Source: https://chocianow.istrefa.com/topic/chocian%C3%B3w-na-co-dzien/harenza-przegra%C5%82-w-s%C4%85dzie/
Timestamp: 2018-08-21 08:40:45
Legal References Found: art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 45
 art. 45
 art. 33
 art. 33
 art. 31
 art. 31
 art. 98
 art. 26

Document Content:
Harenza przegrał w Sądzie Strona 1 / Chocianów na co dzień - chocianow.istrefa.com
Harenza przegrał w Sądzie
Jacek 25-03-18 19:50
Legnica, dnia 12 grudnia 2017 r.
Przewodniczący: SSR del. Joanna Tabor-Wytrykowska
Protokolant: sekretarka Aneta Staniecka po rozpoznaniu w dniu 05 grudnia 2017 r. w Legnicy sprawy z powództwa powoda Kamila Nosela (Nosel) przeciwko pozwanemu Robertowi Harenzie (Harenza) o opublikowanie sprostowania
I. nakazuje pozwanemu Robertowi Harenzie publikację na jego koszt na portalu internetowym www.faktychocianow.pl na stronie głównej portalu, na tej samej na której w dniu 25 września 2017 r. ukazał się materiał prasowy autorstwa Roberta Harenzy pt. „Kiedy faceci siłują się na ręce, paprotki spadają ze stołu...”, w tym samym dziale, w którym została zamieszczona publikacja, sprostowania o treści:
„W artykule Roberta Harenza pt. „Kiedy faceci siłują się na ręce, paprotki spadają ze stołu.”, opublikowanym w dniu 25 września 2017 r. podano informacje wymagające sprostowania.
Nieprawdziwa jest informacja, w której stwierdzono, że Pan Kamil Nosel przyznał się do winy. Posługiwanie się terminem „przyznania się do winy” jest nieprawdziwe w odniesieniu do okoliczności w jakich został zakończony proces z powództwa cywilnego wytoczonego przez Pana Romana Kowalskiego Panu Kamilowi Nosel. Pan Kamil Nosel wspólnie z Panem Romanem Kowalskim doszli do porozumienia i postanowili o polubownym zakończeniu sprawy w postaci ugody sądowej. W wyniku zawartej ugody sądowej nie ma rozróżnienia na stronę „wygrywającą” i „przegrywającą”, a tym bardziej „przyznania się do winy”. Co więcej, ta terminologia dotyczy i jest związana z postępowaniem karnym, a nie
cywilnym. Tym samym stwierdzenie Pana Roberta Harenzy jest niezgodne z prawdą i błędne merytoryczne.
Nieprawdzie są także insynuacje, że Pan Kamil Nosel uprawiał tanią medialną nagonkę, szczuł, poniżał oraz naruszył dobra osobiste Pana Romana Kowalskiego. Nieprawdą jest jakoby Pan Piotr Piech był w jakikolwiek sposób zaangażowany w sprawę pomiędzy wyżej wymienionymi i brak jest podstaw do wskazania, by miał on związek z rzeczonym postępowaniem sądowym.
Kamil Nosel”
przy czym powyższe sprostowanie powinno zostać opublikowane czcionką o rozmiarze, rodzaju i stylu takim jak czcionka tekstu ze spornego artykułu oraz na tym samym tle kolorystycznym, pod widocznym tytułem „Sprostowanie” przez okres udostępnienia spornego artykułu na stronie internetowej www.faktychocianow.pl, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów edycyjnych lub treściowych umniejszających znaczenie, rangę i powagę tego oświadczenia lub zaznaczających dystans do jego treści i formy;
II. zasadza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1 337,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 737,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Dnia 25 września 2017 roku na portalu Fakty Chocianów (adres strony głównej: www.faktychocianow.pl, adres publikacji www.faktychocianow. pl/kiedy-faceci-siluja-sie-na-rece-paprotki-spadaja-ze-stolu/), pozwany Robert Harenza umieścił artykuł pod tytułem „Kiedy faceci siłują się na ręce paprotki spadają ze stołu”, w którym m.in. poruszył on kwestię ugody sądowej jaką zawarł Kamil Nosel z byłym burmistrzem Chocianowa Romanem Kowalskim. We fragmencie artykułu pozwany napisał:
„A jak czuje się Kamil Nosel, który razem „cwaj” z następnym uczciwym publicystą, radnym Piotrem Piech uprawiali tanią medialną nagonkę, poniżali, szczuli już na kilka lat przed wyborami w 2014 roku za co muszą zapłacić i przeprosić? Nieodpowiedzialność kosztuje i na szwank wystawia moralność, w tym uczciwość samego Franciszka Skibickiego? Widać, że kosztuje, choć to wiedza niezgłębiona jeszcze przez Piotra Piech, bo to on razem z Kamilem Nosel partycypuje w ugodzie zawartej z Romanem Kowalskim. Przed Sądem podpisując ugodę przyznali się do winy, że poniżali Romana Kowalskiego, naruszyli jego dobra osobiste w imię uczciwości i ogólnie pojmowanego dobra społecznego.” Pod fragmentem tekstu pozwany zamieścił skan ugody zawartej dnia 10 kwietnia 2017 roku w postępowaniu I C 305/16 Sądu Okręgowego w Legnicy, między Romanem Kowalskim a Kamilem Nosel.
Pismem nadanym 11 października 2017 roku kierowanym do Roberta Harenzy jako redaktora naczelnego portalu www.faktychocianow.pl powód, działając przez upoważnionego do tego pełnomocnika, wezwał pozwanego do zamieszczenia sprostowania, przedkładając tekst sprostowania i swoje wymagania co do miejsca i formy jego publikacji. Pozwany nie odpowiedział na korespondencję powoda.
Dnia 14 października 2017 roku zamieścił pod adresem www.faktychocianow.pl/ups-publikuje-sprostowanie/ artykuł pod tytułem „Ups... Publikuję „sprostowanie”, w którym zamieścił skany korespondencji powoda i opatrzył je własnym komentarzem, w którym dał wyraz temu, iż nie zgadza się z treścią sprostowania. W dalszej części komentarza pozwany wyjaśnia powody, dla których we wcześniejszym artykule zamieścił takie, a nie inne sformułowania.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał:
Odnosząc się tytułem wstępu do argumentacji pozwanego, iż jako bloger publikujący wyłącznie w sieci własne utwory literackie, nie podlega przepisom Prawa prasowego i nie ma funkcji redaktora naczelnego, Sąd wskazuje, iż jest to argumentacja błędna. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz.U Nr 5, poz. 24 ze zm.) prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teletekstowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele- i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską. Definicja ta obejmuje także portale informacyjne i opiniotwórcze ukazujące się wyłącznie w Internecie.
W doktrynie i orzecznictwie zgodnie wskazuje się, iż każdy informacyjny portal internetowy, któremu można przypisać przymiot periodyczności (tj. utworzony z zamiarem aktualizacji informacji, jej przetwarzania) jest "prasą". Poza pojęciem prasy będą te portale internetowe, które nie zostały utworzone jako platforma aktywnej komunikacji, tj. które nie zmieniają swojej zawartości regularnie (periodycznie), lecz jedynie incydentalnie (np. strony internetowe podmiotów gospodarczych, strony internetowe poświęcone jednostkowemu wydarzeniu, tzw. strony domowe). Wszelkie portale internetowe interaktywne, tj. ukierunkowane na informowanie, ścieranie się stanowisk, są niewątpliwie prasą, zaś internet, tak jak papier, jest jedynie techniką rozpowszechniania publikacji periodycznych (por. Prawo Prasowe. Komentarz pod red. G. Kuczyńskiego, C.H.Beck 2013; wyrok SN z 28.10.19r., I CSK 695/15).
Portal pozwanego spełnia wszystkie kryteria prasy. Prezentuje on w sposób cykliczny sprawy związane z życiem gminy Chocianów i jej władzami, przez publikacje o charakterze informacyjno-opiniotwórczym. Podzielony jest na działy, posiada archiwum wcześniejszych publikacji, które ukazują się regularnie i cyklicznie (co nie oznacza, że publikacje poszczególnych artykułów dzielić muszą równe odstępy czasu), częstotliwość umieszczania wpisów jest przy tym większa niż raz do roku.
Blog pozwanego jest zatem prasą w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego, a sam pozwany, jako jedyny autor na blogu, jest redaktorem naczelnym w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 7 w/w ustawy, wyłącznie on bowiem decyduje o kształcie bloga jako całości, jak i treści poszczególnych artykułów. Do sytuacji prawnej pozwanego nie będzie miał zastosowania jedynie art. 45 Prawa prasowego, przewidujący sankcję za niedopełnienie obowiązku rejestracji bloga. Treść art. 45 Prawa prasowego dotyczy bowiem wyłącznie dziennika lub czasopisma, nie zaś prasy jako całości.
Odnosząc się do meritum sprawy wskazać należy po pierwsze, że przepisy dotyczące sprostowania są niekonkurencyjne w stosunku do przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych naruszonych artykułem prasowym i ich zastosowanie jest niezależne od tego czy doszło do naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych, po wtóre, że poza przypadkami przewidzianymi w art. 33 ust 1 i 2 Prawa prasowego, ustawa nakłada na redaktora naczelnego kategoryczny obowiązek publikacji sprostowania, niezależnie od oceny jego treści. Redaktor naczelny, nie zgadzając się ze sprostowaniem, może odmówić jego publikacji, jednak warunkiem tego jest, zgodnie z art. 33 ust 3 Prawa prasowego, poinformowanie osoby żądającej sprostowania na piśmie o takiej odmowie w terminie 7 dni od jego otrzymania.
Nieskorzystanie przez redaktora naczelnego z tego uprawnienia pozbawia go dalszej możliwości odmowy publikacji. Tego uprawnienia pozwany nie wykorzystał, nie miał zatem prawa odmowy publikacji przesłanego mu przez powoda sprostowania.
Za publikację sprostowania nie sposób uznać również artykułu „Ups... publikuję sprostowanie.”, nie jest bowiem opublikowany w sposób analogiczny co prostowany artykuł, nadto opatrzony jest krytycznym komentarzem pozwanego.
Złożone zatem przez powoda sprostowanie podlega obowiązkowi publikacji. Spełnia ono wszystkie warunki formalne przewidziane w art. 31a Prawa prasowego, pochodzi bowiem od osoby zainteresowanej, złożone zostało nie później niż 21 dni od opublikowania spornego artykułu w placówce pocztowej operatora tak publicznego jak i prywatnego, sporządzone jest w języku, w którym napisany był artykuł, zawiera imię i nazwisko zainteresowanego i podpisane jest przez pełnomocnika, którego pełnomocnictwo obejmuje żądanie sprostowania (por. wyrok SA w Warszawie z 21.12.15r., VI ACa 1527/15). Treść samego sprostowania nie budzi także wątpliwości, iż pochodzi ono od Kamila Nosel, i nie jest tekstem pochodzącym od autora prostowanej publikacji. Sprostowanie zachowuje też związek treściowy między faktami i okolicznościami zwartymi w publikacji, a zatem spełnia kryterium rzeczowości (wyrok SN z 16 grudnia 2009 r., I CSK 151/09).
O czym orzeczono na podstawie art. 31a Prawa prasowego, jak w pkt I sentencji.
Orzeczenie o kosztach wydano w oparciu o art. 98 § 1 kpc w zw. z art. 26 ust. 1 pkt 6 i § 8 ust. 1 pkt 2 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015r.
(Dz.U. z 2015 r. poz. 1804), uznając pozwanego za przegrywającego sprawę w całości.
Natalia 26-03-18 12:38
Aż miło przeczytać !!! Chcemy więcej !!
Obserwator 27-03-18 12:28
Dobrze, że Pan Kowalski odciął się od tego pismaka, bo tylko psuł jego wizerunek.
Iwonka 27-03-18 20:34
Kowalski ma taki sam wizerunek jak Gonzo
Jan 27-03-18 22:25
Obserwator 27-03-18 12:28 :
Przesadzasz, jak można zepsuć wizerunek Harenzie?
Xawery 29-03-18 10:01
Jacek 25-03-18 19:50 :
Nooo genialne! a co zrobi Skibicki?
Aniela 01-04-18 15:21
Znamy te numery! Kowalski po wyborach wyciągnie z szamba Harenze ! Jakie to oczywiste
Pseudonim 04-04-18 21:54
A to prawda, że nasz Robert pójdzie do więzienia ?
Pietrek 23-04-18 14:30
Niestety, to fałsz myśli. Ci dwaj panowie nadal utrzymują ze sobą przyjacielskie stosunki. Bo kto zrobi kampanie Romkowi? Budzeń, Zielony, Zborowski, którzy to poparli go w drugiej turze wyborów w 2010.
Pietrek 23-04-18 14:38
To prawda. A z prawdą się nie dyskutuje.