Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152510000001503_III_Ca_000510_2017_Uz_2017-08-29_001
Timestamp: 2020-08-07 21:30:02
Legal References Found: art. 679
 art. 510
 art. 1062
 art. 679
 art. 1058
 art. 1059
 art. 1060
 art. 1062
 art. 1059
 art. 932

art. 363
 art. 378

art. 679

art. 679
 art. 363
 art. 247
 art. 234

art. 233
 art. 233
 art. 227
 art. 1059
 art. 367
 art. 679
 art. 679
 art. 679
 art. 679
 art. 679
 Art. 679
 art. 524
 art. 510
 art. 1062
 Art. 679
 art. 679
 art. 679
 art. 679
 art. 363
 art. 234
 art. 247
 art. 385
 art. 13
 art. 520
 art. 520
in fine

Document Content:
Treść orzeczenia III Ca 510/17 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
III Ca 510/17 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2017-08-29
Sygn. akt III Ca 510/17
Postanowieniem z dnia 9 listopada 2016 r., wydanym w sprawie z wniosku J. J. (1) z udziałem E. B. o zmianę postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po S. C., Sąd Rejonowy w Kutnie zmienił postanowienie tego Sądu wydane w dniu 27 czerwca 1990 r. w sprawie Ns 36/90 w ten sposób, że stwierdził, iż spadek po S. C. na podstawie ustawy nabyli: mąż spadkodawczyni J. C. oraz córka jej siostry I. T. (1) z domu W., w udziałach wynoszących po ½ części, zarówno na zasadach ogólnych, jak i w zakresie dotyczącym dziedziczenia gospodarstwa rolnego, a także ustalił, że wnioskodawczyni i uczestniczka ponoszą koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.
Sąd I instancji stwierdził, że J. C. i S. C., z domu (...), byli małżeństwem od dnia 25 marca 1961 r. S. C. zmarła 18 kwietnia 1983 r., nie pozostawiając dzieci pozamałżeńskich ani przysposobionych. W chwili zgonu nie żyli jej rodzice, a jej mąż J. C. liczył sobie 75 lat. Siostrą spadkodawczyni była zmarła przed nią W. O., jej córką – I. T. (2), zmarła w dniu 8 lipca 2009 r., a jej z kolei córką – J. J. (1). Spadek po I. T. (2) nabyli: jej syn A. T. i córka J. J. (1), a spadek po zmarłym w dniu 5 września 2010 r. A. T. nabyła w całości jego siostra J. J. (1). Druga siostra S. C. K. W. i jej syn zmarli przed spadkodawczynią, a trzecia jej siostra A. (H.) K. wyjechała do Australii, gdzie zmarła, pozostawiając córkę J. B., która także zmarła. W listopadzie 1983 r. J. C. ożenił się z matką uczestniczki postępowania E. B.; jego druga żona zmarła w 1990 r. J. C. zmarł 21 września 1994 r., a jego spadkobierczynią jest wyłącznie E. B.. Nikt ze spadkobierców nie składał oświadczeń spadkowych, nie zrzekał się dziedziczenia ani nie został uznany za niegodnego dziedziczenia. Spadkodawczyni nie pozostawiła testamentu, a w skład spadku po niej wchodził udział w gospodarstwie rolnym o powierzchni przenoszącej 0,5 ha, jak również prawo własności nieruchomości o powierzchni 622 m 2 i 730 m 2.
Wnioskiem z dnia 28 września 1988 r. J. C. wniósł o stwierdzenie, że nabył spadek po zmarłej w dniu 18 kwietnia 1983 r. S. C. jako jej spadkobierca ustawowy, nie wskazując innych uczestników postępowania. Po dokonaniu ogłoszeń do udziału w sprawie zgłosiła się siostrzenica spadkodawczyni I. T. (2). W toku postępowaniu ustalono, że spadkodawczyni miała siostrę A. K., która zmarła w Australii i miała córkę J. B., której miejsca zamieszkania wówczas nie ustalono. Postanowieniem z dnia 28 września 1989 r., wydanym w sprawie Ns 626/88, Sąd Rejonowy w Kutnie stwierdził, że spadek po S. C. z mocy ustawy nabył jej mąż J. C. i jej siostrzenica I. T. (2) – po ½ części każdy z nich, zarówno na zasadach ogólnych, jak i w zakresie wchodzącego w skład spadku gospodarstwa rolnego. Wydanym w wyniku złożenia przez wnioskodawcę rewizji postanowieniem z dnia 15 grudnia 1989 r. Sąd Wojewódzki w Płocku uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kutnie z zaleceniem dokładnego wyjaśnienia, czy wnioskodawca posiada kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Prawomocnym postanowieniem z dnia 27 czerwca 1990 r. Sąd Rejonowy w Kutnie stwierdził, że spadek po S. C. z mocy ustawy nabył J. C. i I. T. (2) – po ½ części każdy z nich, przy czym wchodzący w skład spadku udział we współwłasności gospodarstwa rolnego położonego w Ż. nabył na podstawie ustawy J. C. w całości. W pisemnych motywach orzeczenia Sąd Rejonowy w Kutnie wskazał, że J. C. spełnia przesłanki do dziedziczenia gospodarstwa rolnego z uwagi na pracę w tym gospodarstwie w chwili otwarcia spadku, natomiast po stronie I. T. (2) nie wystąpiła po temu żadna z przesłanek kodeksowych; w szczególności złożone do akt sprawy zaświadczenie o zaliczeniu jej do II grupy inwalidzkiej nie dawało podstaw do przyjęcia, iż w dacie otwarcia spadku uczestniczka była niezdolna do pracy, gdyż nie zostało wykazane, że ta niezdolność występowała już w chwili otwarcia spadku.
Sąd meriti ustalił również, że S. C. (nosząca jeszcze wtedy nazwisko (...)) wraz z siostrą W. O. i jej córką przyjechała do Ż. w 1948 r. i kupiła tam dwie nieruchomości; w 1952 r. na jednej z nich założyła sklep, zaś na drugiej, leżącej na obrzeżach Ż., zaczęła uprawiać winogrona, jabłka i śliwki, a także hodować owce. Wszystkimi tymi pracami zajmowała się S. O. z siostrą i siostrzenicą. S. O. zajmowała się też sprzedażą towarów w sklepie i jeździła po towar, a mąż I. T. (2) szył garnitury i robił buty, które następnie sprzedawano w sklepie. W. O. zmarła w 1953 r. W dniu 2 marca 1961 r. J. C. i S. O. zawarli związek małżeński. Od czasu zamążpójścia S. C. na gospodarstwie pracowali małżonkowie C. oraz małżonkowie T.. Małżonkowie C. z uwagi na wiek i związany z tym stan zdrowia w przeważającej mierze zajmowali się sklepem, jednak wykonywali część prac w gospodarstwie, a także podejmowali kluczowe decyzje związane z zarządem. W 1976 r. I. T. (2) kupiła dom w M. pod W.. W dacie śmierci spadkodawczyni I. T. (2) i jej mąż dzielili swój czas pomiędzy W. i Ż., jednak w głównej mierze przebywali w Ż.. Praca w rodzinnym gospodarstwie pozwalała im uzyskać dodatkowy zarobek. Małżonkowie T. nie posiadali własnego gospodarstwa rolnego. I. T. (2) prowadziła sklep mięsny, a następnie rybny, ale przed otwarciem sklepu i po pracy przychodziła do gospodarstwa, gdzie zajmowała się zwierzętami i innymi pracami gospodarskimi. Mąż I. T. (2) pracował w fabryce, ale także w gospodarstwie, również J. J. (1) i jej brat przed wyprowadzką z nieruchomości pomagali w gospodarstwie, np. przy zbiorze owoców. J. C. był wówczas człowiekiem schorowanym, miał poważne problemy z poruszaniem, w gospodarstwie był w stanie wykonywać lżejsze prace fizyczne oraz brać udział w czynnościach zarządu gospodarstwem. Po śmierci spadkodawczyni pomiędzy I. T. (2) i J. C. doszło do różnicy poglądów co do tego, kto powinien przejąć gospodarstwo, ponieważ mąż S. C. nie akceptował poglądu, że I. T. (2) należy się gospodarstwo lub jego część; w efekcie tego konfliktu matka wnioskodawczyni ostatecznie przeniosła się do W.. I. T. (2) od 22 kwietnia 1980 r. leczyła się z powodu zespołu nerwicowego subdepresyjnego-lękowego i nadciśnienia tętniczego; z uwagi na pierwsze z tych schorzeń z dniem 9 lutego 1987 r. została zaliczona do II. grupy inwalidzkiej, przy czym orzekająca Obwodowa Komisja Lekarska ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia stwierdziła, że inwalidztwo powstało przed 1 maja 1986 r. i jest trwałe. Do śmierci S. C. oboje małżonkowie C. zajmowali się prowadzeniem sklepu, ale później J. C. oddał pomieszczenie sklepowe w najem, zaś zgromadzone towary wyprzedał. Ze względu na wiek i stan zdrowia nie był w stanie samodzielnie prowadzić całego gospodarstwa i posługiwał się przy tym osobami wynajętymi, po zawarciu przez niego małżeństwa z matką E. B. pomagali w gospodarstwie także uczestniczka postępowania i jej mąż. Kilka lat po śmierci pierwszej żony J. C. stopniowo zaprzestał prowadzenia gospodarstwa, m.in. z uwagi na konieczność poniesienia znacznych nakładów na posadzenie młodych drzew w sadzie i wreszcie oddał gospodarstwo w dzierżawę.
Sąd Rejonowy stwierdził dalej, że w ustalonym stanie faktycznym wniosek o zmianę postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po S. C. był zasadny. Odnosząc się do spornego w sprawie zagadnienia dopuszczalności prowadzenia postępowania w trybie przepisu art. 679 k.p.c. w konfiguracji, w której J. J. (1) – będąca następcą prawnym I. T. (2) – powoływała się na zarzuty przysługujące zmarłej matce w sprawie Ns 36/90 Sądu Rejonowego w Kutnie, Sąd stwierdził, że wnioskodawczyni może powoływać się na zarzuty, które przysługiwały w tym postępowaniu jej matce. Zdaniem tego Sądu, wynika to z faktu, że J. J. (1) jest spadkobierczynią I. T. (2), lecz winna być także uczestnikiem pierwotnego postępowania z mocy art. 510 § 1 k.p.c. – a to ze względu na treść art. 1062 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym w chwili otwarcia spadku – jednak nie brała w nim udziału wobec niewezwania jej do udziału w sprawie. Skoro Sąd Rejonowy w Kutnie stwierdził w toku postępowania w sprawie Ns 36/90 brak kwalifikacji I. T. (2) do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, to winien był wezwać do udziału w sprawie jej dzieci, tj. J. T. (obecnie J.) i A. T., zmarłego 5 września 2010 r., po których spadek nabyła wnioskodawczyni. Skoro zaś na skutek uchybienia procesowego J. J. (1) nie brała udziału w postępowaniu w imieniu własnym, to nie można przyjmować, że w obecnym postępowaniu występuje wyłącznie jako spadkobierczyni I. T. (2). Zdaniem Sądu I instancji, J. J. (1) posiada własny, niezależny od dziedziczenia po swojej matce, interes w uzyskaniu rozstrzygnięcia i z tego względu może powoływać wszelkie zarzuty, o jakich mówi art. 679 k.p.c., przy czym uprawnienie to nie jest ograniczone terminem wynikającym z tego przepisu.
Według Sądu meriti, przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dało podstaw do skorygowania treści wcześniej zapadłego rozstrzygnięcia w części dotyczącej spadkobrania na zasadach ogólnych, ale jedynie w odniesieniu do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, przy czym jako podstawę prawną orzeczenia Sąd wskazał art. 1058 k.c., art. 1059 k.c., art. 1060 k.c. i art. 1062 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie otwarcia spadku w związku z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r. w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 45 z 1964 r., poz. 304 ze zm.). W ocenie Sądu nie budziło wątpliwości, że J. C. w chwili otwarcia spadku liczył sobie 75 lat, przez co – z uwagi na wiek – był osobą trwale niezdolną do pracy w rozumieniu art. 1059 pkt 3 k.c. w związku z § 7 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r. w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 45 z 1964 r., poz. 304 ze zm.) (Sąd I instancji wskutek oczywistej omyłki powołał się na nieistniejący w rozporządzeniu § 14 ust. 1 pkt. 1), a zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy dawał podstawę do ustalenia, że prowadzenie sklepu nie było jego głównym zajęciem i głównym źródłem utrzymania. Zeznania świadków potwierdzały, że organizacyjny ciężar prowadzenia sklepu w głównej mierze spoczywał na S. C., zaś znaczną część pracy ekspedienta wykonywała I. T. (2), natomiast ograniczona sprawność fizyczna J. C. skutkowała niemożnością wykonywania przez niego pracy zarobkowej, zwłaszcza fizycznej. Jeśli chodzi o istnienie przesłanek dziedziczenia gospodarstwa rolnego po stronie I. T. (2), Sąd Rejonowy wskazał natomiast, że jej kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego wynikały z faktu pracy w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej, podnosząc jednocześnie, że choć złożone do akt sprawy Ns 36/90 zaświadczenia i orzeczenia zaliczające siostrzenicę spadkodawczyni do II grupy inwalidzkiej stwierdzają początek inwalidztwa na datę przed 1 maja 1986 r., to jednak nie mogą stanowić dostatecznej podstawy do stwierdzenia tegoż inwalidztwa w dacie otwarcia spadku, zaś relacje świadków w tej kwestii były, w ocenie Sądu, zbyt chaotyczne i niejednolite, aby mogły stanowić podstawę ustaleń faktycznych.
Reasumując, Sąd I instancji stwierdził, że porządek dziedziczenia po S. C. w zakresie dotyczącym dziedziczenia gospodarstwa rolnego należało ustalić na podstawie powołanych wyżej przepisów szczególnych o dziedziczeniu gospodarstw rolnych, zaś porządek dziedziczenia na zasadach ogólnych stosownie do przepisów art. 932-934 k.c., co skutkowało ostatecznie zmianą postanowienia Sądu Rejonowego w Kutnie z dnia 27 czerwca 1990 r., wydanego w sprawie Ns 36/90, poprzez stwierdzenie, iż spadek po S. C. na podstawie ustawy nabyli: mąż J. C. oraz siostrzenica I. T. (2) w udziałach wynoszących po 1/2 – zarówno na zasadach ogólnych, jak i w zakresie dotyczącym dziedziczenia gospodarstwa rolnego.
Apelację od tego postanowienia wniosła uczestniczka postępowania E. B., zaskarżając je w całości i wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie żądania wnioskodawczyni w całości, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Skarżąca zarzuciła naruszenie:
art. 363 k.p.c. i art. 378 k.p.c. poprzez przyjęcie, że Sąd Rejonowy może po prawomocnym wyroku apelacyjnym zmienić to orzeczenie;
art. 679 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż wniosek J. J. (1) zasługuje na przyjęcie, podczas gdy wnioskodawczyni w żaden sposób nie wskazała szczególnych przesłanek swojego żądania, ani nie wykazała żadnej przeszkody obiektywnej uniemożliwiającej jej powołanie w sprawie spadkowej okoliczności uzasadniającej odmienną podstawę lub porządek dziedziczenia;
art. 679 k.p.c. i art. 363 k.p.c., art. 247 k.p.c., art. 234 k.p.c. polegające na tym, że w przedmiotowym postępowaniu głównie skupiono się na materiale dowodowym, który był dostępny już podczas prowadzenia postępowania zakończonego wydaniem postanowienia Sądu Rejonowego w Kutnie z dnia 27 czerwca 1990 r, podczas gdy okoliczności te zostały wnikliwie zbadane przez Sąd Rejonowy w Kutnie w sprawie Ns 36/90 w czasie, kiedy I. T. (2) żyła, była w pełni sił na zdrowiu i umyśle, aktywnie uczestniczyła w postępowaniu i była reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, a postanowienie wydane w tej sprawie stało się prawomocne i nie było przez I. T. (2) kwestionowane;
art. 233 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i przyjęcie przez Sąd I instancji, że jakiekolwiek ustalenia co do zaszłości rodzinnych państwa T., B. oraz J. C. po dacie otwarcia spadku są nieistotne dla sprawy, w sytuacji gdy wnioskodawczyni wszelkimi możliwymi sposobami utrudnia życie uczestniczce postępowania i jej rodziny, wynajmuje detektywów mających śledzić zdyskredytować członków rodziny uczestniczki w miejscu ich zamieszkania i pracy, pisze i rozsyła po wszystkich możliwych instytucjach skargi na sądy prowadzące sprawy z jej wniosków, sędziów, biegłych, pełnomocników prawnych i inne osoby uczestniczące w procesie, określając je mianem „mafii", w tym „mafii sądów (...)", i używając wulgaryzmów przy nazwiskach tych osób, oraz ukazuje spadkodawcę J. C. w wyjątkowo niekorzystnym świetle, by za chwilę walczyć o spadek po nim.
W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie na jej rzecz od uczestniczki kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem II instancji według norm przepisanych.
Apelacja okazała się niezasadna. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że Sąd Rejonowy dokonał właściwej oceny zebranego materiału dowodowego i z tego względu Sąd odwoławczy w pełni podziela zaprezentowane w uzasadnieniu postanowienia ustalenia faktyczne, przyjmując je za własne.
Podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 k.p.c. poprzez zaniechanie czynienia ustaleń dotyczących stosunków pomiędzy członkami rodzin T., B. oraz J. C. w zakresie faktów zaistniałych po dacie otwarcia spadku uznać należy za całkowicie chybiony. Przede wszystkim zaznaczyć trzeba, że choć apelację redagował profesjonalny pełnomocnik, to wydaje się on nie znać treści powoływanego przez siebie przepisu, który bez wątpienia odnosi się do obowiązków Sądu przy ocenie wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w toku postępowania dowodów, nie normuje natomiast kwestii prawidłowości decyzji Sądu w przedmiocie tego, czy jakiś fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i czy celowe wobec tego jest dopuszczenie zgłaszanych przez stronę dowodów w celu jego wykazania. Zaznaczyć należy bowiem, że ta problematyka zawiera się w treści art. 227 k.p.c., a zatem – o ile zawarty w apelacji zarzut okazałby się trafny – to mogłoby ewentualnie dojść do naruszenia tego właśnie przepisu poprzez odmowę przeprowadzenia dowodu na fakty mające istotne znaczenie w sprawie wskutek wadliwej oceny, iż nie mają one takiego charakteru (tak np. choćby w wyroku SN z dnia 20 sierpnia 2015 r., II CSK 597/14, „Monitor Prawa Bankowego” Nr 10 z 2016 r., s. 44). Nie ulega jednak wątpliwości, że dla kwestii dziedziczenia po danej osobie, w szczególności posiadania kwalifikacji do spadkobrania w zakresie należącego do spadku gospodarstwa wolnego, decydujący jest faktyczny stan rzeczy z dnia otwarcia spadku bądź okoliczności zaistniałe w okresie wcześniejszym, których relewantne prawnie skutki zachodzą w chwili śmierci spadkodawcy – co wynika wprost z treści art. 1059 k.c. w związku z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r. w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 45 z 1964 r., poz. 304 ze zm.) – a zatem powołane w apelacji okoliczności, dotyczące w szczególności utrudniania przez wnioskodawczynię życia uczestniczce i jej rodzinie, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i Sąd niższej instancji postąpił prawidłowo, odmawiając prowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego. Wykazanie tych faktów nie było niezbędne również dla celów należytej oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a Sąd meriti, dostrzegając antagonizmy pomiędzy uczestnikami postępowania i ich rodzinami, poddał częściowo krytycznej ocenie wiarygodność zeznań wnioskodawczyni, uczestniczki i świadka S. B.. Zaznaczyć trzeba wreszcie, że autorka apelacji w najmniejszym nawet zakresie nie uzasadniła swojego zarzutu poprzez przedstawienie argumentacji przekonującej Sąd II instancji, że powoływane przez nią okoliczności mogłyby mieć istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia.
Nie wpływa dodatnio na ocenę merytorycznego poziomu apelacji zupełnie bezzasadny i budzący uzasadnione zdziwienie zarzut naruszenia art. 367 i nast. k.p.c. poprzez przyjęcie, iż Sąd Rejonowy może po prawomocnym rozstrzygnięciu apelacyjnym zmienić to orzeczenie, co – zdaniem skarżącej – miałoby naruszać zasadę dwuinstancyjności i prawomocności orzeczeń. Dla skarżącej wydaje się być niespodzianką – mimo znajomości art. 679 k.p.c. – to, że w warunkach określonych w tym przepisie możliwa jest zmiana prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, choć ewentualność taką wprost przewiduje dyspozycja powołanej normy prawnej, co autorka apelacji wyraziła w pełnych zdumienia słowach „(…) żadnego orzeczenia Sądu spadkowego nie można traktować jako prawomocnego i ostatecznego (…)”. W odpowiedzi na to warto poinformować skarżącą, że tak jest w istocie, a ustawodawca, przewidując takie rozwiązanie ustawowe, miał na względzie szczególną w ramach porządku prawnego wagę stwierdzenia nabycia spadku zgodnego z rzeczywistym stanem rzeczy, i dlatego umożliwił osobom zainteresowanym dokonanie na tej drodze stosownej korekty wydanego wcześniej orzeczenia, o ile zajdą podstawy wznowieniowe przewidziane w art. 679 § 1 k.p.c. Przewidziane w powołanym przepisie postępowanie umożliwia w efekcie unicestwienie podstawy domniemania, że osoba, która uzyskała postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku jest spadkobiercą. Dodać jeszcze trzeba, że wniosek z art. 679 k.p.c. o uchylenie lub zmianę stwierdzenia nabycia spadku dotyczy wyłącznie prawomocnych postanowień o stwierdzeniu nabycia spadku (tak np. w postanowieniu SN z 10 listopada 1971 r., III CRN 319/71, Legalis nr 15798), a Sądowi odwoławczemu trudno jest domyślić się, dlaczego apelująca przypisuje szczególną wagę do faktu, że w toku sprawy Ns 36/90 orzekał także Sąd II instancji, notabene wydając orzeczenie kasatoryjne. W tej sytuacji nie sposób skutecznie zarzucić Sądowi meriti, że stosuje wynikającą z przepisów prawa instytucję mogącą prowadzić do zmiany prawomocnego postanowienia w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku.
Nie jest również trafny podniesiony w apelacji zarzut dotyczący naruszenia art. 679 k.p.c. poprzez uznanie przez Sąd Rejonowy, że wnioskodawczyni posiada legitymację procesową do zainicjowania postępowania w przedmiocie uchylenia lub zmiany prawomocnego stwierdzenia nabycia spadku po zmarłej S. C.. W tym zakresie Sąd odwoławczy w całości podziela stanowisko i argumentację prawną Sądu Rejonowego, w ramach której przyjęto, iż wnioskodawczyni – pomimo, iż jest jednocześnie następcą prawnym swojej zmarłej matki I. T. (2), uznanej w pierwotnym postępowaniu za spadkobierczynię (na zasadach ogólnych) S. C. – posiada także własny, niezależny od dziedziczenia po swojej matce, interes prawny w uzyskaniu rozstrzygnięcia. Zgodnie z treścią art. 679 § 2 k.p.c. wniosek o wszczęcie postępowania o uchylenie lub zmianę stwierdzenia nabycia spadku może zgłosić każdy zainteresowany. W doktrynie i w orzecznictwie pojęcie zainteresowanego, czy „osoby mającej interes” w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku interpretowane jest dosyć szeroko. Art. 679 § 2 k.p.c. – w odróżnieniu od art. 524 § 2 k.p.c. regulującego możliwość żądania wznowienia postępowania nieprocesowego przez zainteresowanego, który nie był uczestnikiem postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem orzekającym co do istoty sprawy – nie uzależnia prawa do żądania zmiany bądź uchylenia prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku od wykazania, że orzeczenie to narusza jego prawa (por. postanowienie SN z 9 kwietnia 2010 r., III CSK 178/09). W świetle powyższego należy stwierdzić, że wnioskodawczyni ma interes prawny w rozstrzygnięciu przedmiotowej sprawy, ponieważ jeśli Sąd Rejonowy w Kutnie stwierdził w postępowaniu w sprawie Ns 36/90, że jej matka nie posiada kwalifikacji do dziedziczenia wchodzącego w skład spadku po S. C. udziału w gospodarstwie rolnym, powinna była zostać z urzędu przez Sąd wezwana do udziału w pierwotnym postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku w charakterze uczestnika, co wynika wprost z treści art. 510 § 1 k.p.c. i art. 1062 § 2 k.c. Sąd Rejonowy w Kutnie w toku postępowania w sprawie Ns 36/90 takiego wezwania nie dokonał, pomimo iż podczas rozprawy w dniu 6 czerwca 1989 r. (k. 41 odwrót akt Ns 626/88) I. T. (2) oświadczyła, że ma dwoje dzieci. Powyższe zaniechanie Sądu skutkowało bezpodstawnym pominięciem wnioskodawczyni (jako potencjalnego spadkobiercy) przy ustalaniu kręgu spadkobierców (w zakresie udziału w gospodarstwie rolnym) S. C.. W konsekwencji przyjąć trzeba, że J. J. (1) – jako osoba należąca do kręgu spadkobierców ustawowych spadkodawczyni, która w określonych okolicznościach mogłaby samodzielnie dziedziczyć po niej spadek – jest legitymowana do złożenia wniosku o zmianę wcześniej zapadłego postanowienia spadkowego.
Oczywiście, wnioskodawczyni jest również następczynią prawną biorącej udział w sprawie Ns 36/90 Sądu Rejonowego w Kutnie I. T. (2), jednak ta dwoistość jej sytuacji prawnej nie stoi na przeszkodzie skorzystaniu przez z nią z własnej legitymacji do żądania zmiany postanowienia spadkowego. Art. 679 § 1 zd. 2 k.p.c. stwierdza, że ten, kto był uczestnikiem postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, może tylko wówczas żądać zmiany postanowienia stwierdzającego nabycie spadku, gdy żądanie opiera na podstawie, której nie mógł powołać w tym postępowaniu, a wniosek o zmianę składa przed upływem roku od dnia, w którym uzyskał tę możność. Z kolei bezsporne jest w doktrynie i orzecznictwie, że spadkobiercy uczestnika postępowania znajdują się w takiej samej sytuacji procesowej jak ich spadkodawca i mogą wykorzystać jedynie te środki, z których mógłby on skorzystać, a więc także ich dotyczy prekluzja zgłaszania przez nich twierdzeń i wniosków wraz z upływem terminu powołanego w powyższym przepisie. Tezy tej nie można jednak rozumieć w ten sposób, że owi spadkobiercy pozbawieni zostają wskutek tego także własnych uprawnień do żądania zmiany postanowienia spadkowego, jeśli takowe im przysługują; nieprawidłowe byłoby też przyjęcie, że to ich uprawnienie jest ograniczone tylko do oceny ich własnej sytuacji prawnej w sprawie, zarówno materialnoprawnej (prawa do dziedziczenia), jak i możności wykorzystania poczynionych w ten sposób ustaleń dla zgłoszonego wniosku o zmianę orzeczenia o stwierdzeniu nabycia spadku. Sąd II instancji w pełni podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 21 października 2011 r., IV CSK 34/11, OSNC-ZD z 2012 r., poz. 91, zgodnie z którym osoba zainteresowana, o której mowa w art. 679 § 2 k.p.c., pominięta w poprzednim postępowaniu, może skutecznie powoływać się na wszystkie przeprowadzone dowody, że spadek w całości lub części nabyła inna osoba niż wskazana w prawomocnym postępowaniu (art. 679 § 3 k.p.c.), także wówczas, gdy jest jednocześnie spadkobiercą uczestnika, o którym mowa w art. 679 § 1 zd. 2 k.p.c.; ograniczenia przewidziane w tym ostatnim przepisie nie dotyczą takiej osoby.
W kontekście powyższego należy zatem stwierdzić, że wnioskodawczyni, jako zainteresowana w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej S. C., nieuczestnicząca bez swojej winy w pierwotnym postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku, posiadała legitymację procesową do zainicjowania postępowania o zmianę prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Kutnie z dnia 27 czerwca 1990 r. (sygn.. akt Ns 36/90) oraz mogła w toku tego postępowania podnosić wszelkie zarzuty, twierdzenia i dowody, nie będąc w tym zakresie ograniczona terminem przewidzianym w art. 679 § 1 zd. 2 k.p.c. Wobec tego chybiony jest również podniesiony w apelacji zarzut naruszenia tego przepisu poprzez gromadzenie materiału dowodowego ponad materiał zgromadzony w sprawie Ns 36/90 i czynienie na jego podstawie ustaleń faktycznych, skoro wnioskodawczyni była uprawniona do zgłaszania w tym zakresie wniosków dowodowych, natomiast – wobec argumentacji przedstawionej powyżej – bez znaczenia dla tych jej uprawnień była możność wykazywania tychże okoliczności przez jej matkę w ramach uprzednio toczącego się postępowania. Pozostałe przepisy proceduralne powołane przez apelującego w tymże zarzucie wydają się być wskazane raczej przypadkowo i bez związku z jego treścią – art. 363 k.p.c. dotyczy ustalania prawomocności orzeczenia, art. 234 k.p.c. mówi o domniemaniach prawnych wiążących sąd – i Sąd II instancji nawet nie domyśla się, w jaki sposób miałyby one stać na przeszkodzie oparciu się przez Sąd meriti przy ustalaniu stanu faktycznego na materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie niniejszej. Szczególnie rażące w ocenie Sądu odwoławczego jest powołanie przez redagującego apelację profesjonalnego pełnomocnika w tym kontekście art. 247 k.p.c., który dotyczy możności dopuszczenia dowodu z zeznań świadków lub z przesłuchania stron przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu obejmującego czynność prawną może być dopuszczony między uczestnikami tej czynności; zagadką pozostaje niestety, o jaki dokument i o jaką czynność prawną chodzi stronie skarżącej.
Uwzględniając zaś poczynione przez Sąd Rejonowy pozytywne ustalenia co do wykonywania przez I. T. (2) pracy w gospodarstwie rolnym w dacie otwarcia spadku, których nie udało się skutecznie zakwestionować autorce apelacji, za w pełni trafny uznać należy wniosek tego Sądu, że na gruncie przepisów prawa obowiązujących w dacie otwarcia spadku I. T. (2) posiadała kwalifikacje do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, co uzasadniało uwzględnienie wniosku i zmianę prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Kutnie z dnia 27 czerwca 1990 r. (sygn. akt Ns 36/90) w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po S. C. w sposób wskazany w sentencji zaskarżonego postanowienia.
Skoro podniesione w apelacji zarzuty okazały się chybione, Sąd odwoławczy oddalił złożony środek zaskarżenia jako niezasadny, opierając się na regulacji wynikającej z art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.
Biorąc pod uwagę, że interesy wnioskodawczyni i uczestniczki w przedmiotowej sprawie były ze sobą sprzeczne, Sąd II instancji przy rozstrzyganiu o kosztach postępowania apelacyjnego postanowił odstąpić od zasady przewidzianej w art. 520 § 1 k.p.c., zgodnie z którym uczestnicy ponoszą koszty postępowania apelacyjnego zgodnie ze swoim udziałem w sprawie. Uwzględniając ostateczny wynik postępowania odwoławczego oraz poniesione przez wnioskodawczynię koszty pomocy prawnej, Sąd, na podstawie art. 520 § 3 k.p.c., zasądził od E. B. na rzecz J. J. (1) zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym w kwocie 120,00 zł, których wysokość ustalono w oparciu o § 10 ust. 1 pkt 1 in fine w związku z § 6 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.).
Dodano: 19 września 2017 , Opublikował(a): Sabina Szwed
Data wytworzenia informacji: 29 sierpnia 2017