Source: https://www.rp.pl/Firma/304159965-Zabezpieczenia-wierzytelnosci-na-gruncie-prawa-restrukturyzacyjnego.html
Timestamp: 2019-04-21 00:15:26
Legal References Found: art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304

Document Content:
Zabezpieczenia wierzytelności na gruncie prawa restrukturyzacyjnego - Firma - rp.pl
Aktualizacja: 15.04.2016, 06:55
Zabezpieczenia wierzytelności na gruncie prawa restrukturyzacyjnego
Zabezpieczenia pieniędzy pożyczonych dłużnikowi powinny skutecznie chronić wierzyciela w przypadku braku spłaty udzielonej przez niego pożyczki. Jak to jest na gruncie prawa restrukturyzacyjnego?
Prawo restrukturyzacyjne (pr. rest.), które weszło w życie 1 stycznia 2016 roku, kojarzone jest z problematyką postępowań układowych mających na celu rozwiązanie problemów zaistniałej lub grożącej dłużnikowi niewypłacalności.
Z tych względów istnieje pokusa, aby analizę tych przepisów, jako niemających bezpośredniego wpływu na bieżące funkcjonowanie podmiotów zdrowych finansowo, pozostawić specjalistom zajmującym się procesami restrukturyzacyjnymi. Jest to ryzykowne w szczególności w razie planowania udzielenia finansowania zabezpieczonego rzeczowo na majątku dłużnika.
Zasada oceny wartości zabezpieczenia
Niekontrowersyjną tezą powinno być to, że zabezpieczenia pieniędzy pożyczonych dłużnikowi powinny skutecznie chronić wierzyciela w przypadku braku spłaty udzielonej przez niego pożyczki. Zgodnie z tą logiką dotychczas przyjmowano, że wartość i skuteczność zabezpieczenia mierzona jest na moment, w którym wierzycielowi przysługuje prawo dochodzenia zwrotu długu, np. pożyczki.
Prawo restrukturyzacyjne w przepisach dotyczących jednego z przewidzianych w nim postępowań, tzn. postępowania sanacyjnego, zmienia te zasady gry. Wynika to z zapisów dwóch lakonicznych artykułów przewidujących możliwość stwierdzenia bezskuteczności zabezpieczeń w toku postępowania.
Pierwszy z przepisów daje podstawę do zakwestionowania zabezpieczeń istniejącego długu, stanowiąc, że „bezskuteczne w stosunku do masy sanacyjnej są zabezpieczenia, które nie zostały ustanowione bezpośrednio w związku z otrzymaniem przez dłużnika świadczenia, ustanowione przez dłużnika w ciągu roku przed otwarciem postępowania sanacyjnego" (art. 304 ust. 3 pr. restr.).
Drugi przepis wprowadza koncepcję tzw. nadzabezpieczenia, umożliwiając dłużnikowi zakwestionowanie nadmiernych zabezpieczeń nowego finansowania pozyskanego przez dłużnika w okresie 12 miesięcy przed otwarciem postępowania sanacyjnego. Stanowi on, że „bezskuteczne w stosunku do masy sanacyjnej są zabezpieczenia w części, która w dniu ustanowienia zabezpieczenia przewyższa o połowę wartość zabezpieczonego świadczenia otrzymanego przez dłużnika wraz z [odsetkami] (...), ustanowione w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego" (art. 304 ust. 4 pr. restr.).
Ile bezskuteczności
Pierwszy z przytoczonych przepisów (art. 304 ust. 3 pr. restr.) wpisuje się w logikę dotychczasowych uregulowań prawa upadłościowego dotyczących bezskuteczności zabezpieczeń ustanawianych w przededniu upadłości dłużnika.
Przepisy prawa upadłościowego nie przewidują mechanizmów stwierdzania bezskuteczności zabezpieczeń długu wymagalnego dokonanych przed ogłoszeniem upadłości dłużnika, natomiast zabezpieczenia długu niewymagalnego mogą być kwestionowane w sytuacji, w której dłużnik upadnie w okresie sześciu miesięcy po ich ustanowieniu.
Prawo restrukturyzacyjne zapewnia dłużnikowi możliwość zakwestionowania wszystkich zabezpieczeń istniejącego długu ustanowionych na 12 miesięcy przed dniem otwarcia wobec niego postępowania sanacyjnego, a więc zabezpieczeń zarówno długu niewymagalnego, jak i długu wymagalnego. Wynika to z brzmienia art. 304 ust. 3 pr. restr. umożliwiającego stwierdzenie w postępowaniu sanacyjnym bezskuteczności tych zabezpieczeń, które nie zostały ustanowione „bezpośrednio w związku z otrzymaniem przez dłużnika świadczenia".
Podkreślenia wymaga to, że wśród komentatorów prawa restrukturyzacyjnego pojawił się pogląd, że art. 304 ust. 3 pr. restr. nie ma zastosowania do zabezpieczeń ustanowionych przez dłużnika w związku z zawarciem ugody i odroczeniem przez wierzyciela terminu spłaty wymagalnego długu. Niestety, wydaje się, że w świetle brzmienia przepisów prawa restrukturyzacyjnego pogląd ten nie jest słuszny. Odroczenie płatności wymagalnego długu, na przykład pożyczki lub kredytu, stanowi wyłącznie zmianę terminu wykonania przez dłużnika zobowiązania dotyczącego spłaty. W ramach takiego odroczenia dłużnik nie otrzymuje od wierzyciela żadnego dodatkowego świadczenia. Trudno jest więc argumentować, że ustanowione w związku z rozterminowaniem długu zabezpieczenia są „bezpośrednio związane z otrzymaniem przez dłużnika świadczenia".
Jedynym sposobem ucieczki przed 12-miesięcznym ryzykiem stwierdzenia w postępowaniu sanacyjnym bezskuteczności zabezpieczeń istniejącego długu jest jego refinansowanie nową zabezpieczoną rzeczowo pożyczką lub kredytem. Nowe finansowanie udzielone dłużnikowi wiąże się z otrzymaniem przez dłużnika nowej pożyczki lub kredytu, a więc „bezpośrednio związane jest z otrzymaniem przez dłużnika świadczenia" i z tego względu nie wchodzi w zakres omawianego przepisu art. 304 ust. 3 pr. restr.
Skuteczność zabezpieczeń nowego finansowania powinna być natomiast analizowana przez pryzmat przytoczonego powyżej art. 304 ust. 4 pr. restr. dotyczącego „nadzabezpieczenia". Stwarza on dłużnikowi możliwość zakwestionowania zabezpieczeń ustanowionych na 12 miesięcy przed dniem otwarcia postępowania sanacyjnego jako niewspółmiernych do kwoty pozyskanego finansowania.
Nadmierność zabezpieczeń określana jest poprzez zestawienie kwoty otrzymanego przez dłużnika zabezpieczonego finansowania oraz wartości zabezpieczeń liczonej na dzień ich ustanowienia. Zabezpieczenia są nadmierne, jeżeli przekraczają o więcej niż połowę kwotę otrzymanego przez dłużnika finansowania powiększoną o odsetki.
Czytając art. 304 ust. 4 pr. restr., należy założyć, że kwotę finansowania udzielonego dłużnikowi określa się na dzień otwarcia postępowania sanacyjnego. W praktyce zabezpieczenia bardzo często ustanawiane są przed wypłatą zabezpieczanego nimi finansowania. W takich sytuacjach, jeżeli na potrzeby stwierdzenia stanu nadmiernego zabezpieczenia kwota finansowania udzielonego dłużnikowi byłaby określana na dzień ustanowienia zabezpieczeń, to wszystkie zabezpieczenia ustanowione przed wypłatą finansowania byłyby z natury rzeczy bezskuteczne w stosunku do masy sanacyjnej.
Przy założeniu, że kwotę udzielonego dłużnikowi finansowania określa się na dzień otwarcia postępowania sanacyjnego, pojawia się pytanie, czy w związku z jej obliczaniem należy brać pod uwagę dokonane przez dłużnika spłaty zadłużenia. Cytowany przepis art. 304 ust. 4 pr. restr. mówi wyłącznie o „świadczeniach otrzymanych przez dłużnika", a więc czytany literalnie nie uzasadnia uwzględniania spłat zadłużenia przy obliczeniu kwoty udzielonego dłużnikowi finansowania. Taka literalna wykładnia nie ma jednak większego sensu.
Nie ma także łatwej odpowiedzi na pytanie, jak liczyć wartość poszczególnych zabezpieczeń. Prawo restrukturyzacyjne stanowi, że wartość zabezpieczeń jest określana nie na dzień otwarcia postępowania sanacyjnego, ale na dzień ich ustanowienia.
W sytuacji, w której wartość zabezpieczeń określana jest na dzień, w którym dłużnik ma pełną zdolność kredytową, a jego przedsiębiorstwo działa bez zakłóceń, pojawia się pytanie, czy należy określić wartość przedmiotu zabezpieczenia według wartości rynkowej czy też wartości dla sprzedaży wymuszonej.
Dodatkowym problemem przy obliczaniu wartości zabezpieczeń na potrzeby stwierdzenia stanu „nadzabezpieczenia" jest to, że nie bierze się pod uwagę ewentualnej erozji zabezpieczenia po dniu jego ustanowienia. Tytułem przykładu, jeżeli przed dniem otwarcia postępowania sanacyjnego zastawione zapasy zostały wyprzedane, to niezależnie od tego wartość ustanowionego na zapasach zastawu liczona jest tak, jak gdyby poziom zapasów pozostał niezmieniony od dnia ustanowienia zastawu.
Przepisy prawa restrukturyzacyjnego wskazują również, że istnienie stanu „nadzabezpieczenia" stwierdzane jest po zsumowaniu wartości wszystkich zabezpieczeń.
Takie podejście rodzi kolejne poważne komplikacje. W przypadku stwierdzenia istnienia „nadzabezpieczenia" znana będzie łączna wartość zabezpieczeń uznanych za bezskuteczne. W konsekwencji powstanie pytanie, które z zabezpieczeń należy uznać za bezskuteczne. Logicznym rozwiązaniem byłoby przyjęcie, że bezskuteczność należy stwierdzić wobec każdego z zabezpieczeń proporcjonalnie do jego wartości. Jednak art. 304 ust. 4 pr. restr. nie daje jednoznacznych podstaw do tego. Rodzi to poważne ryzyko niekwestionowania w postępowaniach sanacyjnych zabezpieczeń, które utraciły swoją wartość, takich jak cesje wierzytelności handlowych lub zastawy na zapasach, a kwestionowania zabezpieczeń, które wartość wciąż mają, takie jak na przykład hipoteki.
—Kazimierz Jeleński
Kazimierz Jeleński, radca prawny, partner Kancelarii Dubiński Fabrycki Jeleński i Wspólnicy
Podsumowując, przepisy prawa restrukturyzacyjnego tworzą podstawy umożliwiające dłużnikom wycofanie się z ustaleń dotyczących zabezpieczenia zaciągniętych długów oraz zakwestionowanie części zabezpieczeń. Brak określenia jednoznacznych reguł w omawianym zakresie rodzi istotne ryzyko rozbieżności orzecznictwa sądów rozpatrujących sprawy restrukturyzacyjne. To z kolei przyczynia się do destabilizacji praktyki dotyczącej finansowania przedsiębiorców, a w ostatecznym rozrachunku może odbić się negatywnie na dostępności oraz koszcie zabezpieczonego kredytu. Należy mieć więc nadzieję, że w toku prac nad nowelizacją prawa restrukturyzacyjnego kwestie bezskuteczności zabezpieczeń w postępowaniu restrukturyzacyjnym będą przedmiotem ponownych analiz oraz gruntownych zmian.
Kto ureguluje istniejące zadłużenie