Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152515000001003_II_Ca_000366_2014_Uz_2014-07-31_001
Timestamp: 2020-06-02 14:16:12
Legal References Found: art. 478
 art. 344
 art. 339
 art. 355
 art. 98
 art. 344
 art. 345
 art. 344
 art. 344
 art. 336
 art. 344
 art. 346
 art. 346
 art. 346
 art. 386
 art. 346
 art. 206
 art. 386
 art. 397
 art. 346
 art. 102
 art. 102

Document Content:
Treść orzeczenia II Ca 366/14 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
II Ca 366/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2014-07-31
Sygn. akt II Ca 366/14
SSO Grzegorz Ślęzak (spr.)
SSR del. Piotr Fal
po rozpoznaniu w dniu 24 lipca 2014 roku w Piotrkowie Trybunalskim
na rozprawie sprawy z powództwa M. G. i J. G.
przeciwko W. C.
z dnia 19 marca 2014 roku, sygn. akt I C 655/13
1. zmienia zaskarżony wyrok w punktach: pierwszym sentencji w ten sposób, że powództwo oddala oraz w drugim sentencji w ten sposób, że nie obciąża powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego;
2. nie obciąża powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą na rzecz pozwanego.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 19 marca 2014 r. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Tryb. po rozpoznaniu sprawy z powództwa J. G. , M. G. przeciwko W. C. o naruszenie posiadania
1.nakazał pozwanemu W. C.przywrócenie posiadania J. G., M. G.budynku mieszkalnego położonego w P. (...)przy ul. (...)poprzez udostępnienie i wydanie kluczy od drzwi wejściowych oraz umożliwienie korzystania z energii elektrycznej i wody ;
2. umorzył postępowanie w pozostałej części;
3.zasądził od W. C. na rzecz J. G. , M. G. solidarnie kwotę 390,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu .
W. C. jest bratem J. G.. Pozwany pomimo zawarcia związku małżeńskiego od ok. 2000 roku mieszkał u swojej matki w niewielkim budynku mieszkalnym znajdującym się na ul (...) o pow. 0,429 ha. W roku 2009 rozwiódł się ze swoją żoną.
Decyzja z 2 czerwca 2009 roku Prezydent Miasta P.orzekł o wymeldowaniu pozwanego z pobytu stałego w mieszkaniu nr (...)przy ul. (...)w P. (...) gdzie zamieszkiwał wraz z byłą małżonką.
Decyzją z 7 września 2010 roku Prezydent Miasta P.orzekł o zameldowaniu W. C.na pobyt stały w domu przy ul. (...)w P. (...).
Przedmiotowy budynek przy ul (...) to ponad 100-letni domek składający się z pomieszczenia kuchni, pokoju oraz malutkiej sieni. W domu nie ma toalety, albowiem ta znajduje się ona na zewnątrz. Dom jest otoczony trawnikiem, przy domu jest ogródek, gdzie sadzone są warzywa. Matka pozwanego i powódki B. R. zmarła pod koniec 2008 roku. Za czasów jej życia powódka wraz z mężem często ją odwiedzali. Po jej śmierci wzięli jeden komplet kluczy od domku. Strony wspólnie ustaliły że będą korzystać razem z pozwanym, z budynku. Powódka z mężem korzystała z pokoju, w którym mieszkała wcześniej jej matka a w drugim pomieszczeniu kuchni gdzie znajdowała się wersalka zamieszkał pozwany. Do dnia zameldowania pozwanego tj. do 2010 r. korzystali wspólnie z obu pomieszczeń. Powodowie przebywali tam jednak w sezonie wiosenno-jesiennym. Wtedy też w weekend spali w budynku. Każda ze stron miała swój teren gdzie uprawiała warzywa, wspólnie korzystali z ogrodu. Zarówno powodowie jak i pozwany przyjmowali znajomych na terenie posesji. Z pomieszczenia kuchni także korzystali wspólnie do dnia zameldowania pozwanego. W kuchni znajdują się meble kuchenne strony powodowej, lodówka, pralka, podstawa wyposażenia kuchni. Rzeczy pozwanego tj. ubrania znajdują się w pokoju, z którego korzystała powódka z mężem.
Po śmierci matki zostały wyrzucone wszystkie stare meble, powódka załatwiła od koleżanki używane meble, urządzone zostało także pomieszczenie kuchni oraz pokój. Podatek od nieruchomości od roku 2012 przepisał na siebie pozwany, a poprzednie lata płaciła powódka, oprócz 201 lr. kiedy został zapłacony przez rodzeństwo na połowę.
Z czasem zaczęło dochodzić do konfliktów pomiędzy stronami, zarówno o meble, jak i o to gdzie maja stać. Powodowie zaczęli składować w pokoju m.in. meble ogrodowe, pozwany prosił o ich usunięcie. Pozwany zaczął także wnosić do powodów prośby o dokładanie się do rachunków za prąd i wodę. Powódka przekazała pozwanego kwotę 20 zł, której jednak nie przyjął bowiem podkreślił, iż rachunki były dużo większe. Potem przesłała pozwanemu 50 zł, jednak awizo było cofnięte. Konflikt zaczął się zaostrzać.
Do marca 2013r. powodowie z pozwanym korzystali z budynku po połowie jak to było ustalone. Pozwany także poczynił nakłady w remont budynku, wysuszył ściany które uległy zalaniu, naprawił dach, pomalował dom na zewnątrz. Powódka zaczął przywozić do domu meble które ustawiła w pokoju.
Powodowie nie mają udostępnionego klucza do pomieszczeń domu, nie posiadają dostępu do tego budynku a mieli go do 5 marca 2013r. Jak przyjechali 5 marca 2013r. to był już zmieniony zamek w drzwiach, mieli jedynie wejście na teren ogrodu. Okazało się nadto, iż brat wyrzucił kanapę powódki a wstawił kanapę byłej żony do pokoju i zaczął spać w pokoju powodów. Wystawił na zewnątrz także szafkę z talerzami oraz inne elementy wyposażenia. Lodówkę wyniósł do komórki, gdyż w to miejsce wstawił kuchenkę gazową. Twierdził nadto, że jest właścicielem tej nieruchomości. Obecnie powodowie mają także ograniczony dostęp do wody. Pozwany przepisał wodę na siebie w sierpniu 2010r. Nie mogą korzystać także z energii elektrycznej, zdjęty został bowiem licznik i założony został licznik przedpłatowy. Pozwany zabronił dosadnymi słowami korzystać powodom z czegokolwiek. Po matce pozwanego i powódki nie było przeprowadzonej sprawy spadkowej. Nieruchomość nie jest uregulowana prawnie. Na dzień dzisiejszy powodowie nie mają wejścia do budynku, tylko na posesję, na teren ogrodu, albowiem maja klucz do furtki, nie mogą jednak korzystać z wody i energii elektrycznej.
Sąd Rejonowy ocenił i zważył, iż stan faktyczny jest niesporny. Fakt, że powodowie do marca 2013r. korzystali bez ograniczeń z budynku znajdującego się przy ul (...) przyznał sam pozwany. W. C. potwierdził, iż na przedmiotowej nieruchomości zamieszkał kilka lat przed śmiercią swojej matki co miało miejsce w 2008 roku. Okoliczność tą potwierdziła strona pozwana. Bezsporny jest także fakt, iż powodowie wspólnie ustalili że będą korzystać razem z pozwanym z budynku. Powódka z mężem korzystała z pokoju, w którym mieszkała matka a w drugim pomieszczeniu kuchni gdzie znajdowała się wersalka zamieszkał pozwany, który miał dostęp do pomieszczenia pokoju gdzie mógł trzymać swoje rzeczy. Sam pozwany zeznał, iż spal w kuchni a w pokoju trzymał swoje ubrania. Bezspornym jest także fakt, iż w marcu 2013 roku pozwany zmienił zamki w drzwiach do domu, czym uniemożliwił powodom dostanie się do środka pomieszczenia a tym samym korzystanie także z energii elektrycznej i wody, która jest doprowadzona do domu. Pozwany potwierdził powyższe okoliczności. Podkreślił, iż za życia matki nie było ustalone, że powódka będzie korzystała z tego domu a nadto nie dokładała się ona do opłat za prąd, a w pokoju robiła składowisko mebli co uniemożliwiało pozwanemu ulokowanie w domu własnego wyposażenia mieszkania.
Analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sad uznał, iż powództwo strony powodowej jest uzasadnione.
Zgodnie z treścią art. 478 k.p.c. w sprawach o ochronę naruszonego posiadania Sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego. Z komentowanego przepisu wynika więc, że osoba pozwana nie może podnieść zarzutu, że to ona, a nie dotychczasowy posiadacz, jest osobą uprawnioną do władania rzeczą (jako właściciel lub uprawniony z innego prawa).
W myśl art. 344 k.c. ochrona posiadania jest realizowana na drodze sądowej przy użyciu tzw. skargi posesoryjnej do której przesłanek należy samowolne naruszenie posiadania oraz dochodzenie roszczenia w ciągu roku od naruszenia posiadania. Naruszeniem posiadania jest takie zachowanie określonej osoby, którego skutkiem jest wkroczenie w sferę władztwa posiadacza. Podkreśla się, że o naruszeniu posiadania można mówić jedynie wtedy, gdy jest ono wyrazem działań człowieka i obejmuje takie akty, które już nastąpiły. Naruszenie cudzego posiadania może przybrać dwojaką postać: bądź pozbawienia posiadania (wyzucia z posiadania), bądź też zakłócenia posiadania. Przez pozbawienie posiadania należy rozumieć takie działanie, którego skutkiem jest utrata przez posiadacza władztwa nad rzeczą, tak jak to ma miejsce w niniejszym postępowaniu.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 2003 r. sygn. IV CK 297/02 żądanie przywrócenia naruszonego posiadania nie jest żądaniem skierowanym do prawa lecz dotyczy stanu faktycznego. Nie zmierza do pozbawienia naruszyciela prawa posiadania rzeczy lecz do odzyskania przez dotychczasowego posiadacza faktycznego władztwa nad rzeczą w związku z samowolą uprawnionego w realizowaniu przysługującego mu prawa do rzeczy (art. 478 k.p.c). Roszczenie o ochronę posiadania jest niezależne od zgodności posiadania ze stanem prawnym, bowiem w postępowaniu posesoryjnym niedopuszczalne są zarzuty wywodzące się prawa własności albo innego prawa.
Zgodnie z treścią przepisu art 336 kc posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel ( posiadacz samoistny ), jak i ten kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny ) .
Faktyczne władztwo nad rzeczą warunkujące istnienie posiadania obejmuje dwa elementy ; element fizyczny ( corpus ) oraz element psychiczny (animus ) . Oba te elementy muszą wystąpić łącznie, aby można było przyjąć, iż zachodzi posiadanie nieruchomości. Z faktycznym władztwem charakteryzującym samoistne posiadanie mamy do czynienia zatem wówczas, gdy określona osoba znajduje się w sytuacji, która pozwala jej na korzystanie z rzeczy i to w taki sposób, jakby miała do niej prawo własności.
Posiadaczem samoistnym jest ten kto włada nieruchomością jak właściciel. Zakres faktycznego władztwa przy posiadaniu samoistnym odpowiadający prawu własności sprowadza się do korzystania z rzeczy i rozporządzania nią jak właściciel. Posiadanie jest stanem, posiadacz może w stosunku do rzeczy nawet przejściowo nie wykonywać władztwa i na skutek tego nie utraci jej posiadania.
Jednocześnie jak wynika to z treści art. 339 kc domniemywa się , że ten kto włada faktycznie rzeczą jest posiadaczem samoistnym , co w niniejszym postępowaniu nie zostało obalone przez stronę pozwaną a zatem powodowie są posiadaczami samoistnymi w zakresie opisanej na wstępie nieruchomości w sposób wskazany w stanie faktycznym .
Jak wynika z ustaleń Sądu powodowie w okresie sezonowym wiosenno-jesiennym korzystali zarówno z ogrodu okalającego przedmiotowy dom jak i z samego budynku. Przez pierwsze lata od 2008 roku wspólnie korzystali z pomieszczeń domu zgodnie z podziałem, że pozwany korzysta z kuchni i może przechowywać swoje ubrania w pokoju z którego korzystali powodowie. J. i M. G. w okresie letnim na czas weekendu spali także na terenie nieruchomości. Sytuacja ta zmieniła się z dniem 5 marca 2013 roku kiedy to powodowie nie mogli już dostać się do budynku z uwagi na fakt, iż pozwany samowolnie powymieniał zamki, nie udostępniając nowych kluczy powodom. Tym samym pozbawił ich możliwości korzystania z budynku mieszkalnego a także dostępu do wody i energii elektrycznej.
Ponieważ jak już wyżej wskazano w toku procesu o ochronę posiadania Sąd nie bada okoliczności związanych z prawem własności a jedynie sam fakt naruszenia posiadania, który został udowodniony, należało orzec jak w punkcie pierwszym wyroku.
Z uwagi na cofnięcie powództwa co do naruszenia posiadania poprzez brak możliwości korzystania z terenu ogrodu, Sąd umorzył postępowanie w tym zakresie na podstawie art. 355 kpc.
O kosztach procesu w przedmiotowej sprawie Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c.
Powyższy wyrok zaskarżył a całości pozwany.
Apelacja zaskarżonemu wyrokowi zarzucam błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który miał wpływ na jego treść, będący wynikiem nieprzestrzegania przez Sąd I instancji reguł swobodnej oceny dowodów, a polegający na mylnym ustaleniu przez Sąd I instancji, iż zakres faktycznego korzystania przez powodów z budynku mieszkalnego położonego na nieruchomości znajdującej się w P. (...) przy ul. (...)odpowiada treści posiadania i powodowie są posiadaczami samoistnymi wskazanej nieruchomości.
Apelujący wnosił o zmian zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa.
Pełnomocnik powodów wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu za drugą instancję.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje;
Apelacja jest uzasadniona i odnosi skutek w postaci zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa, aczkolwiek nie wszystkie jej twierdzenia zasługują na akceptację Sądu II instancji.
Trafnie jednak wywodzi apelujący zarzut nieprawidłowej oceny dowodów, co doprowadziło Sąd Rejonowy do błędnych i sprzecznych wewnętrznie ustaleń faktycznych, a w konsekwencji do obrazy prawa materialnego, tj. przepisów art. 344 i art. 345 kc, które to uchybienie Sąd II instancji bierze pod rozwagę także z urzędu.
Przede wszystkim zauważyć trzeba, że ani Sąd Rejonowy ani też strony nie dostrzegają, że w sprawie mamy do czynienia nie z wyłącznym posiadaniem powodów przedmiotowego budynku mieszkalnego lecz jedynie ze współposiadaniem tychże wespół z pozwanym.
Błędny jest zatem zaskarżony wyrok w świetle art. 344 kc już choćby z tego tylko powodu, iż przywraca powodom posiadanie a nie współposiadanie, które to przecież co do samego faktu jako takiego było bezsporne, a spór dotyczył jedynie charakteru współposiadania powodów i zakresu współposiadania budynku prze obie strony.
I tu – nie można się zgodzić z apelującym, że posiadanie powodów miało jedynie charakter grzecznościowy, tj. korzystali z budynku jedynie za jego zgodą i przyzwoleniem podczas odwiedzin i korzystania z ogródka, i takie posiadanie nie korzysta z ochrony posesoryjnej przewidzianej w art. 344 kc.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że nieruchomość należała wcześniej do matki powódki i pozwanego, którzy są rodzeństwem, a jeszcze wcześniej do ich dziadków.
Jest poza sporem, że stan prawny nieruchomości nie jest uregulowany.
Matce powódki i pozwanego służyło więc posiadanie przedmiotowej nieruchomości, a to jest dziedziczne.
Zarówno więc pozwany jak i powódka ( a przy niej także powód jako jej małżonek ) są posiadaczami spornego budynku z racji dziedziczenia po matce.
W sprawie zupełnie niepotrzebnie zarówno Sąd jak i strony zajęły się roztrząsaniem czy współposiadanie powodów ma charakter samoistnego czy też zależnego, skoro w świetle przepisów art. 336 i 344 kc powództwo posesoryjne o ochronę posiadania ( w tym wypadku współposiadania ) służy zarówno posiadaczowi samoistnemu jak i zależnemu.
Nie jest też konieczne aby spadkobierca faktycznie posiadał spadkowy majątek. Wystarczy, że ma możliwość takiego posiadania aby uznać go za posiadacza w rozumieniu powołanych wyżej przepisów.
Nie ulega wątpliwości, że powodowie korzystali z budynku i ogródka w okresie od wiosny do jesieni, ale sam fakt, że powódka i pozwany są spadkobiercami poprzedniego posiadacza ( matki ) czyni powodów współposiadaczami w rozumieniu art. 344 kc, którym służy ochrona posesoryjna, a nie korzystającymi tylko z nieruchomości na zasadach grzecznościowych, co nieskutecznie usiłuje wykazać apelacja.
Niewątpliwie w sprawie niniejszej doszło do naruszenia przez pozwanego takiego właśnie współposiadania budynku przez powodów przez zmianę zamków i wystawienie ich rzeczy na zewnątrz oraz uniemożliwienie im wstępu do tegoż budynku w dniu 5 marca 2013 r, co trafnie ustalił Sąd Rejonowy.
Jednakże powodom nie służy roszczenie o przywrócenie im współposiadania z uwagi na treść przepisu art. 346 kc, który stanowi, że roszczenie o ochronę posiadania nie przysługuje w stosunkach pomiędzy współposiadaczami tej samej rzeczy, jeżeli nie da się ustalić zakresu współposiadania.
Sytuacja, o której mowa w powyższym przepisie, zachodzi w sprawie niniejszej, w której nie da się właśnie ustalić zakresu współposiadania budynku przez strony.
Żadna ze stron nie mogła bowiem korzystać z budynku niezależnie od drugiej strony, czego Sąd I instancji nie dostrzegł.
Sad Rejonowy raz ustala, że w budynku składającym się z dwóch tylko izb ( pokoju i kuchni ) powodowie korzystali z pokoju a pozwany z kuchni, podczas gdy w innym miejscu twierdzi, że z budynku korzystały strony wspólnie, bo w kuchni zajmowanej przez pozwanego znajdowały się rzeczy – meble powodów, z których ci korzystali, a z kolei w pokoju zajmowanym przez powodów pozwany za ich pozwoleniem przechowywał swoje rzeczy.
Niezależnie od powyższych wewnętrznie sprzecznych ustaleń Sadu I instancji, wystarczy zwrócić uwagę na zeznania samych powodów, które wskazują, że korzystali oni z pokoju, w którym także znajdowały się rzeczy pozwanego a w kuchni, w której miał mieszkać pozwany były ich rzeczy ( w tym meble ), które przywieźli po śmierci matki i z których wspólnie wszyscy korzystali.
W tych okolicznościach, jeśli zważy się na twierdzenia samych powodów, nie można dojść do wniosku, aby zakres współposiadania stron dał się ustalić - w rozumieniu przepisu art. 346 kc - w taki sposób, by mogło powodom służyć roszczenie o dopuszczenie do współposiadania budynku w określonym zakresie i które to współposiadanie nie wymagałoby współdziałania pozwanego.
Nie sposób też nie zwrócić uwagi na fakt, że powodowie – jak sami zeznali – korzystali z budynku tylko sezonowo w okresie od wiosny do jesieni – w tym wielokrotnie pozostawali w nim na noc – podczas, gdy zamieszkują na stałe pod innym adresem, pod którym to znajduje się ich centrum życiowe.
Natomiast pozwany, od kiedy wyprowadził się z mieszkania, które zajmował wspólnie z byłą żoną ( jeszcze za życia matki ) zamieszkał na stałe w przedmiotowym budynku, gdzie zamieszkuje już od blisko dziesięciu lat, gdzie został zameldowany na pobyt stały w 2010 r i gdzie znajduje się jego centrum życiowe,
Ten zupełnie różny charakter posiadania każdej ze stron wyklucza także ustalenie zakresu współposiadania przez spornego budynku w rozumieniu powołanego przepisu art. 346 kc.
Trudno byłoby bowiem w tej sytuacji wyobrazić sobie współposiadanie stron, które polegałoby na stałym zamieszkiwaniu w budynku pozwanego i tylko sezonowym, nieograniczonym korzystaniu z niego przez powodów bez współdziałania apelującego i bez ingerencji w jego codzienne życie.
W świetle zatem powyższych ustaleń i rozważań, należało na podstawie art. 386 § 1 kpc – w uwzględnieniu apelacji – zmienić zaskarżony wyrok i powództwo oddalić z uwagi na treść przepisu art. 346 kc, który pozbawia uprawnionych roszczenia o ochronę naruszonego im współposiadania w sytuacji, gdy nie można ustalić zakresu tegoż współposiadania.
Powodowie mogą jedynie rozważyć możliwość wystąpienia z roszczeniem z art. 206 kc, który w prawdzie dotyczy współwłaścicieli, ale - zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego – w drodze analogii może znaleźć zastosowanie do współposiadaczy rzeczy, której własność nie została uregulowana, a nie ulega wątpliwości, że powódka i pozwany są spadkobiercami ustawowymi nieruchomości po matce i odziedziczyli po niej posiadanie, jednakże nie sposób pominąć wpływu na wynik rozważań w tym przedmiocie samej wielkości, konfiguracji i rozmieszczenia niewielu izb przedmiotowego budynku oraz wskazanego wcześniej różnego charakteru jego współposiadania przez strony (pozwany na stałe tam zamieszkuje a powodowie korzystali sezonowo przy okazji użytkowania ogródka) i możliwości pogodzenia interesów stron, które zdają się wykluczać.
Konsekwencją zmiany rozstrzygnięcia merytorycznego była też zmiana na podstawie art. 386 § 1 w zw. z art. 397 § 2 kpc rozstrzygnięcia o kosztach procesu między stronami za I instancję, przy czym Sąd, mając na względzie charakter sprawy, fakt, że powódka i pozwany są rodzeństwem dziedziczącym posiadanie po matce, a przede wszystkim okoliczność, iż pozwany naruszył w dniu 5 marca 2013 r współposiadanie budynku przez powodów, a ich roszczenie o przywrócenie współposiadania zniweczył jedynie przepis art. 346 kc, nie obciążył powodów przegrywających proces kosztami procesu na rzecz pozwanego na podstawie art. 102 kpc.
Te same zasady słuszności w rozumieniu art. 102 kpc zdecydowały o nieobciążaniu powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego za instancję odwoławczą.
Dodano: 19 grudnia 2014 , Opublikował(a): Zofia Filipczak
Osoba, która wytworzyła informację: Grzegorz Ślęzak, Dariusz Mizera , Piotr Fal