Source: https://www.jarzynka.eu/tag/Ikea
Timestamp: 2018-11-13 18:33:03
Legal References Found: art. 6
 art. 236
 art. 6
 art. 22
 art. 105
 art. 252
 art. 117
 art. 89
 art. 117
 art. 107
 art. 107
 art. 104
 art. 224
 art. 224
 art. 243
 art. 12
 art. 224
 art. 224
 art. 243
 art. 12
 art. 3

Document Content:
Warszawa M20 GT w konflikcie z Fordem
Na początku września 2018 roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy miała miejsce premiera prototypu nowej wersji kultowego samochodu Warszawa. Nowy model otrzymał oznaczenie M20 GT, które ściśle nawiązuje do sportowego charakteru auta. Autorem nowego modelu jest krakowska spółka KHM Motor Poland (dawniej Aquila Automotive Poland), której zdaniem nowe auto ze stajni Warszawy ma nawiązywać do kultowego już modelu M20, przy jednoczesnym zachowaniu najnowszych rozwiązań technologicznych.
Warto odnotować, że prezes spółki, Zdzisław Kula, do 2023 roku jest uprawnionym do wyłącznego używania znaku towarowego "Warszawa".
Na prezentacji prezes krakowskiej spółki wskazał, że motorem napędowym jest jednostka pochodząca z innego, legendarnego samochodu - Forda Mustanga GT 2016, a mianowicie silnik Ford Performance 5.0 V8 o mocy 420 KM, który ma zagwarantować pięknie brzmiący dźwięk silnika oraz bardzo wysokie osiągi. Ponadto, zdaniem KHM Motor Poland podzespoły do nowego projektu miał dostarczać Ford Europe. Także wygląd nadwozia miał być wzorowany na coupé Forda Mustanga.
To właśnie oświadczenia o ścisłej współpracy krakowskiej spółki z Fordem doprowadziło do konfliktu w branży motoryzacyjnej. Jak oświadczył Andrzej Gołębiowski z Ford Polska Sp. z o.o. - obie spółki nie zawarły żadnej umowy w zakresie współpracy nad nowym modelem Warszawy, z kolei KHM Motor Poland nie ma prawa do posługiwania się zastrzeżonymi znakami towarowymi Forda. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Forda "W związku z ukazującymi się w mediach informacjami na temat rzekomej współpracy firmy KHM Motor Poland z Ford of Europe przy realizacji projektu Warszawa M20 GT informujemy, iż nie została podpisana żadna umowa dotycząca jakiejkolwiek kooperacji Forda ze wspomnianą firmą. Używanie logotypu Ford na stronie internetowej KHM Motor Poland z informacją o takowej współpracy jest bezpodstawne i bezprawne".
Z powyższego wynika wprost, że choć polska spółka przy produkcji Warszawy M20 GT wykorzystała co prawda nadwozie i podzespoły Forda Mustanga GT, to jednak nie porozumiała się w tej kwestii z samymi twórcami owego modelu.
W odpowiedzi na stanowisko Forda, KHM Motor Poland oficjalnie przeprosiła oraz przyznała się do nieuprawnionego umieszczenia na swojej stronie internetowej znaku towarowego należącego do Forda. Zgodnie z oficjalnym komunikatem "Naszą intencją nie było w żadnym zakresie komercyjne skorzystanie z wartości Państwa znaku, ani też wykorzystanie w jakikolwiek sposób do uzyskania materialnych korzyści z jego umieszczenia. Znak Ford został użyty z szacunku i wdzięczności do marki, której części zostały wykorzystane do prototypu samochodu Warszawa M20 GT". Dalej, krakowska spółka wskazała, że w zaprezentowanym prototypie wykorzystano wyprodukowane dla Forda części, za zgodą uzyskaną od Peter Sauer & Sohn KG Dieburg w dniu 18 listopada 2016 roku. Ponadto, polska firma przyznała, że faktycznie nie podpisała żadnej umowy o współpracy z Fordem, ani jego przedstawicielem, a opublikowana informacja wynikła z braku oficjalnego komunikatu ze strony KHM Motor Poland.
Powyższa sytuacja jednoznacznie wskazuje, że brak weryfikacji pewnych informacji przed oficjalnym zaprezentowaniem nowego produktu może doprowadzić nie tyle do konfliktu pomiędzy konkurencyjnymi firmami, ale w najgorszym wypadku także do wstrzymania produkcji. Aktualnie brak jest informacji o kolejnych krokach podejmowanych przez koncern Forda.
Napisano wtorek, 11 wrzesień 2018 12:43
F. sp. z o. o. w październiku 2012 roku wniosła o unieważnienie udzielonego na jej rzecz prawa z rejestracji wzoru przemysłowego.
W uzasadnieniu wskazała, że twórcą wzoru jest J.M., który w okresie opracowania spornego wzoru pełnił funkcję Prezesa Zarządu i Dyrektora Generalnego. W sierpniu 2012 roku J.M. wystosował do spółki pismo, w którym domagał się wynagrodzenia z tytułu korzystania ze wzoru, którego jest twórcą. Spółka podniosła, iż żądanie byłego pracownika znacznie ogranicza jej swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, a zatem stanowi źródło interesu prawnego, do żądania unieważnienia prawa z rejestarcji w myśl art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Spółka kolejno wskazała, iż sporny wzór nie posiada cechy indywidualnego charakteru oraz cechy nowości, jak również narusza prawa majątkowe i osobiste pozostałych twórców tego wzoru. Dodatkowo, spółka podniosła, że osoba, która dokonała zgłoszenia spornego wzoru nie była rzecznikiem patentowym, a tylko taki pełnomocnik może dokonać zgłoszenia, co wynikało z art. 236 PWP.
Decyzją z marca 2013 roku Urząd Patentowy RP umorzył postępowanie w niniejszej sprawie. Zdaniem organu, skarżąca spółka nie posiada interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji spornego wzoru, co wynika z faktu, że jest jednocześnie podmiotem uprawnionym z rejestracji własnego wzoru przemysłowego. Brak jest bowiem przepisu, który pozwalałby uprawnionej wywieść interes prawny w żądaniu unieważnienia swego prawa. Z kolei przywołane okoliczności uzasadniają jedynie istnienie interesu faktycznego, a nie prawnego. Odnosząc się do art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej organ wskazał, iż skarżąca nie wykazała związku pomiędzy owym przepisem a jej sytuacją materialno-prawną. Sporne prawo ogranicza zaś swobodę działalności gospodarczej, ale innych podmiotów, a nie uprawnionej spółki.
Nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem F. sp. z o.o. złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazując naruszenie art. 22 ust. 1 i ust. 2 PWP oraz opisując działania J.M., który wystąpił do sądu z wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, co stanowi źródło interesu prawnego spółki.
Urząd Patentowy RP decyzją z grudnia 2013 roku utrzymał w mocy poprzednią decyzję, przy czym w głównej mierze podtrzymał stanowisko z poprzedniej decyzji, tj. że spółka jako uprawniona jest jednocześnie skarżącym co potwierdza brak legitymacji prawnej.
Spółka ponownie nie zgodziła się z argumentacją organu, w związku z czym zaskarżyła ostatnią decyzję Urzędu Patentowego RP zarzucając jej naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz przepisów proceduralnych poprzez wydanie decyzji na błędnie ustalonym, nie w pełni i błędnie ocenionym stanie faktycznym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę nie podzielił argumentacji decyzji Urzędu Patentowego RP jakoby skarżąca nie posiadała interesu prawnego w postępowaniu prowadzonym w przedmiocie wniosku unieważnienie spornego wzoru przemysłowego. Organ w tym wypadku błędnie zastosował przepisy art. 105 § 1 KPA w zw. z art. 252 PWP. Sąd odniósł się w tym wypadku do innej, bardzo podobnej sprawy, w której orzekał NSA w wyroku z 30 października 2013 roku (II GSK 904/12). Zdaniem sądu w owej sprawie uprawniony z patentu jest legitymowany do złożenia wniosku o unieważnienie własnego patentu. NSA uznał za bezzasadne stwierdzenie o braku przepisu prawa, z którego skarżąca, jako uprawniona z patentu, mogłaby wywieść interes prawny w żądaniu unieważnienia swojego patentu, co ma istotne znaczenie dla niniejszej sprawy z uwagi na adekwatne zastosowanie. WSA orzekając w niniejszej sprawie wskazał, iż "na gruncie niniejszej sprawy błędnie zatem Urząd Patentowy uznał, że uprawniony rejestracji wzoru u nie posiada interesu prawnego do złożenia wniosku o unieważnienie wzoru przemysłowego na podstawie art. 117 w zw. z art. 89 ust. 1 PWP. Innymi słowy, także wadliwie została oceniona przesłanka, że skarżąca jest zobowiązana do wypłaty wynagrodzenia twórcy wzoru, którzy - jak twierdzi - opracowali pracowniczy projekt wynalazczy". Zdaniem sądu już sam fakt wypłaty wynagrodzenia, które z kolei warunkowane jest istnieniem prawa z rejestracji, potwierdza istnienie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji (potwierdza to NSA w wyroku z dnia 28 marca 2012 roku, sygn. akt II GSK 321/11). Tym samym, sąd stwierdził, że uprawniony z wzoru przemysłowego (patentu) jest legitymowany do złożenia wniosku o unieważnienie własnego prawa.
W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 września 2014 roku (VI SA/Wa 722/14) uchylił obie decyzje Urzędu Patentowego RP oraz stwierdził, że nie podlegają one wykonaniu.
Napisano piątek, 07 wrzesień 2018 13:03
Decyzją ze stycznia 2013 roku Urząd Patentowy RP udzielił R.Z. prawa z rejestracji wzoru przemysłowego "Pokrywka ochronna na puszkę – brelok" z prawem pierwszeństwa od października 2012 roku.
W październiku 2013 roku H.B. wniosła sprzeciw od powyższej decyzji podnosząc, iż sporny wzór nie wykazuje cechy nowości w myśl definicji wzoru przemysłowego. Na potwierdzenie H.B. wskazała, iż we wrześniu 2012 roku złożyła zgłoszenie patentowe "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki". Tym samym rejestracja spornego wzoru przemysłowego nastąpiła z naruszeniem przepisów PWP oraz z naruszeniem praw majątkowych osób trzecich (o tą podstawę unieważnienia wzoru H.B. rozszerzyła w późniejszym piśmie, nie bezpośrednio w sprzeciwie), bowiem wzór był znany przed datą jego zgłoszenia. Sporny wzór został publicznie udostępniony na wystawie w Warszawie, która odbyła się we wrześniu 2012 roku i na której eksponowano przedmioty upominkowe, w tym rozwiązanie będące przedmiotem zgłoszenia patentowego "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki".
Uprawniony R.Z. nie uznał sprzeciwu wskazując, iż podnoszone zgłoszenie patentowe nie może podważać cechy nowości spornego wzoru przemysłowego, bowiem zostało podane do publicznej wiadomości w kwietniu 2013 roku, tj. 6 miesięcy po zgłoszeniu spornego wzoru. Dodatkowo, pokrywka nie odpowiada nasadce według przeciwstawionego zgłoszenia. Uprawniony podniósł przy tym, że H.B. nie wykazała też, że na wystawie eksponowany był przedmiot wskazanego zgłoszenia patentowego, który różni się od spornego wzoru.
Decyzją z sierpnia 2014 roku Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W uzasadnieniu wskazano, iż organ nie rozpoznawał kwestii rozszerzenia sprzeciwu o art. 117 ust. 2 PWP (naruszenie praw majątkowych lub osobistych), ponieważ rozszerzenie sprzeciwu w trakcie postępowania jest niedopuszczalne. Idąc dalej, organ stwierdził, że sporny wzór spełniał cechę nowości, nawet w przypadku uznania, że w Warszawie we wrześniu 2012 roku miało miejsce upublicznienie rozwiązania będącego przedmiotem zgłoszenia patentowego "Zestaw dwu ochronnych nasadek na puszki", z uwagi na fakt, że różnice pomiędzy przeciwstawnymi są na tyle poważne, że nie można ich uznać za nieistotne, albowiem cechy te wyróżniają porównywane rozwiązania ze stanu techniki, co oznacza, że spornego wzoru przemysłowego nie można uznać za identyczny z udostępnionym publicznie wzorem przeciwstawionym.
Nie zgadzając z powyższą decyzją, H.B. zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o jej uchylenie jako niezgodnej z prawem i zebranym materiałem dowodowym, celem ponownego rozpatrzenia sprawy. Podstawą skargi były przepisy KPA w zw. z przepisami PWP, a naruszenie obejmowało brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, nieuwzględnienie i nierozpatrzenie dowodów przedstawionych przez stronę zgłaszającą sprzeciw, co w konsekwencji doprowadziło do wydania wadliwego rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenie, że sporny wzór przemysłowy jest nowy.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej wniósł o jej oddalenie, powołując się na argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę wskazał, iż organ prawidłowo nie odnosił się do rozszerzonych podstaw sprzeciwu, zawartych w piśmie wniesionym po sprzeciwie, albowiem ustawa Prawo własności przemysłowej nie wprowadza takiej możliwości. Powołując się na stanowisko NSA, sąd wskazał, że "rozszerzenie granic sprzeciwu w postępowaniu spornym, toczącym się na skutek jego wniesienia, prowadzi wprost do przekroczenia (ominięcia) terminu do wniesienia umotywowanego sprzeciwu i pozbawia uprawnionego możliwości ustosunkowania się do sprzeciwu przed skierowaniem sprawy do postępowania spornego. Wskazanie zatem nowych podstaw prawnych sprzeciwu w toku postępowania spornego jest niedopuszczalne i nowe podstawy sprzeciwu nie podlegają rozpatrzeniu przez Urząd Patentowy, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 czerwca 2014 roku o sygn. akt II GSK 592/13)". Kolejno, WSA wskazał, że sprzeciw mógłby być zasadny, jeżeli analiza porównawcza obu przeciwstawionych rozwiązań wykazała, że są one identyczne. Jednak Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił, że sporny wzór przemysłowy różni się od przedmiotu zgłoszenia patentowego wskazanego przez skarżącą.
Wobec powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 marca 2015 roku (VI SA/Wa 3830/14) oddalił skargę.
Napisano poniedziałek, 03 wrzesień 2018 20:20
Sprawa zaczęła się w styczniu 2016 roku, kiedy to skarżąca B.F. dokonała zgłoszenia wzoru przemysłowego pt. "Poszwa na kołdrę z zamykaną kopertą".
W sierpniu tego samego roku Urząd Patentowy RP wydał decyzję, w której odmówił udzielenia prawa z rejestracji zgłoszonego wzoru, gdyż uznał, że zachodzi niezgodność przedmiotu zgłoszenia z definicją wzoru przemysłowego z ustawy Prawo własności przemysłowej. Zdaniem organu zgłoszony wzór w swojej istocie nie ukazywał konkretnego wyglądu produktu, lecz rozwiązania funkcjonalnego, umożliwiającego włożenie kołdry do wnętrza poszwy, co w myśl art. 107 ust 1 PWP nie podlega ochronie (cechy funkcjonalne). Zdaniem Urzędu Patentowego cechy istotne wskazane w zgłoszeniu, tj. zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta, usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy - nie zostały ukazane w taki sposób, który umożliwiałby ich odtworzenie, gdyż wskazano jedynie kształt i umiejscowienie. Zdaniem organu na podstawie takiego zgłoszenia można zaprojektować wiele wzorów poszew na kołdry o różnorodnym charakterze, na co organ przedłożył przykładowe zdjęcia istniejących już rozwiązań.
Skarżąca na powyższą decyzję złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym odnosząc się do nieudzielenia odpowiedzi na zarzuty postawione przez organ w marcu 2016 roku wskazała, że wynikało to z braku kontaktu z rzecznikiem patentowym, który miał ją reprezentować w postępowaniu. Kolejno, odnosząc się do zarzutów skarżąca wskazała, iż zgłoszony wzór jest nowy, gdyż polega na wszyciu taśmy suwakowej z suwakami, dzięki czemu stworzony został wzór krzyża, niezależny od nadruku na tkaninie. O nowości świadczy zaś wszycie czterech zamków błyskawicznych na jej środku, co tworzy "kopertę", będącą ozdobą i umożliwiającą spełnianie funkcji poszwy, a także nadającą poszwie indywidualny charakter. Tym samym zgłoszony wzór jest inny od tych, które są dostępne na rynku.
Niezależnie od powyższego, Urząd Patentowy RP decyzją z listopada 2016 roku utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wskazano, iż po ponownej analizie całości zgromadzonego materiału dowodowego należało podtrzymać wcześniejsze stanowisko, albowiem zgłoszenie nie odzwierciedla wzoru przemysłowego w myśl PWP. Główne cechy zgłoszenia obejmują cechy funkcjonalne, ułatwiające konsumentom korzystanie z poszwy, co jednoznacznie uniemożliwia rejestrację. Organ nie postawił zarzutu braku nowości, bowiem w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z wzorem przemysłowym.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem skarżąca zaskarżyła nową decyzję Urzędu Patentowego RP do WSA w Warszawie i zarzuciła jej naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 102 PWP i art. 107 ust. 1 w zw. z art. 104 PWP), jak również naruszenie przepisów postępowania administracyjnego (art. 11, 77, 80, 107 § 1 i 3 KPA). W związku z powyższym skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej oraz o uchylenie poprzedzającej ją decyzji Urzędu Patentowego RP.
Sąd rozpoznając sprawę wskazał, iż organ prawidłowo ocenił materiał dowodowy w sprawie i do ustalonego stanu faktycznego w sprawie zastosował właściwe przepisy prawa materialnego. Kolejno, WSA wskazał, iż w materiale dowodowym znajdują się ilustracje, które wskazują zasadę otwierania koperty a nie samą kopertę oraz cztery zdjęcia złej jakości. W opisie zgłoszenia przedstawiono zaś trzy odmiany poszwy i zaznaczono, że ich cechą wspólną jest zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy, co z kolei miało ułatwić nakładanie poszwy na kołdrę. Sąd wskazał, iż z uwagi na fakt, że strona skarżąca faktycznie nie odpowiedziała na zarzuty postawione w zawiadomieniu z marca 2016 roku, to organ mógł wydać decyzją odmową (z sierpnia 2016 roku). Idąc dalej, sąd podobnie jak organ stwierdził, że w opisie cechy istotne, tj. zamykana i otwierana suwakiem błyskawicznym koperta, usytuowana w środkowej części poszwy oraz otwory wykonane w czterech rogach każdej poszwy nie zostały pokazane w sposób umożliwiający ich odtworzenie, schematycznie zaznaczono oraz wskazano jako istotne cechy jedynie ich kształt i położenie. To z kolei umożliwia zaprojektowanie szerokiej gamy wzorów poszew różniących się wzorem, ornamentacją, czy tez kolorem. Co prawda skarżąca we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przedłożyła nowe ilustracje ukazujące cechy wytworu, jednak z uwagi na fakt, że nie były one częścią dokumentacji zgłoszeniowej - nie mogły być brane pod uwagę przy ostatniej zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP.
W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 lipca 2017 roku (VI SA/Wa 161/17) oddalił skargę B.F.
Napisano wtorek, 28 sierpień 2018 17:00
Niewątpliwie posiadanie prawa z rejestracji na opracowany przez siebie wzór przemysłowy stanowi bardzo dobre zabezpieczenie przed potencjalnymi konkurentami chcącymi powielać ciekawe rozwiązania, jednak aby owa ochrona obowiązywała, uprawniony podmiot zobowiązany jest do uiszczania opłat za okres ochronny. Brak takiej opłaty może mieć bardzo negatywne skutki, o których przekonała się skarżąca w opisywanym poniżej wyroku.
Decyzją z listopada 2004 roku Urząd Patentowy RP przyznał uprawnionej M.K. prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt. "Kaseta do rolet". Warunkiem uzyskania prawa było uiszczenie opłaty w wysokości 400 złotych za pierwszy okres ochrony rozpoczynający się dnia 11 maja 2004 roku i obejmujący pierwsze 5 lat ochrony.
Kolejno, w czerwcu 2011 roku uprawniona wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o przywrócenie terminu do wniesienia opłaty za drugi okres ochrony przysługującego jej wzoru przemysłowego oraz uiściła m.in. zaległą opłatę za drugi, pięcioletni okres ochrony wraz z opłatą dodatkową w wysokości 30% opłaty należnej. W uzasadnieniu wskazano, iż to nie uprawniona jest winna opóźnienia w płatności, bowiem nie miała ona na to żadnego wpływu. Jak wskazała, to pełnomocnik zajmował się sprawami wzorów przemysłowych, jednak zmarł, przez co uprawniona nie posiadała wówczas informacji aby którakolwiek z opłat nie została uiszczona, jak również o tym, że trzeba dokonać kolejnej opłaty. Ona jako mocodawca ograniczała się wyłącznie do dokonywania przelewów wskazywanych jej przez pełnomocnika. Dodatkowo, uprawniona wskazała, że jej kolejny pełnomocnik, który tymczasowo reprezentował jej interesy przed Urzędem Patentowym RP również nie wykonał ciążących na nim obowiązków i nie poinformował jej o terminie do uiszczenia opłaty za kolejny okres ochrony, co skutkowało rezygnacją z jego usług.
Postanowieniem z listopada 2014 roku Urząd Patentowy RP odmówił M. K. przywrócenia terminu do uiszczenia opłaty za drugi, pięcioletni okres udzielonej na jej rzecz ochrony wzoru przemysłowego pt. "Kaseta do rolet", a następnie postanowieniem z czerwca 2015 roku utrzymał w mocy wcześniejsze postanowienie.
W uzasadnieniu ostatniego postanowienia Urząd Patentowy RP wskazał, iż w myśl zasady z art. 224 ust. 2 PWP opłaty za dalsze okresy ochrony powinny być uiszczane z góry, nie później niż w dniu, w którym upływa poprzedni okres ochrony. Wyjątkowo opłaty takie mogą być uiszczane w ciągu 6 miesięcy po upływie powyższego terminu, przy równoczesnym uiszczeniu opłaty dodatkowej w wysokości 30% opłaty należnej. Niezależnie od tego, owy dodatkowy termin na podstawie art. 224 ust. 4 zd. 2 PWP nie podlega przywróceniu. Idąc dalej, organ wskazał, iż pierwotny, ostateczny termin do uiszczenia opłaty okresowej za kolejny – drugi, pięcioletni, okres ochrony upływał w dniu 11 maja 2009 roku. Biorąc jednak pod uwagę w/w przepis, opłata za następny, drugi okres ochrony tego wzoru wraz z opłatą dodatkową w wysokości 30% opłaty należnej mogła być przez uprawnioną wniesiona w terminie 6 miesięcy, tj. do dnia 12 listopada 2009 roku, co jednak nie nastąpiło. Uprawniona wniosła ową opłatę wraz z opłatą dodatkową w dniu 27 czerwca 2011 roku, tj. po dopuszczalnym terminie. Na potwierdzenie stanowiska, że w/w termin nie podlega przywróceniu bez względu na przyczyny uchybienia Urząd Patentowy przywołał wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2 listopada 2011 roku, sygn. akt VI SA/WA 237/06 i z 31 października 2006 roku, sygn. akt VI SA/WA 243/06.
Nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem, M.K. zaskarżyła w/w postanowienie do WSA w Warszawie zarzucając naruszenie art. 243 ust. 1 i 6 PWP poprzez jego niezastosowanie z uwagi na zaistnienie w sprawie nadzwyczajnych okoliczności i nieprzywrócenie żądanego terminu oraz art. 12 KPA poprzez naruszenie zasady szybkości postępowania – tj. prowadzenie tego postępowania przez 3 lata. W rezultacie skarżąca wniosła o o uchylenie obu postanowień i przywrócenie żądanego przez nią terminu, ewentualnie o przekazanie sprawy organowi do ponownego rozpatrzenia.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi jako nieuzasadnionej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając sprawę wskazał, iż z przepisów art. 224 ust. 1, 2 i 4 PWP nie wynika aby ustawa dopuszczała przywrócenie terminu podstawowego do uiszczenia opłaty za okres ochrony wzoru przemysłowego. Kolejno, WSA stwierdził, iż analizując w/w przepisy wskazać należy, że "podmioty które nie uiściły opłaty okresowej w terminie podstawowym, mogą uniknąć skutków związanych z niedopełnieniem tego obowiązku (art. 90 ust. 1 pkt 3), wnosząc opłatę w terminie dodatkowym. Tym samym termin dodatkowy do uiszczenia opłaty, przewidziany w art. 224 ust. 4 PWP spełnia funkcję podobną do instytucji przywrócenia terminu podstawowego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 kwietnia 2007 roku sygn. akt II GSK 304/06, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 kwietnia 201 roku, w sprawie sygn. akt II GSK 405/10, Lex nr 992380).". Tym samym zgodzić się należało z argumentacją Urzędu Patentowego RP.
Ponadto, w takiej sytuacji jedynym środkiem prawnym umożliwiającym uprawnionej uchylenie się od negatywnych konsekwencji uchybienia terminu do wniesienia corocznych opłat za ochronę jest – zgodnie z art. 243 ust. 6 PWP powołanie się na okoliczności o charakterze nadzwyczajnym, przy wystąpieniu których dochowanie terminu stało się niemożliwe. Jednak w tym kontekście organ wypowiedział się w treści zaskarżonego postanowienia, gdzie wskazał, iż sprawa zawieszenia biegu terminu do uiszczenia opłat za drugi okres ochrony wzoru przemysłowego z powodu nadzwyczajnych okoliczności zostanie rozpoznana przez Urząd Patentowy RP w odrębnym postępowaniu. Z kolei zarzut naruszenia art. 12 KPA pozostaje bez wpływu na merytoryczne rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 8 grudnia 2015 roku (VI SA/Wa 1998/15) oddalił skargę w całości.
Napisano piątek, 10 sierpień 2018 15:23
Pomimo faktu, że niniejszy artykuł nie jest stricte o wzorze przemysłowym – warto poruszyć kwestię będącą przedmiotem sprawy, gdyż z uwagi na swój charakter, niewątpliwie mogłaby stanowić znany i rozpoznawalny na całym świecie wzór przemysłowy. Mianowicie chodzi o znane buty z charakterystyczną czerwoną podeszwą Christiana Louboutina.
Spór zaczął się w 2012 roku kiedy to holenderska spółka Van Haren wprowadziła na rynek buty na wysokich obcasach z charakterystyczną czerwoną podeszwą. Sprawa nie mogła zostać potraktowana obojętnie przez Christiana Louboutina, z uwagi na fakt, iż był on uprawnionym do znaku towarowego zarejestrowanego w Urzędzie Własności Intelektualnej Państw Beneluksu. Przedmiotowy znak został zarejestrowany i opisany w następujący sposób: „Znak towarowy utworzono z koloru czerwonego (Pantone 18‑1663TP) naniesionego na podeszwę buta zgodnie z przedstawieniem (kontur buta nie stanowi części znaku towarowego, lecz służy wyłącznie uwidocznieniu umiejscowienia znaku towarowego)”, co niewątpliwie było zbieżne z ofertą holenderskiej spółki.
W dniu 10 kwietnia 2013 roku dokonano zmian w zgłoszeniu spornego znaku towarowego poprzez ograniczenie zakresu ochrony przyznanej przez ten znak towarowy do „obuwia na wysokich obcasach (z wyjątkiem obuwia ortopedycznego)”.
Z uwagi na zaistniałą sytuację, w dniu 27 maja 2013 roku przeciwko spółce Van Haren zostało wystosowane powództwo o naruszenie prawa ochronnego na w/w znak towarowy. Dnia 17 lipca 2013 roku sąd wydał wyrok zaoczny, w którym częściowo uwzględnił powództwo Christiana Louboutina. Holenderska spóła w odpowiedzi wniosła o unieważnienie spornego znaku z uwagi na fakt, iż prawo europejskie niejako zakazuje objęcia ochroną kształtów, jeżeli znacznie zwiększa to wartość produktu.
Sprawą zajmował się sąd rejonowy w Hadze, który finalnie zawiesił postępowanie i zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym „Czy pojęcie kształtu w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy [2008/95] (w wersjach językowych niemieckiej, angielskiej i francuskiej [tej dyrektywy], odpowiednio: Form, shape i forme) jest ograniczone do trójwymiarowych cech towaru, takich jak (przedstawione trójwymiarowo) kontury, rozmiar i objętość towaru, czy też przepis ten dotyczy także innych (niż trójwymiarowe) cech towaru, takich jak kolor?”.
W lutym 2018 roku wydawało się, że Christian Louboutin przegra spór, a to za sprawą Rzecznika Generalnego ETS, który w opinii wskazał, że odmowa zarejestrowania kombinacji koloru i kształtu jako znaku towarowego jest dopuszczalna.
Jednak w dniu 12 czerwca 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok (C‑163/16), w którym stwierdził, iż wobec braku w dyrektywie 2008/95 jakiejkolwiek definicji pojęcia „kształtu”, określenia znaczenia i zakresu tego terminu należy – w myśl utrwalonego orzecznictwa Trybunału – dokonać zgodnie z jego zwykłym znaczeniem w języku potocznym, przy jednoczesnym uwzględnieniu kontekstu, w którym pojęcie to zostało użyte, a także celów uregulowania, którego jest ono częścią (zob. analogicznie wyrok z dnia 3 września 2014 r., Deckmyn i Vrijheidsfonds, C‑201/13, EU:C:2014:2132, pkt 19). Trybunał podkreślił, że o ile jest prawdą, że kształt towaru lub części towaru odgrywa rolę przy wyodrębnieniu koloru w przestrzeni, o tyle nie można jednak stwierdzić, że oznaczenie jest tworzone przez ten kształt, gdy zgłoszenie znaku towarowego ma na celu ochronę nie tyle tego kształtu, ile jedynie zastosowania danego koloru w szczególnym umiejscowieniu na wspomnianym towarze. W rezultacie, odpowiadając na pytanie prejudycjalne Trybunał wskazał, że "artykuł 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych należy interpretować w ten sposób, że oznaczenie przedstawiające kolor naniesiony na podeszwę buta na wysokim obcasie, takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, nie składa się wyłącznie z „kształtu” w rozumieniu tego przepisu.".
Co oznacza owy wyrok? To, że Christian Louboutin może i mógł zarejestrować swoje charakterystyczne czerwone podeszwy jako znak towarowy. Jednak nim spór oficjalnie dobiegnie końca - sprawa musi wrócić do sądu rejonowego w Hadze, który w tym wypadku musi liczyć się z powyższym wyrokiem Trybunału. Taki finał należy niewątpliwie uznać za sukces Louboutina, który od dzisiaj może skutecznie przeciwstawiać się swoim naśladowcom.
Napisano środa, 01 sierpień 2018 10:26
Niemcy vs. sitko
Niemiecka spółka Mesche GmbH z siedzibą w Plettenberg w dniu 26 kwietnia 2012 roku wystąpiła do Urzędu Patentowego RP o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: "Sitko do filtracji ciekłego aluminium" z pierwszeństwem od dnia 7 lipca 2008 roku, przysługującego uprawnionemu przedsiębiorcy L. K. Zdaniem niemieckiego podmiotu sporny wzór był sprzedawany i używany w branży przed datą pierwszeństwa, w związku z czym nie spełnia cech nowości i indywidualnego charakteru. Interes prawny wnioskodawca wywodził z faktu, że prawo z rejestracji spornego wzoru przemysłowego ogranicza działalność gospodarczą w zakresie produkcji i dystrybucji produkowanych przez niego sitek do filtracji ciekłego aluminium.
W odpowiedzi na wniosek uprawniony L. K. wniósł o jego oddalenie i podniósł, że dowody załączone do wniosku nie potwierdzają daty pierwszeństwa i nie udowadniają okoliczności, na jakie powołuje się niemiecka spółka, jak również zostały wytworzone za pomocą wysokiej techniki drukarskiej. Uprawniony przyznał, że na rynku istniały wzory sitek tzw. sombrero, jednak żadne z nich nie miały cech spornego wzoru.
Decyzją z września 2014 roku, Urząd Patentowy RP unieważnił prawo z rejestracji wzoru przemysłowego pt.: "Sitko do filtracji ciekłego aluminium". W uzasadnieniu wskazano, iż sporny wzór nie spełniał wymogu indywidualnego charakteru, co miało związek z faktem, iż ogólne wrażenie jakie wywołuje on na zorientowanym użytkowniku nie różni się od ogólnego wrażenia wywołanego na nim przez inny wzór, który był publicznie udostępniony przed datą pierwszeństwa spornego wzoru. Potwierdza to m.in. załączony rachunek z czerwca 2005 roku, który odnosi się do sitek w kształcie sombrero. Zdaniem organu wskazywane przez uprawnionego różnice między przeciwstawnymi wzorami nie mogły wpłynąć ogólnie wrażenie, bowiem uprawniony sam przyznał, iż na rynku występowały sitka w kształcie sombrero i nie wskazał on odmiennych istotnych cech obu wzorów. Także złożone przez uprawnionego oświadczenie o różnicy w kształcie jest sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. Powyższe okoliczności potwierdzają zatem, iż sporny wzór przemysłowy nie charakteryzował się cechą nowości i indywidualnego charakteru.
Decyzja organu została przez uprawnionego zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Zdaniem sądu ocena materiału dowodowego przez Urząd Patentowy RP nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów. Także zarzuty dotyczące kwestionowania autentyczności załączonego przez wnioskodawcę rysunku nie zostały w żaden sposób poparte przeciwnymi dowodami. Tym samym, przedstawione w toku sprawy dowody potwierdzają, iż sporny wzór był przed datą pierwszeństwa publicznie udostępniony. Także przeciwstawione sobie wzory są zdaniem sądu niemal identyczne. Sąd poparł także ustaloną przez Urząd Patentowy RP definicję zorientowanego użytkownika, którym w tym wypadku jest osoba, która używa sitek do filtracji ciekłego aluminium w trakcie obsługi maszyny do filtracji ciekłego aluminium. Tym samym, WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 6 czerwca 2015 roku oddalił skargę L. K.
Uprawniony ponownie nie zgadzając się z zapadłym rozstrzygnięciem, wniósł skargę kasacyjną do NSA zaskarżając wyrok sądu I instancji w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Główne zarzuty dotyczyły naruszenia przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie (art. 102 i art 104 PWP) oraz naruszenia przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
NSA rozpoznając sprawę w gruncie rzeczy zgodził się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP oraz WSA w Warszawie, podkreślając przy tym, iż analiza spełniania przez wzór indywidualnego charakteru dokonana może być tylko i wyłącznie w oparciu o te ujawnione w opisie i na rysunku cechy, które odróżniają wzór od innych. Tym samym, porównanie w toku sprawy wyłącznie cech widocznych w trakcie używania produktów wytworzonych ze spornego wzoru jest prawidłowe. Dodatkowo, zdaniem sądu wnioskodawca przedstawił dowody wystarczające do tego, aby wykazać wcześniejsze używanie spornego wzoru. Z powszechnego orzecznictwa sądu administracyjnych wynika wprost, że dowodami wcześniejszego publicznego udostępnienia przeciwstawionego wzoru poprzez jego wprowadzenie do obrotu mogą być faktury oznaczone datą sprzedaży produktów, w których zastosowano identyczny wzór w porównaniu ze spornym wzorem (m.in. wyrok NSA z 3 listopada 2003 roku, sygn. akt II S.A. 2492/02, wyrok NSA z dnia 29 lutego 2012 roku, sygn. akt II GSK 76/11). Odnosząc się zaś do pozostałych zarzutów, NSA wskazał, że skarżąca nie wykazała ich wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, a tym samym nie podlegały one rozpoznania.
Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 1 marca 2018 roku (II GSK 1274/16) oddalił skargę kasacyjną.
Napisano niedziela, 15 lipiec 2018 17:36