Source: http://trybunal.gov.pl/o-trybunale/trybunal-konstytucyjny-w-polsce/nastepcza-kontrola-norm/
Timestamp: 2017-01-24 05:07:42
Legal References Found: Art. 188
 art. 190
 art. 188
 art. 77
 art. 91
 art. 1
 Art. 190
 art. 79
 art. 79
 art. 189
 art. 113
 art. 11
 art. 13
 art. 191

Document Content:
Trybunał Konstytucyjny: Następcza kontrola norm
#Strona główna »O Trybunale »Trybunał Konstytucyjny w Polsce »Następcza kontrola normOrzeczenia TK
O TrybunalePrezes Trybunału KonstytucyjnegoSędziowie TrybunałuAkty normatywneTrybunał Konstytucyjny w PolsceRys historycznyPozycja ustrojowa i organizacja Trybunału KonstytucyjnegoKompetencje Trybunału KonstytucyjnegoPrewencyjna kontrola normNastępcza kontrola normHistoria siedziby Trybunału KonstytucyjnegoGaleria zdjęć siedziby Trybunału KonstytucyjnegoBiuro TrybunałuBudżet oraz majątek Trybunału i sprawozdania z jego wykonaniaPrzetargiSprawy w TrybunalePostępowanie i OrzeczeniaWiadomościPublikacjePolskie akcenty w orzecznictwie międzynarodowymInformacja publicznaKontakt Komunikat w sprawie dostępu mediów do prac Trybunału Konstytucyjnego
DrukujNastępcza kontrola normKontrolowane normy
Art. 188 Konstytucji poddaje kontroli Trybunału Konstytucyjnego trzy typy aktów: ustawy, umowy międzynarodowe oraz przepisy prawa wydawane przez centralne organy państwowe. Łącznie określa się je mianem "aktów normatywnych" (art. 79 ust. 1 i art. 190 Konstytucji). To znaczy, że poza właściwością Trybunału pozostają wszelkie akty, które są pozbawione normatywnego charakteru, a także akty normatywne wydawane przez organy samorządu terytorialnego (kontrolę nad aktami prawa miejscowego sprawuje Naczelny Sąd Administracyjny).
Pojęcie "ustawa" obejmuje wszystkie ustawy. Kontroli Trybunału Konstytucyjnego poddane są więc także:
- ustawy budżetowe - kontrola odnosi się tu nie tylko do postanowień zawartych we właściwej, tzn. ujętej w artykuły, części ustawy budżetowej, ale także do załączników, określających granice dochodów i wydatków w poszczególnych dziedzinach, o ile tylko postanowieniom tym można przypisać charakter normy prawnej;
- ustawy wyrażające zgodę na ratyfikację umów międzynarodowych - kontrola odnosi się tu nie tylko do właściwej treści ustawy, ale może też obejmować ocenę, czy umowa międzynarodowa jest zgodna z Konstytucją.
Tak samo jak ustawy, kontroli podlegają wszelkie inne akty mające moc równą ustawie. Obecna Konstytucja zna tylko rozporządzenia prezydenckie, wydawane w czasie stanu wojennego (art. 234). W systemie prawa pozostaje wszakże jeszcze wiele dekretów i rozporządzeń z mocą ustawy wydanych przed 1989 r.
Kontrola konstytucyjności ustaw należy wyłącznie do Trybunału Konstytucyjnego. Ani Sąd Najwyższy, ani sądy powszechne, ani sądy administracyjne nie mogą samodzielnie rozstrzygać tych kwestii, ale jeżeli dojdą do przekonania o niekonstytucyjności ustawy, którą mają zastosować, mogą inicjować postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym, przedstawiając pytanie prawne.
Umowy międzynarodowe zostały poddane kontroli Trybunału dopiero przez Konstytucję z 1997 r. Na tle art. 188 pkt 1 Konstytucji kontroli podlegają wszelkie typy umów międzynarodowych, a więc umowy ratyfikowane za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie, umowy ratyfikowane bez takiej ustawy, a także umowy niewymagające ratyfikacji. Zakres kontroli będzie jednak w każdym wypadku inny, bo inne jest miejsce każdego z tych typów umów w hierarchii źródeł prawa.
Pojęcie "przepisów prawa wydawanych przez centralne organy państwowe" (art. 188 pkt 3 Konstytucji) jest najmniej ostre, ale rozpatrywać je trzeba na tle dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Dla zdefiniowania pojęcia aktu normatywnego Trybunał od dawna posługuje się kryterium materialnym. Za akt normatywny uznaje się mianowicie każdy akt zawierający normy prawne, tzn. dyspozycje o abstrakcyjnym i ogólnym charakterze. Nazwa aktu nie ma tu bezpośredniego znaczenia. Jak wskazano w orzecznictwie - podstawą kwalifikacji aktu normatywnego jest jego treść. Stwierdzenie, że dany akt zawiera normy prawne, jest przesłanką objęcia go kognicją Trybunału. Forma aktu ma tu znaczenie drugorzędne.
Tym samym kontrola Trybunału Konstytucyjnego obejmuje też regulaminy Sejmu i Senatu, tak jak w poprzednim stanie konstytucyjnym.
Powyższe podejście nie straciło aktualności na tle Konstytucji z 1997 r., mimo że dokonała ona istotnych przeobrażeń w systemie źródeł prawa. Nadal więc należy uznawać, że wszelkie regulacje o charakterze normatywnym wydawane na szczeblu ogólnopaństwowym podlegają kognicji Trybunału jako tzw. akty podustawowe. Poza kognicją Trybunału Konstytucyjnego pozostają natomiast te wszystkie akty konstytucyjnych organów państwa, które nie mają charakteru normatywnego (nie ustanawiają norm prawnych), a więc - w szczególności - akty indywidualne (takim aktem jest np. uchwała Sejmu określająca terminy i sposób rozpatrywania konkretnego projektu ustawy). Kontroli podlegają tylko akty (normy) obowiązujące. Utrata mocy obowiązującej przez kontrolowany akt przed wydaniem orzeczenia Trybunału powoduje umorzenie postępowania (art. 77 ust. 3 pkt 5 ustawy o TK). W praktyce szereg wątpliwości powstało na tle sytuacji, gdy zakwestionowany akt został uchylony przed wydaniem orzeczenia przez Trybunał. W orzecznictwie najpierw uformował się pogląd, że uchylenie jest zawsze równoznaczne z utratą mocy obowiązującej, zawsze więc musi prowadzić do umorzenia postępowania. Było to jednak o tyle wątpliwe, że umorzenie postępowania nie pozwalało na stwierdzenie niekonstytucyjności badanego aktu, a brak takiego stwierdzenia wykluczał możliwość zakwestionowania decyzji i orzeczeń w sprawach indywidualnych, wydanych na podstawie tego aktu. Dlatego od połowy lat dziewięćdziesiątych XX w. zarysowało się podejście odmienne. Uznano, że jeżeli - mimo uchylenia aktu normatywnego - nadal istnieje możliwość zastosowania tego aktu do jakichkolwiek sytuacji z przeszłości, to akt ten zachowuje moc obowiązującą, a zatem dopuszczalne jest orzekanie o jego konstytucyjności. Zgodnie z artykułem 77 ust. 4 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym przepisu art. 77 ust. 3 pkt 5 nie stosuje się, jeżeli wydanie orzeczenia o akcie normatywnym, który utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia, jest konieczne dla ochrony konstytucyjnych wolności i praw. Podstawy kontroli
Kontrola norm przebiegać może na kilku poziomach, stosownie do miejsca aktu kontrolowanego w systemie źródeł prawa.
Przypomnijmy, że w systemie tym najwyższe miejsce przypada Konstytucji jako prawu podstawowemu dla państwa (art. 8 ust. 1 Konstytucji). Następne miejsce zajmują umowy międzynarodowe ratyfikowane na podstawie uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie - z mocy art. 91 ust. 2 Konstytucji przysługuje im pierwszeństwo wobec ustaw. Dalej następują ustawy, które stanowią jednolitą kategorię, bo polskiej Konstytucji nieznana jest np. instytucja ustaw organicznych. Kolejny poziom stanowią - wspominane już - "akty podustawowe", wśród których wyróżnia się rozporządzenia, będące źródłem powszechnie obowiązującego prawa, oraz zarządzenia i uchwały, które mogą być adresowane tylko do jednostek organizacyjnie podległych organowi, który wydaje akt normatywny (art. 93 Konstytucji).
Odpowiednio: umowy międzynarodowe ratyfikowane na podstawie uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie muszą być zgodne z Konstytucją, ustawy muszą być zgodne z Konstytucją i umowami międzynarodowymi ratyfikowanymi na podstawie uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, akty podustawowe muszą być zgodne z Konstytucją, umowami międzynarodowymi oraz ustawami. Zarzut braku takiej zgodności może być postawiony przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Konstytucja stanowi najważniejszą podstawę kontroli. Jest zarazem normą najwyższą, bo nie ma w Polsce odesłań do żadnych norm ponadkonstytucyjnych, na normy te nie powołuje się też bezpośrednio orzecznictwo.
Konstytucji nie traktuje się jednak tylko jako zbioru norm. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego od dawna powołuje się na "normy, zasady i wartości konstytucyjne". Oznacza to traktowanie tekstu pisanego jedynie jako pewnego punktu wyjścia, pozwalającego na wydobywanie dalszych reguł, wprawdzie wyraźnie w Konstytucji nie zapisanych, ale wynikających z całokształtu jej postanowień i z systemu aksjologicznego przez nią ustanowionego. Najsilniej takie "twórcze" podejście zaznaczyło się na tle klauzuli "demokratycznego państwa prawnego", od 1989 r. zapisanej w art. 1 Konstytucji. Klauzulę tę traktowano w orzecznictwie jako zbiorczy wyraz wielu zasad i reguł bardziej szczegółowych i w ten sposób "odnaleziono" w Konstytucji nowe treści, poczynając od zakazu działania prawa wstecz, przez zasadę proporcjonalności, kończąc na prawie do życia i prawie do ochrony życia prywatnego.
Takie podejście Trybunału Konstytucyjnego znajdowało m.in. uzasadnienie w brakach i lukach pierwotnej regulacji konstytucyjnej, która - zwłaszcza w zakresie praw publicznych - przez długie lata opierała się na tekście z 1952 r. Dostosowanie tego tekstu do nowych realiów było koniecznością i zadanie to podjął m.in. Trybunał Konstytucyjny, a uczynił to tym łatwiej, że intencja dawnego ustawodawcy nie była już traktowana jako wiążąca. Ta swoboda orzecznicza uległa niewątpliwemu ograniczeniu na tle Konstytucji z 1997 r., bo z jednej strony, jest to dokument znacznie obszerniejszy i obejmujący swym tekstem wiele reguł sformułowanych wcześniej w orzecznictwie konstytucyjnym, a z drugiej strony, jest to dokument aktualny, w pełni wyrażający intencje i wolę demokratycznego ustawodawcy. Niemniej jednak już w pierwszych orzeczeniach uznano pełną aktualność dotychczasowego orzecznictwa dotyczącego klauzuli demokratycznego państwa prawnego i zasady równości, co potwierdziło kontynuację dotychczasowego podejścia do sposobu interpretacji Konstytucji. Obecnie jednak, zawsze gdy jest to możliwe, Trybunał woli opierać swoje rozstrzygnięcia na szczegółowych przepisach Konstytucji o prawach i wolnościach, a nie na klauzuli demokratycznego państwa prawnego.
Ustawy stanowią podstawę kontroli aktów podustawowych. Nie ma oczywiście przeszkód, by kwestionować zgodność tych aktów bezpośrednio z Konstytucją lub umowami międzynarodowymi. W orzecznictwie uformowało się stanowisko, że niezgodność aktu podustawowego z ustawą stanowi zarazem naruszenie Konstytucji. Należy pamiętać, że w tym zakresie właściwość Trybunału nie ma wyłącznego charakteru, bo przyjmuje się, że także sąd powszechny lub administracyjny może badać akty podustawowe i - w razie uznania ich niezgodności z ustawą, umową międzynarodową lub Konstytucją - odmawiać ich stosowania.
Trybunał nie uważa się natomiast za uprawniony do badania "poziomej" zgodności aktów normatywnych, także jeśli chodzi o wzajemne relacje aktów podustawowych.
Podczas gdy uruchomienie kontroli prewencyjnej należy, jak już wspomniano, wyłącznie do Prezydenta Rzeczypospolitej, krąg podmiotów mających prawo inicjatywy wszczęcia postępowania w sprawie kontroli a posteriori jest stosunkowo szeroki. Rozróżniamy dwie podstawowe formy takiej kontroli: abstrakcyjną i konkretną. Charakter pośredni, ale bliższy pierwszej z tych form, ma skarga konstytucyjna. Trybunał Konstytucyjny nie ma możliwości orzekania z inicjatywy własnej (ex officio).
Prawo inicjowania postępowania w procedurze kontroli abstrakcyjnej przysługuje dość licznej grupie podmiotów, ale nie jest unormowane jednakowo dla wszystkich z nich. Ustawa o Trybunale z 2015 r, podobnie jak ustawa z 1997 r. i 1985 r., rozróżnia bowiem tzw. inicjatywę powszechną i inicjatywę szczególną.
Inicjatywa powszechna (ogólna) oznacza prawo do kwestionowania konstytucyjności każdego aktu normatywnego, niezależnie od tego, czy treść tego aktu jest związana z zakresem działania wnioskodawcy. Przysługuje ona najważniejszym organom konstytucyjnym: Prezydentowi, Marszałkowi Sejmu, Marszałkowi Senatu, Prezesowi Rady Ministrów, Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, Prezesowi Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokuratorowi Generalnemu, Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Prawo takie przysługuje też grupie 50 posłów lub 30 senatorów (art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji), co daje dostęp do Trybunału również opozycji parlamentarnej.
Inicjatywa szczególna oznacza prawo kwestionowania tylko takich aktów czy norm, które dotyczą spraw objętych zakresem działania wnioskodawcy. Przysługuje ona: Krajowej Radzie Sądownictwa, w zakresie spraw dotyczących niezależności sądów i niezawisłości sędziów, organom stanowiącym jednostek samorządu terytorialnego (w obecnym stanie prawnym - radom gmin, powiatów oraz sejmikom województw), ogólnokrajowym organom związków zawodowych oraz ogólnokrajowym władzom organizacji pracodawców i organizacji zawodowych, kościołom i związkom wyznaniowym. Wniosek wniesiony przez jeden z powyższych podmiotów podlega wstępnemu rozpoznaniu. Dokonuje tego Trybunał w składzie trzech sędziego. Wnioskodawca może wycofać wniosek (art. 49 ust. 2 i 3 ustawy o TK). Trybunał jest związany granicami wniosku (art. 50 ust. 1 ustawy o TK).
Kontrola konkretna dotyczy tzw. pytań prawnych. Z pytaniem takim może wystąpić każdy sąd, jeżeli od rozstrzygnięcia kwestii, czy dany przepis prawny jest zgodny z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawami, zależy rozstrzygnięcie sprawy zawisłej przed tym sądem (art. 193 Konstytucji). Konieczne jest więc spełnienie warunku tzw. relewantności pytania prawnego.
Prawo wystąpienia z pytaniem prawnym przysługuje każdemu sądowi, a więc zarówno sądowi pierwszej instancji, jak i sądowi odwoławczemu lub kasacyjnemu, zarówno sądowi powszechnemu i wojskowemu, jak i sądowi administracyjnemu oraz Sądowi Najwyższemu. Prawo to przysługuje wyłącznie składom orzekającym, mogą one zwracać się do Trybunału Konstytucyjnego bez pośrednictwa sądów wyższych czy też prezesów sądów. Konieczne jest, by sąd nabrał wątpliwości co do zgodności z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą normy prawnej, która ma być podstawą rozstrzygnięcia, nie jest natomiast wymagane, by sąd był absolutnie przekonany o jej niezgodności. Jeżeli orzeczenie sądu ma być oparte na przepisie aktu podustawowego, to sąd może albo wystąpić z pytaniem prawnym do Trybunału, albo samodzielnie zbadać zgodność tego przepisu i ewentualnie odmówić jego zastosowania. Jeżeli jednak orzeczenie ma być oparte na ustawie lub na umowie międzynarodowej ratyfikowanej na podstawie uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, to sąd nie może samodzielnie orzec o niezgodności, nie ma więc innej drogi, jak tylko wystąpić z pytaniem prawnym do Trybunału. Sąd przedstawiający pytanie prawne powinien zawiesić postępowanie w sprawie, na tle której pytanie zostało postawione, tak aby rozstrzygnięcie tej sprawy mogło nastąpić w oparciu o orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.
Skarga konstytucyjna jest też formą zainicjowania przed Trybunałem kontroli normy prawnej, bo podstawą zarzutu może być tylko niekonstytucyjność aktu normatywnego, na podstawie którego wydano ostateczne orzeczenie naruszające konstytucyjne wolności lub prawa skarżącego.
Rozpoznawanie spraw Trybunał nie wydaje wszystkich swoich orzeczeń w pełnym składzie 15 sędziów. Z reguły orzeczenia w sprawie kontroli norm są wydawane składzie 5 sędziów, gdy chodzi o badanie zgodności ratyfikowanych umów międzynarodowych z Konstytucją bądź zgodności ustaw z Konstytucją lub umowami międzynarodowymi ratyfikowanymi na podstawie ustawy wyrażającej zgodę na ratyfikację. Jeżeli norma kontrolowana ma rangę podustawową, orzeczenie wydawane jest w składzie 3 sędziów. Składy te są tworzone ad hoc dla każdej sprawy, a dobór przewodniczącego składu, sędziego sprawozdawcy i pozostałych sędziów odbywa się zgodnie z kolejnością alfabetyczną. Natomiast w pełnym składzie (co wymaga obecności przynajmniej 9 sędziów) rozstrzygane są spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa, sprawy o stwierdzenie przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej oraz powierzenie Marszałkowi Sejmu tymczasowego wykonywania obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej, sprawy dotyczące zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych, wszystkie wnioski Prezydenta Rzeczypospolitej w procedurze kontroli prewencyjnej, a gdy chodzi o kontrolę a posteriori: sprawy o szczególnej zawiłości - inicjatywa należy do składu orzekającego lub do Prezesa Trybunału, sprawy, których szczególna zawiłość łączy się z nakładami finansowymi nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej, a także gdy skład orzekający zamierza odstąpić od poglądu prawnego wyrażonego w orzeczeniu wydanym w pełnym składzie (art. 44 ustawy o TK).
Jeżeli wniosek pochodzi od wnioskodawcy, któremu przysługuje ograniczone prawo inicjatywy, to poddawany jest on wstępnemu rozpoznaniu. Pozostałe wnioski i pytania prawne są od razu przekazywane pozostałym uczestnikom postępowania, tzn. organowi, który wydał zakwestionowany przepis oraz Prokuratorowi Generalnemu i Radzie Ministrów. Trybunał Konstytucyjny może włączyć do postępowania innych uczestników, np. Ministra Finansów, gdy zakwestionowana zostaje ustawa budżetowa lub ustawa dotycząca podatków. Jeżeli orzeczenie Trybunału może wywołać skutki wiążące się z nakładami finansowymi nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej – Trybunał zwraca się o wydanie opinii do Rady Ministrów (art. 84 ustawy o TK). Trybunał może też powoływać biegłych i zwracać się do organów państwowych o przedstawienie informacji i dokumentów. W sprawach nieuregulowanych ustawą o TK stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania cywilnego (art. 74 ustawy o TK). Trybunał nie jest ograniczony żadnymi wiążącymi terminami rozpatrzenia wniosku lub pytania prawnego; tylko przy kontroli prewencyjnej ustawy budżetowej (na wniosek Prezydenta) ma obowiązek wydania rozstrzygnięcia w ciągu dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku w Trybunale (art. 224 ust. 2 Konstytucji). Trybunał rozpoznaje wniosek, pytanie prawne lub skargę na rozprawie albo na posiedzeniu niejawnym (art. 81 ust. 1 ustawy o TK). O rozpoznaniu na rozprawie rozstrzyga skład orzekający z własnej inicjatywy albo na wniosek wnioskodawcy, sądu pytającego lub skarżącego (art. 81 ust. 2 ustawy o TK). O rozpoznanie wniosku, pytania prawnego czy skargi konstytucyjnej na rozprawie może zwrócić się do przewodniczącego składu Prezes Trybunału jeżeli przemawia za tym ważny interes publiczny (art. 81 ust. 3 ustawy o TK).
Trybunał rozstrzyga sprawę wydając orzeczenie w formie wyroku lub postanowienia (art. 94 ustawy o TK). Orzeczenia dotyczące kontroli norm zapadają w formie wyroków, a ich sentencja podlega niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym był ogłoszony kontrolowany akt normatywny (art. 190 ust. 2 Konstytucji). Skutki orzeczeń
Konstytucja z 1997 r. umocniła niezależność Trybunału Konstytucyjnego od władzy ustawodawczej. Wszystkie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego "mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne" (art. 190 ust. 1 Konstytucji). Oznacza to, że nie istnieje żadna droga odwołania się od orzeczenia, a orzeczenie jest wiążące, czyli rodzi obowiązek wykonywania dla wszystkich adresatów (wywiera skutki erga omnes).
Orzeczenia dotyczące kontroli norm zapadają w formie wyroków i podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym był ogłoszony dany akt normatywny (art. 190 ust. 2 Konstytucji).
W polskim systemie kontroli konstytucyjności przyjmuje się, że konsekwencją niezgodności aktu (normy) z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą nie jest jego nieważność ex tunc, ale tylko wadliwość (wzruszalność), konieczne jest więc wskazanie momentu, od którego taki akt przestanie obowiązywać. Zasadą jest, że następuje to z dniem ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w odpowiednim organie urzędowym, ale Trybunał może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekraczać osiemnastu miesięcy, gdy chodzi o ustawę, a dwunastu miesięcy, gdy chodzi o inny akt normatywny (art. 190 ust. 3 Konstytucji). Odsunięcie w czasie wykonania orzeczenia zależy zawsze wyłącznie od samego Trybunału, stosownie do zasady jego niezależności. Podstawowym celem tego rozwiązania jest stworzenie możliwości dostosowania finansów państwowych do nowej sytuacji, jaka może wynikać na tle orzeczenia Trybunału. Znaczny odsetek spraw dotyczy ustaw podatkowych, świadczeń społecznych itp., dlatego też Trybunał Konstytucyjny ma m.in. obowiązek zasięgnięcia opinii Rady Ministrów, jeżeli orzeka o terminie utraty mocy obowiązującej przez akt normatywny i gdy wiązać się to będzie z nakładami nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej. Potrzeba odroczenia może też pojawić się w razie uznania niezgodności umowy międzynarodowej, bo utratę mocy obowiązującej przez umowę powinno poprzedzać podjęcie odpowiednich działań prawnomiędzynarodowych.
Oprócz orzeczeń o zgodności bądź niezgodności badanego aktu normatywnego (przepisu) z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą w praktyce Trybunału Konstytucyjnego rozwinęły się też tzw. orzeczenia częściowe i orzeczenia interpretacyjne. Pierwsze polegają na uznaniu tylko częściowej niezgodności badanego przepisu, np. tylko w zakresie, w jakim przepis ten mógł mieć retroaktywne zastosowanie. Drugie polegają na uznaniu zgodności kontrolowanego przepisu, ale przy jednoczesnym wskazaniu, która z możliwych interpretacji tego przepisu musi być przyjmowana przy jego stosowaniu.
Orzeczenie o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą może też wywoływać skutki w odniesieniu do przeszłości. Ponieważ w Polsce nie przyjęto niemieckiej koncepcji nieważności normy uznanej za niezgodną, akty i orzeczenia podjęte wcześniej na podstawie tej normy nie ulegają automatycznemu anulowaniu. Każdy zainteresowany (a w pewnych wypadkach także prokurator) może jednak żądać ponownego rozpatrzenia sprawy prawomocnie zakończonej. Art. 190 ust. 4 Konstytucji wprowadza jako zasadę generalną, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą kontrolowanego aktu normatywnego (przepisu) stanowi "podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania".
Postulaty otwarcia jednostce bezpośredniego dostępu do Trybunału Konstytucyjnego były w Polsce formułowane już w latach osiemdziesiątych XX w., ich realizacja okazała się jednak możliwa dopiero w Konstytucji z 1997 r. Wprowadzona przez nią procedura skargi konstytucyjnej - niewątpliwie pod wpływem unormowań niemieckich, austriackich i hiszpańskich - ujęta została jednak w sposób wąski. Polska skarga konstytucyjna może bowiem być skierowana tylko przeciwko aktowi normatywnemu (przepisowi prawa), nie można zaś w tej procedurze bezpośrednio kwestionować konstytucyjności indywidualnych rozstrzygnięć.
W myśl art. 79 Konstytucji skargę konstytucyjną może wnieść "każdy", o ile doszło do naruszenia jego "konstytucyjnych wolności lub praw". To znaczy, że prawo do skargi przysługuje tym wszystkim osobom, które mogą być podmiotami konstytucyjnych wolności lub praw. W sposób oczywisty prawo do skargi przysługuje więc osobom fizycznym - zarówno obywatelom, jak i cudzoziemcom. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zaznaczył się pogląd, że prawo to przysługuje też osobom prawnym, ale tylko w zakresie wolności i praw ich dotyczących.
Podstawą skargi konstytucyjnej jest zarzut naruszenia konstytucyjnych praw i wolności skarżącego. Może on dotyczyć wszystkich wolności i praw chronionych (gwarantowanych) konstytucyjnie, niezależnie od ich charakteru (nie można wnieść skargi zarzucającej tylko naruszenie praw i wolności gwarantowanych w umowach międzynarodowych, np. w Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności). Wyjątkiem jest prawo uzyskania azylu lub statusu uchodźcy (art. 56 Konstytucji), wyraźnie wyłączone przez art. 79 ust. 2 Konstytucji.
Konieczne jest spełnienie kilku dalszych warunków, aby skarga konstytucyjna mogła zostać wniesiona:
1) naruszenie praw skarżącego musi nastąpić w wyniku orzeczenia sądu lub organu administracji publicznej, w indywidualnej sprawie skarżącego,
2) orzeczenie to musi mieć charakter orzeczenia ostatecznego (art. 79 ust. 1 Konstytucji), przez co należy rozumieć sytuację, w której skarżącemu nie będzie już przysługiwał żaden środek prawny pozwalający na uruchomienie innego postępowania,
3) przedmiotem skargi może być tylko zarzut niezgodności z Konstytucją aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane orzeczenie naruszające konstytucyjne prawa lub wolności skarżącego,
4) wniesienie skargi dopuszczalne jest tylko w terminie trzech miesięcy od doręczenia skarżącemu prawomocnego wyroku, ostatecznej decyzji lub innego ostatecznego rozstrzygnięcia (art. 64 ustawy o TK). Termin ten ma charakter zawity i nie może być przywrócony. Skarga musi być sporządzona przez adwokata lub radcę prawego.
Skoro orzekanie o skargach konstytucyjnych przybiera zawsze postać kontroli norm, to stosuje się tu te same zasady procedury, co przy kontroli następczej. Zarazem jednak ustawa o TK wprowadziła szereg wymagań odnoszących się do dopuszczania skarg.
Skarga podlega pierw wstępnemu rozpoznaniu w składzie trzech sędziów Trybunału. Sędzia może odmówić nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej, jeżeli nie czyni ona zadość wymogom stawianym przez prawo, albo jest oczywiście bezzasadna (art. 77 ust. 3 ustawy o TK).
Orzeczenie Trybunału rozstrzyga o zgodności badanej normy z Konstytucją, jego efekty są więc takie same, jak efekty orzeczenia wydanego w procedurze kontroli następczej. Oznacza to, że dotyczą bezpośrednio tylko przepisu prawa, który - w razie uznania go za niezgodny z Konstytucją - zostaje pozbawiony mocy obowiązującej ze skutkiem erga omnes. Natomiast uchylenie orzeczenia, na tle którego wniesiono skargę konstytucyjną, nie następuje automatycznie, ale na żądanie skarżącego, przedstawione właściwemu organowi. Takie same możliwości otwierają się zresztą dla wszystkich innych osób, wobec których zastosowano zaskarżony przepis. Jedynym uprzywilejowaniem skarżącego jest możliwość wydania przez Trybunał Konstytucyjny - i to już od chwili nadania biegu skardze konstytucyjnej - tymczasowego postanowienia o zawieszeniu lub wstrzymaniu wykonania orzeczenia, na tle którego wniesiono skargę (art. 68 ustawy o TK).
Takie ujęcie skutków orzeczenia może znacznie utrudniać sytuację skarżącego. Nawet jeżeli "wygra" on swoją sprawę przed Trybunałem Konstytucyjnym, czeka go jeszcze dalsze postępowanie na drodze sądowej lub administracyjnej. Spory kompetencyjne
Ogólne wskazanie art. 189 Konstytucji, iż "Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa", zostało rozwinięte przez art. 113 ustawy o TK, który za spór kompetencyjny uznaje sytuację, gdy "dwa lub więcej centralne konstytucyjne organy państwa uznają się za właściwe do rozstrzygnięcia tej samej sprawy lub wydały w niej rozstrzygnięcie (spór kompetencyjny pozytywny) albo gdy organy te uznają się za niewłaściwe do rozstrzygnięcia określonej sprawy (spór kompetencyjny negatywny)". Jest to więc stosunkowo wąska wersja nawiązująca przede wszystkim do unormowań austriackich, a odległa od modelu niemieckiego. W polskim modelu spór może bowiem dotyczyć tylko kompetencji do podjęcia określonego działania lub decyzji, a nie ogólnego zakresu uprawnień i obowiązków poszczególnych organów konstytucyjnych państwa. Spór kompetencyjny może dotyczyć tylko rozbieżności stanowisk co do kompetencji centralnych konstytucyjnych organów państwa (art. 189 Konstytucji), nie można więc w tej procedurze rozsądzać sporów między organami centralnymi a lokalnymi (tzw. spory pionowe) ani sporów między organami centralnymi, które nie mają charakteru organów konstytucyjnych, to znaczy organów, których istnienie wymaga wyraźnych przepisów konstytucyjnych.
Postępowanie takie toczy się przed pełnym składem Trybunału (art. 44 ust. 1 pkt 1 lit. d ustawy o TK), rozstrzygnięcie zapada w formie wyroku (art. 95 ustawy o TK). Orzekanie o celach lub działalności partii politycznych
Pewne ograniczenia swobody tworzenia i działania partii politycznych wprowadzone zostały w polskiej Konstytucji pod wpływem doświadczeń historii. Istotą postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym jest ustalenie, czy cele lub działalność partii politycznej są zgodne z Konstytucją, wszystkimi postanowieniami konstytucyjnymi, ale głównie z art. 11 ust. 1, zgodnie z którym za partię polityczną może być uznana tylko organizacja zrzeszająca "na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa" oraz z art. 13, zakazującym istnienia partii "odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu", a także takich, których "program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa".
Jeśli przed wpisem do ewidencji partii politycznych Sąd Okręgowy w Warszawie nabierze wątpliwości co do zgodności z Konstytucją celów lub zasad danej partii, tak jak określono je w statucie, ma on obowiązek wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie tej zgodności. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o sprzeczności celów partii politycznej z Konstytucją powoduje odmowę wpisu partii do ewidencji (podobnie gdy partia wprowadzi do swego statutu zmiany, naruszając zasady demokracji wewnątrzpartyjnej). Na podstawie art. 191 Konstytucji można twierdzić, że wniosek do Trybunału mogą zgłosić tylko te podmioty, którym przysługuje generalne prawo inicjowania abstrakcyjnej kontroli norm. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o sprzeczności z Konstytucją celów lub działalności już istniejącej partii politycznej powoduje wykreślenie partii z ewidencji i poddanie partii postępowaniu likwidacyjnemu. Trybunał Konstytucyjny w omawianych sprawach orzeka w pełnym składzie. Jeśli chodzi o badanie celów partii, co w praktyce oznacza kontrolę statutu i programu, stosuje się odpowiednio procedurę kontroli norm. Jeśli chodzi o badanie działalności partii (a więc badanie faktów), stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego, a zebranie i utrwalenie dowodów Trybunał może zlecić Prokuratorowi Generalnemu.