Source: http://www.sprawniewpracy.pl/2017/08/czy-pracodawca-moze-domagac-sie-zwrotu.html
Timestamp: 2018-11-16 18:13:20
Legal References Found: art. 300
 art. 405
 art. 291
 art. 17
 art. 46
 art. 8
 art. 120
 art. 455
 art. 405

Document Content:
(S)prawnie w pracy : Czy pracodawca może domagać się zwrotu składek na ubezpieczenia społeczne od pracownika?
Czy pracodawca może domagać się zwrotu składek na ubezpieczenia społeczne od pracownika?
Uznanie, że praca wykonywana na podstawie umowy zlecenia była tak naprawdę pracą wykonywaną w oparciu o umowę o pracę ma znaczenie nie tylko w relacjach pracodawca – Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Otóż w takim przypadku pracodawcy przysługuje roszczenie wobec pracownika z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, będącego następstwem zapłaty przez pracodawcę składek na ubezpieczenie społeczne pracowników w części, która powinna być przez nich finansowana.
Zgodnie z art. 300 kodeksu pracy (k.p.):
„W sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy.”.
W myśl zaś art. 405 kodeksu cywilnego (k.c.):
„Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.”.
Jak stanowi natomiast art. 291 § 1 k.p.:
„Roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne.”.
Niebagatelne znaczenie dla rozpatrywanej kwestii ma uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. III PZP 6/13). Sąd Najwyższy wskazał w w/w uchwale, że: „Termin przedawnienia roszczenia pracodawcy (płatnika składek) z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i następne k.c.), będącego następstwem zapłaty przez niego składek na ubezpieczenie społeczne pracowników w części, która powinna być przez nich finansowana, rozpoczyna bieg od dnia zapłaty tych składek przez pracodawcę.”.
Kanwą powyższej uchwały był następujący stan faktyczny: pozwani byli zatrudnieni w szpitalu jako pielęgniarki oraz jako lekarz. Równocześnie jako pracownicy ci świadczyli dodatkowo na rzecz swojego pracodawcy pracę w ramach umów zlecenia - po obowiązującym ich czasie pracy, wynikającym z umów o pracę. Od przychodów uzyskiwanych przez pozwanych z tytułu zawartych umów zlecenia szpital (pracodawca) nie opłacał składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i Fundusz Pracy. Obowiązek ten został stwierdzony dopiero decyzjami ZUS. Prawomocnymi wyrokami sądu odwołania szpitala od tych decyzji zostały oddalone. Konsekwencją wyroku było to, że szpital, realizując obowiązek płatnika składek, dokonał korekty deklaracji ZUS pozwanych oraz wyliczył i zapłacił zaległe składki, łącznie z częścią składki, która powinna być finansowana przez pozwanych pracowników.
W uchwale Sądu Najwyższego wskazano m.in., że „na gruncie uregulowań zawartych w tej ustawie nie może budzić jakichkolwiek wątpliwości, że obowiązek zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne jest konsekwencją podlegania tym ubezpieczeniom przez pracownika z mocy prawa, przy czym powstanie stosunku ubezpieczenia społecznego nie zależy od opłacenia składek ani nawet od zgłoszenia tego pracownika do ubezpieczeń społecznych w organie rentowym. (…) Decyzja organu rentowego ustalająca podleganie ubezpieczeniom społecznym przez daną osobę ma zatem wyłącznie charakter decyzji deklaratoryjnej, która jedynie stwierdza istnienie określonej sytuacji prawnej, ale jej nie tworzy, ani też nie kształtuje”.
Dalej Sąd Najwyższy wskazał, że: „zasady określające sposób finansowania składek pozostają bez wpływu na obowiązek ich opłacania, który w przypadku, między innymi, składek za ubezpieczonych będących pracownikami obciąża tylko płatników składek, a więc pracodawców. Z mocy art. 17 ust. 2 i odpowiednio art. 46 ust. 1 ustawy systemowej mają oni wprawdzie prawo potrącenia z dochodów ubezpieczonych części składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i chorobowe finansowane przez ubezpieczonych, jednakże mogą to uczynić wyłącznie za te miesiące, w których dochody podlegające oskładkowaniu występują. (…) W okolicznościach faktycznych sprawy, w której zostało sformułowane rozpatrywane zagadnienie prawne, płatnik składek (pracodawca) niewątpliwie nie dochował ustawowych terminów obliczenia, rozliczenia, potrącenia z dochodów ubezpieczonych (pracowników) i opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne, którym podlegali oni z mocy art. 8 ust. 2a ustawy systemowej. Uczynił to dopiero wskutek wydania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych odpowiednich decyzji i ich uprawomocnienia się w związku z oddaleniem przez Sąd Okręgowy w Przemyślu odwołań wniesionych przez płatnika składek od tych decyzji. To z kolei spowodowało, że składki w całości zostały sfinansowane z majątku płatnika składek”.
Dalej zauważono, że „zgodnie ze stanowiskiem judykatury brak oznaczenia terminu spełnienia świadczenia z bezpodstawnego wzbogacenia (nie wynika on również z właściwości zobowiązania) powoduje, że zwrot bezpodstawnie uzyskanej korzyści powinien nastąpić niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania i od tej chwili biegnie termin przedawnienia. (…) Podstawę określenia początku biegu terminu przedawnienia roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia stanowi natomiast art. 120 § 1 zdanie drugie k.c., który wprost przewiduje, że wymagalność roszczenia może zależeć od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, co odnosi się także do regulacji zawartej w art. 455 k.c. (…)
Z art. 405 k.c. wynikają cztery ogólne przesłanki powstania roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (tzw. roszczenia kondykcyjnego): 1. wzbogacenie jednego podmiotu; 2. zubożenie drugiego podmiotu; 3. związek pomiędzy wzbogaceniem a zubożeniem; 4. brak podstawy prawnej dla wzbogacenia (bezpodstawność wzbogacenia).
(…) Wzbogacenie w konsekwencji oznacza więc albo zwiększenie aktywów, albo zmniejszenie pasywów wzbogaconego. (…)
Trudność w określeniu początku biegu przedawnienia w okolicznościach sprawy, w której zostało sformułowane rozpatrywane zagadnienie prawne, wynika stąd, że od początku występował w niej (oprócz wzbogaconych i zubożonego) trzeci podmiot - Zakład Ubezpieczeń Społecznych. To spowodowało, że wzbogacenie i zubożenie nastąpiło w innych (zresztą bardzo odległych w czasie) terminach. O ile bowiem do wzbogacenia pozwanych doszło bez wątpienia w czasie, w którym pobierali oni pełne wynagrodzenie z tytułu umów zlecenia zawartych z podmiotami zewnętrznymi, (…) o tyle zubożenie powodowego Szpitala można wiązać dopiero z momentem zapłacenia przez Szpital na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składek na ubezpieczenia społeczne w pełnej wysokości, obejmującej również tę część składek, która winna być finansowana przez pozwanych. (…)
Jeśli zatem wzbogacenie wystąpi wcześniej niż zubożenie, to o wymagalności roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia oraz o początku biegu przedawnienia tego roszczenia, przy uwzględnieniu wyżej przedstawionych rozważań dotyczących wymagalności roszczeń bezterminowych i ich przedawnienia, decydować będzie moment powstania zubożenia, ponieważ ten właśnie moment określa termin, w którym zubożony może najwcześniej podjąć czynności polegające na wezwaniu wzbogaconego do spełnienia świadczenia polegającego na zwrocie przedmiotu (…)
Podsumowując powyższe rozważania Sąd Najwyższy wskazał, że „Biorąc pod uwagę powyższe motywy, Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że nie do pogodzenia z nimi byłoby przyjęcie koncepcji, zgodnie z którą istota stosunku ubezpieczeniowego, rola i obowiązki płatnika składek oraz ryzyko gospodarcze pracodawcy w ramach stosunku pracy winny przemawiać za przyjęciem jednolitej zasady co do oceny początku biegu terminu przedawnienia roszczeń dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne w części obciążającej ubezpieczonych, to jest daty wymagalności składek. Abstrahując bowiem od tego, że wymagalność składek może być odnoszona wyłącznie do przedstawionych wyżej relacji pomiędzy płatnikiem składek a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, w związku z czym w ogóle nie dotyczy ubezpieczonych, należy podkreślić i to, że przyjęcie takiej koncepcji praktycznie pozbawiłoby płatników składek możliwości dochodzenia od ubezpieczonych zwrotu tej części składek, która ich obciążała, w postępowaniu opartym wszak na regulacjach Kodeksu cywilnego dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia.”.
1/ roszczenie pracodawcy wobec pracownika z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, będącego następstwem zapłaty przez pracodawcę składek na ubezpieczenie społeczne pracowników w części, która powinna być przez nich finansowana, jest zasadne,
2/ początek biegu termin przedawnienia roszczenia pracodawcy (płatnika składek) z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 i następne k.c.), ma miejsce z zapłatą przez pracodawcę składek.
The above article in Polish relates to employer’s claim against employee on the grounds of unjustified enrichment, which is a consequence of payment of social security contributions made by employer, in a part which should be paid by employee. Such employer’s claim, in circumstances described in article, is justified.
Autor (S)prawnie w pracy o 17:10
Etykiety: Polish labour law, ubezpieczenia społeczne, zwrot składek