Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-odszkodowanie-zadoscuczynienie-vi-aca-144-12-sad-apelacyjny-w-warszawie-z-2012-10-17.html
Timestamp: 2018-12-18 19:28:37
Legal References Found: art. 448
 art. 446
 art. 446
 art. 128
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 448
 art. 24
 art. 444
 art. 445
 art. 448
 art. 100
 art. 113
 art. 24
 art. 34
 art. 446
 art. 233
 art. 446
 art. 3
 art. 448
 art. 24
 art. 23
 art. 448
 art. 448
 art. 446
 art. 24
 art. 446
 art. 448
 art. 446
 art. 446
 art. 448
 art. 446
 art. 448
 art. 24
 art. 446
 art. 446
 art. 23
 art. 446
 art. 446
 art. 448
 art. 446
 art. 361
 art. 448
 art. 34
 art. 446
 art. 448
 art. 448
 art. 9
 art. 448
 art. 24
 art. 34
 art. 444
 art. 445
 art. 187
 art. 233
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 133
 art. 446
 art. 446
 art. 385
 art. 98

Document Content:
Orzeczenie VI ACa 144/12 Sąd Apelacyjny w Warszawie
art. 448 k.c., 24 k.c., 446 § 3 k.c.
Sygn. akt VI A Ca 144/12
Sędzia SA – Ewa Klimowicz-Przygódzka (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 4 października 2012r. w Warszawie
na rozprawie sprawy z powództwa S. G. i F. G.
z dnia 28 października 2011 r., sygn. akt XXV C 1138/08
II. zasądza od (...) S.A w W. na rzecz S. G. i F. G. kwoty po 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt VI ACa 144/12
Powodowie S. G. i małoletni F. G. w niniejszej sprawie dochodzili ostatecznie od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. następujących należności :
-na rzecz powódki kwoty 290.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 8 II 2007 r. , w tym 190.000 zł tytułem odszkodowania w związku z pogorszeniem jej sytuacji życiowej spowodowanej śmiercią męża i 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w postaci prawa do życia w związku małżeńskim,
- zasądzenia na rzecz powoda F. G. kwoty 280.000 zł, w tym 180.000 zł tytułem odszkodowania j.w. i 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w postaci posiadania ojca, życia w pełnej rodzinie, w której mąż matki jest ojcem jej dzieci oraz zasądzenia renty w kwocie 2.500 zł. miesięcznie, o jakiej mowa w art. 446§ 2 k.c.
Powództwo zostało wytoczone przeciwko ubezpieczycielowi, którego łączyła umowa ubezpieczenia OC ze sprawcą wypadku, w którym zginął P. G..
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 80 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 110 000 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wydania orzeczenia ; na rzecz powoda kwotę 90 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 120 000 zł tytułem odszkodowania również z odsetkami od dnia wyrokowania , a ponadto kwotę 1300 zł miesięcznie tytułem renty, począwszy od 28 X 2011 r..
W pozostałym zakresie powództwo oddalił i dokonał stosunkowego rozliczenia pomiędzy stronami kosztów procesu.
Z ustaleń faktycznych jakie legły u podstaw tego rozstrzygnięcia wynikało, że w dniu 12 I 2005 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym śmierć poniósł P. G. – mąż powódki i ojciec małoletniego powoda. Sprawcą wypadku okazał się M. N., którego wina została potwierdzona prawomocnym wyrokiem karnym skazującym. Pojazd, którym poruszał się sprawca był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności OC w pozwanym(...), które wypłaciło na rzecz powódki odszkodowanie w wysokości 15 000 zł i na rzecz powoda w wysokości 20 000 zł.
W dacie zgonu P. G. pozostawał od 3 lat w związku małżeńskim z powódką. Małżeństwo to zostało poprzedzone 5 letnią znajomością. Małżonkowie posiadali 2 letniego syna F.. Powódka w styczniu 2005 r. była w 7 miesiącu ciąży z drugim dzieckiem, które przyszło na świat 11 III 2005 r. martwe. Obumarcie płodu nastąpiło 5-7 dni przed porodem . Materiał dowodowy sprawy nie dawał wystarczających podstaw do określenia w sposób jednoznaczny przyczyny obumarcia płodu w 37-38 tygodniu ciąży. Prawidłowy przebieg ciąży powódki nie pozwalał bezpośrednio wiązać stresu przeżywanego przez nią po śmierci męża z wystąpieniem obumarcia płodu, tym niemniej jednak ówczesny stan psychiczny powódki mógł pośrednio wpłynąć na to, że nie zauważyła w odpowiednim czasie niepokojących zmian w przebiegu ciąży. W wyniku silnego stresu powódka nie dostrzegła zmian ruchów płodu i urodziła dziecko, które już od 5-7 dni było martwe. W ocenie sądu I instancji przemawiało to za przyjęciem, że stwierdzone u powódki zaburzenia tj. depresyjny odbiór otoczenia i samej siebie - doprowadziły do nie zauważenia zmniejszonej aktywności płodu, co pośrednio wpłynęło na utratę dziecka.
Ponadto utrzymujący się u powódki silny stres spowodowany śmiercią męża przerodził się w stan przewlekłych zaburzeń depresyjno-lękowych. Od chwili śmierci P. G. powódka nie wykazuje chęci do życia, jest zrezygnowana i przytłoczona swoją sytuacją życiową, utraciła zdolność odczuwania przyjemności, ma zaburzenia snu. Jej aktywność zawodowa znacznie zmalała. Jest w stanie głębokiej depresji, wymagającej długotrwałego specjalistycznego leczenia.
Jeżeli chodzi o sytuację rodzinną i majątkową powodów istniejącą przed wypadkiem P. G., to z ustaleń Sądu Okręgowego wynikało, że zamieszkiwali oni w domu należącym do rodziców powódki. Powódka pracowała jako lekarz SP ZOZ w P. w szpitalu na oddziale (...) oraz w przychodni jako (...) . To była jej pierwsza praca po studiach . W 2004 r. osiągnęła dochód w wysokości 21.671,17 zł. .
P. G. we wrześniu 2003 r. ukończył studia medyczne na kierunku analityk medyczny . Od 25 II 2004 r. był zatrudniony na umowę o pracę w Instytucie (...) S.A. na stanowisku Przedstawiciela Handlowego ds. (...)z wynagrodzeniem miesięcznym w wysokości 2.187 zł brutto. Od stycznia 2005 r. awansował na stanowisko kierownika przedstawicieli handlowych. W połowie 2009 r. osoba na powyższym stanowisku w tym samym przedsiębiorstwie uzyskiwała wynagrodzenie rzędu 7.000,00- 8.000,00 zł brutto, a także premie, bonusy i inne dodatki. Możliwymi ścieżkami kariery na tym stanowisku było pełnienie funkcji kierownika wobec większego grona przedstawicieli handlowych, bądź objęcie stanowiska menedżerskiego. Na koniec 2004 r. (...) SA zatrudniała 17 osób na stanowisku przedstawicieli handlowych. Stanowiska kierownika przedstawicieli handlowych zajmowały 2 osoby. Z zatrudnionych w 2004 r. pracowników pozostało obecnie pięciu, dwóch zajmuje stanowiska regionalnego kierownika sprzedaży z wynagrodzeniem 7.700 zł, dwóch przedstawiciela medycznego z wynagrodzeniem 4.750 zł, jeden kierownika ds. kluczowych klientów z wynagrodzeniem 6.350 zł .
Sąd I instancji uznał, że w momencie śmierci P. G. stał u progu kariery zawodowej, był osobą ambitną i obrotną, dobrze układały mu się stosunki interpersonalne zarówno w domu jak i w pracy, gdzie był ceniony i szanowany. Zarobki jego z biegiem czasu mogły zatem być tylko wyższe. W 2004 r. wynosiły one 23.049,99 zł, a w 2005 r. do 12 stycznia 3.463,57 zł.
Zmarły miał silne ojcowskie relacje z synkiem, po ukończeniu studiów prze pewien okres sam się nim zajmował. Małżonkowie planowali powiększyć rodzinę, chcieli pobudować swój własny dom i wyprowadzić się od matki powódki, jeździli razem na wakacje po Polsce, w 2001 r. odwiedzili znajomych w Stanach Zjednoczonych.
Po śmierci męża do porodu powódka pozostawała na zwolnieniu lekarskim. Do pracy wróciła wiosną 2005 r.. W tym też roku zdała egzamin wstępny na specjalizację: (...). , która to specjalizacja trwa 5 lat, z możliwością przedłużenia o 2 lata i wymaga odbywania stażu oraz uczestniczenia w kursach odbywających się poza miejscem zamieszkania powódki. Z powodów finansowych powódka nie uczęszcza na wszystkie szkolenia. Na co dzień pracuje w szpitalu w P. w godz. 8.00-15.30, ponadto jedynie w minimalnym zakresie w przychodni , z uwagi na konieczność sprawowania opieki nad dzieckiem. F. G. ma obecnie 8 lat i chodzi do szkoły. Powódka ponosi wydatki związane z jego utrzymaniem i wychowaniem , nie jest w stanie z przyczyn finansowych zapewnić mu udziału w dodatkowych zajęciach z karate i na basenie. Większość rzeczy kupuje na wyprzedażach.
W 2005 r. zakupiła nowy samochód, poprzedni był pojazdem w wersji podstawowej bez zabezpieczeń.
Dochody powódki w poszczególnych latach wynosiły odpowiednio: w 2005 r. - 19.852,95 zł , w 2006 r. - 27.344,94 zł , w 2007 r. - 34.303,72 zł, w 2008 r. - 40.686,90 zł, w 2009 r. 52.172,05 zł . . Głównie składało się na nie wynagrodzenie za pracę w szpitalu . Okazjonalnie także otrzymuje zlecenia od firm farmaceutycznych , za które osiąga niewielkie wynagrodzenie – przykładowo ok. 3300 zł w roku 2006 i 1200 zł w roku 2009 .
Małoletni F. G. otrzymuje rentę rodzinną w wysokości 762,82 zł .
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał zgłoszone w niniejszej sprawie roszczenia powodów za częściowo zasadne.
Żądanie zasądzenia na rzecz małoletniego powoda renty ocenił na podstawie art. 446§ 2 k.c.. Podnosił, iż z mocy art. 128 i 133§ 1 k.r.o. na zmarłym ciążył obowiązek alimentacyjny wobec syna . Gdyby P. G. żył wypełniałby ten obowiązek w kwocie wyższej niż otrzymywana przez powoda obecnie renta rodzinna. Zdaniem sądu I instancji materiał dowodowy sprawy dawał podstawy do przyjęcia, iż dochody P. G. aktualnie kształtowałyby się na poziomie
6.500- 7000 zł brutto miesięcznie, nie wliczając w to premii, bonusów, itp. Przebieg pracy zawodowej zmarłego, jego wykształcenie, atrakcyjny pod względem finansowym zawód – pozwalały na przyjęcie z bardzo wysokim stopniem prawdopodobieństwa , iż uzyska on awans i poprawę wynagrodzenia - we wskazanej wysokości.
Tym samym mając na uwadze aktualne zarobki powódki Sąd Okręgowy uznał, iż gdyby P. G. żył to dochody rodziny kształtowałyby się na poziomie 10 000 zł brutto miesięcznie ( 6500 zł jego wynagrodzenie plus wynagrodzenie powódki 3.500 zł brutto) , netto 8.291 zł. , co w przeliczeniu na członka czteroosobowej rodziny dawałoby kwotę 2.072 zł. Od powyższej należności następnie została odjęta wysokość otrzymywanej przez F. G. renty rodzinne wypłacanej przez ZUS - 762 zł co dało kwotę 1300 zł. zasądzoną wyrokiem.
Sąd I instancji zaznaczał, iż przyznana powodowi renta z art. 446§ 2 k.c. ma charakter odszkodowawczy, stanowi wynagrodzenie straty, jakiej doznała osoba uprawniona do alimentacji przez niemożność uzyskania świadczenia zezwalającego na zaspokojenie jej wszystkich potrzeb. Zmierza do restytucji, w granicach możliwych do zrealizowania, stanu rzeczy, jaki istniał w chwili zdarzenia wywołującego szkodę.
Przechodząc z kolei do oceny roszczeń odszkodowawczych powodów Sąd Okręgowy podnosił, iż odszkodowanie z art. 446 § 3 k.c. stanowi środek wyrównania takich szkód majątkowych, które nie ulegają naprawieniu na innych podstawach, zwłaszcza przez zasądzenie renty.
Zgodnie z tym przepisem sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Wywodził, iż dla oceny pogorszenia sytuacji życiowej uprawnionego i stopnia jego rozległości należy porównać położenie w jakim znajduje się uprawniony obecnie (z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mają wpływ na jego warunki życiowe, wiek, stopień samodzielności życiowej, stosunki rodzinne i majątkowe, warunki wychowawcze) z sytuacją w jakiej znalazłby się , gdyby nie śmierć osoby bliskiej. Zaznaczał przy tym, że świadczenie to nie ma charakteru pełnego odszkodowania , a tym samym nie powinno być ustalane przez rachunkowe wyliczenie części nieotrzymanych zarobków zmarłego, która przypadałaby poszkodowanemu w okresie jego życia, chociaż należy brać ją także po rozwagę. Celem tego świadczenia jest umożliwienie uprawnionemu przystosowania się do zmienionych warunków.
Dokonując analizy porównawczej sytuacji powodów przed i po śmierci P. G., sąd I instancji podnosił, iż zmarły stanowił dla swojej rodziny podporę, zapewniał jej utrzymanie, opiekę . Powodowie byli z nim bardzo mocno związani. Dobrze zapowiadająca się kariera zawodowa P. G. pozwalała snuć rodzinie plany o budowie własnego domu. Zmarły dawał powodom poczucie stabilności i bezpieczeństwa, a także był gwarantem lepszej przyszłości.
W skutek jego śmierci powódka straciła męża a powód ojca. Na powódce spoczął cały ciężar zapewnienia zarówno środków materialnych rodzinie jak i opieki nad synem. Ze względów finansowych nie wyjeżdża ona , jak za życia męża na urlopy za granicę. Nie ma środków, aby sfinansować urlop w kraju. Nie stać jej na remont starego domu. Aktywność życiowa powódki uległa obniżeniu, nie może poradzić sobie z rozpoczętą specjalizacją.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy ocenił, iż stosownym odszkodowaniem o jakim mowa w art. 446§ 3 k.c. dla powódki będzie kwota 110 000 zł. , a dla powoda 120 000 zł . ponad kwoty już przekazane im przez ubezpieczyciela.
Uznał, iż skoro dochody zmarłego kształtowałyby się na poziomie 6.500 zł miesięcznie, a do jego śmierci doszło, kiedy miał on niespełna 30 lat to należy przyjąć , że dochody w takiej kwocie lub wyższe P. G. osiągałby jeszcze przez szereg następnych lat swego życia.
Zdaniem sądu I instancji brak było podstaw do ograniczenia odpowiedzialności pozwanego tylko do odszkodowania do jednego roku następującego po śmierci danej osoby. Podkreślał, że znaczne pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., obejmuje bowiem wszystkie niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego.
Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego ( wyrok z 30 VI 2004 r. IV CK 445/2003) Sąd Okręgowy wyjaśniał , iż przy ustalaniu wysokości należnego powodom odszkodowania miał na uwadze, iż musi ono wyrażać taką kwotę, która odczuwalna jest jako realne, adekwatne przysporzenie zarówno przez uprawnionego, jak i z obiektywnego punktu widzenia uwzględniającego ocenę większości rozsądnie myślących ludzi. Zróżnicowanie wysokości odszkodowań zasądzonych na rzecz powodów uzasadniał tym, iż doświadczenie życiowe wskazuje, iż w większym stopniu pogarsza się sytuacja życiowa dziecka, które utraciło rodzica, niż sytuacja życiowa osoby, która utraciła współmałżonka. ( SN z 18 V 2004 r. , IV CK 371/2003).
Oceniając trzecie zgłoszone przez powodów roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia Sąd Okręgowy uznał, iż jego podstawy prawnej nie może stanowić obowiązujący od 3 VIII 2008 r. § 4 artykułu 446 k.c. Nie dotyczy on bowiem zdarzenia mającego miejsce 12 I 2005 r..
Powołując się na orzecznictwo, a konkretnie wyrok Sądu Najwyższego z 11 V 2011 r. I CSK 621/10 sąd I instancji uznał, że w zaistniałej w niniejszej sprawie sytuacji powodom jako najbliższym członkom rodziny zmarłego, wskutek czynu niedozwolonego, męża i ojca , przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę . Jako naruszone dobro osobiste powodów , podlegające ochronie wskazał więzi emocjonalne łączące najbliższych członków rodziny .
Podnosił, iż małoletni F. G. bezpowrotnie utracił ojca, a biorąc pod uwagę jego wiek stratę tą ocenić należy jako szczególnie dotkliwą, rzutującą na jego całe dalsze życie. Powód pozbawiony został bowiem możliwości opieki, starań, troski, wychowania przez ojca. Doznał zubożenia także w zakresie korzystania z wzorców postępowania ojca, oddziaływania jego postawy życiowej, pomocy w nauce, wyborze zawodu, oparcia w trudnych chwilach. Utracił bezpowrotnie możliwość życia w pełnej rodzinie.
Mając na uwadze powyższe okoliczności oraz fakt stwierdzonego wyrokiem karnym zawinionego zachowania sprawcy wypadku Sąd Okręgowy uznał, iż kwotą kompensującą krzywdę małoletniego powoda winna być kwota 90.000 zł.
Jeżeli chodzi z kolei o uzasadnienie zadośćuczynienia przyznanego powódce, to sąd I instancji wskazywał, iż na skutek śmierci męża doznała ona tak intensywnych cierpień, że przybrały one postać rozstroju zdrowia - zaburzeń depresyjno - lękowych, tak silnych, że doprowadziły w konsekwencji do utraty dziecka. Stan psychiczny powódki po śmierci męża uniemożliwił jej bowiem właściwą ocenę, czy istnieją nieprawidłowości w przebiegu ciąży w jej ostatnich dniach przed porodem. W wyniku silnego stresu powódka nie dostrzegła zmian ruchów płodu i urodziła dziecko, które już od 5-7 dni było martwe. Tym samym jako podstawę prawną przyznanego poszkodowanej zadośćuczynienia Sąd Okręgowy wskazał art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c., uznał, iż nie jest związany podstawą prawną roszczenia wskazaną przez powódkę tj. art. 448 k.c.
Uzasadniając wysokość przyznanego zadośćuczynienia ( 80 000 zł) sąd I instancji podnosił, iż z jednej strony miał na uwadze aby świadczenie to przedstawiało pewną ekonomicznie odczuwalną wartość , nie było zbyt niskie, gdyż mogłoby stanowić źródło dodatkowej frustracji, czy upokorzenia dla uprawnionej . Z drugiej strony czuwał aby nie było ono nadmierne w stosunku do doznanej krzywdy, aby było odpowiednie , utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.
Ustalając wymiar przyznanego poszkodowanej świadczenia miał na uwadze fakt, że w momencie śmierci męża powódka miała niespełna 30 lat i, że skutki zdarzenia z dnia 12 I 2005 r. będzie odczuwać do końca życia. Do dnia dzisiejszego nie weszła w nowy związek poświeciła się synowi, utraciła zdolność odczuwania przyjemności. Stała się bardziej apatyczna a przez to mniej zaangażowana w sprawy zawodowe.
Zasądzenie od dnia wyrokowania odsetek ustawowych z tytułu opóźnienia w spełnieniu świadczenia, a nie od daty wskazywanej przez powodów, sąd I instancji uzasadniał po pierwsze tym, że rzutujące na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia ustalenia faktyczne poczynił według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy. Po drugie podnosił, że powodowie nie wykazali z jaką datą faktycznie wzywali ubezpieczyciela do zapłaty.
Rozstrzygając o kosztach procesu Sąd Okręgowy oparł się na art. 100 k.p.c., to jest dokonał ich stosunkowego rozdzielenia , uznając, iż powodowie wygrali sprawę w ok. 2/3. Z mocy art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych obciążył ponadto pozwaną spółkę 2/3 kosztów sądowych, od uiszczenia których strona powodowa została zwolniona.
Wyrok Sądu Okręgowego został zaskarżony przez pozwanego w części rozstrzygającej o przyznanym powodom zadośćuczynieniu ( w całości) oraz o odszkodowaniu ponad kwoty po 50 000 zł , a ponadto w zakresie rozstrzygającym o kosztach postępowania.
Apelujący podnosił zarzuty dotyczące:
naruszenia art, 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. w zw. z art. 34 ust 1 ustawy z 22 V 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, poprzez przyjęcie, że obowiązek zapłaty zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych obciąża ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia,
naruszenia art. 446§ 3 k.c. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że stosowne odszkodowanie dla F. G. wynosi 120 000 zł , a dla S. G. 110 000 zł , co z kwotami już zapłaconymi przez ubezpieczyciela na ich rzecz z powyższego tytułu daje odpowiednio kwoty 140 000 i 125 000 zł.,
sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego polegającej na ustaleniu zbyt dużego rozmiaru pogorszenia się sytuacji życiowej powodów,
naruszenia art. 233§ 1 k.p.c. na skutek przekroczenia granicy swobodnej oceny dowodów i tym samym ustalenia zbyt wysokiej kwoty stosownego odszkodowania oraz ustalenia , że obowiązek zapłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych obciąż ubezpieczyciela .
Tym samym apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: oddalenie powództwa w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie w całości , oddalenie powództwa o odszkodowanie ponad kwoty po 50 000 zł na rzecz każdego z powodów i zmianę rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Apelacja strony pozwanej w zakresie w jakim kwestionuje rozstrzygnięcie sądu I instancji o żądaniu powodów zasądzenia na ich rzecz zadośćuczynienia nie zasługuje na uwzględnienie.
Z dniem 3 VIII 2008 r. do kodeksu cywilnego wprowadzony został art. 446 § 4 k.c. przyznający najbliższym członkom rodziny zmarłego możliwość domagania się odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ustawa z dnia 30 V 2008 r. o zmianie kodeksu cywilnego i innych ustaw ( Dz.U. 2008.116.731) nie zawierała przepisów intertemporalnych, wobec powyższego zgodnie z ogólną wyrażoną w art. 3 k.c. zasadą lex retro non agit należało przyjąć, iż przepis ten nie ma zastosowania do stanów faktycznych powstałych przed dniem jego wejścia w życie. Nie oznacza to jednak tak jak próbuje to wywieźć pozwany w swojej apelacji, iż do dnia 3 VIII 2008 r. najbliżsi członkowie rodziny zmarłego pozbawieni byli prawa domagania się naprawienia wyrządzonej im szkody niemajątkowej w postaci cierpień psychicznych wywołanych śmiercią osoby bliskiej. Nie istniała co prawda „instytucja zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej”, ale istniała natomiast możliwość domagania się przez najbliższych członków rodziny zmarłego zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie ich dóbr osobistych w postaci prawa do życia rodzinnego, do pozostawania w związku małżeńskim czy jak w niniejszym przypadku posiadania ojca. Wbrew stanowisku apelującego za ugruntowany już obecnie należy uznać w orzecznictwie pogląd, iż w przypadku gdy śmierć danej osoby nastąpiła przed dniem 3 VIII 2008 r. wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia to sąd może przyznać najbliższemu członkowi rodziny zmarłego zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c.. Oprócz wskazywanej przez pozwanego „odosobnionej” w jego ocenie uchwały Sądu Najwyższego z 22 X 2010 r. III CZP 76/10 wskazać należy na wyroki SN: z 14 I 2009 r. IV CSK 307/09, z 10 XI 2010 r. II CSK 248/10, z I CSK z 621/10 z 11 V 2011 r. , z II CSK 537/10 z 25 V 2011 r, IV CSK 10/11 z 5 X 2011 r. ., oraz na uchwałę III CZP 32/11 z 13 VII 2011 r.
W pierwszym z przywołanych orzeczeń ( IV CSK 307/09 ) Sąd Najwyższy stwierdził, że „Nie ulega wątpliwości, że rodzina jako związek najbliższych osób, które łączy szczególna więź wynikająca najczęściej z pokrewieństwa i zawarcia małżeństwa, podlega ochronie prawa. Dotyczy to odpowiednio ochrony prawa do życia rodzinnego obejmującego istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych. Dobro rodziny jest nie tylko wartością powszechnie akceptowaną społecznie, ale także uznaną za dobro podlegające ochronie konstytucyjnej. ( …) Więź rodzinna odgrywa doniosłą rolę, zapewniając członkom rodziny m.in. poczucie stabilności, wzajemne wsparcie obejmujące sferę materialną i niematerialną oraz gwarantuje wzajemną pomoc w wychowaniu dzieci i zapewnieniu im możliwości kształcenia. Należy zatem przyjąć, że prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 i 24 k.c. W konkretnym stanie faktycznym spowodowanie śmierci osoby bliskiej może zatem stanowić naruszenie dóbr osobistych członków jej rodziny i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.”.
Nie ma ponadto racji apelujący twierdząc, iż przyznaniu osobom najbliższym zmarłego zadośćuczynienia w oparciu o art. 448 k.c. za naruszenie ich dóbr osobistych, sprzeciwia się fakt istnienia szczegółowego przepisu prawa tj. art. 446§ 4 k.c. i , że racjonalny ustawodawca nie wprowadziłby do kodeksu cywilnego tego ostatniego przepisu, gdyby istniała możliwość stosowania do najbliższych osoby zmarłej wskutek czynu niedozwolonego, przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych.
Relację przepisu 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. do art. 446§ 4 k.c. wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z 22 X 2010 r. III CZP 76/10 i z 11 VII 2011 r. III CZP 32/11 i stwierdzając, że :
„…art. 446 § 4 k.c. ma zastosowanie wyłącznie do sytuacji, w której czyn niedozwolony popełniony został po dniu 3 sierpnia 2008 r. Przepis ten nie uchylił art. 448, jego dodanie było natomiast wyrazem woli ustawodawcy zarówno potwierdzenia dopuszczalności dochodzenia zadośćuczynienia na gruncie obowiązujących przed jego wejściem w życie przepisów, jak i ograniczenie kręgu osób uprawnionych do zadośćuczynienia do najbliższych członków rodziny. Stanowisko to zostało potwierdzone w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10 (OSNC-ZD 2011, nr B, poz. 44) oraz z dnia 11 maja 2011 r., I CSK 521/10 (nie publ.). (...)”.
Innymi słowy wprowadzenie art. 446 § 4 k.c. doprowadziło jedynie do zmiany w sposobie realizacji roszczenia o zadośćuczynienie przez skonkretyzowanie osób uprawnionych do jego dochodzenia oraz przesłanek jego stosowania.
Nie można tym samym podzielić także toku rozumowania powoda, iż dokonana z dniem 3 VIII 2008 r. nowelizacja art. 446 k.c. świadczy o tym, że dopiero po tej dacie stało się możliwe dochodzenie przez osoby bliskie zmarłego stosownego zadośćuczynienia, że poprzednio podstawy prawnej tego rodzaju roszczenia nie mógł stanowić art. 448 k.c. Takie stwierdzenie oznaczałoby, że chwila, w której zaszło zdarzenie będące źródłem szkody, decydująca - zgodnie z wyborem ustawodawcy - o możliwości zastosowania art. 446 § 4 k.c., rozstrzygałaby definitywnie o istnieniu lub braku istnienia uprawnienia do uzyskania zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną śmiercią osoby bliskiej, bez względu na rodzaj tej krzywdy. Prowadziłoby to do radykalnego zróżnicowania sytuacji osób, które doznały krzywdy o podobnym charakterze, nawet w krótkich odstępach czasu, co jest trudne do zaakceptowania. ( patrz SN z 14 I 2009 IV CSK 307/09).
Nie można było także zgodzić się z apelującym, iż przyjęte w orzecznictwie stanowisko, co do możliwości zasądzenia na rzecz najbliższych członków rodziny zmarłego zadośćuczynienia w oparciu o art. 448 w zw. z art. 24 k.c. prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której uprawnionemu będą przysługiwały 3 roszczenia służące zaspokojeniu dobra niemajątkowego, a mianowicie z art. 446§ 3 k.c., z art. 446§4 k.c. oraz 448 w zw. z art. 23 i 24 k.c. Po pierwsze roszczenie odszkodowawcze z § 3 art. 446 k.c. służy wyrównaniu uszczerbku o charakterze majątkowym, po drugie niedopuszczalna jest kumulacja roszczeń z art. art. 446 § 4, i art. 448 k.c.. Poszkodowany wskutek śmierci osoby bliskiej wywołanej deliktem może dochodzić obecnie jednego zadośćuczynienia zarówno w oparciu o pierwszy jak i drugi z w/w przepisów , z tym że jak się podkreśla , na podstawie art. 446 k.c. jest to prostsze ze względu na ułatwienia dowodowe wynikające z tego przepisu.
Wbrew kolejnemu stanowisku apelującego nie sposób było także przyjąć, iż osoby dochodzące zadośćuczynienia za spowodowanie śmierci osoby najbliższej są jedynie pośrednio poszkodowanymi oraz, że nie istnieje normalny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361§ 1 k.c. pomiędzy wypadkiem a naruszeniem więzi emocjonalnej pomiędzy poszkodowanym w nim bezpośrednio i osobami trzecimi. Powołać się należy na stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 VII 2011 r. III CZP 32/11 , zgodnie z którym „osoba dochodząca zadośćuczynienia za spowodowanie śmierci osoby najbliższej nie jest poszkodowana jedynie pośrednio. Nie może być kwestionowane, że ten sam czyn niedozwolony może wyrządzać krzywdę różnym osobom, źródłem krzywdy jest zatem czyn niedozwolony, którego następstwem jest śmierć. Krzywdą wyrządzoną zmarłemu jest utrata życia, dla osób mu bliskich zaś jest to naruszenie dobra osobistego poprzez zerwanie więzi emocjonalnej, szczególnie bliskiej w relacjach rodzinnych. Również więc osoba dochodząca ochrony na podstawie art. 448 k.c. może być poszkodowana bezpośrednio i dochodzić naprawienia własnej krzywdy, doznanej poprzez naruszenie jej własnego dobra osobistego.”.
Apelujący zarzucał także Sądowi Okręgowemu dokonanie wadliwej wykładni art. 34 ustawy z dnia 22 V 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych ( Dz.U. 2003 .124.1152) skutkującej przyjęciem, iż w zakresie odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela mieści się także odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych osób najbliższych zmarłego w postaci zerwania więzi rodzinnych, naruszenia prawa do życia w pełnej rodzinie, podczas gdy zgodnie z w/w przepisem zakres odpowiedzialności odszkodowawczej z umowy OC ograniczony jest do naprawienia szkody, będącej następstwem „jedynie” śmierci , uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia , utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia, ale nie naruszenia dóbr osobistych.
Naruszenie dobra osobistego w postaci prawa do życia w pełnej rodzinie to nic innego jak wyrządzenie poszkodowanemu krzywdy polegającej na doznaniu ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych zerwaniem więzi uczuciowej z osobą zmarłą. Jest to ta sama krzywda, której wyrównania osoba najbliższa zmarłego może dochodzić na podstawie art. 446§ 4 k.c. a więc wyrażająca się cierpieniem , bólem, poczuciem osamotnienia po śmierci osoby najbliższej ( patrz Komentarz do Kodeksu cywilnego . Księga trzecia. Zobowiązania, tom I, pod red. G. Bieńka i innych str. 685, T. 69). Nie ma żadnych uzasadnionych podstaw aby ograniczać odpowiedzialność ubezpieczyciela za w/w szkodę w zależności od podstawy prawnej jej dochodzenia . Zarówno bowiem w przypadku zastosowania art. 448 k.c. jak i 446§ 4 k.c. chodzi o krzywdę niemajątkową wywołaną czynem niedozwolonym, którego następstwem jest śmierć bliskiej osoby. Innymi słowy szkoda niemajątkowa rekompensowana na podstawie art. 448 k.c. jest to szkoda będąca następstwem wywołanej deliktem śmierci osoby bliskiej, skutkującej zerwaniem więzi rodzinnych ze zmarłym.
Nie należy zapominać, że umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jest umową obowiązkową i z mocy art. 9 ust 1 ustawy o ubezpieczeniu obowiązkowym, (...) …obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości danego rodzaju stosunku. Zakres odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z powyższej umowy uzależniony jest zatem od zakresu odpowiedzialności posiadacza lub kierującego pojazdem. Skoro tym samym zobowiązanym do naprawienia krzywdy wywołanej stratą osoby bliskiej jest kierujący ubezpieczonym pojazdem mechanicznym, to tym samym również ubezpieczyciel.
Uznając tym samym bezzasadność podnoszonego w apelacji zarzutu obrazy art. 448 w zw. z art. 24 k.c. poprzez ich powinno być niewłaściwe zastosowanie oraz w zw. z art. 34 ustawy z dnia 22 V 2003 r. poprzez jego wadliwą wykładnię, Sąd Apelacyjny zwraca jednak uwagę, iż podstawą zasądzenia na rzecz powódki zadośćuczynienia nie stanowiły w/w przepisy, tylko art. 444§ 1 k.c. w zw. z art. 445§1 k.c. Sąd Okręgowy przyjął bowiem, że powstałe na skutek śmierci męża u powódki zaburzenia depresyjno- lękowe były tak silne, że doprowadziły ją do rozstroju zdrowia skutkującego utratą drugiego dziecka . Stan psychiczny powódki , w jakim znajdowała się po wypadku męża uniemożliwiał bowiem jej prawidłową ocenę przebiegu ciąży w ostatnich dniach przed porodem. W wyniku silnego stresu powódka nie dostrzegła zmian ruchu płodu i urodziła dziecko, które było już martwe od 5 – 7 dni. Strona pozwana w swojej apelacji nie kwestionowała powyższych ustaleń faktycznych, w szczególności nie zgłosiła zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa procesowego , skutkujących poczynieniem powyższych ustaleń , a zatem Sąd Apelacyjny nie miał podstaw do ich wzruszenia. Tym niemniej jednak należy podnieść, iż zasądzenie na rzecz powódki tego rodzaju zadośćuczynienia wykraczało poza przedmiot zgłoszonego w niniejszej sprawie roszczenia, które zgodnie z art. 187§ 1 k.p.c. wyznacza nie tylko samo żądanie ale także jego podstawa faktyczna. Powódka domagała się natomiast w niniejszej sprawie zasądzenia zadośćuczynienia z tytułu naruszenia jej dóbr osobistych w postaci prawa do życia w związku małżeńskim ( k 397) a nie z tytułu doznanego rozstroju zdrowia. Kwestie dotyczącą silnego stresu, który stał się przewlekły i przybrał postać zaburzeń depresyjnych powódka wiązała raczej z roszczeniem odszkodowawczym ( k 398).
Pomimo przyjęcia błędnej podstawy prawnej rozstrzygnięcia sąd I instancji prawidłowo przeanalizował jednak także przesłanki warunkujące wysokość zadośćuczynienia należnego poszkodowanej z tytułu naruszenia jej dobra osobistego w postaci prawa do życia w pełnej rodzinie, w związku małżeńskim. Wskazywał bowiem, że w chwili zerwania więzi rodzinnych wskutek śmierci męża powódka miała niespełna 30 lat , 3 letni staż małżeński, synka w wieku ok. 2 lat i była w siódmym miesiącu ciąży z drugim dzieckiem. W opisanej sytuacji śmierć męża musiała wywołać u niej ogrom cierpień psychicznych , poczucie krzywdy, zburzyła dotychczasowe harmonijne życie zgodnej rodziny, zburzyła poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, zrodziła obawy o własne bezpieczeństwo i dziecka, czego wyrazem był zakup nowego lepiej wyposażonego , bezpieczniejszego auta jak i osobista stała piecza nad małoletnim synem. O głębokości i zakresie doznawanych przez powódkę cierpień psychicznych najwymowniej świadczy podnoszona przez sąd I instancji okoliczność niedostrzeżenia przez nią zmian ruchu płodu i noszeniu w efekcie przez kilka dni martwego dziecka, a także utrzymujące się do chwili obecnej zaburzenia depresyjno lękowe, stwierdzone w opinii biegłego psychiatry, wymagające długotrwałego i intensywnego leczenia. Powódka do dnia dzisiejszego nie weszła w nowy związek , poświęciła się synowi , stała się bardziej apatyczna, utraciła radość i przyjemność życia. Utraciła wsparcie męża w wychowaniu syna . Wszystkie powyższe okoliczności uzasadniały przyznanie jej zadośćuczynienia w żądanej wysokości. Podobnie zresztą jak w przypadku małoletniego powoda, który w wieku niespełna 2 lat pozbawiony został miłości ojcowskiej praktycznie na całe życie, radości obcowania z ojcem, wzoru do naśladowania, poczucia bezpieczeństwa i wsparcia duchowego. Powód nie doświadczy już przyjemności ze wspólnych , typowo męskich zabaw czy prac z ojcem, ze wspólnych wyjazdów wakacyjnych, ze wspólnej nauki różnego rodzaju sportów itp. wspólnych zajęć. Wychowywany w otoczeniu głównie kobiet pomimo ich niewątpliwie najlepszych starań może w przyszłości mieć trudności w przyjęciu właściwych postaw życiowych. Brak ojca i cierpienie z tym związane małoletni odczuwać będzie jeszcze przez długi okres swojego życia, patrząc na rówieśników, którzy są odbierani ze szkoły przez ojca , którzy razem z ojcem idą na basen, na rower czy do kina.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał wniesioną w tym zakresie apelację za niezasadną.
Jeżeli chodzi z kolei o zarzuty apelacyjne dotyczące naruszenia art. 233§ 1 k.p.c. poprzez ustalenie zbyt dużego rozmiaru pogorszenia się sytuacji życiowej powodów jak i zbyt wysokiej kwoty przyznanego im z powyższego tytułu odszkodowania, to zacząć należy od tego, że ustalenie wysokości odszkodowania na poziomie nieadekwatnym do pogorszenia się sytuacji życiowej uprawnionych nie stanowi obrazy przepisu prawa procesowego , tylko może być wynikiem wadliwej subsumpcji stanu faktycznego pod normę art. 446§ 3 k.c., a zatem wyrazem naruszenia prawa materialnego poprzez wadliwe zastosowanie powołanego przepisu. Dla dokonania oceny czy w niniejszym przypadku do takiego naruszenia doszło niezbędnym było uprzednie skontrolowanie poczynionych przez sąd I instancji ustaleń faktycznych dotyczących pogorszenia się sytuacji życiowej powodów.
Jak wyrazi to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z 30 VI 2004 IV CK 445/03 „Znaczne pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., obejmuje niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego (niewyczerpujące hipotezy art. 446 § 2 k.c.), jak też zmiany w sferze dóbr niematerialnych, które rzutują na ich sytuację materialną. Sam ból, poczucie osamotnienia, krzywdy i zawiedzionych nadziei po śmierci dziecka nie stanowią podstawy do żądania odszkodowania. Jeśli jednak te negatywne emocje wywołały chorobę, osłabienie aktywności życiowej i motywacji do przezwyciężania trudności dnia codziennego, to, bez szczegółowego dociekania konkretnych zdarzeń lub stopnia ich prawdopodobieństwa, można na zasadzie domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.) przyjąć, że pogorszyły one dotychczasową sytuację życiową osoby z najbliższego kręgu rodziny zmarłego.”.
Bezspornym jest co podnosił zresztą sam apelujący, iż na skutek śmierci P. G. powodowie utracili wsparcie finansowe z jego strony, które było istotne, gdyż dochody z pracy osiągane przez zmarłego stanowiły przeważającą część budżetu rodziny. Nie prawdą jest natomiast jak twierdzi pozwany, iż ta pomoc finansowa na którą mogli liczyć ze strony męża i ojca w przyszłości była wysoce niepewna . Każda szkoda mająca postać utraconych korzyści, zawsze ma charakter hipotetyczny, dlatego też dla przyjęcia jej istnienia wystarczające jest wykazanie z dużym stopniem prawdopodobieństwa, że w świetle zasad doświadczenia życiowego utrata korzyści by nastąpiła.
Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż możliwości zarobkowe P. G. były duże i bardzo dobrze rokowały na przyszłość. Zarówno posiadane przez niego wykształcenie ( analityk medyczny) jak i wykonywana bezpośrednio przed śmiercią praca kierownika przedstawicieli handlowych w firmie (...), stwarzały podstawy do wyciągnięcia wniosku, iż w przyszłości mógł on awansować i osiągać coraz wyższe zarobki. Podkreślenia wymaga , iż już po 10 miesiącach pierwszej w życiu pracy P. G. awansował na stanowisko kierownika przedstawicieli handlowych, z czym związany był automatycznie znaczny wzrost jego wynagrodzenia. Wszyscy pracujący ze zmarłym świadkowie bardzo pozytywnie wypowiadali się na temat jego umiejętności zawodowych, oceniali go jako dobrego pracownika ( A. M., S. N.) . Również przekazane przez firmę (...) informacje na temat losów pracowników zatrudnionych równolegle z P. G. i aktualnej wysokości ich zarobków ( k 452) dawały wystarczające podstawy do poczynienia przez sąd I instancji ustaleń , iż gdyby mąż powódki i ojciec powoda żył to wykonując dotychczasowy rodzaj pracy osiągałby dochody co najmniej 6500 zł brutto bez dodatkowej premii i innych bonusów.
Śmierć P. G. pozbawiła zatem rodzinę powodów istotnej części dochodów , które mogłyby jej zapewnić życie na wyższym niż obecnie poziomie.
Opierając się jedynie na zasadach doświadczenia życiowego podnieść należy, iż sytuacja materialna rodziny, w której oboje małżonkowie pracują, osiągają ponad przeciętne zarobki jest zdecydowanie lepsza , niż rodziny niepełnej, w której cały ciężar utrzymania spoczywa tylko na barkach jednego rodzica. Wiąże się to z możliwością wzajemnego wsparcia, wzajemnej pomocy w wychowywaniu dzieci, dopingowaniu w karierze zawodowej.
Pogorszenie sytuacji życiowej powodów zostało wywołane jednak nie tylko utartą dochodów jakie przysparzałby zmarły P. G. ale także utartą dochodów jakie przy wykorzystaniu pełnych możliwości zarobkowych mogłaby osiągnąć powódka. Należy bowiem mieć na uwadze, iż na skutek ujemnych przeżyć psychicznych związanych ze śmiercią męża zdecydowanemu osłabieniu uległa aktywność zawodowa powódki. Rozpoczęła ona co prawda specjalizację z zakresu (...), tym niemniej jednak z uwagi na jej stan psychiczny, określony przez biegłą jako głęboka depresja, zaburzenia depresyjno- lękowe ( k 365) a także konieczność sprawowania pieczy nad synem jak i ograniczenia finansowe , specjalizacja ta stanęła w miejscu. Również konieczność sprawowania wyłącznej opieki nad małoletnim dzieckiem sprawiła, że powódka stała się pracownikiem mniej dyspozycyjnym, ograniczyła liczbę dyżurów w szpitalu do nieuniknionego minimum , zaprzestała pracy w przychodni lekarskiej. Wszystkie powyższe zmiany niewątpliwie natomiast rzutują na wysokości osiąganych przez nią dochodów . Aktualną sytuację życiową powódki najlepiej obrazują zeznania jej siostry K. B.: „ jej sytuacja materialna stanęła w miejscu , jako osoba bez specjalizacji ma niskie wynagrodzenie ..” i dalej . „..siostra jako osoba samotnie wychowująca dziecko musi wybierać czy poświęcić czas dziecku czy dorabiać popołudniami. P. mógłby tym się zajmować, a każda godzina siostry w szpitalu powiększyłaby jej doświadczenie.” K 146.
Reasumując powyższe rozważania stwierdzić należy, iż na skutek śmierci P. G. poziom życia rodziny , którą tworzył z powodami uległ zdecydowanemu pogorszeniu. Istniały uzasadnione podstawy do przyjęcia, iż gdyby nie śmierć wyżej wymienionego sytuacja materialna rodziny byłaby zdecydowanie lepsza, wspólne dochody małżonków, w tym większe niż obecnie powódki, pozwalałyby na zaspokajanie potrzeb życiowych poszczególnych jej członków na zdecydowanie wyższym poziomie.
Oceny powyższej nie może zmienić podnoszony w apelacji fakt nabycia przez powódkę po śmierci męża nowego samochodu, w miejsce zaledwie niespełna 4 letniego. Po pierwsze jak wyjaśniała powódka zakup nowego auta został spowodowany względami bezpieczeństwa, których w jej ocenie nie spełniał już posiadany samochód, zakupiony w wersji podstawowej ( k 460). Mając na uwadze okoliczności śmierci P. G. nie sposób jest się dziwić powyższemu zakupowi powódki, który został spowodowany jej stanem emocjonalnym. Po drugie mając na uwadze fakt, iż nowy samochód został zakupiony w niedługim czasie po śmierci męża nie sposób było wyciągać z tego wniosku, iż sytuacja powódki nie uległa pogorszeniu. Był to za krótki okres aby można było już dokonywać oceny stałych zmian w sytuacji majątkowej powódki.
Ustalenie pogorszenia się sytuacji życiowej powodów uzasadniało przyznanie im odszkodowania o jakim mowa w art. 446§ 3 k.c.. w zasądzonej przez sąd I instancji wysokości. Konsekwencje śmierci P. G. mające aspekt majątkowy dotknęły w stopniu znacznym zarówno powódkę jak i małoletniego powoda. Kariera zawodowa S. G. stanęła w miejscu, cały ciężar utrzymania rodziny , wychowania dziecka, prowadzenia gospodarstwa domowego spoczął na jej barkach. Powódka z przyczyn od siebie niezależnych, a będących konsekwencją śmierci męża nie jest w stanie wykorzystać w pełni swoich możliwości zarobkowych, pozbawiona została możliwości partycypacji w dochodach męża, ale przede wszystkim opieki i pomocy ze strony współmałżonka w sprawach życia codziennego, które także mają pewien swój wymiar ekonomiczny. Dla przykładu wskazać należy, iż jak wynikało z zeznań cytowanego już świadka K. B. mąż powódki palił w piecu , wykonywał ciągle prace związane z domem ( k 146) . Jest rzeczą oczywistą , iż brak męskiej ręki w domu generuje większe wydatki na wszelkiego rodzaju usługi związane z utrzymaniem odpowiedniego stanu technicznego budynku i jego otoczenia. Jak zeznawała powódka obciążają ją praca związana z koszeniem trawy, odśnieżaniem ( k 460).
Wbrew zarzutom apelacji , małoletni F. G. mógłby natomiast liczyć na pomoc i wsparcie ojca w sferze finansowej jak i pozafinansowej, ale mającej także swój wymiar ekonomiczny, która to pomoc i wsparcie wykraczają poza ramy obowiązku alimentacyjnego. Obowiązek alimentacyjny ogranicza się bowiem do zaspokajania bieżących, usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego i ta szkoda jest rekompensowana małoletniemu poprzez otrzymywaną przez niego rentę rodzinną i rentę zasądzoną zaskarżonym wyrokiem. Cytując wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 I 1968 r. I PR 424/67 stwierdzić należy jednak , iż „… jeśli nawet świadczenia podstawowe denata na rzecz najbliższych członków rodziny zostaną zrekompensowane zgodnie z art. 446 § 2 k.c., to jednak pozostanie rozległa dziedzina utraty świadczeń z zakresu wzajemnej pomocy, opieki, wychowania itp., których w ramach odszkodowania z art. 446 § 2 pokryć nie można. Szkody te, jakkolwiek w swej istocie są szkodami niematerialnymi, to jednak w pewnym stopniu są także szkodami materialnymi, gdyż niektóre czynności z zakresu pomocy, opieki, wychowania itp. mogą być wykonane odpłatnie przez inne osoby. Oczywiście ścisłe, pieniężne określenie rozmiarów tych szkód, jest niemożliwe i dlatego wchodzi w grę przyznanie "stosownego odszkodowania" na podstawie art. 446 § 3 k.c. ( patrz też Komentarz do K.C. pod red. G. Bieńka i innych, str. 674 T 38).
Na skutek śmierci P. G. jego małoletni syn mając zaledwie 2 lata został pozbawiony na całe życie wymienionych w powołanym wyroku Sądu Najwyższego świadczeń ze strony ojca. Nie uzyska już przykładowo jego pomocy w chorobie, w nauce, w sporcie, w zdobywaniu różnego rodzaju umiejętności i sprawności życiowych , a nawet w załatwianiu zwykłych spraw życia codziennego ( której to pomocy nie należy mylić z utratą przyjemności wspólnego obcowania) . Tak jak już zaznaczone zostało, gdyby jego matka była w stanie w pełni wykorzystywać swoje możliwości zarobkowe i przy wsparciu męża rozwijać swoją karierę zawodową, gdyby żył jego ojciec, przed którym istniały bardzo dobre perspektywy rozwoju zawodowego , poziom życia rodziny nie tylko byłby lepszy, stabilny , ale ulegałby stopniowej poprawie, małoletni mógłby niewątpliwie liczyć na zaspokajanie szerszego katalogu swoich potrzeb , w tym tzw. zbytkowych. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 10 XI 2010 r. II CSK 213/10 „Pogorszenie sytuacji życiowej polega nie tylko na pogorszeniu obecnej sytuacji materialnej, ale także na utracie rzeczywistej możliwości uzyskania stabilnych warunków życiowych oraz ich realnego polepszenia, co należy oceniać obiektywnie w danych okolicznościach, nie kierując się jednak subiektywnymi odczuciami i przypuszczeniami osób najbliższych zmarłego.”
Znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej powoda wyraża się także w utracie szansy na pomoc w przyszłości , na lepszy start w dorosłe samodzielne życie ( SN z 13 V 1969 II CR 128/69, z 10 XI 2010 r. II CSK 213/10). Nie ulega bowiem wątpliwości w świetle zasad doświadczenia życiowego, iż w normalnie funkcjonującej rodzinie, jaką była rodzina zmarłego P. G. , dziecko może liczyć na pomoc finansową rodziców nie tylko do momentu uzyskania samodzielności o jakiej mowa w art. 133 k.r. i o. . Wkraczając w dorosłość uzyskuje pomoc finansową na rozpoczęcie nowego życia. Może liczyć też na pomoc rodzica w sprawowaniu opieki nad własnymi dziećmi, co niewątpliwie przekłada się także na wymiar finansowy.
Jak się przyjmuje w orzecznictwie ( patrz wyrok SN z 26 VII 2001 r. II CKN 889/00, z 25 VII 2000 r. III CKN 842/98) skuteczne podniesienie w postępowaniu odwoławczym zarzutu naruszenia art. 446 § 3 k.c. poprzez określenie odszkodowania w wysokości nieodpowiedniej do okoliczności stanowiących podstawę jego przyznania, wymaga wykazania niewspółmiernie nieodpowiedniej, rażąco niewłaściwej wysokości przyznanego świadczenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego w zakresie przyznanego powodom odszkodowania strona pozwana obowiązkowi temu nie podołała.
Kwoty przyznanego poszkodowanym odszkodowania nie można było w szczególności ustalać poprzez jej porównanie do przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa, które obecnie jest bardzo zróżnicowana pod względem majątkowym. Chodzi głownie o to, aby przyznane odszkodowanie, które jak słusznie podnosił sąd I instancji nie ma charakteru odszkodowania pełnego i którego wysokości nie można dokładnie wyliczyć, spełniało swoją funkcje kompensacyjną, a z drugiej strony nie prowadziło do nadmiernego wzbogacenia się poszkodowanej ( patrz SN z 30 I 2004 r. I CK 131/03 czy I PK 145/10 z 14 I 2011 r.). W ocenie Sądu Apelacyjnego kwota łączna 125 000 zł przyznana powódce i 140 000 zł przyznana powodowi tytułem odszkodowania jest jak najbardziej adekwatna do wyżej opisanego pogorszenia się ich sytuacji życiowej , na które złożyło się wiele czynników, w tym także wyjątkowych jak chociażby hamujący rozwój zawodowy poszkodowanej, stan jej zdrowia psychicznego, spowodowany śmiercią męża, czy też stosunkowo młody wiek poszkodowanego. Zdarzenie z dnia 12 I 2005 r. pozbawiło 2 letnie dziecko pomocy i wsparcia ojca w wymiarze materialnym praktycznie na całe życie. Straty tej nie da się dokładnie oszacować, nie taki zresztą jak już wspomniano charakter ma odszkodowanie z art. 446§ 3 k.c. , tym niemniej jednak chociażby z uwagi na czas trwania konsekwencji wypadku dotykających małoletniego, uznać należało, iż przyznana mu kwota zadośćuczynienia nie jest wygórowana. Wystarczy porównać sytuację w jakiej znajdują się powodowie z sytuacją ( i perspektywami) rodziny, w której oboje małżonkowie pracują, w tym jeden w zawodzie lekarza ze specjalizacją, drugi w charakterze kierownika przedstawicieli handlowych w firmie farmaceutycznej , aby stwierdzić, iż inaczej wyglądałby obecnie i w przyszłości poziom życia poszkodowanych, gdyby nie śmierć ich męża i ojca.
Z powyższych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił wniesioną przez pozwanego apelację i z mocy art. 98 § 1 k.p.c. obciążył go obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz strony przeciwnej.