Source: http://pawilon75.republika.pl/lesniczy_wkrecony_w_korupcje.shtml
Timestamp: 2014-09-30 17:51:34
Legal References Found: art. 82
 art. 82
 art.7
 art. 82
 art. 183
 art. 45

Document Content:
Le�niczy wkr�cony w korupcj�!
Patrzysz na wersj� archiwaln� tematu "Le�niczy wkr�cony w korupcj�!" z forum www.forum.lasypolskie.pl/
Jarek - 2007-10-30, 09:47
"Le�niczy Jan Kokot z Nadle�nictwa Strzy��w s�u�b� pe�ni od 38 lat. W czerwcu br. mia� broni� prac� doktorsk� z tej dziedziny, ale z promotorem uzgodni�, �e trzeba to prze�o�y�, bo od kilku miesi�cy prawie w og�le nie �pi. Czuje si� podle, bo oskar�ono go o ��danie �ap�wki za odst�pienie od s�u�bowych czynno�ci i nawet s�d uzna� go za winnego. W przypadku utrzymania tego wyroku w mocy, oznacza to utrat� pracy i prawa do emerytury, na kt�r� m�g�by przej�� ju� za 2 lata.Do zdarze�, kt�re zaprowadzi�y le�niczego na sal� rozpraw, dosz�o rok temu, w jego 57. urodziny, 6 pa�dziernika 2006 r. By� to dzie� ciep�y i tak suchy, �e poziom wilgotno�ci �ci�ki le�nej na terenie Lutory�a i okolic Babicy spad� do 10 proc. S�u�ba le�na og�osi�a najwy�szy - trzeci stopie� po�arowego zagro�enia, co oznacza�o zakaz wst�pu do lasu dla zwyk�ych ludzi.- Przed po�udniem szed�em le�n� drog� od strony Lutory�a do po�o�onej na wzniesieniu polany, na kt�rej sk�adowano �ci�te drewno do wyw�zki - opowiada le�niczy Jan Kokot. - Z odleg�o�ci kilkudziesi�ciu metr�w od tego miejsca poczu�em dym z palonego ogniska. Przerazi�em si�, bo pi�� miesi�cy wcze�niej spali�o si� tu 40 ar�w m�odnika, a straty wynios�y ponad 8 tysi�cy z�otych. Przyspieszy�em, by zapobiec nowej po�odze. W miejscu, gdzie sta�o rozebrane dzi� zadaszenie i dwie �awki dla rowerzyst�w, jaki� m�czyzna w moim wieku pali� ognisko. By�em przera�ony, wi�c od razu krzykn��em:- Zgasi� zaraz ten ogie�!Z dalszej relacji le�niczego, powt�rzonej zreszt� przed s�dem, wynika, �e szybko podszed� do m�czyzny i pom�g� mu gasi� ognisko. Wypomina� mu, �e narazi� las na wielkie niebezpiecze�stwo, a 15 metr�w od ogniska jest du�a tablica ostrzegawcza z napisem ''Chro� las przed po�arem''. M�czyzna t�umaczy�, �e tablicy nie zauwa�y�, a po chwili do��czy�a do niego �ona i oboje jakby ignorowali wzburzenie le�niczego.Jan Kokot twierdzi, �e ju� wtedy przedstawi� si� jako pracownik s�u�by le�nej i poprosi� m�czyzn� o dow�d osobisty, bo musi wypisa� mu mandat karny za pope�nione wykroczenie z art. 82 kw, w najwy�szej wysoko�ci - 500 z�. �ona m�czyzny by�a tym wzburzona. - Za co 500 z�otych?! - pyta�a i nazwa�a le�niczego ''oszo�omem''.M�czyzna, kt�ry nie okaza� dowodu osobistego, spyta� go o legitymacj� s�u�bow�, wi�c le�niczy wyj�� j� i pokaza� mu wraz z upowa�nieniem do wystawiania kredytowych mandat�w karnych, kt�rych bloczek mia� przy sobie. Ale m�czyzna zerkn�� na legitymacj� i powiedzia�, �e skoro ogie� jest ugaszony, uznaje spraw� za za�atwion�. Nast�pnie wraz z �on� zacz�� i�� le�n� drog� w stron� oddalonej o ponad 2 km szosy do Rzeszowa.Telefony do stra�y i policjiMa��e�stwo spod Rzeszowa (oboje w wieku 56 lat) schodzi�o w d�, a le�niczy Kokot szed� za nimi i ze s�u�bowej kom�rki kilkakrotnie dzwoni� do Stra�y Le�nej i na policj�, bo obawia� si�, �e sprawcy wykroczenia przy drodze wsi�d� do auta i odjad� bezkarnie. W ko�cu otrzyma� zapewnienie, �e stra�nicy le�ni i policja jad� we wskazany teren. Kiedy wyszli z lasu, policyjny radiow�z rzeczywi�cie czeka� na nich przy zamkni�tym szlabanie. Zanim do niego doszli, m�czyzna powiedzia�. - Chcia�e� ch... pi��set z�otych, to ci� teraz za�atwi�.Policjanci z Boguchwa�y chcieli wyja�ni� incydent, zabrali ma��e�stwo grzybiarzy do auta i wyjechali z nim na le�n� polan�, gdzie do��czy� do nich terenowy w�z Stra�y Le�nej z dwoma jej funkcjonariuszami, kt�rzy odst�pili od interwencji, skoro zaj�a si� ni� policja. Tam pan, kt�ry wznieci� ognisko, mia� pono� powiedzie�, �e le�niczy za odst�pienie od wymierzenia mandatu, ��da� od niego �ap�wki, w wysoko�ci 500 z�. Ale to na jaw wysz�o dopiero w s�dzie.Potem mia� to pono� powt�rzy� podczas przes�uchania policyjnego w Boguchwale, gdzie sprawdzano jego to�samo��, bo nie mia� - podobnie jak �ona - przy sobie dowodu osobistego. Ale w protokole jego przes�uchania, po kt�rym przyj�� mandat karny w wysoko�ci 150 z�, nie ma s�owa o korupcyjnej propozycji le�niczego, kt�ra do dzi� budzi powa�ne w�tpliwo�ci.Wersja ma��e�stwa z le�nej polanyM�czyzna przyzna� si� do tego, �e wznieci� ogie� we wskazanym miejscu, ale by� pono� pewny, i� to by�o dozwolone, bo widzia� tam �lady wcze�niejszych ognisk, kr�g by� otoczony kamieniami, wok� kt�rych ros�a trawa i nie by�o �ci�ki le�nej. Chcia� z �on� upiec niesione na grzybobranie kie�baski, ale z lasu wypad� cz�owiek ubrany, jak wielu grzybiarzy, i nie przedstawiaj�c si�, zacz�� ich wyzywa�. Pono� nie okaza� �adnego dokumentu, tylko m�wi�, �e jest ze s�u�by le�nej i ��da� za odst�pienia od czynno�ci 500-z�otowej �ap�wki.Jego twierdzenia popar�a �ona, a przed s�dem nawet policjanci przyznali, �e by�a tam mowa o jakich� 500 z�, ale tej kwestii nie badali. Grzybiarz zapewnia�, �e ubrany w spodnie moro i koszul� w krat� le�nik przedstawi� si� dopiero, gdy w drodze powrotnej za��da� on od niego s�u�bowej legitymacji. Na policji zgodzi� si� odebra� mandat, ale po trzech tygodniach postanowi� zg�osi� prokuraturze w Rzeszowie, �e le�niczy chcia� wymusi� �ap�wk�.Dlaczego tak p�no?! A dlatego, �e podobno radzi� si� w tej sprawie student�w prawa, kt�rzy po konsultacji z jakim� docentem napisali mu oficjalne zg�oszenie o pope�nieniu przez le�niczego przest�pstwa. Tymczasem jego �ona, kt�ra niemal w pe�ni potwierdzi�a jego wersj� zdarze�, doda�a, �e m�� po tym wszystkim chodzi� do komendy policji i prokuratury, gdzie przecie� od razu odebrano by od niego ''ustne zawiadomienie o pope�nieniu przest�pstwa''. Ma�o tego, �ona - o czym m�� wcze�niej nie wspomina� - dorzuci�a, �e le�niczy m�wi�c o 500 z� ani razu nie wspomnia� o mandacie, ale �e ''przyda�oby si� to na �wi�ta''..."http://www.pressmedia.com...007-10-29/p.txt
Glaca - 2007-10-30, 10:40
Cytat:"Ale prokuratura oskar�y�a Jana Kokota, a po jednodniowym procesie s�d skaza� go "Prawo mamy w Polsce dobre.Gorzej z kompetencjami prokurator�w, s�dzi�w zawalonych dziesi�tkami spraw...S�ysza�em o prokuraturach, gdzie JEDEN prokurator ma 30 spraw do prowadzenia w miesi�cu... a rozliczany jest ze statystyk...Na podstawie relacji dziennikarza nie wolno przes�dza� o winie lub nie ...s�owem mo�na zabi�...Ale chcia�bym znac odpowied� na pytanie:jakiej pomocy prawnej udzieli�y LP swojemu pracownikowi
selavi - 2007-10-30, 12:12
No ale tupet ma tych dwoje, nie ma co
borodziej - 2007-10-30, 13:20
W przypadku utrzymania tego wyroku w mocy, oznacza to utrat� pracy i prawa do emerytury, na kt�r� m�g�by przej�� ju� za 2 lata. SZOK
seba4x4 - 2007-10-30, 13:34
Obawiaj�c si� takich sytuacji staram si� do minimum ograniczy� interwencje wykonywane samodzielnie. Nie maj�c swojego �wiadka zawsze mo�ne by� wrobionym jak wy�ej.
selavi - 2007-10-30, 13:40
Dlaczego niby mia�by nie mie� emerytury ? Ciekawe stwierdzenie og�lnikowo, �eby pogn�bic do spodu
Jarek - 2007-10-30, 16:07
Zadaj� sobie ci�gle pytanie. Gdzie by�o nadle�nictwo, prawnik, gdzie obrona tego cz�owieka? Przecie� wykonywa� obowi�zki s�u�bowe.
rafal77 - 2007-10-30, 16:31
No w�a�nie. Czy jest kto� kto zna t� spraw� bli�ej i m�g�by napisa�, czy nadle�nictwo zapewni�o pomoc prawnika (obro�cy oskar�onego le�niczego), czy z�o�ono apelacj� od wyroku s�du I instancji? To bardzo wa�ne w �wietle podejmowania decyzji o interwencji podejmowanych przez le�niczych w przysz�o�ci.
Jarek - 2007-10-30, 16:41
Pytania te wys�a�em bezpo�rednio do Nadle�nictwa Strzy��w. Mamy nadziej�, odpowied� nas uspokoi.
Kuna lesna - 2007-10-30, 17:07
Saba 4x4 ma racje , nie interweniujcie mandatami bez �wiadk�w !. G�upie to i prawdziwe ale po ka�dej interwencji nawet tej najmniejszej powinna by� sporz�dzona notatka s�u�bowa kt�ra troch� chroni wasz ty�ek . Ca�y czas sie zastanawiam czemu nie szkolimy si� w tych interwencjach aby z p-ktu prawnego by� czystym . Przecie� w takiej sytuacji mo�e znale�� si� ka�dy .
Chrobry - 2007-10-30, 17:31
Wg mnie samo Nadle�nictwo nie bardzo wie co z tym fantem zrobi�. Ale ta sprawa, przypomina mi wiele innych sytuacji, czasami zwi�zanych z realizacj� prawa, czasami z oskar�aniem le�nik�w, bo to jest no�ne i �atwe. Jedno jest pewne - nie powinni�my zachwyca� si� "wysokimi notowaniami" w odbiorze spo�ecznym. �ycie weryfikuje to in minus. Przyczyna - og�lna atmosfera wok� le�nik�w (i to polityczna i ekologiczna). Brak sensownego programu dla i w mass mediach - jak cho�by maj� to rolnicy. Z czym my si� przebijamy? Z grzybkami, �mieciami, po�arami, huraganami (i tu coraz s�abiej, bo nawet w lesie, to telewizory pokazuj� w akcji stra�ak�w, a nie le�nik�w). Gdzie s�ycha� o zalesieniach, o sadzonkach przez nas produkowanych. A jaju� pojawi si� jaki� program - to albo w kiepskich godzinach, albo poprzedzony ogromniastymi napisami, �e jest sponsorowany przez LO, lub, �e wr�cz jest materia�em reklamowym. NIE MA PUBLICYSTYKI, reporta�y, edukacji le�nej (nie ekologicznej!!!) w ramach program�w edukacyjnych w godzinach lekcyjnych.Tak na marginesie, czas te� najwy�szy powiedzie�, �e w naszej Firmie nie mamy prawnik�w z prawdziwego zdarzenia. Prawo jest coraz bardziej skomplikowane. Na �wiecie du�e Firmy we w�asnym interesie (i interesie pracownik�w przy okazji) zatrudniaj� najlepsze kancelarie. A my czym dysponujemy? by� mo�e i dobrymi prawnikami, ale w wi�kszo�ci pracuj�cymi w ma�ych kancelariach, rzadko stykaj�cych si� ze sprawami skomplikowanymi, gdzie - tak jak w tym przypadku - wykorzystano w spos�b podst�pny kruczki prawne oraz bardzo interesuj�co skonstruowan� ustaw�.Pr�bowa�em znale�� co� na temat korupcji w necie. I, co? Ano wsz�dzie by�y porady jak przeciwdzia�a�. Natomiast nie znalaz�em jak udowodni�, �e nie jest si� jeleniem. Tu tylko sprawa przed s�dem.Przecie� ka�dego z nas mo�na o korupcj� oskar�y�. Je�li nawet b�dziemy mieli �wiadka (podle�niczego, drugiego stra�nika), to i tak mo�na zosta� oskar�onym o mataczenie itpd. Wychodzi na to, �e te minione dwa lata nauczy�y tylko jednego - jak nie nagram, to si� nie wybroni�.Taka jest moja konstatacja. Niestety pod patronatem Prezydenta RP i Premiera "minister od korupcji" wywo�a� jedynie demony, a nic nie zrobiono dla autentycznej walki z korupcj�. Ba�, jak si� okazuje, maj� si� ludzie uczciwi, porz�dnie pracuj�cy, kt�rzy, by� mo�e przez jakie� drobne niedopatrzenie zostan� naznaczeni do ko�ca �ycia. I mimo, �e prze�y�em w Polsce du�o ponad 50 lat - to tak tragiczne zjawiska widzia�em w ko�c�wce lat pi��dziesi�tych i w latach sze��dziesi�tych (tych jeszcze tragiczniejszych nie pami�tam - ale wiem o nich, bo opowiedzieli mi dawno, dawno temu moi Rodzice).
seba4x4 - 2007-10-30, 17:45
Wychodzi na to, �e te minione dwa lata nauczy�y tylko jednego - jak nie nagram, to si� nie wybroni�. Niestety, sporo w tym stwierdzeniu racji Ka�dy dzi� orientuje si�, jak unikn�� odpowiedzialno�ci, jak "zamiesza�", co zrobi�, by kogo� wrobi�. Cz�sto dochodzi do sytuacji, gdy rozwa�am, czy z dan� osob� mog� porozmawia�, pouczy�, czy te� widz�c "oblatanych cwaniaczk�w" za�atwi� to wzywaj�c zawczasu s�siada le�niczego lub niestety "przemilcze�". Nie ukrywam, �e w sytuacji zagro�enia po�arowego na pewno interweniowa�bym, cho� po przeczytaniu pierwszego postu zaczyna ogarnia� mnie poczucie bezradno�ci.
Glaca - 2007-10-30, 18:19
po ka�dej interwencji nawet tej najmniejszej powinna by� sporz�dzona notatka s�u�bowa kt�ra troch� chroni Tak si� zawsze zabezpiecza� m�j ojciec - potrafi� np. 2 lata wstecz odszuka� w ksi��ce s�u�bowej kogo upomnia� bez wypisywania mandatu o 13.15 w oddz. 56 a ( dane osobowe, auto itp.). Taka mini notatka s�u�bowa.Ja r�wnie� mam sporo takich wpis�w, ale... to jednak troch� ma�o, kiepski dow�d dla s�du o braku z�ych intencji...Nie zosta�em jeszcze na szcz�cie pom�wiony w taki spos�b, ale nie mam pewno�ci, czy to w 100 % sprawa mojego profesjonalizmu czy raczej przypadkuPotrzebne by by�y chyba precyzyjne procedury aby takie sytuacje by�y prostsze do wyja�nienia...Notatka...fotografie zrobi�...nagrywa�Albo samemu faktycznie da� sobie spok�j z interweniowaniem
Borsuk - 2007-10-30, 18:58
Potrzebne by by�y chyba precyzyjne procedury aby takie sytuacje by�y prostsze do wyja�nienia...Notatka...fotografie zrobi�...nagrywa�... albo natychmiastowy odstrza� ... brak s��w dla takich ludzi co robia takie �wi�stwa innym ludziom ... ale nadle�nictwo i nawet regionalna powinny powa�nie si� temu przyj�e� i wybroni� swojego cz�owieka, to przecie� chodzi tak�e o presti� Firmy ...
Szarlej - 2007-10-30, 19:50
No c� wysz�y dwie pi�ty achillesowe naraz. �a�o�nie niska �wiadomo�� prawna pracownik�w LP, brak znajomo�ci procedur i, co podejrzewam, �adna ochrona prawna ze strony firmy. Osobi�cie znam przypadek kiedy z�apany na gor�co z�odziej oskar�y� po tym le�niczego o naruszenie nietykalno�ci – �eby by�o ciekawiej z obdukcj� i L 4 powy�ej 7 dni. Co zrobi�a firma? Nic. Jak to u nas bywa, z boku obserwowano czy zawodnik utonie czy nie. Na szcz�cie policja z prokuratorem zweryfikowa�a go�cia i le�nik si� wykaraska�. Dziwi� mo�e p�niejszy spadek wykrywalno�ci z�odziejstwa w tamtejszej okolicy? Zreszt� ka�dy kto sobie popracuje troch� w terenie, po kilku latach zrozumie, �e nie ma co zgrywa� si� na Wyatta Earpa, bo bywa, �e i w dzi�b mo�na dosta�, a i na prawnika b�dzie firmie szkoda wydawa� kas�.
selavi - 2007-10-30, 20:12
W uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku s�d da� w pe�ni wiar� zeznaniom ma��e�stwa grzybiarzy i poszlakowym potwierdzeniem ich przez policjant�w.	po co panika takaAle w protokole jego przes�uchania, po kt�rym przyj�� mandat karny w wysoko�ci 150 z�, nie ma s�owa o korupcyjnej propozycji le�niczego, kt�ra do dzi� budzi powa�ne w�tpliwo�ci.Dobrego prawnika i sprawa wygrana.Czy by�a konfrontacja w s�dzie ?Ciekawe w kontek�cie opis�w w gazecie, dlaczego speawa z oskar�enia publicznegoKim ten grzybiarz ?
Silver - 2007-10-30, 20:21
Niestety w pe�ni si� z powy�szymi wnioskami zgadzam. Pracownicy Las�w z tymi uprawnieniami do kontroli, legitymowania, i jeszcze paru parapolicyjnych rzeczy to relikt. I to g��wnie na skutek zaniecha� samych Las�w. By tego od pracownik�w wymaga� trzeba ich cho� elementarne wyposa�y�, przeszkoli� i zapewni� realne wsparcie. Bezpo�rednie w postaci patrolu StL i po�rednie w postaci prawnika kt�ry zadba o profesjonalne wsparcie prawne. W LP na podobne zmiany sie nie zanosi wi�c naprawd� prosz� si� kilka razy zastanowi� nim podejmiecie samotnie jak�kolwiek interwencj�. Zabrzmi to okrutnie, ale w razie problem�w na wiele od firmy nie liczcie. Podejmujecie te ryzyko na w�asn� odpowiedzialno��. Ten przyk�ad najlepszym dowodem.
borodziej - 2007-10-31, 00:00
Jedno jest pewne - nie powinni�my zachwyca� si� "wysokimi notowaniami" w odbiorze spo�ecznym. �ycie weryfikuje to in minus. Przyczyna - og�lna atmosfera wok� le�nik�w (i to polityczna i ekologiczna). Brak sensownego programu dla i w mass mediach - jak cho�by maj� to rolnicy. Z czym my si� przebijamy? Z grzybkami, �mieciami, po�arami, huraganami (i tu coraz s�abiej, bo nawet w lesie, to telewizory pokazuj� w akcji stra�ak�w, a nie le�nik�w). Gdzie s�ycha� o zalesieniach, o sadzonkach przez nas produkowanych. A jaju� pojawi si� jaki� program - to albo w kiepskich godzinach, albo poprzedzony ogromniastymi napisami, �e jest sponsorowany przez LO, lub, �e wr�cz jest materia�em reklamowym. NIE MA PUBLICYSTYKI, reporta�y, edukacji le�nej (nie ekologicznej!!!) w ramach program�w edukacyjnych w godzinach lekcyjnych. Od tego jest chyba CILP - Centrum Informacyjne LP? To czym si� tam zajmuj�? Chyba po to zosta�o powo�ane?O ile pami�tam wyniki sonda�y (na zlecenie CILP/LP), byli�my na drugim miejscu, tu� po policjantach tia....... sonda�e przedwyborcze?
kanty - 2007-10-31, 19:17
uprawnieniami do kontroli, legitymowania, i jeszcze paru parapolicyjnych rzeczy to reliktzgadzam si� z tym w pe�ni, i dodam �e le�niczowie , podlesniczowie s� od prowadzenia gospodarki lesnej a nie od parapolicyjnych dzia�a�,efektem wzi�cia sobie do serca misjiwida� na za��czonym opisie,terenowa s�u�ba le�na pr�cz bloczk�w i upowaznie� nie jest absolutnie merytorycznie przygotowana do obrony w przypadku spotkania wypyszczonego cwaniaka, a �wiadomo�� ludzi wzrasta,mo�e kiedy� tam wystarczy� widok munduru i legitymacji s�u�bowej dzisiaj ju� nie i to pora sobie u�wiadomi�,-,,misjonarzy'' kt�rzy wierz� w nasze kochane kierownictwo i licz� na pomoc ,s� najcz�ciej pozostawiani sami sobie...
Chrobry - 2007-11-01, 11:45
Boro, podobnie jak ja masz troch� w tym do�wiadczenia. CILP pomo�e - ale tylko wtedy, gdy zmieni si� spos�b my�lenia w Firmie. I wreszcie kto� zrozumie, �e we wsp�czesnym �wiecie - a naszym le�nictwie w szczeg�lno�ci - funkcje, tzw. pozaprodukcyjne s� w�a�nie podstawowymi i produkcyjnymi, a te produkcyjne, s� wy��cznie efektem zabieg�w hodowlano-ochronnych zapewniaj�cych trwale zr�wnowa�on� gospodark� zasobami przyrodniczymi w tym lasem. I to zrozumie nie tylko w sferze werbalnej, ale mentalnej. Hawk, Amen.
borodziej - 2007-11-01, 14:43
I wreszcie kto� zrozumie, �e we wsp�czesnym �wiecie - a naszym le�nictwie w szczeg�lno�ci - funkcje, tzw. pozaprodukcyjne s� w�a�nie podstawowymi i produkcyjnymi, a te produkcyjne, s� wy��cznie efektem zabieg�w hodowlano-ochronnych zapewniaj�cych trwale zr�wnowa�on� gospodark� zasobami przyrodniczymi w tym lasem.W�a�nie! Tym tokiem rozumowania trzeba i��, to robota edukacyjno-propagandowa na ca�e lata. Oby w ko�cu to zatrybi�o w �wiadomo�ci wszystkich. A CILP powinien by� (b�dzie) realizatorem propagowania tej idei wsp�czesnego le�nictwa w �wiadomo�ci spo�ecze�stwa i polityk�w
selavi - 2007-11-01, 15:04
Dobra dobra m�drale A jak mo�ecie pom�c dzi� w razie takiego znowu wypadku, opr�cz zabezpieczania si� na przysz�o��
borodziej - 2007-11-01, 15:09
Dobra dobra m�drale A jak mo�ecie pom�c dzi� Nie jak "mo�ecie", tylko jak "mo�emy" By�a� inicjatork� internetowegi zwi�zku zawodowego le�nika, chcia�a� pomga� wielu osobom - pom�my cho� jednej. Mo�e co� zaproponujesz? Jeste� w ko�cu nieco zorientowana w prawodastwie stosowanym...
Silver - 2007-11-01, 15:13
...a naszym le�nictwie w szczeg�lno�ci - funkcje, tzw. pozaprodukcyjne s� w�a�nie podstawowymi i produkcyjnymi, a te produkcyjne, s� wy��cznie efektem zabieg�w hodowlano-ochronnych zapewniaj�cych trwale zr�wnowa�on� gospodark� zasobami przyrodniczymi w tym lasem. I to zrozumie nie tylko w sferze werbalnej, ale mentalnej. Hawk, Amen.Pi�knie Chrobry jak to �adnie brzmi "eksponujmy pozaprodukcyjne funkcje lasu" A ja my�le �e tego a� do przesytu jest w le�nych mediach... nie zapominaj te�, �e 95% przychod�w LP pochodzi w�a�nie nie z "funkcji pozaprodukcyjnych" ..a z drewna b�d�cego dla Ciebie wy��cznie efektem zabieg�w hodowlano-ochronnych zapewniaj�cych trwale zr�wnowa�on� gospodark� zasobami przyrodniczymi w tym lasem Twa comiesi�czna wyp�ata te�. Gdyby ca�e LP gospodarowa�y tak "superekologicznie" jak Wy (..a i tak NGOsy nosem kr�c�) tam w Puszczy Bia�owieskiej ....nie mia�by kto do tego dok�ada� Troch� wi�c upraszczasz.... Lasy unikaj� w swej publicystyce tematyki pozyskania eksponuj�c tylko te funkcje pozaprodukcyjne (na stronach le�nych kr�luj� muszki, sarenki i pi�kno przyrody) wi�c nie dziw si� potem �e przeci�tny Kowalski laikiem b�d�c, wchodz�c na jaki� zr�b ...przezywa szok... kto i gdzie mu bowiem wcze�niej wyt�umaczy�, �e pozyskanie drewna to nie �aden "rabunek", a tylko ko�cowy efekt odwiecznego cyklu przemijania. Sadzimy las, on ro�nie dojrzewa i na koniec jest �cinany, bo wiecznie sta� nie b�dzie, a deski w tartakach (�adne z nich potem tak kochane przez ludzi "naturalne mebelki") te� si� nie bior� z kosmosu. Bez tego tzw zwyk�ym ludziom si� wydaje, �e ka�de �ci�te drzewo, to jaka� bezpowrotna i niepowetowana dla przyrody strata.. "bo mog�o jeszcze sta�". Nawet jak ma 200 lat i to jedno wielkie pr�chno. I s� potem dramaty, listy protestacyjne i przypinanie si� �a�cuchami. To wynika g��wnie z braku �wiadomo�ci owej cykliczno�ci przyrody. Zr�wnowa�ona gospodarka le�na wcale nie oznacza, �e nale�y si� wstydzi� i ukrywa�, �e LP wog�le jakie� drzewa �cina, �e drewno nie ma swojej ceny i nie jest towarem kt�rym mo�na handlowa�. Cennik drewna tez mo�na na stronce internetowej powiesi�, a znajd� mi tak� gdzie jest jaki�. Le�ne programy edukacyjne w r�nych mediach mo�na podzieli� generalnie na dwie grupy... infantylne t�umaczenie czego� o le�nych �uczkach i nudne jak flaki z olejem programy stricte naukowe, gdzie widz po jednej minucie odpada jak tynk od �ciany. Kiedy widzia�e� ostatnio dobrze zrobiony i nawet lekko zabawny taki reporta� pt "jeden dzie� z �ycia le�nika"? Bez tego ten zaw�d b�dzie si� dla ludzi dalej sk�ada� z pi�knych mit�w (kapelusz z pi�rkiem i flinta na ramieniu) i brutalnej dla nich potem ich konfrontacji z rzeczywisto�ci� (..to oni w lesie drewno tn�?). CILP sam z siebie nic nie nie zmieni. Wyeksponowa� w LP to trzeba raczej funkcje produkcyjne. Te pozaprodukcyjne s� jak dla mnie wyeksponowane a� nadto.
Chrobry - 2007-11-01, 17:20
Silver, nie upraszczaj, prosz�. Ot� przyj�ty u nas model, �e kas� mo�emy robi� wy��cznie ze sprzeda�y drewna, a reszta nie powinna by� minusowa jest b��dem. Sam swego czasu pisa�e�, �e normalne firmy musz� si� rozwija� i szuka� nowych p�l dzia�ania i generowania przychod�w i w efekcie zysk�w. Edukacja mimo naszych stara� w LP nie odnosi zamierzonych efekt�w - taka jest prawda. Jeste�my zbyt hermetyczni. Nie potrafimy przebi� si� do autor�w program�w i podr�cznik�w. I nie chodzi mi o zmuszanie ich do pisania pean�w na nasz temat. Trzeba ich wyedukowa�, pokaza� jak to le�nictwo si� zmienia, jakie s� jego cele i co ci le�nicy robi�. Bo przyjmij do wiadomo�ci, �e w dalszym ci�gu wi�kszo�� Polak�w uwa�a, �e las�w w Polsce ubywa!!! Z czego ty wynika, ano z prostej zale�no�ci mi�dzy brakiem rzetelnej informacji na poziomie edukacji formalnej i wiedz� popularn� przekazywan� przez media. Zwr�� uwag� o ile rzadziej zdarzaj� si� nagonki na chemizacj� rolnictwa (a ono przybiera u nas coraz wi�ksze rozmiary) czy inne zagro�enia dla �rodowiska. Przypomnij sobie o czym dyskutowano przy okazji dorsza w Ba�tyku i zakazu po�ow�w. I co, temat zdech�. Le�nicy, jako grupa zawodowa jest s�aba. S�ABA. S�aba medialnie, PRowo. Nikt jako� nie zauwa��, �e to nadle�nictwa przygotowuj� miejsca do rekreacji, parkingi, miejsca postojowe itpd. Jak czytam materia�y w prasie, to najcz�ciej teksty s� mniej wi�cej takie: ... na terenie las�w XXX biuro turystyczne ZZZ zorganizowa�o i urz�dzi�o . A jak popatrzysz na map�, to znajdujesz konkretne nadle�nictwo, le�nictwo./ G��biej szukaj�c okazuje si�, �e by�y to u podstaw pieni�dze LP, ale �mietank� w programie jakim� z UE finansowanym otrzyma�a jaka� organizacja, biuro poprzez starostwo, gmin� i urz�d marsza�kowski.Sam teraz przerabiam problem kalkulowania koszt�w, kt�re ponosimy na realizacj� jakiego� zadania, by m�c z�o�y� projekt do dofinansowania z UE. My�my w wi�kszo�ci umieli tylko patrzy� przez pryzmat tego czy nam zatwierdz� plan na kolejny rok i z konkretnymi zadaniami. Nie ma u nas planowania strategicznego i operacyjnego, wieloletniego (przera�a mnie rozumowanie, �e, np. pieni�dze b�d� na inwestycje kontynuowane, a nie ma procedury umo�liwiaj�cej by zadanie nie rozpocz�te (bo procedury przetargowe by�y jakie by�y) mog�o automatycznie przej�� na kolejny rok. Ma�o tego, znowu trzeba czeka� na ostateczne zatwierdzenie planu (maj-czerwiec).Nie umiemy si� chwali�, wiecznie si� usprawiedliwiamy, a w sytuacjach znies�awiania Firmy i naszych Kole�anek i Koleg�w stosujemy metod� chowania g�owy w piasek. O tym jest ta sprawa.Je�li jeste� tak dobrze poinformowany, to z pewno�ci� wiesz, �e z jednej strony innowacyjno�� i rozw�j kosztuj� - ale odpowiednio poprowadzone przynosz� krocie.Natomiast to co napisa�e� pasuje mi do modelu, kt�ry maj�, np. w USA (zastosowa�em daleko id�ce uproszczenie):1) lasy cenne przyrodniczo, turystyczne i rekreacyjne oraz w g�rach s� generalnie pa�stwowe i w nich funkcje produkcyjne s� dzia�aniem ubocznym,2) "lasy" produkuj�ce drewno s� prywatne i w nich funkcje pozaprodukcyjne s� raczej na zasadzie dzia�alno�ci pro publico bono i troch� hobby w�a�ciciela.Uwa�am, �e LP musz� reform� od zdefiniowania od nowa swojej misji i cel�w. Kto to ma zrobi�? To jest podstawowy problem. Ale stawia�bym, np. na Le�niczego Kokota. To jest cz�owiek, kt�ry, wydaje mi si�, by�by bardzo dobrym partnerem dyskusji. I z naszego grona te� widzia�bym kilka postaci. Znam r�wnie� kilkana�cie �wiat�ych Le�niczek i Le�nik�w pracuj�cych w terenie.Ale jeszcze nie wiem jak to zrobi�. Mo�na by na forum. Ale dotychczasowe nasze do�wiadczenie pokazuje, �e si� rozgadujemy. Nie mamy wytrwa�o�ci, i nie robimy (to najwa�niejsze) okresowych podsumowa� i zamykania minionych etap�w konkretnymi wnioskami, tak by poddawa� je dalszej obr�bce. S�dz�, �e jest to poniek�d wynik braku czasu. Dorywamy si� do klawiatur, wylewamy do sieci, co w danym momencie nam le�y, w danym temacie, na sercu (czasami na w�trobie). I potem co jaki� czas tylko do sprawy wracamy.Przysz�o mi do g�owy - w�a�nie teraz, no bo je�li czyta nasze posty r�wnie� kto� z DGLP, mo�e nawet przysz�y Genera�, to warto zasugerowa�, by:powo�a� grup� robocz� dwu-trzy zespo�ow�, kt�rej zadaniem by�oby opracowanie nowej misji i cel�w Firmy. Zespo�y powinny by� do�� separowane (naukowc�w, terenowc�w, samorz�dowc�w, prawnik�w), kt�rzy co jaki� czas musieliby pracowa� razem nad swoimi propozycjami. Czas trwania takiej grupy roboczej - s�dz�, �e dwa lata powinny wystarczy�; rok mo�e by� za ma�o - to wiem z w�asnej praktyki). Na etacie DGLP powinien by� jednak cz�owiek, kt�ry by�by "dyrektorem projektu" - tak jak mamy tych kilka nowych stanowisk, z tym od dziedzictwa w��cznie (nota bene, znakiem czasu jest powo�anie wreszcie w Firmie Naczelnika Ochrony Przyrody).
selavi - 2007-11-01, 17:30
Nie jak "mo�ecie", tylko jak "mo�emy" przesta�, czy ja dywagowa�am co mi za biurkiem na �eb spadnie Wiem jednak o zagro�eniach wi�cej ni� Ci si� wydaje z dwu powod�w conajmniej. Mniejsza o to.Polityk� uk�adacie, sto�ki namaszczacie. A koledze nie �aska pom�c. Czy ja wiem ,kto i co? Tyle co z prasy. A z prasy to wiem, �e b�dzie piknie. A niech bedzie. Natomiast je�eli o fina�ach takich spraw b�dziemy czytac tylko, to wcale nie piknie. Obroni� korupcyjnych, to i owszem, a jak�e, rabanu narobi�, �e kto� komu� cnot� gwizdn�� .Boro przechwalasz si�, �e to , �e tamto, �e tam a tam by�e� . A tam nie dotar�e�Pierwsze pytanie aktualne: dlaczego na podstawie poszlak i matactw w �ledztwie skazano cz�owieka ? Drugie pytanie: kim by� grzybiarz ?Trzecie pytanie: czy w s�dzie by�a konfrontacja ?B�d� i nastepne...
Chrobry - 2007-11-01, 17:33
. Zr�wnowa�ona gospodarka le�na wcale nie oznacza, �e nale�y si� wstydzi� i ukrywa�, �e LP wog�le jakie� drzewa �cina, �e drewno nie ma swojej ceny i nie jest towarem kt�rym mo�na handlowa�. Cennik drewna tez mo�na na stronce internetowej powiesi�, a znajd� mi tak� gdzie jest jaki�.Zgadzam si� i mno�� razy 100, Twoj� my�l. Ale te� prawd� jest, �e na coraz wi�kszej powierzchni komplikujemy to nasze le�nictwo, staje si� ono coraz bardziej ekologiczne (cho�by publikacje w ostatnim Sylwanie o przebudowie monokultur sosnowych i pojawiaj�cym si� w nich d�bkach - nie mam tego w domu, wi�c nie pami�tam tytu�u.Mnie jednak chodzi o to, �e sama firma musi zacz�� my�le� inaczej - nie tylko przez pryzmat drewna. Pracuj� na terenie takiej RDLP, w kt�rej od zawsze niemal m�wi�o si� o bogatej p�nocy i biednym po�udniu. Ale w wi�kszo�ci, to na obszary biednego po�udnia przywozi�o si� rozmaitych go�ci - bo mo�na by�o pochwali� si�, a to zalesieniami, a to remizami w lasach, a to plantacjami nasiennymi, a to �ubrem, a to pomys�ami na edukacj� i turystyk� oraz odci��anie przez LP zadeptywanego parku narodowego.Turystyka, widoczki, edukacja, parkingi w LP to te� towar, podobnie jak drewno, zwierzyna, kwatery my�liwskie. Dlaczego nasze s�u�by �owieckie nie mog� uczestniczy� w organizacji fotopolowa�? Mogliby�my r�wnie� i na tym zarabia�. Na podprowadzaniu podgl�daczy ptak�w zarabiaj� prywatne biura turystyczno-przewodnickie (a robi� to na terenach Skarbu Pa�stwa, w�a�� w strefy ochronne i ostoje zwierz�t, a my mamy tylko z tego powodu problemy - patrz, znowu casus Le�niczego Kokota).Wiem, �e jeste� zwolennikiem jakiej� formy prywatyzacji Firmy. Jednak w dalszym ci�gu uregulowania b�dzie wymaga�a kwestia spo�ecznych funkcji lasu. Prywatne - b�d� z tego wy��czone (bo je�li w�a�ciciel b�dzie musia� co� �wiadczy� na cele publiczne, to b�dzie musia� to mie� zrekompensowane w jaki� spos�b. B��dne ko�o - by� mo�e.[ Dodano: 2007-11-01, 17:40 ]
selavi - 2007-11-01, 17:43
I, tu wracam, brakuje nam wysokiej klasy prawnik�w, kt�rzy b�d� umieli walczy� o dobre imi� ka�dego le�nika i Firmy.	czy tylko w LP?A druga sprawa, kto prowadzi� �ledztwo i woparciu o co posz�o z oskar�enia prokuratorskiego ?
Andrzej5101 - 2007-11-01, 18:07
Ale larum jaka mobilizacja.
selavi - 2007-11-01, 18:12
No to pod�o�ono mu ?
Chrobry - 2007-11-01, 18:31
Ale larum jaka mobilizacja.Nie kpij. To nie jest �anie. Wr�cz - chamskie.
borodziej - 2007-11-01, 18:44
A koledze nie �aska pom�c. Czy ja wiem ,kto i co? Tyle co z prasy.Tyle samo wiemy (z prasy), co i TY
Andrzej5101 - 2007-11-01, 18:45
Czy ja kpie czy wy z tym larum.
selavi - 2007-11-01, 18:49
Dobrze ju� Kr�lu dobrze. Fakt. Natomiast je�eli o firm� chodzi to szefy maja jakichs tam prawnik�w na r�nych zasadach. A pracownik , ju� jako prywatna osoba musi wynaj�� za swoje pieni�dze i to cz�sto po to aby udowodni� �amanie prawa w�a�nie firmie . �eby siebie broni�, w �yciu nie posz�abym do prawnika pracuj�cego na rzecz pracodawcy, a jak ju� to z conajmniej dwoma opiniami w r�ku innych prawnik�w spoza Lp
Jarek - 2007-11-01, 19:52
Jakby si� kto� pyta� to mam potwierdzenie, �e naszego redakcyjnego maila w nadle�nictwie owym odebrali, ciekawe jak b�dzie z odpowiedzi�, a potem to ju� po nitce do k��bka, zapytamy w dyrekcji.
stra�nik le�ny - 2007-11-01, 21:20
Jan Kokot twierdzi, �e ju� wtedy przedstawi� si� jako pracownik s�u�by le�nej i poprosi� m�czyzn� o dow�d osobisty, bo musi wypisa� mu mandat karny za pope�nione wykroczenie z art. 82 kw, w najwy�szej wysoko�ci - 500 z�. I tu wychodzi brak wyedukowania pracownik�w las�w, kt�rym wr�czono bloczki i nic poza tym. ZA WYKROCZENIE Z ART 82 KW ZGODNIE Z ROZP PREZESA RADY MINISTR�W (TZW. TARYFIKATOR) NAKA�ADA SI� GRZYWNE W KWOCIE 150 Z�, ani z�ot�wki w parwo i w lewo. A ta poza tym wsp�czuj� p. le�niczemu, nie �atwo si� z tego wykr�ci. Dlatego jestem przeciwny aby le�niczowie nak�adali mandaty karne, od tego jest stra� le�na, kt�ra na marginesie powinna te� inaczej wyl�da�.
Jarek - 2007-11-05, 14:09
Jest odpowied� z nadle�nictwa:"... Nadle�nictwo Strzy��w informuje, �e podczas rozprawy tocz�cej si� przeciwko le�niczemu Janowi Kokotowi Nadle�nictwo nie zapewni�o le�niczemu obro�cy.Przedstawione przez le�niczego fakty nie wskazywa�y na to, �e wyrok s�du b�dzie skazuj�cy tym bardziej, �e le�niczy zapewni� sobie obro�c� sam.Obecnie od wyroku z�o�ono apelacj�, w kt�rej nadle�nictwo zapewnia poszkodowanemu dodatkowo obro�c�.Jednocze�nie informujemy, �e Le�niczy Jan Kokot nie zamierza� broni� tytu�u doktorskiego. W artykule mylnie zinterpretowano s�owa le�niczego, kt�ry wyrazi� si�, �e poprzez swoj� wieloletni� prac� m�g�by zrobi� doktorat na temat zachowa� ludzi w lesie.Le�niczy Jan Kokot posiada tytu� in�yniera le�nictwa.Andrzej ModliszewskiNadle�niczy"
Kuna lesna - 2007-11-05, 17:04
I nikt sie chyba nie spodziewa� takiego obrotu sprawy .
Silver - 2007-11-05, 19:50
No w�a�nie... wygl�da na to, �e sam le�niczy jest z lekka obrotem sprawy zaskoczony. Dobrze, �e nadle�nictwo wog�le problem dostrzeg�o (brawa) dobrze, �e adwokata samo zaproponowa�o (obowi�zku takiego nadle�niczy niestety nie ma). Najgorsze bowiem co pracownika w takiej sytuacji mo�e spotka� to �w mur oboj�tno�ci ze strony pracodawcy. Jeden taki przypadek i mo�na si� trwale zrazi� i przesta� si� czymkolwiek w swym lesie przejmowa�. Adwokat oraz najbardziej fachowa nawet pomoc prawna, to oczywi�cie �adna gwarancja wygrania procesu, ale takie ze strony pracodawcy mocne wsparcie (czyli automatyczne zaproponowanie pracownikowi, kt�ry podczas wykonywania obowi�zk�w s�u�bowych popada w zwi�zku z tym w konflikt z prawem pomocy prawnej na koszt pracodawcy) sprawia, �e pracownik podejmuj�cy taka interwencj� czuje, �e nie robi to nie dla w�asnego jedynie widzimisia, a jednak dla dobra swej firmy. Podstawy psychologii. Ja wiem, �e kto� mo�e si� oburzy (przypadki tych konflikt�w s� r�ne), ale powinna te� w takim wypadku obowi�zywa� bezwzgl�dna zasada domniemania niewinno�ci pracownika, chyba �e przew�d s�dowy wyka�e co innego i zapadnie prawomocny wyrok. To powinno by� standardem w LP. Inaczej, po kilku podobnych opisanych tu przypadkach (wcale nie tak odosobnionych), spodziewa� si� mo�na, �e liczba podejmowanych przez pracownik�w SL interwencji gwa�townie spadnie. Per saldo mo�e to kosztowa� d�ugofalowo znacznie wi�cej (wzrost np. ilo�ci kradzie�y), ni� owe niew�tpliwe koszty wsparcia prawnego pracownik�w. Nie zmienia to te� w niczym pilnej konieczno�ci przeszkolenia prawnego pracownik�w terenowych i ich odpowiedniego doposa�enia, by umieli w takich sytuacjach si� zachowa� i nie nara�ali nadmiernie swego zdrowia, a czasem i �ycia.
Glaca - 2007-11-05, 23:33
ale powinna te� w takim wypadku obowi�zywa� bezwzgl�dna zasada domniemania niewinno�ci pracownika, chyba �e przew�d s�dowy wyka�e co innego i zapadnie prawomocny wyrokTaka ma�a dygresja w temacie: czyta�em o pewnym ciekawym rozwi�zaniu przyj�tym w krajach zachodnich (nie wiem czy we wszystkich) - jak pada oskar�enie np. o korupcj� pracownika, to do czasu wyjasnienia sprawy urlopuje si� go lub zawiesza...ale...gdy jego prze�o�ony uznaj�c zarzuty za bzdurne por�cza za niego g�ow�, to mo�e dalej pracowa� do czasu s�dowego wyja�nienia sprawy.I tu jest najwi�ksza r�znica mi�dzy naszymi krajami - je�eli jednak zostanie skazany, to por�czaj�cy za niego g�ow� prze�o�ony automatycznie wylatuje ze sto�kaI takie por�czenie ma realn� warto��...Ps.Ciekawe, czy �w le�niczy faktycznie nie stara� si� o pomoc prawn� firmy na samym poczatku k�opot�wDobry adwokat to mo�e kosztowa� 4-7 ty�. za tak� spraw�...sasiadka wyda�a 5,0 ty�. z� na adwokata za spraw� spadkow�...
borodziej - 2007-11-06, 00:25
Dobry adwokat to mo�e kosztowa� 4-7 ty�. za tak� spraw�...sasiadka wyda�a 5,0 ty�. z� na adwokata za spraw� spadkow�...Ci zawsze po�yj�. W moim nadle�nictwie radca prawny, kt�ry pojawia� si� w poniedzia�ki na 2 godziny zarabia� tyle, co le�niczy. A radca mia� kilka takich nadle�nictw do obs�u�enia. Plus procent od wygranych spraw (za przegrane nie ponosi� konsekwencji �adnych). �y� nie umiera�!Pod nadle�nictwo podje�d�a� kr��ownikiem Omeg�, a w kieszeni nosi� "drobne"' - plik setek (obnosi� si� z tym, wi�c widok pozosta� mi przed oczami do dzi�).Jak kto ma syna w wieku gimnazjalnym to wie, jak go ju� kierunkowa� (nie Silver?) Las tylko dla takich pasjonat�w jak my
rafal77 - 2007-11-06, 07:18
Ciekawe, czy �w le�niczy faktycznie nie stara� si� o pomoc prawn� firmy na samym poczatku k�opot�w Powiem wiecej - ciekawe czy nadle�niczy na samym pocz�tku zaproponowa� le�niczemu tak� pomoc, wszak wykonywa� obowi�zki s�u�bowe na rzecz nadle�nictwa.
Glaca - 2007-11-06, 11:58
wszak wykonywa� obowi�zki s�u�bowe na rzecz nadle�nictwa.Niekonieczniebo mo�e szef uzna�, �e ta pr�ba wymuszenia �ap�wki jest faktem... i umy� r�ce(tak sobie tylko teoretycznie spekuluj�)Bo my zak�adamy, �e to chamskie pom�wienie, ale bardziej musimy si� opiera� na faktach i sprawdzonych w 100 % informacjach ni� na solidarno�ci zawodowej.A artyku� z gazety to sami wiecie
Godfryd - 2007-11-06, 17:59
Mnie si� zdaje, �e domniemanie niewinno�ci funcjonuje od nadlesniczego wzwy�, a terenowcy musz� sobie radzi� sami
Borsuk - 2007-11-07, 08:57
Mnie si� zdaje, �e domniemanie niewinno�ci funcjonuje od nadlesniczego wzwy�, a terenowcy musz� sobie radzi� sami... do� ci�gle musi udowadnia�, �e nie jest wielb��dem ...
Kuna - 2007-11-11, 23:00
A mo�e Nadle�niczemu by�o na r�k� , �eby nie udzieli� pomocy prawnej le�niczemu Jako� �atwo by mi by�o w to uwierzy�
selavi - 2007-11-12, 07:43
Nikt za nikogo do ko�ca nie mo�e r�czy�.Mo�naby na tym etapie w �wietle poznanych fakt�w pom�c znale�� dobrego prawnika ju� na samiutkim pocz�tku. A tak b�dzie si� �limaczy�. I by� mo�e druga strona da�a w ten spos�b sygna�, �e nale�y mie� w firmie dobtych i dyspozycyjnych prawnik�w, a nie z doskoku.
zi�ko - 2007-11-13, 21:49
moze trzeba zadac pytanie dlaczego doly maja sie bronic sami a gora ma obroncow za piniadze nasze
selavi - 2007-11-15, 07:40
A mo�e nad tym nale�a�o si� zastanowi� (przyk�ad wz�r) http://karne.eu/index.php...d=101&Itemid=35Natomiast w kontek�cie zdarze� w odniesieniu do grzybiarza by� ( klasyf.) toWyst�pek o charakterze chuliga�skim - wyst�pkiem o charakterze chuliga�skim jest wyst�pek polegaj�cy na umy�lnym zamachu na zdrowie, na wolno��, na cze�� lub nietykalno�� cielesn�, na bezpiecze�stwo powszechne, na dzia�alno�� instytucji pa�stwowych lub samorz�du terytorialnego, na porz�dek publiczny, albo na umy�lnym niszczeniu, uszkodzeniu lub czynieniu niezdatn� do u�ytku cudzej rzeczy, je�eli sprawca dzia�a publicznie i bez powodu albo z oczywi�cie b�ahego powodu, okazuj�c przez to ra��ce lekcewa�enie porz�dku prawnego.
rafal77 - 2007-11-15, 08:08
A mo�e nad tym nale�a�o si� zastanowi� (przyk�ad wz�r) http://karne.eu/index.php...d=101&Itemid=35Natomiast w kontek�cie zdarze� w odniesieniu do grzybiarza by� to Wyst�pek o charakterze chuliga�skim - wyst�pkiem o charakterze chuliga�skim jest wyst�pek polegaj�cy na umy�lnym zamachu na zdrowie, na wolno��, na cze�� lub nietykalno�� cielesn�, na bezpiecze�stwo powszechne, na dzia�alno�� instytucji pa�stwowych lub samorz�du terytorialnego, na porz�dek publiczny, albo na umy�lnym niszczeniu, uszkodzeniu lub czynieniu niezdatn� do u�ytku cudzej rzeczy, je�eli sprawca dzia�a publicznie i bez powodu albo z oczywi�cie b�ahego powodu, okazuj�c przez to ra��ce lekcewa�enie porz�dku prawnego.Wyst�pek jest rodzajem przest�pstwa (obok zbrodni) - art.7 kk, a czyn grzybiarza wyst�pkiem nie jest. Istnieje oczywi�cie poj�cie wykroczenia o charakterze chuliga�skim (art.47 par.5 kw), ale czyn grzybiarza moim zdaniem nie b�dzie za takie uznany (brak spe�nienia cho�by jednej z wymienionych przes�anek).
selavi - 2007-11-15, 08:36
By�em przera�ony, wi�c od razu krzykn��em:- Zgasi� zaraz ten ogie�!Z dalszej relacji le�niczego, powt�rzonej zreszt� przed s�dem, wynika, �e szybko podszed� do m�czyzny i pom�g� mu gasi� ognisko. Wypomina� mu, �e narazi� las na wielkie niebezpiecze�stwo, a 15 metr�w od ogniska jest du�a tablica ostrzegawcza z napisem ''Chro� las przed po�arem''. M�czyzna t�umaczy�, �e tablicy nie zauwa�y�	, a po chwili do��czy�a do niego �ona i oboje jakby ignorowali wzburzenie le�niczego.Jan Kokot twierdzi, �e ju� wtedy przedstawi� si� jako pracownik s�u�by le�nej i poprosi� m�czyzn� o dow�d osobisty, bo musi wypisa� mu mandat karny za pope�nione wykroczenie z art. 82 kw, w najwy�szej wysoko�ci - 500 z�. �ona m�czyzny by�a tym wzburzona. - Za co 500 z�otych?! - pyta�a i nazwa�a le�niczego ''oszo�omem''.
Glaca - 2007-12-29, 22:39
Obecnie od wyroku z�o�ono apelacj�, w kt�rej nadle�nictwo zapewnia poszkodowanemu dodatkowo obro�c�Gdyby kto� mia� informacje w/w sprawie to prosz� o od�wie�enie tematu...
Jarek - 2007-12-29, 22:42
Spr�buj� w poniedzia�ek zadzwoni� do nadle�nictwa Strzy��w i zapyta�.
Glaca - 2007-12-30, 10:21
�eby nie wysz�o na w�cibstwo...mo�e chocia� uda si� uzyska� informacj� jakie oficjalne stanowisko zajmuj� w tej sprawie LP - mo�e nawet co� konkretnego juz zrobiono
Jarek - 2007-12-30, 11:40
�eby nie wysz�o na w�cibstwo...Dlaczego w�cibwstwo? Przecie� s� to tak na prawd� codzienne problemy, ka�dego z nas mo�e to spotka�.
Glaca - 2007-12-30, 12:08
codzienne problemyNiby tak, ale nie ka�dy o tym chce opowiada� przed kamerami w TVWi�c dyplomacja i takt wskazany, a delikatna forumowa presja na LP mo�e si� przyda�...
Jarek - 2007-12-30, 12:16
Obiecuj�, �e b�dzie delikatnie Z drugiej strony nie tylko le�niczy mo�e by� w co� wkr�cony, ale dos�ownie ka�dy pracuj�cy w LP. A nawet jeden pracownik przez drugiego.
zi�ko - 2008-01-07, 16:57
Jak� Jarek otrzyma�e� informacj� z nadle�nictwa,prawdopodobnie wyniki ju� s�[ Dodano: 2008-01-07, 17:15 ]
Jarek - 2008-01-07, 21:07
Jak� Jarek otrzyma�e� informacj� z nadle�nictwa,prawdopodobnie wyniki ju� s� Nie otrzyma�em �adnej nowej informacji.
zi�ko - 2008-01-07, 21:35
Ciekawe ,bo co mi wiadomo temat si� zako�czy� jeszcze w poprzednim roku
Jarek - 2008-01-07, 21:43
Wed�ug nadle�nictwa, zacytuj� jeszcze raz:"Nadle�nictwo Strzy��w informuje, �e podczas rozprawy tocz�cej si� przeciwko le�niczemu Janowi Kokotowi Nadle�nictwo nie zapewni�o le�niczemu obro�cy. Przedstawione przez le�niczego fakty nie wskazywa�y na to, �e wyrok s�du b�dzie skazuj�cy tym bardziej, �e le�niczy zapewni� sobie obro�c� sam. Obecnie od wyroku z�o�ono apelacj�, w kt�rej nadle�nictwo zapewnia poszkodowanemu dodatkowo obro�c�. Jednocze�nie informujemy, �e Le�niczy Jan Kokot nie zamierza� broni� tytu�u doktorskiego. W artykule mylnie zinterpretowano s�owa le�niczego, kt�ry wyrazi� si�, �e poprzez swoj� wieloletni� prac� m�g�by zrobi� doktorat na temat zachowa� ludzi w lesie. Le�niczy Jan Kokot posiada tytu� in�yniera le�nictwa..."Tyle i na tym koniec. To by�o 5 listopada 2007 roku.
peresada - 2008-01-16, 15:07
potrafi� np. 2 lata wstecz odszuka� w ksi��ce s�u�bowej kogo upomnia� bez wypisywania mandatu o 13.15 w oddz. 56 a A nie s�dzisz �e oskarzyciel zinterpretuje ka�dy przypadek odst�pienia od ukarania mandatem za potencjalne przyj�cie korzy�ci?
Glaca - 2008-01-16, 18:10
Hmm...Ja osobi�cie ZAWSZE po przedstawieniu si� i podaniu powodu interwencji wpisuj� do kalendarza: dane z dowodu, miejsce, nr auta, godzin�...Gdybym bra� 50 dych w �ap� za ost�pienie od ukarania mandatem, to nie prowadzi� bym takiej ewidencji wr�czonych �ap�wek - mo�na przecie� dotrze� do wszystkich upomnianych w ciagu roku i zapyta� o pr�b� wymuszenia �ap�wkiTo moja teoria...Jak mo�na lepiej zabezpieczy� si� przed pom�wieniem ura�onego s�ownym upomnieniem grzybiarzaStra� le�na mog�a by opracowa� �ci�gawk� dla mniej bieg�ych w tym temacie le�niczych - mo�e co� w rodzaju kilkuwariantowego scenariusza...
peresada - 2008-01-16, 18:34
No ! B. logiczne.Pewnie wykorzystam w praktyce.
Ferguson - 2008-01-16, 18:38
Las jest pe�en zasadzek. Ani si� obejrzysz jak si� musisz t�umaczy� za co� czego nie zrobi�e�. Ale moja ciotka m�wi, �e praca w lesie to jest taka fajna bo na �wie�ym powietrzu i niestresuj�ca...
zi�ko - 2008-01-16, 20:20
Zasadzki w lesie s� jak konar spadnie na g�ow�, bo brak he�mu.DLA UCZCIWYCH innych nie widz�.Praca w terenie przyjemno�ci�, nie widz� zagro�e�.
Glaca - 2008-01-16, 20:43
nie widz� zagro�e�.Tak na szybko z praktyki:- spotkanie z k�usownikiem...- kilku "dres�w" przy ognisku w lipcu..- s�siad przy�apany na kradzie�y drewna...- w�a�cicielka 1 drzewa wyci�tego z rozp�du przy wykonywaniu trzebie�y...To nie s� sytuacje wymy�lone - samo �yciePs. Prac� prawie straci�em przez ostatni wypadek z listy
statystyk1 - 2008-02-01, 23:04
Strzyz�w to ciekawe Nl-ctwo.Wiele o nim s�ysza�em bo s�siadujemy z nim.Podobno ludzie z terenu nie maj� �atwego �ycia.Jeden z lesniczych kt�ry jest szefem zwiazk�w zawodowych zrezygnowa� z bycia lesniczym i jest teraz podlesniczym.Gdy chcia� co� przeforsowa� w nl-ctwie zrobi� co� dla pracownik�w zaraz mu nasy�ali kontrole.Teraz jako podle�niczy ma wi�ksze pole manewru.Temat wkr�conego le�niczego w korupcj� nie jest taki prosty sprawa ci�gnie si� ju� bardzo d�ugo.Mam kilku koleg�w w tym nl-ctwie i dla potrzeb tego forum dowiem si� co� wi�cej.Ciekawi mnie jednak fakt �e le�niczy mimo wyroku co prawda nie prawnomocnego ale ju� po dwuch przegranych sprawach nie jest nadal zawieszony w obowi�zkach cho� by do wyja�nienia sprawy.
Glaca - 2008-02-01, 23:25
ale ju� po dw�ch przegranych sprawachTo jedna z bardziej intryguj�cych i tajemniczych spraw opisywanych na forum...Poczatkowo przedstawione jako ambicjonalna sprzeczka turysty z le�nikiem, a tu sie zrobi� dramat w kilku aktach
rafal77 - 2008-02-02, 06:37
Ciekawi mnie jednak fakt �e le�niczy mimo wyroku co prawda nie prawnomocnego ale ju� po dwuch przegranych sprawach nie jest nadal zawieszony w obowi�zkach cho� by do wyja�nienia sprawy. I za to nale�y pochwali� Nadle�nego. Ca�y zgie�k z celnikami (opr�cz kasy) poszed� w�a�nie o to, �e za byle pom�wienie z�o�one w prokuraturze byli od razu zawieszani (bez rozprawy sadowej, bez prawomocnego wyroku).Jak widzicie w naszej firmie s� i pozytywy.Niestety je�li ten wyrok si� uprawomocni Nadle�ny nie b�dzie mia� wyboru...
Glaca - 2008-02-02, 10:07
S�ysza�em o ciekawych zasadach (zwi�zanych z w/w dylematami) jakie sa stosowane w m.in. w Angli:- w przypadku pom�wie� lub postepowania wyja�niaj�cego prze�o�ony nie musi z automatu zawiesza� pracownika - ale je�eli tego nie zrobi, to jest to jego por�czenie w�asnym stanowiskiem...- gdy zarzuty sie potwierdz� wobec podw�adnego, sam podaje si� do dymisji nawet jak nie mia� zwi�zku ze spraw� - pozwolenie na dalsza prac� by�o w�asnie rodzajem por�czenia...
statystyk1 - 2008-02-02, 12:31
http://www.pressmedia.com...007-10-29/p.txtArtyku� nie jest zbyt szeroko komentowany.Wygl�da na to �e le�niczy nie jest zbyt lubiany.Ale to "..sw�j ch�op..''je�li lubi jest OK!
orze� - 2008-02-02, 20:46
Dlaczego przewodnicz�cego nie broni�y w�adze zwi�zkowe CZY ka�dy ma walczy� sam
Kloc - 2008-02-03, 14:05
My�l� nad pomys�em jak pom�c kolegom z podkarpacia
selavi - 2008-02-03, 14:46
Kloc - 2008-02-03, 15:28
Skumbria wiem, �e posiadasz du�e umiej�tno�ci,prosz� doradzaj,bo pytania niewiele pomog�
selavi - 2008-02-03, 15:43
Spokojnie przecie� nie wiem wszystkiego, a z artuku�u nie wynika
statystyk1 - 2008-02-07, 08:43
Le�niczy zosta� skazany wyrokiem prawomocnym!Wi�c biada nam le�nikom teraz to mo�e spotka� ka�dego.Jak mamy wykonywa� swoje obowi�zki je�eli ka�dy b�dzie nas m�g� oskar�a�Poczekajmy jeszcze na decyzje nadle�niczego oby by�a �agodna
drwalnik - 2008-02-07, 09:28
... ... no to si� zacz�o ...
Glaca - 2008-02-07, 10:09
Nie wiem jakie wnioski wyci�gn��a) by� winny i sprawa jest prosta do podsumowania....b) albo w przypadku interwencji jak w/w trzeba ustali� bezpieczne procedury postepowania
rafal77 - 2008-02-07, 10:12
Le�niczy zosta� skazany wyrokiem prawomocnym!Wi�c biada nam le�nikom teraz to mo�e spotka� ka�dego.Jak mamy wykonywa� swoje obowi�zki je�eli ka�dy b�dzie nas m�g� oskar�a�Poczekajmy jeszcze na decyzje nadle�niczego oby by�a �agodna Rozumiem, �e zosta� uznany za winnego tak?Obawiam si�, �e nawet je�li le�niczy nie zostanie zwolniony to nadle�niczy b�dzie zmuszony "wykluczy�" go z grona pracownik�w S�u�by Le�nej:Ustawa o lasachArt.45 (...)2. Pracownikiem S�u�by Le�nej mo�e by� osoba, kt�ra:(...)8. nie by�a karana s�downie za przest�pstwo z ch�ci zysku lub z innych niskich pobudek.Korupcja jest zawsze dzia�aniem w celu osi�gni�cia korzy�ci maj�tkowej (ch�ci zysku).Daje to sporo do my�lenia. Poza wnioskiem oczywistym, �e nie nale�y interweniowa� samemu (chocia� jak tego nie robi�, gdy mo�e doj�� do po�aru lasu!), to trzeba zada� pytanie - dlaczego LP nie otoczy�y z urz�du pomoc� prawn� swojego funkcjonariusza, kt�ry z nara�eniem swojego zdrowia, a mo�e i �ycia (bo to zawsze istnieje przy interwencji w lesie!) interweniowa� sam w interesie i LP i ca�ego spo�ecze�stwa?!!! Czy potrzeba do tego kolejnego zarz�dzenia dyrektora generalnego?!!! Czy nie istnieje ju� poj�cie zdrowego rozs�dku?!!! Do d... z tak� robot�!!!
Glaca - 2008-02-21, 13:16
Ci�g dalszy sprawy - "Las Polski" nr 3/2008 (1-15 luty)Artyku� na 3 strony...
tomcat411 - 2008-02-21, 18:00
Nasza firma ma nas g�eboko w d... - cz�sto i g�sto nam to pokazuje - opisywany przyk�ad w tym po�cie to koronny dow�d.Ale nie jeste�my odosobnieni - podobnie armia potraktowa�a �o�nierzy s�u��cych w Afganistanie i oskar�onych o zab�jstwo ,cho� to oczywi�cie inny zgo�a przypadek ,ale brak szacunku dla �o�nierzy jest oczywisty.Prosz� mi powiedzie� jak ten le�niczy mia� si� broni� -kiedy s�owo ka�dego lumpa jest dla s�du bardziej wiarygodne ni� s�owo funkcjonariusza pa�stwowego.Kolejne zdarzenie ,kt�re ,,motywuje" mnie niezmiernie i zach�ca do wyt�onej pracy na rzecz LP
astur - 2008-02-22, 19:36
Okazuje sie �e na takie zdarzenia, koniecznie, potrzebny �wiadek, mo�e by� krasnoludek.Od dawna zwracam uwag� i tylko pouczam, z mandat�w zrezygnowa�em. Jak jest jaki� cwaniak telefon po stra� le�n�.
selavi - 2008-03-03, 11:17
http://www.zwiazek.lesnik.../2008/KOKOT.htm
Glaca - 2008-03-18, 22:38
Silver - 2008-03-18, 23:04
Od dawna zwracam uwag� i tylko pouczam, z mandat�w zrezygnowa�em. Jak jest jaki� cwaniak telefon po stra� le�n�.Dobra metoda. A jak kto� chce nadal "r�n�� w lesie szeryfa" pr�dzej czy p�niej b�dzie mia� pewnie podobny co wy�ej problem. Sorry ..ale wygl�da na to, �e nak�adacie te mandaty kompletnie na w�asn� odpowiedzialno��. Warto o tym pami�ta�.
Domator - 2008-03-19, 06:20
Ci�g dalszy Wzruszaj� mnie dzia�ania odpowiednich czynnik�w. �eby nie zadeptali si� w t�umie p�dz�cych do pomocy le�niczemu
Jarek - 2008-03-19, 14:04
Gar�� informacji w tej sprawie (w temacie)"Rzecznik Praw Obywatelskich zajmie si� spraw� le�niczego z Nadle�nictwa Strzy��w oskar�onego o korupcj� podczas interwencji w lesie – tak� odpowied� otrzyma� Dyrektor Generalny Las�w Pa�stwowych na swoje pismo skierowane do Rzecznika w tej sprawie..."http://www.lasypolskie.pl/news-3906.html
borodziej - 2008-03-20, 09:16
Sprawa sta�a si� na tyle powa�na i nag�o�niona, �e chyba mo�emy by� spokojni o le�niczego Kokota. No i szykuje si� precedens na skal� ca�ego kraju...Dla mnie jest to przyk�ad jak�e wa�nej roli medi�w - urz�dy, zak�ad pracy, zwi�zki zawodowe, s�downictwo - wszystko to przesz�o OBOK CZ�OWIEKA oboj�tnie, ba! nawet go "rozwalcowa�o". Tyle lat pracy, po�wi�cenia, idea�y, poczucie godno�ci i sprawiedliwo�ci - za spraw� jednego bandziora uczciwy cz�owiek trafia na "margines �ycia".Brawa dla Pana Mietka, dziennikarza, kt�ry rozkr�ci� ca�� machin� w obronie le�niczego Kokota.To nie pierwszy Jego mocny tekst i mocna sprawa (�eby tylko wspomnie� PAGED, akcje BO�, telemetria rysi i wiele, wiele innych).Za rok b�d� wnioskowa� dla p. Mietka o nagrod� Loreta w kategorii "le�ny dziennikarz roku" - je�eli chcecie si� przy��czy�, mo�emy to zrobi� wsp�lnie, Forumowo
Piotrek - 2008-03-20, 09:18
Mo�esz dopisa� m�j g�os na pana Mietka, borodzieju
Silver - 2008-03-20, 09:59
Za rok b�d� wnioskowa� dla p. Mietka o nagrod� Loreta w kategorii "le�ny dziennikarz roku" - je�eli chcecie si� przy��czy�, mo�emy to zrobi� wsp�lniePrzy��czam si� i ja.. ale to na marginesie. Nieco mo�e ostudz� entuzjazm, spowodowany tym zaj�ciem si� t� spraw� prze RPO. Nie jest to w �adnym wypadku �adna gwarancja "naprawienia szk�d" czy "odkr�cenia sprawy". Nowych przekonuj�cych dowod�w od tego nie przyb�dzie. Skoro sprawa przesz�a w tym kszta�cie przez wszystkie instancje z podobnym co pierwotnie orzekaniem, obawiam si�, �e od strony prawnej jest chyba do�� jednoznaczna. Nadal mamy bowiem s�owo le�niczego przeciw s�owu dw�ch innych �wiadk�w. Relacje i zeznania s� nadal mocno rozbie�ne i obawiam si�, �e nigdy nie poznamy ju� prawdy. Kiedy� s�owo funkcjonariusza pa�stwowego mia�o dla s�du "moc" powiedzmy dziesi�ciu twierdz�cych co innego �wiadk�w (w my�l zasady "milicjant nigdy nie k�amie") ...ale to ju� historia. Dzi� to, �e kto� nosi czapk� z orze�kiem w pracy nie daje jego relacjom specjalnie wi�kszej wagi ni� innym �wiadkom. Jakie� tam sentymentalne preferencje owszem s�, ale raczej zwyczajowe. I to si� ju� raczej nie zmieni. Bez wprowadzenia zmian w procedurach interwencji podejmowanych jednoosobowo przez pracownik�w LP obawiam si�, �e takie sytuacje b�d� si� powtarza�. Warto wi�c (abstrahuj�c od fina�u ca�ej sprawy) wykorzysta� nag�o�nienie tego przypadku do g��bszej refleksji, co zmieni� by zminimalizowa� podobne przypadki na przysz�o��. Firma musi wreszcie problem dostrzec, zmieni� niedzisiejsze ju� procedury, przeszkoli� terenowc�w z podstaw prawnych podejmowania interwencji oraz zapewni� sprawne i zinstytucjonalizowane w takich wypadkach wsparcie i os�on� prawn� dla pracownik�w. Mo�na te� rzecz jasna nic nie zrobi�. Oka�e si� jednak zapewne za czas jaki�, �e w terenie nikt nic nie widzi i nic z tego co w lesie si� dzieje ju� go nie obchodzi. Tylko jak znam �ycie dla odmiany media oburz� si� kiedy�, �e np. naprzeciw le�nicz�wki odbywa si� stuosobowy rajd motocrossowy, p�on� ogniska i trwa zakrapiana zabawa, a le�niczy ukrywa si� z rodzin� w piwnicy - bo starach sie wychyli�, by w z�by nie dosta� - StL akurat nie pracuje, a na firm� w razie problem�w nie ma co liczy�.... Lepiej wi�c cicho siedzie�. Ten przyk�ad jest mo�e zbyt przejaskrawiony, ale dobrze obrazuje czym dalsze "nicnierobienie" w tej dziedzinie mo�e si� kiedy� zako�czy� .........i tylko prosz� si� temu nawet wtedy nie dziwi�.
Domator - 2008-03-20, 10:13
I jak znam �ycie to media oburz� si�, �e np. naprzeciw le�nicz�wki odbywa si� stuosobowy rajd motocrossowy, p�on� ogniska i trwa zabawa, a le�niczy ukrywa si� z rodzin� w piwnicy - bo starach w z�by dosta� - StL nie akurat pracuje, a na firm� w razie problem�w nie ma co liczy�...Niestety, Twoje czarnowidztwo ma solidne podstawy , by si� spe�ni�........... W ubieg�ym roku b�d�c wieczorem na rybach zauwa�y�em w�dkarzy rozpalaj�cych ognisko nad brzegiem (starodrzew sosnowy, ja�owce itp). Wykona�em telefon do Stra�y Le�nej, by dowiedzie� si�, �e ju� wracaj� z objazdu naszego obr�bu i nie maj� kilometr�w, by si� cofn��. Podszed�em do dw�ch lekko wci�tych osobnik�w, baaaardzo grzecznie poprosi�em o zgaszenie w/w ogniska i by�em szcz�liwy, �e nie dosta�em po pysku
Piotrek - 2008-03-20, 10:19
Skoro s� ewidentne nie�cis�o�ci w zeznaniach ma��e�stwa (pono�), to dlaczego nie by�o pomocnej r�ki ze strony ALP.......	Bo LP maj� tylko Radc�w Prawnych a do takiej sprawy trzeba dobrego adwokata naj��. Ot co.
Brzost - 2008-03-20, 10:20
To nie pierwszy Jego mocny tekst i mocna sprawa (�eby tylko wspomnie� PAGED, akcje BO�, telemetria rysi i wiele, wiele innych). Nie lubi� stadnych zachowa� i rzadko si� do��czam do og�lnych braw, ale w tym wypadku nie mam wyj�cia Bardzo ceni� tw�rczo�� dziennikarsk� pana Mietka!A tak przy okazji, zastanawiam si�, czy jest on bratem lub innym bliskim krewnym znanego, r�wnie bezkompromisowego dziennikarza?
borodziej - 2008-03-23, 19:51
Nie lubi� stadnych zachowa� i rzadko si� do��czam do og�lnych braw, ale w tym wypadku nie mam wyj�cia Bardzo ceni� tw�rczo�� dziennikarsk� pana Mietka!A tak przy okazji, zastanawiam si�, czy jest on bratem lub innym bliskim krewnym znanego, r�wnie bezkompromisowego dziennikarza?JEST
Tropiciel - 2008-03-28, 08:23
sytuacja terenowc�w jest nie do pozazdroszczenia w przypadkach interwencji i taki fina� mo�e mie� ka�de zwr�cenie uwagi nieproszonemu do lasu zmotoryzowanemu go�ciowi lub pr�ba na�o�enia mandatu a jak trafisz na pseudo vip-a z samorz�du lub cwaniaczka z ko�nierzykiem rozmiar 55 to ju� po tobie
Glaca - 2008-04-23, 22:29
Mam nadziej�, �e "Las Polski" poda nast�pne informacje w tej sprawie...( uwierzy�em ponownie w sens funkcjonowania prasy le�nej )Intryguje mnie tylko rola nadle�niczego w zaniechaniach dzia�a� ze strony LP - czy k�opoty le�niczego by�y mu na r�k�Kto� ma "wtyk�' w tym nadle�nictwie
Jarek - 2008-04-23, 22:37
uwierzy�em ponownie w sens funkcjonowania prasy le�nejA nasze forum? Nic? Zupe�nie nic?
Glaca - 2008-04-24, 20:12
Dla mnie forum ma du�e znaczenie, ale dla ca�ego �rodowiska le�negoTo jedna z wi�kszych zagadek jaka mnie inryguje - przyk�ad toma.gtc to nowy kierunek czy raczej wyj�tekI czy w wspomnianej sprawie le�niczego pomogli�my jako forum ruszy� jakie� "czynniki"
RR - 2008-04-24, 20:14
Niekt�re dzia�ania s� niemierzalne niestety.
selavi - 2008-04-24, 20:16
Dla mnie forum ma du�e znaczenie, ale dla ca�ego �rodowiska le�nego te� tak my�l�
drwalnik - 2008-07-22, 14:34
.... ciekawe jak tam le�niczy wkr�cony w korupcj�? ...
Piotrek - 2008-07-22, 15:08
.... ciekawe jak tam le�niczy wkr�cony w korupcj�? ...	Pewnie nijak. Cisza. I tylko szum pradawnej kniei jak przed wiekami...
grad - 2008-07-22, 17:21
Z tego co mi wiadomo dalej zatrudniony jest na stanowisku le�niczego i na pewno z tego jest zadowolony.
Glaca - 2008-07-22, 18:18
Nie weryfikowa�em tego, ale czy zmieni� si� tam nadle�niczy ostatnioMo�e to plotka tylko
grad - 2008-07-22, 20:21
Z INFORMACJI jakie posiadam nikt nie zosta� odwo�any. Jedynie przewodnicz�cy zwi�zku zrezygnowa� osobi�cie ze stanowiska le�niczego.
nizio�ek - 2008-07-22, 21:30
Ja wierz� tutaj le�niczemu, bo dlaczego mam nie wierzy� ...ale o czym ty m�wimy... chodzi o skal� problemu...susza, ogie� reakcja na zagro�enia...wyrok!Dzisiaj nius o 5000000.... czyli wi�kszo�� le�niczych mo�na by za t� jedn� spraw� zapud�owa�.Hej!
Domator - 2008-07-23, 19:28
I po co niekt�rym lotto.............
orze� - 2008-07-23, 22:26
Prawda zwyci�y
lesowod - 2008-07-24, 07:23
Tak sobie my�l� o tych wszystkich aferach i nasuwa mi si� wniosek. Od kiedy pami�tam zawsze ci na dole traktowani byli w lasach jak potencjalni z�odzieje. Mn�stwo zarz�dze�, inspekcji, bzdurnego rozliczania si� z ka�dej zniszczonej plakietki itp., a tymczasem na g�rze ...Mo�e czas na zmian� mentalno�ci, jak to m�wi� "ryba psuje si� od g�owy".
nizio�ek - 2008-07-24, 07:40
Tak sobie my�l� o tych wszystkich aferach i nasuwa mi si� wniosek. Od kiedy pami�tam zawsze ci na dole traktowani byli w lasach jak potencjalni z�odzieje. Mn�stwo zarz�dze�, inspekcji, bzdurnego rozliczania si� z ka�dej zniszczonej plakietki itp., a tymczasem na g�rze ...Mo�e czas na zmian� mentalno�ci, jak to m�wi� "ryba psuje si� od g�owy".Bo naj�atwiej kontrolowa� tego na dole. Na dole wykonuje si� realn� prac�. Mo�na policzy� sadzonki, czy zmierzy� wi�b�...znale�� "afer�", bo le�niczy nie dopilnowa� czego� i narazi� na strat� kilkudziesi�ciu z�otych. Mamy wyniki od razu...Wykrycie afery "bia�ych ko�nierzyk�w",w uk�adzie folwarcznej podleg�o�ci i towarzystw wzajemnej adoracji nie jest mo�liwe przez ILP.Hej!
darkside - 2008-07-24, 10:32
Wykrycie afery "bia�ych ko�nierzyk�w",w uk�adzie folwarcznej podleg�o�ci i towarzystw wzajemnej adoracji nie jest mo�liwe przez ILP.Hej! Wykrycie czegokolwiek przez ILP nie jest mo�liwe- bo musz� mie� pozwolenie na wykrycie
tobiasz - 2008-07-24, 10:50
Chyba mo�na te� odnie�� powy�sze stwierdzenie do stra�y le�nej. Co� okropnego si� porobi�o w NASZYCH LP
WH 33XY - 2008-07-25, 13:11
Wykrycie czegokolwiek przez ILP nie jest mo�liwe- bo musz� mie� pozwolenie na wykrycie kolego za daleko ponosz� ci� emocje.
statystyk1 - 2008-07-25, 13:49
drwalnik napisa�/a:.... ciekawe jak tam le�niczy wkr�cony w korupcj�? ...Pewnie nijak. Cisza. I tylko szum pradawnej kniei jak przed wiekami...Syn jako po le�niczy.On sam na zdrowotnym oczekuje na kasacji� wyroku.Lecz zdrowotny si� ko�czy a jak nie b�dzie kasacji powr�t oznacza dyscyplinark� w pierwszym dniu powrotu. Po 40-stu latach pracy.A tak poza tematem ile mandat�w wypisali�cie w tym roku
drwalnik - 2008-07-25, 13:52
... czy nadle�nictwo zrobi�o wszystko co w jego mocy? ...
Glaca - 2008-07-25, 13:56
ile mandat�w wypisali�cie w tym roku 0,0 szt.Nieformalny, ale oficjalny bojkot ze strony znanych mi le�niczych.Omijamy problemy jeszcze szerszym �ukiemPs. Ciekawe, czy poszkodowanemu le�niczemu jest znane nasze skromne forum
malina - 2008-07-28, 09:14
Tego co Wy tu piszecie nie mo�na czyta� ze spokojem. N� mi si� w kieszeni otwiera jak czytam o tym, jaki to biedny cz�owiek z tego le�niczego. Ofiara losu i systemu. Szkoda, �e nikt z owego nadle�nictwa nie ma odwagi napisa� jaki to z biednego le�niczego choleryk i awanturnik. Jakie ma na koncie grzeszki i ilu ludzi wp�dzi� w depresj�...Wiem to z pewnego �r�d�a, ale niestety to tylko informacje, kt�re dolatuj� do moich uszu i kt�re przekazuj� do waszych "oczu". Wiadomo nic pewnego, ale mo�e warto popatrze� na to z troszk� innej strony. Mo�e on nie jest taki bardzo bez winy....
selavi - 2008-07-28, 09:20
Wiem to z pewnego �r�d�a, ale niestety to tylko informacje, kt�re dolatuj� do moich uszu i kt�re przekazuj� do waszych "oczu". Wiadomo nic pewnego, ale mo�e warto popatrze� na to z troszk� innej strony. Mo�e on nie jest taki bardzo bez winy.... mo�liwe< przez 40 lat pracy mo�na zosta� cholerykiem i awanturnikiem tylko, �e to nie s� choroby zawodowe i renty nie dadz�, no chyba �e wpadnie w depresj� . A na emerytur� chyba zpracowa� Co na to uszy maliny
orze� - 2008-07-28, 18:49
Nadle�niczy ju� na forum t�umaczy� , �e opisana w prasie obrona doktoratu przez le�niczego to zwyk�e przej�zyczenie, nie powinien t�umaczy� tylko broni� koleg� wykorzystuj�c wszystkie mo�liwo�ci
malina - 2008-07-29, 14:16
< przez 40 lat pracy mo�na zosta� cholerykiem i awanturnikiem tylko, �e to nie s� choroby zawodowe i renty nie dadz�, no chyba �e wpadnie w depresj� . A na emerytur� chyba zpracowa� Co na to uszy maliny No jasne, �e na emerytur� zapracowa�. Po trupach, ale zapracowa�. A rent� zawsze mo�na za�atwi�. Jak si� ma znajomo�ci i uk�ady, to wszystko da si� zorganizowa�.Jak moje uszy co� w tym temacie us�ysz�, to na pewno o tym napisz�
nizio�ek - 2008-07-29, 19:57
Tego co Wy tu piszecie nie mo�na czyta� ze spokojem. N� mi si� w kieszeni otwiera jak czytam o tym, jaki to biedny cz�owiek z tego le�niczego. Ofiara losu i systemu. Szkoda, �e nikt z owego nadle�nictwa nie ma odwagi napisa� jaki to z biednego le�niczego choleryk i awanturnik. Jakie ma na koncie grzeszki i ilu ludzi wp�dzi� w depresj�...Wiem to z pewnego �r�d�a, ale niestety to tylko informacje, kt�re dolatuj� do moich uszu i kt�re przekazuj� do waszych "oczu". Wiadomo nic pewnego, ale mo�e warto popatrze� na to z troszk� innej strony. Mo�e on nie jest taki bardzo bez winy.... Cechy osobiste cz�owieka nie mog� decydowa� o winie w tym konkretnym przypadku.Ludzie palili ogie� w lesie w czasie suszy. On by� gospodarzem tego terenu, sprawowa� nad nim nadz�r, odpowiada� za ten teren. Nawet jakby by� najgorszym sk. maia� prawo interweniowa�. Kogo wp�dzi� w depresj� , tych idiot�w od ognia, organy sprawiedliwo�ci czy siebie? Nie znam tego le�niczego, ale jakie skutki tej sprawy b�d� dla bezpiecznego nadzoru LP przez innych le�niczych,podle�niczych,stra�nik�w. B�dzie jak w Policji - nie widz�, nie s�ysz�, jak kto� powiadamia to pojad� ale jak najp�niej...mo�e problem si� sam rozwi��e. Malina - Twoje osobiste urazy do tego Pana wcale mnie nie przekona�y.Hej!
malina - 2008-07-30, 15:11
S�d co� w tej sprawie postanowi�. Czy w�tpimy zatem w niezawis�y i sprawiedliwy s�d?? Byli tam jacy� �wiadkowie, kto� co� w tej sprawie zeznawa�, co� prostowa�, le�niczy si� broni� a i tak okaza�o si�, �e wynik rozprawy jest ma�o dla niego korzystny. A mo�e nie by�o do ko�ca tak jak przedstawi� to le�niczy w prasie?? To nie s� moje osobiste urazy. Takie s� fakty.Pozdrawiam!
Glaca - 2008-07-31, 00:35
Nie chce mi si� ca�ego tematu wa�kowa� od pocz�tku, ale mnie akurat bulwersuje nie wyrok s�du, ale co� innego.Przypuszczenie, �e oskar�ony pracownik LP mimo obowi�zywania zasady domniemania niewinno�ci zosta� zostawiony samemu sobie. A to co robi� mia�o odrobin� wsp�lnego z prac� i zakresem jego obowi�zk�w.Z artyku�u w "Lesie Polskim" wynika �e szefostwo potraktowa�o te oskar�enia jako jego prywatny problem, tej samej rangi co b�jka ze szwagrem na urodzinachNie mamy nadal instrukcji-procedury post�powania w przypadku podobnego zdarzenia - jestem sam przeciwko 2-3 cwaniakom i co-mam stracic prac� oskar�ony przez kierowc� pope�niaj�cego wykroczenie ( np. wjazd do lasu ...).On b�dzie mia� 2 �wiadk�w mojej "pr�by" wymuszenia �ap�wki w wysoko�ci 100 z� niby zamiast mandadu.Mamy przez kilka lat zrezygnowa� z pouczania i karania, bo tak trudno skopiowa� gotowe rozwi�zanie (instrukcj� post�powania) od policji
Piotrek - 2008-07-31, 08:40
Aby unikn�� takich sytuacji policja porusza si� parami... Ja te� od pewnego czasu, gdy jestem sam na sam ze sprawc� wykroczenia, nie si�gam po bloczek a poprzestaje na upominaniu...
Glaca - 2008-07-31, 09:16
gdy jestem sam na sam ze sprawc� wykroczenia, nie si�gam po bloczek a poprzestaje na upominaniu...
Zdzis�aw Dyrma - 2008-07-31, 13:21
gdy jestem sam na sam ze sprawc� wykroczenia, nie si�gam po bloczek a poprzestaje na upominaniu...	nie ma sensu ryzykowa�
Piotrek - 2008-07-31, 19:38
Wiem, �e "cisnienie" bedzie mniejsze, ale ryzyko pom�wienia jest identyczne	Ot� nie. "Klient" potraktowany grzecznym upomnieniem nie wpada na pomys� donoszenia o �ap�wce bo w og�le nie my�li. Klient potraktowany od razu "b�dzie mandacik" od razu zaczyna kombinowa� "jak by tu co� urwa�..." Wi�c jednak ryzyko wi�ksze jest w�wczas gdy wyci�gniesz bloczek, musisz przyzna�.
Glaca - 2008-07-31, 21:30
"Klient" potraktowany grzecznym upomnieniem (...)Co prawda to prawda. Mo�na nie�wiadomie lub �wiadomie sprowokowa� sprawc�...Wiem, �e s� du�e firmy maj�ce gotowe scenariusze zachowania dla pracownik�w w pewnych potencjalnie konfliktowych sytuacjach...
callahan - 2008-07-31, 22:09
Wiem, �e s� du�e firmy maj�ce gotowe scenariusze zachowania dla pracownik�w w pewnych potencjalnie konfliktowych sytuacjach...Czy tak� w�a�nie firm� s� LP ? Czy s� tu gotowe procedury post�powania w sytuacjach konfliktowych ? Zw�aszcza przy zwalczaniu szkodnictwa. Odzywam si� w tym miejscu pierwszy raz i jedno chc� zaznaczy�. �ledzi�em teksty o tym zdarzeniu i mam troch� wiedzy jeszcze z innego �r�d�a. W zwi�zku z tym: prawomocne orzeczenie s�du jest, mo�liwo�ci odwo�ania zosta�y wyczerpane - czyli kontrola wy�szej instancji by�a. Skazanie zosta�o podtrzymane. Ergo: winny.I jeszcze co�. Nigdzie nie znalaz�em wypowiedzi stra�nik�w le�nych, kt�rzy byli na miejscu zdarzenia. Czy to nie dziwne troch�?
Piotrek - 2008-07-31, 22:26
Wiem, �e s� du�e firmy maj�ce gotowe scenariusze zachowania dla pracownik�w w pewnych potencjalnie konfliktowych sytuacjach...	NLP si� k�ania... Poogl�daj te� Darrena Browna. Takiego pos�a� to by ci nie tylko mandatami ukara� niegrzecznych ale jeszcze i ich samochodami przyjecha� a oni byli by mu wdzi�czni za to!
Glaca - 2008-07-31, 22:38
Nigdzie nie znalaz�em wypowiedzi stra�nik�w le�nych, kt�rzy byli na miejscu zdarzenia. Czy to nie dziwne troch�?Raczej normalne, �e praktycznie wszyscy chc� zachowa� anonimowo�� i jak jest zbyt du�e ryzyko dekonspiracji, to sie nie zabiera g�osu na publicznym forum ( ilu to pracownik�w LP pisze pod nazwiskiem )A co z tego �e stra�nicy byli na miejscu np. 30 min. PO zda�eniu - jaki przebieg mia�a rozmowa o mandacie/�ap�wce to si� nigdy nie dowiemy.
callahan - 2008-07-31, 22:50
Raczej normalne, �e praktycznie wszyscy chc� zachowa� anonimowo�� i jak jest zbyt du�e ryzyko dekonspiracji, to sie nie zabiera g�osu na publicznym forum ( ilu to pracownik�w LP pisze pod nazwiskiem ) Glaca to jasne jest. Mia�em na my�li to, �e mogli publicznie i na �amach np. bran�owej prasy powiedzie� co i jak. Jak s�dz� - w s�dzie musieli zeznawa�.[ Dodano: 05-08-2008, 19:30 ]
orze� - 2008-08-07, 22:42
KTO zna prawd� niech j� przedstawi,a nie zamiata pod dywan My�l� ,�e ca�a prawda si� uka�e ,tylko szkoda tych co pr�buj� wprowadza� nie jasno�� na forum.[ Dodano: 2008-08-07, 23:03 ]
malina - 2008-08-09, 18:02
A jeszcze bardziej wracaj�c, to nie chce mi si� wierzy� �eby le�niczy kt�remu kto� chcia� spali� lasach ��da� �ap�wki.Hej!No tak, bo las by� w�asno�ci� le�niczego... Wierzy� mi si� nie chce, �e go�� przyszed� do lasu i pomy�la� sobie "co� bym spali�.." i zabra� si� za podpalanie sosenki. Nagle nadszed� dzielny le�niczy i uratowa� sw�j las przed po�arem. A teraz zrobi�a si� afera... No b�agam.
Glaca - 2008-08-09, 18:44
Wierzy� mi si� nie chce, �e go�� przyszed� do lasu i pomy�la� sobie "co� bym spali�.."Niekt�rzy podpalaj� celowo, reszta niechc�cy. Efekt ten sam, tylko geneza troche inna...Ponad 80 % z tysi�cy "zdarze�" zgaszonych w zarodku ma zwi�zek z cz�owiekiem. Co ma tu do tego Twoja wiara, to s� akurat fakty...
podjadek - 2008-08-10, 13:52
S�d da� wiar� oskar�ycielowi i le�niczy zosta� skazany. Zasadnicze pytanie jakie si� nasuwa, to dlaczego tak si� sta�o. Przecie� lesniczy wykonywa� nakazane mu prawem obowiazki od kt�rych nie m�g� sie uchylic . Brak reakcji by�by zaniechaniem i r�wnie�, gdyby wyszed� na jaw zrodzi�by odpowiedzialno�c karn�. Co z�ego zrobi� le�niczy? Dlaczego S�d nie da� mu wiary? Mo�e dlatego, �e je�eli sytuacja wygl�da�a tak jak j� tutaj opisano, le�niczy postepowa� po ch�opsku, a nie jak nakazywa�y mu przyj�te procedury i s�dziemu w nat�oku spraw to wystarczy�o. Niestety w LP wg. posiadanej przeze mnie wiedzy nie prowadzi sie jakich� szczeg�lnych szkole� na temat znajomo�ci Kodeksu Wykrocze� czy przepis�w post�powania.Podejmujac jakiekolwiek czynno�ci trzeba zachowa� rozs�dek i spok�j. Na widok debila pal�cego ogie� w lesie mo�na ten spok�j straci� i r�nie moze si� to sko�czy�. Podejmuj�c interwencj�, je�eli nie jest si� umundurowanym, nale�y okaza� legitymacje s�u�bow� i to po przedstawieniu si� i podaniu stanowiska i swoich personali�w. Dalej poda� go�ciowi podstaw� czynno�ci- faktyczn� (to co spowodowa�o - ognisko) i podstaw� prawn� w tym wypadku naruszenie art 82kw. Ustalic to�samo�� go�cia- ma obowi�zek podania swoich danych osobowych i okazania dokument�w. Podstawa prawn� legitymowania jest w tym wypadku art 47 Ustawy o Lasach. Nale�y mu o tym powiedzie�. Gdy nie chce poda� danych pouczy� o tre�ci art 65 Kodeksu Wykrocze�. W�wczas taka odmowa wywo�uje pope�nienie czynu z tego artytku�u. Gdy dalej sie upiera, tak jak tutaj najlepiej jest zrobi� to co le�niczy zrobi� na ko�cu tj. wezwa� wsparcie w postaci Policji. Przekaza� m delikwenta i dok�adnie opisa� zaistnia�� sytuacj� i pope�nione wykroczenia (tutaj 82 i gdyby by� pouczony to te� 65). Sporz�dzi� ze zdarzenia szczeg�ow� notatk� i przekazac Nadle�niczemu, w ko�cu dosz�o do wezwania zewn�trznych s�uzb, mysl�, �e szef powinien miec o tym pe�na wiedz�. Oczywi�cie dok�adny zapis w ksi��ce s�uzbowej. Co do mandatu, zdecydowa� si� go na�ozyc osobie, ktorej nie zna� danych osobowych. Dla s�dziego napewno by�o to troche dziwne. Na�o�y� mandat mo�na tylko na osob� kt�rej to�samo�� nie wzbudza �adnych w�tpliwo�ci. Jak r�wnie� sprawa wysoko�ci, dlaczego 500z�, gdy rozporz�dzenie w sprawie wysoko�ci grzywien (Dz.U. 03.208.2023 z dn 08.12.2003r) przewiduje za to wykroczenie 150z� (i tyle chyba dali Policjanci). Nadto nak�adaj�c mandat karny, nale�y osob� pouczy� o prawie do odmowy jego przyj�cia i konsekwencjach (wniosek o ukaranie do S�du Grodzkego). Tego le�niczy nie zrobi�. Nadto by go�cia zmi�kczy� dobrze by�oby wspomnie� mu, �e spowodowanie bezpo�redniego zagro�enia dla bezpiecze�stwa powszechnego - w tym przypadku po�aru (zagro�enie �ycia lub zdrowia wielu ludzi albo mienia w wielkich rozmiarach)- mo�e zrodzi� odpowiedzialno�� z art 164 kodeksu karnego (do 3 lat pozb. wolno�ci gdy sprawca dzia� nieumy�lnie). Gdyby le�niczy si� upar� i z�o�y� tego typu zawiadomienie sprawa opar�aby sie o Prokuratur�. Pewnie by�aby odmowa wszcz�cia, ale to juz inna bajka.Wracaj�c do tematu, gdy zosta�o wszcz�te post�powanie karne, le�niczy musia� by� przes�uchiwany i jestem niemal pewien , �e najpierw w charakterze �wiadka z pouczeniem z art. 183kpk, a dopiero p�niej w po przedstawieniu zarzut�w w charakterze podejrzanego. Z pewno�cia by�a te� konfrontacja mi�dzy nimi. Do takich czynno�ci trzeba sie bardzo dobrze przygotowa� i zanim sie cos powie, pi�� razy to przemy�le�. I juz w tym momencie, na etapie postepowania przygotowawczego, trzeba mie� obro�c�, cho�by po to by mie� wiedz� o wszystkich swoich prawach i mo�liwo�ciach dzia�ania. Gdy dochodzi do rozprawy, mo�e ju� by� za p�no.Troch� du�o w tym biurokracji, ale w�wczas ci�ko si� do czego� przyczepi� i zostaje tylko czyste pom�wienie i du�e szanse na wygranie sprawy.Je�eli nawet wielu z tych rzeczy ze wzgl�du na specyfik� i dynamizm sytuacji si� nie zrobi�o, to dokumentacja powinna przynajmniej wygl�da� jak nale�y. Papier wytrzyma wszystko (w granicach rozsadku, oczywi�cie)K�ania si� stara rzymska zasada "ignorantia iuris nocet"Ps.Przez 9 lat pracy w LP (z kt�rego jaki� czas temu odszed�em i gdzie z ch�ci� bym wr�cil) nigdy nie wystawi�em mandatu karnego - zawsze wystarczy�a zwyk�a perswazja. My�l�, �e le�niczy ma wiele innych zmartwie� na g�owie, a stra�nicy le�ni tez musza miec jakie� wyniki, wi�c lepiej ich wezwa� ni� dzia�a� w pojedynk� co jak wida� nie zawsze pop�aca.
kanty - 2008-08-10, 17:00
brawo za merytoryczn� ocen� problemu.S�d wydaj�c wyrok opiera� si� na suchych zaprotoko�owanych faktach, nie bior�c pod uwag� ,,ethosu'' pracy le�nika i innych pierd� o elitarno�ci SL , oboj�tnie jak by�o, le�niczy w pewnym sensie sta� si� ofiarn� swojej nadgorliwo�ci i braku znajomo�ci przepis�w.Jest to kolejne zdarzenie, kt�re powinno spowodowa� wycofanie mo�liwo�ci nak�adania mandat�w przez SL, od tego LP maj� swoje s�u�by.Zatrwa�aj�ce jest to, �e wymagania stawiane le�niczemu (obowi�zek reakcji na zaistnia�� sytuacj�)nie idzie w parze z jego wiedz� i przygotowaniem merytorycznym, ale to ju� inna bajka.Czy kto� zajmuj�cy si� na co dzie� gospodark� le�n� jest w stanie opanowa� i jest mu potrzebne opanowanie tych wszystkich paragraf�w, czynno�ci,ca�ej procedury karnej (czy jak j� tam zwa�)?Po co? dla dobra las�w? co z tego mo�e wyj�� ;patrz wy�ej
orze� - 2008-08-10, 22:56
Najlepiej jak le�niczy niewiele umie,ma�o potrafi,tak� grup� �atwo kierowa�.Wystarczy mie� podle�niczego wykszta�conego,zarabiaj�cego par� z�otych,kt�ry potrafi zachowa� si� perfekcyjnie w ka�dej sytuacji,to pan le�niczy jak b�dzie wierny szefowi to na sto�ku posiedzi.Obecnie od s�u�by le�nej jest wymagana wszechstronna wiedza,�e niekt�rzy jej nie posiadaj� to inna bajka
zul - 2008-08-11, 01:12
Wystarczy mie� podle�niczego wykszta�conego,zarabiaj�cego par� z�otych,kt�ry potrafi zachowa� si� perfekcyjnie w ka�dej sytuacji,to pan le�niczy jak b�dzie wierny szefowi to na sto�ku posiedzi.Te� by�em podle�niczy (oj -dawno), te� tak mi si� wydawa�o. Jak zosta�em le�niczym troch� zmieni�em zdanieAle i tak masz we mnie sprzymierze�ca, bo moim zdaniem 1200 na r�k� dla m�odego in�. to �miech. Dla dobrego in�. to �miech x 5 (co najmniej) W innych bran�ach, "m�ody" po studiach i po okresie pr�bnym (je�li si� sprawdzi) co najmniej 2500 na r�k�. A ci z najlepsz� �redni� ze studi�w to s� wy�apywani na gor�co. Znany mi przypadek (informatyka) 8400, brutto na starcie - �rednia 5.0 . Wyobra�asz to sobie w LP - ja nieI na koniec - widzia�y ga�y co bra�y
selavi - 2008-08-11, 09:21
A jednak zul Ty nie �pisz , albo troch� albo niespokojnie
orze� - 2008-09-14, 20:06
Le�niczy dalej jest w s�u�bie le�nej,min�o kilka miesi�cy od krytykowanego wyroku.CZY szef mo�e go w zwi�zku z t� spraw� usun�� z s�u�by jak tyle czasu up�yn�o.W mojej ocenie nie,jakie jest wasze zdanie kole�anki i koledzy.
callahan - 2008-09-18, 20:00
Le�niczy dalej jest w s�u�bie le�nej,min�o kilka miesi�cy od krytykowanego wyroku.Wyrok jest prawomocny.W zwi�zku z tym, wg mnie - mo�e na podstawie art. 45 ust. 2 pkt 5 i 8 UoL.
Pozna�scy studenci-le�nicy pozdrawiaj� krakowskich student�w
Zestaw le�niczego? Du�o przed nami jeszcze pracy w PR
Plan zajec na rok akademicki 2007/2008 Lesnictwo
Zaoczne studia zawodowe lesnictwo wielofunkcyjne rok1 ZSZLW
Przepisy odno�nie noszenia umundurowania przez lesniczych .
Baza danych nt kurs�w zwi�zanych z lesnictwem
Powr�t do LP na le�nictwo naszego dobrego znajomego
jhon;hurt
dywan z coastal
fryzury;na;slub;dla;swiadkowej