Source: http://orzeczenia.lublin-zachod.sr.gov.pl/content/$N/153005300000503_I_C_000262_2014_Uz_2015-08-31_002
Timestamp: 2020-06-05 01:05:20
Legal References Found: art. 817
 art. 481
 art. 299
 art. 822
 art. 34
 art. 35
 art. 436
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 817
 art. 14
 art. 481
 art. 481
 art. 100
 art. 100

Document Content:
Treść orzeczenia I C 262/14 - Portal Orzeczeń Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie
I C 262/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie z 2015-08-31
Sygn. I C 262/14
Przewodniczący Sędzia Sądu Rejonowego Antoni Gołębiowski
Protokolant Kamil Kurowski
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 sierpnia 2015 r. w L.
I. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki A. G. kwotę 3.000 (trzy tysiące) zł. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 09 stycznia 2014 roku do dnia zapłaty;
III. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki A. G. kwotę 904 (dziewięćset cztery) zł 67 (sześćdziesiąt siedem) gr. tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sygn. akt I C 262/14
Pozwem z dnia 21 marca 2014 roku (data prezentaty Biura Podawczego), powódka A. B., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika (radcę prawnego) wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 6.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 09 stycznia 2014 roku do dnia zapłaty. Nadto, powódka wniosła o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powódka podała, że w dniu 14 lutego 2012 roku w L. na skrzyżowaniu ulicy (...) z ulicą (...), doszło do wypadku, w wyniku, którego obrażeń ciała doznała kierująca pojazdem marki S. (...) – powódka A. B.. Pojazd sprawcy wypadku – O. (...) o nr rej. (...) posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej zawarte w (...) S.A.
Pozwany nie zakwestionował swej odpowiedzialności, sporna jest jednak wysokość należnego powódce zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Do wypadku doszło w godzinach porannych dnia 14 lutego 2012 roku, w momencie, gdy powódka uczestniczyła w ostatniej lekcji nauki jazdy – w przeddzień egzaminu na prawo jazdy kategorii B. W chwili, gdy powódka zatrzymała się przed skrzyżowaniem w celu ustąpienia pierwszeństwa przejazdu innym pojazdom, w tył samochodu prowadzonego przez powódkę uderzył ze znacząca siłą pojazd sprawcy wypadku. Powódka poczuła niezwykle mocne szarpnięcie (pojazd prowadziła w zapiętych pasach bezpieczeństwa), w konsekwencji, którego, uderzyła głową w zagłówek. Po przyjeździe patrolu policji stwierdzono, że sprawca wypadku w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu.
Po opuszczeniu uszkodzonego pojazdu, powódka znajdowała się w silnym stresie. Z każdą godziną wzmagały się dolegliwości bólowe głowy i kręgosłupa szyjnego. Dodatkowo wystąpiły lęki przed koniecznością udania się, w stanie obniżonej dyspozycji psychofizycznej, na egzamin państwowy na prawo jazdy kat. (...).
Oprócz silnych dolegliwości bólowych głowy i kręgosłupa szyjnego powódka zaczęła odczuwać niezwykle mocne zawroty głowy, wystąpiły nudności. Pojawiła się całkowita sztywność kręgosłupa szyjnego. Z opisanymi dolegliwościami powódka udała się do lekarza rodzinnego, który natychmiast skierował powódkę do dalszego leczenia w Poradni Chirurgicznej. Zdiagnozowano u powódki urazy w postaci urazu kręgosłupa szyjnego – dystorsję, zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych szyjnych, a także uraz głowy – stłuczenie.
Konieczne było natychmiastowe wykonanie badania rtg kości czaszki i kręgosłupa szyjnego. Zalecono noszenie kołnierza ortopedycznego. Udzielono zwolnienia lekarskiego z zajęć akademickich. W trakcie dalszego leczenia w poradni chirurgicznej stwierdzono wystąpienie pourazowych zmian w postaci śródmięśniowych włókniaków barku.
W trakcie leczenia w poradni neurologicznej wdrożono leczenie farmakologiczne w postaci: M. (lek przeciwzapalny, przeciwbólowy), M. (lek zmniejszający napięcie mięśni szkieletowych). Ponadto, w okresie leczenia w poradni ortopedycznej, powódka przyjmowała lek Z. (lek przeciwbólowy), gdyż ogólnodostępne środki przeciwbólowe nie niwelowały bólu odczuwanego przez poszkodowaną.
W wykonanym badaniu tomografii komputerowej w dniu 28 marca 2012 roku stwierdzono m.in. nieznaczne spłycenie lordozy szyjnej. Do chwili wypadku 23 – letnia wówczas powódka znajdowała się w bardzo dobrym stanie zdrowia. Następstwem wypadku był poważny rozstrój zdrowia powódki, który spowodował znaczne ograniczenie jej dotychczasowego sposobu życia. Przez okres pierwszego miesiąca po wypadku powódka uskarżała się na niezwykle silne dolegliwości bólowe głowy (w tym zawroty i nudności) oraz kręgosłupa szyjnego. Z tego powodu powódka była zmuszona ograniczyć swoją aktywność życiową do minimum. Niezbędne była pomoc osób trzecich w wykonywaniu wielu czynności dnia codziennego, m.in. przy przygotowywaniu posiłków czy myciu głowy. Większość czasu spędzała w pozycji leżącej. Chwilową ulgę przynosiło zażywanie silnych środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych.
Dodatkowe cierpienia stanowiła konieczność uzyskania, pomimo odczuwanych dolegliwości bólowych, zaliczeń w trakcie roku akademickiego 2011/2012 (powódka w chwili wypadku była studentką I roku dziennych studiów magisterskich II stopu na kierunku Administracja). Z uwagi na fakt, że powódka była jedną z najlepszych studentek na roku starała się powtórzyć dotychczasowe wyniki w nauce, choć z uwagi na odczuwane skutki urazów wiązało się to ze zdwojonym wysiłkiem psychicznym: fizycznym.
Powódka przez ponad 4 – miesiące w sposób ciągły nosiła kołnierz ortopedyczny. Po tym okresie kołnierz ortopedyczny powódka zakładała doraźnie, w razie nawracających dolegliwości bólowych. Duży dyskomfort sprawiała konieczność zakładania kołnierza w upalne dni, kiedy to momentalnie pojawiały się obtarcia skóry i zaczerwienienia.
Z uwagi na urazy odniesione w wyniku wypadku powódka była zmuszona zaprzestać dotychczasowego aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Do czasu wypadku powódka korzystała z zajęć taneczno – gimnastycznych (zumba), jeździła na rowerze, biegała. Obecnie Powódka może podejmować wysiłek fizyczny w dużo mniejszym wymiarze niż przed wypadkiem. Dłuższe ćwiczenia czy jazda rowerem skutkują natychmiastowymi dolegliwościami bólowymi szyi. Wykluczone jest, zatem podejmowanie wielu czynności, które wymagają użycia siły fizycznej. Dolegliwości bólowe pojawiają się przy konieczności przyniesienia cięższych zakupów czy przy pomocy rodzinie w uprawie działki.
Dolegliwości bólowe powstałe w wyniku urazów odniesionych w wypadku oraz konieczność noszenia kołnierza ortopedycznego skutkowały niemożnością podejmowania dorywczej pracy przez powódkę w charakterze hostessy. Przed wypadkiem powódka starała się podejmować taką pracę w trakcie każdego weekendu. Poszkodowana dopiero pod koniec roku 2012 ponownie podjęła pracę hostessy, jednak po przepracowaniu zaledwie jednego weekendu wystąpiły ponownie niezwykle silne dolegliwości bólowe, które uniemożliwiły dalsze świadczenie pracy.
Ponadto okoliczności faktyczne wypadku, przełożyły się na wystąpienie u powódki silnego lęku przed prowadzeniem samochodu. Powódka pomimo uzyskania pozytywnego wyniku egzaminu na prawo jazdy, od chwili otrzymania uprawnień zaledwie kilka razy – w sytuacjach koniecznych zdecydowała się kierować samochodem. Prowadząc samochód, ale także będąc pasażerem obawia się kolejnego wypadku, często nerwowo spogląda w lusterko wsteczne. W trakcie kursu na prawo jazdy powódka była zafascynowana nabywanymi umiejętnościami w zakresie prowadzenia samochodu, a do kolejnych lekcji podchodziła z dużym zaangażowaniem i oczekiwaniami. Wypadek przerwał bezpowrotnie radość z prowadzenia pojazdu.
Pozwany zakład ubezpieczeń w toku postępowania likwidacyjnego przyznał powódce, tytułem zadośćuczynienia, pismem z dnia 07 lutego 2013 r. kwotę w wysokości 4.000 zł.
W ocenie powódki jest to kwota nieadekwatna do przeżytych przez nią cierpień, wynikających z urazów doznanych w wyniku wypadku oraz związanych z długotrwałym procesem leczenia. Przyznana kwota w sposób niewątpliwy kłóci się z kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia, a także zasadami sprawiedliwości. W ocenie powódki kwota w łącznej wysokości 10.000 zł stanowi odpowiednią rekompensatę za doznaną krzywdę, ból i cierpienie. Mając na uwadze poprzednią wypłatę dokonaną przez pozwanego tytułem zadośćuczynienia w wysokości 4.000 zł, wartość przedmiotu sporu stanowi kwota w wysokości 6.000 zł.
Z uwagi na młody wiek powódki (w chwili wypadku miała 23 lata) oraz niemożliwe do przewidzenia następstwa urazów odniesionych w wypadku powódka odrzuciła przedstawioną przez pozwanego w trakcie postępowania likwidacyjnego propozycję ugody w przedmiocie wysokości zadośćuczynienia poprzez dopłatę kwoty 2.500 zł. Akceptacja tak określonej ugody wiązała się z definitywnym zrzeczeniem się roszczeń wynikających z wypadku i w konsekwencji prowadziłaby do nadmiernego pokrzywdzenia powódki, a zarazem uprzywilejowania pozwanego (pozew – k. 2 – 6v; pełnomocnictwo procesowe – k. 7).
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 28 marca 2014 roku, wydanym w sprawie I Nc 238/14, Sąd nakazał pozwanemu (...) Spółce Akcyjnej w W., aby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia niniejszego nakazu zapłacić powódce A. B. kwotę 6.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia o9 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 1.292 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, albo wnieść w tymże terminie do tutejszego Sądu sprzeciw ( nakaz zapłaty w sprawie I Nc 238/14 – k. 38).
W dniu 28 kwietnia 2014 roku (data prezentaty) pozwany (...) S.A. z siedzibą w W., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika (radcę prawnego), złożył sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, w treści którego podniósł zarzuty, iż szkoda, którą poniosła powódka, została już w całości naprawiona poprzez zapłatę na jej rzecz łącznie kwoty 4.247,50 zł w tym 4.000 zł zadośćuczynienia, co wyczerpuje należne powódce roszczenie odszkodowawcze i prowadzi do skutku w postaci wygaśnięcia tego roszczenia. Nadto, pozwany wskazał, że prawidłowo ustalił wysokość zadośćuczynienia i odszkodowania należnego powodowi. Wobec powyższego, pozwany o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu sprzeciwu pozwany podał, że w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 14.02.2012r. likwidował szkodę w zakresie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz odszkodowania. W postępowaniu likwidacyjnym pozwany ustalił rozmiar doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu i wypłacił na jej rzecz adekwatne do doznanej krzywdy zadośćuczynienie i odszkodowanie.
W szczególności ustalił rozmiar doznanego przez nią trwałego uszczerbku na zdrowiu będący konsekwencją doznanego urazu kręgosłupa i wypłacił na jej rzecz tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę kwotę 4.000 zł. W zakresie likwidacji szkody majątkowej przyznał na rzecz powoda odszkodowanie w wysokości 247,50 zł jako rekompensatę kosztów leczenia. Obecnie powódka domaga się dalszych kwot zadośćuczynienia kwestionując dokonaną przez pozwanego ocenę rozmiaru jej krzywdy i zarzucając, iż przyznane świadczenia nie kompensują całości cierpień związanych z powstałą szkodą.
Pozwany ponadto podkreślił, że zadośćuczynienie ma charakter jednorazowy, a zarazem całościowy, więc obejmuje wszystkie negatywne doznania po stronie poszkodowanego, także te, które będzie odczuwać w przyszłości. Przy określaniu jego wysokości pozwany uwzględnił wszystkie elementy zaistniałej krzywdy powoda łącznie z ich konsekwencjami w przyszłości. Pozwany wskazał, że uwzględnił trwałe skutki doznanych przez powódkę urazów. Mając na względzie zebraną w sprawie dokumentację, w szczególności dokumentację lekarską z leczenia – w jego ocenie, wyrównał on doznaną przez nią szkodę z uwzględnieniem wszelkich okoliczności związanych z rodzajem odniesionych urazów, okresem leczenia, rozmiarem i intensywnością cierpień i dalsze roszczenia powoda w tym zakresie wypada potraktować jako bezzasadne. W opinii pozwanego, przyznane przez zadośćuczynienie, kompensuje wszelkie cierpienia fizyczne i psychiczne powódki.
Pozwany nie zgodził się również z datą, od jakiej powódka domaga się naliczania odsetek, zaś na poparcie swojego stanowiska w tym względzie powołuje się na tezy prezentowane w orzecznictwie sądowym. Te, bowiem wskazują, iż w razie ustalenia wysokości świadczenia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania (por. wyrok SN z dnia 30 października 2003r., IV CK 130/2002, LEX/el., por. też: wyrok SN z dnia 8 grudnia 1997r., l CKN 361/97, nie publ., z dnia 9 stycznia 1998r, III CKN 301/97, nie publ., z dnia 20 marca 1998r, II CKN 650/97, nie publ., z dnia 4 września 1998r., II CKN 875/97, czy z dnia 9 września 1999r., II CKN 477/98, nie publ.), a nie tak jak wskazała powódka, od dnia 9.12.2013 r. (sprzeciw od nakazu zapłaty – k. 40 – 41; pełnomocnictwo procesowe – k. 43).
Powódka w dniu 15 maja 2014 roku (data prezentaty) złożyła odpowiedź na sprzeciw pozwanego. W jej treści powódka wniosła o uwzględnienie powództwa w całości, a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. Jednocześnie powódka podtrzymała dotychczas przedstawioną argumentację faktyczną i prawną oraz wszystkie wnioski dowodowe zgłoszone w pozwie.
W uzasadnieniu pisma powódka przypomniała, że w dniu 14 lutego 2012 r. doszło do wypadku komunikacyjnego w wyniku, którego, powódka A. B. doznała obrażeń ciała w postaci: urazu kręgosłupa szyjnego – dystorsji, urazu głowy – stłuczenie, zaburzeń korzeni nerwów rdzeniowych szyjnych. Ponadto, powódka podała, że ujawnił się u niej stres pourazowy oraz lęki. W trakcie dalszego leczenia stwierdzono wystąpienie pourazowych zmian w postaci śródmięśniowych włókniaków karku. Pojazd sprawcy wypadku posiadał polisę odpowiedzialności cywilnej w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń. Powódka zgłosiła szkodę, a pozwany uznał swoją odpowiedzialność i wypłacił w postępowaniu likwidacyjnym na rzecz powódki kwotę 4.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
W ocenie strony powodowej powyższa kwota zadośćuczynienia nie rekompensuje w pełni krzywdy, jaka była udziałem powódki. Z uwagi na powyższe, pozwem złożonym w Sądzie Rejonowym Lublin – Zachód w Lublinie w dniu 21 marca 2014 r. powódka dochodzi zasądzenia na jej rzecz dodatkowej kwoty 6.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 9 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty.
Mając na względzie okoliczności niniejszej sprawy, powódka stwierdziła, iż argumentacja zawarta w treści sprzeciwu pozwanego od nakazu zapłaty nie zasługuje na uwzględnienie.
Odnosząc się do twierdzeń strony pozwanej, zawartych w uzasadnieniu sprzeciwu od nakazu zapłaty, wskazujących, iż wypłacona powódce w toku postępowania likwidacyjnego kwota w wysokości 4.000 zł stanowi świadczenie odpowiednie w stosunku do doznanej krzywdy, podniosła, że przytoczone stanowisko jest nieuzasadnione okolicznościami sprawy. Z powyższego jednoznacznie wynika, że pozwany przy ustalaniu odpowiedniej kwoty należnej powódce tytułem zadośćuczynienie nie wziął pod uwagę wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, którymi w ocenie wyroku Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 listopada 2007 r. (sygn. akt V CSK 245/07) są m.in.: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania. O nieprofesjonalnym podejściu pozwanego do wyjaśnienia wszystkich następstw obrażeń odniesionych w wypadku przez powódkę oraz określenia wysokości powstałej szkody świadczy również fakt, że w toku postępowania likwidacyjnego pozwany dokonał ustalenia trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki w wyniku zaocznej komisji lekarskiej. Tymczasem standardem wykonywania jakichkolwiek badań medycznych jest bezpośredni kontakt lekarza z pacjentem. W niniejszej sprawie lekarz opiniujący nie badał powódki, w konsekwencji, czego, przedmiotowa opinia lekarska jest nie tylko niewiarygodnym dowodem, ale nie powinna być również traktowana jako podstawa do polemiki procesowej o skutkach wypadku powódki.
Dokonując ponownego rozpatrzenia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru krzywdy, doznanej przez powódkę na skutek przedmiotowego wypadku, posiłkując się przy tym obiektywnymi kryteriami wyznaczonymi przez Sąd Najwyższy (por. wyrok z dnia 9 listopada 2007 r., sygn. akt V CSK 245/07), A. G. podkreśliła, że:
1. w chwili wypadku miała 23 lata i cieszyła się bardzo dobrym stanem zdrowia;
2. w wyniku wypadku doznała urazu kręgosłupa szyjnego – dystorsji, urazu głowy – stłuczenia, a ponadto rozpoznano u niej zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych szyjnych oraz stwierdzono pourazowe zmiany w postaci śródmięśniowych włókniaków karku;
3. ujawnił się u niej lęk przed prowadzeniem samochodu;
4. urazy odniesione w wypadku przysporzyły jej wielu dolegliwości bólowych, w szczególności bólów głowy i kręgosłupa szyjnego, które wymagały uśmierzania za pomocą silnych leków przeciwbólowych oraz zażywania leków przeciwzapalnych,
5. przez okres ponad 4 – miesięcy nieprzerwanie nosiła kołnierz ortopedyczny (po tym okresie kołnierz był stosowany w sposób doraźny);
6. obrażenia przez nią odniesione skutkowały, w bezpośrednim okresie po wypadku, koniecznością pomocy powódce przy wykonywaniu czynności życia codziennego, m.in. przy myciu głowy czy przygotowywaniu posiłków;
7. odczuwane dolegliwości bólowe uniemożliwiały jej podejmowanie dorywczych prac, a także poważnie utrudniały przygotowanie się do sesji egzaminacyjnej (z zamierzonym osiągnięciem ponownego wyniku umożliwiającego dalsze pobieranie stypendium naukowego),
8. do dnia dzisiejszego powódka uskarża się na bóle głowy i kręgosłupa szyjnego, które wzmagają się zwłaszcza w czasie przebywania w pozycji wymuszonej;
9. odczuwane dolegliwości bólowe ograniczają ją w prowadzeniu
aktywnego stylu życia (jazda na rowerze, taniec, bieganie).
Z uwagi na powyższe, w opinii powódki, przyznana jej tytułem zadośćuczynienia kwota w wysokości 4.000 zł jest świadczeniem rażąco zaniżonym, które podważa kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia.
Powódka przypomniała również, że zadośćuczynienie ma na celu pokrycie nie tylko strat trwałych, ale też przemijających zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu polegających m. in. na znoszeniu cierpień fizycznych i psychicznych, poczuciu bezradności oraz utracie możliwości wykonywania pracy, korzystania z rozrywek itp. Wszystko to w okolicznościach niniejszej sprawy jest udziałem powódki. Zdaniem powódki, urazy, jakich doznała, w wyniku wypadku wprowadziły ograniczenia w jej codziennym funkcjonowaniu. Dążenie do tego, by kwoty zadośćuczynienia były utrzymane w „rozsądnych granicach” nie może prowadzić do podważenia funkcji kompensacyjnej zadośćuczynienia. Z uwagi na to, że zdrowie jest dobrem szczególnie cennym, przyjmowanie niskich kwot zadośćuczynienia w przypadkach ciężkich uszkodzeń ciała prowadzi do niepożądanej deprecjacji tego dobra. Wysokość zadośćuczynienia nie może stanowić symbolicznej zapłaty, lecz musi stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok SN z dnia 18 grudnia 1975 r., I CR 862/75, wyrok SN z dnia 16 lipca 1997 r., II CKN 273/97).
Mając na względzie powyższe stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 r. I PK 145/10 oraz okoliczności sprawy, powódka podała, że nie podziela argumentacji strony pozwanej, że żądana w pozwie kwota w wysokości 6.000 zł tytułem zadośćuczynienie pieniężnego za doznaną krzywdę jest bezzasadna.
Zdaniem powódki strona pozwana w swym sprzeciwie od nakazu zapłaty kwestionuje datę naliczenia odsetek od kwoty zadośćuczynienia.
Zadośćuczynienie wymagalne stało się z upływem 31 dnia od dnia zgłoszenia szkody przez poszkodowaną. Ustawa wskazuje wytyczne, którymi kierować się należy przy wyznaczaniu wysokości kwot zadośćuczynienia. Zatem ubezpieczyciel był na tej podstawie zobowiązany do wypłaty zadośćuczynienia w ustawowym terminie.
Powódka wskazała na podglądy judykatury, takie jak, w tezie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II CSK 257/09) wskazał: „Ubezpieczyciel po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności i obowiązku tego nie może przerzucić na inne podmioty, w tym uprawnionego do odszkodowania”. Jak wprost więc wynika, nie ma też żadnych podstaw do oczekiwania przez ubezpieczyciela na określenie wysokości zadośćuczynienia przez sąd w wyroku - „Termin określony w art. 817 k.c. nie jest terminem wymagalności roszczenia wobec zakładu ubezpieczeń, a terminem płatności. Dla nadejścia terminu płatności świadczenia zakładu ubezpieczeń wystarczające jest otrzymanie zawiadomienia o wypadku, przy czym nie jest istotne, kto dokonuje takiego zawiadomienia. Zakład ubezpieczeń ma obowiązek, po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku, ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, to znaczy aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Żaden przepis prawa z zakresu ubezpieczeń nie utożsamia kwestii wyjaśnienia okoliczności niezbędnych do ustalenia wysokości szkody z koniecznością wyczekiwania na zamknięcie śledztwa, dochodzenia, czy wydania opinii przez biegłego sądowego albo wyroku sądu” (wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 13 sierpnia 2008 r., I CSK 114/07).
Zdaniem powódki, stanowisko Sądu Rejonowego zasądzające odsetki od innej daty aniżeli 31 dzień od dnia zgłoszenia przez powódkę sprecyzowanych roszczeń powodowałoby, w okolicznościach niniejszej sprawy, nieuzasadnione uprzywilejowanie pozwanego Towarzystwa (...), gdyż zwalniałoby ubezpieczyciela od obowiązku starannego działania i powodowałoby, iż (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. wolny będzie od jakichkolwiek konsekwencji z tytułu nieterminowego spełnienia świadczenia w zakresie zadośćuczynienia.
W opinii powódki odsetki spełniają rolę odszkodowawczą, stanowią dla niej swoistą rekompensatę za uszczerbek, jaki poniosła z tytułu niemożności korzystania z należnej powódce kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Uzasadniając powyższe stanowisko, powódka ponownie powołała się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, tj. na orzeczenie z dnia 25 marca 2009 r. w sprawie sygn. akt V CSK 370/08, w którym wskazano, iż odsetki utraciły już swój waloryzacyjny charakter i pełnią swoje tradycyjne funkcje. Zdaniem powódki, w chwili obecnej przyznanie odsetek od dnia następującego po dniu wyrokowania prowadzi do nieuzasadnionego uprzywilejowania dłużnika kosztem wierzyciela.
Ponadto, zdaniem powódki, skoro wniesienie powództwa było konsekwencją tego, że strona pozwana odmawiała zapłaty zadośćuczynienia w należnej wysokości, to zasądzenie odsetek dopiero od daty prawomocności wyroku narusza art. 481 § l k. c. (wyrok SN z dnia 19 lutego 2002 r, II UKN 202/01).
Jednocześnie powódka przypomniała, że zgłosiła szkodę pozwanemu w dniu 6 lutego 2013 r. Korzystnie dla strony pozwanej, powódka dochodzi zasądzenia odsetek ustawowych od kwoty zadośćuczynienia dopiero od 31 dnia od zwrócenia się do pozwanego z wnioskiem o wypłatę odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia, tj. od dnia 9 stycznia 2014 r. (sprecyzowanie roszczenia nastąpiło pismem z dnia 4 grudnia 2013 r., doręczonym pozwanemu w dniu 9 grudnia 2013 r.). (odpowiedź na sprzeciw od nakazu zapłaty – k. 57 – 59v).
W dniu 17 maja 2014 roku powódka zawarła związek małżeński i przybrała nazwisko męża – (...) (kopia odpisu skróconego aktu małżeństwa – k. 64).
Do czasu zamknięcia rozprawy strony pozostały przy swoich stanowiskach. (protokół – k. 162v).
W dniu 14 lutego 2012 roku w L. na skrzyżowaniu ulicy (...) z ulicą (...), doszło do kolizji drogowej, w wyniku, którego obrażeń ciała doznała pasażerka pojazdu marki S. (...) nr rej. (...), A. G., wówczas używająca panieńskiego nazwiska (...), która w momencie zdarzenia odbywała kurs na prawo jazdy. Sprawca zdarzenia – M. D., kierujący pojazdem marki O. (...) o nr rej. (...) posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej zawarte w (...) S.A. nr (...). Ponadto, w momencie zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu. W dniu 25 maja 2012 roku Wydział ds. Wykroczeń i Przestępstw Komendy Miejskiej Policji w L. przesłał do Sądu Rejonowego Lublin – Zachód w Lublinie wniosek o ukaranie M. D. (okoliczności bezsporne, notatka informacyjna o zaistniałej kolizji drogowej Nr (...) – dołączone do niniejszej sprawy akta szkodowe ubezpieczyciela Nr PL (...); pismo Komendy Miejskiej Policji w L. – k. 10).
Początkowo A. G. nie odczuwała skutków zdarzenia, jednak w miarę upływu czasu, nasilił się u niej ból głowy oraz szytwność, zawroty głowy i nudności. W dniu 17 lutego 2012 roku, z uwagi na narastający ból oraz zawroty głowy, A. G. zwolniła się z zajęć na uczelni i dała się do lekarza rodzinnego, który po wykonaniu jej badania, zlecił wykonanie zdjęcia RTG, przepisał kołnierz ortopedyczny. Ponadto, wykonano u niej badanie USG, które to badania nie wykryły uchwytnych zmian pourazowych (zaświadczenia lekarskie – k. 13, 15 – 20, 21 – 22, 25 – 26; wyniki badań: RTG – k. 14; wyniki badań USG – k. 23;)
W okresie od 21 lutego do 08 listopada 2012 roku A. G. pozostawała pod opieką poradni chirurgii ogólnej w (...) Sp. z o.o. z siedziba w L., ze stwierdzonym rozpoznaniem skręcenia i naderwania odcinka szyjnego kręgosłupa.
W dniu 28 marca 2012 roku wykonano u A. G. badanie tomografii komputerowej kręgosłupa szyjnego, w wyniku którego stwierdzono u badanej nieznaczne spłycenie lordozy szyjnej, a poza tym nie stwierdzono u niej innych uchwytnych cech ucisku na struktury wewnątrzkanałowe ( wynika badania TK – k. 24).
Zaistniałą szkodę A. G. zgłosiła do ubezpieczyciela sprawcy kolizji – (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej również: (...) S.A., ubezpieczyciel). Po przeprowadzonym, pod sygnaturą (...) postępowaniu likwidacyjnym, (...) S.A. pismem z dnia 07 lutego 2013 roku, poinformował poszkodowaną o przyznaniu jej odszkodowaniu w łącznej wysokości 4.247,50 zł, na którą składały się: zadośćuczynienie w wysokości 4.000 zł, zwrot kosztów leczenia w wysokości 47,50 zł oraz ryczałt na koszty związane z leczeniem w wysokości 200 zł. Powyższa kwota została przekazana na rachunek bankowy poszkodowanej. Nie godząc się z wysokością przyznanego odszkodowania, A. G., pismem z dnia 19 lutego 2013 roku, złożyła odwołanie od decyzji z dnia 07 lutego 2013 roku, wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji w kwestii uznania doznanej przez nią szkody za wyższą, o co najmniej wartość 2.000 zł. W odpowiedzi z dnia 20 lutego 2013 roku, ubezpieczyciel poinformował poszkodowaną, iż istnieje możliwość dopłaty żądanej kwoty 2.000 zł jedynie w drodze ugody. Równocześnie został jej przesłany projekt ugody z ubezpieczycielem. W kolejnej wiadomości z dnia 06 marca 2013 roku, ubezpieczyciel poinformował A. G., iż żądana kwota 3.000 złotych jest jego zdaniem wygórowana. Pismem z dnia 04 grudnia 2013 roku, reprezentujący A. G. profesjonalny pełnomocnik, złożył u ubezpieczyciela wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w treści, którego zawarł żądanie wypłaty kwoty 16.000zł. tytułem dodatkowego zadośćuczynienia za doznana krzywdę. W odpowiedzi, (...) S.A. poinformował pełnomocnika poszkodowanej o gotowości wypłacenia dopłaty kwoty 2.500 złotych tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. Nadto, poinformował, że kwota 6.500 zł. w jego ocenie jest adekwatna do poniesionej przez nią krzywdy (okoliczności bezsporne, notatka informacyjna o zaistniałej kolizji drogowej Nr (...) – dołączone do niniejszej sprawy akta szkodowe ubezpieczyciela Nr PL (...)).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie okoliczności bezspornych w sprawie oraz przyznanych przez strony, a także całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. powołanych powyżej dowodów z dokumentów, opinii biegłych, zeznań świadka w osobie K. B. i dowodu z przesłuchania w charakterze strony powódki A. G..
Sąd uznał za zasadniczo wiarygodne zeznania świadka K. B. (k. 67 – 67v), przesłuchanej na okoliczności rodzaju, długotrwałości, intensywności cierpień powódki będącej skutkiem wypadku, stanu zdrowia przed i po wypadku, przebiegu leczenia, zmiany trybu życia. Zeznania tego świadka były spójne, logiczne i znajdowały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Sąd miał na uwadze fakt, iż K. B. to matka powódki, zatem jej osoby częściowo zainteresowanej w pozytywnym rozstrzygnięciu na korzyść powódki, co mogło mieć wpływ na zgodność składanych zeznań z rzeczywistym przebieg leczenia powódki oraz zmiany trybu jej życia. Niemniej jednak, zeznania w/w świadka Sąd obdarzył wiarygodnością, albowiem w zakresie odczuwanych przez powódkę dolegliwości po wypadku, opieki nad nią i jej leczenia znajdowały potwierdzenie w przedłożonej dokumentacji medycznej oraz korelowały z wnioskami płynącymi z opinii sporządzonych przez biegłych ortopedę i neurologa w niniejszej sprawie. Nadto świadek zeznawała tak jak jej było wiadomo w sprawie.
Sąd obdarzył wiarygodnością zeznania złożone przez powódkę A. G., przesłuchaną w charakterze strony w trybie art. 299 k.p.c. Sąd uznał za wiarygodne jej zeznania na okoliczność zakresu i charakteru doznanych obrażeń i skutków, jakich doznała w związku z wypadkiem oraz z zakresem i rozmiarem krzywdy, jakiej doznała powódka w wynika wypadku, w takim zakresie, w jakim znajdowały one potwierdzenie w innych dowodach, w szczególności w przedłożonych przez stronę powodową dokumentach medycznych i opiniach biegłych lekarzy.
Jako, że w sprawie zaistniała konieczność zasięgnięcia wiedzy specjalnej, postanowieniem z dnia 23 lipca 2014 roku, Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego ortopedy – traumatologia Z. K. celem wypowiedzenia się czy wskutek wypadku, jakiemu uległa powódka, doznała ona uszczerbku na zdrowiu, jeżeli tak-jaki był charakter i rozmiar tego uszczerbku i czy ma on charakter trwały, czy w związku z urazem oraz leczeniem powódka doznała cierpień, jakie było ich nasilenie i długotrwałość, czy powódka wymaga dalszego leczenia, jakie są rokowania, co do poprawy jej stanu zdrowia na przyszłość, czy w związku wypadkiem pojawiły się u powódki ograniczenia związane z aktywnym spędzaniem wolnego czasu (bieganie, jazda na rowerze, zajęcia taneczno-gimnastyczne), uczestniczeniem w zajęciach akademickich, wykonywaniem czynności życia codziennego, dopuścił dowód z opinii biegłego neurologa A. S. celem wypowiedzenia się, czy wskutek wypadku jakiemu uległa powódka, doznała ona uszczerbku na zdrowiu, jeżeli tak-jaki był charakter i rozmiar tego uszczerbku i czy ma on charakter trwały, czy w związku z urazem oraz leczeniem powódka doznała cierpień, jakie było ich nasilenie i długotrwałość, czy powódka wymaga dalszego leczenia, jakie są rokowania co do poprawy jej stanu zdrowia na przyszłość, czy w związku wypadkiem pojawiły się u powódki ograniczenia związane z aktywnym spędzaniem wolnego czasu(bieganie, jazda na rowerze, zajęcia taneczno-gimnastyczne), uczestniczeniem w zajęciach akademickich, wykonywaniem czynności życia codziennego oraz dopuścił dowód z opinii biegłego psychologa B. O. celem wypowiedzenia się, czy u powódki wskutek wypadku nastąpił rozstrój zdrowia psychicznego, wystąpiły i występują cierpienia o charakterze psychicznym, jakie miały nasilenie, jaki był ich czas trwania i czy trwają do chwili obecnej, czy u powódki występują zaburzenia emocjonalne spowodowane wypadkiem (postanowienie – k. 72 – 72v).
Ponieważ wyjaśnienie powyższych okoliczności wymagało wiadomości specjalnych, Sąd ustalił je w oparciu o wywołane w sprawie, wskazane wyżej opinie biegłych wraz z ich opiniami uzupełniającymi.
Przystępując do oceny opinii biegłych, należy zwrócić uwagę na fakt, że kontrola ich zawartości merytorycznej przez Sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, ogranicza się do zgodności treści i wniosków opinii z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów oceny stanowi, więc wystarczające i należyte uzasadnienie oceny opinii biegłego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2005 roku, II CK 572/04, LEX nr 151656).
W świetle przywołanych kryteriów w/w opinie należało ocenić jako spójne i logiczne oraz oparte na fachowej wiedzy biegłych. Przy czym wiarygodność i autentyczność ich opinii nie była w ogóle kwestionowana w toku postępowania dowodowego przez strony postępowania. Sąd, zatem nie znalazł podstaw, aby odmówić wszystkim opiniom wiarygodności.
Powództwo było częściowo zasadne i dlatego należało je uwzględnić części.
Stan faktyczny w niniejszej sprawie był, co do zasady bezsporny – pozwany nie kwestionował faktu zaistnienia zdarzenia, zakresu obrażeń odniesionych przez poszkodowaną. Przedmiotem sporu była jedynie zasadność oraz wysokość żądanego przez powoda zadośćuczynienia, w całości kwestionowanego przez stronę pozwaną.
Rozważania w niniejszej sprawie należało rozpocząć od analizy przepisów regulujących kwestie żądania zadośćuczynienia pieniężnego z tytułu obrażeń odniesionych na skutek zdarzenia komunikacyjnego.
Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.), przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Dla przyjęcia odpowiedzialności pozwanego konieczne jest wykazanie, że za szkodę wyrządzoną powódce ponosi odpowiedzialność ubezpieczający. Natomiast zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 roku, Nr 124, poz. 1152) z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Zaś zgodnie z art. 35 tej ustawy ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu.
Z wykładni przytoczonych norm należy, zatem wywieść wniosek, iż ubezpieczyciel odpowiada w takich samych granicach, w jakich odpowiadałby sprawca szkody. Przepis art. 436 § 1 k.c., który w związku z odesłaniem do ogólnych zasad należy zastosować, statuuje podstawową regułę odpowiedzialności samoistnego posiadacza (oraz posiadacza zależnego) mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez niego na zasadzie ryzyka, z wyłączeniem tylko takich sytuacji, gdy szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
Co do winy M. D., kierującego samochodem osobowym marki O. (...) o nr rejestracyjnym (...), sprawcy kolizji z dnia 14 lutego 2012 roku, za powstałą w jego wyniku szkodę na osobie powódki A. G., jest to wina niewątpliwa, nie była to przy tym okoliczność sporna między stronami, zatem nie wymaga szerszego omówienia.
Szkoda na osobie, sprowadzająca się do uszczerbków wynikłych między innymi, z uszkodzeń ciała i rozstroju zdrowia, na gruncie polskiego ustawodawstwa, przybiera dwie postaci – szkody majątkowej oraz szkody niemajątkowej, czyli tzw. krzywdy. Konsekwencją szerokiego ujęcia szkody na osobie jest przyznanie poszkodowanemu, to jest osobie, która doznała uszczerbku wskutek zdarzenia, za które na tle reżimu ex deliktu, ponosi odpowiedzialność inna osoba, dwutorowego dochodzenia wynikłych z jednego czynu niedozwolonego, niezależnych od siebie roszczeń o zgoła odmiennym charakterze (por: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 września 1960 r. w sprawie II CR 629/59, OSNPG 1959/12/9, Lex nr 169280).
W niniejszym postępowaniu powódka dochodziła zadośćuczynienia za doznaną w wyniku wypadku szkodę niemajątkową, tzw. krzywdę, której nie zrekompensowała w jego ocenie wypłacona mu w toku prowadzonego przez pozwanego ubezpieczyciela postępowania likwidacyjnego.
Przepis art. 445 k.c. przewiduje dopuszczalność żądania zadośćuczynienia pieniężnego w przypadku uszkodzenia ciała bądź wywołania rozstroju zdrowia, pozbawienia człowieka wolności, a także skłonienia z pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu. Żądanie zadośćuczynienia z art. 445 k.c. związane jest z odpowiedzialnością ex delicto i jest niezależne od podstawy tej odpowiedzialności. Zgodnie z art. 445 k.c. zadośćuczynienie polega na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej za doznaną krzywdę. Wysokość zadośćuczynienia oraz kryteria ich oceny Sąd ustala indywidualnie, w związku z konkretną osoba pokrzywdzonego, uwzględniając m.in. wiek, rozmiar doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, następstwa zabiegów medycznych, nasilenie i długotrwałość cierpień fizycznych, negatywne zmiany w psychice.
Podstawowym celem zadośćuczynienia jest złagodzenie krzywdy w postaci negatywnych przeżyć związanych z cierpieniami fizycznymi i psychicznymi lub następstwami uszkodzenia ciała, które powodują wyłączenie z normalnego życia, uniemożliwiają pełne możliwości zarobkowania. Osoba poszkodowana w wyniku czynu niedozwolonego ma prawo do odpowiedniej rekompensaty w postaci zadośćuczynienia, czyli jednorazowego świadczenia pieniężnego mającego na celu naprawienie krzywdy, a więc szkody niemajątkowej. Odpowiednia kwota pieniężna ma w pośredni sposób złagodzić cierpienia fizyczne i psychiczne osoby poszkodowanej. Zadośćuczynienie ma charakter całościowy, a zatem obejmuje cierpienia zarówno doznane przez poszkodowanego, jak i te, które będą jego udziałem w przyszłości. Zadośćuczynienie powinno być dla poszkodowanego wartością odczuwalną, ale nie nadmierną. Przy ustaleniu wartości zadośćuczynienia uwzględnia się przede wszystkim czynniki indywidualne, takie jak rozmiar i charakter odniesionych obrażeń ciała i ich trwałe następstwa zdrowotne, sytuację życiową poszkodowanego po wypadku. Tylko daleko posunięty indywidualizm pozwala na spełnienie przez zadośćuczynienie funkcji kompensacyjnej.
Zasadniczą przesłanką przy określaniu wysokości zadośćuczynienia jest stopień natężenia krzywdy tzn. doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. Przy uwzględnieniu wysokości zadośćuczynienia stosuje się kryteria w postaci rodzaju naruszonego dobra, zakresu, intensywności i rodzaju rozstroju zdrowia, czasu trwania cierpień, wieku osoby pokrzywdzonej, rokowania na przyszłość a także stopnia winy sprawcy. Zadośćuczynienie ma przede wszystkim na celu zrekompensować poszkodowanemu doznane krzywdy. Ten kompensacyjny cel zadośćuczynienia ma polegać, zgodnie z językowym znaczeniem, na – z natury rzeczy niedoskonałym – wynagrodzeniu krzywdy przez zaspokojenie w większym zakresie potrzeb poszkodowanego. W tym celu poszkodowany powinien otrzymać od osoby odpowiedzialnej za szkodę sumę pieniężną na tyle w konkretnych okolicznościach odpowiednią, ażeby mógł za jej pomocą zatrzeć lub, co najmniej złagodzić odczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 roku, III CZP 37/73, OSNC 1974/9/145, Lex nr 1696).
O rozmiarze należnego zadośćuczynienia pieniężnego winien decydować w zasadzie rozmiar doznanej krzywdy, to jest stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku. Okoliczności te są niewymierne, co sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy i tym samym wysokości zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Podkreśla się, że ocena sądu w tym względzie powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak przykładowo wiek poszkodowanego (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 roku, I CK 131/2003, OSNC 2005/2/40, Lex nr 141820). Należy także zwrócić uwagę na fakt, iż przyznane zadośćuczynienie powinno uwzględniać nie tylko krzywdę istniejącą w chwili orzekania, ale również taką, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno odczuwać oraz krzywdę dającą się z dużym stopniem prawdopodobieństwa przewidzieć. Decydujące znaczenie mają rzutujące na rozmiar krzywdy okoliczności uwzględnione przez sądy orzekające, takie jak rodzaj, charakter, długotrwałość i intensywność cierpień fizycznych i psychicznych, stopień i trwałość kalectwa, młody wiek, negatywne zmiany w psychice (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 roku, IV CSK 80/05, OSNC 2006/10/175, OSP 2007/1/11, Biul. SN 2006/6/8, Wokanda 2006/7 – 8/23, Lex nr 182892).
W ocenie Sądu, w świetle powyższych uwag, z uwzględnieniem ustalonego stanu faktycznego i wniosków wysnutych z wszechstronnej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego adekwatne stało się ustalenie należnego powódce zadośćuczynienia na poziomie, który spełnia wymóg ekonomicznie odczuwalnej wartości. Sąd przyznał powódce kwotę 3000 zł. tytułem zadośćuczynienia. W ocenie Sądu zadośćuczynienie w takiej kwocie, razem z kwotą 4.000 zł., wypłaconą powódce przez pozwanego na etapie postępowania likwidacyjnego łącznie 7.000zł.– jest adekwatne do rozmiaru krzywd przez nią doznanych oraz realizuje cel kompensacyjny, mając także walor ekonomiczny.
Sąd wziął pod uwagę w niniejszej sprawie, iż w wyniku kolizji, do której doszło dnia 14 lutego 2012 roku w L., A. G. doznała dotkliwych dla niej cierpień, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Odniesione w jego wyniku obrażenia bezspornie wzbudziły u powódki wiele negatywnych odczuć, których skutki w życiu zarówno zawodowym jak i osobistym mają charakter trwały, co w oczywisty sposób przyczyniało się do doznawanych, trudnych do zmierzenia, choć realnych cierpień psychicznych. Także utrzymujące się u powódki w okresie do 4 miesięcy od zdarzenia dolegliwości bólowe w obrębie kręgosłupa szyjnego bez wątpienia przysporzyły jej cierpień związanych z doznanym wypadkiem. Uraz ten spowodował u niej cierpienia fizyczne o istotnym dla niej natężeniu trwające około czterech miesięcy od zdarzenia oraz późniejsze dolegliwości bólowe związane z wykonywaniem czynności wymagających wysiłku, a które to dolegliwości mają charakter przemijający.
Jak wynika ze sporządzonych na potrzeby niniejszego postępowania opinii biegłych: neurologa, psychologa oraz chirurga, odniesione przez powódkę obrażenia były bezpośrednim skutkiem schorzeń, jakie powódka zaczęła odczuwać po zdarzeniu. Ponadto, zdaniem biegłego chirurga Z. K., po zdarzeniu wymagała okresowego leczenia ortopedycznego i rehabilitacyjnego, zaś w dacie opiniowania, stan zdrowia A. G. był na tyle dobry, że powódka była samodzielna, nie wymagała pomocy osób trzecich w codziennych czynnościach życiowych, mogła w pełni podejmować swoje czynności życiowe, zawodowe oraz rodzinne, Nadto, w opinii biegłego, poszkodowana po okresie leczenia nie miała ograniczeń w realizacji wszystkich funkcji.
Również biegła psycholog sądowa B. O., we wnioskach opinii, podała, iż doznane przez powódkę dolegliwości miały przełożenie na stan psychiczny powódki, manifestujący się zaburzeniami adaptacyjnymi z elementami zespołu stresu pourazowego ( (...)), to jednak stan zdrowia psychicznego powódki w dniu opiniowania, może ulec poprawie w wyniku podjęcia przez nią psychoterapii indywidualnej, trwającej około 6 miesięcy. Nadto, biegła uznała, że powódka wystarczające wsparcie uzyskała od osób jej najbliższych i po zdarzeniu nie korzystała z konsultacji psychologicznych. Powódka zeznała, iż podjęła leczenie u psychologa w ramach ubezpieczenia w NFZ, zatem nie ponosi w związku w tym dodatkowych kosztów.
W wyniku kolizji z dnia 14 lutego 2012 roku A. G. doznała uszczerbku na zdrowiu, który biegły sądowy ocenił na 5 %, w oparciu o pkt 94.a. tabeli ocen procentowego uszczerbku na zdrowiu, stanowiącej załącznik do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania.
Ustalony przez biegłego w postępowaniu sądowym uszczerbek na zdrowiu powódki, związany z doznanym przez niego w czasie zdarzenia urazem, służy jedynie jako pomocniczy środek ustalenia rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia, niemniej jednak wskazuje na rozległość i dotkliwość urazu doznanego przez powoda (tak m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 czerwca 2013 roku, I ACa 119/13, LEX nr 1342279).
Wobec powyższego Sąd przyznał powódce kwotę zadośćuczynienia w wysokości 3.000 zł. Sąd miał na uwadze to, że powódka na skutek zdarzenia zmuszona był do okresowego ograniczenia aktywności fizycznej, w postaci możliwości pracy w domu, na działce oraz zaprzestania z rekreacyjnego uprawiania sportu. Jak wynika z zeznań powódki, niezakwestionowanych przez pozwanego, po zdarzeniu powódka utraciła źródło dochodu w postaci pracy jako hostessa, to jednak aktualnie pracuje jako pracownik umysłowy w Urzędzie Miasta w L..
W myśl ogólnej normy art. 817 § 1 k.c. ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Szczegółowe uregulowania zawarte zostały natomiast w ustawie z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z dnia 16 lipca 2003 r.). Wedle art. 14 ust. 1 zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie (art. 14 ust. 1). W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości roszczenia zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część roszczenia (ust. 2).
Uchybienie terminu w wypłacie stanowi opóźnienie w spełnieniu świadczenia i w oparciu o art. 481 § 1 k.c. obowiązek zapłaty odsetek. Zgodnie z brzmieniem przepisu art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Przepis ten, statuujący powszechną zasadę stosownie, do której sam fakt uchybienia terminowi wywiązania się z zobowiązania pieniężnego przesądza o uprawnieniu wierzyciela domagania się odsetek i dookreślający obowiązek dłużnika ich uiszczenia, uzasadnia żądanie powoda zapłaty odsetek ustawowych od kwoty należnego mu zadośćuczynienia.
Na gruncie niniejszej sprawy, w świetle powyższych uregulowań, pozwany ubezpieczyciel niewątpliwie pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia na rzecz powoda. Przy czym z tytułu żądania zadośćuczynienia – od dnia 09 stycznia 2014 roku, to jest od dnia następującego po upływie 31 dni od dnia doręczenia w dniu 09 grudnia 2013 roku pozwanemu wezwania do wypłaty odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia.
Ze wskazanych wyżej względów, Sąd zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W., na rzecz A. G. kwotę 3.000 zł. wraz z ustawowymi odsetkami za okres od dnia 09 stycznia 2014 roku do dnia zapłaty (punkt I wyroku).
Zgodnie z przepisem art. 100 k.p.c., w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań pozwu, koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W niniejszej sprawie powództwo zostało uwzględnione, co do należności głównej częściowo, to jest w kwocie 3.000 zł. z dochodzonej kwoty 6.000 zł, tj. w 50 %. Zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu (art. 100 k.p.c.), strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powódka w wysokości 50%, a pozwany w 50 %.
Koszty procesu wyniosły łącznie 4.305,62 zł. Powódka poniosła koszty procesu w łącznej wysokości 3.057,48 zł, tj. wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w kwocie 1.200zł. i opłatę od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł., opłatę od pozwu w wysokości 300zł. i zaliczkę na poczet kosztów związanych ze sporządzeniem opinii biegłych w łącznej wysokości 1.540,48zł. Strona pozwana poniosła koszty w łącznej wysokości 1.248,14zł, tj. wynagrodzenie fachowego pełnomocnika w kwocie 1.200zł. i opłatę od pełnomocnictwa w wysokości 17zł oraz zaliczkę na poczet kosztów związanych ze sporządzeniem opinii biegłych w wysokości 31,14 zł. Wynagrodzenie pełnomocników stron ustalone zostało stosownie do treści § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. „w sprawie opłat za czynności radców prawnych (...)” (Dz.U. z 2013, poz. 490) Koszty opinii biegłych wyniosły łącznie na kwotę 1.571,62 zł.
Powódkę i pozwanego zgodnie z podaną wyżej zasadą powinny obciążać koszty po połowie tj. w kwocie po 2.152,81zł. (4.305,62zł :2). Skoro powódka faktycznie poniosła koszty procesu w kwocie 3.057,48 zł, należy się jej zwrot kwoty 904,67zł. (3.057,48zł - 2.152,81zł.), którą to kwotę Sąd zasądził na jej rzecz od pozwanego na podstawie art. 100 k.p.c. (punkt III wyroku).
Mając powyższe okoliczności na uwadze oraz na podstawie powołanych wyżej przepisów, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Sądu Rejonowego Antoni Gołębiowski