Source: http://docplayer.pl/3135984-Forum-penitencjarne-kalendarium-polskiego-wieziennictwa-zdarzenia-nie-nadzwyczajne-na-madagaskar-nie-do-zobaczenia-www-sw-gov.html
Timestamp: 2017-10-19 18:38:00
Legal References Found: Art. 23
 art. 48
 art. 27
 art. 125
 art. 60
 art. 33

Document Content:
Forum. penitencjarne. Kalendarium polskiego więziennictwa. Zdarzenia nie nadzwyczajne. Na Madagaskar! Nie do zobaczenia! - PDF
Forum. penitencjarne. Kalendarium polskiego więziennictwa. Zdarzenia nie nadzwyczajne. Na Madagaskar! Nie do zobaczenia!
Download "Forum. penitencjarne. Kalendarium polskiego więziennictwa. Zdarzenia nie nadzwyczajne. Na Madagaskar! Nie do zobaczenia! www.sw.gov."
1 02 Luty 2014 nr 189, rok XVI ISSN cena 3,50 zł Forum penitencjarne P i s m o S ł u ż b y W i ę z i e n n e j 6 Kalendarium polskiego więziennictwa 18 Zdarzenia nie nadzwyczajne Nie do zobaczenia! Na Madagaskar!
2 Agora znaczy Forum Agora to miejsce zgromadzeń w starożytnej Grecji. Miejsce, płaszczyzna do wymiany myśli i poglądów. To samo oznacza słowo forum. Czyli miejsce do dyskusji. Do dyskusji merytorycznej, wyważonej. Jednak pełnej emocji i zaangażowania. Pierwszą jakby zapowiedzią, że Forum Penitencjarne staje się takim miejscem, była dyskusja polskich uczonych (prawników, kryminologów, socjologów) dotycząca tego, dlaczego w Polsce jest tylu więźniów, zamieszczona na łamach styczniowego numeru. Kolejnym, znacznie szerszym polem do dyskusji jest publikacja, która dzięki życzliwości Rady Programowej mogła powstać pod auspicjami Forum Penitencjarnego. Nosi ona tytuł Polski system penitencjarny. Ujęcie integralno-kulturowe. Ta ponad 300-stronicowa pozycja to już nie tylko krótkie wypowiedzi specjalistów. To obraz obecnego stanu polskiego więziennictwa. Z jego założeniami, praktyką, formami realizacji celów. Takiego wydawnictwa w bibliografii penitencjarnej jeszcze nie było. Nie bez znaczenia jest też termin wydania. 95 lat więziennictwa to dobra okazja do pochylenia się i zastanowienia dokąd dalej? Recenzent prezentowanego tomu dr hab. prof. UW Andrzej Rejzner napisał: Dużym atutem recenzowanej pracy jest znaczny obszar penetracji naukowej, a to, co zdecydowanie wyróżnia tę publikację spośród innych, to (zgodnie z zaleceniami metody integralnokulturowej) wieloaspektowe i wielowątkowe spojrzenie na problemy penitencjarne. Godne zainteresowania są zwłaszcza artykuły zamieszczone w pierwszym rozdziale, napisane przez przedstawicieli wielu dyscyplin nauki. Wzbudzają one zaciekawienie oryginalnym oraz dyskusyjnym podejściem do tematu. Na uwagę, zasługuje również fakt, że redaktor tomu, w poczuciu rzetelności przekazu o faktycznym stanie polskiego więziennictwa, nie odrzucił artykułów prezentujących twarde dane, jak na przykład statystyki penitencjarne czy dane dotyczące kosztów związanych z utrzymaniem tego systemu. Publikacja zawiera cenny przekaz naukowy, dotyczący systemu penitencjarnego w Polsce, a także wachlarz różnorodnych i przekonywujących argumentów, dla których ten system należy reformować. Ważnym, wskazywanym w książce wyznacznikiem kierunku reform powinno być to, by mieściły się one nie tylko w nurcie polityki karnej i penitencjarnej lecz także w nurcie szeroko rozumianej polityki społecznej. Zapraszam do lektury. Krzysztof Kowaluk Wydawnictwo do nieodpłatnego pobrania na: w zakładce Forum Penitencjarne 2
3 spis treści 02 penitencjarne luty 2014 nr 189, rok XVI ISSN cena 3,50 zł Forum P i s m o ( o d ) w a ż n y c h t e m a t ó w Luty 2014 r. OKŁADKA: fot. Piotr Kochański 95 LAT POLSKIEGO WIĘZIENNICTWA temat miesiąca 6 Kalendarium polskiego więziennictwa 11 W obronie honoru 12 Radomskich butów stuk 13 Nasza reprezentacja 14 Kaliska honorowa 15 Historia zza krat s.6 Kalendarium polskiego wiêziennictwa fot. Piotr Kochański BE... Z PUDŁA 4 Dobrodziej Kultury 4 67 litrów życia 4 Pamięć, świadomość, odpowiedzialność 5 Szymon Majewski w areszcie 5 Pocałuj przyszłość 5 Więzienny Finał WOŚP 5 Więzienia to sanatorium? Przekonaj się sam! Z KRAJU 16 Bezpieczeństwo pod lupą 24 Chcemy karać więzieniem? 28 Z więzienia na biegun 38 Związek warmiński, czyli ludzie s.18 Wydarzenia nie nadzwyczajne fot. Piotr Kochański ZANIM ZAPYTASZ 18 Zdarzenia nie nadzwyczajne ZE ŚWIATA 26 Współpraca z francuską ENAP 30 Na Madagaskar! A U NAS TO... bramowy reportaż 20 Nie do zobaczenia! s.20 Nie do zobaczenia! fot. Agata Pilarska-Jakubczak AKTUALNOŚCI 34 Czerwona kokardka 34 Przeciwdziałanie przemocy w rodzinie 34 Współpraca Służby Więziennej z Policją fot. Grzegorz Domaszewicz NIEZBĘDNIK PRAWNY 35 Ustawa wchodzi w życie HISTORIA 36 Więzienie w Lesznie, czyli jak minęło 220 lat? (cz. II) s.30 Na Madagaskar! 3
4 be...z pudła Dobrodziej Kultury W Wadowickim Centrum Kultury 6 stycznia odbyła się uroczystość wręczenia nagród Dobrodziej Kultury Tytułem tym uhonorowano wadowickie firmy i instytucje za wniesiony wkład i wsparcie lokalnych przedsięwzięć kulturalnych. Wśród nagrodzonych znalazł się Zakład Karny w Wadowicach. Nagroda jest efektem stałej, wieloletniej współpracy pomiędzy Służbą Więzienną a Wadowickim Centrum Kultury. Nagrodę odebrał mjr Marek Wrona, dyrektor jednostki. Tomasz Daniec 67 litrów życia Honorowy dawca krwi, starszy sierżant sztabowy Sławomir Tarabasz patrzy pogodnymi, ale nieco zaspanymi oczami. Zszedł właśnie z nocnej służby w dziale ochrony w radomskim areszcie śledczym. W 2012 r. otrzymałem Srebrny Krzyż Zasługi z odręcznym podpisem prezydenta Bronisława Komorowskiego, w 2013 medal Zasłużony dla zdrowia narodu od ministra zdrowia. Takie docenienie jest miłe, ale nie dla odznaczeń się to robi, tylko by pomóc innym mówi. Oddaje krew od 1988 r. I trochę się już jej nazbierało, 67 litrów. Będę oddawał dalej. Nie myślę specjalnie o osobie, która z mojego daru skorzysta, choć zdarza się, że otrzymuję podziękowania od rodzin pacjentów. Mnie transfuzja jeszcze nigdy nie była potrzebna, ale gdy operowano mojego ojca, a ja akurat nie mogłem oddać krwi, koledzy z aresztu pomogli bez słowa opowiada. I wyjaśnia, jak ważna jest systematyczność w oddawaniu tego cennego surowca (bo pozwala na planowanie zabiegów medycznych), a nie widoczna w mediach akcyjność, której efektem bywają zbyt duże zasoby krwi, co przy jej nietrwałości stwarza problemy. W pracy pan Sławomir swą honorową aktywnością się nie chwali, ale z kilkoma kolegami chce w areszcie założyć koło dawców krwi. Nie każdy może ją oddawać, dlatego nie będę nikogo namawiał, ale trzeba pamiętać, że ten lek życia jest naprawdę bardzo potrzebny. tekst i zdjęcie GKS Pamięć, świadomość, odpowiedzialność 17 stycznia w Areszcie Śledczym w Warszawie-Mokotowie odbyło się spotkanie przedstawicieli Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau i jednostek penitencjarnych okręgu warszawskiego. Otwiera to współpracę w zakresie edukacji obywatelskiej skazanych. W spotkaniu udział wzięli m. in.: inicjator przedsięwzięcia płk Krzysztof Trela, dyrektor okręgowy SW w Krakowie, płk Anna Osowska-Rembecka, dyrektor okręgowy SW w Warszawie, płk Robert Bartyzel, dyrektor Aresztu Śledczego w Krakowie, mjr Tomasz Wacławek, rzecznik prasowy OISW w Krakowie, dr Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, Andrzej Kacorzyk, zastępca dyrektora, dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście (MCEAH), Antoni Stańczyk kustosz MCEAH, Jacek Pawłowicz, kierownik Referatu Edukacji Historycznej IPN. Ten edukacyjno-społeczny projekt zmierza do ukształtowania świadomych postaw obywatelskich, nabycia wiedzy o niektórych aspektach II wojny światowej, ukazującej konsekwencje łamania praw człowieka w powiązaniu z funkcjonowaniem totalitarnego państwa. Ma pomóc odpowiedzieć na pytanie, do czego prowadzi pogarda i nietolerancja okazywana drugiemu człowiekowi. Projekt jest skierowany do skazanych z określonymi czynnikami kryminogennymi. Funkcjonariusze i pracownicy SW uczestniczą na terenie oświęcimskiego Muzeum w seminariach dla edukatorów. Czy muzealnicy mogą resocjalizować? Przez mówienie o tragedii Auschwitz można zmieniać postawy, uwrażliwiać. Więźniowie poprzez to, z czym się w Muzeum zetknęli, nie tylko rozwijają wiedzę historyczną, ale zmieniają też swoje postawy i zachowanie powiedział Antoni Stańczyk. Mjr Tomasz Wacławek stwierdził: Jako więziennicy jesteśmy świadomi roli wiedzy dla tego środowiska. Skazani nie trafiają przecież w próżnię. Powinniśmy prowadzić działania w zakresie historii i edukacji obywatelskiej, bo w ten sposób zmieniamy postawy, uwrażliwiamy, promujemy właściwe społecznie postawy. Za osobiste przeżycia związane z uczestniczeniem w projekcie podziękował muzealnikom płk Krzysztof Trela: Człowiek zderza się w Auschwitz z tak dużym cierpieniem, że nie może to pozostać obojętne. A edukacja obywatelska jest potrzebna nam wszystkim. Wśród nas nadal są ludzie, którzy nakręcają spiralę nienawiści i dlatego z pełnym przekonaniem będę wspierał i kontynuował tego typu działania. Realizacja przedsięwzięcia MCEAH i OISW w Warszawie rozpocznie się w marcu dwudniowym seminarium w Auschwitz-Birkenau dla funkcjonariuszy SW, podczas którego zostaną oni przeszkoleni i przygotowani do prowadzenia zajęć ze skazanymi. Elżbieta Krakowska zdjęcie Przemysław Szmejkowski 4
5 Szymon Majewski w areszcie n 8 stycznia w Areszcie Śledczym w Warszawie-Grochowie pojawił się Szymon Majewski. Znany showman spotkał się z grupą skazanych kobiet. W świetlicy aresztu zapanowała cisza, gdy przekroczył jej próg. 30 par oczu zwróciło się w jego stronę. Po chwili onieśmielenia zaczęły padać pytania o życie i pracę. Osadzone śmiały się z opowiadań gościa i razem z nim przeżywały opowieści o trudnych życiowych wyborach. Nie zabrakło też wspólnego zdjęcia. Celem spotkania było propagowanie czytelnictwa wśród więźniów w ramach kampanii Książki w pudle. tekst i zdjęcie Arleta Pęconek Więzienny Finał 12 stycznia odbył się 22. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wzorem lat ubiegłych Orkiestra zagrała we wszystkich jednostkach penitencjarnych naszego kraju. Do wspólnej zbiórki pieniędzy na rzecz chorych dzieci i ludzi starszych włączyli się funkcjonariusze i pracownicy, więźniowie oraz ich bliscy. Do tej pory udało się zebrać już blisko 200 tysięcy zł. Nie jest to jeszcze ostateczna suma, bo licytacje wciąż trwają! Idea i cel, na jaki w tym roku kwestowała WOŚP, były popularyzowane przez wewnętrzne radiowęzły i programy telewizyjne. Ogólnodostępne miejsca w budynkach administracyjnych, oddziałach mieszkalnych, szkołach, świetlicach i salach widzeń zostały ozdobione plakatami reklamującymi akcję. Każdy funkcjonariusze i pracownicy jednostek, osoby odwiedzające osadzonych i sami osadzeni mogli wrzucić datki do orkiestrowych puszek lub, zwłaszcza w przypadku osadzonych, deklarując stosowną kwotę do potrącenia z konta. Wcześniej do lokalnych sztabów Orkiestry przekazywano wytwory więziennej sztuki obrazy i rzeźby wykonane przez osadzonych podczas terapii, warsztatów plastycznych, zajęć w ramach programów resocjalizacji. Zespół Prasowy CZSW Pocałuj przyszłość 21 lutego rusza ogólnopolska debata Więzienie to sanatorium? Przekonaj się sam! organizowana przez Służbę Więzienną i reżysera Janusza Mrozowskiego, ze wsparciem zasłużonego więźnia PRL prof. Karola Modzelewskiego. W zakładach karnych i kinach studyjnych, z udziałem funkcjonariuszy SW, policji sędziów, naukowców, osadzonych i byłych osadzonych, odbywać się będzie resocjalizacja społeczeństwa na podstawie filmów Bad Boy cela dla niebezpiecznych, Bad Boys cela 425 i Bad Girls cela 77, połączona z dyskusjami na tematy: be...z pudła W Areszcie Śledczym w Katowicach powstała niezwykła praca światowej sławy artystki. Agata Oleksiak, bardziej znana jako Olek, swój najnowszy szydełkowy projekt zrealizowała z myślą o osadzonych w tutejszej jednostce. Pochodząca ze Śląska, a mieszkająca od wielu lat w Nowym Jorku czołowa przedstawicielka nurtu zwanego knit graffiti, od dawna realizuje swoje oryginalne prace na całym świecie. Tym razem, na 20-metrowej ścianie mieszczącej się wewnątrz katowickiego aresztu z pomocą osadzonych umieściła napis Pocałuj przyszłość. To niezwykłe, wykonane z włóczki graffiti znajduje się w miejscu, którym trzeba przejść wychodząc na wolność. Symbolizuje wiarę artystki w przemianę osób, które przebywają w warunkach izolacji. Pomagając autorce stworzyć to unikatowe dzieło osadzone kobiety chętnie zaangażowały się w pracę. Więzienie to sanatorium? Przekonaj się sam! Wojciech Brzoska zdjęcie dh 1. Na czym polega praca funkcjonariuszy Służby Więziennej przedstawienie i, co się z tym wiąże, dowartościowanie tej mało znanej szerokiej publiczności służby. 2. Więzienie to sanatorium? wbrew temu, co wiele osób sobie wyobraża, samo pozbawienie wolności jest dolegliwością i karą. 3. Osadzeni to ludzie tacy jak my każdego dnia wielu z nich opuszcza więzienia; jeśli nie damy im drugiej szansy, szybko tam wrócą. Obalając mity o więzieniu, pragniemy przyłączyć się do walki z przestępczoscią, która polega przede wszystkim na oddziaływaniach prewencyjnych. Projekt kieruje się celami: profilaktyczno-wychowawczym: spotkania z młodzieżą zagrożoną demoralizacją, pokazanie jej na czym polega kara pozbawienia wolności; informacyjnym: uzyskanie akceptacji społecznej dla resocjalizacyjnych metod pracy z więźniami; społecznym: przestępstwa i wykroczenia to nie tylko pogwałcenie normy, ale także uszczerbek dla całego społeczeństwa, które powinno wypracować formy przywracania więźniów do normalnego życia samorządy, które często współpracują z zakładami karnymi, mogą w tym procesie odegrać dużą rolę. artystycznym: program oparty jest na trzech obrazach dokumentalnych, które były pokazywane na wielu festiwalach na świecie i które pokazują, jak film może wpłynąć na rzeczywistość. Program ma też charakter międzynarodowy, jego francuska edycja odbędzie się jesienią 2014 r. w ramach francuskich Ogólnopaństwowych Dni Więzienia. kk 5
6 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa Kalendarium polskiego Przed Dekretem ( ) 3 I 1918 r. Dekret Rady Regencyjnej O tymczasowej organizacji Władz Naczelnych w Królestwie Polskim Art. 23: Do Ministra Sprawiedliwości należą wszelkie sprawy dotyczące zarządu wymiarem sprawiedliwości i z tym zarządem związane, a w tej liczbie przygotowanie do objęcia, a następnie kierownictwa więzieniami. 1 V 1918 r. W Ministerstwie Sprawiedliwości utworzono Wydział Więzienny 1 (od lipca 1918 r. Sekcja Więzienna). Kierownikiem został Jan Zakrzewski. Wydział prowadził nabór kandydatów na naczelników więzień i dozorców, organizował pierwsze kursy szkoleniowe i praktyki w zawodzie dla pozyskanych kandydatów, przyjmował od nich ślubowanie, zapoczątkował prace nad niezbędnymi w przyszłości dokumentami. 31 X 1918 r. Przejęcie przez polską administrację więzienia w Krakowie (ul. Senacka), a w następnych dniach kolejnych obiektów więziennych w regionie. 1-7 XI 1918 r. Przejęcie przez polską administrację (magistrat, Sekcja Więzienna MS, POW) więzień znajdujących się na terenach byłego zaboru rosyjskiego, będących do tego czasu 2 pod okupacją austriacką. 11 XII 1918 r. Przejęcie przez Sekcję Więzienną MS lub POW 68 więzień na terenach byłego zaboru rosyjskiego XII 1918 r. Początek przejmowania przez polską administrację więzień na terenach opanowanych przez powstańców wielkopolskich, a następnie przez Wojsko Wielkopolskie. Do lipca 1918 r. podlegały Komisariatowi Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu. 1 I 1919 r. Sekcja Więzienna MS przejmuje więzienia znajdujące się na terenie byłego zaboru austriackiego z wyłączeniem terenu Małopolski Wschodniej. ( ) 1919 r. Początek systemu szkolenia lokalnego dla dozorców przy większych więzieniach i centralnego w Warszawie dla urzędników. Do 1923 r. przeszkolono ponad 400 dozorców i ok. 80 urzędników. I 1919 r. Początek ruchu związkowego. W Warszawie powstał Związek Dozorców i Pracowników Więziennych przemianowany w czerwcu 1919 r. w Związek Pracowników Więziennych RP. Funkcjonował do 1933 r. 7 II 1919 r. Dekret Naczelnika Państwa o zorganizowaniu okręgowych dyrekcji więziennych w Kielcach, Lublinie, Łodzi, Siedlcach, Warszawie, później w Krakowie i Lwowie. Dyrekcje zlikwidowano w końcu 1921r. 8 II 1919 r. Dekret Naczelnika Państwa w sprawie Tymczasowych przepisów więziennych. Obowiązywał na terenie byłego zaboru rosyjskiego. W Małopolsce system więzienny nadal opierał się na przepisach austriackich z 1873 r., a w Wielkopolsce, później na Pomorzu, na pruskiej ordynacji więziennej z 1898 r. 1 VIII 1919 r. W Ministerstwie byłej Dzielnicy Pruskiej w Poznaniu powołano Wydział Więzienny w Departamencie Sprawiedliwości. Naczelnikiem został dr Zygmunt Głowacki. II-V 1920 r. Wydział Więzienny Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej przejmuje wiezienia położone na terach przyznanych Wielkopolsce oraz na Pomorzu. VII-VIII 1920 r. Ewakuacja więzień (więźniów i personelu) do zakładów położonych na zachód od linii Wisły w związku z zagrożeniem ze strony wojsk bolszewickich. Szczególnie zaludniono więzienia w Wielkopolsce i na Pomorzu. 1 IV 1921 r. Departament Więzienny MS przejmuje więzienia położone na Kresach Wschodnich. 6
7 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa więziennictwa 6 26 VI 1921 r. W Poznaniu zorganizowano Towarzystwo Urzędników Więziennych Wielkopolski i Pomorza. 13 XI 1921 r. Departament Więzienny MS przejmuje więzienia z Wielkopolski i Pomorza r. Ukazuje się pismo personelu więziennego Pracownik Więzienny ( ). 17 II 1922 r. Personel więzienny podlega ustawie o Państwowej Służbie Cywilnej. 1 VII 1922 r. Departament Więzienny MS przejmuje więzienia Litwy Środkowej. 23 IX 1923 r. Rozpoczyna działalność dydaktyczną Centralna Szkoła MS dla urzędników, a od 1925 r. 4 także dla dozorców więziennych ( r.) 1 XI 1923 r. Departament Więzienny MS przejmuje więzienia na Śląsku. Zakończenie procesu scalania organizacyjnego jednostek więziennych na terenie państwa polskiego. 1 XII 1923 r. Zatwierdzenie Statutu Patronatu Więziennego r. Ukazuje się miesięcznik Przegląd Więziennictwa Polskiego ( ) r. Polska delegacja uczestniczy w pracach Międzynarodowego Kongresu Penitencjarnego 5 w Londynie. 7 III 1928 r. Rozporządzenie Prezydenta RP w sprawie organizacji więziennictwa. Początek procesu zmiany koncepcji funkcjonowania więziennictwa z represyjnego na resocjalizacyjny r. Aktywny udział polskiej delegacji na Międzynarodowym Kongresie Penitencjarnym w Pradze. 20 VI 1931 r. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie regulaminu więziennego. Ujednolicenie w skali kraju sposobu wykonywania kary więzienia, zapoczątkowanie wdrażania elementów systemu progresywnego, początek klasyfikacji więźniów i więzień, początek badań kryminologiczno-biologicznych, powstanie w Warszawie oddziału obserwacyjno-rozdzielczego. W większych więzieniach powstają działy wychowawcze. Powstają Komitety Więzienne r. Początek dużego napływu do służby kandydatów ze średnim i wyższym wykształceniem. 23 VIII 1932 r. Rozporządzenie Prezydenta RP o Straży Więziennej. IX 1933 r. Rozpoczyna działalność dydaktyczną Szkoła dla Niższych i Wyższych Funkcjonariuszy Straży Więziennej ( ) r. Początek organizacji kolonii rolnych, które w 1938 r. w większości zostały usamodzielnione jako więzienia o półotwartym systemie ochronnym r. Udział polskiej delegacji w pracach Międzynarodowego Kongresu Penitencjarnego w Berlinie. IX 1935 r. Rozpoczyna działalność dydaktyczną Szkoła Straży Więziennej ( ) r. Początek organizacji Karnych Ruchomych Ośrodków Pracy zakładów o półotwartym systemie ochronnym r. Ukazuje się kwartalnik o charakterze naukowym Przegląd Więziennictwa Polskiego ( ) oraz pismo W Służbie Penitencjarnej ( ). X 1938 r. Departament Karny MS przejmuje więzienia na terenie Zaolzia. 26 VII 1939 r. Ustawa o organizacji więziennictwa. VIII-IX 1939 r. Częściowa ewakuacja niektórych więźniów i personelu z jednostek zachodnich i centralnych w kierunku wschodnim. 17 IX 1939 r. Załamanie funkcjonowania więzień na Kresach Okupacja niemiecka: mniej lub bardziej przymusowe zatrudnienie w niektórych więzieniach polskich przedwojennych funkcjonariuszy więziennych. Bardzo niewielu zostało zdrajcami i kolaborantami. Wielu zaangażowało się w udzielanie pomocy więzionym z pobudek politycznych. W większych więzieniach w Generalnej Guberni cześć personelu współpracowała z wywiadem więziennym KGAK, w kilku zorganizowano struktury tego wywiadu. Straty: ponad 200 7
8 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa funkcjonariuszy zostało zamordowanych lub osadzonych w obozach. 10 marca 1942 r. Gestapo aresztowało 24 funkcjonariuszy więzienia Pawiak. 28 maja 1942 r. 10 funkcjonariuszy więzienna Pawiak zostało rozstrzelanych w lesie k. Magdalenki. Okupacja radziecka: natychmiastowe aresztowanie polskich funkcjonariuszy i personelu więzienia. Ostatnia tego typu akcja nastąpiła w marcu 1940 r. w związku z deportacją rodzin. Straty: ponad 460 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych więzień zginęło w obozach i więzieniach lub w miejscach deportacji r. Początek masowych rozstrzeliwań więźniów politycznych. Przez 10 lat stracono ponad 2800 osób. VIII 1944 r. Do pracy w więziennictwie (w Lublinie) zgłaszają się lub zostają zmobilizowani pierwsi przedwojenni funkcjonariusze więzień. 4 X 1944 r. Okólnik nr 1 o powołaniu w Resorcie Bezpieczeństwa Publicznego Straży Więziennej, której organem naczelnym został Wydział Więziennictwa (od 1 XI 1945 r. Wydział Więziennictwa i Obozów, od 1 I 1945 r. Departament Więziennictwa i Obozów MBP). Kierownikiem wydziału został kpt. Stanisław Kwiatkowski (IX-X 1944 r.). 20 I 1945 r. Grupy Operacyjne SW przejmują więzienia na terenach wyzwolonych spod okupacji niemieckiej. Częściowa mobilizacja do służby przedwojennych funkcjonariuszy. W latach w połowie więzień byli oni pierwszymi naczelnikami (70). III 1945 r. Pierwsze decyzje o wydaleniu ze służby funkcjonariuszy z przedwojennym i okupacyjnym stażem z powodów politycznych. Następne tego typu decyzje: 11 V 1945 r. zaostrzenie represji dyscyplinarnej i karnej wobec m.in. funkcjonariuszy niewygodnych politycznie ; 1947 r. oczyszczenie szeregów SW z elementów wrogich obecnemu ustrojowi ; 1948 r. polecenie Komisji Opiniująco-Wnioskującej, której decyzje skutkowały wydaleniem lub zwolnieniem ze służby m.in. funkcjonariuszy z przedwojennym stażem. Zakończenie tego procesu V 1945 r. Początek klasyfikacji więzień z uwzględnieniem grupy więźniów politycznych. 25 V 1945 r. Wstępna instrukcja w sprawie tymczasowej organizacji obozów pracy. VI 1945 r. Rozpoczęła w Warszawie działalność szkoleniową Szkoła dla Niższych i Wyższych Funkcjonariuszy SW. 11 VI 1945 r. Instrukcja w sprawie regulaminu więziennego. W rzeczywistości postępowanie z więźniami i osadzonymi w obozach regulowane było okólnikami dyrektora Departamentu Więziennictwa, rozkazami, instrukcjami i zarządzeniami Ministra Bezpieczeństwa Publicznego. Obowiązywało tzw. prawo powielaczowe. 15 II 1946 r. II Ogólnokrajowa Odprawa Naczelników Więzień i Komendantów Obozów. Określono zarys systemu penitencjarnego, zanegowanego w 1948 r. jako koncepcja burżuazyjna. Początek represyjnego postępowania z więźniami politycznymi r. Początek organizacji szkolenia zawodowego więźniów (pospolitych). 1 VII 1949 r. Ustawa niezaliczająca do podstawy wymiaru emerytury okresu służby do dnia 31 sierpnia 1939 r. Uchylona po 1956 r. 12 IX 1950 r. Instrukcja nr 11 w sprawie segregacji więźniów, szczególnie represyjna wobec więźniów politycznych r. Początek wydzielania oddziałów i więzień dla młodocianych. Utworzenie w niektórych więzieniach stanowisk wychowawcy i referenta ds. kulturalno-oświatowych. 26 II 1950 r. Początek funkcjonowania Węglowych Ośrodków Pracy. Zlikwidowane w końcu 1957 r. 20 VII 1954 r. Dekret Rady Państwa o Służbie Więziennej. 7 XII 1954 r. Więziennictwo przechodzi w struktury Ministra Spraw Wewnętrznych. Powstaje Centralny Zarząd Więziennictwa r. Ukazuje się periodyk Biuletyn Służby Więziennej, w 1957 r. przekształcony w Przegląd Więziennictwa (do 1962 r.). 21 X 1955 r. Zarządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie regulaminu więziennego r. W więzieniu w Rawiczu i we Wronkach podejmują pracę pierwsi psychologowie. 8
9 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa 1 XI 1956 r. Więziennictwo przechodzi do zakresu działania Ministra Sprawiedliwości r. W CZW powstał Wydział Penitencjarny. Wprowadzenie sądowego nadzoru penitencjarnego r. Pierwsze innowacje penitencjarne: Ośrodek Pracy Więźniów w Łęgowie, Ośrodek Pracy Więźniów w Stargardzie Szczecińskim, Kolonia Rolna w Mrowinie, więzienie dla młodocianych kobiet w Bojanowie. 10 W Warszawie zorganizowano Oddział Obserwacyjno-Rozdzielczy. Oddziały rozwiązano w 1975 r r. W Szczypiornie zorganizowano eksperymentalne więzienie szkołę dla młodocianych mężczyzn r. Początek studenckiego ruchu penitencjarnego (Warszawa). Powołanie Oddziału Specjalnego (Rawicz). 10 XII 1959 r. Ustawa o Służbie Więziennej r. W Iławie zorganizowano pierwszy studencki obóz penitencjarny. Polska wznawia uczestnictwo w Międzynarodowych Kongresach Penitencjarnych (Londyn) r. W niektórych więzieniach rozpoczęto organizować praktyki studenckie. Wrastający napływ do służby osób ze średnim i wyższym wykształceniem r. Powstają sezonowe (namiotowe) otwarte ośrodki pracy r. Pierwszy Penitencjarny Klub Dyskusyjny (Opole) r. Początek praktyk penitencjarnych w ramach aplikacji sądowej (Poznań). 9 XI 1963 r. Zarządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie regulaminu więziennego, zaostrzające i stygmatyzujące postępowanie ze skazanymi za czyny o charakterze chuligańskim r. Początek zagospodarowania Bieszczadów (Czystohorb). 7 II 1966 r. Nowy regulamin więzienny. Wprowadzenie koncepcji tzw. wolnej progresji r. Powstaje pierwszy Ośrodek Przystosowania Społecznego (Biedkowo). 19 IV 1969 r. Przyjęcie ustawy Kodeks karny wykonawczy r. Blisko 5 tys. aktów samoagresji wśród więźniów. 32 grupowe akty zaburzeń i buntów (1971 r.). 25 I 1974 r. Tymczasowy regulamin wykonania kary pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania. Powrót elementów represyjnych i odstraszających r. Ograniczenie szkolenia więźniów do poziomu zawodowego r. Powstaje Dom Matki i Dziecka (Krzywaniec) oraz Oddział Diagnostyki Psychologiczno-Penitencjarnej (Wrocław) r. W 116 więzieniach miało miejsce 276 zbiorowych akcji protestacyjnych więźniów. 13 XII 1981 r. Militaryzacja Służby Więziennej. Organizacja Ośrodków Odosobnienia ( ) r. Częściowa represyjna weryfikacja personelu ze względów politycznych. 17 VII 1985 r. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie postępowania z osadzonymi uzależnionymi od środków odurzających i psychotropowych r. Powstaje Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich r. Zaczynają funkcjonować: Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Stowarzyszenie Penitencjarne Patronat r. Początek funkcjonowania więziennictwa w warunkach po transformacji ustrojowej. 91 przypadków buntów i zbiorowych zaburzeń r. Częściowa weryfikacja personelu ze względów politycznych. Powołanie struktur duszpasterstwa kościołów: rzymskokatolickiego, prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego. Powstanie organizacji zawodowej personelu więziennego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa. Wydanie Księgi Jubileuszowej Więziennictwa Polskiego r. Początek współpracy z penitencjarystyką państw zachodnich. Kontakty na szczeblu centralnym i regionalnym. Wdrożenie programu Atlantis (Warszawa) r. Ukazał się Przegląd Więziennictwa Polskiego. 9
10 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa VI 1991 r. Wizyta pielgrzymkowa Jana Pawła II w Zakładzie Karnym w Płocku. Beatyfikacja sześciu byłych kapelanów więziennych zamordowanych w czasie II wojny światowej (13 VI 1999 r.). Wobec kolejnych byłych sześciu kapelanów wszczęty jest proces beatyfikacyjny r. Służba Więzienna jako jedyna z mundurowych uhonorowała pośmiertnie 140 funkcjonariuszy i pracowników za postawę w latach r. Wzrastająca możliwość wykorzystywania w programach penitencjarnych i modernizacyjnych środków pomocy przedakcesyjnej z budżety Unii Europejskiej r. Początek funkcjonowania niekonwencjonalnych form działalności kulturalno-oświatowej w więzieniach. 26 IV 1996 r. Ustawa O Służbie Więziennej. 3-5 VI 1996 r. Pierwszy Polski Kongres Penitencjarny. V 1998 r. Ukazał się pierwszy numer Forum Penitencjarnego. VII i IX 2000 r. Udział delegacji polskiego więziennictwa w otwarciu cmentarzy wojennych w Katyniu i Miednoje. 10 XI 2007 r. Uroczyste pośmiertne mianowanie na wyższy stopień służbowy 372 przedwojennych funkcjonariuszy SW ofiar NKWD w latach r. Wydanie Księgi Jubileuszowej Więziennictwa Polskiego ( ). XI 2010 r. Organizacja oddziałów penitencjarnych w zakładach karnych. 9 IV 2010 r. Ustawa o Służbie Więziennej. Krystian Bedyński zdjęcia z arch. autora Na fotografiach: 1. Oświadczenie Sergiusza Akatowa vel Fajowskiego, od 1919 inspektora, później naczelnika wydziału w Departamencie Karnym MS. 2. Dekret w sprawie tymczasowych przepisów więziennych. 3. Ks. dr Stefan Abt, powstaniec wielkopolski, kapelan więzienia w Lesznie, Dachau. 4. Orkiestra personelu więzienia we Wronkach. W środku naczelnik komisarz Mieczysław Kobyłecki, 1939 na Ukrainie. 5. Świadectwo ukończenia Kursu Wyższego w Szkole Straży Więziennej. 6. Zaświadczenie, że Stanisław Choiński, były więzień caratu, naczelnik więzienia w Kaliszu został uhonorowany Krzyżem Niepodległości. 7. Dyplom uhonorowania strażnika Feliksa Polaczka medalem za długoletnią służbę, 1943 w obozie w Gross Rosen. 8. Przodownik Jan Zarośliński, więzienia w Koronowie ( ), Pawiaku ( ), 1942 w obozie Auschwitz. 9. Adres powitalny nowego naczelnika więzienia w Koronowie (1946). Chorąży Roman Pietras był ofiarą represji UB (1948). 10. Obóz w Świętochłowicach (1945). 11. Zarządzenie o przejęciu więziennictwa przez resort sprawiedliwości (1956). 12. Rozporządzenie MS w sprawie internowanych w ośrodkach odosobnienia (1981). 13. Koperta z poczty obozowej w Białołęce (1982). 14. Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (2008). 15. Informacja o obchodach czwartej rocznicy powstania więziennictwa (1922). Pracownik Więzienny 1922, nr
11 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa W obronie honoru Żyjemy w czasach, kiedy takie słowo jak honor u wielu ludzi wywołuje zakłopotanie. W następstwie tego jest coraz rzadziej używane i znika z codziennego języka. Niestety, honor stopniowo znika również z języka prawnego. H onor (łac. cześć) zawsze był nierozerwalnie związany z mundurem. Bóg, Honor, Ojczyzna to dawna dewiza Wojska Polskiego, stanowiąca idealistyczne ujęcie wierności państwu. W Polsce międzywojennej podstawowym dokumentem (choć pozaprawnym) regulującym zasady honoru był Polski Kodeks Honorowy z 1919 r. autorstwa Władysława Boziewicza. Na wyżyny wyniósł kwestię honoru Józef Beck, który w słynnej mowie sejmowej z 5 maja 1939 r. stwierdził: Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor. Honor definiowany jest jako postawa, dla której charakterystyczne jest połączenie silnego poczucia własnej wartości z wiarą w wyznawane zasady moralne, religijne lub społeczne. Świadomość posiadania honoru jest również jednym z najważniejszych kryteriów samooceny człowieka. Analiza treści kolejnych ustaw o Służbie Więziennej wskazuje na odchodzenie od pojęcia honoru. Jeszcze w ustawie z 10 grudnia 1959 r. kwestia honoru funkcjonariusza była wyraźnie podkreślona. Zgodnie z art. 48 ust. 1 tej ustawy Za czyny, które naruszają honor i godność funkcjonariusza, szeregowi, podoficerowie, chorążowie i oficerowie Służby Więziennej ponoszą odpowiedzialność przed sądami honorowymi. Sądy honorowe były kadencyjne i wybieralne. Ich pozycja i prestiż zależały w dużej mierze od ich składu osobowego oraz stosunku do nich szefów jednostek. Dlatego w części jednostek więziennictwa orzekały niezbyt często. Następna ustawa o Służbie Więziennej, z 26 kwietnia 1996 r., w dwóch miejscach podkreślała znaczenie honoru. W art. 27 ust. 1 zobowiązywała funkcjonariusza do złożenia ślubowania według roty, w której jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ślubował dbać o honor i dobre imię służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej. Sprawa honoru podniesiona też była w art. 125 ust. 2, który stanowił: Funkcjonariusz podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za nieprzestrzeganie etyki zawodowej, a zwłaszcza honoru, godności i dobrego imienia służby. Wydany na podstawie art. 60 tej ustawy Regulamin z 30 czerwca 2005 r. w sprawie zasad postępowania i zachowania się funkcjonariuszy Służby Więziennej eksponował sprawę honoru w par. 3: W niektórych słownikach brak słowa honoru! Funkcjonariusz winien kierować się zasadami uczciwości, honoru i szacunku dla innych osób. Aktualnie obowiązująca ustawa z 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej zawiera słowo honor jedynie w art. 33 ust. pkt 3, stanowiąc, że Dyrektor Generalny określi w drodze regulaminu ceremoniał Służby Więziennej z uwzględnieniem zasad oddawania honorów. Nie o takie pojęcie honoru idzie, więc można stwierdzić, że obecna ustawa zupełnie pomija kwestię honoru funkcjonariusza. Pojęcie to pozostało wyłącznie w treści Regulaminu Dyrektora Generalnego z 18 października 2010 r. w sprawie zasad etyki zawodowej funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej. Przepis par. 3 jest wierną kopią par. 3 Stanisław Jerzy Lec Regulaminu z 2005 r.: Funkcjonariusz winien kierować się zasadami uczciwości, honoru i szacunku dla innych osób. Tym bardziej należy honor eksponować jako szczególną wartość etyczną. Regulamin zawiera kanony etycznego zachowania, którymi kierować się mają funkcjonariusze i pracownicy Służby Więziennej. Jest tam wymieniona cała gama pożądanych postaw, od taktu i uprzejmości, przez służenie sobie radą i pomocą, aż do bezwzględnego zwalczania korupcji. Wśród nich znajduje się zobowiązanie do kierowania się zasadami honoru. Sam zapis w Regulaminie automatycznie nie poprawi kondycji moralnej funkcjonariusza, lecz jasno pokazuje, czego formacja od niego oczekuje. Weryfikacja zasad honoru następuje w codziennym postępowaniu w służbie i poza służbą. Do typowych zachowań uznawanych za honorowe należy zaliczyć: miłość do ojczyzny (duma narodowa, szacunek dla hymnu i godła narodowego oraz flagi państwowej), szacunek dla sztandaru i munduru służbowego, przyznanie się do błędu, dotrzymanie słowa, bezinteresowna pomoc, obrona słabszych, bronienie podwładnego. Typowe zachowania uznawane za niehonorowe to: popełnianie przestępstw i wykroczeń pospolitych oraz innych czynów powodujących zgorszenie publiczne i moralny sprzeciw, mówienie nieprawdy, fot. Piotr Kochański odmowa pomocy kolegom w potrzebie, intryganctwo, zmiana poglądów w zależności od sytuacji (oportunizm), donosicielstwo i lizusostwo, poniżanie podwładnego, itp. Szczególnie demoralizujące są przykłady nieetycznych zachowań przełożonych, bo wyjątkowo negatywnie wpływają na szeregowych funkcjonariuszy. To przełożony powinien dawać podwładnym przykład nienagannego zachowania. Nie powinien więc zwłaszcza nadużywać stanowiska, funkcji, stopnia służbowego w celu wykorzystania lub poniżenia podległego funkcjonariusza. Oceniając podwładnych jest zobowiązany kierować się sprawiedliwością i obiektywizmem. Winien też dbać o dobrą atmosferę w pracy i dobre stosunki międzyludzkie. Jeżeli zachowanie niehonorowe uchodzi płazem przełożonemu, oznacza to tym samym ciche przyzwolenie na łamanie zasad honoru przez podwładnych. Każdemu, kto ma kłopoty z rozumieniem postępowania honorowego, warto podpowiedzieć inną prostą zasadę: rób tak, abyś nie musiał się później wstydzić. Edward Wasilewski 11
12 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa Radomskich butów stuk Kompanii honorowych Służby Więziennej jest siedem. Poza główną kaliską, mającą w swych szeregach ludzi z całego kraju, cztery usytuowano przy dyrekcjach okręgowych inspektoratów SW, jedną przy Zakładzie Karnym w Czerwonym Borze i jedną przy Areszcie Śledczym w Radomiu. P owstanie kompanii honorowej w radomskim areszcie zauważono w mieście i okolicach. Nie ma większego święta, które by się odbyło bez jej udziału. Jak każda kompania SW, zawsze występuje na 3 Maja i 11 Listopada. W Święto Niepodległości jako jedna z dwóch formacji, obok wojska, oddaje salwę honorową. Zapraszana jest przez Stowarzyszenie Rodzin Katyńskich, Światowy Związek Armii Krajowej i Rodzinę Policyjną 1939 r. Zobaczyć ją można podczas Dni Radomia i Air Show. Jeśli nie wystawia się całego pododdziału, na miejscu stawia się poczet sztandarowy. A gdy ranga jakiegoś święta jest mniejsza i członkowie kompanii biorą w nim udział tylko jako przedstawiciele aresztu, w kilka osób, pokazują filmy z udziału kompanii w różnych wydarzeniach. Jeden z funkcjonariuszy pododdziału i jednoczenie rzecznik prasowy jednostki mł. chor. Bartosz Zylik na prośbę organizatorów różnych uroczystości prowadzi narrację, przygotowuje scenariusze. I zawsze staram się przekazać wiadomości o istnieniu i osiągnięciach naszej kompanii opowiada. Asysta honorowa uczestniczyła też w uroczystościach związanych ze sprowadzeniem do Radomia relikwii św. Kazimierza. Jej członkowie wystawiali posterunki na pogrzebach funkcjonariuszy, ale i stanęli w szpalerze z szablami podczas ślubu kolegi. Ochotników wielu Radomski pododdział honorowy nie jest najmłodszy ani najstarszy, największy ani najmniejszy, ale jako jeden z dwóch w SW składa się z funkcjonariuszy jednej jednostki. Nikt nie musi z daleka dojeżdżać, wszyscy są na miejscu, choć powoduje to też pewne kłopoty. Ale o tym później. Kompania powstała w 2010 r. Pierwszym jej występem były obchody 20. rocznicy powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa. W połowie roku 2010 byłem na promocji oficerskiej w Popowie. Kompanię honorową wystawił wtedy Poznań. Uczestniczyłem w przygotowaniach i zaproponowałem ówczesnym dyrektorom Aresztu Śledczego w Radomiu ppłk Jackowi Głuchowi i ppłk Grzegorzowi Mazurowi stworzenie pododdziału przy naszym areszcie opowiada dowódca kompanii por. Bogdan Korycki. Pomysł chwycił, dyrekcja wyraziła zgodę, ludzie natychmiast zaczęli się zgłaszać. Nie było żadnych ograniczeń ani kryteriów, każdy mógł przyjść. Niektórzy odpadali po pierwszych treningach. Z tych, którzy zostali, udało się sformować kompanię. A i teraz można starać się o wstąpienie do tej formacji. Część przygotowań i zakresu działania pododdziału realizowana jest społecznie, ale honorowa asysta to oczywiście czas służby. Zanim powstał pododdział, nikt w okolicy nie wiedział że istnieje taka formacja jak SW. Może wyda sie to panu niewiarygodne, ale proszę sobie wyobrazić, że podczas jednej z pierwszych naszych publicznych asyst podchodzi do nas policjant i pyta z jakiej formacji wojskowej jesteśmy mówi st. sierż. Konrad Sobania. Odpowiedziałem mu, że chyba powinien nas znać, w końcu to nam dowożą do aresztu osadzonych (śmiech). Przed i po uroczystościach stanowimy dużą atrakcję dla rodziców z dziećmi, zwłaszcza dla chłopców, zbierających łuski po wystrzałach. Nie spotykamy się z negatywnymi reakcjami na naszą obecność. Służby blask Jesteśmy żywą reklamą naszej formacji, działającą lepiej na wyobraźnię niż 100 tysięcy słów rzecznika, czyli moich (śmiech). Kompania zmienia negatywny obraz służby, jaki przez lata utrwalił się w świadomości społecznej. W gazecie dobre słowa o nas żyją tyle co ona, jeden dzień. Wystąpienie kompanii się pamięta. A ja od razu staram się wszelkie informacje puścić w świat podsumowuje Bartosz Zylik. Był czas, kiedy ludzie służby budzili złe skojarzenia opowiada Konrad Sobania. A Bogdan Korycki dodaje: Mówili o nas tylko w kontekście zaistnienia złych czy niebezpiecznych wydarzeń. Teraz to się zmienia. Nasz mundur przestał się źle kojarzyć. Występując podczas ceremonii patriotycznych pokazujemy przywiązanie do tradycji i historii. Uczestnictwo w uroczystościach rodzi też pewne zawirowania w areszcie. Nagle ze składu ubywa kilkudziesięciu chłopa, jak zwykle w kompaniach są to głównie ochroniarze i dyrekcja miewa z tego powodu ból głowy. No i kierownik działu ochrony również ma problem, bo występy generują powstawanie nadgodzin i powodują konieczność organizacji zastępstw na stanowiskach. Ale z drugiej strony, gdy poruszamy sprawy istnienia kompanii nie kryjąc podziwu dla jej występów, na twarzy ppłk Sławomira Grzyba, dyrektora aresztu, widać uśmiech dumy. Choć formacja liczy 34 funkcjonariuszy, wystawiają przeważnie sześć czwórek, czyli 24 osoby. Jest jeszcze poczet sztandarowy i dowódca. Przeważnie służą w dziale ochrony, ale są też i z innych. Po wojsku jest 1/3 składu. Kilka osób z pododdziału honorowego jest powoływanych do składu kompanii kaliskiej, choć od kiedy sformowali własną coraz rzadziej. Część wyposażenia musieli sobie kupić we własnym zakresie. Zwłaszcza szable i koalicyjki. Oficerek na razie nie mają, tylko buty z owijaczami. Najbardziej jednak brakuje im elementu szczególnie dekoracyjnego i kosztownego, czyli płaszczy. Służbowe, według powszechnych opinii, do celów reprezentacyjnych się nie nadają. Kompania to nie ja Na co dzień służą, jak i członkowie innych pododdziałów honorowych, w jednostkach, ale przed każdą uroczystością musi się znaleźć czas na ćwiczenia. To, 12
13 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa co i jak będą robić, trzeba wcześniej ustalić z kolegami z innych formacji, zwłaszcza wojska i policji. Czasem po służbie jadą na miejsce uroczystości, zmierzyć plac albo pomieszczenie, najczęściej kościół, w którym będą sprawować asystę. Najczęściej robi się to licząc kroki, by dobrze zaplanować, gdzie należy skręcić, przy której ławce w kościele oddział powinien się zatrzymać. Ćwiczą zawsze w dzień uroczystości, na kilka godzin wcześniej, bywa, że spotykają się z kolegami po pracy, by coś ustalić, uzgodnić, udoskonalić. Na razie nie mają specjalnych zgrupowań przeznaczonych na ćwiczenia. Staramy się jeden drugiego korygować, nigdy się nie krytykujemy, tylko pomagamy. Kilku kolegów było w kompanii kaliskiej, tam zdobyli pewne umiejętności, które przekazują pozostałym. Poza tym mamy ceremoniał i tam są opisy jak powinno się wykonywać elementy asysty mówi por. Bogdan Korycki. Do niego jako dowódcy należy też zabezpieczenie składu pododdziału, transportu, broni i wszelkie uzgodnienia za zewnątrz. Trochę to zajmujące, ale jak zapewnia, robi to z przyjemnością. Podobnie zaangażowali się inni członkowie formacji honorowej. Kompania to nie ja, to ludzie, my wszyscy. Jest między nami sztama i przyjaźń. Ta służba nas łączy. Wystarczy, że jakąś informację przekażę jednemu koledze, a szybko dowiedzą się wszyscy opowiada z przejęciem Bogdan Korycki. W jednostce członkowie pododdziału słyszą przeważnie pochwały, tylko czasem zdarzają się pytania, po co wam to wszystko? Ale oni się tym nie przejmują. Nie ma skarg, że ktoś musiał za nich jakąś pracę wykonać, w czasie kiedy występowali. Marzenia o orkiestrze Pytanie o dalsze losy, plany i zamierzenia sprowadza uśmiech rozmarzenia na twarze rozmówców. Przede wszystkim zaczyna dowódca chcielibyśmy doposażyć kompanię. Aby wyglądała tak jak powinna, jak w ceremoniale. Oficerki i piękne długie płaszcze by się przydały, z własnych pieniędzy nie damy rady nabyć. Służba Więzienna powinna prężnie działać i atrakcyjnie się prezentować, w tym są pomocne m.in. kompanie honorowe. Dzięki temu łatwiej będzie przyciągnąć do pracy nowych ludzi. To przekaz, że warto być więziennikiem, bo są to osoby z pomysłami i pasją. Miło by było, gdyby o tym wiedzieli inni podsumowuje pan Bartosz, jak widać nigdy nie zapominający o swej funkcji rzecznika. I jeszcze jedno dopowiada Bogdan Korycki może to jeszcze nie ten czas, ale marzy mi się orkiestra paradna Służby Więziennej. Chyba nie tylko panu, podsumowuję, to już kolejny taki głos, jaki dotarł do mnie podczas przygotowywania materiałów o kompaniach. W końcu dwa razy mniejsza od nas Straż Graniczna ma dwie orkiestry. Grzegorz Korwin-Szymanowski zdjęcia Marcin Burkiewicz Nasza reprezentacja fot. Piotr Kochański Panie dyrektorze, po co nam formacja honorowa? W sali konferencyjnej w budynku Centralnego Zarządu SW wisi wielkie zdjęcie. Widać na nim kompanię honorową Straży Więziennej podczas święta 3 Maja w 1933 r. Od kilku lat otrzymujemy zaproszenia od najwyższych władz państwowych, od prezydenta RP do reprezentowania Służby Więziennej podczas obchodów świąt państwowych 3 Maja i 11 Listopada. Gdy człowiek widzi prezydenta RP kłaniającego się sztandarowi więziennictwa, czuje dumę. Pododdziały honorowe SW mają swój udział w kreowaniu pozytywnego wizerunku służby. To, jak mówią wszyscy, najlepsza reklama tej formacji. Nawiązujemy do tradycji. A nasz udział jest zawsze bardzo wysoko oceniany, dostajemy listy pochwalne od organizatorów a Dyrektor Generalny słowa uznania od gości honorowych. Jaki jest sens powoływania kompanii w terenie? To działalność oddolna, kompetencje dyrektorów OISW, którzy stopniowo przekonują się do tej idei. Istnienie pododdziałów honorowych jest również O potrzebie istnienia godnej reprezentacji Służby Więziennej rozmawiamy z płk Włodzimierzem Paszkowskim, dyrektorem Biura Dyrektora Generalnego SW przejawem społecznego zaangażowania funkcjonariuszy. Ci ludzie chcą w taki sposób służyć, choć oznacza to rozłąkę z bliskimi praktycznie we wszystkie ważniejsze święta państwowe. Nie są to przecież zawodowe formacje. Ich członkowie nie dostają stałych dodatków, zwrotu kosztów. Czasem nagrodę, wolne dni. Ale są dumni z tego, co robią. Po kilku dniach ćwiczeń i stresie występu w Święto Niepodległości, gdy po defiladzie zejdą już z Placu Piłsudskiego, na ich twarzach widać co prawda zmęczenie, ale i wielką radość. Uczestnictwo kompanii kaliskiej w takich wydarzeniach jest dużą operacją logistyczną. Funkcjonariusze najpierw muszą dojechać do Kalisza, potem dopiero udają się na miejsce, gdzie będą reprezentować służbę, ćwiczą i występują. W wypadku świąt czy obchodów regionalnych, zasadne wydaje się korzystanie z pododdziałów z danego terenu. Współpracujemy z organizatorami i oni informują jaki rodzaj reprezentacji wystawiają poszczególne służby. W zależności od tego, decydujemy. Gdzie i kiedy widzi pan konieczność tak uroczystej reprezentacji naszej służby? Udział honorowej asysty jest zasadny podczas uroczystości państwowych i patriotycznych. Tak zresztą było przed wojną. Bez kompanii nie wyobrażam sobie również święta służby. W mniejszych ośrodkach obecność pododdziałów reprezentacyjnych jest bardziej zauważana niż np. w stolicy, buduje etos służby i wiąże ją z lokalną społecznością. Coraz częściej wpływają do nas zapytania o możliwość udziału asysty honorowej podczas pogrzebów funkcjonariuszy. Często prosi o to rodzina. W tym roku 9 lutego o godz. 12 Służba Więzienna po raz pierwszy ma samodzielnie dokonać uroczystej zmiany warty honorowej przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Jak odbierają kompanię honorową SW zaprzyjaźnieni z nami więziennicy z innych krajów? To, co robimy znalazło swój odzew u kolegów z zaprzyjaźnionych służb w Czechach i USA. Organizatorzy uroczystości nadania sztandaru w czeskiej Służbie Więziennej i promocji w teksańskiej szkole dla więzienników przyznali, że wzorowali się na ceremoniach obecnych w naszej służbie. rozmawiał Grzegorz Korwin-Szymanowski 13
14 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa Kaliska honorowa Ta formacja ma swój początek przed wojną. W latach 30 XX w. istniała kompania honorowa przy szkole Straży Więziennej w Warszawie na Pawiaku. Ba, mieliśmy również własną orkiestrę i to nie jedną, jak mówi historyk służby płk Krystian Bedyński. W wolnym kraju wróciliśmy do pięknej tradycji. K orpus kompanii honorowej wyłaniał się stopniowo spośród słuchaczy Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu, głównie podoficerów, od początku lat 90. Pierwsza uroczysta asysta tej formacji miała miejsce, jak mówi jej obecny dowódca kpt. Marek Kaszczyk, w 1996 r., podczas promocji oficerskiej, gdy gościem honorowym był prezydent Aleksander Kwaśniewski. A potem już co roku powoływano kompanię z okazji promocji. Poprzedni dowódca mjr Rafał Woźniak wspomina, że w 2000 r. pod dowództwem kpt. Tomasza Jelenia pododdział miał okazję się zaprezentować podczas Warsza- uroczystości katyńskich w wie. 11 Listopada 2009 r. stanął przed Grobem Nieznanego Żołnierza wśród innych formacji mundurowych. Formalnie kompania nigdy nie została powołana i choć nie ma oficjalnej nazwy, mówi się o niej główna lub kaliska. Zarządzana jest przez ośrodek w Kaliszu, a dysponuje nią Dyrektor Generalny Służby Więziennej. Nie jest to wydzielona formacja, jej członkowie powoływani są na ważne uroczystości państwowe i służbowe, na co dzień służą w jednostkach podstawowych. Większość składu jest taka sama od 2009 r., choć co jakiś czas dochodzą nowi funkcjonariusze. Umocowanie w ceremoniale Kompania składa się z ok. 50 osób, z których wystawiany jest osobowy pododdział i posterunki honorowe. Jej członkowie ćwiczą podczas kilkudniowych zgrupowań przed uroczystościami, w których występują (3 Maja i 11 Listopada) i dopracowują szczegóły z innymi formacjami. Korzystają wówczas z ośrodka sił zbrojnych i pomocy instruktorów wojskowych. Na lepsze zgranie się wykorzystują też udział w promocjach w Kaliszu. Część uczestników pododdziału honorowego jest po wojsku, niektórzy służyli w kompaniach reprezentacyjnych. Kilka osób służy w kompaniach działających przy okręgowych inspektoratach SW czy jednostkach podstawowych. Trzon stanowią funkcjonariusze działu ochrony. Powstanie kompanii wspierało wielu zapaleńców, osób przekonanych o konieczności istnienia reprezentacji służby dotychczas raczej Kompanijna statystyka Poza główną, kaliską, mamy sześć kompanii honorowych Służby Więziennej. Cztery działają jako kompanie okręgowych inspektoratów SW, dwie przy jednostkach podstawowych: Zakładzie Karnym w Czerwonym Borze i Areszcie Śledczym w Radomiu. Jako pierwszą powołano kompanię poznańską, w 2005 r., ostatnią, jak na razie, lubelską w 2012 r. Najmniejszy pododdział liczy 29 osób, największy 44. Służą w nich funkcjonariusze od szeregowych po majorów, ze stażem służby od 2 do blisko 20 lat, w wieku od 25 do 47 lat. Podstawę składu stanowią ochroniarze, ale ponad 5 proc. to osoby z działu penitencjarnego, kwatermistrzowskiego, finansowego. Jest też informatyk. Kompanie przyjmują w swe szeregi ochotników, których nie brakuje. Obecnie jest mniej osób po przeszkoleniu wojskowym, ale nadal stanowią liczący się procent uczestników. Kompanie wystawiane są z okazji najważniejszych świąt państwowych, 3 Maja i 11 Listopada oraz uroczystości lokalnych. Coraz częściej asystują podczas pogrzebów więzienników. Uczestnicy szkolą się przeważnie sami, korzystając z wiedzy kolegów, którzy służyli w wojskowych kompaniach reprezentacyjnych, czasem są wspomagani przez instruktorów z wojska i policji. Ćwiczą przed daną uroczystością, niektórym kompaniom zagwarantowano specjalne dni (są wtedy delegowani) na przygotowania. Wyposażenie pododdziałów jest nierówne: tylko część ma specjalnie taliowane marynarki, eleganckie płaszcze, niektóre poczty sztandarowe używają bryczesów i oficerek. Szable ceremonialne są w każdej kompanii. Wszystkie kompanie honorowe, według deklaracji ich dowódców, stają się w widoczny sposób obecne w życiu społecznym. ukrytej przed wzrokiem obywateli np. władze Stowarzyszenia Oficerów Więziennictwa, lobbując i wspierając merytorycznie. W ustawie o Służbie Więziennej z 2010 r. znalazł się zapis o sztandarze Centralnego Zarządu SW, ceremoniale i naszym znaku graficznym, ale nie wymieniono wprost kompanii honorowej. Płk Włodzimierz Paszkowski, dyrektor Biura Dyrektora Generalnego SW wyjaśnia, że ceremoniał opublikowany w 2013 r. wzorowany jest na wojskowym, współtworzyło go wielu specjalistów i zapaleńców tej idei, m.in. kilku dowódców pododdziałów honorowych. W dokumencie umieszczono zapis o kompanii honorowej Służby Więziennej. Jednostka występuje pod sztandarem Centralnego Zarządu SW, który jest oficjalnym sztandarem całej służby. W publikacji uregulowane zostały wygląd i sposób pełnienia asysty. Nasza wizytówka Kompania powstała i jest potrzebna, by godnie reprezentować służbę. Media to pokazują, SW staje się widoczna jako formacja. Jak powiedział mjr Rafał Woźniak, wśród Polaków, którzy oddawali życie za ojczyznę, byli również więziennicy. To nasza tradycja. Kompania jeździ więc również zagranicę, do Katynia i Miednoje, przypominając o patriotyzmie tej służby. Grzegorz Korwin-Szymanowski zdjęcia Piotr Kochański 14
15 temat miesiąca: 95 lat polskiego więziennictwa Historia zza krat ocalić od zapomnienia Kilka lat temu, przypadek, a może szczęśliwy los zetknął ze sobą trzy osoby, których zamiłowaniem jest historia. Ale nie ta szeroko pojęta, tylko jej wąski, mało zbadany i udokumentowany fragment, jakim jest historia więziennictwa. Historia służby, która przez 95 lat istnienia ma się czym pochwalić, ma też z czego wyciągać wnioski. R ealizując swoje zainteresowania osoby te postanowiły skoordynować i sformalizować działania związanie z historią więziennictwa. Tak powstał projekt pod nazwą Historia zza krat ocalić od zapomnienia. Przyjęto, że będzie to fundacja. Jej celem będą wszechstronne działania związane z gromadzeniem i ochroną historycznych zasobów archiwalnych, pomoc w prowadzeniu badań naukowych, opracowywanie i publikowanie dokumentów, wspomnień i świadectw oraz popularyzowanie wiedzy historycznej związanej z polskim więziennictwem. Ponadto celami Fundacji będą: poprawa stanu świadomości historycznej społeczeństwa, propagowanie historii polskiego więziennictwa, rozwijanie idei wolnego i solidarnego społeczeństwa, wychowywanie młodego pokolenia w duchu patriotyzmu, pielęgnowanie i przekazywanie wiedzy z zakresu historii niepodległościowej i działalności opozycji demokratycznej, a także istoty penitencjaryzmu i resocjalizacji. Rozwijanie w młodych funkcjonariuszach Służby Więziennej wiedzy o historii polskiego więziennictwa oraz poszanowania tradycji, znaków i munduru formacji, budowanie etosu Służby Więziennej. Realizacja celów Fundacja planuje realizowanie swoich celów m.in. przez: Popularyzowanie wiedzy historycznej, ze szczególnym uwzględnieniem historii polskiego więziennictwa. Gromadzenie i ochronę historycznych zasobów archiwalnych. Gromadzenie i ochronę historycznych obiektów rzeczowych. Pomoc w prowadzeniu badań naukowych. Opracowywanie i publikowanie dokumentów, wspomnień, świadectw, prac i artykułów. Organizowanie wystaw, prelekcji, wykładów, spotkań ze świadkami historii. Organizowanie rekonstrukcji i inscenizacji historycznych. Tworzenie programów wychowawczych i oświatowych. Organizowanie i współorganizowanie szkoleń, kursów i sympozjów naukowych. Doradztwo i konsultacje związane z historią, ze szczególnym uwzględnieniem historii więziennictwa, przede wszystkim na potrzeby jednostek organizacyjnych Służby Więziennej. Tworzenie i prowadzenie muzeów, izb pamięci i innych miejsc związanych z historią polskiego więziennictwa. Współpracę ze szkołami wszystkich typów, szczególnie ze szkołami wyższymi prowadzącymi kierunki prawne, pedagogiczne i resocjalizacyjne, krajowymi i międzynarodowymi instytucjami państwowymi i organizacjami pozarządowymi w zakresie objętymi celami Fundacji oraz osobami fizycznymi wykazującymi zainteresowanie celami Fundacji. Obsługę przewodnicką wycieczek wizytujących jednostki organizacyjne Służby Więziennej w części historycznej programu wycieczek. Organizowanie oraz udzielanie pomocy przy organizowaniu i finansowaniu badań naukowych. Dla osiągnięcia swych celów Fundacja może wspierać działalność innych osób prawnych oraz osób fizycznych, których działalność jest zbieżna z celami Fundacji. Projekt utworzenia Fundacji i jego założenia został przedstawiony płk Annie Osowskiej- -Rembeckiej, dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Warszawie, która przyjęła go z zainteresowaniem i zaoferowała pomoc w jego realizacji, m.in. poprzez pomoc prawną przy rejestracji Fundacji, a także udzielenie miejsca i adresu w OISW w Warszawie. Twórcy i fundatorzy Fundacji Historia zza krat ocalić od zapomnienia : por. Paweł Mitura, wychowawca i oficer prasowy w Zakładzie Karnym w Warszawie-Białołęce, kolekcjoner, posiadacz dużej kolekcji dokumentów i przedmiotów związanych z więziennictwem; mjr w st. spocz. Jacek Moczulski, emerytowany funkcjonariusz SW związany z Zakładem Karnym w Barczewie; radny Olsztyna, wykładowca m.in. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego (UWM) w Olsztynie, współtwórca i realizator nowatorskiego projektu Kliniki Penitencjarnej dla studentów UWM w Areszcie Śledczym w Olsztynie, współpracownik Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie i Archiwum Państwowego w Olsztynie, kolekcjoner, posiadacz bogatej kolekcji dokumentów i przedmiotów związanych z więziennictwem i Barczewem, autor kilku wystaw o tematyce więziennej, w tym zgłoszonej do Konkursu Sybilla 2012, o Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Wydarzenie Muzealne Roku, z okazji 200-lecia Zakładu Karnego w Barczewie; kpt. w st. spocz. Włodzimierz Orlikowski, emerytowany funkcjonariusz SW związany z Aresztem Śledczym w Warszawie-Mokotowie, autor publikacji z zakresu historii więziennictwa i kilku wystaw na terenie mokotowskiego aresztu, współorganizator obchodów 100-lecia AŚ w Warszawie- -Mokotowie, współautor wystawy oraz rekonstrukcji umundurowania funkcjonariuszy Straży Więziennej z okresu międzywojennego (w ramach obchodów 90-lecia więziennictwa polskiego), a także autor Izby Pamięci i Tradycji w AŚ w Warszawie-Mokotowie. Fundacja oferuje Państwu swoje określone w statucie formy działania, prosząc jednocześnie o wsparcie. Projekt statutu można otrzymać w formie elektronicznej przez OISW w Warszawie. Rozpoczęcie działalności Fundacji przewidziano na początek 2014 r. Włodzimierz Orlikowski zdjęcia Piotr Kochański 15
16 z kraju Bezpieczeństwo pod lupą Opinię publiczną interesuje, czy nie ma buntów w więzieniach albo ucieczek groźnych przestępców. Dla funkcjonariuszy Służby Więziennej ważne jest, by nie zostać obiektem ataku zagrażającego życiu lub zdrowiu. Skonstruowany na potrzeby służbowej codzienności katalog zdarzeń mogących zagrozić spokojowi za murami jest jednak znacznie szerszy. D o końca ub. roku składał się z 35 sytuacji zakłócających porządek za kratami, bieżący rok przyniósł ich ograniczenie do 17 (patrz s ). Coroczne statystki tych wydarzeń dają obraz sposobu funkcjonowania jednostek penitencjarnych. Miniony rok przyniósł nieznaczny wzrost ogólnej liczby zdarzeń nadzwyczajnych. Tych najgroźniejszych było 14, a więc tyle samo, ile w dobrych latach 2011 i Ucieczki, groźne zakłócenia bezpieczeństwa i porządku nadal stanowią sporo poniżej jednego procenta wszystkich odnotowanych wydarzeń. Najwięcej bójek i pobić Od kilku lat największą grupę zagrożeń stanowią bójki i pobicia (w 2013 r. 823) oraz przedmioty niebezpieczne i niedozwolone znalezione przez funkcjonariuszy wewnątrz jednostek penitencjarnych. Liczba zdarzeń zaliczonych do tych dwóch kategorii zwiększyła się w 2013 r. o 50, przy ogólnym wzroście w stosunku do 2012 r. o 75 przypadków (odpowiednio: 1859 i 1934 w ub. roku). Znacząco przybyło napaści osadzonych na więzienną kadrę (2012 r. 49, ). Spadła liczba przypadków znęcania się nad osadzonym z 52 do 31. Gwałty, których w 2009 r. było 10, wyraźnie zanikają. W ub. roku odnotowano tylko jeden. Coraz mniej jest też sygnałów dotyczących znęcania nad współosadzonym. Ich liczba systematycznie maleje z 66 w 2009 r. do 32 w ubiegłym. Zgony inne niż samobójstwo nie są co prawda bezpośrednio związane z funkcjonowaniem jednostek, ale ten fakt może być przez osadzonych różnie odbierany, dopóki nie jest jednoznacznie stwierdzone, że nie było w tym udziału osób trzecich. W ub. roku 91 osadzonych zmarło z przyczyn naturalnych. Od chwili do 30 godzin na wolności Incydentalnie zdarzały się nieudaremnione przez funkcjonariuszy ucieczki z jednostek pracujących w pełnym systemie ochrony. W 2013 r. były trzy takie przypadki. Pierwszy miał miejsce w czerwcu w Areszcie Śledczym w Dzierżoniowie. Uciekł więzień, który w ramach kursu zawodowego uczestniczył w pracach remontowych budynku stanowiącego element ogrodzenia zewnętrznego. Wykorzystując rusztowanie wspiął się na dach warsztatów i po sforsowaniu drutu ostrzowego (concertiny) zbiegł. Dwie godziny później grupa pościgowa SW ujęła go w Dzierżoniowie. Jeszcze szybciej wrócił za kraty wrześniowy uciekinier z Płocka. Bezpośrednio po sforsowaniu muru został zatrzymany przez policjantów zaalarmowanych przez funkcjonariuszy jednostki. Po ok. 30 godzinach od momentu ucieczki został zatrzymany kolejny, który zbiegł z Aresztu Śledczego w Ostrowie Wlkp. po rozplątaniu pokrycia placu spacerowego. Przyczyny tych zdarzeń komentuje ppłk Roman Kloc, dyrektor Biura Ochrony i Spraw Obronnych: O tych przypadkach zdecydował tzw. czynnik ludzki. Funkcjonariusze wykonywali swoje obowiązki niedbale lub zaniechali ich realizacji. Zawinili pełniący służbę bezpośrednio w trakcie powstawania tych zdarzeń. W jednym przypadku zawiodła praca rozpoznawcza. Nie zadziałał też nadzór i kontrola przełożonych. Ucieczek z uproszczonego systemu ochrony było w ubiegłym roku mniej niż w Pierwsza, na początku kwietnia z Ośrodka Tymczasowego Zakwaterowania Skazanych w Zwartowie podlegającemu aresztowi w Wejherowie, kolejne dwie w czerwcu z OZ-etu w Słońsku (ZK w Gorzowie Wlkp.) i w Płotach (ZK w Nowogardzie) i w listopadzie z Zakładu Karnego w Dublinach. Dwa razy osadzeni uciekali z placów spacerowych, raz podczas powrotu bez asysty funkcjonariusza od lekarza i raz z pomieszczenia palarni. Sześć udaremnionych ucieczek Funkcjonariusze udaremnili sześć prób ucieczki. 11 marca w Sosnowcu oddziałowy ujawnił w posadzce celi mieszkalnej dwa otwory o średnicy 10 i 20 cm. Kilkanaście dni później w Stargardzie Szczecińskim z inicjatywy oddziałowego rozpoczęto poszukiwania brakującego więźnia, który został znaleziony na terenie jednostki. 16 października w Grądach-Woniecko (jednostka półotwarta) osadzony usiłujący wyskoczyć z nieokratowanego okna celi został dostrzeżony przez kamery monitoringu oraz funkcjonariusza pełniącego służbę w rezerwie składu zmiany. Uciekiniera zatrzymano bezpośrednio przy pawilonie mieszkalnym. Dwa tygodnie po tym w strzeleckiej jedynce osadzony w trakcie spaceru pokonał ogrodzenie placu, wspiął się na dach budynku przywięziennego przedsiębiorstwa, ale tam został ujęty przez funkcjonariuszy. 15 listopada w Łupkowie (zakład typu półotwartego) podczas apelu wieczornego stwierdzono brak więźnia. Znaleziono go w pomieszczeniu stołówki dla skazanych. Przygotowanie do ucieczki zasygnalizował pod koniec roku Zakład Karny w Rzeszowie. 20 listopada oddziałowy stwierdził nadpiłowanie pręta kraty w oknie przez jednego z więźniów w celi. Podobnie jak dwa lata temu odnotowaliśmy jeden przypadek ucieczki spod konwoju SW. W statystykach umieszczamy też ucieczki spod konwojów innych służb, ponieważ eskortowane osoby pozbawione wolności także w tym czasie są na naszym stanie, choć ich ucieczki nie mają bezpośredniego wpływu na bezpieczeństwo jednostek. W ub. roku zdarzyło się ich dziewięć, o połowę mniej niż rok wcześniej. Czerwcowa burza, pożar i groźby W minionym roku odnotowaliśmy dwa incydenty groźnego zakłócenia bezpieczeństwa. 21 czerwca w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce w wyniku wyładowań atmosferycznych nastąpiła awaria systemu telewizji przemysłowej, systemu pomp i urządzeń kotłowni. Całkowicie zniszczony został elektroniczny system zabezpieczenia jednostki, co wiązało się z koniecznością wystawienia dodatkowych posterunków ochronnych. W październiku w Areszcie Śledczym w Koszalinie osadzeni wzniecili pożar w celi. Zdecydowano o ewakuacji mieszkańców sąsiednich cel. Wezwano straż pożarną i pogotowie ratunkowe. W 2013 r. za murami nastąpiły cztery sytuacje zaklasyfikowane jako groźne zakłócenie porządku. W lutym w Areszcie Śledczym w Łodzi 25 osadzonych odmówiło przyjęcia posiłków nie podając powodów swojego postępowania. Obiadu nie przyjęło dziewięciu, a kolacji już tylko czterech. Następnego dnia śniadanie bez szemrania zjedli wszyscy. W maju w Areszcie Śledczym w Szczecinie osadzeni nie chcieli zejść z placu spacerowego. Po negocjacjach dobrowolnie opuścili to miejsce, ale trzech zabarykadowało się w celi i wznosiło głośne i wulgarne okrzyki wzywając innych do buntu. W tym samym miesiącu w Zakładzie Karnym w Kluczborku jeden z więźniów zabarykadował się w czteroosobowej celi mieszkalnej, a pozostali odmówili wyjścia i odgrażali się użyciem niebezpiecznych przedmiotów wobec funkcjonariuszy. Pod koniec lipca czterech osadzonych zakłócało ciszę nocną wznosząc głośne okrzyki i uderzając taboretem w drzwi celi mieszkalnej w Zakładzie Karnym w Wierzchowie. Wszystkie te trudne sytuacje zostały przez administrację więzienną opanowane. 176 niedoszłych samobójców Zachowania autoagresywne, takie jak samouszkodzenia skutkujące rozstrojem zdrowia powyżej siedmiu dni mają w ostatnich latach tendencję malejącą. Według statystyki z 2011 r. było ich 205, rok później 96, a w 2013 ich liczba spadła o połowę, do 51. Ta kategoria zdarzeń zdaje się chyba wygasać w codzienności więziennej. Po kilku la- 16
17 z kraju tach spadku, w ub. roku odnotowaliśmy jednak wzrost liczby groźnych autoagresji w postaci podejmowania prób samobójczych. Było ich o 35 więcej niż dwa lata temu, choć wcześniej wykazywały tendencję malejącą. Nieskutecznych zamachów samobójczych było w ub. roku więcej. W 2012 r. 141, a w Od 2011 r. za murami popełnianych jest kilkanaście samobójstw rocznie, w 2009 r. było ich 39. Taki efekt przypisać można zmianom organizacyjnym i wypracowaniu dobrych procedur. Przyczyniły się do tego też przepisy mówiące o wyposażeniu oddziałowych pełniących służbę w porze nocnej w klucze do cel mieszkalnych i bezpieczne noże. Pozwala to na szybką reakcję, gdy dochodzi do podjęcia próby samobójczej w celi. Zapewne pomogły też szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Dzięki nim wiele czynów suicydalnych kończy się odratowaniem niedoszłych samobójców przez oddziałowych i dowódców zmian, zanim jeszcze pojawi się profesjonalna pomoc medyczna. Bezzasadne okazały się głosy mówiące, że wprowadzenie kluczy do cel dla oddziałowych będzie zagrożeniem dla funkcjonariuszy ochrony w porze nocnej. W tym czasie nie zdarzyła się żadna napaść. Narkotyki i telefony, a nie brzeszczoty Dla bezpieczeństwa wewnętrznego jednostek penitencjarnych, zarówno osadzonych jak i funkcjonariuszy, istotne znaczenie ma ich szczelność. Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, szmuglowane są głównie telefony komórkowe i narkotyki. To rodzaje przedmiotów niebezpiecznych lub zabronionych, jakie najczęściej trafiają za kraty. Nie są nimi brzeszczoty ani noże podkreśla dyrektor Kloc. W ostatnich latach liczba znalezionych przedmiotów różni się tylko nieznacznie (ok. 700 rocznie). Niestety, przemyt nie jest skutecznie wychwytywany na wejściu. Większość zagrażających bezpieczeństwu rzeczy i substancji funkcjonariusze znajdują w celach, przy osadzonych. Coraz mniej skuteczne są psy specjalne. Kierownictwo służby podjęło więc inicjatywę przeniesienia ciężaru kontroli na wejścia do jednostek. Zalecenie źródło: Biuro Ochrony i Spraw Obronnych CZSW brzmi, że niezależnie od statusu, poza kilkoma wyjątkami (prezydent, premier, rzecznik praw obywatelskich) wchodzący na teren jednostek, w tym funkcjonariusze i pracownicy, mają być poddawani kontroli za pomocą urządzeń technicznych. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo macierzystych jednostek. Nie powinno więc stanowić dla nikogo ujmy na honorze, że jest poddawany tej rutynowej czynności. Zresztą kontrole prowadzone są w wielu sytuacjach: na lotniskach, przed wejściem na imprezy masowe podkreśla dyrektor Roman Kloc. By wprowadzone w tym roku zalecenie było realizowane, konieczne jest jedynie wzmocnienie kadrowe dla bramowych na czas największego ruchu zapewnia. 48 niebezpiecznych Dla funkcjonariuszy bardzo ważne jest ich osobiste bezpieczeństwo podczas wykonywania zadań służbowych. Pod tym względem miniony rok nie zostanie dobrze zapamiętany, choć zagrożenie ze strony osadzonych zawsze trzeba mieć na uwadze. Po latach mniejszej agresji wobec funkcjonariuszy w latach , w minionym roku liczba napaści zwiększyła się z 49 przypadków w 2012 do 69 w 2013 r. Dzieje się tak, chociaż osadzony musi się liczyć z konsekwencjami dyscyplinarnymi i prawnymi swojego postępowania. Aż 48 napastników zostało zaliczonych do kategorii tzw. niebezpiecznych. Ale w przypływie impulsu, dając upust nagromadzonym negatywnym emocjom, osadzeni pewnie o tym nie myślą. Może z wyjątkiem sytuacji, gdy w ten sposób chcą podnieść swój status w podkulturze przestępczej. Na takie zachowania najbardziej narażony jest personel pracujący na pierwszej linii, szczególnie strażnicy i oddziałowi. Funkcjonariusz ochrony to ten zły, bo codziennie sprawdza, kontroluje, nadzoruje, przekazuje niekoniecznie dobre wiadomości, wypisuje wnioski dyscyplinarne mówi kpt. Fryderyk Olichwierowicz, st. specjalista w Biurze Ochrony i Spraw Obronnych CZSW. To powód skupiania na nim agresji więźniów, choć na sposób funkcjonowania osadzonego mają też wpływ zatrudnieni w innych działach jednostki. Napaści doświadczyło 31 oddziałowych, trzech zastępców dowódcy zamiany, jeden zastępca szefa ochrony, konwojent, 17 doprowadzających, spacerowy, bramowy, funkcjonariusz rezerwy (razem 57 osób z działu ochrony). Poza tym czterech wychowawców, magazynier, dwie pielęgniarki, troje psychologów, łazienny, koordynator i kierujący oddziałem penitencjarnym. Żaden inspektorat nie był wolny od tego rodzaju zdarzeń. Najwięcej nastąpiło ich w okręgu wrocławskim (11), katowickim (10), poznańskim (7), najmniej w lubelskim (1) oraz łódzkim, bydgoskim i białostockim (po 2 przypadki). Agresywni bywają nie tylko mężczyźni, dwa razy zachowały się tak kobiety. Jedna w Zakładzie Karnym w Lublińcu napadła na oddziałową, a druga zaatakowała funkcjonariusza na oddziale obserwacji sądowo-psychiatrycznej Aresztu Śledczego w Szczecinie. Wśród sprawców było 14 aresztowanych, 19 recydywistów, trzech młodocianych, 19 pierwszy raz karanych. Co ciekawe, nie znalazł się wśród żaden więzień zaliczony do kategorii tzw. niebezpiecznych. 23 odbywało karę w systemie programowanym, 18 zwykłym i 12 w systemie terapeutycznym. Tylko dwa zdarzenia nastąpiły w zakładzie typu półotwartego, pozostałe 67 na zamkach. 22 razy do zajść doszło na korytarzu, w 20 przypadkach w celach, 6 w pomieszczeniach do kontroli, 7 pokojach wychowawcy lub psychologa, 4 dyżurce oddziałowego, 3 na placach spacerowych, 2 w pomieszczeniach przyjęć i zwolnień, po jednym w łaźni, sali widzeń, magazynie i ambulatorium. *** Za napaści płacimy nie tylko w sferze indywidualnej traumy funkcjonariuszy, ale także wymiernie dla służby ich absencją w pracy. Co trzeci poszkodowany (22 osoby) korzystał ze zwolnienia lekarskiego (od czterech do 84 dni). Średnio na każdego z nich przypada 36 dni, co w sumie daje 791 dni. Jakich obrażeń doznali? Nie użyto przeciw nim niebezpiecznych narzędzi, poza jednym przypadkiem skaleczenia maszynką do golenia. Najczęściej dochodziło do szarpania, uderzeń pięścią, łokciem lub głową w rękę, ramię, szyję, głowę lub klatkę piersiową. Rzucano w ich kierunku przedmiotami, które akurat były pod ręką, np. talerzem, kubkiem, taboretem, a nawet telewizorem, krzesłem i monitorem. Funkcjonariusze doznali różnych obrażeń począwszy od otarć, siniaków, stłuczeń, skręceń, urazów palców, łokcia, barku, łuku brwiowego, po 8-cm otwartą ranę na nodze z obrzękiem. Agresja może różnie się objawiać i być nieprzewidywalna, ale te zdarzenia wynikają głównie z braku zachowania ostrożności i niestosowania zasady ograniczonego zaufania wyjaśnia dyrektor Kloc. Nie należy przy tym bagatelizować wcześniejszych symptomów, jak chociażby tego, że osadzony ma na koncie takie zachowania. A już trzymanie rąk w kieszeniach i niezachowanie odpowiedniej postawy, np. przy otwieraniu celi, to duży błąd (widać to niekiedy na nagraniach monitoringu). Nauka właściwego postępowania w relacjach z osadzonymi na szkoleniach i kursach to za mało. Trzeba je utrwalać ciągle podczas pełnienia służby. Powinni o tym pamiętać wszyscy, nie tylko młodzi funkcjonariusze, których teraz jest wielu na pierwszej linii. Grażyna Wągiel-Linder 17
18 z kraju Zanim zapytasz Zdarzenia nie nadzwyczajne Od początku tego roku obowiązuje nowe Zarządzenie nr 52 z 29 listopada 2013 r. Dyrektora Generalnego SW w sprawie zdarzeń mogących wystąpić w Służbie Więziennej, sposobu ich dokumentowania oraz służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych SW. 18
19 z kraju Wykaz zdarzeń P odstawowym celem zmian jest uproszczenie procedur, które powinny zostać zastosowane w przypadkach wystąpienia zjawisk mogących zagrozić bezpieczeństwu jednostek penitencjarnych. Dokument zastąpił obowiązujące od początku 2011 r. zarządzenie w sprawie określenia wykazu zdarzeń nadzwyczajnych, sposobu postępowania w przypadku ich wystąpienia oraz trybu działania stanowisk dowodzenia. Już sama nazwa nowego dokumentu zapowiada istotne modyfikacje w podejściu do niekorzystnych zjawisk, jakie mogą się pojawić za murami. Przede wszystkim termin zdarzenie nadzwyczajne zastąpiono skrótowym określeniem zdarzenie. Uczyniono tak w zgodzie ze słusznym przeświadczeniem, że z uwagi na specyfikę środowiska więziennego niepokojące sytuacje mogą z różnym nasileniem następować i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajne byłoby, gdyby w ogóle się nie pojawiały. To także krok w kierunku oswajania opinii publicznej z oczywistą prawdą, że chociaż Służba Więzienna pracuje nad ograniczaniem liczby niekorzystnych zjawisk, nie sposób ich jednak zupełnie wyeliminować. Są typowe dla instytucji o charakterze totalnym, choć przecież z niebezpiecznymi zdarzeniami mamy do czynienia także w codziennym życiu. Termin stanowisko dowodzenia został zastąpiony określeniem służba dyżurna. Takie określenie precyzyjnie oddaje istotę rzeczywistych zadań funkcjonariuszy pełniących służbę na dotychczasowym stanowisku dowodzenia. Polega ona przecież na zbieraniu i przekazywaniu informacji do ośrodków decyzyjnych oraz utrzymywaniu łączności ze służbami dyżurnymi pozostałych jednostek, a nie na czynnościach dowódczych. Choć te terminologiczne zmiany widać w dokumencie już na pierwszy rzut oka, nie one są tu najważniejsze. W porównaniu do wcześniej obowiązującego nowe zarządzenie znacząco, bo aż o połowę, zmniejsza katalog zdarzeń wpływających na funkcjonowanie jednostki penitencjarnej, których zgłoszenie i wyjaśnienie ma charakter obligatoryjny. Obecnie obowiązujący katalog liczy ich już nie 35, ale 17. Wśród tych kilkunastu przypadków występuje też kategoria o charakterze otwartym, mówiąca o możliwości przeprowadzenia czynności wyjaśniających w sytuacji, gdy dyrektor uzna to za konieczne. Dotyczy to różnych niewymienionych w zestawieniu wydarzeń mogących mieć istotne znaczenie dla jednostki. Także wtedy, gdy chodzi o obronę dobrego imienia Służby Więziennej. Wykaz stanowiący załącznik do dokumentu wzbogacono o definicje zdarzeń, których dotychczas brakowało. Nawiązując do zapisów kodeksu karnego, sprecyzowano m.in. na czym polega napaść na funkcjonariusza lub pracownika, bójka i pobicie (patrz ramka). Zrezygnowano z dotychczasowego podziału listy zdarzeń na dwie części, ale umieszczono je w kolejności od tych najbardziej niebezpiecznych do najmniej niepokojących. Poza okrojeniem katalogu zdarzeń nowe zarządzenie zmienia sposób wyjaśniania ich przebiegu i okoliczności. Nadal przewiduje się dwie formy dokumentowania w zależności od wagi zdarzenia: w formie sprawozdania bądź notatki służbowej. W poważniejszych sytuacjach sporządza się sprawozdanie (w katalogu zdarzeń pozycje 1-10). Poszerzony został zestaw spraw, których wyjaśnienie kończy się sporządzeniem prostszego, mniej obszernego dokumentu (pozycje 11-17). Powinien on zawierać jedynie krótki opis zdarzenia, stwierdzenie ewentualnych nieprawidłowości ze wskazaniem osób odpowiedzialnych za ich powstanie oraz podać źródła pochodzenia materiałów dowodowych, które posłużyły do sporządzenia notatki. W celu wyjaśnienia okoliczności powstania i przebiegu istotnych zdarzeń znajdujących się w wykazie w punktach 1, 2 i 5 katalogu, m.in. zakłócenie funkcjonowania jednostki oprócz wystąpienia zagrożeń zewnętrznych w postaci np. pożaru, czynności prowadzi dyrektor okręgowy. W razie pojawienia się mniej znaczących zjawisk, decyzję w sprawie czynności wyjaśniających wydaje dyrektor jednostki, w której nastąpiły. Novum zarządzenia stanowi też określenie, kto ma prowadzić postępowanie, jeśli zdarzenie ma związek z kilkoma jednostkami. Dla jednostek okręgu działania te ma podejmować właściwy dyrektor okręgowy, a w przypadku, gdy sprawa dotyczy jednostek położonych w kilku inspektoratach Dyrektor Generalny SW. Oczywiście, przełożony może podjąć też decyzję o przejęciu prowadzonych czynności z urzędu albo na wniosek podległego dyrektora. Z 28 do 21 dni został skrócony czas zakończenia czynności wyjaśniających. Jedynie w przypadku znacznego ich skomplikowania możliwe jest przedłużenie tego okresu o 10 dni. Zawiesić postępowanie można tylko, jeśli jest to uzasadnione obiektywną przyczyną. Nadal z postępowania wykluczony jest funkcjonariusz, jeśli sytuacja dotyczy jego samego, małżonka, krewnych lub powinowatych. Do tego zestawu nowe zarządzenie dodało przypadek, gdy sprawa dotyczy jego przełożonego. Zmieniła się też lista osób, do których funkcjonariusze służby dyżurnej bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia muszą przesłać informację za pomocą dedykowanej usługi w formie bramki SMS. Wszystkie sygnały otrzymuje zastępca Dyrektora Generalnego SW sprawujący nadzór nad służbą ochronną, dyrektor Biura Ochrony i Spraw Obronnych oraz jego zastępcy, a także funkcjonariusz pełniący służbę dyżurną na stanowisku szefa służby, właściwy dyrektor okręgowy i jego zastępca, specjaliści ochronni i penitencjarni OISW, funkcjonariusz pełniący służbę dyżurną okręgu, oficer prasowy jednostki i okręgu, dyrektor jednostki podstawowej i jego zastępcy, szef działu ochrony w tej jednostce. O wydarzeniach najistotniejszych ze względu na ich wagę lub znaczenie dla SW zawiadamiany jest Dyrektor Generalny SW, jego zastępcy, dyrektor Biura Penitencjarnego i jego zastępca, rzecznik prasowy CZSW oraz kierownik Zespołu Kontroli CZSW. Grażyna Wągiel-Linder zdjęcia Piotr Kochański 1. Zakłócenie funkcjonowania jednostki: napaść na jednostkę organizacyjną lub na konwój; wzięcie zakładnika; bunt zdarzenie naruszające bezpieczeństwo jednostki organizacyjnej polegające na zbiorowym wystąpieniu osadzonych przez samowolne opuszczenie wyznaczonych miejsc pobytu lub pracy albo ich opanowanie i niepodporządkowanie się wydawanym poleceniom, w trakcie którego doszło do naruszenia nietykalności osób lub zniszczenia mienia; naruszenie porządku zdarzenie w poważnym stopniu wpływające na realizację porządku wewnętrznego w jednostce organizacyjnej; zagrożenie zewnętrzne zdarzenie wywołane czynnikami zewnętrznymi, w szczególności katastrofa, klęska żywiołowa, pożar. 2. Ucieczka osoby pozbawionej wolności z terenu jednostki organizacyjnej lub konwoju organizowanego przez SW. 3. Przygotowanie do ucieczki przez osobę pozbawioną wolności lub usiłowanie jej dokonania z terenu jednostki organizacyjnej lub w trakcie konwojowania realizowanego przez funkcjonariuszy SW. 4. Samobójstwo osadzonego. 5. Śmierć funkcjonariusza, pracownika, osadzonego lub innej osoby przebywającej na terenie jednostki organizacyjnej albo ciężkie uszkodzenie ciała w związku z działaniem funkcjonariusza, pracownika lub innej osoby albo psa służbowego. 6. Napaść na funkcjonariusza lub pracownika w związku z wykonywaniem czynności służbowych nagłe użycie przemocy przez osadzonego lub inną osobę zmierzające bezpośrednio do naruszenia nietykalności cielesnej lub uszkodzenia ciała albo usiłowanie takiego użycia wywołujące u atakowanego realne poczucie zagrożenia życia lub zdrowia. 7. Zgwałcenie osadzonego zmuszenie do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej przy użyciu siły fizycznej lub innej formy przymusu. 8. Znęcanie się nad osadzonym wyrządzanie cierpień fizycznych lub psychicznych, w szczególności poprzez naruszenie nietykalności cielesnej, groźby lub zastraszanie. 9. Usiłowanie popełnienia samobójstwa przez osadzonego. 10. Inna sytuacja mająca istotne znaczenie dla jednostki organizacyjnej lub naruszające dobre imię SW. 11. Bójka (starcie fizyczne co najmniej dwóch osadzonych, z których każdy atakuje i broni się) lub pobicie (napaść fizyczna na osadzonego przez innego osadzonego, gdy napadnięty nie dążył aktywnie do starcia, a jedynie mógł się bronić przed atakiem). 12. Zbiorowe zachorowanie osadzonych. 13. Popełnienie przez funkcjonariusza albo pracownika czynu noszącego znamiona przestępstwa ściganego z urzędu lub zatrzymanie go przez uprawniony organ. 14. Ucieczka osoby pozbawionej wolności lub usiłowanie dokonania takiej ucieczki w trakcie konwojowania przez inne organy. 15. Samowolne oddalenie się osoby pozbawionej wolności w trakcie pobytu poza terenem jednostki organizacyjnej w systemie bez konwojenta. 16. Ujawnienie przedmiotu niebezpiecznego lub niedozwolonego na terenie jednostki organizacyjnej. 17. Zgon osadzonego na terenie jednostki organizacyjnej inny niż określony w punktach 4 i 5. 19
20 a u nas to: bramowy Nie do zobaczenia! 20