Source: http://www.prawoimedycyna.pl/?str=artykul&id=1029
Timestamp: 2019-01-22 00:29:40
Legal References Found: art. 619
 art. 62
 art. 410
 art. 47
 art. 3531
 art. 31
 art. 58
 art. 58
 art. 8
 art. 24
 art. 21
 art. 2

Document Content:
Marta Franaszek
Praca konkursowa nadsyłana na II edycję Konkursu na najlepszy esej poruszający tematykę prawa medycznego
Wydawać by się mogło, iż zagadnienie dotyczące umów o zastępcze macierzyństwo pojawiło się stosunkowo niedawno. Nic bardziej mylnego. Instytucja zastępczego macierzyństwa, istniała już w starożytności. W „Kodeksie Hammurabiego" odnaleźć można zapis, który zezwalał bezpłodnej żonie na podarowanie swojemu mężowi niewolnicy, w celu spłodzenia potomka, który przyjmowany był następnie, jak ich własny. W takim przypadku, kiedy niewolnica zrzekła się swoich praw rodzicielskich do narodzonego dziecka, jako wynagrodzenie otrzymywała wolność. W sytuacji odmowy dokonania zrzeczenia się praw rodzicielskich do dziecka, niewolnica pozostawała wówczas nadal pozbawiona wolności. Zastępcze macierzyństwo pojawia się także na kartach Biblii. Sara, żona Abrahama, nie będąc w stanie urodzić swojemu mężowi dziecka, namówiła go do odbycia stosunku płciowego z jej egipską niewolnicą Hagar, celem urodzenia im potomka[1].
Macierzyństwo od wieków stanowi nadrzędną cechę kobiecości i istotę małżeństwa. Pomimo, zdumiewającym niekiedy osiągnięciom i progresji życia społecznego, występującym od kilkudziesięciu lat, funkcja młodej kobiety pozostała bez zmian - wyjście za mąż i następnie urodzenie dziecka/dzieci[2].
W literaturze, tytułowe zagadnienie, nosi miano „macierzyństwa zastępczego". Jednakże wskazać należy, iż biorąc pod uwagę semantyczny i moralny aspekt tegoż zagadnienia, odpowiedniejszym terminem, którym należałoby się posługiwać, opisując to zjawisko jest termin „matka zastępcza". W prawie włoskim, na zdefiniowanie tego pojęcia używane jest określenie utero in affitto - które znaczy dosłownie „macica do wynajęcia"[3].
Problem surogacji nierozerwalnie łączy się z następującymi kwestiami:
1) określenia, kto jest matką dziecka. Czy jest nią kobieta, która je urodziła, czy też kobieta, której materiał genetyczny użyto w procesie zapłodnienia;
2) charakteru prawnego umowy, łączącej strony tego stosunku prawnego;
3) dochodzenia roszczeń w skutek niewykonania lub nienależytego wykonania tej umowy, bądź też inne roszczenia z niej wynikające[4].
Przedstawione wyżej problemy, w głównej mierze, dotyczą akceptacji tworzenia praw stanu cywilnego w drodze umowy cywilnoprawnej. Natomiast, inne zagadnienia, związane z zastępczym macierzyństwem, odnoszą się do prawa publicznego i dotykają sfery karalności określonych zachowań, dotyczących zastępczego macierzyństwa lub też sfery publicznych świadczeń, przysługujących czy to matce zastępczej, czy też drugiej stronie umowy o zastępcze macierzyństwo[5].
Zastępcze macierzyństwo definiuje się jako sytuację, w której jedna z kobiet wyraża zgodę na zajście w ciąże i następnie urodzenie dziecka, po czym przekazuje go innym osobom lub osobie, łącznie ze zrzeczeniem się praw rodzicielskich do urodzonego dziecka[6].
Według definicji zawartej w Raporcie Mary Warnock z 1984r. macierzyństwo zastępcze to praktyka polegająca na tym, że kobieta pozostaje w ciąży dla innej kobiety z zamiarem przekazania jej dziecka po porodzie[7].
Idea skorzystania z instytucji umowy o zastępcze macierzyństwo pojawia się zazwyczaj w sytuacji, kiedy inne techniki wspomagające prokreację zawiodły. Niekiedy występuje również przypadek niepłodności pierwotnej kobiety, np. w wypadku jednostki chorobowej określanej jako zespół Mayera - Rokitansky`ego Kustera - Hausera (uterus bipartitus solidus rudimentarium cum vagina solida), cechującej się agenezją pochwy i macicy (niewykształceniem się zawiązki narządu, przy właściwym rozwoju drugorzędnych cech płciowych)[8].
Niepłodność, według World Health Organisation (WHO), to stan, kiedy kobieta nie zachodzi w ciąże po roku regularnego współżycia płciowego, bez stosowania żadnych metod antykoncepcyjnych. WHO uznała niepłodność za chorobę społeczną[9].
W Polsce niepłodność dotyka około miliona par w wieku rozrodczym, czyli statystycznie co czwartą/piątą parę[10].
W ramach stosowanych technik, wspomagających ludzką prokreację, wyróżnia się następujące przypadki:
a) w sytuacji kiedy kobieta jest bezpłodna pierwotnie, nieuleczalnie (np. brak produkcji komórek jajowych), wtedy matka zastępcza zostaje zapłodniona w sposób naturalny (sztuczna inseminacja) bądź w sposób sztuczny wewnątrzustrojowo, przy wykorzystaniu nasienia pochodzącego od mężczyzny - męża kobiety niemogącej mieć dzieci lub obcego dawcy z banku spermy;
b) w sytuacji kiedy kobieta wykazuje właściwą aktywność jajników, wtedy komórka jajowa takiej kobiety, zostaje zapłodniona nasieniem jej męża (partnera), następnie tak uzyskany embrion umieszcza się w macicy matki zastępczej;
c) w sytuacji kiedy kobieta jest w pełni zdolna do zapłodnienia, ale z jakiś względów, czy to natury medycznej, czy osobistej, nie może donosić dziecka, wówczas za pomocą metody in vivo bądź in vitro następuje zapłodnienie jej komórki jajowej nasieniem jej męża (partnera), kolejno odbywa się proces implementacji embrionu do macicy matki zastępczej;
d) wykorzystanie komórki jajowej obcej kobiety, która następnie zapłodniona zostaje w sposób in vitro nasieniem męża (partnera) kobiety, pragnącej mieć dziecko, kolejno umieszcza się embrion w macicy matki zastępczej[11].
Ponadto dokonuje się podziału na macierzyństwo zastępcze pełne i częściowe. Te pierwsze charakteryzuje się tym, iż para zamawiająca dziecko, przekazuje surogatce zapłodnioną komórkę jajową pochodzącą od innej kobiety. Natomiast macierzyństwo częściowe zastępcze odznacza się faktem, iż matce zastępczej zostaje w macicy umieszczony embrion, który jest zapłodniony nasieniem mężczyzny - strony umowy o zastępcze macierzyństwo - bez odbywania stosunku płciowego[12].
Jako przypadek pełnego zastępczego macierzyństwa Sąd amerykański (Ohio, 1994r.) rozpatrywał sprawę Belsito c/a Clark (644 N.E.2d 760 Ohio C.P. Summit Cty 1994), w której orzekł, iż gdy materiał genetyczny pochodzi od małżonków będących stroną umowy, a matka zastępcza, do której macicy zostaje wszczepiony ich embrion rodzi dziecko (pełne macierzyństwo zastępcze), to wówczas rodzice genetyczni mają pełne prawa rodzicielskie do dziecka. W innej sprawie Buzzanca c/a Buzzanca (Kalifornia 1998, In re Marriage if Buzzanca, 61 Cal.App4th 1410, 72 Cal.Rptr2d 280, 77 A.L.R.5th 775) Sąd amerykański stwierdził, iż gdy embrion jest obcy genetycznie zarówno dla matki zastępczej (biologicznej), jak i dla osób zamawiających, ci ostatni są traktowani jako naturalni i prawni rodzice, gdyż dzięki ich inicjatywie doszło do powołania życia[13].
Ważkim problemem, odnoszącym się do przedstawianego zagadnienia, jest charakter umów o surogację. Niewątpliwie umowy te należą do kategorii umów nienazwanych. Niekiedy spotyka się w piśmiennictwie pogląd, w myśl którego zachodzą tu pewne podobieństwa do czynności prawnej, której przedmiotem jest ustanowienie użytkowania (...) ale jednak (...) nie wydaje się możliwe jako zakwalifikowanie jej, jako dotyczącej ustanowienia ograniczonego prawa rzeczowego[14].
Wskazuje się, iż umowy o zastępcze macierzyństwo odznaczają się cechą kauzalności i konsensualności. Ponadto uznaje się, iż mają one charakter umowy dwustronnie zobowiązującej[15].
Jako essentialia negotii stosunku zobowiązaniowego - umowy o zastępcze macierzyństwo - należy wskazać na zobowiązanie się jednej ze stron (czyli kobiety - matki zastępczej) do poddania się określonemu zabiegowi medycznemu, w następstwie którego będzie ona w ciąży, następnie do urodzenia dziecka i przekazania go drugiej stronie umowy, z łącznym zrzeczeniem się praw rodzicielskich do narodzonego dziecka. Druga strona tej umowy, zobowiązuje się natomiast, do wyłożenia stosownej kwoty pieniężnej (tak w czasie trwania ciąży, jak i w zamian za zgodę na urodzenie się dziecka) i odbioru dziecka[16].
Ponadto należy podkreślić, iż treść takowego stosunku zobowiązaniowego może opiewać także na inne kwestie, dotyczące np. odpowiedniego trybu życia matki zastępczej, pokrywania kosztów opieki medycznej matki zastępczej w trakcie „bycia brzemienną" czy inne tym podobne, uszczegółowienia uregulowane między stronami konkretnej umowy[17].
Kwestią problematyczną jest określenie przedmiotu stosunku zobowiązaniowego surogacji. Czy taki przedmiot stanowi dziecko, czy może użyczenie macicy innej kobiety do implementacji zarodka, czy też zapłodnienia in vivo a następnie urodzenie dziecka? A co z problemem praw rodzicielskich? Stąd też należy ująć w sposób możliwie najszerszy przedmiot takiej umowy, a więc zaliczyć tutaj zarówno sam zabieg medyczny zapładniający matkę zastępczą, donoszenie i następnie urodzenie przez nią dziecka, a także zrzeczenie się przez nią praw rodzicielskich na rzecz drugiej strony umowy[18].
Niemniej istotną kwestią, z punktu widzenia zawieranej umowy, jest umieszczenie stosownych wzmianek dotyczących odbioru i wydania narodzonego dziecka.
Wśród możliwych roszczeń prawnych, wynikających z zawartej o zastępcze macierzyństwo umowy, należy wymienić:
1) roszczenia zmierzające w sposób bezpośredni do uregulowania praw stanu cywilnego, w tym:
a) roszczenia o ustalenie i zaprzeczenie macierzyństwa,
b) roszczenie o zaprzeczenie ojcostwa w sytuacji istnienia domniemania pochodzenia dziecka od męża matki,
2) roszczenia, których przedmiot stanowi faktyczne oddanie dziecka, w tym:
a) roszczenie o wydanie dziecka po jego urodzeniu,
b) roszczenie o odebranie dziecka po urodzeniu.
3) roszczenia odszkodowawcze w razie niewykonania zobowiązania przez którąkolwiek ze stron umowy, w tym również roszczenia związane z poniesionymi szkodami spowodowanymi przebiegiem samej ciąży i porodu oraz szkody o charakterze prenatalnym lub prekoncepcyjnym dziecka[19].
Odnośnie punktu 1a należy wskazać, iż zasadniczy asumpt do wytoczenia powództwa o ustalenie macierzyństwa jest brak wpisu jakiejkolwiek kobiety w rubryce dotyczącej matki urodzonego dziecka w akcie urodzenia dziecka. W tym miejscu pojawia się pytanie, która z kobiet, w ramach umowy o zastępcze macierzyństwo, powinna zostać wpisana w takowej rubryce. Zgodnie z art. 619 k.r.o. matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Zmiana stanu cywilnego jest dopuszczalna jedynie w drodze wytoczenia powództwa o zaprzeczenie macierzyństwa. Jednakże podkreślenia wymaga fakt, iż umowa o zastępcze macierzyństwo nie stanowiłaby żadnej podstawy do czynienia odpowiednich wpisów w aktach stanu cywilnego, gdyż polskie prawo nie dopuszcza takiej formy kształtowania praw stanu[20].
W ramach punktu 1b należy wskazać, iż domniemanie zawarte w art. 62 k.r.o. należy do domniemań presumptio iuris tantum (domniemanie wzruszane). Dlatego też w sytuacji, w której matka zastępcza jest zamężna, a jej mąż nie wykazywałby chęci do bycia ojcem, de facto nie swojego genetycznie dziecka, musiałby wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, by nie powstał między nim a wskazanym dzieckiem stosunek pokrewieństwa. Obecnie bowiem status prawny ojca jest kreowany w oparciu o ustalenie biologicznego macierzyństwa[21].
Biorąc pod uwagę punkt 2a, nadmienić należy, iż dotyczy on sytuacji niewykonania zobowiązania dotyczącego wydania dziecka zaraz po urodzeniu. Podobną sytuację rozpatrywał Sąd amerykański, który w sprawie Stern c/a Whitehead ("Baby M" - Matter of Baby M, 109 N.J.396. 537 A.2d 1227,77 A.L.R.4th1), orzekł, iż matką naturalną i prawną jest matka biologiczna (zastępcza), jednocześnie przyznając prawa do opieki rodzicom socjologicznym (drugiej stronie umowy). Stąd też, biorąc pod uwagę obecne przepisy prawne, w tym, w szczególności przepisy dotyczące macierzyństwa, zawarte w k.r.o., należy podkreślić, iż aktualnie nie istnieje jakakolwiek prawna przesłanka zezwalająca na wytoczenie powództwa przez rodziców socjologicznych o wydanie dziecka matce biologicznej, albowiem to właśnie ta ostatnia posiada skuteczny erga omnes tytuł prawny do narodzonego dziecka[22].
Roszczenie o odebranie dziecka po urodzeniu dotyczy sytuacji, w której matka genetyczna nie wywiązuje się z umowy i odmawia odebrania dziecka. Przypadek taki niewątpliwie związany jest najczęściej z urodzeniem dziecka z defektami, bądź też zmiany sytuacji rodzinnej matki genetycznej, w kwestii posiadania dzieci (np. wymarzona praca, wyjazd za granicę, pogorszenie się stanu zdrowia, itp). Wówczas może dojść do sytuacji, gdy żadna ze stron nie przyznaje się do dziecka (por. Malahoff c/a Stiver, 975 F.2d 261; Doe c/a Attorney General, 194 Mich.App. 432, 487 N.W.2d 484). W tym miejscu uwidacznia się problem pojawienia się możliwości odstąpienia od umowy w przedmiocie zastępczego macierzyństwa. Czy należy dopuścić taką możliwość? Czy z uwagi na przedmiot umowy należałoby raczej zaniechać próby stworzenia takiej możliwości? Biorąc pod uwagę uregulowanie macierzyństwa wynikające z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego można pokusić się o stwierdzenie, iż wszelkie konsekwencje związane z narodzinami dziecka ponosi kobieta, która je urodziła. W związku z tym, skonstatować należy, iż matce nie przysługują żadne roszczenia o charakterze odszkodowawczym związane z zawartą umową o zastępcze macierzyństwo. Wydawać by się mogło, iż jedynym wyjściem z impasu, w sytuacji kiedy matka nie wykazuje woli zaopiekowania się narodzonym dzieckiem, jest zrzeczenie się z jej strony praw rodzicielskich do takiego dziecka i wyrażenie zgody na oddanie go do adopcji[23].
Jak wyjaśnia dr Marta Soniewicka (Katedra Filozofii Prawa i Etyki Prawniczej UJ w Krakowie): matką, z punktu widzenia prawa polskiego, jest kobieta, która urodziła dziecko. W związku z tym strona zamawiająca, nawet gdy jest nią dawczyni materiału genetycznego dziecka, nie ma żadnych praw do dziecka i żadnych podstaw materialnoprawnych do roszczenia o wydanie dziecka po urodzeniu. Zgodnie z obowiązującym prawem, matka zastępcza ponosi wszelkie konsekwencje bycia matką z punktu widzenia prawa[24].
W ramach punktu 3 dotyczącego odszkodowania w razie niewykonania lub nienależytego wykonania umowy pojawia się niewątpliwie problem w jaki sposób można zmierzyć powstałą szkodę? Jak określić związek przyczynowy? W końcu, czy w ogóle można mówić, biorąc pod uwagę umowy o zastępcze macierzyństwo, o kwestii odszkodowawczej?
Zagadnienie to nie jest bynajmniej uregulowane prawnie, albowiem żaden przepis ustawy nie wskazuje w jaki sposób można dochodzić zaspokojenia roszczeń odszkodowawczych w ramach umów o zastępcze macierzyństwo. Justyna Holocher i Marta Soniewicka[25] odwołują się do przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia oraz częściowej ochrony prawnej każdej ze stron umowy, poprzez wskazanie ważnych postanowień zawartej umowy i następnie dochodzenie na ich podstawie roszczeń odszkodowawczych. Jednak jak same podkreślają, drugie z rozwiązań nie znajduje poparcia na gruncie obowiązujących przepisów prawa. Wynika to z faktu, iż bierze się pod uwagę całokształt zawartej umowy, a nie jedynie wybrane jej postanowienia. Zastanawiając się nad pierwszym z rozwiązań, o bezpodstawnym wzbogaceniu, należy nie zgodzić się z takim tokiem myślenia. Jak wynika z art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła, albo zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Wydaje się oczywiste, iż jedyną przesłanką, która pozwala bazować na tym przepisie w procesie odszkodowawczym w ramach umów o zastępcze macierzyństwo jest kwestia ważności umowy. Nie wymaga większej argumentacji stwierdzenie, iż umowy o zastępcze macierzyństwo nie są uregulowane w prawie polskim, ale jednoznacznie nie zostały także przez nie zabronione. Jednak abstrahując od tej kwestii, należy baczniej zastanowić się nad problemem czy można tak zawarte umowy rozważać w kontekście czysto prawniczym, biorąc pod uwagę jedynie literalne brzmienie przepisu, bądź posiłkując się analogią, kiedy w grę wchodzi mała istota, która niczemu nie zawiniła, a o którą toczy się bój? Wydaje się więc, że z moralno - etycznego punktu widzenia, kwestia odszkodowań dotycząca niewykonania umów w ogóle nie powinna być rozważana w kontekście zawarcia umowy o zastępcze macierzyństwo.
Jak wyjaśnia dr Wojciech Górowski (Katedra Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji UJ w Krakowie): ewentualne konstruowanie roszczeń powinno się odbywać na podstawie prawa cywilnego. Dyskusja o ich zasadności może jednak być podjęta dopiero po przesądzeniu, czy umowy tego typu mogą zostać uznane za ważne. Jeżeli odpowiadamy negatywnie na to pytanie, to strony nieważnej umowy nie korzystają z ochrony prawnej i nie mogą takich roszczeń dochodzić[26].
Stąd też należy wziąć pod uwagę, przy analizie tolerancji prawnej tego typu umów, występujące zasady prawne po każdej ze stron umowy i dokonać ich „ważenia"[27].
Zgodnie z art. 47 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Ponadto w myśl art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Dodatkowo, należy wskazać na przepis art. 31 ust. 2 Konstytucji, który głosi, iż każdy jest obowiązany szanować wolność i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
W kontekście przywołanych przepisów, zarówno rangi konstytucyjnej jak i ustawowej, można by zaryzykować stwierdzenie, iż państwo zezwala na czynienia tego, czego nie zakazuje, że wolność i prywatność człowieka i obywatela są bezgranicznie chronione. Jednak, czy umowy, których przedmiotem jest żywa istota, mogą być dopuszczane w polskim porządku prawnym, powołując się na wskazane przepisy? Czy nie jest to wkraczanie w sferę najintymniejszą dla człowieka, która przez uregulowanie prawne stanie się przedmiotem obrotu cywilnoprawnego? Czy unormowanie takie nie pociągnie za sobą daleko idących, często nie dających się do końca przewidzieć, skutków? A zasada dobra dziecka, która ma fundamentalne znacznie, na gruncie obowiązującego prawa?
Stanowczo zatem należy stwierdzić, iż umowy o zastępcze macierzyństwo uważane są za nieważne z mocy prawa, na podstawie art. 58 k.c. Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy (§1). Nieważna jest ponadto czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (§2). Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego sankcją naruszenia zakazów z art. 58 k.c. jest bezwzględna nieważność czynności prawnej. Stan bezwzględnej nieważności jest brany pod uwagę przez sąd z urzędu[28].
Sprzeczność danej czynności z zasadami współżycia społecznego oznacza, iż czynność ta jest w sposób nieprzychylny postrzegana w kontekście zasad moralnych akceptowanych w danym społeczeństwie[29].
Unormowanie części materii dotyczącej dopuszczalności zastępczego macierzyństwa i jego ograniczenia, przewiduje projekt ustawy „O ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego oraz Polskiej Radzie Bioetycznej i zmianie innych ustaw" z dnia 17 grudnia 2008r. Zgodnie z art. 8 ust. 3 proponowanej ustawy zakazane jest umieszczanie w organizmie kobiety w celach prokreacyjnych gamety innej kobiety. Natomiast treść art. 24 ust. 1 wskazuje na uprawnienie sądu na wyrażenie zgody na transfer embrionu innej kobiecie w przypadku:
1) śmierci matki genetycznej,
2) wycofania przez matkę genetyczną zgody na transfer,
3) upływu 2 lat od daty utworzenia embrionu, chyba że matka genetyczna, która nie wycofała zgody na transfer, zastrzegła w Centralnym Rejestrze Biomedycznym przedłużenie tego okresu do 3 lat.
W uzasadnieniu, wskazanego projektu ustawy, podnosi się, iż z uwagi na identyczność surogacji z techniką zapłodnienia pozaustrojowego, reglamentacją prawną objęto nadto zabiegi medyczne, w ramach których dokonuje się transferu komórek męskich i żeńskich do organizmu kobiety, celem zastosowania zapłodnienia in vivo. Wskazuje się, iż w takich wypadkach również należy kierować się ochroną interesów dziecka, ochroną zdrowia publicznego oraz przestrzegania wszelkich standardów w tej mierze wypracowanych. Zwraca się uwagę na aspekt wyższości zasady dobra dziecka, nad potrzebą rodzicielstwa. Ustawodawca w uzasadnieniu, określa ponadto, iż instytucja zgody na transfer embrionu do organizmu kobiety nie będącej matką genetyczną, w pewnym sensie odnosi się do przysposobienia, określonego jako swoista adopcja prenatalna.
Należałoby również odnieść się do kwestii konsekwencji psychologicznych zastosowania tego typu umów, zarówno z uwagi na odczucia matki zastępczej, dziecka, jak i rodziców, pragnących mieć dziecko.
Niewątpliwie jednym z wymogów kandydatki na surogatkę jest fakt posiadania przez nią jej własnych dzieci, jak też w miarę statecznego stanu psychicznego. Światowa Federacja Ginekologów i Położników (International Federation of Gynecology and Obstetrics) przyjęła, iż instytucja zastępczej prokreacji może wywołać niepożądane relacje międzyrodzinne. Dr nauk med. Marta Czarnecka - Iwańczuk (Zakład Psychologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu) wyjaśnia: matka zastępcza musi powiedzieć o swojej decyzji mężowi oraz swoim dzieciom. Największe dylematy czekają ją jednak po porodzie - kiedy wraca do domu bez dziecka. Co wówczas ma powiedzieć najbliższym? Czy dla pieniędzy warto narażać własne dzieci na przeżywanie utraty rodzeństwa? Jak wyjaśnić swoim dzieciom, że dziecko było urodzone dla kogoś innego? Więź pomiędzy matką biologiczną a dzieckiem tworzy się przez całą długość ciąży i nasila się wraz z kolejnymi tygodniami oraz doświadczeniem przejawów życia wewnątrzmacicznego, np. ruchów, oglądaniem potomka w trakcie badania USG. Oczywiście, są także sytuacje, w których mimo upływu ciąży nie dochodzi do pogłębiania więzi, ale ma to miejsce, kiedy dziecko jest nie tyle nieplanowane, co niechciane. W przypadku macierzyństwa zastępczego trudno stwierdzić, że ciąża surogatki jest niechciana. Zdarza się więc, że po porodzie, pomimo podpisania umowy, surogatka pragnie zachować dziecko. Zastępcze macierzyństwo wywiera wpływ na surogatkę, jej rodzinę, ale także na oczekującą na potomka parę i oczywiście na dziecko [30].
W października 2009r. Światowa Organizacja Zdrowia zaliczyła do technik wspomagania prokreacji ludzkiej instytucję zastępczego macierzyństwa[31].
Instytucja zastępcze macierzyństwa została zalegalizowana m.in. w USA (nie wszystkie stany), Kanadzie, Anglii, Holandii, Grecji, na Ukrainie, w Białorusi, Rosji i Izraelu, Argentynie czy Brazylii. Niektóre kraje zakazały stosowania tego typu zachowań. Do nich należy m.in. Francja i Niemcy[32].
Podstawowa zasada konstytucyjna, jaką jest zasada godności ludzkiej, zakreśla moment człowieczeństwa i w konsekwencji jej obowiązywanie. Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż zapłodniona komórka jajowa posiada tą samą godność osoby ludzkiej, co nowonarodzone dziecko[33].
Rekomendacja nr 1046 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy o wykorzystywaniu embrionów ludzkich i płodów ludzkich w celach diagnostycznych, terapeutycznych, naukowych, przemysłowych i handlowych z 1986r. w punkcie 10 określa, iż embriony i płody ludzkie we wszelkich okolicznościach powinny korzystać z poszanowania należnego godności ludzkiej[34].
W 1989r. Parlament Europejski przyjął dwie rezolucje. Pierwsza z nich dotyczy etycznych i prawnych konsekwencji inżynierii genetycznej, natomiast druga odnosi się do materii sztucznego zapłodnienia in vitro i in vivo[35]. W aktach tych, Parlament Europejski zauważył, iż zastosowanie wskazanych metod umożliwia bezpłodnym parom posiadanie potomstwa. Jednocześnie wskazał, iż te techniki medyczne wzbudzają liczne kontrowersje natury etycznej, moralnej, a także prawnej. W drugiej z przywołanych rezolucji, Parlament orzekł, iż zastępcze macierzyństwo uważa się za niedopuszczalne.
Europejska Konwencja Bioetyczna , w art. 21 wskazuje, iż ciało ludzkie ani jego części - jako takie - nie mogą stanowić źródła korzyści finansowych.
Aktem prawnym rangi międzynarodowej, który w dość znacznej mierze zajmuje się unormowaniem problematyki zastępczego macierzyństwa jest projekt rekomendacji Rady Europy dotyczący sztucznej prokreacji, opracowany przez tymczasowy Komitet Ekspertów do Spraw Bioetyki w 1989r. (Ad Hoc Committee of Eksperts on Bioethics - CAHBI). Według regulacji tam przyjętej za matkę zastępczą uważa się osobę, która nosi dziecko na rzecz innej osoby, a która przed zajściem w ciążę wyraziła zgodę na to, że dziecko po urodzeniu zostanie tamtej innej osobie przekazane. Następnie widnieje tam zapis, iż każda osoba (...) może oddać na przechowanie swoje komórki rozrodcze w celu ich późniejszego osobistego wykorzystania, pod warunkiem, że w czasie dokonywania sztucznej prokreacji spełnione są wszystkie wymagania (...). Zasada 9 przedstawianego projektu dopuszcza dawstwo: komórek jajowych, spermy, embrionów lub innych części ciała przez osoby fizyczne oraz instytucje prywatne i publiczne, pod warunkiem iż dawstwo to nie wiąże się z otrzymywaniem wynagrodzenia. Następnie w projekcie CAHBI odnajdujemy zapis, iż metody sztucznej prokreacji mogą być stosowane (...) na rzecz związku osób o charakterze heteroseksualnym, jeśli istnieją właściwe warunki dla zabezpieczenia dobra mającego się narodzić dziecka. Ponadto wskazano, iż lekarz lub zakład nie mogą stosować metod sztucznej prokreacji w celu poczęcia dziecka, które ma być donoszone przez matkę zastępczą, a umowa czy porozumienie pomiędzy matką zastępczą a inną osobą lub parą, dla których ma ona urodzić dziecko, nie rodzi skutków prawnych[36].
W myśl art. 2 Europejskiej konwencji o statusie prawnym dziecka pozamałżeńskiego, sporządzonej w Strasburgu dnia 15 października 1975r. (Dz. U. z 1999r., nr 79, poz. 888) pochodzenie dziecka pozamałżeńskiego od matki ustala się wyłącznie na podstawie faktu urodzenia, natomiast komitet ekspertów Rady Europy z 1989r. polecił, by nie dopuszczać do sytuacji, w której nastąpiłaby legalizacji umów o surogację.
W Polsce nie prowadzono żadnych badań dotyczących zapotrzebowania na zjawisko określane mianem surrogacy (zastępcze macierzyństwo). Zarówno Ministerstwo Zdrowia jak i Polskie Towarzystwo Ginekologiczne nie dysponuje żadnymi danymi w tej kwestii[37].
Niniejsze opracowanie, z uwagi na ograniczone ramy objętościowe, naświetla jedynie problematykę związaną z zastępczym macierzyństwem. Stąd też, stanowczo należy podkreślić, iż umowy o surogację, zarówno z punktu widzenia etyczno - moralnego, medycznego, jak i prawnego, wywołują lawinę kontrowersji. Bez wątpienia, instytucja ta pilnie wymaga stosownego uregulowania, poprzez przyjęcie surowych zakazów, dokonywania w tej materii jakichkolwiek czynności. Toteż bez cienia wątpliwości należy wskazać, iż ustawodawca winien dokonać odpowiednich zmian w prawie, poprzez wprowadzenie nowych przestępstw penalizujących stosowanie zabiegów medycznych w ramach surogacji, wbrew prawu, a nadto poprzez bezwzględny zakaz tworzenia umów tego rodzaju.
[1] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[2] Por. Ibid.
[3] Por. Ibid.
[4] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 44.
[5] Por. Holocher J., Soniewicka M. op. cit., s. 44.
[6] Por. Ibid.,s. 44 - 45.
[7] U.K. Department of Health and Social Security, Report of the Commitee of Inquiry into Human Fertilisation and Embryology, Her Majesty`s Stationery Office, London 1984, nr 8.1., s. 42 cyt. za Fras M., Abłażewicz D. „Umowa o macierzyństwo zastępcze i jej dopuszczalność na tle prawa polskiego", Rodzina i Prawo nr 9 - 10/ 2008r.
[8] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[9] Por. http://www.who.int/en/
[10] Dane zaprezentowane na Konferencji Naukowej pt. „Współczesne metody leczenia niepłodności. Wyzwanie dla medycyny, problem dla etyki", która odbyła się 25 maja 2011r. na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.
[11] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[12] Por. Fras M., Abłażewicz D. „Umowa o macierzyństwo zastępcze i jej dopuszczalność na tle prawa polskiego", Rodzina i Prawo nr 9 - 10/2008r., s. 96.
[13] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 44 - 45.
[14] Por. Fras M., Abłażewicz D. „Umowa o macierzyństwo zastępcze i jej dopuszczalność na tle prawa polskiego", Rodzina i Prawo nr 9 - 10/2008r., s. 97.
[15] Por. Ibid., s. 98.
[16] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 46 - 47.
[17] Por. Ibid., s. 46 - 47.
[18] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 46 - 47.
[19] Por. Ibid., s. 47.
[20] Por. Ibid., s. 49.
[21] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 50 - 51.
[22] Por. Ibid., s. 51.
[23] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 52.
[24] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[25] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 52 - 54.
[26] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[27] Por. Holocher J., Soniewicka M. „Analiza prawna umowy o zastępcze macierzyństwo" , Prawo i medycyna nr 3/2009, s. 54.
[28] Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1984r., III CRN 183/84, nie publ.
[29] Por. Fras M., Abłażewicz D. „Umowa o macierzyństwo zastępcze i jej dopuszczalność na tle prawa polskiego", Rodzina i Prawo nr 9 - 10/2008r., s. 107.
[30] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[31] Por. Ibid.
[32] Por. Tomczyk M. „Macierzyństwo za pieniądze", artykuł dostępny na stronie internetowej: http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3994&art=2
[33] Por. Kawka J. „Macierzyństwo zastępcze - problemy prawne" artykuł dostępny na stronie internetowej: http://fronda.pl/arslegis/blog/kategoria:pro_life
[34] Assemblee Parlementaire du Conseil de l`Europe, Recommandation 1046 (1986) relative a l`utilisation d`embyopns et foetus humains a des fins diagnostiques, therapeutiques, scientifiquesm industielles et commerciales, cyt za Fras M., Abłażewicz D. „Umowa o macierzyństwo zastępcze i jej dopuszczalność na tle prawa polskiego", Rodzina i Prawo nr 9 - 10/2008r., s. 112.
[35] Resolution A2 - 327/88 on ethical and legal problems of genetic engineering, Official Journal C 96, 17/04/1989r., s. 1, Resolution A2 - 372/88 on artificial insemination in vivo and in vitro, Official Journal C 96, 17/04/1989r., 171.
[36] Por. Nesterowicz M. „Problematyka prawna zastępczego macierzyństwa - regulacje prawnomiędzynarodowe i krajowe, artykuł dostępny na stronie internetowej: www.prawoimedycyna.pl
[37] Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia - z upoważnienia prezesa Rady Ministrów - na interpelację nr 3165 w sprawie macierzyństwa zastępczego.
17-08-2011, 12:30, wyświetleń: 7150