Source: http://aferyprawa.eu/Prokuratura/Grudziadz-Granda-w-Prokuraturze-Rejonowej-w-Wabrzeznie-z-cyklu-chorobliwe-patologie-organow-nie-sprawiedliwosci-1544
Timestamp: 2017-06-26 05:08:31
Legal References Found: art.226
 art.
270
 art. 17
 art. 270
 art. 17
 art. 270
 art. 17
 art. 276
 art. 17
 art. 233
 art. 17
 art. 271
 art. 17
 art. 270
 art. 270
 art. 306
 art. 437
 art. 459
 art. 465
 art. 270
 art. 270
 art. 270
 art. 270
 art. 100

Document Content:
Aferyprawa - Grudziądz - Granda w Prokuraturze Rejonowej w Wąbrzeźnie - z cyklu chorobliwe patologie organów (nie)sprawiedliwości. Imieniny:
interwencji w terenie i produkcji programów TV. Aferyprawa.com Prokuratura Grudziądz - Granda w Prokuraturze Rejonowej w Wąbrzeźnie - z cyklu chorobliwe patologie
opublikowano: 26-10-2010 AFERY PRAWA GRANDA W PROKURATURZE REJONOWEJ W WĄBRZEŹNIE
Grudziądz - Granda w Prokuraturze Rejonowej w Wąbrzeźnie
- z cyklu chorobliwe patologie organów (nie)sprawiedliwości.
fabrykowanie dokumentów i dowolnej interpretacji zeznań światków w Sądzie
Rejonowym w Grudziądzu został już raz poruszony przez Redakcję w artykule
Grudziądz - mataczenie asesora Sądu Rejonowego - Marek Biczyk - kolejny niewyświęcony
a już kupiony? Biczowanie Biczyka dla jego dobra i nauki...
odwecie za tą publikację Prezesa Sądu Rejonowego w Grudziądzu Bogdan Tężycki
wniósł do prokuratury w Sanoku zawiadomienie o przestępstwie z art.226kk o popełnianiu
przez redaktorów czasopisma AFERY PRAWA przestępstwa. Minęło już parę
miesięcy, a jakoś żaden prokurator sanocki nie odważył się przedstawić
zarzutów Redakcji. Przypuszczalnie
nie chce się ośmieszyć podobnie jak prezes Tęzycki. Publikacja
jednak przyniosła pozytywne efekty - wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Grudziądzu
sami wyłączyli się z prowadzenia spraw P. Napiórkowskiej i dodatkowo nawet
zrezygnował z fuchy przyznany "z urzędu" dla niej adwokat i
prokuratorzy grudziąccy. Logiczne - woleli nie być osądzeni przez Redakcje.
dowód manipulacji dokumentami sądowymi nie jest jedyny. P. Urszula dnia
08.11.2006r złożyła zawiadomienie do prokuratury o:
1. przerobienia wniosku dowodowego Urszuli Napiórkowskiej z dnia 21 lipca
2005 roku w Grudziądzu, złożonego do sprawy 1 Ds. 1188/06 Prokuratury
Rejonowej w Grudziądzu poprzez dopisanie przez n/n osobę informacji o treści „zał.” 12, tj. o przestępstwo z art.
270 par. 1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk, 2. w październiku 2004 roku w Grudziądzu wytworzenia dokumentu będącego
pouczeniem świadków o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań i włączenie go do akt VI K
282/04 SR w Grudziądzu i nadaniu temu dokumentowi nr strony „32”, tj. o przestępstwo z art. 270 par. 1 kk – wobec braku
znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk, 3. w październiku 2004 roku w Grudziądzu zmiany numeracji stron w
aktach 1
Ds. 1188/05, tj. o przestępstwo z art. 270 par. 1 kk – wobec braku znamion
czynu zabronionego - art. 17
par. 1 pkt 2 kpk, 4. usunięcia w dniu 20 października 2005 roku w Grudziądzu z akt postępowania II K 545/05 w Grudziądzu,
załączonych przez Urszulę Napiórkowską kopii protokołów
z rozprawy z dnia 4 października 2004 roku w sprawie VI K 282/04, tj. o przestępstwo z art. 276 kk – wobec braku znamion czynu
zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk,
5. w dniach 19 stycznia i 28 czerwca 2006 roku w Grudziądzu i w Gdańsku w sprawie składania fałszywych
zeznań przez Marylę S. w sprawie II K 545/05, tj. o przestępstwo z art. 233 par. 1 kk – wobec braku znamion
czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk, 6. w dniu 06 czerwca 2005 roku w Grudziądzu
poświadczenia nieprawdy przez biegłych psychiatrów w opinii o stanie zdrowia psychicznego Urszuli Napiórkowskiej, j. o przestępstwo z art. 271 par.
1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk. Postanowieniem
Ds.45/07 z dnia 26.04.2007 prokurator Prokuratury Rejonowej w Wąbrzeźnie W.
Granda tradycyjnie "hurtowo" umarza śledztwo - cyt. "wobec
braku znamion czynu zabronionego". Cóż,
chybione uzasadnienia niekompetencji prokurator W. Grandy nie można inaczej
potraktować jak subiektywną ocenę zgromadzonych dowodów w aspekcie nieznajomości
prawa, lub korporacyjnej solidarności - a to już granda.
że P. Urszula zaskarżyła postanowienie prokurator W. Grandy do Prokuratury
Okręgowej w Toruniu. Oto jej wyjaśnia:
Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie pominęła najistotniejsze fakty, a
mianowicie sfałszowania dowodu w sprawie przeciwko świadkom o sygn. akt II K
545/05 o których szczegółowo
opisałam w złożonym zażaleniu z dnia 16.12.06 r. oraz uzupełnieniu do zażalenia
z dnia 30.01.07 r. oraz załączyłam na te fakty dowody. Dodatkowo załączam
wniosek z dnia 31.01.07 r. odnośnie wyłączenia z prowadzenia sprawy II K
545/05 Sędziego Marka Biczyka oraz wydruk z Internetu z dnia 03.02.07 r. odnośnie
tych samych dowodów, które załączyłam do zażalenia z dnia 16.12.06 r. oraz
uzupełnienia do zażalenia z dnia 30.01.07 r. i tak istotne fakty i dowody w
sprawie nie zostały rozpatrzone przez Prokuraturę Rejonową w Wąbrzeźnie. Załączone
dowody świadczą, że został sfałszowany dowód w sprawie przeciwko świadkom
po to, aby była podstawa do wydania Wyroku skazującego przeciwko świadkom pomimo, że dowód ten jako autentyczny świadczy o naszej niewinności, a poprzez sfałszowanie
tego dokumentu ukryto fakt naszej niewinności. Gdyby sprawa była prowadzona od
samego początku w sposób rzetelny i zgodny z Prawem na podstawie autentycznych
dowodów, a nie sfałszowanych to sprawa nie miałaby miejsca zarówno wobec świadków
oraz nie doszłoby do skazania
Kazimierza K. za czyn, który nie popełnił. W związku z powyższym ponownie złożyłam
do Sądu Rejonowego Wydziału Karnego w dniu 31.01.07 r. wniosek wraz z
dowodami, a które to dowody znajdują się również w Prokuraturze Rejonowej w Wąbrzeźnie jako załączniki do zażalenia
z dnia 16.12.06 r. oraz uzupełnienia zażalenia z dnia 30.01.07 r. odnośnie wyłączenia Sędziego Marka Biczyka z prowadzenia sprawy o sygn. akt II
K 545/05. W związku z tym wnioskiem w/w Sędzia złożył wniosek o wyłączenie
z prowadzenia sprawy, a także takie wnioski składają pozostali Sędziowie. Natomiast termin rozprawy na dzień 13.02.07 r.
został zniesiony do chwili rozpatrzenia w/w wniosku przez Sąd Okręgowy w
Toruniu, który do dnia dzisiejszego nie został rozpatrzony. Istotną sprawą
jest, że ten sam Sędzia wcześniej w składanych przeze mnie wnioskach tj. 22.08.06 r. oraz z dnia 08.09.06 r./zał. 6 i 7 do zażalenia
z dnia 16.12.06 r./ nie podjął takiej decyzji i widocznie wnioski te były
zbyt słabym argumentem do podjęcia takiej decyzji przez w/w Sędziego. Nawet w
sytuacji kiedy zatrudni się innych Sędziów w tut. Sądzie nie zmieni to
sytuacji, gdyż nowi Sędziowie nie będą działać przeciwko sobie tj. w Sądzie
w którym podjęliby pracę, gdyż istnieje solidarność sędziowska o czym świadczy
prowadzona sprawa przeciwko świadkom o sygn. akt II K 545/05.
Z uwagi na brak rozpatrzenia
przez Prokuraturę Rejonową dowodu,
który został sfałszowany, a który jest najistotniejszym dokumentem w sprawie
o sygn. akt II K 545/05 świadczącym
o naszej niewinności, bo w przeciwnym razie nie zostałby sfałszowany, a
zrobiono to po to, aby ukryć dowód naszej niewinności i dlatego składam zażalenie
na umorzenie śledztwa, ponieważ Prokuratura pominęła sfałszowany dowód w
sprawie i umorzyła bezpodstawnie
Kolejnym bezpodstawnym
uzasadnieniem przez Prokuraturę Rejonową w Wąbrzeźnie jest stwierdzenie, że
wskazywane przerobienie dokumentu poprzez dopisanie
„zał. 12” nie nosi znamion czynu zabronionego jest niezgodne z procedurą
prawną, ponieważ nikt nie ma prawa czegokolwiek dopisywać na dokumentach, które
są składane do akt sprawy. Dlatego stanowi to przestępstwo przeciwko
wiarygodności dokumentów w zw. z art. 270 par. 1 kk. Uzasadnienie Prokuratury odnośnie nie wskazania przez Kazimierza K. w
swoim wniosku z dnia 05.10.04 r. konkretnych stron protokołu z rozprawy z dnia 04.10.04 r. jest bezzasadne, gdyż składając
takie wnioski Sąd ma obowiązek wydać autentyczny dokument bez pomijania
jakichkolwiek stron z żądanego
dokumentu, a tym bardziej na podstawie, którego była sporządzona apelacja w
tej sprawie. Jest to pierwszy przypadek w okresie 10-letnim w którym wydano
niekompletny dokument i to jest to
wina Sądu, który wydał uwierzytelniony dokument jako autentyczny w celu sporządzenia
apelacji. Przez okres 10 lat składałam wnioski jak zarówno Kazimierz K. o
wydanie różnych dokumentów i nigdy nie było przypadku nawet w dokumentach
nie uwierzytelnionych, aby pominięto strony z pouczeniem o odpowiedzialności
karnej przy wydawaniu takich dokumentów. Dlatego takie uzasadnienie przez
Prokuraturę jest nie do przyjęcia. Posiadam prawie wszystkie protokoły z
rozpraw o sygn. akt II K 266/04 i II
K 545/05 i mogę to udowodnić, że uzasadnienie Prokuratury jest niezgodne z
prawdą. Prokuratura analizując akta mylnie ustaliła nr stron, a mianowicie
podała, że strona z przesłuchania świadków jest k. 33, natomiast w aktach
k. 33 jest przedostatnią stroną protokołu z rozprawy z dnia 04.10.04 r. o
sygn. VI K 282/04. Z powyższego wynika, że Prokuratura nie dokonała wnikliwej
analizy akt o sygn. akt VI K 282/04
i II K 545/05, ponieważ są różnice w numeracji poszczególnych dokumentów,
a w tym co załączyłam podczas przesłuchania w dniu 08.11.06 r. oraz 20.11.06
r. i jest to ujęte w wykazie pod
poz. 2, 3 i 27. Protokoły te niby z tej samej rozprawy z dnia 04.10.04 r. różnią się ilością stron i ujętymi
numerami na tych stronach. Ten fakt szczegółowo opisałam we wnioskach
dowodowych złożonych do KMP i Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu w dniu
21.07.05 r. i stanowi to załącznik do wykazu dokumentów na
KMP w dniu 08.11.06 r. jako 5 zał. Nadmieniam, że po raz kolejny zmieniono w
aktach sprawy o sygn. akt 545/05 nr 30 na 33, czyli w protokole z rozprawy z dnia 04.10.04 r. dot.
sygn. akt VI K 282/04, a który to uwierzytelniony protokół przez KMP w Grudziądzu
otrzymałam w dniu 14.07.05 r. w trakcie składania w tym dniu zeznań i stanowi
to 3 załącznik do wykazu dokumentów z dnia 8.11.06 r. Na dowód powyższego
załączam kserokopię dokumentu z dnia 14.07.05 r. z KMP w Grudziądzu odnośnie
otrzymania uwierzytelnionych kserokopii z akt postępowania m.in. w/w protokołu tj. od 13 do 19 strony. W
dniu dzisiejszym otrzymałam z Sądu Rejonowego Wydziału Karnego w Grudziądzu
na podstawie złożonego wniosku z dnia 04.05.07 r. protokół z rozprawy
znajdujący się w aktach II K 545/05 i ten
sam, ale uwierzytelniony przez KMP protokół otrzymałam w dniu 14.05.05 r. Otrzymany przeze mnie uwierzytelniony protokół z KMP
był ponumerowany od 13 do 19 strony z uwidocznionymi numerami 13 /3.., a
faktycznie jest to 30 strona protokołu/, 16 /32/ i 18 /30/, a pozostałe nr tj.
14, 15, 17 i 19 bez numeracji. Natomiast uzyskany w dniu dzisiejszym protokół
zawiera następujące numeracje: 13 /3.., a faktycznie jest to 30 strona protokołu/, 16 /32/ i 18 /33/, a pozostałe nr tj. 14, 15,
17 i 19 bez numeracji.
Z powyższego wynika, że po raz
kolejny przerobiono nr strony jako 18 z numeru 30 uprzednio uzyskanego jako
uwierzytelnionego z KMP na nr 33. Jest to dowód, że w ten sposób chce się
ukryć fakty, że dokumenty były przerabiane w zależności od potrzeb danej chwili. Natomiast Prokuratura Rejonowa w
Wąbrzeźnie mając załączone przeze mnie uwierzytelnione dokumenty przez Sąd
i KMP nie analizowała te dokumenty, pomimo, że są one uwierzytelnione i te dokumenty muszą
być uwzględnione przez Sąd i Prokuraturę, którzy sami je uwierzytelnili, bo
w przeciwnym razie takie instytucje nie mogą prowadzić spraw skoro nie dają
wiary uwierzytelnianych przez siebie dokumentów. Przekserowanie moich dowodów
załączonych do wniosków dowodowych nie może być uzasadniane przez
Prokuraturę Rejonową w Wąbrzeźnie jako brak staranności pracownika
sekretariatu dokonującego kompletowanie akt. Załączyłam na sprawie w dniu
20.10.05 r. o sygn. akt II K 545/05 uwierzytelnione przez Prokuraturę Rejonową
w Grudziądzu kserokopie przekserowanych moich dowodów jako załączniki do
wniosków dowodowych, a także załączyłam niniejsze uwierzytelnione dokumenty do wykazu podczas przesłuchania na
KMP w dniu 08.11.06 r., które są pod pozycjami od 18 do 26. Nikt nie miał
prawa przekserowywać załączonych przeze mnie jako dowodów uwierzytelnionych
protokołów uzyskanych z Sądu Grodzkiego i KMP w Grudziądzu. Dokonano to dlatego, aby ukryć różnice stron tj. 33 z Sądu Grodzkiego
i 32 i 30 z KMP w Grudziądzu. Stanowi to przestępstwo przeciwko wiarygodności
dokumentów w zw. z art. 270 par. 1 kk. Również tych dokumentów nie analizowała
Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie o czym świadczy umorzenie śledztwa. Kto i
komu dał prawo przerabiania składanych przeze mnie uwierzytelnionych dokumentów
w sprawie i widocznie zrobiono to po to, aby za wszelką cenę doprowadzić do
skazania, a nie dochodzenia prawdy i sprawiedliwego procesu.
Sam fakt wskazywanych przeze
mnie fałszywych zeznań przez świadka
Marylę S., a także różniące się zeznania Olgi S. dwukrotnie na KMP, Sądzie
Grodzkim oraz w Sądzie Rejonowym Wydziale Karnym w Grudziądzu są dowodem na
to, że bezpodstawnie Kazimierz K. został przez w/w oskarżony co doprowadziło
do niesłusznego skazania. Świadek Maryla S. została powołana dopiero w
sprawie przeciwko świadkom na rozprawie w dniu 20.10.05 r. o którym wcześniej
Olga S. nawet nie wspomniała, ani w I ani w II Instancji. Obie te panie są w
bliskich stosunkach sąsiedzkich i z tego wynika, że została Maryla S. namówiona
do składania takich zeznań i czy ta osoba składając różne zeznania ma
przesądzić o sprawie, skoro nawet zeznała, że mieszka poza Grudziądzem i
czy taki świadek może być wiarygodny skoro myli się co do miejsca
zamieszkania, a także faktu kiedy rzekomo dowiedziała się od Olgi S. o
rzekomym zdarzeniu, którego nawet nie była naocznym świadkiem, a zeznając po
przeszło dwóch latach dostaje olśnienia co do faktu przekazania jej tej
informacji. Najpierw zeznała, że tego samego dnia, albo dnia następnego, a w
Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku, że tego samego dnia tylko godziny nie pamięta.
Skoro Olga S. następnego dnia wyjechała do swojej matki, to wskazany przez nią
świadek zmieniając zeznania nie mogła powtórzyć pierwszej wersji, bo Olgi
S. w następnym dniu nie było w miejscu zamieszkania i dla uwiarygodnienia
zeznań je zmieniła. Z powyższego wynika, że Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie
również nie analizowała zeznania w/w osób, a są to fałszywe zeznania w
sprawie świadków, których za wszelką cenę chce się skazać i dlatego
przerabiane są uwierzytelnione dowody składane przeze mnie w sprawie, aby w
ten sposób uwiarygodnić bezpodstawny akt oskarżenia i doprowadzić do
skazania oraz podtrzymać bezpodstawne
skazanie Kazimierza Koniecznego, który został skazany bez jakichkolwiek dowodów
i świadków, a obecnie w sprawie przeciwko świadkom dowód załączony do
apelacji złożonej przez w/w sfałszowano, aby ukryć dowód na niewinność
Kazimierza Koniecznego i nas jako świadków. Dowód ten powinien być
przedmiotem analizowania w sprawie apelacyjnej przez Sąd II Instancji, ale tego
nie zrobiono, a Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie również tego dowodu nie
analizowała o czym świadczy umorzenie śledztwa. Pomimo składania zeznań i
to pod przysięgą świadków w sprawie przeciwko świadkom, których zeznania
za każdym razem są inne i z tego wynika, że osoby, które faktycznie składają
fałszywe zeznania nie ponoszą za to żadnych sankcji karnych i mogą kłamać,
a my jako świadkowie, pomimo, że zeznawaliśmy prawdę to usiłuje się za wszelką
cenę skazać za czyn, który nie został popełniony i dlatego przerobione
zostały uwierzytelnione dokumenty złożone przeze mnie oraz sfałszowano dowód
w sprawie. Tych faktów
wskazywanych przeze mnie również Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie nie analizowała o czym świadczy umorzenie śledztwa, a
uzasadnienie tego Postanowienia jest dla mnie niezrozumiałe gdyż rozbieżności w zeznaniach i to pod przysięgą uznane
są przez w/w Prokuraturę jako zbieżne, które nie mają znaczenie w aspekcie
ich oceny, czyli świadkowie mogą zeznawać fałszywie i to jest przez Sąd i
Prokuraturę uznane jako wiarygodne.
odnośnie sporządzonej opinii przez biegłych sądowych w dniu 06.06.05 r. jest również bezpodstawne.
Wynika to z tego, że biegli sądowi w opinii tej ujęli tylko zgodne z prawdą
moje imię i nazwisko, poza tym pozostałe dane nie dotyczą mojej osoby tj.
data urodzenia, imiona rodziców oraz adres zamieszkania, a także dane odnośnie
choroby, którą wymyślili sami biegli jak również inne dane m.in. dotyczące rodziców. Fakt ten dowodzi, że opinia ta nie jest wiarygodnym
dokumentem w sprawie i pomimo złożenia wniosku o jej sprostowanie do dnia dzisiejszego tego nikt nie uczynił. Jak to możliwe, że trzech lekarzy sądowych podpisując się pod opinią nie
sprawdzają ani nie analizują tego co podpisują i nadal podtrzymują swoją
opinię orzeczeniem z dnia 03.04.06 r. Jest to wprost nieprawdopodobne, że
osoby, które powinny napisać wiarygodną opinię nawet nie starają się ją
sprostować nawet co do danych osobowych i dalej podtrzymują ją jako
wiarygodny dokument w sprawie.
Ponadto biegli Andrzej Warczak i Ryszard Kujawski na rozprawie w dniu 29.11.05
r. oraz Beata Łazarz na rozprawie w dniu 19.01.06 r. zeznali, że informacje,
które ujęli w sporządzonej przez siebie opinii uzyskali ode mnie, a ja takich
informacji w/w nie podawałam. Wynika to z tego, że w/w biegli sporządzając tą
opinię nie posiadali żadnej dokumentacji, aby mieć podstawę do wystawienia
takiej opinii, a ponadto od co najmniej paru lat nie korzystałam z żadnych
porad i konsultacji lekarskich, a tym bardziej psychiatry, bo nie było i nie ma
takiej potrzeby. Obecnie od czerwca 2006 r. choruję tylko na nadciśnienie i
jest to spowodowane bezpodstawnym oskarżeniem mnie i tokiem prowadzonej sprawy.
To na jakiej podstawie została sporządzona taka opinii, a dodatkowo jeszcze złożyli zeznania, że te informacje uzyskali ode mnie
co jest poświadczeniem nieprawdy. Czy takie zeznania biegłych i to sądowych
bez ich potwierdzenia mają również stanowić wiarygodny dowód w sprawie. Z
tego wynika, że Prokuratura
Rejonowa w Wąbrzeźnie umarzając śledztwo nie analizowała zeznań biegłych,
ani nie badała dowodów w tej kwestii.
Składałam również wnioski o powołanie nowych biegłych i unieważnienie
obecnej opinii, ale Sędzia tego nie uczynił, a wręcz zobowiązał obecnych
biegłych do określenia się czy podtrzymują swoją opinię i też ją podtrzymali jako wiarygodny dokument. Powyższe dowodzi, że
opinia ta nie ma nic wspólnego z opinia jaka faktycznie powinna być wydana i to przez biegłych sądowych.
Dlaczego Prokuratura Rejonowa
w Wąbrzeźnie nie chce przesłuchać kasety tak jak to zostało ujęte w
Postanowieniu Prokuratury Okręgowej w Toruniu z dnia 11.01.07 r. z przebiegu
rozprawy z dnia 04.10.04. r., która jest tylko częściowo nieczytelna, gdyż
najważniejsza część została zachowana m.in., że jako świadkowie nie byliśmy
pouczeni o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań i jest to
dowodem na to, że taki akt oskarżenia nie miał podstawy prawnej do
skierowania na drogę sądową. Nie jest prawdą, że kaseta ta jest
nieprzydatna, ale najwidoczniej Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie nie chce
badać tego dowodu i usprawiedliwia to tym, że była ona przedmiotem badania
kryminalistycznego, bo takie wyjście z sytuacji jest najwygodniejsze, a z całości
przedstawionych faktów wynika, że nie chodzi w tej sprawie o ujawnienie
prawdy, a jedynie skazanie nas za czyn, który nie został popełniony i dlatego
sfałszowany został dowód w sprawie. Ponadto nie podjęto wyjaśnienia sprawy
odnośnie usunięcia z akt sprawy o sygn. akt II K 545/05 załączonych na
rozprawie w dniu 20.10.05 r. dwóch różniących się protokołów z rozprawy z
dnia 04.10.04 r., a które były
uwierzytelnione przez Sąd Grodzki i KMP w Grudziądzu.
jednak P. Urszula miała rację dowodzi Postanowienie prokurator Marzeny Mikołajczak
z Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Prokuratura Okręgowa Toruń,
dnia 31 maja 2007 rokuul. Grudziądzka 45 87-100 Toruń I Dsn 902/06 W P O S T A N O W I E N I E Prokurator Prokuratury Okręgowej w Toruniu po zapoznaniu się z
aktami Ds. 45/07
Prokuratury Rejonowej w Wąbrzeźnie oraz zażaleniem
pokrzywdzonej Urszuli Napiórkowskiej, złożonym w dniu 9 maja 2007 roku na postanowienie prokuratora Prokuratury
Rejonowej w Wąbrzeźnie z dnia 26 kwietnia 2007 roku o umorzeniu śledztwa na podstawie art. 306 par. 1 i 2 kpk, art. 437 par. 1kpk, art. 459 par. 1 kpk i art. 465 par. 1 i 2 kpk p
o s t a n o w i ł zażalenie
uwzględnić i uchylić zaskarżone postanowienie, zlecając Prokuratorowi Rejonowemu w Wąbrzeźnie uzupełnienie postępowania
Zażalenie pokrzywdzonej jest częściowo zasadne i zasługuje
na uwzględnienie.
Organ I instancji nie wykonał bowiem w sposób należyty czynności
zleconych w poprzednio wydanym postanowieniu instancyjnym z dnia 11
stycznia 2007 roku.
Uwaga ta odnosi się przede wszystkim do nie wyjaśnienia okoliczności opisanych przez pokrzywdzoną, a
potwierdzonych dołączonymi do akt stosownymi kserokopiami dokumentów o
dopisaniu liczby załączników na wniosku dowodowym z dnia 20 lipca 2005 roku. W tym zakresie bowiem nie podjęto żadnych
czynności, zmierzających do ustalenia kto i dlaczego naniósł
kwestionowane zapisy, a organ I instancji ograniczył się jedynie do
stwierdzenia, że decyzję merytoryczną w tym zakresie podjął w oparciu
o stwierdzenie, iż w określonych okolicznościach sprawy brak jest
znamion czynu zabronionego opisanego w art. 270 par. 1 kk.
Tymczasem należy pamiętać, że przestępstwo z art. 270 par. 11
kk można popełnić także poprzez podrobienie dokumentu, które polega
na nadaniu mu innej treści niż pierwotnie dokument posiadał. Przerobienie zaś polegać może na dokonaniu
skreśleń, wymazaniu, uczynieniu dopisków, wywabieniu.
Do realizacji znamion podrobienia bądź przerobienia dokumentu nie
ma przy tym znaczenia, czy jego treść odpowiada stwierdzonym w nich
stanom faktycznym czy też nie
/vide tezy 9 i 10 do art. 270
par. 1 kk – Kodeks Karny część szczególna – Komentarz Wyd. „Zakamycze” 1999 rok/.
Dlatego też w tej sprawie należy przeprowadzić właściwe czynności
dowodowe zmierzające do ustalenia okoliczności i osoby, które naniosła
zapisy na wniosku dowodowym złożonym przez pokrzywdzoną wbrew jej woli,
a dopiero później ocenić pod względem prawno karnym zachowanie sprawcy
pod kątem wyczerpania znamion czynu zabronionego określonego w art. 270
par. 1 kk.
Nie bez znaczenia dla prawidłowego wyjaśnienia okoliczności
sprawy będzie miało także dołączenie do akt właściwych dokumentów
z akt postępowania, które poddano oględzinom, zwłaszcza w zakresie
potwierdzenia niemożności odtworzenia kasety, który to fakt został
następnie zakwestionowany przez wnoszącą zażalenie.
Reasumując, dopiero wykonanie wyżej przykładowo wskazanych czynności i zebranie dodatkowego materiału
dowodowego w sprawie pozwoli właściwie wyjaśnić okoliczności
przedmiotowej sprawy, w tym
podniesione w złożonym środku odwoławczym, a także umożliwi podjęcie
prawidłowej ostatecznej decyzji procesowej w sprawie, co do jej
merytorycznego zakończenia,
w oparciu o prawidłowe i kompletne ustalenia.
Z tych względów postanowiono jak wyżej. Prokurator
Marzena Mikołajczak Zarządzenie: Na podstawie art. 100 par. 2 kpk powiadomić o treści
orzeczenia pokrzywdzoną – k. 5-12 z pouczeniem, że na powyższe
postanowienie jako wydane w postępowaniu odwoławczym zażalenie nie służy
/art. 426 par. 1 kpk/. Pani Prokurator Urszula Napiórkowska Prokuratury Okręgowej Marzena Mikolajczak
Teraz, żeby nie było kolejnej grandy, radzimy aby
rozpatrzeniem tego zawiadomienia o przestępstwach zajęła się osoba
kompetentna, najlepiej po studiach i aplikacji prokuratorskiej a nie po
komercjach rodzinnych.
- sprawy czytelników I PODOBNE TEMATY w dziale dla inteligentnych: ARTYKUŁY
- tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA
Internetowe www.aferyprawa.com
Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński
oraz wielu sympatyków SOPO
uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm redakcja@aferyprawa.com Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. WSZYSTKICH
~jakubow
22-02-2012 / 11:07
Jakubow - do internautów: Podobnie działa, wg mego wieloletniego doświadczenia prokuratura w Drawsku Pomorskim i Sąd Cywilny... np. o zapłatę za transakcję , której nie było, a dowody wniesiono jedynie na próbę zawarcia umowy o roboty budowlane drogą telefoniczną i potem przez akwizytora, a nie na zawarcie umowy. Sąd jednak wymyślił, iż umowa ustna tez obowiązuje - przyjął wywody znanego mecenasa ze Szczecinka, który na tym terenie ma wiele do powiedzenia (jest wiarygodny, przekonywujący, a to ważniejsze jest od dowodów dla wielu sędziów). Przekonuje, że wstawiono drzwi zewnętrzne do lokalu użytkowego mojemu najemcy wg umowy(ale nie przedstawia dowodów, że odbyło się to za moją wiedzą. Towar i montaż - od początku wadliwe iw pismach do producenta opisane - za potwierdzeniem otrzymania sprzeciwu. Sprawę sąd "tłucze" już 4 rok, min. na wniosek producenta/powoda powołał biegłego sądowego, który po wielomiesięcznym opracowywaniu "Opinii" poświadczył w końcu - hurtowo nieprawdę - o stanie faktycznym wyrobu i montażu, jak i o zawartej transakcji. Całe pasmo zmyślonych faktów o wyrobie; o dokumentach, o wadach wyrobu, o rzekomym odbiorze i stanie prawnym i prawach konsumenta - bez fizycznego badania wyrobu i montażu, w faktycznym braku dokumentacji na wyrób i montaż z demontażem zmienianych drzwi -jakiejkolwiek dokumentacji.
Prokuratura, na moje zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - składania fałszywego dowodu w sprawie przez osobę biegłego z listy SO w Koszalinie uznała, iż nie jestem stroną w sprawie - nie mam interesu prawnego, aby kwestionować rozpatrzenie zawiadomienia przez Prokuraturę Rejonową (brak czynu zabronionego), a sąd w procesie rzekomo nie dopatrzył się naruszenia prawa -działania biegłego na szkodę Wymiaru Sprawiedliwości - składania fałszywego świadectwa w opinii.
Obecnie następuje jak gdyby przełom w procesie, bo sąd na ostatnim posiedzeniu uznał moje wywody i oparte na pozwanego w końcu dostrzeżonych i załączonych do akt - od samego początku procesu dowodach (po interwencji w SOO w Koszalinie) i logicznym rozumowaniu oraz domniemaniu - wysoko prawdopodobne (dowodu z uprawdopodobnienia zamiarów BTO Ostrowice), iż faktycznie faktura i dokumentacja oraz żądanie zapłaty za wytworzenie "Okna PCV z parapetami zew. i wew." - to nie jest to samo, co faktura z dokumentami (czego jest brak) na wytworzenie "Drzwi zewnętrznych dwuskrzydłowych z ALU-ciepłego do lokalu użytkowego - o powierzchni szyb P-4 wynoszącej 3/4 pow. drzwi, z dwoma niezależnymi zamkami, zawiasami wzmocnionymi i innymi akcesoriami -jak bez porozumienia, odbioru i podstępem wstawiono ów wyrób mojemu najemcy lokalu), gdzie w aktach sądowych (do akt) przedstawiono wersję umowy ustną, ale podaje się w niej aż trzy różne klauzule abuzywne - co czyni umowę również nie ważną z mocy samego prawa - gdyby do niej nawet doszło).
Sąd zgodzi się z pozwanego uprawdopodobnieniem, iż BTO Ostrowice k/ Drawska Pom. zamierzało przed procesem skasować za coś, czego nie było a potem zdecydowanie - jak obecnie w procesie zażądałoby za drzwi.... Tylko sąd tak zbierał dowody i tworzył akta, aby nie wynikało, że proces jest dochodzenie zpłaty za drzwi ALU ..., lecz za stolarkę otworową na wartość 5000zł. Udawał, iż nie rozumie Pani Prezes SR - jaka jest różnica pomiędzy stolarką otworową drzwi, a okna. A, na różnice takie jak PCV, czy ALU-ciepłe bardzo długo nie reagował, jak gdyby nie było w ogóle tematu/poruszanego problemu, nie pisała uwag pozwanego w protokołach, pomijał wywody w pismach, odmawiała takich sprostowań i uzupełnień (na pisemne wnioski) w protokołach procesowych - pozwanego obrona w takiej sytuacji była niemożliwa, nie miała racji bytu.
Obecnie, II biegły z Koszalina, na mój wniosek i wskazany przeze mnie (uwzględnione w końcu przez sąd) już obecnie po analizie tylko dokumentów - dowodów z akt sprawy, uznał niemożliwość wykonania opinii bez demontażu drzwi i badania ich laboratoryjnie, aby prawdziwie wydać opinię co do użytego materiału na zgodność z umówionym itd (poparł wywody pozwanego) - opisał te kwestie zupełnie odwrotnie jak I biegły, a dokładnie poparł wywody pozwanego. To już coś. Stanęło, na zarządzenie sądu, iż wyda opinię uproszczoną bez demontażu drzwi i badania w laboratorium - co wg I wersji miało kosztować ok. 20 tyś zł.(same drzwi to wartość rzekomo 5 tys. .zł).
Smutne jest to, że władze RP nic nie robią, aby odstraszyć prokuratorów i wielu sędziów od wydawania wyroków na podstawie manipulacji faktami i często fałszu (podrabiania dowodów), aby załatwić swoje własne czy środowiskowe - przełożonych interesy - korporacyjne lub z układu, a wizerunek RP, Państwa sprawiedliwego, prawdziwie demokratycznego jest dal nich tylko sloganem, żadną wartością (żadnym poczuciem obowiązku i zaszczytem aby żarliwe stawać i chronić dobre imię i wizerunek Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości - całej RP, również na zewnątrz). Jest to nic nie znaczącym dla tych osób argumentem, bo wg nich RP min. źle opłaca i chroni... no i po co wychodzić na frajera, nie kalkulować - jak można w to miejsce kręcić dobre lody i wydawać np. w Grecji, Egipcie, Kajmanach i gdzie tylko chcesz., a zwykli ludzie to... plankton, aby karmił Wieloryby - prawda? A, krzywda ludzi w Polsce nie zajmuje żadnego miejsca w ich umysłach i sercach, żadnej empatii i poczucia sprawiedliwości społecznej. No i pytam się - jak takie chwasty mogą pełnić takie urzędy w RP (nowej Polsce?). Boją się jedynie rasowych gangsterów i nie wchodzą im pod żadnym pozorem czy na wniosek w drogę (np. sprawa S. Olewnika, gen. Papały, FOZU, PZU, ZUS i inne tysiące drobniejszych spraw ujawnionych przez media). Czy to mało?, aby politycy (nie skorumpowani) zajęli się mega problemem?
Smutne to i bolesne, że nie ma widoku na jakąkolwiek zmianę w Polskim Wymiarze Sprawiedliwości i Policji - wstydzę się za
władzę RP i Policję (choć wiem, iż wielu w tych służbach jest ludzi uczciwych).