Source: http://aferyprawa.eu/Sady/Skurwiona-Temida-AKTUALNE-WPADKI-PRZEKRETY-W-SADACH-GDANSKICH-194/page/2
Timestamp: 2020-04-10 09:06:35
Legal References Found: art. 209
 art.155
 art. 54
 art. 11
 Art. 32
 art. 20
 Art. 239
 Art. 231
 art. 34
 Art.155

Document Content:
Aferyprawa - Skurwiona Temida -AKTUALNE WPADKI - PRZEKRĘTY W SĄDACH GDAŃSKICH
Aferyprawa.com Sądy Skurwiona Temida -AKTUALNE WPADKI - PRZEKRĘTY W SĄDACH GDAŃSKICH
Skurwiona Temida -
AKTUALNE WPADKI - PRZEKRĘTY W SĄDACH GDAŃSKICH
Z postępowaniem etycznym sędziów i prawników jest gorzej niż fatalnie,
o czym świadczą kolejne afery w sądzie gdańskim. Dzisiejszym tematem są intymne związki sędzi Magdaleny Płonki z mecenasem Piotrem Pietrasem. Za świadczone sędzi usługi seksualne, mecenas Pietras mógł załatwiać swoim klientom wydawanie korzystnych dla nich decyzji - często nie mających nic wspólnego z prawem. Za takie usługi brał od bandytów średnio po 10tys. zł - "na przekupienie sędziów i prokuratorów"
Sytuacją w gdańskim wymiarze sprawiedliwości ma się zając Krajowa Rada Sądownictwa. Znając tą abstrakcyjna instytucję, trudno wyrokować co będzie wymyślone dla ukrycia kolejnych wpadek sędziów i korupcji w sądach.
Sędzia Magdalena Płonka przyznała przełożonym, że pozostawała w intymnym związku z mecenasem Piotrem Pietrasem. Część sędziów i prokuratorów nie chce wierzyć w nieetyczną postawę Płonki, ale przeciwko niej świadczą akta spraw, w których występował mecenas Pietras i jego klienci. Sędzia przyznała też bezpośredniej przełożonej – prezes Sądu Rejonowego – że łączyła ją daleko idąca zażyłość z aresztowanym mecenasem.
Mnie nie jest w stanie zaskoczyć żadne perwersyjne zachowanie sędziego. Pewna czytelniczka nawet poinformowała mnie, że "pieprzyła się" w sali rozpraw, na głównym stole z warszawskim sędzią, którego to bardzo rajcowało. Ona miała "sprawę do załatwienia", a on nie widział w "tym" problemów, może chciał odreagować stres... Sprawę widocznie pozytywnie załatwiono, ponieważ nie dostałem więcej informacji o co jej chodziło... Mam wiele doniesień o niedwuznacznych propozycjach sędziów - dotyczy to zwłaszcza małych miejscowości, gdzie sędziowie czują się naprawdę bosko...
Sprawa jazdy po pijaku sędziów, czy prokuratorów, awantur w lokalach, mataczenia są często opisywane na stronach wydawnictwa.
Podobno M. Płonka była dobrą studentką i dobrze zapowiadającą się sędzią. Jako asesor miała znikomy procent spraw uchylanych, sędziowską nominację dostała ponad rok temu.
– Magda była zamknięta w sobie, dużo się uczyła – opowiada jej koleżanka ze studiów, dziś adwokat. – O jej przyjaźni z mecenasem mówiło całe środowisko. Trzeba pamiętać, że Pietras potrafił czarować kobiety. Bardziej doświadczeni sędziowie i prokuratorzy trzymali się od niego z daleka. Wiadomo było, że bliska znajomość z nim może się skończyć kłopotami.
W 2000 roku kłopotami skończyła się przyjaźń z Pietrasem dla prokuratorki, a później adwokat Renaty H. Mecenas godzinami przesiadywał w jej pokoju. Jeszcze gdy pracowała w prokuraturze Gdańsk-Północ, z akt jej śledztwa zniknęły ważne zeznania. Z tego powodu straciła pracę. Gdy została adwokatem, wpadła na wniesieniu do aresztu telefonu komórkowego dla gangstera. Za to – i wyłudzenie pieniędzy od klienta, którego miała reprezentować – ma teraz sprawę karną. Już nie praktykuje jako adwokat.
Magdaleną Płonką ma się zająć sąd dyscyplinarny, została zawieszona w wykonywaniu zawodu sędziego. Czy straci pracę? Są przygotowywane wnioski o uchylenia immunitetów dla gdańskich sędziów i prokuratorów – wśród nich ma być gdańska sędzia i odwołany właśnie szef prokuratury w Pruszczu Gdańskim Bogusław Jankowski.
Jeszcze przed wybuchem afery korupcyjnej w gdańskim sądzie Alicja Bogucka, szefowa Sądu Rejonowego w Gdańsku, była opisywana. Wizytatorzy, którzy go kontrolowali, wykryli wiele nieprawidłowości, m.in. zbyt długo prowadzone procesy i bałagan w dokumentacji. Z tego powodu wymieniony został przewodniczący: nowym szefem "czwórki" jest sędzia Ilona Buła.
Wypowiedz Wojciech Andruszkiewicz - prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku
- Takie zachowanie nie licuje z godnością sędziego. Gdy sędzię łączy coś ze stroną albo innym uczestnikiem postępowania, powinna złożyć wniosek o wyłączenie jej ze sprawy. Tak nie było, dlatego skierowałem pismo do KRS oraz wniosek o ukaranie do sądu dyscyplinarnego. Jak widać, z naszej strony nie ma żadnej zmowy milczenia. Gdy ktoś złamie zasady etyki, zostanie odsunięty od czynności. Sędzia musi być osobą krystalicznie czystą. Widać jak pozory mylą, kolejny ratuje własną skórę?
Nieetyczne postępowanie organów (nie)sprawiedliwości w Gdańsku ujawnili Roman Daszczyński i Krzysztof Wójcik w Gazecie Wyborczej 18 Maja 2005.
28 kwietnia w artykule "Sąd się sprzedał" ujawnili skandal korupcyjny w gdańskim wymiarze sprawiedliwości. Dwa dni później za kratki trafił mecenas Piotr Pietras, kilka dni później zawieszono jego przyjaciółkę sędzię Magdalenę Płonkę. Stanowisko stracił zamieszany w aferę Bogusław Jankowski, szef prokuratury w Pruszczu Gdańskim. Białostoccy prokuratorzy szykują zarzuty wobec kolejnego sędziego i trójki prokuratorów.
Zwolnienie z aresztu bądź ustawienie procesu kosztowało w sądzie 10 tys. złotych – to cennik mecenasa Piotra Pietrasa.
Po mecenasie Piotrze Pietrasie Centralne Biuro Śledcze zatrzymało kolejnych zamieszanych w aferę w wymiarze sprawiedliwości – to rodziny i znajomi bandytów, którzy poprzez Pietrasa załatwiali zwolnienie z aresztu bądź łagodny wyrok. Prokuratorzy z Białegostoku postawili zarzuty wręczenia lub obiecania łapówek sześciu osobom.
Według naszych wiadomości Pietras brał średnio za załatwienie sprawy 10 tys. złotych – pieniądze miały być przeznaczone na przekupienie sędziów i prokuratorów. Wiadomo już jednak, że Pietras – dzięki prywatnym kontaktom w sądzie – załatwiał korzystne dla klientów orzeczenia za darmo, a pieniądze wzięte "na opłacenie Temidy" zatrzymywał. Zdarzało się też, że po prostu wyłudzał gotówkę, a w rzeczywistości nic nie musiał załatwiać, bo np. prokuratura w ogóle nie wnosiła o aresztowanie podejrzanego.
Dotarliśmy do akt kilku takich spraw:
- W marcu 2002 r. sędzia puściła wolno członka mafii paliwowej Roberta B., przeciw któremu prokuratura miała mocne dowody na kradzież paliwa z Rafinerii Gd. Złapano go na gorącym uczynku, gdy wypompowywał paliwo z rurociągu (30 tys. litrów). Zwykle podejrzani z tak mocnym materiałem dowodowym trafiali za kratki, a on nie. Płonka wzięła tę sprawę od innego sędziego, choć nie miała tego dnia dyżuru aresztowego. Gangster oczywiście wyszedł na wolność.
- Wiosną 2003 r. po myśli Pietrasa załatwiła sprawę znanego gdańskiego gangstera "Tygrysa" (prywatnie to przyjaciel mecenasa). Jan P. po bijatyce z agentami CBŚ w Karczmie Polskiej w Sopocie powinien odpowiedzieć za wcześniejsze pobicie innych policjantów, bo był w okresie próby. Sędzia uznaje jednak inaczej. Sąd wyższej instancji uznał, że popełniła błąd.
- Jesienią 2003 r. Płonka zwalnia z aresztu Papę Z., Arkadiusza K., Wasyla P. i Wojciecha D. – czterech podejrzanych o porwanie Mirosława Ch., grożenie innym dłużnikom i ich rodzinom. O terminie posiedzenia o uchylenie tymczasowego aresztu sędzia Płonka w ogóle nie informuje prokuratora. W końcu wydaje decyzję pozytywną dla klientów Pietrasa. Prokurator, który żali się na jej decyzję, pisze, że uchyliła areszty, jakby w ogóle nie czytała akt sprawy, porwany Mirosław Ch. wycofuje sprawę z sądu.
Autor: Krzysztof Wójcik, Roman Daszczyński, Gazeta Wyborcza (13 Maja 2005)
Jak działał znany gdański adwokat Piotr Pietras?
Jego były klient wniósł o zwrot 15 tysięcy złotych, oraz zapłatę dodatkowo 30 tysięcy odszkodowania.
O tym zdecyduje sąd. Daniel Kufel twierdzi, że zapłacił prawnikowi i nie uzyskał nic w zamian.
W grudniu 2000 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Daniela K. na 5 lat więzienia za fałszowanie na dużą skalę banknotów 20-złotowych i biletów miesięcznych berlińskiej komunikacji miejskiej.
Wcześniej, bo w czerwcu 1998 roku, trafił jako podejrzany do aresztu. Zdecydował, że jego obrońcą będzie mecenas Pietras. Pod koniec czerwca córka, małżonka i brat aresztanta umówili się z adwokatem w jego kancelarii. - Zażyczył sobie 15 tysięcy złotych - opowiada Daniel K. - Oczywiście z góry. Pieniądze dostał i nic dla mnie nie zrobił. Nie wniósł żadnego wniosku dowodowego w moim imieniu, ani w czasie śledztwa, ani podczas procesu. Nie protestował, gdy sfałszowano mój podpis pod formułką "Zapoznałem się z aktami śledztwa" co było oczywistą nieprawdą. Za fałszerstwo jeden ze strażników więziennych został prawomocnie skazany i wyrzucony z pracy.
Adwokat zrobił, a właściwie nie zrobił czegoś jeszcze. - Po ogłoszeniu wyroku poprosiłem go, by wniósł w moim imieniu apelację. Zapewnił, że to zrobi, potem że już to zrobił. Kłamał. Wyrok uprawomocnił się, bo nie wpłynęła apelacja!
Daniel K, artysta plastyk, utrzymuje, że w proceder fałszowania pieniędzy został "wrobiony". W marcu skorzystał z ostatniej szansy oprotestowania wyroku. Napisał do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Tam decyzja jeszcze nie zapadła.
- Do aresztu przychodził "od święta", zwodził mnie, mydlił oczy, to świetny domorosły psycholog - opowiada mężczyzna. - Kiedy w areszcie zachorowałem na cukrzycę, obiecał zwołać konsylium lekarskie, żebym wiedział co mi jest dokładnie i jak to leczyć. Dostał za to kilka tysięcy złotych od mojego brata. Palcem nie kiwnął w tej sprawie...
Na pierwszym posiedzeniu: "Daniel K. przeciwko Piotr Pietras" adwokat nie pojawił się przed sądem, chociaż tego dnia widziano go w gmachu Temidy. Na sali rozpraw reprezentował go kolega z palestry, Piotr Schulz, który nie zgadza się z roszczeniami. Poprosił sąd o oddalenie pozwu. Mecenas Pietras twierdzi, że prawidłowo wykonywał swoje obowiązki.
Na tym nie kończą się kłopoty mecenasa Pietrasa. W zeszłym roku Sąd Dyscyplinarny gdańskiej palestry zawiesił go na 2,5 roku w pełnieniu obowiązków adwokata. Pietrasowi zarzucono naruszenie etyki zawodowej i nie wypełnianie obowiązków obrończych.
Prawnik odwołał się do wyższej instancji w Warszawie, ale Wyższy Sąd Dyscyplinarny był tego samego zdania. Mecenas Pietras wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Ten zdecyduje o jego zawodowych losach.
Autor: Dariusz Janowski Głos Wybrzeża (10 Kwietnia 2002)
Bogusław Jankowski, szef prokuratury w Pruszczu Gd., stracił stanowisko.
To kolejny efekt ujawnionego przez "Gazetę" skandalu w wymiarze sprawiedliwości Jankowski od 12 lat był szefem Prokuratury Rejonowej w Pruszczu. Zwolnił go prokurator krajowy Karol Napierski.
Jankowski jest jednym z prokuratorów, któremu białostoccy śledczy chcą uchylić immunitet i postawić zarzuty. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi o przekroczenie uprawnień przy nadzorowanym śledztwie. Dowodem ma być rozmowa telefoniczna prokuratora z aresztowanym dwa tygodnie temu mecenasem Piotrem Pietrasem. Nagrał ją gdański CBŚ.
Według naszych informacji prokuratorzy z Białegostoku przygotowują łącznie sześć wniosków o uchylenie immunitetów – dla dwóch sędziów i czwórki prokuratorów - powiedział Janusz Kordulski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Później rozpocznie się długa procedura przed sądem dyscyplinarnym – może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Nawet jeśli sąd pierwszej instancji zgodzi się na uchylenie immunitetu, prokurator bądź sędzia może apelować.
Janusz Kaczmarek - prokurator apelacyjny w Gdańsku
Otrzymaliśmy materiały z Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, mówiące o tym, że ta zamierza postawić zarzuty prokuratorowi z Pruszcza i złoży wniosek do sądu dyscyplinarnego o pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Żadnych szczegółów na razie nie ujawniamy z uwagi na toczące się w Białymstoku śledztwo.
Kazimierz Olejnik - zastępca prokuratora generalnego
Tej sprawy nie wykrył Duch Święty, lecz gdańskie samorządy prawnicze. Sędziowie i prokuratorzy chcą usunięcia z wymiaru sprawiedliwości ludzi, którzy są hańbą, zakałą tych zawodów – stąd wynika determinacja w wyjaśnianiu tej sprawy. Pobłażania nie będzie. Pójdziemy do końca, ale podkreślam, że białostockie śledztwo dotyczy jednostkowych przypadków w skali całego sądownictwa.
wypowiedzi dla IAR, PAP
Autor: Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gazeta Wyborcza (17 Maja 2005)
Znany gdański sędzia Waldemar Kuc kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Złapany na tym przez policję złożył rezygnację (08 września 2004r)
Sędzia był ofiarą kolizji drogowej: po godzinie 8 rano na tył jego auta najechał "Lublin" prowadzony przez 27-letniego mężczyznę. Przyjechała policja. Obaj kierowcy musieli dmuchnąć w alkomaty. U sędziego urządzenie wykazało 1,2 promila alkoholu. Kierowca "Lublina" był trzeźwy.
Sędzia Kuc złożył dymisję, ale decyzję o jej przyjęciu musi podjąć minister sprawiedliwości - ma na to trzy miesiące. Osobno toczyć się będzie postępowanie dyscyplinarne.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat więzienia.
Sędzia Kuc kierował składem sędziowskim w głośnym procesie "klubu płatnych zabójców", zakończonym rok temu m.in. trzema karami dożywocia. Obecnie jest pierwszym sędzią w sprawie morderstwa pracownika naukowego Politechniki Gdańskiej, którego dokonał student tej uczelni - Kamil Putrzyński. Jest niemal pewne, że ten proces, a miał się niebawem zakończyć, zostanie poprowadzony od nowa.
Autor: DAJ Głos Wybrzeża (10 Września 2004)
Temida tylko dla pokornych?
Dlaczego asesor Sądu Rejonowego w Gdańsku nie został sędzią?
Czy sędzia dr Leszek Mering, jako prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poświadczył nieprawdę w dokumentach urzędowych wskutek czego wprowadzeni w błąd sędziowie Sądu Okręgowego w Gdańsku zaopiniowali negatywnie kandydaturę asesora Macieja Sochy na urząd sędziego? Śledztwo osobiste w tej sprawie prowadzi Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Sędzia Leszek Mering jest wiceprezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, do tej pory prokuratura nie przestawiła mu żadnych zarzutów.
Chodzi o Macieja Sochę, który był asesorem Sądu Rejonowego w Gdańsku do końca 2003 roku. Chciał zostać sędzią. Koleżanki i koledzy z jego otoczenia dobrze go pamiętają i w ich ocenie jak najbardziej zasłużył na to, aby zostać sędzią. Mówią o nim dobrze. Nic złego o tym asesorze nie mówił też jego bezpośredni przełożony, sędzia Rafał Strugała, szef IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Gdańsku, który dość korzystnie ocenił pracę asesora. Co takiego się stało, że asesor sędzią nie został? Negatywny wynik głosowania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego w Gdańsku. Głosowanie, zgodnie z procedurą, odbywało się tajnie. Nie wiadomo więc, kto jak głosował. Wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku, Leszek Mering (obecnie wiceprezes Sądu Okręgowego) wystawił negatywną opinię o predyspozycjach zawodowych tego asesora.
Ostatecznie Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Okręgowego w Gdańsku kandydaturę Sochy odrzuciło. Pytań o prawdziwe powody jest więcej. Odpowiedzi na nie szuka też prokuratura. Czy asesor mógł odpaść za wyznawanie zasady niezawisłości sędziowskiej? Czy w referacie Sochy znajdowały się sprawy karne mogące być w zainteresowaniu prezesa? Wreszcie, czy możliwe jest, aby prezes mógł w nie ingerować? Na razie odpowiedzi na te pytania nie ma.
Autor: (TG) Głos Wybrzeża (4 Lutego 2005)
Nie tylko rowerowe oszustwo prokuratora?
Kolejnym trójmiejskim prawnikiem zainteresowała się białostocka prokuratura. Do sądu dyscyplinarnego przy prokuraturze generalnej trafił wniosek o uchylenie immunitetu Waldemarowi Decowi. Gdy tak się stanie zostanie mu postawiony zarzut składania fałszywych zeznań i podżegania do oszustwa. Prokuratorem miała powodować chęć uzyskania odszkodowania za dwa rowery.
Sprawa zaczęła się od włamania do piwnicy wiceprokuratora rejonowego, po którym zgłosił on na policję, że skradziono mu stamtąd dwa rowery. Nie miał jednak dokumentów potwierdzających posiadanie rowerów, a to było potrzebne, żeby uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Zwrócił się więc do znajomego obrońcy, z prośbą o zdobycie faktur, które potwierdzałby zakup rowerów. Obrońcą tym był Piotr Pietras, adwokat, który współpracował z przestępcami i sędziami, ułatwiając tym pierwszym unikanie wymiaru sprawiedliwości. W tym czasie telefon mecenasa był już na podsłuchu Centralnego Biura Śledczego, które przy okazji zarejestrowało zlecenie na "lewe faktury".
Nagranie rozmowy sprawiło, że prokurator jest podejrzany o dwa przestępstwa. Po pierwsze o składanie fałszywych zeznań policji o ukradzionych rowerach – nie ma żadnych dokumentów potwierdzających, że w piwnicy faktycznie były jakiekolwiek rowery i o nakłanianie do przestępstwa mecenasa, który miał przygotować fałszywe faktury.
- Przed włamaniem w piwnicy były rowery – zapewnia Waldemar Dec. – Ponadto nic nie wiem, nic nie powiem.
Waldemar Dec prawdopodobnie nie jest ostatnim gdańskim prawnikiem, któremu grozi oskarżenie w związku ze sprawą mecenasa Piotra Pietrasa. Białostoccy prokuratorzy szykują kolejne wnioski o uchylenie prokuratorskich immunitetów. Chcą postawić zarzuty oskarżycielce z prokuratury rejonowej w Gdańsku i prokuratorowi rejonowemu z Kaszub. Kłopotów mogą się spodziewać gdańscy policjanci i lekarze, którzy w zmowie z adwokatem wystawiali np. fałszywe zaświadczenia o chorobach psychicznych oskarżonych.
Numer na wariata - jak posądzenie o chorobę psychiczną może być bronią w walce o majątek, biznesowy sukces albo... święty spokój
Do pudła i z torbami aferzystów.
Adwokaturę trzeba wreszcie przewietrzyć
Korporacjo otwórz się - adwokaci: między misją a kasą?
Prokuratorzy - Trzej desperados.
~ustępliwy
19-10-2012 / 09:34
Bardzo łatwo, gdy się nie zna obowiązujących przepisów prawa karnego i gdy coś nie idzie po myśli osoby wnoszącej zażalenie, wyzywać ludzi od mafiozów, a nawet gorzej. Proszę się zastanowić nad tym, że umieszczane przez Pana wpisy są przestępstwem, a osoby, które pan tu szkaluje, mogłyby śmiało wnieść przeciwko panu oskarżenie o zniesławienie.
~nieustepliwy
11-09-2012 / 18:23
No cóż mafia z sądu w Gdańsku dalej stawia się ponad prawem. W dn.23.08.2012 odbyło się kolejne przedstawienie kabaretowe z Kłosowską w roli głównej.Znowu odrzuciła zażalenie. Tym razem nawet nie próbowała stwarzać pozorów. MIMO ZŁOZENIA NA NIA ZAZALENIA znowu rozpatrywała zażalenie na umorzenie przez Prokuraturę w Pruszczu Gd. przez nijaką prok. KLAWITER. Jej zachowanie podczas rozprawy było skandaliczne. Nie wnikając w szczegóły jej postawa podczas rozprawy utwierdziła mnie w przekonaniu iż Sąd Rejonowy w Gdańsku z jej przewodniczącą to mafia.Jak to możliwe że skompromitowana Kłosowska zamiast zostać odsunięta od prowadzenia spraw pobiera pieniądze z moich podatków? Czy przełożeni nie widzą co wyprawia Kłosowska? Delegują tą miernotę do rozpatrywania zażaleń dotyczącą jej samej? Przecież jest to działanie wbrew prawu. Czy nikt nigdy nie widział jak zachowuje się i porusza po sądzie Kłosowska?? Na moją rozprawę spóźniła się 10 min. Idąc na salę była podtrzymywana przez protokolantke sprawiała wrażenie jak gdyby nie mogła utrzymać się na nogach. Czyżby anoreksja? Gdy założyły togę stała się od razu agresywna .Jest to wstyd i upodlenie wymiaru sprawiedliwości przez kogoś takiego jak Kłosowska. Na sali nie słuchała wyjaśnień dowodów przekrzykiwała mnie nie dając dojść do słowa. Na ogłoszenie swojego orzeczenia wezwała Policje sądową!!. Czego się bała? że jej bezprawna decyzja jest tak SKANDALICZNA i tak BEZPRAWNA w obliczu dowodów i faktów że sama bała się ją odczytać? Ze swoją decyzją pozwala Prokuraturze w Pruszczu Gd. tuszować przestępstwa? ochraniać przestępców okradać poszkodowanych? Nikt nie uwierzy że mafia Prokuratorska z Pruszcza i z sądu w Gdańsku robi to bezinteresownie!! Mając dowody zeznania przestępców przyznanie się ich do winy trzeba być ślepym głuchym i głupim ponadto wyjątkowo bezczelnym i cynicznym żeby wydawać takie decyzje. Klawiter z Prok. Pruszcz razem z Kłosowską jak na razie według mojej skromnej oceny podarowały przestępcom około 50 tys.zł. Teraz te dwie osoby są mi razem winne 50 tys zł. Ciekawe kiedy ktoś przejrzy na oczy i zmusi Klawiter i Kłosowską do oddania mi bezprawnie zagrabionych pieniędzy. Dopóki żyję nie odpuszczę tuszowania przyczyn śmierci mojej przyjaciółki, ochrony przestępców którzy okradli moje mieszkanie na 50 tys zł, wyłudzili kredyty na prawie 23 tys zł. I to wszystko tuszuje Prokuratura w Pruszczu a pomaga im mafia w sądzie w Gdańsku. Jak długo jeszcze? Złożyłem skargę na Kłosowską kopie załączam. Czekam na jej uzasadnienie z kabaretu w którym wystąpiła w roli głównej kompromitując się jako urzędnik państwowy na stanowisku sędziego i jako człowiek (to słowo brzmi dumnie ale w mojej ocenie nie dotyczy kogoś takiego jak) Klawiter, Ellert-Rutkowska Hartuna,Kłosowska. Po otrzymaniu wypocin Kłosowskiej ustosunkuję się do nich. Pruszcz Gdański 24.08.2012 Prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku SSA Pani Anna Skupna W dn.17.07.2012 poinformowałem Panią drogą elektroniczną o piśmie adresowanym do Prezesa Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe SSO Pani Alicji Boguckiej. Była to prośba o osobisty nadzór nad zażaleniami rozpatrywanymi przez Sąd Rejonowy X Wydział Karny na skandaliczne umorzenia dochodzeń przez Prokuraturę Rejonową w Pruszczu Gdańskim. Wszystkie zażalenia dotyczą umarzania wobec tych samych sprawców JEDEN Z NICH JEST ZNAJOMYM PROKURATORA Ellert-Rutkowskiej z dzieciństwa! Wbrew dowodom, faktom, przyznaniu się przestępców do winy Prokuratura ich chroni a sąd zatwierdza skandaliczne bezprawne decyzje prokuratury. W powyższym piśmie zwracałem się z prośbą o wyznaczenie BEZSTRONNEGO UCZCIWEGO SEDZIEGO do rozpatrzenia zażaleń gdyż dotychczasowe rozpatrywanie w mojej ocenie jest fikcją. Dotychczas moje zażalenia ,,rozpatrywane” były przez SSR Hartune i Kłosowską. Pisałem zażalenia na ich skandaliczne prowadzenie i późniejsze uzasadnienia. Szczegółowo opisywałem w Internecie ich dokonania. W dn. 23.04.12 złożyłem zażalenie na SSR Adrianne Kłosowską do SSA Pana Jacka Pietrzaka na którą od Pani otrzymałem odpowiedź o przekazaniu wg właściwości. Niestety do dn. dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi na moje zażalenie o skandalicznym tzw. rozpatrzeniu przez SSR Kłosowską. Po moim piśmie z dn.16.07.12 skierowanym do Pani Prezes Alicji Boguckiej wyznaczono w dn.23.08.2012 do rozpatrzenie mojego zażalenia w sprawie X Kp 638/12 UWAGA!!!!! ADRIANNE KŁOSOWSKA!!!!! Jest to kpina ze mnie jako obywatela i poszkodowanego. Jest to pogarda prawa. I to jest jedyny bezstronny sędzia w wydziale X SR w Gdańsku? Jak to możliwe że moje zażalenia rozpatruje sędzia która już się skompromitowała, na którą składałem skargę? Jest to z racji prawa NIEDOPUSZCZALNE. Sędzia Kłosowska jak gdyby rozpatrywała zażalenie W SWOJEJ SPRAWIE. Przecież skarga na nią i sposób prowadzenia sprawy X Kp 77/12 z dn.11.04.12 dotyczyły tej samej prokuratury!! Gdy w sądzie zobaczyłem wokande z nazwiskiem sędziego wyznaczonego do prowadzenia już wiedziałem że będzie to kolejna farsa. I nie pomyliłem się! Nie dopuszczała mnie do głosu , gdy chciałem przedstawiać dowody zupełnie je lekceważyła. Na moje przytoczenie słów byłej minister sprawiedliwości Pani BARBARY PIWNIK : PRAWO NIE JEST OD KRZYWDZENIA NIEWINNYCH LUDZI. JEST OD SCIGANIA I KARANIA PRZESTEPCOW. Sędzia w pogardzie prychnęła i powiedziała pfi! Piwnik! Kim jest SSR Kłosowska że stawia się ponad prawem? Pikanteri całej sprawie dodaje fakt, że po mojej rozprawie na następnej ,gdzie sądzono bardzo groźnego przestępce, oskarżonego o jazdę po spożyciu piwka, oskarżycielem była prok. Ellert-Rutkowska (w moich sprawach znajoma przestępcy) ta sama na której decyzję złożyłem zażalenie do sądu. Sprawa X Kp 642/12 która odbędzie się w dn 09.10.2012. Po rozprawie wyjściu świadka, oskarżonego, adwokata, na sali została Ellert-Rutkowska z Kłosowską. W jakim celu ? Czyżby Sędzia zdawała relacje z dopiero co zakończonego tzw. rozpatrzenia zażalenia na decyzję koleżanki Ellert-Rutkowskiej z Prokuratury w Pruszczu Klawiter dotycząca tych samych przestępców? Czy może poinformowała ją jakie będzie postanowienie w dn.09.10.12 dotyczące jej samej? Czytając swoje uzasadnienie stwierdziła że jest tak obszerne (ciekawe kiedy je napisała bo od 8.40 do 10.00 prowadząc sprawy nie mogła tego zrobić) że otrzymam je na piśmie. Czekam z niecierpliwością na uzasadnienie kolejnego już odrzucenia zażalenia przez Sąd Wydział X Karny. Wówczas z pewnością ustosunkuję się do tego. Czekam jak SSR Kłosowska uzasadni umorzenie MIMO PRZYZNANIA SIĘ PRZESTEPOCOW DO WINY. Jak uzasadni zeznania WSPOŁSPRAWCY OGRABIENIA MOJEGO MIESZKANIA 2. PASERA jako wiarygodne? Ich sprzeczne zeznania? I tutaj zadaje pytania : jak to możliwe że kolejne rozpatrzenie zażalenia mimo złożenia na nią skargi prowadziła SSR Kłosowska? Czy istnieje jakikolwiek nadzór nad tym co wyprawiają urzędnicy zatrudnieni na stanowiskach sędziów w SR w Gdańsku Wydział X Karny? Czy postawiono sobie za cel w SR i SO w Gdańsku prześladowanie mojej osoby? Czy mści się w ten sposób za ujawniane nieprawidłowości w funkcjonowaniu pracowników wymiaru sprawiedliwości? Chce mi się zamknąć usta? Za ujawnianie kumoterstwa funkcjonującego w Prokuraturze w Pruszczu Gd? Za pisanie skarg i zażaleń? Za próbę wyjaśnienia śmierci Izabeli W. w podejrzanych okolicznościach? Ujawnienie przypadku fałszowania zeznań których nie ma (komisarz Jaszul z KPP Pruszcz Gd. Sprawa X Kp 642/12? Jak długo będę jeszcze prześladowany a urzędnicy będą tuszować przestępstwa? Przecież ja nic nie chcę, chcę tylko żeby prawo obowiązywało WSZYSTKICH żeby wszyscy byli wobec niego równi a przestępcy ponieśli zasłużoną karę czy to jest aż tak wiele?? Wyrażam nadzieje że tym razem kolejne już pismo odniesie pożądany skutek i zostaną rozwiane wątpliwości w kwesti działania wymiaru sprawiedliwości w Gdańsku i woj. Pomorskim. Ze zostaną w końcu podjęte jakieś działania po prawie dwóch latach bezczynności od tajemniczej śmierci Izabeli W. i wszystkich dokonanych przestępstw. Dokonanych przez tych samych sprawców a z niewiadomych (podobno) przyczyn tuszowane przez prokuratorów i sędziów w Pruszczu i Gdańsku! Takie postawy i działania powodują że przestają dziwić przypadki wymierzania sprawiedliwości na własną ręke i dochodzące coraz częściej wypadki samosądów! Do wiadomości: 1.Minister Sprawiedliwości- Pan Jarosław Gowin 2.Prokurator Generalny - Pan Andrzej Seremet
~slepa temida
20-07-2012 / 19:19
Najprawdopodobniej na siłe próbuje się sprawe zamieść pod dywan. Pietras siedział ale co dalej? Sprawa Płonki była przeciągana, jeszcze w zeszłym roku w sądzie wisiały wokandy i odbywały się rozprawy. Ale teraz zapadła cisza. Kto liczy na to że MAFIA z gdańskiego Sądu osądzi SWOJA ? Takiego bezprawia w Gdańsku jak jest za PO nie było nawet za komuny.
~ocochodzi
18-07-2012 / 22:52
I jak się losy potoczyły p. Płonki i p. Pietrasa? Zrobili karierę? Pożenili się?
~nieustępliwy
08-07-2012 / 11:16
ANTONINA KLAWITTER nieudolny? dyspozycyjny? a może coś więcej? prokurator Prokuratury w Pruszczu Gdańskim umarzająca dochodzenia wbrew dowodom i faktom.Traktująca przestępców jak ofiary a ofiary jak przestępców. ELZBIETA ELLERT-RUTKOWSKA prokurator z zasługami jak wyżej. Do kompletu komisarz ALDONA JASZUL z KPP w Pruszczu Gd.pisząca uzasadnienia na podstawie zeznań które nie istnieją. To wszystko nadzoruje i zatwierdza następca szefa prokuratury Jankowskiego wyrzuconego i oskarżonego o łapówki prokurator TERESA RUTKOWSKA-SZMYDYNSKA zmieniająca swoje poglądy z szybkością światła.Taki jest obraz na dzień dzisiejszy ekipy która z ustawy powinna dbać o praworządność. Czekam na pewne rozstrzygnięcia i za parę dni podam ze szczegółami dokonania tych wybitnych urzędników państwowych.
26-05-2012 / 13:13
Sygn. akt : X Kp 77/ 12 Ds.2998 / 10 Sąd Apelacyjny w Gdańsku Gdańsk ul. Nowe Ogrody 28/29 Pan Jacek Pietrzak SSA Zażalenie Składam zażalenie na postanowienie z dn.11.04.2012 r które podpisała SSR Gdańsk-Południe Wydział X Karny Adrianna Kłosowska. Tak cynicznego, wypaczającego meritum sprawy pisma jeszcze nie widziałem.Jest to kompromitacja Pani Sędzi. Bardzo doświadczony prawnik którego poprosiłem o opinię,stwierdził krótko - niczego się w SR w Gdańsku nie nauczyli ! Dalej przynoszą wstyd wymiarowi sprawiedliwości . Delegowani do rozpatrywania zażaleń sędziowie nie są przygotowani.Brak im doświadczenia. SSR A. Kłosowska zaledwie w lutym 2010 roku otrzymała nominację z rąk Lecha Kaczyńskiego. Wydaje mi się że tym bardziej powinna starannie rozstrzygać prowadzone postępowania. Z ostrożnością procesową podchodzić do spraw. Ale widać jak upaja się swoją władzą ,mając prawo i prawdę w pogardzie. Wbrew temu co pisze że przeanalizowała okoliczności sprawy uważam że wcale NIE CZYTAŁA mojego zażalenia gdyż pisze o sprawach które nie miały wcale miejsca!!! Natomiast nie odniosła się ani słowem do dowodów i okoliczności które mogła bardzo łatwo sprawdzić. Wręcz pisze że zażalenie to polemika i nie zawiera żadnych nowych okoliczności. Co więcej zwraca mi uwagę!? odnośnie art. 209 par 1 k p k. Czy Pani sędzia uzurpuje sobie prawo do dowolnego interpretowania prawa? A ja zwracam uwagę że istnieje jeszcze par. 2 i par.3 cytowanego artykułu gdzie oględzin dokonuje prokurator oraz BIEGŁY a w wyjątkowych sytuacjach policja ma obowiązek niezwłocznego powiadomienia prokuratora. Oraz do czasu przybycia biegłego lub prokuratora nie wolno przemieszczać zwłok. Ale co to znaczy dla urzędnika państwowego zatrudnionego na stanowisku SSR utrzymywanego z moich podatków. Powtarzając słowo w słowo tłumaczenie prokuratora umarzającego dochodzenie Pani Sędzia zupełnie się kompromituje. Słowa SSR o chorobie zmarłej to zwykły cynizm. Ja również choruję, na ciężko zaawansowaną miażdżycę,chorobę wrzodową, uszkodzone nerki, częściowo amputowaną nogę i jeżeli ktoś mnie otruje to będzie powodem do nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ? Bo jakiś policjant czy prokurator popełni błędy ,bo będzie spieszyło mu się do domu? Jakiś niedouczony lub dyspozycyjny Sędzia to wszystko zaakceptuje? Sędzia Kłosowska w swoim uzasadnieniu, nawet się nie zająknęła że na miejscu zgonu nie było biegłego lekarza. Był lekarz od przeziębień i hemoroidów. Nie wydało jej się dziwne zachowanie córki ,kategoryczny sprzeciw wykonania sekcji zwłok? Prawdziwy powód utajnienia przyczyn śmierci? Pozbycia się zwłok przez córkę przed moim powrotem do kraju. Wielu znajomych ,przyjaciół ,sąsiadów ,obcych ludzi ( urząd skarbowy, notariusz, lekarze, pracownicy Sp-ni ,Zus, Banku wielu innych) którzy zetknęli się z tą całą sprawą wyrażają zdziwienie wręcz zdumienie działalnością urzędników Wymiaru (nie) Sprawiedliwości. Wyrażają w tej chwili ZERO ZAUFANIA do tej instytucji !! A po tej SKANDALICZNEJ decyzji Sędzi Kłosowskiej którą nie omieszkam wraz z zażaleniem zamieścić w Internecie można tylko domyślać się reakcji UCZCIWYCh obywateli. Gdyby Pani SSR Adrianna Kłosowska zapoznała się z aktami spraw Ds. 3372/10 ,Ds. 568/11 , ze sprawą IC 788/ 11,jak również z pismami z dn.07.12.2011 i z dn 15.12.2011, złożonymi w Prokuraturze Rejonowej w Pruszczu Gdańskim oraz pismem do U.S 11.07.2011 o co prosiłem w moim zażaleni z dn 28.12.2011. miałaby inny obraz oraz DOWODY i OKOLICZNOSCI. Dostarczyłem jej na tacy wszystkie dowody. Przyznaję że celowo nie podałem gdzie te dokumenty się znajdują chcąc sprawdzić czy Pani Sędzia jako urzędnik państwowy rzetelnie wykona swoje wynikające z KONSTYTUCJI RP obowiązki Sędziego. Dla wymiaru sprawiedliwości było to bardzo łatwe. I niestety nie pomyliłem się! W swoim kuriozalnym i kompromitującym piśmie z dn. 11.04.2012 które nazwała POSTANOWIENIEM nie ma żadnej wzmianki o zapoznaniu się z dowodami i okolicznościami. SSR nie odniosła się ANI JEDNYM ZDANIEM do MOICH DOWODOW!!!! Zlekceważyła? Nie czytała? Miała bardziej pilne obowiązki niż zapoznanie się ze WSZYSTKIMI aktami dotyczącymi tej skandalicznej sprawy? Jakie to powody były ważniejsze niż UCZCIWE i SPRAWIEDLIWE rozpatrzenie sprawy SMIERCI CZŁOWIEKA!! A może co jest sprawą ogólnie znaną nie tylko w Gdańsku napisanie uzasadnienia zepchnęła na jakiegoś Aplikanta? Gdyby zapoznała się z aktami spraw o których pisałem wyżej, dowiedziała by się, że córka zmarłej okradła zwłoki, przed moim powrotem do domu,! okłamała policję że tam mieszka, zostawiono jej klucze a ona okradła mieszkanie,! dwa miesiące przed śmiercią wyłudziła kredyt na matkę,! matka załamała się na wiadomość o wyłudzeniu. ! Po śmierci matki spłatę wyłudzonego kredytu przerzuciła na mnie jako jedynego spadkobiercę ! Posuwała się do rękoczynów w stosunku do matki która była inwalidką ! Dlaczego tak szybko pozbyła się ciała matki ! Dlaczego ponad rok nikt mnie nie poinformował o umorzeniu sprawy śmierci ! Gdy ja się o tym dowiedziałem w dn 02.11.2011 r !!! (14 miesięcy po śmierci) i zacząłem zadawać pytania, sprawa dla Wymiaru Sprawiedliwości zaczeła być KŁOPOTLIWA i niewygodna. Po zapoznaniu się ze WSZYSTKIMI okolicznościami sprawy ,nawet szefowa Prokuratury w Pruszczu Gdańskim wyraziła ubolewanie, i przyznała mi rację ale stwierdziła że w 2010 r nie znali wszystkich okoliczności sprawy. Stwierdziła że szkoda że w dn 25.10.2010 roku (tak tak, to nie pomyłka to jest prawdziwa data śmierci posiadam na to dowody!!) nie było mnie w kraju. Ale jedyną rzeczą którą mogła zrobić 14 miesięcy po śmierci to przyjąć moje zażalenie na umorzenie. Gdybym był w kraju ,nie dopuściłbym do tego wszystkiego co się stało, tak jak w 2006 roku będąc w kraju, 600 km od domu uratowałem dzwoniąc do przyjaciół (nie do córki) którzy podjeli skuteczną akcje ratowniczą. Córka była jedyną osobą którą znam ,zainteresowaną i mającą interes w śmierci matki. Nie wiem ,czy dopuściła się rękoczynów w stosunku do matki,i dlatego tak szybko skremowała zwłoki wiedząc że ja bez sekcji nie pochowałbym ją? Czy też bała się wyników sekcji która mogła potwierdzić że zmarła na zawał serca po uzyskaniu wiadomości o wyłudzeniu kredytu? Potwierdzają to liczne opinie i zeznania świadków. Co też jest sprzeczne ze stwierdzeniem Pani Sędzi że nie doszło do przestępstwa. Pani Sędzia pisze to z takim pewnikiem jak gdyby dysponowała wyłącznością na ferowanie wyroków bez dowodów !! Może jest wróżką? Jak można tak twierdzić nie zadając sobie trudu zapoznania się z aktami dowodami ,faktami , okolicznościami?? Wprost przeciwnie przestępcze działanie córki w całości wyczerpuje znamiona przestępstwa z art.155 kk. I takie jest moje zdanie i moja opinia którą mogę wyrażać zgodnie z art. 54 Konstytucji RP. Oraz art. 11 Karty Praw Podstawowych UE. W swoim zażaleniu napisałem że nie liczę na SPRAWIEDLIWOSC. Parodie przykładu rozpatrywania zażaleń w Sądzie Rejonowym w Gdańsku już miałem. Nie chciałem po raz drugi uczestniczyć w kabarecie. Pani SSR Adrianna Kłosowska wydała decyzję łamiąc Art. 32 Konstytucji RP który mówi że wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Jak ma się decyzja i kompromitujące uzasadnienie SSR Kłosowskiej do faktu, iż w identycznej sprawie,Prokuratura Okręgowa w Swidnicy podjęła zupełnie inną decyzję. Sprawa dotyczy śmierci Violetty Villas. Kopię komunikatu Prokuratury dołączam. Dlaczego w takich samych okolicznościach,brak obrażeń zewnętrznych,nieznana przyczyna śmierci, liczne choroby (znane wszystkim w kraju ) a decyzja zupełnie inna? Czy tylko dlatego że jedna Pani nazywała się Villas a druga xxxx ? Co z równym traktowaniem wobec prawa? Dlaczego w tym wypadku zastosowano zasadę iż są równi i równiejsi w Polsce? Nie powinno mieć znaczenia, iż xxx to była księgowa a Villas zaśpiewała w telewizji, wobec śmierci i prawa wszyscy zgodnie z Konstytucją mają być równi a przepisów przestrzegać powinni w szczególności Sędziowie. Mówi o tym również art. 20 i 47 Karty Praw Podstawowych UE. Może Pani Sędzia wie o czymś o czym ja nie wiem? Przez ponad 20 lat pracowałem po za granicami Polski przebywałem w ponad 50 krajach na świecie i myślałem że Kłodzko i Swidnica leżą w Polsce co więcej myślałem że leżą w którymś kraju członkowskim UE. Tymczasem okazuje się że wiem że nic nie wiem! Jest wręcz niemożliwe żeby w jednym kraju obowiązywały różne przepisy w myśl powiedzenia że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z ciekawości chciałbym żeby Pani Sędzia poinformowała mnie w jakim kraju i na jakim kontynencie, w jakiej federacji ,unii ,królestwie ,księstwie ,monarchii, czy też republiceleży Kłodzko i Swidnica. Osobną sprawą jest przestrzeganie ZASAD ETYKI ZAWODOWEJ przez Sędziów. Jak ma się to co ,,DOKONAŁA,, SSR Adrianna Kłosowska do ZEZS w szczególności do Rozdziału I par.1 i par 4 , Rozdziału II par 9 , par 10 , par 11 punkt 2 (brak rzeczowego uzasadnienia - przepisanie słowo w słowo decyzji Prokuratora-)? Ponadto trzeba uważnie i z ostrożnością spojrzeć na dokonania Pani Sędzi mając w szczególności uwagę na Art. 239 par 1 kk (pomaganie sprawcy przestępstwa uniknięcia odpowiedzialności karnej) Art. 231 kk (działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego). Swoim działaniem dołączyła do grona swoich szanownych koleżanek z Sądu Rejonowego w Gdańsku Płonki i Hartuny. Dlatego też zgodnie z art. 34 Europejski Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, złożę skargę na łamanie moich praw do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Do wiadomości: 1.Minister Sprawiedliwości-Jarosław Gowin 2.Prezes Sądu Okręgowego-mgr. Ryszard Milewski 3.Prezes Sądu Rejonowego- Alicja Bogucka Prokuratura zbada sprawę śmierci Violetty Villas Prokuratura prowadzi postępowanie mające wyjaśnić okoliczności i przyczyny zgonu Violetty Villas - poinformowała Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Świdnicy (Dolnośląskie). Postępowanie przygotowawcze w związku ze śmiercią Violetty Villas prowadzi prokuratura rejonowa w Kłodzku (Dolnośląskie). 73-letnia Villas zmarła w swoim domu w Lewinie Kłodzkim w poniedziałek wieczorem, ok. godz. 21. - Chcemy ustalić, czy do śmierci artystki nie przyczyniło się przestępcze zachowanie osób trzecich w postaci nieumyślnego działania lub zaniechania. Dlatego też prokuratura prowadząca postępowanie zdecydowała o przeprowadzeniu oględzin zewnętrznych i przeprowadzeniu sekcji zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że postępowanie zostało wszczęte, bo choć na ciele artystki nie ma żadnych obrażeń zewnętrznych, to nieznana jest przyczyna śmierci Villas. Po wysłaniu powyższego pisma otrzymałem odpowiedź z Ministerstwa Sprawiedliwości , Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku ,Prokuratura Okręgowej w Gdańsku podpisane imiennie przez odpowiedzialnych urzędników. NATOMIAST Z SADU REJONOWEGO W GDANSKU KTOREGO URZEDNICZKI CAŁA SKANDALICZNA SPRAWA DOTYCZYŁA OTRZYMAŁEM KAWAŁEK NIECZYTELNEGO SKRAWKA PAPIERU NIE PODPISANEGO PRZEZ NIKOGO. NIE TRAKTUJE TEGO JAKO ODPOWIEDZI NA REAKCJE WYZSZYCH INSTANCJI. JEST TO ZLEKCEWAZENIE NIE TYLKO MNIE JAKO POKRZYWDZONEGO ALE ZLEKCEWAZENIE SWOICH PRZEŁOZONYCH Z MINISTREM SPRAWIEDLIWOSCI WŁACZNIE.
26-05-2012 / 13:08
26-05-2012 / 12:13
Adrianna Kłosowska następna kompromitacja Gdańskiego Wymiaru (nie) sprawiedliwości. Hartuma, Płonka, Kłosowska ta sama liga. Dziwi tylko brak reakcji ze strony przełożonych. Powtórnie pada nazwisko Hartuma jak w liście otwartym Olgi Kitta. Czy wszystkie odrzutki i nieszczęścia muszą spadać na Gdańsk ? 12.06.12 kolejna moja rozprawa przed Sądem Okręgowym w Gdańsku I C 788/11. Dowiedziałem się że sędzia jednak wybiórczo wysłał zeznania do świadków ciekawy jestem jakiego klucza zastosował w doborze bo nie wezwał wszystkich. Przejrzałem protokół z rozprawy z 26.03 i jestem zdumiony. Są tam stwierdzenia i zdania których na rozprawie wcale nie było. Brak natomiast zaprotokołowanych pytań które zadawałem fałszywym świadkom. Notabene na które sędzia chciał znać ode mnie odpowiedź przed udzieleniem jej przez rodzinkę. Zobaczymy w którym kierunku to wszystko będzie zmierzało.
29-03-2012 / 19:24
W zeszłym tygodniu otrzymałem z prokuratury w Pruszczu pisma informujące o wznowieniu postępowań w sprawie okradzenia mieszkania i wyłudzenia kredytu. Lepiej późno niż wcale. 26 marca odbyła się jednak rozprawa bo sędzia nie wyraził zgody na odroczenie którego tak bardzo chciała córunia. Na początku rozprawy zaskoczenie sędzia tłumaczy się kumplowi córuni dlaczego odbywa się rozprawa?? Później zeznają świadkowie córuni sama rodzina mąż ,babka ,ciotka, przyrodnia siostra. Próbuję zadawać pytania bo składają FAŁSZYWE zeznania. Tymczasem sędzia pyta się w jakim celu je zadaję! chce żebym powiedział jakie mam argumenty i dowody, żeby świadkowie mogli dostosować swoje odpowiedzi do moich dowodów!!? Naturalnie rezygnuję tym bardziej że mój adwokat powiedział że będę miał okazję wszystko powiedzieć. Czekam na to z niecierpliwością. Adwokat informuje sędziego o pismach z prokuratury na co ten stwierdza: Jaki to ma związek ze sprawą ( sic)! Dla sędziego, oddelegowanego z Sądu Rejonowego w Tczewie, do Sądu Okręgowego w Gdańsku, okradzenie mieszkania być może nawet zwłok to NIC TAKIEGO! Wyłudzenie kredytu co prawdopodobnie doprowadziło do śmierci matki ( zmarła 2 miesiące po dowiedzeniu się o tym ) to NIC TAKIEGO! Co musiałoby się stać żeby było godne uwagi? Zabójstwo matki przy świadkach ? jeszcze przy kamerach TVN ? Czy to byłoby godne uwagi ? Następna rozprawa 12 czerwca na której mają zeznawać moi świadkowie którzy nie będą kłamać! Są to ludzie obcy dla mnie. Nie tak jak w przypadku córuni jej świadkowie wszyscy to jej rodzinka. Zastanowiło mnie tylko ostatnie zdanie sędziego że sam będzie DOBIERAŁ świadków którzy mają zeznawać na moją korzyść. Jak będzie ich dobierał ? przecież ich nie zna. Losowo czy według alfabetu. Zaznaczam iż córuni świadkowie zostali przesłuchani WSZYSCY których podała!! Nawet troje którzy nie mieli nic do powiedzenia a babka córuni bredziła, która sama chyba nie do końca wiedziała gdzie się znajduje. A dowody na udowodnienie kłamstw i przestępstw mam tak mocne że mam nadzieje że znowu sędzia nie uniemożliwi mi ich przedstawienie. Może w Gdańsku w końcu sprawiedliwość będzie znaczyła SPRAWIEDLIWY WYROK !!!
04-03-2012 / 17:46
No i nie pomyliłem się cyrku ciąg dalszy! Koleś córuni, który przed Sądem występuje jako jej pełnomocnik, przysłał pismo z prośbą o przesunięcie terminu rozprawy która miała się odbyć 26.03.2012. Uzasadnienie: W tym terminie powódka wyjeżdża na zaplanowany urlop!!( pracuje w firmie której współwłaścicielem jest jej maż). CO ją tak strasznie wystraszyło że gra na przeciąganie sprawy ? zmiana sędziego ? Kłamstwa które wychodzą na jaw ? Czy też czeka, na rozstrzygnięcie mojego zażalenia na umorzenie postępowania, w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci swojej matki , które to odbędzie się w dn.12.04.2012 ? Art.155 kk.Tak rwała się do kasy, a teraz unika rozpraw. Zresztą tej jej cały pełnomocnik zachowuje się i wygląda ze swoim głupim uśmieszkiem jak U.O. Znam ten uśmiech, bo taki sam mieli ludzie przebywający tam gdzie pracowała zmarła. CDN.