Source: http://www.kzlis.konin.pl/forum/viewtopic.php?t=1171&start=15&sid=9bb48ccd5a2e0e3b4e5c4666cfd9fc2c
Timestamp: 2018-02-20 21:13:05
Legal References Found: art. 9
 art. 9
 art.35
 art. 1
 art. 4
 art. 1

Document Content:
Wysłany: Czw Sie 05, 2010 19:22:22 Temat postu: RE
można się cieszyć ale nie do końca myśmy mieli to samo ale apelacja spółdzielni była i sąd apelacyjny podjął inną decyzję i wyroki te są różnie interpretowane przez prawników polecam zapoznanie się z tymi wyrokami http://www.kzlis.konin.pl/forum/viewtopic.php?t=1273
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 16:55:06 Temat postu:
/http://kontakt24.tvn.pl/temat,z-bloku-zwisa-kawalek-plyty,11711.html
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 19:50:27 Temat postu: Znowu Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa.
Echa tragedii w tarnowskim sądzie.
Nie milkną komentarze po samobójstwie 68-letniego Alfreda M., który 24 września skoczył z trzeciego piętra gmachu sądowego w Tarnowie. Całej sprawie przygląda się prokuratura oraz Ministerstwo Sprawiedliwości. Gdzie należy szukać winnych?
Przypomnijmy: 24 września br. Alfred M. zjawił się w budynku Sądu Rejonowego przy ulicy Dąbrowskiego 27. Na kilka chwil przed śmiertelnym skokiem z budynku sądu, wtargnął na salę rozpraw i wykrzyczał swoje żale do sędziny, która trzy dni wcześniej wydała niekorzystny dla niego wyrok, nakazując spłatę 8 tys. zł na rzecz Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Ta kwota to należność za zużycie wody w mieszkaniu w jednym z bloków na Osiedlu Westerplatte, w którym Alfred M. mieszkał wraz z małżonką. W 1995 roku zamontowano im wodomierze, bez zawierania jakiejkolwiek umowy. Według Marii M., żony tragicznie zmarłego, zużycie wody rosło, chociaż lokatorzy starali się używać jej jak najmniej. Interwencje w spółdzielni nie przyniosły skutku. Dlatego małżonkowie doszli do wniosku, że przyczyną płacenia wysokich rachunków są wadliwe wodomierze. Postanowili nie płacić więcej niż - ich zdaniem - trzeba było.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wodomierze powinny być co pięć lat legalizowane. U państwa M., nastąpiło to dopiero po 9 latach od montażu urządzeń pomiarowych. Nie pomogły pisma do ministerstw, do różnych urzędów. Natomiast pojawiły się ostrzeżenia ze strony TSM o możliwości eksmisji z mieszkania. Dopiero przed rokiem wymieniono wodomierz. Według Marii M., zużycie wody na osobę spadło blisko trzykrotnie.
W sądzie trwała batalia pomiędzy spółdzielnią mieszkaniową a Alfredem M. o uregulowanie zaległych należności za wodę. Sąd nie przychylił się do wniosku oskarżonego o powołanie biegłego od wodomierzy oraz biegłego księgowego i 21 września br. wydał wyrok.
- Sąd zasądził na rzecz spółdzielni ponad 8 tysięcy złotych z tytułu zaległości w opłatach czynszowych - mówi Marek Długosz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie. - Spłatę tych należności sąd rozłożył na 25 rat miesięcznych. Odstąpił też od obciążania pozwanych kosztami postępowania. - dodaje.
24 września br. Alfred M. powiedział żonie, że idzie do banku. Pani Maria nie przeczuwając niczego złego, udała się do siedziby TSM, gdzie jeden z prezesów oznajmił, że sprawę można rozwiązać polubownie, bo przecież istnieją uszkodzone wodomierze. Na koniec spotkania polecił złożyć lokatorce pismo do rady nadzorczej. Mniej więcej w tym samym czasie dramatyczne sceny rozgrywały się w korytarzu Sądu Rejonowego w Tarnowie.
Tuż po godzinie 12 w stronę budynku tarnowskiego sądu popędziła na sygnale policja i straż pożarna. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o desperacie grożącym odebraniem sobie życia - mówi Robert Kozak z tarnowskiej policji. Alfred M. przykucnął na parapecie okna wychodzącego na wewnętrzne podwórza sądu. Dokładnie naprzeciwko tarnowskiego więzienia. Nie sposób go było uspokoić i wyprosić, sędzia uruchomiła więc instalację alarmową. Na trzecie piętro budynku pobiegli ochroniarze. Zanim zjawili się na miejscu, mężczyzna już stał w otwartym oknie. Groził, że skoczy. Strażacy mieli kłopot z szybkim rozłożeniem skokochronu. Sprzed gmachu musieli ze sprzętem wejść do budynku i dopiero stamtąd pobiec na podwórze. Nie zdążyli. Zanim skokochron wypełnił się powietrzem, desperat skoczył.
Po upadku dawał jeszcze oznaki życia. Natychmiast pojawiła się przy nim ekipa pogotowia. Trwająca kilkanaście minut reanimacja zakończyła się niepowodzeniem. Określona przyczyna zgonu to wielonarządowe obrażenia wewnętrzne.
Niekorzystny dla Alfreda M. wyrok nie był jeszcze prawomocny. Tarnowianin najwyraźniej nie miał jednak zamiaru się odwoływać. Śledztwo w sprawie okoliczności samobójstwa prowadzi prokuratura. Zabezpieczono m.in. obraz z kamer sądowego monitoringu, ale prokuratorzy mają przyjrzeć się wcześniejszym zdarzeniom, które miały wpływ na samobójstwo mężczyzny. Ministerstwo Sprawiedliwości zażądało przesłania nie tylko akt z tej sprawy, ale także innych prowadzonych w ostatnim czasie przez sędzinę, która orzekła w sprawie Alfreda M.
.http://www.tarnow.net.pl/index.php?pokaz=wiadomosc&id=10545
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 21:23:18 Temat postu:
Przesłania akt sprawy samobójcy zażądało Ministerstwo Sprawiedliwości
Tragiczny finał sporu o wodomierze.
Wieloletni spór o rzekomo źle działający wodomierz, zakończony niekorzystnym dla niego wyrokiem, był prawdopodobnie przyczyną desperackiego skoku z okna tarnowskiego sądu 68-letniego Alfreda M. Jego żona mówi, że sprawy tak nie zostawi i będzie dochodzić racji męża. W Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie mają sobie nic do zarzucenia, bo długi muszą ściągać, a odczyty z wodomierza były... jakie były. Przesłania akt sprawy ze sporu tarnowianina z władzami TSM zażądało Ministerstwo Sprawiedliwości.
Tego feralnego dnia zjawił się w sądzie. Najpierw wykrzyczał swoje żale do sędziny, która trzy dni wcześniej wydała niekorzystny dla niego wyrok, nakazując spłatę w 25 miesięcznych ratach przeszło 8 tys. zł na rzecz Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, później stanął w oknie i skoczył. Trwająca kilkanaście minut reanimacja zakończyła się niepowodzeniem i Alfred M. zmarł. W tym czasie jego żona Maria była w Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, gdzie w końcu – jak oświadczyła – jeden z prezesów oznajmił jej, że zadłużenie może zostać spisane na straty spółdzielni, bo... istnieją przecież uszkodzone, niewłaściwe wodomierze, które zawyżają stany zużycia wody.
Pani Maria zapowiada, że sprawy nie odpuści i walczyć będzie o sprawiedliwość, której jej mąż, emerytowany policjant, za życia się nie doczekał. Postanowiła opowiedzieć nam o wieloletnich, tragicznie zakończonych bataliach męża, aby nie naliczano im tak dużych opłat za wodę.
Państwo M. od 1983 roku mieszkali w jednym z bloków na Osiedlu Westerplatte w Tarnowie. W 1995 roku zamontowano wodomierze i... zaczął się problem.
– Już na samym początku sytuacja była dziwna, bo nie zawarto z nami umowy, nie pouczono nas jak mamy je odczytywać – mówi pani Maria. – Stan licznika sprawdzał co jakiś czas pan z administracji, ale w tych odczytach ciągle coś nam nie pasowało. Zużycie wody rosło w zatrważającym tempie, rosły rachunki, chociaż wody staraliśmy się używać jak najmniej. Interwencje w spółdzielni nie odnosiły skutku.
W końcu małżonkowie doszli do wniosku, że przyczyną płacenia tak wysokich rachunków są wadliwie działające wodomierze. Postanowili nie płacić więcej niż – ich zdaniem – trzeba było.
– Wykryliśmy też inne nieprawidłowości, związane z funkcjonowaniem wodomierzy – stwierdza Maria M. –Muszą być co pięć lat legalizowane, tymczasem u nas legalizacji dokonano dopiero w 2004 roku, to znaczy, że przez cztery lata pomiary dokonywane były bezprawnie. Pisaliśmy do ministerstw, do różnych urzędów, ale na spółdzielnię nie było mocnych. Za to zaczęło się straszenie, że się nas zniszczy, wyrzuci z mieszkania...
Dopiero przed rokiem TSM zdemontowała kontrowersyjny wodomierz i założyła nowy. Odczyty od razu były inne.
– Zużycie wody na osobę spadło blisko trzykrotnie – zapewnia pani Maria. – Teraz dopiero rachunki dostajemy takie, jakie dostawać przez te wszystkie lata powinniśmy.
W sądach toczyły się już jednak sprawy o uregulowanie wcześniejszych należności względem TSM. Alfred M. przekonywał, że to raczej spółdzielnia jest mu winna pieniądze, a nie on jej, wnosił o powołanie biegłego od wodomierzy i biegłego księgowego... Sąd jednak nie uznał jego racji 21 września wydał niekorzystny dla niego wyrok.
Trzy dni później powiedział żonie, że idzie do banku. Nie przeczuwająca niczego złego pani Maria postanowiła, że uda się jeszcze raz do TSM, bo może dadzą się przekonać i zgodzą na polubowne zakończenie sporu...
– Przyjął mnie jeden z prezesów i oznajmił, że nasza sprawa należy do spraw rozwiązanych i łatwych, bo istnieją przecież uszkodzone, niewłaściwe wodomierze, które zawyżają stany zużycia wody. Polecił mi złożyć pismo do rady nadzorczej. Niestety, moja radość nie trwała długo. Przed domem czekali policjanci, początkowo nie chcieli powiedzieć, co się stało, potem przyjechał psycholog i dowiedziałam się. Czy musiało dojść do tej tragedii, czy nie można było zareagować wcześniej na krzywdę ludzką – mówi kobieta ze łzami w oczach. - Chociaż z córką starałyśmy się podtrzymywać męża na duchu, że jakoś to będzie, to miał naprawdę tego wszystkiego dość …
Prezes TSM Tadeusz Sękowski przyznaje, że takiego nieprzyjemnego, tak tragicznego zdarzenia w pięćdziesięcioletniej historii spółdzielni jeszcze nie było.
- Musimy dochodzić długów od swoich członków, inaczej byśmy zbankrutowali - mówi. - To była typowa sprawa, jakich toczyło i toczy się wiele. Były zaległości za czynsz, nie tylko za pobór wody. Więcej szczegółów nie mogę ujawnić, bo obowiązuje mnie ustawa o ochronie danych osobowych.
Prezes Sękowski nie ma sobie także nic do zarzucenia, także jeśli chodzi o wodomierze, których wadliwe działanie wielokrotnie zgłaszał Alfred M.
- Mamy w naszych zasobach około trzydziestu tysięcy wodomierzy. Czy to możliwe, aby źle pracował ten jeden? W dodatku były kontrole, które nie wykazywały żadnych uchybień w jego funkcjonowaniu. Natomiast to, że po pięciu latach nie był legalizowany, działało tylko na korzyść tej rodziny. Stare i zużyte wodomierze działają wolniej, bo zapychają się brudami. Potwierdził to biegły sądowy od wodomierzy. Teraz wprowadziliśmy zasadę, że co pięć lat wodomierze są wymieniane we wszystkich budynkach.
Fakt, że po zainstalowaniu nowego wodomierza u Alfreda M. rachunki za wodę znacznie spadły w spółdzielni tłumaczą tym, że być może rodzina zmniejszyła zużycie.
- Nie sprawdzamy i nie kontrolujemy, kto ile razy się kąpie, na jaki cel i kiedy bierze wodę - dodaje prezes.
Władze TSM przyznają, że w dniu tragedii obiecano Marii M. korzystne rozwiązanie sprawy zadłużenia, ale to dlatego, że już wiedzieli o śmierci jej męża.
Maria M. jest zdecydowana kontynuować zapoczątkowaną przez jej męża batalię ze spółdzielnią. Śledztwo w sprawie okoliczności samobójstwa w sądzie prowadzi prokuratura. Zabezpieczono m.in. obraz z kamer sądowego monitoringu, ale prokuratorzy mają tez przyjrzeć się wcześniejszym zdarzeniom, które miały wpływ na samobójstwo mężczyzny.
Ministerstwo Sprawiedliwości zażądało przesłania nie tylko akt z tej sprawy, ale także innych prowadzonych w ostatnim czasie przez sędzinę, która orzekała w sprawie Alfreda M.
Pani sędzia - jak przekazał nam rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie Marek Długosz - bardzo przeżyła to zdarzenie. Udzielano jej pomocy medycznej, przebywała na zwolnieniu lekarskim, więc nie udało nam się z nią skontaktować.
TEMI 06.10.2010
.http://temi.pl/
Wysłany: Sro Paź 20, 2010 18:42:56 Temat postu: Wyroku Sądu Apelacyjnego.
Zarząd Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Tarnowie informuje, że Sąd Apelacyjny w Krakowie po rozpoznaniu apelacji Spółdzielni od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 24.06.2010 r. sygn. akt IC 569/09 z powództwa Stanisława C. o ustalenie nieistnienia uchwał ewentualnie stwierdzenie nieważności uchwał, wyrokiem z dnia 12.10.2010 r. w sprawie sygn. akt IACa 818/10 uwzględnił w całości apelację Spółdzielni. Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 12.10.2010 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 24.06.2010 r. w pkt. I, III i IV w ten sposób, że oddalił w całości powództwo Stanisława C. o ustalenie nieistnienia uchwał podjętych w dniu 30.06.2009 r. przez Zebranie Przedstawicieli Członków Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w tym również do wyboru Rady Nadzorczej Spółdzielni.
Sąd Apelacyjny w Krakowie w ustnych motywach uzasadnienia wyroku ogłoszonego w dniu 12.10.2010 r. podzielił stanowisko zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8.01.2010 r. stwierdzając, że opóźnienia w uchwalaniu zmian statutu i ich zgłaszaniu do rejestracji nie powodują utraty uprawnień do podejmowania uchwał przez Zebranie Przedstawicieli Członków Spółdzielni.
W art. 9 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przewidziano, że do czasu zarejestrowania zmian statutu pozostają w mocy postanowienia dotychczasowe statutów regulujących zebrania przedstawicieli. Dlatego też Zebrania Przedstawicieli Członków zachowały uprawnienia do działania do czasu zarejestrowania zmian statutów w Krajowym Rejestrze Sądowym. W ocenie Sądu Apelacyjnego przepis ten dotyczy również funkcjonowania Zebrania Przedstawicieli Członków Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na podstawie dotychczasowego statutu do czasu, gdy Zebranie Przedstawicieli nie uchwali zmiany statutu w terminach określonych w art. 9 ust. 1 wymienionej ustawy zmieniającej. Sąd Apelacyjny ponadto stwierdził, że powód nie uzasadnił interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieistnienia uchwał podjętych w dniu 30.06.2009 r. przez Zebranie Przedstawicieli Członków Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12.10.2010 r. wynika więc jednoznacznie, że Zebranie Przedstawicieli Członków Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zwołane w dniu 30.06.2009 r. było legalnym organem Spółdzielni, uprawnionym do podejmowania uchwał zgodnie z postanowieniami dotychczasowego statutu Spółdzielni. Legalne były również wszystkie Zebrania Grup Członkowskich, kontestowane przez niektórych działaczy Osiedla Jasna.
Zarząd Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej informuje również, że zmiany do statutu Spółdzielni uchwalone przez Zebranie Przedstawicieli Członków w dniu 18.06.2010 r. zostały zarejestrowane przez Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, postanowieniem z dnia 26.07.2010 r.
płatne ogłoszenie z .http://www1.atlas.intarnet.pl/index_full.html?action=full&id=17743
Wysłany: Sob Lis 13, 2010 22:27:02 Temat postu:
Problem funkcjonowania niektórych spółdzielni mieszkaniowych często gości od pewnego czasu w ogólnopolskich mediach. Dziś, 20 października o godz. 19:50 na TVN Uwaga wyemitowany zostanie program o spółdzielni mieszkaniowej „Pojezierze” w Olsztynie. Jej prezes podsłuchiwany był przez CBŚ z powodu podejrzeń m.in. o fałszowanie wyborów w spółdzielni oraz ustawianie przetargów. Pana prezesa Zenona P. o podsłuchu poinformował... olsztyński prokurator Piotr J. Prezesowi doradzał również sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie, podpowiadając, jak uniemożliwić CBŚ dotarcie do oryginałów dokumentów dotyczących podejrzenia fałszowania wyborów do władz spółdzielni mieszkaniowej. Sędzia według policji miał też doradzać prezesowi w prowadzeniu spraw karnych i cywilnych toczonych w olsztyńskim sądzie. To jednak nie wszystkie zamieszane w aferę osoby..
za http://www1.atlas.intarnet.pl/index_full.html?action=full&id=17752
Wysłany: Pią Maj 27, 2011 9:26:20 Temat postu:
Po raz pierwszy w ponad pięćdziesięcioletniej historii Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, kilkunastotysięczna rzesza spółdzielców będzie mogła – drogą „demokracji bezpośredniej”, a nie poprzez „przedstawicieli członków” - zadecydować o istotnych dla siebie sprawach. W cztery lata od wejścia w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (czemu nie jeszcze później?!), zastępującej tzw. „Zpcz” - „walnymi”, TSM zdecydowała się wreszcie zorganizować cząstkowe „Walne Zebrania”. Pierwsze z nich odbędzie się już jutro, w piątek 27 maja o godz. 17:00 w auli PWSZ. Jednym z punktów porządku obrad jest udzielenie absolutorium poszczególnym członkom Zarządu... Tymczasem w Sejmie nabierają tempa prace nad zupełnie nową ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych oraz nad prawem spółdzielczym. Proponowane i tak pożądane przez spółdzielców zmiany są rewolucyjne – m.in. w dyskutowanym na razie projekcie, z mocy ustawy każda nieruchomość, w której wyodrębniono chociaż jeden lokal, automatycznie stawałaby się „wspólnotą mieszkaniową”, która dopiero decydowałaby, czy np. pozostać nadal w spółdzielni, czy też poszukać sobie innego administratora...
Zgodnie z prawem we wszystkich spółdzielniach, których liczba członków przekracza 500, od 2008 roku odbywać się powinny cząstkowe „walne zebrania” w miejsce dotychczasowych „zebrań przedstawicieli członków”. Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa organizuje takie zebrania po raz pierwszy w swej historii – będzie ich w sumie sześć, a odbywać się będą od 27 maja, do 30 czerwca. Walne zawierają szereg istotnych punktów, m.in. dotyczących zbycia nieruchomości oraz udzielenia absolutorium poszczególnym członkom Zarządu.
W związku z tym grupa spółdzielców, w ciągu jednego dnia zebrała 270 podpisów z wnioskiem o uzupełnienie porządku obrad (zgodnie z prawem wystarczy tych podpisów 10) i w przewidzianym prawem terminie złożyła je w Spółdzielni.
Członkowie TSM chcieliby, aby odbyło się głosowanie nad następującymi uchwałami:
- uchwała w sprawie wycofania podwyżek zapowiedzianych przez TSM w części dotyczącej opłat na Fundusz Remontowy i Fundusz Eksploatacyjny (z uwagi na niedostateczne umotywowanie tych podwyżek);
- uchwała wzywająca Zarząd TSM do podjęcia działań zmierzających do przekształcenia wszystkich gruntów spółdzielczych, na których znajdują się mieszkania i bloki spółdzielcze, a znajdujących się w użytkowaniu wieczystym TSM – we własność, tak, aby zdążyć przed dniem, w którym wejdzie w życie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 stycznia 2010 (Sygn. akt K 9/0 orzekającego m.in., iż artykuł 4 ust. 8 i 9 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości, w zakresie w którym stwierdza się, iż udzielenie bonifikaty jest obowiązkiem organu jednostki samorządu terytorialnego właściwego do wydania decyzji przekształceniowej, jest niezgodny z Konstytucją RP. Wyrok ten zacznie obowiązywać w sierpniu b.r.. Uzasadnienie: wskutek tego wyroku spółdzielcy liczyć się będą musieli z tym, iż wykupując grunty nie będą mogli liczyć na bonifikaty, sięgające ponad dziewięćdziesięciu procent. W następstwie tego członkowie TSM muszą się liczyć z ewentualnością drastycznego wzrostu opłat z tytułu użytkowania wieczystego; jak pokazuje praktyka – w przypadkach wielu miast wzrost takich opłat sięgał nawet kilku tysięcy procent.
- uchwała w sprawie zobowiązania Zarządu i Rady Nadzorczej do zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia członków TSM, celem wyboru nowej Rady Nadzorczej. Zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia powinno nastąpić w nieprzekraczalnym terminie 3 miesięcy. Nowa Rada Nadzorcza wybierze nowy Zarząd TSM. Uzasadnienie: pomimo obowiązywania znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych uchwalonej 14 lipca 2007, wprowadzającej Walne Zgromadzenia w miejsce Zebrań Przedstawicieli Członków, niniejsze Walne Zgromadzenie jest pierwszym zebraniem, na którym wypowiadać się i głosować we własnych spółdzielczych sprawach mogą wszyscy członkowie Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Członkowie mają prawo po raz pierwszy wybrać Radę Nadzorczą na drodze demokracji bezpośredniej, zgłaszając przy tym własnych kandydatów, do których mają zaufanie.
- uchwała w sprawie wprowadzenia w porządek obrad przyszłego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia uchwały zobowiązującej Radę Nadzorczą oraz Zarząd do przeprowadzenia restrukturyzacji zatrudnienia oraz do przeprowadzania dodatkowego, zewnętrznego audytu w Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, realizowanego przez podmiot inny niż Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych.
W całym Tarnowie znaleźć też można rozplakatowane odezwy w których czytamy m.in.:
”(...) Po raz pierwszy w przeszło 50-letniej historii Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dano nam szansę bezpośrednio się wypowiedzieć, współdecydować o losach naszej spółdzielni, poddać ocenie pracę Zarządu, w tym 30-letnie rządy Pana Prezesa. Pamiętamy, że zgodnie z Prawem Spółdzielczym spółdzielnia to my – jej członkowie, nie zaś zarządy czy rady nadzorcze.
Sukcesy dotychczasowych władz TSM są nam wszystkim doskonale znane – widzimy je przede wszystkim patrząc na nasze poklejone srebrną folią bloki, ich otoczenie, spoglądając na nasze rosnące rachunki, widzimy je czekając latami i dekadami na remonty dachów, docieplenia, czy też wówczas, gdy samodzielnie lub na własny koszt kupujemy domofony, naprawiamy i oliwimy zamki w drzwiach do klatek schodowych, samozamykacze itd. itp. Sukcesy te widzimy patrząc, jak jedyne inwestycje w osiedlowej infrastrukturze, w tym place zabaw – powstają tylko i wyłącznie dzięki środkom Urzędu Miasta Tarnowa (Rady Osiedli). Sukcesy te widzimy przeglądając takie pozycje w ponoszonych przez nas kosztach jak „eksploatacja” czy „fundusz remontowy”, gdzie „wszystko się zgadza” - zastanawiając się przy okazji, dlaczego jest tak źle, skoro „jest tak dobrze”.
W porządku obrad „Walnych Zgromadzeń” - który to porządek próbowaliśmy zmienić, znajduje się punkt, od którego TSM nie mogła uciec – punkt dotyczący udzielenia absolutorium obecnemu Zarządowi. Po raz pierwszy w całej historii Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej możemy na temat pracy tego Zarządu bezpośrednio się wypowiedzieć – oddając swój głos podczas głosowania. Dlatego apelujemy – nie zmarnujmy tej szansy, poświęćmy te kilka godzin naszego czasu i cierpliwości – i stawmy się wszyscy na tych zebraniach, korzystając z przysługujących nam praw. Przestańmy w domowym zaciszu narzekać że „jest źle” - i poczujmy się wreszcie właścicielami i gospodarzami we własnych blokach, pełnoprawnymi członkami Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.”
A oto daty, w których odbywają się „Walne”:
I cząstkowe Walne Zgromadzenie – 27 maja 2011, dotyczy następujących nieruchomości:
Dwernickiego10A, 16; Głowackiego 2, 6, 10-14; Krakowska 51; Kościuszki 15A, 17, Mościckiego 43, 46A; Pułaskiego 30, 34, 38A, 40, 40A, 50A; Szujskiego 23; 1 Maja 2, 8; Sowińskiego 12-14, 19; Lelewela 7; Rogoyskiego 17, 34, 38; Starowolskiego 3; Szczepanika 3; Szenwalda 2, 8A; Legionów 23, 28; Parkowa 1, 3 ,5, 7, 22, 24, 26, 27, 30, 43; Chrząszcza 15, 17, 19; PCK 24, 24A, 26; Boya Żeleńskiego 5, 5A, 7; Paderewskiego 3A, 3B, 3C; 3 Maja 1, 5, 8; Asnyka 8; Batorego 7; Brodzińskiego 34; Krasińskiego 29; Matejki 7; Powstańców Warszawy 3, 23; Domki jednorodzinne, lokale użytkowe
II cząstkowe Walne Zgromadzenie odbędzie się w dniu 2 czerwca 2011 r. i dotyczy następujących nieruchomości:
Bitwy o Wał Pomorski 2, 6; Bitwy pod Studziankami 1, 3; Długa 24, 25, 27; Leśna 15, Os. 25 Lecia PRL 1, 5, Starodąbrowska 11, 13, 15; lokale użytkowe Osiedle Jasna
III cząstkowe Walne Zgromadzenie odbędzie się w dniu 10 czerwca 2011 r. i dotyczy następujących nieruchomości:
Bitwy o Wał Pomorski 5, 7; Bitwy pod Studziankami 6, 8, 10, Do Prochowni 2, Leśna 16, 16A, Promienna 14, 16,18
IV cząstkowe Walne Zgromadzenie odbędzie się w dniu 17 czerwca 2011 r. i dotyczy następujących nieruchomości:
Westerplatte 1, 3, 5, 7, 8, 13, 15, 17; Westerplatte 12, 14, 14A; Westerplatte 22; Marynarki Wojennej 4, 6, 8, 10, 12, 14, 16, 18; Rydza Śmigłego 7, 7A ; Os. Legionów H. Dąbrowskiego 1, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 + Lokale użytkowe.
V cząstkowe Walne Zgromadzenie odbędzie się w dniu 24 czerwca 2011 r. i dotyczy następujących nieruchomości:
Bitwy pod Monte Cassino 1, 3, 5; Do Prochowni 16, 18, 22, 24, 49, Odległa 3, 7, 14; Promienna 15, 22, 22A, 24;
VI cząstkowe Walne Zgromadzenie odbędzie się w dniu 30 czerwca 2011 r. i dotyczy następujących nieruchomości:
Gumniska 19, 21; Urwana 6A; Fąfary 2, 4, 6, 8; Piastowska 2, 4; Bema 15; Narutowicza 7, 15 ,20, 34; Lwowska 37; Drużbackiej 1-3; Wita Stwosza 1, 2, 4, 10; Lwowska 100, Boczna 1; Skowronków 7, 9, 11; Garbarska 15A; Jasna 2; Spadzista 4, 6, 7, 8; Lwowska 36; Ochronek 2; Polna 8,10; Tuchów, Os. Centrum 1, 2, 3 + Lokale użytkowe, Oczekujący.
Wszystkie Zebrania odbywać się będą o godz. 1700 w auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie, ul. Mickiewicza 8 (wejście od ul. Goldhammera).
Tymczasem nasi parlamentarzyści pracują nad zupełnie nową ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych – proponowane zmiany są rewolucyjne i wydają się przecinać ten swoisty „węzeł gordyjski” jakim są ostatnie „przetrwalniki PRL”, czyli spółdzielnie mieszkaniowe w Polsce (szczegóły poniżej). Znamienny jest tu fakt, iż przeciw proponowanym, korzystnym dla spółdzielców zmianom są posłowie SLD i PSL. Pewne różnice zdań, co do szczegółów, występują również między posłami PO i PiS i uważnie będziemy się przyglądali, który poseł, którego ugrupowania, którą poprawkę wykreślił – i dlaczego. Jednak w tym swoistym wyścigu po kilkunastomilionowy elektorat najważniejsze jest jedno – aby nowe, stanowione prawo było spójne i by nie trzeba było go po wielokroć nowelizować, wedle wskazówek Trybunału Konstytucyjnego.
Jednak równie znamienne, jak opór SLD i PSL, są „lobbingowe” działania prezesów spółdzielni mieszkaniowych. Oto, jak czytamy na stronach broniącego praw spółdzielców Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, dopiero co Krajowa Rada Spółdzielcza wystosowała do wszystkich prezesów list informujący, iż, w związku z projektowanymi, korzystnymi dla spółdzielców zmianami ustawowymi (to członkowie są spółdzielcami – nie prezesi!) ”Zgromadzenie Ogólne Krajowej Rady Spółdzielczej na ostatnim posiedzeniu w dniu 14 kwietnia 2011 r. opracowało i uchwaliło strategię działania mającą na celu przeciwdziałanie wdrożeniu tych rozwiązań”
. Z listu wynika iż panowie prezesi boją się przede wszystkim „obowiązkowego funkcjonowania walnych zgromadzeń jako najwyższych organów samorządu spółdzielczego” (ta kwestia ma być w nowej ustawie podkreślona bardziej dobitnie) oraz „ustanowienia nadzoru administracyjnego nad spółdzielniami”. Te obawy mówią same za siebie. W związku z tym Krajowa Rada Spółdzielcza zwraca się z prośbą ”o dokonywanie wpłat w wysokości min. 1 000 zł celem zgromadzenia środków finansowych niezbędnych do obrony naszych spółdzielni”! Innymi słowy – za nasze pieniądze, mogące iść w skali kraju w tym jednym tylko przypadku w miliony złotych, prezesi spółdzielni mieszkaniowych mieliby kolejny raz lobbować przeciwko nam. Tym większą zatem uwagę należy poświęcić pracom nad nową ustawą.
A oto niektóre z dyskutowanych propozycji:
- z mocy ustawy każda nieruchomość, w której wyodrębniono chociaż jeden lokal, automatycznie stawałaby się „wspólnotą mieszkaniową”, która dopiero decydowałaby, czy np. pozostać nadal w spółdzielni, czy też poszukać sobie innego administratora. Bodaj najobszerniej pisała o tym Małgorzata Goss w „Naszym Dzienniku”: ”stosunki pomiędzy nimi (spółdzielnią a wspólnotą – red.) reguluje wtedy ustawa o własności lokali, a nie ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, co daje Kowalskiemu tę korzyść, że wszelkie informacje na temat kosztów, kalkulacje i opłaty za lokal muszą być uwidocznione przez spółdzielnię w przejrzystym rachunku, co będzie wpływać na obniżenie opłat. Kowalski będzie mógł także zdecydować, czy nadal będzie należał do spółdzielni, czy też z niej wystąpi(...)”;
- ustawa zawiera zapisy pozwalające „wyeliminować nieuczciwą praktykę przyjmowania przez zarządy spółdzielni w poczet członków osób z zewnątrz, tzw. członków mobilnych, tylko po to, by swoimi głosami wspierali dotychczasowy zarząd” (za „ND”);
- inaczej niż dotychczas, wspólnota zachowywałaby prawo do pełnego rozliczenia ze spółdzielnią (działalność gospodarcza, kluby osiedlowe, grunty itp),
- uregulowanie stanu prawnego gruntów pod blokami - właściciele będą mieli 12 miesięcy od chwili wejścia ustawy w życie na zgłoszenie roszczeń do gruntu.
- powoływanie Prezesa Zarządu przez Walne Zgromadzenie, a nie jak dotąd – przez Radę Nadzorczą;
- spółdzielnie miałyby lustrować nie związki rewizyjne (gdy częstokroć prezesa lustruje przysłowiowy „kolega prezesa”) - ale lustratorzy po specjalnych egzaminach, wyznaczeni przez państwową komisję kwalifikacyjną przy ministrze finansów.
Projekt zawiera wiele innych ważnych zmian – co z nich ocaleje i jaką przyjmą formę – przekonamy się już wkrótce. Do tego tematu – podobnie jak do tematu „Walnych Zebrań” Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – będziemy jeszcze wracać.
za http://www.intarnet.pl/www1.atlas.okay.pl/index_full.html?action=full&id=19734&intarnet=6ae64b09838bbd0478aefdc2d17fe836
Wysłany: Sob Maj 28, 2011 19:08:40 Temat postu:
Skandal na Walnym.
Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie wpuściła obserwatorów.
http://www.intarnet.pl/www1.atlas.okay.pl/mp3/20110527_tsm.mp3
O walnych zebraniach TSM i projektowanej nowej, rewolucyjnej ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych piszemy także w osobnym artykule.
http://www.intarnet.pl/www1.atlas.okay.pl/index_full.html?action=full&id=19758&intarnet=fe24a5e1bad029a986dde1cd1cbe2950
Wysłany: Czw Gru 01, 2011 0:46:30 Temat postu:
Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury na skargę Prezydenta Miasta Tarnowa zainspirowaną przez Radnego Pana Jana Nedojadło.
http://www.tsmtarnow.pl/sta/ak1.pdf
Sąd Najwyższy ostatecznie stwierdza, że protesty Rady Osiela Jasna II w tym Pana Stanisława Ciurki są pozbawione podstaw prawnych.
http://www.tsmtarnow.pl/sta/ak2.pdf
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 15:04:58 Temat postu:
Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa po kilkudziesięciu latach żąda od firm przesyłających prąd, ciepło i wodę opłat za urządzenia przesyłowe, które są na ich terenie. Żądania zapłaty spółki otrzymują za 3 lata wstecz. Trafiają one do Tarnowskich Wodociągów, Tauronu oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
http://www.rdn.pl/~radiom/rdn/index.php/tarnow/8219-tsm-chce-pieniedzy-za-slupy-i-instalacje
http://wrzucacz.pl/file/3311370269646
Ponad 400 podpisów za odwołaniem zarządu TSM
Ponad 400 członków Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej podpisało się pod projektem uchwał o odwołanie zarządu. Po kilkudziesięciu latach rządów mieszkańcy największej tarnowskiej spółdzielni już kolejny raz próbują zmienić zarząd. Powodem - jak mówią - jest złe zarządzanie ich pieniędzmi na remonty bloków.
http://www.rdn.pl/~radiom/rdn/index.php/tarnow/7787-ponad-400-podpisow-za-odwolaniem-zarzadu-tsm
http://www.rdn.pl/~radiom/rdn/index.php/tarnow/7654-chca-odwolania-zarzadu-tsm
Wysłany: Pią Cze 07, 2013 23:56:02 Temat postu:
Nasza działalność jest przejrzysta, nie boimy się furiackich ataków
(rozmowa z mgr Tadeuszem Sękowskim, prezesem Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej)
Sądząc po prasowych enuncjacjach, w kierowanej przez Pana Spółdzielni, największej w Tarnowie dzieje się jakiś horror.. Wojna domowa w TSM coraz bardziej krwawa. Czy będą pierwsze ofiary. Lokatorzy wyrzucają zarząd... Przeraziłem się, bo sam jestem członkiem TSM, ale na żadną wojnę się nie wybieram.
Stanowczo oświadczam, że żadnych przejawów wojny domowej nie dostrzegam. Mam wieloletnie doświadczenie spółdzielcy oraz odpowiednie wykształcenie jako absolwent Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim z uprawnieniami radcy prawnego, studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej, aplikacje sądowe zakończone egzaminem sędziowskim oraz licencję zarządcy nieruchomości i szereg innych uprawnień. Dlatego też mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że w Spółdzielni nie dzieje się nic nagannego i nic, co byłoby niezgodnego z prawem.
Skąd zatem ten medialny nastrój?
Z tego co mi wiadomo, dwaj wspierający się od lat panowie postanowili po raz kolejny zaatakować a pretekstem bardzo płytkim, ale zarazem populistycznym, jest chęć odwołania Zarządu, czyli także mnie jako prezesa.
Jako przyczynę odwołania ci dwaj panowie podnoszą następujące argumenty:
1. wiek oraz długoletnią pracę na stanowisku Prezesa Zarządu
2. wysokość oraz częstotliwość dokonywania zmian opłat w TSM
3. nieprzejrzystość wydatkowania środków z funduszu remontowego spółdzielni
Oczywiście, nie ma takich przepisów, które określałyby, ile kadencji można być prezesem spółdzielni, podobnie jak to się dzieje w samorządach terytorialnych, gdzie wójtowie- jeśli tylko taka wola wyborców- pełnię funkcje wiele kadencji pod rząd. A co do wieku? występująca w Polsce tendencja zmierza do wydłużania czasu pracy, jeżeli ktoś posiada odpowiednie predyspozycje psychiczne i fizyczne, które są potwierdzane przez placówki służby zdrowia.
Obaj panowie używają tego samego populistycznego wzorca spółdzielcy mają już dość kolejnych podwyżek opłat.
To oczywiste, że nikt nie lubi podwyżek, ale trzeba wiedzieć, że Zarząd Spółdzielni ma niewielki, a wręcz minimalny wpływ w tej kwestii. Jak wynika z analizy opłat większość z nich jest generowana odpowiednimi decyzjami i uchwałami władz miejskich, w tym komunalnych spółek miejskich.
Jeżeli członek Spółdzielni otrzymując kolejną podwyżkę uważa ją za samoistną decyzję Zarządu Spółdzielni, to jest w błędzie. Zarząd Spółdzielni ustalając opłaty ma częściowy wpływ na wysokość stawki z tytułu eksploatacji podstawowej i funduszu remontowego. Składniki te stanowią w opłatach miesięcznych jedynie 23 25 %, pozostałe są przekazywane albo bezpośrednio do kasy Urzędu Miejskiego, albo podległych urzędowi spółek takich jak: Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Tarnowskie Wodociągi Sp. z o.o., Zakład Składowania Odpadów Komunalnych. Dlatego, też zarzuty pod adresem Spółdzielni o częstotliwość podwyżek opłat są wręcz śmieszne i żenujące, jeżeli są podnoszone przez radnego Pana Jana Niedojadło.
Kiedyś pan radny Niedojadło podnosił, że opłata za wywóz nieczystości w Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest zbyt wysoka i powinna ona w jego opinii wynosić 3,5 zł od osoby?
Powyższą opinię należy skonfrontować z uchwałami Rady Miejskiej dotyczącymi opłaty za odprowadzanie odpadów komunalnych od 1 lipca ustalonych na poziomie 9,90 zł, a faktycznie zmierzających do wysokości 15 zł od osoby, ponieważ przy zasadzie zbiorowej odpowiedzialności wyegzekwowanie segregacji jest nierealne. Obecnie stawka za niesegregowane odpady wynosi 7,72 zł od osoby. Przy czym, co warto podkreślić obecna umowa ze spółką wywożącą TRANSFORMERS obejmuje szerszy zakres usług niż to będzie miało miejsce od 1 lipca br. Dla przykładu podam, że dotychczas tzw. duże gabaryty wywożone są w zależności od potrzeb, a mają być wywożone raz na kwartał.
Co z funduszem remontowym?
Co do wydatków z funduszu remontowego, jak również związanych z tym przetargów to pragnę zauważyć, że są transparentne, przejrzyste i dostępne do wglądu dla każdego członka TSM. Od około 10 lat wpływy i wydatki bilansują się w ramach każdej nieruchomości odrębnie. W Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, na pewno jako jedynej Spółdzielni w województwie małopolskim, zostały powołane Komitety Mieszkańców Nieruchomości. Każdego roku przy opracowywaniu planów rzeczowo finansowych decydujący wpływ mają Komitety Mieszkańców Nieruchomości, które zostały wybrane w każdym budynku przez mieszkańców, nie przeze mnie czy zarząd! Administracje Osiedlowe przedstawiają propozycje planu remontów przy uwzględnieniu możliwości finansowej nieruchomości. Opinia Komitetu Mieszkańców Nieruchomości stanowi podstawę do zatwierdzenia planu rzeczowo finansowego nieruchomości. Wszystkie prace remontowe powyżej 10 tys. zł, a bardzo często o niższej wartości są realizowane na podstawie przetargów ogłaszanych w prasie i Internecie. Zasadą jest wybór oferty najtańszej.
Bardzo ważna jest współpraca Komitetów Mieszkańców Nieruchomości z Administracjami Osiedlowymi oraz Zarządem. Tam, gdzie współpraca jest na wysokim poziomie i ma na celu dobro spółdzielców osiągane są bardzo dobre wyniki. Przykładem niech będzie tutaj Osiedle Parkowa, gdzie na ogólną ilość 63 budynków w ciągu ostatnich 5 lat ocieplono 47 budynków. Kolejnych 5 będzie ocieplonych w 2014 r. co da sumę 52 docieplonych budynków. Natomiast na Osiedlu Jasna - dwukrotnie większym, w ciągu ostatnich kilku lat docieplono w sumie w całości 2 budynki oraz 1 budynek w połowie.
Duże efekty w zakresie termomodernizacji osiągają: Osiedle Gumniska, jak też Osiedle Westerplatte i Osiedle Legionów H. Dąbrowskiego. Bardzo małe efekty związane z termomodernizacją Osiedla Jasna są efektem destrukcyjnej i zniechęcającej mieszkańców polityki części członków Spółdzielni zgromadzonych wokół Pana Niedojadło i Rady Osiedla Jasna. Niech to będzie wyróżnikiem efektywności pracy i hasła Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Zarząd jest skłonny podjąć daleko idącą współpracę z Radą Osiedla Jasna, o ile ta wyrazi odpowiednie zainteresowanie.
Jesteście kontrolowani?
Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa jak każda inna Spółdzielnia podlega różnorakiej kontroli, w tym przez organy podatkowe, jest kontrolowana przez lustratorów powołanych przez Krajową Radę Spółdzielczą, biegłego rewidenta a także przez kontrolę realizowaną przez Radę Nadzorczą, w tym Komisję Rewizyjną.
Tu przypomnę czytelnikom i spółdzielcom, bo obaj panowie o tym doskonale wiedzą, że pisali oni do: posłów i senatorów, marszałka sejmu, do Policji, Sądów, Prokuratury, do ABW i Ministerstwa Infrastruktury o naszej rzekomej niegospodarności . Rzecz jasna, kończyło się to rozlicznymi kontrolami. I żadna podkreślam ŻADNA! nie wykazała jakichkolwiek nieprawidłowości. JAKICHKOLWIEK! Działamy transparentnie, z niczego nie robimy tajemnicy. A ponieważ te wyjątkowo liczne kontrole, prowadzone sprawy, zarzuty, nie wykazały niczego, nie boimy się tych furiackich ataków. Bo niby dlaczego? Pragnę przypomnieć, że pan Niedojadało osobiście kontrolował protokoły z przetargów i nie doszukał się w nich niczego negatywnego!
No a co z tą wojną domową, podobno krwawą na dodatek?
Muszę przyznać, że mam żal do red. Józefa Komarewicza dziennikarza z wieloletnim przecież doświadczeniem, że nie wysłuchał drugiej strony, czyli Zarządu Spółdzielni. Wtedy jego artykuł wyglądałby na pewno inaczej, bo przecież wszystko o czym tu panu mówię ma potwierdzenie w dokumentach. My zwyczajnie mieliśmy prawo do wypowiedzi. A ta rzekoma wojna domowa? No cóż, Spółdzielców jest 12 tysięcy, wniosek o odwołanie Prezesa podpisało 2,5 % z nich. Przy czym te podpisy były zbierane pod pretekstem takim, że Zarząd i Prezes są nieudolni, bo stale podwyższają czynsze!
Rozmawiał: Zygmunt Szych.
za http://www.tsmtarnow.pl/viewpage.php?page_id=3
Wysłany: Pon Cze 10, 2013 8:46:59 Temat postu:
SLANG SPÓŁDZIELCZY:
Najczęściej personel organów spółdzielczej nomenklatury posługują się slangiem używając fałszywych określeń i epitetów typu:
1/ "...władze spółdzielni..."
2/ "...prezes spółdzielni..."
3/ "...gospodarka zasobami mieszkaniowymi spółdzielni..."
4/ "...czynsz..."
5/ "...lokator..."
Ad. 1/ Faktycznie w spółdzielniach mieszkaniowych nie ma "władz", tylko organy spółdzielni (zob. art.35 ustawy - Prawo spółdzielcze)
Ad. 2/ Nie ma również prezesa spółdzielni tylko prezes zarządu spółdzielni.
Przypominajcie więc Państwo tzw. "prezesom spółdzielni", że są tylko Waszymi pracownikami najemnymi utrzymywanymi z Waszych opłat i w dodatku są pracownikami sezonowymi (od absolutorium do absolutorium)
Ad. 3/ Z każdym wyodrębnionym lokalem ubywa zasobów mieszkaniowych spółdzielni, ale w większości spółdzielni nadal uchwalane są "regulaminy gzm"
Personel spółdzielni nadal nie zauważa, że dotychczasowa kategoria „kosztów i przychodów gospodarki zasobami mieszkaniowymi spółdzielni” została zastąpiona po zmianie wprowadzonej nowelą czerwcową z 2007r. „kosztami eksploatacji i utrzymania danej nieruchomości zarządzanej przez spółdzielnię na podstawie art. 1 ust.3 u.s.m.”
Jest to konsekwencją zmian art. 4 ust. 1-2 i 4 u.s.m., a także konsekwentnym wprowadzeniem zasady rozdzielenia kosztów i opłat związanych z daną nieruchomością
Ad. 4/ Jako "czynsz" błędnie określa się świadczenia uiszczane przez właścicieli lokali oraz lokatorów mieszkań spółdzielczych na rzecz spółdzielni mieszkaniowej, które z prawnego punktu widzenia są jedynie opłatami eksploatacyjnymi i partycypacją spółdzielcy w kosztach utrzymania spółdzielni, a nie wynagrodzeniem za używanie rzeczy, jakim jest właściwy czynsz.
Ad. 5/ Personel organów spółdzielczej nomenklatury bardzo ochoczo używa epitetu "lokator" w odniesieniu do właścicieli lokali, którzy oczywiście nie są lokatorami.
Najczęściej w danej nieruchomości zarządzanej przez spółdzielnię na podstawie art. 1 ust.3 u.s.m. występują trzy grupy uprawnionych użytkowników lokali:
Żadna wykładnia prawa polegająca na wyjaśnieniu sensu określenia „lokator”, ustaleniu właściwego jego rozumienia, przypisaniu mu odpowiedniego znaczenia, bądź wyznaczeniu jego zakresu nie upoważnia personelu spółdzielni do określania w ten sposób właścicieli lokali mieszkalnych oraz posiadaczy spółdzielczych praw do lokali użytkowych.
Wysłany: Pon Cze 10, 2013 23:04:42 Temat postu:
Kali ukraść krowę dobrze, Kalemu ukraść źle.
http://www.imav.tv/2379/wydarzenia.html
http://www.imav.tv/2370/wydarzenia.html
Wysłany: Wto Cze 11, 2013 8:32:21 Temat postu:
Nie sposób pojąć jak wielu ludzi użytkujących lokale spółdzielcze nie chce lub nie potrafi zrozumieć, że spółdzielnia mieszkaniowa jest najgorszą z form zarządzania nieruchomościami wspólnymi.
We wspólnocie siła głosu właściciela zależy od wielkości jego udziału w nieruchomości wspólnej, spółdzielczych ignorantów (- czyli jakichś tam rad, zarządów, itp.)
Dlatego zamiast skupiać siły i środki na tzw. walce z wiatrakami rozsądniej było by gdyby spółdzielcy zaczęli korzystać z prawa.
Może lepiej przekonać większość użytkowników lokali w swoim budynku do pójścia na swoje ?
Przecież najkrótsza ścieżka uwolnienia się od spółdzielczej nomenklatury to ustanowienie odrębnej własności więcej niż polowy lokali w budynku i zorganizowanie jedno budynkowej wspólnoty mieszkaniowej.
Naiwnością jest oczekiwanie, że jak przyjdą "młodzi i wykształceni" to molochowata spółdzielnia mieszkaniowa będzie funkcjonować normalnie.
Otóż nie na tym polega problem.
Molochowata spółdzielnia mieszkaniowa po prostu nie może funkcjonować normalnie, gdyż z założenia jest to forma niewolnictwa XXI w.
Zwróćcie Państwo uwagę na to ile to już czasu i zdrowia bezsensownie tracicie na walkę z wiatrakami ?
W tym czasie mogliście zorganizować wiele wspólnot mieszkaniowych !
Wysłany: Wto Cze 11, 2013 18:32:53 Temat postu:
Rusza batalia o usunięcie Zarządu TSM.
http://www.rdn.pl/~radiom...cie-zarzadu-tsm
http://www.rdn.pl/~radiom.../11POPWalne.mp3