Source: http://szczepienie.info/category/minister_zdrowia/page/2/
Timestamp: 2019-02-23 08:53:24
Legal References Found: art. 63
 art. 17
 art. 3
 art. 3
 art. 31
 art. 31
 art. 8

Document Content:
minister_zdrowia | Szczepienia obowiązkowe – tego nie dowiesz się od lekarza… | Strona 2
Archiwum kategorii: minister_zdrowia
Czy ilość szczepień wynikająca z PSO nie wpływa niekorzystnie na zdrowie dzieci? – odpowiedź Ministerstwa Zdrowia
Niby banalnie proste pytanie:
Czy ilość szczepionek, którą obecnie dostają polskie dzieci, może wpływać niekorzystnie na ich stan zdrowia?
Niby banalne, a tyle problemów z odpowiedzią… 🙂
00-952 Śródmieście (dzielnica m.st. Warszawy)
kopie dokumentów zawierających wyniki badań, które potwierdzają, że ilość szczepień wynikająca z obecnie obowiązującego kalendarza szczepień nie wpływa niekorzystnie na ogólną kondycję zdrowotną dzieci poddawanych szczepieniom ochronnym lub wskazanie organu/urzędu, w którego kompetencjach leży udostępnienie takiej informacji..
A oto pisma Ministerstwa Zdrowia z 27 kwietnia i 16 lutego, które rzekomo odpowiadają na pytanie, czy polskie dzieci są coraz zdrowsze… 🙂
Ten wpis został opublikowany w minister_zdrowia, wzory_pism dnia 2018-06-27 , przez szczepienie.info.
Ministerstwo Zdrowia: „śmierć łóżeczkowa to nie NOP”
Ministerstwo Zdrowia napisało, że „śmierć łóżeczkowa” to nie NOP.
Przypomnijmy, co napisał kiedyś Minister Zdrowia w swoim własnym Rozporządzeniu w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryterium ich rozpoznawania:
Jeśli nie podano inaczej i z wyjątkiem odczynów po szczepieniu BCG, za związane czasowo ze szczepieniem uznaje się zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w okresie 4 tygodni po podaniu szczepionki. Mogą one być wynikiem:
Tak więc nawet jeśli przyjmiemy, że sama śmierć łóżeczkowa to nie NOP, to jeśli dziecko umiera z powodu „śmierci łóżeczkowej” do 4 tygodni od szczepienia, bez wątpienia miał miejsce ciężki niepożądany odczyn poszczepienny, który zakończył się śmiercią.
Poniżej odpowiedź na jakiś wniosek o informację publiczną. Niestety nie wiadomo, na jaki, ponieważ, jak widać, Ministerstwo Zdrowia nie ma w zwyczaju informować, na które pismo udziela odpowiedzi, bo i po co…
W związku z powyższym, do Ministra Zdrowia kierujemy kolejny wniosek o informację publiczną:
Czy w przypadku śmierci łóżeczkowej dziecka, do której doszło przed upływem 4 tygodni od wykonania zabiegu szczepienia, lekarz stwierdzający zgon dziecka zobowiązany jest zgłosić ciężki niepożądany odczyn poszczepienny, który zakończył się śmiercią?
Ile przypadków śmierci łóżeczkowej miało miejsce w Polsce od 1 stycznia 2010 roku do dnia złożenia niniejszego wniosku i jaki odsetek z tych przypadków, to zdarzenia, które wystąpiły w okresie do 4 tygodni od podania dziecku szczepionki?
Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie dysponuje danymi dotyczącymi ilości zgonów dzieci kwalifikowanych jako przypadki „śmierci łóżeczkowej”, to jaki urząd/organ gromadzi takie informacje?
Czy w przypadku śmierci łóżeczkowej dziecka, która miała miejsce do 4 tygodni po zabiegu szczepienia, występuje, czy nie występuje „związek czasowy” z zabiegiem szczepienia?
Czy w przypadku śmierci łóżeczkowej, która miała miejsce do 4 tygodni od zabiegu szczepienia, zawiesza się obrót szczepionką, która została podana dziecku w związku z podejrzeniem, że szczepionka mogła być przyczyną śmierci łóżeczkowej?
Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na powyższe pytania, to wnoszę o wskazanie urzędu/organu, który będzie władny i kompetentny na te pytania odpowiedzieć.
Ten wpis został opublikowany w minister_zdrowia, wniosek_inf_publ dnia 2018-05-29 , przez szczepienie.info.
Ministerstwo Zdrowia nie potrafi wskazać szczepionek, które nie podwyższają ryzyka nowotworu
Po Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych teraz kolej na Ministerstwo Zdrowia. Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia „nie jest organem” właściwym do zapytania go o to, które szczepionki nie podwyższają ryzyka nowotworu.
Ministerstwo Zdrowia, czyli urząd, który zmusza rodziców do wstrzykiwania w dzieci kilkudziesięciu szczepionek, stwierdza, że „nie jest właściwym organem”, który mógłby udzielić odpowiedzi na pytanie, które ze szczepionek dopuszczonych do obrotu w Polsce nie podwyższają ryzyka nowotworu i odsyła do URPL, który z kolei udaje, że nie rozumie, o co się go pyta.
Tak więc w Polsce nie jest możliwe uzyskanie ani od Ministerstwa Zdrowia, ani od Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych informacji, które ze szczepionek wstrzykiwanych w nasze dzieci nie podwyższają ryzyka nowotworu.
Co ciekawe, żaden z tych urzędów nie skorzystał z okazji, aby zapewnić, że szczepionki są bezpieczne, czyli że nie podwyższają ryzyka ani nowotworu, ani żadnej innej choroby.
Dlaczego urzędy odpowiedzialne za to, jakie szczepionki można stosować w Polsce i jakie szczepienia są obowiązkowe, nie chcą nas zapewnić że to, co pod groźbą kar jest wstrzykiwane w nasze dzieci, jest naprawdę bezpieczne?…
W nawiązaniu do pisma MDR.0629.28.2018.AWESZ z dnia 16-02-2018 niniejszym wnoszę o udzielenie mi następującej informacji publicznej:
Ewentualnie wnoszę o wskazanie kompetentnego organu, który wskaże mi nazwy handlowe wszystkich szczepionek dopuszczonych do obrotu w Polsce i wykorzystywanych w Programie Szczepień Ochronnych (PSO), które zostały przebadane pod kątem zwiększania ryzyka wystąpienia choroby nowotworowej, metabolicznej, neurologicznej, immunologicznej, psychicznej lub innej (np. choroby układu oddechowego itp.) i które według badań wykonanych przed rejestracją szczepionki w znaczący sposób nie zwiększają ryzyka wystąpienia w/w chorób w porównaniu do ryzyka wystąpienia w/w chorób występującego w populacji bez związku z szczepieniem.
Skoro zdaniem Ministra Zdrowia szczepionki dopuszczone do obrotu w Polsce są rzekomo „w pełni bezpieczne, a więc pozbawione wszelkich toksycznych lub działających niekorzystnie na organizm ludzki substancji”, to Minister Zdrowia nie powinien mieć żadnych problemów ze wskazaniem nazw szczepionek spełniających kryteria opisane w niniejszym wniosku.
Ten wpis został opublikowany w minister_zdrowia, URPL dnia 2018-05-10 , przez szczepienie.info.
Pielgrzymki przedstawicieli farmaceutycznych do gabinetów lekarskich – Ministerstwo Zdrowia umywa ręce.
Na początku stycznia składaliśmy do Ministra Zdrowia petycje o zatrzymanie pielgrzymek przedstawicieli handlowych firm farmaceutycznych do gabinetów lekarskich. Trudno mieć pewność, że lekarz stawia obiektywną diagnozę i obiektywnie przepisuje lekarstwa, jeśli przedstawiciel farmaceutyczny dosłownie minął się z nami w drzwiach gabinetu naszego lekarza.
Petycją wnosiliśmy o podjęcie przez Ministra Zdrowia odpowiednich działań, które:
doprowadzą do określenia obecnej skali zjawiska współpracy lekarzy publicznej służby zdrowia z firmami farmaceutycznymi wynikającej z regularnych wizyt przedstawicieli handlowych firm farmaceutycznych w gabinetach lekarskich (ilość i częstość wizyt przedstawicieli firm farmaceutycznych w placówkach publicznej służby zdrowia mających na celu zaproponowanie lekarzowi współpracy na zasadzie “systemu motywacyjnego” polegającego na tym, że gratyfikacja finansowa lekarza od firmy farmaceutycznej jest zależna od poziomu sprzedaży produktów leczniczych produkowanych przez tę firmę),
doprowadzą do ustalenia obecnego poziomu dodatkowych przychodów lekarzy wynikających z ich współpracy z firmami farmaceutycznymi opisanej w w/w punkcie 1.
prawnie uniemożliwią lekarzom publicznej służby zdrowia czerpanie jakichkolwiek korzyści materialnych ze współpracy z firmami farmaceutycznymi w przypadku uznania przez Ministra Zdrowia, na podstawie informacji zebranych w wyniku działań opisanych w w/w punktach 1 i 2, że skala zjawiska, polegającego na czerpaniu przez lekarzy dodatkowych korzyści materialnych poprzez opartą na “systemie motywacyjnym” współpracę z firmami farmaceutycznymi, może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów mogąc wywoływać wątpliwości co do obiektywizmu lekarzy przy podejmowaniu decyzji o sposobie leczenia.
Odpowiedź Ministerstwa, pomimo że zawarta na czterech stronach, tak naprawdę jest bardzo krótka: „Pytajcie o to kierownika przychodni, a nie nas”.
W odpowiedzi wskazano również, że lekarz podlega odpowiedzialności karnej za przyjęcie łapówki za wypisywanie recept, ale tylko w przypadku, gdy przepisuje (za łapówkę) leki refundowane.
A skąd wiadomo, że lekarz chętnie przepisuje (na receptę) wybrany lek, bo jest na umowie prowizyjnej z producentem? Nie wiadomo, a jak widać poniżej, Ministerstwo Zdrowia kompletnie nie interesuje, czy lekarze czerpią jakieś przychody z umów z firmami farmaceutycznymi. Bo nikt tego nie sprawdza i nie chce sprawdzać – czego dowodzi poniższa odpowiedź na petycję.
Czyli w ocenie Ministerstwa Zdrowia najwyraźniej żadnego problemu nie ma, bo lekarz musi przecież pracować etycznie, a poza tym grozi mu kara za prowizję od recept refundowanych.
Petycję wraz z odpowiedzią znajdziecie także tutaj: https://www.gov.pl/zdrowie/petycja-w-sprawie-wykonywania-zawodu-lekarza-w-zakresie-wspolpracy-z-firmami-farmaceutycznymi
Ten wpis został opublikowany w bez kategorii, minister_zdrowia, petycje dnia 2018-04-19 , przez szczepienie.info.
Petycja do Ministra Zdrowia o obowiązkową informację o ryzyku związanym z zabiegiem szczepienia
Jest leniwe, lipcowe popołudnie. Przez uchylone okno do gabinetu lekarskiego wpada niesiony podmuchami ciepłego wiatru śmiech dzieci z placu zabaw. Na gałęzi pobliskiej brzozy awanturuje się kilka wróbli. To jedyna przychodnia rejonowa w tym małym miasteczku.
Za chwilę mały, uśmiechnięty chłopczyk, siedzący na kolanach swojej mamy i bawiący się jej naszyjnikiem, otrzyma kolejną obowiązkową szczepionkę. Pediatra z entuzjazmem opowiada matce, że szczepionki to oczywiście „zbawienie dla ludzkości” i jedynie krótko, szybko, z konieczności, informuje, że po szczepieniu dziecko może lekko gorączkować, a miejsce wkłucia może być przez jakiś czas zaczerwienione. No i oczywiście pada sakramentalne „Ale to jest absolutnie normalne”.
Matka, przekonana o tym, że jedyne, co „grozi” jej dziecku po szczepieniu, to lekka temperatura lub ewentualnie zaczerwienienie w miejscu wkłucia, oczywiście z radością wyraża zgodę na szczepienie, które przecież uchroni chłopczyka przed śmiercią w wyniku powikłań po zachorowaniu na krztusiec. Pediatra prosi pielęgniarkę o wykonanie szczepienia.
Kilkadziesiąt godzin później, w upalną, lipcową noc, chłopczyk po cichu umiera. Lekarz stwierdzi „śmiercią łóżeczkową”.
Od tygodnia obowiązuje nowelizacja ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nakładająca na lekarzy przed szczepieniem ochronnym obowiązek obszernego informowania rodziców o potencjalnych zagrożeniach związanych z podaniem ich dziecku obowiązkowej szczepionki.
Za chwilę mały, uśmiechnięty chłopczyk, siedzący na kolanach swojej mamy i bawiący się jej naszyjnikiem, otrzyma kolejną obowiązkową szczepionkę. Pediatra z entuzjazmem opowiada matce, że szczepionki to oczywiście „zbawienie dla ludzkości”.
Jednocześnie, choć wcale go to nie cieszy, zmuszony jest poinformować matkę, że negatywne następstwa podania dziecku szczepionki są w praktyce nieprzewidywalne. Choć bardzo tego nie chce, musi również poinformować, że w Polsce nie prowadzi się badań, które monitorowałyby wpływ Programu Szczepień Ochronnych na ogólną kondycję zdrowotną dzieci. Nie wiadomo więc, czy dzieci szczepione są zdrowsze, niż nieszczepione, czy odwrotnie. Nie prowadzi się również badań wpływu szczepień ochronnych na ryzyko występowania u dzieci różnych chorób, na przykład nowotworowych.
Matka chłopczyka patrzy na lekarza z coraz większym zdziwieniem.
– Chwileczkę… Co Pan do mnie mówi? Dlaczego nikt mnie wcześniej nie informował o tym braku badań, jak szczepienia wpływają na zdrowie dzieci? Dlaczego do tej pory nie mówiliście, że możliwe powikłania po szczepieniu są w praktyce nieprzewidywalne?
Lekarz wzrusza ramionami i ciężko wzdycha.
– Bo dopiero kilka dni temu weszło w życie to nowe prawo, proszę Pani, które nakazuje mi przekazać Pani taką informację.
– Czy więc dobrze rozumiem, że nie można wykluczyć, że po podaniu tej szczepionki moje dziecko może umrzeć?
– Niestety nie można tego wykluczyć. Jest to bardzo mało prawdopodobne, ale nie mogę Pani powiedzieć, że takie zdarzenie jest absolutnie wykluczone.
Matka prosi o ulotkę szczepionki. Po jej otrzymaniu informuje lekarza, że wróci za kilka dni z dodatkowymi pytaniami, gdy zapozna się z zawartością ulotki. Chłopczyk dziś nie zostanie zaszczepiony.
Ilu tragedii dałoby się uniknąć, gdyby przed podaniem dziecku szczepionki rodzice zostali przez lekarza poinformowani, że szczepienie to także ryzyko? Ryzyko trwałego kalectwa lub nawet śmierci…
Oto petycja do Ministra Zdrowia o niewielką modyfikację treści ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Jeśli Minister Zdrowia rozpatrzy ją pozytywnie, to wreszcie rodzice będą wyrażali zgodę na szczepienie w pełni świadomie – wiedząc, co ryzykują.
Możesz tę petycję wysłać do Ministra Zdrowia mailem. Pobierz plik docx z treścią petycji klikając TUTAJ
Możesz również wysłać ją tradycyjną pocztą. Pobierz pdf z treścią petycji TUTAJ, wydrukuj, uzupełnij odręcznie, włóż do koperty i wyślij Ministrowi Zdrowia. Kilka tysięcy listów z petycjami w skrzynce pocztowej Ministerstwa Zdrowia to by naprawdę było coś…
Petycja do Ministra Zdrowia o zobowiązanie lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne do szczegółowego poinformowania rodziców lub opiekunów dziecka podlegającego obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu o ryzyku i zagrożeniach związanych z obowiązkowym zabiegiem szczepienia.
Na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r., w trybie określonym w Ustawie z dnia 11 lipca 2014r. o petycjach (Dz.U. 2014 poz. 1195) korzystając z przysługującego mi, konstytucyjnego prawa do zgłaszania petycji do organów władzy publicznej, wnoszę w interesie publicznym petycję do Ministra Zdrowia o uzupełnienie art. 17 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi o ustęp 2a w proponowanym brzmieniu:
2a. Lekarskie badanie kwalifikacyjne, o którym mowa w ust. 2, jest poprzedzone poinformowaniem osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1. pkt 1. ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, przez przeprowadzającego to badanie lekarza, o zagrożeniach związanych z przeprowadzeniem szczepienia ochronnego zgodnie z CHPL produktu, a w szczególności:
Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (zwana dalej “Ustawą”) nakłada na osoby określone na podstawie ust. 10. pkt 2. Ustawy obowiązek poddawania się szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym określonym na podstawie ust. 10. pkt 1. Ustawy. Jednocześnie przepisy Ustawy nakładają na lekarza obowiązek przeprowadzenia przed szczepieniem lekarskiego badania kwalifikacyjnego w celu wykluczenia przeciwwskazań do wykonania obowiązkowego szczepienia ochronnego. Ustawa nakłada również na lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną obowiązek poinformowania osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1. pkt 1. ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o obowiązku poddania się tym szczepieniom, a także poinformowanie o szczepieniach zalecanych.
Z kolei art. 31. ust. 1. ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (dalej “uzld”) nakłada na lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne obowiązek poinformowania osoby zakwalifikowanej do szczepienia (lub jej prawnych opiekunów) o “stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu”. Jest to jednak przepis o charakterze bardzo ogólnym, pozostawiający lekarzowi w praktyce pełną swobodę decydowania, jakie informacje zostaną przekazane osobie zakwalifikowanej do szczepienia (lub jej prawnym opiekunom). I tak na przykład jeśli w ocenie lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne jedynym “dającym się przewidzieć następstwem” zabiegu szczepienia może być podwyższona temperatura lub podrażnienie w miejscu wkłucia, to realizując obowiązek opisany w art. 31. ust. 1 uzld lekarz poinformuje rodziców dziecka podlegającego szczepieniu, że po szczepieniu można się spodziewać zaczerwienienia w miejscu wkłucia lub lekkiej gorączki. Rodzice mogą tę informację odczytać w taki sposób, że gorączka lub zaczerwienienie w miejscu wkłucia, to są JEDYNE niepożądane, potencjalne następstwa zabiegu szczepienia ich dziecka. W tej sytuacji rodzice dziecka wyrażą zgodę na jego szczepienie działając w błędnym przekonaniu, że zabieg szczepienia nie zagraża ich dziecku niczym innym poza ewentualnie gorączką lub zaczerwienieniem w miejscu wkłucia. Jednocześnie, marginalizując możliwe działania niepożądane, lekarz może rodzicom udzielić obszernej informacji o korzyściach mogących się wiązać ze szczepieniem ochronnym ich dziecka.
W ten sposób zgoda na wykonanie zabiegu szczepienia może być przez rodziców dziecka (często po prostu zupełnie nieświadomych, o co powinni lekarza zapytać przed OBOWIĄZKOWYM szczepieniem) wyrażona w stanie zupełnie błędnego przekonania, że obowiązkowe szczepienie to wręcz same korzyści przy niemal braku jakiegokolwiek ryzyka.
Tymczasem zabieg szczepienia w ramach obowiązkowego Programu Szczepień Ochronnych jest – jako zabieg obowiązkowy – zabiegiem o wyjątkowym charakterze. Odmowa poddania dziecka szczepieniom ochronnym może prowadzić do nałożenia przez Aparat Urzędniczy Państwa Polskiego na rodziców dziecka dotkliwych kar finansowych w celu nakłonienia ich do podjęcia ustawowego obowiązku szczepień ochronnych.
Skoro więc osoba podlegająca obowiązkowym szczepieniom ochronnym jest zobowiązana poddać się szczepieniu, to prawo powinno jej umożliwić wyrażenie dobrowolnej zgody na obowiązkowy zabieg szczepienia dopiero po uzyskaniu wyczerpujących informacji nie tylko o możliwych korzyściach płynących z obowiązkowych szczepień ochronnych, ale także o możliwych negatywnych następstwach obowiązkowego zabiegu szczepienia.
Celem niniejszej petycji jest więc wprowadzenie stanu równowagi między obowiązkiem szczepienia, a obowiązkiem informacyjnym związanym z zabiegiem szczepienia, poprzez nałożenie na lekarza przeprowadzającego lekarskie badanie kwalifikacyjne prawnego obowiązku poinformowania osoby podlegającej obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu (lub jej prawnych opiekunów) o potencjalnych zagrożeniach związanych z obowiązkowym zabiegiem szczepienia ochronnego, w tym także – o ile zachodzi taka sytuacja – o braku badań, które wykluczałyby negatywny wpływ Programu Szczepień Ochronnych, oraz samych szczepionek wykorzystywanych w PSO, na ogólną kondycję zdrowotną osób szczepionych, w tym także na ryzyko wystąpienia u osoby szczepionej chorób nowotworowych, metabolicznych, neurologicznych, immunologicznych, psychicznych i innych.
Niniejsza petycja jest składana w interesie publicznym, albowiem bez wątpienia w interesie każdego, kto podlega obowiązkowym szczepieniom ochronnym, leży, aby jego dobrowolna zgoda na wykonanie zabiegu obowiązkowego szczepienia była wyrażana nie tylko przy świadomości korzyści płynących ze szczepienia, ale także przy pełnej świadomości wszelkich zagrożeń, jakie mogą się wiązać z tym zabiegiem. Wydaje się bowiem być niedopuszczalnym, aby rodzice dziecka wyrażali dobrowolną zgodę na obowiązkowe szczepienie ochronne ich dziecka nie mając świadomości, że poddając dziecko obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu biorą na siebie pełne ryzyko utraty przez dziecko zdrowia lub w skrajnym przypadku nawet życia w wyniku zabiegu szczepienia, zwłaszcza że w razie prawidłowego wykonania obowiązku informacyjnego wobec pacjenta, lekarz nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek niekorzystne następstwa zabiegu szczepienia, bo ryzyko tych następstw ponosi wyłącznie osoba szczepiona, lub – gdy jest nieletnia – ponoszą je w całości rodzice, lub prawni opiekunowie.
Uprzejmie przypominam, iż zgodnie z art. 8. ust. 1. ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, niniejsza petycja podlega niezwłocznie opublikowaniu na stronie internetowej http://www.bip.mz.gov.pl/petycje/
Ten wpis został opublikowany w minister_zdrowia, petycje dnia 2018-02-24 , przez szczepienie.info.