Source: https://praworeklamy.pl/2011/11/19/niedozwolone-postanowienie-umowne-jako-nieuczciwa-praktyka-rynkowa/
Timestamp: 2017-08-24 04:53:42
Legal References Found: art. 24
 art. 2
 art. 4
 art. 2
 art. 3
 art. 3
 art. 24
 Art. 47943
 art. 3853
 art. 6
 art. 4
 art. 6

art. 24
 art. 47945

Art. 2

Art. 4

Document Content:
Niedozwolone postanowienie umowne jako nieuczciwa praktyka rynkowa | Prawo reklamy
← Nieuczciwe praktyki rynkowe sprawiają kłopoty – cztery nowe pytania prejudycjalne
Dopuszczalność zastosowania klauzuli generalnej nieuczciwej praktyki rynkowej przy ocenie praktyk agresywnych i wprowadzających w błąd →
Niedozwolone postanowienie umowne jako nieuczciwa praktyka rynkowa
Opublikowano Listopad 19, 2011 by Michał Strzelecki
Prezes UOKiK uznał za nieuczciwą praktykę rynkową zapis zawarty we wzorcu umownym, zgodnie z którym zwrot towaru zakupionego poza lokalem przedsiębiorstwa może być dokonany przez klienta wyłącznie osobiście w siedzibie przedsiębiorcy (Decyzja nr RPZ-23/2011 z 20.10.2011 r.). W komentarzu do decyzji zastanawiam się, czy rzeczywiście niedozwolone postanowienie umowne może zostać uznane za nieuczciwą praktye rynkową.
Prezes UOKIK w pkt II Decyzji stwierdził naruszenie:
art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, polegających na utrudnianiu konsumentom realizacji uprawnień określonych w art. 2 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2000r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000r. Nr 22, poz. 271 ze zm.) poprzez stosowanie we wzorcu umowy sprzedaży postanowienia o treści: „Informuję, iż dostarczony mi towar zwrócę do biura handlowego osobiście między godz. 8.00 a 15.00 w dniu…”, co może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową określoną w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2007r., Nr 171, poz.1206);
Pomysł przedsiębiorcy był rzeczywiście niezły – zgodnie z wzorcami umownymi konsument, który chciał dokonać zwrotu towaru, powinien uczynić to osobiście w siedzibie przedsiębiorcy w… Buku pod Poznaniem.
Prezes UOKiK słusznie stwierdził, że:
zgodnie z przepisami cyt. ustawy sprzedawca nie ma możliwości, jednostronnego ograniczenia dokonanego przez konsumenta wyboru sposobu zwrotu towaru w ramach realizacji instytucji restitutio ad integrum;
naruszone zostały […] dobre obyczaje kupieckie
Paremia „nieznajomość prawa szkodzi” nie znalazła zastosowania w tej sprawie. Prezes UOKiK stwierdził, że:
przeciętny konsument nie ma świadomości, iż działanie Spółki jest w rzeczywistości postępowaniem wbrew jego uprawnieniom wynikającym z dobrych obyczajów kupieckich. Ponadto, Przedsiębiorca naruszył prawo do rzetelnego traktowania konsumenta jako partnera umowy, nakładając na niego nadmiernie uciążliwe obowiązki związane ze skorzystanie z uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży, wykraczające poza wskazany powyżej ustawowy zakres.
Konkludując Prezes UOKiK uznał, że:
mogło to więc prowadzić do istotnego zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta, który w wyniku otrzymania błędnego pouczenia o sposobach realizacji prawa do odstąpienia od umowy sprzedaży, mógł wyciągnąć niewłaściwe wnioski odnośnie przysługujących mu uprawnień.
Zgadzam się z Prezesem co do zasady – klient rzeczywiście mógł pomyśleć, że skoro zawarł umowę w której jasno określono sposób zwrotu towaru, mógł pomyśleć, że jest on dla niego wiążący.
Jednak w niniejszej sprawie punktem wyjścia do analizy jest możliwość uznania postanowienia umownego za praktykę rynkową w rozumieniu art. 2 pkt 4 unnpr. Lektura treści przepisu prowadzi do wniosku, że Prezes UOKiK słusznie uznał zapis znajdujący się we wzorcu umownym za praktykę rynkową, ponieważ pozostaje w bezpośrednim związku z nabyciem produktu. Takie stanowisko w doktrynie reprezentuje też A. Michalak w komentarzu do upnpr (s. 58). Jeżeli chodzi o publikacje zagraniczne, obszernie na ten temat wypowiedział się S. Orlando w artykule „The Use of Unfair Contractual Terms as an Unfair Commercial Practice” (European Review of Contract Law 1/2011).
Zgodnie z definicją za praktykę rynkową można uznać:
działanie przedsiębiorcy,
zaniechanie przedsiębiorcy,
sposób postępowania,
informację handlową (konsekwentnie popełniany błąd ustawodawcy – powinno być „przekaz handlowy”.
Z czym mamy do czynienia w niniejszym przypadku? Z treści decyzji wynika, że ze „sposobem postępowania”. Trudno byłoby formułować argument, że postanowienie wzorca umownego nie można zakwalifikować do jednej z powyższych kategorii.
Zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy nr 2005/29 o nieuczciwych praktykach handlowych „Niniejsza dyrektywa pozostaje bez uszczerbku dla przepisów prawa zobowiązań umownych, w szczególności dla postanowień dotyczących ważności, zawierania lub skutków umowy”. Niedozwolone postanowienia umowne niewątpliwie stanowią część prawa zobowiązań, jednak okoliczność, że określone postanowienie umowne może zostać zakwalifikowane jako nieuczciwa praktyka rynkowa, nie ma wpływu na stosowanie przepisów dot. niedozwolonych postanowień. Chyba, że jako uszczerbek można uznać okoliczność, że zastosowanie przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych w wielu przypadkach pozwala na funkcjonowania równoległego systemu kwestionowania niedozwolonych postanowień umownych. Już tylko na marginesie – ten równoległy system polski ustawodawca „wyposażył” w roszczenie o „żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu” (legislacyjny potworek: po pierwsze – polski ustawodawca określa to roszczenie jako formę naprawienia szkody sic!], a po drugie wprowadza dodatkową regulację w zakresie ważności umowy – vide art. 3 ust. 2 dyrektywy 2005/29 przywołany powyżej).
Warto przy tym wspomnieć, że T. Wilhelmsson na s. 70 publikacji zbiorowej „European fair trading law: the unfair commercial practices directive” stwierdził, że „The Directive, in Article 3, contains an entensive enumeration of issues that are not covered by The Directive”. Jednak w dalszej części bardzo ciekawych rozważań wskazuje on, że niedozwolone postanowienie umowne może zostać uznane za nieuczciwą praktykę rynkową, jakkolwiek wskazuje też na pewne wątpliwości w tym zakresie.
Czyli Prezes UOKiK ma rację? Trudno mi jednoznacznie uzasadnić przeciwne stanowisko w świetle tak sformułowanej definicji praktyki rynkowej…
Jednak nie wydaje mi się, aby intencją unijnego ustawodawcy było rozciągnięcie zastosowania dyrektywy 2005/29 również na niedozwolone klauzule umowne. Z dyrektywy wynika, że dotyczy ona przede wszystkim komunikacji handlowej (commercial communication), czyli szeroko rozumianej reklamy:
Niniejsza dyrektywa zbliża zatem przepisy prawne Państw Członkowskich w zakresie nieuczciwych praktyk handlowych, w tym nieuczciwej reklamy” (motyw 6 preambuły)
Bariery te zwiększają koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa w związku z korzystaniem przez nie ze swobód na rynku wewnętrznym, w szczególności w przypadku prowadzenia przez przedsiębiorstwa działalności transgranicznej w dziedzinie marketingu, kampanii reklamowych i promocji sprzedaży (motyw 5 preambuły)
W przypadku gdy prawo wspólnotowe określa wymogi informacyjne dotyczące komunikatów handlowych, reklamy i marketingu, dana informacja jest uznawana za istotną w ramach niniejszej dyrektywy (motyw 15 preambuły)
W szczególności podkreślić należy, że zgodnie z motywem 15 preambuły dyrektywa 2005/29 odsyła do postanowień innych aktów prawa unijnego jedynie w zakresie istotnych informacji, które powinny być zawarte w komunikatach handlowych – nie zaś do wymogów odnośnie samej umowy. Z drugiej jednak strony łatwo sobie wyobrazić, że praktyka nieuczciwa w każdych okolicznościach przytoczona poniżej jest realizowana w związku z postanowieniem OWU:
Żądanie od konsumenta zgłaszającego roszczenie na podstawie polisy ubezpieczeniowej przedstawienia dokumentów, których w sposób racjonalny nie można uznać za istotne dla ustalenia ważności roszczenia, lub systematyczne nieodpowiadanie na stosowną korespondencję, w celu odwiedzenia konsumenta od zamiaru wykonania jego praw umownych (Załącznik pkt 27 do dyrektywy 2005/29).
Wydaje mi się, że jest zastosowanie dyrektywy 2005/29 do niedozwolonych klauzul umownych to dobry temat na pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Jednak jak pokazały liczne postępowania przed TS w sprawie dyrektywy 2005/29, intencja unijnego ustawodawcy może nie wystarczyć.
W związku praktyką Prezesa UOKiK mamy do czynienia z ciekawą sytuacją, w której:
jeżeli podobne postanowienie umowne jest wpisane do rejestru klauzul, Prezes zastosuje art. 24 ust. 2 pkt 1 uokk;
a jeżeli klauzuli nie ma w rejestrze, w wielu przypadkach można ją po prostu uznać za nieuczciwą praktykę rynkową na podstawie 24 ust. 2 pkt 3 uokk.
Powyższe budzi wątpliwości z uwagi na fakt, że polski ustawodawca przewidział możliwość kwestionowania niedozwolonych postanowień umownych jedynie w przypadku, w który zostały one wpisane do rejestru i tym samym stały się skuteczne wobec osób trzecich Art. 47943 kpc, a Prezes UOKiK dokonuje „obejścia” tego przepisu. Nie jestem szczególnie przekonany o skuteczności takiej linii obrony, ale na pewno warto byłoby przećwiczyć ją kiedyś w sądzie.
Argumentacja Prezesa jest taka – w umowie jest postanowienie, które powinno zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne, czyli nie wiąże konsumenta. Ponieważ klient ma prawo nie zdawać sobie z tego sprawy, jest wprowadzony w błąd, przez co powstrzymuje się od wykonania uprawnień wynikających z przepisów prawa. W kontekście powyższych rozważań pewien dysonans wynika z faktu, że niedozwolone postanowienie umowne jest jednocześnie traktowane jako nieuczciwa praktyka rynkowa.
Za nieuczciwą praktykę rynkową może zostać uznane wiele postanowień umownych – wystarczy wskazać na kilka klauzul z szarej listy art. 3853 kodeksu cywilnego, które bez mrugnięcia okiem można podczepić pod definicję praktyki rynkowej:
uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innej umowy, nie mającej bezpośredniego związku z umową zawierającą oceniane postanowienie (pkt 7),
stanowią, że umowa zawarta na czas oznaczony ulega przedłużeniu, o ile konsument, dla którego zastrzeżono rażąco krótki termin, nie złoży przeciwnego oświadczenia (pkt 18),
przewidują obowiązek wykonania zobowiązania przez konsumenta mimo niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jego kontrahenta (pkt 22).
W każdym z powyższych przypadków można argumentować, że postanowienia są związane z nabyciem produktu (bo są w umowie, która zawiera się w celu nabycia produktu) i mają wpływ na decyzję dotyczącą umowy – bo np. „wymuszają” zawarcie dodatkowej umowy czy wpływają na niewykonywanie uprawnień przez konsumenta.
Niektóre kwestie mogą zostać wyjaśnione już wcześniej, ponieważ ponad rok temu do Trybunału wpłynęło pytanie prejudycjalne zadane przez Okresný súd Prešov (Republika Słowacka) w dniu 16 września 2010 r. w sprawie C-453/10 Pereničová i Perenič stosunku omawianych dyrektyw.
Czy zakres ochrony konsumenta w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jest taki, że pozwala on w przypadku stwierdzenia obecności nieuczciwych warunków umownych uznać, iż umowa w całości nie wiąże konsumenta, jeżeli jest to dla niego korzystniejsze?
Czy kryteria definiujące nieuczciwą praktykę handlową w rozumieniu dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym oraz zmieniającej dyrektywę Rady 84/450/EWG, dyrektywy 97/7/WE, 98/27/WE i 2002/65/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady, pozwalają uznać, że gdy przedsiębiorca podaje w umowie rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) niższą od faktycznej, takie zachowanie przedsiębiorcy w stosunku do konsumenta można uważać za nieuczciwą praktykę handlową? Czy dyrektywa 2005/29/WE dopuszcza w przypadku stwierdzenia nieuczciwej praktyki handlowej, aby miało to wpływ na obowiązywanie umowy kredytu i realizację celu art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 1, jeżeli nieważność umowy jest bardziej korzystna dla konsumenta?
art. 24 ust. 2 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (uokk):
Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy, w szczególności:
stosowanie postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, o którym mowa w art. 47945 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.5));
nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji.
Art. 2 upnpr:
4) praktykach rynkowych – rozumie się przez to działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, sposób postępowania, oświadczenie lub informację handlową, w szczególności reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta;
7) decyzji dotyczącej umowy – rozumie się przez to podejmowaną przez konsumenta decyzję, co do tego, czy, w jaki sposób i na jakich warunkach dokona zakupu, zapłaci za produkt w całości lub w części, zatrzyma produkt, rozporządzi nim lub wykona uprawnienie umowne związane z produktem, bez względu na to, czy konsument postanowi dokonać określonej czynności, czy też powstrzymać się od jej dokonania;
Art. 4 ust. 1 upnpr:
Dyrektywa nr 2005/29 o nieuczciwych praktykach handlowych
e) „istotne zniekształcenie zachowania gospodarczego konsumentów” oznacza wykorzystanie praktyki handlowej w celu znacznego ograniczenia zdolności konsumenta do podjęcia świadomej decyzji i skłonienia go tym samym do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął;
Niniejsza dyrektywa pozostaje bez uszczerbku dla przepisów prawa zobowiązań umownych, w szczególności dla postanowień dotyczących ważności, zawierania lub skutków umowy.
W przypadku kolizji pomiędzy przepisami niniejszej dyrektywy a innymi przepisami prawnymi Wspólnoty regulującymi szczególne aspekty nieuczciwych praktyk handlowych, te ostatnie mają pierwszeństwo i stosuje się je do tych szczególnych aspektów.
Ten wpis został opublikowany w kategorii niedozwolone postanowienia umowne, przeciętny konsument, UOKiK, zbiorowe interesy konsumentów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Archiwum Wybierz miesiąc Sierpień 2017 (1) Luty 2017 (2) Styczeń 2017 (1) Grudzień 2016 (1) Październik 2016 (1) Sierpień 2016 (1) Lipiec 2016 (1) Czerwiec 2016 (1) Maj 2016 (1) Kwiecień 2016 (2) Luty 2016 (1) Styczeń 2016 (2) Grudzień 2015 (2) Październik 2015 (2) Wrzesień 2015 (2) Sierpień 2015 (1) Lipiec 2015 (1) Czerwiec 2015 (1) Maj 2015 (2) Kwiecień 2015 (1) Luty 2015 (4) Styczeń 2015 (1) Grudzień 2014 (2) Listopad 2014 (2) Wrzesień 2014 (2) Lipiec 2014 (1) Czerwiec 2014 (1) Kwiecień 2014 (1) Marzec 2014 (1) Luty 2014 (3) Styczeń 2014 (4) Grudzień 2013 (1) Październik 2013 (3) Wrzesień 2013 (3) Lipiec 2013 (2) Czerwiec 2013 (3) Kwiecień 2013 (4) Marzec 2013 (1) Luty 2013 (2) Styczeń 2013 (1) Grudzień 2012 (5) Listopad 2012 (3) Październik 2012 (6) Wrzesień 2012 (3) Sierpień 2012 (2) Lipiec 2012 (3) Czerwiec 2012 (2) Maj 2012 (3) Kwiecień 2012 (3) Marzec 2012 (4) Luty 2012 (3) Styczeń 2012 (1) Grudzień 2011 (3) Listopad 2011 (3) Październik 2011 (3) Wrzesień 2011 (3) Sierpień 2011 (4) Lipiec 2011 (5) Czerwiec 2011 (5) Maj 2011 (8) Kwiecień 2011 (8) Marzec 2011 (5)