Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2008,10,strona,10.html
Timestamp: 2017-05-27 00:34:00
Legal References Found: art. 229
 art. 322
 art. 541
 art. 646
 art. 722
 art. 105
 art. 123

Document Content:
Załóż blogaStrona główna 2008-10-14 12:53
Generalną zasada prawa cywilnego brzmi: roszczenia pieniężne ulegają przedawnieniu. Nie oznacza to jednak, że wierzycielowi nie wolno domagać się zapłaty takiej należności, skierować powództwa o zapłatę do sądu, a także -- tak, tak -- że sąd nie zasądzi takiej zapłaty. Skutkiem przedawnienia roszczenia jest możliwość uchylenia się od jego zaspokojenia przez dłużnika, chyba że dłużnik zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia (art. 117 par. 2 kodeksu cywilnego). Oznacza to, że po upływie określonego przepisami terminu (najczęściej jest to 10 lat w odniesieniu do większości roszczeń, także w odniesieniu do wyroku, ugody sądowej oraz zawartej przed mediatorem i potwierdzonej przez sąd; jednak już sprawy gospodarcze, o świadczenia okresowe oraz deliktowe przedawniają się po 3 latach, zaś przepisy szczególne mogą wprowadzać inne, najczęściej krótsze terminy: por. np. art. 229 par. 1 kc, art. 322 par. 1 kc, art. 541 kc, art. 646 kc, art. 722 kc, itd.; ale już np. roszczenie o naprawienie szkody jądrowej na osobie nie przedawnia się -- art. 105 ust. 1 prawa atomowego z 2000 r.) w odpowiedzi na żądanie zapłaty dłużnik może -- w sposób całkowicie zgodny z prawem -- powołać się na upływ tego okresu.
Zobowiązanie przedawnione staje się zobowiązaniem naturalnym (niezupełnym). Dłużnik nie musi go spełnić i państwo nie może go do tego przymusić. Jednak jeśli dłużnik zapłaci przedawniony dług, nie może żądać jego zwrotu powołując się na fakt przedawnienia (art. 411 pkt 3 kc). Przedawnienie nie wiąże się jednak z niedopuszczalnością skierowania długu do windykacji bądź postępowania sądowego, jak i z wygaśnięciem zobowiązania. (Mało tego, zważywszy na inny okres przedawnienia karalności przestępstw, gdyby się okazało, że dany czyn jest także przestępstwem, może wyjść na to, że dłużnik nie musi wprawdzie spłacać długu, ale poniesie konsekwencje karne za przestępstwo.) Ba, przedawniona wierzytelność może nawet podlegać potrąceniu z wierzytelnością wzajemną, pod warunkiem jednak, że w momencie, kiedy potrącenie stało się możliwe, wierzytelność ta nie była jeszcze przedawniona (art. 502 kc).
Co istotne -- mówiąc najprostszym językiem -- skierowanie do sądu pozwu o przedawnione roszczenie nie oznacza, że sąd, nawet jeśli zauważy, że sprawa dotyczy bardzo starych należności, oddali powództwo. Sęk w tym, że zarzut przedawnienia powinien pochodzić od pozwanego, mało tego: sąd nie powinien nawet dłużnikowi wskazywać takiej możliwości.
Jeśli zatem w odpowiedzi na taki pozew (bądź w sprzeciwie czy w zarzutach -- to w postępowaniu nakazowym lub upominawczym) dłużnik nie powoła się na przedawnienie roszczenia i nie przedstawi na to dowodów, sąd wyda wyrok zgodny z żądaniem. (Ratować skórę można w takim przypadku w apelacji -- zaskakujące, ale sądy przyjęły, iż zarzut taki może być podnoszony także w II instancji, por. wyrok SN z 19 sierpnia 2004 r., V CK 38/04 oraz wyrok SN z 19 lipca 2001 r., II UKN 475/00).
Warto zapamiętać: zarzut przedawnienia sąd uwzględnia wyłącznie na wniosek dłużnika. Przedawnienie nie stanowi przesłanki do odrzucenia pozwu (art. 199 par. 1 kc), zatem jeśli dłużnik nie powoła się na ten zarzut w postępowaniu, sąd zasądzi kwotę dochodzoną przez wierzyciela, a komornik przeprowadzi jej egzekucję. Przedawnienie nie może być też podstawą do domagania się zaprzestania egzekucji roszczenia.Mówiąc o przedawnieniu roszczeń nie wolno zapominać o przerwaniu biegu przedawnienia, które następuje zarówno wskutek wniesienia pozwu, złożenia wniosku o zawarcie ugody przedsądowej bądź skierowania sprawy do mediacji, ale i poprzez uznanie długu przez dłużnika (art. 123 par. 1 kc).
Przerwanie biegu przedawnienia poprzez jego uznanie przez dłużnika jest szczególnie niebezpieczne w sytuacji, kiedy podejmujemy dialog z wierzycielem (bądź windykatorem) w odpowiedzi na kierowaną korespondencję. Może się bowiem okazać, że nawet niewinna prośba o prolongatę spłaty, albo polemika na temat terminu powstania należności zostanie uznana -- w przypadku skierowania sprawy do sądu -- za uznanie długu. Zgodnie bowiem z bogatym orzecznictwem sądu uznanie niewłaściwe długu nie musi mieć postaci odrębnego oświadczenia woli:
Uznanie długu może występować w formie tzw. uznania właściwego i uznania niewłaściwego. Pierwsza forma uznania stanowi nieuregulowaną odrębną umowę ustalającą co do zasady i zakresu istnienie albo nieistnienie jakiegoś stosunku prawnego. Uznanie niewłaściwe jest natomiast określane jako przyznanie przez dłużnika wobec wierzyciela istnienia długu. Przepisy o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli mogą mieć zastosowanie tylko do tzw. uznania właściwego, gdyż druga z wymienionych form uznania nie jest oświadczeniem woli. (wyrok SN z 23 marca 2004 r., V CK 346/03)
Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. występuje w każdym wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub też innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące. (wyrok SN z 7 marca 2003 r., I CKN 11/01)
Po przerwaniu biegu przedawnienia jego bieg rozpoczyna się na nowo, zatem jeśli np. w piątym roku uznaliśmy -- nawet nie wprost (uznanie niewłaściwe) -- żądanie sąsiada o zwrot udzielonej pożyczki gotówkowej, to od tego dnia znów musimy poczekać kolejne 10 lat, aby spać spokojnie (art. 124 par. 1 kc). Podobny skutek ma skierowanie sprawy na drogę sądową, w takim jednak przypadku bieg przedawnienia biegnie na nowo dopiero po zakończeniu postępowania sądowego (art. 124 par. 2 kc).
gospodarka,	biznes,	prawo,	sądy	Kategoria
Program partnerski Lege Artis ;-)