Source: http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/panstwo-panstwie-swoboda-orzeczen/
Timestamp: 2019-07-22 16:38:01
Legal References Found: art. 4
 art. 249
 art. 258
 art. 258

art. 257
 art. 200

Document Content:
Państwo w państwie – swoboda orzeczeń | Demokracja i Sprawiedliwość
Opublikowaliśmy tą sprawę w oparciu o art. 4 Konstytucji, jako organizacja prawno-człowiecza. Opinia publiczna ma prawo wyrobić sobie pogląd na zbiór zasad etyki zawodowej sędziów.
Czy rzeczywiście ustanowione, właściwe prawo procesowe, domniemanie niewinności, obiektywizm, bezstronność, ustalenie faktów, prawda materialna, zasady współżycia społecznego, zasada ekonomii procesowej i ekonomiki postępowania, zasady godności i uczciwości, minimalizacji, sumienność i sprawiedliwość realizuje się w praktyce, czy funkcjonariusze sprzeniewierzają się temu wszystkiemu?
Adwokat Łukasz Buczko
52-015 Wrocław, ul. Krakowska 180/112, tel. 505-828-413
Filie: 00-672 Warszawa, ul. Piękna 66; email: sekretariat@kancelariabuczko.pl
46-200 Kluczbork, ul. Ściegiennego 17/4; NIP: 7511667140
46-100 Namysłów, ul. Boh. Warszawy 22A/2 nr rach: 61191010482407500747240001
Wrocław, ……………… 2017 roku
Sygn. akt: II K 36/17
adwokata Łukasza Buczko
obrońcy z wyboru
Adama Adamczyka
na postanowienie Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze, II Wydział Karny z dnia 23 maja 2017 r. w sprawie II K 36/17 w przedmiocie przedłużenia stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania
Niniejszym, działając jako obrońca oskarżonego Adama Adamczyka zaskarżam w całości na korzyść oskarżonego postanowienie Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze, II Wydział Karny z dnia 23 maja 2017 r. w sprawie II K 36/17 w przedmiocie przedłużenia stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Judykatowi temu zarzucam:
naruszenie przepisów postępowania, mających wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj. art. 249 § 1 kpk, poprzez przyjęcie, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nadal daje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego Adama Adamczyka zarzucanych mu czynów, podczas gdy w świetle całości zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosek taki jawi się jako oczywiście nieuprawniony i bezzasadny;
naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj. art. 258 §1 pkt 2 i art. 258 § 2 kpk, poprzez przyjęcie, iż w świetle charakteru zarzucanych mu czynów a rzekomo uprawdopodobnionych Adam Adamczyk będzie podejmował działania zmierzające do bezprawnego wpływania na tok postępowania, w tym nakłaniał świadka do składnia fałszywych zeznań, podczas gdy brak jest podstaw do przypisywania oskarżonemu zamiaru podjęcia działań zakłócających postępowanie, a wobec nieuprawdopodobnienia popełnień zarzucanego mu obecnie czynu wymierzenie realnie surowej kary nie jest możliwe;
art. 257 § 1 k.p.k. przez naruszenie zasady minimalizacji środków zapobiegawczych i dalsze stosowanie wobec oskarżonego najsurowszego środka zapobiegawczego, pomimo, że postępowanie jest na etapie końcowym, nie ma zatem potrzeby dalszego stosowania tymczasowego aresztowania dla zabezpieczenia prawidłowego toku procesu;
błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść zapadłego postanowienia a polegający na niezasadnym przyjęciu w oparciu o dowolnie zinterpretowany i oceniony materiał dowodowy, iż jedynie dalsze stosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego Adama Adamczyka będzie w stanie zabezpieczyć prawidłowy tok trwającego postępowania, pomimo iż w sprawie brak jest jakichkolwiek obiektywnych podstaw do wysunięcia takiego wniosku.
Biorąc pod uwagę powyższe wnoszę o:
– o uchylenie zaskarżonego postanowienia, ewentualnie o zmianę zaskarżonego postanowienia i orzeczenie wobec oskarżonego środka zapobiegawczego o charakterze nieizolacyjnym.
Postanowieniem z dnia 23 maja 2017 r. Sąd Rejonowy w Kamiennej Górze, II Wydział Karny, przedłużył stosowanie wobec Adama Adamczyka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, na czas 3 (trzech) miesięcy, tj. w okresie od dnia 25 maja 2017 r. g. 9:50 do dnia 23 sierpnia 2017 r. godz. 9:50.
W uzasadnieniu Sąd meriti wskazał, iż w jego ocenie istnieje duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił zarzucany mu czyn w związku z czym grozi mu surowa kara. Nadto Sąd wskazał, iż w sprawie nie został jeszcze przesłuchany świadek Karol C., przez co też ,,istnieje realna obawa, że oskarżony z uwagi na grożącą mu surową karę, będzie utrudniał prawidłowy tok postępowania”, albowiem może on wpływać na zeznania tego świadka. Z tych też wszystkich względów Sąd wyraził przekonanie o konieczności dalszego stosowania wobec oskarżonego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, gdyż stosowanie innych – wolnościowych środków zapobiegawczych byłoby niewystarczające.
Z przedmiotowym rozstrzygnięciem Sądu nie sposób się jednak zgodzić a to z uwagi na szereg okoliczności w sprawie.
Otóż po pierwsze wskazać należy, iż z całości zebranego w sprawie materiału dowodowego, ocenianego zgodnie z obowiązującymi na gruncie postępowania karnego zasadami, brak jest jakichkolwiek możliwości uznania, iż w przedmiotowej sprawie zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu.
Oceniając bowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym zwłaszcza zeznania świadków w myśl zasady swobodnej oceny dowodów, a także z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego, brak jest jakichkolwiek podstaw jurydycznych jak i faktycznych do tego typu wnioskowania Sądu meriti. Odnosząc się kolejno do zarzutów stawianych oskarżonemu w odniesieniu do pokrzywdzonej Tatiany M., Sandry P. i Weroniki O. wskazać należy co następuje.
Otóż w odniesieniu do osoby Tatiany M., będący uczestnikiem a tym samym także bezpośrednim świadkiem spotkania z dnia 28 listopada 2016 roku, świadek Dariusz G., zeznając na rozprawie z dnia 04 kwietnia 2017 roku, jednoznacznie i wielokrotnie wypowiedział się co do możliwości popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu właśnie w odniesieniu do tej pokrzywdzonej. Ustosunkowując się do powyższego zarzutu świadek Dariusz G. stwierdził, iż ,, Tatiana była cały czas przy mnie na wyciągnięcie ręki. Ja takiej sytuacji nie widziałem, bo byłem wychylony ale mogło tak być. Była taka sytuacja, że mówiłem oskarżonemu żeby, żeby zostawił Tatianę, ale to wtedy jak wciskał jej ten alkohol”. Co więcej, również i w reakcji na przytoczone przez Przewodniczącego zeznania samej pokrzywdzonej Tatiany M., tj. „on celowo dotknął mojej piersi”, „on próbował dotykać mnie w kroczu, próbował kilka razy, ja byłam w spodniach. Zabierałam mu też rękę i mówiłam, żeby się odczepił”, świadek odpowiada, że „nie przypomina sobie takich zachowań oskarżonego”.
Co istotne, powyższe zeznania Dariusz G., a szczególnie wniosek z nich płynący, tj. o braku podstaw do zarzucania oskarżonemu popełnienia czynów mu przypisywanych, jawi się jako jeszcze bardziej właściwy również i w kontekście zeznań innego świadka, tj. Edwarda O. Ten bowiem, podczas rozprawy dnia 04 kwietnia 2017 r. stwierdził, iż ,,do mnie Iwona nic nie mówiła o jakimś zachowaniu oskarżonego wobec Tatiany”. Tymczasem względy logicznego rozumowania jak i doświadczenia życiowego, nakazywałyby wysnuć wniosek, że gdyby inne pokrzywdzone miały wiedzę i przekonanie o dopuszczeniu się przez oskarżonego zarzucanego mu czynów wobec Tatiany M., to z całą pewnością również i o tym fakcie poinformowałyby osoby trzecie. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której to fakt popełnienia przez oskarżonego przedmiotowych czynów, byłby przez nie na tyle bagatelizowany czy pomijany, że nie wspominałyby również i o osobie pokrzywdzonej Tatiany M.
De facto więc zeznania świadków podważają zasadność zarzucania oskarżonemu czynów z art. 200 § 1 kk. To zaś winno implikować wniosek także i o braku zasadności dalszego podtrzymywania przez Sąd twierdzeń o wysokim stopniu prawdopodobieństwa popełnia czynu wobec ww. pokrzywdzonej.
Podobnie zresztą oceniać należy również i zarzuty co do pokrzywdzonej Sandry P., to zaś z kilku powodów.
Po pierwsze wskazać i podkreślić należy, iż objęty aktem oskarżenia wobec Sandry P. jest okres od maja 2014 aż do czerwca 2016 roku, a więc okres ponad dwóch lat. W tym czasie, co zresztą wynika również i z zeznań tejże pokrzywdzonej, wielokrotnie składała ona zawiadomienie o możliwości popełnienia przez oskarżonego przestępstwa polegającego na uporczywym jej nękaniu, to niemniej jednak wszystkie postępowania ostatecznie były umarzane wobec braku dowodów co do powyższego. Co szczególnie istotne jest nadto to, że przez okres ponad dwóch lat pokrzywdzona Sandra P. – mając przecież na uwadze kolejne umorzenia postępowania – nie zdecydowała się ani na wniesienie zażalenia w tym zakresie, ani też na jakiekolwiek uprawdopodobnienie swoich twierdzeń poprzez zbieranie materiały dowodowego, np. w postaci nagrań przy pomocy telefonu komórkowego. Tymczasem zasady doświadczenia życiowego każą postawić wniosek, iż zebranie dowodów byłoby korzystne dla samej pokrzywdzonej i wreszcie też, mogłoby udaremnić kolejne próby jej ,,nękania” – jak to twierdzi.
Ponadto, istotną wydaje się również i taka okoliczność, że również i w zeznaniach partnera pokrzywdzonej, brak jest wskazania na tego typu zachowanie się oskarżonego, a przecież logicznym jest twierdzenie, że gdyby pokrzywdzona faktycznie przez tak długi czas była ,,uporczywie nękana” przez oskarżonego, to z całą pewnością również i jej partner miałby wiedzę w tym zakresie.
De facto więc, z całości materiału dowodowego to jedynie zeznania samej pokrzywdzonej Sandry P. i jej mamy miały świadczyć o możliwości popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu – innych obiektywnych dowodów w tym zakresie jest natomiast brak. Jak więc, biorąc to pod uwagę, można za słuszne uznać twierdzenia Sądu co do wysokiego stopnia popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu wobec tej pokrzywdzonej – i to jeszcze powołując się w tym względzie na swobodną ocenę materiału dowodowego?
Wreszcie też wskazać należy, że również i w odniesieniu do zarzutów co do pokrzywdzonej Weroniki O., zauważyć należy w materiale dowodowym szereg istotnych okoliczności. Otóż nie bez znaczenia jest przecież fakt, że w swoich zeznaniach z dnia 04 kwietnia 2017 roku świadek Andrzej B. stwierdził, iż jego szwagier, tj. ojciec pokrzywdzonej Weroniki O., podczas przyjęcia, które to miało miejsce następnego dnia po rzekomym popełnieniu przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, stwierdził jedynie, iż jego córka ,,zadaje się” z oskarżonym. Tymczasem względy doświadczenia życiowego nakazują uznać, że gdyby faktycznie ojciec miał wiedzę co do możliwości popełnienia tego typu czynu wobec jego córki, to nie określiłby tego mianem ,,zadawania się” przez nią z oskarżonym. Tego typu formułowanie wprost sugeruje, że kontakty te miałyby charakter obustronny i za przyzwoleniem pokrzywdzonej. Co więc świadek zeznaje jeszcze, że nic mu nie wiadomo o zachowania seksualnych oskarżonego wobec Tatiany M. i Weroniki O.
Konkludując należy więc wskazać, iż wbrew twierdzeniom Sądu z całości materiału dowodowego nie wynika, iż oskarżony popełnił zarzucane mu czynny. Wręcz przeciwnie, istnieje szereg rozbieżności w zeznaniach świadków, że powyższy wniosek jawi się jako zupełnie bezpodstawny. Tym samym brak jest podstaw do zastosowania wobec oskarżonego dalszego tymczasowego aresztowania z powołaniem się na przesłankę w postaci dużego prawdopodobieństwo, że oskarżony Adam Adamczyk popełnił wszystkie zarzucane mu czyny, albowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy rzadko jawi się na tyle oczywisty, że potwierdza niewinność oskarżonego jak w przypadku Adama Adamczyka.
Podobnie zupełnie bezzasadny jest wniosek Sądu o możliwości podejmowania przez oskarżonego próby bezprawnego wpływania na toczące się postępowanie, tym bardziej, iż w sprawie nie został jeszcze przesłuchany tylko i wyłącznie jeden świadek, a całe inne postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone. Postępowanie jest już więc na końcowym etapie, oskarżony złożył obszerne i logiczne wyjaśnienia, również i wszystkie osoby pokrzywdzone w przedmiotowej sprawie zeznawały, a mimo to Sąd zdecyduje się nadal na stosowanie wobec oskarżonego najsurowszego z wszystkich środków zapobiegawczych, tj. tymczasowego aresztowania – co stoi z oczywistej sprzeczności z zasadną minimalizacji środków zapobiegawczych. Jak bowiem słusznie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Katowicach w jednym ze swoich postanowień „Intencją ustawodawcy jest ograniczenie stosowania środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym, na rzecz wykorzystania innych środków, mogących zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania i zobligować organy, przed którymi postępowania te się toczą, do wykorzystania z prakseologicznego punktu widzenia, wszelkich dostępnych organizacyjnie i prawnie czynności, zapewniających nie tylko staranne, ale i sprawne finalizowanie postępowań konkretnymi decyzjami procesowymi, których brak może przemawiać za nieuzasadnioną przewlekłością”[1].
Z tych też wszystkich względów dalsze stosowanie wobec oskarżonego Adama Adamczyka tymczasowego aresztowania uznać należy za pozbawione racji jurydycznych i faktycznych. Z całą stanowczością należy podkreślić, iż „zastosowanie ( a także) przedłużenie tymczasowego aresztowania, musi być konieczne, to jest niezbędne, przydatne i proporcjonalne[2] i jest ono dopuszczalne wyłącznie wówczas, gdy zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania nie jest możliwe przez zastosowanie innych środków zapobiegawczych, mniej uciążliwych dla obywatela, którego prawo do wolności ulega ograniczeniu[3].
Biorąc po uwagę powyższe wnoszę jak we wstępie.
– odpis zażalenia.
[1] Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 5 lipca 2006 r., II AKp 245/06, OSA 2006, Nr 3, poz. 9
[2] Wyrok TK z 12.1.1999 r., P 2/98, OTK-A 1999, Nr 1, poz. 2
[3] Wyrok TK z 12.12.2005 r., K 32/04, OTK-A 2005, Nr 11, poz. 132