Source: https://czasopismo.legeartis.org/2020/02/zabicie-odebranym-nozem.html
Timestamp: 2020-04-03 16:53:52
Legal References Found: art. 148

art. 148

art. 25
 art. 148
 art. 148
 art. 25

Document Content:
Zabicie odebranym nożem, zabójstwo w afekcie i obrona konieczna
Czy zabicie człowieka jego własnym, odebranym mu, nożem, można potraktować jako działanie w obronie koniecznej? A jeśli z okoliczności wynika, że to „broniący się” był de facto napastnikiem? Czy można przyjąć, że osoba, która dogoniła napastnika, działała w obronie koniecznej? A odwracając nieco relację: agresor może powiedzieć, że troszkę go poniosło, więc zabójstwo należy kwalifikować jako wynikające z afektu?
Zabicie broniącego się odebranym mu nożem nie może być traktowane jako obrona konieczna, zwłaszcza jeśli sprawca „przełamał swój strach” i ścigał swą ofiarę (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 11 września 2019 r. (II AKa 275/19)
Silne wzburzenie usprawiedliwione okolicznościami to tylko takie, które w ocenach społecznych może zasługiwać na pewne zrozumienie z punktu widzenia zasad moralnych. Jest bowiem współmierne do wywołującej je przyczyny, pochodzącej od pokrzywdzonego, które to zachowanie wywołało afektywną reakcję spełniająca znamiona czynu zabronionego określonego w art. 148 § 4 kk.
Orzeczenie dotyczyło mężczyzny skazanego na 25 lat za zabójstwo — człowieka, którego najpierw pobił i skopał, a następnie zadał co najmniej dziewięć ciosów należącym do ofiary (i odebranej ofierze) nożem (art. 148 par. 1 kk, w warunkach recydywy m.in. za rozbój na taksówkarzu).
art. 148 par. 1 i 4 kodeksu karnego
Zdaniem obrońcy sąd nie zauważył, że zabicie odebranym nożem oznacza, że oskarżony działał w warunkach obrony koniecznej: skoro to ofiara wyjęła nóż, oskarżony miał prawo się bronić, zatem zadane ciosy należy ocenić jako przekroczenie granic obrony koniecznej (eksces ekstensywny), ewentualnie jako zabójstwo w afekcie (art. 148 par. 4 kk).
art. 25 par. 2 i 3 kodeksu karnego
Sąd odwoławczy nie podzielił tych ocen: w sprawie stwierdzono następującą sekwencję zdarzeń: (i) doszło do kłótni, w czasie której pokrzywdzony, będąc w odległości 2,5-3 metrów od sprawcy, (ii) wyjmuje nóż; (iii) oskarżony „startuje” i odbiera mu ten przedmiot; (iv) pokrzywdzony zaczyna uciekać; (v) sprawca zaczyna go gonić („Ja go goniłem. Chciałem go zatrzymać. Ja już wtedy miałem nóż w ręku … nie wiem dlaczego go goniłem. Taki odruch …”); (vi) dogania swą ofiarę, zaczyna ją kopać i bić; (vii) pokrzywdzony znów zaczyna uciekać przed oskarżonym; (viii) który znów go dogania, a następnie (ix) zadaje feralne ciosy wcześniej odebranym nożem (nb. świadek zdarzenia i konkubina oskarżonego skwitowała to zdaniem „znowu [mu] odpierdoliło”.
Jeśli ktoś ma wątpliwości, to nie ma ich nawet sam oskarżony, z którego z wyjaśnień wynika, że nie czuł się zagrożony, bowiem nad pokrzywdzonym (który uchodził za osobę spokojną i bezkonfliktową) miał przewagę fizyczną i z łatwością odebrał nóż, a w dodatku pokrzywdzony przed nim uciekał, pościg podjął by „dać mu nauczkę”.
Tymczasem warunkiem zakwalifikowania działania jako obrony koniecznej jest obrona bezpośrednio zaatakowanego dobra, zamiar obrony przed bezprawnym zamachem — kontratyp ten nie obejmuje aktów zemsty, samosądu lub chuligaństwa. Prowadzi do wniosku, że skoro jedynym motywem działania oskarżonego był — spowodowany rzeczywistą lub wyimaginowaną krzywdą — odwet, to zdarzenia nie można potraktować w kategoriach obrony koniecznej.
Odnosząc się do postulatu zmiany kwalifikacji zabójstwa z typu podstawowego (art. 148 par. 1 kk) na postać uprzywilejowaną (zabójstwo w afekcie, art. 148 par. 4 kk) sąd przypomniał, że w orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, iż stan silnego wzburzenia uzasadniający łagodniejszą odpowiedzialność sprawcy zabójstwa wymaga (i) afektu fizjologicznego o dużym natężeniu, który (ii) jest usprawiedliwiony okolicznościami (które podlegają ocenie prawnej sądu, a nie ocenie biegłego psychologa). Oznacza to, że argumenty obrony są nielogiczne: uważając pokrzywdzonego za osobę bardzo niebezpieczną, oskarżony w ogóle nie powinien wchodzić z nim w konfrontację, dlaczego więc — po osiągnięciu przewagi i doprowadzeniu do sytuacji, że ofiara zaczęła uciekać — nadal go gonił? Takie zachowanie oznacza, że kierował nim zamiar — co wyklucza kwalifikację jako zabójstwa w afekcie.
Utrzymując wyrok w mocy sąd podkreślił, że w przypadku zabójstwa człowieka kara 25 lat więzienia jest adekwatna do czynu — nie jest rażąco niewspółmierna, a więc nie może być złagodzona biorąc pod uwagę stopień winy sprawcy. Kara 25 lat pozbawienia wolności powinna być orzekana w tych przypadkach, kiedy nawet wyrok 15-letni nie jest wystarczający z punktu widzenia wszystkich celów kary wobec sprawcy — argumentów dostarcza nie tylko ciężar gatunkowy przestępstwa, ale też fakt, iż wcześniej wielokrotnie dopuścił się innych przestępstw z użyciem przemocy.
Tags: art. 148 kk art. 25 kk nóż obrona konieczna zabójstwo
← Półciężarówką na prawo jazdy kategorii B?
Nowe, lepsze definicje legalnych jednostek miar (projekt) →
„karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności[…]”
ktoś mi może powiedzieć, czemu 25 lat jest wymienione ekstra?
Bo 25 lat to odrębna kara, poza przedziałem kary, który sięga najwyżej 15 lat. Czyli: można dostać do 15 lat lub 25 lat, ale ma zagrożeń w zakresie 15,01-24,99 lat.
To chyba powinno być, 1/12 – 15, 25, 99 ??
Domyślam, iż 99 to dożywocie, które w z czegoś też wynika uznaje się je za 99 lat.
Ułamki zastosowałem mocno umownie ;-) chociaż zaraz się okaże, że wskutek zmiany technologii liczenia czasu (nowa definicja sekundy) część odsiadek może być dłuższa lub krótsza (a jak traktować pobyt w roku przestępnym? ;-)
Właściwie z tym wyrokiem nie ma jak polemizować. Z opisu wynika, że o żadnej obronie nie ma tu mowy.
Tak mi się skojarzyła sprawa Dawida Jackiewicza
Mnie również, tam też był „pościg” za złoczyńcą, który koniec końców „nieszczęśliwie się przewrócił”.
No i nie było świadków mogących zaprzeczyć wersji podanej przez goniącego…