Source: http://taxpage.pl/index.php?page_idx=3&biuletyn=30
Timestamp: 2019-02-19 07:01:53
Legal References Found: Art.13
 art.122
 art.210
 art.7
 art.7
 art.122
 art.210
 art.120
in dubio
 art.26
 art.70
 art.70
 art.2
 art.7
 art.31
 art.217
 art.120
 art. 903
 art.26
 art.26
 art.903
 art.26
 art.26
 art.120
 art.2
 art.7
 art.217
 art.8
 art.903
 art.97
 art.26
 art.903
 art.145
 art.200

Document Content:
Nr 4/2004 (23)
Łódź, dnia 21 grudnia 2004 r.
Wyświetlono: 13325 razy
Cnoty kardynalne - archaizm, czy potrzeba chwili ?
Czyń użytek z przysługujących Ci praw, czyli – co może Obywatel, a co musi Organ ?
Wyrok WSA z dnia 19 maja 2004 r., sygn. akt I SA/Łd 980/03
Informujemy naszych Czytelników, że obowiązki i prawa wydawcy biuletynu przejęło Przedsiębiorstwo Konsultingowo-Usługowe „JAT” Jerzy Andrzej Tomczak, z siedzibą 91-829 Łódź, ul. Zawiszy Czarnego 8/10, lok.605. Bez zmian pozostaje skład zespołu redakcyjnego, natomiast w zespole tym powołano redaktora naczelnego. Jest nim Jerzy Andrzej Tomczak.
Informujemy również, iż trwają prace nad uruchomieniem serwisu płatnych porad podatkowych w domenie www.e-doradcy.pl . Zakończenie tych prac przewidywane jest na początek 2005 r. – zapraszamy !
Nie zmieni to zasad funkcjonowania biuletynu. Tak jak dotychczas odpowiadać będziemy na każdy list naszych Czytelników, w dalszym ciągu drobnych porad udzielać będziemy naszym Czytelnikom nieodpłatnie, a subskrypcja biuletynu pozostaje bezpłatna i nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami Czytelników wobec wydawcy lub redakcji.
Nawiążemy współpracę z Koleżankami i Kolegami doradcami podatkowymi oraz Właścicielami biur rachunkowych, którzy nie chcą lub nie mogą reprezentować swoich klientów w postępowaniach przed wojewódzkimi sądami administracyjnymi oraz Naczelnym sądem Administracyjnym (również przed organami podatkowymi), a którzy – pomimo tego - chcieliby zapewnić swoim klientom obsługę również w tym zakresie. Chętnych do ewentualnej współpracy prosimy o kontakt pod adresem jat@doradcypodatkowi.pl.
Informujemy, że nie istnieją terytorialne ograniczenia możliwości proponowanej współpracy. Z naszych dotychczasowych doświadczeń wynika, że znakomita większość spraw załatwiana może być w drodze elektronicznej. Tylko niektóre czynności wymagają wymiany korespondencji tradycyjną drogą pocztową, a tylko nieliczne z nich wymagają osobistego kontaktu z klientem. Docelowo, dla kontaktów ze współpracującymi kancelariami i biurami, uruchomiony zostanie specjalny moduł w serwisie www.e-doradcy.pl.
Ostatni w odchodzącym 2004 r. numer biuletynu poświęcamy rozważaniom na temat fatalnej kondycji władzy publicznej oraz trwającym pracom nad ustawą o odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych. Publikujemy również korzystny dla podatnika wyrok WSA w Łodzi dotyczący tzw. „ulgi rentowej” oraz, sprowokowane tym wyrokiem, rozważania dotyczące roli ulg w systemie podatkowym i refleksje na temat tego jak (nie)powinny działać organy podatkowe, czy też w ogóle organy władzy publicznej.
„Wydaje się też pilną koniecznością szukanie ludzi biegłych w prawie i odznaczających się licznymi cnotami moralnymi; wystarczą cztery, platońskie, cnoty moralne. Skąd ich wziąć? Z pewnością rozbicie hermetycznych skorup korporacji prawniczych będzie, na początek, dobrym rozwiązaniem. Czy będzie herezją stwierdzenie, że prawnicy powinni społecznie świadczyć swoje usługi w określonym, niewielkim, rocznym wymiarze godzin; takie rozwiązanie znakomicie sprawdza się w Stanach Zjednoczonych. Należałoby też zadbać o kulturę prawną społeczeństwa; ważne aby Obywatel znał swe prawa i wiedział jak ich dochodzić; program nauczania szkolnego powinien uwzględniać tę problematykę. Istotne jest poczucie odpowiedzialności Obywateli za wspólny los; być może czas na rewizję koncepcji patriotyzmu i skierowanie naszego zainteresowania jednak na sprawy wewnętrzne. Korupcja, nepotyzm i arogancja (podmiotowo rozumianego) aparatu państwowego podważają zaufanie Obywatela do polityków i do Państwa; nie możemy czekać aż stopień nieufności podważy warunki legitymizacji władzy publicznej.”
B. Marianowska Poseł RP.
Cytowane słowa to fragment listu nadesłanego do redakcji w 2003 r. w trakcie wymiany korespondencji dotyczącej sprawy Optimusa. Mamy nadzieję, że Pani Poseł wybaczy nam takie wykorzystanie przesłanego tekstu, albowiem zawarte w nim myśli zasługują ze wszech miar na upowszechnienie. Przypomnijmy naszym Czytelnikom, że owe cnoty o których wspomina Autorka listu to : umiarkowanie, roztropność, sprawiedliwość i męstwo (wg innych źródeł - stałość), zwane też cnotami kardynalnymi. Przywołanie tych, zdawałoby się archaicznych, pojęć stworzonych przez starożytną filozofię wydaje się być jak najbardziej aktualne wobec szerzącej się „korupcji, nepotyzmu i arogancji podmiotowo rozumianego aparatu państwowego” oraz ogólnie fatalnej kondycji klasy politycznej. Wezwanie do wierności tytułowym cnotom wydaje się być oczywiste i nie wymaga komentarza, podobnie jak troska o stan Państwa oraz o poczucie odpowiedzialności ogółu Obywateli za dobro wspólne.
Niestety, działania polityków oraz części organów władzy publicznej pozostają w jaskrawej sprzeczności z tym wezwaniem. Przeciętny Obywatel bombardowany jest niezliczoną ilością informacji o aferach, nadużyciach, powiązaniach korupcyjnych i wyrastających jak grzyby po deszczu kolejnych komisjach śledczych. Trudno przecenić wpływ afer u szczytów władzy na kształtowanie postaw i poglądów Obywateli, pomimo tego, że są one od tychże Obywateli dość odległe i poprzez to nieco abstrakcyjne. Jednakże to nie afery z pierwszych stron gazet mają decydujący wpływ na postawy i poglądy Obywateli. Postawy te i poglądy kształtują się przede wszystkim w codziennych kontaktach z aparatem urzędniczym, w „bliskich spotkaniach” z arogancją, bezdusznością i niekompetencją urzędników, w poczuciu bezsilności wobec ich bezkarności, w poczuciu bezradności wobec krzywdzących decyzji prowadzących niejednokrotnie do zniweczenia dorobku całego życia lub upadłości przedsiębiorstwa.
Również zachowania niektórych (bo przecież nie wszystkich) pracowników organów podatkowych, cechujące się niepohamowanym fiskalizmem i pozostające w oderwaniu od konstytucyjnych zasad Państwa Prawnego, świadczą wymownie o tym, iż cytowane wyżej wezwanie jest głosem „wołającego na puszczy”. Urzędnicy ci bardzo często łamią fundamentalne zasady postępowania podatkowego takie jak zasada praworządności, zasada prawdy obiektywnej, zasada przekonywania, zasada zaufania do organów władzy publicznej, etc., burząc tym samym resztki zaufania Obywateli do organów Państwa, ale również poczucia odpowiedzialności Obywateli za wspólne dobro.
Wydaje się, iż dla likwidacji tych patologii nie wystarczą same – choćby najbardziej płomienne –apele; konieczne jest dobre, akceptowane przez wszystkich prawo i wreszcie – o czym mowa na wstępie – trud edukacyjny skutkujący podniesieniem świadomości prawnej Obywateli.
W dniu 8 października 2004 r. wpłynął do Laski Marszałkowskiej poselski projekt ustawy o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za naruszenie prawa i o zmianie innych ustaw (druk sejmowy nr 3484). Pierwsze czytanie projektu zaplanowano na 95. posiedzenie Sejmu w dniu 7 stycznia 2005 r. Zgodnie z opisem projektu zamieszczonym w witrynie internetowej Sejmu, dotyczy on stworzenia mechanizmów skutecznie zapobiegających nieprawidłowościom w funkcjonowaniu administracji poprzez wprowadzenie odpowiedzialności odszkodowawczej funkcjonariuszy publicznych, którzy swoim działaniem lub zaniechaniem doprowadzili do powstania odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu odpowiedzialnego za szkody wyrządzone osobie trzeciej w wyniku rozstrzygnięcia lub braku rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej.
Wraz z projektem ustawy opublikowane zostały negatywne opinie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa. Autorzy opinii nie negują samej idei wprowadzenia osobistej odpowiedzialności sprawcy szkody, który jest funkcjonariuszem publicznym, ale zarzucają autorom projektu naruszenie zasad przyzwoitej legislacji, a samemu projektowi liczne sprzeczności wewnętrzne oraz systemowe, a w tym sprzeczność z przepisami Konstytucji RP, Kodeksu cywilnego, Kodeksu pracy, i in.
Autorzy opinii to niekwestionowane Autorytety, a zawartym w opiniach argumentom trudno odmówić słuszności. Nie oznacza to bynajmniej, że prace nad projektem ustawy należałoby zarzucić, albowiem idea przyświecająca Autorom tegoż projektu ma kapitalne znaczenie dla praworządności działania organów administracji publicznej, zaufania Obywateli do organów Państwa, rozwoju przedsiębiorczości, ale również ograniczenia wydatków budżetowych.
Wprowadzenie zasady osobistej odpowiedzialności urzędniczej (wielokrotnie postulowane w naszych publikacjach), oznaczające swoiste „wyłączenie” dotychczasowej bezkarności urzędników, jest w naszym odczuciu jedynym skutecznym antidotum na arogancję przedstawicieli władzy publicznej każdego szczebla, na powszechne przekraczanie w sposób niedopuszczalny granic uznania administracyjnego, niekompetencję i wreszcie na asekuranctwo urzędników. To ostatnie nie jest bynajmniej egzemplifikacją „paskudnych cech charakteru” tej grupy zawodowej, a jedynie przejawem zdrowego rozsądku (wszak wydanie decyzji niekorzystnej dla Obywatela nie pociąga za sobą żadnej odpowiedzialności, a wręcz może być źródłem dodatkowych apanaży, natomiast wydanie decyzji korzystnej spotkać się może z dezaprobatą przełożonych).
Na uwagę zasługuje również to, że projekt – oprócz samego ustanowienia odpowiedzialności urzędniczej – proponuje również system kontroli i egzekwowania tejże odpowiedzialności.
Autorzy projektu proponują również wprowadzenie do Ordynacji podatkowej zmian, które warte są gorącego poparcia, a wręcz już tylko one same w sobie stanowiłyby wystarczające uzasadnienie tej inicjatywy ustawodawczej. Omawiany fragment projektu brzmi :
Art.13 [Zmiany do Ordynacji podatkowej]
W ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. ordynacja podatkowa wprowadza się następujące zmiany :
1) artykuł 120 otrzymuje brzmienie :
”§1. Organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa, uwzględniając w procesie stosowania prawa prymat przepisów Konstytucji oraz umów międzynarodowych.
§2. Organy podatkowe są zobowiązane interpretować i stosować przepisy obowiązującego prawa w sposób zapewniający najpełniejszą realizację zasad konstytucyjnych oraz umów międzynarodowych. W przypadku istnienia kilku dopuszczalnych sposobów wykładni przepisów organy podatkowe są zobowiązane do wyboru tej wykładni przepisów, która najpełniej realizuje chronione konstytucyjnie prawa i wolności oraz postanowienia umów międzynarodowych.”
2) art.122 otrzymuje brzmienie :
”W toku postępowania organy podatkowe stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i rozstrzygnięcia sprawy, mając na względzie interes obywatela i słuszny interes społeczny.”
3) art.210 §4 otrzymuje następujące brzmienie :
”§4. Uzasadnienie faktyczne decyzji zawiera w szczególności wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, którym dał wiarę, oraz przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności. Uzasadnienie prawne decyzji powinno zawierać w szczególności :
1) wskazanie treści normy prawnej będącej podstawą prawną decyzji,
2) wskazanie przepisów prawa, w oparciu o które organ ustalił treść normy prawnej będącej podstawą prawną decyzji,
3) wskazanie, czy w oparciu o przepisy prawa możliwy jest więcej niż jeden sposób wykładni przepisów i ustalenia normy prawnej będącej podstawą prawną decyzji oraz – jeżeli to ma miejsce -
4) wskazanie powodów przyjęcia przez organ sposobu wykładni przepisów i ustalenia treści normy prawnej wskazanego w uzasadnieniu decyzji. (wytłuszczenia i podkreślenia – nasze)”
Te pozornie niewielkie zmiany dotykają w istocie fundamentów postępowania podatkowego i oznaczają zasadniczą zmianę filozofii działania organów władzy publicznej. Projektowane przepisy na pierwszym miejscu, stawiają ochronę praw i wolności obywatelskich, a interes Obywatela przedkładają nad interes fiskalny Państwa. Projekt nie tylko wraca do korzystnych dla Obywatela rozwiązań, które zawarte były w Kodeksie postępowania administracyjnego (m.in. art.7), a które zostały „zagubione” przy pracach nad Ordynacją podatkową, ale idzie jeszcze dalej, zastępując sekwencję „mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.” z art.7 Kpa, słowami „mając na względzie interes obywatela i słuszny interes społeczny (wytłuszczenia i podkreślenia – nasze)” w projektowanym art.122 Ordynacji podatkowej. Oznacza to kres możliwości uzasadniania niekorzystnych dla Obywatela decyzji enigmatyczną przesłanką bliżej niesprecyzowanego interesu społecznego - zastąpiła ją kwalifikowana przesłanka słusznego interesu społecznego, którą organ będzie musiał w sposób przekonujący i wyczerpujący uzasadnić. Na uwagę zasługuje też projektowane brzmienie art.210 §4 Ordynacji, w myśl którego, jeśli istnieje więcej, niż jeden sposób wykładni przepisów i ustalenia normy prawnej będącej podstawą wydania decyzji, organ będzie musiał wskazać to w uzasadnieniu decyzji, podając jednocześnie powody dla których wybrał ten właśnie, a nie inny sposób wykładni. Oznacza to wzmocnienie pozycji strony postępowania podatkowego, która – z racji niezwykłego skomplikowania i niespójności systemu podatkowego - jest z natury rzeczy partnerem słabszym, stojącym zazwyczaj na straconej pozycji, ale również kres – nie należących do rzadkości -uzasadnień decyzji typu „nie, bo nie!”.
Należy również zauważyć, że proponowane brzmienie przepisu art.120 Ordynacji, a zwłaszcza §2 tegoż, oznacza pełną realizację uświęconej już orzecznictwem zasady in dubio contra fiscum – „jeśli sam masz wątpliwości, rozstrzygaj je na korzyść podatnika; wszak on jest najsłabszym i jednoczesnie najważniejszym ogniwem całej układanki”.
Wdrożenie omawianego projektu, pomimo pewnych usterek, pozwolić może na pełniejszą realizację konstytucyjnych zasad Państwa Prawnego, wzrost zaufania Obywateli do organów Państwa, wzmocnienie praworządności działania organów administracji publicznej, a poprzez to przyczynić się do rozwoju przedsiębiorczości, spadku bezrobocia, etc. Dlatego należałoby zaapelować do Autorów projektu, by nie ustawali w wysiłkach zmierzających do uchwalenia ustawy, a do pozostałych Parlamentarzystów, by w ferworze bieżącej walki politycznej i przedwyborczej gorączki nie zaprzepaścili szans, jakie niesie za sobą omawiany projekt.
Poniżej publikujemy korzystny dla podatnika wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 19 maja 2004 r., sygn. akt I SA/Łd 980/03. Wyrok ten, podobnie jak bliźniaczy wyrok o sygnaturze I SA/Łd 981/03, dotyczy nie istniejącej już ulgi w podatku dochodowym od osób fizycznych polegającej na pomniejszeniu dochodu do opodatkowania o kwoty wypłacone z tytułu ustanowionych przez podatnika rent prywatnych. Przepis art.26 ust.1 pkt.1) ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, z którego wynikała omawiana ulga, uchylony został z dniem 1 stycznia 2001 r. Jeżeli zatem weźmiemy pod uwagę okres przedawnienia zobowiązań podatkowych wynikający z przepisu art.70 Ordynacji podatkowej, to teoretyczną graniczną datą do której wszczynane mogą być postępowania podatkowe dotyczące tejże ulgi jest dzień 31 grudnia 2006 r. (oczywiście, o ile nie wystąpiły określone art.70 Ordynacji przesłanki przerwania lub zawieszenia biegu terminu przedawnienia). Zatem, w miarę zbliżania się do tej granicznej daty, omawiany wyrok (również inne wyroki należące do tej linii orzecznictwa) będzie miał coraz mniejsze praktyczne znaczenie dla podatników.
Jednak wyrok ten, jak również cały nurt orzecznictwa, do którego tenże wyrok należy, skłaniają do refleksji o zasięgu znacznie szerszym, niż indywidualne sprawy podatników rozstrzygnięte owymi wyrokami. Otóż, ustawodawca ustanawiając ulgi podatkowe chce m.in. nakłonić podatników do zachowań pożądanych przez tegoż ustawodawcę ze względów społecznych, gospodarczych, i.in. Zatem podatnik korzystający z ulg realizuje cele założone przez ustawodawcę, niezależnie od tego, jakimi intencjami kierował się podejmując decyzję, która doprowadziła do realizacji tych celów (nawet wtedy, gdy intencją ową było wyłącznie uzyskanie ulgi). Wszak zmniejszenie zobowiązań podatkowych w wyniku zastosowania ulg podatkowych jest jedynie „ubocznym” skutkiem zachowań podatnika zgodnych z intencją ustawodawcy. Organ administracji państwowej, który zarzuca podatnikowi, iż ten ostatni zachował się zgodnie z tą intencją, kwestionuje w istocie kompetencje ustawodawcy, a co najważniejsze, postępuje niezgodnie z prawem.
Zgodnie z aksjomatem „racjonalnego ustawodawcy” ulgi podatkowe są narzędziem realizacji celów ustawodawcy, a nie rozdawanym uznaniowo przywilejem, jak chcą tego organy podatkowe. Dzieje się tak niezależnie od tego, jaki pogląd na ten temat mają te organy, czy też podatnicy. Znakomita większość ulg wynika wprost z przepisów prawa, a nie z woli urzędników. Zatem organy podatkowe, wykonując swoje ustawowe obowiązki, nie mogą czynić podatnikowi zarzutu, iż ten ostatni skorzystał z przysługującego mu prawa, gdyż takie postępowanie godzi w wynikające z Konstytucji RP zasady Państwa Prawnego, a w szczególności art.2, art.7, art.31 oraz art.217 Konstytucji. W myśl tych zasad obywatel może czynić wszystko to czego prawo mu nie zabrania, a tym bardziej czynić użytek z przysługującego mu prawa, natomiast organ administracji państwowej może czynić tylko to, co prawo mu nakazuje (art.7 Konstytucji oraz art.120 Ordynacji podatkowej).
Omawiane wyroki - pomimo tego, że nie wyrażono tego expressis verbis w ich uzasadnieniach - swym duchem tkwią w zaprezentowanej wyżej filozofii i poprzez to ich znaczenie oraz horyzont czasowy wykraczają znacznie poza termin (31 grudnia 2006 r.), o którym mowa na wstępie.
Przewodniczący : Sędzia NSA P. Janicki (spr.)
Sędziowie : J. Antosik, A. Wrzesińska-Nowacka
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział I po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 maja 2004 r. sprawy ze skargi X na decyzję Izby Skarbowej w Łodzi z dnia 11 czerwca 2003 r. w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych za 1999 r. :
1.) uchyla zaskarżoną decyzje,
2.) zasądza od Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi na rzecz strony skarżącej kwotę 1479,40 (jeden tysiąc czterysta siedemdziesiąt dziewięć złotych i 40/100) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego,
3.) stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku.
Decyzją z dnia 10 stycznia 2003r. Urząd Skarbowy określił Panu X wysokość zobowiązania podatkowego za rok 1999 w podatku dochodowym od osób fizycznych w kwocie 9.892, 50 zł. W trakcie przeprowadzonego postępowania podatkowego ustalono, że p. X w złożonym za rok 1999 zeznaniu podatkowym odliczył od podstawy opodatkowania wydatki z tytułu rent prywatnych ustanowionych w drodze zawarcia w dniu 30 września 1999 r. umów na mocy których zobowiązał się do wypłaty w okresie od 1 października 1999 do 31 grudnia 1999 następujących rent:
- na rzecz pani Y na ogólną kwotę 12.900 zł,
- na rzecz pani Z na ogólną kwotę - 18.000 zł
W umowach określone zostały pełne kwoty rent, ich realizacja miała nastąpić w trzech miesięcznych ratach - październiku, listopadzie i grudniu 1999. Rentobiorczynie potwierdziły otrzymanie umówionych kwot.
Zdaniem organu I instancji zawarte umowy nie spełniały wymogów umowy renty określonych w art. 903 Kodeksu cywilnego, z uwagi na to, że w ich treści określona została pełna kwota, która miała być wypłacona w trzech równych ratach. Tym samym nie stanowiły tytułu prawnego do dokonania odliczeń na podstawie art.26 ust.1 pkt.1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący wniósł o jej uchylenie oraz umorzenie postępowania w sprawie, zarzucając jej naruszenie przepisu art.26 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Podniósł, że ustawa - Kodeks cywilny nie zawiera zakazu ustanawiania rent na czas określony i w takiej sytuacji w chwili zawarcia umowy będzie znana łączna wartość świadczeń. Zatem umieszczenie w treści umowy sumy świadczeń objętych umową nie ma żadnego wpływu na charakter tejże umowy. Zdaniem skarżącego kwestionowane umowy renty spełniają wszystkie warunki określone w art.903 Kc., mianowicie mają charakter okresowy, są świadczeniami w pieniądzu, rozmiary świadczeń są z góry określone w umowie. Ponadto renty ustanowione zostały bez wynagrodzenia, a świadczenia z nich wynikające zostały spełnione. Zatem odliczenia z tego tytułu są zdaniem skarżącego w pełni zasadne.
Izba Skarbowa w Łodzi utrzymała w mocy decyzję Urzędu Skarbowego, podzielając jego argumentację co do braku okresowości świadczenia. Okresowość bowiem oznacza, że świadczenia nie mogą zaliczać się na poczet jednego świadczenia, nie mogą składać się na całość z góry oznaczoną. Skoro w przedmiotowych umowach renty została z góry określona kwota przeznaczona na rentę, to wymóg okresowości nie został spełniony.
Wskazano , że o charakterze umowy cywilnoprawnej nie decyduje jej nazwa, lecz faktyczna treść umowy. Zdaniem Izby Skarbowej, skarżący ustanowił świadczenie nazwane rentą, nie spełniające warunku okresowości, a zatem nie będące rentą spełniającą przesłanki z art.26 ust.1 pkt.1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Ponadto wskazano, że umowa renty jako czynność prawna przysparzająca, ma charakter czynności prawnej kauzalnej (przyczynowej). Causa czyli cel prawny przysporzenia nie musi być ujawniona w treści czynności prawnej, ale wywiera decydujący wpływ na jej ważność, zaś jej brak stanowi przeszkodę do uznania umowy za umowę renty. Cel umowy nie został podany w treści zawartych umów, natomiast wskazany został - przez skarżącego jako pokrycie kosztów utrzymania. Zdaniem Izby Skarbowej cel ten wydaje się wątpliwy z uwagi na fakt zaspokojenia interesów życiowych osób korzystających z renty wyłącznie w IV kwartale 1999r. Wobec braku causy, organ stwierdził że rzeczywistą przyczyną ustanowienia przez skarżącego świadczeń nazwanych rentami było wykreowanie tytułu prawnego do skorzystania z ulgi podatkowej.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi skarżący wniósł o uchylenie decyzji Izby Skarbowej w Łodzi oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz umorzenia postępowania w sprawie, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego , w szczególności art.26 ust.1 pkt.1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, oraz przepisów postępowania w szczególności art.120 i nast. ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa oraz obrazę art.2 , art.7 oraz art.217 w związku z art.8 ust.2 Konstytucji RP, mające istotny wpływ na wynik sprawy. Podniesiono, że organy nie mogą czynić obywatelowi zarzutu z tego że skorzystał on z przysługującego mu prawa. Ponadto wskazano, że organy dla potrzeb postępowania stworzyły fikcję prawną polegającą na tym, że świadczenie wypłacane cyklicznie uznały za świadczenie jednorazowe wypłacone w ratach. Świadczenia realizowane w wykonaniu przedmiotowych umów rent miały charakter okresowy, gdyż wystąpiły kilkakrotnie a więc powtarzały się. Zdaniem skarżącego kwestionowane umowy spełniają wszystkie warunki określone art.903 kc.
W odpowiedzi na skargę Izba Skarbowa w Łodzi wniosła o oddalenie skargi, argumentując jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Rozpoznając sprawę stosownie do art.97 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz.1271 ze zm.) stanowiącym, że sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004 r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył co następuje. Skarga jest zasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie odpowiada prawu.
Jak wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wobec braku odmiennej definicji pojęcia renty występującej w art.26 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity Dz.U. nr 90 z 1993r. poz.416 ze zmianami) w ustawie podatkowej przyjąć należy, że w powołanym przepisie chodzi o rentę określoną w art.903-907 kc. W myśl powołanych przepisów cechą charakterystyczną umowy renty jest to, że świadczenia, które strona zobowiązana ma świadczyć na rzecz strony uprawnionej mają charakter okresowy, są świadczeniami w pieniądzu lub rzeczach oznaczonych tylko co do gatunku zaś rozmiary świadczeń są z góry określone w umowie a sama renta może być zawarta odpłatnie bądź pod tytułem darmym. Innych warunków umowie renty przepisy prawa nie stawiają.
Tak więc, cechą wyróżniającą rentę nieodpłatną jest okresowość świadczeń pieniężnych gdyż istotą zobowiązania rentowego jest to, że wierzyciel jest uprawniony do określonych już w umowie świadczeń okresowych. W świetle powyższych rozważań niezasadne staje się stanowisko organu odwoławczego upatrującego przyczyny odmowy uznania spornych umów za umowy renty w braku okresowości świadczeń wyrażającym się w stwierdzeniu, że poszczególne świadczenia nie mogą składać się na z góry określoną (w umowie) całość.
Należy, bowiem podnieść, że przedmiotowe umowy spełniają wszystkie warunki tak rozumianej renty. Określają przecież okresy, w których mają być spełnione świadczenia - są to okresy miesięczne, wskazują rodzaj świadczeń oraz ich rozmiary i terminy ich płatności.
Nie ma też w związku z tym uzasadnienia prawnego pogląd jakoby nie spełniała przesłanek renty sytuacja, w której płatność oznaczono w trzech miesięcznych ratach. Minimalna ilość terminów płatności (w umowie renty) nie została w ustawie zastrzeżona, wobec czego kwestionowanie ich ilości przewidzianej w umowach nie jest trafne.
Nie jest również tak jak stwierdził to organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że nie jest spełniony warunek okresowości gdyż przedmiotem spornych umów jest jedno świadczenie podzielone na raty. Otóż nie sposób tracić z pola widzenia tej istotnej okoliczności, że sporne umowy zostały zawarte na czas określony, co przy określeniu wysokości świadczenia okresowego oznacza, ze suma tych świadczeń jest w zasadzie znana, choć nie jest pewna. W takiej bowiem sytuacji nigdy nie ma pewności, jakie świadczenie łącznie spełni rentodawca. Obowiązek płacenia renty wygasa z chwilą śmierci uprawnionego zaś renta nieodpłatna może zostać w określonych sytuacjach odwołana.
Jednocześnie zaś organy podatkowe nie poczyniły takich ustaleń, które pozwoliłyby przyjąć, że wymieniając w umowach sumę rat jej strony nadały jej znaczenie inne niż tylko informacyjne określenie wysokości wszystkich rat renty wynikających z przyjętego okresu obowiązywania. Nie ma też zasadniczego znaczenia nazwanie poszczególnych świadczeń rentowych ratami, już choćby z tego względu, że takie nazewnictwo stosują również przedstawiciele doktryny (Kodeks cywilny z komentarzem pod red. J. Winiarza, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1989, s. 814).Chybiony jest także zarzut braku kauzalności zawartych umów. Przyczyna renty to istniejąca po stronie rentodawcy chęć przysporzenia określonych środków na rzecz innej osoby odpłatnie lub pod tytułem darmym. Tak zdefiniowana przyczyna spornych umów została w nich wyrażona ponad wszelką wątpliwość przez sam fakt ich zawarcia.
Czym innym jest natomiast przeznaczenie środków pochodzących ze świadczeń rentowych Przepisy prawa nie przewidują wymogu wskazywania w treści umowy przeznaczenia tychże środków zamierzonego przez uprawnionego, co oznacza, że jego brak w umowie jest prawnie relewantny.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności na podstawie art.145 par.1 pkt.1 litera a oraz art.200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, póz. 1270) należało orzec jak w sentencji.