Source: http://cyfroteka.pl/ebooki/Prawo_rodzinne_i_opiekuncze__Wydanie_9-ebook/p1043922i1172947
Timestamp: 2018-11-17 19:30:14
Legal References Found: art. 18
 Art. 10
 art. 27
 art. 134
 art. 23
 art. 934
 art. 957
 art. 48
 art. 261
 art. 182
 art. 691
 art. 111
 art. 691
 art. 88
 art. 89
 art. 49
 art. 31
 art. 189
 art. 35
de lege ferenda

Document Content:
Prawo rodzinne i opiekuńcze. Wydanie 9 [Tadeusz Smyczyński] << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
00430 006319 13436745 na godz. na dobę w sumie
Autor: Tadeusz Smyczyński Liczba stron: 424
ISBN: 978-83-812-8238-3 Data wydania:
Wprowadzenie Literatura: F. Adamski, Rodzina. Wymiar społeczno-kulturowy, Kraków 2002; M. Andrze- jewski, Ochrona praw dziecka w rodzinie dysfunkcyjnej (dziecko, rodzina, państwo), Kra- ków 2003; tenże, Rozwiązywanie rodzinnych sporów prawnych – między koncyliacją a kon- tradyktoryjnością, [w:] Prawo w XXI wieku. Księga pamiątkowa 50-lecia Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, pod red. W. Czaplińskiego, Warszawa 2006; tenże, Sędzia rodzinny – uwagi w kontekście poszukiwania modelu rozwiązywania rodzinnych problemów prawnych, [w:] Proces cywilny. Nauka – Kodyfikacja – Praktyka. Księga Jubileuszowa dedy- kowana Profesorowi Feliksowi Zedlerowi, pod red. P. Grzegorczyka, K. Knoppka, M. Wala- sika, Warszawa 2012; M. Arczewska, Role społeczne sędziów rodzinnych, Warszawa 2009; B. Banaszkiewicz, Problem konstytucyjnej oceny instytucjonalizacji związków homoseksu- alnych, KPP 2004, z. 2; tenże, „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”. O niektó- rych implikacjach art. 18 Konstytucji RP, KPP 2013, z. 3; A. Gulczyński, Nazwisko dziecka. Ewolucja ukazywania relacji rodzinno-prawnych, Poznań 2010; H. Haak, Ochrona prawna udzielana przez sąd opiekuńczy, Toruń 2002; E. Holewińska-Łapińska, Samodzielność kodek- sowa prawa rodzinnego, [w:] Prawo cywilne – stanowienie, wykładnia, stosowanie. Księga pamiątkowa dla uczczenia setnej rocznicy urodzin Profesora Jerzego Ignatowicza, pod red. M. Nazara, Lublin 2015; T. Jasudowicz, O potrzebie rzeczywistego upodmiotowienia rodziny, [w:] M. Andrzejewski, L. Kociucki, M. Łączkowska, A.N. Schulz, Księga jubileuszowa prof. dr hab. Tadeusza Smyczyńskiego, Toruń 2008; T. Justyński, Nadużycie prawa w polskim pra- wie cywilnym, Kraków 2000; S. Kaleta, Teoretyczne i praktyczne znaczenie sporu o miejsce prawa rodzinnego w systemie prawa, St. Cyw. 1969, Nr 13–14; L. Kocik, Rodzina w obliczu wartości i wzorów ponowoczesnego świata, Kraków 2006; Konwencja o Prawach Dziecka. Analiza i wykładnia, pod red. T. Smyczyńskiego, Poznań 1998; M. Kosek, Pojęcie rodziny w Kodeksie i rodzinnymi opiekuńczym i negatywne skutki jej redefinicji w wybranych aktach prawnych, [w:] W trosce o rodzinę. Księga pamiątkowa ku czci Profesor Wandy Stojanow- skiej, Warszawa 2008; A. Kwak, Rodzina w dobie przemian. Małżeństwo i koabitacja, War- szawa 2005; D. Majka-Rostek, Związki homoseksualne. Studium socjologiczne, Warszawa 2008; A. Mączyński, Konstytucyjne podstawy prawa rodzinnego, [w:] Państwo prawa i prawo karne. Księga jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla, pod red. P. Kardasa, T. Sroki, W. Wró- bla, Warszawa 2012; C. Mik, Międzynarodowe prawo rodzinne Unii Europejskiej na tle ewo- lucji współpracy sądowej w sprawach cywilnych, [w:] L. Ogiegło, W. Popiołek, M. Szpunar, Rozprawy prawnicze. Księga pamiątkowa profesora Maksymiliana Pazdana, Kraków 2005; C. Mik, Zawarcie i rozwiązanie małżeństwa w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Prawa Człowieka, W trosce o rodzinę. Księga pamiątkowa ku czci Profesor Wandy Stojanow- skiej, Warszawa 2008; M. Nazar, Konkubinat a małżeństwo, [w:] Księga jubileuszowa prof. dr hab. Tadeusza Smyczyńskiego, pod red. M. Andrzejewskiego, L. Kociuckiego, M. Łączkow- skiej, A.N. Schulz, Toruń 2008; M.A. Nowicki, Kamienie milowe. Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Warszawa 1996; J.S. Piątowski, [w:] System prawa rodzinnego, § 1; J. Ignatowicz, tamże, § 4–7; J. Winiarz, tamże, § 2–3; Prawa rodziny – prawa w rodzinie. Jan Paweł II o małżeństwie i rodzinie. Wypisy z nauczania Ojca Świętego, pod red. T. Jasudo- wicza, Toruń 1999; Z. Radwański, Badania nad prawem rodzinnym, [w:] Metodologiczne pro- 2 blemy badań nad rodziną, pod red. Z. Tyszki, Poznań 1980; tenże, Miejsce prawa rodzinnego w systemie prawa, [w:] Księga jubileuszowa prof. dr hab. Tadeusza Smyczyńskiego, pod red. M. Andrzejewskiego, L. Kociuckiego, M. Łączkowskiej, A.N. Schulz, Toruń 2008; tenże, Po- jęcie i funkcja „dobra dziecka” w polskim prawie rodzinnym i opiekuńczym, St. Cyw. 1981, t. XXXI; tenże, Problemy kodyfikacji prawa rodzinnego, [w:] Rozprawy z prawa cywilnego. Księga pamiątkowa ku czci Witolda Czachórskiego, pod red. J. Błeszyńskiego, J. Rajskiego, Warszawa 1985; tenże, Wykładnia oświadczeń woli składanych indywidualnym adresatom, Wrocław–Warszawa–Kraków 1982; Rodzina w zmieniającym się społeczeństwie, pod red. P. Kryczki, Lublin 1997; M.K. Slany, Alternatywne formy życia małżeńsko-rodzinnego w po- nowoczesnym świecie, Kraków 2002; T. Smyczyński, Ochrona rodziny w Konstytucji RP, PiP 1994, z. 2; tenże, Prawo rodzinne i stosunki rodzinno-prawne, St. Pr. Pryw. 2007, z. 1(4); tenże, Rodzina i prawo rodzinne w świetle nowej Konstytucji, PiP 1997, z. 11–12; tenże, Stan cywilny i jego ochrona, ZN Uniwersytetu Szczecińskiego. Roczniki Prawnicze 2009, Nr 19; Standardy prawne Rady Europy, t. I, Prawo rodzinne, pod red. M. Safjana, Warszawa 1994; tenże, Stosunki między rodzicami a dzieckiem w ustawodawstwie Rady Europy, PiP 1995, z. 1; tenże, [w:] System Prawa Prywatnego, t. 11, § 1–7; W. Stojanowska, Dobro dziecka jako instrument wykładni norm konwencji o prawach dziecka oraz prawa polskiego i jako dyrektywa jego stosowania, [w:] Konwencja o prawach dziecka. Analiza i wykładnia, pod red. T. Smyczyńskiego, Poznań 1998; taż, Rozwód a dobro dziecka, Warszawa 1979; W. Sto- janowska, M. Safjan, Europejskie standardy prawne a polskie prawo rodzinne, [w:] Czy po- trzebna jest w Polsce zmiana prawa rodzinnego i opiekuńczego?, pod red. B. Czecha, Kato- wice 1997; A. Strzembosz, Polskie prawo rodzinne w świetle konwencji międzynarodowych oraz rezolucji i rekomendacji Rady Europy, [w:] Zagadnienia praw rodziny. XII Dni Praw Człowieka w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, 1994, pod red. J. Rebeta, Lublin 1997; A. Strzembosz, Polskie sądy rodzinne w świetle badań empirycznych, Warszawa 1983; System Pr. Pryw., t. 2, Prawo cywilne, część ogólna, Warszawa 2002; T. Szlęzak, Socjologia rodziny. Ewolucja, historia, zróżnicowanie, Warszawa 2010; P. Telusiewicz, Służebna rola zwrotu „ro- dzinny” w przepisach prawa polskiego, Lublin 2013; Z. Tyszka, Socjologia rodziny, Warszawa 1979; E. Wiśniewska, Pojęcie rodziny w ustawodawstwie polskim, Acta UWr 1990, Nr 1152, Prawo CLXXXVI; F. Zedler, Sądy rodzinne. Wybrane zagadnienia organizacyjne i proceso- we, Warszawa 1984; Zielona Księga. Optymalna wizja Kodeksu cywilnego w Rzeczpospolitej Polskiej, pod red. Z. Radwańskiego, Warszawa 2006; Z. Ziembiński, Podstawy nauki o moral- ności, Poznań 1981; tenże, Wieloaspektowość badań nad prawem dotyczącym rodziny, [w:] Metodologiczne problemy badań nad rodziną, pod red. Z. Tyszki, Poznań 1980; Związki part- nerskie, debata na temat projektu ważnych zmian, pod red. M. Andrzejewskiego, Toruń 2013; Z zagadnień prawa rodzinnego i rejestracji stanu cywilnego, pod red. H. Ciocha, P. Kasprzyka, Lublin 2007. § 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne I. Pojęcie rodziny i jej funkcje 1. Pojęcie 1 Rodzina jest najstarszą grupą społeczną i występuje we wszystkich etapach rozwoju społeczeństwa i we wszystkich formacjach. Jest ona naturalnym i nie- Nb. 1 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 3 zastąpionym elementem struktury społecznej, nazywanej często podstawową komórką społeczną1. Jej szczególna rola polega na tym, że rodzina jest natu- ralnym i niezastąpionym środowiskiem narodzin i rozwoju człowieka, w niej zarówno dziecko, jak i człowiek dojrzały zaspokajają swoje podstawowe po- trzeby. Ten naturalny charakter rodziny wynika zwłaszcza z tego, że jest ona je- dyną grupą społeczną, która rozwija się nie tylko przez przyjmowanie nowych członków z zewnątrz, ale przede wszystkim przez wewnętrzny rozwój – rodze- nie dzieci. Co więcej, identyfikacja człowieka od najdawniejszych czasów jest związana z istnieniem rodziny, która była i jest czynnikiem wpływającym na powstanie ładu społecznego i ładu prawnego2. Rodzina jest więc zjawiskiem nieprzemijającym, chociaż podlega ewolu- cji. Pojawiają się alternatywne formy życia rodzinnego i sposoby powstania ro- dziny, np. koabitacja trwała albo krótkotrwała mężczyzny i kobiety, ta pierw- sza nazywana w języku ogólnym i w języku prawniczym konkubinatem w swej funkcji podobnym do małżeństwa. Inną postacią wspólnego życia jest partner- stwo osób różnej płci oraz osób tej samej płci. Jak zaznaczają socjolodzy taki kierunek ewolucji form życia rodzinnego, ale i ewolucji samego małżeństwa jest rezultatem ewolucji systemu wartości, mających wpływ na preferencje jed- nostki co do jego celów życiowych, kolejności ich osiągania itd.3 Samo pojęcie rodziny niełatwo jest jednoznacznie wyjaśnić. Może ono bo- wiem dotyczyć tylko rodziców i ich dzieci, jak i szerszego kręgu osób połączo- nych pochodzeniem od wspólnego przodka (węzłami krwi), albo związanych wspólnością bytu „pod jednym dachem”. W socjologii sformułowano więc sto- sowne terminy: rodzina mała (nuklearna), skupiająca rodziców i ich dzieci, oraz rodzina wielka obejmująca szerszy krąg krewnych, a zwłaszcza generację dziadków, samodzielnego rodzeństwa należącego do wspólnego gospodarstwa domowego4. W każdym razie fundamentem rodziny w ujęciu zarówno socjolo- gicznym, jak i prawnym jest para składająca się z mężczyzny i kobiety. W prawie wielu państw europejskich i w niektórych pozaeuropejskich ure- gulowano instytucje prawne normujące wspólne pożycie konkubenckie pary o różnej płci, ale także pary osób tej samej płci nazywając je związkiem part- nerskim. Wyróżnia się kilka modeli tych regulacji mając na względzie zakres 1 Art. 10 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 169). 2 L. Kocik, Rodzina w obliczu wartości i wzorów życia ponowoczesnego świata, Kraków 2006, s. 62–63. 3 A. Kwak, Rodzina w dobie przemian, Małżeństwo a koabitacja, Warszawa 2005, s. 110–114; L. Kocik, Rodzina w obliczu wartości, s. 65, 70; D. Majka-Rostek, Związki homo- seksualne. Studium socjologiczne, Warszawa 2008, s. 15–16, 220. 4 Tyszka, Socjologia, s. 54, 74; Adamski, Socjologia, s. 19. Nb. 1 4 skutków prawnych między stronami oraz między nimi a światem zewnętrz- nym1. Chybione jest twierdzenie, że mniejszości seksualne są dyskryminowane i nie są równo traktowane z parami heteroseksualnymi, ergo, domagają się le- galizacji ich związku. Sprzeciw względem tego zarzutu jest oczywisty, ponie- waż pożycie homoseksualne jest zjawiskiem legalnym, wszelkie zachowania wrogie bądź ośmieszające powinny być napiętnowane. Nie można zatem mó- wić i domagać się legalizacji, lecz ewentualnie instytucjonalizacji pożycia po- zamałżeńskiego2. W polskim prawie nie sformułowano definicji rodziny. Ustawodawca rzad- ko zresztą używa tego terminu, a odnośne normy adresuje do określonych członków rodziny (np. małżonkowie, rodzice, dzieci, wstępni, zstępni itd.). Po- nadto, ustawodawca polski używając w KRO terminu „rodzina” stosuje go do rodziny małej, dwupokoleniowej. Przede wszystkim jednak rodzina jawi się ja- ko obiekt zainteresowania prawa dopiero wtedy, gdy została założona przez za- warcie małżeństwa. W Polsce faktyczne pożycie mężczyzny i kobiety (konku- binat) jest poza zasięgiem unormowań prawa cywilnego, aczkolwiek tworzy ono rodzinną grupę społeczną. Natomiast ustawodawstwo socjalne niekiedy adresuje pewne normy również do konkubentów, np. w zakresie pomocy spo- łecznej. 2. Funkcje rodziny 2 Stosownie do różnorodnych potrzeb człowieka, rodzina spełnia rozliczne funkcje3. Najbardziej niezależne od rozwoju społeczno-gospodarczego są natural- ne i od zarania ludzkości istniejące potrzeby związane z życiem uczuciowym człowieka i z jego popędem seksualnym. One skłaniają mężczyznę i kobie- tę do podjęcia stałego współżycia; jego następstwem jest najczęściej urodze- nie się dziecka. Rodzice spełniają względem niego, ale i względem siebie sa- mych ważną funkcję w sferze zaspokojenia potrzeb emocjonalnych. Stosownie 1 Szczegółowo przedstawia tę kwestię P. Pilch, Instytucjonalizacja związków partner- skich w Europie – kilka uwag o historii zjawiska, modelach obowiązujących regulacji oraz Unii Europejskiej, [w:] Związki partnerskie, debata na temat projektowanych zmian praw- nych, pod red. M. Andrzejewskiego, Toruń 2013, s. 49 i nast. 2 P. Mostowik, „Brak „strasburskiego” bądź „brukselskiego” obowiązku instytucjona- lizacji pożycia osób tej samej płci oraz regulacji związku partnerskiego kobiety i mężczy- zny”, [w:] Związki partnerskie, debata na temat projektowanych zmian prawnych, pod red. M. Andrzejewskiego, Toruń 2013, s. 210–212. 3 Tyszka, Socjologia, s. 61. Nb. 2 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 5 do wymienionych potrzeb rodzina spełnia funkcję emocjonalno-ekspresyjną, funkcję seksualną i prokreacyjną. Stała wspólnota życia kreuje nowe potrzeby, zwłaszcza w sferze material- nej. Zaspokojeniu potrzeb bytowych służy funkcja gospodarcza. Chodzi bo- wiem o dostarczenie członkom rodziny środków utrzymania (mieszkania, żyw- ności, odzieży itd.); od zaspokojenia tych potrzeb zależy należyte spełnienie innych funkcji rodziny. Realizacja funkcji gospodarczej zmienia się w rozwoju historycznym w miarę zmieniających się stosunków własnościowych i sposo- bów produkcji, a więc i sposobów pozyskiwania środków do życia. Zanika bo- wiem coraz bardziej produkcyjny element funkcji gospodarczej rodziny, a jej materialne potrzeby dorośli członkowie zaspokajają z dochodów z pracy na- jemnej lub z innej działalności zarobkowej. Od sposobu wykonywania funkcji gospodarczej i od podziału ról w rodzinie zależy realizacja innych funkcji, a w szczególności funkcji wychowawczo-so- cjalizacyjnej oraz funkcji opiekuńczej. Pierwsza z nich służy przygotowaniu młodego pokolenia do samodzielnego życia w społeczeństwie przez przekazanie podstawowych wartości kultury, za- szczepienie wartości moralnych, umiejętności współżycia z innymi ludźmi itd. Funkcja opiekuńcza polega na zapewnieniu pieczy nad niesamodzielnymi członkami rodziny (małoletnie dzieci i osoby dorosłe, lecz z powodu podeszłe- go wieku lub niepełnosprawności potrzebujące pomocy). Współczesna rodzina realizuje wymienione funkcje w ograniczonym zakresie. Powszechne zjawisko pracy zawodowej kobiet-matek sprawia, że zadania wychowawczo-socjaliza- cyjne i opiekuńcze przejmują placówki wspomagające rodzinę (żłobki i przed- szkola). Poza tym, rodzina nie jest w stanie w wielu sytuacjach zapewnić sta- łej i wystarczającej pieczy nad dzieckiem niepełnosprawnym lub nieuleczalnie chorą osobą dorosłą. II. Powstanie rodziny Rodzina jako grupa społeczna, w której realizuje się współżycie pary ludz- kiej i jej potomstwa, jest zjawiskiem tak socjologicznym, jak i prawnym. Rodzi- na powstaje więc zarówno wtedy, gdy mężczyzna i kobieta podejmują wspólne pożycie bez dopełnienia jakichś formalnych przesłanek, jak i w razie podję- cia tego współżycia przez zawarcie małżeństwa. Aczkolwiek rodzina oparta na faktycznym pożyciu może realizować takie same funkcje, jednak tylko funkcje rodziny małżeńskiej są wsparte sankcją prawną. Dla przykładu należy wymie- nić funkcję gospodarczą i opiekuńczą małżonków, którzy są zobowiązani przy- czyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, a więc i potrzeb drugiego małżon- 3 Nb. 3 4 5 6 ka (art. 27 KRO). Taki obowiązek nie istnieje między konkubentami. Podobnie tylko małżonkowie są obowiązani do wzajemnej wierności, lojalności, wspie- rania się itd. Sankcję za niedopełnienie tych obowiązków przewidują przepisy KRO o rozwodzie. Polskie prawo rodzinne (KRO) preferuje rodzinę opartą na małżeństwie, jednak nie oznacza to nierównej sytuacji dzieci zrodzonych ze związku poza- małżeńskiego. Wspomniana preferencja kreuje natomiast stabilną sytuację mał- żonków na płaszczyźnie stosunków prawno-osobistych i majątkowych i pomija milczeniem związki konkubenckie. Aprobata dla rodziny małżeńskiej nie wy- nika z nadmiernego formalizmu ani z konserwatyzmu ustawodawcy. Chodzi przecież nie o małżeństwo wyznaniowe, lecz o małżeństwo – instytucję pra- wa świeckiego, ukształtowaną według założeń aksjologicznych danego syste- mu prawnego. Małżeństwo i rodzina są bowiem elementami ładu społecznego i porządku prawnego w państwie. Społeczeństwo jest w zasadzie sumą rodzin, co sprawia, że polityka społeczna i gospodarcza powinna mieć na względzie ro- dzinę, jako jednostkę konsumpcyjną, a niekiedy i produkcyjną. Ponadto, sformalizowany kształt zawarcia małżeństwa i jego skutków za- pewnia konieczną, aczkolwiek minimalną kontrolę państwa nad powstaniem rodziny. Małżeństwo zapewnia po pierwsze: jasną sytuację prawną samej pary małżonków względem siebie i względem osób trzecich spoza kręgu rodziny, po drugie: pozwala ustalić skład rodziny, a w szczególności ustalić pochodzenie (stan cywilny) jej członków. W interesie państwa i samych obywateli leży więc umocnienie przekonania ustawodawcy o doniosłej, stabilizującej stosunki spo- łeczne roli małżeństwa, jako elementu systemu prawnego. III. Skład rodziny Przynależność określonych osób do rodziny zależy od tego, jaką treść przy- pisujemy pojęciu rodziny i to zarówno w ujęciu socjologicznym, jak i praw- nym. O zasięgu osobowym rodziny wielkiej i rodziny małej, dwupokoleniowej wspomniano w pkt I.1 (por. Nb. 1). W nowoczesnym społeczeństwie zindustrializowanym dominuje rodzina mała. W Polsce spotykamy się nierzadko z faktem wspólnego zamieszkiwania rodziców z ich dorosłymi dziećmi, które założyły własną rodzinę. Taka wielka rodzina jest jednak skutkiem braku samodzielnych mieszkań, a nie zamierzoną i akceptowaną organizacją życia rodzinnego. Natomiast rodzina wielka w śro- dowisku rolniczym, do której należą starzy rodzice, jest naturalnym skutkiem wymiany pokoleń w gospodarstwie rolnym, ale i swoistą potrzebą starego czło- wieka pozostania w swoim dotychczasowym środowisku. Nb. 4–5 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 7 Kodeks rodzinny i opiekuńczy posługuje się terminem rodzina niezmier- nie rzadko; w art. 27 chodzi o grupę rodzinną składającą się z małżonków i ich wspólnych dzieci (również przysposobionych). Natomiast w art. 134 KRO ograniczenie obowiązku alimentacyjnego rodzeństwa ze względu na utrzyma- nie najbliższej rodziny ma na względzie ochronę małżonka, dzieci, a ponadto, jak się wydaje, i rodziców zobowiązanego do alimentacji. Skład rodziny małej opiera się na stosunku prawnorodzinnym, jaki powstaje w wyniku zawarcia małżeństwa lub urodzenia dziecka. Oznacza to, że do rodzi- ny założonej przez małżonków należą nie tylko ich wspólne dzieci, ale i dziecko jednego z małżonków (pasierb) wychowujące się w rodzinnym gospodarstwie domowym. Przynależność dzieci wspólnych opiera się na pokrewieństwie z obojgiem małżonków, natomiast przynależność pasierba – na pokrewieństwie z jednym małżonkiem i na powinowactwie z drugim. W nauce prawa przewa- ża jednak pogląd opierający skład rodziny wyłącznie na biologicznym modelu rodziny. Wydaje się, że prawnicze wyjaśnienie pojęcia rodziny nie może pomi- jać stosunku prawnorodzinnego między jednym małżonkiem a niesamodzielnym dzieckiem drugiego małżonka. Innym ciekawym pytaniem jest to, czy sami mał- żonkowie tworzą rodzinę. Niektórzy autorzy twierdzą bowiem, że sama para małżeńska niemająca dziecka nie jest rodziną. Z socjologicznego punktu widze- nia można doszukiwać się przesłanek takiego stanowiska; może pomocna byłaby łacińska paremia „tres faciunt collegium”? Natomiast na podstawie norm prawa rodzinnego można wnioskować o przeciwnym stanowisku, skoro w art. 23, 27 KRO mówi się o obowiązku małżonków współdziałania dla dobra rodziny, któ- rą przez swój związek założyli. Oznacza to, że w prawnym rozumieniu termi- nu „rodzina” jest nią para małżeńska, w której mogą pojawić się dzieci przez nią zrodzone, ergo, rodzina jako grupa powiększa się w sposób naturalny. Ustawo- dawca uważa za rodzinę parę małżonków i w różnych przepisach KRO formułuje ich obowiązki względem rodziny, którą jest już sama para małżonków. Od tego modelu prawnorodzinnego należy odróżnić społeczny model ro- dziny. Rekonstruuje się go na podstawie więzi społecznej między członkami rodziny, zwłaszcza na płaszczyźnie pomocy w zakresie utrzymania i wycho- wania. Z tego względu do rodziny proponuje się włączyć również dzieci ob- ce, przyjęte na utrzymanie i wychowanie w zakresie podjętych obowiązków rodziny zastępczej. Nie ma tu jednak stosunku prawnorodzinnego, natomiast dziecko znajduje się w sytuacji podobnej do sytuacji rodzinnej. W nauce prawa używa się także terminu socjologicznego „rodzina niepeł- na”. Oznacza on rodzinę, w której brakuje jednego z rodziców. Ustawodawca (w języku prawnym) tego terminu nie używa ani w odniesieniu do rodziny wy- chowującej dzieci, ani do samych, bezdzietnych małżonków. Nb. 6–7 6 7 8 IV. Więzi rodzinne 8 9 Z faktu przynależności do rodziny wynikają więzi rodzinne. Termin ten sformułowano w nauce socjologii i oznacza on przede wszystkim rzeczywi- ste relacje między członkami rodziny oparte zarówno na uczuciach, jak i na przesłankach materialnych (np. wspólne bytowanie). Natomiast ustawodawca wyznacza określonym więziom rodzinnym skutki prawne, i tym samym kreuje stosunek prawnorodzinny. 1. Pokrewieństwo Jest ono przede wszystkim faktem biologicznym. Krewnymi są osoby po- chodzące od wspólnego przodka. Wyróżnia się linie i stopnie pokrewieństwa (art. 617 KRO). Krewnymi w linii prostej są osoby pochodzące jedna od drugiej, tj. dziad- kowie – rodzice – dzieci – wnuki itd. W ramach krewnych w linii prostej wy- różnia się krewnych wstępnych (ojciec, dziadek, pradziadek) oraz zstępnych (syn, wnuk, prawnuk). Charakter pokrewieństwa wstępnego albo zstępnego ustala się względem określonej osoby (zob. rys. 1). A (dziadek) – B (ojciec) – C (syn) – D (wnuk) – E (prawnuk) (Rys. 1) B jest krewnym wstępnym względem C, D i E, ale zstępnym względem A. W linii bocznej są spokrewnione osoby, które nie pochodzą od siebie, lecz mają wspólnego przodka. Krewnymi w linii bocznej są nie tylko np. wuj i sio- strzeniec, stryj i bratanek, dzieci rodzeństwa (tzw. kuzyni), ale i samo rodzeń- stwo (zob. rys. 2). (Rys. 2) Nb. 8–9 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 9 Osoby C i D oraz E i F są krewnymi w linii bocznej, ponieważ ich wspól- nym przodkiem jest A. Podobnie krewnymi bocznymi są C i D względem B (stryja), których wspólnym przodkiem jest X – dziadek sióstr C i D oraz pra- dziadek E i F. Rodzeństwem przyrodnim są osoby pochodzące od jednego wspólnego rodzi- ca (ojca albo matki), natomiast drugi rodzic każdego z nich jest inny (zob. rys. 3). Rodzeństwo przyrodnie pojawia się najczęściej w razie ponownego zawarcia mał- żeństwa przez osobę owdowiałą albo rozwiedzioną, która już ma dziecko z pierw- szego małżeństwa. zmar³y ma³¿onek W T drugi ma³¿onek Z A B (Rys. 3) Osoby A i B są rodzeństwem przyrodnim, ponieważ mają wspólnego ojca (matkę) w osobie T. Pokrewieństwo może być bliższe lub dalsze, zależnie od liczby pokoleń w linii prostej, a w linii bocznej zależnie od liczby urodzeń dzielących tych krewnych względem ich wspólnego przodka. Odległość pokrewieństwa obli- cza się w stopniach, tj. według wspomnianej liczby urodzeń. Na przykład ojciec i syn są spokrewnieni w pierwszym stopniu, a dziadek i wnuk są krewnymi drugiego stopnia (dwa urodzenia) – zob. rys. 1. Wśród krewnych bocznych nie ma w ogóle pierwszego stopnia pokrewień- stwa, ponieważ nawet między najbliższymi krewnymi, tj. rodzeństwem, są dwa urodzenia. Poza tym stryj i bratanica (wuj – siostrzenica) są krewnymi w stop- niu trzecim, a dzieci rodzeństwa (zwani kuzynami lub rodzeństwem stryjecz- nym lub ciotecznym) są spokrewnieni w stopniu czwartym. Nazwy poszczególnych stopni pokrewieństwa wykształciła praktyka życia codziennego i utrwaliła literatura narodowa. W prawie tych terminów nie uży- wa się. Stryjowie i bratankowie oznaczają krewnych linii ojczystej, natomiast wujowie i ciotki – krewnych z linii macierzystej. Niektóre nazwy zupełnie za- nikły, np. synowiec, tj. syn brata – bratanek. Stosunek prawnorodzinny nie dotyczy każdego biologicznego faktu pokre- wieństwa, lecz pojawia się tylko w tym przypadku, w którym ustawodawca wy- znacza jakieś uprawnienia lub obowiązki. Na gruncie prawa rodzinnego unor- mowanego w KRO stosunek pokrewieństwa jest stosunkiem prawnym przede wszystkim między rodzicami i dziećmi oraz w zakresie obowiązków alimen- Nb. 9 10 tacyjnych między krewnymi w linii prostej i między rodzeństwem. Natomiast w prawie spadkowym krąg ten jest szerszy (art. 932 § 1–6, art. 934, 935 KC). 2. Powinowactwo 10 Jest ono skutkiem zawarcia małżeństwa i oznacza więź prawną między mał- żonkiem a krewnymi drugiego małżonka (art. 618 KRO). Podobnie jak pokre- wieństwo, powinowactwo istnieje w linii prostej i w linii bocznej, a jego bliskość określa się w stopniach. Powinowatymi w linii prostej w pierwszym stopniu są rodzice męża i żony (teściowie) oraz dziecko małżonka (pasierb). Natomiast ro- dzeństwo męża lub żony, zstępni rodzeństwa są powinowatymi drugiego mał- żonka w linii bocznej w drugim stopniu (szwagrowie), a w dalszym stopniu ich zstępni (zob. rys. 4). (Rys. 4) Stosunek powinowactwa wywołuje skutki prawne na płaszczyźnie obowiąz- ków alimentacyjnych (art. 144 KRO), w zakresie dopuszczalności zawarcia mał- żeństwa (art. 14 § 1 KRO). Z istnienia powinowactwa wynikają niekiedy pewne ograniczenia uprawnień (np. niemożność bycia świadkiem sporządzenia testa- mentu – art. 957 § 1 KC, wyłączenie z mocy ustawy sędziego w sprawie – art. 48 § 1 pkt 2 KPC, odmowa zeznań w charakterze świadka – art. 261 § 1 KPC). 3. Osoby bliskie 11 Więź rodzinna jest często źródłem tzw. stosunku bliskości, będącego przede wszystkim stanem faktycznym opartym na stosunkach emocjonalnych, a nie tylko na formalnej więzi. Dlatego za osoby bliskie mogą uważać się dalecy Nb. 10–11 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 11 krewni lub nawet osoby niespokrewnione, np. długoletnia i uczuciowo zwią- zana z rodziną pomoc domowa, dziecko obce przyjęte na wychowanie itd. Z pojęciem bliskości prawo wiąże określone skutki prawne m.in. w zakresie uprawnień do mieszkania (art. 691 KC), uprawnień do odszkodowania z tytułu śmierci żywiciela (art. 446 § 2 KC), a ponadto w zakresie uprawnień proceso- wych (art. 261 § 1 KPC, art. 182 i 185 KPK). W związku z tym nie poprzestaje się na subiektywnym odczuciu bliskości, lecz za osoby bliskie uważa się zaw- sze osoby pozostające w określonym stosunku prawnorodzinnym, tj. małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwo, dzieci przysposobione. Natomiast w od- niesieniu do osób obcych bierze się w konkretnym przypadku pod uwagę rze- czywisty stan stosunków mogących tworzyć poczucie bliskości. Za osoby bliskie uznaje się osoby pozostające w faktycznym pożyciu, tj. w konkubinacie. Pojęcie konkubinatu tradycyjnie odnosi się do trwałego po- życia mężczyzny i kobiety bez zawarcia małżeństwa. Skutki wspólnego życia podobnego do pożycia małżeńskiego pojawiają się na płaszczyźnie stosunków osobowych i majątkowych, jednak nie są one całościowo regulowane przez prawo, lecz tylko incydentalnie, w niektórych stosunkach prawnych (np. na- jem mieszkania, art. 691 § 1 KC, prawo podatkowe – art. 111 § 3 Ordynacji podatkowej itd.). W każdym razie przy ocenie zakresu pojęcia osoby bliskiej w konkretnej sprawie zalicza się do tej kategorii konkubenta. Według aktual- nego prawa polskiego zarówno konkubinat mężczyzny i kobiety, jak i pożycie pary homoseksualnej jest nieuregulowane i nie powoduje powstania stosunku prawnego, tym bardziej stosunku rodzinnoprawnego. Często jednak osoby te są uznawane za osoby bliskie w konkretnych sytuacjach prawnych i korzystają z niektórych uprawnień. Należy jednak zaznaczyć, że Trybunał Praw Człowie- ka w sprawie Kozak v. Polska uznał za osobę bliską partnera homoseksualnego zmarłego najemcy lokalu, ergo, w polskim prawie cywilnym orzeczenie to na- leży uznać co najmniej za obowiązującą wykładnię art. 691 § 1 KC. 4. Stan cywilny Stan cywilny nie jest odrębnym stosunkiem prawnorodzinnym, lecz skut- kiem zaistnienia określonych więzi rodzinnych, a zwłaszcza pokrewieństwa i małżeństwa. Stan cywilny wyznacza przynależność do rodziny (status familiae) i określa, czyim się jest dzieckiem i czyim małżonkiem. Stan cywilny określają więc stosunki prawnorodzinne istniejące w rodzinie małej (dwupoko- leniowej), z wyłączeniem jednak stosunku prawnego między rodzeństwem. Jest on cząstką ogólnego stanu prawnego człowieka, w skład którego wchodzi rów- nież obywatelstwo jako przynależność do państwa i tzw. stan osobisty, tj. cechy 12 Nb. 12 12 człowieka (np. imię) niezwiązane ze stanem rodzinnym, ale charakteryzujące tożsamość człowieka. Wyrażono jednak zapatrywanie, iż stan cywilny obejmu- je również inne cechy człowieka, które wpisuje się do aktów stanu cywilnego, np. wiek, płeć, nazwisko, imię, a nawet niewpisane, jak np. stan zdrowia1. Pojawia się więc pytanie, czy stan cywilny tworzą wszystkie dane rejestro- wane w aktach stanu cywilnego. Trzeba przyznać, że płeć człowieka jest istot- nym elementem jego tożsamości i bezpośrednio wpływa na stan rodzinny czło- wieka. Od płci zależy bowiem rola człowieka w małżeństwie i w rodzinie; czy jest mężem, czy żoną, ojcem bądź matką dziecka, synem, czy córką. Płeć czło- wieka wpisana do aktów stanu cywilnego (zwłaszcza do aktu urodzenia) jest więc elementem stanu cywilnego2. Inny pogląd, m.zd. bardzo dyskusyjny, wy- raził M. Nazar twierdząc, że skoro prawna sytuacja rodziców i małżonków nie jest ukształtowana pod kątem płci, to nie można wiązać płci człowieka ze sta- nem cywilnym3. Natomiast w innym miejscu autor ten trafnie stwierdza, że „prawnie ustalona płeć wskazana w akcie urodzenia wraz z innymi cechami in- dywidualizującymi osobę wyznacza jej stan cywilny – stan osobisty, dookreśla stan cywilny rodzinny przez wyznaczenie statusu rodzinnego…”. Natomiast imię i nazwisko, aczkolwiek wpisane do akt stanu cywilnego, określają tożsamość człowieka, ale ich związek ze stanem cywilnym (rodzin- nym) może być niewielki albo żaden. Nazwisko może bowiem oznaczać pocho- dzenie jednej osoby od drugiej albo fakt pozostawania w związku małżeńskim, ale może też być nazwiskiem różnym od nazwiska małżonka bądź różnym od nazwiska jednego z rodziców. Prawo rodzinne ewoluuje w kierunku osłabienia roli wspólnego nazwiska rodziny (art. 25 § 3, art. 88 § 1, art. 89 KRO). W przepisach ustawy z 28.11.2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego po- daje się ustawową definicję stanu cywilnego, według której stanem cywilnym jest sytuacja prawna osoby wyrażona przez cechy indywidualizujące osobę, kształtowana przez zdarzenia naturalne, czynności prawne lub orzeczenia są- dów, lub decyzje organów stwierdzona w akcie stanu cywilnego (art. 2 ust. 1). W piśmiennictwie definicję tę trafnie uznano za niefortunną i nawet niepo- trzebną4. Starano się bowiem powiązać stan cywilny z aktami stanu cywilne- go, a przecież akt zgonu nie kształtuje sytuacji prawnej człowieka zmarłego, ponieważ jego osobowość wygasła (brak podmiotu stanu cywilnego). Przede wszystkim jednak definicja ta zaciemnia obraz pojęcia stanu cywilnego przez 1 S. Grzybowski, [w:] System prawa cywilnego, s. 360; pogląd ten aprobuje Z. Radwań- ski, Prawo, s. 140. 2 K. Pietrzykowski, KRO. Komentarz 2015, s. 87. 3 M. Nazar, [w:] Ignatowicz, Nazar, Prawo rodzinne, 2016, s. 118–119, 560. 4 K. Pietrzykowski, KRO. Komentarz 2015, s. 23. Nb. 12 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 13 to, że obejmuje swoim zakresem elementy, które nie należą do stanu cywilne- go w ujęciu prawno-materialnym. Niestety nowa ustawa z 2014 r. przyjęła chy- ba koncepcję formalnego określenia stanu cywilnego, a skutkiem tego zabiegu jest naruszenie jurydycznej poprawności konstrukcji pojęcia stanu cywilnego. Przepisy PrASC określają szczegółowo treść aktu urodzenia, małżeństwa i zgonu i nakazują wpis nie tylko imienia i nazwiska, ale i zakładu opieki zdro- wotnej zgłaszającego urodzenie dziecka, miejsce znalezienia zwłok, miejsce zgonu itd. Wiek człowieka jest pośrednio wpisany do tych akt przez zareje- strowanie daty urodzenia. Oznacza to, że do treści akt stanu cywilnego wpisuje się również dane indywidualizujące człowieka (miejsce urodzenia bądź miejsce zawarcia małżeństwa), ale niewyznaczające jego stanu cywilnego. Inne osoby mające różny stan cywilny mogą mieć takie samo miejsce zamieszkania i to samo miejsce i datę urodzenia. Fundamentem stanu cywilnego człowieka jest więc jego płeć, pochodzenie od określonych osób (rodziców) oraz stan mał- żeński albo bezżenny. Inne dane określające człowieka mogą wynikać albo nie wynikają ze stanu cywilnego i podlegają zmianie niezależnie od zmian w sta- nie cywilnym. Wydaje się więc, że z brzmienia tytułu ustawy „prawo o aktach stanu cywilnego” nie należy wyciągać wniosku, iż każdy wpis do tych akt two- rzy konstrukcję prawną stanu cywilnego. Tytuł ustawy jest niezbędnym skró- tem w sensie technicznym. W ustawie prawo o aktach stanu cywilnego z 2014 r. poza aktami: urodze- nia, małżeństwa i zgonu pojawiło się nieznane dotychczas pojęcie zaświad- czenia o stanie cywilnym (art. 44 ust. 1 pkt 3, art. 49). Treść tego zaświad- czenia zawiera poza oczywistymi danymi jak nazwisko, imię, data urodzenia, płeć – „oznaczenie stanu cywilnego jako sytuacji osoby w odniesieniu do małżeństwa” (art. 49 ust. 2 pkt 2). Cel istnienia takiego zaświadczenia wzbu- dził gorący spór, którego tenor można w skrócie określić jako kontynuację dyskusji przeciwników i zwolenników zawierania małżeństwa przez osoby tej samej płci. Według przeciwników zaświadczenie to jest wyrazem aprobaty dla zawierania takich małżeństw przez obywateli polskich za granicą i stop- niowego oswojenia społeczeństwa z żądaniami środowisk liberalnych i w re- zultacie spodziewanej zmiany polskiego prawa1. Autor nie wiąże ze stosowa- niem tego zaświadczenia obawy, iż spowoduje ono legalizowanie w Polsce małżeństw jednopłciowych. Dostrzega on nawet korzyść płynącą z istnienia dokumentu ujawniającego stan cywilny (w zakresie małżeństwa), jako uła- twienie sytuacji obywatela polskiego za granicą w różnych sprawach. Poza 1 Stanowisko w tym sporze zwięźle przedstawia M. Wojewoda, Zaświadczenie o stanie cywilnym a małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie zawierane za granicą, KPP 2015, z. 3, s. 704–706. Nb. 12 14 tym polskie ustawodawstwo nie może zupełnie nie interesować się nowymi postaciami prawnymi życia rodzinnego, choćby w Polsce były one niezgodne z prawem polskim. Dla polskiego ustawodawcy odnotowanie zagranicznych zdarzeń ma funkcję informacyjną, np. przeciwdziałanie międzynarodowe bi- gamii. Rozumowanie i argumenty szeroko opisane w cytowanej pracy poddał krytyce T. Sokołowski1. Stan cywilny jest niepodzielny, tzn. człowiek może we wszystkich stosun- kach prawnych mieć tylko jeden stan cywilny: być dzieckiem tylko jednego mężczyzny i jednej kobiety; mieć za małżonka tylko jedną osobę. Wyjątek do- tyczy skutków przysposobienia, zwłaszcza niepełnego, ponieważ przysposabia- jący nabywa status rodzica dziecka przysposobionego, przy zachowaniu tego samego statusu przez rodziców biologicznych dziecka. Stan cywilny pojawia się z chwilą urodzenia; natomiast śmierć oznacza kres istnienia osoby fizycznej i tym samym jej stan cywilny nie może być zmieniony (Uwagi o skutkach wyr. TK z 26.11.2013 r.; zob. Nb. 210, 212 i 230). Stan cywilny jest dobrem osobistym i przedmiotem praw stanu cywil- nego chronionych przez prawo cywilne przy pomocy roszczeń; powództwa ustalającego i kształtującego. W ramach praw stanu cywilnego chroni się także nazwisko z urodzenia lub z małżeństwa, jest ono bowiem w tym przypadku po- chodne od stanu cywilnego. W razie jednak pozostania małżonków przy swoich dotychczasowych nazwiskach rodowych, nie wchodzą one w skład stanu cy- wilnego wynikającego z małżeństwa. Prawa stanu cywilnego mają charakter niemajątkowy i są związane wy- łącznie z osobą, której przysługują. Są niezbywalne i skuteczne erga omnes. Ze względu na interes państwa w prawidłowym ukształtowaniu stanu cywilne- go legitymacja procesowa w tych sprawach przysługuje nie tylko osobom bez- pośrednio zainteresowanym, ale i prokuratorowi. 5. Zagadnienie transseksualizmu 13 W ostatnich latach, częściej niż dawniej, podejmuje się problem zmiany płci człowieka, nazywanej transseksualizmem. Płeć człowieka pełni ważną rolę z punktu widzenia jego stanu cywilnego. Zjawisko zmiany płci zakłóca istnie- jący stan cywilny, szczególnie na płaszczyźnie więzi małżeńskiej. Transseksu- alizm oznacza rozbieżność między poczuciem psychicznym płci a morfologicz- no-biologiczną budową ciała oraz płcią socjalną (metrykalną). Rozbieżność ta 1 T. Sokołowski, Cele i funkcje zaświadczenia o stanie cywilnym a natura małżeństwa, KPP 2016, z. 4, s. 717 i nast. Nb. 13 Wprowadzenie§ 1. Rodzina jako zjawisko społeczne i prawne 15 pojawia się na ogół w toku dojrzewania człowieka lub dopiero w wieku doj- rzałym. Na płaszczyźnie jurydycznej pojawia się pytanie, na jakiej podstawie prawnej może być oparte żądanie transseksualisty zmiany jego płci metrykal- nej i zmiana samego aktu urodzenia. Kolejne pytanie dotyczy dopuszczalności zabiegów operacyjnych zewnętrznych narządów płciowych. W praktyce sądo- wej pojawiły się orzeczenia dopuszczające zmianę płci na drodze postępowania sądowego po uprzednim zabiegu korekcyjnym (orz. SW dla m.st. Warszawy z 24.11.1964 r., PiP 1965, z. 10, s. 602, z aprobującą glosą J. Litwina), a nawet wyjątkowo przed wykonaniem tego zabiegu, jeżeli cechy nowo kształtującej się płci są przeważające i stan ten jest nieodwracalny (uchw. SN z 25.2.1978 r., III CZP 100/77, OSPiKA 1983, Nr 10, poz. 217, z glosą M. Sośniaka). Pod- stawy prawnej powództwa dopatrywano się w przepisie PrASC regulującym sprostowanie aktu stanu cywilnego w razie błędnego lub nieścisłego zredago- wania (art. 26 pkt 3 dekretu z 8.6.1955 r. oraz podobny w treści art. 31 PrASC z 1986 r.). Takie stanowisko spotkało się z trafną krytyką nauki prawa, wskazu- jącą brak w tej sytuacji błędu lub nieścisłości w chwili sporządzenia aktu uro- dzenia1. Obecnie akt stanu cywilnego, który zawiera dane niezgodne z danymi zawartymi w aktach zbiorowych rejestracji stanu cywilnego podlega sprosto- waniu przez kierownika USC, który go sporządził. Płeć człowieka określa się bowiem w chwili jego urodzenia na podstawie zewnętrznych narządów płciowych. Zjawisko transseksualizmu pojawia się później. W związku z chwiejnym orzecznictwem sądów rozstrzygających w sprawach żądania stwierdzenia zmiany płci, SN w uchwale mającej moc zasady prawnej stwierdził, że „występowanie transseksualizmu nie daje podstawy do sprostowania w akcie urodzenia wpisu określającego płeć” [uchw. SN (7) z 22.6.1989 r., III CZP 37/89, OSP 1991, Nr 2, poz. 35, z glosą Z. Radwańskiego i G. Rejman]. W uza- sadnieniu tej uchwały SN stwierdził, że żaden przepis nie przewiduje możliwości zmiany płci na drodze sądowej. To stanowisko spotkało się z krytyką wskazującą na potrzebę ochrony praw osobistych człowieka, do których należy również płeć2. Pojawia się też, dotychczas nierozwiązana kwestia procesowa dotycząca wskaza- nia pozwanych w ewentualnym postępowaniu sądowym (rodzice, gmina?) oraz charakter skuteczności wyroku wydanego na podstawie art. 189 KPC (ex nunc al- bo ex tunc). Stwierdzono, że pozwanymi powinni być rodzice powoda (wyr. SN z 22.9.1995 r., III CZP 118/95, OSNC 1996, Nr 1, poz. 7), w innym wypadku 1 M. Filar, Prawne i społeczne aspekty transseksualizmu, PiP 1987, z. 7, s. 76; A. Zielo- nacki, Zmiana płci w świetle prawa polskiego, RPEiS 1988, z. 2, s. 49. Aprobatę wyrazili na- tomiast lekarze K. Imieliński i S. Dulko w glosie opublikowanej w OSPiKA 1983, poz. 217. 2 Z. Radwański, Prawo, s. 139. Nb. 13 16 w wyr. SN z 6.12.2013 r. (I CSK 146/13, OSNC 2015, Nr B, poz. 19) wskaza- no skuteczność ex nunc, tj. od chwili wydania prawomocnego wyroku, ponieważ w małżeństwie mogą pozostawać tylko osoby różnej płci, ani dziecku nie można przypisać pochodzenia od dwóch kobiet, albo od dwóch mężczyzn. To stanowisko spotkało się z krytyką, ponieważ narusza zasadę niepodzielności płci, ponadto wąt- pliwa jest podstawa prawna takiego powództwa, które dąży do ustalenia stosunku prawnego lub prawa, a nie faktu, jakim jest płeć człowieka1. PrASC (2014) nie re- guluje tego zagadnienia, art. 35 i 36 tej ustawy stanowi o sprostowaniu aktu stanu cywilnego przy czym odpowiedź, czy może ono dotyczyć określenia płci jest wy- soce wątpliwa. Dlatego trafny jest postulat de lege ferenda wskazujący potrzebę bezpośredniego i wyraźnego uregulowania zjawiska transseksualizmu2. Dla ochro- ny integralności seksualnej, jako dobra osobistego przysługuje człowiekowi pra- wo podmiotowe (osobiste). W celu usunięcia niepewności stanu prawnego trans- seksualisty, judykatura i doktryna poszukuje nadal podstawy prawnej dla żądania uprawnionego, ponieważ nie może ona wynikać z domysłów lub niełatwej wykład- ni systemowej. Chodzi tu o ustalenie istotnego elementu stanu cywilnego, z które- go musi jasno wynikać, czy w stosunkach społecznych i prawnych transseksuali- sta jest mężczyzną, czy kobietą3. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu podejście do transseksualizmu uległo zmianie od wydania orzeczenia z 11.7.2002 r. w sprawie Goodwin v. Wielka Brytania. Uznano bowiem, że państwa mają obowiązek umożliwić zmianę wpisu o przynależności do określo- nej płci transseksualiście, który przeszedł chirurgiczny zabieg zmiany płci. Pojawia się jednak pytanie, jak pogodzić zmianę płci osoby, u której w dojrzałym wieku rze- czywiście zaszły nieodwracalne zmiany jej tożsamości płciowej, z głoszoną zasadą niepodzielności płci w całym życiu człowieka4. § 2. Prawo rodzinne I. Charakter i funkcje 1. Geneza prawa rodzinnego 14 Życie rodziny i stosunki rodzinne ze względu na ich intymność wymyka- ją się spod działania prawa, a co najmniej oddziaływanie prawa jest słabsze niż 1 K. Pietrzykowski, KRO. Komentarz 2015, s. 90. 2 M. Filar, Transseksualizm, jako problem prawny, PS 1996, z. 1, s. 83. 3 Uchw. SN z 22.9.1995 r. (III CZP 118/95, OSNC 1996, Nr 1, poz. 7); A. Zielonacki, Zmia- na płci, s. 52. 4 K. Pietrzykowski, KRO. Komentarz 2015, s. 90 i powołana tam literatura i orzecznictwo. Nb. 14 Wprowadzenie
<a href="http://cyfroteka.pl/ebooki/Prawo_rodzinne_i_opiekuncze__Wydanie_9-ebookRO/p1043922i1172947" target="_blank" title="Prawo rodzinne i opiekuńcze. Wydanie 9 [Tadeusz Smyczyński] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE" > <img src="http://cyfroteka.pl/images/BRD.png" style="border:none;background:none transparent;box-shadow:none;-webkit-box-shadow:none;-webkit-border-radius:0;border-radius:0;" alt="Prawo rodzinne i opiekuńcze. Wydanie 9 [Tadeusz Smyczyński] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE"/></a>