Source: https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/sprawa-sedziego-tulei-opinia-rpo,498286.html
Timestamp: 2020-07-09 01:40:12
Legal References Found: art. 231
 art. 266
 art. 241
 art. 95
 Art. 95
 art. 339

Document Content:
Sprawa sędziego Tulei - opinia RPO
RPO obawia się "efektu mrożącego" po sprawie sędziego Tulei
20 marca Izba Dyscyplinarna SN ma rozpatrzyć wniosek Prokuratury Krajowej o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Igora Tulei. Podstawowy zarzut to "ujawnienie informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, co naraziło bieg śledztwa". RPO ma wątpliwości, czy w ogóle można mówić o przestępstwie sędziego.
Chodzi o postępowanie w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Prokuratura chce zarzucić mu nadużycie uprawnień w tym zakresie.
Sprawa budzi duże kontrowersje w środowisku prawników. Ruszyła akcja - #MUREMZASĘDZIĄTULEYĄ Wolne Sądy, a na 20 marca planowana jest manifestacja poparcia przez SN.
Powodem wniosku do Izby Dyscyplinarnej miało być wypełnienie przez sędziego znamion przestępstw z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego), w związku z art. 266 par. 2 ujawnienie informacji osobie nieuprawnionej oraz art. 241 par. 1 - naruszenie tajemnicy śledztwa.
Miało to polegać właśnie na dopuszczeniu do udziału reporterów w posiedzeniu sądu 18 grudnia 2017 r., które - według Prokuratury Krajowej - miało charakter niejawny.
RPO podkreśla, że przedstawione we wniosku do Izby Dyscyplinarnej uzasadnienie prokuratury nie pozwala na rzetelną ocenę prawidłowości jej działania. I dodaje, że ma wątpliwości dotyczące zgodności wniosku z prawem. - Wydaje się wątpliwe, aby zarzucany sędziemu czyn wypełniał znamiona czynów przywołanych przez Prokuraturę Krajową. Miał on polegać głównie na niezgodnym z prawem naruszeniu niejawności posiedzenia sądu, przez dopuszczenie do udziału w nim przedstawicieli mediów. Posiedzenie sądu ws. rozpoznania zażalenia na postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania było w tym wypadku jawne, ponieważ sąd wydał zarządzenie o przeprowadzeniu posiedzenia w takim trybie. Sąd zdecydował o jawności posiedzenia w związku z wnioskiem złożonym przez obecnych na sali dziennikarzy o zgodę na nagrywanie posiedzenia i udział w nim - podkreśla RPO.
Przypomina też, że sędzia wcześniej pytał o stanowisko pełnomocników stron - w tym obecnego na sali prokuratora. - Strony nie wyraziły sprzeciwu, pozostawiając zarządzenie jawności do uznania sądu. Należy podkreślić brak sprzeciwu prokuratora, np. poprzez powołanie się na dobro śledztwa czy też na zgromadzone w aktach materiały - dodaje.
Przypomina też, że zgodnie z art. 95b Kodeksu postępowania karnego posiedzenia, na których rozpoznaje się zażalenia, odbywają się co do zasady z wyłączeniem jawności. Art. 95b par. 1 Kpk stanowi zarazem, że sędzia może zdecydować o jawności posiedzenia. W tej sprawie powinien mieć jednak zastosowanie art. 339 par. 3 Kpk - zgodnie z nim tajność posiedzenia podlega wyłączeniu m.in., jeżeli jego przedmiotem jest umorzenie postępowania z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.
- Nie można zatem uznać, że postępowanie to było niejawne. Wątpliwe zatem jest, by doszło do przekroczenia uprawnień polegających na złamaniu tajemnicy postępowania i bezpodstawnym złamaniu zasady braku jawności posiedzeń - wskazuje Adam Bodnar.
Jawność istotna ze względu na interes publiczny
RPO wskazuje również, że przedmiot postępowania jest istotny dla debaty publicznej - w związku z podejrzeniem popełnienia czynów zabronionych przez osoby sprawujące mandat poselski.
- Zagwarantowanie pełnej jawności posiedzenia w niniejszej sprawie było istotne z uwagi na ważny interes publiczny i konstytucyjne prawa obywateli. A chodzi m.in. o prawo do sądu (art. 45 Konstytucji), zasadę jawności działania organów państwowych wynikającą z ogólnej zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji), wolność słowa i prawo do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji) oraz prawo obywateli do informacji (art. 61 Konstytucji) - podkreśla.
W jego ocenie "sędzia miał społeczny i moralny obowiązek, by ujawnić postępowanie w celu zagwarantowania informacji o nim opinii publicznej".