Source: http://zlikwidujzus.com/forum/viewthread.php?thread_id=380&rowstart=40
Timestamp: 2019-07-23 16:16:20
Legal References Found: art. 13
 art. 13
 Art. 14
 art. 13
 art. 9
 art. 46
 art. 41
 art. 41
 Art. 47
 Art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art.352
 art. 350

art. 34
 art. 36
 art. 34
 art. 36
 art. 13

Document Content:
Dodany dnia 03-06-2010 21:10
Decyzję o wysokości zadłużenia mam od pażdziernika 2008r. Sąd okręgowy w 2009r oddalił moje zażalenie, osądzając przez siebie wymyślona sprawę. Ja tą decyzję zaskarżyłem na podstawie art. 13 ustawy z 20.08.2008r., a sąd rozpatrywał przez siebie stworzoną sprawę o podleganiu. Złożyłem apelację do sądu II instancji, a ten przyznał rację dla zus w zakresie podlegania ubezpieczeniom, a zarzut na podstawie art. 13 cofnął do ponownego rozpatrzenia przez zus i wydania decyzji. Czyli inaczej mówiąc decyzja z 2008 r. stała się nieprawomocna. Ale zus wiadomo jaki jest samodzielny. Sprawę cofnięcia do ponownego rozpatrzenia zignorował, a posługując się tylko I częścią wyroku oddalającym moje zażalenie, w grudniu 2009r. wszczął postępowaniekasacyjne.
Zacząłem szukać sprawiedliwości w sądach I i II instancji. Po którymś kolejnym piśmie, przewodniczący oddziału sądu okręgowego wydał decyzję w dniu 30.12.2009r. nakazującą dla zus rozpatrzenie sprawy zgodnie z wyrokiem sądu apelacyjnego i wydanie decyzji. Zus, rod nie rad, wydał nową decyzję z początku lutego 2010 r. Ja ją zaskarżyłem i 13 maja 2010 r. sąd I instancji rozpatrzył sprawę i wydał wyrok. Oczywiście oddalający moje zażalenie. Dziwny to był sąd. Sędzia nawet pół słowem nie wspomniał o nowej decyzji zus i moim zażaleniu. Interesowała go jedynie decyzja z 2008r. Nie przeszkadzało mu to, że decyzja ta była rozpoznana przez sąd I i II instancji i został wydany wyrok, który uprawomocnił się w lipcu 2009r. Na rozprawie stwierdził, że nie interesuje go poprzedni wyrok. Nie wytrzymałem i spytałem, czy prawo również nie interesuje i napomknąłem o analizie prawnej, której będę się domagać. Zaraz po rozprawie złóżyłem prośbę o wydanie odpisu i pisemne uzasadnienie wyroku. Do dnia dzisiejszego w tej kwestii cisza A zus przysłał mi już 3 serię tytułów wykonawczych. Jutro zaniosę do zus zażalenie do dyrektora izby skarbowej na postanowienie dyrektora zus za jego pośrednictwem. To dopiero wymysł naszaj demokracji.
Mam prośbę. Wiesz może gdzie znależć paragraf mówiący o terminie w jakim zus musi powiadomić o zaistniałym błędzie w sprawach opłacenia składek. Prawdopodobnie jest miesiąc. Tylko gdzie to szukać? Chcę wznowić sprawę w sądzie administracyjnym na zasadzie nowego dowodu. Zaskarżę decyzję z 2005 r. jako powstałą w skutek rażącego naruszenia prawa przez zus i powstałej w ten sposób straty materialnej.
Kończę i pozdrawiam Wszystkich!
Dodany dnia 04-06-2010 09:04
Gienek !!
No to trochę mi wyjaśniłeś....Chociaż to jakiś koszmar prawny...
Jeśli chcesz zaskarżyć ZUS do administracyjnego to musisz opierać się na przepisach umożliwiających procedowanie właśnie przed nim to jest według ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Tryb skargowy jest tu najbardziej właściwy. Art. 14. Wojewódzki sąd administracyjny właściwy w chwili wniesienia skargi pozostaje właściwy aż do ukończenia postępowania, choćby podstawy właściwości zmieniły się w toku sprawy, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
Moim zdaniem przepis o bezczynności organu jest tu jak najbardziej stosowny bo organ nie wykonał wyroku w części dotyczącej umorzenia w trybie art. 13 noweli o s.d.g.
Edytowane przez Mateusz dnia 04-06-2010 09:19
Dodany dnia 04-06-2010 10:14
Gienek!!!
Według mnie ustawa o s.u.s nie zobowiązuje ZUS i nie musi Cię on powiadamiać o nieprawidłowościach w opłaceniu składek co jest moim zdaniem skandaliczne ( możesz to podnieść w skardze). Jedyny przepis jaki zauważyłem to dotyczy informowania o stanie konta(wniosek o niezaleganiu o przebiegu ubezpieczenia itd).
Natomiast jak wiesz przepisy Kpa art. 9 mówi o obowiązku informowanie o skutkach prawnych dla Ciebie niekorzystnych . Tylko że Kpa nie interesuje Sądu Ubezpieczeń i Twoje kółeczko się kreci dalej.
Mimo że istnieje przepis w ustawie o s.u.s mówiący że.
ZUS nie naruszył by prawa w tym wypadku jeżeli powiadomił by Cię zgodnie z Kpa. Tylko musiał by chcieć to zrobić.
Terminy do powiadomień są zarówno w ustawie o s.u.s i Kpa i dotyczą różnych procedur...
Dodany dnia 04-06-2010 13:25
Gienek i Mateusz,
Uważam, że można spróbować powołać się na akt wykonawczy do ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20052291954
Jest to rozp. ministra finansów z dnia 22 listopada 2001 w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011251368
Zwróćcie uwagę szczególnie na rozdział 2
Akt ten był zmieniany, ale nigdy nie został zniesiony obowiązek systematycznej kontroli terminowości zapłaty.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20040100079
Dodany dnia 04-06-2010 13:38
3. Płatnik składek jest zobowiązany złożyć, z zastrzeżeniem ust. 3a, deklarację rozliczeniową korygującą w formie nowego dokumentu zawierającego wszystkie prawidłowe dane określone w art. 46 ust. 4 w każdym przypadku, o którym mowa
w art. 41 ust. 6, ( Płatnik składek jest zobowiązany złożyć imienny raport miesięczny korygujący w formie nowego dokumentu zawierającego wszystkie prawidłowe informacje określone w ust. 3r11;5, jeżeli zachodzi konieczność korekty danych podanych w imiennym raporcie miesięcznym w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości:1) przez płatnika składek we własnym zakresie;2) przez Zakład) łącznie z raportem miesięcznym korygującym.
DOSTAŁES TAKI RAPORT
3b. W przypadkach, o których mowa w ust. 3 i 3a, stosuje się odpowiednio art. 41
ust. 7r11;7b. (Art. 41.
7.) Płatnik składek jest zobowiązany dokonać sprawdzenia prawidłowości danych przekazanych do Zakładu w imiennym raporcie miesięcznym dotyczącym danego roku kalendarzowego nie później niż do dnia 30 kwietnia następnego roku kalendarzowego. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości płatnik składek jest zobowiązany postąpić w sposób określony w ust. 6 i 7a.
7b. Jeżeli konieczność korekty danych podanych w imiennym raporcie miesięcznym
jest wynikiem stwierdzenia nieprawidłowości przez Zakład w drodze:
1) decyzji r11; imienny raport miesięczny korygujący powinien być złożony nie
później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się decyzji;
2) kontroli r11; imienny raport miesięczny korygujący powinien być złożony nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania protokołu kontroli)
Kiedy była kontrola?
Dodany dnia 04-06-2010 22:28
Znalazłem Art. 47. ustawy o sus pkt 10d. Zakład przesyła płatnikowi składek lub instytucji obsługującej wpłaty składek
zawiadomienie o nieprzekazaniu lub przekazaniu błędnego dokumentu, o którym
mowa w ust. 10c, nie później niż w ciągu 30 dni, licząc od następnego dnia po upływie terminu określonego w ust. 9.
Czy ten art. można stosować w naszej sytuacji? Czy jest podobny dotyczący nas? Był by konkretny argumen na wznowienie sprawy.
Chcą zarzucić zakładowi, że nie powiadomił mnie o "błędach" w deklaracjach rozliczeniowych w oznaczonym terminie a dopiero po 5 latach. Kontrolę inspektora zus miałem w chyba w kwietniu 2005 r. a decyzję wydani 15.07.2005r. W decyzji tej były wypisane wszystkie okresy zawieszeń działalności i wyliczone kwoty rzekomych zadłużeń wraz z odsetkami. Nie mogę pojąć, na jakiej podstawie zus twierdzi, że mnie nie dotyczy Art. 13 ustawy z 10 lipca 2008r. Kwoty były wyliczone, a czemu sąd nie rozpatrywał tego, to jego sprawa. Wg mnie sprawa wysokości zadłużenia toczy się od momentu wystawienia decyzji do chwili obecnej.
Dodany dnia 05-06-2010 15:03
Na wiele można i należy się powołać. Rzecz w tym, że sąd nie dostrzega nic co jest napisane w odwołaniu.
Sprawa jest analogiczna do powoływania się na zaświadczenia o nie zaleganiu ze składkami. Argument ZUS i sądu jest taki, że do momentu wydania decyzji i jej uprawomocnieniu, nikt ze składkami nie zalegał. Dopiero wyrok sądu " stworzył" nowe okresy podlegania ubezpieczeniom społecznym i od tego momentu, płatnik lub ubezpieczony zaczął zalegać ze składkami. Tak to wygląda.
A do Waszych artykułów można dodać jeszcze i taki, że zgodnie z zapisem Kodeksu cywilnego, roszczenia względem prowadzących działalność gospodarczą przedawniają się po trzech latach. W odwołaniu dopisałem wyjaśnienie, że roszczenia to nie tylko sprawy finansowe, to także sprawy związane z wszelakiego rodzaju dokumentami np. żądanie wykonania korekt, złożenia dokumentów itd. Zatem próba wymagania ode mnie po latach 8-miu, bym złożył deklaracje za okresy zawieszeń oraz by ZUS mógł usunąć z systemu druki ZFA, ZWUA, ZUA, ZWA, jest naruszeniem tego zapisu. No a efekt taki jak zawsze: pominięcie tematu w uzasadnieniu.
Dodany dnia 05-06-2010 15:09
Sądy na domiar złego, wraz z ZUS utożsamiają okres przedawnienia należności z okresem przeprowadzania kontroli, argumentując, że skoro należności przedawniają się po 10 latach, to ZUS może także dokonywać kontroli i wydawać decyzje do 10 lat, choć ustawa nic nie mówi ile lat wstecz kontola może dotyczyć.
Dodany dnia 06-06-2010 07:21
Ostatnio miałem sprawę w Apelacyjnym o interpretacje art. 13. Wyrok . Sąd oddala apelacje. W uzasadnieniu Sędzina powiedziała że ZUS nie musi wydawać interpretacji związanych z art. 13. Powiedziała również że jeśli będę miał decyzje wymiarową to wtedy mogę się odwołać w sprawie umorzenia należności z tego tytułu zgodnie z tym art. 13 i wówczas ewentualnie Sąd się wypowie w tej sprawie. Mimo że decyzja która była rozpatrywana przez Sąd dotyczyła nie tylko odmowy interpretacji ale również odmowy umorzenia .Tylko jak ZUS będzie umarzał zalęgłości skoro nie wiadomo jak interpretuje ten atr13.Jak zwykle ZUS nic nie musi. Czekam na uzasadnienie wyroku.
Ciekawe spostrzeżenie z tym przedawnieniem. Dopisze go do uzupełnienia skargi. Jest to też związane z procedurami jakie ZUS powinien przestrzegać.
Dodany dnia 06-06-2010 09:37
Na podstawie art.352 w związku z art. 350 par.1 kpc można żądać od sądu wyjaśnienia wątpliwości dot. wyroku. Ja to zrobiłem w związku z wyrokiem sądu apelacyjnego i otrzymałem wyjąśnienie jak należy interpretować wyrok w spornych punktach. Tylko czy zus to uwzględni w swoim dalszym postępowaniu jest wątpliwe. Ale zakłócić błogi spokój zusa i podległych mu sądów - zakłóciłem.Mój już dawno zakłócono. Do sympatyka.
Od jakiego terminu naliczają odsetki?
Dodany dnia 07-06-2010 09:37
Ad: Gienek
Dzięki . Oczywiście rozważam taka sytuacje że wystąpię o sprostowanie lub uściślenie uzasadnienia wyroku. Ostatnia rozprawa to jakaś koszmar dla Sądu miałem warzenie że ich to przerosło. Nie mogli dość o co tu właściwie chodzi. Referowanie sprawy to totalna porażka mimo ze Sędzina nawet starała się coś zrozumieć. Wstyd mi za masz wymiar sprawiedliwości to kompromitacja. Naprawdę źle się dzieję w Sądach . Można jeszcze zrozumieć taka sytuacje w pierwszej instancji ale w apelacji to już przesada.
Dodany dnia 07-06-2010 11:41
Od daty terminu wpłaty. Jeżeli daną należność należało wpłacić do 10, 15 itd, od tych dat lecą odsetki, nawet jeżeli wyrok odnośnie podlegania ubezpieczeniom zapadł po np. sześciu latach, to odsetki i tak lecą od daty w której należało je zapłacić w przeszłości.
A powinno na logikę być inaczej, ale może to i dobrze bo bliżej przedawnienia, a tak to leciałoby od daty decyzji, niby mniej, ale i do przedawnienia dalej
Przepis jednak podaje wyraźnie termin i nie uzależnia go od przebiegu czy rodzaju sprawy.
śledzę sobie forum i w sumie niewiele się dzieje. Cześć z pracy nakładczej ostro działa z Krystyną jak głównodowdzącą, ale jak widzę działają wyłącznie na swoje konto jako "cywilizowani, praworządni, nie palący opon i przedsiębiorcy, mający ARGUMENTY" (tu konkluzja do mojego postu i jej odpowiedzi tam którą niedwuznacznie można zrozumieć - że my zawieszający to nie przedsiębiorcy, a zadymiarze itd choć jakoś opon nie paliliśmy i okupacji też 5 lat temu nie urządzaliśmy). Jak widzę po najnowszych postach zaczynają dostrzegać że ich argumenty są zwyczajnie olewane przez sąd lub zbywane - my "zadymiarze" z zawieszeń metody od paru lat już to znamy, co bynajmniej się nie zmieniło - jak widzę po Waszych postach.
Potrzeba jeszcze trochę czasu i parę rozpraw zapewne, aby dotarło do nich że paragrafami z nimi nie wygrają - jakoś nie widzę szans, bo ZUS musi kogoś wydoić z racji potężnych długów. Ci których już wcześniej ruszyli się w ten czy inny sposób pochowali więc nowe grupy "celów" to ciągle łatwy kąsek myślący że w imię sprawiedliwości ZUS im odpuści.
Ale niech walczą, może mieszanką metod - jak matkom kiedyś, uda się coś ugrać, tylko że one miały jeszcze taki argument jak współczucie.
Coś tam wspomnieli o konfidentach - tzn. ogólnie i wskazując jednego który "chciał wyciągnąć informację" od rzeczonej Krystyny. Informacje powiedzmy sobie szczerze typu paragrafy itp które przecież są szeroko dostępne, a jakby już któryś był naprawdę pomocny to sprytny sąd zwyczajnie go pominie jako nieistotnego dla sprawy itp. Informacje które również dostępną są na zebraniach które owa Krystyna organizuje.
W sumie my też kiedyś się z tym liczyliśmy że takie ruchy jak mogą być obserwowane.
Tutaj akurat konfidentem okazał się podobno jeden z pokrzywdzonych przez ZUS, co jak widzę po postach go wielce oburzyło.
Niejako repetując, można wyobrazić sobie "czarną" wersję Konrada Walenroda, który prowadzi pokrzywdzonych ku walce z niesprawiedliwym ZUSem, znając z góry wynik (odrzucenie wszystkich argumentów przez sądy) a grając na zwłokę odbierającą czas i dającą możliwość wystawić ZUSowi wszystkie niezbędne tytuły wykonawcze, który w ostateczności powie "próbowali my, ale nie wyszło".
To już oczywiście czysta teoretyka, ale zbyt łatwo tam rzucają takimi hasłami więc i taka moja mała repeta że konfident też może mieć swoje przeciwieństwo.
Dodany dnia 07-06-2010 15:29
Nie dziw się, że atmosfera zaczyna być nerwowa, bo efekty tej całej batalii są naprawdę dla nas wszystkich bardzo mizerne. Na samym początku każdy z nas wierzył, że ZUS sobie z nami pogrywa, że jak dojdzie do sądu - na bank nas wysłucha, wygramy. Pierwsza instacja - przeważnie pogrom. Więc już trochę bardziej na poważnie - dalej, choćby zaświadczenia o niezaleganiu, potwierdzenia przyjęć dokumentów, nawet kontrole samego ZUSu - wydawałoby się kamień milowy dla sądu - kupa. Wyszukiwanie dalszych argumentów - częstokroć bardzo sensownych - sądu to nie interesuje i nie ma znaczenia dla sprawy. Doświadczyliśmy przysłowiowego "bezmiaru sprawiedliwości".
Stąd nie ma sensu podgrzewać dodatkowo teraz atmosfery na forum, żeby jeszcze antagonizować wobec siebie jego członków. Każdy z nas, który zderzył się z tą betonową ścianą traktuje swój własny problem jako najważniejszy, przy którym wszyscy pozostali powinii pochylić głowy. To naturalne zachowanie, ale jednak trzeba nad sobą panować.
A teraz dobre (jeżeli można to tak określić) strony: każdy chyba zauważył że to tak naprawdę nie ZUS jest kloaką, ale polskie sądy, gdzie niedouczony reprezentant państwa zachowuje się niemal jak Bóg. Jak znam życie, to dyrektywy idą z samej góry, bo po takich "okazach" nie spodziewam się wyższych ideii, obawy o stan i zabezpieczenie emerytów itd. Więc jeżeli mamy kiedyś zacząć palić opony - to pierwsi na cel powinni polecieć Ci, którzy niemal jak za czasów Bieruta poczynają sobie z ludzkim losem jak z paczką przysłowiowych zapałek.
PS. Dziś pojawił się na onecie przedruk z GP który zamieściłem na forum, pozwiliłem sobie podczas dnia zamieścić kilka komentarzy w bardziej sensownych wątkach - ciekawe jest to, że ilekroć coś wspomniałem o naszych problemach - posty się nie pojawiały. Wielki Brat czuwa???
Dodany dnia 08-06-2010 09:16
Ponieważ już trzeci raz wraca to pytanie, kierowane do mnie na adres prywatny, chciałem tutaj napisać, że użytkownik posługujący się nickiem Krystyna nie jest pracownikiem ani współpracownikiem ZUS oraz nie działa w żadnym "porozumieniu" z ZUS, z tego co mi wiadomo. Tak że tego rodzaju spiskowe interpretacje proszę sobie raczej odpuścić.
Ta "akcja" z tego co widzę na forum, jest prywatną inicjatywą trzech znajomych. Nie chciałbym dokonywać ocen czy jest ona dla Zakładu korzystna czy niekorzystna oraz w jakim celu zostala podjęta, zakładam że nie ze złych pobudek skierowanych przeciwko wykonawcom. Aspektów komediowych także nie zamierzam komentować.
Każdy odpowiada za siebie, wierząc w taki czy inny rozwój sytuacji. Niech każdy zatem przyjmuje taką strategię postępowania, jaką chce.
Dodany dnia 08-06-2010 11:46
Ad: Polaris
Twoje spostrzeżenia są nadal trafne . We wszystkich sprawach (zawieszających ,matek i nawet waszej PN) Sądy do póki nie miały orzeczenia Sądu Najwyższego(wytyczne z góry) wyrokowały nie jednoznacznie (pozytywnie i negatywnie) .Wystarczył jedno orzeczenie SN nawet nie odzwierciedlający w części sytuacji prawnej wszystkich by wyroki zaczęły być podporządkowane właśnie temu uzasadnieniu jednemu orzeczeniu Sądu Najwyższemu. Co ciekawe z historii rozpraw wynika jednoznaczne że wszyscy którzy mieli negatywne wyroki nie zdołali ich wzruszyć ( w rezultacie unieważnić) co było by " pokazaniem Sędziom bledów w orzekaniu i podważeniu w ich mniemaniu instytucji Sądowniczej w Państwie"..Nikt nie lubi przyznawać się do błędów a w szczególności w swojej sprawie.
Jedynym faktem pozytywnym (kompromisowym) jest abolicja zaległości składkowych w sprawie matek (inna forma prawna zastosowana nie wzruszająca wydanych wyroków) bo wyroki o podleganiu nadal są wydawane a stare nie utraciły ważności. Pani Krystyna wyklucza żądanie abolicji w umorzenia zalęgłości ze względu na brak jednoznacznej interpretacji przepisów przez ZUS na co są niekwestionowane dowody. Myślę że jednak zmieni zdanie (jest to tylko taktyczne posuniecie) bo nie sadzę żeby (niektóre już prawomocne) wyroki był prawnie wzruszone (unieważnione) o czym ma świadomość twierdząc że tylko sprawa karna może skutecznie rozwiązać problem.
Edytowane przez Mateusz dnia 08-06-2010 11:51
Dodany dnia 08-06-2010 19:27
Taki jeszcze nic nie znaczący wywód dotyczący terminu na kontrolę płatnika.
Zakładam, że na początku, decyzje oraz odwołania dotyczą tylko i wyłącznie obowiązku zgłoszenia do ubezpieczeń lub jak kto woli, podleganiu ubezpieczeniom społecznym. Zatem jeszcze na tym etapie jak ustaliliśmy, nie może być mowy o zaległościach w opłacaniu składek, które jak wiemy przedawniają się po 10 latach.
Sięgając do ustawy o ubezpieczeniach, moim zdaniem, należy zwrócić uwagę na nastepujące zapisy:
art. 34 ust 2, art. 36 ust 7 i 8
Postawmy pytanie co może skontrolować ZUS po upływie 5 lat, jeżeli nie istnieją dokumenty u płatnika składek, gdyż jego obowiązek składowania minął ? Zatem jeżeli mówimy o czasie w którym ZUS może wydać decyzję w sprawie podlegania ubezpieczeniom, mija także z upływem 5-ciu lat, bo później nie można wykazać istnienia lub nie stosownych dokumentów które są wg. art. 34 ust 2, środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym i sądowym z zakresu ubezpieczeń społecznych. Jeżeli nie można wykazać na podstawie dokumentów zgłoszeniowych i wygłoszeniowych, co działo się z płatnikiem lub ubezpieczonym w tych okresach, to tym bardziej nie można naliczyć zaległości, gdyż są one nierozerwalnie połączone z dokumentami zgłoszeniowymi.
Dodając do tego, możliwość prawną ZUS do korygowania lub wręcz wprowadzania do systemu dokumentów nie podpisanych przez płatnika, powstaje sytuacja w której ZUS dokumenty posiada, a strona przeciwna nie. Co zatem można udowodnić na podstawie dokumentów po 5-ciu latach ?
Czy przy takich zapisach, teza ZUS, że zawsze niezależnie od terminu może wszcząć kontrolę byle przed upływem 10 lat, jest prawdą ?
Bazując jeszcze na art. 36 ust 7, można zaryzykować tezę, że ZUS by wydać decyzję o podleganiu ubezpieczeniom, musi wykazać, że dane zawarte w dokumentach są niezgodne z prawdą, czyli, że pomimo zgłoszenia przerwy w US wraz z wyrejestrowaniem się z ubezpieczeń było niezgodne ze stanem faktycznym ( taka formułka jest w dokumentach ) i w tym samym czasie delikwent dorabiał na boku. A do tego potrzebna jest kontrola wszelkich dokumentów działalności gospodarczej, czego ZUS skwapliwie unikał. Co za tym idzie decyzje wydawał bezprawnie, bo bez udowodnienia wykonywania działalności w spornych okresach.
Ostatnie już opisywane przeze mnie zagadnienie, to to, że wpis do EDG, świadczy o wykonywaniu działalności i ma być wykonywana w sposób ciągły ( zdaniem ZUS ), nie oznacza jeszcze, że była tak wykonywana ( zwłaszcza, że sądy przyznały, że w jej trakcie mogły wystąpić przerwy ). Przyjmując nawet, że delikwent nie zastosował się do ustawy o działalności gospodarczej, nie daje podstaw do tego, by to ZUS niejako karał płatnika za niedopełnienie obowiązków względem ustawy o działalności, bo zgodnie z jej zapisem, kto inny jest od tego by za ten fakt karać np. w postaci odebrania licencji lub zezwolenia.
I pokąd UM nie wszczął postępowania względem wykonujących działalność, dotąd ZUS-owi wara, od podważania wiarygodności składanych, już nie istniejących dokumentów.
To także realia i chodzenie obok prawa ZUS i jego sądów.
Dodany dnia 09-06-2010 21:45
Myślę że na tym art. mogą oprzeć odwołanie Ci którzy zawieszali do 2005r.i do tej pory nie maja decyzji o podleganiu ale czy i Ci którym nie umorzono zaległości zgodnie z art. 13 bo jest też ten pkt 2 który mówi o wykonywaniu ?
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, w sytuacji, gdy przedsiębiorca, który zgłosił czasowe zaprzestanie wykonywania działalności gospodarczej, faktycznie ją wykonywał.
Według tego co piszesz to jak ZUS ma udowodnić wykonywanie ? skoro istnieją tylko jego pomówienia w decyzji nie poparte żadnymi dowodami z kontroli na wykonywanie. Mało tego w obecnych uregulowaniach dotyczących możliwości zawieszenia pozwalają na wszelkie czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów; . I takie czynności i przepisy powinny być traktowane według nowej ustawy bo decyzja o umorzeniu zalęgłości wydano teraz (w moim przypadku jeszcze nie wydali). I nie mogą one działać wstecz.
Powinieneś napisać książkę o zawiłościach ustawodawstwa .....
Dodany dnia 09-06-2010 22:04
Powinien dać sobie "siana". Miast tego powinien skupić się na tym do czego głównie został powołany i co zapewnia wg. ustawy. Chociażby gwarantować ochronę danych ich gromadzenie i przechowywanie, a nie tak jak obecnie:
Pan nie dostanie emerytury, bo my w systemie nie mamy danych.
Gdyby system był zgodny z prawem rozumianym przez ZUS i sądy ZUS-u, zgłoszenie do systemu działalności z tym samym numerem zezwolenia, co przed wyrejestrowaniem, w ogóle z tymi samymi danymi, powinno wywoływać pięść 3D z ekranu monitora i walić po łbie urzędnika, że takie dane to on już posiada
Wtedy zawieszenie już na poczatku dla ZUS by pewnie nie istniało, dwa kody przyczyn wyrejestrowania zlałyby się w jeden - zakończenie.
Dodany dnia 09-06-2010 22:10
Co do zawiłości w prawie, a raczej jego jakości wypowiadali się już wielcy znani w tym kraju, także dość negatywnie i nic to nie zmienia. Nadal tworzy się nadmiar praw i przepisów, powodowanych chwilą czy wydarzeniem. Czytając zasady prawa, jego stanowienia, już dawno doszedłem do wniosku, że one raczej stoją obok naszego a nie są w nim zawarte. I co z tym zrobić ? Zawsze ktoś wstanie i powie lepsze złe niż żadne. Ja tylko skromnie zapytam dla kogo lepsze ?
6,707,530 unikalne wizyty