Source: http://www.lawblog.pl/2012/05/19/dyskwalifikacja-art-32-ust-1-pun-i-co-dalej/?replytocom=594
Timestamp: 2019-06-19 13:49:46
Legal References Found: art. 32
 art. 32
 art. 32
 art. 45
 art. 31
 art. 32
 art. 103
 art. 21
 art. 10
 art. 11
 art. 299
 art. 74
 art. 32
 art. 103
 art. 116
 art. 109
 art. 32
 art. 13
 art. 824
 art. 13
 art. 48
 art. 232
 art. 48
 art. 232
 art. 13
de lege ferenda
 art. 32
de lege ferenda
 art. 32
 art. 32

Document Content:
Dyskwalifikacja art. 32 ust. 1 PUN – i co dalej? | LawBlog.pl
Dyskwalifikacja art. 32 ust. 1 PUN – i co dalej?
dr hab. Andrzej Herbet, prof. KUL | 19 maja 2012 | 5 komentarzy
W wyroku z 15 maja 2012 r. (sygn. akt P 11/10) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. z 2009 r. Nr 175, poz. 1361 ze zm.; dalej: PUN) w zakresie, w jakim dotyczy dłużników będących spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Tym samym, Trybunał „zakresowo” (a ściślej – w odniesieniu do wyodrębnionej podmiotowo kategorii adresatów) zdyskwalifikował regulację, która wyłącza możliwość ubiegania się przez dłużnika o zwolnienie od kosztów sądowych na etapie postępowania o ogłoszenie upadłości. Przywołany wyrok, co warto podkreślić, nie uchyla i nie zmienia treści kontrolowanego przepisu, który w dalszym ciągu stanowi:
W stosunku do dłużnika nie stosuje się przepisów o zwolnieniu od kosztów sądowych.
Naruszenie prawa do sądu
Trybunał podzielił argumentację pytającego sądu, stwierdzając, że art. 32 ust. 1 PUN ogranicza w sposób arbitralny prawo do sądu, znosząc możliwość uzyskania zwolnienia dłużnika – wnioskodawcy od opłaty sądowej od wniosku o ogłoszenie upadłości. W jego opinii, zakwestionowany przepis ustawy zmusza sąd upadłościowy do zwrotu nieopłaconego wniosku dłużnika o ogłoszenie upadłości bez jego merytorycznego rozpatrzenia (art. 28 ust. 1 PUN) i to nawet w razie oczywistej zasadności. W rezultacie, chociaż droga sądowa jest formalnie otwarta, a zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nawet nakazane (art. 21 ust. 1 PUN), podmioty znajdujące się w warunkach wskazanych w art. 103 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.; dalej: KSCU) nie mogą zrealizować swego prawa (i obowiązku jednocześnie).
Zdaniem Trybunału, przyczyny, z powodu których dłużnik ubiega się o zwolnienie z kosztów sądowych, mogą być bardzo różne (zawinione lub nie). Stąd też o zwolnieniu od opłat sądowych w konkretnej sprawie powinien rozstrzygać sąd, z uwzględnieniem przesłanek określonych przez ustawę i fundamentalnej roli prawa do sądu.
Komentowany wyrok wpisuje się w ugruntowaną linię orzeczniczą Trybunału Konstytucyjnego akcentującą (by nie powiedzieć: absolutyzującą) znaczenie prawa do sądu i związanych z nim gwarancji proceduralnych.
Specyfika postępowania upadłościowego
Nieco zaskakujące jest odniesienie dotychczasowych ustaleń poczynionych w tej mierze przez sąd konstytucyjny, z reguły na kanwie postępowań rozpoznawczych, do specyficznego niewątpliwie postępowania, jakim jest postępowanie upadłościowe, prowadzone w odniesieniu do podmiotu zinstytucjonalizowanego (spółki kapitałowej), a zarazem profesjonalnego (przedsiębiorcy). Równie zastanawiająca jest selekcja argumentów, wśród których Trybunał przywołuje m.in. obowiązek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, a pomija fakt, iż ma to nastąpić „we właściwym czasie” (por. art. 21 w zw. z art. 10 i art. 11 PUN oraz art. 299 KSH).
Wydźwięk motywów wyroku, w których konieczność uiszczenia opłaty stałej w wysokości 1000 zł (art. 3 ust. 2 pkt 7 lit. b i art. 74 pkt 1 KSCU) jest traktowana niemalże jak naruszenie istoty prawa do sądu musi dziwić, a przebijająca między wierszami koncepcja „fundowania” niewypłacalnemu dłużnikowi, który nie dysponuje taką kwotą, możliwości przeprowadzenia postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości na koszt Skarbu Państwa (czytaj – podatników) budzi opory. Można w tym kontekście przytoczyć formułowane w zdecydowanym tonie wypowiedzi doktryny prawa upadłościowego, wedle których (A. Jakubecki, [w:] A. Jakubecki, F. Zedler, Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, Kraków 2003, s. 90):
żadne względy nie uzasadniają, aby dłużnik, który popadł w stan niewypłacalności, korzystał z przywileju, jakim jest zwolnienie od kosztów sądowych.
Odrębną kwestią jest ocena skutków komentowanego wyroku.
W rezultacie wysublimowanego ograniczenia „zakresu” rozstrzygnięcia, nie zmienia on bowiem sytuacji prawnej dłużników nie będących spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością i nie uchyla – w tym zakresie – „ryzyka niekonstytucyjności” art. 32 ust. 1 PUN, na co zresztą zwrócił uwagę sam Trybunał.
Trudno zrozumieć motywy, jakie legły u podstaw takiej formuły orzeczenia, przyjętej – co musi dziwić – ze świadomością stanu pogłębionej, „wtórnej” niekonstytucyjności, wynikającej ze zróżnicowania sytuacji prawnej adresatów na podstawie irrelewantnego w tym kontekście kryterium formy prawnej prowadzonej działalności. Wątpliwe także, czy w odniesieniu do beneficjentów wyroku – tj. spółek z o.o. składających wnioski o ogłoszenie upadłości – spełni pokładane w niej nadzieje regulacja art. 103 KSCU. Przepis ten uzależnia możliwość przyznania zwolnienia od kosztów sądowych osobie prawnej wyłącznie od wykazania, że nie ma ona dostatecznych środków na ich uiszczenie; nie stwarza natomiast możliwości swego rodzaju „wartościowania” przyczyn leżących u podstaw tego stanu rzeczy.
Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji wydaje się zalecana przez Trybunał interwencja ustawodawcy. Biorąc pod uwagę z jednej strony względy prakseologiczne (przede wszystkim szybkość postępowania), a z drugiej – pryncypialne podejście sądu konstytucyjnego do gwarancji prawa do sądu, trudno jednak zakładać, że będzie to zadanie łatwe.
Jak powinna wyglądać zgodna ze standardami konstytucyjnymi regulacja zwolnienia od kosztów na potrzeby postępowania o ogłoszenie upadłości?
Zachęcam do dyskusji…
Paweł Judek | blog o prawie transportowym says:
20 maja 2012 at 18:47
Wyrok rzeczywiście dość dziwny. Albo nie powinno się stwierdzać niekonstytucyjności, albo usunąć przepis z systemu zamiast ograniczać jego stosowanie do określonych kategorii podmiotów. Zresztą sytuacje, w których zwolnienie od kosztów można by uzyskać i tak byłyby wyjątkowo nieliczne. Ograniczałyby się do przypadków, gdy spółka co prawda ma majątek wystarczający na przeprowadzenie postępowania upadłościowego ale jest to majątek trwały, a jednocześnie nie ma 1.000 zł w kasie, żeby uiścić wpis. W przeciwnym wypadku i tak wniosek o zwolnienie od kosztów należałoby oddalić wobec oczywistej bezzasadności wniosku o ogłoszenie upadłości.
dr hab. Andrzej Herbet, prof. KUL says:
21 maja 2012 at 13:25
Co do zasady – zgoda.
Niestety, TK nie nawiązał do swoich wcześniejszych rozstrzygnięć dotyczących kwestii zwolnienia od kosztów sądowych w wypadku oczywistej bezzasadności roszczenia (a z taką sytuacją będziemy tutaj mieli do czynienia).
I tak m.in. w wyroku z 7 września 2004 r. (sygn. akt P 4/04) TK podkreślił, że prawo do zwolnienia od kosztów nie jest nieograniczone i nie jest jego celem zapewnienie idealnej – wedle oceny zainteresowanego – dostępności wymiaru sprawiedliwości zawsze i w każdej sprawie. Nie obejmuje ono (zgodnie z ówczesnym art. 116 § 2 k.p.c., a obecnym art. 109 ust. 2 u.k.s.c.), zwolnienia od kosztów postępowania w razie oczywistej bezzasadności powództwa lub obrony.
Inną kwestią jest to, czy w świetle utrwalonej linii orzeczniczej sądów powszechnych i SN brak płynnych środków finansowych, przy równoczesnym dysponowaniu określonymi środkami trwałymi, może zostać uznany za okoliczność uzasadniającą zwolnienie od kosztów – m. zd. jest to wątpliwe.
21 maja 2012 at 13:35
Jestem zdania, że środki trwałe, które z reguły są trudno zbywalne nie powinny być brane pod uwagę przy określaniu możliwości zapłaty opłaty sądowej. Przecież decydujące jest nie to, czy ktoś w jakiejś perspektywie czasowej jest w stanie uiścić opłatę, ale czy może to uczynić w danym momencie. I jeśli spółka w danej chwili nie ma 100.000 zł na opłatę od apelacji, ale ma nieruchomości o wartości kilku milionów złotych, to niezwolnienie spółki od kosztów sądowych będzie pozbawieniem jej prawa do sądu. Należy przecież pamiętać, że zwolnienie ma charakter tymczasowy, a w przypadku przegranej i tak trzeba koszty uiścić. To że egzekucja tych środków wielokrotnie kuleje to fakt, ale wiele w tym winy samych sądów, które są bardzo powolne w rozliczaniu kosztów sądowych i to zarówno tych, które trzeba stronie zwrócić (np. 4 miesiące czekania na zwrot opłaty po cofnięciu pozwu) jak i tym, które od strony należy ściągnąć.
5 listopada 2012 at 21:49
Na postawione przez Profesora pytanie odpowiedzi raczył udzielić również ustawodawca 🙂 http://prawo.rp.pl/artykul/758364,948984-Upadajaca-firma-bedzie-zwolniona-z-kosztow-sadowych.html?p=1
Zastanawiające jest jednak w tym kontekście opublikowanie dnia 9 października b. r. tekstu jednolitego ustawy – prawo upadłościowe i naprawcze, skoro znowu szykuje się w niej zmiana. Przypuszczalnie ustawodawca kierował się zmianami związanymi z ustawą deweloperską.
Natomiast w przedmiocie zwolnienia od kosztów sądowych dłużników chcących ogłosić upadłość, warto podkreślić wciąż tradycyjne rozumienie pojęcia niewypłacalności wśród przedsiębiorców i sądów upadłościowych oraz linie orzeczniczą Sądu Najwyższego, który przypomina ciągle, iż niewypłacalność musi być stanem trwałym (tutaj akurat „świeże” wyroki: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2011 r., V CSK, 211/10, Lex nr 738136; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2011 r., V CSK 320/10, Legalis oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2011 r., V CSK 352/10, Legalis), co niektórzy mogli traktować nie do końca właściwie, stąd też pustki w kasach w momencie zgłaszania wniosku o upadłość. Co oczywiście nie powinno być wytłumaczeniem dla braku zapobiegliwości, szczególnie wśród profesjonalistów.
3 kwietnia 2013 at 15:05
Uznanie art. 32 za niezgodny z ustawą zasadniczą nie oznacza jeszcze jak to się określa w publicystyce „fundowania dłużnikom postępowania upadłościowego”.
Nawet jeżeli dłużnik – wnioskodawca uzyska zwolnienie od kosztów sądowych to sąd zobowiązany będzie do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości jeżeli majątek dłużnika nie wystarczy na zaspokojenie kosztów postępowania (art. 13 ust. 1 PrUpN). Sąd będzie uprawniony do oddalenia wniosku również jeżeli stwierdzi, że majątek dłużnika jest obciążony hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską w takim stopniu, iż pozostały majątek nie wystarcza na zaspokojenie kosztów (art. 13 ust. 2 PrUpN). Przepis ust. 1 art. 13 PrUpN jest zredagowany podobnie do art. 824 § 1 pkt 3 k.p.c. („Postępowanie umarza się […], jeżeli jest oczywiste, że z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych”). Oczywiście ewentualne uzyskanie zwolnienia od kosztów sądowych nie jest równoznaczne z oddalaniem wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 13 PrUpN. W sprawie o ogłoszenie upadłości nie jest możliwe tak jak we właściwym postępowaniu upadłościowym zwołanie zgromadzenia wierzycieli w przedmiocie podjęcia uchwały co do wpłacenia przez wierzycieli zaliczki na koszty postępowania albo zobowiązanie określonych wierzycieli do złożenia zaliczki (art. 232 PrUpN). Można byłoby rozważać nałożenia takiego obowiązku na wierzycieli uczestniczących we wstępnym zgromadzeniu wierzycieli. Na podstawie art. 48 PrUpN w sprawach nieuregulowanych do wstępnego zgromadzenia wierzycieli stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o zgromadzeniu wierzycieli. Pojawia się zatem pytanie czy na podstawie art. 232 w zw. z art. 48 PrUpN można żądać od wierzycieli zaliczki na koszty postępowania. Ratio legis regulacji zawartej w art. 232 PrUpN było zapewnienie funduszy tylko jeżeli zabrakło środków finansowych na bieżące regulowanie kosztów postępowania ale w samej masie są jeszcze potencjalne środki . Nie jest to zatem zupełnie alternatywny sposób finansowania postępowania. Podobną w skutkach regulację do zawartej w art. 13 PrUpN zawiera niemiecka ustawa Insolvenzordung, gdzie uzależnia się prowadzenia postępowania upadłościowego od opłacenia jego kosztów . W ramach postulatów de lege ferenda pozostaje umożliwienie zażądania od wierzycieli zaliczki na koszty postępowania w sprawie o ogłoszenie upadłości.
Uważam, że art. 32 powinien zostać w całości uznany za niezgodny z konstytucją a nie tylko w zakresie jakim dotyczy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Podnoszę postulat de lege ferenda uchylenia art. 32 PrUpN. Trwające prace legislacyjne nad zmianą art. 32 ust. 1 PrUpN, być może niedługo przyczynią się do zmiany przepisów o zwolnieniu od kosztów w postępowaniu upadłościowym.
Wyłączenie możliwości ubiegania się o zwolnienie od kosztów sądowych w stosunku do dłużnika a pozostawienie takiego prawa pozostałym podmiotom uprawnionym stanowi o nierównej pozycji uczestników postępowania upadłościowego. Wierzyciele są w tym kontekście bezpodstawnie uprzywilejowani.
Odpowiedz na „Daniel P” Anuluj pisanie odpowiedzi