Source: http://docplayer.pl/3683383-Jaroslaw-kaczynski-bedziemy-bardziej-stanowczy-piotr-wrzecioniarz-jak-byc.html
Timestamp: 2017-01-21 08:42:07
Legal References Found: art. 18
 art. 118
 art. 3
 Art. 1
 Art.1
 ART. 3
 ART. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3

Document Content:
⭐Jarosław Kaczyński: Będziemy bardziej stanowczy. Piotr Wrzecioniarz: Jak być?
Jarosław Kaczyński: Będziemy bardziej stanowczy. Piotr Wrzecioniarz: Jak być?
Download "Jarosław Kaczyński: Będziemy bardziej stanowczy. Piotr Wrzecioniarz: Jak być?"
Leszek Pluta
1 Jarosław Kaczyński: Będziemy bardziej stanowczy Piotr Wrzecioniarz: Jak być?2 3 OD REDAKCJI Wesele Zdarzyło się, że w sobotę przed wyborami prezydenckimi byłem na ślubie w niewielkim, bo 20-tysięcznym miasteczku na Mazowszu, W wynajętym zajeździe na przyjęciu weselnym bawiło się 100 osób przybyłych na uroczystość z różnych stron kraju. Była tam prawdziwa statystyczna próbka społeczeństwa wypisz, wymaluj, w sam raz dla speców od badania opinii publicznej. Pozwoliłem sobie na mały rekonesans postaw politycznych, ryzykując zresztą nieco, bo ludziom w głowach była zabawa, a nie polityka, której mają po dziurki w nosie. Jako, że na weselu zgromadzili się przedstawiciele różnych środowisk i klas społecznych spodziewałem się polaryzacji poglądów i sympatii w stosunku do poszczególnych kandydatów. Błąd mój polegał jednak na tym, że w ogóle cokolwiek zakładałem. Jeśli już postawiłem pytanie: Jaki jest Pana typ, to z reguły padała odpowiedź, że w Pradze Holendrzy powinni wygrać z Czechami, a wtedy Polska pojedzie na mistrzostwa świata do Niemiec. Kiedy wyjaśniałem, że chodzi o wybory prezydenckie z reguły reakcją było zrezygnowane machnięcie ręką. Jedna Pani szeptem zadeklarowała, że chyba odda głos na Donalda Tuska, a druga już pewniejszym tonem, że na Lecha Kaczyńskiego. Grupka panów w sile wieku biznesmenów słysząc to rozpoczęła wymianę poglądów na temat swoich relacji z urzędami skarbowymi nie zostawiając zresztą suchej nitki na idei pod hasłem więcej silnego państwa. Pastwo bowiem kojarzy się ludziom z aparatem ucisku ekonomicznego, którego należy się raczej bać, aniżeli doszukiwać w nim ducha solidarności. Groźba trzymiesięcznego więzienia dla przedsiębiorcy, jeśli ten nie zgłosi się w wyznaczonym dniu o wyznaczonej godzinie, aby wyjaśnić dlaczego nadpłacił swój podatek o 23 grosze urasta tutaj do rangi symbolu. Pan z Gdańska dowodził, że całe zło rodzi się w kaście urzędniczej, bo to ona generuje korupcję. Jeśli tylko ktoś poczuje, że ma władzę nad szarym człowiekiem natychmiast ją wykorzystuje, żądając łapówek, haraczy albo innych serwitutów. Mali i średni przedsiębiorcy boją się państwa jak ognia, ale to oni są tymi, którzy dają lwią część dochodu narodowego i pracę wielokroć liczniejszej rzeszy pracowników najemnych. A w wyborach walka toczy się właśnie o głosy tych ostatnich, najliczniejszych. Paradoks polega na tym, że najliczniejsi wcale nie są najmądrzejsi, najbardziej aktywni i przedsiębiorczy, a więc nie najcenniejsi z punktu widzenia interesu narodowego za to najbardziej potrzebujący, często cudzego dorobku. I rzecz idzie właśnie o to, jak w jakich proporcjach pozwolić ludziom podzielić się tą wartością dodaną, tworzoną owszem pospołu, co nie znaczy, że autorstwo rozkłada się po równo. Następnego dnia, w niedzielę ojciec panny młodej zagadnięty o preferencje wyborcze odburknął tylko, że jest byłym komendantem milicji w miasteczku i ma zamiar dożyć swych dni na spokojnej emeryturze, a pan młody miast wyskandować nazwisko swojego faworyta zaczął się rozwodzić nad urokami podróży ślubnej do Egiptu. Dziewoja, której podczas oczepin udało się po ciężkiej walce z konkurentkami zdobyć welon panny młodej wcale nie chciała rozmawiać o takich głupotach jak polityka Żona hotelarza z gór ponaglała swą rodzinę do wyjazdu, bo chciała zdążyć na wybory w swoim mieście, na co inna Pani z Dolnego Śląska wyciągnęła z torebki papierek z pieczęcią uprawniający do głosowania wszędzie miała przy tym minę dumną i przebiegłą. Zmęczeni biznesmeni wraz małomiasteczkowymi bezrobotnymi przybyłymi na wesele kilkuletnimi cinue cento tępo i solidarnie sączyli poranną kawę, podobnie jak kilka godzin wcześniej wyroby rodzimego monopolu spirytusowego. Wracając do domu krajową jedynką w kilometrowej kolumnie bardziej lub niej wypasionych aut nie mogłem się oprzeć refleksji, że padłem ofiarą jakiejś zbiorowej mistyfikacji. Zadawałem sobie pytanie, czy kiedykolwiek w Polsce znajdzie się kandydat na najwyższy urząd w państwie, który powie ludziom: Słuchajcie, jest dobrze, ale będę się starał, aby było jeszcze lepiej. Nie wiem, czy dożyję takiego dnia, kiedy taka obietnica padnie. Jeśli nawet tak się stanie, to i tak nie uwierzę, bo przecież prezydent w tym kraju tak niewiele może... Jacek Broszkiewicz redaktor naczelny Redaktor naczelny: Jacek Broszkiewicz tel , , z-ca red. naczelnego: Grzegorz Płonka tel , , Zespół: Grażyna Brochwicz, Rita Czupryńska fotoreporter, Iwona Dragon (Londyn), Anna Kobylec, Krzysztof Kozik (Bielsko-Biała), Małgorzata Piętka, Gabriel Piotrowski, Piotr Ptak, Tomasz Rzeszutek - rysownik, Hanna Smolańska, Beata Stefaniak, Antoni Szczęsny, Marek Szpyra (Wrocław), Witold Szwajkowski, Ewa Wanacka, Urszula Węgrzyk, Ewa Zasada (Wiedeń) Agnieszka Żuk (Paryż). Stali felietoniści: Wiesław Siwczak, Piotr Wrzecioniarz, Ewa Wanacka. Stale współpracują: Danuta Kiera, Marek Starczewski, Ewa Szabelska, Bożena Wróblewska. Rada Redakcyjna: Honorowa Przewodnicząca Danuta Hübner Komisarz Unii Europejskiej ds. polityki regionalnej prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz (rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie), prof. dr hab. Andrzej Limański (rektor Wyższej Szkoły Zarządzania Marketingowego i Jezyków Obcych w Katowicach), Piotr Uszok (prezes Unii Metropolii Polskich), prof. dr hab. Tadeusz Sporek (Akademia Ekonomiczna w Katowicach), prof. dr hab. Piotr Dobrowolski, prof. dr Henryk Kolka (prorektor WSZMiJO w Katowicach), dr Jan Rzymelka (poseł na Sejm RP), Redakcja: tel./fax , tel , DTP: Tomasz Koźmin Dział Promocji i Marketingu: Dyrektor Maria Leżucha tel , , Barbara Lorek, Jolanta Pieczka tel.: , , Katowice, ul. Rolna 43 Korekta: Anna Kobylec. nr 47 Spis treści: Będziemy bardziej stanowczy...4 Jak być?...4 O zdeprawowaniu i nie tylko...7 We własnym interesie...8 Turcja za 20 lat?...9 Którą drogą?...10 Od degradacji do rekultywacji...11 Będzie nas coraz mniej?...12 Fala za falą...13 Tęgie mózgi na słabych kręgosłupach?...14 Odbudować Górny Śląsk...15 Od KZK GOP po Wspólnotę Miast...16 Górnośląski Związek Metropolitalny...18 Nie czekając na ustawę...20 Aglomeracja katowicka wspólnota interesów...21 Przełamać opory...22 Z wizytą u Jubilata...22 Dla regionu i... nie tylko...23 Unia leczy się też w Polsce...24 Szczyt zdrowia i smaku...25 Staropolskie receptury, nowoczesne technologie...26 Chmury nad euroregionami?...27 Biznesmeni na komnatach...28 Lider Polskiej Ekologii 9. Edycja Konkursu...29 Znajdujemy to co dobre, dajemy to co najlepsze...30 Lekarz na obczyźnie...32 Nie wszyscy są silni...33 Bieda?4 nr 47 PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ: Będziemy bardziej stanowczy Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM Prezesem Prawa i Sprawiedliwości rozmawia Jacek Broszkiewicz PO WYBORACH W programie PiS w rozdziale poświęconym polityce zagranicznej wśród jej priorytetów na drugim miejscu znalazł się zapis dotyczący (...)wypracowania silnej pozycji Polski w rozszerzonej Unii Europejskiej, umocnienia polityki solidarności państw członkowskich oraz wspierania dalszego rozszerzenia UE na Wschodzie(...). Czy należy rozumieć ten zapis jako wyraz woli kontynuacji polityki dotychczasowego rządu, czym polityka partii rządzącej po wyborach będzie się różniła od dotychczasowej? Na jakie akcenty wobec państw Europy Środkowej i Wschodniej położony zostanie szczególny nacisk? Na przywództwo czy partnerstwo i w jakich płaszczyznach? Będziemy prowadzić inną, bardziej stanowczą politykę zagraniczną. Nasz program Europa Solidarnych Narodów jest naszą wizją Unii Europejskiej. Zasada solidarności najlepiej wyraża sens i rolę Unii. Leży u źródeł wspólnego obszaru gospodarczego i jest wsparciem uboższych regionów Europy. Unia powinna stać się silnym i solidarnym związkiem państw narodowych. Ale ideę solidarności rozumiemy nie tylko jako wspólnotę interesów, ale także jako płynącą wprost z chrześcijańskiej tradycji zasadę odpowiedzialności za całość. Przed laty oznaczało to, że państwa bogate, silniej rozwinięte współodpowiedzialne były za rozwój i pomyślność państw słabszych. Ta zasada dzisiaj jest szczególnie ważna. Polska po wejściu do Unii Europejskiej prawdopodobnie na wiele lat pozostanie państwem granicznym na wschodzie. Dlatego musi być głównym twórcą polityki wschodniej całej UE. Musi uzyskać pomoc pozostałych krajów członkowskich w zabezpieczeniu granicy wschodniej i w przeciwdziałaniu zjawiskom zorganizowanej przestępczości oraz niekontrolowanej migracji. Jest to niezbędny warunek dla stworzenia jednolitego obszaru bezpieczeństwa Polski. Polityka wschodnia powinna stać się polską specjalnością w Unii Europejskiej. Dlatego musimy prowadzić ją aktywnie i ofensywnie. W naszym interesie leży animowanie wymiaru Wschodniego polityki Unii Europejskiej, skierowanej jako oferta polityczna dla Ukrainy, Białorusi i Mołdawii. Naszym zadaniem jest stworzenie perspektywy członkostwa w UE dla tych państw. Nie chcemy, by kraje europejskie na wschód od Polski zostały na trwałe oddzielone od Europy nowym murem, trudnym do przekroczenia dla zwykłych obywateli. To także sprawa wagi najwyższej bezpieczeństwa energetycznego Polski. Uczestnikiem Wymiaru Wschodniego UE powinna być przede wszystkim Ukraina. Uważamy, że Polska na arenie międzynarodowej powinna posiadać szczególne kompetencje w polityce wschodniej. Polska winna promować zasadę 4 Jak być? wymiarach Wybory za nami. Jednak ich wynik i programowopersonalne spekulacje z nimi związane są dziś istotą refleksji, jakie nasuwają się po całym tym medialno-marketingowym zamieszaniu. Żyjemy tu i teraz i oczywiście świadomość tych faktów kształtuje nasze obecne myślenie i postrzeganie rzeczywistości. Już nikt nie ma złudzeń, co do tego, że wszystkie przedwyborcze obietnice zostaną zrealizowane. Coraz więcej spośród nas wie, że raz na cztery lata uczestniczy w swoistej grze, która jednych bardziej wciąga, innych zaś zupełnie nie interesuje. To w demokracji normalne. Mimo szerokiego i reprezentatywnego dla Polski spektrum partii i programów ponad połowa rodaków do urn nie poszła. To wynik, za który odpowiedzialni są rządzący i zajmujący się polityką w ostatnim 25-leciu. Rządzący są daleko od swoich wyborców także i w Polsce. Wahadło nachyliło się ponownie w prawą stronę. I to równie mocno jak poprzednio w stronę lewą. Interesujący się polityką i uczestniczący w wyborach szukają rozwiązań, które dla Polski będą najlepsze niezależnie od formalnych podziałów na lewicę i prawicę. I z tymi ludźmi należy budować normalny kraj, sprawnie zarządzany przez uczciwych ludzi, mający dobre stosunki z sąsiadami i biorący aktywny udział w europejskim i globalnym wyścigu. Warto jednak właśnie po akcie wyborczym, po którym wszyscy wra- i ograniczeniach. Niedługo, bo w 2018 będziemy obchodzili stulecie odzyskiwania niepodległości. To prawie za chwilę i sądzić należy, że trzy pełne pokolenia to dosyć. Mamy wolność i jest to dla nas obecnie normalne. Do tej pory szło o hamletowskie być, albo nie być. Dziś już chodzi o to JAK BYĆ? Te historyczne klamry mają jednak przemożny wpływ na nasze tu i teraz. Niedawno obchodzono 25. rocznicę powstania Solidarności. Ćwierć wieku, zaledwie czwarta część naszych wiekowych zmagań, a ileż dewaluacji, rozczarowań, zawodu, które wcale nie tonęły w powodzi wielkich słów i światowej charyzmy zaproszonych gości. Te uczucia były i są ważne, bo dowodzą, że zaczynamy się uczyć na własnych błędach, wyciągać wnioski, dostrzegać sprawy zaprzepaszczone, ale też dostrzegamy to, co należy poprawić, wyprostować. Paradoksem demokracji jest jednak, że jak dowodzi najnowsza historia klasa polityczna, zależna od woli większości, słabo zorientowanej w sprawach państwa i gospodarki, jest emanacją tej większości. Mimo więc dość powszechnej woli zasadniczych zmian i wiedzy o tym, że potrzebne są przedsięwzięcia na wielką skalę, by pchnąć kraj do przodu to liczenie się z populistyczcamy do swych normalnych zajęć i codziennej szarpaniny, przystanąć na chwilę i zastanowić się nad osadzeniem siebie, tych 38 milionów ludzi w pewnym kontekście historycznym, w perspektywie czasu i nauk płynących z dotychczasowych doświadczeń. Wiadomo, że polskie drogi to szlak prowadzący do wolności. Dziś mamy ją, choć jest niedoskonała i szczerbata. Ale jest. Traciliśmy ją jako naród stopniowo i kilkukrotnie i odzyskiwaliśmy też na raty: w 1918, 1945, 1980 i W różnych mniej lub bardziej tragicznych5 O POLITYCE ZAGRANICZNEJ I REGIONALNEJ nr 47 PO WYBORACH otwartych drzwi do UE i NATO dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Polityka ta powinna być polityką partnerstwa i winna być realizowana przez konkretne inicjatywy: nowy rząd polski powinien powołać do życia Fundusz Dobrego Sąsiedztwa specjalną instytucję wspierającą inicjatywy społeczne, naukowe i edukacyjne na Białorusi i Ukrainie. Brak takiej instytucji powoduje, że jesteśmy dystansowani przez inicjatywy podejmowane w Europie Zachodniej. Jednym z zadań Funduszu powinna być realizacja wieloletniego programu stypendialnego dla studentów i doktorantów. Fundusz powinien uruchomić program współpracy kulturalnej w zakresie wydawnictw, teatru i innych wydarzeń kulturalnych; wsparcie dla współpracy polsko-ukraińskiej i polsko-białoruskiej na poziomie samorządów, organizacji pozarządowych i partii politycznych. przyznanie Ukrainie statusu państwa z gospodarką rynkową, a w niedalekiej przyszłości państwa stowarzyszonego z UE; rozwijanie na wszystkich możliwych poziomach aktywnej współpracy politycznej i gospodarczej z państwami Europy Środkowej, szczególnie z Litwą i Słowacją. Wejście do Unii nie może oznaczać zaniku bilateralnych kontaktów z poszczególnymi państwami środkowoeuropejskimi. Polska powinna być aktywnym inicjatorem zaangażowania tych krajów w Wymiar Wschodni i wspólnie z nimi lansować jego projekt w Brukseli; wyznaczenie Polsce roli obserwatora UE rejestrującego poza wschodnimi granicami Unii wszelkie zagrożenia dla pokoju i naruszenia praw człowieka. Ważne miejsce w polityce rządu muszą odgrywać stosunki z Polakami na Wschodzie. Polityka wobec Polaków na Wschodzie, powinna zostać podporządkowana jednolitemu programowi działań i realizowana we współpracy instytucji rządowych z pozarządowymi. Niejasności kompetencyjne w tej sprawie, jakie pojawiały się w ostatnich latach po polskiej stronie, stanowią jedną z barier w rozwoju współpracy z tymi środowiskami. Wśród celów PiS w polskiej polityki europejskiej zwraca uwagę zapis brzmiący następująco: Zachowanie w polityce regionalnej zasady solidarności finansowej przy jednoczesnym oparciu współpracy na partnerstwie władz narodowych i lokalnych bez nadmiernego poszerzania autonomii regionów. Jaka jest szczegółowa wykładnia tego zapisu w kontekście funkcjonowania 16. polskich euroregionów, które w ciągu najbliższych 3 lat mają zyskać osobowość prawną i w szerszym zakresie: forsowanej przez UE koncepcji Europy Regionów? Politykę regionalną rozumiemy jako ogólnie ujmując wspieranie przez władze publiczne rozwoju gospodarczego i społecznego. Polska jest krajem unitarnym i chcemy, żeby takim pozostała. Nie jest federacją regionów, a tej koncepcji zdecydowanie się sprzeciwiamy. Nasze regiony (województwa) podporządkowane są jednolitemu prawu obowiązującemu w całym kraju. Ich uprawnienia udzielane są na zasadzie decentralizacji ze szczebla centralnego. Obecnie polityka regionalna jest dość scentralizowana, ale żeby myśleć o jej dalszej decentralizacji, najpierw musimy usprawnić administrację państwową, w tym rządową. Musimy naprawić aparat państwowy. Musimy powstrzymać marginalizacje niektórych regionów, szczególnie Polski Wschodniej wspierając jej cd. na str. 6 nie nastawionym elektoratem prowadzi do tego, że ciągle aktualne jest przysłowie Mądry Polak po szkodzie. Polskie rządy, mimo, że nasycone w każdej opcji intelektualnie ludźmi z najwyższej półki są mało skuteczne i wręcz sparaliżowane. Z wyjątkiem kilku przypadków brakło nam w ostatnim 15-leciu ludzi u steru na tyle zdeterminowanych, by przeprowadzić nawiązując do tytułu tego tekstu chociażby fundamentalne z punktu widzenia interesów państwa i obywateli przedsięwzięcia. Nie znalazł się nikt, kto byłby zdolny postawić wszystko na jedną kartę, tak jak premier Margaret Thatcher w kwestii podatków i prywatyzacji i przeforsować swoje plany, nawet za cenę politycznej banicji lub wykluczenia z życia publicznego. Nie znalazł się nikt na tyle odważny i skuteczny, by pociągnąć za sobą swoje zaplecze polityczne i w ten sposób przeforsować sprawy naprawdę ważne dla kraju. Dlaczego? Ponieważ w Polsce nie ma akceptacji dla pojęcia służba. To cena transformacji, w której tkwimy i tkwić będziemy jeszcze jakiś czas. Do rządzenia nie ciągną ludzie na tyle światli i zamożni, by nie musieć wikłać się w drobne geszefty, korupcję i układy. Ale na nich przyjdzie jeszcze czas. Ważne, by był on jak najkrótszy. Do tej pory za rządzenie brali się ci, którzy z reguły nie byli do tego należycie przygotowani. Znamienne jednak, że system demokratyczny prowadzi do stopniowego wykluczania społecznego poparcia dla braku kompetencji. Ludzie też dostrzegą, że populizm i obiecywanie gruszek na wierzbie są wbrew ich interesom. Normalniejemy. Dużo nam jednak brakuje. Proste porównanie. Na zachodzie Europy elity gospodarcze są w nieustannym natarciu, to one dyktują tempo rozwoju, starają się mieć z różnym skutkiem wpływ na urządzenie państw w sferze ekonomicznej, wymuszają ustanowienie jasnych, przejrzystych i stabilnych reguł. Mają wpływ na politykę zagraniczną korzystną dla gospodarki ich kraju. I ciągną cały ten kram do przodu. W Polsce słaba klasa wyższa i średnia jest nadal w nieustan- cd. na str. 6 56 nr 47 PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ: O POLITYCE ZAGRANICZNEJ I REGIONALNEJ cd. ze str. 5 Będziemy bardziej stanowczy rozwój gospodarczy. W tym celu będziemy proponować specjalny program dla Polski Wschodniej. W innym przypadku decentralizacja spowoduje pogłębianie się rożnych patologii i różnic w poziomie życia pomiędzy różnymi regionami naszego kraju. Współpracę partnerską władz państwowych i regionalnych, czyli samorządów województw rozumiemy jako prowadzenie rządowej polityki regionalnej, mającej odrębne akcenty dla każdego województwa w zależności od jego potrzeb, która łączy się i niejako dopełnia w każdym województwie jego własną politykę regionalną. Natomiast euroregiony są organizacjami funkcjonującymi ponad granicami państw i służą rozwojowi współpracy przygranicznej. Ale nie zastępują władz publicznych, nie wykonują zadań państwa. Ewentualna ich osobowość prawna powinna służyć współpracy transgranicznej lokalnych samorządów, stowarzyszeń, czy przedsiębiorców. Czy nacisk, jaki kładzie Pańskie ugrupowanie na zachowanie integralności i suwerenności Państwa Polskiego, nie będzie przeszkodą w rozwijaniu współpracy transgranicznej, a wizja Europy Narodów nie stanie się przeszkodą w łamaniu uprzedzeń, stereotypów i podziałów żerujących na nacjonalizmach i ksenofobii? Jak widzi Pan praktyczne podejście nowego rządu do tych kwestii? My od lat budujemy trwałe partnerskie kontakty z partiami i organizacjami politycznymi w Europie Wschodniej. Taką współpracę już prowadzimy z partiami politycznymi w Mołdawii, na Ukrainie, Białorusi i w Estonii. Przykładem jest nasze zaangażowanie w wybory prezydenckie na Ukrainie, gdzie wysłaliśmy w drugiej turze ponad 150. obserwatorów, a w tzw. trzeciej ponad tysiąc. A wysłaliśmy na prośbę jednej z narodowych partii ukraińskich Ludowego Ruchu Ukrainy. Podobnie do Mołdawii wysłaliśmy kilkudziesięciu obserwatorów, wspieramy budowę demokracji na Białorusi. Te działania służą bardziej łamaniu uprzedzeń, aniżeli miałyby tworzyć jakieś podziały. I nikomu z naszych partnerów politycznych nie przeszkadza, że chcemy także konsekwentnie bronić polskich interesów gospodarczych w relacjach z zagranicą, w tym na rynkach wschodnich. Taka polityka jest bardziej zrozumiała i czytelna od poprawności politycznej i daje lepsze efekty. Chcemy jednocześnie, aby nasze państwo było silne aktywnością swych obywateli, by ta aktywność zmieniała się także w dyplomację obywatelską, by Polacy przebywający za granicą czuli się reprezentantami polskiego interesu narodowego. Wielką rolę przypisujemy kontaktom z naszymi rodakami za wschodnią granicą. Dziś podstawowym wyzwaniem jest otwarcie milionom Polaków drzwi do Ojczyzny. Szczególnie musimy pomóc naszym rodakom w Kazachstanie. Wizja Europy Narodów sprawdza się więc dużo lepiej, jak wizja Europy kosmopolitycznej czy używając słownictwa z czasów komunistycznych internacjonalistycznej. Dziękuję za rozmowę. PO WYBORACH 6 cd. ze str. 5 Jak być? nej defensywie, broni się przed presją socjalną, postsocjalistyczną mentalnością milionów. Mimo, że sektor prywatny wytwarza decydującą część dochodu narodowego... Paradoks historyczny polega na tym, że mniejszość, która pracuje na dobrobyt po 16 godzin na dobę jest często oskarżana przez populistycznie nastawioną większość. Biznesmeni pokroju Kluski od Optimusa, natchnięci poczuciem misji i dobrą wolą, są gnębieni zarówno przez przesiąknięty odpowiednimi postawami państwowy aparat ekonomicznego przymusu, jak i powszechnie odsądzani od czci i wiary tylko z tego powodu, że w wyniku swej pomysłowości i ciężkiej katorżniczej często pracy, mają więcej. W tym miejscu zastanowić się wypada nad pojęciem, które ma w Polsce mocno wytartą gębę, nad istotą patriotyzmu. Interesujące, że posługują się nim przede wszystkim ci, którzy nie mają nic lub niewiele. Im patriotyzm kojarzy się zwykle z janosikowym odbieraniem bogatym i dawaniem biednym czyli sobie. Jeśli więc dziś zastanawiamy się nad nadchodzącymi czterema latami nowych rządów to warto pomyśleć i o rzeczy następującej. Czy w naszym kraju jest coś takiego jak etos człowieka pracy, który potrafi dać ją innym? Czy przedsiębiorca, którego zdolności intelektualne i organizacyjne powodują, że ludzie mają zajęcie i zarabiają pieniądze, to człowiek godny podziwu i naśladowania? Biorąc rzecz na logikę cały system powinien być nastawiony na rzeczywiste popieranie przedsiębiorczości, na uczynienie z niej wręcz świętości. System ten powinien być odporny na propagandowe mistyfikacje i kłamstwa, które wiele światu biznesu obiecują, po czym i tak wszystko toczy się utartym torem. Jeśli ktoś zapowiada niższe podatki, to niech je wprowadza. Niech poniesie ryzyko związane z odpowiedzialnym sprawowaniem władzy, co przedkłada się w dotrzymywaniu obietnic. Ludzie pracy najemnej nie są aż tak głupi, by nie rozumieć, że rzucanie kłód pod nogi ich pracodawcom bije w interesy najszerszych mas. Ci, którzy teraz po władzę sięgają, a także ci, którzy po nich nastąpią, powinni wyprostować te polskie drogi. To wielka szansa na dokończenie zaczętej przed 15 laty roboty. Teraz już nie można sobie pozwolić na kolejne kompromitacje. Nie możemy mieć 18% bezrobocia i okupować ostatnie miejsca europejskich statystyk. Nie za bardzo też szczerze mówiąc jest to możliwe, bo na nasze poczynania patrzy nie tylko 38 milionów rodaków, ale też 400 milionów Europejczyków z Unii. Siła państwa tkwi w rozumnym jego urządzeniu, takim, które dając ludziom wolność, potrafi ją wykorzystać ku ogólnemu pożytkowi. Państwo powinno być niewidoczne, tak jak dobry reżyser, który daje zagrać aktorom i w ten sposób wydobywa drzemiące w nich talenty. A wtedy publika pcha się drzwiami i oknami, bo spektakl jest po prostu dobry. W wymiarze gospodarki nie zawadzi wspomnieć, że bilety są drogie, a mimo to każdego na nie stać. Pamiętajcie też wszyscy Rządzący o tym, że najpierw należy towary i usługi wytworzyć i sprzedać w kraju i za granicą, a dopiero później nadwyżki finansowe z różnych obszarów zgodnie z prawem i sprawiedliwie rozdzielić stosownie do strategii korzystnej dla dalszego rozwoju naszego kraju. Piotr A. Wrzecioniarz* *Autor jest pracownikiem naukowym i profesorem Politechniki Wrocławskiej, przewodniczącym Kapituły Dolnośląskiego Certyfikatu Gospodarczego, prezesem zarządu TÜVPOL Sp. z o.o. (www.tuvpol.pl).7 U PROGU KADENCJI nr 47 Jak Pan rozumie słowo zdeprawowany w kontekście człowieka oraz systemu? Zdeprawowany człowiek to osoba, która nie przestrzega norm prawnych, odmawia im słuszności i równocześnie stawia swoje postępowanie ponad obowiązujące prawo. Zdeprawowany system natomiast jest to pewna metafora, która mówi, że mamy do czynienia z systemem uznającym za normę instrumentalne traktowanie prawa, które można omijać i łamać. Dopuszczalne jest w nim również tworzenie oraz tolerowanie instytucji, w których zdeprawowane postawy rozwijają się. Włodzimierz Cimoszewicz rezygnując ze startu w wyborach prezydenckich powiedział, że jego decyzja ma charakter protestu przeciwko zdeprawowania obyczaju politycznego w Polsce. Lech Kaczyński komentując wypowiedź Cimoszewicza dodał, że taki stan w kraju trwa już od dawna. Czy polska scena polityczna jest rzeczywiście zdeprawowana i zbrutalizowana? Nie sądzę, żeby polska scena polityczna była szczególnie zdeprawowana lub zbrutalizowana, by różniła się od scen w innych krajach, budujących u siebie demokrację, aczkolwiek jej medialny obraz sprawia często takie wrażenie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że wszystkie media nastawione są na szukanie tego, co w systemie jest niezgodne z prawem lub co może sprawiać wrażenie zdeprawowanego. Tym niemniej, osób mógłby on uzyskać satysfakcję, a w całym cywilizowanym świecie ogromne odszkodowanie. Gdyby Włodzimierz Cimoszewicz nie popełnił błędu w zeznaniu podatkowym zakładam, że pomylił się, a nie ukrył prawdę to mógłby, moim zdaniem, stanowczo stwierdzić, że stał się ofiarą zdeprawowania. Ale pomylił się i to pozbawiło go argumentów. Warto zwrócić uwagę na istotny fakt, który wyniknął w trakcie tej nieprzyjemnej sprawy. Chodzi o kwestię operacji ruchów giełdowych. Cieszę się, że wreszcie zaczyna się mówić o tym, że politykom nie godzi się grać na giełdzie, ponieważ mają oni dostęp do różnego rodzaju poufnych informacji, wskazówek, których inni gracze giełdowi nie posiadają. Mówienie o tych sprawach nie jest wcale deprawacją i mam nadzieję, że dojdziemy do sytuacji, w których większą wagę będzie się przywiązywać do zachowań polityków, choćby takich, którzy mówiąc przed kamerą, nie zdejmują kapelusza. Jest Pan zwolennikiem stosowania w grupach zawodowych mechanizmu samooczyszczania. Czy można go zastosować w środowisku ludzi związanych z polityką? O zdeprawowaniu i nie tylko Z prof. WIKTOREM OSIATYŃSKIM rozmawia Grzegorz Płonka gdybym miał wymienić element naszego życia politycznego, który mógłby zasługiwać na miano zdeprawowanego w swym zachowaniu i postępowaniu, to wskazałbym na działalność Sejmowych Komisji Śledczych. Niewątpliwie tego typu podmioty są potrzebne, gdyż przyczyniają się do zwiększenia jawności mechanizmów i niuansów polityki. Niestety, sposób ich działania urąga wszelkim zasadom państwa prawa. Komisja, w której nie ma żadnych granic w stawianiu zarzutów, powoływaniu świadków, pozyskiwania dowodów, która charakteryzuje się brakiem ładu i porządku, z natury swojej jest pośmiewiskiem demokratycznego państwa. Czy wnikanie w trakcie kampanii wyborczej w prywatne sprawy polityków jest czynem zdeprawowanym? Zajmowanie się osobistymi i biznesowymi sprawami polityków jest w moim przekonaniu dalekie od zdeprawowania. Wręcz przeciwnie, takie działanie bardzo mi się podoba i uważam, że jest ono czymś powszechnym i pozytywnym w państwach demokracji. Informacje o tym na przykład, jaki tryb życia prowadzą kandydaci na prezydentów, posłów czy senatorów, jest dla mnie obywatela, bardzo ważna. Jeżeli ktoś jest w życiu przysłowiową świnią, kłamie w sprawach finansowych lub też zostawia żonę z trojgiem dzieci, to mocno się zastanowię nad tym, czy takiemu człowiekowi zaufam i powierzę zarządzanie majątkiem państwowym, i podatników. Oczywiście, biorąc pod uwagę przypadek Cimoszewicza, mógł on powiedzieć, że zastosowano w stosunku do jego osoby zdeprawowane metody, gdyż prowokacyjne działania ze strony Konstantego Miodowicza i Anny Jaruckiej, mogą nosić takie znamiona. Cała sytuacja była na pewno bolesna dla marszałka i myślę, że na drodze sądowej wobec tych Nie całkowicie, tylko w pewnym stopniu. Istnieją zawody zaufania publicznego, które otrzymują od państwa część zadań w określonych dziedzinach i które mają obowiązek posiadania mechanizmu samooczyszczania. Zaliczyć do nich można sędziów, adwokatów, lekarzy, księgowych czy dziennikarzy. Myślę, że i taką profesją jest zawód polityka. Jednak problem polega na tym, że w wymienionych wyżej zawodach można stworzyć względnie bezstronny mechanizm, który będzie pilnował procesu samooczyszczania się i wyciągał konsekwencje, nakładał kary, wykluczał i tak dalej. Wśród polityków jest to trudne do zrealizowania, gdyż polityka, z natury swojej, jest walką, konfliktem, w którym istnieją strony partie. W związku z tym bardzo trudno ustalić jest granice oraz stworzyć mechanizm samooczyszczania, który miałby charakter ponad partyjny. Gdyby udało się jednak zbudować taki mechanizm, to mógłby on istnieć tylko na zasadzie wprowadzania automatycznych kar czy konsekwencji. Na przykład za nieobecność w Sejmie, blokowanie mównicy czy przekraczanie czasu wypowiedzi poseł płaciłby kary pieniężne lub tracił diety. Mówiąc o tych sprawach trzeba pamiętać o tym, że polityka, który został wybrany w odróżnieniu od tego, który został mianowany nie można usunąć z zawodu. Dlatego też w dbaniu o czystość sceny politycznej pomocne są media, naciski osób, które powołują ludzi na stanowiska publiczne, głosy wyborców. Jednak najskuteczniejszym sposobem byłoby stworzenie, opracowanego bardzo dokładnie kodeksu etycznego polityka. Musi on być na tyle szczegółowy, by zawierał zachowania, które może zaobserwować każdy postronny człowiek, ponieważ nie można posługiwać się cd. na str. 8 78 nr 47 8 U PROGU KADENCJI cd. ze str. 7 O zdeprawowaniu i nie tylko wyłącznie szeroko rozumianymi pojęciami, jak integralność, uczciwość czy prawość. W praktyce nie daje to pełnego, realistycznego obrazu danego człowieka. Taki kodeks powinien znajdować się w Sejmie, z boku ekranu telewizora, gdy transmitowane są obrady sejmowe. Powinien być również co jakiś czas publikowany w prasie. Kto miałby stworzyć ten kodeks? Grupa ludzi składająca się z przedstawicieli organizacji społecznych, polityków, osób znanych ze swej prawości. Kodeks musiałby zostać przyjęty nie w drodze ustawy tylko w formie uchwały parlamentarnej, na przykład na samym początku kadencji, gdyż w późniejszym czasie będzie to trudne do osiągnięcia z racji coraz częstszych konfliktów. Mógłby on podlegać także pewnym zmianom w trakcie trwania kadencji. Myślę też, że nad takim kodeksem powinna odbywać się debata publiczna, dyskusje w prasie, radio i telewizji. Spore kontrowersje budzi sprawa czerpania przez polityków korzyści z zajmowanych przez siebie stanowisk. Czy i te sprawy nie powinny zostać znormalizowane? Tak, powinna zostać przyjęta odpowiednia ustawa, regulująca te zagadnienia. Musi ona określać między innymi, kiedy polityk albo jego rodzina mogą uzyskać i wykorzystać jakąś informację do swych przyszłych, poza politycznych celów. Dobrze by było, gdyby powstała zasada, mówiąca jak szybko po odejściu z polityki, ze służby publicznej można wejść do zarządu korporacji czy innej instytucji. Oczywiście wszystkim nadużyciom nie sposób zapobiec ale stworzone reguły byłyby w miarę konkretnym punktem odniesienia. W jaki sposób można monitorować działalność polityków? Istnieją dwa sposoby monitorowania ludzi związanych z polityką. Pierwszy polega na obserwacji przestrzegania międzynarodowych konwencji praw człowieka. Czynią to organizacje typu watch dog. Drugi sposób oparty jest na monitoringu polityków, władz publicznych w kontekście ich przestrzegania zasad etycznych. Jest to pole do działania dla różnego rodzaju organizacji społecznych. Warto by było powołać do istnienia więcej takich instytucji w Polsce. Powinny one miedzy sobą budować więzi, poziome kontakty, a także dzielić się swoim doświadczeniem. Ważne jest, żeby nagłaśniać w mediach ich działalność oraz zasadność monitoringu naszej sceny politycznej i konieczność stworzenia etycznego modelu postępowania polityków. Społeczeństwo może nie wiedzieć, że istnieją takie możliwości oczyszczania sceny politycznej, ponieważ wszyscy oczekujemy na przyjście jakiegoś dobrego władcy, prezydenta czy premiera, który naprawi wszystko co złe. Czy politycy z własnej, nieprzymuszonej woli będą chcieli poddać się procesowi oczyszczania? Prawdą jest, że prawie żaden polityk nie chce, nawet gdy działa w dobrej wierze, ograniczać uprawnień swoich czy ludzi z własnego otoczenia. Wielu ludziom ze sceny politycznej wydaje się, że mają ważne sprawy do załatwienia lub reformy do zrealizowania. Jest to dosyć naturalna cecha profesji polityka. Dlatego potrzebne są standardy, kodeksy i mechanizmy egzekwowania zawartych w nich, a także w zwykłych ustawach oraz uchwałach norm, aby nie były one martwą literą. Dziękuję za rozmowę. Specjalnie dla ER-P SPOJRZENIE Z ZACHODU Jacques Pélissard Przewodniczący Zgromadzenia Merów Francuskich We własnym interesie Francuscy merowie opowiadają się za wspólnotową polityką spójności w ramach Unii Europejskiej, co być może zabrzmi kontrowersyjnie w obliczu znanych powszechnie priorytetów polityki zagranicznej Francji oraz w kontekście wyników referendum konstytucyjnego w naszym kraju. Być może nasze stanowisko wyjaśni fakt, że polityka spójności jest składową zasady solidarności, do której jesteśmy bardzo przywiązani. Bliska jest nam idea zrównoważonego rozwoju wszystkich regionów, bo i u nas występują spore dysproporcje w tej sferze. Popieramy ideę działań na rzecz zwiększania możliwości konkurencyjnych regionów we wszystkich 25. a w niedalekiej przyszłości 27. państw członkowskich UE. Dlatego też nasze Zgromadzenie poprosiło rząd francuski, aby na lata budżet wydatkowany na politykę spójności był na wysokości wcześniej określonych zadań. Jesteśmy zwolennikami poglądu, że środki przeznaczane przez UE na rozwój regionalny powinny docierać do wszystkich regionów we wszystkich państwach Unii, bowiem wszystkie regiony borykają się z problemami związanymi bądź to z bezrobociem, restrukturyzacją przemysłu i urządzaniem nowego porządku postprzemysłowego, czy też związanymi z trudną sytuacją na obszarach wiejskich. Pomoc powinny otrzymywać przede wszystkim państwa, które ostatnio przyłączyły się do UE. W odniesieniu do tych opinii także i my zastanawiamy się nad zwiększeniem skuteczności działania Unii Europejskiej na tych płaszczyznach i jest dla nas jasne, że kluczowego znaczenia zaczyna nabierać kwestia decentralizacji, jako metody rozdysponowywania unijnych środków, a w szerszym ujęciu zarządzania społecznościami lokalnymi i regionalnymi. Porządek prawny we Francji sprzyja tym trendom i gwarantuje zwiększone kompetencje władzom samorządowym różnego szczebla. Myślę, że nasze rozwiązania prawne są godne polecenia innym krajom. Decentralizacja oznacza dla nas autonomię finansową władz lokalnych a także zagwarantowanie miejscowych środków na łączenie działań gospodarczych w relacji międzyregionalnej. Pracujemy nad ściślejszym powiązanie rozwoju gospodarczego z kreowaniem postępu w ujęciu terytorialnym. Problem decentralizacji władzy, jako metody na zwiększenie skuteczność rządzenia i wyzwalania inicjatywy ludzi, rozumiemy także w kontekście odpowiedzialności państwa za ten proces i jego zdolność do spojrzenia horyzontalnego, biorącego pod uwagę zróżnicowanie poziomu rozwoju poszczególnych regionów. To wskazówka cenna, jak sądzę, i dla innych krajów, bo przecież tworząc Unię Europejską wszyscy bierzemy odpowiedzialność za tempo osiągania dobrobytu w skali kontynentalnej. Nie bez znaczenia są kompetencje najważniejszych graczy: miast, regionów i gmin. To kwestia kluczowa. Sporo komplikacji przyspa-9 SPOJRZENIE Z ZACHODU rza wykorzystywanie funduszy strukturalnych w ogromnych wspólnotach terytorialnych, zwłaszcza w wielkich aglomeracjach. Ważne jest umiejętne wykorzystanie faktu bliskości samorządów je tworzących, ich wzajemne relacje i wspólne interesy. To jak potrafimy się porozumieć na poziomie najniższym często decyduje o efektywności wykorzystania wielkich sum pieniędzy przeznaczanych na przykład na potężne projekty infrastrukturalne. We Francji ustawowo wsparto te relacje i system zaczyna działać sprawnie, czego przykładem jest realizacja dużych projektów w Alzacji. Priorytety Komisji Europejskiej, czyli walka z bezrobociem i zwiększanie konkurencyjności są dla nas dziedzinami, które powinno się regulować na płaszczyźnie regionalnej a nie państwowej. Współpraca z rządem centralnym powinna przebiegać tylko na wybranych płaszczyznach, na przykład w dziedzinie transportu. Nie można też ukryć faktu, że decentralizacja polegać ma także na tym, że wiele działań natury politycznej musi się odbywać na szczeblu regionu. A skoro tak, to paląca staje się kwestia do jakich granic można się tu posunąć. Również postulat decentralizacji decyzji o tym, jak dzielić fundusze strukturalne w ramach Unii Europejskiej wymaga szczególnej rozwagi. Sadzę, że w moim kraju wkrótce dojdzie do przekierowania ciężaru odpowiedzialności za rozdział tych funduszy na Zgromadzenie Merów Francuskich. Popieramy przy tym te koncepcje Komisji Europejskiej, które zakładają kierowanie środków finansowych przede wszystkim na potrzeby regionów najuboższych, a i takich we Francji jest kilka, podobnie zresztą dotyczy to niektórych miast i obszarów wiejskich, w których dobrobyt nie zawsze jest częstym gościem wbrew powszechnej opinii. W ten sposób pragniemy wychodzić naprzeciw oczekiwaniom tych społeczności, które pożytki z faktu bycia Francji w Unii Europejskiej, nie zawsze mogą dostrzec i doświadczyć. UE: JEDNAK ROZSZERZENIE Turcja za 20 lat? Od 42 lat Turcja puka do drzwi Wspólnoty Europejskiej. Bezskutecznie. Na przeszkodzie zawsze stał strach Zachodu przed cywilizacyjnym szokiem, jaki miałyby spowodować 64 miliony muzułmanów w chrześcijańskiej Europie. Trudno oprzeć się jednak wrażeniu zdumienia wobec takich fobii, skoro od kilkudziesięciu lat takie kraje jak Niemcy (kilkumilionowa mniejszość turecka), czy Francja (podobna z byłych kolonii północnoafrykańskich) nie miały żadnych oporów, by wspierać swe gospodarki tanią siłą roboczą rodem ze świata Allacha. Kiedy słyszę argumenty przeciwko członkostwu Turcji w UE oparte na strachu przed inną kulturą i wiarą, to nasuwa mi się pytanie o przyszłość cywilizacyjną Państw Unii, które tak gorąco akcentują szacunek do jej różnorodności i afirmują potrzebę zachowania tożsamości narodowej przy dążeniu do unifikacji gospodarczej Więc dlaczego opory niektórych społeczeństw wobec Turcji? Skoro jeden z najbardziej katolickich krajów Polska udziela od samego początku swego członkostwa w UE bezwarunkowego i najmocniejszego poparcia unijnym ambicjom Turcji, to wypada zapytać o rzeczywiste powody rzucania rządowi w Ankarze kłód pod nogi. Po pierwsze Turcja, jako członek UE w myśl obecnych zasad konsumowałaby aż 1 4 budżetu całej UE. To jest nie do przyjęcia dla państw, które łożą na UE najwięcej dla płatników netto. Po drugie Turcja jest podobnie jak Polska krajem proatlantyckimi jej wejście do UE znacznie wzmocniło by blok krajów stawiających w swej polityce zagranicznej także na tę niemiłą np. Francji i Niemcom opcję. Po trzecie wreszcie przyjęcie Turcji do UE zmieni układ sił w samej UE, stworzy potrzebę takiej zmiany zasad rządzenia Unią, która postawi ostro kwestię, czy rządzą ci, którzy są najbogatsi czy też ci, którzy są najludniejsi. Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie może oznaczać bardzo poważne kłopoty dla samej UE jako takiej. Referenda konstytucyjne we Francji i w Holandii jasno dowiodły, że ksenofobia i strach przed obcymi mają podłoże nie tyle kulturowe, co egzystencjalne. Zalew przez obcych (czemu nie stawiano tego problemu wtedy, kiedy ręce do pracy były potrzebne, bo paryżanin czy monachijczyk brzydził się sprzątać ulice?) oznacza dziś konkurencję, zmusza do wysiłku. A to społeczeństwom pławiącym się w dobrobycie jest niemiłe, bo oczywisty jest tam zanik postaw przedsiębiorczych spowodowany destrukcyjną dla indywidualnej motywacji polityką socjalną najbogatszych jak długo? państw UE). Więc strach ma podłoże ekonomiczne, wyzwala egoizm i k sobność uczucia, które ojcom Unii Europejskiej były z gruntu obce. To my, Europejczycy, a nie Unia Europejska, przeżywamy kryzys wartości, odwracamy się od poczucia solidarności i otwartości. Piszę MY, bo tak trzeba, choć mam świadomość, że w wypadku Polski i Turcji zagrały przekonania wyrosłe na wspólnej, trudnej skądinąd, historii. Zauważmy bowiem różnicę w postawach Polaków i Austriaków jeśli idzie o przyjęcie Turcji do UE. Austriacy, mówiąc nie powołują się na tureckie zagrożenie, któremu w 12 września 1683 pod Wiedniem skuteczny odpór dały pod wojska austriackie, niemieckie i polskie, pod wodzą Jana III Sobieskiego. My podchodzimy do tej kwestii zgoła odmiennie. To właśnie Turcja, jako jedyne liczące się na arenie międzynarodowej państwo, nigdy nie uznała rozbiorów Polski i postrzegana jest przez Polaków z sympatią, mimo, że za członkostwo kraju znad Bosforu przyjdzie i nam płacić. Ot, odmienność kulturowa, mentalna, z której akurat MY, Polacy mamy prawo być dumni. Jacek Broszkiewicz nr 47 910 nr 47 XV FORUM EKONOMICZNE W KRYNICY Którą drogą? 10 Już po raz czwarty z kolei nasza redakcja została zaproszona do obsługi medialnej jednego z najważniejszych wydarzeń politycznych i ekonomicznych, jakie co roku odbywa się w naszym kraju. XV Forum Ekonomiczne, jakie odbywało się w dniach 7-10 września w Krynicy zorganizowała, jak zawsze, Fundacja Instytut Studiów Wschodnich, która od 1993 roku prowadzi działalność na rzecz współpracy pomiędzy państwami europejskimi, szczególnie Europy Środkowej i Wschodniej. W czasie czterodniowych obrad 1500 uczestników reprezentujących kilkadziesiąt krajów z całego świata dzieliło się swymi doświadczeniami z praktyki życia politycznego i gospodarczego, a także prognozowało rozwój sytuacji zarówno w skali globalnej, jak kontynentalnej i regionalnej. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że główną determinantą rozwoju Europy i świata jest sposób funkcjonowania gospodarki, podejścia do rozwiązywania problemów związanych z odpowiedzialnością państw i sfer biznesu za poziom i rodzaj wytwórczości, ekologicznych jej skutków, skutecznością w walce z bezrobociem, starzeniem się społeczeństw itp. Skuteczność funkcjonowania gospodarki ma znaczenie zasadnicze w dostarczaniu podstawowych dóbr materialnych, których brak może być powodem poważnych konfliktów społecznych oraz międzynarodowych. Paradoksalnie, obfitość tych dóbr, budująca poczucie dobrobytu wyzwalająca rozbuchany konsumpcjonizm stawać się może w konsekwencji przyczyną obniżenia poziomu zdrowej motywacji, konkurencji i w efekcie prowadzić do stagnacji ekonomicznej. Kwestia funkcjonowania państwa socjalnego przewijała się w sporach pomiędzy zwolennikami liberalnych teorii rozwoju cywilizacji a apologetami brania przez państwo coraz większej odpowiedzialności za losy społeczeństw. W tym kontekście i w odniesieniu do polskich warunków najbardziej interesujące z naszego punktu widzenia były perspektywy skuteczności i konkurencyjności polskiej gospodarki. Najbardziej budującym wnioskiem, jaki mógł się nasunąć po wysłuchaniu kilku panelowych dysput poświęconych tej problematyce, jest ten, który stwierdza, że na szczęście, mimo istniejących jeszcze patologii (korupcja), sposób urządzenia naszego życia gospodarczego w warstwie prawnej i systemowej skutecznie opiera się ciągotom nakierowanym na odbudowanie prymatu polityki nad ekonomią. W toku mijającej obecnie kampanii wyborczej można było odnieść wrażenie, że politycy obiecujący często gruszki na wierzbach, mogą wszystko pozmieniać, byle tylko zadowolić wyborców i zburzyć budowany mozolnie przez ostatnie 15 lat gmach gospodarki. Ma on obecnie na tyle silne fundamenty, iż, doprawdy, trzeba by nie lada rewolucyjnego działania, by nimi zachwiać. Najlepszym dowodem na to stwierdzenie była i jest silna pozycja złotówki, jak się okazało, mało wrażliwa na zawirowania polityczne związane z naszymi wyborami parlamentarnymi. Polski kurs gospodarczy jest stabilny, a inwestorzy zagraniczni wrzawę wyborczą traktują tak, jak ona na to zasługuje z dystansem i robią swoje. Jest wręcz pewne, że państwo będzie kontynuowało swoją politykę prywatyzacji majątku narodowego, mimo, że obecnie u sterów rządu jest ugrupowanie traktujące czynnik narodowy wręcz sztandarowo, co wzbudzać mogłoby obawy tych, którzy chcą w Polsce inwestować. Zderzenie obietnic wyborczych i deklaracji z twardą rzeczywistością ekonomiczną, koniecznością spełnienia niektórych obietnic socjalnych i innych oczywistych powinności państwa wobec obywateli szybko powinno przynieść ostudzenie zapałów na przykład nacjonalizacyjnych i renacjonalizacyjnych w stosunku do niektórych dziedzin gospodarki, uznawanych przez obecną ekipę za strategiczne, a więc nie mogące podlegać prywatyzacji. O sile gospodarki zaświadczy to, czy oprze się ona wprowadzaniu w nią rozwiązań ideologicznych. Tym bardziej, że jest ona coraz bardziej konkurencyjna nie tylko w Europie. Nawet mimo tego, że na co zwracał uwagę Marek Belka na światowy rynek wkroczył 1 mld nowych pracowników z Chin i z Indii, surowce stały się drogie, a ręce do pracy tanie. Z drugiej strony podkreślano, że chociaż specjalne zachęty finansowe dla inwestorów są bardzo liczącym się czynnikiem w decyzjach o wyborze lokalizacji przedsięwzięć, to kluczowe znaczenie mają: polityczna stabilność, wykwalifikowana siła robocza i dobra infrastruktura, którą trzeba rozwijać. W Polsce te kryteria odgrywać powinny coraz poważniejszą rolę. Nie mniejszą jednak niż dalsze postępy w restrukturyzacji i prywatyzacji gospodarki. Minął już ponad rok naszej obecności w Unii Europejskiej. Polska gospodarka dzięki integracji, ale i dzięki własnym wysiłkom stała się naprawdę silna i weszła na ścieżkę wzrostu. Przedsiębiorstwa mają coraz lepsze wyniki, dane makro świadczą11 XV FORUM EKONOMICZNE W KRYNICY POD PATRONATEM ER-P o poprawie kondycji finansowej firm, odzyskujemy rynki wschodnie, jesteśmy tam bardzo aktywni, chociaż nie tak, jak dyktowałby to nasz potencjał. To wskazówka dla rządzących, których wielką rolą będzie okazanie prawdziwego, a nie tylko deklaratywnego wsparcia wysiłków polskich przedsiębiorców w ekspansji na rynki wschodnie, zwłaszcza Rosji. To zadanie także dla firm otoczenia biznesu, sektora bankowego i ubezpieczeń. W tym kontekście również powinien się objawić pragmatyzm polskiej polityki wschodniej, wolnej od kampanijnej retoryki, konieczny w kształtowaniu poprawnych stosunków z rosyjskim partnerem. Tu chodzi o nasz interes gospodarczy przede wszystkim. Polska prąc w kierunku jak najlepszej skuteczności i konkurencyjności swej gospodarki musi budować swą pozycję w Europie, która mimo kryzysu wartości i wolnego wzrostu gospodarczego wciąż jest największym regionem gospodarczym, największą potęgą eksportową w świecie. Zbyt często, pogrążeni w utyskiwaniu nad sobą zapominamy, że nasz kontynent wciąż jest regionem dobrobytu, stabilności, najwyższych standardów socjalnych i ochrony środowiska. W istocie trudność sprowadza się do dokonania wyboru co do dalszej drogi i udzielenia sobie odpowiedzi na pytanie, czy tak dojrzała gospodarka jest skazana na niskie tempo wzrostu i czy europejskie bezrobocie nie jest związane z modelem społecznym. Zdaniem części uczestników Forum obecne problemy Europy wynikają z tego, iż nie zdecydowała się, jakiej integracji pragnie. Przedwczesne i niedojrzałe okazały się pomysły dotyczące powstania jednego superpaństwa. W rezultacie Europa jest unią niezależnych krajów, ale podjęte wcześniej decyzje, np. o wspólnej walucie, wymuszają na nich wspólną politykę gospodarczą. Dziś jest czas, zwłaszcza po fiasku konstytucji europejskiej, by zacząć sobie udzielać szczerych odpowiedzi na wiele fundamentalnych pytań. Co dalej Europo? Zanim jednak zaczną padać pomysły na zwiększenie skuteczności gospodarczej i co do wyboru modelu społecznego (więcej czy mniej państwa?), wypada wyjść od refleksji natury filozoficzno-etycznej, na co zwracali uwagę m.in. Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i kardynał Renato Martino, przewodniczący Papieskiej Komisji Iustitia et Pax, którzy podkreślali, jak ważne dla Europy powinny być teraz prawda, wolność, solidarność i odpowiedzialność zarówno w życiu politycznym, gospodarczym, jak i w nauce. Jeśli nie ma odniesienia do prawdy i godności, demokracja staje się techniczną procedurą, biotechnologia prowadzi do fabrykowania ludzi, a technologie informatyczne kreują wirtualną rzeczywistość ostrzegał kard. Martino Europa powinna być otwarta zarówno pod względem gospodarczym, jak i społecznym. Nie może być zamkniętym, izolowanym w swym dobrobycie terytorium. Od degradacji do rekultywacji Problematyka terenów poprzemysłowych w polityce ekologicznej państwa była przez długie lata niedoceniana stwierdził Czesław Śleziak, były minister środowiska w trakcie rozpoczęcia Ogólnopolskiej Konferencji Szkoleniowej Rekultywacja terenów zdegradowanych, która odbyła się września w Katowicach. Na szczęście, z czasem znalazła ona swe miejsce w programach rządowych i ministerialnych. Dzisiaj rekultywacja obszarów poprzemysłowych jest ważnym elementem rynku ekologii, posiadającym znaczne możliwości do absorpcji środków europejskich i przyczyniającym się do rozwoju społeczno gospodarczego. Na konferencję, zorganizowaną przez Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych oraz firmę ABRYS Sp. z o.o., przyjechali przedstawiciele państwowych, samorządowych i prywatnych organizacji, zajmujących się rekultywacją terenów zdegradowanych oraz reprezentanci władz regionalnych, lokalnych i różnego rodzaju firm związanych zawodowo z tym zagadnieniem. Honorowy patronat nad imprezą objęli Minister Środowiska oraz Marszałek Województwa Śląskiego. Konferencja składała się z czterech sesji: Tereny poprzemysłowe a środowisko, Zarządzanie jakością powierzchni ziemi, Narzędzia zarządzania terenami poprzemysłowymi oraz Sposób postępowania z terenami poprzemysłowymi. Tematyka poszczególnych sesji dotyczyła problemów zarządzania jakością ziemi w kontekście europejskiej strategii glebowej, w aspekcie prawnym, finansowym, informacyjnym, technologicznym i zdrowotnym. Uczestnikom umożliwiono zapoznanie się z krajowymi i zagranicznymi sposobami postępowania z terenami poprzemysłowymi, takimi jak obszary wyeksploatowane przez górnictwo węgla kamiennego i brunatnego, tereny zdegradowane w skutek zanieczyszczeń substancjami chemicznymi, itp. W trakcie konferencji zorganizowano wyjazdy do Browaru Obywatelskiego w Tychach oraz do Zakładów Chemicznych Tarnowskie Góry w Tarnowskich Górach. Oba przedsiębiorstwa były przykładem prac rekonstrukcyjnych i rekultywacyjnych. (as) Podsumowując Ogólnopolską Konferencję Szkoleniową Rekultywacja terenów zdegradowanych warto zwrócić uwagę na fakt, że w jej trakcie, na bazie doświadczeń uczestników, w oparciu o programy oraz rozwiązania prawne, sformułowano nowe idee i kierunki dalszych działań, mających na celu rewitalizację terenów zdegradowanych. Grzegorz Płonka nr 47 1112 nr DEMOGRAFIA Będzie nas coraz mniej? Z prof. dr hab. LUCYNĄ FRĄCKIEWICZ z Akademii Ekonomicznej im. Karola Adamieckiego w Katowicach rozmawia Ewa Wanacka Obchodziła Pani Profesor niedawno piękny jubileusz 50-lecia pracy naukowej, jest autorką ponad 600 opublikowanych prac, w tym wielu książek i podręczników, doradcą i ekspertem rządu i władz regionalnych, pracuje w licznych gremiach naukowych i znana jest jako bardzo przewidujący polityk społeczny. Proszę nam powiedzieć jak licznym będziemy narodem za kilka lat? Jeśli zachodzące procesy demograficzne utrzymają się lub pogłębią to Polaków będzie niestety coraz mniej. Maleje liczba urodzeń, zwiększa się udział osób starszych. Wprawdzie w stosunku do innych krajów unijnych jesteśmy jeszcze społeczeństwem młodym, mamy dużo młodzieży z ostatniej fali wyżowej, ale nie mamy... dzieci. Widać to gołym okiem w osiedlach mieszkaniowych i na ulicy. Jeśli kiedyś widywało się bardzo dużo kobiet w ciąży lub pchających przed sobą wózki z niemowlętami, to obecnie ten obraz się zmienił, widzi się coraz więcej osób starszych, podpierających się laseczkami. Badania nad przeobrażeniami demograficznymi Polski jednoznacznie wskazują na szybko postępujący proces starzenia się ludności. Jest on nie tylko konsekwencją wydłużania się przeciętnego trwania życia ludności, ale także bardzo znacznego obniżania się liczby urodzeń, który zaznaczył się od 1983 r. i nasilając się staje się wręcz niepokojący. Te procesy mogą zagrażać trwaniu biologicznemu społeczeństwa. Nie będzie prawidłowej wymienialności pokoleń. W badaniach prognostycznych rozwoju ludności kraju przewiduje się, że w okresie następnych 25 lat liczba ludności może obniżyć się do 35 mln, co oznaczałoby ubytek ponad 3 mln osób. Czy malejąca liczba urodzeń to tylko polska specyfika? Nie tylko. Problem malejącej dzietności ma wymiar globalny i stał się udziałem większości rozwiniętych krajów świata, aczkolwiek tempo dokonujących się przemian jest zróżnicowane. Czyli rzeczywiście nie ma wymienialności pokoleń. Wiem, że badała Pani Profesor wielokrotnie przyczyny tego stany rzeczy. W miesięczniku Polityka Społeczna, który wychodzi już od ponad 30 lat znajdujemy nader ciekawe artykuły na ten temat. W numerze nr 9. z ub. roku, poświęconym polityce dziecięcej jest wprowadzenie i artykuł Pani autorstwa. Ten numer otrzymali wszyscy posłowie na posiedzenie Sejmu, jakie odbyło się 31 maja br. na ten temat. A przyczyny? Niezwykle interesujące wyniki przynosi badanie nad postawami i zachowaniami rodzinnymi oraz prokreacyjnymi młodego i średniego pokolenia kobiet i mężczyzn w Polsce przeprowadzone w 2001 r. we współpracy zagranicznej. Wynika z niego, że ponad 80 proc. respondentów mających rodzinę nie planuje posiadania kolejnego dziecka i to zarówno w miastach jak na wsi. Ciekawe, że nie ma większych różnic w zależności od poziomu wykształcenia. Opinie respondentów są bardzo symptomatyczne. Blisko 59 proc. podaje jako główną przyczynę złe warunki mieszkaniowe i brak wystarczającej liczby mieszkań, 19 proc. brak poczucia wsparcia i pomocy ze strony państwa w zakresie wychowania, edukacji i opieki medycznej, 11 proc. obawę kobiet przed utratą pracy, na pozostałe 11 proc. składają się trudności na rynku pracy, obawa przed obniżeniem materialnego poziomu życia, kariera zawodowa, wygoda i inne. Warto jednak podkreślić, że aż 89% przyczyn należałoby zaadresować do polityki ludnościowej państwa, które niewątpliwie posiada instrumenty mogące oddziaływać na kształtowanie polityki ludnościowej. Są to instrumenty prawne, ekonomiczne, zwyczajowo-kulturowe, których siła oddziaływania, aczkolwiek na ogół krótkotrwała, miała w przeszłości niewątpliwy wpływ na zwiększenie się dzietności. Ale obecnie ten wpływ ma przede wszystkim bezpośredni pracodawca, który nie lubi kobiet w ciąży i z małymi dziećmi. To prawda, ale i na to są odpowiednie instrumenty prawne i ekonomiczne. Obawy przed posiadaniem dziecka budzą też opinie wygłaszane w mediach przez skrajnych liberałów, że troska o dzieci, ich wychowanie i edukację, a także liczba stanowi prywatną, osobistą sprawę samych rodziców. Nic bardziej mylnego. Na skutek obniżania się płodności kobiet dziecko będzie tak cennym dobrem, iż państwo nawet nie chcąc, będzie musiało wspierać działania prokreacyjne jednostek i rodzin. Trwanie biologiczne społeczeństw będzie w przeciwnym razie zagrożone. A feminizm, moda na późne macierzyństwo, realizowanie się kobiet w karierze zawodowej itp.? Przecież to wszystko nie sprzyja prokreacji. Z uwagą słuchałam wystąpień arcybiskupa Zimonia, który mówił o tym w kontekście konsumpcjonizmu, życiowej wygody i wyboru wartości. Nie jest tajemnicą, że najlepszy prokreacyjny wiek kobiety to młodość, lata gdzieś do13 DEMOGRAFIA nr 47 trzydziestki. Urodzenie dziecka w tym okresie ma również te plusy, że dziadkowie są jeszcze sprawni i pomocni, odchowanie dziecka to w końcu niewiele lat w stosunku do całego życia. Wiek studiowania wydłużył się, można je kontynuować lub podejmować po paru latach lub łączyć z macierzyństwem przy partnerskim modelu małżeństwa. Z życiowego punktu widzenia każdy wie, że w młodym wieku łatwiej podołać nawet dużym obowiązkom. Są to sprawy oczywiste. Dodam, że każda epoka stawia rodzinie i kobiecie inne zadania. W przeszłości bezdzietność oznaczała nieprzydatność społeczną, generowała swoistego rodzaju wykluczenie z tworzenia kapitału rodzinnego. Dzisiaj nie przymusza się tak wyraźnie kobiet do realizacji zadań prokreacyjnych jak to miało miejsce w poprzednich epokach. Dzisiaj zmniejsza się ilość zawieranych małżeństw natomiast wzrasta ilość rozwodów. Równocześnie obserwuje się wzrost kohabitacji, układów partnerskich niezalegalizowanych prawnie, a także pewnego rodzaju modę na życie samotne (singiel). Ta forma samotności, bardzo rozpowszechniona w krajach zachodnioeuropejskich dotyczy często ludzi zamożnych, poświęcających czas na pracę zawodową czy artystyczną, niechętnych małżeństwom. Ta moda dociera i do nas. Wzrasta ilość samotnych panien i kawalerów. We wszystkich krajach cywilizowanych zmniejsza się także płodność kobiet. Dla pełniejszego obrazu trzeba dodać, że u nas rodziny wielodzietne, mające troje i więcej dzieci występują głównie wśród kobiet o bardzo niskim poziomie wykształ- cenia. Im ten poziom jest wyższy, tym rzadziej występuje wielodzietność. Badania wykazują, że 70 proc, rodzin wielodzietnych znajduje się w wyjątkowo trudnej sytuacji materialnej. Te dane szokują. Czy rządzący wysłuchują opinii naukowców? Na ogół tak. Ja nie lubię pisać do szuflady. Uczestniczę w różnych gremiach, prowadzę badania naukowe i je publikuję, w wielu sprawach występuję w charakterze eksperta, doradcy rządu, samorządu regionalnego, mam rozliczne kontakty w kraju i za granicą, wychowuję studentów na dobrych polityków społecznych, którzy z pewnością podniosą na wyższy poziom nasza politykę społeczną tym bardziej, że wyjeżdżają na roczne studia za granicę i wracają z głowami pełnymi pomysłów, jednym słowem pracujemy dla przyszłości. Politycy znają sytuację. Alarmujemy o niej. Media również. Sądzę, że ta trudna problematyka, łącząca się przecież również z narastającym wyżem osób starych, co stanie się niewiarygodnie skomplikowanym problemem ekonomicznym, społecznym, medycznym, nie będzie jedynie pożywką dla haseł wyborczych. Natomiast stanie się długofalowym planem państwa dla wszystkich opcji politycznych, gdyż chodzi o podstawy rozwoju narodu. Bywałam za granicą, zwłaszcza w podobnych do Śląska regionach jak Nord-Pas de Calais czy Zagłębie Ruhry, badałam jak tam rozwiązano lub nadal rozwiązuje się problemy, z którymi my się borykamy. Warto upowszechnić stosowane w innych krajach zachęty do prokreacji, formy pomocy dla rodziny i ludzi starych. Ale tam czyni się to od lat a my dopiero rok jesteśmy w Unii Europejskiej. I musimy się uzbroić w cierpliwość. Dziękuję za rozmowę. Fala za falą... Czego naprawdę pragniemy? Co jest naprawdę istotne? Czego tak naprawdę oczekujemy od życia? Jakie są punkty styczne naszego postrzegania rzeczywistości i wizji przyszłości? Świat zmienił się fundamentalnie. Tym, co zmieniło się najpierw i co wciąż się zmienia jest samo tempo przemian. Upłynęło 40 lat, zanim radio zdobyło 5 mln słuchaczy w Ameryce. 13 lat potrzebowała telewizja, aby uzyskać taką samą liczbę widzów. Wystarczyły 4 lata, aby World Wide Web (www) zdobyła 50 mln użytkowników, których liczba zwiększa się o 1000 proc. każdego roku. Niepisanej regule, że szybkość i liczba tranzystorów podwaja się co 18 miesięcy, towarzyszą teraz oczekiwania, iż całkowita szerokość pasma światowych systemów komunikacyjnych będzie zwiększała się trzykrotnie co 12 miesięcy. Zmiany we współczesnym świecie następują w tak szybkim tempie, że identyfikacja jednostek z interesami tradycyjnych grup społecznych napotyka coraz większe trudności. Dzieje się tak na skutek tryumfów wszechogarniającej świat globalizacji, będącej pochodną niespotykanego w dziejach rozwoju technologicznego, zwłaszcza w sferze informatycznej, komputeryzacji, wręcz terroru informacji i dostępu do niej. W rolniczej gospodarce pierwszej fali naszej cywilizacji kapitałem była ziemia. Ziemi można dotknąć, ale nie można jej mnożyć i nie może jej używać kilka osób naraz. Żeby mieć więcej ziemi, trzeba ją było odebrać innemu właścicielowi. W uprzemysłowionych zachodnich cywilizacjach drugiej fali kapitał stanowiły fabryki. Kupując akcje można było kupić jakieś kawałki tych fabryk. Właściciel akcji mógł też NA MARGINESIE POD ROZWAGĘ dotknąć fabrycznego muru i wiedział, że jakaś część tego muru jest jego własnością. Ten kapitał wciąż nie mógł jednocześnie służyć do dwóch różnych celów, ale już można go było mnożyć, budując nowe fabryki. Kapitału trzeciej, postprzemysłowej fali raczej nie można dotknąć. Akcje Microsoftu nie oznaczają udziału w jakiejś materialnej własności. Są tylko symbolem. Akcjonariusze Mikrosoftu nie pytają, czy ma on fabryki, linie montażowe, budynki. W tym sensie Microsoft korporacja większa dziś niż General Motors praktycznie nic nie ma. Jego kapitał znajduje się w mózgach zatrudnionych tam ludzi. Dziś podstawowym środkiem produkcji i źródłem mnożenia kapitału jest umysł ludzki Kapitał Intelektualny. A on także ma różne oblicza, jest groźny Bo nowy system tworzenia dobrobytu zawsze kreuje rzeszę wykluczonych. System przemysłowy zepchnął na margines wielu europejskich chłopów. Teraz jest podobnie... będzie rosła grupa robotników, którzy przepracowali po 10,20, 30, lat w tradycyjnych fabrykach, a ich miejsca pracy znikły z dnia na dzień. Część z nich zdobędzie jakieś nowe miejsce, ale wielu znajdzie się na marginesie. To jest wielkie wyzwanie dla współczesnych społeczeństw (WALTER WRISTON) W tej sytuacji opieranie władzy o odchodzące w przeszłość formacje społeczne chłopstwo i klasę robotniczą jest przejawem krótkowzroczności. Pojęcia te w najbardziej rozwiniętych państwach przestają pełnić rolę identyfikacji dla poszczególnych jednostek. Za maską sporów religijnych, politycznych, narodowych, ideologicznych często kryją się sprzeczne interesy ścierających się fal cywilizacyjnych. Nasze państwo jest wciąż jednak przemysłowe. Mentalność wielu urzędników wciąż jest przemysłowa. Lobby przemysłowe ciągle są potężne i znaczna część społeczeństwa ma wciąż przemysłowe nawyki. Tradycyjni rolnicy należą do innej cywilizacji niż robotnicy bankrutujących hut. Ale jedni i drudzy widzą zagrożenie w przyczółkach trzeciej fali. Odmienność potrzeb trzech fal dobrze widać na przykładzie związków zawodowych. W społeczeństwach pierwszej fali związki nie istniały. W uprzemysłowionych krajach drugiej fali stały się potęgą, bo tysiące robotników zgromadzonych w wielkich halach fabrycznych miało praktycznie identyczne interesy. Żeby zrozumieć współczesne społecd. na str14 nr 47 JAK TO WIDZĘ Tęgie mózgi na słabych kręgosłupach? 14 Piętą achillesową polskiej polityki, a w zasadzie stylu rządzenia, jest brak właściwej selekcji ludzi do wypełniania konkretnych zadań. Ostatnie wybory parlamentarne znów tchnęły nadzieję, że coś się w tej sferze zmieni na lepsze. Do tej pory wszystkie ważniejsze, ale i te mniej ważne, stanowiska w państwie, były łupem politycznym partii wygrywającej wybory. Co więcej, ponieważ naszych, których trzeba było nagradzać po wyborach było więcej niż stanowisk, więc grabież łupów dotyczyła także stanowisk w tych podmiotach lub instytucjach, w których państwo ma swoje udziały bądź wpływ na ich funkcjonowanie. Ciekawe, że w wyścigu do tych stanowisk bardzo często i z powodzeniem biorą udział ludzie nauki. Przy czym zastanawia przedziwna metamorfoza zachodząca w ich umysłach, a raczej mentalności. Z chwilą objęcia stanowiska w rządzie stają się oni bardziej ministerialni i dyspozycyjni wobec premiera i szefów innych resortów niż nominaci pochodzący ze szkół administracji publicznej, pozbawieni jakiegokolwiek zaplecza. W przypadku ludzi nauki zaprzęgniętych w politykę można zaobserwować zjawisko odcinania się od swoich korzeni, bazy, co raczej jest rzadkie w przypadku innych profesji. Rolnik obejmujący resort rolnictwa nadal myśli w kategoriach wsi, hodowli, zasiewów, plonów, zwalczania szkodników albo zmniejszania uciążliwości pracy na roli i w tym właśnie duchu działa. Profesorowie natychmiast po objęciu ministerialnych tek lub kierownictwa departamentów natychmiast zapominają o potrzebach swoich kolegów, laboratoriów, katedr, środowiska naukowego i rozpatrują wszystko wyłącznie w kategoriach słuszności politycznej, lojalności wobec innych członków rządu, nadrzędnej racji stanu itd. Taka alienacja nie jest niczym złym, gdy dotyczy ludzi, których do władzy wyniosły jakieś ruchy populistyczne albo roszczeniowe. Minister pochodzący z ugrupowania, które wygrało wybory, ponieważ nawoływało do niespłacania kredytów, zniszczy gospodarkę, jeśli będzie postępował zgodnie ze swoim programem wyborczym. Inna sprawa, czy powinien był kiedykolwiek przedstawiać taki rujnujący kraj program wyborczy, ale to jest inna kwestia. Natomiast w tym przypadku podporządkowanie się racji stanu jest zasadne i godne pochwały. Natomiast przedstawiciele nauki i środowisk twórczych, które są przecież intelektualną elitą społeczeństwa i mają je ciągnąć w przód, wyrzekający się obrony znaczenia wiedzy i nauki dla rozwoju kraju i przyszłej pozycji Polski w rodzinie narodów Europy popełniają występek znacznie poważniejszy, niż zwykłe wygodnictwo czy kunktatorstwo. Oni oszukują naród, który uwierzył w ich kompetencje, i oni sprzeniewierzają się swojej misji, godząc się na rozwiązania, o których wiedzą, że są długofalowo szkodliwe dla Polski w imię doraźnych zysków politycznych reprezentowanego ugrupowania. Jako profesor jestem gotów zaryzykować tezę, że profesorowie w rządzie to istna zmora. Po pierwsze, o czym wyborcy deklarujący zaufanie do uczonych rzadko pamiętają, profesorem się zostaje w wyniku osiągnięć i sukcesów uzyskiwanych w obszarze badań naukowych. Do tego potrzebne są niewątpliwie nieprzeciętne zdolności i wielka pracowitość, ale popularny wśród ludzi pogląd, że profesor w związku z tym musi być mądry we wszystkim, co robi, jest pozbawiony racjonalnego uzasadnienia. Przypuszczenie, że genialny badacz okaże się także mądrym gospodarzem i sprawnym administratorem, jest równie mało realistyczne jak oczekiwanie, że zdolny polityk będzie potrafił prowadzić badania naukowe. W jednym i w drugim przypadku potrzeba zdolności i mądrości, ale innej a o tym często się zapomina. Po drugie profesorowie wyjątkowo łatwo ulegają argumentom na temat wyższego dobra albo mniejszego zła. Za każdym razem, kiedy ktoś spośród nas jedzie na dłużej do Warszawy, by zamieszkać w dzielnicy rządowej, łudzimy się, że coś pożytecznego uczyni dla polskiej nauki i edukacji. I za każdym razem spotyka nas zawód. Zadziwiające, jak ludzie o szerokich horyzontach, odważni w głoszeniu swoich teorii naukowych i śmiałych koncepcji raz dostawszy się w tryby machiny rządowej, stają się jej potulnymi trybami. Tak dalece utożsamiają się z linią partii, że nawet nagabywani przez to środowisko, z którego się wywodzą, i proszeni o zrobienie tego, co wcześniej sami postulowali, odpowiadają: Tak, ale racje polityczne przemawiają teraz za innymi rozwiązaniami... Sądzę, że intelektualiści w Polsce mają tęgie mózgi osadzone na słabych kręgosłupach. To sprawia, że powiedzenie o punkcie widzenia zależnym od punktu siedzenia staje się w ich przypadku wręcz groteskowo trafne. Zastanawiać musi polityczna higroskopijność naszych intelektualistów. Wykazują oni zdumiewającą zdolność do nasączania swych umysłów nie swoimi ideami, cudzą optyką, obcymi racjami i stylem myślenia, jakże odległym od wcześniejszego odważnego, rzutkiego, światłego. Myślę, że stare wygi salonów politycznych często instrumentalnie używają ludzi nauki jako listków figowych, firmujących ich własne poczynania i grę. A profesorowie dają się na to nabierać. Politykę uprawia się bowiem często w ten sposób, że to ludzie z drugiego szeregu pociągają za sznurki, kierując zachowaniem i działaniami osobistości, które zostały wybrane do pełnienia funkcji politycznych ze względu na swój niekwestionowany prestiż, ale które okazały się pozbawione moralnego kręgosłupa. Efekty są porażające. Ileż to uznanych autorytetów naukowych zostało nadszarpniętych tylko przez to, że zostały wciągnięte w polityczne rozgrywki. Nie mamy więc jako środowisko naukowe pożytku z naszych reprezentantów zasiadających w gremiach rządowych. I nie chodzi tu tylko o nakłady finansowe na naukę, (chociaż nimi się teraz zajmę, gdyż na tym się trochę znam), które są naprawdę na żenująco niskim poziomie. Mało kto zastanawia się nad tym, że wydatki na badania naukowe w Polsce są dziesięciokrotnie mniejsze, niż to wynika z zaleceń Unii Europejskiej i kilkunastokrotnie mniejsze niż w najbardziej rozwiniętych krajach świata. I przy takim finansowaniu nauki deklarujemy w strategicznych planach rozwoju Polski, że chcemy budować gospodarkę opartą na wiedzy i Społeczeństwo Informacyjne. Zgroza! Problem pieniędzy na badania naukowe w naszym kraju nie zniknie tak szybko z wokandy. Po części dlatego, że nawet nasi reprezentanci w rządzie o czym była mowa wyżej nie potrafią nic załatwić, gdy po jednej stronie są racje merytoryczne, ale po drugiej demonstracje uliczne różnych grup zawodowych broniących swoich przywilejów. Problemu tego nie da się szybko rozwiązać po części także dlatego, że samo środowisko naukowe nie potrafi zaproponować sensownych rozwiązań w tej sferze. O ile swoboda badań naukowych powinna w dalszym ciągu być zagwarantowana, to już swobodny dostęp do publicznej kasy niekoniecznie. Zwykle jest tak, że ten, kto płaci ten też wymaga. Tak było od zawsze, od czasów książąt wynajmujących alchemików do produkcji złota z ołowiu. Dzisiaj suwerenem wymagającym efektów pracy naukowej jest społeczeństwo, bo ono płaci w swych podatkach na rozwój badań naukowych. Reprezentantem społeczeństwa są rządzący. I oni również mają prawo wymagać od uczonych rezultatów, bo są postawieni na straży interesów tego społeczeństwa, które ich wybrało, by nim rządzili. To jest niewygodne, ale słuszne. Tymczasem większość naukowców zresztą wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach niestety nie bierze pod uwagę tego aspektu. Uczony ma taką konstrukcję psychiczną, że jest zafascynowany przedmiotem swoich badań i bez względu na pożytki społeczne, czy gospodarcze płynące z tych badań, żąda pieniędzy, żeby je kontynuować i rozwijać. Dochodzi do tego, że im bardziej ktoś jest wybitny w swojej wąskiej dziedzinie, tym większym jest zarazem ignorantem w innych dziedzinach, bo osiąganie15 JAK TO WIDZĘ sukcesów naukowych wymaga koncentracji i specjalizacji. Oznacza to, że wybitny ekspert na przykład w dziedzinie X (nie wymienię tu żadnej konkretnej dyscypliny, bo nie chcę nikogo obrazić) nie wie praktycznie nic o dziedzinie Y, a ponadto wie o wiele mniej, niż przeciętny obywatel o zarządzaniu i ekonomii. Gdy go zapytać, co powinno się finansować, to powie z pełnym przekonaniem, że głównie dziedzinę X. Gdy go zapytać o wartość badań w dziedzinie Y to albo z całym przekonaniem odmówi im prawa bytu, albo odpowie wymijająco. Jeśliby zebrać wielu specjalistów z wielu dziedzin i zapytać ich, jakie kierunki badań należy rozwijać, to sumując uzyskane odpowiedzi dowiemy się, że wszystkie. Efekt jest taki, że dostają wszyscy za mało, bo po równo. Oczywiście dzieje się to kosztem konkurencyjności polskiej nauki, jej pragmatyzmu. Tym bardziej, że jej związki z gospodarką i prywatnym biznesem, który mógłby finansować naukę finansować, jak dzieje się na przykład w USA, są wciąż nikłe. I wszystko wisi na budżecie państwa. Obecnie tematem numer jeden dla polskiej nauki jest wprowadzenie do niej właściwego zarządzania i dobrej ekonomii. Ważne jest oczywiście, by nie sprzeniewierzać przy tym się prawdziwym wartościom, które wiążą się z badaniami naukowymi, takim wartościom jak: naukowa rzetelność, weryfikowalność osiągnięć, obiektywizm i poszukiwanie prawd o charakterze uniwersalnym. Chodzi jednak o to, by postawić na jak największą użyteczność badań naukowych, na możliwość wykorzystania ich wyników tu i teraz. Sądzę więc że pod tym względem nauce polskiej przyda się przykręcenie śruby, bo to jej tylko może wyjść na dobre. Jeśli tak się stanie, to pojawi się szansa na to, że moi koledzy porzucą chęć podążania jak ćmy do ognia w kierunku rządowych posad a zajmą się tym, do czego mają powołanie, to znaczy odkrywaniem nowych faktów poprzez rzetelnie prowadzony proces badawczy. W kontekście tych uwag chyba zrozumiała jest moja obawa o przyszłość polskiej nauki. W czasie ostatniej kampanii wyborczej społeczeństwu obiecywano złote góry. Także w dziedzinie edukacji i nauki. Ale obecnie w związku z naszym członkostwem w UE rozliczać się trzeba nie tylko przed własnym społeczeństwem. Czas najwyższy, by rządzący, a zwłaszcza Sejm, poważnie potraktowali swoje własne deklaracje składane przecież nie tylko Polakom, ale pozostałym narodom państw UE. Bo przecież w akcie akcesyjnym do UE Polska złożyła i pod tym względem daleko idące zobowiązania, które teraz należy wypełniać. Nic więc dziwnego, że cała europejska rodzina oczekuje, by kraj nad Wisłą, zaczął wreszcie doszlusowywać do czołówki, a przynajmniej do średniaków, którym nie brakuje odwagi przeznaczać więcej pieniędzy na dziedziny, od których tak naprawdę zależy dobrobyt narodów. Prof. zw. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie POROZMAWIAJMY O AGLOMERACJI Od redakcji: W ciągu minionych kilku miesięcy na naszych łamach pojawiały się publikacje nawiązujące do znajdujące coraz silniejsze poparcie społeczne idei integracji 16 największych, sąsiadujących ze sobą górnośląskich miast. Dziś nie wiadomo jeszcze jaką formę instytucjonalną i prawną przybierze nowy twór administracyjny, jakie będą jego kompetencje i czy w ogóle powstanie. Do debaty na ten temat, którą rozpoczyna wypowiedź prof. Jerzego Buzka b. premiera rządu RP, zaprosiliśmy wybitnych działaczy samorządowych reprezentujących zainteresowane miasta i instytucje. Odbudować Górny Śląsk Idea utworzenia Śląskiego Związku Aglomeracyjnego jest ze wszech miar godna poparcia. Miasta aglomeracji katowickiej są ze sobą ściśle połączone; nie ma pomiędzy nimi ani granic, ani przestrzeni, które oddzielałyby je od siebie. Położone są bez mała przy tych samych szlakach komunikacyjnych. Mieszkańcy tych miast związani są z aglomeracją w sposób naturalny - dojazd do pracy, do szkoły czy uczelni w miejscowościach aglomeracji dotyczy większości z nich i dla wszystkich stanowi wspólne punkty odniesienia. Problemy komunikacji, zatrudnienia, problemy mieszkaniowe należy rozpatrywać wspólnie, najlepiej w postaci zintegrowanego programu rozwoju. Czy nie można tego robić bez związku aglomeracyjnego? Teoretycznie tak, ale praktycznie jest to bardzo trudne. Na wspólnych działaniach i ich koordynacji zyskują wszyscy. Należy pamiętać, że łatwiej promować kilkumilionowe mega-miasto, czyli aglomerację, niż kilkanaście stu - lub stukilkudziesięciotysięcznych miast. Aglomeracja katowicka posiada wiele atutów, które wyróżniają ją na tle całego kraju; przede wszystkim jest świetnie skomunikowana poprzez Drogową Trasę Średnicową oraz autostradę, łączącą zachodnie i wschodnie rubieże Polski. Atutami są także świetne miejsca inwestycyjne oraz dobrze wykształceni a zatem zawodowo przygotowani mieszkańcy. To potężne argumenty w walce o inwestycje, a co za tym idzie miejsca pracy. Należy zrobić wszystko, aby te argumenty jak najszybciej zaczęły pracować dla dobra mieszkańców katowickiej aglomeracji. Pojedyncze miasta, nawet duże a cóż dopiero mniejsze nie będą miały nigdy takiej siły promocyjnej i inwestycyjnej. W efekcie, jeśli nie połączą swych wysiłków, nie będą się liczyć w skali całej Polski i Europy. Przede wszystkim dwa najpilniejsze zadania staną przed związkiem aglomeracyjnym: opracowanie programu działania oraz realizacja wspólnej polityki promocyjnej i inwestycyjnej. To główne założenia wspólnych działań miast, które wejdą w skład związku aglomeracyjnego. Im szybciej podejmą te działania, tym skuteczniej zwalczą nękające je dzisiaj problemy. Organizacja i przygotowanie do formalnego działania związku aglomeracyjnego jest wielką zasługą wszystkich, którzy podjęli się tego niezwykle trudnego zadania. Gratuluję Prezydentowi Świętochłowic, panu Eugeniuszowi Mosiowi oraz prezydentom innych miast aglomeracji katowickiej podjęcia tej inicjatywy. Wspólnymi siłami miasta te będą rozwijały się dynamiczniej, osiągając szybciej poziom analogicznych okręgów w Unii Europejskiej. Jerzy Buzek Poseł do Parlamentu Europejskiego, b. Premier RP nr 47 1516 nr 47 POROZMAWIAJMY O AGLOMERACJI Od KZK GOP po Wspólnotę Miast 16 Nie tylko w Europie, ale i w Stanach Zjednoczonych powstają duże organizmy samorządowe, które mają za zadanie sprostać współczesnym potrzebom społecznym. Powód jest prozaiczny: duże jednostki samorządowe mogą zrobić więcej dzięki łączeniu własnych potencjałów, a także korzystać o wiele skuteczniej ze środków zewnętrznych, np. Unii Europejskiej czy Banku Światowego. W wymiarze wewnętrznym o celowości takich działań świadczy dobitnie doświadczenie Komunalnego Związku Komunikacyjnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, który zintegrował działania samorządów wielu miast Górnego Śląska w jednej, ale jakże ważnej płaszczyźnie: zapewnienia sprawnej komunikacji publicznej na tym silnie zurbanizowanym obszarze, zamieszkiwanym przez 3,5-milionową społeczność. Doświadczenia i zastosowania prawne, jakie posłużyły do rozwiązania tego niezwykle skomplikowanego problemu, są dziś punktem wyjścia do opracowania koncepcji utworzenia organizmu, którego robocza nazwa brzmi: Wspólnota Miast Aglomeracji Katowickiej. Ujmując w skrócie cel tego przedsięwzięcia miałoby ono być próbą rozszerzenia zasięgu wspólnych działań samorządów lokalnych na wiele bardzo ważnych dziedzin życia społecznego. Roman Urbańczyk Przewodniczący Zarządu KZK GOP, wcześniej prezydent Zabrza, jednego z największych śląskich miast, obecnie zaangażowany w przygotowanie prawnych i organizacyjnych ram funkcjonowania Związku Aglomeracyjnego: To inicjatywa społeczna. Moim zdaniem dla miast tworzących aglomerację katowicką najważniejszym celem jest zamanifestowanie własnej tożsamości odrębności przestrzennej, społecznej, gospodarczej, demograficznej. Tutaj miasto przechodzi w miasto, granice są umowne, administracyjne. Tylko uważnie śledząc tablice informacyjne możemy się zorientować, że wjeżdżamy do Dąbrowy Górniczej, Będzina, Sosnowca, Czeladzi. Siemianowic, Katowic, Chorzowa, Świętochłowic, Bytomia, Piekar Śląskich, Rudy Śląskiej, Zabrza, Gliwic, Jaworzna, Knurowa czy Mysłowic. Mecenas Bogumił Piechura, który opracował jedną z wersji projektu Statutu Wspólnoty Miast Aglomeracji Katowickiej: Odrębność, o której mówił Pan Przewodniczący Urbańczyk, wiąże się także z policentrycznym układem i charakterem omawianych miast województwa Śląskiego bez miasta dominującego. Został on zarówno w Polsce, jak i w organach Unii Europejskiej zauważony znacznie wcześniej i już wtedy określony jako Aglomeracja Katowicka. Struktura WMAK powstaje samorzutnie i dość nietypowo. Chcą ją stworzyć dobrowolnie miasta mniej więcej równorzędne pod względem wielkości, choć są wśród nich kilkukrotnie większe od najmniejszych z nich, ale nawet te największe, jak Katowice, w skali kraju ustępują czołówce: Warszawie, Łodzi, Krakowowi, Wrocławiowi, Gdańskowi. Razem jednak stanowią organizm, który znacznie przewyższa każdą z wymienionych metropolii: demograficznie i gospodarczo, a jednocześnie Wspólnota byłaby ich odpowiednikiem. Jest jeden mankament: Wspólnota jeszcze nie istnieje. Mecenas Bogumił Piechura: Aglomeracja ma szansę stworzenia tego rodzaju sformalizowanej ponadlokalnej struktury samorządowej i to co także ważne bez uprzedniej ingerencji ustawodawcy (jeśli nastąpi w formie związku komunalnego), a więc opierając się na już istniejących przepisach. Na celowość powołania takiej struktury w aspekcie pozyskania środków na rozwój regionalny z funduszy strukturalnych i funduszu spójności zwrócili ostatnio uwagę także europarlamentarzyści z naszego województwa. Zasada dobrowolności w przystępowaniu miast do Wspólnoty ma charakter kardynalny. Wspólne prowadzenie przez WMAK wielu dziedzin życia, powinno spowodować zanikanie różnic w rozwoju poszczególnych miast, a w konsekwencji doprowadzić do wyrównywania się poziomu życia ludzi w nich mieszkających. Duży może więcej to przesłanie wynika ze słów tych wszystkich, którzy zaangażowali swój autorytet w przeprowadzenie tej idei. Gdyby sięgnąć głębiej i przyjrzeć się konkretnym, już opracowywanym planom, to jasno widać, że koncepcja jest przemyślana i bardzo atrakcyjna. Roman Urbańczyk: Inicjatywa przedstawicieli miast zamierzających utworzyć Wspólnotę zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ trwa aktualizacja najistotniejszego regionalnego dokumentu planistycznego, jakim jest Strategia Rozwoju Województwa Śląskiego na lata Konieczne jest uwzględnienie zamierzeń rozwojowych miast, w tym znacznych rozmiarów inwestycji, które bardzo często mają charakter wykraczający poza ich granice administracyjne. Wspólne planowanie i realizowanie owych zamierzeń może je ułatwić oraz przyspieszyć. Tym bardziej, że uzyskanie dużych, a nawet bardzo dużych środków finansowych na ten cel, i to na korzystnych warunkach, jest w istotnym stopniu uzależnione od wielkości i struktury samorządu terytorialnego, który się o takie środki, w tym unijne, ubiega. W słowach przewodniczącego zarządu KZK GOP przebija podzielana w śląskich samorządach opinia, że tylko mocna i poważna struktura samorządowa, za którą stoi poważny potencjał demograficzny i nazwijmy rzecz po imieniu finansowy, ma szansę skutecznego ubiegania się o poważne środki inwestycyjne z rozmaitych źródeł, na realizację zadań infrastrukturalnych na skalę 3,5 milionowej aglomeracji. Za powołaniem organizacji rozpoznawalnej nie tylko w Polsce, ale w Europie i na świecie przemawia wiele innych argumentów. Mówi o nich mecenas Piechura: Wspomniana już koncentracja układu osiedleńczego i gospodarczego Aglomeracji Katowickiej, jej specyficzne cechy, wzajemne powiązania części składowych, a także gęstość zaludnienia wskazują wyraźnie na potrzebę i celowość podejmowania dla tej całości możliwie optymalnych i zarazem wspólnie zadecydowanych rozwiązań, między innymi w takich dziedzinach jak: utrwalanie i dalsze rozwijanie podmiotowości tej wspólnoty, harmonijny i wszechstronny jej rozwój społeczny oraz kulturalny, ład przestrzenny tego obszaru, skoordynowana gospodarka terenami, inicjowanie i wspieranie wzrostu gospodarczego, wspólne zabieganie o znaczniejsze środki finansowe, rozwiązywanie zagadnień ochrony środowiska przyrodniczego w wymiarze aglomeracyjnym,zaopatrywanie w podstawowe media energetyczne, skoordynowane usuwanie i unieszkodliwianie odpadów komunalnych i odprowadzanie ścieków, tworzenie drożnych systemów przesyłowo-komunikacyjnych, oraz kierowanie lokalnym transportem zbiorowym na jej obszarze, prowadzenie większych przedsięwzięć inwestycyjnych dla wspólnych potrzeb aglomeracyjnych. Na przykład w realizacji celów ogólnospołecznych WMAK zajęłaby się opracowywaniem programów wspólnych przedsięwzięć zmierzających do poprawy porządku i bezpieczeństwa publicznego. Poziom bezrobocia w poszczególnych miastach jest odmienny, zatem powierzenie WMAK zadania bieżącego analizowania tego stanu, a zwłaszcza prowadzenia ponadlokalnych robót publicznych wydaje się być trafnym pomysłem na skuteczną wal-17 POROZMAWIAJMY O AGLOMERACJI nr 47 kę z tą plagą. Wspólnota podejmowałaby także inicjatywy legislacyjne i przygotowywałaby projekty aktów normatywnych zarówno wewnętrznych, jak i ogólnie obowiązujących a dotyczących spraw, którymi będzie szczególnie zainteresowana. Zawierałaby wielostronne i dwustronne porozumienia o współdziałaniu z innymi związkami międzygminnymi oraz krajowymi i zagranicznymi podmiotami samorządowymi, a także organami administracji rządowej. W sferze gospodarki WMAK, poprzez swoje jednostki organizacyjne, zlecał będzie innym podmiotom realizowanie ponadlokalnych zadań w zakresie dostawy wody, odprowadzania ścieków, składowania i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, ciepłownictwa oraz komunikacji. Ponadto WMAK wzięłaby na swoje barki ciężar planowania i prowadzenia ponadlokalnych zadań inwestycyjnych obejmujących przede wszystkim drogi szybkiego ruchu, linie komunikacji kolei szynowej, które czekają na wykorzystanie, regulację układów wodnych, kolektorów i zbiorowych oczyszczalni ścieków. Ważnym zadaniem WMAK byłoby wnioskowanie o nieodpłatne przejmowanie od administracji rządowej tych składników mienia państwowego, które służą realizacji zadań własnych więcej niż jednego miasta. WMAK mógłby pomagać w dalszym rozwijaniu Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach, który każdego roku notuje kilkudziesięcioprocentowy przyrost liczby odprawianych pasażerów, oraz lokalnych lotnisk taksówkowych. Mec. Piechura: Z uwagi na proponowany zakres zadań, istotną rolę mogą odegrać w strukturze Wspólnoty jednostki prowadzące działalność gospodarczą. Wprawdzie działalność komercyjna, nastawiona przede wszystkim na osiąganie zysku, nie należy do ustawowych zadań żadnego z rodzajów jednostek samorządu terytorialnego, to jednak nadal pozostaje otwarty problem prowadzenia przez te jednostki, a szczególnie przez związki międzygminne, działalności gospodarczej, w tym wykraczającej poza zadania o charakterze użyteczności publicznej. Zwłaszcza, że już od początku tworzenia regulacji ustawowych, odnoszących się do związków międzygminnych, ustawodawca nie wykluczał czy nawet zakładał, prowadzenie w ich ramach również działalności komercyjnej. W praktyce wykorzystuje się formę związku międzygminnego do prowadzenia działalności właśnie tego rodzaju. Również w piśmiennictwie aprobowany jest pogląd, że działalność gospodarcza jest samorządowi terytorialnemu niezbędna, w tym dla wykonywania jego ustawowo określonych zadań. Muszę zadać Panom jeszcze jedno pytanie czy powstanie takiej struktury nie zepchnie na margines pozycji Samorządu Województwa Śląskiego? Roman Urbańczyk: Myślę, że przykład Komunalnego Związku Komunikacyjnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego dobitnie pokazuje, jak dobre efekty można osiągnąć przekazując ponadlokalnej organizacji konkretne zadanie do realizowania. Dowiedliśmy, że można, i to skutecznie, zarządzać komunikacją zbiorową w aglomeracji. Mec. Piechura: Teraz przepraszam, że wchodzę Panu w słowo przychodzi czas na zajęcie się innymi dziedzinami życia. Roman Urbańczyk: Nie sądzę, by ze strony samorządu wojewódzkiego pojawiły się przeszkody. Spodziewam się raczej uczucia ulgi związanej z tym, że wiele kłopotów spadnie z jego barków. Zakres zadań przyszłej Wspólnoty Miast Aglomeracji Katowickiej jest otwarty. Jego rozszerzenie lub zawężenie będzie zależało od decyzji przyszłych członków WMAK. Szczegóły, jak zwykle, określi codzienna praktyka. Należy podkreślić, że możliwość nieodpłatnego pozyskiwania przez tę strukturę majątku będącego aktualnie w gestii skarbu państwa oraz środków z UE i innych instytucji fi nansowych jednoznacznie przemawia za przyjęciem koncepcji organizacyjnej w formie związku międzygminnego o nazwie Wspólnota Miast Aglomeracji Katowickiej; struktury samorządowej opartej na rozwiązaniach wypracowanych i sprawdzonych w KZK GOP, lecz oczywiście zmodyfi kowanych i dostosowanych do nowych zadań. Mec. Bogumił Piechura: Pragnę jeszcze dodać, że obszar tej Aglomeracji, podobnie jaki i innych na terenie kraju, ani nie pokrywa się z żadną inną istniejącą strukturą samorządu terytorialnego, ani nie może i nie powinien ich zastępować czy tym bardziej eliminować, ma bowiem odrębne własne cechy aglomeracyjne. Doświadczenia rozwiniętych krajów europejskich wskazują, że podobne środowiska i ich wspólnoty oraz tworzone z ich inicjatywy sformalizowane jednostki, są szczególnie kreatywne. W sferze oddziaływania tego rodzaju wspólnot, efektywność lokalnych i innych miejscowych przedsięwzięć jest znacznie wyższa aniżeli w jednostkach tworzonych nakazowo w jakimkolwiek innym trybie administracyjnym. Wszyscy są za 16. prezydentów śląskich i zagłębiowskich miast. To bardzo poważne gremium, reprezentujące samorządy lokalne. Do rozbieżności dochodzi jedynie w kwestiach szczegółowych, w których jak wiadomo lubi mieszać sam diabeł: kto ma przewodzić Związkowi, czy i które miasto ma w nim odgrywać wiodącą rolę i czy w ogóle przyjąć koncepcję jakiegokolwiek przywództwa? Zasadnicza batalia toczy się o pozyskanie dla tego pomysłu radnych poszczególnych miast. Wydaje się, że nie będzie z tym większych trudności, bo ci ludzie doskonale zdają sobie sprawę z korzyści, jakie powstanie Wspólnoty może przynieść ich wyborcom. W przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe. Należy przypuszczać, że wątek Wspólnoty miast Aglomeracji Katowickiej odegra w nich wiodącą rolę. Można też założyć, że znajdą się i jej przeciwnicy wykorzystujący lokalne szowinizmy i podziały sięgające jeszcze do czasów rozbiorowych (słynna granica Trzech Cesarzy w Mysłowicach, bo tu zbiegały się terytoria trzech byłych zaborów rosyjskiego (Zagłębie Dąbrowskie), austriackiego (zachodnia część Małopolski) i pruskiego (obszar od Katowic na zachód). Trzeba jednak mieć nadzieję, że zwycięży zbiorowy rozsądek i pierwszy krok do uczynienia z aglomeracji katowickiej potężnego i sprawnie zarządzanego oraz rozpoznawalnego na całym świecie organizmu zostanie niedługo postawiony. Jacek Broszkiewicz 1718 nr 47 POROZMAWIAJMY O AGLOMERACJI Górnośląski Związ Idea metropolizacji regionu górnośląskiego nie jest tematem nowym. Nad potrzebą wzmocnienia regionu przedstawiciele samorządów miast górnośląskich zastanawiają się od dawna. Temu tematowi poświęcono m.in. seminarium Obszar metropolitarny jako przedmiot polityki regionalnej województwa, które odbyło się 7 czerwca 2004 roku, a także spotkanie prezydentów i burmistrzów miast aglomeracji górnośląskiej w Świętochłowicach. Podstawowy problem, jaki wyłonił się w trakcie dyskusji, to np. brak możliwości przeprowadzania ponadgminnych projektów infrastrukturalnych. Nie ma podmiotu, który mógłby występować w imieniu miast konurbacji i to stało się podstawą do sformułowania koncepcji Związku Komunalnego. 18 Wstępny projekt utworzenia Związku Konurbacji Górnośląskiej opracowany został przez prezydenta Gliwic przy współpracy prezydenta Katowic. Następnie poddano go licznym konsultacjom. Przedstawiciele większości samorządów co wynika m.in. z ankiety, której celem było zebranie opinii dotyczącej projektu wskazują wyraźnie, że idea utworzenia takiego związku jest nie tylko powszechnie akceptowana, ale także oczekiwana. Jest to projekt ważny i pilny dla gmin i powiatów Górnego Śląska. W związku z tym przyjęto, że propozycje zawarte we Wstępnej Koncepcji ZKG powinny mieć możliwość realizacji jeszcze przed wprowadzeniem koniecznych zmian legislacyjnych, w oparciu o już istniejące możliwości prawne. Równocześnie ankietowani zakwestionowali możliwość ewentualnego przejęcia zadań związku komunalnego przez istniejący obecnie KZK GOP. Stąd pomysł powołania związku komunalnego pod proponowaną nazwą Górnośląski Związek Metropolitalny (GZM). Po utworzeniu związku komunalnego i analizie doświadczeń wynikających z jego funkcjonowania, gminy członkowskie podejmą ewentualnie decyzję o próbie przekształcenia GZM ze związku komunalnego w związek obligatoryjny. Wstępna wersja proponowanego projektu zawierała roboczą nazwę Związek Konurbacji Górnośląskiej. Można przy niej pozostać lub zmienić ją na jedną z wielu propozycji, spośród których na szczególną uwagę zasługuje Górnośląski Związek Metropolitalny (GZM) oraz Metropolia Górnośląska (MG). Pierwsza nazwa zawiera w sobie element identyfikacji regionalnej, jak również podkreśla cele i charakter tworzonej organizacji. Druga natomiast sugeruje ideę integracji. Podstawowym celem powołania Związku jest utworzenie silnego ośrodka metropolitalnego, złożonego z największych miast regionu górnośląskiego wraz z otaczającymi je mniejszymi gminami. Idea ta jest spójna z założeniami Narodowego Planu Rozwoju , mówiącymi o konieczności zmian obowiązującej obecnie terytorialnej organizacji państwa, która wymaga specjalnych rozwiązań dla wielkomiejskich aglomeracji. Obecny jednolity model gminy nie stwarza wystarczających możliwości rozwoju istniejącym metropoliom i osiągania takiego statusu przez ośrodki wielkomiejskie jak zapisano w projekcie Narodowego Planu Rozwoju Zjednoczenie miast metropolii górnośląskiej pozwoli na zmniejszenie słabych stron, wynikających często z osobnego działania poszczególnych miast. Przede wszystkim wzrośnie konkurencyjność miast zrzeszonych wobec takich ośrodków, jak Kraków i Wrocław. Z dotychczasowego samodzielnego działania wynikają również problemy związane z restrukturyzacją przemysłu ciężkiego oraz przejmowaniem mienia komunalnego, co w innych dużych polskich miastach nie występuje. Związek wzmocni również, dotychczas liczony dla każdego miasta oddzielnie, potencjał naukowy (uczelnie wyższe, liczba studentów szkół wyższych) oraz pozwoli wprowadzić wspólny, a zatem skuteczniejszy i tańszy program promocji. Utworzenie GZM spowoduje także znaczne osłabienie negatywnych efektów konkurencji wewnętrznej miast konurbacji. Pozwoli również gminom i powiatom zrzeszonym w Związku na efektywniejsze wykorzystanie atutów metropolii, jakimi są m.in.: przecinanie się na jej terenie transeuropejskich autostrad, korzystne usytuowanie geograficzne konurbacji (w promieniu 600 km od Katowic znajduje się 619 POROZMAWIAJMY O AGLOMERACJI nr 47 ek Metropolitalny stolic europejskich: Berlin, Bratysława, Budapeszt, Praga, Warszawa, Wiedeń) oraz dostępność trzech lotnisk Katowice-Pyrzowice, Kraków-Balice, Ostrawa. Gęsta sieć infrastruktury transportowej umożliwi stworzenie dużych centrów logistyczno-przeładunkowych. W Gliwicach już doskonale funkcjonuje Śląskie Centrum Logistyczne. Rozbudowa układów komunikacyjnych nie tylko usprawni system komunikacyjny miast, ale również podniesie atrakcyjność wzrastającej liczby terenów inwestycyjnych. Mocną stroną jest również duża koncentracja wysoko wykwalifi kowanej kadry naukowo-technicznej oraz wysoka liczba studentów. Śląskie uczelnie kształcą obecnie 11,1% studentów kraju. Jednym z pierwszych zadań nowo utworzonego związku komunalnego powinno być opracowanie projektu przyszłej ustawy, powołującej związek obligatoryjny, zgodnie z założeniami zawartymi w zaakceptowanej przez samorządy Wstępnej Koncepcji ZKG. Natomiast docelowym zadaniem obligatoryjnym Związku będzie m.in. organizacja transportu zbiorowego. Obecnie taka możliwość zawarta jest w ustawie o samorządzie gminnym. Na początku Górnośląski Związek Metropolitalny będzie zajmował się m.in.: wytycznymi do planów zagospodarowania przestrzennego, pozyskiwaniem inwestorów i środków fi nansowych, pobudzaniem aktywności gospodarczej ze szczególnym uwzględnieniem inicjowania i prowadzenia projektów rozwojowych. Do dalszych zadań GZM należeć będą m.in.: podnoszenie poziomu konkurencyjności i innowacyjności gospodarki miast zrzeszonych w GZM; reprezentacja metropolii w procesach legislacyjnych i decyzyjnych; prowadzenie spraw związanych z przekazaniem na rzecz GZM przez administrację rządową składników majątkowych; zawieranie umów i porozumień z innymi organizacjami o podobnym charakterze, a także organami administracji rządowej tłumaczy Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic. Opcjonalnie, miasta na prawach powiatu tworzące Górnośląski Związek Metropolitalny, mogłyby dobrowolnie przekazywać część zadań własnych (po wcześniejszej akceptacji Rad Miejskich). Mogłoby to dotyczyć kultury fi zycznej i turystyki, przeciwdziałaniu bezrobociu oraz aktywizacji lokalnego rynku pracy. Przejmowane zadania mogłyby obejmować także wodociągi i zaopatrzenie w wodę, kanalizację, usuwanie i oczyszczanie ścieków komunalnych, utrzymanie czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypiska i utylizację odpadów komunalnych, zaopatrzenie w energię elektryczną i cieplną oraz gaz. Do obowiązków GZM mogłoby należeć również wypracowanie wspólnego systemu bezpieczeństwa mieszkańców i opieki zdrowotnej. To jednak są ewentualne decyzje dalszej przyszłości. Górnośląski Związek Metropolitalny w początkowym okresie działania będzie pełnił wyłącznie funkcje organizacyjne. W związku z tym, zostanie powołany i utrzymywany ze środków pochodzących ze składek gmin członkowskich. Podobnie jak w KZK GOP i ŚZGiP obciążenia powinny być rozdzielone proporcjonalnie do liczby mieszkańców. Od wysokości składki zależał będzie rozwój Związku oraz zakres realizowanych zadań. Górnośląski Związek Metropolitalny powinny utworzyć największe miasta aglomeracji górnośląskiej: Bytom, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Jaworzno, Katowice, Mysłowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice, Tychy, Zabrze, a także Będzin, Czeladź i Knurów. Spośród wymienionych, jedynie Dąbrowa Górnicza i Knurów dotychczas nie wypowiedziały się w sprawie proponowanego projektu. Pozostałe miasta w pełni akceptują pomysł utworzenia Związku. Ponieważ jednym z głównych celów powołania GZM jest rozwój inwestycji i pobudzanie aktywności gospodarczej, korzystne będzie przyjęcie do Związku mniejszych gmin, które otaczają największe miasta konurbacji. Przyjęcie takiego rozwiązania przyniesie wiele korzyści, w tym przede wszystkim zwiększy szansę na dalszy rozwój gospodarczy zarówno mniejszych, jak i większych gmin. Obecnie bowiem znacznym problemem dla małych gmin jest przygotowanie odpowiednich terenów inwestycyjnych, co jest związane z wysokimi nakładami fi nansowymi. Duże gminy natomiast mają większe środki, ale mniejszą ilość terenów, które mogą zostać przeznaczone pod inwestycje. Dodatkowo realizacja przyszłych inwestycji sprawi, że społeczności małych miasteczek skupionych w ramach Związku nie będą zmuszone do poszukiwania zatrudnienia w dużych miastach. Władze Związku będą wybierane na podstawie ustawy o samorządzie gminnym. Organami Związku winny być Zgromadzenie i Zarząd, który wraz z przewodniczącym liczył będzie nie więcej niż 7 osób. Przewodniczący GZM i cały Zarząd nie powinni być pracownikami etatowymi. Kompetencje władz ustalone zostaną w Statucie. Najistotniejsze kwestie dla GZM powinny być dyskutowane w obecności wszystkich członków Związku. Dla ułatwienia i skonkretyzowania dyskusji, zarówno Zarząd jak i Zgromadzenie nie powinny być zbyt liczne. Zgromadzenie ogólne powinno być właśnie tym forum GZM, na którym rozstrzygane będą główne kwestie dotyczące Związku. To gremium będzie omawiało pomysły, analizowało wspólne plany i przedsięwzięcia podkreśla Zygmunt Frankiewicz. Opracowała Anna Grzelkowska 1920 nr Jakie jest oficjalne stanowisko katowickiego samorządu wobec pomysłu utworzenia Wspólnoty Miast Aglomeracji Górnośląskiej? Nasz samorząd nigdy dotąd nie zabierał głosu w tej sprawie. Mogę jednak potwierdzić nasze głębokie przekonanie, że ustawa aglomeracyjna powinna zostać przyjęta. Wiem, że optują za nią także koledzy samorządowcy z Trójmiasta. To przekonanie podzielają prezydenci i burmistrzowie wszystkich miast rozciągających się od Dąbrowy Górniczej po Gliwice, bo tak naprawdę jesteśmy jednym wielkim miastem. Wiemy aż za dobrze, że jeżeli każda gmina z osobna ciągnie w swoją stronę, to nic dobrego dla całej tej 3,5-milionowej społeczności wyjść dobrego nie może. Czas całkowitej samodzielności gmin tworzących Aglomerację Katowicką, czyli początkowe lata 90. już minął. Wtedy to była konieczność. Obecnie sytuacja się zmieniła. Aby cokolwiek zrobić dla Śląska i jego aglomeracji musimy stworzyć organizm, który będzie mógł decydować o kompleksowych kwestiach wykraczających znacznie dalej poza obszar jednej gminy. Zadania, jakie są przed nami łatwiej będzie realizować wspólnie, bo wówczas o wiele łatwiej pozyskiwać na nie unijne środki. W Katowicach bezrobocie jest 7,5 procentowe, ale w sąsiednim Chorzowie sięga ono ponad 20 procent, a w Siemianowicach, również graniczących ze stolicą regionu aż ponad 25 procent. Jeślibyśmy w tym obszarze podjęli wspólne działania, to wtedy ta średnia bezrobocia byłaby na pewno niższa. Gminy są jednak organizmami samodzielnymi i suwerennymi i próba pozbawiania ich chociażby części tych atrybutów lub wymuszania zgody na inkorporację do super miasta może spotkać się z niechęcią i oporem mieszkańców. Ten opór na pewno będzie i liczymy się z nim. Sądzę jednak, że jeśli będziemy potrafili wytłumaczyć ludziom i przedstawić skalę korzyści, jakich mogą być adresatami, to zgodzą się z naszymi projektami i opór będzie mały. Bardziej obawiam się niechęci radnych, bo mogą się poczuć zagrożeni w swojej pozycji. Ustawy aglomeracyjnej, umożliwiającej tworzenie super miast jeszcze nie ma. Obecny stan prawny dopuszcza jednak tworzenie związków międzygminnych które mogą być niejako forpocztą zmian o głębszym, zasadniczym charakterze... To prawda. Takim związkiem jest Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Nie wszystkim KZK GOP się podoba, na przykład związkowcom z przedsiębiorstw komunikacji miejskiej, ale on zdaje egzamin Nie widzę powodu, aby takiego kompleksowego sposobu organizacji wielu innych sfer życia, które obejmują więcej niż jedną gminę, nie powielać, skoro się sprawdza w komunikacji publicznej. To dotyczy wszystkich 16. gmin, jakie zgłosiły akces do łączenia swoich wysiłków w ramach przyszłej Wspólnoty Miast Aglomeracji Katowickiej. POROZMAWIAJMY O AGLOMERACJI Nie czekając na ustawę Z JÓZEFEM KOCURKIEM wiceprezydentem Katowic rozmawia Antoni Szczęsny Paryż powstał z 18. miast. Czy śląskie super-miasto zostanie utworzone z tych 16. gmin? Stanowczo podkreślam, że te gminy muszą pozostać samodzielne. Trzeba wypracować taki model, który zapewni, że tylko pewne, choć bardzo ważne, zadania objęte będą współpracą w ramach przyszłej wspólnoty. Nie oponuje Pan, kiedy w moich pytaniach pojawia się termin super miasto. To bardzo pociągająca perspektywa. Takie miasto przyćmi wszystkie inne w kraju i to pod każdym względem, wyjąwszy może kwestię stołeczności czy historycznej marki, takiej jaką posiadają Kraków, czy Gdańsk... Nie mam nic przeciwko takiemu obrotowi rzeczy. Chcemy bardzo mocno zaistnieć nie tylko w kraju, ale i na Kontynencie. Marzy mi się Aglomeracja na światowym poziomie, przyciągająca inwestorów i miliony gości Jeżeli taka szansa się pojawia to trzeba ją wykorzystać. Paryż, o którym pan wspomniał, jest przykładem na to, że można, jeśli się chce. Prezydenci oraz burmistrzowie 16. śląskich miast i ich najbliżsi współpracownicy tę szansę dostrzegają, teraz kolej na to, by przekonać radnych i mieszkańców Aglomeracji Katowickiej. Czy słusznym jest przewidywanie, że ten cel będzie przyświecał liderom samorządów w przyszłorocznej kampanii wyborczej? Przewiduję, że sprawa łączenia się śląskich miast w jeden organizm, o trudnej jeszcze obecnie do przewidzenia konstrukcji, na pewno będzie obecna w kampanii wyborczej do władz samorządowych. Trudno jednak o tym jednoznacznie przesądzać, bo nie wiemy jeszcze, co nam szykuje nowa władza centralna. Zwycięskie w niedawnych wyborach do Sejmu Prawo i Sprawiedliwość bardzo sceptycznie podchodzi do wszelkich projektów chociażby tylko lekko osłabiających pozycję silnej władzy centralnej. Nie da się bowiem ukryć, że powstanie w nie dającej się jeszcze przewidzieć przyszłości tak silnego ośrodka administracyjnego i ekonomicznego mogłoby zachwiać dotychczasowym układem. Przy czym chciałbym stanowczo podkreślić, że w naszych działaniach nie ma niczego, co można by kojarzyć z ciągotami autonomicznymi. Idzie nam o silny region, bo Polska może być silna tylko siłą i potęgą swoich regionów. Obawy nie są bezpodstawne, bo o ustawie aglomeracyjnej, dającej narzędzia do tworzenia silnych zespołów zurbanizowanych, będących drożdżami do budowania silnych regionów, mówi się od kilkunastu lat. I jak dotąd nic. Warszawa skutecznie broni swej pozycji i utrąca takie inicjatywy, co jest zadziwiające, bo ludzie prawdziwej władzy, która tam się usadowiła, są z reguły spoza niej, z regionów właśnie. W jaki więc sposób można teraz tego dokonać? Po raz kolejny spróbujemy zjednoczyć wokół pomysłu naszych posłów, choć będzie to, jak zwykle, bardzo trudne. Nasi reprezentanci wdrapując się na szczyty władzy stanowczo zbyt łatwo zapominają czyimi głosami się tam dostali i czyjego interesu mają bronić. Liczymy na bezpośrednie rozmowy w tej sprawie z rządem. Dziś jednak nie wiadomo z kim te rozmowy można by prowadzić. Można więc spokojnie założyć, że z ustawą lekko nie pójdzie, więc... Swoje i tak będziemy robić, korzystając z istniejących rozwiązań prawnych. Będą trwały prace zmierzające do powołania związku międzygminnego. W ten sposób postawimy pierwszy krok. Wierzę, że po nim postawimy następne. Dziękuję za rozmowę. Pokazać jeszcze
Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012 Bardziej szczegółowo Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych
ul. Szpitalna 5/5, 00-031 Warszawa, tel. (022) 828 91 28 wew. 135 fax. (022) 828 91 29 Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Bardziej szczegółowo Konsultacje społeczne
Konsultacje społeczne Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020 10 maja 2011 r. Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego Prezentacja drugiego celu operacyjnego: zwiększenie partycypacji społecznej Bardziej szczegółowo W centrum uwagi Roczny plan pracy. Liczb a godzi n lekcyj nych. Punkt z NPP
W centrum uwagi Roczny plan pracy Jednostka tematyczna 1. Życie zbiorowe i jego reguły 2. Socjalizacja i kontrola społeczna Zagadnienia Klasa II I. Społeczeństwo socjologia formy życia społecznego normy Bardziej szczegółowo Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych ANKIETA
ul. Szpitalna 5/5, 00-031 Warszawa, tel. (022) 828 91 28 wew. 135 fax. (022) 828 91 29 Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Bardziej szczegółowo POLSKA EUROPA Opinia ĆWTAT publiczna O V I A 1 w okresie integracji
A 399316 POLSKA EUROPA Opinia ĆWTAT publiczna O V I A 1 w okresie integracji pod redakcją Krzysztofa Zagórskiego i Michała Strzeszewskiego Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR Warszawa 2005 Spis treści WSTĘP. OPINIA Bardziej szczegółowo Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka. Janusz Korzeniowski
Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka Opracowanie: Janusz Korzeniowski nauczyciel konsultant ds. edukacji obywatelskiej w Zachodniopomorskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli 1 Spis slajdów Idea Bardziej szczegółowo Związek Pracodawców Polska Miedź integracja firm, wsparcie otoczenia, współpraca z samorządami
Michał Kuszyk Wiceprezes Związku Pracodawców Polska Miedź Związek Pracodawców Polska Miedź integracja firm, wsparcie otoczenia, współpraca z samorządami Czym jest Związek Pracodawców? Samorządną ORGANIZACJĄ Bardziej szczegółowo Rozdział 1. Odpowiedzialność i zobowiązania względem klientów
Kodeks Etyczny LG W LG wierzymy i wyznajemy dwie główne zasady, dotyczące strategii firmy: Tworzenie wartości dla klientów oraz Zarządzanie oparte na poszanowaniu godności człowieka. Zgodnie z tymi zasadami Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA. z dnia 24 listopada 2015 r.
UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA z dnia 24 listopada 2015 r. w sprawie Rocznego Programu Współpracy Gminy Nowa Ruda z organizacjami pozarządowymi na rok 2016 Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt. 15 Bardziej szczegółowo Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego , Siła woli potrafi zaskakiwać rozmachem wizji i zdumiewać osiągnięciami po jej urzeczywistnieniu. To właśnie na motywacji, chęci Bardziej szczegółowo Cele kluczowe W dziedzinie inwestowania w zasoby ludzkie W zakresie wzmacniania sfery zdrowia i bezpieczeństwa
Cele kluczowe Idea społecznej odpowiedzialności biznesu jest wpisana w wizję prowadzenia działalności przez Grupę Kapitałową LOTOS. Zagadnienia te mają swoje odzwierciedlenie w strategii biznesowej, a Bardziej szczegółowo Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Prawo jest na naszej stronie! www.profinfo.pl www.wolterskluwer.pl codzienne aktualizacje pełna oferta zapowiedzi wydawnicze rabaty na zamówienia zbiorcze do negocjacji Bardziej szczegółowo Ruch komitetów obywatelskich 1989-1990
Ruch komitetów obywatelskich 1989-1990 Charakter Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego Siedzą w środkowym rzędzie: prof. Jerzy Mikułowski Pomorski późniejszy rektor AE, prof. Aleksander Koj ówczesny rektor Bardziej szczegółowo Start rekrutacji w ramach projektu Aktywny emeryt
Informacja prasowa Warszawa, 31.05.2012 r. Start rekrutacji w ramach projektu Aktywny emeryt Rozpoczął się proces rekrutacji do udziału w projekcie Aktywny emeryt. Usługa szkoleniowo-doradcza realizowana Bardziej szczegółowo Dlaczego nie stać nas na tanie rzeczy? Racjonalne korzystanie ze środków wspólnotowych.
Konferencja Lokalne Grupy Rybackie szansą czy tylko nadzieją? Dlaczego nie stać nas na tanie rzeczy? Racjonalne korzystanie ze środków wspólnotowych. Gdańsk - Polfish czerwiec - 2011 r www.ngr.pila.pl Bardziej szczegółowo Bezpieczeństwo ' polityczne i wojskowe
AKADEMIA OBRONY NARODOWEJ A 388068 Bezpieczeństwo ' polityczne i wojskowe Redakcja i opracowanie: Andrzej Ciupiński Kazimierz Malak WARSZAWA 2004 SPIS TREŚCI WSTĘP 9 CZĘŚĆ I. NOWE PODEJŚCIE DO POLITYKI Bardziej szczegółowo Koncepcja pracy Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Teresinie
Koncepcja pracy Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Teresinie,,( ) Wychowywać to nie znaczy kształcić tylko rozum, lecz kształtować harmonijnie całego człowieka, a więc także jego serce i charakter. Bardziej szczegółowo Plan wynikowy z wiedzy o społeczeństwie poziom rozszerzony na rok szkolny 2015/2016 dla klasy II a
Plan wynikowy z wiedzy o społeczeństwie poziom rozszerzony na rok szkolny 2015/2016 dla klasy II a Nauczyciel prowadzący: Jacek Foszczyński Liczba tygodni nauki: 38 Liczba godzin w tygodniu: 3 Liczba godzin Bardziej szczegółowo Wyższa frekwencja w drugiej turze?
Warszawa, 22.05.2015 Wyższa frekwencja w drugiej turze? Frekwencja podczas I tury wyborów była najniższa spośród wszystkich wyborów prezydenckich po 1990 roku - do urn poszło zaledwie 48,8% wyborców. Jest Bardziej szczegółowo dr Piotr Żuber Środki UE jako koło zamachowe rozwoju regionalnego czy hamulec zmian? Dylematy u progu nowej perspektywy.
dr Piotr Żuber Środki UE jako koło zamachowe rozwoju regionalnego czy hamulec zmian? Dylematy u progu nowej perspektywy. VI konferencja Krakowska, Kraków 17-18.06.2013 r. Dlaczego trzeba szukać nowej nazwy Bardziej szczegółowo DZIAŁANIA NA RZECZ E-ROZWOJU WOJEWÓDZTWA ŚWIĘTOKRZYSKIEGO OCZEKIWANIA SAMORZĄDÓW
DZIAŁANIA NA RZECZ E-ROZWOJU WOJEWÓDZTWA ŚWIĘTOKRZYSKIEGO OCZEKIWANIA SAMORZĄDÓW Wnioski z procesu konsultacyjnego zrealizowanego w maju 2009r. we wszystkich powiatach regionu Artur KRAWCZYK Krzysztof Bardziej szczegółowo Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie. Projekt opracowany przez Wielkopolskie
Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie. Projekt opracowany przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Sołtysów. Projekt współfinansowany ze środków Bardziej szczegółowo KLASA II GIMNAZJUM. Rozdział I Ustrój Rzeczpospolitej Polskiej. Wymagania na poszczególne oceny dopuszczająca dostateczna dobra bardzo dobra celująca
WYMAGANIA EDUKACYJNE Z WIEDZY O SPOŁECZEŃSTWIE NA POSZCZEGÓLNE OCENY KLASA II GIMNAZJUM Rozdział I Ustrój Rzeczpospolitej Polskiej Temat lekcji 1. O czym będziemy się uczyć na lekcjach wiedzy o społeczeńst Bardziej szczegółowo Wspieranie kształcenia i zatrudniania ludzi młodych
Międzynarodowe warsztaty Zatrudnienie, równouprawnienie, bezpieczeństwo socjalne (nestor) Wspieranie kształcenia i zatrudniania ludzi młodych Nikogo nie wolno pozostawić samemu sobie pomysły działań i Bardziej szczegółowo EUROPEJSKIE FORUM NOWYCH IDEI 2013
EUROPEJSKIE FORUM NOWYCH IDEI 2013 26 września 2013, godz. 15:30 17:00 Centrum Konferencyjne Sheraton Panel dyskusyjny Bezpieczeństwo energetyczne. Jaki model dla kogo? Ile solidarności, ile państwa, ile Bardziej szczegółowo Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband
Centrum KLUCZ w ramach realizacji projektu PWP OWES INSPRO rozwiązania ponadnarodowe prezentuje wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband, przybliżający dobre praktyki z zakresu zachodniego Bardziej szczegółowo raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu
Odpowiedzialny biznes to przede wszystkim uczciwe postępowanie raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu Współcześnie coraz więcej mówi się na świecie Bardziej szczegółowo Program Współpracy gminy Pysznica z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2014 WSTĘP
1 Załącznik Nr 1 do Uchwały Nr. Rady Gminy Pysznica z dnia.. Program Współpracy gminy Pysznica z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2014 Bardziej szczegółowo EGZAMIN MATURALNY 2012 WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE POZIOM PODSTAWOWY
Centralna Komisja Egzaminacyjna EGZAMIN MATURALNY 2012 WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania MAJ 2012 2 Egzamin maturalny z wiedzy o społeczeństwie Zadanie 1. (0 1) Obszar standardów Bardziej szczegółowo 11294/09 TRANS 257 AVIATION 96 MAR 96 ENV 457 ENER 234 IND 76
RADA UNII EUROPEJSKIEJ Bruksela, 5 października 2009 r. (06.10) (OR. en) 14075/09 TRANS 373 MAR 136 AVIATION 156 ENV 634 ENER 320 IND 121 NOTA Od: Do: Nr wniosku Kom.: Dotyczy: Sekretariat Generalny Rady Bardziej szczegółowo ING to my wszyscy. A nasz cel to: wspieranie i inspirowanie ludzi do bycia o krok do przodu w życiu i w biznesie.
Pomarańczowy Kod ING to my wszyscy. A nasz cel to: wspieranie i inspirowanie ludzi do bycia o krok do przodu w życiu i w biznesie. Pomarańczowy Kod determinuje sposób, w jaki realizujemy powyższy cel określa Bardziej szczegółowo JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ
JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ 1. Polityk roku 2003 w Polsce i na Świecie. Badanie CBOS 1. Wyjaśnij kim są poszczególne osoby wymienione w sondażu; 2. Jakie wydarzenia sprawiły, Bardziej szczegółowo PRZEDMIOTOWE ZASADY OCENIANIA
PRZEDMIOTOWE ZASADY OCENIANIA WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE ZESPÓŁ SZKÓŁ W SZUBINIE GIMNAZJUM NR 2 Autorzy: Mariola Polańska Gabriela Sobczak 1. Ucznia ocenia nauczyciel wiedzy o społeczeństwie, wspólnie z uczniami. Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR... RADY MIEJSKIEJ W PRZEMKOWIE. z dnia 19 października 2015 r.
Projekt z dnia 23 października 2015 r. Zatwierdzony przez... UCHWAŁA NR... RADY MIEJSKIEJ W PRZEMKOWIE z dnia 19 października 2015 r. w sprawie przyjęcia "Programu współpracy Gminy Przemków z organizacjami Bardziej szczegółowo STATUT. STOWARZYSZENIA EUROREGION NIEMEN" (tekst jednolity na dzień 5 czerwca 2003r.)
STATUT STOWARZYSZENIA EUROREGION NIEMEN" (tekst jednolity na dzień 5 czerwca 2003r.) Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Stowarzyszenie o nazwie Stowarzyszenie Euroregion Niemen" zwane dalej Stowarzyszeniem Bardziej szczegółowo Jacek Szlachta. Panel 2 Rola współpracy transgranicznej dla rozwoju województwa podlaskiego. Białystok 20 luty 2014 roku
Jacek Szlachta Panel 2 Rola współpracy transgranicznej dla rozwoju województwa podlaskiego Białystok 20 luty 2014 roku 1 Struktura prezentacji 1. Zapisy strategii województwa podlaskiego do roku 2020 w Bardziej szczegółowo STATUT STOWARZYSZENIA PISKIE FORUM
STATUT STOWARZYSZENIA PISKIE FORUM ROZDZIAŁ I POSTANOWIENIA OGÓLNE 1. Stowarzyszenie nosi nazwę: Piskie Forum, w dalszych postanowieniach statutu zwane Stowarzyszeniem. 2. Siedzibą stowarzyszenia jest Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XXIV/242/2005 Rady Gminy Malechowo z dnia 28 września 2005 r. w sprawie polityki Gminy Malechowo wobec organizacji pozarządowych.
UCHWAŁA NR XXIV/242/2005 Rady Gminy Malechowo z dnia 28 września 2005 r. w sprawie polityki Gminy Malechowo wobec organizacji pozarządowych. Na podstawie art. 118 ust 2 pkt 2 ustawy z dnia 26 listopada Bardziej szczegółowo Zrównoważone podejście do rozwoju przedsiębiorstw
Konferencja naukowa: Zrównoważony rozwój w polityce spójności w latach 2014-2020. Istota, znaczenie oraz zakres monitorowania prof. zw. dr hab. Henryk Wnorowski Zrównoważone podejście do rozwoju przedsiębiorstw Bardziej szczegółowo Rola sieci organizacji pozarządowych w budowaniu klimatu współpracy III sektora z samorządem
Rola sieci organizacji pozarządowych w budowaniu klimatu współpracy III sektora z samorządem Włodzimierz Puzyna Udział III sektora w kreowaniu polityk publicznych 16. 06. 2015 Plan prezentacji Podstawowe Bardziej szczegółowo PAŃSTWO POWTÓRZENIE PRZED EGZAMINEM GIMNAZJALNYM 2014
PAŃSTWO POWTÓRZENIE PRZED EGZAMINEM GIMNAZJALNYM 2014 PAŃSTWO to suwerenna organizacja polityczna, obejmująca swym działaniem ludność określonego terytorium. PAŃSTWO Cechy państwa: - własne terytorium Bardziej szczegółowo AKT USTANAWIAJĄCY EUROPEJSKO-LATYNOAMERYKAŃSKIEGO ZGROMADZENIA PARLAMENTARNEGO 1
AKT USTANAWIAJĄCY EUROPEJSKO-LATYNOAMERYKAŃSKIEGO ZGROMADZENIA PARLAMENTARNEGO 1 PREAMBUŁA Zebrani w Brukseli w dniu 8 listopada 2006 r., przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Parlamentu Andyjskiego, Bardziej szczegółowo Polityka społeczna. (na podstawie Wikipedii) Opracował(a): Imię i nazwisko studenta
Polityka społeczna (na podstawie Wikipedii) Opracował(a): Imię i nazwisko studenta Spis treści 1Wstęp...3 2Cele polityki społecznej...3 3Etapy rozwoju politechniki społecznej...4 3.α Od prawa ubogich do Bardziej szczegółowo Zapis stenograficzny (1937) 282. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 4 stycznia 2011 r.
ISSN 1643-2851 SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Zapis stenograficzny (1937) 282. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 4 stycznia 2011 r. VII kadencja Porządek obrad: 1. Rozpatrzenie ustawy o Bardziej szczegółowo Doświadczenia reformy samorządowej w Polsce po co nam samorząd?
Doświadczenia reformy samorządowej w Polsce po co nam samorząd? Olgierd Dziekoński Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej VIII Konferencja Krakowska 15-16 czerwca 2015 roku Ranking Bardziej szczegółowo REGULAMIN KONKURSU O NAGRODĘ GOSPODARCZĄ PREZYDENTA MIASTA LUBLIN EDYCJA 2014. Rozdział I Misja Konkursu. Rozdział II Cele Konkursu
REGULAMIN KONKURSU O NAGRODĘ GOSPODARCZĄ PREZYDENTA MIASTA LUBLIN EDYCJA 2014 Rozdział I Misja Konkursu 1 Konkurs o Nagrodę Gospodarczą Prezydenta Miasta Lublin edycja 2014, zwany dalej Konkursem, jest Bardziej szczegółowo III sektor oczami wielkopolskich organizacji
III sektor oczami wielkopolskich organizacji Opracowanie: Ewa Gałka, Justyna Schaefer-Kurkowiak Zaprosić wiarę na pyry z gzikiem można tylko w Wielkopolsce. Województwo wielkopolskie ma wiele cech, którymi Bardziej szczegółowo STATUT PODKARPACKIEJ RADY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH WSTĘP
STATUT PODKARPACKIEJ RADY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH WSTĘP Mając na względzie, iż istotną cechą i podstawą sukcesu demokratycznie zorganizowanej społeczności lokalnej jest aktywność obywatelska jej mieszkańców, Bardziej szczegółowo DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY 2007 r. Polska zasługuje na cud gospodarczy. 1.Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY 2007 r. Polska zasługuje na cud gospodarczy 1.Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy 2.Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki,zwiększymy emerytury i renty 3.Wybudujemy Bardziej szczegółowo Fundacja Rozwoju Środowisk Lokalnych PODPORA
FUNDACJA ROZWOJU ŚRODOWISK LOKALNYCH PODPORA WYNIKI BADANIA AKTYWNOŚC SPOŁECZNA SENIOREK W POWIECIE DĄBROWSKIM SMYKÓW 2014 Co sądzić o seniorach, a szczególnie kobietach? Jakie jest ich społeczne zaangażowanie Bardziej szczegółowo Kodeks Etyki Zawodowej Brokera. Projekt przygotowany przez Komisję Etyki SPBUiR
Kodeks Etyki Zawodowej Brokera Projekt przygotowany przez Komisję Etyki SPBUiR Członkowie Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych zgromadzeni na Kongresie w dniu 31 maja 1998 Bardziej szczegółowo P R O T O K Ó Ł Nr III/14 Sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej Mieroszowa odbytej w dniu 18 grudnia 2014 r. w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie
1 P R O T O K Ó Ł Nr III/14 Sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej Mieroszowa odbytej w dniu 18 grudnia 2014 r. w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie Godzina rozpoczęcia: 18:05 Godzina zakończenia: 18:40 Ad. 1. Bardziej szczegółowo ROLA NAUCZYCIELA W KSZTAŁTOWANIU POSTAW UCZNIÓW. Kamila Ordowska
ROLA NAUCZYCIELA W KSZTAŁTOWANIU POSTAW UCZNIÓW Kamila Ordowska Dlaczego powinniśmy kształcić postawy społeczne i obywatelskie? Dynamicznie zmieniające się realia współczesnego świata rozwój cywilizacyjno Bardziej szczegółowo Załącznik do Uchwały Nr XXIV/285/12 Rady Miejskiej w Pabianicach z dnia 30 marca 2012 r.
Załącznik do Uchwały Nr XXIV/285/12 Rady Miejskiej w Pabianicach z dnia 30 marca 2012 r. PROGRAM WSPÓŁPRACY Miasta Pabianice z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. Bardziej szczegółowo USTAWA. z dnia... o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Projekt USTAWA z dnia... o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Art. 1 W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997r. (Dz.U.1997.78.483) wprowadza się następujące zmiany: 1) Bardziej szczegółowo Wiedza o społeczeństwie zakres rozszerzony
Załącznik nr 2 do Olimpiady Wiedzy o Unii Europejskiej pn. "GWIEZDNY KRĄG" Zagadnienia VII Olimpiada GWIEZDNY KRĄG I. Zawody I stopnia 1. Społeczeństwo. Definicja społeczeństwa. Pojęcie zbiorowości społecznej. Bardziej szczegółowo WYMAGANIA EDUKACYJNE
WYMAGANIA EDUKACYJNE niezbędne do uzyskania poszczególnych śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych z obowiązkowych zajęć edukacyjnych według nowej podstawy programowej Przedmiot: PODSTAWY PRZEDSIĘBIORCZOŚCI Bardziej szczegółowo Gratuluję wszystkim absolwentom! Dzięki wytężonej pracy i. wielu poświęceniom otrzymujecie dziś dyplom Master of
Przemówienie Ambasadora Stephena D. Mulla Ceremonia wręczenia dyplomów WIEMBA Uniwersytet Warszawski 29 czerwca 2013r. Gratuluję wszystkim absolwentom! Dzięki wytężonej pracy i wielu poświęceniom otrzymujecie Bardziej szczegółowo Statut Koła naukowego ENACTUS UE
Statut Koła naukowego ENACTUS UE Rozdział I Postanowienia ogólne Art.1 Koło Naukowe ENACTUS UE (zwane dalej Kołem) jest samorządną organizacją studencką reprezentującą Uniwersytet Ekonomiczny w Programie Bardziej szczegółowo Projekt UCHWAŁA Nr /2015 RADY MIEJSKIEJ W CHMIELNIKU z dnia 2015 roku
Wersja nr 1 z 13 października 2015 r. Projekt UCHWAŁA Nr /2015 RADY MIEJSKIEJ W CHMIELNIKU z dnia 2015 roku w sprawie: przyjęcia na rok 2016 programu współpracy Gminy Chmielnik z organizacjami pozarządowymi Bardziej szczegółowo - Temat: Europejska polityka Rosji u progu XXI wieku Kierownik tematu: prof. dr hab. Bogdan Łomiński
Informacje ogólne Instytut Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego powstał w 1975 roku. Na dzień 30 listopada 2000 roku w Instytucie zatrudnionych było (w przeliczeniu na pełne etaty) Bardziej szczegółowo Polski sukces 1989-2014. Tytuł prezentacji Dokonania i perspektywy
Polski sukces 1989-2014. Tytuł prezentacji Dokonania i perspektywy Wyniki badania ankietowego Dr Jarosław Górski Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego Europejski Instytutu Marketingu Miejsc Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR RADY GMINY W PRZYŁĘKU z dnia 2011 r.
PROJEKT UCHWAŁA NR RADY GMINY W PRZYŁĘKU z dnia 2011 r. w sprawie,,wieloletniego programu współpracy gminy Przyłęk z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego Bardziej szczegółowo TEKST JEDNOLITY STATUTU TOWARZYSTWA EDUKACJI OBYWATELSKIEJ
TEKST JEDNOLITY STATUTU TOWARZYSTWA EDUKACJI OBYWATELSKIEJ I 1. 1. Towarzystwo Edukacji Obywatelskiej, zwane dalej Towarzystwem jest stowarzyszeniem zarejestrowanym i posiada osobowość prawną. 2. Towarzystwo Bardziej szczegółowo Strategia społecznej odpowiedzialności biznesu
Strategia społecznej odpowiedzialności biznesu Od 10 lat działamy na rynku, starając się utrzymywać wysoką pozycję, zarówno na polu ogólnopolskim, jak i lokalnym. Współpracujemy z najlepszymi producentami, Bardziej szczegółowo Społeczna odpowiedzialność banków
Społeczna odpowiedzialność banków Maria Młotek Forum Odpowiedzialnego Biznesu, organizacja, która propaguje ideę społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw w Polsce, definiuje odpowiedzialny biznes jako: Bardziej szczegółowo POLSKIE DOŚWIADCZENIA UKRAIŃSKIE PERSPEKTYWY
POLSKIE DOŚWIADCZENIA UKRAIŃSKIE PERSPEKTYWY Wybory 2012 Autorzy: Ewa Nowak-Koprowicz Dominik Łazarz Katarzyna Stępak Daniel Szeligowski PO SĄSIEDZKU - cykl warsztatów o polskich doświadczeniach i ukraińskich Bardziej szczegółowo Założenia Narodowego Programu Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej oraz działania na rzecz zrównoważonej produkcji i konsumpcji
Założenia Narodowego Programu Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej oraz działania na rzecz zrównoważonej produkcji i konsumpcji 2 Plan prezentacji 1. Kontekst transformacji niskoemisyjnej 2. Przykładowe wyzwania Bardziej szczegółowo PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA GRUPY ROBOCZEJ DS. 3 UST. 3 USTAWY O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO I WOLONTARIACIE NA 2016 ROK
PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA GRUPY ROBOCZEJ DS. TWORZENIA PROJEKTU PROGRAMU WSPÓŁPRACY MIASTA ŁOMŻY Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI, O KTÓRYCH MOWA W ART. 3 UST. 3 USTAWY O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU Bardziej szczegółowo Kierunek studiów: STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE Specjalność: międzynarodowe stosunki ekonomiczne STUDIA PIERWSZEGO STOPNIA SYLWETKA ABSOLWENTA
Specjalność: międzynarodowe stosunki ekonomiczne STUDIA PIERWSZEGO STOPNIA Specjalność międzynarodowe stosunki ekonomiczne skierowana jest do osób, które pragną aktywnie działać na rynkach międzynarodowych, Bardziej szczegółowo WSTĘP. Rozdział I Postanowienia ogólne
PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU PISKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI, O KTÓRYCH MOWA W ART. 3 UST. 3 USTAWY Z DNIA 24 KWIETNIA 2003 R. O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO I O WOLONTARIACIE, Bardziej szczegółowo Preambuła. Cel i zasady współpracy
Załącznik nr 2 do uchwały Rady Miejskiej Nr XXVI/ 182 /2004 z dnia 30.06.2004r. Zasady współpracy samorządu gminy Węgorzewo z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Bardziej szczegółowo Inventree.pl. Pomysł Wiedza - Kapitał
Inventree.pl Pomysł Wiedza - Kapitał Pomysł Wiedza Kapitał Inventree to: miejsce spotkań ludzi kreatywnych szansa na wykorzystanie wiedzy i umiejętności w celu stworzenia dobrze prosperującego biznesu Bardziej szczegółowo EUROBAROMETR UE28 PARLAMENT EUROPEJSKI W ODBIORZE SPOŁECZNYM W POLSCE REGIONY W KRAJU ANALIZA MIĘDZYREGIONALNA WYNIKI DLA POLSKI
REGIONY W KRAJU 1 ZAŁĄCZNIK DOTYCZĄCY METODOLOGII: ANALIZA WYNIKÓW EUROBAROMETRU Z ROZBICIEM NA REGIONY Poniższa analiza regionalna jest oparta na badaniach Eurobarometru zleconych przez Parlament Europejski. Bardziej szczegółowo 629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 KANDYDOWANIE W WYBORACH PREZYDENCKICH WYSOKICH URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH WARSZAWA, GRUDZIEŃ 95
Procesy informacyjne zarządzania Społeczny ład informacyjny dr inż. Janusz Górczyński 1 Podstawowe pojęcia (1) Informacja, procesy informacyjne i systemy informacyjne odgrywały zawsze istotną rolę w przebiegu Bardziej szczegółowo PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK. Rozdział I Postanowienia ogólne
PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Program określa: 1) cel główny i cele szczegółowe Bardziej szczegółowo Wiedza o społeczeństwie, zakres rozszerzony Plan dydaktyczny, klasa 2d
Wiedza o społeczeństwie, zakres rozszerzony Plan dydaktyczny, klasa 2d Jednostka tematyczna 1. Życie zbiorowe i jego reguły 2. Socjalizacja i kontrola społeczna Zagadnienia I. Społeczeństwo socjologia Bardziej szczegółowo Wsparcie przedsiębiorców w latach 2014-2020 możliwości pozyskania dofinansowania w nowej perspektywie unijnej
Wsparcie przedsiębiorców w latach 2014-2020 możliwości pozyskania dofinansowania w nowej perspektywie unijnej Iwona Wendel Podsekretarz Stanu Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju Warszawa, 22 maja 2014 Bardziej szczegółowo OCENA ANKIETY WERYFIKACYJNEJ W ZAKRESIE UZYSKANIA CERTYFIKATU ORGANIZACJA SPOŁECZNIE ZAANGAŻOWANA
Lp. I Informacje o Organizacji OCENA ANKIETY WERYFIKACYJNEJ W ZAKRESIE UZYSKANIA CERTYFIKATU ORGANIZACJA SPOŁECZNIE ZAANGAŻOWANA Pensjonat Reymontówka*** Ul. Nędzy Kubińca 170 34-511 Kościelisko II Informacje Bardziej szczegółowo Strategia zarządzania kapitałem ludzkim Biznes społecznie odpowiedzialny (CSR)
Strategia zarządzania kapitałem ludzkim Biznes społecznie odpowiedzialny (CSR) To koncepcja, według, której firmy dobrowolnie prowadzą działalność uwzględniającą interesy społeczne i ochronę środowiska, Bardziej szczegółowo Seminaria europejskie
Seminaria europejskie koordynatorka: Aleksandra Saczuk a.saczuk@schuman.org.pl SE(5) 7.12.2009 Partnerstwo Wschodnie polski sukces w unijnej polityce zewnętrznej Partnerstwo Wschodnie jest polskim sukcesem Bardziej szczegółowo BIAŁORUŚ BIULETYN ELEKTRONICZNY 08 / LISTOPAD 2013
BIAŁORUŚ BIULETYN ELEKTRONICZNY STOSUNKI POLSKO-BIAŁORUSKIE Białoruś jest ważnym partnerem dla Polski ze względu na jej bliskie sąsiedztwo i wspólną historię. Dlatego Polska, również w ramach Unii Europejskiej, Bardziej szczegółowo Dokumenty strategiczne w pozyskiwaniu środków. z UE. Barbara Pędzich-Ciach. ekspertka: prowadząca: Dorota Kostowska
Dokumenty strategiczne w pozyskiwaniu środków ekspertka: z UE. Barbara Pędzich-Ciach prowadząca: Dorota Kostowska Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Bardziej szczegółowo Poważny krok w kierunku normalności
Poważny krok w kierunku normalności Dwadzieścia lat po podpisaniu polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy : wyniki raportu Instytutu Allensbach na temat relacji polskoniemieckich Bardziej szczegółowo Program współpracy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego w Gminie Przytoczna na rok 2014
Program współpracy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego w Gminie Przytoczna na rok 2014 I. CEL GŁÓWNY I CELE SZCZEGÓŁOWE PROGRAMU 1. Celem głównym Bardziej szczegółowo KARTA WSPÓŁPRACY GMINY SIEDLEC Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA LATA 2005 2010
KARTA WSPÓŁPRACY GMINY SIEDLEC Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA LATA 2005 2010 Wrzesień 2005 ROZDZIAŁ I Definicje i określenia 1. Definicje: - działalność pożytku publicznego jest to działalność społecznie Bardziej szczegółowo z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Ustawy
PROJEKT Program współpracy Gminy Rawa Mazowiecka z organizacjami pozarządowymi oraz z podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o Bardziej szczegółowo Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce
Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego w Polsce Dokumenty List od Premiera Czasy, w których żyjemy, to czasy komputerów, telefonów komórkowych, SMSów, czatów, Internetu i serwisów społecznościowych. Bardziej szczegółowo MANAGER CSR MODUŁY WARSZTATOWE
MANAGER CSR MODUŁY WARSZTATOWE WARSZTAT C- A IDEA SPOŁECZNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI BIZNESU. PODSTAWY CSR. Skąd się wziął CSR? Historia społecznej odpowiedzialności biznesu. Koncepcja zrównoważonego rozwoju. Bardziej szczegółowo Publikacja dotowana przez Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego
Recenzja: prof. dr hab. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska Redaktor prowadząca: Anna Raciborska Redakcja: Marek Szczepaniak Korekta: Marek Szczepaniak Joanna Barska Projekt okładki, zgodnie z pomysłem Autora: Bardziej szczegółowo Forum Myśli Strategicznej
Forum Myśli Strategicznej Strategie rozwoju obszarów kluczowych dla polskiego społeczeństwa i gospodarki - wyzwania dla przyszłości, 27.04.2015 prof. dr hab. Julian Auleytner Zrealizowane tematy 1. Czy Bardziej szczegółowo Program współpracy Powiatu Chełmińskiego z organizacjami pozarządowymi w roku 2015
Załącznik do uchwały Nr / / 2014 Rady Powiatu Chełmińskiego z dnia. Program współpracy Powiatu Chełmińskiego z organizacjami pozarządowymi w roku 2015 PROJEKT Wstęp Samorząd Powiatu Chełmińskiego realizuje Bardziej szczegółowo Kto zasiądzie w parlamencie?
Mateusz Zaremba, Uniwersytet SWPS Kto zasiądzie w parlamencie? Wybory do parlamentu dostarczają politologom interesujących danych. Pozwalają dokonać wstępnego rozpoznania zmian, jakie zaszły wśród głosujących Bardziej szczegółowo S T A T U T STOWARZYSZENIA O NAZWIE TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ ZIEMI OPATOWIECKIEJ W OPATOWCU"