Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=publikacje&kategoria2=artykuly-pracownikow-i-wspolpracownikow&text_id=Aleksander_Daszewski___Zadoscuczynienia_za_szkody_niemajatkowe_z_art__445____1_k_c__oraz_art__446____4_k_c____Rozprawy_U&id=20466
Timestamp: 2017-02-20 18:23:25
Legal References Found: art. 445
 art. 446
 art. 445
 art. 446
 art. 445
 art. 445
 art. 444
 art. 445
 Art. 445
 art. 445
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 166
 art. 446
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 446
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 445
 art. 446
 art. 446
 art. 445
 art. 24
 art. 445
 art. 448
 art. 922
 art. 166
 art. 166

Document Content:
Aleksander Daszewski - Zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe z art. 445 § 1 k.c. oraz art. 446 § 4 k.c. - Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 9(2/2010)
Aleksander Daszewski[1]
Zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe z art. 445 § 1 k.c. oraz art. 446 § 4 k.c.
Zadośćuczynienia pieniężne na rzecz osób poszkodowanych (art. 445 § 1 k.c.) oraz najbliższych członków rodziny (art. 446 § 4 k.c.), obok zwrotu wszelkich wynikłych kosztów będących następstwem uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci poszkodowanego (art. 444 § 1 i 446 § 1 k.c.)[2], przyznania renty wyrównawczej (uzupełniającej), renty tymczasowej na zwiększone potrzeby (art. 444 § 3 k.c.), jednorazowego odszkodowania - kapitalizacji renty (art. 447 k.c.) oraz stosownego odszkodowania (art. 446 § 3 k.c.) i renty alimentacyjnej (art. 446 § 2 k.c.) stanowią komplementarne świadczenia związane z zaspokojeniem szkód na osobie mających źródła w odpowiedzialności deliktowej. Przy tragicznych w skutkach wypadkach, patrząc na ich wymiar ekonomiczny, należy je kwalifikować jako podstawowe świadczenia, których celem jest kompensata powstałej krzywdy tzn. szkody o charakterze niemajątkowym po stronie zarówno bezpośrednio poszkodowanych jak i ich najbliższych. 1. Podstawowe cechy zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c.
Pierwsze z omawianych w niniejszym opracowaniu świadczeń precyzuje art. 445 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny[3] odwołujący się do treści art. 444 § 1 k.c. stanowiąc, iż osobie bezpośrednio poszkodowanej, z pewnymi wyjątkami[4], która w wyniku wyrządzonej jej szkody doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przybliżając charakter tej wyjątkowo istotnej instytucji prawa odszkodowawczego trzeba wskazać, że jest ono świadczeniem:
§ pieniężnym, wyrażonym i realizowanym w środkach finansowych;
§ mającym stanowić sposób złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego, bowiem celem tego świadczenia jest wyrównanie uszczerbków o charakterze niematerialnym związanych z doznaną krzywdą, która przejawia się rozmiarem kalectwa, oszpeceniem, ograniczeniami ruchowymi, ograniczeniami w możliwości wykonywania czynności życia codziennego, długotrwałością cierpień, leczenia, rehabilitacji[5], poczuciem bezradności życiowej, ograniczeniem widoków i możliwości poszkodowanego w przyszłości[6];
§ osobistym, tzn. przynależne jest wyłącznie poszkodowanemu, przy czym są tutaj dwa wspomniane wyżej wyjątki[7];
§ fakultatywnym, tzn. w pewnym sensie uznaniowym, bowiem sądowi orzekającemu pozostawia się daleko idącą swobodę w jego przyznaniu i określeniu jego wysokości, przy czym nie oznacza to, że jest tutaj pełna dowolność.
1.2. Określanie wysokości zadośćuczynienia (tzw. miarkowanie)
Miarkując zadośćuczynienie, czyli ustalając wysokość omawianego świadczenia, co wbrew pozorom i utartej praktyce jest zadaniem wysoce skomplikowanym, trzeba przede wszystkim pamiętać, iż ma ono charakter jednorazowy a zarazem całościowy, obejmuje więc wszystkie cierpienia doznane przez poszkodowanego, także te, które poszkodowany będzie odczuwał w przyszłości. Przy jego określaniu należy uwzględnić w jego wysokości wszystkie elementy krzywdy łącznie z tymi, które mogą ujawnić się w przyszłości, przy czym w sytuacji, gdy u poszkodowanego ujawni się inna dodatkowa krzywda, której w chwili przyznawania zadośćuczynienia nie można było przewidzieć może mu być przyznana kolejna kwota tytułem zadośćuczynienia „nowej krzywdy"[8]. Częstym w praktyce przykładem takiej „nowej krzywdy" są schorzenia o podłożu neurologicznym (np. epilepsja pourazowa).
Precyzyjne miarkowanie wartości zadośćuczynienia jest bardzo trudnym procesem z uwagi na to, że ww. przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów jakimi należy kierować się przy jego wyliczaniu. Z tych też względów, czynników mających zasadniczy wpływ na wysokość zadośćuczynienia należy poszukiwać w judykaturze - orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych. Dokonując szczegółowej i wyjątkowo bogatej kwerendy linii orzecznictwa, zwracają uwagę najczęściej powtarzające się czynniki współkształtujące wysokość zadośćuczynienia, do których kolejno należą:
- stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego wyrażający się w kalectwie, oszpeceniu, ograniczeniach ruchowych, ograniczeniach wykonywania czynności życia codziennego[9];
- długotrwałość choroby, cierpień, leczenia, rehabilitacji, bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne, okres dochodzenia do względnej sprawności, przywrócenie prawidłowych funkcji organizmu[10];
- wiek poszkodowanego[11];
- płeć poszkodowanego[12];
- poczucie bezradności życiowej, niekorzystne widoki i możliwości poszkodowanego w przyszłości[13];
- aktualna i zmieniająca się stopa życiowa społeczeństwa polskiego oraz sytuacja materialna społeczności na terenie zamieszkania poszkodowanego[14];
- inne bardzo różnorodne czynniki jednocześnie mające u poszkodowanego wpływ na poczucie krzywdy uzależnione od konkretnego stanu faktycznego, których trzeba poszukiwać przy każdej indywidualnej sprawie szczególnie z uwzględnieniem wszelkich cech poszkodowanego, jak przykładowo jego pozycja czy wykonywany przed zdarzeniem zawód[15].
Prócz opisanych wyżej grup czynników, które winny mieć zasadniczy wpływ na miarkowanie zadośćuczynienia wobec sygnalizowanego już braku jednolitych i uproszczonych zasad w tym względzie, dodatkowych wytycznych tj. reguł o charakterze generalnym pomocnych w określaniu jego wysokości, należy również poszukiwać w orzecznictwie. Takie kierunkowe wytyczne w mojej ocenie precyzyjnie opisuje orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 listopada 1994 r.[16], gdzie sąd stwierdził, iż „zadośćuczynienie z art. 445 § 1 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty sumy symbolicznej, czy też określonej sztywnymi regułami tak jak w ustawie wypadkowej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Zadośćuczynienie winno uwzględniać doznaną krzywdę poszkodowanego, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zwłaszcza trwałymi lub nieodwracalnymi". Ponadto przy ocenie odpowiedniej sumy zadośćuczynienia należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy[17].
Przybliżając inne ważne wytyczne generalne płynące z orzecznictwa warto też pamiętać, czemu dał wyraz SN w wyroku z dnia 27 sierpnia 1969 r.[18], że przyznanie zadośćuczynienia nie jest obligatoryjne i zależy od uznania i oceny sądu konkretnych okoliczności sprawy, a także że przy jego ustalaniu obowiązuje zasada umiarkowania przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy oraz skutków doznanego kalectwa[19]. Jeszcze inną regułę generalną można odnaleźć w wyroku SN z dnia 29 września 2000 r.[20], gdzie sąd twierdzi, iż wysokość zadośćuczynienia jest nacechowana daleko idącą uznaniowością sądu, znajdującą oparcie w konkretnie rozpatrywanej sprawie: „wysokość zadośćuczynienia powinna być określona z uwzględnieniem wszystkich okoliczności danej sprawy mających wpływ na rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Art. 445 daje podstawę do tego, że sąd może zasądzić odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia według swojej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy". Podobną regułę można odnaleźć w orzeczeniu SN z dnia 5 maja 2000 r.[21], gdzie sąd stwierdził, iż art. 445 k.c. pozostawia - z woli ustawodawcy - znaczną swobodę składom orzekającym w określeniu wysokości należnej sumy pieniężnej.
Inny generalny postulat miarkowania zadośćuczynień wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie[22] precyzyjnie wskazując, iż sytuacje podobne należy podobnie traktować. Wyraźnie stwierdził, że przy określaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego postulat ten jest spełniony, jeśli - przy uwzględnieniu swobody sądu I instancji związanej z oceną zindywidualizowanej sytuacji poszkodowanego - przyznana suma pieniężna nie pozostaje w znacznej dysproporcji do sum pieniężnych przyznawanych w podobnej sytuacji innym poszkodowanym.
Kierując się aktualną linią orzecznictwa warto także pamiętać, iż wysokości zadośćuczynienia nie można mierzyć potrzebami dostępności do dóbr takich jak samochód, konto bankowe, mieszkanie, etc., na co jednoznacznie wskazał SN w orzeczeniu z dnia 29 września 2004 r.[23]
Podobnie, na co wcześniej zwracano uwagę, innych wyraźniej sprecyzowanych czynników wpływających na wysokość zadośćuczynienia należy również poszukiwać w orzecznictwie. Przybliżając dodatkowo w tym miejscu inne ważne, w mojej ocenie orzecznictwo sądów wyznaczające kierunki w procesie miarkowania zadośćuczynienia trzeba wskazać na wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r.[24], w którym sąd określając jego wysokość wskazał na nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia, konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu prywatnym i społecznym. Zgodnie z orzecznictwem SN z dnia 18 stycznia 2004 r. należy mieć również na uwadze rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, jak i dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu oraz długotrwałego leczenia. Uzupełnienie tej listy czynników przydatnych w miarkowaniu zadośćuczynienia dają inne orzeczenia, jak wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 3 listopada 1994 r.[25] wskazujący na rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego, wyrok SN z dnia 22 kwietnia 1985 r.[26] mówiący o aktualnych warunkach i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, związanej z miejscem zamieszkania, wyrok SN z dnia 18 stycznia 1984 r.[27] oraz wyrok SN z dnia 28 września 2001 r.[28] wskazujące na przemiany gospodarcze w danym kraju (standard życia), wyrok SN z dnia 18 grudnia 1975 r.[29] biorący pod uwagę utratę możliwości wykonywania pracy, korzystania z rozrywek, orzeczenia SN z dnia 22 sierpnia 1977 r. i 13 marca 1973 r.[30] podnoszące kwestię młodego wieku poszkodowanego, czy też wyrok SN z dnia 9 marca 1973 r.[31] wskazujący na wyłączenie poszkodowanego z normalnego życia (np. trudności w opuszczaniu mieszkania). Na koniec warto zwrócić uwagę, o czym lakonicznie wspominają komentatorzy, iż nie pozostaje bez znaczenia dla miarkowania wysokości zadośćuczynienia zachowanie się i postawa osoby odpowiedzialnej za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym. Obojętne zachowanie takiej osoby może pogłębić poczucie krzywdy, gdy sprawca nie wykona żadnych starań mających na celu złagodzenie następstw szkody po stronie poszkodowanego, czemu dał wyraz SN w wyroku z dnia 9 stycznia 1978 r.[32] Podobny wpływ na wysokość zadośćuczynienia ma intensywność winy sprawcy, na co wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 9 marca 2003 r.[33]
Szersza analiza wskazywanego powyżej orzecznictwa prowadzi do wniosku, że miarkowanie wysokości zadośćuczynienia powinno znajdować oparcie w konkretnej rozpatrywanej sprawie i wszechstronnej ocenie wszystkich jej okoliczności uwzględniając czynniki, które wpływają na jego wysokość. Niestety analiza linii orzeczniczej sądów niższej instancji jak i podążającej za nią praktyki likwidacji szkód osobowych realizowana przez rodzimych ubezpieczycieli, w znacznej części przypadków nadal niestety odbiega od nakreślonego przez orzecznictwo SN sposobu miarkowania tj. ustalenia wysokości zadośćuczynienia, ograniczając się wyłącznie do stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego, mnożonego przez przyjętą na danym terenie kwotę pieniężną z pominięciem lub niewielkim wpływem innych wskazanych w orzecznictwie SN czynników. Aby nie być gołosłownym przywołam w tym miejscu fragmenty z obowiązujących w zakładach wewnętrznych procedur likwidacyjnych, jak choćby przykładowo „wielkość procentu trwałego uszczerbku na zdrowiu może być bardzo pomocna w określaniu zadośćuczynienia", „(.....) np. przy 26% uszczerbku kwota za 1% trwałej utraty zdrowia wynosi 450 zł, co pozwala na następujące działanie: 26 x 450 zł = 11 700 zł; zadośćuczynienie można określić na poziomie 11 000 zł lub 12 000 zł w zależności od oceny rozmiaru krzywdy" lub też „(...) tak aby w poleceniu zapłaty nie wskazywać sposobu ustalania wysokości zadośćuczynienia, który przyjęto za 1% trwałej utraty zdrowia".
Natomiast w orzecznictwie sądów niższej instancji mechaniczny sposób obliczania zadośćuczynienia jest trudniejszy do bezpośredniego stwierdzenia, tym niemniej dzieląc orzekane kwoty zadośćuczynień przez procent trwałego uszczerbku na zdrowiu wynik zawsze wskazuje na „okrągłą kwotę" stosowaną w odniesieniu do 1% uszczerbku na zdrowiu i tym samym przyjętą za podstawę sądowego miarkowania. Praktyki mechanicznego wyliczania zadośćuczynienia negatywnie ocenił Sąd Apelacyjny w Katowicach, który w wyroku z dnia 18 lutego 1998 r.[34] stwierdził, iż „(...) stąd posługiwanie się jedynie tabelami procentowego uszczerbku na zdrowiu i stawkami za każdy procent trwałego uszczerbku dla rozstrzygnięcia zasadności roszczenia o zadośćuczynienie i jego wysokość, znajduje jedynie orientacyjne zastosowanie i nie wyczerpuje oceny całości sprawy". Również w komentarzu prasowym sędzia Sądu Najwyższego Gerard Bieniek interesujący się szczególnie odpowiedzialnością odszkodowawczą, stwierdził, iż „w sądzie nigdy nie stosowano stawek jak w PZU, i nigdy nie będzie się ich stosować". Jednocześnie przypomniał, że „sędzia ustala sumę odpowiednią i musi brać przy tym pod uwagę wiele czynników, jak choćby rozmiar cierpienia, czas leczenia, wiek poszkodowanego i inne czynniki w zależności od konkretnej sprawy" [35].
2. Podstawowe cechy zadośćuczynienia na rzecz najbliższych członków rodziny z art. 446 § 4 k.c. Drugie z omawianych w niniejszym opracowaniu świadczeń określa art. 446 § 4 k.c. stanowiąc, iż sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Omawiane świadczenie stanowi stosunkowo „młodą" instytucję prawa odszkodowawczego wprowadzoną do polskiego systemu prawa cywilnego ustawą z dnia 13 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny i niektórych innych ustaw[36]. Po tej rozbudowie systemowej katalog przysługujących pośrednio poszkodowanym - najbliższym członkom rodziny zmarłego - roszczeń został z korzyścią dla nich poszerzony o możliwość naprawienia krzywdy po stracie najbliższych członków rodziny. Wprowadzenie instytucji zadośćuczynienia doprowadziło także do oczekiwanej przez część doktryny spójności systemowej, polegającej na współistnieniu szeregu uzupełniających się i komplementarnych świadczeń. Przyglądając się ewolucji orzecznictwa w odniesieniu do art. 446 § 3 k.c., a także doktrynalnych prób forsowania poglądów o mieszanym charakterze stosownego odszkodowania, prób korzystania z przepisów o ochronie dóbr osobistych[37], nowa instytucja prawa odszkodowawczego jawi się jako wyjątkowo potrzebne narzędzie do zaspokajania przez najbliższych doznanej przez nich krzywdy, a tym samym system polskiego prawa - jak podkreślają znawcy przedmiotu - poszedł wreszcie śladem tych systemów prawa cywilnego, których zasadniczym celem jest człowiek i jego przeżycia psychiczne, a nie tylko majątek[38].
Podejmując na potrzeby niniejszego opracowania próbę analizy i opisania podstawowych cech instytucji zadośćuczynienia, wobec braku stanowiska nauki i szczątkowego orzecznictwa, można opierać się wyłącznie na doktrynie i judykaturze wypracowanej w odniesieniu do zadośćuczynienia na rzecz bezpośrednio poszkodowanych, orzecznictwie zapadłym na podstawie art. 166 kodeksu zobowiązań (dalej: k.z.), a także pierwszych a zarazem kształtujących przyszłą judykaturę orzeczeniach, które pojawiły się na tle stosowania nowej instytucji zadośćuczynienia. Biorąc za podstawę te płaszczyzny odniesienia, wydaje się, że zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich z art. 446 § 4 k.c. stanowi świadczenie:
podobnie jak w przypadku świadczenia wynikającego z art. 445 § 1 k.c. (por. wyżej) - jednorazowe, bowiem przy jego określaniu należy uwzględnić wszystkie elementy krzywdy łącznie z tymi, które mogą ujawnić się w przyszłości; w przypadkach, gdy krzywdy nie można ustalić w pełnym zakresie, co w praktyce może mieć często miejsce, otwarta pozostanie droga do odrębnego przyznania dodatkowej sumy tytułem zadośćuczynienia z uwagi na ujawnienie się nowej i jednocześnie odrębnej krzywdy np. wystąpienie schorzeń depresyjnych będących następstwem bólu i osamotnienia po stracie bliskiej osoby; zadośćuczynienie nie może też ulegać podziałom i nie może być wypłacane w formie świadczeń rentowych, czy też okresowych, przy czym oczywistym jest, że dopłata do pierwotnie przyznanej kwoty zadośćuczynienia, a tym samym zapłata zadośćuczynienia w dwóch czy więcej częściach następować może np. na skutek uwzględnienia przez zakład ubezpieczeń odwołań poszkodowanego;
osobiste, tzn. przynależne wyłącznie uprawnionemu najbliższemu członkowi rodziny zmarłego poszkodowanego, przy czym nie będzie tutaj wyjątków jak to ma miejsce w art. 445 § 1 k.c. Roszczenie o zadośćuczynienie jest ściśle związane z osobą uprawnionego i wraz z jej śmiercią wygasa, nie wchodząc do spadku po niej[39];
fakultatywne, tzn. uznaniowe, bowiem sądowi orzekającemu pozostawia się swobodę w przyznaniu i określeniu jego wysokości. Fakultatywność powoduje, że skład orzekający analizując każdorazowo ogół okoliczności w sprawie może uwzględnić, bądź oddalić roszczenie. Przy uwzględnieniu roszczenia wysokość zadośćuczynienia zależeć będzie od całokształtu negatywnych skutków w sferze niematerialnej krzywdy - głównie jej rozmiaru i intensywności.
2.1. Określenie wysokości zadośćuczynienia (tzw. miarkowanie)
Podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c. najistotniejszą kwestią dla praktyki pozostaje miarkowanie jego wysokości (ustalanie wartości). Zwraca uwagę bowiem fakt, iż art. 446 § 4 k.c. podobnie jak art. 445 k.c. w żaden sposób nie limituje wysokości zadośćuczynienia, a do jego przyznania wystarczy jedna przesłanka tj. wykazanie, iż występujący z roszczeniem należy do kręgu najbliższych członków rodziny zmarłego. Nie powinno być również, wzorem zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c., wątpliwości, że ustalając kwotę zadośćuczynienia każde konkretne roszczenie należy rozpatrywać indywidualnie z uwzględnieniem różnorodnych czynników, które zapewne z biegiem czasu szerzej opisze judykatura. Bez wątpienia ustalanie tego świadczenia podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c. nie będzie mogło stanowić prostego automatycznego (arytmetycznego) wyliczenia, a jego ustalanie opierać się będzie o dodatkowe i istotne dla konkretnego przypadku czynniki, bowiem przepis nie zawiera żadnych kryteriów jakimi należy kierować się przy „wycenie" tego rodzaju krzywdy. Analizując orzecznictwo zapadłe na podstawie przepisów o zadośćuczynieniu na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c., a także pierwsze orzeczenia zapadłe na podstawie art. 446 § 4 k.c. można przypuszczać, że kryteriami pomocowymi w miarkowaniu zadośćuczynienia dla najbliższych będą m.in.:
- długotrwałość oraz stopień cierpień i bólu po śmierci najbliższego, ogrom doznanego cierpienia i adekwatność świadczenia do tych czynników;
- wiek uprawnionego do zadośćuczynienia;
- rozmiar zaburzeń psychicznych wyrażający się w nasileniu stanów emocjonalnych, depresyjnych, schorzeń o podłożu psychiatrycznym, psychologicznym, czy też psychosomatycznym;
- niemożność wykonywania pracy ze względu na stan emocjonalny, napięcia psychiczne w postaci depresji;
- brak troski i opieki ze strony rodzica, brak jego pomocy w przyszłym wychowaniu, poczucie sieroctwa, poczucie niższej wartości wobec rówieśników, osamotnienie i trudności życiowe dziecka, które w okresie dorastania, a także później nie będzie korzystało ze wsparcia jednego lub w dramatycznych przypadkach obojga z rodziców;
- cierpienia i zachwianie poczucia bezpieczeństwa, perspektywa życia bez wsparcia rodziców;
- nagłe i brutalne rozerwanie więzi rodzica z dzieckiem, utrata prawa rodzica do wychowywania, obserwacji kolejnych etapów życia własnego dziecka; poczucie krzywdy, bólu, które wywołane jest utratą dziecka, stan psychiczny rodzica po zdarzeniu;
- utrata czerpania przyjemności z życia rodzinnego;
- poczucie bezradności życiowej, bezsilności wobec trudności życiowych, samotności i strach przed nią na przyszłość;
- stopień pokrewieństwa pomiędzy uprawnionym a zmarłym, utracone na zawsze więzi rodzinne;
- uprzednio występujący stopień bliskości, zażyłości, przyjaźni i wspólności pomiędzy uprawnionym a zmarłym;
- perspektywa ukończenia nauki, podjęcia pracy oraz przyczynienia się do poprawy sytuacji życiowej członków rodziny;
- wspólne zamieszkiwanie z rodzicami oraz dotychczasowa postawa zmarłego i obowiązki, które wypełniał względem chorego rodzica i całego gospodarstwa domowego, pozbawienie rodzinnego oparcia;
- konieczność samodzielnego wychowania dzieci oraz związane z tym napięcia psychiczne;
- pozbawienie możliwości radowania się z zakładanej przez dziecko rodziny, obserwowania dorosłości i samodzielności dziecka;
- stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy, wsparcia i opieki osoby bliskiej;
- poczucie straty, żalu, tęsknoty, silne przeżywanie żałoby po zmarłym;
- niemożność realizacji planów, niekorzystne widoki i możliwości w przyszłości, konieczność układania sobie życia od nowa, osłabienie aktywności życiowej;
- inne czynniki wpływające na poczucie krzywdy uzależnione od konkretnego stanu faktycznego, których trzeba będzie poszukiwać każdorazowo w indywidualnej sprawie (np. niemożność posiadania potomstwa przy jednoczesnej utracie dziecka lub dzieci).
Z uwagi na wyjątkowo pojemny krąg potencjalnie uprawnionych[40], wskazany powyżej katalog czynników pomocnych w miarkowaniu wysokości zadośćuczynienia będzie zapewne przez judykaturę uzupełniany i z biegiem lat rozszerzany. Pojawią się również różnice w katalogu czynników pomocnych w ustalaniu zadośćuczynienia w zależności od osoby uprawnionej. Już dzisiaj wskazują na to pokrótce prezentowane, a jednocześnie ciekawe bo prekursorskie wyroki, w których sądy powszechne, budując linię orzecznictwa, zaczęły wskazywać elementy, które w ich ocenie mają decydujący wpływ na przyznanie i wymiar zadośćuczynienia. W orzeczeniu z dnia 24 marca 2010 r.[41] Sąd Okręgowy w Gliwicach, ośrodek zamiejscowy w Rybniku, rozpatrując roszczenia powoda po tragicznej śmierci w wypadku drogowym jego rodziców przyznał mu 40 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd miarkując wysokość zasądzonego zadośćuczynienia wziął pod uwagę kwestie wspólnego zamieszkiwania rodziców z synem. Podkreślił, co w mojej ocenie nie odzwierciedla istoty tego świadczenia - naprawienia szkody niemajątkowej - że powód (syn tragicznie zmarłych) mógł liczyć na wsparcie finansowe swoich rodziców, które pomogłoby spłacić jego zadłużenie z tytułu zaciągniętych kredytów. Ponadto - co wydaje się równie dziwne - do należnego świadczenia, które ma kompensować szkodę niemajątkową sąd doliczył również koszty utraconego zarobku powoda, który nie mógł pracować ze względu na swój stan psychiczny i przebywał na urlopie bezpłatnym. Dodatkowo sąd miarkując zadośćuczynienie uwzględnił przede wszystkim pogorszenie się sytuacji życiowej powoda - po śmierci rodziców zmniejszył się dochód na jednego członka rodziny. Wskazał również na okoliczność utraty możliwości sprawowania opieki nad dzieckiem przez jego babcię. Omawiając prezentowane przesłanki miarkowania zadośćuczynienia wskazał, iż na wpływ zasądzonego zadośćuczynienia miał również w ocenie sądu fakt, iż śmierć rodziców była ogromnym wstrząsem psychicznym dla powoda, co doprowadziło do osłabienia jego aktywności życiowej. Sąd zaznaczył, że wypadek i śmierć rodziców nastąpiła na dwa tygodnie przed planowanym ślubem powoda co potęgowało rozmiar doznanych cierpień psychicznych, powód utracił przy tym poczucie bezpieczeństwa i możliwość wsparcia od najbliższej rodziny. Z drugiej strony na zmniejszenie świadczenia w ocenie sądu miał wpływ fakt, iż powód jest osobą dorosłą i samodzielną, w związku z czym więzy nie są już tak silne jak u małoletniego dziecka całkowicie zależnego od opieki i utrzymania ze strony rodziców. W kolejnym orzeczeniu z dnia 26 marca 2010 r.[42] Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim na tle stanu faktycznego, według którego pobity w wyniku tegoż zmarł, zasądził na rzecz jego matki kwotę 50 000 zł zadośćuczynienia. Ustalono, że od dnia śmierci syna matka cierpi na bezsenność, stała się osobą nerwową i nie może poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Sąd miarkując wysokość zadośćuczynienia kierował się przede wszystkim kwestią wystąpienia nagłego i brutalnego zerwania więzi matki z synem, które przyczyniło się do pozbawienia rodzica prawa do wychowywania i obserwacji kolejnych etapów życia dziecka. Rozmiar zadośćuczynienia w ocenie sądu determinowało również poczucie krzywdy i bólu wywołane utratą syna. Nie bez znaczenia pozostawał również stan psychiczny matki, która wymagała leczenia psychologicznego i psychiatrycznego. Ponadto sąd wyszedł z założenia, iż stan majątkowy sprawcy szkody czy osób, na których utrzymaniu sprawca pozostaje jest bez znaczenia dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Zdaniem sądu, najistotniejszy dla jego wymiaru był ogrom doznanego cierpienia oraz adekwatność zadośćuczynienia wobec przeżytego cierpienia i bólu. W innym, jednym z pierwszych zapadłych na tle art. 446 § 4 k.c. orzeczeń Sąd Rejonowy w Sokółce[43] na tle stanu faktycznego, zgodnie z którym pasażer pojazdu mechanicznego zmarł na skutek wypadku drogowego, przyznał zadośćuczynienie na rzecz rodziców poszkodowanego (po 25 000 zł) i brata (10 000 zł). Ustalono, co było okolicznością obciążającą, że kierowca oraz pasażer podczas wypadku znajdowali się pod wpływem alkoholu. Z drugiej strony w postępowaniu dowodowym wykazano, iż pasażer był sumiennym i rzetelnym uczniem Liceum Ogólnokształcącego, reprezentował szkołę w licznych zawodach sportowych, jak również przyczyniał się i pomagał rodzicom w utrzymywaniu gospodarstwa domowego, a jego śmierć wywarła daleko idące skutki w sferze emocjonalnej i psychicznej rodziców. Zdaniem sądu, na wymiar zasądzonego świadczenia przede wszystkim miała wpływ istotna zmiana (pogorszenie) sytuacji życiowej najbliższej rodziny pokrzywdzonego, której skutkiem była utrata osoby wchodzącej w dorosłe życie, usamodzielniającej się i będącej dotychczas istotnym oparciem w codziennym życiu poprzez pomoc w pracach domowych, opiekę nad chorym ojcem, opiekę i naukę małoletniego brata. W ocenie sądu, co również stoi w sprzeczności z charakterem omawianej instytucji, na wysokość świadczenia miała wpływ perspektywa, że w nieodległej przyszłości po ukończeniu nauki, pokrzywdzony podjąłby stałą pracę, co w konsekwencji przyczyniłoby się do istotnej poprawy sytuacji materialnej całej rodziny. Prócz czynników materialnych dla wysokości zadośćuczynienia ważne są skutki powstałe w wyniku zdarzenia, które uzewnętrzniły się głównie w sferze psychicznej najbliższej rodziny. W uzasadnieniu sąd wskazał, że stany emocjonalne takie jak: uczucie pustki, brak radości, żal, tęsknota, przeżywanie żałoby stanowią całkowicie naturalną konsekwencję utraty osoby najbliższej.
W prezentowanych w mediach branżowych orzeczeniach[44] wskazywano także na inne czynniki, które były brane pod uwagę przy miarkowaniu zadośćuczynienia. Były nimi:
Na koniec omówienia orzecznictwa poświęconego zadośćuczynieniu z art. 446 § 4 k.c. warto również wspomnieć o orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Lublinie (II Wydział Karny), który w wyroku z dnia 7 lipca 2009 r.[45] wyraźnie stwierdził, iż miarodajna dla zastosowania przepisu art. 446 § 4 k.c. nie jest data działania sprawcy, w następstwie którego doszło do rozstroju zdrowia lecz data śmierci pokrzywdzonego, bowiem dopiero w dniu jego śmierci roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia staje się wymagalne. Ponadto w uzasadnieniu orzeczenia zaznaczył, że przyznanie zadośćuczynienia na podstawie art. 446 § 4 k.c. tylko w pewnym stopniu rekompensuje doznaną krzywdę za naruszenie prawa do życia w rodzinie. Dodatkowo wskazał, co również jest istotne dla praktyki, że utrata najbliższej osoby zawsze wywołuje ból, który odczuwany jest przez poszczególne osoby rozmaicie i dlatego okoliczność ta nie wymaga dowodu. Z punktu widzenia prawa karnego sąd wskazał również, ze nowa instytucja z art. 446 § 4 k.c. jest reakcją ustawodawcy na konieczność zwiększenia ochrony ofiar zdarzeń kryminalnych.
3. Przyszłe kierunki judykatury w odniesieniu do zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c. oraz zadośćuczynienia na rzecz najbliższych członków rodziny z art. 446 § 4 k.c.
Analizując orzecznictwo szczególnie w odniesieniu do wysokości orzekanych kwot zadośćuczynienia na rzecz bezpośrednio poszkodowanych i prognozując przyszłe jego kierunki trzeba zwrócić uwagę, iż na plan pierwszy w ostatnich latach wysuwa się ciągła tendencja zwyżkowa (czasami nieoczekiwanie silna), którą kreują zarówno składy orzekające, jak i wyspecjalizowane kancelarie prawne i odszkodowawcze[46]. W ostatnim okresie, czyli w latach 2005 - 2010, przy tragicznych w skutkach zdarzeniach owa tendencja ma charakter trwały; przy znacznych uszczerbkach standardowo zapadają orzeczenia na poziomie 200 000 - 300 000 zł, a coraz częściej zdarzają się rozstrzygnięcia przekraczające te kwoty sięgające 400 000 zł a nawet 500 000 zł. Warto też przypomnieć, iż w kilku wyjątkowo tragicznych, a przy tym spektakularnych przypadkach orzekane zadośćuczynienia, gdzie zobowiązanym był Skarb Państwa, który odpowiadał za swoje jednostki, zbliżyły się do kwoty miliona złotych.
Bez wątpienia olbrzymie znaczenie mają tutaj także media zarówno ogólnopolskie, jak i regionalne, wzorem „zza oceanu" informujące o najwyższych kwotach świadczeń orzekanych w spektakularnych procesach odszkodowawczych. Wydaje się również, że tendencja ta powodowana jest także stopniowym i stałym wzrostem poziomu życia i zamożności polskiego społeczeństwa. Myślę, że po okresie znacznego wzrostu, czeka nas w nieodległej przyszłości proces pewnej stabilizacji i umiarkowanych zwyżek, co oznacza, że postęp w wysokości orzekanych kwot zadośćuczynienia po fali znacznych zwyżek zostanie wyhamowany i będzie wzrastał proporcjonalnie do rozwoju polskiej gospodarki i idącym za tym wzrostem standardem życia Polaków.
Ponadto wobec znacznej uznaniowości orzekanych kwot szczególnie przedstawiciele zakładów ubezpieczeń, co może w przyszłości przybrać postać zmian prawnych, wskazują na potrzebę wypracowania ryczałtowych kwot zadośćuczynień[47]. Pomysł ten jest godny rozważenia, przy czym decydującym czynnikiem tego typu rozwiązań winien być uzasadniony interes osób poszkodowanych, a nie chęć redukcji świadczeń obserwowana w praktyce u niektórych ubezpieczycieli poprzez stosowanie różnych sztywnych tabel i katalogów. Z punktu widzenia poszkodowanych zasadnym byłoby z jednej strony wprowadzenie pewnych minimów, które gwarantowałyby adekwatny do rozmiarów krzywdy poziom finansowy świadczenia - a z drugiej strony pozostawienie sądowi swobody orzekania co pozwoliłoby na ustalenie zadośćuczynienia odzwierciedlającego elementy powstałej krzywdy w konkretnym przypadku. Oczywiście rozwiązanie takie powinno być uzupełnione szeregiem prokonsumenckich rozwiązań, jak np. działaniem niezależnych od zainteresowanych komisji lekarskich nadzorowanych przez Państwo z udziałem wybitnych specjalistów odpowiadających rodzajowi uszczerbku, schorzenia, etc., wykorzystaniem mechanizmów antyinflacyjnych. Natomiast obecnie, chcąc działać profesjonalnie należałoby odchodzić od powszechnie stosowanego od szeregu lat ustalania zadośćuczynienia mechanicznie czyli poprzez jego wyliczanie oparte na regułach arytmetycznych, zastępując je indywidualnym miarkowaniem z uwzględnieniem wskazywanych w orzecznictwie szeregu istotnych dla rozmiaru krzywdy czynników.
Nie powinno być również wątpliwości, że zarówno ewolucja orzecznictwa w odniesieniu do zadośćuczynienia oraz przewidywania po wprowadzeniu do systemu instytucji zadośćuczynienia dla najbliższych będą miały znaczny wpływ na wysokość wypłacanych tytułem szkód osobowych świadczeń przez zakłady ubezpieczeń, co siłą rzeczy będzie wpływać na zmianę wysokości składek za ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej deliktowej zarówno dobrowolne, jak i obowiązkowe. Jak dalekie i głębokie będą to zmiany, póki co zależało będzie od poziomu orzekanych kwot zadośćuczynienia[48].
Mgr Aleksander Daszewski, radca prawny koordynator w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych
Compensation for personal damages (article 445 § 1 and article 446 § 4 of the Polish Civil Code)
The article describes two institutions of the Polish damages law: compensation paid to an injured person (article 445 § 1 of the Polish Civil Code) and compensation paid to closest relatives of an injured person that died in an accident (article 446 § 4 of the Polish Civil Code). The author focuses here on presentation of features specific for benefits mentioned above, underscoring the measurements identified by the Polish jurisdiction. The text describes basic rules which, according to the court rulings, should be applied in the process of calculation of such benefits. Compensation for the closest relatives of an injured person is a relatively "young" redress institution. The author however highlights the primary lines of jurisdiction within this area that have been identified by the courts so far. Based on these factors, as well as on a well-developed jurisdiction concerning compensation for personal injury and the author's own experience, he prognoses the determining factors in measurement of these benefits.
Summing up, the author discusses the future of jurisdiction concerning compensation for the injured person (article 445 § 1 of the Polish Civil Code) and the one for the closest relatives (446 § 4 of the Polish Civil Code). At the same time, he presents influence it has on the amount of compensation paid by the insurance companies. Consequently, this will initiate the changes in the amount of premiums charged for the third party liability insurance, both compulsory and voluntary.
[1] W publikacji wykorzystano materiał analityczny opisujący wybrane orzeczenia sądów powszechnych zapadłych na podstawie art. 446 § 4 k.c. przygotowany przez Mateusza Kościelniaka, studenta V roku prawa Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, który odbywał wakacyjną praktykę w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych.
[2] Najczęściej w praktyce występują koszty: leczenia, rehabilitacji, opieki, transportu, przygotowania do wykonywania nowego zawodu oraz pochówku.
[3] Dz. U. z 1964 r., nr 16, poz. 93 z późn. zm.; dalej: k.c.
[4] Por. art. 445 § 3 k.c. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców poszkodowanego, ale tylko wtedy, gdy roszczenie o nie zostało uznane na piśmie lub, gdy powództwo o nie zastało wytoczone jeszcze za życia poszkodowanego.
[5] Chodzi tutaj o bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne, okres dochodzenia do względnej sprawności, przywrócenie funkcji organizmu, etc.
[6] Chodzi tutaj o niemożność podjęcia pracy, wykonywania wyuczonego zawodu, uprawiania sportu, zawarcia związku małżeńskiego, posiadania dzieci, aktywnego korzystania z życia i rozrywek.
[7] Por. przyp. nr 4.
[8] Por. uchwała SN z dnia 21 listopada 1967 r., II PZP 37/67 oraz wyrok SN z dnia 10 lutego 1998 r., II CKN 608/907.
[9] Orzecznictwo wyraźnie wskazuje, że wysokość zadośćuczynienia powinna być miarkowana proporcjonalnie do stopnia uszczerbku na zdrowiu tzn. im jest wyższy stopień uszczerbku tym wyższa powinna być wysokość zadośćuczynienia.
[10] Judykatura zmierza w kierunku uznania, iż wysokość zadośćuczynienia powinna uwzględniać ogół cierpień natury fizycznej poszkodowanego, długotrwałość cierpień - im większe i dłuższe cierpienia tym wyższa winna być wysokość zadośćuczynienia.
[11] Orzecznictwo wyraźnie wskazuje, że im poszkodowany jest młodszy tym wyższe powinno być zadośćuczynienie.
[12] W zależności od konkretnego przypadku czynnik płci powinien być brany pod uwagę np. inaczej powinno być miarkowane zadośćuczynienie dla kobiety, która po wypadku ma zniekształconą twarz i szereg widocznych blizn, a inaczej w analogicznym przypadku wobec mężczyzny.
[13] Analizując ugruntowaną linię orzecznictwa wyraźnie widoczne jest, iż na podwyższoną wysokość zadośćuczynienia wpływają takie czynniki jak: niemożność podjęcia pracy, wykonywania wyuczonego zawodu, uprawiania sportu, zawarcia związku małżeńskiego, posiadania dzieci, aktywnego korzystania z życia i rozrywek.
[14] Linia orzecznictwa w części przypadków wskazuje na konieczność uwzględnienia w wysokości zadośćuczynienia zamożności, zasobności poszkodowanego z uwzględnieniem otoczenia ekonomicznego w jakim poszkodowany się porusza.
[15] Przykładowo, posługując się akademickim przykładem, miarkując zadośćuczynienia po utracie palca inaczej należy podchodzić do przeciętnego człowieka a inaczej do pianisty czy chirurga, dla którego ta część ciała jest wyjątkowo istotna ze względu na charakter pracy, którą wykonuje.
[16] III APr 43/94.
[17] Por. wyrok SN z dnia 3 lutego 2000 r., I CKN 969/98.
[18] I PR 224/69.
[19] Por. wyrok SN z dnia 3 maja 1972 r., I CR 106/72.
[20] V CKN 527/2000.
[21] II CKN 1002/98.
[22] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 grudnia 1992 r., I ACr 429/92.
[23] II CK 531/03.
[24] II UKN 681/98.
[25] III APr 43/94.
[26] II CR 94/85.
[27] I CR 407/83.
[28] III CKN 427/00.
[29] I CR 862/75.
[30] II CR 266/77 i II CR 50/73.
[31] I CR 55/73.
[32] IV CR 510/77.
[33] IACa 124/01.
[34] I ACa 715/97.
[35] II CKN 204/97. Podobnie SN w wyroku z dnia 6 czerwca 1997 r. wskazał, że przy określaniu odpowiedniej sumy nie można kierować się kwotami jakie zasądzają sądy w podobnych sprawach.
[36] Dz. U. z 2008 r., nr 116, poz. 731.
[37] Por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 września 2005 r., I ACa 554/2005, w którym sąd stwierdził, iż szczególna więź rodziców z dzieckiem istniejąca między dzieckiem a rodzicami w prawidłowo funkcjonującej rodzinie, zasługuje na status dobra osobistego, podlegającego ochronie prawnej, przewidzianej w art. 24 § 1, art. 445 § 1 i art. 448 k.c.
[38] Komentując nową instytucję w polskim prawie stanowisko takie wyraził m.in. M. Orlicki - por. M. Jaworski, Można się już starać o zadośćuczynienie za przeżycia psychiczne, Gazeta Prawna, 4 sierpnia 2008 r.
[39] Por. art. 922 § 2 k.c. oraz uchwała pełnej Izby Cywilnej SN z dnia 29 stycznia 1957 r., I CO 37/56 na gruncie art. 166 k.z. Orzecznictwo wykształcone na gruncie art. 166 k.z. nie przyjęło w żadnym zakresie dziedziczności tego roszczenia.
[40] Moim zdaniem do kręgu uprawnionych do zadośćuczynienia należą: dzieci (w tym nasciturus), współmałżonek zmarłego, rodzice, rodzeństwo (w tym przyrodnie), macocha, ojczym, dzieci przyjęte na wychowanie, babka, dziadek, konkubent i jego dzieci.
[41] II C 152/09.
[42] I C 757/090.
[43] Orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2010 r., I C 14/10.
[44] Por. M. Barcicka, Ile za rozstrój zdrowia, Miesięcznik Ubezpieczeniowy, kwiecień 2010, s. 9.
[45] II Aka 44/09.
[46] Przykładem takich orzeczeń mogą być wyroki: SN z dnia 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, w którym podwyższono zadośćuczynienie do kwoty 150 000 zł; Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który w wyroku z dnia 20 stycznia 2005 r., I ACa 1178/04 przyznał poszkodowanemu zadośćuczynienie od zakładu ubezpieczeń w kwocie 160 000 zł; Sądu Okręgowego w Warszawie, który w orzeczeniu z dnia 21 marca 2001 r., I C 1048/97 przyznał łącznie poszkodowanemu zadośćuczynienie na poziomie 180 000 zł; Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który w wyroku z dnia 9 sierpnia 2003 r., I ACa 588/02 orzekł zadośćuczynienie na poziomie 250 000 zł; Sądu Okręgowy w Płocku, który w wyroku z dnia 31 marca 2003 r., IC 885/01 przyznał zadośćuczynienie w kwocie 300 000 zł; Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 19 października 2006 r., I ACa 394/06, który podwyższył wysokość zadośćuczynienia na kwotę 400 000 zł (w I instancji wysokość zadośćuczynienia wynosiła 300 000 zł).
[47] Takim próbom zdecydowanie przeciwstawia się A. Szpunar, Wynagrodzenie szkody wynikłej wskutek śmierci osoby bliskiej, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz 2000, s. 164.
[48] Mam również nadzieję, że m.in. za sprawą wzrostów wypłat świadczeń ze szkód osobowych zakłady ubezpieczeń zrezygnują wreszcie z obserwowanej w ostatnich latach „chorej konkurencji" w kształtowaniu taryf za ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.