Source: https://kson.pl/gazeta/prawo-strefa-wiedzy/zwolnienie-od-kosztow-sadowych-w-praktyce-cz-1
Timestamp: 2019-09-15 18:27:50
Legal References Found: art. 5

Art. 95
 art. 95
 art. 96
 art. 98
 art. 102
 art. 102
 art. 102

Document Content:
Kwestię zwolnienia od kosztów sądowych reguluje ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz.U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 z późn. zm.). Zgodnie z tą ustawą, zwolnienia od kosztów sądowych może się domagać osoba fizyczna, jeżeli złoży oświadczenie, z którego wynika, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Na początku musimy ustalić, czym są „koszty sądowe”. Jeśli chodzi o definicję, wspomniana ustawa stanowi, że koszty sądowe obejmują opłaty i wydatki.
Opłaty ponoszone są przy wnoszeniu pisma podlegającego opłacie. Opłata może być stosunkowa, stała lub podstawowa.
Opłatę stałą pobiera się w sprawach o prawa niemajątkowe oraz we wskazanych w ustawie niektórych sprawach o prawa majątkowe, w wysokości jednakowej, niezależnie od wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia. Opłata stała nie może być niższa niż 30 złotych i wyższa niż 5 000 złotych. Wysokość większości opłat stałych wskazana jest we wspomnianej ustawie.
Opłatę stosunkową pobiera się w sprawach o prawa majątkowe; wynosi ona 5 % wartości przedmiotu sporu lub przedmiotu zaskarżenia (lub 2% w przypadku postępowań grupowych), jednak nie mniej niż 30 złotych i nie więcej niż 100 000 złotych.
Na przykład, pozew o zachowek w kwocie 50.000 zł podlegałby opłacie stosunkowej w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu (2500 zł), a pozew rozwodowy, jako pismo wszczynające sprawę o prawa niemajątkowe, podlega opłacie stałej w wysokości 600 zł.
Z kolei opłatę podstawową pobiera się w sprawach, w których przepisy nie przewidują opłaty stałej, stosunkowej lub tymczasowej i wynosi ona, co do zasady, 30 złotych.
Za każdym razem, kiedy zamierzamy wszcząć postępowanie sądowe, powinniśmy zajrzeć do wspomnianej ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i sprawdzić:
czy pismo w ogóle podlega opłacie? (ustawa przewiduje szereg zwolnień, o czym poniżej)
jeśli tak, to czy pismo podlega opłacie stosunkowej, stałej, czy podstawowej?
Jeśli mamy wątpliwości, najlepiej skonsultować nasz problem z prawnikiem.
Jeśli wniesiemy do sądu pismo nieopłacone, sąd wezwie nas do uiszczenia opłaty w terminie siedmiu dni. W tym terminie możemy uiścić żądaną opłatę albo wnieść o zwolnienie od kosztów sądowych. Jeśli nic nie zrobimy, sąd dokona zwrotu pisma.
Koszty sądowe obejmują również wydatki. Przykładowo, wydatki obejmują:
koszty ogłoszeń. (pełne wyliczenie wydatków znajdziemy w art. 5 ustawy).
Wydatki pojawiają się dopiero w toku postępowania i nie zawsze są one ponoszone przez strony. Może się zdarzyć, że strona poniosła koszty wniesienia pozwu, nie domagając się zwolnienia od kosztów sądowych, a podczas sprawy sądowej okaże się np., że należy ponieść wysokie koszty wynagrodzenia za sporządzenia opinii biegłego. Warto pamiętać, że wtedy również przysługuje nam prawo do żądania częściowego zwolnienia od kosztów sądowych. W przypadku zwolnienia nas od kosztów sądowych w zakresie określonych wydatków, zostaną one poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa.
Zwolnienia przedmiotowe i podmiotowe:
Art. 95 ustawy o kosztach sądowych zawiera szereg zwolnień z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w sprawach cywilnych. Zwolnienia mogą dotyczyć poszczególnych rodzajów spraw (zwolnienia przedmiotowe – art. 95) lub tez określonych kategorii osób (zwolnienia podmiotowe – art. 96). Wymienienie wszystkich sytuacji przekracza ramy tego artykułu. Zanim opłacimy pismo lub złożymy wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, warto sprawdzić, czy w naszej sprawie nie będziemy zwolnieni od ponoszenia kosztów sądowych z mocy ustawy. Wówczas nie ma konieczności występowania z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych.
Koszty sądowe a koszty procesu:
Załóżmy, że sąd zwolnił nas od kosztów sądowych albo w naszej sprawie podlegaliśmy zwolnieniu od kosztów sądowych z mocy ustawy. Czy oznacza to, że założenie sprawy sądowej nic nas nie będzie kosztowało, nawet, jeśli przegramy sprawę? Nic bardziej mylnego! Ustawa o kosztach sądowych stanowi, że zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi.
Dotychczas mówiliśmy o kosztach sądowych. Wiemy już, że obejmują one opłaty sądowe i wydatki. Czym są więc koszty procesu?
Kwestię zwrotu kosztów procesu reguluje art. 98 i nast. ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.z 1964r., Nr 43, poz. 296 z późn. zm.). Ustawa ta (dalej zwana „kpc”) stanowi, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu).
Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, zalicza się:
poniesione przez nią koszty sądowe,
koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz
Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata (lub radcę prawnego) zalicza się:
wynagrodzenie adwokata (radcy prawnego), jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata,
koszty sądowe, oraz
koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.
Krótko mówiąc, jeśli strona przeciwna ponosiła jakieś koszty sądowe, a my sprawę przegraliśmy, to może ona domagać się ich zwrotu nawet, gdybyśmy byli zwolnieni w całości od kosztów sądowych. Podobnie, jeśli strona przeciwna korzysta z pomocy profesjonalnego pełnomocnika (adwokata, radcy prawnego), sąd, co do zasady, obciąży nas kosztami wynagrodzenia tego pełnomocnika (jednak nie w wysokości faktycznie poniesionej przez przeciwnika, tylko wynikających z przepisów o stawkach minimalnych adwokatów i radców prawnych).
W razie częściowego uwzględnienia żądań koszty znosi się wzajemnie lub stosunkowo rozdziela. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.
Niezależnie od wyniku sprawy sąd może włożyć na stronę obowiązek zwrotu kosztów, wywołanych ich niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem; dotyczy to zwłaszcza kosztów powstałych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także nieusprawiedliwionej odmowy poddania się mediacji, na którą strona uprzednio wyraziła zgodę.
osobno regulowany jest zwrot kosztów, jeśli po jednej ze stron występuje kilka osób, będących współuczestnikami procesu, oraz jeśli w sprawie występuje interwenient uboczny;
W postępowaniu nieprocesowym każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Jeżeli jednak uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości. To samo dotyczy zwrotu kosztów postępowania wyłożonych przez uczestników.
Ostatnia deska ratunku – zasada słuszności:
Jeśli obawiamy się przegrania procesu, i przewidujemy, że możemy zostać obciążeni kosztami, pozostaje jeszcze możliwość wnioskowania o nieobciążanie nas kosztami procesu ze względu na tzw. zasadę słuszności. Co ważne – taki wniosek musimy złożyć przed wydaniem wyroku lub postanowienia kończącego sprawę (np. gdy sąd udziela stronom głosu przed zamknięciem rozprawy).
Zgodnie z art. 102 kpc, w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami.
Wskazane w tym przepisie „wyjątkowe okoliczności” dotyczą nie tylko samego przebiegu procesu, ale również okoliczności pozostających poza postępowaniem, np. takich jak: stan majątkowy czy sytuacja życiowa stron. Okoliczności te powinny być oceniane przede wszystkim z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego. Ostatecznie kwalifikacja okoliczności jako „wyjątkowych” zależy każdorazowo od oceny sądu. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, ocena sądu jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym, ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem, poczuciem sprawiedliwości oraz analizą okoliczności rozpoznawanej sprawy (por. post. SN z 2 czerwca 2010 r., I PZ 2/10, OSNP 2011, nr 23-24, poz. 297).
Ponieważ pojęcie „wyjątkowych okoliczności” nie jest nigdzie sprecyzowane i opiera się na swobodnej ocenie sądu, przykładów interpretacji tego pojęcia trzeba szukać w orzecznictwie Sądu Najwyższego. I tak zastosowanie art. 102 ze względu na sytuację majątkową strony może występować jedynie wówczas, gdy znajduje się ona w wyjątkowo trudnej sytuacji majątkowej, a wytaczając powództwo, była subiektywnie przeświadczona o słuszności dochodzonego roszczenia (np. postanowienie SN z 3 lutego 2011 r., I CZ 171/10) – przy czym nie można za okoliczność wyjątkową uznać samego faktu zwolnienia strony od kosztów sądowych ani wieku strony (postanowienie SN z 11 lutego 2010 r., I CZ 112/09).Okoliczność, że powód mógł być subiektywnie przekonany o słuszności swego żądania, które jednak ze względu na upływ terminu nie może być przez niego dochodzone na drodze sądowej, uzasadnia zastosowanie art. 102 (wyr. SN z 20 grudnia 1979 r., III PR 78/79, OSPiKA 1980, nr 11, poz. 196). Ponadto, zdaniem SN, odstąpienie od obciążenia strony kosztami procesu może mieć miejsce w takich przypadkach, gdy sprawa dotyczy stosunku prawnego, który może zostać ukształtowany tylko mocą wyroku sądu, choćby strony były całkowicie zgodne, albo gdy sprawa ma charakter precedensowy.
Instytucja zwolnienia kosztów sądowych ma zapewniać dostęp do drogi sądowej osobom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej, które nie są w stanie wyłożyć sum potrzebnych do prowadzenia procesu, czasami niemałych. Nie oznacza to jednak przyzwolenia ustawodawcy na lekkomyślność w wytaczaniu spraw sądowych. Należy liczyć się z tym, że – pomimo uzyskanego zwolnienia - przegrywając sprawę narażamy się na konieczność zwrotu przeciwnikowi procesowemu poniesionych przez niego kosztów procesu. Dlatego decyzję o wszczęciu postępowania należy za każdym razem podejmować rozważnie.