Source: https://www.rozwodowy.pl/alimenty-na-ojca-ktory-nie-utrzymywal-kontaktu-z-dzieckiem,971,p.html
Timestamp: 2020-04-02 05:29:49
Legal References Found: art. 10
 art. 92
 art. 10
 art. 87
 art. 230
 art. 232
 art. 60
 art. 128
 art. 1441
 art. 1441
 art. 133
 art. 1441
 art. 135

Document Content:
Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-11-01
Mam córkę z nieformalnego związku. Jej ojciec opuścił mnie przed jej urodzeniem. Uznał córkę, ale nigdy nie łożył na jej utrzymanie. Wniosłam sprawę o alimenty w wysokości 150 zł, a później do komornika. Komornik jednak nie potrafił wyegzekwować jakichkolwiek pieniędzy. Przez 2-3 lata otrzymywałam świadczenia z funduszu alimentacyjnego, potem wzrosły moje dochody i już do 20 roku życia córki nie otrzymałam żadnych świadczeń. Ojciec zerwał wszystkie kontakty, nigdy się nie odezwał do córki. Nawet kiedy wystąpiłam o paszport dla dziecka, nie stawił się na sprawie i zgody udzielił sąd. Skontaktował się z nami tylko raz, kiedy córka miała 19 lat, prosząc, aby podpisała oświadczenie, że spłacił wobec niej zobowiązania alimentacyjne, co było niezgodne z prawdą. W 2016 r. komornik zlicytował jego nieruchomość i przelał na moje konto zadłużenie ze wszystkich lat w kwocie ok 25 tys. zł. Niedawno córka otrzymała wezwanie do sądu, ponieważ jej ojciec wystąpił o alimenty od niej w wysokości 800 zł. Podobno na skutek licytacji stracił dach nad głową i nie może znaleźć pracy. Oprócz mojej córki on ma jeszcze trójkę dzieci, dwoje z małżeństwa i jedno spoza związku. Uważam, że to nie jest w porządku, żeby córka płaciła na takiego ojca, którego nigdy nie znała i który nigdy nie chciał jej poznać. Chciałabym jej w tej sprawie pomóc. Dlatego proszę o poradę, jak powinna się bronić na sprawie o alimenty na ojca.
Opisana sytuacja stanowi wyzwanie dla obu Pań. Pani córka stała się pełnoletnia, w więc uzyskała pełną zdolność do czynności prawnych – art. 10 Kodeksu cywilnego (K.c.). Przestała więc podlegać władzy rodzicielskiej – wniosek z art. 92 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) w związku z art. 10 K.c. Córka jest uprawniona zdecydować, czy chce korzystać z czyjejkolwiek pomocy w załatwianiu swych spraw i czyja miałaby to być pomoc. Jeżeli udzieli Pani pełnomocnictwa (art. 98 i następne K.c.), to będzie Pani mogła ją reprezentować także w sprawie cywilnej (np. dotyczącej alimentacji) – art. 87 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).
W sprawach cywilnych (dotyczących różnych zagadnień) należy bardzo poważnie traktować art. 230 K.p.c., który stanowi: „Gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane”. Ważne (szczególnie w sprawach rzeczywiście spornych) jest wywiązanie się także z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.). Skoro Pani córka została pozwana, to przynajmniej należy (pisemnie!) odpowiedzieć na pozew – najlepiej w terminie przez sąd wskazanym.
Wiele osób lekceważy potrzebę udzielenia odpowiedzi na pozew, a potem dziwią się, „jak mogli przegrać?”. Jeżeli ktoś faktycznie lekceważy swe uprawnienia i obowiązki procesowe, to – zwłaszcza w niektórych sytuacjach – niemalże faktycznie „aż prosi się o przegraną”. Złudne może okazać się zakładanie, jakoby „wszystko dało się wyjaśnić podczas rozprawy”. Postępowania prawne są, w dużym stopniu, pisemne; to zrozumiałe – pismo pozostaje w aktach, można do jego treści dość łatwo wrócić (np. ponownie przeczytać); prawnicy (w tym sędziowie) na ogół niewiele wiedzą o sprawach innych osób – czyli tak, jak większość ludzi. Trzeba sprawę przedstawić, najlepiej: jasno, konsekwentnie, sensownie oraz odpowiednio wiążąc argumentację z wnioskami dowodowymi. Na ogół przydaje się do tego zwłaszcza forma pisemna. Oczywiście rozprawy mają spore znaczenie, ale trzeba się do nich przygotować – w tym kierując odpowiednio wcześniej pisma procesowe (przynajmniej odpowiedź na pozew). Nawet najlepszy mówca może być w gorszej formie lub coś może przeszkodzić mu w dotarciu na rozprawę – jeżeli zaniedba przedstawienia swego stanowiska na piśmie, to może przegrać (nawet „z kretesem”). Panie wiedzą, jak się sprawy miały i mają. Sąd (sędzia) tej wiedzy najprawdopodobniej nie ma.
Należy przedstawić różne istotne okoliczności. Proponuję zacząć od tego, czy ów Pan nadal jest formalnie dłużnikiem alimentacyjnym córki – czy ma obowiązek płacić alimenty (w tym czy są zaległości alimentacyjne po przeprowadzeniu egzekucji komorniczej). Jeżeli nadal jest formalnie zobowiązany do płacenia alimentów na rzecz pozwanej i jeżeli rzeczywiście stał się bardzo ubogi, to wolno mu pozwać swoją córkę o zwolnienie go z obowiązku alimentacyjnego. Być może w zaistniałej sytuacji (której w pełni nie znam) nawet zasadne byłoby uznanie takiego powództwa i uniknięcie sporu prawnego w tym zakresie – w przeciwnym razie ów Pan byłby zobowiązany udowodnić przed sądem, że rzeczywiście wystąpiły przesłanki zwolnienia go z obowiązku alimentacyjnego na rzecz pozwanej. Już w zakresie samych konstrukcji prawnych niekonsekwentne („nielogiczne”) wydaje się dążenie do powstania sytuacji, w której ojciec i córka staliby się formalnie wobec siebie dłużnikiem i wierzycielem alimentacyjnym. Jeżeli ów pan nie zażądał formalnie zwolnienia go z obowiązku alimentacyjnego wobec córki, to jaki sens miałoby otrzymywanie przez niego alimentów od niej? Czy w celu płacenia przez niego alimentów na jej rzecz? Trudno byłoby to uznać za zasadne.
W sprawie z powództwa o obciążenie Pani córki formalnie alimentami na rzecz jej ojca oczywistym wydaje się zażądanie (oficjalnie), by do udziału w sprawie (po stronie pozwanych) zostały wezwane wszystkie dzieci powoda. Poza tym w sprawie powinna brać udział (oficjalnie) jego żona (jeśli jest żonaty) – z uwagi na jej obowiązek wspierania męża.
Obowiązek wsparcia między małżonkami może mieć różne przejawy. W małżeństwie (zwłaszcza bez orzeczonej separacji) występuje obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny (art. 27 K.r.o.), którego wolno dochodzić na drodze sądowej (art. 28 K.r.o.) – jest to jeden z obowiązków małżonków. W przypadku orzeczenia separacji albo rozwodu może mieć miejsce obowiązek wsparcia (tak zwana alimentacja) – możliwość dochodzenia takich roszczeń oraz ich zakres wiążą się ściśle z orzeczeniem winy za rozkład pożycia małżeńskiego (art. 57 K.r.o.); sytuację takich osób należy zestawiać z treścią art. 60 K.r.o. Poza pozostałymi dziećmi powoda w wytoczonym przez niego Pani córce procesie o alimenty być może powinna brać udział jego żona albo była żona – bez znajomości szczegółów można w tym zakresie formułować jedynie wskazania ogólne.
Proponuję zestawić sytuację z przepisami o obowiązku alimentacyjnym (od art. 128 do art. 1441 K.r.o.); przepisy prawne są teraz szeroko dostępne (np. przy pomocy sejmowej bazy danych). Ostatni z tych przepisów (to jest art. 1441 K.r.o.) brzmi: „Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka”. Warto mieć na uwadze także treść art. 133 § 2 K.r.o.: Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
Samo twierdzenie, że powód znalazł się w niedostatku, wolno kwestionować oraz domagać się od niego udowodnienia jego twierdzeń. Jeżeli poza zlicytowanymi składnikami majątkowymi powód miał jeszcze inne wartościowe składniki majątkowe, to warto zażądać informacji o tym, co się z nimi stało – szczególnie, kto został nimi obdarowany, kto stał się właścicielem nieruchomości wskutek zawarcia umowy dożywocia lub kto stał się właścicielem gospodarstwa rolnego (jeżeli takowe należało do powoda). Chodzi o to, że umowa dożywocia (art. 908 i następne K.c.) szczególnie mocno zobowiązuje do wspierania dożywotnika (na ogół byłego właściciela nieruchomości); także obdarowany ma obowiązek wspierać znajdującego się w niedostatku darczyńcę (art. 897 K.c.) – podobnie rzecz przedstawia się w przypadku zawarcia umowy z następcą lub umowy o przekazaniu gospodarstwa rolnego następcy (zależnie od ustawy, są to inne przepisy prawne, ale istota rzeczy jest podobna). Takowe obowiązki poważnie modyfikują obowiązek alimentacyjny (jeśli ktoś zainteresowany takim obrotem sprawy o to zabiega) – więc warto pozyskiwać wiedzę o sytuacji majątkowej (także dawniejszej) powoda (np. przy pomocy internetowej przeglądarki ksiąg wieczystych). Wysokość otrzymywanego przez powoda świadczenia (np. rentowego) również może być istotną okolicznością.
Pani w opisie sytuacji zaakcentowała niewłaściwe zachowanie ojca wobec Państwa córki. Takie okoliczności należałoby podkreślać (zaczynając od odpowiedzi na pozew) – z uwagi na (wskazane w art. 1441 K.r.o.) kryterium zasad współżycia społecznego. Formułowanie (stawianie) zarzutów – w tym związanych z zasadami współżycia społecznego – zależy od tego, komu powinno zależeć na postawieniu zarzutu; proszę unikać czekania „aż sąd zauważy”. Sąd jest od rozstrzygania sporów – a nie od „zauważania” czegoś w zastępstwie strony; podkreślam to, bo wiele osób błędnie liczy na aktywność sądu w bronieniu ich lub ich sytuacji.
Sytuacja zarobkowa stron procesu (być może także pozostałych dzieci powoda) to istotna okoliczność – podobnie jak uzasadnione potrzeby powoda; są to kryteria zaakcentowane przez ustawodawcę w art. 135 K.r.o. Niekiedy przydaje się wnioskowanie do sądu o zwrócenie się przez sąd do Krajowej Administracji Skarbowej o informacje (np. z zeznań podatkowych określonych osób).