Source: http://aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=sady&id=3313
Timestamp: 2020-07-13 00:52:09
Legal References Found: art. 224
 art. 226
 art. 224
 art. 226
 art. 11
 art. 31
 art. 216
 art. 190

Document Content:
Aferyprawa - Znowu wybija szambo w Sądzie Okręgowym w Koszalinie i Sądzie Rejonowym w Wałczu
Aferyprawa.com Sądy Znowu wybija szambo w Sądzie Okręgowym w Koszalinie i Sądzie Rejonowym w Wałczu
Ofiary rozlicznych zbrodni sądowo-prokuratorsko-policyjnych Rafał Krzyształowski i jego syn Mariusz po raz kolejny zostali perfidnie oszukani i okpieni w Sądzie Okręgowym w Koszalinie i Sądzie Rejonowym w Wałczu, przez powiązanych ze sobą powrozem korupcyjnym sędziów, prokuratorów adwokatów i policjantów.
Udokumentowane fakty procesowe oraz rozliczne i bezsporne dowody pod rożną postacią zgromadzone w aktach spraw o sygnaturach akt V Kz 353-09 / IIK106/09 - rozpoznawanej w S.O. w Koszalinie oraz IIK 174/08 - rozpoznawanej w S.R. w Wałczu, jednoznacznie dowodzą, że togowa sitwa z Wałcza, Szczecinka, Koszalina, Białogardu i Sławna nadal zbiorowo gwałci prawo mając na celu uniemożliwienie swoim ofiarom udowodnienia wieloletnich działań przestępczych na ich szkodę, oraz ochronę swoich mafijnych pobratymców przed wszelką odpowiedzialnością dyscyplinarną, karną i cywilną.
------------------------------------=====xXx=====-----------------------------------------
Rafał Krzyształowski Szczecinek 17.02.2010r
Pani Ewa Dikolenko
O przywrócenie ochrony prawnej, zbadanie udokumentowanych zarzutów wobec skorumpowanych sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów.
Przywrócenie prawa do jawnych postępowań sądowych z zachowaniem czystości procesowej i z poszanowaniem zasad prawa procesowego.
Zapewnienie z urzędu realnej a nie tylko formalnej obrony adwokackiej w dwóch „INKWIZYCYJNYCH ” procesach karnych objętych sygnaturami akt : V Kz 353-09 / IIK106/09 - S.O.W.K w Koszalinie oraz IIK 174/08 - S.R..W.K. w Wałczu.
Zobowiązanie oskarżycieli publicznych-Prokuratora Powiatowego w Sławnie Jarosława Płachtę i jego zastępcę Piotra Nierebińskiego do osobistego przybycia do Sądu Rejonowego w Wałczu na moją rozprawę karną oznaczoną sygn. akt IIK 174/08, w celu doprecyzowania na czym w ogóle miałyby polegać moje przestępstwa art. 224 § 2 kk. i art. 226 § 1 k.k., popełnione rzekomo na szkodę sędziów z Sądu Rejonowego w Szczecinku Katarzyny Mazurkiewicz i Agnieszki Frechlich . Ustosunkowania się do postawionych im publicznie zarzutów korupcyjnych i odniesienia do dowodów obciążających ich rozlicznymi przestępstwami popełnionymi z premedytacją na moją i mojego syna szkodę, w trakcie śledztwa przeprowadzonego przeciwko mnie stalinowskimi metodami.
(Między innymi: psychuszka –dotkliwe pobicie przez policję - zakład karny- pozbawienie mojego syna opieki, fabrykowanie dowodów, fałszowanie akt śledczych ,bezpodstawny list gończy itp.)
Prokuratorzy Jarosław Płachta, Piotr Nierebiński i Piotr Wedmann to notoryczni bezwzględni przestępcy, którzy działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą oraz moimi licznymi oprawcami z Sądu Rejonowego w Szczecinku, Prokuratury Rejonowej w Szczecinku, Komendy Powiatowej w Szczecinku, Sądu Rejonowego w Białogardzie, Prokuratury Rejonowej w Białogardzie, Sądu Okręgowego w Koszalinie, Prokuratury Rejonowej w Koszalinie, Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, Sądu Rejonowego w Sławnie a obecnie również z przedstawicielami Sądu Rejonowego w Wałczu usiłują po raz kolejny zakpić sobie ze mnie i mojego pokrzywdzenia na płaszczyźnie prawa dążąc do ukrycia swojej rozległej hańby opisanej w cyklu ośmiu publikacji Afery Prawa.
2. Publikacja A.P. z dnia 13.12.2008r - „Prześladowany przez władze Rafał Krzyształowski – wniosek o wyłączenie sędziów Sądu Rejonowego w Szczecinku i Koszalinie zakończony skierowaniem do psychiatryka… - z listów i z życia wzięte…”
5. Publikacja A.P. z dnia 25.04.2009r - „List otwarty Rafała Krzyształowskiego do wszystkich władz R.P. oraz całego społeczeństwa w sprawie naruszenia przez lokalną władzę jego konstytucyjnych praw i całkowitego pozbawienia ochrony prawnej”.
6. Publikacja A.P. z dnia 2.05.2009r - „Typowy dzień, w typowym skorumpowanym polskim sądzie przy udziale niekompetentnych urzędników sądowych…czyli dzień z życia poszkodowanego Rafała…
7. Publikacja A.P. z dnia 28.06.2009r - „Rafał Krzyształowski na pewno nie podda się w walce o swoje prawa”.
8. Publikacja A.P. z dnia 7.09.2010r - „Drugi list otwarty do Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy – Rafała Krzyształowskiego – ofiary wieloletniego sądowego, prokuratorskiego i policyjnego bandytyzmu”.
Pomimo medialnego nagłośnienia mojego dramatu życiowego spowodowanego wieloletnim działaniem togowo-policyjnej mafii, żaden przestępca, o którym mowa we wskazanych ośmiu publikacjach do dnia dzisiejszego nie udzielił odpowiedzi na moje rozliczne pisma urzędowe i podnoszone w nich zarzuty, pomimo iż zostały one także opublikowane przez „Afery Prawa” wiele miesięcy temu.
Żaden z wymienionych z imienia i nazwiska togowych szubrawców nie wytoczył mi też postępowania karnego o pomówienie go czy też zniesławienie.
To samo dotyczy cywilnych i mundurowych bandziorów z KPP w Szczecinku oraz dyspozycyjnych biegłych lekarzy sądowych psychiatrów ze Szczecinka i Miastka wydających hurtowo na zlecenie togowych mafiosów z koszalińskiej „Ośmiornicy” fałszywe opinie psychiatryczne o moim rzekomym stanie zdrowia psychicznego.
Sugerujących jakobym był zaburzony psychicznie pod postacią osobowości paranoicznej - z powodu nazywania rzeczy po imieniu – czyli rzetelnego opisywania sędziowskiej, prokuratorskiej adwokackiej i policyjnej perfidii.
Tymi skorumpowanymi super szujami są biegli sądowi „lekarze” psychiatrzy:
Jolanta Martyniuk, Dariusz Mazurkiewicz, Wojciech Gieryński, Zbigniew Szyszkiewicz, Krzysztof Dziekan, Krzysztof Gawroński oraz Beata Grejcz.
Swoją obecną sytuację prawną a także mojego syna Mariusza, niezmienną od czternastu lat, przedstawiłem Pani dosadnie w swojej skardze z dnia 11.01.2010r
„na sędziowską, prokuratorską i adwokacką dywersję, nieuzasadnioną przewlekłość Sądu Rejonowego w Wałczu w udrożnieniu mojego postępowania karnego o sygn. akt IIK 174/08 oraz nieuzasadnioną przewlekłość Sądu Okręgowego w Koszalinie w udrożnieniu postępowania karnego objętego sygn. akt V Kz 353/09-IIK106/09………………...………….”
Należy do tej skargi jeszcze dodać, że na posiedzenie Sądu Okręgowego w Koszalinie wyznaczonego na dzień 30.11.2009r w sprawie o sygn. akt V Kz 353-09 / IIK106/09 tradycyjnie nie przybył przydzielony nam z urzędu adwokat ze Szczecinka Adam Kłusek .
W związku z moimi krytycznymi wypowiedziami na temat jego sumienności i profesjonalizmu, sąd dla stworzenia pozorów praworządności, w trzy osobowym składzie - SSO Przemysław Żmuda (spr.), SSO Sławomir Przykucki. SSO Andrzeja Jaracz rzekomo „poinformował Radę Adwokacką w Koszalinie o nie odbieraniu wezwań przez tego adwokata z prośbą o wyjaśnienie przyczyn.
Z powodu nieobecności naszego adwokata Adama Kłuska posiedzenie to zostało odroczone - do dnia 11.01.2010r.
Ze względu na odmowę zapisania w protokole posiedzenia sądu z dnia 30.11.2009r jakichkolwiek fragmentów z mojej obszernej wypowiedzi dotyczącej sędziowskich, prokuratorskich, policyjnych i adwokackich matactw, dokonywanych z premedytacją w tej sprawie, w celu ochrony oskarżonych przez nas policjantów przed odpowiedzialnością karną, szydercze śmiechy sędziego sprawozdawcy Przemysława Żmudy i jego pogardliwe gesty w trakcie rozpytywania mnie i przeglądania akt sprawy, jak też odmowę przyjęcia ode mnie dowodów istotnych dla wyjaśnienia przyczyn tworzenia w sądzie sztucznych przeszkód w udrożnieniu tego kuriozalnego postępowania karnego, na posiedzenie sądu wyznaczonego na dzień 11.01.2010r zaprosiłem czterech niezależnych obserwatorów.
Posiedzenie to wspólnie celebrowali SSO Przemysław Żmuda. SSO Andrzej Jaracz, SSO Renata Rzepecka - Gawrysiak
Po bezpodstawnym wylegitymowaniu przez sędziego Przemysława Żmudę przybyłych ze mną obserwatorów nakazał im niezwłocznie opuścić salę rozpraw.
Oznajmił wyniośle, że nie mogą oni pozostać na sali rozpraw bo nie są stronami postępowania.
Natomiast według jego „ustaleń” dokonanych w trakcie przerwy w posiedzeniu, adwokat Adam Kłusek jadąc do Koszalina wjechał rzekomo swoim samochodem w zaspę co miałoby uniemożliwić jemu przybycie do sądu.
Jest to oczywiście kolejna tania togowa ściema, ponieważ na trasie Szczecinek Koszalin tego dnia były dość dobre warunki pogodowe jak na okres zimowy.
Nie było na drodze, ani przy drodze żadnych groźnych zasp śnieżnych, w które można byłoby wjechać i uwięznąć w nich na długi czas.
Na marginesie podaję, że na posiedzenie sądu w dniu 11.01.2010r dotarłem w wynajętym samochodzie osobowym w ciągu 85 minut jadąc tą sama trasą, którą rzekomo jechał Adam Kłusek i nie zauważyłem aby jego samochód tkwił w jakiejś przydrożnej zaspie..
Powracając tą samą drogą z Koszalina do Szczecinka również nie zauważyłem Adama Kłuska ani jego auta uwięzionego w zaspie.
Na szczególną uwagę zasługuje jeszcze kilka innych ważnych szczegółów.
Sędzia Przemysław Żmuda zabronił mi nagrywać przebieg tego dziwacznego posiedzenia za pomocą kamery, które na dodatek zostało wywołane z półtora godzinnym czasowym poślizgiem, pozwalającym mecenasowi Adamowi Kłuskowi wyciągnąć swój samochód z urojonej zaspy i dojechać do Koszalina na posiedzenie Sądu.
Znamiennym jest, że poza mną i zaproszonymi przeze mnie obserwatorami żaden z oskarżonych policjantów ani ich adwokat Mirosław Wacławski – (były szczecinecki prokurator) na to nieszczęsne posiedzenie sądu nie przybył.
Posiedzenia też początkowo nie było wprowadzonego na tablicę elektroniczną wokand a co ciekawe posiedzenie w sprawie o sygn. akt V Kz 353/09-IIK106/09 dodrukowano później na oddzielnej liście wokand.
Reasumując fakty należy stwierdzić, że gdybym nie stawiał się na te komiczne posiedzenia to niewątpliwie sędziowie wydaliby jak zwykle swoje niekorzystne dla mnie i mojego syna postanowienie wpisując do protokołu, że wszyscy stawili się w sądzie oprócz pokrzywdzonych.
Niewątpliwie moje przyjazdy na te nieszczęsne posiedzenia sądu uniemożliwiły wymiarowi sprawiedliwości wykonania swojej misji zleconej przez mafijnych pobratymców.
Nawiązując do mojej drugiej sprawy karnej o sygn. akt IIK 174/08 rozpoznawanej przez Wice Prezesa Sądu Rejonowego w Wałczu sędziego Krzysztofa Koczenasza należy stwierdzić, że wydany mi przez niego protokół rozprawy z dnia 12 stycznia 2010r nie odzwierciedla faktycznego przebiegu rozprawy.
Protokół ten jest mocno ocenzurowany i poważnie zniekształcony przez sędziego tuż po zamknięciu wokandy.
Z protokołu rozprawy zostały usunięte lub nie wprowadzone do niego moje krytyczne wypowiedzi dotyczące między innymi czternastoletniego procederu przestępczego togowo-policyjnej mafii ze Szczecinka, Koszalina, Białogardu i Sławna, której ja i mój syn staliśmy się ofiarami.
Dotyczy to również nazwisk sędziów, prokuratorów i adwokatów odpowiedzialnych za stan prawny moich wszystkich spraw z przełomu 1997/2010r, kolidujący z zebranym materiałem dowodowym i sprzecznym z obowiązującym prawem.
W protokole tym nie ma również wzmianki o złożeniu przeze mnie pisemnego wniosku o włączenie do akt w poczet materiału dowodowego odpisu mojej skargi skierowanej do Pani z datą 12.01.2010r na sędziowską dywersję i sabotaże…..
To samo dotyczy przekazania sędziemu Koczenaszowi kserokopii mojej karty zdrowia z Poradni Zdrowia Psychicznego „Sałus” w Szczecinku, do której lekarz Monika Zajdel dopisała po moim wyjściu z jej gabinetu lekarskiego nie zgodne z prawdą treści sugerujące jakobym szykował jakieś zamachy na życie i zdrowie moich togowych oprawców.
Do protokołu sędzia nie wprowadził też informacji, że podczas mojego przesłuchania podawałem jemu wiele nazwisk togowych przestępców, którzy dopuścili się wspólnie i w porozumieniu ze sobą rozliczne skonkretyzowane przestępstwa oraz nazwiska osób które zbiorowo chronili przed wszelką odpowiedzialnością karną.
Przekazałem też sędziemu odpis protokołu z przesłuchania Beaty. N. w sprawie karnej z 2001r, w którym są zawarte informacje obciążające przestępstwami popełnionymi na moją szkodę przez Prezesa Sądu Rejonowego w Szczecinku Leszka Miazka i innych powiązanych z nim korupcyjnym powrozem sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów..
Dla ukrycia rozległej hańby koszalińskiej „Ośmiornicy” sędzia Krzysztof Koczenasz postanowił moją sprawę karną przeprowadzić z wyłączeniem jawności.
KRÓTKO MÓWIĄC ZNOWU DOCHODZI DO SPEKTAKULARNYCH AKTÓW MAFIJNEJ SOLIDARNOŚCI. I SĄDOWEGO BANDYTYZMU,
Przydzielony mi do pomocy w sprawie trzeci z kolei adwokat z urzędu skontaktował się ze mną dopiero w dniu 11.01.2010r na pięć minut przed wywołaniem sprawy.
Ja natomiast nie miałem realnej możliwości skontaktowania się z nim, ponieważ sędzia Krzysztof Koczenasz podobnie jak sędzia Małgorzata Dering – Suska ma zwyczaj zatajać przede mną adresy kancelarii przydzielonych mi przez siebie obrońców z urzędu abym nie zawracał im głowy przed wywołaniem mojej sprawy karnej.
Mój nowy obrońca Cezary Skrzypczak z Wałcza poza tym, że podczas mojej sprawy nie miał żadnego rozeznania w ponad 1100 stronicowym materiale dowodowym mojej sprawy karnej, to przed samym wywołaniem sprawy przesądził o mojej winie.
Kwestionował również bezsporne dowody mojego dotkliwego pobicia przez szczecinecką policję, w związku ze śledztwem związanym z moją sprawą karną.
Adwokat Cezary Skrzypczak stwierdził cynicznie w obecności świadków, że policjanci mieli prawo mnie pobić w moim mieszkaniu ponieważ nie wyszedłem do nich od razu z wyciągniętymi przed siebie rękami, na które mogli by mi założyć kajdany.
Zakwestionował także fotografie moich obrażeń wykonanych w szpitalu psychiatrycznym w Miastku aparatem fotograficznym z datownikiem w dniu zawiezieniu mnie tam przez policję.
Oznajmił wprost, że okazywane mu fotografie z mojego pobicia i zniszczenia mienia w moim mieszkaniu przez policjantów nie będą dla sądu wiarygodnym dowodem i nie ma potrzeby ich powoływać .
Według niego ślady po biciu mnie pięściami, pałką policyjną i kopania po całym ciele, mogłem namalować sobie sam szminką.
Poinformował mnie, że oprócz przesłuchania biegłych lekarzy sądowych psychiatrów z Miastka i dwóch naocznych świadków mojego pobicia przez policję mogę ewentualnie zawnioskować jeszcze jakieś inne dowody na swoją obronę lub o przeprowadzenie jakiś dodatkowych czynności procesowych, ale według niego sędzia i tak ich nie dopuści do sprawy..
Z materiału dowodowego sprawy jasno wynika, że adwokat Cezary Skrzypczak zaczął interesować się moją sprawą dopiero na dzień przed jej wywołaniem.
W dniu 8.01.2010r złożył wniosek w Sądzie Rejonowym w Wałczu o wydanie mu kilku odpisów z akt mojej sprawy, które odebrał osobiście w dniu 11.01.2010r.
Natomiast moja sprawa karna odbyła się w dniu 12.01.2010r o godzinie 10.oo.
Czy nie jest to typowa farsa procesowa?.
Tym bardziej, że sędzia na wokandzie w dniu 12.01.2010r zapowiedział zmianę kwalifikacji zarzucanych mi w akcie oskarżenia czynów, z art. 224 § 2 kk i art. 226 § 1 kk przy zast. art. 11 § 2 kk w zw. z art. 31 § 2 kk na czyny z art. 216 § 1 kk i art. 190 § 1 kk.
Ponad trzy lata czekałem na doprecyzowanie zarzutów postawionych mi w akcie oskarżenia przez moich oskarżycieli pisząc do nich rozliczne pisma urzędowe z takim żądaniem – pozostawione bez jakiejkolwiek odpowiedzi.
Teraz nagle po trzech latach okazuje się, że prokurator może ścigać mnie za jakiekolwiek przestępstwo i nie musi w akcie oskarżenia dokładnie sprecyzować stawianych mi zarzutów a sąd może skazać mnie za zupełnie coś innego.
Jeżeli sędzia wyręcza w obowiązkach służbowych prokuratora a adwokat przesądza o mojej winie tuż przed wywołaniem sprawy, kwestionując także okazane mu niepodważalne dowody na moją obronę, nie pomijając wcześniej wymienionych przekrętów, to nie może być mowy o poszanowaniu zasad prawa i uczciwym procesie w okręgu koszalińskim.
A co najwyżej mój proces karny w wydaniu koszalińskiej „ośmiornicy” można zakwalifikować jako togową dintojrę, odbywającą się według stalinowskiego czy też hitlerowskiego kodeksu karnego.
Domagam się od Pani zbadania moich zarzutów i podjęcia stosownych postępowań dyscyplinarnych wobec wszystkich togowych przestępców wymienionych w publikacjach A.P. oraz moich pismach i skargach skierowanych do Pani.
Z uwagi na zaistniałe fakty i opisane okoliczności zasadnym byłoby przekazać te dwie sprawy karne do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi z poza okręgu Koszalina.
O to też wnoszę, ponawiając mój wniosek o wyłączenie od tych dwóch spraw wszystkich sędziów i prokuratorów z okręgu Koszalina jako osobiście zainteresowanych wynikiem wyprodukowanych przez siebie rozstrzygnięć procesowych bez dopuszczenia do sprawy jakichkolwiek dowodów na moją obronę.
Jeżeli chce się Pani dowiedzieć czegoś więcej o togowo policyjnej mafii z okręgu Koszalina to zapraszam w dniu 22.02.2010r na godzinę 11.oo do Sądu Rejonowego w Wałczu na moją sprawę karną o sygn. akt IIK 174/08 , oraz na posiedzenie Sądu Okręgowego w Koszalinie w dniu 26.02.2010r o godzinie 10.3o w sprawie o sygn. akt V Kz 353-09 / IIK106/09.
Zapowiadają się kolejne togowe sensacje - rewelacje.
31-03-2013 / 21:51
PATRZ : http :// youtu.be/T7rrKNRuCas kolejne NAZISTOWSKIE ZBRODNIE prokuratorsko-sedziowskiej HOŁOTY : PATRZ : http :// radiownet.pl/users/confirmjation?confirmation_token=LqlqyIPMEbQtWGBG78Qg ; PATRZ : http ://skibniewska.blogspot.com/2013/03/siedziec-nalezaco-nie-72012.html ; PATRZ : www.aferyprawa.eu > Wykaz NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY ~ czesław45 - List otwarty Rafała Krzyształowskiego i INNE.
15-03-2013 / 00:25
05-03-2013 / 16:06
30-10-2012 / 23:25
05-08-2012 / 22:25
28-02-2012 / 11:20
replika do sąd, maciek anonim i INNI. Gardłujecie, czy warcholicie ? bo jak wycisnąć w z waszych treści to NIC w garsci NIE zostaje. A co z NIEZAWISŁOŚCIĄ I IMMUNITETAMI ? Definicja o NIEZAWISŁOŚCI podana za Waldemar Korczyński zawiera istotę gwarancji, że faktycznie jest parasol ochronny dla rzetelnej oceny i osądu. Jaki zwykle na warunki polskiego piekła, które ponad wszelką wątpliwość istnieje i ma tendencje rosnące w ciągłości. ATUTEM jest od ponad 1000 LAT pospolite warcholstwo braci polaków. Eksportowa opinia Kanclerza II Rzeszy OTTO von Bismarck : Polakom dać Wolność, Niepodległość i Demokrację to TAKm jak pijanej małpie DAĆ lusterko i brzytwę. Ponad wszelką wątpliwość z niezmiennym skutkiem charakteryzuje w sposób oczywisty naszą wspólczesną rzeczywistość i jest główną przyczyną porażek w szeroko pojętym - sensu LARGO interesie NARODU. Właścicielom Pensjonatu "ORZEŁ" np. Donald TUSK pozostaje niewielkie pole manewru. Muszą bełkotać mitologiczne i mistyczne treści urojeń insunuacji własnych o postępie, jakichś wybitnych osiagnięciach i INNYCH cudach na patyku ... Od powstania, za rządów E. GIERKA INSTYTUCJI POMOŻECIE, po roku 1970 powstały getta : górnicze, PZPR-owskich kacyków, bezpieczniackie, milicyjne, wojskowe itp, itd ... no a przede wszystkim prokuratorsko-sędziowskie, adwokackie i wszelkiej dziczy magistrów prawa, lekarskie. Nad tym wszystkim jak TUJE wyrastały w RP TRYBUNAŁY takie owakie, siakie i Sąd Najwyższy ... czyli strachy na wróble (nabijanie kabzy wszelkiej masci cwaniakom i ślizgaczom na koszt podatnika) D O W Ó D : Postanowienia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Prawo i Zasady prawa prokuratorom oi se3dziom służą do pod DUPY. DLAS Obywatela i OFIAR prokuratorsko-sedziowskiej PRZEMOCY sa pojęciem ENCYKLOPEDYCZNYM. Dokonane przez dzicz magistrów prawa z Koszalina NAZISTOWSKIE ZBRODNIE wspierane HOŁOTA REWA & RYDZAK & RESIAK z MS oraz Antonina SUWAŁA od SEREMETA PG RP dają pogląd poziom IMMUNITETU i NIEZAWISŁOŚĆI. ZBRODNIA na Jedynym ŻYWICIELU RODZINY, Matka samotmnie wychowująca dzieci uczące się i studiujące z posesji Nr 23 w Dunowie - na prywatne zlecenie Rodziny Bożeny i Małgorzaty BARTULEWICZ - pracownicy Sadu ejonowego w Koszalinie izm [pomoca ich kolesiów - patrz wykaz ZBRODNIARZY - zał. NR 51 przy wniosku do Prezydenta RP o nadanie MEDALU "Za Ofiarność i Odwagę" dla SSR Piotr CICHOŃ, który miał odwagę WYJŚĆ PRZED ORKIESTRĘ i UNIWINNIĆ OFIARĘ - pomówienia, ZBRODNIA na Czesławie ŚWIĄTEK z Sarbinowa któremu na zlecenie PPO Andrzej SIUCHTA, komornik Grzegorz MROWIŃSKI z pomocą czterech bandytów w2 policyjnych mundurach zamordował żonę Jadwigę itd, itp bo to NIE są tylko dwie ZBRODNIE, których dokonał koszalinski gatunek bydła rodzaju ludzkiego uzbrojony w IMMUNITETY. Po gomułkowskim okresie zaciskania pasa powstawał pod szyldem polskiej drogi do socjalizmu. Jeden Wielki PIC. Prywatny folwark. Najszybciej wykreował się ON lokalnie, na prowincji. NO i oczywiście prostacka warszawka. To tu rozpoczęła się fermentacja gnojowiska, która trwa ponad wszelką watpliwość po dzień dzisiejszy. A co to ma się do NIEZAWISŁOŚCI a no sie ma. Ślizgawka, cwaniactwo, bajer i pic na wodę fotomontaż. Okraszone płynnym w ciągłosci gadulstwem bez brania odpowiedzialności za treści najcześciej obiecanki cacanki i podwójne dno moralno-etyczne. HIPOKRYZJA, 2 + 2 = 5 ?! lub a ile ma być ? panie np. dyrektorze, sekretarzu. W sądzie i prokuraturze wyroki zapadały jak w Polskim Związku Piłki Nożnej - PRZED meczem. Na dzień dzisiejszy np. w Koszalinie panuje NAZISTOWSKA doktryna głoszona do OFIAR prokuratorsko-sędziowsko-adwokacko-komorniczej PRZEMOCY - PROMOTOR SSR Małgorzata Wiśniewska - Prezes Sądu Rejonowego cit. " ... kurator, prokurator, sędzia może mówić, pisać i robić co chce ..." Pod IMMUNITETAMI i w niezawisłości powstała INSTYTUCJA której towarzystwo wzajemnej adoracji insynuacją urojeń własnych ubzdurało sobie, że PANA BOGA za nogi trzymają. To już było przerabiane. To hitlerowskie U B E R M E N S C H E. ONI, pozbawieni logiki rozumowania i zasad etyczno-moralnych osobnicy. DZICZ magistrów i profesorów prawa utworzyła prywatny interes - folwark. Lokalnie stworzyła solidarnością zwodową sitwy nieformalną strukturę o charakerze mafijnym. Uzbrojeni w IMMUNITETY i NIEZAWISŁOŚĆ stali się ZBRODNIARZAMI. Jak się zachowują ? gdy się IM od DUPY oderwie IMMUNITETY i NIEZAWISŁOŚĆ ?! Bardzo prosto. Chodzą w kółko i bełkocą. Przez jakiś czas "kolesie" podrzucają IM prawnicze fuchy - KORUPCJI. Ale to są sporadyczne chwilówki. (Larwy na urzędach przyzwyczajone do rozdawania łask NIE oddadzą spalonym "kolesiom" kasy z KORUPCJI wolnej od PODATKU którego i TAK NIE płacą - PRZYWILEJ. Potrafią skamleć, że źle zarabiają. PRZYZWYCZJENI do PROFESJONALNEJ FIKCJI. Jako ślizgacze z IMMUNITETAMI i NIEroby pozbawione mózgów - Doskonale wcielili się w role strajkujących i protestujacych). Najczęściej takie UBERMENSCHE kończy w SRACZU na pasku. NIE mogąc się pogodzić z realiami RZECZYWISTOŚCI. Tak to wyglądało w Koszalinie po 04 czerwiec 1989r z SZEFEM Prokuratury. Jego następcą został POGROMCA "SOLIDARNOŚCI" - jANUSZ rYCHLIŃSKI, KTÓREMU w IPN-enie ?! ?! Curiozum MEGA HIT ułożono balladę, że "JEST OFIARĄ PRL-u" ?!. Ten geniusz panował w Prokukuraturze NIEZAWIŚLE do 29 listopada 2010r - 20 LAT zgodnie z NAZISTOWSKĄ doktryna głoszona przez SSR M. Wiśniewska. Od 30-tego listopada 2010r Szefem PO w K-linie został SUPER DUREŃ Jerzy Ożóg , który nawet startował w histerycznych wyborach, gdy wszyscy Polacy chcieli być prezydentami ?! Dla tego prokuratorskiego „Eugeniusza” płynące do czystej rzeki RADEW (kranba pstrąga, łososia i lipienia) gówna z szamb Dunowa i Strzekęcina płynące dniami i nocami od roku 1945. "Płyną w krótkich odstępach czasu ..." jak stwierdził prokuratorskim bełkotem " ...od 2000r do 28-07-2005r ..." w 1 Dsn 160/07/K-n/JO. MEGA HIT wójt gminy ŚWIESZYNO 76-024 były PZPR - owski sekretarzyna za powyższą działalność zbierał DYPLOMY i MEDALE za ochronę środowiska. Perfumowaniem GÓWNA na CAŁOŚĆ, w naukowy sposób zajmował się dr nauk Dyrektor Delegatury w Koszalinie, Zamiejscowego Oddziału Ochrony Środowiska w Szczecinie. TAK wygląda NIEZAWISŁOŚĆ w Rzeczypospolitej Polskiej opanowanej epidemią syfilisu schizofrenii paranoidalnej pod okupacją dziczy profesorów i magistrów prawa. A my się przejmujemy aferą solną, gołą DUPĄ DODY, Górniak i INNYMI pierdołami, których zadaniem jest odciąganie uwagi od spraw zasadniczych. Gdzie jesteśmy ?! XXI WIEK ? Ś W I R L A N A D I A ? Czy może jedna wielka kupa gnoju ?! A UNIA EUROPEJSKA ?
to zarobisz, ale na szafot :P zresztą z takiego jachtu to będzie masa szafotów i dla twoich kolegów wystarczy. A bydło w twoim rozumieniu cię stratuje..
Jedno jest pewne... władza to banda głupich debili... tego już jestem pewien... jeśli dodamy do tego "przebiegłość" i zakłamanie... władza to banda skurwysynów... tyle na temat...