Source: http://pzp.wgpr.pl/czy-zamawiajacy-musi-opisywac-w-postepowaniach-o-udzielenie-zamowienia-co-oznacza-rownowaznosc.html
Timestamp: 2018-04-24 08:27:50
Legal References Found: art. 29
 art. 29
 art. 30
 art. 30
 art. 29
 art. 7
 art.120
 art. 120
 art. 29
 art. 29

Document Content:
Czy zamawiający musi opisywać w postępowaniach o udzielenie zamówienia, co oznacza równoważność
W praktyce zamówień publicznych kwestią budzącą wątpliwości jest zakres stosowania art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. prawo zamówień publicznych (dalej "Ustawa").
W orzecznictwie niestety można zauważyć dwa odmienne stanowiska w niniejszej kwestii.
Gros wyroków akcentuje, iż owszem, pożądane byłoby określenie uznania zaproponowanego rozwiązania za równoważne, w stosunku do opisywanego przez zamawiającego, jednakże brak opisu minimalnych warunków, które muszą być spełnione, aby zamawiający uznał zaproponowane rozwiązanie, produkt za równoważny nie uniemożliwia rozstrzygnięcia postępowania i dokonania wyboru, nawet mimo uchybienia temu obowiązkowi. W wyroku KIO z dnia 6 sierpnia 2009 roku (KIO/UZP 967/09) stwierdzono, iż brak jest Ustawie przepisu, który wprost nakładałby na zamawiającego obowiązek precyzowania wymogów, parametrów odnoszących się do dopuszczalnego zakresu równoważności ofert. Niemniej, wskazanie dopuszczalnego zakresu równoważności ofert uznaje się co najmniej za pożądane w świetle zasady równego traktowania wykonawców i uczciwej konkurencji, (art. 7 ust. 1 Ustawy), a nadto przepisu art. 29 ust. 2 Ustawy zakazującego opisu przedmiot zamówienia w sposób, który mógłby ograniczać uczciwą konkurencję. Z kolei w wyroku KIO z dnia 13 kwietnia 2012 roku (KIO 629/12) podkreślono, iż ewentualne niedokładne i niewystarczające określenie warunków równoważności w opisie przedmiotu zamówienia, nie stanowi przyczyny uniemożliwiającej wybór najkorzystniejszej oferty, nie uniemożliwia składania ofert i nie przekreśla ich porównywalności w takim zakresie, w jakim porównywalność ta w SIWZ jest zakładana i dopuszczalna. Zadaniem zamawiającego w trakcie oceny ofert, który interpretując i stosując postanowienia własnej SIWZ, winien stwierdzić czy otrzymane oferty są zgodne z wymaganiami, które w SIWZ wyraził (a nie z postanowieniami, które chciał wyrazić, albo wydawało mu się, że wyraził).
Natomiast według innego stanowiska akcentuje się, iż pomimo tego, że w Ustawie nie wyartykułowano wprost przepisu nakazującego zamawiającemu opisanie sposobu potwierdzania równoważności oferowanych rozwiązań, to jednak wobec obowiązku jednoznacznego i wyczerpującego opisania przedmiotu zamówienia oraz dopuszczenia rozwiązań równoważnych (art. 29 ust. 1 i 3, art. 30 ust. 4 Ustawy), opisania sposobu przygotowania ofert, a także sposobu ich oceny (art. 36 ust. 1 pkt 10 i 13 Ustawy), należy przyjąć na podstawie zarówno doktryny, jak i ugruntowanego orzecznictwa w tej materii, że zamawiający by mógł ocenić, czy oferowane rozwiązania równoważne, spełniają wymóg równoważności, zgodnie z art. 30 ust. 5 Ustawy, musi je odnieść do co najmniej minimalnych wymagań opisanych w SIWZ (m.in. wyrok KIO z dnia 5 stycznia 2012 r., KIO 2734/11). W przypadku dopuszczenia składania ofert równoważnych zamawiający jest zobowiązany do dokładnego określenia wymagań dotyczących takich ofert. Krajowa Izba Odwoławcza w wyrok z dnia 7 kwietnia 2008 r., sygn. akt KIO/UZP 254/08 wskazała, iż "dla oceny w postępowaniach, w których przewidziano składanie ofert równoważnych nie wystarczy językowa wykładnia pojęcia "równoważność", ale zawarte w SIWZ określenia uściślające wymogi Zamawiającego, odnoszące się do dopuszczalnego przez niego zakresu równoważności ofert (...). Zamawiający w SIWZ powinien doprecyzować zakres dopuszczalnej równoważności ofert. W przeciwnym razie nie będzie w stanie ocenić ofert pod katem własnych potrzeb oraz porównać złożonych ofert. Określenie chociażby minimalnych wymagań w zakresie parametrów oferowanych wyrobów pozwala uznać ów wybór za równoważny bądź nie, a w konsekwencji dopuści ofertę do oceny, bądź ją odrzuci jako niezgodną z treścią SIWZ" (UZP, Zamówienia publiczne w orzecznictwie, zeszyt orzeczniczy Nr 1, Warszawa 2008, s. 40). Podobne stanowisko wyrażono w opinii Urzędu Zamówień Publicznych, w której stwierdzono, że zamawiający wskazując w specyfikacji istotnych warunków zamówienia na konkretny produkt, a pomijając minimalne wymagania dające obraz realnych oczekiwań co do oferowanego produktu, nie tylko narusza zasadę określoną w art. 29 ust. 1 pkt. 3 Ustawy, ale także zasadę uczciwej konkurencji i zasadę równego dostępu do zamówienia publicznego określone art. 7 ust. 1 Ustawy, zniechęcając do udziału w postępowaniu wykonawców oferujących produkty innych marek. W orzecznictwie podnosi się, że nawet zawarcie w SIWZ sformułowania, wedle którego "w przypadku wystąpienia w specyfikacji lub innych dokumentach przetargowych nazwy własnej wyrobu lub towaru jako nazwy firmowej, to należy przez to rozumieć, że mowa jest o wyrobie lub towarze dowolnego producenta o parametrach technicznych i jakościowych nie gorszych niż cytowany wyrób" stanowi naruszenie tego przepisu, jest to bowiem sformułowanie zbyt ogólne, by mogło być uznane za określające cechy produktów równoważnych (tak wyrok WSA w Olsztynie z dnia 10 grudnia 2014r., I SA/Ol 824/14).
Warto również zwrócić uwagę na wyrok WSA w Łodzi z dnia 2015-07-08 (III SA/Łd 253/15), w którym Sąd stwierdza: "Analiza tych przepisów wskazuje, że co do zasady ustawodawca nie dopuszcza użycia nazw własnych dla opisu przedmiotu zamówienia publicznego, a opis przedmiotu zamówienie poprzez wskazanie konkretnego produktu konkretnego producenta narusza zakaz konkurencji. Pojęcie "znaku towarowego" zgodnie z jego definicją zawartą w art.120 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. nr 119 z 2003 r. poz.1117 ze zm.) należy przy tym rozumieć jako każde oznaczenie nadające się do odróżnienia towaru jednej formy od towaru innej formy, a oznaczeniem taki może być także wyraz. Nie ulega wątpliwości, iż nazwy własne użyte w zamówieniu przez skarżącą Gminę są znakami towarowymi w rozumieniu art. 120 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Pozwalają bowiem odróżnić dany towar jednego producenta od takiego samego towaru innej firmy. Podnieść jednakże należy, że wskazana zasada nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego. Ustawodawca wprowadza bowiem od niej wyjątek. W sposób kumulatywny określa jednakże warunki określenia zamówienia publicznego przy użyciu nazwy własnej, a mianowicie gdy jest to dopuszczalne specyfiką zamówienia; gdy opis przedmiotu zamówienia nie jest możliwy poprzez parametry wyrobu; oraz gdy zamawiający dopuści rozwiązania alternatywne (tak np. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 18 lutego 2015r., III SA/Wr 268/14). Nie jest zatem prawidłowe określenie przez skarżącą Gminę, czego ta zresztą nie kwestionuje, przedmiotu zamówienia poprzez wskazanie na materiały budowalne przy zastosowaniu nazw własnych, tj. np. pustak ceramiczny PROTON, ściana akustyczna z płyt RIGIPS AKU MATRIX, płyty ceramiczne podłogowe GRES typu Nowa Gala Quarzite i inne. Użycie nazwy własnej producenta materiałów budowalnych niewątpliwie narusza przepis art. 29 ust. 3 u.p.z.p. Naruszenie tego przepisu przez Gminę polegało właśnie na tym, że w warunkach przetargu wskazała ona na konkretne produkty oznaczone indywidualnie. Co prawda Gmina w dokumentacji przetargowej zawarła sformułowanie "lub równoważne", jednakże nie wskazała żadnego alternatywnego rozwiązania, co mogłoby nastąpić chociażby poprzez wskazanie parametrów technicznych produktów i wskazanie wymienionych w dokumentacji przetargowej materiałów budowlanych jako przykładowych."
Jak widać stanowisko WSA jest tutaj jednoznaczne.
Z pewnością wypracowanie jednolitych standardów w zakresie stosowania art. 29 ust. 3 Ustawy pozytywnie wpłynie na prawidłowość prowadzonych postępowań o udzielenie zamówienia publicznego, a w szczególności uchronić może beneficjentów środków unijnych przez ewentualnymi karami finansowymi.