Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-umowa-dostawy-i-aca-1036-15-sad-apelacyjny-w-bialymstoku-z-2016-02-25.html
Timestamp: 2018-08-18 10:23:25
Legal References Found: art. 605
 art. 217
 art. 481
 art. 98
 art. 233
 art. 328
 art. 217
 art. 214
 art. 299
 art. 605
 art. 481
 art. 498
 art. 233
 art. 233
 art. 328
 art. 6
 art. 232
 art. 3
 art. 217
 art. 258
 art. 299
 art. 214
 art. 117
 art. 379
 art. 605
 art. 481
 art. 498
 art. 385
 art. 98
 art. 108

Document Content:
Orzeczenie I ACa 1036/15 Sąd Apelacyjny w Białymstoku
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2016-02-25
I ACa 1036/15
art. 605 k.c.
Sygn. akt I ACa 1036/15
SSA Bogusław Dobrowolski (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2016 r. w Białymstoku
sprawy z powództwa (...) Spółki z o.o. w B.
przeciwko Przedsiębiorstwu (...) Spółce z o.o. w S.
z dnia 7 lipca 2015 r. sygn. akt VII GC 284/14
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 5400 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w instancji odwoławczej.
(...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w B. wniosła o zasądzenie od Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 200.713,55 zł wraz z ustawowymi odsetkami od poszczególnych kwot szczegółowo wskazanych w pozwie oraz kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy w Białymstoku w dniu 8 września 2014 r., w sprawie o sygn. akt VII GNc 358/14 wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, orzekając zgodnie z żądaniem pozwu.
Pozwana wniosła sprzeciw od powyższego nakazu, zaskarżając go w całości i domagając się oddalenia powództwa w całości. Dodatkowo podniosła zarzut potrącenia kwoty 10.831,59 zł z tytułu uiszczonej zaliczki w wysokości 3.300 USD.
Wyrokiem z dnia 7 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku w punkcie I zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę200.713,55 zł wraz z ustawowymi odsetkami w stosunku rocznym od kwot:
1) 53.026,20 zł od dnia 4 marca 2014 r. do dnia zapłaty;
1) 7.967,40 zł od dnia 22 marca 2014 r. do dnia zapłaty;
2) 16.454,02 zł od dnia 29 marca 2014 r. do dnia zapłaty;
3) 22.938,44 zł od dnia 15 kwietnia 2014 r. do dnia zapłaty;
4) 30.606,93 zł od dnia 30 kwietnia 2014 r. do dnia zapłaty;
5) 16.302,06 zł od dnia 16 maja 2014 r. do dnia zapłaty;
6) 30.403,48 zł od dnia 29 maja 2014 r. do dnia zapłaty;
7) 17.132,04 zł od dnia 14 czerwca 2014 r. do dnia zapłaty;
8) 5.882,98 zł od dnia 10 lipca 2014 r. do dnia zapłaty;
zaś w punkcie II zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę22.011,36 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę7.217 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd ten ustalił, że strony zawarły w dniu 27 sierpnia 2013 r. umowę, na podstawie której powódka zobowiązała się do przekazywania pozwanej produktów naftowych w punktach handlowych, natomiast pozwana zobowiązał się do ich przyjmowania i opłacania z wykorzystaniem kart paliwowych. W związku z dostarczaniem produktów naftowych, powódka na podstawie rejestrów operacji wystawiła na rzecz pozwanej szereg faktur VAT, opiewających na łączną kwotę 200.713,55 zł. Sąd ustalił także, że pozwana odebrała dostarczony towar zgodnie z wystawionymi fakturami VAT, które następnie zaksięgowała. Na fakturach tych widniały podpisy przedstawiciela strony powodowej i pozwanej. Mimo upływu terminów płatności oraz wezwania do zapłaty, pozwana nie dokonała zapłaty na rzecz powódki. Na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. prezes zarządu pozwanej spółki przyznał, że sporne paliwo zostało odebrane, a jedyne zastrzeżenia jakie do niego posiadał to jakość. Podtrzymał przy tym zarzut potrącenia.
W oparciu o powyższe ustalenia Sąd wskazał, że strony zawarły w dniu 27 sierpnia 2013 r. umowę dostawy (art. 605 k.c.), którą w imieniu powódki podpisał prezes zarządu W. B., a w imieniu pozwanej - prezes zarządu Z. B.. Zdaniem Sądu powódka wywiązała się ze swojego zobowiązania i wielokrotnie przekazała pozwanej paliwo. Powyższe znalazło potwierdzenie w zeznaniach świadka M. F..
Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że pozwana nie udowodniła zarzutu potrącenia – zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Nie przedstawiła bowiem żadnego dowodu na potwierdzenie, że dokonywała wpłaty zaliczek. Także świadek M. F. (pracownik pozwanej) wskazała, że wprawdzie kojarzy A. A., któremu miały być rzekomo przekazane środki pieniężne, jednakże ona osobiście nie wypłacała mu żadnych kwot. Nie miała też wiedzy na temat jakości dostarczanego paliwa oraz jakichkolwiek reklamacji.
Sąd dodatkowo wskazał, że pełnomocnik powódki stanowczo zaprzeczał, by osoba o nazwisku A. była kiedykolwiek pracownikiem powodowej spółki, czy też kiedykolwiek pełniła funkcję członka zarządu i zajmowała się sprawami spółki. Jednocześnie zaprzeczył, by w spółce znajdowały się jakiekolwiek dowody KP, które potwierdzałyby dokonywanie przez pozwaną płatności na poczet ceny za zakupione paliwo (zgodnie z fakturami VAT).
W ocenie Sądu pozwana nie udowodniła więc ani faktu zapłaty na rzecz powódki ceny za zakupione paliwo, ani też podniesionego zarzutu potrącenia. Jej twierdzenia w zakresie zapłaty na rzecz powódki ceny na kwotę 3.300 USD za zakupione paliwo – zdaniem Sądu - były gołosłowne i nie znalazły poparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.
W tych okolicznościach Sąd uwzględnił powództwo, jako że zostało one udowodnione tak co do zasady, jak i co do wysokości. Na podstawie art. 217 § 3 k.p.c. pominął zaś dowody zawarte w sprzeciwie od nakazu zapłaty oraz twierdzenia i dowody złożone przez pozwaną na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r., jako że zostały one złożone na okoliczności nieistotne dla rozpoznania sprawy.
Sąd oddalił także wniosek pozwanej o odroczenie rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku w celu ustanowienia pełnomocnika z wyboru, gdyż pozwana pomimo otrzymania odpisu nakazu zapłaty wraz z odpisem pozwu w dniu 12 września 2014 r. (zatem ponad 9 miesięcy przed zamknięciem rozprawy), nie skorzystała z pomocy adwokata lub radcy prawnego. W ocenie Sądu wniosek ten nie stanowił podstawy do odroczenia rozprawy, bowiem tego typu wniosek co do zasady nie wstrzymuje biegu toczącego się postępowania (art. 124 § 1 k.p.c.).
Mając to na względzie Sąd I instancji orzekł jak w sentencji wyroku. O odsetkach postanowił zaś na mocy art. 481 k.c. zasądzając je zgodnie z żądaniem pozwu.
O kosztach procesu rozstrzygnął na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu oraz w oparciu o § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490, t. j.).
Apelację od tego wyroku wniosła pozwana zaskarżając go w całości i zarzucając mu:
1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie, w tym niewłaściwą ocenę dowodów z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, jak również treści zeznań świadka M. F., co doprowadziło do nieuzasadnionego zasądzenia dochodzonych przez powódkę kwot;
2) naruszenie art. 217 § 3 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nieuzasadnione pominięcie dowodów zawartych w sprzeciwie od nakazu zapłaty oraz twierdzeń i dowodów pozwanej przedłożonych na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. w sytuacji, gdy zmierzały one do wykazania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy;
3) naruszenie art. 214 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nieuwzględnienie wniosku pozwanej złożonego na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. o odroczenie rozprawy celem ustanowienia pełnomocnika procesowego w sytuacji, gdy – wobec przebiegu rozprawy w tym dniu oraz twierdzeń podniesionych przez powódkę – istniały podstawy do uwzględnienia tego wniosku;
4) naruszenie art. 299 k.p.c. poprzez nie przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron pomimo podtrzymywania tego wniosku na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. przez obie strony procesu, co doprowadziło do niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozpoznania sprawy;
5) sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że pozwana odebrała dostarczony towar zgodnie z wystawionymi fakturami VAT oraz, że nie przeprowadziła ona skutecznych dowodów na okoliczność istnienia jej wierzytelności przedstawionej do potrącenia, w sytuacji gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do takich ustaleń, a pozwana została pozbawiona możliwości wykazania ich na skutek nieuzasadnionego oddalenia przez Sąd zgłoszonych przez nią wniosków dowodowych na te okoliczności;
6) naruszenie art. 605 k.c. i nast. i art. 481 k.c. oraz art. 498 k.c. i nast. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które doprowadziło do nieuzasadnionego zasądzenia przez Sąd I instancji dochodzonych przez powódkę kwot w sytuacji, gdy okoliczności sporne między stronami nie zostały jeszcze dostatecznie wyjaśnione.
W oparciu o powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie – zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych za obie instancje.
Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji, jako że znajdują one oparcie w materiale dowodowym, jakim Sąd ten dysponował. Materiał ten został prawidłowo zweryfikowany i oceniony w zgodzie ze wskazaniami art. 233 § 1 k.p.c., a wnioski wysnute na jego podstawie są trafne.
Tym samym bezzasadne są zarzuty apelacji skierowane przeciwko podstawie faktycznej orzeczenia (w tym także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c.). Wstępnie zaznaczyć należy, że argumentacja zaprezentowana w uzasadnieniu apelacji stanowi w dużej mierze powielenie stanowiska przedstawionego w sprzeciwie od nakazu zapłaty, z pominięciem istotnej części przeprowadzonego w międzyczasie postępowania dowodowego w postaci zeznań prezesa pozwanej spółki - (...). Wprawdzie na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. początkowo zaprzeczał on, by podpisywał umowę dostawy produktów naftowych z powódką, jednakże wskutek okazania mu znajdujących się w aktach sprawy dokumentów (umowy z dnia 27 sierpnia 2013 r. wraz z załącznikami na kartach 16-19 ) przyznał, że widniejące tam podpisy należą do niego. Świadek ten potwierdził również, że dokonał odbioru dostarczonego pozwanej spółce towaru, a wystawione w związku z tym faktury VAT zaakceptował i zaksięgował. Świadek nie kwestionował więc ilości dostarczonego spółce paliwa, ani też prawidłowości naliczenia kwot wyszczególnionych w spornych fakturach, podnosił jedynie, że jakość paliwa nie była zadowalająca (co jednak nie znalazło potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym). Wobec takiej treści zeznań prezesa pozwanej spółki (uprawnionego do jej jednoosobowej reprezentacji), kwestionowanie na etapie postępowania apelacyjnego faktu odbioru towaru przez pozwaną spółkę oraz wysokości zobowiązania wynikającego z zaakceptowanych faktur VAT (abstrahując od wewnętrznej sprzeczności w kontekście zarzutu potrącenia) – jest bezcelowe. W ocenie Sądu Apelacyjnego zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób wystarczający potwierdza, że w dniu 27 sierpnia 2013 r. strony (obie reprezentowane przez prezesów jednoosobowych zarządów) zawarły pisemną umowę dostawy produktów naftowych, na mocy której powódka dostarczyła pozwanej paliwo w ilościach i po cenie widniejącej na spornych fakturach VAT. Oznacza to, że powódka wywiązała się ze swoich zobowiązań, a ciężar wykazania, że także pozwana zrealizowała swe obowiązki umowne w postaci zapłaty za dostarczony towar – zgodnie z art. 6 k.c. oraz art. 232 zd. 1 k.p.c. i art. 3 k.p.c. – spoczywał właśnie na niej. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymogowi temu nie podołała, nie przedstawiła bowiem żadnego dowodu potwierdzającego lansowaną przez siebie wersję. Świadek Z. B. twierdził wprawdzie, iż rozliczał się z powódką w formie zaliczek wypłacanych A. A. (rzekomemu przedstawicielowi powódki), jednak twierdzeń tych nie poparł żadnym dowodem. Nie przedstawił stosownych rachunków, dowodów przelewów czy też dowodów wpłaty KP, które rzekomo miał otrzymać od A. A.. Brak potwierdzenia tego typu ewentualnych wpłat jest zaś nie do zaakceptowaniaw sytuacji, gdy pozwana spółka jest profesjonalistą prowadzącym działalność gospodarczą od 2005 r. i w jej własnym interesie leży należyte dbanie o sprawy spółki. Ponadto strona pozwana operowała coraz to innymi kwotami, które miała rzekomo przekazać tytułem zaliczek (w sprzeciwie od nakazu zapłaty miała być to łączna kwota 3.300 USD, tj. 10.831,59 zł, a już na dzień 23 czerwca 2015 r. - kwota 6.630 USD, ewentualnie kwota 3.330 zł). Prezes pozwanej spółki twierdził też, że wobec A. A. posiada wierzytelność z tytułu zaliczek na kwotę 139.945,43 zł wraz z odsetkami od 2011 r. Jest to zastanawiające, zważywszy, że świadek ten poznał A. A. jako wiceprezesa powodowej spółki, a współpracę z tą spółką w ramach umowy dostawy nawiązał dopiero w 2013 r. Ponadto, podane na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. terminy wpłat zaliczek różnią się od tych, które strona przedstawiła w apelacji. Prezes pozwanej spółki wskazywał dodatkowo, że świadek M. F. (pracownik pozwanej spółki) wypłacała na rzecz powódki zaliczki, czemu ta ostatnia jednak wyraźnie zaprzeczyła. Zauważyć też wypada, że w pkt. 4.11.łączącej strony umowy dostawy z dnia 27 sierpnia 2013 r., określono sposób rozliczeń w ten sposób, że zapłata za dostarczony towar miała odbywać się z wykorzystaniem rachunku dostawcy (powódki). Nie ma tam nic na temat zaliczek, w dodatku regulowanych w taki sposób, w jaki przedstawiała to pozwana.
Wszystko to w połączeniu z konsekwentnym stanowiskiem powódki, iż A. A. nigdy nie był zatrudniony w spółce jako pracownik, ani też nie pełnił funkcji członka zarządu – nie daje podstaw do przyjęcia, że jakiekolwiek wpłaty tytułem spornych faktur zostały uiszczone przez pozwaną. Powyższe przesądza także bezzasadność podniesionego zarzutu potrącenia. Pozwana w ramach niniejszego postępowania nie wykazała bowiem, aby faktycznie przysługiwała jej jakakolwiek wierzytelność wobec powódki.
Przechodząc do dalszych zarzutów apelacji, bezzasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 217 § 3 k.p.c. Podkreślić bowiem trzeba, że Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie przesłuchania wskazanego przez pozwaną świadka (M. F.) oraz reprezentanta pozwanej spółki (Z. B.). Natomiast dalsze wnioski dowodowe w postaci powołania biegłego grafologa oraz zobowiązania powódki do wskazania adresu A. A. były po części zbędne, a po części niewykonalne, stąd też Sąd Okręgowy słusznie je pominął. Odnośnie tego ostatniego wniosku dowodowego wskazać należy, że w świetle konsekwentnych zaprzeczeń powódki, by kiedykolwiek zatrudniała A. A., dalsze wyjaśnienie tej kwestii spoczywało na stronie pozwanej. Sąd nie miał tutaj podstaw prawnych, by podjąć jakiekolwiek działania z urzędu i wyręczać stronę w jej obowiązkach procesowych. Zgodnie bowiem z art. 258 k.p.c. strona powołująca się na dowód ze świadków obowiązana jest dokładnie oznaczyć fakty, które mają być zeznaniami poszczególnych świadków stwierdzone, i wskazać świadków, tak by wezwanie ich do sądu było możliwe. To zatem strona procesu winna podać dane pozwalające zidentyfikować świadka oraz wskazać adres, na jaki można wysłać wezwanie do stawiennictwa w sądzie. W sytuacji gdy strona nie jest w stanie temu podołać, na sądzie nie ciąży obowiązek poszukiwania świadków.
Bezzasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. Przepis ten ma charakter fakultatywny, co oznacza, że skorzystanie z niego zależy od uznania sądu. Ponadto, przeprowadzenie tego dowodu jest uzasadnione tylko wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych (lub w ich braku) pozostały jeszcze niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Tymczasem w sprawie niniejszej, wszelkie kwestie istotne dla prawidłowej oceny powództwa, zostały dostatecznie wyjaśnione, w szczególności zeznaniami Z. B..
Nie mógł też odnieść oczekiwanego skutku zarzut naruszenia art. 214 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wniosku pozwanej o odroczenie rozprawy celem ustanowienia pełnomocnika procesowego. Po pierwsze przepis ten traktuje o nieobecności strony na rozprawie ( np. z powodu choroby), a po drugie - strona już w sprzeciwie od nakazu zapłaty powoływała podobne argumenty i wnioski jak na rozprawie w dniu 23 czerwca 2015 r. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy – przez dziewięć miesięcy nie ustanowiła ona profesjonalnego pełnomocnika, ani też nie złożyła wniosku o ustanowienie takiego pełnomocnika z urzędu (do czego uprawniał ją art. 117 ust. 3 k.p.c.). Także w postępowaniu apelacyjnym nie zdecydowała się na zapewnienie sobie profesjonalnego zastępstwa procesowego. Zaniedbania strony w tym względzie nie mogą zaś rzutować na prawidłowość działania Sądu. Tym bardziej, że jak słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy – tego typu argumenty (konieczność ustanowienia pełnomocnika) co do zasady nie hamują toku postępowania i nie stanowią uzasadnionej podstawy do odroczenia rozprawy. W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób też mówić o wystąpieniu przesłanki z art. 379 pkt 5 k.p.c. Zgodnie bowiem z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego - pozbawienie strony możności obrony jej praw wiąże się z wadliwościami procesowymi sądu lub strony przeciwnej, wynikającymi z naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego i skutkującymi tym, że strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 1974 r., II CR 155/74, OSP 1975, z. 3, poz. 66 oraz z dnia 13 czerwca 2002 r., V CKN 1057/00, LEX nr 55517). Tymczasem w sprawie niniejszej brak jakichkolwiek wadliwości procesowych po stronie Sądu, bowiem pozwana otrzymywała stosowne wezwana i zawiadomienia, a także odpisy pism procesowych strony przeciwnej – miała zatem pełną wiedzę na temat aktualnego stanu sprawy i mogła brać w niej czynny udział.
Bezzasadne są też zarzuty naruszenia art. 605 k.c. i nast. i art. 481 k.c. oraz art. 498 k.c. i nast. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Abstrahując już nawet od błędnej konstrukcji zarzutu, zauważyć wystarczy, że Sąd Okręgowy nie dokonał wykładni przepisów, a ograniczył się jedynie do wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Po drugie- strona skarżąca poza hasłowym sformułowaniem zarzutu nie rozwinęła go w dalszej części apelacji. Nie sposób zatem stwierdzić, na czym – według strony - miałoby polegać niewłaściwe zastosowanie określonych przepisów (treść zarzutu nie pozwala nawet odgadnąć, które przepisy – zdaniem skarżącej – zostały błędnie zinterpretowane, a które niewłaściwie zastosowane). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w sposób właściwy zastosował przepisy prawa materialnego i nie dokonał w tym względzie żadnych uchybień.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania odwoławczego postanowił zaś na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. oraz w oparciu o § 6 pkt. 7 w zw. z § 12 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.).