Source: https://sip.lex.pl/komentarze-i-publikacje/monografie/nielegalnie-uzyskane-dowody-w-procesie-karnym-w-poszukiwaniu-369453283
Timestamp: 2019-11-19 05:20:20
Legal References Found: art. 6
de lege ferenda
 art. 168
 art. 171
 art. 16
 art. 168
de lege ferenda

Document Content:
Nielegalnie uzyskane dowody w procesie karnym....
Jasiński Wojciech, Nielegalnie uzyskane dowody w procesie karnym. W poszukiwaniu optymalnego rozwiązania
Autor monografii: Jasiński Wojciech
Autor fragmentu: Jasiński Wojciech
W doktrynie karnoprocesowej wskazuje się, że „problemy dowodowe należą do centralnych i równocześnie najbardziej zagmatwanych w procesie karnym” . Samo zresztą pojęcie dowodu, jak podkreśla się w literaturze, cechuje się nastręczającą wielu kłopotów interpretacyjnych wieloznacznością . Egzemplifikacją powyższego jest chociażby dyskusja dotycząca fenomenu prywatnego gromadzenia informacji dla celów procesowych, ogniskująca się wokół zasadności nazywania ich dowodami oraz celowością wyodrębniania tzw. zasady swobody dowodzenia w procesie karnym. Zasygnalizowane poglądy oraz kontrowersje dowodzą celowości podejmowania refleksji naukowej zmierzającej do uporządkowania złożonej materii prawa dowodowego. Wśród wielu zagadnień, które zasługują na analizę, problematyka statusu procesowego dowodów uzyskanych niezgodnie z prawem należy niewątpliwie do istotnych. Dobrosława Szumiło-Kulczycka stwierdza nawet, że „problem sprzeczności dowodu z prawem jest niewątpliwie jednym z największych wyzwań nauki procesu karnego” . Nie deprecjonując znaczenia innych zagadnień karnoprocesowych, które z perspektywy teoretycznej czy praktycznej także mają dużą wagę, należy autorce przyznać rację. Zarówno w sferze prawa dowodowego, jak i szerzej w kontekście rozważań naukowych nad procesem karnym jako całością, wskazana problematyka ma bardzo istotne znaczenie i cechuje się wielopłaszczyznową złożonością.
Po pierwsze, należy zauważyć, że szeroko rozumiane pozyskiwanie informacji do celów dowodowych stanowi bardzo niejednolity fenomen. Z jednej strony jest to aktywność regulowana przez unormowania prawa karnego procesowego, które określają sposób przeprowadzania dowodów w znaczeniu procesowym, a więc pozyskiwania środków dowodowych ze źródeł dowodowych. Należy jednak dostrzec, że wskazana aktywność jest w różnym stopniu determinowana przepisami prawa. Przebieg części czynności procesowych, np. przesłuchania, jest dość szczegółowo uregulowany, natomiast w przypadku innych, np. konfrontacji, eksperymentu procesowego, kodeksowe ramy prawne mają bardzo ograniczony charakter. Z drugiej strony mamy do czynienia z szeregiem czynności podejmowanych poza procesem karnym, w trakcie których pozyskiwane są informacje mające stanowić dowody. Czynności te mogą być przedsiębrane przez organy ścigania (czynności operacyjno-rozpoznawcze), ale mogą również być działaniami osób prywatnych, które na własną rękę zamierzają uzyskać dowody (w potocznym tego słowa znaczeniu) popełnienia przestępstwa. W tym ostatnim przypadku można zauważyć, że nie chodzi wyłącznie o czynności dokonywane przez osoby bezpośrednio dotknięte przestępstwem (pokrzywdzony, jego osoby najbliższe), lecz także osoby trzecie, w tym np. przedstawicieli mass mediów. Wspólną cechą powyższych działań jest to, że nie mieszczą się one w ramach przewidzianych i uregulowanych prawem czynności procesowych. Częściowo wskazana powyżej aktywność normowana jest podobnie jak czynności procesowe. Tak jest w przypadku czynności operacyjno-rozpoznawczych, których celem jest zabezpieczenie użytecznych procesowo informacji. W pozostałym zakresie nie jest ona jednak w ogóle regulowana przepisami, których zadaniem byłoby określenie wprost granic legalności takiego rodzaju czynności. Powyższe nie powoduje oczywiście, że prywatne gromadzenie informacji dla celów procesowych trafia w próżnię prawną. Działalność taka może być bowiem oceniana z perspektywy zgodności z unormowaniami prawa karnego materialnego czy prawa cywilnego albo administracyjnego. Powyższe sprawia jednak, że mamy do czynienia z wyraźnie odmienną sytuacją niż w wypadku czynności procesowych, a nawet czynności operacyjno-rozpoznawczych. W omawianym kontekście należy również podkreślić, że istotnie różni się status prawny osób, które podejmują działania zmierzające do pozyskania informacji mających być dowodami procesowymi. Odmiennie bowiem wyznaczane są w porządku prawnym granice legalności ich działania. O ile w przypadku organów państwa determinuje je przede wszystkim zasada legalizmu, która nakazuje działać na podstawie prawa oraz w jego granicach i stanowi wyraz fundamentalnych dla liberalnej demokracji założeń dotyczących relacji jednostka–władza publiczna, o tyle w przypadku osób prywatnych ramy legalności działania wyznaczane są wyłącznie przez zakazy wynikające z unormowań prawnych innych niż normy karnoprocesowe. W tym ostatnim jednak przypadku warto zauważyć, że w niektórych porządkach normatywnych zaczęto dopuszczać możliwość dokonywania czynności procesowych przez inne podmioty niż organy procesowe. Powyższe wskazuje, że prywatne gromadzenie informacji o znaczeniu procesowym przynajmniej w części krajów zaczyna być postrzegane jako wymagające uporządkowania normami karnoprocesowymi.
Po drugie, problematyka pozyskiwania materiału dowodowego niezgodnie z prawem nie jest współcześnie regulowana wyłącznie na gruncie krajowym i tylko na poziomie ustawowym. Podobnie jak w przypadku innych sfer prawa karnego procesowego, można zaobserwować, że zagadnienie to uległo, choć na razie w ograniczonym zakresie, procesowi internacjonalizacji. W kontekście europejskim kluczowe znaczenie ma orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który ocenia niezgodne z prawem pozyskiwanie informacji dla celów procesowych przez pryzmat poszanowania prawa do rzetelnego procesu karnego uregulowanego w art. 6 ust. 1 EKPC. Należy również odnotować, że problematyka nielegalnego pozyskiwania dowodów w sprawach karnych została w części porządków normatywnych podniesiona do rangi konstytucyjnej. Powyższe pociąga za sobą istotne skutki. W pierwszej kolejności włącza w szeroko pojęty proces wykładni przepisów regulujących pozyskiwanie dowodów krajowe sądy konstytucyjne oraz trybunały międzynarodowe. To zaś powoduje, że ustalanie konsekwencji naruszenia prawa w toku gromadzenia materiału dowodowego staje się zabiegiem dużo bardziej skomplikowanym niż w przypadku interpretacji wyłącznie unormowań ustawowych. Wielość i zróżnicowany charakter źródeł prawa kształtujących omawianą materię, a także różnorodne usytuowanie i specyfika organów interpretujących te źródła sprawiają, iż proces wykładni unormowań dotyczących statusu nielegalnie uzyskanych dowodów komplikuje się i wymaga wielopłaszczyznowej analizy.
Wskazane powyżej racje świadczą o wadze i złożoności problematyki statusu nielegalnie uzyskanych dowodów w procesie karnym i jednoznacznie przemawiają za koniecznością poddania jej naukowej refleksji. Warto zauważyć, że dyskusja nad wskazanym zagadnieniem toczy się intensywnie w wielu państwach. Dowodem powyższego są choćby przebijające się najczęściej w tym kontekście do powszechnej świadomości spory wokół ukształtowanej przez amerykański Sąd Najwyższy reguły dyskwalifikacji dowodów (exclusionary rule) oraz doktryny owoców zatrutego drzewa (fruit of the poisonous tree doctrine). Omawiana materia stała się także przedmiotem rozważań komparatystycznych . Na tym tle warto zauważyć, że w Polsce dyskusja nad dowodami uzyskanymi sprzecznie z prawem zintensyfikowała się dopiero niedawno. W dużej mierze rzutowały na to doświadczenia historyczne i fakt, że dopiero po 1989 r. zaczął tworzyć się podatny grunt dla takiej dyskusji. Nie bez znaczenia jest także to, że do 2013 r. w polskich kodyfikacjach karnoprocesowych brak było bezpośredniej regulacji tej problematyki, która obejmowałaby ją w szerszym niż tylko bardzo wycinkowym wymiarze. Należy jednak zauważyć, że dotychczasowa refleksja doktrynalna nie zaowocowała próbą kompleksowego przyjrzenia się wskazanej tematyce. Tymczasem warto odnotować, że zagadnienie to zostało w taki sposób omówione niedawno w doktrynie prawa cywilnego procesowego . Nie oznacza to oczywiście, że problematyka statusu procesowego nielegalnie uzyskanych dowodów nie była w ogóle w polskiej doktrynie procesu karnego podejmowana. Na gruncie Kodeksu postępowania karnego z 1969 r. dużo uwagi poświęcili jej przede wszystkim R. Kmiecik oraz Z. Sobolewski. Na kanwie natomiast aktualnie obowiązującej kodyfikacji karnej zagadnienie prawidłowości czynności dowodowych pogłębionej analizie poddał w szczególności J. Skorupka. Nie zmienia to jednak faktu, że, co dość zaskakujące, omawiana materia nie doczekała się jeszcze monograficznego opracowania.
Niniejsza książka, będąca owocem prowadzonych na przestrzeni ostatnich kilku lat badań naukowych, zmierza do wypełnienia zdiagnozowanej powyżej luki w doktrynie polskiego procesu karnego. Zamiarem autora było podsumowanie i poddanie krytycznej analizie dotychczasowego dorobku doktryny procesu karnego dotyczącego problematyki statusu procesowego dowodów uzyskanych nielegalnie oraz odpowiedź na pytanie, czy i jakie konsekwencje rodzi naruszenie prawa w toku pozyskiwania informacji mających stanowić dowody w procesie karnym. Zagadnienie to ma niewątpliwie duże znaczenie teoretyczne, ale podkreślić należy również jego daleko idące praktyczne implikacje. Jak zostało to już wskazane, problematyka statusu procesowego dowodów uzyskanych sprzecznie z prawem nie doczekała się przejrzystego i kompleksowego unormowania w Kodeksie postępowania karnego. Słusznie więc w literaturze zwraca się uwagę, że nie sprzyja to praktyce stosowania prawa i ujednolicaniu poglądów w tej materii . Książka zmierza zatem do odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące dowodów nielegalnych, które nurtują nie tylko dogmatyków, lecz także praktyków.
Książka została podzielona na osiem rozdziałów. Pierwsze cztery rozdziały odnoszą się ogólnie do problematyki nielegalnie uzyskanych dowodów. Prowadzone rozważania dotyczą w pierwszej kolejności płaszczyzny terminologicznej, teoretycznej oraz aksjologicznej (rozdziały I i II). Następnie uwaga została skupiona na kontekście prawnomiędzynarodowym oraz prawnoporównawczym (rozdziały III i IV), które stanowią niezbędne tło do kompleksowej analizy statusu nielegalnie uzyskanych dowodów w polskim procesie karnym oraz formułowania wniosków de lege ferenda w tej materii. Rodzimemu porządkowi prawnemu poświęcono natomiast rozdziały V–VIII. Pierwszy z nich obiera perspektywę historyczną, kolejne zawierają zaś rozważania odnoszące się do stanu prawnego w okresie obowiązywania Kodeksu postępowania karnego z 1997 r. Przyjęcie takiej systematyki związane było z dążeniem do uporządkowania tytułowej problematyki i przedstawienia najpierw, jako swoistego wprowadzenia do niej i w oderwaniu od obowiązujących w Polsce unormowań, zagadnień ogólnych oraz dorobku międzynarodowego i obcego w kwestii statusu nielegalnie uzyskanych dowodów, a dopiero następnie omówienia tej kwestii w kontekście rodzimego porządku normatywnego. Należy jednak zastrzec, że taki zabieg wymagał dwukrotnego odniesienia się do prawnomiędzynarodowych standardów dotyczących statusu nielegalnie uzyskanych dowodów. W rozdziale trzecim został on omówiony ogólnie, bez rozstrzygania o zakresie związania nim w krajowych porządkach prawnych oraz sposobie wcielania go w życie. Te ostatnie kwestie rozstrzygnięto w rozdziale szóstym. Walorem powyższego podziału jest wyraźne zaakcentowanie, że rekonstruowany abstrakcyjnie standard prawnomiędzynarodowy niekoniecznie musi w pełni determinować podejście do zagadnienia nielegalnie uzyskanych dowodów w procesie karnym w Polsce czy innych państwach.
W rozdziale pierwszym omówiono węzłowe zagadnienia związane z problematyką nielegalnie uzyskanych dowodów. Na wstępie poddano analizie samo sformułowanie „nielegalnie uzyskany dowód” i skonfrontowano je z innymi propozycjami terminologicznymi pojawiającymi się w doktrynie procesu karnego. Sprecyzowanie sposobu rozumienia terminu „dowód uzyskany nielegalnie” jest niezbędne, gdyż ustawodawca nie zawarł w ustawie karnoprocesowej jego definicji legalnej. Jest to zatem termin języka prawnego i biorąc pod uwagę wieloznaczność pojęcia „dowód”, a także wątpliwości wiążące się z rozumiem sformułowania „sprzeczność z prawem”, wymaga on zdefiniowania. Warto zresztą zauważyć, że zarówno w polskiej, jak i obcej doktrynie rzadko podejmowane są rozważania zmierzające do wyjaśniania znaczenia tego pojęcia. Powyższe tym bardziej przemawia za ustaleniem podstawowych kwestii terminologicznych. W rozdziale pierwszym omówione zostały także inne fundamentalne zagadnienia dotyczące dowodów uzyskanych sprzecznie z prawem. W pierwszej kolejności wyjaśniono różnicę między dowodem bezpośrednio nielegalnym a dowodem pośrednio nielegalnym, czyli tzw. owocem zatrutego drzewa. Zasygnalizowana została również problematyka nieetycznie pozyskanego dowodu, która, w szczególności w krajach tradycji common law, analizowana jest równolegle z zagadnieniem pozyskiwania dowodów sprzecznie z prawem. Na zakończenie omawianego rozdziału wskazane zostały możliwe do wyodrębnienia z perspektywy teoretycznej węzłowe zagadnienia dotyczące oceny i skutków procesowych wadliwości nielegalnie uzyskanego dowodu. W odniesieniu do oceny wadliwości dowodu uzyskanego sprzecznie z prawem rozważania poświęcono potencjalnym okolicznościom, które wiążą się z nielegalnym uzyskaniem dowodu i mogą mieć znaczenie dla oceny jego statusu w procesie karnym, a także kluczowym zagadnieniom dotyczącym konstruowania ram procesu decyzyjnego w przedmiocie możliwości wykorzystania nielegalnie uzyskanych dowodów.
W rozdziale ósmym zostało przedstawione stanowisko autora dotyczące statusu procesowego dowodów uzyskanych nielegalnie na gruncie Kodeksu postępowania karnego z 1997 r. Podążając za sposobem ujęcia omawianej problematyki w rozdziale siódmym, w którym przedstawiono dotychczasowy dorobek doktrynalny oraz orzeczniczy, w pierwszej kolejności przeanalizowana została możliwość wykorzystania dowodu uzyskanego z naruszeniem zakazów dowodowych. W ramach tego zakresu tematycznego wyodrębniono i omówiono poglądy doktrynalne i orzecznicze dotyczące zakazów dowodowych z art. 168a, art. 171 § 7 oraz art. 16 § 1 k.p.k., który, jak wskazuje się dość jednolicie w doktrynie, zawiera zakaz wykorzystania dowodu uzyskanego z naruszeniem wymogu pouczenia uczestnika procesu o przysługujących mu prawach. Krok ten uzasadniony jest znaczeniem tych przepisów dla rekonstrukcji podejścia do kwestii nielegalnie uzyskanych dowodów, a także obfitą refleksją doktrynalną dotyczącą tej materii. W dalszej kolejności omówione zostały zagadnienia odnoszące się do wykorzystania dowodu uzyskanego z naruszeniem przepisów regulujących pozytywnie określone warunki dopuszczalności dowodów, informacji uzyskanych w wyniku przeprowadzonych niezgodnie z prawem czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz informacji uzyskanych w wyniku naruszenia innych przepisów prawa. Obok tych rozważań osobny podrozdział został poświęcony kwestii znaczenia kierunku dowodu uzyskanego nielegalnie dla możliwości jego wykorzystania w procesie karnym. Za takim rozwiązaniem przemawia to, że poglądy w tej kwestii formułowane są w różnych kontekstach (np. naruszenia zakazów dowodowych, przepisów regulujących kontrolę operacyjną) i nie zależą od rodzaju naruszenia prawa. Tym samym wyjęcie tej problematyki niejako przed nawias i omówienie w jednym miejscu jawi się jako uzasadnione i bardziej przejrzyste niż fragmentaryczne omawianie jej w kolejnych podrozdziałach w odniesieniu do każdego z rodzajów naruszeń prawa przy pozyskiwaniu dowodów. Podobnego zabiegu dokonano w odniesieniu do dowodów pośrednio nielegalnych. Przemawiają za nim tożsame argumenty, a przede wszystkim to, że w tym przypadku mamy do czynienia z istotnie odmienną sytuacją niż w przypadku dowodów bezpośrednio nielegalnych. Osobno omówiono również proceduralne aspekty związane z postępowaniem w przedmiocie dowodów uzyskanych nielegalnie. Wskazane rozważania zostały poprzedzone przedstawieniem ogólnych założeń przyjętych przez autora i warunkujących dokonywanie ustaleń w przedmiocie statusu nielegalnie uzyskanych dowodów. Zabieg ten jest niezbędny, gdyż owe założenia mają uniwersalne zastosowanie do wszelkich omawianych naruszeń przepisów prawa.
W kontekście kształtu rozdziałów siódmego i ósmego przyjęto, że w pierwszej kolejności (rozdział VII) zostanie przedstawiony dorobek doktrynalny i orzeczniczy dotyczący problematyki nielegalnie uzyskanych dowodów, a w dalszej (rozdział VIII) rozważania uzasadniające stanowisko autora w tej kwestii. Choć trzeba mieć świadomość potencjalnych wad takiego podejścia, w szczególności wymagających od Czytelnika wyłuskania właściwych fragmentów tekstu, to jednak rozwiązaniu takiemu przyświeca jedno zasadnicze założenie. Wskazać bowiem należy, że o ile dotychczasowe rozważania doktrynalne, a tym bardziej orzecznicze, z natury rzeczy były wycinkowe, o tyle w niniejszej książce celem jest wypracowanie kompleksowego podejścia do problematyki nielegalnie uzyskanych dowodów. To zaś wymaga określenia założeń takiego podejścia, a dopiero w dalszej kolejności w oparciu o te założenia wyjaśnienia sposobu interpretowania określonych przepisów wpływających na rozstrzyganie o możliwości wykorzystania danego dowodu (np. art. 168a k.p.k.).
W celu zwiększenia przejrzystości pracy większość rozdziałów kończy podsumowanie, w którym zostały syntetycznie przedstawione zasadnicze wnioski płynące z dokonanej analizy. Tę jednostkę redakcyjną pominięto w rozdziałach piątym i szóstym, gdzie podsumowanie zawarte zostało osobno w wyodrębnionych podrozdziałach 2 i 3. Objętość obu tych rozdziałów nie wymagała zbiorczego powtórzenia konkluzji. Całość pracy wieńczą wnioski końcowe oraz postulaty de lege ferenda.
Na koniec chciałbym złożyć serdeczne podziękowania osobom i instytucjom, bez których pomocy ta praca nie powstałaby. W pierwszej kolejności wyrazy wdzięczności kieruję do prof. dr. hab. Jerzego Skorupki, kierownika Katedry Postępowania Karnego na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego za stworzenie idealnych warunków dla mojego rozwoju naukowego oraz nieustające wsparcie oferowane w podejmowanych przeze mnie działaniach. Dziękuję także pracownikom Katedry Postępowania Karnego, w tym zwłaszcza dr Karolinie Kremens, za okazaną mi pomoc oraz inspirujące uwagi przekazywane w toku wielu dyskusji naukowych. Magister Dominice Czerniak chciałbym podziękować również za współpracę w przygotowaniu bibliografii oraz wykazu orzecznictwa do niniejszej publikacji. Przeprowadzenie badań prawnoporównawczych na potrzeby opracowania było możliwe dzięki wsparciu, które otrzymałem z zagranicznych ośrodków naukowych oraz od badaczy prawa karnego procesowego. Dzięki uprzejmości Instytutu Maxa Plancka Zagranicznego i Międzynarodowego Prawa Karnego we Fryburgu Bryzgowijskim miałem w toku pracy nad niniejszą publikacją okazję kilkukrotnie skorzystać z jego ogromnych zasobów bibliotecznych. Dziękuję prof. Christine Lazerges z Uniwersytetu Panthéon-Sorbonne w Paryżu, która podjęła się opieki nade mną w trakcie badań prowadzonych w ramach stypendium rządu Francji w 2011 r. dotyczących nielegalnie uzyskanych dowodów we francuskim procesie karnym. Wyrazy wdzięczności kieruję również do prof. Juana Carlosa Ortiz-Pradillo z Uniwersytetu Complutense w Madrycie za pomoc w zrozumieniu meandrów hiszpańskiego ustawodawstwa dotyczącego dowodów uzyskanych nielegalnie. Bardzo dziękuję również prof. Thomasowi Weigendowi, prof. Frankowi Verbruggenowi z Uniwersytetu w Leuven, prof. Danielowi de Wolfowi z Vrije Universiteit w Brukseli oraz Robertowi McPeake’owi z City University w Londynie, z którymi w trakcie spotkań w Polsce oraz za granicą miałem okazję dyskutować o porównawczych aspektach problematyki nielegalnie uzyskanych dowodów. Wyrazy wdzięczności kieruję również do recenzentów wydawniczych książki – prof. dr. hab. Romualda Kmiecika oraz prof. ALK dr hab. Anny Błachnio-Parzych – którzy swoimi cennymi uwagami przyczynili się do ostatecznego kształtu niniejszej książki.
Bardzo serdeczne podziękowania należą się moim Najbliższym – Rodzicom oraz przede wszystkim mojej Żonie Marcie, których nieustające wsparcie było bezcenne, szczególnie w tych chwilach, w których najbardziej odczuwałem trudy procesu twórczego. Bez ich wytrwałości, wyrozumiałości i pomocy praca ta nigdy by nie powstała.
1.Pojęcie nielegalnie uzyskanego dowodu
Punktem wyjścia do dyskusji nad problematyką nielegalnie uzyskanych dowodów w postępowaniu karnym jest dokonanie podstawowych ustaleń terminologicznych. Bez nich trudno byłoby podjąć jakąkolwiek rzetelną refleksję naukową nad kwestiami związanymi z tą kategorią dowodów. Analiza dorobku polskiej doktryny procesu karnego wskazuje jednak, że zagadnienia natury terminologicznej są w kontekście nielegalnie uzyskanych dowodów poruszane relatywnie rzadko. Najwięcej uwagi poświęca temu problemowi J. Skorupka, wskazując przede wszystkim na różnicę w znaczeniu terminów „dowód nielegalny” oraz „dowód uzyskany w sposób sprzeczny z ustawą” . W pozostałych opracowaniach brak jest szerszych rozważań nad znaczeniem pojęcia nielegalnie uzyskanego dowodu. Zdiagnozowana prawidłowość nie jest jednak wyłącznie polską specyfiką. Także w doktrynie krajów anglosaskich czy krajów tradycji prawa kontynentalnego (np. Francji) zdecydowanie więcej uwagi poświęca się kwestii dopuszczalności uzyskanych nielegalnie...