Source: https://prawospolek.wordpress.com/
Timestamp: 2017-05-26 05:27:08
Legal References Found: art. 109

Art. 109
 art. 109
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 4

Document Content:
PRAWO SPÓŁEK | tematyczny blog adwokata Pawła Sikory
Prawie 14 (słownie: czternaście) lat zajęło Sądowi Najwyższemu uciszenie burzy, jaka na dobre rozpętała się po uchwale Sądy Najwyższego z dnia 27 maja 2001 roku (sygn. akt: III CZP 6/01), w której Sąd wyraził pogląd, że „Dopuszczalne jest udzielenie prokury jednej osobie z zastrzeżeniem, że może ona działać tylko łącznie z członkiem zarządu spółki lub prokurentem”, a dzięki któremu całkowicie wirtualna koncepcja prawna „prokury łącznej niewłaściwej” zagościła w naszej rzeczywistości.
Obecnie Sąd Najwyższy, uchwałą podjętą w dniu 30 stycznia 2015 roku, w składzie 7 sędziów (sygn. akt: III CZP 34/14), rozwiązał ten spór prawny stwierdzając, że niedopuszczalny jest wpis do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym jednego prokurenta, z zastrzeżeniem, że może on działać tylko łącznie z członkiem zarządu.
Nie sposób nie powiedzieć – nareszcie! Osobiście nigdy nie mogłem pojąć, dlaczego sądy rejestrowe (i nie tylko) tolerują taki sposób reprezentacji spółki, w sytuacji, w której brak jest ku temu jakiejkolwiek podstawy prawnej. Przepisy o prokurze (wcześniej KH, teraz art. 109(1) – 109(8) KC) są w mojej ocenie jasne i nie dają pola do formułowania twierdzeń o dopuszczalności „prokury łącznej niewłaściwej” rozumianej jako prokurenta uprawnionego do działania tylko łącznie z członkiem zarządu.
Art. 109(4)1§1 KC stanowi, że prokura może być udzielona kilku osobom łącznie (prokura łączna) lub oddzielnie. Oznacza to, że to szczególny rodzaj pełnomocnictwa jakim jest prokura może być udzielone kilku prokurentom, w ten sposób, że w razie istnienia więcej niż jednego prokurenta – mogą oni działać albo samodzielnie albo łącznie. Jest tutaj mowa wyłącznie o prokurentach (nie innych osobach) i możliwym sposobie wspólnego działania w razie ich “mnogości”.
Dalej, art. 109(1)§2 KC stanowi, że nie można ograniczyć prokury ze skutkiem wobec osób trzecich, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Sąd Najwyższy w uchwale z 2001 roku wyraził pogląd, że chodzi tutaj wyłącznie o zakres przedmiotowy prokury, a nie sposób reprezentacji. Można tak oczywiście próbować twierdzić ale ani na gruncie KH ani KC nie wynika, żeby ustawodawca miał na myśli tylko zakres przedmiotowy, skoro reguluje również sposób wykonywania prokury (a już starożytrni Rzymianie zauważyli, że lege non distinguente nec nostrum est distinguere…)
Nie ulega oczywiście wątpliwości, że brak jest przepisu szczególnego, który pozwalałby na takie, jak omawiane, ograniczenie możliwości działania prokurenta (i tym samym wykonywania przez niego tego „zakresu przedmiotowego”) poprzez konieczność współdziałania z członkiem zarządu. I jak widać, co do tego obecnie Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości. Nie ma jeszcze uzasadnienia uchwały, a póki co jedynie treść wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa jest dostępna tutaj.
A zatem spółki, w których funkcjonowali „prokurenci łączni niewłaściwi” powinny czym prędzej dostosować przyjęte zasady działania prokurentów, a też może sprawdzić, jakie umowy zostały dotychczas zawarte w takiej konfiugracji…
10 Comments	| Krajowy Rejestr Sądowy, postępowanie rejestrowe, spółka akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością	| Tagged: prokura, reprezentacja spółki	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	Karny Rejestr Sądowy (?)
2 Comments	| Krajowy Rejestr Sądowy, postępowanie rejestrowe, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością	| Tagged: Krajowy Rejestr Karny, zarząd	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	(Polska) Inspekcja pracy w służbie prawa spółek
Mamy zatem pismo od “Polskiej Inspekcji Pracy”, w którym pewien inspektor pracy informuje nas o tym jakie są ustawowe zadania Państwowej Inspekcji Pracy oraz, że w “w związku ze zmianami” trzeba zapłacić. Dalej mamy jeszcze wypełniony druk polecenia przelewu w którym jako beneficjent przekazu widnieje nie Państwowa Inspekcja Pracy, czy nawet Państwowa Inspekcja pracy ale pewien podmiot o nieco fantazyjnej nazwie, bez podania nawet formy prawnej. Już sama treść polecenia przelewu wystarcza aby stwierdzić, że to kolejny przekręt, gdzie ktoś próbuje – poprzez oczywiste wprowadzenie w błąd – wyciągnąć od nas trochę pieniędzy. Przyznam, że ja sam, na pierwszy rzut oka nie zauważyłem, że Polska Inspekcja Pracy, to nie to samo co Państwowa Inspekcja Pracy – ale tylko dlatego, że ta druga nazwa pojawiała się w tekście, a pismo podpisał (przynajmniej z podpisu) inspektor pracy. Dopiero druk polecenia przelewu rozwiał moje wątpliwości. Widać zatem, że podmioty zawodowo trudniące się takim procederem podejmują coraz to bardziej wyszukane działania celem wzbogacenia się na ludzkiej naiwności. A spora jest szansa, że gdyby klient (gdzie zarząd to obcokrajowcy) sam odebrał to pismo, to taka drobna opłata zostałaby uiszczona bez żadnego oporu i zastanowienia.
2 Comments	| rozważania ogólne, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością	| Tagged: inspekcja pracy	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	Oświadczam, że prostuję w zakresie weryfikacji internetowych odpisów z KRS
Dokładnie tak. I to dzięki informacjom ze szkolenia KSSIP dla referendarzy i sędziów, na którym ujawniono, że internetowy odpis z KRS (tzn. ten, który zdobędziemy tutaj) może być wykorzystywany bez konieczności składania jakichkolwiek dodatkowych oświadczeń. Czyli pobieramy wydruk i już możemy go złożyć np. w sądzie. Takie to właśnie proste. Moja (ale nie tylko moja) podejrzliwość co do trybu weryfikacji wydruku okazała się zatem być niczym, jak tylko nieuzasadnionymi wątpliwościami w dobrą wolę ustawodawcy. A skąd to wszystko wiem? Z pewnością nie ze szkolenia w KSSIP, bo nikt pewnie by mnie tam nie wpuścił (aczkolwiek nie próbowałem). Otóż, jeden z czytelników był tak miły, że podzielił się z ze mną (co prawda anonimowo) tymi cennymi informacjami, prezentując do tego całkiem przekonujące uzasadnienie (w komentarzach do tego i tego postu). Grzeczność zatem wymaga, aby autorowi komentarza podziękować, co też niniejszym czynię.
Leave a Comment »	| Krajowy Rejestr Sądowy, rozważania ogólne	| Tagged: Krajowy Rejestr Sądowy, odpis z KRS	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	Jeszcze o weryfikacji e-odpisu z KRS
11 Comments	| Krajowy Rejestr Sądowy	| Tagged: e-odpis z KRS, Krajowy Rejestr Sądowy	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	Internetowy odpis z KRS (!)
Tak. Tytuł nie kłamie. To osiągnięcie, które może równać się tylko z załogowym lotem na Marsa, stało się faktem (I nie żebym się nabijał. Przeciwnie – jestem pod dużym wrażeniem). Od niedawna Ministerstwo Sprawiedliwości umożliwiło nam uzyskiwanie odpisów z Krajowego Rejestru Sądowego przez internet. O tym jak system działa, każdy będzie mógł przekonać się osobiście. Natomiast kilka słów poświęcić należy stronie prawnej tego systemu. Jest nią art. 4 KrsU. I tak wedle znowelizowanego brzmienia art. 4 ust. 3 ustawy: Centralna Informacja wydaje odpisy, wyciągi i zaświadczenia oraz udziela informacji z Rejestru, które mają moc dokumentów urzędowych, jeżeli zostały wydane w postaci papierowej lub elektronicznej. Do tego mamy nowe przepisy:
W dodawanym art. 4 ust. 4aa ustawy przewidziano, że pobrane samodzielnie wydruki komputerowe aktualnych informacji o podmiotach wpisanych do rejestru będą miały moc zrównaną z mocą dokumentów wydawanych przez Centralną Informację w postaci papierowej lub elektronicznej (art. 4 ust. 3a ustawy), jeżeli będą posiadały cechy umożliwiające ich weryfikację z danymi zawartymi w rejestrze. W przypadku samodzielnego pobrania wydruków kopii dokumentów znajdujących się w katalogu dokumentów spółek, cechy umożliwiające ich weryfikację zastąpią poświadczenie za zgodność z dokumentami znajdującymi się w aktach rejestrowych, o których mowa w art. 4 ust. 3a, co oznacza, że w tym przypadku samodzielnie sporządzony wydruk nie będzie miał mocy zrównanej z dokumentem urzędowym, a będzie jedynie poświadczoną kopią (tak jak w przypadku przewidzianym w art. 4 ust. 3a ustawy). Z powyższego wnioskować zatem można, że samodzielny wydruk z elektronicznego system będzie “poświadczoną kopią”, jednakże jak rozumiem pod warunkiem, że posiada wszystkie cechy umożliwiające jego weryfikację (zgodnie z Rozporządzeniem). Pojawia się jednak pytanie o możliwość wykorzystania takiej “poświadczonej kopii”. Na powyższe pytanie odpowiedzi szukać należy w tym rozporządzeniu, w którym wyczytać możemy:
14 Comments	| Krajowy Rejestr Sądowy	| Tagged: e-odpis, Krajowy Rejestr Sądowy, KRS	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	Umowa zbycia udziałów, a wpis nowego wspólnika (III CZP 22/12)
Problem, czy sąd rejestrowy – w toku postępowania o wpis do rejestru nowego wspólnika – może wymagać od spółki przedłożenia umowy zbycia udziałów, na podstawie której nastąpiła zmiana w składzie wspólników, doczekał się uchwały Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy uznał, że:
W postępowaniu o wpis w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego danych wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, posiadających samodzielnie lub łącznie z innymi co najmniej 10 % kapitału zakładowego (art. 38 pkt 8 lit. c ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym, (jedn. tekst Dz.U. z 2007 r. Nr 168, poz. 1184 ze zm.), sąd rejestrowy może żądać przedstawienia umowy, na podstawie której nastąpiło przeniesienie w tej spółce udziału lub jego części (art. 180 k.s.h.). .
Tym samym stanowisko wedle którego dla potrzeb postępowania rejestrowego wystarczająca miałaby być sama lista wspólników, doznało istotnego osłabienia. Natomiast nie do końca jestem przekonany czy w świetle zasady jawności akt rejestrowych, pogląd SN zasługuje na aprobatę w całej rozciągłości. Oczywiście, można powiedzieć, że sąd dokonujący wpisu do rejestru musi mieć pewność, że to co wpisuje ma pokrycie w stanie rzeczywistym, jednakże czy zaktualizowana lista wspólników nie będzie tutaj dokumentem wystarczającym? Mówiąc o jawności akt rejestrowych mam na myśli problemy jakie spółka może mieć jeżeli w umowie zbycia udziałów będą zawarte informacje, którymi wspólnicy (jak i spółka) nie koniecznie chcieliby się dzielić z szerszą publicznością (np. cena sprzedaży, ale oczywiście nie tylko). Tekst umowy można, co prawda odpowiednio zanonimizować, ale obawiam się, że taka praktyka rozpocznie kolejną batalię – tym razem o zakres tej anonimizacji. Może też zdarzyć się, że sąd zażyczy sobie przedłożenie przez spółkę umowy bez jakichkolwiek zakreśleń. Wszystko jest możliwe. Póki co jednak, przy kompletowaniu dokumentacji do wniosku do KRS, należy pamiętać o tej uchwale, aby uniknąć wezwań do uzupełnienia braków.
7 Comments	| Krajowy Rejestr Sądowy, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością	| Tagged: KRS, umowa zbycia udziałów, zbycie udziałów	| Permalink
Posted by Paweł Sikora	« Previous Entries
PRAWO SPÓŁEK	Create a free website or blog at WordPress.com. Post to