Source: http://rafalbauer.pl/sekwestr/
Timestamp: 2018-10-18 01:37:09
Legal References Found: Art. 87

Art. 171

Art. 178

Art. 37

Art. 99

Art. 287

Art. 215
 art. 218

Document Content:
SEKWESTR – Rafał Bauer – o biznesie bez ściemy
przez rafalbauer dnia 21 czerwca 2016 ·gospodarka
Czyli o tym, jak się ma Unia Europejska do caratu
Chęć zabezpieczenia majątku przed zakusami władzy jest zapewne jedynie odrobinę młodsza od najstarszego zawodu świata, toteż wysiłki, aby ów stan osiągnąć, podejmowane są przez ludzkość od kilku stuleci. Określenie „są” jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ zamachy na własność obywateli podejmowane są systematycznie i przez rozmaite formy rządów. Podejmowane być muszą, ponieważ (jak świat długi i szeroki) wszelkie autonomiczne działania obywateli wydają się szkodliwe rządom, szczególnie jeśli ową autonomię owi obywatele zawdzięczają własnym majątkom. Dlatego też od zarania dziejów modne było wywłaszczanie niewygodnych wielmożów – osobliwie najbardziej popularne tam, gdzie dzisiaj ustala się standardy demokracji.
Co ciekawe, przez kilka stuleci było w Europie królestwo, którego system prawny na tyle wyróżniał się od innych, aby zachęcić do osiedlania rozmaite grupy społeczne. Choć historia owa migrację lubi ograniczać do innowierców, w praktyce pod skrzydłami panujących tam królów chronili się również posiadacze mniejszych i większych fortun. Owa migracja byłaby zapewne znacznie bardziej masowa, gdyby nie przykry zwrot związany z… utratą stabilności przez to atrakcyjne państwo. Jakie? Mowa tu o Królestwie Polskim lub precyzyjniej – Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Tutejsza atrakcyjność miała swoje uzasadnienie i wynikała wprost z natury królewskiej władzy. Władysław Jagiełło marząc o polskiej koronie dla syna, a także licząc na bitewną gorliwość szlachty, musiał uczynić zadość oczekiwaniom opinii publicznej. A te były jak na owe czasy skrajnie rewolucyjne. Otóż stan szlachecki domagał się od Króla ograniczenia najważniejszej emanacji monarszej władzy. W 1422 roku miłościwie panujący Król Polski i Wielki Książę Litewski nadał szlachcie przywilej zwany czerwińskim. Od tej pory obywatel Rzeczpospolitej mógł stracić majątek wyłącznie w wyniku sądowego wyroku, a nie z feudalnej woli monarszej. Zaledwie 11 lat później swobody poszerzono o kolejne ważne prawo: zgodnie z przywilejem krakowskim (1433) Król nie miał prawa nikogo uwięzić bez ważnego wyroku sądowego.
O tym jak unikatowe były to regulacje, najlepiej świadczy… ich powielanie w prawodawstwie pastw trzecich. Najwcześniej pojawiły się na Węgrzech, ale było to związane z zabieganiem Jagiellonów o tamtejszy tron. Kolejnym państwem, które wprowadziło podobne swobody, była Anglia – tyle że podobną kodyfikację wprowadziła dopiero w 1679 roku. Co ciekawe, stało się to ponad 20 lat po śmierci Oliviera Cromwella, którego niesłusznie uważa się za miłośnika obywatelskich swobód. W praktyce demokracja obywatelska, której ówczesnym wzorem była Polska, na tyle mu się nie podobała, aby solidnie wesprzeć finansowo idola antypapistów, którym był podówczas król Szwecji – Gustaw Adolf.
O ile jest prawdą, iż Rzeczpospolita zawaliła się pod ciężarem własnych wolności, nie należy zapominać o tym, jak owe swobody powszechnie uwierały, zachęcając do tworzenia oczywistych koalicji państwa obce. Ich efektem były, jak wiadomo, rozbiory, przy czym o prawnych formach tychże wiadomo jakby znacznie mniej. Tymczasem prawodawstwo stosowane przez zaborców było bardzo różne i rozmaicie stosowane. W lekceważeniu własności celowała, rzecz jasna, Rosja. Dla carycy Katarzyny sekwestr i wywłaszczenie były najlepszą formą walki z żywiołem polskim, choć po pierwszym rozbiorze stosowano go wyłącznie wobec tych, którzy nie złożyli przysięgi na wierność nowemu władcy. Ową przysięgę złożyła niemal cała szlachta i arystokracja, a szersze konfiskaty majątków miała dopiero przynieść przyszłość.
Doskonałego pretekstu dostarczyła insurekcja kościuszkowska i, choć sekwestrowano na bazie prawa wojennego, skutki tych działań przetrwały… do utworzenia Księstwa Warszawskiego. Natychmiastowa akcja rewindykacyjna napotkała na pewne problemy, gdyż ład napoleoński okazał się niezwykle krótkotrwały, a dla ograbionych z majątku łaskawszym monarchą okazał się… car Rosji Aleksander II. Kodeks Karny, który zafundował kongresowemu królestwu monarcha, wszedł w życie w 1818 roku i nie dość, że wszelkie prawo do konfiskaty rugował, to jeszcze pozwalał na pewne rewindykacje. I kto wie, jak ułożyłyby się dalsze stosunki gdyby nie… kolejne powstanie. Choć wszyscy zaborcy zareagowali ostro (król Prus groził swoim poddanym konfiskatą za udział w powstaniu), zmiany w prawie wprowadziła wyłącznie Rosja, wprowadzając konfiskatę jako sankcję w Statucie Organicznym nadanym kongresówce w 1832 roku. Zawiłości prawne oraz procedury sądowe, realizowane niemal wyłącznie przez Polaków, skutecznie osłabiły wysiłki Fiodora Paskiewicza, aby buntowników puścić z torbami. Mimo niemal dwóch tysięcy rozpraw, z większości zainteresowani wyszli obronną ręką. Wnioski wyciągnięto i w trakcie kolejnego powstania zaborca postawił już na sądy wojenne i postępowanie jednoinstancyjne. Ich wielkim orędownikiem był ostatni namiestnik Królestwa Polskiego, Fiodor Berg (Friedrich Wilhelm Rembert von Berg), którego zawziętość w tej materii miała uzasadnienie dość proste: 19 września 1863 omal nie zginął w zamachu. Bomby rzucone z okien pałacu Zamoyskich zebrały wprawdzie krwawe żniwo, ale Berg wyszedł z zamachów nietknięty. Zamoyskim i ich pałacowi powiodło się zdecydowanie gorzej, chociaż z zamachem nie mieli nic wspólnego – ukarano ich pomimo to jedną z bardziej spektakularnych konfiskat, choć finalnie zakończoną sowitym odszkodowaniem finansowym dla carskiego skarbu. Niemniej wywłaszczenia prawowitych właścicieli stosowano chętnie i praktykowano długo. Konfiskaty zakończyły się dopiero w 1867, a liczba osób poddanych takiej sankcji przekroczyła 6 tysięcy. Warto odnotować, że konfiskowane majątki przekazywano rosyjskiej administracji i niezmiernie często pełniącym w niej służbę Niemcom.
Warto zauważyć, iż większość owych majątków przekazywano w zarząd, a nie na własność, bez prawa do ich sprzedaży bądź zastawu, choć owe ograniczenia w realiach zaborczych często obchodzono. Niemniej jednak realia zmieniły się w całości wraz z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku. Co ciekawe, choć na mocy traktatu ryskiego z 1921 roku skonfiskowane niegdyś majątki przeszły na własność państwa polskiego, pierwsza ustawa reprywatyzacyjna zmaterializowała się dopiero w roku 1932, a ostateczna – w 1937, co najlepiej portretuje gorliwość państwa do zwracania majątku tym, którzy nie wahali się, by sięgnąć po broń w walce o odzyskanie niepodległości. Nie inaczej sprawy miały się po II wojnie światowej, kiedy to wywłaszczenia, dokonywane przez okupanta na rzecz skarbu III Rzeszy lub Generalnej Guberni, po 1945 roku stały się majątkiem Skarbu Państwa i do prawowitych właścicieli w większości nie wróciły.
Jaki jest cel powyższego wywodu? Tylko jeden. Po 1918 roku wielu polskich obywateli mogło się przekonać, iż większe znaczenie w obszarze ich osobistych majątków miały zbrodnicze przepisy okupantów lub zaborców niż elementarna sprawiedliwość, nie mówiąc już o wyrokach sądowych. Po roku 1945 państwo polskie zawiodło raz jeszcze, przedkładając politykę nad zasady prawa. Nie inaczej postąpiło po 1989 roku, kiedy zwracanie (bądź nie) zagrabionej własności uczyniło przedmiotem debat, które nie przybrały formy stosownej ustawy, a zwracanie nieruchomości toczyło się prawem kaduka w atmosferze powszechnego domniemania nieprawidłowości.
Jakie to ma dzisiaj znaczenie? Zasadnicze.
Okazuje się bowiem, że konfiskata wraca w stylu ulubionym przez dobrą zmianę, choć o dziwo nie przez nią wymyślona. Pomysłodawcą programowego zamachu na własność jest tym razem UE, która w 2014 uchwaliła nawet stosowną dyrektywę. Zgodnie z nią państwa członkowskie mają czas do końca 2017 roku, aby umieścić konfiskatę rozszerzoną w lokalnych systemach prawnych. Może się niebawem okazać, iż na tym odcinku polskie władze przekroczą najśmielsze oczekiwania unijnych czekistów. Nic dziwnego. Takie regulacje nad Wisłą padają na bardzo podatny grunt i w efekcie, mimo szczytnych intencji, staną się niezwykle rygorystycznym najwyższym wymiarem kary nie tylko tam, gdzie zaplanowała je wstępnie Unia. Choć minister Ziobro obwieszcza, że konfiskata rozszerzona to broń na wyłudzaczy VAT, projekt nowej ustawy wprowadza konfiskatę jako karę główną do:
Art. 87,90,92-93 i 96-98 Ustawy o obligacjach
Art. 171 ust 1-3 Ustawy o prawie bankowym
Art. 178, 181 i 183 Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi
Art. 37 ust 1 lub ust 2 Ustawy o listach zastawnych i bankach hipotecznych
Art. 99, 99a i 100 Ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu
Art. 287 – 296 Ustawy o funduszach inwestycyjnych
Art. 215 -216 lub art. 218 Ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych
Co więcej, obecny projekt ustawy o konfiskacie rozszerzonej (lub precyzyjniej – nowela kodeksu karnego) przewiduje, że przepisy nowej ustawy dotyczyć będą czynów popełnionych przed jej wejściem w życie, czyli w zamyśle autorów ma działać wstecz. Jak głęboko? Trudno powiedzieć. Unijni czekiści arbitralnie założyli, iż w przypadku domniemania popełnienia przestępstwa zagrożonego karą konfiskaty rozszerzonej, na podejrzanym o jego popełnienie spoczywać będzie obowiązek dowodzenia, iż majątek zgromadzony w ciągu 5 lat poprzedzających domniemane popełnienie przestępstwa nie pochodził z czynów przestępczych. Aby mu się wygodniej dowodziło, ów majątek będzie przedmiotem zabezpieczenia, dokonanego przez wyspecjalizowane organy, których powołanie owa dyrektywa zaleca, czyli, dowodząc swoich praw, oskarżony z majątku nie będzie mógł korzystać. Cóż, nowe prawo na pewno stworzy kolejne miejsca w administracji państwa i z całą pewnością pociągnie za sobą niemałe koszty. No ale czego się nie robi dla zwalczania przestępczości. W trakcie kampanii 2007 Donald Tusk nie szczędził ostrych słów pod adresem „niepotrzebnej” specsłużby, którą było CBA. Jak wiadomo, produkt PIS przetrwał 8 lat Platformy i nadal ma się dobrze.
Wszystko wskazuje na to, że nadchodzą czasy Agencji Bezpieczeństwa Finansowego, której powierzy się również tropienie nieopodatkowanych transakcji w internecie. Cóż – czasy, gdy to, co niezabronione, było dozwolone, wyraźnie się skończyły. Państwo naciera pełnym frontem i na Brexit być może należy popatrzeć pod innym kątem. W mass mediach króluje obraz pijanych leni, którzy z abstrakcyjnych powodów zamierzają opuścić raj eurolandu. Ale wystarczy lektura brytyjskich wyłączeń traktatowych, aby się przekonać, że Brytole od początku zamierzali być w nieco innej unii. Jakby na to nie patrzeć, są prawdopodobnie ostatnim państwem, w którym obywatel relatywnie dużo może, a aparat państwa wie, że zamiast formować, ma obywatelowi służyć pomocą. Zastosować areszt może natomiast wyłącznie wobec tych, którym winę udowodniono.
Jak wiadomo, prawdziwa cnota krytyki się nie boi, a więc sprzeciw wobec takich posunięć prawnych można łatwo ośmieszyć jako jazgot przestępców. Można – tyle że większość obywateli RP nie zada sobie trudu, aby ustalić, w jak wielu aspektach mierzy się z ustawami, których owa zmiana dotyczy, nie mówiąc już o tym, że najniebezpieczniejszy w tym wszystkim jest zamiar zajmowania mienia bez sądowego umocowania. No ale cóż poradzić, są to zagadnienia, którymi nie zainteresuje się 99% wyborców, a to niechybnie oznacza, że rząd swoje zmiany skutecznie przeprowadzi.
Nowe państwo totalitarne albo przezwycięży wszelkie nadchodzące kryzysy, albo rozpadnie się pod ciężarem świadczeń dla własnych wyborców. Mimo wszystko należy mu życzyć tego pierwszego rozwiązania, gdyż jak mawiał Nietzsche: gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również na nas.
44 comments on “SEKWESTR”
21 czerwca 2016 at 10:04
Podejmowane być muszą, ponieważ (jak świat długi i szeroki) wszelkie autonomiczne działania obywateli wydają się szkodliwe rządom, szczególnie jeśli ową autonomię owi obywatele zawdzięczają własnym majątkom.
Nie pochwalajc takich, czy innych zakusow wladz, nalezy dodac, ze w panstwach, a nawet w mniejszych kolektywach, jak np, przedsiebiorstwo, interesy poszczegolnych osob czesto sa rozbiezne z interesami panstwa. Jako ze mniejsze struktury, (indywidualne osoby, badz grupy osob, o, np. rodzina) sa na ogol bardziej dynamiczne, to i panstwo, wladza za ich sprytem nie nadaza, wiec , takie „lapanki” z nienacka, czest ratuja calosc, od ktorej wszyscy sa zalezni.
Tu mozna wspomniec o Polsce szlacheckiej. Szlachetni robili co chcieli, zgodnie z litera prawa, ktore ich chronilo. I praworzadnie zniszczyli i siebie, i sobie podwladnych-wszystko legalnie, i w zgodzie z owczesna moralnoscia. Dzis zas placza, ze wszyscy niedobrzy- Niemcy, Rosjanie, Francuzi, a i im dawniej podwladni chlopi i proletariat, biedota. Ci pierwsi sa zli za to, ze wzieli to co szlachta sama nie szanowala. Ci ostatni, ze nie bronili tych dobr-dla szlachty. Tak wiec, nie wydaje mi sie, by „praworzadnosc” in absurdum, byla wartoscia sama w sobie. I, rzecz chyba w tym by nie przesolic…
21 czerwca 2016 at 11:28
Cztery słowa: Bankowy tytuł egzekucyjny and komornicy. Poza tym Polska to bantustan na peryferiach bez klasy średniej, olbrzymia większość populacji wywodzącej się z chłopów pańszczyźnianych nie ma szeroko pojętej własności (np. dziedziczonej) i leci na kredytach, nawet ich konto emerytalne nie jest ich, więc niech sobie będzie takie coś – bat na złodziei. A że w prawodawstwie skarbowym wszystko jest na odwrót (prawo działa wstecz, trzeba udowadniać swoją niewinność), to, no cóż… na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki 🙂
Cromwell nie popieral najazdu Szwedow na Polske nie dlatego, ze Polska byla zbyt demokratyczna ! Co to w ogole za pomysl – niby Cromwell mial sie czuc zagrozony na 2 koncu Europy tym, ze polska szlachta miala jakies tam przywileje? Angielska tez miala, i to chyba nawet wiecej.
Cromwellowi chodzilo o to, ze Polska byla katolicka, a byla to wiara sprzeczna z interesem protestantow i reformacji. I na tym polega wielka tragedia Polski – przed 1650 rokiem Polska powoli dazyla do przejscia na protestantyzm, a najazd protestantow spowodowal znienawidzenie tej doktryny i powrot do katolicyzmu. Jak wiadomo, nasze zacofanie, rowniez to technologiczne, wynika glownie z katolicyzmu. Przez to zyjemy biedniej i czesciej dostajemy lomot od sasiadow,
Doxa, wybacz ale szlachta angielska nawet nie mogła pomarzyć o przywilejach tej która zamieszkiwała Rplitą. Możesz to łatwo stwierdzić porównując treść kolejnych przywilejów z prawodawstwem Albionu. Zadecydowała o tej wątpliwej przewadze kwestia prosta: szlachta stanowiła ówczesną bazę wyborczą i za popieranie elekcyjnych królów spodziewała się określonych korzyści i w tej materii jak wiadomo niewiele zmieniło się również współcześnie. Cromwell był zagorzałym antypapistą co notabene zaznaczyłem w tekście. Ale zauważ, że istotnym elementem niechęci w kategoriach politycznych były właśnie szlacheckie przywileje których istnienie nie było w ówczesnej Europie żadną tajemnicą. Pamiętaj proszę, że Zygmunt Stary był ( co prawda w zastępstwie ) niemniej jednak ważnym elektorem z którym Karol V musiał się poważnie liczyć. Polska była królestwem którego ówczesny ustrój był znany i stanowił bardzo niebezpieczny wzór do naśladowania. Jeśli idzie o protestantyzm, najaktywniejsi byli w tej kwestii Radziwiłłowie a i to nie wszyscy. Owa skłonność zamieniła się później w poparcie szwedzkiego najazdu który miał dać odrębną państwowość Litwie. Wyszło jak wyszło między innymi dlatego, że kościół rzymski przeszedł na ściśle integrystyczne pozycje a zainteresowany był peklowaniem status quo a nie modernizacją upadającej państowości. Modernizacji nie wspierało to na pewno ale gwoździem do trumny nie było również. Straciliśmy państwo ponieważ rozpadło się wewnętrzne. Miejmy nadzieję, że taki proces nie dokona się ponownie.
@Doxa: Powiedz to Bawarczykom, że katolicyzm jest odpowiedzilany za ich zacofanie.
Mieszkam w Bawarii od 5 lat i to zacofanie widzę każdego dnia… naprawdę, bardziej zacofanego regionu świata dawno nie widziałem… 😉
I tak jeszcze kamyczek do ogrodka:
MAPKA katholisch_naziwahl.jpg
23 czerwca 2016 at 21:48
Well, w Monachium bywam sporadycznie i….. no cóż do tego poziomu zacofania to jeszcze sporo nam brakuje 🙂
29 czerwca 2016 at 12:32
„I tak jeszcze kamyczek do ogrodka:
MAPKA katholisch_naziwahl.jpg ”
28 czerwca 2016 at 04:18
Teza o tym, że Polska dążyła do przejścia na protestantyzm nie ma zbyt mocnego oparcia w historii wielu regionów. Znaczny wpływ nowych prądów związany był z nieustającym rozwojem osadnictwa i ciągłym napływem cudzoziemców. A dostojnicy kościelni tradycji chrześcijańskiej byli podówczas, bardzo majętni, bardzo dobrze wykształceni, nie szczędzili pieniędzy na rozwój szkolnictwa i kultury i często mieli spore lokalne przywileje i władzę. Trudno o to by w takim układzie prądy reformacyjne mogły się szerzej zadomowić w ówczesnej Rzeczpospolitej mimo wpływów postępowej szlachty i magnaterii.
Teraz o Twojej ocenie przyczyn zacofania Polski – jest ona bardzo jednostronna, uboga i nie przystaje do realiów.
Nie bierzesz pod uwagę tego, 123 lat zaborów bardzo zakonserwowało pewne podziały. Na podatny grunt społeczny o dość dużych swobodach obywatelskich spadają trzy odmienne porządki administracyjne, prawne, społeczne, religijne. I to w okresie gwałtownych przemian wywołanych przez dwie rewolucje przemysłowe. Mało tego – żaden z ww. porządków nie przyjął się w czystej formie. Po I wojnie światowej nastąpiła próba sklejenia w jeden system ekonomiczno-prawno-społeczny trzech odmiennych państwowości. Przerwana na 45 lat przez sowiecką smutę. Trwa ona po dziś dzień.
Naszą siłą napędową są głębokie podziały społeczne z jednoczesnym szacunkiem do indywidualizmu jednostek (w relacjach „one to one” podziały schodzą na dalszy plan) – politycy sobie z tego już dawno zdali sprawę. Polacy dokonywali wielu wyborów na zasadzie selekcji negatywnej wskutek takiej a nie innej tradycji historycznej. To jest główna przyczyna zacofania jako Państwa.
Wspomniałeś o katolicyzmie – wbrew postępowym opiniom – to jest jedyne spoiwo gwarantujące, że społeczeństwo w Polsce nie ulegnie atomizacji. Wg Konecznego wpływ cywilizacji łacińskiej jest w naszej tradycji historycznej zbyt duży, by zdominowały ja trzy pozostałe porządki cywilizacyjne: bizantyński, turański i żydowski obecne we współczesnej Europie. Poza tym nurt łaciński (katolicyzm) gwarantuje wysoki poziom etyczny jednostek, bo jako jedyny jest nastawiony personalistycznie.
W kontekście tego wywodu, skierowanego po części do Ciebie, po części do Autora posta/notki ośmielę się stwierdzić, że nie dożyję czasów gdzie Państwo Polskie będzie konfiskować mój majątek w ramach rekompensaty za utracone korzyści/zgłaszane roszczenia. Nie bardzo dostrzegam powody do takiego czarnowidztwa.
21 czerwca 2016 at 19:27
Widzę ze smutkiem Rafale, ze nienawiść do nowej władzy, jaka sączy Nowoczesna z która się związałeś wypełnia Cię coraz bardziej. No ale podwójne standardy, są charakterystyczne dla Twojego środowiska. wszak jesteście tak gorliwymi fanatykami UE, ze aż przebieracie nóżkami by sprowadzić tu „uchodźców” by mordowali i gwałcili Polaków i Polki. Zatem i w wywłaszczaniach tubylczej ludności byście byli postępową awangarda.
21 czerwca 2016 at 20:06
Nowoczesna faktycznie popełnia szereg błędów politycznych no ale cóż, robią co uważają za stosowne. Pisząc do mnie nie używaj proszę liczby mnogiej ponieważ nie reprezentuję na tym blogu środowiska tylko siebie samego. Nie wiem od kiedy czytasz ten blog ale fanatykiem UE nie byłem i nie jestem co wielokrotnie wyraziłem bardzo jasno. Emocjonalną frazę „przebieracie nóżkami by sprowadzić tu „uchodźców” by mordowali Polaków i Polki” trudno mi komentować tym bardziej, że nie jestem w najmniejszym stopniu zwolennikiem masowej imigracji co notabene przysparzało mi problemów w ubiegłym roku kiedy faktycznie intensywnie wspierałem Nowoczesną. Z nienawiścią do nowej władzy bym nie przesadzał. Nie podoba mi się naruszanie świętej wydawało by się zasady iż prawo nie działa wstecz. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że wypowiadanie się w kwestiach które dotyczą „przestępców” naraża na różne głosy sprzeciwu. Tyle, że na tym blogu piszę zawsze to co sądzę, a a poglądy prawicowe prezentowałem w czasach gdy były bardzo niemodne. Dzisiaj niemodne jest występowanie w roli prawicowca który jednocześnie nie jest absolutnym zwolennikiem PIS. Celowo piszę absolutnym ponieważ nadal uważam, że polityka PIS jest w wielu aspektach lepsza dla tego państwa niż polityka poprzedników. A że nie wszystko mi się podoba? A czy naprawdę musi? Nienawiści u siebie nie odkryłem i mam nadzieję, że nie odkryję nigdy. Natomiast obserwuje ze smutkiem, iż podział polityczny przekłada się coraz bardziej na bardzo gorące emocje a to może mieć niebezpieczne konsekwencje. Obym się mylił.
Taka mala wrzuta na temat. Wprowadzana w Polsce wpomniana konfiskata ale jest to rzecz stara jak Rzym. W Polsce jest to nawet dosyc cywilizowane bo musi sie odbyc w wyniku sadu wiec wracamy do roku 1433.
Natomiast we wspomnianej „Brytani” skarbowka moze zajac rachunki bankowe arbitralnie na podstawie decyzji urzednika. Potem mozna dopiero sie sadzic aby swoja wlasnoc odzyskac. Prawo to obowiazuje juz od dwoch lat tak ze Polska nie jest tu zadnym pionierem w Europie.
Czy napisalem jakas nieprawde ze nie przeszlo to moderacji?
23 czerwca 2016 at 22:09
Wszystkie komentarze są zatwierdzone a więc Pański się chyba nie zarejestrował…..
23 czerwca 2016 at 22:13
Nie jestem ekspertem w dziedzinie brytyjskiego prawa skarbowego. Być może jest tak jak Pan pisze. Wedle moje wiedzy, to właśnie Wielka Brytania była przeciwna wszelkim arbitralnym decyzjom urzędniczym skutkującym zajmowaniem majątku bez postanowienia sądu. Ale może coś mi umknęło. Zamówię sobie raport na temat brytyjskiego fiscala i wtedy ponownie się wypowiem ok?
24 czerwca 2016 at 13:57
http://www.telegraph.co.uk/finance/personalfinance/tax/11735668/Taxmans-power-to-raid-bank-accounts-flies-in-the-face-of-Magna-Carta.html
24 czerwca 2016 at 16:49
Dziękuję za link. No cóż, jak widać, Brytole zbliżyli się do standardów które u nas panują od dawna tyle, ze dla nich to szok. U nas egzekucja komornicza ma długie tradycje a do niedawna wyciąg z ksiąg banku ( zwykłej przecież firmy komercyjnej ) miał moc tytułu egzekucyjnego. Podobną moc zachowała ewidencja zobowiązań podatkowych toteż u nas dzieje się właśnie to czego obawia się autorka artykułu.
26 czerwca 2016 at 17:05
Kolejna sprawa jest taka ze w Polsce mozna udac sie do US ktory nas „sciga” i zaczac spraw zalatwiac. W UK jest tylko „helpline” Nie ma zadnej mozliwosci na fizyczny kontak z pracownikiem HMRC. W zeszlym roku sredni czas oczekiwania to absurd w tym bedzie pewnie jszcze gorzej bo to od kilku lat rownia pochyla:
http://www.bbc.co.uk/news/business-34195843
Malo tego jak sie juz „klient sie dodzwoni” to sie zaczyna koszmar z pogranicza Kawki i Orwella. Kontakt mailowy to jeszcze wiekszy absurd. Polska skarbowka przy hydrze HMRC to niewinny baranek.
22 czerwca 2016 at 07:51
ał. Nie podoba mi się naruszanie świętej wydawało by się zasady iż prawo nie działa wstecz. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że wypowiadanie się w kw
Nie jest to „swieta” zasada. Takie argumenty wnoszono juz w czasie procesow sadowych w Norymberdze, po II Wojnie. Obrona czesto wskazywala. ze oskarzenia o zbrodnie i inne przestepstwa nie maja oparcia w prawie. Oskarzenie jednak twierdzilo, ze zbrodnie nie maja precedensu, to i nie bylo praw , ktore je by trzymaly w ryzach. Poprzednie ekipy rzadowe w Polsce ktore sankcjonowaly ich dzialania-totez istnieje powod, by sie przyjrzec intencjom owych przepisow. Prejudikat juz jest-uznaly go i Usa, i Anglia, Francja, jak i ZSRR.
23 czerwca 2016 at 21:37
Porównywanie przestępstw skarbowych z ludobójstwem to tak gruba przesada, że naprawdę nie wiem co mam odpisać. Po prostu nie wiem. Do czego to wszystko zmierza? Gdzie się kończy? Drogi czytelniku, każdy wyznaje pewne zasady które uważa za fundamentalne. Dla mnie to między innymi takie prawo które nie działa wstecz. Każdy powinien mieć prawo do wypowiadania własnych poglądów ja tu jeszcze takie mam. Jeszcze, bo kto wie co będzie dalej? Piszę ten blog od 6 lat. Poglądy mam cały czas takie same. Często krytykowałem poprzednia władzę. Obecnej jak się okazuje nie wolno. I z tym właśnie się nie zgadzam. Z natury.
22 czerwca 2016 at 19:35
Rafale, pozwoliłem sobie użyć liczby mnogiej, gdyż jako stały czytelnik ;), pamiętam Twój wpis z kongresu przed założycielskiego na Torwarze, a od tamtego czasu nic nie pisałeś byś przestał wspierać Nowoczesna – chyba ze cos mnie ominęło ?…..?
Ja i z tego co wiedze całkiem sporo ludzi nie mam problemu być Prawicowcami o poglądach gospodarczo liberalnych i obyczajowo konserwatywnych, sceptycznie podchodzących do PiS. Obecny tu Hans Klos bardzo ładnie niedawno wypunktował zarzuty wobec nich. Jako ze nie mamy swojej reprezentacji – i długo mieć nie będziemy – wybieramy innych, jedni Kukiza inni PiS, ale Nowoczesna?! PO?! KOD?! Rafale! Tym bardziej jeśli Ci „nie po drodze z UE”. Polska nie potrzebuje „imigracji”. Powinniśmy się skupić na demografii, repatriacji i zachęcani Polaków do powrotu – wspierania Polski zza granicy. Z reszta rdzenni Francuzi, Niemcy, Holendrzy już kupują w Polsce nieruchomości i wraz z rodzinami się przeprowadzają – ciekawe dlaczego ?…..?&;), nie ma to związku z „uchodźcami” których tak chce tu ściągać N, przebierając nóżkami, by gwałcili Polki i zabijali Polaków – i nie ma tu żadnych emocji, tylko stwierdzenie faktów – podesłać ci linki ?…..? z wyczynów „uchodźców” ;). Tak Rafale podział polityczny przekłada się na emocje i są one eskalowane i nakręcane przez jedna uważająca się za Nowoczesna stronę, która widać sobie uroiła ze wyniesie ja to do władzy. Tyle ze druga i to bynajmniej nie PiS-owska, a tak która wiadome banery na stadionach wywiesza jest gotowa, zorganizowana i bardzo Rafale, bardzo chętna do bliskich spotkań 😉 z Nowotworem… Pozdrawiam. Spin
23 czerwca 2016 at 22:06
Na temat nowoczesnej wypowiadałem się kilka razy w komentarzach do posta z zeszłego roku. Faktycznie nie napisałem posta „Dlaczego Nowoczesna nie jest moją partią” a może powinienem więc taki post wypada napisać. Bardzo się cieszę, że można mieć poglądy prawicowe, być gospodarczym liberałem ( co zazwyczaj chodzi w parze ) i nie trzeba przy tej okazji być narodowym socjalistą. Mimo, że nie jestem entuzjastą uchodźców a mój syn uważa mnie za rasistę nie musisz mi podsyłać żadnych filmików. Jako nastolatek pracowałem w Londynie między innymi na zmywaku w knajpie należącej do Palestyńczyków. Pamiętam to do dziś. Ten passus „jest gotowa, zorganizowana i bardzo, bardzo chętna do bliskich spotkań z Nowotworem” to co to jest? Groźba jakaś? Drogi czytelniku, rachunki z Nowoczesną jeśli masz wyrównuj gdzie chcesz. Jeśli jakiekolwiek wymagają wyrównania ze mną:nie czekajmy. Załatwmy to jak najprędzej. Najlepiej w formie ustaweczki jeden na jednego. Załatwmy sprawę tak jak w czasach gdy ład pod „polsilverem” regulował Bosman. Ale po dżenteleńsku w rękawicach i bez kranu za parkanem:)
27 czerwca 2016 at 17:39
@rafalbauer:
„(…) Jako nastolatek pracowałem w Londynie między innymi na zmywaku w knajpie należącej do Palestyńczyków. Pamiętam to do dziś. (…)”
No i najwazniejszego zabraklo. Jakie byly te doswiadczenia i co spowodowalo, ze wspomnienia tak wyraznie trwaja?
No cóż tu kroi się sentymentalny wpis historyczny który niebawem popełnię:)
22 czerwca 2016 at 19:49
Tak, ciekawostka dzisiejszych czasów – PiS uchodzi za partię prawicową……
NSDAP również i z tych samych powodów.
Panie Rafale, „intensywnie wspierałem Nowoczesną”, a dlaczego? I czy to znaczy,że już Pan jej nie popiera? Pozdrawiam
Oj widzę, że muszę opisać to w szerszym tekście. Minął rok. Wypada.
Ichumen
23 czerwca 2016 at 11:06
„Nasze zacofanie wynika głównie z katolicyzmu”… Po przeczytaniu wywiadu z Andrzejem Konczałowskim, w którym reżyser obwinia prawosławie za ogromne cywilizacyjne zacofanie Rosji i innych krajów, poczułem się jednak szczęściarzem, żyjąc w obrębie wpływu katolicyzmu.
Panie Rafale, przy okazji narzekania na UE, co Pan sądzi o negocjowanym potajemnie TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji)?
. Obecnej jak się okazuje nie wolno. I z tym
Wolno. Przynajmiej, przy mnie. Natomiast, przeszkadza mi niekonsekwencja. Rozkradanie panstwa w takim stopniu jak to czynila szlachta dawniej, czy poprzednie ekipy wladzy w Polsce obecnie, tez sa ludobojstwam. Pan Hitler tylo dlatego sie zabral za srodki krwawe, bo zainteresowani nie udopuscili do zalatwienia tego bezkrwawo.
Jesli jakas grupa, majac mozliwosc, ustanawia bandyckie prawa, po to, by ulegalnic bandytyzm, zlodziejstwo, a potem wskazuje na formalna legalnosc bandytyzmu, ew. obarczajac wina abstrakcyjne „panstwo”, to nie ma innego sposobu, jak wskazanie na nielegalnosc „legalnego” bandytyzmu, badz zlodziejstwa. Zas nieuczciwe jest wartosciowanie morderstw vs niszczycielstwa gospodarczego. Wszak morderstwa, zwlaszcza masowe, w glorii patriotyzmu, i czest rzeczowego uzasadnienia, sa najczesciej konsekwencja niemozliwosci, badz nieumiejetnosci uzyskania efektu gospodarczego innym sposobem.
Wydaje mi sie, ze „religijne” podejscie do trywialnych w koncu , choc tragicznych i przerazajacych zdarzen historycznych nie sluzy ani prawdzie, ani zrozumieniu Historii. Ktora jest ciagiem morderstw, i negowania aktualnych praw. Gdy albo nie spelnialy swej funkcji, (co, mam na mysli nastapilo obecnie) lub, co gorsza, nie byly wygodne.
24 czerwca 2016 at 16:40
Dobrze wiedzieć, że wolno krytykować. Jeśli zaś idzie o konsekwentne okradanie. Rplitej nie okradła szlachta tylko okradali ją ówcześni obywatele. Nigdzie nie jest powiedziane, że chłopi i mieszczanie mając podobne możliwości zachowali by się znacznie odpowiedzialnej. A precyzyjniej: był taki system który zapewniał o wyższości sojuszu robotniczo chłopskiego nad zgnilizną moralną klas posiadających ale moim zdaniem była to nieco naciągana teoria. Aby więc zakończyć tą dyskusję wypada stwierdzić, że: człowiek ma naturalna skłonność do ograniczania ciężarów podatkowych i robi to różnymi sposobami. Państwo ma za zadanie ograniczanie takich działań pytanie jakie w tym celu stosuje metody. Dobór metod określa skala oceny zjawiska: dla jednych to wykroczenia dla innych przestępstwa dla jeszcze innych zbrodnia. Mój wpis miał na celu jedno: zaprezentowanie mojego stanowiska w kwestii która jest ważna niemniej nie powinna być regulowana w taki sposób. Nic więcej.
24 czerwca 2016 at 10:15
Mowiac „religijne” podejscie do przewinien, mam na mysli, ze formalia prawne (o nich wszak rozprawiamy) nie roznia sie, czy to tyczy sie przekroczenia predkosci, nie zaplacena podatku, czy tez morderstwa z nastepnym spozyciem ofiary z musztarda.
Tak to zrozumiałem. Tyle, że dla nie wymienione przestępstwa różnią się zasadniczo i powinna im towarzyszyć różna sankcja.
😉 drogi Rafale, rachunków z Toba nie mam żadnych, ale jeśli tak bardzo pragniesz mocnych wrażeń jestem do dyspozycji 😉 Przegrany płaci za piwo – może być?
Co do zaś „jest gotowa, zorganizowana i bardzo, bardzo chętna do bliskich spotkań z Nowotworem” jest to stwierdzenie faktu. Nowoczesna, KOD-y, Platformy i inne efekty końcowe procesu metabolizmu bredzą cos o „majdanie”, „konfrontacji”, nie zdając sobie sprawy ze naprzeciw siebie maja środowiska kibicowskie, Narodowe, o których można wiele powiedzieć, ale nie to ze są to grzeczni chłopcy i dziewczynki którzy się boja kogokolwiek i czegokolwiek – vide casus Brazylijczyków zaczepiających dziewczyny na plaży – które nie będą stały z założonymi rękoma w razie próby powrotu „by było tak jak było”, czy tez „cieplej wody”. Nie wiem czy Nowotwór zdaje sobie z tego sprawę, ale w sumie to dobrze 😉
Na dzień dzisiejszy nie ma alternatywy dla Narodowego Socjalizmu jakim jest PiS. Jednak z czasem zużyje się on, a i Kaczafi żyć nie będzie wiecznie. Jeśli odeśle on PRL-bis i postkomunę jak są N/KOD/PO tam gdzie ich miejsce czyli na śmietnik gdzie skończyło SLD istnie duża szansa na dojście do władzy prawdziwej Prawicy, konserwatywnej obyczajowo, liberalnej gospodarczo, kierującej się Chrześcijańskimi wartościami, neutralnej światopoglądowo, ale życzliwej dla tego jakże „strasznego” – pozdr Doxa – Katolicyzmu czego Polsce i Polakami należy życzyć.
24 czerwca 2016 at 17:04
Od końca: faktycznie od narodowego socjalizmu podobnie jak od socjalistycznej odnowy tow Jaruzelskiego nie ma już odwrotu. Zużyje się na pewno ale przecież nie dlatego, że przestanie być atrakcyjna ale dlatego, że zmienią się warunki gospodarcze. Kto dojdzie do władzy w trakcie głębokiej recesji zobaczymy. Przy całym szacunku dla kibiców a także piłki nożnej nie uważam aby na trybunach wykluwała się nowoczesna synteza uczciwego państwa. Jeśli zaś idzie o środowiska. Ujmę to tak: nie brak grup które bardzo ostro trenują i na ich podstawie mogą kiedyś wyrosnąć bardzo sprawne zespoły bojowe. Obecność oficerów i weteranów dodatkowo wzmacnia przekaz misyjny którym jest przygotowanie do obrony ojczyzny. Pisałem o tym kilkakrotnie z pozycji strzelca napotykając na szereg zarzutów o nieroztropne propagowanie dostępu do broni. Tyle, że nieroztropność pojawia się dopiero wtedy gdy poszerzy się odpowiednio definicję wroga. Dla mnie to, najeźdźca naruszający granice dla innych również przeciwnik polityczny. Konfrontacyjny ton Nowoczesnej brzmi śmiesznie nawet bez owego kontekstu. Nawoływanie do konfrontacji jest skrajnie nieodpowiedzialne a tym głupsze im większa jest przepaść pomiędzy poziomem organizacji i determinacji prawej i lewej strony sceny politycznej. Społeczeństwo w swojej masie kompletnie nie rozumie tego „odzyskiwania wolności”. Syte poprawą jakości życia społeczeństwo nawet słuszny sprzeciw ( popieram ich stanowisko w kwestii TK ) odbiera jako kwik świń oderwanych od koryta. Nawoływań do „majdanu” nie ma nawet sensu komentować bo to całkowicie nieodpowiedzialne szafowanie ludzkim zdrowiem. Taka inicjatywa jesli do niej dojdzie na pewno będzie musiała się zmierzyć z gorliwością aktywistów ultra prawicy.
nie jest powiedziane, że chłopi i mieszczanie mając podobne możliwości zachowali by się znacznie odpowiedzialnej.
By zas zakonczyc dyspute. To juz jest horrendalne. Stwierdzenie typu:
-Wprawdzie ukradlem, ale jak ty bys mial taka okazje, to tez bys ukradl.
Rzecz w tym, ze NIE ukradlem. Dla oceny nie ma znaczenia, czy z uczciwosci, czy z braku zdolnosci. Czy tez okazji…
24 czerwca 2016 at 17:21
Oczywiście, że nie ma znaczenia. Ale różne przestępstwa to różne sankcje.
24 czerwca 2016 at 17:26
ależ tematów wyszło przy okazji tego wpisu!
1. Rzeczpospolita szlachecka nie upadła pod „ciężarem” wolności i praw, a ze względu na (przy okazji notki o Potopie miałem już prawie skrytykować, ale odpuściłem wówczas):
-ogrom zniszczeń wojny północnej w kombinacji ze spadkiem cen na zboża,
-przegranej Prusaków pod Valmy, po której zaczął się skurcz walutowy,
-SOJUSZOWI TRZECH CZARNYCH ORŁÓW aka „i Herkules dxxxpa, kiedy przeciwników kupa”
2. Zacofanie Polski wywodzi się z katolicyzmu – graty Doxa za temat!
Ja wiem, że zawsze i wszędzie szpila w kler, papiestwo, katolików może byc na miejscu, ale…nie w tym przypadku! Przykłady Francji pierwszej córki kościoła, Bawarii nie pasują do mitu, to tym gorzej dla faktów. Faktem jest, że zacofanie Polski bierze się z ZABORÓW oraz…50 lat okupacji lewicy* (1939-1989) na nadwiślańskim terenie.
3. Cały dyskurs na główny temat wpisu skomentuję słowami, które użył A. Michnik w Sejmie w kwietniu 1990 r…”grab zagrabione”. Skoro część majątków powstała poprzez nieprzestrzeganie prawa, to sprawiedliwy będzie ich zwrot, prawda? A to, że temida jest ślepa, to już nie wina #dobrejzmiany. „Zabierzcie wszystkim, Bóg rozpozna swoich”.
4. Nowoczesna…zawodzi. Oj zawodzi. Przeciągle i rzewnie…
5. Uchodźcy.
Można, albo zatopic każdą łódź płynącą przez M. Śródziemne, albo…znależc jakieś rozwiązanie ich problemów. Niech każdy w swoim sumieniu rozstrzygnie.
*NSDAP =Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partia Robotników . Podkreślam „socjalistyczna”, podkreślam „robotników”. Prawicę z założenia poznaje się po stosunku do Boga i…WŁASNOŚCI.
24 czerwca 2016 at 17:42
Każdy czyta jak ma ochotę:)
1. System polityczny Rplitej z natury sprzyjał powolnej dezintegracji państwa w myśl prostej zasady: brak silnego centrum zawsze aktywuje interesy państw obcych. O zapaści wywołanej regresem gospodarczym i negatywnymi skutkami dualizmu agrarnego pisałem również więc tutaj też trudno mi się dopatrzeć polemiki. Państwa ościenne wiele by nie zdziałały gdyby nie nasilający się rozkład wewnętrzny. Najlepszym przykładem jest pierwszy Król Prus który wyniósł się do tego zaszczytu w zasadzie sam w okolicznościach znanych więc nie będę się tu rozpisywał.
2. Zgoda z małą uwagą. Zacofana była Kongresówka. Poziom rozwoju gospodarczego wielkopolski przewyższał rejestrowany na terenie Prus „etnicznych”. Z tego też powodu przez pierwsze dwa lata niepodległości Polski stosowano pewien rodzaj wewnętrznej granicy celnej
4. Taka prawda.
5. Bardzo słuszna i głęboko humanistyczna konkluzja ale niestety nie jest do zastosowania w dzisiejszych czasach
To, że trzeba rozwijać ten skrót (NSDAP) i wyjaśniać, ze towarzysze niemieccy nie mieli wiele wspólnego z prawicą to kuriozum które mnie nieustannie zdumiewa.
Test na rozpoznanie prawicy prosty i słuszny. Nic dodać nic ująć:)
24 czerwca 2016 at 23:56
Niepotrzebnie wdajesz się w „pyskówki”, każdy ma prawo mieć poglądy jakie chce o ile nie naruszają , prawa, zasad, etyki etc.. zatem Ty też 🙂 Widzisz, przez wiele lat Twojej aktywności na blogu wynikało jasno: dobry chłopak, za młodu błąkający się w Bieszczadach z gitarą, który zapracował na wszystko w życiu 🙂 A teraz biznesmen, który w spokoju chce patrzeć jak rozwija się Twój kraj, ludzie się bogacą, dorabiają, dzieciaki rosną 🙂 Napisz im wreszcie jak kupowałeś pierwsze buty Rumunki na Różyckim, zobaczą że jesteś swój chłop 🙂 I w polityczne dyskusje nie dawaj się wciągać, bo to jest właśnie wolność, że każdy: ! sąsiad! żona! mąż! kolega! forumowicz! – mają prawo mieć własne zdanie i poglądy. Tolerancja nie polega na tym, że narzucamy komuś własne zdanie 🙂
Mam wrażenie nieodparte, że w Polsce zaczynają się radykalizować poglądy. „Albo jesteś z nami, albo przeciwko nam”. Nie ma miejsca na to, że komukolwiek mogą się podobać fragmenty programowe różnych partii.
12 lipca 2016 at 14:55
Święte słowa!!! Zastosuję się. Temat nabywania „rumunów” podejmę również:)
25 czerwca 2016 at 09:32
Podkreślam „socjalistyczna”, podkreślam „robotników”. Prawicę z założenia poznaje się po stosunku do Boga i…WŁASNOŚCI.
Fiksacja przy „prawicy”, „levicy” czy „centrum” Jest nie w czasie. Nie opisuje owych kierunkow spolecznych w dzisiejszej rzeczywistosci. Przypomina to dawniejsza fiksacje przy lojaknych rojalistach. Jak tylko sie nie wznioslo toastu za krola, to sie bylo buntownikiem, anarchista, kommunista i ateista. Bez rozroznienia ,ze to zupelnie rozne rzeczy.
29 czerwca 2016 at 10:27
„System polityczny Rplitej z natury sprzyjał powolnej dezintegracji państwa w myśl prostej zasady: brak silnego centrum zawsze aktywuje interesy państw obcych.”
No niezupełnie. Siłą Rzeczpospolitej była spójność celów ich elit, a nie brak silnego centrum. Dopóki celem elit było grabienie obcych, to i Moskwę udało się zdobyć. Tymczasem „silne centrum” nie potrafiło nawet obronić suwerenności w II wojnie światowej, a pewnie i teraz byłoby podobnie. Dlatego Polsce potrzebne jest przywrócenie podmiotowości obywatelom zarówno poprzez swobodny dostęp do broni, jak i tworzenie związków zbrojnych oraz spowodowanie, że w sądach zazwyczaj maja wygrywać nasi. To nie może być tak, że w Kowalskiego było w ciągu pięciu lat 3 kontrole, a w DB, Google Polska czy jakimś innym Kauflandzie nic. Obce firmy w Polsce powinny być zjedzone, przejęte lub zbankrutowane przez Polaków i „silne centrum” wcale tego nie ułatwia.
dlatego @Njusacz 3 i 5 powinny mieć jak najbardziej zastosowanie. W końcu łodzie mogą zatapiać mityczni „terroryści”, a my w odwecie możemy później napaść jakieś wybrane państwo i przejąć jego aktywa.-) Trzeba z USA brać przykład, ale nie brać USA za sojusznika, bo nas zje.-)
12 lipca 2016 at 14:58
Hans, pełna zgoda:)