Source: http://orzeczenia.szczecin.so.gov.pl/content/$N/155515000004027_VIII_GC_000545_2014_Uz_2016-01-05_001
Timestamp: 2018-05-26 21:31:28
Legal References Found: art. 483
 art. 6
 art. 6
 art. 5
 art. 484
 art. 207
 art. 98
 art. 99
 art. 108

Document Content:
Treść orzeczenia VIII GC 545/14 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Szczecinie
Liczba dokumentów w bazie: 7 110
VIII GC 545/14 - zarządzenie, uzasadnienie Sąd Okręgowy w Szczecinie z 2016-01-05
Sygn. akt VIII GC 545/14
Powód Syndyk Masy Upadłości Przedsiębiorstwa Budowlanego (...) spółki jawnej w upadłości likwidacyjnej w S. wniósł o zasądzenie solidarnie od pozwanych T. W. (1) i W. K. kwoty 465 096,56 złotych wraz z odsetkami ustawowymi i kosztami procesu.
W uzasadnieniu swojego stanowiska podał, że pozwani byli podwykonawcą (...) spółki jawnej w S. na inwestycji pn.: „(...) wnętrza kwartału 23 ograniczonego ulicami (...) w S.”. W ramach tej umowy pozwani mieli wykonać prace rozbiórkowe w terminie do dnia 15 listopada 2012 roku. Zdaniem powoda prace te nie zostały wykonane w terminie, co uzasadniało naliczenie kar umownych w kwocie 621 000, 00 złotych za opóźnienie wynoszące 207 dni. Następnie w dniu 31 października 2013 roku powód złożył pozwanym oświadczenie o potrąceniu jego wierzytelności wynikającej z tytułu naliczonych kar umownych z wierzytelnością pozwanych z tytułu umówionego wynagrodzenia, co do pozostałej kwoty wynikającej z kar umownych, powód wezwał pozwanych do zapłaty kwoty 465 096,56 złotych. Pozwani nie uznali żądania zapłaty za uzasadnione, odmówili jego zapłaty oraz wskazali, że nie było podstaw do naliczenia kar umownych, bo prace pozwani wykonali w terminie.
W dniu 20 listopada 2014 roku Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym uwzględniający powództwo w całości.
W prawem zakreślonym terminie pozwany T. W. (1) wniósł sprzeciw wnosząc o oddalenie powództwa i zasadzenie na jego rzecz kosztów procesu.
W uzasadnieniu swojego stanowiska podał, że prace rozbiórkowe zostały wykonane w terminie. Wskazał, iż nieznaczna część prac nie została wykonana na wyraźne żądanie powoda, albowiem ich kontynuacja zagrażała utratą oparcia dla budynków sąsiednich, a tym samym katastrofą budowlaną. Powód miał wskazać pozwanym, kiedy będą mogli kontynuować prace rozbiórkowe. Miało to nastąpić po uprzednim wykonaniu przez powoda nowych fundamentów pod nowe budynki. Powód jednak nigdy ich nie wykonał i tym samym nie wskazał pozwanym terminu dokończenia prac rozbiórkowych wynikających z umowy. Pozwany dodał, że powód z umówionego wynagrodzenia 228 000, 00 złotych zapłacił pozwanym tylko 15 000 złotych. Dodał, że inwestor (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. zapłacił powodowi za wszystkie prace w tym za prace rozbiórkowe, które wykonali pozwani.
W prawem zakreślonym terminie sprzeciw złożył także pozwany W. K. wnosząc o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.
Przedsiębiorstwo Budowlane (...) spółka jawna w S. zawarł umowę ze (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w S. umowę w ramach, której zobowiązał się do zrealizowania robót budowlanych pn.: „(...) wnętrza kwartału 23 ograniczonego ulicami (...) w S.”. W ramach tej umowy powód - (...) spółka jawna w S. mógł częściowo zlecać prace podwykonawcom, wybranych podwykonawców miał obowiązek zgłosić inwestorowi. Pozwani złożyli ofertę na wykonanie prac rozbiórkowych. Powód zlecił pozwanym wykonanie prac rozbiórkowych zawierając z pozwanymi umowę z dnia 20 sierpnia 2012 roku nr (...). Pozwani w ramach umowy z powodem mieli wykonać m.in. „roboty budowlane rozbiórkowe: 1) rozbiórka oficyny ul. (...)) rozbiórka oficyny Aleja (...)) rozbiórka budynku gospodarczego i przyległego do prawej oficyny ul. (...) - zgodnie z § 1 ust. 1 umowy. Prace miały być wykonane do dnia 15 listopada 2012 roku. Strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe w kwocie 228 000, 00 złotych plus podatek vat.
( dowód: umowa o roboty budowlane nr (...) - k. 10-24, umowa nr (...) – k. 25-34, aneks nr (...) – k. 37, oferta – k. 36);
Po zawarciu umowy pozwani niezwłocznie przystąpili do wykonania zleconych im prac. Prace były realizowane zgodnie z harmonogramem i były kontrolowane zarówno przez kierownika budowy z ramienia powoda oraz reprezentantów powoda jak również inżyniera kontraktu. Spółka (...) miała zapewnić pozwanym zaplecze prac oraz ich organizację wobec faktu, iż na budowie były prowadzone inne prace przez innych wykonawców. Pozwani zaangażowali właściwe środki osobowe jak i rzeczowe w wykonanie prac wynikających z umowy. Wszystkie prace były wykonywane bez jakichkolwiek zastrzeżeń ze strony zamawiającego, zgodnie z harmonogramem. Wykonywanie prac było dokumentowane protokołami zaawansowania rzeczowo – finansowego robót. W protokole rzeczowo - finansowym robót nr (...) wykazano 50% zaawansowania bieżących prac, a w protokole zaawansowania nr (...) jest zaawansowanie prac również na poziomie 50 %. W protokole rzeczowo - finansowym robót nr (...) wykazano odpowiednio 33,33%, 45%, 35 %, 63% zaawansowania bieżących prac, a w protokole zaawansowania nr (...) od początku umowy jest zaawansowanie prac na poziomie odpowiednio 50 %, 33,33%, 45 %, 35 %, 63%. W protokole rzeczowo - finansowym robót nr (...) wykazano odpowiednio 35 %, 66,67 %, 50 %, 50%, 37% zaawansowania bieżących prac, a w protokole zaawansowania nr (...) od początku umowy jest zaawansowanie prac na poziomie odpowiednio 85 %, 100 %, 95 %, 85 %, 100%. Pozwani w dniu 26 października 2012 roku zgłosili prace do odbioru.
(dowód: protokół stanu zaawansowania rzeczowo – finansowego nr (...) – k. 229, protokół zaawansowania nr (...) – k. 230, protokół stanu zaawansowania rzeczowo – finansowego nr (...) – k. 231, protokół zaawansowania nr (...) – k. 232, protokół stanu zaawansowania rzeczowo – finansowego nr (...) – k. 233, protokół zaawansowania nr (...) – k. 234, zeznania świadka T. W. (2) - k. 275, zeznania świadka D. S. - k. 278, zeznania świadka A. P. – k. 280, przesłuchanie pozwanego W. K. – k. 340, przesłuchanie pozwanego T. W. (1) – k. 343);
W trakcie wykonywania prac okazało się, że ze względów bezpieczeństwa część fundamentów nie może być rozebrana. Stanowiła ona bowiem przypory sąsiednich budynków i ich rozebranie groziło katastrofą budowlaną. Zarówno kierownik budowy jak i reprezentant powoda J. S. (1) wstrzymali wykonanie prac w tym zakresie. Ustalenia te zostały potwierdzone na piśmie ( notatka). Jednocześnie powód oświadczył, że wezwie pozwanych do wykonania pozostałych prac (wstrzymanych), już po wykonaniu zabezpieczeń fundamentów budynków sąsiednich tj. po wybudowaniu fundamentów pod nowe budynki. Powód nigdy jednak nie wykonał tych zabezpieczeń i nie umożliwił pozwanym dokończenia wykonania prac pomimo, iż pozwani pozostawali w gotowości ich wykonania. Inwestor odstąpił od umowy z powodem z winy powoda pozwani nie mieli już możliwości dokończenia prac.
( dowód: notatka służbowa – k. 136, notatka służbowa - k. 144, zeznania świadka T. W. (2) - k. 275 - 276, zeznania świadka D. S. - k. 278- 280, zeznania świadka A. P. – k. 280, przesłuchanie pozwanego W. K. – k. 340, przesłuchanie pozwanego T. W. (1) – k. 343);
Pozwani wykonali w terminie umownym wszystkie zlecone im prace i zgłosili prace do odbioru, z wyjątkiem prac wstrzymanych przez kierownika budowy i powoda. Za wykonane prace wystawili tylko dwie faktury albowiem powód nie uiścił im należnego wynagrodzenia i pozwani nie mieli środków na odprowadzenie podatków od wystawionych faktur, które nie były zapłacone. Z umówionego wynagrodzenia 228 000 złotych netto powód zapłacił pozwanym tylko kwotę 15 000 złotych. Pozwani wielokrotnie monitowali u powoda o dokonanie zapłaty jednak powód tylko obiecywał, że wywiąże się z obowiązku zapłaty jednak nie uiścił umówionego wynagrodzenia. Powód nie zapłacił należnego wynagrodzenia również innym wykonawcom na przedmiotowej budowie. Powód nie zgłosił pozwanych jako podwykonawców do inwestora. Wszystkie prace zlecone przez powoda pozwanym, zostały odebrane przez inwestora bez zastrzeżeń i inwestor zapłacił powodowi wynagrodzenie za te prace. Wobec braku płatności powoda, pozwani zwrócili się do inwestora o uzgodnienie ich firmy jako podwykonawcy na inwestycji pn.: „(...) wnętrza kwartału 23 ograniczonego ulicami (...) w S.”. W odpowiedzi na to pismo inwestor pismem z dnia 11 stycznia 2013 roku wskazał, że roboty te zostały już wykonane i opłacone. Zapłata została dokonana na rzecz (...) spółki jawnej – generalnego wykonawcy. Inwestor wskazał, że w tej sytuacji nie ma możliwości dokonania płatności na rzecz pozwanych ale będzie monitorować to rozliczenie u inwestora. Inwestor na skutek pisma pozwanych podjął rozmowy z generalnym wykonawcą - (...) spółką jawną o braku płatności na rzecz podwykonawcy i uzyskał informację, że faktycznie pozwani wykonali prace rozbiórkowe, a strony zwarły porozumienie w dniu 29 listopada 2013 roku w przedmiocie rozliczenia. Porozumienie to nie zostało jednak wykonane przez powoda.
( dowód: zawiadomienie – k. 145, notatka służbowa – k. 136, notatka służbowa - k. 144, protokoły zaawansowania robót k. 303 -304, zestawienie - k. 305, przedmiary - k. 306 – 331, pismo z dnia 11 stycznia 2013 roku –k. 137, porozumienie - k. 290, zeznania świadka T. W. (2) - k. 275 - 276, zeznania świadka D. S. - k. 278- 280, zeznania świadka A. P. – k. 280, zeznania świadka G. S. - k. 338, zeznania świadka J. Ś. - - k. 339, przesłuchanie pozwanego W. K. – k. 340, przesłuchanie pozwanego T. W. (1) – k. 343 );
W dniu 10 czerwca 2013 roku powód wystawił pozwanym notę obciążeniową naliczając kary umowne w kwocie 621 000 złotych za nieterminowe wykonanie prac objętych umową łącząca strony. Jako podstawę do naliczenia kar powód wskazał § 14 pkt 1 ust. a) umowy i wezwał pozwanych do zapłaty tej kwoty. W odpowiedzi na to pismo skierowano w dniu 18 czerwca 2013 roku pismo do powoda, w którym pozwani kwestionują istnienie wierzytelności po stronie powoda oraz brak podstaw do naliczenia kar umownych z uwagi na fakt, iż prace zostały wykonane w terminie umownym. Następnie w dniu 31 października 2013 roku powód złożył pozwanym oświadczenie o potrąceniu jego wierzytelności wynikającej z tytułu kar umownych w kwocie 621 000 złotych z wierzytelnością pozwanych wynikającą z wynagrodzenia za wykonane prace w łącznej kwocie 155 903,44 złotych i wezwał pozwanych do zapłaty na jego rzecz pozostałej kwoty z tytułu kar umownych. Pozwani nie uznali tego wezwania za uzasadnione. W dniu 13 maja 2014 roku została ogłoszona upadłość powoda. Pismem z dnia 28 lipca 2014 roku Syndyk masy upadłości (...) spółki jawnej w S. wezwał pozwanych do zapłaty kwoty 465 096,56 złotych z tytułu zapłaty kar umownych. Pozwani nie zapłacili tej kwoty i pismem z dnia 8 sierpnia 2014 roku zakwestionowali zasadność wezwania do zapłaty.
( dowód: nota obciążeniowa – k. 38, oświadczenie o potrąceniu – k. 39-40, pismo z dnia 18 czerwca 2013 roku – k. 146 – 147, postanowienie z dnia 13 maja 2014 roku – k. 4, wezwanie do zapłaty – k. 42, pismo z dnia 8.08.2014 roku – k. 239-240, przesłuchanie pozwanego W. K. – k. 340, przesłuchanie pozwanego T. W. (1) – k. 343).
Niniejszym pozwem powód dochodził zapłaty kwoty 465 096,56 złotych wraz z odsetkami, wskazując, że stanowi ona karę umowną naliczoną pozwanym w związku z nieterminowym wykonaniem umowy z dnia 20 sierpnia 2012 roku nr (...).
Podstawę prawną żądania objętego pozwem stanowił zatem art. 483 § 1 k.c. zgodnie z którym można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Powyższa regulacja tj. zastrzeżenie kary umownej znalazła swoje odzwierciedlenie w § 14 ust 1 lit a) umowy stron, gdzie strony umówiły się, że wykonawca zapłaci zamawiającemu karę umowną za opóźnienie w oddaniu przedmiotu umowy w wysokości 3000 złotych za każdy dzień opóźnienia.
W niniejszym sporze nie budził wątpliwości fakt łączącej strony umowy z dnia 20 sierpnia 2012 roku nr (...) oraz jej postanowień. Dla powoda faktem prawotwórczym w niniejszym sporze było wykazanie, że pozwani nie wykonali umowy w terminie, co z kolei uzasadniało naliczenie kar umownych, bowiem z tego faktu powód wywodził dla siebie skutki prawne. Pozwani natomiast zaprzeczali temu twierdząc, że wszystkie prace, które były możliwe do wykonania zostały przez nich wykonane w terminie ustawowym.
Zdaniem Sądu orzekającego zaoferowany przez powoda materiał dowodowy nie doprowadził do wykazania opóźnienia w wykonaniu umowy przez powoda. Powód nie wykazał powyższej okoliczności żadnym z dowodów. Dla wykazania swoich twierdzeń ograniczył się do przedstawienia dowodów z dokumentów na okoliczności, które były niesporne i nie wymagały dowodzenia ( umowa powoda z pozwanymi wraz z aneksem, umowa powoda z inwestorem, oferta, oświadczenie). Natomiast dla wykazania kwestii spornych powód przedstawił jedynie notę obciążeniową oraz oświadczenie o potrąceniu. Zawnioskował także o przesłuchanie świadków w osobach reprezentantów powoda, jednak nie podał w zakreślonym terminie adresów tych świadków, co skutkowało ich pominięciem. Zdaniem Sądu powód nie udźwignął ciężaru dowodu o jakim mowa w art. 6 kc, bowiem zaoferowane dowody nie wykazały faktu dla powoda prawotwórczego tj. wykonania prac po umownym terminie. Pozwani natomiast, choć nie byli do tego zobowiązani zgodnie z art. 6 k.c. naprowadzili dowody, których analiza doprowadziła Sąd orzekający do wniosku, iż pozwani nie pozostawali w opóźnieniu w wykonaniu powierzonych im robót rozbiórkowych i tym samym nie było podstaw do naliczenia kar umownych, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, iż powód nie posiada wierzytelności dochodzonej pozwem, co z kolei czyni jego żądanie nieuzasadnionym.
Jak wynika z materiału dowodowego pozwani wykonali wszystkie prace, które zostały im powierzone w terminie umownym, co potwierdzili wszyscy zeznający w sprawie świadkowie. Zeznający w charakterze świadka T. W. (2) zeznał „ …były takie prace, których pozwani nie mogli wykonać ze względów bezpieczeństwa...”, „…wszystkie prace zostały wykonane w terminie…”, „ …ja sporządziłem pismo zawiadamiające (...) o zakończeniu prac i gotowości ich do odbioru…”. Świadek ten wyjaśnił, dlaczego kilka procent prac nie zostało wykonanych w ogóle. Okoliczność ta była spowodowana tym, że powód nie zapewnił pozwanym możliwości ich wykonania. Prace te zostały bowiem wstrzymane z uwagi na groźbę katastrofy budowlanej. Cześć nierozebranych fundamentów stanowiła bowiem przypory sąsiednich budynków i ich rozebranie bez wykonania prac zabezpieczających stanowiło niebezpieczeństwo dla budynków sąsiednich ponadto w dokumentacji powoda był szereg błędów geodezyjnych, które uniemożliwiały całkowitą rozbiórkę na tym etapie. Dopiero wybudowanie nowych fundamentów pod nowe budynki pozwalało na rozebranie starej części fundamentów. Prace te miał wykonać powód, a nie pozwani. Dlatego też kierownik budowy oraz reprezentant powoda J. S. (1) nakazali wstrzymanie wykonania prac pozwanych. Powód zobowiązał się niezwłocznie po wykonaniu zabezpieczenia wezwać pozwanych do dokończenia prac, co jednak nigdy nie nastąpiło. Potwierdzają to jednoznacznie zeznania świadka D. S. (kierownika budowy), który zeznał: „ …pozwani wykonali wszystkie powierzone im prace …”, „…protokoły potwierdzają też prawidłową jakość prac…”, „…to na moje polecenie nie zostały dokończone prace, o których mowa w notatce spowodowane technologią i zagrożeniem…”, „…gdyby można było rozebrać całe fundamenty, których pozwani nie rozebrali to na pewno kazałbym im to zrobić, ale nie było to możliwe…”. Okoliczności podniesione przez świadka S. znalazły odzwierciedlenie w notatce służbowej z dnia 12 i 26 października 2012 roku. Nie można nie zauważyć też tego, że notatka ta była znana reprezentantowi powoda J. S. (1), który nie kwestionował tej decyzji. Terminowość wykonania prac wynika także z zeznań inżyniera kontraktu A. P., który zeznał: „ … prace rozbiórkowe zostały wykonane zgodnie z terminem i harmonogramem…”. Ponadto z zeznań świadków J. Ś. i G. S. wynika, że za prace rozbiórkowe wypłacono powodowi wynagrodzenie w całości i prace te odebrano bez zastrzeżeń, co potwierdza protokół z dnia 29 października 2102 roku dokumentujący wykonanie rozbiórek (k. 303 i następne). Zeznania świadków dowodzące terminowego wykonania wszystkich możliwych prac rozbiórkowych znajdują potwierdzenie w protokołach odbiorów przedstawiających stan prac bieżących jak i ich całościowe zaawansowanie. Wynika z nich, że dwie rozbiórki wykonano w 100 %, jedną w 95 %, a dwie w 85 %. Oznacza to, że tylko w zakresie kilku procent prace nie zostały wykonane z uwagi na niemożność ich wykonania, za którą odpowiedzialność ponosi tylko powód. Do jego obowiązków należało zapewnienie pozwanym frontu prac. Wprawdzie powód w osobie jego reprezentanta J. S. (1) zapewniał pozwanych, że w ciągu dwóch tygodni umożliwi im wykonanie pozostałej części prac, co jednak nigdy nie nastąpiło. Pozwani cały czas byli w gotowości ich wykonania. Na budowie został ich sprzęt, który został częściowo zniszczony.
Powyższe okoliczności jednoznacznie dowodzą, że pozwani wykonali wszystkie prace w terminie, co do pozostałych kilku procent prac wskazać należy, iż po stronie powoda zaistniała przyczyna, która uniemożliwiała pozwanym ich wykonanie. Niezaprzeczalnym jest też fakt, iż powód otrzymał całość wynagrodzenia za te prace rozbiórkowe od inwestora. Dowodzi to, iż nie było co do nich żadnych zastrzeżeń w tym co do terminu i zakresu. Wobec powyższego roszczenia powoda należy uznać w całości za nieuzasadnione. Brak było bowiem podstaw do naliczenia kar umownych za nieterminowe wykonanie prac przez pozwanych.
Zdaniem Sądu trzeba też zwrócić uwagę, że pozwani cały czas wykonywali prace pomimo braku zapłaty ze strony powoda. Nie można nie zauważyć też tego, że powód nie zapłacił pozwanym umówionego wynagrodzenia pomimo, iż sam otrzymał takie wynagrodzenie za prace rozbiórkowe od inwestora. Ponadto potwierdził inwestorowi wykonanie prac rozbiórkowych przez pozwanych i nie kwestionował swojego obowiązku zapłaty, co potwierdził w ugodzie zawartej przez strony, której jednak nie wykonał. Jak wynika z zeznań kierownika budowy powód prowadził taką politykę, że nie płacił prawie nikomu na tej budowie.
Zgodnie z aneksem do umowy łączącej strony prace pozwanych miały być wykonane do dnia 15 listopada 2012 roku. Wszystkie możliwe do wykonania prace zostały wykonane do dnia 26 października 2012 roku i zostały zgłoszone do odbioru. Ponadto jak wynika z protokołu stanu zaawansowania rzeczowo - finansowego robót z dnia 29 października 2012 roku sporządzonego pomiędzy inwestorem a powodem, prace rozbiórkowe zostały odebrane od powoda przez inwestora już w dniu 29 października 2012 roku i otrzymał on wynagrodzenie za te prace. Natomiast pozwani przekazali powodowi do odbioru prace w dniu 26 października 2012 roku.
Konkludując powyższe nie można postawić tezy jak to czyni powód, że pozwani nie wykonali prac w terminie.
W świetle powyższego, zdaniem Sądu żądanie powoda nie zostało wykazane pomimo, iż zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu to na powodzie ciążył obowiązek wykazania, że zaistniały podstawy do naliczenia kar umownych tj., że nastąpiło opóźnienie w wykonaniu prac czego powód nie wykazał. Pozwani natomiast naprowadzili szereg dowodów na okoliczność, iż umowa w zakresie jakim było to możliwe została wykonana w umownym terminie.
Zdaniem Sądu orzekającego nadużyciem prawa podmiotowego jest czynienie zarzutu pozwanym z tego, że nie wykonali prac, których wykonanie groziło katastrofą budowlaną, i które zostały wstrzymane z uwagi na grożące niebezpieczeństwo. Pozwani nie mogą pownosić odpowiedzialności za to, że powód nie wykonał prac polegających na zapewnieniu oparcia budynkom sąsiednim pomimo, że to na nim ciążył obowiązek wykonania tych prac. Na całkowitą dezaprobatę zasługuje też postawa powoda w zakresie wykonywania swoich zobowiązań finansowych. Pozwani w istocie wykonali wszystkie prace bez wynagrodzenia, pomimo jak już wyżej wykazano, powód otrzymał stosowne wynagrodzenie od inwestora. Ponadto powód swoim zachowaniem wyraźnie dawał pozwanym do zrozumienia, że otrzymają należne im wynagrodzenie czemu dał wyraz w ugodzie – porozumieniu (k. 290), którego nie wykonał mimo interwencji inwestora. Pozwani działając w oparciu o dobre obyczaje kupieckie i zaufanie do kontrahenta, prace wykonywali pomimo braku zapłaty. Dodatkowo powód nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku i nie zgłosił pozwanych do inwestora jako podwykonawców pomimo, że taki obowiązek wynikał z umowy. Następnie pomimo braku podstaw naliczył pozwanym kary umowne. Zdaniem Sądu powyższe okoliczności przesądzają o tym, że powód swoim zachowaniem naruszył zasady współżycia społecznego czym wyczerpał dyspozycję art. 5 kc zgodnie, z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny z gospodarczo – społecznym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Niezależnie od powyższego pomimo, iż Sąd nie uznał roszczenia powoda za uzasadnione wskazać należy, iż naliczona kara jest także rażąco wygórowana. Niewątpliwie strony posiadają autonomię w zakresie ustalenia wysokości kary umownej, która jednak ograniczona jest przepisem art. 484 § 2 kc. Zezwala on na obniżenie wysokości kary umownej na żądanie dłużnika, jeżeli zobowiązanie jest w znacznej części wykonane albo gdy kara umowna jest rażąco wygórowana, czyli wówczas, gdy w przekonaniu organu orzekającego istnieje dysproporcja między poniesioną szkodą a wysokością kary umownej. „Rażące wygórowanie" jako okoliczność uzasadniająca miarkowanie kary umownej musi być postrzegana jako porównanie rozmiaru poniesionej szkody w wyniku naruszenia zobowiązania w stosunku do wysokości zastrzeżonej kary umownej. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że stan „rażącego wygórowania" zaistnieje wtedy, gdy dłużnik nie wykona zobowiązania lub wykonana je nienależycie, a wierzyciel nie poniesie szkody. Zachodzi tutaj potrzeba indywidualnej oceny zastrzeżenia kary umownej i skutków zachowania się dłużnika uchybiającego zobowiązaniu. Przepis powyższy o możliwości miarkowania odszkodowania na żądanie dłużnika należy do przepisów tzw. prawa sędziowskiego, a sama regulacja nie zawiera jakichkolwiek wyłączeń. Norma może znaleźć zatem zastosowanie w sytuacji, gdy w świetle oceny określonego stanu faktycznego można mówić o tym, że kara umowna w zastrzeżonej wysokości jawić się będzie jako nieadekwatna (P. Drapała, glosa do wyroku SN z 23 marca 2006 r., IV CSK 89/05, PS 2007, nr 5, s. 122; wyrok SA w Katowicach z 17 grudnia 2008 r., V ACa 483/08, LEX nr 491137). Przy ustalaniu przesłanek miarkowania kary umownej uwzględnić należy okoliczności konkretnej sprawy. Nie można zapominać przy tym, że celem zastrzeżenia kary umownej jest wywarcie na dłużniku presji, żeby on swoje zobowiązanie wykonał w sposób należyty zatem wysokość kary powinna działać na dłużnika mobilizująco. Dopuszcza się natomiast możliwość uwzględnienia stosunku między wysokością kary umownej a wartością wykonanego zobowiązania jako miernika oceny wysokości kary umownej. Wskazuje się przy tym, że jeżeli kara umowna jest równa bądź zbliżona do wartości zobowiązania, można ją uznać za rażąco wygórowaną (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 20 maja 1980 r., I CR 229/80, OSNCP 1980, Nr 12, poz. 243; z dnia 19 kwietnia 2006 r., V CSK 34/06, niepubl.). W przedmiotowej sprawie powód naliczył karę umowną w kwocie 621 000 złotych obliczonej za 207 dni opóźnienia ( 207 x 3000 = 621 000 zł). Oceniając żądanie zasądzenia kary umownej przez pryzmat przesłanki rażącego wygórowania Sąd miał na uwadze również fakt, że wynagrodzenie na jakie umówiły się strony opiewało na kwotę 228 000, 00 złotych plus podatek vat, co oznacza, że kara umowna dwukrotnie przewyższała umówione wynagrodzenie, które i tak nie zostało zapłacone. Ponadto powód nie poniósł żadnej szkody, a co więcej otrzymał za te prace wynagrodzenie od inwestora. W świetle powyższego kara umowna na poziomie dochodzonym niniejszym pozwem jest zupełnie nieadekwatna do sytuacji w jakiej znalazły się strony procesu.
Ustalenia faktyczne Sąd poczynił na podstawie dowodów z dokumentów, w szczególności mowy stron, umowy powoda z inwestorem, protokołów zaawansowania, korespondencji, notatek służbowych i porozumienia, oświadczenia o potrąceniu i noty odsetkowej oraz na podstawie zeznań wszystkich świadków i przesłuchania strony pozwanej, w zakresie w jakim zeznania te wzajemnie ze sobą korelowały i znajdowały odzwierciedlenie w materiale dowodowym z dokumentów. Jeżeli chodzi o dowody z dokumentów to decydujące znaczenia miały protokoły zaawansowania prac, które odzwierciedliły czas wykonania prac oraz ich zakres. Jak wyjaśnił kierownik budowy wszystkie możliwe do wykonania prace zostały wykonane do dnia 26 października 2012 roku, a jedynie ostatni protokół został sporządzony w dniu 2 stycznia 2013 roku co wynikała tylko i wyłącznie z potrzeb rozliczeniowych powoda, nie zmieniało jednak terminów faktycznych wykonania prac przez pozwanych. Korelowało to z protokołem z dnia 29 października 2012 roku sporządzonym pomiędzy powodem a inwestorem (k. 303), który dotyczył również prac wykonanych przez pozwanych. Dowody te korelowały z notatką służbową i zgłoszeniem zakończenia wykonywania prac. Jeżeli chodzi o zeznania świadków to wszyscy świadkowie potwierdzili wykonanie prac pozwanych w terminie. Zwrócić należy uwagę na fakt, iż zarówno kierownik budowy jak i inżynier kontraktu, jako osoby niezainteresowane wynikiem procesu zeznawały jednoznacznie co do wykonania prac przez pozwanych potwierdzając ich wykonanie w zakresie w jakim było to możliwe i zależne od pozwanych w umownym terminie. Również z zeznań G. S. i J. Ś., które działały z ramienia inwestora wynikało jednoznacznie, że pozwani prace wykonali bez zastrzeżeń i w terminie, a inwestor od powoda odebrał te prace i zapłacił wynagrodzenie.
Sąd pominął dowód z przesłuchania świadków w osobach J. S. (2), J. S. (1) i K. S. wobec faktu, iż pełnomocnik powoda nie wykonał zarządzenia Przewodniczącego i nie podał adresów wnioskowanych świadków w zakreślonym terminie. Adresów tych nie podano również po upływie trzech miesięcy tj. na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2015 roku, kiedy Sąd planował wyznaczenie kolejnego terminu na dzień 7 grudnia 2015 roku pod kątem czasu niezbędnego na przesłuchanie świadków i stron. W myśl znowelizowanego przepisu art. 207 § 6 k.p.c. powód winien wykazać dlaczego nie wykonał zarządzenia Sądu w zakreślonym terminie oraz, że dopuszczenie dowodów tych nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Zdaniem Sądu nie wykonanie zarządzenia w zakreślonym terminie jak również nie podanie adresów świadków na rozprawie, gdzie Sąd planował termin ostatniej rozprawy i podanie tych adresów dopiero w dniu 7 września 2015 roku spowodowałoby opóźnienie w rozpoznaniu sporu albowiem wiązałoby się z koniecznością wyznaczenia jeszcze jednego terminu lub też zniesienia już wyznaczonego terminu i wyznaczenia nowego zdecydowanie późniejszego gdzie można by przesłuchać kolejnych świadków. Ponadto powód nie zdecydował się wyjaśnić dlaczego nie podał adresów świadków wtedy gdy był do tego zobowiązany, co oznacza, że nie było ku temu żadnych przeszkód.
Sąd pominął także wniosek pozwanych o przesłuchanie świadków D. C. i R. C. w drodze pomocy prawnej z uwagi na fakt, iż zmierzałoby to tylko do przedłużenia postępowania. Pozwani bowiem naprowadzili szereg innych dowodów, które wykazały zasadność ich twierdzeń tj. terminowość wykonania wszystkich prac, że słuchanie kolejnych świadków na tę samą okoliczność było niecelowe.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., i art. 108 § 1 k.p.c., a także przy zastosowaniu § 6 ust. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Na koszty każdego z pozwanych złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w kwocie po 7200 złotych i po 17 zł stanowiącej opłatę od udzielonego pełnomocnictwa. Pozwani wygrali ten proces w całości, każdy z nich był reprezentowany przez swojego zawodowego pełnomocnika zatem powód musi zwrócić każdemu z pozwanych poniesione przez niego koszty procesu.