Source: https://multimatum.pl/wpisy/po-co-pielegniarki-w-szkolach/
Timestamp: 2019-09-18 01:09:00
Legal References Found: art. 27
 art. 3
 art. 7

Art. 17
 art. 31
 art. 32
 art. 31
 art. 6
 art. 18
 art. 2
 art. 2
 Art. 18
 art. 31

Art. 15

Art. 17
 art. 15
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 16
 art. 16
 art. 9
 art. 15
 art. 7
 art. 16
 art. 11
 art. 3
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 11
 art. 3
 art. 162
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 15
 art. 15
 art. 15
 art. 16
 art. 16
 art. 16

Document Content:
2019-09-03 [wersja do druku]
badanie kwalifikacyjne nowotwór szczepienie
1. DOMNIEMANIE ZGODY
2. ŚWIADCZENIA GWARANTOWANE
1. TYLKO POZ
4. GDZIE W TYM WSZYSTKIM SZCZEPIENIA?
5. METODA "NA OBSTRUKCJĘ"
6. METODA "NA WAZELINĘ"
6.1. PROFILAKTYCZNA OPIEKA ZDROWOTNA SPRAWOWANA W PRZYPADKU BRAKU SPRZECIWU
6.2. PROFILAKTYCZNE ŚWIADCZENIA STOMATOLOGICZNE UDZIELANE W PRZYPADKU BRAKU SPRZECIWU
6.3. ŚWIADCZENIA OGÓLNOSTOMATOLOGICZNE UDZIELANE PO WYRAŻENIU PISEMNEJ ZGODY
6.4. OPIEKA NAD UCZNIAMI PRZEWLEKLE CHORYMI LUB NIEPEŁNOSPRAWNYMI SPRAWOWANA PO WYRAŻENIU PISEMNEJ ZGODY
6.5. WYMIANA INFORMACJI O STANIE ZDROWIA UCZNIÓW W ZAKRESIE NIEZBĘDNYM DO REALIZACJI PROFILAKTYCZNEJ OPIEKI ZDROWOTNEJ PROWADZONA ZA ZGODĄ
6.6. WYMIANA INFORMACJI O STANIE ZDROWIA UCZNIÓW W ZAKRESIE NIEZBĘDNYM DO REALIZACJI OPIEKI STOMATOLOGICZNEJ PROWADZONA ZA ZGODĄ
12 września 2019 r. wchodzi w życie nowa ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami. Ustawa ta jest rozwinięciem obowiązującego do tej pory rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28 sierpnia 2009 r. w sprawie organizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą wydanego na podstawie art. 27 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Nowa ustawa uchyla delegację do wydania rozporządzenia i zajmuje miejsce tego aktu.
Ustawa gwarantuje uczniom do ukończenia 19 roku życia opiekę zdrowotną (w zakres której wchodzi również opieka stomatologiczna) realizowaną w szkole. Ponieważ opieka nie jest obowiązkowa, pojawiły się sugestie, by z niej rezygnować. Wątpliwości mają być związane ze szczepieniami. Czy znajdziemy zatem w ustawie powody, by przypuszczać, że pielęgniarki będą pokątnie szczepiły dzieci - bez zgody lub nawet wiedzy rodziców?
Przede wszystkim ustawa podporządkowana została prawom pacjenta:
1. Osoby sprawujące opiekę zdrowotną nad uczniami, o których mowa w art. 3 ust. 1–3, są obowiązane do przestrzegania praw pacjenta, o których mowa w ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2017 r. poz. 1318, z późn. zm.), w szczególności zachowania w tajemnicy informacji uzyskanych w związku ze sprawowaniem tej opieki, w tym związanych ze stanem zdrowia uczniów, oraz poszanowania intymności i godności uczniów w czasie udzielania im świadczeń zdrowotnych.
Prawa pacjenta gwarantują prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody (art. 16), po uzyskaniu należnych informacji (art. 9 ust. 2). Ponadto zgoda na wykonanie zabiegu szczepienia, który jest zabiegiem stwarzającym podwyższone ryzyko dla pacjenta (patrz rozporządzenie o NOPach), winna być wyrażona na piśmie.
Oprócz tego mamy jeszcze ustawę o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, zgodnie z którą szczepienie poprzedzone jest badaniem kwalifikacyjnym wykonywanym przez lekarza (art. 17 ust. 2), oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych, które mówi, że lekarskie badanie kwalifikacyjne oraz obowiązkowe szczepienia ochronne u osoby, która ukończyła 6 rok życia, a nie osiągnęła pełnoletności, można przeprowadzić bez obecności osoby, która sprawuje prawną pieczę nad tą osobą, albo opiekuna faktycznego, po uzyskaniu ich pisemnej zgody i informacji na temat uwarunkowań zdrowotnych mogących stanowić przeciwwskazanie do szczepień (§ 7 ust. 2).
Na drodze do wykonywania szczepień przez pielęgniarki szkolne stoją zatem obowiązek informacyjny, badanie kwalifikacyjne i pisemna zgoda.
Ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami wyróżnia dwa rodzaje opieki: opiekę "inwazyjną", która wymaga pisemnej zgody rodziców, i opiekę "nieinwazyjną", dla której zastosowano domniemanie zgody (prawo do wyrażenia sprzeciwu).
Zaczynając od opieki "inwazyjnej":
W przypadku takich uczniów w zakres opieki wchodzą podawanie leków oraz wykonywanie innych czynności podczas pobytu ucznia w szkole.
Mowa tu o świadczeniach ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży do ukończenia 18. roku życia, czyli zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego np. znieczulenie miejscowe.
Widać zatem, że opieka zdrowotna, która wymaga podawania jakichś substancji do organizmu, wymaga pisemnej zgody. Można więc przypuszczać, że tak samo byłoby ze szczepieniami.
Czas na opiekę "nieinwazyjną":
Tym razem mowa tu o profilaktycznych świadczeniach stomatologicznych dla dzieci i młodzieży do ukończenia 19. roku życia, a więc np. o ocenie stanu uzębienia lub wykrywaniu nieprawidłowości (wad) zgryzu. Opiekę stomatologiczną dzielimy zatem na "inwazyjną" (leczenie) i "nieinwazyjną" (kontrola), ale profilaktyczna opieka zdrowotna jest wyłącznie "nieinwazyjna", nie może zatem obejmować podawania jakichkolwiek substancji.
Na pierwszym zebraniu powinniśmy zatem otrzymać informację o zakresie opieki zdrowotnej, co, mam nadzieję, będzie miało formę listy świadczeń, które mają być udzielane na terenie szkoły. Dopiero dopełnienie tego obowiązku informacyjnego będzie dopuszczało objęcie naszych dzieci opieką (tj. uważanie domniemanej zgody za skuteczną).
W art. 7 projektu ustawy określono, że świadczenia opieki zdrowotnej są udzielane pod warunkiem przestrzegania praw pacjenta, o których mowa w ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Odniesienie się wnioskodawcy do uwag zgłoszonych do projektu
Rodzi się jednak pytanie, co w przypadku, gdy chcemy wyrazić zgodę tylko na niektóre świadczenia, a z innych zrezygnować. W zakres profilaktycznych świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży do ukończenia 19. roku życia wchodzi np. profesjonalna profilaktyka fluorkowa. Co jeśli zgadzamy się na przeglądy kontrolne uzębienia, ale chcemy podziękować za fluoryzację? Ustawa wydaje się proponować opiekę w pakiecie.
Zgodnie z ustawą pielęgniarka/higienistka będzie miała dostęp do tzw. danych wrażliwych ucznia, ale po uzyskaniu zgody. Tylko co to znaczy? Jeśli wyrażamy sprzeciw, to wiadomo, że dziecko nie jest objęte opieką, nie ma więc również wymiany informacji. Jeśli nie wyrażamy sprzeciwu i dziecko jest objęte opieką, to domniemana zgoda jest jednocześnie zgodą na przekazywanie informacji, czy też zgodę taką musimy wyrazić oddzielnie? Czy np. dziecko przewlekle chore, którego rodzice nie wyrazili sprzeciwu, trafia od razu pod kompleksową opiekę i pielęgniarka automatycznie uzyskuje dostęp do dokumentacji medycznej, czy może jednak potrzeba tu wyraźnej zgody rodziców?
Ustawa z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami (pogrubienia moje)
Współpraca pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z zespołem podstawowej opieki zdrowotnej, a w przypadku gdy nie został utworzony zespół podstawowej opieki zdrowotnej – z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, polega na:
Czytając pobieżnie można dojść do wniosku, że pielęgniarki szkolne jednak będą mogły szczepić (podejmowanie wspólnych działań w pkt 3 i 4). Szczepienia pojawiają się jednak w ustawie tylko w jednym miejscu, w którym wyraźnie mowa jest jedynie o informowaniu o szczepieniach i ułatwianiu korzystania z prawa do tego rodzaju profilaktyki:
Art. 17 ust. 1 pkt 2 lit. a
Współpraca pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z rodzicami albo pełnoletnimi uczniami polega na informowaniu i wspieraniu rodziców lub pełnoletnich uczniów w organizacji korzystania ze świadczeń profilaktycznej opieki zdrowotnej oraz opieki stomatologicznej nad uczniami, w tym profilaktycznych badań lekarskich, badań przesiewowych, przeglądów stomatologicznych oraz szczepień ochronnych.
Ponadto ustawa podaje też, gdzie należy szukać świadczeń udzielanych przez pielęgniarkę/higienistkę:
W art. 31d przywołanej ustawy mamy odesłanie do odpowiedniego rozporządzenia, w którym określone są świadczenia gwarantowane pielęgniarki/higienistki, tj. refundowane świadczenia, do których mamy prawo (tzn. możemy z nich korzystać "za darmo", jeśli taka jest nasza wola). Tak się składa, że w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej nie ma szczepień. Co więcej, na wyposażeniu gabinetu nie znajdziemy lodówki do przechowywania szczepionek. Trzy kolejne zmiany rozporządzenia nie dotyczyły Załącznika nr 4.
źródło: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej
Nie ma powodów, by przypuszczać, że pielęgniarki szkolne będą szczepiły. Nie mają takich usług w swoim repertuarze; ponadto w ustawie wprost napisano, że w kwestii szczepień pełnią jedynie funkcję pomocniczą. Z inicjatywą rozszerzenia ich kompetencji wyszedł, w ramach konsultacji publicznych i opiniowania projektu, Prezes NFZ, ale został odesłany z kwitkiem.
źródło: Raport z konsultacji publicznych i opiniowania projektu ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami
Taki stan rzeczy potwierdza też rozporządzenie Ministra Zdrowia w zakresie zadań lekarza podstawowej opieki zdrowotnej:
2) koordynuje wykonanie i dokonuje kwalifikacji do obowiązkowych szczepień ochronnych świadczeniobiorcy, zapewnia wykonywanie szczepień oraz informuje o szczepieniach zalecanych;
Trudno, żeby lekarz POZ zapewniał wykonywanie szczepień w szkole. W przygotowaniu jest już nowy projekt tego rozporządzenia, którego wejście w życie przewidziane zostało na 1 grudnia 2019 r., ale tej kwestii nie zmienia:
2) wykonuje badanie kwalifikacyjne do obowiązkowych i zalecanych szczepień ochronnych świadczeniobiorcy oraz zapewnia wykonywanie szczepień;
3) informuje o szczepieniach zalecanych;
Oczywiście wszystkie przywołane wyżej przepisy mogą ulec zmianie i pewnie z czasem tak się stanie - w kierunku proponowanym przez Prezesa NFZ. Jednakże póki co szczepienia w szkole nie są przewidziane. A jeśli ktoś będzie chciał je forsować, to wiedzcie, że bezpodstawnie.
Natomiast w kwestii dokładnego zakresu opieki zdrowotnej i ewentualnego wyrażenia sprzeciwu pozostaje nam zaczekać na pierwsze zebrania.
Ustawa sprawia wrażenie, że została stworzona w celu profilaktyki, przeciwdziałania, zapobiegania przewidywanym skutkom. Obawiam się niestety, że jest całkowicie odwrotnie - ustawa powstała w odpowiedzi na daleko już posunięte zmiany w kondycji zdrowotnej polskich dzieci. Mówiąc obrazowo, właśnie budzimy się z ręką w nocniku.
Ustawa w bardzo niepokojący sposób zmienia dwa przepisy Prawa oświatowego.
źródło: Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe
Wygląda na to, że mamy coraz mniej dzieci posiadających bardzo dobry stan zdrowia i trzeba było obniżyć standardy rekrutacji do szkół sportowych. Teraz będzie wystarczyło, że dzieci będą posiadały stan zdrowia umożliwiający podjęcie nauki.
Niestety taka sytuacja dotyczy też zwykłych szkół, a także przedszkoli.
Ciężko chore dzieci to już nie tylko pojedyncze przypadki. Jest ich tak dużo, że zapewnienie im odpowiedniej opieki wymagało zmian systemowych. W ustawie o opiece zdrowotnej nad uczniami przewidziano więc cały rozdział (choć krótki) o sprawowaniu opieki nad uczniami przewlekle chorymi lub niepełnosprawnymi w szkole, którym pielęgniarki będą mogły m.in. podawać leki. Zalecenia postępowania dotyczące różnych przypadłości mogą być opracowane przez stowarzyszenia/towarzystwa naukowe o zasięgu krajowym, a dyrektorzy szkół zobowiązani są zapewnić pracownikom szkolenia na temat sposobu postępowania wobec uczniów z problemami zdrowotnymi. To są działania zakrojone na szeroką skalę.
źródło: Ustawa z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami
Dwa lata temu wprowadzono jeszcze jedną ciekawą ustawę:
Ustawa z dnia 15 września 2017 r. o szczególnych rozwiązaniach zapewniających poprawę jakości i dostępności świadczeń opieki zdrowotnej (pogrubienia moje)
Poprawa jakości i dostępności świadczeń opieki zdrowotnej nastąpi przez zwiększenie w 2017 r. środków finansowych przeznaczonych na wyposażenie w sprzęt i aparaturę medyczną, z uwzględnieniem:
2) świadczeniodawców, którzy realizują leczenie onkologiczne, o którym mowa w art. 32a ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, i osiągnęli na dzień 31 grudnia 2016 r. najwyższą wartość wykonania, w danym województwie, świadczeń opieki zdrowotnej w ramach tego leczenia oraz posiadają w strukturze organizacyjnej oddziały o profilach: onkologia kliniczna lub chemioterapia, chirurgia onkologiczna oraz radioterapia;
3) świadczeniodawców, którzy mają zawartą umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie leczenia szpitalnego w profilu lub rodzaju komórek organizacyjnych neonatologia – trzeci poziom referencyjny, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 31d ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, z wyłączeniem podmiotów leczniczych i instytutów badawczych;
Czy to nie jest interesujące, że znaczna część środków przeznaczona została na onkologię i neonatologię?
W ustawie z dnia 4 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2173) w art. 6 w ust. 1 pkt 1 i 2 otrzymują brzmienie:
„1) 2017 r. – 258 mln zł;
2) 2018 r. – 251 mln zł;”.
Jak wyglądały te kwoty wcześniej?
Ustawa z dnia 4 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (tekst ogłoszony)
1. W latach 2017–2026 maksymalny limit wydatków budżetu państwa będących skutkiem finansowym realizacji zadania, o którym mowa w art. 18 ust. 5 ustawy, o której mowa w art. 2, wyniesie w:
1) 2017 r. – 162 mln zł;
2) 2018 r. – 144 mln zł;
3) 2019 r. – 147 mln zł;
4) 2020 r. – 151 mln zł;
5) 2021 r. – 155 mln zł;
6) 2022 r. – 159 mln zł;
7) 2023 r. – 163 mln zł;
8) 2024 r. – 167 mln zł;
9) 2025 r. – 171 mln zł;
10) 2026 r. – 175 mln zł.
Jednorazowo zwiększono limity wydatków: w 2017 roku ze 162 do 258 mln zł, a w roku 2018 ze 144 do 251 mln zł. Nie zgadniecie, na co poszły te 203 mln zł.
Ustawa, o której mowa w art. 2 to... ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 18 ust. 5 brzmi: Szczepionki służące do przeprowadzania obowiązkowych szczepień ochronnych zakupuje minister właściwy do spraw zdrowia zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych.
Zwiększamy wydatki na leczenie onkologiczne i opiekę neonatologiczną i jednocześnie pompujemy grube miliony w szczepionki. Oświećcie mnie, ile jest w Polsce dzieci, które z powodu nieszczepienia zachorowało na nowotwory lub choroby przewlekłe (np. cukrzycę typu 1), ile jest w Polsce dzieci, które zostały osobami niepełnosprawnymi wskutek zaniechania szczepień, ile nieszczepionych noworodków (w tym wcześniaków) miało problemy zdrowotne, ponieważ nie podano im szczepionek? Oto bezpośredni dowód na to, że to
nie dzieci nieszczepione obciążają budżet.
Tymczasem nikt nie wie, jak często na raka chorują dzieci szczepione, a jak często nieszczepione. Nikt nie wie, jak często na choroby przewlekłe chorują dzieci szczepione, a jak często dzieci nieszczepione. Nikt nie wie, jak często dzieci szczepione trafiają do szpitala z powodu sepsy, a jak często z powodu sepsy trafiają do szpitala dzieci nieszczepione. Nikt nie wie...
I nikt nie chce wiedzieć, dlatego będzie już tylko gorzej. Chyba że spróbujemy razem zatrzymać tę pędzącą kulę. Zamiast spolegliwie zgadzać się jedynie na diagnostykę i leczenie, możemy domagać się szukania przyczyn takiego stanu rzeczy. Możemy działać małymi kroczkami, ale konsekwentnie, zaczynając np. od podpisania petycji do Ministra Zdrowia w sprawie obowiązku informacyjnego przed obowiązkowym szczepieniem dziecka przygotowanej przez szczepienie.info.
Czterdzieści nowych przypadków nowotworu - tyle od początku roku odnotowali lekarze ze szpitala dziecięcego w Olsztynie. Problem jest poważny - z roku na rok coraz więcej dzieci na Warmii i Mazurach choruje na raka, a lekarze nie znają przyczyn tego stanu rzeczy.
Lekarze namawiają do cyklicznych badań morfologii krwi i USG jamy brzusznej. Stawiają na profilaktykę, bo sytuacja jest poważna. Dziesięć lat temu najwięcej odnotowanych zachorowań wśród najmłodszych to 20 w ciągu roku. W 2015 zachorowań było już 35. W tym, nowych pacjentów już jest więcej.
W ramach konsultacji publicznych czterech rodziców dzieci z cukrzycą typu 1 zgłosiło swoje uwagi wręcz błagając władze, by umożliwiły dzieciom korzystanie z placówek szkolnych, by nauczyciele mogli podawać insulinę, by dzieci miały właściwą opiekę.
Ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami przewiduje analizę danych statystycznych. Może więc dowiemy się czegoś więcej na temat kondycji zdrowotnej polskich dzieci, o ile postawione zostaną właściwe pytania.
Niniejszy post będzie miał zapewne ciąg dalszy po pierwszych zebraniach, kiedy ustalimy, jak w praktyce będzie wyglądała informacja o zakresie opieki zdrowotnej oraz czego dokładnie będzie dotyczyła zgoda lub sprzeciw. Czuwajcie.
Dobra, przyznać się bez bicia, kto odpowiada za sianie paniki? Kto rozpuszcza plotki, że nowa ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami ogranicza nam jakieś prawa? Kto namawia rodziców do rezygnowania z opieki pielęgniarki? Przyznaję, że mnie też udzielił się ten powszechny niepokój. Chyba wszyscy uznaliśmy, że ustawa narzuca nam opiekę zdrowotną w pakiecie - wszystko albo nic - na dodatek wprowadzając domniemanie zgody. Na szczęście nie jest aż tak źle. Tak naprawdę ustawa daje nam wspaniałe możliwości, a kluczem do jej zrozumienia są prawa pacjenta. Tylko że o te prawa sami musimy zadbać, więc wyjście zwycięsko z sytuacji będzie wymagało od nas odrobiny zaangażowania. Musimy pamiętać, że te przepisy to tylko narzędzia i to od nas zależy, jak zostaną wykorzystane. Możemy biernie czekać na rozwój wydarzeń i podporządkować się decyzjom podejmowanym przez innych albo wziąć sprawy w swoje ręce. Dosłownie.
Ogromny wkład w obecny kształt ustawy miała Fundacja Rzecznik Praw Rodziców. To właśnie dzięki jej zaangażowaniu pojawiły się przepisy, z których będziemy korzystać, i zniknęły te, których nie chcielibyście widzieć na oczy. Strach pomyśleć, jak bez niej wyglądałaby dziś opieka zdrowotna pielęgniarek.
W niektórych szkołach odbyły się już zebrania i niektórzy z Was dostali druczki do wypełnienia. I tu wielkie zdziwienie, bo formularze nie spełniają ustawowych wymogów. Nie mają np. informacji o prawie do wyrażenia sprzeciwu albo wymieniają całą listę świadczeń z miejscem na jeden podpis. Trudno też powiedzieć, czy dotyczą nowej ustawy, bo ta jeszcze nie weszła w życie. Że nie wspomnę o tym, że nie zawierają podstawy prawnej, więc ktoś niezorientowany w temacie nie będzie nawet wiedział, gdzie szukać informacji. Ale i to jeszcze pół biedy, bo znane są też takie przypadki, gdzie na zebraniu nie było mowy o ustawie, a wszyscy pytani robili wielkie oczy :0
Wygląda na to, że nie ma co liczyć na jednolite podejście do tematu z odgórnie ustalonym wzorem pisma. Co szkoła to interpretacja, a nawet całkowity brak wiedzy. Tymczasem 12 września ustawa wchodzi w życie i wszystkie dzieci objęte zostaną domniemaną zgodą. Konsekwencje są nieprzewidywalne i stąd całe to zamieszanie. Co zatem zrobić, żeby zgodnie z prawem obstawić wszystkie furtki, a nawet wymóc na szkole dopełnienie obowiązku informacyjnego? Mam dla Was propozycje na rozwiązanie problemu. Konkretnie dwie propozycje. Chociaż może raczej półtorej...?
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dopatrzyła się w ustawie rażących błędów (ale czy to błędy, czy celowe działanie, to się jeszcze przekonamy). Najpierw więc omówimy sobie, co w istocie wynika z ustawy, a potem wyda się, jaki niecny plan za ustawą się kryje.
Wszystko jednak sprowadza się do tego, by korzystać z ustawy w sposób przewidziany przez jej autorów i zgodnie z ich intencjami. Przecież jak wół piszą, że ustawa jest dla nas - RODZICÓW. Grzech nie skorzystać :D
Przyjęte w projekcie ustawy rozwiązania będą miały wpływ na wzmocnienie funkcji opiekuńczej rodziny przez wsparcie rodziców w skutecznej realizacji prawa ucznia do świadczeń zdrowotnych udzielanych przez pielęgniarkę środowiska nauczania i wychowania albo higienistkę szkolną.
Raport z konsultacji publicznych i opiniowania projektu ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami
Ustawa zawiera jedno bardzo poważne przeoczenie (albo "przeoczenie"), które komplikuje kilka spraw. Niektórym będzie to na rękę, ale są też tacy, którym robi pod górkę.
W ramach profilaktycznej opieki zdrowotnej nad uczniami pielęgniarka środowiska nauczania i wychowania albo higienistka szkolna współpracuje również z zespołem podstawowej opieki zdrowotnej, o którym mowa w ustawie z dnia 27 października 2017 r. o podstawowej opiece zdrowotnej (Dz. U. z 2019 r. poz. 357 i 730), a w przypadku gdy nie został utworzony zespół podstawowej opieki zdrowotnej – z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej.
W ramach profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą zespół POZ współpracuje z pielęgniarką środowiska nauczania i wychowania lub higienistką szkolną, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 31d ustawy o świadczeniach.
Jak widać pielęgniarka szkolna współpracuje z zespołem/lekarzem POZ, natomiast zespół/lekarz POZ współpracuje z pielęgniarką szkolną. Żadna z tych dwóch ustaw nie wspomina natomiast, by rodzice mieli obowiązek informować którąkolwiek ze stron o tym, kto sprawuje opiekę nad ich dzieckiem. Żądanie pielęgniarki podania namiarów na lekarza POZ oraz żądanie lekarza POZ podania namiarów na szkołę/pielęgniarkę nie ma więc podstawy prawnej. Wynika to z faktu, że zgodnie z ustawą o opiece zdrowotnej nad uczniami, wymiana informacji następuje dopiero po naszej wyraźnej zgodzie (o czym poniżej). To zatem my decydujemy, czy pielęgniarka i lekarz POZ się odnajdą.
Ale to nie wszystko, pielęgniarka szkolna nie tylko bowiem współpracuje z zespołem/lekarzem POZ, ale współpracuje WYŁĄCZNIE z zespołem/lekarzem POZ, a więc w ramach NFZ. Ustawa nie przewiduje możliwości współpracy z jakimkolwiek innym lekarzem. Jeśli więc dziecko nie należy do POZ (a nie ma takiego obowiązku), pielęgniarka nie ma z kim współpracować, gdyż nie ma możliwości współpracować z lekarzem, który nie ma podpisanej umowy z NFZ. Dziecko leczone prywatnie jest więc jedną nogą poza systemem. Gorzej, jeśli chodzi o dziecko chore, które ma być objęte szczególną opieką pielęgniarki. Pytanie, czy pielęgniarka mająca umowę z NFZ zrealizuje zlecenie prywatnego lekarza, np. zlecenie podawania insuliny?
Art. 15 ust. 1 pkt 2
Współpraca pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z zespołem podstawowej opieki zdrowotnej, a w przypadku gdy nie został utworzony zespół podstawowej opieki zdrowotnej – z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, polega na wymianie informacji o stanie zdrowia uczniów w zakresie niezbędnym do realizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej, za zgodą rodziców albo pełnoletnich uczniów;
Wygląda to trochę jak propozycja nie do odrzucenia dla dzieci przewlekle chorych i niepełnosprawnych - propozycja korzystania z POZ.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (pogrubienia moje)
Ze współpracą pielęgniarki wyłącznie z POZ związany jest jeszcze jeden problem, który dotyczy już wszystkich.
Gdzie trafi dokumentacja medyczna absolwenta, który nie należy do POZ, nie wiadomo. A może założenie jest takie, że dzieci leczące się wyłącznie prywatnie, w ogóle nie będą mogły korzystać z usług pielęgniarki? Wtedy problemu nie ma.
To jest nasza podstawa, nasza gwarancja; tego będziemy pilnować i z tego korzystać:
A to jest źródło wszelkich bolączek:
Wszystko dlatego, że zrozumieliśmy ten przepis w taki sposób, że zostaniemy poinformowani co do zakresu świadczonych usług, po czym możemy nie robić nic, czyli zaakceptować całość, albo wyrazić ogólny sprzeciw wobec opieki zdrowotnej. Tymczasem wygląda to zupełnie inaczej.
Art. 17 ust. 1 pkt 1 lit. b
Współpraca pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z rodzicami albo pełnoletnimi uczniami polega na przekazywaniu informacji o terminach i zakresie udzielania świadczeń profilaktycznej opieki zdrowotnej nad uczniami.
Jak teraz połączymy ze sobą te dwa przepisy i dodamy do tego jeszcze ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, to wszystko staje się jasne.
Po pierwsze mowa tu o określonych świadczeniach zdrowotnych, a nie o całym pakiecie. Mamy prawo do wyrażenia zgody lub odmowy odnośnie każdego oddzielnego świadczenia. Nie można od nas wymagać zaakceptowania całego zbioru świadczeń.
Po drugie mamy prawo do wyrażenia zgody LUB odmowy takiej zgody. Może to dotyczyć tego samego świadczenia (np. w szpitalu zlecono nam inwazyjne badanie - możemy się na nie zgodzić lub nie) albo całkiem różnych. Przy tej drugiej interpretacji w najczęstszym przypadku mamy prawo do wyrażenia zgody, a w przypadku zgody domniemanej mamy prawo wyrazić sprzeciw.
Po trzecie najpierw mamy prawo do informacji o określonym świadczeniu zdrowotnym.
Po czwarte to do pielęgniarki szkolnej należy zapewnienie nam możliwości korzystania z powyższych praw, tj. takie planowanie i realizowanie opieki zdrowotnej, abyśmy zawczasu dowiedzieli się o proponowanych świadczeniach i podjęli decyzje. To pielęgniarka bowiem jest osobą sprawującą opiekę zdrowotną nad uczniami, zobowiązaną do przestrzegania praw pacjenta.
W obecnym kształcie ustawa jest dla nas bardzo korzystna. Dostajemy spis usług i opiniujemy każdą indywidualnie. Dodatkowo przedstawienie spisu usług jest warunkiem przeprowadzenia usług. Nie można przeprowadzić usługi, jeśli nie zostaliśmy o niej wcześniej poinformowani.
Realizacja profilaktycznej opieki zdrowotnej i opieki stomatologicznej będzie się odbywać z uwzględnieniem przepisów ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2017 r. poz. 1318, z późn. zm.). Świadczenia zdrowotne w zakresie promocji zdrowia, edukacji zdrowotnej i profilaktyki będą udzielane w sytuacji braku sprzeciwu rodziców oraz pełnoletnich uczniów, z zastrzeżeniem obowiązku przekazania tym osobom informacji o zakresie opieki zdrowotnej oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu. Dodatkowo informacja o zakresie opieki zdrowotnej udzielanej uczniom będzie umieszczana w ogólnodostępnym miejscu w szkole.
Informację o zakresie opieki zdrowotnej mamy otrzymać na pierwszym zebraniu, ale ustawa nie podaje terminu na wyrażenie sprzeciwu. Zgody i sprzeciwy możemy wnosić w dowolnym czasie, byleby tylko przed udzieleniem świadczenia. Oczywiście możemy też w każdej chwili zmienić decyzję. Jeśli do tej pory godziliśmy się na dane świadczenie, to przed jego kolejnym udzieleniem możemy wnieść sprzeciw. Jeśli do tej pory obowiązywał nasz sprzeciw wobec jakiegoś świadczenia, to możemy go wycofać i zgodzić się na udzielenie świadczenia.
O poprawności powyższego rozumowania świadczą też pozostałe przepisy o wyrażaniu zgody.
W przypadku stomatologicznej opieki "inwazyjnej" mamy do czynienia z ingerencją w organizm (np. znieczulenie miejscowe), więc wymagana jest pisemna zgoda. Zgoda dotyczy określonego świadczenia, a więc każdego z osobna. Przed wyrażeniem zgody musimy otrzymać informację o świadczeniu.
Tu również mamy pisemną zgodę, gdyż może być konieczne podawanie leków. Ponieważ jednak podawanie leków nie jest raczej świadczeniem jednorazowym, zgodę wyraża się przed objęciem ucznia opieką, a nie np. przed każdym podaniem insuliny. Oczywiście zgoda ta dotyczy ściśle opieki dotyczącej danego schorzenia, a nie wszystkich proponowanych świadczeń.
W przypadku opieki "nieinwazyjnej" zastosowano domniemanie zgody. Wynika to z celów ustawy, tj. potrzeby zapewnienia ułatwień w dostępie do opieki zdrowotnej. Zamiast prawa do wyrażenia zgody na każde świadczenie mamy więc domniemanie zgody z prawem do wyrażenia sprzeciwu na każde świadczenie. Takie rozwiązanie ogranicza biurokrację, nie ogranicza natomiast naszych praw.
Podkreślić należy, że opieka "nieinwazyjna" to wyłącznie profilaktyka. Mamy tutaj profilaktyczną opiekę zdrowotną i profilaktyczne świadczenia stomatologiczne. Domniemanie zgody dotyczy więc wyłącznie usług, dla których nie dochodzi do ingerencji w organizm.
W praktyce powinno to więc wyglądać tak, że na pierwszym zebraniu dostaniemy informację o zakresie profilaktyki i zostaniemy poinformowani o prawie do wyrażenia sprzeciwu. Wówczas będziemy mogli podjąć decyzję i przystać na proponowanie świadczenia albo się na nie nie zgodzić (na każde odrębnie). Potem będziemy dostawać informacje o terminach świadczeń, co do których nie wyraziliśmy sprzeciwu. Może być też tak, że dostaniemy informację na zebraniu, natomiast informacja zwrotna będzie przekazywana już przed udzielaniem świadczeń, a więc będziemy dostawać zawiadomienie o terminie i każdorazowo będziemy mogli wyrazić pisemny sprzeciw (brak sprzeciwu będzie oznaczał zgodę).
Na świadczenia ogólnostomatologiczne każdorazowo wyrażamy zgodę na piśmie lub jej nie wyrażamy. Możemy też wyrazić zgodę ogólną lub w ogóle nie wyrazić zgody na leczenie - mamy do tego prawo, natomiast nie można tego od nas wymagać.
Podstawowa kwestia, która wszystkim spędza sen z powiek, czyli wymiana informacji z lekarzem POZ. W tej materii naszą podstawą będą dwa poniższe przepisy:
Zanim przejdziemy dalej, musimy wyjaśnić terminologię, bo oczywiście piszący ustawę co nieco pomieszali i zaraz będą nam dziwolągi wychodzić :/
W art. 15 ust. 1 pkt 2 mowa jest o profilaktycznej opiece zdrowotnej. Nie jest to jednak ta sama profilaktyka, o której mówiliśmy do tej pory - świadczy o tym zestaw informacji wymieniony w ust. 2. Wcześniej pod pojęciem profilaktyki (zgodnie z art. 7 ust. 2) rozumieliśmy świadczenia "nieinwazyjne", w przypadku których można zastosować domniemanie zgody. Teraz profilaktyczna opieka zdrowotna oznacza cały zestaw świadczeń udzielanych w szkole, w tym np. podawanie leków.
Wytłumaczę to na przykładzie. Podawanie insuliny nie może odbywać się w przypadku zgody domniemanej, gdyż jest to zabieg ingerujący w organizm, "inwazyjny". Nie jest to zatem profilaktyka w rozumieniu art. 7 ust. 2. Zabieg ten może być jednak uznany za profilaktykę w przypadku dzieci chorych, a więc w kontekście art. 7 ust. 5. Informacje dotyczące rozpoznania, sposobu leczenia, rokowania, ordynowanych leków itp. nie są niezbędne do realizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej w rozumieniu świadczeń "nieinwazyjnych" z domniemaniem zgody, np. do przeprowadzenia mierzenia i ważenia. Są natomiast niezbędne do realizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi przewlekle chorymi lub niepełnosprawnymi. O tym, czy wymiana informacji o stanie zdrowia jest niezbędna do realizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej, decydują rodzice poprzez wyrażenie zgody.
Jeśli chodzi o art. 16 ust. 1 pkt 1, mamy od razu zarówno świadczenia ogólnostomatologiczne (art. 7 ust. 4), jak i profilaktyczne świadczenia stomatologiczne (art. 7 ust. 2 ) - oba wchodzą bowiem w zakres opieki stomatologicznej. Wymiana informacji o stanie zdrowia odbywa się więc w zakresie zależnym od tego, na jakie świadczenia się zgodzimy. I znowu profilaktyczna opieka zdrowotna z ustępu 2 oznacza nie tylko profilaktykę stomatologiczną, ale wszystkie świadczenia stomatologiczne proponowane przez lekarza dentystę.
Wyjaśniania terminologii koniec.
Zgodnie z ustawą pielęgniarka szkolna ma współpracować z zespołem/lekarzem POZ, lekarzem dentystą, rodzicami (lub pełnoletnimi uczniami), dyrektorem szkoły, nauczycielami i pedagogiem szkolnym. Współpraca ma polegać głównie na podejmowaniu wspólnych działań. Nieco szerszy zakres mamy w przypadku dzieci chorych i niepełnosprawnych, gdzie dochodzą wszyscy pracownicy szkoły:
Tylko w przypadku naszych dwóch podstawowych przepisów (art. 15 i art. 16) dochodzić ma dodatkowo do wymiany informacji o stanie zdrowia uczniów. Te dwa przypadki, to wymiana informacji pomiędzy pracownikami medycznymi. Nie może dochodzić do wymiany informacji o stanie zdrowia uczniów między pielęgniarką a dyrektorem lub między pielęgniarką a nauczycielami (w tym od WF), lub między pielęgniarką a pedagogiem szkolnym.
Dodatkowo ustawa zastrzega, że do wymiany informacji między pracownikami medycznymi może dochodzić jedynie za zgodą rodziców albo pełnoletnich uczniów - jest to oczywiście związane z RODO. Nie dajcie sobie wmówić, że to jest ta sama zgoda, która dotyczy samego objęcia opieką profilaktyczną! Po pierwsze obowiązuje domniemanie zgody i opieka profilaktyczna sprawowana jest w przypadku braku sprzeciwu (art. 7 ust. 2), natomiast do wymiany informacji dochodzi nie w przypadku braku sprzeciwu, ale wyraźnie w przypadku wyrażenia zgody. Po drugie wyrażenie zgody pojawia się wyłącznie w punktach dotyczących wymiany informacji o stanie zdrowia, a nie pojawia się w punktach dotyczących podejmowania wspólnych działań. To właśnie dlatego, że w sytuacji niewyrażenia sprzeciwu obowiązuje zgoda domniemana na objęcie opieką profilaktyczną, ale nadal potrzebna jest wyraźna zgoda na przekazywanie informacji pomiędzy pracownikami medycznymi.
Ponieważ obie zgody są od siebie niezależne, mamy aż 4 możliwości do wyboru. Możemy:
- nie wyrazić sprzeciwu co do opieki profilaktycznej i zgodzić się na wymianę informacji,
- nie wyrazić sprzeciwu co do opieki profilaktycznej, ale nie zgodzić się na wymianę informacji,
- wyrazić sprzeciw co do opieki profilaktycznej i nie zgodzić się na wymianę informacji,
- wyrazić sprzeciw co do opieki profilaktycznej, ale zgodzić się na wymianę informacji.
Kto nam zabroni? Oczywiście mamy prawo wyrazić sprzeciw do każdego świadczenia z osobna, a także określić zakres wymiany informacji.
Nie jest zatem tak, że jeśli nie wyrażamy sprzeciwu i zgadzamy się na udzielanie wybranych lub wszystkich świadczeń profilaktycznych, to automatycznie pielęgniarka może też kontaktować się z zespołem/lekarzem POZ i wymieniać informacje o naszych dzieciach! Opieka jest dla NAS - tak twierdzą autorzy ustawy - i mamy prawo korzystać z niej w taki sposób, jaki NAM najbardziej odpowiada.
Mówimy o informacjach o stanie zdrowia, które są tzw. danymi wrażliwymi i są objętą ściślejszą ochroną niż inne dane osobowe.
Z długiej listy wyjątków do naszej sytuacji pasują tylko te dwa podpunkty i tu wszystko będzie zależało od kondycji zdrowotnej dziecka.
W przypadku każdego dziecka kiedy chcemy np. nie wyrazić sprzeciwu co do kontroli czystości głowy czy przeprowadzenia bilansu, punkt h) nas nie dotyczy. Do udzielenia tych świadczeń profilaktycznych (objętych zgodą domniemaną) przez pielęgniarkę nie jest bowiem niezbędna wymiana informacji z zespołem/lekarzem POZ. Wszystko zależy zatem od punktu a), czyli naszej wyraźnej zgody. Pielęgniarka obejmuje dziecko opieką profilaktyczną (w takim zakresie, w jakim sobie tego życzymy), a jeśli się na to zgodzimy, może kontaktować się z zespołem/lekarzem POZ. Jeśli dziecko nie należy do POZ, po prostu nie wyrażamy zgody na wymianę informacji, ale domniemana zgoda na opiekę profilaktyczną nadal obowiązuje.
W przypadku opieki stomatologicznej opiekę sprawuje lekarz dentysta (art. 3 ust. 2), natomiast wymiana informacji następuje pomiędzy lekarzem dentystą a pielęgniarką szkolną (art. 16 ust. 1 pkt 1). Ustawa nie przewiduje możliwości współpracy lekarza dentysty z lekarzem POZ. Zgodnie z ustawą z lekarzem POZ kontaktować może się wyłącznie pielęgniarka szkolna.
Mamy tu dwa przypadki. Profilaktyczne świadczenia stomatologiczne działają jak powyżej, a więc analogicznie: w przypadku każdego dziecka kiedy chcemy np. nie wyrazić sprzeciwu co do oceny stanu uzębienia, punkt h) nas nie dotyczy. Do udzielenia takich świadczeń profilaktycznych (objętych zgodą domniemaną) przez lekarza dentystę nie jest bowiem niezbędna wymiana informacji z pielęgniarką szkolną. Wszystko zależy zatem od punktu a), czyli naszej wyraźnej zgody. Lekarz dentysta obejmuje dziecko opieką profilaktyczną (w takim zakresie, w jakim sobie tego życzymy), a jeśli się na to zgodzimy, może kontaktować się z pielęgniarką szkolną. Świadczenia ogólnostomatologiczne wymagają natomiast naszej każdorazowej pisemnej zgody. Może się zdarzyć, że będzie również potrzeba wyrażenia zgody na wymianę informacji między dentystą a pielęgniarką.
W przypadku dziecka przewlekle chorego lub niepełnosprawnego oprócz profilaktycznej opieki zdrowotnej i opieki stomatologicznej mamy jeszcze opiekę dedykowaną (art. 7 ust. 5). Jeśli dziecko potrzebuje szczególnej opieki na terenie szkoły, czyli podawania leków lub wykonywania innych czynności, wymiana informacji z lekarzem POZ będzie już niezbędna (pkt h) RODO). W takim przypadku wymiana informacji nie jest już zabroniona, co jednak nie oznacza automatycznie, że jest dozwolona (bez zgody z pkt a) RODO), gdyż art. 9 RODO zawiera jeszcze jeden interesujący ustęp:
Takim ograniczeniem jest w ustawie art. 15 ust. 1 pkt 2, który wyraźnie wymaga udzielenia zgody na wymianę informacji. Z tym że teraz jesteśmy niejako zmuszeni do jej udzielenia, gdyż inaczej lekarz POZ nie będzie mógł nic zlecić pielęgniarce.
Musimy więc wyrazić zgodę na objęcie dziecka specjalną opieką i na wymianę informacji z lekarzem, jednak te dwie zgody nie mają nic wspólnego z domniemaniem zgody na profilaktyczną opiekę zdrowotną i zgodą na opiekę stomatologiczną. Przewlekle chore lub niepełnosprawne dziecko może więc liczyć na opiekę odpowiednią do swojego schorzenia i jednocześnie mieć bilanse i oceny stanu uzębienia lub nie mieć bilansów ani ocen stanu uzębienia.
Na koniec możemy jeszcze wyodrębnić przypadek pośredni, a więc dziecko chore, ale niewymagające opieki na terenie szkoły. Z punktu widzenia pielęgniarki będzie to zdrowe dziecko, a więc obowiązuje domniemanie zgody i prawo do wyrażenia sprzeciwu na profilaktyczną opiekę zdrowotną i prawo do wyrażenia zgody na opiekę stomatologiczną. Tylko od nas wówczas zależy, czy udzielimy zgodę na wymianę informacji z lekarzem POZ i lekarzem dentystą, czy nie.
Przed szczepieniem obowiązuje przede wszystkim badanie kwalifikacyjne przeprowadzone przez lekarza, obowiązek informacyjny, pisemna zgoda na samo wykonanie szczepienia, a także pisemna zgoda na wykonanie badania kwalifikacyjnego i szczepienia pod naszą nieobecność. Ze względu na brak lekarzy w szkołach szczepienia nie znajdują się w zakresie świadczeń gwarantowanych pielęgniarek szkolnych, jednak problem ten można dość łatwo rozwiązać i szczepienia mogą się wkrótce pojawić w rozporządzeniu. Zmiana miejsca punktu szczepień w żaden sposób nie wpływa jednak na samą procedurę i jedyne, co musimy zrobić, to dopilnować, by prawo nie było łamane.
Jeśli przyjrzycie się świadczeniom pielęgniarki lub higienistki szkolnej udzielanym w środowisku nauczania i wychowania, to zobaczycie, że znajdują się tam zarówno świadczenia "inwazyjne", jak i "nieinwazyjne".
Świadczeniami "nieinwazyjnymi" są m.in. testy przesiewowe, poradnictwo, doradztwo czy edukacja. Nie uchodzi natomiast wątpliwości, że sprawowanie opieki nad uczniami z chorobami przewlekłymi lub niepełnosprawnością (np. podawanie leków), udzielanie pomocy w przypadku nagłych zachorowań (np. podawanie środków przeciwbólowych) czy przeprowadzanie fluoryzacji (uwaga: kliknięcie grozi pobraniem pliku), zaliczają się do świadczeń "inwazyjnych". Zgodnie z wprowadzaną ustawą i prawami pacjentów profilaktyczna opieka zdrowotna, dla której zastosowano domniemanie zgody, może obejmować WYŁĄCZNIE świadczenia "nieinwazyjne". Stąd jest to OCZYWISTE i NIEPODWAŻALNE, że szczepienia, jeśli nawet pojawią się w rozporządzeniu, nie wejdą do tej grupy. Z wcześniejszych rozważań na temat profilaktyki i profilaktyki wiemy też, które przepisy dotyczyłyby profilaktycznych szczepień.
Zakładamy teraz, że szczepienia są już wśród świadczeń gwarantowanych pielęgniarki szkolnej. Jedyną rzeczą, jaką robimy, jest przestrzeganie prawa i korzystanie z praw pacjenta.
Na pierwszym zebraniu otrzymujemy informację na temat zakresu opieki zdrowotnej i dowiadujemy się o prawie do wyrażenia sprzeciwu.
Podejmujemy decyzje odnośnie poszczególnych świadczeń profilaktycznej opieki zdrowotnej i profilaktycznych świadczeń stomatologicznych - akceptujemy domniemanie zgody lub wyrażamy sprzeciw. Następnie zastanawiamy się, czy do udzielenia świadczeń profilaktycznych, co do których nie wyraziliśmy sprzeciwu, potrzebna będzie wymiana informacji z lekarzem POZ lub z lekarzem dentystą. Jeśli uznamy to za zasadne, udzielamy zgody na wymianę informacji, ewentualnie precyzujemy, w jakim zakresie informacja może być wymieniana.
Zapoznajemy się ze świadczeniami ogólnostomatologicznymi i wyrażamy zgodę wedle uznania. Możemy też wyrazić zgodę na wymianę informacji między pielęgniarką a dentystą.
Jeśli mamy dziecko przewlekle chore lub niepełnosprawne, wymagające specjalnej opieki podczas przebywania w szkole, podpisujemy dodatkowo zgodę na takową opiekę i podpisujemy zgodę na wymianę informacji. Szczegóły ustalamy z lekarzem POZ i pielęgniarką szkolną.
I w tym momencie dochodzi do załamania praw fizyki i uszkodzenia struktury czasoprzestrzeni. Okazuje się bowiem, że szczepienia nie mają miejsca w ustawie. W logicznym świecie, oczywiście. Natomiast w tym, w którym żyjemy, szczepienia znajdują się w jedynej grupie, którą ustawa przewiduje - w grupie ze zgodą domniemaną :D
Co więcej, podział na opiekę "inwazyjną" i "nieinwazyjną" leży i kwiczy, a sprostowanie dotyczące profilaktyki i profilaktyki nie ma racji bytu. Spora część wcześniejszej analizy jest więc bezwartościowa.
Tak, moi Drodzy, ustawa przewiduje, że cała opieka sprawowana przez pielęgniarkę objęta będzie zgodą domniemaną. Ustawodawca domyślnie zgodził się za nas na wszystkie świadczenia, które znajdują się w rozporządzeniu lub znajdą się tam w najbliższym czasie, tylko że dał nam możliwość wyrażenia sprzeciwu. Poczynił przy okazji bardzo wybujałe założenie, że o zakresie świadczeń i prawie do wniesienia sprzeciwu zostaniemy wyczerpująco poinformowani.
Z łatwością mogę sobie wyobrazić sytuację, gdy rodzic dostał na zebraniu informację, że może wyrazić sprzeciw do udzielania pierwszej pomocy przez pielęgniarkę (naklejenie plasterka i te rzeczy). Oczywiście rodzic nie skorzystał, bo pierwsza pomoc to ważna rzecz. Po czym dowiedział się, że dziecko dostało od pielęgniarki lek przeciwbólowy.
Albo nie wyraził zgody na profilaktyczne świadczenia stomatologiczne, bo przecież chodzi z dzieckiem do własnego dentysty, który regularnie przeprowadza fluoryzację. Jednocześnie zgodził się na profilaktyczne świadczenia pielęgniarki zgodne z jakimś tam rozporządzeniem, do którego nie zajrzał, a które nie zostało zacytowane w formularzu. Po czym dowiedział się, że dzień po prywatnej fluoryzacji u dziecka przeprowadzono kolejną fluoryzację w szkole.
Albo zgodził się na udzielanie świadczeń gwarantowanych pod swoją nieobecność (bo przecież nie będzie na ten czas urywał się z pracy), po czym dowiedział się, że do szkoły na kilka godzin wpadł lekarz z przenośnią lodówką i hurtowo zbadał i zaszczepił całą klasę.
Albo zgodził się na realizowanie przez pielęgniarkę zaleceń lekarza POZ. Po czym dowiedział się, że wśród wykonywanych innych czynności znalazło się również szczepienie, na które ustawodawca wyraził przecież w jego imieniu domyślną zgodę.
Pamiętajcie jednak jedno: pomimo tego, że zgodę zamieniono na domniemanie zgody, ustawa nadal nic nie narzuca. Decyzja (wciąż jeszcze) należy wyłącznie do nas.
A teraz czas na rozwiązania :D
Metoda ta służy przede wszystkim do zmotywowania dyrekcji do dopełnienia obowiązku informacyjnego, jeśli szkoła nadal nie ma pojęcia o nowej ustawie. Polega na skorzystaniu z ustawowych zapisów, które odsyłają do praw pacjenta, i chwilowym zablokowaniu wszelkich działań. Przyda się Wam, jeśli pragniecie ścisłego przestrzegania prawa, lub potrzebujecie więcej czasu na zapoznanie się z wszystkimi możliwościami, jakie daje ustawa, albo chcecie poratować innych nieświadomych rodziców. Obowiązek dopełniony zostanie zapewne w mało satysfakcjonujący sposób, więc trzeba będzie zastosować też drugą metodę. Dlatego mamy półtorej metody, bo pierwsza działa tymczasowo ;)
Przytoczę jeszcze raz fragment uzasadnienia, z którego wyraźnie wynika, że intencją projektantów ustawy było (oparte na prawach pacjenta) uzależnienie objęcia opieką od dopełnienia obowiązku informacyjnego. Innymi słowy zgoda domniemana ma moc prawną dopiero wtedy, kiedy wiemy, czego dokładnie dotyczy, i wiemy, że możemy ją odwołać.
Raport z konsultacji publicznych i opiniowania projektu ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami (pogrubienia moje)
Jest to bezpośrednią konsekwencją poniższej reguły:
Naszym zadaniem jest więc uświadomienie dyrekcji (i pośrednio pielęgniarki), poprzez złożenie pisma napisanego w takim tonie:
W związku z niedopełnieniem obowiązku informacyjnego nie jestem w stanie wyrazić zgody, ni wyrazić sprzeciwu. Wszelkie czynności względem moich dzieci będą zatem bezprawne. Oczywiście nie zgadzam się na przekazywanie żadnych informacji. Oczekuję dopełnienia obowiązku informacyjnego zgodnie z ustawą i wtedy się zastanowię.
Wyglądałoby to na przykład tak:
W związku z art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami i art. 16 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta informuję, iż nie dopełniono obowiązku informacyjnego, tj. nie poinformowano mnie o zakresie opieki zdrowotnej oraz o prawie do wyrażenia sprzeciwu złożonego w formie pisemnej do świadczeniodawcy realizującego opiekę.
Korzystając z przysługujących mi praw pacjenta oświadczam, że dopóki nie zostaną spełnione warunki określone w ustawie z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami, nie mogę wyrazić zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub wyrazić sprzeciwu wobec udzielenia określonych świadczeń zdrowotnych, ani wyrazić zgody na wymianę informacji o stanie zdrowia mojego dziecka.
Wszelkie świadczenia udzielone mojemu dziecku będą zatem bezprawne i będą skutkowały pociągnięciem świadczeniodawcy do odpowiedzialności w związku z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej bez przestrzegania przepisów ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami i ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, natomiast wymiana informacji o stanie zdrowia mojego dziecka będzie skutkowała pociągnięciem świadczeniodawcy do odpowiedzialności w związku z przetwarzaniem szczególnych kategorii danych osobowych bez przestrzegania przepisów Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego I Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
Jednocześnie podkreślam, że zgodnie z art. 11 ust. 10a ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym pielęgniarka systemu wykonująca medyczne czynności ratunkowe może udzielić świadczeń zdrowotnych bez zgody pacjenta, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Oczekuję dopełnienia obowiązku informacyjnego zgodnie z ustawą i umożliwienia mi skorzystania z prawa do wyrażenia zgody lub wyrażenia sprzeciwu.
Ta metoda polega na sprawnym prześlizgnięciu się po wszystkich możliwych przepisach, bezkonfliktowym załatwieniu sprawy raz na (prawie) zawsze i spaniu spokojnie. Warto z niej skorzystać w zasadzie w każdej sytuacji. Na pewno wówczas, gdy macie jakiekolwiek obiekcje co do zawartości formularza przygotowanego przez pielęgniarkę. Podstawa działania jest taka sama jak przy metodzie "na obstrukcję" czyli prawa pacjenta. Ponieważ macie prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub wyrażenia sprzeciwu wobec udzielenia określonych świadczeń zdrowotnych, a także prawo do wyrażenia zgody na wymianę informacji o stanie zdrowia dziecka, wyrażacie poszczególne zgody wedle własnego uznania lub wedle potrzeb dziecka. Mam jednak wątpliwości co do zastosowania tej metody, jeśli szkoła nie przekazała rodzicom kompletnie żadnych informacji, bo przecież nasze zgody i sprzeciwy nie powinny mieć mocy prawnej, jeśli wcześniej nie dopełniono obowiązku informacyjnego. Co z tego, że my wiemy, jeśli nie został spełniony warunek ustawowy? Wtedy jednak wypadałoby najpierw zastosować metodę "na obstrukcję".
Lecimy przez wszystkie przypadki po kolei, każdorazowo podając odpowiednią postawę prawną. Wybieracie potrzebne Wam opcje, kopiuj-wklej i gotowe.
Podstawa prawna: art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Pomocniczo: załącznik nr 4 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej.
Jeśli zgadzamy się na kompleksową opiekę, nie robimy nic. Jeśli w ogóle nie zgadzamy się na opiekę wnosimy sprzeciw. Jeśli odpowiadają nam tylko niektóre świadczenia, wnosimy sprzeciw wobec konkretnych świadczeń. Przykłady:
Na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam sprzeciw wobec objęcia mojego dziecka profilaktyczną opieką zdrowotną.
Na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam sprzeciw wobec objęcia mojego dziecka profilaktyką fluorkową.
Na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam sprzeciw wobec przeprowadzania u mojego dziecka kontroli czystości głowy.
Na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam sprzeciw wobec podawania mojemu dziecku leków (np. tabletek przeciwbólowych i rozkurczowych).
Ponieważ wg ustawy domyślnie zgadzamy się na wszystkie świadczenia, a sprzeciw wyrażamy tylko wobec wybranych, dobrze byłoby wiedzieć, że wprowadzono do rozporządzenia jakieś zmiany, żeby czasem nie stało się tak, że doszło jakieś nowe świadczenie, które nam nie odpowiada.
W przypadku zmian w zakresie świadczeń gwarantowanych pielęgniarki lub higienistki szkolnej udzielanych w środowisku nauczania i wychowania (załącznik nr 4 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej), oczekuję pisemnej informacji o zakresie tych zmian w celu realizacji prawa do wyrażenia sprzeciwu.
Niby też jest to oczywiste, ale warto podkreślić, że jeśli nie zgadzamy się na opiekę pielęgniarki, to nadal ma ona obowiązek zapewnić pierwszą pomoc w przypadku zagrożenia życia, do czego naszej zgody nie potrzebuje. Zgodnie z załącznikiem nr 4 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej pielęgniarka posiada przenośną apteczkę pierwszej pomocy wyposażoną m.in. w zestaw przeciwwstrząsowy. Na upartego można też dodać coś z Kodeksu karnego, jakby komuś bardzo zależało.
Jednocześnie podkreślam, że zgodnie z art. 11 ust. 10a ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym pielęgniarka systemu wykonująca medyczne czynności ratunkowe może udzielić świadczeń zdrowotnych bez zgody pacjenta, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Nie udzielenie pomocy w takim wypadku zagrożone jest na mocy art. 162 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny karą pozbawienia wolności do lat 3.
Podstawa prawna: art. 7 ust. 2 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Pomocniczo: załącznik nr 10 (lub 10a jeśli dotyczy dentobusa) do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego.
Na podstawie art. 7 ust. 2 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam sprzeciw wobec objęcia mojego dziecka profilaktyczną opieką stomatologiczną.
Na podstawie art. 7 ust. 2 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam sprzeciw wobec objęcia mojego dziecka profilaktyką fluorkową.
W przypadku zmian w zakresie profilaktycznych świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży do ukończenia 19. roku życia (załącznik nr 10 (lub 10a jeśli dotyczy dentobusa) do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego), oczekuję pisemnej informacji o zakresie tych zmian w celu realizacji prawa do wyrażenia sprzeciwu.
Podstawa prawna: art. 7 ust. 4 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Pomocniczo: załącznik nr 2 (lub 2a jeśli dotyczy dentobusa) do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego.
Jeśli nie zgadzamy się na udzielanie świadczeń ogólnostomatologicznych, warto na wszelki wypadek to podkreślić. Jeśli zgadzamy się na kompleksową opiekę lekarza dentysty, wyrażamy zgodę, chociaż i tak pewnie będziemy informowanie przed udzielaniem poszczególnych świadczeń. Przykłady:
Na podstawie art. 7 ust. 4 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami nie wyrażam zgody na udzielanie mojemu dziecku świadczeń ogólnostomatologicznych.
Na podstawie art. 7 ust. 4 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam zgodę na udzielanie mojemu dziecku świadczeń ogólnostomatologicznych.
Podstawa prawna: art. 7 ust. 5 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Tutaj każde dziecko wymaga indywidualnego podejścia i sposób sprawowania opieki wymaga konsultacji zarówno z lekarzem jak i pielęgniarką. Przypominam tylko, że wcześniejsze zgody są niezależne od tej.
Podstawa prawna: art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Wyrażenie zgody na wymianę informacji zależy od tego, jakie świadczenia będą udzielane naszym dzieciom. Jeśli uznajemy, że wymiana informacji z lekarzem POZ jest zbędna, podkreślamy nasz brak zgody - na wszelki wypadek. Jeśli wymiana informacji z lekarzem POZ jest potrzebna - np. w przypadku dziecka przewlekle chorego lub niepełnosprawnego - wyrażamy zgodę. Przykłady:
Na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami nie wyrażam zgody na współpracę pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z zespołem podstawowej opieki zdrowotnej, a w przypadku gdy nie został utworzony zespół podstawowej opieki zdrowotnej – z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, polegającą na wymianie informacji o stanie zdrowia mojego dziecka.
Na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam zgodę na współpracę pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z zespołem podstawowej opieki zdrowotnej, a w przypadku gdy nie został utworzony zespół podstawowej opieki zdrowotnej – z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, polegającą na wymianie informacji o stanie zdrowia mojego dziecka w zakresie niezbędnym do realizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej.
Podstawa prawna: art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Pomocniczo: załączniki nr 2 i 10 (lub 2a i 10a jeśli dotyczy dentobusa) do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego.
Wyrażenie zgody na wymianę informacji zależy od tego, jakie świadczenia będą udzielne naszym dzieciom. Możemy oczywiście nie godzić się na kontakt lekarza dentysty z pielęgniarką, ale jeśli już wyrażamy zgodę na jakieś świadczenia, to wymiana informacji może być pomocna. Przykłady:
Na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami nie wyrażam zgody na współpracę pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z lekarzem dentystą, polegającą na wymianie informacji o stanie zdrowia mojego dziecka.
Na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami wyrażam zgodę na współpracę pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania albo higienistki szkolnej z lekarzem dentystą, polegającą na wymianie informacji o stanie zdrowia mojego dziecka w zakresie niezbędnym do realizacji opieki stomatologicznej.
Póki co wśród świadczeń gwarantowanych pielęgniarki nie ma szczepień, ale rozporządzenie może być zmienione w każdej chwili. Kiedy szczepienia się pojawią, wejdą oczywiście do grupy świadczeń profilaktycznych objętych zgodą domniemaną, bo innych ustawa nie przewiduje. Taki trochę paradoks, że trzeba będzie wyrażać sprzeciw wobec przeprowadzenia procedury medycznej o podwyższonym ryzyku dla pacjenta. Sprzeciw ten nie będzie jednak oznaczał "odmówienia wyrażenia zgody" na szczepienie. Sprzeciw będzie odnosił się jedynie do szczepienia dziecka pod nieobecność rodzica przez przypadkowego lekarza. Oczywiście wielu przywrócenie szczepień w szkołach ucieszy. Jeśli do tej pory nie korzystali z usług pielęgniarki, będą zapewne chcieli wydać odpowiednie zgody chociażby na wymianę informacji z lekarzem POZ. Kiedy więc szczepienia pojawią się w rozporządzeniu, trzeba będzie dopisać odpowiednie sprzeciwy lub zgody do naszego pisma.
Obie metody mają niewątpliwy walor edukacyjny. Dzięki złożonym przez nas pismom z przepisami dokładnie zapoznają się nie tylko dyrektor, ale i pielęgniarka. Może pielęgniarka dopatrzy się jakiegoś przeoczenia i dopyta innych rodziców. A może inni rodzice w ogóle dostaną jakąś informację. A może dyrektor wywiesi wykaz świadczeń zdrowotnych na tablicy przy sekretariacie.
Odnoszę wrażenie, że projektanci omawianych przepisów mieli dużo prostszy zamysł. Nie zdawali sobie chyba sprawy z tego, do jakiego zamieszania może doprowadzić ich ustawa, jeśli ktoś będzie umiał wykorzystać jej zapisy. Postawcie się teraz w sytuacji tych biednych pielęgniarek, które będą miały do przerobienia oświadczenia dotyczące kilkuset dzieci :)