Source: http://geopolityka.net/agnieszka-elzbieta-chmielowiec-pojecie-zrodla-prawa-miedzynarodowego/
Timestamp: 2019-05-26 12:24:58
Legal References Found: art.7
 art. 38
 art.38
 art. 38
 art. 103
 art.7

Art. 38
 art.38
 art.38
 art. 38
 art. 38

Art. 38
 art. 38
 art.38
 Art. 53
 Art. 27

Document Content:
Agnieszka Elżbieta Chmielowiec: Pojęcie i źródła prawa międzynarodowego - Geopolityka.net - polski portal o geopolityce | Geopolityka.net - polski portal o geopolityce
Kategoria: Filozofia, Filozofia polityczna, Materiały, Najnowsze, Prawo międzynarodowe, Teoria i metodologia geopolityki / 20/04/2014 /
Agnieszka Elżbieta Chmielowiec
Przez stulecia kwestia wzajemnych relacji między prawem międzynarodowym a prawem krajowym nie wzbudzała większego zainteresowania, fakt ten był ściśle skorelowany z tym, że działały one na różnych płaszczyznach.
Prawo krajowe regulowało stosunki wewnętrzne w państwie, zaś międzynarodowe było głównie prawem wojny, traktatów pokojowych oraz układów sojuszniczych. Obecnie w zasadzie nie ma już dziedziny, której prawo międzynarodowe nie obejmowałoby swoimi regulacjami, dlatego też zagadnienie miejsca i roli norm prawnomiędzynarodowych w wewnętrznym porządku prawnym ma dziś coraz większe znaczenie praktyczne[1].
Dotyczy to zarówno sfery gospodarki, relacji dyplomatycznych i konsularnych, norm dotyczących przestrzeni kosmicznej, prawa konfliktów zbrojnych[2], a w szczególnym stopniu ochrony praw człowieka (jednostki lub określonej zbiorowości, np. mniejszości)[3]. Właśnie ze względu na tak szerokie spectrum regulacji prawa międzynarodowego, już na etapie formułowania definicji napotykamy na szereg problematycznych kwestii.
Na początku trzeba więc podkreślić, że prawo międzynarodowe tak silnie wnikało[4]w systemy prawa krajowego, że obecnie w wielu wypadkach niemalże niemożliwym jest oderwanie tych dwóch porządków prawnych od siebie – zabieg ten pozostaje zatem jedynie rozważaniem na płaszczyźnie teoretycznej – gdyż główną funkcją regulacji międzynarodowych było (i wydaje się, że nadal jest) intensywne zespolenie wspólnie przyjętych norm wszystkich państw demokratycznych.
Kolejną problematyczną kwestią jest brak definicji legalnej pojęcia „prawa międzynarodowego”. Wielu znawców tematu podkreśla, iż żadna z prób zdefiniowania prawa międzynarodowego nie jest w stanie w pełni oddać całej złożoności tak wysoce skomplikowanego systemu prawnego, gdyż każda tego typu propozycja w dużej mierze będzie charakteryzowała się większym lub mniejszym uproszczeniem. Początkowo bowiem prawo międzynarodowe było tworzone tylko przez państwa i wyłącznie na ich potrzeby, toteż przez lata było określane właśnie jako system norm tworzonych i stosowanych przez państwa w określonym czasie, gdzie państwa są twórcami tego prawa jak i adresatami norm prawa międzynarodowego[5].
Słusznie podsumował to prof. Klafkowski „normy prawa międzynarodowego powstają w odmienny sposób niż we wszystkich działach prawa wewnętrznego. Nie istnieje organ ustawodawczy, który stanowiłby normy [tego prawa] (…). Prawo międzynarodowe powstaje wyłącznie na podstawie zgody państw”[6]. Ta klasyczna definicja, znanego polskiego internacjonalisty, stanowi trzon wszystkich innych definicji tego specyficznego porządku prawnego, a także doskonale odzwierciedla dzieje prawa międzynarodowego od czasów pradawnych do współczesności.
Dlatego też współczesne prawo międzynarodowe nie może już dłużej być charakteryzowane jedynie jako normy regulujące wzajemne relacje międzypaństwowe, nawet jeśli opis ten połączony jest z zastrzeżeniami czy wyjątkami. Prawo rządzące stosunkami między państwami jest bowiem jedną z wielu, lecz nie jedyną, większą jego kategorią. Prawo międzynarodowe to specyficzny porządek prawny zorganizowanej społeczności globalnej ustanowionej na bazie państwowej, dzięki czemu normy te spełniają wielorakie funkcje[7] poprzez szereg międzynarodowych regulacji czy też instytucji o charakterze powszechnym, regionalnym i wielostronnym[8].
Dlatego właśnie obecnie przyjmuje się, że prawo międzynarodowe to zespół (zbiór) norm prawnych (zarówno umownych, zwyczajowych, jak i uchwalonych) regulujących stosunki wzajemne pomiędzy państwami, państwami a innymi podmiotami, a także między innymi podmiotami prawa międzynarodowego[9]. Definicja ta cechuje się sporym stopniem ogólności, a posługując się sformułowaniem „inne podmioty prawa międzynarodowego” słusznie zakłada dynamizm powstawania podmiotów tegoż prawa, co – gdy obserwuje się tendencje ostatnich dziesięcioleci – wydaje się nieuniknione.
W dzisiejszych czasach bowiem nikogo nie dziwi, a wręcz uznaje się za naturalne, że osoba fizyczna czy osoba prawna posiada podmiotowość prawnomiędzynarodową i może wystąpić z roszczeniem wobec państwa mając do dyspozycji szereg instrumentów prawnych wspomagających jednostkę. Lecz jak już wyżej wspomniano, jeszcze niedawno doktryna prezentowała zupełnie odmienny pogląd[10] w tej kwestii. W tym miejscu warto raz jeszcze podkreślić, iż praktycznie do II połowy XX wieku państwa były uważane za jedyny, pierwotnie do tego uprawniony podmiot występujący na arenie międzynarodowej.
Przełomowym, w tym aspekcie, wydarzeniem jest wydanie opinii Bernadotte[11], dzięki której uznano podmiotowość prawnomiędzynarodową organizacji międzynarodowych – co obecnie wyewoluowało do tego stopnia, że wykształciła się – wspominana wcześniej – koncepcja podmiotowości osób fizycznych w prawie międzynarodowym, początkowo odnosząca się do odpowiedzialności poszczególnych jednostek za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej, a współcześnie realizująca się poprzez prawa człowieka czy też ochronę własności intelektualnej.
Reasumując katalog podmiotów prawa międzynarodowego[12] nie jest zamknięty i nie ogranicza się już wyłącznie do państw, lecz obok wspomnianych podmiotów należy pamiętać jak ważną rolę na arenie międzynarodowej odgrywają także organizacje międzynarodowe czy osoby prawne[13], Stolica Apostolska, strony wojujące czy też narody walczące o swoją niepodległość. Wielopodmiotowość na arenie międzynarodowej jest swoistym znakiem czasu, rozwojowym przykładem działania podmiotów międzynarodowych dla wspólnego dobra. Bowiem stosunki między tymi podmiotami uregulowane są przez normy prawa, które także mają charakter międzynarodowy i nie należą do żadnego systemu prawa wewnętrznego.
Ponadto prawo międzynarodowe posiada wiele istotnych cech, które odróżniają je w zdecydowany sposób od pozostałych dziedzin prawa, należą do nich m.in.: brak ustawodawcy (podstawą mocy obowiązującej prawa międzynarodowego jest zgoda państw, tak więc prawo to tworzą same podmioty – dzięki czemu mają wpływ na normy, którym podlegają), dobrowolność przy przyjmowaniu zobowiązań (ściśle skorelowane z poprzednim, a więc za wiążące przyjmuje się tylko te normy, które państwo przyjęło bez groźby lub użycia przymusu), brak zorganizowanego aparatu przymusu (poszanowanie dla suwerenności podmiotów, które mają prawo do samostanowienia o sobie, bez ich zgody nie może istnieć żaden aparat przymusu), specyfika sankcji oraz dobrowolność oddania sporu do rozstrzygnięcia sądowego (sądy międzynarodowe nie są wyposażone w kompetencję obowiązkową, co oznacza, iż bez zgody podmiotu nie można przymusowo poddać go jurysdykcji międzynarodowej)[14].
W tak specyficznym dla tego porządku prawnego procesie tworzenia prawa międzynarodowego biorą udział niezależne względem siebie oraz niepodporządkowane żadnej wspólnej władzy podmioty, które godzą się na związanie konkretną normą. Można pokusić się o stwierdzenie, że prawo międzynarodowe jest tworzone w sposób zdecentralizowany, a często i niesformalizowany.
Tak więc wśród podstaw obowiązywania prawa międzynarodowego ukształtowały się trzyzasadniczeteorie : naturalistyczna, pozytywistyczna i solidarystyczna.
Pierwsza porównuje państwo do istoty ludzkiej, posiadającej prawa przysługujące mu z samego faktu istnienia, ponadto nie są przez nikogo nadawane, a więc nie mogą być państwu zabrane ani też naruszane (tzw. prawa zasadnicze państwa). Według teorii naturalistycznej obowiązywanie prawa międzynarodowego nie jest zależne od woli państwa, lecz od woli boskiej, nakazu rozumu i logiki przyrodzonego i odwiecznego porządku rzeczy. Artykuł 8 Karty Organizacji Państw Amerykańskich[15] stanowi, że „prawa zasadnicze państw nie mogą doznawać uszczerbku w jakikolwiek sposób”. Katalogu praw zasadniczych państwa te nie ustaliły, ale na postawie kolejnego artykułu wspomnianej Karty wspólnie uznawanymi prawami są m.in..: prawo do obrony niepodległości i integralności, prawo do wydawania ustaw, prawo do organizowania administracji[16].
Przedstawiciele tego nurtu (na czele z Hugo Grocjuszem, a właściwie Huigh de Groot’em, nazywanym ojcem prawa międzynarodowego) wychodzili z założenia, iż nie ma społeczności ludzkiej bez odpowiadającego jej systemu norm prawnych, i że to wszystkie poszczególne systemy tworzą jedną, kompletną całość, opartą na podporządkowaniu systemów niższych wyższym, a zatem jedność we wszystkich swych częściach.
W teorii pozytywistycznej, zwanej neopozytywistyczną, czy też woluntarystyczną podstawą obowiązywania prawa międzynarodowego jest wola państw, która znajduje swój wyraz w umowach lub zwyczajach międzynarodowych. W myśl zasady dobrej wiary państwo przyjmujące obowiązki z własnej woli, wyraża na to swoją zgodę i tak kreuje zobowiązanie międzynarodowe, które jest już niezależne od jego zgody. Koncepcje pozytywistyczne związane są głównie z nazwiskami G. F. Martens, G. Jellinek, a także H. Kelsen[17] (Hans Kelsen – twórca tzw. „czystej teorii prawa” postulował, że prawo powinno być analizowane empirystycznie w odłączeniu wszelkich elementów etycznych, gdyż prawo stworzone przez człowieka musi być rozpatrywane jako praktyczna rzeczywistość, a wszelkie spekulacje metafizyczne prawa naturalnego należy odrzucić[18].
Kelsen definiował prawo wyłącznie w kategoriach prawnych i unikał jakichkolwiek elementów sprawiedliwościowych, politycznych, socjologicznych, historycznych – skupiał się na teorii, która miała na celu budowę logicznej struktury, opartej na ocenie formalnej. Prawo według tej teorii miało być wyłącznie nauką normatywną, czyli taką, która złożona była z reguł tworzących normy postępowania).
Podstawą teorii solidarystycznej – jak sama nazwa wskazuje – jest solidarność państw. W praktyce jednak dostrzegalna jest tendencja przedkładania interesów własnych państw nad solidarność globalną czy nawet grupową, co powoduje, że teoria ta pozostaje jedynie pewną postawą oczekiwaną we wzajemnych stosunkach międzynarodowych. Niemniej jednak do zasady solidarności odwołuje się szereg doniosłych dokumentów. A – jak słusznie podkreśla L. Gelberg – to dynamiczny postęp współczesnej techniki rzutuje na kształtowanie się zespołu stosunków, których nie można uregulować jedynie ustawodawstwem poszczególnych państw, lecz wymagają ich ścisłej współpracy[19]. Ta ekonomiczna konieczność ustanowienia i rozwoju stosunków między państwami, w niemalże każdej dziedzinie, jest jedną ze zmiennych, determinujących tak dynamiczny rozwój prawa międzynarodowego.
Przedmiotem norm omawianego porządku prawnego są relacje między jego podmiotami[20]. Początkowo „wzajemna zależność państw wytworzyła pojęcie społeczności międzynarodowej, w ramach której współżycie państw jest regulowane przez prawo międzynarodowe”[21].
Zaś w dzisiejszych czasach im bardziej zacieśniają się stosunki między państwami, tym większa występuje potrzeba ich unormowania, właśnie na płaszczyźnie prawa międzynarodowego. Zobowiązania wynikające z prawa międzynarodowego można podzielić na dwie zasadnicze kategorie. Do pierwszej z nich zaliczyć można wszelkie umowy dwustronne (realizowane na zasadzie wzajemności), zobowiązania oparte na porozumieniach wielostronnych czy też na normach zwyczajowych. Charakterystycznym przykładem normy drugiego typu są prawa człowieka – w przypadku naruszenia tego rodzaju norm erga omnes, które są ważne z punktu widzenia całej społeczności międzynarodowej[22].
Podkreśla się więc, że „merytorycznie najważniejszymi zadaniami stojącymi współcześnie przed prawem międzynarodowym są: utrzymywanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, zapewnienie rozwoju stosunków społeczno-gospodarczych na całym świecie, przyśpieszenie rozwoju gospodarczego, a przez to przyczynienie się do stopniowego wyrównywania dysproporcji między”[23] państwami liczącymi się gospodarczo na arenie międzynarodowej a tymi, które nadal dążą do pełniejszego wykorzystania swojego potencjału gospodarczego. Założenia są bardzo ambitne i w świecie ciągłych przemian, gdzie coraz to nowe zjawiska globalne, takie jak promocja ochrony środowiska, jako obowiązek obecnego pokolenia czy zagrożenia wynikające z terroryzmu, wymagają elastycznego podejścia, co zapewne zaowocuje kolejnymi normami międzynarodowymi – z perspektywy czasu ocenimy, czy przepisy te spełniły swoją funkcję.
Omawiając zagadnienie prawa międzynarodowego nie sposób nie odnieść się, choćby skrótowo, do etymologii. Nazwa ta pojawiła się dopiero w XVIII wieku, zaś jej autorstwo przypisuje się Anglikowi, Jeremiemu Benthamowi[24]. Pierwotnie prawo międzynarodowe określano terminem ius gentium, co można przetłumaczyć jako prawo narodów. Zaś termin „prawo międzynarodowe”, który odpowiada łacińskiemu sformułowaniu ius inter gentes, pojawił się w piśmiennictwie polskim za sprawą profesora Franciszka Kasparka z Uniwersytetu Jagiellońskiego pod koniec XIX wieku. Zarówno w nazwie „prawo narodów” jak i „prawo międzynarodowe” rzeczownik „naród” rozumiany jest jako synonim państwa, co daje wyraz długo utrzymującej się tradycji jakoby państwo było jedynym podmiotem prawa międzynarodowego[25], dziś wiemy, że nie jest jedynym, ale za to (co wynikało z istoty samego prawa międzynarodowego) tworzącym przez wiele stuleci prawo wyłącznie przez państwa i dla potrzeb państw.
Warto zauważyć także, iż mylna jest sugestia, że prawo międzynarodowe stanowi system norm, które dzielą się – jak na przykład w polskim systemie prawnym – na część publiczną i prywatną. Jak podkreśla Antonowicz „w rzeczywistości są to całkiem różne dziedziny prawa. Tylko prawo międzynarodowe publiczne jest w rzeczywistości prawem międzynarodowym”[26], podczas gdy prywatne prawo międzynarodowe jest częścią prawa wewnętrznego państwa regulującą kwestie prywatnoprawne (szczególnie stosunki osobiste i majątkowe w zakresie prawa cywilnego) powstające na styku różnych krajowych systemów prawa[27].
Kwestia ta wynika stąd, że „tradycyjnie pojęciem [prawa międzynarodowego prywatnego zwanego też prawem międzynarodowym cywilnym] (…) obejmowano normy kolizyjne stanowione przez poszczególne państwa (a zatem zaliczane do prawa wewnętrznego), mające wskazać sędziemu krajowemu, jakie prawo jest właściwe dla oceny konkretnego stosunku prawnego z elementem zagranicznym[28](np.: umowa cywilna zawarta między osobami, z których przynajmniej jedna ze stron jest cudzoziemcem). Obecnie szereg kwestii kolizyjnych uregulowanych jest przez umowy międzynarodowe, co powoduje zmianę charakteru tych norm (stają się one normami prawa międzynarodowego [publicznego])”[29].
Toteż, jak słusznie zauważa Antonowicz „w tym stanie rzeczy przymiotnik „publiczne” w nazwie prawa międzynarodowego służy uniknięciu nieporozumień, ale merytorycznie jest zbędny”[30]. Ten samodzielny dział wyodrębnił się zupełnie naturalnie tak, jak to miało miejsce w przypadku międzynarodowego prawa karnego, międzynarodowego prawa administracyjnego, prawa kosmicznego czy choćby regulacji dotyczących organizacji międzynarodowych.
Jeśli zaś chodzi o źródła prawa międzynarodowego to klasyfikowane są one przeważnie w kilku różnych aspektach, lecz w nauce prawa międzynarodowego tematykę źródeł prawa najczęściej (klasycznie) przedstawia się w trzech różnych ujęciach:
1) Źródła prawa w ujęciu materialnym – rozumiane jako zespół czynników, w których powstawała konkretna norma prawna. Jako przykład można więc podać: stosunki społeczne, ekonomiczne, ideologiczne, współpracę, współzawodnictwo i walkę państw, które to w wyniku różnych, a nierzadko też sprzecznych interesów doprowadziły do powstania określonych norm prawa międzynarodowego. Z samej jednak istoty tegoż prawa wynika, że jedno państwo nie może tworzyć prawa międzynarodowego, a może to uczynić wyłącznie przy współpracy z większą liczbą podmiotów prawa międzynarodowego[31]. Takie źródła materialne prawa międzynarodowego wymagają oczywiście aktu formalnego, aby mogły stać się normą prawną tegoż porządku. Badanie procesu powstawania norm prawa międzynarodowego jest niezwykle ważne dla zrozumienia ich znaczenia i treści, wykracza jednak poza rozważania ściśle prawnicze i wkracza w zakres stosunków międzynarodowych, jak i polityki międzynarodowej.
2) Źródła prawa w znaczeniu formalnym – określane są jako formy wyrażania woli państw: umowy międzynarodowe, prawo zwyczajowe, akty jednostronne etc.
3) Źródła prawa w znaczeniu poznawczym – w tym sensie doktryna określa je jako dokumenty historyczne, zbiory dokumentów, zbiory umów międzynarodowych, urzędowe dzienniki ustaw poszczególnych państw, zbiory praktyki państw w dziedzinie stosunków międzynarodowych, podręczniki prawnicze etc. Czyli są to wszystkie zbiory, z których można zaznajomić się z normami prawa międzynarodowego[32].
W doktrynie można spotkać wiele innych klasyfikacji, niemniej jednak najczęściej termin „źródła prawa międzynarodowego” używany jest w znaczeniu formalnym, właśnie jako ściśle określona forma prawna. W nauce nie ma zbieżności poglądów na temat tego, jakie można wyodrębnić formalne źródła prawa międzynarodowego. Przez lata nawet spierano się co do ich istnienia w ujęciu prawnym. Pierwsze wyczerpujące dowody istnienia źródeł prawa międzynarodowego przedstawiono dopiero pod koniec XIX wieku wskazujące na realnie istniejące ówcześnie dokumenty, które zawierały unormowania prawnomiędzynarodowe. Z czasem podjęto także próby abstrakcyjnego uregulowania zagadnienia źródeł prawa międzynarodowego w traktatach kodyfikujących poszczególne działy prawa międzynarodowego, przykładowo można wymienić tu: wstęp do tzw. Deklaracji Martensa z 1899r.[33] oraz art.7 nieratyfikowanej, mającej tylko znaczenie historyczne, konwencji haskiej o ustanowieniu Międzynarodowego Trybunału Łupów[34]. Wobec niemożności skodyfikowania przepisów prawa narodów zwycięskie w I wojnie światowej mocarstwa utworzyły[35], będący pod auspicjami Ligi Narodów, Stały Trybunał Sprawiedliwości Międzynarodowej. Jego statut zawierał wyliczenie norm i źródeł, które Trybunał miał stosować. Katalog ten był tak ważny w dziejach rozwoju prawa międzynarodowego, że w niemal niezmienionym brzmieniu został powtórzony w statucie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 26 czerwca 1945 r., stanowiącego przecież załącznik do Karty Narodów Zjednoczonych[36].
Ze względu na brak prawnie wiążącego, pełnego wykazu źródeł prawa to powszechnie, aczkolwiek nie do końca słusznie, za punkt wyjścia przyjmuje się art. 38 ust. 1. statutu Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości jako pewnego rodzaju nieformalny katalog źródeł prawa międzynarodowego[37]. Zgodnie z tym artykułem Trybunał, którego zadaniem jest podjęcie decyzji zgodnie z prawem międzynarodowym, w sporach przedłożonych mu, stosuje:
1) konwencje międzynarodowe, ogólne lub szczególne, ustanawiając przepisy wyraźnie uznane przez państwa spór wiodące;
2) zwyczaj międzynarodowy, jako dowód ogólnej praktyki przyjętej przez prawo;
3) ogólne zasady prawa, uznane przez narody cywilizowane;
4) z zastrzeżeniem postanowień artykułu 59 (decyzja MTS ma moc wiążącą tylko konkretne strony w konkretnym przypadku), orzeczenia sądowe i poglądy, posiadających wyższe kwalifikacje, pisarzy różnych narodów w zakresie prawa międzynarodowego, jako pomocniczy środek ustalania norm prawa.[38]
Należy jednak pamiętać, że literalna wykładnia tego przepisu wskazuje, że jest to jedynie wykaz źródeł orzekania Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, na których powinien opierać się Trybunał w swoich orzeczeniach. Katalog ten jest kontrowersyjny, jeśli chodzi o kolejność i hierarchię oraz niekompletny, gdyż nie uwzględnia wszystkich współcześnie stosowanych źródeł prawa, a omawiany artykuł wymienia jedynie przykładowe normy prawne lub sposoby ich ustalania, na podstawie których Trybunał może wyrokować. „Z prawnego punktu widzenia art.38 ma zatem znaczenie tylko [dla] MTS i tylko celem ustalenia, czy istnieje norma prawa międzynarodowego, mająca zastosowanie w danej sprawie spornej i w stosunku do określonych (…) [podmiotów]”[39]. Taki właśnie pogląd reprezentowany jest powszechnie w polskiej doktrynie[40]. Mimo to w nauce prawa międzynarodowego, jak również i w praktyce, przyjęto założenie, że art. 38 statutu MTS jest pewnego rodzaju podstawą systematyki źródeł prawa, być może dlatego, iż jest to jedyny katalog odzwierciedlający ewolucję prawa od 1920r. do stanu obecnego oraz – spoglądając na tą problematykę w ujęciu sensu largo – jako jedyny też odbierany jest z tak powszechną aprobatą.
Dlatego też we wstępie do Karty Narodów Zjednoczonych sformułowane jest podstawowe założenie dotyczące motywów określenia źródeł międzynarodowego porządku prawnego: „My, ludy Narodów Zjednoczonych, zdecydowane uchronić (…), przywrócić wiarę w podstawowe prawa człowieka (…), stworzyć warunki w których będzie mogła panować sprawiedliwość i poszanowanie zobowiązań opartych na traktatach i innych źródłach prawa międzynarodowego (…) postanowiliśmy zespolić nasze wysiłki dla osiągnięcia tych celów”[41].
W tym miejscu należy również podkreślić, że formalne źródła prawa międzynarodowego nie stanowią hierarchicznie uporządkowanego systemu. Można mówić co najwyżej o bezwzględnie obowiązującej mocy norm powszechnych (ius cogens[42] czy też erga omnes[43]), z którymi to inne normy muszą być zgodne. Trzeba także pamiętać o szczególnej pozycji unormowań zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych[44].
Nadrzędność ta wynika bezpośrednio z art. 103 samej Karty: „W razie sprzeczności między zobowiązaniami członków Organizacji Narodów Zjednoczonych, wynikającymi z niniejszej Karty, a ich zobowiązaniami wynikającymi z jakiegokolwiek innego porozumienia międzynarodowego przeważają zobowiązania wynikające z niniejszej Karty”[45]. To pierwszeństwo zobowiązań zostało potwierdzone także w wielu umowach międzynarodowych, na przykład. art.7 Traktatu Północnoatlantyckiego, a także w licznych orzeczeniach Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Ze względu na tą pragmatyczną rolę jaką odgrywa Karta Narodów Zjednoczonych określana jest często mianem konstytucji stosunków międzynarodowych.
Art. 38 statutu MTS na pierwszym miejscu wymienia umowy międzynarodowe, nie ma w tym nic nadzwyczajnego, gdyż niewątpliwie największy strumień norm prawa międzynarodowego płynie z zawieranych przez państwa, organizacje międzynarodowe i inne podmioty tego prawa umów międzynarodowych. Umowa jest bowiem współcześnie najczęściej stosowaną techniką zaciągania zobowiązań międzynarodowych i ustanawiania reguł normatywnych[46].
Kwestie dotyczące umów międzynarodowych są regulowane przez tzw. prawo traktatów, które obejmuje normy prawne, określające tryb zawierania, warunki ważności, skuteczności jak i wygasania umów międzynarodowych. Umowy międzynarodowe są także najstarszą formą zaciągania zobowiązań międzypaństwowych. Analizując omawiany artykuł statutu MTS należy zwrócić także uwagę na sformułowanie z ust.1 „konwencje międzynarodowe, ogólne lub szczególne, ustanawiając przepisy wyraźnie uznane przez państwa spór wiodące”, umowa międzynarodowa jest bowiem wynikiem wyraźnego wyrażenia woli układających się stron (nie oznacza to jednak, że musi zawsze przybrać formę pisemną) oraz aktem dwustronnym lub też wielostronnym. Objaw woli jednakże nie może być domniemany, musi być wyraźny i nie budzący wątpliwości. Podmioty, które umowę zawarły lub do niej przystąpiły są nią związane. Fundamentalną zasadą prawa międzynarodowego jest pacta sunt servanda (obecnie interpretowana jako odnosząca się nie tylko do umów międzynarodowych, ale także do wszystkich innych zobowiązań międzynarodowych). Jest to doskonały przykład kształtowania się normy zwyczajowej prawa międzynarodowego, która dziś powszechnie uznana jest za gwarancję stałości i pewności obrotu międzynarodowego. Zdaniem R. Kwietnia „stanowi ona formalną gwarancję efektywności całego systemu prawa międzynarodowego, wskazując na konieczność wypełniania zobowiązań wynikających tak z powszechnego, jak i partykularnego prawa międzynarodowego. Jest niezbędną przesłanką międzynarodowego ładu prawnego i z tego [właśnie] względu uznaje się ją za jedną z podstawowych zasad prawa międzynarodowego. We współczesnym prawie międzynarodowym zwyczajowy charakter normy pacta sunt servanda znalazł konkretyzację w wielu umowach międzynarodowych, jak również w aktach „miękkiego” prawa międzynarodowego [tzw. soft law, czyli w uchwałach organizacji międzynarodowych, uchwałach z konferencji międzynarodowych, czy porozumieniach między państwami, które są niewiążące prawnie”[47]].
Także Karta Narodów Zjednoczonych uznaje normę pacta sunt servanda za jedną z głównych zasad, określającą działalność państw członkowskich ONZ (art. 2 ust. 2). Jej znaczenie podkreślają też, uznając ją za jedną z najważniejszych norm prawnomiędzynarodowych, inne doniosłe akty prawa międzynarodowego, np.: Karta praw i obowiązków ekonomicznych państw. Ściśle skorelowany z tą zasadą jest fakt, iż państwo nie może powołać się na swoje ustawodawstwo wewnętrzne (nawet konstytucję) w celu uchylenia się od wypełniania zobowiązań międzynarodowych[48], w których kreacji przecież uczestniczyło. Tak więc zasada pacta sunt servanda skutkuje tym, że państwo, które zaciągnęło zobowiązania międzynarodowe, winno wprowadzać do swego ustawodawstwa zmiany konieczne dla zapewnienia wykonania tych zobowiązań. W takim wypadku umowa międzynarodowa może wywoływać skutki prawne wewnątrz państwa – strony określonej umowy międzynarodowej.
Samo pojęcie umowy międzynarodowej zostało uregulowane m.in. w konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów z 1969r., gdzie „traktat” definiowany jest jako międzynarodowe porozumienie między państwami, zawarte w formie pisemnej i regulowane przez prawo międzynarodowe, niezależnie od tego, czy jest ujęte w jednym dokumencie, czy w dwóch lub więcej powiązanych ze sobą dokumentach, i bez względu na jego szczególną nazwę[49]. Określenie „traktat” użyte w Konwencji jest synonimem wyłącznie umów międzynarodowych zawieranych przez państwa i tylko w formie pisemnej („prawo dotyczące traktatów zawieranych przez organizacje międzynarodowe skodyfikowano odrębnie[50]”). Jednakże należy pamiętać, że ta konwencyjna definicja stworzona została dla jej celów i jako taka też nie obejmuje wszystkich umów międzynarodowych.
Tak więc, istnieje wiele kryteriów podziału umów – stosując te związane z ich cechami formalnoprawnymi można dokonać przykładowego podziału :
1) biorąc za podstawę formę wyrażenia woli: umowy pisemne i ustne;
2) biorąc za podstawę formę dokumentu umowy: umowy ujęte w formę jednego dokumentu i umowy ujęte w formę wymiany dokumentów tworzących umowę (wymiana not);
3) biorąc za podstawę tryb zawarcia umowy: umowy zawarte w trybie złożonym (w wyniku ratyfikacji lub zatwierdzenia) i umowy zawarte w trybie prostym (w wyniku podpisania lub wymiany not);
4) biorąc za podstawę rodzaj organów występujących w imieniu państwa: umowy państwowe (podpisywane w imieniu głowy państwa), umowy Rządowe (podpisywane w imieniu Rządu) i umowy resortowe (podpisywane w imieniu lub przez ministra);
5) biorąc za podstawę rodzaj stron umowy: umowy między państwami, umowy między państwami a organizacjami międzynarodowymi, umowy między organizacjami międzynarodowymi oraz umowy innych podmiotów prawa międzynarodowego (zawarte przez te podmioty między sobą, z państwami czy też z organizacjami międzynarodowymi);
6) biorąc za podstawę zasięg terytorialny: umowy o charakterze powszechnym (dostęp dla wszystkich państw świata) i umowy o charakterze regionalnym (np.: zasięg europejski Unii);
7) biorąc za podstawę liczbę stron uczestniczących w umowie: umowy dwustronne (bilateralne) i umowy wielostronne (multilateralne, zbiorowe, kolektywne);
8) biorąc za podstawę treść: umowy polityczne (np.: pokoju, przymierza, przyjaźni), umowy gospodarcze i umowy administracyjne;
9) biorąc za podstawę możliwość przystąpienia: umowy zamknięte (liczba stron takiej umowy jest ograniczona i nie przewiduje się możliwości przystąpienia do nich kolejnych państw), umowy półotwarte (zwane też umowami otwartymi warunkowo, przewidują możliwość przystąpienia innych państw po spełnieniu określonych warunków) oraz umowy uniwersalne (otwarte dla innych państw);
10) biorąc za podstawę czas, na jaki zostały zawarte: umowy krótko-, średnio- i długoterminowe oraz bezterminowe (dawniej występowały też umowy wieczyste);
11) biorąc za podstawę wzajemny stosunek umów do siebie: umowy główne i umowy wykonawcze (zawierane jako wykonanie umowy głównej, ich istnienie uzależnione jest od umowy głównej)[51].
Prawo międzynarodowe nie stawia także wymogów co do formy umowy międzynarodowej. Można jedynie wskazać jej typowe części składowe:
– wstęp wyjaśniający motywy zawarcia umowy,
– część merytoryczna,
– postanowienia końcowe określające najczęściej sposób zawarcia umowy, warunki przystąpienia do niej, tryb wnoszenia zastrzeżeń, sposób wypowiedzenia umowy, procedurę rozstrzygania sporów itd.
Współcześnie państwa wyraźnie zaakcentowały tą wyższość umów międzynarodowych nad prawem zwyczajowym. Z jednej strony podkreśla się ich bezpośredni udział w tworzeniu norm traktatowych, z drugiej zaś strony jest to pewnego rodzaju odcięcie się od norm utworzonych przez przedników z zupełnie odrębnych systemów politycznych. Dlatego właśnie umowa międzynarodowa zajmuje faktycznie dominującą pozycję w porównaniu z prawem zwyczajowym.
Dlatego pewnie tuż za normami traktatowymi art.38 ust.1 nakazuje MTS stosowanie prawa zwyczajowego. Zwyczaj międzynarodowy jest dowodem istnienia określonej praktyki uznanej za prawo. Ta skromna definicja została sformułowana analogicznie do definicji umowy międzynarodowej, bowiem zwyczaj także jest wspólnym działaniem państw tworzącym prawo – z tą różnicą, iż powstaje on na skutek długotrwałego, zgodnego i jednolitego postępowania, czyli praktyki oraz przekonania, że ten sposób postępowania odpowiada normom prawnym[52]. To właśnie prawo zwyczajowe przez długie lata dominowało na arenie międzynarodowej, było kwintesencją prawa międzynarodowego. Pod wpływem norm zwyczajowych ukształtowały się choćby klasyczne zasady wolności morza, nietykalności przedstawicieli dyplomatycznych czy pokojowego korzystania z przestrzeni kosmicznej[53].
Do powstania zwyczaju wymagane jest istnienie powszechnej praktyki. Niestety ani pojęcie „dowodu istnienia”, ani „powszechnej praktyki” nie zostało zdefiniowane. W doktrynie uwypukla się, że owe „istnienie” praktyki to przeświadczenie, iż dana praktyka tworzy prawo, jest tzw. elementem subiektywnym zwyczaju. Owe przekonanie jest traktowane w kontekście psychologicznym, jako poczucie, że praktyka ta tworzy prawo międzynarodowe i – w rezultacie – konieczne jest jej przestrzeganie. Niejako wbrew art.38 statutu MTS to powszechna i jednolita praktyka jest dowodem istnienia zwyczaju, a nie odwrotnie. To właśnie jednolita praktyka państw jest określana w nauce jako element obiektywny. Tu także warto podkreślić, że nie wszystkie normy zwyczajowe są bezwzględnie obowiązujące, dlatego też mogą być „zmieniane zarówno przez umowy pomiędzy zainteresowanymi państwami, jak i przez nowe normy zwyczajowe[54]”.
Kolejna niedookreślona kwestia to ustalenie istnienia zwyczaju. Problematyczne jest już to, że z samej definicji zwyczaj jest „anonimowy, nie wiemy, kto go stworzył i zapoczątkował, nie znamy najczęściej daty, od której się upowszechnił[55]”, zazwyczaj opiera się na obserwacjach i wymaga pewnego rodzaju domniemania, analizy precedensów sądowych, pism wybitnych uczonych czy też sięgnięcia po inne pomniki praktyki międzynarodowej[56].
Uważam, że nie wolno zapominać o wielkim znaczeniu prawa zwyczajowego[57], zarówno w przeszłości jak i jego wpływie na teraźniejszość – nawet pomimo tak zauważalnej obecnie dominacji prawa traktatowego. Zachęcam raczej, aby wyciągnąć wnioski z dotychczasowych doświadczeń i obserwować rozgrywki na arenie międzynarodowej. Bowiem nawet obecnie, gdzie brak normy umownej tam prawo zwyczajowe jest stosowane, gdyż moc wiążąca normy prawa traktatowego i prawa zwyczajowego jest dokładnie taka sama.
Następnym typem norm, które MTS ma stosować są ogólne zasady prawa uznane przez narody cywilizowane[58]. Zasady te, według art. 38 statutu, są samodzielnymi źródłami prawa międzynarodowego o takiej samej randze jak choćby umowy czy zwyczaj międzynarodowy. W praktyce jednak występują jako swoiste klauzule generalne, mające na celu uelastycznienie prawa przez likwidację ewentualnych luk prawnych. Nie zmienia tego też fakt, że zasady te nie mają charakteru li tylko pomocniczego w stosunku do innych źródeł, lecz są w pełni równoprawne co do mocy prawnej. W polskiej nauce podkreśla się, że „przez ogólne zasady prawa należy rozumieć zasady wspólne dla wszystkich systemów prawnych, tzn. zarówno prawa wewnętrznego, jak i prawa międzynarodowego. (…) zasady te muszą być uznawane powszechnie przez systemy prawne i praktykę państw. Niektóre z tych zasad, chociaż zostały sformułowane jeszcze w prawie rzymskim, obowiązują współcześnie”[59] w większości systemów prawnych. Wśród ogólnych zasad przykładowo można przytoczyć:
– nikt nie może wyciągać korzyści z własnego bezprawia (nemo potest commodum capere de iniuria sua propria)
– dobrej wiary (rzymska bona fides[60])
– nikt nie może przekazać komuś więcej praw, niż sam posiada (nemo plus iris in alium transferze potest quam psie habet)
– prawo szczególne uchyla prawo ogólne (lex specialis derogat legi generali)
– nikt nie może być sędzią we własnej sprawie (nemo iudex in causa sua)
– umów należy dotrzymywać (pacta sunt servanda)[61].
Zwrot „uznane przez narody cywilizowane” dziś już bez wątpienia jest anachroniczny – pozostał „reliktem koncepcji charakterystycznej dla minionych okresów rozwoju prawa międzynarodowego, kiedy to państwa i narody były dzielone na cywilizowane i niecywilizowane”[62]. W moim odczuciu nazwa ta mimo, iż nie odzwierciedla już podziału świata na narody cywilizowane i niecywilizowane to jednak zmusza państwa do respektowania owych ogólnych zasad, gdyż nieprzestrzeganie ich mogłoby być podstawą do zaklasyfikowania państwa jako niecywilizowanego, które nie jest w stanie zapewnić realizacji tak elementarnych i powszechnie uznanych dziś zasad. Nie zmienia tego nawet fakt, że ogólne zasady prawa międzynarodowego ulegają pewnym zmianom odpowiadającym dynamice linii rozwojowej życia międzynarodowego, gdyż np. zasada dobrej wiary czy pacta sunt servanda na dobre zakorzeniły się w społeczności międzynarodowej.
Jako ostatni punkt art. 38 statutu MTS przedstawione są pomocnicze środki do ustalania norm prawnych. Artykuł niejako definiuje to nieostre sformułowanie, są to orzeczenia sądowe oraz poglądy posiadających wyższe kwalifikacje pisarzy z różnych państw w zakresie prawa międzynarodowego (element ekspercki). Jak tłumaczy L. Ehrlich „pomocniczymi są te środki dlatego, że państwo związane jest normą tylko, jeśli się jej poddało, orzeczenie w innej sprawie lub pisma uczonych mogą więc tylko uzasadniać pod pewnymi warunkami domniemanie, że państwo pośrednio normę taką przyjęło, natomiast nie mogą bezpośrednio i nieodwołalnie dowodzić zgody państwa na taką właśnie a nie inną normę”[63].
Jednakże w odniesieniu do orzeczeń sądowych (judykatury), szczególną uwagę należy zwrócić na ogromny dorobek Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, który to w istotny sposób przyczynił się do rozwoju prawa międzynarodowego i nadal aktywnie wpływa na jego kształt. Tu jednak należy stanowczo podkreślić, że owe środki pomocnicze mogą być stosowane jako dowód istnienia określonej normy prawa międzynarodowego, a nie jako odrębne źródło tego porządku prawnego[64].
Dodatkowo ewolucja prawa międzynarodowego doprowadziła do wykształcenia się także innych źródeł formalnych w postaci choćby wiążących i prawotwórczych uchwał organów organizacji międzynarodowych oraz aktów jednostronnych państw. Nie stanowi to jednak podstawy do odmówienia im współcześnie statusu podstawy orzeczniczej MTS.
Minister spraw zagranicznych w trudnych czasach przemian w Polsce – K. Skubiszewski – zwracał uwagę, że „rozwój organizacji międzynarodowych w XX wieku wywarł swe piętno na sposobach, w jakich tworzy się prawo międzynarodowe. W czasach przed pierwszą wojną światową udział organizacji w tworzeniu prawa należał [jedynie] do wyjątków. (…) Rozwój intensywniejszy i bogactwo form, w jakich organizacja międzynarodowa uczestniczy w międzynarodowym procesie prawotwórczym, obserwujemy po drugiej wojnie światowej. (…) Mało jest dzisiaj dziedzin, w których by istniała współpraca państw i obowiązywało prawo regulujące tę współpracę, a jednocześnie nie byłoby organizacji albo organu koordynującego czy kierującego tą współpracą. Odpowiednio do tego, jak rośnie liczba organizacji międzynarodowych oraz poszerza się i intensyfikuje ich działalność, zwiększył się także ich udział w tworzeniu prawa międzynarodowego”[65]. Ten wybitny znawca tematu zauważył także, że wśród uchwał prawnie wiążących można wyróżnić dwie kategorie:
– uchwały dotyczące wewnętrznego działania organizacji międzynarodowej: zarówno akty konkretne (indywidualne) np. decyzja ONZ o przyjęciu nowego członka, utworzenie organu pomocniczego, jak również akty o charakterze ogólnym (generalnym), zawierające abstrakcyjne normy dotyczące przykładowo regulaminu działania organu organizacji, przepisów budżetowych.
– uchwały skierowane do państw członkowskich i ich działań na zewnątrz organizacji: mogą przybrać charakter konkretno-indywidualnych, na przykład w odniesieniu do kompetencji prawotwórczych organizacji (działalność Unii Europejskiej doskonale wpisuje się w tą kategorię choćby przez wydawane rozporządzeń, które obowiązują w całości i są bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich)[66].
Pogląd ten jest podtrzymywany do dziś, dzieląc uchwały prawotwórcze organizacji międzynarodowych na regulujące kwestie wewnętrzne organizacji oraz te wiążące dla państw. Bowiem tylko prawnie wiążące uchwały organizacji międzynarodowych, tworzące normy prawne, stanowią źródło prawa międzynarodowego. Kompetencje organizacji do stanowienia prawa wewnętrznego mogą wynikać z umowy założycielskiej lub też – zgodnie z doktryną – z samego faktu działania organizacji.
Organizacje międzynarodowe zainicjowały całkiem nowy, odrębny sposób tworzenia prawa, który nie mieści się w ujęciu żadnego z wymienionych źródeł prawa międzynarodowego. Normy te podejmowane są przez głosowanie w kolegialnych organach organizacji międzynarodowych, zaś regulacje te obowiązują wszystkie państwa członkowskie bez potrzeby ich uznania czy ratyfikacji – w tym kryje się cała odrębność tych norm i specyfika tego stosunkowo nowego źródła prawa międzynarodowego. Być może, ze względu na taką daleko idącą ingerencję[67], do rzadkości należy nadawanie organizacjom międzynarodowym tak szerokich uprawnień (tak jak m.in.: Unia Europejska, a wcześniej: Wspólnoty Europejskie, Światowa Organizacja Zdrowia, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Nie ma nic dziwnego w pewnej niechęci państw do oddania niektórych kwestii regulowanych do niedawna prawem krajowym. Jednocześnie godnym podkreślenia jest tu fakt, że współpraca na forum międzynarodowym ma większe szanse osiągnięcia efektywnego rozwiązania, kompleksowego przeanalizowania niż pojedyncze działanie organu wewnątrzpaństwowego.
Art. 38 statutu MTS nie wymienia wśród źródeł prawa międzynarodowego także aktów jednostronnych uznawanych za stosunkowo nowe źródło prawa zarówno w nauce jak i w orzecznictwie. Zgodnie z definicją specjalnego sprawozdawcy Komisji Prawa Międzynarodowego aktem jednostronnym jest „niebudzące wątpliwości wyrażenie woli, którego celem jest nadanie temu aktowi skutków prawnych względem jednego lub więcej państw albo organizacji międzynarodowych i której jest znane temu państwu (państwom) lub organizacjom międzynarodowym”[68] – przykładowo mogą to być: uznanie, zrzeczenie się, protest, przyrzeczenie, notyfikacja. W ostatnich bowiem latach znaczenie tego typu oświadczenia woli podmiotu prawnomiędzynarodowego zdecydowanie wzrosło, zaś prawotwórcze skutki wywołane niektórymi aktami jednostronnymi są powszechnie uznawane w obrocie międzynarodowym i w praktyce przyczyniają się do rozwoju prawa międzynarodowego, dlatego nie można go dziś po prostu pominąć.
Niektórzy przedstawiciele nauki prawa międzynarodowego wyróżniają prawo miękkie tzw.soft law jako kolejne źródło omawianego porządku prawnego. Wyodrębnienie prawa miękkiego jest wynikiem dychotomicznego podziału norm na prawo twarde tzw. hard law, które obejmuje swym zakresem wszystkie umowy międzynarodowe oraz normy prawa zwyczajowego, i właśnie na prawo miękkie, do którego – ujmując rzecz najogólniej – zalicza się wszystkie inne instrumenty o charakterze niewiążącym. Miano soft lawuzyskały m.in.: niewiążące prawnie uchwały organizacji międzynarodowych (np.: rezolucje), uchwały z konferencji międzynarodowych, a także porozumienia między państwami, które z założenia autorów są niewiążące prawnie.
Reasumując warto podkreślić, że według opinii wielu internacjonalistów omawiany art. 38 statutu MTS nie wyczerpuje wszystkich źródeł prawa międzynarodowego ale – co warte podkreślenia- dopuszcza istnienie także innych źródeł, jak na przykład wspomniane wyżej akty jednostronne czy tak prężnie rozwijające się w ostatnich dziesięcioleciach wiążące uchwały organizacji międzynarodowych. Jestem przekonana, iż tylko kwestią czasu jest powstanie nowych, nieznanych nam do tej pory źródeł prawa międzynarodowego, gdyż sytuacja na arenie międzynarodowej jest – niezmiennie od wielu lat – dynamiczna, napędzana aktywnością partykularnych jej podmiotów, a wymuszona niejednokrotnie konfliktami zbrojnymi, względami ekonomicznymi czy też innymi czynnikami, wobec których nowoczesne państwo i cały świat nie może pozostać obojętny.
[1] Świadczą o tym liczne publikacje z tej dziedziny: J. Barcz, R. Hara, J. Stańczyk (red.),Włączenie prawa międzynarodowego do prawa krajowego w konstytucjach i praktyce wybranych państw, Warszawa 1988; W. Czapliński,Z praktyki stosowania prawa międzynarodowego w polskim systemie prawnym, „Państwo i Prawo” nr 2, 1998; S. Kazimierczak,Próba typologii stosunków prawa międzynarodowego do prawa wewnętrznego, „Acta Universitas Wratislavensis”, Prawo nr 206, 1992; S. Kazimierczak, Próba typologii stosunków prawa międzynarodowego do prawa wewnętrznego, „Acta Universitas Wratislavensis”, Prawo nr 223, 1993; M. Masternak-Kubiak, Umowa międzynarodowa w prawie konstytucyjnym, Warszawa, 1997; C Mik, Porządek międzynarodowy a porządek krajowy w dziedzinie praw człowieka, „Państwo i Prawo” nr 7, 1995; R. Szafarz, Skuteczność norm prawa międzynarodowego w prawie wewnętrznym w świetle nowej konstytucji, „Państwo i Prawo” nr 1, 1998; T. Wasilewski, Stosunek wzajemny: porządek międzynarodowy, prawo międzynarodowe, europejskie prawo wspólnotowe, prawo krajowe, Toruń 2004 etc.
[2] Zwane też prawem humanitarnym;
[3] Wolfgang Friedman w swej książce Law in a changing society podkreśla dynamizm zmian prawa międzynarodowego w ujęciu socjologicznym, prezentuje interakcje zachodzące między zmianami społecznymi a prawnymi, oraz ukazuje ścisłą współzależność prawa międzynarodowego i jej partykularnych dziedzin na rozwój społeczny, technologiczny i ekonomiczny
[4] Zjawisko to było dostrzegalne już podczas okresu dwudziestolecia międzywojennego; więcej: A. Deryng, Główne tendencje rozwojowe prawa narodów w świetle orzecznictwa Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej, Lwów 1932, s. 145 – 151;
[5] Jak stwierdził w swym orzeczeniu z 1928 roku arbiter Max Huber w sporze amerykańsko-holenderskim dotyczącym wyspy Palmas rolą prawa międzynarodowego jest wyłącznieregulacja stosunków pomiędzy niezależnymi państwami; źródło: M. Granat (red.), Stosowanie prawa międzynarodowego i wspólnotowego w wewnętrznym porządku Francji i Polski,Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa, 2007, s.15
[6] A. Klafkowski, Prawo międzynarodowe publiczne, PWN, Warszawa 1979, s.19
[7] Funkcje prawa międzynarodowego są tak różnorodne, jak rozległe i złożone są regulowane przez nie stosunki międzynarodowe;
[8] T. Wasilewski, Stosunek wzajemny: porządek międzynarodowe, prawo międzynarodowe, europejskie praw wspólnotowe, prawo krajowe, Wydawnictwo „Dom Organizatora”, Toruń, 2004, str. 80
[9]U. Kalina-Prasznic (red.), Encyklopedia prawa, wydanie trzecie, C.H.Beck, Warszawa, 2004, str. 478
[10]„Nie ma natomiast wystarczających podstaw stanowisko przyznające podmiotowości prawa międzynarodowego osobom fizycznym i prawnym” [w:] Encyklopedia prawa międzynarodowego i stosunków międzynarodowych, Wiedza Powszechna, A. Abraszewski, A. Klafkowski (red.), Warszawa 1976, str. 281
[11]Sprawa Bernadotte 1949: W 1948 r. hrabia Bernadotte, szwedzki dyplomata i funkcjonariusz ONZ, będący mediatorem w konflikcie izraelsko-palestyńskim został zastrzelony przez terrorystów żydowskich przebranych za żołnierzy izraelskich. Powstał problem, czy ONZ może wystąpić z roszczeniami opartymi na prawie międzynarodowym w związku z zamordowaniem swojego funkcjonariusza. Międzynarodowy Trybunał wydał opinię w tej sprawie: ONZ ma osobowość prawnomiędzynarodową i może występować z roszczeniami opartymi na prawie międzynarodowym, także przeciwko tworzącym ją państwom – ponieważ jest to konieczne dla osiągnięcia celów i zasad wyszczególnionych w Karcie NZ (zasada efektywności). Osobowość (podmiotowość) na płaszczyźnie międzynarodowej może być wywiedziona z uprawnień, celów; źródło: LexPolonica nr 406924http://lph3n.lexpolonica.pl/plweb-cgi/main.pl [wejście: 25.10.2011r.]
[12] Warto nadmienić, że brak jest normatywnej definicji podmiotu prawa międzynarodowego, a problematyka podmiotowości prawa międzynarodowego jest jedną z najbardziej spornych kwestii w doktrynie
[13] Więcej: K. Karski,Osoba prawna prawa wewnętrznego jako podmiot prawa międzynarodowego, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa, 2009
[14] U. Kalina-Prasznic (red.), Encyklopedia prawa, wydanie trzecie, C.H.Beck, Warszawa, 2004, str. 478
[15] Organizacja Państw Amerykańskich (OPA), powstała w 1948 na IX panamerykańskiej konferencji w Bogocie, gdzie 21 państw amerykańskich przyjęło Kartę i przekształciło Unię Panamerykańską w OPA. Karta OPA weszła w życie w 1951, modyfikowana w 1967 i 1985. OPA jest organizacją regionalną, w ramach systemu ONZ, obejmuje obecnie wszystkie kraje obu Ameryk (35), siedzibą jestWaszyngton. Karta OPA wyznacza następujące zadania: zapewnianie pokoju i bezpieczeństwa, pokojowej drogi rozstrzygania sporów, organizowanie wspólnych działań w przypadku agresji, służenie rozwojowi gospodarczemu, społecznemu
i kulturalnemu państw regionu; źródło: http://portalwiedzy.onet.pl/8896,,,,organizacja_panstw_amerykanskich,haslo.html
[16] J. Białocerkiewicz, Prawo międzynarodowe publiczne. Zarys wykładu., TNOIK Toruń, 2007, s. 32-33
[17] M. Masternak-Kubiak, Przestrzeganie prawa międzynarodowego w świetle Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Zakamycze, 2003, s. 21
[18]H. L.A. Hart, Positivism and the Separation of Law and Morale, Harvard Law School, 1958, s. 71
[19] L. Gelberg, Zarys prawa międzynarodowego, PWN, Warszawa, , 1977, s.15
[20] „Zakres rzeczowy prawa międzynarodowego nie jest niezmienny, lecz odpowiada strukturze społeczności międzynarodowej danego okresu”, op. cit., s.35
[21] A. Klafkowski, Prawo międzynarodowe publiczne, PWN, Warszawa, 1979, s.19
[22] W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, Warszawa, 2004, s.3-4
[23] W. Góralczyk, S. Sawicki, Prawo międzynarodowe publiczne, LexisNexis, Warszawa, 2009, str. 18
[24] J. Barcik, T. Srogosz, Prawo międzynarodowe publiczne, Wydawnictwo C.H.Beck, Warszawa, 2007
[25] L. Antonowicz, Podręcznik prawa międzynarodowego, LexisNexis, Warszawa, 2006, s. 17
[26] L. Antonowicz, Op. cit.
[27] W Anglii prawem prywatnym międzynarodowym nazywa się prawo o kolizji praw conflict of laws , co w zasadzie należy do prawa wewnętrznego, źródło: L. Ehrlich, Wstęp do nauki o stosunkach międzynarodowych, Uniwersytet Jagielloński, Kraków, 1947, s. 53
[28] Najczęściej odnosi się do stosunków osobistych, majątkowych, w zakresie prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego, a także prawa pracy
[29] W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, 1999, s. 6
[30] L. Antonowicz, Podręcznik … s. 18
[31] Dla przejrzystości wywodu w dalszej części pracy państwo będzie niejako przedstawicielem także innych podmiotów prawa międzynarodowego
[32] Opracowane na podstawie typologii w: A. Klafkowski, Prawo międzynarodowe publiczne, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1979, s.68 oraz J. Białocerkiewicz, Prawo międzynarodowe publiczne. Zarys wykładu., Dom Organizatora, Torun, 2007, s.68-69
[33] Wstęp do IV Konwencji haskiej głosi, że: „Zanim bardziej wyczerpujący kodeks praw wojennych będzie mógł być ułożonym (….) [to] w wypadkach, nieobjętych przepisami obowiązującymi, przyjętymi przez nie, ludność i strony wojujące pozostają pod opieką i władzą zasad prawa narodów, wypływających ze zwyczajów ustanowionych między narodami cywilizowanymi oraz z zasad humanitarności i wymagań społecznego sumienia”;
źródło:http://www.msw.gov.pl/ftp/OCK/dokumenty_Prawo_MPH/1907_18_X_IV_konwencja…
[34] Mówiła ona, że trybunał ma stosować przede wszystkim postanowienia traktatów obowiązujących między stronami, a w przypadku braku takich postanowień nakazywała stosowanie „reguł prawa międzynarodowego”, rozumiejąc przez nie tzw. „reguły ogólnie uznane”. Istotnym brakiem był brak wskazówek ustalania owej normy ogólnie przyjętej, w przypadku zaś niemożności odwołanie się do reguł ogólnie uznanych trybunał miał orzekać wedle „ogólnych zasad sprawiedliwości i słuszności” – mimo, że Międzynarodowy Trybunał Łupów nigdy nie powstał regulacja ta była niezwykle istotnym odwołaniem do dzisiejszych norm takich jak choćby ius cogens. Źródło: L. Ehrlich, Prawo międzynarodowe publiczne, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa, 1958, s. 21
[35] 16 grudnia 1920 r.
[36] Sam Statut początkowo został bezpośrednio uznany przez większą ilość państw, niż sama Karta. Na podstawie: Klafkowski A, Prawo międzynarodowe publiczne, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1979, s. 21
[37] Choć M. N. Shaw nazywa wyliczenia art.38 ust.1 Statutu MTS „jako generalnie akceptowalne”, to w polskiej doktrynie nie mogłam doszukać się podobnej aprobaty dla uznania tego katalogu źródeł prawa międzynarodowego jako normatywne ujęcie omawianego zagadnienia; M. N. Shaw, International Law, Cambridge , 2003, s. 66
[38] Źródło: http://www.icj-cij.org/documents/index.php?p1=4&p2=2&p3=0 ; przy pomocy :www.translate.google.pl
[39] A. Klafkowski, Prawo międzynarodowe publiczne, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1979, s. 70
[40] Np. przez: A. Wyrozumską i W. Czaplińskiego, A. Klafkowskiego, C. Berezowskiego, L.Gelberga.
[41] http://lex.pl/bap/student/Dz.U.1947.23.90.html
[42] Normy ius cogens to normy o znaczeniu tak istotnym dla społeczności międzynarodowej, że posiadają one moc bezwzględną i nie mogą być uchylone inną normą prawa międzynarodowego (zarówno umowną jak i zwyczajową) nie mającą charakteru ius cogens. Normy te zwane są też: bezwzględnie obowiązującymi, imperatywnymi bądź peremptoryjnymi normami prawa międzynarodowego. Art. 53 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów (Dz. U. 1990 nr 74 poz. 439) stanowi, że „w rozumieniu niniejszej konwencji imperatywną normą powszechnego prawa międzynarodowego jest norma przyjęta i uznana przez międzynarodową społeczność jako całość, za normę, od której żadne odstępstwo nie jest dozwolone i która może być zmieniona jedynie przez późniejszą normę powszechnego prawa międzynarodowego o tym samym charakterze”. Nie ma klarownego, wyczerpującego katalogu tych norm ale zalicza się do nich przede wszystkim podstawowe zasady prawa międzynarodowego, m.in.: zakaz groźby lub użycia siły w stosunkach międzynarodowych, zakaz interwencji w sprawy innego państwa, prawo narodów do samostanowienia; na podstawie: : J. Barcik, T. Srogosz, Prawo międzynarodowe publiczne, C.H.Beck, Warszawa, 2007, s. 82
[43] Jest to szersze pojęcie niż ius cogens. „Norma skuteczna erga omnes to norma ustanowiona nie w celu ochrony indywidualnego interesu, lecz ochrony ważnego interesu wspólnego – niektórych państw lub wszystkich państw. Normy ius cogens są normami skutecznymi erga omnes, ustanowione są bowiem w interesie całej społeczności międzynarodowej. Normami skutecznymi erga omnes mogą być również normy ustanowione przez określoną grupę państw – np. zakaz prób z bronią jądrową na Antarktyce – pod warunkiem wszelako ich zaakceptowania przez społeczność międzynarodową. Źródło: W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawomiędzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, 1999,s.22-23
[44] Karta została podpisana 26 czerwca 1945 roku w San Francisco na Konferencji Narodów Zjednoczonych, stronami Karty są państwa członkowskie ONZ. Polska ratyfikowała Kartę 24 października 1945r. i w tym dniu KNZ weszła w życie w stosunku do Polski (Dz.U. z 1947r. Nr 28, poz. 90) źródło: M. Masternak-Kubiak, Przestrzeganie …, s. 30
[45] http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19470230090
[46] W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, 1999,s.28
[47] R. Kwiecień, Miejsce umów międzynarodowych w porządku prawnym państwa polskiego, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa, 2000, s. 41
[48] Art. 27 Konwencji wiedeńskiej z 1969 r. o prawie traktatów
[49] Konwencja wiedeńska z 1969 r. o prawie traktatów: ratyfikowana przez Polskę 2 listopada 1990, (Dz. U. nr 74, poz. 439 i 440)
[50] M. Frankowska, Prawo traktatów, Szkoda Główna Handlowa w Warszawie, Warszawa, 2007, s. 36
[51] Opracowane na podstawie: Frankowska M., Prawo traktatów, Szkoda Główna Handlowa w Warszawie, Warszawa, 2007, s. 44-45
[52] L. Gelberg, Zarys prawa międzynarodowego, PWN, Warszawa, , 1977, s.95
[53] L. Antonowicz, Podręcznik prawa międzynarodowego, LexisNexis, Warszawa, 2006, s. 31, czy też M. Masternak-Kubiak, Przestrzeganie prawa międzynarodowego w świetle Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Zakamycze, 2003, s. 42
[54] W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, 1999, s.62
[55] M. Masternak-Kubiak, Przestrzeganie prawa międzynarodowego w świetle Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Zakamycze, 2003, s. 41
[56] L. Ehrlich., Prawo narodów, Księgarnia Stefana Kamińskiego, Kraków, 1948, s.66
[57] Mimo, że „obecnie – w związku z dużą liczbą umów wielostronnych i zwiększeniem się liczby państw związanych tymi umowami – rola zwyczaju uległa poważnemu zmniejszeniu” w: R. Bierzanek, J. Symonides, Prawo międzynarodowe publiczne, LexisNexis, Warszawa, 2004, s. 106; czy też: „Prawo zwyczajowe na gruncie obowiązującej zasady suwerenności państw nie może mieć obiektywnego, a tym samym powszechnego charakteru (…)”, [w:] J. Galster, Zasada przychylności wobec prawa międzynarodowego Ustawy Zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Toruń, 1995, s. 91
[58] W doktrynie toczył się spór wokół charakteru prawnego ogólnych zasad prawa oraz tego, czy odnoszą się one wyłącznie do prawa wewnętrznego czy również międzynarodowego. Obecnie przyjmuje się jednak, że przez pojęcie ogólnych zasad prawa rozumie się zasady wspólne obu tym porządkom prawnym (są to zasady uznawane w systemach prawnych wszystkich państw)
[59] M. Masternak-Kubiak, Przestrzeganie prawa międzynarodowego w świetle Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Zakamycze, 2003, s. 51
[60] „Chodziło tu o uczciwość, rzetelność, a więc i pewną miarę estetyczną. Wprowadzenie jej do strefy prawa było jednym z największych osiągnięć prawa rzymskiego. (…) stała się później podstawą pewnych zobowiązań”; w : W. Litewski, Słownik encyklopedyczny prawa rzymskiego, Universitas, Kraków, 1998, s. 30
[61] Opracowane na podstawie: W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, 1999, s.82 oraz L. Antonowicz, Podręcznik prawa międzynarodowego, LexisNexis, Warszawa, 2006, s.32, także w Kracie Narodów Zjednoczonych znajduje się pewien katalog ogólnych zasad prawa
[62] W. Góralczyk, Prawo międzynarodowe w zarysie, Warszawa, 2000, s. 66
[63] L. Ehrlich, Prawo narodów, Księgarnia Stefana Kamińskiego, Kraków, 1948, s.66
[64] Pogląd prezentowany m.in. przez: A. Klafkowski, Prawo międzynarodowe publiczne, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1979, s. 127 oraz L. Gelberg, Zarys prawa międzynarodowego, PWN, Warszawa, , 1977, s. 98
[65] K. Skubiszewski, Uchwały prawotwórcze organizacji międzynarodowych. Przegląd zagadnień i analiza wstępna, Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Poznań, 1965, s. 11
[66] Opracowane na podstawie: W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, C.H.Beck, 1999, s.105-106
[67] „Państwa biorące udział w głosowaniu wyrażają swoją wolę indywidualnie, ale efekt końcowy, jakim jest uchwała, opiera się zazwyczaj tylko na większości głosów i jest uważany za wyraz woli danego organu lub nawet całej organizacji. Uzyskana wymagana większość głosów staje się więc wolą całej organizacji i nie może być utożsamiana z wolą poszczególnych państw biorących udział w procesie głosowania”; [w:] M. Masternak- Kubiak, Przestrzeganie …, s. 59
[68] Łazowski A., Zawadzka A., Prawo międzynarodowe publiczne, C.H.Beck, 2008, s.54