Source: http://pressmania.pl/zus-nadal-bezprawie/
Timestamp: 2019-06-26 00:08:59
Legal References Found: art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 107
 art. 37

art. 1
 art. 1
 art. 5
 art. 7
 art. 231

Document Content:
ZUS: nadal bezprawie | Pressmania
Home/Społeczeństwo/ZUS: nadal bezprawie
Jest scena w kultowym filmie Sami swoi, która jako żywo pasuje do metod największego molocha biurokratycznego Europy – syn Pawlaków jedzie do sądu, a matka wsuwa mu do kieszeni granat, bowiem prawo prawem, a sprawiedliwość musi być i tak po ich stronie.
Co prawda urzędnicy ZUS z granatami do sądów nie chodzą, ale w ich poczynaniach widać, że rządzi nimi podobna zasada – prawo prawem, ale kasa musi być po naszej stronie.
Pani Małgorzata D. od przeszło dwudziestu lat prowadzi w Zabrzu swój biznesik. Nie za duży, nie za mały – w sam raz na w miarę godne życie. Perturbacje na rynku, wywołane kryzysem w czasach, gdy byliśmy „zieloną wyspą”, doprowadziły ją do zaległości w opłacaniu składek na ZUS.
Niewątpliwie naganne to i nie zasługujące na pochwałę, ale…winę za ten stan rzeczy ponosi w dużej mierze sam ZUS.
W podobnej, jeśli nie gorszej sytuacji, jest około 70-100 tysięcy małych i drobnych polskich przedsiębiorców (szacunkowe dane wg SPP RP).
Na szczęście wspomnianemu wyżej Stowarzyszeniu udało się w 2012 roku wywalczyć ustawę, mającą ograniczyć szarą strefę i przywrócić do jawnego życia szereg firm, które były zmuszone formalnie zlikwidować się, bowiem nie dały rady wytrzymać ciążącego na nich obciążenia ZUS.
Kto chce odświeżyć pamięć zapraszam tutaj:
http://pressmania.pl/zus-afera-wieksza-od-paliwowej/
i kolejne odcinki.
17 stycznia 2018 ZUS wydał decyzję określająca wysokość zadłużenia pani D. z tytułu nieopłaconych składek.
Tym samym, na podstawie art. 1 u. 5 ustawy z dnia 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność Małgorzata D. uzyskała możliwość złożenia wniosku umorzenie istniejących zaległości, co też uczyniła 12 marca b.r.
Zgodnie z art. 1 u. 14 ww. ustawy w okresie od dnia złożenia wniosku o umorzenie do dnia uprawomocnienia się decyzji, o której mowa w u. 13, postępowanie egzekucyjne ulega zawieszeniu.
Tymczasem ZUS jak gdyby nic się nie stało spokojnie prowadzi egzekucję z rachunku firmowego pani D. nie bacząc, że za chwilę będzie ona już tylko byłym przedsiębiorcą.
14 marca ZUS wydał postanowienie, w który jasno określił, że zawieszenie postępowania egzekucyjnego może dotyczyć jedynie należności objętych umorzeniem, a więc powstałych w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r.
Postanowienie (znak: 480000/71/2018/RED-P-106/2018) wydał z-ca naczelnika Wydziału Realizacji Dochodów Rafał Królak, oddział ZUS w Zabrzu.
Osobom, którym obca jest technika umarzania zaległych składek przypominam:
Po wpłynięciu wniosku o umorzenie ZUS wydaje tzw. decyzję warunkową. Określa w niej, że umorzone zostaną takie a takie składki pochodzące z okresu 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. pod warunkiem, że w ciągu roku zostaną zapłacone składki niepodlegające umorzeniu. W praktyce będą to składki za pracowników przedsiębiorcy, współpracujących członków rodziny bądź też pochodzące z okrsu po 28 lutego 2009 roku.
Zgodnie z art. 1 u. 14 ustawy z dnia 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność w okresie od dnia złożenia wniosku o umorzenie do dnia uprawomocnienia się decyzji, o której mowa w u. 13, postępowanie egzekucyjne ulega zawieszeniu.
Zgodnie z ustawą począwszy od dnia 12 marca 2018 r. nie ma więc możliwości prawnej, by ZUS dochodził od pani D. przymusowo jakiejkolwiek nieopłaconej składki.
Niestety, tylko teoretycznie.
Zdaniem ZUS, pierwotnie wyartykułowanym około marca-kwietnia 2013 roku, zawiesić można postępowanie egzekucyjne tylko wobec składek objętych umorzeniem.
Jeśli pani D. chce miecz zawieszone postępowanie musi wystąpić o pomoc de minimis.
To z kolei oznacza wypełnianie szeregu dokumentów oraz wykazaniu, że firma jest rozwojowa. I dzięki zawieszeniu egzekucji nieco urośnie.
Gospodarczo.
Tymczasem Komisja Europejska już dawno uznała, że instytucja umorzenia zaległych składek nie jest pomocą publiczną w rozumieniu art. 107 TFUE.
Ale ZUS posługuje się inną logika, niż obywatele RP.
W odpowiedzi na interpelację poselską posła Henryka Siedlaczka (nr 23967) z dnia 28 stycznia 2014 r., znak: SPS-023-23967/14, w oparciu o wyjaśnienia członka zarządu ZUS podsekretarz stanu Marek Bucior powiedział m.in.:
Odnosząc się do zapytania pana posła Henryka Siedlaczka dotyczącego żądania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych od przedsiębiorcy składającego wniosek o umorzenie należności dodatkowych dokumentów dotyczących np. otrzymanej pomocy de minimis, członek Zarządu ZUS informuje, iż ZUS może żądać od przedsiębiorcy, poza wnioskiem, dodatkowych dokumentów, w przypadku gdy złożenie wniosku o umorzenie należności na podstawie ustawy abolicyjnej wiąże się również z zawieszeniem postępowania egzekucyjnego. Wyjaśnić w tym miejscu należy, iż co prawda w ogłoszonej w dniu 21 listopada 2013 r. decyzji Komisja Europejska stwierdziła, że przewidziane w ustawie abolicyjnej umorzenie należności z tytułu nieopłaconych składek nie stanowi pomocy publicznej, jednakże określone przepisami tej ustawy zawieszenie postępowania egzekucyjnego nie było przedmiotem zgłoszenia, a tym samym decyzji Komisji Europejskiej. Wobec powyższego dokonana przez Komisję Europejską ocena ustawy abolicyjnej w zakresie umorzenia należności z tytułu nieopłaconych składek na podstawie ustawy abolicyjnej nie ma wpływu na realizację przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako organ udzielający pomocy obowiązku polegającego na badaniu zawieszenia postępowania egzekucyjnego pod kątem przepisów z zakresu pomocy publicznej.
Mając powyższe na uwadze, przedsiębiorca występujący z wnioskiem o umorzenie należności na podstawie przepisów ustawy abolicyjnej, w przypadku gdy zachodzi jednocześnie konieczność zawieszenia postępowania egzekucyjnego, zgodnie z art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej (Dz. U. z 2007 r. Nr 59, poz. 404, z późn. zm.) powinien przedstawić wszystkie zaświadczenia o pomocy de minimis, które otrzymał w roku, w którym ubiega się o pomoc publiczną, oraz w ciągu dwóch poprzedzających go lat, albo oświadczenie o wielkości pomocy de minimis otrzymanej w tym okresie lub przedstawić oświadczenie o nieotrzymaniu takiej pomocy. Wyżej wymieniony przepis oraz przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 marca 2010 r. w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc de minimis (Dz. U. Nr 53, poz. 311), a także rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 2010 r. w sprawie informacji składanych przez podmioty ubiegające się o pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz. U. Nr 121, poz. 810) nakładają na przedsiębiorcę również obowiązek złożenia wypełnionego ˝Formularza informacji przedstawianych przy ubieganiu się o pomoc de minimis˝ lub w przypadku ubiegania się o pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie wypełnionego ˝Formularza informacji przedstawianych przez wnioskodawcę˝. Ponadto, uwzględniając zapisy komunikatu Komisji w sprawie zmiany metody ustalania stóp referencyjnych i dyskontowych (Dz. U. UE C 14 z dnia 19 stycznia 2008 r.), przedsiębiorca powinien również przedstawić oświadczenie zawierające informacje niezbędne do ustalenia kategorii ratingowej, a w konsekwencji do obliczenia wartości udzielonej pomocy publicznej.
Przedstawiając powyższe wyjaśnienia, członek Zarządu ZUS podkreśla, że stanowisko w kwestii konieczności stosowania przepisów o pomocy publicznej do zawieszenia postępowania egzekucyjnego w związku ze złożonym wnioskiem o umorzenie należności z tytułu nieopłaconych składek na podstawie przepisów ustawy abolicyjnej zostało potwierdzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pismem z dnia 16 stycznia 2014 r.
http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=714DAB4F
I tak z jednej strony mamy ustawę, uchwaloną przez Sejm, i to głosami wszystkich obecnych posłów bez względu na opcję polityczną ówcześnie reprezentowaną.
I ta ustawa mówi wyraźnie:
art. 1 u. 14 – w okresie od dnia złożenia wniosku o umorzenie do dnia uprawomocnienia się decyzji, o której mowa w u. 13, postępowanie egzekucyjne ulega zawieszeniu.
Co więcej, warunkiem umorzenia jest zgodnie z art. 1 u. 10 nieposiadanie na dzień wydania decyzji, o której mowa w ust.13 pkt 1, niepodlegających umorzeniu składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz na Fundusz Emerytur Pomostowych, za okres od dnia 1 stycznia 1999 r., do opłacenia których zobowiązana jest osoba prowadząca pozarolniczą działalność lub płatnik składek, o którym mowa w ust.2, oraz należnych od tych składek odsetek za zwłokę, opłat prolongacyjnych, kosztów upomnienia, opłat dodatkowych, a także kosztów egzekucyjnych naliczonych przez dyrektora oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, naczelnika urzędu skarbowego lub komornika sądowego.
Na zapłacenie powyższych ustawa daje 12 miesięcy. Jeśli przed upływem tego terminu zadłużony płatnik składek wystąpi o układ ratalny termin ulegnie odpowiednio wydłużeniu.
Utrwalone orzecznictwo sądowe mówi wyraźnie, że chodzi o należności nieumarzalne wg stanu na dzień wydania decyzji wstępnej, tzw. warunkowej.
W przypadku Małgorzaty D. chodzi więc o wszystkie niespłacone należności od 1 stycznia 1999 r. do dnia dzisiejszego, albowiem decyzja warunkowa ciągle wydana nie jest.
Tymczasem zdaniem ZUS ustawa może iść do kosza, bowiem Komisja Europejska nie powiedziała nic na temat zawieszania postępowania egzekucyjnego.
Umorzenie składki nie jest pomocą publiczną, ale już zawieszenie postępowania egzekucyjnego tej samej składki jest.
Zdaniem zusowskich mędrców.
Tymczasem Komisja Europejska w swojej decyzji z 20 listopada 2014 roku oceniała ustawę całościowo, a nie jedynie jej maleńki fragment.
Co więcej, ramy czasowe traktowania zawieszenia postępowania egzekucyjnego jako pomocy publicznej (w tym de minimis) określa wyraźnie art. 5 u. 2 ww. ustawy:
W przypadku złożenia przez osobę, o której mowa w ust. 1, wniosku o umorzenie przed dniem wydania decyzji Komisji Europejskiej, do zawieszenia postępowania egzekucyjnego stosuje się przepisy o pomocy publicznej.
Dzisiaj ta osoba to czynny przedsiębiorca.
Nie istnieją więc żadne przepisy pozwalające na traktowanie zawieszenia postępowania egzekucyjnego w przypadku złożenia wniosku o umorzenie jako pomoc publiczną po dniu 20 listopada 2014 r., kiedy to KE powiedziała naszym posłom, co uchwalili prawie dwa lata wcześniej.
Żądanie wypełniania ton papierków to tylko wymysł urzędników ZUS, do którego nie upoważnia ich żaden z istniejących przepisów prawa.
Takie zagranie formalne pozwala jednak na prowadzenie egzekucji mimo oczywistej sprzeczności z uchwaloną za rządów Tuska ustawą.
Tymczasem Polska zgodnie z Konstytucją jest demokratycznym państwem prawnym.
Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji).
Zgodnie z powszechnie przyjętym w doktrynie prawa i w orzecznictwie TK rozumieniem sformułowanej przez Konstytucję w art. 7 zasady legalizmu kompetencja (realizująca ją działalność) każdego organu władzy publicznej powinna opierać się na wyraźnie sformułowanym przepisie prawnym. Oznacza to, że w państwie praworządnym wszelka działalność władcza wymaga podstaw prawnych, tzn. legitymacji w prawnie nadanym upoważnieniu do działania.
(Konstytucja. Komentarz, prof. Banaszak)
ZUS łamie prawo, albowiem stosować przepisy o pomocy publicznej mógł jedynie wobec wniosków o umorzenie, jakie wpłynęły doń przed dnie 20 listopada 2013 roku.
Nie ma bowiem przepisów zezwalających na takie postępowanie a istniejące dodatkowo wykluczają taką możliwość po dniu 20 listopada 2013 r.
Takie działanie nie może być jednak bezkarne.
Wypełnia bowiem hipotezę art. 231 kk.
Gdy funkcjonariusz publiczny, będący wyposażony przez państwo w pewien zakres uprawnień i obowiązków, zawodzi zaufanie, którym został obdarzony, w następstwie czego instytucja publiczna, którą reprezentuje nie działa w sposób wymagany prawem, to godzi w ten sposób w wyrażoną w Konstytucji zasadę, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (Cz. P. Kłak, Podmiot przestępstwa nadużycia władzy – potrzeba nowelizacji?, [w:] Granice kryminalizacji, pod red. S. Pikulskiego, M. Romańczuk-Grąckiej, Olsztyn 2013, s. 363).
Przestępstwo to zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu instytucji państwowych i samorządu terytorialnego, podważa zaufanie do systemu władzy, a także wywołuje szczególne poczucie niesprawiedliwości u obywateli (D. Mocarska, Nadużycie władzy przez funkcjonariuszy Policji w świetle przeprowadzonych badań kryminologicznych, [w:] Tożsamość polskiego prawa karnego, pod red. S. Pikulskiego, M. Romańczuk-Grąckiej, B. Orłowskiej-Zielińskiej, Olsztyn 2011, s. 463).
Pora najwyższa, aby pokazać urzędnikom wszechwładnego molocha, że również ich obowiązują przepisy prawne.
Starszy inspektor ZUS Łukasz Szczygieł, podpisany pod pismem do Małgorzaty D. oraz wspomniany wyżej Rafał Królak.
Pora skończyć z anonimowością urzędników molocha.
Po nazwisku, a jak trzeba, to do prokuratora.
Dobra zmiana w końcu musi dotrzeć do ZUS.
Nie tylko w postaci zmiany prezesa.
6.04 2018 r.
By Humpty Dumpty|2018-04-06T13:49:44+01:00Kwiecień 6th, 2018|Społeczeństwo|Możliwość komentowania ZUS: nadal bezprawie została wyłączona