Source: http://dziurkiewicz.eu/kancelaria-adwokacka-przedawnienie-dlugu/
Timestamp: 2019-05-19 08:24:22
Legal References Found: art. 117
 art. 139
 art. 139
 art. 139
 art. 15
 art. 117

Document Content:
Przedawnienie długu - umorzenie | Kancelaria Adwokacka
W sprawach związanych z przedawnionymi długami (pożyczkami, kredytami itd.) Kancelaria od 2011 roku działa na terenie całej Polski, a zapłata za sprawę (przy braku prawomocności orzeczenia) pobierana jest dopiero po zakończeniu sprawy, zgodnie z kosztami przyznanymi przez Sąd od przegrywającego sprawę sądową wierzyciela (przegrywający sprawę z przedawnionego dług wierzyciel płaci za koszt adwokata lub radcy prawnego ustanowionego przez wygrywającego).
Kancelaria najpierw dokonywuje bezpłatnej wstępnej analiza sprawy sądowej i ustala jakie czynności można lub należy podjąć, w tym czy dług jest przedawniony i w jakim zakresie. Dokumenty można przesłać pocztą email lub tradycyjną.
Praktyka wskazuje, że w większości przypadków przedawniony dług został sprzedany przez wierzyciela (najczęściej bank) na rzecz firmy windykacyjnej. Do 9 lipca 2018 r. firmy windykacyjne masowo składały w sądach pozwy z przedawnionymi długami, często podając nieaktualny adres dłużnika. W obecnej chwili walczyć z takim prawomocnym orzeczeniem można na dwa sposoby. Pierwszy: udowodnienie, że sąd wysyłał pisma na adres nie będących adresem zamieszkania (liczy się tylko rzeczywiste zamieszkanie – bez znaczenia jest zameldowanie), czyli uchylenie skuteczność doręczenia nakaz zapłaty (albo wyroku zaocznego), i to nawet jeśli już toczy się postępowanie egzekucyjne (ściągnięte pieniądze będą podlegały zwrotowi). Drugi sposób to wniesienie pozwu przeciwegzekucyjnego na podstawie przedawnienia całości lub części długu.
Potocznie używa się pojęcia „umorzenie”, jednak w języku prawniczym pojęcie „umorzenie” oznacza zupełnie co innego. W przypadku długów „umorzenie” może oznaczać rezygnację z części długu przez wierzyciela (najczęściej odsetek) na skutek zawartej ugody.
Natomiast przedawnienie w znaczeniu prawnym zostało uregulowane w przepisach kodeksu cywilnego poczynając od art. 117. Polega na tym, że po upływie określonego w przepisach terminu bezczynności wierzyciela (brak wniesienia sprawy do sądu) dłużnik może odmówić zapłaty. Dług istnieje, ale nie obowiązku zapłaty.
Termin przedawnienia rozpoczyna się z momentem wymagalności roszczenia – czyli z chwilą, w której wierzyciel mógł już żądać (wymagać) od dłużnika zapłaty długu. Najczęściej jest to termin zapłaty raty pożyczki (kredytu) albo data wypowiedzenia umowy pożyczki (kredytu) jeśli umowę wypowiedziano z powodu nie płacenia rat.
Nie wszystkie wierzytelności przedawniają się w tym samym terminie, podstawą jest okres 6 lat (uprzednio 10 lat) jednak istnieje od tego wiele wyjątków, przykładowo roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się z upływem 3 lat, jak również roszczenia okresowe czyli płatne regularnie co określony odcinek czasu również przedawniają się z upływem 3 lat np. roszczenia banków. Roszczeniem okresowym są np odsetki, alimenty i czynsze.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 2 października 2008 r. sygn. akt II CSK 212/2008 roszczenia banku wynikające z umowy kredytu odnawialnego, udzielonego w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym, przedawniają się w terminie trzech lat (art. 118 kc).
Reasumując. Przedawnienie nastąpi jeśli bank (lub firma windykacyjna) nie złoży do Sądu pozwu przez 3 lata od terminu zapłaty wynikającego z umowy (np termin zapłaty raty lub wypowiedzenia umowy). Termin trzech lat biegnie dla długu (danej kwoty) a nie dla każdego wierzyciela z osobna, czyli nawet jeśli dług był kilka razy sprzedany to i tak sprawdzamy termin zapłaty dla pierwszego wierzyciela (banku).
Przykład. Jeśli umowa pożyczki została wypowiedziana przez bank na dzień 12 lipca 2010 roku, to przy braku sprawy sądowej dług przedawnił się w dniu 12 lipca 2013 roku. Jeśli dług sprzedano i dopiero po tej dacie np w dniu 13 lipca 2013 r firma windykacyjna wniosła sprawę do sądu to sprawa dotyczyła długu przedawnionego. Chyba, że bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny, nie sprzedał długu i w dalszym ciągu prowadzi egzekucję.
Do 9 lipca 2018 r. przedawnienie nie następowało automatycznie – sądy nie rozpatrywały przedawnienia z urzędu. Obecnie Sądy z urzędu badają zaistnienie przedawnienia względem konsumentów, ale tylko gdy sprawa wciąż się toczy. Dotychczas w przypadku gdy wierzyciel wniósł do Sądu pozew i żądał zapłaty z umowy pożyczki, co do której termin przedawnienia już dawno minął, to sąd w takiej sytuacji wydał nakaz zapłaty (ewentualnie wyrok zaoczny), który następnie mógł się uprawomocnić, jeśli nie został wniesiony sprzeciw od nakazu zapłaty (albo zarzuty do nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym).
Oczywiście, jak powyżej wskazałem, prawomocny nakaz zapłaty (albo wyrok) można uchylić, jeśli udowodni się, że wierzyciel w pozwie podał nieprawidłowy adres zamieszkania dłużnika. Taka czynność doprowadzi do sytuacji, jakby sprawa nigdy się nie zakończyła (jakby była przez ten czas zawieszona). Jednak najpierw trzeba ustalić, czy dług był przedawniony w chwili składania pozwu, bowiem w przeciwnym razie można się pozbawić możliwości pozbawienia wykonalności orzeczenia ze względu na przedawnienie (pozew o pozbawienie wykonalności – osobny artykuł).
Jak sprawdzić, czy były jakieś sprawy w sądzie lub czy istnieje dług?
W latach 2011-2013 wierzyciele najwięcej spraw kierowali do tzw. e-Sądu czyli Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny, który jest właściwy dla całej Polski. Po zmianie kodeksu postępowania cywilnego pozwy zaczęły być kierowane do Sądu miejsca zamieszkania dłużnika, czyli w praktyce do sądu według adresu podanego w pierwotnej umowie (pożyczki, kredytu). Stąd właśnie problem z odbiorem korespondencji z sądów, który nie ustalały adresu pozwanego (dłużnika) z urzędu.
W każdym Sądzie jest BOI (Biuro Obsługi Interesanta), a „dowiadywanie” się o swojej sprawie nie ma wpływu na bieg przedawnienia:
1. Kto (dokładna nazwa) złożył pozew i kiedy (data)?
2. Jaki jest numer sprawy – sygnatura ?
3. Jaka jest kwota główna w nakazie ?
4. Kiedy wydano nakaz zapłaty (data) ?
5. Czy to jest nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym czy w postępowaniu nakazowym?
6. Na jaki adres i kiedy wysłano nakaz zapłaty oraz czy ktoś odebrał?
7. Kto nadał klauzulę wykonalność: sąd czy referendarz?
Inny źródłem informacji może być sprawdzenie informacji w KRD i BIG oraz BIK.
Należy również zwrócić uwagę, żeby świadomie lub przypadkiem nie zrzec się zarzutu przedawnienia:
– taka sytuacja może mieć miejsce w sytuacji, kiedy osoba nieświadoma przysługujących jej praw podpisze uznanie długu – w takiej sytuacji sądy interpretują to jako pośrednie zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Zapłata jakieś części długu (choćby 1 złotówki) albo nawet obietnica zapłaty jest uznaniem długu, przerywa bieg przedawnienia i 3 letni termin przedawnienia biegnie od początku. Niestety w zależności od okoliczności może nastąpić również nieświadome zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Zdarza się, że wierzyciel domaga się zapłaty np 10 zł jako rzekomy „gest dobrej” woli aby rozpocząć ugodowe negocjacje, a w rzeczywistości chodzi o przerwanie biegu przedawnienia.
Po 9 lipca firmy windykacyjne będą usiłowały „złapać” dłużnika jeszcze bardziej niż kiedyś. Dlatego radzę wszelkie telefony od takowych wierzycieli ignorować albo uświadamiać dzwoniącego konkluzją: „proszę do mnie nie dzwonić”, ewentualnie „nie wiem o co chodzi, proszę przesłać dokumenty wykazujące podstawę żądania zapłaty”.
W wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2014 r. I ACa 1308/2013 wskazano, iż okolicznościami, które mogą świadczyć o dorozumianym, ale niewątpliwym zamiarze dłużnika zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, są m.in. pertraktacje dłużnika z wierzycielem na temat rozłożenia długu na raty, zawarcie umowy nowacyjnej, zawarcie ugody sądowej lub pozasądowej.
Pertraktacje z wierzycielem na temat rozłożenia długu na raty mogą być interpretowane jako dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Skoro zatem uznaje się pertraktacje stron na temat rozłożenia długu na raty za dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, to uznać należało, że taki sam skutek wywołuje również prośba dłużnika o przedłużenie terminu zapłaty, zawierająca jednocześnie zobowiązanie do zapłaty długu.
Cały sens składania pozwów przez firmy windykacyjne lub innego dochodzenia przedawnionych wierzytelności sprowadza się do tego, że w przypadku gdy dłużnik dobrowolnie zapłaci wierzytelność, która już się przedawniła to nie może żądać później jej zwrotu.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2006 r., sygn. akt I CSK 119/06: „Uznanie, które nastąpiło po przedawnieniu roszczenia, nie może przerwać biegu terminu przedawnienia. Uznanie przedawnionego roszczenia może zawierać także zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, jeżeli z treści oświadczenia lub okoliczności, w których zostało złożone, wynika taka wola dłużnika. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia nie wymaga żadnej formy. Jak każde oświadczenie woli (art. 60 k.c.) zrzeczenie się zarzutu przedawnienia może nastąpić w sposób wyraźny lub dorozumiany. Na skutek zrzeczenie się zarzutu przedawnienia zobowiązanie naturalne staje się ponownie zobowiązaniem zupełnym. Wynikające z niego roszczenie odzyskuje przymiot zaskarżalności. Nowy termin przedawnienia zaczyna biec od chwili zrzeczenia się zarzutu przedawnienia.”
Reasumując. Znaczna część wydanych prawomocnie nakazów zapłaty istnieje tylko dlatego, że wierzyciele wnosili do sądu pozwy, w których podawali nieaktualny adres zamieszkania dłużnika. Sąd wydawał nakaz zapłaty i na ten nieaktualny adres podany w pozwie. W takiej sytuacji, jeśli nikt listu nie odebrał pomimo dwukrotnej awizacji, a listonosz nie uczynił adnotacji, że adresat pod tym adresem nie mieszka, to Sąd uznawał doręczenie za skuteczne na postawie art. 139 § 3 k.p.c, a potem stwierdzał prawomocność nakazu zapłaty. Jeśli taka sytuacja zaistniała to przede wszystkim trzeba obalić skuteczność doręczenia, czyli udowodnić, że wierzyciel w pozwie podał nieprawidłowy adres zamieszkania dłużnika, pozbawiając możliwości odbioru pism z Sądu (np nakazu zapłaty). Bez znaczenia jest adres zameldowania – liczy się tylko adres faktycznego zamieszkiwania i bez znaczenia, czy ktoś pod nieprawidłowym adresem odbierał pisma z Sądu.
Miejsce zamieszkania można wykazać zwykłymi dokumentami „dnia codziennego” np. umowa najmu, umowa o pracę, umowa o dostawę mediów (prąd, gaz, kablówka itd.), opłatą za przedszkole dziecka, a nawet dowód dostawy od firmy transportowej (zakupy na allegro), czy jakimkolwiek innym pismem, gdzie widnieje nazwisko i prawidłowy adres.
Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia III CZP 105/16 z dnia 16 lutego 2017 r. sygn. akt III CZP 105/16 : „Doręczenie w sposób przewidziany w art. 139 § 1 k.p.c. może być uznane za dokonane wtedy, gdy przesyłka sądowa została wysłana pod aktualnym adresem oraz imieniem i nazwiskiem odbiorcy.”
Takie stanowisko Sądu Najwyższego oznacza, że można składać sprzeciw od nakazu zapłaty bez wniosku o przywrócenie terminu, czyli bez zachowania 7 dni od dnia dowiedzenia się o wydaniu nakazu zapłaty, np nawet po 2 miesiącach od dowiedzenia się, że taki nakaz istnieje, a wysłany zostały na „stary” adres. Nawet w czasie toczącej się już egzekucji komorniczej. Jeśli komornik zdążył ściągnąć jakieś pieniądze to będą one podlegały zwrotowi.
Sądy przez wiele lat wadliwie wymagały wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu (zarzutów) w ciągu 7 dni od dowiedzenia się o wydaniu orzeczenia (wyroku albo nakazu zapłaty). Obecnie składa się wniosek obalający skuteczność doręczenia, co potwierdza m.in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 lutego 2017 roku sygn. akt II CZ 152/16 stwierdzając, że: „tylko doręczenie do rąk własnych adresata pozwala w pełni urzeczywistnić cel tej czynności procesowej, tj. bezpośrednie zapoznanie się adresata z pismem. Z ciążącego na sądzie obowiązku dokonania prawidłowego doręczenia należy wyprowadzić wniosek, że nie dające się usunąć wątpliwości, czy doręczenie nastąpiło prawidłowo, nie mogą obciążać strony, wobec której doręczenie miało nastąpić. Wyjątkowy charakter doręczenia zastępczego wynika wprost z pierwszego fragmentu art. 139 § 1 k.p.c. stwierdzającego „w razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających”.
To oznacza, że składając sprzeciw od nakazu zapłaty należy podnieść zarzut obalający uznanie przesyłki sądowej za skutecznie doręczoną i jak wskazałem powyżej zarzut należy poprzeć dokumentami wykazującymi inny adres zamieszkania (np zaświadczenie o zameldowaniu, umowa najmu, umowa o pracę, umowa o tzw. kablówkę, rachunki za media).
Jednak niestety wadliwa praktyka żądania przez Sądy złożenia wniosku o przywrócenie terminu w terminie 7 dni wciąż istnieje w niektórych sądach (np Sąd Rejonowy w Radomiu, Sąd Rejonowy w Elblągu). Dlatego, gdy o tzw. sprawie w sądzie dowiedzieliście się Państwo od firmy windykacyjnej, albo od komornika, który np dokonał zajęcia rachunku to zalecam reakcję w ciągu 7 dni: skutecznie (bez braków formalnych) wniesiecie do Sądu sprzeciw od nakazu zapłaty albo zarzutów do nakazu zapłaty oraz wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty (albo zarzutów zarzutów do nakazu zapłaty) i zażalenie (albo skargę) na nadanie klauzuli wykonalności. Wówczas powództwo zostanie oddalone i nawet będziecie Państwo mogli domagać się od byłego wierzyciela zwrotu całej kwoty zajętej i ściągniętej w toku postępowania egzekucyjnego.
W związku z częstym pytaniem: „Czy zanim wierzyciel założy sprawę w sądzie o zapłatę długu można samemu wcześniej założyć w Sądzie sprawę aby Sąd stwierdził, że dług jest przedawniony”. Odpowiadam: niestety nie można. Zarzut przedawnienia jest zarzutem „obronnym” – przed zapłatą. Natomiast jeśli już zostało wydane prawomocne orzeczenie (wyrok, nakaz zapłaty) można złożyć pozew o pozbawienie orzeczenia wykonalności podnosząc zarzut przedawnienia roszczenia zawartego w orzeczeniu Sądu. Jednak po wydaniu orzeczenia (wyroku, nakazu zapłaty) inaczej liczymy termin przedawnienia, bowiem : 10 lat (po 9 lipca 2018 r. liczymy 6 lat) co do kwoty głównej i 3 lata co do odsetek. Jeśli przez 10 (6) lat nie było prowadzone postępowanie egzekucyjne to przedawniła się całość roszczenia, a jeśli tylko przez co najmniej 3 lata nie było egzekucji (lub czynności w sądzie) to przedawniły się odsetki starsze niż 3 lata. Każde wszczęte postępowanie egzekucyjne przerywa bieg przedawnienia, które jeszcze nie nastąpiło, czyli jeśli przez 10 lat nie było postępowania egzekucyjnego to pomimo jego wszczęcia w 11 roku roszczenie główne się przedawniło. Początek takiego przedawnienia liczymy od nadania orzeczeniu klauzuli wykonalności. . Klauzula wykonalności to postanowienie stwierdzającego, że orzeczenie (nakaz zapłaty albo wyrok) jest prawomocne (w praktyce pieczęć z adnotacją o prawomocności). Jeśli wszczęto postępowanie egzekucyjne to komornik sądowy dysponuje oryginałem orzeczenia Sądu, a na tym dokumencie znajdują się ewentualnie adnotacje (pieczątki) informujące kto prowadził wcześniej egzekucje i w jakiej dacie została umorzona.
Przy braku prawomocnego wyroku (nakazu zapłaty) można natarczywego wierzyciel zniechęcić odpowiadając, że dług jest przedawniony i jeśli skieruję sprawę do Sądu to narazi się tylko na koszty procesu. Można również zażądać zaprzestania nękania i naruszania dóbr osobistych pod rygorem zapłaty zadośćuczynienia. Natarczywość wiąże się z faktem, że stałą praktyką wierzycieli jest nękanie podmioty telefonami, pismami, nachodzeniem itp. Nawet w sytuacji kiedy obie strony są świadome przedawnienia długu – takie działanie jest piętnowane przez obowiązujące prawo, należy tu wskazać chociażby wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 15 lutego 2013 r. sygn. akt I ACa 31/13 : działanie firmy windykacyjnej, która lekceważy obywatela i niezgodnie z zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami wymusza na nim przez nękanie go w różny sposób, spłatę długu, co do którego zgłosi on zarzut przedawnienia lub uznał żądanie za bezpodstawne jest naruszeniem dóbr osobistych, a konkretnie wolności, miru domowego i prywatności.
Ponadto zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie – sygn. akt VI Aca 153/15 z dnia 11 lutego 2016 roku: „Same zapisy z ewidencji księgowej wierzyciela nie są wystarczającym dowodem na istnienie zobowiązań dłużnika, ponieważ mają one charakter wtórny, same w sobie nie stanowią one zdarzeń gospodarczych tylko je rejestrują. Z kolei czynność prawna przelewu wierzytelności nie kreuje roszczenia, która jest przedmiotem przelewu, a jedynie prowadzi do zmiany wierzyciela, stąd też umowa cesji wierzytelności nie może być uznana za wystarczający dowód na samo istnienie przenoszonych uprawnień.”(…) „Wykładnia systemowa oraz funkcjonalna art. 15 ustawy z 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych w powiązaniu z art. 117 § 2 k.c. prowadzą do wniosku, że niedopuszczalne jest zamieszczanie w rejestrach prowadzonych przez biura informacji gospodarczych, informacji o ciążących na dłużniku zobowiązaniach przedawnionych w sytuacji gdy dłużnik uchylił się od jego zaspokojenia z powodu przedawnienia. Przemawia za tym ochrona interesów dłużnika, który zdecydował się skorzystać z przysługującego mu ustawowo zarzutu przedawnienia, a jeżeli nie ma on obowiązku spełnienia świadczenia, to nie może też być w jakikolwiek sposób represjonowany z powodu odmowy jego spełnienia, w tym także poprzez publikowanie informacji podważających jego reputację i wiarygodność płatniczą.”
Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2011 r. „art. 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych, przy czym każdy stopień winy, także wina nieumyślna może uzasadniać uwzględnienie zarówno roszczenia o zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz poszkodowanego, jak i roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy na cel społeczny.” (…) „Nie każde działanie wierzyciela zmierzające do odzyskania długu – legalizuje wkroczenie w sferę dóbr osobistych dłużnika. Działanie bowiem nadmierne, nakierowane na zastraszenie dłużnika, zmierzające do wywołania w nim uzasadnionej obawy o mir domowy, realizowane w oparciu o zasadę, według której „cel uświęca środki” nie może być oceniane inaczej niż, jako wadliwe.”
Zatem zgodnie z kodeksem cywilnym, naruszenie dóbr osobistych może pociągać za sobą możliwość zasądzenia przez sąd na rzecz osoby której dobro osobiste zostało naruszone zadośćuczynienia w formie pieniężnej.
Wśród firm windykacyjnych działających aktywnie m.in. w skupowaniu przedawnionych wierzytelności można by wymienić, zgodnie z przedstawioną przez nie ofertą:
Ultimo; Intrata Kancelaria Windykacyjna; Incaso; EURO-INKASO Sp. z o.o.; KANCELARIA ULTIMATUM; LEX-PROFIT; Intrum; Presco, EOS KSI, GetBack, Trigon Profit, P.r.e.s.co. Investment S.a.r.l, Eos Ksi, Kredyt Inkaso,
Kancelaria ma 100% skuteczność i działa na terenie całej Polski.
adwokat Łukasz Dziurkiewicz