Source: http://archiwum.sarmacja.org/strona,news,3574
Timestamp: 2020-05-27 11:17:08
Legal References Found: Art. 256
 art. 256
 art. 256
 art. 270
 art. 256
 art. 256
 art. 256
 art. 256

Document Content:
﻿ Brama Sarmacka - SzU: SPD Jugend
18 czerwca 2008 r., 10:14 — SzU: Anonim
Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 455 razy.
2008-06-18 10:18 - autor: ppor. Simone bnt Liberi-Arped
2008-06-18 10:49 - autor: Marcin „Komo” bnt Komosiński
Czy taki plakat nie łamie prawa sarmackiego?
2008-06-18 11:21 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
2008-06-18 12:00 - autor: Bratumił „Meval” kaw. Nowak
Tan plakat? Nie widzę że łamie prawo chyba że pan mi pokaże w jaki sposób łamie. :)
2008-06-18 12:10 - autor: Aaron „Gamaliel” bnt von Lichtenstein-Rozman
To jest ostre przegięcie. Nie wiem czy łamie prawo, ale dobre obyczaje i zwykłą przyzwoitośc łamie z całą pewnością. Powiem więcej (mimo że mi Bratek mandat wlepi), pisanie o młodzieżówce SPD i zamieszczanie plakatu z Hitlerem to zwykłe kurewstwo.
2008-06-18 12:24 - autor: Bartosz „Ojebejbe” bar. von Thorn-Mackiewicz
Zdecydowanie niesmaczne. Jak już po kimś jechać, to z pomysłem, jajem i klasą.
2008-06-18 12:35 - autor: Mustafa „Kalashnikov” kaw. Owski
Nie jestem w SPD ale to jest chamstwo. Porównanie do hitlerjugend jest przegięciem.
2008-06-18 12:36 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
IMO jest jak najbardziej trafne :D
2008-06-18 12:47 - autor: Marcin „Komo” bnt Komosiński
Hitler był chyba największym zbrodniarzem w historii świata. Niewiem co ma do niego SPD.
2008-06-18 13:12 - autor: Marcel „marcel” bnt Hans
żenujące, co w tym śmiesznego ? Moim zdaniem powinniśmy płakać nad autorem
2008-06-18 13:19 - autor: Bratumił „Meval” kaw. Nowak
Panie Aaron Rozman proszę NIE PISAĆ WULGARYZMY
I nie wlepię mandatu najwyżej usunę komentarz :) tylko muszę poczekać aż będę miał uprawienie
Stalin jeszcze więcej ludzi wymordował.
2008-06-18 13:20 - autor: Avril bnt Levengothon
Wywalić anonimu w SZu i po sprawie.
2008-06-18 13:34 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
Hitler zrobił także wiele dobrego dla swojego Narodu. I oczywiście nie należy zapominać o złych rzeczach, ale nie należy odbierać mu ani umiejętności, ani dokonań dobrych.
2008-06-18 13:36 - autor: Daniel bar. von Staufen
Hitler był biednym,bardzo chorym człowiekiem. Dajcie już mu spokój. A głupim anonimom mówię: nie.
2008-06-18 13:38 - autor: Michał diuk Łaski
Ten Plakat może nie jest jakoś bardzo naganny. Jak sądzę autor chciał odnieść się do głębokich emocji Sarmatów i prawdopodobniej miał na Celu wzbudzenie pewnych skojarzeń, emocji.
Ale moim zdaniem kojarzenie SPD z Hitlerem jest dyskusyjne. Może autor się przyzna i powie na czym to skojarzenie polega.
Poparcie społeczne, Program, Nienawiść do innych narodowości?
Jak na mój gust to tożsame jest wysokie poparcie społeczne, ale równie dobrze w tle mógłby być Papież...
2008-06-18 13:38 - autor: Michał bar. Michaelus
Rozszerzyć Anonimy na Park i Wideo!
2008-06-18 13:56 - autor: Krzysiek kaw. Czugała
Cóż... tak oto sprawdza się w praktyce prawo Godwina.
2008-06-18 13:59 - autor: Marietta s.d. Barbescu-Wołyńczyk
Hahahaha Panie Michale, zapomniał Pan jeszcze o LD KS, no tu to by się anonimowe "wiązanki ciętych kwiatów" posypały... ;)
2008-06-18 20:27 - autor: Krzysztof hr. Konias
"Hitler zrobił także wiele dobrego dla swojego Narodu" - to napisała (powyżej) osoba, nazwana kiedyś przez kogoś (ponoć niesłusznie) nazistą. Zwracam na to uwagę, ale już nie komentuję...
2008-06-18 21:58 - autor: Michał diuk Łaski
Bo do roku 1939 faktycznie tak było...czyli naprawa gospodarki, rozszerzenie planu socjalnego, poradzenie sobie z kryzysem ekonomicznym, zbudowanie potęgi militarnej, przemysłu zbrojeniowego, przemysłu. To jest Fakt.
Jednak Praktycznie w każdej rodzinie niemieckiej ktoś zginął podczas wojny i oni to doskonale wiedzą. Nie można też zapominać o morderstwach o tle narodowościowym, przeciwników politycznych i tak dalej. Ale w oczach "Prawdziwego Aryjczyka" działo się dobrze i żyło się dobrze.
Inna sprawa, że Niemcy(RFN) po wojnie dostali taką pomoc materialną od zachodu, że aż hej, a my żyliśmy oszczędnie, żeby nie powiedzieć w biedzie...
2008-06-18 22:21 - autor: Ariston z Chios
"2008-06-18 13:34 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
Hitler zrobił także wiele dobrego dla swojego Narodu. I oczywiście nie należy zapominać o złych rzeczach, ale nie należy odbierać mu ani umiejętności, ani dokonań dobrych."
W kwestii niezmiernie sugestywnej wypowiedzi, wypada zadać kilka pytań:
1. jak autor tejże definiuje naród
2. co autor rozumie przez wiele dobrego - najlepiej z podaniem konkretnych przykładów
3. czy rzekome dobro dokonane przez adolfa hitlera równoważy się ze złem które uczynił
4. czy nazizm jako idea stworzona przez hitlera podobnie jak jej autor zasługuje na dobrą pamięć
5. czy podobnie jak hitler, możliwe że nazizm także mechanizmy propagandy stworzone dr józefa goebbelsa zasługują na spojrzenie dobrym okiem a może nawet na naśladownictwo i powielanie wzorców
6. jakie jeszcze ikony totalitaryzmów, totalitarne dokonania zasługują na dobrą pamięć
Myślę że przedstawienie kilku konkretów przez autora zacytowanej wypowiedzi, pozwoli nam wszystkim zbliżyć się do poglądów przedstawionych przez jej autora
2008-06-18 22:36 - autor: Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz
"Inna sprawa, że Niemcy(RFN) po wojnie dostali taką pomoc materialną od zachodu, że aż hej, a my żyliśmy oszczędnie, żeby nie powiedzieć w biedzie..."
Bo my po wojnie zamiast przyjąć pomoc z zachodu byliśmy niejako zmuszeni do przyjęcia ekhm... pomocy ze wschodu.
2008-06-18 22:38 - autor: Michał diuk Łaski
No tak zrezygnowaliśmy z pomocy oferowanej przez zachód, pod wpływem ZSRR. A w ramach reparacji wojennych(które niemcy wypłaciły ZSRR) dostaliśmy ok 3 mln książek o Stalinie:D
2008-06-18 23:05 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
@Kwazi - sugerowanie, że stwierdzenie, że Hitler zrobił dla swojego Narodu także wiele dobrego, stawia mnie w jednym szeregu z nazistami, czy neonazistami, jest wysoce niesprawiedliwe. Pomijam już fakt, że jest zwyczajnie chamskie i głupie, oraz, że najwidoczniej z historią jesteś ostro na bakier. Nie żądam przeprosin. Ja się nie wstydzę swoich poglądów. Umiem w historii oddzielić dobro od zła.
@ariston - odpowiem na Twoje pytania.
1) pojęcie narodu jest skomplikowane, istnieje wiele definicji go opisujących, różne są także podejścia. politolodzy nie są zgodni jak należy pojęcie to definiować. ale z punktu politycznego należy podkreślić relację pomiędzy narodem a nacjonalizmem, przy czym nacjonalizm był pierwotny, zaś naród jest jego następstwem. generalnie jest to wspólnota, posiadająca odrębną tożsamość, terytorium (ale nie jako warunek konieczny), kulturę i historię (w dużym uproszczeniu i skrócie - to temat rzeka) - tyle jeśli chodzio mnie.
2) co dobrego? wyciągnięcie Niemiec z kryzysu końca lat 20. XX wieku, budowa silnej gospodarki, wzmocnienie pozycji na arenie międzynarodowej, odbudowa potęgi miliarnej, potęgi przemysłowej, ale przede wszystkim przywrócenie Niemcom wiary - w coś co ich połączyło i dało siłę. Mało kto tak potrafi. Myślę, że skupianie się na konkretnych przykładach jest z racji ilości miejsca bez sensu - nie można negować tego, że dobre miało miejsce.
3) dobro (nie rzekome, a faktyczne) oczywiście nie równoważy w przypadku Adolfa Hitlera zła i jego ilości, jaką dokonał w drugiej części swojej politycznej kariery... nigdy nie twierdziłem inaczej.
4) nazizm jako idea jest skomplikowany... nie jestem historykiem idei, ale gdybym był to bym się specjalizował właśnie w nazizmie. jestem natomiast dość dobrze (i jak na polskie warunki to uważam się za eksperta) zaznajomiony z korzeniami nazizmu i jego powstaniem... ale odpowiadając - na pamięć zasługuje, bo o błędach należy pamiętać! podobnie Hitler na pamięć zasługuje - o złu nie można zapominać, bo wróci... ale należy także dodać jedno - nie wszystkie elementy doktryny nazistowskiej były z gruntu przesiąknięte złem.
5) mechanizmy propagandowe Goebbelsa są świetne! manipulacja informacją jest o wiele starsza niż nazizm... nie łączyłbym tego. Goebbels miał "szczęście", że działał na początku rewolucji informacyjnej - coraz powszechniejsze radio i kino...
6) w pytaniu tym znajduje się błąd logiczny - zresztą cała Twoja wypowiedź opiera się o taki błąd. Zakładasz, że napisanie, że Hitler zrobił coś dobrego jest automatycznie gloryfikowaniem jego i ustroju, który hitlerowcy stworzyli... nigdy czegoś takiego nie powiedziałem.
2008-06-18 23:18 - autor: Krzysztof hr. Konias
@RCA: stawianie Cię "w jednym szeregu z nazistami, czy neonazistami, jest wysoce niesprawiedliwe (..) zwyczajnie chamskie i głupie", w odróżnieniu od stawiania SPD w jednym szeregu z nazistami, które jest niezwykle celne i zwyczajnie zabawne.
Tak głęboka wybiórczość i zapatrzenie w siebie samego jest dowodem na daleko posunięte zaburzenia psychiczne.
2008-06-18 23:27 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
Twoja wypowiedź doskonale pokazuje jedno... że nic, a nic nie zrozumiałeś analogii w nazwie SPD Jugend. Jak wspomniał jednak JKM w którym miejscu - wiele jest obecnie organizacji w Niemczech, które mają "coś" Jugend!
Ot tak jak u nas wszystkie "młodzieżowe"!
2008-06-18 23:40 - autor: Krzysiek kaw. Czugała
Tak i wszystkie mają portret Hitlera w tle plakatów... xD
2008-06-18 23:43 - autor: Timios hr. Kiechajas
To ja wspomniałem, chlip. ;(((
2008-06-19 00:22 - autor: Dariusz hr. Makowski
Dawno mnie nie było ale takiego chamstwa sie nie spodziewałem!
Propagowanie nazizmu i hitleryzmu za pomocą portretu hitlera nawet w tle jako aluzja jest karalne w realu!
Porównywanie SPD do hitleryzmu w postaci młodego aryjczyka na tle adolfa jest zwykłym chamstwem. Szkoda, że autor nie ma odwagi się przyznać do tego g***a.
@RCA - "Hitler zrobił także wiele dobrego dla swojego Narodu." Proszę barona by poczytał trochę historii gospodarczej Niemiec i przypomniał sobie powiedzonko "armaty za masło" i jak zapłaciło spoleczeństwo Niemiec za ten "cud gospodarczy".
2008-06-19 00:25 - autor: Ariston z Chios
Niezmiernie sugestywna wypowiedź znalazła swój ciąg dalszy.
Wypada zadać kilka innych pytań:
1. jakim cudem z kryzysu lat 20 wyszły inne kraje ówczesnego świata skoro nie dysponowały potencjałem nie do końca przesiąkniętych złem elementów doktryny nazistowskiej oraz osoby jaką był hitler? Jeśli dodać do tego że nie przeprowadziły gigantycznej konfiskaty majątków swoich obywateli (czy wchodzili oni w skład wspólnoty narodu niemieckiego wyjaśni dalsza część wywodu), ich wyjście z kryzysu zakrawa na cud i prawdopodobnie bez udziału aniołów, archaniołów, zwierzchności, władz, panowań, mocy, tronów, cherubinów i serafinów nie mogły się obyć. W każdym razie to co udało się we wszystkich pozostałych wysoce rozwiniętych krajach świata (USA, Wielka Brytania, Francja) a nawet w zacofanej Polsce, Niemcy zawdzięczają nazimowi i hitlerowi - to dopiero błąd logiczny...
2. rozumiem że w imię ustaw norymberskich, będących wykwitem legalnego prawa uznajemy tutaj osoby usunięte z listy Niemców za nie niemców - członków narodu niemieckiego, zwłaszcza że takie bezprecedensowe prawodawstwo było przecież wykwitem pierwszej części politycznej kariery hitlera, podobnie jak obozy śmierci, masowe mordy, pogromy, grabieże. Trudno przecież knajackie początki, populisty, przestępcy, zamachowca opierające się bandytyźmie bojówek nazywać pierwszą częścią kariery politycznej (tej bez zła).
3. rozumiem że ze względu na dogłębną wiedzę = eksperką, na temat korzeni nazizmu Mój szacowny przedmówca potrafi precyzyjnie oddzielić adolfa hitlera od twórcy - ikony naizmu fuhrera adolfa hitlera, podobnie jak te elementy doktryny nazistowskiej które nie były do gruntu przesiąknięte złem od totalitaryzmu jakim był nazizm, i wszystkich złych rzeczy jakie czynił od samego początku jego wykrystalizowania się.
Rozumiem również że eksperckie kwalifikacje mojego szacownego przedmówcy stawiają go co najmniej na równi z Hannah Arendt, oczywiście pod warunkiem że pomimo innych deklaracji nazistowskich uznamy ją jednak za człowieka... Co umożliwi jej autorytet stawiać na choćby równi z ekspertami
4. "wiele dobrego dla swojego Narodu. I oczywiście nie należy zapominać o złych rzeczach, ale nie należy odbierać mu ani umiejętności, ani dokonań dobrych" a "że Hitler zrobił coś dobrego jest automatycznie gloryfikowaniem jego i ustroju, który hitlerowcy stworzyli" między 'wiele a coś' istnieje duża różnica. Moje pytanie zaś brzmiało:
"jakie jeszcze ikony totalitaryzmów, totalitarne dokonania zasługują na dobrą pamięć" - i nie spotkało się z odpowiedzią, poza zespołem manipulacji (oczywiście nie na miarę doktora filologii niemieckiej, specjalisty od poezji Goethego józefa geobbelsa), bez wspominania że te niezwykłe hitlerowskie sukcesy analogiczne, podobnie udawało się osiągać innym bez zbrodni, kradzieży, wojen, mordów, obozów pracy, śmierci, szwadronów śmierci, tzw. "eutanazji" wedle mechanizmów T-4, eksperymentów medycznych (niewyobrażalne osiągnięcia naukowe osiągnięte podczas tej orgii nauki do dziś ratują życie... czyli nie zło ale jednak dobro?). W pytaniu nie znajduje się bowiem błąd logiczny ale zaintrygowaniem pobudzone dociekanie co też wielce szacowny autor, przepraszam ekspert miał na myśli, i jak widać ma na myśli, jak rozumiem słuchając teraz co najmniej Parsifala wedle modernistycznej, albo może tradycyjnej interpretacji z zeszłorocznego Bayreuth... Spotkałem się kiedyś z tezą że w imię sprawiedliwości należy oddać sprawiedliwość "bohaterom" z waffen ss, bowiem nie wszystko było w nich złe... Myślę że znaczące wyburzenie Warszawy po powstaniu Warszawskim umożliwiło potem zbudowanie tam szerszych ulic - czyli trzeba dostrzegać w zniszczeniu miasta także to co dobre...
Hitler, geneza nazizmu - lepsze, gorsze okresy, dobre i złe strony - szkoda że wypisujący takie sofizmaty nie mieli "przyjemności" rozważania tychże na własnej skórze, oczywiście pod warunkiem że nie uczestniczyliby w tworzeniu idei - doktryny jako gorliwi pretorianie, akolici totalitaryzmu.....
2008-06-19 01:30 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
"Propagowanie nazizmu i hitleryzmu za pomocą portretu hitlera nawet w tle jako aluzja jest karalne w realu!" - bzdura. W takim razie, idąc tym tokiem rozumowania, wszystkie telewizje i podręczniki do historii, masa książek itd. to w rzeczywistości pełzająca V kolumna neonazizmu. Czy samo zdjęcie musi promować cokolwiek?
Skrajnie posunięta poprawność polityczna jest gorsza niż nazizm.
2008-06-19 01:47 - autor: Dariusz hr. Makowski
Nim Panie Groniu-Kapiszonie napiszesz "bzdura" to sprawdź co oznacza propagowanie (nie nauka o ... historii) idei nazistowskich i hitlerowskich i jak to jest karalne. Do tego jeszcze wypowiedzi RCA bez mała "gloryfikujące" hitlera. Tak a propos nie ma pełnych anonimów w sieci. Gdy będzie poważny z tym problem anonim zostanie rozszyfrowany.
2008-06-19 01:55 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
Nie wchodząc w dalszą polemikę z p. Aristonem - ton tejże musiałby iść w kierunku jaki On wybrał, a to mi zwyczajnie w tym temacie nie w smak, chcę jedno podkreślić - nie ja jestem autorem w/w grafiki.
Natomiast Darku, gloryfikacja to wysławianie, wychwalanie jakiejś osoby, jej czynów, jakichś idei itp. (za SJP PWN). Wskaż mi, proszę, gdzie wysławiałem i wychwalałem kogo i cokolwiek. Będę zobowiązany.
2008-06-19 02:09 - autor: Ariston z Chios
W kwestii propagowania:
Sprawa jest o tyle niejasna, że nie spotkała się ani z wnikliwym orzecznictwem, zaś dogłębna analiza doktryny drepcze w miejscu rozgraniczenia ograniczania wolności słowa a popełnienia przestępstwa. (warto zapoznać się w tym kontekście także z ustawą o IPN i kwestią tzw. kłamstwa oświęcimskiego)
Art. 256. KK Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
W komentarzu do tego artykułu Pływaczewski podkreśla zbierając poglądy innych autorów, że "Warunkiem karalności przestępstwa z art. 256 KK jest propagowanie, czyli czynienie systemu faszystowskiego lub innego systemu totalitarnego, za dostępny większej, bliżej nieokreślonej grupie osób bądź szerszemu kręgowo odbiorców... oznacza każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, w zamiarze przekonania do niego. Por. uchw. SN z 28.3.2002 r., I KI KZP 5/02SNKW 2002, Nr 5-6, poz. 32; S. Zabłocki, Przegląd Orzecznictwa, Pal. 2002, Nr 5-6, poz. 139; S. Hoc, Glosa do uchw. SN z 28.3.2002 r., I KI KZP 5/02SP 2002, Nr 12, s. 648; A. Sakowicz, Glosa do uchw. SN z 28.3.2002 r., I KI KZP 5/02al. 2003, Nr 3-4, s. 238... Pochwalanie i propagowanie mogą być traktowane jako pojęcia bliskoznaczne... propagowanie faszyzmu lub innego państwowego ustroju totalitarnego nie musi odnosić się konkretnie do istniejącego lub występującego w przeszłości systemu w określonym państwie. Przedmiotem działania sprawcy może być pewien teoretycznie opracowany system... Należy uznać za trafny pogląd A. Marka, iż nie wypełnia warunków przestępstwa propagowania faszyzmu lub innego państwowego ustroju totalitarnego w zamkniętym gronie (zob. A. Marek, Kodeks..., s. 255)."
Istnieje także stosowna uchwała Sądu Najwyższego - Izba Karna z 2002-03-28, I KZP 5/02 Teza:
Propagowanie, w rozumieniu art. 256 k.k., oznacza każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu, w zamiarze przekonania do niego, faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa.
pochwala w art. 270 § 2 KK69 nie może mieć takiej samej treści jak określenie propaguje użyte w art. 256 KK. Nie budzi bowiem żadnej wątpliwości, że propagowanie może, ale nie musi być połączone z pochwalaniem. Można bowiem coś publicznie pochwalać bez zamiaru propagowania, jak i propagować nie pochwalając tego co się propaguje... w art. 256 KK ustawodawca nieprzypadkowo zamieścił określenie propaguje, chcąc zgodnie ze znaczeniem tego określenia ukształtować zakres kryminalizacji. Nie można zatem podzielić w zasadzie odosobnionego poglądu, iż te dwa określenia znaczą to samo albo, że są to wyrazy bliskoznaczne... Wyraz propagowanie w języku polskim oznacza przede wszystkim upowszechnianie, szerzenie czegoś, w tym także poglądu, by do tego kogoś przekonać... Wobec tego, wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że propagowanie w rozumieniu art. 256 KK oznacza każde publiczne zachowanie, które stanowi upowszechnianie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, podjęte w celu przekonania do niego.
Tak ukierunkowana wykładnia, co do zasadniczych elementów jednolicie, dokonywana jest w piśmiennictwie. Uważa się bowiem, że propagowanie, w rozumieniu przepisu art. 256 KK, to szerzenie wiedzy o totalitarnym ustroju państwa i popieranie go, zachęcanie do wprowadzenia tego właśnie ustroju, podkreślanie jego zalet i przemilczanie wad... Słusznie przy tym akcentuje się, że nie stanowi propagowania, w rozumieniu tego przepisu, samo prezentowanie zasad takiego ustroju, pozbawione angażowania się po jego stronie (J. Wojciechowski op. cit. s. 487), cytowanie i publikowanie artykułów i książek autorów gloryfikujących lub propagujących taki ustrój, jeżeli ich publikacja miała inne cele niż jego propagowanie (L. Gardocki op. cit. s. 287) - tym bardziej, gdy jest to połączone z krytycznym komentarzem, a także gdy prezentowanie takiego ustroju ma służyć jedynie manifestacji osobistych poglądów, a nie przekonywaniu kogokolwiek (M. Flemming, W. Kutzmann op. cit. s. 66).
Wszystko to dość zawikłane, daje szerokie pole do interpretacji, w niezliczonych krajach współczesnego świata (niekoniecznie chodzi tutaj o Paragwaj czy Urugwaj) nie istnieje w ogóle takie przestępstwo, co jeszcze bardziej komplikuje status takiego przestępstwa w Polsce, choć zdanie "podkreślanie jego zalet i przemilczanie wad" brzmi ciekawie...
2008-06-19 03:39 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
Piękny, nic nie wnoszący do dysputy, wywód prawniczy. Swoją drogą - dziękuję! Zawsze mnie ta sprawa zastanawiała.
Chcę jedynie zauważyć jedną ważną sprawę... faszyzm nie był ustrojem totalitarnym! Faszyzm był ustrojem autorytarnym. To dość ważka różnica. Nazizm nie równa się faszyzmowi. Aczkolwiek są te ustroje w pewnych elementach do siebie podobne (oba są z grupy ustrojów prawicowych w sferze aksjomatów). Nie jest jednak tak, że nazizm wyrósł na gruncie faszyzmu. Ani na odwrót. Korzenie nazizmu sięgają pierwszej połowy XIX wieku, przy czym wówczas nie nazywała się owa idea nazizmem oczywiście.
2008-06-19 04:59 - autor: Aaron bnt von Lichtenstein-Rozman
Super. Najlepiej całą sprawe rozmydlić i zepchnąć rozmowę na tory gospodarki, zaburzeń psychicznych Hitlera czy też tego czy faszyzm wywodzi się z nazimu czy na odwrót. A tak jawne przekorczenie wszelkich granic to oczywiście dobry i celny żart. Boki zrywać.
2008-06-19 08:50 - autor: Ariston z Chios
Okazuje się że niestety sprawa wymaga dalszego rozważania:
Konstytucja RP podobnie jak KK definiują totalitaryxm poprzez wskazanie faszyumu, nazizmu oraz komunizmu jako wypełniających kryteria tego pojęcia. To tak w kwestii normatywnej.
Rozważania nad tym czym jest, a czym nie jest totalitaryzm są niezmiernie bogate i burzliwe. Niewątpliwie pierwszą solidną próbą wprowadzenie w życie totalitaryzmu tak teoretycznie, praktycznie jak i poprzez nomenklaturę - język podjęto w faszystowskich Włoszech i naprawdę nic tego nie zmieni. Nauka marksistowska co prawda konsekwentnie próbowała udowadniać że wszelkie systemy polityczne, Państwa odwołujące się do autorytaryzmu były faszystowskie - Hiszpania Franco, Portugalia Salazara, Węgry Horthyego, Polska Sanacyjna. Zresztą dochodziło niemal do prób utożsamiania prawicy radykalnej z faszyzmem. Na szczęście mamy daleko za sobą ten niezmiernie ożywczy i intrygujący okres w historiografii. Twierdzenie że aksjomaty ustrojowe oparte na wzorcach prawicowych stanowią integralną część faszyzmu czy nazizmu jest taką próbą analizowania totalitaryzmu od której szczęśliwie udało się już zdecydowanie oddalić, a publikacje które wyraźnie ukazują istotę totalitaryzmu tak na gruncie genezy, jak i prawa, ustroju czy socjologii szczęśliwie są już do kupienia w oficjalnym obiegu i są powszechnie dostępne. Pozwalają zapoznać się z poglądami ukazującymi inne przesłanki faszyzmu czy nazizmu niż rzekomo prawicowe. NIewątpliwie wreszcie faszyzm stanowił impuls dla hitlera, dziękli "dokonaniom" mussoliniego.
Natomiast co do ideowych - czysto doktrynalnych źródeł nazimu (jako że totalitaryzm stanowi raczej niezwykle tożsamą wypadkową tak różnych od siebie nazizmu, komunizmu czy faszyzmu, i jest czymś w sferze praktyki, metody rozbijania Państwa, jego struktur, norm społecznych, tradycji, prawa, instytucji i wyprowadzania władzy poza nawias tychże na podobieństwo nieformalnych, bliżej niedookreślonych struktur przestępczych) to tak naprawdę mieszanina skrajnego nacjonalizmu, idei rasistowskich, biologizmu, darwinizmu społecznego, neopoganizmu, nowoczesnego, sięgającego korzeniami antysemityzmu wyrastająćego ze sprzeciwu wobec zrówniania w prawach żydów i ich głębokiej asymilacji, czy dziwacznego bełkotu pseudo mistycznego, ezoterycznego. Nawet filozofia Nietzschego, żeby mogła stanowić podbudowę musiała zostać skrajnie spłycona, sprymitywizowanam, wypaczona, podobnie zresztą jak poglądy Wagnera wyrażone w jego słynnym Żydostwie w muzyce, czy dziełach operowych. Wszystkie one funkcjonowały indytwidualnie przenikając się stopniowo i przed pojawieniem się hitlera i wykrystalizowaniem się nsdap nie nabrały cech jednolitej doktryny czy idei - o której możnaby powiedzieć - nazizm tylko jeszcze nazizmem nie nazwany. Oczywistym jest że żadna doktryna nie spada z nieba, i nawet jeśli jest lub rzekomo miałabybyć wprost głosem Opatrzności poprzedzana jest jakimiś zapowiedziami. Podobnie było z nazizmem zresztą. Wykrystalizowanie się nazizmu to zasugerowanie się hitlera zmianami faszystowskimi we Włoszech, słabością republiki weimarskiej itd. Wcześniej w każdym razie niczego koherentnego, zintegrowanego jako nazizm nie było....
Cała ta dyskusja winna sprowadzać się do pytania co się tutaj wydarzyło, bo ja np. do końca nie wiem.
2008-06-19 09:42 - autor: Dariusz hr. Makowski
@RCA - dla mnie pisanie dobrze o hitlerze to głębokie nieporozumienie. Słowa "gloryfikacja" użyłem w cudzysłowiu.
Są jeszcze dwa aspekty tego plugawego dziełka graficznego. Autor nie wziął pod uwagę zbierzności skrótów nazw partii. SPD w realu to jak wiadomo partia socjaldemokratyczna niemiecka. Ciekawe jak zareagują jej działacze za konotacje z adolfem i aryjczykiem ?
No i jeszcze sprawa dla właściciela organu prasowego www.sarmacja.org. Tak drodzy Państwo jesteśmy zarejestrowanym wydawnictwem. Za takie publikacje Książę odpowiada osobiście jako Redaktor Naczelny.
2008-06-19 14:19 - autor: Konrad bnt de Luna y Euskadi
A mogłem zrobić screena, zanim ocenzurowali...:/
2008-06-19 17:37 - autor: Michał bar. Michaelus
Ciekawe zachowanie cenzora. Najpierw przez długi czas nie reagował (żeby wszyscy mogli obejrzeć) a potem po ponad 24 h od zamieszczenia (prawdopodobnie dla uspokojenia sumienia cenzora) obrazek znika.
2008-06-19 18:00 - autor: Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz
Myślę, że zostało to spowodowane (poniekąd słusznym) zauważeniem, że jesteśmy zarejestrowanym organem prasowym, a skrót SPD nadal funkcjonuje w Niemczech, w których łączenie go z wizerunkiem Hitlera nie byłoby odebrane zbyt dobrze. Ja np. nie patrzyłem na ten plakat pod takim kątem.
2008-06-19 19:09 - autor: Krzysztof hr. Konias
Ojek - masz na myśli, że niemieckiego SPD nie można łączyć z wizerunkiem Hitlera, ale sarmackie SPD jak najbardziej ??
2008-06-19 19:24 - autor: Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz
Kwazi, Kwazi. Po kolei.
1. Dodanie "Jugend" przy nazwie organizacji nie jest automatycznym łączeniem jej z organizacjami hitlerowskimi.
2. Gdzie ja napisałem, że łączenie Sarmackiej PD z wizerunkiem Hitelra jest ok? (Polecam pierwsze komentarze przy tej grafice)
3. Nadinterpretujesz po swojemu. Nie po raz pierwszy, nie Ty jeden.
2008-06-19 20:12 - autor: Krzysiek kaw. Czugała
Szanowny baronie Mackiewiczu, to logiczne, że samo dodanie Jugend do SPD znaczy tyle co Młodzieżówka Sarmackiej Partii Demokratycznej, ale tu chodzi o cały wymiar plakatu, a nie o sam napis.
2008-06-19 20:19 - autor: Michał bar. Michaelus
Teraz na "plakacie" jest królowa Wiktoria, ale jak kontrowersje nadal istnieją :-D
2008-06-19 21:12 - autor: Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz
Poważany Panie Czugała (nazwisko chyba się nie odmienia?), odnoszę się do globalnego problemu SPD Jugend, nie konkretnie tego plakatu wrzuconego przez anonima-debila, który chciał być śmieszny.
2008-06-19 22:24 - autor: Krzysztof hr. Konias
Ojek - gdzie ja napisałem, że chodzi mi o słowo "Jugend"? To chyba jasne, że chodzi mi o skrót SPD NA TLE PORTRETU HITLERA !!!
Czy skojarzenie Hitlera z nazizmem jest "nadinterpretacją" ??
2008-06-19 22:39 - autor: Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz
Dobrze, odpowiem w takim razie prosto i jasno, skoro nie dociera. Nie, nie uważam, że łączenie sarmackiego SPD z wizerunkiem Hitlera jest ok. Pasi?
2008-06-19 22:40 - autor: Michał bar. Michaelus
Cii... Używanie pewnego nazwiska może być uważane za propagowanie pewnego niesłusznego ustroju ;-)
2008-06-20 11:44 - autor: Krzysztof hr. Konias
@Ojek - a teraz chcesz PASI w to wplątać :P ??