Source: https://www.eporady24.pl/czy_opiekun_prawny_moze_starac_sie_o_alimenty,pytania,3,200,11697.html
Timestamp: 2019-09-16 08:04:28
Legal References Found: art. 87
 art. 129
 art. 133
 art. 137
 art. 137
 art. 140
 art. 120

Document Content:
Autor: Małgorzata Rybarczyk • Opublikowane: 26.03.2015
Zgodnie z art. 87 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „rodzice i dzieci obowiązani są wspierać się wzajemnie”. Skutkiem tego zapisu jest treść artykułu 128 mówiący, iż „obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo”.
Stosownie zaś do art. 129 § 1 „obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi”.
Przepisy te wyraźnie stanowią, iż dzieci, czyli Pani oraz brat, mają obowiązek alimentacji na rzecz rodziców. Obowiązek taki spełniony może być zarówno poprzez dostarczenie środków utrzymania (pieniądze), jak i zapewnienie samej opieki i troski o rodzica. Obowiązek ten nie jest jednak bezwzględny i dzieci mają prawo bronić się przed koniecznością „utrzymania rodzica”.
Alimentów może dochodzić osoba uprawniona samodzielnie lub w przypadku, gdy nie ma zdolności procesowej świadczeń takich dochodzi w jej imieniu inna osoba. W przypadku dzieci jest to jeden z rodziców, w przypadku zaś osób ubezwłasnowolnionych – ich opiekun prawny. W takiej sytuacji opiekun prawny musi w pozwie wyraźnie wskazać, iż działa w imieniu osoby ubezwłasnowolnionej postanowieniem sądu z dnia … w sprawie sygn. akt …, i załączyć kopię postanowienia do pozwu.
Jeżeli rodzic, w Pani sytuacji opiekun prawny mamy, dochodzi alimentów od dorosłego dziecka – brata, to zgodnie z § 2 art. 133 Kodeksu musi on wykazać, iż mama znajduje się w niedostatku. Niestety Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie określa pojęcia niedostatku. Przyjmuje się jednak, iż niedostatek występuje wtedy, gdy uprawniony nie może w pełni własnymi siłami, z własnych środków, zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb. Za znajdujące się w niedostatku należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty ani też dochodów z własnego majątku.
Bardzo istotne jest, iż domagając się alimentów od brata, opiekun mamy będzie musiał wykazać, że stan jej niedostatku jest całkowicie przez nią niezawiniony, a ona nie ma żadnych szans na zmianę tego stanu. W tym miejscu istotne jest wykazanie, iż mama jest ubezwłasnowolniona decyzją sądu oraz z jakich powodów takie ubezwłasnowolnienie nastąpiło. Również wskazać opiekun winien, jakie koszty ponoszone są w związku z utrzymaniem mamy – leki, żywienie, koszt pobytu w ośrodku, rehabilitacja itp.
Myślę, że przy dochodzeniu alimentów „na przyszłość”, jeśli tylko sytuacja brata pozwala na ich ponoszenie, ich uzyskanie jest bardzo realne.
Pozew o alimenty składa się w sadzie rejonowym, wydziale rodzinnym i nieletnich, właściwym dla miejsca zamieszkania mamy. Pozew ten zwolniony jest z obowiązku ponoszenia opłaty sądowej.
Cechą charakterystyczną alimentów jest zapewnienie środków pieniężnych wystarczających na zapewnienie bieżącego utrzymania osoby uprawnionej do otrzymywania renty alimentacyjnej. W związku z tym dochodzenie zapłaty alimentów za okres wsteczny może nastąpić tylko bardzo wyjątkowo. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1976r. w sprawie o sygn. akt III CRN 88/76, „z uwagi na charakter świadczeń alimentacyjnych przeznaczonych na bieżące utrzymanie osoby uprawnionej domaganie się ich za okres poprzedzający wytoczenie powództwa może być uzasadnione tylko wówczas, gdy pozostają z tego okresu niezaspokojone potrzeby lub zobowiązania zaciągnięte przez uprawnionego względem osoby trzeciej na pokrycie tychże potrzeb”. W związku z powyższym dochodzenie zaległych alimentów na podstawie art. 137 jest możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach. Za taką wyjątkową okoliczność uznaje się zaciągnięcie przez opiekuna mamy jakichś zobowiązań finansowych np. (kredyt na leki, specjalistyczny sprzęt, opiekunkę), których do dnia złożenia pozwu opiekun nie spłacił.
Proszę pamiętać, iż zgodnie z art. 137§ 1 „roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z upływem lat trzech. Niezaspokojone potrzeby uprawnionego z czasu przed wniesieniem powództwa o alimenty sąd uwzględnia zasądzając odpowiednią sumę pieniężną. W uzasadnionych wypadkach sąd może rozłożyć zasądzone świadczenie na raty”.
Z tego, co Pani pisze, wynika, iż pewne koszty związane z utrzymaniem mamy poniosła Pani osobiście. W takiej sytuacji, jeżeli chciałaby Pani odzyskać część z wydatkowanych środków, może Pani skorzystać z zapisu art. 140. Zgodnie z nim „osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania, nie będąc do tego zobowiązana albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyskanie na czas świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej kolejności byłoby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia spełnić”.
Poprzez analogię można tutaj zastosować tezę wyrażoną przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 24 lutego 1978 r. (sygn. akt III CZP 4/78), zgodnie z którym rodzicowi, który wyłącznie łożył na utrzymanie wspólnego dziecka, przysługuje prawo domagania się od drugiego rodzica zwrotu odpowiedniej części poniesionych na ten cel kosztów niezależnie od tego, z jakich źródeł czerpał on środki na zaspokajanie potrzeb dziecka. Niestety nie daje to gwarancji, iż faktycznie sąd uzna, iż poniosła Pani koszty, które brat winien był ponosić wraz z Panią. Musi Pani wziąć pod uwagę fakt, iż roszczenie o zwrot zapłaconych alimentów przedawniają się z upływem lat 3. W myśl art. 120 § 1 Kodeksu cywilnego „początek biegu terminu przedawnienia roszczenia regresowego przypada na dzień spełnienia świadczenia na rzecz uprawnionego, gdyż z tym dniem roszczenie to staje się wymagalne”.
Płacę regularnie alimenty na byłą żonę, jednak ostatnio spóźniłem się o dwa tygodnie. Tego samego dnia, którego zrobiłem przelew, była żona zgłosiła sprawę do komornika, a on zajął pieniądze z mojego konta, mimo że płatność była uregulowana. Odtąd choć przesyłam pieniądze w terminie i informuję o tym komornika, on nie oddaje mi pieniędzy. Była żona złośliwie przelewa otrzymane alimenty na konto komornika, on z powrotem do niej, a ja zostaję obciążony 15% kosztów. Co mogę zrobić, żeby zaprzestano windykacji alimentów?
Poza tym po dwóch latach od rozwodu była żona zaczęła się ubiegać o połowę pieniędzy za komputer kupiony do mojego mieszkania. Na fakturze widnieją dane nas obojga, chociaż mam świadków na to, że tylko ja płaciłem za sprzęt. Mieliśmy rozdzielność majątkową. Czy mam szansę na wygraną w tej sprawie?