Source: https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1099415,pit-od-mieszkania-przekazanego-bankowi-za-niesplacony-kredyt-hipoteczny.html
Timestamp: 2020-02-19 11:30:41
Legal References Found: art. 14
 art. 14
 art. 10
 art. 30
 FSK 
 art. 14

Document Content:
Fiskus żąda podatku od mieszkania przekazanego bankowi za niespłacony kredyt hipoteczny - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiFiskus żąda podatku od mieszkania przekazanego bankowi za niespłacony kredyt hipoteczny
autor: Patrycja Dudek, Agnieszka Pokojska23.01.2018, 07:36; Aktualizacja: 23.01.2018, 07:52
Problem dotyczy nie tylko osób, które zaciągnęły kredyt na zakup nieruchomości, lecz także tych, które nabyły zadłużoną nieruchomość, np. w darowiźnie czy spadku, i nie stać ich na spłatę.źródło: ShutterStock
Fiskus żąda bowiem podatku od osób, które kupiły nieruchomość na kredyt, a teraz, nie mając pieniędzy na jego spłatę, przekazują ją bankowi. Podkreśla, że niczym nie różni się to od sytuacji, gdy podatnik najpierw sprzedaje mieszkanie lub dom (uzyskuje przychód), a następnie z pieniędzy ze sprzedaży reguluje zobowiązanie wobec banku.
Jeżeli więc kredytobiorca odda nieruchomość na poczet długu w ciągu pięciu lat od jej nabycia, to urząd skarbowy zażąda PIT. Fiskus uważa bowiem, że przychód z przekazania nieruchomości bankowi w zamian za zwolnienie z długu (z łac. datio in solutum) jest równy długowi, którego podatnik nie będzie musiał dłużej spłacać.
Podatku nie ma, gdy od nabycia minęło pięć lat.
Także w darowiźnie lub spadku
Problem dotyczy nie tylko osób, które zaciągnęły kredyt na zakup nieruchomości, lecz także tych, które nabyły zadłużoną nieruchomość, np. w darowiźnie czy spadku, i nie stać ich na spłatę.
Skutki zwolnienia z długu w zamian za nieruchomość
Jedną z takich spraw zajmował się pod koniec 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Opublikowane zostało właśnie pisemne uzasadnienie jego wyroku (z 20 grudnia 2017 r., sygn. akt I SA/Po 999/17).
Dotyczył on kobiety, która dostała w darowiźnie od rodziców zadłużoną nieruchomość i przystąpiła do ich długu wobec banku. Nie było jej jednak stać na spłatę kredytu, dlatego rok później dogadała się z bankiem, że przeniesie na niego własność nieruchomości.
Spłata długu nieruchomością miała miejsce w 2014 r., a więc jeszcze przed nowelizacją ustaw o podatkach dochodowych, w ramach której dodano przepisy o przychodzie powstającym wskutek bezgotówkowej spłaty zobowiązań (tzw. datio in solutum – art. 14 ust. 2e ustawy o PIT i analogiczny art. 14a ustawy o CIT).
Z przepisów tych wynika, że podatnik, który przez wykonanie świadczenia niepieniężnego reguluje w całości lub w części swoje zobowiązanie, w tym z tytułu zaciągniętej pożyczki, dywidendy, umorzenia albo zbycia w celu umorzenia udziałów (akcji), ma przychód w wysokości tak uregulowanego zobowiązania.
Regulacja ta została wprowadzona po to, aby ukrócić optymalizacje podatkowe w spółkach. Często bowiem pod pozorem wypłaty dywidendy lub wynagrodzenia z tytułu wykupu udziałów celem ich umorzenia dochodziło do nieopodatkowanego przekazywania wspólnikom nieruchomości. Firmy unikały w ten sposób podatku dochodowego, który musiałyby zapłacić, gdyby najpierw sprzedały nieruchomość, a dopiero potem z uzyskanych pieniędzy wypłaciły wspólnikowi zysk lub wynagrodzenie za jego udziały.
Niekoniecznie w pieniądzu
Po przepisy te sięgnął też dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w sprawie rozpatrzonej przez poznański WSA. Uznał, że podatek był należny, bo transakcja między podatniczką a bankiem przypominała typową sprzedaż. Skoro więc miała miejsce przed upływem pięciu lat od nabycia (w tym wypadku od momentu podarowania podatniczce nieruchomości przez rodziców), to była objęta PIT (zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 w zw. z art. 30e ust. 1 ustawy o PIT).
Fiskus wyjaśnił, że płatność za nieruchomość nie musi być wcale w pieniądzu. Może nią być także zwolnienie z kredytu czy pożyczki – stwierdził. Podkreślił, że odpłatne zbycie to każde przeniesienie prawa własności w zamian za korzyść majątkową. W tej sytuacji korzyścią jest brak obowiązku spłaty kredytu – uznał dyrektor KIS.
Dodał, że tak było zarówno przed nowelizacją, jak i po dodaniu od 2015 r. nowych przepisów.
Podatniczka nie zgadzała się z taką wykładnią. Uważała, że nie ma mowy o żadnym dochodzie, skoro nie sprzedała nieruchomości i na tym nie zarobiła, tylko musiała ją oddać bankowi, bo nie miała pieniędzy na spłatę kredytu.
Warszawski WSA stanął po jej stronie. Orzekł, że oddając nieruchomość bankowi, podatniczka nie uzyskała żadnego przychodu. Spłata kredytu nieruchomością, podobnie jak spłata w pieniądzu, nie powoduje bowiem żadnego przysporzenia. Opodatkowana może być jedynie ta wartość, która wchodząc do majątku podatnika, powiększa jego aktywa. Tymczasem świadczenie podatniczki miało charakter jednostronny. Wierzyciel (bank) nie dał jej niczego w zamian – podkreślił WSA.
Zwrócił uwagę na to, że gdyby kobieta nie dogadała się z bankiem, to ten skierowałby nieruchomość do egzekucji i sprzedał ją na licytacji. – Możliwe, że dostałby za nią cenę niższą niż rynkowa i egzekwował resztę długu z majątku podatniczki – stwierdził sąd.
Wyjaśnił, że przychód u niewypłacalnych kredytobiorców nie powstawał ani przed nowelizacją ustawy o PIT, ani po niej. Przepisy, które dodano od 2015 r., dotyczą wyłącznie podatników prowadzących działalność gospodarczą i nie mają zastosowania do źródła przychodów z odpłatnego zbycia – stwierdził WSA.
Wyrok jest na razie nieprawomocny. O tym, czy podatniczka będzie musiała zapłacić PIT, rozstrzygnie ostatecznie dopiero Naczelny Sąd Administracyjny.
Jeszcze do niedawna fiskus podobnie traktował sytuację, gdy ktoś (osoba fizyczna lub firma), nie mając pieniędzy na zapłatę zaległości podatkowej, oddaje w zamian swoją nieruchomość Skarbowi Państwa lub gminie. Organy podatkowe żądały PIT i CIT, twierdząc, że w tym wypadku również dochodzi do zwolnienia z długu. Słowem, chciały podatku od zapłaty podatku.
Na szczęście dla podatników NSA przesądził już, że ani przed nowelizacją, ani tym bardziej po niej nie było podstaw do żądania podatku od spłaty zaległości podatkowej w formie niepieniężnej. W wyroku z 29 listopada 2016 r. (sygn. akt II FSK 3066/14) NSA wyjaśnił, że spłata zaległości w tej formie nie przypomina żadnego z wymienionych w ustawach przysporzeń. – Nie można w tym przypadku mówić ani o otrzymanych pieniądzach czy wartościach pieniężnych, ani o ewentualnych różnicach kursowych czy o wartości umorzonych lub przedawnionych zobowiązań – wyliczył NSA.
Dodał, że za wykładnią korzystną dla podatników przemawia także nowelizacja. – W nowo dodanych przepisach ustawodawca wskazał bowiem bezpośrednio tytuły przeniesienia, które powodują powstanie przychodu. Rzeczowa spłata zaległości podatkowych nie mieści się w ramach żadnego z nich – stwierdził sąd kasacyjny.
Budżet nie może zarabiać na krzywdzie
Remigiusz Pytlik adwokat, doradca podatkowy, kancelaria EXPERT
Podatek dochodowy jest ciężarem publicznoprawnym od przyrostu majątkowego, a zatem przychodem jest tylko ta wartość, która wchodząc do majątku podatnika, może powiększyć jego aktywa. Powiększenie to może mieć cechy zwiększenia zasobów majątkowych lub zmniejszenia zobowiązań. W sytuacji gdy dana czynność nie powoduje faktycznego przyrostu majątku po stronie podatnika, nie możemy mówić o przychodzie. Nawet jeśli w sensie ekonomicznym osiągnęliśmy korzyść, gdy na skutek przeniesienia własności nieruchomości nastąpiło zwolnienie nas z długu, to na gruncie podatkowym nie powinno się mówić o przychodzie. Zasada, że opodatkowaniu podlegają wszystkie przysporzenia, nie może krzywdzić podatników.
Pamiętajmy również, że znowelizowany art. 14 ust. 2e ustawy o PIT, który przewiduje opodatkowanie datio in solutum, jest zawarty w przepisie regulującym opodatkowanie źródła przychodu z pozarolniczej działalności gospodarczej. Wydaje się zatem, że w przypadku pozostałych źródeł przychodów zasada ta nie obowiązuje.
Tagi:fiskus, kredyt hipoteczny, bank, podatek dochodowy
niewyrozumiały(2018-01-23 09:14) Zgłoś naruszenie 281
Nasze Państwo uwielbia kopać leżących
Pol i ty k _ raj(2018-05-03 06:13) Zgłoś naruszenie 00
Taki jest system. My chcemy to zmienić. Wiec to zmienimy razem z wami POL i TY K_raj - To NO_wa Platforma której możesz zaufać N=Nowe, O=Oblicze.
Zdzicho Wendzonka z targowiska(2018-01-23 08:08) Zgłoś naruszenie 222
Panstwo sciagnelo haracz w postaci 8% VATu i jeszcze podatek od oddania nieruchomosci. SUPER - wynika z tego ze taki pechowy wlasciciel zaplaci ponad 25% wartosci nieruchomosci dla Skarbu Panstwa ! I dlatego najlepsze mieszkanie to KOMUNALNE lub SOCJALNE bo za darmoche.
saul(2018-01-23 08:40) Zgłoś naruszenie 160
Dlatego jeśli datio to tylko od bezdomnego, który umrze ;)
prawnik(2018-01-23 16:14) Zgłoś naruszenie 141
Spłata długu nie jest dochodem. Nie występuje ekonomiczna kategoria przysporzenia po stronie dłużnika. Brawo WSA Warszawa! Miejmy nadzieję, że NSA podtrzyma to orzeczenie.
ty(2018-01-23 17:18) Zgłoś naruszenie 130
500+ dla wielodzietnych bogatych (średniaki z jednym dzieckiem mogą zapomnieć). Ulgi na zakup samochodów elektrycznych, na które stać tylko bogaczy. Strefy ekonomiczne dla majętnych firm....a biedaków dojeżdżają absurdalnymi podatkami.
podatnik(2018-01-23 18:59) Zgłoś naruszenie 111
Pomieszanie z poplątaniem świadczące o jakości służb podatkowych. Przychód to nie dochód. Dochód może być częścią przychodu ale przychód nie jest częścią dochodu. Podatek dochodowy wymaga dochodu. Dochód jest różnicą między przychodem i kosztami osiągnięcia przychodu. Gdy koszty są większe mamy do czynienia ze stratą. Opisane przykłady świadczą bardziej o opodatkowaniu straty niż o opodatkowaniu dochodu. Przychód jako podstawa opodatkowania występuje m. in. przy wynajmie mieszkań ale jest tak skonstruowany, że jest rozwiązaniem korzystniejszym od opodatkowania dochodu, co świadczy, że udział dochodu w przychodzie z najmu jest stosunkowo wysoki, w sumie lepszy ryczałt niż podatek dochodowy.
Cyngiel(2018-01-23 16:25) Zgłoś naruszenie 100
To jeszcze jeden dowód na to, że państwo jest nienasycone. Podatek należy się od dochodu. A jaki dochód powstaje w przypadku rozliczenia kosztów? Dochód miał deweloper sprzedając lokal i bank dając kredyt na procent. W tym procencie są koszty banku i zysk. A gdzie tu zarobek pożyczkobiorcy jako nabywcy lokalu? W PRL był podatek od luksusu i wygląda na to, że tamto prawo też obowiązuje. Miał być luksus, bo mieszkanie to luksus, więc nawet jak już ktoś z tego luksusu zrezygnował, to sam fakt, że chciał mieć ten luxus niech płaci podatek.! Brawo.
Ja(2018-01-23 09:16) Zgłoś naruszenie 80
Draby!
reprywatyzacja wsi przez WSI(2018-01-23 12:28) Zgłoś naruszenie 80
WSI i rząd do 2001r dbali o to, aby w imieniu prawa pozbawić spadkobierców gospodarstw rolnych. Skutki braku dziedzictwa ojcowizny trwają do dziś. Pozbawiono prawa do dziedziczenia własności pokoleń. i tu nie ma dobrej zmiany i Wladza udaje ze wszystko jest w porzadku ograbieni ludzie w imieniu prawa pozbawieni majatkow
Oberschlesien(2018-01-23 23:57) Zgłoś naruszenie 70
Krotko ****** ty kraj *** niete przepisy i ******** wyborcy.Takie rzeczy ino w polszy
I- obserwator(2018-01-24 07:43) Zgłoś naruszenie 60
Opresyjne państwo doi obywateli aż do śmierci a nawet dłużej.
Złodziej ...(2018-01-23 19:28) Zgłoś naruszenie 50
..... prawem chroniony.
wjw(2018-01-24 15:06) Zgłoś naruszenie 40
Mafia by lepie tego nie wymyśliła... Dojenie krowy aż do urwania ...
qwerty(2018-01-23 16:06) Zgłoś naruszenie 20
5 lat KALENDARZOWYCH
Yuki(2018-01-23 20:05) Zgłoś naruszenie 20
5 lat podatkowych
Ja(2018-01-24 17:02) Zgłoś naruszenie 10
sputnick(2018-01-23 19:59) Zgłoś naruszenie 12
Podatek jest ale od dochodu czyli od różnicy warości mieszkania na moment zakupu i na moment oddania w miejsce spłacenia długu. Dla czego ma być lepiej traktowany ktoś kto oddaje bo nie płaci od tego kto sprzedaje bo jest bardziej zapobiegawczy lub poprostu chce kupić coś innego.
Darek(2018-01-28 01:59) Zgłoś naruszenie 20
Nie oddaje, tylko bank mu zabiera. Niedługo trzeba będzie płacić podatek za to, że ci ktoś ukradnie samochód - bo to tak, jakby go sprzedać. a skoro "nabywca" nieznany, to podatek zapłaci "sprzedający", czyli okradziony?
Zdenek śmietana(2018-04-06 21:38) Zgłoś naruszenie 00
Moim zdaniem jest to zwykłe odpłatne zbycie nieruchomości zapłatą jest tutaj kwota o jaką Bank zmniejsza zadłużenie. Natomiast kredyt który został już spłacony można by rozważać jako koszt uzyskania przychodu na zasadzie dochód równa się przychód minus koszty uzyskania