Source: http://forum.gk24.pl/wykup-mieszkan-niezgodny-z-konstytucja-co-dalej-t10197/
Timestamp: 2020-01-24 18:01:40
Legal References Found: art. 49
 Art. 12
 art. 64
 art. 21
 Art. 8
 art. 2
 art. 272
 art. 8
 art. 12
 art. 1714
 art. 1714
 art. 64
 art. 4171
 art. 3

Document Content:
Wykup mieszkań niezgodny z konstytucją. Co dalej? - Dom - Forum gk24.pl
Wykup mieszkań niezgodny z konstytucją. Co dalej? :: zobacz komentowany artykuł
Rozpoczęty przez ~KLARYSA~ , gru 20 2008 10:01:34
#1 ~KLARYSA~
~KLARYSA~
Napisano 20 grudzień 2008 - 10:01:34
Dziękujemy p.mecenasie za doradztwo i dodanie otuczy.
#2 ~niko~
Napisano 22 grudzień 2008 - 08:36:50
pan Ostaszewski nie jest adwokatem to tylko radca prawny.
#3 ~Właściciel od kilku lat~
~Właściciel od kilku lat~
Napisano 22 grudzień 2008 - 20:15:57
To wielki skandal. Ci sędziowie sprzedali spółdzielców za pomostówki i to niestety przy udziale PO. Kompromitacja instytucji, jaką jest Trybunał Konstytucyjny, zadziałał przeciwko obywatelom. Prawo własności jest święte we wszystkich cywilizowanych krajach, a my jak Białoruś, a moze gorzej. Nawet kraje, które były w głębszej komunie niż my uwłaszczyły spółdzielcow np. Litwa, Estonia, Bułgaria, Rumunia. To hańba. Spółdzielcy powinnim pójść do Strasburga i z tego co wiem na pewno pójdą, bo tam wiedzą, co to jest własność. Jak można płacić dwa raczy za to, co już się kupiło. Oj głęboka ta komuna w spółdzielniach, a prezesi trzymają się mocno. Nie można pozwolić, zeby w państwie prawa, a takim prawdopodobnie jest Polska mogło dojść do takiego bezprawia. Uczcie się sprzedajni sędziowie od tych 5, którzy zgłosili odrębne zdanie i jak to uzasdanili - perełka. My podatnicy nie chcemy płacić takim sędziom, którzy kupczą wyrokami. Jeżeli w Strasburgu przyznają spółdzielcom rację, a jestem pewna,że przyznają to tacy sędziowie powinni podać się do dymisji, oddać kasę i wypad na bezludną wyspę, bo nie życzę im źle, ale gdybym miała takiego sąsiada, to nie ręczę za siebie. Sami sobie zaprzeczyli, bo w poprzedniej noweli twierdzili jednoznacznie, że nie można płacić za coś, za co się już zapłaciło i to nie Zarządy są właścicielami spółdzielni, tylko jej członkowie, a majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Spółdzielcy do roboty, a jak trzeba będzie to pojedziemy gremnialnie do Strasburga i pokażemy, kto jest właścicielem spółdzielni.
Napisano 29 grudzień 2008 - 13:31:38
Takie atyk€ły znalazłem w necie
CO O TYM SĄDZIC?
Wnioski blokować, ale po cichu. Przeciągając w nieskończoność procedury. Lokatorom nic nie mówić, a jak się dopytują, sprytnie okłamywać!
Takie instrukcje dla prezesów spółdzielni mieszkaniowych ma szef Krajowej Rady Spółdzielczej. Wszystko oczywiście nieoficjalnie... Fakt przeprowadził prowokację, która czarno na białym pokazuje, jak prezesi spółdzielni mają wykorzystać wyrok trybunału, by zablokować lokatorom możliwość kupienia mieszkania „za złotówkę”. Wystarczył jeden telefon, by obnażyć chciwość i fałsz bonzów ze spółdzielni.
W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją przepisy umożliwiające lokatorom wykup mieszkań „za złotówkę”. Dał Sejmowi rok na ich poprawę, ale prezesów spółdzielni zwolnił z odpowiedzialności finansowej za przeciąganie obowiązujących wciąż procedur. Już wtedy wiadomo było, że prezesi będą mogli bezkarnie blokować lokatorom wykup mieszkań. My postanowiliśmy sprawdzić teorie ekspertów.
Podając się za nieistniejącego wiceprezesa spółdzielni mieszkaniowej, zadzwoniliśmy do samego szefa szefów – czyli Alfreda Domagalskiego (63 l.), prezesa Krajowej Rady Spółdzielczej. To instytucja zrzeszająca niemal wszystkie spółdzielnie w Polsce. Organizuje szkolenia dla ich szefów, doradza im, jak się zachowywać w trudnych sytuacjach prawnych.
I właśnie o radę – jak postępować po ubiegłotygodniowej decyzji Trybunału Konstytucyjnego, poprosiliśmy prezesa Domagalskiego.
– Mamy stos wniosków o przekształcenie mieszkania. Co robić po orzeczeniu? Do kosza z nimi? – spytaliśmy.
Efekt tego krótkiego pytania zaskoczył nas samych! Na samym początku pan prezes zastrzegł, że rozmawiamy poufnie i wszystkich rad udzieli tylko nieoficjalnie. – Gdyby była podjęta ogólna decyzja o blokowaniu przekształceń, to byłaby ogromna wrzawa – stwierdził. A potem już jednym tchem wyliczył, jak w cwany sposób, po cichu zwodzić lokatorów.
– Róbcie to z dużym wyczuciem – doradzał. – Potrzebne są tu spokój i rozmowa z ludźmi. Trzeba im kształtować świadomość. Mówić, że te mieszkania i tak są ich. A to, że się nie ma aktu notarialnego czy księgi wieczystej o niczym nie świadczy – mówił nieoficjalnie pan prezes.
Następnie zasugerował, byśmy przeciągali procedury związane z przekazaniem prawa do gruntu, na którym stoją budynki. Bo spółdzielnia uwłaszczy mieszkanie tylko wtedy, gdy ta kwestia jest uregulowana. – Nie naciskajcie też miasta, by szybko załatwiali tę sprawę. A ludziom mówcie, że jak miasto przekaże ten teren, to będziemy mogli proces kontynuować – doradzał bez wahania prezes Krajowej Rady Spółdzielczej.
Pracujący nad przepisami o wykupie mieszkań eksperci sejmowi są oburzeni. To ewidentna gra przeciw spółdzielcom! – Wypowiedź Alfreda Domagalskiego jest bulwersująca. Jednoznacznie wskazuje, że Krajowa Rada Spółdzielcza, finansowana przez spółdzielców, działa przeciwko nim. Już teraz wiem, dlaczego tak wiele osób ma problemy z uwłaszczeniem – komentuje Lidia Staroń (48 l.), posłanka PO.
A jej kolega z PiS ostrzega spółdzielców, którzy chcą przekształcić mieszkanie na własnościowe. I namawia, by nie dali się zwodzić cwaniakom ze spółdzielni. –Powinni nadal składać wnioski o uwłaszczenie. I walczyć o to. Nie odpuszczać władzom spółdzielni. A jeśli będą przedłużać procedury, to kierować do sądów pozwy cywilne. Te mieszkania należą się ludziom! – grzmi Grzegorz Tobiszowski (43 l.).
PAZERNI PREZESI SPÓŁDZIELNI
Skandal! Prezesi spółdzielni mieszkaniowych z całej Polski najpierw skutecznie blokowali wykup mieszkań "za złotówkę". A teraz chcą jeszcze odszkodowań za mieszkania, które lokatorom już udało się wykupić!
Jeśli państwo mi nie odda za mieszkania przekazane lokatorom, to zwrócimy się z pozwem zbiorowym do trybunału w Strasburgu – już zapowiada Janusz Zwierzykowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej „Hutnik” z Krakowa. I dodaje bezczelnie: – Zostaliśmy skrzywdzeni przez państwo! O odszkodowaniach marzy też Wiesław Barański, prezes spółdzielni mieszkaniowej „Pojezierze” z Olsztyna.
Prezesi zapomnieli chyba, że Polacy mogli wykupić tanio swoje mieszkania, bo takie było prawo. Trybunał Konstytucyjny wprawdzie uznał, że ustawa ma wiele błędów, ale i tak zezwolił na wykupywanie mieszkań do końca 2009 roku. Tymczasem spółdzielnia „Hutnik” – według jej mieszkańców – przekazywanie tanich mieszkań po prostu utrudniała. Z tysiąca mieszkań lokatorzy przejęli zaledwie sto! – Staram się o wykup mieszkania od roku. I nic. A teraz w spółdzielni śmieją się ze mnie i ciągle mówią, że lokalu nie wykupię – oburza się Krystyna Chrabąszcz (60 l.).
Do utrudniania wykupu mieszkań namawiał prezesów spółdzielni Alfred Domagalski, szef Krajowej Rady Spółdzielczej. Reporterzy Faktu zadzwonili do niego, podając się za wiceprezesa spółdzielni mieszkaniowej. Domagalski radził, żeby wstrzymywać sprzedaż tanich mieszkań. I też mówił o odszkodowaniach. – Dla mnie najważniejsze jest także to, abyśmy wypracowali stanowisko w stosunku do rządu dotyczące rekompensaty. Za poniesione straty. To bardzo ważne – powiedział.
Eksperci Faktu odpowiadają na najważniejsze pytania spółdzielców
Czy nadal można składać wnioski o wykup mieszkania?
– Tak. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego mamy na to czas do końca 2009 roku. Można to zrobić w formie odręcznego pisma.
Jakiś czas temu otrzymałem pismo, w którym poinformowano mnie, że spółdzielnia jest już gotowa odsprzedaży mieszkań po symbolicznej złotówce. Co będzie teraz, po wyroku trybunału?
– Musi pan naciskać na spółdzielnię, aby wydała zgodę na wykup lokalu, ponieważ jest na to jeszcze 12 miesięcy. Jeśli jednak spółdzielnia robi problemy lub wyraźnie zwleka z decyzją, to może się pan zwrócić do sądu cywilnego na podstawie art. 49 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, na mocy którego sąd może wydać decyzję za spółdzielnię.
Jaki ma sens przekształcanie spółdzielczego mieszkania własnościowego w odrębną własność?
– Takie przekształcenie daje gwarancję, że jesteśmy właścicielami tego lokalu, bo mamy akt notarialny, w którym posiadamy też część gruntu, na którym stoi budynek. Możemy też wystąpić ze spółdzielni i założyć wspólnotę mieszkaniową. W ten sposób jesteśmy niezależni od władz spółdzielni. Możemy sami decydować o wydatkach na budynek i o wysokości czynszu.
Od sierpnia spółdzielnia nie wyznaczyła mi spotkania z notariuszem. Co mam zrobić?
– Proszę na piśmie zwrócić się do prezesa spółdzielni o to, by wyznaczył taki termin. Jeśli po miesiącu nadal nie otrzyma pani odpowiedzi, proszę wysłać drugie pismo, w którym będzie pani informować, że to już kolejna interwencja w tej sprawie. Jeśli w lutym dalej nie otrzyma pani odpowiedzi, proszę zadzwonić do mojego biura, zajmę się tą sprawą (poseł Grzegorz Tobiszowski, tel. 0–32 240 40 10)
Czy mogę pozwać spółdzielnię do sądu?
– Jeżeli spółdzielnia celowo przedłuża procedurę przekształcenia mieszkania, to należy składać do sądu pozwy cywilne przeciwko władzom spółdzielni. Za złożenie takiego pozwu nic się nie płaci. Jeżeli lokator nie ma pieniędzy na prawnika, to powinien wnioskować o adwokata z urzędu.
Przekształciłam mieszkanie z lokatorskiego na własnościowe. Spółdzielnia podpisała ze mną umowę bez notariusza, twierdząc, że nie jest potrzebny. Teraz twierdzą, że nie mam prawa do lokalu i umowa jest nieważna.
– Akt notarialny jest niezbędny. Spółdzielnia, twierdząc, że notariusz jest niepotrzebny, wprowadziła panią w błąd. Musi się pani domagać podpisu notariusza. Jednak kiedy spółdzielnia się nie zgodzi, może pani iść do sądu. Przemawia za panią umowa, na której widnieją podpisy właścicieli spółdzielni. Umowę należy załączyć do pozwu.
Czy spółdzielnia może narzucać konkretnego notariusza?
– Nie. To spółdzielca ponosi koszty związane z zawarciem umowy notarialnej i dlatego może ją podpisać przed wybranym przez siebie notariuszem.
Czy można zmienić prezesa SM?
– Tak. Członków zarządu, w tym prezesa i jego zastępców, wybiera i odwołuje stosownie do postanowień statutu rada nadzorcza lub walne zgromadzenie. Walne zgromadzenie może też odwołać tych członków zarządu, którym nie udzieliło absolutorium, niezależnie od tego, który organ stosownie do postanowień statutu wybiera członków zarządu.
Rok temu złożyłam wniosek o wykup mieszkania. Spółdzielnia tłumaczy, że nie ma uregulowanych spraw z gruntem i do tej pory nic nie mogę zrobić.
– Niech pani złoży wniosek o przekształcenie mieszkania z lokatorskiego na własnościowe, w tym przypadku grunty nie przeszkadzają w przekształceniu. Jeśli nie odpowiedzą, bądź będą zwlekali zbyt długo z decyzją, może pani wystąpić na drogę sądową. Wtedy jeśli spełnia pani wszystkie warunki, to sąd wyda decyzję o przekształceniu.
Mam mieszkanie zakładowe. Teraz, gdy chcę wykupić je na własność, spółdzielnia chce ode mnie ponad 7 tys. zł za remonty, ocieplenie, wymianę okien w piwnicy itd. Stwierdzili, że mój wkład remontowy był za mały.
– Nie mają do tego prawa. Ustawa nic nie mówi o tym, aby fundusz remontowy przeszkadzał w wykupie mieszkania. Niech pan złoży pismo w spółdzielni, że ich żądania są bezpodstawne i ustawa nie zabrania wykupu mieszkania w takiej sytuacji. Jeśli to nie podziała, może pan wystąpić na drogę sądową.
Spółdzielnia jest obecnie w upadłości i przeciąga wydanie decyzji o wykupie mieszkań. Co mam zrobić?
– Spółdzielnia powinna przekazać pani mieszkanie za darmo. Jeśli jest w upadłości, to obowiązki prezesa przejmuje syndyk, który powinien decyzję wydać. Jeśli natomiast ten zwleka, lub nie chce jej wydać, wtedy trzeba iść do sądu cywilnego. Sąd wyda decyzję o uwłaszczeniu za spółdzielnię. Musi pani oczywiście spełniać warunki, o których mówi ustawa.
Czy spółdzielnia ma prawo żądać zapłaty za grunt, który otrzymała od gminy?
– Absolutnie nie. Jeśli spółdzielnia otrzymała grunt za darmo, to powinna także za darmo oddać ją spółdzielcom. Jeśli jest inaczej, to spółdzielnia popełnia wykroczenie bezpodstawnego wzbogacenia.
Napisano 29 grudzień 2008 - 19:02:34
Na jednym z forów znalazłem taki wpis:
"Ano, że są to krętacze!
Nie chcę przez szacunek dla forumowiczów używać mocniejszych słów na nazwanie tego, co od lat czyni szef Krajowej Rady Spóldzielczej a co zostało teraz ujawnione publicznie przez sprytnego dziennikarza FAKTU. Wielu z nas wie, że od lat KRS i spółdzielcze związki rewizyjne za nasze pieniądze działają przeciw nam ochraniając wszelkimi sposobami prezesów spóldzielni dopuszczających się czestokroć pospolitych przestępstw. A najlepszym dowodem na to jest jest przeważnie brak ujawniania jakichkolwiek uchybień czy nieprawidłowości w lustracjach spółdzielni wykonywanych przeciez przez lustratorów, ktorym uprawnienia nadaja wymienione wczesniej instytucje. Lustratorzy permanentnie potwierdzaja nieprawde iniemozliwiajac nam praktycznie skuteczne sprawowanie kontroli bo prezes zawsze powoluje się na pozytywne wyniki końcowe lustracji. A "szczerość" pana Alfreda Domagalskiego (może po kielichu) powinna być dla nas bardzo mocnym sygnalem ostrzegawczym, że czapka spółdzielcza wraz z prezesami spółdzielni planuje w najbliższym czasie i przy wsparciu TK wywlaszczenie nas z naszych mieszkań. To jasno wynika z wypowiedzi pana Alfreda i następnej, jakiegos prezesa spółdzielni z Krakowa i Olsztyna. Ale może to i nawet będzie dobrze, gdy prezesi zlożą pozwy do sądów przeciw skarbowi państwa - może wreszcie durni urzędnicy się obudzą i na poważnie zajmą problemem przygotowywanego oszustwa. Wiele teraz zależy również od samych spóldzielców - czy wreszcie do nich dotrze, że są po prostu od lat oszukiwania przez prezesów, bo tak jak powiedział pan Alfred, wmawiają oni naiwnym społdzielcom że nie powinni się o nic martwic. Tymczasem już wkrótce może się okazać, że zgodnie z zasadą "czyj grunt tego to, co na nim stoi" wykupione przez spółdzielców mieszkania są znowu własnością spółdzielni. Dla TK nie będzie z tym żadnego problemu co dobitnie pokazał ostatni jego wyrok w podobnej sprawie".
Czy my wszyscy forumowicze mieszkamy w prywatnych domach?
Dlaczego nie obchodzą nas nasze sprawy?
Dlaczego w tym temacie na forum panuje cisza?
Te informacje są przecież porażające i dla spóldzielców bardzo groźne.
Napisano 30 grudzień 2008 - 11:32:02
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe.
17 grudnia 2008 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał połączone pytania prawne Sądu rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi dotyczące zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe.
1. Art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych w zakresie, w jakim zobowiązuje spółdzielnię do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez członka spółdzielni wyłącznie spłat, o których mowa w pkt 1-3 tego przepisu, jest niezgodny z art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 21 ust. 2 konstytucji.
4. Art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest niezgodny z art. 2 konstytucji.
Przepisy wymienione w punktach 1-4 wyroku tracą moc obowiązującą z upływem dwunastu miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.
(link do sentencji w całości pod tym komunikatem)
1. Kontrolę konstytucyjności zainicjowały pytania prawne przedstawione Trybunałowi przez sąd grodzki, który miał orzekać o ukaraniu członków zarządu spółdzielni mieszkaniowej, na podstawie art. 272 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (u.s.m.) (oraz art. 8 ust. 2 ustawy zmieniającej z czerwca 2007 r.). Zgodnie z tymi przepisami członkowie zarządu spółdzielni (a także pełnomocnicy, prokurenci, syndycy, likwidatorzy) podlegają karze, jeśli "dopuszczają do tego, że spółdzielnia nie zawiera umowy o przeniesienie własności lokalu". Regulacje dotyczące takich umów zawierają art. 12 ust. 1 oraz art. 1714 ust. 1 u.s.m., wprowadzone ustawą zmieniającą z czerwca 2007 r. Te ostatnie przepisy zobowiązują spółdzielnię do ustanowienia własności dla osób mających lokatorskie i własnościowe prawo do lokalu, formułując tym samym obowiązek zawarcia umowy umacniającej tytuł władania lokalem spółdzielczym. Zaskarżone przepisy określają warunki umowy (swoboda stron co do ułożenia treści umowy była wyłączona). Ustawa określa też (art. 12 ust. 11 i art. 1714 ust. 11 u.s.m.) trzymiesięczny termin do zawarcia umowy.
2. Trybunał uznał, że zaskarżone przepisy, przewidujące ukaranie członków zarządu spółdzielni za dopuszczenie do niezawarcia obligatoryjnych umów uwłaszczających, są niekonstytucyjne.
Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego powoduje depenalizację czynów, z powodu których toczą się postępowania karne. To zobowiązuje organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości do umorzenia postępowania. Dotyczy to zarówno spraw, w których zadano konkretne pytania prawne, jak i wszystkich spraw już zawisłych w sądach, a także spraw, w których toczy się postępowanie przedsądowe. W wypadku osób, którym już wymierzono karę na podstawie konstytucyjnie zdyskwalifikowanych przepisów, zachodzi konieczność wznowienia postępowania.
3. Za niekonstytucyjną Trybunał uznał także samą dopuszczalność uwłaszczenia spółdzielców na majątku spółdzielni na warunkach wskazanych w zaskarżonych przepisach ustawy. Uwłaszczenie to odbywa się bez zgody organów spółdzielczych, jego warunki są określone ustawowo, a zatem nie ma tu możliwości uwzględnienia woli samej spółdzielni (spółdzielców), wyrażonej w statucie czy uchwale. Takie wkraczanie w stosunki własnościowe spółdzielni w dotychczasowym orzecznictwie TK zostało uznane za nieproporcjonalne wkroczenie w konstytucyjnie chronione prawa.
Konstytucja (art. 75) mówi o "popieraniu działań obywateli zmierzających do uzyskania własnego mieszkania" . Ten przepis nie daje jednak samoistnego prawa ani do żądania mieszkania od władzy publicznej lub jakiegokolwiek innego podmiotu, ani nie przesądza o tym, że "własne mieszkanie" oznacza posiadanie mieszkania "na własność". Zaskarżone przepisy uprawniały osoby mające zaspokojoną potrzebę mieszkaniową do umocnienia tytułu do zajmowanego mieszkania przez nabycie własności. W wyniku przewłaszczenia spółdzielnia traci własność (prawo chronione konstytucyjnie), bez stosownego ekwiwalentu, na rzecz osób (niekoniecznie członków spółdzielni), którym prawo wykupu przyznaje ustawa zwykła. Takie wkroczenie w prawo własności chronione konstytucyjnie narusza w nieproporcjonalny sposób art. 64 Konstytucji.
Przez rok przepisy wymienione w punktach 1-4 będą nadal obowiązywały. Na odroczenie wejścia w życie wyroku miała wpływ ochrona interesów w toku, ujawnione na rozprawie złożone stany faktyczne oraz poniesione nakłady finansowe.
Rozprawie przewodniczył prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sprawozdawcami byli: sędzia TK Ewa Łętowska, sędzia TK Marek Kotlinowski.
Napisano 31 grudzień 2008 - 11:08:54
Na jednym z forów znalazłem taki post.
"Spółdzielnia to dobrowolne zrzeszenie członków ,którzy swoimi wkładami finansowymi dali podstawę działalności.
Tereny na statutowa działalność spółdzielnie otrzymały odpłatnie bądź w formie dzierżaw wieczystych.
Majątek ten jest własnością członków, a spółdzielnia nim zarządza.
Majątek ten nie jest wiec własnością spółdzielni ,a jej członków.
Wpłacając wkład członkowski w latach ubiegłych na możliwość otrzymania mieszkania czekano nieraz kilkanaście lat.
Spółdzielnie obracały tymi pieniędzmi nie naliczając odsetek.
Członkowie spółdzielń w latach 90 wpłacili pieniądze tzw. wkład budowlany co w normalnie działającym Państwie jest równoznaczne z prawem własności. Nieporozumieniem jest zatem twierdzenie ze spółdzielnie trąca swój majątek.
Nie mogą tracić czegoś co nie posiadały. Są wyłącznie administratorem własności członków".
Całkowicie zgadzam się z jego autorem
Ja też tak myślałem jak on.
TK w tej sprawie jest innego zdania i to dla nas spółdzielców jest przerażające !!!!
Wyrok TK jest ostateczny i co dalej?
Przebudźmy się wszyscy z letargu - bo wraca stare.
Ale jak widać po postach, jest całkowity brak zainteresowania nas spółdzielców "swoim" własnym mieszkaniem.
Obyśmy nie przebudzili się z przysłowiową ręką w "naczyniu"i wtedy będzie już za późno.
Zgodnie z wyrokiem TK nasze mieszkanie własnościowe spółdzielcze i spółdzielcze lokatorskie stanowią one w dalszym ciągu majątek spółdzielni !!!!
#8 ~karol~
Napisano 01 styczeń 2009 - 13:03:11
Na jednym z forów znalazłem taki post:
„Wola ludu jest najwyższym prawem, to oznajmił twórca demokracji Cyceron. Napis tej treści znajduje się na Sadach Najwyższych w państwach demokratycznych na całym świecie. W Polsce tez.
Niestety TK przyjął zapis z encyklopedii PIW z 1983 r. w którym zapis o dobrowolnym i samorządowym zrzeszeniu członków się członków ma służyć dobru PRL.
Wykształceni w PRL prawnicy nie potrafią zmienić sposobu myślenia i postrzegają demokracje jako kontynuacje wyższej formy socjalizmu”.
Co gorsza mój sąsiad kupił mieszkanie na rynku wtórnym też spółdzielcze własnościowe, ma spisany na tę okoliczność akt notarialny i myślał że to jest jego własność.
Po wyroku TK okazuje się, że nie.
Nie ma on mieszkania przekształconego w odrębną własność z udziałem w częściach wspólnych m in. Ziemi, a ma tylko PRAWO własnościowe do tego lokalu.
Lepszego Roku dla spółdzielców.
#9 ~ga~
Napisano 02 styczeń 2009 - 20:23:30
"Przekształcenie lokalu to nie wywłaszczenie spółdzielni"
Rozmawiamy z KRZYSZTOFEM PIETRZYKOWSKIM, dyrektorem Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego - Przekształcenie prawa do lokalu nie może zostać nazwane wywłaszczeniem na szkodę spółdzielni. Spółdzielnia działa przecież wyłącznie dla członków i nie ma żadnych własnych interesów, które by były inne niż interesy członków.
Krzysztof Pietrzykowski, dyrektor Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego
• Czy osoby, które przekształciły mieszkania lokatorskie za symboliczną złotówkę, mogą spać spokojnie?
- Tak, oczywiście mogą spać spokojnie. Wyrok nie ma mocy wstecznej.
• Co z osobami, których wniosków jeszcze nie rozpatrzono?
- Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy obowiązującej zakwestionowanych przepisów dotyczących wykupu mieszkań. W ten sposób nie tylko wyłączył moc wsteczną wyroku, ale ponadto przyjął, że te przepisy jeszcze przez rok obowiązują.
• Czyli osoby, które złożyły wnioski o przekształcenie, mogą czekać spokojnie na ich rozpatrzenie?
- Nie wiem, czy mogą czekać spokojnie. Niektóre spółdzielnie będą zapewne odmawiały przekształceń, choć nie mają takiego prawa. W razie odmowy spółdzielni będzie więc można wystąpić do sądu z powództwem o wydanie orzeczenia zastępującego oświadczenie woli spółdzielni o przekształceniu tytułu prawnego do lokalu. Składanie wniosków do spółdzielni ma więc nadal sens.
• Trybunał podkreślił, że obecne warunki przenoszenia własności lokali spółdzielczych sprawiają, że świadczenie otrzymywane przez spółdzielnie jest nieproporcjonalne. Spółdzielnia oddaje prawo własności mieszkania i otrzymuje niewiele w zamian. Czy zgadza się pan z tym stanowiskiem?
- Absolutnie nie. Nie ukrywam, że to orzeczenie jest nietrafne. Przekształcenie prawa do lokalu nie może zostać nazwane wywłaszczeniem na szkodę spółdzielni. Ten wyrok polega na nieporozumieniu, a ściślej: na niezrozumieniu istoty spółdzielczości. Spółdzielnia działa przecież wyłącznie dla członków i nie ma żadnych własnych interesów, które by były inne niż interesy członków. W konsekwencji spółdzielnia nie może uzyskiwać żadnych korzyści majątkowych kosztem swoich członków. W moim przekonaniu to wcześniejsze przepisy dopuszczające uzyskiwanie przez spółdzielnie korzyści majątkowych z tytułu przekształceń były niezgodne z konstytucją. Wszystko sprowadza się do tego, że według tych zasad, które zostały zakwestionowane przez Trybunał, spółdzielnia jest traktowana jak pośrednik między jej członkiem a bankiem.
Spółdzielnia zwraca bankowi dawniej umorzoną część kredytu. Powinna więc brać od swojego członka tylko tyle, żeby się nie bogacić. Natomiast przez całe lata spółdzielnie pobierały korzyści, moim zdaniem, nieuzasadnione, choć znajdujące podstawę w przepisach.
• Czy w związku z wyrokiem, można się spodziewać, że przepisy wprowadzą jakieś dodatkowe opłaty na rzecz spółdzielni?
- Nie wyobrażam sobie tego. W moim przekonaniu to one będą niezgodne z konstytucją.
• Czy jest realne, aby spółdzielnie występowały do Skarbu Państwa o odszkodowanie za bezprawie legislacyjne spowodowane półtorarocznym obowiązywaniem niekonstytucyjnych przepisów?
- To jest złożony problem. Podstawę dochodzenia takich roszczeń może stanowić art. 4171par. 2 kodeksu cywilnego. Można jednak twierdzić, że Trybunał w swoim wyroku przyjął swoistą fikcję zgodności przepisów o przekształceniach z konstytucją jeszcze przez rok.
• Jak należy traktować majątek spółdzielni? Jako prywatny majątek członków czy jako majątek osoby prawnej, którą tworzą spółdzielcy?
- Zgodnie z art. 3 prawa spółdzielczego majątek spółdzielni stanowi prywatną własność członków. Jest to jednak definicja ekonomiczna. W znaczeniu cywilnoprawnym majątek ten stanowi własność spółdzielni jako osoby prawnej.
• KRZYSZTOF PIETRZYKOWSKI
profesor dr hab. z Uniwersytetu Warszawskiego, sędzia SN, specjalista prawa spółdzielczego
Artykuł z dnia: 2009-01-02
Autor: Katarzyna Wójcik-Adamska
#10 ~mada~
Napisano 03 kwiecień 2009 - 16:14:56
Czekamy na przekształcenie lokatorskiego na własność. Wszystkie formalności załatwiliśmy .
Sprawa jest teraz w sądzie rejonowym . Dostaliśmy odpis z kancelarii radców prawnych reprezentujących Przylesie , w którym
spółdzielnia wnosi do sądu o sprawdzenie wartości sporu i żąda za mieszkanie 50 % ???
jego wartości , czyli wpłaty 103 tysiące zł , licząc po cenie rynkowej za metr kwadratowy 3 500 zł i wnosi do sądu o przeniesienie sprawy do okręgowego /wcześniej zapłaciliśmy wskazaną przez spółdzielnię sumę ok. 2 tys. 400 zł/ .
Co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić ? Czy czekać na rozprawę , którą mamy wyznaczoną na koniec kwietnia , czy należy podjąć jakieś działania teraz? Sprawa , z tego co słyszałam , wydawała się oczywista .
Napisano 25 styczeń 2011 - 10:33:30
#12 ~lech~
Napisano 27 czerwiec 2011 - 08:07:53
#13 ~lech~
Napisano 27 czerwiec 2011 - 08:21:30
Nie, zgadzam się z powyższym stwierdzeniem. Skoro wyodrębniłem swoje mieszkanie ze spółdzielni i mam wszystkie płatności związane z budową mojego lokum uregulowane względem innych właścicieli. Nie, muszę swoim udziałem w majątku spółdzielni odpowiadać za długi pozostałych ! Owszem, jestem za, ale mój udział w majątku spółdzielni winien być na moim osobistym koncie, od którego naliczane powinno być oprocentowanie lub ,,dywidenda" w zyskach spółdzielni, od mojej rzeczy ! Dotychczasowe prawo spółdzielcze jest nieudolne, na niekorzyść właścicieli wyodrębnionych mieszkań.
Być może nowelizacja tego prawa coś zmieni w powyższym temacie.
#14 ~lokator~
Napisano 13 marzec 2013 - 20:06:24
Kupilem mieszkanie 5 lat temu za 10 procent wartosci .
Kiedy moge je sprzedac nie placac kary 90 procent ?
Czy ktos juz sprzedawal takie mieszkanie ?
Napisano 17 kwiecień 2013 - 11:06:29
chyba po 5 latach to już spokojnie możesz sprzedawać
#16 sacoche
Napisano 05 styczeń 2014 - 17:31:17
Cała sytuacja jest skandaliczna
#17 jacol22
Napisano 13 luty 2014 - 21:05:15
Kredyt spłaciłeś?
#18 klosik
Napisano 15 kwiecień 2015 - 10:50:45
Też jestzm zszkowany:)
#19 pawil
Napisano 29 kwiecień 2015 - 11:53:22
Głosowali na popaprańców, to teraz mają ;]
Napisano 21 marzec 2018 - 09:28:45
Może przydała by się firma zajmująca sie przeglądem budynków PRZEGLADY BUDOWLANE CZESTOCHOWA. Konkretni i solidni.