Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155500000000503_I_ACa_000797_2014_Uz_2015-02-26_001
Timestamp: 2020-08-11 22:04:36
Legal References Found: art. 448
 art. 24
 art. 446
 art. 445
 art. 448
 art. 24
 art. 23
 art. 446
 art. 446
 art. 448
 art. 446
 art. 822
 art. 34
 art. 35
 art. 436
 art. 415
 art. 11
 art. 100
 art. 23
 art. 24
 art. 448
 art. 23
 art. 24
 art. 448
 art. 23
 art. 24
 art. 448
 art. 386
 art. 100
 art. 98

Document Content:
Treść orzeczenia I ACa 797/14 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
I ACa 797/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Szczecinie z 2015-02-26
Sygn. akt I ACa 797/14
SA Maria Iwankiewicz (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2015 r. na rozprawie w Szczecinie
sprawy z powództwa D. K. i M. K.
na skutek apelacji powódek
z dnia 17 lipca 2014 r., sygn. akt I C 4917/13
1. w punkcie drugim w ten sposób, że zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódek: D. K. kwotę 30.000 (trzydzieści tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od 15 października 2013 roku do dnia zapłaty, a na rzecz M. K. kwotę 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od 15 października 2013 roku do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddala,
2. w punkcie trzecim w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powódki D. K. 1750 (jeden tysiąc siedemset pięćdziesiąt) złotych,
II. zasądza od pozwanego na rzecz powódki D. K. kwotę 3.800 (trzy tysiące osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Dariusz Rystał SSA Mirosława Gołuńska SSA Maria Iwankiewicz
Sygn. akt IACa 797/14
Małoletnia M. K. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na jej rzecz zadośćuczynienia w kwocie 20 000 zł , natomiast D. K. domagała się od tego pozwanego zadośćuczynienia w kwocie 60 000 zł obie kwoty - wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu wskazały, że dochodzą zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek śmierci odpowiednio dziadka i ojca powódek - H. S.. Powódki domagały się też zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów procesu wg norm przepisanych.
W odpowiedzi na pozew (...) wniósł o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powódek na swoją rzecz kosztów procesu.
Wyrokiem z dnia 17 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. zasądził od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódek: D. K. kwotę 10.000 złotych, a na rzecz M. K. kwotę 5.000 złotych – obie kwoty z ustawowymi odsetkami od dnia 15 października 2013 roku do dnia zapłaty (pkt. I.). Sąd ten oddalił powództwa w pozostałym zakresie (pkt. II.) i orzekł o kosztach, zasądzając na rzecz (...) S.A. z siedzibą w W. od powódek: D. K. kwotę 1.877,22 a od M. K. kwotę 958,50 tytułem zwrotu kosztów procesu.
Orzeczenie tej treści Sąd Okręgowy wydał po dokonaniu ustaleń faktycznych, z których wynika, że (...) r. H. S. poniósł śmierć w wypadku komunikacyjnym spowodowanym przez J. T., ubezpieczoną od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. Wyrokiem z dnia 27 czerwca 2005 r. sygn. akt II K 220/05 Sądu Rejonowego w Lubartowie J. T. została uznana za winną spowodowania tego wypadku.
Z ustaleń tego Sądu wynika, że w chwili śmierci H. S., D. K. miała 27 lat, a M. K. 7 miesięcy. Do sierpnia 2003 r. D. K. mieszkała z rodzicami. W sierpniu 2003 r. wyszła za mąż i zamieszkała z mężem w P.. Powódki oraz zmarły odwiedzali się, głównie w święta. D. K. z M. K. pierwszy raz była u rodziców, jak małoletnia miała 2 miesiące. Utrzymywany był kontakt telefoniczny. W 2005 r. powódki wyjechały do K., gdzie obecnie mieszkają. Relacje między D. K. i M. K. a zmarłym były poprawne. D. K. czuła więź z rodzicami, bardzo żałuje że ojciec tak młodo umarł. M. K. nie pamięta H. S., zna go z opowieści matki. Często w czasie pobytu w G. wspominany jest zmarły.
Sąd ten w swoich ustaleniach wskazał, że pismem z 25 września 2013 r. pozwany odmówił powódkom wypłaty świadczenia.
W oparciu o takie ustalenia Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowo uzasadnione. Sąd ten zwrócił uwagę, że powódki podstaw roszczenia w zakresie zadośćuczynienia za śmierć H. S. upatrywały w regulacji art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. Uznał, że art. 446 k.c. po nowelizacji kodeksu cywilnego dokonanej ustawą z 30 maja 2008 r. nie może być podstawą roszczeń powódek w tej sprawie, jako że nie ma zastosowania do krzywd powstałych - jak w rozpoznawanej sprawie - przed 3 sierpnia 2008 r. a jego § 3 nawet przy szerokiej wykładni, nie dopuszcza kompensowania samej tylko szkody niemajątkowej spowodowanej śmiercią najbliższego członka rodziny.
Sąd pierwszej instancji wskazał na bezsporny miedzy stronami fakt, że w następstwie śmierci osoby bliskiej – H. S. – powódki nie doznały wstrząsu psychicznego, prowadzącego do rozstroju zdrowia. Powódki podnoszą, że w związku z tym tragicznym zdarzeniem doznały krzywdy w postaci cierpień psychicznych i fizycznych. Tym samym podstawy do kompensaty tego uszczerbku nie może stanowić art. 445 § 1 k.c.
Sąd ten zaznaczył, że warunkiem zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 448 w związku z art. 24 § 1 k.c. jest ustalenie czy więź rodzinna może być uznana za dobro osobiste członka rodziny zmarłego. Sąd ten omówił wykładnię art. 23 k.c. i 24 k.c. i na tej podstawie wskazał na brak przeszkód do uznania, że szczególna więź emocjonalna między członkami rodziny pozostaje pod ochroną przewidzianą w tych przepisach. Sąd ten wskazał, że przyjęcie tego poglądu nie niweczy sensu dokonanej nowelizacji art. 446 k.c. bowiem dodanie do art. 446 k.c. § 4 nie jest jedynie wyrazem woli ustawodawcy potwierdzenia dopuszczalności dochodzenia zadośćuczynienia na gruncie przepisów obowiązujących przed wejściem w życie tego przepisu, lecz dokonania zmiany w ogólnej regule wynikającej z art. 448 k.c. przez zawężenie kręgu osób uprawnionych do zadośćuczynienia. Gdyby nie wprowadzono art. 446 § 4 k.c., roszczenia tego mógłby dochodzić każdy, a nie tylko najbliższy członek rodziny.
Sąd pierwszej instancji przytoczył treść art. 822 § 1 k.c. i jego wykładnię stwierdzając, że pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przez J. T.. Wskazał, że w sprawie niniejszej zastosowanie mają także przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152), jako normy lex specialis w stosunku do ogólnych norm Kodeksu cywilnego i przytoczył art. 34 ust. 1 oraz art. 35 tej ustawy. Odwołała sie nadto do regulacji z art. 436 § 1 i 2 k.c. odnoszącej się do odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, a także do normy ogólnej odpowiedzialności deliktowej z art. 415 k.c.
Według Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że winną spowodowania śmierci H. S., jest J. T., której winna została przesądzona wyrokiem Sądu Rejonowego w Lubartowie z dnia 27 czerwca 2005 r. sygn. akt II K 220/05. Sąd ten zaznaczył, że ustalenia tego wyroku co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym, zgodnie z art. 11 k.p.c. Wskazał, że J. T. spowodowała wypadek a zatem swoim bezprawnym zachowaniem spowodowała śmierć m.in. H. S. i jednocześnie naruszenie dóbr osobistych D. i M. K. w postaci więzi rodzinnych. Pomiędzy zachowaniem sprawcy a szkodą zachodzi adekwatny związek przyczynowo – skutkowy, albowiem śmierć poszkodowanego i krzywda powódek jest normalnym następstwem działania sprawcy. Również po stronie powódek wystąpiła krzywda, która podlega kompensacji. Reasumując spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności kierującego pojazdem mechanicznym za szkodę, a tym samym zgodnie z zawartym obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialność przejmuje zakład ubezpieczeń – w tym przypadku (...). W ocenie tego Sądu nie budzi wątpliwości, że śmierć H. S. spowodowała u powódek krzywdę, a więc szkodę niemajątkową wywołaną naruszeniem ich dobra osobistego, polegającą na fizycznych dolegliwościach i psychicznych cierpieniach. Sąd ten omówił kompensacyjny charakter zadośćuczynienia stanowiącego wyraz ochrony majątkowej udzielanej pokrzywdzonemu.
Według Sądu pierwszej instancji przy oznaczeniu zakresu wyrządzonej krzywdy koniecznym jest uwzględnienie rodzaju naruszonego dobra, zakresu (natężenie i czas trwania) naruszenia, trwałości skutków naruszenia i stopnia ich uciążliwości, a także stopnia winy sprawcy i jego zachowania po dokonaniu naruszenia. Okoliczności indywidualne, związane z pokrzywdzonym, powinny zostać uwzględnione przy zastosowaniu zobiektywizowanych kryteriów oceny np. sytuacja rodzinna - osoba samotna, jedno dziecko, rodzina wielodzietna, czy wiek pokrzywdzonego - młody, dojrzały, starszy. Z uwagi na niemajątkowy charakter krzywdy nie jest możliwe jej określenie w pieniądzu, jednak z reguły wysokość zadośćuczynienia powinna odpowiadać wielkości ustalonej krzywdy, ponieważ w przybliżeniu świadczenie stanowić ma ekwiwalent utraconych dóbr. Na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienie moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego. Sąd ten zaznaczył, że świadczenie w postaci zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ma charakter jednorazowy.
Mając to na uwadze Sąd Okręgowy wskazał, że D. K. w chwili śmierci H. S. miała 27 lat, była już dorosła, miała własną rodzinę, która składała się z 7 miesięcznej córki oraz męża. Od sierpnia 2003 r. powódka mieszkała w P.. Według tego Sądu z samego tego faktu wynika, że relacje nie były intensywne, a ograniczały się do rozmów telefonicznych i sporadycznych wizyt zarówno zmarłego w P., jak i powódki w G.Z racji prowadzenia działalności gospodarczej, wychowywania małego dziecka powódka nie mogła często przyjeżdżać do rodziców. Wskazała na to świadek A. P., która częstotliwość kontaktów ograniczała głównie do świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocy. Powódka z kolei wskazała, że od czasu urodzenia M. K. widziała się z rodzicami ok. 8 razy.
Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że powódki nie wnosiły o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa celem wykazania w jaki sposób przebiegł u nich proces żałoby, czy był on patologiczny, nadzwyczajny. Tym samym, oceniając zeznania powódki Sąd ten doszedł do wniosku, że proces żałoby przebieg u powódki normalnie, intensywność cierpień, ból, uczucie osamotnienia u powódki nie wykraczało ponad stopień przeciętnie odczuwany u osób najbliższych po tragicznej śmierci bliskiego członka rodziny. D. K. miała oparcie w mężu, córce, nie mieszkała w domu, w którym na co dzień mieszkał zmarły ojciec. Powódka nie wskazywała, by podejmowała leczenie psychologiczne, czy psychiatryczne po zdarzeniu. Nie przyjmowała również żadnych leków. Upływ czasu sprawił, że poczucie krzywdy, żalu i cierpienia osłabło. Sąd podkreślił przy tym, że ocenia on stopień krzywdy na dzień wyrokowania.
W ocenie Sądu Okręgowego kwota 10.000 zł dla D. K. będzie kwotą adekwatną do stopnia krzywdy jakiego doznała w skutek śmierci ojca – H. S.. Powyższa suma uwzględnia rolę zmarłego w życiu powódki, jego relacje z powódką, wiek zmarłego i powódki. Powyższej kwoty nie sposób uznać za zbyt niską, bądź wygórowaną.
W odniesieniu do małoletniej M. K. Sąd ten uznał, że kwotą właściwą będzie 5.000 zł. Powyższa suma uwzględnia że powódka ta w chwili śmierci H. S. miała 7 miesięcy. Jej matka w zeznaniach podała, że małoletnia nie pamięta dziadka. Informacje o nim czerpie wyłącznie z opowieści innych osób. Tym samym nie przeżyła śmierci H. S.. Należy jednak pamiętać, że tragiczne wydarzenie, za które odpowiada pozwany spowodowało, że małoletnia pozbawiona została poznania i spędzania wolnego czasu z dziadkiem. Na tle rówieśników małoletnia nie może pochwalić się relacjami ze swoim dziadkiem. Kwota 5.000 zł zrekompensuje to poczucie krzywdy i pustki, jakie spowodowała sprawczyni wypadku samochodowego. Kwoty tej nie sposób uznać za wygórowaną, czy zbyt niską.
Orzekając o żądaniu zgłoszonym przez powódki w zakresie zasądzenia odsetek od dnia wniesienia pozwu, Sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku, że roszczenie o odsetki stało się wymagalne następnego dnia po zakończeniu postępowania likwidacyjnego i odmowie wypłaty zadośćuczynienia. Decyzja odmawiająca wypłaty świadczeń wydano w dniu 25 września 2013 r. Skoro jednak żądanie pozwu opiewa na datę 15 października 2013r. to sąd związany tym żądaniem, orzekł po myśli powódek.
Sąd Okręgowy orzekł o kosztach na podstawie art. 100 k.p.c. zasądzając od D. K. na rzecz pozwanego kwotę 1.877,22 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. wskazał przy tym, że powódka wygrała w 17 % i w tym wymiarze pozwany stosownie do wyniku procesu winien zwrócić jej poniesione koszty opłaty od pozwu i koszty zastępstwa procesowego. Pozwany natomiast wygrał tę sprawę w 83 % i w tym zakresie powódka powinna zwrócić mu poniesione koszty zastępstwa procesowego, co w wyniku kompensaty daje zasadzoną kwotę. Na tych samych zasadach Sąd ten oparł wyliczenie kosztów w przypadku roszczeń małoletniej M. K. przy założeniu, że wygrała ona proces w 25 %, a pozwany w 75%, co determinuje wskazane w uzasadnieniu rozliczenie poniesionych kosztów w takiej proporcji.
Apelację od tego orzeczenia wywiodły powódki, zaskarżając wyrok ten w części tj. co do punktów II w części oraz III w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi apelujące zarzuciły:
- naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnie i niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 23 k.c, art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c. poprzez przyjęcie stanowiska, że zasądzona tytułem zadośćuczynienia na rzecz powódki D. K. kwota 10.000 zł jest „odpowiednią”, w sytuacji gdzie Sąd I instancji trafnie podkreśla, że krzywda powódki powstała na skutek tragicznej śmierci jej ojca, przez co powódka doznała silnego wstrząsu psychicznego destabilizującego w sposób trwały jej sferę psychiczną co było spowodowane silną więzią uczuciową jaka łączyła powódkę z jej zmarłym ojcem, co potęgowało odczuwanie smutku po utracie najbliższej osoby, powódka nie mogła odnaleźć się w nowej sytuacji po śmierci ojca, zdarzenie to miało charakter nagły i nie było wywołane indywidualnymi cechami H. S. np. chorobą, pamięć o zmarłym w domu rodzinnym jest ciągle żywa podczas gdy adekwatną kwotą zadośćuczynienia byłaby kwota co najmniej 40.000 zł.
- naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 23 k.c, art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c. poprzez przyjęcie stanowiska, że zasądzona tytułem zadośćuczynienia na rzecz powódki M. K. kwota 5.000 zł jest tą „odpowiednią”, w sytuacji gdzie Sąd I instancji trafnie podkreśla, że krzywda powódki powstała na skutek tragicznej śmierci jej dziadka przez co powódka w skutek śmierci H. S. nie ma możliwości zaznania miłości jaka niewątpliwe darzył ja dziadek - nie ma możliwości obcowania, zdarzenie to miało charakter nagły i nie było wywołane indywidualnymi cechami H. S. np. chorobą, pamięć o zmarłym w domu rodzinnym jest ciągle żywa, zmarły do zaistniałego zdarzenia nie przyczynił się w żadnym stopniu podczas gdy adekwatną kwotą zadośćuczynienia byłaby kwota co najmniej 15.000 zł.
Wskazując na powyższe zarzuty apelujące powódki wniosły o zmianę zaskarżanego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki D. K. kwoty 40.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 15.10.2013 roku do dnia zapłaty, a na rzecz małoletniej powódki małoletniej M. K. kwoty 15.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 15.10.2013 roku do dnia zapłaty. Ponadto wniosły o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódek kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego za obie instancje według norm przepisanych.
W uzasadnieniu apelujące powódki podniosły m.in. że zasadzając zadośćuczynienia na ich rzecz w kwocie „odpowiedniej” Sąd Okręgowy mocno skrzywdził je i wypaczył relacje łączące je ze zmarłym H. S.. Kwoty te są również oderwane od realiów zarówno tej sprawy jak i innych tego typu spraw. Dotychczas ubezpieczyciel nie zadośćuczynił pokrzywdzonym krzywdy doznanej w skutek wypadku samochodowego spowodowanego przez J. T., która w dzień zdarzenia miała ważną umowę ubezpieczenia OC z pozwaną. Powódki w skutek wypadku doznały krzywdy polegającej m.in. na doznaniu silnego wstrząsu psychicznego a także naruszone zostały ich dobra osobiste - takie jak prawo do życia w pełnej rodzinie, prawo do miłości. Krzywda powódek była i nadal jest źródłem ich negatywnych przeżyć psychicznych. Wskazano także, że powódka D. K. była związana z ojcem w sposób szczególny, który przekraczał przyjęte zwyczaje, wpływ na to miał między innymi fakt, że była najmłodszym dzieckiem zmarłego i najdłużej z nim mieszkała. Pozostała w domu po tym jak starsze siostry wyprowadziły się z niego. Była dla ojca przysłowiowym „oczkiem w głowie”. Te uczucia jakimi darzył ojciec córkę nie ustały z chwilą zamążpójścia powódki i wyprowadzki z domu. W dalszym ciągu stanowił on oparcie dla swojej córki tak materialne jak i mentalne. Powódka co prawda na dzień jego śmierci nie mieszkała razem z zmarłym jednak odwiedzała go w miarę możliwości a utrzymywała również kontakt telefoniczny. Spędzała u swoich rodziców każde święta. Po śmierci ojca mimo, iż sama bardzo ciężko przeżywała stratę ojca musiała stać się wsparciem dla matki i sióstr. Nadto ojciec powódki z uwagi na swoją postawę życiową bardzo oczekiwał przyjścia na świat dziecka D. K. - pierwsza wnuczka ze strony najmłodszej córki też była dla niego wydarzeniem. Całą swoją miłość pokrzywdzony przelał również i na tą wnuczkę. M. K. od dnia swoich urodzin kilkakrotnie miała możliwość bycia u swojego dziadka, po dziś dzień wspomnienia o nim są żywe. Bardzo żałuje, że nie jest jej dane cieszyć się dorastaniem pod jego okiem i korzystać z jego rad.
Apelujące zaznaczyły nadto, że w wypadku, w którym zginął H. S. śmierć poniósł również jego brat J. S.. Zwróciły uwagę na orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie kończącego postępowanie o sygn. akt IACa 27/13 oraz na kwoty zadośćuczynienia jakie zostały nim zasądzone na rzecz krewnych zmarłego J. S., w podobnym stanie faktycznym. W uzasadnieniu podniesiono także, że na spotęgowanie rozmiaru krzywdy doznanej przez powódki wpływ miał również fakt, że zdarzenie w którym zginął H. S. miało charakter nagły, do którego powódki nie mogły w żadnym stopniu się przygotować, bowiem niebyło ono wywołane jego indywidualnymi cechami np. chorobą. Intensywność cierpień, poczucie pustki, osamotnienia, jakie śmierć wywołała nie dają się opisać żadną miarą. Nagłe zerwanie i to w takich okoliczności, w sposób definitywny, kontaktu z bliskimi, nie możność dzielenia trosk i radości jest zdarzeniem traumatycznym, że wręcz nie możliwym do werbalnego opisania w sposób pełni je oddającym. Także fakt, że H. S. w najmniejszym nawet stopniu nie przyczynił się do tej tragicznej sytuacji winien mieć olbrzymie znaczenie przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia.
W odpowiedzi na tę apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od powódek na rzecz pozwanego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancję według norm prawem przepisanych.
Na wstępie Sąd Apelacyjny wskazuje, że ustalenia faktyczne poczynione w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji są co do zasady prawidłowe i znajdują oparcie w dowodach dopuszczonych i przeprowadzonych przez ten Sąd. Mając to na uwadze Sąd Apelacyjny ustalenia te podziela i przyjmuje za własne, czyniąc integralną częścią swojego uzasadnienia i uznając za zbędne ich ponowne przytaczanie w tym miejscu (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 2001 roku, V CKN 348/00, LEX nr 52761, Prok.i Pr. 2002/6/40).
W tym miejscu Sąd Apelacyjny podkreśla także, że zgodnie z powszechnie prezentowanym w judykaturze, określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę stanowi istotny atrybut sądu merytorycznie rozstrzygającego sprawę w pierwszej instancji. Sąd odwoławczy może je więc korygować wtedy tylko, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy mających na to wpływ jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie (vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2000 r., II CKN 651/98, LEX nr 51063; z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70, OSNC 1971/3/53; z dnia 3 lipca 2008 r., sygn. akt IV CSK 127/2008, M.Prawn. 2009/19/1065; z dnia 15 września 1999 r., sygn. akt III CKN 339/98, OSNC 2000/3/58; z dnia 15 lutego 2006 roku, IV CK 384/05, LEX nr 179739; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 września 2012 r., sygn. III APa 16/12, OSA 2012/12/103-135).
Kodeks cywilny istotnie nie formułuje żadnych kryteriów, jakimi należy się kierować przy określeniu wysokości odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia, ale judykatura przyjmuje szereg elementów i okoliczności, które pozwalają na dokonanie właściwego wyważenia zadośćuczynienia za krzywdę wyrażonego w pieniądzu. Szereg orzeczeń wskazuje na to, że zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 r., sygn. akt IV CKN 1266/00). Prawidłowo ustalona wysokość sumy pieniężnej, jaka byłaby kwotą odpowiednią dla wyrażenia zadośćuczynienie za krzywdę, powinna być zatem ustalona po uwzględnieniu wszelkich okoliczności, ustalonych w konkretnej sprawie a odnoszących się do rozmiaru tej krzywdy. Jak wskazywał już Sąd Okręgowy krzywda utożsamiana jest z negatywnymi przeżyciami w sferze psychicznej człowieka, objawia się przede wszystkim w dotkliwych ujemnych przeżyciach psychicznych, bólu, żalu, poczuciu straty i osamotnienia, utraty oparcia dotychczas otrzymywanego od bliskiej osoby, której śmierć nastąpiła niespodziewanie. Uwzględnieniu przy tym wymaga intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rolę w rodzinie pełnioną przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń w dotychczasowym funkcjonowaniu poszkodowanego, będących skutkiem śmierci osoby bliskiej. Trzeba także mieć na uwadze stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, a także wiek pokrzywdzonego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r., sygn. akt III CSK 279/10, niepubl.).
Sąd Apelacyjny zauważa w szczególności, że nie jest możliwym zmierzenie na określonej skali cierpienia odczuwanego przez osobę, która nie doznała uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. Nie da się oszacować intensywności relacji emocjonalnych pomiędzy osobami bliskimi ani ich uczuć, a także skali bólu i cierpienia jakie zerwanie tych więzi powoduje w konkretnym przypadku. Dlatego to sąd rozstrzygający sprawę ocenia całokształt okoliczności wynikających z zaoferowanych mu dowodów, aby na podstawie kryteriów wypracowanych w judykaturze wskazać na odpowiednią w danym przypadku kwotę zadośćuczynienia.
Sąd Apelacyjny wskazuje też, że zadośćuczynienie pieniężne stanowi formę naprawienia szkody niematerialnej, tak więc już ze swej natury jest niemożliwe do ścisłego wymierzenia. Użyte w przepisach kodeksu cywilnego wyrażenie „odpowiednia suma” zawiera już w sobie odzwierciedlenie niemożności ścisłego ustalenia zadośćuczynienia ze względu na istotę krzywdy. Dlatego przy ustaleniu zadośćuczynienia nie stosuje się automatyzmu, a każda krzywda jest oceniana przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy. Trzeba jednocześnie pamiętać, że zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i polega na - z natury rzeczy niedoskonałym - wynagrodzeniu krzywdy przez zaspokojenie potrzeb poszkodowanego. Od osoby odpowiedzialnej za szkodę poszkodowany powinien otrzymać sumę pieniężną o tyle w danych okolicznościach „odpowiednią”, ażeby mógł za jej pomocą zatrzeć lub co najmniej złagodzić odczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną (vide: uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP1974/9/145).
Odnosząc te ogólne uwagi do niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny podziela co do zasady zarzuty apelujących powódek w zakresie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego, z których wywodziły one swoje roszczenia w postaci art. 23 k.c. art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c. poprzez przyjęcie stanowiska, że zasądzone tytułem zadośćuczynienia kwoty: na rzecz powódki D. K. - 10.000 zł, a na rzecz M. K. 5.000 zł, są kwotami „odpowiednimi” dla zadośćuczynienia ich krzywdzie wywołanej śmiercią H. S..
Sąd Apelacyjny jako sąd nie tylko kontrolny, ale również merytoryczny, doszedł do przekonania, że w rozpoznawanym przypadku Sąd Okręgowy niedostatecznie wyważył wszystkie okoliczności tej sprawy, zasądzając od pozwanego na rzecz powódek kwoty symboliczne, nie pozostające w odpowiedniej relacji ani do doznanej przez nie krzywdy ani nie mogące pełnić funkcji kompensacyjnej, właściwej zadośćuczynieniu.
W pierwszej kolejności niedostatecznie oceniając rozmiar krzywdy każdej z powódek Sąd ten niezasadnie akcentował okoliczność, że nie poniosły one uszczerbku na zdrowiu. Według Sądu Okręgowego powódka D. K. nie wskazywała, by podejmowała leczenie psychologiczne, czy psychiatryczne po zdarzeniu. Nie przyjmowała również żadnych leków, a proces żałoby przebiegł u niej normalnie. Intensywność cierpień, ból, uczucie osamotnienia u powódki nie wykraczało ponad stopień przeciętnie odczuwany u osób najbliższych po tragicznej śmierci bliskiego członka rodziny. Według tego Sądu upływ czasu sprawił, że poczucie krzywdy, żalu i cierpienia osłabło. Nie można zgodzić się z takim stanowiskiem. Materiał dowodowy w tej sprawie, a w szczególności zeznania samej powódki i świadków wskazują, że D. K. bardzo intensywnie przeżywała i przeżywa śmierć ojca, który był w jej życiu bardzo ważną osobą. Dodatkowo należy podkreślić i tę okoliczność, że również ona była dla ojca szczególnie bliskim dzieckiem, najmłodszym, „oczkiem w głowie”. Fakt, że założyła własna rodzinę, nie mieszkała z rodzicami więzi tych nie osłabił, choćby dlatego że od jej wyprowadzenia się z domu do śmierci ojca nie upłynęło wiele lat a zaledwie dwa lata. Należy ocenić, że w tym czasie powódka bardzo często odwiedzała rodziców, pomimo istniejących trudności w podróżowaniu, jakie z pewnością musiały istnieć w związku z jej ciążą a następnie urodzeniem dziecka. Pomimo opieki nad niemowlęciem, powódka ta znajdowała czas i siłę na podróżowanie z miejsca swojego zamieszkania w P., a później w K. do domu rodziców. Sąd Okręgowy ustalił, że pierwszy raz po porodzie powódka przyjechała do rodziców z małym dzieckiem, gdy M. K. miała 2 miesiące. Skoro w dacie śmierci H. S. miała ona 7 miesięcy, a do tego czasu kilkakrotnie spotykała tego Dziadka, to połączenie tych faktów świadczyć raczej o zażyłych z nim relacjach jej matki. W tej sytuacji nie można przyjąć za uzasadnioną dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny, że więzi te uległy rozluźnieniu, były poprawne i sprowadzały się do utrzymywania kontaktów telefonicznych. Zresztą kontakt telefoniczny wynikający z rozłączenia bliskich sobie osób wcale nie przesądza przyjęcia, że ich relacje stały się mniej intensywne.
Sąd Apelacyjny zwraca też uwagę, że na gruncie tej sprawy podstawą roszczeń powódek są przepisy z zakresu ochrony dóbr osobistych. Zatem należy mieć tu na uwadze przede wszystkim fakt, że powódki wyłącznie wskutek wypadku spowodowanego przez ubezpieczoną u pozwanego J. T. zostały pozbawione przysługującego im prawa osobistego w postaci prawa do posiadania pełnej rodziny, utrzymywania bliskich kontaktów z ojcem i dziadkiem i zachowania serdecznych z nim relacji. Dlatego stwierdzenie Sądu Okręgowego o niemożności pochwalenia się przez M. K. relacjami ze swoim dziadkiem przed grupą rówieśników wydaje się co najmniej spłyceniem roli jaka H. S. mógł odegrać w jej życiu. Podkreślenia wymaga fakt, że D. K. była najmłodszą córką zmarłego, z którą był on szczególnie związany. Tak więc i ona, pozbawiona tego szczególnego wsparcia ze strony ojca odczuwa ból po jego tracie w sposób szczególny. Uczucie to musi potęgować fakt, że H. S. z żoną i córkami tworzył zgodną rodzinę przez wiele lat. Jego śmierć była zdarzeniem nagłym, niespodziewanym, a bliscy nie mogli spodziewać się tak gwałtownego zerwania łączących go z nimi więzi emocjonalnych i przygotować się do tego. Okoliczności te muszą także kształtować ocenę rozmiaru ich cierpienia.
Dodatkowo należy zaznaczyć, że Sądowi z urzędu wiadomym jest, że poza powódkami śmierć H. S. spowodowała krzywdę także innych, bliskich mu osób, które uzyskały już prawomocnie zadośćuczynienie. Żona zmarłego Z. S. uzyskała tytułem zadośćuczynienia kwotę 80.000 zł, córka A. P. - kwotę 40.000 zł a wnuczka K. P. - kwotę 20.000 zł. Ponadto wypadek z (...) r. spowodował śmierć nie tylko H. S., ale poniósł w nim śmierć także jego brat J.. Również w przypadku osób bliskich J. S., rozmiar ich krzywdy skutkował zasądzeniem znacznie wyższych kwot zadośćuczynienia. Okoliczności te, pamiętając także że rozmiar krzywdy był indywidualnie oceniane dla każdej z uprawnionych osób, nie mogą pozostać bez wpływu na ocenę, że należne powódkom zadośćuczynienie nie stanowi sumy odpowiedniej dla ich krzywdy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego kwoty 10.000 zł dla D. K. i 5.000 zł dla M. K. mają wymiar symboliczny i nie mogą stanowić odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia w tej sprawie. Tym bardziej jeżeli się zważy, że jest to świadczenie jednorazowe, a więc także musi uwzględniać przyszłe odczuwanie krzywdy, które w przypadku śmierci najbliższych osób, co oczywiste nie zakończy się wraz z wydaniem wyroku. Śmierć ojca i dziadka powódek stanowi dla nich także naruszenie jednego z najistotniejszych dóbr osobistych, które będzie trwało do końca ich życia. Niezależnie od stopnia przystosowania się do tego faktu, ubytek tak bliskiej osoby nie da się wypełnić poprzez inne relacje, tym bardziej jeżeli się zważy na osobowość zmarłego, który czując się blisko związany z córką i wnuczką, poświęcał im swój czas, interesował się ich życiem, w przyszłości taką rolę zapewne pełniłby w dalszym ciągu.
Mając na uwadze wszystkie te okoliczności Sąd Odwoławczy uznał, że „odpowiednią sumą” zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w przypadku D. K. będzie kwota 40.000 złotych, natomiast w przypadku M. K. – kwota 10.000 złotych. Kwoty takie nie tylko stanowią realną, odczuwalną wartość, ale także z pewnością nie są symboliczne, tak jak kwoty zasądzone dotychczas przez Sąd pierwszej instancji. Jednocześnie z całą pewnością nie prowadzą do wzbogacenia powódek.
Okoliczności powyższe spowodowały, że Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwa i orzekł jak w punkcie pierwszym (I.) sentencji.
Orzeczenie o kosztach zawarte w jej punkcie drugim ma za podstawę przepis art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Ustalając stawki wynagrodzenia pełnomocników tutejszy sad miał nadto na uwadze stawki przewidziane w § 6 pkt. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 461
Dodano: 29 czerwca 2015 , Opublikował(a): Sylwia Kędziorek