Source: http://prawo.vagla.pl/node/6264
Timestamp: 2016-09-30 10:00:33
Legal References Found: art. 43
 art. 23

Art. 23
in fine
 art. 24
 art. 81
 art. 24
 art. 37
 art. 23
 art. 24
 art. 37
 art. 24
 art. 189
 art. 448
 Art. 448
 art. 488
 art. 488
 art. 488
 art. 448
 art. 445
 art. 488
 art. 40
 art. 40
 art. 40
 art. 178
 art. 178
 art. 40
 art. 43
 art. 40
 art. 40
 art. 448
 art. 40
 art. 40
 art. 448
 art. 40
 art. 448
 art. 40
 Art. 178
 art. 178
 art. 178

Document Content:
Ochrona dóbr osobistych a prawo prasowe | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
strona główna » newsy Ochrona dóbr osobistych a prawo prasowe Pn, 1998-05-11 14:59 by VaGla
» dobra osobiste
Dobra osobiste są atrybutem wszystkich osób fizycznych, a dzięki zapisowi art. 43 KC przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. W prawie cywilnym nie występuje syntetyczne unormowanie dotyczące pojęcia dóbr osobistych, art. 23 KC wymienia jedynie przykładowo ich typy. Wyróżniają się one nie tylko swoją niematerialną postacią, ale ponadto niemajątkowym charakterem, są niezbywalne i niedziedziczne. Istnieje stała tendencja do rozszerzania katalogu wartości uznanych za dobra osobiste człowieka. I tak SN stwierdził, że otwarty katalog dóbr osobistych obejmuje także dobra osobiste związane ze sferą życia prywatnego, rodzinnego, ze sferą intymności... (SN z 18.01.1984r. I CR 400/83, OSN 1984, poz. 195). Biorąc pod uwagę niezamknięty zakres pojęcia "dobra osobiste" - ważną podstawę do uznania dalszych typów dóbr podlegających ochronie stanowią przepisy konstytucyjne o prawach i wolnościach obywatelskich, oraz konwencje międzynarodowe (Z. Radwański).
Wzajemny stosunek Kodeksu cywilnego do pozakodeksowych norm chroniących dobra osobiste
Art. 23 in fine stanowi, że dobra osobiste pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Unormowanie to stanowi o niezależności ochrony cywilnoprawnej w przypadku naruszenia dóbr osobistych. Taki sam charakter ma również w stosunku do sankcji prawa karnego wobec sprawców przestępstw, które w rozumieniu prawa cywilnego są czynami niedozwolonymi, a które naruszają dobra osobiste poszkodowanego. Jednocześnie art. 24 §3 wprost mówi o tym, że przepisy kodeksu z zakresu ochrony dóbr osobistych nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym. Jak z tego wynika - nie uchybiają również ochronie przewidzianej w prawie prasowym.
Na polu interpretacji rywalizują dwie koncepcje:
Koncepcja zbiegu norm, reprezentowana przez S. Grzybowskiego, w której kodeksowi cywilnemu przyznano rolę integrującą ochronę dóbr osobistych. Bogudar Kordasiewicz nazywa ten nurt koncepcjami dośrodkowymi - przenoszącymi rozwiązania innych przepisów na grunt prawa cywilnego. Ta koncepcja jest przyjęta w doktrynie, czego wyrazem jest "System prawa cywilnego T.I".
Radwański twierdzi, że gdy chodzi o ochronę dóbr osobistych nie ma zastosowania generalna zasada: lex specialis derogat legi generalis, co również plasuje go wśród zwolenników zbiegu kodeksowych i pozakodeksowych norm.
W opozycji do koncepcji dośrodkowych muszą się znaleźć koncepcje odśrodkowe. Miałyby one mieć wyraz w postępowaniu judykatury i ustawodawcy. Ustawodawca w odrębnych przepisach kreuje normy chroniące dobra osobiste w taki sposób, jakby podobne, lub równoznaczne unormowania nie istniały w kodeksie cywilnym. Czasem stanowcze sformułowania ustawy może umacniać postrzeganie odrębnych przepisów jako lex specialis w stosunku do unormowania kodeksowego i wówczas - przy zastosowaniu wykładni gramatycznej - dodatkowe jedynie propozycje ustawodawcy muszą (pozornie) uzyskać pierwszeństwo. W tym przypadku działanie zgodnie z wykładnią systemową może być postrzeżone jako działanie contra legem.
Jako przykład można podać art. 81 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska, który przyznaje osobie pokrzywdzonej prawo żądania zaniechania działań naruszających środowisko. W tym unormowaniu pominięto skargę o usunięcie skutków naruszenia. Zgodnie z koncepcją pierwszą, biorąc pod uwagę, że działania godzące w środowisko zwykle godzą również w dobra osobiste człowieka, skarga taka przewidziana jest w kodeksie art. 24 §1 i w tym konkretnym przypadku przysługuje ona pokrzywdzonemu. Judykatura poszła jednak inną drogą, upatrując w w/w ustawie lex specialis w stosunku do KC.
Rozwiązanie kwestii spornej - jakie miejsce zajmuje prawo prasowe w stosunku do kodeksu cywilnego - znajduje się w art. 37 pr. pras. Przepis ten mówi, że do odpowiedzialność za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej, i w efekcie opowiada się przeciwko koncepcji zbiegu kodeksowych i pozakodeksowych reguł ochrony dóbr osobistych. Jednak gdy weźmie się pod uwagę reguły art. 23 i art. 24 §3 KC widzimy, że w kodeksie cywilnym ustawodawca zagwarantował ochronę uprawnień przewidzianych w innych przepisach. Mamy więc sytuację, w której w dwóch aktach normatywnych zawarto dokładnie przeciwstawne reguły kolizyjne, przy czym żadna z nich nie ma pierwszeństwa.
Podnosi się, że rozwiązanie przyjęte w art. 37 pr. pras. jest dopuszczalne, pod warunkiem, że legislator będzie konsekwentnie unikał powtarzania w odrębnych przepisach tego, co już wynika z zasad ogólnych. Niestety w prawie prasowym ustawodawca powtarza szereg przepisów za kodeksem cywilnym sądząc, że udało mu się znaleźć specyficzne cechy stosunków prasowych.
Niemajątkowe środki ochrony:
1. Usunięcie skutków naruszenia, które przyjmuje postać odwołania postawionych zarzutów i dodatkowego oświadczenia przepraszającego pokrzywdzonego lub złożenia wyrazów ubolewania. Może mieć miejsce wtedy, gdy naruszenie już nastąpiło. Fakt, że to sąd w sentencji wyroku decyduje w jaki sposób i jakimi słowami pozwany ma przeprosić, skutkuje odebraniem charakteru osobistego i moralnego przeprosinom. To, że sąd w ogóle nakazuje przeprosić wcale nie znaczy, że przeprosiny będą szczere, a pozwany zmieni zdanie w stosunku do pokrzywdzonego. Takie przeprosiny niekoniecznie spowodują usunięcie skutków naruszenia. Tak więc pozornemu przeproszeniu powinien być odebrany status środka ochrony dóbr osobistych.
2. Zaniechanie. O tym środku ochrony wyraźnie mówi art. 24 KC. W odniesieniu do ochrony dóbr osobistych chronionych w prawie prasowym - osoba ewentualnie pokrzywdzona nie ma praktycznie możliwości (lub możliwości te są niewielkie) podjęcia działań w celu zapobieżeniu ukazania się publikacji naruszającej jej dobra osobiste. Wyroki w takich sprawach mogą np. przewidywać zajęcie czasopisma i zakaz jego rozpowszechniania. A jeśli naruszenie nastąpiło w dzienniku? Sąd nie będzie w stanie wydać wyroku w ciągu jednego dnia. Rozwiązaniem kwestii byłoby operowanie przez sądy zarządzeniami tymczasowymi wobec mediów.
3. Powództwo o ustalenie bezprawności naruszenia (oparte na ogólnym zapisie art. 189 KPC). Powództwo zawsze powinno zmierzać do ustalenia stosunku prawnego lub prawa. SN stwierdził, że celem procesu o ochronę dóbr osobistych w razie bezprawnego wkroczenia w sferę cudzego życia rodzinnego jest uzyskanie sankcji cywilnoprawnej, dającej wyraz potępienia sprawcy bezprawnego zachowania... przedmiotem procesu i rozstrzygnięcia sądowego nie jest sprawdzenie, które z faktów i ocen są zgodne z prawdą i mają usprawiedliwienie, a które należy potraktować odmiennie (SN z 18.01.1984r. I CR 400/83, OSN 1984, poz. 195). W przypadku powództwa o ustalenie bezprawności naruszenia dóbr osobistych ustala się jednak, że sporne twierdzenie, które może naruszać dobra osobiste (a które np. opublikowały środki masowego przekazu), jest prawdziwe lub fałszywe. Są to ustalenia faktyczne. Z drugiej strony powód domaga się stwierdzenia, że rozpowszechnianie pewnych informacji narusza jego prawo osobiste i w efekcie mamy do czynienia z ustaleniem stosunku prawnego między stronami jaki powstał w efekcie podniesienia i rozpowszechniania zarzutów. Grupa autorów (Piątkowski, Szpunar, Cisek) uważa ten środek ochrony za subsydiarny, używany w przypadku naruszeń o charakterze drobniejszym.
Unormowanie przyjęte w KC jest pod względem konstrukcyjnym prawie identyczne z unormowaniem przedwojennym z KZ, w którym odnośnie zadośćuczynienia pieniężnego rządziły cztery zasady: zasada zadośćuczynienia pieniężnego jako wyjątku od reguły (w przypadkach, gdy przewiduje to ustawa), że naprawieniu podlega jedynie szkoda o charakterze majątkowym, zasada fakultatywności zadośćuczynienia, zasada, w myśl której pokrzywdzony mógł domagać się zadośćuczynienia alternatywnie na swoją rzecz lub na rzecz wskazanej przez siebie organizacji (KC przyjął rozwiązanie odmienne, polegające na współistnieniu zadośćuczynienia z oryginalną i nie mającą odpowiednika w obcych systemach prawnych sankcją z art. 448 KC), zasada ograniczająca dziedziczenie roszczenia o zadośćuczynienie.
Odnośnie zasady trzeciej: Art. 448 przewidywał w razie umyślnego naruszenia dóbr osobistych, że poszkodowany może żądać, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków wyrządzonej szkody, ażeby sprawca uiścił odpowiednią sumę pieniężną na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Obecnie art. 488 przyjął inne brzmienie, powracając do zasady z KZ. Mamy zmianę idącą dwutorowo. Po pierwsze - nowy przepis art. 488 nie mówi już o przypadku umyślnego naruszenia dóbr osobistych. Nowy art. 488 ma zastosowanie w przypadku naruszenia dobra osobistego, a więc bez względu na winę sprawcy. Sąd może przyznać temu, czyje dobro zostało naruszone odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Po drugie ustawodawca zrezygnował z owej oryginalnej sankcji przewidującej zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na rzecz PCK.
W tym miejscu należy zasygnalizować spór o możliwość kumulowania roszczeń przewidzianych w art. 448 i 445 KC pod rządami KC z przed zmiany. Możliwość tę zakwestionował Radwański, gdyż jego zdaniem system prawny powinien unikać mnożenia jednorodnych satysfakcji za to samo naruszenie, a także niedopuszczać do mnożenia sankcji za ten sam czyn. Jednakże uchwała SN przesądziła o dopuszczalności kumulowania obu sankcji. Możliwe było więc zasądzenie odpowiedniej sumy na PCK, a obok tego, zgodnie z art. 445 §1 sąd mógł zasądzić odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia. Można więc przyjąć, że art. 488 w nowym brzmieniu przychyla się do koncepcji Radwańskiego, gdyż obecnie będzie funkcjonować tylko jedno źródło satysfakcji albo zadośćuczynienie albo zasądzenie sumy pieniężnej na wybrany cel.
Problemy z art. 40 pr. pras.
Ze skreślonego art. 40 pr. pras. dało się wyprowadzić pewne twierdzenia. Zadośćuczynienie można było zasądzić jedynie na rzecz osoby fizycznej, gdyż hipoteza normy tego art. jedynie osobę fizyczną wymienia. Sankcję można było zastosować jedynie w razie naruszenia umyślnego.
Co do winy umyślnej podnoszono, że musi istnieć pewna zapora przeciwko roszczeniom o zadośćuczynienie, bo bez niej groziłby zalew powództw odszkodowawczych. Z drugiej strony, ta zapora już istniała - fakultatywność. Odwoływanie się do winy umyślnej przy jednoczesnej koncepcji fakultatywności przyznania zadośćuczynienia było chyba nienajszęśliwsze. To rozwiązanie przeciwstawiało się dodatkowo systemowi ochrony cywilnoprawnej. W systemie tym regułą jest odpowiedzialność za każdą winę (odmiennie rzecz się ma w sferze prawa karnego). Wina umyślna w tym przypadku była również nie do pogodzenia z kompensacyjnym charakterem instytucji zadośćuczynienia. Porównując sytuację prawną z art. 40 pr. pras. z art. 178 k.k. widzimy, że pokrzywdzony może uzyskać nawiązkę, a więc środek pośredni między grzywną a odszkodowaniem (Makarewicz, Kodeks Karny z komentarzem), w postępowaniu karnym z powodu naruszenia jego czci przez publikację prasową, chociaż roszczenie cywilnoprawne musiałoby ulec oddaleniu w braku winy umyślnej (przestępstwo z art. 178 k.k. można popełnić też z winy nieumyślnej). W tym konkretnym przypadku prawo karne idzie dalej z ochroną niż prawo cywilne.
Wydaje się więc, że skreślając art. 40 ustawodawca zgadza się z tezą, że tworzenie niepotrzebnych i trudnych do pokonania barier formalnych może doprowadzić do skostnienia pewnych instytucji.
Co do zasądzenia zadośćuczynienia jedynie na rzecz osoby fizycznej, to z jednej strony przepisy o ochronie dóbr osobistych znajdują się m.in. w Dziale I KC "Osoby fizyczne", jednakże zgodnie z art. 43 KC przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Będziemy tu mieli ograniczone zastosowanie tych norm, bo nie można chyba mówić o zdrowiu osoby prawnej, jednakże z powodzeniem możemy mówić o ochronie nazwy przedsiębiorstwa mającego osobowość prawną, ochronie wizerunku, tajemnicy korespondencji... Przepis art. 40 pr. pras. wyjmował poza nawias ochrony potężną część podmiotów funkcjonujących w obrocie gospodarczym. W czasach gospodarki rynkowej można się spodziewać zwiększenia zainteresowania dobrym wizerunkiem firmy, prawem osobistym fundatora itp. Skreślenie art. 40 pr. pras. powoduje, że ma tu zastosowanie art. 448 KC w nowym brzmieniu, gdzie nie mówi się o osobach fizycznych, a o tym, czyje dobro zostało naruszone.
Kolejnym z argumentów przemawiających za przeniesieniem ochrony do KC jest to, że przy obowiązywaniu art. 40 pr. pras. kryterium wyróżniającym i decydującym o możliwości zastosowania zadośćuczynienia był sposób naruszenia - naruszenie dóbr osobistych przez publikację materiału prasowego. Właściwszym miejscem dla ustawowej, generalnej formuły zadośćuczynienia jest kodeks cywilny.
Dodatkowym argumentem przeciwko utrzymaniu art. 40 pr.pras. w związku z art. 448 KC jest to, co napisałem na wstępie odnośnie koncepcji odśrodkowych dotyczących wzajemnego stosunku norm KC i "przepisów odrębnych". W tym przypadku hipoteza art. 40 pr.pras. praktycznie pokrywała się z hipotezą art. 448 KC. Dlatego na akceptację zasługuje inicjatywa ustawodawcy, który skreślił art. 40 pr.pras. jednocześnie uogólniając analogiczne rozwiązanie z kodeksu cywilnego.
Również w prawie karnym można znaleźć unormowania, które swą treścią zbliżone są do cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych. Art. 178 §1 KK mówi o pomówieniu innej osoby, grupy osób lub instytucji o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć je w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub działalności. Pomawianie może polegać na przekazaniu wiadomości innej osobie lub grupie osób, ustnie lub pisemnie, drukiem lub za pomocą środków masowej informacji. W art. 178 §3 przewidziana jest nawiązka, którą sąd może orzec w razie skazania za przestępstwo określone w art. 178 §§1,2. R. Góral twierdzi, że nawiązkę tę sąd powinien orzekać na rzecz pokrzywdzonego zwłaszcza wtedy, gdy szkoda dotyczy sfery moralnej i wyraża się utratą zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub działalności, a na inny cel społeczny - gdy chodzi o zwiększenie dolegliwości kary.
Myślę, że dla pełniejszej reformy ochrony dóbr osobistych powinno się zmienić również tę część prawa karnego, która tych dóbr osobistych w pewien sposób dotyka. Skoro przenosi się ochronę do KC z przepisów odrębnych w celu stworzenia jednolitych przepisów ogólnych, chroniących generalnie dobra osobiste, powinno się również zrezygnować z wyrównywania szkód moralnych w prawie karnym, pozostawiając mu jedynie penalizację przestępstw.
Na zakończenie rozważań nad ochroną dóbr osobistych w związku z prawem prasowym warto wspomnieć o pozaprawnych inicjatywach samego środowiska dziennikarskiego, które ma świadomość cienkiej linii między wolnością prasy, a naruszaniem uprawnień osób trzecich. Karta Etyki Mediów zawiera najważniejsze, podstawowe zasady etyki dziennikarskiej. Jest to dokument sformułowany przez J. Żakowskiego z inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, obecnie podpisany przez przedstawicieli wszystkich środowisk i organizacji dziennikarzy, wydawców prasy, producentów oraz nadawców radiowych i telewizyjnych.
Podpisani zobowiązali się przestrzegać siedmiu zasad: prawdy; obiektywizmu; oddzielenia informacji od komentarza; uczciwości, która oznacza m.in. działanie zgodne ze swoim sumieniem i dobrem odbiorcy, nieuleganie wpływom i nieprzekupność; szacunku i tolerancji, co oznacza poszanowanie ludzkiej godności, praw, dóbr osobistych, prywatności i dobrego imienia; pierwszeństwa dobra odbiorcy; wolności i odpowiedzialności - wolność mediów nakłada na nie odpowiedzialność za treść i formę przekazu.
Przepisy Karty Etyki Mediów mają ogólny, pozaprawny charakter, Rada Etyki Mediów nie ma prawa stosować żadnych sankcji prawnych wobec osób łamiących zasady etyki dziennikarskiej. Może wydawać jedynie werdykt moralny.
« Umorzone śledztwo | Okazja czyni... » Opcje przeglądania komentarzy Płaska lista - zwiniętaPłaska lista - rozwiniętaWątkowanie - zwinięteWątkowanie - rozwinięte
co jest kwalifikowane jako dobro osobiste (wizerunek osoby)? Cz, 2009-01-22 11:19 by zainteresowany (niezweryfikowany)
Ja mam takie pytanie - co jest kwalifikowane jako dobro osobiste (w szczególności wizerunek osoby)?
problem dotyczy takiego przypadku:
W chwili obecnej mamy różne portale społecznościowe, niektóre specjalistyczne (np. goldenline, profeo, etc.) tam podaje się swoje dane zazwyczaj wraz z nazwą firmy, w której się pracuje/pracowało.
I teraz pytanie - czy pracodawca może zabronić umieszczania nazwy firmy przy swoim imieniu i nazwisku przez np. podpisanie zobowiązania do zachowania poufności, w którym jest to literalnie zabronione? Co na to prawo - czy takie zobowiązanie będzie nieważne w tym kontekście?
2 + 15 = Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.
Kilka słów po rządowym hackathonie z perspektywy oceniającego prezentowane projektyKsiążka z konkursu na glosy orzeczeń dot. prawa do informacjiRozporządzenie eIDAS, usługi zaufania i identyfikacja elektroniczna wejdą w miejsce ustawy o podpisieElektronizacja akt pracowniczych - projekt założeńNagranie przebiegu obywatelskiego wysłuchania dot. projektu ustawy antyterrorystycznej ktoś inny właśnie czyta:Przesłałem pytania dot. ataku na MKiDN do rzecznika prasowego ABWObywatelska inicjatywa legislacyjna i jej elektroniczne wsparciePan Premier sobie, a celnicy (minister finansów) sobiePoprawki do instrumentówSymboliczne euro za bezprawny podsłuchmożesz się zaangażować:Zamiast wyborów przez internet: możliwość elektronicznego składania podpisów w ramach obywatelskiej inicjatywy legislacyjnejGiełda tematów prac magisterskichInfografika procesu legislacyjnego. Pomożecie?Zróbmy otwarty konkurs na prawniczy wideo-tutorial, co?VaGla.pl dla działalności pro bono
Pytanie o cel by incognitusPierwsze antywirusy nie by incognitusNo właśnie - po co? by VaGlafaktycznie uporządkowano by xpert17"Bo przecież jeśli ktoś by Juliusz StraszyńskiTak, zarówno opis by Lena GłowackaCzy te by incognitusTym razem chyba jest by Tomasz Sztejkaten trup jednak powrócił by xpert17Nie, nikt nie musi by incognitusNie jeden, a dwa czyli zasada budowy za kase podatnika? by tommyKoordynacja? by tommyŹródło by tommyczy można być jednocześnie twórcą i tworzywem. by incognitusTrudne słowo: legitymizacja by tommy