Source: https://www.ewindykacja24.pl/postepowanie-o-dokonanie-oszustwa-za-niesplacanie-rat-626-m.html
Timestamp: 2020-05-25 17:05:43
Legal References Found: art. 353
 art. 286
 art. 233
 art. 918
 art. 74
 art. 244

Document Content:
Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-11-04
Przed rokiem moja znajoma kupiła psa na raty (jest umowa). Niestety raty nie zostały spłacone z powodu różnych trudności ( m.in. przeprowadzka – i kontakt został utracony). Kilka dni temu pojawiła się u niej policja, żeby potwierdzić miejsce zamieszkania. Podobno funkcjonariusze te dane przekazali do prokuratury, która ma prowadzić postępowanie o dokonanie oszustwa. Moim zdaniem to jest naginanie faktów, tu chodzi o zwykły dług do zapłacenia. Proszę o objaśnienie tej kwestii! 1. Czy faktycznie jest to sprawa dla prokuratury i policji a nie dla komornika? 2. Co zrobić, aby znajoma mogła spłacić ten dług w ratach? Dłużniczka to samotna matka 4 dzieci, nie pracuje, utrzymują się tylko z alimentów i dodatków.
Na postawione pytania można odpowiedzieć krótko:
Ad. 1. Ewentualna odpowiedzialność karna może „iść w parze” z odpowiedzialnością cywilną (w tym egzekwowaną przez komornika sądowego).
Ad. 2. Przede wszystkim dłużniczka (Pańska znajoma) powinna spłacać raty wcześniej umówione (lub na podstawie ewentualnie wynegocjowanego nowego „kalendarza spłat”); być może nawet teraz udałoby się doprowadzić do zawarcia ugody między dłużniczką a sprzedającym (z czym powinno wiązać się rzeczywiste wykonywanie ugody).
Ogólna konstrukcja zobowiązania – określona w art. 353 Kodeksu cywilnego (K.c.) – pozwala stwierdzić, że dłużnik ma związane z zobowiązaniem obowiązki, z których powinien się wywiązać (to jest spełnić świadczenie należne od niego wierzycielowi). To znajduje odzwierciedlenie w wielu przepisach bardziej szczegółowych.
Z całą pewnością – według przepisów o umowie sprzedaży (art. 535 i następne K.c.) – podstawowym (a przynajmniej jednym z podstawowych) obowiązków kupującego jest zapłata ceny. W opisanej sprawie kupująca nadal jest dłużniczką w zakresie zapłaty ceny, chociaż sprzedający wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku wydania rzeczy sprzedanej; jakkolwiek może to brzmieć, zwierzęta (zwłaszcza odnośnie do umowy sprzedaży) prawnie kwalifikowane są jako rzeczy. Już same konstrukcje prawne (zobowiązania w ogólności oraz umowy sprzedaży) ukazują nam, że kupująca może liczyć się z cywilistyczną odpowiedzialnością za niewykonanie zobowiązania lub za nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 i następne K.c.). Zależy to od tego, czy zapłaciła chociaż część (pozostałej do zapłacenia) ceny za kupionego psa, czy nic do tej pory nie zapłaciła.
Wierzyciele (np.: sprzedający, nabywcy, wykonawcy usługi, zamawiający usługi) różnie reagują w przypadku niewywiązania się drugiej strony umowy z zobowiązania. Jedni czekają cierpliwie (ewentualnie także grzecznie prosząc dłużnika o wywiązanie się z umowy), inni „machają ręką” (z różnych względów), część kieruje wezwania (do zapłaty lub do próby ugodowej przed sądem rejonowym), kolejni wytaczają powództwa o zapłatę, a jeszcze inni powiadamiają organa ścigania – np. o podejrzeniu przestępstwa oszustwa (wyłudzenia) stypizowanego w art. 286 Kodeksu karnego (K.k.), który stanowi:
Wskazane przez Pana okoliczności (liczba dzieci, źródła dochodu) same w sobie nie zwalniają z wykonywania zobowiązań – w tym z zapłaty za to, co się kupiło. Obowiązkiem dłużnika jest spełnić świadczenie wierzycielowi należne. Także zmiana miejsca zamieszkania jest prawnie obojętną okolicznością w zakresie obowiązków dłużnika. Za to wiążąca się z licznymi wyzwaniami sytuacja (np. rodzinna) powinna skłaniać do bardzo rozważnego podejmowania decyzji – szczególnie związanych z poważnymi wydatkami. Niestety dla Pańskiej znajomej, w sferze odpowiedzialności prawnej brakuje „promocji” lub „okazji”.
Może dziwić w opisanej sytuacji zaangażowanie organów ścigania – zwłaszcza w porównaniu z ich (jakże częstą) bezczynnością w sytuacjach o wiele poważniejszych. Trudno – zwłaszcza bez znajomości akt sprawy (a akta na tym etapie najczęściej udostępnia się bardzo rzadko) – wskazać przyczyny zajmowania się tą sprawą przez organa ścigania. Być może zauważono istotne okoliczności (np. zmianę miejsca zamieszkania dłużniczki) potraktowano jako związane z branym pod uwagę wyłudzeniem towaru (to jest psa). Nie można także wykluczyć chęci wykazania się (bo „statystyki wykrywalności” są ważne) – na ogół łatwiej jest „namierzyć” rodzica z dziećmi, niż jakiegoś „niebieskiego ptaka”. Poza tym – na co warto zwrócić uwagę Pańskiej znajomej – część śledczych stosuje taki fortel wobec ludzi: wpierw się ich przesłuchuje jako świadków, a następnie stawia zarzuty (czyniąc formalnie podejrzanymi). Chodzi o sytuacje, w których daną osobę wcześniej „typuje się” jako sprawcę, a mimo to przesłuchuje jako świadka – nie chodzi o sytuacje, w których dowody (np. z zeznań świadków) przyczyniają się do ustalenia (prawdopodobnego) sprawcy. Osoba przesłuchiwana jako świadek ma obowiązek zeznawać (i to prawdziwie) pod rygorem odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 K.k.; nieliczne są prawnie przewidziane możliwości odmowy składania zeznań lub odpowiadania na poszczególne pytania – a poza tym różnie bywa z formułowaniem oraz odbieraniem pouczeń (zwłaszcza przez osobę zdenerwowaną). Dochodzić może do dostarczania przez ludzi dowodów przeciwko sobie samemu. Praktycznie rzecz biorąc, Pańska znajoma powinna rozważyć zaangażowanie adwokata – być może (także) do towarzyszenia jej podczas przesłuchań (niezależnie od tego, w jakim charakterze miałaby być przesłuchiwana).
W wielu sytuacjach „czekanie na wyrok” (potocznie rzecz ujmując) może skutkować doczekaniem się – niekiedy dosłownie: wyroku, w tym wyroku zaocznego (wydanego bez przeprowadzania rozprawy). Odpowiednia aktywność przyda się tej pani. Przejawem takiej aktywności może być próba osiągnięcia porozumienia ze sprzedającym – szczególnie co do zapłacenia ceny za kupionego psa (być może udałoby się uzyskać obniżenie ceny lub zwolnienie z długu w zakresie zapłaty odsetek za zwłokę). Poza tym organom ścigania (w tym prokuraturze) trzeba wskazać szczególne okoliczności – szczególnie takie, które mogą zmniejszać (a może nawet całkowicie wykluczać) winę Pańskiej znajomej. Nie znam sytuacji tej Pani, ale – w ramach ostrożnej hipotezy – zwracam uwagę na (być może występujące) okoliczności takie jak: nagła utrata pracy, zmiana miejsca zamieszkania w trybie pilnym (np. w związku z przemocą w rodzinie lub patologicznym sąsiedztwem), ciężką chorobę w rodzinie, bardzo intensywne przeżywanie żałoby.
Pańskiej znajomej przyda się opracowanie strategii własnego działania. W aspekcie cywilistycznym chodzi zwłaszcza o dążenie do zawarcia ugody (art. 917 i art. 918 K.c.) ze sprzedającym; na ogół wierzyciele wzywają do próby ugodowej przed sądem rejonowym, ale nie ma formalnego zawezwania do próby ugodowej przez dłużnika (jedną z zalet takiego wezwania jest niska opłata sądowa). Umowę sprzedaży zawarto, zaś możliwość udowodnienia jej zawarcia jedynie może ułatwiać postępowanie dowodowe (w sprawie cywilnej lub w sprawie karnej). Forma pisemna ma duże znaczenie dowodowe – głównie art. 74 K.c. oraz art. 244 i następne K.c. Jednak nawet bez dokumentu (z treścią umowy sprzedaży) sama umowa sprzedaży najprawdopodobniej jest ważna – ktoś (np. sprzedający) mógłby podjąć próbę udowodnienia zawarcia umowy w inny sposób (np. przez dowody z zeznań). Co więcej, dokument z treścią odnośnej umowy sprzedaży można uznać za czynnik chroniący Pańską znajomą przed ewentualnymi oszczerczymi twierdzeniami, jakoby dopuściła się kradzieży (art. 276 K.c.) psa lub jego przywłaszczenia (art. 284 K.k.).
Bez dokładnej znajomości sytuacji nie sposób wypowiadać się na temat ewentualnych prób sprzedającego osiągnięcia porozumienia lub dochodzenia jego roszczeń w postępowaniu cywilnym. Jeżeli takie próby były, to ta Pani może potrzebować szczególnie wykazywać, że w czasie zawierania umowy wolna była od woli (intencji) popełnienia przestępstwa, a jej późniejsza trudna (zwłaszcza nadzwyczajna) sytuacja wyklucza przypisanie jej winy. Bowiem bez winy nie ma przestępstwa (po łacinie: nullum crimen sine culpa).
Była żona nie chce potwierdzić otrzymywanych ode mnie alimentów w kancelarii komorniczej, mimo że przedstawiam komornikowi regularnie co miesiąc wpłaty...
Darowizna od zadłużonego ojca a skarga pauliańska