Source: https://biznes.interia.pl/emerytury/news-emerytalna-niesprawiedliwosc-mezczyzni-z-1953-r-nie-moga-sko,nId,4207436
Timestamp: 2020-05-27 00:31:53
Legal References Found: art. 25
 art. 25
 art. 46
 art. 50
 art. 50
 art. 50
 art. 184
 art. 88
 art. 24
 art. 25
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 29

Document Content:
Emerytalna niesprawiedliwość. Mężczyźni z 1953 r. nie mogą skorzystać z przeliczenia świadczenia na starych zasadach - Biznes w INTERIA.PL
- I to może być niekonstytucyjne - podkreśla Bogdan Grzybowski, dyrektor wydziału polityki społecznej OPZZ, członek Rady Nadzorczej ZUS.
Sędziowie TK w przywołanym wyroku wskazali, że kobiety urodzone w latach 1949-1953 w 1998 r. zostały poinformowane przez ustawodawcę, że mogą odejść na wcześniejszą emeryturę, a następnie na powszechną, bez umniejszenia podstawy do jej wyliczenia. Dopiero w 2012 r. ustawodawca stwierdził niespodziewanie, że jeśli panie pobierały wcześniejszą emeryturę - to suma tych świadczeń pomniejszy podstawę wyliczenia emerytury powszechnej. Przepis art. 25 ust. 1b nie budziłby wątpliwości, gdyby ogłoszono go przed 2008 r., w którym część urodzonych w 1953 r. podejmowała decyzję o przejściu na wcześniejsze świadczenie. Miałyby bowiem świadomość jej konsekwencji.
- Jestem w takiej samej sytuacji jak panie wskazane w wyroku trybunału - mówi DGP Marian Bryś, który także złożył wniosek do ZUS o przeliczenie emerytury po emeryturze. - Jako nauczyciel miałem prawo do emerytury bez względu na wiek. I z niego skorzystałem, ale gdybym wiedział o tym, że ZUS odliczy mi wypłacone świadczenia, to nie wiem, czy podjąłbym taką decyzję - dodaje.
- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczy kobiet z rocznika 1953 - podkreśla Wojciech Andrusiewicz.
Jak podkreśla Bogdan Grzybowski, wyrok TK wiąże się ściśle z reformą systemu emerytalnego, której celem było m.in. wygaszenie uprawnień do wcześniejszych emerytur. W ramach tego wprowadzono różne rozwiązania przejściowe - część z nich była przeznaczona do kobiet, które były uprawnione do wcześniejszego świadczenia. Tymczasem zakwestionowany przez TK niekonstytucyjny mechanizm z art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zastosowano do wszystkich osób, które przechodziły na emeryturę wcześniejszą na podstawie art. 46, art. 50, art. 50a, art. 50e, art. 184 lub art. 88 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela. Osoby te nie wiedziały, że kwoty wcześniej pobranych świadczeń pomniejszą podstawę emerytury wyliczonej na podstawie art. 24, a jednocześnie nie miały możliwości przejścia na emeryturę, o której mowa w tym przepisie, przed wejściem w życie art. 25 ust. 1b.
- Ale na to, co się teraz dzieje, mają wpływ przepisy będące podstawą do przyznawania wcześniejszych emerytur, które teraz powinny być zbadane przez trybunał - zauważa Bogdan Grzybowski.
Zgodnie z art. 46 ust. 1 ustawy prawo do emerytury uzyskują ubezpieczeni urodzeni po 31 grudnia 1948 r., którzy spełnią wyszczególnione warunki do końca 2008 r. Jednym z nich jest ukończenie przez kobietę 55, a mężczyznę 60 lat życia. Oczywiste jest, że żaden mężczyzna nie spełnił tego wymogu, gdyż jest to fizycznie niemożliwe. Jedynie kobiety urodzone w latach 1949-1953 spełnić mogą ten warunek i nabyć prawo do emerytury na starych zasadach. Zatem art. 46 został stworzony tylko i wyłącznie dla kobiet, co jest naruszeniem konstytucji.
- Moim zdaniem mężczyźni urodzeni podobnie jak kobiety w latach 1949-1953 spełniający pozostałe warunki art. 46 i art. 29 do końca 2008 r. po osiągnięciu 60 lat życia w latach 2009-2013 powinni mieć możliwość przejścia na emeryturę na starych zasadach - dodaje Bogdan Grzybowski.
- I właśnie dlatego mam nadzieję, że sąd, do którego złożyłem odwołanie od negatywnej decyzji ZUS, skieruje w tej sprawie pytanie prawne do trybunału. Mężczyźni nie mogą być gorzej traktowani niż kobiety - dodaje Marian Bryś.
- Dzisiaj nie wiemy, jaka może być decyzja trybunału. Ale jedno jest pewne. Obecnie panujący bałagan w przepisach emerytalnych wcześniej czy później będzie musiał być uporządkowany - podkreśla Andrzej Radzisław, radca prawny specjalizujący się w sprawach ubezpieczeniowych.
- Skoro nasze życie wydłuża się co 5 lat o kolejny rok, wiek emerytalny powinien być również podwyższany i jednocześnie powinien być wydłużany staż pracy niezbędny do uzyskania minimalnej emerytury gwarantowanej przez państwo - podsumowuje Jeremi Mordasewicz.