinni wytoczyć powództwa jako Kowalski, Malinowski i ośmielę się stwierdzić, ze takie powództwa powinni wytoczyć
Pismo złożone przez Kalisza do TK w dn.16.12, które zmusiło Panią Poseł L. Staroń do złożenia wniosku o odroczenie rozprawy przed TK z uwagi na brak możliwości zapoznania się z jego argumentacją (należy dodać bardzo pokrętną i wybiórczo skonstruowaną), podpisał Radosław Sikorski jako Marszałek Sejmu! Jest to więc oficjalne stanowisko Sejmu. Wie ktoś z Was kiedy było ono głosowane i kto za przyjęciem go głosował?
Tu link do tego pisma:
http://orka.sejm.gov.pl/stanowiskaTK.nsf/nazwa/Stanowisko_K_60_13/$file/Stanowisko_K_60_13.pdf
http://db.trybunal.gov.pl/sprawa/sprawa_pobierz_plik62.asp?plik=F-428171497/K_60_13_sjm_2014_12_15_ADO.pdf&syg=K%2060/13
przed lekturą należy koniecznie obalić połówkę, wtedy bełkot Sikorskiego staje się strawniejszy.
Koniecznie! Bo Marszałek chyba też był nieźle wstawiony, kiedy to podpisywał. Na trzeźwo przecież nie zrobiłby z siebie takiego pajaca.
83 strony perfidnej bredni. Aż 12 miesięcy kombinowały ten prawny kicz giermki z Biura Analiz Sejmowych. Prokurator Generalny na spłodzenie swojej chałtury potrzebował prawie 8 m-cy. Sporządzenie uczciwych opinii prawnych zajęłoby tym judaszom znacznie mniej czasu.
Czytam i oczom nie wierzę! R. Kalisz jako przedstawiciel sejmu przed TK będzie godzinami te obcojęzyczne frazy i sprzeczności logiczne tłumaczył na język polskopodobny? Aż go ręce zabolą! Jak powstał ten dokument? Kiedy sejm go uchwalił? Może komisja nadzwyczajna na tajnym posiedzeniu?
Niżej prezentuję niektóre perełki z bełkotu podrzuconego do TK w ostatniej chwili, nazwanego stanowiskiem sejmu. Ciurkiem z kolejnych fragmentów wodo-gniotu, bez korekty, bez znaków interpunkcyjnych. Bo to i tak nie zmienia jakości zaśmiecenia dokumentu:
„p r z ep i s ó w p r zy wo ł y w an y c h z wi ą z k o w o s z e r s z e g o k on t e ks t u no r m a t y w ne g o a r g u m en t a c j a w y da j e si ę irr e l e w an t na z pun k t u w i d z en i a t re ś c i z a k w e s t i ono w an y c h p r z ep i s ó w
w y k r a c z a po z a k o g n i cj ę
T r y buna ł u o c en i a j ed y n i e w e r t y k a ln ą z g odno ść a k t ó w p r a w n y ch
z a r z u t y w n i o sk oda w c y ab s t r ahuj ą od r z e c zy w i s t e j t re ś c i no r m a t y w ne j a r t. 17 1 u s t. 6 u . s . m
cz y nno ś c i p r a w ne j i n t e r v i v os
w p k t 1 p e t i t u m w e r ba l n i e f o r mu ł u j e z a r z u t na r u s z en i a sk on k r e t yz o w a ne g o w z o r c a k on t r o li w e r ba l n i e f o r mu ł u j e z a r z u t na r u s z en i a sk on k r e t yz o w a ne g o w z o r c a k on t r o l po s t u l a t e m de l e g e f e r e n d a o c ha r a k t e r z e op t y m a li z a c y j n y m cz ł on k o s t w o , r o z u m i ane j a k o c y w il nop r a w n y , o r g an i z a c y j no – ob li g a c y j n y ( k o r po r a c y j n y ) , t r wa ł y ( ci ą g ł y ) , d w u s t r onn i e z i nd y wi dua li z o w an y s t o s une k de l ege l a ta c ha r a k t e r o s o b i s t y s u i gene ri s „ p r z y m u s o w y ” c ha r a k t e r u c z e s t n i c t w a z a s ad y , e x l ege .
j e s t – e x de f i n i t i o ne e f e k t u sk a li .
po s t u l a t ó w de l ege f e r e n da e x p r e ss i s v e r b is T r y buna ł k on s e k w en t n i e p r e z en t u j e s t ano w i sk o , ż e z w y ra ż one j w a r t. 2 Kon s t y t u c ji z a s ad y pa ń s t w a p r a w ne g o w y n i k a na k a z p r z e s t r z e g an i a p r z e z u s t a w oda wc ę z a s ad y p r zyz w o i t e j l e g i s l a c ji . N a k a z t e n j e s t f un kc j o na l n i e z wi ą z an y z z a s ada m i p e w no ś c i i be z p i e c ze ń s t w a p r a w ne g o o r a z o c h r on y z au f a n i a d o pa ń s t w a i p r a w a . Z a s ada p r zyz w o i t e j l e g i s l a c j i obe j m u j e mi ę d zy i nn y m i w y m ó g do s t a t e c z ne j o k re ś l ono ś c i p r z ep i s ó w , w ed ł u g k t ó r e j po w i nn y one by ć one f o r mu ł o w ane w s po s ó b p r e c y zy j n y i j a s n y o r a z pop r a w n y pod w z gl ę de m j ę z y k o w y m , n i ebudz ą c y w ą t p l i wo ś c i c o do t re ś c i nak ł a d an y c h obo wi ą z k ó w i p r zy z na w a n y c h p r a w St a no w i en i e p r z e p i s ó w n i e j a s n y c h i w i e l o z na c z n y c h j e s t na r u s z en i e m Kon s t y t u c ji .
J a k w sk a z u j e T r y buna ł , „ p r z e k r o c z en i e pe w ne g o po z i o m u n i e j a s no ś c i p r z ep i s ó w p r a w n y c h s t ano wi ć mo ż e s a m o i s tn ą p r z es ł ank ę s t w i e r d z en i a i c h n i e z g odno ś c i z w y ra ż on ą w a r t. 2 K on s t y t u c ji z a s ad ą pa ń s t w a p r a w ne g o , z k t ó r e j w y w o d z on y j e s t na k a z na le ż y t e j o k re ś l ono ś c i s t ano w i on y c h p r z ep i s ó w c ha r a k t e r « k w a li f i k o w an y »
Z a s ada r ó w no ś c i o z na cz a bo w i e m „ na k a z j edna k o w e g o t r a k t o w an i a p o d m i o t ó w r ó w n y c h i p od o b n e g o t r a k t o w an i a po d m i o t ó w po d obn y c h .
I s t ot ą za ś a r t. 64 u s t. 2 K on s t y t u c ji ( z ob . w y r o k T K z 25 l u t e g o 1 99 9 r . , sy g n . a k t K 23 / 98 [ … ] ) j e s t pod k re ś l e n i e , ż e o c h r ona w ł a s no ś c i i i nn y c h p r a w m aj ą t k o w y c h n i e mo ż e by ć ró ż n i c o w ana z u w ag i na c ha r a k t e r po d m i o t u d a ne g o p r a w a
„w y dr ąż en i e ” k on k r e t ne g o p r a w a po d m i o t o w e g o z up r a w n ie ń
A r t y ku ł 3 2 u s t. 1 Kon s t y t u c ji s t a no w i : „ W szy sc y s ą w obe c p r a w a r ó w n i . W szy sc y m aj ą p r a w o do r ó w ne g o t r a k t o w an i a p r z e z w ł ad z e pub li c z ne ”
l ege s s pe c i a l e s r a t i o t e g o p r z ep i s u z o s ta ł i n c a s u p r z e k r o c z on y z a s ad y v o l e n t i f i t i n i u ria n i eu z a s adn i ona de l ege l a t a
op t y k a p o s t r z e g an i a r e gu ł a v o l e n t i n o n f i t i n i u ria e ks p e k t a t y w a n i e do p u s z cz a l n y j e s t t a k i s t a n r z e c z y , w k t ó r y m do sz ł ob y do w y e li m i no w an i a j a k i e g o k o l w i e k wp ł y w u n i e k t ó r y c h cz ł on k ó w na pode j m o w ane w z r z e s z en i u d e cy z j e
Pun k t e m w yj ś c i a d l a da l s zy c h r o z wa ż a ń m u s i by ć p r z y po m n i e n i e , ż e od da t y w ej ś c i a w ż y c i e u . s . m . o dr ę b na w ł a s no ść l o k a li w s pó ł d z i e l n i m i e s z k an i o w e j , po d obn i e j a k s pó ł d z i e l c z e l o k a t o r sk i e p r a w o do l o k a l u m i e sz k a l ne g o ( a od no w e l i z a c ji z 19 g r u dn i a 2 002 r . d o n o w e l i z a c ji z 14 c z e r w c a 20 0 7 r . t ak ż e w ł a s no ś c i o w e p r a w o do l o k a l u ) , p o w s t a j e w w y n i k u z a w a r c i a u m o w y o budow ę l o k a l u p o mi ę d zy s pó ł d z i e l ni ą a cz ł on k i e m s pó ł d z i e l n i . T ę z a s ad ę u zy sk i w an i a w ł a s no ś c i l o k a li wy łą c z n i e p r z e z cz ł on k ó w ( s i c ! ) w w y n i k u z a w a r t e j z n i m i p r z e z s pó ł d z i e l ni ę m i e s z k an i ow ą u m o w y o budow ę l o k a l u w p r o w ad z a a r t. 18 u s t. 1 u . s . m . , k t ó r y na k a z u j e , ab y u m o w a t a k a z o s ta ł a z a w a r t a w f o r m i e p i s e m ne j pod r y g o r e m n i e wa ż no ś c i i de t e r m i nu j e j e j t re ść , w t y m p od s t a w o w e z i n t e r e s uj ą c e g o n a s p un k t u – 44 – w i d z en i a z obo wi ą z an i e s t r on do z a w a r c i a w p r z y sz ł o ś c i u m o w y o u s t ano w i en i e odr ę b ne j w ł a s no ś c i l o k a l u .
U m o w y t e g o t y pu s pó ł d z i e l n i a mo ż e z a w i e ra ć w odn i e s i en i u do w sz y s t k i c h l o k a li – t a k m i e s z k a l n y c h , j a k i n i e m i e s z k a l n y c h .
( i n t e r v i v os ) , ( m o r t i s c au sa ) ,
b y c i e e ks pe k t a t y w y w ł a s no ś c i l o k a l u s t a no w i r e s i n t e r a li o s a c ta po s t u l a t de l e g e f e r e nda , m a c ha r a k t e r s t ri c te op t y m a li z a c y j n y
Be zz a s adno ść z e s t a w i en i a i n s t y t u c ji w y st ą p i e n i a cz ł on k a z k on s t r u kcj ą pod z ia ł u l ub li k w i da c ji s pó ł d z i e l n i j e s t w i do c z na ju ż w k on t ek ś c i e p r z ed s t a w i on y c h wy ż e j a s pe k t ó w f un kc j ona l n y c h i t e l e o l og i c z n y c h .
W y st ę puj ą cy w p i e r w s z y m p r z y pad k u k o n f li k t i n t e r e s ó w cz ł on k a w y st ę puj ą c e g o i cz ł on k ó w p o z o s t aj ą c y c h w s pó ł d z i e l n i ( a t ak ż e j e j s a m e j) n i e z a c h o d z i w s y t ua c j a c h , w k t ó r y c h b y t p r a w n y s pó ł d z i e l n i u s t a j e i do c h o d z i do r o z d y s pono w an i a ca ł e g o j e j m aj ą t k u p o mi ę d z y na st ę p c ó w p r a w n y c h d o t y cz y e x p r e ss i s v e r b i s a k t y w ó w wi ą z an y c h 2007 r .
i s t o t n i e z m od y f i k o wa ł z a s ad y t w o r z en i a i g o s poda r o w an i a f un du s z e m r e m on t o w y m . J a k w sk a z u j e si ę w pi ś m i enn i c t w i e , w ś w i e t l e obe c ne g o b r z m i en i a a r t. 6 u s t. 3 u . s . m . s pó ł d z i e l n i a t w o r z y f un d u s z n a r e m o n t y z a s obó w mi e s z k an i o w y c h w o g ó l e
( p r z e z c o na le ż y r o z u m ie ć w s z e l k i e z a s ob y m i e s z k an i o w e z a rz ą d z ane p r z e z s pó ł d z i e l ni ę z g odn i e z a r t. 1 u s t. 3 u . s . m . ) , a n i e t y l k o n a r e m on t y z a s obó w m i e s z k an i o w y c h s pó ł d z i e l n i w ł a ś c i c i e l e l o k a li w n i e r u c h o mo ś c i a c h w i e l o l o k a l o w y c h – po w i nn y by ć t r a k t o w ane r ó w no
Ni e mo ż na t ak ż e żą da ć z n i e s i en i a w s pó ł w ł a s no ś c i n i e r u c ho mo ś c i w s pó l ne j , d o p ó k i t r w a odr ę b n a w ł a s no ść l o k a li ( ka ż do c z e s n y c h ) w ł a ś c i c i e li s pó ł d z i e l n i a m i e s z k an i o w a j e s t p r o f e s j o na l n y m z a rz ą dc ą .
W w i e l u p r zy pad k a c h k o s z t y s p r a w o w an i a z a rz ą du p r z e z s pó ł d z i e l ni ę b ę d ą ni ż s z e ni ż k o s z t y z a rz ą du s p r a w o w ane g o p r z e z w y b r ane g o w t y m c e l u z a rz ą dc ę
c e ch ą r e l e w an tn ą S u i gene ri s po ś r e d n i c t w o o r g a nó w pe r a na l og i a m
M A R S ZA Ł EK SE J M U / – / R ados ł a w S i k o r sk i „
Jako tytuł powyższego wpisu może posłużyć dostosowana do sytuacji dawna myśl M. Reya:
A niechaj POSŁOWIE wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, i swój język mają.
1) 100% racji w tym co piszą @Fix i @Temida!! Tzw. „Platforma Obywatelska” zachowuje się jak przysłowiowa „ruska „bladź””, która by chciała „i rubla zarobić i cnoty(?) nie stracić”. To już naprawdę nie jest nawet żenujące z ich strony, ale wręcz OBRZYDLIWE.
2) Zupełnie jest dla mnie nie zrozumiałym milczenie „naszych” (?) stron w internecie w temacie tych dwóch spraw z wokandy TK, dotykających tak dla członków SM istotnych tematów ICH WŁASNOŚCI! CZEGO, LUB KOGO MY SIĘ BOIMY? Jak możemy oczekiwać od szerokich mas spółdzielców wsparcia w naszych działaniach, jeżeli poza nielicznymi, jednostkowymi wypowiedziami, nie potrafimy wyartykułować naszych oczekiwań, czy wręcz nawet żądań?
Przecież te dwa wnioski do TK są znane od ubiegłego roku, a mimo tego poza indywidualnymi wypowiedziami @Fix-a, p.Kozińskiego, @Endriu i naszą witryną, NIKT WIĘCEJ W CIĄGU TEGO ROKU NIE PODJĄŁ TEGO TEMATU. Nawet ci, którzy słowo „spółdzielczość” odmieniają przez wszystkie przypadki w swoich „doktorskich” wywodach.
Boją się, czy celebrują pozory? – istotne pytanie.
Znam wspólnotę, która wyrwała się ze spółdzielni. Na parterze budynku wspólnoty jest salon fryzjerski. Wszystkie lokale mieszkalne są odrębną własnością mieszkańców wspólnoty a salon pozostał własnością spółdzielni i prezes chyba pakuje czynsz z tego lokalu do swojej kieszeni. Gdyby nie art. 40 usm to ten lokal byłby własnością wspólnoty, bo koszt jego budowy na pewno został proporcjonalnie wliczony do kwot jakie płacili mieszkańcy budynku za swoje lokale mieszkalne. Czynsz za wynajem salonu mógłby więc służyć mieszkańcom wspólnoty np. na spłatę miesięcznych rat kredytu zaciągniętego przez wspólnotę na ocieplenie swojej nieruchomości.
To samo zresztą jest z funduszem remontowym. W momencie powstania wspólnoty bardzo często na koncie indywidualnym budynku znajdują się niewykorzystane środki funduszu remontowego. Wy to policzcie: ile blok wpłacił na fundusz remontowy od dnia 01.04.2001 r. a ile prezes wydał na remonty budynku w tym okresie. W dniu 01.04.2001 weszła ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych i kazała prezesom księgować wpłaty na fundusz remontowy oddzielnie dla każdego budynku. Jak to dobrze policzycie to się okaże, że na funduszu waszego budynku jest nadwyżka. Tej nadwyżki prezesi nie chcą wypłacić wspólnotom, które się oderwały od spółdzielni i trzeba się o to sądzić. Niestety sądowe organy w sprawach o zwrot środków, które dostały się na spółdzielcze konta, nie są przychylne sponsorom kapitału:
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151000000002503_V_ACa_000458_2012_Uz_2012-05-31_001
Jak orzeczników premiował szef lustratorów, to nic rzetelnego nie było nam sądzone.
A kto przewodniczył orzeczeniu Sądu Najwyższego, które przywołuje Fix? Jakżeby inaczej. Nasz „wielbiciel” SSN Jan Górowski:
http://www.zarzadca.pl/prawo/orzecznictwo-sadowe/2373-iv-csk-470-13-zdolnosc-sadowa-wspolnoty-mieszkaniowej
Publikowaliśmy już inne szkodzące interesowi spółdzielców orzeczenie tego naszego „sojusznika” w SN :
Wirus w komentarzach do tej publikacji prezentuje „merytoryczne” względy, którymi sędzia kieruje się w swojej profesji. Zajrzyjcie tam to się przekonacie, że jego uwaga wcale nie jest dowcipem.
W spółdzielniach, które nic nie budują, nie podpisały więc umów o budowę lokali z chętnymi na projektowane mieszkania, nie mają prawa istnieć członkowie oczekujący. A jest ich w niektórych spółdzielniach jak mrówków. Nie wiadomo na co czekają, skoro spółdzielnia nie planuje budowy nowych lokali. Tacy członkowie oczekujący to są sami znajomi królika. Przychodzą na walne i głosują jak królik każe. W niektórych spółdzielniach liczba tych znajomych królika sięga nawet kilkuset osób. Ile ich jest, trudno oszacować, bo rejestr członków to spółdzielcze tabu osłaniane przez ustawę o ochronie danych osobowych przestępców i żaden prawowity członek spółdzielni nigdy nie dostanie wglądu do tego dokumentu, żeby ustalić prawdę. Członkowie oczekujący to są osoby, które pomagają królikowi rządzić spółdzielnią nie według norm przypisanych tylko według norm samostanowionych przez królika.
Delegowani przez Związki Rewizyjne lustratorzy czytać rejestru członków nie potrafią? Może im króliki odmawiają dostępu do tego podstawowego spółdzielczego dokumentu?
Czytać to te szachraje na pewno potrafią, ale blask naszej kasy w królikowych łapach poraża im wzrok.
Ślusarz ma całkowitą rację – te szachraje, ale jeżeli popatrzymy od kogo biorą wzorce? Widzimy za jakich „frajerów” WSZYSCY nas spółdzielców
( właścicieli ) mają:
W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski,….. ZOBACZ DALEJ: „NASI PRZODKOWIE W GROBACH SIĘ PRZEKRĘCAJĄ Z HAŃBY” ) – przodkowie, którzy Polskę odbudowali po najeździe hitlerowskich Niemiec na Polskę. Po 89 r. zdrajcom partiokratom wystarczyło 25 lat, by z naszej Ojczyzny zrobić bankruta – BILION DŁUGU!!! OD NAS ZALEŻY, CZY POZWOLIMY KANALIOM „DORŻNĄĆ” SPÓŁDZIELCZOŚĆ.
Warto wrócić do dawnej formuły – KANDYDAT NA CZŁONKA SM. Taki, obecnie zwany oczekującym, nie miałby żadnych praw na walnym zgromadzeniu, poza co najwyżej możliwością biernego, informacyjnego dlań uczestnictwa.
Z prostego powodu: nie ma związku lokalowego ze spółdzielnią, nie płaci nic na bieżące koszty jej funkcjonowania, nie powinien mieć stanowiących praw członkowskich.
Obecnie takich oczekujących są dwie odmiany. Jedni stają się członkami po zakwalifikowaniu na nową inwestycję /jeśli wcześniej nie byli członkami/. Sposoby owego kwalifikowania, zwłaszcza na bardzo dziwnie atrakcyjne cenowo oraz lokalizacyjnie mieszkania i lokale usługowe bywać potrafią szemrane, no powiedzmy – szeptane.
Drudzy, to stale oczekujący, bez przypisania do konkretnej inwestycji. Oczywiście takim członkiem nie może zostać każdy chętny, nawet dzieci członków wspólnie zamieszkałe ze zwykłym spoza układów członkiem. Kryteria doboru tej odmiany członków pozostają tajemne. Szemrane czy szeptane? Właściwe podkreślić.
Do tego, wobec nadużywania możliwości tańszego zdobycia mieszkania przez inwestycję spółdzielni, należy przywrócić zasadę, „jedno mieszkanie spółdzielcze na jedną rodzinę”. Aby nie było możliwości kombinowania
z fikcyjnym zaspakajaniem już zaspokojonych potrzeb mieszkaniowych – korzyści z szybkiej sprzedaży nowego lokum lub na wynajem.
Innym typem sztucznego członkostwa zależnego od rządzącej grupy, jest członkostwo wyłącznie
z tytułu zatrudnienia w spółdzielni. Sądy rejestrowe takie cudeńka akceptują! Ci także członkami pełna gębą, na walnych potrzebni w zgodnych głosowaniach pod batutą dyrygenta
i ich szefa zarazem. Nie płacą na koszty utrzymania sm, a korzystają choćby z ulgowej czy bezpłatnych świadczeń, np. w ramach działalności ko, z imprez opłacanych przez zwykłych członków, itp.
Kolejną grupę sztucznych a swojskich członków stanowią wynajmujący lokale użytkowe. Ten wyłącznie biznesowy związek, na warunkach bardzo zależnych od łaskawości zarządu, ubrany bywa w owo członkostwo. Albo osoby fizycznej, albo firmy wynajmującej – jako osoba prawna! Gdy „dobry” to członek dla prezesów, to i lokal wart nawet grube miliony przekształci się mu cudownie na własnościowy lub odrębny! Za grosze, bo przecież nie drogą sprzedaży poprzez przetarg za cenę rynkową! M. in. tak uszczupla się mienie wspólne spółdzielców, na którego powstanie koszty ponieśli zwykli członkowie obciążeni kosztami funkcjonowania sm, w tym także inwestycji objętych w art. 40 USM.
Małżonkowie tych sztucznych członków także mogą być sztucznymi członkami sm. Drużyna inicjująca generuje parę plutonów swojaków, a te tworzą sporą kompanię.
Tam nieformalna dyscyplinująca struktura.
Z kilku pułkownikami /to ci z wyższych hierarchicznie półek/. Ze zwartym nielicznym korpusem oficerów młodszych. Z chorążymi i z podoficerskimi zastępami. Najniżej są starsi szeregowcy.
Zwykli członkowie co najwyżej szeregowi. Na ziemi, choć to sól spółdzielczości. Tej prawdziwej, nie polskiej post – PRL-lowskiej.
Tak nam odnowili ziemię, tę ziemię.