Source: https://czasopismo.legeartis.org/2016/09/wlaczanie-sie-do-ruchu-po-krotkotrwalym-zatrzymaniu.html
Timestamp: 2018-07-21 21:17:10
Legal References Found: art. 17
 art. 17

art. 18
 art. 18
 art. 18
 art. 17
 art. 18
 art.18

Document Content:
Włączanie się do ruchu po krótkotrwałym zatrzymaniu (art. 17 PoRD)
by Olgierd Rudak • 29 września 2016 • 27 komentarzy
A teraz coś z całkiem innej beczki — czyli co ma przystanięcie pojazdu na przysłowiowy momencik — do włączania się do ruchu — oraz do pierwszeństwa na drodze?
Włączanie się do ruchu po krótkotrwałym zatrzymaniu wymaga ustąpienia pierwszeństwa innym pojazdom i uczestnikom ruchu. Nie dotyczy to ruszania spod świateł (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Wyobraźmy sobie taką sytuację: jedziemy sobie autem, w pewnym momencie pasażer mówi, że tu właśnie chciał wysiąść. Zatrzymujemy się, człowiek wysiada.
Albo troszkę inaczej: jadę sobie rowerkiem, w pewnym momencie dzwoni komóra. Nie można gadać w czasie jazdy, zatem (ruch nieduży, bo to uliczki osiedlowe) zatrzymuję się tam gdzie zadzwoniło — na równorzędnym skrzyżowaniu.
Otóż zgodnie z art. 17 ust. 1 PoRD następstwem takiego krótkotrwałego zatrzymania pojazdu (samochodu, roweru) będzie czynność włączania się do ruchu.
Mam czasem wrażenie, że owszem, kierowcy pamiętają wyliczankę — o wyjeżdżaniu z posesji, z drogi gruntowej, z pobocza — ale niekoniecznie mają na uwadze, że generalnie włączanie się do ruchu jest konsekwencją każdego krótkotrwałego zatrzymania się pojazdu, które nie wynikało z warunków jazdy (korek, ominięcie przeszkody) lub z przepisów ruchu drogowego (pierwszeństwo, czerwone światło).
Zaś włączanie się do ruchu oznacza konieczność ustąpienia pierwszeństwa innym pojazdom oraz uczestnikom ruchu (np. pieszym), i to nawet w normalnej sytuacji włączający do ruchu miałby pierwszeństwo na drodze. Zatem nawet na skrzyżowaniu równorzędnym puszczamy tych z lewej, nawet startując z prawego pasa ustępujemy miejsca tym z lewej.
Tags: art. 17 PoRD rower ruch drogowy
← Odpowiedzialność za pomocnictwo w popełnieniu deliktu (art. 422 kc)
Odszkodowanie za pogryzienie przez psa (art. 431 kc) →
27 comments for “Włączanie się do ruchu po krótkotrwałym zatrzymaniu (np. wypuszczeniu pasażera)”
29 września 2016 at 21:46
Trzeba pamiętać o wyjątku. Autobus włączający się do ruchu z przystanku na terenie zabudowanym ma jednak pierwszeństwo. Tak samo trolejbus jeśli ktoś mieszka w Gdyni, Lublinie lub Tychach.
29 września 2016 at 22:12
Właściwie to wyjeżdżający z przystanku nie włącza się do ruchu:
art. 18 PoRD
30 września 2016 at 17:33
„wyjeżdżający z przystanku nie włącza się do ruchu”
Jak nie jak tak ;-) tyle, że z pierwszeństwem
30 września 2016 at 17:42
„niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego”
30 września 2016 at 18:31
Wyjeżdżanie z przystanku nie daje pierwszeństwa, upraszam za czytaniem ze zrozumieniem.
30 września 2016 at 19:58
To jest taka pokrętna sytuacja: pierwszeństwa nie ma, ale kolizja zwykle poczytywana jest za winę kierującego autem, które nie wpuściło autobusu.
30 września 2016 at 20:11
Pierwsze słyszę o takiej interpretacji winy.
Sytuacja podobna jak z pojazdem uprzywilejowanym – w razie kolizji rozpatruje się winę na zasadach ogólnych, mimo że wszyscy inni mają mu ułatwiać jego łamanie przepisów.
30 września 2016 at 20:27
„zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar (…) wjechania z zatoki na jezdnię” — w znanych (z literatury) przypadkach niezatrzymanie się za migającym autobusem kwalifikowane było właśnie jako wina kierowcy, który nie puścił autobusu.
30 września 2016 at 20:35
Bardzo nie zgadzam się z takimi interpretacjami, nawet jak znajdują się w literaturze. Mam nadzieję, że to tylko niechlubne wyjątki :)
30 września 2016 at 20:52
– dojeżdżając do przystanku,
– mam obowiązek zmniejszyć prędkość (czyli zachować czujność),
– mam obowiązek zatrzymać się — jeśli autobus sygnalizuje zamiar wjechania z zatoki na jezdnię (czyli ułatwić wyjazd z zatoki; jeśli przystanek nie jest w zatoczce, to też muszę się zatrzymać, bo wyprzedzanie ruszającego autobusu to pewnie jeszcze większe zło).
1 października 2016 at 15:24
I ostatnie, najważniejsze – autobus jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa podczas wyjeżdżania z zatoki.
2 października 2016 at 03:51
Nie, autobus nie może wymusić tego pierwszeństwa. Jeśli mu ktoś, nie udziela tego pierwszeństwa, to musi po prostu stać, aż będzie mógł wyjechać z zatoki.
SpeX, wtóry raz powtórzę w tym wątku, że żaden przepis nie daje wyjeżdżającemu autobusowi z zatoki pierwszeństwa, a wręcz przeciwnie – autobus ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa, stąd wszelkie opinie mające swój początek w tezie, jakoby autobus takie pierwszeństwo posiadał są z góry skazane na bycie błędnymi.
Ale z art. 18 ust. 2 PoRD nie wynika także obowiązek ustąpienia pierwszeństwa przez autobus. To jest troszkę taka sytuacja jak z pojazdami (wszystkimi) zbliżającymi się do przejazdu rowerowego (art. 27 ust. 1 PoRD) — każdy ma obowiązek zachować szczególną ostrożność, a rower ma pierwszeństwo dopiero jak już jest na przejeździe.
Z art. 18 wynika wyraźnie, że autobus się do ruchu włącza, to, że włączając się, musi ustąpić każdemu pierwszeństwa, wynika z art. 17. Naprawdę nie wiem co tu jest niejasnego.
Z obowiązku zachowania zasad bezpieczeństwa (upewnienie się, że wjechanie na sąsiedni pas lub na jezdnię) wynika, że nie jest tak, że kierowca autobusu włącza kierunkowskaz, to kierowca pojazdu, który dojeżdża do autobusu ma ustąpić pierwszeństwa, bezwzględnie, zawsze. Sygnalizacja zamiaru zmiany pasa lub wjechania na jezdnię nie daje jakiś przywilej. Za każdym razem to kierowca autobusu ma „cięższy” obowiązek, za każdym razem musi baczyć wjechania lub zmiana pasa nie spowodowała zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Czyli nie jest tak, że kierowca autobusu włącza kierunkowskaz i wjeżdża na jezdnie lub zmienia pas bez patrzenia.
Inna sprawa, że praktyka jest jak przy ciężarówkach czy tirachh: nawet miszcz Hakkinen uzna siłę większego, kierując się zasadą: cmentarz jest pełen ludzi, którzy mieli pierwszeństwo.
4 października 2016 at 09:24
Oczywiście, że nie ma przywileju — art. 18 działa „krzyżowo”: auto ma obowiązek zatrzymać się jeśli autobus sygnalizuje zamiar zmiany pasa lub wyjechania z zatoczki. A autobus nie rusza się, jeśli nie jest pewien, że ten za nim się nie zatrzymał.
4 października 2016 at 12:55
A nie można tego zinterpretować prościej?
Autobus ma pierwszeństwo wyjeżdżając z zatoki, ale nie wolno mu przy tym spowodować wypadku jeśli ktoś mu pierwszeństwa nie ustąpi?
To tak jak z przejechaniem pieszego – to że gość wlezie na pasy na czerwonym świetle nie upoważnia nikogo do przejechania po nim.
4 października 2016 at 14:33
Właściwie to do tego się to sprowadza. Im mniej słów, przekazujących tę samą treść, tym lepiej. :D
18 lipca 2018 at 20:49
daje — a ty masz baranie ustapic jak widzisz kierunkowskaz a jak nie to oddaj prawko
3 października 2016 at 17:58
Masz rację. „”pierwszeństwem”” miało być nie „pierwszeństwem”. Ale i tak się włącza. Inna para opon, że mam to w nosie czy z, czy bez i tak zwykle wpuszczam – jemu jest trudniej niż mnie, a kierowcy autobusów tak fajnie mrugają migaczami
2 października 2016 at 03:53
A jak teza artykułu ma się do sytuacja, gdy nie ma zatoki przystankowej? Czy art.18 niema tu znaczenia.
„zatrzymuję się tam gdzie zadzwoniło — na równorzędnym skrzyżowaniu.”
na przejeździe kolejowym, na przejeździe tramwajowym, na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania;”
30 września 2016 at 14:45
O widzisz, to inna para kaloszy ;-)
Na swoją obronę mam, Wysoki Sądzie, że jak jadę na rowerze zawsze mam telefon w torbie, daleko na plecach — nie słyszę.
A tak naprawdę to było tak, że niedawno musiałem umykać przed autem ruszającym ze środka skrzyżowania równorzędnego — pan kierowca wysadził pasażera, po czym po prostu ruszył nie bacząc na mnie, skręcającego z jego lewej w moje lewo (a on jechał prosto).
I tak rowerzysta by poległ śmiercią motocyklisty ;)
30 września 2016 at 16:49
martwy artykuł…. co jest o tyle dziwne, że mandaty za mniej niż 10m od skrzyżowania byłoby prosto nałożyć i byłoby ich mnóstwo
na wszelkich osiedlach domków to plaga