Source: http://nawokandzie.ms.gov.pl/numer-21/dobre-praktyki-numer-21/nastolatek-w-roli-arbitra-w-strone-mediacji-rowiesniczej.html
Timestamp: 2019-11-17 03:11:47
Legal References Found: art. 3
 art. 37
 Art. 13
 art. 3
 art. 3
 art. 6
 art. 79

Document Content:
Nastolatek w roli arbitra? W stronę mediacji rówieśniczej | Na wokandzie
Strona główna › Numer 21 › Dobre praktyki › Nastolatek w roli arbitra? W stronę mediacji rówieśniczej
Interes dziecka oraz obowiązujące przepisy wskazują, że próby rozwiązania konfliktu między nieletnimi należy podejmować już na wczesnym etapie, zanim spór zostanie przedstawiony organowi sądowemu. Podobnie, jeśli sprawa trafi do sądu nic nie stoi na przeszkodzie, by przekazać ją do mediacji szkole. Jak pokazują doświadczenia sądów lubelskich, najlepsze rezultaty dają mediacje prowadzone przez dziecięcych arbitrów.
Wobec dziecka nie można stosować takich samych sankcji za przekroczenie norm prawnych, jak względem dorosłych. Dobro dziecka wymaga, aby cele wychowawcze eliminowały wolę represji za popełnione przez nieletniego czyny.
Jak wskazuje art. 3 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich z dnia 26 października 1982 r., w sprawie nieletniego należy kierować się przede wszystkim jego dobrem, dążąc do osiągnięcia korzystnych zmian w osobowości i zachowaniu nieletniego oraz zmierzając w miarę potrzeby do prawidłowego spełnienia przez rodziców lub opiekunów ich obowiązków wobec nieletniego, uwzględniając przy tym interes społeczny.
Dyrektywa wynikająca z tego przepisu – wzgląd na dobro dziecka – jest zgodna z art. 37 i 40 Konwencji o prawach dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 20 listopada 1989 r. Dalsze wskazania dotyczące postępowania w przypadku konfliktu z udziałem dzieci zostały zawarte w Europejskiej Konwencji o wykonywaniu praw dzieci z dnia 25 stycznia 1996 r. Art. 13 konwencji stanowi, że w przypadku konfliktu z udziałem dzieci pożądana jest próba osiągnięcia porozumienia, zanim sprawa zostanie przedstawiona organowi sądowemu. Aby zapobiec sporom i rozstrzygnąć je, a także w celu uniknięcia wszczynania postępowań przed organami sądowymi, państwa – strony powinny popierać wprowadzenie mediacji oraz innych form rozstrzygania sporów, a także korzystanie z tych metod w celu doprowadzenia do ugody we właściwych rodzajach spraw.
W środowisku szkolnym, gdzie konflikt między dziećmi jest zjawiskiem nieuniknionym, zapobieganie sporom oraz rozwiązywanie ich tak, aby nie było potrzeby kierowania sprawy do sądu rodzinnego, nie jest zadaniem łatwym. Co ciekawe – jak wskazują badania – w okresie środkowego dzieciństwa (7-12 lat), a następnie w wieku dorastania (od 13 roku życia), w sytuacji konfliktu to nastolatek lepiej od dorosłego potrafi spojrzeć na skłócone strony z uogólnionej perspektywy osoby trzeciej. Potrafi „wyjść poza konflikt” jako obserwator, rozpatrując jednocześnie swój punkt widzenia i stanowisko stron.
Realizowany w szkołach województwa lubelskiego, na terenie działania Sądu Okręgowego w Lublinie oraz Sądu Okręgowego w Zamościu (pod patronatem Rzecznika praw Dziecka i Ministra Sprawiedliwości) program „Mediacja rówieśnicza w szkole metodą przeciwdziałania agresji i niedostosowaniu społecznemu młodzieży” pozwala podjąć próbę rozwiązania konfliktu przed mediatorem szkolnym. Nie jest nim osoba z zewnątrz, ale uczeń. Podobnie jak w przypadku mediatorów dorosłych, powinna to być osoba godna zaufania, ciesząca się autorytetem wśród rówieśników. W ramach programu prowadzone są szkolenia mediatorów wybieranych spośród uczniów, w kierunku właściwej realizacji przez nich idei sprawiedliwości naprawczej.
Naczelną zasadą i zaletą mediacji jest dobrowolny udział w niej stron konfliktu. Przystąpienie do mediacji dzieci pozostających w sporze daje wymierne korzyści. Po stronie pokrzywdzonego następuje m.in. wyrażenie swoich problemów i uczuć (odreagowanie emocji), wyzbycie się lęku powstałego na skutek działania sprawcy czynu, poznanie motywów działania drugiej strony konfliktu, a także przywrócenie poczucia bezpieczeństwa i zaufania do środowiska szkolnego. Z kolei nieletni sprawca ma możliwość przyznania się do popełnienia czynu, wytłumaczenia swojego działania (wskazanie motywów), zrozumienia, że wyrządził drugiej osobie przykrość, krzywdę bądź szkodę. Nie bez znaczenia jest też wyrażenie skruchy przez sprawcę, przeproszenie i naprawienie szkody w miarę jego możliwości, a także dostrzeżenie potrzeby zmiany własnego zachowania w przyszłości. Ze względu na powyższe może nastąpić rzeczywiste (a nie tylko pozorne i chwilowe) pojednanie się stron konfliktu. Istotnym jest, że osiągnięcie porozumienia ma miejsce, zanim sprawa zostanie skierowana do sądu rodzinnego.
Wdrożenie i realizacja programu mediacji rówieśniczej należy do władz szkoły i nauczycieli, którzy powinni stworzyć uczniom możliwość opanowania sporu. Wewnętrzną organizację szkoły, plany zajęć, reakcję na potrzeby i problemy uczniów należy podporządkować tym celom. Warto jednak podkreślić, że nie każdy konflikt rówieśniczy nadaje się do mediacji. Zadaniem nauczycieli, dyrekcji i pedagoga szkolnego jest ustalenie jego genezy oraz dynamiki, zbadanie zachowania uczniów w konflikcie, ocena ewentualnych szkód i znaczenia sporu dla przyszłych relacji rówieśniczych, a także zbadanie woli uczniów poddania się mediacji.
Wskazanie i skierowanie konkretnego sporu do odpowiedniej formy jego opanowania, m.in. do mediacji, poprzedza analiza jego specyfiki, uwarunkowania stron oraz możliwości rozwiązania bez udziału sądu.
Koncepcja sądu otwartego
Jeżeli sprawa nieletniego zostanie skierowana do sądu rodzinnego, organ ten powinien wykazywać otwartość na alternatywne metody rozwiązywania sporu. Sąd stwarzający stronom możliwość doboru sposobu opanowania sporu jest „sądem otwartym”. Jak wspomniano wyżej, wyrażona w art. 3 u.p.n. zasada nakazuje sędziemu w sprawie nieletniego kierować się przede wszystkim jego dobrem, dążyć do osiągnięcia pozytywnych zmian w jego osobowości i zachowaniu, z uwzględnieniem interesu społecznego. Sąd rodzinny powinien także uwzględniać interes pokrzywdzonego, jeżeli czyn nieletniego dotyczy innej osoby.
Zgodnie z art. 3a § 1 u.p.n., w każdym stadium postępowania sąd rodzinny może, z inicjatywy lub za zgodą nieletniego i pokrzywdzonego, skierować sprawę do instytucji lub osoby godnej zaufania, w celu przeprowadzenia postępowania mediacyjnego. Istota mediacji wyraża się tym, by sprawca i pokrzywdzony próbowali rozwiązać problem wynikający z faktu określonego zachowania się nieletniego. Taka sytuacja może mieć miejsce wtedy, gdy nieletni naruszył dobro prawnie chronione innej osoby (por. G. Harasimiak „Mediacja w polskim modelu postępowania z nieletnimi”, Przegląd Prawa Karnego 2004, nr 23, s. 5).
Zawarcie ugody przed mediatorem przez pokrzywdzonego i nieletniego (a pośrednio także przez jego rodziców) nie kończy postępowania sądowego. Wynik mediacji podlega kontroli i ocenie sądu, w efekcie których postępowanie sądowe może być umorzone.
Przekazanie sprawy szkole
W poprzednio obowiązującym stanie prawnym, oprócz katalogu środków wychowawczych przewidzianych w u.p.n., sędzia rodzinny miał możliwość przekazania sprawy nieletniego szkole, do której nieletni uczęszcza – jeżeli uznał, że środki wychowawczego oddziaływania, jakimi dana szkoła rozporządza, są dostateczne. W praktyce orzeczniczej sędziowie rzadko korzystali z tej możliwości. Mankamentem uprzedniej regulacji była trudność w weryfikowaniu skuteczności takiego przekazania. Nadto, sąd nie mógł realnie ocenić, czy dana szkoła rozporządza dostatecznymi środkami oddziaływania wychowawczego.
Po zmianie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, od 2 stycznia 2014 r. sąd rodzinny wskazuje w miarę potrzeby kierunki oddziaływania wychowawczego. Z takiego unormowania wynika, że sąd dokonuje oceny, czy szkoła, do której uczęszcza nieletni, dysponuje odpowiednimi środkami wychowawczymi. W szczególności, pozytywna ocena powinna dotyczyć placówek, w których realizowany jest program mediacji rówieśniczych. W szkołach tych są właściwie przeszkoleni mediatorzy, wyłonieni spośród uczniów jako osoby godne zaufania.
Nad wynikiem mediacji rówieśniczej czuwa dyrekcja szkoły. Istotnym jest, że przekazanie sprawy nieletniego szkole następuje za jego zgodą. Jeżeli intencją sądu jest oddziaływanie wychowawcze w postaci mediacji rówieśniczej, powinna być uwzględniona również zgoda pokrzywdzonego. Obdarzenie nieletnich zaufaniem i umożliwienie im realizacji sprawiedliwości naprawczej może przynieść lepsze efekty wychowawcze niż stosowanie środków z art. 6 u.p.n.
Nowością jest nałożenie na szkołę, której przekazano sprawę nieletniego, obowiązku informowania sądu rodzinnego o podjętych działaniach wychowawczych i osiągniętych efektach, nie rzadziej niż co sześć miesięcy (niezwłocznie zaś – o ich nieskuteczności). A zatem, pomimo zakończenia postępowania rozpoznawczego, wobec wydania postanowienia o przekazaniu sprawy szkole, sąd rodzinny ma możliwość podjęcia działań prawnych w przypadku nieskuteczności środków podjętych przez szkołę. Przepis art. 79 § 1 u.p.n., stosowany odpowiednio, umożliwia m.in. zmianę środka wychowawczego, jeżeli względy wychowawcze za tym przemawiają.
Umożliwienie zmiany sposobu myślenia nieletniego, dostrzeżenie poglądu drugiej strony konfliktu, zrozumienie istoty krzywdy wyrządzonej innej osobie, prowadzi do spontanicznej próby naprawienia tego, co się stało, stosownie do możliwości samego nieletniego.
Mediacja rówieśnicza w szkołach, realizowana we współpracy z sądami rodzinnymi, pozwala na dopełnienie celów określonych w preambule ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich – przeciwdziałanie demoralizacji i przestępczości oraz stworzenie warunków powrotu do normalnego życia nieletnim, którzy popadli w konflikt z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Świadome swoich obowiązków i odpowiedzialności za własne czyny dzieci wniosą w dorosłe życie umiejętność prowadzenia dialogu opartego na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Doświadczenie mediacji w okresie dziecięcym pozwoli też nastolatkom, gdy będą już osobami dorosłymi, chętnie sięgać po alternatywne sposoby rozwiązywania konfliktów.
Mediacji na ratunek.
Ministerstwo Sprawiedliwości nie ustaje w działaniach, których celem jest propagowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów, a oczekiwanym rezultatem – upowszechnienie wiedzy na temat mediacji. W 2013 r. – we współpracy z Norweską Administracją Sądów (nor. Domstoladminstrasjonen) i przy udziale środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2009-2014 – rozpoczęto realizację projektu „Budowanie potencjału instytucjonalnego i współpraca w obszarze wymiaru sprawiedliwości / Poprawa skuteczności wymiaru sprawiedliwości”. Działania projektowe obejmują, w pierwszej kolejności, przeprowadzenie szkolenia praktyków wymiaru sprawiedliwości w zakresie mediacji (sędziów, prokuratorów, mediatorów) oraz kampanię informacyjną skierowaną do społeczeństwa. W dalszej kolejności zostanie przeprowadzone badanie-diagnoza stanu stosowania mediacji oraz przyczyn niskiej jej popularności, zarówno wśród obywateli, jak i prawników. Badanie to ma wskazać kierunek przyszłych działań popularyzujących mediację.
Kontekstem dla realizacji projektu jest wciąż znikoma liczba mediacji ze skierowań sądów. W przypadku spraw karnych i spraw nieletnich, rokiem z najwyższą liczbą skierowań był rok 2006 (odpowiednio, 5052 i 366 spraw, w tym zakończonych ugodą – 3062 i 298). W przypadku spraw cywilnych, w tym m.in. gospodarczych, rodzinnych i z zakresu prawa pracy, najwięcej skierowań odnotowano w 2013 r. (7670 spraw, z czego 1388 spraw zakończyło się umorzeniem w wyniku zatwierdzenia przez sąd ugody zawartej przed mediatorem).
Jako główne przyczyny niskiego zaufania sędziów, prokuratorów i kuratorów do instytucji mediacji wymienia się brak dostatecznej wiedzy o tej instytucji w środowisku profesjonalistów, wątpliwości co do kwalifikacji mediatorów, brak jednolitych uregulowań dotyczących szkoleń mediatorów, a także brak kompleksowego aktu regulującego instytucję mediacji w polskim porządku prawnym (ustawy o mediacji).
Budżet projektu wynosi 720 tys. euro, jego zakończenie przewidziano na 2015 r. Gwarancją powodzenia przedsięwzięcia jest zaangażowanie do jego realizacji ekspertów – badaczy mediacji, praktyków wymiaru sprawiedliwości (w tym sędziów karnych i cywilnych) oraz ekspertów norweskich.
Autorka jest doktorem nauk prawnych, sędzią Sądu Okręgowego w Zamościu oraz koordynatorem ds. mediacji w tym sądzie