Source: http://www.pozew.pl/?start=25
Timestamp: 2019-09-20 09:40:56
Legal References Found: Art. 2
 art. 15
 art. 12
 art. 12
 art. 22
 art. 51
de lege lata
de lege ferenda
 art. 20
 art. 31
 art. 8
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 32

Document Content:
Ochrona danych osobowych w innych krajach europejskich
Mając na uwadze i znając zakres obowiązywania ustawy „o ochronie danych osobowych” w Polsce, warto bliżej przyjrzeć się rozwiązaniom przyjętym w europejskim prawodawstwie. Pierwszym krajem na świecie, który przyjął ustawę regulującą zagadnienie ochrony danych w skali całego państwa była Szwecja. Ustawa z 1973 r. zawierała postanowienia dotyczące wszystkich zautomatyzowanych kartotek bez względu na to, czy znajdują się one w dyspozycji instytucji państwowych, czy też prywatnych. Następnie w 1978 r. podobne ustawy uchwalone zostały przez parlamenty Austrii, Danii, Norwegii i Francji, a rok później, tzn. w 1979 r. także przez parlament Luksemburga.
We Wspólnocie Europejskiej (skrót UE) ochrona danych osobowych była przedmiotem regulacji wielu gałęzi prawa i normowana w różny sposób w poszczególnych państwach członkowskich Unii. Dopiero od 1990 roku zwrócono szczególną uwagę na ochronę danych osobowych i na potrzebę regulacji w prawie Unii Europejskiej. Odpowiednie przepisy zostały zamieszczone równocześnie w większości konstytucji państw członkowskich, a następnie rozwinięto je w ustawach poświęconych ochronie danych osobowych.
Należy podkreślić, że już wcześniej bo w 1981 roku zagadnieniem o c h r o n y d a n y c h zajęła się Rada Europy, wydając w styczniu 1981 r. Konwencję nr 108 o ochronie osób w związku z automatycznym przetwarzaniem danych o charakterze osobowym. Celem jej wydania było ujednolicenie europejskich standardów ochrony danych. W preambule można przeczytać m.in., że pożądane jest rozszerzenie zakresu ochrony praw i podstawowych wolności każdej osoby, a w szczególności praw do poszanowania prywatności, biorąc pod uwagę coraz bardziej intensywny przepływ przez granice, podlegających automatycznemu przetwarzaniu danych o charakterze osobistym. Strony konwencji zobowiązały się: stosować konwencję do zautomatyzowanych kartotek danych o charakterze osobistym, w sektorze publicznym i prywatnym; wprowadzić odpowiednie środki karne i odszkodowawcze za naruszenie przepisów prawa wewnętrznego realizujących podstawowe zasady ochrony danych. Również powołać jeden lub więcej organów władzy, zajmujących się nadzorem nad realizacją prawa do ochrony danych osobowych; zapewnić, aby osoby zatrudnione przez powołany organ władzy lub działające w jego imieniu były związane odpowiednim zobowiązaniem do zachowania otrzymanej informacji w tajemnicy lub dyskrecji. Wreszcie strony zobowiązały się udzielić pomocy każdej osobie zainteresowanej, zamieszkałej za granicą, w korzystaniu z praw przewidzianych w prawie wewnętrznym, a także wyznaczyć przedstawiciela do Komitetu Doradczego Rady Europy.
Szczególnie istotny jest artykuł 5 Konwencji, który wprowadza zasady jakości danych. Zgodnie z nim dane o charakterze osobistym mają być: zbierane oraz przetwarzane uczciwie i zgodnie z prawem; rejestrowane dla określonych i legalnych celów; odpowiednie, rzeczowe i nie wykraczające poza cel, dla których są rejestrowane; dokładne i w razie potrzeby uaktualniane oraz przechowywane w formie umożliwiającej identyfikację osób zainteresowanych przez okres nie dłuższy niż jest to wymagane ze względu na cel, dla którego dane te są rejestrowane.
Osoby, których dane przechowywane są w zautomatyzowanych kartotekach uzyskały prawo do: ustalenia istnienia takich kartotek danych i wiadomości o ich podstawowych celach, a także tożsamości, miejsca zamieszkania lub siedziby jej zarządcy. Mają one również prawo otrzymania w rozsądnych odstępach czasu i bez nadmiernej zwłoki i nadmiernych kosztów, potwierdzenie istnienia w zautomatyzowanej kartotece dotyczących ich danych o charakterze osobistym oraz do zawiadomienia o takich danych w zrozumiałej formie. Otrzymały także, w przypadku błędnego zapisu, możliwość wprowadzenia poprawek lub usunięcia takich danych; odwołania się w przypadku odmowy odpowiedzi na żądanie potwierdzenia, albo, gdyby taki przypadek się pojawił, odmowy zawiadomienia o zawartości, jak również odmowy wprowadzenia poprawki lub usunięcia informacji na podstawie przepisów Konwencji.
Obok cytowanej powyżej Konwencji, w świetle prawa europejskiego, newralgiczne znaczenie dla ochrony danych osobowych ma Dyrektywa 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i zarazem Rady Europy z dnia 24 października 1995 r. „o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych oraz swobodnego przepływu tych danych”[1]. C e l e m d y r e k t y w y jest ochrona podstawowych praw i wolności osób fizycznych, a w szczególności ich prawa do prywatności w odniesieniu do przetwarzania danych osobowych. Przywołana dyrektywa dotyczy przetwarzania danych osobowych w całości, lub w części w sposób zautomatyzowany oraz innego przetwarzania danych osobowych, stanowiących część zbioru danych, lub mających stanowić część zbioru danych. Art. 2a dyrektywy definiuje dane osobowe, jako „wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej, lub dającej się zidentyfikować osoby fizycznej (podmiotu danych)”. Osoba dająca się zidentyfikować jest osobą, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, szczególnie poprzez odniesienie się do numeru identyfikacyjnego lub innych wskaźników charakterystycznych dla jej fizycznej, fizjologicznej, umysłowej, gospodarczej, kulturowej lub społecznej tożsamości. Artykuł 6 zobowiązał państwa członkowskie do tego, aby dane osobowe były: przetwarzane rzetelnie i legalnie; gromadzone do określonych, wyraźnych celów; stosowne, istotne i nie wykraczające poza konieczne ramy, dla których zostały zgromadzone. Powinny być prawidłowe oraz, w razie konieczności, aktualizowane, a także przechowywane w formie umożliwiającej identyfikację osób, których dane dotyczą przez czas nie dłuższy niż jest to konieczne dla celów, dla których dane zostały zgromadzone lub dla których są dalej przetwarzane. Państwa członkowskie zostały zobowiązane do stworzenia odpowiednich zabezpieczeń dla danych przechowywanych przez dłuższe okresy dla potrzeb historycznych, statystycznych i naukowych.
Wreszcie, zgodnie z postanowieniami art. 15 dyrektywy, „państwa członkowskie mają obowiązek zagwarantowania każdej osobie prawa nie podlegania decyzji mającej skutki prawne lub poważnie wpływająca na jej sytuację, która oparta jest wyłącznie na automatycznym przetwarzaniu danych mających na celu określenie pewnych aspektów personalnych odnoszących się do tej osoby, jej pracy, zdolności kredytowej, odpowiedzialności, reputacji, itd.” Wyjątek od tej zasady stanowić mogą takie decyzje, które powzięte zostały podczas zawierania lub wypełniania postanowień umowy.[2] Przesłanką wprowadzenia w dyrektywie powyżej zarysowanych rozwiązań był rozwój informatyki, a w szczególności jego konsekwencje, tzn. zagrożenia praw jednostki w procesie podejmowania rozstrzygnięć w sprawach indywidualnych wyłącznie na podstawie automatycznego przetwarzania danych osobowych.
[1] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 r., 95/46/WE
[2] Nowelizacja Ustawy o Ochronie Danych Osobowych – Uzasadnienie, 2001, „Biuletyn – Ochrona Danych Osobowych”, nr 17, s. 12.
Generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO)  strażnik naszej wolności
Obowiązująca ustawa „o ochronie danych osobowych” nie tylko formułuje pewne prawa i obowiązki, które mają służyć możliwie pełnej ochronie tych danych, ale także stara się stworzyć niezbędne warunki ich przestrzegania. Mając na względzie prawidłową ochronę danych osobowych oraz sprawowanie kontroli nad ich przetwarzaniem powołany został w III Rzeczypospolitej Polskiej: Urząd Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. GIODO (skrót – B.N.) jest organem centralnym, wybieranym na czteroletnią kadencję przez Sejm, za zgodą Senatu. Jest to nie tylko organ kontrolny, jest to również organ o kompetencjach władczych, czym różni się np. od Rzecznika Praw Obywatelskich. Do zadań Generalnego Inspektora należy w szczególności (wg art. 12): kontrola zgodności przetwarzania danych z przepisami o ochronie danych osobowych; wydawanie decyzji administracyjnych i rozpatrywanie skarg w sprawach wykonania przepisów o ochronie danych osobowych; prowadzenie rejestru zbiorów danych oraz udzielanie informacji o zarejestrowanych zbiorach; opiniowanie projektów ustaw i rozporządzeń dotyczących ochrony danych osobowych; inicjowanie i podejmowanie przedsięwzięć w zakresie doskonalenia ochrony danych osobowych, a także uczestniczenie w pracach międzynarodowych organizacji i instytucji zajmujących się problematyką ochrony danych osobowych.
Kontrola o której mowa w art. 12 pkt 1, może być prowadzona z własnej inicjatywy GIODO, lub też w nawiązaniu do zgłoszonego „z zewnątrz” wniosku, uwag, czy zastrzeżeń. Może też przybierać formy kontroli systematycznej, regularnej (periodycznej lub bieżącej), następczej albo kontroli sporadycznej. Przejawem administracyjnych kompetencji służących GIODO jest upoważnienie ustawowe tego państwowego organu centralnego do wydawania decyzji administracyjnych oraz do rozpatrywania skarg w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.)[1].
Wśród założeń cytowanej ustawy jest respektowanie j a w n o ś c i i n f o r m a c j i „o administratorach danych osobowych”. Każdy więc, kto podejrzewa, że jakikolwiek podmiot „przetwarza jego dane osobowe” powinien mieć możliwość ustalenia (w łatwy sposób) np. siedziby administratora danych. Dlatego też, w art. 22, pkt. 3 u.o.d.o.: „w zakresie obowiązków podstawowych Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych”, przewidział ustawodawca m.in. prowadzenie centralnego rejestru zbiorów danych osobowych. W rejestrze tym nie znajdują się dane osobowe, a jedynie informacje o administratorach danych oraz o ich zbiorach, które zostały w GIODO zarejestrowane. Może być to pomocne w odszukaniu np. podmiotu, który przetwarza dane osobowe i tym samym w dochodzeniu praw, ilekroć dane są przetwarzane niezgodnie z prawem.
Do słabych punktów ustawy zalicza się (moim zdaniem – B.N.) fakt, że GIODO nie został wyposażony w możność prawną skutecznego żądania zmiany – aktu niezgodnego z art. 51 Konstytucji (oraz z ustawą o ochronie danych osobowych), a także w prawo zaskarżania aktu normatywnego do Trybunału Konstytucyjnego z powodu niezgodności z Konstytucją.[2] Przynajmniej taki zarzut można spotkać w piśmiennictwie prawniczo – administracyjnym.
Administracyjne uprawnienia GIODO wykonują upoważnieni do działań pracownicy Biura Generalnego Inspektora – jego inspektorzy. Mają oni w szczególności możność np.: wstępu do pomieszczeń, w których znajduje się zbiór danych, prowadzenia tam niezbędnych badań (kontrola urządzeń, nośników i systemów informatycznych, służących do przetwarzania danych); żądania wyjaśnień; a nawet przesłuchiwania osób w celu ustalenia stanu faktycznego. Jednocześnie, na każdego administratora danych ustawa nakłada obowiązek umożliwienia przeprowadzenia kontroli ze strony GIODO. W razie stwierdzenia – w trakcie kontroli naruszenia przepisów (o ochronie danych osobowych) GIODO przysługują środki administracyjne. Mianowicie: (1) możliwość wydania decyzji GIODO nakazujących przywrócenie stanu zgodnego z prawem. (2) Gdy naruszenie stanowi przestępstwo – obowiązek GIODO zawiadomienia organów powołanych do ścigania przestępstw.
Upoważnienie udzielone inspektorom może ich uprawniać do wydawania decyzji, postanowień i zaświadczeń. Inspektorzy w.w. (podobnie jak sam Generalny Inspektor), są obowiązani zapewnić ochronę wszelkim wiadomościom stanowiącym tajemnicę państwową lub służbową, z którymi zetknęli się w toku kontroli przetwarzania danych. Przepis powyższy wskazuje równocześnie na to, iż nie są wyjęte spod kontroli sprawowanej przez Generalnego Inspektora te dane osobowe, których treść stanowić może tajemnicę państwową lub służbową. Kontrolą są zatem objęte również takie instytucje tzn. jednostki organizacyjne, podmioty i organy jak policja, również organa ścigania, a nawet sądy.
[1] Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego, Dz. U. 2000, Nr 98, poz. 1071 ze zm.
[2] E. Kulesza, 1999, Pozycja i uprawnienia Generalnego Inspektora Danych Osobowych w świetle ustawy o ochronie danych osobowych. Uwagi de lege lata i de lege ferenda, „Przegląd Sejmowy”, nr 6, s. 10; E. Kulesza, 1999, Jak chronione są dane osobowe, „Prawo i Życie”, nr 7.
Usługi komunalne  usuwanie odpadów
Utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gminy, czyli zadań publicznych służących zaspokajaniu potrzeb wspólnoty samorządowej. Powinność utrzymania czystości i porządku na terenie gmin obciąża nie tylko organy samorządowe, ale również wszystkich członków określonej wspólnoty. Jednak to na gminy został nałożony szczególny obowiązek stworzenia na jej terenie warunków niezbędnych do realizacji zadań z zakresu ochrony środowiska przed odpadami komunalnymi, a wynikającymi z ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach[1].
Ustawa ta wymienia szereg zadań gmin związanych z utrzymaniem porządku i czystości; najważniejszym z nich jest zorganizowanie systemu utrzymania porządku i czystości w gminie wraz z usuwaniem odpadów komunalnych. Zasadniczo ustawa nie daje gminie bliższych wskazówek co do tego, jak system utrzymania porządku i czystości w gminie wraz z usuwaniem odpadów komunalnych powinien być zorganizowany. Z punktu widzenia samorządu gminnego, akt ten zawiera bowiem przede wszystkim przepisy o charakterze organizacyjno – kompetencyjnym. W organizowaniu systemu utrzymania porządku i czystości gminom został przyznany pewien zakres swobody. Gminy zatem, w granicach przewidzianych prawem, mogą organizować system uwzględniając własne możliwości, panujące tradycje, jak i dotychczasowe doświadczenie w tym zakresie.
Instrumentem realizacji obowiązków gminy w odniesieniu do gospodarki odpadami komunalnymi jest udzielenie zezwolenia przez wójta (burmistrza lub prezydenta miasta) na prowadzenie przez podmioty inne niż gminne jednostki organizacyjne działalności w zakresie usuwania, wykorzystywania i unieszkodliwiania odpadów komunalnych (art. 7 ust. 1 ustawy o czystości i porządku).
Problematyka uzyskania zezwolenia na prowadzenie tego rodzaju usług komunalnych jest kwestią o podstawowym znaczeniu z punktu widzenia zasady wolności gospodarczej, wyrażonej w art. 20 Konstytucji RP[2]. Istotę reglamentacji (zezwolenia i koncesji) upatruje się w wyrażaniu zgody na podjęcie działalności gospodarczej w sferze zastrzeżonej dla państwa. Jak wynika z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP ograniczenia w zakresie korzystania z wolności i praw (w tym przypadku z wolności gospodarczej) mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego, dla ochrony środowiska bądź ochrony innych wymienionych tam dóbr i wartości. Jakkolwiek monopole państwa w czystej postaci stopniowo zanikają, to utrzymanie zezwoleń jako formy reglamentacji podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej ma swój sens i wiąże się z uzasadnioną potrzebą. Można przyjąć, że istnieje ona wówczas, gdy podjęcie i prowadzenie danego rodzaju działalności wymaga sprawdzenia czy przedsiębiorca spełnia warunki określone w ustawie odnośnie danego rodzaju działalności. Określenie warunków musi być konkretne i oznaczać postawienie wnioskodawcy takich obowiązków, które uwzględniając specyfikę danego rodzaju działalności zapewniają, bezpieczeństwo jej wykonywania dla otoczenia i odbiorców. Obowiązki te muszą więc dotyczyć odpowiedniego dla danego rodzaju działalności przygotowania kapitałowego, lokalowego, technologicznego, kadrowego itp.[3]
Szeroko rozumiana wolność działalności gospodarczej nie ma zatem charakteru absolutnego, co znalazło odzwierciedlenie w licznych regulacjach ustawowych, przewidujących reglamentację działalności gospodarczej przez jej koncesjonowanie lub udzielanie zezwoleń, zawierających nie tylko surowe warunki, ale również terminy ważności tych koncesji i zezwoleń. Nie ulega wątpliwości, iż ustawodawca właśnie w dziedzinie podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej dostrzegł wartości, które wymagają ochrony publicznoprawnej, nawet za cenę ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności.
Z tego właśnie powodu swoboda działalności gospodarczej podejmowanej w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminach została poddana ograniczeniu w drodze publicznoprawnej reglamentacji. O tym, czy i w jakim stopniu, podmioty inne niż gminne jednostki organizacyjne będą uczestniczyły w procesie utrzymania czystości i porządku w gminach, decyduje wójt (burmistrz, prezydent miasta) w formie decyzji administracyjnej (zezwolenia).
W myśl art. 8 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wniosek o udzielenie zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie utrzymania czystości w gminie powinien zawierać:
1) imię i nazwisko lub nazwę oraz adres zamieszkania lub siedziby przedsiębiorcy ubiegającego się o zezwolenie, oraz jego numer identyfikacji podatkowej (NIP),
Zezwolenia udziela właściwy organ administracji gminnej każdemu podmiotowi, który dysponuje odpowiednimi środkami do wykonywania usług oraz zapewni ich należyty poziom, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 10 lat. Sformułowanie „każdemu podmiotowi” oznacza, iż po spełnieniu przez wnioskodawcę określonych wymagań co do standardu świadczonych usług uprawniony organ ma obowiązek udzielenia zezwolenia. Oznacza to, iż poza oceną środków, jakimi dysponuje podmiot ubiegający się o zezwolenie, z punktu widzenia ich przydatności do prowadzenia danego rodzaju usług oraz zapewnienia ich należytego poziomu, w wydawaniu decyzji o udzieleniu zezwolenia uprawniony organ nie może kierować się uznaniem administracyjnym. Związany jest stanowiskiem podmiotu występującego o udzielenie zezwolenia, wyrażonym w treści złożonego wniosku. Zwrot „każdemu podmiotowi” oznacza także, iż bez żadnych wyjątków i przywilejów zezwolenia powinny być wydawane wszystkim, którzy o nie występują, zgodnie z zasadą równości wobec prawa[4] i wolności prowadzenia działalności gospodarczej. W celu jej urzeczywistnienia względem wszystkich zainteresowanych świadczeniem określonego rodzaju usług komunalnych powinny być stosowane tego samego rodzaju wymagania, jak również jednolite zasady ustalania okresu ważności zezwoleń. Indywidualizacja wymagań czy też uznaniowy sposób ustalania okresu ważności decyzji prowadziłyby do naruszenia tych zasad wobec wszystkich zainteresowanych świadczeniem określonych usług komunalnych.[5]
O wyłączeniu swobody organu administracji w udzielaniu zezwolenia na świadczenie usług polegających na usuwaniu odpadów komunalnych przez inny podmiot niż gminna jednostka organizacyjna, świadczy również sformułowanie „określenie czasu, na jaki zezwolenie ma być udzielone”. Przyjmuje się, iż oznaczenie okresu ważności zezwolenia jest ustawowym obowiązkiem organu, realizowanym wyłącznie na podstawie treści złożonego wniosku. To zatem wnioskodawca wskazuje okres, na jaki zezwolenie ma być udzielone. Organ administracji samorządowej udzielając zezwolenia jest związany treścią wniosku o udzielenie zezwolenia co do czasu, na jaki zezwolenie ma być udzielone.
Za celowością wprowadzonego rozwiązania przemawia fakt, iż tylko w ten sposób przyszły usługodawca, po analizie własnych możliwości ekonomicznych i technicznych, jest w stanie ocenić przez jaki czas może świadczyć usługi na określonym przepisami prawa standardzie.
Indywidualizacja okresu ważności zezwolenia jest następstwem rachunku ekonomicznego przeprowadzonego przez przyszłego usługodawcę, który prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek i własne ryzyko gospodarcze, a nie wynikiem uznania administracyjnego. Pewność co do czasu prowadzenia działalności gospodarczej jest istotną przesłanką opłacalności jej prowadzenia. Podmiot gospodarczy dopiero na podstawie tego zezwolenia będzie mógł przystąpić do zawierania indywidualnych umów z usługobiorcami. Liczba zawartych umów i konkurencyjne wobec innych podmiotów warunki tych umów zadecydują o opłacalności ekonomicznej prowadzonej działalności gospodarczej. Każde obniżenie wymagań przy udzielaniu zezwolenia czy też dowolne ustalanie okresu jego ważności może przesądzać o wyłączeniu konkretnego podmiotu z rynku usług komunalnych na terenie danej gminy. Sytuacja taka, niezależnie od tego, iż naruszałaby wymienioną wyżej konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej i równości wobec prawa, w dłuższej perspektywie byłaby niekorzystna dla mieszkańców danej gminy.[6]
Wyrażany jest pogląd, iż wyłączenie uznania administracyjnego w zakresie udzielania zezwoleń na świadczenie usług w zakresie usuwania odpadów komunalnych, prowadzi do sytuacji, gdzie organ, który został ustawowo wyposażony w kompetencje do reglamentacji, jest w swojej funkcji zupełnie „ubezwłasnowolniony”. Z jednej strony bowiem na organie tym spoczywa obowiązek reglamentowania działalności w zakresie utrzymania czystości w gminach przez udzielanie zezwoleń, z drugiej zaś organ musi udzielić zezwolenia, i to na warunkach określonych we wniosku złożonym przez zainteresowanego, a więc na warunkach w pełni dyktowanych przez zainteresowany podmiot. W konsekwencji główny cel reglamentacji – ochrona „ważnego interesu publicznego” – jest iluzoryczna, gdyż organ i tak jest zobowiązany do udzielenia zezwolenia „każdemu podmiotowi” na warunkach określonych przez ten podmiot.
Jednakże istota zezwolenia sprowadza się do tego, iż zezwolenia nie można odmówić, jeżeli wnioskodawca spełnia przewidziane prawem warunki jego uzyskania. Tym właśnie zasadniczo różni się od koncesji, które udzielane są na zasadzie uznaniowości. W tym ujęciu jedynie koncesja jest instytucją ograniczającą wolność gospodarczą, obowiązek uzyskania zezwolenia natomiast nie jest zaś takim ograniczeniem lecz stanowi formę kontroli wstępnej spełniania przez przedsiębiorcę szczególnych, przewidzianych prawem warunków prowadzenia działalności w zakresie utrzymania czystości w gminie.
Oceny dotyczące środków technicznych, jakimi przyszły usługodawca powinien dysponować, miejsc składowania odpadów, technologii ich utylizacji zostało ujednolicone w obowiązujących przepisach sanitarnych i przepisach z zakresu ochrony środowiska. Brak odpowiednich środków technicznych do wykonywania usług w zakresie usuwania odpadów komunalnych będzie uzasadnioną przyczyną odmowy udzielenia zezwolenia jakiemukolwiek podmiotowi. Organ odmówi również wydania zezwolenia, jeżeli zamierzony sposób gospodarowania odpadami lub nieczystościami ciekłymi:
1) jest niezgodny z wymaganiami ustawy i przepisami odrębnymi,
2) mógłby powodować zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska,
3) jest niezgodny z gminnym planem gospodarki odpadami.
Przedstawione uregulowania prawne wyłączają możliwość działania organu w ramach typowego uznania administracyjnego. Oznacza to, że jeżeli podmiot spełnia wymagania, a konkretnie dysponuje odpowiednimi środkami do wykonywania takich usług, to organ gminy musi wydać mu stosowne zezwolenie.[7] Przepis art. 9 ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, określa, jakie elementy powinno zawierać przedmiotowe zezwolenie. Oprócz wymagań proceduralnych określonych w kodeksie postępowania administracyjnego, art. 9 wskazuje elementy decyzji, do których określenia uprawniony jest organ administracji publicznej rozstrzygający daną sprawę administracyjną. To właśnie na nim ciąży obowiązek skierowania decyzji do właściwego podmiotu, określenia przedmiotu i zakresu działalności, rozstrzygnięcia o miejscu unieszkodliwiania odpadów, wskazania niezbędnych zabiegów z zakresu ochrony środowiska i ochrony sanitarnej, wymaganych po zakończeniu działalności, określenia obowiązku zawierania umów, a także innych wymagań wynikających z przepisów szczególnych itp.
Wymienione w ustawie elementy zezwolenia mają charakter kompleksowy i zamknięty, co oznacza, że w konkretnym zezwoleniu na prowadzenie przedmiotowej działalności organ wydający zezwolenie nie może pominąć żadnego z nich, ale też nie może swobodnie kształtować treści zezwolenia poprzez nakładanie na podmiot gospodarczy innych obowiązków niż w zakresie wynikającym z treści art. 9 ust. 1 ustawy. Takie działanie organu wydającego zezwolenie kwalifikuje się jako działanie bez podstawy prawnej.
[1] Dz. U. Nr 132, poz. 622
[2] Dz. U. Nr 78, poz. 483.
[3] J. Olszewski, Prawo gospodarcze. Kompendium, C.H. Beck, Warszawa 2002, s. 197.
[4] Zasada równości wobec prawa wyrażona w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP polega na tym, że wszystkie podmioty prawa (adresaci norm prawnych), charakteryzujące się daną cechą istotną (relewantną) w równym stopniu, mają być traktowane równo. A więc bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących. Orzeczenie TK z dnia 9 marca 1988 r. sygn. U 7/87, OTK 1988, poz. 1.
[5] Uchwała NSA z dnia 22 maja 2000 r., OPK 1/00, ONSA 2000, nr 4, poz. 140.
[6] Uchwała NSA z dnia 22 maja 2000 r., OPK 1/00, ONSA 2000, nr 4, poz. 140.
[7] Zob. J. Jerzmański, K. Nowacki, Uwarunkowania prawne recyklingu odpadów, „Samorząd Terytorialny” 1999, nr 10, s. 62.
Stowarzyszenie ZAIKS