Source: http://konsumentwsieci.pl/konsekwencje-wyslania-towaru-listem-zwyklym/
Timestamp: 2018-03-20 21:37:09
Legal References Found: art. 548
 art. 33
 art. 548
 art. 548
 art. 6
 art. 6

Document Content:
Konsekwencje wysłania towaru listem zwykłym | Konsument w sieci
Oczywiście opcji dostawy było kilka, ale wybór bardzo specyficzny w związku z analizowanym przeze mnie zagadnieniem prawnym. Koszty transportu kształtowały się w następujący sposób:
list ekonomiczny – 3 zł;
list polecony ekonomiczny – 9 zł;
odbiór w punkcie: Paczkomaty 24/7 – 15 zł
Jak więc widać przeskok pomiędzy dostępnymi środkami transportu jest stosunkowo duży, mając na względzie również to, że cena produktu, który miałem zamiar kupić wynosiła ok. 100 zł. Jeżeli wczytać się w terminy realizacji zamówienia wskazywane przez sprzedawcę to rewelacji nie było – zarówno listem ekonomicznym, jak i listem poleconym ekonomicznym okres ten wynosił 4 dni.
Dlaczego więc konsument ma wybierać dostawę o 6 zł droższą (tj. list polecony ekonomiczny), skoro w tym samym terminie powinien do niego dojść również towar przesłany za pomocą listu ekonomicznego, ale zostanie przy tym parę złotych w kieszeni na drożdżówkę? Czy to ostrzeżenie zamieszczone w treści aukcji o braku odpowiedzialności sprzedawcy cokolwiek zmieni? Po co w ogóle sprzedawca oferuje przesyłkę nierejestrowaną skoro mogą z nią być tylko problemy?
1. Odpowiedzialność za przesyłkę
Kluczowym przepisem w analizowanej sprawie jest znowelizowany (od 25 grudnia 2014 r.) art. 548 kodeksu cywilnego o treści (pogrubione moje):
Przenosząc to na język "niekodeksowy", zasadą jest, że sprzedawca przy umowie zawieranej na odległość z konsumentem odpowiada za towar do momentu wydania go "do ręki" kupującemu, nawet jeżeli przy dostarczeniu paczki korzystał z usług listonosza czy kuriera. Sprzedawca odpowiada przed konsumentem za nieprawidłowe wywiązanie się z umowy zarówno w przypadku zagubienia, jak i uszkodzenia przesyłki w trakcie transportu.
Konsument odpowiada za transport tylko wtedy, jeżeli to on samodzielnie wybierze pośrednika (tzn. sprzedawca nie ma wpływu na ten wybór), który dostarczy mu zakupiony towar. Nie będzie takim wyborem wskazania jednej z opcji dostawy udostępnionej przez sprzedawcę (jak na przykładzie powyżej). Oznacza to, że jeżeli z wcześniej przygotowanej przez przedsiębiorcę listy, kupujący wybierze np. kuriera albo pocztę polską, to odpowiedzialność za transport ponosi sprzedawca. Inaczej wygląda sytuacja, jak po towar do sprzedawcy podjedzie osoba zamówiona osobiście przez kupującego.
Nie ma przy tym znaczenia, że przedsiębiorca w sposób wyraźny i jednoznaczny wskazał w umowie (czyli np. treści aukcji), że takiej odpowiedzialności nie ponosi. Postanowienie takie jest nieważne z mocy prawa. Konsument może więc z pełną świadomością wybrać ten sposób dostawy (bo jest tańszy i nie chce dopłacać tych 6 zł "za nic") i jeżeli towar do niego nie dojdzie, to sprzedawca będzie musiał go wysłać jeszcze raz na własny koszt, bez dodatkowej dopłaty.
Inna sprawa, że oferowanie dostawy towaru listem zwykłym przez sprzedawcę to jest dla niego "strzał w stopę". Jeżeli trafi na nieuczciwego kontrahenta, to może być zmuszony do ponownego wysłania towaru, pomimo że pierwsza przesyłka doszła do adresata. Przedsiębiorca nie będzie mógł wykazać dostarczenia towaru do rąk kupującego, a dowód na tą okoliczność spoczywa na nim.
2. Przyczyny oferowania dostawy listem zwykłym
Dlaczego sprzedawcy umożliwiają konsumentom wybór dostawy towaru listem zwykłym? Bo jest najtańsza metoda transportu i ogranicza sprzedawcom koszty, jakie będą musieli ponieść w sytuacji odstąpienia konsumenta od umowy zawartej na odległość w terminie 14 dni. Zgodnie bowiem z art. 33 ustawy o prawach konsumenta:
Oznacza to, że sprzedawca będzie zobligowany do zwrotu oprócz ceny przedmiotu, jedynie koszty najtańszego dostępnego "z listu" sposobu dostawy (czyli za list zwykły), bez względu na to, jakim faktycznie sposobem towar został do konsumenta dostarczony. Wracając do opisywanego na początku przykładu, jeżeli kupujący wybierze dostawę listem poleconym ekonomicznym, to – w przypadku odstąpienia od umowy – oprócz 100 zł, sprzedawca zwróci tylko 3 zł, a reszta (czyli 6 zł) będzie kosztem jaki musi wziąć na siebie konsument z tytułu skorzystania ze swoich uprawnień (oprócz oczywiście kosztów odesłania towaru do sprzedawcy w związku z odstąpieniem od umowy).
Podsumowując, przedsiębiorcom proponowałbym jak najszybsze usunięcie komunikatów z aukcji bądź regulaminów, które sugerowałyby ograniczenie odpowiedzialności za przesyłki nierejestrowane. Zamieszczanie takich postanowień w umowach, regulaminach czy nawet aukcjach może zakończyć się karą finansową do 10% rocznego obrotu nałożoną przez Prezesa UOKiK. Najlepszym rozwiązaniem będzie całkowite zrezygnowanie z takiego sposobu dostawy, bo mimo wszystko może okazać się to mało opłacalne dla sprzedawcy – zgodnie z zasadą sprytny dwa razy traci. Konsumenci są coraz bardziej świadomi swoich uprawnień, jak również wiedzą jakie obowiązki ciążą na silniejszej stronie stosunku umownego, czyli przedsiębiorcy.
15-01-2016 @ 15:26
Artukuł super.
Szkoda tylko, że UOKiK tak rzadko korzysta ze swoich uprawnień.
Przykład z dzisiaj – na stronie BZWBK SA jest opublikowana decyzja Prezesa UOKiK o uznaniu za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. I co? Jaka kara?
Publikacja decyzji na stronie inernetowej banku przez 3 miesiące oraz zwrot kosztów postępowania …..
UWAGA: 11,80zł (słownie jedenaście złotych 80/100).
Nisko cenią czas pracowników UOKiK, oj nisko!
18-01-2016 @ 10:11
Dzięki, fajnie i jasno wytłumaczone. Zapamiętane i wbite do głowy na przyszłość 😉
W przypadku towaru za 100zl to ja bym sie nie zastanawial, zeby wybrac kuriera – a odpuszczenie drozdzowki tylko na zdrowie wyjdzie 😉
18-01-2016 @ 22:22
Chyba trochę komentarz nie na temat ww. wpisu. Kara sama w sobie nie jest celem – wszystko zależy od szkodliwości praktyki, jej zasięgu, strat po stronie konsumentów i wielu innych rzeczy, które precyzuje bogate już orzecznictwo. Niekiedy szybsza decyzja bez kary, ale z usunięciem negatywnych skutków praktyki przyniesie więcej dobrego niż kilkuletnie batelie sądowe.
@Paisley Poland
Konsumenci różnie do tego podchodzą 🙂
22-01-2016 @ 09:52
Mój komentarz jak najbardzie na temat. Pokazuje Pan możliwe sankcje ze strony UOKiK za nieprzestrzeganie prawa, a ja, że nie ma się czego (niestety) bać.
Oczywiście ma Pan rację, szybsza decyzja, wycofanie praktyk itd są korzystniejsze, ale w tym konkretnym przypadku postępowanie ciągnęło się miesiącami. Czas pracy urzędników UOKiK jest chyba wart więcej niż 11,80zł – JAKO ZWROT KOSZTÓW postępowania.
22-01-2016 @ 11:35
Tylko, że do kosztów postępowania – zgodnie z k.p.a. – niestety nie wlicza się czas pracy pracowników UOKiK (zresztą w innych instytucjach jest podobnie). Jeżeli więc nie ma biegłego, etc. to koszty postępowania nie są zbyt duże.
22-01-2016 @ 16:35
Jak zwykle wszystko jasno i przejrzyście wyjaśnione. Brawo!
25-01-2016 @ 20:35
Czy poruszysz obiecane zagadnienie częściowego odstapienia od umowy i związanych z tym zwrotu kosztów? W internece próżno szukać informacji na ten temat.
26-01-2016 @ 22:11
Tak, zostanie ten temat omówiony. Powyższy wpis był drugim dot. rozliczenia przy odstąpienia od umowy – pozostały jeszcze koszty przy częściowym odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.
02-02-2016 @ 11:33
Bardzo w jasny spósób wszystko tłumaczysz. Ciężko jest nie zrozumieć. Pozdrawiam
13-02-2016 @ 01:15
Dużą rolę grają tutaj na pewno uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne. W WIelkiej Brytanii mnóstwo przesyłek podróżuje najtańszą pocztą, beż żadnego potwierdzenia doręczenia i jakoś się kręci. M.in. korespondencja w postępowaniu wykroczeniowym, w którym są określone terminy, których niedotrzymanie może powodować nieważność postępowania. Z tego ci się zorientowałem to Jest domniemanie, że jak coś nadano pierwszą klasą, to *doszło* nazajutrz, a jesli drugą – to drugiego dnia po nadaniu. I z mojego kilkuletniego doświadczenia wynika, że to domniemanie ma mocne podstawy 🙂
02-03-2016 @ 13:33
Wielokronie zadrzyło mi się zamówić przesyłkę listem zwykłym ale jeszcze nigdy przesyłka do mnie nie dotrła. Poczta teraz funkcjonuje dużo lepiej i odsetek zaginionych paczek jest bardzo znikomy.
05-03-2016 @ 20:48
Bardzo ciekawy i przydatny artykuł! Będę tu zagladać częściej!
05-04-2016 @ 10:51
Bardzo przydatny artykuł. Cieszę się, że są ludzie, którzy bezinteresownie przekładają język prawniczy na prostszy. Post na pewno pomógł wielu osobom, które robią zakupy przez Internet 🙂
26-04-2016 @ 10:11
06-06-2016 @ 11:58
Ja wybierałam list zwykły już kilkakortnie ale nigdy jeszcze nie zaginął. Według mnie wszystkie przesyłki powinny być monitorowane i ubezpieczane. Dziękuję za ciekawy artykuł!
02-08-2016 @ 10:24
Z ciekawością przeczytałem Pana artykuł jednakże nasunęło mi się takie pytanie.
Co w sytuacji, gdy kupuje u zwykłego użytkownika, który okazjonalnie coś wystawia na allegro. Wtedy nie jestem konsumentem, a on przedsiębiorcą więc co w takiej sytuacji? Powiedzmy, że wybieram przesyłkę rejestrowaną i ona nie dociera.
03-10-2016 @ 13:53
Co innego mówi ten przepis, a interpretacja z kosmosu. Wg przepisu to kupujący ponosi odpowiedzialność od momentu nadania przesylki przez sprzedajacego. Jak może ponosic odpowiedzialnosc sprzedawca jeśli Ty wybierasz list zwykły???? Chyba tylko idiota. A ten kto to interpretowal ten przepis to brawo, jeszcze wiekszy i…..
03-10-2016 @ 20:20
Jeżeli nie posiadasz wiedzy w temacie, to lepiej zamilcz. Poprzeglądaj kilka opracowań na ten temat i potem wróc tu przeprosić.
19-10-2016 @ 22:11
@Adwokat: Panie Mecenasie, ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (dodając m.in.§ 3 w art. 548 kc) dokonała w zakresie swojej regulacji wdrożenia kilku dyrektyw organów UE, w tym dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów, zmieniającej dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywę 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylającej dyrektywę Rady 85/577/EWG i dyrektywę 97/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady (Dz. Urz. UE L 304 z 22.11.2011, str. 64). Dyrektywa ta na wstępie zawiera reguły interpretacyjne (cele) dyrektywy i wytyczne co do stanowionych na jej podstawie przepisów krajowych państw członkowskich w zakresie przedmiotu jej regulacji (ochrona konsumenta). W poz. 55 tychże reguł zawarta jest prawidłowa wykładnia omawianego w artykule przepisu art. 548 § 3 kc i nie jest ona "z kosmosu" jak zdaje się Pan twierdzić. Przytoczę tenże fragment: "W przypadku gdy towary są wysyłane przez przedsiębiorcę do konsumenta, w sytuacji ich utraty lub uszkodzenia mogą pojawić się spory co do momentu przejścia ryzyka. Dlatego niniejsza dyrektywa powinna przewidywać ochronę konsumenta przed wszelkim ryzykiem utraty lub uszkodzenia towarów zanim wejdzie on w fizyczne posiadanie towarów. Ochrona ta powinna przysługiwać konsumentowi w czasie transportu zorganizowanego lub wykonywanego przez przedsiębiorcę, nawet w przypadku gdy konsument wybrał konkretną metodę dostarczenia spośród wielu opcji oferowanych przez przedsiębiorcę. Jednakże przepis ten nie powinien mieć zastosowania do umów, w przypadku których to konsument podejmuje się odbioru towarów we własnym zakresie lub zwraca się do przewoźnika o dostarczenie towarów. W odniesieniu do momentu przejścia ryzyka należy uznać, że konsument wszedł w fizyczne posiadanie towarów, gdy je otrzymał." Inne zaś reguły "przejścia ryzyka" na kupującego obowiązują w umowach sprzedaży zawieranych pomiędzy innymi podmiotami niż przedsiębiorca (sprzedawca) – konsument (kupujący).
19-01-2017 @ 15:23
No nie, co to za manipulacja artykułem przez pogrubienie jego części i zignorowanie dalszej! Poniższy fragment to co nie obowiązuje? A on wyjaśnia, że sprzedawca odpowiada za towar do momentu wydania go przewoźnikowi, co w rezultacie powoduje, że zakup listu nie poleconego jest strzalem w stopę, ale ze strony kupującego, i żałosnym mechanizmem zarobku przez Pocztę Polską przez dopłatę do rejestrowania przesyłki, bo gwarantuję Wam, że nawet kabelek za kilkanaście złotych nie dotrze do Was listem niepoleconym.
Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego.
25-01-2017 @ 10:59
"Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. "
Jednak sprzedawca ma wpływ na wybór przewoźnika przez kupującego w przypadku gdy w oferce jest zamieszczonych kilka form dostarczenia towaru. Przecież to sprzedawca wybrał tych przewoźników, podał ich listę i tym smym ograniczył wybór – czyli wpływ jest:)
Przeciwną sytuację mogę sobie wyobrazić tak, że powiedzmy jest to aukcja internetowa z odbiorem ososbistym, po wygraniu kupujący kontaktuje się z sprzedawcą i mówi proszę mi wysłać towar pocztą polską, listem zwykłym. Wtedy można mówić o braku wpływu na przewoźnika.
25-01-2017 @ 11:33
stwierdzenie "jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór" dotyczy chyba wpływu na podjęcie decyzji, czyli sytuacji kiedy jedynym sposobem dostawy jest np. list zwykły. jaki ma wpływ sprzedawca kiedy do wyboru jest zwykły i polecony, a kupujący wybiera zwykły? tym sposobem rozumowania o którym mówi Tomek2 pojawiają się pytanie: czy kupujący nie dokonuje samodzielnego wyboru jeśli 2 sprzedawców oferuje ten sam towar i on licytuje u jednego? czy sprzedawcy mają wpływ na decyzję kupującego? czy kupujący jest ograniczony przez sprzedawców?
20-02-2017 @ 18:45
Jest jeszcze kwestia ciężaru dowodu. Jeśli nie ma innych przepisów, które miałyby tutaj zastosowanie, to rozstrzygający będzie art. 6 Kc, w związku z tym ten. kto twierdzi, że towaru nie otrzymał, przed sądem musiałby to udowodnić. Ciężko będzie udowodnić, że przesyłka nierejestrowana nie doszła.
20-02-2017 @ 19:56
Jedyne co musi udowodnić konsument, to to że zapłacił za towar bo to jest jego obowiązek wynikający z umowy. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest udowodnienie, że wydał towar konsumentowi (nie przewoźnikowi wg. ww. przepisów) – stąd też art. 6 k.c. obciąża przedsiębiorce.
23-02-2017 @ 19:44
Krzysztof Lehmannma rację o ile czyta się tylko tę część przepisu, którą się wytłuściło 😉
06-09-2017 @ 07:41
Zapewne i tak wszystko inaczej jest rozpatrywane w zalezności od charakteru sprawy.
14-09-2017 @ 21:07
Dostałem wraz z moim listem przeprosiny od Poczty Polskiej za to że przesyłka uległa uszkodzeniu podczas sortowania mechanicznego. Dobrze że chociaż dotarła, bo szczerze zapomniałem już nawet o tym zakupie, a kabelek i tak śmiga, bo uszkodzeniu uległo plastikowe zgrubienie na nim
19-10-2017 @ 16:33
(bo jest tańszy i nie chce dopłacać tych 6 zł "za nic") po pierwsze nie za nic tylko za usługę "polecony" spytaj sie poczy czy różnica w cenie przesyłki jest za nic!
Cóż, wystarczy na aukcji nie dodawać takiej opcji wysyłki tylko napisać, że jeżeli klient chce jeszcze tańszą wysyłkę to możemy mu wysłać wskazaną przez niego firmą przewozową (np. Pocztą) po cenie z ich cennika.