Source: https://mamamecenas.pl/2017/10/14/powitanie-krotka-historyjka-o-szymonie/
Timestamp: 2018-12-10 21:33:45
Legal References Found: art. 82

art. 82

Art. 89

Art. 106
 art. 43

art. 43

art. 43

Document Content:
Powitanie + krótka historyjka o Szymonie - Mama Mecenas
Powitanie + krótka historyjka o Szymonie
Opublikowano w Dziecko, oraz Dziecko poza domem
Jest mi bardzo miło móc przywitać moich pierwszych Czytelników 🙂 Ta strona w końcu powstała i mogę realizować pomysł, który siedział w mojej głowie ponad pół roku. Jeśli Ci się tu spodoba, proszę rozgość się, zaglądaj, komentuj, śledź mnie na Facebooku i Instagramie. Mam nadzieję, że wiedza tu przedstawiana będzie przystępna, ciekawa i przede wszystkim przydatna. Jeśli nie wiesz, o czym teraz piszę – jest taka zakładka u góry „O mnie”, z niej dowiesz się kim jestem i o co mi chodzi.
Jak zapewne już wiecie, mam zamiar pisać głównie o tym, jak poradzić sobie w życiu, kiedy jesteśmy rodzicami (ja też jestem), a na naszej drodze pojawiają się problemy natury prawnej związane z posiadanym potomstwem. A pojawiają się i to niemalże codziennie! 😉 Tyle, że nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że rozwiązanie danego problemu znajdziemy nie gdzie indziej, a właśnie w ustawie (ewentualnie rozporządzeniu albo innym akcie prawnym).
Przykład? Proszę bardzo. Piękne, słoneczne majowe popołudnie. Pewna mama wróciła właśnie do domu po pracy razem z siedmioletnim synem, odebranym ze szkoły. Dzwoni domofon: koledzy syna (załóżmy, że ma na imię Szymon) pytają czy wyjdzie na dwór. Jak dotąd Szymon jeszcze sam nie wychodził na dwór. Rodzice uważali, że jest jeszcze na to za mały. Dziś jednak tata jest nadal w pracy, a mama mówi, że nie może teraz wyjść, bo ma kilka rzeczy do zrobienia w domu. Szymon w ryk. Jest super pogoda, lekcje odrobione na świetlicy, koledzy czekają… Mama się zastanawia. Może by tak puścić w końcu Szymona samego na dwór? Po krótkim wahaniu, mama zgadza się, a piętnaście sekund później Szymon wita kolegów pod klatką.
Kiedy można puścić dziecko samo na dwór?
Wydawać by się mogło – w pierwszej chwili – że rozwiązanie wątpliwości mamy Szymona leży w sferze dojrzałości emocjonalnej i intelektualnej dziecka. Jest to oczywiście prawda, bo żeby puścić dziecko samo na dwór każdy normalny rodzic musi wpierw ocenić, że jego dziecko jest na tyle rozwinięte, że będzie świadome możliwych zagrożeń i w razie czego zachowa się w sposób rozsądny. Jednakże odpowiedź na dylemat mamy Szymona znajduje się także w ustawie, a konkretnie w Kodeksie wykroczeń.
Co rodzicom mogą powiedzieć w tej sprawie przepisy wykroczeniowe? Żeby nie zanudzać, przepisy o których będę teraz pisać, cytuję pod postem ↓. Przepisy te wskazują rodzicom*, czego mają nie robić, jeśli nie chcą ponieść odpowiedzialności karnej za wykroczenie. Można jednak podejść do tematu z innej strony i potraktować te przepisy jako podpowiedź ze strony ustawodawcy, co odpowiedzialny rodzic powinien zrobić w sytuacji mamy Szymona.
Przede wszystkim, rozumny rodzic dziecka poniżej 7 lat nie powinien w ogóle, co do zasady (jedno z ulubionych wyrażeń prawników 😉 ) zgadzać się na jego wyjście samo na dwór. Nasz legislator przyjął bowiem umowną granicę wiekową 7 lat i stwierdził odgórnie, że dzieci poniżej lat 7 nie są na tyle dojrzałe, żeby wiedzieć, co robić a czego nie robić będąc na zewnątrz bez opieki, zwłaszcza na jezdniach i torowiskach oraz w miejscach, w których łatwo o pożar. Dodam przy tym, biorąc pod uwagę nie tylko Kodeks wykroczeń ale również Prawo o ruchu drogowym ↓, że nie jest w ogóle wykluczone puszczenie dziecka poniżej 7 lat samego na dwór. Jeżeli np. 6-latek miałby poruszać się sam jedynie w strefie zamieszkania albo na posesji prywatnej, a rodzic oceni, że dziecko umie zachować się tam w sposób bezpieczny dla siebie i innych, to zostawiając tam dziecko bez nadzoru nie powinien narazić się na odpowiedzialność za wykroczenie. Jeśli zaś chodzi o dzieci powyżej 7 lat, to zgoda rodzica na puszczenie dziecko samo na dwór powinna zawsze zależeć od jego racjonalnej oceny, czy dziecko posiada rozwiniętą zdolność do rozpoznania zagrożenia i jego uniknięcia.
Mam nadzieję, że ten przykład do Was przemówił. Mogłabym takie przykłady mnożyć i mnożyć, żeby pokazać ile naszych codziennych rodzicielskich sytuacji można rozwiązywać za pomocą kodeksów. Zrobię to oczywiście, tyle że w dalszych postach 🙂 Nie wykłada się bowiem wszystkich kart tak od razu na stół 😉 Zatem – do usłyszenia!
*pisząc rodzic zazwyczaj mam na myśli także inne osoby niebędące rodzicami a zobowiązane do opieki nad dzieckiem np. opiekunów czy rodziców adopcyjnych
Kodeks wykroczeń – art. 82 par. 6, 89 oraz 106:
art. 82 § 6. [Naruszenie przepisów przeciwpożarowych] Kto zostawia małoletniego do lat 7 w okolicznościach, w których istnieje prawdopodobieństwo wzniecenia przez niego pożaru, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 89 [Małoletni na drodze] Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego,podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 106 [Dopuszczenie do przebywania w niebezpieczeństwie] Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Prawo o ruchu drogowym – art. 43 ust. 1 i 3:
art. 43 ust. 1. Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
art. 43 ust. 3. Przepis ust. 1 nie dotyczy drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych.
Brak wcześniejszych wpisów Powrót do Bloga
Następny wpis Jak powinno być przeprowadzone szczepienie: siedem opowieści mam z życia wziętych, czyli praktyka a prawo
dziecko samo na drodze
dziecko samo na dworzu
tatablogsport
Hej:) super tematyka! Podziwiam osoby takie, jak Ty – wymagająca praca, dwójka dzieci, a Ty robisz coś ponad schemat kosztem czasu wolnego. Tak trzymać! Pozdrawiam
Dziękuję bardzo za te miłe słowa! 🙂 również pozdrawiam 🙂
[…] Jednak samo przekroczenie tej granicy wiekowej nie oznacza automatycznie, że od tej chwili każde dziecko może przebywać samo poza domem. Rodzic powinien przede wszystkim ocenić dojrzałość dziecka i stwierdzić, czy jest ono świadome ewentualnych zagrożeń występujących poza domem i wie, jak ich unikać. Czy np. wie, że trzeba przechodzić na pasach/światłach, uważać na jadące samochody i inne pojazdy, do którego wsiąść autobusu i ogólnie orientuje się w terenie i zasadach bezpieczeństwa. Rodzic powinien także zastanowić się, czy teren po którym ma poruszać się dziecko jest dla niego w miarę bezpieczny, biorąc pod uwagę m. in. natężenie ruchu, ilość przejść dla pieszych, występowanie chodnika itp. Jeśli ocena rodzica we wskazanych wyżej zakresach jest pozytywna, a dziecko ukończyło 7 lat, możliwe jest puszczenie go samego na podwórko czy do szkoły. Rozwinięcie tematu znajdziecie na blogu mojej rozmówczyni Moniki: https://mamamecenas.pl/2017/10/14/powitanie-krotka-historyjka-o-szymonie/ […]