Source: http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6717-nowy-par-2a-art-212-kk-to-zamach-na-wolnosc-slowa-w-polsce-najnowsze-slajd-kafelek.html
Timestamp: 2019-09-19 04:47:14
Legal References Found: art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 Art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212

Document Content:
Nowy par. 2a art. 212 kk, to zamach na wolność słowa w Polsce! - Debata - Regionalny Portal Olsztyna
Nowy par. 2a art. 212 kk, to zamach na wolność słowa w Polsce!
Opublikowano: wtorek, 21, maj 2019 11:28
Zamiast zapowiadanej przez ministra Zbigniewa Ziobrę likwidacji art. 212 kk (zniesławienie), sejm przyjął jego zaostrzenie. Nowy par. 2a, zdaniem prawników, daje policji i prokuraturze prawo wejścia w każdej chwili do mieszkania dziennikarza czy internauty, tymczasowego jego zatrzymania, zarekwirowania komputera i telefon oraz przewiezienia na przesłuchanie. O sprawie jako pierwszy napisał portal konkret24.pl.
Nowy paragraf 2a, art. 212 kk mówi o tym, że: "tej samej karze podlega, kto w celu popełnienia przestępstwa określonego w par. 1, albo po jego popełnieniu tworzy fałszywe dowody na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu lub nakłania inne osoby do potwierdzenia okoliczności objętych jego treścią".
Nowość polega też na tym, że ten paragraf nie będzie - jak pozostałe paragrafy z art. 212 kk - ścigany z oskarżenia prywatnego, a z publicznego, czyli przez organy państwa.
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł tak to tłumaczy Onetowi:
- Chcieliśmy obronić sądy przed tworzonymi przez oskarżonych fałszywymi dowodami ich rzekomej niewinności.
Wiceminister zapewnia też, że: przepisy nie obejmą informacji z internetu czy prasy, ani memów czy fake newsów, bowiem informacja w rozumieniu prawa karnego nie jest dowodem; nie mają też zastosowania do dziennikarzy i internautów, ani do wypowiedzi osób występujących w telewizji czy w prasie.
- To dlaczego ten paragraf znalazł się właśnie w artykule dotyczącym głównie dziennikarzy? – pytają prawnicy.
- Gdyby taka była intencja, wtedy taki przepis zostałby zamieszczony w zupełnie innym miejscu kodeksu karnego. Konkretnie, w rozdziale XXX kk, zatytułowanym: "Przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości" – wyjaśnia Onetowi sędzia Dariusz Mazur, karnista i rzecznik Stowarzyszenia "Themis".
Ponadto przepis ten, z punktu widzenia ochrony postępowań sądowych, jest zbędny. Już teraz istnieje szereg przepisów, które w wystarczającym zakresie pozwalają karać za bezprawne próby wpływania na sposób działania wymiaru sprawiedliwości. W tym również polegające na tworzeniu fałszywych dowodów - mówi sędzia Mazur.
- Art. 212 w nowej postaci, użyty w odpowiedni sposób, może stać się prawdziwym "generatorem efektu mrożącego" - mówi sędzia Mazur. - A, używając słów mniej wyszukanych, może stać się kneblem na usta krytyków "jedynie słusznej linii przewodniej siły narodu" - tłumaczy w rozmowie z Onetem.
W ocenie sędziego Mazura wprowadzenie w art. 212 kk nowego paragrafu de facto wprowadza nowy typ przestępstwa. - Niektórzy z komentatorów twierdzą, że przepis ten może być użyty przeciwko autorom internetowych memów. Pytanie należy jednak postawić szerzej. To znaczy, czy przepis ten nie może zostać użyty także przeciwko dziennikarzom? Obawa taka jest uzasadniona, skoro przepis mówi o tym, że karalne jest "tworzenie fałszywych dowodów", potwierdzających treść "nieprawdziwego zarzutu" - twierdzi sędzia.
To mogłoby oznaczać, jak wyjaśnia sędzia Mazur, że gdyby dziennikarze powtórzyli za innym medium krytyczne wobec polityków publikacje medialne, bez sprawdzenia ich prawdziwości - także mogliby pod ten nowy paragraf, czyli 2a, art. 212 kk podpadać. Dziennikarze nie zawsze mają możliwość weryfikacji informacji podanych przez inne media.
- Do tego, te wprowadzone zmiany są - powiem to wprost - groźne dla dziennikarzy, bo mogą oni zostać uwikłani w proces, nawet jeśli ktoś nie złoży prywatnego aktu oskarżenia. To zmierza wprost w kierunku państwa policyjnego - mówi były wiceminister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski - Zamiar jest taki, by ludzie bali się wszystkiego i zawsze.
Moim zdaniem, jako dziennikarza i internauty, jeśli nowy przepis przejdzie przez Senat a następnie zostanie podpisany przez prezydenta RP, to położy kres wolności słowa w Polsce.
Czekam na zdecydowaną reakcję Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i ZG SDP.
Adam Socha,
czł SDP nr leg. 5981
Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo protestuje przeciwko zaostrzeniu art. 212 k.k. i apeluje do Senatu i Prezydenta o wycofanie się z tej zmiany
Napisano 21.05.2019 14:15
W przegłosowanej 16 maja b.r. nowelizacji k.k. znalazły się zapisy dotyczące rozszerzenia zakresu obowiązywania art. 212 k.k., który mówi, że „"kto dopuszcza się pomówienia "za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". Do art. 212 dopisano paragraf 2a., który stwierdza, że "tej samej karze podlega, kto w celu popełnienia przestępstwa określonego w § 1 albo po jego popełnieniu tworzy fałszywe dowody na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu lub nakłania inne osoby do potwierdzenia okoliczności objętych jego treścią". W ocenie Zarządu Głównego SDP oznacza to stworzenie nowego typu przestępstwa, polegającego na "tworzeniu fałszywych dowodów na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu" i oznacza zaostrzenie zakresu obowiązywania art. 212 k.k. Szczególnie bulwersujące jest przy tym objęcie tego przestępstwa ściganiem z urzędu w sytuacji, gdy samo pomówienie ściga się na podstawie prywatnej skargi.
Proponowana regulacja prawna jest więc utrwaleniem patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości poprzez utrzymywanie w nim represji karnych w sprawach dotyczących wolności słowa i wyrażania opinii, co dla dziennikarzy jest szczególnie dotkliwe, o czym przekonujemy się na co dzień w swojej pracy. ZG SDP stanowczo protestuje przeciwko zaostrzeniu art. 212 k.k.
Zarząd Główny SDP podkreśla, że zarówno na gruncie prawa krajowego jak i międzynarodowego wolność słowa i prasy stanowią podstawowe swobody i wartości, do których ochrony obowiązane są wszystkie organy państwowe. Proponowana regulacja prawna budzi nasz zdecydowany sprzeciw, nie sposób bowiem przyjąć, by wskazane wyżej orzeczenie miało się przyczynić do wzmocnienia demokracji czy respektowania zasady wolności słowa. Dlatego ZG SDP apeluje do Senatu i Prezydenta o wycofanie się z tej zmiany i po raz kolejny apeluje do Parlamentu o całkowitą likwidację art. 212 k.k.
W imieniu SDP:
Krzysztof Skowroński - prezes SDP
Witold Gadowski - wiceprezes SDP
Jolanta Hajdasz - wiceprezes SDP
Jadwiga Chmielowska - sekretarz generalny SDP
Aleksandra Rybińska - skarbnik ZG SDP
Maria Giedz - członek ZG SDP
Wanda Nadobnik - członek ZG SDP
Mariusz Pilis - członek ZG SDP
Piotr Legutko - członek ZG SDP
Stefan Truszczyński - członek ZG SDP
Ireneusz Bruski - członek ZG SDP
Marek Palczewski - członek ZG SDP
Tadeusz Woźniak - członek ZG SDP
A poszczucie Twoimi psami już nie wystarczy? Musi być paragraf?
około 4 miesiące(ęcy) temu	 http://maps.google.com/maps?z=15&q=,
To, że prawo jest przedwojenne to jeszcze nie znaczy, że jest dobre. W tej przedwojennej Polsce zamykano ludzi w Berezie Kartuskiej na podstawie decyzji administracyjne, bez wyroku sądowego. Zamknięty w Berezie, taki np. Wincenty Witos, premier w czasie wojny w 1920 r., musiał wynosić odchody współwięźniów. Prawo może być dobre albo złe. To, że przedwojenne to jeszcze nic nie znaczy.
Coś nie styka. Nikt nie twierdzi, że dobre dlatego że przedwojenne, chodzi o to że nie jest złe tylko dlatego że obowiązywało też później.
Tym bardziej to dziwne że kiedyś tu dyskutowaliśmy w oparach demagogii, czy zburzyć wielką płytę itd., i wspomniałem, że mój ojciec w prylu sadził drzewa, co znaczyło że jestem przeciwko ich wycinaniu.
"W prylu..." W szkole, którą "rządziłeś", też używałeś takiego języka? "Coś nie styka"!
Widzisz, @inny gościu, taki Dziewulski wybielając SB "przypuszcza", że "w przypadku spowiedzi księża starali się zachować pewien umiar". Ale ja pamiętam z IPN sprawę księdza, który "zatroskany" podpuszczał spowiadającego się, żeby podczas spowiedzi ten powiedział mu o pewnych szczegółach i kontaktach - bo tak był zadaniowany. O tym się nie pisze, bo to jest guano nie do opisania ni do przeczytania. Ja czułem że z tych pożółkłych kartek wyziera na mnie czyste, metafizyczne ZŁO. Takie lektury pozostają na zawsze, trzeba je odchorować/odreagować, więc dla mnie to był pryl, koniec, kropka.
Idąc dalej, w Sowietach/Rosji cerkiew jest tak przeżarta agenturą, że stanowi rodzaj kontrwywiadowczej siatki pracującej dla b. kagiebistów. I co, może tam nie na zboczeń? Są, i to w nieporównanie większym stopniu niż u nas, choć nasi "narodowi" idioci widzą w Rosji ostoję walki ze zgnilizną zachodu. Ba, red. AK niemal odmłodniał kiedy podpisano religijne Przesłanie do Narodów Polski i Rosji, dobrze przyjęte zarówno w michnikowszczyźnie, jak i wśród rusofilów:
http://wyborcza.pl/1,75398,15062378,Nadzieja_na_polsko_rosyjskie_pojednanie.html
No i światowiec @xxxx też cmoka z zachwytu nad "osiągnięciami" wschodniego Mordoru.
Zaś Ty, @inny gościu, w swoim pierwszym wpisie pod tekstem red. Sochy po filmie Sekielskich
http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/6707-w-kosciele-jezusa-nie-ma-miejsca-dla-pedofili-i-ich-obroncow-najnowsze-slajd-kafelek.html#kmt-97157
użyłeś wielce specyficznych wyrażeń. Po części jest to "fachowy" ubecki żargon, wcale nie wątpię że pochodzi z TWOJEGO środowiska.
I Ty @inny gościu, wywodzący się z takiego środowiska piewca plugawych dewiacji, będziesz mnie strofował za językową wyrazistość i swobodę?
Arnie, "fachowy, ubecki żargon" (korek, worek i rozporek) był i jest na ogół znany. Insynuowanie, że należę do jakiegoś podejrzanego środowiska, jest ... samo sobie dopowiedz, bo "coś nie styka". Wpisem tym kończę dyskusję z tobą na ten temat.
Tylko kupy nie uwal, bo bliski jesteś…
To kim Ty byłeś? Dyrektorem szkoły, czy katechetą w przykościelnej salce katechetycznej? A może woźnym jak to ktoś przypuszczał „po owocach”. Z Twego słownictwa, jeśli już i tego się czepiasz, wynika raczej to drugie – sfrustrowany fundamentalista… A jak tam te Twoje psy? Hodujesz, bo mogą się przydać? No właśnie, bo na św. Franciszka z Olsztyna to Ty nie wyglądasz. Czasy trudne więc może zostaniesz dyrektorem schroniska dla psów? W razie potrzeby zawsze będą w pobliżu. Problem w tym, że te ze schroniska są kochane i znają się na takich jak Ty. Mogą obrócić się przeciwko Tobie.
"@Arnie Tylko kupy nie uwal, bo bliski jesteś…" - "Z Twego słownictwa, jeśli już i tego się czepiasz, wynika..."
Ba, red. AK niemal odmłodniał kiedy podpisano religijne Przesłanie do Narodów Polski i Rosji
Panie Arnie!
To czysta prawda. O niczym innym nie marzę jak o tym żebyśmy żyli w zgodzie i przyjaźni z sąsiadami. Wszystkimi, Rosji nie wyłączając. Ja wiem, że dziwny jestem. Przecież prawdziwy "patriota" to taki co kopie i szturcha kijem śpiącego psa a gdy ten wreszcie warknie to wrzeszczy: A nie mówiłem, zobaczcie jaki on jest.
Rosję nazywa Pan Mordorem ale ten Mordor wyciągnął jednak rękę. Dla Pana to nie wystarczy. Rosja powinna pozbyć się Putina, cerkwi prawosławnej, przeprosić, rozpaść a wszyscy Rosjanie powinni wyginąć a razem z nimi ich krowy. Czy to wystarczy? W końcu czas już przedstawić czekiście Putinowi nasze oczekiwania.
Ostatnio dopatruje się Pan "męskich" decyzji u sowietczyków, więc popis męskości Cimoszewicza (dał nogę po potrąceniu samochodem staruszki) wywołał pewnie u Pana błogostan. Podobnie jak u reszty perwersów, których nie brakuje w KE.