Source: http://odpowiada.kancelariastanek.pl/2020/czy-mozemy-publikowac-projekty-koncepcje-graficzne-z-ktorych-klient-ostatecznie-zrezygnowal/
Timestamp: 2020-08-15 13:04:46
Legal References Found: art. 1
 art. 2
 art. 29
 art. 78
 art. 11
 art. 23
 art. 43

Document Content:
Czy możemy publikować projekty (koncepcje) graficzne, z których klient ostatecznie zrezygnował? – Kancelaria Stanek odpowiada
1 lipca 2020 przez Wojciech CzarnieckiFreelancer, Software house
Czy możemy publikować projekty (koncepcje) graficzne, z których klient ostatecznie zrezygnował?
Sam przedmiot planowanej współpracy, na przykład w oparciu o oryginalny pomysł naszego klienta, którego ujawnienie osłabiłoby lub zniszczyło jego przewagę konkurencyjną, może powodować to, że ujawnienie/wykorzystanie naszych utworów, dla naszych celów, będzie wykluczone. Jednak jeśli już stwierdzimy, że „można”, publikacja prac może mieć niebagatelną, komercyjną wartość. Można utwory publikować w mediach społecznościowych, dedykowanych tego typu prezentacjom, a te z kolei przyciągają potencjalnych klientów.
Zdarza się, że przygotowując ofertę dla klienta lub nawet realizując wstępną fazę projektu, klient rezygnuje ze współpracy lub nie decyduje się na zlecenie (gdy utwory stanowią jedynie część naszej oferty). Może chodzić o koncepcje graficzne programów, aplikacji, stron internetowych i ich elementów, desktopowych i mobilnych, ich fragmentów lub wycinków większej całości, logo, infografik, animacji i wszelkich innych utworów graficznych, bez znaczenia, czy w formie cyfrowej, czy analogowej, w postaci ukończonej, czy nieukończonej. To wszystko może być przedmiotem oferty, negocjacji z klientem lub nawet początkowej fazy realizacji projektu dla klienta. Na przygotowanie takich utworów firma musi poświęcić cenne roboczogodziny pracy swoje lub swojego personelu. Pytanie, czy i co można zrobić z takimi rezultatami twórczej działalności naszego zespołu, jeżeli ostatecznie nie udaje się nawiązać lub kontynuować współpracy z klientem?
Oczywiście rozważać wykorzystanie takich utworów można dopiero, gdy upewnimy się, że prawa do nich należą do nas, a nie do naszego klienta lub podmiotu trzeciego. Te kwestie powinna wyjaśnić umowa, jaką zawarliśmy z klientem. Zwykle moment przeniesienia na przykład autorskich praw majątkowych jest w niej wyraźnie określony. Jeśli zatroszczyliśmy się o nasze interesy, tym momentem najpewniej będzie moment zapłaty wynagrodzenia. W sytuacji więc, gdy projekt zostaje przerwany w początkowej fazie, prawdopodobnie prawa autorskie zostały przy nas, choć tu zawsze należy dokładnie zbadać treść umowy. Jeśli pisemnej umowy, w tym co do praw własności intelektualnej, nie zawieraliśmy (na przykład utwory dedykowane zostały wkomponowane tylko w naszą ofertę dla klienta), można założyć, że albo klient lub potencjalny klient, w ogóle nie nabył od nas żadnych praw, albo w najgorszym razie, tylko licencję niewyłączną.
Z powyższą kwestią związana jest kwestia modyfikacji utworów dostarczonych przez klienta. Jeśli nasza (naszego personelu) twórcza praca polegała na wprowadzeniu, w ramach oferty, albo już realizowanego projektu, zmian, przeróbek, adaptacji, modyfikacji utworów klienta, albo propozycji takich zmian (szkic zmian), wykorzystanie po zakończeniu negocjacji/współpracy, nie wchodzi w grę (chyba, że za wyraźną zgodą klienta). Podobnie jeśli w nasz utwór zostały wkomponowane logo lub inne utwory zamawiającego/klienta, o ile nie jesteśmy w stanie ich z tej pracy wydzielić bez utraty jej wartości artystycznej/komercyjnej. Oczywiście można rozważać wykorzystanie takich elementów, jako kolażu na prawach cytatu (co nie dotyczy jednak znaków towarowych, bo te objęte są specjalną ochroną prawa własności przemysłowej), w ramach dozwolonego użytku, jednak z uwagi na fakt, że taki utwór został wykonany dla potrzeb współpracy z klientem, należy być w tej kwestii bardzo ostrożnym.
Drugą sprawą, na którą należy zwrócić uwagę (obok praw własności intelektualnej) rozważając publikację prac przygotowanych dla klienta/potencjalnego klienta, są kwestie związane z szeroko rozumianą poufnością. Zazwyczaj ubiegając się o zawarcie umowy z klientem, musimy podpisać tzw. NDA, czyli umowę o zachowaniu poufności. Jeśli więc taką umowę podpisaliśmy, prawdopodobnie uniemożliwi nam to późniejsze wykorzystanie, a zwłaszcza publikację, utworów przygotowanych dla potrzeb ubiegania się o dane zamówienie. Oczywiście w takim przypadku należy przede wszystkim sprawdzać treść podpisanego NDA.
Nawet jednak, gdy strony nie zawarły umowy o poufności, nadal wykorzystanie/publikacja utworów powstałych w ramach negocjacji współpracy/współpracy, może zostać uznane za czyn nieuczciwej konkurencji. Czynem nieuczciwej konkurencji jest ujawnienie, wykorzystanie lub pozyskanie cudzych informacji, stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. Tajemnicą przedsiębiorstwa, zgodnie z ustawową definicją są: „informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji, albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności.” Sam więc przedmiot planowanej współpracy, na przykład w oparciu o oryginalny pomysł naszego klienta, którego ujawnienie osłabiłoby lub zniszczyło jego przewagę konkurencyjną, może powodować to, że ujawnienie/wykorzystanie naszych utworów, dla naszych celów, będzie wykluczone.
Trzecia rzecz, to jeśli już ustalimy, że możemy publikować, powinniśmy unikać powiązania naszych prac z klientem, któremu prace były dedykowane. Klient może nie życzyć sobie takich powiązań, nawet jeśli publikacja nie stanowiłaby czynu nieuczciwej konkurencji, nie naruszała umowy o poufności, ani jego praw własności intelektualnej. Publikacja zawierająca informację, że pierwotnie utwory miały być przeznaczone dla danego klienta, może naruszać dobra osobiste firmy, w szczególności jego renomę. Jeśli publikacja pogorszy lub zagrozi „wizerunkowi” firmy w odbiorze społecznym, publikując można narazić się na roszczenia. Już jednak samo skorzystanie z nazwy klienta, dla naszych celów reklamowych, bez jego zgody, może okazać się nadużyciem. Należy więc tego unikać.
Powyższe zastrzeżenia z pewnością nie stanowią zamkniętego katalogu okoliczności na które należy zwracać uwagę, przed podjęciem decyzji o publikacji. Każdy taki przypadek należy badać indywidualnie. Jednak jeśli już stwierdzimy, że „można”, publikacja prac może mieć niebagatelną, komercyjną wartość. Można utwory publikować w mediach społecznościowych, dedykowanych tego typu prezentacjom, a te z kolei przyciągają potencjalnych klientów. Widząc jakość naszej pracy (pracy naszego personelu), można wzbudzić zainteresowanie nasza działalnością i „przyciągnąć” potencjalnych, nowych klientów.
Podstawa prawna: art. 1, art. 2, art. 29, art. 78 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1231 ze zm.), art. 11 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1010 ze zm.), art. 23, art. 43[10] ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1145 ze zm.)
Otagowane:	prawo autorskie
Poprzedni wpisJak pogodzić ograniczenie możliwości korzystania z podwykonawców z zatrudnianiem personelu na B2B?Następny wpisCzy przejęcie programisty przez konkurencyjną firmę może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji?