Source: https://www.spolkowy.pl/wspolnik_odsunal_mnie_od_prowadzenia_firmy_spolka_cicha,49,p.html
Timestamp: 2019-09-20 18:08:37
Legal References Found: art. 353
 art. 8
 art. 111
 art. 111
 art. 4
 art. 7
 art. 189
 art. 871

Document Content:
Anna Sochaj-Majewska • Opublikowane: 2014-10-08
Biorąc pod uwagę okoliczności sprawy stwierdzić należy, iż pomiędzy Panem a członkiem rodziny doszło do zawarcia umowy tzw. spółki cichej. Nie reguluje jej ani Kodeks spółek handlowych, ani Kodeks cywilny, ani jakiekolwiek inne przepisy, jednak nie oznacza to, że polskie prawo zabrania nawiązywania tego rodzaju stosunków prawnych; przeciwnie – są one dopuszczalne na zasadzie obowiązującej konstrukcji swobody umów, przewidzianej w art. 353 (1) Kodeksu cywilnego. Zgodnie z treścią tego przepisu strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny wedle swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Warto dodać, iż spółka cicha była uregulowana w nieobowiązujących już od dawna przepisach Kodeksu handlowego (art. 682-695).
Dla przedsiębiorców, którzy chcieliby dokapitalizować swoje przedsiębiorstwo, wzmocnić je od strony marketingowej, pozyskać nowe rynki zbytu, kontakty branżowe czy nowy „zasób” klientów, jednocześnie nie tracąc kontroli nad wszystkimi sprawami w ramach tej działalności, spółka cicha jest wręcz idealnym rozwiązaniem. Wspólnik cichy nie ujawnia swojej przynależności do działalności, związku z nią na zewnątrz ani roli, jaką pełni. Spółka cicha, którą można określić jako szczególny rodzaj spółki cywilnej, powstaje w wyniku umowy, na mocy której jedna ze stron, określana jako wspólnik cichy, wnosi wkład, najczęściej finansowy, do przedsiębiorstwa, które druga strona umowy prowadzi we własnym imieniu i na własny rachunek. Dla celów dowodowych umowę najlepiej jest sporządzić na piśmie. W Pana przypadku brak umowy zawartej w formie pisemnej jest aktualnie poważnym problemem w kontekście zaistniałego konfliktu z członkiem rodziny. Oczywiście można „odtwarzać” poszczególne postanowienia umowy spółki cichej na podstawie ustnych ustaleń oraz wszelkich zaczątków pisemnej negocjacji warunków Pana przystąpienia do przedsiębiorstwa na zasadzie cichego wspólnika. Pomocne mogą być notatki, nagrania rozmów telefonicznych, maile, faksy, treść rozmów, które miały swoich świadków etc.
Zasady Pana uczestnictwa w zyskach i stratach generowanych przez przedsiębiorstwo członka rodziny, ewentualne możliwe wyłączenie od udziału w stratach, reguły wynagradzania za czynności, wykonywane na rzecz przedsiębiorstwa, zakres obowiązków, sposób i warunki Pana „wyjścia” ze spółki, zasady rozliczeń po wycofaniu wkładu finansowego – te i inne kwestie powinny być uregulowane pomiędzy Państwem choćby w ustnych umowach, które składają się na stosunek prawny spółki cichej. Jeśli ten problem w ogóle został pozostawiony własnemu biegowi, niezwykle trudno będzie wykazać, jakie postanowienia zapadły w tym zakresie. Jeśli umowa spółki cichej „milczy” na temat zakończenia współpracy, skonfliktowany członek rodziny nie doznaje żadnych przeszkód, aby zwrócić Panu wkład finansowy bez względu na to, z jakiego konta ten zwrot nastąpi. Bez znaczenia prawnego będzie natomiast oddanie przez Pana tych przelanych środków z powrotem na rzecz członka rodziny.
Jeśli udałoby się odtworzyć, przy użyciu wspomnianych dowodów przynajmniej zasadniczą treść umowy spółki cichej, to nie jest Pan pozbawiony szans na skuteczne kierowanie przeciwko członkowi rodziny ewentualnych roszczeń majątkowych na drogę sądową, chociażby o wynagrodzenie za świadczoną przez rok pracę. Przydatne mogą być zwłaszcza potwierdzenia przelewów, tj. przelewu wkładu wykonanego przez Pana na rzecz przedsiębiorcy, przelewu „zwrotnego” wniesionego wkładu finansowego w działalność tej osoby, inne przelewy dokumentujące wpłaty, jakie ewentualnie otrzymywał Pan z tytułu cichego uczestnictwa w tym biznesie. Bez szczegółowej analizy treści ustaleń, jakie poczynił Pan z członkiem swej rodziny, nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi na temat ewentualnych dalszych roszczeń. Brak pisemnej umowy lub pominięcie w uzgodnieniach powyższych niezwykle istotnych spraw dla bytu i rozliczania spółki cichej jest niestety poważnym zaniedbaniem, którego skutki – w obliczu skonfliktowania się z przedsiębiorcą z rodziny – spadają właśnie na Pana.
Chciałabym także zwrócić uwagę na skutki podatkowe zawarcia umowy spółki cichej i uczestnictwa w prowadzonej przez inną osobę działalności gospodarczej. Jak stanowi przepis art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z roku 2012, poz. 361 ze zm.), przychody z udziału w spółce niebędącej osobą prawną, ze wspólnej własności, wspólnego przedsięwzięcia (np. spółka cicha, konsorcjum – przyp. aut.), wspólnego posiadania lub wspólnego użytkowania rzeczy lub praw majątkowych u każdego podatnika określa się proporcjonalnie do jego prawa do udziału w zysku (udziału), przychód ten łączy się z pozostałymi przychodami ze źródeł, z których dochód podlega opodatkowaniu według skali (18 i 32%). W przypadku braku przeciwnego dowodu przyjmuje się, że prawa do udziału w zysku są równe.
Ponadto, jak wynika z treści przepisu art. 111 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (j.t. Dz. U. z roku 2012, poz. 749 ze zm.), członek rodziny podatnika odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem prowadzącym działalność gospodarczą za zaległości podatkowe, wynikające z tej działalności i powstałe w okresie, w którym stale współdziałał z podatnikiem w jej wykonywaniu, osiągając korzyści z prowadzonej przez niego działalności. Za członków rodziny podatnika uważa się zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, małżonków zstępnych, osobę pozostającą w stosunku przysposobienia oraz pozostającą z podatnikiem w faktycznym pożyciu (art. 111 § 3 Ordynacji podatkowej).
Odpowiedzialność powyższa warunkowana jest zatem przynależnością do kręgu „członków rodziny” podatnika. Należą do niej dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, synowa, zięć, małżonkowie wnuków, osoby przysposabiające, osoby przysposobione (adoptujący i adoptowani) oraz konkubenci. Jeśli osoba współdziałająca nie osiągnęła żadnych korzyści z tytułu działalności, to nie odpowiada za zaległości podatkowe związane z tą działalnością. Jak stanowi bowiem art. 111 § 5 pkt 1) Ordynacji podatkowej, odpowiedzialność ta jest ograniczona do wysokości uzyskanych korzyści.
Nie można też wykluczyć, że Pana wkład finansowy miał cechy umowy pożyczki, która jest opodatkowana podatkiem od czynności cywilnoprawnych, podatnikiem jest pożyczkobiorca, stawka podatku wynosi 2% od kwoty udzielonej pożyczki (art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. b), art. 4 pkt 7, art. 7 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych). Dla celów dowodowych umowa pożyczki, której wartość przenosi 500 zł, powinna być stwierdzona pismem (art. 720 § 2 K.c.).
Jeśli pomimo trwającego konfliktu z członkiem rodziny, nadal chciałby Pan uczestniczyć w prowadzonej przez tę osobę działalności gospodarczej, tym razem już oficjalnie, to można rozważyć, czy nie byłoby zasadnym wniesienie powództwa o ustalenie istnienia stosunku prawnego spółki cywilnej. Powództwo o ustalenie czerpie swoją podstawę z art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego. Udowodnienie istotnych dla sprawy okoliczności, w szczególności dnia zawarcia umowy i jej treści, powinno nastąpić przy użyciu wskazanych wyżej środków dowodowych. Warunkiem dochodzenia roszczenia o ustalenie jest wykazanie interesu prawnego po stronie powoda. W Pana przypadku nie byłoby to trudne, bowiem jest Pan majątkowo zainteresowany w czerpaniu dalszych korzyści z działalności, w której rozwój i dochodowe koncepcje produktowe zainwestował Pan swój czas, zaangażowanie i pieniądze.
Proszę jednak mieć świadomość, że jeśli sąd stwierdzi w wyroku, iż rzeczywiście doszło do zawarcia umowy spółki cywilnej (art. 860 K.c.), to po Pana stronie powstanie wsteczny obowiązek zapłacenia składek na powszechne ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne z tytułu prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej, będzie Pan bowiem posiadać w związku z tym status indywidualnego przedsiębiorcy. „Wspólnik spółki cywilnej prowadzący działalność gospodarczą ma indywidualny tytuł do ubezpieczenia społecznego” (tak: Sąd Najwyższy – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w wyroku z dnia 13 stycznia 2009 r. sygn. akt II UK 146/08). Jeśli pozostaje Pani w stosunku pracy, osiągając z tego tytułu co najmniej minimalne wynagrodzenie, to z tytułu równoległego prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, obowiązany byłby Pan regulować jedynie składkę zdrowotną (aktualnie wynosi ona 270,40 zł*). Innym rozwiązaniem może być wytoczenie powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy, jeśli faktycznie wykonywał Pan za wynagrodzeniem ustalone zadania pod kierownictwem tego przedsiębiorcy (pracodawcy), w czasie i miejscu przez niego wskazanym, bez możliwości scedowania na kogoś innego swoich obowiązków [art. 22 § 1 (1) Kodeksu pracy].
Wprowadzenie umownej zasady, że problem z porozumieniem skutkuje wystąpieniem wspólnika cichego ze wspólnego przedsięwzięcia dawał członkowi rodziny automatyczną podstawę do zwrotu wniesionego wkładu, traci Pan w ten sposób prawo do dalszego współdziałania w tej działalności i czerpania z niej przyszłych zysków.
Jak stanowi bowiem art. 871 § 1 K.c. (dotyczący spółki cywilnej), wspólnikowi występującemu ze spółki zwraca się w naturze rzeczy, które wniósł do spółki do używania, oraz wypłaca się w pieniądzu wartość jego wkładu oznaczoną w umowie spółki, a w braku takiego oznaczenia – wartość, którą wkład ten miał w chwili wniesienia. Nie ulega zwrotowi wartość wkładu polegającego na świadczeniu usług albo na używaniu przez spółkę rzeczy należących do wspólnika.
Ponadto wypłaca się występującemu wspólnikowi w pieniądzu taką część wartości wspólnego majątku pozostałego po odliczeniu wartości wkładów wszystkich wspólników, jaka odpowiada stosunkowi, w którym występujący wspólnik uczestniczył w zyskach spółki (art. 871 § 2 K.c.).
Nie istnieją prawne możliwości, aby wymusić na wspólniku likwidację działalności, obowiązuje bowiem swoboda prowadzenia działalności gospodarczej, gwarantowana Konstytucją i ustawami.
Można skonstatować niestety, iż korzystanie z pomocy prawnej zanim pojawi się problem jest najczęściej zdecydowanie lepsze dla zabezpieczenia własnych interesów niż reakcja „post factum”.
* Dane ze stycznia 2014 r.
Dnia 29.04 br. pewna firma – nasz długoletni kontrahent i współpracownik – wypowiedziała nam bez żadnej zapowiedzi umowę o współpracy....