Source: http://prawonarkotykowe.pl/2019/05/kiedy-konopia-zaczyna-byc-inna-niz-wloknista/
Timestamp: 2020-08-03 09:16:22
Legal References Found: art. 63
 art. 63
 art. 63
 art. 4
 art. 4
 art. 63
 art. 13
 art. 63
 art. 63
 art. 63

Art. 63

Document Content:
Kiedy konopia zaczyna być inna, niż włóknista – Prawo narkotykowe
– czyli o przedmiocie czynności wykonawczej przestępstwa uprawy.
Definicja konopi innych niż włókniste, zawarta w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii bazuje na kryterium stężenia THC. Owo stężenie ma jednak charakter dynamiczny i zmienia się w miarę wzrostu rośliny. Rodzi to istotne problemy praktyczne, związane w wyznaczeniem granic między dokonaniem, usiłowaniem, a niekaralnym przygotowaniem do przestępstwa z art. 63 u.p.n.*
Wyobraźmy sobie, że w pewnym studenckim mieszkaniu, znajdującym się na terenie stolicy małopolski odbywa się spotkanie towarzyskie tak intensywne, że staje się przyczyną wizyty funkcjonariuszy policji. W trakcie tejże wizyty policjanci ujawniają na parapecie sadzonkę rośliny, zwyczajowo pielęgnowanej przez zwolenników hasła: „sadzić, palić, legalizować”.
Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się stosunkowo prosta – właściciel krzaczka dokonał przestępstwa z art. 63 ust. 1 u.p.n., zgodnie z którym: „Kto, wbrew przepisom ustawy, uprawia mak, z wyjątkiem maku niskomorfinowego, konopie, z wyjątkiem konopi włóknistych, lub krzew koki, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”. Sytuacja przestaje być jednak oczywista jeśli – tak jak nakazuje nam ustawodawca – posłużymy się definicjami ustawowymi.
Jak rozpoznać, czy roślina konopi jest inna, niż włóknista?
Znamieniem typu z art. 63 u.p.n. są „konopie, z wyjątkiem konopi włóknistych”. Pojęcie to nie posiada jednak ustalonego znaczenia w języku naturalnym. Żeby zrekonstruować ustawową definicje tak określonego znamienia, trzeba przeprowadzić łączną interpretację dwóch przepisów u.p.n.
Po pierwsze, art. 4 ust. 4 u.p.n. stanowi, że konopie to: „rośliny z rodzaju konopie (Cannabis L.)”.
Po drugie, art. 4 pkt 5 u.p.n. wskazuje, że: „konopie włókniste to rośliny z gatunku konopie siewne (Cannabis satisa L.), w których suma zawartości delta-9-tetrahydrokannabinolu oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (kwasu delta-9-THC-2-karboksylowego) w kwiatowych lub owocujących wierzchołkach roślin, z których nie usunięto żywicy, nie przekracza 0,20% w przeliczeniu na suchą masę”.
Stężenie THC jako differentia specifica
Kryterium odróżniającym konopie włókniste od konopi innych niz włókniste jest zatem przede wszystkim wysokość stężenia delta-9-tetrahydrokannabinolu oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (kwasu delta-9-THC-2-karboksylowego). Jeśli w danej roślinie stężenie takie przekracza 0,20% w przeliczeniu na suchą masę, to mamy do czynienia z rośliną konopi, stanowiącą znamię przestępstwa z art. 63 u.p.n. Jeśli stężenie jest niższe, roślinę zaliczyć należy do konopi włóknistych, których uprawianie nie stanowi przestępstwa.
Kluczową kwestią jest zatem zawartość THC. To zaś uzależnione jest nie tylko od odmiany samej rośliny, ale przede wszystkim od jej fazy wzrostu. Im roślina młodsza, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że stężenie przekroczy u niej ustawowy próg 0,2%.
Dokonanie, usiłowanie, czy może niekaralne przygotowanie?
Przyjęcie powyższej definicji przedmiotu czynności wykonawczej pociąga za sobą istotne komplikacje na etapie stosowania prawa.
W toku postępowania biegły musi zweryfikować, czy susz konkretnej rośliny, z uwzględnieniem jej fazy wzrostu, cechował się odpowiednią zawartością THC, pozwalającą uznać ją za „roślinę konopi innych niż włókniste”. Ma to kluczowe znaczenie dla przypisania odpowiedzialności karnej.
Jeśli nie dojdzie do przekroczenia magicznego progu 0,2% nie będzie można w ogóle mówić o dokonaniu przestępstwa uprawniania konopi innych niż włókniste, ze względu na brak przedmiotu czynności wykonawczej. Nie ma bowiem uprawy konopi bez roślin konopi – a te zdefiniowane zostały na gruncie u.p.n. właśnie przez odwołanie do kryterium stężenia.
Jednocześnie ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii nie przewiduje odpowiedzialności karnej za przygotowanie do przestępstwa uprawy konopi.
Podejmowanie zabiegów pielęgnacyjnych wobec rośliny, która dopiero w przyszłości może potencjalnie osiągnąć określone stężenie THC, stanowić może przestępstwo jedynie pod warunkiem, że zrealizuje znamiona usiłowania.
Znamiona usiłowanie uprawy konopi innych niż włókniste
Na czym polega usiłowanie uprawy konopi? Zgodnie z treścią art. 13 § 1 k.k.: „Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje.”. Usiłuje zatem przestępstwa z art. 63 u.p.n. ten, kto bezpośrednio zmierza do uprawy konopi innych niż włókniste. Innymi słowy: bezpośrednio zmierza do stanu, w którym hodowane przezeń rośliny osiągną stężenie 0,20% THC.
Czy jest owo bezpośrednie zmierzanie? Najprościej rzecz ujmując jest to takie zachowanie, które stanowi ogniwo bezpośrednio poprzedzające dokonanie.
Bezpośrednim zmierzaniem nie będzie zatem zasadzenie nasiona. Nie będą nim także zabiegi pielęgnacyjne, podejmowanie w celu utrzymania rośliny przy życiu zanim stężenie THC nie zacznie chociażby zbliżać się do wymaganych 0,20%. Na dobrą sprawę o usiłowaniu przestępstwa z art. 63 u.p.n. można mówić dopiero wtedy, kiedy roślina jest na tyle rozwinięta i zaopiekowana, że może osiągnąć wymagane stężenie bez dalszej ingerencji ogrodnika-amatora.
Wszystko, co z rośliną dzieje się wcześniej, stanowić może jedynie niekaralne przygotowanie do przestępstwa z art. 63 u.p.n. Pozostaje zatem poza zakresem penalizacji.
Wróćmy teraz do przypadku studenckiego mieszkania: jeśli więc okaże się, że zabezpieczona na parapecie sadzonka Cannabis L. Sativa nie zawiera stężenia stężenia delta-9-tetrahydrokannabinolu oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (kwasu delta-9-THC-2-karboksylowego) przekraczającego 0,20% w przeliczeniu na sucha masę, to wysoce prawdopodobne, że ogrodnik amator powinien zostać uniewinniony. Jego czyn nie realizował bowiem znamion przestępstwa.
Taki rozwój wypadków stanowić może zaskoczenie nawet dla samego plantatora – świat użytkowników środków odurzających jest bowiem o wiele prostszy, niż rzeczywistość prawna, kształtowa przez szalonego ustawodawcę. Za dowód posłużyć może tekst kultury młodzieżowej, w którym jednoznacznie wskazano, że kwestie terminologiczne nie mogą przesłonić istoty zagadnienia – czego nie można powiedzieć o rozwiązaniach normatywnych, opisanych na gruncie u.p.n.
*Art. 63 u.p.n.
Art. 63 u.p.n.
← Nielegalne źródło – niekaralne posiadanie
Substancje spoza listy na cenzurowanym →