Source: http://www.edukacjaprawnicza.pl/culpa-in-contrahendo/
Timestamp: 2019-01-17 21:10:35
Legal References Found: art. 72
 art. 721
 art. 721
 art. 471
 art. 721
 art. 471
 art. 721
 art. 721

Document Content:
Culpa in contrahendo – Edukacja prawnicza
Dopiero zawarcie umowy powoduje powstanie określonych obowiązków, a ich niedopełnienie przez stronę zobowiązaną naraża ją na tzw. odpowiedzialność kontraktową (art. 471 i n. KC).
Natomiast pojawia się pytanie: według jakich kryteriów należy oceniać postępowanie podmiotów w stadiach poprzedzających zawarcie umowy, jeżeli nie doszła ona do skutku? Kwestię tę określa się tradycyjnie mianem culpa in contrahendo („wina w kontraktowaniu”).
Kodeks cywilny zawiera jedynie postanowienia szczególne, które problem ten rozwiązują dla pewnych wyraźnie wskazanych sytuacji (por. art. 72 § 2, art. 721 i 387 § 2 KC). Postanowienia te nie pozwalają na sformułowanie jakichś wniosków uogólniających. Odpowiedzi na pytanie o podstawę wspomnianej odpowiedzialności udzielić więc musi nauka.
Koncepcja panująca głównie w teorii niemieckiej powołuje się na swoistego rodzaju dorozumiane porozumienie, jakie strony miałyby zawierać, podejmując działania zmierzające do zawarcia umowy. W konsekwencji, jeżeli jedna z negocjujących stron zachowa się nielojalnie, wówczas ponosi odpowiedzialność kontraktową – tak jakby nie wykonała umowy.
Jednak nie ma dostatecznych podstaw do przyjęcia poglądu, że strony podejmując pertraktacje, zawierają jakieś porozumienie i że w następstwie tego miałyby odpowiadać za jego niewykonanie. W związku z tym na tle prawa polskiego bardziej przekonująca jest koncepcja, która każe oceniać zachowania partnerów na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych (art. 415 i n. KC). Zawinione naruszenie powszechnie obowiązujących w tej mierze reguł postępowania określonych w ustawach lub wskazanych w zasadach współżycia społecznego uzasadnia więc powstanie roszczenia o wyrównanie szkody wyrządzonej przez to, że zamierzona umowa nie doszła do skutku lub okazała się nieważna. Obejmuje ono odszkodowanie w granicach tzw. ujemnego interesu umownego.
Pogląd o deliktowej odpowiedzialności zdecydowanie podzielił SN w uchw. (7) z 28.9.1990 r. (III CZP 33/90, OSN 1991, Nr 1, poz. 3).
Pogląd ten nie wyklucza jednak przypadków, gdy wina w kontraktowaniu polega na naruszeniu odpowiednich zobowiązań określonych w umowie[1], np. w umowie o negocjacje albo umowie ramowej[2]. Jednak zawarcia takiej umowy nie domniemywa się i na poszkodowanym spoczywa ciężar jej udowodnienia.
Także stosunek zobowiązaniowy powstaje w sytuacji określonej w art. 721 KC. Jeżeli w toku negocjacji dochodzi do udostępnienia, przez jedną stronę – drugiej, informacji z zastrzeżeniem poufności, wówczas strona, która taką informację uzyskała, jest zobowiązana jej nie ujawniać, nie przekazywać innym osobom oraz nie wykorzystywać dla własnych celów. Jako dłużnik, strona ta ponosi odpowiedzialność za naruszenie owych obowiązków, czyli niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, jednak reguły tej odpowiedzialności – w stosunku do reżimu określonego w art. 471 KC – są nieco zmodyfikowane. W art. 721 § 2 KC ustawodawca przyznaje drugiej stronie (wierzycielowi) możliwość wyboru albo może żądać naprawienia szkody (strata i utracone korzyści) wyrządzonej niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania (na zasadach określonych w art. 471 KC – domniemanie winy dłużnika), albo może domagać się od zobowiązanego wydania korzyści, które ten uzyskał wskutek naruszenia zobowiązania; także przy żądaniu zwrotu korzyści należy domniemywać winę dłużnika[3]. Przepis art. 721 KC ma charakter względnie wiążący i strony mogą uchylić jego zastosowanie.
[1] Por. bliżej P. Granecki, Culpa in contrahendo, s. 9 i n. Jednak w żadnym razie nie można podzielić wyrażonego tam poglądu, że wysokość odszkodowania zależy od stopnia winy.
[2] Por. o porozumieniach przedkontraktowych Z. Radwański, [w:] System Pr. Pryw., t. 2, s. 353 i n.
[3] Tak również P. Machnikowski, [w:] Gniewek, KC. Komentarz, uw. do art. 721, Nb. 9. Jednak w literaturze sformułowano także tezę, iż zwrot korzyści powinien nastąpić według reguł bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i n. KC) – por. A. Michalak, Ochrona tajemnic, s. 589 oraz D. Rogoń, Problemy negocjacyjnego trybu zawarcia umowy, s. 11.