Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152010000001003_II_Ca_002350_2015_Uz_2016-02-09_002
Timestamp: 2020-08-11 22:37:18
Legal References Found: art. 952
 art. 968
 art. 952
 art. 233
 art. 952
 art. 233
 art.670
 art. 677
 art. 670
 art. 670
 art. 952
 art. 520
 art. 1
 art. 386
 art.13
 art. 520

Document Content:
Treść orzeczenia II Ca 2350/15 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
II Ca 2350/15 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Krakowie z 2016-02-09
Sygn. akt II Ca 2350/15
SR (del.) Agnieszka Rutkowska
po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2016 roku w Krakowie
na rozprawie sprawy z wniosku M. J. (1)
przy uczestnictwie K. T. (1)
od postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie
z dnia 16 lipca 2015 roku, sygnatura akt I Ns 134/13/K
1. zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że punktom II - IV nadać brzmienie:
„II. stwierdzić, że spadek po J. W. (1), synu M. i W., zmarłym w dniu (...)2012 roku w K. i tam ostatnio zamieszkałym, na podstawie ustawy nabyła wprost kuzynka M. J. (1), córka A. F. i G.;
III. zasądzić od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwotę 427 (czterysta dwadzieścia siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania;
IV. nakazać ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie od wnioskodawczyni kwotę 553,50 zł (pięćset pięćdziesiąt trzy złote pięćdziesiąt groszy), a od uczestnika kwotę 1344,48 zł (tysiąc trzysta czterdzieści cztery złote czterdzieści osiem groszy) tytułem wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa.”
2. zasądzić od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwotę 387 (trzysta osiemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
SSR Agnieszka Rutkowska SSO Anna Nowak SSO Grzegorz Buła
postanowienia z dnia 9 lutego 2016r.
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy stwierdził, że spadek po W. W. (2), córce P. i Z., ostatnio zamieszkałej w K., zmarłej w K. dnia (...) 2011 r. nabył z mocy ustawy wprost syn J. W. (1), syn M. i W. w całości, spadek po J. W. (1), synu M. i W., ostatnio zamieszkałym w K., zmarłym w K. dnia (...) 2012 r. na podstawie testamentu ustnego z dnia (...) 2012 r. nabył K. T. (1) w całości. W punktach III i IV rozstrzygnął o kosztach postępowania i zasądził od wnioskodawczyni M. J. (1) na rzecz uczestnika K. T. (1) kwotę 377,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania oraz nakazał pobrać od wnioskodawczyni M. J. (1) na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie kwotę 1 897,98 zł tytułem niepokrytych kosztów opinii biegłych, ogłoszenia w prasie oraz uzyskania dokumentacji medycznej.
Spadkodawczyni W. W. (2), zmarła w dniu (...)2009 roku. Jej ostatnim miejscem zamieszkania był K.. Nie pozostawiła po sobie testamentu. W chwili śmierci była rozwiedziona, miała jednego syna w osobie J. W. (1). Spadkodawczyni nie posiadała żadnych innych dzieci, w tym pozamałżeńskich ani przysposobionych. Niniejsze postępowanie jest pierwszym postępowaniem spadkowym po spadkodawczyni. M. J. (1) nie składała oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku, nie zrzekała się dziedziczenia, nie została uznana za niegodną dziedziczenia, nie zgłaszała się do notariusza celem uzyskania aktu poświadczenia dziedziczenia. Spadkodawca J. W. (1) zmarł w dniu (...) 2012 r., ostatnio zamieszkiwał w K.. W chwili śmierci był rozwiedziony, nie miał dzieci ani rodzeństwa. Otwarcia spadku J. W. (1) nie dożyli jego rodzice: W. W. (2) ani M. K. (1). Spadkodawcy ze strony M. K. (1) nie zostali ustaleni w drodze ogłoszenia. Niniejsze postępowanie jest pierwszym postępowaniem spadkowym po spadkodawcy J. W. (1). Dziadkowie spadkodawcy J. W. (1) ze strony matki W. W. (2) nie dożyli otwarcia spadku po nim. Spadek po zmarłym w dniu (...) 1961 roku P. W., na podstawie – postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa -Krowodrzy w Krakowie z dnia 23 października 1991 roku, sygn. akt I Ns 2239/91/K nabyła żona spadkodawcy Z. W. w 2/8 częściach, córka W. W. (2) w 3/8 częściach oraz syn A. W. w 3/8 częściach. Jedynymi dziećmi zmarłych P. W. i Z. W. byli W. W. (2) oraz A. W.. W dniu (...)1991 roku zmarła Z. W.. Spadek po niej na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa -Krowodrzy w Krakowie z dnia 27 stycznia 1993 roku, sygn. akt I Ns 13/93/K nabyły na podstawie ustawy jej dzieci: córka W. W. (2) oraz A. W., oboje po 1/2 części. A. W., zmarł w dniu (...) 2008r. w O., zaś spadek po nim na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z dnia 03 listopada 2008r., sygn. akt I Ns 870/08, nabyły wprost na podstawie ustawy jego żona G. W. (1) oraz jedyna córka M. J. (1) po 1/2 części. Spadkodawca J. W. (1) od lat skarżył się na różne dolegliwości i problemy ze zdrowiem, w tym ból kolan. Spadkodawca miał nadwagę, zaś w młodości miał problemy z alkoholem. Po śmierci matki W. W. (2) spadkodawca J. W. (1) zaczął czuć się znacznie gorzej. Uczęszczał do lekarza M. S. (1), specjalisty chorób wewnętrznych, który w sierpniu 2011 r. zdiagnozował u J. W. (1) kardiomiopatię rozstrzeniową. Podczas hospitalizacji w Klinicznym Oddziale (...) (...) Szpitala (...) z polikliniką (...) w K. w sierpniu 2011 r. potwierdzono u spadkodawcy kardiomiopatię rozstrzeniową oraz umiarkowaną niedomykalność zastawki mitralnej. K. rozstrzeniowa jest ciężkim schorzeniem przewlekłym serca, polegającym na zaniku komórek mięśniowych odpowiedzialnych za generowanie siły skurczowej mięśnia sercowego. Nadto u spadkodawcy zdiagnozowano chorobę niedokrwienną serca, złożone zaburzenia rytmu serca pod postacią nieutrwalonego częstoskurczu komorowego i nadkomorowego, nadciśnienie tętnicze, uszkodzenie wątroby, zaburzenie gospodarki libidowej, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, nikotynizm oraz stan po przebytym złamaniu żebra. Spadkodawca J. W. (1) po wykryciu kardiomiopatii rozstrzeniowej był diagnozowany i leczony w specjalistycznych, akademickich ośrodkach kardiologicznych zarówno w trybie hospitalizacji, jak i w trybie ambulatoryjnym. Spadkodawca miał świadomość, jak poważny jest jego stan oraz że rokowania są złe. Spadkodawca pozostawał w stałym leczeniu. Jego stan był bardzo poważny, jednak zasadniczo J. W. (2) nie skarżył się na zdrowie i starał się kontynuować pracę w (...) im. H. w K.. Na co dzień spadkodawca prowadził samochód osobowy. Okresowo spadkodawca czuł się lepiej lub gorzej, przyjmował leki, a w październiku 2011 r. poddał się zabiegowi korononarografii.
Na kilka dni przed śmiercią u spadkodawcy J. W. (1) doszło do pogorszenia stanu zdrowia. Mówił swoim najbliższym, że źle się czuje. Był blady, opuchnięty, miał duszności i trudności z chodzeniem, przy pokonywaniu większych odległości mógł poruszać się wyłącznie przy pomocy samochodu. Spadkodawca miał zaplanowaną wizytę u swojego lekarza M. S. (1), jednak z racji urlopu szkoleniowego lekarza, termin wizyty został przesunięty na późniejszy. Spadkodawcy miał również zaplanowane badania, których przebiegu i wyników się obawiał. Spadkodawca czuł się na tyle źle, że mówił bliskim, że nie wie czy doczeka badań oraz że boi się, że może nie przeżyć. Wspominał, że ma umówiony termin u notariusza po wyjściu ze szpitala, jednak wcześniej chciał sporządzić testament ustny, gdyż o takiej możliwości dowiedział się od prawnika.
W dniu sporządzenia testamentu spadkodawca mówił M. K. (2), K. T. (1), P. F. i M. W., że bardzo źle się czuje. Spadkodawca obawiał się, że w niedługim czasie umrze. J. W. (1) pozostawił testament ustny z dnia (...) 2012 r., w którym powołał do całości spadku K. T. (1). Świadkami testamentu ustnego spadkodawcy byli M. K. (2), P. F., M. W.. Testament nie został spisany przez świadków.
J. W. (1) utrzymywał stały kontakt z R. W. - T. oraz jej synem K. T. (1). Często ich odwiedzał, jadał u nich obiady. R. T. (1), będąca z zawodu lekarką, jak również ciotka spadkodawcy G. W. (1) upominały go, aby się regularnie badał i leczył. Ponadto spadkodawca spotykał się często z przyjacielem M. K. (2) oraz P. F.. Z wnioskodawczynią oraz jej rodziną spadkodawca spotykał się rzadko, ostatnio w maju 2012 r.
Na kilka dni przed śmiercią J. W. (1) zawarł z R. W. - T. umowę sprzedaży samochodu marki F. (...), za kwotę 3.000 zł. Spadkodawca nalegał na pisemne sporządzenie umowy.
J. W. (1) był współwłaścicielem udziału w nieruchomości przy ul. (...) w K. w wysokości ½ cz. Pozostałymi współwłaścicielami byli M. J. (2) oraz J. D., dzieci wnioskodawczyni, którzy otrzymali udziały we współwłasności od swojej matki i babki G.. Pomiędzy współwłaścicielami nie było zgody co do sposobu rozporządzenia nieruchomością. Spadkodawca zmieniał zdanie w sprawie chęci sprzedaży domu. Spór pomiędzy współwłaścicielami miał miejsce także na tle remontów nieruchomości oraz płatności za nie. Spadkodawca odczuwał stres w związku w związku z tą sytuacją.
Przedmiotowy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dokumenty urzędowe, przedłożone do akt sprawy, w tym kserokopie postanowień o stwierdzeniu nabycia spadku oraz akty stanu cywilnego, które stanowiły dowód okoliczności w nich stwierdzonych. Zarówno forma jak i treść tych dokumentów nie budziły wątpliwości Sądu. Nadto Sąd poczynił ustalenia na podstawie dokumentów prywatnych w postaci kart informacyjnych ze szpitali, historii choroby spadkodawcy oraz wyników badań, zaświadczenia lekarskiego, których autentyczność i prawdziwość nie była kwestionowana przez żadną ze stron postępowania.
Podstawą ustaleń faktycznych stała się również opinia sądowo-lekarska biegłego lekarza kardiochirurga dr n. med. K. T. (2), którą ocenić należało jako rzetelną, sporządzoną zgodnie z fachowymi wymogami, wiedzą specjalistyczną i zaleceniem Sądu. Sąd nie wziął natomiast pod uwagę wniosków zawartych w opinii sporządzonej przez biegłego P. S., ustalając w oparciu o przedmiotową opinię jedynie zakres schorzeń J. W. (1) i przebieg leczenia spadkodawcy. Jakkolwiek Sąd nie odmówił tej opinii rzetelności i fachowości, to jednak stwierdził, że biegły P. S. posiada specjalizację z zakresu chorób wewnętrznych, a zatem specjalizację szerszą i bardziej ogólną i nie ma tak dużej wiedzy i doświadczenia w zakresie chorób i wad serca, jak lekarz posiadający specjalizację z zakresu kardiochirurgii. Drugi stopień specjalizacji biegłego S. dotyczył bowiem pulmonologii, nie zaś kardiologii bądź kardiochirurgii. Wobec rozbieżności we wnioskach końcowych zawartych w obydwu opiniach, Sąd uznał, że dr T., który w swojej pracy niewątpliwie znacznie częściej spotyka się z przypadkami chorobowymi takimi jak u spadkodawcy, doszedł do wniosków trafniejszych i bardziej przekonywująco je uzasadnił. Wskazał też, że biegły T. podczas uzupełniającego słuchania na rozprawie szczegółowo odniósł się do każdego z zarzutów zgłaszanych przez strony, potrafił logicznie umotywować i uzasadnić każdy z postawionych przez siebie wniosków. Stąd Sąd nie znalazł podstaw, aby nie uwzględnić wniosków zawartych w opinii biegłego K. T. (2).
Ponadto Sąd poczynił ustalenia faktyczne na podstawie zeznań świadków. Odnośnie do okoliczności sporządzenia przez spadkodawcę testamentu ustnego w dniu (...) 2012 r. oraz jego treści Sąd w całości dał wiarę świadkom M. K. (2), P. F. i M. W., których relacja była w zasadzie w całości spójna. Świadkowie podawali zbieżne informacje, co do pory dnia, miejsca siedzenia w pokoju poszczególnych osób oraz wypowiadanych przez J. W. (1) słów. Wskazał Sąd I instancji, żę świadkowie Ci nie potrafili jednak w sposób wystarczająco dokładny i precyzyjny wskazać, jakie było rozporządzenie spadkodawcy na rzecz jego chrześniaka, stąd Sąd nie mógł na tej podstawie poczynić konkretnych ustaleń faktycznych.
Na zeznaniach powyżej wymienionych świadków, a także R. W.-T. i uczestnika K. T. (1) Sąd poczynił również ustalenie, że spadkodawca w chwili sporządzania testamentu ustnego obawiał się rychłej śmierci. Świadkowie spotykali się ze spadkodawcą na co dzień, rozmawiali z nim bezpośrednio, spadkodawcy żalił się im, że coraz gorzej się czuje, co można było zauważyć. Sąd nie znalazł podstaw do odmówienia wiarygodności zeznaniom uczestnika K. T. (1) oraz ww. świadków, których relacje były logiczne, spójne, wzajemnie i zewnętrznie niesprzeczne oraz ze sobą korelujące.
Sąd w zasadzie w całości dał wiarę również pozostałym świadkom: M. J. (2), K. J., J. D. oraz wnioskodawczyni M. J. (1), poza twierdzeniem, że spadkodawca pomimo posiadania poważnej choroby serca nie obawiał się rychłej śmierci, zaś jego stan nie pogorszył się znacząco w ostatnim czasie. Świadkowie ci, pomimo iż utrzymywali kontakt ze spadkodawcą, to jednak kontakt ten nie był bezpośredni i tak częsty, jak ze świadkami sporządzenia testamentu oraz uczestnikiem i jego matką, a zatem świadkowie z rodziny wnioskodawczyni nie mieli pełnej wiedzy o stanie zdrowia spadkodawcy, nie widzieli go naocznie, nie mogli zaobserwować objawów, jakie pojawiły się u J. W. (1), a zatem ich relacja w tym zakresie nie była wiarygodna. Ponadto pomiędzy spadkodawcą a rodziną wnioskodawczyni istniały spory na tle współwłasności nieruchomości przy ul. (...), spadkodawca mógł nie chcieć szczegółowo opowiadać o swoim zdrowiu dalszym krewnym, z którymi nie pozostawał w zażyłości.
Za wiarygodne Sąd uznał również co zasady zeznania świadka G. W. (1). Świadek należał do najbliższej rodziny spadkodawcy J. W. (1), znał jego problemy zdrowotne, przebieg leczenia, często rozmawiał z nim przez telefon. Sąd nie dał wiary zeznaniom G. W. (1) jedynie w zakresie w jakim świadek twierdził, iż spadkodawca podczas rozmowy telefonicznej dwa dni przed śmiercią podawał, że czuje się dobrze. W tej części zeznania stoją w sprzeczności z zeznaniami świadków M. K. (2), P. F., M. W. oraz uczestnika K. T., którzy widzieli spadkodawcę kilka dni przed jego śmiercią i jednoznacznie wskazywali na zgłaszane przez J. W. (1) pogarszające się samopoczucie.
Ponieważ stronom nie było wiadome, czy żyją spadkobiercy ojca J. W. (3) M. K. (1), Sąd poszukiwał spadkobierców poprzez ogłoszenie (k. 173), co nie przyniosło jednak żadnych rezultatów.
Sąd dokonując oceny prawnej ustalonych faktów wskazał, odnośnie stwierdzenia nabycia spadku po J. W. (1) na treść art. 952 § 1 k.c. Uznał, że spadkodawca sporządził testament ustny w dniu (...) 2012 r., na trzy dni przed swoją śmiercią, w obecności trzech świadków M. K. (2), P. F. oraz M. W.. Wskazał Sąd, że wnioskodawczyni w zasadzie nie kwestionowała, aby J. W. (1) w obecności M. K. (2), P. F., M. W. oraz K. T. (1) rozrządził swoim majątkiem na wypadek śmierci tak w zakresie samej okoliczności spotkania, jak i w zakresie treści dyspozycji. Wnioskodawczyni kwestionowała natomiast, aby rozporządzenie to mogło zostać uznane za ważny testament ustny. W ocenie Sądu wnioskodawczyni nie udało się wykazać, aby obawa rychłej śmierci u spadkodawcy J. W. (1) rzeczywiście nie istniała. Wszelkie okoliczności wskazują natomiast, iż po stronie spadkodawcy istniała obawa rychłej śmierci podczas sporządzenia testamentu ustnego w dniu(...) 2012 r. Dla oceny, czy w stanie zdrowia spadkodawcy J. W. (1) istniały obiektywne przesłanki rychłej śmierci, Sąd oparł się na opinii biegłego K. T. (2), albowiem okoliczność ta wymagała wiadomości specjalnych. Opinia jednoznacznie pozwalała uznać, że jednostki chorobowe, na które cierpiał spadkodawca były tak poważne, że w każdej chwili spadkodawcy groził nagły zgon. Spadkodawca niewątpliwie miał tego świadomość. Przyjmuje się, że w stanach chorobowych, które nieuchronnie prowadzą do zgonu chorego, ustawową przesłankę obawy rychłej śmierci (art. 952 § 1 k.c.) można uznać za spełnioną wówczas, gdy w stanie zdrowia następuje nagłe pogorszenie lub pojawiają się nowe rokowania wskazujące na nadzwyczajną bliskość czasową śmierci spadkodawcy (post. SN z dnia 25 lipca 2003 r., V CK 120/02, OSNC 2004, nr 10, poz. 159; post. SN z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CK 9/02, Lex nr 146432; post. SN z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 15/00, Lex nr 55102). W przedmiotowej sprawie z zeznań świadków wynikało, że na kilka dni przed śmiercią spadkodawca poczuł się wyraźnie gorzej, zaczął mieć duszności, o czym informował najbliższe mu osoby. Wspominał o konieczności sporządzenia testamentu u notariusza i umówieniu terminu, ale jednocześnie wyrażał obawę, że może do tego momentu nie doczekać i na wszelki wypadek chciał sporządzić testament ustny, o którym dowiedział się od prawnika. Spadkodawca liczył się z nagłą śmiercią, obawiał się, że nie doczeka nawet zaplanowanych badań, a co dopiero wizyty u notariusza. Miał ponadto problemy z poruszaniem się i oddychaniem, dlatego mógł mieć obiektywną niemożność udania się do notariusza, uznawał, iż to dla niego w obecnym stanie zbyt trudne, stąd decyzja o sporządzeniu testamentu ustnego, sporządzonego w gronie zaufanych mu osób. Odnosząc się zatem to twierdzeń wnioskodawczyni, aby brak było u spadkodawcy gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia Sąd zauważył, że już z zeznań samej wnioskodawczyni wynika, iż ostatni raz widziała się z J. W. (1) z końcem maja 2012 r., a zatem na ponad pół roku przed jego śmiercią. Także mąż wnioskodawczyni – K. J. widział spadkodawcę w tym terminie. Należy zauważyć, iż nawet telefoniczna rozmowa nie zastąpi częstych osobistych kontaktów, zatem zażyłość pomiędzy spadkodawcą a wnioskodawczynią i jej rodziną była obiektywnie mniejsza aniżeli z uczestnikiem K. T. (1) i jego matką R. W. - T., co pozwala przyjąć, iż wnioskodawczyni nie posiadała pełnej wiedzy co do stanu zdrowia spadkodawca w okresie tuż przed jego śmiercią. Dodatkowo pomiędzy spadkodawcą a dziećmi wnioskodawczyni istniały spory na tle współwłasności nieruchomości, które to sprawy rodziły stres u spadkodawcy. Całkowicie zrozumiałym jest, że spadkodawca nie opowiadał o swoim stanie zdrowia wnioskodawczyni i jej rodzinie, albowiem tego typu informacje są bardzo osobiste, wrażliwe, intymne, niekiedy krepujące, zaś sam spadkodawca starał się nie żalić nawet bliskim. Wiele osób nie rozmawia również o powadze swojego stanu zdrowia, wypierając ze swojej świadomości nadchodzącą śmierć i starając się żyć normalnie, z dnia na dzień. Niewątpliwie przez dłuższy czas spadkodawca starał się w ten sposób postępować, jednak kolejne pogorszenie stanu zdrowia zmusiło spadkodawcę do sporządzenia testamentu ustnego, albowiem realnie obawiał się rychłej śmierci.
Testament ustny sporządzony przed J. W. (1) w dniu (...) 2012 r. jest ważny. Co do treści testamentu wskazać należy, iż w sposób niebudzący wątpliwości spadkodawca rozporządził całym swoim majątkiem na rzecz K. T. (1). Majątek spadkodawcy w zasadzie w całości wypełniały udziały we współwłasności nieruchomości przy ul. (...), zatem bez względu na to, czy spadkodawca użył określenia „cały swój majątek” czy „udziały w domu” lub „dom”, wynika z tego chęć uczynienia K. T. (1) swoim jedynym spadkobiercą, o czym Sąd orzekł, jak w punkcie II postanowienia z dnia 16 lipca 2015 r. W ocenie Sądu z zeznań świadków testamentu nie dało się natomiast skonstruować pełnej treści ewentualnego zapisu na rzecz chrześniaka spadkodawcy. Zgodnie z art. 968 § 1 kodeksu cywilnego spadkodawca może przez rozrządzenie testamentowe zobowiązać spadkobiercę ustawowego lub testamentowego do spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz oznaczonej osoby (zapis zwykły). Świadkowie nie zapamiętali szczegółowej treści ewentualnego zapisu, część z nich nie pamiętała pełnego imienia i nazwiska chrześniaka, którego nazwisko pojawia się wyłącznie w zeznaniach uczestnika K. T. (1), nie potrafili wskazać kwoty ewentualnego zapisu, czy też warunku pod jakim zapis miał zostać spełniony, wobec czego Sąd uznał, że brak jest jednoznacznych danych do ustalenia treści zapisu. Nie została bowiem w sposób odpowiedni oznaczona osoba zapisobiercy ani konkretne świadczenie majątkowe. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie III Ca 175/11, postanowienie z dnia 21 czerwca 2011 r. „spadkodawca musi jednoznacznie wyrazić wolę testowania oraz treść pozostawianych rozrządzeń”. Tymczasem rozrządzenie co do przekazania przez K. T. (1) pieniędzy na rzecz G. W. (2) nie zostało wyrażone w sposób jednoznaczny i taki zapis nie mógł zostać uznany za prawidłowy i ważny.
Wnioskodawczyni zaskarżyła powyższe postanowienie w części to jest w pkt II,III i IV.
Z zaskarżonemu postanowieniu zarzuciła:
1) naruszenie prawa materialnego, a to art. 952 § 3 kodeksu cywilnego polegające na przyjęciu przez sąd iż w niniejszej sprawie doszło do skutecznego stwierdzenia treści testamentu ustnego sporządzonego rzekomo przez J. W. (1) dnia (...) 2012roku, w sytuacji gdy zgodne zeznania świadków nie obejmują wszystkie wszystkich rozrządzeń spadkodawcy a w szczególności zapisu jaki zgodnie z relacją części świadków (M. W. i P. F.) oraz uczestnika K. T. (1), miał zostać uczyniony przez J. W. (1) na rzecz G. W. (2), co powoduje bezskuteczność testamentu ustnego,
2) naruszenie przepisów postępowania mają na jego wynik, a to art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego poprzez sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, iż:
a) J. W. (1) sporządził w dniu (...) 2012 roku testament ustny w sytuacji, gdy w świetle przytoczonych poniżej okoliczności tego rodzaju wydarzenia ostatniej woli jawi się jako nielogiczne i pozbawione racjonalnych powodów albowiem:
- zgodnie z zeznaniami uczestnika J. W. (1) nosił się z zamiarem sporządzenia testamentu od 1 do 2 miesięcy, a co najmniej na 3-4 dni przed rzekomo datą sporządzenia testamentu ustnego uprzedzał uczestnika o zamiarze sporządzenia testamentu ustnego -tymczasem zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego sporządzenie testamentu szczególnego następuje w sytuacjach nagłych i gdy brak jest możliwości zachowania zwykłej formy testamentu lub spadkodawca obawia się że nie zdąży jej dochować przed śmiercią,
- od momentu poinformowania uczestnika o chęci sporządzenia testamentu ustnego J. W. (1) bez żadnych przeszkód mógł sporządzić testament pisemny lub notarialny, których „pewność” jest zdecydowanie większa niż testamentu ustnego wobec czego nielogicznym jest, dlaczego miał zdecydować się na formę ustną testamentu;
- dzień przed rzekomym sporządzeniem testamentu ustnego J. W. (4) sprzedał samochód F. (...) - T. i nalegał przy tym na dochowanie formy pisemnej umowy, z czego wnosić należy, że nie było żadnych przeszkód, aby w tej samej formie w sporządziła testament, a nadto że dbał on w życiu codziennym w o dochowanie formalności, wobec czego zakładać można, że chcąc sporządzić testament uczyniłby to zwykłej formie pisemnej;
- zgodnie z zeznaniami uczestnika i świadków testamentu J. W. (1) miał zdecydować się na sporządzenie testamentu ustnego za radą prawnika, do którego miał się udać po poradę, a trudno jest zakładać, żeby profesjonalista doradził spadkodawcy sporządzenia testamentu w tak problematyczne w praktyce w formie szczególnej, w sytuacji gdy mógł on bez żadnych przeszkód sporządzić testament pisemny, którego walory dowodowe są znacznie wyższe;
- zgodnie z zeznania uczestnika J. W. (1) od 3 do 4 dni przed spotkaniem podczas, którego miał wyrazić ostatnią wolę, miał planować sporządzenie testamentu ustnego i w tym celu miał specjalnie przyjść do uczestnika w dniu (...) 2012 roku, w sytuacji gdy poza P. F. pozostali świadkowie testamentu byli dobierani ad hoc, co nakazuje powątpiewać, aby do wizyty spadkodawcy u uczestnika w tym dniu w ogóle doszło, bądź też aby jej celem i efektem było sporządzenie testamentu ustnego, skoro wbrew rzekomym zamierzeniom spadkodawcy procedura sporządzenia testamentu nie została w żaden sposób przednie przygotowano;
- nie doszło do spisania testamentu przez świadków, co biorąc pod uwagę fakt, iż J. W. (1) miał zasięgać fachowej porady prawnej odnośnie formy i sposobu testowania uznać należy za sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, gdyż nie istniały jakiekolwiek przeszkody aby świadkowie testament spisali w sposób określony w art. 952 § 2 kodeksu cywilnego zaraz po rzekomym wygłoszeniu przez spadkodawcę
- ani uczestnik, ani jego matka R. T. (2) przed wszczęciem niniejszego postępowania nie poinformowanie wnioskodawczyni o fakcie pozostawienia przez J. W. (1) testamentu ustnego, mimo że osoby te spotykały się kilkukrotnie po śmierci spadkodawcy w celu omówienia kwestii spadku;
b) doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia J. W. (1) uzasadniającego występowanie u niego obawy rychłej śmierci w sytuacji gdy:
- po rzekomym pogorszeniu się swojego stanu zdrowia nie udał się w trybie pilnym do lekarza lecz oczekiwał na terminu planowanych wcześniej badań (zajmując się w tym czasie sprzedażą samochodów i sporządzania testamentu ustnego), co nie jest postępowaniem zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, biorąc pod uwagę, że cierpiał on na poważne schorzenie serca, którego występowanie w miał pełną świadomości i które w każdej chwili mogło skutkować śmiercią;
- w okresie bezpośrednio poprzedzającym sporządzenie rzekomego testamentu ustnego J. W. (1) przełożył termin wizyty w szpitalu, aby sfinalizować sprzedaż samochodów F. (...) za kwotę 3000 złotych co nie jest zachowaniem właściwym dla osoby, której stan zdrowia nagle się pogorszył i która obawia się rychłej śmierci;
- J. W. (1) fatygował się specjalnie do K. T. (1), aby sporządzić testament ustny, z czego wynika, że jego stan zdrowia nie była aż tak zły, aby uzasadniał obawę rychłej śmierci;
- wystąpienie obawy rychłej śmierci spadkodawcy nie wynika z opinii biegłych, w tym w szczególności biegłego K. T. (3), który wskazał jedynie, że schorzenie miało charakter przewlekły a zagrożenie śmieciem było stałe (nie wystąpiło nagle w okresie kiedy miało dojść do sporządzenia testamentu ustnego);
- J. W. (1) do końca życia pracował, w sytuacji zaś gdyby jego stan zdrowia faktycznie uległ nagłemu pogorszeniu należałoby oczekiwać, że będzie przebywał na zwolnieniu lekarskim;
c) zeznania przesłuchiwanych w sprawie świadków zawnioskowanych przez uczestnika są zgodne odnośnie okoliczności sporządzenia testamentu ustnego przez spadkodawcę, w sytuacji, gdy w zeznaniach tych jest wiele rozbieżności oraz sprzeczności w tym m.in. w zakresie:
- określenia kręgu osób obecnych podczas oznajmiania testamentu przez spadkodawcę,
- określenia kolejności przybycia do domu przy ulicy (...) w K. przez poszczególnych świadków testamentu,
- zaobserwowanego przez poszczególnych świadków testamentu stanu zdrowia spadkodawcy w dniu, w którym miał on sporządzić testament.
Skarżąca wnosiła o zmianę pkt II zaskarżonego postanowienia poprzez stwierdzenie że spadek po J. W. (1), syna M. i W. ostatnio zamieszkałym w K. i tam zmarłym w dniu (...)2012 roku na podstawie ustawy z nabyła M. J. (1) z całości oraz zasądzenie od uczestnika kosztów za obie instancje.
Uczestnik wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów. Argumentował, że ustalenia i oceną dowodów dokonana przez Sąd I instancji jest prawidłowa.
Sąd Okręgowy przyjmuje za własny stan faktyczny ustalony przez Sąd I instancji za wyjątkiem ustalenia dotyczące faktu sporządzenia przez spadkodawcę J. W. (1) testamentu ustnego, zachowania formy tego testamentu i przesłanki w postaci obawy rychłej śmierci. W tym zakresie wyeliminowano ustalenia Sądu I instancji, iż: „Na kilka dni przed śmiercią u spadkodawcy J. W. (1) doszło do pogorszenia stanu zdrowia.(…) Spadkodawca czuł się na tyle źle, że mówił bliskim, że nie wie czy doczeka badań oraz że boi się, że może nie przeżyć. (…) W dniu sporządzenia testamentu spadkodawca mówił M. K. (2), K. T. (1), P. F. i M. W., że bardzo źle się czuje. Spadkodawca obawiał się, że w niedługim czasie umrze. J. W. (1) pozostawił testament ustny z dnia (...) 2012 r., w którym powołał do całości spadku K. T. (1). Świadkami testamentu ustnego spadkodawcy byli M. K. (2), P. F., M. W.(…)”.
Zasadny jest zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. Sąd I instancji błędnie przyjął, że oświadczenie procesowe uczestniczki, że „nie neguje zaistnienia opisanej przez świadków na rozprawie w dniu 23 maja 2013 r., tj. spotkania zmarłego J. W. (1) z nimi oraz z uczestnikiem K. T. (1)” (k. 74 akt) zwalnia go od oceny zeznań świadków pod względem ich zgodności z logiką i doświadczeniem życiowym. Sąd I instancji nieprawidłowo także wyciąga konsekwencje z faktu złożenia oświadczenia uczestniczki i skupiając się tylko na ocenie i badaniu faktu zaistnienia obawy rychłej śmierci.
Zgodnie z treścią art.670 k.p.c. Sąd bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. W szczególności bada, czy spadkodawca pozostawił testament, oraz wzywa do złożenia testamentu osobę, co do której będzie uprawdopodobnione, że testament u niej się znajduje. Jeżeli testament zostanie złożony, sąd dokona jego otwarcia i ogłoszenia. Natomiast zgodnie z art. 677§1 k.p.c. sąd stwierdzi nabycie spadku przez spadkobierców, choćby były nimi inne osoby niż te, które wskazali uczestnicy. Oznacza to, że sąd nie może poprzestać na tym, co zaoferowane zostanie przez uczestników, musi ocenić, czy stanowi to wystarczającą podstawę do prawidłowego stwierdzenia, kto nabył spadek. Zobowiązany jest do ustalenia pełnego kręgu spadkobierców ustawowych, ewentualnie istnienia testamentu i jego ważności oraz stwierdzenia, czy nie zachodzą negatywne przesłanki dziedziczenia. Sąd nie może zatem poprzestać na badaniu twierdzeń uczestników ani na dowodach przez nich zgłoszonych, jeśli okażą się niewystarczające do wypełnienia obowiązku określonego w art. 670 i 677 k.p.c. W razie uznania, że przedstawione dowody nie dają podstawy dla właściwego określenia kręgu spadkobierców, a w jego ramach oceny ważności testamentu, może nałożyć na uczestników określone obowiązki dowodowe i egzekwować ich wykonanie przez zastosowanie właściwych konsekwencji procesowych. Nie oznacza to, jednak że sąd powinien zastąpić uczestników w udowodnieniu okoliczności istotnych dla wykazania ich praw, ponieważ art. 670 k.p.c. nie wyłącza ani nie zastępuje przepisów regulujących postępowanie dowodowe. Takie stanowisko wyrażone zostało w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. uchwałę z dnia 24 października 2001 r., III CZP 20/02, Nr 5, poz. 61; postanowienia z dnia 26 stycznia 1999 r., III CKN 134/98, niepubl. z dnia 9 lutego 1999 r., I CKN 917/98, niepubl.; z dnia 24 września 2009 r., IV CSK 129/09, niepubl.; z dnia 3 grudnia 2010 r., I CSK 37/10, niepubl.). Zatem Sąd I instancji powinien dokonać oceny zeznań świadków, co do ich wzajemnej zgodności, logiczności wskazywanych faktów i zgodności z zasadami doświadczenia życiowego. Należy stwierdzić, że przyjęcie za wiarygodne, że w dniu (...) 2012 roku doszło do testowania przez spadkodawcę jest błędne.
Po pierwsze występują w zeznaniach świadków różnice, co do kręgu osób obecnych w tym dniu w domu przy ulicy (...). I tak w szczególności P. F. zeznał (k.84), że gdy spadkodawca miał wygłaszać testament ustny to w kuchni, gdzie się to odbywało przybywałą R. T. (1), natomiast świadek M. W. zeznała, że w tym czasie R. T. (1) była w pracy (k.82), a podobnej treści zeznania złożył uczestnik K. T. (1) (k.181). P. F. zeznał, że w dniu, w którym spadkodawca miał sporządzić testament ustny widział jak spisywał on z R. W. -T. umowy sprzedaży samochodów F. (...). Tymczasem uczestnik K. T. (1) zeznał że umowa sprzedaży samochodu była spisywana 1 do 2 dni przed datą sporządzenia testamenty ustnego. Inna niespójność w zeznaniach dotyczy kolejności przebycia przez świadków do domu przy ulicy (...) oraz miejsc, które zajęły przy stole osoby będące przy testowaniu i tak: M. K. (2) zeznał (k.79), że jak przyszedł do domu K. T. (1) to był tam już P. F., a z kolei P. F. zeznał (k.83), że jak przyjechał do K. T. (1) tam był już tam M. K. (2). Różnią się także relacje świadków odnośnie wyglądu J. W. (1) w dniu, w którym miało dojść do sporządzenia testamentu ustnego. P. F. oceniał wyglądał on dobrze (k. 83) natomiast M. K. (2) i M. W. zeznali, że wyglądał bardzo źle. Rozbieżności dotyczą także testowania spadkodawcy w zakresie zapisu czy polecenia na rzecz G. W. (2). Relacje te są bardzo mało konkretne i nadto świadek M. K. (2) w ogóle o nich nie zeznaje.
Takie rozbieżności nie zostały poddane ocenie przez Sąd I instancji, a w ocenie Sądu Okręgowego nie sposób wytłumaczyć je tylko zapomnieniem. Problem jednak jest tego rodzaju, że ani te rozbieżności nie zostały wykazane ani tez inne okoliczności nie dają podstaw do przyjęcia, że zeznania te są wiarygodne. Rację bowiem trzeba przyznać apelującemu, że istnieją zarówno względy racjonalności jak i doświadczenia życiowego, które wskazują na to, że wersja zdarzeń uczestnika i świadków testamentu jest niewiarygodna. Nie znajduje żadnego logicznego wytłumaczenia dlaczego spadkodawca nie sporządził testamentu własnoręcznego skoro zasięgał informacji o tym jak testować u profesjonalnego prawnika i skoro wcześniej sporządził umowę sprzedaży samochodu. W takiej sytuacji zgodne z doświadczeniem życiowym jest inne postępowanie. Jeżeli prawdziwe zaś są twierdzenia uczestnika o konflikcie spadkodawcy z wnioskodawczynią to racjonalnym zachowaniem w takiej sytuacji byłoby sporządzenie testamentu w formie pisemnej lub aktu notarialnego, a nie budzącej kontrowersje i trudnej dowodowo formie testamentu ustnego. Dodatkowo żaden ze świadków nie wytłumaczył faktu, że nie sporządzono protokołu. Sprzeczne z logiką są także relacje świadków, że kwestia sporządzenia testamentu ustnego była wcześniej omawiana i ustalana (zeznania świadka P. F.) , a jednocześnie zeznania, że w umówionym dniu i tak trzeba było jechać po świadka M. W. do miejsca jej pracy, że nie stawiła się ona o umówionej godzinie w domu uczestnika. Wszystkie te względy przemawiają za tym, aby uznać, że zeznania świadków: M. W., M. K. (2) i P. F., a nadto uczestnika K. T. (1) nie zasługują na to, aby stanowiły podstawę ustaleń Sądu, że doszło do oświadczenia przez spadkodawcę jego ostatniej woli. Nie może stanowić podstawy ustalenia zaś treści testamentu ustnego i faktu zachowania formy zeznania świadka R. W. – T. albowiem nie była ona bezpośrednim świadkiem zdarzeń i jak sama zeznała, kiedy spadkodawca ogłaszał ostatnią wolę była w pracy. Z tej przyczyny Sąd Okręgowy to ustalenie Sądu I instancji, że doszło do sporządzenia testamentu ustnego uznał za błędne. W tej sytuacji należało przyjąć, za ustalone, że spadkodawca J. W. (1) nie sporządził testamentu.
Jednocześnie zgodzić się należy z zarzutami apelacji, że nie została wykazana przesłanka obawy rychłej śmierci. Prawidłowo Sąd Rejonowy wskazał na utrwalone orzecznictwo odnośnie oceny, czy zachodzi takowa przesłanka w razie chorób ciężkich, niechybnie prowadzących do śmierci. Przyjmuje się, że w stanach chorobowych, które nieuchronnie prowadzą do zgonu chorego, ustawową przesłankę obawy rychłej śmierci (art. 952 § 1 k.c.) można uznać za spełnioną wówczas, gdy w stanie zdrowia następuje nagłe pogorszenie lub pojawiają się nowe rokowania wskazujące na nadzwyczajną bliskość czasową śmierci spadkodawcy (post. SN z dnia 25 lipca 2003 r., V CK 120/02, OSNC 2004, nr 10, poz. 159; post. SN z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CK 9/02, Lex nr 146432; post. SN z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 15/00, Lex nr 55102).
Zeznania świadków: M. W., M. K. (2), P. F., R. W. - T. oraz uczestnika, odnośnie odczuć spadkodawcy, co do obawy rychłej śmierci nie dają podstaw do ustalenia, że nagle i znacząco pogorszył się stan zdrowia spadkodawcy.
M. K. (2) zeznał w części dotyczącej stanu zdrowia spadkodawcy „(…) J. W. (5) mówił, że się od kilku dni źle czuje. Mówił, że dowiedział się od prawnika, że może swoją ostatnią wolę wyrazić w obecności 3 świadków. Mówił, że idzie do szpitala i że był już umówiony z notariuszem i jak wyjdzie ze szpitala, to załatwi u notariusza formalności spadkowe. (….)Nie pamiętam dokładnie od kiedy, ale J. W. (1) skarżył się na dolegliwości związane z sercem, na pewni zażywał jakieś lekarstwa na serce. Nie byłem świadkiem zażywania przez J. W. (1) leków. Skarżył się na serce w mojej obecności, mówił, że chodzi do lekarza i że ma całą siatkę leków. Nie znam nazwiska lekarza.(…) Przede wszystkim chodziło mu o to, że czuje się źle, źle czuł się od jakiegoś czasu. Przed tym spotkaniem, mniej więcej kilka dni wcześniej, widziałem J. W. (1). Muszę sprostować, że nie wiem dokładnie kiedy widziałem J. W. (1) przed tym spotkaniem, a w mojej ocenie on już od jakiegoś czasu źle wyglądał. Był blady, zapuchnięty. Nie był taki jak go widziałem wcześniej.(…) Nie pamiętam co J. W. (1) powiedział na temat szpitala. Mówił po prostu, że się coraz gorzej czuje. Nie wiem do jakiego szpitala miał się zgłosić J. W. (1) i czy to było zaplanowane.
Świadek M. W. odnośnie stanu zdrowia spadkodawcy zeznała: (…)W 2011 lub 2012 roku, J. W. (1) był w Szpitalu (...) na (...), ja go tam odwiedzałam. On miał słabe serce. Jego pobyt w szpitalu był związany z sercem. Tam się okazało, że jego serce ma 30% wydolności. Wtedy,(...) J. W. (1) mówił, że się bardzo źle czuje, że idzie na badania. Myślę, że do Szpitala (...), bo tylko tam chodził. Tam miał robioną koronografię. Dlatego chciałby sporządzić testament ustny i jak wróci ze szpitala, pójdzie do notariusza, żeby sporządzić testament.(…) Wtedy na spotkaniu mówił, że się bardzo źle czuje i że boi się, że może nie dociągnąć do tych badań. Ja go widziałam przed tym spotkaniem, to już bardzo źle chodzi, był bardzo słaby. Widziałam go może miesiąc wcześniej, on raczej dzwonił. Uskarżał się mi na ból w pachwinie, kłuło go w klatce piersiowej. Nie uskarżaliśmy się, pocieszaliśmy się nawzajem. (…)J. powiedział, że po badaniach sam pójdzie do notariusza i spisze testament. Mnie bardzo zaskoczyła śmierć J..(…) Do momentu pobytu w Szpitalu (...) raczej się nie skarżył na serce. Miał tram inne dolegliwości, np. żołądkowe, jak każdy.(…)”
Świadek P. F. odnośnie stanu zdrowia spadkodawcy zeznał „(…)Dzień wcześniej widziałem się z J. W. (5), bo chciałem żeby mi coś poprawił przy samochodzie. Powiedział, że nie da rady, bo jest chory, był u lekarza i ma iść na operację, ma 18% wydolności serca. Przed świętami miał iść na zabieg na serce, nie wiem konkretnie jaki zabieg. Ten zabieg miał być w Szpitalu (...). Ja wtedy widziałem się z nim u niego w domu na ul. (...). Mówił wtedy, że bardzo źle się czuje, żebym przyszedł następnego dnia, że był u prawnika i prawnik mu powiedział, że może ustnie zrobić testament, bo bardzo źle się czuje. Miałem następnego dnia przyjść do kuzyna pana J. – pana K. T. (1), na ul. (...). J. W. (1) mnie o to poprosił. (…)Pan J. powiedział, że chce zrobić testament ustny, bo źle się czuje i idzie do szpitala, a po powrocie pójdzie do notariusza przepisać swoją część. Powiedział, że mu dokuczają współwłaściciele, że nie dają robić remontów, że jest zimno w tym domu. powiedział, ze chce przekazać swoją część majątku K. i że K. ma dać chrześniakowi 20 000,00 zł. Nie mówił jaki majątek ma na myśli, mówił o swojej części. W tych dniach J. W. (1) wyglądał dobrze, tylko słabo się czuł. Być może był trochę przypuchnięty, ale on zawsze był taki, dobrze wyglądał. Miał nadwagę. J. W. (1) leczył się na serce miał wstawiane bajpasy. Wiej o tym, bo go znałem i rozmawiałem z nim. B. miał wstawiane wcześniej, nie wiem dokładnie kiedy. Miał je wstawiane w Szpitalu (...). Czy był w innym szpitalu – tego nie wiem. Widziałem, że zażywał lekarstwa, ale jakie to nie wiem, jakieś tam na serce.(…) J. W. (1) powiedział, że spisze testament u notariusza jak wróci ze szpitala.(…).
Natomiast uczestnik K. T. (1) zeznał „(… )Od jakiegoś czasu J. mi wspominał, że chce sporządzić testament. On tak mówił miesiąc, czy dwa miesiące wcześniej. On bardzo źle się czuł, był bardzo chory. Ja tak widziałem, miał duszności, ciężko mu było się poruszać. Miał 20% wydolności serca. On już wcześniej mówił, że gdzieś dowiadywał się u prawnika, w pracy albo gdzieś, że zanim sporządzi testament notarialny, a on miał już umówioną wizytę u notariusza, to może sporządzić testament ustny w obecności trzech świadków - tak mu powiedział prawnik. J. miał umówioną wizytę u notariusza, ale na nią nie poszedł, bo się źle czuł.(…) J. okropnie bał się tych badań, miał mieć badania kontrolne i zabieg. On mi mówił jaki zabieg, ale ja już nie pamiętam. miał iść na te badania do Szpitala (...), przekładał tę wizytę dwukrotnie. Raz chyba przekładał, bo miał w pracy dyżur za kogoś, a drugi raz to nie wiem dlaczego. Wydaje mi się, że chciał zakończyć formalności z autem. Do szpitala miał iść na parę dni. J. W. (1) leczył się na serce, był bardzo chory, miał chyba problemy żołądkowe, jak każdy chyba,. Często uskarżał mi się na biegunki i takie rzeczy od żołądka. Zażywał na stałe leki na serce. Nie wiem, czy zażywał na stałe inne leki, ale na serce miał całą siatkę leków. Wtedy jak J. W. (1) zapowiadał się z wizytą na wtorek z panem P., był opuchnięty, miał duszności, ledwo chodził gdyby nie samochód, nie doszedłby od siebie półtora kilometra do mojego domu. Wtedy jeszcze pracował, bo miał w sobotę iść do pracy.(…) po spotkaniu, dotyczącym testamentu J. chyba w czwartek był u nas na obiedzie. Umawialiśmy się na piątek, czyli (...), nie pamiętam w jakiej sprawie i wtedy J. mi nie otworzył drzwi. J. wiedział, że jest chory, że się praktycznie kwalifikuje do przeszczepu serca. On obawiał się śmierci, mówił, że idzie na te badania i że może nie przeżyć, bo tak się źle czuł. (…)J. od października wiedział, że ma iść na te badania. (…) Ta nagła śmierć mnie przybiła.(…)”. Z treści wyżej przytoczonych zeznań Sąd I instancji poczynił ustalenia dotyczące istnienia u spadkodawcy obawy rychłej śmierci o następującej treści:.
W ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do czynienia takich ustaleń i wysnuwania wniosku, że zachodziła obawa rychłej śmierci w tych konkretnych okolicznościach. Po pierwsze zeznania świadków zawierają różne oceny odnośnie pogorszenia się stanu zdrowia spadkodawcy. Przy czym świadkowie zeznający nawet o tym, że stan ten się pogorszył to nie mówią o jakimś radykalnym pogorszeniu się w ciągu 2-3 dni przed dniem testowania, a o czasie bądź ostatnich miesięcy, bądź o okresie od ostatniego pobytu w szpitalu. Symptomatyczne są przy tym stwierdzenia świadka M. S. (2) i uczestnika, że śmierć spadkodawcy była dla nich zaskoczeniem. Z doświadczenia życiowego wiadomym jest, że jak osoba o złym stanie zdrowia mówi, że jej stan się znaczenie pogorszył to dla racjonalnego człowieka śmierć takiej osoby nie jest zaskoczeniem. Stąd nie można uznać, że to pogorszenie było nagłe i radykalne, a wiec takowe, które wskazywałoby w okolicznościach przewlekłej choroby śmiertelnej, na spełnienie przesłanki obawy rychłej śmierci. Ponadto żaden ze świadków nie wskazuje, na takie objawy chorobowe, które przy opisie dolegliwości z dokumentacji i opinii biegłego wskazywałyby na znaczne pogorszenie stanu zdrowi. Ustalenia Sądu I instancji „Był blady, opuchnięty, miał duszności i trudności z chodzeniem, przy pokonywaniu większych odległości mógł poruszać się wyłącznie przy pomocy samochodu” w świetle tych zeznań nie można odnosić tylko do okresu 2-4 dni przed sporządzeniem testamentu. Problemy z poruszaniem się w związku z otyłością, duszności przy wydolności serca 20% są objawami, które już wcześniej zdiagnozowano. Wszystkie te okoliczności w połączeniu z zeznaniami świadka R. W. – T. i uczestnika, że spadkodawca miał zamiar kupować samochód, miał (...) iść do pracy wskazuje, że nie obawiał się rychłej śmierci. W tych okolicznościach – chorując na chorobę śmiertelną i czekając na przeszczep serca – niewątpliwie miał prawo myśleć o rozrządzeniu na wypadek śmierci. Jednakże nie była to obawa rychłej śmierci skoro jak zeznaje jeden ze świadków odwołał wizytę u notariusza. Przy czym jego stan zdrowia nie mógł być tak zły skoro choć nie udał się do notariusza, to jednak jednocześnie planował zakup samochodu, chodził do pracy i przyjechał do uczestnika.
Zasadne są także pozostałe zarzuty dotyczące sprzeczności z logika i doświadczeniem życiowym oceny zachowania spadkodawcy i jego obawy rychłej śmierci sformułowane w apelacji. Zgodzić się także należy, że z opinii obu biegłych – zwłaszcza po analizie protokołu z rozprawy, gdzie byli wysłuchiwani - nie wynika obawa rychłej śmierci, a jedynie przekonanie o tym, że spadkodawca winien znać swój stan zdrowia i że ten stan zdrowia był poważny, tzn. chorował na tego rodzaju chorobę, że mógł się spodziewać śmierci. Natomiast w żadnej z opinii nie ma stwierdzenia o nagłym, istotnym pogorszeniu się tego stanu zdrowia w krótkim czasie przed dniem (...) 2012 roku.
Zasadnym jest także zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 952 § 3 kodeksu cywilnego. Nawet gdyby bowiem przyjąć stan faktyczny ustalony przez Sąd I instancji za prawidłowy – czego Sąd Okręgowy nin. nie czyni - to w sprawie nie doszło do skutecznego stwierdzenia treści testamentu ustnego sporządzonego rzekomo przez J. W. (1) dnia (...) 2012roku, gdyż brak jest zgodnych zeznania świadków obejmujących wszystkie rozrządzenia spadkodawcy, a w szczególności zapisu jaki zgodnie z relacją części świadków (M. W. i P. F.) oraz uczestnika K. T. (1), miał zostać uczyniony przez J. W. (1) na rzecz G. W. (2).
O kosztach postępowania I instancyjnego orzeczono na podstawie art. 520 § 3 k.p.c. zasądzając od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwotę 377 zł tytułem kosztów postępowania, na którą złożyły się kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa – na podstawie art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej (Dz.U.2006.225.1635) oraz kwota 360 zł tytułem wynagrodzenia dla pełnomocnika w na podstawie § 9 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Sąd ponadto w całości obciążył kosztami postępowania uczestnika albowiem jego wnioski zostały oddalone. Na koszty złożyła się kwota 1107 zł tytułem opłaty za ogłoszenie w prasie, wynagrodzenie dla biegłych za sporządzone opinie oraz koszty uzyskania dokumentacji medycznej spadkodawcy.
Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 386§1 k.p.c. w zw. z art.13§2 k.p.c. zmieniono zaskarżone orzeczenie.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 520§3 k.p.c. albowiem interesy stron w niniejszej sprawie były sprzeczne, wnioskodawczyni wniosła o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania i jej apelacja została uwzględniona. Na zasądzoną od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwotę złożyła się opłata od apelacji i koszty zastępstwa procesowego obliczone w oparciu o treść § 9 pkt 2 zd. 2 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348, ze zm.).
SSO Grzegorz Buła SSO Anna Nowak SSR Agnieszka Rutkowska
Dodano: 26 stycznia 2017 , Opublikował(a): Gabriela Wolak
Osoba, która wytworzyła informację: Anna Nowak, Grzegorz Buła , Agnieszka Rutkowska