Source: http://www.aferyprawa.eu/Interwencje/Zbigniew-Kekus-zawiadomienie-o-rozpoczeciu-przeze-mnie-glodowki-protestacyjnej-w-dniu-30-maja-2011-r-o-godzinie-11-00-w-Biurze-Prokuratora-Generalnego-w-Warszawie-ul-Barska-28
Timestamp: 2020-04-04 10:43:30
Legal References Found: Art. 7
 art. 523
 art. 226
 art. 226
 art. 297
 art. 226
 art. 190
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 11
 art. 212
 art. 540
 art. 226
 art. 540
 art. 542
 art. 544
 art. 226
 art. 212
 art. 226
 art. 226
 art. 212
 art. 216
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 202
 art. 231
 art. 226
 art. 442
 art. 202
 art. 202
 art. 49
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 442
 art. 50
 art. 226
 art. 101
 art. 79
 art. 31
 art. 7
 art. 170
 art. 183
 art. 53
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 442
 art. 442

Document Content:
Aferyprawa - Zbigniew Kękuś - zawiadomienie o rozpoczęciu przeze mnie głodówki protestacyjnej w dniu 30 maja 2011 r. o godzinie 11:00 w Biurze Prokuratora Generalnego w Warszawie, ul. Barska 28
Aferyprawa.com Interwencje Zbigniew Kękuś - zawiadomienie o rozpoczęciu przeze mnie głodówki protestacyjnej w dniu 30
opublikowano: 28-05-2011
ul. Barska 28
Zawiadomienie o rozpoczęciu przeze mnie głodówki protestacyjnej w dniu 30 maja 2011 r. o godzinie 11:00 w Biurze Prokuratora Generalnego w Warszawie, ul. Barska 28 oraz jej kontynuowaniu przeze mnie do dnia:
wydania i doręczenia mi prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy, uniewinniającego mnie od wszystkich zarzutów, za które skazany zostałem prawomocnym, wydanym zaocznie, oczywiście i rażąco naruszającym prawo materialne, skazującym mnie za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby, wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. – sygn. akt II K 451/06
zwrócenia mi - tj. doręczenia mi do miejsca, w którym będę prowadził głodówkę – kwoty równej karze grzywny wyegzekwowanej ode mnie tytułem egzekucji wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r., powiększonej o ustawowe odsetki naliczone za okres od dnia wyegzekwowania ode mnie kary grzywny do dnia 30 maja 2011 r.
Wyjaśnienie, dlaczego w Polsce lepiej jest być mordercą i gangsterem niż:
udowodnić funkcjonariuszowi publicznemu brak kwalifikacji moralnych i merytorycznych do sprawowania nadanego mu urzędu,
żądać, by funkcjonariusz publiczny podporządkował się jego określonym prawem polskim i europejskim obowiązkom oraz zapewnił obywatelowi prawo do korzystania z jego praw.
Zawiadomienie, że po ewentualnym umieszczeniu mnie w zakładzie psychiatrycznym, będę tam kontynuował głodówkę do dnia, w którym spełnione zostaną warunki zaprezentowane przeze mnie w p. I.1, p. I.2.
Wniosek o zapewnienie mi godnych warunków do prowadzenia przeze mnie od dnia 30 maja 2011 r. głodówki protestacyjnej w Biurze Prokuratora Generalnego.
„Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania (…).”
Art. 7 Kodeksu postępowania karnego
„Głupcy bywają dla siebie nawzajem pobłażliwi, lecz gdy zjawi się ktoś o rzeczywistym talencie i rozumie natychmiast powstają przeciwko niemu.”
„Bądźmy wdzięczni idiotom, gdyby nie oni, reszta nigdy nie osiągnęła by sukcesu.”
Część I. Przepisy Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej
Artykuł 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Prawo do skutecznego środka prawnego i do sprawiedliwego procesu sądowego
„Każdy, czyje prawa i wolności zagwarantowane przez prawo Unii zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka prawnego przed sądem zgodnie z warunkami określonymi w niniejszym artykule.
Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie przed niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym uprzednio na mocy ustawy. (…).”
Artykuł 49 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Zasady legalności oraz proporcjonalności czynów zabronionych zagrożonych karą i kar:
„1. Nikt nie może być uznany za winnego popełnienia czynu polegającego na działaniu lub zaniechaniu, który według prawa krajowego lub prawa międzynarodowego nie stanowił czynu zabronionego zagrożonego karą w czasie jego popełnienia.”
Artykuł 50 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej:
Zakaz ponownego sądzenia lub karania w postępowaniu karnym za ten sam czyn zabroniony zagrożony karą
„1. Nikt nie może być ponownie sądzony lub ukarany w postępowaniu karnym za ten sam czyn zabroniony zagrożony karą, w związku z którym został już uprzednio na terytorium Unii Europejskiej zgodnie z ustawą uniewinniony lub za który został uprzednio skazany prawomocnym wyrokiem.”
Artykuł 51 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Zakres:
„1. Postanowienia niniejszej Karty mają zastosowanie do instytucji i organów Unii z właściwym uwzględnieniem zasady pomocniczości oraz do Państw Członkowskich wyłącznie w zakresie, w jakim stosują one prawo Unii. Państwa te zatem szanują prawa, przestrzegają zasad i popierają ich stosowanie zgodnie ze swymi kompetencjami.”
Artykuł 52 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Zakres praw gwarantowanych:
„1. Wszelkie ograniczenia w korzystaniu z praw i wolności uznanych w niniejszej Karcie muszą być przewidziane ustawą i szanować istotę tych praw i wolności. Z zastrzeżeniem zasady proporcjonalności, ograniczenia mogą być wprowadzone wyłącznie wtedy, gdy są konieczne i rzeczywiście realizują cele interesu ogólnego uznawane przez Unię lub wynikają z potrzeby ochrony praw i wolności innych osób.”
Skierowanym do Pana pismem z dnia 17 maja 2011 r. prosiłem o Pana spotkanie ze mną w dniu 24 maja 2011 r. w godzinach pomiędzy 10:00 a 16:00.
Celem naszego spotkania miało być zaprezentowanie mi przez Pana działań, jakie podejmie Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz uniewinnienia mnie do dnia 31 maja 2011 r. od zarzutów przedstawionych mi prawomocnym, wydanym zaocznie, oczywiście i rażąco naruszającym prawo materialne, skazującym mnie za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/.
Zawiadomiłem Pana, że w dniu 24 maja br. nie spotkam się z żadnym z Pana podwładnych z Biura Prokuratora Generalnego.
Wyjaśniłem przyczyny tego stanowiska, tj. brak reakcji Prokuratora Generalnego na kierowane przeze mnie i przez Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony.Z przyczyn podanych w niniejszym piśmie postanowiłem lekko zmodyfikować plan moich działań.
Przypomnę, że od dnia 31 marca 2010 r., tj. od dnia rozpoczęcia przez Pana sprawowania urzędu Prokuratora Generalnego Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj i ja informowaliśmy:
złożonymi przez nas w Biurze Prokuratora Generalnego pismami,
osobiście składanymi przez nas przed pełniącymi dyżur prokuratorami Biura Skarg i Wniosków Prokuratury Generalnej wyjaśnieniami:
że ja nie jestem sprawcą czynów, za które prawomocnym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazał mnie sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma – sygn. akt II K 451/06. Łącznie odbyło się siedem spotkań, jak w p. 2, a z pięciu z nich prowadzący je prokuratorzy sporządzili protokoły – sygn. akt Prokuratury Generalnej PR V 861-1995/08.
Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj poinformował Prokuratora Generalnego, że rzeczywistymi sprawcami czynów, o których popełnienie aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. pomyłkowo oskarżyła mnie prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan i za popełnienie których wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. pomyłkowo skazał mnie sędzia Tomasz Kuczma byli członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.
W odpowiedzi na informacje przekazane Prokuratorowi Generalnemu przeze mnie oraz przez K. Łapaja, p.o. Zastępcy Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Danuta Bator poinformowała mnie pismem z dnia 12 maja 2010 r.:
Akta wymienionej sprawy były przedmiotem wnikliwego badania, w wyniku którego nie stwierdzono istnienia podstaw prawnych z art. 523 § 1 kpk do wywiedzenia w tej sprawie skargi kasacyjnej na Pana korzyść. Aktualne Pana pismo nie zawiera takich istotnych okoliczności, które uzasadniałyby zmianę zajętego w tej sprawie stanowiska.
Dowód: Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PR V 861 – 1995/08, pismo p.o. Zastępcy Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego prokuratora Prokuratury Generalnej Danuty Bator do Z. Kękusia z dnia 12 maja 2010r. – Załącznik 1
Jak osobiście sprawdziłem, w okresie od dnia 31 marca 2010 r. do dnia 12 maja 2010 r. żaden z prokuratorów Prokuratury Generalnej – a zatem także prokurator Danuta Bator - nie wypożyczał akt sprawy II K 451/06.
Prokurator Danuta Bator skłamała zatem informując mnie pismem sporządzonym przez nią w dniu 12 maja 2010 r., że akta sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 były „przedmiotem wnikliwego badania” po dniu 31.03.2011 r. a przed datą sporządzenia przez nią zacytowanego wyżej pisma z dnia 12 maja 2010 r. – Załącznik 1.
Gdyby rzeczywiście prokurator Danuta Bator wnikliwie zbadała akta sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06, ustaliła by, że znajdują się w nich wyłącznie dowody poświadczające, że nie ja byłem sprawcą czynów, o których popełnienie zostałem oskarżony i za których popełnienie zostałem skazany. W aktach sprawy II K 451/06 znajdują się – złożone tam w lipcu, sierpniu i październiku 2007 r. przez WIRTUALNĄ POLSKĘ i INTERIA.PL S.A. – dowody poświadczające, kto był rzeczywistym sprawcą tych czynów. Łącznie z imieniem i nazwiskiem jednego z nich.
Wskazać należy, że na podstawie aktu oskarżenia wydanego w dniu 12 czerwca 2006 r. przez prokurator Radosławę Ridan, wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie za to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl popełniłem przestępstwo z art. 226 § 1 kk i inne, tj. za czyny I-XVIII:
Do przypisania mi przestępnego zachowania potrzebne było wykazanie, że to ja informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk, 226 § 3 kk i 241 § 2 kk na podanych wyżej stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl zamieszczałem. Jak Pana informowałem to nie byłem ja.
Prokurator R. Ridan nie wykazała podczas prowadzonego przez nią postępowania przygotowawczego, że to ja byłem sprawcą w.w. czynów, tj. nie zebrała materiałów poświadczających popełnienie tych czynów przeze mnie. Z tego powodu sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 30.11.2006 r. postanowienie o zwróceniu akt sprawy prokurator Radosławie Ridan celem uzupełnienia przez nią istotnych braków prowadzonego przez nią postępowania przygotowawczego, w tym – art. 297 § 1 kpk - wykrycia sprawcy czynów, o których popełnienie mnie oskarżyła i zebrania, zabezpieczenia i utrwalenia dowodów.
Prokurator R. Ridan zaskarżyła jednak w.w. postanowienie z dnia 30.11.2006 r. i postanowieniem z dnia 5 stycznia 2007 r. /sygn. akt II Kz.675/06/ trzech sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc SSR del. do SO Andrzej Borek, przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renaty Stopińskiej-Witkowskiej uchyliło postanowienie sędziego Tomasza Kuczma z dnia 30.11.2006 r.
Wyżej wymienieni funkcjonariusze publiczni nakazali sędziemu T. Kuczmie ścigać mnie za popełnienie w.w. czynów wiedząc, że w aktach sprawy II K 451/06 nie ma dowodów poświadczających, że ja byłem ich sprawcą.
Co więcej nakazali mu w dniu 5 stycznia 2007 r. ścigać mnie z art. 226 § 1 kk tj. za znieważenie w.w. funkcjonariuszy publicznych w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych – tj. za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl - mimo, że penalizowanie takiego czynu było niedopuszczalne od dnia 19 października 2006 r., gdy w Dzienniku Ustaw Nr 190, poz. 1409 opublikowano wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. /P 3/06/, którym ten orzekł:
Przypomnę, że art. 190. 1. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi, że: „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.”
Od dnia 19.10.2006 r. niedopuszczalne było zatem ściganie mnie z art. 226 § 1 kk, tj. za znieważenie funkcjonariuszy publicznych, sędziów, w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, tj. za pośrednictwem Internetu. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych dla sędziego T. Kuczma i prokurator Radosławy Ridan, która w dniu 14 grudnia 2006 r. – tj. dwa miesiące po ogłoszeniu wyroku TK z dnia 11.10.2006 r. – zaskarżyła w.w. postanowienie sędziego T. Kuczma z dnia 30.11.2006 r. o zwróceniu jej sprawy przeciwko mnie w celu uzupełnienia istotnych, zawinionych przez nią braków postępowania przygotowawczego. Prokurator R. Ridan nie zmodyfikowała w grudniu 2006 r. wydanego przez nią w dniu 12 czerwca 2006 r. aktu oskarżenia przeciwko mnie i nie wyeliminowała z niego piętnastu zarzutów z art. 226 § 1 K.k.
Obcy był jej był jeszcze wtedy, nieznany, wyrok TK z dnia 11.10.2006 r.
Jak Pana wielokrotnie informowałem, także z tej przyczyny, że wyrok sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. oczywiście i rażąco narusza prawo materialne, tj. jest sprzeczny z w.w. wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r., zaraz po jego wydaniu podjąłem działania na rzecz jego wzruszenia.
Zwracałem się w związku z tym z wnioskami o udzielenie mi pomocy do licznych funkcjonariuszy publicznych, którzy mogli mi jej udzielić z mocy posiadanych przez nich uprawnień. Jedynym, który udzielił mi takowej był Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Wassermann.
Poseł Zbigniew Wassermann złożył we wrześniu 2009 r. interpelację poselską do Ministra Sprawiedliwości – za pośrednictwem Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego - w sprawie skazującego mnie wyroku. Podał w uzasadnieniu, że skazujący mnie w sprawie II K 451/06 wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r. oczywiście i rażąco narusza prawo materialne, tj. jest sprzeczny z w.w. wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r. /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190, poz. 1409/ - patrz: strony internetowe Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, interpelacje poselskie, numer interpelacji 11505. Niestety Posła Zbigniewa Wassermanna, a także Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, a przede wszystkim mnie oszukał Zastępca Prokuratora Generalnego Andrzej Pogorzelski jego odpowiedzią z dnia 9 października 2009 r. na w.w. interpelację - patrz: strony internetowe Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, interpelacje poselskie, numer interpelacji 11505.
Co więcej, Zastępca Prokuratora Generalnego /obecnie członek Krajowej Rady Prokuratury/ Andrzej Pogorzelski udowodnił, że w październiku 2009 r. nie znał orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r. /II KO 45/09/ w bardzo głośnej, identycznej jak moja, sprawie karnej przeciwko Andrzejowi Lepperowi.
Jedna tylko była różnica między moją i Andrzeja Leppera sprawą … .
Andrzej Lepper został skazany, jak ja, za znieważenie i zniesławienie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych /art. 212 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.; jak mnie wymierzono A. Lepperowi karę na podstawie art. 212 § 2 k.k./ prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 9 sierpnia 2005 r. czyli wydanym … 14 miesięcy przed wejściem w życie wyroku TK z dnia 11 października 2006 r.
Sprawę przeciwko niemu wznowiono z mocy prawa określonego art. 540 § 2 kpk: „Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, jeżeli w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stracił moc lub uległ zmianie przepis prawny będący podstawą skazania lub warunkowego umorzenia”.
Po wznowieniu przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8.07.2009 r. sprawy przeciwko A. Lepperowi i przekazaniu jej do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie, ten w dniu 8 grudnia 2009r. wydał postanowienie /sygn. akt VIII K234/09/ o umorzeniu postępowania karnego przeciwko A. Lepperowi w zakresie określonym wyrokiem wznowieniowym.
Mnie skazał sędzia Tomasz Kuczma z art. 226 § 1 kk, tj. za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r., tj. wydanym … 14 miesięcy po wejściu w życie wyroku TK z dnia 11 października 2006 r.
Sędzia Tomasz Kuczma nie wiedział – po prostu – w dniu 18 grudnia 2007 r. o wyroku TK z dnia 11.10.2006 r. oraz o jego ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw z dnia 19.10.2006 r
W związku z powyższym, mój obrońca, adw. Małgorzata Wassermann złożyła pismem z dnia 30 czerwca 2010 r. skierowanym do Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny wniosek - na podstawie art. 540 § 2 w zw. z art. 542 § 1 i art. 544 § 1 kpk – o:
1) wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy skazującym mnie z art. 226 § 1 kk i in. - sygn. II K 451/06
2) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sygn. II K 451/06Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu do wniosku jak wyżej, powołała się adw. M. Wassermann na wyrok TK z dnia 11 października 2006 r. oraz na wydany w jego następstwie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r. /II KO 45/09/. W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wydał wyrok /sygn. akt II Ko 283/10/, którym zastosował się do żądań adw. M. Wassermann. W uzasadnieniu potwierdził zasadność argumentów przedstawionych przez nią w w.w. wniosku z dnia 30.06.2010 r.
Oto treść wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny z dnia 15 września 2010 r. /sygn. II Ko 283/10/ - Załącznik 2:
Źródło: Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny, sygn. akt II Ko 283/10, wyrok z dnia 15 września 2010r. – Załącznik 2
Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wznowił zatem wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. sprawę Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 na moją korzyść.
Sąd Rejonowy w Dębicy zaczął się natomiast bronić przed przyznaniem się do porażki, czyli klęski.
To nie jest dobre rozwiązanie, że po wznowieniu sprawy na korzyść skazanego, rozpoznaje ją ten sam sąd, który wydał dotknięty wadą prawną wyrok.
W pierwszym odruchu obronnym po otrzymaniu akt sprawy II K 451/06, wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy zaczęli od dnia 3 listopada 2010 r. składać wnioski o ich wyłączenie od rozpoznawania sprawy.
Składali je przez prawie dwa miesiące, tj. do dnia 23 grudnia 2010 r., gdy prezes Sądu, D. Różański – który złożył wniosek o jego wyłączenie jako ostatni - przesłał je do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie.
Ponieważ wnioski sędziów oczywiście i rażąco naruszały prawo procesowe – tj. wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy, w tym prezes D. Różański okazali się niedouczonymi ignorantami – oddalił je postanowieniem z dnia 11 stycznia 2011 r. sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie Piotr Popek.
Ponad dwa miesiące zostały jednak zmarnowane przez niezależny, niezawisły, bezstronny, sprawiedliwy i niekompetentny Sąd Rejonowy w Dębicy.
W drugim odruchu obronnym podjętym po zwróceniu Sądowi Rejonowemu w Dębicy sprawy II K 451/06 do ponownego rozpoznania, prezes Sądu Dariusz Różański złożył pismem z dnia 10 listopada 2010 r. skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Dębicy zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw na szkodę sędziów tego Sądu.
„Sąd Rejonowy w Dębicy /adres – ZKE/ Dębica, dnia 10 listopada 2010 r. A-01227-37/10 Prokuratura Rejonowa w Dębicy
W załączeniu przesyłam kserokopie pism Zbigniewa Kękusia, publikacji internetowych w celu rozważenia wszczęcia z urzędu postępowania o czyny z art. 212 § 2 1 i 2 kk, 216 § 1 i 2 kk, 226 § 1 kk popełnione na szkodę Sędziów orzekających w Sądzie Rejonowym w Dębicy.
Prezes Sądu Rejonowego w Dębicy SSR Dariusz Różański.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. A-01227-37/, pismo z dnia 10 listopada 2010 r. prezesa Sądu, sędziego Dariusza Różańskiego
Podkreślić należy, że:
1. prawie pięć lat po wejściu w życie w dniu 19.10.2006 r. wyroku TK z dnia 11.10.2006 r. czyniącego niedopuszczalne ściganie z art. 226 § 1 kk za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych,
2. dwa miesiące po uchyleniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. wyroku, który w sprawie II K 451/06 wydał w dniu 18.12.2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy oraz jej przekazaniu zarządzanemu przez prezesa Dariusza Różańskiego Sądowi do ponownego rozpoznania z tej przyczyny, że sędzia T. Kuczma skazał mnie z art. 226 § 1 kk, tj. za znieważenie funkcjonariuszy publicznych za pośrednictwem Internetu, czyli w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, tzn. w sprzeczności z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r.
Poinformowałem o tym wybryku prezesa D. Różańskiego Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, ale nieusuwalny D. Różański wciąż pełni funkcję prezesa.
Co się natomiast tyczy złożonego przez niego zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie w.w. przestępstw pragnę poinformować, że prokurator Prokuratury Rejonowej w Dębicy Bernard Bruch wyjaśnił panu prezesowi, żeby ten się nie kompromitował – może trochę innych użył słów – pouczył go, że przestępstwa z art. 212 kk oraz art. 216 kk, są przestępstwami ściganymi z oskarżenia prywatnego oraz że sędziowie nie są osobami niedołężnymi, zagubionymi, ani nie umiejącymi zadbać o własne interesy, przytłoczonymi obawami, że nie podołają trudom procesu.
Uznał, że bez pomocy oskarżyciela publicznego potrafią dochodzić swoich praw skargą prywatną i postanowieniem z dnia 9 grudnia 2010 r. /sygn. akt 1 Ds. 1072/10, odmówił wszczęcia śledztwa.
Nie ma prezes Dariusz Różański dobrej passy … .
Pytanie, dlaczego w ogóle jest prezesem Sądu.
W dniu 15 marca 2011 r. odbyła się wreszcie w Sądzie Rejonowym w Dębicy rozprawa główna w sprawie II K 451/06 po jej wznowieniu wyrokiem wydanym przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie w dniu 15 września 2010 r.
Nadano jej sygnaturę II K 854/10, a na sędziego referenta prezes D. Różański wyznaczył sędzię Beatę Stój.
Sędzia Beata Stój zezwoliła mi podczas rozprawy w dniu 15.03.2011 r. na dokonanie prezentacji wad prawnych skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. w sprawie II K 451/06, a zaraz potem poinformowała mnie, że ona wydaje postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym i zakończyła rozprawę.
Odczytała mi nazwiska biegłych przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, dwóch psychiatrów i psychologa, którzy mają mnie badać.
Z radością przyjąłem postanowienie sędzi Beaty Stój, a następnie złożyłem wniosek o doręczenie mi w.w. postanowienia.
Podała w nim sędzia B. Stój – Załącznik 3:
„Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sądowy /imię i nazwisko sekretarza – ZKE/ rozpoznał sprawę Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i inne na podstawie art. 202 § 1 i 2 kpk postanawia
15 marca 2011 r. – Załącznik 3
Złożyłem wniosek o sporządzenie i doręczenie mi uzasadnienia do zacytowanego wyżej postanowienia z dnia 15 marca 2011 r., a wtedy pismem z dnia 18 marca 2011 r. poinformowała mnie sędzia Beata Stój – Załącznik 4:
„Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny /adres – ZKE/ Dnia 18/03/2011 Sygn. akt II K 854/10 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny w załączeniu doręcza Panu odpis postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15.03.2011 r., informując, iż postanowienie o dopuszczeniu dowodu nie wymaga uzasadnienia i jest niezaskarżalne. SSR Beata Stój”
451/06), pismo sędzi Beaty Stój z dnia 18 marca 2011 r. – Załącznik 4
Postanowiłem zatem, że dam szansę prezesowi Dariuszowi Różańskiemu i skierowanym do niego pismem z dnia 9 maja br. złożyłem:
Pan prezes przekazał mój wniosek sędzi Beacie Stój, o czym poinformował mnie pismem z dnia 10 maja 2011 r. /sygn. akt A:411-46/10, a sędzia B. Stój zawiadomiła mnie pismem z dnia 12 maja 2011 r. po raz kolejny – Załącznik 5:
„Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny /adres – ZKE/ Data wysłania: 12/05/2011 Sygnatura akt II K 854/10 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny w odpowiedzi na Pana pismo z dnia 9.05.2011 r. informuje, że postanowienie o dopuszczeniu dowodu nie wymaga uzasadnienia (art. 98 § 3 Kodeksu postępowania karnego). Sędzia Sądu Rejonowego Beata Stój”
451/06), pismo sędzi Beaty Stój z dnia 12 maja 2011 r. – Załącznik 5
Nie to nie, chciałem dopomóc sędzi Beacie Stój, ale skoro nie chciała skorzystać z mej dobrej woli, nie mogę jej przecież do tego zmusić.
Wrócę jeszcze do tego tematu – patrz: s. 13 niniejszego pisma.
W tym miejscu wskazać należy, że natychmiast po wydaniu przez sędzię B. Stój postanowienia z dnia 15.03. 2011 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, złożyłem – z mam nadzieję oczywistych dla Pana przyczyn – skargę na przewlekłość postępowania prowadzonego przez sędzię B. Stój do sygnatury II K 854/10 (uprzednio II K 451/06).
W dniu 27 kwietnia 2011 r. odbyło się w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie Wydział II Karny posiedzenie w sprawie w.w. skargi, sygn. II S 8/11.
Prowadził je Sąd w składzie SSO Zdzisław Kulpa /przewodniczący/, SSO Piotr Moskwa, SSO Mariusz Sztorc.
Sąd nie rozpoznał mojej skargi ponieważ nie stawił się wyznaczony mi przez sędziego Zdzisława Kulpę z urzędu pełnomocnik, adw. Wojciech Szerląg.
Sędzia Z. Kulpa wyjaśnił mi, że on nie wie, dlaczego nie stawił się adw. W. Szerląg.
Sam adw. W. Szerląg poproszony o to przeze mnie pismem z dnia 2.05.2011 r., wyjaśnił mi pismem z dnia 4 maja 2011 r., że nie stawił się na posiedzenie w dniu 27.04.2011 r., ponieważ nie otrzymał zawiadomienia o jego terminie. Zawiadomił mnie także adw. W. Szerląg, że jeśli jakiekolwiek informacje dotyczące jego osoby ukażą się na stronie www.zkekus.pl lub www.aferyprawa.com lub w inny publiczny sposób, to on wystąpi na drogę postępowania sądowego z pozwem o ochronę dóbr osobistych oraz że stracił do mnie zaufanie i z tego powodu wystąpi do Sądu o zwolnienie go z funkcji mojego pełnomocnika z urzędu – Załącznik 6, pismo adw. Wojciecha Szerląga z dnia 4 maja 2011 r.
Jego problem, straci kasę, a ja przecież i tak jego pomocy nie potrzebowałem.
Zmusił mnie do korzystania z jego usług wbrew mojej woli, a przede wszystkim wbrew przepisom obowiązującego prawa sędzia Zdzisław Kulpa.
Zmusił mnie mimo, że wcześniej z należnym sądowi szacunkiem przyjąłem postanowienie z dnia 29 marca 2011 r. przewodniczącego Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie /sygn. akt II S 8/11/ sędziego Andrzeja Borka o nie uwzględnieniu mojego wniosku o wyznaczenie mi obrońcy z urzędu.
Z należnym sędziemu A. Brokowi – jeden z trzech sędziów /obok SSO Jarosława Szaro i SSO Mariusza Sztorca/, którzy wydanym w dniu 5 stycznia 2007 r. postanowieniem, sygn. akt II Kz.675/06, nakazali sędziemu T. Kuczma ścigać mnie w sprzeczności z wyrokiem TK z dnia 11 października 2006 r. oraz mimo braku w aktach sprawy II K 451/06 dowodów, że ja byłem sprawcą czynów o popełnienie których oskarżyła mnie prokurator R. Ridan – szacunkiem przyjąłem sporządzone przez niego uzasadnienie dla postanowienia, które samodzielnie wydał w dniu 29 marca 2011 r.
Nie zaskarżyłem tego postanowienia.
Z powodu nieobecności adw. W. Szerląga – czym by nie była spowodowana - poniosłem stratę w kwocie ponad 300,00 zł i straciłem cały dzień na podróże między Warszawą i Rzeszowem i z powrotem. Z powodu jego nieobecności Sąd nie rozpoznał mojej skargi.
Jeśli nie proszony o to przeze mnie, a zobowiązany przez sędziego Z. Kulpa, nie stawił się adw. W. Szerląg na posiedzenie w dniu 27.04.2011 r., bo go sędzia Z. Kulpa ustanowił moim pełnomocnikiem, a potem zapomniał zawiadomić o posiedzeniu, to niech straszy pan mecenas sędziego Z. Kulpę sądem, pozwem i czym by mu jeszcze do głowy nie przyszło.
Skoro ja o niego nie prosiłem, to niech mnie nie straszy adw. Wojciech Szerląg, jak mi go sędzia Zdzisław Kulpa – przepraszam za kolokwializm – „wżenił” zupełnie niepotrzebnie, tj. wbrew przepisom obowiązującego prawa, a potem oddalił mój wniosek o rozpoznanie sprawy II S 8/11 pod jego nieobecność.
Wszyscy – sędziowie, prokuratorzy, adwokaci niepotrzebnie wyznaczani z urzędu - w tym kraju biorą człowieka „na huki”.
Podczas posiedzenia w dniu 27 kwietnia 2011 r. w sprawie II S 8/11 poinformowałem Sąd, że skoro nie stawił się wyznaczony mi przez Sąd z urzędu pełnomocnik, to ja z niego rezygnuję.
Wyjaśniłem, że na posiedzenie przyjechałem specjalnie z Warszawy, że poniosłem w związku z tym koszty oraz złożyłem wniosek, by Sąd rozpoznał zgłoszoną przeze mnie skargę.
Wtedy sędzia Zdzisław Kulpa i jeden z pozostałych dwóch sędziów – SSO Piotr Moskwa lub SSO Mariusz Sztorc – wyjaśnili mi, że mój pełnomocnik musi uczestniczyć w posiedzeniu ponieważ ja jestem podejrzewany o niepoczytalność i z tego powodu występuje tzw. przymus adwokacki.
Szczególnie aktywny w wyjaśnianiu mi, że jestem podejrzewany o niepoczytalność był ten drugi sędzia, tj. SSO Piotr Moskwa lub SSO Mariusz Sztorc.
Niestety nie jestem w stanie podać jego imienia i nazwiska, bo gdy go poprosiłem, żeby mi się przedstawił, kategorycznie odmówił.
Co więcej, ten sędzia oraz sędzia Zdzisław Kulpa oddalili także mój wniosek o zaprotokołowanie podanej mi przez nich przyczyny wystąpienia w moim – podejrzewanego o niepoczytalność - przymusu adwokackiego.
Na Pana oraz Prezesa Sądu Najwyższego Stanisława Dąbrowskiego oraz Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego szczęście, po moich od stycznia 2007 r. generalnie fatalnych doświadczeniach z prezesem Sądu Okręgowego w Rzeszowie SSO Ewą Preneta-Ambicką i jej podwładnymi, sporządziłem notatkę dźwiękową z posiedzenia w dniu 27 kwietnia 2011 r.
Została umieszczona na stronie www.zkekus.pl pod tytułem: „2011.05.19. notatka dźwiękowa prowadzonego przez SSO Zdzisława Kulpa, SSO Piotra Moskwa, SSO Mariusza Sztorc, posiedzenia Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny w dniu 27 kwietnia 2011 r.”
Niech Pan posłucha jak się drą sędzia Zdzisław Kulpa i ten drugi, który informował mnie o mojej niepoczytalności i jak później odmawiają mi – oraz jakich w tym celu używają argumentów – podania do protokołu posiedzenia rzeczywiście przedstawionego mi przez nich uzasadnienia dla postanowienia o odroczeniu posiedzenia.
Więcej szczegółów na ten temat znajdzie Pan w umieszczonych na stronie www.zkekus.pl moich wnioskach:
1. z dnia 19 maja 2011 r. do prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie Ewy Preneta-Ambickiej o sprostowanie protokołu posiedzenia w dniu 27.04.2011 r. w oparciu o w.w. notatkę dźwiękową,
2. z dnia 23 maja 2011 r. do uczestniczącego w posiedzeniu w dniu 27.04.2011 r. prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Zbigniewa Husa o złożenie zawiadomienia o popełnieniu przez SSO Zdzisława Kulpę, SSO Piotra Moskwę i SSO Mariusza Sztorc przestępstw z art. 231 § 1 kk i 271 § 1 kk.
Nawiasem mówiąc, ich udokumentowanym w.w. notatką dźwiękową zachowaniem, sędziowie Zdzisław Kulpa oraz ten, który informował mnie o podejrzewanej u mnie niepoczytalności, a potem odmówił mi przedstawienia się dowiedli, że są oszustami.
W dodatku – jak sędzia Beata Stój – niedouczonymi. Chociaż sam nie wiem, czy niedouczonymi.
Być może wiedzę jednak posiadają, a są tylko oszustami i cwaniaczkami /sędzia Zdzisław Kulpa znowu będzie mi miał za złe; żalił mi się podczas posiedzenia w dniu 27.04.2011 r., że piszę o nim w Internecie/. W dodatku całkowicie bezmyślnymi.
Kategoryczne przez nich oddalenie mojego wniosku o podanie do protokołu rzeczywistej przyczyny – moja domniemana przez sędzię Beatę Stój niepoczytalność – odroczenia posiedzenia w dniu 27.04.2011 r., może wskazywać, że oni byli świadomi, iż jest to uzasadnienie nie mające uzasadnienia w przepisach obowiązującego prawa.
Jeśli tak, są osobami całkowicie bezmyślnymi, bo to i tak wyjdzie na jaw.
Pismem z dnia 19 maja 2011 r. skierowanym do prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie Ewy Preneta-Ambickiej złożyłem wniosek:
„Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma - przez Prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie wyjaśnienia, dlaczego posiedzenie w sprawie II S 8/11 nie mogło się odbyć w dniu 27 kwietnia 2011 r. bez udziału mojego pełnomocnika wyznaczonego mi z urzędu przez sędziego Zdzisława Kulpę. Dlaczego występował przymus adwokacki.”
Przymus adwokacki ma tak rzadkie, tak szczegółowo określone przepisami prawa procesowego zastosowanie, że prawda o tym, co i z jakiej przyczyny wyprawiali na posiedzeniu w dniu 27.04.2011 r. sędzia Zdzisław Kulpa z jednym z jego kolegów sędziów, przy milczącej akceptacji tego trzeciego, i tak musi wyjść na jaw.
To znaczy zostać formalnie poświadczona przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, bo ujawnia ją przecież w.w. notatka dźwiękowa – patrz: www.zkekus.pl.
Niech mi tylko, uprzejmie proszę, nie ma Pan - ani nikt inny - za złe, że sporządziłem w.w. notatkę dźwiękową oraz że ją umieszczono w Internecie.
Uprzejmie wyjaśniam, że broni tych działań idea „obywatelskiego nieposłuszeństwa”.
Tytułem wstępu do ewentualnie podjętej przez Pana dyskusji na ten temat pozwolę sobie zaprezentować jedną z jej definicji:
„Obywatelskie nieposłuszeństwo” - «świadomy, otwarty, bez użycia przemocy, akt złamania obowiązujących norm prawnych przez obywateli, który ma doprowadzić do zmiany niesprawiedliwych przepisów prawa i związanych z nimi decyzji władz. Protestujący zakładają przy tym gotowość do spokojnego przyjęcia wszelkich grożących im za to represji.»
Co do wszelkich grożących mi represji za sporządzenie w.w. notatki uprzejmie informuję, że jestem spokojny.
Tym bardziej, że ja nie złamałem obowiązujących norm prawnych. Prawo dopuszcza sporządzanie notatek z posiedzeń i rozpraw.
A ja sporządziłem – także uznawaną przez prawo - dźwiękową. Gorąco zachęcam, by Pan posłuchał, jak zachowują się sędziowie na sali sądowej.
Sędziowie Sądu Okręgowego, nie żeby rejonowego i nie żeby asesorzy. Jaka to dzicz.
Wyobraża Pan sobie, co się dopiero dzieje w terenie … . To przechodzi wszelkie wyobrażenie.
Prezes Dariusz Różański i sędzia Beata Stój tego najlepszym dowodem.
Wielce Szanowny Panie Prokuratorze Generalny,
Posiadając dowód, tj. notatkę dźwiękową z posiedzenia Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny w dniu 27.04.2011 r. w sprawie II S 8/11, podejmę próbę przekonania Pana do słuszności mego stanowiska, że tak sędziowie w.w. Sądu, SSO Piotr Moskwa, SSO Mariusz Sztorc, jak sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój rozpoznająca sprawę II K 854/10 (tj. II K 451/06 po wznowieniu), oczywiście i rażąco naruszyli nie tylko prawo procesowe, ale także prawo określone Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
A przecież Polska – a zatem Dębica i Rzeszów – jest od lat członkiem UE. Jak Panu wiadomo moim obecnym statusem jest „skazany”.
Zostałem skazany wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędziego Tomasza Kuczma z art. 226 § 1 kk i inne – sygn. akt II K 451/06.
Ostatecznie wyrok ten utrzymało w mocy postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2008r. /sygn. akt II Kz 124/08/ trzech sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Tomasz Wojciechowski, SSO Zdzisław Kulpa i SSR del do SO Marcin Świerk.
Ponieważ sędzia Tomasz Kuczma się pomylił i wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. wyrok oczywiście i rażąco naruszający prawo materialne, bo sprzeczny z prawem określonym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. /Dz. U. z dnia 19 października 2006 r./, wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wydał wyrok /sygn. akt II Ko 283/10/, w którego sentencji orzekł – Załącznik 2:
„Sygn. akt II Ko 283/10 Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia 15 września 2010r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Moskwa, Sędziowie SSO Andrzej Borek (spraw.) SSR del. do SO Marcin Świerk (…) wznawia postępowanie w sprawie II K 451/06 w punktach I, III – XVII wyroku i uchyla w tej części wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.”
Uzasadnienie do w.w. wyroku zamieściłem na stronie 6 niniejszego pisma.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie wznowił zatem sprawę II K 451/06 na moją korzyść, poświadczając, że sędzia Tomasz Kuczma oczywiście i rażąco naruszył prawo materialne wyrokiem z dnia 18.12.2007 r.
Pragnę zauważyć, że prawo określone art. 442 Kodeksu postępowania karnego stanowi:
Sąd Okręgowy w Rzeszowie bardzo klarownie określił wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. granice, w jakich Sąd Rejonowy w Dębicy ma orzec w sprawie II K 451/06 po jej przekazaniu temu Sądowi do ponownego rozpoznania, tj. po uchyleniu wyroku sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. i wznowieniu sprawy II K 451/06 na moją korzyść.
Tymczasem sędzia referent w sprawie II K 451/06 po jej wznowieniu - obecna sygnatura II K 854/10 - SSR Beata Stój wszczęła na nowo przewód sądowy i wydała w związku z tym postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
Wydała je na podstawie art. 202 § 1, § 2 kpk – patrz: s. 8 niniejszego pisma oraz Załącznik 3.
W tym miejscu wskazać należy, że powołany przez sędzię Beatę Stój art. 202 § 1 kpk stanowi:
„W celu wydania opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, powołuje co najmniej dwóch biegłych lekarzy psychiatrów.”
Sędzia Beata Stój traktuje mnie zatem w sprawie II K 451/06 /obecnie II K 854/10/ jako oskarżonego.
W tej samej sprawie, w której raz już zostałem skazany prawomocnym – jakkolwiek oczywiście i rażąco naruszającym prawo materialne - wyrokiem sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.
W pismach, które kieruję do Pana od dnia 31 marca 2010 r., tj. od dnia rozpoczęcia przez Pana sprawowania urzędu Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej wykazałem, jakie przepisy prawa polskiego, tj. konstytucyjnego i ustawowego, oczywiście i rażąco naruszyło kilka tuzinów prokuratorów i sędziów uczestniczących w różnych rolach w sprawie II K 451/06, a po wydaniu w dniu 18.12.2007 r. przez sędziego T. Kuczma skazującego mnie wyroku strzegących, by ten wyrok utrzymać w mocy.
Pan sobie z tego oczywiście i rażąco drwi.
Ponieważ Adresatami niniejszego kopii niniejszego pisma uczyniłem między innymi Ambasadorów kilku państw Europy Środkowo-Wschodniej, tym razem dowiodę, że solidarni w niszczeniu mnie sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy i Sądu Okręgowego w Rzeszowie oczywiście i rażąco naruszają prawo określone Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
Przypomnę zatem, że art. 49 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Zasady legalności oraz proporcjonalności czynów zabronionych zagrożonych karą i kar – stanowi:
Zgodnie z prawem krajowym, tj. prawem określonym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. od dnia 19 października 2006 r. niedopuszczalne było ściganie mnie z art. 226 § 1 kk w zakresie, w jakim ten penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.
A jednak sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem wydanym 14 miesięcy później, tj. w dniu 18 grudnia 2007 r. z art. 226 § 1 kk, tj. za znieważenie 15-u sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
Nawiasem mówiąc oni wszyscy obciążali mnie ich zeznaniami składanym w okresie pomiędzy 7 maja 2007 r. a 20 listopada 2007 r. ,tj. wiele miesięcy po tym, gdy wyrok TK z dnia 11 października 2006 r. nabrał mocy ostatecznej i powszechnie obowiązującej.
Co więcej, zdecydowana większość z nich poświadczyła – w zgodzie ze stanem faktycznym – że nigdy nie mieli ze mną bezpośredniego kontaktu /nie miałem takowego z dwunastoma spośród piętnastu uważających się za pokrzywdzonych przeze mnie/.
Sami w ten sposób poświadczyli, że mogłem ich znieważyć wyłącznie w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
A z tego powodu nie wolno mnie było ścigać w 2007 r.
Prawda, że gamonie … .
Wskazać także należy, że artykuł 50 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - Zakaz ponownego sądzenia lub karania w postępowaniu karnym za ten sam czyn zabroniony zagrożony karą – stanowi:
Prawo krajowe stanowi w tym przypadku:
Artykuł 17 § 1 Kodeksu postępowania karnego - „Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: (…) 7) postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone albo wcześniej wszczęte toczy się.”
Tymczasem sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy, referent w sprawie II K 451/06 po jej wznowieniu na moją korzyść, SSR Beata Stój wszczęła na nowo przewód sądowy.
Traktuje mnie jako oskarżonego, wydała w związku z tym postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, sądzi mnie za czyny, za które skazał mnie już uprzednio prawomocnym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. jej były kolega z pracy, sędzia Tomasz Kuczma.
Przyznam, że wcale się temu nie dziwię, że do zatrudnionej w Sądzie Rejonowym w Dębicy sędzi Beaty Stój jeszcze nie dotarło prawo europejskie.
Jeśli do jej przełożonego, prezesa Sądu Rejonowego w Dębicy Dariusza Różańskiego przez ponad 4 lata nie dotarło, że niedopuszczalne jest ściganie z art. 226 § 1 w zakresie, w jakim ten do dnia 19.10.2006 r. penalizował znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych i w listopadzie 2010 r. – mimo w dodatku wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r., wznawiającego na moją korzyść postępowanie, zakończone prawomocnym wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma skazującym mnie z art. 226 § 1 kk - pragnął mnie ścigać z urzędu za znieważenie sędziów Sądu Rejonowego w Dębicy … w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, to domniemywać można, że wiedzę o prawie Unii Europejskiej posiądą sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy, a także Sądu Okręgowego w Rzeszowie SSO Zdzisław Kulpa, SSO Piotr Moskwa i SSO Mariusz Sztorc, być może dopiero pod koniec trzeciego dziesięciolecia XXI wieku.
Z mocy podanego wyżej prawa określonego art. 442 § 1, § 3 kpk oraz art. 50 Karty Praw Podstawowych UE, obowiązkiem sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój było po uchyleniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma, wznowieniu sprawy II K na moją korzyść oraz przekazaniu jej Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, rozpoznać tę sprawę w granicach przekazania /art. 442 § 1/ oraz w zgodzie z zapatrywaniami prawnymi i wskazaniami sądu odwoławczego co do dalszego postępowania /art. 442 § 3 kpk/.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie, który wznowił sprawę II K 451/06 na moją korzyść, podając w uzasadnieniu, że czyni tak ponieważ wyrok wydany w niej w dniu 18.12.2007 r. przez sędziego Tomasza Kuczma oczywiście i rażąco narusza prawo materialne, nie nakazał sędzi B. Stój – bo byłoby to sprzeczne z prawem polskim i europejskim - by ta po raz kolejny traktowała mnie jako oskarżonego i ścigała mnie za czyny, za które uprzednio skazał mnie sędzia Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18.12.2007 r.
Co więcej, wskazać należy, że sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. za czyny popełniane w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r.
Sędzia Tomasz Kuczma uznał mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. za winnego popełnienia czynów z art. 226 § 1 kk i inne, tj. z art.: 212 § 2 kk, 226 § 1 kk, 226 § 3 kk, 241 § 2 kk
Kto popełnił czyny określone wyżej wymienionymi artykułami Kodeksu karnego podlega – we wszystkich przypadkach – grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Tymczasem art. 101 Kodeksu karnego stanowi:
§ 1. Karalność przestępstwa ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło lat:
(…) 3) 10 – gdy czyn stanowi występek zagrożony karą pozbawienia wolności przekraczającą 3 lata,
4) 5 /słownie: pięć – ZKE/ – gdy chodzi o pozostałe występki.”
Okazuje się zatem, że sędzia Beata Stój ściga mnie obecnie nie tylko po raz drugi za czyny, za które skazał mnie uprzednio prawomocnym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma, ale także za czyny, których karalność ustała w dniu 1 października 2010 r.
Pomaga jej w tym trzech sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Zdzisław Kulpa, SSO Piotr Moskwa i SSO Mariusz Sztorc.
Dlaczego pomaga?
Bo jak Panu, jako do niedawna sędziemu, doskonale wiadomo, Sąd Okręgowy w Rzeszowie mógł rozpoznać złożoną przeze mnie skargę na przewlekłość postępowania prowadzonego przez sędzię B. Stój na posiedzeniu niejawnym.
W taki właśnie sposób, tj. podczas posiedzenia niejawnego troje sędziów Sądu Apelacyjnego w Katowicach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, tj. przewodniczący Wydziału SSA Zbigniew Gwizdak oraz SSA Irena Goik i SSA Michał Żurecki rozpoznało /sygn. akt III S 2/11/ w dniu 14 kwietnia 2011 r. złożoną przeze mnie skargę na przewlekłość postępowania przed Sądem Okręgowym – Sądem Pracy w Katowicach, sygn. IX P 126/09.
Nie potrzebny im byłem do jej rozpoznania ja, ani mój pełnomocnik.
Nie powiedzą – mam nadzieję - sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Zdzisław Kulpa, SSO Piotr Moskwa i SSO Mariusz Sztorc, że nie znają prawa sędziowie Sądu Apelacyjnego w Katowicach SSA Zbigniew Gwizdak oraz SSA Irena Goik i SSA Michał Żurecki,.
Nie powie – mam nadzieję - SSO Zdzisław Kulpa, przewodniczący składu Sądu Okręgowego w Rzeszowie, który nie rozpoznał w dniu 27.04.2011 r. z podanych wyżej przyczyn, podczas posiedzenia jawnego sprawy II S 8/11, że nie zna prawa SSA Zbigniew Gwizdak, przewodniczący Wydziału III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Apelacyjnego w Katowicach, tj. przewodniczący składu sędziowskiego Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który w dniu 14.04.2011 r. rozpoznał podczas posiedzenia niejawnego identyczną jak sprawa Sądu Okręgowego w Rzeszowie II S 8/11, sprawę III S 2/11,
Miało jednak swoje dobre strony, że sędzia SSO Z. Kulpa zorganizował posiedzenie jawne w sprawie II S 8/11 oraz że ustanowił dla mnie pełnomocnika z urzędu, aby go potem nie zawiadomić o posiedzeniu w dniu 27.04.2011 r. i z powodu jego nieobecności nie rozpoznać mojej skargi i odroczyć posiedzenie.
Sporządzona przeze mnie notatka dźwiękowa z posiedzenia w dniu 27.04.2011 r. w konfrontacji z zapisami protokołu tego posiedzenia poświadczają, jak wielkimi oszustami są SSO Z. Kulpa i jego kolega sędzia, który wyjaśniał mi, że jestem podejrzewany o niepoczytalność, a potem oddalił mój wniosek, by to wyjaśnienie podać do protokołu oraz odmówił mi podania jego imienia i nazwiska.
Z tego – co dla Pana oczywiste – tak się zachowali powodu oszuści SSO Z. Kulpa i jego kolega sędzia /oraz trzeci z sędziów, który w milczeniu zezwalał na naruszania prawa/, iż doskonale wiedzą, że mnie nie wolno ścigać drugi raz za czyny, za których popełnienie byłem już uprzednio skazany prawomocnym wyrokiem, że w związku z tym nie mogę mieć drugi raz w tej samej sprawie statusu oskarżonego, a skoro tak, postanowienie SSR Beaty Stój o poddanie mnie – jako oskarżonego w sprawie II K 451/06 po jej wznowieniu - badaniom psychiatrycznym, oczywiście i rażąco narusza prawo krajowe i europejskie.
Ergo, że uprawniona jest moja skarga, iż postanowienie z dnia 15.03.2011 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym powoduje przewlekłość postępowania Sądu Rejonowego w Dębicy II K 854/10 (uprzednio II K 451/06).
Nawiasem mówiąc art. 79 § 1 kpk stanowi, że: „W postępowaniu karnym oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli: (…) 3) zachodzi uzasadniona wątpliwość co do jego poczytalności.”
A sędzia Beata Stój dwukrotnie – pismami z dnia 18 marca 2011 r. /Załącznik 4/ oraz z dnia 12 maja 2011 r. /Załącznik 5/ odmówiła mi sporządzenia uzasadnienia dla postanowienia, które wydała w dniu 15 marca 2011 r. w przedmiocie poddania mnie badaniom psychiatrycznym.
W moim przypadku mamy zatem do czynienia z nie uzasadnioną wątpliwością SSR Beaty Stój.
Przedstawionymi wyżej faktami dowiodłem, że sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój nie posiada kwalifikacji do wykonywania zawodu sędziego, tj. że nie zna przepisów obowiązującego prawa. Obecnie udowodnię, że sędzia Beata Stój nie spełnia także innego z ustawowo określonych wymogów, tj. nie potrafi prawidłowo rozumować.
Ścigając mnie po raz drugi za czyny, za które skazał mnie uprzednio prawomocnym wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. jej były kolega z pracy sędzia Tomasza Kuczma, traktując mnie po raz drugi jako oskarżonego w sprawie raz już zakończonej prawomocnym wyrokiem, wydała w dniu 15 marca 2011 r. postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym – patrz: s. 8 niniejszego pisma, Załącznik 3.
To działanie całkowicie pozbawione sensu i mogące być z ogromną szkodą dla Skarbu Państwa.
Przede wszystkim wskazać należy, że gdy mnie po raz pierwszy ścigano za czyny wymienione na stronie 4 niniejszego pisma, ani prowadząca zakończone wydanym przeciwko mnie w dniu 12 czerwca 2006 r. aktem oskarżenia postępowanie przygotowawcze prokurator Radosława Ridan, ani sędzia Tomasz Kuczma, który w dniu 18 grudnia 2007 r. wydał skazujący mnie wyrok, nie podejrzewali mnie o niepoczytalność i nie wydali postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłych psychiatrów sporządzonej na podstawie wyników moich badań psychiatrycznych.
W tym miejscu wskazać należy, że prokurator Radosława Ridan i sędzia Tomasz Kuczma ścigali mnie po raz pierwszy - a sędzia T. Kuczma prawomocnym wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. uznał winnego ich popełnienia – a obecnie, tj. w 2011 roku sędzia B. Stój ściga mnie po raz drugi za czyny popełniane w okresie od stycznia 2003 r., do września 2005 r.
Sędzia Beata Stój, która ściga mnie po raz drugi za czyny, za które raz już zostałem skazanym prawomocnym wyrokiem i których karalność ustała 1 października 2010 r. oczekuje, że na podstawie wyników moich badań psychiatrycznych przeprowadzonych przez biegłe w maju 2011 r. lub później, biegłe wydadzą opinię, czy ja byłem poczytalny 8, 7 i 6 lat temu, tj. w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r.
Trudne postawiła sędzia B. Stój wyzwanie przed biegłymi, jakkolwiek nie wątpię, że nie niewykonalne.
Moje bowiem doświadczenia z biegłymi sądowymi dowodzą, że dlatego – i po to – niektórzy z nich są biegłymi przy sądach, żeby wydawać opinie zgodne z oczekiwaniami sądów.
Przepraszam rzetelnych i uczciwych biegłych sądowych, którzy czują się obrażeni moją oceną, ale takie są moje doświadczenia z biegłymi z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie.
Zatrudnione tam biegłe zarzuciły mi – na przykład – że ja podałem im nieprawdę, a gdy im w obecności sądu zadałem pytanie, skąd wiedziały, że to nieprawda, odpowiedziały, „wiedziałyśmy prawdę na swój użytek”.
Jedna z biegłych w taki sposób wyjaśniła sądowi jej stanowisko w sprawie mojej troski o dzieci:
„Troska o dzieci została zweryfikowana poprzez badania psychologiczne i dzieci ujawniły, że ojciec jest troskliwy i opiekuńczy i zaangażowany w sprawy dzieci. Napisałyśmy w opinii, że ojciec jest postrzegany przez dzieci jako opiekuńczy i zaangażowany w ich sprawy. Ponieważ ocena matki jest tak negatywna w wypowiedziach ojca – to jego troska o dzieci gaśnie w tle.”
Biegłym tak samo, jak prokuratorom i sędziom, wszystko wolno. Nawet wyjaśnić, że rzeczywista, autentyczna troska ojca o dzieci … gaśnie w tle.
Jaką mogą zaprezentować biegłe powołane przez sędzię Beatę Stój w sprawie II K 854/10 (uprzednio II K 451/06)?
Otóż mogą się zgodzić ze stanowiskiem prezentowanym uprzednio przez prokurator Radosławę Ridan i sędziego Tomasza Kuczmę, że ja nie byłem niepoczytalny wtedy, gdy popełniono – tj. w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. - czyny, za które skazał mnie przez pomyłkę sędzia Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r.
Mogą także – jakkolwiek to się wydaje mało prawdopodobne, bo jednak biegłe powinny się bardziej szanować, niż szanuje siebie samą i swego pracodawcę pani Beata Stój – wydać opinię, że ja byłem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. niepoczytalny.
W mojej obecnej sytuacji byłaby to wręcz wymarzona dla mnie opinia.
Okazało by się bowiem, że prokurator Radosława Ridan, która wydała w dniu 12 czerwca 2006 r. akt oskarżenia przeciwko mnie i sędzia Tomasz Kuczma, który wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. prawomocny skazujący mnie wyrok, w sprawie, w której sędzia Beata Stój ściga mnie po raz drugi, nie dopełnili ich obowiązków i oskarżyli /prokurator R. Ridan/ oraz skazali prawomocnym wyrokiem człowieka niepoczytalnego wtedy, gdy popełniano czyny, za które został skazany.
Przypomnę, że art. 31 Kodeksu postępowania karnego stanowi:
„Nie popełnia przestępstwa, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.”
W tym miejscu wskazać należy, że z powodu wydanego w dniu 12 czerwca 2006 r. przez prokurator Radosławę Ridan aktu oskarżenia przeciwko mnie, w dniu 6 listopada 2006 r. wyrzucono mnie z pracy w ING Banku Śląskim S.A., gdzie przez trzy dni, tj. od dnia 1 listopada 2006 r. zatrudniony byłem na stanowisku Dyrektora Pionu Usług.
Korzystałem z mnóstwa innych przywilejów, czego dowodem załączona do mojego pisma do Pana z dnia 17 maja br. – patrz: www.zkekus.pl - zaakceptowana przeze mnie oferta ING Banku Śląskiego S.A. z dnia 29 września 2006 r.:
„ING Bank Śląski Marlies van Elst Warszawa, 29 września 2006 r. Pan Zbigniew Kękuś Szanowny Panie W imieniu ING Banku Śląskiego S.A. niniejszym potwierdzam zamiar zatrudnienia Pana na stanowisku Dyrektora Banku – Pion Usług nie później niż 1 stycznia 2007 r. na następujących warunkach:
- Umowa o pracę na czas nie określony z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia oraz umowa o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank)
- Miesięczne wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 35.000 zł
(…) Z poważaniem, Yours Faithfully Marlies van Elst, Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Anita Piecuch
Dowód: ING Bank Śląski S.A. Oferta z dnia 29 września 2006 r. – patrz: www.zkekus.pl
Jeśli zatem wybrane przez sędzię Beatę Stój biegłe przy Sądzie Okręgowym w Krakowie wydadzą na podstawie wyników moich badań psychiatrycznych przeprowadzonych w maju 2011 r. lub później opinię, że ja byłem niepoczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., to byłaby to wręcz zachęta dla mnie do przyznania się, że to ja byłem sprawcą czynów, za które skazał mnie prawomocnym wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. w sprawie II K 451/06 sędzia T. Kuczma i za które ściga mnie obecnie po raz drugi sędzia Beata Stój po wznowieniu sprawy II K 451/06 na moją korzyść.
Skarb Państwa musiał by mi w takim przypadku nie tylko wypłacić odszkodowanie, rekompensujące mi ogromne straty poniesione przeze mnie z winy prokurator R. Ridan, która wydała przeciwko mnie akt oskarżenia, ale także wypłacać mi je do końca moich dni.
Nie przyznam się oczywiście do popełnienia tych czynów – jak Pan wie Sąd Rejonowy w Dębicy jest od lipca, sierpnia i października 2007 r. w posiadaniu dowodów, że nie ja byłem ich sprawcą - bo uczciwy ze mnie człowiek i prawy obywatel i nie zamierzam naciągać Skarbu Państwa.
Przedstawiony wyżej „scenariusz” zaprezentowałem wyłącznie celem dowiedzenia, w jak kłopotliwej sytuacji postawiła sędzia Beata Stój sąd jej nie tylko absurdalnym, ale przede wszystkim sprzecznym z przepisami prawa krajowego i Unii Europejskiej postanowieniem z dnia 15 marca 2011 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
Życzliwy wszystkim ludziom chciałem pobudzić sędzię Beatę Stój do prawidłowego rozumowania, tj. do podporządkowania się przez nią prawu określonemu art. 7 kpk i z tej przyczyny złożyłem – dwukrotnie nawet – wniosek, by sporządziła dla mnie, a przede wszystkim dla samej siebie, uzasadnienie do postanowienia z dnia 15.03.2011 r.
Sądziłem, że gdy go zacznie pisać, sama zrozumie, jak wielki popełniła błąd, tj. jak bardzo zaszkodzić może Skarbowi Państwa i wyda postanowienie o oddaleniu dowodu z wyników moich badań psychiatrycznych jako oczywiście zmierzającego do przedłużenia postępowania – art. 170 § 1, p. 5 kpk.
Sędzia Beata Stój zwolniła się jednak dwukrotnie z jej ustawowego obowiązku prawidłowego rozumowania i dwukrotnie odmówiła mi – patrz: s. 8 oraz Załączniki 4, 5 – sporządzenia uzasadnienia do postanowienia z dnia 15 marca 2011 r.
Zanim przedstawię ostateczne wnioski pozwolę sobie zwrócić uwagę Pana Prokuratora na trzy szczególne taktyki stosowane wobec obywateli przez funkcjonariuszy publicznych, gdy ich samych interes zagrożony, z przyczyn nie posiadania przez nich merytorycznych i/lub moralnych kwalifikacji do sprawowania nadanych im urzędów.
Wyjaśnię także dlaczego uważam, że w Polsce lepiej być gangsterem, w tym mordercą, niż wykazać, udowodnić funkcjonariuszowi publicznemu jego niekompetencję.
Nie bez przyczyny napisałem, że zajmę się tylko szczególnymi taktykami.
Jest ich bowiem mnóstwo i z całą pewnością mają swe źródła w mnogości pozytywnych doświadczeń funkcjonariuszowskiej społeczności w niszczeniu ich przeciwników.
Te trzy szczególne, to wykluczanie obywatela-wroga przez:
a. uczynienie go przestępcą,
b. uznanie za chorego psychicznie,
c. doprowadzenie go do stanu psychicznego skutkującego podjęciem decyzji o popełnieniu samobójstwa. Jak dowodzą doświadczenia, nawet w takiej sytuacji funkcjonariusze publiczni trwają w ich, nieprzejednanym wobec ich obywatela-wroga stanowisku.
W jaki sposób funkcjonariusze publiczni stosuję taktykę czynienia ich wroga przestępcą dowodzi mój przykład.
W jaki sposób stosują taktykę doprowadzania ich ofiary do stanu, w którym ta podejmuje decyzję o popełnieniu samobójstwa i jak się w takich sytuacjach zachowują oraz, jak się później bronią, doskonale ilustruje mord dokonany w styczniu 2008 r. przez prokuratorów i sędziów z Krakowa na Rumunie Claudiu Crulicu.
Ponieważ przez pomyłkę osadzili go w dniu 10 września 2007 r. w areszcie, a on w sprzeciwie dla wyrządzonej mu krzywdy podjął tam głodówkę, to go … zagłodzili na śmierć.
Głodzili go przez 4 miesiące, tj. do dnia 18 stycznia 2008 r. – a zatem także przez okres bożonarodzeniowo-noworoczny – gdy zmarł.
W chwili śmierci ważył, 33 letni mężczyzna, 40 kilogramów.
A potem, tj. w czerwcu 2009 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotr Kosmaty – ten sam, który jako Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście sprawując nadzór nad postępowaniem przygotowawczym prowadzonym przeciwko mnie przez prokuratora tej prokuratury Radosławę Ridan dopuścił do wydania aktu oskarżenia przeciwko mnie mimo, że prokurator R. Ridan nie zebrała dowodów poświadczających, kto był sprawcą tych czynów – przedstawił zarzut nieumyślnego doprowadzenia do śmierci C. Crulica trzem lekarzom aresztu w Krakowie.
Co się tyczy taktyki wykluczania przez uznawanie przez funkcjonariuszy publicznych ich wroga za chorego psychicznie, pragnę Pana poinformować, że mam za sobą także takie od 2001 roku doświadczenia z sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Rzecznikiem Praw Obywatelskich Andrzejem Zollem, a ostatnio także – jak Pan wie – z sędzią Beatą Stój.
Pismem z dnia 4 listopada 2001 r. złożyłem skargę do Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie na sędzię Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego tego Sądu SSR del. do SO Agatę Wasilewską-Kawałek, rozpoznającą sprawę z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/, że ta oczywiście i rażąco narusza prawa mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia.
Sędzia A. Wasilewska-Kawałek przez kilka miesięcy nie rozpoznawała – mimo kolejno prowadzonych przez nią posiedzeń - złożonego przeze mnie pismem z dnia 21 lutego 2001 r. wniosku, bym mógł zabierać mojego 13-o letniego wtedy chorego na skoliozę i lordozę syna na nakazane dla niego przez lekarza specjalistę rehabilitacji pediatrę, jeden raz w tygodniu 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
W odwecie za złożoną przeze mnie na nią skargę sędzia A. Wasilewska-Kawałek natychmiast, przy pierwszej po temu okazji, podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r. zażądała ode mnie, bym się poddał badaniom psychiatrycznym.
Jak w opisanym wyżej przypadku sędzia Beata Stój, nie przedstawiła SSR del. do SO A. Wasilewska-Kawałek uzasadnienia dla jej stanowiska.
Ponieważ nie przedstawiła dlań także podstawy prawnej poinformowałem Sąd, że poddam się badaniom psychiatrycznym jeśli sędzia A. Wasilewska-Kawałek sporządzi i doręczy mi uzasadnienie dla jej żądania oraz jego podstawę prawną.
Sprawa XI CR 603/04 zakończyła się w dniu 10 kwietnia 2006 r. prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie wydanym w składzie z obecnym Prezesem tego Sądu, a Pana – nawiasem mówiąc wyłączonym w dniu orzekania z mocy ustawy – przyjacielem /Źródło: Michał Krzymowski, „Pan Zagadka – Andrzej Seremet”; „Wprost”, 21 marca 2010r., s. 046/ SSA Andrzejem Struzikiem.
Ani Sąd Okręgowy, ani Sąd Apelacyjny w Krakowie nie zmusiły sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek do uczynienia zadość moim wnioskom, jak wyżej.
Sama sędzia A. Wasilewska-Kawałek także nie udzieliła na nie odpowiedzi.
Ponieważ potem, w 2006 r. obciążyła mnie zeznaniami w prowadzonym przeciwko mnie postępowaniu przygotowawczym w sprawie karnej przeciwko mnie o jej znieważenie i zniesławienie, pismem z dnia 11 grudnia 2006 r. złożyłem skargę na nią do Ministra Sprawiedliwości.
Odpowiedzi udzieliła mi Naczelnik Wydziału Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości, sędzia Jolanta Zagajewska, która poinformowała mnie pismem z dnia 6 lutego 2007r.:
„Odnosząc się natomiast do Pana wniosku zawartego w powołanym wyżej piśmie z dnia 11 grudnia 2006r. o wskazanie przepisów prawa upoważniających sędziego Agatę Wasilewską-Kawałek do podejmowania określonych czynności w toku procesu o rozwód pragnę nadmienić, że stanowiska w tej kwestii należało oczekiwać od sądu orzekającego w I instancji, który w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia dokonuje oceny zgromadzonego materiału dowodowego z powołaniem na konkrert5ne przepisy prawa materialnego i proceduralnego. (…)
Naczelnik Wydziału Spraw Rodzinnych i Nieletnich, sędzia Jolanta Zagajewska
Dowód: Ministerstwo Sprawiedliwości RP, sygn. akt DSP-VI-051-380/06Sk, pismo Naczelnika Wydziału Spraw Rodzinnych i Nieletnich, sędzi Jolanty Zagajewskiej z dnia 6 lutego 2007r.
Sąd I instancji nie spełnił jednak oczekiwań, jak wyżej, Sąd II instancji z Pana przyjacielem SSA A. Struzikiem w składzie nie zobowiązał go do tego, a sędzia Agata Wasilewska-Kawałek uczyniła mnie przestępcą winnym jej znieważenia i zniesławienia.
Wskazać należy, że identycznie, jak SSR A. Wasilewska-Kawałek zachował się Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll.
Zawiadomiony przeze mnie pismem z dnia 21.01.2002r. oraz – wobec braku reakcji Biura RPO - kolejnymi pismami z dnia 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., o naruszaniu praw mojego dziecka do ochrony zdrowia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz o tym, że zamiast strzec nadrzędnego interesu mojego syna /art. 3.1 Konwencji o Prawach Dziecka/ sędzia A. Wasilewska-Kawałek zażądała ode mnie, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym, proszony przeze mnie o interwencję, RPO Andrzej Zoll poprosił swoją podwładną, Dyrektora Zespołu Prawa Rodzinnego Biura RPO Grażynę Rdzanek-Piwowar, by ta rekomendowała mi poddanie się badaniom psychiatrycznym.
Dowodem poświadczającym wiarygodność zaprezentowanej wyżej informacji jest zapis postanowienia prokuratora Prokuratury Rejonowej w Dębicy Bernarda Brucha z dnia 25 stycznia 2011 r. o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie o popełnienie przez RPO A. Zolla przestępstwa złożenia fałszywych zeznań w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 /A. Zoll zeznał, że ja rozdawałem przed Biurem RPO ulotki o znieważającej go treści mimo, że ulotki rozdawał Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj; nawiasem mówiąc nic w nich nie było znieważającego/.
Prokurator B. Bruch podał w w.w. postanowieniu z dnia 25.01.2011 r.
„Na poziom zaangażowania emocjonalnego zawiadamiającego mógł mieć wpływ incydent w którym jeden z pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich na prośbę Andrzeja Zolla zasugerował Zbigniewowi Kękusiowi poddanie się badaniom psychiatrycznym, w jego dobrze pojętym interesie. Prokurator Prokuratury Rejonowej Bernard Bruch”
Andrzej Zoll nie ustaje w obrażaniu mnie, zarzucaniu mi, że jestem chory psychicznie.
Broniąc się przed moim w pełni uprawnionym zarzutem, że w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 złożył fałszywe zeznania, w dniu 11 stycznia 2011 r. stając przed prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków Zachód Dariuszem Furdzikiem, uprzedzony o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania zawiadomił prokuratora, że ja jestem niezrównoważony.
„(…) Świadka uprzedzono o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania (artykuł 233 §1 kodeksu karnego) , co świadek stwierdza własnoręcznym podpisem (artykuł 190 kodeksu postępowania karnego). Świadka pouczono także o treści art. 183 § 1 kodeksu postępowania karnego.
Imię i nazwisko: Andrzej Zoll
(…) Ja stałem się obiektem ataków osoby niezrównoważonej /mnie – ZKE/ i to nie jest komfortowa sytuacja.
Protokół niniejszy odczytano.
Przesłuchanie zakończono dnia 11 stycznia 2011 r. o godz. 10.00.
Andrzej Zoll złożył po raz kolejny fałszywe zeznania. Andrzej Zoll nie posiada wyników moich badań psychiatrycznych. Nigdy takowych nie robiłem.
Zawiadamiając prokuratora, że ja jestem osobą niezrównoważoną, Andrzej Zoll oczywiście i rażąco naruszył prawo określone art. 53 Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego:
„Kto podaje lekarzowi lub organowi właściwemu do wykonywania niniejszej ustawy informacje o występujących u innej osoby objawach zaburzeń psychicznych, wiedząc, że te informacje są nieprawdziwe, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”
Przykre, że zniszczywszy mi życie, uczyniwszy mnie przestępcą, wcześniej przez 4 lata ryzykując jako RPO kalectwem mojego syna i odmawiając mu możności korzystania z jego praw, użala się teraz Andrzej Zoll na mnie przed prokuratorem, że to ja jego atakuję.
Przykre, że nie ustaje w obrażaniu mnie.
Obiecałem, że wyjaśnię Panu, dlaczego uważam, że w Polsce lepiej jest być mordercą i gangsterem niż udowodnić funkcjonariuszowi publicznemu brak kwalifikacji moralnych i merytorycznych do sprawowania nadanego mu urzędu i żądać, by ten podporządkował się jego określonym prawem polskim i europejskim, w tym konstytucyjnym i ustawowym obowiązkom.
Jak Panu zapewne wiadomo, prezydent Polski może zastosować prawo łaski.
Korzystali z tego prawa w przeszłości prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski.
Ułaskawili gangsterów.
Aleksander Kwaśniewski w trybie nadzwyczajnym ułaskawił sprawcę brutalnego morderstwa /zakatował tępym narzędziem staruszkę i podpalił ciało/, zwanego „kasjerem lewicy”.
Obecny prezydent Bronisław Komorowski miał dwukrotnie szansę, by zastosować wobec mnie „prawo łaski”.
W październiku 2009 r. jako marszałek Sejmu, a w marcu 2010 r. jako poseł.
W październiku dał się jednak oszukać zastępcy prokuratora generalnego Andrzejowi Pogorzelskiemu, gdy ten odpowiedział na interpelację Posła Zbigniewa Wassermanna w sprawie skazującego mnie wyroku /patrz: s. 5 niniejszego pisma/, a w marcu 2010 r. ministrowi sprawiedliwości Krzysztofowi Kwiatkowskiemu i zastępcy dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej Danucie Bator, gdy ta odpowiedziała nie na temat na skierowany przez posła B. Komorowskiego pismem z dnia 23 lutego 2010 r. wniosek do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego o zaprezentowanie stanowiska w zgłoszonej przeze mnie posłowi B. Komorowskiemu sprawie skazania mnie przez sędziego T. Kuczmę za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby.
Informowałem B. Komorowskiego jako marszałka Sejmu i jako posła, że go oszukano, ale on był najwyraźniej rad z udzielonych mu odpowiedzi.
Gangsterzy, mordercy są ułaskawiani – nawet w trybie nadzwyczajnym – opuszczają zakłady karne i nikt nie pyta o to, czy w chwili popełniania czynów, za które zostali skazani byli poczytalni, czy są poczytalni w momencie ułaskawienia.
W moim przypadku wyrok z dnia 15 września 2010 r. Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny /Załącznik 2/ był jak akt łaski.
Okazało się jednak, że nie można go wyegzekwować, bo sędzia Beata Stój nabrała przekonania, że ja byłem niepoczytalny w chwili popełniania – tj. w okresie styczeń 2003 do wrzesień 2005 - czynów, za które zostałem skazany oraz że jestem niepoczytalny teraz.
Muszę zatem czekać na badania psychiatryczne, na ich wyniki oraz na sporządzoną na ich podstawie opinię.
A swoją drogą, czy to nie zabawne … .
Sędzia Beata Stój uznała, że żeby pisać – nie ja podawałem treść moich pism do publicznej wiadomości - prawdę o sędziach oraz RPO Andrzeju Zoll i jego małżonce, adw. Wiesławie Zoll trzeba być niepoczytalnym.
Pragnę zauważyć, że sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma prowadził rozprawę główną w sprawie II K 451/06 przeciwko mnie, w okresie od dnia 27 marca 2007 r. do dnia 18 grudnia 2007 r., gdy wydał skazujący mnie, oczywiście i rażąco naruszający prawo karne wyrok.
W tym czasie – tj. w ciągu niespełna 9 miesięcy – przesłuchał około dwudziestu świadków, wydał tuzin postanowień, zarządzeń, Sąd rozpoznał mój wniosek o jego wyłączenie.
Od dnia wydania przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyroku uchylającego wyrok sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r., tj. od dnia 15 września 2010 r. upłynęło łącznie prawie 9 miesięcy.
W tym czasie sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój wydała postanowienie z dnia 15 marca 2011 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
Zastanawiam się, Panie Prokuratorze, czy poczytalna jest sędzia Beata Stój, która ma wątpliwości, co do mojej poczytalności.
Otóż podczas rozprawy prowadzonej przez nią w dniu 15 marca 2011 r. spytała mnie między innymi, czy mam dzieci, ile, czy pracuję i z czego moje dzieci i siebie utrzymuję.
Odpowiedziałem, że:
mam na utrzymaniu troje dzieci,
nie pracuję od dwóch lat, bo zostałem wyrzucony z pracy z powodu obecności w Internecie materiałów poświadczających, w jaki sposób uczyniono mnie przestępcą,
jako przestępcy nikt mnie nie chce zatrudnić,
moich dzieci i moje koszty utrzymania pokrywam z zaciąganych długów.
Sędzia Beata Stój rozpoznać miała podczas rozprawy w dniu 15.03.2011 r. sprawę II K 451/06 po jej wznowieniu wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2009 r. /patrz: s. 6 niniejszego pisma oraz Załącznik 2/, którego sentencja i uzasadnienie dlań, nie mogą budzić najmniejszych wątpliwości.
A jednak sędzia Beata Stój nie rozpoznała sprawy II K 451/06 /po wznowieniu II K 854/10/ lecz wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
Przypomnę, że dowód na to, że sprzeczne z prawem krajowym i określonym Kartą Praw Podstawowych UE przeprowadziłem na stronie 11 i dalszych niniejszego pisma.
Jak Pan doskonale wie, w aktach sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06 znajdują się wyłącznie dowody poświadczające, że to nie ja byłem sprawcą czynów, o popełnienie których omyłkowo – tj. nie zebrawszy dowodów przed wydaniem aktu oskarżenia – oskarżyła mnie prokurator Radosława Ridan oraz za popełnienie których skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma.
Jak Panu wiadomo, w dniu orzekania, tj. 18.12.2007 r. sędzia Tomasz Kuczma był od kilku miesięcy w posiadaniu złożonych do akt sprawy II K 451/06 przez WIRTUALNĄ POLSKĘ i INTERIĘ.PL S.A. pism, którymi w.w. operatorzy poinformowali Sąd Rejonowy w Dębicy:
WIRTUALNA POLSKA, pismami z dnia 6 lipca 2007 r. i 6 sierpnia 2007 r., że sprawcą czynów, o których za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl jest Krzysztof Łapaj, Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca,
INTERIA.PL S.A. pismem z dnia 1 października 2007 r., że użytkownik strony www.zkekus.w.interia.pl nie podał danych.
INTERIA.PL S.A. podała numery IP komputerów, z których umieszczano materiały na stronie www.zkekus.w.interia.pl.
Te komputery były zlokalizowane w Warszawie i gdyby sędzia Tomasz Kuczma chciał, to z łatwością ustalił by do kogo należały.
Przypomnę, że sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. za to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl oraz strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl popełniłem przestępstwo z art. 226 § 1 kk i inne, tj. osiemanstu czynów podanych na stronie 4 niniejszego pisma.
Do przypisania mi przestępnego zachowania potrzebne było wykazanie, że to ja informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk, 226 § 3 kk oraz 241 § 2 kk na podanych wyżej stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, zamieszczałem.
Sędzia T. Kuczma nie wyjaśnił:
Z kim – skoro „wspólnie” – ja popełniałem w.w. czyny.
Jak ktokolwiek mógł w.w. czyny popełniać w Krakowie, jeśli WIRTUALNA POLSKA poinformowała sędziego T. Kuczma że sprawcą czynów popełnionych za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl był mieszkający w Warszawie Krzysztof Łapaj
/karty 3040 i 3041 oraz karta 3098 i 3099 akt sprawy II K 451/06/, a INTERIA.PL S.A. podała mu pismem z dnia 1 października 2007 r. numery IP komputerów /karta 3183 akt sprawy II K 451/06/, z których umieszczano materiały na stronie www.zkekus.w.interia.pl
Według mej wiedzy także te komputery były zlokalizowane w Warszawie.
Pragnę nadmienić, że w okresie od dnia 1 listopada 2002 r. do 31 października 2006 r. – w tym zatem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – ja pracowałem we Wrocławiu.
Jak ktokolwiek mógł umieszczać materiały na stronie www.zkekus.w.interia.pl od stycznia 2003 r., jeśli INTERIA.PL S.A. poinformowała sędziego T. Kuczma pismem z dnia 1 października 2007 r. /karta 3183 akt sprawy II K 451/06/, że ta strona została założona prawie dwa lata później, tj. 2004-10-26 (godz. 21:17:23)?
Ja nie byłem sprawcą czynów, za które skazał mnie sędzia T. Kuczma wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. Nie miałem nawet nigdy dostępu do haseł w.w. stron.
Gdyby chcieli, sędzia Tomasz Kuczma, a wcześniej prokurator Radosława Ridan podczas postępowania przygotowawczego, mogli w bardzo łatwy sposób ustalić, kto był sprawcą czynów, o które mnie oskarżyła prokurator R. Ridan i za które mnie skazał sędzia T. Kuczma.
Jak mogli to zrobić pokazują działania ABW przeprowadzone w dniu 17 maja br. w mieszkaniu właściciela strony AntyKomor.pl.
W godzinach rannych weszło tam siedmiu uzbrojonych funkcjonariuszy ABW i zarekwirowali właścicielowi w.w. strony laptopa, nośniki pamięci, dyski twarde, a nawet karty pamięci do cyfrowego aparatu fotograficznego.
Jeśli wziąć pod uwagę, że sprawę przeciwko mnie prowadzono:
postępowanie przygotowawcze w okresie od dnia 2 lipca 2004 r. do dnia 12 czerwca 2006 r., gdy prokurator R. Ridan wydała akt oskarżenia,
przewód sądowy od dnia 14 listopada 2006 r. do dnia 18 grudnia 2007 r., gdy sędzia Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok,
prokurator i sędzia mieli łącznie ponad trzy lata na zebranie dowodów i wykrycie rzeczywistych sprawców czynów, za które mnie pomyłkowo skazał sędzia T. Kuczma.
Pismem z dnia 17 maja 2011 r. poinformowałem Pana, że stawię się w dniu 24 maja 2011 r. w Biurze Prokuratora Generalnego oraz że będę czekał w godzinach od 10:00 do 16:00 na spotkanie z Panem, podczas którego Pan przedstawi mi propozycję działań, jakie podejmie Prokurator Generalny na rzecz uniewinnienia mnie do dnia 31 maja 2011 r. od zarzutów przedstawionych mi oczywiście i rażąco naruszającym prawo materialne wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/, skazującym mnie za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby.
Przypomnę, że od dnia 31 marca 2011 r., sam lub z towarzyszącym mi Prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofem Łapajem spotkałem się już siedem razy w Biurze z prokuratorami Wydziału Skarg i Wniosków Biura Prokuratora Generalnego.
Wszystkich informowaliśmy, że ja nie jestem sprawcą czynów, za które skazał mnie prawomocnym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma.
W dniu 12 kwietnia 2011 r. stawiłem się w Biurze Prokuratora Generalnego razem z moimi synami Michałem i Tomaszem.
Dowód: Prokuratura Generalna, sygn. akt PR V 861-1995/08, sporządzony przez prokurator Antoninę Suwała protokół z dnia 12 kwietnia 2011 r. przyjęcia skargi/wniosku – Załącznik 8
W ich obecności okazałem pełniącej dyżur prokurator Antoninie Suwała odpisy dokumentów – złożone do akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy pisma WIRTUALNA POLSKA z dnia 6 lipca 2007 r. i 6 sierpnia 2007 r. oraz INTERIA.PL S.A. z dnia 1 października 2007 r. - tj. dowody poświadczające, że nie ja jestem sprawcą czynów, za popełnienie których skazał mnie sędzia T. Kuczma.
Złożyłem zaprotokołowany przez prokurator Antoninę Suwała wniosek – Załącznik 8:
„Skarżący prosi po raz kolejny o możliwość spotkania z członkiem kierownictwa Prokuratury Generalnej, podczas którego skarżący chce okazać dowody, tj. dokumenty wydane przez Wirtualną Polskę i Interia.PL S.A., poświadczające, że Zbigniew Kękuś nie był sprawcą czynów za popełnienie których został skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy sprawie II K 451/06. Zbigniew Kękuś zgłasza wniosek o przedstawienie przez Kierownictwo Prokuratury Generalnej stanowiska w zgłaszanej przez niego od dnia 31.03.2010 sprawie skazania go w/w wyrokiem Sądu. W Departamencie Postępowania Sądowego sprawa oznaczona jest sygn. PR V 861-1995/08 podpisy: Antonina Suwała Zbigniew Kękuś Tomasz Kękuś Michał Kękuś”
Prokurator A. Suwała poinformowała mnie, że na pewno do końca czerwca br. nie spotka się ze mną nikt z kierownictwa Prokuratury Generalnej, bo wszyscy są ogromnie zapracowani.
Ta sama prokurator A. Suwała w dniu 9 listopada 2010 r., gdy jej wręczyłem – co poświadczyła zapisami protokołu – kserokopie dokumentów, dowodów poświadczających, że nie ja byłem sprawcą czynów, za popełnienie których zostałem skazany i złożyłem wniosek o spotkanie ze mną członka kierownictwa Prokuratury Generalnej, poinformował mnie, że Państwo mieliście być wszyscy ogromnie zajęci do końca grudnia 2010 r.
Okazuje się, że Państwo jesteście cały czas nadto zajęci by spotkać się ze mną.
A tymczasem złożone przeze mnie w dniu 9 listopada 2010 r. w Biurze Prokuratora Generalnego kserokopie dowodów poświadczających, że to inne niż ja osoby były sprawcami czynów, za które mnie skazał sędzia T. Kuczma, spakowała w kopertę zastępca dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Biura Prokuratora Generalnego Danuta Bator i w grudniu 2010 r. odesłała mi z powrotem.
Z moich z Panem Panie Prokuratorze Generalny i z Pana podwładnymi doświadczeń oczywisty wniosek, że w dniu 24 maja 2011 r. Pan się ze mną nie spotka.
Pan mnie oszukuje od dnia 12 maja 2010 r. i lekceważy.
Lekceważy Pan mnie oraz sprawę zgłaszaną Panu przeze mnie oraz przez Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja.
Godzi się Pan z faktem, że sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie prawomocnym wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. za czyny podane na stronie 4 niniejszego pisma mimo, że w dniu orzekania był w posiadaniu dowodów, poświadczających kto jest rzeczywistym sprawcą tych czynów, tzn., że to nie byłem ja.
Uznałem zatem, że nasze spotkanie w dniu 24 maja 2011 r. jest zatem bezcelowe.
Od dnia 31 marca 2010 r. informowałem Prokuratora Generalnego, że sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujący mnie wyrok zaocznie, że mnie skazał za czyny, których nie popełniłem oraz że wydany przez niego wyrok oczywiście i rażąco narusza prawo materialne.
Prosiłem o podjęcie przez Pana działań mieszczących się w ramach uprawnień Prokuratora Generalnego.
Pana podwładna, p.o. zastępcy dyrektora Biura Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Danuta Bator poinformowała mnie pismem z dnia 12 maja 2010 r. /Załącznik 1/ kłamliwie, że z akt sprawy II K 451/06 nie wynika, że ja nie jestem sprawcą czynów, za które zostałem skazany wyrokiem z dnia 18.12.2007 r.
Zmarnował Pan więcej niż rok na okłamywaniu mnie i lekceważeniu sprawy zgłaszanej przeze mnie Prokuratorowi Generalnemu.
Żądam wobec powyższego, by korzystając z Pana uprawnień oraz dyscyplinując sędziów Sądu Rejonowego w Dębicy i Sądu Okręgowego w Rzeszowie do dnia 30 maja 2011 r. doprowadził Pan do:
wydania wyroku uniewinniającego mnie od wszystkich zarzutów, za które wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazał mnie sędzia Tomasz Kuczma,
zwrócenia mi kwoty równej sumie kary grzywny wyegzekwowanej ode mnie tytułem egzekucji wyroku sędziego T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r., powiększonej o ustawowe odsetki naliczone za okres od dnia wyegzekwowania ode mnie kary grzywny do dnia 30 maja 2011 r.
Po odbiór wyżej wymienionych zgłoszę się w Biurze Prokuratora Generalnego w dniu 30 maja 2011 r. /poniedziałek/, o godz. 11:00.
Należną mi kwotę może mi zwrócić osobiście – za złożonym przeze mnie pokwitowaniem odbioru – sędzia Tomasz Kuczma, uczyniony w dniu 15 marca 2008 r. przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego prezesem Sądu Rejonowego w Leżajsku.
Sędzia T. Kuczma sam poinformował mnie, na mój wniosek do niego w tej sprawie, że pełni funkcję prezesa Sądu Rejonowego w Leżajsku od dnia 15 marca 2008 r.
Dowód: Sąd Rejonowy w Leżajsku, sygn. akt Prez. 0127/110/11, pismo prezesa Sądu
sędziego Tomasza Kuczma z dnia 6 maja 2011 r. – Załącznik 7:
Jeśli ich nie otrzymam, rozpocznę w dniu 30 maja 2011 r. w Biurze Prokuratora Generalnego głodówkę protestacyjną i będę ją kontynuował do momentu doręczenia mi wyroku i kwoty, jak wyżej.
Jeśli mnie Pan nakaże wyrzucić z Biura, będę głodował przed nim.
Jeśli postanowi Pan umieścić mnie w zakładzie psychiatrycznym, wnoszę o doręczenie mi sporządzonego w tej sprawie wniosku wraz z uzasadnieniem, związanym ze sprawą II K 451/06 po jej wznowieniu.
Uprzejmie informuję, że w przypadku ewentualnego umieszczenia mnie w zakładzie psychiatrycznym tam także będę głodował do momentu spełnienia przez wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej warunków, jak wyżej.
Uprzejmie informuję, że kopię niniejszego pisma doręczę Ambasadorom kilku państw, w tym Europy Środkowo-Wschodniej, celem poinformowania ich o naruszaniu przez władze w Polsce podstawowych praw człowieka i obywatela.
Może zapoznawszy się z jego treścią porozmawiają o przedstawionej w nim sprawie z przywódcami ich państw, a ci z gospodarzami spotkania Przywódców Państw Europy Środkowo-Wschodniej, który za kilka dni odbędzie się w Polsce.
Panom Bronisławowi Komorowskiemu i Donaldowi Tuskowi z całą pewnością przyda się kilka rad na temat przestrzegania praw człowieka.
W tym celu załączam do niniejszego pisma pismo do mnie z dnia 15 marca 2011 r.
prezesa Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia sędzi Aneta Mansfeld wyjaśniła mi, że zagłodzony przez prokuratorów i sędziów z Krakowa, omyłkowo umieszczony przez nich w areszcie obywatel Rumunii Claudiu Crulic rozpoczął głodówkę w dniu 10 września 2007 r. – Załącznik 9:
„Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia /adres – ZKE/ Kraków, dnia 15 marca 2011 roku Prez. Adm. 400 – 2/11/S Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 25 lutego 2011 roku, stanowiące wniosek o udzielenie informacji publicznej, w oparciu o dane, którymi dysponuje tutejszy Sąd, a w szczególności na podstawie akt sprawy II K 14/08/S oraz II K 344/08/S przedstawiam poniższe informacje.
(…) Prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie SSR Anna Mansfeld”
Dowód: Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie, sygn.: Prez. Adm. 400 – 2/11/S, pismo prezesa Sądu Anny Mansfeld z dnia 15 marca 2011 r. – Załącznik 9
Jak wiadomo skonał w dniu 18 stycznia 2008 r.
„Dorwali” go prokuratorzy i sędziowie i nie wypuścili.
Nawet listu, który napisał do swej matki nie wysłano.
Ze mną - jak C. Crulic ofiarą pomyłki - prokurator Radosławy Ridan i sędziego Tomasza Kuczma tak łatwo Państwu nie pójdzie.
Ja będę głodował za wiedzą moich bliskich, znajomych i przyjaciół, a informacje o mojej głodówce będą na bieżąco umieszczane w Internecie.
Jeśli będziecie wobec mnie Państwo tak samo zawzięci, jak byli prokuratorzy i sędziowie wobec Claudiu Crulica, to Wam umrę na początek polskiej Prezydencji w Unii Europejskiej.
A to się sędzia Beata Stój ucieszy.
Przecież taki jest jej wobec mnie zamiar skoro nie rozpoznała sprawy II K 451/06 po jej wznowieniu na moją korzyść.
Na zakończenie raz jeszcze pragnę zauważyć, że po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny wyroku z dnia 15.09.2010 r. uchylającego skazujący mnie z art. 226 § 1 kk wyrok sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r., wznawiającego postępowanie II K 451/06 na moją korzyść i przekazującego je Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania, jest tego Sądu ustawowym, określonym art. 442 § 1 kpk obowiązkiem rozpoznać sprawę II K 451/06 w granicach, w jakich nastąpiło przekazanie.
Wskazać jednak należy, że wspomniany art. 442 § 1 kpk stanowi także, że: „Uchylenie wyroku tylko w zakresie rozstrzygnięcia o karze albo innym środku nie stoi na przeszkodzie uniewinnieniu oskarżonego.”
Tak się także dla mnie szczęśliwie składa, że Sąd Rejonowy w Dębicy wznowił z urzędu sprawę II K 451/06 co do pozostałych dwóch zarzutów, tj. zarzutu II i XVIII.
Jestem przekonany, że cztery dni, jakie daję Państwu na uczciwe i ostateczne zakończenie sprawy rozpoczętej skandalicznym, skazującym mnie wyrokiem sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18.12.2007 r., to wystarczająco dużo.
Sam doświadczyłem takiego przypadku, że celem uchronienia RPO Andrzeja Zolla przed moim zarzutem, dwie sędziny Sądu Rejonowego dla Wydział II Karny SSR Dorota Redlińska i SSR Justyna Koska-Janusz, przeprowadziły w ciągu jednego dnia, tj. 2 lipca 2010 r. aż … trzy posiedzenia.
W ostateczności możecie Państwo pracować także w sobotę, 28 maja br. I takie doświadczenie mam za sobą.
Gdy Sądowi Okręgowemu w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny zależało na oddaleniu mego wniosku z piątku 19 listopada 2004 r. o wyłączenie sędzi Teresa Dyrga, trzy spośród zatrudnionych tam sędzin SSO Agnieszka Oklejak /przewodnicząca Wydziału/, SSO Jadwiga Osuch, SSO Danuta Kłosińska, przyszły do pracy w sobotę 20 listopada 2004 r. i wydały postanowienie /sygn. akt XI CR 603/04/ o oddaleniu mojego wniosku.
Raz jeszcze uprzejmie informuję, że wybrałem Biuro Prokuratora Generalnego na miejsce mojej ewentualnej od dnia 30 maja br. głodówki protestacyjnej, ponieważ Prokurator Generalny posiada uprawnienia do wzruszenia sprawy II K 451/06, a Pana podwładna zastępca dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego prokurator Danuta Bator od ponad roku, tj. od dnia 12 maja 2010 r. łże, że z akt tej sprawy nie wynika, że ja nie jestem sprawcą czynów, za które skazał mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. sędzia Tomasz Kuczma.
To Pan ponosi odpowiedzialność za niewłaściwy dobór kadr do Biura Prokuratora Generalnego.
W załączeniu przesyłam ulotkę, która będzie dystrybuowana w Polsce w związku z planowaną przeze mnie od dnia 30 maja br. głodówką protestacyjną – Załącznik 10.
Ponad trzy lata temu, w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał zaocznie, tj. z pozbawieniem mnie możności obrony moich praw, oczywiście i rażąco naruszający prawo materialne, bo sprzeczny z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r. wyrok, którym skazał mnie za czyny, których ja nie byłem sprawcą /sygn. akt II K 451/06/
Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. /sygn. II Ko 283/10/ Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny uchylił wyrok sędziego T. Kuczma jako oczywiście i rażąco naruszający prawo materialne, wznowił sprawę II K 451/06 na moją korzyść i przekazał ją Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.
W związku z tym wyrokiem, od dnia 15 marca 2011 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój ściga mnie drugi raz za czyny, za które uprzednio skazał mnie sędzia Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r.
Sędzia Beata Stój ściga mnie zatem:
po raz drugi za czyny, za które raz już byłem skazany,
których ja nie popełniłem,
których karalność ustała w dniu 1 października 2010 r.
Wspiera ją w tym trzech oszustów z Sądu Okręgowego w Rzeszowie SSO Zdzisław Kulpa, SSO Piotr Moskwa i SSO Mariusz Sztorc.
Uważam, że czas najwyższy kończyć tę farsę. Jak najszybciej.
Nie wiem, czy Pan tego świadom, ale działaniami opisanymi w niniejszym piśmie, każdą kolejną „sztuczką” – nawet tymi najbardziej prymitywnymi, jak najzwyklejsze oszustwa – dowodzicie Państwo, jak sprawni i zajadli jesteście w niszczeniu Waszych ofiar.
Domyślać się tylko można, jaki ogrom za Wami tego rodzaju doświadczeń.
Ciekaw jestem, czy mnie Państwo wykluczycie ostatecznie, tj. czy mnie zamordujecie za słowa prawdy i za Waszą pomyłkę, tj. czy będę drugą w ciągu trzech lat śmiertelną ofiarą pomyłki autorytetów moralnych i nieskazitelnych charakterów.
Pana koledzy prokuratorzy i sędziowie z Krakowa zamordowali Claudiu Crulica, bo się nie chcieli przyznać do pomyłki, sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie SSO Zdzisław Kulpa, SSO Piotr Moskwa i SSO Mariusz Sztorc poświadczyli nieprawdę w protokole posiedzenia w dniu 27.04.2011 r. /sygn. II S 8/11/, bo też się nie chcieli przyznać do pomyłki.
Ciekaw jestem, czy mnie Państwo zamordujecie, żeby się nie musieć przyznać do – w moim przypadku – serii pomyłek popełnionych przez łącznie kilka tuzinów sędziów i prokuratorów.
Moi znajomi, którym przedstawiłem zaprezentowany także Panu niniejszym pismem plan działań, odradzają mi jego realizację.
Tłumaczą mi, że „z nimi” – to znaczy z Państwem, funkcjonariuszami publicznymi – „jeszcze nikt nie wygrał”.
Jak to nie, Claudiu Crulic wygrał przecież z Pana kolegami prokuratorami i sędziami z Krakowa.
Chyba mi Pan nie będzie usiłował wmówić, że to oni mordercy-barbarzyńcy go pokonali.
Oni mu tylko zabrali życie.
Jeśli mnie zamordujecie, ze względu na przedstawione w niniejszym piśmie okoliczności, nikt, tj. żaden normalny człowiek nie nazwie Pana zwycięzcą.
Jakkolwiek kilka koleżanek i kilku kolegów z Krakowa postawi Panu szampana.
Nawiasem mówiąc, ja już też wygrałem, czego dowodem wyrok z dnia 15.09.2011 r. Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny – Załącznik 2.
Nie mam natomiast wpływu na to, że kilkoro odzianych w sędziowskie togi degeneratów nie może się pogodzić z zadaną im przeze mnie klęską.
Świadom w jak kiepskiej jestem sytuacji jako ofiara serii oczywistych pomyłek nieskazitelnych charakterów i autorytetów moralnych wnoszę jak na wstępie.
P.S. Zanim złożyłem niniejsze pismo zadzwoniłem do Pana Asystentki i spytałem, czy Pan się ze mną spotka. Odpowiedziała, że nie.
1. Sędzia Tomasz Kuczma, Prezes Sądu Rejonowego w Leżajsku, ul. Mickiewicza 47, 37-300 Leżajsk
2. Jego Ekscelencja Aleksander Alekseev, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Federacji Rosyjskiej w Polsce, Ambasada Federacji Rosyjskiej w Polsce, ul. Belwederska 49, 00-761 Warszawa
3. Jego Ekscelencja Lee A. Feinstein, Ambasador Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce,
4. Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce, Al. Ujazdowskie 29/31, 00-540 Warszawa
5. Jego Ekscelencja Wiktar Gajsionak, Ambasador Republiki Białoruś w Polsce, Ambasada Republiki Białoruś w Polsce, ul. Wiertnicza 58, 02-952 Warszawa
6. Jego Ekscelencja Ròbert Kiss, Ambasador Republiki Węgierskiej w Polsce, Ambasada Republiki Węgierskiej w Polsce, ul. Chopina 2, 00-559 Warszawa
7. Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Celestino Migliore, Nuncjusz Apostolski w Polsce, Aleja J. Ch. Szucha 12, 00-582 Warszawa
8. Jego Ekscelencja Gheorghe Predescu, Ambasador Rumunii w Polsce, Ambasada Rumunii w Polsce, ul. Chopina 10, 00-559 Warszawa
9. Jego Ekscelencja Jan Sechter, Ambasador Republiki Czeskiej w Polsce, Ambasada Republiki Czeskiej w Polsce, ul. Koszykowa 18, 00-555 Warszawa
10. Mr Jerzy Buzek, President of the European Parliament, European Parliament, Rue Wiertz / Wiertzstraat, B- 1047 Brussels – Belgium
11. Pani adw. Małgorzata Wassermann, Kancelaria Adwokacka, ul. Kielecka 29B, 31-523 Kraków
12. Państwo: Bogdan Borusewicz, Zbigniew Romaszewski, Grażyna Sztark, Marek Ziółkowski - Marszałek i Wicemarszałkowie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
13. Państwo: Grzegorz Schetyna, Ewa Kierzkowska, Marek Kuchciński, Stefan Niesiołowski, Jerzy Wenderlich – Marszałek i Wicemarszałkowie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
14. Panowie: Mariusz Błaszczak - Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość; Grzegorz Napieralski - Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy; Tomasz Tomczykiewicz - Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej; Stanisław Żelichowski - Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
15. Pan Stanisław Dąbrowski, Prezes Sądu Najwyższego, Pl. Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
16. Pani Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa
17. Pan Krzysztof Kwiatkowski, Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
18. Pan Prof. dr hab. Kazimierz Górka, Dyrektor Katedry Polityki Przemysłowej i Ekologicznej, Akademia Ekonomiczna w Krakowie, ul. Rakowicka 27, 31-510 Kraków
19. Pan Mateusz Morawiecki, Prezes Zarządu Banku Zachodniego WBK, Rynek 9/11, 50-950 Wrocław
20. Pan Mirosław Błaszczyk - Prezes Zarządu Telewizji Polsat S.A., ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa
21. Pan Juliusz Braun, Prezes Zarządu Telewizja Polska S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa
22. Pan Leszek Bubel – Redaktor Naczelny, „Tylko Polska”, ul. Garibaldiego 4/20, 04-078 Warszawa
23. Pan Jarosław Hasiński, Prezes “Polskie Radio S.A.”, Al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa
24. Pan Jarosław Hendzel, Dyrektor Generalny "Radio Muzyka Fakty" sp. z o.o., Al. Waszyngtona 1, 30-204 Kraków
25. Pan Paweł Fonfara, Redaktor Naczelny „Polska”, ul. Domaniewska 41, 02-696 Warszawa
26. Pan Grzegorz Jankowski - Redaktor Naczelny, „Fakt”, ul. Domaniewska 52, 02-222 Warszawa
27. Pan Sławomir Jastrzębowski, Redaktor Naczelny „Super Express”, ul. Jubilerska 10, 00-939 Warszawa
28. Pan Rafał Olejniczak, Prezes Radio ZET sp. z o.o, ul. Żurawia 8, 00-503 Warszawa
29. Pan Paweł Lisicki - Redaktor Naczelny, „Rzeczpospolita”, ul. Prosta 51, 00-838 Warszawa
30. Pani Tomasz Lis, Redaktor Naczelny, „Wprost”, ul. Domaniewska 39a, 02-672 Warszawa
31. Pan Wojciech Maziarski - Redaktor Naczelny "Newsweek", ul. Domaniewska 52 02-222 Warszawa
32. Pan Adam Michnik - Redaktor Naczelny, „Gazeta Wyborcza”, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa
33. Pan Markus Tellenbach, Prezes Zarządu Dyrektor Generalny Grupy TVN, ul. Wiertnicza 166 02-952 Warszawa
34. Pan Tomasz Sakiewicz – Redaktor Naczelny, „Gazeta Polska”, ul. Filtrowa 63/43, 02-056 Warszawa
35. Pani Ewa Sołowiej - Redaktor Naczelny, „Nasz Dziennik”, ul. Żeligowskiego 16/20, 04-476 Warszawa
36. Pan Tomasz Sommer – Redaktor Naczelny, „Najwyższy Czas”, ul. Mickiewicza 23/50, 01-552 Warszawa
37. Pan Tomasz Wróblewski - Redaktor Naczelny, „Dziennik Gazeta Prawna”, ul. Okopowa 58/72, 01-042 Warszawa
38. Pan Tomasz Zapert – Redaktor Naczelny, „Nasza Polska”, ul. Dobra 5/1, 00-384 Warszawa
39. Strony internetowe: www.zgsopo.pl, www.zkekus.pl, www.aferyprawa.com
40. Pan Bronisław Komorowski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
41. Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
~nrfpdh
08-09-2011 / 15:18
zB6P5z , [url=jgrsbnbkadzu.com/]jgrsbnbkadzu[/url], [link=itckgkdpvjqq.com/]itckgkdpvjqq[/link], zwvjepfjlefz.com/
~amtqxtanyf
08-09-2011 / 11:09
c4raZL fssdztgadahz" rel="nofollow">fssdztgadahz.com/">fssdztgadahz
~gvkbzpliwra
06-09-2011 / 19:34
8nevi5 , [url=gtdnstfldnap.com/]gtdnstfldnap[/url], [link=tlyckroevvll.com/]tlyckroevvll[/link], qdsxggdklzga.com/
Wham bam thank you, ma'am, my qsuteions are answered!
~katerina404
05-06-2011 / 02:12
To skandal, zeby tak jawnie kwitło bezprawie w Polsce. Juz druga osoba w ciągu miesiąca podejrzewana o chorobę umysłową. Widać, ze facet inteligentny, zrównoważony, a oni wariata chcą z niego zrobić. Skanadal. Inna sprawa, ze choroby psychiczne to taka sama bzdura, jak cała reszt w tym sfaszyzowanym systemie. Ludzie, którzy robią innym taką krzywdę, sami za to kiedyś gorzko zaplacą. Walczmy o sprawiedliwość i godność człowieka. Zdenerwowałam się, bo wyobrażam sobie co on przechodzi. To naprawdę mega skandal. Czyżby teraz wsadzanie ludzi na siłę do psychiatryka i przybijanie im wyimaginowanej choroby psychicznej stanie sie normą. Trzeba to zdusić w zarodku, bo to jest obrzydliwe zło.
30-05-2011 / 17:57
Gdyby w Polsce istniała opieka naprzemienna nad dziećmi ze strony rozwiedzionych rodziców, dr Zbigniew Kękuś nie miałby dzisiaj żadnych problemów. Przeczytaj, jak powinno wyglądać prawo: rebeliantka.nowyekran.pl/post/16051,czy-sejm-pomoze-dzieciom-rozwied
29-05-2011 / 19:24
Seremet ? Nazwano go już aniołem stróżem, za ukrywanie przestępstw Arkadiusza Penara.
29-05-2011 / 15:46
Jesteśmy z Panem, proszę się nie poddawać!