Source: https://passent.blog.polityka.pl/2016/08/22/ambicje-pana-zbyszka/
Timestamp: 2018-07-21 17:25:51
Legal References Found: Art. 185
 Art. 179
 art. 122
 art. 179
 art.122
 art. 179
 art. 21

Document Content:
Ambicje pana Zbyszka | En passant
Ostatnio europoseł skrytykował napuszczenie prokuratury na prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego „w kierunku” (jak to się ładnie mówi) niedopełnienia obowiązków lub nadużycia uprawnień. „Trzeba się z tego wycofać” – stwierdził ten były minister kultury w rządzie PiS. Rzeczniczka partii od razu zlekceważyła wypowiedź Ujazdowskiego jako jego prywatną opinię.
Doniesienie do prokuratury na urzędującego prezesa TK zdarza się po raz pierwszy w historii (!). „Pan Zbyszek” (niepotrzebnie nazwany tak lekceważąco – acz trafnie – przez prezesa Rzeplińskiego) chce w ten sposób upiec kilka pieczeni na raz. Po pierwsze, chodzi o jego przyszłość, chce pokazać, że jest niezłomny, twardy, konsekwentny. Jest mu to potrzebne, ponieważ Ziobro prowadzi już kampanię wyborczą. Chce umocnić swoje wpływy w partii i na prawicy – pod tym względem rywalizuje z Antonim Macierewiczem. Dwoi się i troi. Obaj są ministrami tego samego rządu, ale następca prezesa może być tylko jeden. Obaj prześcigają się w pomysłach, jak się wykazać. W tej chwili („na dzień dzisiejszy” w nowomowie) „pan Antoni” jest górą, więc „pan Zbyszek” musi się bardziej starać.
Po drugie, każde użycie prokuratury przeciw prof. Rzeplińskiemu (nawet elegancko nazwane „w sprawie”, a nie „przeciwko”) ma na celu negatywne skojarzenia z prezesem Trybunału. To się prezesowi Kaczyńskiemu spodoba, bo on sam jest mistrzem insynuacji i niedopowiedzeń. „Ukradł – nie ukradł, w każdym razie zegarek zginął, gdyby było inaczej, to nie interesowałby się nim prokurator” – pomyśli niejedna osoba.
Chodzi o to, żeby Rzeplińskiego zdyskredytować, a czy śledztwo zostanie wszczęte „przeciwko” czy jest do pomyślenia, że obecny Trybunał uchyliłby immunitet prezesa – to w tej chwili nie ma znaczenia. Prokuratura w Katowicach nie takie problemy rozwiązywała. Może coś do Rzeplińskiego przylgnie, a to się może przydać, bo niektórzy widzą w nim polityka i ewentualnego kandydata na prezydenta. Dyskredytacja sędziów i Trybunału przybiera rozmaite formy: mało pracują – dużo zarabiają, chałturzą na uczelniach, urządzają sobie wycieczki do Chin (Chiny są zarezerwowane dla prezydenta Dudy), zamiast emerytury mają „stan spoczynku”, rozpatrują mało spraw, a w wolnych chwilach – gwałcą konstytucję.
„Pan Zbyszek” nie waha się użyć podległej mu prokuratury do celów politycznych i do własnych ambicji. A że wieść o tym rozchodzi się po świecie i Polska jawi się jako dziwny kraj, w którym prokurator dobiera się do prezesa Trybunału? Kto by się tym przejmował! Prezes i premier Szydło na pewno o tym wiedzą, i to wystarczy. Może więc ministrowi Ziobrze śni się prezydentura? Poszedłby śladami prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kto mu zabroni pomarzyć? Jeżeli prezydentem mógł zostać ktoś tak mało doświadczony jak Andrzej Duda, to dlaczego nie mógłby nim zostać pan Zbyszek?
Prof. Andrzej Rychard – socjolog (PAN), dr Anna Materska-Sosnowska – politolożka (UW) i red. Eliza Olczyk („Wprost”) będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 23 sierpnia, godz. 20.05. Zapraszam!
22 sierpnia o godz. 19:10
joseph Stiglitz, noblista z ekonomii, postuluje w dzisiejszym Guardianie porzucenie polityki obcinania wydatkow panstwa, w celu uratowanie gospodarek unii Europejskiej.
22 sierpnia o godz. 19:26
I dalej jesteśmy w lesie……
22 sierpnia o godz. 19:37
Rozdziobią Europę kruki i wrony nowych mocarstw powstających na świecie po otworzeniu furtki globalizmu. Globalizm w obecnej edycji może się przekształcić w superfaszyzm kierowany przez globalnych handlarzy, tworzących prawa umozliwiające im globalną spekulację i podporządkowanie polityczne i ekonomiczne małych państw.
wiesiek59, poprzedni wpis
Sekretarz ministerstwa finansow w pierwszej administracji Raegana, dr Paul Craig Roberts,
krytykuje neoliberalizm takze na youtube
https://www.youtube.com/watch?v=jFdmvsETzC8
Pan Zbysio kompromitował się wiele razy.
Jako (!) minister sprawiedliwości oskarżał publicznie znakomitego kardiochirurga o morderstwa.
Może wymyślić też coś na prezesa TK. Będzie nowa kompromitacja, także na konto pisowskiego rządu. Pan poseł Ujazdowski tego się boi.
Nie o prawo i nie o sprawiedliwość tu chodzi.
Powodzenia panie Zbysiu.
uskarżał się w poprzednim wpisie , że w szwajcarskim przedszkolu jego siostrzeńca było za dużo dzieci imigrantów.
Jego siostra miała alb w ręku wszystkie możliwości , aby tą napiętą sytuację przynajmniej nieco złagodzić. Wystarczyłoby ze Szwajcarii wynieść się , a tych imigrantów byłoby zaraz mniej.
22 sierpnia o godz. 20:09
Ale pan Antek się zbroi, to pan Zbyszek nie ma przy nim szans. Jak mu za bardzo podskoczy, pan Antek zrobi pif-paf i po panu Zbyszku 😉
22 sierpnia o godz. 20:35
…mozna juz poczuc zapach siarki,tez ,,facecik,, miesza w katolickiej polityce rozdajac kazdemu po rowno glupote i pyche .Wybaczymy ale najpierw zniszcymy……..
jak zwykle trafny wpis
Profesor Rzepliński faktycznie niepotrzebnie użył sformułowania „pan Zbyszek”. Trochę się tym zniżył do poziomu tego osobnika. Niemniej nazwanie Ziobry „panem Zbyszkiem” to zbytnia uprzejmość. Fakt, że jest konstytucyjnym ministrem nie jest w stanie ukryć kim on jest.
Ujazdowski jako europoseł może sobie pozwolić na krytykę, bo Kaczyński mu nie zagrozi co najmniej przez 2 lata, a potem będzie już zabezpieczony finansowo do końca życia.
”Wystarczyłoby ze Szwajcarii wynieść się , a tych imigrantów byłoby zaraz mniej.”
Sam się wynieś. Zdaje się musisz mieć duże kłopoty z asymilacją (może języka nie zdążyłeś opanować. Ja tak podejrzewam. ) w swojej nowej ojczyźnie jeśli swoimi wypocinami zaśmiecasz polskie fora dyskusyjne kompletnie się nie orientując w sprawach polskich. ”Europejczyku” 🙂
Twoim donosem nie mam zamiaru się zająć, bo sam się demaskowałeś ze swoimi skłonnościami donosicielskimi, typowy komuch – gnida z Alternatywy 4.
22 sierpnia o godz. 22:16
Ech… Jezus Maria na pomoc.
Szmondaki i szuje najgorszej konduity, cały ten PiS, nie wiadomo gdzie i kiedy wyhodowane, tfu.
22 sierpnia o godz. 22:28
„znany niewinny kardiochirurg” został skazany prawomocnym wyrokiem na rok wiezienia w zawieszeniu.
22 sierpnia o godz. 22:39
Kazimierz Michal,
jak reszta styropianowych dworakow,
zajmuje sie problemami nie majacych najmniejszego wplywu na codzienny los pracownikow Biedronki.
Dozorcy naszej kolonii sa finansowani przez Unie, sorosa i haracze sciagane ze zwyklych ludzi.
Problemy wiekszosci sa im obce.
Nie wiem dlaczego akurat donosiciel, czy dlatego, że uważam cię za źle zamaskowanego ruskiego trola ?
Donoszenie to raczej twoje zajęcie, to ty przecież donosisz na imigrantów w Szwajcari i nie potrafisz nawet zrozumieć , że twoja wyimaginowana siostra w Szwajcarii nie byłaby niczym innym , jak także imigrantem .
Co do mojego udziału na blogu, to inne spojżenie , nieco z dystansu , ożywia dyskusję , co właśnie możesz zaobserwować .
22 sierpnia o godz. 23:51
Ja słyszałem o gościu z Finlandii, który w Berlinie chciał się nauczyć niemieckiego. Z tą myślą zaciągnął się do pracy na budowie i zamieszkał na Kreuzbergu. Już po paru miesiącach władał całkiem sprawnie… tureckim 😉
23 sierpnia o godz. 2:36
„zaciągnął się do pracy na budowie i już po paru miesiącach władał całkiem sprawnie… tureckim”
tureckim? no, to znaczy, ze byl inzynierem, bo obecnie firmy budowlane na kreuzbergu naleza do turkow, a na budowie zasuwaja dla nich polacy, ukraincy i bulgarzy;
23 sierpnia o godz. 2:41
– tak naadje nam red. Passent już od zeszłego tygodnia. Dla niewtajemniczonych w staropolski język – „dziś” znaczy „na dzień dzisiejszy”. Ano poszli w dal, w opozycję i do Brukseli. Koni żal, pan Antoni pana Zbyszka chyba pogoni. Zakłady obstawiać, bomba w górę, kto z komentatorów wyczuje w PiSie koniunkturę? Panie redaktorki Renata i Agata donoszą, że główną gonitwę PiS rozegra na jesieni:
http://wyborcza.pl/1,75398,20579775,pis-jesienia-chce-dorznac-opozycje-sledztwa-przesluchanie.html?utm_source=agora&utm_medium=nlt&utm_campaign=wyborcza-poranny
Zgłaszane są konie: Smoleńsk (Tupolew po Błasiku), Amber Gold (Tusk po Expressie) itd, kto chce obstawiać niech postara się o program. Szczęśliwi blogowicze EP dostaną program wkrótce od etatowych stajennych – nicków nie wymieniam, bo będzie wiele.
W zapomnienie idzie merytoryczna dyskusja o programie ekonomiczno-społecznym jaki prowadził premier Morawiecki ze sobą, dołączała się z rzadka i przy okazji premier Szydło, minister Szałamacha nie włączał się, aby nie psuć dobrych nastrojów. Frankowicze odfajkowani, górnicy deficytowych kopalni załatwieni, emeryci w zawieszeniu, reszta czeka … na wyrok genseka. Pardon, prezesa.
Jedno mnie w tej karuzeli opinii i projektów zastanawia, gdyż karuzelą stanowisk ze szczególnym naciskiem na pozycję delfina się zbytnio nie przejmuję, to że nikt nie potrafi mi wyjaśnić, ani tu ani w szerszym obiegu, po kie licho prezes wywołał ten ambaras sobie z Trybunałem. Mam kilka, więcej niż kilka teorii, podteorii i hipotez objaśniających ten paradoks PiS, który wygląda na ślepy zaułek. Rozumiem, że PiSowi koszt polityczny jawi się jako pomijalny, czy to za granicą, a co dopiero w polskiej opinii publicznej. A ileż korzyści!
Tak, dziś prawdziwych cyganów już nie ma …
p.s. Kilku osobników robi z bloga, szacownego wydawałoby się miejsca wymiany poglądów, folwark jakiś, z gumnem pośrodku, miejscem do młócenia swych odwiecznych, niezmiennych płodów intelektu. Z bicza im strzelić trza nade łbami, bo panoszą się jak parobstwo. Temat rzucony przez red. Passenta ich nie obchodzi. Pielęgnują wiejski swój obyczaj.
23 sierpnia o godz. 3:05
co ty tam znowu insynuujesz? twoje kontredansy intelektualne probujesz akcentowac machaniem piesci? w moim kierunku wolno?
23 sierpnia o godz. 3:18
Prawdziwi Rosjanie zawsze beda.
https://www.youtube.com/watch?v=LUW8I75ANaE#t=42
wiedzieliście jak szeryfowa maszeruje w asyście po stalowej promenadzie?
czas na grochówe, fasujemy;
23 sierpnia o godz. 4:20
Sily specjalne Wojska Polskiego.
http://www.mon.gov.pl/d/zdjecia/media/2016/08/img_5571.jpg
23 sierpnia o godz. 4:21
Czuj,czuj,czuwaj.
http://www.mon.gov.pl/d/zdjecia/media/2016/08/dry_8910_Xas1J7K.jpg
23 sierpnia o godz. 4:27
http://cdn28.se.smcloud.net/t/photos/512462/antoni-macierewicz.jpg
23 sierpnia o godz. 4:30
„bo obecnie firmy budowlane na kreuzbergu naleza do turkow…”
Nie pamiętasz czasów, kiedy Polacy nie byli jeszcze głównymi (legalnymi) gastarbeiterami?
Szanse na zostanie poliglotą w Berlinie ostatnimi czasy wzrosły, rzecz jasna, jeszcze bardziej 😉
23 sierpnia o godz. 6:12
”Nie wiem dlaczego akurat donosiciel, czy dlatego, że uważam cię za źle zamaskowanego ruskiego trola ?”
Wynika to ze stylu w jakim uprzejmie informujesz co ja takiego napisałem w poprzednim odcinku. Typowy donos.
A za kogo Ty mnie uważasz, to ja mam głęboko w nosie.
”Co do mojego udziału na blogu, to inne spojżenie , nieco z dystansu , ożywia dyskusję , co właśnie możesz zaobserwować .”
Nie zauważam, byś cokolwiek wniósł do dyskusji poza obrażaniem premedytacją uczestników, którzy się Twoimi poglądami się nie zgadzają.
23 sierpnia o godz. 7:03
”… ciekaw jestem czy twoja siostra po tych wszystkich doświadczeniach wyniosła się ze Szwajcarii ?”
Ciekawe, bo na to zamierzałem odpisać merytorycznie, autora przegapiłem (Twoje wpisy przewijam od bardzo długiego czasu).
Siostra cały czas żyje w Szwajcarii, ma się dobrze. Z edukacją syna a wyszło ciekawie. Miał spore kłopoty na samym początku – oboje rodzice pracują, są na dorobku, nie stać na prywatny tok nauczania więc szedł ścieżką nauczania publicznego w efekcie skończył jakąś szkołę średnią – zawodową (gastronomiczną). A wcale głupim chłopakiem nie był. Podjął pracę, niemałym wysiłkiem pozdawał jakieś egzaminy wyrównujące, zdał do jakiejś wyższej szkoły gastronomicznej (musiałem mu zdalnie nieco korespondencji z matematyki udzielić, reszta mu szła spokojnie) i obecnie robi karierę w branży hotelarskiej.
”Siostra cały czas żyje w Szwajcarii, ma się dobrze”
Z tego co mi wiadomo nigdy nie myślała o powrocie na Węgry, nawet w momencie gdy już mając emeryturę – odziedziczyła ładne mieszkanie w Budapeszcie w niezłym miejscu (w górach, ale akurat gór w tej Szwajcarii ma nawet wyższe) Prawdopodobnie z tej samej przyczyny co ja nigdy nie myślałem o reemigracji na Węgry, nawet w latach gdy w Polsce rzeczywiście było ciężko. Jak mawia pewien mój znajomy (inny) bezdomny-patriota ze skłonnością do filozofowania ”Ojczyzna to nie jakieś skarpetki, by zmieniać co rok”.
Zanim Pan Passent zapisze Michala do platform.
Czego Pan Ujazdowski oczekuje od totalnej…opozycji:
„Kompromis oznacza konieczne ustępstwa z obydwu stron… (!!!)
Powinniśmy go zawrzeć ze względu na dobro państwa
Ujazdowski podkreślił, że prof. Rzepliński
powinien dopuścić do orzekania trzech sędziów wybranych przez PiS (no prosze…!!!)
, natomiast trzej sędziowie wybrani przez poprzedni Sejm, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez głowę państwa, obejmowaliby – za zgodą Sejmu – trzy kolejne wakaty w TK, jakie nastąpią w kwietniu i grudniu br. oraz w kwietniu przyszłego roku.
Po obu stronach są politycy idący na konfrontację (wojna totalna Schetyny).
To skończy się fatalnie z punktu widzenia dobra kraju, dlatego trzeba szukać formuły kompromisowej…”
Europosel PiS Michal Ujazdowski
23 sierpnia o godz. 8:23
Beata Szydło, Andrzej Duda; Dary Boże! Ziobro, Macierewicz, Gowin i Kursi; perły i diamenty.
Spotkanie gnijących opadających mocarstw. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-polski-na-obchodach-25-lecia-niepodleglosci-ukrainy/phbw3d
kazda odwazna wypowiedz „pana zbyszka” przybliza koniec smuty PiS-owskiej. I pomyslec, ze ta kreatura mogla siedziec w wiezieniu i tylko dzieki cwrec-intelligentom z PO nie siedzi!! Zgroza i hanba!
23 sierpnia o godz. 9:57
Ale przecież ten udany proces integracyjny twojej siostry w Szwajcari jest dowodem na to, że integracja w krajach demokratycznych funkcjonuje.
Cała rozmowa zaczęła się przecież od kolejnej nowej tezy Wieśka , że „mozaika etniczno-religijna” prowadzi w krajach demokratycznych nieuchronnie do wojny domowej.
Kiedy skrytykowałem tę tezę Wieśka i jako argument przytoczyłem przykład Szwajcari , włączyłeś się ty osobiście do naszej rozmowy i opisałeś nam traumatyczne przeżycia przedszkolne swojego siostrzeńca, w którego przedszkolu były same imigranckie dzieci i tylko on był Węgrem.
Na szczęście cała historia skończyła się happy endem : twoja siostra zadomowiła się w Szwajcarii, twój siostrzeniec takze się zintegrował, wykształcił i znalazł dobrą pracę , a niebezpieczeństwo wojny domowej w Szwajcarię zostało odżegnane.
”opisałeś nam traumatyczne przeżycia przedszkolne swojego siostrzeńca, w którego przedszkolu były same imigranckie dzieci i tylko on był Węgrem.”
1. nie pisałem o żadnych traumatycznych przeżyciach siostrzeńca. Mógł się świetnie czuć, mógł być nawet Wodzem w swojej grupie. Nie mam pojęcia.
2. nie twierdziłem, że był jedynym Węgrem.
twierdziłem jedynie, że po przedszkolu mówił językiem jakiego dzieci sobie na własny użytek opanowały – mieszanka językowa turecko-wegiersko-serbsko-chorwacko-bośniacka.
Ziobro jest harcownikiem odwracajacym uwage opozycji i spoleczenstwa
od problemow ekonomicznych przed jakimi staneli kaczysci.
Jedyny sposob dla utrzymania wladzy to nasladowanie obecnych posuniec neoliberalow amerykanskich.
Inflacja jest nazywana wzrostem gospodarczym, a bank centralny dodrukowuje pieniadze, podwyzszajac sztucznie notowania krajowej gieldy.
paulcraigroberts.org-postepowy komentator gospodarczy zgodzil sie z teza Gary Nulla, ze
calkowity dlug amerykanski wynosi 165 bilionow dolarow,
(przyszle zobowiazania finansowe – ,,unfunded libilities ”- 60-70 bilionow,
zadluzenie przedsiebiorstw 25 bilionow,
zadluzenie na nieruchomosci-16 bilionow
dlug rzadu federalnego–9 bilionow,
zobowiazania emerytalne-8 bilionow,
dlug rzadow stanowych-5 bilionow,
pozyczki studensckie- 1 bilion,
pozyczki na samochod-1 bilion,
karty kredytowe-1 bilion)
przy ROCZNYM dochodzie kraju – 18 bilionow dolarow. Dlug jest 9 razy wiekszy od rocznego dochodu !
Opozycja nie krytykuje wladzy za zly kierunek rozwoju, bo sama bedzie prowadzic taka sama polityke gospodarcza.
Jak nie ma roznicy w generalnych zalozeniach polityki gospodarczej miedzy Demokratami i Republikanami
( sa oplacani przez tych samych sponsorow ),tak nie ma wielkiej roznicy miedzy kaczystami a Nowoczesna.pl.
23 sierpnia o godz. 13:48
Ciekawe, jak odczytać taką symbolikę.
Renzi, Hollande i Merkel, spotykają się na lotniskowcu przy wyspie na której komunista napisał manifest europejski……
A i ten triumwirat może mieć ciekawą opcją.
System jest stworzony do ograbiania krajów i przesyłania znaczących aktywów do USA.
Co będzie, jak aktywa przestaną napływać?
Bo los okradanych biedaków niespecjalnie kogokolwiek obchodzi.
Można obalić rząd, to ludzie znani z nazwiska, twarzy.
nie można obalić anonimowego systemu, ani ukarać nieznanych manipulatorów decydujących o jego funkcjonowaniu.
Jak wczoraj Modzelewski mówił, banki kupują ustawy i polityków.
Na pęczki i w prawie całym świecie.
Matrix…..
„Ciekawe, jak odczytać taką symbolikę.
Renzi, Hollande i Merkel, spotykają się na lotniskowcu przy wyspie na której komunista napisał manifest europejski……”
Nie tylko komunista. Obok komunisty Altiero Spinellego autorami „Manifestu na rzecz Europy wolnej i zjednoczonej” byli związani z lewicą włoską Ernesto Rossi i Eugenio Colornieri.
Cała trójka była internowana na wyspie Ventotene za działalność antyfaszystowską. Spinelli na wyspę trafił już po 10 latach odsiadki – prewencyjnie.
Spinelli w pracach nad „Manifestem …” będącym reakcją na faszyzację Europy skupił się na problemach sprawiedliwości społecznej. To jego słowa:
„Europa wolna i zjednoczona jest koniecznym etapem do wykorzystania potencjału współczesnej cywilizacji, powstrzymanego na chwilę przez erę totalitarną. Koniec tej ery oznaczać będzie ponowne podjęcie historycznej walki z nierównością i przywilejami społecznymi”.
Trzeba przyznać, że przez blisko pół wieku po wojnie jakoś to wychodziło na terenie UE.
Potem niestety o słowach Spinellego zapomniano czego efektem są dzisiejsze problemy.
Ciekawe czy akurat to było przedmiotem refeksji Merkel, Hollande i Renziego nad grobem Spinellego?
Szczerze mówiąc, raczej w to wątpię.
23 sierpnia o godz. 15:00
Poniżej akta policyjne Spinellego wraz fotką, liniami papilarnymi i kwalifikacją „polityczny” z 1937 czy 4 lata przed opracowaniem „Manifestu …”
https://mferoma.files.wordpress.com/2010/08/spinelli-schedaminint.png
Nasza wymiana zdań przynosi dla mnie całkowicie niespodziewaną zmianę.
Tak od emigranta do emigranta , oczywiście pomijając czy kierunek emigracji był słuszny , chyba nikt z nas , wciągając w to takze twoją szwajcarską siostrę , nie chciałby dla siebie musieć stwierdzić , że stał się ciężarem dla swojej nowej ojczyzny . Wręcz przeciwnie, słusznie, czy nie słusznie wszyscy uważamy , że przez swoją pracę i zaangaźowani napewno wzbogaciliśmy je .
Piszę o tym , bo z tą nową , ostatnią emigracją już napewno niestety tak nie jest. Ona tylko roznosi choroby , wszy i terroryzm, co zresztą znakomicie opisałeś w swoich komentarzach do zamachu w Monachium .
Sukces twojej, mojej skromnej emigracji i ten twojej siostry jakby nie całkiem potwierdzały tą regułę ?
23 sierpnia o godz. 15:16
Należy rozwiązać TK jako ostatni bastion pozostałości komuny i łamania praw obywatelskich!
23 sierpnia o godz. 15:25
Ekskluzywne spotkanie przywódców trzech najważniejszych krajów Europy po Brexicie ma także inna wymowę . Centrum Europy trzymie się mocno kupy i razem i Kaczyński , z Orbanem ze swoimi propozycjamiami zmian nie przebiją się.
A tak całkiem na poważnie , to Kaczyński i Orban w Uni Euro-Azjatyckiej, byliby napewno motorem postępu , a w UE to przecież tylko zawracają dupę.
23 sierpnia o godz. 15:37
Od dawna wiemy, że wszyscy inni którzy mają odmienne opinie w partii pis, mogą je prezentować tylko jako osoby prywatne. Z chwilą gdy tylko gęgają tak, jak każe oficjalna linia, prywatnymi być przestają. Tak było, jest i będzie.
Zbyszek ma naturalną przewagę nad Antonim, a jest nią metryka urodzenia. On wie, że musi uciekać przed gilotyną. Dobre schronienie może mu dać Pałac. Jednak nic dwa razy się nie zdarza i wątpię, żeby Zbyszek „Zero” skutecznie się przeprowadził w miejsce Dudy. Ma wprawdzie tutaj inną niż metrykalną przewagę, bo jest znany, ale powiedzmy sobie szczerze, jest znany z tego, że jest znany. „Zero” ma zero osiągnięć.
Tymczasem kibicuję mu w zbożnym dziele gonienia króliczka i celnego strzału do niego czasem. Powiedzmy sobie szczerze moi mili, przecież nie jest możliwym, żeby przez 8 lat rządów ktoś czegoś nie ukradł. I nie chodzi tu o te landszafty, które zniknęły z salonów Gajowego. W Polsce przerobiono dziesiątki miliardów złotych na publiczne inwestycje. Uważacie, że nikomu się nie przykleiło do łapska kompletnie nic? A ta szemrana reprywatyzacja warszawska to co to jest? Zbyszek łap ich!!! Potem się z tobą policzymy.
Poza arystokracją nie ma w Polsce nic:
ani zdolności, ani światłych umysłów, ani poświęcenia.
Nasz trzeci stan to bzdura: nasi chłopi to maszyny.
My arystokraci tylko stanowimy Polskę.
Zygmunt Krasiński (w liście do Henryka Reeve’a)
http://trybuna.eu/polskie-elity-i-dewiza-cham-vs-pan/
Coś się zmieniło od tamtych czasów?
Czy dalej istotne jest jedynie CZYJA będzie polska?
Ojczyzna Dojna zamiast TKM- to dobra czy zła zmiana?
Passent: „Kazimierz Michał Ujazdowski, europoseł PiS, należy do tych bardzo nielicznych polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy ośmielają się odchylić od obowiązującej linii partii”.
Jak dla mnie zbyt duża tu dawka myślenia schematycznego. Pan Passent musiał kiedyś słyszeć grę na dwóch fortepianach? Czy się mylę? Niekoniecznie taka gra oznaczała odchylenie od linii melodycznej.
Mnie poraza poziom politykow PiS. Prawdopodobnie jednak podoba sie wyborcom. 30% Polakow popiera politke utworzonego wlasnie nowego panstwa. Republika Chamow rzadzi. Trudno dopatrywac sie tu szacunku do ludzi czy prawa, bo oni tworza wlasne zasady a wlasciwie chaos. Konstytucja jest zla? No nie wiem, bo nie jestem konstytucjanalista, ale cos mi tu smierdzi siarka. Moze konstytucja nie jest zla tylko jej interpretacja? A jesli jest zla, to czy rzeczywiscie Polacy chca, zeby zmienil ja PiS? Ja w kazdym razie zdecydowanie bym nie chciala. Martwia mnie tez polajanki, ze opozycja „sobie z PiSem nie radzi”. Trudno sobie poradzic z chamem stosujacym przemoc w kazdym wymiarze (moze poza fizczna, ale to tylko kwestia czasu). Inteligencja nie ma w zwyczaju wdawac sie w bojki uliczne (kiepsko widze starcie nerda z grubym karkiem- zreszta). Inteligencja chce polemiki i kompromisu na zdrowych zasadach. Trudno jednak tego chciec wobec braku zasad, prawa czy tzw. kultury politycznej. Zasada wlasciwie jest jedna i prosta TKM i trudna tu o kompromis. Sluchajac pani Mazurek w mediach skora cierpnie.
Kulisy misji trybunalskiej pana Kazimierza Michała zostały obnażone. To jest spisek prawników.
Kulisy spisku wyjasnia obszernie red Stanisław Janecki w tekście „Czyim emisariuszem jest Kazimierz Michał Ujazdowski: prezesa Kaczyńskiego czy prezesa Rzeplińskiego?” zamieszczonym w wPolityce.pl
http://wpolityce.pl/polityka/305705-czyim-emisariuszem-jest-kazimierz-michal-ujazdowski-prezesa-kaczynskiego-czy-prezesa-rzeplinskiego
23 sierpnia o godz. 16:54
„Szanse na zostanie poliglotą w Berlinie”, waszyngtonie, pekinie, moskwie,etc., sa wieksze niz w w-wie; zgoda;
pulsujący żyłami autostrad moloch
setki wieży
Pana Zbyszka zżera ambicja i niespełnione marzenia. Ale prezes nie da się wygryźć.
„Bardzo mnie cieszą twoje komentarze. Im wiecej podajesz argumentów, że robotników wtedy mieliście w głęboko w dooopie – tym lepiej”.
Piszę jak było, ale przecież rozróżniam A. Walentynowicz, A. Gwiazdę, K. Morawickiego (których ty mniej cenisz) od znanych ze skłonności do manipulacji J. Kuronia, A. Michnika, A. Celińskiego.
„A co ja mam do „polityki godnościowej” i „mesjanizmu”? Przecież to PiS domena – w tym jesteście mistrzami”.
Piszesz o etykietach lub przyprawionej gębie, ale spójrz na fakty. PiS przyjmuje Kazacha i Chińczyka, a wy kręcicie nosem, no jak tak można, przecież nie godzi się tak robić. Dla mnie to jest właśnie polityka godnościowa vs. interes gospodarczy. Polska nie powinna stawiać warunków Kazachstanowi i Chinom oraz zmieniać im systemu, zwłaszcza kosztem własnej gospodarki i miejsc pracy dla ludzi. Wy natomiast chętnie byście położyli to na szali, cierpiąc za liberalną demokrację, i to jest dla mnie nowoczesny mesjanizm, wcześniej ćwiczony przy okazji Tybetu. Wszystkie inne państwa robią interesy z Kazachstanem i Chinami (Niemcy także z Rosją), ale wy jesteście „godnościowi”, demokratyczni i mesjanistyczni i właśnie tego byście nie z robili. Raczej czekali, aż Nurtsułtan Nazarbajew okaże się w końcu szczerym liberalnym demokratą, jak mu Kwaśniewski doradzał, podobno za dużą bankę w dolarach rocznie. Już nawet nie chce mi się chcę szydzić, ile lat będziecie czekać. Raczej chodziłoby tu o czas w wymiarze eschatologicznym. 🙂
23 sierpnia o godz. 17:18
Napisz w końcu kto ma, twoim zdaniem, rację w sporze o TK. Wszyscy już się opowiedzieli, tylko ty zostałeś.
23 sierpnia o godz. 17:28
płotka na harpunie temidy
http://www.berliner-zeitung.de/berlin/ber-schmiergeldprozess–ich-habe-150-000-euro-genommen–24633342
Co do Nursułtana … .
Po raz trzeci nie będę wklejał tego co wczoraj napisałem.
Co do działaczy robotniczych i syndykalistów … .
Czy tak jak napisałeś wczoraj poniższe elementy biografii znanego, już nie żyjącego polityka były wynikiem „wyrafinowanej mody inspirowanej światem robotniczym. Co kilkadziesiąt lat polski inteligent ulega gwałtownej miłości do ludu, już Wyspiański opisał to w „Weselu”.?
„Jesienią 1977(…) nawiązał współpracę z Biurem Interwencyjnym Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” (Komitet Obrony ROBOTNIKÓW!).
Prowadził szkolenia z zakresu prawa pracy dla robotników. Od 1978 działał w Wolnych Związkach Zawodowych. W latach 1978–1980 (…) prowadził dla robotników wykłady z prawa pracy i historii PRL. Pisywał w niezależnym „Robotniku Wybrzeża” oraz kolportował wśród robotników pisma „Robotnik” i „Biuletyn Informacyjny KSS „KOR”(Komitet Obrony ROBOTNIKÓW!)”.
W 1981 został delegatem gdańskiego NSZZ „Solidarność”(ZWIĄZEK ZAWODOWY!)na I Zjazd Krajowy Delegatów związku, wybrano go na członka komisji programowej.
Od 1983 brał udział w posiedzeniach Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej oraz w pracach tajnej Regionalnej Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność”(ZWIĄZEK ZAWODOWY!).
W czasie strajków w 1988 w maju i sierpniu był doradcą robotników strajkujących w Stoczni Gdańskiej.
Pod koniec lat 80. stał się bliskim współpracownikiem Lecha Wałęsy, lidera „Solidarności” (ZWIĄŻEK ZAWODOWY!) i późniejszego prezydenta Polski. 16 września 1988 brał udział w rozmowach „Solidarności” (ZWIĄZEK ZAWODOWY!)z przedstawicielami władz w Magdalence pod Warszawą.
Od lutego do kwietnia 1989 brał udział w obradach tzw. podstolików powstałych w związku z rozmowami Okrągłego Stołu (gdzie zasiadał w zespole do spraw pluralizmu związkowego). Od kwietnia 1989 wchodził w skład prezydium Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność”(ZWIĄZEK ZAWODOWY!).”
Co do TK … .
Pisałem już niejednokrotnie, że jestem krytycznie nastawiony do zdemolowania TK przez PiS.
Jestem za wydrukowaniem spornych orzeczeń.
Powodem jest to, że podoba mi się dotychczasowa linia orzecznicza TK w sprawach socjalnych, która łagodziła neoliberalną politykę kolejnych rządów.
Z tej perspektywy patrząc nie ma powodów by sądzić, że TK może w tych sprawach zmienić linię orzeczniczą łamiąc konstytucyjną zasadę „urzeczywistniania sprawiedliwości społecznej” przez RP.
Tak więc popieram dotychczasowe działania (w dotychczasowej formie) TK bo są po prostu pożyteczne.
Nie ma powodu by coś zmieniać.
Za Indoorem dołożę jeszcze Zurych 😉
23 sierpnia o godz. 18:15
dziekuje; mysle, ze powoli zaczynam rozumiec dlaczego w polsce rzadzi ojciec redaktor;
Z portalu ONET za nim cytat” Poroszenko na okazji 25 lecia UKRAINY ,” nad Krymem i Donbasem załopocze flaga Ukrainy ” >
Proszę o info w tej sprawie Nauro Rossi eksperta ” wschodniej POLSKI w tej sprawie ,jeśli będzie stanie przyżyciowym.
Prezydent Obama wielokrotnie twierdził, że żadnego kryzysu nie ma, że kryzys zakończył się dzięki wysiłkom mądrych bankierów, zarządzających FED. Okazuje się, że żadnego ‚mądrego zarządzania’ nie ma – jest eksperyment daleki od zakończenia, którego zwieńczenie najprawdopodobniej będzie tragiczne. Konkretnie na tragiczny finał tego eksperymentu rozwiązania strukturalnych problemów przy pomocy
‚tanich pieniędzy’ wskazują działania Rothschilda, który zredukował inwestowanie w akcje i obligacje, a zwiększył inwestowanie w złoto i inne drogocenne metale.
Historia uczy, że złoto rośnie w cenie w czasie ekonomicznych kryzysów, a także domowych i światowych wojen. Wychodzi na to, że amerykańska propaganda, mówiąca o ożywieniu ekonomiki po pierwszej fali kryzysu w 2008r. wydaje się lordowi Rothschildowi wielce nieprzekonującą. W przeciwnym razie nie wyprzedawałby amerykańskich akcji i nie zakupował złota. W całej tej historii jest jeden zabawny element; istnieją trzej poważni gracze, którzy zajmują się aktywnym kupowaniem złota: Centralny Bank Chin, Fundusze Rothschilda i Centralny Bank Rosji. Wychodzi z tego ‚klub’ tych, którzy ubezpieczają się na wypadek upadku finansowych rynków w efekcie prowadzonego eksperymentu przez centralne banki Zachodu, co doprowadzi do przedwczesnego końca zachodniej ekonomiki.
Podobne kryzysy zawsze doprowadzają do poważnych międzynarodowych konfliktów, w tym do wojen światowych. Kiedy o tym myślę, nie mogę nie cieszyć się z faktu, że nasze państwo prócz złota intensywnie inwestuje w naszą armię. Ona już wkrótce może się bardzo przydać, niekoniecznie dla wojny, ale aby przekonać oszalały Zachód, że próba ograbienia nas bardzo źle się dla niego skończy.
http://zygumntbalas.neon24.pl/post/133394,co-sie-dzieje-na-swiecie-23-08-2016
Trochę zdrowego rozsądku……
My tez powinniśmy inwestować w armię.
Ale, opartą o wyposażenie z krajowych fabryk.
W tym celu, trzeba je mieć z pełnym ciągiem technologicznym, ośrodkami badawczymi i finansowaniem z krajowych źródeł.
Na dostawach z zewnątrz bym nie polegał……
23 sierpnia o godz. 19:11
Fragment wywiadu z Massimo D’Alemą z 01 lipca 2015 roku
Massimo D’Alema to włoski celebryta polityczny, były premier i minister spraw zagranicznych. Mówi tutaj o prostych mechanizmach, które są nieznane szerokiej publiczności, chociaż dotyczą każdego.
Dam przykład, aby pokazać jak to działa. Mamy jedną walutę europejską z gospodarkami o różnej konkurencyjności. W Niemczech koszt pieniądza jest bardzo niski, nawet odsetki są ujemne [o czym mówi również Jacob Rothschild:
Więc niemieckie banki zbierają pieniądze od niemieckich ciułaczy, mają bardzo niskie koszty, prawie zero, kupują obligacje wyemitowane przez Grecję, Grecja płaci 15% rocznie ze względu na wysokie ryzyko i w ten sposób banki zarabiają góry pieniędzy.
Co się więc dzieje? Zasoby wędrują z biednego kraju, takiego jak Grecja, do bogatego kraju, takiego jak Niemcy, jako różnica stóp procentowych. Biedny kraj staje się coraz biedniejszy, a bogaty coraz bogatszy.
Kiedy biedny kraj nie jest już zdolny do obsługi swoich długów, to otrzymuje europejską pomoc. Daliśmy Grecji 250 miliardów euro, ale nie na emerytury dla Greków, ale na spłatę odsetek bankom z Niemiec, Francji i częściowo z Włoch. 220 z tych 250 miliardów bezpośrednio trafiło do niemieckich, francuskich i włoskich lichwiarzy.
Więc kiedy mówimy, że płacimy greckie emerytury, NIE – płacimy niemieckim bankom! Taka jest prawda, taki jest przepływ pieniędzy. Te pieniądze krążą w cyklu, ale Grecy nawet ich nie mogą powąchać. Ten mechanizm nie może funkcjonować w nieskończoność.
23 sierpnia o godz. 20:54
Tym razem CIA nie dopuściła do igrzysk rosyjskich niepełnosprawnych.https://www.rt.com/sport/356863-paralympic-russia-reaction-rio/
Gra idzie na całego, byle upolować Putina.
23 sierpnia o godz. 23:45
die oberkommando gibt bekannt;
zostawcze w spokoju nasz szef, co sobie smacznie szpi stop poczong nasz stop figa z makiem stop nie oddamy ani zota stop ani guzika stop a u nas tera caly groch i cebula w tajnych bunkrach stop i za sto lat nie znajdziecie stop nie dla psa soczewica stop venceremos stop
tak was ta cia przedladuje jak diably swietego antoniego 🙂
(n.b. w berlinie jest teraz ciekawa wystawa obrazow hieronima bosch’a; polecam)
https://de.wikipedia.org/wiki/Hieronymus_Bosch#/media/File:TemptationStAnthony-left.jpg
24 sierpnia o godz. 0:38
przedladuje? kusi!
24 sierpnia o godz. 2:59
Pan Zbyszek z panem Antonim powinni wziasc przyklad z pani Angeli Merkel i pomyslec o przywroceniu poboru do wojska.
Zmniejszy to bezrobocie a wydatki panstwa wspomoga gospodarke. Przywrocic mozna rodzima produkcje zbrojeniowa na potrzeby kraju i na eksport, odnowi sie centra badawcze i wyksztalci w potrzebnych zawodach kolejne roczniki mlodych ludzi.
Wojsko moze zastapic zlikwidowane szkolnictwo zawodowe- mozna kszlalcic programistow,elektrykow, mechanikow, felczerow i kucharzy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20589072,niemcy-chca-przywrocic-obowiazkowa-sluzbe-wojskowa-agencja.html#Czolka3Img
Izrael ksztalci mezczyzn i kobiety- niejedna kobieta skorzysta z mozliwosci zdobycia zawodu za panstwowe pieniadze.
Pan Zbyszek musi zatrzymac coroczny wyplyw 10 miliardow euro z gospodarki kraju, a TK stwierdzic ze to zgodne z prawem miedzynarodowym.
24 sierpnia o godz. 3:05
PiS ma dobrane kadry od A do Z
Od panów Antoniego po Zbyszka. Zaś w rezerwie sa dobrane panie, imion ich nie podaję. W każdym razie nie są to Agata i Barbara, moje ulubione brazylijskie siatkarki, ach, rozmarzyłam się, Rio, samba … nie ma to jak BRICS.
Wracając do krajowego grajdołka, powiedzieć o PiSie, że gra na dwa fortepiany (Mauro, 16:31) to nic nie powiedzieć. To jest orkiestra dęta. A słuchacze są wyrobieni, czyli polski ludek. Ujazdowskiego napuścili prawnicy spiskujący przeciw władzy wybranej przez Suwerena – polski ludek przenosi tę rewelację z wSieci na blog red. Passenta. Ludek do prawników nie ma serca, ni zrozumienia, o szacunku szkoda wspominać. Ludek zanurzony w popłuczynach po marksistowskich doktrynach uważa, że prawo służy klasom, walka klasowa jest ponad wszelkie konstytucje i gramia prawnicze, liczy się wynik tej walki, zażartej, do ostatniego brukowej kostki.
Oczywiście prawo jest efektem ustrojowego układu, a ustrój jest produktem społeczeństw i układów globalno politycznych. Więc zastanówmy się – upadł ZSRR, pogrzebano Jałtę, obowiązują reguły zachodnie w tym kraju, czyli otwarte społeczeństwo, pluralizm i dochodzenie do konsensusu. Tak powstała Konstytucja III RP. Wtedy, prawie 20 lat temu, wpływy KK były mniejsze niż teraz; opozycję wobec projektu konstytucyjnego dawał „solidaruch” Krzaklewski i ugrupowania skrajnie „chrześcijańskie”. Partii PC w tym rokoszu nie było. Dzisiaj koniunktura się mocno odmieniła. Kaczyński od przejęcia władzy podnosi rękę na ustalone wtedy reguły, prowadzi pełzający zamach stanu, celem jest obalenie Konstytycji. Argument red. Janeckiego jest insynuacją, domysłem podsuwanym polskiemu ludkowi. Twierdzi on, że TK w składzie nie wyłonionym przez PiS blokowałby rzekomo reformy rządu Szydło, blokowałby wszystkie ustawy jako oczywista tuba opozycji:
Ale to zagwarantowałoby dominację w TK większości mogącej blokować rząd Beaty Szydło, bowiem trybunał w takim składzie byłby zdolny do uznawania za niekonstytucyjne wszelkich ustaw przyjmowanych przez większość parlamentarną PiS, co de facto uniemożliwiałoby rządzenie.
Dla PiSowskiej propagandy większość sędziów TK wybrana w poprzednich kadencjach, bardzo wielu z nich nota bene zostało wybranych głosami PiS, mogłaby blokować. Więc trzeba tę potencjalną blokadę usunąć. Po co czekać na prawne orzeczenie w sprawie ustawy o 500 zł na dziecko (jak na razie, nikt nie podniósł braku jej zgodności z Konstytucją), na ustawę o jaką domagają się frankowicze, skoro jej nie będzie … o jakie domniemane blokowanie, o jakie de facto uniemożliwienie rządzenia może chodzić.
Aaaa, o rządzenia jak Franco czy Salazar, czy inny Benito. To blokuje póki co TK z jego prezesem i sędziami. Dlaczego nikt nie stawia tego jasno, tylko polski ludek musi się kisić we wSieci i podobnych mediach prezesa. Ludek przez lata PRL pozbawiony kontaktu ze światem wolnym, prawnym, rozumnym.
24 sierpnia o godz. 3:44
„kupują obligacje wyemitowane przez Grecję, Grecja płaci 15% rocznie ze względu na wysokie ryzyko i w ten sposób banki zarabiają góry pieniędzy”
Ludek polski jest durny i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy jak durny jest.
Przecież Grecja mając walutę euro dostawała kredyt, sprzedawała swoje papiery dłużne wg. oprocentowania o kilka punktów bazowych (1/100 punktu procentowego) drożej niż dlug niemiecki. Powiedzmy – wyjaśniając niedokształcnemu ludkowi – gdy Niemcy płacili 1,10% to Grecy 1,25%. To im dawało euro, taniość kredytu – jakże zabójczą okazało się. Gdy bańka tego greckiego kredytowania pękła, to wycena ich nagle ryzykownych obligacji podniosła rentowność nawet do 22 procent na rynku wtórnym. I słusznie, gdyż ponad setka miliardów euro tego długu przepadło, wierzyciele zostali „ostrzyżeni” z tych obligacji. Ale rząd grecki nigdy nie płacił takich odsetków jakie dyktował rynek wyceniający ryzyko greckich zobowiązań. Bo przyszła „trojka” i rolowała te długi, pożyczała biednym Grekom bez końca.
I tak niedouczony, zapalczywy ludek polski tworzy coraz nowe „miejskie legendy”, zalew cały, kisi nas na blogu, jakbyśmy byli ogórki w słoju lub beczce. Brrrrrr.
24 sierpnia o godz. 3:55
Pan Zbyszek jest synem pana Donalda.
W czwartkowej gazecie wyborczej socjolog Jan Sowa pisze, ze prawicowy populizm PiS jest konsekwencja
neokonserwatyzmu PO.
Tusk nie podpisal Karty Praw Podstawowych, fundamentalnego dokumentu Unii Europejskiej, bo ta gwarantuje prawa pracownicze i emancypacje.
Najlepszym sposobem przeciw kupowaniu glosu za 500 miesiecznie jest niedopuszczanie do skrajnej biedy.
24 sierpnia o godz. 4:21
Mucholap;napisal cos czego sam nie zozumie,najwyzsza pora
znowu zmienic nick.
https://www.youtube.com/watch?v=YKU0MTTWMXo
24 sierpnia o godz. 4:48
Patrzy czy Ruskie nie nadlatuja.
http://www.mon.gov.pl/d/zdjecia/media/2016/08/dry_9411_687GEmg.jpg
24 sierpnia o godz. 9:34
Panie Redaktorze, przepraszam za off topic, ale interesuje mnie bardzo, co odpowiedziałby Pan swojemu koledze po fachu i współplemieńcowi Rogerowi Cohenowi z NYT:
Jeżeli o mnie chodzi to zastanawiam się kim jest człowiek, który w obliczu tego, co się dzieje w roku 2016 wypisuje takie rzeczy? Dlaczego zatruwa umysł młodej córki upiorami przeszłości? Czym on się różni od naszych „prawdziwków” kiszących się wiecznie w dawnych krzywdach?
24 sierpnia o godz. 10:42
Ambicje pana gogusia, ( wytatuowane i nie tylko , cudowne dzieci wierzace w swoja cudownosc , niebezpieczne dla swiata)
http://www.msn.com/en-ca/news/canada/canadas-mounties-allow-women-officers-to-wear-hijab/ar-BBvYe7Q?ocid=spartandhp
24 sierpnia o godz. 10:56
A konkretnie, jakimi słowami pielęgnuje swoje „urazy i rozdęty narcyzm”?
Fajny eufemizm – Życie Żydów w Polsce nie zawsze było usłane różami
A było kiedykolwiek?
Kaprys egzaltowanej osiemnastolatki (bo uwielbia swoją babkę) to ekstrawagancja podobna do noszenia arafatki, zapuszczenia dredów czy przejścia na weganizm. Dla zaszokowania rodziców, zaimponowania rówieśnikom itp.
Dziewczyna nie ma pojęcia, do jakiej Polski chce się „zapisać”, ale straszy:
„if Britain starts up this Article 50 thing, I’m going to get Polish citizenship”
Oczywiście nie rezygnując z paszportu brytyjskiego i ewentualnie USA.
Ojciec wygląda na dumnego, że tak dobrze wychował córkę, mimo strasznej przeszłości Żydów w Polsce, nie wpoił jej wiedzy o niegasnącym polskim antysemityzmie.
A panna, jeśli rzeczywiście się uprze przy pomyśle, powinna liczyć się z wykorzystaniem tej decyzji instrumentalnie przez pisowską propagandę:
Patrzcie ludzie! Jaki antysemityzm i ksenofobia w Polsce, skoro Żydzi z odległego świata ubiegają się o polskie obywatelstwo 😎
Nie mając rodziców o polskim pochodzeniu dziewczyna może się starać o naturalizację z nadania:
„Prezydent RP może nadać obywatelstwo polskie dowolnemu cudzoziemcowi, który o to wystąpi. Minister spraw wewnętrznych, przed przekazaniem wniosku Prezydentowi, zwraca się do Komendanta Głównego Policji, Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w razie potrzeby do innych organów, o udzielenie informacji, które mogą mieć istotne znaczenie w sprawie o nadanie obywatelstwa polskiego, i sporządza opinię dotyczącą wniosku. Wniosek może być odrzucony”
Gdzie tu miejsce dla NYT na „samokrytyczną refleksję”?
…Patrzcie ludzie! Jaki antysemityzm i ksenofobia w Polsce, skoro Żydzi z odległego świata ubiegają się o polskie obywatelstwo….
Podejrzewam, ze chodzi tutaj raczej o mozliwosc poruszania sie po EU bez wiz.
24 sierpnia o godz. 12:31
Być może jest to główny aspekt, choć brexit nie musi spowodować wyjścia GB z układu Schengen, którego Wielka Brytania i tak jest tylko członkiem częściowym.
Obywatelstwo polskie przy obecnych trendach to jak zamiana siekierki na kijek 🙄 Może się przydać tylko tymczasowo.
@GajowyM, przedstawiłem swoje stanowisko na blogu Andrzeja Celińskiego.
24 sierpnia o godz. 12:37
Do „Schengen” należą również państwa nie będące członkami UE – Norwegia, Szwajcaria, Liechtenstein, Islandia, Monako, San Marino, Watykan…
Tam bym się rozejrzał za przodkami, ale to nikogo nie zaszokuje.
No, może paszport watykański zrobi wrażenie na koleżankach z klasy 😎
Zamieściłeś swój apel o „krytyczną samorefleksję” chyba na wszystkich możliwych blogach, a ja akurat u Celińskiego nie bywam.
Pytania zadałem ci tutaj.
Ale odpowiadać nie musisz. Aż tak bardzo nie jestem zainteresowany.
24 sierpnia o godz. 13:52
No właśnie. Polski paszport to atrakcyjny i poszukiwany przez mieszkańców wielu krajów dokument. Na czarnych rynkach potrafi nawet kosztować do 100 tysięcy dolarów! Wiemy czemu tak jest!!!
Polski paszport pozwala na podróże do 137 krajów bez konieczności posiadania wizy, informuje najnowszy Passport Index, który został utworzony przez firmę doradztwa finansowego Arton Capital.
Zaledwie 9 krajów na świecie ma paszporty, które pozwalają na „większą wolność” niż paszport Polski.
Na szczycie indeksu, który powstał po przeanalizowaniu 197 krajów, znalazły się paszporty brytyjskie i amerykańskie.
http://pressmix.eu/2015/04/16/jaka-moc-ma-polski-paszport/
Dla rozjaśnienia….
Jeśli chodzisz o syndykalizm „S” to po prostu mylisz cel z metodą. Celem było wyrwanie Polski z łap komuny, jakkolwiek by się to nie odbyło; Michnik np. początkowo mówił (czy raczej marzył) o finlandyzacji Polski. Jeśli natomiast sądzisz, że Michnik i Celiński byli działaczami robotniczymi to chyba jesteś satyrykiem. Oczywiście, że najłatwiej było Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą obejść od strony krzywdy jaką codziennie funduje ona robotnikom. Stąd pomysł budowy związków zawodowych, a nie np. partii politycznej. To także efekt doświadczeń z marca 1968. I to jest cała tajemnica KOR, oczywiście na poziomie matapolityki, bo wielu ludzi autentycznie chciało innym pomóc i robiło to ryzykując życiem i zdrowiem. Jedno nie przeczy drugiemu.
„jestem krytycznie nastawiony do zdemolowania TK przez PiS. Jestem za wydrukowaniem spornych orzeczeń”.
Czyli że nadal żyjesz w matriksie płynąc w głównym nurcie (mainstreamie), co jest na razie wygodne. Nie interesują cię zasady, czyli kto ten spór zaczął i jaki miał cel, oraz kto nadużył prawa, w co przekształcił TK etc. Dalej uzasadniasz dlaczego: „Podoba mi się dotychczasowa linia orzecznicza TK w sprawach socjalnych”.
A przecież TK jest od badania spójności prawa, a nie realizacji takiej, czy innej polityki socjalnej. Od tego jest „głos ludu”, czyli wybory, Sejm i rząd. No ale marksiści zawsze chcą na rewolucyjne skróty, demokracja nieszczególnie ich interesuje. W tym sensie nadal jesteście niebezpieczni, wasza władza wiązałby się z dezynwolturą wobec prawa, nowomową i dość konkretnymi opresjami.
24 sierpnia o godz. 14:10
„opozycję wobec projektu konstytucyjnego dawał „solidaruch” Krzaklewski i ugrupowania skrajnie „chrześcijańskie”.
Co dla ciebie jest ugrupowaniem „skrajnie chrześcijańskim”, czy i jak rozumiesz słowo „skrajne”? Zdaje się, że nie rozumiesz. Więc ci wyjaśnię, skrajne to takie, że obok jest już tylko ściana.
„Kaczyński od przejęcia władzy podnosi rękę na ustalone wtedy reguły, prowadzi pełzający zamach stanu, celem jest obalenie Konstytucji”.
Znów chyba nie rozumiesz o czym piszesz. Obalić Konstytucję to można tylko siłą, ale nawet krajowe skrajnie prawactwo i lewactwo tego nie zapowiada, więc o czym właściwie piszesz? Można Konstytucję legalnie zmienić mając odpowiednią większość sejmową i każda partia ma prawo to sobie zaplanować. Inna sprawa, czy uda się taką większość uzyskać. Ale jak się uda, to zmiana w Konstytucji lub całej Konstytucji odbywa się lege artis.
„TK w składzie nie wyłonionym przez PiS blokowałby rzekomo reformy rządu Szydło, blokowałby wszystkie ustawy jako oczywista tuba opozycji”.
Gdybyś zapoznała się z niektórymi wyrokami TK mogłabyś odnieść takie wrażenie. Zresztą już tak bywało, najbardziej znany przykład jest z okresu New Deal i reform prezydenta Roosevelta. Sąd Najwyższy zdominowany przez republikanów hurtowo odrzucał przez dwa lata wszystkie ustawy naprawcze.
Polska Konstytucja mówi ogólnie, że Prezydent wybiera prezesa TK spośród kandydatów wysuniętych przez zgromadzenie ogólne sędziów TK. Nie mówi ilu ma ich być, to reguluje ustawa o TK. Jeśli przewiduje ona, że kandydatów jest dwóch to według TK może być to konstytucyjne, a jak zmieniona ustawa o TK mówi o trzech kandydatach z których prezydent wybiera, to przepis uznany może być przez TK za niekonstytucyjny. Tak to działa (i tak zaskarżyła ten przepis ustawy PO). Decyzje TK mogą być jak rozważania o kolorach, jednemu podoba się seledynowy, sędziemu Rzeplińskiemu zaś wiaterkowy. TK może powołać się na preambułę Konstytucji lub jej artykuł 2 stanowiący, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym realizującym zasady sprawiedliwości społecznej. A tym to można już uzasadnić dokładnie wszystko.
Tylko co to ma wspólnego z badaniem spójności prawa do czego w istocie powołany był TK?
Dzięki za wykład o „KOR” i „S”. W sumie nic nowego.
Tym niemniej mam prośbę.
Czy mogłbyś mi jasno odpowiedzieć na poniższe pytania – tak jak jasno na twoją prośbę napisałem ci co myślę o konflikcie trybunalskim:
Czy w latach 79-80 gdy wcielaliście się w obrońców robotników czy syndykalistów robiliście to szczerze?
Czy mieliście wtedy na uwadze ich interes czy wykorzystywaliscie ich, posługiwaliscie się nimi, traktowaliście ich instrumentalnie?
Czy np Andrzej Celiński albo śp Lech Kaczyński, którego notkę biograficzną ci wyżej zamiesciłem, angażując się w organizację i działalność robotniczej „S” traktowali od początku owych robotników przedmiotowo – robiąc ich tym samym w tzw „ciula”?
Czy raczej robili to z porywu serca?
Jak ten swój syndykalizm i prorobotniczość traktowaliście w latach 70-80?
Szczerze czy raczej jako takie „jajca” – jak sugerujesz.
24 sierpnia o godz. 15:02
„A przecież TK jest od badania spójności prawa, a nie realizacji takiej, czy innej polityki socjalnej.”
Tak, od badania spójności stanowionego prawa, jego zgodności z konstytucją. W tym z jej prosocjalnymi zapisami.
To miałem na mysli przecież wyraźnie pisząc o prosocjalnej linii jego orzeczeń łagodzących neoliberalne, antykonstytucyjne posuniecia kolejnych rządów.
Paradny jesteś z tym dogmatyzmem konstytucyjnym.
I znowu Polska 10. potęgą, przynajmniej pod względem „mocy” paszportu 😉 Hurra!
24 sierpnia o godz. 15:18
porozumienia „s” były nie tylko w gdansku ale i szczecinie i w jastrzebiu; od poczatku istniała silna rywalizacja miedzy tymi osrodkami, ale ostatecznie wygrał poparty przez w-we, gdansk; trwało to prawie dziesiec lat ; po upadku strajkow robotniczych latem 1988-go roku klasa robotnicza przestała ostatecznie odgrywac role podmiotu i droga do magdalenki (uwłaszczenie elit) staneła otworem;
24 sierpnia o godz. 16:01
Ale Mauro Rossiego pytałem o co innego.
Pytałem czy jego środowisko polityczne traktowało robotników począwszy od 1976 do końca lat 80 przedmiotowo czy podmiotowo?
Czy z politycznego wyrachowania wcielali się w tole syndykalistów lub liderów ruchu robotniczego czy traktowali tych robotników, ich interesy poważnie?
Pytam bo Mauro Rossi dość wesołkowato do tego zaangażowania w sprawy robotnicze podchodzi pisząc np o wtedy „modnej ludomanii”.
A to jest w przypadku ludzi z perelowskiej opozycji dość zaskakujące podejście.
„po upadku strajkow robotniczych latem 1988-go roku klasa robotnicza przestała ostatecznie odgrywac role podmiotu i droga do magdalenki (uwłaszczenie elit) staneła otworem”
Jest znane zdjęcie z otwarcia „drogi do uwłaszczenia” w 1988. Upadek strajku w stoczni gdańskiej – syndykaliści Mazowiecki, Wałęsa, Celiński … .
„Droga do uwłaszczenia” poniżej:
http://i0.wp.com/blogpublika.com/wp-content/uploads/2014/01/strajk_1988.jpg
24 sierpnia o godz. 17:21
Cele robotników to było 21 postulatów.
Cele przyszłych polityków, to władza.
Dla władzy można obiecać wszystko.
Realizacja obietnic jest trudna, nieopłacalna często, kosztowna politycznie.
Grozi utratą pozycji.
Silne związki zawodowe są przeszkodą w realizacji konsensusu waszyngtońskiego, będącego podstawą dominacji opcji neoliberalnej jako doktryny i $ jako waluty światowej.
Więc ta przeszkoda została w Polsce zgrabnie rozwalona- jako barykada chroniąca byt ludności przed dyktatem banków, została rozebrana rękami robotników, zgodnie z interesem „doradców” z KOR….
Czy ci doradcy wiedzieli jakie będą skutki zmian zainicjowanych przez nich?
Nie mogli mieć wiedzy o zjawiskach społecznych które nigdy wcześniej nie zaszły.
Nie było nigdzie pokojowej transformacji ustroju, powiązań gospodarczych, reorientacji rynków zbytu. Entuzjazm pozbawiony wiedzy, to WIARA….
„Czy ci doradcy wiedzieli jakie będą skutki zmian zainicjowanych przez nich?
Myślę, że mozna to było przewidzieć, bo w latach 80, w Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher pokazowo kasowała tamtejszą klasę robotniczą (working class).
Z tym, że ona to robiła z mandatu partii konserwatywnej, jej chciwego elektoratu a nie tamtejszych związków zawodowych.
Margaret Thatcher nigdy nie była syndykalistką, to nie związek zawodowy dał jej mandat do rządzenia – jak jej polskim odpowiednikom.
„Gdybyś zapoznała się z niektórymi wyrokami TK …”
Mauro (14:10) idzie o to, że powinnam odnieść wrażenie iż, faktycznie – „TK w składzie nie wyłonionym przez PiS blokowałby rzekomo reformy rządu Szydło, blokowałby wszystkie ustawy jako oczywista tuba opozycji”.
Mauro w szczegóły się nie wdaje. Mauro nie pisze, w których wyrokach TK blokuje ustawy „dobrej zmiany”. Mauro chciałby, abym odniosła takie wrażenie jakie on odnosi. I po raz kolejny odsyła mnie do „najbardziej znanego przykładu” sprzed 80 z górą lat, w USA, gdy po ponownym wybraniu Roosevelta (z ogromną przewagą 60 procent głosów) po kilku latach odrzucania przepisów Nowego Ładu (New Deal) przez amerykańskie sądy podjął decyzję o „dopakowaniu” Sądu Najwyższego swoimi sędziami. Nota bene, Rooseveltowi i jego programowi ta polityczna operacja niewiele pomogła, raczej zaszkodziła. Już kolejna raz tłumaczę Mauro, że „Polska w runie”, choć hasło to brzmi ładnie (acz premier Morawiecki z nim się ostro nie zgadza), to nijak się ma do Wielkiej Depresji 1929-39; oraz „Dobrej Zmianie” Szydło i Dudy daleko do Rooseveltowskiego „Nowego Ładu”; ponadto kadencja sędziego SN w USA jest dożywotnia, a w Polsce kadencja sędziego TK trwa jedynie 9 lat.
Ale Mauro nie ma argumentów. Faktycznie. Nie rozumiem po co ja to piszę.
Mauro ma za to wrażenia. Odnosi je i się z nimi obnosi. Pytam się po raz kolejny, co z projektów rządu, co z tzw. Dobrej Zmiany zostało zablokowane jako niekonstytucyjne? Kaczyński powinien poczekać na kilka wyroków blokujących rząd, a nie trzymać ludzi w domysłach, opierać się na wrażeniach, odczuciach, podejrzeniach, atakach personalnych. Prezesie, gdzie jest prawda materialna?
Napisalam: ugrupowanie skrajnie „chrześcijańskie”. To ostatnie słowo umieściłam w cudzysłowie. Bo Krzaklewski był skrajny, gdy odrzucał projekt Konstytucji uzgadniany od lat przez dwie najważniejsze wówczas siły polityczne III RP. Odrzucał Konstytucję posługując się żargonem „chrześcijańskim”, oraz przy silnym wsparciu biskupów. Namawiał do głosowanie przeciw. Co było skrajnie nieodpowiedzialne, tym bardziej, że kilka miesięcy później jego partia, AWS, doszła do władzy zgodnie z nowo przyjętą Konstytucją i ją przestrzegała przez 4 lata. Skrajny brak odpowiedzialności politycznej ręka w rękę z KK. Ale było, minęło, teraz Kaczyński propaguje zmianę Konstytucji, co idzie mu jak po grudzie, a w międzyczasie ją interpretuje po swojemu, bez akceptacji właściwych organów. Np:
Art. 185. mówi:
„Powołuje”, a nie „wybiera”, jak twierdzi Mauro. Niby zdawkowo, bez różnicy dla domorosłego „konstytucjonalisty”, a jednak Konstytucja nakłania ustawodawcę do odpowiednich sformułowań w stanowionym prawie.
Podobnie w Art. 179.:
Co stało się już kontrowersją ustrojową na skalę unijną. Itd. PiS rżnie głupa, a Mauro ledwo dech łapie.
Prezydentowi RP właśnie taką rolę nadano, aby nominował, aprobował z wysokości majestatu Rzeczypospolitej. A nie żeby mieszał na polecenie z ulicy Nowogrodzkiej, bądź z segmentu na Żoliborzu w zależności od pory dnia i od tego, czy prezes zaspał, czy nie.
24 sierpnia o godz. 18:16
Dominacja opcji neoliberalnej jako doktryny i $ (USD) jako waluty światowej
Też mi nie odpowiada osobiście optuję za dominacją marksizmu-leninizmu, bo to moja ulubiona doktryna jest, i za etatyzmem centralnie planowanym, oraz za rublem transferowym jako walutą światową.
Właściwie co jest złego w dominacji USD? Gdyby Ameryka nie importowała tyle, to wzrost gospodarczy Chin, a przedtem Niemiec oraz Japonii, o setce innych krajów nie wspominając, byłby niemożliwy. Ale najważniejsza jest doktryna, więc jak ta doktryna się nazywa na dzień dzisiejszy? Putynizm? Chomskyzm? Czy po prostu global-researchism?
24 sierpnia o godz. 18:18
Wraca sprawa podwójnego opodatkowania rent dla polskich Odeseuszy powracających do ojczyzny z dalekich stron. W interenecie znalazlem wierszowany felieton na ten temat:
Słowiańskiej sprzątaczce – Odyseuszowi XXI wieku
ciężkiej pracy podobnej niewoli
dla Odysa – słowiańskiej sprzątaczki
24 sierpnia o godz. 18:37
Ach ta piepszona koszerna. O czym oni piszom… że dziecko nienawidzi tej Szydło.
Jak przeczytałam, to pomyślałam, że jeszcze nikt nie wniósł do Trybunału, że 500+ jest niesprawiedliwie, nie równo traktuje i nie jest zgodne z Konstytucją. No takie odnoszę wrażenie.
Ciekawe czy Roosevelt w swoim Nowym Ładzie też podrzucał ludowi takie ustawowe gnioty? Mauro odpowie mi, albo i nie.
Finansowanie deficytu handlowego za $ brane z powietrza trwa już trzecie dziesięciolecie.
Można wymusić na świecie taką opcję.
Tylko trzeba mieć na to siły.
A te zdają się kończyć….
Czas płacenia rachunków za taką politykę zbliża się nieuchronnie.
24 sierpnia o godz. 19:11
Walter Schell zmarł wieku 97 lat . Ten niemiecki polityk ( Prezydent RFN w latach 1974 -1979 ) 7 grudnia 1970 roku w roli szefa MSZ RFN złożył razem z W Brandtem podpis pod Układem PRL- RFN o normalizacji ich wzajemnych stosunków .
Wielkim wygranym tegoż układu był Kościół Katolicki w Polsce – dopiero w 1972 roku Watykan ( STOLICA APOSTOLSKA ) dał zezwolenie na organizacje Polskich Archidjecezj na tzw. ziemiach zachodnich i północnych . Pisze o tym ponieważ byłem naocznym świadkiem wprowadzenia przez kardynała Stefana Wyszyńskiego polskiego biskupa do Katedry w Szczecinie . Musiało upłynąć 27 lat by Watykan zdecydował , nie musiał by czekać tyle lat , gdyby Stalin nie podarował tych ziem polskiej komunistycznej lewicy .
Patrioci polscy z roku 2016 i Kościół katolicki winni pamiętać skąd POLSKA się wzięła nad Odrą i Bałtykiem .
Jak czytam na portalu ONET prezydenci Duda i Poroszenko popisują ważne deklaracje zapominając o realnej słabości tych państw obaj sterowani przez JUESEJ .
24 sierpnia o godz. 19:56
zaczyna sie w moskwie (lato 1970) i rfn godzi sie na uznanie granicy na odrze i nysie, oraz „normalizacje” stosunkow z nrd-e (uznanie jej jako samodzielnego panstwa);
celem przyswiecajacym tej „ostpolitik”( układow bylo kilka)
https://de.wikipedia.org/wiki/Ostpolitik#/media/File:Timeline_Ostvertraege.svg
jest idea ponownego zjednoczenia niemiec i polityka ta,
mimo wielkich oporow po obu stronach łaby, zakonczyła sie sukcesem;
24 sierpnia o godz. 20:50
Bełkot uzurpatorów, liderów upadających państw:
– pragnąc rozwijać wielowymiarową współpracę wolnej Polski i wolnej Ukrainy oraz umacniać dobrosąsiedzkie relacje Narodu Polskiego i Narodu Ukraińskiego, co jest gwarancją bezpieczeństwa i stabilności w Europie;
24 sierpnia o godz. 21:01
Pani Zofia o Putinie o i Michniku.
http://sophico21.blogspot.com/2016/08/wybiorcza-ekskluzywna-prasowka-dla.html#comment-form
25 sierpnia o godz. 8:42
Kubeł zimnej wody na głowę Maliniaka. https://obserwatorpolityczny.pl/?p=42934
GajowyM probuje podawac anegdoty, a w dzielnicy Kreuzberg prawdopodobnie nigdy nie byl. Jesli tak, to nie jest w stanie odroznic 36 od 61. Poza tym dzisiaj Neukölln i Kreuzberg, to inne swiaty.
25 sierpnia o godz. 8:56
Waldemar waldemarzy…..
25 sierpnia o godz. 9:02
24 sierpnia o godz. 9:34	pisze, ze jest jednak ostatni, ostatni antysemita w Polsce, beu tomahawka….????
25 sierpnia o godz. 9:03
22 sierpnia o godz. 19:26	zapomnial prawdopodobnie dodac, ze jest to jedyna szansa dla Europy.
23 sierpnia o godz. 2:41	poszla w dal. daleko jednak w tej pseudointelektualnej pelegrynacji nie doszla.
25 sierpnia o godz. 9:12
23 sierpnia o godz. 15:25	trafil w sedno. Szkanie püodtekstow po spotkaniu roboczym jest jednak bezsensowne. Warto byloby przeczytac i ocenic, co postanowili. Pisanie o landszaftach do niczego nie prowadzi.
25 sierpnia o godz. 9:39
Odtajał hibernatus (20. stopień zasilania?) i wziął pod lupę żarty 😎
Drętwo jak zwykle.
GajowyM ciagle nie wie, ze Kreuzberg, polecam sobotni targ bio na Chamissoplatz nie jest juz asocjowany z Turkami, a jesli, to pozytywnie. Dlatego polecam mu jadlo w Knoffi przy Bergmannstrasse. Do najblizszego lasu dalego, a czynsz w dzielnicy Kreuzberg zbyt wysoki. Niestety adwokaci, nauczyciele czy pozostali akademicy winduja ceny w gore. Mieszkania jednak przepiekne.
25 sierpnia o godz. 11:19
Na Kreuzbergu asocjowanym pozytywnie z Turkami nie da się już nauczyć tureckiego?
25 sierpnia o godz. 12:04
Ja kruzitürken, Herrschaftszeiten nochamol!
25 sierpnia o godz. 13:25
Dwóch facetów. Jakich nazwać byle nie podpaść pod pogoń szwadronów Ziobry. Samo się cieśnie na klawisz. http://bi.gazeta.pl/im/83/a4/13/z20595331Q,25–rocznica-niepodleglosci-Ukrainy.jpg
Może coś na ch?
„dopiero w 1972 roku Watykan ( STOLICA APOSTOLSKA ) dał zezwolenie na organizacje Polskich Archidjecezj na tzw. ziemiach zachodnich i północnych”.
Dlaczego „dopiero”? To chyba normalne, Watykan akceptuje zasadę nadrzędności rozwiązań politycznych.
„Patrioci polscy z roku 2016 i Kościół katolicki winni pamiętać skąd POLSKA się wzięła nad Odrą i Bałtykiem”.
Nie dokazuj, nie dokazuj. Tow. Wiesław Chrobry, co? 🙂
W roku 1000 powstała archidiecezja w Gnieźnie, której podlegały trzy biskupstwa, w Poznaniu, Krakowie i Kołobrzegu. Nota bene Czechy, nie miały arcybiskupstwa, choć wcześniej przyjęły chrześcijaństwo, w roku 1000 biskupstwo praskie podlegało metropolii w Ratyzbonie.
25 sierpnia o godz. 13:50
„Ciekawe czy Roosevelt w swoim Nowym Ładzie też podrzucał ludowi takie ustawowe gnioty? Mauro odpowie mi, albo i nie”.
Zmieniasz poziom argumentacji, to stara sztuczka i dość prosta, stać cię na więcej. Nie o tym była mowa, tylko o metodzie. O tym jak nie wybrana w powszechnych wyborach władza sądownicza może sobie uzurpować uprawnienia władzy ustawodawczej i wykonawczej.
„Pytam się po raz kolejny, co z projektów rządu, co z tzw. Dobrej Zmiany zostało zablokowane jako niekonstytucyjne”?
Na razie nic, ale przeciez PiS nie ruszył jeszcze bagna jakim jest sądownictwo i ogólnie korporacja prawników, która żyła z obsługi patologii systemu III RP. Sądownictwo przeszło z PRL przez 1989 rok, wraz z całym bagażem tamtej epoki, suchą stopą, nie podlegało weryfikacji. Sędziowie sami mieli się oczyścić, ale nawet A. Strzembosz twierdzi (choć był tego zwolennikiem), że zaniechanie weryfikacji było poważnym błędem. Może dlatego wszelkie sondaże pokazują jak niskim zaufaniem cieszą się sądy w Polsce. A czy może istnieć nowoczesne państwo bez sprawnego i nieskorumpowanego sądownictwa?
„Bo Krzaklewski był skrajny, gdy odrzucał projekt Konstytucji uzgadniany od lat przez dwie najważniejsze wówczas siły polityczne III RP”.
To znaczy, które siły były wówczas najważniejsze i dlaczego inne się nie liczyły? Bo ty tak dekretujesz? W końcu za chwilę AWS wygrał wybory. Na temat powstającej Konstytucji rożne siły społeczne mogą mieć swoje zdanie, nigdy nie uzyskamy jednomyślności, ale jak już jest ona przyjęta to obowiązuje i należy ją przestrzegać.
„Prezydentowi RP właśnie taką rolę nadano, aby nominował, aprobował z wysokości majestatu Rzeczypospolitej”.
Gdyby tak było jak piszesz, to przyjęto by rozwiązanie, że sędziów nominuje np. Prymas Polski podczas mszy św. Oczywiście w Katedrze Polowej, aby zachować pewien urzędowy charakter ceremonii. )
Prawo nie może być puste. Jeśli prezydent przyjmuje przysięgę, ale w Konstytucji nie jest nakazane, że musi, to oznacza, iż może przyjąć, ale może i odrzucić. A wiesz dlaczego? Bo prezydent zaliczany jest do władzy wykonawczej, a twórcom Konstytucji chodziło w tym przypadku o pewną równowagę władzy sądowniczej i wykonawczej. Zwróć uwagę na istotne różnice, jeśli parlament odrzuca weto prezydenta do ustawy to on MUSI ją podpisać i tak dokładnie jest to sformułowane w Konstytucji. Musi i już. A jeśli nie ma słowa „musi” to znaczy, że może. Prawo należy czytać tak jak jest napisane i przesadnie nie kombinować.
Jak w znanym dowcipie, o młodym żydowskim prawniku, który wygrał swoją pierwsza sprawę w sądzie.
― A jak długo trwała rozprawa, pytał się jego ojciec, też prawnik?
― Tylko kilka godzin.
― Oj nie wyżyjesz ty z tego zawodu.
25 sierpnia o godz. 14:10
Kolejny idiotyzm prawny Rossiego:
„Prawo nie może być puste. Jeśli prezydent przyjmuje przysięgę, ale w Konstytucji nie jest nakazane, że musi, to oznacza, iż może przyjąć, ale może i odrzucić.”
Rossi proponuje, by artykuły konstytucji nie obwarowane terminem „musi” nie obowiązywały Prezydenta.
Takie odczytywanie Konstytucji to, to szczera naiwność (adresatów takiej interpretacji – ludu Bożego) oraz cynizm (PiSowskich interpretatorów prawa, prawników z Bożej łaski).
25 sierpnia o godz. 14:33
Skąd ci się wzieło w komentarzu o zaprzysięzaniu określenie „puste prawo”?
„Pustym prawem” okresla się prawo pozbawione sankcji.
To najczęsciej jakieś wychowawcze, moralizatorskie bzdety prawne które nie mają waloru obowiązującego przez brak sankcji.
To nie ma żadnego związku z zaprzysiężaniem.
Kto jaki trzyma poziomu argumentacji
Mauro, ważne jest to, że ty trzymasz partyjną linię. Uważam, że ustawa o programie 500+ ma wady i z Konstytucją jest na bakier – kudy jej do ustaw Rooseveltowskiego Nowego Ładu – i to jest moja linia i mój poziom.
Konstytucja nigdzie nie zawiera słowa „musi”, ani w odniesieniu do Prezydenta ani jakiegokolwiek organu. Taki ma język. Jako domorosły konstytucjonalista mógłbyś się wznieść na nieco wyższy poziom jej odczytywania. Ale zaczyna do mnie docierać, że ty jesteś monarchistą – prymas nominuje sędziów podczas mszy – takim konstytucjonalistą I RP, a tymczasowo tylko zaciągnąłeś się do PiSowskiego aparatu propagandy. I walisz jak w bęben o Polsce w ruinie, o bagnie w sądownictwie, o patologiach III RP. Na taki poziom argumentacji mnie nie zaciągniesz.
25 sierpnia o godz. 15:09
Saldo (9:07) tryska poczuciem humoru w swej zwartej opowieści: oto M. poszła w dal, ale daleko nie doszła; M. wzieła ze sobą pelerynę, czy raczej zapas wody pellegrino, na tę „pelegrynację”.
Mauro Rosi po 13:00
Nie dokazuj ,nie dokazuj .Dopiero
27 lat po II wojnie Episkopat Polski mógł wyznaczyć biskupa w Szczecinie , _Prawda !!!, reszta nie ma znaczenia .Watykan do czasu ratyfikacji w RFN Umowy z 7 grudnia 1970 uznawał te ziemie za tymczasowo Polskie .Stary druchu blogowy Niemcy się liczyły ,liczą i prawdopodobnie tak będzie .
25 sierpnia o godz. 15:28
Turecka ladowa interwencja w Syrii pod parasolem Putina.
https://lenta.ru/news/2016/08/24/counterterrorism/
25 sierpnia o godz. 15:29
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1659506,Wojska-w-gotowosci-bojowej-Putin-zarzadzil-sprawdzian-w-okregach-przylegajacych-do-Ukrainy-i-NATO
25 sierpnia o godz. 15:33
Czuj ,czuj,czuwaj.
25 sierpnia o godz. 16:12
Agresywna i militarystyczna polityka Szwecji zagraża bezpieczeństwu Rosji.
25 sierpnia o godz. 16:15
Salto mordale .
25 sierpnia o godz. 16:25
Na co idą ostatnie ruskie kopiejki.
https://www.youtube.com/watch?v=va_XOP-k_BQ
Putin kontra ciamossad, a w Ukrainie już wszystko załatwione ?
25 sierpnia o godz. 16:44
Salto mordale,
Ale czy pomoże ?
http://www2.klett.de/sixcms/media.php/229/DO01313181_S_1_278_104.pdf
25 sierpnia o godz. 16:49
Nie oddamy, k..wa ani guzika! http://wiadomosci.onet.pl/kraj/reakcja-polski-na-manewry-w-rosji-bedzie-odprawa-mon/70gp91
25 sierpnia o godz. 17:22
„Może coś do kogoś/czegoś przylgnie”
Wracając do tekstu red. Passenta, czyli o debacie publicznej w IV RP.
Rzepliński politykiem – kandyduje na prezydenta; Polska w ruinie – kto to powiedział, a kto podchwycił; doktor Mirosław G. nie jest winny zabójstwa, alez winny bo wziął od pacjentów 17,5 tys; prawo jest puste; Prezydent nic nie musi robić, a jest władzą wykonawczą; Tusk jest wplątany w Smoleńsk, był tam 3 dni wcześniej i nie widział jak mgłę się robi, a także w aferę Amber Gold …
Mi to pachnie wychodkiem IV RP.
I dokąd z taką debatą, z takim woluntarystycznym stosunkiem do faktów, do słów i do komunikatów, jak daleko można zajechać? W siną dal?
O taki oksymoron jak „pokojowa polityka Rosji” wolę nie pytać?
p.s. Z góry, a i z dołu też, zastrzegam, że zasięgnęłam porady SJP. Celownik zaimka „ja” ma dwie formy: „mnie” i „mi”, ta krótsza jest formą nie akcentowaną i ponieważ Polacy (nie gęsi) lubią zaczynać zdanie z przytupem, czyli akcentem, to razi ich na początku zdania forma krótka, tj. „Mi”. Ale można im się wywinąć i zacząć zdanie od „To”, np. „To mi się podoba …”. Po kie licho mam takiego szyku się trzymać w języku, który szyku zdania zbytnio nie przestrzega, a wręcz się nim bawi, zmieniając go coraz to czystszych sensów wypowiedzi nadaje, i skoro „Mi to pachnie …” jest właśnie tym, co chcę powiedzieć????
25 sierpnia o godz. 17:30
Coraz bardziej bezradny jesteś. 🙂
25 sierpnia o godz. 17:31
Giez robi wrażenie, jakby leciał w gęstej ruskiej mgle
Jego przyrządy pokazują mu co chcą, kontrola lotu nadaje coś po rusku, TERRAIN AHEAD ryczy w twarz, a Giez ku*ami rzuca.
25 sierpnia o godz. 17:34
„27 lat po II wojnie Episkopat Polski mógł wyznaczyć biskupa w Szczecinie”.
PRL sama z siebie nic nie mogła, w polityce zagranicznej była przeciez wasalem. Pół roku przed wizytą Brandta w Warszawie ZSRR unormował swoje stosunki z RFN. Kojarzysz ten fakt z dniem 7 grudnia 1970 roku? Na pewno. To dlaczego się dziwisz, że 27 lat po wojnie „Episkopat wyznaczył biskupa”? No w praktyce Moskwa tak zadecydowała.
Może trzeba było latach 60. naciskać na Gomułkę, aby popędził Moskwę lub zawarł separatystyczny układ z Niemcami. 🙂
„Watykan do czasu ratyfikacji w RFN Umowy z 7 grudnia 1970 uznawał te ziemie za tymczasowo Polskie”.
Watykan w ogóle nie myśli tymi kategoriami, wyznaje pragmatyczna zasadę, że od rządzenia są politycy, a władza duchowa koncentruje się na czym zgoła innym. Dlatego najpierw polityczne rozwiązanie, później budowa stałych struktur kościelnych w miejsce tymczasowych.
„Mi to pachnie wychodkiem IV RP”.
Nie wiem co ci poradzić, Tusk jak Henryk Walezy uciekł za granice i sieroty nie mają do kogo zwrócić się: „Przy tobie najjaśniejszy panie stoimy i stać chcemy”. 🙂
„Konstytucja nigdzie nie zawiera słowa „musi”, ani w odniesieniu do Prezydenta ani jakiegokolwiek organu. Taki ma język. Jako domorosły konstytucjonalista mógłbyś się wznieść na nieco wyższy poziom jej odczytywania”.
Konstytucja RP art. 122.5
” … Po ponownym uchwaleniu ustawy przez Sejm większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu 7 dni podpisuje ustawę i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej … „.
Mamy tu imperatyw „podpisuje”. Oznacza on mniej więcej tyle co musi, choć słowa tego istotne nie ma Konstytucji.
Teraz porównaj to z art. 179 Konstytucji RP.
I jak widać KRS wnioskuje, a decyduje prezydent. Z faktu, że zwykle powołuje akceptując wnioski KRS, nie wynika, że musi tak zawsze. Gdyby „musiał” akceptować wniosek KRS oznaczałoby to, że jest ona ważniejsza niż prezydent wybranych w wyborach powszechnych. Jak mawia nieodżałowany B. Komorowski byłyby to „odmęty absurdu”.
„Ale zaczyna do mnie docierać, że ty jesteś monarchistą – prymas nominuje sędziów podczas mszy – takim konstytucjonalistą I RP”.
Nie wyczułaś ironii, a zabrakło 🙂
25 sierpnia o godz. 18:23
Twoje parabole i porównania mnie co i raz porażają silnym związkiem z tematem Konstytucji w IV RP. Król Walezy do Paryża uciekł w bezksiężycową noc, a Tusk?
Tymczasem ty mi uciekasz, na pytania nie odpowiadasz.
Co ma Dobra Zmiana wspólnego z Rooseveltowskim Nowym Ładem? Gdzie w Konstytucji jest literalnie napisane, że Prezydent coś musi zrobić? Czy jesteś monarchistą, skoro jedyny majestat Najjaśniejszej musi być kościelny z Prymasem w roli głównej? Czy program 500+ spełnia konstytucyjny standard (art. 2) o urzeczywistnianiu sprawiedliwości społecznej? Czy fraza, Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego (art. 194. pkt.2) wskazywać może na to, że Prezydent może wybrać na prezesa kontrkandydata zgłoszonego przez mniejszość sędziów TK? Itd.
Uciekasz, kochasiu, w siną dal. O ciągnący się smrodku nie wspomnę.
25 sierpnia o godz. 18:28
Pan Rossi w swoim wpisie z godz. 13,50 napisał był między innymi:
„Zwróć uwagę na istotne różnice, jeśli parlament odrzuca weto prezydenta do ustawy to on MUSI ją podpisać i tak dokładnie jest to sformułowane w Konstytucji. Musi i już. A jeśli nie ma słowa „musi” to znaczy, że może.”
Czytam ci ja odnośny przepis art.122,ust.5 Konstytucji traktujący o vecie Prezydenta (przepis ten cytuję poniżej) i za żadną cholerę nie mogę się doszukać w jego treści owego rozstrzygającego słowa: MUSI ( duże litery powtarzam za p. Rossim ). Czytam natomiast bo widzę: „Prezydent (…) podpisuje”.
To, że p. Rossi i jemu podobni rozumieją tekst Konstytucji i zawarte w nim treści w sposób nader dowolny i swoisty to wiadomo już od jakiegoś czasu, bynajmniej nie od dzisiaj.
Ale jest dla mnie czymś zupełnie nowym, że tą „starą” Konstytucję zaczęli pisać … po swojemu.
Niewątpliwie p. Rossi ma rację pisząc:
„Prawo należy czytać tak jak jest napisane i przesadnie nie kombinować”.
Ah. Żeby tylko p. Rossi chciał stosować się do tego co słusznie zauważa.
25 sierpnia o godz. 18:35
No przecież Rossi musi mieć jakieś słabości. Piętę. Pypeć na języku. Może nagniotki?
Forza! W pieriod! Vojovat’!
Róbcież coś!
Zauważyliście, jak spada aktywność blogerów u red. Passenta?
Ich liczba?
Jeśli toczy się mecz do jednej bramki, to widzowie tracą zainteresowanie.
0:8, jak Legia zaraz w Lidze Mistrzów?
Na dodatek publika ma to wstydliwe, niemęskie uczucie litości dla zawodnika z zobowiązującą „dychą” na koszulce i inskrypcją „TJ” wyhaftowaną na piersi. Który kulejąc, zmierza do szatni.
Nie, tego się dobrze nie ogląda.
W odmętach konstytucyjnej interpretacji
Oczywiście Konstytucja jest napisana językiem trudnym dla przeciętnej zjadaczki chleba. Ale pochylmy się, z Panem Lex’em, jśli wolno prosić, nad tą uwagą Mauro:
(…) art. 179 Konstytucji RP.
I jak widać KRS wnioskuje, a decyduje prezydent. Z faktu, że zwykle powołuje akceptując wnioski KRS, nie wynika, że musi tak zawsze. Gdyby „musiał” akceptować wniosek KRS oznaczałoby to, że jest ona ważniejsza niż prezydent wybranych w wyborach powszechnych.
Czy prezydent Duda mógł odrzucić 10 sędziów z wnisoku KRS i ich nie powołać, i nie podać słowa uzasadnienia?
To jest przedmiotem protestu prawników z europejskiego stowarzyszeni MEDEL:
http://wyborcza.pl/1,75398,20325984,prof-strzembosz-o-decyzji-prezydenta-dudy-to-selekcja-sedziow.html
Gdyż ten krok godzi w niezawisłość władzy sądowniczej od rządzących, co uzasadnia prof. Strzembosz.
25 sierpnia o godz. 18:48
http://wyborcza.pl/1,75398,20590751,europejscy-sedziowie-pisza-do-dudy-prosimy-o-przyjecie-slubowania.html
Nareszcie wojna z Rosją. Tym razem zwycięska, bez pomocy MB, w odwecie za spowodowanie ucieczki Niemców w 45 roku i pozorowane wyzwolenie tych ziem, które właściwie było nową okupacją. Wódz Macierewicz zajął stanowisko dowodzenia w podwarszawskich Tworkach, gdzie zamaskowany stara się ukryć przez czujnym radarem iskanderów. W radiu bez przerwy nadają bojowe marsze i modły. http://pl.sputniknews.com/polska/20160825/3765971/Macierewicz-odprawa-sil-zbrojnych.html
25 sierpnia o godz. 21:23
Ubawiłeś mnie _ * Moskwa zdecydowała – Watykan wykonał *
25 sierpnia o godz. 21:25
Lex, czytanie Konstytucji jak przepisu na ogórki małosolne lub babkę z rodzynkami na przykład, to specjalność PiSowskich ekspertów.
Według nich prezydent jako strażnik konstytucji jest władny interpretować konstytucję w zależności od okoliczności, a konstytucyjny termin „wybór większością głosów” jest nieścisły i konstytucję należy poprawić poprzez ustawę, w której napisać należy – wybór większością 2/3 głosów, itd. Akurat z tego Prezes się wycofał w nowym projekcie ustawy, która po raz trzeci ma uzdrowić Trybunał Konstytucyjny.
Przykładem osobliwej interpretacji konstytucji jest następująca teza – jeśli nie jest napisane w Konstytucji, że Prezydent musi, to prezydent nie musi, a może. Logika równoległa daje znać o sobie.
Tutaj wkraczamy w interpretacji prawa do rzeczywistości równoległej, w której obowiązuje logika niekartezjańska – równoległa. Rzeczywistość ta ma tyle wymiarów, ile PiS orzeknie. Ta wielowymiarowość rzeczywistości równoległej jest prezentowana w wielu sprawach przez PiSowskich polityków i uległych im ekspertów, zarówno przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej (wybuchów nie da się wykluczyć, a skoro nie da się, to mogły być, a skoro mogły być, to dlaczego tego nie zbadano, a skoro nie zbadano, to jak to wytłumaczyć, itd.), jak i przy wyjaśnianiu szarpaniny PiSu z prawem dotyczącym TK, gdzie główny ciężar argumentacji na korzyść PiSowskich pokręconych nowelizacji ustaw o TK leży w wysuwaniu przed oczy oponentów tajemniczego artykułu 197 konstytucji, który rzekomo daje PiSowi jako zbiorowemu delegatowi suwerena uprawnienia do dowolnych zmian przepisów dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, także tych, które wynikają z przepisów konstytucji.
Regulacje te wychodzą bardzo daleko poza konstytucyjny termin „organizacja pracy TK”, obejmują pod pozorem zmiany organizacji wkraczanie w rolę, pozycję i kompetencje TK zawarowane w Konstytucji jako przynależne władzy sądowniczej (sąd konstytucyjny).
Tym sposobem PiSowscy politycy boczkiem, boczkiem dokonują ustawowej interpretacji konstytucji w zakresie uprawnień TK, osłabiają konstytucyjną rolę Trybunału – sprowadzają ją do czysto technicznych, niemal redakcyjnych przeglądów ustaw w aspekcie ich zgodności z systemem prawnym opartym o konstytucję interpretowaną przez prezydenta, premiera, szefów kancelarii, Prezesa, i innych paladynów PiSowskich na urzędach i na doradztwie.
Oraz próbują wprowadzić jako przepis organizujący pracę TK prawo weta (czasowe i dwukrotne), które może podjąć co najmniej czterech sędziów w stosunku do orzeczenia TK
25 sierpnia o godz. 21:26
Wojna obronna Putina rozpoczęła się od zajęcia szarych komórek Jasnego Gieza i pewno na tym skończą się też tak wypatrywane przez niego rosyjskie działania militarne.
W uzupełnieniu dyskusji o zaprzysiężaniu – w tym przypadku wybranych do TK sędziów.
To jest dość zabawne, bo owo zaprzysięzanie jest jedynie anachronicznym rytuałem. Polskie prawo bowiem nie przewiduje mozliwości wyegzekwowania dotrzymania przysięgi – zresztą nie tylko przez zaprzysiężonych sędziów TK.
Za jej złamanie nie ma bowiem sankcji.
W polskim prawie karane jest jedynie tzw krzywoprzysięstwo czyli „zeznawanie nieprawdy lub zatajaniu prawdy przy składaniu zeznań mających służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy”.
Być może jeszcze w ojsku jakieś sankcje grożą za złamanie przysięgi – choć nie dam sobie głowy za to uciąć.
Natomiast pozostałe, liczne przysięgi i ślubowania w które obfituje życie państwowo-polityczne mają charakter rytualny, symboliczny a ewentualne ich łamanie, niedotrzymywanie może być co najwyżej przyczynkiem do tak popularnych w kraju rozważań moralno-godnościowych.
Tak więc wnioskiem z kryzysu zaprzysięzeniowego może być po prostu rezygnacja z owych obrzedów – przy okazji najbliższej korekty konstytucji.
Jak się okazuje do składania bezsensownych bo nie niosących żadnych skutków prawnych przysiąg i ślubowań przymusza się w RP tysiące ludzi.
Skrótowy wykaz stanowisk objętych przymusem rytualnego ślubowania za Wiki:
„mianowani urzędnicy służby cywilnej
pracownicy samorządowi na stanowisku urzędniczym
wójtowie, burmistrzowie (prezydenci miast) oraz radni gminy, powiatu i sejmiku województwa
sędziowie sądów powszechnych i administracyjnych
posłowie lub senatorowie
asesorzy sądowscy, referendarze sądowi i ławnicy
kuratorzy sądowi”
26 sierpnia o godz. 2:13
a co tam w sprawie reprywatyzacji
szanowne gremio?
by poleciało
może to nie znaczenia a może jednak ma
26 sierpnia o godz. 2:30
Bo też te wszystkie przysięgi, ślubowania i zaprzysiężenia splendoru jeno przysięgającym mają dodać. Ceremonie i obrzędy mają robić wrażenie na maluczkich i sugerować rzetelność, uczciwość i praworządność zaprzysiężonych.
26 sierpnia o godz. 2:48
Mucholap; pisze tak.
O taki oksymoron jak ,,pokojowa polityka Rosji” wole nie pytac ?.
Mucholapie; wiec zapytaj o taki oksymoron jak ,,pokojowa polityka
Ameryki” a napewno dostaniesz kilka odpowiedzi w try miga.
26 sierpnia o godz. 2:55
Odprawa wojenna Antoniego a ten obok policzyl juz wszystkie
swoje czerwone jak robotnicza krew guziki.
http://www.mon.gov.pl/d/zdjecia/media/2016/08/dry_8889_3Tru0gQ.jpg
26 sierpnia o godz. 2:59
Dzisiaj nie mam juz wiecej czasu,wiec numerowy; musi poczekac
byc moze az do poniedzialku.
Pan Zbyszek pomaga panu jarkowi wprowadzanie letynoskiej demokratury, ale rozleniwiona trzema dekadami wladzy opozycja nie ma planu.
Stefan Bratkowski, autor wspanialego scenariusza o pozytywizmie ,, Najduzsza wojna nowoczesnej Europy ”
z 1979 roku , w calostronicowym wywiadzie dla Magazynu Swiatecznego ,, gazety wyborczej ” z 15 sierpnia
nie ma zadnego pomyslu , jak przejac wladze od kaczystow ani jak ratowac kraj.
Bratkowski mowi tez, ze opozycja reprezentuje przyzwoitosc:
,,- nie klam,
– nie korzystaj z cudzej pracy,
– nie kradnij.”
Ale kto od 89 roku twierdzil, ze neoliberalizm poprawi wszystkim zycie,
kto popiera glodowe stawki dla zwyklych ludzi,
kto sprzedal majatek kraju za przyslowiowa zlotowke i zadluzyl kraj u obcych na 300 miliardow euro ?
26 sierpnia o godz. 7:22
Ten „lewicowy” gagatek grający w intelektualistę jest finansowany przez fundację Batorego czyli wprost przez lewicowego Sorosa. Opływa w dostatek i jest szanowany przez salon. Dywersant, który razem z lewakami typu Kwaśniewskiego, Cimoszewicza, Borowskiego lub Millera zdołowali i obrzydzili lewicę w Polsce na wieki.
26 sierpnia o godz. 9:34
W Syrii zabili już ponad 300 tysięcy ludzi i dalej zabijają. Kraj leży w ruinie podobnie jak zniszczona przez AK Warszawa. Miliony ludzi wypędzono i pozbawiono elementarnych środków do życia. Wszystko to dzieje się na oczach świata, który traktuje dramat tego pięknego kraju jak telewizyjne widowisko. Wszystko za sprawą agresywnej polityki imperium AngloZionist, którego imienia żadne wolne medium w świecie boi się wypowiedzieć. Oto fragment większej całości:
„Powoli dla obserwatorów tego dramatycznego konfliktu staje się jasne, że istnienie tzw. państwa islamskiego, jest bardzo wygodnym status quo, dla głównych graczy i ich zagranicznych mocodawców. Cierpieniem Syryjczyków w istocie nie wiele oficjalnych czynników się interesuje. Nikt już nie chce pamiętać, że źródłem całego zła była likwidacja państwa irackiego. To, że ten scenariusz powielono w Syrii, oczywiście z pewnymi istotnymi zmianami, to wielki skandal, to po prostu hańba i powód do rzeczywistego rozliczenia odpowiedzialnych za to osób, które można wskazać, bo podejmowały decyzje.”
Nie przypominam sobie jakiegoś ruchu, gestu w kierunku kompromisu ze strony wiekszości parlamentarnej. Ale to są pierwsze rządy, które nie chcą się z niczym liczyć i maja do tego narzędzie. Mają jednomyślną większość i uważają, że to uprawnia do wszystkiego. Po co dyskutować z oponentem, przecież można go ignorować, zamknąć lub zabić (wymieniam wszystki opcje z najdrastycznieszymi włącznie). Tu na blogu też się spotkałem z podobnymi pomysłami np.: „konstutycje można zmienić poprzez zamach stanu” . Przyznaję, że nie brałem pod uwagę całego spektrum możliwości – zawężałem się do tego co zgodne z prawem, co przyjęte, co stosowne, w naiwności swojej.
Kiedy dajemy niezbyt dobrze poznanemu człowiekowi klucz do mieszkania, to niekoniecznie prześpi się i zostawi klucze pod wycieraczką, może też opróżnić mieszkanie, a klucz wyrzucić do rzeki.
„Do tej pory wizję Polski tworzyły często osoby namaszczone przez „salon”, które w swoim życiu funkcjonowały w kawiorowych warunkach. Jak zatem mają zrozumieć rodzinę, która pierwszy raz w życiu jedzie pociągiem osobowym nad morze?”
„W Syrii zabili już ponad 300 tysięcy ludzi i dalej zabijają. Kraj leży w ruinie podobnie jak zniszczona przez AK Warszawa. ”
SZ. P. red Passent , nadal uwaza pan , ze politowanie wystarczy ?
@giez i inni, pamięć tego kto zaczął i wyliczania cierpień tego czy innego narodu nie robi z czlowieka czlowieka. . Radość z tego, że tacy jak my gdzie indziej tez występują nie usprawiedliwia nic. Ta jedność polskiego narodu w tymn jak traktuje innego wzbudza podziw i obrzydzenie.
26 sierpnia o godz. 13:45
Coś Ci się napisało. Nie do pojęcia. Z tchórzostwa i z wyrachowania nie wymieniłaś odpowiedzialnego za te zbrodnie. Za śmierć kilku milionów mieszkańców Bliskiego Wschodu, za pożogę, za ruiny, za ludobójstwo, za wypędzonych, za wojny i za grabież dorobku pokoleń. To imperium USA, to zbrodniczy kartel US/NATO to AngloZionist imperium. Trzeba pamiętać także o Wietnamie, Laosie, Kambodży i ludziach Afryki zabijanych przez nowych kolonizatorów.
26 sierpnia o godz. 13:51
„te wszystkie przysięgi, ślubowania i zaprzysiężenia splendoru jeno przysięgającym mają dodać. Ceremonie i obrzędy mają robić wrażenie na maluczkich”
Pewnie taki był zamysł ale nie sądzę by to patetyczne nadymanie się organów państwa czy korporacji zawodowych robiło na kimkolwiek wrażenie – łacznie ze składającymi czy przyjmującycmi przysięgi albo śluby.
Jak sadzę dominującym odczuciem jest obojętność wobec przysięgowych rytuałów. Na tyle dominującym, że nikomu nawet nie chce się szukać praktycznego sensu w tych obrzędach.
To widać wyraźnie w dyskusji nad kryzysem trybunalskim, która grzęźnie w oparach tzw „dogmatyki konstytucyjnej” czyli analizie językowej zapisów konstytucyjnych – wyrwanej kompletnie z konteksu społecznego czy politycznego.
Czyli np refleksji nad praktycznym (bez)sensem zaprzysięgania, które stało się pretekstem do rozpętania kryzysu konstytucyjnego.
Giez, 8:56
Lewica w Polsce byla niszczona od 89 roku przez ,, gazete wyborcza ” i neokonow tam dzialajacych.
Przysięgi odbierane w korytarzu, czy o 2 w nocy, nie mają w sobie ani godnosci, ani uroczystego majestatu.
Ot, instrument do sekowania niemiłych, albo poręczny sposób na ominięcie procedur na zasadzie kto pierwszy ten lepszy….
„mianowani urzędnicy służby cywilnej, pracownicy samorządowi na stanowisku urzędniczym, wójtowie, burmistrzowie (prezydenci miast) oraz radni gminy, powiatu i sejmiku województwa, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, sędziowie sądów powszechnych i administracyjnych, prokuratorzy, posłowie lub senatorowie, asesorzy sądowi, referendarze sądowi i ławnicy, kuratorzy sądowi”
A jeszcze: prezydent, ministrowie, wojskowi, funkcjonariusze Straży Granicznej, ABW, Agencji Wywiadu.
Przysięgi nie składa opozycja, że będzie zachowywać się przyzwoicie. No skoro nie składa … 🙂
26 sierpnia o godz. 16:20
Wdawanie się w dyskusje z menelami jest bezcelowe. Jest to ukochany przez pana redaktora entoutrage (dawnych wspomnień czar?). Redakcja P z nich żyje, hołubi i szanuje. Nie zrobi nic, ażeby przykładowo powstrzymać sowieckiego ch-a, wybielającego publicznie zbrodnie hitlerowców dokonane na ludności Wwy.
Ignorowanie, omijanie tych bydlęco-folwarcznych wpisów jest jedyną skuteczną metodą. Niczym perwert pokazujący z zaskoczenia swój obleśny osprzęt, menele z ep liczą na reakcję czytelnika. Regularnie wydalają publicznie ten sam durny, pokrętny, skopiowany materiał.
Nie rób im przyjemności, odpuść.
„Komisja Wenecka zakwestionowała znaczenie i rolę przysięgi (przypis 63) w polskim porządku prawnym, a także fakt odmowy przyjęcia przez Prezydenta ślubowania nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Członkowie Komisji Weneckiej prawdopodobnie nie znając polskiej tradycji ustrojowej i prawnej, stwierdzili, że „przyjęcie przysięgi przez Prezydenta jest oczywiście istotne – również jako widoczny znak lojalności wobec Konstytucji – ale spełnia głownie funkcję ceremonialną”. Zdaniem Zespołu do spraw Problematyki Trybunału Konstytucyjnego w polskiej doktrynie prawa konstytucyjnego ślubowanie odgrywa rolę szczególną, której nie można ograniczyć tylko do funkcji ceremonialnej. Jego rola wynika zarówno z przesłanek historycznych, jak i religijnych. Jest to rodzaj ślubowania pro futuro, w którym osoba składająca zapewnia o dotrzymaniu zaciąganych zobowiązań (przypis 64). Jak pisał wybitny polski prawnik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Konstanty Grzybowski, przysięga w polskiej tradycji prawnej „ma moc prawa publicznego, pełni funkcję państwową”, stąd też funkcjonariusze składający przysięgę wzmacniają swoje zobowiązanie z tytułu funkcji (przypis 65). Przysięga jest zatem publicznym i uroczystym zobowiązaniem do wykonywania szczególnych ważnych dla państwa zadań. Według Zespołu nie ma różnicy w istocie przysięgi – czy ma ona swoje umocowanie w konstytucji, czy też w akcie niższej rangi, tj. w ustawie. Sens i funkcja przysięgi są te same: zaciągnięcie pewnych zobowiązań nałożonych przez prawo. Przysięgę niewątpliwie składają osoby do tego uprawnione (wybrane lub mianowane), na które prawo nakłada bezsporny obowiązek zaciągnięcia takiego publicznego zobowiązania. We wskazanej przez Komisję Wenecką sytuacji przypadek owej bezsporności nie zachodził, a Prezydent miał prawo do odmowy przyjęcia przysięgi od osób”.
(63) Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym sędzia Trybunału Konstytucyjnego składa ślubowanie. W swojej opinii Komisja Wenecka posłużyła się pojęciem przysięga. Jak wskazał G. Maroń, różnica pomiędzy przysięgą a ślubowaniem wynika z treści roty, natomiast w języku potocznym pojęcia te są utożsamiane. Przysięga co do zasady ma charakter religijny. Por. G. Maroń, Instytucja przysięgi prezydenta w polskim porządku prawnym, „Przegląd Prawa Konstytucyjnego” 2012, nr 2, s. 159-160.
(64) Patrz szerzej: G. Maroń, Instytucja przysięgi…, s. 179-191.
(65) K. Grzybowski, Ustrój Polski współczesnej, Kraków 1948, s. 159.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. nie przewiduje złożenia przysięgi przez sędziego TK. Jednak ustawa z 1997 r. taką regulację zawierała. Podobnie ustawa z 2015 r. reguluje złożenie przysięgi. Ustawa ta, analogicznie, jak jej poprzedniczka, posługuje się terminem ślubowanie. Termin przysięgi dotyczy sytuacji, gdy rota jest uzupełniona przez przysięgającego o zwrot „Tak mi dopomóż Bóg”. (Raport Zespołu Ekspertów ds. Problematyki Trybunału Konstytucyjnego, 15.07.2016)
26 sierpnia o godz. 16:31
„Ubawiłeś mnie _ Moskwa zdecydowała – Watykan wykonał”.
Już Stalin żartował pytając się, ile armat ma Watykan? Nie jesteś wiec pierwszy. To jak z napisem na murze: „Bóg umarł” – Nietzsche”, a pod spodem inny, „Nietzsche umarł” – Bóg.
26 sierpnia o godz. 16:51
Fronda wydała książkę byłego funkcjonariusza wywiadu (1982-2011) „Czas nielegałów” (o agentach ze zmienioną tożsamością). Autor sugeruje, że takim człowiekiem był michnikowy „człowiek honoru”, twórca „okrągłego stołu”, oficer prowadzący W. Jaruzelskiego, sam Czesław Kiszczak ― z pochodzenia Rosjanin lub Białorusin. Przy pomocy NKWD przejął on w 1945 r. w tożsamość swego polskiego rówieśnika (w żargonie bezpieczniackim „wtórnika”, czyli prawdziwego Cześka Kiszczaka, który zniknął na zawsze), syna robotnika i przedwojennego prowincjonalnego komunisty z okolic Andrychowa, w pobliżu ówczesnej granicy niemieckiej.
Takie tam gadanie, oczywiście, tylko …. czemu Kiszczak pochowany został na cmentarzu prawosławnym? Może ktoś wie?
26 sierpnia o godz. 16:56
Ciekawe gdzie wtedy byli piewcy praw człowieka?
Wielbicieli dyktatur mamy w naszym kraju co najmniej kilku.
A Wielki Brat pójdzie na każde ustępstwo, by utrzymać nas w swojej strefie wpływów.
26 sierpnia o godz. 17:00
Bardzo dziękuję za cytowany materiał z opiniami piewców podniosłej, państwowej ceremonialności. Oczywiście mam na myśli piewców przysiąg i ślubowań (oczywiście „pro futuro”), które łatwo przychodzą bo przecież nie wiążą się z koniecznością ich dotrzymywania.
Ale nie jest on dla mnie zaskoczeniem.
Niedawno „przeleciałem” publikację o przysięgach prezydenckich w RP – od zarania.
Kilkadziesiąt stron facet napisał w jakimś periodyku prawniczym.
Po wyciśnięciu wody zostały dwa aspekty tych przysiąg – „godnościowy” i „metafizyczny” w przypadku przysiąg z akcentem religijnym.
Wnioski z pracy o przysięgach w jednym zdaniu się zmieściły.
No ale opisane ceremoniały niezwykle podniosłe – jak to teraz mówią udane „eventy pod target”.
szukanie „winnych” pw44 jest bez sensu i tak samo wyjaławia umysłowo jak dyskusja o najnowszym iwencie, kolizji z drzewem; rossi twierdzi, ze to bog, giez -ak, inni, ze giez, a ja twierdze, ze to kubus puchatek;
Rossi w swojej niemierzalnej nieznajomości konstytucji odkrył, że przysięga sędziów TK jest rodzaju „pro futuro” – na przyszłość, co oznacza, że są przysięgi na przeszłość i teraźniejszość.
Jeszcze jeden magiczny termin obok takich słówek-zaklęć jak „non est”, „dekompozycja” oraz „suweren” w czym się lubuje Prezes i wtyka jako ozdobniki retoryczne gdzie popadnie by wzbudzać podziw i zabobonny niemal szacunek u wiernego ludu dla przywództwa PiSu, tak mądrego, że zrozumieć nie idzie.
Księżycowa ekonomia na bazie dzikiej rusofobii. http://pl.sputniknews.com/gospodarka/20160826/3774024/LNG-korytarz-Polnoc-Poludnie-Duda-Chorwacja-Trojmorze.html
Bar Norte o Miałeś chamie złoty róg…