Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151000000000503_I_ACa_000855_2016_Uz_2017-04-27_001
Timestamp: 2020-05-31 07:39:09
Legal References Found: art. 207
 art. 471
 art. 675
 art. 471
 art. 675
 art. 361
 art. 659
 art. 481
 art. 100
 art. 233
 art. 65
 art. 675
 art. 711
 art. 231
 art. 361
 art. 471
 art. 481
 art. 65
 art. 471
 art. 675
 art. 361
 art. 361
 art. 659
 art. 675
 art. 710
 art. 711
 art. 381
 art. 233
 art. 382
 art. 233
 art. 60
 art. 76
 art. 361
 art. 675
 art. 718
 art. 719
 art. 65
 art. 233
 art. 231
 art. 659
 art. 385
 art. 108
 art. 109
 art. 98

Document Content:
Treść orzeczenia I ACa 855/16 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
I ACa 855/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2017-04-27
Sygn. akt: I ACa 855/16
Protokolant: stażysta Mateusz Szumowski
przeciwko Z. H.
z dnia 28 kwietnia 2016 r. sygn. akt IX GC 503/15
2) zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Marek Machnij SSA Ewelina Jokiel SSA Ewa Tomaszewska
Powód (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. domagał się zasądzenia od pozwanego Z. H. kwoty 86.426,70 zł z odsetkami ustawowymi od kwot i dat wskazanych w pozwie z tytułu naprawienia szkody wyrządzonej w lokalu oddanym mu w najem na podstawie umowy stron zawartej w dniu 10 września 2014 r., twierdząc, że wskutek nieprawidłowego korzystania z lokalu spowodował w nim pożar i doprowadził do jego zniszczenia. Dochodzona kwota poza kosztami naprawienia lokalu w celu przywrócenia go do stanu z chwili zawarcia umowy obejmowała ponadto niezapłacony przez pozwanego czynsz najmu do chwili rozwiązania umowy przez powoda.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Pozwany zakwestionował, aby w dniu zdarzenia (pożaru) strony były związane umową najmu, dającą podstawę do jego odpowiedzialności odszkodowawczej wobec powoda, a ponadto zaprzeczył, aby przyczyną pożaru było jego zawinione zachowanie i żeby istniał związek przyczynowy między jego zachowaniem a szkodą powoda. W związku z tym pozwany twierdził jednocześnie, że nie powstał po jego stronie obowiązek zapłaty czynszu, skoro lokal, będący przedmiotem najmu, nigdy nie został mu wydany przez powoda, a po pożarze – mimo jego wezwań nie został doprowadzony do stanu umożliwiającego korzystanie z niego zgodnie z treścią umowy. Pozwany kwestionował również wysokość dochodzonego roszczenia.
Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2016 r. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 74.526,58 zł z odsetkami ustawowymi od kwot i dat wskazanych w sentencji wyroku, oddalił powództwo w pozostałej części, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 7.641,19 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i nakazał ściągnąć od stron nieuiszczone koszty sądowe.
W pisemnym uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 10 września 2014 r. powód, jako wynajmujący, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zawarł z pozwanym, jako najemcą, umowę najmu nr (...), na mocy której oddał mu w najem lokal położony w G. przy ul. (...). Najemca zobowiązał się nie wykorzystywać przedmiotu najmu na inne cele niż warsztatowo – magazynowe i oświadczył, że jest mu znany stan techniczny i wyposażenie lokalu oraz że nie zgłasza żadnych zastrzeżeń co do przydatności przedmiotu najmu dla potrzeb działalności warsztatowo – magazynowej. Wydanie lokalu miało nastąpić protokołem zdawczo – odbiorczym. Wysokość miesięcznego czynszu w okresie od października 2014 r. do grudnia 2014 r. strony określiły na 1.922,49 zł. Najemca zobowiązał się uiszczać czynsz najmu z góry w terminie do 10. dnia każdego miesiąca na rachunek bankowy wynajmującego na podstawie faktur VAT.
Najemca zobowiązał się do utrzymywania lokalu we właściwym stanie technicznym oraz higieniczno – sanitarnym, prowadzenia w lokalu zgodnej z prawem działalności oraz do zgodnego z przepisami PIP, BHP, (...), SANEPID i decyzjami właściwych organów publicznych instalowania i użytkowania w lokalu maszyn, urzą-dzeń i wyposażenia, dbania i ochrony przed uszkodzeniem lub dewastacją najmowanej nieruchomości, przestrzegania przepisów prawa w (...) ochrony (...), do ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzonej działalności, w szczególności obejmującej odpowiedzialność za szkody wyrządzone wynajmującemu w związku z korzystaniem z przedmiotu najmu. Strony uzgodniły, że najemca będzie odpowiedzialny za wszelkie szkody powstałe z jego winy, a także osób przebywających z nim i osób trzecich przebywających za jego zgodą w lokalu, jak również ponosić będzie ciężar kosztów naprawy szkód w lokalu i w wyposażeniu, urządzeniach technicznych i instalacjach.
Powyższa umowa weszła w życie z dniem 11 września 2014 r. Strony postanowiły, że wynajmujący będzie uprawniony do jej rozwiązania bez zachowania okresu wypowiedzenia m. in., jeżeli najemca dopuści się zwłoki z zapłatą czynszu co najmniej za dwa pełne okresy płatności.
Po zakończeniu obowiązywania umowy najemca obowiązany był zwrócić lokal na podstawie końcowego protokołu zdawczo – odbiorczego w stanie niepogorszonym w stosunku do stanu z dnia przejęcia lokalu i zdatnym do natychmiastowego używania z tym, że nie ponosił on odpowiedzialności za zużycie przedmiotu najmu będące następstwem prawidłowego używania. Najemca ponosił natomiast odpowiedzialność odszkodowawczą za szkody wyrządzone wskutek nieprawidłowego używania lokalu. Obowiązany był on odnowić lokal i dokonać w nim obciążających go napraw.
Do składania oświadczeń w imieniu powodowej spółki upoważnieni byli działający łącznie dwaj członkowie zarządu. W dniu 10 września 2014 r. przedmiotową umowę podpisał w imieniu powoda jeden członek zarządu M. Z.. Drugi członek zarządu powoda A. L. podpisał umowę kilka dni później. Pozwany w dniu zawierania umowy i jej podpisywania został poinformowany o przyczynie braku podpisu drugiego członka zarządu (wynikającej z jego nieobecności), jak również o tym, że za kilka dni umowa będzie zaopatrzona w podpisy obu członków zarządu powódki i będzie gotowa do odbioru w jej sekretariacie.
Przedmiotowy lokal położony był w budynku przy ul. (...) w G.. Oprócz pozwanego lokale w tym budynku wynajmowało dwóch innych przedsiębiorców. Lokal od kilku miesięcy nie był zajmowany i był zamknięty. Prowadziły do niego dwa wejścia: brama zamykana na klucz umożliwiająca wjazd autem i drzwi z klatki schodowej zamykane na klucz. Lokal ten stanowił halę przeznaczoną na działalność warsztatowo – magazynową. Podłoga i ściany były w nim betonowe. W jego ścianie znajdował się niewielki otwór, którego wielkość uniemożliwiała dostanie się do wnętrza lokalu. Teren nieruchomości objęty był ochroną zarówno mechaniczną (za pomocą monitoringu), jak i ochroną fizyczną.
Pozwany przed podpisaniem umowy zapoznał się ze stanem lokalu i nie zgłaszał do niego żadnych zastrzeżeń. Do lokalu doprowadzona była energia elektryczna. Poprzednio w przedmiotowym lokalu prowadzona była działalność stolarska wraz z lakiernią, o czym pozwany miał wiedzę. W dniu podpisania umowy pracownik powódki K. M. (1) wydał pozwanemu klucze do lokalu, ponieważ pozwany zamierzał przeprowadzić w nim prace adaptacyjne.
W dniu 22 września 2014 r. około godz. 15 doszło do pożaru najmowanego przez pozwanego lokalu. W tym czasie pozwany ze swoimi pracownikami wykonywał prace adaptacyjne w tym lokalu. Do pożaru doszło na skutek zaprószenia ognia podczas prac w części pomieszczenia, w której poprzedni najemca wykonywał prace lakiernicze.
Podczas akcji gaśniczej na polecenie przedstawiciela powoda M. Z. odłączono energię elektryczną.
W wyniku powyższego zdarzenia zniszczeniu lub spaleniu uległy zgromadzone w przedmiotowym lokalu narzędzia, części samochodowe, regały, instalacja elektryczna. Opaleniu uległa ściana, stropodach i brama wjazdowa.
Pismem z dnia 2 października 2014 r. w odpowiedzi na wezwanie powódki do przekazania jej numeru polisy ubezpieczenia OC prowadzonej działalności gospodarczej pozwany zaprzeczył, aby w miejscu powstania pożaru prowadzone były przez niego jakiekolwiek prace adaptacyjne i aby przebywał w tym lokalu jakikolwiek jego pracownik lub podwykonawca. Ponadto wskazał, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez osobę trzecią, twierdząc, że jako najemca pomieszczeń nie naruszył postanowień umowy i nie może ponosić odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek pożaru.
Zawarta przez pozwanego z (...) .U. S.A. w W. umowa ubezpieczenia nie obejmowała roszczeń z tytułu odpowiedzialności za szkody w nieruchomościach osób trzecich, które ubezpieczający wynajął, wydzierżawił lub z którego korzysta na podstawie innej umowy o podobnym charakterze.
Pismem z dnia 13 października 2014 r. pozwany wezwał powoda do naprawy uszkodzonego wskutek pożaru lokalu i usunięcia wady najętego lokalu w postaci nasączenia ścian i podłóg materiałami łatwopalnymi celem umożliwienia bezpiecznego korzystania z lokalu. Ponadto pozwany zwrócił otrzymaną fakturę z tytułu czynszu najmu za październik 2014 r. bez księgowania z uwagi na brak wydania mu przedmiotu najmu na podstawie protokołu zdawczo – odbiorczego.
Pismem z dnia 19 listopada 2014 r. powód bezskutecznie wezwał pozwanego do zapłaty odszkodowania za szkody powstałe w przedmiocie najmu. Powód wezwał pozwanego również do zwrotu lokalu. W odpowiedzi pozwany zaprzeczył, że objął lokal w posiadanie, posiadał klucze do lokalu i wykonywał w nim jakikolwiek prace. Dodatkowo podniósł, że umowa najmu nie został podpisana przez wynajmującego zgodnie z zasadą jego reprezentacji, wobec czego w dniu pożaru nie był nią związany.
Powódka wystawiła pozwanemu w dniu 8 października 2014 r. fakturę VAT nr (...) z tytułu najmu lokalu na kwotę 1.922,49 zł z terminem płatności do dnia 15 października 2014 r., a w dniu 3 listopada 2014 r. – fakturę VAT nr (...) na kwotę 1.922,49 zł z terminem płatności do dnia 10 listopada 2014 r. Ponieważ pozwany nie zapłacił czynszu najmu za dwa pełne okresy płatności (za październik i listopad 2014 r.) pismem z dnia 3 grudnia 2014 r. powód rozwiązał umowę najmu bez zachowania okresu wypowiedzenia. Pismo to doręczono pozwanemu w dniu 8 grudnia [Sąd Okręgowy omyłkowo napisał: października] 2014 r.
W celu przywrócenia przedmiotowego lokalu do stanu sprzed pożaru należy wymienić poszycie dachu, oczyścić i pomalować powierzchnię ścian i sufitów, oczyścić i pomalować stolarkę drewnianą, oczyścić i pomalować bramy stalowe, wymienić drzwi stalowe, wymienić naświetla z luksferów, oczyścić naświetla z luksferów, uzupełnić szklenie naświetli, oczyścić i zabezpieczyć antykorozyjnie konstrukcję stalową i odtworzyć instalację elektryczną. Wartość tych prac odpowiada kwocie 70.185,48 zł brutto.
Sąd Okręgowy ustalił powyższe okoliczności faktyczne na podstawie przedstawionych przez strony dokumentów, których wiarygodność, a także prawdziwość wynikających z nich okoliczności, nie budziła wątpliwości. Ponadto oparł się na zeznaniach świadków K. M. (1), G. H. (1) i A. D. (1), które uznał za wiarygodne w całości. Uwzględnił również zeznania reprezentantów powoda A. L. i M. Z., które także uznał za wiarygodne. Nie dał natomiast wiary zeznaniom pozwanego co do tego, że nie miał on wiedzy, że w wynajętych przez niego pomieszczeniach w przeszłości prowadzona była działalność stolarska, w tym lakiernia. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pozwany zapoznał się ze stanem lokalu i nie wniósł w tym zakresie żadnych zastrzeżeń. Wynika to z podpisanej przez niego umowy najmu i zeznań świadków, w szczególności K. M., który okazywał lokal pozwanemu i wydał mu do niego klucze. Z zeznań świadka A. D. wynika zaś, że jeszcze w dniu zdarzenia informował pozwanego, że w przedmiotowym lokalu prowadzona była lakiernia i z uwagi na prowadzenie przez pozwanego prac za pomocą szlifierki zwrócił mu uwagę na konieczność zachowania ostrożności. Ponadto pozwany prowadził wcześniej w tej okolicy działalność gospodarczą i miał wiedzę, że poprzednio lokal był wykorzystywany przez zakład stolarski.
Ustalenia dotyczące wysokości szkody w przedmiotowym lokalu, jaką powód poniósł wskutek w/w pożaru, Sąd Okręgowy oparł na opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa lądowego A. M. (1), która co do zasady nie była kwestionowana przez strony i została uznana za wiarygodną.
Na podstawie dokonanych ustaleń Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie do kwoty 74.526,58 zł.
Pozwany złożył odpowiedź na pozew z uchybieniem zakreślonego terminu. Wobec zwrotu odpowiedzi na pozew Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek pozwanego o wyrażenie zgody na złożenie pisma przygotowawczego, zawierającego ustosunkowanie się do pisma powoda z dnia 19 sierpnia 2015 r. Dopiero na rozprawie w dniu 31 sierpnia 2015 r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa, kwestionując żądanie co do zasady i co do wysokości. Pozwany zarzucił, że umowa najmu nie została zawarta w dacie jej podpisania i zaprzeczył, że przeprowadzał w lokalu jakiekolwiek prace adaptacyjne, a gdyby nawet uznać, że wykonywał takie prace, to brak jest związku przyczynowego między powstaniem pożaru a tymi pracami, ponieważ poprzedni najemca prowadził w tym lokalu prace lakiernicze i pożar mogły spowodować opary lakieru na ścianach. Pozwany nie zaoferował jednak żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń, nie ustosunkował się także w zakreślonym terminie do opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa A. M.. W konsekwencji Sąd Okręgowy wskazał, że twierdzenia pozwanego należało uznać za spóźnione zgodnie z art. 207 § 6 k.p.c., a nawet gdyby uznać je za wniesione w terminie, to nie zostały one wykazane.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy nie zaakceptował stanowiska pozwanego, że w dacie pożaru strony w ogóle nie były związane umową najmu przedmiotowego lokalu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że umowa ta została podpisana w imieniu powoda przez uprawnionych do jego reprezentacji członków zarządu: M. Z. w dniu 10 września 2014 r., a A. L. kilka dni później. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego nie jest wprawdzie możliwe ustalenie dokładnej daty złożenia podpisu przez drugiego członka zarządu powoda, ale pozwany został poinformowany przez członka zarządu powoda M. Z. o takim trybie podpisywania umowy i godził się na to. Okoliczności te nie mają więc wpływu na stwierdzenie skuteczności zawarcia umowy, ponieważ nie ulega wątpliwości, że drugi członek zarządu powoda złożył swój podpis pod umową kilka dni po jej zawarciu.
Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, że podpisy członków zarządu powoda nie musiały zostać złożone jednocześnie. Nie wpływało to na ważność lub skuteczność zawartej umowy. W konsekwencji Sąd ten uznał, że strony związane były umową najmu lokalu z dnia 10 września 2014 r., która zgodnie z jej treścią obowiązywała od dnia 11 września 2014 r.
W dniu 10 września 2014 r. pozwany otrzymał klucze do lokalu od pracownika powoda K. M., ponieważ chciał przeprowadzić prace adaptacyjne. Przed wszczęciem procesu pozwany próbował bronić się zarzutem, że nie doszło do wydania lokalu, otrzymania przez niego kluczy i prowadzenia przez niego prac adaptacyjnych, ale podczas przesłuchania w toku procesu przyznał on, że powód wydał mu lokal po podpisaniu umowy w celu wykonania prac adaptacyjnych. Pomimo niespełnienia formalnego wymogu sporządzenia protokołu zdawczo – odbiorczego wydania lokalu, pozwany objął więc ten lokal w posiadanie.
W toku procesu pozwany przyznał również, że w dniu 22 września 2014 r. przebywał w najmowanym lokalu celem zabezpieczenia uszkodzonego okna, a w trakcie cięcia blachy doszło do zaprószenia ognia. Nie ulega zatem wątpliwości, że wskutek działań jego i osób przebywających z nim w lokalu (jego pracowników) doszło do wybuchu pożaru, w wyniku którego uszkodzeniu uległ najmowany przez niego lokal. Nie ma znaczenia, czy pozwany prowadził jedynie prace zabezpieczające, czy też – jak zeznawali świadkowie – prowadził on wówczas w wynajętym lokalu prace adaptacyjne.
Jako podstawę prawną żądania zapłaty odszkodowania powód wskazał na art. 471 k.c., podnosząc brak wywiązania się przez pozwanego z obowiązku zawarcia stosownej umowy OC działalności gospodarczej oraz naruszenie obowiązków związanych z wykorzystywaniem lokalu zgodnie z jego przeznaczeniem, dbaniem o stan lokalu i jego zwrotu w stanie niepogorszonym. Ponadto powód wskazał na umowny obowiązek pokrycia szkód w lokalu powstałych z winy najemcy lub osób trzecich przebywających w nim za jego zgodą.
Pozwany obowiązany był do zwrotu przedmiotu najmu w stanie niepogorszonym, ale nie dopełnił tego obowiązku. Obowiązek taki wynikał z umowy najmu, a niezależnie od tego z art. 675 § 1 k.c. Najemca może uwolnić się z obowiązku naprawienia szkody, wynikającej ze zwrotu przedmiotu najmu w stanie pogorszonym, jeśli udowodni, że jest to usprawiedliwione jego normalnym zużyciem. Pozwany jednak tego nie udowodnił, ponieważ uszkodzenia powstałe na skutek pożaru, spowodowanego zaprószeniem ognia przy prowadzeniu przez pozwanego prac zabezpieczających lub adaptacyjnych przy użyciu szlifierki, nie są usprawiedliwione normalnym zużyciem wynajętego lokalu. Pozwany zobowiązany był do dokonywania stosownych napraw i zwrócenia lokalu w stanie niepogorszonym, więc powinien przeprowadzić prace odtworzeniowe, a skoro tego nie wykonał, to powód poniósł szkodę, której wysokość biegły sądowy określił na kwotę 70.185,48 zł.
Pozwany nie wykazał, że niewykonanie obowiązku zwrotu lokalu w stanie niepogorszonym było następstwem okoliczności, za które nie ponosił on odpowiedzialności. Powoływał się on jedynie na brak wiedzy, że w wynajętych przez niego pomieszczeniach prowadzona była stolarnia, w szczególności lakiernia i twierdził, że gdyby o tym wiedział, to nie zdecydowałby się na zawarcie umowy najmu tego lokalu. Powyższe twierdzenia nie zasługiwały jednak na wiarę. Były one sprzeczne z treścią umowy, w której pozwany oświadczył, że zna stan techniczny lokalu i jego przydatność do działalności warsztatowo – magazynowej i nie wnosi w tym zakresie żadnych zastrzeżeń. Ponadto świadek K. M. zeznał, że przed podpisaniem umowy pozwany zapoznawał się ze stanem lokalu. Natomiast świadek A. D. zeznał, że w dniu zdarzenia poinformował pozwanego, widząc, że prowadził on w lokalu prace za pomocą szlifierki, że poprzedni najemca prowadził w nim prace lakiernicze, w związku z czym należy zachować środki ostrożności. Poza tym pozwany nie wykazał, aby złożył oświadczenie o uchyleniu się od oświadczenia woli o zawarcia umowy najmu z dnia 10 września 2014 r. jako złożonego pod wpływem błędu co do stanu lokalu.
Należy zatem uznać, że pozwany znał stan wynajmowanego lokalu, w tym okoliczność, że poprzednio była w nim prowadzona lakiernia i prowadząc w nim prace zabezpieczające lub adaptacyjne z wykorzystaniem narzędzi elektrycznych powinien przestrzegać przepisów przeciwpożarowych i BHP, do czego zobowiązywała go umowa w § 7 ust. 1a i e.
Wskutek zwrócenia przez pozwanego najmowanego lokalu w stanie pogorszonym powód poniósł szkodę, której wysokość odpowiada wartości prac budowlanych, jakie należy przeprowadzić w celu przywrócenia lokalu do stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy najmu, bowiem bez przeprowadzenia takich prac nie jest możliwe jego wynajęcie innym podmiotom z czynszem w wysokości przewidzianej w umowie stron.
Zasadne w całości było również żądanie zapłaty przez pozwanego czynszu za okres od dnia 1 października 2014 r. do dnia 8 grudnia 2014 r., tj. do dnia rozwiązania umowy najmu bez zachowania terminu wypowiedzenia. Skuteczność powyższego rozwiązania umowy nie była kwestionowana. Zgodnie z umową najmu pozwany zobowiązany był od dnia 1 października 2014 r. do zapłaty do 10. każdego miesiąca czynszu w wysokości 1.922,49 zł. Powód wystawił faktury z tytułu czynszu październik i listopad 2014 r. Czynsz najmu za okres od dnia 1 do dnia 8 grudnia 2014r. wyniósł 496,12 zł (1.922,49 zł : 31 dni x 8 dni).
Jako podstawa prawna uwzględnienia powództwa o odszkodowanie w kwocie 70.185,48 zł wskazane zostały przepisy art. 471 § 1 k.c. w zw. z art. 675 § 1 i art. 361 k.c., a żądania zapłaty czynszu najmu w kwocie 4.341,10 zł – art. 659 § 1 k.c., natomiast w pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone. Ponadto Sąd Okręgowy orzekł o odsetkach na mocy art. 481 k.c., a także o kosztach procesu na podstawie art. 100 k.p.c., mając na względzie zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów, ponieważ powód wygrał proces w 86,23 %, a pozwany – w 13,77 %, wobec czego zasądził od pozwanego na rzecz powoda zwrot kosztów procesu w kwocie 7.641,19 zł zgodnie z dokonanym przez Sąd wyliczeniem. Według takich samych zasad Sąd Okręgowy orzekł o nieuiszczonych kosztach sądowych.
Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją przez pozwanego w całości w oparciu o zarzuty:
1) naruszenia przepisów postępowania:
a) art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego z niewłaściwym zastosowaniem reguł interpretacyjnych wynikających z art. 65 k.c., wskutek czego Sąd pierwszej instancji ustalił, że umowa najmu obowiązywała w dniu zdarzenia powodującego szkodę oraz przez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, co doprowadziło do naruszenia prawa materialnego przez zakwalifikowanie stanu faktycznego do zakresu zastosowania norm regulujących umowę najmu (art. 659 § 1 k.c. i art. 675 § 1 k.c.) zamiast norm regulujących umowę użyczenia (art. 710 i art. 711 k.c.), a także przez błędną ocenę zeznań świadków K. M. (1) i A. D. (1), co doprowadziło do ustalenia, że pozwany wiedział o stanie technicznym pomieszczenia,
b) art. 231 k.p.c. przez przyjęcie, że pozwany zobowiązany jest do zapłaty czynszu na podstawie błędnie ustalonego stanu faktycznego, tj. uznania, że strony obowiązywała umowa najmu, chociaż ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że umowa najmu w ogóle nie doszła do skutku oraz przez wyprowadzenie wniosku, że pozwany jest zobowiązany do odszkodowania na podstawie art. 361 k.c. i art. 471 k.c. oraz zapłaty odsetek na podstawie art. 481 k.c. na podstawie błędnych ustaleń, że pozwany ponosi odpowiedzialność za okoliczności, w jakich doszło do szkody w mieniu powódki i że szkoda ta powstała w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwanego,
a) art. 65 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i dokonanie błędnej wykładni umowy zawartej między stronami,
b) przez niewłaściwe zastosowanie i błędną wykładnię art. 471 k.c. w zw. z art. 675 § 1 k.c. i art. 361 k.c. przez przyjęcie, że odpowiedzialność pozwanego w zakresie naprawienia szkody wynika z nienależytego wykonania umowy,
c) przez błędną wykładnię art. 361 k.c., polegającą na ustaleniu, że pożar jest normalnym następstwem użycia urządzenia elektrycznego,
d) przez błędną wykładnię art. 659 § 1 k.c. i art. 675 § 1 k.c., polegającą na uznaniu, że w chwili pożaru strony łączyła umowa najmu i pozwany obowiązany jest do zwrotu przedmiotu najmu w stanie niepogorszonym,
e) przez niezastosowanie art. 710 k.c. i art. 711 k.c. do oceny stanu faktycznego, mimo że z materiału dowodowego wynika, że w dacie zdarzenia łączyła strony umowa użyczenia.
Na tych podstawach pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Biorąc pod uwagę zarówno treść podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, jak i zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że może oprzeć swoje rozstrzygnięcie na materiale dowodowym zebranym w toku postępowania przed Sądem pier-wszej instancji. Materiał ten jest bowiem wystarczający do oceny zasadności apelacji, ponieważ pozwany nie zgłosił żadnych zarzutów, które byłyby w jakimkolwiek zakresie wymierzone przeciwko prawidłowości zgromadzenia tego materiału. Nie zgłosił on ponadto nowych twierdzeń lub dowodów, które – z zastrzeżeniem, że w świetle art. 381 k.p.c. mogłyby zostać powołane dopiero na obecnym etapie rozpoznania sprawy – wymagałyby uzupełnienia lub postępowania dowodowego przez Sąd Apelacyjny.
Także dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena powyższego materiału – wbrew podniesionym w apelacji zarzutom – może zostać zaakceptowana jako w pełni odpowiadająca wymogom wynikającym z art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić przy tym należy, że Sąd Apelacyjny, jako sąd merytorycznie rozpoznający sprawę, zapoznał się zgodnie z art. 382 k.p.c. z całością zebranego w sprawie materiału dowodowego i po jego analizie doszedł do zbieżnych z Sądem pierwszej instancji wniosków tak co do oceny wiarygodności i mocy dowodowej tego materiału, jak i co do wynikających z niego ustaleń faktycznych i wniosków prawnych. W związku z tym Sąd Apelacyjny uznał, że może aprobować i przyjąć za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy, ponieważ są one zgodne z treścią zebranego w sprawie materiału, a jego ocena nie budzi zastrzeżeń lub wątpliwości.
Generalnie zauważyć można, że zarzuty apelacyjne pozwanego sprowadzają się w istocie do próby przedstawienia własnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i wykreowania na tej podstawie własnej wersji stanu faktycznego, a następnie dopasowania tej wersji do powołanych w apelacji przepisów prawa materialnego. Pozwany czyni to jednak w całkowitym oderwaniu od okoliczności, które rzeczywiście wynikały z prawidłowo ocenionego przez Sąd Okręgowy materiału dowodowego i które Sąd ten trafnie ustalił w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia.
Bezpodstawne, a przy tym przede wszystkim – nieistotne, są zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Pozwany niezasadnie przywiązuje bowiem decydujące znaczenie do kwestii daty podpisania umowy najmu między stronami oraz braku sporządzenia formalnego protokołu zdawczo – odbiorczego przedmiotowego lokalu, który miał zostać sporządzony zgodnie z § 3 umowy stron, datowanej na dzień 10 września 2014 r. (k. 26 – 30).
Wbrew pozwanemu, dla możliwości przyjęcia, że między stronami doszło do zawarcia umowy najmu powyższego lokalu nie ma istotnego znaczenia ani to, w jaki sposób nastąpiło podpisanie tej umowy przez stronę powodową, ani to, że nie nastąpiło sporządzenie protokołu zdawczo – odbiorczego lokalu, o którym była mowa w pisemnej umowie najmu.
Jeśli chodzi o tę pierwszą kwestię, zauważyć należy, że niewątpliwie umowa najmu nie została podpisana zgodnie z zasadami reprezentacji powodowej spółki przez dwóch członków jej zarządu bezpośrednio w dniu, który został wskazany w tej umowie jako data jej zawarcia tj. 10 września 2014 r. Odnotować można, że między stronami nie było sporu, że w dniu 10 września 2014 r. rzeczywiście w/w umowa została podpisana w imieniu powoda tylko przez jednego członka jego zarządu (M. Z.), sporne było natomiast, czy drugi członek zarządu powoda (A. L.) podpisał tę umowę kilka dni później, jak twierdził powód, czy dopiero znacznie później, a przy tym już po powstaniu przedmiotowego pożaru, jednak najpóźniej przed dniem 10 października 2014 r., jak z kolei twierdził pozwany.
Decydujące znaczenie nadać należy okoliczności, że nie budzi żadnych wątpliwości, że między stronami istniała wola zawarcia umowy i już w dniu 10 września 2014 r. doszły one do porozumienia co do istotnych postanowień tej umowy, dając temu wyraz w sporządzonym w tym dniu dokumencie. Co prawda, można zgodzić się z pozwanym, że z uwagi na brak wymaganych podpisów wszystkich osób, które powinny podpisać się pod tym dokumentem, nie można było już w tej dacie określać go mianem umowy najmu sporządzonej w formie pisemnej, ale zauważyć należy, że odnosi się to jedynie do formy zawarcia tej umowy, a nie do faktu osiągnięcia przez strony porozumienia co do jej zawarcia. Uwzględnić przy tym trzeba, że zawarcie przedmiotowej umowy najmu w ogóle nie wymagało zachowania formy pisemnej i zgodnie z art. 60 k.c. mogło nastąpić w każdy sposób, który dostatecznie ujawniał wolę jej stron, nie wyłączając formy ustnej, a nawet formy jedynie dorozumianej (per facta concludentia).
W związku z tym można oczywiście rozważać, w jakiej formie powinna zostać wyrażona wola stron odnośnie do zawarcia przedmiotowej umowy najmu. W tym kontekście wskazać można, że z pisemnej umowy z dnia 10 września 2014 r. wynika, że wszelkie zmiany tej umowy wymagały formy pisemnej z zastrzeżeniem § 4 ust. 3. Podkreślić jednak trzeba, że dotyczyło to przede wszystkim zmian zawartej umowy, a nie jej zawarcia, a ponadto nawet gdyby – zgodnie z art. 76 zd. 2 k.c. (w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia), po myśli którego strony mogły zastrzec, że zawarcie umowy wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności – rozciągać to także na zawarcie przedmiotowej umowy, to nawiązując do argumentacji pozwanego, zauważyć należy, że dopóki powyższy dokument nie został prawidłowo podpisany przez obie strony, dopóty nie wywoływał on przewidzianych w nim skutków prawnych, w szczególności co do formy zawarcia umowy.
Brak podpisania umowy przez dwóch członków zarządu powoda nie stanowił więc przeszkody do uznania, że jeszcze przed jej formalnym podpisaniem strony były związane co najmniej ustnym porozumieniem w przedmiocie zawarcia umowy najmu o treści wynikającej z dokonanych zgodnie ustaleń spisanych w powyższym dokumencie. Z tego punktu widzenia zwrócić trzeba uwagę na dwie okoliczności. Po pierwsze, pozwany był poinformowany przez powoda o przyczynie braku podpisu drugiego członka zarządu w dniu 10 września 2014 r. i godził się na to, o czym świadczy zwłaszcza to, że ze swojej strony bezspornie podpisał on ten dokument w powyższej dacie. Nie zasługuje więc na akceptację następcze kwestionowanie ważności tej umowy przez pozwanego, mimo jej niewątpliwego podpisania także przez drugiego członka zarządu powoda, dopiero po tym, jak doszło do pożaru wynajętego lokalu. Po drugie, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że już tylko na podstawie uzgodnień poczynionych między stronami w dniu 10 września 2014 r. pozwany otrzymał przedmiotowy lokal we władanie. Świadczyło to bowiem o osiągnięciu przez strony stanowczego porozumienia co do woli zawarcia umowy najmu o treści wynikającej z uzgodnionego dokumentu.
Wydanie lokalu nastąpiło zatem na podstawie uzyskanego przez strony konsensu, nawet jeśli początkowo został on wyrażony jedynie w formie ustnej lub dorozumianej. Obie strony oświadczyły bowiem, że mają wolę zawarcia umowy najmu i że zostanie ona zawarta w formie pisemnej, przy czym jeden z podpisów zostanie złożony nieco później. Nie można zatem twierdzić, że okres między osiągnięciem tego porozumienia a formalnym podpisaniem umowy przez drugiego członka zarządu powoda miał charakter bezumowny z uwagi na to, że strony nie złożyły jeszcze żadnego oświadczenia woli.
Jest to o tyle istotne, że już tylko na podstawie takich uzgodnień między stronami doszło do wydania przedmiotowego lokalu na rzecz pozwanego. W tym zakresie pozwany niezasadnie kwestionował ważność umowy (fakt jej zawarcia lub jej skuteczność) z powołaniem się na brak sporządzenia wspomnianego wcześniej protokołu zdawczo – odbiorczego. Wprawdzie z § 3 umowy stron istotnie wynikało, że taki protokół powinien zostać sporządzony, ale wbrew pozwanemu brak jego sporządzenia nie miał istotnego znaczenia ani dla oceny, czy doszło do zawarcia umowy najmu, ani na jej ważność. Umowa najmu jest bowiem zaliczana do umów o charakterze konsensualnym, do których zawarcia dochodzi przez samo osiągnięcie porozumienia przez strony (łac. consensus). Takie porozumienie zostało zaś – jak wcześniej wyjaśniono – osiągnięte przez strony już w dniu 10 września 2014 r. co najmniej w formie ustnej, a następnie także w formie pisemnej, do czego doszło najpóźniej z chwilą podpisania umowy przez drugiego członka zarządu powoda.
Sporządzenie protokołu zdawczo – odbiorczego nie stanowiło więc przesłanki ważności lub skuteczności przedmiotowej umowy najmu. Można mu nadawać znaczenie jedynie faktyczne, zwłaszcza dowodowe, upatrując w nim zgodnego potwierdzenia przez strony faktu wydania (przekazania) spornego lokalu pozwanemu przez powoda, a także stanu fizycznego (technicznego) tego lokalu w tej chwili.
Nie oznacza to jednak, że nawet wbrew takiemu uzgodnieniu w ogóle nie mogło dojść do faktycznego przekazania pozwanemu spornego lokalu bez sporządzenia takiego protokołu. Była to bowiem wyłącznie kwestia faktyczna. Z tego zaś punktu widzenia w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego nie ulega najmniejszej wątpliwości, że już w dniu 10 września 2014 r. pozwany otrzymał od pracownika powoda K. M. (1) klucze od powyższego lokalu, uzyskując w ten sposób możliwość korzystania z niego bez ograniczeń lub ingerencji ze strony powoda, a w konsekwencji stał się on posiadaczem tego lokalu.
Nie można więc przyjąć w ślad za twierdzeniami pozwanego w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji i w apelacji, że skoro nie doszło do protokolarnego wydaniu mu przedmiotowego lokalu, to w ogóle nie nastąpiło skuteczne zawarcie umowy, czyli używając jego sformułowań – nie doszło do skutecznego nawiązania umowy najmu. Taki pogląd mógłby zostać zaaprobowany jedynie wtedy, gdyby umowa najmu miała charakter realny, uzależniony od faktycznego wydania przedmiotu najmu najemcy do używania. Skoro jednak umowa najmu ma charakter konsensualny, to taka okoliczności i przytoczona na jej poparcie argumentacja pozwanego pozbawione są prawnej doniosłości w tej sprawie.
W świetle powyższych rozważań stwierdzić należy, że decydujące znaczenie dla oceny zasadności żądania powoda miały dwie okoliczności: po pierwsze to, że pozwany niewątpliwie otrzymał przedmiotowy lokal od powoda we władanie już w dniu 10 września 2014 r. i po wtóre to, że w okresie, w którym pozwany już władał tym lokalem, niewątpliwie doszło w nim do pożaru, spowodowanego co najmniej wskutek nieostrożnego obchodzenia się przez niego lub osoby, którymi on posługiwał się i za które ponosi odpowiedzialność, z narzędziami elektrycznymi, w wyniku czego doszło do zaprószenia ognia w tym lokalu.
W tym zakresie wskazać należy, że z zebranego materiału dowodowego, a mianowicie nie tylko z zeznań świadka K. M., ale także z zeznań świadka G. H. (1), będącego najemcą innego lokalu w tym samym budynku, w którym prowadził on warsztat samochodowy, a którego zeznania w ogóle nie są kwestionowane przez pozwanego w apelacji, wynika, że pozwany po otrzymaniu przedmiotowego lokalu w posiadanie rozpoczął w nim prace remontowo – adaptacyjne na potrzeby swojej działalności. W tym kontekście zauważyć jednocześnie można, że pozwany zajmował w tej kwestii dość niekonsekwentne stanowisko, ponieważ z jednej strony zaprzeczał, aby w dniu 10 września 2014 r. w ogóle otrzymał lokal w posiadanie, a z drugiej strony twierdził, że nawet jeśli otrzymał wtedy ten lokal, to pojawiał się w nim jedynie w celu zapoznania się z jednego stanem i zorientowania się, jakie prace adaptacyjne trzeba w nim wykonać. W szczególności wskazywał, że w dniu 22 września 2014 r., w którym doszło do przedmiotowego pożaru, pojawił się w tym lokalu wraz z towarzyszącymi mu osobami jedynie w celu oceny stanu lokalu ewentualnie jego zabezpieczenia z uwagi na wybitą szybę. Z zeznań wspomnianego wyżej świadka G. H. wynika jednak, że już po kilku dniach od otrzymania kluczy do spornego lokalu pozwany prowadził w nim intensywne prace, ponieważ słyszał w swoim lokalu, sąsiadującym z lokalem pozwanego przez ścianę, odgłosy prac remontowych, w szczególności szlifierek i innych podobnych narzędzi.
Jest to o tyle istotne, że do pożaru w lokalu zajmowanym przez pozwanego doszło wskutek używania narzędzi elektrycznych. W tym zakresie pozwany zarzucił w apelacji naruszenie art. 361 § 1 k.c. przez przyjęcie, że normalnym następstwem używania narzędzi elektrycznych, w szczególności szlifierki, jest spowodowanie pożaru, ale taki zarzut jest chybiony. Można oczywiście zgodzić się z tym, że samo używanie takich narzędzi nie musi doprowadzić do powstania pożaru, ale pozwany upraszcza ten problem i przedstawia go tendencyjnie. W tym wypadku nie chodzi bowiem o to, że samo używanie przez niego narzędzi elektrycznych spowodowało powstanie pożaru w przedmiotowym lokalu, ale o to, doszło do niego z powodu wadliwego sposobu używania takich narzędzi przez pozwanego lub osoby, które przebywały w tym lokalu za jego zgodą i w jego interesie.
Z zebranego materiału dowodowego wynika bowiem, że doszło do tego wskutek nieostrożnego posługiwania się narzędziami elektrycznymi, czy to z uwagi na nieuwzględnienie właściwości konkretnego lokalu, w szczególności znanej – mimo zaprzeczania temu – pozwanemu okoliczności, że w tym lokalu poprzednio była prowadzona stolarnia wraz z lakiernią, czy to z uwagi na niestaranne obchodzenie się z narzędziami elektrycznymi, w szczególności – co ponownie wynika z zeznań świadka G. H. – przez pozostawienie lokalu bez dozoru podczas opuszczenia go na krótką przerwę na tzw. papierosa, podczas której pozwany i towarzyszące mu osoby wyszły z lokalu, a w tym czasie doszło do powstania i rozprzestrzenienia się ognia zaprószonego podczas używania szlifierki w pomieszczeniu podatnym na pożar (wskutek upadania iskier podczas pracy szlifierki na łatwopalne materiały).
Wbrew pozwanemu, nie chodzi więc o stwierdzenie, że normalnym skutkiem używania narzędzi elektrycznych (np. szlifierki) jest spowodowanie pożaru, lecz o nieprawidłowy sposób używania takich narzędzi. Inaczej mówiąc, nie chodzi o to, że używanie narzędzi elektrycznych zawsze musi prowadzić do powstania pożaru, lecz o to, że może do tego dojść w razie niewłaściwego lub nieostrożnego posługiwania się takimi narzędziami. W tym zakresie nie ulega zaś najmniejszym wątpliwościom, że w związku z nieostrożnym postępowaniem pozwanego (osób działających w jego imieniu) podczas posługiwania się narzędziami elektrycznymi doszło do powstania ognia w przedmiotowym lokalu, który nie został w porę zauważony i rozprzestrzenił się, doprowadzając do pożaru, który spowodował zniszczenie tego lokalu, czyli doprowadził do wyrządzenia szkody, której naprawienia powód domaga się w rozstrzyganej obecnie sprawie.
Powyższe okoliczności, tj. wydanie przedmiotowego lokalu pozwanemu i spowodowanie pożaru w tym lokalu przez pozwanego lub osoby, za które ponosi on odpowiedzialność, w okresie, w którym władał on w/w lokalem, są wystarczające do przyjęcia jego odpowiedzialności wobec powoda w zakresie objętym niniejszą sprawą. Pozwany pozostaje w błędnym przekonaniu, że dla jego odpowiedzialności w tej sprawie mogłaby mieć merytoryczne znaczenie podstawa prawna władania przez niego spornym lokalem, eksponując, że w dacie pożaru nie był jeszcze najemcą lokalu, lecz co najwyżej biorącym ten lokal w użyczenie.
Podkreślić można, że nawet gdyby hipotetycznie aprobować jego stanowisko w tej kwestii, opierające się na tym, że skoro czynsz najmu miał być płatny dopiero od października 2014 r., a umowa najmu została podpisana przez drugiego członka zarządu powoda już po tym, jak doszło do przedmiotowego pożaru, w związku z czym nie może być mowy o istnieniu między stronami stosunku najmu w dacie tego pożaru, to i tak nie zwalniałoby go to z odpowiedzialności wobec powoda za zniszczenie przedmiotowego lokalu, do którego niewątpliwie doszło w okresie, w którym znajdował się on w jego władaniu. Wziąć bowiem trzeba pod uwagę, że nie tylko z przepisów o umowie najmu (zob. art. 675 § 1 k.c.), ale również z przepisów o umowie użyczenia (art. 714 k.c.) wynika, że biorący do używania jest odpowiedzialny za jej przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy (…), a w art. 718 k.c. wprost wskazano, że po zakończeniu użyczenia biorący do używania obowiązany jest zwrócić użyczającemu rzecz w stanie niepogorszonym, jednak nie ponosi odpowiedzialności za zużycie rzeczy będące następstwem prawidłowego używania. Także w art. 719 k.c. jest mowa o roszczeniach użyczającego przeciwko biorącemu do używania m. in. o naprawienie szkody za uszkodzenie lub pogorszenie rzeczy.
Oznacza to, że biorący rzecz do używania generalnie powinien używać jej w sposób odpowiadający jej właściwościom lub przeznaczeniu oraz ponosi wobec użyczającego odpowiedzialność za jej uszkodzenie lub pogorszenie, jeśli wynika ono w szczególności z używania rzeczy w sposób sprzeczny z jej właściwościami lub przeznaczeniem. Inaczej mówiąc, biorący do używania, podobnie jak najemca, ma obowiązek wydać rzecz w stanie niepogorszonym.
Zresztą, nawet gdyby przyjąć pogląd jeszcze dalej idący i uznać, że w chwili, kiedy doszło do pożaru, w wyniku którego nastąpiło uszkodzenie przedmiotowego lokalu, między stronami w ogóle nie istniał jeszcze jakikolwiek stosunek umowny (najem lub użyczenie), to nie oznaczałoby to, że pozwany w konsekwencji zwolniony jest od odpowiedzialności wobec powoda za spowodowanie uszkodzenia tego lokalu w okresie, w jakim znajdował się on w jego posiadaniu. W takim wypadku podstawę jego odpowiedzialności ostatecznie mogłyby stanowić przepisy o czynach niedozwolonych, skoro z jego winy doszło do uszkodzenia rzeczy należącej do powoda. Skoro bowiem pozwany korzystał z tego lokalu w taki sposób, który doprowadził do pożaru, w następstwie którego lokal uległ uszkodzeniu na kwotę odpowiadającą uwzględnionemu przez Sąd Okręgowy roszczeniu, to nie można uznać, że nie ponosi on z tego tytułu jakiejkolwiek odpowiedzialności.
W konsekwencji dla powstania jego odpowiedzialności odszkodowawczej wo-bec powoda nie ma istotnego znaczenia, czy jej podstawę stanowiłyby przepisy o najmie, czy przepisy o użyczeniu, czy w końcu nawet przepisy o czynach niedozwolonych. W związku z tym nieistotne były zarzuty dotyczące naruszenia art. 65 k.c. przez rzekome dokonanie błędnej wykładni umowy między stronami i niezasadne zakwalifikowanie jej jako umowy najmu zamiast umowy użyczenia. Kwestia ta nie mogłaby bowiem skutkować zwolnieniem pozwanego z odpowiedzialności wobec powoda za zniszczenie przedmiotowego lokalu. Decydujące znaczenie ma prawidłowo ustalona przez Sąd Okręgowy przyczyna zniszczenia tego lokalu, polegająca na tym, że pozwany lub osoby, za które ponosi on odpowiedzialność, nieostrożnie posługiwały się narzędziami elektrycznymi, używanymi do prac w tym lokalu (abstrahując nawet od celu i charakteru tych prac, a mianowicie, czy chodziło o prace adaptacyjne na potrzeby działalności zamierzonej przez pozwanego, czy jedynie o zabezpieczenie lokalu przez osobami trzecimi), wskutek czego doprowadziły do pożaru, w wyniku którego ten lokal uległ zniszczeniom opisanym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Konkludując, skoro doszło do wydania przedmiotowego lokalu pozwanemu i do uszkodzenia tego lokalu przez pozwanego w okresie, w jakim władał on tym lokalem, to ma on obowiązek naprawienia wyrządzoną powodowi szkody, której wysokość została ustalona przez Sąd Okręgowy na podstawie opinii biegłego sądowego A. M., która w gruncie rzeczy nawet nie jest kwestionowana przez pozwanego w apelacji.
Przyjmując ponadto, że wbrew pozwanemu przesłanki ważności lub skuteczności umowy najmu nie stanowiło protokolarne przekazanie mu przedmiotu najmu, stwierdzić należy, że pozwany niezasadnie z powołaniem się na zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., art. 231 k.p.c. oraz art. 659 § 1 k.p.c. kwestionował istnienie po jego stronie obowiązku zapłaty czynszu najmu za okres, w jakim strony były związane umową najmu, tj. do jej rozwiązania przez powoda ze skutkiem natychmiastowym bez zachowania okresu wypowiedzenia z uwagi na zaleganie pozwanego z zapłatą czynszu. Pozwany nie może bowiem odnosić korzyści z tego, że zanim doszło do rozpoczęcia okresu, za który zgodnie z umową stron powinien płacić czynsz (czyli przed dniem 1 października 2014 r.), doprowadził on do zniszczenia przedmiotu najmu w takim stopniu, który co do zasady uniemożliwiał korzystanie z tego lokalu zgodnie z treścią zawartej między stronami umowy. W ustalonych w sprawie okolicznościach pozwany miał bowiem nie tylko obowiązek naprawienia lokalu (przywrócenia go do stanu poprzedniego, tj. z chwili zawarcia umowy), ale również płacenia umówionego czynszu. Wobec tego również w tym zakresie apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że apelacja pozwanego nie opierała się na usprawiedliwionych podstawach, ponieważ ani zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, ani zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego nie odnosiły się do okoliczności, które mogłyby mieć istotne znaczenie dla dokonania takich ustaleń faktycznych, które zgodnie ze stanowiskiem pozwanego mogłyby prowadzić do przyjęcia wniosków prawnych, z których wynikałoby, że nie ponosi on wobec powoda odpowiedzialności odszkodowawczej za spowodowanie pożaru, w wyniku którego doszło do uszkodzenia przez niego lokalu należącego do powoda. Nie ma także uzasadnionych podstaw do zwolnienia pozwanego z obowiązku zapłaty czynszu najmu, za okres w którym strony były związane umową najmu przedmiotowego lokalu.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację oraz odpowiednio do wyniku sporu w tej instancji obciążył pozwanego kosztami postępowania apelacyjnego na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 109 k.p.c. oraz art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji.
Dodano: 1 lutego 2018 , Opublikował(a): Karolina Najda