Source: https://czasopismo.legeartis.org/2017/04/wykradzenie-listy-kontrahentow.html
Timestamp: 2019-04-20 16:14:28
Legal References Found: art. 269
 art. 53
 art. 23
 art. 23
 art. 267
 art. 287
 art. 49
 art. 53

Document Content:
Wykradzenie listy kontrahentów po włamaniu na serwer firmy
Włam na serwer firmy i wykradzenie listy kontrahentów
by Olgierd Rudak • 23 kwietnia 2017 • 6 komentarzy
Stare pytanie: czy włam na serwer konkurenta i wykradzenie listy kontrahentów mogą być traktowane jako przestępstwo — a jeśli tak to co za taki czyn grozi sprawcom? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 17 grudnia 2013 r., sygn. akt II AKa 233/13).
Trzech mężczyzn zostało oskarżonych o to, że korzystając z posiadanego bez uprawnień hasła i loginu do systemu pewnej firmy dokonali przynajmniej 30 włamań, kopiując dane informatyczne, które następnie zostały zainstalowane na serwerze firmy organizatora procederu (dwóch pozostałych sprawców było pracownikami pokrzywdzonego przedsiębiorstwa).
Czyn został zakwalifikowany jako przełamanie zabezpieczeń elektronicznych i nieupoważnione wpływanie na dane gromadzone w systemie informatycznym (art. 287 par. 1 kk, art. 269b par. 1 kk), a ponieważ zhakowana została lista kontrahentów — czyli dane osobowe — dołożono nielegalne pozyskanie i przetwarzanie danych osobowych w niezarejestrowanym zbiorze (art. 49 i art. 53 ustawy o ochronie danych osobowych).
Co więcej zdaniem prokuratora dane o kontrahentach przedsiębiorstwa były także sprzedawane (wyrządzoną w ten sposób szkodę oszacowano na 1,464 mln złotych), dołożono zatem jeszcze zarzut z art. 23 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
W pierwszej instancji sprawcy zostali uznani winnymi zarzucanych czynów: prowodyr został uniewinniony od zarzutu sprzedaży danych osobowych, a za resztę dostał 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, wobec nieuczciwych pracowników (którym udowodniono wyłącznie włamanie na serwer pracodawcy) zastosowano warunkowe umorzenie postępowania na 1 rok.
Rozpatrując apelacje oskarżonych sąd II instancji podkreślił, że włamanie na serwer konkurencji było związane z dążeniem głównego oskarżonego, który planował rozwinięcie działalności handlowej, do rozwinięcia skrzydeł kosztem bezpośredniego konkurenta. Ponieważ jednak sam nie posiadał niezbędnej wiedzy i umiejętności, a także znajomości struktury bazy danych, wykradzenie listy kontrahentów byłoby niemożliwe bez współsprawców — pracowników pokrzywdzonego przedsiębiorstwa, którzy przekazali informacje niezbędne do wyprowadzenia skutecznego ataku. Ba, jednego z nich — współwinnych — nawet „w nagrodę” zatrudnił w swojej firmie, ten zaś w ramach swoich obowiązków pracowniczych namawiał kontrahentów ex-pracodawcy do zerwania współpracy.
Natomiast nie budzi wątpliwości zarzut fakt skopiowania danych: po zbadaniu pliku zapisanego na serwerze sprawcy okazało się, że 89% rekordów jest identycznych z bazą pokrzywdzonej firmy (błędy literowe i przekłamania, sposób zapisu, niekompletności, podobieństwa w użyciu małych i dużych liter). Sama baza zawierała dane przeszło 10 tys. kontrahentów, jej zebranie zajęło pokrzywdzonym kilka lat, zatem wartość wyrządzonej szkody także została oceniona prawidłowo.
Stąd też oskarżeni nie mogą liczyć na łagodniejsze potraktowanie — zatem wyrok został utrzymany w mocy.
Tags: art. 23 uznk art. 267 kk art. 287 kk art. 49 UoODO art. 53 UoODO dane osobowe informatyka
← Peter Longerich, „Goebbels. Apostoł diabła” — recenzja sfrustrowana
Czy pracownik ma prawo zaplanować sobie urlop w pełnym wymiarze 26 dni? →
Największe brawa należą się firmowym informatykom. Z praktyki wiem, że w większości firm zabezpieczenia są na takim poziomie, że raczej nie zauważyliby zalogowania się poprawnym loginem i hasłem.
Dziwne, gdyby nie było (przestępstwem).
2. Jakieś warunkowe umorzenia za wałek na półtora miliona?
Sprzedaży – czyli szkody na 1.5M nie udowodniono.
Zawiasy dostał za sam włam z intencją zaszkodzenia.
Przynajmniej tak wynika z tekstu
Też jestem ciekaw umorzenia kary za te 1,5bańki :)
Na prawie się nie znam ale wygląda na niską karę.
Poza tym żeby wynieść coś z cudzego serwera a potem wrzucić na swój (te same błędy literowe) to trzeba być skrajnie aroganckim lub/i nierozgarniętym ;)
Może chodziło o to, że strata była oszacowana jako ewentualna? Bo przecież nie zawsze można ocenić, że uzyskanie dostępu do listy kontrahentów powoduje ich przejście do niezbyt uczciwej konkurencji. Mogliby by przejść z innych powodów, mogliby zrezygnować z usług danej firmy i sami rozejrzeć się po rynku… Nie, nie bronię postępowania nieuczciwej firmy!
Warunkowe zawieszenie wykonania kary nie oznacza, że sprawa została umorzona — wyrok mówi „będzie siedział” — po namyśle „jeśli jeszcze raz coś wywinie”.