Source: http://olgierd.bblog.pl/data,2008,7,strona,14.html
Timestamp: 2017-11-18 21:40:26
Legal References Found: art. 16
 art. 78
 art. 115
 art. 122
 art. 115
 art. 304
 art. 240

Document Content:
2008-07-09 11:35
Oto i we Wrocławiu wybuchła kolejna afera pt. 'naruszają nasze prawa autorskie' -- a przytomni Czytelnicy wezwali mnie do tablicy.
Jak pisze Gazeta Wyborcza ks. dr hab. Andrzej Małachowski -- prorektor wrocławskiego Papieskiego Wydziału Teologicznego -- dopuścił się plagiatu. A to w ten sposób, że w swojej pracy habilitacyjnej pt. 'Jedność i mnogość jako kategorie modelu trynitarnego w ujęciu Mikołaja z Kuzy' często-gęsto korzystał z tekstów wprost zajumanych z publikacji innych autorów. Łącznie doliczono się kilkunastu stron żywcem przepisanych z paru książek i tekstów rozpowszechnionych w internecie.
Plagiat -- bo o plagiacie możemy tu mówić (jeśli sprawy się potwierdzą) -- polega na podpisaniu się pod cudzym utworem. Na gruncie prawa autorskiego polega to przede wszystkim na naruszeniu art. 16 pkt 1 oraz pkt 2 pr.aut., czyli autorskich praw osobistych realizowanych poprzez prawo do autorstwa utworu oraz podpisywania utworu swoim imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem, albo udostępniania go anonimowo. Jest bowiem niezbywalnym prawem autora zarówno decydowanie o sposobie oznaczania jego twórczości, jak i samo w sobie 'prawo autorstwa' (co ciekawe, ortodoksyjnie czytana ustawa uniemożliwia zgodne z prawem działanie tzw. ghost-writerów).
Naruszający autorskie prawa osobiste może spodziewać się przede wszsytkim konsekwencji cywilnoprawnych, zgodnie bowiem z art. 78 ust. 1 pr.aut.:
jednak czyn taki nie jest obojętny również z punktu widzenia prawa karnego; jako dowód wystarczy przytoczyć art. 115 ust. 1 i ust. 2 pr.aut.:
Osobną sprawą jest kwestia ścigania osoby dopuszczającej się plagiatu. Warto zauważyć, iż art. 122 pr.aut. nie zawiera odniesienia do art. 115 w wyliczance przestępstw, których ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Jest to zatem -- jeden z nielicznych -- czynów penalizowanych przepisami ustawy o prawie autorskim, których ściganie następuje z urzędu (z oskarżenia publicznego).
Oznacza to, iż na każdej osobie, która powzięła informację o popełnieniu takiego przestępstwa spoczywa społeczny obowiązek zawiadomienia o tym prokuratury lub policji (art. 304 par. 1 kpk). Niewykonanie społecznego obowiązku zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa nie wiąże się jednak z żadnymi konsekwencjami karnymi (obowiązek ustawowy nakłożony jest wyłącznie na instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa publicznoskargowego -- art. 304 par. 2 kpk oraz na każdą osobę, jednak wyłącznie w odniesieniu do najcięższych przestępstw -- art. 240 kk.)
(Wyjaśniam te detale dość szczegółowo, ponieważ czytając wywiad z dr Markiem Wrońskim, rzecznikiem rzetelności naukowej na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym można przypuszczać, iż rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego popełnia jakiś występek nie informując prokuratury o popełnionym przestępstwie.)
Tagi nauka,	prawo autorskie,	prawo,	plagiat
Biurokratyczny bubel do lamusa Nie ma wolności bez wolności (TK...