Source: http://kekusz.pl/2016/12/zaproszenie-przez-zbigniewa-kekusia-ambasador-izraela-a-azari-na-posiedzenie-sadu-w-sprawie-rpo-adama-bodnara/
Timestamp: 2018-06-22 01:25:48
Legal References Found: art. 231
 art. 231
 art. 14
 art. 133
 art. 231
 art. 133
 art. 72
 art. 80
 art. 173
 art. 43
 art. 53
 art. 241
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 322
 art. 324
 art. 226
 art. 212
 art.12
 art. 226
 art. 11
 art. 12
 art. 11
 art. 11
 art. 3
 art. 51
 art. 12
 art. 1
 art. 226
 art. 11
 art. 12
 art. 208
 art. 231
 art. 305
 art. 231
 art. 17
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 3030
 art. 231
 art. 17
 art. 231
 art. 306
 art. 325
 art. 465
 art. 231
 art. 208
 art. 1
 art. 7
 art. 133
 art. 117
 art. 231

Document Content:
Zaproszenie przez Zbigniewa Kękusia Ambasador Izraela Annę Azari na posiedzenie Sądu w sprawie RPO Adama Bodnara – Polskie prawo czy polskie prawie
Zaproszenie przez Zbigniewa Kękusia Ambasador Izraela Annę Azari na posiedzenie Sądu w sprawie RPO Adama Bodnara
16/12/2016 admin Zbigniew Kękuś 0
„- Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu,
„Żydzi pasożyty, was w Polsce nie będzie.”
Załączam do niego moje pismo z dnia 15 grudnia 2016 r. do Ambasadora Izraela w Polsce Pani Anny Azari /Załącznik I/, którym kieruję do niej zaproszenie na posiedzenie, które w dniu 19 grudnia 2016 r. będzie prowadzić w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie – godz. 09:00, sala 361 /Załącznik I. 30/– sędzia Magdalena Zając-Prawica w przedmiocie rozpoznania mojego zażalenia na postanowienie asesora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Artura Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r. o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie o popełnieniu przez rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Adama Bodnara przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
Decyzję o skierowaniu pisma jak wyżej do Pani Ambasador podjąłem po tym, gdy podczas ostatniej sesji wyjazdowej rządu Rzeczypospolitej Polskiej w Izraelu premier Beata Szydło złożyła premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu deklarację:
Premier Beata Szydło obiecała premierowi Izraela, że będzie walczyć z determinacją z tzw. antysemityzmem.
Przykre – to przecież polska premier – że nie skorzystała z okazji i nie poprosiła premiera Benjamina Netanjahu, żeby zaapelował do diaspory żydowskiej o zaprzestanie przez Żydów działań antypolskich.
Tzw. antysemityzm może mieć swoją przyczynę w antyplonizmie.
A mamy przecież do czynienia z ogromną asymetrią w relacjach żydowsko-polskich.
W piśmie z dnia 15.12.2016 r. do Ambasadora Izraela podaję kilka tego przykładów.
Oto przed kilkoma tygodniami sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Marek Górny skazał na karę pozbawienia wolności przez 10 miesięcy Pana Piotra Rybaka za podpalenie kukły Żyda. To kara – według wytycznej B. Szydło:„- Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu, bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.” –
dużo surowsza od tej, o którą wnioskowała prokurator Katarzyna Zagwojska.
Kara bezwzględnego pozbawienia wolności za podpalenie kukły…
W piśmie z dnia 15.12.2016 r. do Ambasador Anny Azari prezentuję dowody poświadczające, że poniemiecki Żyd, ortodoks Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Zoll przez 4 lata narażał – razem z podobnymi mu degeneratami, sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – mojego małoletniego, chorego na poważne choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna na kalectwo, że go pozbawiał możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka do ochrony zdrowia.
Czy to bydlę – „BYDLĘ”: «o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – Andrzej Zoll poniósł jakieś konsekwencje jego sprzecznego z prawem polskim i konwencjami, które Polska ratyfikowała?
Ależ skąd! Zamiast o konsekwencjach okrucieństwa okazywanego przez rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla mojemu synowi trzeba mówić o skutkach. Dla mnie.
Ten okrutny Żyd wykorzystał urząd Rzecznika Praw Obywatelskich w celach prywatnych, tj. w celu zniszczenia mnie, złożył obciążające mnie zeznania i korzystając z usług świadczonych mu przez prokuratorów i sędziów uczynił mnie przestępcą winnym znieważenia i zniesławienia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w jego osobie.
A że tuman – tak samo, jak świadczący mu usługę uczynienia mnie przestępcą prokuratorzy i sędzia – to mnie uczynił przestępcą w sprzeczności z prawem polskim i konwencjami, które Polska ratyfikowała.
Gdy skazujący mnie wyrok uchylono na moją korzyść, to mnie za ten sam czyn ścigano po raz drugi przez ponad 5… lat i… drugi raz mi go przypisano.
Tuman mściwy, guru żydostwa polskiego Andrzej Zoll musi przecież uchodzić za autorytet. Moralny i – jako prawnik – zawodowy.
A to przecież do cna zdemoralizowany okazywaną mu służalczością degenerat.
Za podpalenie kukły Żyda, Piotr Rybak, został skazany na karę bezwzględnego pozbawienia. Żyd degenerat Andrzej Zoll, który jako Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej przez 4 lata świadomie narażał uzależnionego od niego dziecko na kalectwo uchodzi za autorytet.
Od lat służą mu i chronią jego interesu sędziowie, prokuratorzy, w tym generalni, posłowie – w tym byli: Donald Tusk, Jarosław Gowin, Andrzej Duda – i kolejni rzecznicy praw obywatelskich, Janusz Kochanowski, Irena Lipowicz i Adam Bodnar.
W piśmie do Ambasador Anny Azari przedstawiam – załączyłem do pisma – dowody poświadczające, że obecny rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar chroniąc interesu A. Zolla popełnił przestępstwo z art. 231 § 1 i § 2 k.k., tj. że niedopełnił konstytucyjnych i ustawowych obowiązków Rzecznika:
w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania.
Artykuł 1.2 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich
działając przez to na szkodę mojego interesu prywatnego.
Gdy wiadome było, że Adam Bodnar zostanie Rzecznikiem Praw Obywatelskich portal www.gazetawarszawska.pl opublikował artykuł o nim pt.:
To by wyjaśniało solidaryzowanie się Adama Bodnara z Żydem Andrzejem Zollem… Rasowa lojalność, solidarność.
W wydanej w języku polskim przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego ksiażce pt. „Garstka wybranych. Jak edukacja ukształtowała dzieje Żydów. 70-1492.” Autorzy, Zvi Ecksteina i Maristelli Botticini, twierdzą, że wbrew opinii, iż źródłem sukcesów Żydów była lichwa – a według mej wiedzy także handel niewolnikami – w rzeczywistości była nimi edukacja.
Jak ja poznaję Żydów od 15 lat twierdzę, że za ich „sukcesami” kryją się dramaty, tragedie nie-Żydów, Żydów zbiorowe, gromadne okrucieństwo, skłonność do kłamania i solidaryzowanie się całej społeczności żydowskiej – oraz wysługujących się im „szabes-gojów” – z Żydami zwyrodnialcami i kłamcami.
Co także Żydów, z którymi mam do czynienia wyróżnia, to niespotykane wśród Polaków nie-Żydów tchórzostwo oraz brak ambicji i honoru. Chociaż żadna społeczność tak dużo nie ma do powiedzenia o odwadze i honorze, co Żydzi.
Jeśli Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari skorzysta z mojego zaproszenia i stawi się w dniu 19 grudnia 2016 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, żeby uczestniczyć w posiedzeniu w sprawie przeciwko zwanemu przez „Gazetę Warszawską” żydoukraińcem rzecznikowi praw obywatelskich Adamowi Bodnarowi będzie miała okazję skonfrontować polską propagandę z polską rzeczywistością. Propaganda, to że:
Rzeczywistość to terror stosowany przez władze w obronie interesów Żydów degeneratów, pasożytów, szkodników, okrutników.
Posiedzenie będzie prowadzić sędzia Magdalena Zając-Prawica.
Skierowałem wnioski do niej o rejestrowanie posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk /Załącznik III/ oraz o dopuszczenie do udziału w nim publiczności i zgłoszonych przeze mnie przedstawicieli mediów niezależnych –
uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2012 r. (sygn. I KZP 26/11) – /Załącznik IV/.
Jak poznałem zwyczaje panujące/obowiązujące w sądach w Polsce, w tym w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, w przypadku rozpoznawania spraw o popełnienie przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, publiczność i przedstawiciele mediów zostaną wyrzuceni z sali. To znaczy… wyproszeni. Jeśli jednak nie podporządkują się prośbie… usunie ich z sali straż sądowa i/lub policja.
O posiedzeniu w dniu 19.12.2016 r. zawiadomiłem także – z przyczyn podanych w piśmie do nich z dnia 15 grudnia 2016 r. /Załącznik II/ – Komendanta Głównego Policji nadinsp. dr. Jarosława Szymczyka i Komendanta Stołecznego Policji insp. Roberta Żebrowskiego, a także redaktora naczelnego „Warszawskiej Gazety” Piotra Bachurskiego, redaktora naczelnego „wSieci” Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego „Faktu” Roberta Felusia, prezesa zarządu Telewizji Polsat S.A. Mirosława Błaszczaka, prezesa zarządu Telewizji Polskiej S.A. Jacka Kurskiego i prezesa zarządu Grupy TVN Markusa Tellenbacha.
Ciekaw jestem, czy sprawa, którą im zgłosiłem zainteresuje zaproszonych przeze mnie przedstawicieli mediów głównego nurtu. Pewno nie. I zachwycony samym sobą rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar dalej będzie za pośrednictwem kierowanych przez nich mediów opowiadał bzdury, jak te sprzed miesiąca zaprezentowane przez portal www.wyborcza.pl w artykule Pawła Kośminskiego pt. „PiS i TVP atakują Adama Bodnara za raport ONZ. Ten odpowiada: Nie wciągajcie mnie na siłę w wojnę polsko-polską”:
„RPO apeluje „do mediów publicznych oraz do polityków rządzącej większości, aby nie traktowali go instrumentalnie, nie upolityczniali jego funkcji i na siłę nie wciągali do wojny polsko-polskiej”.
„Nie jestem waszym ani niczyim wrogiem. Mamy po prostu różne role w państwie, a ja, dochowując najwyższej staranności, staram się wypełniać to, do czego jestem zobowiązany konstytucją i ustawą o RPO” – pisze.
I podkreśla, że „służy wszystkim obywatelom – z lewej i z prawej strony politycznej, wierzącym i niewierzącym”:
„A przede wszystkim tym, którzy znajdują się w trudnym położeniu społecznym, którzy są dyskryminowani, wykluczani, doznają przemocy czy niesprawiedliwości”.
Bodnar zdaje sobie sprawę, że część jego działań jest postrzegana politycznie. „Nie wynika to z moich osobistych ambicji czy ideowych sympatii, ale jest po prostu konsekwencją rozpoznawania skarg i wniosków obywateli.
Mam chronić prawa obywateli przed nadużyciami czy zakusami ze strony państwa i instytucji publicznych.
Do tego zobowiązuje mnie konstytucja i ustawa o RPO. A jeżeli broni się obywateli, to może to oznaczać
krytykę władz” – pisze.”
Źródło: http://wyborcza.pl/7,75398,20944419,pis-i-tvp-atakuja-adama-bodnara-za-raport-onz-ten-odpowiada.html
Informowałem już Państwa, jak w czasie stanu wojennego, jako student biegałem po Rynku Głównym w Krakowie i przyległych doń ulicach z wiaderkiem z białą farbą i pisałem pędzlem na drewnianych parkanach i tablicach ogłoszeniowych „telewizja łże”.
Ta, do niedawna Donalda Tuska, a obecnie Jarosława Kaczyńskiego łże nie mniej niż tamta. O telewizjach prywatnych nie piszę, bo do nich nie mogę mieć żalu. One realizują zlecenia właścicieli.
Stare wróciło…
Nie tylko w „dziedzinie” łgania przez media, kreowania fałszywych autorytetów, bronienia łajdaków.
Wróciła także cenzura.
W dniu 14 grudnia 2016 r. zablokowana została moja strona internetowa www.kekusz.pl. Poinformowano mnie – Załącznik V: „Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że zobligowani zostaliśmy do zablokowania treści na stronie http://kekusz.pl, a także powołując się na art. 14 ust. 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 19 lipca 2002 r. (Dz. U. 2002 r. 144 poz. 1204) informujemy, że „Usługodawca, który otrzymał urzędowe zawiadomienie o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych nie ponosi odpowiedzialności względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych.”
Przede mną zatem najpewniej następna sprawa karna, badania psychiatryczne – obecne władze w wielu dziedzinach wzorują się na żydokomunie… – skazujący mnie wyrok.
Jak obserwuję od lat selekcję – negatywną – przy obsadzaniu stanowisk funkcyjnych w instytucjach wymiaru sprawiedliwości, w tym niektóre nominacje szefa tzw. biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS w resorcie sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w tym powołanie do Prokuratury Krajowej prokuratora Piotra Kosmatego i prokuratora Dariusza Furdzika, nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że prokurator i sędziowie, którzy na dobre umieszczą mnie w szpitalu psychiatrycznym lub zakładzie karnym także wejdą na bardzo szybkie ścieżki kariery. Prokurator dołączy do P. Kosmatego i D. Furdzika w Prokuraturze Krajowej, a sędziowie zostaną oddelegowani do Sądu Najwyższego.
Nawet jeśli będą to największe tumany i łajdaki „pod słońcem”.
Uprzejmie informuję, że od dzisiaj zablokowaną w dniu 14.12.br. www.kekusz.pl zastępuje strona: https://kekuszsite.wordpress.com/
Co się tyczy sędziego Marka Górnego, który wyrokiem z 21.11.2016 r. skazał Pana Piotra Rybaka za podpalenie kukły Żyda, informuję, że pismem z dnia 14 października 2016 r. skierowanym do prokuratora okręgowego we Wrocławiu Bogdana Wrzesińskiego /Załącznik I.31/ złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez niego w dniu 21 listopada 2016 r. we Wrocławiu przestępstwa z art. 133 Kodeksu karnego – „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” – przez użycie sformułowania „polska tradycja antysemicka” w ustnym uzasadnieniu do wyroku
Przypomnę, że gdy w kwietniu 2009 roku rabin Zalman Melamed zaapelował do żydowskich uczniów, żeby nie przyjeżdżali do Polski:
„Polska jest krajem nieczystym, przesiąkniętym antysemityzmem” – powiedział cytowany przez dziennik „Jedijot Achronot” rabin Zalman Melamed. Zaapelował, aby żydowscy uczniowie nie przyjeżdżali do Polski.”
Źródło: „Rabin Melamed: Polska to kraj antysemitów”, „Rzeczpospolita”, 22 kwietnia 2009r., s. A10
przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce Piotr Kadlcik powiedział:
„Słowa rabina oburzyły polskich Żydów. – W każdym kraju są oszołomy. Takie poglądy to margines.
Stosunki polsko-żydowskie są świetne, a ja na polskich ulicach czuję się całkowicie bezpiecznie – powiedział „Rz” przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce Piotr Kadlcik. – Rabinowi Melamedowi przypominam, że to wśród Polaków jest najwięcej Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.
Pomysłodawca zorganizowania w styczniu 2014 r. w Krakowie posiedzenia Parlamentu Izraela, Knesetu, przewodniczący fundacji „Z Głębin” /”From the Depths”/ Izraelczyk Jonny Daniels mówił:
„- Na podstawie mojego kilkuletniego doświadczenia z Polską powiem nawet,
że Polska dziś jest jednym z najlepszych miejsc w Europie, żeby być Żydem – powiedział Daniels.
Dodał, że gdy odwiedził Polskę, był zaskoczony: – Spodziewałem się czegoś zupełnie innego.
Zastałem kraj i naród, który ma szacunek dla judaizmu.”
Źródło: http://konflikty.wp.pl/kat,1020351,title,Inicjator-specjalnej-sesji-Knesetu-w-Auschwitz-to-nasza-ostatnia-szansa,wid,16084448,wiadomosc.html?ticaid=112071
I gdzie tutaj antysemityzm? Jakikolwiek. Nie mówiąc o tradycyjnym.
Czy Parlament Izraela organizowałby sesję wyjazdową w kraju o tradycji antysemickiej…?
Podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi powiedział:
„Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających
w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.”
Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”
Pismem z dnia 18 kwietnia br. skierowałem wniosek w tej sprawie do prezydenta Andrzeja Dudy. Poprosiłem o sporządzenie i doręczenie mi informacji:
1. ilu obywatelom innych państw Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał obywatelstwo polskie w latach: 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015?
2. ilu spośród tych obywateli innych państw, którym Prezydent nadał obywatelstwo w latach, jak w pkt. I.1 było obywatelami Izraela?
W odpowiedzi, którą otrzymałem z Kancelarii Prezydenta podano liczby corocznie zbliżone do tej podanej przez dr. Nabila Al. Malaziego, ok. 2.500. Niestety podwładni prezydenta Andrzeja Dudy nie wiedzą, jakich państw obywatelami były osoby, którym prezydent RP nadał obywatelstwo polskie.
Jeśli co do liczby wiarygodne posiadał informacje dr Nabil Al. Malazi informacje, należy przyjąć, że na prawdzie polegała pełna przekazana przez niego informacja: „Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających w Izraelu.”
Czy do Polski zjeżdżałyby corocznie pielgrzymki Żydów z Izraela, proszących o nadanie im obywatelstwa polskiego, gdyby rację miał sędzia Marek Górny z jego znieważającą nas tezą o „polskiej tradycji antysemickiej”?
Trzeba wreszcie także zauważyć, że jakkolwiek według oficjalnych danych w Polsce żyje ok. 15.000 Żydów /0,04 proc. ludności/, to wśród wybieranych przez Naród Polski w demokratycznych wyborach posłów i senatorów aż roi(ło) się od Żydów. Wybieramy na prezydentów małżonków Żydówek /m.in. Bronisław Komorowski, Andrzej Dyda/.
Gdzie w tej ogromnej nadreprezentacji Żydów we władzach Rzeczypospolitej Polskiej „polska tradycja antysemicka”…?
Sędzia Marek Górny miał najwyraźniej miał na myśli definicję antysemityzmu podaną przez D. Duke’a:
„Pewien spostrzegawczy pisarz, Joseph Sopran, ujął to dobrze, sugerując, że
Źródło: David Duke, „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”,
Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012, s. 252
A to przecież zupełnie inna historia…
Nie życzę Państwu, żeby Was Żyd jakiś znielubił. Wiem coś – dużo – o tym… Będziecie mieć przeciwko sobie całą diasporę. Z ich obyczajami, jakże odległymi od krasomówczych bla, bla, bla o wybaczaniu, tolerancji, wyrozumiałości itp. itd.
W załączeniu przesyłam wspomniane wyżej pismo do Pani Ambasador Anny Azari. O poniemieckim Żydzie ortodoksie Andrzeju Zollu, który, gdy go, masonai kard. Stanisław Dziwisz powołał na przewodniczącego Rady Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” mówił:
„Chodzi o to, żeby tu, do tego Centrum zmierzali ci,
którzy są dobrej woli, którzy chcą służyć człowiekowi”
Andrzej Zoll – http://www.wprost.pl
i jego sprzymierzeńcach w naruszaniu prawa oraz obrońcach, w tym rzeczniku praw obywatelskich, według „Gazety Warszawskiej” żydoukraińcu, Adamie Bodnarze. O tym, jak jeden rzecznik praw obywatelskich i drugi rzecznik praw obywatelskich służą człowiekowi…
Kraków, dnia 15 grudnia 2016 r.
Ambasador Izraela w Polsce,
ul. Ludwika Krzywickiego 24
I. Zaproszenie na posiedzenie, które w dniu 19 grudnia 2016 r. będzie prowadzić w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie – godz. 09:00, sala 361 – sędzia Magdalena Zając-Prawica w przedmiocie rozpoznania mojego zażalenia na postanowienie asesora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Artura Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r. o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie o popełnienie przez rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Adama Bodnara przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
II. Zawiadomienie, że działanie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara czyni zadość wymogowi jego odwołania przedstawionemu we wskazaniu doktryny Jarosława Kaczyńskiego w sprawie sprzeniewierzenia się przez Rzecznika Praw Obywatelskich ślubowaniu złożonemu przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej – Załącznik 29.
III. Zawiadomienie, że pismem z dnia 14 października 2016 r. skierowanym do prokuratora okręgowego we Wrocławiu Bogdana Wrzesińskiego złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Marka Górnego w dniu 21 listopada 2016 r. we Wrocławiu przestępstwa z art. 133 Kodeksu karnego – „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” – przez użycie sformułowania „polska tradycja antysemicka” w ustnym uzasadnieniu do wyroku, który przedstawił publicznie w sprawie przeciwko Panu Piotrowi Rybakowi skazanemu za podpalenie w dniu 18 listopada 2015 r., we Wrocławiu kukły Żyda.
IV. Wyjaśnienie, co czeka Adresatkę niniejszego pisma, jeśli skorzysta z mojego zaproszenia, jak w pkt. I.
Niniejsze pismo kieruję do Pani w interesie Żydów w Polsce.
Podczas sesji wyjazdowej rządu Rzeczypospolitej Polskiej pod kierownictwem prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło w listopadzie br. w Izraelu pani premier powiedziała:
To typowe dla wielu przedstawicielki władz Rzeczypospolitej Polskiej stanowisko w kwestii relacji polsko-żydowskich w Polsce. Mam na myśli asymetrię, według definicji: „ASYMETRIA” – «cecha relacji polegająca na tym, że jeżeli ta relacja zachodzi między x a y, to nie zachodzi między y a x».
Wielu przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej prezentując ich stanowiska w kwestii relacji Polaków i Żydów w Polsce akcentuje tzw. antysemityzm. Mam 58 lat i nie pamiętam, żeby któryś z polskich przywódców kiedykolwiek zarzucił Żydom – któremuś z Żydów – antypolonizm. Jakby ten istniał, jakbyśmy nie mieli z nim do czynienia.
W niniejszym piśmie przedstawię – na przykładzie moim i mojego syna, a także byłego rzecznika praw obywatelskich Żyda Andrzeja Zolla i kilkorga funkcjonariuszy publicznych uzasadnienia dla mojego stanowiska, że:
„Każdy ma prawo do spokojnego życia w przyjaznym, bezpiecznym, sprawiedliwym, uczciwym, świecie.
Żydzi w Polsce pozbawiają tego prawa nie-Żydów.”
Były członek Izby Reprezentantów USA David Duke zaprezentował moim zdaniem bardzo trafną definicję tzw. antysemityzmu:
„(…) Wedle popularnej żydowskiej wersji historii, za każdym razem nie-Żydzi byli winowajcami w konflikcie. Żydzi oskarżają gojów o nieuzasadnioną nienawiść wobec siebie, po tym, jak ci tolerancyjnie zezwalają im przybyć do swojego kraju. Żydzi są przedstawiani jako niewinne źródła korzyści społecznej i ekonomicznej. (…) Pewien spostrzegawczy pisarz, Joseph Sopran, ujął to dobrze, sugerując, że termin „antysemita” nie określa już kogoś, kto nie lubi Żydów – obecnie oznacza on kogoś, kogo nie lubią Żydzi.”
Jeśli chodzi o przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej potępiających – słusznie – tzw. antysemityzm, być może z tej przyczyny milczą o powszechnym wśród Żydów w Polsce anypolonizmie, czy wręcz „polakożerstwie”, że sami są Żydami, którzy funkcjonują społecznie pod zmienionymi imionami i nazwiskami. Co się tyczy takowych, w pełni podzielam pogląd prezentowany przez Hilaire Belloc’a:
W Polsce aż roi się od takich, co „pełzają i się podkradają”, tj. Żydów funkcjonujących publicznie pod zmienionymi imionami i nazwiskami.
Zacytowane wyżej stanowisko zaprezentowane przez premier B. Szydło podczas spotkania w dniu 22 listopada br. licznej delegacji rządu polskiego z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu zostało bardzo dobrze przyjęte przez niego.
„Premier Izraela docenił Polskę za „podejmowanie zdecydowanych kroków przeciwko antysemityzmowi pojawiającemu się w Europie.”
Źródło: „Premier Szydło w Izraelu: Musimy walczyć o prawdę”; „Fakt”, 23.11.2016, s. 4
Premier Beata Szydło będzie walczyć z tzw. antysemityzmem pojawiającym się w Europie.
Ja uważam, że jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju patologie – do których z całą pewnością należą m.in. rasizm, antysemityzm i żydofobia – po wielokroć bardziej skutecznym środkiem ich zwalczania jest nie tyle usuwanie ich skutków, co zapobieganie przyczynom.
Ze strony premiera Rzeczypospolitej Polskiej oczekiwałbym bardziej racjonalnego stanowiska w kwestii eliminowania patologii z życia społecznego.
Jeśli B. Szydło mówi „- Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu, bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.” to z jej deklaracji oczywisty wniosek, że to organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej – w tym prokuratorzy, sędziowie – będą angażowane w walce z jakimkolwiek przejawem tzw. antysemityzmu.
Piszę „tzw. antysemityzmu”, bo premier B. Szydło miała na myśli raczej li tylko żydofobię.
Wskazać wszak należy, że:
1. „Semita” to: «człowiek należący do jednego ze spokrewnionych ze sobą etnicznie ludów, których pierwotną siedzibą była przypuszczalnie pustynia sysrysjo-arabska i które mówią językami semickimi»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 1005.
2. „Języki semickie” to: «języki wywodzące się z zachodniej Azji, tworzące wraz z chamickimi semito-chamicką rodzinę językową, np. hebrajski, arabski, etiposki»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 1005.
3. „Języki samito-chemickie”: «rodzina języków używanych w Afryce Płn. I Wsch. Oraz w południowo-zachodniej Azj; należą do nich m.in. język hebrajski, arabski i staroegipski»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 1005.
Z podanych wyżej przyczyn z całą pewnością błędne są definicje „antysemity” i „antysemityzmu”:
1. „ANTYSEMITA” – «człowiek wrogo usposobiony względem Żydów, występujący przeciwko nim»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 63
2. „ANTYSEMITYZM” – «nienawiść, wrogość w stosunku do Żydów jako do religijnych lub narodowościowych grup mniejszościowych, której często towarzyszy socjalna, ekonomiczna lub polityczna dyskryminacja»; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 2003, s. 63
Podczas spotkania z premierem Izraela B. Netanjahu premier B. Szydło „antysemityzm” według tradycyjnej, w tym podawanej od lat przez Słownik Języka Polskiego, definicji miała z pewnością na myśli i za to ją chwalił izraelski premier.
Walka, którą władze Rzeczypospolitej Polskiej prowadzą z determinacją z li tylko tzw. „antysemityzmem”, przy jednoczesnym przez te same władze tolerowaniu, chronieniu i bronieniu żydowskiego antypolonizmu nie zlikwiduje problemu tzw. „antysemityzmu”.
Może on być przecież skutkiem żydowskiego antypolonizmu.
Zwalczanie li tylko skutków bez eliminowania ich przyczyn może rodzić – bardzo często tak się dzieje – agresję. Zgodnie z zasadą: „akcja – reakcja.”
Poza tym kontynuacja przyzwalania przez władze Rzeczypospolitej Polskiej na żydowski antypolonizm zachęca, prowokuje Żydów polonofobów i polakożerców do kontynuacji i eskalacji antypolskich zachowań. Ustępstwa skutkują z reguły zachowaniami, o których przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk tak mówił komentując politykę państw UE wobec Rosji:
„Po raz kolejny ustępstwa zachęcają agresora do wzmożenia aktów przemocy”
Donald Tusk, w: „Dziennik Gazeta Prawna”, 26.01.2015, s. 2
Tak samo rzecz się ma z agresywnymi Żydami polonofobami i polakożercami w Polsce. Tolerancja okazywana im przez władze Rzeczypospolitej Polskiej, przyzwolenie na antypolskie działania, chronienie ich, zachęca ich wręcz do eskalowania patologicznych, rasistowskich zachowań.
Nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego ukazało się polskie wydanie książki Zvi Ecksteina i Maristelli Botticini pt. „Garstka wybranych. Jak edukacja ukształtowała dzieje Żydów. 70-1492.”, której autorzy usiłują obalić pogląd, że Żydzi od zawsze specjalizowali się w lichwie, że tylko do tego mają talent i „smykałkę”.
Udzielają odpowiedzi na pytania, dlaczego niewielu Żydów jest rolnikami, dlaczego tworzą miejską społeczność kupców, przedsiębiorców, bankowców, finansistów, lekarzy i uczonych, kiedy i dlaczego taka struktura zawodowa stała się cechą wyróżniającą Żydów, dlaczego tworzą jedną z najbardziej rozproszonych diaspor w dziejach ludzkości, kiedy i dlaczego znaleźli się wśród „garstki wybranych”.
Wyjaśniają, że od roku 70 n.e. judaizm z religii świątynnej stał się religią pisma, czyli Tory. I od tego momentu rozpoczęła się stopniowa ewolucja: z cywilizacji typowo rolniczej, w stronę cywilizacji typowo miejskiej.
W 70 r. n.e. Żydzi byli ludem rolniczym, niepiśmiennym, zamieszkującym głownie Ziemię Izraela i Mezopotamie. Wtedy pojawiła się norma, która wymagała, by każdy żydowski mężczyzna czytał i studiował Torę oraz posyłał swoich synów na nauki. W ciągu następnych sześciu wieków Żydzi, którzy uznali normy judaizmu za zbyt wymagające, zmieniali religię, przez co żydowski świat się kurczył. Później zaś, wskutek urbanizacji i rozwoju handlu w nowo powstałych kalifatach muzułmańskich wzrosło zapotrzebowanie na pracowników w zawodach, w których przydawała się umiejętność czytania i pisania, Żydzi stali się ludźmi piśmiennymi wśród niemal powszechnego analfabetyzmu. Od tego czasu prawie wszyscy Żydzi znajdowali zatrudnienie w handlu i rzemiośle, a wielu z nich zaczęło się przemieszczać w poszukiwaniu dobrych okazji do interesu czego rezultatem było powstanie światowej diaspory.
Do 1492 r. Żydzi stali się niewielką grupą piśmiennych mieszkańców miast trudniących się rzemiosłem, handlem, działalnością kredytową i medycyną, rozproszonych w tysiącach miejsc Starego świata.
Według Maristelli Botticini /profesor ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie/ i Zvi Ecksteina /kierownik Katedry Ekonomiki Pracy na Uniwersytecie Tel Awiwu/ Żydzi stali się intelektualną elitą świata. Edukacja, umiejętność czytania i pisania zapewniły im przewagę konkurencyjną w społeczeństwach zurbanizowanych.
Nawet wydawca nazywa tę wersję żydowskiej historii intrygującą.
Jeśli rzeczywiście edukacja stała się źródłem potęgi Żydów, to polscy Żydzi, w tym współcześni, nie wzięli z tego żadnej nauki. Dla ogromnej większości z nich czas stanął w miejscu, ukontentowani tym, że umiejętności pisania i czytania były przyczynami sukcesów Żydów przed setkami lat, na nich – czytaniu i pisaniu – wielu z nich poprzestało, a niektórzy nawet tego, co w bardzo prosty sposób napisane…pod ich merytorycznym nadzorem, nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem. Co staje się przyczyną nieszczęść, tragedii ofiar ich kiepskiego wyposażenia intelektualnego i żadnego morale.
Po moich osobistych z Żydami w Polsce od 15 lat doświadczeniach uważam, że najważniejszymi przyczynami ich „sukcesów” są przede wszystkim:
1. niebywałe, niespotykane wśród nie-Żydów w Polsce okrucieństwo,
2. brak skrupułów w niszczeniu nie-Żyda, który udowodni Żydowi moralną lub fachową mierność,
3. niespotykana wśród nie-Żydów w Polsce skłonność do kłamania i oszukiwania,
4. eliminowanie nie-Żydów ujawniających prawdę o Żydach niesłusznie uchodzących za autorytety moralne lub zawodowe,
5. cwaniactwo,
6. lojalność społeczności żydowskiej wobec Żydów łajdaków,
7. grupowa, gromada solidarność społeczności żydowskiej w chronieniu Żydów przed konsekwencjami zachowań sprzecznych z prawem oraz z zasadami współżycia społecznego.
Jeśli chodzi o okrucieństwo – indywidualne i zbiorowe, gromadne – Żydów, to myślę, że razem ze skłonnością do kłamania staną się rychło przysłowiowe.
Moje osobiste doświadczenia z Żydami w Polsce skłaniają mnie do stwierdzenia, że wielu z nich swoje niedostatki intelektualne nadrabia butą, arogancją, okrucieństwem i cwaniactwem. Tolerowanymi przez takich samych, jak oni Żydów lub wysługujących się im „szabes gojów”.
Co także wyróżnia Żydów, z którymi jestem od lat w relacjach wymuszanych na mnie przez instytucje wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, to:
1. megalomania, w tym samouwielbienie i daleko posunięty narcyzm,
2. pogarda dla nie-Żydów,
3. małostkowość,
4. rzadko spotykane wśród nie-Żydów tchórzostwo,
5. rzadko spotykany wśród nie-Żydów brak ambicji i honoru,
6. stosowanie podwójnej etyki, innej dla Żydów i innej dla nie-Żydów.
Co się tyczy typowej dla Żydów podwójnej etyki wskazać należy, że jakkolwiek Żydzi, z którymi mam do czynienia oraz ich sympatycy i sprzymierzeńcy – Żydzi i „szabes goje” – pasjami lubią mówić o tym, że w życiu najważniejsze jest „być”, to ich postępowaniem wręcz „krzyczą”, że liczy się dla nich wyłącznie… „mieć”.
A do celu, tj. żeby mieć, idą „po trupach”.
Światowa Organizacja Zdrowia sporządziła listę diagnostyczną cech osobowości psychopatycznej, wskazując, że psychopata:
1. jest pozbawiony empatii,
2. jest megalomanem,
3. jest manipulantem,
4. ujawnia tendencje aspołeczne,
5. jest nieodpowiedzialny, tj. naraża innych na niebezpieczeństwo dążąc do osiągnięcia swoich celów,
6. nie odczuwa skruchy i odmawia wzięcia odpowiedzialności za własne czyny, nie obchodzi ich los ich ofiar,
7. jest powierzchowny, jego wyłącznym dążeniem jest zaprezentowanie się społeczeństwu w sposób, który do niego przemawia, jakkolwiek w rzeczywistości może on nie być reprezentatywny dla tego, kim on naprawdę jest.
Proszę, aby na podstawie w.w. kryteriów dokonała Pani oceny byłego rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Zolla. Proszę o to, bo A. Zoll mnie zarzuca od lat, że jestem chory psychicznie, niezrównoważony. Informuje A. Zoll przy każdej po temu okazji prokuratorów, sędziów, że powinienem się poddać badaniom psychiatrycznym.
Całkowita bezkarność Żydów w niszczeniu nie-Żydów ma też niewątpliwie swoją przyczynę w obawie ich ofiar przed eskalacją zbiorowego okrucieństwa Żydów, w które nikt, kto go nie doświadczył nie uwierzy. Gdybym sam nie uczestniczył w tym, jak mi – oraz mojej rodzinie – Żydzi oraz wysługujący się im „szabes goje” organizują gromadnie, tj. połączeni więzami rasowej lojalności lub – w przypadku „szabes gojów” serwilizmu – życie, to bym nie uwierzył, że człowiek może się w taki sposób zachowywać.
W niniejszym piśmie zaprezentuję nie mogące budzić najmniejszych wątpliwości dowody, jak bardzo groźni, niebezpieczni są dla nas, Polaków nie-Żydów, Żydzi amoralni ignoranci, nad którymi między innymi funkcjonariusze systemu prawnego i systemu politycznego rozłożyli parasol ochronny.
Słuszności mojej tezy o ogromnym ze strony Żydów zagrożeniu dla Polaków nie-Żydów dowiodę na przykładzie traktowania mojego syna, gdy był małoletni oraz mnie przez rzecznika praw obywatelskich poniemieckiego Żyda Andrzeja Zolla oraz sympatyzujących z nim, chroniącym jego interesu kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich, w tym obecnego, Adama Bodnara.
W czerwcu 1997 roku Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny Rodzinny rozpoczął rozpoznawanie sprawy o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, której pełnomocnikiem była adw. Wiesława Zoll.
W 1999 roku przeszliśmy, moja żona, nasi dwaj synowie – wtedy 12 i 8 lat – i ja, przeszliśmy przez badania, w formie testów i wywiadów, przeprowadzone przez biegłych sądowych, biegłych, psychologa i pedagoga z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie.
Biegłe takie przedstawiły Sądowi o mnie – jako ojcu – opinie, a na ich podstawie rekomendacje w sprawie ustalenia moich kontaktów z synami:
„Wnioski: (…) Na podstawie przeprowadzonych badań i analizy zebranego materiału stwierdza się,
że (…) Małoletni Michał i Tomasz wymagają szerokich, nieskrępowanych kontaktów z ojcem
odbywających się zarówno w domu jak i poza miejscem zamieszkania.”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego z 14.06.1999r. – psycholog spec. II stopnia mgr Zofia Achalej, pedagog mgr Danuta Kurdziel, Kierownik RODK w Krakowie mgr Zofia Nowacka-Śpiewła
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka
Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, psychologa, mgr Zofii Achalej w 1999r. karty 257, 258
„Nie widziałyśmy przeciwwskazań do ograniczania kontaktów ojca dziećmi a wręcz przeciwnie
uważałyśmy że kontakty powinny być nieskrępowane i nieograniczone. Skoro nie ma przeciwwskazań
to jest to korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci.”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, pedagoga, mgr Danuty Kurdziel, karta 319
Wskazać należy, że art. 72.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „W toku ustalania praw dziecka organy władzy publicznej oraz osoby odpowiedzialne za dziecko są obowiązane do wysłuchania i w miarę możliwości uwzględnienia zdania dziecka.”
Jeśli biegłe sądowe Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, pedagog i psycholog, rekomendowały Sądowi Okręgowemu w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny zapewnienie moim synom jak najszerszych, nieograniczonych, nieskrępowanych kontaktów ze mną odbywających się zarówno w domu jak i poza miejscem zamieszkania wskazując, że takie kontakty będą korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci, to znaczy, że i moi synowie musieli podczas badań poinformować biegłe, że chcą spotkań ze mną.
A jednak na podstawie zacytowanych wyżej opinii i rekomendacji sędzia, która wtedy rozpoznawała sprawę o rozwód pomiędzy mną i moją żoną zezwoliła mi na spotkania z synami… raz na dwa tygodnie w weekendy.
Wykonane w styczniu 2001 roku badanie rtg kręgosłupa starszego z moich synów wykazało lordozę. W Karcie Badania Radiologicznego z dnia 31 stycznia 2001 r. podano – Załącznik 1: „Nazwisko i imię /imię dziecka – ZKE/ Kękuś lat 13 Wynik Badania Zdjęcie boczne kręgosłupa lędźwiowego wykazuje pogłębienie fizjologicznej lordozy oraz prawie poziome ustawienie kości krzyżowej.”
Źródło: Lekarska Spółdzielnia Pracy Pracownia Rentgenowska, Kraków, Karta Badania Radiologicznego, wynik
badania z dnia 31.01.2001r. – Załącznik 1
Mój syn od lat chorował także na skoliozę i garba żebrowego, co poświadczają diagnozy lekarzy z 1997 roku, w tym sporządzona w marcu 1997 r. przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w Krakowie „Historia Choroby”, w której podano między innymi – Załącznik 2: „18.03.97 Skolioza pierś. Prawoskrętna z prawdopodob. garbu żebr.”
Źródło: „Historia Choroby” Michała Kękuś sporządzona przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w
Krakowie, ul. Sudolska 1
Gdy w.w. prześwietlenie rtg wykazało u mojego lordozę, lekarz sprawująca opiekę nad nim, specjalista rehabilitacji-pediatra, dyrektor Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci, poleciła mi – w obecności syna – zorganizować dziecku jak najczęstsze zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Ponieważ wtedy byłem w bardzo dobrej sytuacji finansowej i synowie uczęszczali do prywatnej szkoły, która organizowała uczniom raz w tygodniu 45-minutowe zajęcia na basenie, ja zorganizowałem synowi drugie, także 45-minutowe, a ponieważ żona nie wyraziła zgody na to, żebym zabierał syna na nie złożyłem wtedy, w lutym 2001 r. wniosek do Sądu o rozszerzenie moich kontaktów z synem w taki sposób, żebym mógł go zabierać jeden raz w tygodniu na w.w. zajęcia. Doręczyłem Sądowi zaświadczenia potwierdzające choroby dziecka – skoliozę, lordozę i garba żebrowego – oraz poinformowałem Sąd o skutkach skoliozy, gdy nierehabilitowana – „SKOLIOZA” – «boczne, patologiczne wygięcie kręgosłupa, występujące zawsze z torsją (skręceniem) wzdłuż jego osi długiej. Dewiacje te pociągają za sobą zniekształcenie klatki piersiowej, z upośledzeniem funkcji oddychania i krążenia, a często również zniekształcenie miednicy”. Występuje między 5 i 8 oraz 11 a 14 rokiem życia dziecka, prowadzi do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy; może powodować garb żebrowy. Jest odwracalna przez zastosowanie postępowania korygującego».
Dwie sędziny, które wtedy kolejno rozpoznawały w.w. sprawę o rozwód, Ewa Hańderek i Agata Wasilewska-Kawałek nie rozpoznały mojego wniosku przez ponad 10 miesięcy, do grudnia 2001 r., mimo że zorganizowały w tym czasie łącznie… siedem posiedzeń.
Podczas ósmego, w dniu 19 grudnia 2001 r. sędzia A. Wasilewska-Kawałek wydała postanowienie, którym oddaliła mój wniosek. Jakby dała się przekonać argumentowi pełnomocnika mojej żony, adw. Wiesławy Zoll, która podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r. w taki sposób protestowała przeciwko zabieraniu przeze mnie chorego dziecka na potrzebne w jego rehabilitacji zajęcia:
„Powód ma szeroki kontakt z dziećmi gdyż codziennie odwozi ich do szkoły.”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, protokół posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r., oświadczenie adw. Wiesławy Zoll
To codzienne odwożenie synów do szkoły trwało nie dłużej niż 10 minut. Zdaniem adwokata Wiesławy Zoll to był mój szeroki kontakt z synami.
Zaskarżyłem sprzeczne z obowiązującymi w Polsce prawami dziecka postanowienie sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek, ale moje zażalenie oddaliło w marcu 2002 r. troje sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: Jan Kremer, Anna Kowacz-Braun i Maria Kus-Trybek.
W Polsce praw dziecka chroni prawo określone m.in. przepisami Konstytucji i ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o Prawach Dziecka:
„Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom,
kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.”
Artykuł 68.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
„Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka.
Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. ”
Artykuł 72.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Artykuł 3.1 Konwencji o Prawach Dziecka (Dziennik Ustaw z 1991 r. Nr 120, poz. 526)
Ponieważ sędzia Agata Wasilewska-Kawałek okazała mojemu choremu na choroby okresu dojrzewania dziecku okrucieństwo i pozbawiła go możności korzystania z zacytowanych wyżej praw, pismem z dnia 21 stycznia 2002 r., sporządzonym na podstawie art. 80 Konstytucji – „Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.” – zawiadomiłemo tym Rzecznika Praw Obywatelskich oraz prosiłem o jego interwencję.
Po utrzymaniu w marcu 2002 r. przez w.w. sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie w mocy postanowienia sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek z 19.12.2001 r, w dniu 20 kwietniu 2002 r. skierowałem do Rzecznika Praw Obywatelskich kolejne pismo, kolejny raz prosząc go o interwencję i zapewnienie mojemu synowi możności korzystania z jego praw.
Ponieważ Rzecznik nie odpowiadał, przez kolejne miesiące kierowałem do niego kolejne pisma.
Mój syn dojrzewał fizycznie, nie uczestniczył w zajęciach rehabilitacyjnych, a Rzecznik – był nim Andrzej Zoll, małżonek adw. Wiesławy Zoll, pełnomocnika mojej żony w w.w. sprawie o rozwód – nie rozpoznawał sprawy przez kolejne miesiące.
Wreszcie doręczono mi pismo Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 20 sierpnia 2002 roku, w którym podano – Załącznik 3: „Warszawa 20 sierpnia 2002r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-398574-XI/02/MK Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie
Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich /Andrzej Zoll – ZKE/ w odpowiedzi na Pana pisma z dn. 21.01.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., opierając się o wyjaśnienia Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie dotyczące sprawy z Pana udziałem – sygn. I 1 C 1115/97/R /w 2004r. zmienione na XI CR 603/04 – ZKE/ uzyskane w dn. 15.04.2002r., uprzejmie wyjaśniam, że akta sprawy rozwodowej od dn.20.02.2002r. były w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie, któremu zostały przekazane celem rozpoznania Pana zażalenia. W związku z powyższym Prezes Sądu Okręgowego udzielił oczekiwanych informacji żądanych pismem z dn.06.03.2002r. dopiero w dn. 08.05.2002r. Do pisma zawierającego wyjaśnienia załączył dokumentację dotyczącą tej sprawy.
Uprzejmie informuję, że ani Minister Sprawiedliwości, ani Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Prezes Sądu Okręgowego nie są powołani do ścigania sprawców przestępstw. Doniesienia, czy skargi dotyczące zasadności wszczęcia postępowania karnego należy zaadresować do prokuratora właściwego ze względu na miejsce zdarzenia, w opisanej sprawie – do Prokuratora Rejonowego, w okręgu którego jest siedziba RODK.
Uprzejmie wyjaśniam, że zgodnie z art. 173 i następnymi Konstytucji RP sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz a sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają wyłącznie ustawom. Orzecznicza działalność Sądu podlega wyłącznie kontroli judykacyjnej, sprawowanej przez sąd wyższej instancji w trybie postępowania przewidzianym przepisami prawa. Jakakolwiek inna ingerencja w czynności orzecznicze sądu jest niedopuszczalna, albowiem stanowiłaby naruszenie konstytucyjnych gwarancji niezależności sądu i sędziowskiej niezawisłości.
Uprzejmie informuję, że niezależnie od zabezpieczonych kontaktów bezpośrednich z synami konieczne jest utrzymywanie kontaktów pośrednich, tj. telefonicznych. Ubolewać należy, że w postanowieniu zabezpieczającym Pana kontakty bezpośrednie pominięto okres wakacji i świąt. Wszak oczywiste jest, że synowie część wolnego od nauki czasu powinni spędzać z ojcem i krewnymi z ojca strony.
Zgodnie z art. 43 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych sąd może ukarać winnego „ciężkiego naruszenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych, albo ubliżenia sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie”, podobnie – za ubliżenie sądowi w piśmie lub użycie wyrazów obraźliwych.
Uprzejmie informuję, że wnioski o wyłączenie sędziego również mogą skutkować ukaraniem grzywną. Zgodnie bowiem z art. 53 Kpc sąd ukarze zgłaszającego w złej wierze wniosek o wyłącznie sędziego grzywną w wysokości 500 zł.
Pismo z dn. 20.40.2002r. zawierające krytyczne uwagi dotyczące wydanej opinii oraz sposobu przeprowadzenia badań i kompetencji biegłych powinno stanowić uzasadnienie ewentualnego wniosku Pana o dopuszczenie dowodu z opinii innego rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego lub biegłych sądowych z listy Prezesa Sądu Okręgowego.
Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty w istocie stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /adw. Wiesława Zoll – ZKE/ Ocena zasadności wniosków, jak i zebranego w sprawie materiału dowodowego – jak również odmowy poddania się przeprowadzenia dowodu – należy do niezawisłego sądu. W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.
Zarzuty dotyczące rzekomych uchybień proceduralnych należy podnieść w ewentualnej apelacji od wyroku, zostaną one ocenione przez Sąd II instancji.
W związku z żądaniem zawartym w piśmie z dn. 18.07.2002r. wyjaśniam, że nie strona lub jej pełnomocnik, ale Sąd doręcza stronie przeciwnej lub jej pełnomocnikowi odpisy złożonych pisma procesowych i załączników. Przepisy nie mówią nic o obowiązku doręczenia przez stronę drugiej stronie odpisów pism, zwłaszcza pism, których nie przedstawiła Sądowi, a jedynie na treść których w piśmie się powołuje, nie odnosi się to zwłaszcza do pism autorstwa drugiej strony, czy dokumentów doręczonych stronie wcześniej.
Reasumując, należy wyrazić nadzieję po 17 terminach rozpraw wyznaczonych w tej sprawie, że postępowanie wkrótce się zakończy przed Sądem I instancji i wszelkie zastrzeżenia do postępowania tego Sądu będzie mógł Pan przedstawić Sądowi Apelacyjnemu w ewentualnej apelacji.
Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.
Z poważaniem Dyrektor Zespołu Grażyna Rdzanek-Piwowar.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20.08.2002r., podkreślenia moje – Załącznik 3
Rzecznik Praw Obywatelskich nie rozpoznał sprawy, którą mu zgłosiłem. Zamiast jej rozpoznania rekomendował mi utrzymywanie z chorym dzieckiem kontaktów… pośrednich, czyli telefonicznych, jakby skoliozę, lordozę i garba żebrowego można było rehabilitować przez telefon.
RPO A. Zoll wyraził mi także swoje ubolewanie, że nie wyraziłem zgody na poddanie się badaniom psychiatrycznym. Ja poinformowałem Sąd – sędzię A. Wasilewską-Kawałek – że poddam się takim badaniom, jeśli ona sporządzi na piśmie wyjaśnienie, dlaczego uważa, że powinienem się im poddać. RPO A. Zoll nie skierował wniosku do sędzi o sporządzenie takowego wyjaśnienia.
Broniąc interesu wielce życzliwej jego małżonce, notorycznej oszustce adw. Wiesławie Zoll sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek pouczył mnie o karach grzywny, które może na mnie nałożyć sąd oraz okłamał mnie, że adw. Wiesława Zoll nie musiała doręczać sądowi i mnie dowodów, na które powoływała się w jej pismach procesowych.
Na zakończenie poinformował mnie, uprzejmie – Załącznik 3: „Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.”
Ponieważ sprawa, którą zgłosiłem Rzecznikowi Praw Obywatelskich dotyczyła zdrowia mojego syna, kierowałem do niego kolejne pisma.
W odpowiedzi na moje pismo z dnia 3 września 2003 r. otrzymałem pismo zastępcy RPO A. Zolla, Stanisława Trociuka z dnia 2 października 2003 r. o treści – Załącznik 4: „Podobnie niedopuszczalna jest forma licznych Pańskich pism kierowanych do Rzecznika. Nie może Pan zatem oczekiwać odpowiedzi na tego typu pisma”.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-XI/02/MK, pismo zastępcy RPO, Stanisława
Trociuka z dnia 2 października 2003 r. – Załącznik 4
Forma moich pism nie odpowiadała Rzecznikowi Praw Obywatelskich Andrzejowi Zollowi… W odpowiedzi na kolejne pisma poinformował mnie zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk pismem z dnia 25 maja 2004 r. – Załącznik 5: „W związku z licznymi kolejnymi pismami kierowanymi do Rzecznika Praw Obywatelskich po raz kolejny informuję, że Rzecznik nie podejmie żądanych przez Pana czynności. W dalszym ciągu pozostaje aktualne stanowisko przedstawione Panu w piśmie z dnia 2 października 2003 r.
Dalsza korespondencja w tej sprawie nie doprowadzi do zmiany stanowiska i zostanie złożona do akt bez odpowiedzi”.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, akta sprawy RPO-398574-XI/02/MK, pismo Zastępcy RPO,
Stanisława Trociuka z 25 maja 2004r. – Załącznik 5
Wciąż forma moich pism nie odpowiadała Rzecznikowi Praw Obywatelskich Andrzejowi Zollowi…
Warto zatem podkreślić, że w pierwszym piśmie do mnie, tym z 20 sierpnia 2002 r., Rzecznik nie skarżył się na formę żadnego z moich sześciu pism do niego – Załącznik 3: „Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich /Andrzej Zoll – ZKE/ w odpowiedzi na Pana pisma z dn. 21.01.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., (…).”
A jednak nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy i rekomendował mi utrzymywanie z synem kontaktów pośrednich, czyli telefonicznych.
Nie rozpoznawszy sprawy pozbawienia przez w.w. sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie mojego syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia, Andrzej Zoll dotrwał do końca – w lutym 2006 roku – kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich .
A następnie uczynił mnie przestępcą. W sprzeczności z prawem, którego sam naucza od… kilkunastu lat.
W czerwcu 2004 roku prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw za pośrednictwem Internetu w związku z w.w. sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną.
W dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator w.w. prokuratury Radosława Ridan sporządziła na podstawie w.w. zawiadomienia akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., w Krakowie, popełniłem osiemnaście przestępstw za pośrednictwem Internetu, tj. że:
1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżenia – znieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
2. pkt II aktu oskarżenia – zniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
3. pkt XVII aktu oskarżenia – znieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla,
4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.
Co się tyczy przestępstwa przypisanego mi w pkt. 17 aktu oskarżenia z art. 226 § 3 k.k. i dotyczącego RPO Andrzeja Zolla wskazać należy, że czyn ten nigdy nie był i nie jest przestępstwem.
Artykuł 226 § 3 k.k. stanowi bowiem „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”, a sam prof. dr hab. Andrzej Zoll od kilkunastu lat, w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją Komentarza do kodeksu karnego prezentuje jako słuszne wskazanie doktryny prawnej, według którego Rzecznik Praw Obywatelskich… nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej. Podaje A. Zoll – Załącznik 6: „Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.”
Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131 – Załącznik 6
Prof. dr hab. Andrzej Zoll nie wymienia Rzecznika Praw Obywatelskich wśród organów konstytucyjnych Rzeczypospolitej Polskiej. Tak samo wielu – większość – ekspertów w dziedzinie prawa karnego.
Jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich jest tylko organem konstytucyjnym, a nie jest – z przyczyny, którą podaje A. Zoll: W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. – konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej, to czyn, który przypisała mi prokurator Radosława Ridan nie jest i nigdy nie był przestępstwem.
A jednak prof. dr hab. Andrzej Zoll, pod którego redakcją naukową wydawane są od lat kolejne edycje w.w. Komentarza do kodeksu karnego obciążył mnie zeznaniami w sprawie, w której ścigano mnie z art. 226 § 3 k.k. – „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” – za czyn opisany jako znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla.
Złożył prof. dr hab. Andrzej Zoll obciążające mnie zeznania dwukrotnie. W postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez autorkę aktu oskarżenia prokurator Radosławę Ridan oraz podczas rozprawy głównej prowadzonej przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę.
Podkreślić należy, że gdyby Andrzej Zoll zawiadomił prokurator R. Ridan, gdy go wezwała na przesłuchanie, że się nie stawi na wezwanie ponieważ nie jest zainteresowany prowadzeniem postępowania odnośnie niego i nie czując się pokrzywdzony przeze mnie nie chce, żeby z jego udziałem były prowadzone jakiekolwiek czynności procesowe, prokurator musiałaby – na podstawie art. 322 § 1 k.p.k.: „Jeżeli postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, a nie zachodzą warunki określone w art. 324, umarza się śledztwo bez konieczności uprzedniego zaznajomienia z materiałami postępowania i jego zamknięcia.” – umorzyć wszczęte przez nią śledztwo..
Andrzej Zoll jednak pragnął uczynić mnie przestępcą. Wiedząc, że mam dwóch synów na utrzymaniu oraz jakie mogą być dla mnie konsekwencje – wyrzucenie mnie z pracy – uczynienia mnie przestępcą.
Przesłuchiwany w dniu 17 lipca 2007 r. przez sędziego T. Kuczmę Andrzej Zoll zeznał – Załącznik 7: „Świadek Andrzej Zoll zeznaje: Ja wiem czego dotyczy sprawa. Zetknąłem się z pismami p. Kękusia. Te pisma były kierowane do mnie jako do Rzecznika Praw Obywatelskich w późniejszym okresie. Początkowo na p. Kękusia skarżyła się żona. Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie. Ja zapoznawałem się z pismami, które były do mnie adresowane. Dyrektor mojego biura przesłał do p. Kękusia pismo w którym sugerował, że źle się stało, że pan Kękuś nie poddał się badaniom psychiatrycznym. To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060 – Załącznik 7
Ja nigdy nie rozprowadzałam przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich ulotek znieważających Andrzeja Zolla. W sytuacji, o której A. Zoll poinformował sędziego T. Kuczmę ulotki rozprowadzał prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj i nie było w nich treści znieważających A. Zolla, ani Rzecznika Praw Obywatelskich.
Była w nich prawda o niewypełnianiu przez Rzecznika Praw Obywatelskich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków Rzecznika.
Na podstawie zeznań złożonych przez Andrzeja Zolla sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujący mnie wyrok, którym orzekł: „Sygn. akt II K 451/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) w obecności Prokuratora Rejonowego w Dębicy Jacka Żaka (…) XVII uznaje oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, że (…) znieważył Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i piastującego ten urząd Andrzeja Zolla używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanej funkcji, tj. przestępstwa z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art.12 kk i za to na podstawie art. 226 § 3 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 12 kk skazuje go na karę grzywny w wymiarze 40 (czterdziestu) stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100(sto) złotych.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/, wyrok sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r.
Z podanych wyżej przyczyn prawomocny skazujący mnie wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. jest w zakresie tego czynu oczywiście i rażąco sprzeczny z prawem polskim i europejskim określonym w:
1. artykule 42.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego”.
2. artykule 7.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności: „Nikt nie może być uznany za winnego popełnienia czynu polegającego na działaniu lub zaniechaniu działania, którego według prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił czynu zagrożonego karą w czasie jego popełnienia”.
3. artykule 15.1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: „Nikt nie może być skazany za czyn lub zaniechanie, które w myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowiły przestępstwa w chwili ich popełnienia.”
Nawiasem mówiąc, nie ja umieszczałem w Internecie materiały, których umieszczanie mnie przypisał sędzia Tomasz Kuczma. Umieszczali je członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca z Warszawy. Pismem z dnia 15 marca 2007 r. poinformował o tym, że nie ja byłem sprawcą czynów, które mi przypisała prokurator R. Ridan ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia, Krzysztof Łapaj, prosząc go, żeby wstrzymał prowadzone przeciwko mnie postępowanie.
Kopię pisma do Z. Ziobry prezes ZG SOPO K. Łapaj złożył do akt sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy. Wpłynęła do Sądu w dniu 19 marca 2007 r.
Minister sprawiedliwości – prokurator generalny Zbigniew Ziobro i sędzia Tomasz Kuczma woleli udawać, że nie wiedzą o piśmie prezesa ZG SOPO.
Ponieważ zanim mnie obciążył zeznaniami w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez prokurator R. Ridan, Andrzej Zoll nie rozpoznał do zakończenia w lutym 2006 r. kadencji RPO zgłoszonej mu przeze mnie po raz pierwszy w styczniu 2002 r. sprawy naruszenia przez w.w. sędziów praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia, a mnie z powodu jego zeznań groziła kara pozbawienia mnie wolności do lat dwóch, pismem z dnia 15 czerwca 2007 r. skierowanym do RPO Janusza Kochanowskiego złożyłem: „Wniosek o rozpoznanie przez Rzecznika Praw Obywatelskich RP, Pana dr Janusza Kochanowskiego zgłoszonej przeze mnie jego poprzednikowi na stanowisku RPO, prof. A. Zoll w 2002r. i nie rozpoznanej przez Rzecznika sprawy obrazy przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia.
Wniosek, aby wymieniony w p. 2 wniosek rozpoznał osobiście Rzecznik Praw Obywatelskich RP, Pan dr Janusz Kochanowski.
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 10 lipca 2007r. o treści – Załącznik 19: „Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, RPO-398574-XI/02/JA, Zespół Prawa Rodzinnego i Ochrony Praw Osób Niepełnosprawnych; Szanowny Panie, Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich, na podstawie art. 11 pkt 4 ustawy o ROPO z dnia 15 lipca 1987r. (t. jedn. Ogłoszony w Dz.U. z 2001r. Nr 14, poz 147 ze zm.) – w odpowiedzi na Pana list z dnia z dnia 15 czerwca 2007r. (data wpływu do BRPO 15.06.2007r.) uprzejmie wyjaśniam, iż brak jest przesłanek do weryfikacji stanowiska Rzecznika wyrażonego w dotychczasowej korespondencji kierowanej do Pana z Biura RPO.”
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, sygn. akt: RPO-398574-XI/02/JA, pismo Ireny Kowalskiej, Pełnomocnik Rzecznika ds. Rodziny, p.o. Dyrektora Zespołu z 10 lipca 2007r. – Załącznik 19
Ponieważ nigdy nie otrzymałem od Rzecznika Praw Obywatelskich stanowiska w zgłoszonej mu w 2002r. sprawie obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego dziecka, pismem z dnia 27 sierpnia 2007r. złożyłem kolejny wniosek do RPO J. Kochanowskiego: „Wniosek o doręczenie mi przez Rzecznika Praw Obywatelskich RP, Pana Janusza Kochanowskiego odpisu pisma Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym ten przedstawił jego stanowisko w zgłoszonej mu przeze mnie w 2002r. sprawie obrazy przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia.”
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MN, pismo Z. Kękuś z dnia 27 sierpnia 2007r.
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 11 września 2007r. Dyrektora Zespołu Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami z Biura RPO Dariusza Chacińskiego o treści – Załącznik 20: „Warszawa, 11 wrzesień 2007r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, RPO-398574-IV/02/MN Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/. Szanowny Panie W związku z Pana pismem z dnia 27.08.2007r. zawierającym prośbę o przesłanie kserokopii pisma Rzecznika Praw Obywatelskich, dotyczącego zgłoszonej przez Pana w 2002r. sprawy obrazy przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw pana dziecka do ochrony zdrowia, Rzecznik Praw Obywatelskich załącza kserokopie odpowiedzi z dnia 20.08.2002r. Chciałbym Pana poinformować, iż podtrzymuję moje stanowisko odnośnie odmowy podjęcia niniejszej sprawy, czego powody zostały Panu przedstawione w poprzednich pismach. Ponadto pragnę zwrócić Pana uwagę, iż wszelkie odpisy dokumentów składanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawach sądowych z Pana udziałem, może Pan uzyskać we właściwych sądach. Z poważaniem Dyrektor Zespołu Dariusz Chaciński. Załącznik: Pismo z dnia 20.08.2002r. /Załącznik 3 – ZKE/”
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-IV/02/MN, pismo Dyrektora Zespołu, Dariusza Chacińskiego z dnia 11 września 2007r. – Załącznik 20
D. Chaciński doręczył mi zatem kopię pisma z dnia 20 sierpnia 2002 r. /Załączniki 3/, którym RPO Andrzej Zoll… nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie sprawy naruszenia praw mojego syna do ochrony zdrowia.
Ponieważ skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy był z wielu przyczyn niesłuszny podejmowałem liczne starania na rzecz jego wzruszenia, w tym po raz kolejny, pismem z dnia 26 lutego 2010 r. skierowałem wniosek do RPO Janusza Kochanowskiego wniosek: „Szanowny Pan Janusz Kochanowski Rzecznik Praw Obywatelskich RP Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Sygn. akt: RPO-398574-XI/02/MK, RPO-398574-IV/02/MN Dotyczy: Zawiadomienie o mym stawiennictwie w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 12 marca o godzinie 14:00 w celu odebrania wyjaśnień o wynikach postępowań w zgłoszonej przeze mnie Rzecznikowi Praw Obywatelskich pismami z dnia 21.01.2002r. i 20.04.2002r. sprawie obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Ewę Hańderek i SSR del. do SO Agatę Wasilewską-Kawałek, sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun i SSA Marię Kuś-Trybek.”
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 7 kwietnia 2010r. radcy w Zespole Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami Biura RPO Moniki Nowak, którym ta poinformowała mnie – Załącznik 26: „Warszawa, 07.04.2010r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-398574/IV/02/MN /adres – ZKE/ Zespół Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami Szanowny Panie W związku z Pana wizytą z dnia 12.03.2010r., dotyczącą pisma z dnia 26.02.2010r., z przykrością informuję, iż Rzecznik odmawia podjęcia postulowanych przez Pana działań. Stanowisko Rzecznika było Panu wielokrotnie przedstawiane w dotychczasowej korespondencji.
Pragnę podkreślić, iż w wyniku zbadania Pana sprawy nie stwierdzono naruszenia konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela przez organ władzy publicznej.
W celu ponownego zapoznania się z uzasadnieniem stanowiska odsyłam Pana do wcześniejszych odpowiedzi. W konkluzji chciałabym podnieść, iż Rzecznik odmawia podjęcia danej sprawy zgodnie z art. 11 pkt 4 ustawy z dnia 15.07.1987r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U z 2001r., Nr 124, poz. 147) uznając ją za wyjaśnioną. Dalsza Pana korespondencja oraz wizyty w BRPO nie przyczynią się do zmiany stanowiska Rzecznika w niniejszej sprawie, dlatego też będą bezcelowe. Z poważaniem mgr Monika Nowak Radca”
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt: RPO 398574-IV/02/MN, pismo Radcy w Zespole Prawa
Cywilnego i Gospodarki Moniki Nowak z dnia 7 kwietnia 2010 r. – Załącznik 26
Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r., sygn. akt II Ko 283/10, Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. w zakresie m.in. w.w. czynu dotyczącego A. Zolla. Uchylił go z powodu rażącego przez sędziego T. Kuczmę, i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia prawa materialnego, wznowił postępowanie do sygn. akt II K 451/06 i przekazał sprawę do sygn. akt II K 451/06 Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania
w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r.
Po wznowieniu sprawę rozpoznawała sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój.
Chcąc uniknąć ponownego przypisania mi przestępstwa znieważenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla, który… przez 4 lata razem z wymienionymi wyżej sędziami pozbawiał mojego małoletniego syna możności korzystania z praw dziecka do ochrony zdrowia i razem z nimi narażał go na kalectwo, pismem z dnia 27 czerwca 2011 r. skierowanym do rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz – z powołaniem się na w.w. pismo radcy Moniki Nowak z dnia 7 kwietnia 2010 r., w którym ta podała: „Pragnę podkreślić, iż w wyniku zbadania Pana sprawy nie stwierdzono naruszenia konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela przez organ władzy publicznej.” – złożyłem – Załącznik 8: „Pani Irena Lipowicz Rzecznik Praw Obywatelskich /adres – ZKE/ Sygn. akt: RPO 398574-IV/02/MN Dotyczy:
1. wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – w terminie miesiąca od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma – wyjaśnienia, który z pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich /wnoszę o podanie imienia i nazwiska oraz stanowisko, jakie zajmuje/ i kiedy /wnoszę o podanie daty/ zbadał zgłoszoną przeze mnie RPO Andrzejowi Zollowi pismem z dnia 20 kwietnia 2002 roku i zarejestrowaną do sygn. akt RPO 398574-IV/02/MK sprawę obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie /SSO Ewa Hańderek, SSR A. Wasilewska-Kawałek/ i sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie /SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kuś Trybek/ oraz stwierdził, że – jak mnie poinformowała pismem z dnia 07.04.2010 Radca w Zespole Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami Biura RPO mgr Monika Nowak: „Pragnę podkreślić, iż w wyniku zbadania Pana sprawy nie stwierdzono naruszenia konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela przez organ władzy publicznej”
2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy urzędnik Biura RPO, który badał zgłoszoną przeze mnie RPO Andrzejowi Zollowi pismem z dnia 20 kwietnia 2002 roku i zarejestrowaną przez Biuro RPO do sygnatury akt RPO 398574-IV/02/MK sprawę obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie /SSO Ewa Hańderek, SSR A. Wasilewska-Kawałek/ i sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie/SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz—Braun, SSA Maria Kuś Trybek/ i nie stwierdził „ naruszenia konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela przez organ władzy publicznej”, badał także zgłoszoną przeze mnie RPO A. Zollowi w 2002 roku sprawę naruszenia przez w.w. sędziów art. 3.1 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka, a jeśli tak, jakie zajął w tej sprawie stanowisko.
3. Wniosek – na podstawie art. 51.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o doręczenie mi odpisu dokumentu, w którym Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił uzasadnienie dla stanowiska, że w zgłoszonej przeze mnie RPO Andrzejowi Zollowi w 2002 roku i zarejestrowanej przez Biuro RPO do sygnatury akt RPO 398574-IV/02/MK sprawie obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie /SSO Ewa Hańderek, SSR A. Wasilewska-Kawałek/ i sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie/SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz—Braun, SSA Maria Kuś Trybek/ „nie stwierdzono naruszenia konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela przez organ władzy publicznej”, jak mnie poinformowała w piśmie do mnie z dnia 07.04.2010 mgr Monika Nowak Radca w Zespole Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami Biura RPO.
4. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie rozpoznał sprawy, jak w. p. 1, jeśli w aktach sprawy RPO 398574-IV/02/MN brak dowodów poświadczających jej rozpoznanie.”
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO 398574-IV/02/MN, pismo Z. Kękusia z dnia 27
czerwca 2011 r. do RPO Ireny Lipowicz – Załącznik 8
W dniu 27 czerwca 2011 r. uczestniczyłem w zorganizowanym przez RPO Irenę Lipowicz i Prezesa Stowarzyszenia „Przeciw Bezprawiu” Jerzego Jachnika – obecnie poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – spotkaniu w Biurze RPO z rzecznik I. Lipowicz oraz czworgiem dyrektorów zespołów Biura RPO, w tym dyrektorem Zespołu Prawa Cywilnego Kamilą Dołowską. Przedstawiłem osobiście wnioski, jak w w.w. piśmie /Załącznik 8/ złożonym tego samego dnia w Biurze Podawczym RPO. Dyrektor Kamila Dołowska zobowiązała się w obecności kilkunastu uczestników spotkania do sporządzenia i doręczenia mi odpowiedzi na nie. Na jej prośbę podyktowałem jej sygnaturę akt sprawy. Dyrektor K. Dołowska zapisała. Odpowiedzi nie otrzymałem – mimo że potem kilkukrotnie ponawiałem wnioski, jak w piśmie z dnia 27.06.2011 r. – do dnia 7 października 2015 r.
W związku z powyższym, po tym, gdy chroniąca interesu Żyda Andrzeja Zolla Żydówka na urzędzie RPO Irena Lipowicz zakończyła kadencję RPO, pismem z dnia 8 października 2015 r. skierowanym do rzecznika Adama Bodnara złożyłem – Załącznik 9: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Dotyczy:
I. Zawiadomienie o realizowaniu wobec mnie i moich dzieci przez niektórych funkcjonariuszy publicznych, w tym sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój działań wypełniających definicję ludobójstwa zamieszczoną w Konwencji ONZ z dnia 9 grudnia 1948 r. w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa.
II. Wniosek – na podstawie art. 12.1 i art. 1.4 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o RPO – o:
1. wydanie mi w dniu 22 października 2015 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich kserokopii dokumentów poświadczających, że prof. Andrzej Zoll gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, zanim obciążył mnie zeznaniami uczynił mnie przestępcą, rozpoznał zgłoszoną mu przeze mnie pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r., a następnie, do końca sprawowania przez niego kadencji RPO, wielokrotnie ponawianą przeze mnie kolejnymi pismami sprawę pozbawienia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Ewa Hańderek, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kus –Trybek – mojego wtedy małoletniego, chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna Michała Kękuś możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia, lub
2. wydanie mi w dniu 22 października 2015 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich oświadczenia, że w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich brak dokumentów, jak w pkt. II. 1.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 8 października 2015 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara –
W uzasadnieniu do wniosków z pisma z dnia 08.10.2015 r. podałem m.in., że w dacie sporządzenia tego pisma sędzia Sąd Rejonowy w Dębicy ścigał mnie – po raz drugi, tj. po uchyleniu na moją korzyść skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. – za m.in.:
1. znieważenie w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ sędziów: SSO Ewa Hańderek, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun,
2. znieważenie /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla,
Pismo z dnia 8 października 2015 r. wpłynęło do Biura RPO w dniu 9 października 2015 r.
Nie mogłem stawić się w Biurze RPO w dniu 22 października 2015 r., jak zapowiedziałem w piśmie z dnia 8 października 2015 r. Stawiłem się natomiast w dniu 18 stycznia 2016 r. Moje stawiennictwo w dniu 18.01.2016 r. zapowiedziałem pismem z dnia 8 stycznia 2016 r., którym złożyłem – Załącznik 10: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Dotyczy: I. Zawiadomienie o moim stawiennictwie w dniu 18 stycznia 2016 r., o godz. 13:00 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich celem odbioru:
1. odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. II mojego pisma z dnia 9 października 2015 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich.”
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, pismo Z. Kękusia z dnia 8 stycznia 2016 r. do rzecznika praw
obywatelskich Adama Bodnara – Załącznik 10
Pismo z dnia 8 stycznia 2016 r. wpłynęło do Biura RPO w dniu 11 stycznia 2016 r.
Do pisma z dnia 8 stycznia 2016 r. załączyłem w.w. pismo z dnia 8 października 2015 r. do RPO A. Bodnara.
W dniu 18 stycznia 2016 r. stawiłem się – w towarzystwie Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja i redaktora Rafała Gawrońskiego – w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Spotkała się z nami główny specjalista Mariola Bielawska-Górna. Poinformowała nas, że nie zna sprawy, zgłaszanej przeze mnie Rzecznikowi Praw Obywatelskich w.w. pismami z dnia 8 października 2016 r. i 8 stycznia 2016 r. Sporządziła „Protokół z Przyjęcia Interesanta” – Załącznik 11: „Warszawa, dnia 18 stycznia 2016 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Wpłynęło dnia 18.01.2016 r. Protokół z Przyjęcia Interesanta W dniu 18 stycznia stawił się Zbigniew Kękiuś w obecności Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja i redaktora Rafała Gawrońskiego prosząc o wydanie odpowiedzi na wnioski skierowane pismem z dnia 9 października 2015 roku, a następnie ponowione pismem z dnia 8 stycznia 2016 roku.
Zbigniew Kękuś wnosi o sporządzenie i udzielenie przez RPO odpowiedzi bez zbędnej zwłoki na dwa z pośród wniosków skierowanych wyżej wymienionymi pismami z dnia 9 października 2015 i 8 stycznia 2016 roku. Wnioski te Zbigniew Kękuś ponowił pismem złożonym osobiście w BRPO w dniu 18 stycznia 2016 roku.
Poinformowany przez Panią Mariolę Bielawską-Górną w dniu 18 stycznia podczas spotkania w BRPO, że okres rozpoznawania spraw przez Rzecznika sięga nawet roku, przyjmując tę informację ze zrozumieniem Zbigniew Kękuś wnosi o sporządzenie i udzielenie przez RPO odpowiedzi na wszystkie wnioski z pisma z dnia 9 października 2015 roku, natomiast z uwagi na znaczenie dla niego prosi o rozpoznanie wniosków ponowionych pismem z dnia 18 stycznia, bez zbędnej zwłoki, w terminie nieprzekraczającym 30 dni, co oznaczać będzie, że sprawy zgłoszone przez Zbigniewa Kękusia po raz pierwszy pismem z 9 października 2015 roku zostaną rozpoznane po ponad 4 miesiącach.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Protokół z przyjęcia interesanta w dniu 18 stycznia 2016 r.
sporządzony przez głównego specjalistę Mariolę Bielawską-Górną – Załącznik 11
Rzecznik Adam Bodnar nie odpowiadał na moje pismo z dnia 8 października 2015 r., a w dniu 15 marca 2016 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój wydała prawomocne orzeczenie, którym przypisała mi popełnienie przestępstwa opisanego jako – Załącznik 32: „(…) 17. w bliżej nieustalonych dniach w okresie od dnia 17 grudnia 2003 r. do dnia 12 lipca 2004 r., w Krakowie, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo .webpark.pl, a w bliżej nieustalonych dniach w okresie od dnia 26 października 2004 r. do dnia 5 lipca 2005 r. za pośrednictwem strony pod domeną zkekus.w.interia .pl, znieważył urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, używając wobec piastującego go Andrzeja Zolla słów obraźliwych, i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla piastowanego urzędu,
tj. o przestępstwo z art. 226 § 3 k.k. iart. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 32
W uzasadnieniu sędzia B. Stój potwierdziła, że Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym, a nie… konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej. Podała: „Zbigniew Kękuś lżył i znieważał również Andrzeja Zolla, który w okresie wskazanym w punkcie II.17 postanowienia pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym wymienionym między innymi w art. 208 Konstytucji.”
Biedny lżony Andrzej Zoll…
Pismem z dnia 5 sierpnia 2016 r. skierowanym do RPO A. Bodnara zapowiedziałem po raz kolejny moje stawiennictwo w Biurze RPO, w dniu 11 sierpnia 2016 r., celem odbioru dokumentów, jak w pkt. II pisma z dnia 8 października 2015 r.
Zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 05.08.2016 r. stawiłem się – w obecności prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja – w dniu 11 sierpnia 2016 r. w Biurze RPO w Warszawie. Spotkała się z nami główny specjalista Katarzyna Dyrska, która sporządziła „Notatkę z przyjęcia interesanta”, w której podała – Załącznik 12: „IV.510.63.2015 Notatka z przyjęcia interesanta „do protokołu” data przyjęcia: 11.08.2016, imię i nazwisko interesanta: Zbigniew Kękuś, Krzysztof Łapaj – Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca adres /adres – ZKE/ Przedmiot Sprawy: W dniu 11.08.2016 r. stawił się Zbigniew Kękuś w obecności Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw ojca Krzysztofa Łapaja.
W związku z uprzednią zapowiedzią Zbigniewa Kękusia o jego stawiennictwie w dniu, wręczono mu plik pism, j.w.w kopie pisma z dnia 9.05.2016 r. z potwierdzeniem odbioru z dn. 11.08.2016 (zał. 1)” Protokół sporządziła mgr Katarzyna Dyrska Główny Specjalista”
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt IV 510.63.2015, „Notatka z przyjęcia interesanta” w
dniu 11 sierpnia 2016 r. sporządzona przez głównego specjalistę Katarzynę Dyrską – Załącznik 12
Główny specjalista K. Dyrska wręczyła mi pismo z dnia 9 maja 2016 r. głównego specjalisty Michała Kubalskiego. Podano w nim – Załącznik 13: „Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Zespół Prawa Cywilnego IV.510.63.2015.MK Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie! Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich, w odpowiedzi na Pana wniosek o wydanie kserokopii dokumentów poświadczających, że Rzecznik Praw Obywatelskich, którym w latach 2000-2006 był profesor Andrzej Zoll, rozpoznał zgłaszaną przez Pana pismami z 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r. sprawę, przekazuję plik kserokopii żądanych dokumentów, czyli pism Rzecznika z lat 2002-2010.
Jednocześnie uprzejmie informuję, że wskazane kserokopie były przygotowane do wydania ich Panu podczas wizyty w Biurze RPO, którą w piśmie z 8 października 2015 r. zapowiadał Pan na 22 października 2015 r. Niestety, w tym dniu nie pojawił się Pan w Biurze. Zał. plik Z poważaniem Michał Kubalski Główny Specjalista”
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt IV.510.63.2015.MK, pismo głównego specjalisty Michała
Kubalskiego z dnia 9 maja 2016 r. – Załącznik 13
Ponieważ główny specjalista Michał Kubalski nie podał dat sporządzenia ani autorów pism, których kserokopie załączył do pisma do mnie z dnia 9 maja 2016 r. – podał: „Zał. plik” /Załącznik 13/ – na należącym do Biura RPO egzemplarzu tego pisma wręczonym mi w dniu 11 sierpnia 2016 r. i oznaczonym przez głównego specjalistę Katarzynę Dyrską jako „Zał. 1” do „Notatki z przyjęcia interesanta” /Załącznik 12/, napisałem daty sporządzenia tych pism oraz imiona i nazwiska pracowników Biura RPO, którzy je sporządzili. Są to – Załącznik 13:
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt IV 510.63.2015, Załącznik 1 do „Notatki z przyjęcia
interesanta” w dniu 11 sierpnia 2016 r. /Załącznik 12/ – Załącznik 13
Rzecznik Praw Obywatelskich rozpoznawał – do sygn. akt „398574/2002” – sprawę naruszenia przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Ewę Hańderek i Agatę Wasilewską-Kawałek oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Jana Kremera, Annę Kowacz-Braun i Marię Kus-Trybek konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia, którą po raz pierwszy zgłosiłem RPO Andrzejowi Zollowi pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r.
W załączeniu przesyłam wszystkie pisma wydane mi w dniu 11 sierpnia 2016 r. w Biurze RPO przy piśmie głównego specjalisty Michała Kubalskiego z dnia 09.05.2016 r., zgodny z wykazem sporządzonym przeze mnie na należącym do Biura RPO egzemplarzu tego pisma – Załącznik 13 – wręczonym mi w dniu 11 sierpnia 2016 r. i oznaczonym przez głównego specjalistę Katarzynę Dyrską jako „Zał. 1” do „Notatki z przyjęcia interesanta”. Są to:
1. pismo z dnia 6 marca 2002 r., Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/MK – Załącznik 14,
2. pismo z dnia 20 sierpnia 2002 r. Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/MK – Załącznik 15,
3. pismo z dnia 15 września 2005 r. Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/MSR – Załącznik 16,
4. pismo z dnia 26 października 2002 r. Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/ – Załącznik 17,
5. pismo z dnia 7 września 2006 r. Ireny Kowalskiej, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/02/JA – Załącznik 18,
6. pismo z dnia 10 lipca 2007 r. Ireny Kowalskiej, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/02/JA – Załącznik 19,
7. pismo z dnia 11 września 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 20,
8. pismo z dnia 9 października 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 21,
9. pismo z dnia 6 listopada 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 22,
10. pismo z dnia 28 listopada 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 23,
11. pismo z dnia 14 grudnia 2007 r. Moniki Nowak, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 24,
12. pismo z dnia 17 września 2008 r. Moniki Nowak, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 25,
13. pismo z dnia 7 kwietnia 2010 r. Moniki Nowak, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN – Załącznik 26.
Wskazać należy, że Andrzej Zoll był Rzecznikiem Praw Obywatelskich w okresie od 30 czerwca 2000 r. do 15 lutego 2006 r.
Z tego okresu pochodzą 4 spośród 13 pism wręczonych mi w Biurze RPO w dniu 11 sierpnia 2016 r. – Załączniki 14 do 17. Są to:
1. pismo z dnia 6 marca 2002 r. dyrektora zespołu Biura RPO Grażyny Rdzanek-Piwowar do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie zawierające wniosek o udzielenie informacji o toku postępowania w sprawie o rozwód do sygn. akt I 1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/ – Załącznik 14,
2. zacytowane przeze mnie powyżej w całości pismo do mnie z dnia 20 sierpnia 2002 r. dyrektora zespołu Biura RPO Grażyny Rdzanek-Piwowar, zacytowane przeze mnie w całości w piśmie z dnia 8 października 2015 r. do RPO Adama Bodnara /patrz: str. 4-5 niniejszego pisma/ – Załącznik 15,
3. pismo do mnie z dnia 15 września 2005 r. dyrektora zespołu Biura RPO Grażyny Rdzanek-Piwowar w sprawie kary grzywny nałożonej na mnie przez sędzię Sądu Okręgowego Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Teresę Dyrgę postanowieniem z dnia 11 października 2004 r. – Załącznik 16,
4. pismo do mnie z dnia 26 października 2005 r. dyrektora zespołu Biura RPO Grażyny Rdzanek-Piwowar w sprawie nadzoru nad organem, któremu złożył zawiadomienie o przestępstwie – Załącznik 17.
Andrzej Zoll będąc Rzecznikiem Praw Obywatelskich nie rozpoznał do dnia 15 lutego 2006 r. zgłoszonej mu przeze mnie po raz pierwszy pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r. sprawy pozbawienia mojego małoletniego chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego, syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia.
Tymczasem, jak poinformowałem pismem z dnia 8 października 2015 r. /data wpływu 9 października 2015 r./ rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, sygn. akt II K 451/06, którym na podstawie zeznań złożonych dwukrotnie – tj. przed prokurator Radosławą Ridan i przed sędzią Tomaszem Kuczmą – przez sędziów Ewę Handerek, Agatę Wasilewską-Kawałek, Jana Kremera, Annę Kowacz-Braun, Marię Kus Trybek i przez Andrzeja Zolla uznał mnie za winnego popełnienia przestępstw, które opisał jako:
1. znieważenie – w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl – w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ sędziów: Ewy Hańderek, Agaty Wasilewskij-Kawałek, Jan Kremera, Marii Kus-Trybek, Anny Kowacz-Braun,
2. znieważenie /art. 226 § 3 k.k./ – w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl – i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd Andrzeja Zolla.
Po raz kolejny te same czyny przypisała mi – zmieniając ramy czasowe ich popełniania – sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój postanowieniem z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 32.
W dniu 22 lipca 2016 r. asesor Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Artur Rekuć sporządził w dniu 22 lipca 2016 r. postanowienie o treści – Załącznik 27: „Warszawa, dnia 22 lipca 2016 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ w Warszawie /adres – ZKE/ 3 PR 3 Ds. 945.2016.IV POSTANOWIENIE o odmowie wszczęcia dochodzenia
Artur Rekuć – asesor Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ po zapoznaniu się z treścią pisma Zbigniewa Kękusia oraz dołączonych materiałów, zawierających w treści zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, tj. o czyny z art. 231 § 1 kk na podstawie art. 305 § 1, 3 kpk oraz 17 § 1 pkt 2 kpk postanowił:
odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie:
1. niedopełnienia obowiązków w Warszawie w bliżej nieustalonym okresie do dnia 02.06.2016 r. przez Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z uchylaniem się od wydania żądanej przez Zbigniewa Kękuć dokumentacji związanej z postępowaniem w sprawie zgłoszonej pismem z dnia 17.05.2016 r., czego skutkiem miało być działanie na szkodę interesu prywatnego Zbigniewa Kękuś tj. o czyn z art. 231 § 1 kk – na podstawie art. 17 § 1 pkt. 2 kpk – wobec braku znamion czynu zabronionego.
W dniu 5 lipca 2016 r. do tutejszej Prokuratury wpłynęło przekazane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie pismo z dnia 02.06.2016 r. wraz z ałącznikami skierowane przez Zbigniewa Kękuś wskazujące na możliwość popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z uchylaniem się od wydania żądanej przez Zbigniewa Kękuś dokumentacji tj. o czyn z art. 231 § 1 kk. Z uwagi na zawartą w piśmie treść potraktowano je jako zawiadomienia o podejrzeniu popełniania przestępstwa.
Zawiadamiająca wskazuje m.in. na rzekome niewydajnie mu przez Rzecznika Praw Obywatelskich wnioskowanej dokumentacji związanej z postępowaniem w sprawie zgłoszonej pismem z dnia 17.05.2016 r., co w jego ocenie ma stanowić niedopełnienie obowiązków, w efekcie czego miało dojść do popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 kk.
Po dokonaniu analizy zawiadomienia stwierdzić należy, iż brak jest podstaw do przyjęcia, by doszło do popełnienia przestępstw stypizowanych obowiązującymi przepisami prawa karnego.
Wskazać należy, że Zawiadamiający odnosząc się do działania RPO kwestionuje prawidłowość podejmowania decyzji, co – jak można wywnioskować – narusza interes prawny pokrzywdzonego. W działaniach tych dopatruje się niedopełnienia ciążących na tym organie ustawowo nałożonych obowiązków co stanowić ma wypełnienia dyspozycji art. 231 § 1 kk. W treści pisma brak jednak jakichkolwiek dowodów – oprócz poczynionych w tym zakresie uwag dotyczących imiennie wskazanych osób jak również wyrażenia ogólnego niezadowolenia z zapadłych rozstrzygnięć – które wskazywałyby, iż działania organu administracji wyczerpują znamiona przestępstwa. Zawiadamiający nie wskazał na żadne okoliczności potwierdzające popełnienie przestępstw przez funkcjonariuszy publicznych w osobie RPO.
Już na tym etapie należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie brak jest jakichkolwiek uzasadnionych podstaw do wszczęcia postępowania karnego.
Warunkiem wszczęcia postępowania przygotowawczego w danej sprawie jest uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego (art. 303 k.p.k.). Jak słusznie przyjmuje się w literaturze jest to więc „posiadanie danych, z których w zasadny sposób można podejrzewać, że miało miejsce przestępstwo, a więc zachowanie się człowieka” (T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o świadku koronnym. Komentarz, Warszawa 2008, s. 642). Tym samym nie chodzi tutaj o każde subiektywne przekonanie – w przypadku niekorzystnego dla strony (Zawiadamiającego) – rozstrzygnięcia danej sprawy, iż doszło do przestępstwa, ale tylko o takie, które znajduje potwierdzenie w analizie danego stanu faktycznego. Na kanwie przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, iż brak jest jakichkolwiek dowodów uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstw stypizowanych obowiązującymi przepisami prawa karnego. W świetle zaś art. 3030 kodeksu postępowania karnego jedynie uzasadnione podejrzenie – wskazuje na możliwość popełnienia czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa – warunkuje obowiązek wszczęcia i prowadzenia postępowania przygotowawczego.
Stwierdzić zatem należy, iż działania Rzecznika Praw Obywatelskich, choć odbiegają od oczekiwanych przez Zbigniewa Kękuś, nie wyczerpują znamion przestępstwa z art. 231 § 1 kk. Z tych też powodów należy odmówić wszczęcia postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk wobec braku znamion czynu zabronionego.
Postanowiono zatem jak na wstępie.
ASESOR Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ w Warszawie Artur Rekuć”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ w Warszawie, sygn. akt 3 PR 3 Ds. 945.2016.IV,
postanowienie asesora Artura Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r. – Załącznik 27
Nie ja złożyłem rozpoznane przez asesora Artura Rekucia zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
Z podanych wyżej przyczyn pismem z dnia 25 sierpnia 2016 r. skierowanym do prokuratora rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Północ Małgorzaty Gawareckiej złożyłem zażalenie na nie. Podałem – Załącznik 28: „Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia za pośrednictwem: Pani Małgorzata Gawarecka Prokurator Rejonowy Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ ul. Wiślicka 6 02-114 Warszawa Sygn. akt 3 PR 3 Ds. 945.2016 Dotyczy:
I. Zażalenie – na podstawie art. 306 § 1 pkt. 1 k.p.k. w zw. z art. 325a § 2 oraz art. 465 § 2 k.p.k. – na postanowienie asesora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Artur Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r., sygn. akt 3 PR 3 Ds. 945.2016.
II. Wniosek o uchylenie postanowienia asesora Artur Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r. i przekazanie sprawy do sygn. akt 3 PR 3 Ds. 945.2016 Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ do ponownego rozpoznania z powodu popełnienia przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara przestępstwa z art. 231 § 1 i § 2 k.k., tj. niedopełnienia obowiązków określonych w:
1. art. 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
2. art. 1 pkt 2 i 2a ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich
i działania na szkodę mojego interesu prywatnego. (…).”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 sierpnia 2016 r. do Prokuratora Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia
Północ – Załącznik 28
W zażaleniu z dnia 25.08.2016 r. przedstawiłem zaprezentowane wyżej fakty, mające potwierdzenie w dokumentach, których kopie załączyłem do niniejszego pisma. Wskazałem, że podając – Załącznik 27: „Zawiadamiająca wskazuje m.in. na rzekome niewydajnie mu przez Rzecznika Praw Obywatelskich wnioskowanej dokumentacji związanej z postępowaniem w sprawie zgłoszonej pismem z dnia 17.05.2016 r., (…).” asesor A. Rekuć poświadczył neprawdę.
Ja zgłosiłem sprawę rzecznikowi praw obywatelskich Adamowi Bodnarowi przedstawioną wyżej sprawę nie pismem z dnia 17 maja 2016 r. jak podał asesor Artur Rekuć, lecz pismem z dnia 8 października 2015 r. /Załącznik 9/, które wpłynęło do Biura RPO w dniu 9 października 2015 r.
W dniu 18 stycznia 2016 r. stawiłem się osobiście w Biurze RPO celem odebrania dokumentów, których dotyczyło moje pismo z dna 8 października 2015 r. Moją obecność w tym dniu – w obecności w.w. osób – w Biurze RPO potwierdza „Protokół z Przyjęcia Interesanta” sporządzony w tym dniu przez głównego specjalistę Mariolę Bielawską-Górną – patrz: str. 12 niniejszego pisma oraz Załącznik 11.”
Kserokopie dokumentów, o których wydanie mi prosiłem RPO A. Bodnara po raz pierwszy pismem z dnia 8 października 2015 r. /data wpływu 9 października 2015 r./ i po które stawiłem się osobiście w Biurze RPO w dniu 18 stycznia 2016 r. – zapowiedziawszy moje stawiennictwo pismem z dnia 8 stycznia 2016 r. /Załącznik 10/ – rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wydał mi dopiero w dniu… 11 sierpnia 2016 r.
Wydał mi je – poświadczające, że rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie po raz pierwszy pismami z 21.01.2002 r. i 20.04.2002 r. sprawy pozbawienia mojego małoletniego, chorego na skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna przez w.w. sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka – dopiero po tym, gdy w dniu 15 marca 2016 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój wydała postanowienie, którym przypisała mi m.in. – Załącznik 32:
1. znieważenie /art. 216 § 2 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ sędziów: SSO Ewa Hańderek, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun,
Podkreślić należy, że rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar swoim zachowaniem uczynił zadość wskazaniu doktryny, na które powołał się w piśmie do mnie z dnia 25 czerwca 2012 r. poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński – Załącznik 29: „Prawo i Sprawiedliwość, Warszawa, dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 14 czerwca 2012 r., w której zwrócił się Pan z prośbą o wsparcie Pańskich działań skierowanych na odwołanie obecnie urzędującego Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, iż w powyższej sprawie, zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, jeśli sprzeciwił się On złożonemu ślubowaniu, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy, co najmniej, 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06
– Załącznik 29
Żyd Jarosław Kaczyński prosił mnie – w obronie interesu Żydówki na urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz, która najpierw mnie oszukała w obronie interesu Żyda Andrzeja Zolla i reszty funkcjonariuszy publicznych oraz adw. W. Zoll, którzy uczynili mnie przestępcą, a potem, we własnym interesie, jego, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i prezesa PiS – o przyjęcie ze zrozumieniem, że sprzeniewierzenie się przez Rzecznika Praw Obywatelskich to jest: „powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika.”
Pytałem potem J. Kaczyńskiego, kto to – „utrwaloną doktrynę” – wymyślił, prosiłem o podanie źródła. Nie otrzymałem odpowiedzi.
Wskazać wszak należy, że swoim, opisanym w niniejszym piśmie działaniem, następca Żydówki Ireny Lipowicz na urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich Adam Bodnar uczynił zadość wskazaniu „doktryny Kaczyńskiego”… był uporczywie bezczynny, nie podejmował działań na rzecz ochrony moich praw w sprawie, w której jego aktywność – polegająca na li tylko sporządzeniu i doręczeniu mi, lub wydaniu w dniu 18 stycznia 2016 r., kserokopii dokumentów, które zalegają w Biurze RPO od lat – była w sposób nie budzący wątpliwości pożądana.
Na Rzeczniku Praw Obywatelskim ciążą obowiązki określone przepisami Konstytucji i ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich:
W sprawie, którą ja zgłosiłem rzecznikowi Adamowi Bodnarowi ten nie stał na straży moich, człowieka i obywatela praw, lecz chronił interesu byłego rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla, okrutnika, sadysty broniącego interesu takich samych jak on sędziów sadystów.
Jest wielce prawdopodobne, że mamy w tym przypadku do czynienia z kolejnym przypadkiem rasowej lojalności, żydowskiej solidarności.
Andrzej Zoll jest poniemieckim1 Żydem.
Gdy zgłoszono Adama Bodnara jako kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich „Gazeta Warszawska” opublikowała artykuł o nim pt.:
Jeśli Adam Bodnar rzeczywiście jest Żydem jego solidaryzowanie się z Żydem Andrzejem Zollem byłoby kolejnym, z mnóstwa, dowodem żydowskiej solidarności w patologii, w opisanym w niniejszym piśmie przypadku solidarności w naruszaniu prawa i pozbawianiu Polaków nie-Żydów możności korzystania z naszych praw.
Jak wspomniałem, złożyłem zażalenie na Bodnara postanowienie asesora Artura Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r.
Posiedzenie w przedmiocie rozpoznania mojego zażalenia odbędzie się w dniu 19 grudnia 2016 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, o czym zawiadomiono mnie pismem z dnia 26 października 2016 r. – Załącznik 30: „Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny – Sekcja Postępowania Przygotowawczego /adres – ZKE/ Data wysłania: 26 października 2016 . Sygn. akt II Kp 2121/16 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE W wykonaniu zarządzenia Sędziego Sekretariat Postępowania Przygotowawczego II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie zawiadamia Pana jako skarżącego, że dnia 19 grudnia 2016 r. o godz. 09:00 sala 361 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie odbędzie się posiedzenie Sądu w przedmiocie rozpoznania zażalenia na postanowienie Prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie 3 Ds. 945/16.
Obecność nie jest obowiązkowa.
Z upoważnienia Kierownika Sekretariatu sporządził: Sekretarz sądowy Jacek Tymendof”
Źródło: Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny – Sekcja Postępowania
Przygotowawczego, sygn. akt II Kp 2121/16, zawiadomienie z dnia 26 października 2016 r. – Załącznik 30
Posiedzenie będzie prowadziła sędzia Magdalena Zając-Prawica.
Zapraszam Panią do uczestnictwa w tym posiedzeniu.
Będzie Pani miała najpewniej okazję poznać zwyczaje panujące w sądach w Polsce, gdy chodzi o obronę interesu Żydów naruszających prawo i pozbawiających nie-Żydów możności korzystania z naszych praw. Będzie Pani miała okazję zapoznać się z folklorem sądowym, będzie Pani mogła skonfrontować propagandę z rzeczywistością.
Propaganda, to wmawianie Polakom i światu, że Polska jest państwem, jak je definiuje Konstytucja:
Rzeczywistość to terror stosowany przez władze w obronie interesów Żydów degeneratów, pasożytów, szkodników, w tym powszechne w sądach działanie według zasady:
Czego może się Pani zatem spodziewać, jeśli skorzysta Pani z mojego zaproszenia?
Tego, że sędzia wyrzuci Panią z sali. To znaczy wyprosi, ale… jeśli nie będzie Pani chciała wyjść zażąda wyprowadzenia Pani przez straż sądową i/lub policję. Jeśli Pani będzie się opierała, to Panią wyniosą.
A wszystko to będzie przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości.
To moje doświadczenie z procedowania przez sędziów tzw. demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej w sprawach naruszana prawa przez Żydów.
Na początku niniejszego pisma przedstawiłem moje stanowisko, co do dalszych losów Żydów w Polsce. Przypomnę je:
„Żydzi, was w Polsce nie będzie.”
Mam na myśli Żydów szkodników i pasożytów.
Nie dlatego nie będzie takich Żydów w Polsce, że spełni się „proroctwo” prof. Marcina Króla podane do publicznej wiadomości przez „Gazetę Wyborczą”:
Polacy to Naród cywilizowany i nikt tutaj nie będzie stosował środków właściwych barbarzyńcom. Dziwię się, jak coś takiego mogło w ogóle przyjść do głowy prof. M. Królowi. Nie wiem, z kim on obcuje. My, Polacy, zwalczamy przecież barbarzyńców inteligencją. O której oni tylko pasjami lubią mówić, to znaczy, że są inteligentni.
Taki, na przykład, Andrzej Zoll zapowiadał wiosną 2007 roku:
Andrzej Zoll, w: „Państwo prawa zagrożone”, Gazeta Wyborcza,10 kwietnia 2007r., s. 25
No i wszedł na scenę… Żyd Donald Tusk. Protegowany Angeli Merkel, chluba jednej z frakcji Żydów w Polsce. Pośmiewisko nie tylko Europy2, ale nawet obiekt kpin własnej małżonki3, zdrajca interesu narodowego4, dezerter.
Żydów w Polsce nie będzie, bo… sami stąd wyemigrują, gdy Polacy zrozumieją, jak ogromnym Żydzi są dla nas zagrożeniem i przestaną na nich głosować w wyborach do Sejmu, Senatu, samorządów.
Wtedy Żydzi pasożyty i szkodniki – zaliczam do nich m.in. Andrzeja Zolla, Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska – wyemigrują. Na stałe. W poszukiwaniu następnych frajerów, którzy będą na nich pracowali.
Zostaną w Polsce normalni Żydzi. Uczciwi, pracowici, szanujący ludzi.
Można oczywiście założyć, że Żydzi pasożyty, szkodniki nie oddadzą władzy dobrowolnie i będą nas chcieli wciągnąć w wojnę lub wywołać zamieszki w Polsce. Co do wojny, „uprzedzał” o niej w zeszłym roku Janusz Palikot:
Co do zamieszek, przygotowali sobie – zmajoryzowane przez Żydów władze Rzeczypospolitej Polskiej – ustawy, z mocy których na terenie Polski mogą nas bić, pałować, strzelać do nas funkcjonariusze, pracownicy i żołnierze obcych państw.
Czego by nam nie szykowały władze Rzeczypospolitej Polskiej, nie wątpię, że zbliża się kres żydowskiego panoszenia się, pasożytowania na Polakach.
Deklaracje jak te premier Beaty Szydło wobec premiera Izraela Binjamina Netanjahu:
dowodzą li tylko słuszności mojego stanowiska. Obaw Żydów oraz ich stronników i sprzymierzeńców o skutki – „Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach – mówi Marcin Król w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.” – krzewienia w Polsce idei nierówności, pasożytowania na nas przez żydowskie miernoty, zdradzania nas i traktowania Polski jako trampoliny dla karier w strukturach Unii Europejskiej.
Potwierdzeniem „linii”, którą – premier Beata Szydło szkolona przez służby USA w 2004 roku, po czym rozpoczęła się jej wielka kariera polityczna pod kuratelą Żyda Jarosława Kaczyńskiego – przedstawiła premierowi Izraela jest wyrok sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Marka Górnego z dnia 21 listopada 2016 r., którym ten skazał Pana Piotra Rybaka na 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za podpalenie w dniu 18 listopada 2015 r. we Wrocławiu kukły Żyda.
To kara dużo bardziej surowa niż ta, której żądała prokurator Katarzyna Zagwojska.
Pragnę poinformować, że pismem z dnia 14 grudnia 2016 r. skierowanym do prokuratora okręgowego we Wrocławiu Bogdana Wrzesińskiego złożyłem – Załącznik 31: „Pan Bogdan Wrzesiński Prokurator Okręgowy we Wrocławiu ul. Podwale 30 50-950 Wrocław Dotyczy:
I. Zawiadomienie o popełnieniu przez sędziego Sądu Okręgowego we Wrocławiu Marka Górnego w dniu 21 listopada 2016 r., we Wrocławiu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, przestępstwa z art. 133 Kodeksu karnego – „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” – przez użycie sformułowania „polska tradycja antysemicka” w ustnym uzasadnieniu do wyroku, który wydał w sprawie przeciwko Panu Piotrowi Rybakowi skazanemu za podpalenie w dniu 18 listopada 2015 r., we Wrocławiu kukły Żyda.
II. Zawiadomienie, że zostałem znieważony użytym przez sędziego Marka Górnego sformułowaniem „polska tradycja antysemicka.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 14 grudnia 2016 r. do prokuratora okręgowego we Wrocławiu Bogdana Wrzesińskiego – Załącznik 31
Sędzia Marek Górny znieważył Naród Polski – w tym mnie – przez użycie sformułowania „polska tradycja antysemicka”.
Sformułowanie to znieważa nas, Naród Polski, w tym mnie, albowiem nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości, w tym przeczy stanowiskom w kwestii relacji polsko-żydowskich prezentowanym od lat przez przedstawicieli organizacji żydowskich, a także stanowisku, które w lipcu br. zaprezentował prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.
I gdzie tutaj antysemityzm?
W kontekście znieważającego Naród Polski sformułowania sędziego Marka Górnego warto także przypomnieć, że przed kilkoma miesiącami prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda powiedział:
Zacząłem niniejsze pismo od prezentacji definicji asymetrii.
Wrócę do niej także na zakończenie mojego pisma.
Czy dostrzega Pani asymetrię…?
Za podpalenie kukły Żyda sędzia Tomasz Górny skazał Pana Piotra Rybaka na karę 10 lat pozbawienia wolności.
Inny sędzia, Tomasz Kuczma, uczynił mnie przestępcą winnym znieważenia i zniesławienia zdegenerowanego Żyda, żyjącego według zasad:
prof. Andrzeja Zolla, który jako Rzecznik Praw Obywatelskich przez cztery lata pozbawiał, razem z tak samo, jak on zdegenerowanymi sędziami mojego małoletniego syna możności korzystania z praw dziecka do ochrony zdrowia, narażał go na kalectwo, a potem wykorzystał urząd Rzecznika Praw Obywatelskich w celach prywatnych, tj. żeby mnie uczynić przestępcą.
Sędzia Tomasz Kuczma uczynił mnie w przypadku A. Zolla przestępcą zgodnie z powszechnie obowiązującą w zażydzonych instytucjach wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej wspomnianą wcześniej zasadą:
Przypisał mi wydanym w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. popełnienie przestępstwa, które z podanych wyżej przyczyn… nigdy nie było przestępstwem.
A gdy wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie tego czynu został uchylony w dniu 15 września 2010 r. na moją korzyść, to następczyni sędziego T. Kuczmy sędzia Beata Stój ścigała mnie za niego jeszcze raz przez ponad 5… latm w tym kierowała mnie na badania psychiatryczne – a nawet skierowała mnie na obserwację psychiatryczną – i… ponownie, postanowieniem z dnia 15 marca 2016 r., przypisała mi popełnienie tego „przestępstwa”.
Żyd Andrzej Zoll nieprzerwanie uchodzi za autorytet. Moralny i – jako prawnik – zawodowy. Jest ekspertem prawnym m.in. telewizji TVN i „Gazety Wyborczej”.
W uzupełnieniu do przedstawionych wyżej informacji o A. Zollu pragnę także poinformować, że uczynił mnie przestępcą po tym, gdy jego małżonka, chroniona przez sędziów i przez niego jako Rzecznika Praw Obywatelskich adwokat oszustka Wiesława Zoll przez kilka lat wykorzystywała moje małoletnie dzieci jako narzędzia pomnażania dochodów państwa Zoll, a mnie jako źródło tych dochodów. Jak wynika z akt sprawy o rozwód pomiędzy mną i moją żoną adw. Wiesława Zoll otrzymała od mojej żony łącznie ok. 3.000,00 zł. Otrzymała je adw. Wiesława Zoll… ode mnie. Przez cały okres świadczenia mojej żonie usługi pełnomocnika, moja żona nie pracowała. Płaciła zatem adw. W. Zoll honorarium z alimentów, które otrzymywała ode mnie na pokrywanie kosztów utrzymania dzieci.
A gdy państwu Zoll przestałem być potrzebny w roli donatora, to mnie oboje postanowili zniszczyć, uczynić przestępcą. Za słowa.
Od lat interesu okrutnego, cwanego, kłamliwego Żyda Andrzeja Zolla bronią rzesze funkcjonariuszy publicznych, sędziowie, prokuratorzy, w tym generalni, rzecznicy praw obywatelskich, w tym obecny Adam Bodnar.
Jeśli skorzysta Pani z mojego zaproszenia i stawi się na posiedzeniu w dniu 19 grudnia 2016 r. Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia przekona się Pani, jak sąd będzie bronił interesu rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.
A ja… no cóż, będę miał szczęście, jeśli prosto z sali sądowej nie zostanę odwieziony do szpitala psychiatrycznego.
To – umieszczanie w szpitalach psychiatrycznych – coraz powszechniej stosowana przez funkcjonariuszy tzw. demokratycznego państwa prawnego metoda pozbywania się ofiar patologii zwyrodnialców, okrutników, kłamców, łajdaków i – jak Andrzej Zoll – tumanów mściwych w służbie publicznej.
Niektórzy sędziowie specjalizują się w umieszczaniu ofiar systemu prawnego w szpitalach psychiatrycznych lub w aresztach tuż przed Świętami Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy.
Ciekaw jestem, jak ja zostanę potraktowany w dniu 19 grudnia 2016 r. przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia…
Uprzejmie proszę o przekazanie kopii niniejszego pisma Premierowi Izraela Panu Binjaminowi Netanjahu.
Niech zwróci, proszę, polskiej premier uwagę przy najbliższej po temu okazji, że jeśli władze w Polsce będą walczyć z jakimkolwiek przejawem żydowskiego antypolonizmu, to zbędne będą deklaracje, jak ta Beaty Szydło sprzed kilku tygodni dotycząca antysemityzmu:
Na zakończenie pragnę wyjaśnić, że nie jestem rasistą w tym antysemitą. Podzieliłem się z Panią moimi doświadczeniami z kilkunastu lat z Żydami w Polsce.
Doprowadzili mnie – doktora nauk ekonomicznych, kiedyś przez 10 lat pracownika naukowo-dydaktycznego Akademii Ekonomicznej w Krakowie, potem przez wiele lat sprawującego kierownicze i dyrektorskie funkcje w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych – do ruiny. Teraz ich, realizowanym od lat celem jest umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym. Żeby dalej mogli uchodzić za autorytety.
Do 14 listopada br. więcej informacji o traktowaniu mnie przez Żydów i wysługujących im się „szabes gojów” było na stronie www.kekusz.pl. Została jednak prawnie zablokowana. Być może to efekt zapowiedzianej przez premier Beatę Szydło w Izraelu walki z jakimkolwiek przejawem tzw. antysemityzmu… G. Orwell już dawno mówił:
„Prawda jest nową mową nienawiści”
1. Lekarska Spółdzielnia Pracy Pracownia Rentgenowska, Kraków, Karta Badania Radiologicznego, wynik badania z dnia 31.01.2001r.
2. „Historia Choroby” Michała Kękuś sporządzona przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w Krakowie, ul. Sudolska 1
3. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20.08.2002r.
4. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-398574-XI/02/MK, pismo zastępcy RPO, Stanisława Trociuka z dnia 2 października 2003 r.
5. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, akta sprawy RPO-398574-XI/02/MK, pismo Zastępcy RPO, Stanisława Trociuka z 25 maja 2004r.
6. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131
7. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060
8. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO 398574-IV/02/MN, pismo Z. Kękusia z dnia 27 czerwca 2011 r. do RPO Ireny Lipowicz
9. Pismo Z. Kękusia z dnia 8 października 2015 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
10. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, pismo Z. Kękusia z dnia 8 stycznia 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
11. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Protokół z przyjęcia interesanta w dniu 18 stycznia 2016 r. sporządzony przez głównego specjalistę Mariolę Bielawską-Górną
12. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt IV 510.63.2015, „Notatka z przyjęcia interesanta” w dniu 11 sierpnia 2016 r. sporządzona przez głównego specjalistę Katarzynę Dyrską
13. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt IV.510.63.2015.MK, pismo głównego specjalisty Michała Kubalskiego z dnia 9 maja 2016 r.
14. Biuro RPO, pismo z dnia 6 marca 2002 r., Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/MK
15. Biuro RPO, pismo z dnia 20 sierpnia 2002 r. Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/MK
16. Biuro RPO, pismo z dnia 15 września 2005 r. Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/MSR
17. Biuro RPO, pismo z dnia 26 października 2002 r. Grażyny Rdzanek-Piwowar, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/
18. Biuro RPO, pismo z dnia 7 września 2006 r. Ireny Kowalskiej, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/02/JA
19. Biuro RPO, pismo z dnia 10 lipca 2007 r. Ireny Kowalskiej, sygn. akt RPO/398574/2002/XI/02/JA
20. Biuro RPO, pismo z dnia 11 września 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
21. Biuro RPO, pismo z dnia 9 października 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
22. Biuro RPO, pismo z dnia 6 listopada 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
23. Biuro RPO, pismo z dnia 28 listopada 2007 r. Dariusza Chacińskiego, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
24. Biuro RPO, pismo z dnia 14 grudnia 2007 r. Moniki Nowak, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
25. Biuro RPO, pismo z dnia 17 września 2008 r. Moniki Nowak, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
26. Biuro RPO, pismo z dnia 7 kwietnia 2010 r. Moniki Nowak, sygn. akt RPO/398574/2002/IV/02/MN
27. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ w Warszawie, sygn. akt 3 PR 3 Ds. 945.2016.IV, postanowienie asesora Artura Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r.
28. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 sierpnia 2016 r. do Prokuratora Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Północ
29. Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06
30. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny – Sekcja Postępowania Przygotowawczego, sygn. akt II Kp 2121/16, zawiadomienie z dnia 26 października 2016 r.
31. Pismo Z. Kękusia z dnia 14 grudnia 2016 r. do prokuratora okręgowego we Wrocławiu Bogdana Wrzesińskiego
32. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r.
Kraków, dnia 14 grudnia 2016 r.
1. Pan nadinsp. dr Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji, ul. Puławska 148/150, 02-624 Warszawa
2. Pan insp. Robert Żebrowski, Komendant Stołeczny Policji, Komenda Stołeczna Policji, ul. Nowolipie 2, 00-150 Warszawa
3. Pan Piotr Bachurski, Redaktor Naczelny, „Warszawska Gazeta”, ul. M. Konopnickiej 6, lok. 226, 00-491 Warszawa
4. Pan Mirosław Błaszczyk, Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny, Telewizja Polsat S.A., ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa
5. Pan Jacek Karnowski – Redaktor Naczelny, „wSieci”, ul. Saska 9a, 03-968 Warszawa
6. Pan Jacek Kurski, Prezes Zarządu Telewizji Polskiej S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa
7. Pan Robert Feluś, Redaktor Naczelny, „Fakt”, ul. Domaniewska 52, 02-672 Warszawa
8. Pan Markus Tellenbach, Prezes Zarządu Dyrektor Generalny Grupy TVN, ul. Wiertnicza 166, 02-952 Warszawa
I. Zawiadomienie o posiedzeniu w dniu 19 grudnia 2016 r. Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w przedmiocie rozpoznania mojego zażalenia na postanowienie asesora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Artura Rekucia z dnia 22 lipca 2016 r. o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie o popełnienie przez rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Adama Bodnara przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
II. Zawiadomienie o zablokowaniu strony www.kekusz.pl.
W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 15 grudnia 2016 r. do Ambasadora Izraela w Polsce Anny zawierające: „Pani Anna Azari Ambasador Izraela w Polsce, ul. Ludwika Krzywickiego 24, 02-078 Warszawa
IV. Wyjaśnienie, co czeka Adresatkę niniejszego pisma, jeśli skorzysta z mojego zaproszenia, jak w pkt. I.”
Informuję Państwa o posiedzeniu Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w dniu 19 grudnia 2016 r. ponieważ:
1. Jak dowodzą moje doświadczenia z sądami w sprawach dotyczących naruszania prawa przez wysokiej rangi funkcjonariuszy publicznych sędziowie korzystają z pomocy Policji nakazując jej wyprowadzenie z sali osób, które chcą uczestniczyć w posiedzeniu jako publiczność, chciałbym, żebyście Panowie wiedzieli z jakiej to będzie ewentualnie przyczyny w dniu 19 grudnia,
2. być może Państwo, Redaktorzy Naczelni i Prezesi, będziecie zainteresowani uczestnictwem w posiedzeniu, które w dniu 19.12.2016 r. w sprawie z mojego zawiadomienia przeciwko rzecznikowi praw obywatelskich Adamowi Bodnarowi będzie prowadzić sędzia Magdalena Zając-Prawica, żeby następnie poinformować o nim czytelników Państwa gazet i czasopism oraz telewidzów.
Korzystając z okazji pragnę poinformować, że w dniu 14 grudnia 2016 r. zamknięto moją stronę www.kekusz.pl, na której umieszczone były skany dokumentów poświadczających informacje, które Państwu przekazuję od kilku lat.
1. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 grudnia 2016 r. do Ambasadora Izraela w Polsce Anny Azari
Rządy Żydów w Polsce – jak pętak Piotr Duda chce powtórki stanu wojennego i czego nam będzie życzył polonofob Andrzej Duda