Source: https://roszczeniowy.page.tl/Zwi%26%23261%3Bzek-miejscowy-i-czasowy-wypadku-z-prac%26%23261%3B.htm
Timestamp: 2018-11-14 17:08:59
Legal References Found: art. 382
 art. 328
 art. 233
 art. 391
 art. 217
 art. 227
 art. 3983
 art. 233
 art. 382
 art. 382
 art. 328
 art. 391
 art. 3983
 art. 328
 art. 3983
 art. 328
 art. 378
 art. 328
 art. 378
 art. 3
 art. 217
 art. 227
 art. 3
 art. 39813
 art. 128
 art. 207
 art. 3
 art. 3

Document Content:
roszczeniowy - Związek miejscowy i czasowy wypadku z pracą
W pierwszej kolejności niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Obrazy art. 382, art. 328 § 2 oraz art. 233 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. skarżący upatruje w niewskazaniu przez Sąd drugiej instancji dowodów, na których oparł ustalenie, że następstwem upadku powoda był uraz w postaci wieloogniskowego naczyniopochodnego uszkodzenia mózgu, a w konsekwencji nierozpoznanie zarzutu apelacyjnego w tym zakresie, zaś art. 217 § 1 w związku z art. 227 k.p.c. - w zaniechaniu przeprowadzenia przez Sąd odwoławczy postępowania dowodowego co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a dotyczących warunków panujących w dniu zdarzenia w pomieszczeniu, w którym powód pracował. Po pierwsze - zgodnie z art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów i oceny dowodów, do której to sfery art. 233 § 1 k.p.c. odnosi się bezpośrednio (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2013 r., II CSK 634/12, LEX nr 1363015 i powołane w nim orzecznictwo). Po drugie - art. 382 k.p.c., który ma charakter ogólnej dyrektywy określającej istotę postępowania apelacyjnego jako kontynuację merytorycznego rozpoznania sprawy, może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną jedynie wówczas, jeżeli skarżący wykaże, że sąd drugiej instancji bezpodstawnie pominął część zebranego materiału (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2013 r., I CSK 569/12, LEX nr 1353066 i przywołane w nim wcześniejsze orzecznictwo). Skarżący ani nie wskazuje na takie uchybienie Sądu odwoławczego, ani nie wytyka temu Sądowi naruszenia, w powiązaniu z art. 382 k.p.c., innego przepisu lub przepisów regulujących postępowanie rozpoznawcze. Po trzecie - za utrwalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego należy uznać stanowisko, że naruszenie przez sąd drugiej instancji art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez sporządzenie uzasadnienia nieodpowiadającego wymaganiom, jakie stawia wymieniony przepis, może jedynie wyjątkowo wypełniać podstawę kasacyjną przewidzianą w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. Ma to miejsce wówczas, gdy wskutek uchybienia konkretnym wymaganiom określonym w art. 328 § 2 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej, gdyż tylko wtedy stwierdzone wady mogą mieć wpływ na wynik sprawy - art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. (por. np. wyrok z dnia 9 maja 2013 r., II UK 301/12, LEX nr 1408166 i powołane w nim orzeczenia). Takich uchybień uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera. Należy mieć na uwadze, że zakres zastosowania art. 328 § 2 k.p.c. przez sąd odwoławczy zależy od rodzaju wydanego orzeczenia oraz od podjętych przez ten sąd czynności procesowych. Jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadza postępowania dowodowego, ale oddala apelację orzekając na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji - jak w sprawie, w której wniesiona została rozpoznawana skarga kasacyjna - nie musi powtarzać dokonanych ustaleń i wskazywać dowodów, na których je oparł, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Natomiast obowiązek rozpoznania zarzutów apelacyjnych należy do sfery art. 378 § 1 k.p.c. Jeżeli zatem uchybienie sądu drugiej instancji polega na obrazie art. 328 § 2 k.p.c. przez nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia do zarzutów apelacji wymagane jest powiązanie tak sformułowanego zarzutu z art. 378 § 1 k.p.c., czego skarżący nie czyni, a zastosowanie takiej konstrukcji dopiero w uzasadnieniu podstaw kasacyjnych jest niewystarczające. Niezależnie od tego należy zauważyć, że Sąd odwoławczy ustosunkował się do apelacyjnego zarzutu pominięcia w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji "wskazania podstaw do uznania, że następstwem upadku powoda w dniu 31 stycznia 2011 r. było wieloogniskowe naczyniopochodne uszkodzenie mózgu", uznając go za nieistotny w sprawie, której przedmiotem było uznanie spornego zdarzenia za wypadek przy pracy. Trafność tej oceny nie budzi zastrzeżeń w sytuacji, gdy podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowiło niekwestionowane przez skarżącego ustalenie, iż następstwem upadku powoda spowodowanego omdleniem ortostatycznym było w pierwszej kolejności krwotoczne stłuczenie prawego płata czołowego, niewątpliwie stanowiące uraz będący elementem definicji wypadku przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej. Po czwarte - zarzut obrazy art. 217 § 1 w związku z art. 227 k.p.c. nie może być skuteczny już tylko dlatego, że przepisy te normują postępowanie pierwszoinstancyjne, zaś skarżący nie powiązuje ich z normami stosowanymi przez sąd w postępowaniu odwoławczym, a nadto nie twierdzi, aby w postępowaniu tym ponawiał wnioski dowodowe, które nie zostały uwzględnione przez Sąd drugiej instancji (por. w tym zakresie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2008 r., I PK 184/07, LEX nr 448285).
Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej. Zgodnie z pkt 1 tego przepisu, znajdującym zastosowanie w sprawie, w której wniesiona została rozpoznawana skarga kasacyjna, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą podczas wykonywania lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych - poczytaj więcej na blogu.
W ocenie skarżącego, Sąd odwoławczy błędnie uznał zdarzenie z dnia 31 stycznia 2011 r. za wypadek przy pracy w sytuacji, gdy utrata przez powoda przytomności nie była zdarzeniem nagłym z uwagi na dolegliwości występujące u niego we wcześniejszym okresie (zasłabnięcie podczas szkolenia, udar mózgu w 2009 r.) oraz brak jest zewnętrznej przyczyny upadku powoda związanej z wykonywaniem przez niego pracy, gdyż "poprzez wyjście powoda (...) z warsztatu nastąpiło zerwanie związku z pracą wykonywaną przez niego w tym pomieszczeniu". W rezultacie, zdaniem skarżącego, sporne zdarzenie "nie pozostawało zatem w związku zarówno miejscowym, jak i czasowym z wykonywaną przez powoda w tym dniu pracą". Argumentacja ta nie zasługuje na aprobatę.
Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, którym Sąd Najwyższy jest związany z mocy art. 39813 § 2 k.p.c., po pierwsze - doznany przez powoda w dniu 31 stycznia 2011 r. uraz w postaci krwotocznego stłuczenia prawego płata czołowego był następstwem upadku w wyniku utraty przytomności spowodowanej wysoką temperaturą i brakiem wentylacji w pomieszczeniu, w którym powód wykonywał czynności pracownicze oraz po drugie - upadek ten nastąpił na terenie zakładu pracy, przed pomieszczeniem warsztatu, które powód opuścił "dla zaczerpnięcia świeżego powietrza". Niewątpliwie upadek zawsze jest zdarzeniem nagłym, niezależnie od występujących schorzeń lub przejawiającej się wcześniej skłonności do omdleń. Dla wystąpienia tej cechy pozwalającej na zakwalifikowanie spornego zdarzenia jako wypadku przy pracy bez znaczenia jest zatem przebycie przez powoda w 2009 r. udaru mózgu oraz wcześniejsze zasłabnięcie podczas szkolenia. Skarżący nie neguje oceny Sądu drugiej instancji, że sporne zdarzenie wywołane było przyczyną zewnętrzną, wywodzi natomiast, iż przyczyna ta nie była związana z wykonywaniem pracy przez powoda, gdyż - wskutek opuszczenia przez niego pomieszczenia warsztatu, w którym wykonywał czynności pracownicze - doszło do zerwania czasowego i miejscowego związku z pracą "wykonywaną w tym pomieszczeniu". Ze stanowiskiem tym nie sposób się zgodzić. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że czasowy i miejscowy związek wypadku z pracą sprowadza się do czasowego (zdarzenie wystąpiło w czasie pracy w znaczeniu prawnym) bądź miejscowego (zdarzenie nastąpiło w miejscu zakreślonym strefą zagrożenia stwarzanego przez pracę) powiązania przyczyny zewnętrznej doznanego uszczerbku na zdrowiu z faktem wykonywania przez pracownika określonych czynności. Innymi słowy, czasowy i miejscowy związek wypadku z pracą oznacza, że pracownik doznał uszczerbku na zdrowiu w miejscu i czasie, kiedy pozostawał w sferze interesów pracodawcy. Zatem związek miejscowy i czasowy wypadku z pracą sprowadza się do ustalenia, że zdarzenie wystąpiło w czasie pracy w znaczeniu prawnym (nie tylko w czasie efektywnego świadczenia pracy, ale również w czasie pozostawania w dyspozycji pracodawcy - art. 128 § 1 k.p.), bądź w miejscu zakreślonym strefą zagrożenia stwarzanego przez pracę (na terenie zakładu pracy, a nie tylko w miejscu wykonywania czynności przez danego pracownika - art. 207 k.p.), przez powiązanie doznania uszczerbku na zdrowiu z faktem wykonywania przez pracownika określonych czynności. W judykaturze łączy się przyczyny doznanego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci pracownika z wykonywaniem czynności zmierzających do realizacji zadań pracodawcy, do których pracownik zobowiązał się w umowie o pracę lub będących przedmiotem polecenia przełożonych, przy czym przez "zwykłe czynności" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy wypadkowej rozumie się zarówno czynności wchodzące do samego procesu pracy, jak i związane z przygotowaniem i zakończeniem pracy oraz czynności niemające bezpośredniego związku z wykonywaniem pracy, ale które są prawnie i życiowo uzasadnione istotą stosunku pracy. Związek zdarzenia z pracą ulega zerwaniu wówczas, gdy pracownik w przeznaczonym na pracę czasie i miejscu wykonuje czynności tak bezpośrednio jak i pośrednio niezwiązane z realizacją jego obowiązków pracowniczych i czyni to dla celów prywatnych (por. uzasadnienie uchwały z dnia 7 lutego 2013 r., III UZP 6/12, OSNP 2013 nr 13-14, poz. 158 i szeroko powołane w nim orzecznictwo). Takich zarzutów skarżący nie formułuje.
Skoro więc odczuwalne przez powoda objawy zasłabnięcia spowodowane warunkami pracy (wysoką temperaturą i brakiem wentylacji) rozpoczęły się w miejscu i czasie efektywnego wykonywania przez niego czynności zleconych przez przełożonego, zaś utrata przytomności i wywołany nią upadek powodujący uraz nastąpiły bezpośrednio po opuszczeniu przez powoda pomieszczenia warsztatu wyłącznie w celu "zaczerpnięcia świeżego powietrza" (ochłodzenia się), a nadto zdarzenie to wystąpiło w sferze interesów pracodawcy i stwarzanego przez niego zagrożenia (na terenie zakładu pracy), spełnia ono przesłanki wypadku przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy wypadkowej.