Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-i-c-387-14-sad-rejonowy-w-gdyni-z-2015-11-16.html
Timestamp: 2019-01-22 16:34:10
Legal References Found: art.445
 art. 20
 art. 415
 art. 20
 art. 444
 art. 445
 art. 822
 art. 817
 art. 481
 art. 98
 art. 113

Document Content:
Orzeczenie I C 387/14 Sąd Rejonowy w Gdyni
Sąd Rejonowy w Gdyni z 2015-11-16
I C 387/14
st. sekr. sądowy Anna Szymańska
art.445 § 1 kc
Sygn. akt: I C 387/14
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2015 r. w G. sprawy z powództwa A. Z. przeciwko (...) S.A. V. (...) w W.
I. zasądza od pozwanego (...) spółka akcyjna V. (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda A. Z. kwotę 8.000 zł (osiem tysięcy złotych) wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 25 lipca 2012 r. do dnia zapłaty;
II. zasądza od pozwanego (...) spółka akcyjna V. (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda A. Z. kwotę 1.917 zł (jeden tysiąc dziewięćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu;
III. nakazuje ściągnąć od pozwanego (...) spółka akcyjna V. (...) z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gdyni kwote 522,60 zł (pięćset dwadzieścia dwa złote sześćdziesiąt groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
A. Z. pracował jako kierowca i dostawca towarów, które osobiście wnosił do lokali klientów. Był zatrudniony w firmie (...) prowadzonej przez M. R. (1). W dniu 2 kwietnia 2012 r. wykonywał dostawę towarów ze sklepu (...). Około godziny 9:30 przyjechał na ul. (...) w G. będącą drogą publiczną. Z uwagi na brak miejsc parkingowych zatrzymał pojazd na jezdni i zamierzał wysiąść z kabiny kierowcy pojazdu dostawczego. W czasie wysiadania stanął prawą stopą na krawędź jezdni i zapadniętej studzienki kanalizacyjnej. W wyniku powyższego doszło u niego do skręcenia stawu skokowego prawego. Na prawej kostce natychmiast pojawiła się opuchlizna. Klient, do którego miał być dostarczony towar zobaczył, że kierowca siedzi na ziemi, następnie przyszedł do niego. A. Z. zatelefonował do szefa informując o zdarzeniu. Na miejsce przyjechał M. R. (1). Z miejsca zdarzenia poszkodowanego zabrała jego żona i pojechała na pogotowie. Na zwolnieniu lekarskim z pracy poszkodowany przebywał siedem tygodni.
Dowód: zeznania M. R., k. 117
zeznania A. M., k. 116-117
zeznania powoda, k. 118
fotografie studzienki, k. 2-3 (20-22) akt szkodowych
Po przybyciu na pogotowie stwierdzono skręcenie stawu skokowego prawego. Zaaplikowano poszkodowanemu zastrzyk ze środkiem przeciwbólowym, jednak to nie zmniejszyło bólu. Przebywając na zwolnieniu lekarskim poszkodowany poruszał się przy pomocy jednej kuli łokciowej. Ponieważ posiada dwójkę małych dzieci, w gospodarstwie domowym pomagała mu teściowa. Po zakończeniu zwolnienia powód przez długi czas pracował w niepełnym wymiarze czasu pracy.
Dowód: zeznania powoda, k. 118
W wyniku wypadku poszkodowany doznał skręcenia stawu skokowego prawego. Mimo przeprowadzonego leczenia występuje utrwalone ograniczenie ruchu stawu skokowego prawego o 10 0. Nie było powikłań wczesnych, jak i późnych. Zakres ograniczenia ruchomości nie wpływa istotnie na sprawność ruchową powoda.
Dowód: opinia biegłego W. P., k. 131-132
dokumentacja lekarska, k. 13-18
Ubezpieczycielem odpowiedzialności cywilnej Gminy G. w zakresie utrzymania dróg publicznych w dacie wypadku było (...) S.A. V. (...) w W., które odmówiło poszkodowanemu wypłaty jakiegokolwiek odszkodowania decyzją z 14 czerwca 2012 r. W piśmie Gminy M. G. – Zarząd Dróg i Z. z dnia 21 maja 2012 r. nie kwestionowano stanu technicznego miejsca zdarzenia.
Dowód: pismo, k. 28 akt szkodowych
decyzja, k. 40 akt szkodowych
Studzienka po wypadku została wyremontowana.
Dowód: fotografia, k. 42 akt szkodowych
Zeznania powoda i świadków są spójne, logiczne, wewnętrznie niesprzeczne. Zeznania świadków i powoda należycie korespondują z fotografiami miejsca zdarzenia, z których wynika wyraźnie, ze studzienka była zamontowana wadliwie (była wyraźnie zapadnięta względem bitumicznej powierzchni jezdni). O ile można byłoby mieć pewne wątpliwości co do obiektywizmu samego poszkodowanego i jego pracodawcy, o tyle fakt, że wypadek potwierdziła także niezaangażowana osoba trzecia (świadek A. M.), która nie miała żadnego interesu w przedstawianiu nieprawny, przekonało Sąd, że wypadek w okolicznościach opisanych przez poszkodowanego rzeczywiście miał miejsce i spowodował uraz stawu skokowego widoczny natychmiast na skutek powstałej od razu dużej opuchlizny.
Dla kierowcy wysiadającego z wysokiej kabiny pojazdu dostawczego nierówność powodująca uraz nie była dobrze widoczna, gdyż widok z góry nie daje odpowiedniego (przestrzennego) widoku na stopień zapadnięcia studzienki. Inaczej to wygląda z perspektywy np. zbliżającego się przechodnia, który ma lepszą możliwość obserwacji stopnia zagłębienia studzienki i odpowiedni czas na reakcję. Nie można więc zdaniem Sądu w żadnym stopniu przypisać przyczynienia się lub wyłącznej winy poszkodowanemu. Stanowisko pozwanego, że była to zwykła nieuwaga kierowcy należy uznać za nieprzekonujące.
Zatrzymanie w miejscu nie będącym miejscem parkingowym pojazdu kierowanego przez powoda nie jest przyczynieniem się do wypadku. Po pierwsze, trudno mówić o parkowaniu, czy postoju, skoro czas przerwy w ruchu pojazdu miał być krótki, związany tylko z dostarczeniem towaru (zapewne nie więcej niż kilka minut). Pozwany nie przedstawił dowodu, że w tym miejscu obowiązywał bezwzględny zakaz zatrzymywania się pojazdów. Przyjmując wiec legalność zatrzymania pojazdu w tym miejscu (z dowolnych przyczyn) i naturalny w biegu zdarzeń fakt wyjścia kierowcy z pojazdu, nie można stwierdzić, że poszkodowany z własnej winy spowodował uraz.
Jeżeli chodzi o skutki wypadku, to w tym zakresie podstawą ustaleń są również zeznania powoda i świadków (potwierdzone natychmiastowe pojawienie się opuchlizny) oraz opinia biegłego, która – uwzględniwszy dokumentację lekarską – jest zdaniem Sądu jasna, pełna i wewnętrznie niesprzeczna.
Ze stanu faktycznego i oceny dowodów wynika, że Gmina G. nie utrzymała przedmiotowego fragmentu drogi publicznej w należytym stanie (tj. zapewniającym bezpieczeństwo ruchu), przy czym dla wyspecjalizowanego podmiotu gminnego zajmującego się utrzymaniem i konserwacją dróg (Zarząd Dróg i Z. w G.) dostrzeżenie i usunięcie nierówności wynikającej z zagłębienia studzienki względem poziomu nawierzchni bitumicznej nie jest niczym skomplikowanym lub utrudnionym. Tak znacząca nierówność powierzchni drogi publicznej stanowi zagrożenie bezpieczeństwa ruchu pieszych, nawet jeżeli ich ruch nie jest skierowany na to miejsce (np. przejście dla pieszych). Wynika to z tego, że w określonych sytuacjach (jak niniejszej sprawie, jak również np. piesi niepełnosprawni ruchowo) piesi mogą się pojawiać również na spornym fragmencie jezdni.
Dowodem to, że stan studzienki w dacie zdarzenia był zły jest zresztą fakt, że miejsce to po wypadku zostało wyremontowane i obecnie powierzchnia studzienki jest zrównana z poziomem asfaltu (fotografia z k. 42 akt szkodowych). Wina (nieumyślna – zwykłe niedbalstwo) i bezprawność zaniechania Gminy G. zostały więc przez stronę powodową należycie udowodnione (art. 415 k.c. w zw. z art. 20 punkt 4 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych).
Stopień dolegliwości bólowych poszkodowanego był największy w pierwszej fazie po wypadku. Ból musiał być początkowo bardzo silny, skoro nie zmniejszył go istotnie nawet zastrzyk ze środkiem przeciwbólowym zaaplikowany na pogotowiu. Ograniczenia w życiu codziennym poszkodowanego z uwagi na konieczność odciążania kończyny i korzystania przez kilka tygodni z kuli łokciowej były istotne, w szczególności dla ojca małoletnich dzieci (urodzone w (...) i 2011 roku). Uniemożliwia to szereg zwykłych czynności opiekuńczych nad dziećmi lub je znacznie utrudnia (podnoszenie dzieci, pomoc w czynnościach higienicznych, dowożenie dzieci do placówek edukacyjnych, wspólne spacery itp.).
Z drugiej strony, z opinii biegłego i zeznań powoda wynika, że mimo pewnego ograniczenia ruchomości stawu skokowego prawego – po zakończeniu leczenia nie zmienił się styl życia poszkodowanego i jego nawyki, a rokowania na przyszłość są optymistyczne.
W tym kontekście należy uznać, że zadośćuczynienie za krzywdę na poziomie 8.000 zł jest adekwatne do stopnia cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego. Należy przypomnieć, że poszkodowany dotychczas nie otrzymał żadnej kompensaty jego cierpień.
W dniu 25 lipca 2012 r. pozwany pozostawał w zwłoce, gdyż szkoda została zgłoszona podmiotowi bezpośrednio odpowiedzialnemu w dniu 17 maja 2012 r. Poszkodowany nie odpowiada za dalszy obieg korespondencji pomiędzy sprawcą a jego ubezpieczycielem. Ubezpieczający ma obowiązek zawiadomić niezwłocznie ubezpieczyciela o wypadku.
Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w punkcie I. sentencji na mocy art. 415 k.c. w zw. z art. art. 20 punkt 4 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych w zw. z art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i § 2 k.c.
W punkcie II. sentencji orzeczono o kosztach procesu pomiędzy stronami orzeczono na mocy art. 98 § 1 k.p.c. Na zasądzone od przegrywającego proces pozwanego koszty składa się: opłata sądowa od pozwu (400 zł), opłata za czynności adwokackie w stawce minimalnej (1.200 zł, § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie […]), zaliczka na poczet opinii biegłego (300 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł).
W punkcie III. sentencji na mocy art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazano ściągnąć od pozwanego nieuiszczone koszty sądowe, stanowiące wydatkowaną ze Skarbu Państwa część wynagrodzenia biegłego.