Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/i-sa-op-580-14-wyrok-wojewodzkiego-sadu-521902905
Timestamp: 2019-11-13 12:30:25
Legal References Found: art. 233
 art. 109
 art. 99
 art. 103
 art. 23
 art. 113
 art. 70
 art. 113
 art. 113
 art. 113
 art. 3
 art. 15
 art. 15

Document Content:
I SA/Op 580/14 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu
I SA/Op 580/14 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu...
Opublikowano: LEX nr 1809209
I SA/Op 580/14
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 18 lutego 2015 r. sprawy ze skargi B. M. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Opolu z dnia 24 czerwca 2014 r., nr (...) w przedmiocie określenia zobowiązania w podatku od towarów i usług za kwiecień 2011 r. oddala skargę
Dyrektor Izby Skarbowej w Opolu, działając na podstawie art. 233 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.) - dalej jako: (O.p.), po rozpatrzeniu odwołania B. M. (dalej określanej jako: strona, skarżąca, podatniczka) od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w Nysie z dnia 18 lutego 2014 r. określającej zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za miesiąc kwiecień 2011 r. w kwocie 1.046 zł utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Decyzję powyższą wydano w następującym stanie faktycznym i prawnym W wyniku postępowania kontrolnego obejmującego okres od dnia 1 stycznia 2006 r. do dnia 11 września 2012 r. przeprowadzonego u podatniczki w zakresie ustalenia obowiązków podatkowych w przedmiocie podatku od towarów i usług stwierdzono, że uzyskiwała ona w okresie od stycznia 2006 r. do 29 lutego 2012 r. obroty ze sprzedaży towarów na portalu Allegro, nie wykonując obowiązku zgłoszenia rejestracyjnego dla potrzeb tego podatku, nie prowadziła też ewidencji i nie składała deklaracji VAT-7, w tym za kwiecień 2011 r. i nie rozliczyła się w zakresie tego podatku za ten miesiąc, naruszając przez to przepisy art. 109 ust. 3, art. 99 ust. 1 oraz art. 103 ust. 1 u.p.t.u.
Po przeprowadzeniu postępowania podatkowego za kwiecień 2011 r. ustalono, że strona posługując się kilkoma nazwami użytkowników dokonała 77 transakcji sprzedaży na portalu Allegro, z tytułu których należności wpłynęły na rachunek bankowy o wskazanym przez organ numerze (część wpłat dotyczyła więcej niż 1 aukcji).
Tak obliczona podstawa opodatkowania w omawianym miesiącu wynosiła kwotę 5.596,47 zł (5.645,47-49), zaś wyliczony od niej podatek należny metodą "w stu" kwotę 1.046 zł.
Na podstawie tych ustaleń Naczelnik Urzędu Skarbowego w Nysie decyzją z dnia 18 lutego 2014 r. określił podatniczce za kwiecień 2011 r. zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług w kwocie 1.046 zł.
W uzasadnieniu zarzuciła m.in. całkowite pominięcie przez organ faktu czasowego posiadania i używania przez nią, przez okres ponad sześciu miesięcy, określonych przedmiotów sprzedawanych na portalu Allegro, gdyż nigdy nie sprzedawała rzeczy nowych, nabytych wcześniej z zamiarem odsprzedaży, a przy tym były to przedmioty pojedyncze, czy (...) po rodzinie. Zakwestionowała sposób obliczenia obrotu z pominięciem prowizji pobranej przez portal Allegro, kosztów dostarczania przesyłek, a także wskazała na rażąco wadliwą metodę szacunku wybraną z katalogu zawartego w art. 23 § 3 O.p. oraz pozbawienie ją ulgi podatkowej przewidzianej w art. 113 ust. 1 u.p.t.u.
Za bezzasadny uznał zarzut przedawnienia zobowiązania podatkowego wyprowadzany przez stronę z treści art. 70 § 1 O.p., albowiem zgodnie z tym przepisem pięcioletni termin przedawnienia zobowiązania w podatku od towarów i usług za kwiecień 2011 r. upływa z dniem 31 grudnia 2016 r.
Biorąc pod uwagę ilość sprzedanych przedmiotów, łącznie ponad 5 tysięcy transakcji (w kwietniu 2011 r. 77 transakcji) oraz długi przedział czasowy, tj. od stycznia 2006 r. do lutego 2012 r., a przy tym bardzo zróżnicowany asortyment sprzedawanych towarów: (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), w tym wyrobów z metali szlachetnych lub z udziałem tych metali oraz pozostałych przedmiotów organ uznał, że działalność ta miała charakter profesjonalnego obrotu, tym bardziej, że w treści niektórych aukcji zawarte były wprost oferty handlowe: "Proszę dzwonić (...) w sprawie innego rozmiaru..., mam możliwość zakupu innej NOWEJ odzieży sportowej w atrakcyjnej cenie" i "Rozmiar do uzgodnienia, posiadam różne rozmiarówki". Zdaniem organu taki sposób działania strony na przestrzeni ponad sześciu lat oraz znaczna liczba zrealizowanych przez nią transakcji (ponad 5.000), obrazuje we właściwy sposób skalę prowadzonej przez nią działalności, a różnorodność przedmiotów tej sprzedaży wskazuje na profesjonalizm w tego rodzaju działalności handlowej i czyni bezzasadnymi zarzuty odwołania podważające to stanowisko. Handel oznacza zatem dokonywanie w sposób zorganizowany zakupów towarów w celu ich odsprzedaży. Skarżąca dokonywała sprzedaży przedmiotów różnego rodzaju, począwszy od początku 2006 r. i czyniła to systematycznie przez cały kontrolowany okres, co dowodzi wykonywania tych czynności w okolicznościach wskazujących na zamiar wykonywania ich w sposób częstotliwy. Miały więc one charakter działalności handlowej i zarobkowej, co wyczerpuje znamiona działalności gospodarczej. W tym względzie organ nie dał wiary twierdzeniom skarżącej o wyprzedaży przedmiotów pochodzących z prywatnej kolekcji lub wcześniej używanych przez nią i najbliższą rodzinę argumentując z zasad doświadczenia życiowego, że taka sprzedaż jest przeważnie ograniczona czasowo i ilościowo, zaś w przypadku skarżącej nieopodatkowane wpływy z transakcji sprzedaży następowały systematycznie przez okres ponad sześciu lat. Ponadto takie twierdzenie nie znalazło oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, albowiem wbrew obowiązkowi współdziałania z organem w zakresie ustalenia faktów korzystnych dla strony nie dostarczyła ona dowodów potwierdzających to stanowisko, mimo żądania organu. Złożonych w tym względzie wyjaśnień nie uznano za wystarczająco wiarygodne, w tym co do tego, że od wielu lat kolekcjonuje różne pamiątki i rzeczy o niewielkiej wartości, które mają dla niej głównie wartość sentymentalną, i których się wyzbywała z uwagi na trudną sytuację ekonomiczną jej i rodziny, podobnie jak używaną wcześniej przez nią i jej rodzinę odzież - przez okres ponad sześciu miesięcy. Takie twierdzenia, zestawione z analizą rodzaju sprzedawanych towarów, wśród których znajdowały się rzeczy jednego rodzaju i przy tym sprzedawane w krótkim okresie czasu, organ uznał za całkowicie sprzeczne z doświadczeniem życiowym. Normą jest bowiem posiadanie określonych przedmiotów, zwłaszcza tego samego rodzaju, w jednostkowych egzemplarzach. Tymczasem jak wynikało z przedstawionych przez skarżącą wyduków z Allegro, danych zamieszczonych w Publicznym Archiwum Allegro oraz informacji bankowych w kwietniu 2011 r. skarżąca sprzedała m.in. 2 (...) (aukcje nr (...), (...)), 2 (...) (aukcje nr (...), (...)). Podobne przedmioty skarżąca sprzedawała również w innych miesiącach swojej działalności. Zdaniem organu, fakt dokonania w tym miesiącu 77 transakcji sprzedaży nie może być w żadnym razie uznany za sporadyczną sprzedaż znikomej ilości przedmiotów z majątku osobistego lub części kolekcji, tym bardziej, że nieopodatkowane wpływy z transakcji sprzedaży następowały systematycznie przez okres ponad sześciu lat a wpływy z tej sprzedaży były znaczące, przy czym w tym okresie rozliczeniowym wynosiły ok. 5.596,47 zł.
Za sprzeczne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym uznano także twierdzenie strony, iż na żadnej z aukcji nie sprzedawała nowych przedmiotów, gdyż przeczyła temu treść przywołanych przez organ konkretnych aukcji, za których należności wpływały należności w poszczególnych kontrolowanych okresach rozliczeniowych, a także oferty sprzedaży w innych miesiącach, w których wyraźnie wskazywano, że sprzedaż dotyczy rzeczy nowych. Wprawdzie materiał dowodowy zgromadzony w toku kontroli i postępowania podatkowego nie wskazywał bezspornie, że w kwietniu 2011 r. skarżąca sprzedała nowe przedmioty, jednakże z opisów aukcji wynikało, iż w innych miesiącach 2011 r. swojej działalności strona oferowała nowe towary, np.: "(...)" (aukcja nr (...)) czy (...) (aukcja nr (...)), która według opisu posiadała metki. Również w innych miesiącach swojej działalności strona oferowała nowe towary, np.: nowy (...), nowe (...), nowe (...), nowe (...) nowy (...), nowe (...) czy nowy (...).
Organ odwoławczy zaakceptował też stanowisko o niemożności zastosowania w tej sprawie zwolnienia przewidzianego w art. 113 ust. 1 u.p.t.u., a to z uwagi na treść art. 113 ust. 13 pkt 1 lit. a tej ustawy, wykluczającego możliwość skorzystania ze zwolnienia podmiotowego w sytuacji dokonywania przez podatników między innymi dostaw wyrobów z metali szlachetnych lub z udziałem tych metali, przy czym wykluczenie tego zwolnienia następuje bez względu na wysokość osiągniętych obrotów. Organ zaznaczył, że potwierdzeniem prawidłowości dokonanych ustaleń jest m.in. aukcja z miesiąca kwietnia 2011 r. nr (...), z opisu której wynika, że przedmiotem sprzedaży był (...) wykonany ze srebra o próbie 925. Wskazano nadto na aukcje przeprowadzone we wcześniejszych okresach rozliczeniowych, których treść potwierdza, że ich przedmiotem były wyroby z metalu szlachetnego lub z udziałem tego metalu, np. nr (...)"sprzedam śliczną (...), (...) sygnowaną próbą srebra=800=". Nr (...), "(...)", nr (...), "(...)" a także nr (...)"(...)" (dot. (...)" wykonanej ze srebra o próbie 925). Powyższe przedmioty są wymienione w załączniku nr 12 do u.p.t.u. (poz. 5 i 6 załącznika), których sprzedaż powoduje, ze podatnik nie może skorzystać ze zwolnień, o których mowa w art. 113 ust. 1 i 9 u.p.t.u. Organ wskazał, że brak jest podstaw by kwestionować prawdziwość stosowanych przez skarżącą opisów przedmiotów, tym bardziej, ze aukcje otrzymywały pozytywne komentarze nabywców. Nadto skarżąca w opisach aukcji odróżniała przedmioty koloru srebrnego (aukcja nr (...) dot. (...) w kolorze srebrnym) od przedmiotów zawierających lub pokrytych srebrem, w których wprost określała ona próbę srebra. Podobnie, skarżąca odróżniała przedmioty platerowane (aukcja nr (...) dot. sprzedaży (...)"Sztuk (...) z tego (...) jest srebrzonych, (ciężkie, masywne) (...) sztuki to plater").
Przyjęty przez organy podatkowe za podstawę rozstrzygnięcia i aprobowany przez Sąd orzekający w tej sprawie stan faktyczny zawierał się w ustaleniu, że podatniczka w latach 2006-2012 r. bez zarejestrowania się jako podatnik VAT, bez prowadzenia jakichkolwiek ksiąg podatkowych w rozumieniu art. 3 pkt 4 O.p., w tym ewidencji dla celów podatku od towarów i usług, dokonywała sprzedaży towarów o bardzo zróżnicowanym asortymencie szczegółowo opisanym w uzasadnieniach decyzji organów obu instancji (m.in. (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...) i innych przedmiotów, w tym także z wyrobów z metali szlachetnych lub z udziałem tych metali) na aukcjach internetowych na portalu Allegro z wykorzystaniem siedmiu kont zarejestrowanych na własne nazwisko. Płatności ze wszystkich transakcji wpływały na jej dwa konta bankowe. W sprawie ustalono, że skarżąca w okresie od stycznia 2006 r. do lutego 2012 r. na portalu aukcyjnym Allegro wystawiła 5.923 pozycji, dokonując ponad 5.000 transakcji, w tym w kwietniu 2011 r. na zakończonych aukcjach łącznie 77 pozycji. Zdaniem organów obu instancji dowodziło to systematycznej i ciągłej sprzedaży towarów, a na jej zorganizowany charakter wskazuje zarejestrowanie się na Allegro pod wieloma nickami, posiadanie przypisanych do nich dwóch kont bankowych, na które wpływały należności ze sprzedaży, wysyłka sprzedanych towarów poprzez nadawanie przesyłek listowych oraz paczek. Wyżej opisanych czynności, objętych przedmiotowym zakresem opodatkowania podatkiem od towarów i usług (art. 5 ust. 1 pkt 1 u.p.t.u.) skarżąca dokonywała w sposób systematyczny i ciągły i według oceny organu, mający charakter działalności handlowej.
Za nieskuteczne należy uznać kwestionowanie przez skarżącą powyższych ustaleń oparte na twierdzeniu, że sprzedawane przedmioty nie były nabywane w celu odsprzedaży, a były to rzeczy jej licznej rodziny ((...), (...), różne przedmioty gospodarstwa domowego), które straciły przydatność lub które chciała wymienić na nowe. Zasadnie nie uznano ich za wiarygodne, gdyż przeczą temu okoliczności faktyczne sprawy, zwłaszcza znaczna liczba jednostkowych transakcji, w których częstokroć występowały te same przedmioty, często wprost przez nią opisywane jako nowe. Jej późniejsze twierdzenia, iż rzeczy nie były nowe, choć były nieużywane, są gołosłowne i nie zostały poparte jakimkolwiek dowodem. Skala i częstotliwość dokonywanych transakcji, ich systematyczność, jak też bardzo zróżnicowany asortyment sprzedawanych przedmiotów, a przy tym także powtarzalność tego asortymentu, nie dawały w żadnym razie podstaw do akceptacji twierdzeń skarżącej o wyprzedawaniu jedynie majątku prywatnego. Trzeba zwrócić uwagę, że organy kilkakrotnie zwracały się pismami do skarżącej o przedstawienie dowodów zakupu towarów bądź o podanie ich cen zakupów i wskazanie: terminów, miejsc nabycia, sprzedawców nabytych rzekomo do majątku prywatnego towarów, ta jednak takowych nie przedstawiła wyjaśniając, że nabywała towary na wyprzedażach garażowych, targowiskach, od osób prywatnych bądź też nie dysponuje tymi dowodami z uwagi na upływ czasu. Wyjaśniała też w piśmie skierowanym do organu, że przedmioty sprzedawane na portalu Allegro nabywała częściowo na portalu aukcyjnym Ebay, na którym nie jest wymagana rejestracja dla celu dokonania zakupów. Innymi słowy, z wyjaśnień tych wynikało, że brak jest jakichkolwiek sprawdzalnych dowodów - poza jej wyjaśnieniami - potwierdzających twierdzenia o nabywaniu przedmiotów wyłącznie do majątku prywatnego. Twierdzeniom tym organy zasadnie nie dały wiary, gdyż prawdziwości ich przeczyła ilość dokonywanych transakcji w całym okresie prowadzenia niezaewidencjonowanej działalności, a także znaczna ich ilość w samym kontrolowanym spornym miesiącu, oraz różnorodność ale i także powtarzalność sprzedawanych przedmiotów. Nie można zatem przyjąć, by była to sprzedaż niewielkiej ilości przedmiotów z prywatnej kolekcji. Gdyby tak było, niewątpliwie skarżąca dysponowałaby jeżeli już nie samymi dowodami ich nabycia, to co najmniej winna posiadać informacje o okolicznościach i cenie ich nabycia, co jest immanentną cechą gromadzenia przedmiotów w sposób kolekcjonerski na własny użytek. Twierdzenia skarżącej są zresztą w tym zakresie zmienne, gdyż raz wskazuje na posiadanie bliżej nieokreślonej kolekcji, w skardze powołuje się na gromadzenie ponad potrzebę domowych akcesoriów, które to argumenty pozostają jednak w sprzeczności z wywodami o trudnych warunkach ekonomicznych rodziny wymuszających konieczność sprzedaży zbędnych rzeczy. Te z kolei twierdzenia nie są spójne z argumentacją przedstawioną w skardze, że mąż pracował i zarabiał wystarczające środki na utrzymanie rodziny, przez co sprzedaż na Allegro nigdy nie stanowiła jej źródła dochodu.
W ocenie Sądu czynności dokonywane przez skarżącą spełniały powyższe przesłanki, czego dowodzi choćby liczba przeprowadzonych transakcji zarówno w całym okresie objętym kontrolą (ponad 5.000) jak i w kontrolowanym miesiącu (77 transakcji). Organ zasadnie, wbrew stanowisku skarżącej, wziął pod uwagę cały wieloletni okres dokonywania transakcji, albowiem obrazowało to w sposób całościowy, a przez to najbardziej miarodajny, charakter tych czynności z punktu widzenia przesłanek zawartych w art. 15 ust. 1 i 2 u.p.t.u., dowodząc ich częstotliwości i zorganizowanego charakteru. Oceniając charakter tej działalności nie sposób było ograniczyć się wyłącznie do analizy wybranego miesiąca. Na tej podstawie zasadnie przyjęto, że nie były to transakcje przypadkowe i jednostkowe, a systematyczne i ciągłe, co jednoznacznie wynikało z wydruku historii kont internetowych i historii rachunków bankowych. Podnoszony w skardze argument o wykorzystywaniu tych kont również dla innych - osobistych - celów nie ma żadnego znaczenia, skoro organy podatkowe pominęły przy obliczaniu obrotu wpływ należności z tytułów innych niż sprzedaż internetowa. Wykonywane przez stronę czynności, tj. oferowanie przedmiotów do sprzedaży, przyjmowanie zamówień i należności, przygotowywanie przesyłek listowych i paczek a następnie ich wysyłka, dokonywane w długim okresie czasu bezspornie potwierdzały częstotliwy i ciągły charakter działalności. Natomiast osiąganie zysku nie jest niezbędną przesłanką uznania danej aktywności za działalność gospodarczą w rozumieniu tej ustawy (art. 15 ust. 1 u.p.t.u.), na co słusznie wskazał organ odwoławczy uznając za nieskuteczny zarzut skarżącej o nieosiąganiu dochodu ze sprzedaży. Zatem okoliczności takie jak duża częstotliwość i ciągłość sprzedaży dokonywanej na przestrzeni kilku lat, zorganizowany charakter działalności przejawiający się w: sprzedaży przez ogłoszenia za pośrednictwem portalu internetowego, założeniu 7 kont na tym portalu i ponoszeniu kosztów obsługi tych kont, posiadaniu kont bankowych do obsługi tych transakcji, samodzielność w prowadzeniu działalności na własny rachunek, dowodzą zdaniem Sądu bezspornie, że skarżąca realizowała ciągłą i zorganizowaną działalność handlową, która wypełniała znamiona działalności gospodarczej w rozumieniu art. 15 ust. 2 u.p.t.u., czyniąc ją podatnikiem tego podatku z uwagi na cechę niezależności i samodzielności (art. 15 ust. 1 u.p.t.u.). Ustalony w sprawie zakres i ilość wystawionych na aukcjach przedmiotów oraz profesjonalizm w organizowaniu ich sprzedaży dowodzą, że nie była to sporadyczna i okazjonalna sprzedaż przez nią lub jej rodzinę towarów z kolekcji lub rzeczy używanych.
Trafnie zatem w tym zakresie oceniono w zaskarżonej decyzji, że skarżąca nie miała negatywnych komentarzy, co oznacza, że dostarczała towary zgodnie z opisem a ponadto w niektórych aukcjach podawała nawet próbę srebra. Zatem należało uznać za gołosłowny jej argument, iż w rzeczywistości były to przedmioty koloru srebrnego (pismo z 11 marca 2013 r.), gdyż przeczą temu ponadto przytoczone przez organy opisy poszczególnych aukcji, np.: aukcja z miesiąca kwietnia 2011 r. nr (...), z opisu której wynika, że przedmiotem sprzedaży był srebrny (...) wykonany ze srebra o próbie 925, aukcja nr (...) dot. (...) w kolorze srebrnym. Podobnie należy ocenić twierdzenie skarżącej (zawarte w odwołaniu od decyzji organu I instancji), iż jej aukcje dotyczyły sprzedaży przedmiotów platerowanych a określenie "posrebrzane" używane było wyłącznie w znaczeniu potocznym. Jak słusznie zauważył organ II instancji, skarżąca w opisach aukcji odróżniała przedmioty platerowane (przykładowo: aukcja nr (...) dot. sprzedaży (...)"Sztuk (...) z tego (...) jest srebrzonych, (ciężkie, masywne) (...) sztuki to plater"). W tym kontekście nie może również mieć istotnego znaczenia argument o niskiej cenie takich przedmiotów, gdyż cena jest zawsze wypadkową popytu i sprzedaży, może poza tym wynikać z konkurencji na rynku. Istotnym jest też fakt wielokrotnie stosowanego przez skarżącą sytemu sprzedaży " licytuj", gdzie końcowa cena zależy wyłącznie do zainteresowania ewentualnych kupujących, ich potrzeb i zainteresowań.