Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155515000001003_II_Ca_001066_2017_Uz_2018-02-23_002
Timestamp: 2020-04-02 12:56:59
Legal References Found: art. 991
 art. 1008
 art. 1008
 art. 98
 art. 1008
 art. 233
 art. 1008
 art. 1008
 art. 1009
 art. 1008
 art. 1008
 art. 1008
 art. 1008
 art. 991
 art. 991
 art. 100
 art. 386
 art. 100

Document Content:
Treść orzeczenia II Ca 1066/17 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
II Ca 1066/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Szczecinie z 2018-02-23
Sygn. akt II Ca 1066/17
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 lutego 2018 roku w S.
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 28 kwietnia 2017 roku, sygn. akt II C 102/16
a) w punkcie I. zasądza od pozwanej M. W. na rzecz powoda M. G. (1) 10 875,- zł (dziesięć tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 8 kwietnia 2015 roku i oddala powództwo w pozostałym zakresie;
a) w punkcie II. znosi wzajemnie między stronami koszty procesu;
1. oddala apelację w pozostałym zakresie;
2. zasądza od powoda M. G. (1) na rzecz pozwanej M. W. 212,- zł (dwieście dwanaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
SSO Tomasz Szaj SSO Zbigniew Ciechanowicz SSO Marzenna Ernest
Wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2017 r. Sąd Rejonowy Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie po rozpoznaniu sprawy z powództwa M. G. (1) przeciwko M. W. o zapłatę (sygn. akt II C 102/16): oddalił powództwo (pkt I), zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2.417zł tytułem zwrotu kosztów procesu ( pkt II) oraz nakazał pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 96,73zł tytułem kosztów sądowych.
W dniu 27 grudnia 2012 r. zmarł M. G. (2). W chwili śmierci był żonaty z J. G.. Posiadał dwójkę synów W. G. i M. G. (1). Spadkodawca pozostawił testament notarialny z dnia 29 sierpnia 201l r., w którym powołał do całości spadku wnuczkę M. W.. Równocześnie wydziedziczył syna M. G. (1) oraz wnuki - syna M. tj. R. G. i T. G., ponieważ nie dopełniali oni względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, od wielu lat nie utrzymywali ze spadkodawcą jakichkolwiek więzi rodzinnych, nie interesowali się jego życiem i zdrowiem, nie udzielali mu żadnej pomocy. Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie postanowieniem z dnia 141utego2014r., wydanym w sprawie II Ns 1834/13 stwierdził, iż spadek po M. G. (2) na podstawie wskazanego testamentu, otwartego i ogłoszonego w dniu 4 lipca2013 r. nabyła w całości wprost wnuczka M. W., córka W..
W dniu 21 marca 2008 r. umową darowizny zawartą w formie aktu notarialnego, J. i M. G. (2) dokonali na rzecz M. W. darowizny odrębnej własności lokalu mieszkalnego położonego w S., przy ul. (...), wraz z udziałem w częściach wspólnych, z równoczesnym ustanowieniem na swoją rzecz nieodpłatnej, dożywotniej służebności mieszkania. Wartość prawa do lokalu mieszkalnego według stanu na dzień 21 marca 2008 r. i cen obecnych przy uwzględnieniu obciążenia służebnością to kwota 130.500 zł, natomiast bez obciążenia to kwota 219.000zł.
Pismem z dnia 27 marca 2015r. M. G. (1) wystosował do pozwanej wezwanie do zapłaty kwoty 37.500 zł tytułem zachowku, w terminie 7 dni pod rygorem wystąpienia na drogę postępowania sądowego.
M. G. (2) nie leczył się psychiatrycznie. Nie zdradzał cech demencji starczej. Dobrowolnie wyraził przed notariuszem wolę sporządzenia testamentu i wydziedziczenia jednego z synów i wnuków. Sam przedstawił notariuszowi przyczyny wydziedziczenia. Nic powiedział nikomu z rodziny o testamencie. Testament został odnaleziony po jego śmierci.
M. G. (3) zamieszkała u dziadków na ich prośbę . Następnie wyszła za mąż i urodziła dziecko. Nadal prowadziła z dziadkami wspólne gospodarstwo domowe. Mieszkanie opuściła tylko raz na okres 1 miesiąca na czas remontu pokoju, który miała zająć po urodzeniu dziecka. Pozwana z dziadkiem miała prawidłowe relacje. Konflikty nie wykraczały poza granice normalnego funkcjonowania w rodzinie.
Powód utrzymywał częsty kontakt z ojcem do czasu przejścia przez niego na emeryturę. Następnie te relacje nie były już tak zażyłe. Powód koncentrował się na pracy. U ojca bywał w ostatnich latach jego życia sporadycznie, najczęściej były to święta. Przed śmiercią widzieli się po raz ostatni w okresie Ś. Wielkanocnych. Przed śmiercią ojciec był nieprzytomny. Powód odwiedził go w szpitalu. M. G. (2) żalił się sąsiadce M. S., że syn M. i jego dzieci go nie odwiedzają oraz że za często w domu syna pojawia się alkohol. M. G. (2) lubił jeździć na grzyby. Podczas jednej z wypraw zepsuł mu się lesie samochód. Po powrocie do domu zadzwonił do syna M. z prośbą o pomoc i zholowanie zepsutego samochodu. Syn odmówił twierdząc, że nie ma do tego odpowiedniego samochodu. M. G. (2) miał o to do syna duży żal. U schyłku swego życia M. G. (2) był bardziej nerwowy i wyrażał dobitnie swoje opinie na temat stylu życia syna M. i jego dzieci oraz podejmowanych przez nich życiowych decyzji.
Dzień przed pogrzebem R. W. udał się z żoną do powoda celem zawiadomienia go o terminie pogrzebu, gdyż nie odbierał telefonu. Zastali go na terenie zamieszkiwanej przez niego miejscowości pod wpływem alkoholu . P. jeszcze przy nich w domu wódkę. Zostawili kartkę z datą i czasem pogrzebu. Powód nie uczestniczył w pogrzebie ojca. Na okres w którym przypadał pogrzeb miał wystawione zwolnienie lekarskie przez psychiatrę M. J..
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał pozew o zapłatę zachowku za niezasadny w świetle art. 991 § 1 k.c. i art. 1008 k.c.
Zważył, iż powód jest synem M. G. (2), więc co do zasady przysługiwałoby mu uprawnienie do zachowku po nim. Jednakże Sąd miał na uwadze, że spadkodawca pozostawił testament notarialny z dnia 29 sierpnia 201l r., w którym wydziedziczył powoda, gdyż nie dopełniał względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, od wielu lat nie utrzymywał z nim jakichkolwiek więzi rodzinnych, nie interesował się jego życiem i zdrowiem, nie udzielał mu żadnej pomocy, co stanowi przyczyny wydziedziczenia określone w art. 1008 pkt 1. i 3. k.c.
Mając na względzie lekturę akt sprawy o stwierdzenie nabycia spadku oraz zeznań notariusza sporządzającego testament czy zaświadczenia lekarskiego co do stanu zdrowia psychicznego spadkodawcy, Sąd uznał, że powód nie wykazał nieważności testamentu (art. 945 § 1 pkt 1 k.c.). Spadkodawca sporządził testament dobrowolnie, będąc świadomym instytucji wydziedziczenia i jej skutków. Przyczyny wydziedziczenia testator wskazał sam, bez sugestii ze strony notariusza. Z zeznań świadków M. S., W. G., T. G. , R. G. , S. L., W. G., R. W. wynika, iż był do ostatnich swoich chwil osobą samodzielną, poruszającą się samochodem, posiadającą swoje pasje, wyrażającą swoje zdanie. Przeczuwał, że treść testamentu może doprowadzić do konfliktu w rodzinie i dokument ten w domu ukrył, nie mówiąc nikomu o jego sporządzeniu.
Sąd I instancji uznał, ze powód nie wykazał, aby jego relacje z ojcem zostały celowo rozluźnione przez pozwaną i jej rodziców. Z zeznań pozwanej i świadków M. S., W. G., S. L., W. G., R. W. wynika, że powód u ojca bywał w ostatnich latach jego życia sporadycznie, najczęściej były to święta. Przed śmiercią widzieli się po raz ostatni w okresie Ś. Wielkanocnych, a zgon miał miejsce w grudniu. Powód odwiedził ojca w szpitalu, ale był on już nieprzytomny. M. G. (2) żalił się, że syn M. go nie odwiedza oraz że za często w domu syna pojawia się alkohol. W tej sytuacji Sąd uznał, że sposób dać wiary powodowi, że kontakty z ojcem były prawidłowe, widywali się często, nadto że powód nie ma żadnych problemów z alkoholem tylko dlatego, że prowadzi działalność zawodową, co przecież nie stoi na przeszkodzie nadużywaniu alkoholu. Jak wynika z testamentu M. G. (2) oczekiwał, że relacje stron będą bliskie, nie okazjonalne. Oczekiwał, że uzyska pomoc w sytuacji, gdy się o nią zwróci. Tymczasem na co zwrócił uwagę Sąd I instancji, w sytuacji, gdy ojciec zwrócił się do powoda o pomoc w holowaniu auta spotkał się z odmową. Powód twierdził, że przyczyną odmowy był przeszkody natury technicznej samochód nie przystosowany do holowania i przekazał w związku z tym ojcu 500 zł na lawetę. Nie jest to w ocenie Sądu wiarygodne, gdyż powód nie miał nawet wiedzy co do tego, gdzie pojazd się znajdował, a jego syn T. G. zeznał, że posiadają kilka samochodów i mają one standardowe haki. Zdaniem Sądu podsumowaniem zachowania powoda była jego nieobecność na pogrzebie ojca. Z przedstawionego zaświadczenia lekarskiego nie wynika, jakoby nie byłby w stanie stawić się na pogrzebie. Sam powód zeznał, iż przyczyną tego stanu rzeczy był atak schizofrenii oraz upadek ze schodów. Jego żona zeznała, iż nie zna przyczyn, dla których na tym pogrzebie nie był. Syn T. G. zeznał natomiast, iż nieobecność ojca była dla niego zaskakująca sytuacją. W świetle tych zeznań Sąd uznał wyjaśnienia powoda za niewiarygodne, bowiem żona i synowie byliby świadomi złego stanu zdrowia powoda. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że R. G. zeznał, że nie dziwił się nieobecności powoda na pogrzebie, bowiem dziadek miał do jego ojca pretensje. Powód wiedział o śmierci ojca, nie interesował się kwestią daty i czasu pogrzebu, nie odbierał telefonów od członków rodziny organizujących ostatnie pożegnanie. Nie zareagował na zaproszenie na pogrzeb. W ocenie Sądu był to wyraz negatywnego stosunku jaki powód miał do swojego ojca za jego życia.
Sąd podkreślił, że z zeznań pozwanej i zawnioskowanych przez nią świadków wynika, że zamieszkała u dziadków na ich prośbę. Miała służyć im wsparciem, a ich relacje układały się prawidłowo, a czasowe opuszczenie przez pozwaną mieszkania miało związek z jej ciążą i remontem pokoju, który miała zająć. Zeznania powoda i członków jego rodziny o istniejącym konflikcie pomiędzy pozwaną a testatorem Sąd uznał za niewiarygodne. Przeczą temu zeznania osób niespokrewnionych tj. M. S. czy S. L. oraz okoliczności faktyczne związane ze sporządzona umowa darowizny mieszkania i potwierdzenie tej woli w testamencie.
Tak przyjmując Sąd Rejonowy uznał, że pozwana zdołała wykazać istnienie przyczyn pozbawienia powoda zachowku wskazanych w testamencie, wobec czego powództwo o zapłatę zachowku oddalił.
O kosztach procesu orzeczono stosownie do treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c.
Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się powód zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu:
a) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności poprzez ustalenie, iż:
pozwana zamieszkała u swoich dziadków na ich prośbę, mimo, że to ona zabiegała o zamieszkanie z dziadkami, gdyż nie miała możliwości nabycia samodzielnego mieszkania,
konflikty pomiędzy pozwaną, a dziadkami nie wykraczały poza granicę normalnego funkcjonowania w rodzinie, mimo, że w wyniku jednego z konfliktów pozwana wyprowadziła się na okres kilku miesięcy z mieszkania dziadków,
powód w ostatnich latach życia ojca bywał u niego sporadycznie, iż powód nie udzielił pomocy ojcu w odholowaniu samochodu, mimo, że powód i świadek R. W. zeznawali, iż powód udzielił takiej pomocy ojcu,
M. G. (2) potrzebował opieki i wsparcia, a jedocześnie, że był do końca aktywny i jeździł na grzyby,
b) sprzeczne ustalenie, iż w domu powoda zbyt często był spożywany alkohol z jednoczesnym stwierdzaniem, iż spadkodawca i pozwana nie odwiedzali powoda w jego domu’
c) obrazę art 328 § 2 k.p.c. poprzez zbiorcze przywołanie dowodów bez możliwości przypisania ustaleń do konkretnych dowodów;
d) obrazę art. 1008 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz błędna interpretację;
e) obrazę art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą ocenę dowodów w postaci zeznań świadków W. G., T. G., R. G., W. G. i R. W. i przyjęcie, iż członkowie rodziny powoda generalnie zeznawali nieprawdę, zaś członkowie rodziny pozwanej zeznawali prawdę;
f) brak oceny zachowania powoda w aspekcie występującej u niego od wielu lat choroby w postaci schizofrenii;
g) bezpodstawny wniosek, iż spadkodawca przeczuwał, że treść testamentu może doprowadzić do konfliktu w rodzinie jako niewynikający z materiału dowodowego, a stanowiący domysł.
Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda tytułem zachowku kwoty 37.500 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 8 kwietnia 2015 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje.
W uzasadnieniu apelacji skarżący podkreślił, że bez jakiejkolwiek wiedzy powoda o przeprowadzanych transakcjach, były sporządzane kolejne testamenty, aż wreszcie umowa darowizny, na podstawie której pozwana stała się właścicielką mieszkania spadkodawcy. O wszystkim powód dowiedział się dopiero po śmierci ojca. Podkreślił, że pozwana, która pracowała w biurze obrotu nieruchomościami i z tego tytułu miała wiedzę dotyczącą sposobów przenoszenia nieruchomości, ich obciążania, jak o kontakty z notariuszami i rzeczoznawcami, uzyskała wiedzę, że przy umowie darowizny może ponosić odpowiedzialność z tytułu zachowku, a jedynym sposobem uchylenia się od płacenia zachowku jest wydziedziczenie przez spadkodawcę. Zdaniem apelującego w takich okolicznościach został sporządzony testament, w którym spadkodawca miał oświadczyć, że wydziedzicza syna i dzieci powoda, z przyczyn takich, które wymienione są w art. 1008 k.c.
Podkreślił, że odwiedzał ojca, interesował się jego losem, zdrowiem, na szczegółowe pytania dotyczące stanu zdrowia spadkodawcy udzielał odpowiedzi, co oznacza, że był dobrze zorientowany w tych sprawach, a co nie miałoby miejsca, gdyby nie miał kontaktu z ojcem. Powód zaznaczył, że naturalną sprawą jest, że spotkania powoda z ojcem nie były dokumentowane, a zachowały się zdjęcia z uroczystości rodzinnych, które wskazują, że zarówno powód z rodziną odwiedzał ojca w czasie świąt, jak i że ojciec bywał w domu powoda w czasie świąt. Powód miał świadomość, że ojciec nie jest osobą niesprawną, nadto że mieszka wraz z swoją żoną, pozwaną i jej rodziną, co oznacza, że w razie potrzeby ma zapewnioną pomoc zorganizowaną przez osoby mieszkające ze spadkodawcą. Zdaniem powoda drobny epizod dotyczący problemów z odholowaniem zepsutego samochodu został rozwinięty przez pozwaną do rangi wielkiego wydarzenia, mimo, że sprawa została wyjaśniona na bieżąco, tj. powód wprawdzie nie odholował samochodu ojca, jednakże przekazał mu kwotę 500 zł na opłacenie lawety, co zeznawał nie tylko powód, ale także mąż pozwanej R. W.. Apelujący wskazał, że mimo, iż od lat choruje na schizofrenię, skończył studia, założył firmę , którą prowadzi z powodzeniem, pomaga także żonie prowadzeniu firmy, wychował dwóch synów, wybudował dom. Jeżeli w domu powodów pojawiał się alkohol, to jego spożywanie nie przełożyło się na funkcjonowanie powoda. Podkreślił, że gdyby istotnie powód nadużywał alkoholu i gdyby spadkodawca o tym wiedział, to zapewne umieściłby taką informację jako podstawę wydziedziczenia powoda, czego nie uczynił w żadnym ze swoich testamentów.
Zdaniem powoda w toku postępowania wykazał, iż utrzymywał kontakty z ojcem, spełniał obowiązki rodzinne polegające na kontaktowaniu się, składaniu życzeń, prowadzenia rozmów, troski o zdrowie itp., Udowodnił także, iż utrzymywał więzi rodzinne, oraz udzielał pomocy w takim zakresie, w jakim spadkodawca pomocy potrzebował i zwracał się do niego mimo zamieszkiwania z pozwaną i jej mężem i możliwości tym samym uzyskania pomocy bezzwłocznie od członków rodziny mieszkającej z nim. Wobec czego wadliwie Sąd I instancji uznał, że zaistniały podstawy do jego wydziedziczenia.
Apelujący zarzucił, że przy ocenie dowodów w postaci zeznań członków rodziny powoda Sąd dokonał bardzo szczegółowego porównania wypowiedzi tych świadków odnośnie okoliczności związanych z holowaniem samochodu spadkodawcy, czy nieuczestniczenia powoda w pogrzebie ojca. Zupełnie odmiennie postąpił Sąd z zeznaniami świadków R. W., W. G., których w istocie nie przeanalizował. Zdaniem skarżącego odwoływanie się przez Sąd do zeznań świadków niespokrewnionych ze stronami, tj. M. S. czy S. L., niewiele wnosi do sprawy, albowiem świadkowie ci nie mają szczegółowej wiedzy na temat relacji rodzinnych. Nadto świadek M. S. zeznawała nieprawdę o tym, iż spadkodawca żalił jej się na spożywanie alkoholu przez powoda, albowiem sam spadkodawca nigdy takiej okoliczności nie podnosił.
Odnośnie swej nieobecności na pogrzebie ojca powód wyjaśnił, że w okresie gdy ten znalazł się w szpitalu i jego stan był ciężki, powód doznał załamania nerwowego i korzystał ze zwolnienia lekarskiego, nie będąc zdolny do pracy. Powód usprawiedliwił swoją nieobecność na pogrzebie, przedłożył zwolnienie lekarskie od lekarza psychiatry, a analiza przeprowadzona w zaskarżonym wyroku na temat, czy mógł chodzić na zwolnieniu lekarskim, czy miał leżeć, jest błędna, skoro przyczyną niedyspozycji powoda nie był stan jego zdrowia fizycznego, tylko psychicznego.
W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
Apelacja okazała się co do zasady uzasadniona.
Instytucją prawa cywilnego pozwalającą spadkodawcy na pozbawienie prawa do zachowku osób do zachowku uprawnionych z mocy ustawy wymienionych w powyższym artykule jest wydziedziczenie (art. 1008 k.c.). Wydziedziczenie pozbawia nie tylko prawa do zachowku, pozbawia również powołania do spadku, a ściślej rzecz ujmując, pozbawia zdolności do dziedziczenia po określonym spadkodawcy. W drodze wydziedziczenia spadkodawca skutecznie obala ustawowy tytuł powołania do dziedziczenia. Wydziedziczony zostaje potraktowany tak samo jak osoba, która nie dożyła chwili otwarcia spadku.
Jak wynika z art. 1008 k.c. i art. 1009 k.c. skuteczność wydziedziczenia wymaga zarówno wskazania przez spadkodawcę w testamencie przyczyny wydziedziczenia, należącej do jednej z przyczyn zawartych w zamkniętym katalogu z art. 1008 k.c., jak i rzeczywistego istnienia wskazanych przez spadkodawcę okoliczności. Należy przy tym podkreślić, że przesłanki wydziedziczenia z art. 1008 k.c. muszą występować już w dacie sporządzenia testamentu (zob. wyrok SA w Poznaniu z dnia 6 listopada 2013 r., I ACa 864/13, LEX nr 1409251). Podstawą do ustalenia przyczyny wydziedziczenia może być tylko treść testamentu, w którym spadkodawca ma obowiązek określić powody swojego rozporządzenia pozbawiającego wydziedziczonego zarówno prawa do spadku, jak i prawa do zachowku. Spadkobierca pozwany w sprawie o zachowek ma zatem obowiązek udowodnienia, że rzeczywiście zaistniały okoliczności wskazane przez spadkodawcę w testamencie, zaś rolą sądu jest także ocena, czy okoliczności te należą do jednej z przesłanek wskazanych w art. 1008 k.c. Nawet bowiem, gdyby w rzeczywistości istniała przyczyna uzasadniająca wydziedziczenie, ale spadkodawca tej przyczyny nie wskazał w testamencie jako podstawy wydziedziczenia, rozrządzenie spadkodawcy w tym zakresie nie byłoby skuteczne (tak wyrok SA w Warszawie z dnia 13 listopada 2013 r., VI ACa 578/13, LEX nr 1444939). W literaturze prawa spadkowego podkreśla się, że wydziedziczenie jest sankcją, którą spadkodawca może posłużyć się w odniesieniu do osoby najbliższej w sytuacji, kiedy doznaje od niej krzywdy, kiedy jej zachowanie względem spadkodawcy zasługuje na dezaprobatę. Ustawodawca pozostawił jednak decyzję co do zastosowania tej sankcji samemu spadkodawcy. To on dokonuje oceny, czy doznana krzywda była tak duża, że wymaga pozbawienia uprawnionego jego zachowku; może także, mimo doznanych krzywd, przebaczyć uprawnionemu do zachowku (Elżbieta Skowrońska – Bocian, Testament w prawie polskim, Warszawa 2004 r., str. 156).
W okolicznościach przedmiotowej sprawy podkreślić należy, iż na mocy testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego dnia 29 sierpnia 2011 r. M. G. (2) powołał do całości spadku jako jedną spadkobierczynię wnuczkę M. W.. W § 2 testamentu spadkodawca postanowił wydziedziczyć syna M. G. (1) oraz wnuki – syna M. tj. R. G. i T. G., ponieważ nie dopełniali oni względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, od wielu lat nie utrzymywali ze spadkodawcą jakichkolwiek więzi rodzinnych, nie interesowali się jego życiem i zdrowiem, nie udzielali mu żadnej pomocy.
W tym kontekście przyjąć należy, iż wydziedziczenie nastąpiło w oparciu o treść art. 1008 pkt 3) k.c. tj. uprawniony do zachowku uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych i tylko w tym zakresie winna koncentrować się tak inicjatywa dowodowa stron, jak również ustalenia Sądu meriti.
W tym kontekście za zupełnie chybione uznać należy wywody stron, jak i Sądu co do zachowania powoda względem ojca godzące w zasady współżycia społecznego. Co ważne nawet jeżeli takie występowały to jednak nie były podstawą wydziedziczenia wskazaną w testamencie, a więc nie mogły podlegać badaniu przy ocenie żądania pozwu. Nadto co już wyżej podkreślono decydujące znaczenia ma zachowanie na chwilę złożenia oświadczenia woli przez spadkodawcę. W tym też kontekście za zupełnie niecelowe było powoływanie się na zachowanie powoda bezpośrednio po śmieci ojca, czy też ustalenie informacji z izby wytrzeźwień o pobycie powoda, które miało miejsce w roku 2013 a więc na długo po śmierci spadkodawcy.
Przechodząc zaś do wskazanych przez testatora przyczyn wydziedziczenia powoda, to podkreślić należy, iż spadkodawca powołał się na nie utrzymywanie jakiejkolwiek więzi rodzinnej od wielu lat.
Przede wszystkim podkreślić należy, iż zachowanie będące podstawą wydziedziczenia musi się odnosić do osoby spadkodawcy i dotyczyć niedopełniania obowiązków rodzinnych właśnie względem niego. Jako przykłady takiego zachowania podaje się np.: niewykonywanie obowiązku alimentacyjnego, nieudzielanie opieki, brak pomocy w chorobie. Jednak zachowanie takie musi nosić cechy uporczywości, czyli być długotrwałe lub wielokrotne. Ocena wykonywania obowiązków rodzinnych, a obejmujących nie tylko obowiązek alimentacyjny, ale także m.in. obowiązek pieczy i opieki oraz pomocy w chorobie, czy w związku ze stanem zdrowia, jak też w związku z innymi trudnościami życiowymi nie może być jednak oderwana od realiów określonego przypadku (wyrok SA w Szczecinie z dnia 4 kwietnia 2014 r., I ACa 887/12, LEX nr 1474828). W pojęciu "zaniedbywanie wobec spadkodawcy obowiązków rodzinnych", mieści się również takie zachowanie, które prowadzi do faktycznego zerwania ze spadkodawcą kontaktów rodzinnych i ustania więzi uczuciowej, normalnej w stosunkach rodzinnych. W okolicznościach przedmiotowej sprawy strona pozwana nie wykazała, iż zachowanie powoda względem ojca nosiły cechy nagannej uporczywości prowadzącej w końcu do zerwania jakichkolwiek więzi rodzinnych. Nadto z materiału sprawy nie wynika, iż stan taki utrzymywał się przez wiele lat. Wszyscy przesłuchani w sprawie świadkowie i ci wnioskowani przez powoda jak i stronę pozwaną wskazywali, iż kontaktu powoda z ojcem były sporadyczne, nie mniej jednak na 2-3 lata przed śmiercią powód nadal utrzymywał kontakty z ojcem. Być może były one rzadkie ale mogły wynikać z posiadania własnej rodziny, pracy, zamieszkiwania w znacznej odległości od siebie. Jest rzeczą normalną, iż z biegiem lat więzi pomiędzy rodzicami i dziećmi mogą osłabnąć, kontakty stają się rzadsze. Nie jest to jednak oznaką tego, iż zostały one zerwane . Podkreślić przy tym należy, iż więzi rodzinne są określeniem wybitnie indywidualnym. Uzależnione są od wychowania, relacji w przeszłości, wreszcie oczekiwań i starań obu stron. W jednych rodzinach standardem są cotygodniowe wizyty rodziców czy dzieci, w innych spotkania kilka razy w roku przy jednoczesnym trwaniu w przeświadczeniu o utrzymywaniu więzi rodzinnych. Ze sprawy nie wynika, iż zachowanie powoda nosiło takie cechy, by więzi rodzinne ustały już na wiele lat przed sporządzeniem testamentu więzi rodzinne. M. S., W. G., T. G. czy R. G. zgodnie zeznali, że o ile powód rzadko odwiedzał ojca, to jednakże na 2-3 lata przed śmiercią z pewnością ojca odwiedzał, czy też pozostawali w kontakcie chociażby telefonicznym. Podkreślić należy, iż z materiału sprawy nie wynika też by sam spadkodawca usilnie zabiegał o spotkania z powodem, sam go odwiedzał czy przejawiał ponadprzeciętne zainteresowanie jego sprawami, co może wskazywać iż godził się na rozluźnienie tych więzi i ich ukształtowanie właśnie w takiej formie. A podkreślić należy, że ze szczególną ostrożnością należy podchodzić do pozbawienia członków rodziny wymienionych w art. 991 § 1 k.c. prawa do zachowku. W instytucji zachowku, która zostaje wyłączona przez wydziedziczenie, chodzi zatem o urzeczywistnienie obowiązków moralnych, jakie spadkodawca też ma wobec swoich najbliższych, którzy ostatecznie nie są powołani do dziedziczenia po nim.
Ponowna analiza akt sprawy wskazuje, iż Sąd Odwoławczy nie dopatrzył się żadnego zdarzenia, symptomu który by wskazywał na istnienie przesłanek, na które powoływał się w testamencie M. G. (2).
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy dokonał zmiany zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądził od powódki na rzecz powoda kwotę 10 875 zł. Wartość tę ustalono w oparciu o treść art. 991 k.c. i przy uwzględnieniu ceny nieruchomości ustalonej w drodze opinii biegłego sądowego (130 500 zł). przyjmując wartość ustaloną po uwzględnieniu nadal ciążącego na nieruchomości prawa dożywocia.
Modyfikacja rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego wymagała korekty orzeczenia o kosztach tego postępowania zgodnie z art. 100 k.p.c. Porównując zakres uwzględnienia żądania z dochodzoną wysokością przedmiotu sporu i wysokością kosztów poniesionych przez każdą ze stron, w ocenie Sądu Okręgowego zasadnym było wzajemnie zniesienie kosztów postepowania I instancyjnego.
W tym zakresie Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o treść art. 100 k.p.c. zd. 1 k.p.c. przyjmując, że o ile powód co do zasady wygrał spór to wartość przedmiotu zaskarżenia odniesiona do zasądzonej na jego rzecz sumy wskazuje, iż wygrał postępowanie apelacyjnego w 29 %, zaś pozwany w 71 %. Na koszty postepowania po stronie powoda złożyła się opłata od apelacji 1875 zł oraz wynagrodzenie adwokata ustalone w oparciu o treść rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w stawce 1800 zł. Razem 3675 zł zaś 29 % tej sumy to 1065,75 zł Na koszty pozwanej złożyło się wynagrodzenie reprezentującego ją adwokata również w stawce 1800 zł zaś 71 % tej sumy to 1278 zł. różnica pomiędzy należnymi wzajemnie kosztami wskazuje, iż powód winien zwrócić pozwanej kwotę 212,25 zł tytułem koszów postępowania apelacyjnego.
Osoba, która wytworzyła informację: Zbigniew Ciechanowicz, Marzenna Ernest