Source: http://docplayer.pl/1664513-Polityka-wobec-pracy-w-polsce-i-w-innych-krajach.html
Timestamp: 2018-01-17 10:09:36
Legal References Found: art. 29
 art. 29
 art. 29
 art. 134
 art. 131
 art. 154
 art. 171
 art. 94

Document Content:
Polityka wobec pracy w Polsce i w innych krajach - PDF
Polityka wobec pracy w Polsce i w innych krajach
Download "Polityka wobec pracy w Polsce i w innych krajach"
1 Rozdział IV Polityka wobec pracy w Polsce i w innych krajach Wprowadzenie Mimo że miejsca pracy powstają w firmach i instytucjach, a decydują o tym pracodawcy, to politykę w tej dziedzinie tworzą podmioty zewnętrzne wobec nich. Rząd i parlament określają warunki prawne, w których pracodawcy i pracownicy kształtują swe motywacje. Na szczeblu rządowym definiowane są warunki stabilności makroekonomicznej, które tworzą niezbędne podstawy motywacji do każdej aktywności. Także na tym szczeblu zapadają decyzje fiskalne tworzone są systemy podatkowe, które sprzyjają tworzeniu pracy i systemy, które je zabijają. Bank centralny określa warunki dostępu do kapitału, a władze regionalne i lokalne oraz ich administracja mogą w bardziej lub mniej przyjazny sposób obchodzić się z przedsiębiorcami na swoim terenie, sprzyjając ich promowaniu lub przeciwnie tworząc bariery. System edukacyjny oraz konkretne instytucje edukacyjne kształtują jakość zasobów ludzkich wspomagając ich dostosowanie do wymogów rynku pracy lub je utrudniając. W krajach postsocjalistycznych, w których dominująca rola i odpowiedzialność centralnego planisty za tworzenie programów rozwoju i ich realizację była oczywista często nadal ma miejsce przenoszenie odpowiedzialności tego rodzaju, przede wszystkim na rządy, mimo funkcjonowania gospodarki rynkowej. W konsekwencji, gdy bezrobocie wzrasta do skali zagrażającej zrównoważonemu rozwojowi, gdy towarzyszą temu protesty i niepokoje społeczne, oczekiwanie rozwiązania problemu skierowane jest głównie do polityków i administracji rządowej. Tymczasem w gospodarce rynkowej z silnie zdecentralizowanymi strukturami władzy, odpowiedzialność za rozwój i tworzenie pracy spada na wielu uczestników życia gospodarczego i społecznego. Nie umniejsza to roli rządu w sferze tworzenia koncepcji regulacyjnych, prowadzenia polityki makroekonomicznej oraz odpowiedzialności za finanse publiczne. Jednak jego możliwości bezpośredniego oddziaływania na sferę mikroekonomiczną są mniejsze i bardziej pośrednie niż bezpośrednie. Polityka wobec pracy nie zawsze tworzona jest świadomie i programowo. Wiele decyzji podejmowanych dla innego celu, wywołuje skutki w sferze zatrudnienia, jakich nie brano pod uwagę wcześniej lub lekceważono. Wiele decyzji dotyczących sfery finansowej, ekonomicznej, transportowej i komunikacyjnej oraz edukacyjnej nie jest powiązanych z celami polityki zatrudnienia. Niejednokrotnie decyzje te nie odwołują się do dokładniejszej diagnozy sytuacji na rynku pracy, oceny jakości zasobów ludzkich czy oglądu różnych innych mierników wskazujących istotne w tej dziedzinie zaniedbania. Podejście do podejmowania decyzji gospodarczych świadome skutków zatrudnieniowych nie jest wbrew pozorom oczywiste i proste. W tym rozdziale podjęta została próba identyfikacji oraz analizy polityki podstawowych podmiotów publicznych, które bezpośrednio i pośrednio wywołują skutki w sferze pracy, sprzyjając jej tworzeniu lub przeciwnie wywołując czy utrzymując wysokie bezrobocie. Analiza obejmuje szczebel rządowy oraz samorządu terytorialnego w jego rozbudowanej strukturze. 99
2 A. Polityka rządów wobec pracy w Polsce 1. Ramy programowe Istotnym problemem polityki rynku pracy w Polsce jest jej niska skuteczność w kontekście przygotowywanych i realizowanych całościowo lub fragmentarycznie programów oraz podejmowanych działań. Rozpoczęta w 1989 r. transformacja gospodarki ujawniła problem bezrobocia w Polsce. Pierwsze decyzje parlamentarne miały na celu stworzenie systemu ochrony przed skutkami bezrobocia przed groźbą zwolnień grupowych, przed brakiem dochodów w okresie pozostawania bez pracy. Kluczową dla polityki przeciwdziałania bezrobociu była i jest, zmieniana wielokrotnie ustawa o przeciwdziałaniu bezrobociu i zatrudnieniu, w ostatniej swojej wersji ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która weszła w życie 1 czerwca 2004 r. Myślenie programowe o zintegrowanej polityce zatrudnienia nie było od samego początku oczywiste oraz wykonalne. Doświadczenia pierwszej fali bezrobocia w Polsce (o charakterze transformacyjnym) zaowocowały różnymi poszukiwaniami powstawały małe programy partyjne, domagano się robót publicznych (orientacja lewicowa oraz prawicowo-populistyczna), albo nakładów na edukację (to odniesienie występowało później i u wszystkich), albo warunków dla tworzenia miejsc pracy i wzmacniania rozwoju przedsiębiorczości (orientacja liberalna). Niekiedy, w politycznych deklaracjach, żądano gwarancji utrzymania miejsc pracy, także poprzez dotacje z budżetu państwa do przedsiębiorstw (orientacje lewicowe i populistyczno-prawicowe). Dyskutowano na ten temat w środowiskach naukowych, ambicje polityczne ujawniał opracowany przez prof. M. Kabaja program z 1993 r. W tym samym czasie powstał pierwszy rządowy Program przeciwdziałania bezrobociu oparty na dobrej diagnozie sytuacji rynku pracy, próbujący integrować działania gospodarcze z edukacyjnymi oraz tymi, które leżały w sferze instrumentów ministra pracy. Istotnym elementem jego zadań było ożywienie aktywnej polityki wsparcia wobec osób bezrobotnych poprzez rozwój pośrednictwa pracy, kluby pracy i zwrócenie uwagi na potrzebę poprawy infrastruktury edukacyjnej dorosłych. Przyjmowany w 1995 r. program wspierania powstawania produktywnych miejsc pracy jeszcze mocniej odnosił się do wyzwań ekonomicznych, pożytkując zresztą rezultaty wzrostu gospodarczego już wówczas widocznego. Połowa lat 90. była również intensywnym okresem wzmacniania służb zatrudnienia oraz rozwoju ośrodków wspierania przedsiębiorczości i fundacji rozwoju regionalnego, a także ośrodków doradztwa zawodowego z pożyczki Banku Światowego. W styczniu 2000 r. rząd przyjął Narodową Strategię Wzrostu Zatrudnienia i Rozwoju Zasobów Ludzkich, pierwszy dokument pisany według założeń metodologii Europejskiej Strategii Zatrudnienia (ESZ) w odniesieniu do czterech filarów tej strategii oraz z miernikami efektywności realizacji programu i podkreśleniem wagi poprawy wskaźnika zatrudnienia. Ten dobry dokument szybko jednak stracił na znaczeniu, mimo że formalnie obowiązuje do dziś. Zmieniły się bowiem założenia makroekonomiczne. Polska gospodarka zeszła ze ścieżki szybkiego rozwoju, reforma administracyjna pozbawiła spójności działania służby zatrudnienia, ograniczone zostało tempo rozwoju małej przedsiębiorczości przez wzrost obciążeń podatkowych i pozapłacowych kosztów pracy dla podmiotów o najniższych przychodach. Na rynek pracy zaczęły wchodzić roczniki wyżu demograficznego te, nieobjęte jeszcze reformą edukacyjną. Druga fala bezrobocia w Polsce stała się faktem. Dodatkowo zachętę do rejestrowania się jako bezrobotni uzyskali ci wszyscy, którzy nie mieli innego sposobu, by mieć dostęp do systemu ochrony zdrowia po jego reformie w 1999 r. To zresztą jeden z przykładów braku integracji polityki rynku pracy, skoro decyzja z jednego segmentu funkcjonowania polityki społecznej, mogła tak negatywnie wpłynąć na sytuację na rynku pracy (szacuje się, że około tys. osób zawyżyło w ten sposób statystykę bezrobocia z informacji MPiPS z 2001 r.). Przywołane programy, łącznie z Przedsiębiorczością rozwojem pracą (luty 2002 r.) oraz Planem działań prowzrostowych w latach z początku lipca 2003 r. odegrały swoją rolę. 100
3 Aczkolwiek trzeba przyznać, że najgłębszym, w sensie diagnozy i ujęcia wniosków z niej wynikających, jest dokument przygotowany w związku z wejściem do UE i ramami dla absorpcji środków z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) czyli Sektorowy Program Operacyjny Rozwój Zasobów Ludzkich (SPO RZL). Ewolucja polityki rynku pracy w Polsce Oceniając sytuację na polskim rynku pracy pod kątem osi programowych dominujących nie tyle w deklaracjach i dokumentach, co w praktyce działania, można polską politykę rynku pracy po 1989 r. scharakteryzować następująco. W początkowych latach dominowały działania osłonowe: około 80% bezrobotnych miało prawo do zasiłku i to w wysokości związanej z wcześniejszym wynagrodzeniem, na czas prawie nieokreślony (dzisiaj już tylko 15% i to w ściśle określonym okresie), obowiązkowy zasiłek dla bezrobotnego absolwenta szkoły wyższej stanowił 120% minimalnego wynagrodzenia, czyli zawierał motywację kompletnie nie odpowiadającą sygnałom płynącym z rynku. Uzupełnieniem polityki ochronnej była dezaktywizacja rzeszy pracowników, którzy przeszli na wcześniejsze emerytury. W pierwszych kilku latach transformacji było to tys. osób. W połowie lat 90., wraz z wysokim tempem rozwoju gospodarczego wzmocniła się polityka aktywizacji, zmalało znaczenie polityki osłonowej, zaprzestano polityki dezaktywizacji, chociaż trzeba przyznać, że jednym ze sposobów zmniejszania rejestru bezrobotnych było stawianie im wymagań, by poprzez obecność w urzędzie pracy zgłaszali swoją gotowość do podjęcia pracy co często zniechęcało wiele osób i pozwalało na ich wyrejestrowanie. W końcu lat 90., kiedy polityka osłonowa (dostępność zasiłku dla bezrobotnego) straciła na znaczeniu, osłabły tendencje aktywizacyjne (by odradzać się dopiero od 2002 r. z wyraźnym akcentem na promocję aktywności i zatrudnienia, a nie ochronę zatrudnienia), wzrosła niepomiernie stymulacja dezaktywizacji. Ceną za spokój społeczny w procesach restrukturyzacji przestarzałych gałęzi przemysłu okazała się wysoka skala przyrostu świadczeń i zasiłków przedemerytalnych, co w efekcie doprowadziło do takiego wzrostu nakładów na te działania, iż ograniczona została możliwość prowadzenia polityki aktywizującej ze względu na szczupłość środków. Obrońcą polityki osłonowej oraz polityki ochrony zatrudnienia, a nie promocji tworzenia nowych miejsc pracy, były przez te wszystkie lata związki zawodowe. Przedstawiony obraz tendencji w polityce rynku pracy (nie zawsze promowanych i realizowanych świadomie) rozwijał się odmiennie do kierunków wytyczanych w dokumentach programowych. Jest to zjawisko niebezpieczne z punktu widzenia efektywności stosowanych polityk rynku pracy oraz ich wiarygodności. Wydaje się, że wejście Polski do UE i podjęcie wyzwań ESZ, strategii integracji społecznej oraz innych programów Strategii Lizbońskiej wymusi większą skuteczność formułowanej polityki zatrudnienia ze względu na metodę zarządzania przez cele oraz stosowane procedury monitorowania i wspólną z UE ewaluację programów, do czego Polska będzie musiała przywyknąć także w sferze rynku pracy. Szukając przyczyn owej rozbieżności między deklarowanymi programami a realizowaną polityką dostrzec można kilka powodów. Słabości polityki zatrudnienia i rynku pracy Od samego początku transformacji cechą główną powstających dokumentów i realizowanych działań był brak kompleksowości. Oznaczało to nieumiejętność komponowania narzędzi tworzących politykę zatrudnienia w taki sposób, by uwzględniać wszystkie jej aspekty: począwszy od rezultatów funkcjonowania systemu edukacyjnego, przygotowującego zawodowo przyszłych pracowników zgodnie z potrzebami rynku pracy i pozwalającego na zmianę kwalifikacji w ciągu trwania kariery zawodowej, aż po wpływ wprowadzanych rozwiązań podatkowych i prawa pracy na tworzenie nowych podmiotów gospodarczych. Wiele decyzji gospodarczych miało charakter autonomiczny przy ich podejmowaniu nie badano skutków dla rynku pracy, albo szacowano je nieodpowiednio, jak stało się to na przykład przy likwidacji PGR-ów, co było decyzją skądinąd konieczną. 101
4 Autonomizacja projektów edukacyjnych, podatkowych, restrukturyzacyjnych, prywatyzacyjnych, zmiany prawa pracy czy decyzji socjalnych (objęcie prawem do zasiłku w pierwszych miesiącach otwarcia rynku pracy wszystkich zgłaszających się po tzw. kuroniówkę ) uniemożliwiła kompleksowe podejście do polityki zatrudnienia. Przeniosło się to na prace rządowe dominację resortowych perspektyw spojrzenia i traktowanie problemów rynku pracy jako kwestii, za którą prawie całą odpowiedzialność ma ponosić minister właściwy ds. pracy. Nie udało się także w procesie programowania polityki rynku pracy uaktywnić partnerów społecznych na tyle, by wyszli z roli konsultowanych w dialogu społecznym obserwatorów procesów zachodzących na rynku pracy i stali się aktywnymi uczestnikami uzgadnianych programów. Mimo kilku prób, nie powiodły się przedsięwzięcia zmierzające do zawarcia paktu na rzecz pracy, który miałby charakter swoistej umowy społecznej, która w sposób pakietowy i kompleksowy podejmowałaby wyzwania rynku pracy i budowała kompromis (godziła interesy) między reprezentacjami związkowymi, administracją, samorządem i pracodawcami. Jedynymi przykładami realnej współpracy partnerów społecznych w sferze programowania polityki rynku pracy były debaty i negocjacje, które w efekcie doprowadziły do przyjęcia ustawowych rozwiązań w sferze restrukturyzacji górnictwa (1998 r.), kolei (1999 r.), hutnictwa i przemysłu zbrojeniowego (2000 r.). Aczkolwiek, można dziś dyskutować, czy wielkie redukcje zatrudnienia w tych sektorach nie były okupione zbyt wysokimi kosztami socjalnymi i dezaktywizacją znacznych grup pracowników, bez uzyskania dostatecznie korzystnych (przeważających) efektów ekonomicznych prowadzonych przedsięwzięć. Partnerstwo związków zawodowych oraz związków pracodawców uległo zauważalnej poprawie w nowej dekadzie (2002 r.), kiedy to dostrzegając trudną sytuację na rynku pracy, znacznie bardziej odpowiedzialnie porozumiano się co do nowych przepisów Kodeksu pracy, uwzględniając potrzebę troski o pracę. Drugą istotną słabością polskiej polityki zatrudnienia jest niedostatek instrumentów oraz brak stabilnych źródeł finansowania. Chodzi tu, z jednej strony o możliwość zastosowania właściwych narzędzi, np. obniżenia (zaniechania, zwolnienia) podatków sprzyjających tworzeniu miejsc pracy oraz wpływanie na skalę obciążeń pozapłacowych w kosztach pracy. Ale z drugiej strony chodzi również o zagwarantowanie środków na aktywną politykę rynku pracy finansowaną z Funduszu Pracy, dla którego składka od pracodawcy (obecnie w wysokości 2,45% od wynagrodzeń) jest zupełnie niewystarczająca i musi być uzupełniana dotacją z budżetu oraz pożyczkami bankowymi. Skala zadłużenia Funduszu Pracy w połowie 2004 r. wynosi powyżej 3 mld zł. 2. Prawo pracy Dominacja sektora państwowego w gospodarce do 1989 r. oraz występowanie państwa w roli pracodawcy pośredniego względem wszystkich pracodawców bezpośrednich, pozwalała na realizację polityki pełnego zatrudnienia przy względnie niskich i spłaszczonych płacach. Narzędziem regulacji było prawie wyłącznie ustawodawstwo pracy. Autonomiczne regulacje stosunków pracy (układy zbiorowe pracy i inne porozumienia ze związkami zawodowymi) spełniały rolę marginesową. Podmiotem występującym w imieniu zakładów pracy nie były w tamtym czasie organizacje pracodawców, lecz organy państwa, a związki zawodowe nie stanowiły swobodnie kształtowanej reprezentacji świata pracy. System prawa pracy cechował więc skrajny etatyzm. Umowa o pracę była w zasadzie umową adhezyjną pracownik mógł przystąpić do zatrudnienia bądź nie, ale nie mógł negocjować warunków umowy. Ustawodawca kładł nacisk na związanie pracownika z zakładem pracy i przeciwdziałanie fluktuacji oraz na formalną stronę dyscypliny pracy. Nadopiekuńczość państwa w dziedzinie socjalnej równoważyła deficyt wolności w stosunkach pracy. Zmiany indywidualnego prawa pracy W zakresie zmian indywidualnego prawa pracy Po 1989 r. można wyodrębnić trzy etapy, w których przeważały różne priorytety, częściowo pozostające ze sobą w sprzeczności. Pierwszy etap, obejmujący lata , charakteryzowało przyjęcie kilku ustaw pozakodeksowych, ale o dużym ciężarze gatunkowym dla kształtowania sytuacji na rynku pracy. Potrze- 102
5 ba uchwalenia tych ustaw wiązała się ściśle z procesem transformacji. Z jednej strony chodziło o ułatwienie przedsiębiorstwom pozbywania się nadwyżek rąk do pracy, z drugiej zaś o zapewnienie dodatkowych świadczeń i innych gwarancji dla osób zwalnianych oraz dla pracowników nie otrzymujących należnych wynagrodzeń z powodu trudnej sytuacji przedsiębiorstwa. Definicja zwolnień grupowych rozszerzała się z czasem na inne zwolnienia z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy. Trwałym elementem ówczesnych regulacji stał się obowiązek negocjowania zwolnień z reprezentacją pracowników i wydanie regulaminu zwolnień nawet jeśli jest to była jednostronna decyzja pracodawcy, bo nie udało się zawrzeć porozumienia. Nowym już elementem procedury zwolnień jest obowiązek notyfikacji informacji i regulaminu zwolnień w urzędzie pracy, poprzedzający późniejszą możliwość zwolnienia pracowników. Częścią składową tego modelu działania są rekompensaty z tytułu zwolnienia tzw. odprawy. Drugi etap, obejmujący lata , został zapoczątkowany wejściem w życie nowelizacji Kodeksu pracy (Kp) z 2 lutego 1996 r., a zakończył się z chwilą wejścia w życie kolejnej nowelizacji z 26 lipca 2002 r. Nowelizacja z 1996 r. miała na celu m.in. dostosowanie przepisów do warunków gospodarki rynkowej i rozwiązań międzynarodowych. Zwiększała również rolę umowy o pracę przez przyjęcie założenia, iż można nią kształtować sytuację stron stosunku pracy w sposób nie pogarszający sytuacji pracownika względem przepisów prawa pracy. Tym samym przepisy te uznano za normy minimalne względem postanowień umownych. Wydatnie rozszerzono też niektóre uprawnienia pracownicze, np. w dziedzinie urlopów. Przedłużeniem tendencji do podwyższania uprawnień pracowniczych w następnych latach były zwłaszcza nowelizacje Kp pierwsza z 1999r. wydłużająca od 1 stycznia 2001 r. normy urlopów macierzyńskich (następnie skrócone do wymiarów pierwotnych) w tym przypadku powołano się na prorodzinne cele w polityce prawa pracy oraz druga nowelizacja Kp z 2001 r. wprowadzająca 5-dniowy tydzień pracy oraz skracająca docelowo (z dniem 1 stycznia 2003 r.) tygodniową normę czasu pracy do 40 godzin. Trzeci etap, liczony od chwili wejścia w życie nowelizacji Kodeksu pracy lipiec 2002 r. charakteryzuje częściowa redukcja uprawnień i gwarancji pracowniczych. Na przykład ograniczone zostało stosowanie przepisów o zwolnieniach grupowych do firm zatrudniających powyżej 20 osób, a w przypadku dużych przedsiębiorstw dodatkowo obniżono progi ilościowe. Przyczyną wystąpienia tendencji deregulacyjnej, odmiennej od dotychczasowej tradycji, była nasilająca się presja organizacji pracodawców na obniżenie kosztów pracy i uelastycznienie prawa pracy, większą swobodę zwalniania i zatrudniania, mniejsze koszty administracyjne, swobodniejszą organizację czasu pracy w celu poprawy sytuacji na rynku pracy. Służyło temu również zniesienie wszelkich (do czasu uzyskania przez Polskę członkostwa w UE) barier zatrudnienia na podstawie umów na czas określony. Elastyczność po polsku Jest paradoksem, że wysokie bezrobocie, trwające w Polsce już wiele lat, nie przyspieszyło skutecznej debaty na temat wzrostu elastyczności prawa pracy. Odróżniać oczywiście należy elastyczność skrajną, której zwolennicy nie widzą potrzeby żadnego prawnego porządkowania sfery relacji pracownik-pracodawca, od elastyczności, dla której charakterystyczna jest swoboda dopasowywania warunków pracy, zatrudniania, zwalniania i organizacji pracy, do realnych możliwości pracodawcy, ale też i budowania jego przewagi konkurencyjnej na rynku. Oprócz nawyków z poprzedniej epoki, które po 1989 r. umocniły się usztywniając Kodeks pracy w sferze regulacji warunków zatrudnienia (godziny nadliczbowe, obowiązkowy minimalny czas odpoczynku w trakcie pracy, tygodniowa liczba godzin w normalnym trybie, urlopy, wynagrodzenia za dni nierobocze i określanie płacy minimalnej) to właśnie obawy transformacyjne wprowadziły, już po 1989 r., zapisy dodatkowo wzmacniające regulacje dotyczące warunków zwalniania: środki ochrony prawnej pracowników, powody zwolnień, procedury zwolnień indywidualnych i grupowych, okresy wypowiedzeniowe i wysokość odpraw. Nowe, bardziej elastyczne formy zatrudnienia z powodu zacofania w rozwoju cywilizacyjnym (opóźnienia w transferze nowych technologii i nowych wzorów organizacji pracy) przyjmowały się bardzo powoli, uzyskując z czasem niewielkie ramy prawne. Dopiero w 2002 r., po intensywnych dyskusjach, udało się wprowadzić kilka znaczących zmian do prawa pracy sprzyjających jego uelastycznieniu: wprowadzono wyraźniejsze rozróżnianie firm małych i większych zmniejszając stosowanie w nich regulaminów oraz ograniczenie tworzenia funduszu socjalnego i zasady zwolnień grupowych; 103
6 wydłużono okresy rozliczania czasu pracy oraz godzin nadliczbowych, obniżając skalę wypłat z tego tytułu; wprowadzono większą swobodę organizacji czasu pracy, także grupowej; wprowadzono możliwość pracy na zastępstwo bez nadmiernych zobowiązań dla pracodawcy z tego tytułu; skrócono okres przeznaczony na negocjacje warunków zwolnienia grupowego oraz połączono odprawy z tego tytułu ze stażem pracy w konkretnym zakładzie pracy; uporządkowane zostały warunki prawne outsourcingu zatrudnienia oraz zatrudniania pracowników z agencji pracy czasowej (choć kolejne nowelizacje mogą ograniczyć skalę stosowania tego instrumentu); zlikwidowano na okres poprzedzający wejście do UE (skrócony latem 2002 r. do 1 maja 2004 r.) obowiązek zatrudnienia na czas nieokreślony pracownika, z którym zawierana jest trzecia umowa o pracę (przyniosło to radykalny wzrost zatrudnienia terminowego); uznano dni poszukiwania pracy przez pracownika za niepłatne przez pracodawcę. Nie był to cały pakiet, jaki pracodawcy postulowali w debacie, ale przyjęty zakres zmian w nowej ustawie istotnie zwiększył poziom elastyczności pracy w Polsce, aczkolwiek efekty tego nie są jeszcze statystycznie identyfikowalne. Dlatego indeks regulacji warunków zatrudnienia stosowany w porównaniach międzynarodowych jest nadal relatywnie wysoki. Indeks ten mierzony w skali od 0 do 100 wynosi w Polsce 92, w Czechach 63, w Wielkiej Brytanii 42 (dane za: The World Bank 2003). W innych pracach porównawczych ocenia się jednak, że prawna ochrona zatrudnienia nie była bardzo wysoka (Riboud i inni 2001). Nawet jeśli w porównaniu z krajami UE (Portugalia, Włochy, Niemcy) regulacja stosunków pracy w Polsce nie jest najwyższa, to trzeba zadać kluczowe pytanie: jaka skala elastyczności jest polskiemu rynkowi pracy potrzebna, biorąc pod uwagę zarówno możliwości akceptacji jej przez pracowników i ich reprezentantów, ale też i konieczność działań na rzecz podwyższenia konkurencyjności polskiej gospodarki i odrobienie przez nią dystansu wobec szybko rozwijających się gospodarek innych krajów. Zmiany w prawie pracy nie są wprawdzie zasadnicze dla poprawy warunków tworzenia pracy, mogą co najwyżej wspierać prozatrudnieniową politykę gospodarczą państwa w innych obszarach: podatkową, kursów walutowych, stóp procentowych, ale powinny być konsekwentne. Na uwagę zasługuje fakt, że dotychczasowe procesy restrukturyzacyjne okupione znacznymi zwolnieniami pracowników dokonały się przed wprowadzonymi w 2002 r. zmianami Kodeksu pracy 1. Większe znaczenie w ocenie słabości polityki wspierania pracy mają inne czynniki. Problem polega na tym, że czynników tych jest wiele, co powoduje, że skumulowany efekt jest wysoce niekorzystny. Ograniczając w 2002 r. uprawnienia pracownicze nie udało się usunąć głównych czynników windujących pozapłacowe koszy pracy (szczególnie finansowanego przez pracodawców ryzyka choroby pracownika) oraz nie dość konsekwentnie uprzywilejowano małych i średnich pracodawców, wobec których przepisy prawa w porównaniu z możliwościami dużych firm, są zbyt rygorystyczne. Niespójność prawa pracy pogłębiana jest niekiedy mechaniczną implementacją dyrektyw UE, z czym mamy zwłaszcza do czynienia w ramach tzw. europejskiej nowelizacji Kodeksu pracy będącej w ciągu 2003 r. w toku prac parlamentarnych. Przyjęcie tej nowelizacji oznacza wychylenie wahadła w stronę przeciwną niż ta, ku której zmierzała lipcowa nowelizacja polskiego Kp z 2002 r. Indywidualne stosunki pracy (Polska UE harmonizacja prawa) Przepisy wspólnotowe (Dyrektywa 91/533/EC) nakładają na pracodawcę obowiązki w zakresie dokumentowania stosunku pracy. Pracodawca musi poinformować pracownika o zasadniczych elementach umowy o pracę lub stosunku pracy. Informacje te powinny zostać przekazane pracownikom w formie pisemnej nie później niż dwa miesiące po rozpoczęciu pracy przez pracownika. Ponadto pracodawca, w przypadku skierowania pracownika do pracy w państwie nie będącym członkiem UE, ma obowiązek dostarczenia pracownikowi informacji na temat czasu wykonywania pracy i waluty, w której będzie wypłacane wynagrodzenie w czasie wykonywania pracy za granicą. O ja Elastyczność zatrudnienia mierzona ruchem zatrudnionych była dotychczas w Polsce niska (dla lat średnia skala odchodzenia z danego miejsca pracy wynosiła kwartalnie 3,7%, a rocznie odpowiednio 14,8% - Socha/ Sztanderska/ Grotkowska 2004).
7 kichkolwiek zmianach dotyczących informacji, o których była mowa wyżej, pracodawca jest obowiązany powiadomić pracownika na piśmie przy najbliższej okazji, nie później jednak niż miesiąc po wejściu w życie tych zmian. Prawo polskie będzie zgodne z regulacjami wspólnotowymi z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy (Kp) oraz o zmianie niektórych innych ustaw (1 stycznia 2004 r.). Zmiany dotyczą: uwzględnienia w treści umowy o pracę danych o stronach stosunku pracy, rodzaju umowy, dacie jej zawarcia oraz warunkach pracy i płacy (w szczególności: strony umowy, data zawarcia umowy, wynagrodzenie za pracę odpowiadające rodzajowi pracy, ze wskazaniem składników wynagrodzenia, wymiaru czasu pracy) art. 29 par. 1, pisemnej formy zawarcia umowy (termin potwierdzenia przez pracodawcę rodzaju umowy o pracę i warunków zatrudnienia, jeżeli umowa nie została zawarta na piśmie art. 29 par. 2), zapewnienia pracownikowi dodatkowej pisemnej (nie później niż w ciągu 7 dni od dnia zawarcia umowy) informacji dotyczącej warunków zatrudnienia wynikających z przepisów prawa pracy (dobowa i tygodniowa norma czasu pracy, częstotliwość wypłaty wynagrodzenia, urlop wypoczynkowy, długość okresu wypowiedzenia oraz, jeżeli pracodawca nie ma obowiązku ustalenia regulaminu pracy, dodatkowo o porze nocnej, częstotliwości i terminie wypłaty wynagrodzenia oraz przyjętym sposobie potwierdzania przez pracowników przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności) art. 29 par. 3, zastrzeżenia formy pisemnej dla każdej zmiany warunków umowy o pracę, zagwarantowania pracownikom zatrudnionym na innej podstawie niż umowa o pracę takiej samej ochrony w zakresie dokumentowania warunków zatrudnienia, z jakiej korzystają pracownicy świadczący pracę na podstawie umowy o pracę. Regulacje wspólnotowe przewidują także minimalne standardy w zakresie: tygodniowego wymiaru czasu pracy, okresów dziennego i tygodniowego wypoczynku, wymiaru płatnych urlopów rocznych, jak również pewne wymogi w zakresie ustalania przez pracodawców harmonogramu pracy oraz stosowania przerw w pracy. Przepisy wspólnotowe regulują pracę nocną i zmianową oraz nakładają na pracodawcę obowiązek zapewnienia pracownikom pracującym w nocy bezpłatnych badań lekarskich oraz przeniesienia ich do pracy dziennej w przypadku problemów zdrowotnych związanych z pracą nocną. Wyłączone zostały m.in. prace wymagające zapewnienia ciągłości usług lub produkcji, działalności, gdzie występuje zmienne zapotrzebowanie na pracę (zwłaszcza w rolnictwie, turystyce, usługach pocztowych), w odniesieniu do osób pracujących w transporcie kolejowym przy spełnieniu określonych prawem wspólnotowym warunków, przy pracach związanych z ochroną osób i mienia, w odniesieniu do pracowników samodzielnych, których czas pracy nie może być zmierzony, albo którzy sami decydują o godzinach pracy, w odniesieniu do sytuacji, gdy miejsce pracy jest znacznie oddalone od miejsca zamieszkania lub jeżeli różne miejsca pracy pracownika są od siebie oddalone, w odniesieniu do stażystów lekarskich oraz w innych sytuacjach i do innych działalności wymienionych w prawie wspólnotowym. Ponadto, przepisów ogólnych nie stosuje się, jeżeli inne regulacje wspólnotowe przewidują bardziej szczegółowe rozwiązania. Prawo polskie będzie zgodne z regulacjami wspólnotowymi z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy Kp oraz o zmianie niektórych innych ustaw (1 stycznia 2004 r.). Nowelizacji Kp, przewiduje m. in. następujące rozwiązania: odpoczynek dzienny powinien trwać nieprzerwanie co najmniej przez 11 godzin w ciągu 24 godzin (art. 132 par. 1), 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku w każdym tygodniu (art. 133 par. 1), każdemu pracownikowi pracującemu dłużej niż 6 godzin przysługuje przerwa co najmniej 15 minut, wliczana do czasu pracy art. 134, maksymalną normę tygodniowego czasu pracy 8 godzin na dobę, przeciętny czas pracy nie przekracza 48 godzin w okresie rozliczeniowym nie mogącym przekraczać 4 miesięcy; należy podkreślić, że norma ta obejmuje również godziny nadliczbowe art par. 1 oraz art. 131 par. 1, wprowadzenie minimalnego rocznego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 4 tygodni, który nie może zostać zastąpiony żadnymi innymi świadczeniami, z wyjątkiem sytuacji, gdy stosunek pracy ustaje art. 154 par. 1 oraz art. 171 par. 1, wprowadzenie kategorii pracowników pracujących w nocy art , definicję oraz przepisy o charakterze ochronnym, nałożenie na pracodawców obowiązku takiego organizowania pracy, którego celem będzie łagodzenia skutków monotonii pracy i z góry określonego tempa pracy szczególnie poprzez stosowanie przerw w pracy art. 94 pkt 2a. 105
8 Zbiorowe prawo pracy W zakresie zbiorowego prawa pracy tendencją dominującą po 1989 r. było stworzenie modelu odpowiadającego cywilizowanym standardom stosunków przemysłowych. Zadanie to spełniały częściowo trzy uchwalone jednocześnie w maju 1991 r. ustawy: o związkach zawodowych, organizacjach pracodawców oraz o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Stworzono podstawy prawne zakładania i działania autentycznych i autonomicznych reprezentacji pracy i kapitału. Zbudowano podstawy pokojowego i uzgadnianego przez strony sposobu rozwiązywania konfliktów i sporów zbiorowych z wykorzystaniem procedur koncyliacji, mediacji i arbitrażu. W rozwiązywaniu ponad 40% konfliktów biorą udział mediatorzy z eksperckiej, uzgadnianej z partnerami społecznymi, listy mediatorów ministra pracy. Natomiast dopiero w 1994 r. dokonano zasadniczej rewizji działu jedenastego Kodeksu pracy, odnoszącego się do układów zbiorowych pracy. Myślą przewodnią tej nowelizacji (dopełnionej w listopadzie 2000 r.) było rozszerzenie wolności układowej, co dotyczyło zwłaszcza aspektu przedmiotowego (zakres spraw, które mogą być objęte rokowaniami zbiorowymi) oraz swobody określania szczebla prowadzenia rokowań. Mimo stworzenia podstaw prawnych uwzględniających m.in. pluralizm związkowy, system układowych rokowań zbiorowych, wzbogacony od 2001 r. dodatkowo przez ustawę o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego, nie spełnia wszystkich oczekiwań. Przyczyną jest brak tworzywa dla rokowań zbiorowych w sytuacji, gdy pracodawcy oceniają ustawowy poziom praw pracowniczych jako wygórowany, a więc nie pozostawiający miejsca na regulację układową. Ponadto aż do decyzji Trybunału Konstytucyjnego z jesieni 2002 r. nie istniała prawna możliwość faktycznego wypowiadania układu zbiorowego pracy w sposób skuteczny co odwodziło pracodawców od chęci negocjowania układów tam, gdzie ich wcześniej nie było. Zmiany w kodeksie z 2002 r. dają też możliwość czasowego zawieszania układu jeśli strony się na to zgodzą w określonych, trudnych warunkach ekonomicznych firmy. W polityce kształtowania zbiorowego prawa pracy jeszcze niedawno głównym problemem była słabość strony pracodawców wobec strony związkowej, co czyniło powstałe regulacje niezrównoważonymi pod względem interesów obu stron świata pracy. Obecnie mamy do czynienia z dramatycznym spadkiem uzwiązkowienia pracowników (szerzej na ten temat w rozdziale V), co powoduje, że to strona związkowa traci swój realny status. Powołanie instytucji rady zakładowej stanowi w tych warunkach postulat (także ze strony UE) uzasadniony obecną fazą przemian. Polska a UE harmonizacja zbiorowego prawa pracy Unia Europejska przywiązuje dużą wagę do zapewnienia udziału pracowników w podejmowaniu decyzji dotyczących przedsiębiorstwa, czyli do tzw. partycypacji pracowniczej. Problem partycypacji pracowniczej występuje w prawie wspólnotowym na trzech płaszczyznach. Po pierwsze, prawo wspólnotowe reguluje kwestie informacji i konsultacji pracowników w przedsiębiorstwach działających na skalę wspólnotową (Dyrektywa 94/45/WE). Dotyczy to przedsiębiorstwa lub o grupy przedsiębiorstw o zasięgu wspólnotowym (koncerny), które spełniają kryteria określone w przepisach wspólnotowych. Mają one obowiązek utworzenia w drodze negocjacji z przedstawicielami pracowników europejskiej rady zakładowej lub alternatywnych procedur informacji i konsultacji pracowników. Po drugie, we Wspólnocie zostały ustanowione ogólne ramy w zakresie informacji i konsultacji pracowników w przedsiębiorstwach i zakładach krajowych na obszarze UE (Dyrektywa 2002/14/WE). Państwa członkowskie UE mają obowiązek przyjęcia w przedsiębiorstwach i zakładach, spełniających określone w prawie wspólnotowym kryteria, praktycznych rozwiązań służących realizacji prawa pracowników do informacji i konsultacji (państwa członkowskie zostały zobowiązane do wdrożenia tej dyrektywy do 23 marca 2005 r.). Po trzecie, przepisy wspólnotowe regulują kwestie zaangażowania pracowników w sprawy europejskich spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, tzw. spółek europejskich SE (Societas Europaea). W spółkach europejskich istnieje obowiązek ustalenia w drodze negocjacji z przedstawicielami pracowników spółek warunków zaangażowania pracowników w SE. (Państwa członkowskie zostały zobowiązane do wdrożenia tej dyrektywy do 8 października 2004 r.). 106