Source: http://kancelaria-dek.pl/Pow%C3%B3dztwo_o_zachowek_w_przypadku_wydziedziczenia_zst%C4%99pnych._,1014,553
Timestamp: 2017-06-26 08:44:13
Legal References Found: art. 991
 art. 1008
 art. 1008
 art. 98
 art. 233
 art. 299
 art. 278
 art. 3
 art. 6
 art. 6
 art. 1008
 art. 1008
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 299
 art. 299
in fine
 art. 299
 art. 385
 art. 98

Document Content:
Powództwo o zachowek w przypadku wydziedziczenia zstępnych. - Adwokat Białystok - Kancelaria Adwokacka
Prawnik radzi Powództwo o zachowek w przypadku wydziedziczenia zstępnych. Kategoria: zachowek, wydziedziczenie, testamentSygn. akt II Ca 1045/16WYROKW IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 lutego 2017 r.Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczyw składzie: Przewodniczący: SSO B (spr.) Sędziowie: SSO BSSO JProtokolant: st. sekr. sądowy Zofia Szczęsnowicz po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2017 r. w Białymstokuna rozprawiesprawy z powództwa Zbigniewa Xa, Adama Xa i Ewy Ek przeciwko Stanisławie Aiej o zapłatęna skutek apelacji powodówod wyroku Sądu Rejonowego w Białymstokuz dnia 2 września 2016 r. sygn. akt I C 3061/15I. oddala apelację;II. zasądza po powoda Zbigniewa Xa na rzecz pozwanej Stanisławy Aiej kwotę 2.400 (dwa tysiące czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym;III. zasądza po powoda Adama Xa na rzecz pozwanej Stanisławy Aiej kwotę 2.400 (dwa tysiące czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym;IV. zasądza po powódki Ewy Ek na rzecz pozwanej Stanisławy Aiej kwotę 2.400 (dwa tysiące czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.UZASADNIENIEPowodowie Zbigniew X, Adam X oraz Ewa Ek w pozwie skierowanym przeciwko Stanisławie Aiej domagali się zasądzenia od pozwanej na rzecz każdego z powodów kwot po 14.000 zł tytułem zachowku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty. Ponadto wnosili o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.Pozwana Stanisława Aa wnosiła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów sądowych i kosztów zastępstwa procesowego.Wyrokiem z dnia 02 września 2016 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku w sprawie I C 3061/16 oddalił powództwo /pkt I/; zasądził od powoda Zbigniewa Xa na rzecz pozwanej Stanisławy Aiej kwotę 2.405,66 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego /pkt II/; zasądził od powoda Adama Xa na rzecz pozwanej Stanisławy Aiej kwotę 2.405,67 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego /pkt III/ oraz zasądził od powódki Ewy Ek na rzecz pozwanej Stanisławy Aiej kwotę 2.405,67 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego /pkt IV/.Sąd I instancji ustalił, że Janusz X i Antonina X od dnia 08.09.1962 r. do dnia 20.02.1996 r. pozostawali w związku małżeńskim, kiedy to Sąd Wojewódzki w Białymstoku w sprawie I C 1134/95 rozwiązał ten związek przez rozwód bez orzekania o winie. Janusz X i Antonina X mieli troje dzieci: Ewę Ek (z domu X), Adama Xa i Zbigniewa Xa. Przez pewien okres Janusz X przebywał w USA. Następnie przyjechały do niego dzieci i już tam zostały, założyły rodziny. Spadkodawca wrócił do kraju, gdyż w USA czuł się źle. Po powrocie zamieszkał we wsi T i prowadził gospodarstwo rolne. W tym czasie żadne z dzieci nie utrzymywało z nim stałych kontaktów. Kontakty powodów z Januszem Xem były szczątkowe. Janusz X czuł się samotny i opuszczony. Powodowie nie interesowali się jego sytuacją finansową, ani zdrowotną. Po pewnym czasie Janusz X zaczął chorować i potrzebował pomocy. W 2009 roku wraz z Januszem Xem zamieszkała pozwana. Wspólnie przeprowadzili remont, częściowo z oszczędności spadkodawcy i pozwanej. Janusz X miał niską emeryturę, zaś pozwana miała oszczędności. Janusz X potrzebował opieki medycznej, dlatego też Stanisława Aa sfinansowała konkubentowi niezbędne badania i operację, a także zapewniła opiekę medyczną. W związku z tym, iż oboje byli schorowani, Stanisława Aa w dniu 06.11.2014 r. na wypadek swojej śmierci sporządziła testament w formie aktu notarialnego, w którym do całości spadku po niej w częściach równych powołała Janusza Xa oraz swoją siostrę Wandę Oz. Z kolei w tym samym dniu Janusz X odwołał testament sporządzony w dniu 20.08.2012 r. przed notariusz Danutą Łaską za numerem Repertorium A 3132/2012 oraz wszystkie inne dotychczas sporządzone testamenty i powołał do całości spadku Stanisławę Aą. Ponadto oświadczył, że wydziedzicza, tj. pozbawia prawa do zachowku swoje dzieci Adama Xa, Zbigniewa Xa oraz Ewą Ek, bowiem nie dopełniają one wobec spadkodawcy obowiązków rodzinnych (dzieci od ponad 20 lat przebywają za granicą, a od 17 lat nie utrzymują ze spadkodawcą kontaktów rodzinnych, nie pomagają mu w prowadzeniu gospodarstwa domowego, nie interesują się jego losem, ani stanem zdrowia), a także wydziedziczył wszystkie swoje wnuki, ponieważ ich nie zna i nie wie gdzie przebywają. Ojciec powodów – Janusz X – zmarł w dniu 31.12.2014 roku. Prawomocnym postanowieniem wydanym w dniu 08.06.2015 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku w sprawie II Ns 443/15 stwierdził, iż spadek po zmarłym Januszu Xu na podstawie testamentu z dnia 06.11.2014 r. nabyła w całości Stanisława Aa.W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy, przywołując treść art. 991 § 1 kc oraz art. 1008 kc, stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie powodowie zostali wydziedziczeni na mocy sporządzonego przez spadkodawcę przed notariuszem testamentem, w którym spadkodawca powołał do całości spadku pozwaną Stanisławę Aą. W dalszej kolejności Sąd I instancji zaznaczył, że spadkodawca Janusz X w sporządzonym notarialnie testamencie z dnia 06.11.2014 r. wydziedziczył powodów wskazując, że nie dopełniają oni wobec spadkodawcy obowiązków rodzinnych (dzieci od ponad 20 lat przebywają za granicą, a od 17 lat nie utrzymują ze spadkodawcą kontaktów rodzinnych, nie pomagają mu w prowadzeniu gospodarstwa domowego, nie interesują się jego losem, ani stanem zdrowia), a także wydziedziczył wszystkie swoje wnuki, ponieważ ich nie zna i nie wie, gdzie przebywają. Powodowie z kolei w niniejszej sprawie powoływali się na bezskuteczność wydziedziczenia wskazując, iż przyczyny wskazane w testamencie faktycznie nie zaistniały. Sąd Rejonowy zauważył, że świadkowie Teresa Wa, Wanda E, Renard H, Władysława N i Anna Lska potwierdzili stanowisko powodów. Sąd I instancji nie dał jednak wiary tym zeznaniom, gdyż jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, pomiędzy świadkami i spadkodawcą, a także pozwaną istniał wzajemny konflikt, który wpływał na możliwość przypisania obiektywności zeznaniom tych świadków. Dodatkowo ww. świadkowie, za wyjątkiem Renarda H, są spokrewnieni z powodami (a świadek Anna Lska spowinowacona z powodem Zbigniewem Xem) i ich zeznania były nacechowane dążeniem do przedstawienia powodów w korzystnym dla nich świetle. Oprócz ogólnych wywodów, niepopartych konkretnymi przykładami, o częstotliwości kontaktów, ilości wysyłanych paczek i bliskich relacjach, wsparciu psychicznym, świadkowie ci nie przedstawili żadnych konkretnych okoliczności świadczących o pozytywnym zachowaniu powodów w stosunku do ojca. Świadek Teresa Wa zeznała, że po 2009 roku nie kontaktowała się z Januszem Xem, zaś o tym, że powodowie wysyłają ojcu paczki jedynie słyszała pod koniec lat 90-tych i tylko jeden raz (było to w 2000 r.) widziała, jak była przygotowywana paczka, do której dokłada się była żona Janusza Xa. Świadek Renard H nie był w stanie wskazać, kiedy ostatnio jego zdaniem powodowie przysłali ojcu paczkę, ile tych paczek było, ponadto jak wynika z jego zeznań, Lski tylko raz zawiózł Janusza Xa do lekarza. Świadek Władysława N choć potwierdziła wersję powodów, to jednak jej zeznania są bardzo chaotyczne, nie potrafiła również wskazać, czego dotyczyły telefoniczne rozmowy Janusza Xa z powodami. W ocenie Sądu I instancji należało przede wszystkim odnieść się do zeznań osób postronnych, niezwiązanych węzłami pokrewieństwa ze stronami, tj. do zeznań świadków powołanych przez pozwaną, będących osobami obcymi dla stron. Sąsiedzi spadkodawcy: Edward Ski, Jerzy Fi i Mirosława Fa, a także siostra pozwanej Wanda Oz oraz jej mąż Tadeusz Oz zeznali zaś, że Janusz X za życia narzekał na dzieci, że się nim nie interesują, nie pomagają mu. Czuł z tego powodu żal. Jak dzieci przyjeżdżały do Polski, to spadkodawca dowiadywał się o tym od innych ludzi. Powodowie nie odwiedzali go. Świadek Edward Ski po raz pierwszy zobaczył dzieci Janusza na pogrzebie spadkodawcy. W ocenie ww. świadków to pozwana dbała o Janusza Xa, prała mu, sprzątała, przygotowywała posiłki i zapewniała opiekę w czasie choroby. Świadek Wanda Oz zeznała także, że powód Zbigniew X podczas kontaktów telefonicznych naciskał na ojca, by ten sprzedał majątek i zamieszkał u pozwanej – świadek osobiście słyszała treść rozmowy, gdyż telefon był nastawiony na tryb głośnomówiący. Świadkowie Edward Ski i Jerzy Fi potwierdzili również, że państwo Lscy, którzy mieli opiekować się spadkodawcą, na prośbę powodów tylko raz zawieźli Janusza Xa do lekarza i raz zabrali go do siebie na święta. Wszyscy ww. świadkowie zgodnie twierdzili, iż spadkodawca miał uzasadnione podstawy do wydziedziczenia powodów z przyczyn wskazanych w testamencie.Powyższe relacje zostały przez Sąd Rejonowy uznane za wiarygodne, bowiem korelowały one z pozostałym materiałem dowodowym zebranym zarówno w tym, jak i w innych postępowaniach sądowych, tworząc w rezultacie spójny i jasny obraz zdarzeń. Przytoczone okoliczności w sposób dostateczny wskazują, iż zachowanie powodów faktycznie wypełniło przesłanki uporczywego niedopełnienia obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy, wskutek czego wydziedziczenie było zasadne. Sąd I instancji zaznaczył, że powodowie nie przedstawili żadnych dokumentów na podnoszone przez siebie okoliczności – czy to potwierdzeń przelewów, czy przekazów pieniężnych. W sprawie na świadka nie została zgłoszona żadna osoba, która rzekomo przewoziła z USA do Polski pieniądze w gotówce od powodów na rzecz ojca. Świadkowie zgłoszeni przez powodów jedynie słyszeli, że pieniądze były przekazywane, lecz zeznania w tym zakresie były bardzo nieprecyzyjne i ogólne. Nie wiadomo, ile tych pieniędzy zostało przekazanych, kiedy, przez kogo i na jaki cel. Poza tym choć powodowie złożyli do akt wspólne zdjęcia, to są to jedynie 4 sztuki i na każdym z nich jest powód Adam X, a zostały one wykonane podczas jednego pobytu u spadkodawcy. Powodowie nie przedstawili innych zdjęć dokumentujących kontakty pozostałych powodów z ojcem, czy też dowodzących częstych wizyt powodów u ojca w Polsce. Złożono do akt tylko jedną kserokopię koperty adresowanej przez spadkodawcę do Adama Xa. To wszystko dodatkowo potwierdza, że relacje między Januszem Xem a powodami były szczątkowe. Część zeznających świadków utrzymujących relacje towarzyskie z Januszem Xem nigdy jego dzieci nie widziało. Z tego powodu spadkodawca żalił się im i czuł się opuszczony. Ponadto sytuacja zdrowotna i materialna Janusza Xa wskazuje, że nie miał on finansowego wsparcia ze strony dzieci. To pozwana wspierała go finansowo i zapewniała godny byt oraz opiekę medyczną. Stanowisko strony pozwanej potwierdzają dodatkowo zdaniem Sądu Rejonowego załączone do akt sprawy dokumenty Urzędu Miejskiego w Choroszczy nr SO-I.5343.21.2011 z postępowania o wymeldowanie Ewy Ek. Zeznający w sprawie wymeldowania jej z pobytu stałego świadkowie nigdy nie widzieli powódki, zaś świadek Wiesław Di po jej wyjeździe w 1993 roku widział ją dwa razy. Relacje pomiędzy powódką i jej ojcem nie mogły być zatem dobre, gdyż nawet on nie znał adresu zamieszkania własnej córki.W ocenie Sądu nie ulegało wątpliwości, że powodowie dopuścili się zachowań, które zarzucał im spadkodawca. Podane w testamencie przyczyny wydziedziczenia były zatem zarówno zgodne z brzmieniem art. 1008 pkt 3 kc, jak i znajdowały oparcie w faktach, a tym samym były uzasadnione. Powyższe okoliczności w sposób jednoznaczny wskazują, iż przesłanki wydziedziczenia rzeczywiście istniały w dacie sporządzenia testamentu. Ponadto też fakt, iż spadkodawca od sporządzenia testamentu z 2014 roku do dnia swojej śmierci nie odwołał przedmiotowego testamentu wskazują, iż również po dacie jego sporządzenia te przesłanki się utrzymywały. Uzasadnia to także twierdzenie, iż spadkodawca nie przebaczył powodom, do których miał uzasadnione pretensje, a tym samym podstawy, by je wydziedziczyć. Sąd I instancji zaznaczył, że pominął wnioski dowodowe stron w przedmiocie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości oraz dowód z przesłuchania stron, a także oddalił wniosek o zwrócenie się o nadesłanie dokumentacji medycznej Janusza Xa jako nieprzydatne w sprawie z uwagi na oddalenie powództwa co do zasady i w konsekwencji prowadzące do przedłużenia przedmiotowego postępowania. O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc, w oparciu o zawartą w tym przepisie zasadę odpowiedzialności za wynik sporu jednocześnie mając na uwadze, że po stronie powodowej występuje współuczestnictwo formalne. Apelację od powyższego wyroku złożyli powodowie Zbigniew X, Adam X i Ewa Ek zaskarżając go w całości oraz zarzucając mu:1) sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału polegające na przyjęciu przez Sąd, że zachowanie powodów wypełniło przesłanki uporczywego niedopełniania obowiązków rodzinnych względem Janusza Xa, a tym samym zasadności wydziedziczenia powodów, podczas gdy przyczyną sporadycznych kontaktów powodów z ojcem było zachowanie pozwanej, a także niechęć do takowych ze strony spadkodawcy; 2) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 kpc, poprzez dowolną oraz jednostronną ocenę dowodu z przesłuchania stron, a także zawnioskowanych świadków, polegającą na tym, że Sąd w całości uznał za wiarygodne zeznania pozwanej i zawnioskowanych przez nią świadków, zaś zeznania powodów i zawnioskowanych przez nich świadków, tj. Teresy Wiej, Wandy E, Renarda H, Władysława S oraz Anny Ch uznał w całości za niewiarygodne, co doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, że to powodowie ponoszą winę za sporadyczne kontakty ze swoim ojcem w sytuacji, gdy to zachowanie Janusza Xa, a w szczególności niechęć do kontaktu ze swoimi dziećmi wywołaną przez pozwaną, sprawiły, że powodowie mieli niewielki kontakt ze swoim ojcem; 3) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 299 kpc, poprzez pominięcie dowodu z przesłuchania stron, podczas gdy owe przesłuchanie miało istotne znaczenie dla sprawy, a dowód ten był możliwy do przeprowadzenia, ponieważ każda ze stron posiada paszport i mogła zostać przesłuchana w drodze pomocy sądowej; 4) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 278 kpc, poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości, podczas gdy dowód ten miał istotne znaczenie dla sprawy i określał stan majątku na datę śmierci spadkodawcy i jego wartość, która różniła się od stanu majątku ustalonego w sprawie o zniesienie współwłasności.Mając na uwadze powyższe, powodowie Zbigniew X, Adam X i Ewa Ek wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, a także o zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm przepisanych. SĄD OKRĘGOWY ZWAŻYŁ, CO NASTĘPUJE:Apelacja powodów nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd I instancji, są prawidłowe. Sąd Okręgowy w pełni je podziela i przyjmuje za własne. Sąd Rejonowy dokonał wszechstronnej, prawidłowej analizy materiału dowodowego i na tej podstawie wysnuł trafne wnioski. Podniesione w apelacji powodów zarzuty, kwestionujące zasadność rozstrzygnięcia i wskazujące na naruszenie przepisów prawa procesowego, stanowiły w zasadzie jedynie polemikę z ustaleniami i wnioskami Sądu I instancji, stąd też nie mogły skutkować zmianą zaskarżonego wyroku. Odnosząc się do wspomnianych wyżej zarzutów naruszenie prawa procesowego należy zdaniem Sądu Okręgowego w pierwszej kolejności zauważyć, że co do zasady w procesie cywilnym ciężar gromadzenia materiału procesowego spoczywa na stronach (art. 232 kpc, art. 3 kpc, art. 6 kc). Jego istota sprowadza się do ryzyka poniesienia przez stronę ujemnych konsekwencji braku wywiązania się z powinności przedstawienia dowodów. Skutkiem braku wykazania przez stronę prawdziwości twierdzeń o faktach istotnych dla sprawy jest tylko to, że twierdzenia takie zasadniczo nie będą mogły leżeć u podstaw sądowego rozstrzygnięcia. Strona, która nie udowodni przytoczonych twierdzeń, utraci korzyści, jakie uzyskałaby aktywnym działaniem (H. Dalka, „Ciężar dowodu w polskim procesie cywilnym”, s. 51, 83, 118-119, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1998). Wspomniane przepisy zawierają zatem reguły dotyczące dochodzenia i dowodzenia roszczeń, przy czym w art. 6 kc określono reguły dowodzenia, tj. przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Co istotne, Sąd nie ma obowiązku dążenia do wszechstronnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy oraz nie jest zobowiązany do zarządzania dochodzenia w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Nie ma też obowiązku przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 kpc). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 kpc), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 kpc) spoczywa na tej stronie, która z tych faktów wywodzi skutki prawne (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 29 grudnia 2003 roku, I ACa 1457/03, OSA 2005/3/12; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 roku, sygn. akt I CKU 45/96, OSNC 1997/6-7/76). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 07 listopada 2007 roku wskazał zresztą wyraźnie, że „art. 6 kc formułuje materialnoprawną podstawę rozkładu ciężaru dowodowego, gdyż określa na kim spoczywa ciężar udowodnienia faktu. Ów ciężar zaś rozumieć należy z jednej strony jako obarczenie strony procesu obowiązkiem przekonania Sądu dowodami o słuszności swoich twierdzeń, a z drugiej – konsekwencjami poniechania realizacji tego obowiązku lub jego nieskuteczności. Tą konsekwencją jest zazwyczaj niekorzystny dla strony wynik procesu” (II CSK 293/07, Lex nr 487510). Co do zasady można zatem stwierdzić, że powód musi udowodnić fakty tworzące jego prawo, a pozwany fakty, które przeszkodziły powstaniu prawa lub je zniweczyły. W aktualnym stanie prawnym działanie sądu z urzędu i przeprowadzenie dowodu niewskazanego przez stronę jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych sytuacjach procesowych oraz musi wypływać z opartego na zobiektywizowanej ocenie przekonania o konieczności jego przeprowadzenia – działanie Sądu z urzędu może bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (tak SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 grudnia 2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001, nr 7-8, poz. 116). W rezultacie nie ulega zatem wątpliwości, że osoba, na której spoczywa ciężar udowodnienia określonego faktu, ponosi ryzyko jego nieudowodnienia.Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozstrzyganej sprawy należy zdaniem Sądu Okręgowego jednoznacznie stwierdzić, że to na powodach spoczywał obowiązek wykazania wszelkich przesłanek pozwalających na uwzględnienie wysuniętego przez nich roszczenia i zasądzenia żądanej pozwem kwoty tytułem zachowku. Sytuacja zaistniała w sprawie była przy tym o tyle szczególna, że powodowie zostali wydziedziczeni przez Janusza Xa na mocy sporządzonego w formie aktu notarialnego testamentu, którym jednocześnie wyżej wymieniony powołał do całości spadku pozwaną Stanisławę Aą. Sąd I instancji niewątpliwie prawidłowo zauważył, że co do zasady, zgodnie z art. 1008 kc, w drodze wydziedziczenia spadkodawca skutecznie obala ustawowy tytuł powołania do dziedziczenia i pozbawia prawa do zachowku, a sam wydziedziczony zostaje potraktowany tak, jakby nie dożył chwili otwarcia spadku, choć jednocześnie wskazane w testamencie przyczyny wydziedziczenia nie zawsze przesądzają o skuteczności wydziedziczenia. W związku z tym na powodach ciążył obowiązek udowodnienia bezskuteczności wydziedziczenia poprzez wykazanie, że przyczyny wskazane w testamencie faktycznie nie zaistniały. Zdaniem Sądu Okręgowego należy jednak w pełni zgodzić się z Sądem I instancji, że zaoferowany przez powodów materiał dowodowy okazał się niewystarczający dla przyjęcia wypełnienia w/w obowiązku, zwłaszcza w konfrontacji z dowodami przedłożonymi przez pozwaną. Innymi słowy, to pozwana zdołała wykazać, że przyczyny wydziedziczenia przewidziane w art. 1008 pkt 3 kc rzeczywiście znajdowały odniesienie do powodów, tj. że powodowie rzeczywiście uporczywie nie wypełniali względem ojca (spadkodawcy) obowiązków rodzinnych. Odnosząc się stricte do zarzutów apelacji należy w ocenie Sądu Okręgowego podkreślić, że Sąd I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny niniejszej sprawy nie przekraczając przy tym zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 233 § 1 kpc. W tym zakresie nie sposób bowiem pominąć, że Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału. Jednak ta ocena sędziowska nie może mieć charakteru dowolnego. W art. 233 § 1 kpc nałożono na sąd orzekający obowiązek: po pierwsze – wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie – uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie – skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte – wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej – wyższej instancji i skarżącemu – na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte – przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności. Ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Ustalenia faktyczne dokonane w oparciu o tak ocenione dowody nie mogą wykazywać błędów tak faktycznych, tzn. nie mogą być sprzeczne z treścią dowodów, jak i logicznych (błędności rozumowania i wnioskowania). Przepis art. 233 § 1 kpc przyznaje sądowi swobodę w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a zarzut naruszenia tego uprawnienia tylko wtedy może być uznany za usprawiedliwiony, jeżeli sąd zaprezentuje rozumowanie sprzeczne z regułami logiki bądź z doświadczeniem życiowym. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (zob. post. SN z 23.1.2001 r., IV CKN 970/11, niepubl.). Co więcej, skuteczne postawienie takiego zarzutu wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Zdaniem Sądu Okręgowego, powodowie – w świetle poczynionych wyżej uwag – nie wykazali naruszenia wyżej wskazanych reguł oceny dowodów, podobnie jak nie wykazali też, by Sąd I instancji rzeczywiście zaniechał przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Nie sposób pominąć, że skarżący zarzucali zaskarżonemu wyrokowi Sądu Rejonowego m.in. jednostronną ocenę dowodu z zeznań świadków oraz wadliwe pominięcie dowodu z przesłuchania stron, jednakże w ocenie Sądu Okręgowego zarzuty te należało uznać za chybione. Przede wszystkim Sąd I instancji prawidłowo zauważył, że szczególnie miarodajne dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie pozostają dowody z zeznań świadków będących dla powodów oraz pozwanej osobami obcymi i z tego względu obciążonymi w daleko mniejszym stopniu chęcią przedstawienia przebiegu zdarzeń w sposób korzystny tylko dla tej strony, z którą czują się bardziej związani. Wprawdzie obie strony wnioskowały o przeprowadzenie dowodów z zeznań osób z nimi spokrewnionych czy też spowinowaconych, jednak Sąd Rejonowy jasno stwierdził, że swe ustalenia poczynił przede wszystkim w oparciu o relacje złożone przez świadków Edwarda Skiego, sąsiada spadkodawcy i pozwanej, a także Jerzego Fiego i Mirosławy Fiej – znajomych Janusza Xa mieszkających w odległości ok. 5 km od jego domu. Świadkowie ci nie pozostawiali zaś wątpliwości, że Janusz X wielokrotnie narzekał na słabe kontakty z dziećmi (tj. z powodami) oraz ich nikłe zainteresowanie stanem zdrowia i sytuacją majątkową ojca, zwłaszcza że zarówno jego zdrowie, jak i sytuacja finansowa zdecydowanie nie były najlepsze. Janusz X skarżył się też, że nie otrzymywał od dzieci paczek, kartek na święta czy nawet telefonów, choć miał on w domu telefon, bo był sołtysem. Edward Ski zaznaczył nawet, że zobaczył dzieci Janusza Xa po raz pierwszy dopiero na jego pogrzebie. Zeznania bardzo podobne w swej wymowie złożyli też pozostali świadkowie zawnioskowani przez pozwaną, tj. Wanda Oz i Tadeusz Oz, jednakże byli to – odpowiednio – siostra i mąż siostry Stanisławy Aiej, zatem w świetle poczynionych wyżej uwag zeznania te mogły mieć znaczenie tylko pomocnicze. Na zakres ustaleń faktycznych czynionych w niniejszej sprawie nie mogły mieć natomiast wpływu relacje złożone przez świadków zawnioskowanych przez powodów. Teresa Wa i Wanda E były bowiem siostrami matki powodów, Władysława N była ich ciotką (siostrą Janusza Xa), a Anna Lska była siostrą żony powoda Zbigniewa Xa. Renard H z kolei był wprawdzie osobą obcą dla stron, ale jednocześnie był też ojcem chrzestnym powoda Adama Xa, stąd też trudno uznać go za osobę niezwiązaną emocjonalnie z wyżej wymienionym. Zeznania wszystkich wspomnianych świadków należało zatem traktować z dużą dozą ostrożności, jednakże decydujący dla uznania tych dowodów za niewiarygodne był fakt, że sprowadzały się one do bardzo ogólnikowych twierdzeń, nieniosących za sobą żadnej treści, która pozwoliłaby na ustalenie – czy nawet opisanie – konkretnych zdarzeń. Teresa Wa, Wanda E, Władysława N i Renard Ch zgodnie wskazywali bowiem, że Janusz X otrzymywał od dzieci paczki oraz kartki, przy czym powodowie mieli też dzwonić do ojca przejawiając zainteresowanie jego sytuacją osobistą i majątkową (w czym miała przeszkadzać pozwana), ale jednocześnie świadkowie ci nie byli w stanie podać kiedy i jak często dzieci telefonowały do ojca, jak często wysyłały Januszowi Xowi paczki i co w nich było, czy też kto dokładnie jej wysyłał, jako że zgodnie z relacją Teresy Wiej do paczki przeznaczonej dla spadkodawcy dokładać się miała także jego była żona. Dokonując ponownej analizy powyższych relacji trudno zatem w ocenie Sądu Okręgowego nie zgodzić się z Sądem I instancji, że na tej podstawie brak było jakichkolwiek przesłanek do ustalenia, że powodowie faktycznie chcieli utrzymywać kontakty z ojcem, interesowali się nim i go wspierali. Co więcej, Sąd Rejonowy był też uprawiony do wyrażenia wspomnianego wyżej wniosku o całkowitej niewiarygodności zeznań świadków zawnioskowanych przez powodów biorąc pod uwagę fakt, że nie znajdowały one żadnego potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie. Tymczasem zeznania Edwarda Skiego, Jerzego Fiego i Mirosławy Fiej czy nawet Wandy i Tadeusza Ozów bardzo ściśle korelowały z takimi dowodami jak dokumenty w prowadzonej przez Urząd Miejski w Choroszczy sprawie nr SO-I.5343.21.2011 o wymeldowanie Ewy Ek czy też pisma samego Janusza Xa składane – oczywiście za jego życia – w toku różnych postępowań sądowych. Zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób pominąć, że w jednym z takich pism, noszącym datę 06 maja 2014 roku i złożonym do sprawy II Ns 3629/13 prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Białymstoku, Janusz X wskazał, że wychował dzieci, „a teraz żadne nie chce zadzwonić i zainteresować się czy ma co jeść” /k. 60 – 61/. Nie ma przy tym podstaw, by utrzymywać, że – jak podnoszono w apelacji – dopiero znajomość Janusza Xa z pozwaną doprowadziła do pogorszenia relacji na linii ojciec – dzieci. W tym zakresie wystarczy zdaniem Sądu Okręgowego zauważyć, że wspomniana wyżej sprawa II Ns 3629/13, tocząca się z udziałem Zbigniewa Xa i Adama Jończyka początkowo o zniesienie współwłasności, została zainicjowana w dniu 26 lipca 2013 roku właśnie przez Janusza Xa, przy czym już wcześniej testamentem sporządzonym w formie aktu notarialnego w dniu 20 sierpnia 2012 roku dokonał on wydziedziczenia swoich dzieci. Innymi słowy, zważywszy na powyższe okoliczności, w tym zwłaszcza genezę zainicjowania przez Janusza Xa sprawy II Ns 3629/13, nie ma zdaniem Sądu Okręgowego podstaw, by twierdzić, że to właśnie znajomość wyżej wymienionego z pozwaną, datująca się od 2009 roku, doprowadziła do pogorszenia jego relacji z dziećmi czy też że poznanie pozwanej stanowiło w życiu Janusza Xa istotną cezurę poza tym, że od 2009 roku uzyskał on wreszcie opiekę adekwatną do jego stanu zdrowia. W świetle tak zaoferowanego przez strony materiału dowodowego Sąd I instancji był zatem w konsekwencji uprawniony do ustalenia, że przesłanki do wydziedziczenia powodów wskazane w testamencie z dnia 06 listopada 2014 roku rzeczywiście zaistniały. Powyższego wniosku nie zmieniło zdaniem Sądu Okręgowego pominięcie przez Sąd Rejonowy dowodu z przesłuchań stron. Skarżącym umknęło bowiem, że zgodnie z art. 299 kpc, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron. „Dowód z przesłuchania stron jest dowodem posiłkowym, dopuszczalnym tylko wtedy, gdy nie można istotnych dla sprawy okoliczności wyjaśnić innymi dowodami, a w szczególności dowodami z dokumentów i zeznaniami świadków. W sytuacji, gdy wszystkie istotne dla sprawy okoliczności zostały wyjaśnione nie tylko zeznaniami świadków, ale i dokumentami, to prowadzenie przez sąd dowodu z zeznań jest zbędne, a nawet niedopuszczalne (zob. wyr. SN z 18.8.1982 r., I CR 258/82, Legalis). Inaczej mówiąc, uprawnienie sądu wynikające z art. 299 in fine aktualizuje się jedynie wówczas, jeżeli sąd uzna, że dotychczasowe rezultaty przeprowadzonego postępowania dowodowego nie świadczą o wyjaśnieniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a ponadto strony złożyły wniosek o przeprowadzenie tego dowodu. Zaniechanie więc przez sąd drugiej instancji zarządzenia przeprowadzenia uzupełniającego dowodu z przesłuchania stron nie dowodzi naruszenia art. 299 KPC, jeśli w ocenie tego sądu fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały już wyjaśnione (zob. wyr. SN z 8.12.2000 r., I CKN 1129/99, Legalis), a także wówczas, gdy strony nie zgłosiły stosownego wniosku dowodowego. Nie ulega wątpliwości, że z komentowanego przepisu nie wynika obowiązek sądu przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron, w razie odmówienia wartości dowodowej dokumentom złożonym przez stronę” (cyt. za: A. Zieliński (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Wyd. 9, Warszawa 2017). W rozpoznawanej sprawie nie zaistniały tymczasem żadne okoliczności, które nie byłyby już dostatecznie wyjaśnione zeznaniami świadków czy też dowodami z dokumentów, stąd też decyzja Sąd Rejonowego była całkowicie prawidłowa. Sąd ten prawidłowo pominął też wniosek powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości jako nieprzydatny w sprawie z uwagi na oddalenie powództwa co do zasady, przez co oszczędził też powodom dodatkowych kosztów. Reasumując należy stwierdzić, iż Sąd I instancji wydał trafne rozstrzygnięcie na podstawie wszechstronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, a odmienne twierdzenia apelacji nie mogły zyskać aprobaty. Mając powyższe na uwadze należało orzec na podstawie art. 385 kpc jak w sentencji.O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 kpc i zawartej w niej zasady odpowiedzialności za wynik procesu ustalając koszty zastępstwa procesowego pozwanej na kwotę 2.400 zł, zgodnie z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015, poz. 1800), należne jej od każdego z powodów zważywszy na zaistniałe między nim współuczestnictwo formalne w procesie. prowadzenie sprawy o zachowek adwokat Białystok cennik sprawy o zachowek kancelaria adwokackapomoc prawna w sprawach spadkowych cennik usług domaganie się zachowku pomimo wydziedziczenia - podstawy prawnedata publikacji: 2017-03-30 13:08:09
Zobacz także:Odrzucenie spadku w imieniu małoletniegoWyrok w sprawie o zachowek. Dziedziczenie testamentowe, kwestionowanie testamentu. Wyrok w sprawie o zachowek - oddalenie powództwa. Wyrok w sprawie o zachowek - oddalenie powództwa. Zadaj pytanie