Source: https://kruczekblog.pl/category/prawo-rodzinne/page/2/
Timestamp: 2019-09-23 08:59:25
Legal References Found: art. 31
 art. 47
 art. 51
 art. 52
 art. 6801
 art. 511
 art. 281
 art. 56
 art. 113
 art. 109
 art. 109
 art. 56
 art. 56
 art. 56
 art. 56
 art. 56
 art. 56
 art. 133
 art. 5
 art. 133
 art. 5
 art. 133
 art. 133
 art. 144
 art. 133
 art. 144
 art. 133
 art. 144

Document Content:
Prawo rodzinne – Strona 2. – Kruczek – Blog Prawniczy
Intercyza- na czym to polega?
12 Czer 2016 1 Czer 2017 kruczekblog
Intercyza (Źródło obrazka)
W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym ustawodawca przewidział, iż podstawowym ustrojem majątkowym małżeńskim jest tzw. wspólność ustawowa. Powstaje ona z mocy prawa z chwilą zawarcia małżeństwa. Obejmuje ona przedmioty nabyte w czasie trwania wspólności zarówno przez oboje małżonków, jak i przez każdego z nich, a w szczególności rzeczy i prawa określone w art. 31 § 2 k.r.i.o.
Ustawodawca na kartach Kodeksu przewidział również prawo małżonków do umownego uregulowania wiążących ich stosunków majątkowych. Przedmiot ten reguluje art. 47 k.r.i.o. i następne. Kodeks wskazuje na cztery rodzaje umownego uregulowania ustrojów majątkowych: rozszerzenie wspólności majątkowej, jej ograniczenie, ustanowienie rozdzielności majątkowej oraz ustanowienie rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków. Potocznie umowę taką nazywa się „intercyzą”. Zwrócić należy uwagę na fakt, iż pojęcie „intercyzy” bardzo często utożsamiane jest jedynie z umową ustanawiającą rozdzielność majątkową między małżonkami, jednak jest to mylące – pojęcie to bowiem dotyczy każdego z rodzajów umowy majątkowej małżeńskiej.
Ramy niniejszego artykułu nie pozwalają na szczegółowe umówienie wszystkich ustrojów umownych majątkowych, z których każdy ma swoją specyfikę; w szczególności ustrój rozdzielności z wyrównaniem dorobków wielokrotnie nastręcza wiele problemów. Z uwagi na powyższe, postanowiliśmy skupić się głównie na ustroju rozdzielności majątkowej, gdyż jest on najczęściej spotykanym typem umowy majątkowej małżeńskiej.
W pierwszej kolejności należy pamiętać o tym, że zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej (każdego z jej rodzajów) może nastąpić jedynie w formie aktu notarialnego. Umowa taka może zostać zawarta zarówno w trakcie trwania małżeństwa, jak i przed jego zawarciem (art. 47 § 1 k.r.i.o.). Umowa majątkowa małżeństwa nie wiąże jednak bezwzględnie na całe życie – w każdej chwili może zostać ona rozwiązania lub zmieniona. Ustawodawca przyjmuje domniemanie, że w przypadku rozwiązania umowy majątkowej małżeńskiej powstaje między małżonkami ustrój wspólności ustawowej (art. 47 § 2 k.r.i.o.).
Istota rozdzielności majątkowej
W przypadku zawierania umowy w przedmiocie ustanowienia rozdzielności majątkowej, największe znaczenie mają przepisy art. 51 i 511 k.r.i.o. Zgodnie z pierwszym z tych przepisów, „w razie umownego ustanowienia rozdzielności majątkowej, każdy z małżonków zachowuje zarówno majątek nabyty przed zawarciem umowy, jak i majątek nabyty później”. Umowa taka powoduje, że zamiast powstania trzech mas majątkowych (majątek wspólny, majątek osobisty męża i majątek osobisty żony), funkcjonują nadal tylko dwie masy majątkowe, tj. majątki osobiste obu małżonków. Pamiętać trzeba, że trwanie w ustroju rozdzielności majątkowej nie oznacza, że małżonkowie nie będą mogli wspólnie nabywać rzeczy i praw – takie nabycie będzie możliwe, ale będzie skutkowało powstaniem współwłasności ułamkowej, a nie łącznej. Powyższe oznacza, że każdy z małżonków będzie posiadał połowę udziału w rzeczy lub prawie objętym współwłasnością.
Umowa o ustanowienie rozdzielności majątkowej wywołuje tylko skutek na przyszłość, a nigdy nie przeszłość (inaczej może być w przypadku ustanowienia rozdzielności majątkowej na mocy orzeczenia sądu – art. 52 k.r.i.o.). W sytuacji, gdy małżonkowie zawierają umowę o ustanowienie rozdzielności majątkowej zaraz po zawarciu małżeństwa, ustrój wspólności majątkowej nigdy nie powstaje. Natomiast, gdy umowa taka zostanie zawarta dopiero w czasie trwania małżeństwa, dotychczasowa wspólność ustawowa przestaje istnieć. Oznacza to, że majątek objęty wspólnością ustawową przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych, gdzie udziały małżonków są równe. Jak wskazuje E. Skowrońska – Bocian, w umowie majątkowej małżeńskiej ustanawiającej rozdzielność majątkową małżonkowie mogą dokonać podziału majątku objętego wcześniej wspólnością ustawową, decydując, które przedmioty wejdą w skład ich majątków osobistych. Ponadto możliwe jest ustanowienie nierównych udziałów w dotychczasowym majątku wspólnym oraz określenie sposobu dokonania rozliczeń z tego tytułu.
Należy również zwrócić uwagę, iż istnieją prawa, których „wspólny” charakter nie ustaje mimo ustanowienia rozdzielności majątkowej. Do takich praw należy choćby prawo najmu, co przewiduje art. 6801 § 2 Kodeksu cywilnego. W myśl zdania pierwszego tego przepisu, „ustanie wspólności majątkowej w czasie trwania małżeństwa nie powoduje ustania wspólności najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny”.
Samodzielny zarząd majątkiem
Celem zawarcia umowy o rozdzielność majątkową jest samodzielny zarząd małżonków swoimi masami majątkowymi. Taką zasadę przewiduje wspomniany już przepis art. 511 k.r.i.o. Oznacza to, że małżonek nie jest zobowiązany do uzyskiwania zgody współmałżonka na dokonanie czynności prawnej ani do informowania go o stanie swego majątku. Jedyny wyjątek od powyższej zasady został przewidziany art. 281 k.r.i.o. Przepis ten wskazuje na prawo małżonka do korzystania z mieszkania, które należy do współmałżonka oraz z przedmiotów urządzenia domowego w celu zaspokajania potrzeb rodziny. Małżonek, który nie ma prawa do mieszkania współmałżonka może zatem z niego korzystać, ale jedynie w zakresie dotyczącym zaspokajania potrzeb rodziny.
W praktyce ustrój rozdzielności majątkowej okazuje się korzystny dla małżonków, którzy prowadzą samodzielną działalność gospodarczą. Taka działalność zawsze wiąże się z ryzykiem związanym z inwestowaniem oraz lokowaniem posiadanych środków. Rozdzielność majątkowa umożliwia samodzielne podejmowanie decyzji w tym zakresie, a także pozwala na ochronę współmałżonka w przypadku niepowodzeń biznesowych.
Jak już wspomniano powyżej, rozdzielność majątkowa może również powstać w inny sposób: na mocy orzeczenia sądu (art. 52 k.r.i.o.), w momencie ogłoszenia upadłości jednego z małżonków, jego ubezwłasnowolnienia (art. 53 § 1 k.r.i.o.), a także w przypadku ustania małżeństwa tj.: uprawomocnia się orzeczenia rozwiązującego małżeństwo przez rozwód, orzeczenia o separacji, unieważnienia małżeństwa, a ponadto na skutek śmierci jednego z małżonków czy też uznania go za zmarłego.
– E. Skowrońska – Bocian w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz pod red. J Wiercińskiego, LexisNexis 2014,
– T. Sokołowski w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, wyd. II pod red. M. Andrzejewskiego, LEX 2013.
1 Gru 2015 1 Czer 2017 kruczekblog
Dobro dziecka (Źródło obrazka)
Dobro dziecka – definicja
Nadto, wskazuje się, że rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia. Niemniej jednak, jak wskazuje J. Gajda w Komentarzu do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, „o rozdzieleniu dzieci nie może decydować dążenie do jednakowego, a więc rzekomo sprawiedliwego, „obdzielenia dziećmi obojga rodziców”.
Dobro dziecka jako negatywna przesłanka rozwodowa
Przy omawianiu pojęcia dobra dziecka nie sposób pominąć treści przepisu art. 56 § 2 kro, w którym ustawodawca wskazuje, że dobro dziecka stanowi negatywną przesłankę rozwodową. Mimo bowiem zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków. Na Sądzie orzekającym rozwód spoczywa wobec tego obowiązek zbadania, czy rozwód nie jest sprzeczny z dyrektywą dobra dziecka, przy czym Sąd ten musi ocenić, jaki będzie wpływ rozwodu na sytuację dziecka. W szczególności Sąd ocenia, czy orzeczenie rozwodu nie będzie skutkowało osłabieniem więzi dziecka z rodzicem, przy którym dziecko nie pozostanie, a także, czy nie będzie to miało negatywnych konsekwencji w zakresie wykonywania przez tego rodzica jego praw i obowiązków rodzicielskich. W tym miejscu należy odnieść się także do zasad wykonywania kontaktów z dzieckiem. Przywołać zatem należy treść przepisu art. 113 (1) kro, zgodnie z którym jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. Natomiast w braku porozumienia między rodzicami o sposobie wykonywana kontaktów z dzieckiem rozstrzyga sąd opiekuńczy. Nie należy przy tym zapominać, że dla dobra dziecka konieczne jest zapewnienie mu osobistej styczności z obojgiem rodziców. Dobru dziecka nie służy zerwanie osobistej styczności rodziców z dzieckiem, nawet gdy nie wykonują oni władzy rodzicielskiej lub zachodzą podstawy do pozbawienia ich wykonywania tej władzy.
Przeczytaj również: Negatywne przesłanki rozwodowe
Natomiast jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, stosowanie do dyspozycji art. 109 kro, Sąd ograniczy władzę rodzicielską wydając odpowiednie zarządzenia, tj. w szczególności może:
Wskazać należy, że z uwagi na okoliczność, iż dobro dziecka jest wartością nadrzędną, Sąd ma obowiązek podejmowania działań w celu zapobieżenia negatywnym skutkom potencjalnego zagrożenia dobra dziecka. Zatem dobro dziecka nie musi być naruszone lecz wystarczy już sam stan zagrożenia. Z kolei ingerencja Sądu na tej podstawie nie jest uzależniona od tego, czy zagrożenie dobra dziecka zostało spowodowane zawinionym działaniem rodziców. Celem ograniczenia władzy rodzicielskiej na podstawie art. 109 kto jest ochrona dobra dziecka oraz pomocy rodzicom, którzy mają trudności w wykonywaniu władzy rodzicielskiej.
Podsumowując, dobro dziecka jest najwyższą wartością i ma podstawowe znaczenie we wszystkich sprawach dotyczących dzieci. Rozstrzygając o sprawach dziecka każdorazowo należy kierować się dyrektywą dobra dziecka.
– J. Ignaczewski, w: Komentarz do przepisów KRO regulujących władzę rodzicielską [w:] Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem. Komentarz, pod red. J. Ignaczeskiego, Warszawa 2015
– J. Gajda, w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, pod red. K. Pietrzykowskiego, Warszawa 2015.
25 Czer 2015 2 Czer 2017 kruczekblog
Negatywne przesłanki rozwodowe (Źródło obrazka)
W jednym z ostatnich artykułów poruszyliśmy problem zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego jako pozytywnej przesłanki orzeczenia rozwodu. W tym artykule pragniemy przybliżyć Państwu materię dotyczącą negatywnych przesłanek orzeczenia rozwodu, jakie przewiduje Kodeks rodzinny i opiekuńczy.
Pamiętać bowiem należy, iż samo zaistnienie zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego jeszcze nie oznacza od razu, iż orzeczenie rozwodu jest zasadne. Sąd bada również, czy w danej sprawie nie doszło do powstania negatywnych przesłanek rozwodowych wymienionych w art. 56 § 1 i 2 Kodeksu. Po pierwsze rozwód nie jest niedopuszczalny, jeśli przez jego orzeczenie miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków. W ramach tej przesłanki chodzi o dziecko już narodzone, a zatem Sąd nie może nie orzec rozwodu biorąc pod uwagę sytuację dziecka jeszcze nienarodzonego czyli tzw. nasciturusa. Zakres podmiotowy tej przesłanki dotyczy ponadto dzieci wspólnych małżonków. A. Olejniczak do takiej grupy dzieci zalicza:
1) dzieci urodzone w czasie trwania małżeństwa,
2) dzieci jednego z małżonków urodzone poza małżeństwem, ale
a) uznane przez współmałżonka,
b) co do których ustalono sądownie ojcostwo współmałżonka,
c) przysposobione przez współmałżonka,
3) dzieci przysposobione wspólnie przez małżonków.
Należy ponadto pamiętać, iż omawiana przesłanka odnosi się jedynie do dzieci małoletnich stron. Ratio legis tej regulacji wynika z faktu, iż dzieci pełnoletnie mają już na tyle ukształtowaną psychikę i osobowość, że rozwód rodziców nie pociągnie negatywnych skutków dla ich rozwoju. W przypadku jednak, gdyby rozwód godził w dobro pełnoletnich dzieci stron np. z uwagi na kontynuowanie przez nie nauki i konieczność ciągłej pomocy finansowej, możliwym jest powołanie się na drugą negatywną przesłankę rozwodową w postaci sprzeczności żądania rozwodu z zasadami współżycia społecznego. Przesłanka ta wynika także z art. 56 § 2 k.r.i.o.
Przeczytaj również: Zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego
Ustawa nie definiuje w żadnym miejscu zasad współżycia społecznego, przyznając im status klauzuli generalnej. Doktryna i judykatura wskazują, że przedmiotowe zasady należy rozumieć jako reguły pozaprawne o uzasadnieniu aksjologicznym, które odwołują się do powszechnie uznanych w danym społeczeństwie wartości. Oznacza to, iż mimo zaistnienia zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego rozwód nie będzie dopuszczalny, jeśli miałby być sprzeczny z takimi zasadami. Dla zobrazowania omawianej przesłanki należy choćby wskazać sytuację, kiedy orzeczenie rozwodu poskutkowałoby powstaniem rażącej krzywdy po stronie jednego z małżonków np. usankcjonowaniem złego traktowania jednego małżonka przez drugiego. Ponadto sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby orzeczenie rozwodu, gdyby żądał go małżonek mający negatywny stosunek do wspólnych dzieci czy też samej instytucji małżeństwa. Podobnie za negatywną przesłankę należy uznać żądanie rozwodu przez małżonka, który uchybił obowiązkowi wzajemnej pomocy i wzajemnej lojalności np. pozostawiając drugiego małżonka samego w chorobie.
Trzecia z negatywnych przesłanek rozwodowych została uregulowana art. 56 § 3 k.r.i.o. Zgodnie z tym przepisem rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przedmiotowa regulacja wprowadza tzw. zasadę rekryminacji. Wspomniany A. Olejniczak słusznie nadmienia, że „widoczne są dwie funkcje zasady rekryminacji: prewencyjna, polegająca na oddziaływaniu w kierunku zapobiegania niewykonywaniu obowiązków małżeńskich, a następnie samowolnemu zrywaniu więzów małżeńskich, oraz represyjna, polegająca na uniemożliwieniu małżonkowi wyłącznie winnemu uzyskania rozwodu bez zgody małżonka niewinnego”. W stosunku do zasady rekryminacji istnieją dwa poglądy doktryny. Zgodnie z pierwszym zasada ta nie obowiązuje, gdy po stronie żądającej rozwodu występuje wina rozkładu pożycia, ale nie jest ona wyłączona. W myśl drugiego poglądu wyłącznie winnym rozkładu pożycia ten z małżonków, którego naganne zachowanie było przyczyną rozpadu rodziny, niezależnie od tego, czy istniała także niezawiniona współprzyczyna rozkładu pożycia. A. Manowska podkreśla, że drugie z zaprezentowanych stanowisk jest dominujące w obecnej praktyce prawa.
Ustawodawca przy trzeciej przesłance rozwodowej wprowadził domniemanie zgodności odmowy udzielenia zgody na rozwód przez pozwanego z zasadami współżycia społecznego. Motywy odmowy takiej zgody mogą być różne: moralne, religijne czy też emocjonalne.
Należy wskazać, iż powody uznania odmowy udzielenia zgody za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, o czym mowa w art. 56 § 3 k.r.i.o. mogą znajdować się po obu stronach postępowania. Po stronie żądającej rozwodu może to być szczególnie trudna sytuacja życiowa, zdrowotna czy też finansowa. Z kolei po stronie małżonka odmawiającego zgody najczęściej będzie to chęć szykany czy też zemsty na małżonku winnym rozkładu pożyci (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 1965 r., III CR 147/65). A. Manowska słusznie podkreśla, że do najczęstszych przesłanek pozwalających uznanie odmowy udzielenia zgody na rozwód za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego zalicza się: upływ czasu, brak obiektywnie negatywnych skutków rozwodu w zakresie warunków życiowych małżonka niewinnego bądź małoletnich dzieci stron, założenie innego, ocenianego jako trwały związku pozamałżeńskiego i pochodzenie z niego małoletnich dzieci.
– A. Olejniczak, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz – pod red. M. Andrzejewskiego, LEX, 2013,
– M. Manowska, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz – pod red. J. Wiercińskiego, LexisNexis, 2014
Zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego – pozytywne przesłanki rozwodu
23 Maj 2015 2 Czer 2017 kruczekblog
Zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego (Źródło obrazka)
Zgodnie z treścią przepisu art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, aby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Przywołany przepis wyznacza przesłanki pozytywne, które muszą zaistnieć łącznie, aby sąd mógł orzec rozwód. Zatem ustawodawca wskazuje, że dla orzeczenia rozwodu koniecznym jest, aby rozkład pożycia małżonków był zupełny i jednocześnie wykazywał cechy trwałości, jednakże nie definiuje tych pojęć, co może stwarzać trudności interpretacyjne. Wówczas należy posiłkować się dorobkiem doktryny i judykatury.
Za J. Pietrzykowskim (Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2015) wskazać należy, iż o zupełnym rozkładzie pożycia małżeńskiego można mówić, gdy wszystkie więzi łączące małżonków uległy zerwaniu, tj. więź duchowa, gospodarcza i fizyczna. Wspólne pożycie obejmuje bowiem aspekt emocjonalny przejawiający się wzajemną miłością, szacunkiem, zaufaniem, wspólnotę gospodarczą polegającą na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego oraz współżycie fizyczne. Jednak, jak słusznie wskazuje K. Piasecki, nie jest to pogląd stanowczy, gdyż niejednokrotnie zdarza się, że między małżonkami nie dochodzi do zerwania wszystkich więzi, a mimo to można przyjąć, iż nastąpił zupełny rozkład pożycia. Taka sytuacja będzie miała miejsce na przykład gdy ustaje więź duchowa i fizyczna, a wciąż trwa więź gospodarcza, co może być spowodowane szczególną sytuacją (np. wspólnym zamieszkiwaniem). Nadto, może zdarzyć się sytuacja odwrotna, tj. mimo że małżonkowie nie utrzymują jednej z więzi, wciąż utrzymane jest pożycie małżeńskie. Tak będzie, gdy małżonkowie co prawda nie zamieszkują wspólnie, tym samym nie utrzymują więzi gospodarczej, ale nadal darzą się uczuciem. Podobnie należy ocenić sytuację, gdy małżonkowie nie utrzymują więzi fizycznej, lecz wyrażają chęć kontynuowania małżeństwa na pozostałych płaszczyznach.
Na marginesie warto wskazać, że do uznania, że między małżonkami brak jest wspólnoty duchowej nie jest konieczne stwierdzenie określające wrogi lub choćby niechętny stosunek. Z kolei długotrwałość rozłąki nie zależy wyłącznie od faktu, czy i od jak dawna małżonkowie nie mieszkają wspólnie, ale przede wszystkim należy odpowiedzieć na pytanie, czy i od jak dawna małżonkowie faktycznie nie współżyją ze sobą.
Trwały rozkład pożycia małżeńskiego- ile czasu?
Natomiast rozkład pożycia jest trwały, gdy nie ma widoków na ponowne zejście się małżonków. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 grudnia 1998 roku, sygn. akt I CKN 817/97 wskazał, że „rozkład pożycia ma charakter trwały, gdy doświadczenie życiowe uzasadnia – na tle okoliczności konkretnej sprawy – wniosek, iż powrót małżonków do pożycia nie nastąpi”. Oceniając zatem trwałość rozkładu pożycia małżeńskiego przez pryzmat doświadczenia życiowego, co do zasady zakłada się, że im pożycie małżeńskie trwa dłużej, tym istnieje większe prawdopodobieństwo, że małżeństwo przetrwa ewentualne konflikty. Wskazać jednak należy, że dłuższy okres rozłąki nie zawsze będzie wskazywać na trwałość rozpadu. W okolicznościach konkretnej, nawet krótkie zerwanie więzi łączących małżonków, może uzasadniać trwałość rozpadu małżeństwa. Nie jest wykluczone bowiem, że w stosunkowo krótkim czasie nastąpił rozkład pożycia o tak znaczącej wadze, że nie można oczekiwać powrotu małżonków do wspólnego pożycia.
Warto jeszcze wskazać, że nawet dość długi ustanie wspólnego pożycia nie zawsze będzie miało charakter trwały. Sąd Najwyższy w wyroku z 17 października 2000 roku, sygn. akt I CKN 831/98 stwierdził, że „nawet trzyletnie rozstanie małżonków liczących ponad 70 lat po wspólnym pożyciu 38 lat nie zawsze nosi cechy trwałego i zupełnego rozkładu”.
Wobec powyższego, choć przy ocenie trwałości rozkładu pożycia małżeńskiego nie można pominąć okresu faktycznej separacji małżonków, należy brać pod uwagę także przyczyny, które spowodowały taki stan rzecz, gdyż niejednokrotnie to one mają istotny wpływ na ocenę tej przesłanki.
Podsumowując, jeżeli zostaną spełnione przesłanki pozytywne, tj. rozkład pożycia małżeńskiego jest zupełny i trwały oraz nie zachodzą przesłanki negatywne określone w przepisie art. 56 § 2 i 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, sąd orzeknie rozwód.
– J. Pietrzykowski (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2015;
– K. Piasecki, Kodeks rodzinny i opiekuńczy z komentarzem, Warszawa 2002
24 Lu 2015 2 Czer 2017 kruczekblog
Uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka (Źródło obrazka)
Obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka ma w polskim prawie charakter szczególny. Ustawodawca bowiem dokonał swoistego uprzywilejowania tego obowiązku alimentacyjnego w porównaniu do innych obowiązków. Przede wszystkim wyraża się to w konieczności alimentacji dziecka przez rodziców bez względu na to, czy dziecko pozostaje w niedostatku. Ustanie tego obowiązku jest niezależne o stanu majątkowego i sytuacji materialnej rodziców. Według utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, rodzice są zobowiązani dzielić się z dziećmi nawet najmniejszymi dochodami (vide wyrok SN z dnia 24 marca 2000 r., I CKN 1538/99).
Dziecko, które nie może się samodzielnie utrzymać
Powyższy obowiązek istnieje wtedy, gdy dziecko nie jest w stanie się samodzielnie utrzymać. Samodzielne utrzymanie należy rozumieć jako zapewnienie socjalnego minimum (mieszkanie, wyżywienie, ubranie, koszty nauki i transportu). Podkreślenia wymaga fakt, iż według Sądu Najwyższego, obowiązek alimentacyjny nie jest związany ze stopniem wykształcenia. Oznacza to, iż obowiązek ten nie ustaje z momentem osiągnięcia przez dziecko określonego stopnia wykształcenia np. podstawowego lub średniego. Jedyną przesłanką jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1997 r. III CKN 257/97). Ponadto należy pamiętać, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 r. (I CKN 1177/99) rodziców nie zwalnia od obowiązku alimentacyjnego okoliczność, że dziecko jest faktycznie utrzymywane przez kogoś innego.
Nowelizacja Kodeksu rodzinnego opiekuńczego z 2008 r. zmieniła art. 133 k.r.i.o. regulujący kwestię alimentacji dziecka przez rodziców i dodała § 3, który pozwala rodzicom na uchylenie się od świadczeń alimentacyjnych względem pełnoletniego dziecka. Przed wskazaną nowelizacją, praktyka, za orzecznictwem Sądu Najwyższego, przyjmowała, że zawinione zaniedbanie dziecka w postaci choćby braku promocji do następnej klasy spowodowane zaniedbywaniem nauki i wagarami mogło stanowić podstawę do uchylenia się rodziców od obowiązku alimentacyjnego. Za ostatni środek obrony przyjmowano także koncepcję nadużycia prawa podmiotowego z art. 5 k.c. Zmiana wprowadzona w 2008 r. jest zatem konsekwencją bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego w tej kwestii. Jak wskazuje Marek Andrzejewski, gdyby nie wprowadzono art. 133 § 3 k.r.i.o., rodzice w zasadzie mogliby korzystać nadal jedynie z art. 5 k.c. jako obrony przed roszczeniami ich dziecka, co stanowiłoby niedostateczną ochronę.
Kiedy można się uchylić od alimentów?
Obecnie ustawodawca wprowadza trzy przesłanki umożliwiająca rodzicom uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka. Po pierwsze, takie uchylenie może dotyczyć jedynie dziecka pełnoletniego. Jak wskazuje Grzegorz Jędrejek, pozwanie dziecka niepełnoletniego prowadzić będzie do oddalenia powództwa z powodu braku legitymacji procesowej biernej. Po drugie, musi wystąpić skutek w postaci nadmiernego uszczerbku dla rodziców z powodu spełnienia obowiązku alimentacyjnego. W końcu trzecią przesłanką jest niedokładanie przez dziecko starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
Przeczytaj również: Podwyższenie alimentów
Uszczerbek, o którym mowa w art. 133 § 3 k.r.i.o. powinien mieć charakter majątkowy. Przy ocenie przesłanek wyszczególnionych w tym przepisie konieczne zatem wydaje się porównanie wysokości alimentów oraz wysokości dochodów rodziców i ich sytuacji finansowej. W doktrynie wskazuje się, iż nie można obligować rodziców do alimentacji pełnoletniego dziecka kosztem zdrowia rodziców czy też popadnięcia przez nich w ubóstwo. Trzecia z przesłanek natomiast dotyczy choćby wyżej wspomnianej sytuacji zaniedbywania nauki i nieuzyskania promocji do następnej klasy. To samo dotyczy dziecka, które nie osiąga pozytywnych rezultatów w trakcie studiów. W tym ostatnim przypadku wyszczególnia się jednak sytuację studenta stacjonarnego i niestacjonarnego. W przypadku tego pierwszego, trudno wymagać, aby podjął pracę. W wyroku z dnia 11 marca 1999 r. (III CKN 1175/98) Sąd Najwyższy wskazał, iż „Skoro dziecko bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej, kontynuuje naukę w obranym kierunku w szkole wyższej – co nie jest naganne, ale wprost przeciwnie, zasługuje na aprobatę – nie można wymagać, by jednocześnie pracowało zarobkowo osiągając dochody wystarczające na swoje utrzymanie”. Jeśli jednak mowa o studencie studiów niestacjonarnych, możliwe wydawałoby się uznanie, iż taka osoba ma możliwość podjęcia pracy z uwagi na fakt, iż wielu studentów uczących się niestacjonarnie łączy studia z pracą zawodową.
Wątpliwości może budzić relacja pomiędzy przepisami art. 133 § 3 k.r.i.o. a 144(1) k.r.i.o. Druga ze wskazanych regulacji pozwala zobowiązanemu na uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego, jeżeli żądanie świadczenia alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zgodzić się należy z Grzegorzem Jędrejkiem oraz Wandą Stojanowską, iż zakres stosowania art. 144(1) k.r.i.o. jest szerszy aniżeli art. 133 § 3 k.r.i.o. Pierwszy przepis reguluje bowiem sytuację prawną każdego zobowiązanego, podczas gdy drugi dotyczy jedynie relacji na linii rodzice – dzieci. Ponadto art. 144(1) k.r.i.o. może znaleźć zastosowanie do obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dzieci, gdy nie dochodzi do spełnienia przesłanek z art. 133 § 3 k.r.i.o. Można bowiem założyć stan faktyczny, w którym choć sytuacja materialna rodziców jest dobra i pozwalająca im na alimentację dziecka bez wystąpienia nadmiernego uszczerbku, to zachowanie dziecka narusza normy etyczne, zasady współżycia społecznego, a także obowiązek wzajemnego szacunku rodziców i dzieci na tyle, że koniecznym wydaje się nieuwzględnienie żądania dziecka o świadczenie alimentów jako wyczerpujące przesłanki z art. 144(1) k.r.i.o.
J. Wierciński, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, LexisNexis, 2014,
M. Andrzejewski, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, LEX, 2013.