Source: http://aferyprawa.eu/Porady/Biedni-poszkodowani-obligatoryjnie-przegrywaja-swoje-sprawy-czyli-co-kazdy-obywatel-III-RP-winien-wiedziec-przed-udaniem-sie-do-polskiego-sadu-Wojciech-Faber-3107
Timestamp: 2018-04-27 06:30:56
Legal References Found: art.328
 art. 327
 art. 871
 art. 48
 art.30
 art. 11
 art. 54
 art. 31
 art. 2
 art. 273
 art. 231

Document Content:
Aferyprawa - Biedni poszkodowani obligatoryjnie przegrywają swoje sprawy - czyli co każdy obywatel III RP winien wiedzieć przed udaniem się do polskiego sądu. Wojciech Faber
Aferyprawa.com Porady Biedni poszkodowani obligatoryjnie przegrywają swoje sprawy - czyli co każdy obywatel III RP
Biedni poszkodowani obligatoryjnie przegrywają swoje sprawy - czyli co każdy obywatel III RP winien wiedzieć przed udaniem się do polskiego sądu. Wojciech Faber
Ten tekst napisałem ku przestrodze biednych Obywateli i innych zainteresowanych, żeby wiedzieli jak na prawdę wygląda sądowo-adwokacka rzeczywistość w III R. P.
Przedstawiony materiał dotyczy spraw w sądach cywilnych i gospodarczych, pierwszej i drugiej instancji, z którego jednoznacznie wynika, że biedny obywatel (zwolniony z opłaty sądowej na podstawie prawa ubogich) obligatoryjnie przegrywa wniesioną sprawę.
W 40 sprawach gospodarczych, opłaconych, wszystkie wyroki w pierwszej instancji otrzymałem pozytywne (sprawiedliwe), następnych 13 odbyło się w sądach cywilnych i gospodarczych, w których byłem zwolnionych z opłaty sądowej, to wszystkie wyroki otrzymałem negatywne. Również zaistniałe fakty w postaci; nie rozpatrzenia merytorycznego żadnej z 13 rewizji i bezprawnego zamknięcia wszystkich spraw, w 6 sprawach przeciwnicy procesowi w części uznali swoje długi finansowe a pomimo tego to w żadnej sentencji wyroku sąd uznania tych długów nie uwzględnił, 6 adwokatów z urzędu tak współpracowało z sądem, że w szybkim tempie te sprawy przegrałem, również odmowa ministerstwa mojej prośbie (jako bezzasadnej) o sprawdzenie w jakimś sądzie, ile w danym roku było spraw zwolnionych z opłaty sądowej, oraz ile z nich wygrało lub przegrało sprawę, jak i telewizyjna wypowiedź przewodniczącej sądu gospodarczego ze Świdnicy, oraz kilkadziesiąt spraw członków różnych stowarzyszeń i zwykłych obywateli skarżących się na bezprawne przegrywanie spraw, stanowi niepodważalny dowód prawdziwości mojego twierdzenia; o obligatoryjnym przegrywaniu spraw sądowych przez biednych obywateli
O prawdziwość tego twierdzenia niech świadczy, całkowite świadome milczenie przez autorów otrzymanych pism, którymi są; prezydent, premier, parlamentarzyści (poprzedniej kadencji), 4 ministrów sprawiedliwości, ich pracownicy, media, organizacje i stowarzysze-nia mające w swych statutach treści o pomocy poszkodowanym. Wszędzie tam obowiązuje milczenie w omawianym temacie, ponieważ wszędzie tam „pracują” „prawnicy”, którzy kontrolują wszystko, co jest z prawem związane. Jest to ewidentny przykład cenzury prewencyjnej stosowanej nie tylko w mediach.
Wszystko to, co powyżej napisałem świadczy o tym, iż zmowa prawników polskich (i to w różnych instytucjach) o obligatoryjnym przegrywaniu spraw przez biednego obywatela i milczeniu na ten temat, jest obowiązującym faktem.
Realizacja tej wytycznej ministerstwa, wygląda w następujący sposób; w pierwszej instancji, sędzia jak i adwokat z urzędu, od początku wiedzą, że biedny obywatel musi przegrać sprawę, a sąd drugiej instancji nie będzie rozpatrywał (w rewizji lub apelacji) stawianych zarzutów sądowi pierwszej instancji, jedynie za wszelką cenę będzie dążyć do zamknięcia sprawy. Więc obaj, (realizując wytyczną) w stosowaniu bezprawia nie mają żadnych ograniczeń i zahamowań. W moich 13 sprawach naliczyłem ponad 100 (sto) bezprawnych faktów łamania prawa przez sędziego i adwokata.
Dla tego powinien być to pierwszy i najważniejszy temat do publicznego ujawnienia, i wyeliminowania ze społeczeństwa i sądownictwa. To twierdzenie zostało szerzej udowodnione w moich pismach p.t. „Ultimatum III i IV”, z którymi można zapoznać się na mojej stronie internetowej – www.faberprawo.friko.pl
W te patologiczno-zbrodnicze działania konsorcjum prawniczego również wpisują się bezprawne postępowania i ustanowienie przez nich przepisów utrudniających a często uniemożliwiających poszkodowanym obywatelom zaskarżenie (poddanie kontroli instancyjnej) nie sprawiedliwych decyzji.
Bezprawne postępowanie sędziów i adwokatów występuje m.in. w tematach;
1/ Sąd poprzez nie ujęcie w uzasadnieniu wyroku najistotniejszych kwestii, które dotyczą np.; ustalenia faktów, które sąd uznał za udowodnione, braku dowodów, na których sąd oparł swój wyrok, braku wyszczególnienia przyczyn, dla których dowodom powoda sąd odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, jak również sąd nie podaje podstawy prawnej wyroku, wraz z przytoczeniem przepisów prawa, czyli uzasadnienie nie spełnia wymogów art.328 § 2 k.p.c. To w znacznym stopniu utrudnia, a nawet uniemożliwia napisanie rewizji lub apelacji.
2/ Jeżeli nawet po przegraniu sprawy w pierwszej instancji biednemu powodowi uda się na czas napisać i złożyć rewizję, to nigdy nie zostanie ona merytorycznie rozpatrzona. Wówczas przy pomocy różnych bezprawnych działań sędzia sprawę zamyka.
3/ Adwokat z urzędu z pełną świadomością i premedytacją tak współpracuje z sądem (rozumieją się bez słów) żeby doprowadzić do przegranej klienta.
Za to oczywiście zostaje wynagrodzony.
Takie postępowanie adwokata jest pogwałceniem § 6, 7, 8 i 14 „Zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu” uchwalone przez Naczelną Radę Adwokacką.
4/ Przymus adwokacko-radcowski obowiązujący poszkodowanego, przy wystąpieniu do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, w związku z ich nagminną odmową reprezentowania lub podawaniem wygórowanych cen (zaporowych), powoduje nie możliwość zrealizowania tego wymogu izamknięcie drogi instancyjnej.
5/ Zaś biednego obywatela przymus radcowsko-adwokacki zmusza do wystąpienia o adwokata z urzędu. Przydzielony adwokat z urzędu w napisanym i złożonym przez siebie piśmie specjalne zawiera jakąś tzw. wadę prawną, np. brak zagadnienia prawnego, lub nie złożenia prośby o przywrócenie terminu do złożenia napisanego pisma. To umożliwia sędziom Sądu Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego oddalenie sprawy i jej zamknięcie. Innym przestępczym sposobem jest wykonanie kłamliwej „analizy prawnej” przedstawionego zagadnienia, to pozwala na nie złożenie właściwego pisma w obronie biednego powoda. Dzięki tej przestępczej współpracy prawników, biedny obywatel zostaje pozbawiony ostatniego środka odwoławczego, a Sąd lub Trybunał nie musi rozpatrywać i ustosunkowywać się do zarzutów dotyczących pracy sędziego niższej instancji. Dotknięcie pisma wadą prawną i możliwość oddalenia go bez merytorycznego rozpatrzenia ma jeszcze jeden plus dla sędziów, nie zmusza ich do łamania prawa przy jego oddaleniu ze względu na realizację wytycznej ministerstwa. Tak, więc dzięki adwokackiemu „uchybieniu”, sędziowie obu instytucji Państwa Polskiego z tego zbrodniczego bezprawia wychodzą z „czystymi rękoma i sumieniami”, zarazem nie zapominając o sowim wybawcy, – którego za tę „przysługę” sowicie wynagradzają.
6/ Sędziowie samowolnie i dowolnie interpretują (przekręcają) zaistniałe fakty, swobodnie oceniają dowody, co powinno być oceniane jako bezwzględne łamanie prawa. Przecież przepisy powinny być stosowane zgodnie z ich pierwotną treścią.
Oto obowiązujące przepisy i praktyki, które zostały tak zredagowane, aby sędziom i adwokatom umożliwić łatwą współpracę przy oddaleniu niewygodnego pozwu – głównie biednego obywatela.
7/ Oboje uczestników sprawy zostało pozbawionych otrzymania sentencji wyroku z urzędu – otrzymują go zgodnie z art. 327 § 2 k. p. c. W ten sposób osobie poszkodowanej złym wyrokiem uniemożliwia się zapoznanie z jego treścią i uniemożliwia w zawitym terminie złożenia prośby o uzasadnienie. To ograniczenie dostępu do wyników sprawy ma na celu uniemożliwienie napisania prośby o uzasadnienie, co w konsekwencji uniemożliwia napisanie na czas odwołania (rewizji lub apelacji).
8/ Przymus wystąpienia do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego za pośrednictwem adwokata lub radcy prawnego - art. 871§ 1 k.p.c. oraz art. 48 Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym są w jawnej sprzeczności z art.30, 31, 32 Konstytucji i art. 11 k.c.
9/ W sądzie pierwszej instancji pozwany i powód nie mają możliwości śledzenia treści protokołu na ekranie komputera i na bieżąco korygowania jego treści, żeby była zgodna z rzeczywistą wypowiedzią. To umożliwia sędziom dyktowanie treści protokołu, w sposób uwiarygodniający sędziowskie „racje”, co do oddalenia powództwa. Obie strony procesu powinny mieć możliwość bieżącego śledzenia na monitorach treści protokołu i na bieżąco zgłaszania uwag i nanoszenia poprawek. Dopiero wówczas, gdy treść zapisu była by zgodna z treścią składanych wyjaśnień, protokół powinien zostać wydrukowany dla każdej ze stron i przez nich podpisany - wraz z sędzią. Każda ze stron powinna otrzymać po jednym egzemplarzu. Wówczas sędzia mógłby zamknąć rozprawę.
10/ Bezprawne narzucenie społeczeństwu nie komentowania i nie krytykowania wyroków sądowych, stoi w jawnej sprzeczności z art. 54 Konstytucji i Prawem Prasowym, które nie wyjęły spraw i wyroków sądowych spod komentarza i krytyki. Zaś art. 31 ust. 2 Konstytucji przeciwstawia się przymuszaniu do czynów nie zabronionych prawem.
11/ Terminy; próśb, wniosków, odwołań, zażaleń, skarg, rewizji, apelacji i kasacji powinny być dwukrotnie dłuższe, ponieważ kłopoty związane z wygórowanymi (zaporowymi) cenami adwokatów lub ich odmową, zmuszają poszkodowanego do opracowania i napisania pisma samemu. Te wszystkie kłopoty są duże i czasochłonne.
12/ Powód po opłaceniu sprawy, jak i ten zwolniony z opłaty sądowej nie wiedzą, co z urzędu powinni otrzymać od sądu. Sędziowie brak tej wiedzy wykorzystują na niekorzyść (głównie) biednego obywatela.
Jak z powyższego wynika, to łamanie prawa przez sędziów i adwokatów nie jest przypadkowe, konsorcjum prawnicze zbudowały patologiczno-zbrodniczy s y s t e m d y s k r y m i na c j i biednych obywateli.
System ten pozbawił biednych obywateli praw Konstytucyjnych wynikających z treści art. 2, 5, 7, 9, 32, 45 § 1, 77, 78, 83, 176 § 1 i 233 § 2, oraz wielu innych praw wynikających z innych przepisów i międzynarodowych umów.
Również ten bezprawny i krzywdzący wyrok poszkodowanemu zamyka dalsząprawną drogę do uzyskania od pozwanego należnego zadośćuczynienia, ponieważ wyrok ten chroni złodzieja, jak immunitet, sędziego. Ten swoisty prawniczy list żelazny wydany w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, do końca życia pozwala przestępcy uniknąć zasłużonej kary. Pomimo tego, iż ten prezent otrzymał w całkowitym dla niego zaskoczeniu, gdyż był przygotowany na zwrot należności (wartość roszczenia), jak i dodatkową karę, to powinien odpowiadać z art. 273 k. k. ponieważ dobrze wie, że bezprawnie posługuje się fałszywym dokumentem, nazwanym „wyrokiem”.
Takie postępowanie sędziów i adwokatów spowodowało, że sami stali się przestępcami i podlegają odpowiedzialności karnej zgodnie z treścią art. 231 § 1, 239 § 1 i 271 § 1 Kodeksu Karnego mówiących o; przekroczeniu uprawnień, działaniu na szkodę interesu prywatnego, pomocy przestępcy w uniknięciu kary i poświadczenia nieprawdy w wystawionym dokumencie.
Tego rodzaju patologiczna zmowa prawników Polskich przeciw biednym obywatelom, stanowi związek przestępczy, który potocznie zwie się m a f i ą.
Jak na wstępie udowodniłem, to o tej przestępczej zmowie sędziowsko - adwokackiej wiedzą prawnicy i urzędnicy z najróżniejszych organizacji i instytucji, lecz pod groźbą usunięcia z wykonywanego zawodu milczą. Do tego milczenia (nie tylko w tym temacie) przywykli, ponieważ życie (od małego) w patologicznej rodzinie prawników, jak i wiele lat studiów i pracy wykształciło i ukształtowało w nich (oprócz innych negatywnych cech) swoistego rodzaju patologiczną solidarność korporacyjną – nie spotykaną w innych zawodach.
W ten niewybredny sposób konsorcjum prawnicze pokazuje biednemu obywatelowi, co On dla nich znaczy, gdy ma czelność zwrócić się do sądu III Rzeczpospolitej Polskiej o pomoc w naprawieniu wyrządzonej mu krzywdy, to zbrodniarze w czarnych togach z orłami (i bez nich) na piersi pokazują gdzie jest jego miejsce w społeczeństwie.
biedny obywatel, który chce się udać do sądu cywilnego lub gospodarczego Rzeczpospolitej Polskiej o pomoc w odzyskaniu dóbr i sprawiedliwy wyrok, niech z tego zamiaru zrezygnuje, ponieważ oprócz bezprawnych działań i decyzji oraz spektaklu, (który śmiało można przyrównać do teatru lub cyrku, z nim w roli głównej) niczego innego od sędziów i adwokatów nie otrzyma.
Biedni obywatele nie mają wyjścia, sami muszą wymierzać sprawiedliwość, bo w sądach cywilno-gospodarczych III Rzeczpospolitej Polskiej jej nie otrzymają.
Przypuszczam, że dzieje się tak, ponieważ pierwsza minister sprawiedliwości Hanna Suchocka uznała, iż w dobie przemian ustrojowych i w III R. P. również wymiar sprawiedliwości musi na siebie zarobić i nakazała podwładnym, żeby tylko tym, co opłacają koszta sądowe a jeszcze dadzą zarobić adwokatowi, wydawano sprawiedliwe wyroki. To moje przypuszczenie potwierdziła wypowiedź przewodniczącej sądu ze Świdnicy, która w 2000r w mediach regionalnych wyraźnie powiedziała, iż koszty prowadzenia sadu są tak duże, iż tylko osoby uiszczające opłatę sądową mają szanse na sprawiedliwe rozpatrzenie sprawy, a biedni obywatele nie mają co szukać sprawiedliwości w sądach.
Ten tekst napisałem ku przestrodze biednych Obywateli i innych zainteresowanych,
jak na prawdę wygląda rzeczywistość sądowo-adwokacka, przez którą wielu Obywateli już przeszło - i zapewne do dziś się zdziwią, dlaczego przegrali sprawę, gdy dokumenty przemawiały za ich wygraną. Wielu jeszcze ma to przed sobą, gdy nie posłuchają mojej rady i nie zrezygnują z szukania pomocy i sprawiedliwości u sędziów i adwokatów w sytuacji, gdy nie stać ich na sowite opłacenie adwokata oraz sprawy, a chcą skorzystać z prawa ubogich i być zwolnionymi z opłaty sądowej.
(wyjęty spod prawa) FABER WOJCIECH
Podobne tematy - czyli jak nie dać sie oszukać w sądach:
Trzecia władza po polsku - (nie)odpowiedzialność władzy sądowniczej
Państwo prawa, czyli wóz Drzymały a bezprawie III RP.
OSZUSTWA SĄDOWE - KOMU PRZESZKADZA NAGRYWANIE POSIEDZEŃ SĄDOWYCH?
PRAKTYCZNE PORADY DLA WSZYSTKICH POSZKODOWANYCH W SĄDACH I URZĘDACH - z cyklu patologie organów (nie)sprawiedliwości...
~Konrad z Woli
13-09-2015 / 14:21
Zgadzam się, że sądy tak postępują z obywatelem, zwłaszcza w sprawach z urzędami, by jak najszybciej, automatycznie zatwierdzić rządania urzędników. Ja mając orzeczenie o niezdolności do pracy i brak majątku [mimo że pracuję] zostałem sądowo eksmitowany z kwaterunku, gdzie mieszkałem z babcią. Jedynym powodem była zła wola urzędu Warszawa-Wola, który nie uznał mojego prawa do meldunku z powodu braku kilku cm metrażu. Sąd rej. nie poinformował mnie o 1 rozprawie, tylko przysłał gotowy wyrok, nie odpowiedział na wniosek o uzasadnienie ani nie uznał wniosku o zwolnienie z kosztów. Bez mojej wiedzy sprawę skierowano do okręgowego, gdzie tylko to klepnięto. Obecnie jestem na liście do mieszkań socjalnych ale nie wiem kiedy ani co dostanę jako mieszk. Oficjalną przyczyną nie uwzględnienia moich wniosków było nie zapłacenie opłaty sądowej w terminie. Tylko czemu naliczyli absurdalne 380 zł? W świetle ww. art. mogło to być celowe...
~wampir prawa
31-03-2012 / 13:14
Od 3 lat walczę o swoje dobro w "sądach", za każdym razem jestem kozłem ofiarnym dla "sądu" za dużo bezprawnych zdarzeń aby je tu opisać ale faktem jest że biednym trzeba umieć być i wygrywać za swoje przekręty jak to od początku czyni pewna pani a płaci za nią skarb państwa z przyzwoleniem "sądów" i to naprawdę nie mało ! Skoro więc w państwie "prawa" rządzi bezprawie to zgadzam się z Pańskim artykułem by samemu wymierzać sprawiedliwość. Pozdrawiam i życzę zdrowia panie Wojciechu
02-10-2011 / 23:45
"mecenasie", kłamiesz, na swa obronę prześlij chociaż ksero jednego zwolnienia z opłaty sądowej i do tego wyrok że ktoś tę sprawę wygrał. Pewne dane możesz zamazać jak mi nie wierzysz? To Ci uwierzę. Na razie to są tylko puste słowa służące do obrony zbrodniczej korporacji. Na kodeks tzw. etyki się nie powołuj bo będziesz złamany h....
23-08-2011 / 10:46
Wygrałem większość (oczywiście nie wszystkie) spraw z urzędu, w których klient był zwolniony od kosztów. Panie Faber piszesz Pan bzdury. Ps. Danych nie podaję - nie wolno się lansować wygranymi sprawami - co pewnie Panu wiadomo - jako specjaliście od naszego Kodeksu Etyki.
~asacz
22-02-2011 / 13:27
chcemy coś opublikować i zastanawiamy się gdzie,,,,nagranie,opinie,zeznania świadków,dokumenty z Sądu,Prokuratury,Rady Adwokackiej **jaką mamy TERAZ Polskę** TO JEST PRZYKŁAD WALKI Z WIATRAKAMI KAŻDY KAŻDEGO BRONI -SKRÓT PISMA WYSŁANEGO DZIŚ DO NACZELNEJ RADY ADWOKACKIEJ Z PROŚBĄ O INTERWENCJE. -WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ GDY ZNALAZŁAM MĘŻA W PIWNICY BLOKU MIESZKALNEGO I WEZWAŁAM POGOTOWIE,LEKARZ ZABAWIŁ SIĘ W ŚLEDCZEGO NIE PRZEBADAŁ MĘŻA,NIE WEZWAŁ POLICJI ....itp Sprawa RD 39/10 JA WIEM O CO WALCZYMY I CZEGO, GDZIE BĘDZIEMY CHCIELI NIE CHCĘ TU NAPISAĆ IŻ WSZYSCY ADWOKACI TO OSOBY NIEGODNE TAKIEJ FUNKCJI, BOWIEM SPOTKALIŚMY PRAWNIKA KTÓRY DUŻO NAM POMÓGŁ DLA TEGO PROSZĘ NIE BRAĆ SOBIE TEGO BEZPOŚREDNIO DO SIEBIE KRÓTKI SKRÓT 1. *BRONI MNIE ADWOKAT Z KONINA-POWOŁANY Z URZĘDU- JESTEM BEZ KASY 2.ADWOKAT NIE STAWIA SIĘ NA WSZYSTKIE SPRAWY/świadkowie,dokumenty/ 3.O NICZYM NIE INFORMUJE MNIE 4.DOSTAJE KASĘ OD PAŃSTWA POLSKIEGO ZA NIC CO ZROBIŁ- OKOŁO cztery i pół tysiąca 5. WKURZAM SIĘ DZWONIE PO PÓŁ ROKU DO ADWOKATA, -co z moją sprawą I SZOK JUŻ PO SPRAWIE-ZABIERAM ŚWIADKA DYKTAFON I JAK SZPIEG WSZYSTKO NAGRYWAM 6.OKAZUJE SIĘ IŻ JUŻ PO WSZYSTKIM 7. JESZCZE BARDZIEJ SIĘ WKURZAM -wierze w sprawiedliwość -SKŁADAM PISMO DO RADY ADWOKACKIEJ 8.RADA ADWOKACKA TWIERDZI ŻE WSZYSTKO OK. -BOWIEM TAK I TAKIE ZEZNANIA ZŁOŻYŁ PAN MECENAS * ALE WYCIĄGAM NAGRANIE I MÓWIĘ ŻE NA INTERNECIE OPUBLIKUJE WSZYSTKO* 9.NAGLE! SZOK DLA RADY ADWOKACKIEJ - NA PRZESŁUCHANIU W ORA OKAZUJE SIĘ IŻ ADWOKAT Z URZĘDU WYCIĄŁ MI LEPSZY NUMER I JUŻ BYŁO NAWET ODWOŁANIE W SĄDZIE ZA MOIMI PLECAMI 10. JADĘ DO SĄDU OKRĘGOWEGO KONINIE -A TU 30 STRON DOKUMENTÓW KTÓRYCH NIE WIDZIAŁAM NA OCZY 11. NIE MOGĘ ZNALEŹĆ NOWEGO ADWOKATA, ŻADEN ADWOKAT Z REJONU 300-KM NIE CHCE SIĘ PODJĄĆ SPRAWY PRZED OKRĘGOWĄ IZBĄ ADWOKACKĄ 12.ALE JA DALEJ ZAWZIĘCIE WALCZĘ-imam adwokata ze stowarzyszenia Non Nocere 13.ADWOKAT PISZE MI JUŻ PISMO FACHOWE 14.5LUTEGO 2011 ODBYWA SIĘ POSIEDZENIE W POZNANIU-zabieram nowe dowody dokumenty,jedzie świadek który z Kopalni Węgla Brunatnego Konin zostaje mi oddelegowany jako pełnomocnik 15.I ZNÓW SZOK,WCHODZĘ DO POMIESZCZENIA GDZIE SIEDZI GRONO ŚMIEJĄCYCH SIĘ ADWOKATÓW -na posiedzeniu byłam może dwie minuty i podziękowano mi, kazano wyjść.Nie zgodzono się na przedstawienie żadnych nowych dokumentów itp,itp..................... 16.DZWONIE NASTĘPNEGO DNIA DO ORA W POZNANIU A ONI NIC I TWIERDZĄ IŻ DOSTANĘ DECYZJĘ, ALE WSZYSTKO ZOSTAJE PODTRZYMANE-I WINA ADWOKATA TU NIE MA ZNACZENIA -za pierwszym razem przysłali pismo że Prawnik nie zrobił tego i tego i mam rację, ale jak odszukałam wszystko i wyszły na jaw jego krętactwa to sprawa jakoś nie po ADWOKACKU się toczy SĄ DOKUMENTY#ZEZNANIA ŚWIADKÓW#PŁYTA Z NAGRANIEM,OPINIA PODWAŻAJĄCA PISMO BIEGŁEGO--NAPRAWDĘ CIEKAWE -DZIĘKI TEJ SPRAWIE NIE WIERZĘ W polskie prawo, ani sprawiedliwość i bezstronność większości adwokatów z ORA -Może tak ich teraz uczą etyki adwokackiej na uczelniach -to dopiero jest przykre. , ja mam za co żyć, gdybyśmy znali przepisy wcześniej -chcemy tylko dotrzeć do prawdy My czekamy na koniec sprawy w RA, ich opinia pisemna nas interesuje w jaki sposób, co jak.... a to co zostanie opracowane opublikujemy na internecie. A proszę mi wierzyć iż to nie takie proste opublikować -NIE WSZYSCY TO DRANIE- prawdę są też osoby uczciwe, godne zaufania -czy zhańbi się tylko Rada Adwokacka zobaczymy, znamy przepisy, wytyczne ,końcu działacie pod ochroną Konstytucji RP (art. 17 ust. 1). Goni nas czas -a sprawa wciąż się przeciąga -mariola szygenda zub
Łajzy z 10 lutego. Wstydu nie macie. Strach i wstyd was obleciał, że należycie do tej przestępczej organizacji. Nawet nie macie odwagi podpisać się własnym imieniem tylko podszywacie się pode mnie. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd.....parszywi tchórze, gardzić wami łajzy. autor - W. F. - wyjęty spod prawa