Source: https://www.eporady24.pl/przemoc_matki_wobec_dzieci,pytania,3,61,9521.html
Timestamp: 2020-01-18 06:03:47
Legal References Found: art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 60

Document Content:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 01.08.2014
Moja żona od pewnego czasu zaczęła bić swojego syna (to jej dziecko z pierwszego małżeństwa, jego ojciec nie żyje). Mamy jeszcze 2-letnią córkę. Wobec mnie prowokowała coraz bardziej wulgarne i ostre awantury. Nie wiem, co się stało, że tak bardzo się zmieniła. W każdym razie z tego powodu 4 miesiące temu wyprowadziłem się z domu, by zaoszczędzić dzieciom awantur, zarazem bałem się, bym to ja nie został posądzony o bicie. Nadużywanie siły wobec chłopca zgłosiłem w szkole. Przed tygodniem dziecko samo zgłosiło się do nauczycielki, że mama szarpie go i ciągnie za włosy, a na siostrzyczkę krzyczy. Mój ojciec złożył też doniesienie do prokuratury, ale na razie cisza. Boję się o córkę, bo nie wiem, co się tam dzieje, a żona na wszelkie sposoby utrudnia mi kontakty z dzieckiem. Zauważyłem jednak niepokojące zmiany w zachowaniu córki. Wniosłem pozew o separację i chciałbym, aby dziecko było ze mną. Uważam też, że żonę powinien przebadać psychiatra. Proszę mi poradzić, jakie mam możliwości prawne i co powinienem dalej robić?
Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu karnego (K.k.) oraz przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Istotny dla Pana, a przede wszystkim dla Pana małżonki, jest fakt, że jej zachowanie w mojej ocenie jest zachowaniem innym, aniżeli zwyczajne znieważanie i naruszanie nietykalności cielesnej syna Pana małżonki. Jak wynika z Pańskiego opisu małżonka nie ma bowiem żadnych zahamowań w działaniu, mimo że – jak Pan wskazuje – o jej zachowaniu wiedzą także w szkole chłopca.
O uznaniu za „znęcanie się” danego zachowania – sprawiającego cierpienie psychiczne ofierze – powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Powszechnie przyjętym jest, iż za znęcanie się nie może być uznane zachowanie sprawcy, które nie powoduje u pokrzywdzonego poważnego cierpienia moralnego, ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego „znęcania się”. O takiej sytuacji w mojej ocenie nie można jednak w żaden sposób mówić, albowiem zachowanie takie zagraża także dziecku.
Z uwagi na powyższe, jak i dotychczasową praktykę, w mojej ocenie nie należy czekać na ruchu ze strony organów ścigania (policji, prokuratury), lecz samemu zainteresować się sprawą. Z treści Pana pytania wynika, iż pokrzywdzoną może być także Państwa córka. Wskazuje Pan bowiem, iż na córkę małżonka krzyczy. Nie bez znaczenia dla całokształtu okoliczności jest przede wszystkim wiek córki. Z uwagi na fakt, iż ma ona 2 lata, zachowanie matki może nosić znamiona znęcania psychicznego. Dziecko nie ma bowiem żadnej możliwości obrony, a matka skutecznie to wykorzystuje. Opisane przez Pana zachowanie może odbić się niekorzystnie na rozwoju psychicznym dziecka, a to już powoduje, iż powinno być ono postrzegane jako pokrzywdzony. Z uwagi na fakt, iż jest Pan ojcem dziecka, Pan winien być traktowany jako przedstawiciel ustawowy syna, który ma prawo podejmować działania w jego imieniu.
Przestępstwo określone w art. 207 § 1 K.k. może być popełnione umyślnie i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Przesądza o tym znamię intencjonalne „znęca się”, z którego wynika w sposób bezpośredni, iż sprawca tego czynu jest ukierunkowany na konkretne działalnie i skutek, który takim działaniem jest w stanie wywołać. Ponieważ przestępstwo znęcania się jest z reguły zachowaniem wielodziałaniowym, złożonym zazwyczaj z wielu elementów wykonawczych naruszających różne dobra, wszystkie te pojedyncze czynności znęcania się muszą być popełnione umyślnie (wyrok Sądu Najwyższego – Izba Wojskowa, z dnia 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt WA 15/2006).
W piśmiennictwie oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego pod pojęciem tym rozumie się zachowanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub cierpień moralnych. Mogą to być działania powtarzające się lub jednorazowe, charakteryzujące się intensywnością i rozciągłością w czasie (zob. A. Marek, Kodeks..., s. 394; także wyrok SN z 30 sierpnia 1971 r., I KR 149/71). O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego. Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., sygn. WR 102/96, stwierdzając, że „istota przestępstwa określonego w art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 k.k] polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za »znęcanie się« zachowania sprawiającego ból fizyczny lub »dotkliwe cierpienia moralne ofiary« powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 k.k.] nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary »poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego«, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego »znęcania się«. (...) Przez »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 k.k.] należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.
Zasadnym jest zatem udanie się na policję lub do prokuratury celem zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, albowiem nie należy wykluczyć złożenia przez Pana wniosku o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków, podając ich z imienia i nazwiska oraz wskazując ich miejsce zamieszkania.
Należyte przeprowadzenie postępowania karnego znacznie ułatwi Panu przejście przez postępowanie z Pana wniosku, tj. w sprawie o separację. Jeżeli udałoby się udowodnić winę małżonki, zasadnym jest wystąpienie o orzeczenie separacji z jej winy. Wyraźnie podkreślić należy, iż pojęcie winy nie ma definicji ustawowej nie tylko w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, ale i w Kodeksie cywilnym. Pojęcie to zostało natomiast wyjaśnione w doktrynie i orzecznictwie cywilistycznym. Wina rozkładu pożycia pozostaje w związku z naruszeniem obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, i to zarówno tych, które sformułowane są w prawie, jak i tych, dla których źródłem są tylko zasady współżycia społecznego. Chodzi tu zwłaszcza o naruszenie obowiązków: wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, lojalności i wierności, współdziałania dla dobra rodziny itd. (por. wyrok SN z dnia 21 września 1997 r., I CKN 646/97). Wskazać należy, iż w przypadku skutecznego orzeczenia separacji z wyłącznej winy małżonki Pan mógłby dochodzić od niej alimentów bez względu na to, czy znajdzie się Pan w niedostatku, czy też nie. Zgodnie z art. 60 § 2 K.r.o. „jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku”.
Jeżeli separacja nastąpi z winy obojga, wówczas alimenty będą tylko w sytuacji, kiedy małżonka lub Pan będzie znajdował się w niedostatku.
W zaistniałej sytuacji zalecałbym również wystąpienie do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka wydziału rodzinnego i opiekuńczego z wnioskiem o powierzenie Panu władzy rodzicielskiej i ustalenie miejsca pobytu dziecka przy Panu. Całokształt okoliczności faktycznych zaistniałych w opisanej przez Pana sprawie, a w szczególności nienależyta dbałość o zdrowie córki, jak i utrudnianie Panu z nią kontaktów winna być podstawową argumentacją w sprawie. Wniosek będzie rozpatrzony według kolejności wpływu. Jednak zasadnym jest zawarcie we wniosku o zabezpieczenie żądania poprzez ustalenie miejsca pobytu dziecka i powierzenia Panu władzy rodzicielskiej na czas postępowania. Na Pana niekorzyść przemawia wiek dziecka. Uwarunkowania fizyczne wymagają bowiem pobytu dziecka z matką w okresie wczesnym, co nie oznacza, że od tej reguły nie ma wyjątków. Proszę wykorzystać postępowanie karne w walce o dziecko.
Zważywszy na Pańskie obawy co do kondycji psychicznej żony, zasadnym byłoby również złożenie wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa i psychiatry na okoliczność ustalenia stanu zdrowia psychicznego Pana małżonki.
Pomoc osobie dotkniętej przemocą w rodzinie – separacja, wystąpienie o alimenty na dzieci
Piszę w imieniu koleżanki, bo chciałabym jakoś pomóc w rozwiązaniu jej problemów. Nie wiem tylko jak. Wszystko sprowadza się do jej nieudanego od wielu lat małżeństwa. Mają dwójkę dzieci. Od prawie roku koleżanka żyła z mężem w separacji, choć mieszkali pod jednym dachem. Jednak dwa miesi
Jestem ofiarą przemocy w rodzinie. Mój mąż jest agresywny, kilka razy mnie uderzył. Znęca się nade mną również psychicznie, poniża mnie, grozi. Jestem od niego uzależniona finansowo – nie pracuję, ponieważ aktualnie wychowuję dzieci. Zdarza się, że mąż nie daje mi pieniędzy na życie. Mam depre
Moja przyjaciółka choruje na depresję, jest pod kontrolą lekarza. Chciałaby odejść od męża, który regularnie znęca się nad nią psychicznie (i to w obecności dzieci), a jakiś czas temu ją pobił. Nie ma jednak stałych dochodów. Mąż straszy ją, że jeśli wystąpi o rozwód, pozbawi ją władzy rodzicie
Mój ojciec, który jest alkoholikiem, przez wiele lat stosował wobec mojej matki i mnie przemoc fizyczną i psychiczną. Kilka lat temu udało się nam sprawić, że wyprowadził się z domu, jednak nie zwróciliśmy się do sądu z pozwem o znęcanie się nad rodziną. Ostatnio ojciec wystąpił o rozwód i podz
Moja żona posądza mnie wśród znajomych o przemoc. Sytuacja jednak wygląda zgoła odmiennie – to ona często mnie uderza, popycha, obrzuca obelgami, krzyczy, obmawia moją rodzinę czy obraża się na kilka dni. Czasami, gdy jest wyjątkowo agresywna, ja tylko ją trzymam, nigdy nie uderzam. Zastanawia