Source: http://www.aferyprawa.eu/Urzednicy/Zawiadomienie-Zbigniewa-Kekusia-o-popelnieniu-przez-Andrzeja-Zolla-przestepstwa-niedopelnienia-obowiazkow-Rzecznika-Praw-Obywatelskich-Rzeczypospolitej-Polskiej-2316
Timestamp: 2017-10-17 11:21:38
Legal References Found: art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 212
 art. 12

Art. 3
 art. 43
 art. 231

Document Content:
Aferyprawa - Zawiadomienie Zbigniewa Kękusia o popełnieniu przez Andrzeja Zolla przestępstwa niedopełnienia obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej
Aferyprawa.com Urzędnicy Zawiadomienie Zbigniewa Kękusia o popełnieniu przez Andrzeja Zolla przestępstwa niedopełnienia
AFERY PRAWA NIEDOPEŁNIENIE OBOWIĄZKÓW RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH ANDRZEJA ZOLLA
Zawiadomienie Zbigniewa Kękusia o popełnieniu przez Andrzeja Zolla przestępstwa niedopełnienia obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej celem uzyskania korzyści osobistej i działania na szkodę interesu prywatnego Zbigniewa Kękusia - art. 231 § 1, § 2 Kodeksu Karnego.
Kraków, 22 września 2008r.
Dotyczy: Zawiadomienie o popełnieniu przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla – celem uzyskania korzyści osobistej - przestępstwa z art. 231 § 1, § 2 Kodeksu Karnego - [Nadużycie funkcji] § 1. Funkcjonariusz publiczny, który (…) nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu (…) prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Kodeks Karny, art. 231 § 2 „Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku miesięcy do lat 10.”
3) 10 - gdy czyn stanowi występek zagrożony karą pozbawienia wolności przekraczającą 3 lata”
Prof. dr hab. Andrzej Zoll popełnił jako Rzecznik Praw Obywatelskich, celem osiągnięcia korzyści osobistej, przestępstwo niedopełnienia jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków i działania na szkodę mojego interesu prywatnego przez nierozpoznanie, do zakończenia w lutym 2006r. kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, zgłoszonej mu przeze mnie w 2002 roku sprawy przedstawienia mi przez obrażającą konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia sędzię Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, Agatę Wasilewską-Kawałek podczas posiedzenia, prowadzonego przez nią w dniu 17 grudnia 2001r. żądania, abym się poddał badaniom psychiatrycznym, bez podania podstawy prawnej tego żądania, ani jakiegokolwiek dlań uzasadnienia.
Andrzej Zoll jako Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej nie tylko nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, ale sam, poinformowany przeze mnie o przedstawionym mi przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek z oczywistą obrazą przepisów prawa cywilnego żądaniu, jako Rzecznik Praw Obywatelskich, wspierając obrażającą przepisy prawa cywilnego sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek, sam rekomendował mi poddanie się badaniom psychiatrycznym.
Andrzej Zoll popełnił, jako Rzecznik Praw Obywatelskich, przestępstwo z art. 231 § 1, § 2 umyślnie, celem uzyskania korzyści osobistej, tj. celem zapewnienia ochrony dla jego małżonki, kłamcy i oszustki, adw. Wiesławy Zoll, uczestniczącej w prowadzonym w latach przez sędzię Agatę Wasilewską Kawałek postępowaniu z mojego powództwa o rozwód.
Niedopełniając jego, jako Rzecznika Praw Obywatelskich obowiązku rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, Andrzej Zoll działał na szkodę mojego interesu prywatnego, powodując - sam się do tego ostatecznie przyczyniając - uczynienie mnie przestępcą.
Sędzia, Agata Wasilewska-Kawałek, która oczywiście i rażąco obrażała konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia oraz obrażając przepisy prawa cywilnego zażądała ode mnie, abym się poddał badaniom psychiatrycznym, nie podając podstawy prawnej jej żądania, ani jakiegokolwiek dlań uzasadnienia, razem z innymi sędziami, którzy chronili ją przed konsekwencjami obrazy przez nią prawa, uznając, że została przeze mnie znieważona i zniesławiona, obciążyła mnie jej zeznaniami w prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej, jako oskarżonemu przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Radosławę Ridan o popełnianie w latach 2003-2005 przez Internet przestępstw:
Zniesławiania /art. 212 § 2 kk/ Wiesławy Zoll – małżonka prof. dr hab. Andrzeja Zoll, adwokat, w latach 1997 – 2004 pełnomocnik mej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/.
czyniąc mnie ostatecznie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. sędziego Tomasza Kuczma z Sądu Rejonowego w Dębicy /sygn. akt II K 451/06/ przestępcą, winnym sprawstwa w.w. czynów.
Sam Andrzej Zoll także poczuł się przeze mnie znieważony i zniesławiony i obciążył mnie jego zeznaniami w w.w. sprawie.
Obciążenie mnie przez Andrzeja Zolla, czyniącymi mnie ostatecznie przestępcą zeznaniami potwierdzają zapisy aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 13 czerwca 2006r.:
„Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękuś o przest. z art. (…) 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk /znieważenie i zniesławienie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, tj. RPO, Andrzeja Zoll – ZKE/ (…) Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Andrzeja Zolla (k:256-257)
prokurator R. Ridan przeciwko Z. Kękuś z dnia 13.06.2006r.
Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny oraz Sąd Apelacyjny w Krakowie, prowadziły w latach 1997-2006r. postępowanie z mojego powództwa o rozwód – sygn. akt I 1 C 1115/97/R, od lutego 2004r. XI CR 603/04.
W drugim roku postępowania, tj. w 1999r. nasi synowie oraz ja i moja żona przechodziliśmy przez badania /testy, wywiady/ w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym przy Sądzie Okręgowym w Krakowie.
W przekazanej Sądowi Opinii z 14 czerwca 1999r., a następnie w złożonych do protokołów z rozpraw zeznaniach, biegłe RODK w Krakowie Psycholog Ośrodka, Specjalista II stopnia mgr Zofia Achalej i Pedagog Ośrodka Danuta Kurdziel oraz Kierownik Ośrodka mgr Zofia Nowacka-Śpiewła zaleciły Sądowi zapewnienie mi szerokich, nieskrępowanych, nieograniczonych kontaktów z dziećmi, informując Sąd, że takie będą korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci.
Oto opinie o mnie jako ojcu, oraz ich zalecenia dla Sądu co do uregulowania moich kontaktów z dziećmi przedstawione przez biegłych sądowych:
„Wnioski: (…) Na podstawie przeprowadzonych badań i analizy zebranego materiału stwierdza się, że (…) Małoletni /imiona dzieci – ZKE/ wymagają szerokich, nieskrępowanych kontaktów z ojcem odbywających się zarówno w domu jak i poza miejscem zamieszkania. Chłopcy czują się kochani i akceptowani zarówno przez matkę jak i ojca. Spostrzegają ich jako troskliwych, opiekuńczych i zaangażowanych w sprawy dzieci rodziców. (…) Uważamy, że oboje rodzice w dalszym ciągu winni czynnie uczestniczyć w wychowaniu małoletnich dzieci. Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego z 14.06.1999r. w sprawie rozwodowej z powództwa Zbigniewa Kękusia /podpisały: Psycholog Ośrodka, Spec. II stopnia mgr Zofia Achalej, Pedagog Ośrodka mgr Danuta Kurdziel, Kierownik RODK w Krakowie mgr Zofia Nowacka-Śpiewła - podkreślenie moje – ZKE.
„Dzieci powinny mieć jak najszerszy kontakt z ojcem co jest zawarte w opinii (...). Troska o dzieci została zweryfikowana przez badania psychologiczne i dzieci ujawniły, że ojciec jest troskliwy i opiekuńczy i zaangażowany w sprawy dzieci” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, psychologa, p. Z. Achalej, s.s. 257, 258 akt sprawy - podkreślenie moje – ZKE.
„Nie widziałyśmy przeciwwskazań do ograniczania kontaktów ojca z dziećmi a wręcz przeciwnie uważałyśmy że kontakty powinny być nieskrępowane i nieograniczone. Skoro nie ma przeciwwskazań to jest to korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci”. Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, pedagoga, p. D. Kurdziel - podkreślenie moje – ZKE.
„Moim zdaniem kontakty ojca z dziećmi powinny być szerokie nieskrępowane” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, pedagoga, p. D. Kurdziel - podkreślenie moje – ZKE.
Mimo tak doskonałych o mnie opinii i oczywistych dla Sądu zaleceń w sprawie moich kontaktów z moimi synami, Sąd nigdy, przez cały, od momentu otrzymania w.w opinii RODK, okres trwania postępowania aż do jego zakończenia w dniu 10 kwietnia 2006r., nie wyraził zgody na moje szerokie, nieskrępowane, nieograniczone kontakty z synami.
Mogłem się – w latach 1998 – 2006 - z synami spotykać w co drugi weekend miesiąca przez dwa dni, tj. przez cztery łącznie weekendowe dni w miesiącu oraz w ustalanych przez Sąd okresach wakacji, ferii i świąt.
Taka to sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny i sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie interpretacja pojęć … szerokie, nieskrępowane, nieograniczone.
Sędziowie w.w. Sądów nie zezwolili mi nawet na zabieranie mojego małoletniego chorego na skoliozę i lordozę syna na nakazane przez jego lekarza, specjalistę rehabilitacji-pediatrę, Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci w Krakowie/Radziszowie zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Jeden z mych synów chorował od 1997r. na skoliozę, a następnie także lordozę Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; w tym:
a. Historia Choroby /imię dziecka – ZKE/ Kękuś, zarejestrowanego w dniu 18 marca 1997r. w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Krakowie,
b. Skierowanie na badania konsultacyjne i objęcie leczeniem /imię dziecka – ZKE/ Kękuś, lat 10, wystawione 30 stycznia 1997r. przez Zespół Opieki Zdrowotnej „Krowodrza” w Krakowie, Przychodnia Rejonowa Nr 9, ul. Wójtowska 3 w Krakowie
c. Zaświadczenie Lekarskie Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego w Krakowie-Radziszowie, lek. med. Ireny Soleckiej-Szpejda z 9 czerwca 1999r.;
d. Zaświadczenie Lekarskie Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego w Krakowie-Radziszowie, lek. med. Ireny Soleckiej-Szpejda z 21 października 1999r.;
e. Wyniki badania rtg., wykonane w dniu 31 stycznia 2001r. przez Lekarską Spółdzielnię Pracy, Pracownia rentgenowska, Kraków, Rynek Główny 37.
Wykonane w dniu 31 stycznia 2001r. na zlecenie lekarza specjalisty rehabilitacji-pediatry – Dyrektor Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci - sprawującego z mej inicjatywy opiekę nad dzieckiem, wykazało, że obok wcześniej, w 1997r., stwierdzonej u niego skoliozy, syn choruje także na lordozę. Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Wyniki badania rtg., wykonane w dniu 31 stycznia 2001r. przez Lekarską Spółdzielnię Pracy, Pracownia rentgenowska, Krakw, Rynek Główny 37.
W związku ze stwierdzoną u dziecka, ponad wcześniej, od lat występującą u niego skoliozą, także lordozą, lekarz sprawujący nad nim opiekę, specjalista rehabilitacji-pediatra, Dyrektor Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci poleciła mi – w obecności syna - zorganizowanie dziecku odbywających się jak najczęściej zajęć rehabilitacyjnych na basenie.
Ponieważ na mocy Postanowienia Sądu mogłem się spotykać z synami tylko w co drugi weekend miesiąca /sobota, godz. 10:00 – niedziela, godz. 17:00/, a moja, sprzeciwiająca się bezustannie moim kontaktom z synami żona, nie zezwalała mi na zabieranie dziecka na zorganizowane mu przeze mnie zajęcia rehabilitacyjne na basenie, w dniu 21 lutego 2001r. złożyłem w Sądzie wniosek - a następnie, ponieważ mimo kolejno prowadzonych rozpraw pozostawał nie rozpatrywany, ponawiałem go pismami z 13 marca 2001r., 6 lipca 2001r., 10 września 2001r. 24 września 2001r., 30 października 2001r. 10 grudnia 2001r. – aby Sąd wyraził zgodę na zabieranie przeze mnie chorego dziecka na - nakazane dla niego przez Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci jako jak najczęstsze - jeden raz w tygodniu 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie. Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, pisma procesowe Z. Kękuś z 21 lutego 2001r., 13 marca 2001r., 6 lipca 2001r., 10 września 2001r. 24 września 2001r., 30 października 2001r. 10 grudnia 2001r
W składanych przeze mnie w.w. pismach prezentowałem zagrożenia spowodowane skoliozą, tj. m.in.
a. zniekształcenie klatki piersiowej,
b. upośledzenie funkcji oddychania i krążenia,
c. zniekształcenie kręgosłupa i miednicy,
d. garb żebrowy,
e. upośledzenie działania narządów wewnętrznych
Art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka /Dziennik Ustaw, 2000, 02.11/ stanowi: „We wszelkich decyzjach, które dotyczą dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, podstawową sprawą będzie zabezpieczenie nadrzędnego interesu dziecka”
W aktach sprawy znajduje się oświadczenie z dnia 19 lutego 2001r. Dyrekcji Szkoły, do której uczęszczali moi synowie, potwierdzające, że w latach 1999-2001, w ogóle nie uczestniczyli w zajęciach na basenie. „Kraków, 2001.02.19 Zaświadczenie Na prośbę rodzica Pana Zbigniewa Kękuś, Dyrekcja Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 2 i Prywatnego Gimnazjum nr 2 zaświadcza, że uczniowie /imiona i nazwisko dzieci – ZKE/ nie korzystają od dwóch lat z zajęć szkolnych na basenie.” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo Z. Kękuś z 21 lutego 2001r., Oświadczenie Dyrektora Prywatnego Gimnazjum nr 2 w Krakowie z dnia 19 lutego 2001r.
Poinformowałem Sąd, że na opłacone przeze mnie i organizowane przez szkołę zajęcia zawozi dzieci autobus szkolny i trzeba je tylko po zajęciach, około godziny 16:00 odebrać. Ja nie mogłem odbierać synów ze względu na obowiązki służbowe, moja żona także ich nie odbierała, a gdy proponowałem jej, że dzieci odbierać będzie z basenu moja matka, żona – wiedząc od kilku lat o skoliozie dziecka - pokazała mi „Kozakiewicza gest.” Chore, wtedy 12-o, 13-o letnie dziecko przez kilka lat nie uczestniczyło zatem w tak potrzebnych w rehabilitacji skoliozy zajęciach na basenie.
Dwie sędziny, SSO Ewa Hańderek i SSR Agata Wasilewska-Kawałek w okresie 27 marzec 2001r. – 19 grudzień 2001r. prowadziły 8 /słownie: osiem/ rozpraw. Podczas 7 z nich w ogóle nie rozpatrzyły SSO E. Hańderek i SSR A. Wasilewska-Kawałek mojego wniosku, aby Sąd wyraził zgodę na zabieranie przeze mnie chorego dziecka na zajęcia rehabilitacyjne. Fakt prowadzenia 7 rozpraw oraz brak wydanego postanowienia w sprawie mego wniosku o umożliwienie mi rehabilitacji chorego dziecka potwierdzają znajdujące się w aktach sprawy XI CR 603/04 dokumenty. Dowód:
a. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 27 marca 2001r.
b. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie z 28 marca 2001r.
c. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 1 czerwca 2001r.
d. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 8 czerwca 2006r.; Postanowienie z 8 czerwca 2001r.
e. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie z dnia 18 lipca 2001r.
f. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie z dnia 2 października 2001r.
g. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 17 grudnia 2001r.
Prowadząc rozprawę w dniu 1 czerwca 2001r., SSR A. Wasilewska-Kawałek nie rozpoznała mego wniosku, podobnie 8 czerwca 2001r., a w wydanym po rozprawie w dniu 8 czerwca 2001r. Postanowieniu napisała tylko, potwierdzając jej wiedzę o chorobie dziecka: „(…) i ponadto wniósł /powód – ZKE/ o umożliwienie mu zabierania starszego syna w każdy poniedziałek w godz. od 19:30 do 21.00, na zajęcia rehabilitacyjne na basenie. (…) Ponadto żona nie zapewniła starszemu synowi, mającemu schodzenie kręgosłupa zajęć na basenie co jest niezbędne dla jego rehabilitacji. ” Nie wyraziła jednak SSR A. Wasilewska-Kawałek zgody na zabieranie przeze mnie dziecka na zajęcia. Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Uzasadnienie do Postanowienia SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 8 czerwca 2001r.
Postanowieniem z dnia 18 lipca 2001r. nałożyła na mnie SSR A. Wasilewska-Kawałek karę grzywny w kwocie 1.000 /słownie: jeden tysiąc/ zł:: „Postanowienie Dnia 18 lipca 2001r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek (…) postanawia: na podstawie art. 43 § 2 u.s.p. wymierza powodowi Zbigniewowi Kękusiowi karą porządkową grzywny w wysokości 1000 (jeden tysiąc) złotych za ubliżenie powadze sądu przez użycie w piśmie z dnia 6 lipca 2001r. sformułowania „jesteście Panie Sędziowie okrutnymi Sędziami.” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r.
Nazwałem SSR A. Wasilewską-Kawałek oraz SSO E. Hańderek w piśmie z 6.07.2001r. okrutnymi sędzinami po tym, gdy podczas pierwszej prowadzonej przez nią rozprawy, tj. 1 czerwca 2001r., SSR A. Wasilewska-Kawałek wiedząc, że dziecko jest chore i wymaga rehabilitacji oraz, że z tej przyczyny, tj. w związku z nie rozpatrzeniem mego wniosku o wyrażenie zgody na rehabilitowanie przeze mnie syna złożyłem wniosek o wyłączenie SSO E. Hańderek, także nie rozpatrzyła mego wniosku.
W związku z nie rozpoznawaniem mego w.w. wniosku z dnia 21 lutego 2001r., powodowany troską o zdrowie mego syna składałem zatem kolejne wnioski, informując SSR A. Wasilewską-Kawałek m.in., że:
a. „(…) To jest (skolizoa – ZKE) bardzo poważna choroba, prowadząca do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy, może powodować garb żebrowy (patrz: encyklopedyczna definicja skoliozy – ZKE)” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe Z. Kękuś z 6 lipca 2001r.
b. „(…) A czas, który spożytkować by można na intensywniejszą, po latach nieobecności na basenie, rehabilitację dziecka ... leci. Leczenie chorób kręgosłupa (skolioza, lordoza) coraz starszego, dorastającego chłopca będzie coraz trudniejsze”. Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe Z. Kękuś z 24 września 2001r.
c. „(…) Niedługo – /imię dziecka – ZKE/ ma 14 lat – proste, jak pływanie na basenie, metody będą już w rehabilitacji zupełnie nieprzydatne. Jeśli i tym razem Wysoki Sąd oddali mą prośbę, proszę – raz jeszcze – o pisemne uzasadnienie dlaczego” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe Z. Kękuś z 30 października 2001r.
Podczas piątego prowadzonego przez nią od 1.06.2001r. posiedzenia, tj. w dniu 17.12.2001r. SSR A. Wasilewska – Kawałek spytała mnie, jaki proponuję dzień i godzinę rozpoczęcia zajęć syna na basenie. Zaproponowałem, że przedstawię je najpóźniej do tygodnia po uzyskaniu od sędzi akceptacji dla mej prośby. Była to bez wątpienia zasadna, usprawiedliwiona wcześniejszym zachowaniem Sądu, z mej strony propozycja.
Dwie kolejno prowadzące postępowanie sędziny przez wiele miesięcy nie rozpatrywały mego wniosku podczas poprzednio prowadzonych przez nie rozpraw, zrezygnowałem zatem z wcześniej ustalonej rezerwacji zajęć dla dziecka, a wobec postawy mej żony i Sądu nie miało najmniejszego sensu rezerwowanie kolejnego terminu.
Sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie zaakceptowała mej propozycji i zażądała bym przedstawił dzień i godzinę rozpoczęcia zajęć natychmiast, podczas prowadzonej przez nią rozprawy. Zmuszony przez SSR A. Wasilewską-Kawałek, zaproponowałem poniedziałek – nie wiedząc nawet, czy będę w stanie znaleźć w zgodzie z tą propozycją basen dostępny dla syna - jako godzinę rozpoczęcia 45-o minutowych zajęć 19:00. SSR A. Wasilewska-Kawałek spytała mnie dlaczego tę właśnie godzinę proponuję. Wyjaśniłem, że syn będzie już wtedy przygotowany do zajęć szkolnych na następny dzień i po powrocie z basenu zje kolację i będzie mógł iść spać. SSR A. Wasilewska-Kawałek spytała mnie ... dlaczego proponuję godzinę 19:00. Wyjaśniłem zatem raz jeszcze, jak wyżej. SSR A. Wasilewska-Kawałek trzeci raz spytała mnie ... dlaczego proponuję godzinę 19:00. Oświadczyłem, że świadom jestem, że nie powinno się odpowiadać pytaniem na pytanie, ale skoro już na nie odpowiedziałem, proszę sędzinę o wyjaśnienie co złego w mej propozycji, by – wtedy 14-o letni – syn uczestniczył w zajęciach rozpoczynających się o 19:00 i trwających 45 minut. Bardzo wrażliwa na punkcie szacunku dla jej powagi sędzia A. Wasilewska-Kawałek wyjaśniła mi, że jako przesłuchiwany mam obowiązek odpowiadać na pytania, a nie zadawać je. Nie ustosunkowała się do mej propozycji, aby 45-o minutowe zajęcia rozpoczynały się o godz. 19:00. Nie przedstawiwszy jej zastrzeżeń, co do zaproponowanej przeze mnie godziny - tj. 19:00 - jako rozpoczynającej 45-o minutowe zajęcia syna, wykorzystała ją następnie SSR A. Wasilewska-Kawałek jako pretekst do … oddalenia mego wniosku.
Podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001r. SSR A. Wasilewska-Kawałek kolejny raz nie rozpatrzyła mojego wniosku o wyrażenie przez nią zgody, abym mógł rehabilitować chore dziecko.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 17 grudnia 2001r.
Postanowieniem wydanym podczas posiedzenia w dniu 19 grudnia 2001r. SSR A. Wasilewska-Kawałek oddaliła mój wniosek o wyrażenie zgody, abym mógł rehabilitować chore dziecko przez zabieranie go na jeden raz w tygodniu 45-o minutowe zajęcia na basenie. W Uzasadnieniu do tego postanowienia z napisała SSR A. Wasilewska-Kawałek:
“Nie mógł być również uwzględniony wniosek powoda o zezwolenie na zabieranie dzieci na basen w każdy poniedziałek od godz. 19:00 , i to pomimo tego iż takie zajęcia są jak najbardziej wskazane dla starszego syna cierpiącego na skoliozę. (…). Podnieść bowiem należy, iż trudno to pogodzić z obowiązkami dzieci, które muszą przygotować się do zajęć szkolnych na drugi dzień, a przecież to sam powód zarzucał, iż synowie pozostając pod opieką żony osiągają niezadowalające wyniki w nauce. Przede wszystkim jednak powód wyznaczając tak późną godzinę zajęć na pływalni nie liczy się z potrzebami dzieci. Przecież po zajęciach o 20.00 synowie muszą mieć czas , żeby się wysuszyć, następnie dojechać do domu, zjeść kolację, spakować podręczniki do szkoły, umyć. Poszli by więc spać dopiero około godz. 22.00, co jest stanowczo za późno dla dzieci w wieku 11 lat, czy nawet 14 lat, jak starszy syn.
Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę” – podkreślenie moje – ZKE.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; uzasadnienie do postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawełek z 19.12.2001r.
Celem oddalenia mego wniosku, sędzia Agata Wasilewska-Kawałek podważyła stanowisko lekarza specjalisty i uznała – bez konsultacji z lekarzem – że dla chorego dziecka znacznie korzystniejszym będzie, uczestnictwo jeden raz w tygodniu w zdublowanych, półtoragodzinnych zajęciach rehabilitacyjnych, zamiast kilka razy w tygodniu – jak zalecił lekarz specjalista – w krótszych, 45-o minutowych.
Oddalając – po 6-u miesiącach, mimo 5-u prowadzonych w okresie czerwiec-grudzień 2001r. rozpraw, jego nie rozpatrywania – ostatecznie mój wniosek, aby wyraziła zgodę na zabieranie przeze mnie dziecka jeden raz w tygodniu, na 45 minutowe, potrzebne dla jego zdrowia, zajęcia na basenie, podczas szóstej prowadzonej przez nią rozprawy, okazała SSR A. Wasilewskiej-Kawałek całą pełnię jej patologii i okrucieństwa wobec małoletniego, chorego, uzależnionego od jej władzy dziecka.
Przemilczawszy podczas rozprawy 17 grudnia 2001r., że ma zastrzeżenia, co do proponowanej przeze mnie wtedy 19:00 jako godziny rozpoczynania zajęć przez syna, wmówiwszy mi w Uzasadnieniu do Postanowienia z 19.12.2001r., że ja … nie liczę się z potrzebami dzieci, bo proponuję, późną godzinę, oddaliwszy mój wniosek, ostatecznie w taki oto sposób uzasadniła jej stanowisko SSR A. Wasilewska-Kawałek:
„Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę” – podkreślenie moje – ZKE.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; uzasadnienie do postanowienie SSR A.Wasilewskiej-Kawełek z 19.12.2001r.
SSR A. Wasilewska-Kawałek wiedząc o chorobach mojego syna, wiedząc ode mnie o ich bardzo dla dziecka groźnych następstwach, uznała – celem oddalenia mego wniosku – że dla dojrzewającego, chorującego na skoliozę i lordozę dziecka, najważniejsza jest … organizacja czasu dziecka.
Przecież przebywanie przez półtora godziny w wodzie, pływanie przez półtora godziny mogło być wręcz szkodliwe dla dziecka, mogło zagrażać jego zdrowiu
Ciekaw jestem, czy okrutna, zwyrodniała SSR A. Wasilewskiej-Kawałek, wrzuciła by jej dzieci na dwie godziny lekcyjne do basenu, nakazując im pływać.
Wskazać należy, że nawet szkoły organizujące dla dzieci zajęcia na basenie, zabierają na nie dzieci na nie dłużej, niż 45 minut.
Spytać by trzeba, kto upoważnił SSR A. Wasilewską-Kawałek do stwierdzenia, że zajęcia rehabilitacyjne jeden raz w tygodniu, to dla chorego dziecka znacznie korzystniej, niż dwa razy?
Wskazać należy, że w moich kilku pismach procesowych składałem wnioski:
”Proszę też o wyjaśnienie, na opinię ekspertyzę jakiego lekarza specjalisty w leczeniu chorób kręgosłupa powołuje się Sąd odrzucając mą prośbę.” Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; pismo Z. Kękuś z 6 lipca 2001r.
„W związku z postępowaniem z mojego powództwa o rozwód proszę o (…): zobowiązanie tego Sędziego /SSR A. Wasilewskiej-Kawałek/ do:
- przedstawienia opinii, ekspertyzy lekarskiej sporządzonej przez specjalistę w leczeniu skoliozy i lordozy, uprawniającego tego sędziego do – przez wiele miesięcy – lekceważenia, nie rozpatrywania w ogóle, a w ostateczności, po niespełna roku od złożenia go przeze mnie, oddalenia mego powodowanego troską o zdrowie chorego dziecka wniosku o zgodę na zbieranie przeze mnie syna na nakazane przez jego lekarza, pomagające w rehabilitacji skoliozy i lordozy, na jakie cierpi syn, zajęcia na basenie. (…)”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; pismo Z. Kękuś z 4 czerwca 2002r.
Nigdy sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie odpowiedziała na moje w.w. wnioski.
Zamiast tego obciążyła mnie jej zeznaniami i czując się przeze mnie znieważona i zniesławiona uczyniła mnie przestępcą.
W związku z oddaleniem przez SSR A. Wasilewską-Kawałek, w przedstawionych wyżej okolicznościach, mego wniosku o wyrażenie przez Sąd zgody, abym mógł zabierać syna na jeden raz w tygodniu zajęcia rehabilitacyjne na basenie, w dniu 21 stycznia 2001r. złożyłem Zażalenie na w.w. Postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 19 grudnia 2001r.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; Zażalenie Z. Kękuś z dnia 21 stycznia 2002r. na postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 19 grudnia 2001r.
Moje zażalenie rozpoznali w dniu 4 marca 2002r. oraz oddalili niezależni, niezawiśli, nieusuwalni sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun.
W związku z nie rozpoznawaniem przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek przez wiele miesięcy – mimo kolejnych, prowadzonych przez nią posiedzeń – mego wniosku z dnia 21 lutego 2001r. o wyrażenie zgody na zabieranie przeze mnie chorego syna na jeden raz w tygodniu, 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie, pismem z dnia 5 listopada 2001r. złożyłem na nią skargę do Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, że obraża konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego, chorego dziecka do ochrony zdrowia.
W rewanżu za złożoną przeze mnie na nią skargę, sędzia Agata Wasilewska-Kawałek podczas najbliższego prowadzonego przez nią w dniu 17 grudnia 2001r. posiedzenia, kolejny raz nie rozpoznała mego wniosku z 21 lutego 2001r., a zamiast tego zażądała ode mnie, abym ja … poddał się badaniom psychiatrycznym.
Dokładny przebieg tej części posiedzenia prezentuje protokół z rozprawy 17 grudnia 2001 r., (Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, protokół z posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001r.). tj. moja odpowiedź na żądanie sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek i jej na nią reakcja.
Moja odpowiedź na żądanie sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek – „Powód oświadcza, iż nie podda się badaniu psychiatrycznemu gdyż jest ono bezzasadne”.
Natychmiastowa na to reakcja A. Wailewskiej-Kawałek, to oddalenie mego, zaakceptowanego wcześniej przez sędzinę L. Siedlarz-Kapera i samą ... A. Wasilewską-Kawałek (SSR A. Wasilewska-Kawałek zażądała nawet dokonania przeze mnie zaliczkowej opłaty na cel realizacji mego wniosku; wpłaty dokonałem w sierpniu 2001 r.) wniosku – cytat: „Sąd postanowił (...) – zmienić swoje wcześniejsze postanowienie i pominąć dowód z opinii RODK.
W złości towarzyszącej reakcji na brak z mej strony pozytywnej odpowiedzi na jej pytanie, Sędzina przypomniała mi raz jeszcze chwilę wcześniej podczas tej samej rozprawy oznajmiony mi brak jej zgody na przesłuchanie nagrań wypowiedzi mej żony – cytat c.d.:– podtrzymując swoje stanowisko o odmowie dopuszczenia dowodu z nagrań na kasecie magnetofonowej
Przerażony, że wyraźnie nie panująca nad emocjami, mszcząca się na mnie za mą złożoną na nią wcześniej skargę do Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, A. Wasilewska-Kawałek gotowa będzie w przypadku braku mej zgody podjąć więcej niekorzystnych dla mnie decyzji, przerwałem jej wydawanie jednej za drugą krzywdzących dla mnie decyzji i ... zgodziłem się poddać badaniom psychiatrycznym (cytat) – „w tym miejscu powód oświadcza że wyraża zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym”.
Zgodę wyraziłem zmuszony do tego - w bezpardonowy sposób - przez Sędzinę. Zastraszony przez nią, wywartą na mnie presją.
Po zakończeniu posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001r. opisaną wyżej sytuację skonsultowałem z prawnikami, którzy poinformowali mnie, że sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nie miała prawa zażądać ode mnie w postępowaniu cywilnym, abym poddał się badaniom psychiatrycznym, nie podając podstawy prawnej tego żądania, ani dlań uzasadnienia.
Pismem z dnia 18 grudnia 2001r. wycofałem zatem moją, wyrażoną pod presją wywartą na mnie przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym, a następnie poinformowałem Sąd złożonym w tej sprawie pismem, że poddam się badaniom psychiatrycznym, gdy Sąd przedstawi mi podstawę prawną jego wobec mnie żądania oraz uzasadnienie dla niego.
Nie przedstawiono mi ich do dnia złożenia niniejszego pisma … .
O obrazie przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia oraz o obrazie przez nią przepisów prawa cywilnego, tj. przedstawienia mi, bez podania podstawy prawnej i uzasadnienia żądania, abym się poddał badaniom psychiatrycznym i złożonym przeze mnie w związku z tym wnioskiem o wyłącznie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek, w kilku złożonych w 2002 roku pismach poinformowałem Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Zolla, prosząc go o – zgodną z przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ustawy z dnia 15 lipca 1987r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – interwencję.
W odpowiedzi na złożone przeze mnie wnioski otrzymałem pismo Dyrektora Zespołu Prawa Rodzinnego Biura RPO, dr Grażyny Rdzanek-Piwowar z dnia 20 sierpnia 2002r., w którym ta poinformowała mnie między innymi – Załącznik 1:
Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich /tj. prof. A. Zoll – ZKE/ w odpowiedzi na Pana pisma z dn. 21.01.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., opierając się o wyjaśnienia Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie dotyczące sprawy z Pana udziałem – sygn. I 1 C 1115/97/R /w 2004r. zmienione na XI CR 603/04 - ZKE/ uzyskane w dn. 15.04.2002r., uprzejmie wyjaśniam, że akta sprawy rozwodowej od dn.20.02.2002r. były w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie, któremu zostały przekazane celem rozpoznania Pana zażalenia. W związku z powyższym Prezes Sądu Okręgowego udzielił oczekiwanych informacji żądanych pismem z dn.06.03.2002r. dopiero w dn. 08.05.2002r. Do pisma zawierającego wyjaśnienia załączył dokumentację dotyczącą tej sprawy.
(…) Uprzejmie informuję, że niezależnie od zabezpieczonych kontaktów bezpośrednich z synami konieczne jest utrzymywanie kontaktów pośrednich, tj. telefonicznych.
(…) Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty w istocie stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /adw. W. Zoll – ZKE/ Ocena zasadności wniosków, jak i zebranego w sprawie materiału dowodowego - jak również odmowy poddania się przeprowadzenia dowodu – należy do niezawisłego sądu. W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.
(…) Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.
Dowód: Załącznik 1: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20.08.2002r., podkreślenia moje – ZKE.
Kopię w.w. pisma załączam do niniejszym złożonego zawiadomienia z podpisem potwierdzającym zgodność z doręczonym mi oryginałem – Załącznik 1.
Nigdy nie wyjaśnił mi Rzecznik Andrzej Zoll – choć go o to kilkukrotnie prosiłem – jak można rehabilitować skoliozę oraz lordozę … telefonicznie.
Celem rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy obrazy przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek i Sąd Okręgowy w Krakowie przepisów prawa cywilnego przez przedstawienie mi żądania, abym się poddał badaniom psychiatrycznym bez podania podstawy prawnej tego żądania oraz jakiegokolwiek dlań uzasadnienia, Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Zoll poprosił o wyjaśnienia wyłącznie przełożonego sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek, Prezesa Sądu, którego Agata Wasilewska-Kawałek jest pracownicą i który obrażał moje prawa.
Opierając się na wyjaśnieniach Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, Rzecznik Praw Obywatelskich, wyraził mi jego ubolewanie, że – jak napisała dr G. Rdzanek-Piwowar w w.w. piśmie z dnia 20 sierpnia 2002r.: „W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.”
A ja poinformowałem przecież Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, że sędzia Agata Wasilewska-Kawałek obraziła przepisy prawa cywilnego przedstawiając mi jej żądanie, abym się poddał badaniom psychiatrycznym bez podania dlań podstawy prawnej i uzasadnienia.
Tą właśnie sprawą, tj. oczywistą i rażącą obrazą przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek przepisów prawa zająć się powinien Rzecznik Praw Obywatelskich zamiast wyrażać mi jego ubolewanie, że ja wycofałem zgodę na przedstawione mi z obrazą prawa żądanie.
Andrzej Zoll miał jednak swój prywatny interes w chronieniu sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek.
Zwyrodniała, okrutna dla mojego małoletniego chorego dziecka, sędzia Agata Wasilewska-Kawałek ogromną okazywała pobłażliwość, tolerancję dla kłamstw, oszustw, jakimi w prowadzonym przez nią postępowaniu z mojego powództwa o rozwód, wielokrotnie, celem osiągnięcia jej celów procesowych posługiwała się pełnomocnik mej żony, małżonka Andrzeja Zolla, adw. Wiesława Zoll.
Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nie rozpoznawała mych wniosków o zobowiązanie adw. Wiesławy Zoll do dowiedzenia wiarygodności jej obraźliwych dla mnie i mych świadków, zniesławiających nas oświadczeń z wydawanych przez nią dokumentów, tj. pism procesowych lub wycofania jej kłamstw z akt sprawy.
Gdy złożyłem wniosek, aby SSR A. Wasilewska-Kawałek zobowiązała adw. Wiesławę Zoll do dowiedzenia wiarygodności jej oświadczenia o złożeniu przeze mnie i jednego z mych świadków fałszywych zeznań przez złożenie do akt sprawy zaświadczeń, na które adw. W. Zoll powołała się w jej fałszywym oświadczeniu, sędzia A. Wasilewska-Kawałek natychmiast postraszyła mnie … nałożeniem na mnie kary porządkowej.
W lipcu 2004r. Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie wskazanych na s. 2 niniejszego pisma przestępstw.
Prokurator tej Prokuratury, Radosława Ridan oskarżyła mnie aktem oskarżenia z dnia 13 czerwca 2006r. o ich popełnienie.
Sprawę karną przeciwko mnie miał prowadzić Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia, lecz władze tego Sądu złożyły w Sądzie Najwyższym wniosek o jej przekazanie do rozpoznania przez inny sąd równorzędny i postanowieniem z dnia 27 października 2006r. trzech sędziów Sądu Najwyższego przekazało ją do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Dębicy.
W dniu 18 grudnia 2007r. sędzia tego Sądu, Tomasz Kuczma wydał zaocznie – tj. nawet mnie nie przesłuchując - skazujący mnie wyrok.
Za słowa prawdy o zwyrodnialcach, okrutnikach, kłamcach, oszustach, tj. Wiesławie i Andrzeju Zoll i podporządkowanych im i broniących, chroniących ich sędziów uznany zostałem za przestępcę.
Sąd Okręgowy w Krakowie, w tym sędzia Agata Wasilewska-Kawałek obrażając przepisy prawa cywilnego, zażądał ode mnie, abym poddał się badaniom psychiatrycznym oraz zmusił mnie do wyrażenia zgody na to bezprawne żądanie, podczas posiedzenia w dniu 17. grudnia 2001r., tj. po 10 /słownie: dziesięć/ miesiącach nie rozpoznawania – mimo 7 prowadzonych w tym czasie jawnych i niejawnych posiedzeń w sprawie z mojego powództwa o rozwód - złożonego przeze mnie w dniu 21 lutego 2001 roku wniosku o wyrażenie zgody, bym mógł zabierać mojego małoletniego, wtedy 13-o letniego, chorego na skoliozę i lordozę syna na nakazane przez jego lekarza, specjalistę rehabilitacji-pediatrę, zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Troska Sądu Okręgowego w Krakowie, w tym sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek o moje zdrowie psychiczne okazała się ważniejsza, niż dobro zdrowie chorego, dojrzewającego, zagrożonego kalectwem dziecka.
Czy niedouczona A. Wasilewska-Kawałek oraz broniący jej, cyniczny zwyrodniały tchórz i oszust, RPO, Andrzej Zoll słyszeli kiedykolwiek o Konwencji o Prawach Dziecka … .
Zezwalający mi na widzenia z moimi synami raz na dwa tygodnie w weekend’y, Sąd Okręgowy w Krakowie, w osobie sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek zażądał ode mnie – w przedstawionych wyżej okolicznościach, tj. z oczywistą i rażącą obrazą przepisów prawa cywilnego - podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001r. abym poddał się badaniom psychiatrycznym mimo doskonałych o mnie, jako ojcu opinii przedstawionych przez biegłe Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie przy Sądzie Okręgowym w Krakowie.
Jak wspomniałem, na podstawie testów przeprowadzonych z moimi synami i ze mną, eksperci sądowi, psycholog i pedagog przedstawiły o mnie opinie, przedstawione na stronie 3 niniejszego pisma.
Przedstawiły mnie jako troskliwego, opiekuńczego, zaangażowanego w sprawy dzieci ojca. Poleciły Sądowi zapewnienie moim synom szerokich, nieograniczonych, nieskrępowanych kontaktów ze mną.
Wyjaśniły, że takie kontakty są potrzebne dla prawidłowego rozwoju dzieci oraz, że powinienem czynnie uczestniczyć w wychowywaniu moich synów.
Zwyrodniała, okrutna dla mojego chorego dziecka, a zarazem lizus chroniący kłamcę, oszustkę, żerującą na moich synach i chore nawet dziecko wykorzystująca jako narzędzie osiągania jej celów procesowych, adw. Wiesławę Zoll, sędzia Agata Wasilewska-Kawałek uznała jednak, że jestem osobą chorą psychicznie, a jej troska o mój stan psychiczny zyskała dla niej rangę priorytetu ważniejszego, niż zdrowie chorego na skoliozę i lordozę, zagrożonego kalectwem, dojrzewającego dziecka.
Andrzej Zoll, jako Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie w 2002 roku sprawy przedstawienia mi przez Sąd Okręgowy w Krakowie w osobie sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek żądania, abym się poddał badaniom psychiatrycznym, z obrazą przepisów prawa cywilnego, tj. bez podania podstawy prawnej tego żądania oraz uzasadnienia dlań, ale sam wyraził mi jego ubolewanie, że wycofałem wcześniej wyrażoną zgodę na przedstawione mi w opisanych wyżej okolicznościach żądanie.
Andrzej Zoll, jako Rzecznik Praw Obywatelskich umyślnie nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy ponieważ Sąd Okręgowy w Krakowie, który oczywiście i rażąco obrażał przez kilka lat konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia, chronił – w osobach sędzin: SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSR Izabela Strózik, SSO Teresa Dyrga – jego małżonkę, kłamcę, oszustkę, adw. Wiesławę Zoll przed konsekwencjami jej obrażającego prawa ustawowe /Kodeks Postępowania Cywilnego/ i konstytucyjnego postępowania, w tym poświadczania nieprawdy w wydawanych przez nią dokumentach, tj. pismach procesowych.
W zaprezentowanym przez niego piśmie z dnia 20.08.2002r. stanowisku: „W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.” Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll przetrwał zgodnie ze złożoną w tym samym piśmie deklaracją „Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.” do końca jego, przedłużonej o kilka miesięcy kadencji, tj. do lutego 2006r.
Aby zaraz potem, czując się przeze mnie znieważony i zniesławiony obciążył mnie jego zeznaniami w prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej o jego – między innymi – znieważenie i zniesławienie, czyniąc mnie przestępcą.
Taki to z Andrzeja Zolla Rzecznik Praw Obywatelskich.
Andrzej Zoll umyślnie, w celu osiągnięcia korzyści osobistej, nie dopełnił jego, jako Rzecznika Praw Obywatelskich obowiązku rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy przedstawienia mi, przez obrończynię jego małżonki kłamcy i oszustki, adw. Wiesławy Zoll, sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek, żądania abym się poddał badaniom psychiatrycznym z obrazą przepisów prawa cywilnego, tj. bez podania podstawy prawnej tego żądania oraz uzasadnienia dlań.
Niedopełniając jego konstytucyjnego i ustawowego obowiązku rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, co więcej, broniąc obrażającego prawo i moją gdoność stanowiska sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek, Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll działał na szkodę mojego interesu prywatnego.
Gdyby Andrzej Zoll, jako Rzecznik Praw Obywatelskich rozpoznał zgłoszoną mu przeze mnie sprawę w zgodzie z przepisami Konstytucji i Ustawy z dnia 15 lipca 1987r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, wykazał by bezprawność przedstawionego mi przez sędzię A. Wasilewską-Kawałek żądania.
Okazałoby się wówczas, że nie ja znieważyłem i zniesławiłem obrażającą moich dzieci i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie i niedopełniającą jej konstytucyjnych i ustawowych obowiązków sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek oraz sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie i Rzecznika Praw Obywatelskich, wspierających SSR Agatę Wasilewską-Kawałek w obrażaniu prawa i chroniących ją przed konsekwencjami oczywistej i rażącej przez nią obrazy moich dzieci i moich praw obywatelskich.
Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędzia Włodzimierz Baran nie miałby wtedy pretekstu do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie w.w. przestępstw, prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Radosława Ridan nie oskarżyła by mnie o ich popełnienie, a sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasz Kuczma nie miałby podstaw do wydania – zaocznie, tj. bez przesłuchania mnie, w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. – w dniu 18 grudnia 2007r., czyniącego mnie przestępcą wyroku.
Andrzej Zoll, będąc Rzecznikiem Praw Obywatelskich, celem uzyskania korzyści osobistych, wykorzystując stanowisko Rzecznika w celach prywatnych, tj. celem zapewniania jego małżonce, kłamcy i oszustce, adw. Wiesławie Zoll, uczestniczącej w prowadzonym przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek postępowaniu z mojego powództwa o rozwód jako pełnomocnik mej żony, protekcji ze strony sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek, nie dopełnił jego konstytucyjnego i ustawowego obowiązku rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy przedstawienia mi przez sędzię A. Wasilewską-Kawałek z oczywistą i rażącą obrazą przepisów prawa cywilnego, tj. bez podania podstawy prawnej i uzasadnienia żądania, abym się poddał badaniom psychiatrycznym.
Zamiast rozpoznać zgłoszoną mu przeze mnie sprawę, Andrzej Zoll oparł się wyłącznie na wyjaśnieniach Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, z którym następnie oraz podwładnymi Prezes SSO Maji Rymar wspólnie, obciążając mnie zeznaniami, uczynili mnie przestępcą.
Niedopełniając, w celu uzyskania korzyści osobistych, jego, jako Rzecznika Praw Obywatelskich konstytucyjnego i ustawowego obowiązku rozpoznania zgłoszonej mu przeze mnie sprawy, Andrzej Zoll działał na szkodę mojego interesu prywatnego, doprowadzając – sam mnie obciążył jego zeznaniami - do uczynienia mnie przestępcą winnym popełnienia przestępstwa znieważenia i zniesławienia sędziów oczywiście i rażąco obrażających moich małoletnich dzieci i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie oraz niedopełniających ich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.
Andrzej Zoll, jako Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, popełnił przestępstwo z art. 231 § 1, § 2 Kodeksu Karnego.
Podaję znany mi adres Andrzeja Zolla: Katedra Prawa Karnego, Uniwersytet Jagielloński, ul. Gołębia 24, 31-007 Kraków
P.S. Kopię niniejszego pisma doręczę w.w. Adresatom, w tym:
1. Biegłym Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym Krakowie, które na podstawie przeprowadzonych z moimi dziećmi testów uznały mnie za troskliwego, opiekuńczego, zaangażowanego w sprawy dzieci ojca i poleciły sędzinom Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego w.w. Sądu zapewnienie mi nieograniczonych, nieskrępowanych kontaktów z synami, uzasadniając ich stanowisko tym, że takowe będą korzystne dla prawidłowego rozwoju moich dzieci.
2. Pani dr Elżbiecie Soleckiej-Szpejda, Dyrektorowi Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci w Krakowie/Radzisowie i pani dr Wandzie Łopatowej, której z mej inspiracji sprawowały przez wiele lat opiekę nad moimi synami.
3. Pani Krystynie Majak i Panu Jarosławowi Sobota, Dyrektorowi i wychowawcy mych synów z Prywatnej Szkoły Podstawowej, Prywatnego Gimnazjum nr 2 w Krakowie, do których uczęszczali moi synowie oraz których koszty nauki tam ja pokrywałem.
4. Rektorowi Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, panu prof. dr hab. Ryszardowi Borowieckiemu, który po ukończeniu przeze mnie w 1982 roku z wynikiem bardzo dobrym, studiów na Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny/ współdecydował o mym zatrudnieniu na Akademii w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego.
5. Panu prof. dr Kazimierzowi Górce, Dyrektorowi Katedry Polityki Przemysłowej i Ekologicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, promotorowi mojej rozprawy doktorskiej, mojemu przełożonemu, podczas mej przez 10 lat, tj. w okresie 1982-1992 pracy na Akademii Ekonomicznej w Krakowie.
6. Panu Mateuszowi Morawieckiemu, Prezesowi Banku Zachodniego WBK S.A., który w latach 2002-2006, jako Dyrektor Pionu był moim, Dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami, przełożonym.
7. Panu Grzegorzowi Dudziakowi, Prezesowi DTZ Management Polska, S. z o.o., w okresie kwiecień 2007-wrzesień 2008 mojemu, jako Dyrektora Centrum Handlowego, przełożonego, który obecnie zobowiązany został przez komornika Marcina Godynia do przelania na jego konto kwoty niespełna 19.000,00 /słownie: dziewiętnaście tysięcy/ zł tytułem egzekucji skazującego mnie, w.w. wyroku sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r.
Okazuje się, że można być bardzo dobrym, troskliwym, opiekuńczym ojcem, rekrutowanym przez zagraniczne firmy head-hunterskie oraz zarządy międzynarodowych firm szefem zespołów liczących setki ludzi, zarządzać budżetami o wartości setek milionów złotych, a wystarczy sprzeciwić się woli zwyrodniałych, okrutnych sędzin i kłamcy, oszustki, Wiesławy Zoll, by przez sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek, której największymi zawodowymi osiągnięciami jest najpewniej niedopuszczenie, bym mógł rehabilitować mojego chorego, zagrożonego w okresie dojrzewania kalecwtem syna oraz uchronienie adw. Wiesławy Zoll przed konsekwencjami posługiwania się kłamstwami i oszustwami, oraz męża adwokatki oszustki, Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla zostać uznanym za chorego psychicznie, a następnie uczynionym przestępcą, który ich oraz Wiesławę Zoll i sędziów ochraniających familię Zoll i sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie obrażających moich i moich dzieci prawa obywatelskie, znęcające się nad małoletnim, bezbronnym wobec okazywanej mu patologii rzekomo znieważył i zniesławił.
1. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu Prawa Rodzinnego, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20.08.2002r.
22-02-2017 / 11:45
02-12-2016 / 09:08
02-12-2016 / 09:07