Source: http://cyfroteka.pl/ebooki/Uti_possidetis_w_prawie_miedzynarodowym_publicznym-ebook/p02033840i020
Timestamp: 2017-12-16 20:48:34
Legal References Found: art. 38
 art. 2
 art. 4
 art. 5
 art. 53
 art. 14

Document Content:
Uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym [Tomasz Srogosz] << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
00379 005747 11249518 na godz. na dobę w sumie
Autor: Tomasz Srogosz Liczba stron:
ISBN: 978-83-8092-845-9 Data wydania: 2017-09-12
uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym Tomasz Srogosz MONOGRAFIE WARSZAWA 2016 Publikacja doﬁ nansowana przez Akademię im. Jana Długosza w Częstochowie Stan prawny na 1 lipca 2016 r. Recenzent Dr hab. Karol Karski, Uniwersytet Warszawski Wydawca Joanna Dzwonnik Redaktor prowadzący Adam Choiński Opracowanie redakcyjne Dagmara Wachna Łamanie Wolters Kluwer Ta książka jest wspólnym dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, byś przestrzegał przysługujących im praw. Książkę możesz udostępnić osobom bliskim lub osobiście znanym, ale nie publikuj jej w internecie. Jeśli cytujesz fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A jeśli musisz skopiować część, rób to jedynie na użytek osobisty. SZANUJMY PRAWO I WŁASNOŚĆ Więcej na www.legalnakultura.pl POLSKA IZBA KSIĄŻKI © Copyright by Wolters Kluwer SA, 2016 ISBN 978-83-8092-394-2 ISSN 1897-4392 Dział Praw Autorskich 01-208 Warszawa, ul. Przyokopowa 33 tel. 22 535 82 19 e-mail: ksiazki@wolterskluwer.pl www.wolterskluwer.pl księgarnia internetowa www.proﬁ nfo.pl Spis treści Wykaz skrótów / 9 Wstęp / 11 Rozdział I Geneza uti possidetis / 17 1. 2. Rzymskie korzenie / 17 Status quo post bellum / 19 Rozdział II Usus w kontekście dekolonizacyjnym / 29 1. 2. 3. Dekolonizacja Ameryki Łacińskiej / 29 1.1. Recepcja do „amerykańskiego” prawa międzynarodowego / 30 Umowy międzynarodowe / 34 Konstytucje państwowe / 38 Spory międzynarodowe / 40 1.2. 1.3. 1.4. Dekolonizacja Afryki / 45 2.1. „Europejskie” prawo międzynarodowe a podział Afryki / 46 Deklaracja kairska / 49 Umowy międzynarodowe / 50 Konstytucje państwowe / 55 Spory międzynarodowe / 56 2.2. 2.3. 2.4. 2.5. Dekolonizacja Azji / 68 Rozdział III Usus poza kontekstem dekolonizacyjnym / 74 1. 2. Rozpad Czecho-Słowacji / 75 Secesja republik radzieckich / 76 5 Spis treści 2.1. Dokumenty międzynarodowe i ustawodawstwo krajowe / 77 Kazus państw bałtyckich / 79 Ustawodawstwo krajowe / 84 Opinie Komisji Badintera i kontrowersje doktrynalne / 86 2.2. Rozpad Jugosławii / 84 3.1. 3.2. Kazus Kosowa / 96 Powstanie Erytrei / 98 Powstanie Sudanu Południowego / 99 Dążenia secesjonistyczne / 101 7.1. 7.2. Przypadek Krymu i wschodniej Ukrainy / 107 Roszczenia terytorialne do obszarów antarktycznych / 109 Quebec i kontrowersje wokół raportu Pelleta / 101 Szkocja i Katalonia / 106 Rozdział V Charakter prawny uti possidetis / 152 Stanowiska doktryny / 153 Ocena usus i opinio iuris / 159 2.1. 2.2. Dwie szczególne normy zwyczajowe – jedno status quo / 189 Kontekst dekolonizacyjny / 165 Kontekst pozadekolonizacyjny / 181 3. 6 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 1. 2. 1. 2. Rozdział IV Definicja uti possidetis / 112 Kontekst dekolonizacyjny / 113 Zakres podmiotowy / 113 1.1. Zakres przedmiotowy / 113 1.2. 1.2.1. 1.2.2. Zakres terytorialny / 135 Zakres czasowy / 135 1.3. 1.4. Kontekst pozadekolonizacyjny / 141 2.1. 2.2. 2.3. 2.4. Zakres podmiotowy / 141 Zakres przedmiotowy / 141 Zakres terytorialny / 147 Zakres czasowy / 147 Tytuł uti possidetis (dziedzictwo kolonialne) / 113 Delimitacja granicy / 129 Spis treści 4. 5. 6. Reguła czy zasada? / 199 Znaczenie słuszności / 203 Podstawa aksjologiczna / 218 Rozdział VI Miejsce uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym / 233 Uti possidetis a zasada efektywności / 233 Uti possidetis a zasady integralności terytorialnej i nienaruszalności granic / 235 Uti possidetis a zasada samostanowienia narodów / 239 Uti possidetis a uznanie państwa / 245 Uti possidetis a sukcesja państw / 246 1. 2. 3. 4. 5. Zakończenie / 253 Bibliografia / 261 7 Wykaz skrótów Akty prawa KNZ Karta Narodów Zjednoczonych Czasopisma i wydawnictwa promulgacyjne AJICL AJIL BYIL CTS EJIL ICLQ RIAA UNTS ICJ ILA KBWE KPM MTS African Journal of International Comparative Law American Journal of International Law British Yearbook of International Law Consolidated Treaty Series European Journal of International Law International Comparative Law Quarterly Reports of International Arbitral Awards United Nations Treaty Series Inne International Court of Justice International Law Association Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Euro- pie Komisja Prawa Międzynarodowego Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości 9 Wykaz skrótów OJA ONZ RB UE WE WNP ZO ZSRR Organizacja Jedności Afrykańskiej Organizacja Narodów Zjednoczonych Rada Bezpieczeństwa Unia Europejska Wspólnota Europejska Wspólnota Niepodległych Państw Zgromadzenie Ogólne Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich 10 Wstęp W doktrynie i praktyce współczesnego prawa międzynarodowego często odnaleźć można odwołania do zasady uti possidetis1. Z jednej strony pojęcie to używane jest w dyskusji na temat dekolonizacji. Z drugiej strony coraz częściej pojawia się w publikacjach na temat zmian terytorialnych poza kontekstem dekolonizacyjnym, w szczególności związanych z rozpadem państw federacyjnych lub secesją. W zagranicznej literaturze prawa między- narodowego na uwagę zasługują publikacje dotyczące kolonializmu, deko- lonizacji i powstawania państw poza kontekstem dekolonizacyjnym. Rów- nomierne uwzględnienie wszystkich powyższych aspektów pozwala na lepsze zrozumienie znaczenia i miejsca uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym. W polskiej literaturze przedmiotu pojęcie to używane jest przede wszystkim dla wyjaśnienia terytorialnych zjawisk związanych z upadkiem i powstawaniem państw europejskich po 1989 r. (Jugosławia, ZSRR, Czecho-Słowacja). Charakter prawny i treść zasady przeważnie wyjaśnia się w oparciu o rozwa- żania MTS w sprawie Frontier Dispute2 oraz opinie Komisji Badintera3. Ni- niejsze opracowanie monograficzne stara się wypełnić lukę w polskiej dok- 1 Użyte w dalszej treści sformułowanie uti possidetis równoznaczne jest w kontekście dekoloniza- cyjnym terminowi uti possidetis iuris. Sformułowanie „zasada” (principle) nie jest na tym etapie rozważań równoznaczne z „ogólną zasadą prawa” w rozumieniu art. 38 ust. 1c statutu MTS (UNTS, vol. 1, s. 993; Dz. U. z 1947 r., Nr 23, poz. 90; zob. też K. Kocot, K. Wolfke, Wybór doku- mentów do nauki prawa międzynarodowego, Wrocław–Warszawa 1978, s. 320–334). 2 Frontier Dispute (Burkina Faso/Mali), Judgment, ICJ Reports 1986, s. 554 (dalej: Frontier Dispute). 3 Tekst zob. w: A. Pellet, The Opinions of the Badinter Arbitration Commitee – A Second Breath for the Self-Determination of Peoples, EJIL 1992, vol. 3, s. 182–185. 11 Wstęp trynie prawa międzynarodowego. Jednocześnie stanowi głos w międzynaro- dowej dyskusji na temat charakteru prawnego i miejsca uti possidetis w prawie narodów, w tym stosowania poza kontekstem dekolonizacyjnym. Poruszana problematyka, mimo historycznych korzeni związanych z deko- lonizacją Ameryki Łacińskiej, nadal pozostaje aktualna, chociażby z uwagi na współczesne dążenia secesjonistyczne (np. w Szkocji, na Ukrainie czy też w Hiszpanii). Pojęcie uti possidetis często mylone jest z zasadą nienaruszalności granic czy też zasadą trwania granic ustanowionych przez traktaty. Celem mono- grafii jest odpowiedź na pytania o charakter prawny uti possidetis i relacje z powyższymi zasadami. Rozważenia wymaga również kwestia ewentualnej kolizji z zasadą samostanowienia narodów. Wyrażane są bowiem opinie o rzekomej sprzeczności między samostanowieniem narodów a uti possidetis. W książce podjęto również próbę odniesienia uti possidetis do dwóch war- tości leżących u podstaw prawa międzynarodowego publicznego – pokoju i sprawiedliwości. Z jednej strony mówi się, że realizacja uti possidetis jest warunkiem istnienia stosunków pokojowych poprzez zminimalizowanie ewentualnych konfliktów zbrojnych związanych ze sporami terytorialnymi. Z drugiej strony idea sprawiedliwości stanowi podstawę dla argumentacji uwzględniającej czynniki humanitarne podczas ustalania granic postkolo- nialnych. Owo rozdarcie między status quo a sprawiedliwością widoczne jest w szczególności w orzecznictwie MTS, któremu zarzuca się „legitymizo- wanie niesprawiedliwości”, zakorzenionej w prawie kolonialnym4. Analiza dorobku MTS prowadzi do pytania o umiejscowienie uti possidetis w porząd- ku prawnomiędzynarodowym w kontekście jego wartości. Na kanwie tych dociekań ujawnia się problem znaczenia equity w stosowaniu uti possidetis. Wstępnie przyjęto dwie hipotezy badawcze. Po pierwsze, zasada uti possidetis jest szczególną normą prawa zwyczajowego mającą zastosowanie podczas dekolonizacji. Można tu mówić o wykształceniu się zwyczaju międzynaro- dowego regulującego przekształcenie istniejących w dacie sukcesji państw faktycznych granic kolonialnych w granice międzynarodowe nowo powsta- łych państw w konsekwencji nabycia tytułu do terytorium. Po drugie, 4 Declaration of Judge Bennouna, ICJ Reports 2013, s. 95. 12 Wstęp zmiany terytorialne poza kontekstem dekolonizacyjnym, sprowadzające się do rozpadu państw federacyjnych (ewentualnie secesji), regulowane są od- mienną pod względem treści szczególną normą zwyczajową, którą również obejmuje się nazwą uti possidetis. Ustalenie charakteru wiążącego tej reguły jest trudniejsze w porównaniu z zasadą stosowaną w kontekście dekoloniza- cyjnym z uwagi na stosunkowo niedawno zrodzoną praktykę związaną z rozpadem Jugosławii i ZSRR. Problematyka prawa zwyczajowego, a w tym zwyczaju szczególnego, pozo- staje wciąż aktualna chociażby z uwagi na prace KPM ONZ. Do tej pory Specjalny Sprawozdawca M. Wood przedstawił trzy raporty dotyczące międzynarodowego prawa zwyczajowego5. Założone hipotezy badawcze sprawiają, że monografia, omawiając zasadę uti possidetis, wpisuje się jedno- cześnie w dyskusję na temat prawa zwyczajowego. Na przykładzie uti possi- detis przybliża tzw. zwyczaj szczególny, który po dziś dzień kojarzony jest ze zwyczajem regionalnym lub lokalnym. Tymczasem zwyczaj szczególny może wykształcić się niezależnie od kryterium geograficznego (np. w kon- tekście dekolonizacyjnym lub pozadekolonizacyjnym) albo może swoim zasięgiem objąć dwa kontynenty. Ważkim zagadnieniem jest proces powsta- wania zwyczaju szczególnego. Zasada uti possidetis obrazuje taki proces, podczas którego rodzi się pytanie o wybór koncepcji między woluntarystycz- ną (konsensualną), zakładającą wymóg zgody państw, lub obiektywistyczną, zakładającą możliwość ukształtowania zwyczaju niezależnie od woli państw. Realizacja celu opracowania możliwa jest po omówieniu genezy i ewolucji pojęcia uti possidetis. W rozdziale I przedstawiono jego rzymskie korzenie, a następnie proces recepcji instytucji prywatnoprawnej do prawa międzyna- rodowego publicznego, gdzie początkowo uti possidetis pełniło zupełnie inną funkcję niż obecnie. Chcąc odpowiedzieć na pytanie o zwyczajowy charakter uti possidetis, nie sposób pominąć praktyki państw na płaszczyźnie międzynarodowej oraz w sferze prawa krajowego, przybierającej formę 5 First Report on Formation and Evidence of Customary International Law, International Law Commission, 65th session, 17 May 2013, A/CN.4/663; Second Report on Identification of Customary International Law, International Law Commission, 66th session, 22 May 2014, A/CN.4/672; Third Report on Identification of Customary International Law, International Law Commission, 67th session, 4 May–5 June and 6 July–7 August 2015, A.CN.4/682; raporty dostępne na stronie http: // legal. un. org/ ilc/ guide/ 1_ 13. shtm (dostęp: 20.10.2015). 13 Wstęp oświadczeń przedstawicieli państw, umów międzynarodowych, orzeczeń sądów międzynarodowych, dokumentów politycznych, sposobu głosowania w organach organizacji międzynarodowych, opinii ekspertów, uchwał orga- nizacji międzynarodowych oraz ustawodawstwa krajowego i orzeczeń sądów krajowych. W rozdziałach II i III ukazano ewolucję praktyki państw i orga- nizacji międzynarodowych w odniesieniu do uti possidetis, nawiązując m.in. do współczesnych tendencji secesjonistycznych (Quebec, Szkocja, Ukraina, Katalonia). W rozważaniach istotne znaczenie mają opinie Komisji Badin- tera oraz tzw. raport Pelleta6 – dokumenty forsujące zastosowanie uti possi- detis podczas rozpadu państw federacyjnych. Przybliżenie praktyki jest niezbędne dla zdefiniowania uti possidetis oraz rekonstrukcji treści pojęcia, co też jest przedmiotem rozważań w rozdziale IV. Wskazano tam zakres podmiotowy, przedmiotowy, miejscowy i czasowy uti possidetis. W rozdzia- le V, po przeglądzie stanowisk doktryny, ocenie poddano elementy zwyczaju (praktykę i opinio iuris sive necessitatis) oraz zwrócono uwagę na możliwość wykształcenia się dwóch norm zwyczajowych – dotyczących kontekstu de- kolonizacyjnego i kontekstu pozadekolonizacyjnego. Nie bez znaczenia jest również rola słuszności w stosowaniu uti possidetis oraz aksjologiczna pod- stawa uti possidetis, stanowiąca jednocześnie gwarancję istnienia współczes- nego porządku prawnomiędzynarodowego. W rozdziale VI wyjaśniono miejsce uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym, a w szcze- gólności stosunek do zasady efektywności, zasad nienaruszalności granic, integralności terytorialnej, samostanowienia narodów oraz sukcesji państw. Każdy z rozdziałów podsumowany jest w konkluzji, natomiast pracę zamyka zakończenie zawierające wnioski, w szczególności w zakresie normatywnej definicji uti possidetis. W toku badań wykorzystano metodę dogmatyczną polegającą na analizie tekstów prawnych. Biorąc pod uwagę jeden z celów badań – ustalenie cha- rakteru prawnego uti possidetis, a w tym jej charakteru zwyczajowego – w opisie praktyki posłużono się metodą historycznoprawną. Istotna okazała się również metoda teoretycznoprawna, pomocna w przeglądzie stanowisk doktryny w kwestii charakteru prawnego uti possidetis. Analiza i krytyka li- teratury z zakresu prawa międzynarodowego stanowi ważki element 6 The Territorial Integrity of Quebec in the Event of the Attainment of Sovereignty, raport przygoto- wany przez M. Francka, R. Higgins, A. Pelleta, M.N. Shawa, Ch. Tomuschat (tzw. raport Pelleta), http: // tamilnation. co/ selfdetermination/ countrystudies/ quebec/ quebec2. htm (dostęp: 15.07.2013). 14 Wstęp w ustalaniu normy zwyczajowej. Szczególną rolę pełni również orzecznictwo międzynarodowe (cytowane w oparciu o tłumaczenia autora). Centralne miejsce zajmuje tu wyrok MTS w sprawie Frontier Dispute, który nadal jest źródłem sporów na temat charakteru i miejsca uti possidetis w prawie mię- dzynarodowym publicznym. W pracy wykorzystano metodę indukcyjną, w pierwszej kolejności omawiając ewolucję instytucji celem zrekonstruowania treści i wykazania charakteru prawnego uti possidetis. Książka jest zwieńczeniem badań naukowych autora, w trakcie których po- gląd na temat charakteru prawnego uti possidetis ulegał powolnej ewolucji i krystalizacji. Wspomnieć można o artykule Charakter prawny uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym7, w którym nawiązano wprawdzie do praktyki w kontekście ukształtowania ewentualnej normy zwyczajowej o charakterze regionalnym (stosowanej w kontekście dekolonizacyjnym), jednak bez jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o naturę prawną uti possi- detis w kontekście pozadekolonizacyjnym (artykuł był raczej przyczynkiem do dyskusji). Nie poruszono w nim problematyki zwyczaju szczególnego, która może okazać się pomocna w zrozumieniu istoty uti possidetis w kon- tekście dekolonizacyjnym i pozadekolonizacyjnym8. W pracy wykorzystano literaturę polską9 i zagraniczną dotyczącą uti possi- detis. Monografie zagraniczne10 wpisują się, tak jak poniższa, w dyskusję na 7 Państwo i Prawo 2011, z. 6. 8 Por. także T. Srogosz, Uti possidetis a zmiany terytorialne poza kontekstem dekolonizacyjnym (w:) K. Karski (red.), Kierunki rozwoju współczesnego prawa międzynarodowego, Warszawa 2015, który to artykuł również był przyczynkiem do dyskusji i głębszej refleksji: „Przeszło dwadzieścia lat po opiniach Komisji Badintera można pokusić się o ocenę praktyki w zakresie konwersji granic administracyjnych w międzynarodowe. Mimo że jej analiza przekracza ramy niniejszego artykułu, można wstępnie zaryzykować stwierdzenie o ukształtowaniu normy zwyczajowej w kontekście pozadekolonizacyjnym. Na potwierdzenie można przywołać chociażby praktykę państw powstałych na skutek rozpadu ZSRR lub Jugosławii. Analiza takiej praktyki wymaga jednak pogłębionych studiów, które autor niniejszego artykułu prowadzi w ramach odrębnego opracowania” (s. 168). 9 Zob. W. Czapliński, Zmiany terytorialne w Europie Środkowej i Wschodniej i ich skutki między- narodowoprawne (1990–1992), Warszawa 1998; J. Tyranowski, Sukcesja państw a traktaty w sprawie granic, Poznań 1979; zob. także: idem, Sukcesja państw w odniesieniu do umów granicz- nych, Sprawy Międzynarodowe 1974, nr 8–9; idem, Spory graniczne i spory terytorialne a sukcesja, Sprawy Międzynarodowe 1976, nr 10. 10 Zob. P. Radan, The Break-up of Yugoslavia and International Law, London–New York 2002; S. Lalonde, Determining Boundaries in a Conflicted World: the Role of Uti Possidetis, Montreal 15 Wstęp temat charakteru i miejsca uti possidetis w prawie międzynarodowym, który to problem nie został jak dotąd rozstrzygnięty. Dotychczasowa dyskusja koncentruje się na sporze wokół stosowania uti possidetis poza kontekstem dekolonizacyjnym, co wpłynęło na jednostronne podejście – pomijające szczegółową analizę treści i miejsca zasady w prawie międzynarodowym publicznym. Zabrakło refleksji nad wartościami leżącymi u podstaw uti possidetis czy też odniesienia do innych zasad związanych ze zmianami te- rytorialnymi i sukcesją państw. Niniejsza monografia wypełnia zatem lukę także w zagranicznej nauce prawa międzynarodowego. Jednocześnie wnioski związane z umiejscowieniem uti possidetis w systemie prawa mię- dzynarodowego publicznego wpisują się w dyskusję o stosowaniu zasady poza kontekstem dekolonizacyjnym i jej charakterze prawnym. W monografii podjęto na przykładzie uti possidetis problematykę zwyczaju szczególnego, która jest przedmiotem aktualnych prac KPM ONZ. Tym samym omówienie praktyki obejmującej uti possidetis wzbogaca doktrynę prawa międzynaro- dowego w zakresie istoty i cech zwyczaju partykularnego. 2003; J. Castellino, S. Allen, Title to Territory in International Law: a Temporal Analysis, Ashgate 2003; J. Castellino, International Law and Self-determination. The Interplay of the Politics of Territorial Possession with Formulations of Post-Colonial „National” Identity, Hague–Boston–Lon- don 2000; H. Ghebrewebet, Identifying Units of Statehood and Determining International Boundaries: A Revised Look at the Doctrine of Uti Possidetis and the Principle of Delf-determination, Frankfurt am Main–New York 2006; Ch. Simmler, Das uti possidetis-Prinzip: Zur Grenzziehung zwischen neu entstandenen staaten, Berlin 1999. 16 Rozdział I Geneza uti possidetis Pojęcie uti possidetis funkcjonowało w prawie od starożytności. Jego ewolucja wiązała się z recepcją instytucji prywatnoprawnej do prawa międzynarodo- wego publicznego. Terminem uti possidetis posługiwano się podczas nego- cjacji pokojowych w celu zalegalizowania terytorialnych zdobyczy wojennych. Zarówno instytucja prawa prywatnego, jak i tzw. status quo post bellum mają znaczenie historyczne. Jednakże ich przybliżenie sprzyja lepszemu zrozumieniu reguły lub zasady współczesnego prawa międzynarodowego, chociażby w kontekście dążenia społeczności międzynarodowej do teryto- rialnego status quo. 1. Rzymskie korzenie Termin uti possidetis wywodzi się z rzymskiego interdictum, czyli środka ochrony pozaprocesowej wydawanego przez pretora lub namiestnika pro- wincji na żądanie jednej ze stron. Interdykt pretorski zawierał nakaz pod adresem drugiej strony, aby coś uczyniła lub czegoś zaniechała. Według Gaiusa „w określonych przypadkach pretor lub prokonsul używa swej po- wagi dla położenia kresu sporom; czyni to na ogół wtedy, gdy między określonymi osobami toczy się spór o posiadanie rzeczy albo jak gdyby po- siadanie (prawa) i w ogólności albo nakazuje by coś uczyniono, albo czynić czegoś zakazuje; formuły i ujęcia słowne, jakimi przy tym się posługuje, nazywają się interdyktami albo dekretami” (Gaius IV, 139)11. Interdykt wy- dawany był na etapie przedsądowym. Pretor nie badał zasadności żądania i natychmiast udzielał wnioskodawcy ochrony. Postępowanie sądowe mające 11 W. Rozwadowski, Prawo rzymskie. Zarys wykładu wraz z wyborem źródeł, Poznań 1992, s. 72, 245. 17 Rozdział I. Geneza uti possidetis na celu zbadanie zasadności żądania wszczynane było ewentualnie po wyda- niu interdyktu12. Do interdyktów należały te, które chroniły posiadanie, w tym zmierzające do utrzymania naruszonego posiadania (interdykty retinendae possesionis). Jednym z interdyktów retinendae possesionis był interdictum uti possidetis. Dotyczył on nieruchomości (pokrewny interdictum utrubi dotyczył rucho- mości). Wydając interdykt, pretor używał następującej formuły (według Ulpiana, D.43, 17, 1 pr.): Uti eas aedes, quibus de agitur, nec vi nec clam nec precario alter ab altero possidetis, quo minus ita possideatis, vim fieri veto („Jak wy tych budynków, o które toczy się spór, nie nabyliście w posiadanie jeden od drugiego, ani siłą, ani potajemnie, ani prekaryjnie, abyście w ten właśnie sposób nie posiadali, zabraniam siły”)13. Na podstawie tego interdyk- tu pretor nakazywał, aby przy posiadaniu pozostała ta strona, która w chwili wydania interdyktu była posiadaczem niewadliwym (nie weszła w posiadanie rzeczy od drugiej strony ani przemocą, ani potajemnie, ani prekaryjnie)14. Co ciekawe, pretor nie badał, czy strona weszła w posiadanie siłą, potajemnie lub prekaryjnie kosztem osoby trzeciej15. Wydanie interdyktu poprzedzone było pretorskim postępowaniem administracyjnym16. Jego zaletą, w przeciwieństwie do postępowania sądowego, była szybkość i sprawność, która gwarantowała likwidowanie sporów o posiadanie w sa- mym zarodku17. Interdykt należał do tzw. interdicta duplicia – jego adresa- tami były dwie strony sporu. Jednocześnie był interdyktem prohibicyjnym, czyli zabraniającym określonego działania, co wyrażało się w słowach vim fieri veto18. Nie zabraniał wszczęcia dalszej procedury, już sądowej, w celu ochrony prawa własności (rei vindicatio). Interdykt uti possidetis stawiał posiadacza (wygranego) w uprzywilejowanej sytuacji, ponieważ w przypadku środków ochrony własności (petytoryjnej) ciężar dowodu spoczywał na powodzie, a więc przegranym w postępowaniu przed pretorem. Służył 12 Ibidem, s. 72. 13 Tłum. za ibidem, s. 263. 14 W. Wołodkiewicz, M. Zabłocka, Prawo rzymskie. Instytucje, Warszawa 2000, s. 152. 15 J.C. Tate, Ownership and Possession in the Early Common Law, The American Journal of Legal History 2006, vol. 48, s. 288. 16 B. Łapicki, Prawo rzymskie, Warszawa 1948, s. 307. 17 K. Kolańczyk, Prawo rzymskie, Warszawa 1999, s. 277–278. 18 W. Wołodkiewicz, M. Zabłocka, Prawo rzymskie..., s. 153. 18 2. Status quo post bellum ochronie jednej strony przed naruszeniem posiadania przez drugą stronę, ale był również środkiem rozwiązania sporu o posiadanie. Mógł zatem być efektem postępowania, w którym obie strony zgłaszały roszczenia do nieru- chomości, ale także mógł być wynikiem jednostronnej akcji faktycznego posiadacza przeciwko osobie, która narusza posiadanie19. Interdykt należał do środków prawnych tymczasowo regulujących spór do czasu rozstrzygnięcia w drodze roszczenia windykacyjnego. Podkreśla się jednak, że w przypadku gdy posiadacz nie podjął w późniejszym czasie akcji windykacyjnej, mógł on na stałe regulować stan prawny20. Późniejsze rozwa- żania ukażą, że w prawie międzynarodowym uti possidetis również trakto- wane było jako środek tymczasowy (status quo post bellum) oraz jako osta- teczny sposób rozwiązywania sporów o granice postkolonialne (uti possidetis iuris). Mimo to, porównując regułę prawnomiędzynarodową z instytucją prawa rzymskiego, stwierdzić należy, że w tej pierwszej element ostateczności przeważył nad charakterystycznym dla interdyktu tymczasowym uregulo- waniem stanu prawnego. 2. Status quo post bellum Faktem niebudzącym wątpliwości jest ogromny wpływ prawa rzymskiego na kształtowanie się krajowych porządków prawnych. Szczególnym przy- padkiem recepcji było wykształcenie się tzw. prawa rzymsko-holenderskiego, stosowanego w Holandii od połowy XV w. Było ono wynikiem silnej ekspan- sji prawa rzymskiego jeszcze od V w. Źródłem prawa rzymsko-holenderskie- go stały się traktaty naukowe, najczęściej spisywane w postaci zbiorów opinii w sprawach sądowych. Z czasem uzyskały one powagę prawa stosowanego. Łączyły prawo rzymskie ze źródłami prawa holenderskiego. Do twórców tych traktatów zaliczali się m.in. H. Grotius czy C. van Bynkershoek21. Rozwój prawa rzymsko-holenderskiego z pewnością miał wpływ na pojawienie się pojęcia uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym. Zauważyć przy tym należy, że w rzeczywistości termin ten został zastosowany w prawie narodów raczej przypadkowo. Stanowił pewnego rodzaju przenośnię, a jego 19 J.C. Tate, Ownership..., s. 289. 20 J. Castellino, S. Allen, Title..., s. 39. 21 M. Kuryłowicz, Prawo rzymskie. Historia, tradycja współczesność, Lublin 2003, s. 121–122. 19 Rozdział I. Geneza uti possidetis użycie w nauce prawa międzynarodowego wynikało z wzajemnego przeni- kania się prawa rzymskiego i holenderskiego. Przenoszenie pojęć z prawa prywatnego na grunt prawa publicznego wiąże się z modyfikacją konstrukcji prawnej. Może to nastąpić szczególnie w przypadku recepcji terminów prywatnoprawnych w prawie międzynaro- dowym publicznym. Wynika to z odmiennych cech prawa prywatnego i publicznego. W niektórych sytuacjach – gdy obowiązujące prawo między- narodowe publiczne nie daje rozwiązania – konieczne jest jednak sięganie do korzeni prawa prywatnego22. Taka sytuacja miała miejsce w okresie kształtowania się klasycznego prawa międzynarodowego (XVI–XVIII w.). Wtedy to prawo rzymskie służyło do rozwiązywania dylematów prawnomię- dzynarodowych. Prawo rzymskie traktowane było jako ratio scripta, uciele- śniało ogólne zasady prawa. Tym samym zasady i koncepcje prawa rzym- skiego, jako wspólne dla krajowych porządków prawnych, mogły stanowić punkt wyjścia przy tworzeniu nowych norm i zasad prawa międzynarodo- wego. Wykorzystywane były w drodze analogii23. W związku z tym obecne rozumienie zasady uti possidetis znacznie odbiega od instytucji prawa rzymskiego. Początkowo jednak między zasadą status quo post bellum a rzymskim interdyktem zauważalne było podobieństwo. Mogło to wynikać z zaszłości po patrymonialnym pojmowaniu państwa jako własności władcy. Stąd też czerpanie z instytucji odnoszących się do cywilistycznego posiadania i własności nie sprawiało problemu. Dopiero później, kiedy zasada uti pos- sidetis znalazła zastosowanie podczas dekolonizacji, zatarła się nić podobień- stwa łącząca ją z rzymskim interdyktem. Współczesne rozumienie państwa wyklucza bowiem traktowanie terytorium państwowego jako patrimonium. W doktrynie prawa międzynarodowego termin uti possidetis pojawił się po raz pierwszy w 1737 r. za sprawą C. van Bynkershoeka, który odniósł go do status quo post bellum: „Francuzi okupowali Caselle i Turyn w Piemoncie, ale kiedy nastąpił rozejm, uzgodniono, że każda strona powinna podczas jego trwania kontynuować posiadanie na zasadzie uti possidetis części, jaką 22 R. Lesaffer, Argument from Roman Law in Current International Law: Occupation and Acquisitive Prescription, EJIL 2005, vol. 16, no. 1, s. 26. 23 Por. ibidem, s. 33–34. 20 2. Status quo post bellum okupowała w czasie wojny”24. Wcześniej w doktrynie prawa międzynarodo- wego status quo post bellum nie odnoszono wprost do rzymskiego pojęcia uti possidetis. H. Grotius pisał: „Ale ponieważ nie zdarza się zazwyczaj, ażeby osiągano pokój przez przyznanie się do bezprawia, dlatego przy inter- pretowaniu traktatu pokoju należy przyjąć interpretację, która stawia obie strony możliwie w jednakowym położeniu, gdy chodzi o sprawiedliwy cha- rakter wojny; osiąga się to najczęściej dwoma sposobami: albo ustala się posiadanie tych rzeczy, które zostało w czasie wojny zakłócone – według określenia Menippusa – »zgodnie z formułą dawnego prawa«, albo pozostaną tam, gdzie się znajdują, czyli – jak mówią Grecy – »będą je mieli ci, którzy je mają«”25. Pierwsza opcja odpowiada status quo ante bellum, natomiast druga nawiązuje do interdyktu uti possidetis. Jak podkreślają J. Castellino i S. Allen, H. Grocjusz zakładał, że utrzymanie porządku jest zasadniczym warunkiem prawa międzynarodowego26. A. Gentili następująco wypowiadał się o powojennych zmianach terytorialnych: „Powinienem powiedzieć teraz o terytoriach, miejscach i budynkach, że wszystkie one pozostają we władzy tego, który je posiada w czasie zawierania pokoju, chyba że inaczej postano- wiono w traktacie”27. E. de Vattel pisał o podboju: „Ziemia, miasta, prowincje przechodzą pod władzę nieprzyjaciela, który je obejmuje w posiadanie; jednakowoż nabycie jest dokonane, własność staje się pewna i niewzruszona dopiero przez traktat pokoju albo przez całkowity podbój i upadek państwa, do którego te miasta i prowincje należały”28. Jeżeli w traktacie pokoju nie uregulowano nabytków terytorialnych, zdaniem E. de Vattela: „wszystkie więc sprawy, o których traktat nic nie mówi, winny pozostać w takim stanie, w jakim były w chwili jego zawarcia”29. Autor ten potwierdzał zatem, tak jak A. Gentili, zasadę status quo post bellum, pod warunkiem że inaczej nie 24 C. van Bynkershoek, Quaestionum Iuris Publici Libri Duo, Leiden 1737, s. 44; tekst angielski zob. http: // www. constitution. org/ bynk/ bynk. htm. 25 H. Grotius, Trzy księgi o prawie wojny i pokoju, w których znajdują wyjaśnienie prawo natury i prawo narodów, a także główne zasady prawa publicznego, t. II, przeł. R. Bierzanek, Warszawa 1957, s. 447–448. 26 J. Castellino, A. Allen, Title..., s. 8. 27 A. Gentilis, De Iure Belli Libri Tres, ed. T.E. Holland, Oxford 1877, s. 365. 28 E. de Vattel, Prawo narodów czyli zasady prawa naturalnego zastosowane do postępowania i spraw narodów i monarchów, t. II, przeł. B. Winiarski, Warszawa 1958, s. 206. 29 Ibidem, s. 301. 21 Rozdział I. Geneza uti possidetis postanowiono w traktacie pokoju. Podobnie uważał C. van Bynkershoek, który wprowadził do prawa międzynarodowego pojęcie uti possidetis. Recepcja terminologii była skutkiem skrótu myślowego i analogicznego za- stosowania terminu prawa rzymskiego w prawie międzynarodowym. Trudno bowiem stosować w prawie międzynarodowym instytucje prawa prywatnego, szczególnie jeżeli dotyczą one prawa rzeczowego. Wynika to z tego, że prawo międzynarodowe opiera się na tzw. władztwie terytorialnym (suwerenności terytorialnej), natomiast prawo cywilne na posiadaniu i własności. W rzymskim ius civile zasada uti possidetis regulowała tymcza- sowo stan posiadania nieruchomości, do czasu rozwiązania kwestii tytułu prawnego. W prawie międzynarodowym prowadziła do ostatecznego usta- lenia granicy30. Jak słusznie wskazuje J. Castellino, bliżej jej do zasady rzą- dzącej na dziecięcym placu zabaw finders keepers lub koncepcji possession is nine-tenth of the law31. Trudno mówić tutaj o takim zapożyczeniu z prawa rzymskiego, które daje podstawę do czerpania z praktyki i teorii prawa rzymskiego, jak to ma miejsce np. w przypadku aluvio i mutatio alvei32. Raczej należy skłaniać się do konkluzji, że zasadę uti possidetis w prawie rzymskim i prawie międzynarodowym łączy jedynie nazwa. Natomiast jej treść i istota pozostają odmienne. Termin uti possidetis (status quo post bellum) nie został expressis verbis wy- rażony w traktatach pokoju. W Traktacie z Münster między Hiszpanią a Holandią (30 stycznia 1648 r.)33, stanowiącym część pokoju westfalskiego, Hiszpania uznała suwerenność prowincji niderlandzkich. W art. III potwier- dzono, że każda ze stron „powinna zatrzymać i korzystać z dystryktów, miast, miejsc, ziem i dóbr, którymi aktualnie włada i posiada bez szkodzenia lub napastowania, bezpośrednio lub pośrednio, w jakikolwiek sposób”. Traktaty z Bredy, zawarte między Wielką Brytanią, Holandią, Francją, Danią 30 J. Tyranowski, Sukcesja państw a traktaty..., s. 164; idem, Integralność terytorialna, nienaruszalność granic i samostanowienie w prawie międzynarodowym, Warszawa–Poznań 1990, s. 104. 31 J. Castellino, Territorial Integrity and the „Right” to Self-Determination: An Examination of the Conceptual Tools, Brooklyn Journal of International Law 2007–2008, vol. 33, s. 530. 32 Zob. R. Mańko, K. Kańska, Aluvio i mutatio alvei. Zastosowanie reguł rzymskich w prawie mię- dzynarodowym publicznym, Studia Iuridica 2003, nr 41. 33 CTS, vol. 1, s. 1. 22 2. Status quo post bellum i Norwegią (21 lipca 1667 r.)34, kończyły drugą wojnę angielsko-holenderską, regulując przekazanie Nowych Niderlandów na rzecz Anglii. Potwierdzały zatrzymanie zdobyczy terytorialnych dokonanych przed i podczas wojny do 20 maja 1667 r. (art. III). Terytoria zdobyte po tej dacie powinny być zwrócone (art. VI). Traktat z Aix-la-Chapelle (2 maja 1668 r.)35, kończący wojnę dewolucyjną pomiędzy Hiszpanią a Francją, sankcjonował wojenne nabytki terytorialne w art. III i IV. Przyznawał Francji wszystkie zdobycze terytorialne na północy: Charleroi, Tournai, Dounai, Courtrai, Oudenarde, Lille, Armentieres, Bergues, Furne. Jednocześnie art. V zobowiązywał Francję do zwrotu Franche-Comte, razem z Cambrai, Aire i St. Omer. W Traktacie z Gulistan zawartym między Rosją a Persją (12 października 1813 r.)36 potwierdzono natomiast „status quo ad presentem, to jest aby każda strona pozostała przy władaniu tymi ziemiami, chanatami i posiadło- ściami, które aktualnie pozostają pod ich władzą”. Zasada uti possidetis znalazła także swoje miejsce w pracach polskiej dyplomacji na kongresie pokojowym w Karłowicach (1698 r.). Instrukcja poselska, z jaką na kongres jechał wojewoda poznański Stanisław Małachowski, stwierdzała, że propo- nowana przez cesarza w negocjacjach z Turcją zasada uti possidetis (czyli aktualnych zdobyczy terytorialnych) jest dla Polski nie do przyjęcia. Dzięki zabiegom dyplomatycznym w traktacie pokojowym (1699 r.) udało się uzyskać status quo ante bellum, przywracając tym samym Rzeczpospolitej Kamieniec Podolski, Podole i prawobrzeżną Ukrainę37. Zasada status quo post bellum (czyli uti possidetis) sankcjonowała stan władztwa terytorialnego stron istniejący w chwili zakończenia wojny. W traktatach międzynarodowych stosowano jeszcze zasadę status quo ante bellum, w ramach której wyróżniano status quo de facto (faktyczny stan posiadania przed wybuchem wojny) i status quo de iure (stan posiadania, jaki powinien zgodnie z prawem istnieć przed wybuchem wojny). Do XX w. podbój traktowany był jako legalny sposób zmian terytorialnych, skoro nie obowiązywał bezwzględny zakaz użycia siły lub groźby użycia siły. W przy- 34 CTS, vol. 10, s. 215, 231, 255, 287. 35 CTS, vol. 11, s. 11. 36 CTS, vol. 62, s. 436. 37 M. Serwański, Dyplomacja polska wobec zasady uti possidetis w negocjacjach karłowickich 1698–1699, Balcanica Posnaniensia. Acta et studia, t. XIII, Poznań 2003, s. 15–24. 23 Rozdział I. Geneza uti possidetis padku braku umowy w tym zakresie zdobyte terytorium należało do oku- panta, a zatem zastosowanie miała zasada status quo post bellum. We współczesnym prawie międzynarodowym osiemnastowieczna zasada uti possidetis, przy braku odpowiednich postanowień umownych nie ma racji bytu. Wykształciła się bowiem praktyka nieuznawania podboju, scemento- wana w art. 2 ust. 4 KNZ. Potwierdzona została m.in. w Deklaracji zasad prawa międzynarodowego, zgodnie z którą terytorium jakiegoś państwa nie może być przedmiotem nabycia przez inne państwo w wyniku groźby lub użycia siły, a żadne nabytki terytorialne wynikające z groźby lub użycia siły nie mogą być uznane za legalne38. Znalazła także swoje miejsce w Deklaracji o agresji39 oraz Akcie Końcowym KBWE40. W opinii MTS zasada nieuzna- wania sytuacji nielegalnych, a w tym nabytków terytorialnych uzyskanych w wyniku podboju, ma charakter zwyczajowej normy prawa międzynarodo- wego41. Z powyższego wywodu wynika, że obecnie, w przypadku braku od- powiedniej umowy, zastosowanie ma zasada status quo ante bellum42. W powojennej doktrynie prawa międzynarodowego publicznego, mimo zakazu użycia siły ustanowionego w art. 4 ust. 2 KNZ, pokutowało nadal rozumienie uti possidetis jako status quo post bellum. Działo się tak mimo ugruntowanego już w Ameryce Południowej od początku XIX w. sposobu ustalania granic postkolonialnych określanego nazwą uti possidetis. W 1948 r. sir Gerald Fitzmaurice pisał: „natychmiastową wiodącą okolicznością w momencie zakończenia wojny jest status quo, pozycje, które odpowiednie strony wojujące posiadały w dacie zajęcia lub okupacji. Z tego wynika, że strona okupująca kraj przeciwnika lub jego część u schyłku działań wojen- nych albo wrogie kolonie lub terytoria zamorskie może, w braku jakiegokol- wiek przeciwnego postanowienia traktatu pokoju, być uprawniona do pozo- 38 Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ z dnia 24 października 1970 r., RES/2625/XXV w: Zbiór dokumentów, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych 1970, nr 10. 39 Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ 3314 (XXIX) z 14 grudnia 1974 r., art. 5 ust. 3. 40 Akt Końcowy KBWE podpisany 1 sierpnia 1975 r. w: B. Gronowska, T. Jasudowicz, C. Mik, Prawa człowieka. Dokumenty międzynarodowe, Toruń 1993, s. 200–211. 41 Legal Consequences for States of the Continued Presence of South Africa in Namibia (South West Africa) notwithstanding Security Council Resolution 276 (1970), Advisory Opinion, ICJ Reports 1971, s. 56–58; zob. P. Daranowski, J. Połatyńska (red.), Prawo międzynarodowe publiczne. Wybór orzecznictwa, Warszawa 2011, s. 129–134. 42 C. Phillipson, Termination of War and Treaties of Peace, Clark–New Jersey 2008, s. 221–222. 24 2. Status quo post bellum stania tam”43. Jeszcze w 1978 r. S.F. Silverburg, proponując rozwiązanie konfliktu izraelsko-arabskiego, odwołał się do uti possidetis. Stwierdził, że „zasada uważana jest za przestarzałą, ponieważ pozostaje w sprzeczności z aktualnym trendem w prawie międzynarodowym odmawiającym uznawa- nia nabycia terytorium przez siłę lub agresję”. Dalej jednak konstatował: „Proponuje się jednakże, aby prawna zasada służyła do osiągnięcia pokojo- wego rozwiązania sporu”44. Status quo post bellum, zdaniem S.R. Silverburga, mimo zakazu nabycia terytorium za pomocą siły, może prowadzić do stabi- lizacji w regionie naznaczonym konfliktem. Może być punktem wyjścia dla rozmów pokojowych jako podstawa modus vivendi. I tu widzi Silveburg korzyść płynącą ze status quo post bellum. Dzięki uspokojeniu konfliktu poprzez ustabilizowanie kwestii terytorialnych możliwe jest przystąpienie do negocjacji pokojowych. Mimo pozostawania w sprzeczności z „nowym pacyfistycznym trendem” uti possidetis może przyczynić się do osiągnięcia istotnego celu, jakim jest finalizacja traktatu pokojowego45. Propozycji S.R. Silverburga nie można wykluczyć. Strony konfliktu mogą w modus vi- vendi i w traktacie pokojowym usankcjonować nabytki terytorialne uzyskane przy użyciu siły, a więc skorzystać z zasady status quo post bellum. Taka umowa jest skuteczna, ale pod warunkiem, że żadna ze stron lub państwo trzecie (organizacja międzynarodowa) nie zakwestionuje jej ważności. Zgodnie z art. 53 konwencji wiedeńskiej z 1969 r. o prawie traktatów46 umowa międzynarodowa jest nieważna, jeżeli w chwili jej zawarcia pozostaje w sprzeczności z imperatywną normą powszechnego prawa międzynarodo- wego (ius cogens). Normą taką jest z pewnością zakaz użycia siły lub groźby użycia siły47. Jednakże traktat zawarty wbrew tej normie staje się bezskuteczny dopiero z chwilą powołania się strony na nieważność (art. 65 konwencji wiedeńskiej). A. Wyrozumska dopuszcza również możliwość powołania niezgodności z normą ius cogens przez państwo trzecie (organizację między- narodową)48. W takiej sytuacji postanowienia traktatu są bezskuteczne 43 G. Fitzmaurice, The Juridical Clauses of the Peace Treaties, Recueil des Cours 1948, vol. II, no. 73, s. 279. 44 S.R. Silverburg, Uti Possidetis and a Pax Palestiniana: A Proposal, Duquesne Law Review 1977–1978, vol. 16, s. 757–778. 45 Ibidem, s. 778. 46 UNTS, vol. 1155, s. 331; Dz. U. z 1990 r. Nr 74, poz. 439. 47 A. Wyrozumska, Umowy międzynarodowe. Teoria i praktyka, Warszawa 2006, s. 410. 48 Ibidem, s. 409. 25 Rozdział I. Geneza uti possidetis ab initio, a strony mają obowiązek przywrócić położenie, które by istniało gdyby czynność nie została dokonana (status quo ante)49. Takie położenie wynika natomiast z zasady status quo ante bellum, obowiązującej w razie nieważności traktatu. Zasada uti possidetis, rozumiana jako status quo post bellum, może zatem mieć obecnie zastosowanie jedynie w razie zgody stron i pod warunkiem powszechnej akceptacji przez społeczność międzynarodo- wą. * * * Wyprzedzając rozważania zawarte w następnym rozdziale, zasygnalizować można, że powyżej omówione znaczenie uti possidetis różni się od zasady uti possidetis wykształconej w dobie dekolonizacji. Status quo post bellum dotyczyło stanu faktycznego po zakończeniu działań wojennych, natomiast południowoamerykańska zasada uti possidetis pomaga w ustalaniu tytułu do terytorium na podstawie prawa kolonialnego. Jednak w tych dwóch znaczeniach uti possidetis zauważalny jest wspólny element – granice mię- dzypaństwowe ustalane były według kryterium efektywności. Prawdopodob- nie wynikało to z wpływów prawa rzymskiego, w którym interdykt uti pos- sidetis wydawany był w celu ochrony aktualnego posiadacza, a więc tego, kto sprawuje efektywne władztwo nad nieruchomością. Mówiąc o zasadzie efektywności jako podstawie uti possidetis, warto wspo- mnieć o wykorzystaniu pojęcia uti possidetis w opiniach odrębnych sędziego M. Armanda-Ugona i sędziego L. Moreno Quintany do wyroku MTS w sprawie Sovereignty over Certain Frontier Land50. Spór został rozstrzygnięty w oparciu o status quo, potwierdzone w art. 14 traktatu granicznego z dnia 5 listopada 1842 r. między Holandią i Belgią: „status quo powinno być utrzymane zarówno w stosunku do wiosek Baarle-Nassau (Holandia), jak i Baerle-Duc (Belgia) oraz w stosunku do dróg je przecinających”51. Na podstawie status quo pracowała wspólna komisja graniczna. W istocie spór dotyczył nie zasady, ale sposobu delimitacji. Sędzia M. Armand-Ugon po- 49 Ibidem, s. 417. 50 Case concerning Sovereignty over Certain Frontier Land, Judgment of 20 June 1959, ICJ Reports 1959, s. 209. 51 Ibidem, s. 214. 26 2. Status quo post bellum traktował uti possidetis jako „procedurę”, której podstawą jest status quo52. Prawdopodobnie chodzi tu o „procedurę” delimitacji opartą na zasadzie efektywności. Sędzia L. Moreno Quintana status quo potraktował jako „po- siadanie wykonywane w dobrej wierze, z animus domini, które charaktery- zuje sytuację tego rodzaju i które chronione jest przez prawo”. Następnie cytuje rzymski interdykt uti possidetis: „jak posiadasz, tak powinieneś dalej posiadać”53. I tutaj, jak w przypadku status quo post bellum, zasada uti possi- detis została ściśle związana z „posiadaniem”, a tym samym z zasadą efek- tywności. Ciekawe jest to, że sędziowie przywołali uti possidetis w oderwaniu od kontekstu dekolonizacyjnego i zasady status quo post bellum. Jest to jedyny tego rodzaju przypadek, potwierdzający jednak wspólny mianownik – zasadę efektywności i status quo. Wypowiedzi sędziów błędnie interpretowane są jako głos za uznaniem uti possidetis za ogólną zasadę prawa międzynarodo- wego54. Słusznie podkreśla się natomiast, że wyrok MTS, odwołując się w istocie do stabilności granic, pośrednio odnosił się do rzymskiego inter- dyktu uti possidetis55. Był zatem prologiem do serii wyroków MTS dotyczą- cych uti possidetis, poczynając od kluczowego – w sprawie Frontier Dispute. Terytorialne status quo, będące wynikiem efektywności, stanowiło zatem od początku podstawę uti possidetis. Było to rezultatem prywatnoprawnych korzeni uti possidetis. W prawie rzymskim pretor na podstawie interdyktu uti possidetis nakazywał, aby przy posiadaniu pozostała ta strona, która była posiadaczem niewadliwym. Tym samym sankcjonował aktualne status quo. Następnie w prawie międzynarodowym zasada ta zaczęła jawić się jako sposób delimitacji granic na podstawie „zamrożonego” w dacie zakończenia wojny stanu „posiadania”. Nie można zapominać o tym, że etapy kształtowania uti possidetis nie nastę- powały jeden po drugim. Równolegle do dziewiętnastowiecznej recepcji do „amerykańskiego” prawa międzynarodowego zasada nadal wykorzystywana była jako status quo post bellum w umowach międzynarodowych, aż do 52 Opinion Dissidente de M. Armand-Ugon, ICJ Reports 1959, s. 240. 53 Opinion Dissidente de L. Moreno Quintana, ICJ Reports 1959, s. 255. 54 Separate Opinion of Judge Ajibola, ICJ Reports 1994, s. 88 (Territorial Dispute (Libyan Arab Ja- mahiriya/Chad), Judgment, ICJ Reports 1994, s. 6). 55 J. Castellino, S. Allen, Title..., s. 124. 27 Rozdział I. Geneza uti possidetis momentu usankcjonowania zakazu użycia siły lub groźby jej użycia. Nie można zgodzić się z H. Ghebrewebet, która twierdzi, że zakaz deprecjonował również południowoamerykańską zasadę uti possidetis56. Zgodnie z prawem intertemporalnym fakt jurydyczny musi być oceniony w świetle prawa współczesnego w stosunku do niego, a nie prawa obowiązującego w czasie, gdy spór jego dotyczący powstanie lub zmierza do rozwiązania57. Zasada uti possidetis, o której będzie mowa w następnym rozdziale, pozwalała na ustalenie tytułów terytorialnych państw Ameryki Łacińskiej i ich granic międzynarodowych w oparciu o kolonialne jednostki administracyjne. Bez znaczenia jest to, że powstały one na skutek konkwisty, czyli użycia siły. Bezsporny bowiem jest fakt, że w dacie niepodległości państw Ameryki Ła- cińskiej prawo międzynarodowe nie zakazywało użycia siły lub groźby jej użycia, w szczególności jako sposobu nabycia terytorium (wyrazem czego była akceptacja status quo post bellum). Dlatego też zasada uti possidetis była i jest stosowana przez MTS w sporach między państwami Ameryki Łacińskiej jako legalny sposób ustalenia zasięgu zwierzchnictwa terytorial- nego tych państw. 56 H. Ghebrewebet, Identifying Units..., s. 56–57. 57 Island of Palmas Case (Netherlands, USA), 4.04.1928, RIAA, vol. II, s. 845. 28
<a href="http://cyfroteka.pl/ebooki/Uti_possidetis_w_prawie_miedzynarodowym_publicznym-ebookRO/p02033840i020" target="_blank" title="Uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym [Tomasz Srogosz] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE" > <img src="http://cyfroteka.pl/images/BRD.png" style="border:none;background:none transparent;box-shadow:none;-webkit-box-shadow:none;-webkit-border-radius:0;border-radius:0;" alt="Uti possidetis w prawie międzynarodowym publicznym [Tomasz Srogosz] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE"/></a>