Source: https://startuplaw.pl/obowiazek-informacyjny-przedsiebiorcy-w-e-commerce-cz-1/
Timestamp: 2020-07-03 20:38:07
Legal References Found: art. 12
 art. 8
 art. 8
 art. 12
 art. 12

Art. 12
 art. 12
 art. 14

Art. 14

Document Content:
Obowiązek informacyjny przedsiębiorcy w e-commerce cz.1 | Startup Law
Rynek e-commerce w Polsce rozwija się w świetnym tempie, tj. ok. 25 % w skali roku patrząc z perspektywy 2009-2014. Jeżeli ktoś chciałby konkrety, to w 2009r. rynek e-commerce w Polsce był wart 2,5 miliarda euro a w 2013r. już 5,2 miliarda euro. W ramach ciekawostki można wskazać, że w Europie Środkowej z takim wynikiem lokujemy się na 4 miejscu, gdzie pierwsze to Niemcy – 63,4 miliarda euro a ostatnie ósme to Słowenia – 180 milionów euro. (źródło: European B2C E-commerce Report 2014, str.27)
Jak widać w branży e-commerce można zarobić, ale myśląc o tych zarobkach nie można zapominać, że prawo nakłada konkretne obowiązki na osoby prowadzące taki typ działalności gospodarczej. Tym bardziej, że idą zmiany oj idą.
Zeszłotygodniowym wpisem rozpoczęliśmy na naszym blogu maratonu notek o zmianach w prawie, które wejdą 25 grudnia 2014r. i dotyczą relacji profesjonalista-konsument. Dziś przyszedł czas na obowiązek informacyjny przedsiębiorcy, czyli coś bardzo istotnego, a zarazem coś o czym nie jedną legendę słyszałem.
Już na wstępie warto wskazać, że w ustawie dnia 30 maja 2014r. o prawach konsumenta (Dz.U.2014.827) obowiązek informacyjny pojawia się w art. 12 w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość oraz w art. 8 w zakresie zawierania z konsumentem pozostałych umów. Innymi słowy art. 8 obejmuje ogólnie obowiązki informacyjne, a art. 12 obejmuje szczególny typ umów.
Zasygnalizuje jedynie, że katalog informacji wskazanych w art. 12 ma charakter minimalny, a co za tym idzie, przedsiębiorca może go w dowolny sposób rozszerzyć jeżeli np. uważa że poprawi to jego kontakt i relacje z konsumentem.
Ale warto już przejść do konkretów.
Co pisze ustawodawca ?
Art. 12. ustawy o prawach konsumenta
Jasny czy zrozumiały, a może i taki i taki ?
Zgodnie z treścią zacytowanego wyżej przepisu należyte spełnienie obowiązku informowania wymaga podania podstawowych informacji konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały.
W internetowym słowniku języka polskiego wyd. PWN możemy przeczytać, że:
– jasny to „całkowicie zrozumiały; wyrażający się zrozumiale”
– zrozumiały to „dający się zrozumieć ; dający się wytłumaczyć”
Mówiąc jeszcze inaczej, jeżeli przedsiębiorca kieruje informacje do konsumenta to powinien to zrobić w taki sposób, aby forma oraz treść była przystępna dla przeciętnego Kowalskiego. Czasami ten wymóg będzie jeszcze wyższy, jeżeli swoje towary i usługi skierujemy głównie do konsumentów takich jak np. osoby starsze czy osoby niepełnosprawne. Istotne jest bowiem to, że konsument po przeczytaniu informacji albo po ich wysłuchaniu nie może mieć wątpliwości co do tego co chciał mu przekazać przedsiębiorca.
Równocześnie trzeba pamiętać, że przedsiębiorca w zasadzie nie ma realnej możliwości zweryfikowania czy konsument faktycznie te informacje przeczytał przed zawarciem umowy na odległość. Przedsiębiorca musi jednak zapewnić warunki, aby możliwość zapoznania się z informacjami realnie istniała.
Jak mam te informacje przekazać ?
Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy w art. 12 ale w art. 14.
Art. 14. ustawy o prawach konsumenta
Dość ciekawe stanowisko zostało zaprezentowane w literaturze w kwestii tego czy wystarczającym jest, aby konsument składając zamówienie online miał możliwość zapoznania się z regulaminem na osobnej stronie po wcześniejszym kliknięciu linku a nie bezpośrednio przy formularzu zamówienia. Stwierdzono mianowicie, że: „ (…) informacje muszą zostać przekazane konsumentowi bez potrzeby podejmowania przez niego jakichkolwiek dodatkowych czynności np. niedopuszczalne są odesłania do innych stron lub nawet podstron www, przesyłanie informacji pocztą elektroniczną dopiero na żądanie konsumenta” (tak w „Ustawa o prawach konsumenta. Kodeks cywilny (wyciąg). Komentarz” pod red. dr B. Kaczmarek-Templin, prof. UO dr hab. P. Stec, prof. UO dr hab. D. Szostek, wyd. C.H. BECK, 2014).
Jeżeli dobrze to rozumiem to informacje powinny być wyświetlane u konsumenta tak jak licencja przy instalowaniu oprogramowania na komputerze – nie musisz czytać przed zaakceptowaniem, ale i tak przed zaznaczeniem „akceptuję” widzisz przynajmniej początek tekstu licencji.
W mojej ocenie chcąc uniknąć jakiegokolwiek ryzyka, zwłaszcza że interesy konsumentów są coraz mocniej chronione, to uzasadnionym jest wprowadzenie takiego właśnie rozwiązania. Warto bowiem pamiętać, że ciężar dowodu w zakresie spełnienia wymogów informacyjnych spoczywa na przedsiębiorcy, a w związku z tym po zastosowaniu takiego rozwiązanie nie będzie problemem wykazanie, że konsument mógł swobodnie i bez najmniejszych problemów zapoznać się z informacjami.
Kończąc dzisiejszy wpis chciałbym podkreślić, że przygotowując komplet informacji dla konsumenta należy zadbać, aby konsument mógł zrozumieć co chcemy mu przekazać, a jeszcze wcześniej należy zwrócić uwagę na to, aby konsument mógł bez problemu w ogóle z naszymi informacjami się zapoznać.
W kolejnych wpisach omówione zostaną poszczególne obowiązki zatem do napisania.
Author: cobalt123 / photo on flickr
Poprzedni artykułProdukt niezamówiony – co z nim zrobić i czy za niego zapłacić ?
Następny artykułObowiązek informacyjny przedsiębiorcy w e-commerce cz.2