Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/02/wiesci-od-pana-mariana.html
Timestamp: 2018-10-15 19:25:45
Legal References Found: art. 45
 art. 103
 art. 28
 art. 28
 art. 103
 art.103
 art.45
 art.2
 art. 103
 art. 103
 art. 103
 art. 103
 art. 103
 art. 103
 art. 28
 art. 103
 art. 6
 art. 103
 art. 388
 art. 286

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Wieści od Pana Mariana
Małgosia z Łodzi 20 lutego 2013 17:19
Panie Marianie, serdecznie gratuluję i życzę dużo zdrowia.
Panie Marianie. Gratulacje. Pozdrawiam Hanna1
Krzysztof 20 lutego 2013 17:24
A Marian właśnie w Inowrocławiu pracowicie chodzi na zabiegi, potem na spacery i odpoczywa i od nas pewnie też, więc życzmy mu miłego pobytu w sanatorium.
Krzysztof 20 lutego 2013 17:28
Zabrał ze sobą laptopa, ale szybko pewnie naszych wpisów nie poczyta, bo w budynku sanatorium jak mówił są problemy z WiFi w jednych pokojach chodzi w innych nie czasem zanika itp. Więc Marianku: odpoczywaj, zdrowiej, nabieraj sił i wracaj pełen energii i wigoru do wspólnej z nami walki o zaległe świadczenia.
Anonimowy 20 lutego 2013 17:27
Gratulacje i miłego pobytu
Ja również przyłączam się i z całego serca gratuluję!
Panie Marianie wygrał Pan wszystko co było do wygrania? Czy jeszcze o coś będzie Pan grał razem z nami?
Narazie życzę miłego wypoczynku ,sympatycznych ludzi wokół siebie i skutecznych zabiegów dla poprawy nadszarpniętego zdrowia.
Na pewno odpisze Pan jak będzie to możliwe.Pozdrawiam Malwina z Wrocławia.
Krzysztof 20 lutego 2013 17:59
Malwino, Marian będzie z nami do końca, do końca oby zwycięskiej walki o zaległe świadczenia, nie "odpuści" tylko dlatego, że sam już wygrał Swoją wielką batalię
Panie Krzysztofie!-dziękuję.Gdyby zabrakło "filarów",którymi Wy (i inni również) jesteście to "przepadlibyśmy z kretesem".
I na nic się zdają "kąśliwe"wpisy niektórych.Przemykam po nich wzrokiem i nie tracę czasu na komentarze,bo nie warto.Wyszukuję natomiast to co ciekawe i ważne,aby móc odnieść je do swoich spraw z ZUS.
Przyznam,że pracując ,przez niewiedzę zaniedbałam wiele.
Mam do Pana pyt.-czy do końca lutego złożyć Rp7 za 2012 czy zaświadczenie o doliczenie stażu ? a w marcu Rp7?
Czytałam na blogu wiele i trochę mam mętlik?
Za 2012 ni dałam do ZYS żadnych "papierów".
Malwino,złoż w marcu .Dlaczego? Od 1 marca obowiązuje nowa kwota bazowa i do przeliczenia 24% części socjalnej emerytury będzie zastosowana i zawsze to parę groszy więcej.
Jeżeli nie będzie Pani przeliczana kwota bazowa to radzę w lutym złożyć zaświadczenie,że jeszcze Pani kontynuuje zatrudnienie.Jeżeli liczy Pani na przeliczenia 24% części socjalnej emerytury to już w marcu.
Istotnie, będzie zastosowana nowa kwota bazowa pod warunkiem, że wskażesz nowe lata z zarobkami, a %-owy WWPW będzie wyższy od poprzedniego. Nawet w takiej sytuacji należy rozważyć czy przypadkiem waloryzacja będzie korzystniejsza niż zysk na kwocie bazowej.
Może bardziej opłaca się złożyć w lutym i doliczyć tylko stażowe, ze starą kwotą bazową i z waloryzacją (4%) od marca.
Żeby się przekonać, przeliczyłem swoją emeryturę w dwóch wariantach. Wyszło mi, że po waloryzacji "zyskam" 17 zł więcej, niż gdybym złożył w marcu i przeliczył z nową kwotą bazową.
Bo w tym roku jest akurat odwrotnie niż się wszyscy przyzwyczaili. To nie są duże różnice, ale ok. 10-cio, 20-to złotowe różnice na korzyść starej lutowej kwoty bazowej + waloryzacja.
Jeszcze jedno pyt.-nigdy dotąd nie dostarczałam zaświadczenia do ZUS.Czy księgowość wie jakie dane takie zaświadczenie powinno zawierać?
Czy powinnam powiedzieć? Jeśli tak ,to proszę mi "laikowi"podpowiedzieć co powinno w nim być?
Już przekonałam się,że moja księgowość często nie wie albo udaje,że nie wie.Pozdrawiam Malwina z Wrocławia.
Anonimowy 20 lutego 2013 21:07
Malwino, składasz druk Rp7/ Twoje zarobki/ za okres ,który przepracowałaś od momentu przejścia na emeryturę.
A to czy składać w lutym czy w marcu łatwo możesz wyliczyć sobie sama i wybrać korzystniejszy wariant.
Anonimowy 20 lutego 2013 21:08
To zależy co Pani chce zgłosić do ZUS-u. Jeżeli tylko doliczenie stażu - wystarczy zwykłe zaświadczenie o zatrudnieniu. Jeżeli chce Pani przeliczyć emeryturę ( tzn. uwzględniając zarobki z ostatnich lat) to druk Rp-7 . Do zarobków z danego roku doliczana jest dodatkowo 13 -tka( w przypadku zarobków za 2012 doliczana jest 13-tka wypłacana w tym roku, bo przecież jest to nagroda roczna za 2012). Wrocławianka
Mam Pytanie, Pani Malwino czy masz pełny wiek emerytalny ?
Czy zawsze jest doliczana 24% część socjalna emerytury w przypadku uzyskania wyższego% wskaźnika i przeliczenia emerytury z nową kwotą bazową?
Tak.Każde przeliczenie 24% jest zawsze z nową kwotą bazową.Reszta świadczenia nie.Nie ma znaczenia czy wskażnik wzrósł czy nie.
Anonimowy 21 lutego 2013 22:02
Do k z 21:21 -z braku czasu nie odpowiedziałam wczoraj.Tak,pełny wiek emerytalny mam od grudnia 2011 akurat w trzecim miesiącu jak Nas "zawiesili".
W styczniu 2013 otrzymałam Decyzję o przeliczeniu emerytury od 22.11.2012 i od 1.12 2012 przeliczono staż pracy tj.od dnia złożenia wniosku a teraz 18.02.13.Decyzję o przyznaniu emerytury ,gdyż w grudniu 2012 złożyłam wniosek o tzw."powszechną".Chciałam wiedzieć,
która będzie wyższa-"wcześniejsza" czy "powszechna".
W Decyzji o przeliczeniu-jest napisane ...," iż nie przeliczono podstawy wymiaru ponieważ nie przedłożyła Pani druk ZUS Rp7 do wniosku z dnia 13.12.2012r." Wyliczyli,że po zmianie stażu pracy emerytura "wcześniejsza" jest wyższa niż "powszechna" (chociaż nie wiem dlaczego 4 lata pracy mam policzone z minimalnym wynagrodzeniem o czym wcześniej nie wiedziałam i będę musiała to wyjaśnić- ta informacja jest w Decyzji o ustaleniu kap. początkowego)
I stąd moje pytanie o poradę:
-czy Rp7 czy zaświadczenie do stażu o okresie zatrudnienia ?
Dziękuję za powyższe podpowiedzi.
Pozdrawiam .Malwina z Wroclawia.
Warto było! Gratulacje Panie Marianie :) - Halina W.
Anonimowy 20 lutego 2013 17:38
Gratulacje Panie Marianie!
No to fajnie, że mu się udało, ale pewnie przeszedł na emeryturę po 8 stycznia 2009 roku
W Lublinie wygrywają w sądach ci po 2009. Sprzed 2009 przegrywają (w 98%)
wnioskujący do TK byli akurat z tej grupy, w której jest Pan Marian i których sytuacja była nieco inna niż pozostałych i podnosili we wniosku akurat to, co ich dotyczyło
Krzysztof 21 lutego 2013 08:58
No, to już jest jawna bezczelność Panie Z.K. !!!!!!!!
Wniosek senatorów jest dostępny na stronie Trybunału, proszę o wskazanie w którym miejscu, jest mowa o tym o czym Pan powyżej pisze, czyli o tym że wniosek dotyczy osób które złożyły o emeryturę dopiero od lutego 2009 (lutego, bo jak złożyli w styczniu to prawo mają od 1-go stycznia, a więc przed 8 stycznia 2009 r.). I proszę o wklejenie tego na blog. Pan po prostu kłamie Panie Z.K. Powiela Pan to co twierdzą "interpretatorzy" uzasadnienia wyroku TK czyli nieprawdę. Czy inne Pana wpisy na tym blogu są równie prawdziwe jak ten?????? Kim Pan jest Panie Z.K. i po co pisze Pan na tym blogu????
Elżbieta Radom 20 lutego 2013 17:45
Szczerze gratuluję Elżbieta z Radomia
HURA !!!! Cieszę sie bardzo, tak bardzo na to zasłużył! Pogody w Inowrocławiu, trafionych zabiegów i wszelkiego dobra zyczy Julita
Anonimowy 20 lutego 2013 18:09
Cieszę się razem z Panem!Anna W.
Anonimowy 20 lutego 2013 18:11
Panie Marianie również gratuluję wygranej w sądzie i cenię Pana za odwagę
Anonimowy 20 lutego 2013 18:21
Rozumiem, że Pan Marian wygrał sprawę o zaległe świadczenia od 10,2011 do wznowienia wypłat przez ZUS. Czy tak? Oczywiście gratuluję!! Ula z Radomia
Ewa 20 lutego 2013 18:26
Suuuper, mamy wielki nasz sukces.
Panie Marianie gratulacje i dużo zdrowia.
Anonimowy 20 lutego 2013 18:36
Panie Marianie gratuluję i życzę dużo zdrowia.
Anonimowy 21 lutego 2013 10:15
Radziłbym składać gratulacje jak p.Marian będzie
miał pieniądze na koncie.
Nie ważne.....przed, czy po, ważne, że wygrał!! Cieszymy się, bo to NASZ Człowiek, gratylacje P. Marianie wielkie!
Aśka 20 lutego 2013 19:07
Baśka! Ważne, bo Lublin uparł się i wygrywają po. Ci sprzed przegrywają.
Gratuluję Panu Marianowi.
O! Aśka, jak miło!! Spokojnie Asiu, orzeczenie TK obejmuje wszystkich tych przed i po..Głupi Lublin (sorry),żal wielki, ale wierzę, będzie dobrze, musi być dobrze! Cieplutko pozdrawiam.
Aśka 20 lutego 2013 20:13
P.S. B a ś k a? Z którego miasta jesteś?
Ja - Radom
Anonimowy 20 lutego 2013 21:47
Aśka, Ostrowianką jestem -CK, miło bardzo, szczerze i do usłyszenia
Anna1952 20 lutego 2013 18:46
Serdeczne gratulacje z Poznania.Pozdrawiam.Życzę zasłużonego wypoczynku.Anna1952
Anonimowy 20 lutego 2013 18:52
Gratuluję. Sprawiedliwości stało się zadość. Wrocławianka
Panie Marianie serdecznie gratuluję. Pan najbardziej zasłużył na wygraną, bo to Pan nas wszystkich zorganizował i zmobilizował do walki. Bardzo Panu dziękuję, to krzepiąca wiadomość przynajmniej dla mnie bo nie mam jeszcze nawet
terminu rozprawy w SO w Szczecinie.
Może też wygram.
Pozdrawiam z zachodniopomorskiego i życzę Panu dużo zdrowia.
Urszula 20 lutego 2013 22:39
Również czekam na rozprawe przed SO w Szczecinie, Może się Pani do mnie odezwie ?
ulaking@wp.pl
Gratuluję Panie Marianie !!!
Proszę wypoczywać w sanatorium.
Dodam Państwu, że wczoraj w SA Katowice też wygrałam apelację. Na emeryturę przeszłam w marcu 2009.
Bardzo proszę o podawanie informacji o tym czy w SA odbywały się sprawy o zaległe z odsetkami, bo nie wiadomo często czego rozprawa dotyczyła :) H.
EWA 20 lutego 2013 20:47
Złożyłam "zawężenie wniosku" i ograniczyłam swoje roszczenie jedynie do żądania wypłaty świadczeń od 01.10.2011 r. wraz z odsetkami ponieważ bieżącą emeryturę mam odwieszoną od 22.11.2012 r.
Sąd nakazał wypłacić zaległe od 01.10.2011 r. i poinformował mnie, że co do odsetek to mam się zwrócić z tym do ZUS.
Na emeryturę przechodziłam pracując dalej od marca 2009 r.,wtedy miałam naliczoną pierwszy raz i oczywiście ustawowy powszechny wiek.
Pięknie gratuluję wygranej, życzę dużo zdrowia i pozdrowienia dla Pana i pięknego Inowrocławia w którym mieszka moja siostra.Wanda z Mazur
Małga 20 lutego 2013 19:35
Panie Marianie gratuluję i proszę trzymać kciuki za tych sprzed 2009.
Pozdrawiam, życzę skutecznego wypoczynku
Małgo,tylko za tych sprzed?? A po 2009?? Czyli chyba sama se będę z kciukami? Okay.
Baska z pozdrowieniami
Małga 21 lutego 2013 18:37
Baska, wyszła ze mnie egoistka, przepraszam, ale gdy czytam jak nas sądy traktują, to szukam wszystkich możliwych sposobów by los nam sprzyjał. ZUS szykuje się na mnie z apelacją - to co mam robić? Może kciuki pomogą? Ty trzymaj za mnie a ja za Ciebie. Ok?
Grażka 20 lutego 2013 20:04
Panie Marianie ośmielam się również dołączyć do grona osób z gratuacjami wygranej. Jest Pan Wielki . Dzięki za wkład w walce o zawieszone emerytury.
Pani Ewo. Czy naliczoną emeryturę miała Pani też tylko w 2009r.?
Z goscinnego kompa.
Szanowne Kolezanki,Szanowni Koledzy ,dzieki za mile slowa,Wkrotce wszyscy znajdziemy sie w tej sytuacji!!!! Wierze w to,,moze potrwa to jakis czas ale nie widze roznicy 08,09.Nawet mi przez mysl nie przeszlo by ,odejsc z ,,GRUPY,, bo.....Bede nadal ,dzialal jak ostatnio ,,na zapleczu ,,szukal nowych ,,drog,,Krzysiowi,,bede robil co do tej pory ,a moze wiecej ,,mysle ze pozytywnie zamknie sie moja sprawa,a wiec siebie bede mial z glowy,!!!to pewnie bedzie mi latwiej ,,,szarpac za rekawy,,tych co moga nam pomoc,juz nie bede wystepowal we wlasnej sprawie!!!! ,,a to bedzie dla mnie latwiejsze ,mysle o glupich cechach ,mojego charakteru,jestem wsrod Was ,z Adminka Jola krzysiem,,Nie zostane HONOROWYM uczestnikiem ! .NADAL bede placil ,na UTRZYMANIE BLOGA ,jak do tej pory,,Pozdrawiam WSZYSTKICH Teraz urlop ,po 2 latach z mroznego snieznego Inowroclawia Marian
Panie Marianie Pana słowa dodają otuchy i zwiększają poczucie bezpieczeństwa . :))
Bardzo serdecznie pozdrawiam , życzę zdrowia i wszystkiego co dobre i piękne .
Cieszę się Pana wygraną . Gratulacje !!!!!!!!
Panie Marianie dziękuję za te słowa , serdecznie gratuluję i cieplutko pozdrawiam. WK
No to fajnie :) Zdróweczka najlepszego Panie Marianie! H.W.
Super wygrana:) dużo zdrówka:)
prosze cos napisac o tych co musieli sie zwolnic z pracy zeby pobierac emeryture od 1.10 2011 roku ,czy kiedy odzyskaja zalegle odszkodowanie ,nalezne od 1.10.2011-22.11.2012 ,wiem ze to bardzo trudne pytanie pozdrawiam Justyna
Zofia z Bydgoszczy 20 lutego 2013 20:52
Ja po prostu dziękuję koledze po fachu, że po prostu JEST. Cieszę się niezmiernie.
Proszę nabrać sił w moim pobliskim INIE.
Do Pani Justyny Proszę wejść do innej części bloga pt Wybrałem Emeryturę .Tam jest kilka wpisów ,które Panią zainteresują Jest też przydatny link dotyczący podstawy prawnej do roszczeń osób które wybrały emeryturę
IRENA 20 lutego 2013 20:49
Przyłączam się do gratulacji dla P.Mariana.Wszystkim którzy mają sprawy w sądzach życzę wygranej. Ja czekam na decyzję ZUS w sprawie zaległych 01.10.2011 - 31.08.2012.od 09.2012 jestem na emeryturze pozdrawiam Irena z Lubuskiego.
Gratulacje dla Pana Mariana z tytułu wygrania sprawy . A teraz niech Pan spokojnie wypoczywa i myśli o nas.
Cieszę się Pana wygraną , życzę dużo zdrowia Gratulacje !!!!!!!!
Gratuluję i serdecznie p. Mariana pozdrawiam. Wierzę, że nadal będzie Pan z nami. Jolanta.
Dla ciekawości .CZy już ktoś dostał /realnie a nie na papierze/pieniądze za zaległe świadczenia?
Gratuluję bardzo serdecznie niestrudzonemu Panu Marianowi wygranej. Pan Marian porwał nas i dał nam nadzieję, że warto walczyć o swoje prawa.Dzisiaj okazuje się, że warto było walczyć. Już pisałam na tym blogu, że wygrałam sprawę w SA w listopadzie 2012, a w styczniu ZUS spłacił mi wszystkie zaległe emerytury i podjął wypłatę bieżących. Prawo do emerytury nabyłam w 2008 roku. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, pozostając cały czas na blogu trzymam mocno za zawieszonych kciuki. Magda z Poznania
Pani Magdo !Czy mogłaby Pani podać nr sprawy ? Ola z Poznania. Pozdrawiam.
Przyłączam się do prośby Oli z Poznania, bardzo ważne jest uzsadnienie wyroku, żeby odpowiednio przygotować się na ewentualne pytania Sądu.
Janina 20 lutego 2013 22:02
Panie Marianie serdeczne gratulacje z Rzeszowa. Jest Pan naszym Bohaterem w walce o sprawiedliwość - przykładem dla rządzących. Dużo, dużo zdrowia!!!!!!!
Krystyna 2008 20 lutego 2013 22:03
Panie Marianie serdeczne GRATULACJE i podziękowania za wszystko (bo gdyby nie Pan to by tu nas na blogu nie było) co Pan dla nas zrobił. Życzę zdrówka i proszę o nas pamiętać i pomagać Panu Krzysztofowi, który również służy nam swoją wiedzą. Jestem przed sprawą w SA (z 2008 r) boję się bo już wiadomo że jestem na przegranej a to jest nie sprawiedliwe po wcześniej nie mogłam łączyć emerytury z etatem dopiero po ustawie ze stycznia 2009 r można było pobierać i pracować. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego jeszcze MPiPS nie zdecydowało co z nami?
Panie Marianie może dojdzie Pan do kogoś kto wyjaśni i pomoże i CI sprzed 2009 r będą również mieli pozytywne wyroki. Pozdrawiam. Krystyna
Panie Marianie wielkie gratulacje!!! Ciesze się bardzo,że mam Pan sprawe wygraną i cieszę się ze nadal Pan bedzie z nami :)
Panie Marianie , wielka prośba , proszę napisać jak przebiegała Pana sprawa. Czy były jakieś pytania ze strony sądu , czy potrzebne były jakies dokumentacje ?
To może pomóc wielu emerytom , przed którymi jeszcze jest batalia do wygrania przed sądem
Anonimowy 20 lutego 2013 23:16
Dajmy Panu Marianowi trochę odpocząć, a potem na pewno powie nam, jak było w Sądzie. Ja też jestem przed sprawą w SA w Warszawie.
Gratuluję Panie Marianie i życzę udanego wypoczynku, pozdrawiam.
Rysiek 21 lutego 2013 02:17
No, to koniec mojego kaca, że mam to za sobą od 17 grudnia, a Ty niespokojnie śpisz. Dotąd byłeś ojcem chrzestnym i organizatorem zmagań o sprawiedliwość, a teraz też beneficjentem wspólnych starań. Życzmy tego innym.
Anonimowy 21 lutego 2013 08:28
Panie Ryszardzie,czy pisząc" mam to za sobą" otrzymał Pan już wyrównanie od. 1.X.2011???
Ryszard 22 lutego 2013 00:00
Za sobą mam: tak jak Pan Marian rozprawę w SA z pozytywnym wynikiem. Przez to, że była dwa miesiące temu, a w grudniu 2011 r. razem zagrzewaliśmy się ruszając do boju, stąd mój niepokój o wynik Jego sprawy. Tym bardziej, że tydzień temu dość emocjonalnie pisał na blogu, że wciąż czeka. Pomyślałem wówczas, czy przypadkiem „wymiar sprawiedliwości” nie zechce potraktować Go w sposób szczególny za to, co rozpętał – i o tym wówczas napisałem. Na szczęście tak się nie stało i myślę, że z tego powodu nie mogło.
Natomiast, gdy chodzi o moją sprawę, to otrzymałem zwrot od 22.11.12 r. i jest wznowienie, a za okres od 1.10.11 r. jest wyliczenie i moje oświadczenie, że wyrażam zgodę na dokonanie przez oddział ZUS wpłaty na FUS poprzez potrącenie jej z kwoty wyrównania.
Byłoby miło, gdybym wiedział kto pyta. Imię łatwo napisać.
Anonimowy 22 lutego 2013 08:29
Panie Ryszardzie! Gratulacje! Dzięki za informację. Czy może Pan napisać , w którym mieście ZUS , a w którym sąd?
Anonimowy 21 lutego 2013 04:59
SZCZERZE,SZCZERZE GRATULUJĘ P.MARIANOWI -jemu najbardziej to się należało, to od Niego wszystko się zaczęło. Wierzę, że teraz i nam będzie łatwiej. Zawieszone należy zwrócić, to chyba oczywiste. Cieszę się,że taki wyrok zapadł w /s p. Mariana właśnie w LUBLINIE po tulu niekorzystnych dla nas wyrokach.Odpoczywaj w Inowrocławiu p. Marianie. Krajanka
Anonimowy 21 lutego 2013 06:04
Twoje cechy charakteru to są te cechy, gdy ma je przywódca to zawsze zwykłych ludzi poprowadzi do zwycięstwa.
Życzę zdrowia, miłego odpoczynku i RADOŚCI z tego co zrobiłeś.
Zofia z Bydgoszczy 21 lutego 2013 21:06
Bo to Prawdziwy Urzędnik, a tacy są na wymarciu.
Taka ciekawostka - ja kończyłam 4 letnie liceum ekonomiczne nr 2 w Bydgoszczy o kierunku - "administracja terenowa". Tam uczono nawet tego, jak odnosić się do interesanta, petenta, mieszkańca, czy jak kto chce nazwać.... Poi 4 latach ta szkoła zniknęła, a moim zdaniem wielka szkoda. Pan Marian jest mi bardzo bliski, bo jesteśmy z tegoż podobnego okresu wchodzenia w świat urzędniczy. Obecnie, jak obserwuję, to.....
Dlatego bardzo się cieszę razem z Panem Marianem z wyroku. Ja jeszcze czekam na zaległe - bez sądu - dla mojego wnusia autystyka. Ta terapia jest bardzo droga i muszę to wygrać. Wierzę, że to się uda.
Anonimowy 21 lutego 2013 07:15
Do Pani Magdy z Poznania. Proszę podać sygnaturę sprawy- ja jestem z 2007 roku-mnie to dotyczy. Pozdrawiam i dziękuję Danuta
Sprawdzałam w wyszukiwarce orzeczeń sądowych w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu i nie znalazłam takiej sprawy.Dlatego proszę p. Magdę o sygn. sprawy. Pozdrawiam. Ola.
Jest tylko IIIAUa 772/12 z dnia 11.12.2012 , ale to chyba nie dotyczy naszej Pani Magdy.
Anonimowy 21 lutego 2013 07:43
Buziole dla Pana Mariana śle Grażyna z Jeleniej Góry.
P.S. Czekam cichutko i cierpliwie na interpretację RzCL w sprawie "zaległych" (po 8 stycznia 2009).
Odpowiem jako stały czytelnik tego bloga.
Jak dobrze pamiętam to Pani Magda informowała,ze ona nabyła emeryturę w okresie tzw. vacacio legis./nie wiem jak się to pisze/ w każdym bądz razie chodzi o okres od chyba 10 XII.2010,gdzie było już wiadomo,ze z dniem 1.X.2011 emerytura zostanie zawieszona.
Zapewne Pani Magda to potwierdzi.
Wydrukowałam pierwszą informacje p. Magdy zamieszczoną na blogu . Stan faktyczny wgląda tak: wcześniejsza emerytura przyznana w 2008, nie pobierana z powodu przekroczenia limitu, w marcu 2011 wniosek o wypłatę po skończeniu 60 lat, emerytura wypłacana do września 2011 a potem zawieszona. Podobno wygrana w 11.2012 w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu. Jednak jak sprawdzałam w portalu orzeczeń sądowych nie ma tam takiej sprawy. Ola.
panie Krzysztofie wpis z:
Anonimowy20 lutego 2013 22:33
Ciekawa jestem kiedy Pan Marian odzyska pieniądze z ZUS-u ja mam wyrok SA od 24 stycznia 2013 r a pieniędzy nie widać klauzula prawomocności i wykonalności jest
Anonimowy 21 lutego 2013 10:22
Za chwilę będzie miał pieniądze na koncie. Moja znajoma miała identyczną sytuację jak Pan Marian (też sąd w Lublinie) i w ok. 15 dni po sprawie miała pieniądze na koncie.
Anonimowy 21 lutego 2013 08:16
Jak świetnie sąd lubelski nareszcie orzeka zgodnie z przepisami.Panie Marianie cieszymy się bardzo, bo my też czekamy na taką decyzję właśnie w tym sądzie. Zdrowia i miłego odpoczynku zycza wszyscy.Cieszymy się razem.
Sąd lubelski cały czas orzeka: sprzed 2009 przegrywają, po 2009 wygrywają. Pani Ewa, czy Pani uważa, że tak powinno być pisząc: "nareszcie orzeka zgodnie z przepisami" ?
Anonimowy 21 lutego 2013 11:38
Nie ma to znaczenia sprzed czy po. przestańcie sie nakręcać. Wiele osób które znam sprzed dostało pozytywny wyrok sądu.
Anonimowy B z 21.02.2013 g. 7:59
Chodzi mi o wpisy z 20 lutego g: 22:33 , gdzie Pani Magda podaje , że w listopadzie 2012 wygrała sprawę w SA w Poznaniu , że prawo do emerytury nabyłam w 2008 roku, a tym czasem w Orzeczeniach Sądowych ( anonimowy też podaje)jest ,że wygrała Pani która miała emeryturę od 2010. Dlatego proszę o podanie syg. akt , bo to jest ważne że w Poznaniu wygrała osoba przed 2009
Kochany Panie Marianie!
Dołączam do chóru gratulacji!!!! Udanego urlopu i naładowania baterii....
Anonimowy 21 lutego 2013 09:24
Wygląda na to że jest dwóch blogerów podpisujących się B .Ja jestem ta B ,Którą ostatno nazwał Pan KrzysztoF słynną pnnią B.i z powyższymi wpisami nie mam nic wspólnego. Dlatego zmienię podpis .A w sprawie Pani Magdy już była dyskusja na tym blogu. Pani Magda do końca nie wie kiedy przeszła na emeryturę .BO
Krzysztof 21 lutego 2013 11:53
Jak można tak pisać?? anonimowy z 10:05.
Na Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych niestety nie wszystkie wyroki są publikowane, np w wielu orzeczeniach sądów występują powołania się na wyroki SN z adnotacją - "niepublikowane", dlatego wyroku w sprawie pani Magdy może na Portalu nie być. Ja znam jej sprawę od listopada, bo była pierwszą osobą która pobieranie emerytury rozpoczęła po 1.01.2011 r, czyli w okresie vacatio legis.
Jak się nie ma o czymś pojęcia, to może lepiej nic nie pisać, co?
Kochani, śledzę wpisy i nie rozumiem tego podziału ludzi na tych sprzed 2009 i po. Proszę mi odpowiedzieć jak mam traktować siebie. Bezterminową legitymację emerycką ze względu na ukończone 60 lat otrzymałam w 2008 r. - ale pierwszą emeryturę podjęłam dopiero w marcu 2009 r. bez rozwiązania stosunku pracy i pracowałam do kwietnia 2012 r.
Szanowny Panie Krzysztofie, odnośnie zawieszonej emerytury odwoływałam się tylko do ZUZ-u. Czekam cierpliwie do końca miesiąca, jak Pan zalecał. Myślę, że Pan dalej nami pokieruje.Pozdrawiam wszystkich - Daniela
Krzysztof 21 lutego 2013 11:55
Tak jak pozostałych zawieszonych i dochodzić świadczenia za okres 1.10.2011 -30.04.2012n jak już będziemy wiedzieli jak to zrobić
Wanda z Poznania 21 lutego 2013 10:01
Szanowny Panie Marianie, serdecznie gratuluję i pozdrawiam. Wanda z Poznania
Anonimowy 21 lutego 2013 10:26
Niestety wielu prawników nie koniecznie na tym blogu wypowiadało się w ten sposób o orzeczeniu pisemnym Trybunału Konstyucyjnego. Oby nie mieli racji.
Krzysztof 21 lutego 2013 11:09
Może się wypowiadać i tysiąc "prawników". Obowiązującym prawem w RP jest wyrok TK czyli to, co zostało zamieszczone w Dzienniku Ustaw, a nie jest prawem to, co jest napisane w uzasadnieniu. Przez przewrotność pytam, czy prawem jest uchwalona przez Sejm ustawa, czy może uzasadnienie do projektu tej ustawy. "Miej proporcję, mocium Panie". Ponieważ takich mamy sędziów i "prawników" to może lepiej nie pisać skarg kasacyjnych do SN, tylko od razu występować do ETPCz w Strasburgu. Mam nadzieję ,że sędziowie tego Trybunału nie będą się zagłębiać w niuanse znaczeniowe języka polskiego i zastanawiać się co polski TK miał, a czego nie miał na myśli, tylko skupią się na obowiązującym przepisie prawa, zamieszczonym w oficjalnej rządowej publikacji, jaką jest Dziennik Ustaw, gdzie ogłaszane jest obowiązujące prawo, a nie na publikacji uzasadnienia, która jest przeznaczona dla teoretyków prawa
Swieta prawda p. Krzysztofie. Widać , że się Pan wkurzył. Szkoda zdrowia. Poczekamy. Serdecznie pozdrawiam. Jolanta.
Krzysztof 21 lutego 2013 11:35
Może poruszę jeszcze jedną kwestię. Jak można dzielić, emerytów ze względu tylko na to kiedy złożyli wniosek o ustalenie prawa do emerytury?
Przecież ci co wnioski składali w 2009 i 2010 roku musieli warunki do nabycia prawa do emerytury spełnić do 31 stycznia 2008 r., jeśli się mylę proszę mnie poprawić. Były to osoby urodzone w różnych latach, ale nie mężczyźni urodzeni w latach 1939 i 1950 ani kobiety urodzone w latach 1954 ani w 1955 bo te osoby nie mogły już składać wniosków o wcześniejsze emerytury. Jakie zatem miałyby być wg tych "prawników" kryteria i podstawy podziału na tych do 8 stycznia 2009 r i tych po??? Niestety nie rozumieją tego, co jest bardzo smutne, również sędziowie, ba, uważam też że zupełnie nie znają przepisów ustaw emerytalnych i wydają orzeczenia lex gazeta na podstawie zamieszczonych w mediach omówień wyroku TK. Ustawa o emeryturach kapitałowych została uchwalona w listopadzie 2008 r., a procedowana była w Sejmie znacznie dłużej, dlatego wiele osób wiedząc co zmienia ona w ustawach emerytalnych nie czekała na wejście jej w życie i już w 2007 i 2007 roku składało wnioski o ustalenie prawa do emerytury. I takich argumentów można by podać znacznie więcej, ale to do "prawników" nie trafia, oni wiedzą najlepiej,
Krzysztof 21 lutego 2013 11:39
powinno być " ale nie mężczyźni urodzeni w latach 1949 i 1950", przepraszam za literówkę
Anonimowy 21 lutego 2013 14:09
Panie Krzysztofie, a czy nie powinno być: "... musieli warunki do nabycia prawa do emerytury spełnić do 31 grudnia 2008r."? Mam tu na myśli np.kobiety rocznik 1953, które spełniając jeszcze warunek lat pracy - co najmniej 30 lat i wiek 55lat mogły skorzystać z wcześniejszej emerytury?. Ponadto bardzo podoba mi się Pana rozumowanie.Pozdrawiam serdecznie.Jadwiga z Aleksandrowa Ł.
Anonimowy 21 lutego 2013 12:11
Mnie również sędzia Małgorzata Rokicka -Radoniewicz , jak wieść głosi, autorka podziału emerytów wg cezury r. 2009 w lubelskim Sądzie Apelacyjnym ,potraktowała odmownie w związku z tym, że moja emerytura była przeliczona przed r. 2009.
Bilans orzeczeń tego sądu w sprawach zaległych emerytur przedstawia się następująco:
skarga nr 1056 z 23 stycznia oddalona z powodu naliczenia w r. 2008
" nr 1080 z 30 " " " " w r. 2008
" nr 1108 z 30 " " " " w r.2006
" nr 1139 z 13 lutego " " " w r. 2007
" nr 1040 z 21 " " " " w r. 2007
nr21/13 z 21 " " bez wznowienia opłaty em. bieżącej
" nr 1079 z 16 stycznia rozpatrzona pozytywnie. naliczenie w r. 2010.
" nr 1083 z 24 " " " " w r. 2009
" nr 1084 z 24 " " " " w r. 2009 "
" nr 1118 z 30 " " " " w r. 2009
" nr 1105 z 13 lutego " " " w r. 2009
" nr 1106 z 21 " " " " w r. 2009
Cały czas piszę o tym. Taki jest sąd lubelski. Sprzed 2009 przegrywają, po 2009 wygrywają.
Panie Krzysztofie tu jest wpis osoby , która była "sprzed" i wygrała i jest wiele takich osób
13 lutego 2013 19:21
Krzysztof 21 lutego 2013 15:33
Czyli są i normalnie myślący sędziowie i znający się na tym co robią, nie opierają się na lex gazeta, z tego wyroku można się tylko cieszyć
ps ale to chyba jedyna osoba sprzed 8 stycznia 2009 która na blogu pochwaliła się korzystnym dla siebie wyrokiem wydanym po 17 stycznia 2013 (artykuł w GP)
Panie Krzysztofie,należę do osób sprzed 8 stycznia 2009 i wygrałam w SO w Białymstoku.Oprócz mnie wygrały 4 osoby(byłyśmy razem w sądzie).Wczoraj przegrała moja koleżanka z pracy(sprzed 8.01.2009).Dzisiaj dzwoniłam do sądu w swojej sprawie i dowiedziałam się,że ZUS będzie składał apelację.Jutro złożę wniosek o wydanie wyroku wraz z uzasadnieniem.Prawdopodobnie,wraz z 2 koleżankami,weżmiemy adwokata.Czy warto?Przesyłam pozdrowienia.Bożena
Anonimowy 21 lutego 2013 17:59
No to jest więcej osób , które wygrały "sprzed" :)
Anonimowy 22 lutego 2013 08:35
Pani Bożeno ! Czy wiadomo , dlaczego SO w Białymstoku uznał powództwo 5 osób , a oddalił 1 osobie , skoro wszystkie 6 było w podobnej sytuacji? Orientuje się Pani ,jak sędzia uzasadnił oddalenie?
Nie wiem,koleżanka,która przegrała,miała przedwczoraj ogłoszenie wyroku i nie było jej w sądzie.Pani sędzia, inna niż w naszym przypadku,przez tydzień zastanawiała się(tyle czasu upłynęło od momentu rozprawy),jaki werdykt ma wydać.Widocznie takie było jej "widzimisię".Jeśli w jednym sądzie w podobnych sprawach wydawane są różne wyroki,to co należy sądzić o Polsce i naszej sprawiedliwości?Pozdrawiam.Bożena.
Pani Bożeno! Dziękuje za odpowiedź. Jak się Pani dowie , dlaczego tak , byłabym wdzięczna za wiadomość w tym miejscu. Pozdrawiam i życzę pomyślności w doprowadzeniu sprawy do końca.
Tym bardziej, że przy "stabilności" przepisów emerytalnych w Polsce, z reguły większość uprawnionych wystąpiła z wnioskiem wcześniej, nawet jeśli coś stracili, to każdy się bał, że odbiorą uprawnienie.A teraz stanowi to jakąś linie podziału emerytów. M.K.
W tym samym kraju takie same sprawy, przepisy też chyba obowiązują te same a jednak wyroki różne nic nie rozumiem.Ja mam posiedzenie sądu 11 kwietnia w SO Bydgoszczy, o ile się orientuję to wyroki są negatywne. Emeryturę miałam naliczoną w 2007 roku, czyli raczej nie mam szans.Mam pytanie ile będę miała czasu na odwołanie się do SA, o nie wiem jak długo będę czekała na wyro z uzasadnieniem. A może do 11 kwietnia coś się zmieni ale optymistką już nie jestem, pozdrawiam Zosia.
Pani w ciągu 7 dni ma złożyć wniosek o wyrok wraz z uzasadnieniem. Od otrzymania wyroku w ciągu 14 dni ma prawo odwołać się do sądu apelacyjnego.To koniecznie trzeba zrobić, ja mam taką samą sytuację. Sąd Okręgowy- oddalono,będę odwoływać się do sądu apelacyjnego. Powodzenia
Baszka 21 lutego 2013 14:11
Serdecznie gratuluję Panu Marianowi Wielkiemu!!! Dzięki Pana odwadze i determinacji pozostali upomnieli się i uwierzyli, że można wyegzekwować swoje prawo. Jeśli chodzi o dzielenie nas, to wystarczy poczekać, przecież wyrok TK dotyczy każdego obywatela Polski, który nabył uprawnienia emerytalne bez rozwiązywania stosunku pracy i miał zawieszone prawo do wypłat od października 2011r. Nie zależy to od sądu i składu sędziowskiego. Szkoda tylko, że sędziowie nie płacą odszkodowań za wyroki niezgodne z prawem, może bardziej by się doszkolili i tak lekko nie odbierali ludziom praw. Chyba, że to troska o pracę dla innych sędziów i sądów?! W końcu zamiast raz sprawę rozstrzygnąć zgodnie z wyrokiem TK, daje się zarobić jeszcze następnym instancjom... Życzę wszystkim blogowiczom zdrowia i sił, abyśmy zaszaleli za te odzyskane emerytury gdy się spotkamy! Ja w każdym razie czekam spokojnie. Do miłego zobaczenia!! Baszka
Panie Krzysztofie do g: 11:53
W dalszym ciągu proszę o podanie syg. akt czy to jest tajemnicą?. Jak ktoś niechce podać szczegółow niech sie nie chwali.
Krzysztof 21 lutego 2013 15:58
Nie znam sygnatury akt , o sprawie pani Magda napisała już w grudniu na blogu, nie wiem czy jeszcze zagląda na bloga skoro dostała wszystko o co wnioskowała i raczej nie było skargi kasacyjnej ZUS bo pewnie napisałaby o tym. Dlaczego mamy tej osobie nie wierzyć? Jeden z blogowiczów pisał, że w jego przypadku SA wydał pozytywny wyrok przed 22 listopada, a sędzia stwierdził na protest pełnomocnika ZUS, że : wyrok Trybunału jest sądowi znany i sąd nie zamierza mnożyć terminów tylko z tego powodu, że wyrok nie został jeszcze opublikowany" Jest jak w życiu są ludzie i ludziska, księża i księżyska to mogą być sędziowie i sędziska. Tu na blogu raczej nie zakładamy, że ktoś spośród prawdziwych zawieszonych emerytów pisze nieprawdę, natomiast nie brakuje tu różnych "MAGISTRÓW PRAW" , panów Łukaszy, panów Z.K. i im podobnych, którzy zajmują się sianiem zamętu
ps. przejrzałem portal SA w Poznaniu, nie ma tam wyroku w prawie pani Magdy, ale nie ma też innych o których wiem, że zapadły i były korzystne dla emerytów
Po co miałabym kłamać i wprowadzać w błąd osoby w podobnej do mojej sytuacji, byłby to przecież jakiś nonsens. Skoro wielką bujdą nazywa ktoś z Państwa mój wpis na blogu i ktoś podejrzewa mnie o pisanie nieprawdy to odpowiem po raz ostatni, że wygrałam w listopadzie sprawę w SA i w styczniu ZUS (bez skargi kasacyjnej)wypłacił mi zaległe i wznowił wypłatę bieżących świadczeń. Wpisy moje pamiętają, potwierdzili i wierzą mi Pan Krzysztof, Pani Ola i Pan(i)B za co b.dziękuję. Myślę, że Wszyscy Wspierający się tu na blogu wierzą sobie bo jaki miałby sens ten blog gdybyśmy się nawzajem okłamywali.
Nie wiem dlaczego a sama to sprawdziłam w orzeczeniach sądowych, że nie ma sygnatury mojej sprawy w rejestrze orzeczeń w SA Poznań. O wygranej pisałam tylko dlatego żeby podtrzymać na duchu i wesprzeć osoby sprzed 2009 bo uważałam, że to mój obowiązek skoro tak jak wielu z nas korzystałam z rad i wzorów pism publikownych na wspaniałym blogu.
Czytając wpisy z wczorajszego i dzisiejszego dnia na temat jakie to snuję kłamstwa, wymyślenia, bujdy i podejrzane rzeczy jest mi wprost po ludzku przykro i myślę, że nie będą już kłuć w oczy swoją osobą niedowiarków czy podpuszczaczy. Nadal jednak mocno trzymam kciuki za wszystkich Zawieszonych i pozdrawiam.
Panie Krzysztofie jest Pan wyjątkowym człowiekiem i bardzo Panu dziękuję za wiarę w człowieka i słowa wsparcia, które bardzo doceniam. Jeszcze raz składam wielkie dzięki Panu Marianowi, Pani Admince, Panu Krzysztofowi i Wszystkim Blogowiczom. Magda z Poznania
Anonimowy 21 lutego 2013 15:20
Ci co się nie odwoływali do Sadu w sprawie zawieszonych emerytur powinni pisać do ZUS o wypłatę zaległych.
Dlaczego tak myślę, gdyż w wznowieniu emerytury nie doliczyli mi waloryzacji z 2012.
Napisałam 2 zdania i proszę , decyzja nowa z doliczoną waloryzacją od 22.XI.2012.
Więc piszę i zobacze co odpowiedzą.
Był taki fajny wpis dotyczący "analizy wyroku TK''
napisał go emeryt "blogowicz"
A mnie doliczyli waloryzację, ale nie doliczyli stażu(18 m-cy, cały czas pracuję) mimo,że dołączyłam zaświadczenie. Dzisiaj dzwoniłam do ZUS-u i się wyjaśniło, doliczą i będzie wypłacone z nową decyzją w marcu. (decyzja o wznowieniu jest dla mnie mało czytelna). Trzeba o wszystko się upominać i sprawdzać!!!
Zapytałam co z zaległymi - trzeba czekać, bo ciągle coś nowego dostają i dyskutują na "górze".
Z ciekawości zapytałam o odsetki (wniosek o wznowienie emerytury-28.11.2012, a pieniądze na koncie były 16.01.2013 (płatność 10-tego każdego miesiąca. Pani wyraziła zdziwienie i poleciła pisać wniosek??? Nic im nie podaruję!
Nigdzie się nie odwoływałam i czekam cierpliwie jak pozostali blogowicze.
Gorąco pozdrawiam 1-naliczenie emerytury 2006.
P.Basiu ja takż jestem z ZUSu w B-B i już złozyłam wniosek o odsetki gdyż "na gębę" nic nie wypłacą, W decyzji o wznowieniu miałam dwa błędy, główny jeśli chodzi o kwotę emerytury- w listopadzi przeliczałam stażowe była wyższa, a w styczniu po wznowieniu niższa , Tez pisemnie sie odwołałam. Same błędy!
Anonimowy 21 lutego 2013 20:11
Pani Milu!
Proszę o kontakt bkiewicz@o2.pl
Anonimowy 21 lutego 2013 20:33
Z pewnością zrobię to jutro.Pozdrawiam
Drodzy blogowicze Sędziowie T K wydając wyrok 13 listopada nie orientowali się że jest granica 8 I 2009 .Dla nich najważniejszy był rok 20011 A w czasie prac nad ustnym uzasadnieniem wyszła sprawa przed i po .Dlatego NALEŻY SIĘ dokładnie TRZYMAĆ OPUBLIKOWANEGO ORZECZENIA W D U z22 listopada
Krzysztof 21 lutego 2013 16:28
A ja uważam że dokładnie się orientowali we wszystkim, dlatego napisali, miedzy innymi:
"Prawo do zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku emerytalnego uregulowane zostało przede wszystkim w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585, ze zm.) oraz w ustawie o emeryturach i rentach z FUS.
Prawo to jest realizowane za pomocą opartego na zasadach wzajemności, powszechności i przymusowości systemu ubezpieczenia społecznego, polegającego na obowiązku płacenia składek i na roszczeniowym charakterze otrzymywanych świadczeń, których wysokość jest związana z długością okresu ubezpieczenia i wysokością składek. Prawo do emerytury powstaje ex lege po spełnieniu się warunków wymienionych w przepisach (z reguły wieku i stażu). Jego realizacja następuje natomiast po zajściu zdarzenia objętego ubezpieczeniem Zdarzeniem prawnym uzasadniającym realizację prawa do emerytury jest ryzyko emerytalne, którego treść określa ustawodawca. Teoretycznie istnieją dwie możliwości ustalenia treści tego ryzyka: osiągnięcie określonego przez ustawę wieku zwanego emerytalnym albo prawo do zaprzestania pracy po osiągnięciu określonego wieku emerytalnego...."
"Instytucja zawieszenia wypłaty emerytury może być stosowana wyłącznie przy treści ryzyka emerytalnego określonego jako prawo do zaprzestania pracy po osiągnięciu określonego wieku (i stażu), tylko bowiem przy tej treści ryzyka może ono przez jakiś czas przestać zachodzić...."
"Od 8 stycznia 2009 r. treścią ryzyka emerytalnego ponownie było osiągnięcie odpowiedniego wieku. Zgodnie z art. 45 ustawy z 21 listopada 2008 r. wypłaty zawieszonej emerytury dokonywało się na wniosek osoby zainteresowanej, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych informował osoby, mające w dniu wejścia w życie ustawy zawieszone prawo do emerytury w trybie art. 103 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, o warunkach pobierania świadczeń..."
i wreszcie to co najważniejsze:
"7.1. Rozwiązanie przyjęte przez ustawodawcę w art. 28 ustawy zmieniającej z 16 grudnia 2010 r. spowodowało, że osoby, które już skutecznie nabyły i zrealizowały prawo do emerytury w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. musiały, na podstawie art. 28 ustawy zmieniającej z 16 grudnia 2010 r. w związku z art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, poddać się nowej, mniej korzystnej dla nich treści ryzyka emerytalnego. Innymi słowy, ubezpieczeni, którzy prawo do emerytury uzyskali po spełnieniu jedynie warunku osiągnięcia wieku (oraz odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego), musieli ponownie zrealizować swoje prawo do emerytury według nowej treści ryzyka, czyli spełnić także warunek rozwiązania stosunku pracy, aby emeryturę nadal pobierać od 1 października 2011 r...."
Trybunał napisał wyraźnie:
"osoby, które już skutecznie nabyły i zrealizowały prawo do emerytury w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r"
a to nie oznacza i nie jest tożsame zw słowami:
"osoby, które w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r już skutecznie nabyły i zrealizowały prawo do emerytury"
jak chcieliby "interpretatorzy" i "prawnicy eksperci" red. Wiktorowskiej
Pan Krzysztof ma rację.Ja dobrze przestudiowałam uzasadnienie wyroku. W tym okresie jedni nabyli i od razu zrealizowali nabyte prawo do emerytury , natomiast drudzy skuteczne zrealizowali swoje wcześniej ustalone prawo do emerytury a to dlatego , że taką wolę miał ustawodawca i zniósł treść ryzyka emerytalnego zawartego w art.103ust 2 ustawy o em.i ren.. Gdyby ustawodawca swoją regulacją nie chciał objąć osób, które wcześniej miały tylko ustalone prawo do wcześniejszej emerytury bez jego realizacji/nie spełniły treści ryzyka emerytalnego / to nie zawarłby w ustawie o emeryturach kapitałowych przepisu art.45. Pozdrawiam Wiga
Dzisiaj miałam wznowienie sprawy w SA we Wrocławiu.Sprawa przegrana. Pierwszą emeryturę miałam naliczoną w 2007r,a zaczęłam pobierać świadczenie w maju 2009.Na nic się zdały moje jakiekolwiek argumenty,powoływanie się na to ,że ZUS uznał mój pozew co do zasady,wznawiając wypłatę,przytaczanie fragmentów z wyroku TK. Wyrok był już wcześniej przygotowany. Sędzina krótko stwierdziła,że wyrok TK mnie nie dotyczy.i mogę mieć pretensje do TK. Pełnomocnika ZUS nie było,bo i po co?,skoro ich interesy reprezentował ponoć niezawisły sąd.Pozdrawiam.Iga.
Krzysztof 21 lutego 2013 16:33
Wyrazy współczucia, proponuje się zastanowić czy składać skargę kasacyjną do SN - bo po pierwsze koszty i niepewność czy w SN nie znajdą tacy sami sędziowie, jak ci w sądach apelacyjnych, a wyroki SN w podobnych sprawach też potrafią się całkowicie różnić, czy też nie iść od razu do ETPCz w Strasburgu , to potrwa znacznie dłużej, ale wydaje się pewniejsze
Anonimowy 21 lutego 2013 17:57
P. Wielki Krzysztofie. Moze Pan swoich / nie wiem jak to nazwac/wnioskow, wynurzen,interpretacji,omowien, przemyslen, itp. itd. zapisac caly blog, to i tak beda sie liczyly tylko wyroki SO i SA bez wzgledu na ich siedzibe Lublin, Wroclaw...bez znaczenia. Nie mozna sie zalamywac po przegraniu sprawy, ani sie cieszyc po wygraniu1. W przypadku wygranej ZUS zlozy kasacje, a przegranej-emeryt, dopiero SN bedzie rozstrzygal!Nalezy sobie zyczyc duzo zdrowia /jeszcze pracujacy na pewno nie narzekaja/ i wytrwalosci. Pozdrawiam wszystkich. k i ch.
Anonimowy 21 lutego 2013 16:44
Dziękuję bardzo Panie Krzysztofie za odpowiedź. Jestem świeżo po,ale przemyślę to jutro,bo takie rozwiązanie też brałam pod uwagę. Pozdr. i jeszcze raz wielkie dzięki! Iga.
Ula05 21 lutego 2013 19:50
Proszę się, przede wszystkim, nie denerwować. Znam to z autopsji. Tego samego zaszczytu doświadcczyłam, w tym samym sądzie, prawie miesiąc wcześniej. Czułam się wtedy więcej niż "zdeptana", wspierał mnie wtedy psychicznie Pan Krzysztof, któremu dziękuję raz jeszcze. SA nie opublikował mojego wyroku ani przed wznowieniem ani po wznowieniu sprawy. Ja, z bogatym już doświadczeniem życiowym, ale jakże naiwna wierzyłam, że moją sprawę sąd rozpatrzy i nie przyjdzie na rozprawę z gotowcem.
Proszę uwierzyć w to, że sprawiedliwości stanie się zadość a dzisiaj proszę zafundować sobie dobry film, może koncert bądź coś co wprowadzi Panią w dobry nastrój - czego Pani życzę.
Dzisiaj tj. 21.02.2013r. odbyła się moja rozprawa w SA we Wrocławiu. Sędzina bardzo elokwentna i uprzejma. Sprawę wygrałam bowiem SA Wrocław uchylił decyzję ZUS wstrzymującą mi wypłatę emerytury od dnia 1.10.2011r. Emeryturę po raz pierwszy przyznano mi 1.12.2010r. W SA złożyłam ograniczenie żądania wypłaty świadczeń tylko do zaległych tj. od 1.10.2011r do 22.11.2012r. Przy ogłaszaniu wyroku Sędzina powiedziała, że wyrok nie rozstrzyga kwestii odsetek i to ZUS określi czy są mi należne. Zobaczymy czy decyzją ZUS wypłaci mi zaległe czy też bez decyzji. Gdy będzie jakaś decyzja i nie będzie mowa o odsetkach to oczywiście składam odwołanie bądź skargę.
Chciałabym również serdecznie podziękować wszystkim emerytom z blogu "Zawieszone emerytury" W szczególności Panu Marianowi, który zapoczątkował ogólnopolski sprzeciw wstrzymaniu wypłat emerytur, Panu Krzysztofowi, który dzielnie i bardzo mądrze udzielał rad na blogu , który potrafił znaleźć czas aby udzielić odpowiedzi na meila oraz telefonicznie. To właśnie na blogu uczono nas jak pisać odwołanie od decyzji, jak wnieść skargę i właśnie oni za nas pilnowali terminów procesowych.Gdyby nie ta pomoc to nie wiem czy ośmieliłabym się walczyć o sprawiedliwość. Dziękuję również Admince i innym co utrzymują blog. Dziękuję również Pani Idze z Jeleniej Góry, która wspierała mnie i ukierunkowała w kwestiach wątpliwych.Bardzo, bardzo dziękuję!
Iga, jak przyjechałam do SA we Wrocławiu, to Ciebie już nie było. Miałaś rację. Ja wygrałam bowiem byłam w przedziale od 1.01.2009r do 1.01.2011r. Jga, musisz walczyć dalej trzymam kciuki.
Anonimowy 21 lutego 2013 17:17
Nie rozumię tych co dzielą emerytów przed 2009 i tych po 07.01.2009r.Ja nabyłam Prawo do wcześniejszej emerytury w 2007r.i w tym roku wystąpiłam o naliczenie emerytury, ale tylko z ciekawości jaką będę otrzymywać wiedząc ze nie będę otrzymywać gdyż nie miałam zamiaru się zwalniać. Gdy weszła ze można popiera emeryturę jednocześnie pracować nie zwalniając się z pracy wystąpiłam po 07 styczniu 2009r o ponownie przeliczenie emerytury i wypłatę. miałam odnowa naliczoną emeryturę nie biorąc naliczanie z 2007r. Chyba o o to chodzi co wystąpili po 07.01 2009r o wypłatę emerytury nie zwalniając się z pracy Irena
Panie Krzysztofie , czy coś juz wiadomo , czy jest jakas informacja, decyzja odnosnie wypłaty zaległych emerytur ?
Decyzja jak pamietam miała być w połowie lutego. Chyba,ze sie mylę
Rozmawia dwóch emerytów. Jeden ma przyznane prawo do emerytury w 2008 r. a drugi w 2009.
- wiedziałeś Pan w czasie składania wniosku, że do jej pobierania masz rozwiązać stosunek pracy?
- Tak, wiedziałem.
- Z przepisu.
- Był jakiś pośpiech do składania wniosku? Ktoś Cię ponaglał?
- I mimo wszystko wniosek złożyłeś?
- Tak. Tak było. Sam złożyłem.
- Dostałeś na to decyzję?
- Nie skarżyłeś jej? Nie mówiłeś wtedy , że jest niezgodna z Konstytucją, bo Ci każe rozwiązać umowę o pracę?
- Bo był taki przepis. Ten przepis istaniał od lat. Wcześniej przede mną też go nikt nie kwestionował. Nikt nie skarżył, nie mówił, że to nienormalne. Nie było w tym nic dziwnego.
Pyta pierwszy drugiego:
- Czy w czasie, kiedy składałeś wniosek o emeryturę istniał przepis o rozwiązaniu stosunku pracy żebyś mogł ją pobierać?
- Nie. Taki przepis nie istniał.
- Mogłeś po złożeniu wniosku pobierać emeryturę od razu?
- Tak ? A dlaczego?
- Bo w obowiązujących na ten moment przepisach ani słowem nie wspomniano, że mam się zwalniać z pracy. Ani słowem.
- Hmmm, … no tak. Tak rzeczywiście tak było.
Który z nich może mówić potem o "oszukaniu" (jeśli już użyjemy takiego słowa)?
Czy tylko ja widzę między nimi różnicę? Z której grupy osoby zawnioskowały do TK, że zostały pokrzywdzone pozbawieniem praw, które im prawnie obiecano?
Czy ten z 2008 r., któremu DODANO WIĘCEJ niż w „jego” przepisie mu obiecywano (bo przy tym drugim w dobrym czasie (2009-2010) DODATKOWO "załapał" się na pobieranie emerytury, choć mu jej wcześniej bez rozwiązania umowy nie obiecywano, czy może ten, któremu ODEBRANO to, co wcześniej mu „jego” przepisem obiecano – że się wcale nie musi zwalniać a może ją pobierać?
„jego” .. tzn. - w moim powyższym kontekście - w przepisie, który istniał w momencie zawierania „jego” „umowy” z ZUS-em o emeryturę (bo to można by było obrazowo nazwać „umową”).
Stajecie Państwo przed różnymi sądami. Czy nie lepiej przetrenować na blogu, czy nawet poza blogiem, znalezienie kontrargumentów na odparcie moich, czy też innych, pojawiających się tu wpisów, zamiast się przy tym złościć?
Anonimowy 21 lutego 2013 18:44
Jednemu i drugiemu (na wniosek) rozpoczęto wypłacać emeryturę od 2009 r.
Jednemu i drugiemu zawieszono wypłatę od 1.10.2011 r.
Jednemu i drugiemu (na wniosek) podjęto wypłatę od 22.11.2012 r.
Różni ich to, że jeden w 2004 r. był ciekawy ile wyniosłaby jego emerytura gdyby zwolnił się z pracy, a drugi takiej ciekawości nie wykazywał aż do 2009 r.
Do Z.K. z 18:21
A no tym się różni ten z 2008 od tego z 2009, że ten pierwszy
w 2009 roku musiał się pofatygować i złożyć w zus jedynie pisemny wniosek o wypłatę emerytury. Ten drugi natomiast miał trochę więcej pracy bo musiał wykonać w 2009 roku te wszystkie czynności, które pierwszy wykonał w 2008 roku. Czy widzisz "Baranku Boży" jakąś istotną różnicę pomiędzy pierwszym i drugim? - bo ja nie. Nie dociera do Ciebie, że zarówno pierwszy jak i drugi o ile np. zarobki nie przekraczały 130% w okresie 8 stycznia 2009 do 30 września 2001 byli równo traktowani przez prawo. Dlaczego teraz chcesz ich dzielić. Ten pierwszy z 2008.
cytat z wyroku: "którzy NABYLI PRAWO do emerytury bez ..."
w uzasadnieniach zaś między słowami "nabyli" i "zrealizowali" stale pojawia się łącznik "i", który - odkąd pamiętam ze szkoły - wskazuje, że to coś po bokach musi zaistnieć łącznie
Proszę nie zrozumieć mnie źle. Na tym blogu trwają - jak rozumiem - publiczne rozmowy. W regulaminie zabrakło punktu, z którego wynika, że tylko popierający muszą się tu wpisywać. Swoimi wpisami nikt nikomu nie odbiera (bo i nie może) odebrać jego własnego prawa do wygrania sprawy.
Nie zależy mi na odbieraniu nadziei. Po prostu widzę to inaczej. Być może, dla dobra każdego z Państwa, okaże się, że źle.
ZUS nie dzieli tylko sądy dzielą i ZK.
Jeden i drugi zostali poszkodowani, każdy z nich inaczej ustawiałby się.
W styczniu 2009 r. ustawodawca pozwolił pobierać emeryturę każdemu pracującemu emerytowi, nie rozróżniał, czy ktoś wcześniej prosił ZUS o obliczenie. Żądał jedynie spełnienia warunków ustawowych (wiek, staż). Obecnie ZUS też nie różnicuje emerytów, żąda jedynie wniosku o podjęcie wypłaty.
Niech nam nie umyka z pola widzenia powód stwierdzenia niekonstytucyjności – naruszenie zaufania obywateli do Państwa i stanowionego prawa.
Anonimie M z 18:44,
Nie do końca masz rację z tą ciekawością osoby sprzed 8 stycznia 2009. Musisz pamiętać o tym, że warunki do otrzymania wcześniejszego świadczenia powinne być spełnione do 31 grudnia 2008r. a wniosek powinien być złożony przed ukończeniem 60 roku zycia. Kiedy wniosek zmuszona była złożyć kobieta, która 60 lat kończyła 1 stycznia 2009r. ?
Ona wcale nie była ciekawa niczego ona po prostu chciała mieć naliczoną emeryturę na starych zasadach
A ja po prostu byłam ciekawa.Chciałam znać różnicę miedzy otrzymywaną pensją a wyliczoną emeryturą. Różnica była duża, dlatego też nie zrezygnowałam z pracy.
Anonimowy 21 lutego 2013 19:48
Moja żona, rocznik 1947 (zabije mnie) właśnie z ciekawości złożyła wniosek w 2004 r.,
nie zamierzała przechodzić na emeryturę,
60 lat ukończyła w 2002 r., nie mogła zrealizować swego prawa bez zwolnienia się
z pracy. Dopiero w 2009 r. ustawodawca jej to umożliwił.
Anonimowy 21 lutego 2013 20:00
Zabije mnie po raz drugi, ukończyła w 2007 r.
Małga 21 lutego 2013 20:07
Ten z 2008 roku nie "załapał " się na pobieranie emerytury w 2009r., ponieważ w 2008 roku miał tylko ustalone prawo do emerytury, ale je skutecznie nie nabył i nie zrealizował, ponieważ nie zwolnił się z pracy. Dopiero w 2009 roku nie zwalniając się nabył to prawo skutecznie i zrealizował składając wniosek o wypłatę emerytury - co nastąpiło.
Ma Pan (i) zupełną rację , co do spokojnej wymiany argumentów.
Oto mój kontrargument:
Ponieważ Ubezpieczony "sprzed 2009 r" nie był w stanie ( podobnie jak większość ubezpieczonych )samodzielnie stwierdzić , czy faktycznie spełnia w danym momencie wszystkie warunki , żeby ewentualnie ubiegać się o emeryturę , udał się do ZUS. Chodziło zwłaszcza o wyliczenie stażu , którego ubezpieczony nie był w stanie sam zrobić.
WZUS powiedzieli mu jednak , że , żeby mogli mu policzyć staż , musi złożyć wniusek o emeryturę. Na to Ubezpieczony odpowiedział , że on nie chce przechodzić na emeryturę , ale jedynie chce wiedzieć , czy już w tej chwili miałby taką możliwość , i ile by wyniosła emerytura , gdyby na nią przeszedł. Pracownik ZUS odpowiedział Ubezpieczonemu , żeby się nie martwił , bo , żeby przejść na emeryturę , musiałby się zwolnić z pracy. Jeżeli więc nie chce w tej chwili przechodzić na emeryturę , a jedynie sprawdzić , czy spełnia warunki , powinien złożyć wniosek o emeryturę i nie zwalniać się z pracy . Wtedy będzie miał decyzję , która będzie dla niego tylko informacją .Ubezpieczony złożył wniosek o emeryturę . Dostał decyzję , w której ZUS wyliczył mu , ile by wyniosła jego emerytura , gdyby się na nią zdecydował w tym momencie. Na decyzji podano też informację , że , jeżeli chce przejść na emeryturę , musi zwolnić się z pracy.Pracownik ZUS powiedział też Ubezpieczonemu , że , oczywiście , może , ale nie musi , przejść na emeryturę od zaraz . Może też na nią przejść w przyszłości , w dowolnym momencie , jaki mu będzie odpowiadał. Ubezpieczony zastanowił się , i doszedł do wniosku , że takie warunki , jak obowiązują w tej chwili - że musiałby się zwolnić z pracy ,żeby przejść na emeryturę , jemu nie odpowiadają. I d l a t e g o właśnie , że nie chciał rezygnować z pracy , nie podjął decyzji o przejściu na emeryturę. Skorzystał ze swojego p r a w a, żeby przejść na emeryturę wtedy , kiedy będzie chciał.
W lutym 2009 r. dowiedział się , że przepisy się zmieniły - nie musi się już zwalniać z pracy , i , jeżeli chce , może pracować i pobierać emeryturę jednocześnie. Ubezpieczony pomyślał , że takie warunki mu odpowiadają i zdecydował , że akurat teraz skorzysta ze swojego prawa do emerytury , o którym wiedział . na podstawie decyzji ZUS , że może z niego skorzystać w dowolnym momencie . Złożył w ZUS odpowiednie dokumenty i wnioski , i po wydaniu decyzji ZUS , rozpoczął pobieranie emerytury, jednocześnie kontynuując zatrudnienie. W tym momencie nabył prawo do emerytury bez rozwiązywania stosunku pracy.
Prawo do świadczeń i ich wysokości wynika wprost z art.2 ust.1 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgodnie z przywołanym przepisem świadczenia na warunkach i w wysokości określonych w ustawie przysługują ubezpieczonemu w przypadku spełnienia warunków do nabycia tego prawa. Warunki do nabycia świadczeń spełniliśmy wszyscy wtedy gdy została wprowadzona ustawa w dniu 8 stycznia 2009r. i z tym dniem uzyyskalismy prawo do ich wypłaty.
Krzysztof 21 lutego 2013 20:29
No, genialna interpretacja wyroku TK Pana Z. K.
W takim razie Panie Z.K. wytłumacz czy jesteś w stanie zrozumieć to co napisane poniżej:
Posłużmy się następującym przykładem. Panie Basia i Ewa pracowały w tej samej jednostce budżetowej powiedzmy UKS, obie na stanowisku inspektora kontroli skarbowej, obie urodziły się w 1950 r. Obie miały prawie identyczny staż pracy, ich zarobki były też porównywalne, bardzo zbliżone. Obie miały prawo do wcześniejszej emerytury, więc w grudniu 2008 roku po przeczytaniu informacji
w prasie o uchwaleniu w listopadzie ustawy o emeryturach kapitałowych i możliwości łączenia pobierania emerytury i dalszej pracy zarobkowej, postanowiły złożyć wnioski o emeryturę. Pani Ewa złożyła taki wniosek 28 grudnia 2008 r., a pani Basia dopiero 10 stycznia 2009 r. (była na nartach). ZUS przyznał obu paniom emerytury
w zbliżonej wysokości, pani Ewie od dnia 1 grudnia 2008 r. zaś pani Basi od dnia 1 stycznia 2009 r., jednak decyzje się różniły. Emerytura pani Ewy została zwieszona, bo obowiązywał jeszczew grudniu 2008 r. art. 103 ust 2a ustawy emerytalnej, natomiast emerytura pani Basi, już zawieszona nie została, nie była jedna wypłacana, bowiem zarobki pani Basi przekraczały próg 130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a zresztą zarobki pani Ewy tez przekraczały 130% więc i jej emerytura nie byłaby wypłacana.
W maju 2010 r. pani Basia skończyła 60 lat, więc złożyła do ZUS wniosek o wypłacanie emerytury. Po dostarczeniu dokumentów, ZUS przeliczył emeryturę pani Basi z nową kwota bazową i od dnia 1 maja 2010 r. była ona wypłacana, Pani Ewa 60 lat ukończyła w lipcu więc od 1 lipca ZUS i w jej przypadku podjął wypłatę emerytury, oczywiście na złożony przez nią wniosek.
Pani Ewie ZUS przeliczył emeryturę od nowa też z kwota bazową z 2010 r. Obu paniom ZUS zawiesił wypłacane świadczenie od 1.10.2011 r.
Obie panie odwołały się do sądu okręgowego i obie w sądzie okręgowym przegrały, złożyły więc apelacje, terminy był odległe, ale w październiku 2012 r. panie zostały poinformowane o terminach rozpraw apelacyjnych, pani Basia na 22 stycznia 2013 r. a pani Ewa na 23 stycznia 2013 r. Rozprawa apelacyjna pani Basi trwała 5 minut sąd ogłosił, iż nakazuje ZUS wypłatę emerytury od dnia 1.10.2011 r. Odmienna sytuacja nastąpiła u pani Ewy. Po godzinnej rozprawie, której największą cześć zajęło sądowi wygłaszanie całkowicie niezrozumiałego uzasadnienia ustnego, apelacja pani Ewy została oddalona, a głównym powodem oddalenia apelacji, zdaniem sądu był fakt, iż pani Ewa wniosek o emeryturę złożyła 28 grudnia 2008 r. czyli przed 8 stycznia 2009 r.
Zatem postawmy pytanie takim jak pan Z.K., którzy chcą dokonywać swoich wykładni i zmieniać wyrok Trybunału. Czy w opisywanych przypadkach nie mamy do czynienia z takim samym naruszeniem zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, czy wobec pani Ewy nie zmieniło się ryzyko emerytalne, a wobec pani Basi tak? Z jakiego powodu wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma nie dotyczyć pani pani Ewy, a ma obejmować panią Basię ? Czym różnią się przypadki pani Ewy i pani Basi poza dwutygodniową różnicą w datach złożenia wniosków o emeryturę?
Proszę uprzejmie o wskazanie gdzie w powyższym rozumowaniu jest błąd czy złe rozumienie wyroku TK?
Gratuluje znawco przepisów emerytalnych i przepisów prawa w ogóle Panie Z.K., gratuluje też Pańskiej interpretacji wyroku TK, zresztą nie jest ona Pańska to interpretacja "ekspertów prawników" od pani red Wiktorowskiej.
Obraził dziś Pan Mariana i senatorów PIS, wezwałem Pana by pan udowodnił to co napisał cytując fragment wniosku senatorów do TK który potwierdziłby Pańskie słowa,o tym, że rzekomo Marian i senatorowie wnioskowali tylko w imieniu osób które pierwsze naliczenia miały po 6 stycznia 2009 r. i co??? nie potrafi pan sprostować Swego kłamstwa????
tak się składa, że akurat artykułu Pani Redaktor (która jest tu przez jednych - jak czytam - broniona, przez innych poniżana) nie znam, bo nie wszyscy opierają swoją wiedzę na artykułach z prasy
Pan Marian nie powinien - w moim mniemaniu, bo On sam może myśleć zupełnie inaczej - czuć się obrażony, ponieważ - i tu zadanie dla Pana, jeśli Pan zechce sobie do tego wrócić - Pan Marian sam napisał w pewnym poście, że dzisiaj inaczej sformuowaliby wniosek..
A ponieważ nie mówi się o innych osobach za ich plecami i nie chcąc przeszkadzać w odpoczynku sanatoryjnym, nie zapytam dziś Pana Mariana, którego bardzo cenię za szczerość i klasę wypowiedzi, co On miał wtedy na myśli.
Mnie się wydaje, że pan Marian ma na myśli sformułowanie takiego wniosku, którego zapis nawet dotarł do półgłówków.
P. Basia w 2009 roku gdyby wystapila o em. to by jej nie dostala bo jeszcze nie miala 60 lat a prawo do wczesniejszej wygaslo 31.12.2008roku,
Krzysztof 21 lutego 2013 21:44
Pan jest rozbrajający Panie Z.K.
Autorem wniosku do Trybunału jest o czym wszyscy chyba wiedzą były senator PiS mec. Cichoń z Krakowa. Pierwotny wniosek z 2011r., został przez Rzeplińskiego przetrzymany do momentu zakończenia kadencji parlamentu i umorzony bo nie było wnioskodawców, zadziałała zasada dyskontynuacji. Wniosek został przez Cichonia poprawiony w styczniu 2012 r. (rozszerzony o naruszenie unijnych przepisów dotyczących praw człowieka) podpisany przez obecnych senatorów PIS i SP (razem 31 osób)i złożony do TK, reprezentantem senatorów został senator Paszkowski a mec.Cichoń został pełnomocnikiem. Marian Strudziński na żadnym etapie nie miał nic wspólnego z treścią wniosku, Marian namówił marszałka senatu senatora Karczewskiego z Radomia i drugiego senatora PIS z Radomia Skurkiewicza do ponownego złożenia wniosku, ale w jego pisaniu nie uczestniczył, zresztą jest fotografem a nie prawnikiem. Ja z Marianem wymieniam korespondencje mailową już od prawie dwóch lat, niejednokrotnie żeby zrozumieć co napisał w mailu, o co mu chodzi, musiałem do niego dzwonić. Więc proszę nie insynuować Marianowi jakoby twierdził, że "dzisiaj inaczej sformułowaliby wniosek".
Natomiast Pan unika za każdym razem odpowiedzi na postawione Panu pytania, napisał Pan:
"wnioskujący do TK byli akurat z tej grupy, w której jest Pan Marian i których sytuacja była nieco inna niż pozostałych i podnosili we wniosku akurat to, co ich dotyczyło"
i proszę to udowodnić, a nie pisać bajki na blogu o "emerycie sprzed i po" bo Pańskie rozumowanie w żadnym punkcie się nie broni, podobnie jak uzasadnienia sędziów w tym duchu rozstrzygających i oddalających apelacje We wszystkich przypadkach mamy do czynienia z próbą zmiany przez takich sędziów wyroku TK według ich wyobrażeń, a uzasadnienia są wewnętrznie sprzeczne.
I może byłoby lepiej, gdyby Swoje teorie zachował Pan dla Siebie i nie zamieszczał ich na blogu.
Mamy i bez Pana dość zmartwień z naszą sytuacją, a Pan jak się domyślam, nie jest "zawieszonym emerytem" zainteresowanym w tym aby wszystkie koleżanki i koledzy dostali swoje zaległe świadczenia. Jak do Pana teorii ma się fakt, iż ZUS wznowił wypłaty bieżących emerytur wszystkim, powtarzam - w s z y s t k i m - pracującym nadal emerytom. Przecież według Pana tych sprzed 8 stycznia 2009 wyrok TK nie obejmuje, więc i bieżących nie powinni mieć wznowionych. Pytam raz jeszcze - potrafi Pan odpowiadać na zadane Panu pytania ?
Prawo pani Basi do emerytury wcześniejszej nie wygasło w grudniu 2008r., pani Basia do końca 2008 spełniła warunki do przyznania wcześniejszej emerytury.Prawo nadal miała .
P. Ewa - ta co zlozyla wniosek w 2008 rroku, dostala jeszcze legitymacje emeryta, a ta Pani Basia mogla przejsc na emeryture jak ukonczyla 60 lat i nie miala jej obliczanej wg starych zasad,jak konczyla 60 lat w 2012 to w ogole nie pobierala emerytury bez zwalniania z pracy- to odnosnie wzwodow p. Krzysztofa.
Anonimowy 21 lutego 2013 21:52
Proszę uważnie przeczytać to co zacytuję piersze to uzasadnienie SA ale przed wyrokiem TKSygn. akt III AUa 676/12
„Dodanie od dnia 1 stycznia 2011 r. do ustawy emerytalnej przepisu art. 103a (przepis ten jest tożsamy w treści z obowiązującym poprzednio art. 103 ust. 2a) oznacza powrót do wcześniej obowiązujących rozwiązań, kiedy emeryt, w celu uzyskania prawa do świadczenia będzie musiał uprzednio rozwiązać stosunek pracy z pracodawcą (lub stosunki pracy w przypadku zatrudnienia u więcej niż jednego podmiotu), na rzecz którego wykonywał pracę bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury. Regulacją tą zostali również objęci emeryci, którzy uzyskali prawo do świadczenia pod rządami uprzednio obowiązujących przepisów, bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy”
„Sąd Okręgowy zważył, iż konstytucyjność przepisu art. 103a nie budzi wątpliwości. Poprzednio obowiązujący przepis art. 103 ust. 2a był tożsamy w treści z przepisem art. 103a, zaś jego zgodność z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej była przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyjnego”
A teraz po wyroku TK oba przypadki są z przed 8 styczeń 2009 jedno i drugie uzasadnienie pochodzi z jednego sądu SA
Sygn. akt III AUa 1056/12
Analiza przedstawionych powyżej okoliczności faktycznych wskazuje, że wnioskodawczyni, która prawo do emerytury nabyła od dnia 1 listopada 2008 roku, nie mieści się w kręgu osób, w stosunku do których Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność z Konstytucją art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 roku o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dodanym przez art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 roku.
Jak wynika z treści wyroku Trybunału niekonstytucyjność wskazanych przepisów stwierdzona została w zakresie, w jakim znajdują zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 roku bez konieczności rozwiązania stosunku pracy. W sytuacji faktycznej zaistniałej w rozpoznawanej sprawie, wnioskodawczyni nabyła prawo do emerytury wprawdzie przed datą 1 stycznia 2011 roku, jednak w okresie obowiązywania art. 103 ust. 2a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepis ten obowiązujący do dnia 7 stycznia 2009 roku stanowił, że prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego.
Co na to Pan Z.K. nie liczy się wyrok trybunału sprawy są prawie identyczne zabrać to wszystkim izgodnie z prawem a oddać to się szuka wybiegów
Anonimowy 21 lutego 2013 22:06
re anonim godz.21:49
- filozofujesz i piszesz głupoty. Nie chce mi się wypowiadać w tej kwestii. Czuję, ze należysz do osób, które lubią włożyć kij w mrowisko. Basia powinna dostać legitymacje Emeryturę powinna wyliczoną mieć po nowemu tj część z kapitału i część na starych zasadach.
Krzysztof 21 lutego 2013 22:20
KRYS nie warto takim odpowiadać zwłaszcza, ze piszą o wzwodach a nie o wywodach.(strasznie mnie ciekawi czy anonim z 21:48 to kobieta czy mężczyzna, i co wie na temat moich wzwodów???????)
Basia spełniła warunki do uzyskania wcześniejszej emerytury do 31.12.2008 i miała ją naliczoną na starych zasadach, nawet nie jako tzw. mieszaną, Basia nabyła prawo do wcześniejszej emerytury od 1 stycznia 2009 r - więc wg np rozumowania Z.K. i jemu podobnych sędziów też nie powinna być objęta wyrokiem TK, prawo powstało z dniem 1-go stycznia czyli przed 8 stycznia 2009 r.
Pani(e) ZK! Zapraszał Pan do dyskusji , ale w ogóle nie odpowiedział Pan na wpis Anonima z 21.53. No , to jak z ta dyskusją?
Anonimowy 22 lutego 2013 15:10
Pani(e) ZK! Namawia Pan(i) do dyskusji , ale w ogóle nie odpowiedział Pan (i) na wpis Anonima z 20.14. To jak z ta dyskusją?
Heleno z Legnicy,czyli byłaś przed 08.01.2009r., jednak?!Brawo!Ja "z czerwca 2009r." i nie uważam żadnych granic, nie dzielmy się, na litość!!Pozdrawiam
Baska, chyba jest jakaś pomyłka w Twoim rozumowaniu Helena z Legnicy pisze,że po raz pierwszy emeryturę naliczoną miała w 2010 r.
Chyba,że ja coś żle czytam.
Helena miała przyznaną emeryture 1.12 2010
Przepraszam Pani Heleno z Legnicy, jakiś chaosik dzisiaj w mojej głowie, przepraszam..
koleżanka rocznik 1953 dzisiaj miała sprawę o so w bydgoszczy wynik pozytywny.Emerytura przyznana - marzec 2009 r.Na rozprawie był przedstawiciel zus, oczywiscie wnioskował o oddalenie sprawy. Pani sędzia miła pani przyznała wyłatę emerytury od 1.10.2011. Zobaczymy co zrobi zus.
Pozdrawiam wszystkich czekających. Ja nie mam jeszcze terminu w so w poznaniu.
Chciałam poinformować, że po raz pierwszy emeryturę przyznano mi 1.12.2010r.Gdy czekałam na rozprawę to spotkałam Panią Alicję z Wrocławia, która miała emeryturę przyznaną przed 1.01.2009r.
Gdy Pani Alicja czekała na wyrok to dała mi do przeczytania uzasadnienie ZUS Wrocław do jej wniesionego do SA we Wrocławiu wniosku o wypłatę zaległej emerytury od 1.10.2011r. do 22.10.2012r. W uzasadnieniu ZUS Wrocław podkreślił, że TK dotyczy tylko tych emerytów, którym po raz pierwszy przyznano emeryturę w okresie od 1.01.2009r do 1.01.2011r.
Uważam to za niesprawiedliwe bowiem inne Sądy zajmują odmienne stanowiska. Wydaje mi się, że należy walczyć dalej.
Jeżeli pani Alicji wypłacili bieżące tzn , że TK jej dotyczy.
Jeżeli uważają, że nie, to na jakiej podstawie wypłacają bieżące.
Gdyby to stwierdzenie ZUS Wrocław, że TK dotyczy tylko tych emerytów, którym po raz pierwszy przyznano emeryturę w okresie od 1.01.2009r do 1.01.2011r., było nakazane "odgórnie" to wszyscy z tego okresu już mieliby zwrócone zaległe świadczenia. A tak nie jest.
Krzysztof 21 lutego 2013 21:51
To jest pewnie wymysł jakiego pseudo-prawnika z wrocławskiego ZUS-u, ale jak widać skuteczny, bo wrocławski SA sądzi wg interpretacji z artykułu słynnej pani redaktor. KRYS nie doszukuj się ani logiki, ani niczego innego normalnego w tym co robią niektórzy polscy sędziowie, ja ma z tym do czynienia od wielu lat, już dawno przestałem się czemukolwiek dziwić. (najszczęśliwsi są wtedy gdy szybko daje się zakończyć sprawę i "odhaczyć numerek" a prawo? co tam prawo.
Anonimowy 21 lutego 2013 22:49
Ależ Proszę Państwa zastanówmy się właśnie co należy rozumieć przez stwierdzenie "... którym po raz pierwszy przyznano emeryturę w okresie od 08.01.2009r. do 31.12.2011r." Wg mnie znaczy to dokładnie tyle i tylko tyle że "przyznano" jest równoznaczne z "wypłacono" świadczenie emerytalne, natomiast do emerytury to nabywa się prawo, a nie przyznaje emeryturę.Przyznać znaczy coś komuś dać,ktoś coś otrzyma w wyniku przyznania.Dlatego myślę skrót myślowy "przyznano emeryturę" wprowadza tyle zamieszania i jakieś sztuczne podziały na tych sprzed i na tych po, zupełnie bez sensu dzielonych, świadomie lub nieświadomie także przez sądy.
cyt. "Przyznać znaczy coś komuś dać,ktoś coś otrzyma w wyniku przyznania" - ale to jest dopiero obietnica natomiast wypłacono to już jest realizacja. I chyba o to chodzi aby namieszać, przecież trzeba było użyć określenia "wypłacono" jeśli to rzeczywiście chodziło o pieniądze.
Pani Julio. Czy koleżanka miała również naliczoną emeryturę pierwszy raz w 2009 r. Pozdrawiam Hanna1
Anonimowy 22 lutego 2013 07:24
Tak pierwszy wniosek był składany w marcu 2009 r.
A tak nawiasem Julia a nie Pani.
Anonimowy 21 lutego 2013 20:42
Zgadam się z KRYS.
Z. 21 lutego 2013 21:38
Dzielę się następującą informacją. W styczniu wygrałam w SA zwrot emerytury od 01.10.2011 r. o czym informowałam na blogu. W rozmowie telefonicznej z przedstawicielem ZUS w Gdańsku otrzymałam informację, że nie wypłacą emerytury, gdyż jest decyzja o odwołaniu od wyroku - Wydział Prawny jest w trakcie przygotowywania kasacji (nadal będę miała wypłacaną emeryturę "bieżącą"). W przygotowaniu jest tez postanowienie o zawieszeniu postępowania w sprawie odsetek do czasu rozstrzygnięcia kasacyjnego. Pierwszą emeryturę miałam naliczoną w 2010. Ciekawe na czym oprą kasację, podejrzewam, że będą udowadniać, że wyrok TK ma moc obowiązującą dopiero od 22 list.2012r.
Krzysztof 21 lutego 2013 21:55
Proszę natychmiast skontaktować się z jakimś dobrym prawnikiem żeby pomógł Pani w egzekucji komorniczej. Wyrok sądu II-giej instancji jest prawomocny i podlega wykonaniu, kasacja jest środkiem nadzwyczajnym, a nie odwoławczym, to się już w głowie nie mieści. To się kwalifikuje do doniesienia do prokuratury, proszę zadzwonić do ZUS i powiedzieć, że Pani kieruje sprawę do komornika i do prokuratury.
Krzysztof 21 lutego 2013 22:07
Gwoli wyjaśnienia, przepisy w tej dziedzinie :
W razie wniesienia skargi kasacyjnej, gdyby na skutek wykonania orzeczenia stronie mogła być wyrządzona niepowetowana szkoda, sąd drugiej instancji może wstrzymać wykonanie zaskarżonego orzeczenia do czasu ukończenia postępowania kasacyjnego. Przesłanką zatem wydania takiego postanowienia jest wykazanie przez stronę istnienia niebezpieczeństwa poniesienia przez nią niepowetowanej szkody, która powstałaby na skutek wykonania zaskarżonego orzeczenia.
Kwestie te reguluje art. 388 kodeksu postępowania cywilnego stanowiąc, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej, gdyby na skutek wykonania orzeczenia stronie mogła być wyrządzona niepowetowana szkoda, sąd drugiej instancji może wstrzymać wykonanie zaskarżonego orzeczenia do czasu ukończenia postępowania kasacyjnego lub uzależnić wykonanie tego orzeczenia - a w razie oddalenia apelacji także orzeczenia sądu pierwszej instancji - od złożenia przez powoda stosownego zabezpieczenia.
Wniosek o wstrzymanie może być złożony i rozpoznany wyłącznie przez sąd II instancji, przepisy o kasacji bowiem nie przewidują takiej możliwości w odniesieniu do Sądu Najwyższego (Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 7 lutego 2002 r. II UKN 47/2001).
Nie wyobrażam sobie aby Sąd Apelacyjny podzielił zdanie ZUS, że grozi mu niepowetowana strata, bowiem w przypadku gdyby nawet SN uznał kasację wypłacone świadczenia podlegają zwrotowi jako nienależne, ale wypłacone być muszą ZUS usiłuje Panią oszukać, a to jest przestępstwo z art 286 k.k.
Proszę przeczytać powyżej dwa uzasadnienia SA oba są oddalające tyle że pierwsze chyba z maja 2012 a drugie po wyroku TK . To są orzeczenia jednego sądu nie pamiętam vzy skład ten sam ale w orzeczeniu zupełnienia inna interpretacja w pierszym nie ma podziałów dotyczy wszstkich a drugim zmiana stanowiska o 360 stopni
Z. 21 lutego 2013 22:18
Dzięki za radę, ale nie wiem czy będzie wykonalna. Jutro zamierzam udać się do SA z wnioskiem o klauzulę wykonalności, przy czym, z tego co pamiętam, na blogu ktoś dzielił się informacją, że w Gdańsku SA nadał klauzulę tylko na wypłatę kosztów procesowych. Jeśli tak będzie i w moim przypadku, to nie ma z czym iść do komornika.
Z. 21 lutego 2013 22:33
Bardzo dziękuję (p. Krzysztofowi) za wykładnie prawną. Przemyślę Pana rady. Chyba w pierwszej kolejności wystąpię do ZUS z żądaniem zapłaty i oprę się na przywołanych przez Pana przepisach.
Anonimowy 21 lutego 2013 22:35
Panie Krzysztofie. Mam podobną sytuację. Wygrałam w SA. Dostarczyłam do ZUS ksero wyroku. Otrzymałam pismo,że ZUS wystąpił o uzasadnienie wyroku bo rozważa możliwość kasacji. Po tygodniu dostałam drugie pismo( za potwierdzeniem odbioru), że w terminie 14 dni mam dostarczyć oryginał wyroku w celu realizacji roszczenia.Co to znaczy "oryginał". Ja otrzymałam "Odpis" z niebieskimi pieczątkami.Czy ten swój egzemplarz mam oddać do ZUS, który przygotowuje się do kasacji?. Proszę o radę. Grażyna
Krzysztof 21 lutego 2013 22:36
dlatego piszę , że musisz Sobie wziąć dobrego prawnika, SA nie wystawi klauzuli wykonalności na wypłatę zaległych emerytur, potrzebny będzie wniosek w trybie nakazowym do sądu cywilnego o zapłatę na podstawie wyroku SA i kwotę tych zaległych trzeba w tym wniosku podać. Naprawdę warto złożyć wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 286 k.k. (oszustwo)i kopię przesłać do ZUS, ale powtarzam raz jeszcze potrzebny jest dobry prawnik, koszty z nim związane zapłaci ZUS jak przegra sprawę.
Z. 21 lutego 2013 22:45
Tu nie chodzi o pieniądze. Chyba nie mogę uwierzyć, że sama tego nie załatwię, wydawało się że sprawa po wyroku SA jest oczywista i banalna. W "Polsce" już ktoś informował na blogu że pieniądze otrzymał. No cóż muszę się z tym zmierzyć, może rzeczywiście przez prawnika. Dam znać jak dalej potoczy się sprawa.
Oj, oj już się pogubiłam, kto wygrał w SO, SA, w którym mieście, kto przed 9.01.2009, kto po.
Może by to jakoś to ułożyć? Może według miast, sądów no nie wiem tak żeby to było jakoś bardziej czytelne.
A zatem KKASACJA POGODZI I TYCH PRZED I TYCH PO . To fatalna wiadomość dla wszystkich. Mam pytanie . W ciągu jakiego czasu od wyroku ZUS może wnieść o kasację
Z. 21 lutego 2013 22:19
2 miesiące, ale już ją w moim przypadku przygotowują.
EZ 22 lutego 2013 09:34
ZUS ma na to 2 miesiące od momentu otrzymania wyroku z Sądu.
Kochani! dziękuję Wam za życzliwość i wsparcie po przegranej w SA we Wrocławiu,uważam,że to ta sędzina powinna mieć moralnego "kaca" opierając swoje wyroki na artykułach prasowych. Należy jej współczuć,że nie przeczytała w ogóle wyroku TK,lub nie przeczytała ze zrozumieniem.Ktoś już pisał na tym blogu,że w tym całym zamieszaniu chodzi o to,aby sprawę jak najbardziej odwlec. Natomiast o wypłaty zaległych zamartwi się inny rząd,a będą i tacy,którzy się wykruszą. Pozdr.Iga.
Ewentualna kasacja wyroku przez SN dotyczy tylko tej konkretnej sprawy ,danej osoby.Do 7 dni ZUS musi wystapic o wyrok z uzasadnieniem i 2 mc od otrzymania wyroku na zlozenie kasacji,jezeli SA uzna zasadnosc i podstwy do jej wniesienia
Anonimowy 22 lutego 2013 09:10
Witam Panie Krzysztofie! Może idę złym tropem ale robię burzę mózgu.W 2009r wprowadzona regulacja objęła wszystkich emerytów sprzed 2011r..Jedni składali wnioski w 2009r o ustalenie i jednoczesną realizację prawa , drudzy tylko o realizacje prawa do emerytury/ wnioski o ustalenie wysokości emerytury i wypłatę /. Dlaczego jednym się zabiera nabyte prawo do pobierania emerytury a drugim zostawia chociaż jedni i drudzy skorzystali z tej samej regulacji i w tym samym czasie? Czy to nie jest łamanie zasad konstytucji? Czy możemy to poruszyć w apelacji od wyroku SO? Pozdrawiam. Wiga
Anonimowy 22 lutego 2013 11:51
Panie Krzysztofie , czy jest już jakas decyzja odnosnie wypłaty zaległych emerytur ?
Decyzja jak pamietam miała być ok 8 lutego.
Ile razy można prosić o wpisywanie się pod najnowszym postem? Ten jest przeładowany i i tak nikt tego nie przeczyta. Tak trudno to zrozumieć?