Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/509884,konstytucja-jest-naszym-narzedziem.html
Timestamp: 2018-07-23 10:02:10
Legal References Found: art. 190
 art. 10
 art. 190
 art. 1
 art. 2
 art. 2
 art. 91

Document Content:
Konstytucja jest naszym narzędziem - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoKonstytucja jest naszym narzędziem
autor: Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska02.05.2011, 03:00; Aktualizacja: 02.05.2011, 10:51
Rozmowa z prof. Andrzejem Rzeplińskim, prezesem Trybunału Konstytucyjnego
Toczy się dyskusja w Sejmie nad nowym rozdziałem europejskim w naszej konstytucji. Prezydent Bronisław Komorowski ostatnio nawet zrezygnował z kontrowersyjnych przepisów w swoim projekcie konstytucji dotyczących wprowadzenia waluty euro, roli RPP i Narodowego Banku Polskiego, aby opozycja zaakceptowała rozdział europejski. Czy słusznie?
Nie podzielam tej opinii, ale też nie jestem entuzjastą wpisywania do konstytucji waluty euro. Nasza konstytucja mówi o polskim pieniądzu, a nie przesądza jego nazwy. Kiedy przyjmiemy euro, będzie to również polski pieniądz. Te sprawy zostały przesądzone w referendum ogólnonarodowym i Traktacie Akcesyjnym z Unią Europejską. Polacy zgodzili się więc przystąpić do strefy euro. Ale kiedy złotego zastąpi euro? To zdarzenie przyszłe i co do terminu niepewne. Strategicznie istotne jest natomiast stworzenie podstaw ustrojowych (konstytucyjnych) dla wprowadzenia euro, jak będzie to możliwe i pożądane politycznie i ekonomicznie. Unia Europejska dzieli się obecnie na państwa strefy euro (środek) i państwa spoza tej strefy (peryferia).
Czy powinna zniknąć Rada Polityki Pieniężnej?
Z moich doświadczeń wynika, że jeśli jakaś instytucja publiczna jest tymczasowa, to ludzie w niej zatrudnieni też pracują tymczasowo. To osłabia konstytucyjną pozycję organu, który ma kluczowe znaczenie i dla gospodarki narodowej, i dla każdego z nas, bowiem wspólnie z prezesem NBP i Zarządem NBP Rada Polityki Pieniężnej „odpowiada za wartość polskiego pieniądza” (art. 227), którym jest obecnie złoty. Dobrze się więc stało, że prezydent doszedł do kompromisu w kwestii kontrowersyjnej części nowelizacji konstytucji.
Czy Trybunałowi Konstytucyjnemu nie przeszkadza zbyt daleko idący art. 190 ust. 4 konstytucji, który mówi o wznowieniu prawomocnych postępowań, uchyleniu decyzji lub innego rozstrzygnięcia, które było uznane za niekonstytucyjne?
W atmosferze przedwyborczej najlepiej byłoby nie zmieniać przepisów o Trybunale Konstytucyjnym w ustawie zasadniczej, gdyż jest to za poważna sprawa. Zmiana tych regulacji wymagałaby konsultacji ze zgromadzeniem ogólnym sędziów TK, choćby kierując się art. 10 konstytucji, który stanowi trójpodział władzy w państwie, a to oznacza wymóg takiej konsultacji. Oczywiście, że art. 190 ust. 4 stwarza problemy, ale trybunał przez ostatnich 14 lat wytyczył i utrwalił orzecznictwo w tym zakresie. Nie ma więc pilnej konieczności.
Trybunał Konstytucyjny wydaje się ciałem mało elastycznym. Ale właśnie w ostatnim wyroku z 20 kwietnia o pozwoleniach na budowę wypowiedział się za zniesieniem barier biurokratycznych, choć nie za wszelką cenę.
Mnie nie podoba się także obecnie obowiązujące prawo budowlane, gdyż jego przepisy są współodpowiedzialne za istniejący bałagan architektoniczny i przyczyniają się do depresji tych, którzy kochają polski krajobraz. Przecież zgodnie z tą ustawą jeden Polak może stworzyć piekło drugiemu Polakowi, sąsiedzi czasem szkodzą sobie nawzajem i mają z tego satysfakcję. Jeśli chodzi o zaskarżoną przez prezydenta nowelizację z 2009 roku, to Trybunał uznał, że nie jest ona remedium na niedostatki obecnego prawa budowlanego. Nie może być tak, jak chciał ustawodawca w kontrolowanej przez trybunał ustawie, że kto silniejszy, ten lepszy, ma prawo zaskoczyć inwestycją sąsiada i zagrozić jego żywotnemu i legalnemu interesowi.
Jednak Polska jest na 160 miejscu pod względem sprawności załatwiania spraw administracyjnych, w tym budowlanych.
Sprawną administrację trzeba budować dobrymi i w praktyce przestrzeganymi ustawami o urzędnikach państwowych i samorządowych i ich szkoleniami.
Który przepis konstytucji najbardziej przeszkadza trybunałowi?
Trybunał poradzi sobie z każdym przepisem. Trybunał i jego sędziowie mają poczucie i obowiązek podległości konstytucji. Dlatego przepisy konstytucji nie są przeszkodą, ale narzędziem pracy sędziów konstytucyjnych. Czasem są wyzwaniem.
Czasem, rzadko, okoliczności sprawy zmuszają nas do podjęcia próby odczytania z przepisu konstytucji takiego zawartego w nim akcentu, którego nikt do tej pory nie dostrzegł.
Konstytucja zawiera też takie przepisy, które do tej pory nie były wzorcem konstytucyjnym sentencji wyroku, na przykład art. 1: „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”. Naczelne wartości konstytucyjne, jakie są czasem niezbędne jako wzorce do kontroli konstytucyjnej prawa, trybunał odnajduje w art. 2 konstytucji. Nie pojawiła się zatem potrzeba oparcia rozstrzygnięcia o tę swoistą matkę wszystkich przepisów ustawy zasadniczej, o to słowo, które jest na początku. Jeśli zaszłaby taka konieczność, aby trybunał musiał dekodować treść każdego ze słów zawartych w artykule 1 konstytucji, odczytania relacji zachodzących między nimi, to dzisiaj wyobrażam sobie, że mogłoby to się zdarzyć nie przy kontroli konstytucyjności prawa, ale, jeżeli już, to przy realizacji innej konstytucyjnej funkcji sądu konstytucyjnego, jaką jest rozstrzyganie sporu kompetencyjnego między konstytucyjnymi organami państwa.
Do TK wpływa coraz mniej spraw
Zagrożony kompromis ws. prezydenckiego projektu zmian w konstytucji
Prezydent Komorowski dziękuje. Za kompromis ws. zmian w konstytucji
xylon(2011-05-02 08:32) Zgłoś naruszenie 00
"Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli"-.Dlatego wszyscy obywatele muszą pracować na dobro nielicznych?
żenada(2011-05-02 07:59) Zgłoś naruszenie 00
Pamiętamy jak się TK wymigał od orzeczenia - czy przynależność do korporacji jest przymusowa.
Zwlekali tak długo, że w końcu PO-wska wybranka, wycofała z przyczyn, których nawet się dziecko domyśli, to pytanie.
Żenujący obrak państwa, w których nawet takie organy, nie wstydzą się załatwiać swoje prywatne interesy, właściwie publicznie.
do bani z tym TK(2011-05-02 07:26) Zgłoś naruszenie 00
Nie ośmieszali by się w tym TK.
Ten za przeproszeniem trybunał nie respektuje nawet podstawowych standardów cywilizacji. Nawet buszmeni wiedzą, że nie można być sędzią we własnej sprawie, ale polski TK tego nie wie. Przypomnę tylko orzeczenie w sprawie korporacji prawniczych, wydając które, TK nie raczył wyłączyć ze składu orzekającego członków korporacji, którzy mieli ewidentny interes w określonym wyroku.
Przecież to było równie uczciwy "proces" jakby zebrać na rynku przekupki i zapytać ich czy chcą mieć większą konkurencję czy nie. Nawet głupi domyślił by się wyniku.
Albo te wyroku, w których TK orzeka, że coś jest niezgodne z konstytucją ale dalej można to stosować. Zdumiewające.
Coś jest niezgodne z konstytucją czyli z ustawą czyli z prawem i TK pozwala postępować niezgodnie z prawem. Proszę jaką ma moc, sobie przez siebie nadaną.
Ten żenujący organ powinien być dawno zdelegalizowany, jako skrajnie niedemokratyczny i z uprawnieniami których nikt mu nie nadał. Tak jak w przypadku legalizacji bezprawia. To chyba nie jest sejm, żeby mógł takie decyzje podejmować.
baksy(2011-05-02 08:08) Zgłoś naruszenie 00
Mogli by nas przynajmniej nie rozśmieszać czy quasi-sędziowie.
Setki zasad, które odnaleźli w art. 2 konstytucj- że niby Polska jest demokratycznym państwem prawa (hahaha to trzeba mieć fantazję). W tym jednym zdaniu znaleźli dziesiątki zasad prawnych, na każdą potrzebną im okazję. Że nie ma tego zapisanego w konstytucji? To co z tego? Głupi narodek nie potrafi tak jak jaśnie wielmożni sędziowie czytać między wierszami. Tam tego nie ma, ale jak potrzeba to jest. Żeby to wiedzieć trzeba zasiadać w TK (mnie się to kojarzy z Trybunałem Kolesi)
Druga sprawa to rzekoma troska o konstytucyjność. A ustawa o adwokaturze albo radcach prawnych? Jawnie łamiąca konstytucję. Ani adwokat ani tym bardziej radca prawny nie są zawodami zaufania publicznego, więc nie mogą w żaden sposób ograniczać dostępu do wykonywania zawodu.
Jeden i drugi zawód - to pełnomocnicy strony a nie rzecznicy interesu publicznego. Pełnomocnik strony działa tylko na jej rzecz i to jest jego zadaniem. Nie troska o interes publiczny. Wiec twierdzenie, że to zawody zaufania publicznego, są policzkiem wymierzonym w każdego nawet ćwierćinteligenta. Tymczasem jak jest reakcja TK - żadna. Bo biło by to w interes zasiadających w nim sędziów.
konsument(2011-05-02 10:25) Zgłoś naruszenie 00
Konstytucja jest naszym narzędziem: to nadużycie i niezrozumienie merytorycznych przesłanek obecnej Konstytucji RP. Artykuł 90 i 91 mówi jasno i przejrzyście w ustępie 2 i 3 art. 91, że pierwszeństwo mają umowy międzynarodowe przed polskimi ustawami. Mamy Traktat Lizboński który jest źródłem praw dla Unii Eurpejskiej i ten Traktat Lizboński rząd Polski ratyfikował!
Moim zdaniem: oszołomy chca na siłę wcisnąc nam euro. Z mojej wiedzy wynika, że przyjęcie przez rząd euro to katastrofa, w szczególności dla ubogiej strefy społeczeństwa polskiego! To co sędziowie TK bajdurzą należy brać jako kiepski żart! Ave.
"Konstytucja PROstytucja "-Marszałek Piłsudzki(2011-05-02 11:58) Zgłoś naruszenie 00
Prawa do Emerytury POmostowej zmieniane nawet po 30 latach świadczenia pracy -wstecznie --Oto przykład POtwornego złodziejstwa POlitycznych Oszustów. Krzywdy robionej spracowanym ludziom !!
Takiego dziadostwa jak TK to jeszcze nie było(2011-05-03 08:20) Zgłoś naruszenie 00
Zamiast pilnować przestrzegania prawa przez rządzących to dla nich ważniejsza jest lojalność i służebność dla swoich mocodawców którzy ich wybrali.
Najlepszym wyjściem byłoby rozgonienie tej bandy mędrców i podziękowanie im dobrym kopniakiem w tyłek. Ostatnio wydawane przez nich orzeczenia są naprawdę żałosne i żenujące i ośmieszają tą instytucję podważając ich wiarygodność jako instytucji zaufania publicznego