Source: https://www.niebieskalinia.pl/pismo/rocznik-2009/153-czasopismo/artykuly-nl/4567-karcenie-dzieci-w-polskim-ustawodawstwie
Timestamp: 2020-02-16 20:14:03
Legal References Found: Art. 30
 art. 40
 art. 72
 art. 48
 Art. 18
 Art. 48
 art. 207
 art. 156
 art. 6

Document Content:
﻿ Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" - Karcenie dzieci w polskim ustawodawstwie
Rozpatrując zagadnienie karcenia dzieci należy zacząć od przepisów Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku. Obowiązująca ustawa zasadnicza zabrania stosowania kar cielesnych w stosunku do każdego człowieka, a więc także i wobec dzieci. Bicie godzi w przyrodzoną godność człowieka, która jest nienaruszalna1. Art. 30 Konstytucji stanowi: "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych"2. Godny uwagi jest też art. 40 Konstytucji, który mówi, że "Nikt nie może być poddany torturom, ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych"3. Zakaz ten dotyczy oczywiście również dzieci. Jest to zakaz bezpośredni, a więc nie wymaga wydania ustawy zakazującej stosowania kar cielesnych. Następnym ważnym artykułem jest art. 72 Konstytucji. Zapewnia on ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać, aby władze publiczne respektowały prawo dziecka do ochrony przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Należy jednak podkreślić, że adresatami przedstawionych przepisów są przede wszystkim władze publiczne.
Jak kwestia bicia dzieci jest rozpatrywana w stosunku do rodziców?4 Konstytucja w punkcie 1 art. 48 stanowi, że "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania"5. Art. 18 ustawy zasadniczej mówi o tym, że rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod opieką i ochroną Rzeczpospolitej Polskiej. Art. 48 i 18 Konstytucji oznaczają, iż to rodzice są w pierwszej kolejności odpowiedzialni za dziecko i mają prawo do jego wychowania. Jednakże nie znaczy to, że mogą oni robić wszystko, czego zapragną.
Niestety, w praktyce wiadomo, że dziecko raczej rzadko złoży zawiadomienie o przestępstwie, które popełniają rodzice w stosunku do niego. Szczególnie małe prawdopodobieństwo złożenia zawiadomienia istnieje w przypadku dzieci bardzo małych. Ponadto często kary fizyczne stosowane przez rodziców nie pozostawiają śladów na ciele dziecka6.
Musi mieć cel wychowawczy - karcenie nie posiadające tego konkretnego celu jest niedozwolone. Nie można karcić dzieci bez związku z konkretnym przewinieniem przez nie popełnionym, lecz np. w związku ze "złym humorem" rodziców albo "na zapas".
Nie przekracza pewnego stopnia intensywności - musi przybierać formę akceptowaną społecznie. Nie może polegać na powodowaniu uszkodzeń ciała ani wywoływać zagrożenia dla zdrowia dziecka7.
Oczywistym jest, że przedstawiona wyżej próba zdefiniowania tego, co kontratypem jest, a co nie, nie jest idealna. Szczególnie kwestia intensywności może budzić kontrowersje. Z tego powodu każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Przekroczenie granic przedstawionych powyżej powoduje odpowiedzialność karną za przestępstwo znęcania się nad osobą zależną (art. 207 k.k.). Wychowawcze karcenie nieletnich może wypełniać ustawowe znamiona takich przestępstw, jak: naruszenie nietykalności cielesnej, znieważenie, pozbawienie wolności (art. 216, 217, 189 k.k.)8. Obok debat na temat wprowadzenia prawnego zakazu cielesnego karania dzieci warto byłoby więc zastanowić się nad sposobem dezaktualizacji wyżej przytoczonego kontratypu, gdyż dopóki w świadomości prawnej istnieje tego rodzaju interpretacja, to z punktu widzenia prawa karnego niezwykle trudno udowodnić karalność fizycznego karcenia dzieci, które nie przybierze jeszcze rozmiaru znęcania w rozumieniu art. 207 k.k., czy pobicia - opisanego w art. 156 i 157 k.k.
W tym miejscu nasuwa się stwierdzenie, iż Polska, jako strona Konwencji, dopuszczając w omówionym wyżej zakresie stosowanie kar "łagodnych" przez rodziców lub opiekunów, nie wywiązuje się należycie ze swoich międzynarodowych zobowiązań zaciągniętych przez jej ratyfikację. Niestety nasz kraj nie jest w tym zakresie osamotniony9.
Istnieją ważne powody, dla których właśnie w rodzinie powinno się lokalizować odpowiedzialność za dobro dzieci, za pilnowanie ich prawa do szczęścia i rozwoju, lecz nie zapominajmy, że wielu rodziców nie ma do tego odpowiedniego przygotowania psychologicznego, jest po prostu "niegotowych" do rodzicielstwa lub niedostosowanych społecznie. Jeżeli uznamy przemoc (w tym także "klapsy") za działanie silniejszego, które narusza zarówno dobra, jak i prawa dziecka oraz powoduje jego cierpienia i szkody w psychice, to kogo możemy uznać za ostatecznego sędziego w określaniu, co jest dobrem i prawem dziecka?10
Badania wykazują11, że 36% polskiego społeczeństwa to zwolennicy stosowania kar fizycznych, 47% uznaje, że nic nie usprawiedliwia bicia dzieci, a 16% nie ma zdania na ten temat. Przeciwnicy kar fizycznych chcieliby, aby istniał zakaz prawny ich stosowania. W naszym społeczeństwie jest więcej zwolenników wprowadzenia sankcji prawnych zakazujących stosowania wobec dzieci wszelkich kar fizycznych (48%) niż przeciwników takiego rozwiązania (38%). Norma prawna zakazująca stosowania wszelkich kar fizycznych znajduje wyższe poparcie wśród kobiet, ludzi młodych, osób posiadających wykształcenie średnie i powyżej średniego oraz osób niewierzących. Postulat prawnego zakazu kar fizycznych popierają częściej osoby, które same nie doświadczyły ich w dzieciństwie. Przeciwnicy kar fizycznych odwołują się najczęściej do nieskuteczności takich kar, a także do negatywnego ich wpływu na rozwój dziecka. Wśród osób dopuszczających stosowanie kar fizycznych tratowane są one na ogół jako ostateczna broń rodziców w sytuacjach, których inne środki nie są skuteczne. W tej grupie 24% osób można zaliczyć do zwolenników fizycznego karania zawsze wtedy, gdy dziecko jest nieposłuszne. Zdaniem badanych, kary fizyczne mogą być dobrym środkiem wychowawczym głównie w okresie szkolnym (szkoła podstawowa), a zwłaszcza w jej młodszych klasach. Ich skuteczność powyżej 15. roku życia oceniana jest jako niewielka12.
Należy podkreślić, że obecnie w kilku państwach stosowanie jakichkolwiek kar fizycznych wobec dzieci jest prawnie zakazane. Należą do nich: Austria, Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Cypr, Włochy, Łotwa oraz Niemcy13.
Szwecja - jest prekursorem prawnego zakazu stosowania kar cielesnych. 1 lipca 1979 roku wszedł w życie przepis kodeksu rodzicielskiego i opiekuńczego (Föräldrabalken), stanowiący, że: "dzieci mają prawo do troski, bezpieczeństwa i dobrego wychowania. Dzieci powinny być traktowane z poszanowaniem dla ich osoby i indywidualności i nie mogą być poddawane karze cielesnej ani jakiemukolwiek poniżającemu traktowaniu". Szwedzki kodeks karny od 1957 roku zabrania osobie wykonującej swoje prawa rodzicielskie lub opiekuńcze bić kogokolwiek, powodując nawet najmniejsze uszkodzenia. Przytoczony przepis kodeksu rodzicielskiego i opiekuńczego został uchwalony przez szwedzki parlament 259 głosami. Przeciw było 6 deputowanych14. Przepis, który zakazuje kar cielesnych wobec dzieci nigdy nie jest używany wprost, natomiast ma raczej znaczenie "obyczajotwórcze". Odwołując się do wiedzy mówiącej o szkodliwości przemocy i siły jako środka kształtowania stosunków międzyludzkich, wskazuje na potrzebę wyeliminowania go zwłaszcza tam, gdzie mamy do czynienia z najważniejszym okresem kształtowania charakteru i sposobu postrzegania świata człowieka. Jeśli ktoś bije swoje dziecko, to odpowiada z kodeksu karnego za naruszenie nietykalności cielesnej lub obrazę. Oskarżyciel może w takich sytuacjach posiłkować się art. 6 § 1 kodeksu rodzinnego, podkreślając, iż rodzice nie mają prawa korygować zachowań swoich dzieci za pomocą siły fizycznej. Jednak należy podkreślić, że samo dziecko w Szwecji nie ma prawa postawić swoich rodziców przed sądem za stosowanie kar cielesnych, gdyż ustawodawca nie miał na celu rozbijania rodziny, ale wskazanie kierunku, w jakim mają ewoluować stosunki rodzinne, by przemoc w rodzinie została powstrzymana. Wprowadzenie zakazu kar cielesnych w Szwecji poprzedziła długotrwała kampania tamtejszych władz i organizacji społecznych. Wprowadzony przepis doprowadził do zmiany postawy społeczeństwa w tej sprawie. Według szwedzkich sondaży w 1965 roku 53% Szwedów uznawało cielesne karanie dzieci za niezbędny środek wychowawczy. W 1995 roku przeciwnikami jakiejkolwiek formy przymusu fizycznego wobec dzieci było 89% społeczeństwa. W innych krajach, gdzie zakazano kar cielesnych, korzysta się ze szwedzkich doświadczeń w tej materii15.
Włochy - zakaz stosowania jakichkolwiek kar cielesnych wobec dzieci wprowadził Sąd Najwyższy. W ten sposób dokonał wykładni obowiązującego prawa włoskiego16.
Użycie przemocy jako metody wychowawczej stopniowo spada, międzynarodowe badania wykazują wzrost poparcia dla wychowania bez użycia przemocy. W krajach, w których nie ma prawnego zakazu stosowania kar cielesnych wobec dzieci, rośnie dezaprobata dla takich metod wychowawczych. Już rok po zmianie prawa niemieckiego można było zauważyć znaczący spadek przemocy. Zmiana prawna ma wpływ na komunikację w rodzinie. Niemieccy rodzice i młodzież coraz częściej rozmawiają o ograniczeniach prawnych w wychowaniu dzieci i mają coraz większą świadomość prawną. Warto w tym miejscu przytoczyć wyniki badań przeprowadzonych w Niemczech, które przedstawiają rodzaje kar stosowanych wobec dzieci i młodzieży przed i po wprowadzeniu nowego ustawodawstwa. Okazuje się, że przed wprowadzeniem zakazu stosowania kar fizycznych 2,9% rodziców przyznawało się do pobicia dziecka - tymczasem po wprowadzeniu omawianych przepisów - już 2,0%. Największą różnicę można zaobserwować w odniesieniu do klapsów, krzyczenia i nieodzywania się do dziecka jako formy kary. Przed wprowadzeniem nowych regulacji 33,2% rodziców przyznawało się do bicia dziecka ręką, 82,6% - klapsów w pośladki, 58,7% - krzyczenia, a 51,0% - nieodzywania się. Po wprowadzeniu zmiany przepisów prawnych 26,4% rodziców przyznawało się do bicia dziecka ręką, 76,4% - klapsów w pośladki, 40,0% - krzyczenia i 29,1% - nieodzywania się. Zmiana nastąpiła nie tylko w kwestii kar fizycznych, ale także w stosowaniu innego rodzaju dolegliwości dla dziecka, jak chociażby zmniejszenie kieszonkowego, zakaz wychodzenia z domu czy zakaz oglądania telewizji. Zmiana ta dokonała się na przestrzeni pięciu lat, warto więc wyciągnąć z tych badań odpowiednie wnioski17.