Source: https://www.edukacjaprawnicza.pl/blog-w-swietle-polskiego-prpras/
Timestamp: 2019-08-25 07:36:26
Legal References Found: art. 7
 art. 7
 art. 7
 art.7
 art. 212
 art. 7

Document Content:
Blog w świetle polskiego PrPras – Edukacja prawnicza
Anna Wilińska*, Mariusz Zelek**
Mało precyzyjna definicja prasy zawarta w art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z 26.1.1984 r. – Prawo prasowe1 sprawia problemy przy rozstrzyganiu statusu prawnego stron internetowych, a w szczególności blogów. Problem jest istotny z różnych powodów, m.in. w związku z nałożonym na prasę obowiązkiem reje­stracji wydawanego dziennika czy czasopisma. Czy nasz prywatny blog może zostać zakwalifikowany
jako prasa?
Systematyka pojęć
Prasa, zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 1 PrPras, oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe. Prasą są ponadto wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele- i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską.
Zgodnie z definicją umieszczoną na Wikipedii – blog (od ang. weblog − sieciowy dziennik, pamiętnik) jest rodzajem strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy wyświetlane kolejno2. Autorem terminu weblog (słowo powstało z połączenia angielskich wyrazów „web” i „log”) jest najprawdopodobniej John Barger, pracownik Instytutu Pedagogicznego Northwestern University, który był twórcą jednego z pierwszych interaktywnych dzienników (Robot Wisdom). Słowa „weblog” użył on po raz pierwszy w 1997 r. Dwa lata późniejPeter Merholz zastosował wyraz „blog”, rozbijając termin stworzony przez Bargera na „we blog” (my blogujemy)3.
Pojęcie „prasa” zostało ujęte przez ustawodawcę bardzo szeroko i nie jest jednoznaczne. Rozwój technologii powoduje natomiast coraz większe problemy związane ze stosowaniem tego terminu. Artykuł 25 PrAut4 nasuwa koncepcję, aby Internet traktować jako jedną z postaci prasy5. W opinii J. Sobczaka Internet (sieć) nie jest prasą, choć może w nim być publikowana prasa6.
Uznanie pewnych kategorii publikacji elektronicznych za prasę niesie za sobą daleko idące konsekwencje. Ustawy znajdujące zastosowanie w prawie prasowym (m.in. PrPras czy PrAut) nakładają na prasę szereg obowiązków (np. obowiązek rejestracji, autoryzacji, o ile zażąda jej osoba udzielająca informacji, czy publikacji sprostowania i inne), ale i stwarza dodatkowe możliwości (np. związane z dozwolonym użytkiem7, tajemnicą dziennikarską, udzielaniem informacji przez przedsiębiorców i podmioty niezaliczane do sektora finansów publicznych).
Dominuje stanowisko, że blogi nie mogą zostać uznane za prasę. M. Zaremba8 zwraca uwagę, że blogi od prasy w rozumieniu prawa prasowego różni jednorodność ich treści. X. Konarski, adwokat z kancelarii Traple Konarski Podrecki specjalizujący się w prawie nowych technologii, stwierdza wprost: „Blogi nie mogą mieć charakteru prasy, a tym bardziej dziennika, z racji swojej jednorodności”9. Istotne wydają się również kwestie związane ze ziszczeniem się przesłanki periodyczności, którą L. Gardocki na gruncie prasy rozumie jako spełnienie wymagań posiadania stałej nazwy, ciągłej numeracji, wydawania w określonych odstępach czasu. Podkreśla on, że nieczęsto udaje się znaleźć w Internecie takie witryny, które spełniają powyższe warunki10. Podobnie przesłankę periodyczności odczytują J. Barta i R. Markiewicz, którzy stwierdzają, że „można mieć wątpliwości, czy warunek ten jest spełniony w wypadku różnych serwisów informacyjnych, stron WWW czy portali dostępnych w Internecie. Często są one aktualizowane, lecz nie ma to postaci regularnego dostarczania nowych egzemplarzy (także egzemplarzy elektronicznych). (…) Aktualizacja treści, a periodyczność ukazywania się to chyba nie to samo. Wymogu „periodyczności ukazywania się” nie można traktować jako spełnionego, gdy wymieniane są niektóre tylko informacje11.
Problem pojawia się, gdy zaczynamy zastanawiać się nad konsekwencjami takiego określenia statusu blogu. W jaki sposób w tym momencie możemy zapobiegać skutkom umieszczenia nieprawdziwych informacji na stronach? Siła rażenia blogów może być przecież często znacznie większa niż prasy, w której to mamy ustawową gwarancję autoryzacji wypowiedzi oraz publikacji sprostowań. A. Wiercińska-Krużewska z kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr również twierdzi, że blog nie może być traktowany jak dziennik czy czasopismo. „Tym samym od autorów blogów nie można się domagać sprostowania czy też publikacji odpowiedzi. Można natomiast żądać usunięcia wpisów naruszających prawo, i to zarówno od samego autora, jak i dostawcy usług (np. osoby prowadzącej serwis internetowy). Jeśli dostawca zareaguje na takie żądanie, jego odpowiedzialność się kończy. Nie musi publikować przeprosin. Pokrzywdzony może natomiast dochodzić swych roszczeń bezpośrednio od osoby, która naruszyła jego dobra osobiste, czyli od autora wpisu”12.
Inaczej twierdzi J. Sobczak, który dopuszcza możliwość zakwalifikowania blogów jako prasy. „Z racji periodyczności i spełniania innych warunków przewidzianych w treści art. 7 ust. 2 pkt 1 PrPras będzie musiała zostać zaliczona do prasy, a co za tym idzie – podlegać będzie rejestracji”13. Podkreśla on, że ze względu na m.in. spory i wątpliwości dotyczące Internetu i zamieszczanych tam publikacji należy stwierdzić, iż obecny kształt ustawy Prawo prasowe jest niezadowalający.
Wydaje się, że problem dotyczący możliwości zakwalifikowania blogu do kategorii pojęciowej prasy wynika z niejednolitego rozumienia terminu „blog”. Z przytoczonych stanowisk można wywnioskować, że poszczególni autorzy odmiennie definiują omawiane określenie. Niektórzy przedstawiciele doktryny traktują blog jako swoisty rodzaj nośnika informacji, inni natomiast wiążą z definicją tego pojęcia dodatkowe cechy. Należy się zastanowić, czy w dzisiejszej rzeczywistości blog winno się rozumieć tak, jak zostało przedstawione na wstępie niniejszego opracowania. Uwagi wymaga fakt, że omawiane pojęcie powstało około 12 lat temu, co w obliczu dynamiki rozwoju technologii informacyjnej jawi się jako data bardzo odległa.
Jeżeli określimy blog jako rodzaj strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy wyświetlane kolejno, to będzie to definicja wskazująca jedynie na pewną metodę porządkowania informacji. Jeżeli natomiast pojęcie to utożsamimy z internetowym pamiętnikiem, będzie to definicja wskazująca na nośnik (Internet) oraz na charakter kompleksu wpisów.
Jeżeli zatem charakteryzować pojęcie blogu poprzez metodę porządkowania informacji, należy stanąć na stanowisku, że blog może być prasą. Nie da się natomiast abstrakcyjnie stwierdzić, że blog jest albo że nie jest prasą. Aby dokonać właściwej subsumcji, wymagane jest każdorazowe zbadanie, czy in concreto zachodzą przesłanki pozwalające uznać dany zbiór informacji za prasę. Można sobie bowiem wyobrazić sytuację, gdy dana osoba założy „blog” i będzie w jego ramach publikować określone informacje dotyczące np. wydarzeń z regionu zamieszkania tej osoby, przy czym będzie to robić periodycznie, nie rzadziej jednak niż raz w roku, blog opatrzy stałym tytułem lub nazwą, a przy tym każdy wpis bądź grupa wpisów będzie mieć swój numer i datę opublikowania. W opisanym przypadku nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, aby blog traktować inaczej niż zwykłą stronę internetową, co do możliwości zakwalifikowania której do prasy kontrowersji tak znacznych już nie ma. Odmienna interpretacja mogłaby prowadzić do absurdu i umożliwić swobodne omijanie prawa.
Jeżeli jednak określić blog jako elektroniczny pamiętnik, to nie należy go z kolei traktować inaczej niż pamiętnik „papierowy”. Liczy się tu bowiem w głównej mierze treść zapisów, choć i forma nie jest bez znaczenia. Tak samo jak zeszyt nie stanie się pamiętnikiem tylko przez samo wstawienie napisu „pamiętnik” na jego okładce, tak też blogiem nie będzie zestaw wpisów tylko poprzez samo ich umieszczenie w Internecie w ramach skorzystania z usługi „założenia blogu” na portalu. Pamiętnik, tak elektroniczny, jak i zwykły – papierowy, nie może zostać uznany za prasę, choćby ze względu na swoją jednorodność. Wydaje się, że taka właśnie definicja bardziej odpowiada współczesnemu rozumieniu omawianego pojęcia w społeczeństwie. Wypada jednak zauważyć, że w zaprezentowanym powyżej rozumieniu blogiem będzie każdy pamiętnik prowadzony w Internecie, niekoniecznie powołany do życia wskutek skorzystania z usługi „załóż blog” czy tożsamej oferowanej np. przez niektóre portale internetowe. Z drugiej strony, nie każdy „blog” założony w sposób określony powyżej będzie pamiętnikiem (blogiem).
Definicje powyższe można określić jako formalną (pierwsza z nich) oraz materialną.
Kataryna i jej blog
Dyskusję nad problemem blogów i ich statusem prawnym ożywiła ostatnio sprawa Kataryny, jednej z najbardziej znanych polskich blogerek14, która w swoich tekstach ciętym językiem komentuje bieżące wydarzenia społeczno-polityczne. Wśród publikacji, które szczególnie zwróciły uwagę społeczeństwa oraz mediów, znalazły się krytyczne uwagi wobec Andrzeja Czumy, byłego ministra sprawiedliwości. W tym samym czasie Kataryna oskarżyła „Dziennik” o próbę zmuszania jej do ujawnienia swojej tożsamości. Rada Etyki Mediów wydała w niniejszej sprawie dwa orzeczenia, w tym potępiające zachowanie dziennikarzy „Dziennika”, jak i samąKatarynę. REM stwierdziła, że „poważnym naruszeniem owych zasad (zasady Karty Etycznej Mediów – przyp. AW, MZ) jest także publikowanie pod pseudonimem ataków personalnych”.
Karta Etyczna Mediów jest dokumentem określającym zasady etycznego działania mediów i dziennikarstwa. Zostały w niej zasygnalizowane najważniejsze problemy etyczne związane z tym zawodem oraz sformułowane zasady w sposób na tyle ogólny, by mogły być powszechnie akceptowane przez dziennikarzy. Nad przestrzeganiem KEM czuwa Rada Etyki Mediów, powołana w czerwcu 1996 r. przez Konferencję Mediów Polskich. REM nie dysponuje żadnymi instrumentami prawnymi i może jedynie wydawać opinie aprobujące albo dezaprobujące zachowania dziennikarzy.
W opisywanej sprawie Rada Etyki Mediów uznała siebie za organ właściwy, co można zinterpretować jako potwierdzenie, że blog uznawany jest za medium, a dokładniej prasę.Kataryna natomiast w świetle tego orzeczenia uznana została za dziennikarza (zgodnie z art.7 ust. 2 pkt 5 PrPras dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji). Sama Katarynaprzeciwstawia się takiemu stanowisku REM.
Blog = prasa?
Zgodnie z orzecznictwem niektóre strony internetowe mogą być traktowane jako dzienniki lub czasopisma (tak było np. w przypadku portalu Gazetabytowska.pl). W takim wypadku znajdzie zastosowanie PrPras. W wypadku blogów dominuje pogląd, że ze względu na ich jednorodny charakter nie mogą być uznane za prasę, a tym bardziej dzienniki ani czasopisma. Autor blogu w takim wypadku nie ma obowiązku jego rejestracji ani publikowania sprostowań czy autoryzacji udzielonych mu wypowiedzi. Nie zmienia to jednak faktu, że osoba, której dobra osobiste zostaną naruszone poprzez wpis, może się domagać opublikowania przeprosin, odszkodowania czy też wszcząć postępowanie karne z racji naruszenia art. 212 KK lub 216 KK. Przepisy te przewidują surowsze kary dla osób dopuszczających się przestępstwa zniesławienia i zniewagi za pomocą środków masowego komunikowania, którym to blog jest na pewno.
Na koniec wypada zasygnalizować, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało projekt dość obszernej nowelizacji PrPras15, w której m.in. nieco zmodyfikowano definicję prasy. W oficjalnym stanowisku MKiDN dotyczącym projektu ustawy czytamy, że „rozszerzono definicję prasy o publikacje prasowe ukazujące się w formie elektronicznej. Należy jednakże doprecyzować, że chodzi o te publikacje prasowe, które mają charakter informacyjny i spełniają wszystkie pozostałe przesłanki właściwe dla prasy”16. W stanowisku tym znalazło się ponadto nawiązanie do tematyki blogów, które jednak nie zostały objęte szczegółową regulacją. W dalszym ciągu nie wiadomo więc na przykład, czym właściwie jest blog. „Zrezygnowanie z regulacji dotyczących blogów na tym etapie jest motywowane tym, że ta forma twórczości jest obecnie w fazie rozwoju. Nie chcąc ingerować w swobodną ewolucję tego środka przekazu, odstąpiono od wprowadzenia szczegółowego uregulowania tej materii na tym etapie”17.
Środowisko użytkowników Internetu wyraża zdecydowany sprzeciw18 wobec proponowanej regulacji, która według Internautów stanowi zamach na wolność sieci itp. Warto jednak zauważyć, że środowisko to reaguje podobnie (używając analogicznych argumentów) na każdy przejaw obejmowania internautów regulacjami prawnymi mającymi na celu np. ograniczenie piractwa (intelektualnego) czy innych negatywnych zjawisk społecznych kwitnących poprzez zastosowanie tego właśnie medium.
Konkludując, należy stwierdzić, że nie ma podstaw do innego traktowania Internetu niż pozostałych rodzajów medium, w związku z czym jeżeli określony zbiór informacji umieszczony w Internecie spełni cechy prasy, to należy go za taką uznać – z pełnymi tego konsekwencjami. Blog (w rozumieniu formalnym) po spełnieniu wszystkich przesłanek może zatem zostać uznany za prasę i podlegać regulacjom prawa prasowego.
* Autorka jest studentką III roku prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
** Autor jest doktorantem w Katedrze Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji UAM w Poznaniu.
1 Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm., dalej jako: PrPras.
2 pl.wikipedia.org/wiki/Blog, stan na: 23.8.2009 r.
3 eredaktor.pl/teoria/definicja-i-rodzaje-blogow/, stan na 23.8.2009 r.
4 Ustawa z 4.2.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, t. jedn. Dz.U z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm., dalej jako PrAut.
5 A. Kamińska, Internet – pozaumowne korzystanie z utworów, PUG 2002, Nr 5, s. 228.
6 J. Sobczak, Ustawa prawo prasowe. Komentarz. Warszawa 2008, komentarz do art. 7.
7 Szerzej: prawo.e-katedra.pl/czytelnia/sedno-sprawy/642-kopiuj-kseruj-przegrywaj-czyli-kilka-sow-o-dozwolonym-uytku-w-prawie-autorskim
=1, stan na: 23.8.2009 r.
8 M. Zaremba, Prawo prasowe. Ujęcie praktyczne, Warszawa 2008 r., s. 27.
9 www.rp.pl/artykul/117093.html, stan na: 23.8.2009 r.
11 www.rp.pl/artykul/60888.html, stan na: 23.8.2009 r.
12 www.rp.pl/artykul/276943.html, stan na: 23.8.2009 r.
13 J. Sobczak. Ustawa… op. cit.
14 Zob. kataryna.blox.pl/html, stan na: 23.8.2009 r.
15 Tekst projektu dostępny na: www.mkidn.gov.pl/docs/prawo_prasowe-
010609.pdf, stan na: 24.8.2009 r.
16 www.mkidn.gov.pl/dziennikarze/briefing0617.html, stan na: 24.8.2009 r.
18 wiadomosci.onet.pl/1996123,327,item.html, stan na: 24.8.2009 r.