Source: http://www.pozew.pl/?start=20
Timestamp: 2019-09-20 09:42:11
Legal References Found: art. 577
 art. 556
 art. 558
 art. 577
 art. 393
 art. 391
 art. 577
 art. 5
 art. 355
 art. 580
 art. 577
 art. 560
 art. 560
 art. 577
 art. 13
 art. 13
 art. 3851
 art. 6
 art. 8
 art. 5
 art. 6

Document Content:
Gwarancja wg kodeksu cywilnego jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym w umowie sprzedaży, które przynajmniej w zasadzie powinno być rozumiane jako modyfikacja przepisów o rękojmi za wady. Przepisy kodeksu mają charakter ius dispositivum i odróżniają one gwarancję sprzedawcy i gwarancję wytwórcy [1].
Gwarancja jakości, zgodnie z treścią art. 577 § 1 k.c., jest zobowiązaniem jej wystawcy do usunięcia wad fizycznych sprzedanej rzeczy lub do dostarczenia rzeczy wolnej od wad, jeżeli wady te ujawnią się w terminie gwarancyjnym. Zobowiązanie to jest ściśle związane z umową sprzedaży, w związku z czym dzieli los tej umowy w przypadku stwierdzenia jej nieważności lub bezskuteczności. Obecnie nie ma obowiązku udzielania gwarancji[2]. Jest to bowiem dobrowolne zobowiązanie gwaranta, które może ale nie musi być wprowadzone do umowy np. sprzedaży, leasingu itp.
Podstawową funkcją gwarancji jakości jest ochrona kupującego (uprawnionego z gwarancji) przed konsekwencjami wadliwości przedmiotu objętego gwarancją czy przed niewłaściwym funkcjonowaniem tego przedmiotu, pozostającym w związku z jego wadliwością. Ochrona ta polega na przywróceniu posiadaczowi możliwości normalnego korzystania z objętego gwarancją przedmiotu, nie zakłóconego przez jego wadliwość[3]. W orzecznictwie sądowym wyrażono przy tym pogląd, iż ta właśnie ochronna funkcja gwarancji powinna w zasadniczy sposób wpływać na ukierunkowanie wykładni treści dokumentu gwarancyjnego, a także przepisów regulujących gwarancję[4].
Skoro gwarancja jakości rodzi zobowiązanie zapewnienia posiadaczowi rzeczy (użytkownikowi) prawidłowego jej funkcjonowania, to jest to równoznaczne z przyjęciem przez gwaranta tego rodzaju odpowiedzialności, którą określa się jako odpowiedzialność (za rezultat), oznacza to po pierwsze, że zobowiązanie gwaranta nie wygasa na skutek spełnienia świadczeń gwarancyjnych, lecz trwa dopóty, dopóki podstawowy cel gwarancji nie zostanie osiągnięty, po drugie zaś, że zobowiązanie to nie jest zależne od okoliczności, jakie mogą utrudniać zrealizowanie tego celu.[5] Gwarancja jakości, w odróżnieniu od rękojmi, znajduje zastosowanie przy sprzedaży jedynie niektórych rodzajów rzeczy (towarów), takich jak maszyny, aparaty, urządzenia, itp., których techniczna budowa decyduje o tym, że ani nie jest możliwe pełne i dokładne zbadanie ich niewadliwości w momencie odbioru, ani też pozytywny wynik badania ich jakości przy odbiorze nie jest miarodajny dla prognozy ich prawidłowego funkcjonowania w przyszłości. W razie gdyby gwarancja została udzielona co do innego rodzaju rzeczy, np. artykułów żywnościowych albo leków, trzeba by ją uznać nie za właściwą gwarancję jakości ale za umowną modyfikację rękojmi.[6]
Gwarancja jest niewątpliwie rodzajem zapewnienia gwaranta, że przedmiot ma określone właściwości, jednakże nie można identyfikować jej z zapewnieniem, o którym mowa w art. 556 § 1 k.c., a które często w znaczeniu potocznym bywa nazywane gwarancją. Samo zapewnienie sprzedawcy, nawet pisemne, że przedmiot ma określone właściwości lub nie ma wad, uzasadnia tylko jego odpowiedzialność z tytułu rękojmi w rozszerzonych granicach. Z drugiej strony - biorąc pod uwagę, że wolno stronom ograniczać lub rozszerzać odpowiedzialność z tytułu rękojmi w drodze umowy – art. 558 k.c. – mogą w praktyce powstać wątpliwości, czy w danym wypadku chodzi o zmodyfikowaną rękojmię, czy gwarancję. Kwestia ta poważne znaczenie, gdyż przy rękojmi obowiązują kupującego tzw. akty staranności, od których gwarancja z reguły nie jest uzależniona, nie mówiąc o różnicach co do zakresu praw nabywcy i terminów. Rozstrzygnięcie ułatwiają przepisy kodeksu cywilnego odnoszące się do gwarancji oraz przyjęte zwyczaje. Na ich podstawie należy uznać, że jeżeli dokument gwarancyjny pochodzi od producenta i wystawiony jest na okaziciela, będzie to zobowiązanie o charakterze gwarancji, gdy z treści jego nie wynika, że chodzi ty o umowną modyfikację rękojmi[7].
Fundamentalne znaczenie dla instytucji gwarancji jakości ma art. 577 k.c., który określa jaką regułę zachowania się należy wyprowadzić z faktu otrzymania przez kupującego od sprzedawcy dokumentu gwarancyjnego co do jakości rzeczy sprzedanej. Przepis ten ma charakter dyspozytywny, na co wskazuje zwrot „poczytuje się w razie wątpliwości”[8].
Odpowiedzialność z tytułu gwarancji co do jakości rzeczy sprzedanej wynika z faktu udzielenia gwarancji kupującemu. Przez przyjęcie przez niego gwarancji - czyli w praktyce dokumentu gwarancyjnego - dochodzi do zawarcia umowy, która jest umową akcesoryjną w stosunku do umowy sprzedaży, o udzielenie gwarancji jakości. Gwarantem może być zarówno sam sprzedawca rzeczy, ale także – co w praktyce jest najczęstsze - producent. Jeśli role gwaranta przyjmuje na siebie sprzedawca, dokument gwarancyjny ze względu na swoją treść, może wywierać wpływ także na stosunek sprzedaży[9]. Z kolei w przypadku udzielenia gwarancji przez producenta, abstrahując od kontrowersji doktrynalnych co do tego, czy samo udzielenie gwarancji producenta trzeba ujmować w kategoriach jednostronnej czynności prawnej, czy w kategoriach umowy między producentem a nabywcą – konsumentem, zgodzić się trzeba z tezą, że przez przyjęcie przez nabywcę-konsumenta dokumentu gwarancyjnego dochodzi do powstania stosunku obligacyjnego między nim a wystawcą tego dokumentu. Sprzedawcy natomiast przypada w takiej sytuacji rola albo posłańca, przenoszącego gotowe oświadczenie woli gwaranta, albo pełnomocnika, nadającego ostateczny kształt temu oświadczeniu (określenie szczegółów co do wykonania obsługi gwarancyjnej, terminów, itp.).[10]
Dokument gwarancyjny może również wskazywać, jakie obowiązki ciążą na uprawnionym realizującym roszczenia gwarancyjne, np. w zakresie terminów tzw. przeglądów gwarancyjnych, zgłaszania reklamacji, przedmiotu do dyspozycji wykonawcy świadczeń gwarancyjnych, itp.[11] Udzielenie gwarancji jakości następuje przez wręczenie kupującemu wraz z rzeczą dokumentu (książeczki, karty) gwarancyjnego. Dokument ten ma charakter prawny znaku legitymującego, stwierdzającego obowiązek świadczenia, może być dokumentem imiennym lub na okaziciela. Znajdują do niego odpowiednie zastosowanie przepisy o papierach wartościowych (art.921 k.c.). Dokument gwarancyjny zawiera z reguły zapewnienie o dobrej jakości przedmiotu, które wywołuje skutki w płaszczyźnie odpowiedzialności sprzedawcy (przekazującego to zapewnienie i korzystającego zeń) w zakresie jego odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne.[12]
Właściwa gwarancja jakości obejmuje dwa elementy: pierwszym jest zapewnienie („zagwarantowanie”) sprawnego funkcjonowania przedmiotu, drugim zaś – określenie warunków odpowiedzialności gwarancyjnej. Sprowadzają się one najczęściej do określenia zakresu i rodzaju obowiązków gwaranta oraz terminu, na jaki gwarancja jest udzielana, ewentualnie także terminu wykonywania świadczeń gwarancyjnych oraz osoby (jednostki), która je będzie wykonywać.[13]
Podmiotem obciążonym odpowiedzialnością (zobowiązanym) jest ten, kto udzielił gwarancji, choćby sam nie wykonywał świadczeń gwarancyjnych. W praktyce najczęściej gwarantem jest producent (tzw. gwarancja fabryczna), może nim być także sprzedawca (tzw. gwarancja handlowa), co szczególnie często ma miejsce w odniesieniu do towarów produkcji zagranicznej (importowanych).[14]
Gwarant może wykonywać świadczenia gwarancyjne bądź własnymi siłami bądź przez osobę trzecią (tzw. zakład serwisu gwarancyjnego, autoryzowany przez gwaranta) w ramach umowy z art. 393 k.c.[15] Judykatura potwierdza też stanowisko, zgodnie z którym zastrzeżenie dokonane w dokumencie gwarancyjnym, że naprawy wykona przedsiębiorstwo obsługi gwarancyjnej jest skuteczne wobec nabywcy[16]. Najistotniejsze w tego rodzaju stosunkach jest to, że powierzenie przez gwaranta wykonywania obsługi gwarancyjnej zakładowi serwisu gwarancyjnego nie powoduje zerwania więzi prawnej między kupującym a gwarantem, który w razie niewykonania lub nienależytego wykonania świadczeń gwarancyjnych przez ten zakład – powstaje nadal zobowiązany w stosunku do kupującego[17]. Natomiast w razie gdyby jednostka wskazana w dokumencie gwarancyjnym, jako wykonawca świadczeń gwarancyjnych, uchyliła się od przyjęcia reklamacji uprawnionego, może on wystąpić przeciwko niej na drogę procesu[18]. Nie wyłącza to jednak odpowiedzialności gwaranta w zakresie tych świadczeń, których wykonanie nie zostało „przeniesione” na jednostkę serwisu. W takiej sytuacji również sam gwarant może wykonać świadczenia gwarancyjne, jednakże poza odpowiedzialnością gwarancyjną ponosi on -stosownie do art. 391 k.c. – ponadto odpowiedzialność odszkodowawczą za następstwa odmowy jednostki serwisu gwarancyjnego. W razie gdyby dokument gwarancyjny nie zawierał informacji co do wykonawcy świadczeń gwarancyjnych, uprawniony z gwarancji może żądać ich spełnienia od gwaranta[19].
Usunięcie wad rzeczy może zostać zrealizowane przez czynności naprawcze, albo przez zastąpienie wadliwych elementów lub podzespołów nowymi, niewadliwymi. Judykatura przyjmuje, że nie uważa się za wykonanie obowiązków gwarancyjnych takiej naprawy, która nie zdołała zapewnić objętemu gwarancją przedmiotowi pełnej sprawności eksploatacyjnej, zgodnej z warunkami technicznymi dla tego rodzaju przedmiotów. Stanowi to ważny element konstrukcji odpowiedzialności gwaranta, odpowiedzialność za rezultat[20].
W trybie wymiany gwarancyjnej uprawniony ma otrzymać za zwrotem wadliwej rzeczy – rzecz tego samego rodzaju, nową, wolną od wad[21]. W razie gdyby w czasie między sprzedażą a wymianą cena przedmiotu uległa zmianie, brak jest podstaw do żądania przez gwaranta wyrównania różnicy[22].
Przyjmując zwrot rzeczy wadliwej, gwarant nie może żądać zapłaty za jej używanie ani rozliczać kosztów, tzw. amortyzacji. Nie może także nałożyć na kupującego w drodze umowy obowiązku płacenia kosztów zużycia w razie zwrotu towaru. Takie postanowienie umowne byłoby sprzeczne z właściwą (naturą) stosunku gwarancji jakości[23].
Decyzję o dokonaniu wymiany podejmuje w zasadzie gwarant lub w jego imieniu jednostka serwisu gwarancyjnego, zachodzą jednak przypadki, gdy wymiany może skutecznie domagać się uprawniony z gwarancji, ma to miejsce, gdy dokument gwarancyjny nie przewiduje w ogóle usuwania wad, albo gdy wyznacza limit napraw, który następnie zostanie wyczerpany, w razie gdy w ramach wymiany gwarancyjnej uprawniony otrzymał rzecz wadliwą; na koniec także w razie, gdy wielokrotność i długotrwałość napraw uzasadnia przyjęcie z uwzględnieniem okoliczności sprawy – że nabywca pozbawiony został możliwości korzystania z rzeczy objętej gwarancją, co sprzeciwi się celowi gwarancji jakości[24].
Przepis art. 577 k.c. jest w istocie regułą interpretacyjną, która wchodzi w grę w razie wątpliwości co do umownej treści gwarancji. Wątpliwości te mogą powstać w szczególności wtedy, gdy dokument gwarancyjny poprzestaje na ogólnym zapewnieniu udzielenia gwarancji lub bez sprecyzowania jej treści. Zważywszy na cel i funkcję gwarancji należy przyjąć, że mamy do czynienia z konstrukcją przemiennego upoważnienia, a nie przemiennego zobowiązania, przy którym dokonanie przez dłużnika – gwaranta – wyboru jednego z dwu alternatywnych świadczeń – np. naprawy, powodowałoby przekształcenie zobowiązania przemiennego w zobowiązanie o jednym, wybranym świadczeniu. Pozbawiłoby to tym samym uprawnionego ewentualności wymiany[25].
W ramach konstrukcji upoważnienia przemiennego prawo wyboru drogi do osiągnięcia celu gwarancji przysługuje gwarantowi, a sposób korzystania z niego podlega ocenie w świetle art. 5 k.c.
Korzystający ze świadczeń gwarancyjnych powinien współdziałać z wykonawcą świadczeń gwarancyjnych w zakresie przemieszczania rzeczy objętej gwarancją, czego dokonuje na koszt gwaranta. Chodzi przy tym o przewiezienie rzeczy do miejsca wskazanego w dokumencie gwarancyjnym – z reguły jest to zakład świadczący usługi gwarancyjne. W razie braku zaś takiej wskazówki – do miejsca, w którym rzecz kupującemu wydano (najczęściej – do sklepu, w którym dokonano zakupu). Korzystający ze świadczeń gwarancyjnych jednak zwolniony z tego obowiązku wtedy, gdy okoliczności przemawiają za tym, że rzecz powinna być naprawiona w miejscu, w którym się znajduje– tak jest np. w przypadku urządzeń wbudowanych.[26]
Poza obowiązkiem pokrycia kosztów transportu wadliwej rzeczy gwarant powinien własnym kosztem i staraniem przetransportować rzecz do tego samego miejsca, w którym ją otrzymała do naprawy – wymiany, po uprzednim spełnieniu świadczenia gwarancyjnego , co ma nastąpić w „odpowiednim terminie”. Jeżeli terminu tego nie określono w dokumencie gwarancyjnym, powinien on zostać ustalony z uwzględnieniem zachodzących okoliczności – a wśród nich przede wszystkim potrzeb nabywcy, dobrych obyczajów kupieckich i staranności profesjonalisty – art. 355 §2 k.c.[27]
Odpowiedzialność gwaranta obejmuje okres po wydaniu rzeczy kupującemu, gdy trwa już normalna eksploatacja rzeczy, która powinna prawidłowo funkcjonować, czym potwierdzona zostaje jakość tej rzeczy. Założeniem okresu gwarancyjnego jest dokonanie długotrwałej próby funkcjonowania, w toku której powinny się ujawnić ewentualne wady fabryczne – produkcyjne, oraz wszystkie inne, jakie tkwią w rzeczy. Objęcie odpowiedzialnością wad a także tkwiących w rzeczy ich przyczyn można jednak traktować jako ograniczenie odpowiedzialności gwaranta, skoro się zważy, że w tym samym czasie eksploatowana rzecz może doznać różnego rodzaju uszkodzeń, wystąpić mogą różnego rodzaju zaburzenia funkcjonowania z innych przyczyn, które jednak gwaranta nie obejmują[28].
Uprawnionego z gwarancji nie obciąża dowód z jakich przyczyn powstała ujawniona wadliwość. Przyjmuje się, że nawet w związku z tym domniemaniem , że wady wyniknęły z przyczyn, które tkwiły już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Przeprowadzenie takiego dowodu nie jest łatwe, tym bardziej, że rzecz znajduje się poza „polem obserwacji” gwaranta. Dlatego producenci stosują różnego rodzaju zabezpieczenia np. plomby, pieczęcie, które mają na celu zabezpieczenie rzeczy i uniemożliwienie penetracji przez osoby niepowołane[29].
Konieczna przesłanką odpowiedzialności gwarancyjnej jest ujawnienie się wady przed upływem okresu gwarancyjnego. Jego długość podana jest w dokumencie gwarancyjnym. Z analizy całokształtu przepisów kodeksu cywilnego regulujących odpowiedzialność z tytułu gwarancji wynika więc, że nie ma ustanowionego prekluzyjnego terminu[30]. Z praktyki wiadomo, że termin okresu gwarancji jest określany albo kalendarzowo, albo poprzez wskazanie zakresu „pracy” przedmiotu, np. przebieg pojazdu w kilometrach, albo też przez kombinacje obu sposobów – np. dwa lata, ale nie więcej niż X przejechanych kilometrów. W przypadku braku któregoś z nich w dokumencie gwarancyjnym okres ten wynosi 1 rok[31]. Okres gwarancyjny rozpoczyna swój bieg z dniem wydania rzeczy kupującemu przez sprzedawcę, kończy się zaś z reguły później a niżeli wynikałoby to ze zwykłego obliczenia. Nie jest wykluczone skuteczne dochodzenie świadczeń gwarancyjnych po upływie okresu gwarancyjnego, jeżeli tylko uprawniony udowodni, że ujawnienie się wady nastąpiło przed upływem terminu[32]. Według zgodnego stanowiska doktryny kupujący nie ma obowiązku badania jakości rzeczy objętej gwarancją, ani w chwili wydania ani później. Obowiązek teki byłby bowiem sprzeczny z samymi założeniami instytucji gwarancji[33]. Z tych samych względów można bronić stanowiska, zgodnie z którym nawet znajomość wady w chwili wydania rzeczy wraz z dokumentem gwarancyjnym nie pozbawia kupującego uprawnień z gwarancji. Tak uważa np. M. Nestorowicz, który jednak zastrzega, że nie dotyczy to nabycia towaru niepełnowartościowego za obniżoną cenę, z czym nie można się zgodzić, skoro przyczyny „niepełnowartościowości” mogą być inne – np. względy estetyczne, a fakt udzielenia na taki towar gwarancji pozwala kupującemu ufać, że uzyska naprawę lub wymianę. Na egzemplarz niezdatny do funkcjonowania – np. kupowany do demontażu na części nie powinna być udzielana gwarancja[34].
Jeżeli w wykonaniu obowiązków z tytułu gwarancji sprzedawca dostarczył kupującemu zamiast rzeczy wadliwej rzecz wolną od wad, albo dokonał istotnych napraw rzeczy, termin gwarancji biegnie na nowo od chwili dostarczenia rzeczy wolnej od wad lub zwrócenia naprawionej. Jeżeli wymieniono część rzeczy sprzedanej stosuje się to odpowiednio do rzeczy wymienionej . W innych przypadkach termin gwarancji ulega przedłużeniu o czas , w ciągu którego kupujący w skutek wady nie miał z rzeczy korzystać[35].
[1] W. Czachórski,op. cit., s. 290.
[2] H. Izdebski, Kodeks cywilny z komentarzem, Księga trzecia – Zobowiązania, Warszawa 1996, s.98.
[3] G. Bieniek (red.), Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia – Zobowiązania, Tom II, Warszawa 1996, s. 74.
[4] Wytyczne SN z dnia 30.12.1988 r., OSPiKA 1988, poz.135.
[5] C. Żóławska, Gwarancja przy sprzedaży, Warszawa 1975, s. 175.
[6] G. Bieniek, op. cit., s. 74.
[7] F. Błahuta, Kodeks Cywilny. Komentarz, Księga trzecia – zobowiązania , t II, Warszawa 1972, s.74.
[8] G. Bieniek, op. cit., s. 72.
[9] A. Ohanowicz, J. Górski, zarys prawa zobowiązań, Warszawa 1989, s. 284.
[10] Z. Radwański, Prawo zobowiązań, Warszawa 1986, s. 337.
[11] G. Bieniek, op. cit., s. 76.
[12] Z. Gordon (oprac), Kodeks cywilny z komentarzem, Warszawa 1989, s.573;.
[13] G. Bieniek, op. cit., s.76.
[14] ibidem, s. 79.
[15] Uchwała SN z dnia 29.03.1979, OSNCP 1979, poz. 146.
[16] Uchwała SN z dnia 20.06.1983, OSNCP 1984, poz.21.
[17] Wytyczne SN z dnia 30.12.1988, III CZP 48/88 – OSN 1989, poz. 36.
[18] Uchwała SN z dnia 20.06.1983, OSNCP 1984,poz 21.
[19] Orzeczenie SN z dnia 15.01.1978, OSPiKA 1979, poz. 27.
[20] Orzeczenie SN z dnia 6.12.1977, OSNCP 1978, poz.163.
[21] Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 26.10.1972, OSPiKA 1973, poz. 180.
[22] Orzeczenie SN z dnia 3.10.1978, OSNCP 1979, poz.151.
[23] Orzeczenie SN z dnia 3.07.1980, OSNCP 1981, poz. 18.
[24] H. Izdebski, op. cit., s. 73.
[25] C. Żuławska, op. cit., s.193.
[26] patrz: art. 580 § 1 k.c.
[27] G. Bieniek , op. cit., s. 83.
[28] J. Skąpski, System prawa cywilnego , t. III, cz.2, Prawo zobowiązań, część szczegółowa, Ossolineum 1976, s.154.
[29] M. Nestorowicz, Kodeks cywilny z komentarzem, Warszawa 1989, s.576.
[30] H. Jzdebski, op. it., s.100.
[31] patrz: art. art. 577 § 2 k.c.
[32] J. Skąpski, op. cit., s.155.
[33] Wytyczne SN z dnia 30.12.1988 r.
[34] M. Nestorowicz, op. cit., s. 576.
[35] W. Czachórski, op. cit., s. 295.
Od 1996 r. konsument ma prawo wyboru między realizacją uprawnień z tytułu rękojmi i gwarancji. Z uprawnień tych można korzystać jednocześnie, ale nie łącznie, np. jeśli konsument naprawia telewizor w ramach gwarancji, to w stosunku do tej samej wady nie będzie mógł korzystać z rękojmi, ale do każdej innej wady tak.
Poniżej przedstawione zostanie zestawienie wskazujące różnice pomiędzy istotą obu przedstawianych instytucji prawa cywilnego.
- z mocy prawa
- dobrowolna, powstaje po wydaniu dokumentu gwarancyjnego
- gwarant (m.in. producent, hurtownik, dealer, sprzedawca)
- 1 rok lub 3 lata
- określony w karcie gwarancyjnej lub 1 rok
przedłużenie terminu:
- terminu nie przedłuża się
- możliwość przedłużenia terminu (o czas kiedy konsument nie mógł korzystać z towaru z powodu jego wadliwości, np. towar pozostawał w serwisie) lub liczenia go od nowa
- odstąpienie od umowy (z zastrzeżeniem art. 560 i 561 k.c.)
- usunięcie wad
- określone w karcie gwarancyjnej
o sposobie załatwienia reklamacji decyduje:
- konsument (z zastrzeżeniem art. 560 i 561 k.c.)
Źródło: Opracowanie na podstawie materiałów Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Oświęcimiu.
Ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego „dokonała” implementacji Dyrektywy Nr 99/442 z 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji[1]. Wymieniona Dyrektywa uznana została za „najdonioślejszą ze wszystkich jakie w prawie konsumenckim były kiedykolwiek przedmiotem negocjacji”, dokonuje ona bowiem „przewrotu” w prawie umów sprzedaży i jest znaczącą ingerencją ustawodawcy wspólnotowego w prawo cywilne państw członkowskich. Zgodnie z zasadami określonymi w dyrektywie, ustawa stosuje tzw. gwarancję komercjalną.
W wymienionym akcie następuje zerwanie unijnego ustawodawcy z klasyczną w prawie umów zasadą stanowiącą, że umowa wiąże i rodzi skutki prawne tylko między stronami. Dyrektywa reguluje materię z zakresu gwarancji ustawowej występującej w ramach każdej umowy sprzedaży oraz gwarancji komercyjnej – w unijnych dokumentach określanej także jako gwarancja europejska. Ta ostatnia jest dobrowolnie udzielana przez sprzedawcę lub szeroko ujmowanego producenta. W miejsce „kazuistycznie określanej wady” – na której opierał się reżim gwarancji ustawowej (rękojmia) – wprowadza się funkcjonalne pojęcie „braku zgodności z umową” jako zasadniczą przesłankę odpowiedzialności sprzedawcy – w trybie regresu – odpowiedzialności producenta (poprzedniego sprzedawcy), jeżeli nie jest on w danym wypadku stroną umowy sprzedaży konsumenckiej.[2]
Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (s.w.s.k.), wprowadza nowe zasady odpowiedzialności sprzedawcy wobec kupującego za jakość towaru. Zasadniczą zmianą wprowadzoną przez ustawę jest rezygnacja w umowach sprzedaży zawieranych z udziałem konsumentów z rękojmi za wady fizyczne i prawne oraz gwarancji jakości, normowanych przepisami kodeksu cywilnego.
Gwarancja jakości normowana jest w art. 577 i nast. kodeksu cywilnego. Odpowiedzialność z tytułu gwarancji, według k.c., dotyczy wyłącznie jakości sprzedanej rzeczy i wynika z faktu udzielenia gwarancji kupującemu. Niektórzy przedstawiciele doktryny (m.in. E. Łętowska, Cz. Żuławska) twierdzą, że nie jest możliwe, ze względu na ich charakter, udzielenie gwarancji np. na lekarstwa, buty, odzież, artykuły żywnościowe, książki itp., bowiem gwarancja znajdzie zastosowanie tylko przy sprzedaży maszyn, urządzeń, aparatów itd. Nie można zgodzić się z tym stanowiskiem, które nie znajduje uzasadnienia w przepisach k.c. Praktyka rynkowa pokazuje, że handlowcy i producenci coraz częściej decydują się na udzielenie gwarancji jakości np. na buty oraz odzież. W przypadku np. specjalistycznej odzieży turystycznej, żeglarskiej i narciarskiej jest to prawie normą. Gwarancja nie ma charakteru obligatoryjnego. W przeciwieństwie do rękojmi ustawowo zobowiązującej sprzedawcę względem nabywcy, gwarancja zobowiązuje tego, kto jej udzielił (gwarant), ale po zmianach rękojmia nie ma zastosowania do sprzedaży konsumenckiej. W praktyce najczęściej gwarantem jest producent (tzw. gwarancja fabryczna), może nim być także sprzedawca-jednostka handlowa (tzw. gwarancja handlowa).[3]
Uprawnionym z gwarancji jest nabywca rzeczy. Swoje uprawnienia w tym zakresie nabywa on przez przyjęcie dokumentu gwarancyjnego (tzw. książeczka gwarancyjna lub karta gwarancyjna). W ramach odpowiedzialności gwarancyjnej gwarant zazwyczaj zobowiązuje się, że w przypadku wystąpienia wady fizycznej nabytej rzeczy usunie ją przez naprawę albo przez zastąpienie wadliwych elementów lub podzespołów nowymi, niewadliwymi lub dostarczy rzecz tego samego rodzaju nową, wolną od wad. Wybór jednego ze wskazanych świadczeń należy do gwaranta.[4]
Ustawa o sprzedaży konsumenckiej wyłącza zastosowanie kodeksowej gwarancji jakości w dokonywanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny). Jednakże należy mieć na uwadze, że nowa regulacja weszła w życie dopiero 1 stycznia 2003 r. Zatem do wszystkich umów gwarancyjnych zawartych przed tą datą mają zastosowanie wyłącznie przepisy kodeksu cywilnego. Wszystkie roszczenia gwarancyjne nabywców, nawet te zgłoszone już po wejściu w życie ustawy o sprzedaży konsumenckiej, ale dotyczące zakupów dokonanych przed 1 stycznia 2003 r., powinny być rozpatrywane na podstawie uregulowań z k.c. Natomiast na wszystkie towary konsumpcyjne sprzedawane po 1 stycznia 2003 r. może być udzielana wyłącznie gwarancja nowego rodzaju, tzn. gwarancja komercjalna. Wszystkie inne towary, które nie mogą być zakwalifikowane jako towary konsumpcyjne, np. wszelkie towary przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej i zawodowej, towary sprzedawane w trybie licytacyjnym oraz produkty będące przedmiotem sprzedaży dokonywanej między dwoma osobami nieprowadzącymi działalności gospodarczej, mogą zostać objęte gwarancją, ale tylko kodeksową, czyli gwarancją jakości sprzedawanej rzeczy.[5]
Udzielenie gwarancji komercjalnej jest, podobnie jak kodeksowej gwarancji jakości, całkowicie dobrowolne. Zgodnie z art. 13 s.w.s.k., udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego. Oświadczenie to ma określać obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Analiza tego przepisu pozwala stwierdzić, że zakres gwarancji komercjalnej jest znacznie szerszy niż gwarancji jakości, bo dotyczy wszystkich właściwości produktu.
Pojęcie „właściwość” należy interpretować możliwie szeroko. Przyjąć zatem należy, że w zakresie tym mieści się np. cena produktu, jego wykończenie, zastosowanie, kolor, cechy materiałów, z których produkt został wykonany, a nawet sposób opakowania. Zakresem gwarancji może być więc objęte np. zawarte w reklamie danego produktu oświadczenie gwaranta, z którego wynika, że oferowany przez niego produkt jest najtańszym tego typu produktem na rynku (tzw. gwarancja najniższej ceny). Dla przypisania takiemu oświadczeniu cechy gwarancji konieczne jest jednak, aby zostało ono poparte wskazaniem konkretnych obowiązków gwaranta na wypadek, gdyby okazało się to nieprawdą. Ustawa stanowi bowiem wprost, że nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta. Koniecznym warunkiem skuteczności gwarancji nie jest więc ukształtowanie w niej uprawnień kupującego. Oświadczenie, które kształtuje obowiązki gwaranta, a milczy na temat uprawnień kupującego, będzie, po spełnieniu pozostałych ustawowych warunków, traktowane jako gwarancja komercjalna. [6]
Termin gwarancji oraz inne uprawnienia nabywcy mogą być swobodnie, co nie oznacza, że dowolnie, kształtowane przez gwaranta. Powinno się to odbywać w granicach swobody umów (art. 3531 k.c.), z uwzględnieniem przepisów ustawy o sprzedaży konsumenckiej oraz kodeksowych unormowań o niedozwolonych klauzulach umownych (art. 3851 i nast. k.c.).
Ustawodawca wymaga bezwzględnie, by powstanie między gwarantem a uprawnionym szczególnego węzła obligacyjnego w postaci gwarancji komercjalnej było bezpłatne. Gwarant nie może żądać dodatkowych opłat za swoje świadczenia, czyli innymi słowy nie może sprzedawać gwarancji nawet wtedy, gdy kupujący wyrazi zgodę na takie opłaty. Jakiekolwiek zastrzeżenia umowne ograniczające uprawnienia kupującego nie wywołują skutków prawnych.[7]
Obecnie nie w każdym przypadku sprzedawca musi wręczyć kupującemu dokument gwarancyjny. Sformułowanie art. 13 s.w.s.k. wskazuje bowiem wyraźnie, że nowością, w porównaniu z regulacją z k.c., jest takie ukształtowanie obowiązków gwaranta, które z mocy prawa sprawia, że wiążące dla niego są również te oświadczenia gwarancyjne, jakie znalazły się w reklamie towaru. Z tego wynika więc, że nośnikiem gwarancji może być nie tylko klasyczny dokument, lecz także treść przekazu reklamowego. Zatem poprzednio obowiązująca zasada pisemnej gwarancji obecnie odnosi się tylko do jednego przypadku, tj. udzielenia gwarancji przez sprzedawcę. Istnieje bowiem ustawowy obowiązek potwierdzenia przez sprzedawcę faktu zawarcia umowy gwarancyjnej, poprzez wręczenie dokumentu gwarancyjnego.
Obowiązek ten będzie istniał nawet wtedy, gdy sprzedawca swoje oświadczenie gwarancyjne zawarł najpierw w reklamie. Zatem obowiązku wydania kupującemu dokumentu gwarancyjnego, nawet pośrednio przez sprzedawcę, nie mają inni gwaranci, np. producent, importer, dystrybutor oraz inny podmiot udzielający gwarancji komercjalnej. W takiej sytuacji jedynym nośnikiem treści gwarancji może być reklama określonego produktu . Należy jednak zaznaczyć, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby podmiot, który udziela gwarancji poprzez oświadczenie zawarte w przekazie reklamowym, dodatkowo potwierdzał swoje zobowiązanie w tym zakresie w dokumencie gwarancyjnym.
Sprzedawca udzielający gwarancji ma jeszcze jeden dość istotny obowiązek – powinien on sprawdzić zgodność znajdujących się na towarze oznaczeń z danymi zawartymi w dokumencie gwarancyjnym oraz stan plomb i pozostałych zabezpieczeń, jeżeli rzecz je posiada.
Każde oświadczenie gwarancyjne, a więc także to zawarte w reklamie, musi zostać sformułowane w języku polskim, w sposób jasny, zrozumiały i niewprowadzający w błąd. Uchybienie tym wymaganiom pozostaje bez wpływu na ważność gwarancji i nie pozbawia kupującego wynikających z niej uprawnień. Zatem gwarancja nieprzetłumaczona na język polski będzie ważna i wiążąca dla gwaranta, a po stronie kupującego będzie rodziła określone uprawnienia. W dokumencie gwarancyjnym należy zamieścić podstawowe dane potrzebne do dochodzenia roszczeń z gwarancji. W związku z tym treść dokumentu gwarancyjnego powinna umożliwić identyfikację zobowiązanego z gwarancji, przez wskazanie jego nazwy i adresu. Ustawa stanowi także, że dokument gwarancyjny powinien określać czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej. Wyliczenie to jest jedynie przykładowe, dlatego też w sytuacji, gdy do dochodzenia roszczeń z gwarancji niezbędne są także inne dane, które powinny zostać wskazane w dokumencie.[8]
Trzeba podkreślić, że gwarancja nie może wyłączać, ograniczać ani zawieszać uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową. Jest to bardzo ważna zasada, dlatego też postanowiono o obowiązku zamieszczenia klauzuli na ten temat w dokumencie gwarancyjnym. Obowiązek ten nie dotyczy oświadczenia gwaranta zawartego w reklamie.
Treść konkretnego dokumentu gwarancyjnego może być przedmiotem kontroli sądowej pod kątem spełniania warunków z ustawy o sprzedaży konsumenckiej oraz przesłanek z art. 3851 i nast. k.c. Opierając się na treści gwarancji można też wytoczyć powództwo na podstawie przepisów k.p.c. o postępowaniu w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone.[9]
[1] Dz. Urz. WE nr L 171 z 9 lipca 1999 r.
[2] R. Stefanicki, Sprzedaż konsumencka w świetle ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, „Monitor Prawniczy” 2004, nr 7, s. 43.
[3] A. Koper, Gwarancja nie tylko na jakość, „Gazeta Prawna” 2003, nr 42, s. 11.
[4] R. Stefanicki, op. cit., s. 44.
[5] Ibidem, s. 44 – 45.
[6] A. Koper, Gwarancja nie tylko na jakość, op. cit., s. 11.
[7] R. Stefanicki, op. cit., s. 45.
[9] A. Koper, op. cit., s. 12.
W świetle ustawy o ochronie danych osobowych, zasadnicze znaczenie ma d e f i n i c j a danych osobowych.[1] W myśl art. 6 ustawy: za dane osobowe „uważa się każdą informację dotyczącą osoby fizycznej, pozwalającą na określenie tożsamości tej osoby”. Odnosząc się zaś do samych podstawowych z a ł o ż e ń s y s t e m u p r a w a, a co za tym idzie do tożsamości używanych pojęć, właśnie przy pojęciu „osoby fizycznej” należy postrzegać jego cywilistyczne rozumienie zawarte w art. 8 kodeksu cywilnego[2]. Warto zauważyć, iż według pierwotnego projektu z dnia 13 sierpnia 1996 r. ustawy o ochronie danych osobowych[3] termin: dane osobowe był zdefiniowany inaczej (art. 5 projektu), niż w uchwalonej ustawie (art. 6 u.o.d.o.). Szczególnie w myśl art. 5. „projektu”, dane osobowe to k a ż d a informacja dotycząca osoby fizycznej, której tożsamość jest określona, lub można ją ustalić bezpośrednio lub pośrednio. A zatem – moim zdaniem – B.N. – w wersji powyższej nie istniał wymóg, by ze stosownej informacji wynikała (wprost) tożsamość osoby.
Ustawodawca przyjął ostatecznie podmiotowe kryteria identyfikacji danych osobowych. Każda bowiem informacja – aby zostać uznana, iż zawiera dane osobowe, powinna dotyczyć właśnie osoby fizycznej. Odmienne podejście niejako marginalizowałoby znaczenie ustawy oraz nie odpowiadałoby ono funkcji wyznaczonej w ustawie. Nie harmonizowałoby też z innymi – zawartymi w ustawie rozwiązaniami: m.in. z tymi, które spod działania ustawowych uregulowań wyłączają (w mniejszym lub szerszym zakresie) tylko odpowiednio w y b r a n e kategorie danych.[4]
Z istoty definicji danych osobowych wynika zapewne, że kryterium decydującym o uznaniu informacji za dane osobowe: jest możliwość ustalenia za ich pomocą t o ż s a m o ś c i osoby, której dotyczą. Chodzi więc o wyodrębnienie ze zbioru wszystkich osób których zebrane w zbiorze dane dotyczą, jednej i tylko jednej, ma to więc być jednostkowe określenie tożsamości. Innymi słowy, chodzi o stan, w którym po odczytaniu treści danych możliwe będzie wskazanie konkretnej osoby, której one dotyczą. Natomiast art. 6 ust. 2, dodany to tekstu przepisu w trakcie nowelizacji, określa rozumienie pojęcia osoby „możliwej do zidentyfikowania” – jako takiej, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny, albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne kulturowe lub społeczne. Jednocześnie, (jak wskazuje ust. 3 tegoż artykułu) informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań. Za informację umożliwiającą określenie tożsamości osoby (a zatem również spełniającą kryterium zaliczenia jej do danych osobowych) należy zapewne uznać tylko taką informację, której przyporządkowanie do konkretnej osoby nie pociąga za sobą nadmiernych nakładów finansowych, czasowych lub organizacyjnych. Co za tym idzie, określenie dopuszczalnych nakładów na identyfikację osób, których dane dotyczą musi być weryfikowane każdorazowo w zależności od sytuacji i w odniesieniu do każdego administratora danych.[5]
Za dane osobowe uważa się – jak wyżej – wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo na jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne.
Odnosząc powyższe do informacji przekazywanych przez ubezpieczającego zakładowi, przy zawieraniu zobowiązania ubezpieczeniowego należy, jako „dane osobowe” następujące uznać. Wszelkie dane określające jego tożsamość: imię i nazwisko, adres zamieszkania, wiek, stan cywilny, status ekonomiczny oraz tytuł prawny do przedmiotu ubezpieczenia, także posiadany majątek). Ponadto również dane opisujące właściwości fizyczne, osobnicze, umysłowe, które są istotne właśnie przy zawieraniu ubezpieczeń osobowych (na życie, od następstw nieszczęśliwych wypadków, itp.). Wszakże każdy, w tym również ubezpieczająca się osoba, ma uprawnienie do ochrony swoich danych osobowych. Ich udostępnianie oraz przetwarzanie jest dopuszczalne tylko w ściśle przewidzianych przez prawo okolicznościach i przy spełnieniu określonych warunków.[6]
Chcąc objąć ochroną także te dane, które „nie wskazują wprost” tożsamości – a jednakże mają charakter osobowy, bo np. tylko w niektórych okolicznościach można na ich podstawie ustalić dane osobowe, postuluje się jak następuje. Oto w „niepewnych” sytuacjach posiłkować się artykułem 51, ust. 1 – Konstytucji, zgodnie z którym chronione powinny być wyszczególnione informacje dotyczące nawet dodatkowych cech osoby (a więc nie tylko te, które wyraźnie wskazują zdefiniowaną (na s. 4) tożsamość).[7] Dzięki temu możliwe jest objęcie ochroną także informacji „kontekstowych”, na podstawie których osoby fizyczne są „identyfikowalne”. Przy czym chodzi też nie tyle o ustalenie podstawowych danych o danej osobie, lecz również o jej w s k a z a n i e o p e r a c y j n e, (np. przez wzmiankę o jej numerze identyfikacyjnym). W Polsce znany PESEL, także NIP itp. dotyczą nawiązania do jednego, albo do kilku nawet specyficznych elementów, właściwych dla tzw. t o ż s a m o ś c i: fizycznej, fizjologicznej, psychicznej, ekonomicznej lub kulturalnej.
[1] Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r., o ochronie danych osobowych, Dz. U. 2002, Nr 101, poz. 926 ze zm.
[2] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, Dz. U. 1964, Nr 16, poz. 93 ze zm.
[3] Zob. Uzasadnienie p r o j e k t u z 13 sierpnia 1996 r. ustawy o ochronie danych osobowych, „Przegląd Rządowy”, 1996, nr 10, s. 85.
[4] Por. J. Barta, R. Markiewicz, w: „Rzeczpospolita” z 2001 r., Pytania i wątpliwości, nr 1, s. 22.
[5] M. Staszewicz, 2001, Warunki dopuszczalności przetwarzania danych osobowych na gruncie znowelizowanej ustawy z 29.8.1997 r. o ochronie danych osobowych, „Kwartalnik Prawa Publicznego”, nr 4, s. 36.
[6] R. Klepuszewski, w: „Prawo Przedsiębiorcy” z 2003 r., nr 8, „Ochrona danych osobowych ubezpieczającego”, s. 24.
[7] A. Mednis, 2001, Ustawa o ochronie danych osobowych, Komentarz, Warszawa, s. 22.
Założenia ustawy o ochronie danych osobowych
Ochrona danych osobowych jawi się jako szczególna (wyspecjalizowana) forma uprawnień obywatela, tzn. jego p r a w a p o d m i o t o w e g o do prywatności. Podkreślenia wymaga jednak to, że w czasach współczesnych rozwijająca się wydatnie koncepcja ochrony jednostki, pojawiła się niemal równocześnie z r o z w o j e m prawa do informacji, do jawności życia publicznego, do swobody i demokratycznej wolności wyrażania poglądów. Dlatego w związku tym wyłania się podstawowy problem. Mianowicie chodzi o ochronę danych osobowych: globalizacji informacji elektronicznej, szybkości przepływu danych, powszechnej dostępności do wielu zestawów informacji. Ponadto w krajach rozwiniętych wielopłaszczyznowość zbierania informacji obejmującej zdrowie, ubezpieczenia, wymiar sprawiedliwości, edukację, badania naukowe, itd. Stanowi ten stan rzeczy zarówno swoiste zagrożenie, jak jednocześnie wydatny postęp zwiększający efektywność działań jednostek oraz instytucji. Trudno sobie współcześnie wyobrazić np. funkcjonowanie organów państwowych oraz prywatnych podmiotów gospodarczych bez możliwości obecnego perfekcyjnego docierania do z b i o r ó w d a n y c h. Wolno więc stwierdzić, że operowanie informacją gromadzoną w elektronicznych tzw. bankach danych jest warunkiem sine qua non funkcjonowania współczesnego państwa.[1]
Zainteresowanie problematyką ochrony danych osobowych w Polsce nasiliło się kilka lat temu, tzn. rozpoczęły się wówczas debaty nad tym zaiste rozległym – kompleksowym zagadnieniem. Wcześniej, kwestie tego rodzaju były ledwo dostrzegalne, jakkolwiek doktryna prawa, a następnie orzecznictwo prawne w y p r a c o w y w a ł y (od lat 50.) koncepcje ochrony zwłaszcza prywatności na tle ogólnych przepisów reglamentacyjnych. W polskiej prawniczej doktrynie definicje prawa do prywatności sformułował wśród pionierów m.in. A. Kopff.[2] Autor ten postulował też objęcie „sfery życia prywatnego cywilnoprawną ochroną”. Ujmował zaś owo „prawo do prywatności” szeroko: przyjmując, że jest to „prawo jednostki do życia własnym życiem, układanym według własnej woli, z ograniczeniem do niezbędnego minimum wszelkiej ingerencji zewnętrznej.”
Dla prawnego zaliczenia sfery intymnej życia prywatnego do katalogu dóbr osobistych, istotne znaczenie miał wyrok Sadu Najwyższego z 18 stycznia 1984 r.[3] Stwierdzono w nim, iż otwarty katalog dóbr osobistych m.in. (art. 23 i 24 k.c.) obejmuje także dobra osobiste związane ze sferą życia prywatnego, rodzinnego (właśnie ze sferą intymności). Ochrona w tym zakresie może odnosić się do wypadków ujawnienia faktów z życia osobistego i rodzinnego; nadużywania uzyskanych informacji, zbierania w drodze prywatnych wywiadów informacji i ocen ze sfery intymności: aby je opublikować lub w inny sposób rozgłaszać.
[1] M. Safjan, 1999, Ochrona danych osobowych – granice autonomii informacyjnej, [w:] M. Wyrzykowski, Ochrona danych osobowych, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa, s. 9-10.
[2] A. Kopff, 1974, Koncepcja prawa do intymności i do prywatności życia osobistego, [w:] Studia cywilistyczne, tom XX, s. 6 – 7.
[3] Wyrok SN, sygnatura I CR 400/83.