Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-aborcja-przestepstwa-przeciwko-zdrowiu-ii-aka-470-12-sad-apelacyjny-w-katowicach-z-2013-03-07.html
Timestamp: 2018-11-21 08:03:23
Legal References Found: art. 152
 art. 156
 art. 160
 art. 152
 art. 11
 art. 152
 art. 156
 art. 160
 art. 152
 art. 414
 art. 17
 art. 152
 art. 152
 art. 85
 art. 86
 art. 156
 art. 156
 art. 160
 art. 11
 art. 152
 art. 152
 art. 152
 art. 91
 art. 156
 art. 156
 art. 160
 art. 11
 art. 160
 art. 11
 art. 85
 art. 86
 art. 91
 art. 41
 art. 43
 art. 65
 art. 85
 art. 86
 art. 624
 art. 85
 art. 86
 art. 7
 art. 156
 art. 156
 art. 152
 art. 156
 art. 160
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 156
 art. 160
 art. 160
 art. 160
 art. 152
 art. 153
 art.101
 art. 102
 art. 414
 art. 17
 art. 152
 art. 41
 art. 41
 art. 156
 art. 156
 art. 160
 art. 11
 art. 85
 art. 91
 art. 85
 art. 91
 art. 85
 art. 91
 art. 91
 art. 86
 art. 91
 art. 91
 art. 86
 art. 89
 art. 86
 art. 86
 art. 91
 art. 624
 art. 624
 art. 624
 art. 624
 art. 627

Document Content:
Orzeczenie II AKa 470/12 Sąd Apelacyjny w Katowicach
Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2013-03-07
II AKa 470/12
Aborcja , Przestępstwa Przeciwko Zdrowiu
art. 152§1 kk, art. 156§1 pkt. 1 kk, art. 160§1 kk, art. 152§1 kk przy zast. art. 11§2 kk
Sygn. akt : II AKa 470/12
SSA Elżbieta Mieszczańska
SSA Jolanta Śpiechowicz (spr.)
SSA Grażyna Wilk
przy udziale Prokuratora Prok. Apel. Janusza Konstantego
po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2013 r. sprawy
K. A. c. T. i M., ur. (...) w T.
oskarżonej z art. 152§1 kk, art. 156§1 pkt 1 kk i art. 160§1 kk i inne
na skutek apelacji prokuratora i obrońcy
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 24 maja 2012 r.
sygn. akt. V K 160/05
1. uchyla zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania oskarżonej K. A. za przestępstwo z art. 152§1 kk popełnione na szkodę I. Ł. w dniu 11.01.2003r. i na zasadzie art. 414§1 kpk w zw. z art. 17§1 pkt 6 kpk umarza postępowanie w tym zakresie, obciążając kosztami postępowania Skarb Państwa;
2. za przestępstwo z art. 152§1 kk popełnione na szkodę A. M. opisane w pkt 1 ust. 2 zaskarżonego wyroku, na mocy art. 152§1 kk wymierza oskarżonej karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności;
3. na mocy art. 85 kk i art. 86§1 kk orzeka nową karę łączną w wymiarze 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 11 lipca 2005 roku do dnia 22 grudnia 2006 roku;
4. ustala, że środek karny zakazu wykonywania zawodu lekarza wiąże się ze skazaniem oskarżonej za przestępstwo z art. 156§1 pkt 1 kk w zw. z art. 156§2 kk w zw. z art. 160§2 kk przy zast. art. 11§2 kk;
5. w pozostałym zakresie tenże wyrok utrzymuje w mocy;
6. zasądza od oskarżonej na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe związane z postępowaniem odwoławczym, w tym opłatę za II instancję w kwocie 400 (czterysta) złotych.
Sygn. akt II AKa 470/12
Sąd Okręgowy w Katowicach, wyrokiem z dnia 24 maja 2012 r. sygn. akt VK 160/05 uznał oskarżoną K. A. za winną tego, że działając w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu, dopuściła się ciągu przestępstw w ten sposób, iż:
w dniu 11 stycznia 2003 r. w K., jako specjalista ginekolog – cytolog – położnik dokonała zabiegu przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy u I. Ł., działając za jej zgodą – tj. przestępstwa z art. 152 § 1 k.k.,
w miesiącu kwietniu 2003 r. w K., jako specjalista ginekolog – cytolog – położnik dokonała zabiegu przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy u A. M. – tj. przestępstwa z art. 152 § 1 k.k. i za to, z mocy art. 152 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. orzekł jedną karę w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności;
Tymże wyrokiem uznano nadto oskarżoną za winną tego, że w dniu 21 stycznia 2004 r. w K., wykonując u A. S.zabieg łyżeczkowania jamy macicy nie zachowała należytej ostrożności wymaganej w danych okolicznościach i nieumyślnie rozerwała u wymienionej ścianę macicy, czym spowodowała następowy krwotok i wstrząs hypowolemiczny, a w konsekwencji wycięcie macicy i przydatków prawych, co pozbawiło pokrzywdzoną zdolności płodzenia, mimo, że jako specjalista ginekolog – cytolog – położnik możliwość spowodowania takiego skutku mogła przewidzieć, przy czym, przy opisanych powikłaniach jakie wystąpiły w trakcie wykonywania zabiegu, nie udzielając A. S.natychmiastowej pomocy naraziła ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – tj. popełnienia przestepstwa z art. 156 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Iza to, na podstawie art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazał ją na karę 3 lat pozbawienia wolności;
Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 2 k.k. orzeczono wobec oskarżonej karę łączną 3 lat pozbawienia wolności; zaś na podstawie art. 41 § 1 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k. orzeczono wobec oskarżonej zakaz wykonywania zawodu lekarza przez okres 5 lat.
Na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczono oskarżonej okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 11 lipca 2005 r. do dnia 22 grudnia 2006 r., na podstawie art. 65 § 3 k.p.k. pozostawiono powództwo cywilne bez rozpoznania, zwolniono także oskarżoną od ponoszenia kosztów sądowych w niniejszej sprawie.
Apelację od powyższego wyroku wnieśli prokurator oraz obrońca oskarżonej.
Prokurator zarzucił:
1. obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. przez niesłuszne ich zastosowanie przy wymiarze kary łącznej za ciąg przestępstw i przestępstwo opisane w pkt 1 wyroku;
2. rażącą niewspółmierność wymierzonej oskarżonej jednostkowej kary 2 lat pozbawienia wolności za ciąg przestępstw opisany w pkt 1 wyroku oraz jednostkowej kary 3 lat pozbawienia wolności za przestępstwo opisane w pkt 2 wyroku, co powoduje, że nie spełnia ona swej funkcji w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej i nie zaspokoi społecznego poczucia sprawiedliwości, a stopień zawinienia, społecznej szkodliwości czynów, oraz cele wychowawcze i zapobiegawcze przemawiają za wymierzeniem oskarżonej za ciąg przestępstw opisany w pkt 1 wyroku kary w wymiarze 4 lat pozbawienia wolności, a za przestępstwo opisane w pkt 1 wyroku także kary 4 lat pozbawienia wolności;
3. rażącą niewspółmierność wymierzonej kary łącznej pozbawienia wolności co powoduje, ze nie spełni ona swej funkcji w zakresie ogólnej i szczególnej i nie zaspokoi społecznego poczucia sprawiedliwości, a stopień zawinienia, społecznej szkodliwości czynów, oraz cele wychowawcze i zapobiegawcze przemawiają za wymierzeniem oskarżonej kary 6 lat pozbawienia wolności;
4. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia poprzez niesłuszne zastosowanie art. 624 § 1 k.p.k. polegającą na zwolnieniu oskarżonej z zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.
Stawiając te zarzuty prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku we wskazanej części poprzez:
wyeliminowanie w pkt 3 wyroku z podstawy prawnej kary łącznej art. 85 i art. 86 § 1 k.k.;
wymierzenie oskarżonej kary 4 lat pozbawienia wolności za ciąg przestępstw opisany w pkt 1 wyroku oraz kary 4 lat pozbawienia wolności za czyn opisany w pkt 2 wyroku;
wymierzenie oskarżonej kary łącznej w wymiarze co najmniej 6 lat pozbawienia wolności;
zasądzenie od oskarżonej na rzecz Skarbu Państwa w całości kosztów sądowych.
Obrońca oskarżonej zarzuca:
w odniesieniu do pkt 1 – rażącą niewspółmierność kary i środka karnego w stosunku do społecznej szkodliwości przypisanych czynów oraz do pozytywnych okoliczności dotyczących sylwetki oskarżonej;
w odniesieniu do pkt 2 –
a. obrazę przepisów postępowania, a to art. 7 k.p.k. przez dowolną – sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania i wskazaniami wiedzy ocenę zeznań świadków A. S. i M. W. oraz wyjaśnień oskarżonej;
b. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że oskarżona zaniechała udzielenia A. S. pomocy, mając świadomość skutku w postaci narażenia jej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia i na skutek ten się godziła;
c. rażącą surowość orzeczonej kary pozbawienia wolności oraz środka karnego wynikającą z błędnego ustalenia, iż oskarżona umyślnie nie udzieliła A. s. pomocy po wykonaniu łyżeczkowania macicy oraz z nieuwzględnienia w dostatecznym stopniu pozytywnych okoliczności dotyczących sylwetki oskarżonej.
W oparciu o powyższe zarzuty apelacja wniosła o zmianę wyroku:
w pkt 1 przez wymierzenie oskarżonej znacznie łagodniejszej kary pozbawienia wolności;
w pkt 2 przez przyjęcie, ze oskarżona nie przewidziała po wykonaniu zabiegu łyżeczkowania macicy możliwości powstania skutków w postaci następowego krwotoku i nie godziła się na taki skutek swojego działania oraz uznania jej za winną wyłącznie popełnienia przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 156 § 2 k.k. i wymierzenie jej znacznie łagodniejszej kary pozbawienia wolności;
w pkt 3 przez wymierzenie oskarżonej kary łącznej w rozmiarze nie przekraczającym dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania;
w pkt 4 przez nie orzekanie zakazu wykonywania zawodu lekarza;
ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Sąd Apelacyjny obie apelacje uznał za bezzasadne, aczkolwiek zaskarżony wyrok musiał ulec zmianie, niezależnie od podniesionych zarzutów i wniosków.
Analiza treści pisemnej apelacji obrońcy oskarżonej prowadzi do wniosku, że obrońca nie kwestionuje ani popełnienia przez oskarżoną ciągu przestępstw z art. 152 § 1 k.k., ani też nieumyślnego ciężkiego uszkodzenia ciała w opisany w wyroku sposób, czyli przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z § 2 tegoż przepisu, a jedynie kwestionuje zasadność ustalenia, iż oskarżona w umyślny sposób (w zamiarze ewentualnym) naraziła pokrzywdzoną A. S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, a więc popełnienie przez nią przestępstwa z art. 160 § 2 k.k. które znalazło swoje odbicie w opisie czynu i kumulatywnej kwalifikacji przestępstwa opisanego w pkt 2 wyroku, oraz oczywiście wysokości kary z jaką oskarżona się spotkała.
Sąd Apelacyjny rozpoznając apelację obrońcy nie znalazł podstaw do zakwestionowania zajętego przez Sąd I instancji stanowiska w tym przedmiocie, aczkolwiek rzeczywiście wkradł się do ustaleń sądu pewien błąd, a mianowicie ustalenie, iż pokrzywdzona została przez świadka W. „zaniesiona do samochodu”. Ta okoliczność nie wynika ani z zeznań pokrzywdzonej, ani z zeznań świadka W.. A. S. zeznała, że praktycznie nie potrafiła nawet przejść do samochodu i towarzyszący jej świadek W. „ w zasadzie przeciągnął ją do auta”(k.1217 i n.), natomiast M. W. zeznał, iż „pomagał jej przejść do samochodu, bo miała problemy z chodzeniem, sama nie trzymała się na nogach, musiał ją podtrzymywać” (k.1454 i n.) Tylko w zeznaniach świadka H. W. – lekarza pogotowia pojawia się stwierdzenie, iż pokrzywdzona z relacji W. nie weszła sama do samochodu, tylko musiał ją tam wsadzić (k.614), ale to oczywiście nie pozwalało na ustalenie, iż świadek zaniósł pokrzywdzoną do samochodu, oraz że ponownie zaniósł ją do auta pod domem. (str.6 uzasadnienia)
Zgadzając się więc z apelującym, że to ustalenie sądu jest błędne, z całą stanowczością stwierdzić trzeba, iż nie miało to żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Fakt, że pokrzywdzona opuściła gabinet oskarżonej w bardzo ciężkim stanie, który po drodze do G. z każdą chwilą się pogarszał, że została przyjęta do szpitala w stanie krytycznym i w ostatnim momencie została udzielona jej skuteczna pomoc lekarska, jest niewątpliwy w oparciu o inne dowody w sprawie.
Nie można zgodzić się z obrońcą, że niezgodnie z wymogami art. 7 k.p.k., sąd I instancji dokonał błędnej oceny zeznań pokrzywdzonej i świadka W., jako że winien był dać wiarę konsekwentnym wyjaśnieniom oskarżonej, iż w chwili opuszczania gabinetu lekarskiego stan pokrzywdzonej był dobry i nic nie wskazywało na to, że za chwilę wystąpi u niej krwotok, zagrażający w konsekwencji jej życiu.
Sąd Okręgowy dokonał bardzo szczegółowej i wszechstronnej oceny tych dowodów, precyzyjnie wykazał dlaczego daje wiarę zeznaniom pokrzywdzonej i świadka W., a odmawia jej wyjaśnieniom oskarżonej i w apelacji nie wykazano w żaden sposób, że takie rozumowanie sądu było błędne. Sam zarzut obrazy art. 7 k.p.k. wiążący się z inną oceną dowodów prezentowaną przez strony, jest całkowicie nieuprawniony. Dopóki nie wykaże się sądowi, ze popełnił błąd logiczny, nie odniósł się do całokształtu materiału dowodowego, nie ustrzegł się sprzeczności czy niekonsekwencji w swojej ocenie, to pozostaje ona pod ochroną przepisu art. 7 k.p.k. i tak się stało w rozpoznawanej sprawie.
Z zeznań pokrzywdzonej i świadka W. wynika jednoznacznie, że pokrzywdzona po wybudzeniu jej z narkozy była półprzytomna, słaniała się na nogach, a co najistotniejsze – bardzo krwawiła. Nie ma podstaw aby odmówić wiary zeznaniom pokrzywdzonej w tym zakresie. Wyjaśnienia oskarżonej są całkowicie niewiarygodne zważywszy na fakt, że bezpośrednio po wyjściu z gabinetu pokrzywdzona została zawieziona do szpitala, a tam stwierdzono u niej poważne obrażenia ciała, powodujące krwotok i nie jest wręcz możliwym, aby w gabinecie lekarskim ten ostatni objaw nie został zauważony, czy że go po prostu nie było – jak twierdzi oskarżona. Z zeznań świadka M. wynika, że w jej ocenie krwotok miał charakter ciągły i w trakcie podróży z K. mógł się jedynie nasilać (k.2281). Z kolei świadek M. K. będąca członkiem zespołu operującego pokrzywdzoną zeznała, że biorąc pod uwagę stwierdzone obrażenia, intensywność krwawienia, może szacować, że od momentu powstania tych obrażeń do chwili otwarcia jamy brzusznej mogło upłynąć max. 3 godziny. Dodała też, że nie potrafi wyobrazić sobie sytuacji, że oskarżona sama w czasie zabiegu nie stwierdziła takiego krwawienia.(k.1692) W. K. – ordynator oddziału szpitala, w którym pokrzywdzona się znalazła zeznał z kolei, że było możliwe, ze z takimi obrażeniami pacjentka leżała przez 40 minut po wykonaniu zabiegu, po czym sama się podniosła i wyszła z gabinetu o własnych siłach.(k.1573)
Mając na uwadze te wszystkie dowody trafnie Sąd Okręgowy ustalił, że pokrzywdzona w chwili wyjścia z gabinetu oskarżonej mocno krwawiła i że oskarżona o tym doskonale wiedziała. Pośrednio świadczą też o tym zeznania M. W., który usłyszał od oskarżonej, że zabieg był ciężki, pokrzywdzona straciła dużo krwi i konieczne jest okładanie brzucha lodem i zażywanie lekarstw.
Sformułowanie sądu w wyroku i na str.51 uzasadnienia, na które powołuje się obrońca, że oskarżona ”możliwość spowodowania skutku mogła przewidzieć”, dotyczy przypisanego jej przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 1 k.k., a tego przecież apelacja nie kwestionuje.
Jeśli natomiast chodzi o przestępstwo z art. 160 § 2 k.k., to oskarżona przewidywała możliwość „narażenia pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”, a nie „możliwość spowodowania wykrwawienia się pokrzywdzonej i jej śmierci” i godziła się właśnie na to „narażenie”, bo to jest skutkiem przestępstwa z art. 160 § 2 k.k.
Oczywistym jest, że oskarżona liczyła na szczęśliwe zakończenie całej sprawy i ustanie krwotoku, przecież nie wiedziała dokładnie co jest przyczyną krwawienia, jako że przypisano jej nieumyślność co do spowodowania obrażeń macicy, ale co do faktu, że istnieje sytuacja, w której pokrzywdzona jest narażona na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, miała pełną świadomość i godziła się z tym. Pomijając to, że jak sama stwierdziła, zabieg należał do trudnych i skomplikowanych, były problemy z wybudzeniem pacjentki i ledwo potrafiła się ona samodzielnie przemieszczać, to fakt silnego krwawienia był ewidentną wskazówką, że niebezpieczeństwo istnieje i nie udzielenie pokrzywdzonej pomocy, nie wezwanie pogotowia, czy nawet nie przetrzymanie jej dłużej w gabinecie celem zaobserwowania rozwoju sytuacji, wskazuje jednoznacznie na działanie umyślne, z zamiarem ewentualnym.
Stwierdzić wprawdzie trzeba, że sformułowanie sądu o godzeniu się z tym, iż pokrzywdzona może się wykrwawić i umrzeć zawarte na str. 54 uzasadnienia jest niefortunne, ale z całej treści uzasadnienia wynika jednoznacznie, że oskarżona godziła się jedynie na sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia pokrzywdzonej, a to właśnie jest skutkiem przestepstwa z art. 160 § 2 k.k.
Podzielając więc w całej rozciągłości ustalenia Sądu I instancji co do poczynionych ustaleń faktycznych i prawnej oceny zachowania oskarżonej, nie znalazł też Sąd Apelacyjny podstaw do wzruszenia zaskarżonego wyroku w części dotyczącej orzeczenia o karze, co czyni, że zarówno apelacja prokuratora jak i obrońcy kwestionujące tę część zaskarżonego wyroku uznano za całkowicie niezasadne.
Sąd Okręgowy miał na uwadze zarówno okoliczności przemawiające za jak i przeciwko oskarżonej. Przede wszystkim należy podzielić jego stanowisko co do wysokiego stopnia społecznej szkodliwości popełnionych przezeń czynów, ale także i co do bardzo pozytywnej opinii jaką oskarżona się cieszy. Prokurator w swojej apelacji poza ogólnikowym stwierdzeniem, że kara wymierzona oskarżonej jest karą rażąco łagodną, swojego stanowiska w przekonujący sposób nie uzasadnił. Twierdzenie dot. pogróżek ze strony oskarżonej jest absolutnie niewłaściwe, skoro przecież takich ustaleń nie poczyniono i takich zarzutów nigdy oskarżonej nie postawiono. Niewątpliwie zasługująca na bardzo negatywną ocenę kwestia motywacji oskarżonej, działanie z chęci zysku, wielość przypisanych jej czynów, zostały już należycie wzięte pod uwagę przez Sad Okręgowy. Należy także wziąć pod uwagę także i to, że kara trzech lat pozbawienia wolności, dla oskarżonej nie będącej już młodą osobą, dotychczas nie karanej, nie mającej żadnego konfliktu z wymiarem sprawiedliwości, niewątpliwie jest karą dotkliwą, ale sprawiedliwą, natomiast kara, którą chciałby prokurator byłaby tylko nieuzasadnionym odwetem, nie mającym żadnego wychowawczego oddziaływania. Z kolei kara, jaką wg obrońcy powinna oskarżona ponieść, byłaby wręcz pobłażliwa, nie spełniająca ustawowych wymogów i to zarówno w zakresie prewencji ogólnej jak i wychowawczego oddziaływania.
Nie sposób też zgodzić się z wywodami obrońcy, że kara za czyn przypisany oskarżonej w pkt 1 wyroku jest rażąco niewspółmierna, jako że to I. Ł. i A. M. same zdecydowały o usunięciu ciąży i gdyby nie oskarżona podjęła się takiego zabiegu, to na pewno znalazłby się ktoś inny. Taka argumentacja jest zupełnie chybiona. Ustawodawca przewidział odpowiedzialność za przerwanie ciąży z naruszeniem przepisów ustawy nawet wówczas jeśli kobieta tego chce – co wprost wynika z treści art. 152 § 1 k.k. Zupełnie inna jest sytuacja, gdy kobieta nie wyraża zgody na taki zabieg, ale wówczas odpowiedzialność sprawcy oparta jest na znacznie surowiej zagrożonym przepisie art. 153 § 1 k.k.
Z punktu widzenia więc odpowiedzialności oskarżonej i stopnia społecznej szkodliwości jej czynów podnoszone przez obrońcę argumenty żadnego znaczenia mieć nie mogą, natomiast konstatacja obrońcy, jakoby „w orzecznictwie sądowym rozmiar szkodliwości społecznej czynów lekarzy dokonujących aborcji nie uznaje się za tak znaczny, ażeby powodował konieczność wymierzania kar bezwzględnych” jest całkowicie niezrozumiała.
Podkreślić zresztą należy, że oskarżonej wymierzono karę surowszą (trzech lat pozbawienia wolności) za drugie przypisane jej przestępstwo, trafnie przy tym zastosowano przy wymiarze kary łącznej zasadę pełnej absorpcji i to właśnie wymiar kary za to przestępstwo zadecydował o tym, że mamy do czynienia z karą bezwzględną.
Ponieważ jednak czyn, polegający na dokonaniu zabiegu przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy u I. Ł., miał miejsce w dniu 11 stycznia 2003 r, czyli upłynął już termin przedawnienia określony w art.101 § 1 pkt 4 k.k. w zw. z art. 102 k.k., postępowanie o ten czyn należało umorzyć w oparciu o przepis art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. – co też Sąd Apelacyjny uczynił w pkt 1 wyroku.
Z uwagi na powyższe, należało rozważyć kwestię kary, jaka winna zostać wymierzona oskarżonej za czyn polegający na dokonaniu aborcji u A. M., bowiem przestał istnieć, z chwilą takiego umorzenia postępowania, ciąg przestępstw, za które wymierzono oskarżonej karę 2 lat pozbawienia wolności.
Sąd Apelacyjny, biorąc pod uwagę naprowadzone już wyżej okoliczności i generalnie podzielając stanowisko Sądu Okręgowego w kwestii stopnia społecznej szkodliwości tego czynu, wymierzył oskarżonej za przestępstwo z art. 152 § 1 k.k. popełnione w kwietniu 2003r. na osobie A. M. karę 1 roku pozbawienia wolności, a wymierzając karę łączną pozbawienia wolności zastosował identyczną zasadę jak sąd I instancji, tzn. zasadę pełnej absorpcji i wymierzył oskarżonej karę 3 lat pozbawienia wolności.
Nie można też podzielić wywodów obrońcy co do niezasadności wymierzenia oskarżonej środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza ginekologa.
Okazanie, iż dalsze zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem, w rozumieniu art. 41 § 1 k.k., oznacza naruszenie, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub wykonywanym zawodem, tych powszechnie przyjętych zasad ich wykonywania, które mają głównie na celu kompetentność i bezpieczeństwo ich wykonywania (np. zasady sztuki lekarskiej, sztuki budowlanej). Wiążą się więc one ściśle tak z kwalifikacjami zawodowymi, tj. z wiedzą i doświadczeniem, jak i psychicznymi i fizycznymi predyspozycjami niezbędnymi do wykonywania określonych zawodów czy zajmowania określonego stanowiska. Z istoty przesłanki "okazanie" wynika, że orzeczenie środka zakazu oparte właśnie na niej może mieć miejsce również w przypadku popełnienia przestępstwa nieumyślnego.
W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z drastycznym wręcz zaniedbaniem i sprzeniewierzeniem się sztuce lekarskiej, a zważywszy, iż do popełnienia drugiego przypisanego oskarżonej przestępstwa doszło nie przypadkowo, ale podczas rutynowego dla oskarżonej zabiegu przerywania ciąży, orzeczenie przedmiotowego zakazu jawi się jako wręcz konieczne.
In concreto nie ma Sąd Odwoławczy wątpliwości, że środek karny z art. 41 § 1 k.k. był związany ze skazaniem za czyn przypisany w pkt 2. Nie zmienia to jednak faktu, że środek karny, podobnie jak i kara, winien być "związany" z określonym przestępstwem, przypisanym sprawcy. Nie ma problemu, gdy sprawca zostaje skazany jedynie za jeden czyn. Kiedy zaś rzecz dotyczy skazania za dwa lub więcej przestępstw, to precyzja rozstrzygania w przedmiocie środka karnego jest niezbędna (por. wyrok S.N. z dnia 2 grudnia 2005 r., V KK 133/05 OSNw SK 2005/1/2324, Prok. i Pr. - wkł. 2006/4/9).Dlatego też Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w części dot. środka karnego jedynie w ten sposób, iż sprecyzował, iż został on wymierzony w związku ze skazaniem oskarżonej za czyn z art. 156 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 156 § 2 k.k. i art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Aczkolwiek apelacja prokuratora w części kwestionującej podstawę prawną orzeczenia o karze łącznej, w aktualnej sytuacji procesowej się zdezaktualizowała, to jednak tytułem przypomnienia, Sąd Apelacyjny poniżej poczyni kilka uwag na temat tego zagadnienia.
Sąd Apelacyjny w Katowicach w swoim orzeczeniu z dnia 4 czerwca 2009 r. sygn. akt II AKa 139/09 stwierdził, że skoro przepis art. 85 k.k. określa zasady orzekania kary łącznej w przypadku, gdy sprawca popełnił przypisane mu przestępstwa w ich realnym zbiegu, a art. 91 § 2 k.k. dotyczy sytuacji, w której sprawca popełnił w warunkach określonych w art. 85 k.k. dwa lub więcej ciągów przestępstw określonych w § 1 art. 91 k.k. lub ciąg przestępstw oraz inne przestępstwo, to powołanie w podstawie prawnej wymiaru kary łącznej art. 85 k.k. i art. 91 § 2 k.k. jest wadliwe. W tej drugiej sytuacji, podstawą prawną wymiaru kary łącznej winien być art. 91 § 2 k.k., bo zasady orzekania kary łącznej w takiej sytuacji są określone w tym właśnie przepisie prawnym.
Nie stwierdził Sąd Apelacyjny w żadnym fragmencie tegoż orzeczenia, że także powołanie przepisu art. 86 § 1 k.k. było wadliwe.
Z kolei zupełnie nie jest poprawne przywoływanie w podstawie prawnej rozstrzygnięcia o karze łącznej wyłącznie przepisu art. 91 § 2 k.k. Przepis ten przecież mówi o odpowiednim stosowaniu wszystkich przepisów dotyczących łączenia kar i środków karnych, a w konkretnej sprawie przy orzekaniu łącznej kary lub łącznego środka karnego stosuje się jedynie część z nich. Powołanie w podstawie prawnej jedynie art. 91 § 2 k.k. nie wyjaśnia zatem, jakie faktycznie przepisy zostały zastosowane przy orzekaniu o karze łącznej, na przykład, w jakich granicach sąd wymierzał tę karę. Dlatego niezbędne jest przywołanie tych przepisów, które znajdą zastosowanie w danej sprawie. Przy orzekaniu kary łącznej pozbawienia wolności czasami będzie miał zastosowanie jedynie art. 86 § 1 k.k. W innych sprawach sąd będzie orzekał również na podstawie art. 89 § 1 k.k. Zasady orzekania łącznej kary grzywny oprócz art. 86 § 1 k.k. określa również art. 86 § 2 k.k., który natomiast nie ma żadnego zastosowania przy wymierzaniu łącznej kary pozbawienia wolności.
W gruncie rzeczy prokurator w ogóle nie uzasadnił swojego stanowiska, że art. 91 § 2 k.k. stanowi samoistną podstawę prawną kary łącznej. Poza wskazanym już wyżej orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach, powołał się jeszcze na orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 30 maja 2006 r., wydane w sprawie II AKa 126/06. Gdyby jednak oskarżyciel poświęcił więcej uwagi orzeczeniom innych sądów apelacyjnych oraz Sądu Najwyższego (np. wyrok 24 marca 2011 r., IV KK 27/11, Lex nr 794513), które w większym lub mniejszym stopniu dotyczyły tego zagadnienia, a także zapoznał się z poglądami wyrażanymi na ten temat w piśmiennictwie (np. Andrzej Marek, Kodeks karny. Komentarz, Lex, 2012), to dowiedziałby się, że cytowane przez niego stanowisko Sądu Apelacyjnego w Lublinie nie jest powszechnie akceptowane.
Odrębna kwestią jest rozstrzygnięcie sądu I instancji o zwolnieniu oskarżonej od ponoszenia kosztów sądowych w sprawie.
Zasady zwolnienia oskarżonego w całości lub częściowo od zwrotu Skarbowi Państwa kosztów sądowych ustalone zostały w art. 624 § 1 k.p.k. Według tego przepisu zwolnienie oskarżonego w całości lub w części od zapłaty kosztów sądowych może nastąpić jeżeli istnieją podstawy do uznania, że uiszczenie ich byłoby dla niego zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów, jak również wtedy, gdy przemawiają za tym względy słuszności.
Skoro odstąpienie od ogólnej reguły zasądzenia kosztów sądowych uzależnione jest od warunków określonych w art. 624 § 1 k.p.k., o których była mowa wyżej, przeto wymaga ono zawsze oceny sądu oraz uzasadnienia czym kierował się sąd odstępując od ogólnej zasady zasądzenia kosztów sądowych. W konsekwencji sąd zobligowany jest do wskazania występujących w sprawie okoliczności, które stanowią podstawę ustalenia, że uiszczenie kosztów sądowych byłoby zbyt uciążliwe dla strony ze względu na jej sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów (SN Rw 529/83, OSNKW 1984, nr 1, poz. 21 z aprobującą glosą Z. Świdy-Łagiewskiej, OSP 1985, z. 7-8, poz. 139; podobnie SN III KR 243/75, OSNKW 1976, nr 1, poz. 9). Trafnie wskazuje się, że nie chodzi tu o ogólnikowe powołanie się na brzmienie przepisów czy też o przytoczenie ich treści, lecz o poparte dowodowo wskazanie okoliczności stanowiących in concreto podstawę decyzji o zwolnieniu od kosztów (T. Grzegorczyk, Kodeks..., 2008, s. 1361.
Sąd pierwszej instancji w ogóle nie wskazał okoliczności uzasadniających taką decyzję. Należy się domyślać, że sąd miał na względzie fakt, że oskarżona jest emerytką, utrzymującą się z niewielkiej relatywnie emerytury, zaś na skutek orzeczenia środka karnego będzie pozbawiona możliwości dodatkowego zarobkowania i stąd zapewne uznał, iż uiszczenie bardzo wysokich kosztów sądowych, na które składają się znaczne wydatki z tytułu opinii biegłych, a przede wszystkim kosztów zastępstwa adwokackiego zasądzonych na rzecz I. Ł. będzie dla niej zbyt uciążliwe.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zasadniczym argumentem za zwolnieniem oskarżonej od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie przed Sądem Okręgowym, są jednak względy słuszności.
Uznać należy, że w art. 624 § 1 ustawodawca, wskazując na względy słuszności, miał na myśli okoliczności niezwiązane ze złą sytuacją materialną strony, gdyż do niej odnoszą się pozostałe przesłanki zwolnienia wskazane w art. 624 § 1. Chodzi tu zatem m.in. o okoliczności osobiste dotyczące strony, jej sytuację osobistą (np. fakt ciężkiej choroby), jak również okoliczności związane ze sprawą i tokiem postępowania. Względy słuszności powinny zatem przemawiać za zwolnieniem strony zobowiązanej do poniesienia kosztów procesu z zapłaty kosztów sądowych w części, jaka powstała w wyniku zawinionego błędu organów procesowych, np. koszty ponownego prowadzenia rozprawy głównej na skutek konieczności zmiany składu orzekającego, czy też niezgodnego z prawem decyzji o dopuszczeniu do postępowania w charakterze oskarżycielki posiłkowej osoby, która w sposób oczywisty takiego statusu mieć nie mogła – a tak właśnie było w przedmiotowej sprawie.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w części dot. zwolnienia oskarżonej od ponoszenia kosztów postępowania, jednocześnie nie znalazł podstaw, aby zwolnić ją od kosztów postępowania odwoławczego.
Z przepisów kodeksu postępowania karnego wynika, iż regułą winno być obciążenie skazanej kosztami procesu, bo tak stanowi przepis art. 627 k.p.k., zaś czymś wyjątkowym zwolnienie od ponoszenia tych kosztów, zaś Sąd Apelacyjny istnienia takich wyjątkowych okoliczności nie stwierdził.
Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w części dyspozytywnej.