Source: https://ltc-legal.pl/index.php/author/clip/page/2/
Timestamp: 2019-09-23 07:38:21
Legal References Found: art. 440
 art. 448
 art. 24
 art. 445
 art. 448
 art. 24

Document Content:
Maciej Nowakowski, Autor w serwisie Legal & Tax Consulting - Strona 2 z 6
utworzone przez Maciej Nowakowski | Sie 13, 2018
Nie mam nic do zwięrząt. Nawet je lubię. Wychowałem się z psem – jamnikiem. Warczał i szczekał na wszystkich, szczególnie na inne psy… ale tylko wtedy gdy te były na smyczy. Miał instynkt mój jamniczek, albo perfekcyjną ocenę sytuacji. Gdy inny pies biegał luzem, mój piesek nie pisnął ani jednym szczeknięciem. Taki był z niego „odważniak”. Dzisiaj będzie trochę o psach – tych biegających luzem, bez smyczy i bez kagańca. Gdy spaceruję z moimi dzieciaczkami i widzę takiego pieska, bez smyczy i bez kagańca, nie powiem – włączam czujność, nie czuję się pewnie, nie ufam im, ani ich właścicielom. „Spokojnie, on nie gryzie, lubi dzieci” – słyszę. Jasne, nie gryzie, aż do pierwszego ugryzienia. Gdy to nastąpi – słowo przepraszam niestety nie załatwi sprawy. A przecież mogło być inaczej, na smyczy i w kagańcu. Albo z daleka od placu zabaw, na smyczy, bez kagańca. A co gdy pies, niestety, ugryzie? Jak wygląda odpowiedzialność jego opiekuna? O tym w niniejszym wpisie.
Rygorystyczna odstawa prawna odpowiedzialności opiekuna za eksces zwierzęcia
Podstawa prawna odpowiedzialności opiekunów zwierząt jest bardzo rygorystyczna. Zakłada ona domniemanie winy w nadzorze. Oznacza to, że poszkodowany (pogryziony) winy tej nie musi wykazać – to opiekun psa zobligowany jest wykazać „brak winy”. Opiekun psa może wykazać „brak winy” udowadniając, że nadzór nad zwierzęciem był staranny (wyrok SN z dnia 12 sierpnia 1999 r., I CKN 1232/98). O starannym nadzorze będzie mowa wtedy, gdy opiekun dopełni obowiązków, jakie stosownie do okoliczności konkretnej sprawy na nim spoczywały. Nie ma standardowego i jedynego miernika starannego zachowania opiekuna. Miernik ten ustala się przy uwzględnieniu okoliczności związanych z samym zwierzęciem (zwierzę agresywne, potulne, duże, małe), miejsce zdarzenia (szczere pole, okolice placu zabaw) i podmiotami sprawującymi nadzór (osoba młoda, osoba starsza, opiekun psa domowego, hodowca zwierząt). Po stronie poszkodowanego spoczywa natomiast obowiązek wykazania związku przyczynowego, że niedopełnienie obowiązków w nadzorze nad zwierzęciem było przyczyną poniesionych przez niego uszczerbków na zdrowiu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 09 listopada 2016 r., I ACa 420/16).
Czym ryzykuje opiekun psa biegającego luzem, bez smyczy i bez kagańca. O tym w niniejszym
W ewentualnym procesie sądowym to opiekun psa, który pogryzł człowieka lub innego psa musi wykazać „brak” winy po swojej stronie.
Czy opiekun psa powinien ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej (OC) za szkody, które zwierzę może wyrządzić innej osobie (np. na skutek pogryzienia)?
Uważam, że tak, a co najmniej powieniec mocno się nad tym zastanowić. Postanowiłem dla Was przyjrzeć się bliżej wyrokom sądowym jakie zapadają w sprawach o pogryzienie przez psa. Omówienie trzech z nich znajdziecie poniżej.
Osoba pogryziona przez psa uzyskała odszkodowanie za krzywdę (zadośćuczynienie) w kwocie 15.000 zł (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 12 grudnia 2013 r., I ACa 580/13, prawomocny). Za co kwota 15.000 zł? Sąd uznał, że kwota ta jest odpowiednia do cierpień fizycznych i psychicznych, jakich doznał poszkodowany (m.in. liczne rany kąsano-szarpane, rozchwianie 5 zębów, w tym 3 do usunięcia, naruszenie tkanek miękkich twarzy i narządu żucia, blizna na skórze wargi dolnej, na policzku i szyi, 6% trwały uszczerbek na zdrowia).
Osoba, którą pies ugryzł w przedramię, uzyskała odszkodowanie za krzywdę (zadośćuczynienie) w kwocie 10.000 zł (wyrok Sądu Rejonowego w Zambrowie z dnia 23 maja 2018 r., I C 224/17, nieprawomocny). Za co kwota 10.000 zł? Są uznał tę kwotę z odpowiednią do doznanej przez poszkodowaną krzywdy (m.in spowodowanej traumą związaną z pogryzieniem, ranami szarpanymi, kąsanymi przedramienia lewego z uszkodzeniem mięśni zginaczy, dolegliwościami związanymi z zabiegiem chirurgicznym, występującymi w okresie 4 tygodni bólami o intensywności w skali NRS: 6 do zabiegu chirurgicznego, a 4 po zabiegu, zaś przy wpisie 2, licznymi bliznami, w tym największą 6 cm, długotrwałym 5% uszczerbkiem na zdrowiu).
Małoletnia dziewczynka, pogryziona przez psa sąsiadów, uzyskała odszkodowanie za krzywdę (zadośćuczynienie) w kwocie 25.000 zł (pierwotnie w kwocie 50.000 zł). Za co kwota 50.000 zł Kwota ta była odpowiednia do doznanej przez dziewczynkę krzywdy (małoletnia m.in. doznała 5 cm rany i następnie blizny, złamania w obrębie prawej łuski kości potylicznej, z wyodrębnionym i przemieszczonym w głąb czaszki o ok. 4 mm odłamem kostnym oraz w pobliżu szwu skroniowo–potylicznego, złamania lewego wyrostka dziobiastego żuchwy na długości ok. 17 mm powyżej kąta żuchwy z przemieszczeniem bocznym odłamu, a w okolicy potylicznej doszło do złamania otwartego, ustalono 27% trwały uszczerbek na zdrowiu). Dlaczego Sąd II instancji zmniejszył kwotę do 25.000 zł? Zastosował art. 440 k.c. pozwalający na „ograniczenie” obowiązku naprawienia szkody pomiędzy osobami fizycznymi z uwagi na zasady współżycia społecznego. Pośrednio jednak wskazał, że kwota 50.000 zł była „odpowiednia”. Uwzględniając zakres szkód, jakie może wyrządzić zwierzę, oraz wyroki, jakie zapadają w sprawach o pogryzienie przez psa, należy mocno zastanowić się nad ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej (OC) obejmującym ochronę na wypadek ekscesu zwierzęcia.
Odszkodowanie za pogryzienie przez psa najczęściej przybiera formę zadośćuczynienie (rekompensaty krzywdy doznanej przez poszkodowanego). Przyznana poszkodowanemu kwota zależy od indywidualnych okoliczności danego przypadku. Kwoty te mogą siegąć nawet 50.000 zł. Nie jest wykluczone, że znaczny rozmiar krzywdy spowoduje zasądzenie kwoty wyższej niż 50.000 zł.
W jakich sytuacjach sądy przyjmują, że doszło do niedopełnienia obowiązków przez opiekuna psa?
Pies biegał swobodnie, bez kagańca
W jednym z procesów sądowych miała miejsce sytuacja, w której biegający swobodnie po polu pies ugryzł w kobietę łydkę. Pies nie miał kagańca. W przeszłości zdarzyło się, że pogryzł sąsiadkę. Rana na nodze poszkodowanej krwawiła, niemniej nie wymagała szycia. Wystarczyło zaopatrzenie i leczenie farmakologiczne. Proces leczenia trwał stosunkowo długo. Rana zaczęła się goić dopiero po okresie około 3 miesięcy. W tym czasie poszkodowana przebywała na zwolnieniu lekarskim. Na łydce pozostała rana 3x6 cm. Uraz spowodował 4% trwały uszczerbek na zdrowiu.
Na czym polegało niezapewnienie w należyty sposób opieki nad zwierzęciem?
Pies biegał swobodnie, bez kagańca. Uprzednio przedostał się przez ogrodzenie posesji, na której przybywał. Nie był to pierwszy przypadek ucieczki psa. Również w przeszłości miał miejsce incydent pogryzienia. Sąd uznał, że posiadacz psa ponosi odpowiedzialność z ugryzienie. Jego opiekun nie zabezpieczył w należyty sposób ogrodzenia, które powinno być zbudowane w ten sposób, aby uniemożliwić psu ucieczkę. Dodatkowo, pies nie miał założonego kagańca, a biegał swobodnie po polu, o czym opiekun doskonale wiedział.
W tak nakreślonych okolicznościach sąd zasądził następujące kwoty:
– zadośćuczynienie za krzywdę w kwocie 5.000 zł (ostatecznie 8.000 zł),
– odszkodowanie z tytułu kosztów leczenia w kwocie 111,98 zł,
– odszkodowanie z tytułu utraconych zarobków w kwocie 1 289,40 zł.
Wyrok Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z dnia 22 września 2014 r., I C 1496/12 (wyrok prawomocny); Sąd Okręgowy w Świdnicy wyrokiem z dnia 08 stycznia 2015 r., II Ca 883/14, podwyższył kwotę zadośćuczynienia o 3.000 zł.
Brak właściwej pieczy nad psem; pies bez kagańca
W inny procesie sądowym ustalono, że pies pogryzł małoletnią dziewczynkę w części budynku przeznaczonej dla klientów solarium. W chwili zdarzenie nie miał on założonego kagańca. Nie był wcześniej agresywny. U dziewczynki stwierdzono rany kąsane twarzy w okolicy górnej wargi, nosa, prawego policzka i zaopatrzono je chirurgicznie. Dziecko zaszczepiono przeciwko wściekliźnie. Po wygojeniu ran pozostały kilkumilimetrowe blizny wargi górnej, nosa i prawego policzka, miękkie, niebolesne, bez istotnych odchyleń w kolorze w odniesieniu do skóry otaczającej. Pogryzienie spowodowało 4% trwały uszczerbek na zdrowiu.
W ocenie sądu wina nie budziła wątpliwości. Zawinienie ich przejawiało się w braku właściwej pieczy nad psem. Nie podjęto żadnych czynności na rzecz odseparowania psa od klientów solarium, w tym małoletniej dziewczynki. Pies nie nosił kagańca.
W tak ustalonym stanie faktycznym sąd zasądził następujące kwoty:
– zadośćuczynienie za krzywdę w kwocie 5.000 zł.
Wyrok Sądu Rejonowego w Giżycku z dnia 11 maja 2016 r., I C 290/15 (wyrok nieprawomocny).
Brak właściwej pieczy nad psem może polegać na nietrzymaniu psa na smyczy, trzymaniu psa na smyczy, ale bez kagańca, nieumiejętnym posługiwaniu się smyczą. Każdorazowo rozstrzygają okoliczności danego przypadku. W procesie odszkodowawczym sąd, stosownie do okoliczności, ustalać będzie wzorzec prawidłowego zachowania opiekuna psa, a następnie z tym wzorcem zestawie faktyczne jego zachowania. Stwierdzenie odstępstwa od ustalonego wzorca postępowania pozwoli sądowi przyjąć winę opiekuna psa.
Niezachowanie zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu psa w domu; ucieczka psa przez uchylone drzwi mieszkania
W kolejnym procesie sądowym mężczyzna przechadzał się ze swoim psem rasy jamnik. W pewnej chwili zaatakował go pies rasy mieszanej, który wymknął się z pomieszczenia poprzez uchylone drzwi. Pies miał obrożę, lecz nie miał smyczy i kagańca. Atakował już wcześniej przechodniów. Na skutek ataku psa u mężczyzny wystąpiły na kończynie dolnej prawej (na łydce) rany o cechach rany kąsanej, otarć i ubytków naskórka oraz urazu kolana (na skutek upadku). Uraz kolana wymagał leczenia.
Na nie zachowaniu zwykłych i nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu psa rasy mieszanej w ten sposób, że pies ten wybiegł przez lekko uchylone drzwi pomieszczenia. Pies nie był na smyczy ani nie miał założonego kagańca.
W tych okolicznościach sąd zasądził następujące kwoty:
– zadośćuczynienie za krzywdę w kwocie 15.000 zł,
– odszkodowanie z tytułu kosztów leczenia i rehabilitacji oraz uszkodzonych okularów w kwocie 1.141,85 zł.
Wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia z dnia 03 września 2013 r., VIII C 1271/12 (wyrok prawomocny).
Nieumiejętne trzymanie psa na smyczy; brak kagańca
W kolejnej ze spraw sądowych miała miejsce sytuacja, w której jeden pies (mały) wyrwał się jego opiekunowi ze smyczy, pobiegł w stronę drugiego psa (dużego), z tym że dotkliwie pogryziony został ten pierwszy pies (mały). Oba psy były na smyczy, bez kagańców.
Na niezałożeniu psu kagańca oraz nieprawidłowym trzymaniu smyczy, umożliwiającym psu wyrwanie się razem ze smyczą (pies „mały”). Na zbyt długiej smyczy, uniemożliwiającej odciągnięcie dużego psa od psa małego w odpowiednio krótkim czasie i zareagowanie na zachowanie tego małego psa podbiegającego do psa dużego (pies „duży”).
Wyrok Sądu Rejonowego w Lubinie z dnia 13 października 2015 r., I C 1719/14 (wyrok nieprawomocny, apelacja w toku)
Z powyższego kokluzja jest taka, że opiekunowie psów powinni więcej uwagi poświęcić nie swobodzie swoich pociech, a zapewnieniu bezpieczeństwa innych, w sytuacji ekscesu psa. Pies to jednak zwierze, którego zachowania nie da się do końca przewidzieć.
Odszkodowanie za „zmarnowany urlop” (wasted holiday). Jakie prawa przysługują klientom biur podróży?
utworzone przez Maciej Nowakowski | Sie 11, 2018
Odszkodowanie za „zmarnowany urlop” (wasted holiday) w orzecznictwie Sądu Najwyższego (SN) i sądów powszechnych. W jakich sytuacjach i jakie roszczenia przysługują klientowi za nienależyte wykonanie umowy o usługę turystyczną?
Długo oczekiwany urlop. W wymarzonym, starannie wybranym miejscu. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Wylot… a na miejscu zdziwienie, złość, rozgoryczenie, wściekłość. W hotelu remont, do tego nie powierzchowny, a generalny. Główne prace w nocy, pomiędzy 22:00 a 6:00. O wypoczynku nie ma mowy. Najczęściej spotykane niedogodności to hotel i pokój o niższym standardzie, niż obiecany, zły stan sanitarno-epidemiologiczny pokoju (grzyb, brud), niekiedy również zagrażający zdrowiu i życiu, hałas, wady wyposażenia hotelu i pokoju, nieodpowiednie wyżywienie, opryskliwa obsługa itp. To tylko przykłady. Lista jest długa. Co na to orzecznictwo? O tym poniżej.
Odszkodowanie (zadośćuczynienie) za „zmarnowany urlop”.
Niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy może rodzić odpowiedzialność za szkodę niemajątkową. Jest to jeden z wyjątków, gdy w ramach odpowiedzialności umownej (kontraktowej) możliwe jest dochodzenia naprawienia szkody innej niż majątkowa. Roszczenie to ma bowiem na celu złagodzenie negatywnych następstw związanych z nieuzyskaniem korzyści niematerialnej w postaci przyjemności wypoczynku, spokoju, relaksu, poczucia komfortu itp. Pomocna w tym zakres jest tzw. tabela frankfurcka, z której coraz częściej – pomocniczo – korzystają sądy orzekające (wyrok Sądu Rejonowego w Zgierzu z dnia 26 kwietnia 2018 r., I C 3127/17). Podstawą prawną tego roszczenia będą przepisy regulujące usługi turystyczne.
Uchwała SN z dnia 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10; wyrok SN z dnia 24 marca 2011 r., I CSK 372/10.
Roszczenie o odszkodowanie (zadośćuczynienie) za „zmarnowany urlop” ma na celu złagodzenie negatywnych następstw związanych z nieuzyskaniem korzyści niematerialnej w postaci przyjemności wypoczynku, spokoju, relaksu, poczucia komfortu itp.
Odszkodowanie (zadośćuczynienie) za naruszenie dóbr osobistych.
Chociaż prawo do niezakłóconego wypoczynku (urlopu) nie jest dobrem osobistym, to nie można wykluczyć, że w niektórych sytuacjach zachowanie biura turystycznego będzie jednocześnie naruszeniem dobra osobistego (np. zdrowia, nietykalności lub wolności osobistej lub godności). W orzecznictwie przyjmuje się, że zaoferowanie warunków pobytu w sposób znacznie odbiegający od obowiązujących standardów powinno być rozpatrywane również w kontekście naruszenia dobra osobistego w postaci godności osobistej. Podstawą prawną takiego roszczenia będą przepisy kodeksu cywilnego.
Uchwała SN z dnia 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10; wyrok SN z dnia 24 marca 2011 r., I CSK 372/10 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2013 r., VI ACa 1357/12.
Odszkodowanie za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o usługę turystyczną (typowa odpowiedzialność za szkodę majątkową).
Nie budzi wątpliwości, że niewykonanie lub nienależyte wykonania umowy przez organizatora turystyki (biuro podróży) rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą. Punktem wyjścia dla oceny tego roszczenia jest umowa o usługę turystyczną, z której wynika to, do czego zobowiązał się organizator turystyki. Różnica pomiędzy stanem z umowa, a stanem rzeczywistym, wyznacza zakres odpowiedzialności odszkodowawczej i ma wpływ na wysokość odszkodowania. Również i w tym zakresie sądy posiłkują się wspomnianą wyżej tabelą frankfurcką przyjmując, że określona została w niej procentowa wysokość obniżki ceny wycieczki w przypadku wystąpienia określonych nieprawidłowości. Podstawą prawną tego roszczenia będą przepisy regulujące usługi turystyczne.
Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 10 stycznia 2018 r., X C 3016/16 upr.
Jak wynika z powyższego, w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o usługę turystyczną, poszkodowanemu klientowi przysługuje kilka niezależnych od siebie roszczeń. Należy jednak pamiętać, że każda sytuacja jest niepowtarzalna. Wniesienie żądania zapłaty do biura podróży powinno być poprzedzone wnikliwą analizą Państwa indywidualnej sytuacji.
Postanowiłem rozpocząć pisanie Bloga w temacie zakażeń szpitalnych (bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty… brrr… aż ciarki przechodzą po plecach).
Z chęci dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Być może uda mi się podnieść świadomość społeczeństwa w tym temacie, w aspekcie prawnym.
Jestem prawnikiem procesowym. Specjalizuję się w błędach lekarskich (błędach medycznych). Szczególnie interesują mnie procesy medyczne z zakażeniem w tle. Pewnie się zastanawiacie dlaczego? Ponieważ tego rodzaju sprawy dla prawa stanowią nie lada wyzwanie. Polskie prawo procesowe zdeterminowane jest (co do zasady) dość prostą regułą – kto twierdzi, ma swoje twierdzenia udowodnić. Jak udowonić, że do zakażenia doszło podczas leczenia w szpitalu, w trakcie zabiegu, gdy zakażenie ujawniło się po jakimś czasie? Prawda, że wygląda to na wyzwanie? Najczęściej nie jest to możliwe, ale nie oznacza to bynajmniej, że pacjent jest „bez szansy” na korzystne rozstrzygnięcie. Na ratunek przychodzą tzw. domniemania faktyczne i różne koncepcje modyfikujące ciężar dowodzenia. Ale o tym później. Na razie mogę powiedzieć, że – jak dla mnie – zagadnienia te są wręcz intrygujące. W tych obszarach prawnik może się „wykazać”. A na zakończenie – odnieść sukces, z satysfakcją dla pacjenta, dla którego wygra sprawę.
Zachęcam do śledzenia na nim wpisów, komentowania oraz podpowiadamia tematów, o których chcielibyście przeczytać!
Śpiączka, stan wegetatywny dziecka a prawo rodziców do zadośćuczynienia
utworzone przez Maciej Nowakowski | Cze 17, 2018
Wyłącznie ciężkie i głębokie upośledzenie funkcji życiowych, porównywalne z krzywdą związana z definitywną utratą osoby najbliższej, może uzasadniać roszczenie o zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego w postaci więzi bliskości na podstawie art. 448 w związku z art. 24 § 1 kodeksu cywilnego (dalej jako „k.c.”).
Taką konkluzję niesie za sobą uchwała 7 Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2018 r. III CZP 60/17.
Gdy na skutek wypadku lub błędu medycznego osoba poszkodowana (np. dziecko) dozna ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu (np. uszkodzenie mózgu, którego skutkiem jest znaczny uszczerbek na zdrowiu, w tym upośledzenie rozwoju umysłowego, nieodwracalny stan śpiączki, trwały stan wegetatywny), osoby dla niej najbliższe (np. rodzice) mogą domagać się na swoją rzecz zadośćuczynienia za krzywdę.
W tych okolicznościach SN uznaje, że doszło do naruszenia dobra osobistego „osoby najbliższej” w postaci więzi bliskości.
Zgodnie z wytycznymi SN zawartymi w uchwale, naruszenie dobra osobistego w postaci więzi bliskości następuje tylko w razie istnienia szczególnie silnego stosunku emocjonalnego i psychicznego o charakterze rzeczywistym i trwałym. Charakter związku między bliskimi ma być szczególny. Przy braku szczególnie silnych relacji, nie będzie możliwe stwierdzenie istnienia tego rodzaju dobra osobistego, co przesadzi samoistnie o niezasadności roszczenia. Rozstrzygające znaczenie będą miały indywidualne okoliczności każdego przypadku.
SN w uchwale wprost wskazał, że: „Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu.”.
Przy takim sformułowaniu uchwały rodzi się dość interesujące zagadnienie prawne:
Czy Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę poszkodowanemu, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu, z tytułu naruszenia jego własnego dobra osobistego w postaci „więzi bliskości (rodzinnej)” z jego osobami najbliższymi?
We wskazanym wyżej pytaniu chodzi o zadośćuczynienie z innego tytułu niż uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, którego podstawą prawną jest art. 445 § 1 k.c., a o zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego zasądzane na podstawie art. 448 w związku z art. 24 § 1 k.c.
W mojej ocenie odpowiedź powinna być twierdząca. Należy wyraźnie rozgraniczyć krzywdę wywołaną uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, od krzywdy wywołanej naruszeniem dobra osobistego. W ten sposób osoba poszkodowana zyskuje dodatkowy tytuł prawny do domagania się na swoją rzecz zadośćuczynienia za krzywdę – zadośćuczynienia za krzywdę związaną z naruszeniem jej dobra osobistego w postaci „więzi bliskości (rodzinnej)” z osobami najbliższymi.
Wydaje się, że skoro omawiane w uchwale SN okoliczności naruszają dobro osobiste osoby najbliżej (w relacji osoby najbliższej do poszkodowanego), to tak samo naruszają dobra osobiste poszkodowanego (w relacji poszkodowanego do osoby najbliższej). Wieź bliskości (rodzinna) jest symetryczna i zawsze zakłada się jej istnienie pomiędzy co najmniej dwiema osobami (np. dziecko-mama, dziecko-tata).
Powyższy wniosek wspiera moim zdaniem fragment uzasadnienia uchwały, w którym SN wskazał, że istnienie więzi bliskości (rodzinnej) – jako dobra osobistego – oznacza istnienie takiego samego co do treści i autonomicznego, mającego wymiar indywidualny, dobra po stronie każdego z podmiotów połączonych tą więzią.
Będę na bieżąco przyglądał się praktyce orzeczniczej w powyższym zakresie i omawiał dla Państwa ciekawe wyroki sądów powszechnych.