Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-nienalezne-swiadczenie-i-aca-358-16-sad-apelacyjny-w-krakowie-z-2016-06-15.html
Timestamp: 2018-10-23 13:42:23
Legal References Found: art. 98
 art. 233
 art. 322
 art. 120
 art. 5
 art. 381
 art. 120
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 322
 art. 322
 art. 322
 art. 232
 art. 322
 art. 322
 art. 385
 art. 410
 art. 98
 art. 108

Document Content:
Orzeczenie I ACa 358/16 Sąd Apelacyjny w Krakowie
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2016-06-15
I ACa 358/16
410 § 2 k.c.
Sygn. akt I ACa 358/16
po rozpoznaniu w dniu 15 czerwca 2016 r. w Krakowie na rozprawie
z dnia 30 października 2015 r. sygn. akt I C 926/14
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej 2 700 zł (dwa tysiące siedemset złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Grzegorz Krężołek SSA Hanna Nowicka de Poraj SSA Barbara Baran
Sygn. akt : I ACa 358/16
Uznając za niezasadne roszczenie J. K. (1) , skierowane przeciwko M. M. o zapłatę kwoty 110 000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu z tytułu rozliczenia świadczeń na majątek pozwanej , w czasie kiedy strony pozostawały w nieformalnym związku. Kwota dochodzona pozwem stanowiła równowartość połowy ceny jaką pozwana otrzymała za sprzedaż nieruchomości w R..
Sąd Okręgowy w Tarnowie , wyrokiem z dnia 30 października 2015r :
- oddalił powództwo [ pkt I ] ,
- zasądził od powoda J. K. (1) na rzecz pozwanej kwotę 3617 złotych , tytułem kosztów procesu [ pkt II sentencji wyroku ].
Strony od 1982 r strony pozostawały w nieformalnym związku uczuciowym. Powód pracował jako lekarz w Ośrodku (...) w B. , którego był kierownikiem. Poza tym pracował w Pogotowiu. Mieszkał w przyległym do Ośrodka mieszkaniu wraz żoną i córką.
Pozwana była zatrudniona w tej placówce medycznej, jako pielęgniarka, a mieszkała na stałe w T..
Mąż M. M. przybywał w latach 1981-1985r w USA , skąd przekazywał jej środki finansowe , które oszczędzała. Poza tym korzystała ze wsparcia finansowego swojej matki, która pobierała wysokie świadczenie emerytalne.
Z biegiem czasu związek stron zaczął się rozwijać i umacniać , a równocześnie ich związki małżeńskie ulegały rozpadowi.
W 1985r obydwoje postanowili , że pozwana kupi nieruchomość w R. , stanowiącą niezabudowaną działkę ewidencyjną nr (...) , o powierzchni 16 arów .
Do zawarcia umowy doszło w dniu 10 kwietnia 1985r. M. M. kupiła ją za cenę 80 000 złotych , jak wskazano w akcie notarialnym, za fundusze nie podlegające wspólności ustawowej.
Małżeństwo powoda zostało rozwiązane przez rozwód , wyrokiem Sądu Rejonowego w B.z dnia 3 kwietnia 1986r, a pozwanej , wyrokiem Sądu Rejonowego wT.z dnia 12 grudnia 1986r.
Po uzyskaniu rozwodów strony jeszcze bardziej się do siebie zbliżyły , a przez pewien czas powód zamieszkał u pozwanej , w jej mieszkaniu w T..
W 1988r obydwoje postanowili o budowie na zakupionej działce domu letniskowego , który miał być wznoszony ze środków obydwojga konkubentów.
Była to altana nie przeznaczona co corocznego pobytu, Nie było w niej instalacji gazowej. Miała powierzchnię 76,77 m. kw i składała się z wymagających dalszych prac , kuchni i łazienki , dwóch pokoi, przedpokoju na parterze oraz poddasza. Stolarkę do altany zamawiał i finansował wyłącznie J. K. (1).
W roku 1996 i następnych prowadzone były prace związane z dostosowaniem konstrukcji i charakterze letniskowym do takiego stanu by mogła być wykorzystywana na cele mieszkaniowe przez cały rok. Gruntownie ją przebudowano. Wykonano docieplenie budynku styropianem , założono instalację gazową , piec zasilany tym paliwem, zrealizowano nowy system ogrzewania , wykończono kuchnię, łazienkę oraz poddasze , gdzie założona została boazeria. Tę, podobnie jak podłogi we wszystkich pomieszczeniach finansował powód Na zewnątrz budynku wykonano wiatę.
W dniu 1 marca 1996r M. M. sprzedała mieszkanie w T. przy ul. (...) za cenę 20 000 złotych , pieniądze te przeznaczając na rozbudowę budynku w R..
Kupiła materiały budowlane jak cement , wapno, piasek , gładź tynkową , farby , kleje , tapety , drut , siatkę ogrodzeniową , papę , rynny , rury , wentylacje kominowe, oraz wyposażenie wewnętrzne domu jak grzejniki , wykładziny podłogowe , rolety , listwy , termę elektryczną oraz meble. Poza pieniędzmi ze sprzedaży lokalu zakupy te sfinansowała z posiadanych oszczędności. Ostanie udokumentowane nakłady na tę nieruchomość noszą datę 23 stycznia 2002r.
Po przebudowie pozwana zamieszkała w R. na stałe , a powód tam bywał albowiem nadal zamieszkiwał w mieszkaniu przy Ośrodku (...) w B. , które również wyposażał , traktując nadal również jako centrum spraw życiowych.
Odmawiał także zawarcia z partnerką związku małżeńskiego , mimo , że był do tego przez M. M. wielokrotnie nakłaniany.
Domem w R. zajmowała się , przebywająca tam na co dzień, pozwana.
Część p9rac porządkowych , jak np. koszenie trawy zlecał także powód i obydwoje konkubenci prace te finansowali. Podobnie , w czasie wspólnych pobytów, pokrywali koszty utrzymania.
Jak ustala dalej Sąd obydwojgu dobrze się powodziło.
Powód , jako lekarz , osiągał znaczne dochody. Pozwana najpierw pracowała , potem przeszła na rentę , a w końcu na emeryturę Korzystała też z pomocy finansowej brata, przebywającego w USA.
W dniu 1 marca 2007r M. K. – M. sporządziła testament , w formie aktu notarialnego , na podstawie m którego jedynym spadkobiercą uczyniła powoda , a równocześnie dokonała aktu wydziedziczenia swojego jedynego brata J. K. (2), potencjalnie jedynego spadkobiercę ustawowego po niej. Relacje wzajemne stron były wówczas bardzo dobre.
W czerwcu tego roku, J. K. (1) z uwagi na swój stan zdrowia, wyprowadził się od partnerki i przeniósł do córki B. R. do B., u której miał właściwą opiekę. Leczył się psychiatrycznie , przebywał z tego powodu także w szpitalu. Powódka chciała go odwiedzić powód nie życzył sobie takich wizyt z uwagi na rodzaj szpitala. Strony pozostawały w kontakcie telefonicznym.
Po popuszczeniu R. powód już pozwanej nie wrócił , a równocześnie zachęcał ją aby sprzedała nieruchomość [ która znajdowała się na odludziu ] i kupiła mieszkanie T..
Powód ponownie ożenił się ze swoją byłą żoną A. K.. Na wiadomość o tym pozwana odwołała testament.
Umową z dnia 6 września 2011r , sporządzoną w formie aktu notarialnego, sprzedała nieruchomość w R. za kwotę 220 000 złotych. Za część uzyskanych stąd pieniędzy, kupiła lokal mieszkalny w T. przy ulicy (...) , gdzie to tej pory mieszka.
W obu transakcjach pośredniczyło biuro nieruchomości , a jej pracownikowi , J. R. , pozwana pokazywała sporządzone na piśmie oświadczenie J. K. (1), zgodnie z którym nieruchomość w R. stanowi własność pozwanej i rości on siebie żadnych roszczeń do tej realności.
Z pozostałej części środków powódka sfinansowała remont kupionego lokalu, wydatkując na ten cel około 30 000 złotych. Część tych pieniędzy przeznaczyła na prywatnie podejmowane leczenie.
Obecnie z uzyskanej ze sprzedaży ceny pozwana dysponuje kwotą około 20 000 złotych.
Z dalszych ustaleń Sądu I instancji wynika , że obydwie strony są schorowanymi osobami w podeszłym wieku.
Pozwana liczy siedemdziesiąt cztery lata . Otrzymuje świadczenie emerytalne w miesięcznej wysokości 1 003złote. Leczy się kardiologicznie z uwagi na nadciśnienie tętnicze i niedokrwienność serca , okulistycznie , cierpi na bóle kręgosłupa i stawów. Ma problemy z tarczycą. Prywatnie wyjeżdża do sanatoriów . Co miesiąc, na niezbędne badania lekarskie i leczenie wydatkuje kwoty rzędu 350 złotych.
J. K. (1) ma obecnie osiemdziesiąt jeden lat . Utrzymuje się z emerytury w kwocie 3800 złotych / netto / miesięcznie. Cały dochód przeznacza na własne utrzymanie i leczenie. Mieszka nadal w mieszkaniu przy Ośrodku (...) w B.. Jest współwłaścicielem lokalu mieszkalnego w K. , który zajmuje jego córka A. D.. W roku 2012r ponownie rozwiódł się z A. K..
Z oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów, Sąd I instancji wywiódł ocenę , iż nieuzasadnioną , bo nie wykazaną, jest teza powoda , iż zarówno zakup nieruchomości w R. jak i poczynione na niej nakłady w postaci altany, przekształconej następnie w niewielki dom , możliwy do całorocznego użytkowania , były finansowane tylko z jego środków.
Formułując, na podstawie wyników tej oceny , wniosek , że nieruchomość była kupiona w 1985r , tylko za pieniądze jakimi dysponowała M. M. , wskazał , że nakłady na tę realność były dokonywane przez strony wspólnie , w ramach nieformalnego związku jaki ich łączył, a który , w sposób szczególny pozwana, zamierzała przekształcić w małżeństwo.
Poszukując konstrukcji prawnej , która pozwoliłaby na rozliczenie z tego tytułu byłych partnerów , Sąd Okręgowy , odwołując się do stanowiska Sądu Najwyższego , odrzucił możliwość sięgania, w tym zakresie, do przepisów regulujących małżeńskie stosunki majątkowe, nawet gdy zastosować je do sytuacji stron sporu , tylko w drodze ostrożnej analogii.
Nie podzielając stanowiska procesowego pozwanej , zgodnie z którym wszystkie nakłady jakie czynił na tę realność powód należy traktować jako darowizny dokonywane na rzecz parterki , jego zdaniem najbardziej właściwym do tego środkiem jest sięgniecie do uregulowań dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia.
Przy takiej kwalifikacji roszczenia J. K. (1), Sąd Okręgowy ocenił jako usprawiedliwiony, podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia zgłoszonego roszczenia.
Wskazał przy tym , że za terminy początkowe w których roszczenia cząstkowe składające się ogólną wysokość pretensji finansowej powoda, należy uznawać za wymagalne , należy traktować terminy, w jakim dochodziło do czynienia poszczególnych nakładów przez powoda na nieruchomość partnerki.
Tych konkretnych terminów, w odniesieniu do poszczególnych rodzajowo nakładów powód nie dowiódł.
Odwołując się do poczynionych ustaleń, Sąd wskazał , że nakłady te mogły być dokonywane począwszy do zakupu działki w 1985r, a ich szczególną intensywność należy wiązać z okresem roku 1988 , kiedy strony zdecydowały się na zabudowanie gruntu altaną i 1996r , gdy zgodnie postanowiły przebudować ją, czyniąc całorocznym domem.
Nawet uwzględniając ostatnie z udokumentowanych w postępowaniu nakładów , które należy wiązać z datą 23 stycznia 2002r , zarzut przedawnienia należy uznać za usprawiedliwiony, gdy wziąć pod rozwagę , że powód złożył pozew w dniu 23 września 2014r .
Dodatkowo Sąd Okręgowy wskazał , że materiał dowodowy nie pozwala na potwierdzenie zasadniczego wniosku powoda , że wartość tych nakładów , które może on zasadnie z byłą konkubiną rozliczyć , odpowiada właśnie połowie wartości ceny rynkowej jaką uzyskała ona ze sprzedaży nieruchomości w R..
Zaakcentował przy tym , że niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego dla określenia tej wartości , dowód taki natomiast , pierwotnie przez J. K. (1) zgłoszony, został jednak przezeń cofnięty.
W ramach uwag na marginesie zasadniczej części oceny prawnej roszczenia, Sąd wskazał , że okoliczności faktyczne ustalone w sprawie , nawet przy założeniu, iż roszczenie dochodzone pozwem nie byłoby przedawnione , musiałoby zostać ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sposób zachowania powoda , dochodzącego rozliczenia finansowego z byłą partnerką po wielu latach od faktycznego ustania związku , do którego rozpadu M. M. nie przyczyniła się , a zachowania powoda , także po rozstaniu, mogły upewniać ją , iż nie będzie się on takiego rozliczenia domagał , stanowi , zdaniem Sądu I instancji , po stronie J. K. przejaw nadużycia prawa podmiotowego.
Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach procesu była norma art. 98 §1 i 3 kpc
W apelacji od tego orzeczenia , J. K. (1), zaskarżając je w całości , domagał się jego zmiany i uwzględnienia żądania pozwu w całości oraz obciążenia przeciwniczki procesowej kosztami procesu.
Jako wniosek ewentualny sformułował żądanie wydania rozstrzygnięcia kasatoryjnego i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
- naruszenia prawa procesowego , w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 §1 kpc w następstwie przeprowadzenia w sposób niewszechstronny i sprzeczny z regułami doświadczenia życiowego , oceny dowodów z:
a/ zeznań powoda co do tego , iż to wyłącznie on dysponował środkami finansowymi na zakup, a następnie zabudowę nieruchomości w R. i wadliwe nie danie mu wiary , a obdarzenie tym przymiotem relacji pozwanej , mimo , że jej możliwości finansowe były diametralnie od możliwości skarżącego mniejsze, uniemożliwiając jakakolwiek partycypację w tych przedsięwzięciach ,
b/ zeznań świadka J. R. , której relację Sąd niezasadnie ocenił jako wiarygodną mimo , iż nie była ona w swoich depozycjach obiektywna albowiem zależało jej na doprowadzeniu do obrotu nieruchomością w R.,
c/ nietrafnego uznania za wiarygodne relacji M. M. co do tego jakie były przyczyny rozstania się partnerów , chociaż w rzeczywistości odpowiadały tym , wskazywanym przez apelującego , a mianowicie , że w sytuacji pogorszenia się jego stanu zdrowia , konkubina odmówiła udzielania mu niezbędnej pomocy i opieki, co zmusiło go do poszukiwania ich u córki w B.
Wady procesowej zaskarżonego rozstrzygnięcia J. K. (1) upatrywał także w niezastosowaniu przez Sąd Okręgowy normy art. 322 kpc dla określenia wartości poniesionych przez niego nakładów na nieruchomość w R. , mimo , że co do zasady , roszczenie zgłoszone w pozwie okazało się usprawiedliwionym, a obiektywne przeszkody uniemożliwiły dokładne określenie wydatków jakie były z ich dokonywaniem związane,
- naruszenia prawa materialnego a to :
1/ art. 120 §1 kc , wobec niewłaściwego zastosowania tego przepisu , co doprowadziło w swoich konsekwencjach, Sąd I instancji , do nietrafnego wniosku prawnego zgodnie z którym początek biegu przedawnienia roszczenia z tytułu rozliczenia nakładów dokonywanych w ramach nieformalnego związku należy wiązać z datami dokonywania poszczególnych nakładów , mimo, że datę te należy utożsamić z chwilą ustania takiego związku i wynikającego z niego stosunku pomiędzy [byłymi ] partnerami.
2/ art. 5 kc wobec wyrażenia oceny , iż roszczenie skarżącego należy oceniać jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego , mimo braku ku takiej kwalifikacji dostatecznych podstaw , w faktach doniosłych dla rozstrzygnięcia.
Ponadto powód domagał się uzupełnienia przed Sądem Apelacyjnym postępowania, poprzez przeprowadzenie dowodów z oświadczeń wskazanych przez apelującego osób, dla ustalenia , iż zakup tak gruntu w R. jak i nakłady na jego zabudowę następowały tylko ze środków finansowych J. K. (1).
Odpowiadając na apelację M. M. domagała się jej oddalenia , jako pozbawionej usprawiedliwionych podstaw.
Wniosła również o obciążenie byłego partnera kosztami postępowania apelacyjnego.
Na wstępie należy wskazać , że wnioski dowodowe zgłoszone w apelacji zostały oddalone albowiem Sąd II instancji ocenił je jako spóźnione , w rozumieniu art. 381 kpc.
J. K. (1) nie wykazał bowiem , że wniosków tych nie mógł zgłosić w postępowaniu przed Sądem I instancji. Motywy , którymi posłużył się w apelacji by umotywować ich zgłoszenie dopiero na tym etapie postępowania / por. k. 153 akt - str. 9 apelacji / są nieprzekonujące, gdy weźmie się pod rozwagę , że skarżący w żaden sposób nawet nie uwiarygodnił faktu utraty na wiele lat kontaktu z osobami wskazanymi przezeń do przesłuchania w charakterze świadków , ani też tego , że dopiero po ogłoszeniu niekorzystnego dla powoda wyroku , odzyskał go , w sposób umożliwiający takie zgłoszenie.
Wobec opisanego braku twierdzenia , że wnioski dowodowe spełniają warunki procesowe dla ich skutecznego zgłoszenia dopiero przed Sądem II instancji czynność ta okazała się nieuzasadniona w rozumieniu wskazanej wyżej normy procesowej.
Środek odwoławczy powoda , jakkolwiek trafnie formułuje zarzut naruszenia art. 120 §1 kc , negując wniosek prawny Sądu I instancji na podstawie którego roszczenie zgłoszone w pozwie zostało uznane za przedawnione , nie może być uznany za trafny albowiem w ostatecznym wyniku , oddalenie powództwa jest rozstrzygnięciem odpowiadającym prawu.
Nie ma racji J. K. (1), podnosząc procesowy zarzut przekroczenia przez Sąd Okręgowy granic swobodnej oceny zgromadzonych dowodów , co miało wywołać skutek w postaci sprzeczności istotnych ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Zgodnie z utrwalonym i podzielanym przez Sąd Apelacyjny , w składzie rozstrzygającym sprawę , stanowiskiem Sądu Najwyższego wypracowanym na tle wykładni art. 233 §1 kpc , strona powołująca się na ten zarzut , za pomocą argumentów natury jurydycznej, ma wykazać na czym polegała nieprawidłowość postępowania Sądu w zakresie dokonywanej oceny oraz wynikających z niej ustaleń faktycznych . W szczególności ma dowieść dlaczego obdarzenie jednych dowodów walorem wiarygodności oraz przypisania nadanej im rangi procesowej , a odmowa nadania tych przymiotów dowodom przeciwnym , nie da się pogodzić z zasadami doświadczenia życiowego i regułami logicznego rozumowania.
Nie jest dla podzielenia tego zarzutu wystarczające, aby jego autor poprzestał , w ramach jego motywacji, na przeciwstawieniu ocenie i opartym na niej ustaleniom dokonanym przez Sąd , oceny własnej [ przeciwnej ] , jego zdaniem właściwej , prowadzącej do konstatacji faktycznych uznawanych przezeń za odpowiadające rzeczywistemu stanowi rzeczy.
Nie można też tracić z pola widzenia tego , że swobodna ocena dowodów jest jednym z podstawowych elementów jurysdykcyjnej kompetencji Sądu orzekającego , który bezpośrednio je przeprowadza i nawet w sytuacji , gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu da się wyprowadzić , w zakresie ustaleń, wnioski równie logiczne jak te , które sformułował Sąd , jakakolwiek wobec nich przeciwne , to i tak zarzut przekroczenia granic tej oceny należy odeprzeć o ile tylko Sąd nie naruszył kryteriów wskazanych w przepisie art. 233 §1 kpc.
/ por. w tej materii , wyrażające podobne wnioski , powołane jedynie dla przykładu , judykaty Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001r , sygn. IV CKN 970/00 oraz z 6 lipca 2005r , sygn. III CK 3/05 , obydwa powołane za zbiorem Lex /
Analiza argumentacji , która posłużył się skarżący, by zarzut ten uzasadnić usprawiedliwia wniosek , że polemika z oceną i ustaleniami faktycznymi dokonanymi przez Sąd I instancji sprowadza się i wyczerpuje, w dowolnej polemice z nimi , właśnie sprawozdającej się do przeciwstawienia im własnej wersji okoliczności faktycznych, opartej na wyłącznie na depozycjach przesłuchanego w charakterze strony J. K. (1) , które , jego zdaniem są prawdziwe , w przeciwieństwie do zeznań byłej partnerki na temat tego jakie strony związku konkubenckiego miały możliwości finansowe i dochodowe , przyczyn dla których nieruchomość nie została nabyta na współwłasność ich obydwojga czy samego powoda , a także tego za angażowanie czyich środków finansowych zdecydowało, najpierw o zabudowie , a potem rozbudowie budynku w R..
W pisemnych motywach orzeczenia Sąd I instancji wskazał przyczyny dla których tak a nie inaczej dokonał oceny zgromadzonych dowodów, w tym podał dlaczego dał wiarę przede wszystkim depozycjom M. M. [ jak również świadkowi J. R. ] i jakie przyczyny zdecydowały , iż [ w części ] za wiarygodne nie zostały uznane zeznania powoda , szczególnie co do tego , że tylko on finansował tak zakup gruntu , jak późniejszą jego zabudowę.
Oceniając w ten sposób treść zgromadzonych dowodów, Sąd I instancji nie wykroczył poza ramy ich swobodnej oceny , wskazane w art. 233 §1 kpc , wobec czego omawiany zarzut z przyczyn wskazanych wyżej , należy odeprzeć.
Uznanie tego zarzutu za chybiony ma m. in. i tę konsekwencję , iż ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy , jako poprawne i kompletne , Sąd II instancji przyjmuje za własne.
Nietrafny jest również drugi z zarzutów procesowych w ramach którego skarżący neguje niezastosowanie przez przez Sąd Okręgowy , przy podejmowaniu rozstrzygnięcia art. 322 kpc.
Na wstępie należy zauważyć , że zarówno w motywach pozwu jak i w toku postępowania rozpoznawczego przed Sądem I instancji powód nie wskazywał na okoliczności mogące pozwiedzać , że udowodnienie przezeń wysokości roszczenia nie jest możliwe lub nader utrudnione.
W konsekwencji, nie domagał się, aby Sąd I instancji , zastosował wskazany wyżej przepis i na jego podstawie określił wysokość należnego byłemu partnerowi M. M. świadczenia z tytułu rozliczenia łączącego ich nieformalnego związku.
Wręcz przeciwnie, dla wykazania tej wysokości wnioskował dowód z opinii biegłego ds. szacowania nieruchomości , którego zdaniem miało być ustalenie wartości działki w R., , wartości majątku , który strony zgromadziły w trakcie trwania konkubinatu. Opracowanie zgodnie z tezą dowodową miała posłużyć także weryfikacji rozmiaru ilościowego roszczenia zgłoszonego przez J. K. (1) / por. treść pozwu k. 3 akt /
Na rozprawie w dniu 20 października 2015r , bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku , wniosek ten został przez profesjonalnego pełnomocnika powoda cofnięty , wobec czego dowód z opinii nie był w sprawie przeprowadzany / por. k. 119 akt, zapis dźwiękowy rozprawy - czas 2:19 - 2: 20 /
Nie odwołanie się przez powoda , w postępowaniu przed Sądem I instancji do normy art. 322 kpc , jako podstawy ustalenia przez Sąd wysokości świadczenia należnego powodowi zdecydowało o tym , że Sąd Okręgowy , w motywach kontrolowanego instancyjnie orzeczenia, nie odnosił się do niej i - co oczywiste - nie motywował przyczyn jego niezastosowania.
W sytuacji gdy Sąd nie miał , rozstrzygając sprawę, stosować tej normy z urzędu , opisane wyżej zaniechanie ze strony skarżącego jest wystarczającą podstawą dla uznania , że omawiany zarzut jest niezasadny , podlegając oddaleniu.
Zatem tylko na marginesie należy wskazać , że jakkolwiek z uwagi na charakter roszczenia zgłoszonego w pozwie , przy braku sporu stron co do tego , że obydwoje partnerzy przyczyniali się do sukcesywnego podnoszenia wartości majątku w R. , który w czasie trwania konkubinatu traktowali jako podstawę materialną ich związku , norma art. 322 kpc stanowi odstępstwo od reguły , że nie tylko istnienie roszczenia ale także jego wysokość powinna zostać przez powoda w procesie wykazana.
Jako przepis szczególny może by wykładana tylko restryktywnie.
Zatem uznanie przez Sąd , że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, powinno wynikać stąd , iż mimo przeprowadzenia kontradyktoryjnego postępowania , wysokość żądania nie jest możliwa do ścisłego ustalenia.
W konsekwencji, przepis ten może być zastosowany przez Sąd gdy będzie w tym zakresie poprzedzony inicjatywą powoda, który wskaże na okoliczności usprawiedliwiające zastosowanie tej normy , a jego postulat może być uwzględniony , jedynie w warunkach takich , kiedy dochodzący roszczenia wyczerpał dostępne i znane mu środki dowodowe i nie zachodzi także ewentualność dopuszczenia dowodu z inicjatywy Sądu na podstawie art. 232 kpc , a mimo to, wysokość żądania pozostaje nieudowodnioną.
/ por w tej materii także , wyrażające tę sama myśl , wskazane przykładowo judykaty Sądu Najwyższego z 26 stycznia 1976r , sygn.. I CR 954/75, z 23 maja 1980 , sygn. III CRN 51/80 z 16 kwietnia 2008r , sygn.. V CSK 563/07, z 5 lipca 2013 , sygn.. IV CSK 17/13 - wszystkie powołane za zbiorem Legalis. /
W rozstrzyganej sprawie , J. K. (1) nie tylko nie wnosił aby Sąd I instancji przepis ten zastosował dla określenia rozmiaru ilościowego należnego mu świadczenia ale także nie wskazał na żadne okoliczności , które uzasadniałyby sięgniecie po nią. O trafności tej oceny dodatkowo upewnia to , że sam zaniechał inicjatywy dowodowej zmierzającej do wykazania tej wysokości ,cofając wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego , która takiemu ustaleniu miała posłużyć.
W ramach oceny prawnej roszczenia, Sąd Okręgowy stanął na stanowisku , że jest ono przedawnione albowiem przez wytoczeniem powództwa upłynął okres dziesięcioletni od daty , kiedy stało się ono wymagalne. Uznał przy tym , że wymagalność poszczególnych jego elementów składowych należy wiązać z datami dokonywania przez J. K. (1) poszczególnych nakładów na nieruchomość własności powódki. Te natomiast miały miejsce , jak wynika z ustaleń dokonanych w sprawie, wcześniej aniżeli przed wrześniem 2004r.
Pogląd ten nie jest poprawny , pozostając konsekwencją zakwalifikowania roszczenia powoda jako mającego swoją podstawę normatywną w instytucji bezpodstawnego wzbogacenia , mimo , iż powinno kwalifikowane jako podlegające zwrotowi świadczenie nienależne, pod postacią condictio ob causam datorum [ condicto sine causa , causa non secuta] , będącego szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia.
Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika , że nawiązując nieformalny związek, w warunkach trwania związków małżeńskich obydwojga partnerów, obydwoje powód i pozwana , zdecydowali o tym aby podstawą funkcjonowania konkubinatu był majątek w postaci gruntu w R..
Kiedy już byli rozwiedzeni , postanowili umocnić wzajemne więzi , także poprzez zwiększenie wartości majątku , w drodze zabudowy, a potem rozbudowy , wzniesionej na tym gruncie, wspólnym wysiłkiem finansowym parterów, altany.
Jak istotna dla dalszej sytuacji stron , a w szczególności pozwanej , była ta decyzja świadczy fakt , że M. M. , za aprobatą pozwanego, zdecydowała się na sprzedaż , w okresie poprzedzającym rozbudowę, dotąd zajmowanego lokalu mieszkalnego w T. i wyłożenie na koszty z tym związane środków uzyskanych z tej sprzedaży. Co więcej, pozwana zdecydowała się także na przeniesienie się na stałe do R..
W ocenie Sądu II instancji, zgodny sposób postępowania partnerów , którzy współfinansują najpierw zabudowę , a potem uczynienie z altany na tym gruncie małego domu mieszkalnego, jednoznacznie wskazuje , że obydwoje wykładając na ten cel środki , traktowali ten dom jako przeszłe centrum ich spraw życiowych , warunkach , kiedy ich związek zostanie zalegalizowany. Temu wspólnemu celowi , realizacji którego miała posłużyć prowadzona zgodnie inwestycja, nie zaprzeczał w toku sporu J. K. (1) , a to , że tak właśnie było , potwierdza jednoznaczne zachowanie pozwanej , która wielokrotnie nakłaniała powoda do zawarcia małżeństwa ten jednak odmawiał z uwagi na dotychczasowe doświadczenia w rozwiązanym przez rozwód związku z A. K..
Dodatkowym argumentem za tym , że ten właśnie składnik majątkowy miał stać się podstawą ekonomiczną przyszłego , zalegalizowanego już związku stron jest fakt , że jeszcze w marcu 2007r pozwana czyni wyłącznym dziedzicem majątku w R. partnera, , na wypadek swojej wcześniejszej od niego śmierci, a nawet w sytuacji faktycznego rozstania się stron , w czerwcu 2007r uznaje ona związek za niemożliwym do odbudowy dopiero po tym , kiedy J. K. (1) ponownie żeni się z A. K. , co następuje w roku 2010. Dopiero wówczas M. M. decyduje się na odwołanie testamentu , którego beneficjentem jest , były już wówczas , konkubent.
Wobec takich ustaleń , usprawiedliwionym jest przyjęcie że podstawą [ przyczyną ] inwestowania w grunt w R. przez obydwie strony , było ich obopólne porozumienie efekt którego miał doprowadzić do uczynienia z realności w R. podstawy majątkowej , ich przyszłego małżeństwa. Dopóki cel ten mógł zostać zrealizowany , wszystkie świadczenia jakie realizował J. K. (1) , partycypując w powiększaniu wartości tego składnika majątku - z założenia wspólnego przyszłych małżonków - miały swoją - wskazaną wyżej , przyczynę tych przysporzeń , de iure zwiększających aktywa pozwanej.
Dopiero kiedy okazało się , że cel ten nie może zostać osiągnięty , a skutek taki należy łączyć , po stronie J. K. (1) z chwilą opuszczenia pozwanej, w czerwcu 2007r , w sytuacji gdy było to rozstanie trwałe , nigdy bowiem już do niej już nie powrócił , co więcej będąc świadomym , że do odbudowy związku nie dojdzie zaczął namawiać M. M. do sprzedaży nieruchomości w R. i ponownego przeniesienia się do T. , gdzie będzie miała lepsze warunki do oddzielanego już z nim zamieszkania, można w sposób usprawiedliwiony mówić o sytuacji wymagalności roszczenia powoda z tytułu rozliczeń z byłą partnerką z racji dokonanych na jej majątek przez niego nakładów.
Gdy przyjąć powszechnie akceptowane w doktrynie pojęcie wymagalności roszczenia, jako stanu w którym uprawniony [ wierzyciel ] może skutecznie domagać się od dłużnika jego realizacji , stwierdzić trzeba , iż taki stan po stronie powoda należy łączyć właśnie z trwałym rozpadem związku stron, a tym samym ostatecznym brakiem realizacji celu dla którego J. K. (1) dokonywał przysporzeń .
Ze wskazanych przyczyn , nie można podzielić zapatrywania Sądu Okręgowego , że tak rozumianą wymagalność te należy odnosić do dat dokonywania przezeń poszczególnych nakładów na grunt, którego właścicielką była pozwana.
Zatem wytoczenie powództwa o zwrot tego, kwalifikowanego jako nienależne, w rozumieniu nart 410 §2 kc, świadczenia we wrześniu 2014r, [ poprzedzone, dokonanym w sierpniu tego roku , wezwaniem pozwanej do dobrowolnego spełnienia świadczenia z tego tytułu / por k. 17 akt / nie może być uznane za dokonane już po upływie dziesięcioletniego okresu przedawnienia roszczenia o jego wykonanie przez była konkubinę.
Zarzut materialnoprawny, w ramach którego powód kwestionuje odmienny pogląd Sądu I instancji , jest zatem usprawiedliwiony , co nie prowadzi jednak do podzielenia wniosku środka odwoławczego o zreformowanie rozstrzygnięcia objętego kontrolą instancyjną, w sposób postulowany przez powoda.
Jak była już o tym mowa przy omawianiu zarzutu naruszenia art. 322 kpc , powód nie wykazał wysokości dochodzonego roszczenia.
W okolicznościach faktycznych sprawy określenie wysokości należnego świadczenia wymagało zasięgnięcia opinii biegłego - rzeczoznawcy majątkowego już chociażby tylko z tego powodu , że przy takiej kwalifikacji normatywnej roszczenia J. K. (1), rozmiar należnego świadczenia nie jest wyznaczony sumą wartości poszczególnych nakładów ale zakresem wzrostu wartości nieruchomości powódki , który to wzrost pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z faktem ich dokonywania oraz rodzajową kwalifikacją samych przysporzeń. Dla dokonania tego rodzaju oceny bez wątpliwości koniecznymi były wiadomości specjalne.
Nie sposób także tracić z pola widzenia i nie uwzględniać w tym kontekście także tego , że powód , poza nie zweryfikowanym pozytywnie przez treść przeprowadzonych w sprawie dowodów twierdzeniem , że tylko jego zaangażowane środki finansowe zdecydowały o nabyciu tak gruntu w R. jak i o jego późniejszej zabudowie i rozbudowie , nie zdołał wykazać jakie rodzajowo nakłady czynił z tym tylko wyjątkiem , który odnosi się do sfinansowania stolarki do altany , złożenia podłóg oraz zagospodarowania poddasza, chociaż także w odniesieniu do nich, jego depozycje były pozbawione szczegółów pozwalających na określenia udziału tych elementów wewnętrznych budynku w zwiększeniu wartości nieruchomości jako takiej.
W tej sytuacji , przy równoczesnym braku dostatecznych podstaw do prowadzenia przez Sąd I instancji postepowania dowodowego z urzędu dla określenia wysokości świadczenia należnego powodowi, czy, [ tym bardziej ] , w warunkach świadomej rezygnacji przez profesjonalnie zastępowanego w procesie J. K. (1) z postulatu prowadzenia dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego , możliwości sięgnięcia przez Sad po przepis art. 322 kpc , dla jej ustalenia,
w uznaniu , że roszczenie nie zostało udowodnione , podlegało ono oddaleniu.
Wobec takiej jego oceny oraz przyczyn , które o niej zdecydowały , niecelowa pozostaje weryfikacja kolejnego zarzutu apelacyjnego , w ramach którego skarżący neguje ocenę Sądu I instancji , uznającego roszczenie zgłoszone w pozwie za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
W tym kontekście zwrócić trzeba jedynie uwagę , że z motywów rozstrzygnięcia Sądu I instancji wynika , że przyczyną uznania roszczenia za nieuzasadnione było podzielenie zarzutu przedawnienia , którym broniła się pozwana.
Stwierdzenia zawarte w dalszej części motywów miały charakter jedynie uzupełniający, nie decydując o treści wydanego wyroku.
Co więcej , celowym byłoby odnoszenie się do tego zarzutu jedynie wówczas ,
gdyby samo roszczenie zostało przez J. K. (1) w procesie wykazane.
Z podanych wyżej przyczyn , w uznaniu ,że w ostatecznym wyniku wyrok Sądu I instancji odpowiada prawu , kwestionującą go apelację , Sąd Apelacyjny oddalił , na podstawie art. 385 kpc w zw z art. 410 §2 kc.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł na podstawie art. 98 §1 i 3 kpc w zw z art. 108 §1 i 391 §1 kpc i wynikającej z niej , dla wzajemnego rozliczenia stron z tego tytułu , zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy.
Kwota należna pozwanej z tego tytułu od byłego partnera została ustalona , zważywszy na wartość przedmiotu zaskarżenia , na podstawie §6 pkt 6 w zw z §13 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności adwokackie [ ...] z dnia 28 września 2002r [ jedn. tekst DzU z 2013 poz. 461 ]