Source: http://kworum.com.pl/art3283,mity_i_hity_trzecia_wladza_i_panstwo_prawne_2_.html
Timestamp: 2019-08-24 04:43:54
Legal References Found: art. 440
 art. 433
 art. 440
 art. 117
 art. 6
 art. 450
 art. 451
 art. 21
 art. 156
in dubio
 art.5

Document Content:
dodano: 29.07.10 - 13:58 Czytano: [3630]
Mity i hity, trzecia władza i państwo prawne(2)
•	„Walka z Sądem to kopanie się z koniem, lepiej odczekać, może nadejdzie taki czas, że sędziów będą sądzić na ulicach i wtedy się przyłączyć. W moim przypadku sędzina "zgubiła" na sali sądowej wręczone jej przy świadkach i za pokwitowaniem dowody/dokumenty. A sprawa była banalna - sfałszowanie przez urzędników gminy mapy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ja mam orzeczenie Sądu o zaistnieniu cudu samoistnego przesunięcia się granic w terenie i nie pomógł wniosek o wizję lokalną z udziałem taśmy mierniczej ani desperackie wezwanie na świadka proboszcza parafii, żeby zaświadczył, że w jego parafii nie było żadnego cudu. I tak według pomiaru geodezyjnego w terenie jest 160,5 m a według Sądu 15 m więcej. Podobnie z powodu korupcji w NSA mam dwie decyzje o zezwolenie na użytkowanie tego samego budynku wydane na przestrzeni 1.5 roku. I obie decyzje są ważne, tak jak bym miał dwa dowody osobiste. Pod tym względem III RP jest faktycznie dzikim krajem”
•	„Państwo co tutaj piszecie jeszcze macie nadzieję na niezawisłość sądu, przyznam szczerze że zazdroszczę wam naiwności i nadziei że będzie lepiej. Sprawa ma się dokładnie tak:
Prokuratorzy, Sędziowie, Policja(wyższy stopień) spotykają się na różnego rodzaju imprezach organizowanych przez władze miasta itd to są wszyscy koledzy znajomi do tego dochodzą jeszcze Władze Miasta i Buissness wszyscy koagulują. I teraz następuje podział ludzi zwykłych szarych jak my.
Inaczej będziecie traktowani jak tzw swołocz z którą nikt nie ma podstaw się liczyć i już na wejściu jesteście przegrani. Oczywiście jak od każdej zasady są pewne rzadkie odstępstwa ale ogólnie tak jest niestety.
2.	.Występujcie po rozprawie z wnioskiem o wydanie kopi protokołów rozprawy(by zweryfikować czy to aby to co mówiliście jak jest niezgodne piszcie sprostowania)
Cóż te wszystkie metody wydają się być dość dziwne ale prosty wśród garbatych to zawsze "inszy". Piszę to wszystko ze swojego doświadczenia dlatego to mój punkt widzenia nie każdy musi przyznać mi rację.Pozdrawiam”
•	„ stroniczośc w Polsce to mało powiedziane to chamy do kwadratu
rozstałem się z żoną a ona za pomocą ojca policjanta i jego kolegów oskarżyła mnie o znęcanie. Na początku od znajomego się dowiedziałem że jest coś takiego przeciwko mnie prowadzone potem wezwano mnie na komisariat i usłyszałem zarzut 207 i to wszystko . Po pewnym czasie przyszedł wyrok zaoczny skazany na 10 miesięcy z odrobkiem po 30 godz miesięcznie (takie papiery mi wyrobili ). Odwołałem się od wyroku i poszłem sam na sprawe to jak sędzina z prokuratorem wsiadły na mnie to myslałem że wyjdę z siebie ale jak pokrzyczały na mnie to porosiłem o głos i powiedziałem że te nagranie co mam to mi wystarczy i chciałbym opuścić salę wtedy usiadły oby dwie sędzina po chwili namysłu zarządziła przerwe 15 minut po przerwie już bylo dosłownie jak u (anny Marii Wesołowskie)
mogłem przedstawić swoje papiery wypowiedzieć się a teraz jestem wolny bo sąd oddalił zarzuty nie widział podstaw do ukarania mnie. Ludzie pamiętajcie musicie być przygotowani na wszystko w sądzie bo jak nie to was zniszczą!!!!!!!!!!!!!!!!!! „
•	„A czy w Krakowie, mieście uczonych nikt nie miał problemów z Sądem?
•	„Mam już niestety 4 letnie doświadczenie w sądach. Często odmawiano mi prawa do odpowiedzi na zarzuty strony przeciwnej. Nie pozwalano na przedstawianie dowodów. Więc za każdym razem domagałem się od sądu na rozprawie aby podał mi podstawę prawną odmowy. Stanąłem się dla sądu arogancki i chciano mnie ukarać grzywną.. Wtedy zdecydowanie domagałem się aby sąd zaprotokołował, że chce mnie ukarać za to, że występując bez adwokata prosiłem sąd o podanie podstawy prawnej decyzji sądu. Ruszyło to sędzię do żywego. Wtedy oświadczyłem, że od tej chwili będę nagrywał na rozprawie. Powiedziano mi, że nie mogę tego robić. Więc znowu poprosiłem od podanie podstawy prawnej decyzji sądu. Tak to ruszyło sędzinę, że myślałem, że wyjdzie z siebie. Straszyła mnie znowu ale w końcu dotarło do Niej, że ja i tak to już nagrywam.
•	„o stronniczości mówi zawsze strona przegrana, nie płaci, ale w sądzie chce wygrać”
•	„Jakbyście mieli dziennie pięć spraw, gdzie dziadki procesują się o jakąś szopę na zadupiu o powierzchni 5m2, brat naskakuje na siostrę za parę złotych, ludzie w sprawie o podział majątku rozliczają nakłady na łazienkę poczynione w latach 70-tych, jakbyście musieli wydawać nakazy zapłaty za niezapłacone mandaty za jazdę bez biletu, albo o 3 złote, to też by wam odwaliło”
Dziwić się należy tylko, że ta niemająca precedensu bezprawna praktyka – orzekanie przez „czeladników” sędziego, a nie sędziów, czyli właściwy sąd zagwarantowany obywatelowi Konstytucją, uszedł uwadze Trzeciej Władzy, Ministerstwu Sprawiedliwości, Rzecznikowi Praw Obywatelskich i innym szlachetnym strażnikom Konstytucji i decydentom przez tyle lat ! Artykuł Konstytucji brzmiał dokładnie tak samo i gwarantował to samo w 1997 jak i 2007
Wydawałoby się, iż orzeczeniem tym TK stwierdził jasno i wyraźnie, iż przez lata setki tysięcy orzeczeń i postanowień tych „czeladników” sędziego, wydanych w imieniu Rzeczpospolitej są tyle warte, co papier, na którym je spisano. Nie ulega wątpliwości że asesor –nie jest właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły. Niezawisły w polskim sądzie jak stanowi Konstytucja, jest tylko sędzia z nominacji Prezydenta RP. Tymczasem TK stwierdził, że dotychczasowe wyroki wydane przez nieuprawnionych do tego asesorów są prawomocne!!! Co więcej przez następne 18 miesięcy to bezprawie będzie OK i asesorzy mogą dalej orzekać !!!
•	zasada jawności i ustności rozprawy,
•	Pytania do prawników i ich odpowiedzi – Forum bezpłatnych porad prawnych
•	Pytanie „ Jestem dziennikarzem. W sądzie przed rozpoczęciem rozprawy sędzia wyprosił z sali sądowej dziennikarzy. Czy miał prawo?”
•	Odp 1 „W polskim ustawodawstwie zasada jawności postępowań sądowych jest wystarczająco zagwarantowana poprzez dopuszczenie do udziału w procesie publiczności i publikację wyroków oraz ich dostępność. Udział dziennikarzy został zarezerwowany dla głośnych procesów, dużych i prestiżowych spraw, gdzie opinia publiczna rzeczywiście może odnieść pewne korzyści z relacji w mediach.”
•	Odp 2 „Sędzia przewodniczący składu orzekającego kieruje rozprawą i może ograniczyć liczbę osób uczestniczących w rozprawie w charakterze publiczności jeżeli ta liczba jest zbyt duża w stosunku do gabarytów sali, przedmiotu sprawy, ilości osób uczestniczących jako strony - tłok na sali sądowej nie sprzyja skupieniu i pracy. W szczególności dotyczy to prasy, której udział w rozprawie nie jest bynajmniej regułą - sąd może w ogóle odmówić dziennikarzom udziału w postępowaniu. Dziennikarze, którzy chcą uczestniczyć w postępowaniu i je np. rejestrować muszą uzyskać na to zgodę sądu.”
•	Odp 3 „Bardzo słuszna uwaga, obecność osób postronnych na sali rozpraw może utrudniać prowadzenie postępowania - proszę pamiętać, że sędzia na sali rozpraw PRACUJE, a sąd to nie cyrk ani rozrywka. Jeżeli sędzia przewodniczący uzna, że w danej sprawie nie zachodzą takie okoliczności, które uzasadniałyby przekazanie szczegółów postępowania opinii publicznej, to ma pełne prawo odmówić przedstawicielom mediów bezpośredniego udziału w rozprawie.”
•	Ciekawostka 1 Po za częściowym orzecznictwem Sądu Najwyższego, częściowym orzecznictwem kilku Sądów Apelacyjnych, gross orzeczeń tych sądów i całe orzecznictwo sądów Okręgowych i Rejonowych jest niepublikowane, trzeba też uzyskać zgodę sądu na wgląd do uzasadnienia publicznego i jawnego wyroku, że nie wspomnę o wglądzie do akt. Jeśli chodzi o wgląd do akt, dotyczy to każdego, nawet oskarżonego ! Regułą jest, że nawet rodzinie oskarżonego, nie wspominając o osobach postronnych, sąd odmawia kategorycznie dostępu do akt. A i oskarżony musi złożyć parę wniosków i zażaleń do wyższej instancji, aby w końcu sąd łaskawie wyraził zgodę. A przecież w kpk jest przepis regulujący kwestię dostępu do akt i o ile dostęp osób postronnych jest uzależniony od decyzji sądu ( sąd może ale nie musi) o tyle udostępnianie oskarżonemu jest obligatoryjne dla sądu. Czyli za każdym razem, kiedy sąd odmawia oskarżonemu wglądu do akt, sąd łamie prawo !
•	Ciekawostka 2: 20 lipca 2007r sąd amerykański odrzucił żądanie Polski ekstradycji Mazura. Tego samego dnia poproszono mnie o przetłumaczenie uzasadnienia tej odmowy. W ciągu kilku minut w Internecie znalazłam pozew Polski i uzasadnienie odmowy tak na stronie sądu, jak i stronie firmy adwokackiej reprezentującej Mazura!
•	Ciekawostka 3: Za ONZ – Polska jest na 45 miejscu pod względem rozwoju E-Government, a w 2008 roku była na 33, a więc przez dwa lata zrobiliśmy duży krok do tyłu - 12 pozycji; w tym samym czasie Kazachstan poszedł do przodu o 35 pozycji i obecnie znajduje się zaraz za Polską, na 46 miejscu !.
•	szeroko rozumiane prawo do obrony i zasada „równości broni”
•	do składania wniosków dowodowych
•	może bronić się sam, przytaczając dowody na poparcie swojej niewinności, lub poprzez wybranego przez siebie obrońcę. W pewnych przypadkach obrona przez adwokata jest jednak obligatoryjna. Wówczas, jeżeli oskarżony z własnego wyboru nie przybierze sobie obrońcy, zostanie mu on przydzielony z urzędu. Udział obrońcy w przypadkach obrony obligatoryjnej jest wymagalny w rozprawie oraz w tych posiedzeniach, w których obowiązkowy jest udział oskarżonego. Obrońca może przedsiębrać czynności procesowe jedynie na korzyść oskarżonego.
•	To, czy oskarżony podejmie aktywną obronę, czy też przyjmie postawę bierną, zależy od jego woli. Jeśli chce być stroną czynną w procesie, prawo pozostawia do jego dyspozycji jeszcze inne środki służące obronie, między innymi: prawo do zadawania pytań świadkom, prawo do bycia obecnym przy wszelkich czynnościach dowodowych przeprowadzanych przez sąd, prawo do przygotowania się do obrony.
•	Inną gwarancję dla oskarżonego jest również przesłuchiwanie świadków obrony po zeznaniach świadków oskarżenia – czyli prawo do ostatniego głosu.
•	Innym orężem w procesie jest możliwość złożenia wniosku o wyłączenie sędziego, jeśli oskarżony uzna, iż zachodzą uzasadnione okoliczności co do jego bezstronności. Wniosek taki należy złożyć do sądu przed rozpoczęciem przewodu sądowego, czyli przed odczytaniem aktu oskarżenia przez prokuratora.
•	Fakt odmowy udostępnienia akt może być potraktowany jako naruszenie prawa do obrony materialnej, jako że obrona materialna może być realizowana przez korzystanie z uprawnień procesowych, w tym także przez możliwość dostępu do akt sprawy.
•	Nie można w żadnym razie skutecznie zakwestionować prawa oskarżonego do ustanowienia obrońcy w każdym stadium procesu, nawet w przeddzień rozprawy apelacyjnej. Argument, że oskarżony mógł to zrobić wcześniej (aczkolwiek realnie taka możliwość istniała), jest z gruntu nietrafny.
•	Zaakceptowanie (bądź w ogóle nie dostrzeżenie) przez sąd okręgowy rażącego naruszenia prawa do obrony oskarżonego w postępowaniu przed sądem meriti, które - nawet jeśli nie zostało podniesione w zwykłym środku odwoławczym - winno zostać przy orzekaniu przez sąd odwoławczy uwzględnione przy zastosowaniu art. 440 KPK, oznacza rażące naruszenie dyspozycji art. 433 KPK. Przepis ten nie tylko bowiem daje sądowi II instancji możliwość wyjścia poza granice środka odwoławczego, ale w pewnych sytuacjach wręcz go do tego obliguje. A taka właśnie sytuacja ma miejsce wówczas, gdy w grę wchodzi zastosowanie art. 440 KPK.
•	Rozpoznanie apelacji, w której skarżono wyrok sądu pierwszej instancji w całości, bez powiadomienia obrońcy o terminie rozprawy i pod jego nieobecność, stanowiło oczywiste naruszenie przepisu art. 117 § 2 KPK, a w konsekwencji także rażącą obrazę art. 6 KPK, gwarantującego oskarżonemu prawo do obrony, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy we wszystkich stadiach postępowania karnego. Brak dowodu należytego zawiadomienia obrońcy o terminie rozprawy apelacyjnej, stanowił okoliczność tamującą rozpoznanie sprawy. Przeprowadzenie rozprawy naruszało w tych warunkach rażąco także przepis art. 450 § 3 KPK.
•	Prawo do obrony winno być realne, czyli oskarżony powinien mieć czas na przygotowanie się do obrony, w tym uzgodnienie linii obrony z obrońcą oraz możliwość bronienia się osobiście przed Sądem I i II instancji. Nadto winien być pouczony przez organy procesowe o podstawowych uprawnieniach umożliwiających obronę, także o treści art. 451 k.p.k.
•	Zgodnie z przepisem art. 21 ust. 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych ...bez zgody prokuratora, który przyznał aktom klauzulę tajności uczynienie tej dokumentacji jawną nie było możliwe. Nie oznacza to jednak, że opisana sytuacja upoważniała sąd do nieudostępnienia tych dokumentów oskarżonym i ich obrońcom. Można umożliwić zapoznanie się zainteresowanych z dokumentacją niejawną w sposób przewidziany odrębnymi przepisami, które nie uniemożliwiają zapoznania się z dokumentami niejawnymi...
•	Respektowanie zasady równości broni i rzetelnego postępowania sądowego wymaga umożliwienia podejrzanemu, co do którego wystąpiono z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania i jego obrońcy zapoznania się z tymi dowodami i okolicznościami sprawy, które stanowiły podstawę stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego. W zakresie właśnie tych dowodów zasadne jest twierdzenie, że akta sprawy przesłane przez prokuratora wraz z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania są to akta sprawy sądowej w rozumieniu art. 156 § 1 k.p.k., co do których udostępnienia nie ma potrzeby uzyskania zgody przez podejrzanego i jego obrońcę (art. 156 § 5 k.p.k.).
Czekamy .... Czekamy .... Czekamy .... Czekamy .... Czekamy ....
•	zasada „szybkiego procesu”, czyli osądzenia w „rozsądnym czasie”
•	domniemania niewinności
Sąd Najwyższy w Postanowieniu z dnia 5 października 1996r.: „Istota domniemania niewinności sprowadza się jak wiadomo do tego, że oskarżony jest w procesie karnym uważany za niewinnego, dopóki nie udowodni się mu winy, przy czym związana ściśle z domniemaniem niewinności jest zasada in dubio pro reo w art.5 & 2 k.p.k., nakazuje rozstrzygnąć nie dające się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego. Oznacza to, ze udowodnienie winy oskarżonemu musi być całkowite, pewne i wolne od wątpliwości.”
Praktycznie sędzia może „swobodnie” ( nie „dowolnie” !) uznać za dowód każdy nonsens i fantazję - patrz przykłady dot. uzasadnienia wyroku. I zawsze może się powołać na swoją niezależność i niezawisłość w „swobodnej ocenie dowodów”. Teoretycznie ta „swoboda” jest wprawdzie ograniczona Konstytucją i ustawami, a także logiką i faktami, ale takimi drobiazgami sędziowie nie zawracają sobie głowy. Te praktyki sędziów ułatwia system protokołowania przebiegu rozprawy. Nie protokołuje się wyjaśnień verbatum, a sędziowską interpretację tych wyjaśnień. Szczególnie jeżeli sędzia jest przekonany o winie oskarżonego i nie przestrzega zasady domniemania niewinności, pozwala mu to odpowiednio do tych przekonań manipulować na bieżąco treścią wyjaśnień świadków i oskarżonych. Teoretycznie można złożyć wniosek o sprostowanie, sędzia w odpowiedzi odmownej – standard - przypomni, kto tu rządzi i stwierdzi, że protokół rzetelnie odzwierciedla to, co było powiedziane na rozprawie. Stąd też bierze się solidarny opór korporacji sędziowskiej przeciwko nagrywaniu przebiegu rozpraw, które to nagrywanie od dziesięcioleci jest standardem w demokracjach Europy i na świecie...
Czytano: [78140]
Czytano: [57069]
Czytano: [33725]
Czytano: [27013]
Czytano: [26430]