Source: https://www.prawo-karne.info/odpowiedzialnosc-za-falszywe-anonimowe-doniesienie-279-p.html
Timestamp: 2019-07-21 06:19:50
Legal References Found: art. 234
 art. 212
 art. 234
 art. 234
 art. 234
 art. 415

Document Content:
Moje pytanie dotyczy procedury pociągnięcia do odpowiedzialności osoby, która złożyła na mnie fałszywe anonimowe telefoniczne doniesienie na policję, które skutkowało wszczęciem wobec mnie postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia na posiadanie broni palnej. Postępowanie zostało już umorzone, jednak nie jest to pierwszy taki donos. Poprzednie miały miejsce jeszcze w okresie, kiedy nie wszystkie numery telefoniczne musiały być zarejestrowane. To akurat nastąpiło w maju 2017 r. Policja powinna więc bez trudu ustalić, z czyjego telefonu został wykonany ten anonim. Traktuję to jako nękanie i chyba wprowadzanie organu w błąd. Poniosłem również finansowe koszty tego postępowania (płatności za cykl badań lekarskich, które musiałem wykonać na żądanie policji), stracony czas, dojazdy itd. Podstawowym jednak problemem jest to, iż policja rozpytywała moich sąsiadów o moje prowadzenie się, nadużywanie alkoholu, agresywne zachowania itp. Podkreślam, że w toku zakończonego już postępowania informacje przekazane w anonimie nie potwierdziły się. Liczę się jednak z kolejnymi tego typu działaniami i chciałbym zakończyć trwającą już prawi drugi rok swoistą nagonkę na mnie. Co robić?
W mojej ocenie pierwszy krok, jaki winien Pan uczynić, to złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 234 Kodeksu karnego, zgodnie z którym „kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Powyższe ma bowiem o tyle istotne znaczenie, o ile pozwoli Panu ustalić sprawcę takiego telefonu, co z kolei powoduje, że będzie Pan znał jego personalia. Wówczas już, czy dojdzie do jego skazania, czy też nie, ma mniejsze znaczenie, bowiem otwiera się Panu możliwość dochodzenia należności na drodze postępowania cywilnego oraz na drodze postępowania karnego lecz ściganego z tzw. prywatnego aktu oskarżenia (zniesławienie – art. 212 § 1 Kodeksu karnego).
Podobne stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 10 maja 2006 r. , sygn. akt III KK 61/06, zgodnie z którym „przestępstwo fałszywego oskarżenia jest przestępstwem formalnym, bezskutkowym. Dokonanie tego przestępstwa następuje w momencie podniesienia przed organem powołanym do ścigania lub orzekania nieprawdziwego zarzutu, że inna osoba popełniła przestępstwo, wykroczenie lub przewinienie dyscyplinarne. Nie oznacza to jednak, że ponowne podniesienie przed organem powołanym do ścigania lub orzekania, wobec tej samej osoby tego samego nieprawdziwego zarzutu, jest czynem bezkarnym. Bez wątpienia jednym ze znamion określających czynność sprawczą jest skierowanie oskarżenia (zawierającego zarzut nieprawdziwy) do jednego z organów wymienionych w art. 234 k.k., ale wymóg oskarżenia »przed organem powołanym do ścigania lub orzekania« nie ma charakteru skutku. Dla bytu przestępstwa fałszywego oskarżenia określonego w art. 234 k.k. obojętne jest także to, czy przeciwko osobie fałszywie oskarżonej wszczęto postępowanie karne lub dyscyplinarne, względnie, czy została skazana lub ukarana”.
Dla bytu przestępstwa konieczna jest fałszywość oskarżenia. Skoro jednak postępowanie wszczęte wskazywanym telefonem zostało umorzona, a żadne okoliczności podniesione w informacji telefonicznej się nie potwierdziły, nie sposób nie uznać, że zachowanie, na które Pan wskazuje, wypełnia znamiona czynu z art. 234.
Znając personalia sprawcy, w mojej ocenie mógłby Pan dochodzić po pierwsze – na zasadzie art. 415 Kodeksu cywilnego – zwrotu środków wydatkowanych na badania, a po drugie świadczenia pieniężnego na wskazany cel społeczny w związku z naruszeniem dobrego imienia. Sąd Najwyższy uznaje cześć i godność za najważniejsze dobra osobiste. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71 (OSNCP 4/72, poz. 77), wyjaśniając, że „cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci więc może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności” (identyczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 8 października 1987 r., sygn. akt II CR 269/87). Nie ulega zatem wątpliwości, iż pomówienie o ujemne postępowanie w życiu prywatnym (wskazywanie na rzekome stosowanie przemocy w domu, nadużywanie alkoholu), już abstrahując od odebrania pozwolenia na broń, mogło skutkować naruszenie Pana dobrego imienia w sąsiedztwie.
▸ W jaki sposób sprostować zeznania?
▸ Obraza policjanta na służbie