Source: http://konsumentwsieci.pl/sady-przeciwne-powielaniu-postanowien-w-rejestrze/
Timestamp: 2018-03-20 21:27:52
Legal References Found: art. 479
 art. 403
 art. 479
 art. 24
 ustawy
11
 art. 111
 art. 385
 art. 479
 Art.
14
 art. 138
 art. 138
 art. 24

Document Content:
Sądy przeciwne powielaniu postanowień w rejestrze | Konsument w sieci
Myślę, że ten wpis ucieszy wszystkich, którzy otrzymali ostatnio pozew nie tylko od stowarzyszeń (zwykłych lub rejestrowych), ale również od kancelarii prawnych lub innych "multi-powodów" – których jedyną aktywnością było masowe pozywanie przedsiębiorców. Dochodziło do tego w różnych konfiguracjach, jedni rozdzielali każde postanowienie na osobny pozew, inni wzywali do ugody za "okazyjną cenę", czy też reprezentując kilku konsumentów – wnosili pozew o tą samą klauzulę w imieniu każdego powoda. Jeśli jednak najnowsze stanowisko SOKiK i Sądu Apelacyjnego się przyjmie – to odwróci to do góry nogami nie tylko całe dotychczasowe orzecznictwo, ale również samą ideę rejestru i możliwości składania pozwów o uznanie postanowień za niedozwolone. W co najmniej kilkunastu postanowieniach Sądu Apelacyjnego (dla przykładu postanowienie z 3 grudnia 2012 r. sygn. akt VI ACa 934/12) zostało stwierdzone, że:
1) rozszerzona prawomocność (o której mowa w art. 479[43] k.c.) wyroku stwierdzającego niedozwolony charakter klauzuli rozciąga powagę rzeczy osądzonej nie tylko na bezpośrednie strony sporu, czy też na konkretnego przedsiębiorcę i wszystkich konsumentów, którzy zawarli z nim umowę – ale dotyczy również innych przedsiębiorców nieuczestniczących w sporze, którzy stosują tożsame postanowienia! Innym słowem Sąd Apelacyjny poparł wnioski przedstawione w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2003 r. (sygn. akt III CZP 95/03), pomijając zupełnie najnowsze orzecznictwo tegoż sądu wykształcone na kanwie kilkunastu spraw. Skutek jest tego taki, że teraz wnosząc pozew należy się upewnić, czy w rejestrze nie znajduje się już tożsame postanowienie – jeśli tak będzie, pozew może zostać odrzucony.
Powyższe rozstrzygnięcie sprowadza się do tego, że Sądy (SOKiK i SA) będą badały tożsamość postanowień stosowanych przez pozwanych i klauzul zamieszczonych już w rejestrze. W mojej ocenie brak jest jednak uprawnienia ww. sądów do takiego działania, gdyż przedmiotowy przywilej przysługują tylko Prezesowi UOKiK, który bada to w ramach postępowania administracyjnego, przeprowadzając całe postępowanie dowodowe. Co jeżeli postanowienie będzie inne w formie językowej, ale tożsame w zakresie celu oraz skutku jakie wywołuje? Czy tak jak to robi Prezes UOKiK – może Sąd w takim wypadku stwierdzić tożsamość postanowień i na tej podstawie odrzucić pozew? A co jeżeli postanowienie wpisane już do rejestru nie posiada uzasadnienia? Może zdarzyć się również sytuacja, w której to postanowienie może być podobne w treści, ale jego abuzywności może wynikać z innych przesłanek. Czy wtedy konsument nie ma prawa do sąd i stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowienia w postępowaniu cywilnym? Wątpliwości można mnożyć…
2) wyrok wydany w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone eliminuje niedozwolone postanowienia w ogóle z obrotu, a nie tylko z konkretnego wzorca umownego. Sąd również w tym aspekcie posunął się za daleko, gdyż przyznał postanowieniom niedozwolonym (art. 385[1] k.c.) cechy postanowień bezprawnych (art. 58 k.c.) – por. Postanowienia sprzeczne z ustawą a postanowienia niedozwolone. Oczywiście nie jest to prawidłowa interpretacja, gdyż wyrok SOKiK nie eliminuje postanowienia z obrotu, ale z konkretnych stosunków prawnych powstałych na podstawie określonego wzorca umownego. Nie jest wykluczone, iż na podstawie innego wzorca, przy uwzględnieniu wszystkich jego postanowień – sporna klauzula nie będzie już posiadała abuzywnych cech. Poza tym, postanowienie może być stosowane pomiędzy dwoma przedsiębiorcami, a nawet w sporze z konsumentem, jeżeli było indywidualnie negocjowane – tak więc jest dopuszczone do obrotu.
Reasumując, analizowany wyrok i aktualne stanowisko SOKiK oraz Sądu Apelacyjnego stanowią – w mojej ocenie – ratunek dla wszystkich przedsiębiorców, którzy zostali pozwani przez różnego rodzaju "multi-powodów", gdyż – nie ma co ukrywać – większość nowych pozwów dotyczy postanowień, które znajdują się już w rejestrze. Zapewne zmiana stanowiska sądów wynika z ponadprzeciętnej aktywności podmiotów uprawnionych do składania tego typu powództw, przez co ww. sądy nie są w stanie normalnie procedować (na rozpatrzenie sprawy przed SOKiK oczekuje się nawet ponad 2 lata). Co istotne, powyższą okolicznosć Sąd bierze pod uwagę z urzędu, bez względu na to, czy przedsiębiorca zgłosi takie żądanie w odpowiedzi na pozew.
Co mają jednak powiedzieć przedsiębiorcy, którzy zostali już umieszczeni w rejestrze, mimo że postanowienie które stosowali było tożsame z klauzulą już tam wpisaną? Czy mogą żądać teraz wznowienia postępowania na podstawie art. 403. § 3 k.p.c.? Jeżeli taka interpretacja byłaby słuszna, to jest to strzał Sądu we własną nogę. Nie chce nawet myśleć ile byłoby przedsiębiorców zainteresowanych wznowieniem postępowania…
Z omawianego postanowienia warto zacytować jeden akapita:
Zważyć przy tym należy, że stosownie do art. 479[45] § 3 rejestr postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone jest jawny. Jawność ta pozwala przedsiębiorcom formułującym własny wzorzec na zapoznanie się z postanowieniami wzorców uznanymi za niedozwolone, których stosowanie zostało zakazane, i respektowanie wyroku sądu, na podstawie którego wpis został dokonany. W przeciwnym razie stosowną interwencję powinien podjąć już Prezes UOKiK na podstawie art. 24 ustęp 2 pkt. 1 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. Nr 50, poz. 331 ze zm.).
Sąd potwierdził tym samym po raz kolejny, że Prezes UOKiK uprawniony jest do stwierdzenia tożsamości stosowania klauzuli wpisanej do rejestru. Nie wyobrażam sobie jednak, aby miał on możliwości kadrowe do ukarania wszystkich przedsiębiorców znajdujących się aktualnie w rejestrze, w takim czasie jak to odbywa się w postępowaniu cywilnym przed SOKiK.
Czy "nowe" stanowisko SOKiK i Sądu Apelacyjnego nie pozbawia konsumentów prawa do obrony? Może i tak, z drugiej jednak strony nie widziałem jeszcze takie rozstrzygnięcia wydanego w związku ze sprawą "zwykłego Kowalskiego". Dotyczyły one tylko podmiotów, które zajmowały się wnoszeniem powództw na masową skalę. Trudno mi jednak uwierzyć, że Sąd robiłby w tym wypadku rozróżnienie ze względu na charakter strony wnoszącej pozew. Myślę, że bez ponownej interwencji Sądu Najwyższego się nie obejdzie, ale jestem wewnętrznie rozdarty, bo o ile uzasadnienie w takich formie wydaje mi się całkowicie błędne, to jednak rozumiem konieczność ograniczenie działalności tzw. multi-powodów, a powyższa wykładania może się temu przysłużyć. Cel uświęca środki… ?
Raport NIK – interesy konsumentów w sieci są dobrze chronione	Nowe regulacje konsumenckie coraz bliżej – jest projekt ustawy
11-09-2013 @ 09:11
A ja mam nadzieję, żę niedługo runie kolejny mur i przedsiębiorcy nie będą karani przez Prezesa UOKiK za stosowanie klauzul wpisanych do rejestru nie w ich sprawie, bo niekonstytucyjność tego rozwiązania jest rażąca.
Jaskółką jest stanowisko Biura Studiów i Analiz SN:
http://www.uokik.eu/download.php?id=914&nbsp;
11-09-2013 @ 10:50
Ja trzymam kciuki za te postanowienia SA od kiedy tylko zaczęły się pojawiać.
Wątpliwości dotyczące argumentów prawnych w zasadzie podzielam, jednak cieszy mnie, że sędziowie postanowili zrobić cokolwiek, by problem ukrócić. W mojej ocenie wynika to z bezradności, gdyż rozwiązanie problemu powinno zostać zaproponowane na poziomie legislacyjnym (np. wezwanie do zaniechania stosowania), a zamiast tego mieliśmy śmieszne w skutkach kombinowanie przy stawkach zastępstwa.
Wygląda na to, że „ intratny biznes” się kończy i kilkuset „prawników” będzie musiało zabrać się do pracy.
11-09-2013 @ 20:40
@Michał Strzelecki
Tylko, że przy takiej argumentacji, uwzględniając jeszcze wyżej opisywany wyrok konsumenci starciliby w ogóle jakąkolwiek ochronę, a przedsiębiorcy nie ponieśliby sankcji za stosowanie postanowień niedozwolonych. Z jednej strony pozwy byłyby odrzucane ponieważ podobna klauzula jest już w rejestrze, a z drugiej strony UOKiK nie mógłby przedsiębiorcy ukarać, za to że stosuje postanowienie tożsame z wpisanym już do rejestru. Trochę to nielogiczne.
12-09-2013 @ 08:52
heh, z perspektywy Prezesa UOKiK może logiczne jest przywalenie przedsiębiorcy kary 🙂 Na pewno nie z perspektywy przedsiębiorcy. A co kara daje konsumentowi?
Logika logiką, a niekonstytucyjność sankcji karnej za "obce" klauzule bije po oczach…
12-09-2013 @ 10:48
Co daje kara konsumentowi? Mniej więcej to samo, co nałożony na pirata mandat za szybką jazdę pozostałym uczestnikom ruchu drogowego. Bezkarność sprzecznych z prawem zachowań niszczy podstawy funkcjonowania społeczeństwa.
Bije też po oczach niekonstytucyjność postanowień o odrzuceniu pozwów na podstawie "rozszerzonej prawomocności". Przyznaje się w ten sposób rejestrowi UOKiK cechy źródła powszechnie obowiązującego prawa, a sądom uprawnienie do tworzenia prawa. Tymczasem katalog źródeł prawa jest zamknięty w Konstytucji i rejestr UOKiK do niego nie należy.
12-09-2013 @ 13:14
@ Krzysztof Rdest
W ujęciu globalnym oczywiście tak. Ale co ma z tej kary jednostka, nie społeczeństwo? Poczucie sprawiedliwości, ale niekoniecznie konkret. Konkrety płyną do budżetu.
W tym drugim poruszonym przez Ciebie zakresie to Sąd Najwyższy nawet podnosił naruszenie prawa do sądu w jednym z orzeczeń. Nie zmienia to faktu, że wiadoma praktyka stowarzyszeń i innych osób stanowi bardzo istotne nadużycie i przedsiębiorcy zasługują na ochronę w tym zakresie ze strony Państwa.
12-09-2013 @ 15:58
co ma z tej kary jednostka a nie społeczeństwo? Właśnie Play dostał 8 milionów kary za nieuczciwe klauzule. Wcześniej nc+ 11 mln.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,14594315,8_mln_zl_kary_dla_Playa__Za_niedozwolone_zapisy_w.html#BoxSlotII3img
Pójdzie do budżetu. Czy na pewno ich klienci nic na tym nie skorzystają?
Naruszenie prawa do sądu to jeszcze inny argument przeciwko "rozszerzonej prawomocności". Natomiast zwalczanie nagannej moralnie, acz zgodnej z prawem praktyki metodami łamania prawa, metodami sprzecznymi z Konstytucją, doprawdy nie zasługuje na uznanie i SOKiK już to chyba zrozumiał.
12-09-2013 @ 21:22
Pisząc o "karaniu" przez Prezesa UOKiK nie miałem na myśli tylko sankcji finansowych, ale różnego rodzaju "środki karne" (trzymając się nomenklatury z prawa karnego), które może nałożyć organ w ramach decyzji. Należy do nich np. nakaz publikacji decyzji na na stronie internetowej przedsiebiorcy czy też mediach, a także obowiązek aneksowania umów z konsumenta (por. decyzję dot. NC+ z kwietnia br.).
Poza tym dla niektórych przedsiębiorców już sama decyzja może stanowić swojego rodzaju karę, gdyż np. nakazuje zaniechania określonych zachowań, wbrew woli "ukaranego".
Jeżeli chodzi o sankcję finansową to uważam, że ona również ma wpływ na konsumentów, mimo że nie są oni bezpośrednimi jej beneficjantami. Nie wdając się w szczegóły dot. funkcji karę przypomnę tylko, ze ma ona na celu np. odstraszenie samego przedsiebiorcy i innych uczestników rynku do próby naruszania prawa w przyszłości.
13-09-2013 @ 09:44
SN jako środki karne (quasi karne) traktuje tylko karę pieniężną.
Nie dyskutuje z innymi środkami, wręcz twierdzę, że to one powinny mieć podstawowe znaczenie, bo są w stanie poprawić sytuację konsumenta bezpośrednio (a nie przez zwiększenie budżetu czy realizację ogólnych celów polityki konsumenckiej).
13-09-2013 @ 21:21
Doskonale zdaję sobie sprawę z orzecznictwa, dlatego zamieszam określenia w cudzysłowe, na potrzeby tego komentarza i tej sytuacji. Niemniej w mojej ocenie ww. obowiązki mogą być często bardziej uciążliwe niż sankcja finansowa obliczona na podstawie art. 111 u.o.k.i.k.
23-10-2013 @ 17:28
http://www.pb.pl/3387457,94327,sn-mozna-uniewaznic-klauzule-walutowe#
28-11-2013 @ 01:10
[…] Sądy (SOKiK oraz Apelacyjny) ostatnio jednak się poszły po najmniejszej linii oporu i odrzucają pozwy, które dotyczą klauzuli tożsamej z wpisaną już do rejestru. Jak już kiedyś pisałem, rejestr jest to elementem wtórnym, nie tworzy sam w […]
11-12-2013 @ 05:33
proszę o informację czy ww. postanowienia uchylono czy nadal są stosowane? Widzę sprzeczne wpisy. Odrzucanie pozwów byłoby łamaniem prawa konsumentów, gdyż przedsiębiorcy byliby bezkarni za swoje klauzule abuzywne. Czy więc jest jakieś stanowisko SN? Prosiłbym o odpowiedź.
18-12-2013 @ 11:02
Na chwilę obecną nie mam takich informacji. Trochę potrwa zanim SN się tym zajmie… Na pewno będę informował na bierząco.
26-02-2014 @ 17:10
[…] nie widziałem jeszcze takie rozstrzygnięcia wydanego w związku ze sprawą "zwykłego Kowalskiego". Dotyczyły one tylko podmiotów, które zajmowały się wnoszeniem powództw na masową skalę. Trudno mi jednak uwierzyć, że Sąd robiłby w tym wypadku rozróżnienie ze względu na charakter strony wnoszącej pozew.
I masz rację. W moim przypadku sąd nie zrobił rozróżnienia. Samodzielnie pozwałem dewelopera o jedną klauzulę niedozwoloną (ok. 2 lata temu). Pozwany w odpowiedzi na pozew nawet nie wnosił o odrzucenie pozwu, a reprezentowany był przez adwokata. Przyszło mi postanowienie o odrzuceniu pozwu oraz zasądzenie kosztów zastępstwa. Zażalenia nie złożę, bo nie chcę ryzykować kolejnymi kosztami.
Trochę szkoda, bo to mój pierwszy i jedyny pozew, a chodziło o zasady. Deweloper nie chciał zmienić kwestionowanej klauzuli, więc postanowiłem, że złożę pozew. Z orzecznictwa i literatury wynikało, że nie grozi mi powaga rzeczy osądzonej, a tu proszę – wykładnia się zmieniła.
Co ciekawe, w uzasadnieniu postanowienia sąd nie wskazał nawet, o jaką tożsamą klauzulę już istniejącą w rejestrze chodzi. Takie uzasadnienie blankietowe – odrzucamy, bo powaga rzeczy osądzonej. Cóż, muszę sobie poszukać w rejestrze.
14-05-2014 @ 11:14
może i ja do dyskusji wtrącę swoje trzy grosze 🙂
Nareszcie SOKIK zaczął zmieniać swoje stanowisko co do pozwów różnej maści stowarzyszeń i osób fizycznych w sprawach o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozolony w sytuacji gdy implicite podobne zapisy znajdują się już w rejestrze klauzul.
Przeciwko mojemu Mandantowi wytoczono powództwo w zakresie uznania za niezdozwolony….. . Oczywiście jak zwykle każda klauzula była oddzielnym pozwem. Podniosłem dosyć obszerną argumentację jak i własną wizję, iż niewątpliwie wolą ustawodawcy nie było umieszczanie kolejnych tożsamych lub podobnych klauzul w rejestrze – chodzi by rejestr był czytelny. Sąd przychylił sie do mojego wniosku o połączenie spraw w jedną i prowadził dalej pod sygnaturą XVII AmC 2268/13. Sąd przychylił się do mojej argumentacji i 10 czerwca 2013r. postanowieniem odrzucił pozew i umorzył postępowanie.
Powód złożył zażalenie na to postanowienie.
Sąd Apelacyjny postanowieniem z dia 22 stycznia 2014r. – sygnatura akt. VI ACz 3491/13 podtrzymał to stanowisko podzielając moja argumentację.
Warto przytoczyć kilka interesujących argumentów (po dokładne informację co do argumentacji Sądu zachęcam do lektury postanowienia) – fragmenty:
"[…] Jednoczesnie Sąd podniósł, iż podobne opstanowienie zostało wpisane do rejestru prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Tym samym wystąpiła przesłanka rozszerzonej prawomocności wyroku (art. 479 z indeksem 43 k.p.c) […]"
"[…] Stanowisko zajmowane przez Sąd Najwyzszy w powyższej kwestii nie jest jednolite.[…] – dalej nastepuje opis orzeczeń, w ktorych SN zajmował przeciwne stanowiska, mój przyp."
"[…]Sąd Najwyższy wyjaśnił również, że celem podstawowym postepowania w sprawach o uznanie postanowień wzorca za niedozwolone jest usunięcie postanowień wzorca uznanych za abuzywne z obrotu ze skutkiem nie tylko dla stron procesu, lecz także wobec osób trzecich (erga omnes). Oznacza to w sposób oczywisty, zdaniem Sądu Apekacyjnego, że powaga rzeczy osądzonej wynikajaca z rozszerzonej mocy wiążącej, o jakiej mowa w art 479 z indeksem 43 k.p.c. obejmuje również po stronie pozwanej innych przedsiębiorców, którzy posługują sięwzorcem umowy zawierajacym postanowienie wpisane do rejestru prowadzonego przez …. […]"
"W takiej sytuacji zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwosci, że wpisanie do rejestru przed wniesieniem pozwu klauzuli o tozsamej treści winno skutkować odrzuceniem pozwu z powodu objęcia jej przemdiotu powagą rzeczy osądzonej. Nie ma też, z punktu widzenia ochrony interesów konsumentów, względów celowościowych i funkcjonalnych, potrzeby prowadzadzenia kilku postepowań, które miałoby zakończyć się identycznym rozstrzygnięciem i wpisywani do rejestru kolejnej klauzuli, skoro widnieje w nim klauzula o oczywiscie tozsamym brzmieniu. Taka praktyka czyni rejestr nieczytelnym i w konsekwencji nie moze on w należyty sposób pełnić swojej funkcji. […]"
W uzasadnieniu jest więcej interesujących szczegółów do których odsyłam.
Jako prawnik musze przyznać, że oczywiscie klauzule niedozwolone w umowach są ipso facto czymś złym i niedozwolonym ale nie aprobuję postepowania stowarzyszeń, osób fizycznych i wszelkich innycn podmiotów, które swoim postępowaniem czynią procedury prawne formą wzbogacania sie kosztem innych – tracimy pewien sens stanowienia prawa i jego raqcjonalizacji.
Mam nadzieję, że moja wypowiedź i przytoczone fragmenty ze sprawy jaką rpowadziłem beda pomocne dla innych toczących boje.
14-05-2014 @ 11:33
Panie Adamie uważam że nastąpiło bezprawie i należy to nagłośnić, skoro złamał Pan prawo to należy się Panu kara, to że Sąd umorzył postępowanie albo wydał decyzję jak w sentencji godzi w zbiorowe interesy konsumentów i na pewno nie jest sukcesem polskiego sądownictwa. Takie postanowienia należy piętnować i nagłaśniać aby się nie powtarzały.
14-05-2014 @ 11:36
Dodam jeszcze swoje przemyślenia. Według Pana interpretacji w naszym kraju ma być tak, że jeżeli firma A została ukarana za stosowanie klauzuli niedozwolonej i ta wpisana została do rejestru, to każda inna firma może już ten nielegalny wzorzec stosować.
14-05-2014 @ 12:12
chyba nie doczytał Pan mojej wiadomosci – nie ja "złamałem prawo" skoro tak Pan to nazywa zaś mój Mandant ja zaś byłem jego pełnomocnikiem. Bardzo proszę o czytanie ze zrozumieniem (nie jest to złośliwa uwaga) gdyż to pozwoli uniknąć ewentualnych nieporozumień.
Nie wiem czy jest Pan prawnikiem czy też nie jednakze Pan nie rozumie chyba co miałem na myśli i zawarłem w swojej wypowiedzi:
napisał Pan " Według Pana interpretacji w naszym kraju ma być tak, że jeżeli firma A została ukarana za stosowanie klauzuli niedozwolonej i ta wpisana została do rejestru, to każda inna firma może już ten nielegalny wzorzec stosować." – wskazuje to, iż nie rozumie Pan mojego przesłania i nie przeczytał Pan cytowanych fragmentów z uzasadnienia, pozwolę sobie na krótki wywód :
Nie rozumie Pan instytucji rejestru klauzul niedozwolonych – nie polega to na karaniu konkretnych firm w rozumieniu jakim Pan to widzi wpis nie wiaże sie z jakas karą finansową, jako karę mozemy potraktować to, że taka firma musi opłącic koszty opublikowania w Monitorze Sądowym i Gospodarczym acz tez nei zawsze – w kilku sprawach jakie prowadziłem sąd zwolnił z tej opłaty. Wpis do rejestru powoduje TYLKO I WYŁACZNIE TO, ŻE TAKA KLAUZULA JEŻELI ZNAJDZIE SIE W JAKIM KOLWIEK WZORCU UMOWY NIE OBOWIAZUJE – WOBEC CZEGO SŁUSZNIE SĄD APELACYJNY PODNIÓSŁ POPIERAJAC MOJA ARGUMENTACJĘ, IZ NIE MA POTRZEBY UMIESZCZANIA KOLEJNEJ TAKIEJ SAMEJ LUB TOŻSAMEJ KLAUZULI BOWIEM TO NICZEGO NIE ZMIENI BOWIEM TAKA KLAUZULA NIE OBOWIAZUJE – nie będę cytował proszę sobie samemu przeczytać wyżej przytoczone przeze mnie fragmenty.
Sąd jak najbardziej postąpił słusznie, a Pana oburzenie nie znajduje zastosowania i nie ma oparcia w żadnym przepisie prawnym.
Pragnę również zwrócić uwage aby nie przeinaczał Pan moich wypowiedzi bowiem jezeli powołuje sie Pan na moja wypowiedź obowiazany jest Pan przedstawić prawdziwe fakty i stwierdzenia. To co Pan napisał napewno nie jest według mojej wypowiedzi.
Musim mieć Pan swiadomość, iz klauzule uznane za niedozwolone w trybie art. 385 k.c.stosownie do art. 479 zindeksem 45 (paragraf 3) k.p.c. rejestr jest jawny. Jawność ta pozwala przedsiebiorcom formułujacym własny wzorzec na zapoznanie siez ostanowieniami wzorców uznanymi za niedozwolone, których stosowanie zostało zakazane, i respektowanie wyroku sądu, na podstawie, którego wpis został dokonany. W przeciwnym razie stosowna interwencję powinien podjąćjuz Prezes UOKiK (art. 24 ustęp 2 pkt. 1 ustawy o ochroie konkurencji i konsumentów).
Pana podjeście wskazuje, iż umieszcza Pan wszystkich przedsiębiorców w jednym worku nie rozumiejąc, że nie zawsze tak jest jak w przypadku mojego Klienta – firma była stosunkowo mała i dla niej każdy koszt dodatkowy przy początku działalności był utrudnieniem. Dodatkowo większośc opsób uważa, że sama da rade napisać regulamin czy umowę bez pomocy prawnika i nie zawsze się to udaje. Mój klient nikogo nie osuzkał i nie miał takiego celu – nie wykluczam, że są firmy, które świadomie stosuja niedozwolone klauzule – sam w imieniu moich klientów prowadze kilka takich spraw.
Jednakze, musi Pan mieć na uwadze, że konsumenci są chronieni bowiem jeżeli klauzula jest juz wpisana do rejestru klauzul niedozwolych – nie obowiązuje ona konsumenta wobec czego nie ma potrzeby wpisywania kolejnej takiej samej klauzuli. W przypadku gdyby danej klauzuli nie było wpisanej – po to stworzono mozliwość wytoczenia powództwa aby wyłączyć ją z obrotu prawnego i gospodarczego.
A działania róznej masci stowarzyszeń czy osób fizycznych – wcale nie są nakierowane na ochrone konsumentów a wzbogacanie się kosztem przedsiebiorców i ubranie tego w działanie na rzecz konsumentów. Tak naprawdę jedynie Prezes UOKiK oraz pwiatowi rzecznicy rpaw konsument działają bezinteresownie na rzecz konsumentów.
Jak widzę, jak podczas prowadzonych spraw na adres kancelarii przychodzi pismo ugodowe od takich towarzystw, że oni chętnie cofną powództwo ale należy im zapłacić jakas tam wyliczoną kwote – To niech mi Pan powie gdzie tu jest interes konsumenta skoro klauzula nie bedzie wpisana do rejestru a oni dosłownie wzbogacą się majatkowo, abstrachujac od tego, że cofnięcie pozwu jest niedopuszczalne w tego typui sprawach jak i ugoda.
Na zakonczenie bardzo przepraszam za błedy ale jestem w podróży i piszę z telefonu, a chciałem niezwłocznie sprostować Pana Art.
14-05-2014 @ 19:04
W związku z rozszerzoną prawomocnością innych orzeczeń proszę o wyjaśnienie, czy pański klient popenił wykroczenie, posługjąc się klauzulą wpisaną do rejestru?
Jeżeli nie, to czy powyzsze orzeczenie nie tworzy nierówności wobec prawa? Podmiot wpisany do rejestru nie może bowiem posługiwać się wpisaną klauzulą pod rygorem odpowiedzialności z KW a pański klient takiej odpowiedzialności nie podlega?
14-05-2014 @ 19:42
w moim zakresie wypowiedzi nie odnosiłem sie do przepisów częsci szczególnej kodeksu wykroczeń – jest to odrębna kategoria. Stąd nie mówiłem o karze jaka rozumiemu m.in. w sankcjach przewidzianych w kodeksie wykroczeń – akurat w tej sprawie. Nie jestem specjalistą z karnistyki ale pozwolę sobie przedstawić swoje stanowisko w tej materii.
Rozdział XV części szczegółowej kodeksu wykroczeń jest poświecony wykroczeniom przeciwko interesom konsumentów. Wśród wielu wyszczzególnionych tam przepisów interesujący z punktu widzenia Pani pytania jest art. 138b mówiacy, iż: "§ 1. Kto, będąc zobowiązany na mocy orzeczenia sądu do zaniechania wykorzystywania lub do odwołania zalecenia stosowania ogólnych warunków umów albo wzoru umowy, nie stosuje się do tego obowiązku, zawierając w umowie niedozwolone postanowienia umowne, podlega karze grzywny.
§ 2. Jeżeli orzeczenie sądu, o którym mowa w § 1, dotyczy przedsiębiorcy niebędącego osobą fizyczną, odpowiedzialność przewidzianą w § 1 ponosi osoba kierująca przedsiębiorstwem lub osoba upoważniona do zawierania umów z konsumentami."
Należy wskazać, iż zgodnie z wypracowanym stanowiskiem orzecznistwa i judykatury wykroczenie zawarte w art. 138b wykroczenie to musi mieć cechy umyślności oraz jest zindywidualizowane bowiem dotyczy osob wobec, której Sąd wydał orzeczenie zakazujace.
Wobec czego wskazać należy iż odpowiedź na Pani pytanie w mojej ocenie wskazuje, iż rozszeżona prawomocność nie będzie miała zastosowania w tym przypadku – bowiem wykroczenie to jest jak napisałem powyżej zindywidualizowanie co wyraźnie wskazuje sam przepis w paragrafie 1, dodatkowo zakłada ono umyślność działania.
Jednakże w mojej ocenie nie tworzy to nierównowagi stron bowiem po pierwsze inny przedsiębiorca w tym przypadku powiedzmy np. mój Mandant w przypadku zastosowania klauzuli niedozwolonej we wzorcu umowy i klauzula ta została wpisana do rejestru postanowień będzie miało ten skutek, że dla Pani jako potencjalnej konsumentki postanowienia te będą nieważne z mocy samego prawa.
Dodatkowo jak podniosłem w poprzedniej wypowiedzi sprawą może zająć się Prezes UOKiK (vide art. 24 ustęp 2 pkt. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów itp.) i zastosowac odpowiednie środki zaradcze jak np. nałozenie kary, wszcząć odpowiednie postępowania.
Choć przyznaję Pani, że dostzregam też problem jaki Pani poruszyła.
Proszę też mnie zrozumieć – nie uważam stosowania klauzul niedozowlonych jako pozytywnego aspektu wręcz przeciwnie uważam, zę jest to złe i tam gdzie czyni sie to ze z pełna swiadomoscią powinno sie spotkać ze stosownym napietnowaniem.
Jednakże też wiele osób nie czyni tego w złym zamiarze, oczywiście ignorantia iuris nocet – nieznajomość prawa szkodzi ale w tej formie jak to teraz wygląda dochodzi do nadużyć. Stoje na stanowisku, że uprawnienie do wszczynania postepowań powinno przysługiwać wyłacznie Prezesowi UOKiK, który faktycznie działą w interesie konsumentów a nie do pseudo stowarzyszeń czy innych osób, które czynia to wyłącznie dla zysku, przy tym często same łamiac prawo i ewentualnie powinno być uprawnianie do zgaszania Prezesowi UOkIk potencjalnych klauzul.
Temat jest bardzo szeroki i budzi wiele kontrowersji. Tym co napisałem być może sam sobie odbieram chleb, że tak powiem ale trzeba też być człowiekiem i nie tylko patrzeć stricte przez pryzmat prawa. Oczywiście jest to wyłącznie moje stanowisko i opinia w tym zakresie, z checią wysłucham innych opinii również krytycznych bowiem zawsze warto mieć różny punkt widzenia 🙂
W zakresie kodeksu wykroczeń przedstawiłem tylko krótką charakterystykę – są bardzo obszerne opracowania i do nich odsyłam.
16-05-2014 @ 23:34
@Adam Wandel
Doskonale rozumiem powyższą argumentację i przyznam, że chciałbym żeby ona się utrzymała. Ostatni okres pokazuje jednak, że Sąd Najwyższy nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy i wydaje orzeczenia, które mogą pokrzyżować plany zarówno SOKiK jak i Sądowi Apelacyjnemu. Czas pokaże, czy przedmiotowe sądy będą w tym zakresie konsekwentne i nie zmienią swojej praktyki. Jeżeli jednak dostosują się oni to wytycznych Sądu Najwyższego to grozi im prawdziwy paraliż, co nie sprzyja wymiarowi sprawidliwości.
17-05-2014 @ 15:23
Ja dostrzegam również niestety inny problem tj. brak jednolitosci orzecznictwa Sądu Najwyższego – w zakresie klauzul co zresztą powołałem w cytowanym tekście z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie jaką prowadziłem. Sąd Najwyższy w kilku wyrokach zajmuje odmienne stanowiska, które wzajemnie między soba są sprzeczne i wewnętrznie niespójne co prowadzi do problemów jakie mamy na dniach. Tu moim zdaniem możemy mówić o nierówności stron i nierównosci w prawie bowiem tak naprawdę wyrok będzie zależał od woli Sądu prowadzącego sprawę, na poparcie którego stanowiska Sądu Najwyższego się zdecyduje. Niestety powołany problem nie dotyczy wyłącznie klauzul niedozwolonych.
Problem jest szeroko komentowany, a moim zdaniem wynika także przynajmniej pośrednio (w mojej ocenie bezpośrednio) z winy naszych ustawodawców, którzy tworzą często prawo niestarannie i chybcikiem.