Source: http://zdzislaw1942.bloog.pl/?smoybbtticaid=618b12
Timestamp: 2017-02-26 00:53:22
Legal References Found: Art. 42
 art. 2
 art.2
 art.13
 art.13
 art.10
 art.2
 art.2
 art. 2
 Art. 42

Document Content:
Między nami emerytami - bloog.pl
Między nami emerytami	zdzislaw1942.bloog.pl - strona głównaEutanazol gratis od Antosia (25.02.2017)list otwarty Pułkownika H.M. BŁASZCZYKA do Prezydenta RP (24.02.2017)list otwarty pułkownika -cz.2 (24.02.2017)rozesłano (24.02.2017)załącznik do listu otwartego cz.1 (24.02.2017)załącznik do listu -cz.2 (24.02.2017)totalitaryzm?? (21.02.2017)"Deubekizacja" w wojsku (21.02.2017)Pismo do Prezydenta Dudy (14.02.2017)Pismo do Prezydenta Dudy (14.02.2017)Pismo do Prezydenta Dudy (14.02.2017)Skarga do ETPCz (13.02.2017)syndrom smoleński? (11.02.2017)Kukiz przejrzał na oczy???? (09.02.2017)Emerytury, jako prawa nabyte (08.02.2017)	Kategorie
Eutanazol gratis od Antosia
sobota, 25 lutego 2017 18:40
http://fakty.interia.pl/zdrowie/news-darmowe-leki-dla-seniorow-nowe-pozycje-na-liscie,nId,2358924Podziel się
komentarze (0) | dodaj komentarzlist otwarty Pułkownika H.M. BŁASZCZYKA do Prezydenta RP
piątek, 24 lutego 2017 15:17
płk dypl. w st. spocz. inż.
Henryk Marian Błaszczyk
do wiadomości: Marszałek Sejmu
– Pan Marek Kuchciński
– Pan Stanisław Karczewski
– Pani Beata Szydło
Prezes Trybunału Konstytucyjnego – Pani Julia Przyłębska
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – Pani Małgorzata Gersdorf
– przewodniczący klubów
– JE. Ks. Bp Józef Guzdek
– Pan Janusz Zemke
Rzecznik Praw Obywatelskich – Pan Adam Bodnar
Prezydent Federacji SM
– Pan Zdzisław Czarnecki
Prezes Związku Żołnierzy WP
– gen.dyw.dr Franciszek Puchała
Prezes Stow. Kombat. MP ONZ – gen.bryg.dr Stanisław Woźniak
Dot.: projektu zmiany ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin.
Jestem oficerem rezerwy Wojska Polskiego (WP), który 38 lat służył dla dobra Kraju, zarówno w okresie PRL, jak i w III RP. W okresie PRL służyłem w jednostkach podległych Zarządowi II Sztabu Generalnego (ZII SG WP), a po transformacji politycznej w Wojskowych Służbach Informacyjnych (WSI).
W wojsku składałem dwie przysięgi oraz ślubowanie oficerskie i melduję Panu, że żadnej przysięgi nie złamałem. Dzisiaj składam publicznie oświadczenie:
Ja, pułkownik WP w stanie spoczynku oświadczam, że w całej mojej służbie – wspólnie z moimi podwładnymi (specjalność rozpoznanie radio-elektroniczne oraz analityk informacji bieżącej, a jest nas z pracownikami cywilnymi kilka tysięcy osób) nie realizowaliśmy żadnych zadań mających na celu: zwalczanie opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowa-rzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych, łamanie prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałcenie prawa do życia, wolności, własności oraz bezpieczeństwa obywateli. (szczegółowe wyjaśnienie w uzasadnieniu do listu).
Jako oficer WP w stanie spoczynku, wyrażam głębokie zaniepokojenie projektem zmiany ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin i stwierdzam, że Rząd, pod hasłem „rozliczenia przestępców, zbrodniarzy i zdrajców” służących „totalitarnemu państwu” zaplanował kradzież świadczeń emerytalno-rentowych b. żołnierzom, którzy wiernie służyli Polsce, utworzonej w 1945 r. przez dzisiejszych sojuszników z NATO.
Przygotowanie i rozpoczęcie procedowania ww. ustawy (druk sejmowy nr 1105) było prowadzone w tajemnicy z rażącym naruszeniem prawa, a także procesu legislacyjnego. Jako projekt rządowy został skierowany do Sejmu, aby potem, bez uzasadnienia, wycofać go z obrad 34. Posiedzenia Sejmu. Dalsze wstrzymanie procedowania ustawy (nie ujeto jej w 35. ani w 36. Posiedzeniu Sejmu) może sugerować, że trwają prace nad aktem wykonawczym do przyjętej ustawy Pana ministra M. Błaszczaka, który uprawomocniłby (bez zastrzeżeń TK)rozszerzenie zakresu oddziaływania Ustawy na instytucje wojskowe, zaliczone do „organów bezpieczeństwa państwa”. Nie wykluczam również, że celowo wstrzymano procedowanie ustawy, aż do momentu zaistnienia bardziej sprzyjających okoliczności - uspokojenia nastrojów społecznych i wprowadzenia w życie kolejnych ustaw np. dot. sądu, prokuratury, BOR, a może i Żandarmerii Wojskowej, tj. instytucji, w których władza „wyczuwa ducha SB” i obawia się, że mogą utrudniać zaplanowane działania Rządu”.
Celem mojego Listu, oprócz podania uzasadnienia mojego ww. oświadczenia, jest również zwrócenie uwagi autorom Projektu Ustawy na zbyt ogólny charakter tego dokumentu, co może być przyczyną dowolnej interpretacji przez wskazanych w niej wykonawców (np. WBE, IPN).
W uzasadnieniu ustawy projektodawca wskazał, że celem jej jest …zniesienie przywilejów emerytalnych związanych z pracą w aparacie bezpieczeństwa PRL...
Ustawodawca tym samym przyznaje się, że nieudolność państwa w zakresie ustalenia, zatrzymania i skazania rzeczywistych sprawców naruszeń prawa w PRL zostanie zrekom-pensowana odpowiedzialnością zbiorową żołnierzy i pracowników cywilnych, nawettych, którzy przez większość swojej kariery zawodowej służyli w III Rzeczypospolitej Polskiej.
Dla ukrycia liczby osób, które zostaną objęte ustawą, Rząd posłużył się nowym pojęciem „służby na rzecz totalitarnego państwa”, nie definiując nigdzie jej znaczenia. Tym samym, taka służba wskazuje na jej pierwszeństwo przed „służbą na rzecz III RP”. Stanowi to zaprzeczenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa co zajmuje nadrzędne miejsce w systemie wartości demokratycznego państwa prawnego1,a także narusza zasadę domniemanej niewinności zawartej w konstytucji 2.
Mając powyższe na uwadze, APELUJĘ DO PANA PREZYDENTA O ZAWETOWANIE, W PRZYPADKU PRZYJĘCIA PRZEZ SEJM, USTAWY NARUSZAJĄCEJ NABYTE PRAWA EMERYTALNE I RENTOWE ŻOŁNIERZY ORAZ ICH RODZIN.
Apeluję również o zainteresowanie się projektem kolejnej ustawy autorstwa Panaministra A. Macierewicza, tzw. „Ustawy Degradacyjnej”, na podstawie której Pan minister zostałby upoważniony do pozbawiania stopnia wojskowego, każdego żołnierza-emeryta lub rencisty (według własnego uznania), jako „uzupełnienie kary” zastosowanej w stosunku do żołnierzy objętych procedowaną ustawą emerytalną”.
Proszę również Pana Prezydenta o zlecenie przeprowadzenia analizy projektu ustawy Pana ministra A. Macierewicza w kontekście uchwalonej już ustawy Pana ministra M. Błaszczaka, a także wcześniej uchwalonych ustaw lustracyjnych i dezubekizacyjnych.
Ustawy te, wg opinii prawników, zawierają szereg wad prawnych, noszą charakter rozwiązania autokratycznego, a przede wszystkim są stale uzupełniane kolejnymi, bardziej rygorystycznymi nowelami ustaw, przygotowywanych na doraźne zapotrzebowanie polityczne kolejnych rządów, co nosi znamiona stałego nękania „staruszków” w imię politycznej zemsty. Dotyczą one każdego, którego instytucję zaliczono do organów bezpieczeństwa państwa, a tym samym jego służbę wykonywaną na rzecz totalitarnego państwa - państwa nieistniejącego.
Jeśli jak twierdzą politycy nie było Państwa, to na jakiej podstawie prawnej Polska należała do ONZ oraz innych organizacji międzynarodowych i utrzymywała placówki dyplomatyczno-konsularne w wielu państwach świata (dzisiaj w 195) oraz wyrażała zgodę na funkcjonowanie wielu takich placówek w Polsce (dzisiaj ok. 120).
1. Wyrok TK z 18.12.2002 r. sygn. K 43/01.
2. Art. 42 pkt.3: „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”.
Brak znajomości, przez autorów ustaw, historii instytucji zaliczanych do organów bezpieczeństwa państwa oraz aktów prawnych dot. struktur i zakresu realizowanych zadań w różnych okresach ich działalności, miał zasadniczy wpływ na powielanie tych samych błędów w kolejnych ustawach, np.:
– nie zdefiniowanie w dotychczas przyjętych ustawach, żadnego z organów bezpie-czeństwa państwa definicją legalną, tj. sformułowaną w ustawie1;
– uchwalanie kolejnego aktu prawnego, mimo że poprzedni został zawetowa-ny przez Trybunał Konstytucyjny lub otrzymał negatywną ocenę Sądu Najwyższego;
– powielanie przez autorów ustaw, utworzonego przez IPN niezgodnie z prawem, niepełnego (nieprawdziwego) katalogu ww. organów2;
– bezpodstawne ujęcie w ww. katalogu IPN, instytucji wojskowych w wyniku celowego – moim zdaniem – pominięcia informacji, że np. Szt. Gen. WP i podległe Zarządy to pomocnicze instytucje MON w zakresie planowania i kierowania SZ, które działały na podstawie niejawnych rozporządzeń i zarządzeń ministra ON, a nie samodzielne organy bezpieczeństwa państwa;
– świadome ukrywanie informacji, że prawie wszystkie organa ...działały w oparciu o niejawne normatywy wewnątrzresortowe (rozkazy, zarządzenia, decyzje), więc ...nie jest możliwe, bez odwołania się do wspomnianych, niejawnych normatywów
...udowodnienie istnienia np. ZII SG WP (wywiadu wojskowego), działającego bez ustawowej podstawy prawnej, jedynie w oparciu o niejawne rozkazy MON3;
– uznanie każdej pracy np. w ZII SG WP i w jednostkach podległych oraz w innych służbach SZ prowadzących działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze, w tym w rodzajach broni i OW za służbę na rzecz totalitar-nego państwa świadczy także o celowym pominięciu wiedzy nt. realizowanych zadań oraz zarządzania i funkcjonowania tych instytucji wojskowych4;
– rozpowszechnianie informacji, że ZII SG WP nie realizował zadań z zakresu bezpieczeństwa Państwa i jego SZ (wywiad, rozpoznanie i analizy wywiadowczo-rozpoznawcze), bez rzetelnego udowodnienia winy w sądzie (Raport WSI w zasadzie nie wymienia zastrzeżeń do tego typu działalności sprzed 1990 r...5);
– zmienność, niejasność i brak interpretacji przyjętych terminów w ustawie np. grupa przestępcza o charakterze zbrojnym, państwo komunistyczne, ustrój totalitarny, państwo totalitarne, służby na rzecz totalitarnego państwa6; brak szczegółowych wyjaśnień ww. terminów, umożliwi m.in.:
1. Str.1-2 Uzasadnienia do Pisma IPN do MSWIA z 19.08.2016 r. ...do chwili obecnej w orzecznictwie nie wypracowano jednolitego stanowiska w kwestii interpretacji pojęcia „Służba Bezpieczeństwa” ,,,wyliczenie zawarte w art. 2 ust.1 ustawy lustracyjnej jest samo w sobie mało precyzyjne.. ...nie wskazują na konkretne instytucje, lecz posługuje się wymagającymi interpretacji pojęciami zbiorczymi... własne np. pkt.12 ... inne służby SZ prowadzące działania operacyjno-rozpoznawcze..., a pkt.11 wymienia tylko instytucję (ZII SG WP) bez podległych jednostek. Tamże dalej ...ustawa z 2006 r. nie definiuje, ale zawiera jedynie wyliczenie organów bezpieczeństwa i pewne wskazówki interpretacyjne... Tamże dalej...wszystkie organa bezpieczeństwa PRL (z wyjątkiem trzech) działały bez ustawowej podstawy prawnej..
2. Str. 2 Pisma IPN do MSWIA z dnia 19.08.2016 r.:...projekt zmiany art.2 ustawy lustracyjnej...nie jest zadowalający … lepszym rozwiązaniem będzie stworzenie odrębnego katalogu w ustawie z dnia 18.02.1994 r, o zaopatrzeniuemerytalnym funkcjonariuszy ...katalog nie będzie odwoływał się do katalogu organów bezpieczeństwa państwa, tylko będzie enumeratywnym wyliczaniem cywilnych i wojskowych instytucji... (i tak ujęto w art.13b ww. ustawy).
Str.2 Uzasadnienia...Własne: w pkt.11 ujęto tylko ZII SG WP bez podległych jednostek, bo były to głównie jednostki rozpoznania radioelektronicznego, szkoły językowe lub kursy specjalistyczne /studia podyplomowe/ (przygotowujące kadry do pracy zagranicą), które nie realizowały żadnych zadań wymienionych w preambule ww. ustawy.
Autorzy ustaw założyli, że to WBE wystąpi z wnioskiem, a IPN odpowiednio udokumentuje i uzasadni przyjęte rozwiązania podczas opracowywania „listy winnych”.
ZII SG WP realizował głównie zadania z zakresu ochrony przed zagrożeniem zewnętrznym, czyli zdobywanie danych o potencjalnym przeciwniku, jego zamiarach polityczno-wojskowych, doktrynie, strategii czy planach wojennych, itp. czyli zadań dla zapewnienia bezpieczeństwa Państwa i jego SZ.
6. Brak interpretacji i ujęcie w Ustawie nieprawdziwych sformułowań narusza zasadę poprawnej legalizacji oraz nawołuje do nienawiści, a to jest sprzeczne z art.13 Konstytucji.
- Panu ministrowi ON przygotowanie odpowiednich aktów wykonawczych (rozporządzenia, zarządzenia), precyzujących, kto pełnił służbę na rzecz państwa komunistycznego, a to będzie oznaczać, że zostaną mu przyznane uprawnienia władzy ustawodawczej (autor ustawy), sądowniczej (ustalenie winnych) i wykonawczej (drastyczne obniżenie emerytur lub rent)1;
- WBE i IPN dowolną interpretację przyjętych rozwiązań i sporządzanie „list niezgodnych z rzeczywistością”, gdyż nie będzie nakazu oceny wykonywanych zadań, tak przez danego żołnierza jak i całej jego komórki organizacyjnej w kontekście „czynów zabronionych”, ujętych w preambule Ustawy Lustracyjnej;
– nieznajomość podmiotu, którego ustawa dotyczy; np., określanie ZII SG WP jako instytucji tylko wywiadu wojskowego mija się z prawdą, gdyżfunkcjonowały tam liczne komórki nie mające nic wspólnego z wywiadem; autorzy Ustaw, nie znając jego struktury i realizowanych zadań, nie rozumieją, że w każdej instytucji są komórki, które realizują inne zadania, np. administracyjne; czy pracowni-ków Kancelarii Sejmu (ok. 1200 osób) można będzie w przyszłości pociągnąć do odpowiedzialności karnej w imię „odpowiedzialności zbiorowej”, za uchwalenie ustaw niezgodnych z Konstytucją przez dzisiejszych posłów, jeśli przyszły, nowy Sejm wybrany z woli Suwerena uchwali taki akt prawny?
Mając na uwadze autorytet Pana Urzędu pozwolę sobie zauważyć, że:
1. Projekt ustawy mający na celu zmianę ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin jest prawie w całości tożsamy w treści z przyjętą już ustawą o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy...autorstwa Pana ministra M. Błaszczaka.
2. Projektodawcy proponując ustawy, które już w procesie procedowania wiadomo, że będą niezgodne z Konstytucja RP (podstawa: oceny prawne ekspertów), ale w imię „sprawiedliwości dziejowej” - nowego prawa, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności, szkodzą Polsce uchwalając niejasne przepisy prawne, które wykorzystują do wzrostu nienawiści Polakado Polaka dla własnych celów politycznych w imię nieświadomego prawdy Suwerena.
3. Rząd coraz częściej stosuje bardzo szybką drogę legislacyjną, najczęściej bez wyczerpujących konsultacji społecznych, źle przygotowanych pod względem prawnym, a następnie medialnie ogłasza, że przyjęte prawo będzie rygorystycznie egzekwowane, ale w życiu codziennym jest jednak bardzo często stosowane wybiórczo2; oficjalnie powtarza się: „obywatele są równi wobec prawa - jeśli złamią przepisy kodeksu karnego, to muszą za to ponieść karę” - J. Kaczyński, ostatni wywiad dla Radia Łódź).
4, Politycy nie informują Suwerena, że ...weryfikacje miały na celu nie tylko ocenę przydatności żołnierza do dalszej służby w demokratycznej Polsce, ale także jego dotychczasową służbę w PRL w płaszczyźnie moralnej. Tym samym zweryfi-kowanie, a następnie ponowne zatrudnienie nas, stanowiło swoiste oświadczenie, wydane w imieniu RP przez organa władzy publicznej, iż będą oni traktowani w taki sam sposób jak kadra służb powstałych po 1990 r.3
1. Nadanie takich uprawnień ministrowi w państwie prawa narusza zasadę trójpodziału władz (Konstytucja art.10), co jest regułą w państwie totalitarnym.
2. Przeprowadzając po 1990 r. reorganizacje różnych instytucji cywilnych dotychczas nie zabrano pracownikom żadnym nabytych praw i przywilejów, mimo że wielu osobom z tych instytucji prokuratura postawiła akty oskarżenia za malwersacjemajątku państwowego, łapówkarstwo czy nadużywanie stanowisk służbowych dla celów prywatnych; różnica polega na tym, że dotychczas żadnego żołnierza-emeryta jeszcze nie ukarano za służbę sprzed 1990 r. (może są nieliczni, o których nie wiem),
3. Ustawa stanowi niedotrzymanie zobowiązań ze strony państwa wobec tej kadry, przez co niewątpliwie dochodzi do naruszenia zasady zaufania do państwa i stanowionego prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwościspołecznej ujęte w art.2 Konstytucji... (Uwagi SN z 9.12.2016 r. do projektu ustawy Pana ministra M. Błaszczaka).
5. Władza zabiera dzisiaj własnym żołnierzom ciężko wypracowaną emeryturę czy rentę, a utrzymuje w tajemnicy, że przed uchwaleniem w 1997 r. ustawy lustracyjnej, Rząd III RP podpisał w Bonn umowę z RFN dot. zaliczenia do emerytury służby wojskowej żołnierzom Wehrmachtu mieszkającym w Polsce1.
Zwracam się do pana jako Prezydenta wszystkich Polaków, aby stanął Pan ponad podziałami politycznymi i podjął działania, które przywrócą Polsce cywilizo-wane ramy, że pojęcie sprawiedliwości dziejowej i prawo „jeden za wszystkich – wszyscy za jednego” nie mieści się w kanonach demokracji.
Zwracam także uwagę na falę ksenofobii i nienawiści, jaka przetacza się obecnie na naszych oczach przez wiele krajów, a narodowcy przygotowują się do przejęcia władzy.Trudno dzisiaj ocenić co zdarzy się w Europie po najbliższych wyborach we Francji, Włoszech, Niemczech czy Holandii, wiedząc że przywódcy partii skrajnie prawicowych już zastanawiali się (w Koblencji) jak falę, która umożliwiła prezydentowi USA zwycięstwo, wykorzystać do przejęcia władzy we własnym kraju.
Pamiętając, że historię tworzą decyzje i codzienne wybory zwykłych ludzi, obawiam się, że nasz kraj idzie w tym samym kierunku. Potwierdza to wzrost niepokoju Polaków obecną sytuacją polityczną oraz agresywnym językiem używanym nie tylko przez polityków. Głoszona przez nich „jedynie słuszna - polityczna historia” sprawia, że staje się ona elementem propagandy pełnej uproszczeń i zakłamań, podsycając nienawiść Polaka do Polaka, bez analizy faktów oraz określenia winy i kary, bez zastanowienia się jakie będą tego skutki dzisiaj, jutro czy za kilka lat.
Jako zatroskany Suweren sugeruję, aby Rząd zwrócił szczególną uwagę na wzrost nienawiści wśród młodych obywateli, którzy mają mało wiedzy o przeszłości, a informacje czerpią głównie ze środków masowego przekazu lub wygłaszanych w Sejmie przez zagorzałych antykomunistów, lansujących „polityczną post-prawdę”2.
Szczególny mój niepokój budzi różnorodność zdań i ocen wygłaszanych przez wielu prawników ostatnio pojawiających się w mediach „jak grzyby po deszczu”,co również powinno zaniepokoić Pana jako prawnika, tj. prawników określających się jako znawców prawa i krytykujących autorytety prawa polskiego, o wielkim dorobku naukowym. Kogo zwykły obywatel ma słuchać, komu wierzyć, jak postępować – w imię której prawdy?
Rząd na każdym kroku podkreśla, że to co czyni, czyni w imię i za zgodą Suwerena, czyli niecałe 1/4 społeczeństwa, ale czy naprawdę wyborcy i szeregowi członkowie partii będącej u władzy mają jakikolwiek wpływ na decyzje podejmowane dzisiaj przez Rząd i naprawdę Pani Premier jest pewna, że wszyscy je akceptują. Czy dzisiejsza kadra oficerska, i nie tylko, pełniąca służbę na różnych szczeblach, ma możliwość wyboru i wpływu na podejmowane decyzje lub odmowy wykonania często absurdalnych poleceń przełożonych?
Sugeruję, aby obóz rządzący w Polsce szczegółowo przeanalizował sytuację jaka wystąpiła 15.11.2016 r. w Belgii, gdzie żołnierze, wsparci wojskowymi emerytami, wyszli na ulice w proteście przeciwko rządowym planom stopniowego ograniczania (w przyszłości) praw nabytych w trakcie pełnienia służby wojskowej. Jaką gwarancję da Pan i dzisiejszy Rząd, że już wkrótce podobne regulacje nie obejmą również naszych żołnierzy, tych którzy służbę pełnili w latach 1991-2015 r., tj. w okresie zwanym „znienawidzoną postkomuną”?.
1. W szeregach Wehrmachtu służyło ok. 400-500 tys. Polaków. Była to największa grupa Polaków, która nosiła jakikolwiek mundur. Wielu z nich po wojnie zamieszkało w Polsce i otrzymywało normalne emerytury czy renty (wywiad z prof. dr. Jerzym Kochanowskim z Instytutu Historycznego UW z 2.11.2014 r.)(http://wiadomosci.onet.-pl/kraj/setki-tysiecy-polakow-walczylo-w-mundurach-wehrmachtu/x47ex).
2. Wystąpienia w Sejmie: poseł St. Pięta /PiS/:…oni powinni być pozbawieni jakichkolwiek świadczeń emerytalnych ...powinni nie tylko być pozbawieni świadczeń, ale również ich majątki powinny zostać skonfiskowane..; poseł prof. K. Pawłowicz :...zabrać im wszystko i gołych wysłać na Sybir...jestem za tym, że powinni się wynieść z Polski…ale ponieważ są tutaj, to my jako chrześcijanie nie będziemy ich zabijać, ale odpowiednio potraktujemy - sprowadzimy ich do najniższego poziomu).
W tym kontekście oceniam, iż nasz Rząd zachowuje się tak, jakby nie dopuszczał myśli, że wkrótce może sprawdzić się motto książki „NIEPOKORNI” Vincentego V. Severskiego
„nadchodzi czas, gdy posłuszni wykonawcy rozkazów, stają się niepokorni”.
Motto to automatycznie powinno również skierować myśli polityków na kanonanalityków, że pozornie nierealne zdarzenia, które określa się dzisiaj jako „niskie prawdopodobieństwo, stanie się jutro - w przypadku realizacji - wielkim niebezpieczeństwem dla sytuacji wewnętrznej Kraju”.
W tym samym „duchu” rozpowszechnia się również nieprawdziwe informacje (m.in. Raport WSI w kontekście braku wyroków sądowych), że ZII SG WP a następnie WSI nie wypełniały swoich obowiązków, że prowadziły działalność na granicy prawa oraz, że ponad 90% żołnierzy pochodziło z komunistycznych służb specjalnych. Informacje te są kłamstwem, a przynajmniej niedopowiedzeniem, m.in. ze względu na stosowanie uogólnień i nie uwzględnianie różnorodności komórek organizacyjnych nowych służb.
Przyjęcie takiego założenia ułatwiło przygotowywanie w tajemnicy i w pośpiechu, różnych aktów prawnych, służących tylko jednemu celowi – ukaranie wszystkich komuchów i niepokornych, zdobycie jak największego elektoratu, a tym samym utrzymanie się u władzy.
Jako analityk oceniam, że rozwiązanie WSI było tylko preludium do tego, co się teraz dzieje i co będzie jeszcze w przyszłości. Eksperymentując na nas - kadrze tych służb, jako materii szczególnej troski, rządzący obecnie w RP przekonali się już w 2006 r., że nie spadnie im włos z głowy. Był to znakomity poligon doświadczalny, gdyż mimo wszystko założono, że jesteśmy zdyscyplinowanymi i prawymi żołnierzami, którzy służą Ojczyźnie i nie będą negować podjętych decyzji politycznych, mimo widocznego braku profesjonalizmu i nieudolności organizacyjnej nowych służb.
Informuję także, iż nie znalazłem nigdzie żadnej informacji, aby w państwie prawa, w imię sprawiedliwości dziejowej, karano żołnierzy w myśl zasady jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, a weryfikacje służb (czystki) byłyby robione nie z potrzeby lub racji stanu, ale tylko dla indywidualnych potrzeb polityków najwyższych szczebli. Również nie spotykałem informacji, aby dla podniesienia bezpieczeństwa narodowego zwalniano żołnierzy-specjalistów, którzy mieliby więcej niż 26 lat służby i doświadczeń bojowych zdobytych często w realnych działaniach zbrojnych.
Stwierdzam również, że w kanonach DEMOKRACJI, nie mieści się kredo Pani premier Rządu ...w imię przywracania godności i sprawiedliwości społecznej ci, którzy byli oprawcami, nie będą mieli wysokich emerytur i dotyczy to wszystkich, którzy przed 31 lipca 1990 r. pracowali w SB i innych służbach. Nawet jeśli trwało to krótko i nie ma znaczenia, że potem, po weryfikacji zostali przyjęci do pracy w nowych służbach... .
Taką motywację powtarzają wszyscy, w tym m.in. szef BBN w piśmie do prezesa Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ z dnia 13.01.2017 r. Powołując się na art.2 Konstytucji, podkreśla istnienie szczególnego prawa podlegającego ochronie jakim jest „prawo do sprawiedliwego traktowania”. Tak, ale pomija fakt, że dotyczy ono zarówno jednej, jak i drugiej strony inie uzasadnionym jest twierdzenie, że istniejące „przywileje” emerytalno-rentowe żołnierzy (bo ich nie ma) nie zasługują na ochronę prawną...ze względu na powszechne odczucie naruszenia zasady sprawiedliwości społecznej 1...ZAPOMINA, że te „przywileje” zostały nadane w okresie III RP, a „POWSZECHNE”, jeśli ma na myśli Suwerena, to nie jest 1/4 społeczeństwa2.
1. Zgodnie z Konstytucją, Polska jest...demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej -ale równocześnie nakazuje przestrzegania „zasady równości wobec prawa” (art.32).
2. Wynik wyborów: uprawnionych do głosowania - 30 629 150; głosowało – 15 595 335; głosów ważnych: 15 200 671 (97,47%); głosów nieważnych: 394 664 (2,53%); frekwencja – 50,9%; PIS – 37,58% (5 711 687); „Kukiz 15” - 8,81% (1339 094). Razem te partie – 7 050 781 (46,39%), a to stanowi 18.65 + 4.37 = 23.02% wszystkich obywateli uprawnionych do głosowania, tj. niecałe 1/4 pełnoletniego społeczeństwa.
Politycy zapominają, iż Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wskazywał, że zasada państwa prawnego wynikająca z art. 2 Konstytucji, wymaga stanowienia norm nienagannych z punktu widzenia techniki legislacyjnej. Normy te powinny realizować założenia leżące u podstaw porządku konstytucyjnego w Polsce i strzec tego zespołu wartości, który wyraża Konstytucja.
W odniesieniu do ww. informacji, przepraszam - ale nie rozumiem motywacji Rządu, iż zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej jest obniżenie emerytury żołnierzom, którzy uczciwie służyli Polsce, których PREZYDENT wysyłał na „wojnę”, a teraz kierując się „zasadą odpowiedzialności zbiorowej” zabiera nabyte uprawnienia, ograniczając im możliwości leczenia zdrowia utraconego w okresie służby, często w walkach poza granicami kraju. Czy Pan J. Kaczyński, przyzwyczajony do luksusów (28 lat w Sejmie), zarabiając oficjalnie „tylko” ok. 13 tys. zł. miesięcznie umiałby żyć za 2000,- zł brutto?
komentarze (2) | dodaj komentarzlist otwarty pułkownika -cz.2
piątek, 24 lutego 2017 15:12
Panie Prezydencie – Zwierzchniku Sił Zbrojnych!
Na świecie – każde państwo stara się zrekompensować ograniczenia nakładane nasłużbę mundurową obietnicą stabilizacji finansowej w postaci specjalnie wyliczanej emerytury.
Stosunki służbowe funkcjonariuszy i żołnierzy nie są stosunkami pracy, dlatego też wśródszczególnych warunków uzasadniających korzystniejsze zasady uprawnień emerytalno-rentowych „mundurowych” podaje się m.in.: pełną dyspozycyjność (Ja osobiście - na 38 lat służby – 21 lat byłem w rozłące z Rodziną), wykonywanie zadań w nielimitowanym czasiepracy i trudnych warunkach związanych nierzadko z bezpośrednim narażeniem życia i zdrowia, wysoką sprawność fizyczną i psychiczną wymaganą w całym okresie jej pełnienia, niewielkie możliwości wykonywania dodatkowej pracy oraz ograniczone prawo udziału w życiu politycznym.
W Polsce – media i politycy intensywnie epatują społeczeństwo informacjami o wysokich przywilejach i apanażach kilku emerytów wojskowych. Podaje się tylkoinformacje ogólne, nie sprawdzone i nie przeanalizowane, chociaż były one naliczane zgodnie z prawem, na podstawie ustaw uchwalonych przez Sejmy III RP1.
W tajemnicy jednak, utrzymuje się wielokrotnie więcej i relatywnie większe emerytury wśród długoletnich stażem np. posłów, senatorów, ministrów, prokuratorów,sędziów, wojewodów, prezydentów miast, burmistrzów czy wójtów. Są to ważne zawody, ale nie rozumiem dlaczego nie podaje się do publicznej wiadomości ich apanaży w odniesieniu do rangi i obowiązków kierowniczej kadry WP. Czy pułkownik WP (dowódca pułku/brygady) naprawdę powinien zarabiać dużo mniej niż wójt małej miejscowości2.
Oceniam, że dla osiągnięcia celów politycznych Polacy celowo nie są informo-wani o zarobkach osób na stanowiskach rządowych, spółkach skarbu państwa czysamorządach, z taką dokładnością jak służb mundurowych. Ciekawa byłaby informacja, jaka to byłaby „armia obywateli” w porównaniu z żołnierzami, a Suwerena zaintere-sowałaby informacje jakie przywileje i emerytury pobierają politycy i osoby z pierwszych stron gazet, którzy przeszli na emeryturę w ostatnich latach.
W imię prawdy historycznej informuję Pana Prezydenta, na przełomie lat 70. i 80. znajomi zazdrościli mi zarobków. Określano to klauzulą „tajemnica wojskowa”, a prawda była dla nich szokująca: ja, jako porucznik/kapitan z wyższym wykształceniem zarabiałem mniej niż moja żona ze średnim wykształceniem jako pracownik biurowy PGR3.
Informuję również („uzasadniając przywileje”), że średnia emerytura netto pułkownika po 40. latach służby w 2008 r. (przeniesienie do rezerwy) wynosiła ok. 5350,- zł (dane z pamięci), dzisiaj
– ok. 8850,- zł (dane z internetu, wg. „starej emerytury”, służba głównie w III RP), a jaka będzie emerytura osoby, pełniącej obowiązki np. wójta przez 10 lat i zarobkach ok.13000,- zł. miesięcznie?
1. Media porównują emerytury generałów i wysokich rangą oficerów do obywateli mających najniższe emerytury, zapominając, z jednej strony, że wymieniani oficerowie to żołnierze z bardzo wysokim wykształceniem (wymagane 2-3 i więcej fakultetów) i wszyscy najczęściej z 40 letnim stażem, a z drugiej strony ukrywa się informacje o osobach, których niskie emerytury podaje się dla porównania (wykształcenie, staż pracy, dyspozycyjność itp.).
2. W 1995 r. szef Szt. Gen. W. Brytanii zarabiał rocznie 135 tys. funtów, a Pan John Major – premier tego kraju tylko 75 tys. funtów. Czy żołnierze brytyjscy mieli przywileje, a premier i jego podwładni nie?
3. PGR - Państwowe Gospodarstwo Rolne.
Jeśli w stosunku do służb mundurowych zastosowano „odpowiedzialność zbiorową”, mimo że prawo „jeden za wszystkich – wszyscy za jednego” nie mieści się w kanonach demokracji, to kto będzie następny? A może to będą (lub powinni być): - nasi rodzice – bo uczyli nas przestrzegać zasad etyki i norm społecznych;
- nauczyciele szkół - bo przekazywali niewłaściwą wiedzę i złe postawy patriotyczne;
- profesorowie akademiccy – bo uczyli nas jak wykorzystać specjalistyczną wiedzęw służbie na korzyść „totalitarnego państwa”;
- lekarze – bo dbali o nasze zdrowie, aby jak najlepiej służyć PRL;
- prawnicy – bo karali tych, którzy podnieśli rękę na „totalitarne Państwo” i tworzyli „złeprawo”, które wykorzystywano w „organizacjach przestępczych o charakterze zbrojnym”;
- a może górnicy – bo byli „główną siłą PZPR metodycznie dopieszczaną” coraz to szerszymi przywilejami i świadczeniami socjalnymi;
- i w końcu duchowni – bo to oni rozgrzeszali nas za nasze „złe czyny”.
Jeśli organa bezpieczeństwa państwa wymieniane stale w ustawach są „złe” to cała władza ustawodawcza, sądownicza i wykonawcza była w okresie PRL „zła”, bo jepowoływała do życia i tworzyła podstawy prawne ich działalności. Dalej, jeśli ww. władza była „zła” to nie było państwa polskiego, a jeśli nie było państwa, to nie było prawa, a więc nie ma wykształcenia, nie ma prac naukowych i tytułów naukowych, a wszystkie lata pracy, tak tego 90 -latka (bo pracował 45 lat w PRL) jak i tego 50-latka narencie (bo 2 lata pracował w PRL), należy przeliczyć po nowemu, jako służbę/pracę na rzecz totalitarnego państwa.
Parafrazując, jeśli była to służba na rzecz „totalitarnego państwa", a więc Państwa, w którym rodzice polityków robili kariery naukowe i zawodowe, a oni sami (politycy) spokojnie dorastali, studiowali, to należałoby odebrać tak im, jak i ich rodzicom dyplomy i tytuły oraz stopnie naukowe, a zgromadzony majątek pod rządami totalitarnego państwa zwrócić –
ALE KOMU, może rozdać biednym?
Jeśli dzisiejsi żołnierze-emeryci mają ponieść karę, bez udowodnienia winy, za służbę w latach 1945-1990 w imię „starotestamentowej sprawiedliwości” to dlaczego władza ustawodawcza nie przygotowała jeszcze ustaw w celu pozbawienia przywi-lejów, wyróżnień, a przede wszystkim nazwania rzeczy po imieniu m.in. co do: - marszałka J. Piłsudskiego, wielkiego polityka i stratega, ale również oficera mającego w życiorysie kilkanaście lat służby dla obcego wywiadu oraz, a może przede wszystkim, odpowiedzialnego za przewrót majowy w 1926 r., w trakcie którego zginęło około 300 i zostało rannych ponad 1000 żołnierzy i cywilów, a także za liczne siłowe rozprawianie się ze swoimi przeciwnikami politycznymi (morderstwa, więzienia); - Pana ministra A. Macierewicza, najpotężniejszej osoby w Polsce, który jako jedyny polityk w Polsce wszedł w posiadanie (w 1992 i 2006 r.) tajnych informacji na temat służb specjalnych – cywilnych i wojskowych, ujawniając tylko część dokumentów w tzw. „liście Macierewicza”, a później w tzw. „Raporcie WSI”, a który w imię „walki z ukrytym wrogiem” rozwiązał i zniszczył jeden z najlepszych wywiadów wojskowych NATO (podstawa: nie dokumenty, ale rozmowy z oficerami państw NATO);
- pułkownika R. Kuklińskiego, awansowanego pośmiertnie na stopień generała, który w 1970 został zwerbowany przez CIA, a który w ocenie wojskowych i nie tylko, był, jest i pozostanie amerykańskim szpiegiem, a jeśli nie (bo tak stanowi dzisiejsze prawo) to dlaczego nie została jeszcze zrehabilitowana cała rzesza Polaków, skazana w okresie PRL na wieloletnie więzienia za szpiegostwo na rzecz państw zachodnich, w tym m.in. USA;
- Pana B. Wildsteina, któremu nadano tytuł Kawalera Orderu Orła Białego i w nagrodę wyznaczono na Prezesa RiTV za pospolitą kradzież, upublicznienie i podanie na tacy wrogom kraju całego stanu osobowego WSI, nazywając ich szpiegami, współpracownikami, donosicielami, nie ważne czy to była sprzątaczka czy etatowy oficer wywiadu;
- przywódców żołnierzy wyklętych i nie tylko, którzy wymordowali wiele tysięcy Polaków, w tym kilkaset dzieci do 14 roku życia1, w imię walki z państwem komunistycznym2 (część imiennej listy ofiar podziemia niepodległościowego, dzisiaj nazywanych żołnierzami wyklętymi, można znaleźć w książce Bazyla Petruszaka (Walery Pakuła) pt. „ Księga Hańby - Wyd. III z 2006 r. Białystok).
Zwracam się do Pana, jako organu stojącego na straży przestrzegania prawa i Konstytucji, o podjęciu niezbędnych i stanowczychdziałań dających kres praktykom prowadzącym do wprowadzania w Polsce szkodliwego prawa. Przygotowane projekty ustaw autorstwa Pana ministra A. Macierewicza o obligatoryjnym obniżeniu emerytur żołnierskich i „degradacji” stopni wojskowych uważam za bezprawne i niesprawiedliwe i głośno powtarzam, że drastycznie naruszają mojeprawa obywatelskie, m. in. dlatego, że:
a) Naruszają zasadę NE BIS IN IDEM (nie dwa razy w tej samej sprawie) więc są niezgodne z obowiązującymi przepisami Kodeksu Wykroczeń, a to prowadzi do złamania fundamentalnych zasad prawa karnego przez co jest sprzeczne z Konstytucją RP oraz m.in. z Protokołem nr 7 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności;
b) Są niezgodne z Art. 42 Konstytucji RP Pkt.1: (Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia); w procedowanej ustawie zastosowano niekonstytucyjną zasadę „odpowiedzialności zbiorowej”, według której za przewinienie jednej osoby odpowiada cała grupa i to cała grupa powinna ponieść konsekwencje tego przewinienia;
c) Lekceważą zasadę LEX RETRO NON AGIT (zakaz retroaktywności prawa), jedną z podstawowych zasad demokratycznego państwa prawa, które stanowi, że niemożliwe jest działanie prawa wstecz, a tym samym tworzenie i stosowanie prawa, które odnosiłoby się do zdarzeń prawnych mających miejsce przed jego wejściem w życie.
d) Odrzucają konstytucyjną zasadę domniemania niewinności3, co jest niezgodne z przepisami Kodeksu Wykroczeń. Projektodawcyustaw wręcz nakazują, aby emeryt-rencista, szykujący się „na tamten świat”, sam udowodnił brak winy, bo jeśli tego nie zrobi pozostanie winnym i ukaranym (Ustawa:Art. 15c ust. 5:).
1. Odtajniony ostatnio raport CIA ws. tzw. żołnierzy wyklętych stwierdza, że kontynuowanie walki z komunistycznym reżimem w latach 40. i 50. było bezsensownym przelewem krwi, a część członków podziemia antykomunistycznegookreślano mianem, cytat:… to pseudopartyzanci, którzy choć deklarują się jako zwolennicy tego czy innego ruchu antyrządowego, to należy ich traktować jako grupy bandyckie bez żadnych celów politycznych...;
2. Do 1952 roku Polska – jako relikt umów jałtańskich uznawane przez inne państwa świata – nosiła nazwę Rzeczpospolita Polska.
3. Zasada ta jest jedyną w polskim prawie dyrektywą mającą postać tzw. reguły absolutnej, inaczej mówiąc, nie uznającej żadnych wyjątków.
Wbrew temu, co wmawiają nam czołowi politycy – ustawa obniżająca emerytury żołnierzom, może być zagrożeniem nie tylko dla bezpieczeństwa wewnętrznego kraju (m.in. brak kandydatów do służby wojskowej), ale przede wszystkim dla nas wszystkich, bez względu na funkcjonujące w naszym społeczeństwie podziały, gdyż uwidoczni się m.in. niepokojami społecznymi, paraliżem wymiaru sprawiedliwości (sądy zatkane tysiącami wniosków) czy odszkodowaniami wypłacanymi z kieszeni całego społeczeństwa - nie posłów.
Wierzę, że Pan Prezydent skorzysta z konstytucyjnych uprawnień i zawetuje, ewentualnie przyjęte w przyszłości przez Parlament ustawy „żołnierskiej” i wystąpi do
Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie ich zgodności z Konstytucją.
Liczę również, że Pan jako Prezydent wszystkich Polaków skorzysta z inicja-tywy ustawodawczej i przedstawi Parlamentowi własny projekt ustawy, który będzie zawierał poprawki do wcześniej przyjętych ustaw lustracyjnych i dezubekizacyjnych.
Ja ze swej strony, oświadczam z pełną świadomością, że jeśli odpowiednie organa państwa udowodnią mi, że w trakcie służby wojskowej realizowałem zadania polegające na zwalczaniu opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli oraz, że była związana z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego”, jestem gotów oddać się do dyspozycji odpowiedniego sądu i ponieść karę.
Płk dypl. w st. spocz. inż. Henryk Marian Błaszczyk
komentarze (0) | dodaj komentarzrozesłano
piątek, 24 lutego 2017 15:09
Załącznik nr 1 na 9 str. - U Z A S A D N I E N I E do Listu Otwartego
Wykonano w 1 egz. - a/a
Rozesłano elektronicznie:
Kancelaria Prezydenta RP (BdiIO) - bdi@prezydent.pl
Kancelaria Marszałka Sejmu - (druk sejmowy);
Gabinet Marszałka Senatu - gms@senat.gov.pol
Sekretariat Prezesa RM - sprm@kprm.gov.pl
Klub Poselski PIS - kp-pis-@kluby.sejm.pl
Klub Poselski PO - kp-po@kluby.sejm.pl
Klub Poselski KUKIZ'15 - kp-kukiz15@kluby.sejm.pl
Klub Poselski Nowoczesna - kp-nowoczesna@kluby.sejm.pl
Klub Poselski PSL - kp-psl@kluby.sejm.pl
Prezes TK/Zespół Prezydialny - prezydialny@trubynał.gov.pl
Pierwszy Prezes SN/kierownik sekretariatu - ppsek@sn.pl
Biskup Polowy WP/Ordynariat Polowy WP - opwp@ron.mil.pl
Eurodeputowany - Janusz Zemke - janusz.zemke@europarl.europa.eu
Rzecznik Praw Obywatelskich - biurorzecznika@brpo.pl
Federacja Stowarzyszeń Służb Mundur. - sekretariatfssm@op.pl
Związek Żołnierzy WP - zzwp@op.pl
Stowaryszenie Kombatantów MP ONZ - skmponz@mdi.pl
komentarze (0) | dodaj komentarzzałącznik do listu otwartego cz.1
piątek, 24 lutego 2017 15:06
Załącznik nr 1 na 9 stronach do Listu Otwartego do Prezydenta RP
UZASADNIENIE DO LISTU OTWARTEGO
do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnika Sił Zbrojnych
Głównym celem napisania niniejszego uzasadnienia do LISTU OTWARTEGO jest „mówiąc wprost” przedstawienie informacji uzasadniających moje oświadczenia w nim zawarte, cytuję:
Ja, pułkownik WP w stanie spoczynku, OŚWIADCZAM, że w całym mojej służbie – wspólnie z moimi podwładnymi...nie realizowaliśmy żadnych zadań mających na celu: zwalczanie opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i związków wyzna-niowych, łamanie prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałcenie prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli... tj. zadań ujętych w preambule Ustawy Lustracyjnej.
Jako analityk, oceniający treść i formę procedowanej ustawy o zmianie ustawy o zaopa-trzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin stwierdzam, że Rząd planuje ukraść nam ciężko wypracowaną emeryturę (na 38 lat wysługi, 21 lat służby poza domem) i rozdać tym,którzy w przeszłości nie przejawiali inicjatywy w podnoszeniu kwalifikacji i poszukiwaniu lepszej pracy, a odpowiedzialnych za wdrożenie w życie zapisów Ustawy wyznaczył WBE i IPN, jako sędziów w sprawie1.
Nie będę tutaj wyliczał ilu z nas, w trakcje wieloletniej służby w kraju i zagranicą, poświęciło swoje zdrowie i życie Ojczyźnie, ani też ile tysięcy żołnierzy - ze względu na zajmowane stano-wisko lub funkcję - nie wykonywały żadnych czynności represyjnych w stosunku do społeczeństwa polskiego (bo nie mieli takich możliwości) i zostało pozytywnie zweryfikowanych po 1989 r.
Dzisiaj politycy i różne media, nie szczędzą obelg i szyderstw pod naszym adresem, lekceważą nasze poświęcenie i dorobek, a nawet zdarza się, że uwłaczają naszej pamięci. Ale czego się dziwić, skoro taka nienawiść jest budowana od wielu lat, co znam z własnego doświadczenia, a czego przykładem może być wymalowanie szubienicy i napisu „zima wasza, wiosna nasza”, który znalazłem na drzwiach mego mieszkania w grudniu 1981 r.
Moje stwierdzenia i oceny zawarte w LIŚCIE OTWARTYM uzasadniam rodzajem obowiązków i zadań wynikające z charakteru pracy mojej i podwładnych, a tym samym mogę powiedzieć kilku tysięcy kolegów „po fachu”. Informuję również, że informacje zawarte w Liście Otwartym są jawne, pochodzą z internetu i mediów oraz własnego doświadczenia.
Każdy interesujący się służbami specjalnymi powinien wiedzieć, że w ich skład wchodziły i dzisiaj nadal wchodzą nie tylko wywiad, ale również kontrwywiad, komórki analiz, zabezpieczenia gospodarczego oraz, może najbardziej rozbudowane, rozpoznanie wojskowe.
W żadnych siłach zbrojnych na świecie, zadania rozpoznania wojskowego, nie są skierowane przeciwko własnym obywatelom. Każdy polityk, historyk, a przede wszystkim prawnik zabierając głos na ten temat powinien wiedzieć, że:
każde państwo miało, ma i będzie zawsze miało siły i środki tworzące szeroko rozumiane rozpoznanie wojskowe przeznaczone do zdobywania informacjii,ich gromadzenia i przetwarzania w dane rozpoznawcze oraz rozpowszechniania tych danych do zainteresowanych odbiorców;
w celu sprawnego dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi m.in. organizuje się systemrozpoznania, który obejmuje rozwinięte i ugrupowane w przestrzeni siły i środki rozpoznania wszystkich rodzajów sił zbrojnych i wojsk wraz z ich komórkami dowodzenia i kierowania;
system rozpoznania musi być przygotowany i rozwinięty z takim wyprzedzeniem, aby zapewnićoptymalne przygotowanie wojsk do działań oraz tak zorganizowany, aby zapewnić skuteczną walkę i niezbędne informacje do planowania różnych operacji dla zapewnienia bezpieczeństwa Państwa.
1. WBE nie jest organem ustawowym, który mógłby dokonywać lustracji, gdyż prawnie nie został umocowany w procedowanej ustawie „żołnierskiej”, tylko w rozporządzeniu MON, czyli przepisy projektu ustawy nie mogąnadawać żadnych uprawnień dyrektorowi WBE, który nie posiada osobowości prawnej ani zdolności procesowej.
Podobnie możemy określić funkcjonowanie wywiadu wojskowego, którego głównym zadaniem zawsze było i nadal jest zdobywanie informacji (głównie ze źródeł zagranicznych), o potencjalnym przeciwniku militarnym, jego zamiarach polityczno-wojskowych, doktrynach strategicznych czy planach wojennych (obronnych) oraz organizacji i wyposażeniu jego SZ.
Bez względu na kierownictwo polityczne czy wojskowe, bez względu na pojawiające się w przeszłości „zawirowania polityczne” (stan wojenny, próba zamachu stanu, obalenie rządu, obiad drawski itp.) zadania, które rozpoznanie wojskowe i wywiad wojskowy realizowały były zawsze stałe i skupiały się przede wszystkim na zdobywaniu informacji nt. potencjalnego przeciwnika zewnętrznego, do 1989 r. głównie z kierunku północnego i zachodniego, a od 1990 r. z kierunku wschodniego i południowego.
Aby zostać oficerem, trzeba skończyć studia, ale aby obejmować kolejne, wyższe stanowiska potrzebne są studia i kursy specjalistyczne. Tak było w Układzie Warszawskim (UW) i tak jest dzisiaj w NATO. Ze względu na ważność tematu przepraszam za zbyt szerokąinformację nt. procesu szkolenia kadry - nie tylko służb specjalnych.
Ja ukończyłem trzy polskie wyższe uczelnie oraz kilka kursów specjalistycznych w Polsce i we Francji, a całą zdobytą wiedzę i zdrowie poświęciłem dla Kraju. Za służbę w kraju i zagranicą byłem wielokrotnie wyróżniany i odznaczany przez MON i prezydenta RP.
Przedstawiając niektóre dane liczbowe z zakresu kształcenia kadr, można zauważyć jak różnie są interpretowane te same cele, metody i miejsca szkolenia, w zależności od okresów zawirowań politycznych oraz „potrzeb analityków politycznych”. Politycy zapominają, że głównymorganizatorem (często i decydentem) kierowania kadry na studia czy kursy zagraniczne był zawsze i jest obecnie Departament Kadr (DK) MON. Zapomina się również, że bardzo wielu oficerów, absolwentów szkół radzieckich, ukończyło po okresie transformacji politycznej również uczelnie wojskowe różnych państw NATO, a służby kontrwywiadowcze tych państw nie miały żadnych zastrzeżeń do tych żołnierzy.
Polska była, jest i będzie, a kształcenie kadr, bez względu do jakiego „paktu militarnego zapisali nas politycy” musi być zgodne z potrzebą utrzymania na wysokim poziomie wyszkolenia SZ, umożliwiającym właściwe współdziałania z SZ różnych armii, jako podstawowego – militarnego elementu systemu obronności kraju i państw sojuszniczych.
Raport WSI stawia tezę, że ….WSI stworzono na bazie kadry wyłonionej z grona oficerów kształconych w ZSRR...(str.26) ... tamże ...Według zebranych materiałów w latach 70. i 80 (20 lat) w szkołach w ZSRR przebywało co najmniej 800 oficerów z Polski.... Raport w tym miejscu nie podaje jednak, czy była to tylko kadra ze służb specjalnych, czy też byli to również oficerowie planowani na stanowiska np. generalskie w całych SZ.
Ale dalej (str. 49) Raport już stwierdza, „wskazuje się”, że w latach 1980-1992 (12 lat) ok. 800 oficerów służb wojskowych PRL, a ok. rodzaju studia, kursy i przeszkolenia... .
że ... w jednym z wcześniejszych dokumentów w ZSRR na wyższych akademiach przebywało 3000 żołnierzy zawodowych ukończyło różnego
Współczuję dzisiejszym oficerom obcych wywiadów ciężkiej pracy nad analizą materiałów z „białego wywiadu”, tutaj - Raportu WSI. Dane liczbowe tam zawarte, informujące kto studiował za granicą i kto ukończył studia organizowane przez GRU czy KGB, są tak skomplikowane, tak zagmatwane, tak często powtarzające różne - ogólne liczby, czy wykazy kadry w różnych miejscach, że trudno określić ostateczną ich liczbę.
W uzasadnieniu ww. tezy: np. na str. 28-39 przedstawiono listę 256 oficerów z WSI i ich stanowiska służbowe, którzy kończyli szkoły GRU i KGB . Dla autorów listy nie ważne było, że te same nazwiska są często powtarzane 2-4 razy, np. jako oficer oddziału czy ataszatuwojskowego, w innym miejscu jako szef oddziału czy zarządu albo przedstawiciel szefostwa Instytucji. Śmiało więc można powiedzieć, że ww. liczbę należy zmniejszyć o 1/3 i „rozłożyć na 20 lat”, co daje nam 8-10 słuchaczy rocznie.
Co dziwniejsze, na str. 305-306 Raport podaje, że GRU zorganizowało w latach 1970-1989, ogółem, tylko 8 kursów rocznych i 3 dwu-miesięczne, co daje średnią 16 kursantów na 1 kurs (dane mało prawdopodobne).
Z kolei na str. 318 w aneksie nr 13 znajdujemy kolejne utrudnienie – Raport przedstawia listę oficerów WSI, którzy byli na różnych studiach zagranicznych, nie tylko w b. ZSRR. Lista wymienia ogółem nie 800, nie 3000 (jak wyżej), ale tylko 295 nazwisk, gdzie ok. 10% jest powtarzanych w różnych miejscach i czasie, a ok. 30% kończyło inne studia m.in. w pozostałych krajach UW.
Na koniec raport stwierdza, że w 2006 r. w WSI służyło kilkudziesięciu absolwentów szkół moskiewskich (str.27). To znaczy ilu: dla mnie to może być 22, a dla autorów Raportu – ilu?. Mimo to, takie dane upoważniły autorów do stwierdzenia, że ...do 2006 roku w strukturach WSI służyło kilkudziesięciu absolwentów sowieckich szkoleń i kursów ...świadczy to o tym, że do tego czasu zasadniczych zmian w wojskowych służbach specjalnych RP nie przeprowadzono.
A ja się pytam nie tylko autorów Raportu:
• gdzie MON miało szkolić oficerów w okresie istnienia UW?
• dlaczego Raport nie wymienia kadry, która ukończyła studia i kursy w krajach NATO w latach 1990 -2006?
dlaczego nie wymieniono w nim oficerów, absolwentów szkół radzieckich, którzy następnie ukończyli studia w państwach NATO”?
Tajemnicą poliszynela było, że aby zostać wyznaczonym na etat pułkownika/generała trzeba było ukończyć studia operacyjno-strategiczne najlepiej na Woroszyłówce (Wojskowa Akademia Szt. Gen, SZ ZSRR im. K.J.Woroszyłowa). Dla formalności należy dodać, że kadra kształciła się również w akademiach wojskowych pozostałych państw UW.
Według dzisiejszych danych DK MON (dane z internetu), liczba kadry pobierającej naukęza granicą utrzymuje się średnio na poziomie 400-500 osób rocznie, z tego m.in. 15-20 na studiach, 350-400 na kursach specjalistycznych, 15-20 na stażach dowódczych, a 5-10 na kursach językowych. Uczą się oni w 25 krajach, najczęściej w USA, ale również sporadycznie na Białorusi czy w Chinach. Jedni uczestniczą w kursach specjalistycznych od tygodnia do pół roku, inni studiują przez semestr, rok lub nawet cztery lata, jeszcze inni przebywają na kursach językowych.
DK MON nie podaje jednak do wiadomości publicznej ilu oficerów służb specjalnych jest wysyłanych na studia organizowane przez wywiady państw NATO, ale dzisiejsi politycy popierają takie stanowisko uważając, że jest to tajemnica państwowa.
Można więc przyjąć teoretycznie, na podstawie analizy ww. informacji, że w latach 1992-1999, a następnie w okresie członkostwa w NATO, razem 26 lat, w szkoleniu za granicą uczestniczyło ok. 10 000 polskich żołnierzy. Ilu oficerów skończyło kursy i studia wywiadowcze brak danych, ale na pewno nie mniej niż w latach 1970-1990 w ZSRR, a ja zaryzykowałbym stwierdzeniem, że więcej. Czy w takiej sytuacji jesteśmy uprawnieni to rozgłaszania tezy, że są to współpracownicy (agenci) służb specjalnych państw NATO?
Politycy nie wspominają (może nie wiedzą), że wojskowe służby specjalne, mimo odmiennego zdania części kadry kierowniczej, utworzono w 1990 r. bardziej na wniosek władz III RP niż potrzeb organizacyjnych z trzech podstawowych komponentów: WywiaduWojskowego i Pionu Informacyjnego ZII SG WP oraz Kontrwywiadu Wojskowego (części rozwiąza-nego szefostwa WSW) nadając im początkowo nazwę - Zarząd II Wywiadu i Kontrwywiadu Sztabu Generalnego WP redukując jednocześnie ich stan osobowy w toku tej reorganizacji o ok. 40% (internet - WSI-wikipedia).
TAK, w 1990 r. w trakcie reorganizacji wojskowych służb specjalnych, część kadry ZII SG WP rozkazem przełożonych została skierowania do nowo powołanej instytucji, ale nie aż tylu, ile sugeruje „Raport WSI”, bo znaczna grupa pozostała w ZII SG WP, a wielu przeszło do pracy w innych komórkach organizacyjnych Szt. Gen. WP lub zostało zwolnionych do rezerwy.
Z nieoficjalnych rozmów pamiętam, że w 1998 r. w ZSiA pracowało tylko nieliczna grupa kadry, która wywodziła się bezpośrednio z ZII SG WP i która została skierowana do ww. instytucji rozkazem przełożonych i polityków. W dyskusjach powtarzały się również stwierdzenia i oceny, że:
w 1990 r. nie było „odwagi politycznej” zastosowania opcji zerowej, czyli całkowitejlikwidacji służb specjalnych z powodu braków kadrowych; byliśmy służbą bardzo potrzebną politykom, chociażby z powodu obecności jednostek Armii Radzieckiej w Polsce, a także do nawiązywania współpracy z SZ państw NATO;
nie było też podstaw do wykonania takiego kroku ze względu na brak wówczas negatywnych ocen dot. działalności ZII SG WP który szczycił się, tak jak całe wojsko, bardzo dobra opinią;
służyli tam wysokiej rangi specjaliści, którzy w kolejnych latach każdorazowo byliweryfikowani, i często całymi „strukturami” przenoszeni, decyzją przełożonych lub polityków, do kolejnych, nowo tworzonych komórek organizacyjnych;
podkreślano, że były to kadry profesjonalne, o czym świadczyło m.in. przestrzeganie tajemnicy państwowej i służbowej, nad czym ubolewało wielu polityków minionego okresu, interesujących się służbami specjalnymi, próbując - w zasadzie bez powodzenia - przekupić niektórych pracowników instytucji, poszukując informacji, które byłoby można w przyszłości wykorzystać w walce politycznej;
od 1991 r. rozpoczęto na szeroką skalę skrócone szkolenie specjalistyczne w celu jaknajszybszego przygotowanie nowych kadr, rekrutowanych najczęściej z różnych jednostek wojskowych z całej Polski, a także bezpośrednio z uczelni wojskowych lub cywilnych.
Jako analityk stawiam hipotezę, że nie byłoby żadnych zastrzeżeń do działalności ZII SG WPa w tym i wywiadu wojskowego (ujętych w Raporcie, ale wiele nie potwierdzonych i nie udowo-dnionych), gdyby politycy i media po okresie transformacji nie zaczęli gonić za sensacją, ingerując w wewnętrzne sprawy służb specjalnych, w celu wykorzystywania ich do własnych celów politycznych, rozpoczynając tym samym różnego rodzaju „grę teczkami”; inaczej mówiąc, przejęli oni metody działań wywiadu dla osiągania własnych korzyści politycznych, dla absurdalnej wiary, że w państwie wszystko musi być jawne i ogólnodostępne, nawet kosztem bezpieczeństwa państwa.
komentarze (0) | dodaj komentarz 1 starsze wpisy »	niedziela, 26 lutego 2017Licznik odwiedzin: 896 500 Kalendarz
Odwiedziny: 896500