Source: http://absta.pl/sygn-akt-i-aca-88611.html
Timestamp: 2018-11-16 16:08:09
Legal References Found: art. 25
 art. 3
 art. 4
 art. 12
 art. 13
 art. 25
 art. 3
 art. 12
 art. 4
 art. 13
 art. 199
 art. 64
 art. 233
 art. 233
 art. 206
 art. 206
 art. 12
 art. 64
 art. 13
 art. 206
 art. 12
 art. 3
 art. 199
 art. 199
 art. 22
 art. 23
 art. 199
 art. 4
 art. 6
 art. 58
 art. 25
 art. 23
 art. 385

Document Content:
Sygn akt I aca 886/11
Pobieranie 44.01 Kb.
Rozmiar 44.01 Kb.
S ygn. akt I ACa 886/11
SO (del.) Jacek Sadomski (spr.)
Protokolant: sekr. sąd. Monika Likos
po rozpoznaniu w dniu 20 marca 2012 r. w Warszawie
przeciwko Wspólnocie Mieszkaniowej (…) przy ul. (…) w W.
z dnia 7 czerwca 2011 r., sygn. akt II C 981/10
Sygn. akt I ACa 886/11
Wyrokiem z dnia 7 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy Warszawa Praga w Warszawie oddalił powództwo B. P. przeciwko Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. (...) w W. o uchylenie uchwały nr (...) podjętej w sprawie odpłatnego korzystania ze stałych miejsc parkingowych. Podstawą wydanego w tej sprawie wyroku były następujące ustalenia faktyczne dokonane przez sąd pierwszej instancji.
Powód jest członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości położonej
w W. przy ul. (...), w skład której wchodzą 2 budynki mające wspólne podwórko. Teren jest ogrodzony. Ogółem w skład Wspólnoty Mieszkaniowej wchodzą 144 lokale. Wspólnotą kieruje Zarząd w osobach S. G., Z. K. i M. P.. We Wspólnocie głosowanie nad uchwałami odbywa się udziałami. Uchwałą nr (...) podjętą głosami oddanymi dnia 7 października 2009 roku na zebraniu właścicieli oraz w drodze indywidualnego zbierania głosów do dnia 20 października 2009 roku właściciele lokali Wspólnoty Mieszkaniowej (...) (...) postanowili wprowadzić odpłatność w wysokości 40 zł miesięcznie za korzystanie ze stałego miejsca postojowego, miejsca te ponumerować i komisyjnie przydzielić użytkownikom w drodze losowania. W uchwale postanowiono także, że Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej zawrze z użytkownikiem miejsca umowę, a opłaty za korzystanie z miejsc postojowych będą zasilały konto funduszu remontowego. Za przyjęciem uchwały oddano 61,74% udziałów, przeciw uchwale - 23,22% udziałów, wstrzymało się od głosowania 3,41% udziałów, natomiast 0,57% udziałów stanowił głos nieważny. Zawiadomienie o uchwale doręczono powodowi pismem z dnia 2 listopada 2009 roku. Zanim przedmiotowa uchwała została podjęta parkowanie pojazdów na nieruchomości wspólnej nie odbywało się bezkonfliktowo, ponieważ utwardzonych miejsc postojowych jest zbyt mało w stosunku nie tylko do ilości członków Wspólnoty Mieszkaniowej, ale nawet do ilości członków Wspólnoty Mieszkaniowej posiadających samochody. Część członków Wspólnoty Mieszkaniowej posiada garaże i nie jest zainteresowana parkowaniem samochodów na podwórku nieruchomości wspólnej. Pomimo tego nadal brakuje miejsc do parkowania części aut, a nadto na terenie Wspólnoty Mieszkaniowej parkują osoby spoza jej członków. Powód jest posiadaczem garażu, który wynajmuje i nie korzysta z miejsca parkingowego na terenie nieruchomości wspólnej. Przed podjęciem uchwały nr (...) członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej kierowali pisma do jej Zarządu, w których wyrażali niezadowolenie z parkowania samochodów w miejscach do tego nie przeznaczonych, a także proponowali rozwiązanie kwestii parkowania na terenie wspólnoty, m.in. poprzez ponumerowanie i przydzielenie w drodze losowania wyznaczonych miejsc parkingowych, a także pobieranie opłaty za parkowanie. Gdy powstały budynki miejsc do parkowania aut było około 20, stopniowo zwalniały się miejsca, gdzie można było parkować, ale miejsc tych nie wystarcza dla wszystkich chętnych. Samochody są parkowane na nieruchomości wspólnej również poza wyznaczonymi utwardzonymi miejscami. Aktualnie parkowanych na nieruchomości wspólnej jest 56 aut, natomiast po podjęciu uchwały na listę chętnych na miejsca parkingowe wpisało się około 66 osób. Wcześniej kilkakrotnie uchwała w sprawie zasad parkowania na terenie wspólnoty mieszkaniowej nie została podjęta z powodu braku wymaganej większości głosów. W planach zarządu jest utwardzenie kolejnych miejsc parkingowych, na których mogłoby być parkowanych około 8 samochodów, a w dalszej przyszłości przeznaczenie jeszcze części nieruchomości na kolejne miejsca parkingowe. Wykonanie uchwały w części stanowiącej o przydziale miejsc w drodze losowania zostanie dokonane przez komisję wyłonioną spośród mieszkańców nie posiadających samochodów, Zarząd wspólnoty nie będzie uczestniczył w procesie losowania.
W oparciu o powyższe ustalenia sąd pierwszej instancji uznał, że powództwo o uchylenie uchwały z dnia o nr (...) było nieuzasadnione. Wskazał, że zgodnie z art. 25 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 24 czerwca 1994 roku o własności lokali (Dz. U . Nr 85 poz. 388 ze zm.) właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub umową właścicieli lokali albo jeżeli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza interesy właściciela lokalu. Przy czym powództwo może być wytoczone przeciwko wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów. Sąd okręgowy uznał, że powód zaskarżył uchwałę w terminie. Niemniej jednak, w ocenie sądu, podniesione przez powoda zarzuty związane z trybem podjęcia zaskarżonej uchwały oraz zarzuty jej niezgodności z prawem, to jest ustawą o własności lokali, kodeksem cywilnym, Konstytucją RP, a także niezgodność z umową nabycia przez powoda lokalu i regulaminem parkowania nie były zasadne. W szczególności sąd okręgowy stwierdził, że zarzuty dotyczące samego trybu podjęcia uchwały - wręczenia innych kart do głosowania, rozciągnięcia głosowania w czasie, zmanipulowania głosujących przez Zarząd zbierający głosy w trybie indywidualnego zbierania głosów nie zostały przez powoda w żaden sposób wykazane. Jednocześnie sąd okręgowy wskazał, że powód nie wykazał, jaki wpływ na treść uchwały mogły mieć wskazywane przez niego uchybienia związane z trybem i sposobem głosowania nad uchwałą. Również zarzuty niezgodności treści podjętej uchwały z przepisami prawa były w ocenie sądu okręgowego niezasadne. Wbrew zarzutom powoda zaskarżona uchwała nie narusza art. 3 ust. 2 ani art. 4 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 roku o własności lokali, bowiem nie wpływa na status prawny żadnej części wspólnej nieruchomości. Nadal wszystkie części wspólne nieruchomości pozostają częściami wspólnymi, zaś prawa dotychczasowego właściciela nieruchomości nie zostały ograniczone. Podobnie, w ocenie sądu, uchwała nr (...) nie jest sprzeczna z art. 12 ust. 1 i 2 i art. 13 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 roku o własności lokali. Nie pozostaje także w sprzeczności z przepisami kodeksu cywilnego oraz Konstytucji RP. Jak wskazał sąd okręgowy, w granicach zakreślonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może z wyłączeniem innych osób korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy (art. 140 k.c.). Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli (art. 206 k.c.). W okolicznościach faktycznych ustalonych w tej sprawie poza sporem jest to, że z uwagi na zbyt małą ilość miejsc postojowych na nieruchomości wspólnej nie jest możliwe korzystanie z tych miejsc przez wszystkich współwłaścicieli, a nawet przez tę tylko część współwłaścicieli, którzy posiadają samochody. Z nieruchomości wspólnej - części podwórza korzysta tylko pewna grupa osób, tj. ci którym uda się zaparkować danego dnia na terenie Wspólnoty. Jak wskazał sąd okręgowy, osoby te bez wątpienia korzystają z nieruchomości wspólnej ponad przysługujący im udział, kosztem pozostałych członków Wspólnoty Mieszkaniowej, dodatkowo nie ponosząc z tego tytułu żadnych opłat. Powyższe niewątpliwie rodzi konflikty i niezadowolenie części członków Wspólnoty, bowiem w sytuacji braku miejsc parkingowych nie da się pogodzić współposiadania i współkorzystania z nieruchomości wspólnej przez wszystkich współwłaścicieli. W tym stanie rzeczy, sąd okręgowy wskazał, odwołując się do stanowiska zajętego przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 czerwca 2007 roku, III CZP 59/07, że określenie zasad korzystania przez właściciela lokalu z części wspólnych nieruchomości w zakresie przekraczającym jego udział może nastąpić w drodze umowy zawartej przez niego ze wspólnotą mieszkaniową. Skoro bowiem wspólnego dobra, to jest miejsc parkingowych, jest zbyt mało w stosunku do potrzeb, dopuszczalne jest, w ocenie sądu, zawarcie umowy cywilnoprawnej z niektórymi ze współwłaścicieli odnośnie sposobu korzystania z nieruchomości wspólnej, a tym bardziej odpłatnego korzystania z jednoczesnym przeznaczeniem środków pozyskanych z takiej umowy na fundusz remontowy, który jest wykorzystywany na potrzeby wszystkich członków Wspólnoty Mieszkaniowej. Sąd okręgowy uznał również, że sposób wyboru osób spośród współwłaścicieli, z którymi umowa o korzystanie zostanie przez Wspólnotę zawarta, jest prawidłowy. Przewidziano bowiem rozlosowanie miejsc parkingowych pomiędzy osobami chętnymi do zawarcia umowy. Osób, które zgłosiły chęć uczestniczenia w losowaniu, jest mniej niż członków wspólnoty, ale więcej niż miejsc parkingowych. W tym stanie rzeczy zaproponowany rozdział miejsc parkingowych nie może być uznany za sprzeczny z prawem. Wspólnota Mieszkaniowa ma bowiem prawo zgodnie z zasadą swobody umów dowolnie dobrać kontrahenta. Ponadto przepisy prawa nie zabraniają wyboru kontrahentów, szczególnie w sytuacji braku określonego dobra, poprzez losowanie. Losowanie wprowadza element przypadkowości, ale wydaje się być sprawiedliwe. Każdy chętny może poddać się pod przyjętą zasadę przydziału miejsc w drodze losowania. Sąd okręgowy zauważył również, że ze złożonych pism kierowanych do Zarządu wynika, że część mieszkańców sama proponowała przydział miejsc w drodze losowania i w tym zakresie zaskarżona uchwała uwzględnia postulaty członków Wspólnoty. Z tych względów sąd okręgowy uznał, że uchwała (...) nie jest sprzeczna z prawem. Przy czym wziął także pod uwagę przedstawione przez członka Zarządu plany co do powiększenia ilości miejsc parkingowych w taki sposób, aby wystarczyło ich dla wszystkich chętnych współwłaścicieli. Zdaniem sądu sama idea i uzasadnienie podjęcia uchwały wydają się być trafne. Pozostałe zgłoszone przez powoda zarzuty sprzeczności zaskarżonej uchwały z treścią aktu notarialnego czy regulaminem parkowania nie mieszczą się w dyspozycji art. 25 ust. 1 i 1a ustawy o własności lokali. Natomiast odnośnie naruszenia norm konstytucyjnych sąd okręgowy wskazał, że powód nie sprecyzował, jakie normy Konstytucji RP zaskarżona uchwała narusza. Jednocześnie sąd okręgowy nie podzielił stanowiska strony pozwanej, że zarzuty zgłoszone przez powoda w dalszych pismach procesowych były spóźnione. Jak wskazała sąd, powód w pozwie zgłosił wszystkie zarzuty, a w kolejnych pismach procesowych jedynie je precyzował w ramach tej samej podstawy faktycznej sporu.
Apelację od wydanego w tej sprawie wyroku wniósł powód, zaskarżając wydany wyrok w całości i domagając się jego zmiany poprzez uchylenie zaskarżonej uchwały Wspólnoty nr (...) r. W apelacji podniesione zostały następujące zarzuty:
nieprawidłowe zastosowanie przepisów prawa, omijanie obowiązującego prawa, błędną interpretację obowiązujących przepisów prawa, to jest art. 3 ust. 1, art. 12 ust. 1 i 2, art. 4 ust. 1, art. 13 ust. 1 ustawy o własności lokali, art. 199, 206, 207 i 58 Kodeksu cywilnego oraz art. 64 ust. 4 Konstytucji RP;
niewłaściwe i niepełne przeprowadzenie procedury sądowej, podczas której skarżący nie miał możliwości omówienia powodów zaskarżenia uchwały Wspólnoty nr (...) w świetle obowiązującego prawa. Jak wskazał skarżący, musiał on odpowiadał on jedynie na mniej istotne dla sprawy pytania zmierzające do wydania wyroku;
nieuwzględnienie żadnych aktualnych dowodów powoda i oparcie się na nieaktualnych dowodach strony pozwanej, a także uwzględnienie przez sąd w większości nieprawdziwych zeznań Przewodniczącej Zarządu Wspólnoty pani G.;
uniemożliwienie powodowi przedstawienie stanowiska w sprawie nieprawdziwych zeznań pani G. oraz w sprawie wystąpienia negatywnych skutków wdrożenia przez Wspólnotę uchwały nr (...).
Sąd apelacyjny rozpoznając sprawę w granicach zaskarżenia zważył, co następuje.
W ocenie sądu apelacyjnego sąd okręgowy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego prawidłowo ocenił materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie. Dokonane na tej podstawie ustalenia faktyczne są logiczne i spójne. W efekcie ustalenia te sąd apelacyjny przyjmuje za własne, podzielając zarazem dokonaną przez sąd okręgowy ocenę prawną niniejszego sporu.
Skarżący w apelacji podnosi zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego poprzez takie procedowanie przez sąd pierwszej instancji, które – jak zostało to ujęte w apelacji – pozbawiło skarżącego możliwości omówienia powodów zaskarżenia uchwały nr (...), a także możliwości ustosunkowania się do nieprawdziwych zeznań strony przeciwnej oraz zajęcia stanowiska co do wystąpienia negatywnych skutków wejścia w życie zaskarżonej uchwały. Ponadto skarżący, w ramach zarzutów procesowych, zawarł zarzut naruszenia przez sąd okręgowy zasady swobodnej oceny dowodów poprzez nieuwzględnienie aktualnych dokumentów powoda oraz uwzględnienie nieaktualnych dokumentów strony pozwanej oraz „w większości nieprawdziwych” zeznań S. G.
Odnosząc się do tych zarzutów wskazać należy na wstępie, że sformułowane zostały one w apelacji w sposób dość ogólny i stanowią w znacznej mierze wyraz osobistej niezgody skarżącego z oceną dowodów przeprowadzoną przez sąd okręgowy w tej sprawie. Tymczasem skuteczne przedstawienie zarzutów naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego i tym samym naruszył reguły swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające samo przekonanie strony o innej, niż przyjął to sąd, ocenie przeprowadzonych dowodów, ich doniosłości i wiarygodności (zob. m.in. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98; z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, OSNC 2000, nr 10, poz. 189 ). Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, tylko w wypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W ocenie sądu apelacyjnego dokonana przez sąd okręgowy ocena dowodów mieści się w graniach wynikających z art. 233 k.p.c., zaś skarżący w wywodach zawartych w apelacji w żaden sposób oceny tej skutecznie nie podważył, ograniczając się jedynie do zaprzeczenia prawdziwości treści dowodów przedstawionych przez stronę przeciwną, w szczególności zeznań złożonych przez członka pozwanej wspólnoty mieszkaniowej S. G.
Nie można również podzielić zarzutów skarżącego dotyczących pozbawienie go przez sąd pierwszej instancji możliwości omówienia powodów zaskarżenia uchwały nr (...), a także możliwości ustosunkowania się do nieprawdziwych zeznań strony przeciwnej oraz zajęcia stanowiska co do wystąpienia negatywnych skutków wejścia w życie zaskarżonej uchwały. Przede wszystkim skarżący nie wskazał jakie konkretnie decyzje procesowe, czy też czynności sądu okręgowego ograniczyły jego prawa do przedstawienia własnego stanowisko. Jak wynika z akt niniejszej sprawy, skarżący miał możliwość składania w tej sprawie pism procesowych, z której to możliwości korzystał, został również przesłuchany jako strona postępowania. Przed zamknięciem rozprawy w dniu 30 maja 2011 r. stronom udzielono głosu, umożliwiając ustosunkowanie się do wyników postępowania dowodowego, w tym zeznań złożonych przez członka pozwanej wspólnoty mieszkaniowej S. G. Brak jest więc jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że uprawnienia procesowe powoda w tej sprawie zostały przez sąd ograniczone, bądź wyłączone, w szczególności zaś uznania, że skarżący pozbawiony był możliwości działania w tej sprawie i tym samym obrony swoich praw.
Z kolei odnosząc się do zarzutów naruszenia przez sąd pierwszej instancji licznie wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego zważyć należy, co następuje.
Zgodnie z art. 206 k.c., każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Tak więc w wypadku istnienia stosunku współwłasności, uprawnienia każdego z właścicielu (współwłaścicieli) do rzeczy wspólnej należy dopasować do wielości podmiotów po stronie właścicielskiej. Jak wskazuje się w doktrynie, współwłasność bowiem jest prawem zespolonym, składającym się z udziałów poszczególnych współwłaścicieli. Tym samym konieczne jest uwzględnienie udziału każdego ze współwłaścicieli w uprawnieniach do posiadania i korzystania z rzeczy. Z tych względów w świetle art. 206 k.c. każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Podobnie kwestię tę ujmuje art. 12 ustawy o własności lokali, który przewiduje uprawnienie właściciela lokalu do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 października 1973 r., III CRN 247/73, jednym z uprawnień wynikających ze współwłasności jest prawo do bezpośredniego korzystania z rzeczy wspólnej, przy czym jego cechą charakterystyczną cechą jest to, że współwłaścicielowi nie przysługuje prawo do określonej części rzeczy wspólnej, lecz prawo do posiadania całej rzeczy. Każdemu współwłaścicielowi przysługuje takie samo uprawnienie, zatem każde z tych uprawnień doznaje ograniczenia w sposobie jego wykonywania przez takie same uprawnienia pozostałych współwłaścicieli. Prowadzi to do tego, że współwłaściciele mogą współposiadać rzecz wspólną i korzystać z niej w takim tylko zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Tej specyficznej cechy współwłasności zdaje się nie dostrzegać skarżący, który powołując się na regulacje dotyczące ochrony prawa własności, w tym zasadę konstytucyjną wynikającą z art. 64 Konstytucji RP, a także art. 13 ust. 1 ustawy o własności lokali, domaga się w istocie uprawnienia do korzystania z rzeczy wspólnej z wyłączeniem analogicznych uprawnień pozostałych współwłaścicieli. Występujący w tej sprawie problem ograniczenia praw poszczególnych współwłaścicieli w stosunkach wewnętrznych, trafnie ujął sąd pierwszej instancji wskazując, że w okolicznościach faktycznych ustalonych w tej sprawie z uwagi na zbyt małą ilość miejsc postojowych na terenie nieruchomości wspólnej nie jest możliwe korzystanie z tych miejsc przez wszystkich współwłaścicieli, a nawet tylko przez tę część współwłaścicieli, którzy posiadają samochody. Co więcej, jak dalej wywiódł sąd pierwszej instancji, obecnie istniejący stan rzeczy – regulowany zgodnie z zasadą „kto pierwszy ten lepszy” – sprawia, że z nieruchomości wspólnej korzysta tylko pewna grupa osób, to jest ci, którym uda się zaparkować danego dnia na terenie Wspólnoty. Jak wynika bowiem z materiału dowodowego zgromadzonego w tej sprawie, pozwana wspólnota liczy 140 członków, zaś miejsc parkingowych na terenie nieruchomości wspólnej jest jedynie 56. W efekcie osoby, którym uda się obecnie zająć miejsce parkingowe korzystają z nieruchomości wspólnej kosztem praw pozostałych współwłaścicieli, dodatkowo nie ponosząc z tego tytułu żadnych opłat. Tym samym nie można uznać, że zaskarżona uchwała wspólnoty wprowadzająca jasne i przejrzyste reguły korzystania z miejsc parkingowych na terenie nieruchomości wspólnej stanowi nieuprawnioną ingerencję w prawo własności poszczególnych współwłaścicieli, w szczególności zaś narusza uprawnienia przewidziane w art. 206 k.c. i art. 12 ust. 1 ustawy o własności lokali.
Bezprzedmiotowe i niezasadne są zarzuty naruszenia art. 3 ust. 1 i 2 oraz art. 199 k.c. Zaskarżona uchwała wspólnoty w sposób oczywisty nie skutkuje zniesieniem współwłasności nieruchomości wspólnej, wprowadza jedynie podział quoad usum części nieruchomości wspólnej poprzez przydzielenie poszczególnym współwłaścicielom stałych miejsc parkingowych. Z kolei powołanie się przez skarżącego na art. 199 k.c. jest o tyle bezprzedmiotowe, że zasady zarządu nieruchomością wspólną, która liczy więcej niż siedem lokali, zostały w sposób szczególny uregulowane w ustawie o własności lokali. W szczególności zgodnie z art. 22 ustawy o własności lokali, czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie (art. 22 ust. 1), zaś do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej (art. 22 ust. 2). Dodać należy, że zgodnie z art. 23 ust. 2 ustawy o własności lokali, uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali. Brak w tym zakresie wymogu zgody wszystkich współwłaścicieli, jak ma to miejsce na gruncie art. 199 k.c.
Podobnie jako bezzasadny ocenić należy zarzut naruszenia art. 4 ust. 1 ustawy o własności lokali. Skarżący naruszenia tego przepisu upatruje w tym, że mieszkańcy siedmiu lokali niewyodrębnionych nie brali udziału w głosowaniu nad uchwałą i tym samym zostali pozbawienie uprawnień, „tak jakby nie istnieli”. Wskazać w tym miejscu należy, że członkami wspólnoty mieszkaniowej zgodnie z art. 6 ustawy o własności lokali są właściciele lokali wchodzących w skład określonej nieruchomości. Pozostali mieszkańcy nie mający statusu właścicieli lokali nie wchodzą w skład wspólnoty mieszkaniowej i tym samym nie mają uprawnień w zakresie głosowania nad uchwałami wspólnoty.
Niezasadny jest w końcu zarzut naruszenia art. 58 k.c. Podnoszona przez skarżącego w tym kontekście przesłanka sprzeczności z prawem stanowi również samodzielną przesłankę zaskarżenia uchwały w trybie art. 25 ustawy o własności lokali. Z przyczyn wskazanych powyżej sąd apelacyjny podziela stanowisko sądu pierwszej instancji, że zaskarżona uchwała nie narusza przepisów prawa. Tym samym brak jest w tej sprawie podstaw do jej uchylenia, a tym bardziej stwierdzenia jej bezwzględnej nieważności.
Również podnoszone przez skarżącego zarzuty wskazujące na manipulację zarządu wspólnoty przy podejmowaniu uchwały nr (…) nie znajdują żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym. W tym zakresie sąd apelacyjny w pełni podziela ustalenia faktyczne i oceny prawne wywiedzione przez sąd pierwszej instancji. Podnoszone przez skarżącego w tym zakresie zarzuty nie zostały wykazane. Również załączniki do apelacji złożone przez skarżącego, w tym niepodpisane stanowisko Z. W., wydruk strony internetowej, czy materiał fotograficzny, powyższych zarzutów nie potwierdzają. W szczególności niezrozumiały jest podnoszony przez skarżącego zarzut braku łącznego głosowania nad uchwałami nr (…) i (…), które w świetle twierdzeń skarżącego dotyczyć miały tej samej kwestii. Ponadto zgodnie z twierdzeniami skarżącego uchwała nr (…) odrzucona została na zebraniu członków wspólnoty w drodze indywidualnego liczenia głosów. Abstrahując od wewnętrznej sprzeczności tego twierdzenia (zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy o własności lokali, uchwały właścicieli lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź w drodze indywidualnego zbierania głosów przez zarząd, nie zaś na zebraniu w drodze indywidualnego zbierania głosów), brak jest argumentów przemawiających za przyjęciem tezy, zgodnie z którą obowiązkiem zarządu miałoby być poddanie pod głosowanie łącznie dwóch uchwał dotyczących tego samego. W końcu niczym nieuprawdopodobniony jest dalszy wniosek skarżącego, zgodnie z którym gdyby poddano pod głosowanie obydwie uchwały, głosy tak by się rozłożyły, że żadna z nich by nie przeszła. W efekcie w świetle zarzutów skarżącego trudno jest uznać, że wystąpiło naruszenie zasad związanych z samą procedurą głosowania nad uchwałą nr (…) oraz że ewentualne uchybienie w tym zakresie miało jakikolwiek wpływ na treść zaskarżonej uchwały.
Mając powyższe na uwadze, sąd apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił wniesioną apelację jako niezasadną.