Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-i-aca-1309-15-sad-apelacyjny-w-krakowie-z-2015-12-30.html
Timestamp: 2019-05-22 05:00:40
Legal References Found: art. 362
 art. 361
 art. 177
 art. 23
 art. 362
 art. 100
 art. 362
 art. 361
 art. 362
 art. 386
 art. 100

Document Content:
Orzeczenie I ACa 1309/15 Sąd Apelacyjny w Krakowie
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2015-12-30
I ACa 1309/15
sekr.sądowy Katarzyna Rogowska
art. 362 kc i art. 361 kc
Sygn. akt I ACa 1309/15
Dnia 30 grudnia 2015 r.
po rozpoznaniu w dniu 30 grudnia 2015 r. w Krakowie na rozprawie
z dnia 9 czerwca 2015 r. sygn. akt I C 410/13
1. zmienia zaskarżony wyrok w jego punktach I, II, III, IV i VIII w ten sposób, że: zasądzoną w punkcie I kwotę 25 000 zł obniża do kwoty 17 500 zł (siedemnaście tysięcy złotych), zasądzoną w punkcie II kwotę 13 158 zł obniża do kwoty 9 787 zł (dziewięć tysięcy siedemset osiemdziesiąt siedem złotych), zasądzoną w punkcie III kwotę 8 140 zł obniża do kwoty 7 238 zł (siedem tysięcy dwieście trzydzieści osiem złotych), zasądzoną w punkcie IV kwotę 821 zł obniża do kwoty 634 zł (sześćset trzydzieści cztery złote), a wskazaną w punkcie VIII kwotę 2 315 zł zastępuje kwotą 2 000 zł (dwa tysiące złotych);
SSA Regina Kurek SSA Wojciech Kościołek SSA Barbara Górzanowska
Sygn.. akt I A Ca 1309/15
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w W. Oddział w K. na rzecz powoda S. M.:
- kwotę 25.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 7 marca 2013 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia;
- kwotę 13.158,00 zł tytułem skapitalizowanej renty za okres od dnia 19 sierpnia 2010 roku do dnia 31 marca 2012 roku;
- kwotę 8.140,00 zł tytułem skapitalizowanej renty za okres od dnia 1 kwietnia 2012 roku do końca lutego 2013 roku;
- rentę odszkodowawczą w wysokości 821,00 zł płatną począwszy od marca 2013 roku do dnia 10 każdego następującego po sobie miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia w zapłacie;
- nakazał pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 2.315 zł tytułem części opłaty sądowej od pozwu oraz kwotę 70,66 zł tytułem części wynagrodzenia biegłego sądowego, od ponoszenia których powód był zwolniony.
W motywach orzeczenia wskazał Sąd Okręgowy na następujące okoliczności faktyczne związane z zachowaniem powoda jako poszkodowanego i sprawcy szkody za którego odpowiedzialność ponosi strona pozwana jako jego ubezpieczyciel;
W dniu 2 czerwca 2010 r. w na ul. (...) w T. doszło do wypadku komunikacyjnego. Kierujący samochodem marki (...)o nr rej. (...) P. S. (1) nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że nie zachował szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru cofania, nie prowadził należytej obserwacji przedpola jazdy i nie upewnił się czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda w wyniku czego doprowadził do najechania pieszego 80-letniego S. M., który poruszał się o lasce. Powód widział cofający samochód, jednak postanowił przejść w momencie, gdy ten na chwilę się zatrzymał. P. S. (1) cofając obserwował sytuację w lusterkach bocznych, lecz nie zauważył powoda który szedł powoli podpierając się laską za samochodem dostawczym, w miejscu gdzie nie było chodnika przechodził na drugą stronę.
Powód na skutek wypadku doznał szeregu obrażeń ciała w postaci, które stanowiły chorobę realnie zagrażającą jego życiu. Powód przyczynił się do spowodowania wypadku, gdyż przechodził za samochodem nie korzystając z chodnika.
Przeciwko P. S. (1) toczyło się postępowanie karne przed Sądem Rejonowym w T.Wydział II Karny, pod sygn. akt II K 869/10. Wyrokiem z dnia 22 października 2010 r. oskarżony P. S. (1) został uznany za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu stanowiącego występek z art. 177 § 2 k.k. i za to na mocy powołanego przepisu Sąd wymierzył mu karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając wykonanie kary na okres próby 3 lat. Skazanemu została także wymierzona kara grzywny w wysokości 100 stawek dziennych, przy ustanowieniu kwoty 15 złotych za jedną stawkę.
P. S. (1) posiadał polisę ubezpieczeniową (...) nr (...) ważną od dnia 5 czerwca 2009 r. do 4 czerwca 2010 r. wykupioną w pozwanym towarzystwie ubezpieczeniowym.
W ocenie Sądu Okręgowego - odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku i poniesioną przez powoda szkodę nie budzi wątpliwości na tle powołanych przepisów i nie było ona także kwestionowana przez żadną ze stron postępowania. Spornym między stronami była natomiast kwestia przyczynienia się powoda do zaistniałych skutków wypadku, a także wysokość kwoty należnego zadośćuczynienia i renty.
Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ma miejsce wówczas, gdy szkoda jest skutkiem nie tylko zdarzenia, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy innego podmiotu, ale także zachowania się samego poszkodowanego. Zachowanie się poszkodowanego jest więc w konstrukcji przyczynienia traktowane jako przyczyna konkurencyjna do przyczyny przypisanej osobie odpowiedzialnej i powinno być rozpatrywane w kategoriach normalnego związku przyczynowego. Przyjmuje się zatem, że związek przyczynowy łączący zachowanie się poszkodowanego ze szkodą musi być ograniczony do normalnych powiązań kauzalnych, co oznacza, że aby zachowanie się poszkodowanego mogło być podniesione do rangi zdarzenia uzasadniającego zmniejszenie należnego mu odszkodowania musi stanowić samodzielny (zewnętrzny) wobec przyczyny głównej czynnik przyczynowy, a nie tylko jej rezultat.
W ocenie Sądu Okręgowego, powyższe kryterium spełniało zachowanie powoda polegające na przechodzeniu przez ulicę w miejscu, gdzie nie było wyznaczonego przejścia dla pieszych, jak również powód nie poruszał się dostępnym przez zaparkowanym samochodem dostawczym chodnikiem.
Powód mimo, że widział cofający samochód i miał świadomość, że porusza się wolno wspierając o lasce, to w chwili zatrzymania pojazdu postanowił przejść za nim na drugą stronę, co było działaniem nieprawidłowym. Jednakże, zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U z 2012., poz. 1137 z późn. zm.) to kierujący pojazdem jest obowiązany przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności::
Zatem to P. S. (1) cofając pojazdem (...)był zobowiązany do właściwej obserwacji toru jazdy, w tym do dokładnego upewnienia się czy za samochodem nie znajduje się pieszy lub inna przeszkoda. Kierujący używał jedynie dwóch bocznych lusterek, gdyż skrzynia z towarem zasłaniała widok bezpośrednio z tyłu pojazdu. Skoro warunki manewru cofania nie były wystarczające do bezpiecznego jego przeprowadzenia, to P. S. (2) powinien był skorzystać z pomocy kolegi, który wysiadłby i sprawdził czy istnieje możliwość bezpiecznego cofnięcia. W ocenie Sądu P. S. (1) nie zachował szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru cofania czym doprowadził do potrącenia powoda.
Mając powyższe na względzie Sąd uznał, że powód przyczynił się do zwiększenia rozmiarów powstałej szkody o ok. 15%, co wynikało z uwzględnienia wszystkich istotnych elementów zdarzenia, a w szczególności faktu, że powód przechodził w miejscu gdzie nie było chodnika, ani przejścia dla pieszych. Wymaga przy tym podkreślenia, że ustalenie stopnia wpływu poszczególnych czynników na powstanie takiego stanu rzeczy z reguły nie mogło być absolutnie pewne, toteż wystarczyło – jak w rozpoznawanej sprawie – określenie stopnia przyczynienia się (w oparciu o całokształt zebranych danych) z dostateczną dozą prawdopodobieństwa.
Określając zatem przyczynienie się powoda do zwiększenia szkody na poziomie 15% Sąd Okręgowy, w zgodzie z art. 362 k.c., w takim samym stopniu zmniejszył obowiązek jej naprawienia przez stronę pozwaną, biorąc pod uwagę to, czego przyczynienie dotyczyło (zwiększenia, a nie w ogóle powstania szkody) oraz inne okoliczności ujawnione w sprawie.
O kosztach orzeczono na zasadzie art. 100 k.p.c
Apelację od wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając wyrok w części, a to;
- w punkcie I w zakresie dotyczącym zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości przekraczającej 7 500 zł;
- w punkcie II w zakresie dotyczącym zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości przekraczającej kwotę 5 290 zł;
- w punkcie III w zakresie dotyczącym zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości przekraczającej 3 701,50 zł;
- w punkcie IV w zakresie dotyczącym zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości przekraczającej 384 zł;
- w punkcie VII i VIII tj. w zakresie rozstrzygnięć o kosztach procesu i sądowych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 362 k.c. wyrażające się w niedostatecznym uwzględnieniu okoliczności w jakich doszło do wypadku drogowego a zwłaszcza faktu, iż powód świadom swojego znacznego spowolnienia wynikającego z ograniczenia ruchowego (wywołanego wszczepioną mu endoprotezą stawu biodrowego i koniecznością poruszania się przy pomocy laski) oraz 80 – letniego wieku przechodził w miejscu niewyznaczonym dla ruchu pieszych w czasie, w którym odległy od niego o 2 metry samochód wyposażony w skrzynię ładunkową chwilowo zatrzymał swój manewr cofania i z tych przyczyn nie zdołał usunąć się przed pojazdem gdy jego kierowca rozpoczął kontynuację tego manewru, co zdaniem pozwanej usprawiedliwia przyjęcie 50% stopnia przyczynienia, a nie jak to uczynił Sąd I instancji 15%.
Na tej podstawie domagał się zmiany zaskarżonego orzeczenia przez proporcjonalne obniżenie wysokości zasądzonych świadczeń, a nadto przez właściwe rozliczenie kosztów postępowania
Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania, zarzucając pominięcie w rozważaniach pozwanego dwóch faktów, a to charakteru prawnego manewru cofania w aspekcie przepisów ruchu drogowego, a nadto, że podejmując ów manewr kierowca pojazdu mógł i powinien skorzystać z pomocy obecnego w szoferce pasażera dla upewnienia się co do braku przeszkód na drodze.
Rozpoznając apelacje zważył Sad Apelacyjny co następuje;
apelacja jest częściowo zasadna, a to o tyle, o ile zarzuca zaniżony przez Sąd I instancji stopień przyczynienia poszkodowanego i bezzasadna o ile przyjmuje, że stopień przyczynienia poszkodowanego do skutków wypadku był równy przyczynieniu sprawcy szkody.
Związek przyczynowy zachodzący pomiędzy zachowaniem się poszkodowanego a powstaniem szkody musi być normalny w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Przepis ten ma bowiem charakter normy ogólnej i jest miarodajny dla oceny istnienia związku przyczynowego we wszystkich przypadkach przewidzianych w kodeksie, chyba że przepis szczególny wskazuje inny sposób określenia zakresu związku przyczynowego. Konsekwencją takiego charakteru związku przyczynowego jest to, że zachowanie się nie zawinione poszkodowanego, którego normalnym następstwem jest powstanie szkody, musi być dotknięte jakąś obiektywną nieprawidłowością czy niezgodnością z powszechnie przyjętymi sposobami postępowania,
Ustalenie współprzyczyny powstałej szkody wymaga zatem analizy czasu, miejsca i konkretnych okoliczności wypadku. Nie budzi przy tym wątpliwości Sądu Apelacyjnego teza, że zakres obowiązków spoczywających na uczestnikach ruchu drogowego prowadzących pojazdy mechaniczne jest większy od tych, które ciążą na pieszych. W przypadku kolizji pieszego z samochodem w zdecydowanie niekorzystniejszej sytuacji znajduje się pieszy, co nakłada na kierującego pojazdem mechanicznym obowiązek zachowania większej ostrożności, przy wykonywaniu każdego manewru związanego z ruchem pojazdu, szczególnie gdy kierowca znajduje się w możliwym do przewidzenia pasie ruchu pieszego. Zasada ograniczonego zaufania, aczkolwiek obciążająca wszystkich uczestników tego ruchu nakłada bowiem po stronie prowadzących pojazdy ( z racji ciągnącego się za tym narzędziem zagrożenia dla innych) zachowania o szczególnym stopniu wrażliwości na mogące mieć miejsce atypowe zdarzenia.
W ocenie Sądu Apelacyjnego – okoliczności faktyczne wypadku wymagają zatem uzupełnienia o opis zachowani obu osób uczestniczących w całym zdarzeniu, w okresie bezpośrednio poprzedzającym kolizję.
Na podstawie akt postepowania karnego ustalił Sąd Apelacyjny, że;
krytycznego dnia o godzinie 9 rano na teren przyległy do sklepu (...)w T. przy ul. (...) przyjechał samochód wyposażony w skrzynię ładunkową prowadzony przez sprawcę szkody. Wraz z kierowcą przyjechał pasażer. Samochód wjechał z ulicy odpowiednim podjazdem na plac przed sklepem, gdzie zaparkował samochód. Po przeniesieniu towaru z samochodu do sklepu obaj mężczyźni powrócili do samochodu, zajmując poprzednie miejsca.
W tym czasie do miejsca, w którym stał samochód ,podszedł powód. Powód szedł o lasce, powoli i doszedł do miejsca w którym stał samochód. Gdy powód był z tyłu samochodu, zatrzymał się i oparł się o pojazd.
W tym momencie uruchomiony został pojazd.
Po uruchomieniu pojazdu , kierowca przystąpił do manewru cofania pojazdu, tą samą co wjazd drogą w kierunku ul. (...). Kierowca wykonywał ów manewr spoglądając wyłącznie w lusterko wsteczne. Kierowca nie korzystał z pomocy innych osób.
Usłyszawszy krzyk św. S. P., która obserwowała zdarzenie z pewnej odległości, kierowca zatrzymał samochód, co jednak nie wyeliminowało negatywnych dla powoda skutków wypadku.
(dowód zeznania św. Z. P. k. 13 akt dochodzeniowych w sprawie II K 869/10 Sądu Rejonowego w T. oraz przesłuchanie sprawcy szkody k. 51 i 52 w/wym. akt)
Te niewątpliwe okoliczności wypadku dają zatem podstawę przyjęcia mieszanej jego przyczyny, a to z jednej strony brak należytej obserwacji pola jazdy przez kierowcę cofanego pojazdu, z drugiej zachowanie pieszego będącego za pojazdem mimo świadomości pozostawania poza polem obserwacji kierowcy pojazdu i mimo świadomości swoich ułomności fizycznych, a także tego iż porusza się po pasie nie wyznaczonym dla ruchu pieszych, chociaż nie stanowiącego drogi publicznej a plac manewrowy przed ciągiem sklepów . Przyczyny tak ustalone pozostają w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, w wyniku którego powód odniósł szkodę.
Według oceny pozwanego stopień przyczynienia się powoda nie jest niższy niż 50%.
W ocenie Sądu Apelacyjnego o większym stopniu zaniedbania kierowcy pojazdu świadczą okoliczności związane z
a) powinnością sprawdzenia, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,
b) powinnością upewnienia się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; przy czym w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby;
c) miejscem i czasem kolizji w pobliżu sklepów i o godzinie 9 rano (gdzie ruch pieszych o różnym stopniu sprawności fizycznej jest bardzo prawdopodobny i większy od innych miejsc i o innych porach dnia)
d) faktem, że na kierowcy pojazdu spoczywają większe ciężary staranności zachowania niż na pieszych.
W ocenie Sądu Apelacyjnego uznany przez Sąd I instancji 15% stopień przyczynienia jest zaniżony w stosunku do usprawiedliwionej proporcji. Obiektywnie powód zachował się w istniejących warunkach drogowych niewątpliwie nieprawidłowo (wejście za samochód dostawczy w warunkach wiedzy o stopniu swojej niepełnosprawności), który stał się współprzyczyną wypadku i jakkolwiek w stopniu mniejszym od zaniedbań kierowcy pojazdu, to jednak nie na tyle by przyjąć ustalony przez sąd meritii poziom.
W świetle doświadczenia życiowego przyjęta proporcja przez Sąd I instancji nie jest odpowiednia i nie uwzględnia wszystkich przesłanek istotnych z punktu widzenia art. 362 i 361 k.c.. Powód jest osobą doświadczoną i wie, ze przybywanie w miejscu w którym doszło do wypadku jest nie tylko niewidoczne dla użytkownika pojazdu, lecz także nieprzeznaczone dla postoju pieszego i to w sytuacji, w której miał świadomość stopnia swojej fizycznej niepełnosprawności. Okoliczności te usprawiedliwiają – przyjęcie 30% stopnia przyczynienia powoda do skutków wypadku. Uwzględniając przy tym przebieg zdarzenia oraz proporcję ustalonych zaniedbań obu uczestników wypadku uznał Sąd Apelacyjny za usprawiedliwione zmniejszenie wysokości świadczeń uznanych za odpowiednie o powyższy poziom przyczynienia poszkodowanego.
W konsekwencji wszystkie świadczenia ustalone przez Sąd I instancji jako podstawa obliczeń należności powoda zostały obniżone o 30% od których to wartości odjęto następnie wysokość świadczeń wypłaconych powodowi w toku tzw. postepowania likwidacyjnego szkodę (punkty : I. 50 000 – 30%=35000 – 17500 = 17500 , II. 22 484 – 30%= 15739-5952=9787, III. 12683-30%=9878-2640=7238, IV 1248-30%=874-240=634). Uwzględniając powyższą proporcję zmniejszono także wysokość zasądzonych kosztów procesu do kwoty 2000 zł.
Mając to wszystko na uwadze orzekł Sąd Apelacyjny jak w sentencji wyroku na podstawie wskazanych przepisów i art. 386 § 1 i 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzekł Sąd Apelacyjny na podstawie art. 100 k.p.c. wzajemnie znosząc je między stronami zważając, iż poziom wygranej i przegranej każdej ze stron uwzględniając tak zasadę jak i wysokość roszczeń jest podobny, a nadto, że ocena ta uzależniona była od wyliczenia sądu.