Source: http://cyfroteka.pl/ebooki/Dobro_prawne_w_strukturze_przestepstwa__Analiza_teoretyczna_i_dogmatyczna-ebook/p02033988i020
Timestamp: 2019-10-13 20:34:36
Legal References Found: art. 31
 art. 31
 art. 231
 art. 2
 art. 41
 art. 31

Document Content:
Dobro prawne w strukturze przestępstwa. Analiza teoretyczna i dogmatyczna [Szymon Tarapata] << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
00362 008800 15550124 na godz. na dobę w sumie
Autor: Szymon Tarapata Liczba stron:
ISBN: 978-83-8092-844-2 Data wydania: 2017-09-12
dobro prawne w strukturze przestępstwa Analiza teoretyczna i dogmatyczna Szymon Tarapata MONOGRAFIE WARSZAWA 2016 Publikacja doﬁ nansowana przez Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego Stan prawny na 1 sierpnia 2016 r. Recenzent Prof. dr hab. Łukasz Pohl Wydawca Małgorzata Stańczak Redaktor prowadzący Kinga Zając Opracowanie redakcyjne Dagmara Wachna Łamanie Wolters Kluwer Ta książka jest wspólnym dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, byś przestrzegał przysługujących im praw. Książkę możesz udostępnić osobom bliskim lub osobiście znanym, ale nie publikuj jej w internecie. Jeśli cytujesz fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A jeśli musisz skopiować część, rób to jedynie na użytek osobisty. SZANUJMY PRAWO I WŁASNOŚĆ Więcej na www.legalnakultura.pl POLSKA IZBA KSIĄŻKI © Copyright by Wolters Kluwer SA, 2016 ISBN 978-83-264-8956-3 ISSN 1897-4392 Dział Praw Autorskich 01-208 Warszawa, ul. Przyokopowa 33 tel. 22 535 82 19 e-mail: ksiazki@wolterskluwer.pl www.wolterskluwer.pl księgarnia internetowa www.proﬁ nfo.pl Moim Rodzicom, Ewie, Antosiowi i Franiowi, a więc tym, którym tyle zawdzięczam, książkę tę poświęcam Spis treści Wykaz skrótów / 13 Wstęp / 15 Rozdział I Dobro prawne w systemie polskiego prawa karnego. Zagadnienia podstawowe / 29 1. 2. Dobro prawne a podstawowe modele kryminalizacji / 29 Dobro prawne w świetle podstawowych założeń konstytucyjnych / 35 2.1. 2.2. Zagadnienia wstępne / 35 Konstytucyjny cel prawnokarnych zakazów lub nakazów / 39 2.2.1. Konstrukcja normatywna art. 31 ust. 3 Konstytucji RP / 39 2.2.1.1. 2.2.1.2. 2.2.1.3. 2.2.1.4. 2.2.1.5. 2.2.1.6. Przesłanka ochrony bezpieczeństwa państwa / 47 Przesłanka ochrony porządku publicznego / 48 Przesłanka ochrony środowiska i zdrowia publicznego / 51 Przesłanka ochrony moralności publicznej / 52 Przesłanka ochrony wolności i praw innych osób / 53 Zamknięty czy otwarty katalog wartości wskazanych w przepisie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP? / 53 2.2.2. Konstytucyjne ograniczenia w zakresie kryminalizacji – standardy racjonalnego karania / 58 Podsumowanie / 65 2.3. W poszukiwaniu definicji dobra prawem chronionego / 68 3. 7 Spis treści 3.1. 3.2. 4. 5. 6. 7. 1. Dobro prawne a przedmiot ochrony i przedmiot zamachu oraz ich analiza językowa / 68 Pozajęzykowe sposoby objaśniania sformułowania „dobro prawne” / 74 Kryteria operatywności pojęcia „dobro prawne” / 90 3.3. Podstawowe założenia dogmatyczne związane z figurą dobra prawnego / 99 4.1. Elementarne sposoby kwalifikowania dóbr prawem chronionych / 100 4.1.1. 4.1.2. 4.1.3. 4.1.4. 4.1.5. 4.1.6. Dobra pierwsze i instrumentalne / 100 Dobra ogólne i szczególne / 108 Dobro grupowe / 114 Dobro rodzajowe / 114 Dobro główne i uboczne / 116 Dobra materialne, niematerialne indywidualne i zbiorowe / 118 Dobra bezwzględne i względne / 119 Dobra osobiste / 120 Dobro publiczne i prywatne / 121 4.1.7. 4.1.8. 4.1.9. Podsumowanie / 121 4.2. Dobro prawne w kontekście zasady nullum crimen sine lege oraz jego wykładnia / 122 Rola tytułu rozdziału kodeksu karnego w identyfikacji dobra prawem chronionego / 131 Podsumowanie / 138 Rozdział II Role i funkcje dobra prawnego w strukturze przestępstwa / 141 Wstępne informacje dotyczące struktury przestępstwa i poglądy prezentowane w tym zakresie w literaturze prawa karnego / 141 1.1. Czyn w prawie karnym / 183 2.1. Pytanie o adekwatny model struktury przestępstwa / 169 Zachowanie człowieka jako przednormatywna podstawa prawnokarnego wartościowania / 183 Czyn jako pierwsze kryterium wartościowania zawarte w strukturze przestępstwa / 185 Zagadnienia wstępne / 185 2.2.1. 2.2. 2. 8 3. 4. Spis treści 2.2.2. 2.2.3. 2.2.4. Cechy czynu oraz ich miejsce w strukturze przestępstwa / 188 Kilka uwag dotyczących sposobu wyznaczania tożsamości czynu w prawie karnym / 202 Rola dobra prawnego w procesie wyznaczania tożsamości czynu / 212 Zagadnienia ogólne / 224 Norma sankcjonowana / 239 Norma sankcjonująca / 258 Norma kompetencyjna / 262 Podstawowe założenia związane z istniejącymi na gruncie prawa karnego strukturami normatywnymi / 224 3.1. 3.2. 3.3. 3.4. Płaszczyzna bezprawności jako główna sfera oddziaływania dobra prawnego / 265 4.1. Znamiona normy sankcjonowanej jako elementy decydujące o zakresie bezprawności zachowania sprawcy / 265 4.1.1. 4.1.2. Zagadnienia ogólne / 265 Znamiona normy sankcjonowanej w skutkowych typach czynów zabronionych / 271 Znamiona normy sankcjonowanej w bezskutkowych typach czynów zabronionych / 320 4.1.3.1. 4.1.3.2. 4.1.3. Uwagi ogólne / 320 Znamiona normy sankcjonowanej leżącej u podstaw typu formalnego z naruszenia / 321 Znamiona normy sankcjonowanej leżącej u podstaw tzw. typów abstrakcyjnego narażenia z właściwości (Eignungsdelikte) / 326 Znamiona normy sankcjonowanej leżącej u podstaw klasycznego typu abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo / 330 4.1.3.3. 4.1.3.4. 4.2. Relacja pomiędzy normą sankcjonowaną a tzw. okolicznościami zezwalającymi na dokonanie ataku na dobro prawem chronione (kontratypami) / 343 4.2.1. 4.2.2. Zagadnienia wstępne / 343 Charakter prawny okoliczności zezwalających na naruszenie dobra prawem chronionego (stanowisko własne) / 355 9 Spis treści 4.2.2.1. 4.2.2.2. 5. 6. 7. 8. 1. Usytuowanie (braku) kontratypów w strukturze przestępstwa / 355 Okoliczności zezwalające na naruszenie bądź narażenie dobra prawnego jako jeden z elementów służących do rozstrzygania kolizji wartości. Dogmatyczna specyfika tzw. kontratypów / 365 5.3. 5.4. Dobro prawne w płaszczyźnie karalności / 396 5.1. 5.2. Zagadnienia ogólne dotyczące płaszczyzny karalności / 396 Związki dobra prawnego i przedmiotu czynności wykonawczej / 401 Dobro prawne jako znamię normy sankcjonującej na przykładzie typu czynu zabronionego kwalifikowanego z art. 231 § 1 k.k. / 416 Wybrane zagadnienia związane z problematyką błędu co do dobra prawnego / 428 5.4.1. 5.4.2. 5.4.3. Informacje ogólne / 428 Dobro prawne w kontekście błędu co do faktu / 430 Dobro prawne w kontekście błędu co do prawa / 455 Dobro prawne w perspektywie karygodności in concreto / 462 Karygodność in concreto jako instrument umożliwiający 6.1. racjonalizację karania / 462 Rola dobra w procesie wyznaczania stopnia społecznej szkodliwości konkretnego czynu zabronionego / 465 Dobro prawne jako element wpływający na modelowanie pojęcia winy / 474 Podsumowanie / 490 6.2. Rozdział III Dobro prawne a wybrane zagadnienia szczegółowe / 492 O rolach i funkcji dobra prawnego w konstrukcji usiłowania / 492 1.1. Dobro prawne a przesłanki usiłowania udolnego – czyli o potrzebie weryfikacji pewnego stanowiska / 492 Ochrona dobra prawnego jako podstawa ustanawiania normy sankcjonowanej leżącej u podstaw usiłowania nieudolnego oraz kreowania przesłanek tej formy stadialnej / 512 1.2. 10 Spis treści 2. 3. Dobro prawem chronione a problem skutkowości bądź bezskutkowości podżegania oraz pomocnictwa / 534 Dobro prawne jako instrument służący do wyznaczania kręgu osób pokrzywdzonych w postępowaniu karnym / 557 Uwagi podsumowujące / 589 Bibliografia / 617 Wykaz orzeczeń / 635 11 Wykaz skrótów k.c. k.k. k.k. z 1932 r. k.k. z 1969 r. k.k.s. Konstytucja RP k.p.k. k.w. Akty prawne ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 380 z późn. zm.) ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 1137 z późn. zm.) rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 60, poz. 571 z późn. zm.) ustawa z dnia 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 13, poz. 94 z późn. zm.) ustawa z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 186 z późn. zm.) Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm.) ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowa- nia karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.) ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1094 z późn. zm.) 13 Wykaz skrótów Czasopisma i wydawnictwa promulgacyjne CzPKiNP NP OSNKW OSNwSK OTK Pal. PiP PPK Prok. i Pr. Prok. i Pr.-wkł. PS RPEiS ZNUJ Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych Nowe Prawo Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Woj- skowa Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Kar- nych Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego Palestra Państwo i Prawo Przegląd Prawa Karnego Prokuratura i Prawo Prokuratura i Prawo – wkładka Przegląd Sądowy Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego Inne SA SN SO TK TS WSA Sąd Apelacyjny Sąd Najwyższy Sąd Okręgowy Trybunał Konstytucyjny Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej Wojewódzki Sąd Administracyjny 14 Wstęp W preambule Konstytucji RP ustawodawca wprost zadeklarował się jako zwolennik podzielanych od wieków przez cywilizowane społeczności uni- wersalnych wartości w postaci prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna. W tekście tego dokumentu wyraźnie wyeksponowano potrzebę udzielenia ochrony przez prawodawcę choćby takim niezwykle doniosłym dobrom, jak: wolność, równość wobec prawa i niezbywalna oraz przyrodzona godność ludzka. Wskazano w nim również, że suwerenne i demokratyczne państwo polskie będzie stało na straży przestrzegania podstawowych praw jednostki. W celu zapewnienia możliwości realizacji przedstawionych w preambule deklaracji ustawodawca ustanowił w Konstytucji RP stosowne ku temu in- strumenty prawne. Przede wszystkim w art. 2 ustawy zasadniczej wyraził on zasadę demokratycznego państwa prawnego. Zasada ta niewątpliwie wpływa na interpretację pozostałych przepisów ustrojowych i tekstów innych aktów prawnych. Nadto za pomocą stosownych wypowiedzi normatywnych ustawodawca zapewnił ochronę m.in. godności ludzkiej (art. 30 Konstytu- cji RP), wolności jednostki (art. 31 ust. 1 i art. 41 ust. 1 Konstytucji RP), życia (art. 38 Konstytucji RP) oraz poszanowania własności, innych praw mająt- kowych i prawa dziedziczenia (art. 64 ust. 1 Konstytucji RP). W art. 31 ust. 3 ustawy zasadniczej wyrażono także istotną nie tylko w aspekcie prawnokar- nym, ale i na gruncie całego prawa represyjnego, zasadę proporcjonalności w ograniczaniu w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw jednostki. W ślad za Konstytucją RP instrumenty służące ochronie podstawowych praw jednostki zostały skonkretyzowane w treści sytuowanych niżej w hie- 15 Wstęp rarchii źródeł prawa aktów normatywnych, w tym w ustawach karnych. Regulacje te, łącznie z postanowieniami wiążących Polskę umów międzyna- rodowych, włączając w to Konwencję o ochronie praw człowieka i podsta- wowych wolności, miały zapewnić, że nasz kraj będzie wyposażał każdego człowieka we wszelkie gwarancje konieczne do tego, by zapewnić mu bez- pieczeństwo niezbędne do codziennego życia, swobodę i możliwość harmo- nijnego rozwoju. Można więc bez trudu twierdzić, iż w polskim porządku prawnym silnie zakorzeniona została aksjologia, która uległa zasadniczym zmianom wyni- kającym z przeobrażeń społecznych, jakie dokonywały się od początku ist- nienia III RP. Za oczywiste trzeba zatem uznać, że głównym zadaniem norm prawnych stała się ochrona aktualnie cennych dla obywateli wartości, a więc dóbr zasługujących wedle powszechnie panującego światopoglądu na ochronę prawną. Wskazane powyżej założenia zostały silnie urzeczywistnione na gruncie polskiego prawa karnego. Warto wspomnieć, że projektodawcy kodeksu karnego uznali, iż: „Nowe prawo karne musi przyjąć nową aksjologię odpo- wiadającą demokratycznemu państwu prawa, w którym prawo karne służy ochronie systemu podstawowych wartości i nie jest przede wszystkim instru- mentem polityki. Myślą przewodnią nowego prawa karnego musi być ochrona godności człowieka zarówno jako pokrzywdzonego, jak i sprawcy przestępstwa, a także ochrona dóbr służących człowiekowi, jego rozwojowi i pokojowemu współżyciu z innymi ludźmi”1. Zatem polski prawodawca, ustanawiając aktualnie obowiązujące ustawy karne, przyjął założenie, iż jednym z podstawowych celów prawa karnego jest ochrona dóbr2. Sygnali- zowano już po części, iż dobra te, najprościej rzecz ujmując, winny być przy tym rozumiane jako cenne dla społeczeństwa wartości. 1 Uzasadnienie do projektu kodeksu karnego, PiP 1994, z. 3, s. 3. 2 Trzeba jednak przyznać, że zaprezentowane w tym miejscu założenie nie jest związane wyłącznie z kodeksem karnym. Analizując bowiem choćby pobieżnie pozostałe dwudziestowieczne ustawy karne, można dojść do wniosku, że prawodawca polski również w trakcie ich obowiązywania zmierzał do ochrony określonych wartości, z tą jednak różnicą, że w pewnym zakresie inaczej je ujmował. Po części inne bowiem dobra chronił za pomocą kodeksu karnego z 1932 r., inne zaś na gruncie ustawy z 1969 r. Pewnym jest zaś, że zawsze zabezpieczał on wartości cenne z punktu widzenia prawodawcy. Różnica między kodeksem karnym z 1932 r., tym z 1969 r. a obowiązującym obecnie sprowadza się więc do charakterystyki i hierarchii dóbr chronionych przez prawo karne. 16 Wstęp Akceptacja powyższego twierdzenia rodzi konsekwencje przede wszystkim na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony na jego podstawie można bowiem sformułować postulat kierowany w stronę ustawodawcy, aby ten, krymina- lizując określone zachowania, czynił to w celu ochrony określonych wartości. Innymi słowy – oznaczałaby to, że tzw. ius puniendi państwa zawsze ma swe źródło w ochronie interesów społeczeństwa3. Interesy te, od momentu przydania im ochrony prawnej przez ustawodawcę, stają się dobrami prawnymi4. Wyrażona w tym miejscu postulat, ujęty od strony negatywnej, jednocześnie statuuje w stosunku do ustawodawcy zakaz typizowania takich czynów zagrożonych karą, które z założenia nie byłyby wymierzone w cenne z punktu widzenia ocen społecznych wartości. W procesie kryminalizacji prawodawca musi mieć również na uwadze ko- lejne założenie, które leży u podstaw aktualnie obowiązującej ustawy karnej. Mianowicie wyznaczenie zakresu czynów karalnych, jak i intensywności karania powinno uwzględniać zasadę ultima ratio prawa karnego5. Oznacza ona, skrótowo rzecz ujmując, że do kryminalizacji danego zachowania ustawodawca powinien uciec się jedynie wtedy, gdy w inny sposób nie jest możliwe zapewnienie posłuchu normie chroniącej cenioną w danej społecz- ności wartość. Zatem – jak to zgrabnie ujął R. Dębski – zadaniem prawodaw- cy tworzącego przepisy karne jest właściwe rozpoznanie czynów społecznie szkodliwych, dla zwalczania których odpowiednim środkiem będzie sankcja karna6. Kolejną konsekwencją przyjętych przez prawodawcę założeń jest co do za- sady konieczność zweryfikowania w toku przeprowadzania procesu praw- nokarnego wartościowania, czy zachowanie sprawcy stanowiło w konkret- nych okolicznościach faktycznych naruszenie normy mającej chronić określone dobro prawne. Udzielenie negatywnej odpowiedzi na tak posta- 3 R. Zawłocki (w:) R. Dębski (red.), System Prawa Karnego, t. 3, Nauka o przestępstwie. Zasady odpowiedzialności, Warszawa 2013, s. 96–97; A. Zoll, Odpowiedzialność karna za czyn niesprowa- dzający zagrożenia dla dobra prawnego w świetle Konstytucji (w:) J. Majewski, Formy stadialne i postacie zjawiskowe popełnienia przestępstwa, Toruń 2007, s. 14. 4 H.H. Jescheck, T. Weigend, Lehrbuch des Strafrecht. Allgemeiner Teil, Berlin 1996, s. 7. 5 Uzasadnienie..., s. 3. 6 R. Dębski (w:) R. Dębski (red.), System Prawa Karnego, t. 3..., s. 335. 17 Wstęp wione pytanie na kanwie konkretnej sprawy powodowałoby, iż określony sprawca nie mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Wydaje się, że w tym miejscu można, biorąc pod uwagę również powyższe rozważania, zaryzykować stwierdzenie, że dobro prawne jest centralnym (jeśli nie najważniejszym) pojęciem dla prawa karnego7. Trzeba bowiem zaznaczyć, iż – o czym już częściowo wspomniano – bez istnienia cennych dla społeczeństwa wartości jakakolwiek odpowiedzialność represyjna straci- łaby swój sens, skoro główną racją ustanowienia przez ustawodawcę zakazów i nakazów jest ochrona poszczególnych interesów cenionych przez członków danej zbiorowości. Twierdzenie to zdaje się wynikać z aktualnego spojrzenia na prawo karne, od którego to zapatrywania w dużej mierze zależy, co pod pojęciem dobra prawnego można zmieścić i do jakiego podmiotu termin ten winien być zrelatywizowany. Trzeba bowiem pamiętać, że patrząc na sferę uregulowań prawnokarnych z innej perspektywy, co zresztą wielokrot- nie miało miejsce w przeszłości, można twierdzić, że odpowiedzialność karna może być zbudowana wyłącznie na prostym naruszeniu arbitralnie sformułowanego przez określonego suwerena zakazu lub nakazu, czyli np. na samym niedaniu posłuchu rozkazowi wydanemu przez władcę (choćby nawet ów rozkaz nie miał na celu realizacji jakiegokolwiek skonkretyzowanego interesu owego władcy)8. Możliwe są oczywiście jeszcze inne spojrzenia na prawo karne. Można bowiem również twierdzić, iż służy ono temu, by chronić konkretne interesy grupy osób trzymających władzę, które to dobra niekoniecznie muszą być tożsame z celami całego społeczeństwa. Oczywiście są to jedynie przykładowe pomysły na budowanie takiego rodzaju odpowie- dzialności. Natomiast wydaje się, że – co trzeba jeszcze raz z całą stanowczo- ścią podkreślić – aktualnie celem prawa karnego jest ochrona dóbr cennych z punktu widzenia ocen społecznych kształtujących się w oparciu o aktualnie obowiązujący paradygmat kulturowy. 7 M. Prengel, Dobro prawne – centralne pojęcie dla prawa karnego, Jurysta 2002, nr 5, s. 5 i n. 8 Takie ujęcie zostało zasadnie zakwestionowane choćby przez M. Królikowskiego. Opisując relację między czynem a karą, słusznie wskazał on, że nie może być tak, iż prawo lub obowiązek moralny do ukarania za dany czyn będzie wynikał wyłącznie z faktu jego kryminalizacji. „Wszystko to jest bowiem zależne od osądu moralnego samego prawa, nie zaś od faktu, że prawo karne istnieje, a przewidziana procedura została dochowana przez właściwy organ”, M. Królikowski, Sprawied- liwość karania w społeczeństwach liberalnych, Warszawa 2005, s. 16. 18 Wstęp Przyjęcie założenia, że prawo karne opiera się zasadniczo na ochronie dobra prawnego, nakłada zarówno na doktrynę, jak i orzecznictwo obowiązek dokładnego zbadania istoty omawianego pojęcia oraz precyzyjnej eksploracji tych sfer karnistycznego wartościowania, w których termin ten może znaleźć swe zastosowanie, czyli de facto wszystkich płaszczyzn prawnokarnej oceny. Jednocześnie obliguje ono przedstawicieli nauki i praktyki do podjęcia dys- kursu na temat zakresu granic, w obrębie których ustawodawca może kry- minalizować zachowania obywateli. Tymczasem, mimo że – o czym już wspomniano – odpowiedzialność karna także pod rządami obowiązujących uprzednio na terenie Polski kodeksów z 1932 r. oraz z 1969 r. zasadzała się na ochronie dobra prawnego, wskazane powyżej obowiązki dokonania analizy teoretycznej i dogmatycznej wspomnianych zagadnień nie zostały choćby w minimalnej mierze zrealizowane. Jak słusznie bowiem stwierdził T. Kaczmarek, chociaż w nauce europejskiej, zwłaszcza niemieckiej, proble- matyka dobra stanowi od bez mała 300 lat aż do teraz przedmiot subtelnych analiz podejmowanych w dziesiątkach monografii i setkach artykułów, to w polskiej literaturze wypowiedzi rodzimych autorów dotyczące wspomnia- nej problematyki miały dotychczas jedynie charakter incydentalny i były czynione na tle analizy innych pojęć dotyczących szeroko pojętej nauki o przestępstwie9. Do krytyki stanu polskiej nauki w odniesieniu do rozważań na temat dobra prawnego przyłączył się również A. Zoll10. 9 T. Kaczmarek (w:) R. Dębski (red.), System Prawa Karnego, t. 3..., s. 274 (przyp. 848). 10 Autor ten celnie wskazał, że dotychczas nie rozstrzygnięto m.in. tak fundamentalnej kwestii, jak ta, czy może istnieć przestępstwo bez naruszenia dobra prawnego (A. Zoll, Konstytucyjne aspekty prawa karnego (w:) T. Bojarski (red.), System Prawa Karnego, t. 2, Źródła prawa karnego, War- szawa 2011, s. 242). Niezależnie jednak od tego warto podkreślić, że jak dotychczas w polskiej doktrynie prawa karnego nie została opublikowana żadna kompleksowa praca monograficzna dotycząca dobra prawnego. Pewne szczątkowe informacje nawiązujące do wspomnianej tematyki zawarte są w podręcznikach do prawa karnego materialnego oraz komentarzach do kodeksu karnego. Niemniej jednak nawet prezentowane w tych opracowaniach poglądy nie są spójne. W piśmiennictwie karnistycznym opublikowano niewiele artykułów i innych opracowań doty- czących badanej problematyki. Warto tu wymienić następujące prace: W. Wróbel, Pojęcie „dobra prawnego” w wykładni przepisów prawa karnego (w:) Ł. Pohl (red.), Aktualne problemy prawa karnego. Księga Pamiątkowa z okazji Jubileuszu 70 urodzin Profesora Andrzeja J. Szwarca, Poznań 2009, s. 620; D. Gruszecka, Pojęcie dobra prawnego w prawie karnym, Wrocław 2008, s. 137; H.J. Hirsch, W kwestii aktualnego stanu dyskusji o pojęciu dobra prawnego, RPEiS 2002, z. 1 oraz przedwojenna publikacja autorstwa B. Wróblewskiego zatytułowana Przedmiot przestępstwa, zamachu i ochrony w prawie karnem, Wilno 1939; S. Tarapata, Kontrowersje wokół wyznaczania granic dobra prawnego – uwagi na marginesie postanowienia Sądu Najwyższego z 23 września 2009 roku, CzPKiNP 2012, z. 1, s. 91–152; R. Citowicz, Pojęcie dobra społecznego jako pozaprawny 19 Wstęp Istnienie deficytu informacji we wspomnianym zakresie musi budzić zdzi- wienie wobec doniosłości i stopnia skomplikowania omawianej problema- tyki. Pewne jest natomiast to, że nauka prawa karnego w odniesieniu do jednego z najbardziej podstawowych jej pojęć nie może dłużej tolerować braku istnienia kompleksowych rozważań, głównie z tego powodu, iż niedo- bór analiz w zakresie dogmatycznej figury dobra prawnego negatywnie od- działuje na praktykę. Należy bowiem zauważyć, że w orzecznictwie sądowym niezmiernie rzadko docenia się rolę przedmiotu ochrony11 w procesie usta- lania zakresu znamion poszczególnych typów czynów zabronionych. Nato- miast jeżeli organy wymiaru sprawiedliwości w ogóle wydają rozstrzygnięcia, opierając się na konstrukcji dobra prawnego, często czynią to w sposób do- wolny, intuicyjny, a wręcz instrumentalny, co w rezultacie prowadzi do fe- rowania przez nie nietrafnych decyzji procesowych. Jakkolwiek omawiana figura dogmatyczna pojawia się jeszcze sporadycznie w judykatach SN oraz sądów apelacyjnych, to na poziomie sądów rejonowych i okręgowych punkt odniesienia kryminalizacji. Dygresja o przedmiocie prawnokarnej ochrony (w:) R. Citowicz, Prawnokarne aspekty ochrony życia człowieka a prawo do godnej śmierci, Warszawa 2006, s. 11–28. W przytoczonych tekstach naukowych nie wyczerpano jednak omawianego zagadnienia. Trzeba w tym kontekście zaznaczyć, że w ostatnim czasie pojawiły się nowe prace, w treści których szerzej odniesiono się do problematyki dobra prawnego. Chodzi tu przede wszystkim o monografię au- torstwa D. Gruszeckiej zatytułowaną Ochrona dobra prawnego na przedpolu jego naruszenia. Analiza karnistyczna (Warszawa 2012), oraz fragment Systemu Prawa Karnego opracowany przez T. Kaczmarka, noszący podtytuł Dobro prawne i społeczna szkodliwość czynu (T. Kaczmarek (w:) R. Dębski (red.), System Prawa Karnego, t. 3, Nauka o przestępstwie..., s. 240–304). Jakkolwiek przywołane w tym miejscu prace są niezwykle interesujące, tym niemniej również one nie przedstawiają w swej treści kompletnych informacji dotyczących omawianej figury dogmatycznej. Dość powiedzieć, że rozważania tam zawarte nie odnoszą się w sposób kompleksowy choćby do miejsca dobra prawnego w poszczególnych elementach struktury przestępstwa oraz jego statusu w prawnokarnych strukturach normatywnych. Nie prezentują one mechanizmów definicyjnych, tłumaczących istotę rzeczonego terminu, nie ukazują też sposobu wykładni znamienia przedmiotu ochrony. W treści tych prac brak również pogłębionych rozważań dotyczących granic, które krępują ustawodawcę w procesie podejmowania decyzji o kryminalizacji poszczególnych zachowań. Wreszcie autorzy nie odnoszą się do roli przedmiotu ochrony w innych zagadnieniach problemo- wych w obrębie prawa karnego, takich jak choćby sposoby wyznaczania tożsamości czynu, usiło- wanie, obiektywne przypisanie skutku oraz formy przestępnego współdziałania. Warto w tym kontekście zaznaczyć, że niezwykle interesującym i pożytecznym kompendium wiedzy dotyczącym kwestii dobra prawem chronionego jest niepublikowana rozprawa doktorska autorstwa A. Ry- bak-Starczak, zatytułowana Pojęcie i funkcja dobra chronionego prawem w systemie polskiego prawa karnego, która została obroniona w 2005 r. w Poznaniu. Trudno jednak uznać, że w treści tej dysertacji wyczerpano omawianą problematykę. 11 Na potrzeby niniejszej książki należy generalnie przyjąć – poza wyraźnie wskazanymi wyjątkami – synonimiczność wyrażeń „dobro prawne” i „przedmiot ochrony”. 20 Wstęp próżno szukać szerszego nawiązania do niej w treści uzasadnień wydawanych orzeczeń. Taki stan rzeczy nie może przyczyniać się zaś do właściwego sto- sowania norm prawnokarnych przez organy wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli pełne omówienie problematyki dobra prawnego jest w ogóle możliwe, to zadanie takie można byłoby zrealizować jedynie poprzez sporządzenie kilku obszernych monografii naukowych, odnoszących się nie tylko do prawa karnego materialnego, ale również do innych dziedzin wiedzy, tj. np. do socjologii, kryminologii oraz polityki kryminalnej. Z oczywistych więc przyczyn ambicją niniejszej publikacji nie może być przedstawienie wyczerpujących rozważań dotyczących wszystkich tych obszarów, w których dobro prawne może mieć jakiekolwiek znaczenie. Prezentowana monografia będzie odnosiła się więc jedynie do tych aspektów omawianej problematyki, które skromnym zdaniem autora opracowania pilnie wymagają podjęcia szerszej analizy. Wydaje się, że brakiem, którego wystąpienie może być najbardziej dolegliwe dla dogmatyki prawa karnego, jest deficyt informacji dotyczących roli i funkcji dobra prawnego w strukturze przestępstwa. Wy- pełnienie tej luki jest właśnie celem, któremu niniejsza publikacja ma służyć, przedstawienie bowiem przedmiotu ochrony w takiej perspektywie może najpełniej ukazać znaczenie dobra prawnego w procesie stosowania prawa. Precyzując zatem główny cel opracowania, należy zaznaczyć, iż jego podsta- wowym zamierzeniem jest przedstawienie figury dobra prawnego na tle przyjętego przez autora rozumienia struktury przestępstwa, nawiązującego do dorobku tzw. krakowskiej szkoły prawa karnego. Zatem omówienie tego terminu, stanowiącego, o czym już zresztą wspomniano, jedno z centralnych pojęć dla prawa karnego, zostanie dokonane przy uwzględnieniu szczegól- nego kontekstu. Kontekst ten, tj. struktura przestępstwa, będzie również musiał ulec na potrzeby niniejszej pracy ponownej rekonstrukcji. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Przystępując do ich omówienia, trzeba zazna- czyć, iż jako oczywiste jawi się, że pewną materią bazową dla rozważań nad strukturą przestępstwa muszą być niektóre poglądy A. Zolla przedstawione w jego dwóch fundamentalnych pracach, zatytułowanych Karalność i kary- godność jako odrębny element struktury przestępstwa12 oraz O normie 12 A. Zoll, Karalność i karygodność czynu jako odrębne elementy struktury przestępstwa (w:) T. Kaczmarek (red.), Teoretyczne problemy odpowiedzialności karnej w polskim oraz niemieckim prawie karnym, Wrocław 1990, s. 101–112. 21 Wstęp z punktu widzenia prawa karnego13, dotyczących właśnie problematyki bu- dowy zachowania przestępnego. Od czasu ich opublikowania minęło już jednak 26 lat, zaś nie wszystkie tezy tam wyrażone przetrwały próbę czasu. Dość powiedzieć, że niektóre z nich zostały w późniejszym okresie zmody- fikowane nawet przez samego autora. Dokonując oceny prezentowanych obecnie wypowiedzi na temat struktury przestępstwa, można stwierdzić, że spornymi kwestiami są niemalże wszelkie zagadnienia związane z tą problematyką. Trzeba wskazać, że w dyskursie naukowym istnieje rozdźwięk zarówno w odniesieniu do liczby elementów tej struktury, jak również treściowej zawartości każdego z nich z osobna. To jednak nie wszystko. Można bowiem z całą stanowczością podkreślić, że dotychczas nie odpowiedziano na fundamentalne pytanie dotyczące tego, jakie relacje występują pomiędzy poszczególnymi elementami struktury przestępstwa. Nie rozstrzygnięto również, z którymi częściami wchodzącymi w jej skład należy wiązać poszczególne elementy przynależnych do znanych dogmatyce prawa karnego struktur normatywnych. Sygnalizowany powyżej deficyt informacyjny, którego skala jest niestety dosyć duża, powoduje szereg komplikacji. W treści pracy istotne znaczenie będzie miała tylko jedna z nich, lecz niezwykle doniosła. Przedstawiając ją, trzeba przede wszystkim pamiętać, że dobro prawne pełni wiele funkcji i odgrywa liczne role właśnie w poszczególnych elementach struktury przestępstwa. Można wręcz zaryzykować twierdzenie, iż rzeczone pojęcie jest bądź to bezpośrednio, bądź to pośrednio związane z prawie wszystkimi etapami prawnokarnego wartościowania i instytucjami prawa karnego ma- terialnego. Zaaprobowanie zaś takiej tezy prowadzi nieodparcie do wniosku, że bez dokonania właściwej rekonstrukcji struktury przestępstwa, stanowiącej pewien postulatywny model-wzór14, nie sposób prowadzić sensownej debaty na temat dobra prawnego. Z kolei przyjęcie takiego założenia musi determi- nować treść publikacji, wyznaczając jej ściśle określone zadanie. Jest nim właśnie przedstawienie, zweryfikowanie oraz rozwinięcie poglądów dotyczą- cych nie tylko istoty dobra prawnego, ale również, a raczej przede wszystkim, jego roli i funkcji w poszczególnych aspektach odtworzonej ponownie 13 A. Zoll, O normie z punktu widzenia prawa karnego, Krakowskie Studia Prawnicze 1990, nr XXIII, 14 M. Rodzynkiewicz, Modelowanie pojęć w prawie karnym, Kraków 1998, s. 12 i n. s. 69–95. 22 Wstęp struktury przestępstwa. Tak wyznaczone pole badawcze powoduje, że ambicją monografii nie będzie rozstrzyganie wszelkich problemów związanych z teorią kryminalizacji czy też dekodowaniem dóbr prawem chronionych przez typy określone w kodeksie karnym oraz prawie karnym pozakodekso- wym. Trzeba też podkreślić, że zamierzeniem autora nie jest poszukiwanie ade- kwatnego instrumentu służącego do klasyfikowania rodzaju poszczególnych istniejących w systemie prawa typów czynów zabronionych pod groźbą kary pod względem ich stosunku do danego przedmiotu ochrony. Odnalezienie bowiem adekwatnego narzędzia, za pomocą którego można byłoby z praw- dopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić, czy in concreto ma się do czynienia np. z typem z naruszenia bądź też narażenia dobra prawnego na niebezpieczeństwo, wymagałaby (oczywiście gdyby przeprowadzenie takiej operacji było w ogóle możliwe) dokonania obszernych, niewątpliwie prze- kraczających zakres niniejszego opracowania, rozważań. Bez ryzyka popeł- nienia większego błędu można wręcz twierdzić, że tematyka ta nadawałaby się na odrębną monografię. Nie oznacza to jednak, że sygnalizowane powyżej kwestie zostaną zupełnie pominięte w dalszych wywodach. Oczywiste jest bowiem, że nie sposób przygotować jakiejkolwiek pracy związanej z dobrem prawnym bez przyjęcia pewnych podstawowych założeń związanych z podejmowaniem przez ustawodawcę decyzji o penalizacji określonych zachowań. Nie da się również całkowicie uciec od problemów nawiązujących do rekonstrukcji przedmiotu ochrony w wybranych typach czynów zabronionych. Z kolei klasyfikowanie określonych wzorców ustawowych przy zastosowaniu kryterium stosunku inkryminowanych zachowań do dobra prawnego będzie stosowane wyłącznie na potrzeby konkretnych rozważań. Reasumując, ograniczone rozważania dotyczące wspomnianych kwestii zostaną zatem przedstawione na tyle, na ile będzie to konieczne. Trzeba wreszcie podkreślić, że zamierzeniem monografii nie jest komplek- sowe relacjonowanie dyskursu naukowego dotyczącego tematyki dobra prawnego toczącej się w literaturze obcej. W świetle bowiem tego, że autor będzie czynił rozważania na temat wspomnianego pojęcia w otoczeniu 23 Wstęp specyficznie rozumianej struktury przestępstwa, nie jest to ani celowe, ani konieczne. Zaprezentowane powyżej założenia bazowe rzutują na konieczność sekwen- cyjnego poruszenia w treści książki szeregu kwestii, które z kolei muszą w oczywisty sposób rzutować na konstrukcję niniejszego opracowania. Warto wskazać, że wywody tu zawarte zostaną przedstawione przede wszystkim przy użyciu trzech metod badawczych, co jest związane ze specy- fiką zagadnień, które muszą zostać poruszone. Należy zaznaczyć, że znacząco dominowała będzie metoda dogmatyczna, głównie połączona z analizą normatywną (dyrektywalną), bez której aktualnie trudno sobie wyobrazić dyskurs na temat nauki o przestępstwie, oraz teoretyczna. Ta ostatnia zosta- nie jednak ograniczona tylko do wyodrębnienia określonych modeli teore- tycznych. Oznacza to, że autor niniejszej pracy nie będzie formułował no- wych wniosków w zakresie ogólnej teorii prawa. Wybór danego modelu teoretycznoprawnego posłuży mu jedynie do lepszego odczytania i klasyfi- kacji określonych konstrukcji dogmatycznych. Niniejsza praca została podzielona na trzy części. Rozważania zawarte w pierwszej z nich w punkcie wyjścia mają głównie na celu robocze przed- stawienie zasadniczych modeli kryminalizacji, w ramach których możliwe jest wyróżnienie podmiotów decydujących o tym, co ma być chronione przez prawo karne, oraz przedmiotów tej ochrony. Wyodrębnienie tych elementów pozwoli zaś wybrać na potrzeby dalszych analiz te z nich, które są najbardziej charakterystyczne dla kraju urzeczywistniającego zasadę de- mokratycznego państwa prawnego. Nadto w omawianym fragmencie zosta- nie przedstawiony krótki zarys podstawowych mechanizmów służących do weryfikacji podjęcia przez określonego suwerena decyzji o kryminalizacji. Zaprezentowanie wspomnianych modeli penalizacyjnych jest niezbędne dlatego, że nie sposób prowadzić rozważań na temat dobra prawnego bez odniesienia się do zagadnień konstytucyjnych związanych z tą problematyką. Skoro bowiem w treści Konstytucji RP ustawodawca deklaruje się jako zwolennik idei demokratycznego państwa prawnego, to model charaktery- styczny dla krajów przyjmujących tę zasadę musi być istotny z punktu wi- dzenia interpretacji tych przepisów zawartych w ustawie zasadniczej, które dotyczą kwestii kryminalizacji, określając jej podstawowe warunki, granice oraz sposoby weryfikacji zasadności podjęcia decyzji o penalizacji pewnych 24 Wstęp zachowań. Trzeba jednak podkreślić, że omawiane konstrukcje modelowe mogą być prezentowane na wiele różnych sposobów. W niniejszym opraco- waniu wybrano te z nich, które jawiły się jako najbardziej adekwatne dla prowadzonych przez autora rozważań. Formułując je, kierowano się przede wszystkim dwoma kryteriami. Pierwszym z nich był, o czym już wspomnia- no, podmiot, który podejmuje decyzję w przedmiocie kryminalizacji, drugim zaś – cele, jakie przyświecają danemu suwerenowi przy podejmowaniu de- cyzji w przedmiocie penalizacji. Innymi słowy – posłużono się tymi kryte- riami, gdyż wydają się one być najbardziej uniwersalne. Można je bowiem z powodzeniem stosować w toku analizy prawa karnego zarówno w zbliżo- nych, jak i w skrajnych w stosunku do siebie ustrojach, a więc demokratycz- nych i totalitarnych. Po przedstawieniu różnych modeli kryminalizacji należało zadać pytanie, które problemy związane z tematyką dobra prawem chronionego wymagają najpilniejszego wyjaśnienia. Temu właśnie m.in. zostały poświęcone dalsze fragmenty pierwszej części pracy. W tym kontekście wydaje się, że aby można było przejść do właściwych rozważań dotyczących badanego zagad- nienia, tj. do roli i funkcji dobra prawnego w strukturze przestępstwa, trzeba było poczynić wstępne założenia nawiązujące do koniecznych przesłanek podjęcia przez polskiego prawodawcę decyzji o kryminalizacji określonych zachowań. Analiza ta została w pracy przedstawiona przy szerokim uwzględnieniu kontekstu konstytucyjnego. W wyniku jej dokonania ustalono, że na gruncie polskiego systemu prawa nie jest możliwe ustanowienie typu czynu zabronionego jako przestępstwo, jeśli celem wprowadzenia do porząd- ku prawnego prawnokarnie relewantnego nakazu lub zakazu nie jest ochrona jakiejś cennej z punktu widzenia ocen społecznych wartości. Następnym krokiem, jaki należało uczynić w ramach tej publikacji, było podjęcie próby udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy sformułowanie precy- zyjnej definicji dobra prawnego jest w ogóle możliwe (skoro ustalono, że nie może istnieć prawnokarnie relewantny zakaz lub nakaz, jeśli nie ma on na celu ochrony cennej z punktu widzenia ocen społecznych wartości). W razie pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii niewątpliwie pojawiłaby się potrzeba precyzyjnego sformułowania treści tej definicji, jeśli zaś nie byłoby ono możliwe, trzeba byłoby odpowiedzieć na pytanie, czy tworzenie definicji dobra prawnego jest w ogóle potrzebne. W przypadku bowiem 25 Wstęp udzielenia nań pozytywnej odpowiedzi mogłoby się okazać, że ponieważ omawianego pojęcia nie da się zdefiniować, posługiwanie się nim na gruncie karnistyki jest całkowicie irracjonalne i niedopuszczalne z metodologicznego punktu widzenia. W takiej sytuacji trzeba byłoby zbudować model odpowie- dzialności karnej w oparciu o inną przesłankę aniżeli ochrona dobra praw- nego. Do odmiennych wniosków trzeba byłoby natomiast dojść w przypadku, w którym sformułowanie wspomnianej definicji nie okazałoby się być po- trzebne. Mogłoby się bowiem wtedy okazać, że badane pojęcie jest pewną konwencją – stanowi ono postulatywny model-wzór utworzony w procesie modelowania. W takiej sytuacji, z uwagi bezcelowość kreacji definicji dobra prawnego, należałoby sformułować kryteria, który wspomniany wzorzec normatywny winien spełniać, aby można go używać w dyskursie karnistycz- nym. Już w tym miejscu powinno się wskazać, iż właśnie taki punkt widzenia został obrany przez autora, gdyż w jego subiektywnym przekonaniu prze- słanki konstytutywne dla każdego przedmiotu ochrony muszą niewątpliwie mieć charakter gwarancyjny. Trzeba dodać, że rozważań tych dokonywano m.in. przy użyciu metody teoretycznoprawnej oraz filozoficznoprawnej. W pierwszej części niniejszej pracy nie zabrakło również zagadnień związa- nych z wykładnią znamienia przedmiotu ochrony. Niezależnie od tego na- leży dodać, że dopiero poczynienie wskazanych powyżej rozważań mogło dać asumpt do prowadzenia dyskusji na temat perspektyw, w jakich dobro prawem chronione jest przedstawiane w obrębie poszczególnych aspektów struktury przestępstwa. Dalsze wywody, zawarte w drugiej części monografii, skoncentrowane zo- stały na zagadnieniach związanych z rolami i funkcjami, jakie przedmiot ochrony pełni na płaszczyźnie struktur normatywnych, tj. normy sankcjo- nowanej, sankcjonującej, kompetencyjnej oraz w obszarze poszczególnych aspektów konstrukcji zachowania przestępnego, a więc bezprawności, karal- ności, karygodności i zawinienia. Oczywiście przeprowadzenie takich roz- ważań nie mogło się obyć bez jednoczesnej rekonstrukcji struktury przestęp- stwa. Należało ją zatem odtworzyć w niniejszym opracowaniu. Warto w tym miejscu jedynie dodać, że w tej części pracy autor zaproponował czteroele- mentową konstrukcję zachowania przestępnego, składającą się ze wskazanych powyżej elementów. W ramach tej propozycji, mającej w swej istocie bardziej 26 Wstęp charakter pragmatyczny aniżeli merytoryczny, autor zasugerował przenie- sienie kryteriów decydujących o czynie do przesłanki bezprawności. W tej części została również z jednej strony poruszona tematyka tzw. przeciwdo- wodów w prawie karnym materialnym, zaś z drugiej – co być może jest bardziej istotne – wskazano, czym dokładnie charakteryzuje się element określany zbiorczą nazwą „atak na dobro prawne”, który funkcjonuje w normach sankcjonowanych leżących u podstaw poszczególnych rodzajów typów czynów zabronionych. Poczynienie zaprezentowanych powyżej rozważań niewątpliwie pozwoliło na spojrzenie z perspektywy dobra prawem chronionego na szereg szczegó- łowych prawnokarnych instytucji, mających duże znaczenie w praktyce wymiaru sprawiedliwości. Chodzi tu w szczególności m.in. o uregulowania penalizujące postacie stadialne oraz poszczególne formy przestępnego współdziałania. Na końcu wreszcie poruszono aspekt procesowy, w ramach którego weryfi- kacji musiały ulec stosowane obecnie w orzecznictwie kryteria związane ze sposobem wyznaczania kręgu osób pokrzywdzonych w postępowaniu kar- nym. Wspomnianym kwestiom została poświęcona ostatnia, czwarta część niniejszej publikacji. Warto też dodać, że opisane powyżej problemy to jedynie przykładowe za- gadnienia, które będą poruszane w dalszej części pracy. Z przyczyn oczywi- stych nie jest bowiem celowe wyczerpujące przedstawianie ich w tym miejscu. Niniejsza książka stanowi nieznacznie tylko zmienioną wersję rozprawy doktorskiej, obronionej przeze mnie na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego 15 grudnia 2014 r. Dzieląc się z Czytelnikiem wynikami mojej pracy, pragnę w tym miejscu skierować najserdeczniejsze podziękowania pod adresem wszystkich tych osób, bez pomocy których jej powstanie nie byłoby możliwe. Chcę przede wszystkim wyrazić swą wdzięczność mojemu Mistrzowi – Panu prof. dr. hab. Piotrowi Kardasowi, promotorowi rozprawy, który podczas pracy nad dysertacją służył mi kon- struktywnymi uwagami, udzielał licznych wskazówek, krytycznie niekiedy odnosząc się do proponowanych przeze mnie rozstrzygnięć. Jestem niezwykle szczęśliwy i dumny, że zechciał być moim opiekunem naukowym i mentorem 27 Wstęp w pracy naukowej. Gorące słowa podziękowania należą się także recenzentom rozprawy – Panu prof. dr. hab. Jackowi Giezkowi i Panu prof. dr. hab. An- drzejowi Zollowi oraz Panu prof. dr. hab. Łukaszowi Pohlowi – autorowi recenzji wydawniczej. Ich wnikliwe i krytyczne, a przez to cenne uwagi za- warte w recenzjach oraz wyrażone podczas publicznej obrony przyczyniły się do nadania ostatecznego kształtu prezentowanemu opracowaniu. Pragnę też skierować słowa wdzięczności pod adresem tych wszystkich osób zwią- zanych podobnie jak ja z Katedrą Prawa Karnego Uniwersytetu Jagielloń- skiego, które podczas przygotowywania dysertacji służyły mi swymi cennymi radami i spostrzeżeniami. Zamieszczone w pracy rozważania stanowiły bo- wiem przedmiot prowadzonych z nimi rozlicznych debat, rozmów i polemik. Dziękuję przede wszystkim dr. hab. Włodzimierzowi Wróblowi, prof. UJ, Katarzynie Witkowskiej, Markowi Sławińskiemu, dr. Piotrowi Zakrzewskie- mu, dr. Markowi Bielskiemu, dr. Dominikowi Zającowi, dr. Mikołajowi Małeckiemu, dr. Witoldowi Zontkowi, dr Agnieszce Barczak-Oplustil oraz innym osobom, które przekazały mi cenne uwagi zmuszające mnie często- kroć do ponownego przemyślenia wielu zagadnień szczegółowych związa- nych z poszczególnymi etapami prawnokarnego wartościowania. 28 Rozdział I Dobro prawne w systemie polskiego prawa karnego Zagadnienia podstawowe 1. Dobro prawne a podstawowe modele kryminalizacji Analizując historię prawa karnego, łatwo dostrzec, iż praktycznie od zawsze, gdy pośród członków danej zbiorowości podejmowano decyzję o penali- zacji15 pewnych zachowań, kierowano się przede wszystkim ochroną określonych wartości16. Tego typu penalizacja oparta jest na ochronie dobra prawnego. W jej ramach przyjmuje się założenie, że ustawodawca podejmuje decyzję o kryminalizacji na podstawie spostrzeżenia, iż jakieś dobro prawnie chronione doznaje uszczerbku lub jest nim zagrożone ze strony pewnego rodzaju zachowania17. Trzeba jednak zaznaczyć, że koncepcję tę, upraszając nieco badane zagadnienie, można podzielić na dwa skrajne w stosunku do siebie modele: 1) relatywistyczny (konfliktowy) oraz 2) konsensualny. 15 W treści niniejszej pracy słowa „penalizacja” oraz „kryminalizacja” będą używane w sposób ro- boczy zamiennie, chociaż terminy te nie mają takiego samego zakresu znaczeniowego. Krymi- nalizacja bowiem to „zarówno uznanie jakiegoś czynu za przestępstwo, jak i utrzymanie prze- stępności jakiegoś czynu. Będzie to więc zarówno tworzenie nowych zakazów przez ustawodawcę, jak i utrzymywanie już istniejących”. Penalizacja to z kolei „zagrożenie czynu karą (utrzymywanie zagrożenia czynu karą)”, L. Gardocki, Zagadnienia teorii kryminalizacji, Warszawa 1990, s. 7–8; R. Zawłocki, Kryminalizacja obrotu gospodarczego w Polsce (w:) T. Dukiet-Nagórska, Zagadnienia współczesnej polityki kryminalnej, Bielsko-Biała 2006, s. 215. Chociaż twierdzi się również, że przy wąskim rozumieniu kary, jako tylko tzw. kary kryminalnej, pojęcia kryminalizacji i penali- zacji oznaczają to samo, L. Gardocki, Zagadnienia..., s. 8. 16 Oczywiście nie oznacza to, że koncepcja ochrony dobra prawnego była zawsze jedynym powodem kryminalizacji. Interesujące rozważania dotyczące historii kształtowania się poglądów filozoficz- nych na temat prawa karnego, w tym podstaw kryminalizacji, przedstawił np. J. Makarewicz, Wstęp do filozofii prawa karnego w oparciu o podstawy historyczno-rozwojowe, Lublin 2009. 17 L. Gardocki, Zagadnienia..., s. 45. 29 Rozdział I. Dobro prawne w systemie polskiego prawa karnego... Często w różnych społeczeństwach występowały lub występują także modele mieszane, łączące ze sobą cechy dwóch powyższych modeli. Trzeba przy tym zaznaczyć, że kryteria rozróżnienia wspomnianych stanowisk odnoszą się, jak już o tym wspomniano, do podmiotu decydującego o kryminalizacji i motywów podejmowania przezeń decyzji w przedmiocie penalizacji. Pierwszy z wymienionych modeli jest zbudowany na permanentnych kon- flikcie, swoistej walce o wpływy. Bazuje on na założeniu, iż mające stanowić przedmiot ochrony prawnokarnej wartości lub idee są rozpoznawane i wy- bierane przez podmioty dysponujące przewagą w danej społeczności. Model ten został opisany przez J. Makarewicza, który podnosił, iż „Jeśli chodzi o pytanie, co dla danego społeczeństwa jest szkodliwe, to teoretycznie roz- strzyga to ogół, praktycznie zaś jego silniejsza część, która nie zapomina przy tym o własnych interesach, utożsamiając je z interesami całego społe- czeństwa. Tak postępuje zawsze decydująca część, którą w mniejszych gru- pach stanowi jednostka (jako tyran cieszący się bezwzględnym zaufaniem ludu), a w większych grupa lub warstwa społeczna (patrycjusze w miastach średniowiecznych), lub też terroryzujący innych tłum (plebs w Atenach za czasów Kleona i w Paryżu w czasie wielkiej rewolucji). O sile może stanowić w tych sytuacjach zarówno rozsądek, jak i liczebność, siła fizyczna, a także środki materialne jednostki lub wielu osób”18. Drugi model oparty jest na przyjęciu konsensualnej wizji społeczeństwa lub koncepcji prawa. Zakłada się w nim, że ujemnie ocenione przez ustawodawcę czyny są społecznie szkodliwe dla całej wspólnoty19. Wydaje się przy tym, że model czysto relatywistyczny dominował (z reguły, lecz nie zawsze) w mniej rozwiniętych cywilizacjach oraz w ustrojach totalitarnych. Z czasem odchodzono od niego wraz z postępem ludzkości tak w sferze światopoglą- 18 J. Makarewicz, Wstęp do filozofii..., s. 57–58. Na podobnym stanowisku stał również W. Makowski, który, odnosząc się do problematyki kryminalizacji w perspektywie historycznej, twierdzi, iż w „zgromadzeniu czynów karalnych znalazły się, obok opisanych już, także czyny istotnie groźne dla bytu państwowego, jako takiego, a dalej czyny niepożądane dla tej grupy społecznej, która w chwili stanowienia prawa posiadała faktyczną władzę i, łącząc interes swój grupowy z interesem organizacji państwowej, korzystała z posiadanych do rozporządzenia środków władzy państwowej, ażeby zabezpieczyć interes własny. Kary na opuszczających ziemię chłopów, na strajkujących robotników itp. są tego dostatecznym dowodem, a takich można by zgromadzić jeszcze wiele”, W. Makowski, Podstawy filozofii prawa karnego, Warszawa 1916, s. 427. 19 Zob. T. Kaczmarek (w:) R. Dębski (red.), System Prawa Karnego, t. 3..., s. 255. 30 1. Dobro prawne a podstawowe modele kryminalizacji dowej, jak i gospodarczej. Truizmem jest przy tym stwierdzenie, że niektóre społeczności wracały bądź wciąż powracają do modelu relatywistycznego. Niemniej jednak wydaje się, iż zasadność ich wyboru może być podsumo- wana następującym cytatem zaczerpniętym od J. Makarewicza: „Jeśli właści- wie rozumiemy rozwój prawa, najwyższy ideał i najdalszą granicę, ku jakiej wiedzie nas ewolucja, to mamy w ręku miarę oceny tego, jak dalece odbie- gamy od tego ideału. Gdy mamy przed oczami projekt zmiany prawa, mo- żemy stwierdzić, czy jest to krok naprzód, czy wstecz. Doświadczenie uczy bowiem, że rozwój prawa nie przypomina biegu rzeki, która spływa szybko z gór. Rozwój prawa bywa wstrzymywany lub przez pewien czas przebiega wstecz, by potem z tym większą prędkością podążyć znów naprzód w określonym kierunku”20. Model konsensualny charakterystyczny jest raczej dla krajów wyznających ideę demokratycznego państwa prawnego21. Innymi słowy, ujmując omawia- ną kwestię w wielkim uproszczeniu, jest on znamienny dla państw, które respektują podstawowe prawa poszczególnych jednostek. Stosownie do za- łożeń modelu konsensualnego kryminalizacja musi się odnosić jedynie do takich zachowań, które są na tyle społecznie niebezpieczne, że zagrażają cenionym przez daną zbiorowość wartościom ponad akceptowalną przez jej członków miarę. Podobnych wniosków można się doszukać u tych autorów, którzy poszukują odpowiedzi na pytanie o podstawę sprawiedliwości karania w różnych ro- dzajach społeczeństw. Na przykład R.A. Duff wskazuje, że kara stanowi dla sprawcy informację, iż dopuścił się on zła, czym doprowadził do tego, że wobec współobywateli zasłużył na naganę. „Jednakże przy tej okazji kara zawiera także ważny komunikat dla ofiary przestępstwa i dla osób postron- nych. Komunikat ten mówi, że »my« – społeczeństwo – traktujemy krzywdę 20 J. Makarewicz, Wstęp do filozofii..., s. 32. 21 „Zasada państwa demokratycznego (...) oznacza co najmniej, że wykonywać władcze funkcje publiczne, czyli jednostronnie określać postępowanie wszelkich podmiotów podległych tej władzy, mogą jedynie takie czynniki, które są w stanie powołać się w tej mierze na legitymację (upoważ- nienie) Narodu. Dalszą konsekwencją analizowanego określenia (...) jest wymóg kierowania się zawsze przez owe czynniki interesami i dobrem Narodu, w toku wykonywania przez nie funkcji publicznych, pod rygorem utraty wymaganej legitymacji. Nie działają one bowiem w interesie własnym ani kogokolwiek innego”, P. Sarnecki, Prawo konstytucyjne, Warszawa 2008, s. 72. 31 Rozdział I. Dobro prawne w systemie polskiego prawa karnego... wyrządzoną ofierze jako zło, manifestując przy tym nasze publiczne zaanga- żowanie w ochronę wartości, które zostały naruszone”22. Dalej zaś podkreśla on, że „Kara jako nagana przemawia do sprawcy nie jak do poddanego, lecz ale jak obywatela, członka wspólnoty politycznej. Zwraca się ona do niego nie w języku przymusu, ale w języku wartości danej społeczności, które jako obywatel sprawca powinien był rozpoznać i uszanować. Krzywda wyrządzona przez sprawcę bowiem nie powoduje zemsty, ale jest przedstawiona jako zło wyrządzone współobywatelom, o których sprawca miał się troszczyć, a których zasady dotyczą także jego”23. Również A. von Hirsch wskazuje, że jednym z najważniejszych zadań państwa jest chronione obywateli przed zagrożeniem dla ich interesów życiowych24. Oczywiście określenie akceptowanie społecznych wartości odnosi się do pewnej idealizacji. Nawiązuje ono bowiem do tych dóbr, których potrzeba ochrony wynika z przekonania standardowo nakreślonej racjonalnej jednost- ki25. Popełnienie zaś czynu bezprawnego i karalnego przez sprawcę stanowi swoisty przejaw naruszenia postanowień umowy społecznej26, zasługujący na odpowiednią reakcję ze strony państwa w oparciu o pewne instytucje 22 R. A. Duff, Karanie obywateli, Ius et Lex 2006, nr 1 (IV), s. 35. 23 Ibidem, s. 36. Zob. również A. von Hirsch, Uzasadnienie istnienia i wymiaru kary we współczesnym retrybutrywizmie, Ius et Lex 2006, nr 1 (IV), s. 59. 24 Ibidem, s. 66 i 72. Warto również wskazać w tym miejscu na twierdzenie M. Królikowskiego, który podnosi, iż „Dla współczesnej teorii politycznej demokratycznego liberalizmu jednym z podstawowych problemów jest idea publicznego uzasadnienia istnienia instytucji społecznych i państwowych. Uogólniając, można powiedzieć, że oznacza ona warunek, że dopóki propono- wane rozwiązania instytucjonalne nie są możliwe do przyjęcia z jednostkowego punktu widzenia, dopóty temu rozwiązaniu brakuje legitymacji”, M. Królikowski, Sprawiedliwość karania..., s. 68. 25 Ibidem. Warto w tym kontekście przywołać twierdzenia J. Rawlsa, który wskazuje, iż „Choć z założenia racjonalne plany ludzi mają faktycznie różne cele ostateczne, to jednak wszystkie, by mogły być zrealizowane, wymagają pewnych pierwotnych dóbr, naturalnych i społecznych. Plany różnią się, różne są bowiem jednostkowe zdolności, środowiska i pragnienia; racjonalne plany dostosowywane są do tych okoliczności. Lecz niezależnie od czyjegoś systemu dążeń, dobra pierwotne są środkami niezbędnymi. Większa inteligencja, bogactwo i możliwości, na przykład, pozwalają człowiekowi osiągnąć cele, których w innym razie nie mógłby racjonalnie brać pod uwagę. Oczekiwania reprezentatywnych jednostek należy więc definiować przez wskaźniki do- stępnych dla nich społecznych dóbr pierwotnych”, J. Rawls, Teoria sprawiedliwości, Warszawa 1994, s. 134. W toku zaś dalszych wywodów podnosi on, że w dobrze urządzonym społeczeństwie sposób, w jaki obywatele rozumieją swe własne dobro, jest zgodny z akceptowanymi publicznie zasadami słuszności i uwzględnia we właściwy sposób rozmaite dobra prymarne (ibidem, s. 543). 26 Ibidem, s. 156. 32 1. Dobro prawne a podstawowe modele kryminalizacji ustanowione na podstawie podjętej uprzednio decyzji normotwórczej. Trzeba przy tym podkreślić, że teza o tym, iż prawnokarnej ochronie podle- gać powinny tylko te wartości, które są z punktu widzenia zobiektywizowa- nych ocen danej zbiorowości uznane za cenne, będzie aktualna zarówno na gruncie społeczeństwa liberalnego, jak i komunitarnego27. Warto jednak zaznaczyć, że w zbiorowościach tych będzie istnieć różnica w poglądach dotyczących zakresu tej ochrony. Powyższe tezy mogą więc prowadzić do konstatacji, że decyzja o penalizacji powinna dotyczyć jedynie czynów cechujących się większym od tolerowa- nego w danym kręgu kulturowym stopnia ryzyka dla dóbr prawnych. W ramach modelu konsensualnego bazuje się na założeniu, że wybór war- tości, które są chronione przez ustawodawcę poprzez ustanawianie norm, jest wyrazem kompromisu pomiędzy poszczególnymi poglądami na prawo karne reprezentowanymi w społeczeństwie. W krajach aprobujących oma- wianą koncepcję konstrukcja przestępstwa winna mieć charakter formal- no-materialny. Z jednej bowiem strony za postąpienie przestępne powinno zostać uznane zachowanie o znamionach określonych ustawowo, z drugiej zaś – społecznie niebezpieczne. Taka zaś konstrukcja przestępstwa ustanawia niejako podwójne domniemanie mające charakter praesumptio iuris tantum. Zakłada ono, że stypizowany w danym akcie czyn zabroniony pod groźbą kary stwarza lub może stworzyć zbyt duże, nieakceptowalne ryzyko dla dóbr prawnych. Natomiast drugi aspekt omawianego domniemania polega na tym, że rzeczone dobra reprezentują wartości cenne dla całego społeczeństwa, nie zaś tylko dla grupy rządzącej. Owa presumpcja może być obalona, lecz 27 Trzeba jedynie przypomnieć, że liberałowie uznają społeczeństwo za zbiór jednostek łączących się dobrowolnie dla osiągnięcia swoich partykularnych celów. Wspólnota jest zatem jedynie in- strumentem ochrony i realizacji interesów jednostki. Zadaniem państwa liberalnego jest zapewnić ochronę indywidualnej swobodzie decydowania o swoim życiu i wybierania tego, co w mniemaniu wybierającego jest dobre. Z tej perspektywy kara kryminalna może być uzasadniona o tyle, o ile gwarantuje każdemu bezpieczne korzystanie z nienaruszonej przez nikogo sfery wolności. Z kolei komunitaryści pojmują społeczeństwo jako wspólnotę, w ramach której jednostka egzy- stuje i tylko w ramach której może realizować swe cele. Wspólnota jest zatem koniecznym spo- sobem życia i nosicielem określonych obowiązków, od których nikt nie może się uwolnić przez proste powiedzenie „nie”. Państwo komunitarystyczne przykłada przeto wiele uwagi do „aktyw- nego wspierania” wartości społecznych (ibidem, s. 158). Zob. również M. Królikowski, R. Za- włocki (w:) M. Królikowski (w:) M. Błaszczyk, M. Królikowski (red.), J. Lachowski, B. Namy- słowska-Gabrysiak, A. Sakowicz, A. Walczak-Żochowska, W. Zalewski, R. Zawłocki, S. Żółtek, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz do artykułów 1–31, t. I, Warszawa 2010, s. 21. 33 Rozdział I. Dobro prawne w systemie polskiego prawa karnego... jedynie w toku specjalnej procedury zakończonej wydaniem stosownej de- cyzji przez sąd konstytucyjny bądź w drodze referendum obywatelskiego. Podstawą zaś takiego orzeczenia winny być przede wszystkim niespełnienie którejś z opisanych powyżej dwóch przesłanek. Nie da się jednak stwierdzić, że prawo karne jest w modelu konsensualnym całkowicie wolne od polityki. Należy bowiem zgodzić się z T. Kaczmarkiem, iż „Prawo instytucjonalne, pochodząc od organów władzy publicznej (naj- częściej państwowej), doznając z tego powodu ich wsparcia, zostaje nie- uchronnie uwikłane w procesy sprawowania władzy. Problem polega, jak sądzę, nie tyle na tym, aby usiłować pozbawić politycznego charakteru prawa, gdyż ta właściwość tkwi w samej jego naturze. Problem i jego osobliwa trudność polega natomiast na takim jego ukształtowaniu, aby prawo w urzeczywistnianiu celów, jakie zakłada władza publiczna, nie naruszało jednocześnie podstawowych a społecznie akceptowanych wartości”28. Idąc jednak nieco dalej niż cytowany autor, należałoby stwierdzić, że przy forso- waniu pewnych postulatów politycznych w procesie stanowienia prawa nie można zapominać o regule, w myśl której warunkiem sine qua non podej- mowania decyzji o penalizacji jest ochrona cenionych przez społeczeństwo dóbr29. Jeśli powodem kryminalizacji określonych zachowań jest wyłącznie interes klasy rządzącej, to takie postępowanie narusza podstawowe zasady obowiązujące w demokratycznym państwie prawnym i nie może być w nim dłużej tolerowane30. Prowadzi to do wniosku, że akcent polityczny w procesie tworzenia relewantnych z punktu widzenia prawa karnego zaka- zów lub nakazów może objawiać się tylko w możliwości podejmowania przez sprawujących władzę dyskrecjonalnych decyzji o tym, które czyny szkodliwe dla społeczeństwa oraz w jakim zakresie będą penalizowane, a które nie będą chronione przez prawo represyjne. 28 T. Kaczmarek (w:) R. Dębski (red.), System Prawa Karnego, t. 3..., s. 257. 29 Zob. np. wyrok SN z dnia 10 stycznia 1994 r., II KRN 377/93, LEX nr 22120. 30 Wniosek ten nie sprzeciwia się jednak tezie, że „rozwiązania prawne dokonywane są przede wszystkim z uwzględnieniem interesów tych, którzy posiadają władzę” (zob. J. Błachut, A. Ga- berle, K. Krajewski, Kryminologia, Gdańsk 2004, s. 74). J. Majewski również zasadnie wskazuje, że w demokratycznym państwie prawnym tylko te wartości winny być chronione, które są ak- ceptowane przez ogół społeczeństwa, Materialny element przestępstwa w projekcie kodeksu kar- nego, PS 1996, nr 6, s. 74. 34 2. Dobro prawne w świetle podstawowych założeń konstytucyjnych 2. Dobro prawne w świetle podstawowych założeń konstytucyjnych 2.1. Zagadnienia wstępne Niezwykle ważną kwestią w kontekście problematyki dobra prawem chro- nionego są zagadnienia związane z podstawowymi przesłankami, które na płaszczyźnie ustawy zasadniczej decydują o możliwości wprowadzenia przez ustawodawcę prawnokarnie relewantnego zakazu lub nakazu. Jakkolwiek w doktrynie prawa karnego podaje się szeroką gamę motywów penalizacyj- nych31, wydaje się, iż uwzględniając wypowiedzi normatywne zawarte w treści Konstytucji RP, szczególne znaczenie trzeba przypisać przede wszystkim jednemu z celów penalizacji, tj. dążeniu przez ustawodawcę do ochrony cennych dla społeczeństwa, mogących pozostawać w stosunku do siebie w relacji kolizyjnej wartości. Weryfikacja tej przesłanki uzależniona jest od wyniku testu sprowadzającego się do udzielenia odpowiedzi na pyta- nie, czy kryminalizacja pewnych zachowań powinna nastąpić, gdyby okazało się, że w istocie nie chroniłaby ona w żadnym stopniu danego dobra albo że dobro to nie zasługuje na ochronę prawnokarną. Oczywiście w prawie 31 W literaturze prawa karnego powody kryminalizacji dzieli się na dwie zasadnicze grupy: 1) ra- cjonalne oraz 2) irracjonalne, zwane też emocjonalnymi. Te pierwsze są związane z pewnym celem, którego osiągnięcie racjonalizacja ma umożliwić. Jest ona zaś racjonalna właśnie dlatego, że ma wywołać pewne skutki. Z kolei za irracjonalne uznaje się te powody kryminalizacji, w przypadku których ustawodawca nie dąży do realizacji określonych założeń. Penalizując określone zachowanie, powołuje się on na intuicyjnie odczuwaną karygodność określonego typu zachowania się. Do motywów racjonalnych zalicza się chęć: ochrony dóbr prawnych, umacniania właściwych postaw moralnych, rozładowanie napięć społecznych oraz symbolicznego potwier- dzenia pewnych wartości. Do tego rodzaju kryminalizacji zalicza się również w szczególności: kryminalizację uproszczoną (polega ona na penalizacji zastępczo określonych zachowań zamiast czynów, które są trudne do udowodnienia, albo też kryminalizuje się pewne postąpienia, aby zapobiec innym o większym ładunku ujemnej oceny społecznej); kryminalizację doktrynalną (jest ona konsekwencją pewnych teoretycznych prawnodogmatycznych konstrukcji); krymina- lizację dyscyplinującą (ma ona na celu dyscyplinowanie obywateli w sensie powstrzymywania ich od naruszenia pewnych dóbr). Penalizacja emocjonalna opiera się na karan
<a href="http://cyfroteka.pl/ebooki/Dobro_prawne_w_strukturze_przestepstwa__Analiza_teoretyczna_i_dogmatyczna-ebookRO/p02033988i020" target="_blank" title="Dobro prawne w strukturze przestępstwa. Analiza teoretyczna i dogmatyczna [Szymon Tarapata] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE" > <img src="http://cyfroteka.pl/images/BRD.png" style="border:none;background:none transparent;box-shadow:none;-webkit-box-shadow:none;-webkit-border-radius:0;border-radius:0;" alt="Dobro prawne w strukturze przestępstwa. Analiza teoretyczna i dogmatyczna [Szymon Tarapata] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE"/></a>