Source: http://uczyc-sie-z-historii.pl/pl/artykuly/zobacz/206
Timestamp: 2018-11-15 21:02:23
Legal References Found: art. 3
 art. 6
 art. 9
 art. 13
 art. 38
 art. 3
 art. 2
 art. 2
 art. 3
 art. 38
 art. 3
 art. 2

Document Content:
Zgodnie z przeciekami, zamordowanie niemal 22 tys. Polaków wiosną 1940 r., miało zostać zakwalifikowane przez rosyjskich śledczych jako dawno już przedawnione przestępstwo przekroczenia uprawnień, nie zaś jako niepodlegająca przedawnieniu zbrodnia prawa międzynarodowego – czy to zbrodnia wojenna, przeciwko ludzkości, przeciwko pokojowi, czy zbrodnia ludobójstwa.
Informacje o zamknięciu rosyjskiego śledztwa katyńskiego potwierdziły się. W marcu 2005 roku, na konferencji prasowej, szef Głównej Prokuratury Wojskowej poinformował o zamknięciu postępowania karnego. Okazało się, że śledztwo zostało umorzone kilka miesięcy wcześniej, już 21 września 2004 r. Co więcej, ogromna część akt rosyjskiego śledztwa – 36 tomów ze wszystkich 183, w tym samo postanowienie o jego umorzeniu, objęta została klauzulą tajności w celu zapewnienia ochrony „kluczowych interesów” Rosji, w tym jej bezpieczeństwa państwowego. Po 14 latach śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej nadal nie wiadomo jak wyglądały ustalenia i konkluzje rosyjskiej prokuratury.
Wyczerpanie drogi krajowej
Przed złożeniem skargi do Trybunału konieczne było wyczerpanie drogi krajowej w Rosji. W 2008 roku rosyjscy adwokaci zwrócili się w imieniu rodzin ofiar do Naczelnej Prokuratury Wojskowej o przyznanie krewnym statusu pokrzywdzonych w rosyjskim postępowaniu katyńskim – dążąc tym samym do wznowienia rosyjskiego śledztwa. Ponadto ubiegano się o dokonanie rehabilitacji zamordowanych na podstawie rosyjskiej ustawy z 1991 r. o rehabilitacji ofiar prześladowań politycznych. Należy zaznaczyć, że dotychczas zamordowani nadal oficjalnie są „przestępcami” skazanymi na mocy decyzji sowieckich sądów. Na obydwa wnioski odpowiedziano negatywnie i od obu decyzji wniesiono następnie odwołania do sądów.
W ocenie rosyjskiego sądu krewnym ofiar nie można przyznać statusu pokrzywdzonych, ponieważ los polskich jeńców i więźniów jest nieznany. W istocie, nazwiska krewnych skarżących znajdują się w sporządzonych przez NKWD wykazach obozów jenieckich i więzień. Do wiosny 1940 r. byli oni przetrzymywani, a następnie przekazani rejonowym jednostkom NKWD. Później osoby te „zaginęły” i rosyjskiej prokuraturze nie udało się ustalić ich dalszych losów. Skoro nie zidentyfikowano ciał i nie było dowodu że zostali oni zamordowani, nie doszukano się podstaw by przyznać skarżącym status poszkodowanych. Co istotne, konkluzje rosyjskich sądów odbiegały od treści odpowiedzi, jakie wcześniej otrzymywali krewni ofiar zbrodni. Rosyjska prokuratura pisała wtedy, że poszczególne osoby zostały rozstrzelane przez NKWD w 1940 roku i wskazywała gdzie zostały pogrzebane ciała.
Jeśli chodzi o przebieg postępowań rehabilitacyjnych, strona rosyjska stwierdziła, że nawet jeśli przyjąć że polskich jeńców zabito, to podstawa prawna orzeczeń kary śmierci nie jest znana. Tym samym zakładano, że egzekucja tysięcy Polaków mogła być prawnie uzasadniona. Podczas posiedzenia sądu w dniu 24 października 2008 r. prokurator Głównej Prokuratury Wojskowej w trakcie jednego z postępowań powiedział wręcz wprost przed sądem, że nawet jeśli „hipotetycznie przyjąć”, że polscy jeńcy „mogli zostać zabici” na polecenie władz, to przynajmniej w odniesieniu do części z nich byłyby ku temu powody, bo część polskich oficerów stanowili „szpiedzy, terroryści i sabotażyści”, szkoleni przed II wojną światową „do walki ze Związkiem Sowieckim”.
Rosyjskie postępowania sądowe, w których podtrzymano odmowne decyzje Naczelnej Prokuratury Wojskowej, zakończyły się w październiku 2008 r. i styczniu 2009 r., umożliwiając skierowanie skargi do Trybunału w Strasburgu.
5 maja 1998 roku Federacja Rosyjska, prawny następca Związku Sowieckiego, została przyjęta do Rady Europy i ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka, poddając się tym samym kontroli Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W konsekwencji, każdy człowiek, który uzna że jego prawa zagwarantowane w Konwencji zostały naruszone przez państwo-członka Rady Europy, może wnieść skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tak też stało się w przypadku skargi katyńskiej.
Jednym z praw zagwarantowanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka jest prawo do życia. Artykuł 2 Konwencji zakazuje pozbawienia życia, poza kilkoma wyraźnie wskazanymi i rygorystycznie rozumianymi sytuacjami (jak ochrona życia jednostki, czy uniemożliwienie zamachu). Prawo do życia obliguje ponadto państwa do przeprowadzenia skutecznego postępowania wyjaśniającego, gdy do śmierci doszło wskutek zabójstwa, lub gdy śmierć jednostki ma miejsce w podejrzanych okolicznościach.
Zwłaszcza gdy jest ona konsekwencją działań państwa. Ten właśnie proceduralny obowiązek należytego wyjaśnienia zbrodni katyńskiej jest głównym zarzutem stawianym w skardze. Wymóg przeprowadzenia należytego postępowania nie został, zdaniem skarżących, spełniony, jeśli państwo kwalifikuje masowy mord jako przekroczenie uprawnień, a sprawców nie ściga, bo upłynął już termin przedawnienia.
Czasowa właściwość Trybunału
Zbrodnia katyńska miała miejsce w roku 1940. Europejska Konwencja Praw Człowieka została uchwalona 4 listopada 1950 r., a weszła w życie 3 września 1953 r. Federacja Rosyjska ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka dopiero 5 maja 1998 roku, a więc 58 lat po zbrodni katyńskiej. W tej sytuacji doszło do braku przesłanki ratione temporis – samo dokonanie zbrodni katyńskiej, akt mordu, znajduje się poza „czasowym horyzontem” Konwencji, a tym samym poza właściwością czasową Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Polska skarga nie dotyczy jednak dokonania zbrodni katyńskiej, lecz rosyjskiego śledztwa katyńskiego prowadzonego po 5 maja 1998 roku, którego skuteczność się kwestionuje. Zdaniem skarżących, uprawnia to Trybunał do badania krajowych postępowań dotyczących „przedratyfikacyjnej śmierci”.
Miesiąc przed wniesieniem skargi, w kwietniu 2009 r., zapadł wyrok Wielkiej Izby w sprawie Šilih przeciwko Słowenii, w którym Trybunał określił kryteria, na podstawie których staje się kompetentny, w przypadku gdy śmierć poprzedza datę ratyfikacji (tzw. „datę krytyczną”). Trybunał będzie właściwy, jeśli większość kroków proceduralnych miała miejsce już po związaniu się państwa Konwencją („zasada proporcji”). Ponadto, w szczególnych przypadkach, właściwość Trybunału może wynikać z konieczności zapewnienia, że „gwarancje i założycielskie wartości Konwencji są chronione w rzeczywisty i skuteczny sposób” („klauzula humanitarna").
Dwutorowa argumentacja skargi
Dotychczas Trybunał kwalifikował jako czyn sprzeczny z wartościami założycielskimi Konwencji już same wypowiedzi negujące zbrodnie masowe prawa międzynarodowego (np. Holokaust). Tym bardziej sprzeczny z „założycielskimi wartościami” Konwencji jest, zdaniem skarżących, sam czyn - zamordowanie 22 tysięcy polskich obywateli - stanowiący niepodlegającą przedawnieniu zbrodnię prawa międzynarodowego. Jest to szczególny przypadek, kiedy właściwość Trybunału wynika z „klauzuli humanitarnej”, czyli z potrzeby zapewnienia, że „gwarancje i założycielskie wartości Konwencji są chronione w rzeczywisty i skuteczny sposób”.
Alternatywnie, jeśli Trybunał nie uznałby swojej właściwości na podstawie klauzuli humanitarnej, wskazywano na „zasadę proporcji”. Zmiana kwalifikacji zbrodni katyńskiej oraz statusu ofiar w końcowym okresie śledztwa stanowi radykalne odejście od dotychczasowych ustaleń rosyjskiej prokuratury. Świadczy to, zdaniem skarżących, o przeprowadzeniu na tym etapie postępowania ważnych czynności, oraz odkryciu nowych, istotnych dla sprawy dowodów. Jakich - nie wiadomo, ze względu na objęcie akt sprawy klauzulą tajności.
Na wypadek gdyby Trybunał nie uznał argumentacji naruszenia prawa do życia w aspekcie proceduralnym, podniesiono w skardze zarzut złamania innego prawa zagwarantowanego przez Konwencję - prawa do życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 Konwencji). Utajnienie rosyjskiej dokumentacji uniemożliwia krewnym poznanie losów swoich najbliższych, okoliczności ich śmierci, a w pewnych przypadkach nawet miejsc pogrzebania zwłok. Podniesiono także, że brak rehabilitacji zamordowanych, utrzymując stan, w którym wciąż są formalnie skazanymi przestępcami, narusza prawo do dobrego imienia, stanowiące element prawa do życia prywatnego.
Kolejnym zarzutem jest złamanie art. 3 Konwencji poprzez nieludzkie i poniżające traktowanie krewnych ofiar. Wypowiedzi śledczych i konkluzje sądu zmieniały wcześniejsze ustalenia i negowały zbrodnię katyńską, przecząc prawdzie historycznej. Odmowne decyzje, zaprzeczanie faktom i obraźliwe stwierdzenia dotknęły starsze osoby, dzieci i żony zamordowanych, którzy przez długie lata nie mogli otwarcie mówić o prawdziwym losie swoich najbliższych.
Podniesiono także złamanie art. 6 Konwencji, gwarantującego prawo do rzetelnego postępowania oraz art. 9 chroniący wolność przekonań, myśli i religii. Ponieważ skarżący nie znają miejsc pochówku swoich najbliższych, nie mogą oddać zmarłym czci, stanowiącej element wyznawanej przez nich religii. Zarzucono także naruszenie art. 13, który wymaga istnienia skutecznego środka odwoławczego w celu ochrony praw zapisanych w Konwencji.
Trybunał wezwał rząd Rosji do ustosunkowania się do skargi oraz przedłożenia kopii postanowienia z 21 września 2004 r. o umorzeniu postępowania karnego z 2004 roku. W odpowiedzi nie padają słowa „zbrodnia”, „mord” czy „zabójstwo”. Pisze się o „sprawie katyńskiej” i „zdarzeniu katyńskim”. Rosyjski rząd twierdzi, że w trakcie śledztwa nie udało się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów, charakteru postawionych im zarzutów i tego, czy je udowodniono. W opinii Rosji, nie ma nawet pewności, czy Polaków w ogóle rozstrzelano. Trybunałowi nie przesłano także kopii postanowienia o umorzeniu postępowania, powołując się na klauzulę tajności nadaną dokumentowi, który „zawiera tajemnice, których ujawnienie mogłoby przynieść uszczerbek bezpieczeństwu kraju”.
Wyrok Izby z 16 kwietnia 2012 roku
W wyroku z 16 kwietnia 2012 roku Trybunał stwierdził, że masowy mord polskich oficerów w Katyniu był zbrodnią wojenną, która nie ulega przedawnieniu . Na mocy międzynarodowego prawa zwyczajowego radzieckie władze miały obowiązek humanitarnego traktowania jeńców wojennych i wiązał je zakaz zabijania więźniów.
Izba orzekła, że nieprzekazanie żądanych dokumentów, zwłaszcza kopii postanowienia o umorzeniu śledztwa, stanowiło naruszenie obowiązku współpracy z Trybunałem, ustanowionego w art. 38. Był to zarzut, który Trybunał postawił samodzielnie. Ponieważ Konwencja jest umową międzynarodową, to na mocy Konwencji Wiedeńskiej rząd rosyjski nie może się powoływać na przepisy swojego prawa krajowego w celu usprawiedliwienia jej niewykonywania, odmawiając podporządkowania się wezwaniom Trybunału do przedłożenia pisemnego dowodu.
Zdaniem Trybunału, sposób potraktowania krewnych ofiar naruszał art. 3 Konwencji, stanowiąc akt nie tylko poniżającego, ale i nieludzkiego traktowania. Podkreślił, że widoczna niechęć władz rosyjskich do przyznania, że doszło do masakry w Katyniu, jest uderzająca. Negowanie niekwestionowanych faktów historycznych porównano z zaprzeczaniem Holokaustu. Reakcje i wypowiedzi rosyjskich organów "demonstrowały rażące, konsekwentne i bezduszne lekceważenie" obowiązków, a także "trosk oraz niepokojów" skarżących.
W części dotyczącej naruszenia art. 2, Izba uznała, stosunkiem 4 głosów do 3, że nie jest uprawniona do badania skuteczności rosyjskiego śledztwa. Trybunał uznał, że aby badać postępowanie prowadzone po dacie podpisania Konwencji, musi pojawić się dowód rzucający nowe światło na zbrodnię. Taki nowy, istotny element nie wystąpił w śledztwie katyńskim w okresie poratyfikacyjnym (po 5 maja 1998 r.), wyłączając tym samym możliwość jego badania.
Wprowadzenie tego wymogu zostało poddane krytyce jako nieuprawnione zawężenie "klauzuli humanitarnej" w zdaniu odrębnym trzech sędziów Trybunału . W ich ocenie, "konieczność zapewnienia, że gwarancje i wartości leżące u podstaw Konwencji są chronione w sposób rzeczywisty i skuteczny" uzasadnia jurysdykcję Trybunału. Ciężar i skala zbrodni katyńskiej, połączona z postawą rosyjskich władz już po wejściu w życie Konwencji, uprawnia do zastosowania klauzuli humanitarnej, zwłaszcza gdy znaczna część śledztwa została przeprowadzona po ratyfikacji. „Zbrodnia katyńska jest tak potwornym aktem mordu dokonanego przez państwo, uderzającym w podstawowe wartości Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, że państwo jest zobowiązane przeprowadzić skuteczne postępowanie wyjaśniające".
Zgodnie ze zdaniem odrębnym, nawet gdyby zaakceptować wymóg wystąpienia nowego dowodu w śledztwie, Trybunał jest właściwy. Decyzje proceduralne - postanowienie o umorzeniu śledztwa, decyzja o utajnieniu akt - stanowiły istotne zdarzenia w postępowaniu, które należy interpretować jako pojawienie się nowych i istotnych – choć utajnionych – materiałów w postępowaniu.
Sugerowano ponadto skarżącym, żeby ubiegać się o rozpatrzenie sprawy przez Wielką Izbę, wskazując że katyński wyrok podnosi "poważne zagadnienie dotyczące wykładni i stosowania Konwencji". Wniosek został przyjęty, co zdarza się jedynie w najbardziej skomplikowanych sprawach.
W toku postępowania przed Wielką Izbą postawiono trzy zarzuty: przeprowadzenia nierzetelnego postępowania wyjaśniającego (naruszając art. 2 Konwencji), poniżającego traktowania krewnych ofiar (art. 3 Konwencji) oraz braku współpracy rządu rosyjskiego z Trybunałem (art. 38 Konwencji). Podniesiono, że samo dokonanie zbrodni katyńskiej i charakter tego czynu – niepodlegająca przedawnieniu zbrodnia wojenna - w wystarczającym stopniu uzasadnia możliwość rozpoznania sprawy na podstawie konwencji. Tezę tę umotywowano bogatym orzecznictwem innych sądów międzynarodowych, m.in. Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka i Komitetu Praw Człowieka ONZ, który uznał się za kompetentny do zbadania śledztw dotyczących przedtraktatowych masakr popełnionych przez jednostki wojskowe w Brazylii, Gwatemali i Salwadorze.
Jeśli jednak Trybunał wymaga pojawienia się po ratyfikacji Konwencji ujawnienia nowych okoliczności w rosyjskim śledztwie, to skarżący podnieśli, że takim elementem była chociażby bogata dokumentacja dotycząca części zbrodni katyńskiej, dokonanej na terenie dzisiejszej Ukrainy wraz z tzw. listą ukraińską, zawierającą nazwiska 3435 zamordowanych. Materiał dowodowy został przekazany Rosji w 2002 roku przez Ukrainę i włączony do akt rosyjskiego śledztwa katyńskiego w sierpniu 2004 r., miesiąc przed jego zamknięciem.
Wyrok Wielkiej Izby
Rozstrzygnięcie Wielkiej Izby było mniej korzystne dla skarżących niż wcześniejsze orzeczenie Izby. W wyroku ogłoszonym 21 października 2013 r., uznano, stosunkiem 12 głosów do 5, że zachowanie rosyjskich władz nie osiągnęło takiego poziomu dotkliwości dla skarżących, aby móc je zakwalifikować jako akt poniżającego traktowania sprzeczny z art. 3 Konwencji. Trybunał stwierdził ponadto, stosunkiem 13 głosów do 4, że nie może badać zarzutu dotyczącego skuteczności rosyjskiego śledztwa. Jednomyślnie stwierdzono, że Rosja naruszyła art. 38, odmawiając współpracy z Trybunałem.
Kontrowersyjny w wyroku Wielkiej Izby jest brak rzetelnego uzasadnienia. Nie pojawia się żadna wzmianka o podniesionym w skardze orzecznictwie międzynarodowym, czy dokumentach znalezionych w ukraińskich archiwach. Nie dokonano także analizy sposobu traktowania krewnych ofiar przez władze rosyjskie, które izba uznała w poprzednim wyroku za nieludzkie. Wielka Izba ogranicza się jedynie do stwierdzenia braku złamania art. 3 Konwencji.
W wyroku sformułowano także nową tezę - daty śmierci i ratyfikacji Konwencji przez państwo nie może dzielić więcej niż dziesięć lat. Nie wiadomo dlaczego Trybunał ustanowił akurat taki cenzus czasowy, zwłaszcza, że znane jest rozstrzygnięcie, w których uznał się uprawniony do orzekania, gdy zdarzenia te dzieliło lat trzynaście.
W dołączonym do wyroku zdaniu odrębnym, czworo sędziów wyraziło swoją „głęboką niezgodę i niezadowolenie z rozstrzygnięcia podjętego przez większość w tej sprawie, która dotyczy najbardziej odrażających naruszeń praw człowieka”. W ich opinii, Trybunał jest w pełni uprawniony do oceny rosyjskiego postępowania, którego nie można uznać za rzetelne w świetle art. 2 Konwencji. „Podejścia Trybunału nie można zaakceptować, jeśli konwencyjny system ma spełniać rolę, do której został powołany, czyli stworzenia sądu, który działałby jako »sumienie« Europy" .
Wyrok jest zdecydowanie mniej korzystny niż poprzedzające go orzeczenie Izby. Sam Trybunał, który miał działać jako „sumienie Europy” na podstawie Konwencji powstałej w odpowiedzi na totalitaryzmy i dokonane przez nie zbrodnie, uznał się za niewłaściwy do orzekania. Można przypuszczać, że przyczyną takiego rozstrzygnięcia Trybunału, zmagającego się z przewlekłością postępowań, była obawa przed paraliżującym jego prace napływem kolejnych skarg rodzin ofiar zbrodni komunistycznych.
Nie ulega jednak wątpliwości, że orzeczenie Wielkiej Izby jest przełomowe - po raz pierwszy, jeden z najważniejszych i cenionych na świecie sądów międzynarodowych, zakwalifikował zbrodnię katyńską jako niepodlegającą przedawnieniu zbrodnię wojenną .
prawa człowieka, zbrodnia katyńska,