Source: http://operacji.org/wyrok-sdu-apelacyjnego-w-poznaniu-z-dnia-8-grudnia-2010-r-i-ac.html
Timestamp: 2019-11-14 17:46:45
Legal References Found: art. 434
 art. 455
 art. 233
 art. 434
 art. 10
 art. 328
 art. 455
 art. 434
 art. 434
 art. 434
 art. 434
 art. 434
 art. 10
 art. 5
 art. 434
 art. 10
 art. 328
 art. 162
 art. 233
 art. 108
 art. 98

Document Content:
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 grudnia 2010 r. I aca 879/10 Skład orzekający
Pobieranie 40,07 Kb.
Rozmiar 40,07 Kb.
I ACa 879/10
Przewodniczący: Sędzia SA Hanna Małaniuk.
Sędziowie SA: Piotr Górecki (spr.), Jan Futro.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 8 grudnia 2010 r. w Poznaniu na rozprawie sprawy z powództwa Tomasza P. przeciwko P. Spółdzielni Mieszkaniowej W. w P. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 30 lipca 2010 r., sygn. akt (...)
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 i 2 w ten sposób, że początkową datę płatności odsetek zasądzonych w punkcie 1 określa na dzień 8 września 2002 r.;
II. w pozostałym zakresie apelację powoda oddala;
III. oddala apelację pozwanej;
IV. nakazuje ściągnąć od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w P.) kwotę 2.246 zł tytułem opłaty od apelacji od której zwolniony był powód;
V. zasądza od pozwanej na rzecz powoda 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej.
Powód Tomasz P. wniósł o zasądzenie od pozwanej P. Spółdzielni Mieszkaniowej "W." w P. odszkodowania w kwocie 15.404,84 zł, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz cierpienia fizyczne i psychiczne w kwocie 30.000 zł a nadto zasądzenia jednorazowego odszkodowania pokrywającego zmniejszenie widoków na przyszłość w zakresie wykonywania zawodu, jak również wszelkich innych czynności życiowych i funkcji społecznych w kwocie 120.000 zł.
Pozwana spółdzielnia wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda kosztów procesu.
Wyrokiem z dnia 30 lipca 2010 r. Sąd Okręgowy w P. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 44.904,84 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 31 lipca 2010 r., w pozostałym zakresie powództwo oddalił i orzekł o kosztach postępowania (sygn. akt (...)).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujący stan faktyczny.
W dniu 23 kwietnia 2001 r. około godziny 20 powód wraz z Joanną O. wychodzili z bloku nr (...) na osiedlu W. w P. należącego do P. Spółdzielni Mieszkaniowej "W.". W tym dniu powód wraz z J. O. byli w odwiedzinach u Wiktora B. Z bloku, za powodem i Joanną O. wychodził także Filip - kolega Wiktora B. Pierwsza wychodziła Joanna O., która chwyciła za klamkę drzwi wejściowych. Z uwagi na fakt, że drzwi te były ciężkie powód położył nad Joanny O. otwartą dłoń na zamontowanej w drzwiach szybie od strony zawiasów, żeby pomóc jej otworzyć drzwi. Kiedy Joanna O. wyszła, drzwi całym ciężarem oparły się o dłoń powoda i pękła szyba oraz rozpadła się na ostre kawałki. Jeden z nich spadając skaleczył powoda w lewą rękę. Powodowi zaczęła lecieć krew. Wszyscy razem wrócili do mieszkania Wiktora B. u którego opatrzono rękę powoda. Ponieważ nie można było zatamować krwawienia, została wezwana karetka pogotowia. Powodowi udzielono pierwszej pomocy i zabrano do szpitala przy ul. L. w P.
Drzwi wejściowe w bloku nr (...) na osiedlu W. w P. w dniu 23 kwietnia 2001 r. były stalowe i ciężkie, całe oszklone w połowie przedzielone metalowym pasem. Możliwość trzaśnięcia drzwiami była ograniczana przez samozamykacz, a zamontowany łańcuch ograniczał rozwarcie drzwi na oścież. W drzwiach tych zamontowana była zwykła przezroczysta szyba o grubości 5 mm. Szyba ta zamontowana była za pomocą metalowych listew i dokręcana wkrętami. Krótko przed dniem 23 kwietnia 2001 r. szyba w tych drzwiach została wymieniona z uwagi na jej pęknięcie. Drzwi wejściowe zamontowane w dniu 23 kwietnia 2001 r. w bloku nr 3 na osiedlu W. w P. nie zapewniały bezpiecznego użytkowania.
Powód w okresie od 8 maja 2001 r. do 18 maja 2001 r. przebywał w Szpitalu Klinicznym nr (...) w P. w Katedrze Traumatologii i Chirurgii Ręki Akademii Medycznej w P. W dniu 10 maja 2001 r. przebył operację rekonstrukcji nerwu pośrodkowego z użyciem przeszczepów własnych z nerwu skórnego z prawego podudzia oraz zeszycia przeciętych brzuśców zginaczy palców II i III. Od dnia 27 kwietnia 2001 r. do 18 grudnia 2001 r. był pod opieką lekarzy z poradni chirurgii ręki w ZPS Ortopedii P. O. sp. z o.o. w P. Za konsultację ortopedyczną w dniach 7 maja, 19 czerwca, 10 lipca, 14 sierpnia, 11 września i 16 października 2001 r. powód zapłacił łącznie 300 zł. Wizyty te nie były pokrywane z ubezpieczenia zdrowotnego.
Od czerwca 2001 r. przez 9 miesięcy powód odbywał zabiegi rehabilitacji w Poznańskim Centrum Rehabilitacji i Ortopedii P. w P.
W wyniku wypadku w dniu 23 kwietnia 2001 r. powód doznał uszkodzenia nerwu środkowego i w niewielkim stopniu nerwu łokciowego lewej ręki, co spowodowało uszkodzenie funkcji tej ręki. Przeprowadzony zabieg operacyjny rekonstrukcji nerwu pośrodkowego z użyciem autogennych przeszczepów z nerwu skórnego prawego podudzia pozwolił na znaczne zmniejszenie deficytu ruchu - kalectwa. Powód ma niedowład ręki lewej z ograniczeniem ruchowym oraz osłabieniem czucia powierzchni dłoniowej ręki i opuszek palców. Na skutek powyższego zdarzenia powód doznał 10% uszczerbku na zdrowiu. Po 9 latach od wypadku nie ma szans na jakąkolwiek poprawę neurologiczną w zakresie uszkodzonych nerwów. Powód nie może kontynuować pracy jako informatyk. Cierpienia fizyczne po wypadku miały różne okresy swojego nasilenia. Nasilenie bólu dużego stopnia występowało przez okres pierwszych 3 tygodni, następnie o średnim stopniu nasilenia przez okres dalszych 3 miesięcy oraz o małym stopniu nasilenia bólu przez kolejnych 12 miesięcy. Po tym okresie doszło do częściowej regeneracji nerwu, co spowodowało zniesienie dolegliwości bólowych, natomiast wymagało dalszego leczenia rehabilitacyjnego.
W okresie od dnia 23 kwietnia 2001 r. do dnia 31 października 2003 r. powód zaliczony został do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Stwierdzony rodzaj uszkodzenia organizmu umożliwiał powodowi kontynuowanie nauki oraz wykonywanie lekkiej pracy na stanowisku przystosowanym do potrzeb i możliwości psychofizycznych. W tym czasie powód posiadał ograniczoną zdolność do samodzielnej egzystencji oraz wymagał okresowej pomocy innej osoby. Orzeczeniem z dnia 2 kwietnia 2002 r. powód został uznany za niezdolnego do służby wojskowej w czasie pokoju.
Od dnia 25 stycznia 2001 r. powód był zatrudniony w firmie S. spółce cywilnej w P. na okres próbny do dnia 25 maja 2001 r. w wymiarze pełnego etatu jako handlowiec za wynagrodzeniem 1.430 zł brutto. Pracował od godziny do godziny 15. Od dnia 24 kwietnia 2001 r. do dnia 25 maja 2001 r., tj. przez okres 32 dni, powód przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po okresie zwolnienia lekarskiego powyższa umowa nie została przedłużona.
W okresie od 2 lipca 2001 r. do 20 września 2001 r. powód miał pracować na stanowisku kasjera w Niemczech w firmie przez 37,5 godziny w tygodniu za wynagrodzeniem 18 marek niemieckich za godzinę. Powyższą pracę miał wykonywać w ramach zatrudnienia w czasie wakacji dla studentów z zagranicy organizowaną przez Ministerstwo Pracy - Centralę Pośrednictwa Pracy w Bonn. Na skutek uszkodzenia lewej ręki i podjętego leczenia oraz rehabilitacji powód nie wyjechał do pracy w Niemczech.
W chwili wypadku powód miał 21 lat, był studentem II roku i kończył III semestr w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w P. w trybie wieczorowym. Od IV semestru powód miał kontynuować naukę na specjalizacji informatyka w biznesie. Powód zrezygnował ze studiów i nigdy nie podjął tej nauki.
Przez okres około 3 lat do czasu pozbawienia wolności, powód pracował w Zakładzie Pracy Chronionej za wynagrodzeniem 1.500 zł netto miesięcznie jako handlowiec. Powód był pracownikiem biurowym zajmował stanowisko specjalisty ds. rozwoju i organizacji usługi. W pracy tej powód korzystał z komputera, ale nie przez cały dzień. Powód pisząc na klawiaturze mógł używać tylko jednego palca lewej ręki. W dniu 29 listopada 2008 r. powód został zwolniony z zakładu karnego, gdzie przebywał przez okres 3 lat. Powód ma 29 lat, nie posiada zawodu, jest bezrobotny, szuka pracy i pozostaje na utrzymaniu rodziców.
W ocenie sądu I instancji powództwo, oparte na podstawie art. 434 k.c., zasadne było częściowo, tj. co do żądania zadośćuczynienia i odszkodowania. Jako nie udowodnione nie zasługiwało na uwzględnienie roszczenie co do kwoty 120.000 zł tytułem jednorazowego odszkodowania.
Apelację od tego wyroku wniosły obie strony. Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części co do zasądzonych odsetek domagając się zasądzenia ich od dnia 19 sierpnia 2002 r., tj. od dnia wezwania pozwanej do spełnienia świadczenia. Zarzucił sądowi I instancji naruszenie art. 455 k.c.
Pozwana spółdzielnia zaskarżyła wyrok w całości zarzucając naruszenie art. 233 k.p.c. poprzez błędną ocenę opinii biegłego Krzysztofa J., pominięcie dowodów z zeznań świadków W. W. i A. N. oraz uznanie, że powód na skutek doznanej rany nie podjął pracy w Niemczech. Ponadto autor odwołania zarzucił naruszenie art. 434 k.c., art. 10 ust. 2 Prawa budowlanego i art. 328 § 2 k.p.c. "poprzez brak wskazania w uzasadnieniu podstawy prawnej i faktycznej". W rezultacie pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie apelacji w całości, ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji i zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Jednocześnie pozwana wniosła o oddalenie apelacji powoda i zasądzenie na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego.
Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie w znacznej części, natomiast apelacja pozwanej okazała się bezzasadna. Sąd odwoławczy podziela ustalenia faktyczne sądu I instancji i tym samym przyjmuje je za własne. Wypada zatem odnieść się do zarzutów poszczególnych apelacji.
Co do apelacji powoda. Zgodnie z art. 455 k.c. "Jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania". Niewątpliwie zobowiązaniem o charakterze bezterminowym jest zobowiązanie dłużnika do naprawienia szkody spowodowanej czynem niedozwolonym (wyrok SA w Poznaniu z 9 listopada 2006 r., I ACa 341/06, LEX nr 298549). Podobny charakter posiada zobowiązanie do zapłaty świadczenia pieniężnego z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Nie ma przy tym znaczenia, że zasądzenie wspomnianego zadośćuczynienia ma charakter fakultatywny, zależy bowiem od uznania sądu i poczynionej przez niego oceny konkretnych okoliczności danej sytuacji (wyrok SN z 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, LEX nr 153254). Na zasądzona kwotę 44.904,84 zł składało się odszkodowanie (14.904,84 zł) oraz zadośćuczynienie (30.000 zł). Oba te świadczenia mają zatem charakter bezterminowy i jako takie powinny zostać spełnione po wezwaniu dłużnika do ich wykonania. Przytoczona więc przez sąd I instancji argumentacja jakoby dopiero ustalenia sądu pozwalały na ustalenie odpowiedzialności pozwanej spółdzielni jak i na określenie wysokości odszkodowania oraz zadośćuczynienia, wskazywały na konieczność zasądzenia odsetek ustawowych od dnia następnego od dnia wyrokowania - nie były trafne. Powód skierował do pozwanej wezwanie do spełnienia świadczenia dochodzonego w niniejszej sprawie pismem z dnia 6 marca 2002 r. doręczonego pozwanej w dniu 7 marca 2002 r. ((...) - pismo z prezentatą spółdzielni). Niemniej jednak trzeba zauważyć, że w piśmie tym powód wyznaczył pozwanej 30 dniowy termin do spełnienia świadczenia a co za tym idzie dopiero po upływie tego terminu świadczenie stało się wymagalne. Tak więc należne powodowie odsetki ustawowe należało zasądzić od dnia 8 września 2002 r. (art. 481 § 1 k.c.). Z tego też względu apelacja powoda zasługiwała w tym zakresie na uwzględnienie (art. 386 § 1 k.p.c.). Ponieważ skarżący domagał się odsetek za okres wcześniejszy, apelacja w tej części jako bezzasadna podlegała oddaleniu (art. 385 k.p.c.).
Co do apelacji pozwanej. Przede wszystkim wypada w tym miejscu odnieść się do zarzutów związanych z naruszeniem prawa materialnego. Sąd odwoławczy podziela pogląd sądu I instancji co do tego, że materilanoprawną podstawą roszczenia stanowił art. 434 k.c. Z przepisu tego wynika, że "Za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie". Przepis ten określa odrębnie w stosunku do ogólnych reguł odpowiedzialności deliktowej obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części, przypisując posiadaczowi samoistnemu budowli odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Pozwana miała możliwość zwolnienia się z obowiązku naprawienia szkody jedynie przez udowodnienie okoliczności egzoneracyjnej. Jest nią każda, dowolna przyczyna sprawcza zawalenia się budowli lub oderwania jej części, z wyjątkiem dwóch, określonych w przywołanym wyżej przepisie. Samoistnego posiadacza budowli nie zwalnia z odpowiedzialności okoliczność, że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części wynikło z braku utrzymania budowli w należytym stanie lub też było następstwem wady w budowie. Dla uchylenia odpowiedzialności samoistnego posiadacza budowli na podstawie art. 434 k.c. konieczne jest ustalenie konkretnej przyczyny szkody. Dodać niejako na marginesie można, że najczęściej do szkód wyrządzonych przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części dochodzi właśnie wskutek wad konstrukcyjnych lub zaniedbań w konserwacji. Ciężar dowodu, że w danym przypadku było inaczej, spoczywa na samoistnym posiadaczu budowli, tj. pozwanej. Obowiązkowi temu ta ostatnia nie sprostała.
Częściami budowli, w rozumieniu art. 434 k.c., są przede wszystkim części składowe rzeczy (art. 47 § 2 k.c.). Dodać można też, że jej status prawnorzeczowy może być niekiedy dość złożony, albowiem może być to obiekt, na który składa się kilka odrębnych rzeczy, połączonych w celu użytkowania. Niewątpliwie drzwi wejściowe z wprawioną na stale zwykłą szybą, stanowiły część budowli w rozumieniu art. 434 k.c. Pogląd ten znajduje umocowanie także w praktyce orzeczniczej. Można przykładowo wskazać, że "Odpadnięcie fragmentu balustrady urządzonej z płyty szklanej - w wyniku potknięcia się i upadku na nią osoby znajdującej się na balkonie - stanowi oderwanie się części budowli. Za szkodę, jakiej ona doznała na skutek wypadnięcia wraz z odłamkami balustrady na zewnątrz balkonu, odpowiada - na zasadzie art. 434 k.c. - samoistny posiadacz tej budowli" (wyrok z dnia 22 listopada 1985 r. Sądu Najwyższego, II CR 378/85, OSP 1986/7/146).
Z poczynionych ustaleń sądu I instancji wynikało niezbicie, że zamontowane w drzwiach wejściowych drzwi (na dzień 23 kwietnia 2001 r.) "nie zapewniały bezpiecznego użytkowania" (opinia biegłego K. J. - (...)). W drzwiach tych zamontowana była bowiem zwykła szyba okienna o grubości 4 mm lub 5 mm. Nie było żadnych argumentów, aby nie podzielić poglądu biegłego, że zamontowana szyba nie odpowiadała wymogom technicyzm przewidzianym w art. 10 ust. 1 Prawa budowlanego (w brzmieniu na dzień zdarzenia), że "Przy wykonywaniu robót budowlanych należy stosować wyroby budowlane o właściwościach użytkowych umożliwiających prawidłowo zaprojektowanym i wykonanym obiektom budowlanym spełnienie wymagań podstawowych, określonych w art. 5 ust. 1 pkt 1 - dopuszczone do obrotu i powszechnego lub jednostkowego stosowania w budownictwie". Wmontowanie zwykłej szyby w metalowe drzwi wejściowe uchybiało także wymogom przewidzianym w rozporządzeniu Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (w szczególności § 62 ust. 1, § 239 ust. 3 pkt 3, § 242 ust. 3, § 291 i § 295). Zaznaczyć trzeba, że w § 291 ww. rozporządzenia jednoznacznie przewidziano, iż budynek i jego urządzenia powinny być zaprojektowane i wykonane w sposób nie stwarzający ryzyko wypadków w trakcie użytkowania. Nie ulega wątpliwości, że o wadliwości drzwi z wmontowaną szybą świadczy dobitnie fakt, że została ona zbita wskutek zwykłego użytkowania tychże drzwi. Dodać godzi się, że skutek owego zbicia szyby był wyjątkowo dolegliwy dla powoda. Jak wynikało z zebranego materiału dowodowego, już wcześniej szyba ta ulegała uszkodzeniu i była uprzednio wymienia. Wszystko to wzmacnia tylko wnioski biegłego K. J.
Reasumując trzeba przyjąć, iż podstawą odpowiedzialności pozwanej spółdzielni stanowił przepis z art. 434 k.c. a pozwana nie wykazała żadnej podstawy egzoneracyjnej.
Nie trafny okazał się także zarzut naruszenia art. 10 Prawa budowlanego, o czym już wcześniej wspomniano. Skoro szyba ta rozbiła się w trakcie otwierania drzwi wyrządzając dolegliwe dla powoda skutki to tym samym trzeba uznać, że drzwi wejściowe do budynku należącym do pozwanej nie były zgodne z wymogami prawa, uszczegółowionym w przepisach wykonawczych.
Nie można podzielić także zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Zarzut ten został zresztą wyjątkowo ogólnikowo omówiony w uzasadnieniu apelacji. Wprawdzie przyjmuje się, że braki w uzasadnieniu uniemożliwiające odczytanie motywów rozstrzygnięcia mogą stanowić wystarczający powód uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia, jednakże lektura uzasadnienia wyroku sądu I instancji na takie braki nie wskazuje. Sąd ten w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny, omówił przebieg postępowania dowodowego oraz szczegółowo wskazał i omówił podstawy prawne rozstrzygnięcia.
Niezasadny był również zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 k.p.c.). Nie było żadnych merytorycznych przyczyn, aby odmówić wiarygodności opinii biegłego K. J. Biegły ten w sposób wyjątkowo szczegółowy odniósł się do całego materiału dowodowego i udzielił wyczerpujących informacji w zakresie swojej wiedzy fachowej. Jest rzeczą oczywistą, że biegły z przyczyn oczywistych nie mógł dokonać oględzin zbitej w roku 2001 szyby. Niemniej jednak inne okoliczności szczegółowo przytoczone przez biegłego, pozwoliły na wydanie opinii. Nie ulega żadnej wątpliwości, że zbita szyba w dniu zdarzenia była w istocie szybą okienną (tj. nie wzmocnioną). Faktu tego zresztą pozwana nie kwestionowała. Po zdarzeniu dokonała nawet wprawienia podobnej szyby. W tej sytuacji nie sposób podzielić podniesionych zarzutów co do przydatności tej opinii.
Nietrafny okazał się także zarzut pominięcia dowodu z zeznań świadków W. W. i A. N.. Dowód ten został pominięty postanowieniem z dnia 22 lipca 2010 r. (...). Pozwana reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie wniosła zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c. odnośnie przedmiotowego postanowienia. Zatem pozwanej nie przysługuje w dalszym postępowaniu, a więc i w postępowaniu apelacyjnym, uprawnienie do zgłaszania zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego, dotyczącego przedmiotowego postanowienia. Tylko marginalnie dodać można, że teza dowodowa na którą mieli zeznawać ci świadkowie (zawiadomienia o usterkach i awariach) była zbyteczna w świetle przesłanek odpowiedzialności pozwanej.
Chybiony okazał się także zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. przez przyjęcie, iż powód wykazał że nie mógł podjąć pracy w Niemczech z powodu "odniesionych obrażeń w związku z rozbiciem szyby." Z niebudzącego wątpliwości dokumentu wystawionego przez Ministerstwo Pracy w Bonn wynikało, że powód mógł podjąć prace w charakterze kasjera w okresie od 2 lipca 2001 do 20 września 2001 r. za wskazanym tam wynagrodzeniem ((...) - tłumaczenie i oryginał dokumentu). Sugestia autora apelacji, że powód nie wyjechał do pracy w Niemczech z innej przyczyny była zupełnie gołosłowna, nie poparta żadnym dowodem. Tak więc i ten zarzut nie mógł odnieść zamierzonego skutku prawnego.
Innych zarzutów pozwana nie podnosiła. Mając zatem na uwadze powyższe rozważania, apelacja pozwanej jako bezzasadna podlegała w całości oddaleniu (art. 385 k.p.c.).
W pkt IV wyroku sąd odwoławczy nakazał ściągnąć od pozwanej kwotę 2.246 zł tytułem opłaty od apelacji od której powód był zwolniony. Powód uległ tylko w nieznacznej części a zatem pozwanego obciążały całe koszty związane z wniesieniem tej apelacji (art. 100 k.p.c.). Z kolei w pkt V zasądzono od pozwanej na rzecz powoda kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej. Wysokości zasądzonej kwoty, ustalono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. i § 6 oraz § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w przedmiocie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).