Source: http://www.macierz.org.pl/artykuly/prawa_czlowieka/konwencja_praw_dziecka_teoria_i_praktyka_dnia_dziecka.html
Timestamp: 2019-05-25 09:50:30
Legal References Found: art. 48
 art. 89
 art. 90
 art. 122
 art. 5
 art. 93
 art. 19
 art. 13
 art. 28
 art. 26

Art. 16
 art. 1
 art. 36
 art. 1

Art. 18
 art. 2

Art. 19
 art. 30

Document Content:
Konwencja Praw Dziecka - Teoria i praktyka Dnia Dziecka :: Prawa Człowieka :: Stowarzyszenie Macierz
Ilość wejść: 11322
DZIEŃ DZIECKA i PRAWA DZIECKA
Cała kula ziemska obchodzi 1 czerwca Międzynarodowy Dzień Dziecka (ang. International Children Day). Jest to na 2009 rok już sześćdziesiąta taka uroczystość. Święto zostało ustanowione w 1949 roku przez Światową Federację Kobiet Demokratycznych jako dzień ochrony dziecka przed wojną, krzywdą i głodem. Tradycja świętowania 1 czerwca jako Dnia Dziecka ma już prawie kopę lat. Dnia 1 czerwca 1952 roku to pierwszy Dzień Dziecka oficjalnie obchodzony w całej Polsce czyli ówcześnie w PRL. Do wielu krajów, w tym bloku wschodniego, wprowadzono go za sprawą The International Union for Protection of Childhood. I tak święto dzieci na stałe trafiło do kalendarza szkolnych imprez w PRL, obok Dnia Matki, Dnia Ojca, Dnia Babci, Dnia Górnika, Rocznicy Rewolucji Październikowej i innych. Dzień wolny, ale tylko od nauki – obecność na uroczystościach była obowiązkowa. W wielu szkołach utarło się, że Dzień Dziecka był jednocześnie Świętem Sportu. W Polsce od 1994 w Dzień Dziecka (1 czerwca) obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży.
Obchodzony jak się twierdzi po 1989 roku głównie w byłych krajach narodowo-socjalistycznych, dziś znany jest rzekomo już tylko w Polsce, Czechach, Słowacji, Rosji i krajach bałtyckich. Reszta świata świętuje podobnoż głównie Dzień Praw Dziecka 20 listopada, chociaż to trochę inne święto. Dzień Dziecka zainicjowany przez Światową Federację Kobiet Demokratycznych 1 czerwca jako Międzynarodowy Dzień Dziecka był i jest świętem ochrony dzieci (nieletnich) przed wojną, krzywdą i głodem. Podchwycony pod naciskiem ONZ i "demokratycznego" Zachodu przez narodowo-socjalistyczne władze krajów bloku wschodniego początkowo miał wyraźne konotacje polityczne. Z czasem jednak polityka zeszła na dalszy plan i dziś święto to ma bardzo ciepły, rodzinny charakter.
Konkurencyjne święto zaproponowała w 1954 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych, ale jako Dzień Deklaracji Praw Dziecka. W rezolucji 838 (IX) Zgromadzenie Ogólne ONZ zaleciło wszystkim państwom organizowanie obchodów Powszechnego Dnia Dziecka i zaapelowało, aby wykorzystać te obchody do propagowania idei braterstwa i zrozumienia pomiędzy dziećmi całego świata oraz do promowania działań na rzecz ich pomyślnego rozwoju. ONZ obchodzi zatem drugi, nieco inny Dzień Dziecka 20 listopada, w rocznicę uchwalenia Deklaracji Praw Dziecka (w 1959 roku) oraz Konwencji o Prawach Dziecka (w 1989 roku). Zgromadzenie Ogólne w swojej rezolucji sugeruje jednak, że każde państwo może organizować własne obchody w dniu, który uzna za właściwy.
Dzień Ochrony Praw Dziecka, ang. Universal Children's Day obchodzony jest 20 listopada, w Polsce bardzo mało popularny bo i z prawami dziecka nie zgadza się jeszcze zbyt wielu ciemnogrodzkich rodziców. Obchodzony intensywniej w związku z rocznicą podpisania Konwencji ONZ o Prawach Dziecka w 1989. Dedykowanie dzieciom szczególnego dnia w kalendarzu początek miało jednak w 1924 roku w Genewie, gdy Liga Narodów reprezentowana przez przedstawicieli ponad pięćdziesięciu krajów na wniosek Międzynarodowego Związku Pomocy Dzieciom przyjęła uchwałę zwaną Deklaracją Praw Dziecka. Przyznanie dzieciom praw, których nie miały do początku dwudziestego stulecia stało się przełomem na drodze do uznania dzieci za pełnoprawnych obywateli społeczeństwa. W 1949 roku Światowa Federacja Kobiet Demokratycznych uznała dzień 1 czerwca za najbardziej odpowiedni dla manifestacji problemu ochrony dzieci przed złem świata. Inicjatywę podjęły władze krajów bloku socjalistycznego traktując ją jako propagandowe narzędzie walki politycznej i wprowadzając święto do kalendarzy. W większości krajów Europy Zachodniej przyjęto, że najodpowiedniejszym dniem jest 20 listopada, jako rocznica przyjęcia przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Deklaracji Praw Dziecka w 1959 roku.
Tak jak różne są daty obchodzenia Dnia Dziecka, różne są również zwyczaje z nim związane. Np. we Francji 6 stycznia świętuje się specjalny, dodatkowy Dzień Rodziny. Rodzice i dzieci zasiadają wówczas do uroczystej kolacji, podczas której jedzą m.in. ciasto z "wróżbami". W Japonii Dniem Dziecka jest 5 maja, choć świętują wówczas tylko chłopcy, głównie następcy ojca rodziny. Ojcowie robią wówczas z synami flagi w kształcie karpia (jako symbolu siły i odwagi) i wieszają je na drzwiach. Dziewczynki mają swój dzień 3 marca, kiedy to przygotowują wystawy lalek w tradycyjnych strojach i piją specjalny napój ryżowy. W Turcji Dzień Dziecka obchodzony jest 23 kwietnia. Dzieci ubrane w stroje narodowe tańczą, śpiewają i puszczają latawce. W Polsce Dzień Dziecka dotychczas kojarzył się w szkołach z paczką słodyczy, a o prawach dziecka, szczególnie pokrzywdzonego przemocą w pijackiej czyli typowo Polskiej Rodzinie niewiele mówiono, tak jak i o kazirodztwie z nieletnimi...
30 kwietnia - to Dzień bez Bicia - No Hitting Day, Spank Out Day
To społeczna akcja zainicjowana w 1998 roku w Stanach Zjednoczonych na fali śmierci wielu dzieci zabijanych przez agresywnych rodziców. „Dzień bez kar cielesnych” został wprowadzony w wielu krajach europejskich w następnych latach. Ta forma karania dzieci jest obecnie zakazana w 19 krajach na świecie, ale w USA jak i w Polsce wymaga jeszcze wprowadzenia w życie w odpowiedni i racjonalny sposób.
25 maja - Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego - Missing Children’s Day
Dzień ten obchodzony jest w krajach Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych. W Polsce organizowany jest od 2003 roku przez ITAKĘ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. Dzieci zaginione to najczęściej dzieci porwane i sprzedane na organy zamienne albo w celach seksualnych do pedofilskich burdeli. Czasem tak jak kradzione samochody zmieniają rodziców czyli włascicieli...
4 czerwca - Międzynarodowy Dzień Dzieci Będących Ofiarami Agresji - International Innocent Child Abuse Victim Day
W 1982 roku, na specjalnej sesji na temat kwestii palestyńskiej, Zgromadzenie Ogólne ONZ postanowiło ustanowić w dniu 4 czerwca doroczne obchody Międzynarodowego Dnia Dzieci Będących Ofiarami Agresji. To apropos używania dzieci jako żywych tarcz w obszarze konfliktu izraelsko-palestyńskiego oraz wysadzania autobusów szkolnych z żydowskimi przez palestyńczyków czy zbiorowego gwałcenia palestyńskich dzieci przez żołnierzy izraelskich na oczach ich rodziców, pod lufą karabinu. To się dzieje, ale tak jest w Czeczenii, w Tybecie, w Afganistanie, w Sudanie, w Iraku...
12 czerwca - Światowy Dzień Walki z Pracą Dzieci - World Day Against Child Labour
Z inicjatywy Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) obchodzony od 2002 roku. Ma być czasem refleksji nad realizacją zapisów Konwencji MOP Nr 182 dotyczącej zakazu i natychmiastowych działań na rzecz eliminowania najgorszych form pracy dzieci oraz Konwencji MOP nr 138 dotyczącej najniższego wieku dopuszczenia do zatrudnienia. W Polsce dzieci też ciężko pracują. Najgorzej mają te pracujące w charakterze 11-13 letnich prostytutek bądź żigolaczków, zapewne.
16 czerwca - Międzynarodowy Dzień Pomocy Dzieciom Afrykańskim - Day of the African Child
Dzień Dziecka Afrykańskiego obchodzony od 1991 roku, został ustanowiony z inicjatywy Organizacji Jedności Afrykańskiej i UNICEF. Dzień ten przypomina masakry dzieci w koncentracyjnym łagrze Soweto koło Johannesburga w RPA, dokonane w roku 1976 przez tamtejszy reżim chrześcijańsko- rasistowski, gdy tysiące dzieci murzyńskich wyszło 16 czerwca na ulicę w proteście przeciw niskiemu poziomowi edukacji i żądając prawa do nauki w swoim ojczystym języku. Policja rasistowska zastrzeliła wtedy wiele chłopców i dziewcząt, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni zajść zabiła oficjalnie w sumie ponad sto osób, a ponad tysiąc zraniła, lecz wiele postrzelonych zmarło po kilku dniach. Taka to miłość do bliźniego koloru czarnego. RPA to do dzisiaj dla białych kanalii pedofilski raj z murzyńskimi dziećmi jako prostytutkami i żigolami, często 5-7 letnimi. Ten biznes tak kwitnie ciągle jeszcze. A o tym, że dzieckiem w Afryce być jest bardzo ciężko bardzo mało w Polsce wiadomo, chyba, że się jakaś katastrofę nagłośni czasem mediom przypadkiem z braku innych nośnych tematów... Bycie murzyńskim dzieckiem emigrantem czyli tzw. "bambusikiem" w Polskiej szkole jest bodaj jeszcze gorsze niż życie w Afryce. Trudno zresztą powiedzieć co jest gorsze, głód czy upokorzenie przez rasistów. A chyba najgorsze jak jakaś chrześcijańska fundacja pomocy dzieciom bawi się dzieckiem, ściąga na trochę do Polski murzyniątko i odsyła do Afryki prosto na ulicę, wbrew opinii szkoły i opiekunów...
8 września - Międzynarodowy Dzień Walki z Analfabetyzmem - International Literacy Day
Dzień uchwalony przez UNESCO. Obecnie, na 2008 rok ponad 72 miliony dzieci na całym świecie pozostaje poza systemem edukacji. Nie zapoznaje nawet elementarnej umiejętności czytania ani pisania. Rządy lewaków bloku sowieckiego jako jeden z plusów miały powszechną edukację i praktyczną likwidację analfabetyzmu. Rządy prawaków i ich dyktatur skrajnego wyzysku nie interesują się edukacją biedoty i to jest ich znaczący minus. To ten minus oprócz skrajnego wyzysku doprowadził kiedyś do Rewolucji Październikowej. Może prawico warto zadbać jednak, żeby nie było powtórki z ludowej rewolucji?
9 września - Światowy Dzień FAS - FAS Awareness Day
Celem obchodów Dnia FAS jest promocja abstynencji wśród kobiet ciężarnych. Data jest symboliczna: dziewiątka jest symbolem 9 miesięcy ciąży, która powinna być wolna od alkoholu. Dzień 9 września, godzina 9.09 jest chwilą, gdy na całym świecie rozpoczynają się obchody Dnia FAS. W Polsce obchody Dnia FAS zostały zainaugurowane w roku 2001. Płodowy Zespół Alkoholowy (ang. FAS: Fetal Alcohol Syndrome) jest zespołem uszkodzeń organizmu i związanych z tym zaburzeń rozwoju u dzieci matek pijących alkohol w czasie ciąży. Należy przypomnieć, że ADHD, niedorozwój umysłowy czy autyzm to najczęściej skutki picia wina, piwa i wódki, a także dykty, czyli denaturatu, borygo i podobnych przez matki w czasie ciąży. nawet jedno porządne picie może znacząco uszkodzić płód i spowodować urodzenie kaleki. Narkotyzowanie się w czasie ciązy to osobny problem, tak przy okazji...
19 listopada - Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Przemocy wobec Dzieci - World Day for Prevention of Child Abuse
Obchodzony od 2000 roku, a organizowany przez Women's World Summit Foundation. W zamierzeniu ma wskazywać na związek z dniem 20 listopada, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Praw Człowieka. W szczególności obchody mają nawiązywać do artykułu 34 Konwencji o Prawach Dziecka, zgodnie z którym „Państwa-Strony zobowiązują się do ochrony dzieci przed wszelkimi formami wyzysku seksualnego i nadużyć seksualnych”. To chyba najbardziej wskazane święto do obchodzenia i popularyzowania w Polsce, gdzie przemoc seksualna wobec dzieci w pijackich patologicznych rodzinach jest powszechna, a pokrzywdzonych dzieci nikt praktycznie nie słucha, a jeśli to rzadko i stresująco dla ofiary.
Konwencja Praw Dziecka - Omówienie
W dniu 20 listopada 1989 roku Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych uchwaliło po latach negocjacji Konstytucję o Prawach Dziecka. Weszła ona ostatecznie w życie 2 września 1990 roku. Zaczęła obowiązywać od 7 lipca 1991 roku. Postanowienia Konwencji dotyczą dziecka, czyli osoby fizycznej która nie ukończyła 18 lat. Nie należy mylić ochrony praw dzieci, czyli narodzonych osób fizycznych z pomysłami na obronę zygoty wymyślanymi przez osoby, które chcą paranoicznymi pomysłami odwrócić uwagę opinii publicznej od prawdziwych problemów krzywdzonych dzieci, a zajmowac się urojonymi zastępczymi problemami i mienić się rzekomymi obrońcami życia. Jest to dokument obowiązujący w niemal wszystkich państwach świata z wyjątkiem m.in. USA, które nie ratyfikowały Konwencji Praw Dziecka i dlatego słyną z wielkiej liczby dzieci będących ofiarami pedofili, kazirodztwa, handlu dziećmi do burdeli etc. Ameryka jak zwykle jest daleko w tyle z obroną praw dzieci i osób pokrzywdzonych.
Konwencję nazywa się światową Konstytucją Praw Dziecka
Status dziecka oparty jest według Konwencji na następujących założeniach:
* Dziecko jest samodzielnym podmiotem. Ze względu na swoją niedojrzałość psychiczną i fizyczną wymaga szczególnej opieki i ochrony prywatnej.
* Dziecko, jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności i prywatności.
* Rodzina jest najlepszym środowiskiem wychowania dziecka.
* Państwo ma wspierać rodzinę, a nie wyręczać w jej funkcjach.
Zasady, którymi się kierowano tworząc system ochrony dziecka:
Zasada dobra dziecka, co oznacza, że wszystkie działania podejmowane są w najlepiej pojętym interesie dziecka;
Zasada równość, która oznacza, że wszystkie dzieci są równe wobec prawa, niezależnie od ich cech (koloru skóry, narodowości, płci itp.);
Zasada poszanowania praw i odpowiedzialności obojga rodziców za rozwój i wychowanie dziecka; zgodnie z nią ochronie podlega autonomia rodziny i prawa obojga rodziców do decydowania o sprawach dziecka;
Zasada pomocy państwa w zabezpieczeniu odpowiednich warunków socjalnych i zdrowotnych rodziny.
Katalog praw przyznanych dziecku w Konwencji:
* prawo do życia i rozwoju;
* prawo do tożsamości i identyczności (nazwiska, imienia, obywatelstwa, wiedzy o własnym pochodzeniu);
* prawo do wolności, godności, szacunku, nietykalności osobistej;
* prawo do swobody myśli, sumienia i wyznania;
* prawo do wyrażania własnych poglądów i występowania w sprawach dotyczących dziecka w postępowaniu administracyjnym i sądowym;
* prawo do wychowania w rodzinie i kontaktów z rodzicami w przypadku rozłączenia a nimi;
* prawo do wolności od przemocy fizycznej i psychicznej, wyzysku, nadużyć seksualnych i wszelkiego okrucieństwa;
* prawo nie rekrutowania do wojska poniżej 15 roku życia.
* prawo do odpowiedniego standardu życia;
* prawo do zabezpieczenia socjalnego;
* prawo do nauki (bezpłatnej i obowiązkowej w zakresie szkoły podstawowej);
* prawo do korzystania z dóbr kultury;
* prawo do informacji;
* prawo do znajomości swoich praw.
* prawo stowarzyszania się i zgromadzeń w celach pokojowych
Polska ratyfikowała Konwencję Praw Dziecka 7 lipca 1991 roku, jednak z pewnymi bezmyślnymi zastrzeżeniami oraz własną, trochę chorą interpretacją niektórych przepisów. Zgodnie z pierwszym zastrzeżeniem, a wbrew tekstowi konwencji, dziecko adoptowane nie ma prawa poznać danych swoich rodziców naturalnych, co zwykle jest okrucieństwem na dziecku. Przepis ten nie jest dla dobra dziecka ale w dorosłym życiu służy nabijaniu kieszeni osób które pomagają odszukać zgubioną tożsamość i rujnować finansowo dorosłe już sieroty. Drugie zastrzeżenie tyczy się zapisu o wieku, w którym istnieje możliwość powołania do służby wojskowej lub podobnej i uczestnictwa w działaniach wojennych, a które będzie regulowane zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce ale nie niższym niż 15 lat.
W następujących po tych zastrzeżeniach deklaracjach będących w istocie interpretacjami strona polska stwierdza, że prawo do swobody myśli, sumienia i wyznania oraz wyrażania własnych poglądów przez dziecko i występowania w sprawach dziecka dotyczących, w postępowaniu administracyjnym i sądowym jest obwarowane poszanowaniem władzy rodzicielskiej i musi być zgodne z polskimi zwyczajami i tradycjami dotyczącymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodziną, co znacząco ograniczania stosowanie Konwencji do poziomu Polskiego Ciemnogrodu. W praktyce służy to do terroryzowania młodzieży w szkołach podstawowych i gimnazjach oraz liceach RP, aby nie zmieniały wyznania religijnego na inne niż narzucany przymusowo rzymski katolicyzm.
W drugiej deklaracji strona polska stwierdza, że poradnictwo dla rodziców oraz wychowanie w zakresie planowania rodziny powinno pozostawać w zgodzie z normami moralności, co chyba oznacza akceptację kazirodztwa i pedofilii w Polskich Rodzinach Moralnych Inaczej - jak powszechnie wiadomo. Kiedy ustawodawca RP zacznie respektować międzynarodowe normy dla ochrony dzieci przed pijacko- patologicznymi rodzinami i ich rodzicielską władzą nie wiadomo.
Kiedy Polski Sejm zagwarantuje naukowe wychowanie seksualne dzieci i młodzieży w każdej szkole, włącznie ze stosowaniem prezerwatyw zamiast wspierać ciemnogród i niechciane ciąże dzieci w wieku 11-16 lat? Polskie interpretacje i ograniczenia Konwencji Praw Dziecka są jak dotychczas chore i wspierają niemoralną patologię, w tym pedofilię i kazirodztwo oraz kiszenie dzieci w beczkach, bo młodzi rodzice nie słyszeli w szkole o antykoncepcji oraz prawie do aborcji niechcianej ciąży.
ŁAMANIE PRAW DZIECI w RELACJACH DZIECI z NETU
=>Wraz z moimi rówieśnikami zauważamy ten problem, bo dotyczy nas samych. Często, jako dzieci jesteśmy „przedmiotem manipulacji” w rękach dorosłych. Prawa Dziecka traktują jako zamach na autorytet dorosłych i to czasem przyczyna łamania tych praw. Dzieci są często ofiarami bądź świadkami przemocy. Ile razy można było wyczytać w gazetach, czy zobaczyć w telewizji że ojciec czy matka pobiło swoje dzieci. Gdy tylko sprawy nabierają rozgłosu rodzice występując przed kamerami, czy udzielając wywiadu mówią : ”Miałem zły dzień. To się więcej nie powtórzy! To był impuls Ja normalnie nie zrobiłbym czegoś takiego!!!”. Tymczasem dziecko leży w szpitalu i nie wiadomo czy przeżyje... Jeśli ojciec był w stanie śmiertelnie pobić bezbronnego dwulatka to istnieje podejrzenie, że może się to jeszcze powtórzyć. Ale gdzie jest matka? Matka, która powinna kochać, pomóc dziecku w potrzebie. Często, kiedy dziecko potrzebuje jej pomocy ta przepija ostatnie pieniądze, z myślą że nie może już być lepiej. Kilka miesięcy w mediach głośno było o rodzicach, którzy mordowali swoje dzieci. „To była normalna, katolicka rodzina!” Mówili sąsiedzi. Jeśli tak ma wyglądać normalna i katolicka rodzina to ja podziękuje.
Dzieci często są ofiarami gwałtów. Zdarza się często, że „ofiarodawcami” są ojcowie, a nawet starsze, dorosłe rodzeństwo. Bardzo niedawno można było przeczytać o ojcu który zgwałcił swoje dwie córki i syna. Syn tego pana zgwałcił też jedną ze swoich sióstr - jedną z tych, którą zgwałcił ojciec. „Obudziłam się w nocy” - mówi matka - „Słyszałam dziwne dźwięki. Myślałam, że to włamywacze, ale co oni mogli chcieć ukraść z naszego mieszkania? Nie ma telewizora, radia... Gdy usiadłam zobaczyłam, że syn gwałci córkę...” Dzięki matce wszystko wyszło na jaw. Toczy się sprawa przeciwko ojcu. Syn przebywa już w ośrodku wychowawczym. Rodzeństwo - zwłaszcza dwie córki może nie czują się bezpiecznie, ale bez gwałcicieli w ich domu jest inaczej. Atmosfera jest mniej spięta. Reszta rodzeństwa chłopca - cztery siostry i dwóch braci - nadal nie wiedziałaby o tych zdarzeniach, gdyby nie matka, lub kolejny gwałt.
Dziecko staje się też ofiarą innych dzieci. Powodami są najczęściej inny kolor skóry czy pozycja majątkowa ich rodziców. Dziecko czuje się wtedy gorsze i zaniża się jego samoocena. Myśli, że skoro odbiera go tak jego otoczenie musi tak naprawdę być. I stara się to zmienić. W dążeniu do celu nic mu nie może przeszkodzić. Często twierdząc, że już nic nie może zrobić, że już zawsze będzie „tym” najgorszym chce stracić życie. W takim przypadku konieczna jest interwencja dorosłego. Psychologa, pedagoga, rodzica. Ale pomoc musi nadejść szybko. Nierzadko można natknąć się na łamanie Praw Dziecka w szkole. Czasem łamią je nauczyciele, a czasem łamią je uczniowie. Nauczyciele znajdują sobie „pupilków” i nie widzą świata poza nimi. Wielbią ich, dają za wzór reszcie klasy. A w rzeczywistości „pupilek” może być pospolitym łobuzem. Ale do danej nauczycielki to nie dociera. Uważa, że wszyscy zmyślają, bo są zazdrośni o jego postępy w nauce itp. A często ci gorsi w nauce są poniewierani przez „tego” lepszego. Dziecko staje się wtedy nieprzyjemne dla otoczenia i pozostali chcący się z nim zaprzyjaźnić odpycha jego zachowanie.
Dziecko często jest „psute” przez rodziców dostając wszystko o co prosi. To „pomaga” w utrwalaniu złych nawyków. Niektórymi prośbami wystawia na próbę. Rodzice obawiają się postępując wobec dziecka twardo i zdecydowanie. Daje to poczucie bezpieczeństwa dziecku. Niektóre rzeczy mogą przecież zaszkodzić zdrowiu dziecka. Z czasem dziecko może uzależnić się od tego że zawsze wszystko dostanie, i wystawianie na próbę przerodzi się w żądania. Wtedy dziecko będzie już wiedziało że zawsze dostanie to czego chce, niezależnie od tego jakie może nieść to konsekwencje. Mnie i moich rówieśników bulwersuje fakt że tak głośno jest o łamaniu praw dziecka, a i tak mało osób stara się pomóc ofiarą przemocy, gwałtów i wielu innych przewinień. Jest wiele organizacji międzynarodowych które starają się pomóc najmłodszym i bezbronnym, starszym bojącym się mówić o tym że coś tak strasznego ich dotknęło, ale to i tak kropla w morzu potrzeb. Przecież każdy był kiedyś dzieckiem, przecież każdy wie co mogło spotkać dziecko idące przed nim na ulicy, może ten sam dorosły był jako dziecko ofiarą taką jak ono...<= (Koniec cytatów z internetu)
Dziesięć Lat Konwencji (2001)
Przestrzeganie wielu zapisów Konwencji Praw Dziecka ciągle pozostawia wiele do życzenia.
Na przykład, bardzo często w Polsce spotykamy się z przypadkami łamania praw dziecka, z krzywdzeniem dzieci, i to zarówno w domu rodzinnym, jak i w placówkach oświatowych, opiekuńczo-wychowawczych czy też służby zdrowia. Dowiadujemy się o tym co jakiś czas z prasy, telewizji, z różnego rodzaju publikacji. Są prowadzone badania, których efektem jest statystyczne ujęcie zjawiska. Potem ukazują się komunikaty i raporty, które najczęściej dotyczą krzywdzenia dzieci w rodzinie. Objawia się to przypadkami stosowania przemocy fizycznej, emocjonalnej, wykorzystywaniem seksualnym, niezaspokajaniem w rodzinie podstawowych potrzeb dzieci - zarówno fizycznych (niedostatki w odżywianiu, ubieraniu, ochronie zdrowia, edukacji), jak i psychicznych (brak poczucia bezpieczeństwa, miłości rodzicielskiej, troski). Od roku 2001 nie wiele posunieto do przodu z dziedziny zagwarantowania minimum podstawowych praw dziecka.
=>Zwraca uwagę fakt, iż przez dziesięć lat obowiązywania w Polsce Konwencji o Prawach Dziecka tak wiele jest nadal rozbieżności między jej zapisami a przepisami zapisami w polskim prawodawstwie. Weźmy prawo do tożsamości, to znaczy prawo do własnego nazwiska, obywatelstwa, znajomości pochodzenia genetycznego (art. 7 Konwencji). Jak wcześniej wspomniałam, do zapisu tego artykułu Polska, z uwagi na swoje rozstrzygnięcia prawne, wniosła szkodliwe społecznie zastrzeżenie. I tak, w przypadku adopcji w polskim kodeksie cywilnym dopuszcza się utajnianie akt dziecka (art. art. 48, 49), a Kodeks rodzinny i opiekuńczy w przypadku adopcji dopuszcza możliwość zmiany imienia i nazwiska (art. 122). Zgoda na to dziecka jest w tym przypadku brana pod uwagę dopiero po ukończeniu przez nie 13-tego roku życia. Tymczasem dzieci powyżej 6-7-ego roku życia rzadko już bywają adoptowane i te młodsze na ogół nie wiedzą, że mogą zachować dawne nazwisko lub połączyć je z nowym.
=>Zachowanie dawnego nazwiska dawałoby dziecku, z chwilą uzyskania pełnoletności, możliwość poznania swojej tożsamości lub pochodzenia genetycznego. Rozstrzygnięcia prawa polskiego w kwestii tożsamości dziecka prowadzą do zerwania więzi z rodzeństwem i krewnymi. Artykuły 20 i 21 Konwencji o Prawach Dziecka oraz artykuły 114 i 127 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zapewniają dziecku prawo do adopcji w przypadku niemożności wychowania w rodzinie. Szansę na adopcję mają zazwyczaj dzieci małe i zdrowe. Przewlekła procedura pozbawiania rodziców władzy rodzicielskiej zabiera wielu dzieciom szansę na życie w nowej rodzinie. Dzieci powyżej 6-ego roku życia już jej praktycznie nie mają, pozostaje im jedynie pobyt w domu dziecka, państwowej instytucji opiekuńczej, która boryka się z wieloma problemami, głównie natury materialnej.
=>Artykuł 12 Konwencji Praw Dziecka zapewnia dziecku prawo wyrażania opinii, występowania w sądzie we własnych sprawach. Kodeks cywilny (art. 15) oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy (art. 88, § 2; art. 89, § 1,2; art. 90,§ 1; art. 122, § 3) prawo takie zapewnia dziecku dopiero po ukończeniu przez nie 13-ego roku życia, tak jakby młodsze dzieci nie posiadały organu mowy. Ale dzieci rzadko znają swoje uprawnienia i nie mają jak ich wyegzekwować na często bezmyślnych sądach. W sprawach opiekuńczych ich opinii wysłuchuje na ogół psycholog. Prawodawstwo polskie powinno przykładać większą wagę do opinii i woli dzieci, w szczególności mających tzw. rozeznanie w sprawach ich dotyczących, zwłaszcza w sprawach opiekuńczych. Należałoby rozszerzyć możliwości proceduralne uczestnictwa dzieci w sprawach ich dotyczących. Jest konieczne stworzenie większej liczby procedur ochronnych w trakcie przesłuchiwania dzieci w charakterze świadków i dzieci ofiar przestępstw.
=>Prawo dziecka do wychowania w rodzinie i kontaktów z obojgiem rodziców (w przypadku ich rozstania), o czym mówią art. art. 5, 9 i 18 Konwencji o Prawach Dziecka, ma swoje odzwierciedlenie również w Konstytucji RP (art. 79) oraz Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (art. art. 93, 97, 113). Jednakże egzekwowanie orzeczeń sądów rodzinnych, w szczególności dotyczących kontaktów po rozwodzie z jednym z rodziców, jest bardzo mało skuteczne, a często ma wręcz absurdalny wymiar.
=>Prawo do wolności od poniżającego traktowania i karania zapewniają dziecku zapisy art. art. 19, 34 i 73 Konwencji oraz inne uregulowania prawa polskiego. Zjawisko poniżania dzieci i przemocy wobec nich nie jest jednak wystarczająco rozpoznane. Brak jest skutecznych sposobów ochrony i pomocy dla dzieci ofiar. Dzieci rzadko decydują się ujawniać przemoc, zresztą komu mają o przemocy domowych tyranów opowiedzieć, jak ich często nikt wysłuchać nie chce. W trakcie prowadzenia śledztwa i postępowania przed sądem jest zbyt mało procedur chroniących dziecko ofiarę przemocy.
=>Należałoby jak najszybciej usprawnić system pomocy, w tym m.in.: skoordynować działania różnych służb działających na rzecz rodziny i dzieci, zmienić procedury prowadzenia śledztwa i postępowania przed sądem. Dopiero na przełomie 2000/01 uległy zmianie przepisy dotyczące eksmisji sprawców przemocy z lokali mieszkalnych. Najczęściej bywało tak, że to ofiary przemocy - matka z dziećmi - musiały opuścić mieszkanie, a nie zwyrodniały tyran domowy. Bardzo ważną sprawą jest również wprowadzenie procedur ochrony dla ofiar przemocy.
=>Prawo do poszanowania godności, prywatności i tajemnicy korespondencji (art. 16 Konwencji), to kolejne prawo nagminnie łamane zarówno w rodzinie, jak i w polskich placówkach edukacyjnych i opiekuńczych. Liczne naruszenia tego prawa są spowodowane głównie brakiem procedur ochronnych. Należałoby jak najszybciej wprowadzić procedury ochrony prywatności dzieci, zwłaszcza w instytucjach edukacyjnych i wychowawczych.
=>Kolejnym prawem zapisanym w Konwencji, a nie mającym odzwierciedlenia w naszym prawodawstwie, jest prawo do stowarzyszania się (art. 15). W przypadku osób, które nie ukończyły 16-tego roku życia, o przynależności do organizacji decydują rodzice, co jest absurdalne. Osoby niepełnoletnie (dzieci) nie mogą rejestrować stowarzyszeń, choć mogą być np. w zarządzie, jeżeli większość stanowią osoby pełnoletnie. Niepełnoletni nie mogą należeć do partii politycznych i być organizatorami zgromadzenia, mogą jedynie w nim uczestniczyć, kiedy jest ono zorganizowane przez dorosłych. Jest to uniemożliwianie działalności organizacji młodzieżowych zamiast których grasują bandy osiedlowe.
=>Prawo do informacji, o której mówią art. art. 13 i 17 Konwencji, w przypadku dzieci w Polsce jest rzadko respektowane i brak jest możliwości egzekwowania go. Stosunkowo najlepiej jest przestrzegane prawo do informacji o ocenach w szkole. Natomiast uczniowie nie zawsze znają swoje prawa i statut szkoły. Nieletni w sądzie rzadko mają możliwość zapoznania się z aktami sprawy. Mogą się wypowiedzieć, ale najczęściej nie otrzymują informacji o trybie postępowania. Dzieci nie są również informowane o toczącym się postępowaniu opiekuńczym, chociaż sprawa bezpośrednio ich dotyczy, co zakrawa na patologiczną zbrodnię na dziecku.
=>Prawo dziecka do nauki zapisane w art. 28 Konwencji zapewnia również Konstytucja RP. W jego realizacji występuje jednak wiele niejasności. Dotyczą one np. właściwego wypełniania obowiązku szkolnego przez dzieci niepełnosprawne (o specjalnych potrzebach edukacyjnych) i dzieci ze specyficznymi trudnościami w nauce (z normą intelektualną), dla których nie ma odpowiednich programów nauczania. Ponadto kształcenie zawodowe jest zaniedbane, zwłaszcza w placówkach opiekuńczych i resocjalizacyjnych, brak jest w nich odpowiednich warunków do zdobywania zawodu.
=>Konstytucja RP zapewnia dzieciom również prawo do opieki socjalnej zapisane w art. art. 26, 27 Konwencji. Jednakże skala ubóstwa, zwłaszcza wśród dzieci, jest wysoka, szczególnie w rejonach objętych bezrobociem. Pomoc materialna dla dzieci i rodzin ubogich jest niewystarczająca. Zdarza się, że dzieci umieszcza się w placówkach, w których koszt utrzymania jest bardzo wysoki. Część tych dzieci mogłaby pozostać w rodzinie, gdyby udzielono jej odpowiedniej pomocy.
=>Prawo dzieci do należytej edukacji seksualnej to kolejny szeroki temat jak Wisła głęboki, o którym czas najwyższy nie tylko w Ciemnogrodzie zacząć mówić ale i wykonywać w każdej szkole. O zakazie piętnowania dzieci dotkniętych molestowaniem przez duchownych w okolicznych parafiach i surowym karaniu "religijnych" sprawców nagonek na molestowane dzieci też Sejm mógłby pomyśleć.
przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 roku.
[Dz.U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526]
Polska ratyfikowała konwencję 30 września 1991 roku z zastrzeżeniami oraz deklaracjami interpretacyjnymi. Konwencja weszła w życie w stosunku do Polski dnia 7 lipca 1991 roku.
Państwa - Strony niniejszej konwencji,
I.przyznanie domniemania niewinności do chwili udowodnienia winy zgodnie z prawem;
II.niezwłoczne bezpośrednie poinformowanie go o stawianych mu zarzutach lub, w odpowiednich przypadkach, za pośrednictwem jego rodziców albo opiekuna prawnego oraz zapewnienie prawnej lub innej pomocy w przygotowaniu i prezentowaniu jego obrony;
III.rozpatrzenie sprawy bez zwłoki i przez niezawisłą i bezstronną władzę bądź organ sądowy w uczciwym procesie, przeprowadzonym zgodnie z prawem, zabezpieczeniem prawnej lub innej właściwej pomocy oraz w obecności jego rodziców lub opiekunów prawnych, jeśli tylko nie będzie to uważane za niezgodne z najwyższym interesem dziecka z uwagi na jego wiek lub sytuację;
IV.niestosowanie przymusu do składania zeznań lub przyznania się do winy; przesłuchiwanie świadków ze strony przeciwnej i równoprawne uczestniczenie w przesłuchiwaniu świadków w jego imieniu;
V.w przypadku uznania winnym pogwałcenia prawa karnego, posiadanie prawa odwołania się od tego orzeczenia oraz innych związanych z nim środków do wyższej, kompetentnej, niezawisłej i bezstronnej władzy lub organu sądowego, zgodnie z prawem;
VI.zapewnienie bezpłatnej pomocy tłumacza, jeśli dziecko nie rozumie bądź nie mówi w danym języku;
VII.pełne poszanowanie spraw z zakresu życia osobistego we wszystkich etapach procesowych.
Ratyfikując Konwencję o prawach dziecka, przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 roku, Rzeczpospolita Polska w oparciu o postanowienie artykułu 51 ustęp 1 tej konwencji zgłasza następujące zastrzeżenia:
Dz. U. Nr 6, poz. 69
3. Rzecznik nie może zajmować innego stanowiska ani wykonywać innych zajęć zawodowych, a także nie może prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z obowiązkami i godnością jego urzędu.
Rzecznik podejmuje działania przewidziane w ustawie z własnej inicjatywy, biorąc pod uwagę w szczególności informacje wskazujące na naruszenie praw lub dobra dziecka,
1. Rzecznik przedstawia Sejmowi i Senatowi, corocznie, informację o swojej działalności i uwagi o stanie przestrzegania praw dziecka.
Art. 16. W ustawie z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. Nr 31, poz. 214, z 1984 r. Nr 35, poz. 187, z 1988 r. Nr 19, poz. 132, z 1989 r. Nr 4, poz. 24 i Nr 34, poz. 178 i 182, z 1990 r. Nr 20, poz. 121, z 1991 r. Nr 55, poz. 234, Nr 88, poz. 400 i Nr 95, poz. 425, z 1992 r. Nr 54, poz. 254 i Nr 90, poz. 451, z 1994 r. Nr 136, poz. 704, z 1995 r. Nr 132, poz. 640, z 1996 r. Nr 89, poz. 402 i Nr 106, poz. 496, z 1997 r. Nr 98, poz. 604, Nr 133, poz. 882 i 883 i Nr 141, poz. 943, z 1998 r. Nr 131, poz. 860, Nr 155, poz. 1016 i Nr 162, poz. 1118 oraz z 1999 r. Nr 49, poi. 483 i Nr 70, poz. 778) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 1 w ust. 1 po pkt 7 dodaje się pkt 7a w brzmieniu:
"7a) Biurze Rzecznika Praw Dziecka,";
2) w art. 36 w ust. 5 po pkt 9a dodaje się pkt 9b w brzmieniu:
"9b) Rzeczniku Praw Dziecka - dla urzędników Biura Rzecznika Praw Dziecka,";
a) w ust. 1a wyrazy " pkt 1, 2, 6, 7, 9, 10 i 13" zastępuje się wyrazami "pkt 1, 2, 6, 7, 7a, 9, 10 i 13",
b) w ust. 2 wyrazy "pkt 6 i 7" zastępuje się wyrazami "pkt 6, 7 i 7a",
c) w ust. 3 wyrazy "pkt 1, 2, 6, 7, 9, 10 i 13" zastępuje się wyrazami "pkt 1, 2, 6, 7, 7a, 9, 10 i 13".
1) w art. 1 po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu:
"2a. W sprawach dzieci Rzecznik współpracuje z Rzecznikiem Praw Dziecka.";
"2a) na wniosek Rzecznika Praw Dziecka,".
Art. 18. W ustawie(1) z dnia 23 grudnia 1994 r. o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej (Dz. U. z 1995 r. Nr 34, poz. 163, z 1996 r. Nr 106, poz. 496 i Nr 139, poz. 647, z 1997 r. Nr 133, poz. 883, z 1998 r. Nr 117, poz. 756, Nr 155, poz. 1014 i 1016 i Nr 160, poz. 1059 oraz z 1999 r. Nr 62, poz. 684 i Nr 72, poz. 802) w art. 2 w ust. 2 w pkt 1 po wyrazach "Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich," dodaje się wyrazy "Biurze Rzecznika Praw Dziecka,".
Art. 19. W ustawie z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. Nr 73, poz. 350 i Nr 137, poz. 638, z 19 97 r. Nr 28, poz. 153, Nr 98, poz. 604, Nr 106, poz. 679, Nr 121, poz. 770 i Nr 160, poz. 1080, z 1998 r. Nr 162, poz. 1118 oraz z 1999 r. Nr 52, poz. 527 i 528) w art. 30 w ust. 1 po wyrazach "w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich," dodaje się wyrazy "w Biurze Rzecznika Praw Dziecka,".
Prace nad utworzeniem instytucji Rzecznika Praw Dziecka w Polsce zainicjowane zostały przez organizacje pozarządowe i środowiska działające na rzecz praw dzieci. W rezultacie w Konstytucji RP z 1997 roku wprowadzono przepis (art. 72 p. 4) dający podstawy prawne do powołania Rzecznika Praw Dziecka. W wyniku prac parlamentarnych 6 stycznia 2000 roku uchwalono ustawę o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. Nr 6, poz. 69).
Na pierwszego Rzecznika Praw Dziecka Sejm Rzeczypospolitej Polskiej powołał uchwałą z dnia 8 czerwca 2000 roku dr Marka Piechowiaka, który 9 września 2000 roku złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Następcą Marka Piechowiacha został poseł na Sejm RP, sędzia Paweł Jaros. Jego kadencja trwała od 16 lutego 2001 roku do 7 kwietnia 2006roku. Nowym Rzecznikiem Praw Dziecka została poseł Sejmu RP, lekarz specjalista Ewa Sowińska z domu Stefaniak i rozpoczęła pięcioletnią kadencję 7 kwietnia 2006 roku. Ewa Sowińska jest chyba najbardziej krytykowanym Rzecznikiem Praw Dziecka z uwagi na jej skrajnie prawicową, prawacką polityczną orientację. Na szczęście została już z tej funkcji odwołana. Obecnie funkcję Rzecznika Praw Dziecka pełni Marek Michalak.
Biuro przyjmuje codziennie w godzinach 08.15-16.15
w czwartek 10.00-18.00
Telefon informacyjno-interwencyjny: (22) 696 55 50
czynny: codziennie w godz. 8.15-20.00,
fax: (22) 629 60 79 (całodobowo)
Adres poczty elektronicznej: rzecznik@brpd.gov.pl
Rzecznik Praw Dziecka w Internecie:
http://brdp.gov.pl
Licznik odwiedzin: 8212761 Ostatnia aktualizacja strony: 2019-05-25 11:50:30