Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-eksmisja-i-ca-44-16-sad-okregowy-w-elblagu-z-2016-04-13.html
Timestamp: 2018-12-18 19:06:49
Legal References Found: art. 222
 art. 221
 art. 233
 art. 233
 art. 222
 art. 233
 art. 233
 art. 206
 art. 206
 art. 58
 art. 222
 art. 386
 art. 2
 art. 98

Document Content:
Orzeczenie I Ca 44/16 Sąd Okręgowy w Elblągu
Wtorek 18 grudnia 2018 Wydanie nr 3949
Sąd Okręgowy w Elblągu z 2016-04-13
I Ca 44/16
Krzysztof Nowaczyński
Ewa Pietraszewska
do Tomasz Weiert
st. sekr. sąd. Danuta Gołębiewska
art. 222§1 k.c.
Ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego
(Dz. U. z 2001 r. Nr 71, poz. 733)
Sygn. akt I Ca 44/16
Dnia 13 kwietnia 2016 r.
Sąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny
Przewodniczący: SSO Krzysztof Nowaczyński (spr.)
Sędziowie: SO Ewa Pietraszewska
SR del. do SO Tomasz Weiert
Protokolant: st. sekr. sąd. Danuta Gołębiewska
po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2016 r. w Elblągu
sprawy z powództwa I. K.
przeciwko A. B.
o eksmisję i zapłatę
od wyroku Sądu Rejonowego w Ostródzie
z dnia 18 grudnia 2015 r. sygn. akt I C 2355/14
1. zmienia zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo (pkt I) i:
a/ nakazuje pozwanej A. B., aby opróżniła i wydała powódce I. K. w stanie wolnym od osób i rzeczy lokal mieszkalny znajdujący się na piętrze w budynku położonym w O. przy ulicy (...);
b/ orzeka, że pozwanej A. B. nie przysługuje uprawnienie do otrzymania lokalu socjalnego;
c/ zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 354 zł (trzysta pięćdziesiąt cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu;
2. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 260 zł (dwieście sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.
Powódka I. K. wystąpiła z powództwem o nakazanie pozwanej A. B. aby opróżniła i wydała na jej rzecz pomieszczenia znajdujące się na piętrze lokalu mieszkalnego położonego przy ulicy (...) w O., dowodząc że pozwana nie posiada tytułu prawnego do korzystania z lokalu. Ponadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanej kwoty 1.350 zł tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z lokalu za okres od września do listopada 2014 r.
Pozwana A. B. wniosła o oddalenie powództwa, zarzucając że korzysta z lokalu na podstawie umowy użyczenia zawartej z jej byłym mężem K. B., który jest współwłaścicielem nieruchomości w 1/6 częsci.
Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Ostródzie oddalił powództwo w zakresie żądania opróżnienia lokalu i umorzył postępowanie w pozostałej części, powołując się na następujące ustalenia i wnioski:
Powódka I. K. i jej brat K. B. są współwłaścicielami nieruchomości zabudowanej położonej w O. przy ulicy (...), odpowiednio w udziałach: (...) i (...) części. Pozwana A. B., po zawarciu związku małżeńskiego z K. B., od 1998 r. zamieszkała na nieruchomości, za zgodą rodziców jej męża. Użyczyli oni jej rodzinie do korzystania piętro w budynku mieszkalnym. Ustalił dalej Sąd a quo, że wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2003 r. Sąd Okręgowy w Elblągu rozwiązał przez rozwód związek małżeński A. B. i K. B.. Po rozwodzie pozwana w dalszym ciągu, za zgodą byłych teściów, zamieszkiwała na nieruchomości, co miało związek z wykonywaną przez nią pracą.
Ustalono też, że ojciec powódki zmarł w dniu 13 lutego 2007 r. i spadek po nim odziedziczyli: żona H. B. i dzieci I. K. i K. B. po 1/3 części każdy z nich. Pomimo zmiany współwłaścicieli nieruchomości faktyczna i prawna sytuacja mieszkaniowa pozwanej nie uległa zmianie. Nie uległ zmianie sposób podziału nieruchomości do wyłącznego korzystania przez pozwaną i jej byłego męża, który na mocy dziedziczenia stał się współwłaścicielem nieruchomości. Wszyscy współwłaściciele taki sposób podziału i korzystania z nieruchomości akceptowali. Umową darowizny z dnia 29 maja 2013 r. H. B. darowała swój udział w nieruchomości w wysokości 4/6 części powódce I. K.. Powódka posiadająca obecnie udział wynoszący 5/6 części znała i w pełni akceptowała zastany stan prawny i faktyczny nieruchomości. Ponadto Sąd I instancji ustalił, że w dniu 8 września 2014 r. K. B. i pozwana A. B. zawarli umowę użyczenia, na podstawie której pozwana mogła korzystać z lokalu składającego się z poddasza i łazienki o powierzchni łącznej 30 m 2 przez czas nieoznaczony. Wreszcie, ustalono, że w Sądzie Rejonowym w Ostródzie zawisła sprawy pomiędzy współwłaścicielami nieruchomości przy ulicy (...) o zniesienie współwłasności, która jest w toku.
Sąd Rejonowy zważył, że powództwo o orzeczenie eksmisji podlegało oddaleniu. Rodzice powódki, ówcześni współwłaściciele nieruchomości wydzielili i określili prawo pozwanej i jej męża do bezpłatnego korzystania w sposób wyłączny z wydzielonej części poddasza. W wyniku dziedziczenia i umów cywilno-prawnych, czynności prawne określające sposób korzystania z nieruchomości wspólnej odniosły skutek także względem nabywców udziałów rodziców powódki, czyli powódki i jej brata. Z chwilą otwarcia spadku po ojcu powódki umowa użyczenia lokalu przekształciła się w sposób dorozumiany w podział quo ad usum pomiędzy powódką, bratem i ich matką. Powódka wiedziała o ustalonym przez rodziców sposobie podziału nieruchomości do wyłącznego korzystania przez pozwaną i jej męża i go akceptowała. Tym samym, zgodnie z art. 221 k.c., czynności prawne rodziców odniosły skutek wobec niej samej. Natomiast powódka do chwili orzekania w tej sprawie nie rozwiązała z bratem umowy w zakresie podziału nieruchomości do wyłącznego korzystania. Tym samym pozwana może korzystać z poddasza nieruchomości na podstawie ważnej umowy użyczenia zawartej z byłym mężem. Zdaniem Sądu, nie można było podzielić stanowiska powódki, że umowa użyczenia jest nieważna, gdyż jako czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu, wymagała jej zgody. Skoro rodzice powódki jeszcze w 1998 r. dokonali podziału nieruchomości i wydzielili rodzinie pozwanej piętro budynku, to należało przyjąć, że ostatecznie doszło do podziału do korzystania z rzeczy wspólnej, i dlatego zawarcie umowy użyczenia przez współwłaściciela nieruchomości, na którego części znajduje się opisywany lokal, nie stanowi czynności z zakresu zarządu rzeczą wspólną. W związku zaś z takim wnioskiem należało uznać, że pozwana posiada tytuł prawny do korzystania z lokalu, co prowadziło do oddalenia powództwa o orzeczenie eksmisji.
Natomiast w zakresie żądania zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy powódka skutecznie cofnęła żądanie pozwu, co prowadziło do umorzenia postępowania w tej częsci.
W apelacji od powyższego wyroku, skierowanej przeciwko rozstrzygnięciu o oddaleniu powództwa, powódka I. K. domagała się jego zmiany przez nakazanie pozwanej opuszczenia i opróżnienia lokalu oraz zasądzenia od pozwanej kosztów procesu za obie instancje. Zarzuciła naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego, sprzecznej z zasadami wiedzy, logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, skutkującej wadliwym ustaleniem, że pomiędzy współwłaścicielami nieruchomości przy ulicy (...) w O. doszło do ustalenia sposobu korzystania z nieruchomości, w sytuacji gdy powódka nigdy nie akceptowała korzystania przez pozwaną z poddasza i nigdy takich uzgodnień nie poczyniono.
W uzasadnieniu apelacji dowodzono, że gdy żyli rodzice powódki i K. B., to dzieci nie mogły mieć tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości. Nie mogło dojść tym samym do ustalenia między współwłaścicielami sposobu korzystania z rzeczy wspólnej. Był to dom rodzinny, z którego mogły korzystać również dzieci. Po śmierci ojca również nie mogło dojść do podziału quo ad usum, gdyż w tamtym czasie sposób korzystania z nieruchomości funkcjonował w zupełnie odmiennych realiach. W tej dacie K. B. nie mieszkał już w domu rodzinnym, pracował poza O. i zagranicą. Trudno w takiej sytuacji mówić o akceptacji stanu poprzedniego, skoro w tym czasie powódka posiadała jedynie udział w wysokości 1/6 częsci. Natomiast w dacie zawarcia złożonej umowy użyczenia powódka, który posiadała udział większościowy, już wcześniej zwracała się do pozwanej z żądaniem opuszczenia lokalu. W takiej sytuacji nie można zasadnie mówić o zawarciu jakiejś umowy o podziale do korzystania z nieruchomości, co wykluczało pogląd o posiadaniu przez pozwaną tytułu prawnego, i to niezależnie od tego czy umowę użyczenia traktować jako czynność zwykłego zarządu, czy czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną.
Pozwana A. B. nie odniosła się do apelacji.
Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja powódki okazała się zasadna, gdyż dokonując oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd pierwszej instancji naruszył przepis postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c., dowolnie ustalając, że pozwana posiada tytuł prawny do korzystania z lokalu hamujący żądanie powódki o nakazanie jego opuszczenia i opróżnienia, oparty o przepis art. 222 § 1 k.c.
Należy wyjaśnić, że statuowane przez przepis art. 233 § 1 k.p.c. ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. może dojść zatem wówczas, gdy skarżący wykaże uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 lutego 2014 r., II Ca 2194/13, System Informacji Prawnej Lex Omega nr 1541193).
W okolicznościach tej sprawy uznać należało, iż skarżąca wykazała uchybienie Sądu pierwszej instancji polegające na błędnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie poprzez przyjęcie, że współwłaściciele nieruchomości mieli dokonać podziału do korzystania z rzeczy wspólnej, zgodnie z art. 206 k.c. Przy czym, jak można sądzić na podstawie rozważań przedstawionych w uzasadnieniu wyroku taki podział miałby nastąpić jeszcze za życia ojca powódki i K. B., „…pomimo zmiany współwłaścicieli …nie uległ zmianie sposób podziału nieruchomości do wyłącznego korzystania przez pozwaną i jej byłego męża, który na mocy dziedziczenia stał się współwłaścicielem nieruchomości”. Jest to wniosek zupełnie nieuprawniony, gdyż podział nieruchomości do korzystania, tzw. podział quo ad usum, polega na tym, że każdy ze współwłaścicieli otrzymuje do wyłącznego użytku fizycznie wydzieloną część nieruchomości wspólnej. Zgodę na taki podział muszą wyrazić wszyscy współwłaściciele, ponieważ jest to czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu (por. T. Filipiak, Komentarz do art. 206 k.c., system informacji prawnej LEX Omega). Nie powinno więc budzić wątpliwości, że podziału do korzystania z rzeczy mogą dokonać wyłącznie wszyscy współwłaściciele, a więc przed 2007 r. takiego podziału mogli dokonać wyłącznie rodzice powódki i K. B., a oczywistym jest, że taka czynność prawna nie była podjęta. Zupełnie czym innym była natomiast ich zgoda na korzystanie przez syna i jego żonę, później byłą małżonkę, z pomieszczeń znajdujących się na poddaszu budynku. Była to co najwyżej umowa użyczenia lokalu oparta i wywodzona ze stosunków rodzinnych. W takim stanie nie miało znaczenia czy po śmierci ojca taki sposób korzystania z lokalu był akceptowany przez współwłaścicieli, niejako stanowiąc kontynuację stanu dotychczasowego. Przecież w żadnym razie nie można było uznać, że doprowadziło to do dorozumianego podziału rzeczy do korzystania. Nie wiadomo skąd taki wniosek Sądu pierwszej instancji, w sytuacji ustalenia, że brat powódki K. B. jeszcze przed śmiercią ojca przestał zamieszkiwać na nieruchomości i wyjechał w poszukiwaniu pracy. Podobnie zresztą było z powódką, która wówczas na nieruchomości nie zamieszkiwała. W takim stanie trudno nawet formułować wniosek o dorozumianym podziale nieruchomości do korzystania, skoro dwóch współwłaścicieli na nieruchomości w ogóle nie zamieszkiwało, zaś ich matka wprawdzie godziła się na zamieszkiwanie w lokalu byłej synowej, ale przecież co najwyżej w ramach zawartej wcześniej umowy użyczenia, nie mówiąc o tym, że nie przeprowadzono dowodu z jej zeznań, co wykluczało możliwość przyjęcia, że wszyscy współwłaściciele, choćby w sposób dorozumiany, dokonali podziału rzeczy do wyłącznego korzystania.
Innymi słowy, rodzice powódki i byłego męża pozwanej nie mogli dokonać „… podziału nieruchomości do wyłącznego korzystania przez pozwaną i jej męża…”, wobec czego rzekoma wiedza powódki o takim stanie rzeczy w ogóle nie była istotna dla rozstrzygnięcia sprawy. Okoliczności sprawy przeczą ocenie Sądu, że wszyscy współwłaściciele dokonali podziału rzeczy do korzystania przez przyznanie lokalu na poddaszu do wyłącznego użytkowania K. B. (a nie również pozwanej), a tylko wówczas można byłoby uznać, że umowa użyczenia lokalu z dnia 8 września 2014 r. jest ważna, gdyż nie stanowi czynności zarządu rzeczą wspólną. W tym zakresie Sąd Okręgowy podziela przytoczony pogląd Sądu Najwyższego zawarty w wyroku z dnia 10 czerwca 1994 r. (II CRN 53/94, LEX nr 82294), choć zwraca uwagę na wariantowość stosowania omawianych tam regulacji prawnych w zależności od poczynionych ustaleń faktycznych. Odnosząc stawiane oceny do stanu faktycznego przedmiotowej sprawy należy podkreślić, że pozwana powołała się jedynie na umowę użyczenia i nie wykazała, że miało dojść pomiędzy współwłaścicielami do podziału quo ad usum. Powódka temu wyraźnie przeczyła, zaś jej matka i brat nie zostali przesłuchani w charakterze świadków. Wobec tego wniosek Sądu I instancji o zawarciu takiej umowy był dowolny i nie znajdował potwierdzenia w materiale dowodowym. W takiej sytuacji zawarcie umowy użyczenia lokalu było czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną, wymagającą zgody wszystkich współwłaścicieli (art. 199 k.c.). Brak takiej zgody ze strony powódki, skutkował nieważnością umowy użyczenia, zgodnie z art. 58 § 1 k.c. (taki wniosek musiałby być postawiony w sprawie nawet w sytuacji przyjęcia, że zawarcie umowy użyczenia jest czynnością zwykłego zarządu). Takie ustalenie prowadziło zaś do wniosku, że pozwana zajmuje lokal bez podstawy prawnej i powódka będąc uprawniona do wykonania wszelkich czynności, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa (art. 209 k.c.) była uprawniona do samodzielnego żądania od pozwanej, aby opuściła i opróżniła lokal mieszkalny, na podstawie art. 222 § 1 k.c.
W tym stanie nakazano pozwanej A. B., aby opróżniła i wydała powódce I. K. w stanie wolnym od osób i rzeczy lokal mieszkalny znajdujący się na piętrze w budynku położonym w O. przy ulicy (...), na mocy art. 386 § 1 k.p.c. (pkt 1a wyroku).
Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (j.t.: Dz. U. z 2014 r., poz. 150, ze zm.) pozwana jest lokatorem, wobec czego należało orzec o jej uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego (art. 14 ust. 1 ustawy). Zgodnie z ust. 7 powoływanego przepisu, skoro lokal przy ulicy (...) w O. nie wchodzi w skład publicznego zasobu mieszkaniowego, to nie stosuje się przepisu ust. 4 dotyczącego obligatoryjnego przyznania takiego uprawnienia, a należało wziąć pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania z lokalu oraz jej szczególną sytuację materialną i rodzinną. W zakresie oceny tych przesłanek istotne były ustalenia, że pozwana faktycznie w lokalu nie przebywa, choć pozostawiła tam część swoich rzeczy. Pozostaje opiekunem prawnym trojga dzieci, które są już pełnoletnie i się uczą oraz zamieszkują u swoich dziadków w K., pozostając pod ich faktyczną opieką. Natomiast pozwana pracuje w szkole i otrzymuje wynagrodzenie miesięczne w kwocie ok. 3.200 zł netto. W takiej sytuacji, w ocenie Sądu Okręgowego, należało uznać, że tak sytuacja rodzinna, jak i materialna przemawiały przeciwko przyznaniu pozwanej uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego od gminy (pkt 1b wyroku). O kosztach procesu za obie instancje postanowiono na mocy art. 98 § 2 i 3 k.p.c. (pkt 1c i 2 wyroku).