Source: http://informacjapubliczna.org.pl/11,578,organizacje_pozarzadowe_i_obywatele_apeluja_do_prezydenta.html
Timestamp: 2017-04-25 08:24:39
Legal References Found: art. 2
 art. 61
 art. 92
 art. 217
 art. 32
 art. 2
 art. 61
 art. 92
 art. 217
 art. 32
 art.10

Document Content:
Organizacje pozarządowe i obywatele apelują do Prezydenta! - Sieć Obywatelska - Watchdog Polska Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej
Zmiany w prawie Sieć Obywatelska - Watchdog Polska Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej >> Zmiany w prawie >> Organizacje pozarządowe i obywatele apelują do Prezydenta!
Organizacje pozarządowe i obywatele apelują do Prezydenta!Organizacje pozarządowe i obywatele apelują do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Pana Bronisława Komorowskiego o niepodpisywanie ustawy o dostępie do informacji publicznej lub o skierownie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Przyłączcie się do apelu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Izby Wydawców Prasy, Fundacji im. Stefana Batorego, Stowarzyszenia 61, Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich i innych organizacji oraz osób prywatnych, które są zaniepokojone kształtem ustawy oraz trybem jej procedowania. Wyślijcie swój list (WZÓR W FORMACIE .DOC i WZÓR W FORMACIE .ODT) na adres listy@prezydent.pl. Powiadomcie nas o tym, żebyśmy także mieli wiedzę jak jest nas wielu przez danie do wiadomości adresu: apel@sllgo.pl. Na bieżąco będziemy informować jaki jest stan podpisów.
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl Stowarzyszenie Bona Fides
Kolejne listy wysyłane do Prezydenta RP przychodzą "do wiadomości" na skrzynkę apel@sllgo.pl. Nie wszyscy, którzy wysyłają informują nas o tym.
Organizacje: Business Center Club, Fundacja Rower com, Centrum Edukacji Obywatelskiej, INSPRO. Instytut Spraw Obywatelskich, Zarząd Federacji Organizacji Służebnych MAZOWIA, Collegium Atrium, Fundacja im Izabeli Jarugi-Nowackiej, Fundacja Normalne Miasto-Fenomen, Zwiazek Przedsiebiorców i Pracodawców, Górnośląskie Towarzystwo Przyrodnicze, Polish Cultural Festival Association, Gazeta Internetowa "Głos Szklarskiej Poręby", Kultura Liberalna, Federacja Inicjatyw Oświatowych, Stowarzyszenie Ludzi Nieobojetnych „Lobelia”, Fundacja TUS, Klub Przyrodników Koło Poznańskie, Ogólnopolski Związek Rewizyjny Spółdzielni Socjalnej, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Szczecińskie Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych Sektor3, Stowarzyszenie BEST PROEKO, Stowarzyszenie Dla Ziemi, Fundacja „Vis Maior”, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "WIATRAK", Dziennik Internetowy "Niebywałe Suwałki", Liga Kobiet Polskich Zarząd w Prudniku, Fundacja Wspierania Rozwoju Wspinaczki "Wspinka", Inicjatywa Obywatelska GMO to nie to, Wielobranżowa Spółdzielnia Socjalna ,,SZRON,, Z Wyszkowa, Stowarzyszenie Eko-Spol, Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej.
Tekst apelu organizacji pozarządowych i osób prywatnychOstatnia modyfikacja: 2012-12-22Redakcja
Tagi: ustawa o dip, ponowne wykorzystanie IP, + wszystkie
Komentarze (43)lechosław | 20.09.2011Prosimy o więcej informacji o senatorze Rockim,który swoim nieobliczalnym wystapieniem spowodował ogromny zamęt.
Przy okazji warto na własnym terenie sprawdzić,kto z naszych "wybrańców" głosował za tymi zmianami tak w Sejmie jak i w Senacie.
Sprawa pilna,wybory tuż,tuż.Wiemy jak głosowaćJacek Sierpiński | 20.09.2011Senator Rocki to przewodniczący klubu PO w Senacie.
W Sejmie w klubie PO zarządzono odgórnie dyscyplinę głosowania przeciwko odrzuceniu poprawki Senatu.
Przeciwko głosowało tylko 5 senatorów PO i 9 posłów.
Więc nie był to pomysł senatora Rockiego, a zaplanowana akcja kierownictwa PO. W porozumieniu z rządem - dzisiaj minister Boni na konferencji "Internet na rozdrożu" twardo bronił tej poprawki, przekonując że jest potrzebna dla ochrony "interesu publicznego".aaa | 21.09.2011Tusk w wystapieniu telewizyjnym dostepnym w internecie wprost mowil, ze to nie jest poprawka senatora, tylko powrot do poprawki rzadowej, ze jest to rzadowa poprawka.gal | 21.09.2011Czy to jest ten list, który przygotowywało SLLGO? Jeśli tak, to jest on rozczarowujący SLLGO zapowiadało na facebooku, że oprócz krytyki poprawki Rockiego w przygotowywanym stanowisku SLLGO będzie ujęty też wyrok TK (http://prawo.vagla.pl/node/9525#comment-27966 ) oraz wynikające z niego konsekwencje (a raczej z Konstytucji), że SLLGO zakwestionuje również przepisy dotyczące ponownego wykorzystywania informacji publicznej, które nie ułatwiają ani dostępu, ani wykorzystywania i sposobu procedowania, że będą chcieli wyłącznie weta. Tymczasem większość tego listu obraca się wokół poprawki, a nawet wprost pisze się, że rzekomo istnieją pozytywne i warte wdrożenia aspekty nowelizacji (zmiękczając tym samym wymowę listu i dając tym samym Prezydentowi pretekst, aby ustawy nie wetował). Czy więc SLLGO uważa, podobnie jak politycy, że nowelizacja jest generalnie dobra, a jedynie poprawka zła? Dlaczego pisze się o wprowadzeniu zasady bezpłatności, skoro dotychczasowa ustawa też co do zasady przewiduje udostępnianie informacji publicznych bezpłatnie? Została - jak rozumiem - do listu dołączona stara opinia SLLGO i Helsińskiej Fundacji. Brak jest natomiast jakiegokolwiek odniesienia się do - jak samo SLLGO przyznało - druzgocącej opinii mec. Stefanowicza: http://www.senat.gov.pl/k7/dok/opinia/2011/op60911.pdf Brak jest powołania się na naruszenie art. Konstytucji wskazanych przez mec. Stefanowicza cyt.: "Taka nieprawidłowość legislacyjna może być podstawą zarzutu z art. 2, tu w zw. z art. 61, art. 92 ust. 1, art. 217 i art. 32 oraz 31 ust. 3 Konstytucji RP. Zasada prawidłowej legislacji wiąże się bowiem ściśle z zasadą pewności i bezpieczeństwa prawnego. Regulacje komentowanej ustawy trudno uznać za prawidłową legislację, jak i za realizację celów dyrektywy." "Niestety, prawdopodobnie brak zrozumienia, czym jest i czym być powinno „ponowne wykorzystywanie” informacji sektora publicznego oraz wadliwa redakcja przepisów spowodowały, iż przyjęta właśnie przez Sejm ustawa istotnie może naruszać tak Konstytucję RP, jak i podstawowe regulacje UE oraz samą dyrektywę, którą ma implementować. Mając to na uwadze, w pierwszej części poniższych uwag przedstawiam zakres ograniczeń wprowadzany ustawą, który nie znajduje uzasadnienia i przynosi skutek przeciwny niż cele”" Brak jest stwierdzenia, co mec. Stefanowicz podkreślał wielokrotnie odnośnie wielu art. nowelizowanej ustawy, że są one niedokreślone, niejasne, nieczytelne, niezrozumiałe, wprowadzające rozbieżności, nieprzejrzyste, niejednoznaczne, nielogiczne, zbyt restrykcyjne, ograniczające i reglamentujące w sposób nieuzasadniony ponowne wykorzystanie informacji, a wiele z nich jest zbędnych i niepotrzebnie komplikujących ustawę. Owszem, część jest wymieniona, ale dlaczego tylko część? Generalnie list zbyt powierzchownie traktuje wszystkie te problemy, jest też za mało konkretny. Być może ktoś wyszedł z założenia, że lepiej napisać krótki list, bo długiego nikt nie będzie czytał, ale przez to list wyszedł dość nijaki, nie wiadomo bowiem skąd się biorą te zarzuty i co najgorsze nie zostały poruszone wszystkie istotne zarzuty, szczególnie że nie załączono opinii mec. Stefanowicza, a jedynie inne, starsze opinie, które nie wykazują tylu zarzutów co w opinii mec. Stefanowicza. Sądzę że wiele osób będąc na miejscu Prezydenta po przeczytaniu takiego listu nie zostałaby nim poruszona i by go zignorowała, jest on bowiem zdecydowanie za słaby w swojej wymowie. Brak jest stwierdzenia wprost, że ustawa jest bublem prawnym i dlatego nadaje się jedynie do zawetowania - a jest to jedyny wniosek jaki się nasuwa po przeczytaniu opinii mec. Stefanowicza, który nie zostawił na tej nowelizacji suchej nitki.gal | 21.09.2011Czy to jest ten list, który przygotowywało SLLGO? Jeśli tak, to jest on rozczarowujący. SLLGO zapowiadało na facebooku, że oprócz krytyki poprawki Rockiego w przygotowywanym stanowisku SLLGO będzie ujęty też wyrok TK (http://prawo.vagla.pl/node/9525#comment-27966 ) oraz wynikające z niego konsekwencje (a raczej z Konstytucji), że SLLGO zakwestionuje również przepisy dotyczące ponownego wykorzystywania informacji publicznej, które nie ułatwiają ani dostępu, ani wykorzystywania i sposobu procedowania, że będą chcieli weta.
Tymczasem większość tego listu obraca się wokół poprawki, a nawet wprost pisze się, że rzekomo istnieją pozytywne i warte wdrożenia aspekty nowelizacji (zmiękczając tym samym wymowę listu i dając tym samym Prezydentowi pretekst, aby ustawy nie wetował). Czy więc SLLGO uważa, podobnie jak politycy, że nowelizacja jest generalnie dobra, a jedynie poprawka zła?
Dlaczego pisze się o wprowadzeniu zasady bezpłatności, skoro dotychczasowa ustawa też co do zasady przewiduje udostępnianie informacji publicznych bezpłatnie?
Została - jak rozumiem - do listu dołączona stara opinia SLLGO i Helsińskiej Fundacji. Brak jest natomiast jakiegokolwiek odniesienia się do - jak samo SLLGO przyznało - druzgocącej opinii mec. Stefanowicza: http://www.senat.gov.pl/k7/dok/opinia/2011/op60911.pdf Brak jest powołania się na naruszenie art. Konstytucji wskazanych przez mec. Stefanowicza cyt.:
"Taka nieprawidłowość legislacyjna może być podstawą zarzutu z art. 2, tu w zw. z art. 61, art. 92 ust. 1, art. 217 i art. 32 oraz 31 ust. 3 Konstytucji RP. Zasada prawidłowej legislacji wiąże się bowiem ściśle z zasadą pewności i bezpieczeństwa prawnego. Regulacje komentowanej ustawy trudno uznać za prawidłową legislację, jak i za realizację celów dyrektywy."
"Niestety, prawdopodobnie brak zrozumienia, czym jest i czym być powinno "ponowne wykorzystywanie" informacji sektora
publicznego oraz wadliwa redakcja przepisów spowodowały, iż przyjęta właśnie przez Sejm ustawa istotnie może naruszać tak Konstytucję RP, jak i podstawowe regulacje UE oraz samą dyrektywę, którą ma implementować. Mając to na uwadze, w pierwszej części poniższych uwag przedstawiam zakres ograniczeń wprowadzany ustawą, który nie znajduje uzasadnienia i przynosi skutek przeciwny niż cele""
Brak jest stwierdzenia, co mec. Stefanowicz podkreślał wielokrotnie odnośnie wielu art. nowelizowanej ustawy, że są one niedokreślone, niejasne, nieczytelne, niezrozumiałe, wprowadzające rozbieżności, nieprzejrzyste, niejednoznaczne, nielogiczne, zbyt restrykcyjne, ograniczające i reglamentujące w sposób nieuzasadniony ponowne wykorzystanie informacji, a wiele z nich jest zbędnych i niepotrzebnie komplikujących ustawę. Owszem, część jest wymieniona, ale dlaczego tylko część?
Generalnie list zbyt powierzchownie traktuje wszystkie te problemy, jest też za mało konkretny. Być może ktoś wyszedł z założenia, że lepiej napisać krótki list, bo długiego nikt nie będzie czytał, ale przez to list wyszedł dość nijaki, nie wiadomo bowiem skąd się biorą te zarzuty i co najgorsze nie zostały poruszone wszystkie istotne zarzuty, szczególnie że nie załączono opinii mec. Stefanowicza, a jedynie inne, starsze opinie, które nie wykazują tylu zarzutów co w opinii mec. Stefanowicza.
Sądzę że wiele osób będąc na miejscu Prezydenta po przeczytaniu takiego listu nie zostałaby nim poruszona i by go zignorowała, jest on bowiem zdecydowanie za słaby w swojej wymowie. Brak jest stwierdzenia wprost, że ustawa jest bublem prawnym i dlatego nadaje się jedynie do zawetowania - a jest to jedyny wniosek jaki się nasuwa po przeczytaniu opinii mec. Stefanowicza, który nie zostawił na tej nowelizacji suchej nitki.Lag | 21.09.2011Tak to prawda że list sprawia wrażenie nijakiego. Najwyraźniej jest to cena za zgodę na jego treść WSZYSTKICH podpisantów.
Być może za duża.
W sytuacji jaka powstała, sugerowane przez otoczenie prezydenta, podpisanie nowelizacji ustawy a następnie skierowanie do TK (nawet nie znamy jeszcze zakresu wniosku do TK)jest wyborczym ratowaniem skóry PO i PSL.
Prezydent łaski bowiem żadnej nie robi. Już wie z zapowiedzi politycznych konkurentów że chętnych i to takich posiadających możliwość skierowania wniosku do TK jest więcej. Co więc robi? Ułatwia swojemu partyjnemu zapleczu wyborcze krętactwa w stylu prezentowanym przez Nowaka. Nadwyrężoną nijakością, cnotę SLLGO i podpisantów ratuje ale dość słabo, żądanie PREWENCYJNEGO prezydenckiego wniosku do TK. Wydaje się że najlepszą opcją była jednoznaczna,niewariantowa treść wezwania do prezydenta. O veto.
Na wezwania do tych co mogą skierować wniosek do TK, czas byłby później np.gdyby veto zostało odrzucone lub po nieskorzystaniu przez prezydenta z veta.
Zresztą ta droga, obrony swojej cnoty, dla SLLGO nadal pozostaje otwarta.
Gdy SLLGO uzna że warto poprosić innych o wnioski do TK (kompletne a nie selektywne, wobec treści nowelizacji ustawy) może to swobodnie uczynić.
Co zrobi, zobaczymy.Katarzyna Batko-Tołuć | 21.09.2011Drodzy Czytelnicy, Serdecznie dziękujemy za te krytyczne głosy. Bierzemy je sobie do serca i do głowy.Maks | 21.09.2011Uważam, że gal i Lag mają rację. List powinien mieć jednoznaczną wymowę - veto. Nie mniej jednak uważam bardzo duży za sukces zgromadzenie tak wielu stowarzyszeń popierających list i jeden prawdziwy dzień telewizyjnej burzy medialnej nad ustawą. Ta ustawa to bubel i powinna zostać definitywnie zawetowana.veto | 21.09.2011"Adam Bodnar z Fundacji Helsińskiej powiedział PAP, że wątpliwości odnośnie ustawy nie dotyczą jedynie trybu wprowadzenia dyskusyjnej poprawki. Według niego, przede wszystkim przepis ten jest nieprecyzyjny i trudny w interpretacji, nie było także potrzeby jego wprowadzenia. "Rząd nie wskazał przykładów, żeby z powodu obecnych przepisów interes gospodarczy państwa był kiedykolwiek zagrożony" - zaznaczył. Dodał, że zaskarżenie ustawy przez prezydenta do TK w ramach kontroli następczej nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż przepisy będą obowiązywać do czasu rozpoznania sprawy przez Trybunał."
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/549433,trwa_dyskusja_nad_nowelizacja_przepisow_o_informacji_publicznej.htmlveto | 21.09.2011"My spieramy się teraz o porządek, który buduje nowa ustawa; w starym porządku ustawowym urzędnikowi łatwiej było trochę mataczyć, żeby wywinąć się od udzielenia odpowiedzi i powiedzieć, że jakaś informacja jest niedostępna" - ocenił Boni. Dlatego, jak dodał, według niego ostatnia nowelizacja "jest przełomem"."
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/549433,trwa_dyskusja_nad_nowelizacja_przepisow_o_informacji_publicznej.html
Dla niektórych jak widać czarne jest białe.veto | 21.09.2011"Cieszę się, że co do meritum sprawy prezydent Bronisław Komorowski podziela nasz pogląd ws. ustawy o dostępie do informacji - stwierdził premier Donald Tusk. Według niego, nie ma nic dziwnego w tym, że prezydent rozważa podpisanie ustawy, a następnie skierowanie jej do TK.
"To jest klasyczna decyzja prezydencka. Rozumiem tą decyzję jako zgodę do merytorycznych rozstrzygnięć i chęć potwierdzenia zgodności z konstytucją wszystkich jej elementów" - powiedział w środę szef rządu.
Podkreślił, że on sam nie widzi w ustawie żadnych sprzeczności z konstytucją. Dodał, że do tej pory także żaden z konstytucjonalistów nie zwracał uwagi, aby w ustawie o dostępie do informacji publicznej była jakakolwiek wada o charakterze konstytucyjnym."
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/549375,tusk_prezydent_podziela_nasz_poglad_ws_ustawy_o_dostepie_do_informacji.html
Jak widać opinia mec. Stefanowicza oraz inne dla nich nie istnieją. Jak to możliwe?Maks | 21.09.2011Czyli Pan Komorowski ustawę podpisze? Chyba ktoś tu pomylił kolejność - najpierw ODESŁAĆ, potem podpisać!
Szykuje się nam tutaj duży skandal!
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/549276,prezydent_zapowiedzial_ze_wysle_ustawe_o_dostepie_do_informacji_publicznej_do_tk.htmlIra Kasprzak | 21.09.2011komentarz*Woytek | 22.09.2011Miałem oddać nieważny głos. Ale ponieważ PO zachowała się w piątek tak a nie inaczej oddaję głos nie na PO. Metodę wyboru jeszcze rozważam - w grę wchodzi poparcie nowych ruchów, których nie ma w sejmie lub wyliczanka bez PO. Koniec.veto | 22.09.2011@Lag
Tym listem: http://www.informacjapubliczna.org.pl/18,580,list_sllgo_do_prezydenta_rp_opis_procesu_legislacyjnego_i_opinie_ekspertow.html
SLLGO probuje sie zrehabilitowac. Lepiej pozno niz wcale. :)veto | 23.09.2011Tu jest to wystapienie telewizyjne o ktorym mowi wyzej "aaa":
http://www.tvn24.pl/0,1717865,0,1,radykalne-uderzenie-w-polska-demokracje,wiadomosc.htmlSacharyna | 23.09.2011Pragne,zeby Polska byla sprawiedliwym i szanowanym panstwem, rzadzonym zgodnie z interesem narodu. Demokracja, a wiec przejrzystosc - tu wglad obywateli w mechanizmy wladzy i prawodowstwo - sa niezbedne, aby tak bylo.odp | 23.09.2011Ten apel wyślą tylko Ci ludzie, którzy kiedyś korzystali z ustawy, tymczasem większość społeczeństwa nie wie o jej istnieniu.
Znajomy na zapytanie czy wyśle ten apel odpowiedział, że nie, ale nie z nieśmiałości, tylko przez to, że nie bardzo się orientuje
o co w tym bałaganie chodzi.Witold Filipowicz | 23.09.2011Hipokryci rzucaja kamieniami w faryzeuszy.Witold Filipowicz | 23.09.2011Właśnie [rzesłałem do DIP artykuł o fatycznej realizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej z konkretnymi przykładami, które zostały zamieszczone w powiadomieniu Prokuratora Generalnego RP o całym łańcychu podejrzeń o popełnienie przstępstwa, gdzie główną osią jest uniemożliwianie dostępu do dokumentów urzędowych, które mogłyby udowodnić fałszerstwa i wspieranie fałszerstwa przez szereg osób z kręgów władzy wykonawczej i sądowniczej.
Ciekawe czy DIP, tak broniący prawa do informacji, zechce podać do wiadomości publicznej owo powiadomienie z dnia 21.09.2011 r.
Urzędnicy wysokich szczebli, sędziowie, prokuratorzy, radcowie prawni uwikłani w jednej sprawie - uniemożliwić ustalenie stanu faktycznego w zakresie zarzutu popełnienia przestępstwa fałszerstwa i poslugiwania się podrobionymi dokumentami przed sądami - przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości.
Tak wygląda realizacja przepisów o dostępie do informacji publicznej sprzed nowelizacji. Co zmienia ta nowelizacja? W praktyce NIC.
Inicjator, Marek Rocki z PO, były Szef Służby Cywilnej, musiał mieć sporo kłopotów z ukrywaniem faktycznych metod obsadzania stananowisk w administracji rządowej w trybie tzw. konkursów. Pewnie stąd ów pomysł, by zamknąć drogę obywatelowi do wyjaśniania kto kogo kiedy i jak sadza na konkretnych fotelach w administracji publicznej.KAŻDY | 23.09.2011Przykładów na "olewanie" ustawy DIP jest mnóstwo. Nie tylko przykład Filipowicza.Prawdopodobnie to Pozarządowe Centrum nie miałoby nic do roboty, gdyby przestrzegano PRAWO.Ale Filipowicz nie ma racji gdy twierdzi że nowelizacja nic nie zmienia. Zmienia i to dużo. Wytwarza prawne alibi dla rozplenionych klanów,korupcjonistów,kryminalnych korporacjonistów,partyjniaków.Będą mieli ALIBI pod ręką.Andrzej Eckhardt; Stow. MONITOR | 23.09.2011Ustawa o ddip jest co do swej istoty ustawą rangi konstytucyjnej, nie zas zwykłym aktem prawa administracyjnego. Okresla ona bowiem stosunki ustrojowe miedzy płatną administracją publiczną (potocznie zwaną "władzą") a społeczeństwem.Jej sens polega na tym, iz stwierdza ona wyraźnie - przynajmniej takie było jej polityczne credo, zaczerpniete bezpośrednio z konstytucji - iż to społeczeństwo może mieć także uprawnienia władcze wzlędem administracji. Już więc pierwotna postać ustawy a w ślad za nią orzecznictwo (choć trzeba stwierdzic, że ze szlachetnymi wyjątkami) narusza to konstytucyjne, polityczne credo. (Nietrudno to wykazać analizując chocby sens wniosku jako czynności, ktorą musi wykonać obywatel, czynności administracyjnej, "proszalnej" i w postepowaniu "władzy" wzgledem obywatela uznaniowej, najsabszej w skutkach jaką zna prawo administracyjne - to tylko względem przykładu pierwszego z brzegu)Wszelkie zmiany w tej ustawie winny więc iść w kierunku wzmocnienia zwichniętej równowagi między obywatelem a płatną administracją publiczną. Niestety - pod pozorem implementacji prawa unijnego, też dyskusyjnej- pogorszono położenie obywatela i wzmocniono pozycję administracji wszędzie tam, tzn.w tych szczgólach, które wynikały z podstawowego zapisu ustawy, stwierdzajacego, iż obywatel ma prawo do informacji- a więc roszczenie do władzy o wykonanie pewnego zobowiazania, swoistego rodzaju permanentnego długu. Obywatel nie musi - trzymajac sie ducha ustawy a przede wszystkim Konstytucji - 0 nic wnioskować, czyli niezobowiazujaco prosić: obywatel żąda i wzywa do realizacji swego prawa. Jeśli tak spojrzymy na tę - nie majacą wielu odniesień merytorycznych ustawę - to jasnym staje się, iż w jej , tak pochopnie, wręcz szalbierczo, przeprowadzonych zmianach odzwierciedla sie stary jak wiek XX-ty (niby miniony) tzw. problem agencji. Problem uniwersalny, ponadmerytoryczny , stosowany dla okreslenie wszedzie i wszystkich tych sytuacji, gdy wynajęty menagement wyradza się i wyłamuje z "umowy o zarządzanie" stawiając swoje cele wyżej niż interesy tych, którzy go wynajęli. Kamuflowanie tego miałkim słowem o nieprawidłowościach w procedurze ustawodawczej jest pośrednim przyznaniem sie społeczeństwa do porażki a zgoda na to, by ustawa pozostała w tym kształcie , jaki nadała jej płatna administracja publiczna - porażką całkowitą. Ta ustawa wymaga natychmiastowego odrzucenia i ponownej, zgodnej ze swym celem politycznym, nowelizacji ze wzgledu na treści obywatelskie jaką niesie, treści skrzętnie ukryte pod zapisami prawa administracyjnego którym - raz jeszcze powtórzmy - nie jest.Marian | 23.09.2011Panie Prezydencie proszę o zastanowienie nie chciałbym żałować że kilka lat temu nie opuściłem Ojczyzny,pozdrawiam.b f | 24.09.2011Niezłe podsumowanie znajduje się pod tym adresem:
http://www.aferyprawa.eu/Polityka/PILNE-Wysylajcie-apel-do-Prezydenta-RP-o-zawetowanie-skandalicznej-nowelizacji-ustawy-o-dostepie-do-informacji-publicznychKatarzyna Batko-Tołuć | 24.09.2011Do odp: dziękujemy za sygnał, przygotowaliśmy nowy dział na stronie - w prawym górnym rogu - tam jest garść informacji i próba wytłumaczenia, że w sumie nie tyle chodzi o samą ustawę (choć o nią też), ale o sposób w jaki władza potraktowała ludzi. Chyba czas na jakiś sygnał niezadowolenia...Maks | 24.09.2011http://www.tvn24.pl/2465747,0,0,1,1,glosowanie-na-komisji-bylo-powtarzane-trzy-razy,wideo.html
Czy jest może gdzieś materiał video z prac komisji?watchdog | 24.09.2011http://www.youtube.com/watch?v=fdOqVdkf7mw tu jest trochęKatarzyna Batko-Tołuć | 24.09.2011Wszystko co nagraliśmy jest na naszym kanale na youtube. Natomiast nagrania z dyktafonu są pod poszczególnymi artykułami w dziale nowelizacja ustawynie "windziarz" | 24.09.2011SUPER PILNE: udostępnijcie "WZÓR" w OpenDoc'u lub(i) starszej wersji (*.doc) nie *.docx!!!Katarzyna Batko-Tołuć | 24.09.2011Do nie "windziarza" - już jest także w formacie otwartym. Słuszna uwaga. Co do doca to była starsza wersja niż docx. Widać powstał jakiś inny problem.veto | 25.09.2011Zignorował nas wszystkich i podpisał:
http://www.tvn24.pl/12690,1718626,0,1,kontrowersyjna-ustawa-jest-podpis--ale-bedzie-i-trybunal,wiadomosc.htmlveto | 25.09.2011"Prezydent wskazał jednocześnie, że celem nowelizacji było wprowadzenie do polskiego prawa unijnej dyrektywy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej. Dlatego - jak zaznaczył - jeśli nie zastosujemy się do tej dyrektywy, to Polsce będzie groził proces i wyrok skazujący na zapłacenie bardzo poważnej kary finansowej. Termin implementacji dyrektywy UE minął w lutym 2005 roku."
http://www.tvn24.pl/12690,1718626,0,1,kontrowersyjna-ustawa-jest-podpis--ale-bedzie-i-trybunal,wiadomosc.html
Prezydent sie myli, bo wlasnie teraz, na skutek jego podpisu, bedzie proces przeciwko Polsce przed ETS, bo na pewno posypia sie skargi do Komisji Europejskiej na nieprawidlowe zaimplementowanie (transponowanie) dyrektywy.niepies | 25.09.2011Prezydent widac wyszedl z zalozenia, ze "psy szczekaja, karawana jedzie dalej", szkoda ze w ten sposob prezydent okreslil za kogo nas uwaza...odp | 25.09.2011"A przeciez mozna, zgodnie z ustawa, utajnic wszystko, z jawnoscia won!": http://szklokontaktowe.tvn24.pl/15153,2,Komentarz-muzyczny,wiadomosc.html
Taki jest tekst na koncu piosenki komentujacej biezace wydarzenia pod w/w linkiem .Maks | 25.09.2011Bronek marionetko Tuska! SKANDAL!!!Maks | 25.09.2011http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10353383,Prezydent_podpisal_nowele_ustawy_o_dostepie_do_informacji.htmlcd. | 26.09.2011Teraz można wysyłać skargi do Komisji Europejskiej, wzór skargi w tej sprawie jest tutaj:
http://prawo.vagla.pl/node/9535qwerty | 29.09.2011Z artykułu: "Stępień: Informacja publiczna to sól współczesnej demokracji", cyt.:
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/550596,stepien_informacja_publiczna_to_sol_wspolczesnej_demokracji.htmlqwerty | 29.09.2011"Napieralski zapowiedział w poniedziałek, że w przyszłej kadencji parlamentu SLD złoży nowelizację ustawy o dostępie do informacji publicznej. "Będziemy pracowali po kilkanaście godzin dziennie, aby ta nowelizacja była jak najszybciej, (...) by ta kwestia dot. dostępu do informacji publicznej została zmieniona" - podkreślił szef Sojuszu."
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/550753,sld_polacy_nie_beda_wiedziec_co_sie_dzieje_w_poszczegolnych_ministerstwach_i_resortach.html
No to trzymamy za słowo.qwerty | 29.09.2011Kwiatkowski: decyzja ws. ustawy o dostępie do informacji - dobra:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/550755,kwiatkowski_decyzja_ws_ustawy_o_dostepie_do_informacji_dobra.html
Tajemnica w Trybunale Konstytucyjnym: http://wyborcza.pl/1,76842,10366452,Tajemnica_w_Trybunale_Konstytucyjnym.htmlMare | 30.09.2011Jestem zdumiony postawą Ministra Boniego ale i posłów PO. Co innego mówili w rozmowach prywatnych, co innego na posiedzeniach komisji, a co innego głosowali. Czy tak może zachowywać się Minister i Poseł?Krzysztof Mazur | 06.10.2011Szanowni autorzy listu do Prezydenta
jeżeli protestują Państwo przeciwko poprawce senatora Rockiego to należy przeczytać poprawkę ze zrozumieniem. Nie ma miejsca w komentarzy na wyjaśnianie wszystkich aspektów. Zainteresowanych odsyłam do: http://krzysztofmazur.blox.pl/2011/09/Poprawka-Senatora-Rockiego-a-zabawa-w-Gluchy.htmlpaweł | 07.10.2011Niech tata nie struga wariata.I nie wciska dziecka w brzuch. Opinię Bernaczyka, Stefanowicza,Szewca czytał ze zrozumieniem ?
Zadaniem Polski była implementacja dyrektywy re-use a nie gmeranie np.poprawką Rockiego przy prawie do informacji.
Prawo do informacji podlega ograniczeniom. Ograniczenia tego prawa wynikają z innych wartości również chronionych (patrz art.10 Konwencji). Ograniczenia tego typu jak wywodzi Mazur robi się we właściwym miejscu. Ustawie o ochronie informacji niejawnych. Niechlujny polski rząd najpierw przez kilka lat nie implementuje dyrektywy a gdy wyniku jego niechlujstwa grozi Polsce ETS, poprzez swojego dyspozycyjnego niechluja z profesorskim tytułem Rockiego, zamiast prawidłowej implementacji dyrektywy, zajmuje się krętactwami których celem jest agresja na prawo do informacji.
Do zbadania pozostaje czy przyczyną jest wyjątkowe niechlujstwo legislacyjne czy też jest to świadome działanie korupcyjnych łajdaków ukryte tylko pod zasłona legislacyjnego niechlujstwa. Doświadczenie życiowe czytelników da im odpowiedź.