Source: https://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/303269911-RPO-interweniuje-ws-odwolania-sedziego-Juszczyszyna-z-delegacji.html
Timestamp: 2020-08-06 12:34:01
Legal References Found: art. 77
 art. 77
 art. 45
 art. 47
 art. 77
 art. 45
 art. 6

Document Content:
RPO interweniuje ws. odwołania sędziego Juszczyszyna z delegacji - Sędziowie i sądy - rp.pl
Aktualizacja: 26.03.2020, 15:09
RPO interweniuje ws. odwołania sędziego Juszczyszyna z delegacji
- Możliwość odwoływania sędziów z delegowania do innego sądu – bez zapewnienia kontroli sądowej takich decyzji Ministra Sprawiedliwości - należy uznać za niezgodną z Konstytucją - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.
To jeden z powodów w związku z którymi RPO wnosi, by sąd administracyjny stwierdził bezskuteczność odwołania sędziego Pawła Juszczyszyna z delegowania do Sądu Okręgowego w Olsztynie. - Dotychczas sądy odmawiały kontroli tych decyzji, ale należy odstąpić od takiego orzecznictwa - wobec poważnego zagrożenia konstytucyjnej zasady niezależności sądownictwa - podkreśla rzecznik. - A korzystanie przez ministra z prawa cofnięcia delegacji bardzo często - jak w tej sprawie - zbiega się z postępowaniami dyscyplinarnymi wobec sędziów - dodaje.
Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił udział w postępowaniu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie (sygn. akt VI Ko/Wa 10/20), zainicjowanym skargą sędziego Pawła Juszczyszyna na cofnięcie mu delegacji. RPO wnosi, aby sąd uznał taką decyzję ministra Zbigniewa Ziobry za bezskuteczną.
- Taki, jak w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna sposób korzystania przez Ministra Sprawiedliwości z możliwości odwołania sędziego z delegacji powoduje naruszenie zasady równowagi władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji), niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 173 Konstytucji) oraz prawa obywateli do rozpoznania ich sprawy sądowej przez niezawisły sąd ustanowiony na mocy ustawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji) - głosi pismo do sądu zastępcy RPO Stanisława Trociuka.
Skutki pytania sędziego Juszczyszyna o listy poparcia do KRS
20 listopada 2019 r. sędzia Paweł Juszczyszyn wystąpił do Kancelarii Sejmu RP o przekazanie list poparcia członków nowej KRS (NSA nakazał je ujawnić, ale zostały utajnione w 2019 r. decyzją PUODO, co w styczniu 2020 r. uchylił sąd). Sędzia badał apelację od orzeczenia sądu I instancji z udziałem sędziego, o którego powołanie wystąpiła właśnie nowa KRS. W ten sposób zastosował wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019 r., że każdy sąd w Polsce powinien zbadać stosowanie przepisów co do możliwości rozpoznawania spraw przez sędziów nominowanych przez nową KRS.
Po tej decyzji sędzia został odwołany przez Ministra Sprawiedliwości z delegacji do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Został też zawieszony w czynnościach. Rzecznik dyscyplinarny wszczął zaś wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Zarzucił mu przewinienie dyscyplinarne - uchybienie godności urzędu poprzez przyznanie sobie kompetencji do oceny prawidłowości wyboru członków KRS.
Według resortu powodem odwołania sędziego z delegacji na podstawie art. 77 § 4 Prawa o ustroju sądów powszechnych było to, że "w toku postępowania w sposób nieuprawniony podważył on status powołanego przez Prezydenta RP sędziego, który w tej samej sprawie wydał wyrok w pierwszej instancji".
Reakcja RPO – wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości
W wystąpieniu do ministra Zbigniewa Ziobry Adam Bodnar wyraził zaniepokojenie wykorzystaniem prawa do odwołania sędziego z delegacji z powodów czysto dyscyplinarnych. Niezależnie zaś od tego, działania sędziego Pawła Juszczyszyna nie mogą zostać uznane za przewinienie lub naruszenie prawa. Czynił on zadość obowiązkowi sędziów do zapewnienia skuteczności prawa do sądu.
Wątpliwości co do uprawnienia do odwoływania sędziów z delegacji RPO wyrażał już wcześniej, m.in. w wystąpieniu z 25 września 2015 r. do Borysa Budki, ówczesnego Ministra Sprawiedliwości. Sygnalizował konieczność zmiany art. 77 § 4 w zakresie, w jakim nie przewiduje on zaskarżenia decyzji o odwołaniu sędziego z delegacji oraz nie wskazuje przesłanek, jakimi minister ma się przy tym kierować. Minister w odpowiedzi z 4 marca 2016 r. podzielił te wątpliwości i wyraził przekonanie o zasadności zmian legislacyjnych.
Adam Bodnar wskazywał, że nie ma wprawdzie ustawowych przesłanek takiej decyzji, ale nie oznacza to jednak, że może być ona w pełni swobodna i arbitralna. Korzystanie z tego uprawnienia nie powinno wykraczać zdaniem RPO poza cel polityki kadrowej i służyć, jak w tej sprawie, jako środek dyscyplinowania sędziów. Teraz minister odpisał, że skorzystał ze swego uprawnienia.
Przystąpienie rzecznika do sprawy w WSA
Rzecznik przystąpił do sprawy w WSA, gdyż wystąpienie do ministerstwa sprawiedliwości nie było skuteczne z punktu widzenia ochrony naruszonych praw skarżącego oraz podstawowych zasad ustroju RP.
W wyroku z 15 stycznia 2009 r. (sygn. akt K 45/07) Trybunał Konstytucyjny uznał, że w razie delegowania sędziego bez zgody i braku możliwości odwołania się od tej decyzji do sądu dochodzi do naruszenia prawa do sądu, ponieważ sędzia nie ma proceduralnych gwarancji w związku z ochroną swojej sytuacji zawodowej.
Dlatego przepisy przewidujące dyskrecjonalne uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów bez ich zgody, wyłączające możliwość kontroli sądowej tej decyzji, uznać należy za niezgodne z Konstytucją. Odnosi się to też do uprawnienia odwołania sędziego z delegacji.
Dopuszczalność skargi w sprawie cofnięcia delegacji
Rzecznik ma świadomość, że dotychczas sądy odmawiały kontroli takich decyzji MS z uwagi na potrzebę zapewnienia prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. - Biorąc pod uwagę kontekst tej sprawy - poważne zagrożenie realizacji konstytucyjnej zasady niezależności sądownictwa - należy wskazać to jako nowy, precedensowy element. Z tego powodu należy odstąpić od dotychczasowego orzecznictwa - zauważa RPO.
Za dopuszczalnością drogi sądowej zdaniem RPO przemawiają także względy konstytucyjne, związane z koniecznością zapewnienia gwarancji poszanowania art. 45 ust. 1 Konstytucji. Zdaniem rzecznika nie ma racjonalnego uzasadnienie takiego ograniczenia prawa do sądu.
Ponadto RPO powołuje się na prawo europejskie. W wyroku TSUE z 27 lutego 2018 r., w sprawie AssociaçaoSindical Dos JuízesPortugueses przeciwkoTribunal de Contas (C-64/16) wynika, że przepisy dotyczące organizacji wymiaru sprawiedliwości mogą być objęte wymogami prawa Unii, o ile dotykają sfery niezawisłości sędziowskiej. W związku z tym sąd powinien zastosować także przepisy Karty Praw Podstawowych UE), w tym przepis art. 47, zgodnie z którym „każdy, kogo prawa i wolności zagwarantowane przez prawo Unii zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka prawnego przed sądem".
- Ustawodawca powinien był zatem zagwarantować procedurę weryfikacji decyzji o odwołaniu sędziego z delegacji. A jej sądowa zaskarżalność pociągnęłaby za sobą konieczność jej uzasadniania - uważa rzecznik.
Prawidłowość decyzji o odwołaniu z delegowania
Rzecznik nie neguje potrzeby znacznej swobody ministra w korzystaniu z uprawnień ws. organizacji sądownictwa z uwagi na interes publiczny w postaci prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. - Swoboda ta nie może nigdy oznaczać arbitralności. Zgodnie bowiem z zasadą legalizmu działanie władz musi być oparte na prawie i odbywać się w jego granicach - podkreśla RPO.
W ocenie rzecznika nie ma żadnej różnicy jakościowej pomiędzy delegowaniem a odwołaniem z delegowania, szczególnie z perspektywy delegowanego sędziego – w zakresie w jakim dochodzi do istotnej ingerencji w jego status zawodowy. - W obu przypadkach bowiem decyzja taka wiąże się z koniecznością zmiany miejsca pracy/orzekania i możliwością wystąpienia naruszeń szeregu konstytucyjnych praw i wolności sędziego. Decyzja o odwołaniu z delegacji powinna zatem być odpowiednio uzasadniona względami związanymi z prawidłową organizacją wymiaru sprawiedliwości - podkreśla.
Naruszenie zasady niezależności sądów i zasady niezawisłości sędziów
O nieprawidłowości decyzji resortu sprawiedliwości według rzecznika przesądza fakt naruszenia zasady niezależności władzy sądowniczej. - Zasada ta stanowi najistotniejszą granicę swobody w korzystaniu z tego uprawnienia ministra, jako klucz do wykładni wszelkich przepisów dotyczących relacji władzy wykonawczej z władzą sądowniczą. Minister jest zatem zobowiązany brać każdorazowo pod uwagę ocenę, czy w danej sprawie nie doszło do naruszenia zasady niezależności władzy sądowniczej - uważa RPO.
- W tej sprawie skorzystano zaś z uprawnienia z art. 77 § 4 w sposób odbiegający od celu, któremu ma on służyć - podkreśla rzecznik. Decyzja kadrowa w ocenie RPO uzasadniona została brakiem akceptacji ministra dla działalności orzeczniczej sędziego Pawła Juszczyszyna, który miał „podważyć status innych sędziów oraz fundamenty ustrojowe RP". - Stosowanie przepisów o delegowaniu nie może być wykorzystywane w charakterze środka dyscyplinującego. Temu celowi służy postępowanie dyscyplinarne sędziów. Jednak nawet ono nie może wkraczać w sferę objętą niezawisłością sędziowską - podkreśla.
Według RPO w sprawie sędziego Juszczyszyna chodzi także o konieczność zapewnienia realizacji konstytucyjnych praw obywateli. - Z perspektywy gwarancji art. 45 ust. 1 Konstytucji wątpliwości wywołuje sytuacja, w której organ władzy wykonawczej może w sposób zupełnie dowolny wpływać na skład sądu, o ile w jego składzie zasiada sędzia delegowany oraz - pośrednio - na jego decyzje - zauważa rzecznik.
Sprawa budzi również poważne wątpliwości RPO w kontekście wymogów art. 6 § 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. - W wyroku ETPC Kinský przeciwko Czechom z 9 lutego 2012 r. uznano, że ingerencją w bezstronność sądu jest nie tylko wydawanie sądowi wyraźnych poleceń co do rozstrzygnięcia, jakie powinno zapaść, ale również tworzenie wokół sprawy, wskutek dostępnych Ministrowi Sprawiedliwości środków nadzoru administracyjnego, swoistego nacisku psychologicznego, który może mieć wpływ na bezstronność sędziego - podsumowuje rzecznik.
Refleksje po zawieszeniu sędziego Juszczyszyna