Source: https://www.citizengo.org/pl/33214-petycja-przeciw-wprowadzeniu-przez-nowelizacje-ustawy-mozliwosci-natychmiastowego-zabierania
Timestamp: 2018-07-19 09:19:13
Legal References Found: art. 72
 art. 2
 art. 18
 art. 8
 art. 4
 art. 112
 art. 109

Document Content:
PETYCJA przeciw możliwości natychmiastowego zabierania dziecka rodzicom | CitizenGO
Petition to: Senat Prezydent i Sejm RP
15.111 osób podpisalo petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 20.000 podpisów.
By Stowarzyszenie Wolne Społeczeństwo · Poznań, Polska · 25.02.2016
Przygotowana przez rząd ustawa o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy w postaci uchwalonej przez Sejm w dniu 11 lutego 2016 r. ogromnie osłabia ochronę polskich rodzin. Wprowadza możliwość natychmiastowego zabierania rodzicowi dziecka z powodów zależnych wyłącznie od subiektywnej oceny zagrożenia zdrowia dziecka, bez konieczności wykazania przy tym winy rodzica. Dopuszcza zabranie rodzicom dziecka z powodu stwierdzenia, że jego zdrowie jest w jakikolwiek sposób zagrożone, także pośrednio. Umożliwia zabranie dziecka rodzicom bez uprzedniej próby udzielenia im pomocy. Znosi obowiązek wyczerpania przed zabraniem dziecka z rodziny wszystkich ustawowych form pomocy jego rodzicom, poprzedzając spójnikiem “lub” słowa ustanawiające dotychczas ten kodeksowy obowiązek. Dzięki nowelizacji urzędnicy będą mogli groźbą zabrania dziecka zmuszać rodziców do wykonywania ich poleceń i żądań dotyczących choćby pośrednio zdrowia dziecka. Urzędnik przejmie prawo rodziców do opieki zdrowotnej nad dzieckiem. Będzie decydował o zdrowiu, profilaktyce i leczeniu dziecka. Na decyzje urzędnika wpływać będą korupcyjnie medyczni usługodawcy oraz sprzedawcy medycznych produktów dla dzieci. Państwo wykona kolejny krok w swych uporczywych staraniach o pozbawienie rodziny jej autonomii i o zniesienie autonomii życia rodzinnego, kolejny krok w stronę korupcji i totalitaryzmu.
Nowelizacja jawnie opiera się o prawo niemieckie (§ 1666a BGB), wskazane w jej uzasadnieniu. Prawo to nie chroni rodzin, bowiem pozwala zabierać rodzicom dzieci według kryterium "zagrożenia". Pozwala zabierać dzieci rodzicom nie wskutek zdarzeń, lecz w oparciu o same tylko przewidywania. Rządowa nowelizacja usuwa zasadniczą różnicę między niemieckimi przepisami o zabieraniu dzieci spod opieki ich rodziców a obecnymi przepisami polskiego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, którą jest dopuszczalność w Niemczech obecnie w Polsce niedopuszczalnego zabierania dzieci po stwierdzeniu samego "zagrożenia", samej jedynie ewentualności stanowiącego je przyszłego zdarzenia, również zdarzenia niezależnego od rodziców. Nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego otwiera drogę zabieraniu dzieci w oparciu o same tylko przypuszczenia sędziego dotyczące sytuacji dziecka, która jeszcze nie zaistniała.
PETYCJA przeciw wprowadzeniu możliwości natychmiastowego zabierania dziecka z powodów zależnych wyłącznie od subiektywnej oceny zagrożenia jego zdrowia i bez winy rodzica
e-mail: sws@wolspo.org, fax.: (+48) 22 300 12 51, tel.: (+48) 22 295 16 79
Poznań, dnia 24 lutego 2016 r.
(Osoba reprezentująca podmiot wnoszący petycję, i jej adres:)
Roman Poturalski, Stowarzyszenie Wolne Społeczeństwo
Kancelaria Senatu, Biuro Komunikacji Społecznej
(Przedmiot petycji:)
przeciwko wprowadzeniu możliwości natychmiastowego zabierania dziecka z powodów zależnych wyłącznie od subiektywnej oceny zagrożenia jego zdrowia i bez winy rodzica
Na podstawie ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach oraz art. 72 Konstytucji, Stowarzyszenie Wolne Społeczeństwo w interesie publicznym, podzielając powszechne w Polsce przekonanie o potrzebie ochrony autonomii rodziny i życia rodzinnego, oraz poszanowania praw oraz godności dzieci i rodziców w państwie oraz w społeczeństwie, i popierając podniesione już publicznie głosy sprzeciwu wobec przyjmowania w Polsce wzorów niemieckiego prawa rodzinnego:
(1) zwraca się do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o nieuchwalanie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy w postaci uchwalonej przez Sejm w dniu 11 lutego 2016 r., i o dokonanie poprawek w tej uchwalonej przez Sejm ustawie poprzez zastąpienie użytego w niej wyrażenia "lub wszystkie" wyrażeniem "oraz wszystkie", i poprzez zastąpienie użytego w niej wyrażania "wynika z poważnego zagrożenia dobra dziecka, w szczególności zagrożenia jego życia lub zdrowia" wyrażeniem "wynika z poważnego rodzicielskiego narażenia dobra dziecka, w szczególności bezpośredniego narażenia jego życia lub zdrowia";
(2) zwraca się do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o wysłuchanie w toku prac nad ustawą o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, co najmniej jednej matki pokrzywdzonej stosowaniem niemieckich przepisów przedstawionych jako wzór i uzasadnienie zmiany, w osobie polskiej obywatelki pani Urszuli M.;
(3) zwraca się do Prezydenta Rzeczypospolitej o niepodpisywanie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy w postaci uchwalonej przez Sejm w dniu 11 lutego 2016 r. jako niezgodnej z art. 2 i art. 18 Konstytucji;
(4) zwraca się do Sejmu Rzeczypospolitej o podjęcie we współpracy z rodzinami pokrzywdzonymi zabraniem dziecka w Polsce lub poza jej granicą prac nad zapewnieniem prawnej ochrony polskich rodzin poprzez wykluczenie rozdzielania dzieci od rodziców na podstawie przypuszczeń oraz niesprawdzalnych twierdzeń o zagrożeniach, w braku bezpośredniego poważnego narażenia dziecka na szkodę zdrowotną lub emocjonalną, a także poprzez zapewnienie udziału losowo wybieranych ławników albo ławy przysięgłych obok zawodowego sędziego w orzekaniu o opiece nad dziećmi;
oraz (5) wnosi o zgodną z art. 8 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, niezwłoczną publikację niniejszej petycji bez nazwiska pani Urszuli M.
Osoba reprezentująca podmiot wnoszący niniejszą petycję zgadza się według art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach na publikację swego imienia i nazwiska oraz adresu i danych kontaktowych wskazanych w niniejszej petycji.
Przygotowana przez rząd ustawa o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy w postaci uchwalonej przez Sejm w dniu 11 lutego 2016 r. ogromnie osłabia ochronę polskich rodzin. Wprowadza możliwość natychmiastowego zabierania rodzicowi dziecka z powodów zależnych wyłącznie od subiektywnej oceny zagrożenia zdrowia dziecka, bez konieczności wykazania przy tym winy rodzica. Dopuszcza zabranie rodzicom dziecka z powodu stwierdzenia, że jego zdrowie jest w jakikolwiek sposób zagrożone, także pośrednio. Umożliwia zabranie dziecka rodzicom bez uprzedniej próby udzielenia im pomocy. Znosi obowiązek wyczerpania przed zabraniem dziecka z rodziny wszystkich ustawowych form pomocy jego rodzicom, poprzedzając spójnikiem "lub" słowa ustanawiające dotychczas ten kodeksowy obowiązek.
Dzięki nowelizacji urzędnicy będą mogli groźbą zabrania dziecka zmuszać rodziców do wykonywania ich poleceń i żądań dotyczących choćby pośrednio zdrowia dziecka. Urzędnik przejmie prawo rodziców do opieki zdrowotnej nad dzieckiem. Będzie decydował o zdrowiu, profilaktyce i leczeniu dziecka. Na decyzje urzędnika wpływać będą korupcyjnie medyczni usługodawcy oraz sprzedawcy medycznych produktów dla dzieci. Państwo wykona kolejny krok w swych uporczywych staraniach o pozbawienie rodziny jej autonomii i o zniesienie autonomii życia rodzinnego, kolejny krok w stronę korupcji i totalitaryzmu.
W wyniku nowelizacji zabranie dziecka stanie się w Polsce czynem dowolnego sądowego uznania, którego rodzice nie będą mogli obalić jakimikolwiek dowodami, ponieważ dowodzenie przed sądem nie może sięgać w przyszłość. Sytuacja rodziców zacznie przypominać ponure wizje literackie czy filmowe (karanie sprawcy nim popełni przestępstwo). Rodzic nie udowodni, że dziecku nic nie "grozi", bo dowodów z przyszłości sądowi nie przedstawi.
Nowelizacja wprowadza do Polski koszmarny niemiecki system zabierania dzieci pod pretekstem "zagrożenia". Polskie ośrodki pomocy rodzinie mogą przyjąć rolę niesławnych niemieckich "jugendamtów", fikcji prawnej skrywającej współdziałanie polityków samorządowych z przedsiębiorcami. Przyjęte jako wzór niemieckie prawo (§§ 1666 i 1666a BGB) dopuszcza zabranie dziecka rodzicowi w oparciu o same przypuszczenia lub hipotezy, gdy: "zagrożone jest cielesne, duchowe bądź umysłowe dobro dziecka lub jego majątek, a rodzice nie chcą lub nie są w stanie usunąć zagrożenia". Powołane przez autorów nowelizacji polskiego kodeksu rodzinnego niemieckie "zabezpieczenia" przed uznaniowym zabieraniem dzieci zawarte są w dwóch przepisach o następujących brzmieniach: "środki związane z rozdzieleniem dziecka od rodzicielskiej rodziny są dopuszczalne wyłącznie, gdy zagrożeniu nie można zapobiec w inny sposób, także udzieleniem publicznej pomocy"; oraz: "całkowite pozbawienie prawa do opieki jest dopuszczalne wyłącznie, gdy inne środki pozostają bezskuteczne lub gdy koniecznym jest przyjęcie, że nie wystarczają one do oddalenia zagrożenia". Nowelizacyjne dotkliwe osłabienie ochrony dziecka trudnym do zauważenia spójnikiem "lub", pozwalającym pominąć obowiązek uprzedniego wyczerpania łagodniejszych środków ochrony dziecka, ma niemiecki wzór ("lub gdy koniecznym jest przyjęcie, że nie wystarczają"). Do zabrania rodzicowi dziecka wystarczy niemieckiemu sędziemu "przyjąć", że inne niż zabranie dziecka z rodziny środki jego ochrony są niewystarczające. Trudno o gorszy wzór "ochrony" rodziny niż niemieckie prawo.
Nowelizacja uczyni sędziego władcą absolutnym nad dzieckiem i rodziną. Dziecko i rodzice stracą wszelkie środki ochrony przed samowolą sędziego, ponieważ sędzia postawiony przed wyborem między pozostawienia dziecka "zagrożonego" u rodziców a przekazaniem dziecka zawodowym, profesjonalnym opiekunom, zdejmującym z sędziego odpowiedzialność za skutek orzeczenia i los dziecka, nie znajdzie powodu, dla którego nie miałby pozbyć się tej odpowiedzialności. W dodatku będzie często poddawany silnemu naciskowi, także korupcyjnemu, ze strony wielu zawodowych, profesjonalnych opiekunów, zarabiających na opiece.
W Polsce wdraża się prawne środki niszczenia rodzin, tworzące potępiany przez niemieckiego adwokata Rainera Bohma niemiecki system "kradzieży dzieci" i "miliardowych interesów". Sytuacja w Niemczech uzasadnia podejrzenie jego umyślnego zaszczepiania w Polsce (18.01.2016; http://www.anwalt.de/rechtstipps/kinderklau-jugendaemter-greifen-zu-das-...):
Liczby wskazują, kto zyskuje. Liczby pokazują, że cały system po prostu nie może działać. Liczby dowodzą, że z tym systemem w końcu należy skończyć.
Sedno problemu: beneficjenci siedzą u steru władzy i dzielą miliardy między siebie.
Zgodnie z prawem Unii Europejskiej niemieckie podmioty prywatne, spółki i fundacje, zwane w Niemczech "wolnymi wykonawcami" usług opieki, mogą wkroczyć do Polski, zatrudniając polskich pracowników i organizując dla zysku w Polsce opiekę dla polskich dzieci na koszt polskiego podatnika. Ukształtowanie polskiego prawa według niemieckiego wzoru pozwoli im nie tylko działać w warunkach przynoszących im w Niemczech ogromne dochody, ale w dodatku łączyć działalność w Polsce z działalnością w Niemczech w przedsięwzięcia jeszcze bardziej dochodowe dzięki większym rozmiarom. Pozyskane w takim procederze pieniądze starczą na finansowanie wielu "ekspertów" i polityków umacniających system niszczenia rodzin dla zysku.
Niemiecki sędzia potrafi zabrać dziecko pod byle pretekstem, choćby z powodu "niewystarczającego wspierania rozwoju osobowości dziecka przez matkę". Rządowa nowelizacja polskiego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w postaci uchwalonej przez Sejm w dniu 11 lutego 2016 r. sprawi, że polski sędzia pójdzie w ślady niemieckiego sędziego.
Obowiązkiem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jest powstrzymanie nowelizacji narażającej polskie dzieci i rodziny na ogromne szkody i cierpienie. Szkody ponoszone przez rodziny w Niemczech, o których zaświadczyć może wielu polskich rodziców dotkniętych niemieckim bezprawiem sądowym, uzasadniają wniosek o nadanie nowelizowanemu przepisowi art. 112^3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, z użyciem przywracającego obowiązek pomocy spójnika "oraz", a także słowa "narażenie" ustanawiającego wymóg wykazania szkodliwego działania albo zaniechania rodzica, i wyrażenia "bezpośrednie narażenie" dla ograniczenia dowolności wykładni, brzmienia chroniącego polskie rodziny:
"Art. 112^3. § 1. Umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej może nastąpić jedynie wówczas, gdy uprzednio stosowane inne środki przewidziane w art. 109 § 2 pkt 1–4 oraz wszystkie formy pomocy rodzicom dziecka, o których mowa w przepisach o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, nie doprowadziły do usunięcia stanu zagrożenia dobra dziecka, chyba że konieczność niezwłocznego zapewnienia dziecku pieczy zastępczej wynika z poważnego rodzicielskiego narażenia dobra dziecka, w szczególności bezpośredniego narażenia jego życia lub zdrowia".
Państwo, które nie chroni rodzin budujących jego przyszłość, które narzędzia ich prawnej ochrony przemienia w narzędzia ich wykorzystywania i niszczenia, niszczy swą własną przyszłość. Od decyzji Senatu Rzeczypospolitej Polskiej zależą losy polskich dzieci i polskich rodzin.