Source: https://www.eporady24.pl/pomysl_na_portal_internetowy_jak_ochronic_pomysl_przed_kradzieza,pytania,17,57,2007.html
Timestamp: 2019-10-23 13:02:48
Legal References Found: art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 8
 art. 8
 art. 96
 art. 244
 art. 2

Document Content:
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 30.03.2010
Przede wszystkim rozstrzygnąć należy, komu przysługują prawa autorskie do portalu. Możemy mieć do czynienia z sytuacją tzw. współtwórczości – wówczas osobom, które wspólnie stworzyły utwór, przysługują wspólnie prawa autorskie (art. 9 ust. 1). W takim wypadku wielości udziałów są równe, z tym że każdy ze współtwórców może żądać określenia wielości udziałów przez sąd, na podstawie wkładów pracy twórczej.
„Za współtwórców dzieła można uważać te osoby, które wniosły twórczy wkład, a niektórych współpraca ma charakter pomocniczy, choćby działalność ta wymagała dużych kwalifikacji zawodowych, zręczności i inicjatywy osobistej. Podkreśla się, że wniesienie twórczego wkładu to mało – współtwórca musi być osobą współdecydującą o ostatecznym kształcie wspólnego dzieła” (J. Karpowicz. Autor-wydawca. Poradnik prawa autorskiego, Warszawa 1999, s. 34).
Skoro Pan jest autorem całego projektu, a działania programisty lub agencji mają charakter przede wszystkim techniczno-organizacyjny, czyli są tak naprawdę wykonaniem portalu na podstawie projektu, to należy odmówić przyznania im statusu współtwórcy.
Z tego, co Pan pisze, osobą, która decyduje o ostatecznym kształcie wspólnego dzieła, jest Pan i należy bronić tezy, że to Pan jest wyłącznym autorem dzieła i Panu, i tylko Panu przysługują prawa autorskie. Od razu zaznaczam, że status współtwórcy zależy wyłącznie od faktów – deklaracje programistów czy pracowników agencji czy jej przedstawicieli nie mają tutaj znaczenia. Sąd, przykładowo, nie uznał w sprawie „spółki autorskiej” jako tytułu do współautorstwa, gdy jej wspólnicy prowadzili odrębną działalność twórczą, a umowa przewidywała jedynie wspólną publikację utworu (wyrok SN z 19.07.1972 r., II CR 575/72).
Zgodnie z art. 1 ust. 3 utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili jego ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną, a zgodnie z art. 1 ust. 4 ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności (np. umieszczenia adnotacji o zastrzeżeniu praw, umieszczenia znaku ©, dokonania rejestracji dzieła, wniesienia jakichkolwiek opłat).
Prowadzona przez niektóre instytucje czy organizacje rejestracja dzieł nie jest warunkiem uznania ich za przedmiot ochrony, lecz jedynie służy celom dowodowym lub określaniu zakresu upoważnienia do wykonywania praw autorskich w imieniu twórców lub ich następców prawnych. Tzw. nota copyrightowa, a także rejestracja utworu mają jednak znaczenie w niektórych krajach (np. USA) dla ułatwienia dochodzenia ochrony (tak: J. Barta i in., Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz do art. 1, Dom Wydawniczy ABC 2001, wyd. 2).
Aby zatem uzyskać w Polsce ochronę prawną Pana dzieła (storyboardu), nie musi Pan nigdzie go rejestrować (inaczej rzecz się ma z ochroną np. wynalazków, znaków towarowych czy oznaczeń geograficznych). Ochrona przysługuje autorowi utworu z mocy samego prawa od momentu powstania utworu.
Kiedyś istniała co prawda instytucja „świadectwa autorskiego”, ale wbrew nazwie nie dotyczyła ona utworów w rozumieniu prawa autorskiego, ale np. wzorów zdobniczych.
Oczywiście twórca powinien w odpowiedni sposób zadbać o to, aby móc udowodnić, że to rzeczywiście on stworzył dzieło oraz że stworzył je w danym dniu. Przede wszystkim – zgodnie z art. 8 ust. 2 – domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób niż w związku z rozpowszechnianiem utworu. Musi Pan więc podpisać swój projekt – wtedy domniemywa się, że to Pan jest twórcą.
Również z tego powodu sens może mieć tzw. rejestracja utworu. W Polsce nie ma jednak żadnego centralnego urzędowego rejestru utworów (takiego jak np. rejestr przedsiębiorców czy rejestr stowarzyszeń). Są natomiast rozmaite rejestry (banki) utworów prowadzone przez różne organizacje (sporo w formie elektronicznej). Wydają one np. certyfikaty rejestracji, potwierdzające, że np. Pan jest autorem danego utworu i stworzył go Pan z taką i taką datą. Takie certyfikaty mogą być wykorzystywane jako dowód w ewentualnym procesie, gdyby ktoś bezprawnie wykorzystywał Pana utwór. Stanowią one tylko zwykły dowód w procesie, który będzie podlegał ocenie sądu, ale niewątpliwie warto je mieć.
Jeśli jednak chce Pan być zupełnie pewny, proponuję udać się do notariusza z egzemplarzem utworu podpisanym przez Pana. Notariusz może wówczas dokonać poświadczenia:
Własnoręczności Pana podpisu, złożonego w jego obecności. Zgodnie z art. 8 ust. 1 prawa autorskiego prawa autorskie przysługują twórcy. Domniemywa się zaś, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu. Jeśli podpis został złożony wcześniej, osoba podpisana powinna uznać przed notariuszem własnoręczność podpisu – okoliczność tę notariusz zaznacza w treści dokumentu.
Daty, która potwierdza istnienie takiego utworu (Pana storyboardu) w określonym czasie (tzw. data pewna). Będzie to dzień złożenia przez Pana podpisu. A ponieważ jednocześnie domniemywa się, że osoba podpisana na utworze jest twórcą, będzie Pan miał bardzo silny dowód w sporze.
Przykład: stworzył Pan storyboard dnia 12.02.2009 r., tego dnia podpisał Pan utwór. Ktoś przechwycił go i opublikował 22.03.2009 r. Jeśli wcześniej udał się Pan do notariusza, który nadał egzemplarzowi storbyoardu datę pewną (np. 16.02.2009 r.), wówczas potwierdza to, że Pana przeciwnik naruszył Pana prawa autorskie do tego storyboardu, Pan bowiem stworzył taki scenariusz wcześniej (tj. 12.02.2009 r.).
Dokładny tryb tych czynności normuje ustawa z 14.02.1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 115) – art. 96-102. W poświadczeniu oznacza się datę i oznaczenie miejsca jego sporządzenia, a na żądanie – godzinę dokonania czynności, oznaczenie kancelarii notarialnej, podpis notariusza i jego pieczęć (art. 97 Prawa o notariacie).
Jeśli chodzi o maksymalne stawki opłat za czynności notarialne, to reguluje to rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 28.06.2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej (Dz. U. z 2004 r. Nr 148, poz. 1564):
za poświadczenie czasu okazania dokumentu – za każdą stronę – 6 zł;
za poświadczenie własnoręczności podpisu – 20 zł.
Jaka będzie moc dowodowa takiego dokumentu poświadczonego przez notariusza w ewentualnym sporze? Otóż zgodnie z art. 244 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.
Zgodnie z art. 2 § 2 Prawa o notariacie czynności notarialne dokonane przez notariusza zgodnie z prawem mają charakter dokumentu urzędowego. Poświadczenie własnoręczności podpisu i nadanie daty pewnej są czynnościami notarialnymi (art. 79 pkt 2 Prawa o notariacie). Tak więc taki dokument ma bardzo silną moc dowodową w sporze sądowym (np. postanowienie Sądu Najwyższego z 26.06.2000 r., IV CKN 1083/00).
Pana utwór jest chroniony z mocy samego prawa od momentu jego powstania.
Jeśli jednak obawia się Pan bardzo naruszenia swoich praw autorskich i chce Pan mieć pewny dowód tego, że to Pan jest autorem i że utwór powstał w określonym czasie, może Pan:
albo skorzystać z któregoś z tzw. banków utworów prowadzonych przez różne serwisy i instytucje – instytucja może wydać certyfikat, który stanowi zwykły dowód,
albo udać się do notariusza z utworem, który poświadczy własnoręczność podpisu, jak i nada datę pewną – taki dokument ma moc dokumentu urzędowego (który stanowi „lepszy” dowód).
Zastanawiam się nad otwarciem spółki jako właściciela portalu kojarzącego ludzi z całego świata. Jak rozliczać VAT, gdy usługobiorcą jest klient prywatny – w sytuacji, gdy jest z UE i spoza UE? Czy klient, np. z USA, musi odprowadzać VAT za usługi w Polsce? Proszę też o informac