Source: http://transportoweprawo.pl/2016/zabezpieczenie-roszczen-przeciwko-producentom-ciezarowek
Timestamp: 2019-05-25 01:21:43
Legal References Found: art. 4
 art. 7
 art. 123
 art. 185
 art. 185
 art. 45

Document Content:
Zabezpieczenie roszczeń przeciwko producentom ciężarówekPrawo transportowe	Zabezpieczenie roszczeń przeciwko producentom ciężarówek
← Szansa na odszkodowania od producentów ciężarówek
Transport Manager Meeting Wrocław 08.09.2016 r. →
Przedawnienie może być istotnym czynnikiem w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych przeciwko producentom ciężarówek uczestniczących w zmowie cenowej. Mimo że do czasu opublikowania decyzji Komisji złożenie pozwu przeciwko nim będzie raczej niemożliwe, już teraz można zadbać o zabezpieczenie swoich roszczeń i przerwanie biegu terminu przedawnienia.
W poprzednim wpisie Szansa na odszkodowanie od producentów ciężarówek wskazywałem, że w odniesieniu do części roszczeń po stronie producentów może pojawić się zarzut przedawnienia. Dotyczy to wszystkich roszczeń związanych z zakupem pojazdów w drugiej połowie 2006 r. i wcześniej. Z punktu widzenia poszkodowanych kluczowe jest zatem podjęcie działań zmierzających do przerwania biegu przedawnienia. Najprostszym sposobem byłoby skierowanie pozwu do sądu, ale to jeszcze przez jakiś czas nie będzie możliwe z uwagi na brak wystarczających danych pozwalających na jego przygotowanie, zwłaszcza w kwestii wysokości dochodzonego odszkodowania. Warto więc skorzystać z alternatywnej możliwości istniejącej w polskim systemie prawnym.
Czy polskie sądy mają jurysdykcję?
Podstawową kwestią wymagającą rozstrzygnięcia jest jednak w pierwszym rzędzie to, czy polskie sądy w ogóle są uprawnione do rozpoznawania spraw przeciwko producentom ciężarówek. Kwestie te reguluje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych. Zgodnie z podstawową zasadą wyrażoną w art. 4 ust. 1 rozporządzenia, sprawy powinny być rozpoznawane w sądzie w kraju, w którym znajduje się siedziba pozwanego.
W tym przypadku kierowanie się tą zasadą stanowiłoby problem dla polskich poszkodowanych. Jak wynika bowiem z informacji Komisji, żaden z podmiotów, którego dotyczy decyzja, nie ma siedziby na terenie Polski.
Na szczęście rozporządzenie zawiera liczne wyjątki od tej ogólnej zasady. I tak w art. 7 pkt 2 przewidziano, że w sprawach dotyczących czynu niedozwolonego lub czynu podobnego do czynu niedozwolonego dopuszczalne jest skierowanie sprawy przed sądy miejsca, w którym nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę. Uczestnictwo w zmowie cenowej jak czyn naruszający przepisy prawa bez wątpienia należy do kategorii czynów niedozwolonych, więc przepis ten mógłby być podstawą określenia sądu w tym przypadku.
Literalne odczytanie treść przepisu mogłoby prowadzić do wniosku, że na jego podstawie nie można skierować sprawy do polskiego sądu. Za zdarzenie wywołujące szkodę można by bowiem uznawać porozumienie zawarte przez producentów poza terytorium Polski. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE uznaje jednak, że przepis ten powinien być interpretowany w taki sposób, że roszczenie może być dochodzone przed sądem kraju, w którym szkoda wystąpiła. Skoro zatem szkoda wystąpiła w majątku polskich przedsiębiorców na terenie Polski, sądy polskie mają jurysdykcję do rozpoznania spraw o roszczenia przeciwko producentom ciężarówek.
Jak pisałem w poprzednim wpisie, z dużym prawdopodobieństwem do całości roszczeń odszkodowawczych wobec producentów zastosowanie ma prawo polskie. Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wskazuje, że do tej kategorii należy również złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, o ile w okolicznościach danej sprawy istnieje szansa na zawarcie ugody.
Czym jest zawezwanie do próby ugodowej? To uregulowane w art. 185 k.p.c. postępowanie, w którym wierzyciel wnosi, by sąd wezwał drugą stronę do przystąpienia do rozmów ugodowych w zakresie określonym we wniosku. Druga strona ma jednak w tym względzie wolną rękę – może przystąpić do rozmów ugodowych i stawić się na posiedzeniu wyznaczonym przez sąd, może też wezwanie zignorować lub też stawić się na posiedzeniu, ale odmówić zawarcia ugody. Postępowanie może się więc skończyć na dwa sposoby: albo strony zawrą ugodę na posiedzeniu sądowym, albo są stwierdzi, że do ugody nie doszło. Co istotne, jeśli wnioskodawca stawi się na posiedzeniu, nie ponosi żadnych kosztów postępowania, niezależnie od tego czy do ugody doszło, czy też nie.
Postawa drugiej strony nie ma przy tym żadnego znaczenia z punktu widzenia przerwania biegu przedawnienia. Nawet więc jeśli do rozmów ugodowych nie dojdzie, sam fakt złożenia wniosku powoduje przerwanie biegu przedawnienia. Przedawnienie biegnie zatem na nowo dopiero od dnia posiedzenia sądu.
Co się powinno znaleźć we wniosku?
W przeciwieństwie do pozwu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej jest pismem dużo mniej sformalizowanym. Musi on określać jedynie treść żądania oraz okoliczności, z których to żądanie wynika. Nie ma zatem konieczności dołączania do wniosku jakichkolwiek dowodów ani wykazywania wysokości dochodzonej kwoty. Może więc znakomicie posłużyć do przerwania biegu terminu przedawnienia w sytuacji, gdy wobec braku opublikowania decyzji Komisji nie jest jeszcze wiadomo, jakiej dokładnie kwoty można żądać, gdyż nie wiadomo, o ile zawyżano ceny sprzedaży ciężarówek.
Jaką zatem kwotę wskazać we wniosku? Dokonując pewnego szacowania, można zakładać, że ceny mogły być zawyżone do 10 %, ale jeśli ktoś swoje żądania sformułuje na wyższym poziomie, nie będzie to miało żadnego negatywnego skutku. Sąd i tak nie bada zasadności tych roszczeń, więc nawet w przypadku ich określenia na poziomie 100 % ceny zakupionych pojazdów, nic strasznego się nie stanie, a skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia zostanie osiągnięty.
Od wniosku należy uiścić opłatę w wysokości 40 zł, jeśli wartość dochodzonego roszczenia nie przekracza 10.000 zł lub 300 zł, jeśli roszczenie jest w wyższej wysokości.
Przepisy rozporządzenia nr 1215/2012 stwierdzające, polskie sądy mogą rozpoznawać sprawy o odszkodowanie przeciwko producentom ciężarówek, nie określają tego, do którego konkretnego polskiego sądu powinna trafić dana sprawa. W tym względzie decydujące znaczenie mają postanowienia kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z art. 185 k.p.c. niezależnie od wysokości roszczenia zawezwanie do próby ugodowej zawsze kierowane jest do sądu rejonowego. Powinien być to sąd właściwości ogólnej wzywanego czyli w praktyce sąd, w okręgu którego znajduje się jego siedziba.
W opisywanej sprawie pojawia się jednak problem – żaden z podmiotów, do których można skierować roszczenia nie ma siedziby w okręgu jakiegokolwiek polskiego sądu rejonowego. Są to bowiem wyłącznie podmioty zagraniczne. Jak więc określić sąd, do którego skierować wniosek? Z pomocą może nam przyjść art. 45 k.p.c. stanowiący, że w braku możliwości ustalenia właściwego miejscowo sądu na podstawie przepisów kodeksu właściwy sąd zostaje wskazany przez Sąd Najwyższy.
Z mojej praktyki wynika, że wystarczy skierowanie sprawy do sądu właściwego dla wnioskodawcy wraz z wnioskiem o zwrócenie się przez sąd do Sądu Najwyższego o wyznaczenie tego sądu jako właściwego w sprawie. Jeszcze mi się nie zdarzyło, by Sąd Najwyższy wskazał inny sąd niż ten, do którego wpłynął wniosek.
Pozostaje więc szybko określić potencjalną kwotę odszkodowania i wystąpić ze stosownym wnioskiem do sądu. Czas może mieć bowiem istotne znaczenie.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Ogólnie o prawie przewozowym i oznaczony tagami odszkodowanie za ciężar, pozew zbiorowy, zmowa cenowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.