Source: https://kadry.infor.pl/kadry/indywidualne_prawo_pracy/czas_pracy/692827,8,Wyrok-SN-z-dnia-12-lipca-2005-r-sygn-II-PK-38304.html
Timestamp: 2018-07-18 02:51:04
Legal References Found: art. 135
 art. 135
 art. 135
 art. 135
 art. 384
 art. 39319
 art. 39312

Document Content:
Wyrok SN z dnia 12 lipca 2005 r. sygn. II PK 383/04 - Strona 8 - Czas pracy - Indywidualne prawo pracy - Infor.pl
Podobnie trzeba określić relacje między art. 135 k.p. i umową o pracę, co oznacza, że strony mogą w umowie o pracę ukształtować prawo do ekwiwalentu za pracę w godzinach nadliczbowych inaczej, korzystniej dla pracownika. Jednak w rozpoznawanej sprawie Sąd drugiej instancji błędnie wyłożył § 4 ust. 3 pkt 2 umowy o pracę zawartej przez strony procesowe. Z postanowienia tego wynika, że „pracownikowi w okresie zatrudnienia na budowie exportowej” przysługują „w przypadkach przewidzianych w obowiązujących przepisach” dodatki za pracę w porze nocnej, w warunkach szkodliwych dla zdrowia, uciążliwych i niebezpiecznych oraz wynagrodzenie i dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych. Zakres uprawnień skarżącego z tytułu wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych wynikał z art. 135 k.p. W obowiązujących przepisach nie był dla niego przewidziany dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, o ile nie zachodziła sytuacja opisana w art. 135 § 2 k.p. Z umowy o pracę nie wynika zaś zgodny zamiar stron korzystniejszego ukształtowania uprawnień Zdzisława G. w tym zakresie. Przeciwnie. Okoliczności sprawy wskazują na zamiar pracodawcy ukształtowania sytuacji skarżącego w sposób odpowiadający regulacji powszechnej (wyłączenie - co do zasady - prawa do dodatkowego wynagrodzenia). Czesław P. (kierownik przedstawicielstwa Elektromontażu P. na rynek czeski) przypominał Zdzisławowi G., że nie ma on prawa do dodatkowego wynagrodzenia i zwracał mu uwagę na bezcelowość wykazywania nadliczbowych godzin pracy. W ocenie zamiaru pracodawcy nie bez znaczenia mogą być również warunki wynagrodzenia uzgodnione przez strony w umowie - wysokie miesięczne wynagrodzenie zasadnicze (1.050 USD i 7.800 CZK) oraz dzienny dodatek (28 USD). Może to wskazywać, jak twierdziła pozwana Spółka, na zawarcie w nim jakiejś formy ekwiwalentu za pracę wykonywaną poza normalnymi godzinami pracy, co potwierdzałby sporządzony przez pracodawcę (niepodpisany przez Zdzisława G.) aneks do umowy. O zamiarze stron - rozbieżnym - można też pośrednio wnosić stąd, że strona pozwana w czasie trwania zatrudnienia nie wypłacała skarżącemu dodatkowego wynagrodzenia, a w procesie konsekwentnie prezentowała stanowisko, że mu ono nie przysługiwało; skarżący zaś „ewidencjonował” swój czas pracy, znając stanowisko pracodawcy w kwestii rozliczania pracy świadczonej przez niego „poza normalnymi godzinami pracy”, a z roszczeniem o wypłatę dodatków wystąpił dopiero w kilka miesięcy po ustaniu stosunku pracy. Tak więc ani z dosłownego brzmienia umowy, ani z wykładni jej postanowień (§ 4) nie wynika, że strony uzgodniły inne zasady wynagradzania Zdzisława G. za pracę dodatkową niż wynikające z art. 135 k.p.
Skoro Zdzisław G. jako kierownik wyodrębnionej komórki organizacyjnej (budowy eksportowej w M.) nie był uprawniony do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, to jego roszczenia w zakresie odsetek za opóźnienie są bezprzedmiotowe.
Zgodnie z art. 384 k.p.c., sąd „nie może uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna również wniosła apelację”. Przepis ten, z mocy art. 39319 k.p.c., ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu kasacyjnym. Dlatego też Sąd Najwyższy, związany zakazem reformationis in peius, stosownie do art. 39312 k.p.c., orzekł jak w sentencji.