Source: http://gazeta.policja.pl/997/informacje/180056,Zawieszenie-w-czynnosciach-sluzbowych-cz-1.html
Timestamp: 2019-11-22 21:08:11
Legal References Found: art. 132
 art. 39
 art. 313
 art. 71
 art. 313
in fine
 art. 71
 art. 39
 art. 71
 art. 313
 art. 9
 art. 19
 art. 76
 art. 71
 art. 9
 art. 45
 art. 60
 art. 32
 art. 60

Document Content:
Zawieszenie w czynnościach służbowych (cz. 1) - Informacje - Policja 997
Zawieszenie w czynnościach służbowych (cz. 1)
Stosunek służbowy funkcjonariuszy Policji jest pojęciem o charakterze ogólnym, rozciągniętym w czasie, którego ramy wyznacza z jednej strony data przyjęcia do służby, z drugiej data ustania tego stosunku. Czas między tymi datami, to czas „służby w Policji”.
Służba zatem to synonim stosunku służbowego. Treścią służby jest wykonywanie czynności i zadań służbowych na określonym stanowisku służbowy, a w przypadkach prawem określonych nawet bez zajmowania tego stanowiska.
OBOWIĄZEK WYKONYWANIA ZADAŃ
Wykonywanie zadań służbowych jest obowiązkiem funkcjonariusza, podlegającym odpowiedzialności dyscyplinarnej. Co więcej, odpowiedzialności tej podlega także jakość wykonania tych obowiązków. Jak wynika bowiem z art. 132 ust. 3 ustawy o Policji, naruszeniem dyscypliny służbowej jest zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy, jak też niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa. Ta ostania sytuacja stanowi zresztą czyn podlegający także odpowiedzialności karnej. Z wykonywaniem czynności służbowych powiązane jest także prawo do uposażenia. Jak bowiem słusznie zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 28 lipca 2016 r. o sygn. akt II SA/Wa 389/16: Oznacza to, że pobieranie uposażenia i innych świadczeń pieniężnych przez funkcjonariusza związane jest ściśle z pełnieniem przez niego służby. O pełnieniu służby można jednak mówić jedynie w sytuacji, gdy policjant jest uprawniony oraz zobowiązany do wykonywania obowiązków służbowych i zadania takie wykonuje. Podobne stanowisko zajął również Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 9 kwietnia 2001 r., sygn. akt II SA 94/01, gdzie jednoznacznie wskazał, że samo pozostawanie w stosunku służbowym bez podejmowania służby nie jest wystarczające, aby domagać się za ten okres uposażenia. Prawo do uposażenia powiązane jest bowiem z faktycznym podejmowaniem służby. Z powyższego wynika, że wykonywanie czynności służbowych, potocznie zwane „pełnieniem służby”, jest zobowiązaniem policjanta, za które tenże otrzymuje uposażenie.
Ustawodawca przewidział jednak taką instytucję, która pozwala na świadome zakazanie policjantowi przez pewien, określony czas, wykonywania czynności służbowych, jakie, zgodnie z ustaleniami, powinien wykonywać. Sytuacja taka ma miejsce w wyniku zawieszenia policjanta w czynnościach służbowych.
Zawieszenie w czynnościach służbowych może mieć charakter zarówno obligatoryjny, jak i fakultatywny. W pierwszym przypadku, organ nie ma możliwości zadecydowania, czy zawiesi funkcjonariusza, lecz jest związany niejako „poleceniem” ustawodawcy, tj. ma taki obowiązek. Jak wynika z treści art. 39 ust. 1 ustawy o Policji dotyczy to przypadku wszczęcia przeciwko policjantowi postępowania karnego w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego. Przy czym ustawodawca wyznaczył maksymalny czas trwania takiego zawieszenia, określając, że może ono trwać nie dłużej niż 3 miesiące.
W tym zakresie niezbędnym jest ustalenie, co oznacza pojęcie „wszczęcie przeciwko policjantowi postępowania karnego”. W nauce prawa uznaje się występowanie dwóch faz postępowania przygotowawczego: in rem – czyli fazy postępowania prowadzonego „w sprawie”, oraz fazy in personam – czyli fazy prowadzenia postępowania przeciwko określonej osobie. Zgodnie z treścią art. 313 § 1 kodeksu postępowania karnego, jeżeli dane istniejące w chwili wszczęcia śledztwa lub zebrane w jego toku uzasadniają dostatecznie podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba, sporządza się postanowienie o przedstawieniu zarzutów, ogłasza je niezwłocznie podejrzanemu i przesłuchuje się go, chyba że ogłoszenie postanowienia lub przesłuchanie podejrzanego nie jest możliwe z powodu jego ukrywania się lub nieobecności w kraju. Od tej chwili podejrzany staje się stroną takiego postępowania. Przepis ten koreluje z art. 71 § 1 k.p.k., który stanowi, że za podejrzanego uważa się osobę, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której bez wydania takiego postanowienia postawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego.
Zasadniczo, podejrzanym jest osoba, wobec której po pierwsze – sporządzono postanowienie o przedstawieniu zarzutu, po drugie – ogłoszono je niezwłocznie, i po trzecie – przesłuchano w charakterze podejrzanego. Jednakże zdarza się i tak, że wykonanie tych czynności w tym samym dniu z różnych przyczyn nie jest możliwe. Sytuacja taka stała się podstawą wyroku Sadu Najwyższego – Izby Karnej z 24 czerwca 2013 r. w sprawie o sygn. akt V KK 453/12, który stwierdził: Dla przyjęcia, że nastąpiło przekształcenie postępowania z fazy in rem w fazę in personam, niezbędne jest łączne spełnienie 3 warunków: sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów, jego niezwłoczne ogłoszenie i przesłuchanie podejrzanego, oczywiście, o ile nie skorzysta on z prawa do odmowy składania wyjaśnień oraz gdy nie wystąpią sytuacje wskazane w art. 313 § 1 in fine KPK. Natomiast element niezwłoczności dokonania czynności promulgacyjnych jest spełniony, gdy od momentu sporządzenia postanowienia i przedstawienia zarzutów następują one w możliwie krótkich odstępach czasu bez nieuzasadnionej zwłoki.
Z tego względu najbardziej miarodajnym momentem wyznaczającym wszczęcie postępowania przeciwko osobie jest moment sporządzenia postanowienia o przedstawieniu zarzutu. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z 10 listopada 2017 r. w sprawie o syn. akt I OSK 70/16 uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 27 października 2015 r., sygn. akt II SA/Wa 358/15 i oddalił skargę policjanta, stwierdzając że: Zarówno przepisy procedury karnej, jak i judykatura oraz piśmiennictwo, dopuszczają przejście postępowania karnego z fazy in rem w fazę in personam w sytuacji, w której zapadło postanowienie o przedstawieniu zarzutów konkretnej osobie, nawet wówczas, gdy nie ogłoszono go i nie przesłuchano podejrzanego niezwłocznie po jego sporządzeniu. Pozwala to na uznanie, że wszczęcie postępowania karnego przeciwko osobie może mieć miejsce już wówczas, gdy sporządzono takie postanowienie, ale jeszcze go nie wydano w rozumieniu art. 71 § 1 KPK. Chodzi o przede wszystkim uzewnętrznienie tej czynności procesowej, co pozwala na taką konkluzję. Zwłaszcza ma to znaczenie na gruncie art. 39 ust. 1 ustawy o Policji. W pewnych okolicznościach zawarte w art. 71 § 1 KPK określenie „wydanie” może być utożsamione z pojęciem „sporządzenia” z art. 313 § 1 KPK.
W wielu przypadkach funkcjonariusze podnoszą, że pierwotnie został im przedstawiony zarzut, którego treść następnie uległa zmianie. Według ich tezy świadczy to o ustaniu przesłanek do zawieszenia, organ zastosował je bowiem w ściśle określonym stanie faktycznym. Należy wskazać na oczywistą mylność takiego poglądu. Kwalifikacja prawna zarzucanego czynu, ani też jej zmiana nie są okolicznościami mającymi jakikolwiek wpływ na zastosowanie zawieszenia w czynnościach służbowych. Ustawodawca przyjął bowiem koncepcję, w myśl której wszczęcie postępowania wobec funkcjonariusza Policji – bez względu na rodzaj zarzucanego czynu czy wielość czynów – jest okolicznością powodującą obowiązek zawieszenia w czynnościach służbowych. Należy wskazać, że wszczęcie postępowania wobec określonej osoby następuje tylko raz. Nauka prawa, a tym bardziej samo prawo, nie zna koncepcji kilkukrotnego przechodzenia postępowania w fazę in personam, z uwagi na zmianę treści zarzutu. Modyfikacja zarzutu czy to przez zarzucenie innego czynu, czy to przez zmianę opisu czynu lub jego kwalifikacji nie ma skutku retrospektywnego, charakterystycznego dla instytucji stwierdzenia nieważności. Podejrzany pozostaje podejrzanym/oskarżonym aż do momentu prawomocnego zakończenia postępowania. Zatem w przypadku postępowania przygotowawczego będzie to jego umorzenie, a w przypadku postępowania sądowego – wyrok uniewinniający.
Umyślność lub nieumyślność stanowią formę winy i podlegają dowodzeniu w toku postępowania karnego. Przepisy kodeksu karnego w art. 9 stanowią, że czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Natomiast nieumyślnie jest popełniony w przypadku, gdy sprawca, nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Jednocześnie zasadą jest umyślność popełnienia każdej zbrodni, tj. czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą oraz występku, tj. czynu zagrożonego grzywną powyżej 30 stawek dziennych albo powyżej 5000 złotych, karą ograniczenia wolności przekraczającą miesiąc albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc, chyba że ustawa przewiduje także postać nieumyślną występku.
Jak wskazano, umyślność jako forma winy podlega dowodzeniu, ale tylko i wyłącznie przez organ postępowania karnego i w jego toku. Organy Policji, przełożeni w sprawach osobowych nie są obowiązani, a co więcej są nawet nieuprawnieni do badania w toku postępowania administracyjnego tej kwestii. Zatem ustalenia tego, czy zarzucone przestępstwo lub przestępstwo skarbowe jest umyślne, czy nie dokonuje się wyłącznie w oparciu o kwalifikację prawną czynu przyjętą w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów. Postępowanie w sprawie o zawieszenie w czynnościach służbowych jest postępowaniem administracyjnym prowadzonym przez organy administracji publicznej. Zgodnie z treścią art. 19 i 20 k.p.a., organy administracji publicznej przestrzegają z urzędu swojej właściwości rzeczowej i miejscowej, natomiast właściwość rzeczową organu administracji publicznej ustala się według przepisów o zakresie jego działania. Właściwi przełożeni w sprawach osobowych nie otrzymali kompetencji do badania kwestii umyślności zarzucanych czynów. Ponieważ jednocześnie postępowanie takie ma charakter związany, a organ opiera się na dokumencie urzędowym, jakim jest postanowienie o przedstawieniu zarzutu lub np. akt oskarżenia (jako akt dalej idący niż postanowienie o przedstawieniu zarzutu). Jak wynika z art. 76 k.p.a., dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone, co nie wyłącza możliwości przeprowadzenia dowodu przeciwko treści takich dokumentów. Powyższe nie oznacza jednak możliwości dowodzenia w postępowaniu administracyjnym niewinności czy bezzasadności stawianych zarzutów, a jedynie dowodzenia, że takiej treści postanowienie nigdy nie zostało wydane, a funkcjonariusz nie jest podejrzanym w świetle art. 71 k.p.k.
ŚCIGANIE Z OSKARŻENIA PUBLICZNEGO
W nauce prawa przestępstwa dzielimy na publicznoskargowe oraz prywatnoskargowe. Pojęcia te wiążą się z zasadą działania z urzędu i zasadą legalizmu, o których mowa odpowiednio w art. 9 i 10 k.p.k. Organy procesowe prowadzą postępowanie i dokonują czynności z urzędu, chyba że ustawa uzależnia je od wniosku określonej osoby, instytucji lub organu albo od zezwolenia władzy. Organ powołany do ścigania przestępstw jest obowiązany do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego, a oskarżyciel publiczny także do wniesienia i popierania oskarżenia – o czyn ścigany z urzędu. Z kolei jak wynika z art. 45 ust. 1 k.p.k. oskarżycielem publicznym przed wszystkimi sądami jest prokurator. Zatem oskarżyciel publiczny działa zawsze z urzędu. Polskie ustawodawstwo przyjęło więc jako regułę ścigania przestępstw i ich sprawców z oskarżenia publicznego, tj. przez ograny władzy publicznej wyposażone w tym celu we właściwe instrumenty prawne. Odstępstwem od reguły jest wskazanie w przepisie prawa materialnego, że dany czyn jest ścigany z oskarżenia prywatnego. Jednakże w art. 60 k.p.k. prawodawca przyjął koncepcję tzw. objęcia ściganiem czynów prywatnoskargowych. Mianowicie w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego prokurator wszczyna postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego, jeżeli wymaga tego interes społeczny. Prokurator jest wyłącznie uprawnionym do stwierdzenia, czy w danej konkretnej sprawie zachodzą przesłanki uzasadniające jego udział. Ograny administracji publicznej, jakimi są podmioty wymienione w art. 32 ustawy o Policji, nie są władne ani do kwestionowania, ani do samodzielnego badania zasadności decyzji prokuratora. Kwestia ta ma istotne znaczenie z uwagi na skutek, jaki kodeks postępowania karnego wiąże z faktem objęcia przez prokuratora ściganiem czynu prywatnoskargowego. Zgodnie z treścią § 2 art. 60 k.p.k., postępowanie toczy się wówczas z urzędu, a tym samym staje się czynem ściganym z oskarżenia publicznego. Fakt bowiem przyłączenia się prokuratora do sprawy ściganej z oskarżenia prywatnego czy to w formie wszczęcia postępowania, czy wstąpienia do już toczącego się postępowania nie pozbawia go statusu „rzecznika interesu publicznego”, czyli podmiotu obowiązanego do ustalenia i dochodzenia prawdy obiektywnej. Jednakże okoliczność ta ma wpływ na kwestię zawieszenia w czynnościach służbowych.