Source: http://hansklos.blogspot.com/2015/04/system-bankowy-czyli-o-podstawach.html
Timestamp: 2017-03-26 16:49:53
Legal References Found: art. 726

Art. 725
 art. 845
 art. 720

Art. 720
 art. 845

Document Content:
HansKlos: System bańkowy, czyli o podstawach ekonomii z bliska
Szczyt różnicy pomiędzy rentownością 10 latków amerykańskich a niemieckich mamy za sobą
Wojna domowa na Ukrainie 26.03.2017r.- 759 dzień od nowego rozejmu.
System bańkowy, czyli o podstawach ekonomii z blis...
Dymi na Islandii
System bańkowy, czyli o podstawach ekonomii z bliska
W XIX wieku jeden jegomość oskarżył był w Wielkiej Brytanii bank, iz ten bez zgody klienta zainwestował jego pieniądze. Wyrokiem sądu stwierdzono, że pieniądze klienta po wpłaceniu do banku nie należą do klienta, lecz do bankiera. W wyniku precedensu wyrok ten rozpowszechnił się i stał się podstawą do zorganizowanej kradzieży depozytów bankowych.-) Z systemów anglosaskich system ten przeniknął do kontynentalnej Europy. Skoro wiec pieniądz w banku nie jest własnością oszczędzającego, tylko staje się własnością bankiera to bankier może zrobić z tym pieniądzem co mu się żywnie podoba. Obecnie, osoba wpłacajaca pieniadze do banku dokonuje przeniesienia własności depozytu (wpłacanych pieniedzy) z depozytariusza (właściciela pieniędzy) na deponenta (na bank). Ta konstrukcja prawna w połączeniu z ograniczoną odpowiedzialnością właścicieli spółek
prawa handlowego, a takimi są banki, stworzyła podwaliny przestępczości zorganizowanej którą dzisiaj znamy pod nazwą systemu bańkowego.
Prześledźmy co się dzieje w systemie bankowym na prostym przykładzie, gdzie istnieją dwa banki komercyjne i bank centralny. Bank centralny wyemitował 2000 zł w postaci gotówki i ustanowił rezerwę obowiązkową w wysokosci 10%, którą obecnie posiada bank A - 100 zł, bank B - 100 zł i oraz przedsiębiorca - 500 zł i konsument - 1300 zł. Konsument zdeponował w banku A kwotę 500zł płatne na każde żądanie. Do banku A przychodzi przedsiębiorca, który ma konto w banku B z kwotą 0 zł i chce pożyczyć na rozwój przedsiębiorstwa 300zł. Bank A nie posiada swoich kapitałow w dostatecznej ilości, ale w myśl tego, co napisałem powyżej, traktuje powierzone mu oszczędności jako swoja własność i pożycza dla przedsiębiorcy kwotę 300zł.
Po tej operacji mamy:
- W banku B kwotę 100zł
- W banku A kwotę (100+500) - 300 = 300zł
- U przedsiębiorcy w kasie 500 + 300,
- Przeświadczenie klienta banku A, że ma depozyt w banku na kwotę 500zł,-) gdy tymczasem po pierwsze primo, pieniadze w banku nie są jego własnością, a po drugie primo, w banku już ich nie ma.
Teraz klient przychodzi do banku A i chce wypłacić ze swojego konta kwotę 400 zł. Bank A ma tylko 300zł, więc zgodnie z prawem ŻĄDA od banku centralnego natychmiastowego wydrukowania i dostarczenia mu 160zł, bo inaczej zbankrutuje. Bank centralny wie, że bank B jest too big too fail i w zębach przynosi mu owe 130 zł w wyniku czego klient ma swoje 4 stówy, a bank nie zbankrutował.-)
1. Klient banku jest przekonany, że pieniądze w banku są jego własnością,-)
2. Bankier zgodnie z interpretacją prawną wie, że pieniądze w banku są jego własnością,
3. Klient banku jest przekonany, że bank centralny stoi na straży pieniądza, gdy tymczasem,
4. Bank centralny jest na posyłki dla banków komercyjnych i nie ma większego wpływu na ilość pieniędzy na rynku.-)
W takiej sytuacji ustawa (przyjęta również w Polsce) o cypryzacji banków sankcjonuje złodziejstwo systemu bankowego.-) jak powiada imć ZeZorro, "najważniejsze przepisy unii bankowej dotyczą upadłości banków, a konkretniej przejęcia ich aktywów, czyli - mówiąc wprost - usankcjonowany na kontynentalną skalę model cypryjski. Co więcej, rozwiązanie to, sprowadzajace się do zwykłej grabieży, zaaprobowało MFW"
System bankowy w obecnej postaci powinien wrócić do założeń banku amsterdamskiego, w którym pieniądze w banku są depozytem nieprawidłowym, w tym:
- pobieranie opłat za przechowywane w nim pieniądze,
- uzyskanie przez bank zgody właściciela pieniedzy na ich pożyczenie,
- oddanie odsetek dla właściciela kapitału a zachowanie sobie prowizji za udzieloną pożyczkę
W sumie planowana reforma systemu bankowego na Islandii sprowadza sie zasadniczo do powrotu do systemu założeń banku amsterdamskiego i postulatów chicagowskich (100% rezerwa depozytów).
Prawo kontynentalne oparte jest na prawie rzymskim, a tam system bankowy
rozumiany jako magazyn do przechowywania pieniędzy, które to pieniądze leżąc w owym magazynie nie mogły go bez zgody właściciela być pożyczone funkcjonował bardzo długo (mutuum, depositum). Jak pisał był "gruby" na Independent Trader Funkcja bankiera powinna być porównywalna z funkcją magazyniera. Bankier puszczając nie swoje pieniądze w obieg jest tak naprawdę złodziejem, tyle, że jest złodziejem uprzywilejowanym i chronionym przez władze państwowe. Władze państwowe celowo mieszają pojęcie pożyczki i depozytu nieprawidłowego, aby wspierać lichwiarzy. Przykładem wspierania złodziejstwa przez państwo jest nakaz korzystania z systemu bankowego, gdy wystarczyłoby utrzymać możliwość nieskrępowanych transakcji gotówkowych łącznie z wypłatą pracownikom wynagrodzeń w gotówce oraz nieskrępowanym gotówkowym obrotem gospodarczym. Wolny rynek to również nieskrępowana możliwość wyboru formy i czasu zapłaty za towar bądź usługę, bez uzyskiwania akceptacji państwa i systemu bankowego.
Rezerwa cząstkowa spowodowała, że lichwiarz zamienił się w bankiera, wyrwał się z funkcji usługodawcy dla gospodarki i stał się samowładnym jej kontrolerem. Przy powrocie do zasady, że pieniądze w banku są depozytem niewłaściwym, a nie stają się własnością banku i przy stuprocentowej rezerwie dla depozytów płatnych na każde żądanie, następstwa bankructw banków sprowadzały by się do wyrzucenia na bruk jego pracowników i posadzenia właścicieli i dyrektorów banków do więzienia, bez żadnej szkody dla gospodarki i klientów banku. W ten sposób USA i Niemcy w XIX wieku zbudowały swoją potęgę przemysłową. Mali ciułacze składali swoje grosze w lokalnych spółdzielczych kasach oszczędnościowych, które to oszczędności z kolei (za zgodą ciułaczy, do których kasy te należały) pożyczały małe sumy swoim klientom pragnącym otworzyć tak niedorzeczny biznes jak na przykład produkcja dorożek które nie potrzebują koni, statki, które potrafią płynąć pod wiatr za pomocą ogniska rozpalonego w ich wnętrzu albo niedymiące świeczki w magiczny sposób zapalające się po włączeniu pstryczka w ścianie.
Każdy pośrednik pomiędzy pożyczającym (ciułacz) i pożyczkobiorcą (przedsiębiorca) to dodatkowe koszty. Weź również proszę pod uwagę jak drastycznie zmieniłaby się struktura innowacji w biznesie jeśli wniosek kredytowy rozpatrywany byłby przez rodzinę zgromadzoną w domu przy zupie
a nie w banku przez jakiegoś anonimowego analityka z kalkulatorem który
wszystko olewa, bo to nie jego pieniądze i nie jego ryzyko przecież. On
tylko pracuje na etacie.
Banki do przelewów przecież nie są w ogóle potrzebne. Tak jak Poczta Polska do wysyłania e-maili. [...]
Rezerwa cząstkowa to oczywiste oszustwo i kto tego jeszcze nie zrozumiał musi się wysilić albo nie jest dane mu zrozumieć.
PS. czyli cienka czerwona linia
Pomiędzy depozytem nieprawidłowym, a pożyczką są subtelne z których najważniejsze to:
- pożyczka jest prowadzona w interesie pożyczkobiorcy, zaś depozyt nieprawidłowy w interesie deponenta,
- umowa depozytu jest kontraktem dwustronnie zobowiązującym, a pożyczka kontraktem jednostronnie zobowiązujacym
Depozyt nieprawidłowy, choć bardzo
zbliżony do pożyczki, różni się od
niej tym, że jest zawierany w interesie
składającego (powierzam komuś moje
pieniądze, bo tam będą bezpieczniejsze itp.-). W umowie rachunku bankowego występują elementy depozytu nieprawidłowego (art. 845 k.c.) Dodatkowo art. 726. K.C. - Bank może obracać czasowo wolne środki pieniężne zgromadzone na rachunku bankowym z obowiązkiem ich zwrotu w całości lub w części na każde żądanie, chyba że umowa uzależnia obowiązek zwrotu od wypowiedzenia. Oznacza to, że bank ma tak obracać pieniędzmi, aby w każdej chwili mógł zwrócić pieniadze jego posiadaczowi.
Tymczasem na skutek nadinterpretacji prawa na rzecz banków mamy do czynienia z interpretacjami, w myśl których, (nie)dopuszczalne jest ograniczenie czasowe do zwrotu pieniędzy. Najlepszym tego przykładem są zapisy w regulaminach banków, z których wynika, że bank może przedłużyć zwrot pieniedzy dla ich właściciela do aż 5 dni, co oczywiście nijak się ma do zwrotu na każde żądanie.-)
Na skutek zmian prawa bankowego na korzyść banków obecnie dopuszczalne staje się również obciążenie klientów banków kosztami ratowania upadających banków. Przepisy te bez rozgłosu przyjęto nie tak dawno również i w Polsce. Od pewnego też czasu sądy interpretują przepisy w taki sposób, że poprzez umowę rachunku bankowego bank nabywa prawo właśności do zdeponowanych pieniędzy, a posiadaczowi rachunku przysługuje roszczenie o zwrot zdeponowanej kwoty. Oczywiscie o ile nie będzie potrzeba uzyć tych pieniędzy do ratowania d..y bankierom.-)
Teraz do oksymoronów w stylu posiadam mieszkanie na kredyt trzeba dodać kolejny - posiadam pieniądze w banku i pewne jak w banku.-) Przywróceniu normalności ma służyć postulowane przez specjalistów bankowych na Islandii wprowadzenie 100% rezerwy dla depozytów. Inaczej "posiadacze pieniędzy w bankach" obudzą się pewnego dnia z ręką w nocniku.-)
PS1. Czyli co prawo w Polsce na to
Art. 725 K.C. Przez umowę rachunku bankowego bank zobowiązuje się względem posiadacza rachunku, na czas oznaczony lub nieoznaczony, do przechowywania jego środków pieniężnych oraz, jeżeli umowa tak stanowi, do przeprowadzania na jego zlecenie rozliczeń pieniężnych.
Inaczej mówiąc, mamy tytaj przypadek depozytu nieprawidłowego, a nie pożyczki środków pieniężnych dla banku, co reguluje ten własnie przepis.
Tymczasem interpretacja o pożyczce środków pieniężnych dla banku w momencie ich wpłaty na rachunek bankowy ma całkiem świeżą historię, którą najlepiej oddaje wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 października 2010 roku (sygn. akt I ACa 733/10), gdzie stwierdzono, że poprzez umowę rachunku bankowego bank nabywa prawo własności do zdeponowanych pieniędzy (sic!), a posiadaczowi rachunku przysługuje roszczenie o zwrot zdeponowanej kwoty. Sąd ów potwierdził jednoczesnie, w wyroku z dnia 18 kwietnia 2007 roku (sygn. akt I ACa 201/07), że w umowie rachunku bankowego występują elementy depozytu nieprawidłowego (art. 845 k.c.), ale poprzez art. 845 k.c. także przepisy o pożyczce, w tym art. 720 k.c. Tytuł XIX. POŻYCZKA
Art. 720. § 1. Przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. No i teraz oczekuję od @xxxpl umowy o prowadzenie rachunku bankowego i regulaminu bankowego, która jasno określa, że osoba wpłacająca środki na rachunek bankowy pożycza dla banku pieniądze.-) Nadmieniam przy tym, że twierdzenia rodem z Szechter Zaitung, iż wyroków sądów się nie interpretuje, mam głeboko w d, tj w poważaniu.-)
PS2. Czyli o tym, że system bańkowy można ucywilizować.
Przykład z Niemiec, dla przemyślenia dla każdego, kto chce w banku wziąć kredyt. Sąd Najwyższy zabronił bankom pobierania jakichkolwiek opłat z tytułu udzielania kredytów. Mogą zarabiać tylko na odsetkach.-)
lichwa,
lichwiarz,
Zezowaty Zorro20 kwietnia 2015 06:16"rezerwa cząstkowa" to jest najdroższy i najbardziej lukratywny oksymoron świata, odpowiadający w naturze częściowemu dziewictwuna podobnej zasadzie działa drugi w kolejności rangi oksymoron "walka o pokój", a który w minionym tygodniu jeden z polityków za oceanem {zezowate motto tygodnia} określił trafnie "równie logiczne jak fucking for virginity"jak widać oba tematy łączy aktualnie ISISOdpowiedzUsuńSinOfCane20 kwietnia 2015 07:11Zawsze można sobie założyć rachunek w biurze maklerskim, mamy wtedy 100% rezerwę obowiązkową. Można też kupić sobie skrytkę w banku – wtedy też mamy rezerwę 100%. Oba rozwiązania są jednak nie praktyczne. Ja osobiście wolę rezerwę cząstkową i odsetki jakie ona generuje.@ZzorroZa co dostałem bana na komentarze na Twoim blogu?OdpowiedzUsuńOdpowiedziHansKlos20 kwietnia 2015 07:42Skrytka bankowa, podobnie jak i rachunek maklerski nie jest odpowiednikiem systemu bankowego ze 100% rezerwą, takim odpowiednikiem jest brak ograniczeń na transakcje gotówkowe.-)UsuńSinOfCane20 kwietnia 2015 08:46Ograniczenia na transakcje gotówkowe to faszyzm w czystej postaci.Tu się muszę w 100% zgodzić.UsuńOdpowiedzLukasz Kardas20 kwietnia 2015 13:05Trochę OT, ale warto zobaczyć tło tej sprawy.http://www4.rp.pl/artykul/1192362-Byly-prokurator-skazany-za-napad-na-bank-na-3-5-roku-wiezienia.htmlOdpowiedzUsuńxxxpl20 kwietnia 2015 14:58W XIX wieku jeden jegomość oskarżył był w Wielkiej Brytanii bank, iz ten bez zgody klienta zainwestował jego pieniądze (...) po wpłaceniu do banku nie należą do klienta, lecz do bankieraKolejna fałszywka. Oczywiście, że pieniądze pożyczone stają się własnością tego kto je pożyczył - i pożyczający robi z nimi co chce, chyba że zawarto jakąś umowę która mówi inaczej. Działa to w obie strony zresztą, bo jak klient pożycza pieniądze z banku, to też stają się one jego własnością i też może z nimi zrobić co chce. Sytuacja jest więc symetryczna.Ale najbardziej rozwala poniższe:Klient banku jest przekonany, że pieniądze(zdeponowane)w banku są jego własnością... równocześnie będąc przekonany, że pieniądze pożyczone od banku też są jego własnościąBuahahaha....Taki klient niczym nie różni się od bezmózgów wierzących w perpetuum mobile.OdpowiedzUsuńxxxpl20 kwietnia 2015 20:01I jeszcze wyciągnę poniższy "kwiatek":Bank centralny wyemitował 2000 zł w postaci gotówki i ustanowił rezerwę obowiązkową w wysokosci 10%,(...). Bank centralny jest na posyłki dla banków komercyjnych i nie ma większego wpływu na ilość pieniędzy na rynku.-)Zaje...bisty żarcik - oczywiście dla kogoś niepodatnego na manipulacje. To sobie teraz policz co się stanie, gdy Bank Centralny ustali rezerwę obowiązkową na 70%. Dla tych którzy nie potrafią liczyć podam rozwiązanie: Bank A nie będzie mógł pożyczyć przedsiębiorcy więcej niz 250 zł.A jeśli ustali tę rezerwę na 80% - to Bank A nie będzie mógł pożyczyć więcej niż 200 zł. A przy 100-procentowej rezerwie pieniędzy ze złożonych depozytów nie będzie mógł pożyczać w ogóle.A propos nie umiejących liczyć żarcik tematycznyJak czytam takie fałszywki, to nadziwić się nie mogę jakim cudem przy takim odsetku nieudaczników i ofiar losu dających wciskać sobie taki kit Polska dobiła do 50% PKB najbogatszych krajów.OdpowiedzUsuńOdpowiedziHansKlos21 kwietnia 2015 03:52@xxxplMylisz tutaj dwie rzeczy lokaty i depozyty. Depozyt to pieniądze dane do banku na przechowanie. Typowym przykładem depozytu jest rachunek rozliczeniowy, gdzie pieniadze są płatne na każde żadanie. Bank tutaj nie zawarł zadnej umowy pozyczki, a jedynie umowę na DEPOZYT. Teoretycznie niczym to się nie rózni od skrzynki bankowej, w której złozona jest gotówka, tyle, że w tym przypadku bank wyjmuje z tej skrzynki kasę BEZ ZGODY i WIEDZY WŁASCIELA i nią obraca.Czym innym jest natomiast lokata. Lokata to pożyczka udzielona przez właściciela pieniędzy dla banku. W tym przypadku bank może dysponować pieniędzmi, bo je POZYCZYŁ.Ja rozumiem, że jakiś @xxxpl ma problemy ze zrozumieniem, że rezerwa cząstkowa to oczywiste oszustwo. To się zdarza. Z rachunkiem całkowym, różniczkami, a nawet ze zwykłym procentem składanym ludzie też mają problemy i nie wszyscy są w stanie taki rachunek zrozumieć. Inna sprawa, że nie ma się czym chwalić.-) Na dodatek chciałbym zauważyć, że uwagi @xxxpl nijak się mają do tego, co ustalili specjaliści bankowi na Islandii. Tam, na tej Islandii zgodnie z postulatem chicagowskim proponuje się ustanowienie 100% rezerwy obowiązkowej. Myslisz, że spece od bankowości na tej wyspie są głupsi niż @xxxpl, który nie może spać po nocach i publkuje komentarze u HansaKlosa o 3 nad ranem?UsuńHansKlos21 kwietnia 2015 06:35Usunąłem post @xxxpl. Czekam, aż @xxxpl pokaże mi umowę na prowadzenie rachunku bankowego, w którym to napisane jest, że wpłata na rachunek bankowy jest pożyczką udzielona dla bankuDo tego czasu, posty @xxxpl będą usuwane, ze wzgledu na trolowanie.-)UsuńOdpowiedzxxxpl21 kwietnia 2015 08:09Dobra - widzę, że nie trzeba tego pisać bezpośrednio w umowach prowadzenia rachunku, bo przepisy prawa definiują, że wpłaty dokonane w ramach takiej umowy są pożyczką:Przyjmując, że do przechowywania środków pieniężnych przez bank na podstawie umowy rachunku bankowego stosuje się przepisy o depozycie nieprawidłowym, a przez art. 845 k.c. o pożyczce, należy uznać, że z chwilą wpłaty pieniędzy do banku posiadacz traci ich własność na rzecz banku, a nabywa wierzytelność o zwrot takiej samej ich wartościOdpowiedzUsuńOdpowiedzixxxpl21 kwietnia 2015 08:13Źródło jeszcze:http://prawo.legeo.pl/prawo/v-csk-163-10/UsuńHansKlos21 kwietnia 2015 10:45Pomiedzy depozyt nieprawidłowy a pozyczką weszła bankowo-sędziowska mafia, która interpretuje prawo tak, jak im wygodnie.To dokładnie tak, jak z krzesłem i krzesłem elektrycznym. Siadasz na krzesło, a tutaj wyskakuje zza ściany bandyta z sędzią i mówi Ci, że to teraz jest krzesło elektryczne.-) tak samo tutaj - dajesz bankowi pieniądze w depozyt, a tutaj sędzia wyskakuje z bankierem i mówi, że to pożyczka.-)Usuńxxxpl21 kwietnia 2015 11:56Jak już to "mafia poselska", bo to oni uchwalili prawo mówiące, że środki przekazywane w ramach umowy prowadzenia rachunku bankowego są pożyczką (z resztą na rachunku może być debet i wtedy to bank ma pieniądze zdeponowane u klienta, też stające się w chwili zrobienia tego debetu własnością klienta).Dyskusja jest swoją drogą bezprzedmiotowa, bo po prostu gdyby nie było w prawie zapisu o tym, że takie pieniądze są pożyczką, to banki by ten zapis umieszczały w umowie prowadzenia rachunku.Umowę prowadzenia rachunku w ramach której własność środków nie przechodzi na bank można podpisać i dziś (umowę o prowadzenie rachunku papierów wartościowych) - i to też by się nie zmieniło. I też mało kto by taką zawierał (nie da się zaoferować odsetek i opłat na tym samym poziomie gdy zdeponowanych pieniędzy bank nie może pożyczać, co wtedy gdy może to zrobić)Właściwie powoli zbliżamy się do dziesiątej dyskusji, którą prowadzimy według tego samego schematu: coś jest w innym miejscu albo formie niż zdaniem gości od spisków powinno być i na tej podstawie wciskacie kit dla bezmózgów, że bezmózgi są ofiarami oszustwa.* Na kartach bankowych Waszym zdaniem powienien być napis weksel elektroniczny a go nie ma? No to używanie ich to oszustwo! Gdyby był to wprawdzie nic by się nie zmieniło, ale oszustwa by wtedy (Waszym zdaniem) nie było.* Banki mają frankowe swapy i futuresy a Waszym zdaniem powinny mieć franki? No to Waszym zdaniem to jest oszustwo!* Skarb państwa zabiera sobie banknoty z rezerwy obowiązkowej, gdy ktoś płaci podatek? No to waszym zdaniem jest oszustwo, bo powinien je brać z Urzędu Skarbowego.* Rezerwy przechowuje będący własnością Skarbu Państwa NBP, a waszym zdaniem powinien je przechowywać Skrab Państwa bez pośrednictwa NBP? No to jest to oszustwo!* Zapis o tym, że pieniądze przekazywane w ramach umowy prowadzenia rachunku zmieniają właściciela jest w ustawach regulujących takie umowy, a Waszym zdaniem powinien być w samej umowie prowadzenia rachunku? No to znów oszustwo!* Ludzie nie mają obowiązku posiadanie wiedzy które ustawy są sprzeczne z konstytucją, a które nie - bo i tak nie mogą być sądzeni z nieprzestrzeganie konstytucji w przypadku istnienia takich sprzeczności, a Waszym zdaniem powinni być? No to jest to zbronia.UsuńOdpowiedzjasio098721 kwietnia 2015 18:06"Klient banku jest przekonany, że pieniądze w banku są jego własnością"Nieprawda - klienci doskonale wiedzą że pieniędzy z banków można nie dostać, przykłady chociażby Argentyny czy Grecji są powszechnie znane; zresztą samo zjawisko runów na banki świadczy o tym, że klienci wiedzą o ryzyku."Najlepszym tego przykładem są zapisy w regulaminach banków, z których wynika, że bank może przedłużyć zwrot pieniedzy dla ich właściciela do aż 5 dni, co oczywiście nijak się ma do zwrotu na każde żądanie"Nonsens - jeśli klient chce wypłacić dużą gotówkę to bank musi mieć czas na jej dowiezienie. Postulat żeby gotówka była dostępna w każdej ilości natychmiast jest nie do zrealizowania również w systemie 100%. "Rezerwa cząstkowa to oczywiste oszustwo i kto tego jeszcze nie zrozumiał musi się wysilić albo nie jest dane mu zrozumieć"Jak się czegoś nie rozumie to najłatwiej nazwać to oszustwem. Bywa. "umowa depozytu jest kontraktem dwustronnie zobowiązującym, a pożyczka kontraktem jednostronnie zobowiązujacym"Nonsens - obie to umowy dwustronnie zobowiązujące, bo obie strony są do czegoś zobowiązane. "Depozyt to pieniądze dane do banku na przechowanie"Kolejny przejaw nieznajomości przepisów - depozyt nieprawidłowy to pieniądze które przekazuje się bankowi na własność. I podstawowa sprawa - pieniądza dłużnego nie kreują banki tylko ich klienci, gdyby jedni nie deponowali pieniędzy w banku a drudzy ich nie pożyczali to nie byłoby żadnej kreacji. Po drugie - rezerwa 100% nie chroni przed kreacją pieniądza, lokatami też można płacić tylko jest to technicznie bardziej skomplikowane (trzeba dyskontować wartość pieniądza w czasie). "Bank centralny jest na posyłki dla banków komercyjnych "A najlepszym przykładem tego jest oczywiście Lehman Brothers czy Bearn Sterns. Niestety ale BC ustala politykę pieniężną a banki komercyjne muszą się od niej dostosować. Ja się zawsze wyznawcom Rothbarda dziwie że skoro to wszystko takie wielki przekręt i oszustwo to czemu sami nie założą domu składowego gdzie będzie przechowywana gotówka (prawo na to pozwala). No przecież wg tego co piszą klienci będą walić drzwiami i oknami. OdpowiedzUsuńOdpowiedziHansKlos22 kwietnia 2015 03:51czemu sami nie założą domu składowego gdzie będzie przechowywana gotówkaZ prostej przyczyny. Depozyt nieprawidłowy podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych i płaci go deponent. Ów podatek jednak nie jest nakładany na banki, które są UPRZYWILEJOWANE podatkowo.-) Na dodatek, w niektórych sytuacjach urząd skarbowy może nałożyć na deponenta podatek w wysokości 20% depozytu. Nie znam firmy, która by aż tak chciała zaryzykować. Tak to w skrócie wyglada równość podmiotów na tzw "wolnym rynku". Skutki takich działań znamy z autopsji - rządy bez zgody obywateli przejmują zobowiązania prywatnych banków w myśl zasady too big too fail. Najlepszym tego przykładem jest Irlandia i skok zadłużenia państwa z tego tytułu z ok 28% na ponad 110%Usuńxxxpl22 kwietnia 2015 04:52Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.UsuńSinOfCane22 kwietnia 2015 09:04@Xxxpl„Zwłasza, że jesteś wyjątkiem - na 99% blogów z teoriami spiskowymi, każdy kto spróbowałby sprostować takie kłamstwo jak to, dostałby bana, a jego komentarz na pewno by się nie ukazał.”I to jest jedna z zalet naszego Hansa :) gdyby nie był tak tolerancyjny to mnie też pewnie by już dawno temu zbanował :)Ostatnio dostałem bana od Zzorro, nie zgadniesz za co :) Napisał, że USD będzie się raczej wzmacniał! Byłem w takim głębokim szoku, że zapytałem czy się nie przewerbował :) No i stało się po tylu latach komentarzy dostałem bana za jedno krótkie zdanie w poprzek.W Twoim rozumowaniu widzę tylko jeden błąd, zakładasz, że wszystkie teorie spiskowe są głupie. To jest z mojej perspektywy tak samo nie rozsądne jak twierdzenie, że wszystkie są prawdziwe.UsuńOdpowiedzYoges17 maja 2015 10:25Szkoda czasu na dyskusję z xxxpl, od razu widać, że pisze komentarze bo to jego praca. nie wierzycie ? to sprawdźcie sami https://bylambankowymtrolem.wordpress.comOdpowiedzUsuńDodaj komentarzWczytaj więcej...