Source: https://www.eporady24.pl/zabranie-schorowanej-matki-do-domu-i-opieka-nad-nia,pytania,16,102,26484.html
Timestamp: 2020-04-08 09:06:25
Legal References Found: art. 207
 art. 207
 art. 207
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 184
 art. 207

Document Content:
Zabranie schorowanej matki do domu i opieka nad nią
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 11.11.2019
Mam 95-letnią matkę i chciałbym ją zabrać do siebie. Opiekował się nią starszy syn, potem młodszy syn zabrał ją do siebie, po pewnym czasie powiedziała, że wraca do siebie (mieszkanie gminne). Nie robiliśmy przeszkód i nie chcieliśmy jej ubezwłasnowolnić. Mama zachorowała na raka i po operacji nie jest samodzielna, opiekuje się nią córka, która u niej pomieszkuje z mężem. Z GOPS-u pobiera zasiłek opiekuńczy lub coś w tym rodzaju, mama pobiera emeryturę po mężu. Czy mogę zabrać matkę do siebie bez niczyjej zgody z wymeldowaniem i ze wszystkim z tym związanymi sprawami? Czy mogę zapytać w GOPS-ie, jak wydawany jest zasiłek, czy jest to kontrolowane, na co idą te pieniądze? Jak wygląda kontrola osoby leżącej i czy faktycznie ta opieka jest sprawowana?
Z uwagi na fakt, iż nie ma przepisów, który by regulowały sposób wykonywania opieki nad rodzicami w podeszłym wieku, wskazać należy na możliwość, którą daje przepis art. 207 Kodeksu karnego, zgodnie z którym:
Innymi słowy, jeżeli Pana mama nie będzie się temu przeciwstawiała, może Pan w każdym momencie wziąć mamę do siebie i otoczyć opieką. Wyraźnie podkreślić należy jednak, że nie może Pan w żaden sposób ograniczać kontaktu z mamą rodzeństwu. W mojej ocenie uporczywe utrudnianie kontaktów z matką może w niektórych sytuacjach wypełniać znamiona przestępstwa o którym mowa w art. 207 § 1. Zgodnie z treścią art. 207 § 1 „kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
W podobnym tonie wypowiada się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wskazuje, iż uporczywe utrudnianie kontaktów z dzieckiem jest formą znęcania się psychicznego w myśl art. 207. Analogicznie zatem utrudnianie Pana matce kontaktów z dziećmi może być w danych okolicznościach traktowane jako znęcanie psychiczne.
O uznaniu za „znęcanie się” zachowania sprawiającego cierpienie psychiczne ofiary powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Powszechnie przyjętym jest, iż za znęcanie się nie może być uznane zachowanie sprawcy, które nie powoduje u pokrzywdzonego poważnego cierpienia moralnego, ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego „znęcania się”. W piśmiennictwie oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego pod pojęciem znęcania się rozumie się zachowanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub cierpień moralnych. Mogą to być działania powtarzające się lub jednorazowe, charakteryzujące się intensywnością i rozciągłością w czasie (zob. A. Marek, Kodeks…, s. 394; także wyrok SN z 30 sierpnia 1971 r., sygn. akt I KR 149/71).
O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego. Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., sygn. akt WR 102/96, stwierdzając, że: „istota przestępstwa określonego w art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 k.k] polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za »znęcanie się« zachowania sprawiającego ból fizyczny lub »dotkliwe cierpienia moralne ofiary« powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 k.k.] nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary „poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego”, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego »znęcania się”. (…) Przez »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 k.k.] należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.
Reasumując, jeżeli Pana mama będzie wyrażała zgodę na wyprowadzenie się z mieszkania i zamieszkanie wspólnie z Panem, nie widzę powodów do tego, by można było Panu cokolwiek zarzucić.
Jeżeli chodzi o kwestę zasiłków z GOPS-u, to bez pełnomocnictwa mamy, jako iż nie mamy do czynienia z osobą ubezwłasnowolnioną, nie może Pan uzyskać wiedzy o wysokości zasiłku przyznawanego z GOPS-u ani także rodzaju takiego zasiłku. Informację taką uzyska Pan tylko w obecności matki albo jeżeli uzyska Pan stosowanie od mamy pełnomocnictwo.
W mojej ocenie, jeżeli ma Pan wątpliwości, jak są wydatkowe środki uzyskiwane z GOPS-u lub też że są wypłacane osobie nieuprawnionej, należy taki fakt zgłosić do GOPS-u. Takie zgłoszenie może bowiem skutkować wszczęciem postępowania sprawdzającego, mającego na celu ustalenie wydatkowania środków z GOPS-u oraz celowości przyznawania takiego zasiłku.
Teściowa od miesiąca jest w domu pomocy społeczne skierowana przez MOPS. Koszt pobytu to 3300 zł, z renty teściowej pobierane jest 1200 zł, a od żony chcą resztę. Tylko ja pracuję (na etacie i prowadzę firmę), żona zajmuje się dwójką naszych małych dzieci, przekraczamy kryteria dochodowe. Dostałem p