Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/09/gwoli-przypomnienia.html
Timestamp: 2018-04-24 20:49:10
Legal References Found: art. 1

Art. 4
 art. 1
 art.3
 art.4

Art.3
 art. 4
 art. 8
 art. 8
 art. 2
 art.4
 art.8

Art. 3
 art. 8
 art. 28
 art.28
 art.2
 art.8
 art.8
 art. 28

Art.8
 art. 8
 art. 8

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Gwoli przypomnienia
Autor: Zyzka o 06:40:00
Wiga 21 września 2013 08:16
„Art. 2. Emerytura, o której mowa w art. 1, zwana dalej „zawieszoną emeryturą"przysługuje emerytowi, który spełnia łącznie następujące warunki:
w związku z kontynuowaniem przez emeryta po dniu 30 września 2011 r. zatrudnienia bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał ją bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury.
Art. 4. 1. W celu obliczenia kwoty zawieszonej emerytury sumuje się emerytury w wysokości, w jakiej przysługiwałaby w okresie, o którym mowa w art. 1,z uwzględnieniem ich waloryzacji.
3. Odsetki, o których mowa w ust. 2, przysługują do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy."
A t o są moje przemyślenia, mogę się mylić ………
Wróciłam do projektu ustawy i nie może być tak aby osoby, które wygrały w sądach bez odsetek nie mogły ich otrzymać.
1.Nie ma wątpliwości kogo obejmuje projekt stawy.
2.Art. 4 odnosi się do tego jak min. będzie obliczana zawieszona emerytura i będzie przysługiwała z odsetkami. Jest to dla nas wszystkich istotne.
Po wygranych w sądach, jeżeli wypłacono zawieszoną emeryturę bez odsetek ,/art.3 tej ustawy/pomimo prawomocnych wyroków mamy prawo złożyć wniosek o wypłatę odsetek do dnia wypłaconej zaległej ponieważ ustawa wyraźnie mówi, że zawieszona emerytura należy się z odsetkami.
Pomimo, że w art.3 nie ma mowy o odsetkach to mamy podstawę do odsetek w art.4 ust. 2. Co Wy na to Pozdrawiam Wiga
Ula05 21 września 2013 11:00
Art.3 ustawy wyłącza tylko tych, którzy otrzymali prawomocne wyroki ale tylko w kwestii zawieszonj emerytury, natomiast kwestię odsetek i waloryzacji reguluje art. 4.1 i 4.2. i oni tym rygorom podlegaać powinni.
Po kolejnym wczytywaniu się w zapis przepisów ustawy, i przy uwzględnieniu art. 8 uważam że nie powinniśmy dopatrywać się "drugiego dna".
Niezależnie od bardzo niefortunnego zapisu w art. 8 "w przedmiocie kwoty zawieszonej emerytury" należy go odczytać w ten sposób, że wszyscy, którzy będą mieli sprawy w toku, będą musieli wystapić o wycofanie swoich spraw - dotyczących odwołań w sprawie wypłaty zaległych emerytur - z sądów po to by móc otrzymać zaległe świadczenia.
Tak że w konsekwencji, po dokonaniu tych rozważań, wszyscy będziemy mieli możliwość skorzystania z mocy art. 2 tej ustawy.
Skoro więc, zgodnie z jego zapisem, emerytura przysługuje "emerytowi" to znaczy, że przysługuje każdemu świadczeniobiorcy spełniającemu regulacje wynikające z tego zapisu.
Wiga 21 września 2013 11:16
Witam ULu 05, wiedziałam, że się odezwiesz i cieszy mnie to. Czy to znaczy , że zgadzasz się z moim rozumowaniem jeżeli chodzi o odsetki dla wygranych w sądach, którym ustalono zaległą emeryturę bez odsetek? Wg. mnie ar.4 reguluje sprawę odsetek dla wszystkich bez wyjątku.Jeżeli sąd zasądził zaległą emeryturę to i tak ZUS musiał ją obliczyć zgodnie z przepisami ustawy emerytalnej. O odsetki mają prawo wystąpić na podstawie art.4 projektowanej ustawy.Co do art.8 mamy oparcie w opinii RCL. Pozdrawiam serdecznie Wiga.
Anonimowy 21 września 2013 11:44
Art. 3. Przepisy ustawy nie mają zastosowania do emerytów..
A to oznacza jednoznacznie, że ustawa wyklucza "sądowych" i bez znaczenia jest to, co im w wyroku zasądzono.
Oby tylko ZUS i (ewentualnie) sądy rozumieli przepisy tak jak Panie je "wykładacie". Obawiam się, że jeżeli tylko będzie , nawet niewielka, wątpliwość - zostanie rozstrzygnięta na niekorzyść emeryta. Sądziliśmy przecież, że wyrok TK jest jednoznaczny, a co zrobiły sądy i ZUS ?
Anonimowy 21 września 2013 12:12
"Jeżeli sąd zasądził zaległą emeryturę to i tak ZUS musiał ją obliczyć zgodnie z przepisami ustawy emerytalnej. "
Otóż , Wigo , sprawa w przypadku mojej bliskiej koleżanki wygląda tak :
Wygrała w SA . Sąd zmienił wyrok SO , oraz poprzedzającą go decyzje ZUS , i zasądził wypłatę emerytury od 1 .10. 2011 r.
Dodam , że koleżanka w okresie wstrzymania wypłaty emerytury systematycznie składała w ZUS co kwartał zaświadczenie o zatrudnieniu . Po złożeniu takiego zaświadczenia ZUS wydawał za każdym razem decyzje (czyli - też co kwartał ) , o przeliczeniu emerytury . Oczywiście , za każdym razem kwota emerytury była wyższa . W każdej decyzji ZUS podawał też tzw. podstawę wymiaru . Ta podstawa zmieniła się - podniosła się w decyzji z kwietnia 2012 r. W ZUS koleżance wytłumaczyli , że doliczyli jej i stażowe , i waloryzację za 2012 r. Jednak suma była "w kupie " . Koleżanka poprosiła o informacje , oraz wydanie decyzji TYLKO w sprawie waloryzacji za 2012 r. ZUS przysłał pismo z odmową wydania decyzji w sprawie waloryzacji - napisali , że zrobią to po wznowieniu wypłaty emerytury.
Co zrobił ZUS ?
Po uzyskaniu prawomocnego wyroku SA , ZUS , oczywiście , złożył kasacje - sprawa do dziś jest w SN.
Ale tez ZUS był zmuszony do realizacji wyroku SA. Długo by pisać , jak ten wyrok zrealizował - krótko mówiąc - skandalicznie.
Ale tutaj chce podkreślić to , że w decyzji o realizacji wyroku sądu ZUS znowu podał jedna sumę , wszystkie zaległe emerytury " w kupie " . Podał jednak podstawę wymiaru , która była zupełnie inna , niż w 4 poprzednich decyzjach o przeliczeniu emerytury - niższa.Skutek takiej decyzji jest tki , że , zarówno podstawa wymiaru , jaki emerytura bedzie nizsza od należnej juz na zawsze. Koleżanka napisała o wyjaśnienie tej decyzji - podanie , jakie były kwoty emerytury za poszczególne miesiące , jaka jest kwota odsetek (jeżeli były zawarte w tej sumie ) , dlaczego podstawa wymiaru jest niższa , niż we własnych decyzjach ustalił to ZUS. Miła pani z ZUS zapewniła koleżanke , że ZUS na pewno wyda decyzje uzupełniającą , gdzie wyjaśni te wszystkie niejasności . Tymczasem koleżanka nie dostała odpowiedzi z ZUS , tylko wezwanie z sądu okręgowego , wraz z odpisem pisma ZUS , w którym ZUS wzywa do udowodnienia różnych faktów , oraz podważa (uwaga !) w ogóle prawo kolezanki do emerytury , gdyż koleżanka jest "sprzed "! ZUS pisze tez w tym piśmie , że zamierza złożyć kasację , gdyż koleżanka jest " sprzed " , i emerytura jej sie w ogóle nie należy , a kwota wypłaconej zaległej jest świadczeniem nienależnym , i Zus bedzie żądał jej zwrotu. . Dodam , że piszą to do osoby ,której wznowili wypłatę emerytury od 22 .11. 2012 r. ! Przypominam , że w tym czasie ZUS doskonale wiedział , że SA wydał w sprawie koleżanki prawomocny , korzystny wyrok . W lipcu koleżanka złożyła kolejne zaświadczenie o zatrudnieniu razem z wnioskiem , aby ZUS przeliczył jej emeryturę zgodnie ze swoimi wcześniejszymi decyzjami - czyli stosując prawidłowa podstawę wymiaru , oraz biorąc za punkt wyjścia wysokość emerytury z ostatniej prawidłowej decyzji o przeliczeniu emerytury . Do dzisiaj nie ma odpowiedzi.
Tak , że to , co piszesz , że " ZUS musiał ją obliczyć zgodnie z przepisami ustawy emerytalnej" , to jest to , co Ty sądzisz o sprawie , a jak wygląda to naprawdę - właśnie opisałam . To są , niestety , fakty , i to nie wszystkie - długo by jeszcze pisać.
Anonimowy 21 września 2013 12:30
Co szanowni blogowicze na to ?
Ula05 21 września 2013 13:28
Anonimowy z 12:12,
Przede wszystkim Twoje wyjaśnienia
są mało czytelne. Musisz pamiętać o tym, że o swoją sprawę w ZUS dbasz TY.
ZUS ma obowiązek wydać Ci decyzję w sprawie złożonego przez Ciebie wniosku w ciągu dwóch miesięcy - to regulują przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Możemy domagać się by ZUS szczegółowo podał jakich czynności, w naszej sprawie, dokonywał.
Nie ulega wątliwości, że każdy przepis prawny powinien być precyzyjny.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że sentencja wyroku TK jest jednoznaczna i w jednoznaczny sposób zastosował ją ZUS a co dwukrotnie podkreślił swoim postępowaniem - raz gdy przed 8 stycznia 2009r. wydał decyzje ustalające nie nabycie prawa do emerytury oraz przez wypłatę świadczeń dla wszystkich w odniesieniu do których wyrok TK miał zastosowanie.
To, że dla sądów większe znaczenie miało uzasadnienie wyroku TK niż jego sentencja jest prawdą której skutków postępowania doświadczyliśmy.
Ulo05 , chętnie wyjaśnię , jeżeli jest coś dla Ciebie niejasnego . Ale główne , co chce powiedzieć to to , że pomimo , iż :"Jeżeli sąd zasądził zaległą emeryturę to i tak ZUS musiał ją obliczyć zgodnie z przepisami ustawy emerytalnej. " , to , niestety , w praktyce to wygląda inaczej . ZUS także ma obowiazek stosować przepisy KPA , miedzy innymi , jego decyzje maja byc jasne i zrozumiałe - jak to wygląda - opis powyżej. Pozdrawiam
Największe , moim zdaniem , kuriozum , to to , że organ potrafi wydawać decyzje niezgodne ze swoimi wcześniejszymi , prawomocnymi decyzjami , decyzje , zaprzeczające jego własnym , wcześniejszym , prawomocnym decyzjom. Liczą , że ciemny emeryt się nie zorientuje ? Że tak go porazi otrzymana zbiorczo , astronomiczna kwota 20 tys. złotych , że nie sprawdzi , czy była poprawnie wyliczona ?
Anonimowy 21 września 2013 08:24
"Przepisy ustawy nie mają zastosowania do emerytów, którym wypłata
zawieszonej emerytury została ustalona na podstawie prawomocnego wyroku sądu"
człowieku u Ciebie logika jest na poziomie umysłowym 5-latka.
Jasno z przepisu wynika, że ci co wygrali i emerytura została wypłacona to ich ustawa nie obejmie bo już wygrali i mają $ - to jest proste jak drut. Nie wiadomo jak rozwiążą sprawę z odsetkami - czekamy.
Ci co przegrali w sądach składają wniosek do ZUS, ci co mają apelacje wycofują z sądu i składają wniosek.
Jakie wznowienie prawomocnego postępowania? Co ty człowieku pleciesz?
wypłata = wygrana w sądzie i zwrot zawieszonej
ci co przegrali w sądzie nie muszą nic wycofywać, ich droga sądowa została wyczerpana, składają tylko wniosek do ZUS. Ci co mają w sądzie wycofują i składają wniosek.
Ustawodawca ma w dupie czy ktoś wygrał czy przegrał. Nie patrzy na to. Chce zwrócić wszystkim ale zwróci jeżeli wycofasz sprawę z sądu bo byłoby nonsensem jeżeli ZUS by ci przyznał i Sąd.
NIe ośmieszaj się człowieku, Tobie w tym wieku to już serio umysł nie pracuje
nie ma znaczenia czy niekorzystny, znaczenie ma, że jak chcesz wystąpić do ZUS to musisz zamknąć drogę sądową. Przegrałeś w sądzie? to nie ma znaczenia, masz apelacje? - to ją wycofaj, dostaniesz pieniążki z ZUS na wniosek.
Proste? czego nie pojmujesz?
człowieku, jeżeli jest prawomocne to jest zakończone!!!!
Wygrałeś to walczysz o odsetki albo czekasz na finalną kształt ustawy.
Jeżeli przegrałeś, nie odwołałeś się, to skłądasz wniosek do ZUS i dostajesz pieniążki.
qr...!!!!!!!!! no nie mogę z tym człowiekiem!!!
Do kogo odnosi się ten komentarz
Anonimowy 21 września 2013 08:37
do autora posta
Krzysztof 21 września 2013 10:02
Anonimowy z 8:24!
Poraża Twoja wiara w Tuska et consortes. Projekt jest jasny prosty i wszyscy dostaną ..... miejmy nadzieję.
13 listopada po ogłoszeniu wyroku TK nikt nie miał wątpliwości, że ZUS musi wznowić wypłaty i wypłacić zaległe z odsetkami i co się okazało ? Minął prawie rok, wprawdzie po wielkich bojach, bo do 17 stycznia br. stanowisko władz było na nie dla wszystkich mających sprawy w sądach i wszystkich "sprzed", pracujący mają emerytury wznowione, ale zwroty dostali nieliczni wygrani w sądach apelacyjnych, a wygrani w okręgowych czekają na apelację. Tylko wygrani w okręgowych mogą wg aktualnego projektu wycofać apelację i tym samym doprowadzić do umorzenia postępowania o którym mówi ust,2 art. 8 projektu ustawy. Cała reszta w myśl tego projektu będzie zawieszona "ad calendas greacas". Gdyby było inaczej, nie byłoby uwagi RCL do wrześniowej poprawionej wersji projektu, uwagi w której RCL napisał:
Wiem, że wiara góry przenosi i Twoją wiarę anonimowy podziwiam, ale realia w RP są nieco inne jak myślisz.
A co z tymi co odeszli z pracy między 1-szym października 2012 r. a 21 listopada 2012 r.? o nich ustawa nic nie mówi wprost, dostaną czy nie? Bo ci najbardziej praworządni i prawomyślni co grzeczne przed 1.10.210012 r. " wybrali emeryturę", jak wynika z obu projektów na nic nie mogą liczyć, poza dochodzeniem odszkodowań w sądach cywilnych.
I na zakończenie, jak piszę jakiś post czy komentarz to staram się nikogo nie urazić, bo każdy może mieć swoje zdanie i ten blog służy do wymiany poglądów, ale nie używam wulgaryzmów i wycieczek osobistych. Pozwoliłem sobie na to trochę w artykule pod którym komentujemy,tylko dlatego, ze brzydzę się kłamstwem.
Daniela 21 września 2013 10:08
ad. 8:24
Zgadzam się z tą interpretacją, też tak to rozumiem i oby tak się stało. Przestańmy szukać dziury w całym, bo się sami zadręczamy. Pan Krzysztof zasługuje na szacunek, bo braku pracowitości nie można mu zarzucić.
Czujności nigdy za wiele, dlatego śledźmy kształt powstającej ustawy - drugie czytanie w komisji senackiej 2-3 października. Jak projekty trafią do sejmu, możemy zgłaszać swoje uwagi do posłów wszystkich opcji politycznych. Tak samo, jak Baszka chciałabym by to ZUS wypłacał WSZYSTKIM, którym zawieszono wypłatę emerytury 1 października - WYPŁACIŁ Z URZĘDU !!! Bez kombinacji, że ktoś przeoczy lub z innych powodów nie będzie w stanie załatwić jakichś formalności i dzięki temu coś zaoszczędzą? ZUS mógł z urzędu zabrać, to niech z urzędu odda. Ma dobrze oprzyrządowaną bazę danych i całą rzeszę urzędników, musi przecież naprawić wyrządzoną krzywdę. Rząd wydaje miliony na różne niepotrzebne twory, niech teraz znajdzie kasę na rekompensatę i wypije to piwo, które nawarzył - przecież autorytety prawne uprzedzały, że ten art. 28 będzie niezgodny z konstytucją, przed jego wejściem w życie. Jeszcze musimy pamiętać o tych emerytach, którzy otrzymali emeryturę w okresie vacatio legis - pomiędzy 1.01.2011 a 30.09.2011 - przecież oni otrzymując emeryturę też nie musieli rozwiązywać stosunku pracy na podst. ust. z 21 listopada 2008r., a wstrzymano jej wypłatę na podst. art.28 ( przykład naszego kolegi Xenefonta), czyli podlegali pod takie same przepisy prawne.
Wiga 21 września 2013 10:25
Panie Krzysztofie! Pana zdanie:
"A co z tymi co odeszli z pracy między 1-szym października 2012 r. a 21 listopada 2012 r.? o nich ustawa nic nie mówi wprost, dostaną czy nie?"
Panie Krzysztofie mówi wyraźnie w art.2. Oni pracowali gdy im zawieszano emerytury.To, że przeszli na emeryturę w tym okresie nie ma znaczenia.
Nic nie mówi o tych ,którzy jak Pan zauważył "wybrali emeryturę" przed zawieszeniem 1 października 2011r. Pozdrawiam Wiga
Czy chodziło o 1 październik 2011r.?
Krzysztof 21 września 2013 10:29
Napiszę Ci drugą odpowiedź , odpowiedź w Twoim stylu.
O czym piszesz nawiedzony zwolenniku PO ? Jesteś "sprzed", przegrałeś apelację i wybuliłeś kasę za kasację?, czy jesteś "po" i tamci g....o Cię obchodzą? Bo ja też mogę napisać (choć tak nie jest), że mnie nie obchodzi ile i jak i kto dostanie od ZUS (czy od Tuska), mnie interesuje to czy moja żona dostanie zwrot za te zawieszone miesiące. A opinią jaką przedstawiłem na blogu to nie są moje przemyślenia, skonsultowałem się z dwoma prawnikami,którzy dokładnie przeanalizowali projekt ustawy. Obecne zapisy prowadzą do kolejnego "zawieszenia" wszystkich "sprzed" przegranych w sądach apelacyjnych, czy wnieśli kasacje czy nie.
Im ZUS w myśl art.8 ust. zawiesi postępowanie w sprawie zwrotu zaległych, a w myśl ust.2 nie odwiesi bo nie ma podstawy w postaci umorzenia postępowania. A wykładnia jaka tu obowiązuje to wykładnia językowa - jest papierek z sądu o umorzeniu jest wypłata, nie ma papierka o umorzeniu nici z wypłaty, sprawa "wisi" nadal. To taka sama interpretacja przepisów jak ta o tym że wyrok TK obejmuje tylko tych między 8 stycznia 2009 a 31 grudnia 2010. ale jak widać po wyrokach sądów apelacyjnych skuteczna, W takiej sytuacji jest moja żona i wszyscy "sprzed", którzy przegrali w apelacyjnych. I co? może Ty tym wszystkim wypłacisz zaległe? bo ZUS przy takich przepisach na pewno tego nie zrobi.
Na tym dyskusję z Tobą uważam za zakończoną
Anonimowy 21 września 2013 10:32
Tereso z Wrocławia, proszę otworzyć pocztę mailową
Anonimowy 21 września 2013 10:43
Danielo otwórz pocztę pozdrawiam.
Uwagi P. Krzysztofa są dobrze przemyślane, jest czujny na wątpliwe zapisy, ale jak ktoś woli swoje "teorie" to jego sprawa.
A może przesadza z tą czujnością - jeszcze trwa proces legislacyjny nad ustawą, trzeba poczekać. Jak projekt trafi do sejmu, to znowu będzie czas na konsultacje społeczne i jak pisała wcześniej Pani Daniela - wtedy wysyłać opinie do posłów.
Anonimowy 21 września 2013 12:36
Przepraszam do wypowiedzi z 12:13, przepraszam autora z wpisu z 12:27
Żeby napisać do posłów , trzeba najpierw wiedzieć , O CZYM pisać . Dlatego właśnie teraz jest czas na zgłaszanie i dyskutowanie wszelkich wątpliwości , zadawanie pytań , oraz przygotowanie wzorów pism - wiemy przecież , że czas na konsultacje jest krótki . Moim zdaniem , zupełnie nie masz racji . Zamiast pisać " a może to , a może tamto " , lepiej rusz mózgownicą i daj konkretne propozycje , tak , żeby ta ustawa nie stała się kolejnym "bublem" i nie zapoczątkowała kolejnego festiwalu spraw sądowych.Pozdrawiam.
Anonimowy 21 września 2013 13:09
Trzeba się do konkretnego projektu odnieść. Jak trafi do sejmu ten projekt, to poprosimy np. Ulę05, aby nam taki wzór przygotowała na blogu. Przepiszemy i dodamy coś od siebie i wyślemy listem poleconym do posłów. Na razie dopiero 2 lub 3 października drugie czytanie w komisji senackiej.
Anonimowy 21 września 2013 13:16
ZGADZAM SIĘ CAŁKOWICIE z autorem postu z godz.8.24 !!!!
Proste i logiczne i nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego aby to pojąć :)
Jestem od dłuższego czasu na blogu i zauważyłam jedno : jak p. Krzysztof zaczyna głosić swoje "interpretacje" to zaczyna się politykowanie, rozbieranie zdania na słowa i co ??? I tylko wprowadza nerwowość i chaos tu na blogu.
Nie ma wykształcenia prawniczego a uzurpuje sobie prawo do NARZUCANIA tylko swojej interpretacji lub NADINTERPRETACJI uchwał, ustaw i paragrafów i każde inne zdanie reprezentowane tu przez innych traktuje jako ATAK na swoją osobę.
Skoro taki "mądry" to dlaczego nie wygrał sprawy swojej żony będąć z nią w sądzie???
Znawca przepisów a jednak poległ...w konfrontacji z rzeczywistością.
Tutaj tylko czuje się jak ryba w wodzie robiąc "wykłady prawnicze" osobom które nie mają ochoty lub możliwości samodzielnego przemyślenia faktów i zapisów. I żeruje na takich osobach siejąc zamęt w ich głowach.
Jak czytam wpisy tych umęczonych przez p.Krzysztofa osób to mi ich żal...
Wchodzę tylko i wyłącznie po to aby poczytać sensowne i rzeczowe a zarazem stonowane wypowiedzi naszych wspaniałych koleżanek któym p.Krzysztof nie może chyba ścierpieć i stąd ciągłe zaznaczanie swojej obecności poprzez zakładanie następnych wątków w których chce grać pierwsze skrzypce.
Panie Krzysztofie - więcej dystansu - niestety nie ma pan patentu na "mądrość".
Anonimowy 21 września 2013 13:32
Dla mnie też to jest cholernie proste - TE OSOBY KTÓRE PRZEGRAŁY I WNOSZĄ APELACJE będą musiały wycofać się z drogi sądowej.
Panie K. jak ktoś kto wygrał może się wycofac???
Wygrany dostanie kasę zgodnie z wyrokiem - to ZUS będzie musiał wycofać apelację jeżeli składał i sprawa będzie w toku jak ustawa zostanie uchwalona.
Jest rzeczą oczywistą że nie będę mogła dwa razy skorzystać z "wygranej" - dostanę kasę ALBO na podstawie wyroku ALBO na podstawie ustawy.
Odsetki oczywiście też - ci co nie mają zasądzone dostaną na podstawie wniosku do ZUS.
Anonimowy 21 września 2013 13:45
Myślę, że nie powinniśmy wskazywać kto miałby pisać wzór ewentualnej opinii do końcowego projektu ustawy.
Na pewno będzie ktoś kto sam zechce wykazać się swoimi umiejętnościami.
Do anonimowego z dnia 21 wrześni 2013 godz.8:24
Gratulacje bardzo mądrze Pan napisał.
Sami się nakręcają i tworzą nowe teorie wypłaty zaległych.Chcieliby dostać podwójnie na drodze postępowania sądowego i ustawą obligatoryjnie.Przyjdzie czas dostaną odsetki.Niech się cieszą Ci "Po" ,że otrzymali zaległe
A co mają powiedzieć Ci "sprzed" gdzie przegrywają w sądach.Ta ustawa jest dla wszystkich a przede wszystkim dla tych "sprzed".Jeszcze raz gratuluję Panu wyłożył Pan kawę na ławe.
Skoro mamy następną Milę, a ja już występowałam wcześniej na blogu, odtąd będę Mila 53.A ten wpis z 13.16 to nie mój.
Prawnik Łukasz 21 września 2013 21:46
Zapomniałem się podpisać, ten wpis pod którym piszecie oczywiście był autorstwa Prawnika Łukasza - niszczyciela wielkiego pseudo interpretatora Krzysztofika :D
Anonimowy 21 września 2013 22:39
poziom kultury prawnika Łukasza potwierdza poziom jego wiedzy prawniczej.
Pani Wigo . A jak rozumieć pkt 8.1 i 2 ustawy.Też jest niejasny.
Wiga 21 września 2013 09:56
Nie będę się do tego już odnosiła ponieważ problem zapisu art.8 został poruszony przez RCL. Jeżeli zostanie zmieniony zgodnie z sugestią wyrażoną w opinii przez RCL to będzie to z korzyścią dla nas. Wiga
Anonimowy 21 września 2013 09:02
No a co z tymi ,którzy wygrali w I inst.a ZUS złożył apelację
Anonimowy 21 września 2013 09:17
na ten temat dyskutowano pod poprzednim postem.
Przecież nie mamy wpływu na zawieszenie apelacji ZUS-u?
ale mamy wpływ na dalszy los postępowania, możemy odwołanie od decyzji ZUS cofnąć i postępowanie sądowe będzie UMORZONE
Anonimowy 21 września 2013 13:36
W jaki sposób i w jakim terminie możemy cofnąć?
Anonimowy 21 września 2013 15:14
cofnąć żądanie (ODWOŁANIE od decyzji) można na każdym etapie postępowania, ale przed uprawomocnieniem się wyroku,nawet w SA przed zamknięciem przewodu sadowego i ogłoszeniem wyroku SA.
andrzej f 21 września 2013 10:46
teraz widać jak na dłoni to co zawsze mnie wkurzało jeden przepis a 160 interpretacji
andrzeju f,
Interpretacje są wtedy gdzy przepis nie jest jednoznaczny i jest ich tyle ile osób interpretujacych i nie zawsze 160.
Anonimowy 21 września 2013 11:36
W końcu doszliśmy do konkretnego wniosku: tak tworzone przepisy mówią o ich twórcach. Pozdrawiam. Ślązaczka.
Anonimowy 21 września 2013 12:24
Nie wychodź przed szereg, to idzie w dobrym kierunku, a wysyłane pisma w ramach konsultacji społecznych już zmieniły stanowisko MPiPS na naszą korzyść. Cierpliwie, ale bacznie obserwujemy postęp w tej materii.
Anonimowy 21 września 2013 11:51
Anonimie z 10.42 oraz 10.55 /ta sama osoba/ : Widzę,że wściekłość cię ogarnęła po merytorycznej wypowiedzi pana Krzysztofa i z braku argumentów swoją niemoc pokrywasz arogancją. To właśnie ty jesteś niepożądany na tym blogu, ponieważ nie został on stworzony z myślą o frustratach. Ślązaczka.
Każdy ma prawo wypowiedzieć się, a Pan Krzysztof krytykuje wszystkich mających inne zdanie. Oczywiście wzajemne obrażanie się nie przystoi emerytom.
Anonimowy 21 września 2013 22:36
Myślę, że wszyscy na tym blogu jesteśmy w wieku, który zobowiązuje nas do wzajemnego szacunku. Nie wyobrażam sobie w pracy osób, które nie potrafią dyskutować na problemem, chodzi mi o tych krzyczących, obrażających tych, którzy mają inne zdanie albo wyjaśniają swój punkt rozumienia problemu. Na tym blogu połączył nas wspólny problem i uważam, że tylko wspólnie możemy coś jeszcze zrobić. Obydwa projekty ustaw nie załatwiają wszystkich naszych spraw począwszy od tych co przegrali i tych co wygrali. Mam nadzieję, że potrafimy znów zjednoczyć się i pilnować naszej sprawy, zrobić wszystko aby wszyscy bez wyjątku otrzymali zaległe emerytury poprawnie wyliczone przez ZUS oraz odsetki. Aby to osiągnąć musimy szanować wszystkie wypowiedzi, szczególnie tych osób, które potrafią czytać ze zrozumieniem "zagmatwane" przepisy naszego prawa. Ja bardzo proszę P. Mariana, P. Krzysztofa P. Ulę, P. Wigę, P. Danielę oraz niezawodnego Kibica bądźcie dla nas "przewodnikami". Pozdrawiam serdecznie.
Anonimowy 21 września 2013 12:20
Zawieszeni. Czy istnieje opcja, żeby Daniela mogła przed publikacją postów Krzysztofa, przeczytać je i zweryfikować. ( nie mówmy o cenzurze ). Pytanie- dlaczego?
Odpowiedż- dlatego, że niektóre frazy w tekście Krzysztofa są jakby nie jego autorstwa, ale jakiegoś podejrzliwego, tchórzliwego " pierdzimączki". Przepraszam za kolokwializm
do Anonimowy z 12:20 : Usiłujesz ponownie skłócić zawieszonych . To prymitywna manipulacja . Ale tak się składa , że mamy trochę doświadczenia , niejedno przeżyliśmy , niejedno widzieliśmy , i powiem ci krótko :
NIE Z NAMI TE NUMERY , BRUNNER !
Daniela 21 września 2013 13:55
Przepraszam, nie wiem co powiedzieć. Jestem zażenowana. Nasze wypowiedzi wszyscy mają prawo oceniać i weryfikować. W żadnym stopniu nie jestem uprawniona, jestem tutaj gościem - przez wielu życzliwie przyjętych. Wiele się tutaj nauczyłam, dzięki tu zdobytej wiedzy, przy pomocy wskazówek uczynnych koleżanek, samodzielnie pisałam wszystkie pisma do sądów: SO i SA oraz opinie w ramach konsultacji społecznych. Czułam też potrzebę pomagania innym, publikując lub wysyłając bezpośrednio moje prace, dawało mi to satysfakcję i nie robiłam tego dla poklasku. Zaznaczam, że nie jestem prawnikiem. Przepisy prawne staram się czytać ze zrozumieniem - zwykła logika. Ale jak widzimy, nawet sędziowie z dużym doświadczeniem w różnych sądach, te same przepisy prawne interpretowali w różny sposób. Jeżeli prawnicy mają z tymi przepisami takie problemy, to znaczy, że ustawy stwarzają takie możliwości i w tym punkcie musimy zachować czujność. Musimy działać wspólnie i nie obrażać się - dla wspólnego dobra!
Anonimowy 21 września 2013 14:23
Szanowna Pani Danielu! Podzielam Pani zażenowanie i poraża mnie chamstwo, jakie wdarło się między całą masę zagubionych Emerytów, którzy pragną przy pomocy takich Osób jak Pani znaleźć wyjście ze swoich trudnych sytuacji.Bardzo za tę pomoc dziękuję. Teraz mam problem czy nie przegapiłam terminu odniesienia się do apelacji ZUS-u od pozytywnego dla mnie wyroku w SO(wraz z odsetkami). ZUS swoją apelacją, podważał absolutnie wszystko, jakby wokół się nic nie działo. Emerytura powszechna 2009.Terminu rozprawy brak.D.
Anonimowy 21 września 2013 14:32
Jeżeli w piśmie z sądu nie było żadnej informacji odnośnie Pani odpowiedzi na apelacje złożoną przez ZUS to nic się nie stanie. Pani tylko podtrzymuje pozytywny wyrok SO na rozprawie.
Anonimowy 21 września 2013 14:33
Danielu, jest odzew na SOS ;)
Daniela 21 września 2013 14:39
14:33 - Serdeczne dzięki !
Xenefoncie, otwórz pocztę !
Daniela 21 września 2013 14:49
ad. 14:23
A propos pytania, to zgadzam się z wypowiedzią z 14:32. Jeżeli nie było wskazania sądu, aby się odnieść do apelacji ZUS-u, to trzeba tylko czekać na termin, a to może potrwać. Na rozprawie posłużyć się argumentami SO i je podtrzymać!
Anonimowy 21 września 2013 15:36
Serdecznie dziękuję za zainteresowanie. Tak zrobię, bo Sąd to miejsce poważne a odpowiadanie na te bzdury zamienia to miejsce w kabaret. Bardzo dziękuję D.
Anonimowy 21 września 2013 15:07
Tekst ustawy był jasny i klarowny do momentu włączenia się w dyskusje na blogu Pana K. Cóż za fenomen interpretacji, Pamiętam,,ze poprzednie wywody K doprowadzały do wielu kłótni na blogu , a Panowie Rządzący tylko na to czekają. Powinniśmy stanowić jedność .
Tak, powinniśmy stanowić jedność.
Wyrok TK też był jasny i klarowny i co wyszło?
Gdybyśmy byli tacy "potulni" to rządzący nie zareagowaliby na nasz problem ustawą, wszystkie rozwiązania zwrotu zaległości zależałyby od sądów.
Jak ktoś liczy wyłącznie tylko na to co mu dadzą "z urzędu" to może się przeliczyć!
Dobrze, że mamy uważnych obserwatorów.
tylko, ze te obserwacje są nonsensowne
Anonimowy 21 września 2013 15:39
I bardzo dziękuję za tę edukację powszechną,dzięki której jesteśmy tu gdzie jesteśmy!!
Anonimowy 21 września 2013 16:31
Czytając ostatnie komentarze na blogu jestem przekonana,że te wszystkie negatywne na temat Pana Krzysztofa piesze jedna i ta sama osoba.Co Państwo na to? Ja wierzę w uczciwość Pana Krzysztofa. Jego czujność i rady czynione w porę na blogu z których cały czas korzystałam doprowadziły mnie do Sądu.Przeszłam całą ścieżkę z Apelacją włącznie. Dziś jestem po wypłacie zawieszonej i walczę o odsetki Na blogu jestem od samego początku. Wstyd mi za te osoby, które tak źle oceniają Pana Krzysztofa. Kiedyś już pisałam, że są to osoby, które pojawiły się na blogu od niedawna i nie bardzo wiem po co. Panie Krzysztofie jestem przekonana,że tak myślących o Panu jak jest porażająca większość. Za wszystkie rady dziękuję serdecznie. Zaglądam na blog bo dalej walczę.Pozdrawiam .Grażyna
IRENA 21 września 2013 18:28
Grażyno podpisuję się pod Twoim wpisem pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Podpisuję się pod postem Grażyny z 16:31
Popieram wpis Grażyny z 16.31
Ci wszyscy co wprowadzili zamęt na blogu i żle się wyrażają o Panu Krzysztofie to jest ekipa POpaprańców nadesłana z rządzących i z ZUSu!
Ponownie czytam blog i muszę stwierdzić, iż moim zdaniem anonimowy z 8:24,ma RACJĘ nie tylko dlatego ,ze ja tak wcześniej twierdziłem i pisałem na blogu, ale przede wszystkim na fakt ,iż USTAWA REKOMPENSACYJNA jest niejako swoistym "SPROSTOWANIEM-WYKŁADNIĄ" WYROKU TK.
a więc stanowi ona że: 1/nie ma podziału na tych "sprzed i po"
2/dotyczy wszystkich ,którym wypłatę emerytur wstrzymano, a jednocześnie nabyli do niej prawo przed 1 stycznia 2011r
3/ustawa "kasuje niejako" wszystkie negatywne dla wymienionych osób wyroki sądów powszechnych a nawet SN/bo i takie te są/
4/jest oczywistym,że nie dotyczy/obejmuje/ osób, które już sprawy wygrały nawet bez odsetek/ te będą wypłacone na wniosek do ZUS/,- BO NIE MOŻNA BRAĆ-OTRZYMYWAĆ ŚWIADCZEŃ PODWÓJNIE Z TEGO SAMEGO TYTUŁU/ta kwestia niepotrzepanie znajduje regulację w myśl zasady,ze nie podlega wykładni fakt oczywisty,
5/ustawa stanowi też,że jeśli w dacie jej obowiązywania toczą się jeszcze sprawy przed sądami, to zainteresowani emeryci muszą te sprawy "zakończyć"-TYM ZAKOŃCZENIEM BĘDZIE COFNIĘCIE- WYMIENIĘ W KOLEJNOŚCI ZALEŻNOŚCI OD ETAPU/FAZY/ POSTĘPOWANIA-
a/odwołania,
b/apelacji,
c/kasacji.
6/ułatwia dochodzenie roszczeń przez składanie tylko wniosków do ZUS o świadczenie główne, odsetki.
Nie może być tak,że nakazem ustawy wypłaty przedmiotowych świadczeń ALTERNATYWNIE ZAJMUJE SIĘ W TYM SAMYM CZASIE I SĄD I ZUS .Dlatego by ZUS "miał już wolna rękę" musi nastąpić umorzenie postępowania przed sądem, a UMORZENIE NASTĘPUJE TYLKO PO COFNIĘCIU NP. POZWÓW, ŚRODKÓW ODWOŁAWCZYCH JAKIMI SĄ TEŻ: APELACJA I NADZWYCZAJNY- KASACJA.
ps.piszę ad hoc więc przepraszam za składnię, gramatykę i styl.
Na zakończenie podniosę jeszcze fakt,ze owa ustawa wychodzi naprzeciw stanowisku RN ZUS,MPiPS, I prezesa SN,ostatnio stanowisku senatu RP.
A więc jej cel jest jasny: "zrekompensować" wszystkim skutki niekonstytucyjnego przepisu art. 28 i 103a stosownych ustaw.
Anonimowy 21 września 2013 17:06
Zgadzam się z kolegą Mariana i z anonimem 8:24
Jesteśmy na dobrej drodze do wygrania naszych spraw.
Anonimowy 21 września 2013 17:33
Dziękuje za wsparcie.Prawo to w zasadzie logika, która zadaje pytanie to po co jest ustawa rekompensacyjna, skoro mamy wyrok TK.
Po co ten szum i zgiełk jeśli ustawa powielałaby wyroki SA i nieścisłą wykładnię TK.
TO DZIĘKI NASZYM "PROTESTOM" I NIEZŁOMNEJ WOLI WALKI MAMY TĄ USTAWĘ.
Przypomnę jeszcze ,ze po umorzeniu I sprawy/2011r/ z wniosku senatorów prosiłem Pana Zbigniewa Cichonia Senatora PIS, by zgodził się na swoisty "plagiat"/Jego/ kolejnego wniosku-który w efekcie przyniósł nam znany wyrok TK. Z tej okazji namawiam emerytów z Krakowa, by swoje głosy oddali na Pana senatora- znanego adwokata spraw międzynarodowych,który grubo wcześniej twierdził o niekonstytucyjności przepisów ustawy, spędzającej nam do dzisiaj należny już nam spokojny sen.Było mu przykro ,że nie został wybrany na kolejna kadencję senatu, może zabrakło "kilku" głosów emerytów, o których prawa zabiegał.Mimo niewątpliwej goryczy zgodził się na "przepisanie" Jego wniosku, albowiem nie był już w gronie nowych 30. senatorów.
ps kontakt z panem senatorem wskazał mi Marian z Radomia- nasza "lokomotywa" w walce o słuszną sprawę
Anonimowy 21 września 2013 18:34
Do kolegi Mariana:
Art.8 ust.2 projektu ustawy stanowi o wycofaniu ODWOŁANIA i umorzeniu postępowania w sądzie.
To nie to samo, co Pan napisał, cyt:
5/ustawa stanowi też, że jeśli w dacie jej obowiązywania toczą się jeszcze sprawy przed sądami, to zainteresowani emeryci muszą te sprawy "zakończyć"- TYM ZAKOŃCZENIEM BĘDZIE COFNIĘCIE- WYMIENIĘ W KOLEJNOŚCI ZALEŻNOŚCI OD ETAPU/FAZY/ POSTĘPOWANIA-
Małga 21 września 2013 19:42
Każdy z nas składał odwołanie od decyzji ZUS zawieszającej emeryturę w 2011 roku i wszystko jedno, na którym etapie jest sprawa - to odwołanie należy we właściwym momencie wycofać. Tak ja rozumiem art. 8 ust. 2.
Anonimowy 21 września 2013 23:02
A jeżeli ktoś ma negatywny wyrok SA i nie składał kasacji????? co wycofa??????????
Na podst. którego art. otrzyma zwrot odsetek jeżeli wygrał bez odsetek i ZUS zwrócił mu zaległe???????
Anonimowy 22 września 2013 06:12
Do Małgi : Specjalnie dla Pani wklejam CAŁY art 8 , bo nie można czytac punktu 2 w oderwaniu od punktu 1 , a w punkcie 1 wyraxnie jest napisane , o jakim odwołaniu mówi projekt. Projekt mówi o " odwołaniu do sądu od decyzji organu ". Apelacja nie jest odwołaniem do sądu od decyzji organu rentowego , bo apelacja jest odwołaniem od wyroku sądu niższej instancji.
"Art. 8. 1. Organ rentowy zawiesza postępowanie w przypadku gdy emeryt złożył, przed
w związku z wycofaniem przez emeryta odwołania. "
Jeżeli ktoś jest na etapie apelacji , to na pewno może cofnąć apelację . Ale wtedy natychmiast niekorzystny wyrok SO staje się prawomocny.
Nie wiem , czy na etapie apelacji można wycofać z sądu swoje pierwotne odwołanie od decyzji ZUS - być może można , bo przecież , jeżeli jest wniesiona apelacja , to oznacza , że ani ta decyzja ZUS , ani wyrok SO nie są prawomocne.W takiej sytuacji wycofanie odwołania od decyzji ZUS sprawiłoby , że wyrok SO byłby nieważny , a negatywna decyzja ZUS by się uprawomocniła.
Pytanie do prawników : Czy taka sytuacja w ogóle jest możliwa ?
Anonimowy 22 września 2013 06:15
Do Anonimowego z 23:02 :
To są bardzo dobre pytania. Mam dokładnie te same pytania - bez odpowiedzi w projekcie ustawy.
Do Małgi : Pisze Pani : "Tak ja rozumiem art. 8 ust. 2."
Oczywiście , każdy ma prawo rozumieć ten przepis po swojemu , także Pani. Ale ZUS nie wypłaci żadnemu emerytowi emerytury na podstawie tego , jak Pani rozumie ten przepis , a TYLKO i WYŁĄCZNIE na podstawie tego , jak rozumieją ten przepis jego autorzy i władze ZUS .Dlatego to IM należy zadać to pytanie i wnioskować o takie sformułowanie tego przepisu , żeby nie budził żadnych wątpliwości ani wśród emerytów , ani wśród pracowników ZUS.Pozdrawiam.
Anonimowy 22 września 2013 09:56
Do Anonim z g 6.12
A co z tymi co już mają akta w SN i czekają na sprawę?
Jestem "SPRZED" i jak wiadomo miałam przegrane w SO i SA? I co wtedy?
Anonimowy 22 września 2013 13:16
Do anonima z 6:12 A co emeryt złożył przed wejściem w życie ustawy ? wniosek? Raczej nie , tylko odwołanie od decyzji organu rentowego. a odwołanie zmienia nazwę na etapie instancyjnym. Czyż nie tak?
Przypomnę SA jest niczym innym jak sadem odwoławczym-to APELACJA JEST SWOISTYM ODWOŁANIEM, W SN "ODWOŁANIEM" JEST KASACJA >A my wszyscy uparcie mówimy o odwołaniu jako odwołaniu od decyzji ZUS.
PRZECIEŻ SKORO WEJDZIE USTAWA REKOMPENSACYJNA TO NASZE ODWOŁANIA, JAK WYŻEJ, MUSIMY COFNĄĆ, by móc skorzystać z jej dobrodziejstwa
ODWOŁANIE od decyzji jest początkiem wszczęcia procesu i to ODWOŁANIE wg. projektu ustawy musi być cofnięte,by sąd wydał postanowienie o umorzeniu postępowania.
Nie chodzi o wycofanie apelacji,bo wtedy sąd umorzy tylko postępowanie międzyinstancyjne (nie całe postępowanie) i tym samym uprawomocni się wyrok I inst.
Anonimowy 21 września 2013 17:00
Poczytałem wcześniejsze posty i wypowiedzi Pani ULI 05
bardzo są mądre i chciałem poprosić,aby mnie poinformowała w takiej sprawie. Tyle tu piszą o sądach, sprawach wygranych i przegranych oraz o wycofywaniu spraw z sądów.
Ja złożyłem odwołanie do Sądu Okręgowego w miesiącu kwietniu
2013r.po przez ZUS termin sprawy mam 10 grudnia 2013.
Moje pytanie do bardzo mądrych Pań co mam zrobić, czy na tym etapie wycofać z Sądu czy czekać na ustawę czy to nie będzie za późno. Bardzo proszę o podpowiedź. Gratuluję mądrych wypowiedzi Pani Uli 05, Pani Wigi i Pani Danieli
z pozdrowieniami Paweł
Daniela 21 września 2013 17:54
Trzeba poczekać na uprawomocnienie się ustawy rekompensacyjnej, śledzimy przebieg procesu legislacyjnego, bo chcemy żeby ta ustawa objęła wszystkich poszkodowanych. Dziękuję za miłe słowa.
Ula05 21 września 2013 18:54
Narazie nie musisz niczego robić.
Trzeba wierzyć w to, że dotychczasowe działania doprowadzą do uchwalenia i wejścia w życie ustawy, która ureguluje sytuację, która powinna być uregulowana już po wydaniu wyroku TK.
Jeżeli uzyskanie zaległej emerytury będzie uwarunkowane koniecznością wycofania odwołania będziesz mógł to zrobić w kazdej chwili, nawet w dniu rozprawy.
Póki co życzę dużo spokoju i dziękuję za taki odbiór tego czym chcę się z innymi dzielić.
Wiga 21 września 2013 19:15
Podpisuje się pod wypowiedziami koleżanek z blogu Wiga
ULO - pisze się "na razie"
Anonimowy 21 września 2013 20:08
Ale to NIGDY nie Ula, to zawsze chochliki.
Ula05 21 września 2013 22:41
No tak, to właśnie takie niby to niewinne a ja teraz muszę się za nie wstydzić.
Panie Pawle to miało być " Na razie" zamiast "narazie" - bardzo przepraszam. Czy zrozumiał Pan właściwie moje intencje?
"życzliwego" i anonima z 20:08, który zna te stwory.
Anonimowy 21 września 2013 17:02
Panie Krzysztofie! Proszę się nie przejmować wpisem tych osób co źle o panu piszą, to na pewno osoby które mają już wyroki pozytywne , bo są "po", a pan po prostu analizuje punkt po punkcie żeby nie wyrolowali tych " sprzed" a jest nas bardzo, bardzo dużo. Prawnicy umieją tak zredagować art.,ustawy, że się może okazać, że tych "sprzed " nie będzie dotyczyć.Na koniec potrafią powiedzieć " nieznajomość prawa szkodzi". Pozdrawiam
Anonimowy 21 września 2013 17:55
Szanowny Panie Krzysztofie, doprawdy nie należy się denerwować, kimś kto jest chyba po wyroku, ale w całkiem innej sprawie i z innego paragrafu.My doskonale rozumiemy "co Pan ma na myśli dzieląc się swoimi wątpliwościami.Szkoda zdrowia.D.
Anonimowy 21 września 2013 17:04
Zgadzam się z Tobą, Grażyno i nie rozumiem intencji negatywnie piszących o Panu Krzysztofie. Zawsze pomocny, konkretny, kompetentny.Jego wsparcie dla pokrzywdzonych emerytów liczy wiele, wiele przegadanych godzin, setki wpisów na blogu, emaili...
W sytuacjach naszego zagubienia, niewiedzy służył i służy pomocą.
A, na mącicieli nie ma co patrzeć. Zawsze byli i są.
Ci co źle piszą o Panu Krzysztofie to nikt inny jak są to PODSTAWIONE z PO i ZUSu!!
A Pan Krzysztof nie powinien brać ich na poważnie.
No wreszcie jakieś mądre słowa ,od kolegi Mariana ,a nie tylko wzajemna kłótnia i obrażanie
Anonimowy 21 września 2013 17:16
Te wszystkie obraźliwe i negatywne wpisy pochodzą od osób,które zżera zazdrość,że niektórzy załapali się na emerytury pracując /ponieważ była taka ustawa/. Nie odpowiadajmy im,bo to prowadzi do nikąd i daje tym osobom niezrozumiałą .satysfakcję. Pozdrawiam i życzę pomyślnego finału dla wszystkich pokrzywdzonych.E.B.
...oj mylisz się mylisz, bo oprócz emerytury, całego etatu mam jestem jeszcze zatrudniona na 1/4 etatu.
Anonimowy 21 września 2013 17:43
Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie chwalę się po prostu opieram zarzut, ze nie jestem osobą, która zżera zazdrość.
Zazdrość i zawiść nie jest zależna od ilości etatów i kont w banku. To choroba męcząca chorego i jego otoczenie
ustosunkowałam się do poniżej zacytowanych bzdur "...negatywne wpisy pochodzą od osób,które zżera zazdrość,że niektórzy załapali się na emerytury pracując /ponieważ była taka ustawa/"
"oj mylisz się mylisz, bo oprócz emerytury, całego etatu mam jestem jeszcze zatrudniona na 1/4 etatu."
z punktu widzenia anonima 17:16 nie może zżerać mnie zazdrość.
Krystyna2008 21 września 2013 17:21
Do kolegi Mariana,
dziękuje Panu za obszerne wyjaśnienie i bardzo dobrze że ustawa obejmie NAS WSZYSTKICH.
Kochani, nie podoba mi się i na pewno większości blogowiczów że teraz jak już jesteśmy "prawie na prostej drodze" to tak - przepraszam - PO CHAMSKU dziękuje się Panu Krzysztofowi.
Nie mogę zrozumieć czym sobie zasłużył na takie traktowanie! Nawet jeżeli ma odmienne zdanie TO NIE POWÓD żeby tak obrażać! Czy nie można GRZECZNIEJ? Przecież to NIC NIE KOSZTUJE a na pewno było by milej NAM WSZYSTKIM na blogu.
Proszę o więcej kultury a Pana Krzysztofa o nie branie wszystkiego do siebie bo są osoby które chętnie korzystają z Pana wypowiedzi.
Anonimowy 21 września 2013 18:06
Oj, śliczna ta mądrość ludowa! Demokracja w wydaniu niestety dużej ilości naszego społeczeństwa polega na chamstwie. "Wszystko" wolno i niektórzy są po prostu sobą.
Anonimowy 21 września 2013 18:01
Ta Ania to jakaś z innej planety bo ja też mam na imię Ania
i państwo mi pomagaliście za co bardzo dziękuję podpisują się z wymyślonymi imionami pozdrawiam prawdziwa Ania
Anonimowy 21 września 2013 18:03
Zastanawiam się moi drodzy skąd tyle jadu u niektórych !!! Pamiętajcie, że uśmiech i życzliwość otwiera wiele drzwi. Widzę jednak, że są osoby które zamiast się cieszyć, dosłownie plują swym jadem. Czy naprawdę warto?. To niegodne jest, by takie słowa padały z ust ludzi, którzy wiele już przeszli i powinni świecić dobrym przykładem. Tymczasem padają słowa obelżywe i wstrętne !!!. Zawsze można iść na siłownię i się wyładować. Pomoże na pewno !!!. Pozdrawiam ciepło :).
Anonimowy 21 września 2013 18:05
Na koniec moich komentarzy powiem coś co,kiedyś było imperatywem-regułą,że jeśli jestem kobietą np Janką, to jestem raczej "PRZEKONANA" a nie przekonany
Gratuluję refleksu! To musiał być Janek.
Anonimowy 21 września 2013 18:12
Serdecznie Pani dziękuję za tak szybką odpowiedź z pozdrowieniami Paweł
Anonimowy 21 września 2013 18:14
Panie Krzysztofie, proszę pomijać niegrzeczne wpisy i krytyczne wypowiedzi dotyczące Pana osoby. Dla pokrzepienia dodam złotą maksymę księcia poetów: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi".Proszę więc podnieść głowę i nie zważać na złośliwe komentarze. Większość wypowiedzi świadczy o Pana popularności i szacunku. Pozdrawiam serdecznie, emerytka Maja.
Myślę,że pan Krzysztof potrafi oddzielić ziarna od plew i doskonale wie,że nie można
obrażać się na ZERA intelektualne. Ba!! Ten typ już tak ma.
Małga 21 września 2013 19:49
Drodzy Państwo ad rem. Nie obrażajcie się nawzajem, nie licytujcie co i kto, nie reagujmy na niekulturalne, obraźliwe wpisy. Wywoływana jest tylko nieprzyjemna atmosfera na blogu. Komuś na tym zależy, nie dajmy się prowokować. Czego Państwu i sobie życzę
Anonimowy 21 września 2013 21:39
Popieram Góralkę! To nie nasze grono emeryckie zamieszcza te niegodne prowokacyjne wpisy. Weszły na blog osoby,które w ten sposób się realizują i należy je ignorować. Pozdrawiam. E.B.
Anonimowy 22 września 2013 17:49
Szanowni Państwo! Czytam Państwa komentarze od dawna, gdyż jestem zainteresowana tematem /jestem "sprzed"/.
Dziwi mnie jednak,że w miarę upływu czasu i korzystnego rozwoju sytuacji, bywacie Państwa dla siebie tutaj niemili.
Szanowni Państwo,powtórzę pytanie retoryczne: dlaczego?
Wszystkim Państwu życzę miłego wieczoru, optymizmu i wyrozumiałości - nawet dla pani Fedak....
Anonimowy 23 września 2013 17:18
Brawo za wytrwałość Panie Krzysztofie,czasem można zwariować w tym gąszczu domorosłych doradzaczy :-/
Panie Krzysztofie. Podobnie jak Pana żona wniosłam o kasacje od niekorzystnego wyroku SA . Czytając wszystkie projekty ustawy również mam podobne wątpliwości jak Pan. Tym bardziej trudno mi zrozumieć niektórych blogowiczów, którzy zamiast szukać jakiś rozwiązań tak ostro Pana krytykują. Może nie wszyscy też maja wiedzę, że w razie wycofania kasacji stracimy także niemałe pieniądze.. Pana spostrzeżenia są jak dotychczas bardzo dla nas cenne .Pozdrawiam . Hanna1