Source: https://www.dauerman.com.pl/blog/bieg-terminow-przedawnienia-roszczen-w-dobie-koronawirusa
Timestamp: 2020-04-01 20:09:49
Legal References Found: art. 117
 art. 117
 art. 118
 art. 119
 art. 121
 art. 173
 art. 165
 art. 121

Document Content:
Bieg terminów przedawnienia roszczeń w dobie koronawirusa
W dzisiejszym wpisie kontynuujemy tematykę zagadnień związanych ze światową plagą, jaka dotyka w chwili obecnej w zasadzie wszystkich.
Jedną z okoliczności, jakie niewątpliwie będą podlegać ocenie jest kwestia przedawnienia roszczeń, w związku z niemożnością, albo utrudnionym sposobem ich dochodzenia. Pomijam tu uregulowania dot. konsumentów, ale nie mają one dla treści tego bloga znaczenia (poniższe rozważania odnoszą się również do tej grupy).
Jak wskazuje Kodeks cywilny, co do zasady roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu (por. art. 117 § 1 Kc). Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia (tak art. 117 § 2 zdanie pierwsze Kc).
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata (tak art. 118 Kc).
Co ważne, terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną (tak art. 119 Kc).
W związku z powyższymi przepisami nietrudno wyobrazić sobie sytuację, że wymagalna za chwilę wierzytelność przedawni się.
Kodeks cywilny przewiduje w takiej sytuacji, że bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju - przez czas trwania przeszkody (tak art. 121 pkt 4 Kc).
W związku z powyższym przepisem wskazać zatem należy, że od kilku dni polskie sądy co do zasady odwołują wyznaczone rozprawy, z wyjątkiem spraw pilnych oraz odroczonych publikacji orzeczeń. Taka sytuacja ma trwać co najmniej do końca marca br., a być może zostanie przedłużona na dłuższy okres.
Czy zatem fakt, że sądy nie wyznaczają rozprawy jest wystarczającą przesłanką do zawieszenia biegu przedawnienia roszczeń?
Jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego „Do okoliczności świadczących o istnieniu stanu siły wyższej należy zaliczyć ryzyko oczywistej nieskuteczności podejmowanych działań, stan niemożności efektywnego dochodzenia na drodze prawnej zwrotu rzeczy, brak faktycznej możliwości skorzystania przez poszkodowanych z wymiaru sprawiedliwości określanej także jako faktyczna niemożliwość skorzystania z prawa do sądu z przyczyn natury ogólnej, uznawana za zbliżoną do stanu zawieszenia wymiaru sprawiedliwości.” (tak Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 listopada 2008 r., sygn. V CSK 297/08, źródło: Legalis). W orzecznictwie można też doszukać się tezy, że: „W pojęciu siły wyższej mieści się także zawieszenie wymiaru sprawiedliwości.” (tak Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 12 października 2011 r., sygn. II CSK 34/11, źródło: Legalis).
Powtórzę zatem – czy okoliczność, iż polskie sądy odwołały wyznaczone rozprawy (za wyjątkiem niektórych) powoduje, że dochodzi do zawieszenia biegu terminu przedawnienia w rozumieniu wspomnianego artykułu?
W mojej ocenie nie dochodzi do takiego skutku. Pośrednio wskazuje na to przepis proceduralny, tj. art. 173 Kpc, zgodnie z którym „Postępowanie ulega zawieszeniu z mocy prawa w razie zaprzestania czynności przez sąd wskutek siły wyższej.” Co prawda zawieszenie postępowania z mocy prawa nie wymaga wydania w tym celu osobnego postanowienia, ale dla stwierdzenia takiego skutku konieczne jest zaprzestania czynności przez sąd. Tymczasem sądy nadal pracują, przy czym „tylko” nie wyznaczają na razie rozpraw. Co prawda nadal nie jest możliwe osobiste wnoszenie pism do sekretariatów sądów, czy biur podawczych, ale można to zrobić za pomocą poczty.
Te utrudnienia, choć utrudniają dostęp do sądu, nie uniemożliwiają skorzystania z możliwości wniesienia pozwu do sądu, czy choćby zawezwania do próby ugodowej. Jak wskazuje bowiem art. 165 § 2 Kpc „Oddanie pisma procesowego w polskiej placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe lub w placówce pocztowej operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu.”
Powyższe rozważania należy oczywiście odnosić do indywidualnej sytuacji zainteresowanego. Jeżeli ktoś z przyczyn natury faktycznej nie mógł dochodzić swych roszczeń przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju, być może będzie mógł skorzystać z dobrodziejstw art. 121 pkt 4 Kodeksu cywilnego, ale jak wspominałem wymaga to indywidualnej analizy.
Świadczenie wykupu jako niedozwolone postanowienie umowne