Source: http://orzeczenia.slupsk.so.gov.pl/content/$N/151020000002003_IV_Ca_000057_2013_Uz_2013-03-01_001
Timestamp: 2018-09-23 08:17:01
Legal References Found: art. 445
 art. 233
 art. 328
 art. 445
 art. 444
 art. 72
 art. 72
 art. 455
 art. 481
 art. 14
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 14
 art. 385
 art. 98

Document Content:
Treść orzeczenia IV Ca 57/13 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Słupsku
Sygn. akt IV Ca 57/13
sprawy z powództwa R. S., K. K., M. G., E. K., A. S.i W. O.
przeciwko Towarzystwu (...)
w Chojnicach z dnia 20 września 2012r., sygn. akt I C 177/09
2. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...)w W.na rzecz powodów R. S., K. K., E. K., A. S.i W. O.kwoty po 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego pozwanych w postępowaniu apelacyjnym.
Powódka M. G. domagała się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W. kwoty 25.000 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 13 maja 2009 roku.
Powódka E. K. domagała się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W. kwoty 4.000 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 20 maja 2009 roku.
Powód K. K. domagał się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W. kwoty 3.500 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 20 maja 2009 roku.
Powódka A. S. domagała się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W. kwoty 6.000 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 27 kwietnia 2009 roku.
Powód R. S. domagał się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W. kwoty 4.200 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 20 maja 2009 roku.
Powód W. O. domagał się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego TUZ Towarzystwa (...)w W.kwoty 10.000 zł. z ustawowymi odsetkami od dnia 14 sierpnia 2009 roku.
Ponadto powodowie wnosili o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu.
W uzasadnieniu swojego żądania wskazali, iż dochodzone kwoty stanowią zadośćuczynienie za cierpienie i ból związane z wypadkiem drogowym, do jakiego doszło dnia 22 lutego 2009 roku. Jego sprawca posiadał umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartą z pozwanym.
Pozwany TUZ Towarzystwa (...) w W. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na swoją rzecz od powodów kosztów procesu.
Postanowieniem z dnia 20 stycznia 2010 roku Sąd umorzył postępowanie (k.131) co do kwoty 3.000 zł w stosunku do powódki A. S. z uwagi na cofnięcie pozwu w tym zakresie.
Wyrokiem z dnia 20 września 2012 roku Sąd Rejonowy w Chojnicach zasądził od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W.:
na rzecz powoda R. S. kwotę 4.200 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lutego 2009 roku do dnia zapłaty (punkt 1 sentencji);
na rzecz powoda K. K. kwotę 3.500 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lutego 2009 roku do dnia zapłaty (punkt 2 sentencji);
na rzecz powódki M. G. kwotę 25.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lutego 2009 roku do dnia zapłaty (punkt 3 sentencji);
na rzecz powódki E. K. kwotę 4.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lutego 2009 roku do dnia zapłaty (punkt 4 sentencji);
na rzecz powódki A. S. kwotę 3.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lutego 2009 roku do dnia zapłaty (punkt 5 sentencji);
na rzecz powoda W. O.kwotę 10.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lutego 2009 roku do dnia zapłaty (punkt 6 sentencji).
Nadto Sąd Rejonowy w Chojnicach zasądził od pozwanego TUZ Towarzystwa (...) w W. tytułem zwrotu kosztów procesu (punkt 7 sentencji):
na rzecz powoda K. K. kwotę 2.931,76 zł;
na rzecz powódki M. G. kwotę 6.625,83 zł;
na rzecz powoda R. S. kwotę 2.966,76 zł;
na rzecz powódki E. K. kwotę 2.956,76 zł;
na rzecz powódki A. S. kwotę 3.056,76 zł;
na rzecz powoda W. O.kwotę 3.447,22 zł.
Sąd Rejonowy w Chojnicach ustalił, że w dniu 22 lutego 2009 roku doszło do wypadku samochodowego w wyniku którego zostali pokrzywdzeni wszyscy powodowie M. G., E. K., K. K., A. S., R. S., W. O.. Sprawcą wypadku był A. P., który kierował pojazdem marki V.o nr rej. (...). Naruszył on zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, iż wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu samochodem marki O. (...)wskutek czego doprowadził do zderzenia obu pojazdów. O. (...)jechali E. K., K. K., A. S., R. S., W. O.jako kierowca. Samochodem marki v.wraz ze sprawcą wypadku jechała m.in. M. G.. Sprawca posiadał umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartą z pozwanym TUZ Towarzystwem (...)w W..
W toku postępowania likwidacyjnego pozwany wpłacił powodom tytułem zadośćuczynienia: M. G.– 28.000 zł., E. K.– 4.200 zł., K. K.– 3.500 zł., A. S.– 9.000 zł., R. S.– 2.800 zł., W. O.10.000 zł.
Powódka M. G. była pasażerką pojazdu marki V.. Nie pamiętała przebiegu zdarzenia. Przytomność odzyskała dopiero w Szpitalu w C., w którym przebywała jedenaście dni. Doznała urazów w postaci złamania obojczyka lewego, złamania kości czaszki, wstrząśnienia mózgu. Po wyjściu ze szpitala przebywała w domu. Nie mogła chodzić, wykonywać gwałtownych ruchów głową, podnoszeń przez około dwa tygodnie. Potrzebowała w tym czasie pomocy innych osób przy higienie osobistej, a przez około 3-4 tygodnie z powodu złamania obojczyka i założonego opatrunku gipsowego nie mogła przygotowywać posiłków. Po usunięciu gipsu miała złożony temblak na kończynę górną lewą przez około dwa tygodnie. Później przez około trzy tygodnie odczuwała jeszcze słabość kończyny górnej. Ponadto miała dolegliwości bólowe i zawroty głowy. Przez około 4 tygodnie od opuszczenia szpitala miała trudności z jedzeniem i gryzieniem wszystkich pokarmów, które ustąpiło. Po zdarzeniu odczuwała dwojenie przy patrzeniu w lewą stronę przez okres około 2-3 miesięcy. Momentami widziała „podwójnie”. Nie słyszała przez jakiś czas tego, co mówi, ale te dolegliwości ustąpiły. Obecnie słabiej słyszy na lewe ucho – nie słyszy dźwięków we wszystkich częstotliwościach co w pełni zdrowy człowiek. Nadal odczuwa zawroty głowy. Kończyna górna lewa jest słabsza i odczuwa ograniczenie ruchomości w stawie barkowym lewym. Ma dolegliwości związane z łzawieniem z lewego oka i wyciekaniem wodnistej wydzieliny z lewego przewodu nosowego w czasie jedzenia, gdy jest ciepło i w czasie większego wysiłku fizycznego, ma kłopoty z „mimiką” lewej strony twarzy. Doraźnie przyjmuje leki przeciwbólowe. Przed wypadkiem chodziła do Liceum. Po wypadku oceny się pogorszyły, była mniej sprawna, dokuczał jej ból. Przed wypadkiem była osobą aktywną – grała w siatkówkę, piłkę nożną, biegała, jeździła na rowerze. Obecnie gorzej radzi sobie w sportach, gdyż szybciej się męczy, mniej angażuje się w uprawiania sportów. Przed wypadkiem – w szkole średniej - uczyła się grać na akordeonie i na gitarze. Po wypadku poświęca na to mniej czasu. Na akordeonie nie gra, gdyż jest on za ciężki, przeszkadza jej obojczyk, przy niektórych ruchach odczuwa ból. Z uwagi na leczenie po wypadku nie kontynuowała nauki gry na gitarze. M. G. mieszka razem z rodziną. Porusza się, ubiera samodzielnie, sprawnie. W okolicy łuku brwiowego prawego blizna z ubytkiem owłosienia brwiowego. Również w okolicy ciemieniowej głowy blizna. Powódka uskarża się na osłabione czucie na twarzy po stronie lewej. Stwierdzono u niej cechy obwodowego uszkodzenia nerwu twarzowego lewego. Jej stały uszczerbek na zdrowiu wynosi 17%. Ograniczała swoje kontakty ze znajomymi. Wstydziła się rany na twarzy. Miała w nocy sny związane z wypadkiem. Bezradność bezpośrednio po wypadku była dla niej szokiem. Starała się jak najszybciej wrócić do pełnej sprawności, ale nie było to możliwe tak szybko, jakby tego chciała. Gdy przyjmuje nietypową pozycję ciała lub wykona taki ruch odczuwa ból obojczyka. Nadal odczuwa bóle głowy. Opada jej przy zmęczeniu powieka oka lewego. Nie osiągnęła sprawności jaką miała przed wypadkiem. Stara się nie wracać myślami do wypadku. W wypadku zginęła jej koleżanka. Jej śmierć ją bardzo odczuła.
Sąd I instancji ustalił ponadto, że powódka E. K. uczestniczyła w przedmiotowym wypadku jako pasażerka. W jago wyniku doznała stłuczenia kręgosłupa szyjnego oraz urazów w postaci rany głowy, którą zaopatrzono szwami chirurgicznymi. Miała ranę okolicy nosa, uszkodzenie chrząstek nosa oraz uraz kręgosłupa szyjnego. W czasie zdarzenia nie straciła przytomności. Występuje u powódki wzmożone napięcie mięśni przykręgosłupowych odcinka szyjnego kręgosłupa oraz miernie nasilone zaburzenia adaptacyjne. Od czasu wypadku odczuwa czasami ból kręgosłupa oraz bóle i zawroty głowy. Zawroty głowy nie są zależne od pozycji ciała. Objaw ten pomimo upływu dwóch lat od wypadku jest stały. Bóle „karku” pojawiają się najczęściej wieczorem. Przed wypadkiem takie dolegliwości u niej nie występowały. Po wypadku leczyła się neurologicznie. Przeżywa okoliczności wypadku, który szczegółowo pamięta, w tym okoliczności śmierci jednej z uczestniczek zdarzenia. Doraźnie zażywa leki przeciwbólowe. Powódce po obrażeniach doznanych w wypadku pozostały blizny na twarzy w okolicy łuku brwiowego i nosa. Ukrywa je pod warstwą makijażu. Cierpi na zaburzenia sfery psychicznej – mające charakter zaburzeń nerwicowych – mogą stopniowo zanikać w miarę upływu czasu – zwłaszcza po całkowitym zakończeniu „postępowania odszkodowawczego”. Jadąc do pracy codziennie przejeżdża przez skrzyżowanie, na którym wydarzył się wypadek. Wówczas przypominają jej się okoliczności zdarzenia, pojawiają się obawy, czy na pewno może przez to skrzyżowanie bezpiecznie przejechać, czy jedzie prawidłowo. Chodzi na zabiegi do „kriokomory”, co ma pomagać na bóle kręgosłupa szyjnego. Pracuje jako szwaczka. Mieszka z rodziną. Jej stały uszczerbek na zdrowiu z tytułu przebytego urazu ciała wynosi 5%. W czasie wypadku miała zapięte pasy bezpieczeństwa.
W dalszej kolejności Sąd rejonowy ustalił, że powód K. K. uczestniczył w przedmiotowym wypadku jako pasażer. Doznał stłuczenia kręgosłupa, klatki piersiowej, kciuka prawego, stłuczenia głowy - bez cech ogniskowego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. W okresie trzech miesięcy od wypadku przechodził zaburzenia adaptacyjne. Po udzieleniu pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w C. – gdzie na około tydzień założono mu opatrunek usztywniający z bandaża na kciuk - został wypisany do domu. W związku z obrażeniami kciuka powód przez okres około tygodnia wymagał pomocy osób trzecich w wykonywaniu cięższych prac fizycznych – np. noszenie drewna, węgla na opał. Po wypadku zaczął odczuwać bóle głowy, kręgosłupa lędźwiowego. Przez lekarza rodzinnego został skierowany na rehabilitację. Przebywał na zwolnieniu lekarskim przez trzy miesiące. Po zdarzeniu odczuwał bóle głowy. Martwił się, że mógł zginąć w czasie zdarzenia, co stałoby się wówczas z jego rodziną – w tym dziećmi. Miał i miewa nadal sny o wypadku. Ma trudności z zasypianiem, ale nie przyjmuje leków nasennych. Nadal odczuwa czasami bóle głowy - zwłaszcza w nocy. Doraźnie przyjmuje leki przeciwbólowe. Przed wypadkiem nie chorował. Pracuje jako stolarz. Mieszka z rodziną. W okresie trzech miesięcy po wypadku uszczerbek na zdrowiu powoda mógł kształtować się na poziomie 2-5% z uwagi na zaburzenia typu nerwicowego.
Sąd Rejonowy ustalił również, że powódka A. S. uczestniczyła w wypadku jako pasażerka. Doznała urazów w postaci stłuczenia i wstrząśnieniu mózgu, klatki piersiowej i okolicy barku lewego. Okoliczności zdarzenia nie pamięta. Przytomność odzyskała dopiero w szpitalu. Ze szpitala po wykonanych badaniach została odesłana do domu, ale źle się czuła i pojechała na Pogotowie. Zatrzymano ją tam na 5 dni po wykonanej tomografii komputerowej głowy. Odczuwa dolegliwości bólowe głowy, barku lewego oraz górnej części kręgosłupa piersiowego i okolicy łopatki lewej. Jest bardziej nerwowa, a miesiącach zimowych odczuwa gorsze „samopoczucie”. Po zdarzeniu leczyła się u neurologa i chirurga. U neurologa przez około 8 miesięcy, głównie z powodu bólu głowy. Leczyła się również u lekarza psychiatry, od którego otrzymała leki uspokajające. Przez pierwszy miesiąc po wypadku czuła się zmęczona psychicznie i fizycznie od samego rana. W wypadku uczestniczył również jej mąż R. S.. Przez cztery miesiące byłą na zwolnieniu lekarskim, a potem wróciła do pracy. Okresowo bierze leki przeciwbólowe i ziołowe uspokajające. Pracuje jako krawcowa w szwalni. Mieszka wspólnie z rodziną. Porusza i ubiera się samodzielnie, sprawnie. Odczuwa ból w okolicy barku lewego przy poruszaniu. W okresie miesiąca po wypadku powódka wymagała pomocy osób trzecich. Stały procentowy uszczerbek na zdrowiu powódki wynosi 10%. Po wypadku powódka stała się bardziej roztrzęsiona. Łatwiej zmieniają się jej nastroje. Potrafi szybciej „wpaść w płacz”. Ma kłopoty z pamięcią i koncentracją. Do chwili obecnej odczuwa bóle barku – w szczególności przy „zmianach pogody”. W momencie zdarzenia miała zapięte pasy bezpieczeństwa. Wszystkie osoby jadące O. (...) miały pasy bezpieczeństwa zapięte. Oszczędza się, gdy ma iść do pracy. Praca zawodowa wymaga od niej teraz większego zaangażowania z uwagi na ból barku. Aby mieć siły w pracy, musi oszczędzać się w domu. Jadąc do pracy przejeżdża przez miejsce owego wypadku i odczuwa stres.
Jak ustalił Sąd I instancji, powód R. S. uczestniczył w wypadku samochodowym jako pasażer. Doznał obrażeń ciała w postaci urazu kręgosłupa piersiowo – lędźwiowego, stłuczenia brzucha, stłuczenia klatki piersiowej, stłuczenia podudzia prawego, stłuczenia kolana prawego. Po udzieleniu pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w C. został wypisany do domu. Był zaopatrzony w opatrunek gipsowy na kończynę dolną prawą na czas około 10 dni. Przez około 3 tygodnie poruszał się przy pomocy kul ortopedycznych przez około 3 tygodnie od zdarzenia. Po usunięciu opatrunku noga była spuchnięta przez okres około 2 miesięcy. Przez ten okres potrzebował pomocy osób trzecich przy wstawaniu i higienie osobistej. Leczył się w Poradni Chirurgicznej i Ortopedycznej oraz u neurologa. Na zwolnieniu lekarskim przebywał do dnia 30 maja 2009 roku. Przez około 4 miesiące miał sny dotyczące wypadku. Odczuwa bóle kręgosłupa lędźwiowego, zwłaszcza po wysiłku oraz klatki piersiowej podczas oddychania. W październiku 2010 roku dostawał zastrzyki przeciwbólowe z powodu bólu kręgosłupa. Kończyna dolna prawa puchnie mu po wysiłku. Przyjmuje leki i maść w razie bólu. Pracuje w zakładzie tapicerskim jako stolarz. Musi przyjmować leki przeciwbólowe, by móc pracować. Wykonywanie pracy sprawia mu coraz więcej problemów. Mieszka wspólnie z rodziną. Z uwagi na długi pobyt na zwolnieniu lekarskim obawiał się o utratę pracy, a w konsekwencji byt rodziny. Wywoływało to u niego poczucie bezradności i stres. Zaburzenia adaptacyjne trwały około 4 miesięcy od wypadku. Jego stan psychiczny nie był najlepszy. Po powrocie ze szpitala wnoszono go na krześle, gdyż nie mógł iść samodzielnie. W okresie 4 miesięcy po wypadku uszczerbek na zdrowiu powoda mógł kształtować się na poziomie 2-5%. Na kręgosłupie pojawiła się mu narośl, która jest przyczyną pojawiających się bólów. Ów ból ogranicza jego sprawność fizyczną. Powód nie może z synem grać w piłkę nożną. Po kopnięciu piłki odczuwa ból kręgosłupa. Tak samo w przypadku jazdy na rowerze. Przed wypadkiem nie chorował, nie miał ograniczeń w codziennym życiu, funkcjonowaniu. Codziennie przejeżdża do pracy przez miejsce zdarzenia. Wówczas przypomina mu się wypadek, śmierć jednej z pasażerek pojazdu v.. W momencie wypadku miał zapięte pasy bezpieczeństwa.
Wreszcie Sąd Rejonowy ustalił, że powód W. O.był kierowcą samochodu, który uczestniczył w przedmiotowym zdarzeniu. Doznał urazów w postaci stłuczenia kręgosłupa szyjnego, piersiowego i lędźwiowego. Obecnie jego ruchomość we wszystkich odcinkach jest prawidłowa. Utrzymuje się wzmożone napięcie mięśni przykręgosłupowych w okolicy lędźwiowo – krzyżowej. Ponadto doznał urazów w postaci stłuczenia głowy bez cech ogniskowego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, stłuczenia okolicy nadgarstków. Przechodził zaburzenia adaptacyjne trwające przez okres 6 miesięcy od wypadku. Po udzieleniu pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w C.została wypisany do domu. Na początki mara 2009 roku był leczony w Poradni Neurologicznej z powodu wypadnięcia dysku, stwierdzonego rezonansem magnetycznym. Dostawał zastrzyki przeciwbólowe. Przebywał na zwolnieniu lekarskim przez trzy miesiące z powodu dolegliwości bólowych klatki piersiowej. Odczuwał przez pół roku dolegliwości bólowe kręgosłupa. Obecnie ból pojawia się czasami. Przy poruszaniu się, przy dźwiganiu cięższych przedmiotów musi być ostrożny. Z uwagi na charakter prowadzonej działalności gospodarczej jest to dla niego kłopotliwe. Z uwagi na ów ból przyjmował i doraźnie przyjmuje leki przeciwbólowe. Wykonuje ćwiczenia zlecone przez neurologa i chodzi na basen. Okresowo ma lęki związane ze zbliżaniem się do skrzyżowania, jazdą samochodem. Odczuwa „winę” za wypadek pomimo, iż to inny pojazd wymusił pierwszeństwo przejazdu – z uwagi na śmierć jednej z pasażerek drugiego pojazdu. Nie może się „z tym pogodzić”. Musi jeździć samochodem z uwagi na powadzoną – jednoosobowo - działalność gospodarczą. Zajmuje się kowalstwem artystycznym. Przez pół roku od wypadku starał się nie jeździć samochodem by uniknąć „lęku” i miał obniżony nastrój. W okresie 6 miesięcy po wypadku uszczerbek na zdrowiu powoda mógł kształtować się na poziomie 5%. Obrażenia ciała powoda doznane w czasie przedmiotowego zdarzenia, w chwili obecnej nie powinny mieć wpływu na jego aktywność życiową i zawodową. Powód mieszka wspólnie z rodziną.
Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd I instancji uznał, że w świetle art. 445 k.c. zadośćuczynienie wpłacone dotychczas przez pozwanego powodom - M. G.– 28.000 zł, E. K.– 4.200 zł, K. K.– 3.500 zł, A. S.– 9.000 zł, R. S.– 2.800 zł, W. O.10.000 zł - nie odpowiada doznanej przez nich krzywdzie i cierpieniom, jakimi byli i są oni nadal poddani w związku z opisanym wypadkiem drogowym i jego następstwami. Z tego też względu kwoty te powinny zostać zwiększone - w stosunku do powoda R. S.o kwotę 4.200 zł, w stosunku do powoda K. K.o kwotę 3.500 zł, w stosunku do powódki M. G.o kwotę 25.000 zł, w stosunku do powódki E. K.o kwotę 4.000 zł, w stosunku do powódki A. S.o kwotę 3.000 zł, w stosunku do powoda W. O.o kwotę 10.000 zł. Sąd wskazał, że ustalając wysokość przyznanego zadośćuczynienia wziął pod uwagę takie przesłanki jak rodzaj obrażeń ciała, stopień natężenia cierpień fizycznych i psychicznych, nasilenie bólu, długotrwałość leczenia, przebyte zabiegi, trwałe skutki zdarzenia, wiek powodów, ogólny stan fizyczny i psychiczny przed i po wypadku. Podkreślił, że dolegliwości jakich doznali powodowie są dla nich uciążliwe do dnia dzisiejszego i wpływają na ich codzienne funkcjonowanie, życie rodzinne, pracę zawodową. Szczególnie poruszanie się samochodem i częste przejazdy przez miejsce tragicznego zdarzenia przywołują w ich pamięci okoliczności wypadku, w którym uczestniczyli. W ocenie Sądu dyskomfort w życiu powodów jest tym większy, że przed wypadkiem byli osobami zdrowymi w pełni korzystającymi z życia, nie doznającymi żadnych ograniczeń w życiu codziennym związanych z normalnym wysiłkiem fizycznym. Trudno w takiej sytuacji dziwić się powodom, iż czują się osobami mniej wartościowymi nie mogącymi wykonywać wielu czasem nawet prozaicznych prac w gospodarstwie domowym. Nie sposób nie zrozumieć ich obaw wiążących się z otrzymaniem pracy w celu zapewnienia bytu rodzinie. Sąd Rejonowy podkreślił przy tym, że pozwany w żaden sposób nie wykazał przyczynienia się powodów do powstania szkody.
Przedmiotowy wyrok zaskarżył apelacją pozwany TUZ Towarzystwa (...)w W., wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. Nadto wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanych zwrotu kosztów procesu. Skarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z wz. z art. 328 § 1 k.p.c., poprzez błędna ocenę opinii UniwersytetuM. K.w T.i uznanie, że miała ona wpływ na ocenę krzywdy doznanej przez powodów; naruszenie art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. poprzez błędną wykładnie i uznanie kwot przyznanych powodom za odpowiednie do doznanej przez nich krzywdy; naruszenie art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c., poprzez uznanie, że współuczestnictwo powodów ma charakter współuczestnictwa regulowanego art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c., co doprowadziło do naruszenia do naruszenia § 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielanej prze radcę prawnego ustanowionego z urzędu przy ustalaniu kosztów zastępstwa procesowego; naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.p.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, poprzez przyjęcie, że kwota zadośćuczynienia podlega zasądzeniu od dnia wezwania dłużnika do zapłaty, a nie od dnia wyrokowania.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie .
Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i na jego postawie ustalił stan faktyczny, który w pełni zasługuje na akceptację, dlatego ustalenia te Sąd II instancji przyjmuje za własne. Także sposób procedowania w niniejszej sprawie odpowiadał wymogom określonym w Kodeksie postępowania cywilnego.
W tej sytuacji nie istnieją podstawy do podzielenia zasadności zarzutów apelacyjnych strony pozwanej i przytoczonych na ich poparcie argumentów polemizujących z ustaleniami i rozważaniami prawnymi Sądu I instancji.
W niniejszej sprawie spór sprowadza się do wysokości kwoty zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdy, jakich doznali powodowie w wyniku wypadku drogowego z dnia 22 lutego 2009 roku. Sąd I instancji uznał, że zadośćuczynienie wpłacone dotychczas przez pozwanego powodom - M. G.– 28.000 zł, E. K.– 4.200 zł, K. K.– 3.500 zł, A. S.– 9.000 zł, R. S.– 2.800 zł, W. O.10.000 zł - nie odpowiada doznanej przez każdego z nich krzywdy. Z tego też względu zadecydował o zwiększeniu owego zadośćuczynienia - w stosunku do powoda R. S.o kwotę 4.200 zł, w stosunku do powoda K. K.o kwotę 3.500 zł, w stosunku do powódki M. G.o kwotę 25.000 zł, w stosunku do powódki E. K.o kwotę 4.000 zł, w stosunku do powódki A. S.o kwotę 3.000 zł, w stosunku do powoda W. O.o kwotę 10.000 zł.
Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji co do wysokości zasądzonego zadośćuczynienia. Zważyć należy, że celem zadośćuczynienia pieniężnego, o którym mowa jest w art. 445 § 1 k.c., jest złagodzenie cierpień fizycznych i psychicznych pokrzywdzonego. Należy przy tym podkreślić, iż przyznane świadczenie winno obejmować i uwzględniać zarówno cierpienia już doznane, jak i te, które będą odczuwalne dopiero w przyszłości.
Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd I instancji w żaden sposób nie popełnił błędu przeprowadzając analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia. Istotnym jest, że zadośćuczynienie ma charakter uznaniowy. Jego przyznanie nie jest więc obligatoryjne w każdej sytuacji, gdy zaistnieje krzywda, lecz zależy od uznania i oceny sądu konkretnych okoliczności sprawy (vide: wyrok SN z dnia 27 sierpnia 1969 r., I PR 224/69, OSNCP 1970, nr 6, poz. 111; A. Cisek (w:) Kodeks..., s. 794).
W realiach rozpoznawanej sprawy nie było sporu co do zasady, tj. co do tego, że powodom należy się zadośćuczynienie. Strony inaczej jednak wyceniały zakres cierpień poszkodowanych. Zważyć jednak należy, że uznaniowość, jaką kieruje się sąd, dotyczy nie tylko tego, czy w ogóle przyznać zadośćuczynienie, ale i tego, w jakiej wysokości jest ono należne pokrzywdzonemu. Oczywiście Sąd Rejonowy nie orzekał w tej kwestii w sposób dowolny, lecz kierował się konkretnymi, wskazanymi w pisemnych motywach rozstrzygnięcia kryteriami. Biorąc pod uwagę zakres i rodzaj obrażeń, których doznali powodowie M. G., E. K., K. K., A. S., R. S.i W. O., ich trwające do dzisiaj następstwa, a także rozmiar fizycznych i psychicznych cierpień, jakich doświadczyli na skutek wypadku, pobytu w szpitalu, rehabilitacji, czasowego ograniczenia samodzielności, czy wreszcie niepewności co do tego, jak wobec pogorszonego stanu zdrowia i odczuwanych w wyniku zdarzenia z dnia 22 lutego 2009 roku dolegliwości podołają problemom życia codziennego, w szczególności zaś czy będą w stanie utrzymać rodziny, Sąd II instancji nie ma wątpliwości, że miarkowanie zadośćuczynienia, które przeprowadził Sąd Rejonowy jest prawidłowe.
Według utrwalonego orzecznictwa, zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Określenie wysokości zadośćuczynienia następuje z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnie rozpatrywanej sprawy - takich jak nasilenie cierpień fizycznych, długotrwałość choroby i leczenia, rozmiar doznanego kalectwa, stopień utraty zdolności do pracy, stan ogólnej niezdolności fizycznej. Słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 sierpnia 1969 roku w sprawie I PR 224/60 (OSNC 1970/6/111), iż przyznanie poszkodowanemu zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c. zależy od uznania sądu. Co jednak istotne, sąd bierze przy tym pod uwagę całokształt okoliczności konkretnej sprawy.
Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację zgadza się z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 14 stycznia 2011 roku (sygn. I PK 145/10 LEX nr 794777), iż określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu meriti i w tym zakresie dysponuje on swobodą decyzyjną - nie oznacza to jednak dowolności w określaniu należnego zadośćuczynienia, a przyznanie go przez sąd w wysokości nieodpowiedniej do wszystkich okoliczności stanowiących podstawę jego ustalenia (zbyt wysokiej lub zbyt niskiej) narusza art. 445 § 1 k.c. Nie ma wątpliwości, że zasądzane zadośćuczynienie winno mieć realną wartość ekonomiczną.
Procentowo określony uszczerbek służy tylko jako pomocniczy środek ustalania rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia. Należne poszkodowanemu zadośćuczynienie nie może być mechanicznie mierzone przy zastosowaniu stwierdzonego procentu uszczerbku na zdrowiu (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2005 r., sygn. I PK 47/05 LEX nr 176307).
W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy prawidłowo odniósł wysokość zadośćuczynienia przyznanego w toku postępowania likwidacyjnego i zasądzonego w toku postępowania przed Sądem I instancji zarówno do okoliczności zdarzenia, jak również do stanowiących jego następstwo sytuacji towarzyszących każdemu z powodów. W związku z tym nie może budzić wątpliwości, że łączna kwota należnego każdemu z powodów zadośćuczynienia nie jest kwotą ani rażąco zaniżoną, ani rażąco wygórowaną – tak aby Sąd II instancji w ramach postępowania apelacyjnego miał obowiązek dokonywania zmiany tego orzeczenia.
Stanowisko strony pozwanej zawarte w apelacji wskazuje, iż stara się ona uzależnić wysokość przyznanego powodom zadośćuczynienia od ustalonego w opinii biegłych stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu, pomijając przy tym pozostałe okoliczności sprawy. W świetle przywołanego wyżej orzecznictwa, taki tok rozumowania nie znajduje akceptacji.
Odnosząc się do poruszanych w apelacji zarzutów dotyczących kosztów sądowych, należy stwierdzić, że są one nieuzasadnione. W ocenie Sądu Okręgowego między powodami zachodzi współuczestnictwo formalne. Ich współwystępowanie po jednej ze stron procesu wynika wyłącznie z woli strony powodowej, która postanowiła skumulować w jednym powództwie kilka odrębnych roszczeń procesowych. W konsekwencji na rzecz reprezentującego powodów radcy prawnego zasądzono tylko jedną stawkę wynagrodzenia – wynikającego z § 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielanej prze radcę prawnego ustanowionego z urzędu przy ustalaniu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd I instancji dokonał jednak stosownego rozbicia należnych od pozwanej na rzecz powodów kosztów procesu, uwzględniając udział przyznanego każdemu z nich zadośćuczynienia w łącznej wartości zasądzonego z tego tytułu świadczenia.
Nie zasługują również na uwzględnienie twierdzenia pozwanej dotyczące daty, od której Sąd Rejonowy w Chojnicach zasądził odsetki od przyznanego powodom zadośćuczynienia. Jak bowiem przyjmuje się w orzecznictwie, brak jest podstaw do uznania, że odsetki za opóźnienie od zasądzonych zadośćuczynień winny być zawsze zasądzone od daty wezwania do zapłaty lub od daty wyrokowania. Kwestia ta winna być oceniana i rozstrzygana indywidualnie w każdym konkretnym przypadku (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 września 2007 r., sygn. I ACa 458/07 – za pośrednictwem Systemu Informacji Prawnej LexOmega). Zważyć należy, że utrwaloną już przez orzecznictwo i judykaturę prawa zasadą jest, iż obowiązek zaspokojenia roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nie staje się wymagalny dopiero z datą wydania uwzględniającego to roszczenie wyroku wydanego w toku wytoczonego o nie procesu sądowego, lecz z chwilą wezwania dłużnika do jego zaspokojenia (tak: Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 12.10.1999r. wydanym w sprawie I ACa 318/99). Na uwadze mieć należy, że powódka dochodzi roszczeń kompensacyjnych, które są wymagalne z chwilą wezwania do zapłaty. Chwila ta może podlegać modyfikacji zgodnie z przepisami art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…). Okoliczności niniejszej sprawy, a w szczególności fakt, iż cierpienia poszkodowanych będące bezpośrednim następstwem wypadku drogowego pojawiły się bezpośrednio po jego zaistnieniu uzasadniały zdaniem Sądu Okręgowego zasądzenie odsetek za opóźnienie od przyznanego zadośćuczynienia pieniężnego poczynając od dnia 22 lutego 2009 roku.
W konsekwencji powyższego apelację pozwanego należało, jako bezzasadną, oddalić, o czym Sąd II instancji orzekł na podstawie art. 385 k.p.c. (punkt I sentencji).
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 6 ust. 5 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielanej prze radcę prawnego ustanowionego z urzędu przy ustalaniu kosztów zastępstwa procesowego. (punkt II sentencji).