Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-i-aca-40-13-sad-apelacyjny-w-gdansku-z-2013-04-04.html
Timestamp: 2018-05-20 21:27:51
Legal References Found: art. 720
 art. 495
 art. 75
 art. 55
 art. 496
 art. 720
 art. 98
 art. 99
 art. 108
 art. 233
 art. 253
 art. 495
 art. 720
 art. 36
 art. 36
 art. 382
 art. 233
 art. 233
 art. 253
 art. 495
 art. 75
 art. 75
 art. 253
 art. 245
 art. 495
 art. 720
 art. 720
 art. 36
 art. 36
 art. 385
 art. 108
 art. 109
 art. 98
 art. 99

Document Content:
Orzeczenie I ACa 40/13 Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2013-04-04
I ACa 40/13
art. 720 kc, art 495 kpc
Sygn. akt: I ACa 40/13
po rozpoznaniu w dniu 4 kwietnia 2013 r. w Gdańsku
z dnia 8 listopada 2012 r. sygn. akt I C 127/12
2) zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód Z. S. wniósł o zasądzenie od pozwanego D. B. kwoty 102.939 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 17 maja 2011 r. z tytułu zapłaty niespełnionej części świadczenia wynikającego z stosunków obligacyjnych między stronami, które pozwany uznał do kwoty 137.000 zł, lecz zaspokoił dobrowolnie jedynie do kwoty 34.061 zł.
Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym z dnia 8 grudnia 2011 r. uwzględnił powództwo w całości.
W zarzutach od nakazu zapłaty pozwany wniósł o jego uchylenie i oddalenie powództwa. Pozwany zaprzeczył, aby był dłużnikiem powoda z tytułu istniejących między nimi relacji obligacyjnych, wyjaśniając, że był dłużnikiem jedynie wobec żony powoda, z którą zawarł umowę kupna zorganizowanej części przedsiębiorstwa, natomiast powód działał tylko jako pełnomocnik swojej żony, w związku z czym pozwany przekazał mu część zapłaty w kwocie 34.061 zł, a także złożył na jego ręce oświadczenie o uznaniu długu. Jednocześnie pozwany dodał, że aktualnie nie uznaje swojego długu w powyższej wysokości także w stosunku do żony powoda.
W odpowiedzi na zarzuty powód wskazał, że zobowiązanie pozwanego wynikało z udzielonej mu pożyczki w kwocie 137.000 zł, którego to zobowiązania pozwany wcześniej nie kwestionował i częściowo wywiązał się z niego. Ponadto zaprzeczył on, aby doszło do zawarcia umowy zorganizowanej części przedsiębiorstwa między pozwanym a jego żoną oraz żeby działał on jako pełnomocnik żony przy zawarciu takiej umowy.
Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 8 listopada 2012 r. uchylił nakaz zapłaty w całości, oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego łącznie kwotę 7.478 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Z dokonanych w sprawie przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych wynika, że p ozwany prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą (...), w ramach której od (...) r. współpracował z firmą pod nazwą (...) A (...), zarejestrowaną od (...) r. na żonę powoda E. S. (1). Wcześniej działalność o takim samym profilu prowadził natomiast powód w formie spółki cywilnej. Pomimo zarejestrowania tej działalności na żonę, powód nadal zajmował się faktycznie jej prowadzeniem, a jego małżonka bywała w firmy tylko sporadycznie. Pozwany, nawiązując współpracę z firmą (...), kontaktował się wyłącznie z powodem, nigdy żadnych spraw nie uzgadniał z E. S., a o tym, że na nią zarejestrowana jest działalność gospodarcza, wnioskował z nagłówka wystawianych faktur.
W 2009 r. powód i pozwany podjęli decyzję o sprzedaży na rzecz pozwanego części maszyn i urządzeń wchodzących w skład narzędziowni, pozwany miał także przejąć pracowników pracujących dotąd w narzędziowni. Pozwany nabył niemal wszystkie maszyny z wyjątkiem tokarki i frezarki numerycznej, a także akcesoria, takie jak: wiertła, frezy itp. Wszystkie te rzeczy zostały mu wydane. Pozwany nie omawiał z E. S. żadnych szczegółów związanych z nabyciem narzędziowni. Wystawiła ona natomiast faktury z tego tytułu w okresie od dnia (...)r. do dnia(...)r., które pozwany opłacił. Zapłacił także notę odsetkową wystawioną w dniu(...)r. opiewającą na kwotę 1.844,50 zł. Ponadto część zapłaty w kwocie 3.965 zł nastąpiła w dniu (...). przez kompensatę wzajemnych zobowiązań. Łącznie uiszczona przez pozwanego kwota wyniosła 39.118,43 zł, w tym 37.273,93 zł z tytułu faktur i 1.844,50 zł z tytułu noty odsetkowej. Nie wyczerpywało to wartości nabytych przez pozwanego maszyn, ale na pozostałą kwotę nie zostały wystawione faktury.
W dniu (...)r. pozwany na prośbę powoda napisał oświadczenie, że na tę datę jego zobowiązania wobec powoda wynoszą 137.000 zł. Chodziło o zobowiązania z tytułu nabycia maszyn i urządzeń. W oświadczeniu pozwany wymienił powoda, a nie E. S., ponieważ uważał go za osobę upoważnioną do występowania w jej imieniu. Powód zapewniał pozwanego, że zostaną wystawione kolejne faktury za przejęte przezeń maszyny. Ufając tym zapewnieniom, pozwany uiścił powodowi jeszcze łącznie kwotę 34.061 zł, jednakże wbre w zapewnieniom powód nie wystawił faktur za te urządzenia, w związku z czym pozwany zaprzestał dalszych wpłat. Pozwany dokonał tych wpłat z własnych pieniędzy, a nie z pieniędzy firmy, ponieważ nie mógł zaksięgować tego wydatku.
Sąd Okręgowy ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie dokumentów złożonych przez strony, których autentyczność nie budziła zastrzeżeń i nie była kwestionowana. Ponadto Sąd ten uwzględnił zeznania świadków T. K. (1), K. K. (1), G. B. i M. W. (1).
Sąd Okręgowy wskazał, że z zeznań tych świadków wynika, że E. S. de facto nie angażowała się w prowadzenie działalności, sporadycznie bywała w firmie, a wszystkim sprawami zajmował się powód, który uprzednio prowadził tą działalność na swoje nazwisko i po przeniesieniu firmy na żonę nadal faktycznie nią kierował i był traktowany przez pracowników jako szef. W związku z tym Sąd nie dał wiary odmiennym zeznaniom świadka E. S. oraz samego powoda, jako sprzecznym z powyższym materiałem dowodowym.
Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Na powodzie spoczywał ciężar wykazania zasadności swojego roszczenia. Wymagało to wskazania stosunku prawnego, z którego wywodził on to żądanie. Tymczasem w pozwie powód enigmatycznie podniósł, iż „w 2010 r. pozostawał z pozwanym w relacjach zobowiązaniowych”, nie precyzując, o jakie relacje chodziło. Dopiero na skutek argumentacji pozwanego, przedstawionej w zarzutach, powód wskazał, że swoje roszczenie wywodzi z udzielonej pozwanemu pożyczki w kwocie 137.000 zł.
Sąd Okręgowy stwierdził, że umowa pożyczki nie mogła zostać określona jako „relacje zobowiązaniowe”, ponieważ jest to jednorazowa czynność prawna rodząca po stronie pożyczkobiorcy obowiązek jej zwrotu, zaś pojęcie „relacje” użyte w liczbie mnogiej zakłada pewną ciągłość, powtarzalność zdarzeń zachodzących między stronami. Oznacza to, że powód ma trudności ze sprecyzowaniem źródła swojego zobowiązania i popada w wewnętrzną sprzeczność.
Ponadto istnieje sprzeczność między zeznaniami powoda, dotyczącymi rzekomej pożyczki oraz treścią oświadczenia pozwanego z dnia 10 sierpnia 2010 r. i wezwania do zapłaty z dnia 4 maja 2011 r. Powód twierdził bowiem, że pożyczka miała miejsce w dniu spisania oświadczenia, a zwrot pożyczonej sumy miał nastąpić w ratach do końca roku. Roszczenie o zwrot pożyczki stałoby się więc wymagalne w dniu 1 stycznia 2011 r. Tymczasem w wezwaniu do zapłaty z dnia 4 maja 2011 r. powód żądał odsetek ustawowych za opóźnienie już od dnia 31 marca 2010 r., a zatem od dnia wcześniejszego niż data rzekomej pożyczki. Powód argumentował wprawdzie, że data 31 marca 2010 r. musi stanowić oczywistą omyłkę, gdyż w rzeczywistości chodziło o 31 marca 2011 r., ale jest to z kolei niespójne z jego wcześniejszymi twierdzeniami, iż pożyczka miała być zwrócona do końca 2010 r. W takim wypadku żądanie odsetek za opóźnienie byłoby uzasadnione już od dnia 1 stycznia 2011 r., a nie dopiero od dnia 31 marca 2011 r.
Stanowisku powoda przeczy także dalsza treść wezwania, w której wzywa on pozwanego do zapłaty odsetek od kwot uregulowanych w dniach 4 listopada 2010 r., 29 grudnia 2010 r. i 6 kwietnia 2011 r. Skoro bowiem pożyczka miała zostać zwrócona do końca 2010 r., to wpłacając należności na jej poczet w dniach 4 listopada i 29 grudnia 2010 r., pozwany nie był jeszcze w opóźnieniu, a tym samym bezpodstawne było obciążanie go odsetkami z tego tytułu, odpowiednio – za 219 dni opóźnienia i za 274 dni opóźnienia. Z kolei w odniesieniu do wpłaty z dnia 6 kwietnia 2001 r. opóźnienie nie mogło wynosić 372 dni, lecz najwyżej 95 dni (liczone od 1 stycznia 2011 r.). Wynika z tego, że powód, powołując się na umowę pożyczki jako źródło swego roszczenia, nie potrafi wykazać jej daty ani że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, oraz że oświadczenie z dnia 10 sierpnia 2010 r. odnosiło się właśnie do umowy pożyczki.
Sąd Okręgowy zwrócił ponadto uwagę na to, że treść oświadczenia z dnia 10 sierpnia 2010 r. nie ma brzmienia typowego dla pożyczki, albowiem osoby niemające wykształcenia prawniczego w sposób naturalny stwierdziłyby w nim, że pozwany pożycza określoną kwotę od powoda z obowiązkiem zwrotu do wskazanej daty. Tymczasem w oświadczeniu jest mowa o zobowiązaniach pozwanego wobec powoda wynoszących na datę 10 sierpnia 2010 r. 137.000 zł, co sugeruje, że te zobowiązania – w liczbie mnogiej – powstały w przeszłości.
W konsekwencji Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powód nie zdołał udowodnić, że powyższe oświadczenie dotyczy pożyczki udzielonej pozwanemu. Sąd ten dodał, że zgodnie z art. 495 § 3 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 3 maja 2012 r.) nowe fakty, zarzuty i dowody niezgłoszone w pozwie lub w zarzutach mogą być rozpoznane jedynie wtedy, gdy strona wykaże, że nie mogła z nich skorzystać wcześniej lub potrzeba ich powołania wynikła później. Powód dopiero w reakcji na argumentację, przedstawioną w zarzutach, powołał się na zawartą z pozwanym umowę pożyczki. Gdyby jednak taka umowa rzeczywiście miała miejsce i była źródłem roszczenia powoda, to nie było żadnych przeszkód, aby powołać się na nią już w pozwie, wskazując datę jej zawarcia i ustalony przez strony termin zwrotu gotówki.
Wobec niespójności stanowiska powoda Sąd Okręgowy dał zatem wiarę stanowisku pozwanego, iż oświadczenie z dnia 10 sierpnia 2010 r. miało związek z odkupieniem przez niego części maszyn i urządzeń od małżonki powoda E. S., na którą zarejestrowana była działalność gospodarczą pod nazwą (...) A (...). Sąd ten uznał, że twierdzenia pozwanego są logiczne i przekonujące oraz znajdują potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym.
Nie ma znaczenia podnoszona przez powoda okoliczność, że zgodnie z art. 75 1 k.c. umowa sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa powinna być zawarta w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi pod rygorem nieważności. Nawet jeśli nie doszło bowiem do zbycia zorganizowanej części przedsiębiorstwa (...). S. w rozumieniu art. 55 1 k.c., to wskutek ustaleń między stronami niewątpliwie miała miejsce sprzedaż poszczególnych jego składników w postaci maszyn i urządzeń. Pozwany i E. S. nie są z tego tytułu w całości rozliczeni i z tej właśnie przyczyny powstało oświadczenie datowane na 10 sierpnia 2001 r., w którym wymieniony został jednak powód, a nie jego żona.
Ponieważ powód nie udowodnił faktu zawarcia umowy pożyczki z pozwanym i że oświadczenie z dnia 10 sierpnia 2010 r. ma związek z taką umową, Sąd Okręgowy na mocy art. 496 k.p.c. uchylił nakazu zapłaty i oddalił powództwo na mocy art. 720 k.c. a contrario . Ponadto Sąd ten zgodnie z art. 98 w zw. z art. 99 i art. 108 § 1 k.p.c. obciążył powoda kosztami postępowania jako stronę przegrywającą spór.
1) naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia:
a) art. 233 § 1 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji dokonanie błędnych i sprzecznych z tym materiałem ustaleń faktycznych, a mianowicie, że:
- napisane i podpisane oświadczenie pozwanego o jego zobowiązaniach wobec powoda dotyczyło zobowiązania z tytułu nabycia maszyn i urządzeń należących do przedsiębiorstwa prowadzonego przez żonę powoda, a nie z tytułu pożyczki udzielonej pozwanemu przez powoda,
- stron nie łączyła umowa pożyczki, której potwierdzeniem miało być oświadczenie z dnia 10 sierpnia 2012 r., ponieważ nie spełnia ono warunków umowy pożyczki,
- wszelkie zobowiązania pozwanego wynikały z zaniechania wystawienia przez żonę powoda faktur obejmujących należności za nabyte przez niego maszyny i urządzenia należące do prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa, wobec czego powód nie jest legitymowany do dochodzenia roszczeń z tego tytułu,
b) art. 253 k.p.c. przez jego pominięcie i zaniechanie rozważenia mocy dowodowej oświadczenia pozwanego z dnia 10 sierpnia 2012 r.,
c) art. 495 § 3 k.p.c. przez błędne przyjęcie, że powód nie wykazał istnienia okoliczności uzasadniających zgłoszenie okoliczności faktycznych i związanych z nimi twierdzeń dopiero w toku postępowania po złożeniu przez pozwanego sprzeciwu od nakazu zapłaty,
2) obrazy prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie:
a) art. 720 § 1 k.c. przez uznanie, że oświadczenie napisane i podpisane przez pozwanego w dniu 10 sierpnia 2012 r. nie może dotyczyć roszczeń z tytułu umowy pożyczki, gdyż nie spełnia warunków takiej umowy, pomimo że zgodnie z treścią tego przepisu umowa pożyczki jest umową konsensualną, dwustronnie zobowiązującą, o powszechnym zakresie stosowania (nie jest umową kwalifikowaną podmiotowo), która może być zawarta w zależności od woli stron pod różnym tytułem,
b) przepisów art. 36 § 1, 2 i 3 k.r. i o. w zw. z art. 36 1 § 1 k.r. i o. przez ich pominięcie, a przez to zaniechanie rozważenia ważności czynności prawnych podejmowanych przez powoda, dotyczących majątku wspólnego objętego ustawową wspólnością majątkową.
Na tych podstawach powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez utrzymanie nakazu zapłaty w mocy i zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny oparł się zgodnie z art. 382 k.p.c. na materiale dowodowym, zebranym w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, ponieważ w apelacji nie zostały podniesione zarzuty procesowe dotyczące prawidłowości zgromadzenia tego materiału ani nie zostały zgłoszone nowe okoliczności faktyczne lub wnioski dowodowe. Jednocześnie Sąd Apelacyjny aprobował ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy i przyjął je za własne, uznając je za wystarczające dla dokonania oceny zasadności apelacji. Ustalenia te są zgodne z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a jego ocena, wbrew podniesionym w apelacji zarzutom, jest zgodna z treścią art. 233 k.p.c. i nie uchybia także innym przepisom.
Decydujące znaczenie ma bezzasadność zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., z którym wiążą się oczywiście pozostałe zarzuty procesowe, dotyczące naruszenia art. 253 k.p.c. i art. 495 § 3 k.p.c. Skarżący opiera te zarzuty jedynie na eksponowaniu znaczenia dowodu z oświadczenia o uznaniu długu, złożonego przez pozwanego w dniu 10 sierpnia 2010 r. (w apelacji wielokrotnie omyłkowo mowa o oświadczeniu z dnia 10 sierpnia 2012 r.). Stanowisko to pomija jednak całkowicie wszystkie okoliczności, na które trafnie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, a które poddają w wątpliwość wiarygodność i moc dowodową tego dokumentu. Chybiony jest zatem zarzut braku wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego, albowiem wbrew skarżącemu Sąd pierwszej instancji wcale nie pominął dowodu z powyższego oświadczenia, inną kwestią jest natomiast to, że słusznie odmówił mu wiarygodności w takim zakresie, w jakim powód opierał na nim dochodzone roszczenie. W istocie to właśnie powód dopuszcza się zarzucanej przez niego Sądowi Okręgowemu wybiórczej oceny zebranego materiału dowodowego, ponieważ domaga się on oparcia w zasadzie wyłącznie na w/w oświadczeniu w oderwaniu od reszty zebranego materiału dowodowego, z którego wynika, że w żadnym wypadku nie można mówić o tym, że między stronami istniało jakiekolwiek zobowiązanie stanowiące podstawę złożenia tego oświadczenia, w szczególności wynikające z tytułu rzekomej pożyczki udzielonej pozwanemu przez powoda.
Nie ma znaczenia, że w tym oświadczeniu nie ma mowy o tym, że chodzi o zobowiązania z tytułu nabycia maszyn i urządzeń należących do przedsiębiorstwa prowadzonego przez żonę powoda ani że został w nim wymieniony bezpośrednio powód a nie jego żona. Zauważyć należy bowiem, że w tym oświadczeniu nie było także żadnej wzmianki, pozwalającej ustalić zgodnie z twierdzeniami powoda, że dotyczyło ono pożyczki udzielonej pozwanemu. Sąd Okręgowy prawidłowo zwrócił uwagę zarówno na treść tego oświadczenia, jak i na jego niespójność z twierdzeniami powoda przedstawionymi w pozwie oraz w toku procesu, a także na wnioski wynikające z pozostałego materiału dowodowego, który w najmniejszym stopniu nie potwierdzał tezy o udzieleniu takiej pożyczki, natomiast przeciwnie dawał solidną podstawę do uznania za wiarygodne twierdzeń pozwanego o rzeczywistej przyczynie złożenia tego oświadczenia. Pozwany przekonująco wyjaśnił ponadto, dlaczego w tym oświadczeniu, jako jego wierzyciel, wymieniony został powód, a nie jego żona. Twierdzenia pozwanego korespondują z zeznaniami świadków M. W., G. B., T. K. i K. K., którzy zatrudnieni byli w przedsiębiorstwie prowadzonym przez powoda, a następnie przez jego żonę i którzy przedstawili, jaka była rzeczywista rola i pozycja powoda oraz jego żony w prowadzeniu tej działalności. Potwierdziła to częściowo również żona powoda, z której zeznań wynika, że faktycznie jej mąż nadal prowadził tą działalność, a ona pojawiała się w firmie jedynie sporadycznie.
Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że nie jest istotna okoliczność, czy pozwany chciał nabyć zorganizowaną część przedsiębiorstwa prowadzonego w ostatnim okresie formalnie przez żonę powoda, a faktycznie nadal przez samego powoda i czy umowa nabycia takiej części jej przedsiębiorstwa została ważnie zawarta w świetle wymogów co do formy, wynikających z art. 75 1 § 1 k.c. Wystarczające jest stwierdzenie, że niewątpliwie pozwany nabył część maszyn i urządzeń, wchodzących w skład tego przedsiębiorstwa (tzw. narzędziownię). Nie ulegało także wątpliwości, że niezależnie od formy prawnej, w jakiej do tego doszło, dotychczasowi pracownicy żony powoda, zatrudnieni w narzędziowni, którzy zeznawali w sprawie jako świadkowie, zaczęli następnie pracować u pozwanego. Pozwany mógł zatem pozostawać w przekonaniu, że nabył od żony powoda zorganizowaną część przedsiębiorstwa, tak jak stwierdził w zarzutach od nakazu zapłaty, niezależnie od tego, czy w rzeczywistości zgodnie z prawem można mówić o zawarciu takiej umowy, zwłaszcza z uwagi na niezachowanie formy szczególnej, wymaganej w art. 75 1 k.c. Nie wpływało to ani na skuteczność zbycia poszczególnych składników przedsiębiorstwa, ani na treść rozliczeń między pozwanym a żoną powoda.
Nie ma także podstaw do poddawania w wątpliwość twierdzenia pozwanego, że faktycznie umowę w sprawie nabycia tych składników zawarł z powodem, którego uważał za uprawnionego do jej zawarcia bez analizowania, czy działał on w imieniu żony, czy we własnym imieniu. Zwrócić trzeba bowiem uwagę na to, że pozwany wszystkie czynności związane ze współpracą z przedsiębiorstwem żony powoda, a wcześniej samego powoda, dokonywał wyłącznie z powodem.
Odmiennego wniosku nie uzasadnia podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 253 k.p.c. W nawiązaniu do art. 245 k.p.c., zgodnie z którym d okument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie, stwierdzić trzeba, że powód bezpodstawnie przywiązuje istotne znaczenie do faktu sporządzenia przez pozwanego spornego oświadczenia. Decydujące jest bowiem nie to, że pozwany podpisał taki dokument, ale wykazanie prawdziwości stwierdzonych w nim okoliczności. Z tego punktu widzenia istotne jest to, że pozwany, jako osoba zaprzeczająca prawdziwości dokumentu prywatnego pochodzącego od niego, zdołał skutecznie obalić jego prawdziwość, ponieważ wykazał, że w rzeczywistości nie był dłużnikiem powoda, lecz jego żony. W szczególności z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby prawdziwe było twierdzenie powoda, że to oświadczenie nie dotyczyło wskazanego przez pozwanego długu wobec żony powoda, lecz jego długu wobec powoda z tytułu rzekomej pożyczki.
Wiąże się z tym również bezpodstawność zarzutu naruszenia art. 495 § 3 k.p.c., ponieważ Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że nie było żadnych przeszkód, aby powód już w pozwie powołał się na to, że wskazane przez niego oświadczenie pozwanego z dnia 10 sierpnia 2010 r. dotyczyło udzielonej mu pożyczki zamiast użycia bardzo ogólnikowego i enigmatycznego sformułowania o pozostawaniu stron w bliżej nieokreślonych relacjach zobowiązaniowych. Przede wszystkim jednak zauważyć należy, że zarzut naruszenia tego przepisu w ogóle nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji stwierdził bowiem wprawdzie, że powołanie się przez powoda na pożyczkę jako podstawę sporządzenia w/w oświadczenia było spóźnione, ale pomimo tego merytorycznie ocenił związane z taką umową okoliczności. Podstawy oddalenia powództwa nie stanowiła zatem pominięcie spóźnionych twierdzeń powoda, lecz uznanie ich za nieudowodnione.
Wobec trafnego uznania, że powód nie udowodnił faktu zawarcia z pozwanym umowy pożyczki, objętej oświadczeniem o uznaniu długu z dnia 10 sierpnia 2010 r., i mającej stanowić podstawę dochodzonego powództwa, bezpodstawny jest także zarzut błędnego uznania, że wszelkie zobowiązania pozwanego wynikały jedynie z zaniechania wystawienia faktur na pozostałą część należności za maszyny i urządzenia należące do przedsiębiorstwa prowadzonego przez żonę powoda, a tym samym że powód nie jest legitymowany do ich dochodzenia. Bez względu na przyczyny zaniechania przez pozwanego dalszego płacenia należności za powyższe maszyny i urządzenia, nie wpływa to ocenę, że powód nie wykazał istnienia pożyczki, która według niego stanowi przedmiot dochodzonego w sprawie roszczenia.
Nie mają znaczenia przedstawione w uzasadnieniu apelacji obszerne wywody, przytoczone na poparcie zarzutu naruszenia prawa materialnego w postaci art. 720 § 1 k.c. Od strony teoretycznej wywody te wraz ze wskazanymi orzeczeniami sądów powszechnych i Sądu Najwyższego oraz poglądami doktryny są oczywiście jak najbardziej trafne i Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym w sprawie w pełni je podziela. Istota sprawy polega jednak na tym, że te ogólne i teoretyczne wywody nie mają zastosowania w sprawie z uwagi na to, że nie zostało w niej w ogóle wykazane, aby doszło do zawarcia umowy pożyczki między powodem a pozwanym. Zarzut naruszenia art. 720 § 1 k.c. jest zatem chybiony.
Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 36 § 1, 2 i 3 k.r. i o. w zw. z art. 36 1 § 1 k.r. i o. skarżący nie wyjaśnił w uzasadnieniu apelacji, na czym polegało ich naruszenie, natomiast z urzędu Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uznania, że doszło do ich naruszenia. W szczególności nie można uznać, że czynności prawne podejmowane przez powoda, zwłaszcza że nie zostały one nawet bliżej wymienione (czy chodzi o umowę pożyczki, czy o umowę sprzedaży poszczególnych składników przedsiębiorstwa należącego do żony powoda), były nieważne z punktu widzenia zasad zarządu majątkiem wspólnym objętym ustawową wspólnością majątkową.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że nie ma uzasadnionych podstaw do dokonania odmiennych niż Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych, które byłyby zgodne z twierdzeniami skarżącego. W konsekwencji nie ma podstaw również do uznania, że żądanie powoda zasługiwało na uwzględnienie w oparciu o przepisy o umowie pożyczki, skoro powód nie udowodnił, że taka umowa została zawarta między stronami oraz że stanowiła ona faktyczną i prawną podstawę dochodzonego żądania.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelacje oraz na mocy art. 108 § 1 w zw. z art. 109, art. 98 § 1 i 3 oraz art. 99 k.p.c. obciążył powoda, jako stronę przegrywającą sprawę, obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego poniesionych przez pozwanego.