Source: http://ospn.opole.pl/?p=blog&id=4&s=27
Timestamp: 2017-10-21 02:59:04
Legal References Found: art. 3
 art. 32
 art. 64
 art. 77
 art. 31
 art. 98
 art. 22

Document Content:
Komunikat Konfederacji Polski Niepodległej
Krzysztof Fijałkowski (2009-02-21)
wielokrotne nakłanianie panów Kurzaca i Chomontowskiego do pobicia Krzysztofa Hejosza, sędziego Sadu Okręgowego pełniącego funkcję prezesa Sądu Rejonowego w Katowicach-Zachód.
Przy tak poważnych zarzutach dotyczących m.in. "wynajęcia bandytów do napaci na funkcjonariusza państwowego" prokuratura nie wniosła o zastosowanie aresztu tymczasowego. Zadowoliła się wnioskiem o dozór policyjny. Sprawę o sygn. V ds. 85/08 prowadzi prokurator Tomasz Pałka znany z sejmowej komisji ledczej badającej okolicznoci mierci Barbary Blidy.
Z informacji uzyskanych w dniu dzisiejszym od zaprzyjaźnionych adwokatów dowiedzielimy się, iż wymienieni panowie Kurzac i Chomontowski to groźni przestępcy z gangu "Krakowiaka", słynni z tego, iż podjęli współpracę z Policją (CBŚ) w zamian za obietnicę zmniejszenia kary wieloletniego więzienia za bandyckie napady, uprowadzenia ludzi dla okupu, kradzieże i fałszerstwa.
Przypominamy, iż w dniu 02 lipca 2008r. Adam Słomka złożył w prokuraturze obszernie udokumentowane zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prezesa K. Hejosza oraz funkcjonariuszy policji, polegające na nie wpuszczeniu do budynku Sądu Rejonowego w Katowicach na czas procesu lidera KPN, jego najbliższej rodziny tj. żony Beaty (sądowego tłumacza przysięgłego), a nadto nie wpuszczeniu księdza kapelana Konfederacji, posła na Sejm RP oraz publicznoci. Sprawę opisały media (tygodnik Newsweek, TVP3, Radio Katowice itp.). Wtedy Adama Słomkę równie spektakularnie zatrzymała policja, a prokuratura postawiała zarzut powiadczenia nieprawdy. Jedynym dowodem "winy" była fałszywa ekspertyza kryminalistyczna biegłej MO i SB.
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód wyrokiem prawomocnym uniewinnił lidera KPN ze stawianego zarzutu. Mimo sądowego oczyszczenia, oszczercze informacje propagował nadal Prezes Sadu Rejonowego oraz "Gazeta Wyborcza". Wczeniej lider KPN był wielokrotnie skazany i we wszystkich przypadkach został zrehabilitowany i uniewinniony. W czasach PRL jako więzień polityczny spędził ponad 2 lata za kratkami. Był także dwa razy bezzasadnie pozbawiony wolnoci już w czasach III/IV RP! Przykładowo w lipcu 2006 roku został aresztowany na 3 tygodnie (według Sądu Okręgowego w Gliwicach "całkowicie bezzasadnie"), a ponadto zrewidowano ok. tysiąc mieszkań działaczy Konfederacji w poszukiwaniu dowodów działania cyt. "zorganizowanej grupy przestępczej KPN działającej od... 1990 roku" (!), przesłuchano także około 100 tysięcy sympatyków (według rzecznika policji).
Wymiar niesprawiedliwoci funkcjonuje nadal bezkarnie, dlatego m.in. gdyż z 27 tysięcy funkcjonariuszy zbrodniczej SB PRL około 23 tysi±ce przeszło - bez weryfikacji - do policji (pełniąc kierownicze funkcje), pozostali do UOP/ABW, prokuratury, sadów itd. Nadto pozostało w sądach na ważnych stanowiskach około 1600 dyspozycyjnych sędziów, przestępców ze stanu wojennego oraz sporo zbrodniarzy z lata wczeniejszych, o roli Tajnych Współpracowników SB i WSI nie wspominając – to czego innego można się spodziewać?
Po wywalczeniu niepodległoci czas na demokrację i praworządność!
oraz list otwarty (wniosek o zadoćuczynienie) Adama Słomki
Będziemy informować redakcje i opinię publiczną o posiedzeniach sadu w tej sprawie: z zażalenia na rodek zapobiegawczy, bezzasadne zatrzymanie i bezprawną rewizję.
Do naszej Witryny wpłynął list, który niżej chętnie publikujemy, tym bardziej, że nawiązuje on do organizowanego przez nasze środowiska spotkania z Księdzem Tadeuszem Isakowiczem Zaleskim.
Jak co roku w Babicach k/Głubczyc 28 lutego na mszy św (o godz. 11.00), a następnie pod tablicą upamiętniającą zbrodnię W Hucie Pieniackiej, spotykają się mieszkańcy nie tylko Ziemi Głubczyckiej. Tutaj regularnie spotykają się ocaleni z tamtych czasów [Kresowiacy, obecnie] mieszkańcy powiatu głubczyckiego; stałymi gośćmi są przedstawiciele opolskich środowisk kresowych i kombatanckich. Stale gości tutaj Marszałek Sejmu V kadencji Janusz Dobrosz, Prezes Światowego Związku Zabużan mecenas Jan Skalski. O Babickim spotkaniu głośno było również na forum Parlamentu Europejskiego - europoseł Sylwester Chruszcz o spotkaniu w Babicach szeroko informował swych kolegów w Brukseli.
Tegoroczne obchody tragedii pieniackiej będą jeszcze bardziej okazałe, zaproszenie zostało wysłane do Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego, przyjęcie zaproszenia już potwierdzili ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Marszałek Janusz Dobrosz i Mec. Jan Skalski. 28 lutego 2009 r. Stanisław Wodyński wraz z Prezydentem lub jego przedstawicielem, w asyście księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, tuż pod Tablicą, zaraz po mszy św. wkopią urnę z ziemią specjalnie przywieziona w tym celu z Huty Pieniackiej. W tym dniu w Głubczycach odbędzie się również spotkanie z Księdzem Tadeuszem. W imieniu Stowarzyszenia Wspólnota Kresowa na uroczystości te ZAPRASZAM.
Odpowiadamy Panu Marszałkowi
Wiesław Ukleja (2009-02-14)
TW Kazimierz - Bartłomiej Kozera w Karnawale Filozoficznym rzeczywiście nie wystąpił. Nie jest to jednak Pańska zasługa. Karnawał Filozoficzny, jak słusznie Pan zauważył, nie jest polityką lecz nie bardzo wiadomo co to ma do rzeczy.
Nam zależało wyłącznie na tym, by nie finansowano z naszych podatków i nie promowano w placówkach publicznych łajdaków i donosicieli. Nie ważne przy jakich okazjach. Przed nazwiskiem Bartłomieja Kozery wymienia Pan długie tytuły naukowe mające podkreślić jego kompetencje. Chce Pan usprawiedliwić jego udział w Karnawale Filozoficznym? Ale żadne tytuły nie mogą przecież przesłaniać prowadzonej przez niego działalności, tajnej, współpracownika Służby Bezpieczeństwa, i jawnej, oddanego funkcjonariusza komunistycznej partii będącej w istocie krajowym reprezentantem interesów obcego mocarstwa. Działalność ta wymierzona była więc przeciwko Polsce, naszej Ojczyźnie, przeciwko naszej wspólnej, a więc również Pańskiej wolności. Zasłanianie się przez Pana Marszałka przepisami i udawanie, że problem ten Pana nie dotyczy nie licuje z pełnioną funkcją, do której przypisany jest zaszczyt, ale i obowiązek właściwej reprezentacji majestatu Rzeczypospolitej.
Protestowaliśmy, by postaci pokroju Bartłomieja Kozery nie stawiano za wzór do naśladowania naszym dzieciom i wnukom. Takim wzorem staje się w jakimś stopniu każda osoba występująca w placówce publicznej. Karnawał Filozoficzny odbywający się w placówkach należących do wydziału kultury staje się ponadto, wraz z jego uczestnikami, wizytówką naszego miasta . Czy tacy filozofowie jak TW Kazimierz mają stanowić wzór do naśladowania i mają być wizytówką Opola? Czy chciałby Pan by Bartłomiej Kozera był wzorem dla Pana dzieci i wnuków? Mamy nadzieję, że nie.
Nie zrobił Pan jednak nic, by zapobiec tej rażącej hipokryzji. Nie dość tego, napawa Pana duma z własnej indyferentnej postawy, a nasz protest uważa Pan za bezzasadny.
Trudno nam to zrozumieć. Trudno zrozumieć dlaczego w państwie świętującym odzyskanie wolności osoby piastujące wysokie stanowiska nie dostrzegają niczego złego w publicznym honorowaniu ludzi znanych ze swej gorliwej służby na rzecz zniewolenia Pozostaje nam ubolewać nad przyszłością narodu, który jest w ten sposób reprezentowany.
Za Zarząd OSPN Sekretarz Wiesław Ukleja
Józef Sebesta (2009-02-14)
DSK IV 0724-4/2009 Opole, 06.02.2009 r.
Zarząd Opolskiego Stowarzyszenia
Odpowiadając na pismo z dnia 5 stycznia br. Dotyczące sposobu dysponowania podległymi placówkami kultury, uprzejmie informuję, że Samorząd Województwa Opolskiego jest Organizatorem sześciu wojewódzkich samorządowych instytucji kultury, w tym Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu. Zgodnie z § 14 ustawy z dna 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz.U. z 2001 r. Nr 13, poz. 123 z późn. zm.). Instytucja kultury z chwilą wpisania do rejestru prowadzonego przez Organizatora, uzyskuje osobowość prawną, co oznacza że samodzielnie realizuje zadania wynikające m.in. z wyżej cytowanej ustawy i statutu. Wyżej wymieniona zasada obowiązuje wszystkie instytucje kultury.
Organizator, w tym wypadku Samorząd Województwa Opolskiego w imieniu którego bezpośredni nadzór prowadzi Zarząd Województwa, nie ingeruje w działalność merytoryczną instytucji i nie przekazuje ich dyrektorom szczegółowych wskazówek co do sposobu zarządzania, nie sporządza również i nie zatwierdza planów związanych z funkcjonowaniem instytucji. Podejmowanie decyzji finansowo-merytoryczno-organizacyjnych należy do dyrektora.
Pragnę zaznaczyć, że Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu jest instytucją publiczną i apolityczną. Zaproszenie Pana dr. hab. Bartłomieja Kozery, profesora, pracownika naukowego Wydziału Historyczno-Pedagogicznego Instytutu Filozofii Uniwersytetu Opolskiego, do udziału w spotkaniu w ramach cyklu pn. Trzeci Opolski Karnawał Filozoficzny, nie wiązało się w jakikolwiek sposób z polityką, o czym świadczy profil projektu. Na marginesie sprawy zaznaczam, że Pan dr hab. Bartłomiej Kozera, ostatecznie nie wystąpił w ww. przedsięwzięciu.
Dziękując za zainteresowanie działalnością Muzeum, które pełni funkcję edukacyjno-popularyzatorską, serdecznie zapraszam do udziału w proponowanych, atrakcyjnych przedsięwzięciach kulturalnych organizowanych przez instytucję.
Uważam, że Państwa protest skierowany pod adresem moim i pracowników samorządowych jest bezzasadny.
Ponadto z treści pisma wynika, że oczekujecie Państwo ode mnie cenzury i interwencji w działalność niezależnych podmiotów, jakimi są m.in. jednostki samorządu terytorialnego, instytucje kultury. Nie poczuwam się do takiej roli.
Odszedł Krzysztof Oleszko
Antoni Klusik (2009-02-08)
Odszedł jeden z najlepszych dziennikarzy prasy związkowej pierwszej Solidarności. Dnia 30 stycznia 2009 r. zmarł w Opolu Krzysztof Oleszko
Urodził się w 1946 roku we wsi Hłudno na Podkarpaciu w rodzinie bibliotekarza wiejskiego, twórcy teatru amatorskiego, odziedziczył po ojcu wiele talentów był zdolnym fotografem jego zdjęcia drukowane były między innymi w miesięczniku FOTO, a także w kolejarskiej gazecie „Sygnały”. Główną pasją Krzysztofa było jednak dziennikarstwo. Krzysztof karierę zawodową zaczynał jako górnik dołowy na Śląsku, po dwóch latach został kolejarzem na Opolszczyźnie, przez około dwadzieścia lat był dyżurnym ruchu na wielu stacjach między innymi w Fosowskim, Przyworach, Choruli. W wolnym czasie pisał do ukazującej się w Warszawie gazecie kolejarzy „Sygnały”, poziom jego pracy dziennikarskiej został doceniony przez kierownictwo redakcji propozycją zatrudnienia i przenosin do stolicy, z różnych względów do tego nie doszło.
Krzysztof Oleszko wszedł do pierwszej profesjonalnej redakcji „Solidarności Opolszczyzny” biuletynu MKZ Opole, której szefem został Tadeusz Kasprowicz w styczniu 1981 r. Po pewnym czasie został też jednym z głównych piszących do powstającej jednodniówki MKZ Opole początkowo noszącej nazwę „Z chwili” potem znanej – nie bez jego udziału – pod nazwą
„Sygnały”. Do wprowadzenia stanu wojennego ukazało się około 130 numerów tego pisma, po wyborach związkowych i utworzeniu Zarządu Regionu NSZZ Śląska Opolskiego biuletyn „Solidarność Opolszczyzny” przekształcił się w „Prawdę”. Przez cały czas Krzysztof Oleszko był czołowym piórem tych biuletynów.
Ostatnią pasją Krzysztofa Oleszki już rencisty stał się ogród. Sporadycznie publikował w biuletynach związkowych, a czasem w tygodnikach ogólnopolskich.
Opolskie Stowarzyszenie Pamięci Narodowej zawdzięcza Krzysztofowi bogate zbiory biuletynów lat 80- tych, oraz plakatów i fotografii, które przekazał nam w 2007 roku.
Ks. Isakowicz-Zaleski w piątek w Opolu
Prezes OSPN (2009-02-04)
Opolski Klub Gazety Polskiej wspólnie z Opolskim Stowarzyszeniem Pamięci Narodowej zapraszają na spotkanie z Księdzem Tadeuszem Isakowiczem - Zaleskim połączone z promocją jego książki "Przemilczane ludobójstwo na Kresach".
Spotkanie to odbędzie się dnia 6 lutego (piątek) o godz. 18:00 w sali Katedralnego Domu Katechetycznego w Opolu, Plac Katedralny 4.
Rondo Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Opolu
Wiesław Ukleja (2009-01-29)
Opole, 29 stycznia 2009 r.
Na dzisiejszej sesji Rady Miasta przyjęto uchwałę o nadaniu imienia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego rondu na ul. Wrocławskiej. Wniosek w imieniu młodych konserwatystów złożył Patryk Jaki. Apele z poparciem wniosku skierowały do Rady Zarząd Regionu Śląska Opolskiego NSZZ "Solidarność" oraz Opolskie Stowarzyszenie Pamięci Narodowej. Cieszymy się z wyniku głosowania i z tego, że możemy mówić o naszym mieście z poczuciem dumy.
Nie chcemy świętować rocznicy Okrągłego Stołu
Prezes OSPN (2009-01-28)
Porozumienie Organizacji Niepodległościowych nie podziela aprobaty jednogłośnie wyrażonej przez posłów wszystkich ugrupowań parlamentarnych dla świętowania obchodów dwudziestej rocznicy porozumienia Okrągłego Stołu. Wynoszenie tego wydarzenia, brzemiennego w negatywne skutki dla wolnościowych i niepodległościowych dążeń narodu polskiego, do rangi najważniejszego sukcesu w powojennej historii naszego kraju uważamy za głębokie nieporozumienie i historyczną nieprawdę. Nie wolno, nie bacząc na skutki, przekuwać w symbol zwycięstwa wydarzenia ocenianego najbardziej krytycznie i budzącego wiele kontrowersji.
Chcielibyśmy wierzyć, że przyjęcie uchwały sejmowej w tej sprawie 23.01.2009 r. wynika częściowo z trybu głosowania i nie odzwierciedla prawdziwych poglądów wszystkich parlamentarzystów.
Zdaniem Porozumienia Organizacji Niepodległościowych próba budowania prestiżu państwa na antywartościach, w rodzaju mniejszego zła, kompromituje Polskę i musi skończyć się niepowodzeniem.
Koordynator PON Jadwiga Chmielowska
sekretarz OSPN Wiesław Ukleja
Posłanie do Kongresu PiS
wpis J.B. (2009-01-19)
Represjonowani nadal?
Jacek Bezeg (2009-01-11)
Przed opolskim Sadem Okręgowym - Wydział Karny odbyły się w czwartek 8 stycznia 2009 kolejne już rozprawy naszych kolegów. Wnioskując o zadośćuczynienia i odszkodowania stawali kolejno: Zdzisław Bernacki, Antoni Klusik, Janusz Sanocki i Andrzej Ogonek. Sprawa pierwszego z nich zakończyła się sukcesem prokuratora, bo tak chyba należy określić, skwitowanie utraty dwadzieścia kilka lat temu ponad siedemdziesięciu ton buraków kwotą 5000 złotych. Gdyby oddano mu je dzisiaj, to sprzedając je po obowiązującej aktualnie cenie [1400 złotych za 1 tonę!!] uzyskałby przecież znacząco wyższą kwotę. No, a gdzie odsetki? Czyli zyski, jakich dopracowałby się Zdzisław, gdyby wtedy te buraki wykopał i sprzedał, a pieniądze włożył w swoją gospodarkę.
Kolejna sprawa okazała się zbyt trudna dla prokuratora. Nie potrafił on zająć stanowiska wobec wniosku przedstawionego przez Antoniego.
Sąd próbował więc namówić go na rezygnację z części swych żądań, jednak jego starania były bezowocne. "Podsądny" zdenerwowany tym, że jego przeciwnikiem jest prokurator nie był skłonny do ustępstw. Wyjaśniono mu, że nie jest podsądnym, a wnioskodawcą, oraz że to ustawodawca wyznaczył prokuratora, aby reprezentował praworządne państwo [o które wnioskodawca tak walczył] w tego rodzaju sprawach. W tym momencie sędzia upomniał wnioskodawcę, prosząc go o zachowanie należytej powagi. W wypowiedzi prokuratora niczego złego się nie dopatrzono. "Tak jak prokuratura ma szacunek do osób, które walczyły o wolną Polskę, tak te osoby powinny mieć szacunek do organów państwa" - usłyszeliśmy na koniec. W tak skomplikowanej sytuacji Sąd musiał się naradzić.
Po naradzie postanowił:
1. Na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym przedstawić pytanie prawne, czy artykuł 8 ust. 1a i ust. 1b ustawy o uznaniu za nieważne wyroków wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, w zakresie, w jakim ogranicza on osobom represjonowanym możliwość dochodzenia odszkodowań jedynie na jednej podstawie, nadto jedynie do kwoty 25 tysięcy złotych, jest zgodny z art. 32 ust. 1, art. 64 ust. 2, art. 77 ust. 1 i 2, w związku z art. 31 i 32, Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Na podstawie art. 98 par. 2 KPK, z uwagi na skomplikowanie sprawy, odroczyć sporządzenie uzasadnienia z pkt. 1 do dnia 15 stycznia 2009 r.
3. Na podstawie art. 22 par. 1 KPK zawiesić postępowanie w sprawie do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.
Wątpliwości jakie powstały w łonie składu sędziowskiego co do zgodności z Konstytucją ustawy, na podstawie której miały być przeprowadzone postępowania także w kolejnych dwóch sprawach spowodowały, że zostały one zawieszone w podobnym trybie, do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.