Source: http://operacji.org/uwagi-wstpne-v4.html?page=10
Timestamp: 2020-05-29 18:44:17
Legal References Found: art. 7
 art. 138
 art. 138
 art. 35
 art. 35
 art. 178
 art. 10
 art. 28
 art. 28
 art. 3
 art. 4
 art. 35
 art. 81
 art. 29
 art. 105
 art. 48
 art. 107
 art. 29
 art. 64
 art. 66
 art. 61
 art. 47

Document Content:
/ sprawy z zakresu budownictwa
1/ sprawy z zakresu budownictwa
Podstawę rozstrzygnięć w sprawach z zakresu budownictwa stanowiły przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jednolity z 2010 r., Dz. U. Nr 243, poz. 1623 ze zm.), zwanej dalej w skrócie: Prawo budowlane oraz przepisy rozporządzenia z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 ze zm.).
W 2012 r. wpłynęły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie 174 skargi z zakresu budownictwa, co stanowiło łącznie 7,32% wniesionych skarg w Sądzie w 2012 r. Z tego zakresu pozostało do rozpoznania z poprzedniego okresu 18 spraw. W 2012 r. załatwiono 161 spraw z zakresu budownictwa, co stanowiło 6,73% spraw załatwionych w Sądzie w 2012 r. W porównaniu z ubiegłym rokiem wpływ spraw z zakresu budownictwa utrzymał się na tym samym poziomie.
Należy zwrócić uwagę na stosunkowo wysoki wskaźnik skarg uwzględnionych. Ogółem na 113 spraw rozpoznanych na rozprawach, uwzględniono skargi w 54 sprawach.
Znaczny odsetek skarg uwzględnionych spowodowany był naruszaniem przez organy w toku postępowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Na naruszenie art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. wskazano m.in. w wyroku z dnia 23 sierpnia 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 280/12. W rozpoznawanej sprawie Sąd uchylając zaskarżoną decyzję wskazywał na obowiązki organów wynikające z tych przepisów, które nakazują dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, zgodnie z zasadami postępowania dowodowego wyrażonymi w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego. Z kolei w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 1007/11 (wyrok z dnia 7 lutego 2012 r.) Sąd uchylając zaskarżoną decyzję wskazał na naruszenie przez organ odwoławczy art. 138 § 2 k.p.a. argumentując, że organ odwoławczy powstałe wątpliwości mógł wyjaśnić we własnym zakresie. Natomiast w wyroku z dnia 31 stycznia 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 999/11 Sąd uchylając decyzje organów administracji architektoniczno-budowlanej wyjaśnił, że zasadą administracyjnego postępowania odwoławczego, wynikającą z art. 138 k.p.a., jest ponowne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy w jej całokształcie. Ponadto w orzeczeniu tym Sąd wskazał na błędy w procedurze związanej ze wszczęciem postępowania nadzwyczajnego, tj. wznowienia postępowania, podnosząc, że organ II instancji nie może pominąć oceny, czy spełnione zostały wymogi formalne do merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Z rozstrzygnięć organu I instancji, w tym z postanowienia o wszczęciu postępowania wznowieniowego, nie wynika, aby organ ten badał kiedykolwiek zachowanie jednomiesięcznego terminu do złożenia wniosku. Wznowienie postępowania przez organ I instancji bez zbadania powyższej okoliczności wstępnej warunkującej dopuszczalność wznowienia - jak słusznie zauważono w wyroku – było wadliwe.
Znaczna liczba rozstrzygnięć z zakresu budownictwa dotyczyła spraw w przedmiocie pozwoleń na budowę oraz innych spraw objętych symbolem 6010.
W wyroku z dnia 24 maja 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 121/12 Sąd odniósł się do problemu zgodności planowanej inwestycji z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, podnosząc w uzasadnieniu wyroku, że organ administracji architektoniczno-budowlanej nie może w trybie art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego nakładać na inwestora obowiązku zmiany rodzaju inwestycji. Leży to w wyłącznie w gestii inwestora, który składając wniosek o wydanie pozwolenia na budowę decyduje, jaką inwestycję chce realizować. O ile natomiast inwestycja taka jest sprzeczna - w ocenie organu - z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to organ rozstrzyga o tym w decyzji odmawiającej wydania pozwolenia na budowę. Przy czym w uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia winien wskazać, z jakich przyczyn przedmiotowa inwestycja narusza ustalenia planu miejscowego. W ocenie Sądu przedstawionej w opisywanej sprawie, organ nie może ograniczyć się do nałożenia obowiązku zmiany projektu ustalając termin dokonania tej zmiany, a po jego upływie odmówić wydania pozwolenia na budowę, wskazując jako podstawę rozstrzygnięcia wyłącznie niewykonanie obowiązku określonego w postanowieniu, wydanym na podstawie art. 35 Prawa budowlanego. Ponadto Sąd wyjaśnił, że żaden przepis rangi ustawowej nie zawiera definicji zabudowy letniskowej. Zatem uchwała w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie może takiej definicji wprowadzać. Sąd w opisywanej sprawie przyjął, że będąc związany - z mocy art. 178 ust. 1 Konstytucji RP - tylko ustawami, może oceniać zgodność przepisów niższej rangi z ustawą i w przypadku braku takiej zgodności odmówić zastosowania takiego przepisu. W tym przypadku Sąd uznał, że nie jest związany definicją zabudowy letniskowej określoną w powołanej uchwale.
Do kwestii oceny planowanej inwestycji z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Sąd odniósł się także w wyroku z dnia 17 kwietnia 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 111/12. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych, że wszelkie ustawowe ograniczenia prawa własności, w tym również ustalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, nie mogą być interpretowane rozszerzająco, tj. bardziej ograniczając prawo własności, niż wynika to z literalnego brzmienia ustaleń planu. Przyjęto w wyroku, że zgodnie z zasadą „złotego środka”, odzwierciedlającą najlepiej istotę konstytucyjnej ochrony prawa własności, postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie powinny być interpretowane w sposób nadmiernie ograniczający prawa właściciela ani w sposób nadmiernie rozszerzający istniejące ograniczenia praw właścicielskich, tak aby nie naruszało to istoty prawa własności. Sąd podzielił pogląd prezentowany w orzecznictwie, że każda wybrana przez inwestora zabudowa będzie dopuszczalna według planu miejscowego, skoro nie jest wykluczona ustaleniami tego planu.
W wyrokach z dnia 8 maja 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 233/12) i z dnia 9 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 455/12) Sąd odniósł się do problemu przysługiwania parkowi krajobrazowemu przymiotu strony w postępowaniach o wydanie pozwolenia na budowę na terenach objętych formami ochrony przyrody. W pierwszym z orzeczeń Sąd zwrócił uwagę, że przepisy ustawy o ochronie przyrody zawierają odmienne regulacje w zależności od formy ochrony przyrody. Z mocy ustawy przysługuje prawo wieczystego użytkowania nieruchomości, które zostały włączone w granice parku, parkom narodowym. Wynika to z art. 10 ust. 1b i ust. 3 ustawy o ochronie przyrody. Jeśli chodzi o nieruchomości, położone w granicach parku krajobrazowego, to ustawodawca takich praw im nie przyznał. Oznacza to, że jeśli park legitymuje się prawem własności, użytkowania wieczystego lub zarządu, wywodzącymi się ze źródeł pozaustawowych, to winien tę okoliczność wykazać. W rozpatrywanej przez Sąd sprawie park krajobrazowy nie wykazał dostatecznej inicjatywy i nie udowodnił, że przysługuje mu legitymacja do wniesienia odwołania. W tym stanie rzeczy w ocenie Sądu organ zasadnie umorzył postępowanie odwoławcze uznając, iż podmiot wnoszący odwołanie nie wykazał, iż ma interes prawny w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Natomiast w drugim z cytowanych orzeczeń Sąd przyjął, że samo gospodarowanie parkiem krajobrazowym nie musi być równoznaczne z pełnieniem trwałego zarządu, o którym mowa w art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, w związku z powyższym parkowi nie przysługuje przymiot strony w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę.
Natomiast w wyroku z dnia 3 kwietnia 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 110/12 Sąd podkreślił, że jeżeli członek wspólnoty mieszkaniowej wykaże swój własny, indywidualny interes prawny to istnieje podstawa, aby mógł występować, jako strona zainteresowana w postępowaniu administracyjnym w sprawie, w której może wystąpić także wspólnota. Sąd stwierdził w uzasadnieniu wyroku, iż skarżący wykazał, że ma interes prawny w występowaniu w postępowaniu o pozwolenie na budowę, jako strona postępowania. Z okoliczności sprawy wynikało, że planowana inwestycja mogłaby zmienić warunki bezpieczeństwa pożarowego strychu, a zakres przeprowadzonych w nim zmian mógłby doprowadzić do ograniczenia sposobu korzystania z jego powierzchni. Sąd argumentował, że w przypadku zmiany sposobu użytkowania, czy też zmian w nieruchomości wspólnej, czy też w przypadku robót budowlanych mających wpływ na strop mieszkania, członek wspólnoty ma interes prawny, aby brać udział w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na budowę.
W sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 499/12 Sąd w wyroku z dnia 2 października 2012 r. uchylając zaskarżoną decyzję wskazał, że z treści art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego wynika, że w sprawie o udzielenie pozwolenia na budowę na potrzeby konkretnej inwestycji organ administracji architektoniczno-budowlanej powinien każdorazowo ustalić wszystkie przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu danego terenu i na ich podstawie wyznaczyć teren w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego. Wyznaczenie obszaru oddziaływania powinno nastąpić, biorąc pod uwagę funkcję, formę, konstrukcję projektowanego obiektu i inne jego cechy charakterystyczne oraz sposób zagospodarowania terenu znajdującego się w otoczeniu projektowanej inwestycji, z uwzględnieniem treści nakazów i zakazów zawartych w przepisach odrębnych.
Z kolei w wyroku z dnia 11 września 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 473/12 Sąd wyjaśnił, że art. 4 Prawa budowlanego, stanowi iż, każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami. W związku tym stosownie do art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza zgodność projektu budowlanego nie tylko z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, ale także zgodność projektu z wymaganiami ochrony środowiska. Do takich wymagań - zdaniem Sądu - niewątpliwie zalicza się wymogi określone w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009r. Nr 151 poz. 1220 ze zm.) oraz w przepisach wydanych na jej podstawie. Stosownie bowiem do art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2008 r. Nr 25, poz. 150 ze zm.) ochrona zasobów środowiska realizowana jest na podstawie ustawy oraz przepisów szczególnych, w tym - zgodnie z ust. 4 pkt 1 powołanego artykułu - w odniesieniu do ochrony obszarów i obiektów o wartościach przyrodniczych, krajobrazu, zwierząt i roślin zagrożonych wyginięciem oraz drzew, krzewów i zieleni - przepisów ustawy o ochronie przyrody. Sąd uznał, że nie jest słuszne twierdzenie strony skarżącej, iż uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy uniemożliwia organowi administracji architektoniczno-budowlanej dokonania własnej oceny zgodności zamierzenia inwestycyjnego z przepisami dotyczącymi ochrony przyrody, w tym z rozporządzeniem Wojewody Warmińsko-Mazurskiego nr 26 z dnia 9 sierpnia 2007 r. w sprawie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Rzeka Brabant i Jezioro Białe”. (Dz. Urz. Woj. W-M Nr 122 poz. 1700 ze zm.). Przy czym w rozpatrzonej przez Sąd sprawie ocena zgodności zamierzonej inwestycji z wymaganiami ochrony środowiska była o tyle istotna, iż w chwili wydawania decyzji o warunkach zabudowy przedmiotowe rozporządzenie Wojewody Warmińsko-Mazurskiego nie obowiązywało, a tym samym jego przepisy nie mogły stanowić podstawy uzgodnień przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy.
Do problemu zgodności projektu budowlanego z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu Sąd odniósł się w wyroku z dnia 3 października 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 451/12. W orzeczeniu tym Sąd wskazał, że w sprawie został zatwierdzony projekt budowlany i udzielono pozwolenia na budowę, chociaż skarżący argumentował w toku postępowania odwoławczego, iż projektowana inwestycja narusza nieprzekraczalną linię zabudowy określoną w decyzji o warunkach zabudowy. Zdaniem strony schody do budynku zostały w projekcie zlokalizowane poza tą linią. Sąd wyjaśnił w wyroku, że dla stwierdzenia czy zostały spełnione warunki zalecone w decyzji ustalającej warunki zabudowy m.in. poprzez zachowanie nieprzekraczalnej linii zabudowy nie ma znaczenia okoliczność, iż zarządca drogi wydał decyzję zezwalającą na zlokalizowanie obiektu w pasie drogowym. Uzyskanie takiej zgody nie może zmienić ustaleń wynikających z decyzji o warunkach zabudowy w zakresie nieprzekraczalnej linii zabudowy. Powyższe - zdaniem Sądu - oznaczało, iż nawet po uzyskaniu zgody zarządcy drogi lokalizacja planowanego obiektu budowlanego wraz z towarzyszącymi urządzeniami nie może przekraczać ustalonej w decyzji o warunkach zabudowy nieprzekraczalnej linii zabudowy.
Natomiast w wyroku z dnia 4 września 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 481/12 Sąd wskazując na rozbieżność orzecznictwa zaistniałą na tle spraw w przedmiocie sprzeciwu w sprawie zgłoszenia zamiaru ustawienia reklamy wolnostojącej, podzielił tę linię orzecznictwa, w której wskazano, iż cecha „trwałego związania z gruntem” sprowadza się do posadowienia obiektu na tyle trwale, by zapewnić mu stabilność i możliwość przeciwdziałania czynnikom zewnętrznym mogącym go zniszczyć lub spowodować przesunięcie czy przemieszczenie na inne miejsce. Zdaniem Sądu to, że dane urządzenie jest przestawne i zawiera prefabrykowany fundament powierzchniowy nie oznacza jeszcze, że nie można przyjąć, iż nie jest ono trwale związany z gruntem, ponieważ w aktualnym stanie techniki sposób wykonania fundamentu może być różny. Fundament taki, przenosząc na podłoże gruntowe całość obciążeń budowli, ma zapewniać trwałość konstrukcji, uniemożliwić jej przesunięcie, czy zniszczenie przez działanie sił przyrody. Argumentowano w uzasadnieniu wyroku, że o tym czy urządzenie reklamowe jest trwale związane z gruntem czy też nie, nie decyduje sposób i metoda związania z gruntem, nie decyduje również technologia wykonania fundamentu i możliwości techniczne przeniesienia nośnika reklamowego w inne miejsce, ale to czy wielkość tego urządzenia, jego konstrukcja, przeznaczenie i względy bezpieczeństwa wymagają takiego trwałego związania, a zatem parametry techniczne takiego obiektu. W ocenie składu orzekającego w opisywanej sprawie z faktu, że planowana inwestycja reklamowa ma charakter rozbieralny i składa się z typowych elementów składowych montowanych ze sobą w jedną całość, nie wynika jeszcze, że obiekt jest urządzeniem reklamowym, do którego odnosi się art. 29 ust. 2 pkt 6 Prawa budowlanego. O braku trwałego związania z gruntem nie decyduje też okoliczność, iż fundament jest płytko, albo wcale nie jest zgłębiony w ziemi. Natomiast wielkość konstrukcji i jej parametry techniczne determinujące trwałość obiektu reklamowego, przesądzają o tym, iż obiekt ten należy traktować jako trwale związany z gruntem.
W wyroku z dnia 18 października 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 1108/12 Sąd wskazał natomiast, że wycofanie przez stronę wniosku o wszczęcie postępowania w przedmiocie zmiany pozwolenia na budowę, jak również cofnięcie zgody na jego prowadzenie, skutkuje bezprzedmiotowością postępowania w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a.
W 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie rozpoznawał także skargi z zakresu budownictwa związane z postępowaniami administracyjnymi dotyczącymi nakazu rozbiórki oraz innymi sprawami objętymi symbolem 6014.
W wyroku z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 381/12 Sąd odniósł się do problemu usunięcia obiektu budowlanego, który stanowił tzw. „domek holenderski”. Sąd przywołując orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego wyjaśnił, że ustawienie tymczasowych obiektów budowlanych, w tym przyczepy kempingowej, mieści się w pojęciu „budowa” i obiekty takie mogą być objęte nakazem rozbiórki na podstawie art. 48 ust. 1 Prawa budowlanego. Sąd argumentował w uzasadnieniu wyroku, że pojęcie „rozbiórka obiektu budowlanego” nie jest tożsame z rozebraniem na poszczególne części obiektu zrealizowanego w innym miejscu i jedynie ustawionego na danym terenie, a takim obiektem jest niewątpliwie przyczepa kempingowa. W takim wypadku wykonanie rozbiórki polega na usunięciu (wywiezieniu) obiektu z terenu, na którym został nielegalnie posadowiony.
Z kolei w wyroku z dnia 5 kwietnia 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 81/12 Sąd wskazał, że nakaz rozbiórki można skierować wobec obiektu budowlanego jako całości jak i jego części, w tym tylko do dobudowanego tarasu. Sąd uchylając zaskarżoną decyzję organu nadzoru budowlanego podniósł jednocześnie, że decyzja administracyjna jest indywidualnym aktem o charakterze władczym skierowanym na wywołanie konkretnych, indywidualnie oznaczonych skutków prawnych. Jedną z cech charakterystycznych decyzji administracyjnej jest zatem jej podwójna konkretność: konkretny adresat i konkretna sytuacja, którą akt ten rozstrzyga, określając o prawach lub obowiązkach jej adresata. W konsekwencji, decyzja wydana przez organ administracji publicznej w celu skorygowania stwierdzonych nieprawidłowości powinna dokładnie określać czynności, które jej adresat jest zobowiązany wykonać. Rozstrzygnięcie zawarte w decyzji administracyjnej musi być sformułowane w sposób umożliwiający następnie wykonanie decyzji dobrowolne lub przy zastosowaniu środków egzekucyjnych. Zdaniem Sądu obowiązki te powinny być określone w sposób precyzyjny i czytelny, tak aby adresat decyzji nie miał wątpliwości, jakie czynności powinien wykonać, bez potrzeby występowania do organu o wyjaśnienie wątpliwości co do treści wiążącej go decyzji. Sąd argumentował w uzasadnieniu wyroku, że rozstrzygnięcie zaskarżonej decyzji o nakazie rozbiórki części obiektu było nieprecyzyjne i budziło wątpliwości. W rozpoznawanej sprawie precyzyjnemu rozumieniu rozstrzygnięcia nie sprzyjała też różnorodna terminologia używana w uzasadnieniu decyzji organu. Dlatego też Sąd uznając co do zasady decyzję o nakazie rozbiórki za prawidłową, uchylił jednak zaskarżoną decyzję.
W 2012 r. w porównaniu z latami poprzednimi zwiększyła się ilość spraw z zakresu budownictwa związanych z ochroną przeciwpożarową, tj. spraw o symbolu 6016.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie m. in. w wyrokach z dnia 9 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1065/12) i z dnia 25 października 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1063/12) wskazał podzielając dotychczasową linię orzeczniczą sądów administracyjnych, że organ nakładając decyzją obowiązki w zakresie ochrony przeciwpożarowej powinien był albo nałożyć konkretny obowiązek przewidziany przepisami prawa, albo, w przypadku stwierdzenia, że wykonanie przez zobowiązanego tych obowiązków nie jest możliwe z uwagi na pewne ograniczenia architektoniczne istniejącego już budynku, wskazać inne, uznane przez niego za najbardziej optymalne, w danym stanie faktycznym rozwiązanie przeciwdziałające stwierdzonym uchybieniom. Zdaniem Sądu z uwagi na to, że w decyzji nie został nałożony na adresata decyzji konkretny obowiązek, to decyzja ta narusza w tym zakresie w sposób istotny art. 107 § 1 k.p.a. Sąd zaznaczył w opisywanych sprawach, że decyzja taka jest nie tylko niemożliwa do wykonania, ale również nie jest możliwe wyegzekwowanie jej przez organ egzekucyjny. Tymczasem wykonania decyzji, czy też ściślej określonych w niej obowiązków, nie powinny uniemożliwiać ani przeszkody natury faktycznej, ani prawnej. Decyzja administracyjna, aby można ją było uznać za prawidłową powinna nakładać na adresata obowiązki, których wykonanie jest fizycznie i prawnie możliwe. Ponadto składy orzekające w opisywanych sprawach przyjęły podzielając również w tym zakresie stanowisko prezentowane dotychczas w orzecznictwie, że nakazy nałożone zaskarżonymi do Sądu decyzjami zostały skierowane w stosunku do budynków, które wprawdzie zostały wybudowane pod rządami „starego” prawa, ale istniały i były użytkowane pod rządami „nowego" prawa. W opisywanych wyrokach podniesiono, że chodzi zatem o wskazane zdarzenie „ciągłe” trwające także po wejściu w życie nowej ustawy. W konsekwencji wprowadzenie nowych wymogów ochrony przeciwpożarowej dla takich budynków jest działaniem retrospektywnym prawa, a nie działaniem retroaktywnym. Wskazane w ocenianych przez Sąd decyzjach organów obu instancji akty prawne (wydane już po powstaniu budynków, które były przedmiotem oceny organów) mogły być co do zasady podstawą formułowania wobec podmiotu odpowiedzialnego nakazów w zakresie ochrony przeciwpożarowej budynków już istniejących w chwili wejścia ich w życie.
W 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie rozpoznawał także sprawy, które zgodnie z zasadami biurowości w sądach administracyjnych zostały zaliczone do innych spraw z zakresu budownictwa (większość z tych spraw zarejestrowano pod symbolem 6019).
W wyroku z dnia 19 stycznia 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 947/11 Sąd oceniając decyzję organu w przedmiocie sprzeciwu w sprawie realizacji zamierzenia inwestycyjnego polegającego na budowie wolnostojącego budynku gospodarczego o powierzchni zabudowy 25 m² wskazał, że w przypadku zgłoszenia budowy jednego obiektu, który ma być pierwszym obiektem zlokalizowanym na danej działce, ustawodawca nie przewidział wymogów dotyczących sposobu dotychczasowego jej zagospodarowania. Nie ma zatem żadnych podstaw do przyjęcia, że budynek przeznaczony do przechowywania materiałów, narzędzi, sprzętu nie jest budynkiem gospodarczym w rozumieniu art. 29 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego. Zdaniem Sądu przyjęcie poglądu, że budowa budynku gospodarczego na podstawie zgłoszenia robót budowlanych byłaby możliwa jedynie wówczas, gdyby obiekt ten miał powstać jako zabudowa towarzysząca innemu budynkowi mieszkalnemu lub rekreacji indywidualnej prowadziłoby do niczym nieuzasadnionej nierówności uprawnień inwestorów przy realizacji budynków gospodarczych. Budowa bowiem takiego budynku na działce niezabudowanej wymagałaby uzyskania pozwolenia na budowę, natomiast budowa takiego samego budynku na działce sąsiedniej, na której uprzednio zrealizowano już np. budynek mieszkalny, byłaby możliwa po uprzednim dokonaniu zgłoszenia zamiaru realizacji budynku gospodarczego. Sąd argumentował w uzasadnieniu wyroku, że ograniczeń prawa własności nie można wyprowadzać z brzmienia przepisów zawartych w aktach wykonawczych (w opisywanej sprawie z § 3 pkt 8 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie), których rolą jest konkretyzacja ustawy, a nie jej uzupełnianie. Taka wykładnia prawa stanowiłaby naruszenie art. 64 ust. 3 Konstytucji RP.
Natomiast w wyroku z dnia 22 maja 2012 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 210/12 Sąd musiał odnieść się do kwestii nałożenia przez organ nadzoru budowlanego na właściciela sieci kanalizacyjnej obowiązku jej udrożnienia. Powodem nałożenia obowiązku udrożnienia sieci był spór sąsiedzki pomiędzy właścicielem nieruchomości na której znajdowała się sieć kanalizacyjna, a właścicielem nieruchomości sąsiedniej. W opisywanym wyroku Sąd przyjął, że regulacja prawna z art. 66 Prawa budowlanego jest powiązana z art. 61 Prawa budowlanego, który to przepis określa obowiązki właściciela lub zarządcy, nałożone z mocy prawa, związane z zapewnieniem użytkowania obiektu budowlanego zgodnie z jego przeznaczeniem oraz wymaganiami ochrony środowiska. Użytkowany zaś obiekt budowlany powinien być utrzymywany w należytym stanie technicznym i estetycznym. Oznacza to w rzeczywistości także korzystanie z obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, ustalonym w pozwoleniu na budowę lub w zgłoszeniu, jednakże nie wyłącza zaniechania użytkowania w sensie fizycznego użytkowania tego obiektu. Na gruncie rozpoznawanej sprawy Sąd uznał, że kwestionowany odcinek sieci kanalizacyjnej nie jest już użytkowany przez właściciela nieruchomości. Właściciel ten bowiem w oparciu o pozwolenie na budowę wybudował nową sieć kanalizacyjną i odcinek spornej sieci od momentu jej zabetonowania przez sąsiada właściciela sieci nie jest użytkowany. Ponadto Sąd wskazał w uzasadnieniu wyroku, że nie jest celem przywoływanych regulacji prawnych nakładanie obowiązków na podmiot, który posiada dostęp do sprawnej kanalizacji, tylko po to by umożliwić korzystanie z niej innemu podmiotowi, nie posiadającemu stosownego tytułu prawnego do tej sieci. Sens tych przepisów polega na zapewnieniu prawidłowego użytkowania obiektów budowlanych, w tym ich właściwej obsługi instalacyjnej przez osoby dysponujące tytułem prawnym wobec takich obiektów i urządzeń technicznych z nim związanych. Właściciel sąsiedniej nieruchomości chcąc podłączyć się do części instalacji kanalizacyjnej położonej na terenie nieruchomości będącej własnością innego podmiotu, nie dysponując tytułem prawnym musiałby uzyskać taką legitymację prawną w postaci np. służebności bądź umowy obligacyjnej. Dopiero wówczas mogliby wystąpić w trybie art. 47 Prawa budowlanego o wejście na teren sąsiedni po to aby wykonać niezbędne prace budowlane związane z udrożnieniem spornego odcinka kanalizacji i jej prawidłowym przyłączeniem do swojego obiektu budowlanego.