Source: http://politykawarszawska.pl/a/267
Timestamp: 2017-11-23 07:44:03
Legal References Found: art. 55
 art. 55
 art.125
 art.90
 art. 31
 art. 170
 art. 235

Document Content:
Niefortunna skarga | PolitykaWarszawska.pl
Niefortunna skarga
Daniel Nowak 2013-10-29 08:06:32
W ubiegłym tygodniu na łamach Polityki Warszawskiej pisaliśmy o skargach wyborców na wyniki warszawskiego referendum. Jedną z 12 skarg złożyli Joanna Erbel – związana z Krytyką Polityczną i Kongresem Ruchów Miejskich – oraz Piotr Ciompa – związany z Instytutem Spraw Obywatelskich i kampanią „Obywatele decydują”. Skarga o tyle ciekawa, że nie dotyczy samego referendum warszawskiego, a istoty referendum lokalnego w ogóle.
Jednym z najważniejszych artykułów Ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym jest art. 55, który mówi: „1) Referendum jest ważne, jeżeli wzięło w nim udział co najmniej 30% uprawnionych do głosowania, z zastrzeżeniem ust. 2. 2). Referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy udział w nim wzięło nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu.”. W praktyce przepisy te bardzo mocno ograniczają możliwość wykorzystywania narzędzi demokracji bezpośredniej przez obywateli.
Zdaniem składających skargę Joanny Erbel i Potra Ciompy wskazany wyżej artykuł nie tylko ogranicza uprawnienia suwerena (obywateli) do podejmowania decyzji bezpośrednio, ale jest wręcz niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Dokładnie chodzi o to, że art. 55 ustawy o referendum lokalnym jest niezgodny z intencjami prawodawcy, który wyróżnił cztery typy referendów: 1) referendum ogólnokrajowe; 2) referendum ratyfikujące umowę międzynarodową; 3) referendum lokalne; 4) referendum zatwierdzające zmiany w Konstytucji. Składający skargę argumentują, że „(…) tam, gdzie Prawodawca chciał wprowadzenia frekwencji jako warunku ważności referendum, tam uczynił to wprost odpowiednim zapisem w Konstytucji (patrz art.125 i odsyłający do niego art.90). Nie jest możliwe, by autor Konstytucji w przypadku jednego rodzaju referendum zastrzegał wymóg frekwencji do jego ważności, a w przypadku innych rodzajów referendów taki zapis wbrew swoim intencjom przeoczył”.
Jako wielki zwolennik demokracji bezpośredniej i wszelkich rozwiązań zwiększających udział obywateli w życiu wspólnoty politycznej, mam poważny problem z przytoczoną wyżej skargą. Erbel i Ciompa argumentują, że wyznaczenie w ustawie poziomu wymaganej frekwencji jest poważnym naruszeniem/złamaniem art. 31 pierwszego Konstytucji, który w ustępie 3. mówi: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”. Całość argumentacji wydaje się spójna, jednak wątpliwe jest pozytywne rozpatrzenie skargi przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Po pierwsze dość karkołomne jest założenie negatywne, że prawodawca pisząc Konstytucję wykluczył możliwość występowania progu frekwencyjnego. Zdaje się, że art. 170 mówiący m.in., że „zasady i tryb przeprowadzania referendum lokalnego określa ustawa” dość jasno wskazuje gdzie należy szukać wszelkich zasad dotyczących referendum lokalnego. O ile duch skargi jest mi bliski (jak najszerszy udział obywateli w sprawowaniu bezpośredniej władzy) o tyle już same konsekwencje pozytywnego rozpatrzenia skargi nie bardzo. Przyjęcie założenia, że zakres ustawy musi być ograniczony do tego co jest zapisane w Konstytucji, może w przyszłości posłużyć krytykom rozwiązań z zakresu demokracji bezpośredniej do torpedowania nowych pomysłów. W Polsce, oprócz wskazanej wyżej typologii, można wyróżnić dwa, zasadnicze rodzaje referendów: obligatoryjne i fakultatywne. Tak na dobrą sprawę Konstytucja gwarantuje obligatoryjność referendum jedynie w przypadku projektu zmiany rozdziałów I, II lub XII Konstytucji. I ta obligatoryjność też jest ograniczona, ponieważ z projektem zmian konstytucji mogą wystąpić posłowie, Senat lub Prezydent – i tylko te podmioty mogą poprosić o przeprowadzenie referendum. Przyjmując więc optykę wnioskodawców, można by powiedzieć, że skoro w naszej Ustawie Zasadniczej referendum obligatoryjne przewidziane jest w art. 235 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to ustawa o referendum lokalnym jest niezgoda z konstytucją, kiedy pisze, że złożenie wymaganej ustawowo liczby podpisów pod wnioskiem o referendum skutkuje jego rozpisaniem.
Wprowadzenie takiej furtki, w przypadku pozytywnego rozpatrzenia skargi, spowoduje więc niebezpieczny precedens, który może się odbić czkawką zwolennikom demokracji bezpośredniej w Polsce.
Pełna treść protestu
12 skarg na referendum w Warszawie
Zwycięskie referendum?
Jak głosowała warszawa?