Source: http://aferyprawa.eu/Polityka/Adam-Slomka-zaprasza-24-IV-2013-g-10-30
Timestamp: 2019-11-18 15:15:42
Legal References Found: art. 463
 art. 249
 art. 19
 art. 19
 art. 37
 art. 6
 art. 14
 art. 10
 art. 7

Document Content:
Aferyprawa - Adam Słomka zaprasza 24.IV.2013 g. 10.30 s.15 Sąd Rejonowy w Myślenicach będzie spektakl pt. KPN wynajmuje mafiosów z gangu "Krakowiaka" :-)))
Aferyprawa.com Polityka Adam Słomka zaprasza 24.IV.2013 g. 10.30 s.15 Sąd Rejonowy w Myślenicach będzie spektakl pt.
Biuro KPN Katowice skrytka pocztowa 1544
www.kpn-1979.pl tel. 601 646 080
Zapraszamy na proces Przewodniczącego Adama Słomki prowadzony pod prokuratorskim zarzutem rzekomego wynajęcia przez lidera KPN mafiosów gangu „Krakowiaka” celem zabicia prezesa sądu
UWAGA: to nie jest dowcip !
tylko gotowy scenariusz do części 2 filmu pt.„Układ zamknięty”
Zapraszamy 24.IV.2013 /środa/ godz. 10.30 sala 15
Sąd Myślenice (pod Krakowem) ul. Józefa Piłsudskiego 7
Przesłuchiwany będzie Prezes Sądu K.Hejosz, któremu służby specjalne dostarczyły nagrania z nielegalnej inwigilacji KPN (identyczny proceder jak w procesie tzw. „szafy płk SB=ABW Lesiaka)
Niedawno Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał Adamowi Słomce 180 tys. zł odszkodowania za nielegalne pozbawienie wolności i bezprawne represje w stanie wojennym.
w załączeniu pismo z opisem sprawy
Skarżący: Adam Słomka,
40-877 Katowice, ul. Mieszka I 15/75
Przy udziale: Skarbu Państwa
Prezesa Sądu Rejonowego w Myślenicach
w Sądzie Rejonowym w Myślenicach w sprawie dotyczącej procesu politycznego toczonego pod prymitywnie sfingowanymi zarzutami funkcjonariuszy służb specjalnych (b. SB PRL) przeciwko mnie
o szkalowanie i namawianie uwięzionych mafiosów z kierownictwa gangu „Krakowiaka” do zabicia/połamania nóg prezesa Sądu Rejonowego w Katowicach K.Hejosza
naruszenie prawa do obrony i rażącą obrazę licznych przepisów postępowania w procesie toczącym się w Sądzie Rejonowym w Myślenicach o sygn. II K 702/09 czego przejawem są m.in.:
- oczywiście bezzasadne kierowanie na badanie psychiatryczne
decyzją z dn. 28.IX.2010 r. w warunkach gdy przez prawie rok nie przesłano lekarzom akt i dlatego w każdych okolicznościach z winy Sądu Rejonowego nie można było prawidłowo przeprowadzić jakiegokolwiek badania,
- permanentne nie nadawanie właściwego (bez zbędnej zwłoki) biegu zażaleniom tj. nielegalne unikanie właściwej kontroli instancyjnej
co dotyczy w szczególności:
a/ zażalenia na przeprowadzenie przymusowego badania psychiatrycznego (zwlekano z jego przesłaniem ponad pół roku !) wymuszając metoda faktów dokonanych przy użyciu policji wcześniejsze jego wykonanie przed rozpoznaniem co do środka odwoławczego, tworząc pretekst do aresztowania mnie.
b/ zażalenie na aresztowanie – przekazano do Sadu Okręgowego w Krakowie z siedemnasto (17) - dniową zwłoką, czyli już po zwolnieniu mnie po zakończeniu całości 14 dniowego aresztu (zarządzonego pod pretekstem unikania dozoru policyjnego i badań), tj. ze złamaniem jednoznacznej dyspozycji art. 463 par. 2 kpk który dokładnie określa sądowi pierwszej instancji czas na przekazanie zażalenia zakreślając go na 48 godzin!
- systematycznemu poświadczaniu nieprawdy w dokumentach
a/ o rzekomym ukrywaniu się A.Słomki,
b/ o unikaniu nieistniejącego dozoru policyjnego,
c/ o rzekomej niewiedzy Sądu Rejonowego o nieistnieniu dozoru policyjnego w chwili aresztowania (w aktach znajdowało się jednak od wielu miesięcy pismo ze stosowną informacją). Trudno założyć, iż sędzia nie przeczytał uważnie akt sprawy przekazanej przez Sąd Najwyższy.
c/ o rzekomym ujęciu A.Słomki przez Policję (sam się zgłosiłem),
d/ o tym, że pobicie przez komunistycznych zbrodniarzy ćwierć wieku temu w więzieniu w Warszawie może być podstawą badania poczytalności,
- brak należytej staranności w kompletowaniu dokumentów i akt
(przez wiele miesięcy nie skompletowano ważnych postanowień z Sądu
w Pszczynie, korespondencja z Sądem Prezesa K.Hejosza jest niekompletna itp.)
- nielegalne pozbawienie wolności tj. ze złamaniem dyspozycji art. 249 par. 3 kpk, 253 par. 1 kpk oraz odmowa zwolnienia po przewiezieniu na badania
- bezzasadne i nielegalne wystawienie listu gończego
- absurdalne osadzenie w ciężkim więzieniu „o zaostrzonym rygorze”
w Wadowicach (zamiast w Krakowie skoro jedynym celem było badanie w szpitalu w Krakowie).
- oszczercze informowanie mediów przez Sąd o „ściganiu listem gończym ukrywającego się przed badaniem psychiatrycznym” lidera Konfederacji Polski Niepodległej.
- bezzasadną zamianę charakteru procesu w trakcie jego trwania poprzez „nagłe” wyłączenie jawności
- wielokrotnemu określaniu mnie przez Sąd w oficjalnej korespondencji mianem per. „skazany A.Słomka” (sic!)
- bezzasadne i nielegalne kierowanie odezwą wniosku o przesłuchanie Prezesa Sadu Rejonowego w Katowicach K.Hejosza do sądów Śląskich np. w Katowicach wbrew jasnej dyspozycji Sądu Najwyższego o wyłączeniu z tej sprawy sądów apelacji śląskiej
- bezzasadne i nielegalne kierowanie przez nieuprawnionego sędziego (SSR K.Trojan) 13.VII.2012 odezwą wniosku o przesłuchanie Prezesa K.Hejosza do sądu w Rudzie Śląskiej (wobec praworządnej odmowy sędziów z Katowic) oraz ukrywanie tej decyzji przede mną.
W efekcie tych i wielu innych poczynań (nie mam czasu na głębsza analizę akt gdyż piszę doktorat oraz prowadzę rozległą kwerendę materiałów IPN) sprawa zamiast się już zakończyć, to właściwie tkwi w martwym punkcie ponieważ:
- nie da się przesłuchać świadków (oskarżenia) gdyż wszyscy ci gangsterzy zostali zwolnieni z więzień na specjalne przerwy w odbywaniu wieloletnich kar pozbawienia wolności /ciekawe jakim „cudem” jednocześnie/ i w efekcie WSZYSCY oni uciekli z Polski.
Ich zniknięcie nie jest oczywiście przypadkowe i dowodzi, że praworządna postawa sędziów z Pszczyny i Sadu Najwyższego nie poszły na marne, powodując w prokuraturze i służbach rozpaczliwe działania „maskujące” banalną prowokację.
Użycie ich przez CBS oraz prokuraturę jako skruszonych mafiosów w sprawie rozpracowania i skazania gangu „Krakowiaka” jest zrozumiałe. Natomiast posłużenie się tymi samymi gangsterami do sfingowania zarzutów, procesu i aresztowania historycznego przywódcy opozycji antykomunistycznej jest bardzo ciężkim kryminalnym przestępstwem.
- Podobny charakter ma nielegalna inwigilacja wieców KPN przez funkcjonariuszy służb specjalnych (mechanizm opisany w procesie „szafy” płk SB=ABW Lesiaka) zawarta na nagraniach nt. rzekomego szkalowania sędziego przekazanych nieformalnie K.Hejoszowi. Chyba nikt ich nie oglądał bo wartość dowodową dla aktu oskarżenia mają zerową.
- nie da się przesłuchać świadka sędziego K.Hejosza, gdyż bezzasadnie skierowano wniosek w tej sprawie do sądów na Śląsku ! A te respektując orzeczenie Sadu Najwyższego odsyłają odezwy z Myślenic (wytworzono dwie takowe o diametralnie różnej treści) z Sądu Rejonowego w Katowicach do innego Sądu Rejonowego w Katowicach, stamtąd do Sądu w Rudzie Śląskiej, następnie do Sadu Okręgowego w Gliwicach, ponownie do Sądu w Rudzie Śląskiej, a po stwierdzeniu przez dwóch prezesów Sądów że „odezwę wydano w oparciu o pozaustawową okoliczność” to sprawę przesłuchania jednego jedynego (uchwytnego) świadka oskarżenia skierowano do Sądu Okręgowego w … Katowicach.
Wszystko o czym pisze niestety nie jest ponurym żartem, jest smutną rzeczywistością trwającego blisko trzy lata „procesu”.
Nie, nie Kafki tylko Słomki.
1. stwierdzenie przewlekłości rozpoznania sprawy Adama Słomki w Sądzie Rejonowym w Myślenicach;
2. wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia zakończenia tego postępowania w rozsądnym czasie np. do końca 2013 roku;
3. wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia zaniechania przez sędziów Sądu Rejonowego w Myślenicachkontynuowania represji rodem z czasów totalitarnej PRL tj. prowadzenia wielorakich nielegalnych działań a
- zaniechania procederu nie nadawania właściwego (bez zbędnej zwłoki) biegu zażaleniom tj. nielegalne unikanie właściwej kontroli instancyjnej.
- zaniechania procederu poświadczania oczywistej nieprawdy w dokumentach
a/ o rzekomym ukrywaniu się A.Słomki - czemu zaprzecza na piśmie nawet policja
b/ o rzekomym unikaniu nieistniejącego dozoru policyjnego,
c/ o rzekomej niewiedzy Sadu Rejonowego o nieistnieniu dozoru policyjnego w chwili aresztowania (w aktach znajdowało się jednak od wielu miesięcy wcześniej pismo ze stosowną informacją).
c/ o rzekomym ujęciu A.Słomki przez Policję,
- zaniechania praktyki kłamliwego informowania mediów, w szczególności o tym, że pobicie przez komunistycznych zbrodniarzy ćwierć wieku temu w więzieniu w Warszawie może być podstawą kwestionowania poczytalności lidera KPN,
- zaniechania prowadzenia postępowania w sytuacji uniemożliwienia udziału faktycznego obrońcy A.Słomki (jak to miało miejsce na pierwszej rozprawie).
- zaniechania praktyk łamania procedury karnej oraz o respektowanie moich elementarnych praw jako obywatela, oskarżonego oraz wynikających z dyspozycji art. 19 Konstytucji RP;
4. wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia jawności postępowania, to jest przestrzegania w Sądzie Rejonowym w Myślenicach standardów Rady Europy, orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej;
5. wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia zaniechania przez sędziów Sądu Rejonowego w Myślenicachkontynuowania procederu „sztuczek formalnych” np. z przesyłaniem odezwy o przesłuchanie świadka, który przecież swoim samochodem służbowym może zawsze zjawić się w Myślenicach max. do 2 godzin!
6. wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia zaprzestania określania mnie przez Sąd Rejonowy w oficjalnej korespondencji mianem per. „skazany A.Słomka” (sic!). Naliczyłem 5 takich dokumentów które widziałem w różnych instytucjach a akta główne zawierają tylko jeden z nich tzw. „omyłkowy”.
W konsekwencji wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia skompletowania przez sędziów Sądu Rejonowego w Myślenicach całości akt sprawy;
7. wydania przez Sąd Okręgowy zalecenia zaznajomienia się przez sędziów Sądu Rejonowego w Myślenicach z książką I Prezesa Sadu Najwyższego prof. A.Strzembosza pt. „Sędziowie Warszawscy podczas próby 1981-90” oraz z filmem o politycznych procesach pokazowych PRL np. pt. „ksiądz Jerzy Popiełuszko - wolność jest w nas”, „Inka – żołnierz niezłomny, „generał Nil” itp;
8. przyznanie na moją rzecz od Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Myślenicach kwoty 20.000 (dwadzieścia tysięcy) złotych za przewlekłość opisywanego postępowania;
9. wezwanie mnie na rozprawę/posiedzenie Sądu Okręgowego w celu przedstawienia dodatkowego uzasadnienia oraz wyjaśnień;
10. Wnoszę o zwolnienie z opłat w oparciu o zapis art. 19 Konstytucji RP dot. obowiązków instytucji państwa polskiego wobec weteranów walki o niepodległość.
W skrócie zamieszczam niezbędne wyjaśnienie: czego dotyczy sprawa i dlaczego trafiła do Myślenic?
Przed Sądem Rejonowym Katowice-Wschód toczyła się sprawa karna w której byłem oskarżony o sfałszowanie własnego podpisu (na podstawie ekspertyzy G.Skubikowskiej - biegłej z laboratorium „kryminalistycznego” MO i SB PRL). Budynkiem Sądu Katowice-Wschód zarządzał wtedy SSO K.Hejosz, prezes Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. Oskarżenie okazało się prymitywnym fałszerstwem „biegłej” i w efekcie prokurator wniósł o uniewinnienie mnie. Proces odbywał się jawnie. Jednak w dniu ogłoszenia wyroku Prezes K.Hejosz nakazał nie wpuszczenie publiczności do budynku sądów (mojej rodziny, dziennikarzy, księdza kapelana KPN, posła na Sejm RP, radnych, sympatyków itp.) – wbrew decyzji całego składu orzekającego Sądu Rejonowego Katowice-Wschód który podkreślił, iż sprawa oraz ogłoszenie wyroku ma charakter jawny.
Ponadto dokładnie w dniu ogłoszenia uniewinniającego wyroku podległa Prezesowi K.Hejoszowi sędzia Przewodnicząca Sekcji Wydziału Cywilnego Sadu Rejonowego Katowice-Zachód wydała decyzję (bez przywołania jakiejkolwiek podstawy prawnej) o aresztowaniu mnie pod pretekstem „niestawiennictwa na posiedzeniu w sprawie cywilnej” w odległej przeszłości...
W areszcie śledczym, gdzie zostałem osadzony przydzielono mi (wbrew izolacyjnym wymogom kkw) do towarzystwa na spacerach i w łaźni bandytów z kierownictwa gangu „Krakowiaka” występujących ówcześnie w roli świadków oskarżenia tj. „skruszonych” mafiosów, jawnych współpracowników CBŚ.
Zwyrodnialcy Ci zostali wykorzystani do próby zastraszenia mnie groźbą pobicia w łaźni za cyt ”pisanie skarg i zażaleń”. O pisaniu przeze mnie pism mogli wiedzieć tylko i wyłącznie od funkcjonariuszy publicznych (byłem sam w celi). Dlatego złożyłem natychmiast zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa „gróźb karalnych i pobicia” na ręce Dyrektora Aresztu. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa oraz wykonania jakichkolwiek czynności w tej sprawie, tj. przesłuchania zawiadamiającego, świadków, funkcjonariuszy i więźniów. Sąd Rejonowy Katowice Wschód nakazał jednak prokuraturze przeprowadzenie tego śledztwa, lecz decyzja ta została całkowicie zignorowana.
Przeróżne opisane powyżej oraz inne szokujące praktyki Prezesa K.Hejosza opisały wielokrotnie media: telewizja publiczna i komercyjna, Radio Katowice, „Gazeta Wyborcza”, „Newsweek” itp.
Dopiero po złożeniu przeze mnie zawiadomienia w prokuraturze o działaniu grupy przestępczej funkcjonariuszy publicznych z SSO Prezesem K. Hejoszem (niekoniecznie na czele, gdyż jest raczej „marionette” w rekach służb ), wzmiankowani bandyci z gangu „Krakowiaka” spontanicznie powiadomili prokuratora, iż proszą o zwolnienie z aresztu gdyż A.Słomka namawiał ich do zabicia /pobicia/połamania nóg (trupa?) Prezesa K.Hejosza.
Nie będę komentował wartości i wiarygodności zarzutów z tak skonstruowanego aktu oskarżenia, gdyż doskonale obrazuje on głęboką degrengoladę wielu ludzi i instytucji tzw. „wymiaru sprawiedliwości III RP”. Nie ma się co dziwić skoro nie przeprowadzono lustracji i na czele policji, prokuratury, ministerstwa itp. stoi nadal wielu zbrodniarzy komunistycznych – niektórzy represjonowali mnie osobiście – przykładowo: Prokurator Krajowy A.Kassyk, sędzia i minister A.Kryże.
Na dodatek Prezes K. Hejosz potwierdził oficjalnie, iż w tej sprawie przyjął nieformalnie materiały operacyjne pochodzące z nielegalnej inwigilacji opozycyjnej KPN. Identyczny proceder został opisany w „procesie z tzw. szafy” pułkownika SB=UOP Lesiaka.
W konsekwencji wszyscy oni „zniknęli” z Polski. Na podstawie sprzecznych zeznań tychże gangsterów (jawnych współpracowników służb) oraz „anonimowych” materiałów operacyjnych służb specjalnych lider opozycji niepodległościowej A.Słomka został oskarżony o najcięższe przestępstwa przeciwko Prezesowi Sądu. Zrewidowano moje mieszkanie. Jednak prokurator nie wystąpił o zastosowanie aresztu tymczasowego, tylko o dozór policyjny!
Po wyłączeniu się od sprawy sędziów z Katowic, postępowanie trafiło do Pszczyny [sygn. II K 669/09].
Sędziowie odmówili wpierw zasadności stosowania jakiegokolwiek środka zapobiegawczego w tej sprawie oraz uznali przeszukanie za całkowicie bezzasadne (to pierwsze takie postanowienie w III RP). Następnie Przewodnicząca wydziału Karnego Sadu Rejonowego w Pszczynie, zwróciła się do Sądu Najwyższego o wyłączenie w trybie art. 37 kpk – dla uniknięcia ewentualnych nacisków ze strony wpływowych miejscowych funkcjonariuszy oraz dla dobra wymiaru sprawiedliwości.
Sąd Najwyższy przychylił się 16.XII.2009 r. do tej argumentacji, wyłączył apelację śląską i przekazał sprawę do rozpoznania w Małopolsce, konkretnie sprawa trafiła do Myślenic.
Tak w niezbędnych objaśnieniach dotarliśmy do materii niniejszego postępowania.
Na pierwszej rozprawie, 28 września 2010 r. jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia (nigdy go nie usłyszałem!) Przewodnicząca SSR Katarzyna Proksa-Kosek zarządziła przeprowadzenie badania psychiatrycznego A.Słomki, kwestionując poczytalność na podstawie jednego jedynego faktu (prawdziwego i znanego dzięki interwencji Pani Premier W.Brytanii u Jaruzelskiego) pobicia mnie przez komunistycznych oprawców w 1985 roku w szpitalu więziennym na Rakowieckiej. Za to dotychczas kolejne Kancelarie Prezydenta RP chciały wręczać odznaczenia… Na szczęście biegli lekarze oświadczyli w piśmie do Sądu Rejonowego w Myślenicach, iż fakt pobicia ćwierć wieku temu „nie może być podstawa kwestionowania poczytalności”. Sąd zamiast wycofać się z absurdalnej decyzji postanowił pokazać że: nie ważne kto ma rację, tylko ważne kto ma siłę. Doprowadzono do aresztowania mnie pod żałosnymi pretekstami.
Obszerny opis mechanizmu sądowego bezprawia (i akceptacji zwierzchników dla tych praktyk) zawarłem w zażaleniu na resztowanie – odsyłam do akt.
Po uwolnieniu rozpoczęły się kolejne intrygi. Najważniejszą zapoczątkował banalny fakt:Wiceprezes Sądu Rejonowego w Myślenicach i zarazem Przewodnicząca Wydziału Karnego SSR Katarzyna Proksa-Kosek prowadząc rozprawę dnia 20.IV.2012 bezzasadnie wydała postanowienie oprzychyleniu się do wniosku świadka SSO Krzysztofa Hejosza (zarazem Prezesa Sądu Rejonowego w Katowicach) o przesłuchanie na Śląsku i zwróciła się z odezwą o wykonanie czynności w drodze pomocy prawnej w Sądzie Rejonowym w Katowicach. Na Śląsku jednak trudno znaleźć chętnych do ostentacyjnego ignorowania decyzji Sadu Najwyższego.
Choć może jak się dłużej poszuka…
W moim przekonaniu wniosek Prezesa Sądu Rejonowego w Katowicach K.Hejosza jest prowokacją a decyzjaWiceprezes Sądu Rejonowego w Myślenicach ma charakter absurdalnej próby „ucieczki i odwlekania”.
Są to wręcz wzorcowe przykłady świadomego i demonstracyjnego kwestionowania fundamentów uczciwego procesu. Wygląda to bardzo dziwacznie.
Sąd Rejonowy w Myślenicach prowadzi praktyki godne Rosji czy Kuby.
Na Białorusi maskują się lepiej, całkiem jak w schyłkowym PRL-u.
Wiem to dokładnie, gdyż przez 10 lat byłem tam obserwatorem przestrzegania praw człowieka z ramienia Rady Europy w Strasburgu.
Tu kłaniają się dobitnie brak efektywnego nadzoru oraz brak rozliczenia z dyspozycyjnymi funkcjonariuszami PRL, policjantami/milicjantami, prokuratorami, sędziami, brak lustracji itp. Demoralizująca bezkarność tych zbrodniarzy a nawet awans przestępców (jak np., sędziego A.Kryże na wiceministra) szkodzi dobrze pojętemu interesowi wymiaru sprawiedliwości.
Pozostali także bezkarni: płk SB Z.Zygadło, który zabił moją mamę Krystynę w 1986 r. (fikcyjne zaświadczenia o chorobie psychicznej wystawił mu chirurg szpitala MSW) oraz funkcjonariusz Służby Więziennej który pobił mnie w areszcie na ul. Rakowieckiej. Jego nazwisko ustalił ostatnio IPN, ale Sąd w Warszawie uznał, iż skoro nie pozbawiono mnie życia, to jest to „drobna” sprawa i nie ma podstaw by wymierzać sprawiedliwość po latach…
Przynosi to dalsze smutne konsekwencje dla Rzeczpospolitej i wymiaru sprawiedliwości. Jeden ze skutków widać. Tak właśnie w praktyce wygląda degrengolada, demoralizacja i selekcja negatywna dyspozycyjnych funkcjonariuszy. Całkiem jak w PRL.
Wymagać należy by rozstrzygnięcie wydano w rozsądnym terminie zgodnie z elementarnymi standardami rzetelnego postępowania zgodnie z art. 6 Europejskiej Konwencji o ochronie Praw Człowieka i podstawowych wolności EKPCz Ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską w 1993 r.
Prawo do rzetelnego procesu zostało także zagwarantowane w art. 14 ust 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych - ratyfikowanego w 1977 r. przez rząd PRL, a obowiązującego także władze III RP.
Wydaje się także, iż ze względu na zawiłość sprawy, jej spektakularny charakter (dotyczy przywódcy demokratycznej opozycji, mafiosów i służb specjalnych, co będzie gotowym scenariuszem dla filmu i komisji śledczych), wagę oskarżenia (najcięższe zbrodnie) postępowanie sądowe, w tym także przesłuchanie świadka SSO K.Hejosza zgodnie z procedurą winno być prowadzone w Sądzie Okręgowym jako sądzie I instancji, i to w szerokim składzie doświadczonych sędziów.
Gwoli ścisłości trzeba zauważyć, iż znaczna ilość funkcjonariuszy publicznych zachowuje się podczas ostatnich lat w sposób roztropny, praworządny i godny – w załączeniu wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie przewlekłości.
Dlatego wbrew dramatycznym doświadczeniom opisanych praktyk jest więc mimo wszystko jeszcze nadzieja na przestrzeganie europejskich standardów w Polsce.
Jednak międzyczasie zdążyli już umrzeć: mój obrońca mec. Leszek Piotrowski oraz współoskarżony w procesach PRL Sławomir Skrzypek i wielu, wielu innych…
Postępowaniem przed Sądem w Myślenicach co jest oczywiste trwa dłużej niż to konieczne dla wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Mogło się ono zakończyć dwa lata temu i można było je przeprowadzić w trzy miesiące.
Właściwie zaraz po zweryfikowaniu przedstawianych przeze mnie faktów w odpowiedzi na akt oskarżenia (z 2009 r.) należało sprawę umorzyć
i natychmiast zawiadomić z urzędu Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (i A. Słomce)
przez funkcjonariuszy służb specjalnych.
Bardzo się Wam dziwię, że sami nie chcecie ujawnić tej afery. Ale jak wolicie być współsprawcami i uczestnikami nielegalnych represji – cóż, macie wolny i świadomy wybór. O to przede wszystkim chodzi w tej nietuzinkowej sprawie.
Ja w takiej sytuacji znajduję się (z małymi przerwami) od 32 lat i dobrze znam swoje powinności.
Ktoś w końcu Was, sędziów zapyta jednak: coście zrobili ?
Od prawdy trudno uciec.
Lecz jak powszechnie wiadomo spóźniona sprawiedliwość…
Cieszyn, 14.II.2013
- Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie o przewlekłości sygn. II S 38/12
- Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach o sygn. XXI Ko 101/12 wyjaśniający dlaczego A.Słomka przejawia „nieufność do Wymiaru Sprawiedliwości, pomimo zmiany ustroju”.
27-04-2013 / 01:23
@odcisk Link jak najbardziej działa. Pzdr.
24-04-2013 / 13:33
Z nieznanych mi powodów poniższy link do publikacji AP jest zablokowany. Może tym razem będzie inaczej_____www.aferyprawa.eu/Interwencje/Malbork-Polecenie-nadzorcy-prywatnego-
24-04-2013 / 13:17
„Przy udziale: Skarbu Państwa - Prezesa Sądu Rejonowego w Myślenicach” Błędna interpretacja ustawy o skardze na przewlekłość postępowania. Przy udziale prezesa sądu pan Słomka nie uzyska sprawiedliwego rozstrzygnięcia sądu. Bliższa ciału koszula niż marynarka. Zgodnie z art. 10 ust. 3 ustawy o skardze „Skarbowi Państwa oraz komornikowi, w razie zgłoszenia udziału w sprawie, przysługują prawa strony w zakresie rozpoznania skargi.” Oznacza to, że prezes sądu nie ma prawa udziału w sprawie prowadzonej na podstawie ustawy o skardze na przewlekłość postępowania. Rola prezesa sądu zgodnie z art. 7 ustawy ogranicza się do niezwłocznego przekazanie skargi sądowi właściwemu oraz czekanie na rozstrzygnięcie sądu rozpoznającego skargę. W mojej sprawie prokurator winny przewlekłości postępowania przygotowawczego zgłosił udział w sprawie prowadzonej na podstawie ustawy o skardze na przewlekłość postępowania. Skutkiem tego zgłoszenia sędziowie okręgu gdańskiego „zgłupieli” i moja skarga, która powinna być rozpoznana w terminie dwóch miesięcy, licząc od daty złożenia, ponad trzy lata czeka na rozpoznanie.______www.aferyprawa.eu/Interwencje/Malbork-Polecenie-nadzorcy-prywatnego- Rzeczpospolita Polska ze swoją demokracją urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej !!!!!
24-04-2013 / 10:53
Tego typu sprawy są oburzające! Miejmy nadzieję, że Pan Adam wygra wszystkie sprawy, które zapewne w opinii publicznej są oczywiste i nie podlegają dyskusji.