Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,1042.100.html
Timestamp: 2020-01-20 12:24:45
Legal References Found: art. 6

Art. 14
 art. 14
 art. 14
 art. 16
 art. 14
 art. 14
 art. 14

Document Content:
Autor Wątek: Przedszkole -przedszkole integracyjne,specjalne,masowe (Przeczytany 678645 razy)
« Odpowiedź #100 dnia: Październik 13, 2004, 03:12:31 pm »
Jolanta ja wcześniej też myślałam podobnie jak ty,niestety opłaty które my ponosimy -wyżywienie + opłata stała nie są całkowitymi kosztami utrzymania dziecka w przedszkolu dochodzą przecież jeszcze wypłaty personelu,gaz,światło i inne.Część tych kosztów pokrywa jednostka terytorialna pod którą podlegamy Uzrząd Gminy na wsi,Urząd Miasta w mieście i z tego co wiem to jest to dodatkowo około 500-600zł do każdego dziecka miesięcznie.Ja mieszkam na wsi a chce zapisać dziecko do miasta do przedszkola integracyjnego bo u nas takiego nie ma i tu jest cały problem.
edukacja integeacja
« Odpowiedź #101 dnia: Październik 14, 2004, 06:54:57 am »
wszystko się zgadza,ale...
Subwencja edukacyjna przyznawana dla przedszkoli uchwałą rady miasta czy gminy jest w wysokości pokrywającej zatr. kadry pedagogicznej i zazwyczaj zabezpiecza minimum (czyli przy najmniejszej ustawowej liczbie dzieci w grupie) - czyli im mniej dzieci tym lepiej dla nauczyciela - bo więcej kasy nie dostanie, itp...
Opłaty wnoszone przez rodziców utrzymują przedzkole - czyli im więcej dzieci tym lepiej
Trochę niezgodność interesów ale SAMO ŻYCIE
Przyjmujac dziecko spoza gminy (gdy nie ma jeszcze max. ustawowej liczby dzieci w grupach) dyrektor przedszkola wykazuje dobrą wolę, a władze wcale nie są zobowiązane do ponoszenia jakichkolwiek kosztów. (wszędzie są plany oszczędnościowe bo brakuje pieniędzy w budżetach, przybywa zadań własnych w gminach a zabezpieczenie środków pozostaje na tym samym poziomie)
Inaczej się ma sytuacja dzieci sześcioletnich - tu gmina/miasto pokrywa subwencje edukacyną dziecka, a w przypadku dzieci niepełnosprawnych zapewnia miejsce w placówce (nawet odległej) najbliższej w której dziecko otrzyma przygotowanie przedszkolne zgodnie z zakwalifikowaniem co do rodzaju kształcenia, w orzeczeniu poradni psychologiczno- pedagogicznej)
Reguluje wszystko ustawa o oświacie i stosowne zarządzenia jeśli ktoś bardzo chce to przytoczę paragrafy i punkty ale w póżniejszym terminie bo tekst ustawy mam w biurze stowarzyszenia
« Odpowiedź #102 dnia: Październik 14, 2004, 11:19:33 am »
dziewczyno ty mnie nie załamuj "władze nie są zobowiązane" do tej pory słyszałam że jest to ich obowiązek teraz to już mam całkowity mętlik w głowie,złożyłam oficjalne pismo w UG bo do tej pory miałam ustne obiecanki zobaczymy co mi napiszą.
« Odpowiedź #103 dnia: Październik 14, 2004, 11:47:26 am »
Jesteś w zupełnie odwrotnej sytuacji niż ja Łukaszek przyjęty został do przedszkola ze zdrowymi dziećmi ale jest bardzo liczna grupa maluchów i mam wrażenie że wychowawczyni + sprzątaczka lub wożna dochodząca w razie potrzeby do pomocy nie jest w stanie dobrze zająć się wszystkimi dziećmi sama chcę go posłać do przedszkola integracyjnego bo liczę na to że tam czegoś więcej się nauczy,są specjaliści no i panie naprawdę angażują się w pracę z tymi dziećmi.
mama Łukaszka 3l.7mies ZD
« Odpowiedź #104 dnia: Październik 14, 2004, 12:27:41 pm »
sięgnij wzrokiem do "Prawo oswiatowe"- wszystko dałam wcześniej.
Jolanta ma rację- to gmina ma zapewnić dziecku takie warunki.
UWAGA, Z dniem 1 września 2004 r. ust. 4 otrzymuje brzmienie:
"4. Zapewnienie warunków do spełniania obowiązku, o którym mowa w ust. 3, jest zadaniem własnym gminy."]
5. Opłaty za świadczenia prowadzonych przez gminę przedszkoli publicznych ustala rada gminy, a w przypadku innych przedszkoli publicznych - organy prowadzące te przedszkola, z uwzględnieniem art. 6 pkt 1.
Art. 14a. Sieć publicznych przedszkoli, prowadzonych przez gminę, ustala rada gminy.
[UWAGA, Z dniem 1 września 2004 r. art. 14a otrzymuje brzmienie:
"Art. 14a. 1. Rada gminy ustala sieć prowadzonych przez gminę publicznych przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych.
2. Sieć publicznych przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych powinna być ustalona tak, aby wszystkie dzieci sześcioletnie zamieszkałe na obszarze gminy miały możliwość spełniania obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, a droga dziecka sześcioletniego z domu do najbliższego publicznego przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej nie przekraczała 3 km.
3. Jeżeli droga dziecka sześcioletniego z domu do najbliższego publicznego przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej przekracza 3 km, obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu dziecka lub zwrot kosztów przejazdu dziecka i opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice.
4. Obowiązkiem gminy jest zapewnienie niepełnosprawnym dzieciom sześcioletnim bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do najbliższego przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej lub ośrodka umożliwiającego dzieciom, o których mowa w art. 16 ust. 7, a także dzieciom upośledzonym umysłowo ze sprzężonymi niepełnosprawnościami realizację obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, albo zwrot kosztów przejazdu ucznia i opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice."]
[UWAGA, Z dniem 1 września 2004 r. po art. 14a dodaje się art. 14b w brzmieniu:
http://sonia.low.pl/sonia/rady/eduk_prawo.htm
http://forum.darzycia.pl/topic,3980
« Odpowiedź #105 dnia: Październik 18, 2004, 01:07:28 pm »
soniu z takiej pomoicy zawsze chętnie korzystam dzieki za namiary
Marta była diagnozowana w ośrodku w Gdańsku, ale przyznam się szczerze nie poszłąm nawet na 2 wizytę i nie dostałam nawet konkretnej diagnozy, zniechęciłą mnie młodziutka psycholog (nie mam nic do wieku, ale jakoś podpadła mi) swoimi stwierdzeniami - ładnie mówi (nie wyczuła ewidentnych echolalii), nie macha rączkami (!!!!! ), kontakt wzrokowy jest- ja tu praktycznie nie widzę autyzmu...
NA BOGA ilu takich ludzi jeszcze po świecie chodzi którzy nie rozumieją że autyzm to nie tylko dzieci machające rączkami nie tulące się?
moje dziecko po 6 miesiącach terapii jest nie dopoznania, terapeutka musi zaglądać do papierów bo... mówi że możliwe że nie mówimy o tym samym dziecku hihihi
pani psych w ośrodku nie chce z nami pracować... bo stwierdziłą że nie jest w stanie podołać naszym oczekiwaniom
a ja widzę że z każdym dniem moje dziecko NORMALNIEJE
« Odpowiedź #106 dnia: Październik 20, 2004, 08:19:16 pm »
Cytat: "sandraw1977"
Bez opinii z ppp trudno Ci będzie posłać dziecko do klasy integracyjnej, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Czy teraz korzystasz z prywatnych zajęć ze specjalistami?
« Odpowiedź #107 dnia: Październik 22, 2004, 01:47:20 pm »
Skoro gmina powinna zapewnić odpowiednie warunki a
w tym momencie nie może to co wtedy?
Już dwa tygodnie minęły jak złożyłam oficjalne pismo do UG o zgodę na umieszczenie Łukaszka w przedszkolu integracyjnym i nic-cisza,czy nie ma z góry narzuconego czasu na odpowiedż.
« Odpowiedź #108 dnia: Październik 22, 2004, 01:58:57 pm »
chyba do miesiąca mają czas na odpowiedź... a jeśli sprawa jest "poważniejsza" to chyba muszą przysłać pisemko informujące i przedłużające termin załatwienia... ale głowy nie dam za to....
« Odpowiedź #109 dnia: Październik 22, 2004, 03:26:27 pm »
Na pisma z napisem PILNE - powinni dać odpowiedź w ciągu 2 tyg. W razie przedłużenia terminu odpowiedzi winni Cię zawiadomić oddzielnym pismem podając przyczynę. Ale to już kwestia kultury korepsondencji i urzędasów.
Dowiedz się o najbliższym posiedzeniu w U.G. - i staw się tam jako osoba z "przypadkiem pilnym".
Edukacja Twojego dziecka nie może czekać - oni mogą mieć czas- Wy NIE.
« Odpowiedź #110 dnia: Październik 25, 2004, 07:57:16 am »
ale ja nie chcę jej dać do grupy integracyjnej, tzn dążę do tego zeby w szkole nie musiałą już iść do takiej grupy!
korzystam z zajęć ze specjalistami- marta pracuje z psychologiem, terapeutą SI i logopedą, myżlę że to wystarczy, bo my sami w domu dostarczamy jej maaaaaaasę terapii
a jeżeli bedzie taka potrzeba- w szkole, wystąpię o to orzeczenie
« Odpowiedź #111 dnia: Październik 25, 2004, 08:22:51 am »
To o co ci w takim razie chodzi?
Nikt tu za Ciebie nie zdecyduje co masz robić, to chyba jasne.
« Odpowiedź #112 dnia: Październik 25, 2004, 11:20:08 am »
Teraz już nie wiem czy się odwoływać i do kogo,wójt napisał że obowiązkiem przedszkolnym objęte są dzieci 6 letnie i w moim przypadku nie ma obowiązku finansowania przedszkola integracyjnego do którego chce posłać Łukaszka i może chodzić do naszego (przepełnionego dla dzieci zdrowych),czuję się dyskrymonowana przez to że mieszkam na wsi,chcę dla tego dziecko coś lepiej a tu dostaję kopa,zazdroszczę wam że macie szansę wyboru lepszych warunków dla swoich dzieci nie rozumię tylko dlaczego moje dziecko pozbawiają takiej szansy.
mama Łukaszka 3 l 7mies ZD
« Odpowiedź #113 dnia: Październik 25, 2004, 11:41:28 am »
Sandro grupy integracyjne nie gryzą!!!!
Wielu rodziców zdrowych dzieci chce je tam umieszczać, aby nauczyć ich empatii, przebywania wśród słabszych, odmniennych.
Gdyby Twoje dziecko było zupełnie zdrowe nie potrzebna byłaby terapia, a skoro są dolegliwości (to bez względu na metodę) cuda aż tak się nie zdarzają, żeby wszystko wróciło do normy.
Życzę Ci tego - ale zawsze uważam, że najpierw należy zweryfikować własną postawę do niepełnosprawnego dziecka.
Nie w każdej placówce integracyjnej są specjaliści, którzy mieliby zamęczać Twoje dziecko - tam bardziej chodzi o dojrzałość szkolną i uspołecznianie.
« Odpowiedź #114 dnia: Październik 25, 2004, 11:57:10 am »
wójt napisał że obowiązkiem przedszkolnym objęte są dzieci 6 letnie
to fakt, ale przebywanie dziecka niepełnosprawnego w przedszkolu wśród grupy rówieśniczej daje szalone postępy w rozwoju poprzez uspołecznianie!!!!
A na to nie możemy czekać do ukończenia przez dziecko 6 r.ż.
Druga sprawa to rozwój mowy czynnej w grupie równolatków.
Tu nie tyle chodzi o edukację - co o rozwój poprzez przebywanie w grupie dzieci.
Może napisz to w swoim odwołaniu ponownie.
« Odpowiedź #115 dnia: Październik 26, 2004, 11:06:50 am »
Soniu doradż mi czy ja potrzebnie upieram się przy tym przedszkolu integracyjnym przecież kontakt w grupie z dziećmi maże mieć w zwykłym przedszkolu,gdzie chodzi swoimi ścieżkami po sali,robi co chce nikt nie jest w stanie poświęcić tylko jemu nawet 5 min,ja liczyłam na zajęcia dodatkowe obiecywane w nowym przedszkolu z logopeda,psychologiem rehabilitantem po 1 godz tygodniowo wspaniałe wyposażenie oraz na personel z odpowiednim przygotowaniem.Może ktoś z was kto posyłał małe dziecko do przedszkola integracyjnego napisze jak to jest w rzeczywistości może ja mam mylne wyobrażenie o tym wszystkim.Inne mamy zabiegają aby ich niepełnosprawne dzieci mogły chodzić do zwykłego przedszkola a ja odwrotnie chwilami już nie wiem czy mam rację.
mama Łukaszka 3l7mies ZD
« Odpowiedź #116 dnia: Październik 26, 2004, 12:20:24 pm »
Zwykłe przedszkole - to przechowalnia dla takiego dziecka.
ja liczyłam na zajęcia dodatkowe obiecywane w nowym przedszkolu z logopeda, psychologiem rehabilitantem po 1 godz tygodniowo wspaniałe wyposażenie oraz na personel z odpowiednim przygotowaniem
o to chodzi co pogrubiłam.
sorry, ale mam mało czasu -robimy lekcje.
« Odpowiedź #117 dnia: Październik 27, 2004, 03:11:08 pm »
Jeżeli uważasz że wasz przedszkole nie jest dobre dla twojego dziecka,a wychowawczynie sugerują zmianę grupy to spróbuj w innym może będzie lepsze.
gdzie ją posłać
« Odpowiedź #118 dnia: Październik 27, 2004, 11:21:47 pm »
Wśród wielu rodziców (także dzieci "zdrowych) istnieje jakiś wyjatkowe uprzedzenie co do badań w poradni PP. A przecież ( jesli badanie przeprowadza odpowiednia osoba) to nic innego jak otrzymanie pewnych informacji o rozwoju dziecka, co w końcu może ułatwić decyzje, gdzie je posłać. Ponadto rodzic, jeśli nie ma ochoty, nikogo z tą opinia nie musi zapoznawać.
« Odpowiedź #119 dnia: Październik 28, 2004, 07:59:52 am »
gdyby moje dziecko było zupełnie zdrowe, chciałabym żeby chodziło do grupy integracyjnej.
Ale nie jest, ja to do siebie dopuszczam, ale mam nadzieję (i wierz w to) że ona będzie na tyle zdrowa, że nie będzie jej to przeszkadzało w uczęszczaniu do szkoły JAKO ZDROWE dziecko. Tu nie chodzi o to że mam awersję do grupy integracyjnej- boję się że "zostanie" jej etykietka dziecka, ktre "powinno" czy "musi" być w grupie integracyjnej, właśnie jako dziecko opóźnione a nie to zdrowe...
Widzę że moja córka "podciąga" się przy dzieciach zdrowych, a przy dzieciach słabiej rozwiniętych od niej "obniża się" i o ile jest to stan przejściowy u dzieci zdrowych, albo nawet wcale nie występujący, w tym wypadku boję się że Martusiowy rozwój zostanie zahamowany, a my nie mamy czasu na cofanie się ...
na razie podjęłam decyzję rękami i nogami trzymania jej w grupie "zdrowej" i widzę że nie ma z nią problemu- tzn stała się w ciagu ostatniego miesiąca o wiele brdziej samodzielna (nawet w wyjściach do łazienki), ma koleżankę (taką jedną ukochaną, trochę młodszą od niej ale bawią się dużó razem), dzieci bardzo ją lubią (okrzyki radości jak przychodzi spóźniona do przedsazkola, żegnanie się jak wychodzimy, często z placu zabaw cześć MArtusia!!), i to wszystko przekonuje mnie że powinna zostać gdzie jest, że tam będzie lepiej stymulowany jej rozwój.
Mam nadzieję że robię dobrze.
Serdecznie dziękuję wam za wypowiedzi.
Do jakiej klasy
« Odpowiedź #120 dnia: Październik 28, 2004, 11:07:02 am »
Moje dzieci zawsze odstawały od grupy ponieważ mają ADHD, Starszy przez pierwsze trzy lata nauki chodził do szkoły prywatnej, bo w przedszkolu jedna z niedouczonych pań wychowawczyń stwierdziła on jest upośledzony, do zerówki już poszedł do szkoły prywatnej, niby świetnie małe klasy, ale jak okazało się, że ma problemy z koncentracją i ryzyko dysleksji ( w badaniach psychologicznych wychodził w górnej granicy normy, a w niektórych powyżej normy), zaczęły się schody, żądanie dopłaty za każde dodatkowe 5 minut poświęcone mojemu dziecku. Podjęliśmy decyzję o przeniesieniu dziecka do klasy integracyjnej, na statusie zdrowego dziecka. Dziecko trafiło do bardzo mocnej klasy, z dobrym pedagogiem wspomagającym, pomimo nie zakwalifikowania go do grupy integracyjnej, miał wspomaganie tegoż pedagoga. Skończył podstawówkę z wynikiem dostatecznym i z 26 punktami na sprawdzianie szóstoklasisty, miał tylko przedłużony czas, bo PPP nie uznała, że należy go traktować jak dyslektyka. Zmieniliśmy Poradnie, trafiliśmy do Specjalistycznej i tu po kilku spotkaniach dziecko dostało orzeczenie do kształcenia specjalnego w klasie integracyjnej bez obniżenia wymagań, takiego orzeczenia powinnaś wymagać od swojej PPP, to wcale nie jest etykietka dla Twojego dziecka, natomiast musi ono być traktowane specjalnie w swojej szkole. Mój syn dopiero teraz w Gimnazjum zaczyna odnosić sukcesy, wcześniej był najgorszy w klasie, bez tego orzeczenia nikt oficjalnie nie mógł mu pomóc, ponieważ nie był w grupie integracyjnej, jego sukcesy nie były zauważane i dziecko coraz bardziej się zniechęcało do szkoły.
Grupa zdrowa
« Odpowiedź #121 dnia: Październik 28, 2004, 11:11:46 am »
Jeśli chodzi o przedszkole masz całkowitą rację, jeśli u Was nie ma grup integracyjnych, w których dzieci z dysfunkcjami są razem z dziećmi zdrowymi to jak najbardziej trzymaj się grupy zdrowej a nie specjalnej, bo nazwijmy to po imieniu, grupa, o której pisałaś wcale nie jest grupą integracyjną tylko grupą specjalną i ona segreguje dzieci , a nie integruje.
« Odpowiedź #122 dnia: Październik 28, 2004, 12:35:37 pm »
To przedszkole integracyjne to jakieś dziwne, Kacper chodzi do "O" integracyjnej w przedszkolu, w grupie jest 16 dzieci w tym 3 niepełnosprawnych, 15 to
6-latki a tylko 1 to 7-latek.
Kacper trafił świetnie, dzieci go akceptują a przedszkolanki potrafią zintegrować grupę, np. Kacper często sam nie łyka śliny, więc pani wytłumaczyła dzieciom, że Kacper poprostu tego nie potrafi i dzieci się zgłaszają do: "pomagania Kacprowi w radzeniu sobie ze ślinką", zawsze jest ktoś chętny do tego
Podobnie jest w każdej innej sprawie, cała 3 niepełnosprawna uczestniczy we wszystkim na ile potrafi i w tym przede wszystkim pomagają im dzieci, tak poprowadzone przez przedszkolanki, że to staje się naturalne i oczywiste
« Odpowiedź #123 dnia: Październik 29, 2004, 01:57:21 pm »
Chyba drogą oficjalną nic nie zdziałamy,coraz częściej myślę o zmianie meldunku,może to coś pomoże.
« Odpowiedź #124 dnia: Listopad 02, 2004, 03:56:24 pm »
gbaska napisała
Inne mamy zabiegają aby ich niepełnosprawne dzieci mogły chodzić do zwykłego przedszkola a ja odwrotnie chwilami już nie wiem czy mam rację.
Ty najlepiej znasz swoje dziecko i jeżeli uważasz, że przedszkole integracyjne byłoby odpowiedniejsze, to walcz z biurokracją. Ja sama widzę, że Mateusz nie poradziłby sobie w "zwykłym" przedszkolu i jutro idę z nim na rozmowę do Przedszkola Specjalnego. Telefonicznie mi powiedziano, że nie ma miejsc, ale umówiłam się na rozmowę z panią psycholog i powiedziała, że coś zaradzimy. Mam nadzieję, że się uda, bo grupy liczą od 8-12 dzieci a w grupie dzieci z głebokim upośledzeniem po 2-4. Jest rewelacyjny plan zajęć , odpłatnośc tylko za wyżywienie. No i opinie o tym przedszkolu są bardzo pozytywne. Jeżeli sie nie uda będę szukać dalej. Jeszcze nie mam opinii z PPP, nawet nie wiem, czy jest potrzebna, ale chyba taka opinia jest wskazaniem, aby dziecko uczęszczało do przedszkola integracyjnego.
Dominik jutro zaczyna edukację przedszkolną w "zwykłym" przedszkolu na razie na 4-5 godzin. I nie stanowi problemu, że nie mówi i korzysta z pampersa. Mam nadzieję, że się usamodzielni i uspołeczni, bo przy bracie było mu trudno.
« Odpowiedź #125 dnia: Listopad 02, 2004, 04:57:10 pm »
Bartek Chodzi do normalnego przedszkola z asystentem i wszyscy jesteśmy "zadowoleni" ale czasem sytuacja nas przerasta. W ubiegłym tygodniu pomimo osobistej opieki Bartek ugryzł kolegę tak ,że do dziś są ślady i Szymuś boi sie Bartka...
Wszyscy to rozumiemy ,że wszędzie może się tak stać nawet wśród samych zdrowych ale... :shock: blady strach co będzie gdy gryzienie się będzie powtarzało albo inni zaczną mu tak samo oddawać?
Jutro mamy zajęcia pokazowe i nagrania do mediów już dziś mi cierpnie skóra :roll:
« Odpowiedź #126 dnia: Listopad 02, 2004, 05:45:45 pm »
Cytat: "Hata"
Jeszcze nie mam opinii z PPP, nawet nie wiem, czy jest potrzebna, ale chyba taka opinia jest wskazaniem, aby dziecko uczęszczało do przedszkola integracyjnego.
Bynajmniej u mnie było potrzebne orzeczenie, aby Kamelia mogła korzystać z zajęć ze specjalistami. W opinii zaś wyszczególnione są wskazania.
Kamelia bardzo się usamodzielniła odkąd poszła do przedszkola. Teraz edukuje braciszka
« Odpowiedź #127 dnia: Listopad 02, 2004, 05:53:48 pm »
Podrzucę coś.
« Odpowiedź #128 dnia: Listopad 06, 2004, 03:14:17 pm »
A ja mam pytanko. Chodzi o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez PPP. Czy w przedszkolu integracyjnym takie orzeczenie jest wymagane? Z tego co wyczytałam na forum i nie tylko, to jest.
Ja już zdecydowałam się wysłać Mata do przedszkola specjalnego. Orzeczenie z PPP jest konieczne, ale nie wiem jak wygląda takie orzeczenie, czy są określone stopnie opóźnienia, czy wydaje się je na określony czas. I czy takie orzeczenie wydane w wieku 4 lat nie zostanie wizytówką na dalsze lata.
Najbardziej obawiam się, że Mat dostanie takie orzeczenie, do tego jego nadpobudliwośc i dystrofia nie będą kwalifikowały go do szkoły integracyjnej czy specjalnej i pozostanie tylko kształcenie indywidualne. Chciałabym, żeby jak najdłużej uczestniczył w życiu rówieśników i miał wspomnienia, bo jak zostanie przykuty do łóżka, tylko one mu pozostaną. To takie moje myślenie na wyrost.
Na dzień dzisiejszy cieszę się, że są miejsca w przedszkolu i że Mat bedzie miał fachową opiekę. Rozwinie się intelektualnie i emocjonalnie, i za jakiś czas przeczytam ten post ze zdziwieniem.
« Odpowiedź #129 dnia: Listopad 06, 2004, 05:17:19 pm »
W orzeczeniu jest stopień upośledzenia, jednostka chorobowa. Wydawane jest zaledwie na rok. Jak mnie zapewniano, nie ma to więc większego znaczenia dla przyszłości dziecka.
« Odpowiedź #130 dnia: Listopad 06, 2004, 05:40:26 pm »
Jak to prawnie wygląda:
MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU1)z dnia 11 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, w tym publicznych poradni specjalistycznych (Dz. U. z dnia 17 stycznia 2003 r.)
czytaj paragraf 4.1
1) wcześniejszego przyjęcia dziecka do szkoły podstawowej oraz odroczenia rozpoczęcia spełniania obowiązku szkolnego;
2) pozostawienia ucznia klasy I-III szkoły podstawowej na drugi rok w tej samej klasie;
4) dostosowania wymagań edukacyjnych wynikających z programu nauczania do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia, u którego stwierdzono zaburzenia i odchylenia rozwojowe lub specyficzne trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom;
5) zwolnienia ucznia z wadą słuchu lub z głęboką dysleksją rozwojową z nauki drugiego języka obcego;
6) udzielenia zezwolenia na indywidualny program lub tok nauki;
7) przyjęcia ucznia gimnazjum do oddziału przysposabiającego do pracy;
przyjęcia do klasy pierwszej szkoły ponadgimnazjalnej: zasadniczej szkoły zawodowej, liceum ogólnokształcącego, liceum profilowanego i technikum, a także klasy pierwszej szkoły średniej na podbudowie programowej szkoły zasadniczej, szkoły policealnej i szkoły pomaturalnej, kandydata z problemami zdrowotnymi, ograniczającymi możliwości wyboru kierunku kształcenia ze względu na stan zdrowia;
9) przystąpienia ucznia lub absolwenta z zaburzeniami i odchyleniami rozwojowymi lub ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się odpowiednio do sprawdzianu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w szkole podstawowej, egzaminu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w gimnazjum, egzaminu maturalnego lub egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe, w warunkach i formie dostosowanych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych ucznia lub absolwenta;
10) innych określonych w odrębnych przepisach.
2. Opinię wydaje się na pisemny wniosek rodziców dziecka. Na wniosek lub za zgodą rodziców dziecka poradnia przekazuje kopię opinii do przedszkola, szkoły lub placówki, do której uczęszcza dziecko.
3. Jeżeli w celu wydania opinii jest niezbędne przeprowadzenie badań lekarskich, rodzice powinni przedstawić zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia dziecka.
4. Rodzice mogą dołączyć do wniosku posiadaną dokumentację uzasadniającą wniosek, w szczególności wyniki obserwacji i badań psychologicznych, pedagogicznych, logopedycznych i lekarskich, oraz opinię wychowawcy.
2) imię i nazwisko dziecka, którego dotyczy opinia, datę i miejsce jego urodzenia oraz miejsce zamieszkania, a w przypadku ucznia - również nazwę i adres szkoły oraz oznaczenie klasy, do której uczeń uczęszcza;
3) stanowisko poradni w sprawie, której dotyczy opinia, oraz szczegółowe jego uzasadnienie;
4) wskazanie odpowiedniej formy pomocy, w szczególności pomocy psychologiczno-pedagogicznej udzielanej w przedszkolu, szkole lub placówce, stosownie do potrzeb, oraz szczegółowe uzasadnienie wskazanej formy pomocy.
§ 5. W poradniach są organizowane i działają, na zasadach określonych w odrębnych przepisach, zespoły orzekające wydające orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego albo indywidualnego nauczania oraz opinie o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka
« Odpowiedź #131 dnia: Listopad 07, 2004, 12:01:48 am »
Wiatm. Ja mam pytanie troszkę innego kalibru. Mam dylemat- przedszkole specjalne czy integracyjne? Zuzia ma co prawda dopiero 2 latka, ale dostałam propozycję, aby poszła do przedszkola, na razie tak na 2-4 godzin dziennie. Jest to przedszkole specjalne dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo.Sa tam dzieci z MPD RiW zanikiem mięśni i innymi dysfunkcjami narz, ruchu.zajęcia to : rehabilitacja ruchowa, hydroterapia( mają własne wielkie jacuzzi ozonowane), zaj. pedagogiczne, logopedyczne,terapia psychologiczna, muzykoter., zajęcia z kompem, dogoterapię. Metody to między innymi:Cwiczenia wg. Sherborne, terapia Ch. Knilla, met. P.Dennisona, integracja sensoryczna, alternatywne metody komunikacji... Przedszkole jest ładne, czyste, kolorowe, w 100% przystosowane dla dzieci niep. ruchowo (winda, podjazdy), posiadają też kilka akwariów i kota . Grupy liczą po 8-10 dzieci. Praktycznie każde dziecko ma tam opiekuna. Bardzo mi sie tam podobało, i Zuzi też. Została z dziećmi kiedy ja rozmawiałam z pania psycholog, świetnie się bawiła. No i teraz mam problem, co zrobić? czy zdecydowac sie na przedszkole które zapewnia Zu w zasadzie wszystko: rehę, opiekę, cewnikowanie, ale nie ma tam kontaktu z dziećmi zdrowymi jak to jest w przedszkolach integr., czy jednak uprzeć sie i szukac przedszkola integracyjnego? Troche jestem przerażona tym co piszecie, po 20-30 dzieci w grupie? Czy w takim "tłoku" będzie sie miał kto zając Zuzaną? Muszę wziąć pod uwage fakt że ona nie raczkuje, przemieszcza sie tylko na pupie, że co 3 godziny jest cewnikowana, a tu czytam że nawet pielucha jest problemem...No nie wiem co zrobić. Na razie to jest przymiarka do przedszkola, Zuzka jest jeszcze malutka, ale ponieważ jest bardzo kontaktowa i psychicznie rozwinięta bardzo dobrze, panie zdecydowały się chętnie ja przyjąć. Od stycznia mogłaby regularnie przebywać w przedszkolu np do -poobiadu, Nie ukrywam że ma tu dla mnie duże znaczenie rehabilitacja, która tam jest na porządku dziennym, na co w "normalnym" przedszkolu liczyć raczej nie mogę.Pomóżcie mi, czy moja decyzja jest ok? czy to nie za wcześnie? Ale Zu tak garnie się do ludzi, dzieci..a w domu, no cóż sami wiecie, jak to jest, zawsze brakuje czasu na wszystko. No i jeśli moja przedszkolanka będzie spędzać czas w fachowych rękach, to CO JA ZE SOBA ZROBIE? ? To tyle moich wątpliwości. Licze na Was.
« Odpowiedź #132 dnia: Listopad 07, 2004, 12:26:13 am »
"Ana" w tym przypadku stawiałabym na aspekt wszechstronnej rehabilitacji, którą wyliczasz w swojej wypowiedzi.
Choć jestem za prawdziwą integracją - szczerze wyznam, że takowa nie istnieje.
Owszem przyjmuja dzieci ale to "sztuka dla sztuki".
Jeśli Twoja ślicznotka wymaga ciągłej rehabilitacji - to najpierw to bierz pod uwagę, a uspołecznianie możesz robić we własnym zakresie z dziećmi w obrębie miejsca zamieszkania.
Masz jeszcze czas, w życiu i rozwoju ZU może się sporo zmienić, a wówczas zdecydujesz czy w przedszkolu integracyjnym (prawie z nazwy) będzie jej lepiej.
Do przedszkoli integracyjnych z natury przyjmują dzieci o lekkim stopniu niepełnosprawności, najlepiej całkiem zdrowe, żeby nie zamęczać wychowawczyń.
Moja Monika chodziła 5 lat do przedszkola - jej tam było super, ale ona ma tylko zD i była zupełnie samodzielna idąc do grupy rówieśników.
Jeśli jakiekolwiek dziecko ma problem z poruszaniem się, z samoobsługą - to osobiście nie wybrażam sobie oddania dziecka do grupy integracyjnej bez wszechstronnej rehabilitacji, pomocy, obsługi.
Sam pobyt wśród "zdrowej" grupki dzieci to nie postęp w rozwoju - to tylko zabawa i "przechowalnia"
A myślę, że Tobie też chodzi o postęp w rozwoju ruchowym nie tylko w uspołecznianiu.
« Odpowiedź #133 dnia: Listopad 07, 2004, 12:26:14 pm »
Dzięki sonia . Nie takie straszne orzeczenie PPP jak je malują :wink: .
Ana Ja zdecydowałam się wysła Mata do takiego przedszkola jak opisujesz, głównie ze względu na zajęcia, z tym, że w naszym przedszkolu jest przewaga dzieci z upośledzeniem umysłowym. Ale są też zajęcia integracyjne ze zdrowymi dziećmi z innego przedszkola. Mat fizycznie ma się całkiem nieżle, ale jest dość znacznie opóźniony w stosunku do rówieśników, do tego jest bardzo pobudliwy i ciągle w biegu. Zastanawiałam się nad przedszkolem integracyjnym, ale niestety sama widzę, ile Mat wymaga pracy, a integracja często jest tylko na papierze. Bo grupy liczą po 20 osób a w tym 4-5 dzieci niepełnosprawnych i niestety tylko dwie panie nauczycielki. Więc opieka nad nimi tez jest ograniczona. Byłam w jednym przedszkolu integracyjnym, wielkie ponad 100 dzieci, nie wiem, ile niepełnosprawnych, hałas i harmider jak w podstawówce na dużej przerwie. Wiec nadpobudliwośc Mata znacznie się uaktywniła. Nie wiem, jak w pozostałych dwóch przedszkolach integracyjnych.
Twoja Zuza jeszcze jest malutka i skoro garnie się do dzieci, to myślę, że na tym etapie przedszkole, o którym piszesz jest dobrym rozwiązaniem. Zuza będzie miała zapewnioną fachową opiekę, rehabilitację, zabawy rozwojowe, no i jak piszesz będzie tam spędzała 2-4 godziny. W jej wieku jeszcze nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby i różnicy między sobą i zdrowymi dziećmi. Skoro pani dyrektor zgodziła się przyjąć Zuzę, możesz przez miesiąc sprawdzić jak Zuza sobie radzi, jak pobyt w przedszkolu wpływa na jej rozwój. Jeżeli będzie Zuzie za tudno, będzie tęsknić, to w kazdej chwili możesz zrezygnować, nic na siłę. Obawiam się, że i tak Zuza jeszcze jest za mała na przedszkole integracyjne, więc warto spóbować w tym przedszkolu. A Ty, skoro wolałabyś, żeby Zuza miała kontakt ze zdrowymi dziecmi to w czasie jej pobytu w przedszkolu mogłabyś spokojnie rozejrzeć się za przedszkolem integracyjnym, gdzie schorzenie Zuzy i cewnikowanie nie byłoby problemem.
No i jak Zuza będzie w fachowych rękach to na pewno się na zanudzisz :wink: , znajdziesz tyle zajęć i spraw do załatwienia, które są trudne do wykonania przy małym dziecku.
« Odpowiedź #134 dnia: Listopad 09, 2004, 09:54:53 am »
Chyba będę tu częstym gościem.
Mat został pochwalony przez panie, bo powiedziałam, ze nie potrafi sam jeść i bawić się w grupie, a on zaskoczył wszystkich, Sam jadł, bawił się z dziecmi. Jest uśmiechnięty i wygląda na szczęśliwego. Po powrocie do domu stwierdziłam, że chyba podmienili mi dziecko, bo sam się bawił samochodami. Mam nadzieję, że to nie jest chwalenie się na wyrost, bo po pierwszym dniu trudno już być w euforii, ale cieszę się, że Mat nie dał się we znaki. Oby tak dalej.
« Odpowiedź #135 dnia: Listopad 09, 2004, 11:19:08 am »
Starając się o opinię z PPP potrzebną do przedszkola int. dołączyłam zaświadczenie od lakarza o możliwości uczęszczania na zajęcia grupy integracyjnej ze względu na sprawnosc ruchową oraz podsumowanie rozwoju 3latka i badanie psychologiczne z por.genetycznej - panie skorzystały z "gotowca" przepisały zalecanie i nie musieliśmy stawać osobiście na komisji.
A my siedzimy teraz w domu od połowy września Łukaszek kaszle z początku było to zapalenie tchawicy potem oskrzeli teraz jest kaszel alergiczny.Mamy zalecenie od alergologa aby na jakiś czas wstrzymać się z przedszkolem skupiskiem infekcji i wirusów.Mam nadzieję że do czasu zakończenia naszych przepychanek z wójtem (złozyłam odwołanie do rady gminy) jego zdrowie wróci do normy.
pozdrawiam mama Łukaszka 3l8mies ZD
Jakie przedszkole-dylematy matki
« Odpowiedź #136 dnia: Listopad 17, 2004, 09:45:08 pm »
Chciałabym zapisać moja corkę do przedzszkola(nie integracyjnego).Mała ma zdiagnozowane mpd, niedowład prawostronny, badziej niesprawna jest nóżka.Ma problemy z bieganiem, schodzeniem ze schodów,ubieraniem ale stara sobie radzic.Coraz rzadziej sie przewraca .Mam w zwiazku z tym pytanko: czy zwykłe przedszkole osiedlowe moze odmówić przyjecia jej do grupy, w jaki sposób przygotować sie do rozmowy z dyrekcją, czy powinnam miec ocene stanu zdrowia ( i od jakiego lekarza) ?
Czy dziecko musi byc zbadane przez psychologa? Jaki "papierek" muszę posiadać żeby wymagać dodatkowej opieki ze strony pań zajmujacych sie dziećmi? Dzieki za każdą odpowiedź:).
« Odpowiedź #137 dnia: Listopad 17, 2004, 10:33:41 pm »
Jak ma brzmieć tytuł wątku?
Proszę poczytaj trochę forum, a znajdziesz odpowiedź.
Prawo oświatowe - zbiór
Zacznij od rekonesansu, dowiedz się u źródła o ich wymaganiach a w międzyczasie zapoznaj się z prawem oświatowym.
« Odpowiedź #138 dnia: Listopad 17, 2004, 11:49:06 pm »
Geli, to co chcesz zrobić nie jest niemożliwe, ale bardzo trudne zwłaszcza w zwykłym przedszkolu
po to powstały przedszkola integracyjne żeby dzieci ze specjalnymi potrzebami znalazly tam fachową opiekę i dodatkowych specjalistów
teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie zeby zapisać dziecko w miarę samodzielne do zwykłego przedszkola, ale mogą odmówić a powód zawsze się znajdzie np.właśnie brak pieniedzy na dodatkowa kadrę
dlatego trudno będzie ci wymagac dodatkowej opieki dla dziecka
są wśród nas mamy które przecierają scieżki i wysyłając tony próśb i gróź próbuja załatwic taką grupę w zwykłym przedszkolu, ale nie jest to łatwe
a nie chcesz integracyjnego? czy nie masz w miarę blisko? jak nie masz to możesz próbować
« Odpowiedź #139 dnia: Listopad 18, 2004, 11:45:57 am »
Witam ! Dzięki za odpowiedź:).
Niemam pojęcia skąd się wziął ten przedrostek przed tematem, brzmi trochę dziwnie ale to nie zamierzone ( chyba jakiś chochlik) .
Soniu masz rację, chyba najpierw wybiorę się do tego przedszkola, najlepiej z małą, bo jak ktoś słyszy niedowład , to wyobraża sobie różne rzeczy...Inegracyjne przedszkole mamy dość daleko.W naszej dzielnicy sa 3 przedzszkola-integracyjne dopiero w Gliwicach.Zresztą do przedszkola do którego chciałam wysłać małą mam sentyment:chodził tam mój starszy syn.Gdy po rocznym pobycie dostał ataku padaczki, ( na szczęście nie w przedszkolu)i zaczęliśmy leczenie nie było żadnego problemu z przyjęciem go do grupy zerówkowej.Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi.Przynajmniej z kimś pogadałam a problemów jak wiadomo zawsze całe mnóstwo...Pozdrowionka. :lol:
« Odpowiedź #140 dnia: Listopad 18, 2004, 10:21:37 pm »
Po pierwsze takie ktore zaakceptuje twoja corke od razu i przyjmie z sercem.
Moze to byc masowe-jesli sie podejme-nic na sile bo tylko ona moze stracic.
Integracyjne ale takie z prawdziwego zdarzenia, a nie kpina z integracji.
Rozejrzyj sie w kolo a moze tez jakies dziewczyny w forum podpowiedza gdzie w twojej okalicy jest przedszkole z sercem do dzieciakow, a nie tylko z podejsciem ze obowiazek trzeba odbebnic.
Moj syn chodzil do masowych i tam okazano mu serce nieraz jak slysze o integracyjnych od mam to az wrze we mnie czy ci ludzie wiedza co znaczy magiczne slowo integracja, nauczyli sie go i zrozumieli??
« Odpowiedź #141 dnia: Listopad 19, 2004, 10:01:42 am »
Dzięki, dzięki adminkom za zmianę tematu.Jak fajnie że ktoś dba .J ak zobaczyłam ten pierwszy mój temat poczułam się jak hmmm osiołek który nie potrafi sklecić nawet jednego słówka.Do miłego.
« Odpowiedź #142 dnia: Listopad 19, 2004, 10:56:30 pm »
Słuchajcie nie wiem, czy dobrze zrobiłam, powiedzcie co o tym sądzicie. Tak bardzo chciałam żeby Dominika poszła do przedszkola, ale ja na urlopie wychowawczym, którego przerwać nie mogę z różnych względów. Postanowiłam spróbować i zapisać Mikę do przedszkola na 4 godzinki dziennie. Przedszkole integracyjne u nas jest tylko jedno - na drugim końcu miasta, ale pojechałam tam, pani dyrektor oznajmiła mi, że dzieci niepełnosprawne przyjmują tylko od 4 roku życia!! Tego samego dnia dostałam namiary na przedszkole prywatne, położone nie daleko mnie. Dominikę przyjęto od razu, kosztuje duuużo, warunki fantastyczne, 6-oro dzieci w grupie, opiekunki świetne z wykształceniem specjalnym.
Wiem, że niestać nas na to przedszkole, ale Dominika jest taka szczęśliwa z dzieciakami. Powiedzcie co mam zrobić?? Szukać jeszcze gdzieś, czy płacić słono??
« Odpowiedź #143 dnia: Listopad 19, 2004, 11:09:00 pm »
Martuś w kwesti finansowej to decyzję będziesz musiała sama podjąć, ale pomysł jest bardzo dobry, ja mam zamiar zrobić tak samo, przedszkole prywatne mam bliziutko, chcę Michałka wysłać od przyszłego roku na 3 godziny, a dodatkowo podoba mi się to, że jest to mała grupa i dzieci nie są podzielone na 3 , 4 , 5 i 6 latek tylko mają część zabaw razem a część zajęć w podziale na 2 grupy starszych i młodszych, jest tam logopeda, panie są bardzo miłe, Michałek chodził trochę jak była na praktyce studentka, gdyby tylko zechciał załatwiać się na nocniczek a nie w pampersa
« Odpowiedź #144 dnia: Listopad 23, 2004, 11:16:56 am »
ja bym proponowała przeskoczyć do tematu "przedszkole integracyjne" piszemy tam o swoich doświadczeniach z różnymi przedszkolami nie tylko integracyjnymi może tam już znajdziesz odpowiedzi na pytania
« Odpowiedź #145 dnia: Grudzień 17, 2004, 03:13:54 pm »
No i doczekaliśmy się-od 1 grudnia Łukaszek chodzi do przedszkola integracyjnego ale musieliśmy "zamieszkać" w mieście.Na nic nie zdały się moje prośby i odwołania do urzędasów naszej gminy o dofinansowanie,proste oficjalne drogi zawiodły.
Najważniejsze jest to że Łukaszek od nowa dosyć szybko przyzwyczaił się do dzieci.Codziennie zostaje na 8-9 godzin jest zadowolony,pojedzony,wyspany,przez te 3 tyg tylko raz zesikał majtki a chodzi cały czas bez pampersa.Z początku panie go same pilnowały a teraz ładnie woła ssii.Bardzo lubi zajęcia indywidualne gdy pani zajmuje się tylko nim,w grupie jest różnie bo on chce chodzić swoimi ścieżkami ciężko mu usiedzieć spokojnie na tyłku,ale panie pomału do wszystkiego go przyzwyczajają.Na szczęście do tej pory jest zdrowy cały czas lekko pokaszluje ale robimy codziennie inhalacje z Flixotide i to bardzo pomaga nie przechodzi w zapalanie oskrzeli czy płuc jak to u nas wcześniej bywało.Bardzo się cieszę że nareszcie Łukaszek może być między dziećmi mam nadzieję że nauczy się czegoś więcej niż w domu no i że przedszkole trochę nas odciąży.
Napiszcie co z waszymi pociechami czy zdecydowała się która z was na prywatne przedszkole ,z jakimi kosztami wtedy trzeba sie liczyć.
mama Łukaszka 3l 9mies ZD
« Odpowiedź #146 dnia: Grudzień 17, 2004, 04:47:53 pm »
Gbaska, fajnie, że się wam udało!!! Gratulacje!!
My zdecydowalismy się na prywatne przedszkole. Dominika jest tam na 4 godzinki z dwoma posiłakami. Za miesiąc płacimy połowę stawki stałej i za dwa posiłki dziennie. Teraz za miesiąc wyszło nam 220 zł. To duzo, biorąc pod uwagę, że to tylko 4 godziny, ale lepsze niż nic. Jestem nadal na urlopie wychowawczym płatnym i do póki nie znajdę pracy to Mika nadal bedzie tylko na 4 godzinki.
Może od przyszłego roku coś dla mnie się znajdzie :wink: .
« Odpowiedź #147 dnia: Grudzień 20, 2004, 10:07:03 am »
Jest to trochę kasy ale jak masz blisko domu i dziecko i ty jesteście zadowolone to najważniejsze.
« Odpowiedź #148 dnia: Styczeń 13, 2005, 11:12:28 am »
Chodzimy sobie do przedszkola i wszyscy w domu z tego się bardzo cieszą-Łukaszek bo ma rozrywkę,my z mężem bo dziecko się czegoś nowego nauczy,starsze dzieci bo mają więcej luzu i spokoju w domu ale pojawił się nowy problem.Wracamy do domu o 16.30 Łukaszek się chwilę pobawi i jest padnięty nie ma szans na jakieś tam ćwiczenia,naukę, o 18 idzie spać bo nie nadaje się do życia.Cała jego edukacja i rehabilitacja zależy teraz od przedszkola ale czy to wystarczy.
Jak wy radzicie sobie w podobych przypadkach.
mama Łukaszka 3l 10mies ZD
« Odpowiedź #149 dnia: Styczeń 13, 2005, 11:21:47 am »
Osobiście nie wyobrażam sobie tak małego dziecka tyle godzin w hałasie przedszkolnym.
Wiem, że bywają różne sytuacje rodzinne i dziecko musi być.
Sam hałas wykańcza dzieci nawet zdrowe.
Moja Monika (także z zD) nigdy nei była dłużej w przedszkolu (przez 5 lat) niż 3-4 godz. dziennie.
Ile musiała odpoczywać w domu, ale od południa do wieczora - to zawsze miałyśmy czas na naszą domową rehabilitację i edukację.
Ja nigdy nie polegam na żadnej placówce, bo w domu nieraz z 1 dzieckiem jest ciężko, a co mówić w przedszkolenj grupie, gdzie jest ich znacznie więcej.
Czy Twojemu synkowi wystarczy tylko pobyt w przedszkolu i ich forma rehabilitacji? - to zależy od pań, ich formy -ale ososbiście nie sądzę, żeby były w stanie podołać wszystkiemu.
Uważam, że tak małe dziecko powinno być do godz. 12-13 w przedszkolu - a cała reszta powinna być prowadzona wg planów rodziców.