Source: https://fotocreo.wordpress.com/tag/prawo-autorskie/
Timestamp: 2018-07-17 09:55:52
Legal References Found: art. 14

Art. 81
 Art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 81

Art. 81
 Art. 81
 art. 81
 art. 23
 Art. 83
 Art. 78
 Art. 83
 Art. 78
 art. 23
 art. 6
 art. 23
 art. 12
 art. 16
 art. 17
 art. 19
 art. 2
 art. 8
 art. 25
 art. 34

Document Content:
gabrysiak_art | Tag Archive | prawo autorskie
You are here: Strona główna » prawo autorskie
Tag Archives: prawo autorskie
21 grudnia 2011 | Możliwość komentowania prawo autorskie została wyłączona
Dźwięk migawki i co dalej?
Fotografia dotyczy niemal każdego z nas. Współcześnie fotografia jest zajęciem masowym, a rozwój rynku fotograficznego wskazuje na to, że tendencja ta będzie się pogłębiać. Każdy może fotografować, a zrobienie dobrego zdjęcia wymaga przede wszystkim wyobraźni, uwagi i cierpliwości. Czasem ważniejsze są umiejętności techniczne, czy organizacyjne. Zwykle cały proces wiąże się z pokaźnym wysiłkiem intelektualnym, ale czasem wystarczy po prostu łut szczęścia.
Gdy już to zdjęcie – Twoje Dzieło – powstało, warto pomyśleć nad prawnym zabezpieczeniem wysiłków w nie włożonych.
Przedstawiamy przewodnik po prawach autorskich, który wprowadzi Was w świat przepisów i regulacji ważnych z perspektywy obiektywu aparatu
Wielowymiarowa fotografia? Czyli opracowujemy dzieła innych
Jeżeli decydujemy się na fotografowanie dzieł sztuki, które same są utworami, musimy zawsze pamiętać o tym, że opracowujemy inne dzieło, które prawdopodobnie jest objęte należnymi jego twórcy prawami zależnymi. Tworzenie dzieł zależnych jest dozwolone. Natomiast już rozpowszechnianie uzależnione jest od zgody twórcy dzieła, które „opracowujemy”, co wiąże się najczęściej z wynagrodzeniem za zezwolenie na opracowanie dzieła zależnego (chyba że wykorzystujemy prawo do dozwolonego użytku osobistego). W doktrynie upowszechniony jest pogląd, że utworem zależnym będzie np. fotografia rzeźby lub innego dzieła, o ile będzie ona zawierała w sobie elementy twórcze.
Stworzone opracowanie cudzego utworu jest chronione prawami autorskimi i fotografowi, co do stworzonego opracowania, przysługują jego własne prawa autorskie. Nie można jednak zapominać, że z takiego ujęcia tematu będą również wynikały dla autora fotografii pewne obowiązki wynikające z ustawy: obowiązek zamieszczania na wszystkich egzemplarzach opracowania tytułu utworu pierwotnego i informacji o jego twórcy. Właśnie dlatego, tak stworzony utwór nazywany jest utworem zależnym. Korzystanie z takiego utworu zależnego uznawane jest również za korzystanie z utworu pierwotnego, w związku z czym również pierwotnemu autorowi należy się wynagrodzenie. W praktyce polega to na udzieleniu licencji na stworzenie utworu zależnego za wynagrodzeniem.
Łyk czy haust inspiracji?
Należy pamiętać jednak, że zgodnie z przepisami, opracowaniem cudzego utworu nie jest utwór inspirowany, więc autor utworu inspirowanego nie musi przestrzegać obowiązków związanych z prawami do utworu pierwotnego. Fotografia jednak ma to do siebie, że stosunkowo wiernie ujmuje rzeczywistość. W związku z tym trudno byłoby dokonać takiego przetworzenia utworu pierwotnego (czy byłaby to rzeźba, czy mural, czy element architektoniczny), które pozwalałoby przyjąć, że o cechach indywidualnych utworu decydują już elementy samej fotografii. Taka sytuacja mogłaby mieć miejsce, jeśli fotograf ustawiłby tak modelkę lub modela, aby imitowali oni pozę znaną z pomnika Chopina w Łazienkach (a pamiętać należy, że sam pomnik to nie utwór, ale konkretny kształt, który przyjmuje materia). Innym sposobem na przetworzenie dzieła byłby retusz cyfrowy. Zmiana kolorów do tego stopnia, że to one decydują o samodzielności dzieła, zniekształcenie go lub ukazanie specyficznych jego elementów.
Na koniec tych rozważań, jako przykład inspiracji w klipach reklamowych (przynajmniej w mniemaniu organizatorów EURO 2012) podaje się reklamówkę Polski i Ukrainy jako kandydatów na gospodarzy EURO 2012, która została przedstawiona komitetowi UEFA, kiedy jeszcze nie było wiadomo, kto zorganizuje mistrzostwa. Reklamówka była złudnie podobna do ówczesnego klipu promującego iPoda firmy Apple (). Firma Apple podjęła kroki prawne przeciwko PZPN i piłkarskiej federacji Ukrainy, jednak media nie podają informacji o tym procesie…
Przytoczona historia ma Wam zobrazować, jak cienka jest granica pomiędzy inspiracją a opracowaniem cudzego utworu.
Utwór zależny, a rozporządzenie prawami.
Rozporządzenie prawem do utworu zależnego lub korzystania z niego jest uzależnione od uzyskania zgody twórcy utworu pierwotnego, chyba że prawa autorskie do dzieła pierwotnego wygasły, lub też będziemy korzystać z utworu w ramach użytku dozwolonego. Twórca dzieła pierwotnego oraz fotograf dokonujący opracowania tego dzieła pierwotnego mogą w sposób dowolny uregulować pola eksploatacji, czas upowszechniania takiej fotografii jak też inne warunki korzystania z dzieła. O ile twórca pierwotnego dzieła i fotograf nie postanowią inaczej, twórca dzieła pierwotnego może cofnąć zezwolenie na upowszechnianie swojego dzieła w formie fotografii pod warunkiem, że od czasu udzielenia zezwolenia przez twórcę pierwotnego minęło 5 lat. Oczywiście termin ten może być zmodyfikowany w konkretnej umowie.
Furtka dla paparazzi? Fotografia osoby publicznej
Życie prywatne osób publicznych, stało się bardzo dochodowym towarem dla środków masowego przekazu. Ofiarami takich działań są przede wszystkim osoby publiczne, odkąd szczegóły z ich życia prywatnego są „motorem” sprzedaży. Bardzo często w imieniu jednostronnie interpretowanego prawa do wolności wypowiedzi, media bezprawnie wkraczają w sferę życia prywatnego tłumacząc to faktem, że odbiorcy mają prawo wiedzieć wszystko o osobach publicznych.
Kim jest osoba publiczna?
Do kręgu osób publicznych zalicza się jednostki, które uzyskały status publicznych nawet wbrew swojej woli i nie czyniły żadnych starań, by zyskać rozgłos, a nawet go unikały. Stają się one osobami publicznymi tylko tymczasowo, dopóki okoliczności z nimi związane budzą ciekawość społeczeństwa. Do takich jednostek – stosownie do orzecznictwa – zalicza się również: nieszczęśliwą kobietę, której mąż został zamordowany na jej oczach lub niewinnego widza, który został złapany w trakcie napadu na sklep z tytoniem i omyłkowo uznany przez policję za jego właściciela. Informacje ich dotyczące mogą być transmitowane na cały świat i nie przysługują tym osobom z tego tytułu żadne środki prawne. Przywilej prasy obejmuje nawet możliwość identyfikacji i krótkiego uzasadnionego opisu członków rodziny takich osób aczkolwiek obowiązują ograniczenia związane ochroną ich sfery życia prywatnego, którego wydawca nie może naruszać. Tego samego typu obostrzenia obowiązują w kontekście fotografii.
Kim są paparazzi?
Paparazzi wedle powszechnie przyjętego znaczenia to fotoreporterzy specjalizujący się w zdjęciach osób powszechnie znanych w sytuacjach dla nich niezręcznych. Ulubione tematy to: skandale, romanse, zdrady, choroby oraz bójki gwiazd zarówno świata polityki, jak i showbiznesu. Podstawową techniką jest robienie zdjęć z ukrycia. Nierzadko posiłkują się podstępem lub prowokacją. Taka definicja paparazzi z samej swej istoty wskazuje na możliwość dopuszczania się przez takich fotografów naruszeń związanych z ochroną wizerunku oraz sfery prywatności osób uwiecznianych na zdjęciach, które z założenia mają być opublikowane.
Przedstawiciele doktryny polskiej, jak i zagranicznej generalnie zgadzają się, że osobom publicznym przysługuje węższy zakres ochrony sfery życia prywatnego w porównaniu ze zwykłymi obywatelami. Takie stanowisko wielokrotnie wyrażał również Sąd Najwyższy i inne sądy. Rzeczywiście, z art. 14 ust. 6 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe wyraźnie wynika, że zakres ochrony sfery życia prywatnego osób zajmujących się działalnością publiczną jest węższy w porównaniu z osobami prywatnymi. Ustawodawca dopuścił publikację informacji i danych ze sfery ich życia prywatnego bez ich zgody, pod warunkiem, że zachodzi bezpośredni związek z wykonywaną działalnością publiczną. Należy przy tym pamiętać, że pod pretekstem wykonywanej działalności publicznej nie wolno fotografować osób publicznych w scenach prywatnych (np. na prywatnym terenie, w hotelu).
Sfera prywatności jest nadrzędnym dobrem osobistym, które obejmuje obok sfery życia prywatnego również sferę intymności. Takie stanowisko zajął również Sąd Najwyższy w wyroku z 12 września 2001 r. podkreślając, że sfera prywatności nie jest jednolita. Obejmuje ona sferę intymną, która podlega ochronie bezwzględnej przed dostępem do niej osób trzecich, także dziennikarzy, gdy brak jest zgody uprawnionego. Stąd też nawet samo wykonanie zdjęcia przedstawiającego jakiekolwiek osoby (nie tylko te powszechnie znane) w sytuacjach intymnych może być uznane przez zainteresowanych za naruszenie sfery prywatności.
Osoba taka może zgodnie z prawem żądać zaniechania takich naruszeń – to jest m.in. skasowania takiego zdjęcia, a w wypadku jego opublikowania żądać również na drodze sądowej zadośćuczynienia. Strefa życia intymnego powinna być chroniona bezwzględnie.
Czy karykatura jest dozwolona?
Prawo zezwala na karykaturowanie osób powszechnie znanych. Karykatura danej osoby jest również postacią jej wizerunku. Za karykaturę należy uznać skrajnie uproszczoną konkretyzację obrazu fizycznego, zdatną do rozpowszechniania. Karykaturę określa się też jako „przesadne uwydatnienie charakterystycznych cech osoby lub przedmiotu głównie w rysunku i grafice lub w utworze, dla wywołania wrażenia śmieszności”. Nie ulega wątpliwości, że przy obecnym rozwoju technik fotograficznych możliwe jest również stworzenie zdjęcia stanowiącego karykaturę. Publikacja takiego zdjęcia będzie dozwolona, o ile będzie ono dotyczyło osoby powszechnie znanej.
Karykatura a fotomontaż?
Należy jednak pamiętać, że niezgodne z prawem jest publikowanie fotomontaży z wizerunkiem osoby publicznej bez jej zgody. (np. retusz „majtek Dody” należy również uznać za fotomontaż). Z oczywistych względów nie możemy pokazać przykładu tego naruszenia.
Czyjego wizerunku nie można publikować, nawet jeśli jest osobą powszechnie znaną?
Polska scena polityczna, ale również teatr show-businessu dostarcza nam przykładów, kiedy osobie powszechnie znanej stawiane są zarzuty w postępowaniu karnym. Należy jednak pamiętać, że nie wolno ujawniać wizerunku ani danych osobowych osoby, przeciwko której toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe. Jednakże, o ile sąd lub prokurator wyrażą na piśmie zgodę na publikację wizerunku takich osób, będzie ona skuteczna dla wszystkich mediów – można taki wizerunek powielać zgodnie z zasadami dozwolonego użytku.
Jestem panem swojego wizerunku!
Należy pamiętać również o tym, że również sama zainteresowana osoba może wyrazić zgodę na publikację jej wizerunku, jednak przy braku odpowiednich zastrzeżeń należy uznać, że zgoda taka będzie skuteczna jedynie wobec podmiotu, w stosunku do którego zgoda została wyrażona. Stąd też dyskusyjna jest kwestia możliwości powielania takiego wizerunku przez inne podmioty.
Art. 81. Ustawy PrAut pkt. 2 wymienia sytuacje,które nie wymagają zgody na rozpowszechnianie wizerunku.
Dzieje się tak, gdy fotografujemy osobę powszechnie znaną, jeżeli wizerunek utrwalono w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych np. politycznych, społecznych, zawodowych. Nie jest także wymagana zgoda na rozpowszechnianie wizerunku osób, które stanowią jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz czy impreza publiczna. Stąd też rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zezwolenia, jeżeli stanowi on jedynie element akcydentalny lub akcesoryjny przedstawionej całości tzn. w razie usunięcia wizerunku nie zmieniłby się przedmiot i charakter przedstawienia. Jednocześnie należy pamiętać, że wyłączenie ochrony wizerunku nie działa, jeżeli mamy do czynienia z portretem konkretnej osoby, tyle że utrwalonym np. przy okazji imprezy publicznej. Ponadto nie jest dozwolone rozpowszechnianie bez zgody portretowanego jego wizerunków wykadrowanych z większego ujęcia. Liczy się „kadr rozpowszechniony” a nie „kadr pierwotnie utrwalony”.
O ile uwiecznienie kogoś na zdjęciu nie wymaga jego zgody, o tyle rozpowszechnianie takiej fotografii nie może mieć miejsca bez zgody fotografowanego. Mówi o tym wyraźnie Art. 81. UstPrAut:
„1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.”
Warto zwrócić tu uwagę na fragment „w braku wyraźnego zastrzeżenia” w kontekście tego przepisu będzie oznaczało, że fotograf nie musi uzyskiwać odrębnego zezwolenia za rozpowszechnianie wizerunku od pozującego, o ile ta osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. W wypadku jednak jeżeli w umowie pomiędzy pozującym (nawet jeśli pozujący otrzymał wynagrodzenie za pozowanie) a fotografem wskazano, że jest wymagane dodatkowe zezwolenie pozującego na rozpowszechnianie wizerunku dodatkowa zgoda będzie każdorazowo wymagana. Innymi słowy: nie jest wymagane zezwolenie uprawnionego, jeśli otrzymał on umówioną zapłatę za pozowanie, chyba że wyraźnie sprzeciwił się rozpowszechnianiu swojego wizerunku. Uzasadnieniem tego przepisu jest założenie, że opłata uiszczana portretowanemu związana jest z równoczesnym wynagrodzeniem za udzielenie zgody na rozpowszechnienie wizerunku. Z zastrzeżeniem art. 81 ust. 1 zd. 2 i art. 81 ust. 2, postanowienie art. 81 ust. 1 zd. 1 ma charakter bezwzględny w tym sensie, że tylko od woli portretowanego zależy dopuszczalność rozpowszechniania portretu. Może on się temu sprzeciwiać bez racjonalnego uzasadnienia zarówno z powodu sposobu, w jaki został przedstawiony na wizerunku, jak i w celu uzyskania wynagrodzenia za udzielenie zgody.
Według starej prawdy: „przezorny zawsze zabezpieczony”, należy uzyskać od osoby fotografowanej zgodę na wykorzystanie jej wizerunku – dzięki temu unikniemy wątpliwości i sporów powstających na tle wykorzystania wizerunku osoby fotografowanej
Obojętnie jak, ale się zgódź!
Art. 81 UstPrAut nie precyzuje w jakiej formie powinna być udzielona zgoda na publikację wizerunku osoby uwiecznionej na fotografii. Zawsze jednak lepiej mieć to na piśmie, chociaż zgoda może być wyrażona w formie ustnej bądź pisemnej, przy czym ze względów ostrożności zalecane jest uzyskanie przez autora fotografii zgody w formie pisemnej.
Pozwoli to uniknąć wątpliwości w wypadku, w którym osoba, której wizerunek znalazł się na opublikowanej fotografii zmieni zdanie i będzie próbowała dochodzić roszczeń w związku z rzekomo bezumownym wykorzystaniem jej wizerunku.
Płacę to wymagam?
Przypomnijmy, że Art. 81 UstPrAut stanowi również, że „w braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie na publikację wizerunku nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.”. Takie sformułowanie przepisu nie oznacza jednak, że zapłata za pozowanie eliminuje konieczność uzyskania jakiejkolwiek zgody na publikację wizerunku. Sytuacje zastrzeżenia przez pozującego konieczności uzyskania dodatkowej zgody na publikację wizerunku nie są wcale rzadkością. Możemy się z nimi spotkać w sytuacji, gdy modelka pozująca do aktu zastrzega, że bez jej zgody fotografia nie może być opublikowana gdyż chce mieć gwarancję, że jej wizerunek nie trafi np. do czasopism o charakterze erotycznym lub pornograficznym. Należy pamiętać, że ochroną przed publikacją wizerunku objęte są również osoby nieletnie. W przypadku zamiaru publikacji wizerunku osób nieletnich należy uzyskać zgodę ich prawnych opiekunów.
Przykładowa treść zgody na publikację wizerunku osoby fotografowanej:
1. ZEZWOLENIE NA PUBLIKACJĘ WIZERUNKU
Ja (imię i nazwisko) ur. (data i miejsce urodzenia) legitymujący się dokumentem (wpisać rodzaj, serie i numer dokumentu) wyrażam zgodę ob. (tu wpisujemy swoje imię i nazwisko) na publikację mojego wizerunku (podpis osoby wyrażającej zgodę)
Takie zezwolenie powinno ponadto zawierać: miejsce i czas sporządzenia, nazwę dokumentu (np.) oraz czytelny podpis osoby fotografowanej.
O ile osoba, której wizerunek ma zostać opublikowany (nawet, jeśli taka osoba udzieliła zgody na publikację) zażąda zapłaty za wykonanie zdjęcia radzimy przed dokonaniem wypłaty odebrać od niej pokwitowanie, np.:
2. ZEZWOLENIE NA PUBLIKACJĘ WIZERUNKU
wraz z pokwitowaniem zapłaty
Ja (imię i nazwisko) ur. (data i miejsce urodzenia) legitymujący się dokumentem (wpisać rodzaj, serie i numer dokumentu) kwituję odbiór od ob. (tu wpisujemy swoje imię i nazwisko) kwoty: 500zł (słownie: sto złotych) tytułem wynagrodzenia za sesję fotograficzną. Jednocześnie oświadczam, że wyrażam zgodę na publikację mojego wizerunku (podpis osoby wyrażającej zgodę)
Takie zezwolenie powinno ponadto zawierać: miejsce i czas sporządzenia, nazwę dokumentu oraz czytelny podpis osoby fotografowanej.
Co nie jest wymagane, ale może być stosowane – w końcu „przezorny zawsze ubezpieczony” – warto wskazać, w jaki sposób i gdzie ma być opublikowany wizerunek. Należy przy tym zaznaczyć, że zgodnie z poglądami doktryny (J. Barta) okoliczność, że rozpowszechnienie wizerunku nastąpiło za zgodą portretowanego, nie zwalnia podmiotów trzecich, które zamierzają dalej rozpowszechniać taki wizerunek, od uzyskania „ponownej” zgody ze strony uprawnionego. Zasada ta stosuje się także do sytuacji, gdy na podstawie legalnie rozpowszechnionego wizerunku (np. fotografii) malarz lub rzeźbiarz tworzy utwory, do których inkorporowany jest – nawet znacznie „przetworzony” – wizerunek określonej osoby. Odmienny pogląd wyraził wprawdzie Sąd Najwyższy ( orzeczenie z 2 lutego 1967 r., OSN 1967, nr 9, poz. 161), stwierdzając, że z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych ustawą o prawie autorskim, publikowanie fotografii określonej osoby dopuszczalne jest tylko za jej zgodą. Dalsza publikacja możliwa jest bez takiej zgody, ale tylko pod warunkiem wskazania pierwotnego źródła publikacji i bez wprowadzania zmian w publikowanym zdjęciu, tzn. tylko z powołaniem okoliczności, w jakich zostało ono wykonane i opublikowane po raz pierwszy. Nowsze orzecznictwo wskazuje jednak na zmiany w podejściu do kwestii publikacji wizerunku
W przypadku, gdy fotograf korzysta z usług profesjonalnej modelki powinna być spisana umowa cywilno-prawna odnosząca się do konkretnego zlecenia, uwzględniająca również zapłatę.
Fotografia a człowiek, czyli prawo do ochrony wizerunku osoby fizycznej
Zarówno w orzecznictwie sądowym i doktrynie prawniczej przyjmuje się, że wizerunek to utrwalony wizualnie (np. w postaci fotografii, karykatury, rysunku) zespół cech fizycznych charakterystycznych dla danej osoby pozwalający na jej indywidualizację i rozpoznanie. Wizerunkiem będą zatem przedstawienia przede wszystkim rysów twarzy danej jednostki. O wizerunku możemy mówić także utrwalając znamiona sylwetki fotografowanego, względnie inne jego cechy fizyczne (np. w sposób charakterystyczny ścięte i ufarbowane włosy), oczywiście pod warunkiem, że umożliwiają one jego rozpoznanie. Prawo do ochrony wizerunku jest chronione przez przepisy prawa cywilnego, a w niektórych przypadkach również przepisami prawa karnego, jednak należy pamiętać, że nie każda fotografia utrwalająca wizerunek danej osoby będzie podlegała jednolitej ochronie.
Obecnie w Polsce brak jest przepisów wprost nakazujących uzyskanie zgody na zrobienie zdjęcia osobie. Biorąc pod uwagę przepisy prawa autorskiego, należy stwierdzić, że jedyną normą nakazującą uzyskanie zgody od osoby pojawiającej się na fotografii jest art. 81 UstPrAut.
Co więcej, przepis ten nakłada obowiązek uzyskania zgody osoby uwiecznionej tylko, o ile taka fotografia ma być rozpowszechniana.
Brak innych przepisów regulujących możliwość utrwalania wizerunku osób fizycznych skłania niektórych przedstawicieli doktryny do twierdzeń, że jest możliwe fotografowanie każdej osoby bez jej zgody, o ile zdjęcia te nie będą rozpowszechniane w żaden sposób. Taki sposób rozumowania może doprowadzić do powstania dalej idących wniosków: skoro do sporządzenia fotografii danej osoby nie jest wymagana zgoda, to również sprzeciw takiej osoby jest bez znaczenia prawnego, a zatem fotograf może robić zdjęcia każdemu. Jednak nie jest tak wesoło. W sytuacji, w której fotograf uwiecznia na zdjęciu osobę bez jej zgody, a co gorsza przy jej wyraźnym sprzeciwie może on naruszać jej prawa i wolności chronione przez przepisy prawa cywilnego oraz prawa karnego. Dotyczy to zarówno osób powszechnie znanych, jak i osób nierozpoznawalnych publicznie.
Proszę nie robić mi zdjęć!
W tym kontekście należy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że fotografowanie osób bez ich zgody może naruszać ich dobra osobiste chronione przez art. 23 kc
a nawet stanowić naruszenie prawa karnego poprzez uznanie go w pewnych okolicznościach nawet za stalking
Radosław Sikorski w 1987 otrzymał pierwszą nagrodę World Press Photo w kategorii zdjęć reporterskich za zdjęcie rodziny afgańskiej zabitej w bombardowaniu.
A jeśli zrobię Ci zdjęcie, to co?!
W sytuacji, w której dojdzie do naruszenia dóbr osobistych w tym prawa do wizerunku danej osoby, będą jej przysługiwały różnego rodzaju roszczenia w stosunku do osób wkraczających w sferę prawnie chronioną. A zatem nie tylko wydawca, ale również fotograf mogą ponieść konsekwencje takiego działania.
Egzekwowanie prawa do ochrony wizerunku następuje na wniosek osoby sfotografowanej lub jej krewnych w linii prostej w przypadku jej zgonu. W kontekście Art. 83 w związku z Art. 78 ust. 1 UstPrAut należy zauważyć, że autor zdjęcia opublikowanego bez zgody osoby na nim uwiecznionej może zostać pociągnięty do odpowiedzialności finansowej
Należy przy tym pamiętać, że krewni mogą występować z pozwem do okresu 20 lat po śmierci osoby fotografowanej
oznacza to, że wnuczka 19 lat po śmierci dziadka może upomnieć się o zdjęcie z jego szkolnych lat – a więc może to być sporo ponad pół wieku od wykonania zdjęcia.
…to będziesz musiał skasować zdjęcie…i być może zapłacić
Jeżeli roszczenie osoby, której prawo do wizerunku zostało naruszone zostanie oparte na konstrukcji ochrony dóbr osobistych, osoba pokrzywdzona może żądać zaniechania naruszeń (chociażby poprzez konieczność skasowania zdjęcia wykonanego bez zgody danej osoby) oraz w tym również na drodze sądowej, zadośćuczynienia.
W kontekście Art. 83 w związku z Art. 78 ust. 1 UstPrAut należy zauważyć, że autor zdjęcia opublikowanego bez zgody osoby na nim uwiecznionej może zostać pociągnięty do odpowiedzialności finansowej.
Ile? Pięć złotych czy pięć milionów?
To sąd oceni, ile jesteś wart. Wysokość zadośćuczynienia, bądź w ogóle przyznanie go przez sąd zależne będzie od stopnia naruszenia dóbr osoby fotografowanej. Z kolei stopień nadszarpnięcia dóbr osoby uwiecznionej na fotografii bez jej zgody zależeć będzie przede wszystkim od tego, kim jest osoba fotografowana, w jakiej sytuacji uwieczniliśmy ją na zdjęciu oraz jaki był cel fotografowania. Inaczej sąd oceni uwiecznianie przez fotografów prywatnych osób nie będących osobami publicznymi, inaczej oceni ingerencję w ich intymność, a w jeszcze inny sposób podejdzie do uporczywego wystawania przed domem gwiazdy filmowej przez natrętnego paparazzo.
„To tylko na użytek osobisty” – dozwolony użytek prywatny i jego granice
Pierwszym wyłomem w monopolu twórcy do korzystania z utworu jest tak zwany dozwolony użytek prywatny. Zgodnie z art. 23 ust. 1 UstPrAut bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
Za osobisty użytek uznaje się również użycie w celach zawodowych, nie mniej jednak nie daje to podstaw do rozpowszechniania zdjęcia wśród pracowników. Zakres pojęcia „własnego użytku osobistego” obejmuje również tworzenie kopii utworu (odbitek lub kopii cyfrowych fotografii), nie obejmuje jednak udostępniania tych kopii poza kręgiem osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Legalne jest udostępnianie utworu osobom pozostającym w stosunkach towarzyskich, nawet w celu ich skopiowania. W żadnym jednak wypadku nie można udostępniać chronionych utworów za odpłatnością. Godzi to bowiem w słuszne interesy twórcy, w szczególności w prawo do wynagrodzenie za korzystania jego dorobku autorskiego.
Facebook i nk.pl – rozpowszechniać zdjęcia czy nie?
Specyficzne reguły dotyczą portali społecznościowych takich jak Facebook czy NaszaKlasa.pl Przy udostępnianiu utworów w Internecie na portalach społecznościowych należy rozstrzygnąć za każdym razem indywidualnie, czy więź ze znajomym na Facebooku czy na Naszej Klasie uzasadnia przekazanie kopii cyfrowej utworu.
Najistotniejszy fragment tego przepisu to pojęcie „rozpowszechnionego utworu”. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 3 UstPrAut utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie.
W kontekście fotografii (szczególnie jeśli chodzi o fotografię reporterską oraz amatorską) jako medium służące do rozpowszechniania utworów tego typu używany jest Internet. Przyjmuje się, że za rozpowszechnioną w Internecie można uznać tylko taką fotografię, która jest powszechnie dostępna, na przykład dostęp do niej nie wymaga poznania hasła udostępnianego przez twórcę lub nadania uprawnień w portalu internetowym. Jednak, za rozpowszechnione można uznać już takie utwory, do których dostęp co prawda wymaga zarejestrowania i zalogowania się na konkretnym portalu, jeżeli taka rejestracja jest publicznie dostępna i niezależna od spełnienia dodatkowych warunków. Nie będzie również publicznie dostępna fotografia, która umieszczona została na przykład na portalu Facebook, o ile dostęp do profilu umieszczającej zdjęcie osoby jest uzależniony od posiadania statusu „znajomego” tej osoby.
Podsumowując kwestię wykorzystania fotografii w Internecie, należy zauważyć, że nie jest istotne, za pomocą jakiego środka komunikacji współdzielone będą kopie chronionych utworów, ale ważne jest komu te cyfrowe kopie będą udostępniane. Jeśli będzie to grupa dyskusyjna dotycząca fotografii, w której uczestnictwo jest otwarte, takie udostępnienie kopii cyfrowej utworu będzie wykraczało poza osobisty użytek i udostępnianie osobom bliskim w kręgu towarzyskim.
Kto pierwszy, ten lepszy, czyli czy można rozpowszechnić utwór bez zezwolenia twórcy, tak aby późniejszy dozwolony użytek był legalny?
Podkreślić należy, że nawet jeśli utwór dostał się bez zezwolenia twórcy do szerokiego grona odbiorców bez zgody autora, nie będzie on utworem rozpowszechnionym, więc nie będzie można z niego korzystać w ramach dozwolonego użytku osobistego.
Fotografia i fotograf pod ochroną
Czy prawo chroni fotografie i ich autorów?
Fotografia, czyli w języku prawniczym „utwór fotograficzny”, oraz jej autor, czyli „twórca”, znajdują się pod ochroną prawa autorskiego.
Czasem jednak zdarza się, że zaatakowane zostają inne interesy twórcze fotografa.
Te dobra, które związane są z twórczością naukową i artystyczną (jak to ujmuje art. 23 kodeksu cywilnego), a nie będą dotyczyć konkretnej, ustalonej fotografii uznawanej za utwór, mogą być chronione na gruncie ogólnych przepisów o ochronie dóbr osobistych. Jeżeli więc ktoś będzie rozpowszechniał szkalujące plotki nie dotyczące konkretnego zdjęcia, lecz twórczości fotografa w ogóle, również wtedy interesy tego fotografa objęte będą ochroną.
W pozostałych przypadkach, zgodnie z dominującymi poglądami sądowymi, do ochrony osobistych interesów twórców, które związane są z konkretnym dziełem, stosować się będzie przepisy prawa autorskiego. Każda fotografia bowiem, która posiada indywidualne twórcze w rozumieniu prawa jest utworem fotograficznym.
Czy każde zdjęcie podlega prawnej ochronie?
Pytanie to – zgodnie z prawniczym żargonem – powinno raczej brzmieć, czy każde zdjęcie jest „utworem fotograficznym”? Okazuje się, że niestety nie wszystkie fotografie mogą być uznane za utwory. Nie będą więc utworami w rozumieniu prawa autorskiego takie zdjęcia, których sposób wykonania jest z góry zdeterminowany. Ale po kolei.
Pod rządami obecnie obowiązującej ustawy o prawie autorskim „utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.
Powstaje więc pytanie, czy każda fotografia może być zakwalifikowana do kategorii utworu fotograficznego? Jakie cechy musi wykazywać fotografia, aby mówić o niej jako o utworze?
Fotografia nie musi być dziełem sztuki. Fotografia może być uznana za utwór niezależnie od jej wartości i przeznaczenia.
Z definicji ustawowej nie wynika wymóg, aby utwór miał walor artystyczny, przeciwnie fotografia może być uznana za utwór niezależnie od jej wartości i przeznaczenia. Prawo autorskie chroni bowiem utwór a nie dzieło sztuki, jeżeli ustawodawca wymagałby twórczości na poziomie artyzmu, to wyraźnie tę sytuację by uregulował, a regulacji takich nie możemy znaleźć w obecnie obowiązującym prawie. Utwory spełniają nie tylko funkcje artystyczne, lecz także poznawcze, (na przykład rozprawy naukowe czy też fotografia naukowa), informacyjne (utworami są artykuły i notatki prasowe, w tej kategorii mieści się też aktualna fotografia reporterska), marketingowe (foldery i fotografia reklamowa) czy też historyczne (fotografia reporterska). Nie ma znaczenia dla uznania fotografii za utwór w rozumieniu prawa autorskiego to, czy fotografia posiada wartości estetyczne lub naukowe. Ochronie podlegają więc zarówno „brzydkie” zdjęcia, jak też zdjęcia typowo artystyczne. Również bez znaczenia jest to, czy fotografia powstała w ramach działalności zawodowej fotografa czy też została zrobiona w czasie wakacyjnych wypraw.
Jestem fotografią i jestem utworem, gdyż:
1. wybrana scena została uwieczniona przez fotografa za pomocą obiektywu w momencie zapisania konkretnej klatki na kliszy, bądź w pamięci aparatu;
2. cechuje mnie oryginalność – subiektywne przekonanie, że autor stworzył nowy, wcześniej jeszcze nie publikowany utwór;
3. jest to efekt inwencji autora.
Co konkretnie chroni prawo autorskie w fotografii? Przypomnijmy, że przedmiotem prawa autorskiego jest utwór, a więc niematerialny wytwór intelektualny. Nie jest więc przedmiotem prawa autorskiego konkretna odbitka, ale scena, która została uwieczniona przez fotografa za pomocą obiektywu. Nie ma znaczenia, czy tak ustalony utwór będzie później wielokrotnie wywoływany czy kopiowany cyfrowo, będą to wciąż egzemplarze tego samego utworu.
Co więcej, utwór musi być ustalony, to jest musi zostać uzewnętrzniony w konkretnej postaci, która umożliwia zapoznanie się z utworem przez inne niż twórca osoby.
Jak się ustala fotografię jako utwór?
Ze względu na cechy fotografii należy przyjąć,
że utwór fotograficzny powstaje w momencie zapisania konkretnej klatki na kliszy bądź w pamięci aparatu. Późniejsze zastosowanie technik retuszowania, bądź inne techniki zmieniające obraz mogą doprowadzić do powstania kolejnego utworu, nie mniej jednak również samo zdjęcie bez przeróbek stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego,
o ile spełnia pozostałe warunki bycia utworem.
Czy metoda wykonywania zdjęć podlega ochronie praw autorskich?
„Bycie utworem” oznacza, wg. wyżej wymienionej definicji, że fotografia, by uzyskać ochronę prawa autorskiego musi być efektem działalności twórczej. Autor komentarzy do Ustawy o Prawie Autorskim, J. Barta nazywa tę cechę oryginalnością
(w przeciwieństwie do indywidualności, która zdaje się odpowiadać oryginalności w rozumieniu potocznym – jako niepowtarzalności). Oryginalność utworu polega na subiektywnym przekonaniu, że autor stworzył nowy, wcześniej jeszcze nie publikowany utwór.
Czy utwór musi być efektem zamierzonego działania? Nie wymaga się od autora powziętego wcześniej zamiaru, aby stworzyć utwór, można taki wytwór stworzyć niejako „przypadkowo”. Ważne jednak jest, aby w procesie tworzenia, w ramach posiadanej swobody tworzenia podejmowane były decyzje, niezdeterminowane przez ustalenia niepochodzące od samego autora, które mają wpływ na ostateczny efekt pracy, to jest aby wynik pracy uzależniony był od inwencji autora. Jak objawia się inwencja i swoboda autora? Przy fotografii decyzjami tymi mogą być: aranżacja sceny, decyzja o momencie zarejestrowania klatki czy dobranie odpowiedniego oświetlenia.
Co więc z fotografią reporterską?
O ile w warunkach studyjnych kontrola fotografa nad powstającym obrazem jest w znacznym stopniu ułatwiona, o tyle fotografia plenerowa, a już na pewno fotografia reporterska nie dają tak szerokiego pola do przeprowadzenia procesu twórczego. Taka działalność fotograficzna uzależniona jest od występowania konkretnych sytuacji, i rozgrywa się niejako na gorąco. Brak bezpośredniego wpływu na aranżację kadru nie oznacza jednak, że fotografie te nie są objęte ochroną.
B. Michalski podaje przykład fotografii zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy’ego, której element twórczy, według cytowanego autora, wyrażał się w wyborze momentu zdjęcia, jednak cały czas stanowił utwór i podlegał autorskoprawnej ochronie. Dr R. Sarbiński podaje również przykład zdjęcia eksplodującego samolotu Concorde, uchwyconego przypadkowo przez fotoamatora fotografującego niebo. Element przypadkowy zdominował obraz, jednak pozostałe elementy twórcze – to jest kadr nieba, ułożenie chmur oraz wybór momentu fotografowania stanowiły cechy świadczące o twórczym charakterze zdjęcia.
Fotografia reporterska jest utworem, gdyż choć na same dokumentowane wydarzenia fotograf oczywiście nie ma ani wpływu, ani możliwości kontroli, to na tworzoną w czasie ich rozgrywania się fotografię – wieloraki. Wielu fotografów było w Afganistanie podczas konfliktu czy na Haiti po trzęsieniu ziemi, a tylko niektórzy z nich są nagradzani. Dotyczy to jednak nie tylko tak złożonych wydarzeń. Nawet przy prostym kilkuminutowym wydarzeniu fotoreportaż wykazuje wiele cech twórczych:
Fotoreportaż,przykładowe cechy twórcze:
1. Skomplikowany zespół decyzji sprzętowych, mający wpływ na kolorystykę i sposób pracy aparatu
2. Wybór kadru
3. Wybór momentu rejestracji ujęcia
4. Kąt widzenia wybranej sceny z wybranego miejsca
5. Odległość fotografa od sceny w kombinacji z wybranym obiektywem i wynikająca z tego perspektywa ujęcia
6. Wyrażenie wrażliwości fotografa i jego zdolności percepcyjnych do oddania atmosfery obserwowanego zdarzenia
Reasumując powyższe rozważania, zasadne jest stanowisko, że właściwie za wyjątkiem fotografii wykonywanych rutynowo (takich jak wspomniana fotografia dokumentowa, paszportowa, katalogowa, czy też fotografia związana na przykład z postępowaniem karnym), cech twórczych można dopatrzeć się w każdym rodzaju fotografii, jeśli tylko fotograf ma swobodę w wyborze miejsca fotografowanego, kadru, momentu wykonania zdjęcia i tę swobodę twórczą realizuje. Nawet fotoamator robiący zdjęcie grupie przyjaciół decyduje o kadrze, ustawieniu fotografowanych osób, odległości od elementów tła czy też o momencie ujęcia.
Istotnym elementem twórczym jest uchwycenie gry świateł w rozproszonych kroplach wody zraszacza
w zwykłym parku. Dzięki temu widać promieniście rozchodzące się „smugi światła” – uchwycenie tego było możliwe tylko pod odpowiednim kątem w stosunku do słońca i w odpowiednim momencie dnia.
Nie każda fotografia jest utworem
Niestety, nie każda fotografia będzie utworem w rozumieniu ustawy. Aby uznać konkretny przejaw działalności twórczej za przedmiot ochrony prawa autorskiego, wytwór ten musi spełniać szereg przesłanek takich, jak sposób utrwalenia sceny, oryginalność utworu oraz bycie efektem inwencji autora. Nie będą więc utworami w rozumieniu prawa autorskiego takie zdjęcia, których sposób wykonania jest z góry zdeterminowany np. zdjęcia legitymacyjne czy paszportowe.
Jestem fotografią, nie jestem utworem gdyż.
Pomimo, że wybrana scena została uwieczniona przez fotografa za pomocą obiektywu w momencie zapisania konkretnej klatki na kliszy, bądź w pamięci aparatu to:
1. nie cechuje mnie oryginalność;
2. nie jestem efektem inwencji autora;
3. wszystkie elementy zdjęcia zostały zdeterminowane przez konkretne wymogi.
Paszport, legitymacja i portret – zdjęcia podobne, ale jednak inne.
Utworów nie znajdziemy na przykład w paszportach i legitymacjach. Będą jednak nimi zdjęcia portretowe. Sposób wykonania fotografii do paszportów i legitymacji określony jest w przepisach, które nie pozostawiają swobody twórczej przy wykonywaniu takich zdjęć. W związku z tym zdjęcia nie cechują się oryginalnością, nie powstają w trakcie procesu twórczego z zastosowaniem inwencji autora, mimo, że to fotograf przecież kieruje ułożeniem twarzy, światłem oraz sam wybiera moment wykonania zdjęcia. Decyzje te są jednak zdeterminowane przez konkretne wymogi stawiane danemu zdjęciu. Inaczej sprawa ma się z typowi zdjęciami portretowymi. Nawet w trakcie wykonywania zdjęcia na zamówienie korporacji, przy którym duża ilość sugestii pochodzi od specjalistów ds. PRu lub marketingu fotograf ma znacznie większą swobodę twórczą, przy której może stworzyć dzieło kierując się własną inwencją. Zdjęcia portretowe będą zatem chronione przez prawa autorskie jako utwór.
Twoje zdjęcie – Twój utwór
Reasumując powyższe rozważania, zasadne jest stanowisko, że właściwie, za wyjątkiem fotografii wykonywanych rutynowo (takich, jak wspomniana fotografia dokumentowa, paszportowa, katalogowa, czy też fotografia związana na przykład z postępowaniem karnym), cech twórczych można dopatrzeć się w każdym rodzaju fotografii: jeśli tylko fotograf ma swobodę w wyborze: miejsca fotografowanego, kadru, momentu wykonania zdjęcia, parametrów w celu uzyskania płytkiej głębi ostrości i wyizolowania grupy z tła oraz tę swobodę twórczą realizuje. Nawet fotoamator robiący zdjęcie grupie przyjaciół decyduje o: kadrze, ustawieniu fotografowanych osób, odległości od elementów tła czy też o momencie ujęcia.
Twoje zdjęcie, Twoje prawo – rzecz o twórcach
Nieważne ile masz lat i jakie IQ- zawsze możesz być twórcą. Twórcą jest bowiem osoba, która dokonała procesu twórczego, w wyniku którego powstało dzieło.
Twórcą może być jedynie osoba fizyczna. Nieistotne są przy tym cechy osobowościowe twórcy- może być nim zarówno dwulatek, jak i osoba w podeszłym wieku. Nieistotne są również przymioty mentalne autora- twórcą fotografii może być osoba inteligentna jak również osoba chora psychicznie. Nieistotna jest zdolność do czynności prawnych- stworzenie utworu jest czynnością faktyczną a nie czynnością prawną. Za autora utworu nie może być uznana organizacja bądź osoba prawna. Nigdy za autora nie będzie uznana spółka lub spółdzielnia, nawet jeśli te podmioty zlecają i finansują cały proces produkcji. Za autora nie będzie uznane także zwierzę, nawet jeśli to ono zrobi zdjęcie. Trudno uważać takie zdjęcie w ogóle za utwór.
Sukces ma wielu ojców, czyli twórcy i współtwórcy.
Szczególny przypadek zachodzi, kiedy w procesie twórczym uczestniczą inne niż twórca, osoby. W zakresie fotografii można wskazać przede wszystkim: makijażystów, stylistów, oświetleniowców, scenografów oraz osoby zajmujące się retuszem zdjęcia. Osoby te uznawane będą za współtwórców- jeżeli ich wkład można uznać za twórczy. Najczęściej taka sytuacja ma miejsce, gdy wkłady osób współtworzących sesję można uznać za samodzielne przedmioty prawa autorskiego. Będą to na przykład stylizacje na sesjach zdjęciowych albo unikalne makijaże. Za współtwórców uznać też należy osoby, które wykorzystując swoją inwencję, wpływają na ostateczny kształt dzieła głównego.
Jeśli wykonujesz tylko polecenia– nie będziesz uznany za twórcę.
Nie będą współautorami osoby wykonujące jedynie polecenia fotografa. Orzecznictwo zna przykład, w którym zadanie fotografa polegało jedynie na kierowaniu ustawieniem sceny oraz wydaniu polecenia wciśnięcia przycisku migawki w konkretnym momencie. Mimo, że zdjęcie faktycznie zostało zarejestrowane przez inną osobę, sąd uznał, iże jedynym jego autorem jest ów fotograf, jako że inne osoby jedynie wykonywały jego polecenia. Nie będą również współtwórcami osoby spełniające czynności doradcze albo dostarczające materiałów wyjściowych lub wkładu finansowego i technicznego.
Współtwórcą są także modele. Szczególnego rozważenia wymaga to, czy pozujący model lub modelka posiadają swój wkład twórczy w utworze fotograficznym czy też wykorzystywany jest jedynie wizerunek takich osób. Sąd Najwyższy stwierdził, że do rozpoznania wkładu twórczego należy stosować podobne kryteria, które decydują o istnieniu utworu w ogóle. Jeżeli więc rola modelki nie ogranicza się jedynie do wypełniania poleceń i sugestii fotografa, jeśli na przykład sama decyduje o przyjmowaniu konkretnych póz, należy uznać że posiada ona również wkład twórczy w fotografię. Bardzo istotne jest więc, aby zawsze w umowie z fotomodelką zawierać odpowiednie klauzule, które stwierdzają, że w przypadku powstania wkładu twórczego dokonanego przez modelkę, wszelkie prawa majątkowe przechodzą na producenta sesji lub fotografa.
Współtwórcą nie będzie natomiast osoba publiczna fotografowana przez fotoreportera. Pomiędzy współtwórcami, jak przyjmuje J. Barta, musi istnieć przynajmniej milcząco przyjęte porozumienie dotyczące stworzenia wspólnego dzieła. Z takim porozumieniem mamy już miejsce w przypadku, w którym osoba publiczna zaczyna pozować do zdjęcia konkretnego fotografa. Nie będzie jednak porozumienia pomiędzy fotografem i osobą publiczną, jeśli zatrzyma się ona i ustawi przodem to tłumu fotoreporterów tylko po to, aby mogli zrobić jej zdjęcia związane z obecnością na wydarzeniu (polityk wchodzący do budynku Sejmu, aktor wchodzący do teatru na premierę i tak dalej).
Kto ma prawo do zdjęcia?
Wspólne prawo autorskie współtwórców powstaje w momencie ustalenia utworu i przynależy wszystkim współtwórcom w częściach wynikających z ich wkładu. Wspólne mogą być jedynie prawa autorskie majątkowe, przy czym domniemywa się, że prawa współtwórców są równe. Wykazanie twierdzeń przeciwnych – tj. udowodnienia, że fotografowi przysługuje np. 80 procent praw majątkowych do fotografii, wymaga albo powołania się na łączącą współtwórców umowę, albo wykazania faktycznych wkładów innych osób i stosunku tych wkładów do wkładów twórczych pozostałych osób.
Jak się wykonuje wspólne prawa autorskie?
Do wykonywania wspólnego prawa autorskiego stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego. Oznacza to, że współtwórcy jedynie wspólnie mogą rozporządzać całym prawem autorskim, a każdy ze współtwórców może jednocześnie rozporządzać swoim udziałem. Jeśli w trakcie współdziałania powstaną części utworu, które samodzielnie mogą występować jako utwory, wówczas twórca takiego utworu może rozporządzać samodzielnie swoim utworem (np. scenografia stworzona przez scenografa może być użyta w innej sesji zdjęciowej).
Twoje prawa, Twoja umowa
Bardzo istotne jest, aby w umowach z podwykonawcami fotograf bądź producent sesji zdjęciowej zastrzegali przejście praw autorskich do wkładów twórczych w powstające utwory fotograficzne. Istotnym przepisem w tym zakresie jest regulacja art. 12 UstPrAut stanowiąca, że jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe (prawa osobiste są niezbywalne i zawsze przysługują twórcy) w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
Zapis ten pozwala więc na przyjęcie, że przeniesienie na pracodawcę praw autorskich do utworów stworzonych przez osoby, które zatrudnione są na umowę o pracę następuje nawet bez wyraźnego zapisu w umowie o pracę. Dlatego jeśli pracujesz jako fotograf musisz mieć na względzie to, że, robiąc zdjęcia, nie nabywasz majątkowych praw autorskich nawet wtedy, kiedy sesją kieruje firma zewnętrzna. Nie mniej jednak fotograf nabywa prawa autorskie jeśli wykonuje zdjęcia poza stosunkiem pracy, czyli nie na polecenie pracodawcy (osobiście, prywatnie, hobbystycznie a nawet profesjonalnie).
ABC praw autorskich, czyli o co właściwie chodzi?
Autorowi (lub też współautorom) fotografii, która stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego przysługuje wiązka praw osobistych i majątkowych. Pierwsze mają charakter osobisty i niezbywalny co oznacza, że nie można ich przenieść na inną osobę, ale mogą być wykonywane również przez małżonka, zstępnych dzieci, wnuki i dalszych potomków, rodziców, rodzeństwo i potomków rodzeństwa, jak również przez organizację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Więź twórcy z utworem – jest więc nierozerwalna! Jak ujmuje to art. 16 UstPrAut, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem.
Jakie autorskie prawa osobiste ma autor utworu?
1. Prawo autora do wskazywania go, jako autora utworu
2. Prawo do decydowania o tym, czy jego nazwisko lub pseudonim ma być podawane do publicznej wiadomości wraz z opublikowaniem utworu czy decyduje się na anonimowe udostępnienie go.
3. Prawo do nienaruszalności treści i formy utworu.
4. Prawo do rzetelnego wykorzystania utworu.
5. Prawo do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności.
6. Prawo nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.
W szczególności ustawa chroni prawo autora do wskazywania go jako autora utworu. Bezprawne jest przypisywanie sobie autorstwa zdjęć przez inną osobę niż autor – nawet jeśli to jest agencja, w której fotograf pracuje i to nawet jeśli nabyła ona prawa majątkowe
do takiego utworu. To autor decyduje o tym, czy jego nazwisko lub pseudonim ma być podawane do publicznej wiadomości wraz z opublikowaniem utworu, czy decyduje się na anonimowe udostępnienie go. Nie można prawnie zmusić go do tego, aby podpisał zdjęcie lub usunął oznaczenie swojego autorstwa ze zdjęć – chociaż może to stanowić przypadek nienależytego wykonania usługi (wtedy w grę wchodzi odpowiedzialność umowna, ale tylko w przypadku, gdy umowa to wyraźnie reguluje). Prawem osobistym jest także prawo do rzetelnego wykorzystania utworu, a także do nienaruszalności jego treści i formy – to autor decyduje na przykład o tym, czy utwór może być publikowany w częściach czy też jedynie w całości. Autor ma prawo oczekiwać, że korzystanie z utworu nie będzie naruszało intencji autora, które przyświecały mu podczas robienia fotografii. Z takimi przypadkami możemy mieć do czynienia w sytuacji, w której wydawnictwo umieszcza niezgodny z prawdą podpis pod opublikowanym zdjęciem. Przysługującym prawem osobistym jest także prawo do decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności czy też prawo nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.
Prawa majątkowe syntetycznie ujmuje art. 17 UstPrAut – twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Pojęcie pól eksploatacji rozwinięte będzie w kolejnych artykułach. Tutaj jedynie wskażemy, że pole eksploatacji to wskazanie pewnego sposobu korzystania z fotografii, takie jak reprodukcja, odsprzedaż, wyświetlanie na telebimach, umieszczanie w Internecie itd.
Jakie autorskie prawa majątkowe ma autor utworu?
1. Wyłączne prawo do korzystania z utworu.
2. Prawo do rozporządzania utworem na wszystkich polach eksploatacji.
3. Prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.
Prawo twórcy jest więc skonstruowane podobnie do prawa własności – autorowi (lub nabywcy prawa do utworu) wolno wszystko (chyba że co innego wynika z ustawy), zaś inne podmioty z utworu nie mogą korzystać (chyba że ustawa wyraźnie wskazuje takie uprawnienie lub podmiot ten uzyskał stosowną zgodę autora udzieloną np w umowie do wykorzystania utworu na danym polu eksploatacji). Autor ma również prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Najczęściej będzie to wynagrodzenie za przeniesienie prawa autorskiego lub wynagrodzenie za udzielenie licencji na wykorzystanie utworu. Udzielenie licencji to podstawowy sposób zarobkowania twórców. O licencjach jednak traktował będzie odrębny artykuł.
Czym jest oryginał w fotografii?
Ustawa również definiuje czym są oryginały utworu fotograficznego. Za oryginały uznaje się: egzemplarze osobiście wykonane przez twórcę lub kopie uznane za oryginalne egzemplarze utworu, jeżeli zostały wykonane osobiście, w ograniczonej ilości, przez twórcę lub pod jego nadzorem, ponumerowane, podpisane lub w inny sposób przez niego oznaczone.
Zarówno w fotografii analogowej, jak i w fotografii cyfrowej trudno jednak mówić o oryginale utworu, jedynie o jego odbitkach. W przypadku fotografii analogowej można by uznać pierwsze wywołanie zdjęcia za egzemplarz oryginalny, szczególnie jeśli wywoływania wykorzystano procesy, które wpływają na efekt końcowy zdjęcia. Jednak w przypadku fotografii cyfrowej nigdy nie istnieje oryginał. Każda kopia – w pamięci aparatu, na dysku twardym bądź na pendrive’ie zawiera takie same dane, gdyż utwór fotograficzny istnieje jako zbiór danych na nośniku komputerowym. Każda kopia cyfrowa jest nie mniej oryginalna od innej. W związku z powyższym pozostaje posługiwać się jedynie drugą kategorią wymienioną w ustawie, czyli kategorią egzemplarzy zwielokrotnionych (kopii), wykonanych przez twórcę lub pod jego nadzorem, ponumerowanych i podpisanych lub w inny sposób oznaczonych przez twórcę. Będą to na przykład serie albumów zdjęciowych sygnowane przez fotografów lub numerowane odbitki zdjęć. Szczególne uprawnienia związane z droit de suite określone są w art. 19-195 UstPrAut. Zainteresowanym- polecamy lekturę!
Jak długo „żyją” prawa autorskie?
Utwory powstałe pod rządami nowej ustawy chronione są przez całe życie autora, zaś po śmierci autora lub ostatniego ze współautorów – przez 70 lat. Czas ten jest liczony od początku następnego roku po roku, w którym twórca zmarł. Szczególny przypadek zachodzi jeśli twórca utworu fotograficznego nie jest oznaczony. Wtedy bowiem 70-letni okres ochronny liczony jest od roku następującego po roku, w którym rozpowszechniono utwór, chyba że nie ulega wątpliwości, kto jest autorem utworu lub jeśli autor ujawni się w tym okresie.
Co ze starymi fotografiami?
Zwrócić uwagę należy na szczególny przypadek fotografii, które wykonane zostały przed wejściem
w życie obecnie obowiązującej ustawy o prawie autorskim. Wątpliwości te rozwiane zostały
w orzecznictwie w ten sposób, że prawa majątkowe, które przysługiwały twórcy utworu fotograficznego, przysługują mu o tyle, o ile przysługiwały mu na podstawie ustawy poprzednio obowiązującej. Zgodnie zaś z art. 2 § 1 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim, utwór wykonany sposobem fotograficznym był przedmiotem prawa autorskiego jeżeli na utworze uwidoczniono wyraźnie zastrzeżenie prawa autorskiego. Oznacza to, że utwory powstałe przed 23 lutego 1994 roku mogą być obecnie przedmiotami praw autorskich jedynie jeśli wyraźnie zastrzeżono na nich prawa autorskie.
Dlaczego podpisywać zdjęcia?
Zgodnie z art. 8 ust. 2 PrAut 2: „domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu”. Jeżeli więc na odbitce lub na kopii cyfrowej wskazany jest autor, wykazanie jego autorstwa przed sądem jest znacznie ułatwione. Notka taka ma również znaczenie przy rozstrzyganiu umyślności działania podmiotu naruszającego prawa twórcy, co może mieć znaczenie przy wymiarze odszkodowania.
W praktyce z dużą dozą nieufności podchodzi się do zdjęć, których autorów nie można ustalić, jak również do zdjęć, których status prawnoautorski jest nieznany. W związku z powyższym domniemaniem, takie zdjęcie i taki fotograf staje się bardziej wiarygodny w stosunkach z profesjonalnymi podmiotami. Pomimo, iż ustawa nie nakłada obowiązku zastrzegania praw autorskich do utworu – inaczej niż na gruncie ustawy z 1952 roku, która zobowiązywała do umieszczania not prawnoautorskich na fotografiach – zastrzeżenie takie może mieć znaczenie przy ewentualnym rozstrzyganiu o autorstwie fotografii.
Dozwolony użytek, czyli wyjątek potwierdzający regułę
Autorskie prawa twórcy utworu fotograficznego, o których pisaliśmy w poprzednim artykule, nie są nieograniczone. Przepisy, które bez uprzedniej zgody twórcy umożliwiają korzystanie z utworów zbiorczo zwane są przypadkami dozwolonego użytku chronionych utworów. Ustawa konstruuje te przypadki jako wyjątki od ogólnej reguły, że to twórca może wykorzystywać utwór z wyłączeniem innych osób.
Czy rzeczywiście autor zdjęcia nie ma nic do powiedzenia?
Należy pamiętać, że co prawda fotograf nie może sprzeciwić się użytkowaniu swoich fotografii mieszczącym się w przypadkach dozwolonego użytku, ale może on korzystać w ten sam sposób z innych chronionych utworów (fotografii, artykułów, przedruków itp).
Czy twórcy przysługuje wynagrodzenie za korzystanie ze zdjęcia w ramach dozwolonego użytku? Co do zasady twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia za korzystanie z jego utworów przez innych w ramach dozwolonego użytku, chyba że w UstPrAut jest wyraźnie wskazane, iż twórcy takie wynagrodzenie się należy np. w przypadku przedruku w środkach masowego przekazu. Należy jednak pamiętać, że przy ocenie każdego przypadku dozwolonego użytku należy brać poprawkę na tzw. słuszne interesy twórcy.
Przykładowe działania potencjalnie sprzeczne ze słusznym interesem twórcy to:
1. posłużenie się cytatem w celu oszczędzenia sobie pracy przy własnym opisywaniu tematu;
2. posługiwanie się cytatem, który w rezultacie stanowi większość opracowania innego autora;
3. wykonywanie wielu kopii utworu na własny użytek a następnie obdarowywanie nimi osób bliskich (takie działanie godzi w interesy ekonomiczne twórcy);
4. umieszczanie fotografii reporterskiej w kontekście informacji, które nie są już aktualne;
5. wydawanie albumów fotografii przez instytucje naukowe w ramach „podręczników”, które faktycznie nie służą celom dydaktycznym, a jedynie zebraniu fotografii w album.
Oznaczenie twórcy i źródła jest obowiązkowe
Na korzystającego z utworu w ramach dozwolonego użytku nałożony jest wymóg wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła, z jakiego pochodzi dana fotografia. Podanie twórcy i źródła „powinno uwzględniać istniejące możliwości”.
Podanie źródła musi jednak być na tyle konkretne, aby bezsprzecznie identyfikowało miejsce, skąd podmiot uzyskał fotografię. Nie będzie więc wystarczające podanie jako źródła „Internetu”, ale należy wskazać adres URL strony – źródła. E. Traple wskazuje inne przykładowe sposoby oznaczenia źródła – w przypadku encyklopedii lub słownika, oprócz tytułu publikacji konieczne jest wskazanie wydawcy. Jeśli posługujemy się przedrukiem z czasopisma, należy obok autora wskazać również: tytuł, numer oraz stronę gazety. W przypadku eksponatów znajdujących się w muzeach zwyczajowo podaje się nazwę instytucji, w której dzieło jest wystawione. W kontekście dzieł sztuki eksponowanych na publicznie dostępnych drogach i placach wystarczające jest podanie autora.
Dozwolony użytek:
1. Dozwolony użytek prywatny
2. Przedruk w środkach masowego przekazu
3. Przegląd
4. Prezentacja aktualnych wydarzeń
5. Na potrzeby instytucji naukowych i oświatowych
6. Ośrodki informacji i dokumentacji
7. Prawo cytatu
8. Utwory dostępne w przestrzeni publicznej
9. Publikacje w atlasach i encyklopediach
10. Wykorzystanie utworu do pracy z niepełnosprawnymi
12. Prezentacja i naprawa sprzętu
13. Rekonstrukcja obiektu budowlanego
Prasa, telewizja, internet, blogi, czyli prawo przedruku w środkach masowego przekazu
Drugim wyjątkiem od monopolu praw twórcy, po dozwolonym użytku prywatnym, jest grupa wyjątków związanych z prawami przedruku w środkach masowego przekazu. Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit c) UstPrAut, wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie. W takim wypadku fotografowi należy się wynagrodzenie.
Fotografii reporterskiej poświęcony będzie oddzielny artykuł. Dla potrzeb niniejszego artykułu przytoczymy definicję Dr R. Sarbińskiego: „za fotografię reporterską można uznać prostą informację prasową wykonaną przy użyciu określonych środków technicznych zapisu wiadomości”. Jest to „prosta fotografia stanowiąca dokumentację aktualnych wydarzeń dla celów informacyjnych”. Takie fotografie mogą być wykorzystywane w prasie radiu i telewizji.
Czym jest prasa?
Poprzez prasę ustawa Prawo prasowe rozumie publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe. Prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania. Prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską.
Czy serwis internetowy jest prasą? Co z blogami?
Za prasę doktryna uważa również serwisy internetowe, szczególnie jeśli redagowane są w sposób ciągły przez zespół osób. Można zakwalifikować portale informacyjne jako przekazy teletekstowe. Nie daje to jednak podstaw, aby każdy serwis publicystyczny zakwalifikowany był jako prasa. Nie będą więc prasą osobiste blogi.
Aktualny, czyli jaki?
Druga z wątpliwości dotyczy „aktualności informacji”. Aktualność informacji zależy od jej rodzaju
i od zainteresowania opinii publicznej. Podczas kampanii wyborczej aktualne wydarzenia polityczne będą dezaktualizować się dużo szybciej ze względu na szybkie tempo wydarzeń podejmowanych przez polityków. W trakcie tak zwanego „sezonu ogórkowego”, „aktualność” konkretnych wydarzeń może być znacznie wydłużona.
Fotoreportaż w internecie
Podsumowując, serwis, który można zakwalifikować do kategorii prasy,
ma prawo do publikowania aktualnych zdjęć reporterskich, jednak za taką publikację fotoreporter ma prawo do otrzymania stosownego wynagrodzenia. Natomiast inne serwisy,w tym prywatne blogi, nie mają prawa do skorzystania z tej możliwości w ogóle.
Moje zdjęcie w telewizji, czyli poranny przegląd prasy
Dozwolone jest również publikowanie przeglądów utworów opublikowanych i rozpowszechnionych. Takie przeglądy mogą zawierać fragmenty utworów, a nawet całe utwory wraz z ich omówieniem.
Nie jest jednak przeglądem prasy przedruk całych artykułów, a więc stworzenie swoistej antologii. Przykładem przeglądu utworów są przeglądy prasy dokonywane na przykład w programach porannych telewizji. W wypadku, kiedy fotografia zostanie uwzględniona w takim przeglądzie (na przykład sfilmowana przez kamerę), fotograf nie ma jednak prawa do wynagrodzenia.
Fotografia, czyli komentarz do aktualnych wydarzeń
Trzeci wyjątek od monopolu praw autorskich twórcy to prawo do prezentowania utworów udostępnianych podczas aktualnych wydarzeń w sprawozdaniach z tych wydarzeń. Dla zobrazowania tego wyjątku można przytoczyć przypadek procesu, jaki autorka zdjęć portretowych Czesława Miłosza wytoczyła telewizji informacyjnej za to, że w swoim programie telewizja ta sfilmowała wykonane przez tego fotografa portrety i pokazała je w materiale informacyjnym bez informowania (zgodnie z art. 34 UstPrAut) o autorze tych portretów. Powództwo jednak zostało oddalone ze względu na to, że telewizja korzystała z uprawnień do rozpowszechniania utworów w związku z relacjami z aktualnych wydarzeń. Ponieważ portrety te stanowiły jedynie element całości wystroju sali kondolencyjnej i widoczne były jedynie przez krótki czas, możliwości techniczne i założenia materiału reporterskiego obiektywnie nie pozwalały na podanie imienia i nazwiska twórcy. Z tych powodów sąd uznał powództwo za niezasadne.
Autor: Prawnik Anna Trocka
źródło: http://fotoprawo.pl/index.php/prawo-autorskie/