Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/14052,ziobro-mialem-prawo-zapoznac-j-kaczynskiego-ze-sledztwem.html
Timestamp: 2018-02-25 02:05:07
Legal References Found: Art. 241
 art. 156
 art. 241
 art. 241
 art. 241
 art. 135

Document Content:
Ziobro: miałem prawo zapoznać J. Kaczyńskiego ze śledztwem - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoZiobro: miałem prawo zapoznać J. Kaczyńskiego ze śledztwem
Ziobro: miałem prawo zapoznać J. Kaczyńskiego ze śledztwem
16.04.2008, 19:07; Aktualizacja: 16.04.2008, 19:18
B. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uważa, że miał prawo polecić prokuratorowi zapoznanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z aktami śledztwa ws. mafii paliwowej.
W opinii przesłanej PAP Ziobro napisał, że Prokurator Generalny jako przełożony wszystkich prokuratorów ma prawo wyrazić zgodę na udostępnienie informacji ze śledztwa posłowi, zaś poseł Jarosław Kaczyński - jako członek prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego - miał prawo poznać szczegóły z akt prokuratorskich.
Ziobro nadesłał PAP swoje "stanowisko prawne" w związku ze sprawą śledztwa dotyczącego mafii paliwowej. Prof. Piotr Kruszyński z Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z PAP uznał, że opisana sytuacja jest "jawnym naruszeniem prawa". Bada to teraz Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Media stawiają tezę, że Ziobro przekroczył uprawnienia i bezprawnie ujawnił osobie niepowołanej informacje ze śledztwa. Podobnie uważają politycy LiD i zapowiadają, że wniosą, by tą sprawą zajęła się sejmowa komisja śledcza ds. nacisków polityków na śledztwa dotyczące ludzi władzy i mediów. Według cytowanego w RMF wiceszefa komisji Sebastiana Karpiniuka (PO), posłowie śledczy zajmą się tą sprawą.
"W tym stanie rzeczy taką decyzję mógł podjąć tak prokurator referent, jak i jego przełożeni"
Według "Gazety Wyborczej", na przełomie lat 2005-06 prowadzący śledztwo paliwowe prok. Wojciech Miłoszewski z Krakowa miał być zawieziony przez Ziobrę do gabinetu szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego i zapoznawać go tam ze szczegółami tego śledztwa - m.in. zeznaniami b. wiceministra w rządzie Waldemara Pawlaka, Krzysztofa B., który wymieniał w nich wiele nazwisk polityków i biznesmenów.
Art. 241 Kodeksu karnego mówi: "kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym", podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub do 2 lat więzienia. Z kolei art. 156 § 5 mówi, że za zgodą prokuratora akta w toku postępowania przygotowawczego mogą być w wyjątkowych wypadkach udostępnione innym osobom.
"W tym stanie rzeczy taką decyzję mógł podjąć tak prokurator referent, jak i jego przełożeni, wśród których jest również Prokurator Generalny - przełożony każdego prokuratora" - uważa Ziobro odnosząc się do całej sprawy.
Pisze on, że ustawa o prokuraturze i prokuratorskie regulaminy stanowią, iż Prokurator Generalny jest przełożonym wszystkich prokuratorów i jako taki może udzielać zgody na wgląd w akta albo udostępnienie informacji ze śledztwa osobie trzeciej. Wskazuje też, że wśród zadań Prokuratora Generalnego i jego podwładnych prokuratorów jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw.
W dokumencie, który otrzymała PAP, b. minister sprawiedliwości powołuje się na komentarze do procedury karnej autorstwa m.in. I prezesa Sądu Najwyższego Lecha Gardockiego, a także profesorów Andrzeja Zolla i Zbigniewa Ćwiąkalskiego.
W tym kontekście Ziobro zauważa, iż Jarosław Kaczyński jest członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Z poglądu prof. Gardockiego Ziobro cytuje, że nie ma przestępstwa z art. 241 kk, jeśli "rozpowszechniający wiadomości z postępowania przygotowawczego miał na to zezwolenie właściwego organu, a więc prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie albo jego przełożonych".
Z innych komentarzy do Kk b. minister przywołuje zdania: zezwolenia wyłączającego przestępność czynu z art. 241 kk udziela "z reguły przełożony prowadzącego postępowanie przygotowawcze" oraz że "w praktyce przyjęło się, że zezwolenia na ujawnianie wiadomości udziela przełożony prowadzącego śledztwo lub dochodzenie".
"Dla przykładu, rzecznicy prasowi jednostek organizacyjnych prokuratury wielokrotnie wypowiadają się publicznie na temat spraw budzących zainteresowanie mediów, działając właśnie na mocy upoważnienia kierowników tych prokuratur, a nie zezwolenia prowadzących postępowania. Jest to praktyka powszechna i gdyby przyjąć stanowisko odmienne należałoby uznać, że od wielu lat kierownicy jednostek organizacyjnych prokuratury oraz rzecznicy prasowi w sposób nagminny popełniają przestępstwo stypizowane w art. 241 kk" - pisze Ziobro.
Wskazuje on, że w myśl ustawy o prokuraturze zadania takie jak strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw Prokurator Generalny i podlegli mu prokuratorzy wykonują "przez współdziałanie z organami państwowymi, państwowymi jednostkami organizacyjnymi i organizacjami społecznymi w zapobieganiu przestępczości i innym naruszeniom prawa".
W tym kontekście Ziobro zauważa, iż Jarosław Kaczyński - poseł na Sejm RP, od dnia 28 grudnia 2005 r. jest członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która na mocy art. 135 Konstytucji RP jest organem doradczym Prezydenta Rzeczypospolitej w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa.
Z kolei w myśl ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora "w wykonywaniu mandatu poseł lub senator ma prawo (...) do uzyskiwania informacji i materiałów oraz wglądu w działalność organów administracji rządowej (...) z zachowaniem przepisów o tajemnicy ustawowo chronionej" - dodaje Ziobro wskazując, że organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego są obowiązane udzielać posłom i senatorom wszechstronnej pomocy w wykonywaniu ich funkcji.
Jego zdaniem, dowodem na to jest sytuacja, w której posłowie, za zgodą prokuratora, zapoznają się z materiałami z postępowań karnych i uzyskują z nich stosowne informacje. "Taka sytuacja miała miejsce np. w trakcie posiedzeń Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, Komisji ds. Służb Specjalnych, Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, nie mówiąc już o działaniu sejmowych komisji śledczych" - tym Ziobro tłumaczy swój pogląd, że miał prawo zapoznać J. Kaczyńskiego z informacjami ze śledztwa.
"To jest absolutne bezprawie"
"To jest absolutne bezprawie" - komentuje tę sytuację prof. Piotr Kruszyński z UW. Uważa on, że jedyną legalną drogą dla Ziobry byłoby wydanie krakowskiemu prokuratorowi polecenia przekazania sprawy jemu samemu, do osobistego prowadzenia - wówczas Ziobro mógłby teoretycznie przekazać informacje J. Kaczyńskiemu. "Ale zawożenie prokuratora-referenta do gabinetu szefa partii?" - pytał.
Kruszyński podkreślił, że kuriozalna i niespotykana byłaby też sytuacja, w której Prokurator Generalny osobiście prowadziłby jakieś śledztwo.
Prof. Kruszyński uważa, że przepisy ustawy o prokuraturze ani prawa karnego nie są tu dla Ziobry wystarczającą obroną. "I trzeba dodać, że ów prokurator, którego pan minister zawiózł do prezesa partii, postąpił tchórzliwie, bo powinien był odmówić. Czasem trzeba tak zrobić, choćby nawet za cenę kariery" - dodał Kruszyński.
RMF: J. Kaczyński miał dostęp do akt afery paliwowej
TK: przepisy noweli ustawy o KRS niezgodne z konstytucją
prawnik(2008-09-04 14:29) Zgłoś naruszenie 00
I takie są te wykształciuchowe elity. Przez lata nie przeszkadzała fasadowość państwa, powszechna korupcja, "prywatyzacja" całych segmentów administracji - ale walka z Pisem jest ok. Znajdą się i przepisy i chętni prokuratorzy i kompetentni komentatorzy. Byle nie niszczyć tego wygodnego smrodku.
Mirek(2008-04-20 17:21) Zgłoś naruszenie 00
Ziobro-przykład konsekwencji przepuszczania niedouczonych aplikantów.Oczywista oczywistość!!!!!!!
Czym Wiktor-p.5.różni się od żaby?Żaba kuma!!!!!!!!
@prawnik(2008-04-18 12:23) Zgłoś naruszenie 00
To tragedia ,że ktoś , kto zupelnie nie pojmuje obowiązującego systemu prawnego byl ministrem sprawiedliwości. Bycie zwierzchnikiem nie oznacza przecież , że można zrobić wszystko w indywidualnych sprawach. To tak jakby minister zrdrowia mogl przejąć leczenie każdego pacjenta albo może przeprowadzić każdą operację. Czy Ziobro gdyby byl ministrem zdrowia sam by leczyl albo gdyby byl ministrem budownictwa sam by budowal lub wskazywal "ręcznie" gdzie polożyć ceglę?.Do zarządzania w skali kraju trzeba przecież innych umiejętności niż do kladzenia cegly, projektowania domu , wycięcia migdalkow czy prowadzenia jednostkowego śledztwa. Dlaczego byly minister nie potrafil i nadal nie potrafi tego zrozumieć. Minister sprawiedliwości jest od ogolnej polityki w zakresie wymiaru sprawiedliwości a prokurator generalny od nadzoru nad prokuraturą , nie od prowadzenia śledztw.Po co biegal z aktami do premiera- premier nie jest elementem wymiaru sprawiedliwości więc po co?
ANNA - WIELOLETNI SĘDZIA(2008-04-17 18:53) Zgłoś naruszenie 00
MNIE JUŻ NIC NIE ZDZIWI. PROKURATOR WYSZYŃSKI TAKŻE PRZEDSTAWIAŁ AKTA POSTĘPOWAŃ BEZPOŚREDNIO STALINOWI.
A SWOJA DROGĄ NIE WIEM W JAKI SPOSÓB PAN ZIOBRO UKOŃCZYŁ STUDIA PRAWNICZE I ODBYŁ APLIKACJĘ. BO , ŻE NIEDOUCZONY-WIDAĆ JAK NA DŁONI.
DLACZEGO WY MĘCZYCIE ZIOBRĘ(2008-04-17 14:09) Zgłoś naruszenie 00
Dlatego się męczy takich ludzi by oddzielić dobro od zła. W ten sposób zbudowano młockarnie i kombajny zbożowe,by oddzielały ziarno od plew i pośladu. Tylko z przesianego i wydzielonego ziarna można zbierać dobre plony. Nie wolno zapomnieć o opryskach. Za dużo plew jest w materiale siewnym i odstajemy od Europy o 50 lat. Lebioda wyrosła do ogromnych rozmiarów i trza drwala by ja wyrżnąć. Trojańczycy ten problem też rozwiązali w specyficzny sposób.
wiktor(2008-04-17 13:48) Zgłoś naruszenie 00
Profesor Kruszynski pewnie z komunistycznego nadania.. najpierw sprawdzil skad wieje wiatr w później wypowiada sie..
"Prof. Kruszyński uważa, że przepisy ustawy o prokuraturze ani prawa karnego nie są tu dla Ziobry wystarczającą obroną" .. szkoda że nie powiedzial dlaczego nie są wystarczająca obroną..ale czego tu żadać od komunistyczego profesorka
Tematy zastępcze(2008-04-17 13:06) Zgłoś naruszenie 00
Czy mało jest niewyjaśnionych afer gospodarczych? Dlaczego Wy męczycie tylko Ziobrę? Czy w Ministerstwie Sprawiedliwości, Prokuraturach, są jakiekolwiek priorytety w działaniu? Czy sprawa Ziobry jest prioritetowa?
Jak długo można zajmować się i karmić społeczeństwo tego typu sprawami? Nie ma poważniejszych?
Dlaczego nie bada się pod względem prawnym Traktatu lizbońskiego?
Stanisław(2008-04-17 11:24) Zgłoś naruszenie 00
Prof. Kruszyński uważa, że "prokurator postąpił tchórzliwie" oczywiście za cenę kariery.. Czy Pan Profesor sądzi, że ma do czynienie z ludźmi honorowymi? Widać gołym okiem, że nie docenia "prawników" z PiS.
Z cytowanych art. KK wynika, że powinny być napisane jak "kawa na ławę" aby "Eksperci" nie mogli już niczego majstrować.
Gdyby tak było to p. Z.Ziobro mógł robić co robił, ale z pełną odpowiedzialnością za to co robił.
sceptyk(2008-04-17 11:12) Zgłoś naruszenie 00
poniewaz zapoznanie mialo miejsce w siedzibie partii to oznzacza że pan kaszyński zapoznawał się z materialami jako szef Parti a nie jako posel i członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego,
ponadto powinno byc wystapienie pismene pana Kaczyńskiego w tej sprawie okreslające w jakim charakterze wystepuje i w jakim celu
patriota(2008-04-17 09:10) Zgłoś naruszenie 00
Szanuję pana prof. Kruszyńskiego. Łącząc tę sprawę , następnie sprawę akcji kryptonim Temida, która jest zalążkiem zamachu stanu i zamachu na niepodległość Państwa Polskiego w wyniku „bezprawiezus”. Stworzenie tajnego szyfru do unicestwienia konstytucji R.P. , konwencji prawa człowieka i postulatów sierpnia 80. zapisanych w ustawodawstwie. Nazwisko tych panów jako bohaterów reportażu, powinno być wyczytywane na apelu w jednym z więzień polskich. Powinny te nazwiska ze scenypolitcznej zniknąć w imię preambuły konstytucji w imię szacunku do Państwa polskiego. Zobacz także:
•	RMF: J. Kaczyński miał dostęp do akt afery paliwowej
Tam w forum jest wypisanych wiele nazwisk w związku z największym skandalem lat 89- 2008. Dotyczących zamachu.