Source: http://www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=interwencje&id=3089
Timestamp: 2020-06-03 00:28:33
Legal References Found: art. 231
 art. 79
 art. 79
 art. 79
 art. 386
 art. 108
 art. 79

Document Content:
Aferyprawa - Wniosek o zwrócenie mi kosztów sądowych z tytułu narażenia mnie przez Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Krakowie na stratę poprzez wydanie dotkniętego nieważnością wyroku sędzi Sądu Okręgowego Wydział XI Cywilny-Rodzinny SSR Izabeli Strózik. cz.2
Aferyprawa.com Interwencje Wniosek o zwrócenie mi kosztów sądowych z tytułu narażenia mnie przez Skarb Państwa - Sąd
Wniosek o zwrócenie mi kosztów sądowych z tytułu narażenia mnie przez Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Krakowie na stratę poprzez wydanie dotkniętego nieważnością wyroku sędzi Sądu Okręgowego Wydział XI Cywilny-Rodzinny SSR Izabeli Strózik. cz.2dr Zbigniew Kękuś
Wskazać należy, że jeszcze zanim mnie skazano, już tylko z przyczyn wydania przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan w dniu 13.06.2006r. aktu oskarżenia, którym oskarżyła mnie o popełnienie w.w. przestępstw zostałem w dniu 6 listopada 2006r. wyrzucony – dosłownie, tj. nakazano mi opuścić siedzibę firmy – z pracy w ING Banku Śląskim S.A., gdzie rozpocząłem pracę, trzy dni robocze wcześniej, tj. w dniu 2 listopada 2006r. na stanowisku Dyrektora Pionu Usług.
W dniu 6 lutego 2009r. wyrzucono mnie z kolei w trybie natychmiastowym z pracy w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., gdzie od dnia 15 września 2008r. pracowałem na podstawie Umowy Menedżerskiej na stanowisku Dyrektora Pionu Infrastruktury.
Przyczyną wyrzucenia mnie z pracy było podanie przeze mnie do publicznej wiadomości mego wniosku do ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada o spowodowanie odwołania Dariusza Nowaka ze stanowiska Prezesa PLL LOT S.A. w związku z szantażowaniem mnie przez niego groźbą utraty pracy, jeśli nie zdejmę strony www.zkekus.pl, na której prezentowane są materiały poświadczające patologię traktowania moich dzieci, a później mnie przez solidarnych wobec siebie funkcjonariuszy publicznych, w tym całkiem sporą trzódkę Pani obecnie podwładnych.
Pozostając od lutego 2009r. bez pracy zlikwidowałem w dniu 29 maja br. lokaty w Banku PEKAO S.A. Oddział 1 w Krakowie, na łączną kwotę 5.450,00 euro oraz w dniu 14 lipca 2009r. na łączną kwotę 8.300,00 dolarów USA, zamieniłem je na złotówki, z których pokrywam koszty utrzymania moich trojga dzieci i mnie samego.
W załączeniu – Załącznik 2 – przesyłam listę moich rachunków depozytowych w Banku PEKAO SA na dzień 17.10.2009r.
kwota na Eurokoncie MAX – 9.913,89zł
kwota na rachunku bieżącym – 4.723,19zł
lokata 10-o letnia /data zakończenia 17.11.2011r./ - 6.191,62zł
lokata 10-o letnia /data zakończenia 17.11.2011r./ - 25.000,00zł
W dniu złożenia niniejszego pisma łączna kwota posiadanych przeze mnie oszczędności jest mniejsza o 3000,00zł, a jeśli zmuszony okolicznościami zacznę likwidować przez upływem ich daty zakończenia lokaty 10-o letnie, będzie mniejsza o kolejnych kilka tysięcy zł.
W związku z powyższym wnoszę o jak najszybsze zwrócenie mi przez Sąd Okręgowy w Krakowie kwoty należnej mi z powodu narażenia mnie na stratę przez niezwrócenie mi od dnia 29.01.2004r. należnej mi kwoty 7.700,00zł.
Jeśli Sąd Okręgowy w Krakowie nie zwróci mi należnej mi kwoty, w najbliższych dniach zmuszony będę zlikwidować jedną z trzymanych na tzw. „czarną godzinę” lokat 10-o letnich.
Jeśli tak się stanie, w zawiadomieniu, które wtedy złożę o popełnieniu przez Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie przestępstwa z art. 231 § 1 kk, złożę wniosek o zobowiązanie Prezesa do pokrycia utraconej przeze mnie kwoty, z tytułu zerwania lokaty, której termin zakończenia przypada na 2011 rok.
Na zakończenie pragnę nadmienić, że niedługo po tym, gdy przed kilkoma laty podjąłem - nieskuteczne - działania na rzecz zwrócenia mi przez Sąd Okręgowy w Krakowie należnej mi kwoty 7.700,00zł, dowiedziałem się o istnieniu art. 79 Ustawy z dnia 28 lipca 2005r.o kosztach sądowych w sprawach cywilnych /Dz. U. z 2005r., Nr 167, poz. 1398; z 2006r., Nr 126, poz. 876/.
Tym większe było moje zaskoczenie, że Sąd Okręgowy w Krakowie nie realizuje jego wobec mnie ustawowego obowiązku, gdy ja prosiłem, by mi należną mi kwotę zwrócono.
Doprawdy wiele było patologii w Sądzie Okręgowym w Krakowie, za Pani poprzedniczki SSO Maji Rymar – wroga chorych dzieci, w Krakowie zwanej przez niektórych „psiarą” ze względu na jej umiłowanie dla piesków.
Celem rozwiania jakiekolwiek wątpliwości informuję, że nie mam nic przeciwko pieskom.
Uwielbiam je wszystkie bez względu na rasę, płeć i maść.
Czasem się tylko zastanawiam, jak można kochać pieski, będąc zarazem – jak SSO Maja Rymar - okrutną dla małoletniego, chorego dziecka.
To chyba jednak patologia.
Nie wiem, co Pani o tym myśli.
Ciekaw byłbym także co Pani myśli o tym, że mnie, ojca krzywdzonego przez nią dziecka uczyniła SSO M. Rymar przestępcą, a żeby to się stało jak najszybciej, razem z SSO Teresą Dyrga i SSO Małgorzatą Ferek poganiały nawet prokurator R. Ridan złożonym przez nie zażaleniem do jak najszybszego wydania aktu oskarżenia przeciwko mnie.
Wracając wszak do meritum … .
Gdy się już dowiedziałem o istnieniu art. 79 Ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, gdy dowiedziałem się, że na Sądzie Okręgowym w Krakowie spoczywa ustawowy obowiązek zwrócenia mi należnej mi kwoty 7.700,00zł postanowiłem, że … poczekam, traktując bezprawnie zawłaszczoną przez Sąd kwotę jako doskonałą lokatę kapitału.
Przyznam, że nigdy bym nie przypuszczał, że aż tak wspaniałą, jak wynika z orzecznictwa z ostatnich dni Sądu Rejonowego w Łodzi i Sądu Okręgowego w Łodzi.
Jak podały media, za narażenie Skarbu Państwa na stratę 6 groszy Sąd Rejonowy w Łodzi skazał, a Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 28 października 2009r. utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w mocy – łódzką emerytkę na karę grzywny w kwocie 130 zł oraz zobowiązał ją do pokrycia kosztów procesu w kwocie 170zł – Załącznik 3:
„130 zł grzywny i 170 zł kosztów procesu – tyle ma zapłacić łódzka emerytka oskarżona o narażenie Skarbu Państwa na stratę 6 groszy – łącznie z odsetkami.
Sąd okręgowy utrzymał wczoraj czerwcowy wyrok sądu rejonowego. Historia zaczęła się na jesieni 2008r. Pracownik urzędu kontroli skarbowej, udając studenta, poprosił pracującą w kiosku kobietę o skserowanie legitymacji. Za usługę zapłacił 30 gr. Problem w tym, że nie dostał paragonu. Fiskus miał na tym stracić dwa grosze. Sądy uznały, że nie ma znaczenia, iż Skarb Państwa stracił tylko kilka groszy.
Emerytka nie zamierza odpuszczać. Argumentuje, że mandatem został już ukarany jej szef. – Skoro on zapłacił, dlaczego ja mam być podwójnie karana? – pytała w rozmowie z Radiem Łódź.”
Źródło: „Zapłaci 300zł, bo naciągnęła Skarb Państwa na 6 groszy” ; „Dziennik Gazeta Prawna, 29.10.2009r., s. A8 – Załącznik 3
Pozwolę sobie zauważyć, że 6 groszy straty, na która naraziła Skarb Państwa emerytka z Łodzi mieści się w nałożonej na nią karze grzywny w kwocie 130 zł … 2167 /słownie: dwa tysiące sto sześćdziesiąt siedem/ razy.
Czyżbym ja także mógł oczekiwać obecnie od Skarbu Państwa kwoty 2167 razy większej od należnych mi 7.700,00zł, tj. około 16.685.900,00 /słownie: szesnaście milionów sześćset osiemdziesiąt pięć tysięcy dziewięćset/zł?
Już tylko ta kwota dopomogła by mi wielce w rozwiązaniu mnóstwa problemów, których razem z moimi najbliższymi doświadczam z powodu uczynienia mnie przez Pani podwładne przestępcą.
Pragnę zauważyć wszak, że w moim przypadku zastosowanie tej samej metody, którą posłużyły się w.w. Sądy z Łodzi, z uwzględnieniem dodatkowo okresu zalegania przez Skarb Państwa /tj. Sąd Okręgowy w Krakowie/ z wypłatą należnej mi kwoty powinno dać kwotę jeszcze większą.
Nawet dużo większą, wszak emerytka naraziła Skarb Państwa na stratę 6 gr. zupełnie niedawno, bo w 2008r., a mnie Sąd Okręgowy w Krakowie naraził na stratę kwoty 7.700,00zł już w 2004r., niedługo minie … 6 rocznica.
Nawiasem mówiąc schlebia mi, że podobne do zastosowanej przeze mnie metody stosują urzędnicy kontroli skarbowej.
Ja „zapolowałem” jednak na znacznie „grubszego zwierza” niż urzędnik z Łodzi.
Jego ofiarą jest dorabiająca sobie emerytka.
Moimi … charyzmatyczna Agnieszka Oklejak, liderka sędzin Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie oraz jej przełożona, była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, miłośniczka piesków, a zarazem zajadły wróg chorych dzieci i płci męskiej SSO Maja Rymar i podwładna, niedouczona kłamca, „uzdrowicielka[2]” chorych dzieci SSR Izabela Strózik.
Nie wiem, czy te panie jeszcze cokolwiek robią w Sądzie Okręgowym w Krakowie, jeśli tak w związku z opisaną wyżej sytuacją dedykuję im słowa poety, Panią uprzejmie prosząc o ich przekazanie adresatkom:
Ufam, że zgodzi się Pani ze mną, że jeśli art. 79 Ustawy z dnia 28 lipca 2005r.o kosztach sądowych w sprawach cywilnych /Dz. U. z 2005r., Nr 167, poz. 1398; z 2006r., Nr 126, poz. 876/ stanowi:
„1. Sąd z urzędu zwraca stronie: 1) całą uiszczoną opłatę od: (…) apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej, w razie uwzględnienia środka zaskarżenia z powodu oczywistego naruszenia prawa i stwierdzenia tego prawa przez sąd odwoławczy lub Sąd Najwyższy.”
a Sąd Apelacyjny w Krakowie podał w wyroku z dnia 29 stycznia 2004r. od apelacji złożonej przeze mnie od wyroku z dnia 21 maja 2003r. SSR Izabeli Strózik w sprawie z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04 (wcześniej I 1 C 1115/97/R):
W konsekwencji przyjąć należy, iż postępowanie przed Sądem I instancji, w zakresie objętym ostatnią rozprawą, dotknięte jest nieważnością (art. 379 pkt 4 i 5 k.p.c.). a zatem na podstawie art. 386 § 2 i art. 108 § 2 k.p.c. należało orzec jak w sentencji.”
Dowód: Sąd Apelacyjny w Krakowie, sygn. akt I ACa 1186/03 uzasadnienie do wyroku z 29 stycznia 2004 r.
już dawno powinien był mi zwrócić Sąd Okręgowy w Krakowie kwotę 7.700,00, uiszczoną przeze mnie jako opłatę od apelacji od wyroku SSR I. Strózik z dnia 21.05.2003r.
Domyślam się, że doskonale rozumie Pani i interpretuje sformułowanie „Sąd z urzędu zwraca stronie” i nie będzie dla Pani problemem podporządkowanie się Pani ustawowemu obowiązkowi.
Z urzędu bowiem to znaczy, że – najprościej rzecz ujmując – ja nie musiałem się dopominać o zwrócenie mi należnej mi ustawowo kwoty.
Uprzejmie proszę o jak najszybsze, pozytywne rozpoznanie mego niniejszym pismem złożonego wniosku.
Z przedstawionych wyżej względów coraz bardziej zagrożony jest wszak byt moich dzieci i mój.
Nawiasem mówiąc niniejszym wnioskiem, powodowanym tragiczną niemal sytuacją, w jakiej się znajduję, daję Pani szansę na dowiedzenie wiarygodności deklaracji złożonych przez Panią, gdy już została Pani Prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie.
Powiedziała Pani wtedy mediom, przypomnę:
„SSO Barbara Baran będzie nowym prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie. (…) Jak powiedziała „Gazecie”, po objęciu nowego stanowiska chce (…) przyspieszyć sprawność postępowań oraz doprowadzić do tego, by strony były jeszcze bardziej profesjonalnie obsługiwane.”
Źródło: „Nowa prezes sądu okręgowego”; „Gazeta Wyborcza – Gazeta w Krakowie”, 10-11 stycznia 2009r., s. 4 – Załącznik 1
Pani poprzedniczka na urzędzie Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Maja Rymar oraz Przewodnicząca Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu AAO Agnieszka Oklejak, spowodowały zaległość Sądu wobec mnie prawie 6 lat temu /Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał wyrok, skutkujący obowiązkiem Sądu zwrócenia mi z urzędu kwoty 7.700,00zł w dniu 29.01.2004r./.
Trudno to nazwać profesjonalizmem.
Mniej, czy bardziej.
A zatem tego – obiecanego przez Panią – „bardziej” profesjonalnego i sprawnego działania Sądu Okręgowego w Krakowie oczekuję od Pani w niniejszym pismem zgłoszonej Pani sprawie.
Póki co profesjonalnie, jak przystało na ekonomistę, jakim jestem z wykształcenia zachowałem się ja[3].
Po tym, gdy już się dowiedziałem o istnieniu art. 79 Ustawy z dnia 28 lipca 2005r.o kosztach sądowych w sprawach cywilnych czekałem spokojnie przez kilka lat na należną mi od dnia 29.01.2004r. kwotę świadom, że to przecież doskonała lokata kapitału.
Czekał bym najpewniej jeszcze kilka, gdyby nie coraz bardziej dramatyczna sytuacja finansowa, w jakiej znalazłem się z winy SSO Agnieszki Oklejak i jej podopiecznych, które nie tylko narażały na kalectwo moje dziecka i pozbawiły mnie kwoty 7.700,00zł ale na koniec uczyniły mnie przestępcą, bo się poczuły pokrzywdzone słowami, określeniami, jakich używałem dla opisania ich zachowań.
Z tej przyczyny, że mnie uczyniły przestępcą oraz, że siebie i moje dzieci, w tym małoletnie chore dziecko broniłem przed ich prymitywnymi na mnie atakami opisując w materiałach umieszczanych w Internecie dwukrotnie straciłem pracę.
Czas zatem, by mi Skarb Państwa zwrócił kwotę należną mi z powodu narażenia mnie na stratę kwoty 7.700,00 w styczniu 2004r.
Sąd Rejonowy w Łodzi oraz Sąd Okręgowy w Łodzi wskazały Pani ich orzecznictwem metodę – ja ją akceptuję – jaką powinna się Pani posłużyć celem ustalenia należnej mi obecnie kwoty.
Chyba, że z własnej podporządkowana woli lub zmuszona do wykazania się środowiskową, czyli sędziowską solidarnością woli Pani zostać przestępcą, za czyn – tj. zaniechanie zwrócenia mi przez prawie 6 lat należnych mi 7.700,00zł - którego głównymi sprawcami są same autorytety moralne i nieskazitelne charaktery, tj. charyzmatyczna przywódczyni sędziowskiej dziczy z Wydziału XI Cywilnego Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Agnieszka Oklejak, jej podwładna, mająca mi za złe, że ją nazwałem moralnym dnem, sędzia „uzdrowicielka” SSR Izabela Strózik oraz była przełożona tych pań, była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Maja Rymar.
Nawiasem mówiąc, skoro Pani została Prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie w styczniu 2009r. to Pani także ponosi część odpowiedzialności za stratę finansową, na jaką naraził mnie Skarb Państwa-Sąd Okręgowy w Krakowie, nie zwracając mi od dnia 29.01.2004r. należnej mi kwoty 7.700,00zł.
Rozumiem, że SSO Maja Rymar ukryła tę sprawę przed Panią, gdy przekazywała Pani obowiązki Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie.
Po zapoznaniu się z niniejszym pismem już Pani o niej wie … .