Source: http://zalewska.blog.onet.pl/2008/12/
Timestamp: 2017-02-25 20:55:02
Legal References Found: art. 64
 Art.3
 art. 12
 art. 1
 art. 1714
 art. 64
 art. 21
 art. 1
 art. 12
 art. 1714
 art. 8
 art. 2
 art. 272
 art. 8
 art. 12
 art. 1714
 art. 8
 art. 31
 art. 64
 art. 21
 art. 272
 art. 12
 art. 1714
 art. 12
 art. 1714
 art. 12
 art. 12
 art. 1714
 art. 8
 art. 272
 art. 8
 Art. 12
 art. 64
 art. 21
 Art. 1714
 art. 64
 art. 21
 Art. 12
 art. 1714
 art. 2
 Art. 8
 art. 2
 Art. 272
 art. 2
 art. 31
 Art. 8
 art. 2
 art. 31
 art. 272
 art. 8
 art. 12
 art. 1714
 art. 1714
 art. 64

Document Content:
Grudzień, 2008 | Blog prawno-uwłaszczeniowy
Miesięczne archiwum: Grudzień 2008	DZIEŃ ŚWIĘTEJ RODZINY
Opublikowano 28 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	Pierwsza niedziela po Narodzeniu Pańskim- „Dzień Świętej Rodziny”. <?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
Jakie miejsce w naszym kraju ma „Rodzina”, jakie ma prawa, jaka partia dba o jej interesy?
W dzisiejszym świecie dba się bardziej o prawa tych, którzy z rodziną nic nie mają wspólnego.
Pary homoseksualne walczą o prawa adopcji dzieci i wielokrotnie je otrzymują, w Polsce o tym się tylko wspomina, ale przecież po wprowadzeniu finansowania metody „ in vitro”, następnym krokiem mogą być związki homoseksualne, które otrzymają prawa cywilnej rodziny, a w konsekwencji prawo adoptowania dzieci.
Partie, które dzisiaj reprezentują nas w sejmie nie dbają o rozwój rodziny wielokrotnie, wchodzą w tak zwane kompromisy w sprawie ochrony życia, popierają metodę „in vitro”.
Wprowadzony podatek z możliwością odliczania podwójnej kwoty wolnej na każde dziecko oraz tzw. becikowe są zasługą jedynej partii, która zrealizowała swój program dla „Polskiej Rodziny”, której niestety nie ma już w sejmie.
Poniżej list pasterski Episkopatu Polski odczytany dzisiaj w kościołach. za: http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=20081216_0
List pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny28 XII 2008OTOCZMY TROSKĄ ŻYCIE CZŁOWIEKA.
Siostry i Bracia! Umiłowani w Chrystusie Panu!Radość wielka, która z okazji Bożego Narodzenia staje się udziałem całego ludu, to radość z narodzenia Dziecka. Radość tę wypowiedział Symeon, który „wziął Dzieciątko Jezus w objęcia, błogosławił Boga” i wypowiedział proroctwo wobec Izraela, a także do „Matki Jego, Maryi.” Radość tę wypowiedziała prorokini Anna, która „sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy” (por. Łk 2, 22-40). Niestety, nie wszyscy dostrzegają w Nim nadzieję dla świata. Herod widzi w tym Dziecku zagrożenie i poleca mordować dzieci. Ponieważ i dzisiaj narasta agresja wobec rodziny i życia ludzkiego, pragniemy umocnić rodziny w pełnieniu ich powołania, a równocześnie prosić wszystkich, aby bardziej zdecydowanie troszczyli się o życie każdego człowieka.
Najpierw serdecznie, z szacunkiem i wdzięcznością pozdrawiamy wszystkie katolickie rodziny. Niech Bóg błogosławi matkom i ojcom, którzy zjednoczeni we wzajemnej i nierozerwalnej miłości wychowują swoje dzieci, traktując to jako życiowe powołanie. Jesteście piękni w Waszej Miłości. Jesteście wielcy w waszym poświęceniu. Cenne jest Wasze świadectwo, że dojrzała Miłość i rodzicielstwo idą razem. Wasze dzieci są nie tylko waszymi „skarbami”. One naprawdę są nadzieją Kościoła i świata. One patrząc na Was i na Waszych przyjaciół, chłoną świat Waszych wartości. Jakąż radością i nadzieją napełniają się nasze serca, gdy patrzymy jak dzieci kochają dzieci. O stosunku do życia w następnych pokoleniach zadecydują dzieci wychowane w rodzinach otwartych na życie! Uściskajcie je od nas, gdy wrócicie do domu.Ze szczególnym szacunkiem pozdrawiamy rodziny wielodzietne. Ostatnio lansuje się dziwne przekonanie, że rodzina z trójką dzieci to już rodzina „wielodzietna”. Dzięki Bogu są też w Polsce naprawdę wielodzietne rodziny, które zgodnie ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II potrafią zarazem roztropnie i wielkodusznie planować większą liczbę dzieci. Ta wielkoduszność zasługuje na szczególną wdzięczność Narodu, bo bez niej nie miałby przyszłości. W tym miejscu ciśnie się bardzo poważne pytanie: Czy państwo daje należyty wyraz tej wdzięczności?Niech Bóg błogosławi matkom i ojcom, którzy wspólnie oczekują narodzin dziecka. Ten czas oczekiwania niech służy pogłębieniu Waszej jedności małżeńskiej. Niezastąpione są chwile, które małżonkowie spędzają razem; chwile pełne rozmów i wzruszeń nad misterium życia. Zadbajcie, aby dziecko rozwijające się pod sercem matki narodziło się też w sercu ojca. Trzeba przecież, aby żona nie była samotna ani w oczekiwaniu na dziecko, ani w rodzeniu, ani w wychowywaniu dzieci.Rodzice dojrzali do rodzicielstwa rozumieją, że naprawdę urodzić, to nie tylko dać życie, ale także zapewnić dzieciom utrzymanie oraz wprowadzić je w świat wiary i kultury. W tym kontekście patrzymy z niepokojem na plagę rozwodów. Z całym naciskiem trzeba bowiem powiedzieć, że ojciec, który przekazuje dziecku życie a następnie opuszcza rodzinę, nie jest godzien nazywać się ojcem. Podobnie matka, która odchodzi z dzieckiem do innego. Żadne spotkania ani prezenty nie zastąpią zwyczajnej, codziennej obecności w rodzinie. Do pełnego rozwoju dziecko potrzebuje bowiem obojga rodziców i musi widzieć ich wzajemną miłość. Inaczej nie nauczy się być w przyszłości mężem czy żoną i będzie musiało stawić czoła niezawinionym zranieniom swojej osobowości.
Jest w Polsce bardzo wiele małżeństw, które z niewypowiedzianą tęsknotą oczekują od lat na dziecko i proszą o nie Boga, jak o największy dar. Pamiętamy o Was w modlitwie. Zachowajcie pogodę ducha. Darzcie siebie jeszcze tkliwszą miłością. Chrońcie Wasze serca przed rozgoryczeniem i pretensjami do Boga. Nie traćcie nadziei. Wiele rodzin, które jeszcze niedawno były w Waszej sytuacji, dzisiaj już cieszą się dziećmi. Trzeba powiedzieć, że również Wasze oczekiwanie ma sens. Ono jest nie tylko ogromnie potrzebnym, ale też niepodważalnym świadectwem. Ze słowami można bowiem się spierać. Któż jednak odważy się zakwestionować Wasze życie szarpane tęsknotą za dzieckiem i jej niemalże podporządkowane. Chociażby czytając Wasze wypowiedzi na forach internetowych można się przekonać, że Bóg tak głęboko zapisał w sercu człowieka powołanie do macierzyństwa i do ojcostwa, że bez dzieci małżeństwo nie potrafi być w pełni szczęśliwe.Wyczekujący narodzin dziecka często doświadczają dramatu poronienia samoistnego. Każdego roku dotyka on w Polsce około 40 tysięcy rodzin. Zważywszy, że powodowany nim ból dotyka również rodziców i teściów, każdego roku cierpi w Polsce z tego powodu około 250 tysięcy osób. Usilnie prosimy w ich imieniu lekarzy i administrację szpitali, aby zechcieli uszanować ich ludzkie i rodzicielskie uczucia. Tym bardziej, że poronienie samoistne często dotyka młode małżeństwa, które leczyły się, modliły i z niepokojem oczekiwały szczęśliwej chwili porodu. W takich wypadkach stajemy więc nie wobec „jednostki chorobowej”, ale wobec rodziców, dziadków a często też wobec młodszego rodzeństwa, którzy boleśnie przeżywają śmierć oczekiwanego i już kochanego przez nich dziecka, które ma prawo do szacunku i godnego traktowania. Natomiast ich niezbywalnym prawem jest pożegnać, opłakiwać i pochować to dziecko. To są światowe standardy. Dziecko należy do rodziny! Rodzina ma prawo do pomocy duszpasterzy w zorganizowaniu godnego pochówku, a także życzliwego przyjęcia jej prośby o wydanie ciała dziecka przez odpowiednie władze szpitalne. Apelujemy o ludzką wyobraźnię.Niestety, nikt nie może zagwarantować, że każde z oczekujących małżeństw będzie miało szczęście rodzić dzieci. Rozumiemy targające wami myśli i emocje. W imię odpowiedzialności za prawdę musimy jednak powiedzieć, że w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone uciekać się do zapłodnienia „in vitro”. Bóg i tylko Bóg jest Panem życia. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych. Nie istnieje „prawo do dziecka”. Nie jest to opinia – jak czasami usiłuje się sugerować – Episkopatu Polski, ale zwyczajne nauczanie Kościoła Katolickiego, dawno już wyłożone w oficjalnych dokumentach.
Siostry i Bracia! Nasze pełne ciepła, szacunku i wdzięczności słowa biorą się stąd, że zarówno jakość życia poszczególnych osób, jak i przyszłość świata zależą od rodziny. Od najdawniejszych czasów było to oczywiste dla wszystkich ludów na wszystkich kontynentach. Historia kultury ludzkiej dostarcza na to niezliczonych świadectw. Dzisiaj – niech Bóg nam będzie miłosierny – ataki na małżeństwo i rodzinę stają się z każdym dniem coraz silniejsze i coraz bardziej radykalne, zarówno na płaszczyźnie ideologicznej, jak i w sferze prawodawstwa. Stolica Apostolska – zawsze wyważona w słowach – ubolewa, że „nigdy do tego stopnia, co dzisiaj, naturalna instytucja małżeństwa i rodziny nie była ofiarą tak gwałtownych ataków”.Oto zaprzecza się najbardziej oczywistym faktom. Wypacza się i ośmiesza najbardziej ewidentne rzeczywistości. W czasie poważnych kongresów światowych usiłuje się przedefiniować podstawowe pojęcia związane z płcią, małżeństwem i życiem. W ramach propagowanej rewolucji obyczajowej głosi się, że bycie pod względem płci kobietą bądź mężczyzną to jedynie wynik ograniczeń kulturowych, z których „nowoczesne” społeczeństwo musi się wyzwolić. Próbuje się nazywać małżeństwem związki dwóch osób tej samej płci. Nagłaśnia się i idealizuje mniejszości seksualne. Takie pary domagają się tych samych praw, jakie są zarezerwowane dla męża i żony. Nawet „prawa” adoptowania dzieci. Mówi się o tym w kategoriach „praw człowieka” i „wolności”. To wszystko niszczy człowieka i urąga jego godności. Gdy na początku XX wieku zgubna ideologia komunistyczna zaczynała docierać do Polski, wielu przestrzegało przed niebezpieczeństwem błędnego myślenia o człowieku. Zlekceważono ich albo poddano zaciekłym prześladowaniom. I oglądaliśmy na własne oczy, jak tenże błąd antropologiczny doprowadził do upadku całego systemu. Dzisiaj nurty post-oświeceniowe popełniają ten sam błąd w myśleniu o człowieku. Stolica Apostolska ostrzega, że może to doprowadzić do cywilizacji post-ludzkiej. Czy zechcemy wyciągnąć z tego wnioski? Na ratunek człowiekowi
Wzywamy zatem wszystkich ludzi dobrej woli. Musimy ratować człowieka. Liczymy na pomoc dziennikarzy. Jest pośród Was wielu prawdziwych humanistów. Nie raz pokazaliście, ile dobra potraficie wzniecić w świecie i z jakim profesjonalizmem służyć wielkim sprawom.Odważcie się zatem z prawdziwą wolnością szukać prawdy i służyć prawdzie o człowieku. Po co negować, że człowiek jest powołany i zdolny do miłości, do ofiary i do budowania prawdziwej i trwałej jedności małżeńskiej między kobietą i mężczyzną? Oczywiście, że to wymagająca droga, ale właśnie ona prowadzi do szczęścia, którego sami pragniecie. Czyż wędrowcy, którym chwilowo zabrakło sił, aby się wspinać na szczyty, muszą dla polepszenia swego samopoczucia gwałtownie zaprzeczać ich istnieniu? Po co jako ideał ludzkiej wolności przedstawiać karykaturę człowieka, schlebiając najniższym instynktom ludzkim? Równocześnie zaś po co stwarzać wrażenie, że wszelkie słabości i nieprawości, przez które miłość ludzka bardzo często doznaje sprofanowania, a które Pismo Święte ukazuje od tysiącleci jako zupełnie sprzeczne z powołaniem człowieka do świętości, stanowią poszukiwaną przez wielu wartość? Przecież to nie jest prawda. Jest też inne pytanie: czy to normalne, że razem z wolnością wypowiedzi wszedł – przede wszystkim na antenę radia i telewizji – wulgarny język ulicy? Czas skończyć z przemocą, brutalnością, mrocznością, obscenicznością, cynizmem. W imię odpowiedzialności za człowieka opowiedzcie się bardziej zdecydowanie po stronie dobra i piękna. Rodzina drogą Kościoła
Wzywamy zatem wszystkich ludzi dobrej woli do pomagania rodzinie. Liczymy na pomoc dziennikarzy. „O szczególny wysiłek w tym względzie czuję się zobowiązany prosić synów i córki Kościoła – pisał Jan Paweł II. Ci, którzy przez wiarę poznają w pełni wspaniały zamysł Boży, mają jeszcze jeden powód, ażeby wziąć sobie do serca rzeczywistość rodziny w naszych czasach, tych czasach próby i łaski. Winni oni kochać rodzinę w sposób szczególny. Polecenie to jest konkretne i wymagające. Kochać rodzinę, to znaczy umieć cenić jej wartości i możliwości i zawsze je popierać. Kochać rodzinę, to znaczy poznać niebezpieczeństwa i zło, które jej zagraża, aby móc je pokonać. Kochać rodzinę, to znaczy przyczyniać się do tworzenia środowiska sprzyjającego jej rozwojowi. Zaś szczególną formą miłości wobec dzisiejszej rodziny chrześcijańskiej, kuszonej często zniechęceniem, dręczonej rosnącymi trudnościami, jest przywrócenie jej zaufania do siebie samej, do własnego bogactwa natury i łaski, do posłannictwa powierzonego jej przez Boga. „Trzeba, aby rodziny naszych czasów powstały! Trzeba, aby szły za Chrystusem!” Do zadań chrześcijan należy także głoszenie z radością i przekonaniem „dobrej nowiny” o rodzinie — rodzinie, która odczuwa wielką potrzebę słuchania wciąż od nowa i rozu-mienia coraz głębiej słów autentycznych, objawiających jej własną tożsamość, jej wewnętrzne bogactwa, wagę jej posłannictwa w państwie ludzkim i w Państwie Bożym” (FC 86). Na koniec prosimy Was bardzo serdecznie: odmawiajcie wspólnie różaniec w Waszych rodzinach. Przez modlitwę różańcową złączymy się najściślej z atmosferą Domu w Nazarecie, gdzie Jezus „rósł i nabierał mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim” (Łk 2, 40).Przyjmijcie nasze Pasterskie błogosławieństwo. Udzielamy go z Jasnej Góry zwycięstwa, gdzie od wieków zwykli pielgrzymować zakochani, małżonkowie, rodzice i dzieci, szukając światła i mocy. Podążajcie ich śladem.
Opublikowano 27 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	Uchwała Zarządu Głównego Ligi Polskich Rodzin w 90. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego (2008-12-27)<?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
W 90. rocznicę Powstania Wielkopolskiego, które przyniosło wolność Ziemi Wielkopolskiej, składamy hołd wszystkim jego bohaterom Niepodległej Rzeczypospolitej, pamiętając o wysiłku powstańców i ich daninie krwi. Jednocześnie przypominamy, że Powstanie Wielkopolskie było jednym z nielicznych zwycięskich powstań w naszej historii, dlatego też konieczne jest podkreślenie jego znaczenia dla historii Polski.
całość na : http://www.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=6629&dz=kraj&x=0&pocz=0&gr=
Po 123 latach niewoli serce Rzeczypospolitej mogło znowu bić dla niej. W walkach wzięli udział wszyscy mieszkańcy Poznania, bez względu na stan społeczny, materialny czy wykonywany zawód. Dla Powstańców jedyną równością były bagnety, na których przynieśli oni wolność Wielkopolsce. Pamiętając o wysiłku powstańców i ich daninie krwi, składamy hołd wszystkim uczestnikom powstania. Jednocześnie przypominamy, że Powstanie Wielkopolskie było jednym z nielicznych zwycięskich powstań w naszej historii, dlatego też konieczne jest podkreślenie jego znaczenia dla historii Naszego Kraju. Kim więc byli bohaterowie Powstania Wielkopolskiego? Przede wszystkim ludźmi młodymi, wychowanymi w polskiej kulturze i w umiłowaniu do tradycji narodowych. Cechował ich patriotyzm, poświęcenie, pomysłowość i skuteczność oraz silne pragnienie odzyskania niepodległości. Reprezentowali wszystkie ówczesne stany, środowiska społeczne i zawody. Byli wśród nich aptekarze, adwokaci, lekarze, kolejarze, rolnicy, nauczyciele akademiccy, księża katoliccy, kupcy, ziemianie, robotnicy i rzemieślnicy oraz przedstawiciele wielu innych profesji i grup społecznych. Oddając należny powstańcom hołd pragniemy przypomnieć, że ogromną rolę w Powstaniu Wielkopolskim odegrała endecja. Narodowi demokraci podkreślali niebezpieczeństwo niemieckie dla bytu narodowego. Chociaż nie byli zwolennikami bezpośredniej akcji zbrojnej, gdyż nie chcieli narażać narodu na niepotrzebne straty, współtworzyli konspiracyjne struktury przyszłego państwa polskiego. Przygotowywali się do przejęcia z rąk niemieckich władzy prowincjonalnej, urzędów, szkół, sądownictwa, kolei, poczty, szpitali. Opanowali większość istniejących w Poznańskiem organizacji nadając im wyraźnie antyniemiecki charakter. Liczyli, że Polska zostanie wskrzeszona na drodze dyplomatycznej, we współpracy z państwami Ententy. Wybitny historyk Powstania Wielkopolskiego prof. Zdzisław Grot nazwał ich „ojcami chrzestnymi” strajków szkolnych i niektórych manifestacji narodowych, jak strajki dzieci szkolnych czy Wóz Drzymały. To z tej patriotycznie wychowywanej młodzieży wywodzili się późniejsi powstańcy. Bez zdecydowanej postawy polityków endecji skupionych w NRL i Komitecie Narodowym Polskim w Paryżu nie doszłoby w Trewirze do wymuszenia na Niemcach rozejmu. Bez rozejmu trudno byłoby uratować powstanie. Dalsza działalność dyplomatyczna KNP doprowadziła, że na podstawie traktatu pokojowego Polska otrzymała nie tylko ziemie wyzwolone przez powstańców, ale niezdobyte przez nich takie ośrodki jak: Leszno, Rawicz, Zbąszyń, Bydgoszcz, Pomorze.
Warto także przypomnieć słowa twórcy polskiej niepodległości Romana Dmowskiego: „… zaczęła się walka na ulicach Poznania, która stała się hasłem powstania przeciw Niemcom w całem Poznańskiem … ta najbardziej zasłużona w walce narodowej dzielnica miała jedyna w całej Polsce chwile wyzwalania się własnymi siłami w walce zbrojnej, w jednym z nielicznych powstań polskich, które nie zakończyło się klęską”.
ARTYKUŁ POCHODZI Z BIULETYNU NR 11 Z GRUDNIA 2008 ( ww. biuletyn jest redagowany przez członków i sympatyków LPR Okręgu Poznańskiego) Kategorie: Bez kategorii	| Napisz odpowiedź
WIGILIJNE PRZEMÓWIENIE RADIOWE
Opublikowano 26 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	(…)Bo o żłóbek Chrystusowy toczy się spór, wielki spór o jego treść, dziejowy spór o bóstwo i prawa tej Dzieciny. Ludy spętane kłamstwem, trwogą dławione, męczące się na dnie duchowej niedoli zatracają widnokręgi objawienia i w żłóbku widzą już tylko zjawy i symbole. Ducha Polski atoli nie omglił ani ból, ani czad fałszu, ani opętanie doczesnością. Dziś więcej aniżeli kiedykolwiek dla Polski żłóbek to świt, a to Dziecię to wódz, a Chrystus to Król, to Bóg, to droga i zbawienie.<?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
Stajemy więc przed żłóbkiem Chrystusowym nie z zakłopotaniem i próżnią w duszy, lecz z wyznaniem wiary i ślubowaniem. Wiemy, że dobro zwycięży dzięki tej Dziecinie, że prawda zatriumfuje przez nią, Chrystusowy duch dalej wypierać będzie niewiarę, obłudę, ohydę upadłego życia – i w końcu przywróci człowiekowi jego przyrodzone i nadprzyrodzone dostojeństwo. Podział duchów wysunie na czoło ludzi dobrej woli, ludzi zdrowych i wielkich, ludzi mocnych Bogiem, którzy stanowić będą o szczęściu narodów a pożycie świata oprą na sprawiedliwości i braterstwie, jako na społecznej treści chrześcijaństwa.(…)
Kard. August Hlond Wigilijne przemówienie radiowe. Watykan, dnia 24 grudnia 1946
całość na stronie: http://afedorowicz.blog.onet.pl/2,ID355522136,index.html
Opublikowano 24 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	Serdecznej, rodzinnej atmosfery przy stole wigilijnym, aby Narodzenie Chrystusa było dla Państwa<?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
źródłem prawdziwego szczęścia, pokoju i radości w tym pięknym świątecznym czasie. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia !
Mieczyslawa Zalewska Kategorie: Bez kategorii	| 3 Komentarze
Opublikowano 22 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	Polecam:
http://wierzejski.blog.onet.pl/2,ID355035955,index.html
Opublikowano 21 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	ZAPROSZENIE<?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
Mamy zaszczyt zaprosić Państwa na spotkanie z okazji 90 rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, które odbędzie się w Poznaniu, przy ul. Towarowej 35, budynek „DELTA” , 4 piętro (wejście główne od strony Mostu Dworcowego), dnia 27 grudnia 2008 roku o godzinie 12.00.
Bezpośrednio przed spotkaniem, o godzinie 11.00, w Poznaniu przy ul. Fredry 11, w Kościele pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela zostanie odprawiona Msza Św. w intencji powstańców wielkopolskich.
Zarząd LPR Okręg Poznański	Kategorie: Bez kategorii	| Napisz odpowiedź
Opublikowano 18 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	Wczoraj wydano wyrok na członków spółdzielni mieszkaniowych, odebrano im własność.
Ochroniono prawa spółdzielni jako osoby prawnej. Z uzasadnienia wyroku można wyciągnąć wnioski; że przepisy z 14.06.2007 odbierały majątek spółdzielniom, a co z prawami członków za których pieniądze wybudowano mieszkania. To im członkom odebrano konstytucyjnie chronione prawo własności, zabrano poczucie bezpieczeństwa i w konsekwencji miejsce święte dla rodziny.
Przez rok przepisy ustawy będą nadal obowiązywały. Na odroczenie wejścia w życie wyroku miała wpływ ochrona interesów w toku, ujawnione na rozprawie złożone stany faktyczne oraz poniesione nakłady finansowe. <?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
Jestem pewna, że teraz już nikt nie zdąży z uzyskaniem mieszkania jako odrębnej własności(swojej własności, którą nikomu nie ukradł, a w pocie czoła na to pracował, kosztem wielu wyrzeczeń).
Dotychczas Zarządy Spółdzielni utrudniały przekształcenie, a wczoraj Prezes Trybunału i Rzeczniczka Praw Obywatelskich „Okrągłego Stołu” oddały absolutną władzę w ręce Zarządów Spółdzielni. Ta pokrętna inscenizacja zamyka się w następujących słowach:
(…)Konstytucja (art. 75) mówi o „popieraniu działań obywateli zmierzających do uzyskania własnego mieszkania” . Ten przepis nie daje jednak samoistnego prawa ani do żądania mieszkania od władzy publicznej lub jakiegokolwiek innego podmiotu, ani nie przesądza o tym, że „własne mieszkanie” oznacza posiadanie mieszkania „na własność”. Zaskarżone przepisy uprawniały osoby mające zaspokojoną potrzebę mieszkaniową do umocnienia tytułu do zajmowanego mieszkania przez nabycie własności. W wyniku przewłaszczenia spółdzielnia traci własność (prawo chronione konstytucyjnie), bez stosownego ekwiwalentu, na rzecz osób (niekoniecznie członków spółdzielni), którym prawo wykupu przyznaje ustawa zwykła. Takie wkroczenie w prawo własności chronione konstytucyjnie narusza w nieproporcjonalny sposób art. 64 Konstytucji.(…) Art.3 Prawo Spółdzielcze –Ustawa z 16 września 1982( Dz. U. 2003 Nr 188 poz. 1848),
brzmi : Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków.
Poniżej komunikat Trybunału Konstytucyjnego. Komunikat prasowy przed rozprawą dotyczącą zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe. 17 grudnia 2008 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpozna połączone pytania prawne Sądu rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi dotyczące zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe.
Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności: - art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych, w zakresie w jakim zobowiązuje spółdzielnię do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez członka spółdzielni wyłącznie spłat, o których mowa w jego art. 1-3 oraz art. 1714 ust. 1 powyższej ustawy, w zakresie w jakim zobowiązuje spółdzielnię do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez członka spółdzielni wyłącznie spłat, o których mowa w jego pkt 1-2, z art. 64 w związku z art. 21 Konstytucji oraz art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka;- art. 12 ust. 11, art. 1714 ust. 11 powyższej ustawy i art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych ustaw z art. 2 Konstytucji;- art. 272 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 8 ust. 2 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych ustaw, jako norm sankcjonujących naruszenie nakazu zawartego w art. 12 ust. 1 i art. 1714 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych ustaw z art. 31 ust. 3 w związku z art. 64 ust. 3 i art. 21 Konstytucji.
Połączone pytania prawne dotyczą analogicznych stanów faktycznych. Przeciwko obwinionemu Zdzisławowi L. wszczęto postępowanie o wykroczenie z art. 272 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zgodnie z powyższym przepisem ten, kto będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia nie zawiera umowy o przeniesienie własności lokalu podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny. Na mocy ustawy z 14 czerwca 2007 r. tej samej karze podlega członek zarządu spółdzielni, który dopuścił do nie zawarcia umowy z osobą, która złożyła wniosek przed 31 lipca 2007 r. W tej sprawie jedni pokrzywdzeni złożyli wnioski o przekształcenie przysługującego im spółdzielczego prawa do lokalu przed tym dniem, a inni po tym dniu. Zdaniem pytającego sądu, gdyby art. 12 ust.1 i art. 1714 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych okazały się sprzeczne z konstytucją, obwinionego należałoby uniewinnić od zarzucanego czynu lub też przed wszczęciem przewodu sądowego postępowanie umorzyć. Nikt bowiem nie może być karany za nie wykonanie obowiązku nałożonego na niego niezgodnie z konstytucją. To samo należałoby uczynić, gdyby termin do zawarcia umowy przenoszącej własność zakreślony w art. 12 ust. 11 i art. 1714 ust. 11 ustawy z 15 grudnia 2000 r. okazał się zbyt krótki. Istotą kwestionowanych przepisów art. 12 ust. 1 oraz 1714 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w brzmieniu obowiązującym od 31 lipca 2007 r. jest to, że spółdzielnia zobowiązana jest do przekształcenia na żądanie spółdzielcy prawa lokatorskiego lub własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność w zamian za co spółdzielca musi tylko spłacić bieżące zadłużenie i uiścić opłaty równe kosztom budowy lokalu. W razie przekształcenia prawa lokatorskiego w odrębną własność, jedynie gdy spółdzielnia korzystała z pomocy publicznej spółdzielca powinien ją spłacić w wysokości nominalnej. Przepisy te powodują pozbawienie spółdzielni mieszkaniowej przysługującego jej prawa własności, przed wyodrębnieniem lokal mieszkalny stanowi bowiem część składową budynku, którego właścicielem jest spółdzielnia. Zdaniem sądu pytającego jest to wywłaszczenie w konstytucyjnym rozumieniu tego pojęcia. Wywłaszczenie dopuszczalne jest tylko w razie spełnienia dwóch przesłanek: istnienia publicznego celu oraz dokonania wywłaszczenia za słusznym odszkodowaniem. Druga z przesłanek nie została spełniona przez co spółdzielnia jest pozbawiona ekwiwalentu za utracone mienie. Ponadto regulacja ta bardzo daleko wkracza w autonomię osoby prawnej, jaką jest spółdzielnia.
Kwestionowane przepisy art. 12 ust. 11, art. 1714 ust. 11 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wprowadzają trzymiesięczny termin od złożenia wniosku na definitywne załatwienie kwestii przeniesienia własności lokalu na osobę, której przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Ustawa z 14 czerwca 2007 r. weszła w życie 31 lipca, zatem vacatio legis była wyjątkowo krótka jak na skalę wprowadzanych zmian. Zdaniem sądu rejonowego wprowadzając do porządku prawnego art. 272 ustawy z 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 8 ust. 2 ustawy z 14 czerwca 2007 roku ustawodawca nie zachował odpowiedniego okresu dostosowawczego, gdyż nie zapewnił adresatom tej normy – członkom zarządu spółdzielni, pełnomocnikom, prokurentom itp. możliwości pokierowania swoim zachowaniem w sposób uwzględniający treść nowej regulacji. Rozprawie będzie przewodniczył prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sprawozdawcą będzie sędzia TK Ewa Łętowska.
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe. 17 grudnia 2008 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał połączone pytania prawne Sądu rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi dotyczące zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że: 1. Art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych w zakresie, w jakim zobowiązuje spółdzielnię do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez członka spółdzielni wyłącznie spłat, o których mowa w pkt 1-3 tego przepisu, jest niezgodny z art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 21 ust. 2 konstytucji. 2. Art. 1714 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim zobowiązuje spółdzielnię do zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez członka spółdzielni lub osobę niebędącą członkiem spółdzielni wyłącznie spłat, o których mowa w pkt 1 i 2 tego przepisu, jest niezgodny z art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 21 ust. 2 konstytucji.3. Art. 12 ust. 11 i art. 1714 ust. 11 ustawy powołanej w punkcie 1 są niezgodne z art. 2 konstytucji.4. Art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest niezgodny z art. 2 konstytucji.5. Art. 272 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 konstytucji.6. Art. 8 ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 4 jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 konstytucji.
Przepisy wymienione w punktach 1-4 wyroku tracą moc obowiązującą z upływem dwunastu miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie. (link do sentencji w całości pod tym komunikatem)
1. Kontrolę konstytucyjności zainicjowały pytania prawne przedstawione Trybunałowi przez sąd grodzki, który miał orzekać o ukaraniu członków zarządu spółdzielni mieszkaniowej, na podstawie art. 272 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (u.s.m.) (oraz art. 8 ust. 2 ustawy zmieniającej z czerwca 2007 r.). Zgodnie z tymi przepisami członkowie zarządu spółdzielni (a także pełnomocnicy, prokurenci, syndycy, likwidatorzy) podlegają karze, jeśli „dopuszczają do tego, że spółdzielnia nie zawiera umowy o przeniesienie własności lokalu”. Regulacje dotyczące takich umów zawierają art. 12 ust. 1 oraz art. 1714 ust. 1 u.s.m., wprowadzone ustawą zmieniającą z czerwca 2007 r. Te ostatnie przepisy zobowiązują spółdzielnię do ustanowienia własności dla osób mających lokatorskie i własnościowe prawo do lokalu, formułując tym samym obowiązek zawarcia umowy umacniającej tytuł władania lokalem spółdzielczym. Zaskarżone przepisy określają warunki umowy (swoboda stron co do ułożenia treści umowy była wyłączona). Ustawa określa też (art. 12 ust. 11 i art. 1714 ust. 11 u.s.m.) trzymiesięczny termin do zawarcia umowy. 2. Trybunał uznał, że zaskarżone przepisy, przewidujące ukaranie członków zarządu spółdzielni za dopuszczenie do niezawarcia obligatoryjnych umów uwłaszczających, są niekonstytucyjne. Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego powoduje depenalizację czynów, z powodu których toczą się postępowania karne. To zobowiązuje organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości do umorzenia postępowania. Dotyczy to zarówno spraw, w których zadano konkretne pytania prawne, jak i wszystkich spraw już zawisłych w sądach, a także spraw, w których toczy się postępowanie przedsądowe. W wypadku osób, którym już wymierzono karę na podstawie konstytucyjnie zdyskwalifikowanych przepisów, zachodzi konieczność wznowienia postępowania.
3. Za niekonstytucyjną Trybunał uznał także samą dopuszczalność uwłaszczenia spółdzielców na majątku spółdzielni na warunkach wskazanych w zaskarżonych przepisach ustawy. Uwłaszczenie to odbywa się bez zgody organów spółdzielczych, jego warunki są określone ustawowo, a zatem nie ma tu możliwości uwzględnienia woli samej spółdzielni (spółdzielców), wyrażonej w statucie czy uchwale. Takie wkraczanie w stosunki własnościowe spółdzielni w dotychczasowym orzecznictwie TK zostało uznane za nieproporcjonalne wkroczenie w konstytucyjnie chronione prawa. Konstytucja (art. 75) mówi o „popieraniu działań obywateli zmierzających do uzyskania własnego mieszkania” . Ten przepis nie daje jednak samoistnego prawa ani do żądania mieszkania od władzy publicznej lub jakiegokolwiek innego podmiotu, ani nie przesądza o tym, że „własne mieszkanie” oznacza posiadanie mieszkania „na własność”. Zaskarżone przepisy uprawniały osoby mające zaspokojoną potrzebę mieszkaniową do umocnienia tytułu do zajmowanego mieszkania przez nabycie własności. W wyniku przewłaszczenia spółdzielnia traci własność (prawo chronione konstytucyjnie), bez stosownego ekwiwalentu, na rzecz osób (niekoniecznie członków spółdzielni), którym prawo wykupu przyznaje ustawa zwykła. Takie wkroczenie w prawo własności chronione konstytucyjnie narusza w nieproporcjonalny sposób art. 64 Konstytucji. Przez rok przepisy wymienione w punktach 1-4 będą nadal obowiązywały. Na odroczenie wejścia w życie wyroku miała wpływ ochrona interesów w toku, ujawnione na rozprawie złożone stany faktyczne oraz poniesione nakłady finansowe. Rozprawie przewodniczył prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sprawozdawcami byli: sędzia TK Ewa Łętowska, sędzia TK Marek Kotlinowski.
http://www.trybunal.gov.pl/rozprawy/2008/p_16_08.htm
Opublikowano 16 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	Poznański Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie z panią EWĄ STANKIEWICZ
reżyserem filmu pt. TRZECH KUMPLI, połączone z emisją filmu.
Impreza odbędzie się 18 grudnia (czwartek), o godz. 17.30 w budynku NOT-u przy ul. Wieniawskiego 5/9 w Poznaniu
PYTANIA O STREFE EURO
Opublikowano 12 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	(…)Czy Polska jest w stanie spełnić kryteria konwergencji do stycznia 2012?<?xml version='1.0' encoding='utf-8'??>
W związku z obecnym kryzysem na rynkach finansowych trudno jest cokolwiek przewidzieć. Mamy zbyt wiele niewiadomych. Ale to już nawet nie jest pytanie, czy możemy spełnić kryteria konwergencji, bo to w dużym stopniu zależy od decyzji politycznych i jeśli politycy sterujący polską gospodarką uznają to za swój cel, to zapewne to osiągną. To raczej pytanie, jak nasza gospodarka zniosłaby „zaciskanie pasa” związane z koniecznością dostosowania się do kryteriów konwergencji. A wszystko wskazuje na to, że polska gospodarka nie jest do tego przygotowana, tym bardziej w obliczu kryzysu finansowego.(…)
Polecam: całość na masin.blog.onet.pl http://masin.blog.onet.pl/2,ID353190859,index.html http://masin.blog.onet.pl/2,ID353280327,index.html
http://masin.blog.onet.pl/2,ID353327575,index.html
http://masin.blog.onet.pl/2,ID353434117,index.html
http://masin.blog.onet.pl/2,ID353499882,index.html http://masin.blog.onet.pl/2,ID353569640,index.html
Również o euro: http://masin.blog.onet.pl/2,ID353826641,index.html
Opublikowano 11 grudnia 2008 Autor: Mieczysława Zalewska	05.12.08 odbyła się Konferencja Naukowa w IPN, o której informowałam. To wielkie wydarzenie dla środowiska poznańskiego Ruchu Narodowego. Ponad 6 godzin niezwykle ciekawych wystąpień,- szkoda, że nie mamy mediów, które zechciałyby to transmitować lub chociaż nagrać i następnie wyemitować dla szerszego odbiorcy. To żywy dowód na to, że niestety, nie mamy wolności takiej, o jaką walczyli i oddali życie narodowi działacze. <?xml version='1.0' encoding='utf-8'??> Ponieważ nie mam innej możliwości przekazania Państwu relacji z tego spotkania, zacytuję wstęp z broszury informacyjnej, jaką IPN przygotował na tę okazję.
W przyszłym roku ukaże się broszura z opisem i relacją z tegorocznej konferencji. Cóż, będziemy jej oczekiwać przez najbliższy rok.
(…) „Vae victis”(biada zwyciężonym) – głosi maksyma starożytnych Rzymian, w perspektywie dziejów PRL, oznaczała ona nie tylko zniewolenie, czy wytępienie zwyciężonych, ale również to, że komunistyczna propaganda i historiografia kreowała historię wygranej przez siebie wojny, panowała nad przeszłością, panowała nad pamięcią.
Pomniejszenie i zniekształcenie historii formacji wojskowych Obozu Narodowego, najbardziej nieprzejednanych, antyhitlerowskich i antykomunistycznych formacji podziemia niepodległościowego była dla niej najpoważniejszym wyzwaniem.
Konferencja naukowa NIEZŁOMNI. Lech Neyman i Stanisław Kasznica (1908-1948).
Historia ostatnich przywódców NSZ” organizowana przez oddział IPN w Poznaniu, w ramach ogólnopolskiego projektu badawczego IPN pt. „ Działania aparatu bezpieczeństwa wobec polskich ruchów i środowisk politycznych” ma na celu przybliżenie niektórych aspektów, postaci i organizacji związanych z Ruchem Narodowym pierwszej połowy XX w. Układ konferencji został podzielony na trzy bloki tematyczne.
Pierwszy z nich: „ Stanisław Kasznica i Lech Neyman – w służbie Polski Walczącej” poświęcony został, dwóm wybitnym działaczom podziemia narodowego, ostatnim przywódcom krajowym Narodowych Sił Zbrojnych, zamordowanym przez władze komunistyczne sześćdziesiąt lat temu.
Kolejny blok tematyczny: „ Organizacje i struktury Obozu Narodowego” poświecony, został historii struktur i organizacji związanych z Ruchem Narodowym pierwszej połowy XX w. Przedstawione w nim zostaną dzieje i oblicza ideowe korporacji akademickich w Polsce, a także ich związki z Obozem Narodowym.
W osobnym referacie przedstawiona zostanie struktura i dorobek ideowy Służby Cywilnej Narodu, organizacji konspiracyjnej, działającej w ramach struktur NSZ, która w swoich założeniach, podobnie jak tajne struktury niepodległej administracji państwowej i opracowała plany odbudowy gospodarczej przyszłej niepodległej Polski.
Wiele uwagi na konferencji poświęcono zagadnieniu prasy i wydawnictw Obozu Narodowego, który w obliczu zmagań z niemieckim i sowieckim okupantem kład szczególny nacisk na działalność propagandową.
W części poświęconej podziemiu antykomunistycznemu przedstawiony zostanie pionierski referat dotyczący infiltracji przez wywiad NSZ struktur komunistycznego aparatu represji w latach 1945 – 1947 na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim.
W części trzeciej konferencji: Losy „ Niezłomnych”, przedstawione zostaną, jednostkowe, często tragiczne losy działaczy wywodzących się, lub współpracujących z Ruchem Narodowym.
Jest wśród nich postać plut. Zbigniewa Wojciechowskiego „ Zbycha” – partyzanta AK, NSZ i KWP, majora Jana Kamieńskiego – organizatora poakowskiego podziemia na terenie Wielkopolski, Kiryła Sosnowskiego – działacza konspiracji wielkopolskiej, założyciela organizacji „Ojczyzna” i wreszcie powojenna historia rodziny Kaszniców. Dopełnieniem powyższych referatów jest film Dionizego Garbacza pt. Wołyniak. Legenda prawdziwa. Opowiada on historię Józefa Zadzierskiego „ Wołyniaka” , który od szesnastego roku życia walczył o Polskę, najpierw w szeregach wojska, potem w partyzantce. Zginął, gdy miał dwadzieścia trzy lata. Ale w tym krótkim czasie zyskał sobie opinię geniusza partyzantki i obrońcy Polaków, zamieszkałych na Zasaniu w okolicach Leżajska, przed Niemcami i Ukraińcami, a w końcu przed NKWD i UB.
Poza aspektem naukowym, ważny jest także cel edukacyjny konferencji „Niezłomni. Lech Neyman i Stanisław Kasznica ( 1908 – 1948). Historia ostatnich przywódców NSZ”.
Mimo upływu niemal dwudziestu lat od przemian ustrojowych w Polsce, historia największego i najliczniejszego obozu politycznego pierwszej połowy XX w. wciąż pozostaje nieznana zakłamana lub zniekształcona.(…) POLECAM: http://r-golis.blog.onet.pl/ Kategorie: Bez kategorii	| Napisz odpowiedź