Source: http://aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=komornicy&id=2077
Timestamp: 2019-04-19 18:38:50
Legal References Found: art. 49
 art. 760
 art. 53
 art. 770
 art. 805
 art. 50
 art. 154
 art. 154
 art. 226
 art. 333
 art. 297
 art. 49
 art. 51
 art. 49
 art. 33
 art. 98
 art. 233

Document Content:
Aferyprawa - Wniosek Zbigniewa Kękuś Komornika Sądowego Kraków Krowodrza Rafała Nowickiego de Poraj o
Aferyprawa.com Komornicy Wniosek Zbigniewa Kękuś Komornika Sądowego Kraków Krowodrza Rafała Nowickiego de Poraj o
AFERY PRAWA OSZUSTWA SĘDZIÓW HANNA NOWICKA DE PORAJ PAWEŁ WICHEREK I RESZTA TEGO BADZIEWIA
odstąpienie od egzekucji kwoty 200zł.
Zbigniew Kękuś Kraków, 29 maja 2008r.
dla Krakowa Krowodrzy
Sygn. akt III KMS 201/08
3. Państwo: Bogdan Borusewicz, Krystyna Bochenek, Zbigniew Romaszewski, Marek Ziółkowski - Marszałek i Wicemarszałkowie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
4. Panowie: Bronisław Komorowski, Jarosław Kalinowski, Stefan Niesiołowski, Krzysztof Putra, Jerzy Szmajdziński – Marszałek i Wicemarszałkowie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
8. Pan Ryszard Kalisz, Przewodniczący Sejmowej Komisji Praw Człowieka, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
9. Pan Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich RP, al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa
19. Pan Jerzy Urban – Redaktor Naczelny, „Nie”, ul. Słoneczna 25, 00-789 Warszawa
20. Pan Andrzej Urbański - Prezes Telewizja Polska S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa
21. Pan Piotr Walter - Prezes Zarządu TVN, ul. Wiertnicza 166, 02-952 Warszawa
22. Pan Paweł Woldan - Redaktor Naczelny „Angora”, ul. Piotrkowska 94, 90-103 Łódź
23. Internetowe strony Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.majewski.nazwa.pl/zgsopo oraz strony: www.majewski.nazwa.pl/zgsopo/kekus, www.zgsopo.z.pl, www.zgsopo.pl, www..zkekus.pl.
24. SSR Elżbieta Jabłońska-Malik, Prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, ul. Przy Rondzie 7, 30-965 Kraków
25. SSO Maja Rymar, Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków
Odpowiedź na Wezwanie Dłużnika z dnia 25.05.2008r. /Załącznik 1/ oraz Zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego z dnia 25.04.2008r. /Załącznik 2/.
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi oświadczenia komornika Rafała Nowickiego de Poraj, że sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie Hanna Nowicka de Poraj, która usiłowała uczynić mnie przestępcą, nie jest jego małżonką, krewną lub powinowatą w linii prostej, krewną boczną do czwartego stopnia i powinowatą boczną do drugiego stopnia.
Wniosek - jeśli sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie Hanna Nowicka de Poraj, która usiłowała uczynić mnie przestępcą jest małżonką, krewną lub powinowatą w linii prostej, krewną boczną do czwartego stopnia i powinowatą boczną do drugiego stopnia komornika Rafała Nowickiego de Poraj - o wyłączenie, na podstawie art. 49 kpc, komornika Rafała Nowickiego de Poraj od rozpoznawania sprawy do sygn. akt III KMS 201/08.
Wniosek o odebranie od asesora Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, Wydział III Rodzinny i Nieletnich, Pawła Wicherek pisemnego oświadczenia – oraz doręczenie mi jego odpisu z pieczęcią potwierdzającą za zgodność z oryginałem na każdej ze stron – wyjaśniającego, na jakiej podstawie uznał podczas posiedzenia, które prowadził w dniu 31 sierpnia 2006r. – skoro tak napisał w uzasadnieniu do wydanego przez niego w tym dniu wyroku - że moja sytuacja materialna jest bardzo dobra.
Niech wyjaśni asesor Paweł Wicherek, z jakich korzystał materiałów dowodowych, uzasadniających jego stanowisko, które przedstawił jako uzasadnienie dla ustalenia tzw. wpisu ostatecznego, którym mnie obciążył, w maksymalnej wysokości – Załącznik 4.
Czy posiadał asesor P. Wicherek aktualne zaświadczenia i/lub moje oświadczenia o:
a. moim zatrudnieniu
b. moich dochodach
c. moich wydatkach.
Wniosek o odstąpienie od egzekucji ode mnie kwoty 200 /słownie: dwieście/ złotych
Wniosek o konsultację stanowiska w sprawie wniosku przedstawionego w p. 5 niniejszego pisma z Prezesem Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, sędzią Elżbietą Jabłońską-Malik oraz jej przełożoną, Prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzią Mają Rymar.
„Egzekucja została skierowana zgodnie z wnioskiem wierzyciela do: ruchomości, wierzytelności, wynagrodzenia, świadczeń emerytalnych, rachunku bankowego. (…) Organ egzekucyjny może zarządzić otworzenie mieszkania oraz innych pomieszczeń, a ponadto może przeszukać odzież, którą Pan/Pani lub inne osoby mają na sobie (art. 814 kpc)”
Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy, Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 201/08, Zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego z dnia 25.04.2008r. – Załącznik 2
Z pewnością zaskoczy Pana lista Adresatów kopii mego niniejszego pisma.
Demoralizacja asesora Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Pawła Wicherek jest wszak tak ogromna i oczywista, a zarazem tak chroniona przez jego przełożonych, że postanowiłem zaprezentować jego przypadek przedstawicielom najwyższych władz oraz mediów jako ilustrację patologii trawiącej wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.
Niniejsze pismo, załączone doń dokumenty pokazują, jak nieograniczona jest władza asesora – w tym przypadku Pawła Wicherek – nad obywatelem, utrzymującym asesora z płaconych przezeń podatków, jak absolutnie bezkarnie lekceważyć może początkujący w zawodzie prawnik jego, jako przedstawiciela władzy ustawowe obowiązki.
Niniejsze pismo oraz załączone doń dokumenty pokazują także, jak doskonale zorganizowanym aparatem przymusu wobec obywatela dysponuje państwo.
Przełożeni asesora Pawła Wicherek złożyli wniosek o skierowanie egzekucji do – między innymi – mojego konta i – jak mówią młodzi – mam „wtopione”.
Pan komornik zabierze sobie z mojego konta zasądzone w przedstawionych w niniejszym piśmie okolicznościach przez asesora P. Wicherek 200zł, a do tego jeszcze – patrz: Załącznik 2 - dodatkowe, poza ustawowymi, koszty egzekucyjne, do wysokości 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, wynoszącego obecnie 2.059, 92zł.
Jeśli Pan zechce może Pan dodatkowo nałożyć na mnie karę grzywny.
Ciekaw jestem, czy się zmieszczę w kwocie łącznej 3.000 /słownie: trzy tysiące/zł.
Ależ będę miał wkład w Pana status materialny oraz bogactwo Rzeczypospolitej Polskiej.
Zarobionej na mnie „marży”, przekraczającej może nawet 1500%, którą Pan podzieli z budżetem państwa, mogą wymiarowi sprawiedliwości pozazdrościć prywatni właściciele najbardziej dochodowych biznesów.
Zamiast przegonić – jako absolutnie nie rokującego na, w przyszłości, sprawiedliwego, bezstronnego i rzetelnego sędziego – gdzie przysłowiowy pieprz rośnie asesora Pawła Wicherka z Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, władze tego Sądu angażują na potrzeby egzekucji jego wyroku Policję, a następnie Pana, komornika, straszącego mnie pobraniem ode mnie dodatkowych, poza ustawowymi, kosztów egzekucji.
A bierz Pan.
To wręcz zabawne, ale asesor Paweł Wicherek nie podjął żadnych działań w celu ustalenia mej rzeczywistej sytuacji materialnej na dzień wydania przez niego wyroku, tj. 31 sierpnia 2006r., z jemu tylko znanych względów uznał, że jest ona bardzo dobra, na tej podstawie ustalił wpis ostateczny w maksymalnej wysokości, co skutkuje nałożonym na mnie obowiązkiem dopłaty 200 zł i celem egzekucji ode mnie tych 200 zł:
Wysłano do mnie policjanta z poleceniem wręczenia mi wezwania do uiszczenia w.w. kwoty.
Zaangażowano komornika, który grozi mi między innymi:
a. nałożeniem na mnie kary grzywny
b. obciążeniem mnie ustawowymi kosztami egzekucji
c. naliczeniem dodatkowych (poza ustawowymi) kosztów egzekucyjnych do wysokości 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (wynoszącego obecnie 2059,92).
d. przeszukaniem odzieży, którą mam na sobie.
Tylko niech mnie Pan – uprzejmie proszę - nie gilga pod pachami i w kroczu, gdy mnie Pan będzie przeszukiwał, mogę niechcący machnąć ręką lub nogą, co w urządzonym na mnie polowaniu mogło by się skończyć zarzutem o pobicie funkcjonariusza publicznego w czasie pełnienia przez niego obowiązków służbowych.
Dokonując bardzo gruntownej oceny dowodów, prawidłowo rozumując, tj. wyciągając właściwe wnioski na podstawie posiadanego przeze mnie materiału dowodowego ustaliłem że niedopełnienie przez asesora Pawła Wicherek jego ustawowych, stanowionych przepisami Kodeksu Postępowania Cywilnego obowiązków i w następstwie obrazy przez niego przepisów obowiązującego prawa egzekucja ode mnie – albowiem jej dobrowolnie nie wpłacę - kwoty 200zł, kosztować mnie może kilka tysięcy złotych.
Nie mówiąc o kosztach społecznych, związanych z zaangażowaniem przez zarządzany przez SSR Elżbietę Jabłońską-Malik Sąd Policji w egzekucję ode mnie w.w. kwoty.
Czy nie uważa Pan, że to jakaś forma terroru ze strony funkcjonariuszy publicznych wobec obywatela. Terroru … w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, jaką ci wobec mnie reprezentują.
„Terroryzm”, przypomnę, to: «działania pojedynczych osób lub grup usiłujących za pomocą aktów terrorystycznych wymusić na rządach państw określone ustępstwa»
Asesor , Paweł Wicherek razem z jego przełożonymi usiłuje za pomocą Policji i komornika wymusić na mnie ustępstwo i zmusić mnie do wpłacenia kwoty 200zł.
Z terrorystami – jak pokazują liczne doświadczenia – nawet tymi najgroźniejszymi, można negocjować.
Z funkcjonariuszami publicznymi, mającymi wsparcie innych funkcjonariuszy publicznych, nie.
Na tym właśnie polega różnica między budzącymi powszechny strach i przerażenie terrorystami, a … sprawiedliwymi, bezstronnymi sędziami i asesorami, jak dysponujący doskonale zorganizowanym aparatem przymusu, wykorzystywanym przeciwko mnie celem wymuszenia na mnie ustępstwa, asesor Paweł Wicherek. Niedługo niezależny, niezawisły, nieusuwalny sędzia.
A może - nie daj Boże mieszkańcom Krakowa i okolic – już sędzia, już po zakończonym zdaniem: „Tak mi dopomóż Bóg” sędziowskim ślubowaniu … .
Co z wyrośnie z asesora Pawła Wicherek, co z niego wyrośnie, jeśli zamiast dyscyplinarnie wyrzucony z Sądu, osiągnie sukces w postaci wyegzekwowania przez Pana ode mnie kwoty 200zł oraz pozostałej kwoty, związanej z egzekucją. Jakże będzie to demoralizujący przykład dla wszystkich innych asesorów, sędziów.
Ile bym nie miał zapłacić za fanaberie asesora Pawła Wicherek, z wielką radością obserwuję, z jaką zajadłością, zaciętością Paweł Wicherek i jego przełożeni walczą ze mną.
Opłatę, jaką Pan ode mnie pobierze, bez względu na jej wysokość, potraktuję wyłącznie jak … cenę biletu, za przedstawienie, które odgrywają przede mną, demonstrując mi ich wobec mnie … „siłę” /J/ asesor Paweł Wicherek i jego przełożeni, obnażając przede mną i obywatelami Rzeczypospolitej, co też sobą – reprezentując wobec mnie Rzeczpospolitą Polską – prezentują.
W dniu 23 maja 2008r. doręczono mi przesyłką listową poleconą:
Podpisane przez Pana „WEZWANIE DŁUŻNIKA do stawienia się w kancelarii komornika z dnia 25 kwietnia 2008r.” – Załącznik 1.
Podpisanie przez Pana „ZAWIADOMIENIE O WSZCZĘCIU POSTĘPOWANIA EGZEKUCYJNEGO z tytułu egzekucji należności sądowych” – Załącznik 2.
Oto treść wyżej wymienionych, wydanych przez Pana dokumentów:
” Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Rafał Nowicki de Poraj /adres – ZKE/ sygn. Akt III KMS 201/08 Kraków, dnia 25.04.2008r., Kękuś Zbigniew /adres – ZKE/ WEZWANIE DŁUŻNIKA do stawienia się w kancelarii komornika.
Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy działając na podstawie wniosku wierzyciela Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy 31-547, ul. Przy Rondzie 7 oraz tytułu wykonawczego Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, z dnia 31.08.2006 sygn. akt III RC 480/04/K Sądu Okręgowego w Krakowie, z dnia 30.10.2007r. sygn. akt XI 1 Ca 51-07 o egzekucję świadczeń pieniężnych na postawie art. 760 i 761 wzywa Pana/ią, jako dłużnika do osobistego stawienia się w kancelarii komornika znajdującej się w Krakowie przy al. Pokoju 29/B/48 w celu złożenia wyjaśnień w prowadzonej przeciwko Panu/Pani sprawie egzekucyjnej o sygn. akt j.w. oraz w celu ustalenia sposobu spłaty roszczenia.
Na wezwanie należy stawić się w terminie 7 dni od daty jego otrzymania. Należy zabrać ze sobą dowód osobisty lub inny dokument stwierdzający tożsamość i inne dokumenty mogące mieć znaczenie w sprawie.
Kasa czynna jest w godzinach pracy kancelarii od poniedziałku do piątku od 8:00 do 15:00. Komornik przyjmuje strony wyłącznie we wtorki od 14:00 do 17:00 oraz w piątki od 9:00 do 12:00.
Niezastosowanie się do powyższego wezwania spowoduje wszczęcie procedury zmierzającej do poszukiwania i ustalenia Pana/Pani majątku lub źródeł utrzymania, co będzie skutkowało naliczeniem dodatkowych (poza ustawowymi) kosztów egzekucyjnych do wysokości 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (wynoszącego obecnie 2059,92). Podstawa prawna art. 53 Ustawy o Komornikach Sądowych i Egzekucji (Dz. U. 167/2006 ze zm. Dz. U. 112/2007) Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj – podpis nieczytelny ZKE
Dowód: Załącznik 1: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt: III KMs 201/08, Wezwanie Dłużnika z dnia 25.04.2008r.
” Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Rafał Nowicki de Poraj /adres – ZKE/ sygn. Akt III KMS 201/08 Kraków, dnia 25.04.2008r., Kękuś Zbigniew /adres – ZKE/ - ZAWIADOMIENIE O WSZCZĘCIU POSTĘPOWANIA EGZEKUCYJNEGO z tytułu egzekucji należności sądowych.
Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy zawiadamia, że przeciwko P.T. na wniosek wierzyciela:
Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy /adres – ZKE/ zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułu wykonawczym /należało napisać Panie Komorniku … „tytułu wykonawczego” – jakiego? … wykonawczego – jeśli chce mnie Pan pozbawić kwoty do 2.059,92zł, plus ustawowe koszty egzekucji, a w dodatku nałożyć na mnie grzywnę, celem egzekucji ode mnie kwoty 200zł niechże Pan sam świadczy mi usługi o najwyższej jakości i przynajmniej poprawnie po polsku pisze. Doprawdy wstyd Panie komorniku. Niech Pan sobie – sugeruję - wprowadzi w komputerze wzory wydawanych przez Pana dokumentów. Nie będzie Pan ich musiał za każdym razem redagować na nowo, popełniając przy tym kompromitujące Pana błędy. Niech Pan poprosi, aby ktoś Panu w tym dopomógł, skoro sam Pan nie potrafi dobrze pisać w języku ojczystym. Powyższej porady udzielam Panu bezpłatnie. Mam też ogromną nadzieję, że nie złoży Pan zawiadomienia o Pana przeze mnie znieważeniu i/lub zniesławieniu. Fakty świadczą same za siebie i wystawiony przez Pana dokument niezbicie dowodzi, że dobrze pisać po polsku Pan nie potrafi. Wygląda na to natomiast, że dobrze Pan zarabia. Niech Pan zatem – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości - zainwestuje w siebie – ZKE/: Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, z dnia 31.08.2006r sygn. akt III RC 480/04/K oraz Sądu Okręgowego w Krakowie, z dnia 30.10.2007 sygn. akt Ca 51/07 w celu wyegzekwowania od P.T. jako dłużnika następujących należności: 1. koszty postępowania i procesu 200.00-zł.
Do powyższych kwot zostaną doliczone koszty postępowania egzekucyjnego w związku z art. 770 kpc i ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U. Nr 133/97, ze zm. Dz.U. Nr 130/01, ze zm. Dz.U. 112/07)
Egzekucja została skierowana zgodnie z wnioskiem wierzyciela do ruchomości, wierzytelności, wynagrodzenia, świadczeń emerytalnych, rachunku bankowego.
Zawiadomienie doręcza się stosownie do art. 805 kpc - Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj – podpis nieczytelny ZKE
Dowód: Załącznik 2: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt: III KMs 201/08, Zawiadomienie z dnia 25.04.2008r. o wszczęciu postępowania egzekucyjnego
Pragnę nadmienić, że nazwisko Nowicki de Poraj jest mi doskonale znane. Nosi je sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Hanna Nowicka de Poraj.
Sędzia H. Nowicka de Poraj niedawno, razem z kilkunastoma sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, usiłowała uczynić mnie przestępcą.
Wcześniej, w dniu 6 kwietnia 2005r. SSA Hanna Nowicka de Poraj, jako przewodnicząca składu sędziowskiego Sądu Apelacyjnego w Krakowie rozpoznała moje dwa zażalenia wydane w związku z prowadzoną przez Sąd Okręgowy w Krakowie sprawą z mojego powództwa o rozwód – sygn. akt XI CR 603/04.
Sędzia Hanna Nowicka de Poraj, jako przewodnicząca składu sędziowskiego rozpoznała i oddaliła postanowieniem z dnia 6 kwietnia 2005r. moje dwa zażalenia na postanowienia sędzin Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego prowadzących lub zaangażowanych w w.w. sprawę z mojego powództwa o rozwód:
a. zażalenie na postanowienie SSO Teresy Dyrga o nałożeniu na mnie podczas posiedzenia, które prowadziła w dniu 11 października 2004r. kary grzywny w kwocie 600 /słownie: sześćset/ zł.
b. zażalenie na postanowienie SSO Agnieszki Oklejak, SSO Jadwigi Osuch, SSO Danuty Kłosińskiej z soboty, 20 listopada 2004r. o oddaleniu mego wniosku o wyłączenie SSO Teresy Dyrga.
Sędzia Teresa Dyrga nałożyła na mnie postanowieniem wydanym podczas posiedzenia, które w w.w. sprawie o rozwód prowadziła w dniu 11.10.2004r. karę grzywny w kwocie 600zł. SSO Teresa Dyrga prowadziła rozprawę w dniu 11.10.2004r., będąc wyłączoną z mocy ustawy.
Postanowieniem z dnia 2 września 2004r. koleżanki sędziny SSO Teresy Dyrga, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Lilianna Siedlarz-Kapera, SSO Jadwiga Osuch oddaliły mój wniosek z dnia 30 sierpnia 2004r. o wyłączenie SSO Teresy Dyrga.
Pismem z dnia 16 września 2004r. złożyłem zażalenie na w.w. postanowienie koleżanek sędzin SSO T. Dyrga z dnia 2 września 2004r.
Moje w.w. zażalenie z dnia 16.09.2004r. zostało rozpoznane przez Sąd Apelacyjny w Krakowie dopiero w dniu 17 listopada 2004r.
Od dnia 16 września 2004r. do dnia 17 listopada 2004r. stanowionym przepisami art. 50, 51Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego obowiązkiem SSO T. Dyrga było zatem:
- „zawiadomić sąd o podstawie swego wyłączenia i wstrzymać się od udziału w sprawie”
- „spełniać tylko czynności nie cierpiące zwłoki”.
Któż by jednak śmiał nałożyć na SSO Teresę Dyrga jakikolwiek obowiązek … .
SSO Teresa Dyrga oczywiście i rażąco obraziła w.w. przepisy Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego i prowadziła posiedzenie w dniu 11 października 2004r..
Co więcej, podczas tego posiedzenia:
I. Zadośćuczyniła sprzecznemu z moimi prawami obywatelskimi żądaniu pełnomocnika mej żony, adw. Barbary Sczanieckiej i - oczywiście i rażąco obraziwszy przepisy art. 154 Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego – nie dopuściła do uczestnictwa w posiedzeniu zgłoszonej przeze mnie osoby zaufania.
II. Wydała postanowienie o nałożeniu na mnie kary grzywny w kwocie 600 zł.
Skoro SSO T. Dyrga była wyłączona w dniu 11.10.2004r. z mocy ustawy, a jej obowiązkiem było wstrzymać się od udziału w sprawie i spełniać tylko czynności nie cierpiące zwłoki, nie wolno jej było prowadzić posiedzenia w dniu 11.10.2004r., w tym nałożyć na mnie kary grzywny.
Po doręczeniu mi zatem postanowienia o nałożeniu na mnie przez SSO Teresę Dyrga kary grzywny, w dniu 25 października 2004r. – tj. w zawitym terminie 7 dni od otrzymania postanowienia – złożyłem na nie zażalenie.
SSO Teresa Dyrga nie przekazała jednak mego zażalenia do rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Krakowie, lecz podczas posiedzenia, które – także będąc wyłączoną z mocy ustawy /patrz: p. b/ – prowadziła w dniu 22 listopada 2004r. wydała wyrok, kończący sprawę z mojego powództwa o rozwód w I instancji.
W dniu 19 listopada 2006r. /piątek/ złożyłem wniosek o wyłączenie SSO Teresy Dyrga.
W uzasadnieniu do niego podałem, że SSO Teresa Dyrga prowadziła w dniu 11 października 2004r. posiedzenie w sprawie z mojego powództwa o rozwód, będąc wtedy wyłączoną z mocy ustawy /patrz: p. a./, a w dodatku nie dopuściła do udziału w niej, zgłoszonej przeze mnie osoby zaufania – art. 154 kpc.
Trzy koleżanki sędziny SSO Teresy Dyrga, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Jadwiga Osuch, SSO Danuta Kłosińska przyszły do pracy w … sobotę 20 listopada 2004r. i wydanym w tym dniu postanowieniem oddaliły mój w.w. wniosek o wyłączenie SSO T. Dyrga.
Konstytucja RP /art. 78/ oraz Ustawa Kodeks Postępowania Cywilnego /art. 394 § 1, p. 4/ dają mi prawo do zaskarżenia postanowienia o oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego.
W Polsce jednak nie Konstytucja i Ustawa stanowią prawo, lecz … SSO Teresa Dyrga.
Pozbawiwszy mnie możności zaskarżenia postanowienia SSO Agnieszki Oklejak, SSO Jadwigi Osuch, SSO Danuty Kłosińskiej z dnia 20.11.2004r. SSO Teresa Dyrga prowadziła posiedzenie w dniu 22 listopada 2004r., podczas którego wydała wyrok, kończący sprawę w I instancji.
Po otrzymaniu w.w. postanowienia koleżanek sędzin SSO T. Dyrga z soboty, 20.11.2004r. złożyłem - w zawitym terminie 7 dni - zażalenie na nie.
Obydwa, wyżej wymienione zażalenia rozpoznawał w dniu 6 kwietnia 2005r., tj. 5 miesięcy, jakie upłynęły od wydania przez SSO T. Dyrga wyroku, kończącego sprawę w I instancji, Sąd Apelacyjny w Krakowie pod przewodnictwem sędzi Hanny Nowickiej de Poraj.
Sędzi H. Nowickiej de Poraj nie przeszkadzało, że SSO Teresa Dyrga kilkukrotnie pozbawiała mnie możności korzystania z moich praw, że prowadziła posiedzenia będąc wyłączoną z mocy ustawy, że będąc wyłączoną z mocy ustawy nałożyła na mnie karę grzywny.
Sędzia H. Nowicka de Poraj – ratując SSO Teresę Dyrga oraz jej wyrok z dnia 22.11.2004r. – oddaliła obydwa moje, wyżej wymienione zażalenia.
Co z pewnością zasługuje na podkreślenie, to fakt, że w wydanych przez nią w dniu 6 kwietnia 2005r. postanowieniach, oddalających moje w.w. zażalenia, pisząc o Teresie Dyrga, jako sędzi i przewodniczącej, SSA Hanna Nowcka de Poraj, zawsze używała dużych liter, tzn. pisała „Sędzia” oraz „Przewodniczący”.
O mnie zawsze pisała natomiast „powód”.
Nie żebym się czuł w ten sposób niedowartościowany, ale prawda, że to wielce wymowne … .
Megalomania, jakiej nie doświadczysz w żadnej innej grupie zawodowej.
Sędzia Hanna Nowickiej de Poraj wykazała ogromną solidarność z sędzią Teresą Dyrga. Nie tylko uratowała ją przed konsekwencjami oczywistej i rażącej obrazy przez SSO T. Dyrga praw konstytucyjnych i ustawowych.
Sędzia Hanna Nowicka de Poraj postanowiła następnie, że uczyni ze mnie przestępcę.
Za … słowa, tj. z przyczyny, która nie jest penalizowana w żadnym cywilizowanym państwie świata.
Sędzia Hanna Nowicka de Poraj zeznawała przeciwko mnie w postępowaniu prowadzonym przeciwko mnie przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan, w następstwie zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstwa z art. 226 § 1 /znieważenie funkcjonariusza publicznego/ i inne, które w dniu 2 lipca 2004r. złożył Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, wyjątkowo nikczemna postać, sędzia Włodzimierz Baran.
Na podstawie zeznań – między innymi – sędzi Hanny Nowickiej de Poraj, prokurator Radosława Ridan wydała w dniu 13 czerwca 2006r. akt oskarżenia przeciwko mnie, w którym napisała m.in.:
”Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Hanny Nowickiej de Poraj /k: 133/ (…). ”
Jak mogła, obroniwszy SSO T. Dyrga i wydany przez nią w przedstawionych wyżej okolicznościach, krzywdzący mnie wyrok, usiłować później uczynić mnie przestępcą, sędzia Hanna Nowicka de Poraj i zeznawać w tym celu – razem zresztą z m.in. SSO T. Dyrga, która nawet ponaglała prokurator R. Ridan do jak najszybszego prowadzenia postępowania przeciwko mnie - w sprawie przeciwko mnie, doprawdy trudno zrozumieć.
Jakby nie usiłowała mnie sędzia Hanna Nowicka de Poraj uczynić przestępcą, bała się jednak konfrontacji ze mną i wyprosiła, aby jej Sąd, który miał prowadzić sprawę karną przeciwko mnie, nie przesłuchiwał w mej obecności.
Potwierdza to inny zapis aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 13 czerwca 2006r.:
”(…) na zasadzie art. 333 § 2 kpk wnoszę o zaniechanie wezwania na rozprawę i odczytanie zeznań świadka Hanny Nowickiej de Poraj albowiem świadek w swoich zeznaniach stwierdza okoliczności, którym oskarżony w wyjaśnieniach nie zaprzeczył, a okoliczności te nie są tak doniosłe, aby koniecznym było bezpośrednie przesłuchanie tego świadka na rozprawie.”
Nie wiem, o jakich wyjaśnieniach pisała prokurator Radosława Ridan skoro ja, przesłuchiwany przez Policję w ramach prowadzonego przez nią postępowania, nie przyznałem się do przedstawionych mi przez nią zarzutów, ponieważ nie ja byłem sprawcą czynów, o których popełnienie ona, nie dopełniając jej obowiązków, stanowionych przepisami art. 297 § 1 kpk, mnie oskarżyła.
Rozumiem, że zgodzi się Pan ze mną, że wobec przedstawionych wyżej okoliczności, w tym zdecydowanie wrogiego wobec mnie zachowania sędzi Hanny Nowickiej de Poraj zachodzą – jeśli ta jest Pana małżonką, krewną lub powinowatą w linii prostej, krewną boczną do czwartego stopnia i powinowatą boczną do drugiego stopnia – okoliczności wskazane w art. 49 kpc, tj.:
”Niezależnie od przyczyn wymienionych w artykule poprzedzającym, sąd wyłącza sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli między nim a jedną ze stron lub jej przedstawicielem zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności sędziego.”
Jak Pan najpewniej wie przepisy o wyłączeniu sędziego mają zastosowanie wobec komorników.
Jeśli sędzia Hanna Nowicka de Poraj jest – na przykład – Pana małżonką, jej oczywista wrogość wobec mnie skutkować może przedstawieniem Panu przez nią żądania obciążenia mnie najwyższymi z możliwych kosztami egzekucji ode mnie kwoty 200zł. W zamiarze osiągnięcia jej celu może Panu odmówić – na przykład – realizacji szeroko rozumianych obowiązków małżeńskich. Na przykład seksu.
I co, będzie Pan wtedy chodził na dziewki sprzedajne /żeby nie było wątpliwości, nie mam nic przeciwko kobietom świadczącym odpłatnie usługi seksualne. Czasem przecież życie je zmusza do takich zachowań. Niektóre sędziny oraz sędziowie też się – jak np. sędzia Hanna Nowicka de Poraj, nie mówiąc o tym, co dla prof. Andrzeja Zolla zrobiła sędzia Izabela Strózik - prostytuują mimo, że z pewnością nie zmuszeni sytuacją życiową do tak dramatycznych wyborów.
A jednak uchodzą za … autorytety moralne i nieskazitelne charaktery J/.
Celem uniknięcia kolejnego zarzutu o znieważenie i/lub zniesławienie, przypomnę, że „prostytuować się” znaczy, między innymi, «wysługiwać się komuś dla pieniędzy lub innych korzyści» i w takim znaczeniu tego czasownika użyłem. Słyszałem, że dziewki sprzedajne, zwane także prostytutkami, świadczą płacącym im honoraria klientom usługi o najwyższej jakości. Ja natomiast utrzymuję z płaconych przeze mnie podatków sędziny, a te nie dość, że mnie przez kilka lat obrażały, na 8 lat pozbawiły mnie kontaktów z moimi dziećmi, zezwalając mi na nie raz na dwa tygodnie w weekendy, nie pozwoliły mi rehabilitować chorego syna, ograbiły mnie z ogromnych kwot, łącznie około 20.000 /słownie: dwadzieścia tysięcy/zł, to jeszcze, na koniec, postanowiły, że uczynią mnie przestępcą.
Sędzia o noszonym także przez Pana nazwisku, Hanna Nowicka de Poraj z Sądu Apelacyjnego w Krakowie ma także – co potwierdzają zacytowane wyżej zapisy aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 13.06.2006r. - w tym swój udział. Kto – trzeba by spytać - stanowi większe zło i zagrożenie społeczne, rzetelnie wykonujące wybrany przez nie zawód prostytutki, zwane także – najczęściej przez, bywa fałszywe, autorytety moralne – k…mi, czy też sędziowie i sędziny, jak te z zarządzanego przez SSO Agnieszkę Oklejak Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie – w tym chroniona przez sędzię Hannę Nowicką de Poraj, SSO Teresa Dyrga - lub dorównujący im nierzetelnością, lekceważeniem przyjętych na siebie obowiązków asesor Paweł Wicherek.
Niech mi Pan nie ma, proszę, za złe, że zgaduję, jaka może być sędzi Hanny Nowickiej de Poraj relacja z Panem, ale … biorę przykład z władzy i nie robię nic innego, ponad to, na co w moim przypadku pozwolił sobie asesor Paweł Wicherek. On też zgadywał … jaka jest moja sytuacja materialna.
O ile jednak moje domniemania nie szkodzą Panu w żaden sposób, to asesora Pawła Wicherek „zgadywanka” miała mnie kosztować 200zł, a obecnie, po Pana, komornika zaangażowaniu w sprawę może nawet kilka tysięcy zł.
Poza tym, moje zgadywanie o tyle jest uprawnione, że – jakkolwiek nie można także wykluczyć, że zbieżność Pana i sędzi Hanny de Poraj nazwisk jest zupełnie przypadkowa - istnieją przesłanki, czyniące moje domniemanie prawdopodobnym. Oboje wszak, Pan i sędzia Hanna Nowicka de Poraj, nosicie Państwo to samo nazwisko, oboje jesteście prawnikami, oboje pracujecie w Krakowie, można zatem, bazując na w.w. faktach domniemywać, że jesteście Państwo małżeństwem. Jakkolwiek może także łączyć Was relacja rodzic-dziecko, itp. Asesor Paweł Wicherek nie posiadał natomiast żadnych materiałów, dowodów, które uprawniały go do zajęcia stanowiska – z jego negatywnymi dla mnie finansowymi i innymi konsekwencjami – że w dniu 31 sierpnia 2006r. moja sytuacja materialna była bardzo dobra.
Może mu o tym adw. B. Sczaniecka powiedziała, ale ta pani nie jest obiektywnym źródłem informacji, a poza tym, co ona może wiedzieć o mojej sytuacji materialnej, jeśli nawet podstawowych przepisów Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego nie zna i kontynuację kariery adwokackiej zawdzięcza wyłącznie jej doskonałym relacjom z Sekretarzem Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, adw. Janem Kuklewiczem, który nie dopuścił, by moją skargę na nią do ORA rozpoznał Rzecznik Dyscyplinarny ORA w Krakowie.
Mojej na adw. B. Sczaniecką skargi do Naczelnej Rady Adwokackiej w ogóle nikt nie rozpoznał.
A pani mecenas B. Szczanieckiej pieniądze zdecydowanie nie śmierdzą, bez względu na metody ich zdobywania.
Nie wiem, jakie korzyści osiągnąć miała sędzia Hanna Nowicka de Poraj z uczynienia mnie przestępcą, ale jej osobistym zaangażowaniem w sprawę przeciwko mnie, w tym złożonymi przez nią zeznaniami potwierdziła, że ze znanych jej przyczyn ogromnie jej na tym zależało. Szkoda tylko, że zabrakło odwagi sędzi H. Nowickiej de Poraj na spotkanie ze mną i – jak mówią – spojrzenie mi w oczy podczas składania zeznań w mej obecności.
Nazwisko Nowicki de Poraj dwukrotnie pojawia się w prowadzonym przeze mnie katalogu funkcjonariuszy publicznych, zaangażowanych w różny sposób w sprawy z moim udziałem. Opatrzyłem je w mych notatkach komentarzami:
a. Nowicka de Poraj Hanna, sędzia – bardzo słaba znajomość przepisów prawa ustawowego i konstytucyjnego, ogromna megalomania, bezprzykładna lojalność wobec oczywiście i rażąco obrażającej prawa obywatelskie SSO Teresy Dyrga.
b. Nowicki de Poraj Rafał, komornik – słaba znajomość gramatyki, ogromna władza, ogromne możliwości zarobkowania.
Jeśli sędzia Hanna Nowicka de Poraj nie jest Pana małżonką, krewną lub powinowatą w linii prostej, krewną boczną do czwartego stopnia i powinowatą boczną do drugiego stopnia i nie będzie się Pan musiał wyłączyć z prowadzenia sprawy do sygn. akt Sygn. akt III KMS 201/08 wnoszę – z przyczyn przedstawionych w dalszej części pisma - o odstąpienie przez Pana od egzekucji ode mnie kwoty 200zł. Przyznam, że porażony jestem doświadczywszy, jak rozbudowanym aparatem, w tym metodami, środkami przymusu dysponuje asesor z Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, Wydział III Rodzinny i Nieletnich, Paweł Wicherek. Celem wyegzekwowania ode mnie kwoty 200 zł jego zwierzchnicy z Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy już wcześniej nasłali na mnie policjanta z poleceniem wręczenia mi wezwania do uiszczenia w.w. kwoty. Teraz zaangażowali Pana, komornika.
Z o tyle dobrym dla Pana skutkiem, że w mej ustawicznej pracy nad niesieniem kaganka oświaty w środowisko prawników, w różny sposób zaangażowanych w sprawy przeciwko mnie, udzieliłem Panu, uważam, cennego pouczenia. Bezpłatnie.
Niech Pan to, uprzejmie proszę, doceni.
Gdybyż to strona postępowania, prowadzonego przez Sąd takim samym aparatem przymusu, by nie rzec terroru dysponowała celem odzyskania od Sądu kwot, których ten jej pozbawił w sposób sprzeczny z przepisami prawa. Ech, rozmarzyłem się … .
Zabawne jest obserwować, jak się asesor Paweł Wicherek, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, mocuje ze mną, jak się ze mną – z góry skazany na porażkę – siłuje. Jak mi chce udowodnić jego wyższość, tj. wyższość władzy nad obywatelem.
Uprzejmie informuję, że – z przedstawionych w dalszej części niniejszego pisma przyczyn - nie zamierzam wpłacić kwoty 200zł, do uiszczenia, której mnie Pan wezwał w.w. Wezwaniem /Załącznik 1/ z dnia 25.04.2008r. oraz o której mnie zawiadomił w.w. zawiadomieniem z dnia 25.04.2008r. /Załącznik 2/.
Przypomnę, że asesor , Paweł Wicherek prowadził przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Wydział III Rodzinny i Nieletnich sprawę z mojego powództwa o ustanowienie rozdzielności majątkowej małżeńskiej - sygn. akt III RC 480/04/K. Przejął ją od SSR Marii Włodarczyk.
SSR Maria Włodarczyk tym się zapisze w historii wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, że nie dała się wykorzystać sędziemu Baranowi W. w jego nikczemnym zamiarze uczynienia z niej narzędzia jego – w przymierzu z 14 sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Wiesławą i Andrzejem Zoll - walki z moim małoletnim chorym dzieckiem i ze mną.
Sędzia Baran W., będąc Prezesem Sądu Apelacyjnego w Krakowie złożył w dniu 2 lipca 2004r. zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa znieważenia i zniesławienia 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, byłego RPO, Andrzeja Zolla, jego małżonki, adw. Wiesławy Zoll oraz sędzi Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, Marii Włodarczyk. Wszystkie tuzy wymiaru sprawiedliwości, autorytety moralne i nieskazitelne charaktery z Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Wiesława i Andrzej Zoll obciążyły mnie ich zeznaniami w sprawie przeciwko mnie prowadzonej przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan i najpewniej z wielką radością przyjęły, czyniący mnie winnym zarzutu ich znieważenia i zniesławienia wyrok SSR Tomasza Kuczma z Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r. – sygn. akt II K 451/06. Spotkało jednak sędziów ogromne rozczarowanie, albowiem od dnia 19 października 2006r., tj. od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. niedopuszczalne stało się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności. Od lat tłumaczę zakochanym w sobie funkcjonariuszom publicznym, że nie warto być w życiu świnią - „Świnia” - «o człowieku, który wyrządził komuś krzywdę» , «o człowieku zachowującym się nieprzyzwoicie» - Słownik Języka Polskiego. Nie chcą mnie jednak ci małostkowi megalomani słuchać.
Na szczególne, wobec powyższego, wyróżnienie zasługuje postawa koleżanki asesora Pawła Wicherek z Wydziału III Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, SSR Marii Włodarczyk. Nikczemnie, bez jej zgody wykorzystana przez sędziego Barana w jego świńskich – „świński”: «nieuczciwy, podły»; „podły: «świadomie postępujący nieuczciwie, nieszlachetnie; też: będący wyrazem czyjejś nikczemności»; Słownik Języka Polskiego – wobec mnie zamiarach, nie przestraszyła się potęgi Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i nie wyraziła zgody na uczestnictwo w sprawie, w którą wrobić ją chciał sędzia Baran.
Poinformowała mnie o tym Prokurator Radosława Ridan postanowieniem z dnia 14 czerwca 2006r.:
„W toku postępowania przygotowawczego w sprawie z zawiadomienia Prezesa Sądu Apelacyjnego /Włodzimierz Baran – ZKE/ podjęto czynności w kierunku przesłuchania w charakterze świadka SSR Marii Włodarczyk. Jednakże wymieniona oświadczyła, iż nie stawi się na wezwanie albowiem nie jest zainteresowana prowadzeniem postępowania odnośnie jej osoby i nie czując się pokrzywdzoną działaniem Zbigniewa Kękusia nie chce aby były prowadzone z jej udziałem jakiekolwiek czynności procesowe.”
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt 1Ds. 39/06/S, Postanowienie Prokurator R. Ridan z 14 czerwca 2006r.
Prawda, że godna pochwały postawa funkcjonariusza publicznego. Piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, w tym zwyrodnialcy, okrutnicy, kłamcy i ich obrońcy oraz dwoje zdemoralizowanych okrutników i oszustów, Wiesława i Andrzej Zoll mieliby z kogo - gdyby tylko chcieli - brać przykład. Asesor Paweł Wicherek miał najbliżej, ale on się widać na kogoś innego zapatrzył … .
Celem zapewnienia sobie bieżącej kontroli nad prowadzoną z mojego powództwa sprawą, po każdym z posiedzeń składałem wnioski o doręczenie mi kserokopii ich protokołów. W reakcji na nie, Sąd każdorazowo wzywał mnie do uiszczenia opłaty, w kwocie kilku złotych, informując mnie o zawitym terminie 7 dni na dokonanie wpłaty wymaganej ode mnie opłaty. Sąd wzywał mnie do uiszczenia w.w. opłat, nie podając jednak w Wezwaniach numeru konta, na które wpłacić miałem wymagane ode mnie kwoty. Złożyłem zatem do akt sprawy wniosek, prosząc, by Sąd podawał numer konta, na które wpłacać mam kwoty, do uiszczenia których mnie wzywa. W uzasadnieniu do tego wniosku wyjaśniłem, że pracuję poza Krakowem, co tym skutkuje, że nie mogę sam osobiście udawać się do Sądu celem wpłaty w jego kasie kwoty – na przykład – 2 złote.
Wyjaśniłem, że w związku z tym, celem zapewnienia sobie możności realizacji mego konstytucyjnego prawa - art. 51.3 Konstytucji RP „Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa.” – prosić muszę moją 70-o letnią matkę, aby dokonywała w kasie Sądu wymaganych ode mnie opłat. Asesora Pawła Wicherek nie przekonały moje argumenty. Co władza jednak, to władza. Asesor P. Wicherek za nic miał moje wnioski i … gonił moją matkę z kwotą np. 2 /słownie: dwa/ złote przez cały Kraków. Ja dawałem matce, emerytce pieniądze na taksówki, a młodzian asesor zacierał zapewne ręce z radości, napawając się swoją niezależną, niezawisłą, nieusuwalną władzą.
W końcu, mając dość wyczynów asesora Pawła Wicherek, w dniu 12 kwietnia 2006r. złożyłem wniosek o jego wyłączenie. W uzasadnieniu do niego napisałem m.in.:
„Z zainteresowaniem oczekuję na wyjaśnienie kolegów sędziów bezprzykładnie złośliwego Asesora Pawła Wicherek, wyjaśniających mi, że Asesor ma prawo „gonić” moją matkę przez cały Kraków, bo niezależnym i niezawisłym jest sędzią i jako takiemu, wszystko mu wolno.
Celem ułatwienia sądowi podjęcia – jedynie słusznej, wobec stronniczości oraz okazywanej mi przez niego niechęci – decyzji o wyłączeniu Asesora Pawła Wicherek pragnę przypomnieć że w myśl utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego:
„Podstawę do wyłączenia sędziego w rozumieniu art. 49 k.p.c. stanowić może również niechętny stosunek sędziego do strony okazywany w toku postępowania” /1984.11.07, Postanow. SN, II CZ 117/84, LEX nr 8643/.”
Dowód: Pismo procesowe Z. Kękuś z dnia 12 kwietnia 2006r. w sprawie do sygn. akt III RC 480/04/K
Asesor P. Wicherek nie dał mi niestety szansy na zapoznanie się z innych sędziów oceną jego sprzecznego z moralnymi zasadami współżycia postępowania, gdyż … sam, osobiście rozpatrzył mój wniosek o jego wyłączenie. Uczynił to w dniu 19 kwietnia 2006r. i w wydanym wtedy Postanowieniu napisał – Załącznik 5:
„Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie, Wydział III Rodzinny i Nieletnich w składzie następującym:
Przewodniczący: ASR Paweł Wicherek
(…) postanawia odrzucić wniosek powoda Zbigniewa Kękuś o wyłączenie ASR Pawła Wicherka.”
Dowód: Załącznik 5: Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy, Wydział III Rodzinny i Nieletnich, sygn. akt III RC 480/04/K, Postanowienie asesora Pawła Wicherek z dnia 19 kwietnia 2006r. w sprawie wniosku o wyłączenie asesora Pawła Wicherek
Nawet nie zdobył się na to, żeby podać podstawę prawną odrzucenia mego wniosku.
On, asesor, panisko jest i basta.
Domyślam się, że asesor Paweł Wicherek z obrzydzeniem i niesmakiem odrzucił mój wniosek o jego wyłącznie.
Może on siebie już wtedy, gdy wydawał w.w. postanowienie, uważał za autorytet moralny, za jaki uważają samych siebie sędziowie.
O tyle pomógł jednak mój wniosek o wyłączenie asesora Pawła Wicherek, że od tego czasu przybijał już pieczęć z numerem konta Sądu, na który wpłacać miałem wymagane ode mnie przez Sąd opłaty.
W ostateczności asesor Paweł Wicherek wydał w dniu 31 sierpnia 2006r. wyrok w w.w. sprawie.
W uzasadnieniu do tego wyroku napisał między innymi – Załącznik 4:
„(…) Mając na uwadze wynik procesu, Sąd obciążył w całości kosztami sądowymi powoda, ustalając wpis ostateczny w maksymalnej wysokości z uwagi na bardzo dobrą sytuację materialną powoda oraz wysokie koszty poniesione przez Sąd na korespondencje w niniejszej sprawie. Z uwagi na fakt, że wpis ostateczny został ustalony na wyższym poziomie niż wpis tymczasowy, na podstawie art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 1967 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał ściągnięcie różnicy od powoda. Na zasadzie art. 98 § 1 kpc Sąd zasądził od powoda, który jest stroną przegrywającą (…).” podkreślenie moje – ZKE.
Dowód: Załącznik 4: Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy, Wydział III Rodzinny i Nieletnich, Akta Sprawy III RC 480/04/K, Uzasadnienie wyroku asesora Pawła Wicherek z dnia 31 sierpnia 2006r.
Asesor napisał, że ustalił wpis ostateczny w maksymalnej wysokości z uwagi na moją bardzo dobrą sytuację materialną.
Niech Pan, sprawiedliwy, bezstronny, uczciwy i rzetelny komornik, zażąda od asesora Pawła Wicherka, aby ten sporządził i doręczył Panu – a Pan mnie z pieczęcią potwierdzającą za zgodność z oryginałem na każdej ze stron – wyjaśnienie, skąd on w dniu 31 sierpnia 2006r. wiedział, że moja sytuacja materialna jest bardzo dobra.
Asesor, Paweł Wicherek nie żądał przecież ode mnie, abym mu doręczył zaświadczenie o mym wynagrodzeniu. Korzystając w prowadzonej przez niego sprawie z mojego powództwa do sygn. akt III RC 480/04/K z akt prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny sprawy z mojego powództwa o rozwód miał dostęp do zaświadczenia o mych wynagrodzeniach z roku … 2000. Ta sprawa zakończyła się zresztą przed Sądem I instancji w dniu 22 listopada 2004r. oraz przed Sądem II instancji w dniu 10 kwietnia 2006r.
Asesor Paweł Wicherek ustalił wpis ostateczny na maksymalnym poziomie i wyjaśnił, że uczynił tak ze względu na moją bardzo dobrą sytuację materialną. Nie dysponował wszak asesor materiałem dowodowym w postaci wystawionego w okresie ostatnich 3 miesięcy – ba, nawet … 3 lat – przed wydaniem przez niego wyroku w dniu 31.08.2006r., przez mego pracodawcę „Zaświadczenia o wynagrodzeniach”, potwierdzającego jego założenie, że moja sytuacja materialna jest bardzo dobra.
Czy asesora Pawła Wicherek nie obowiązuje zasada zbierania materiałów dowodowych, umożliwiających mu podejmowanie sprawiedliwych, bezstronnych decyzji? Czy fakt, że asesor Paweł Wicherek znał moją sytuację materialną z 2000 roku uprawniał go do wyciągnięcia wniosku, że w … 2006 roku była – jak napisał - „bardzo dobra”. Przecież ja, w przeciwieństwie do Pawła Wicherek nie wybrałem sobie zawodu sędziego i nie jestem – jak on – dożywotnio nieusuwalny z miejsca zatrudnienia i od 2000 roku mogłem stracić pracę, być na bezrobociu, mogłem zostać ojcem kilkorga kolejnych dzieci, mogłem mieć nieznane asesorowi wydatki.
W istocie, niedługo po wydaniu w dniu 13 czerwca 2006r. przez prokurator Radosławę Ridan w.w. aktu oskarżenia przeciwko mnie, z powodu tegoż aktu straciłem pracę, zachorowałem, a Prezes ING Banku Śląskiego S.A. Brunon Bartkiewicz i Dyrektor Pionu Zarządzania Zasobami Ludzkimi tej – jako bank, ponoć najwyższego zaufania publicznego – instytucji, Zbigniew Hojka zatroszczyli się, abym na 1.300zł zasiłku chorobowego czekał przez … 4 miesiące. Gdy wyzdrowiałem przez długi okres czasu nie mogłem znaleźć pracy. A musiałem, w kwocie kilku tysięcy złotych miesięcznie płacić alimenty na moich dwóch synów, pokrywać koszty czesnego za naukę jednego z nich w prywatnej szkole, płacić inne rachunki. Niedługo potem urodziła mi się córeczka. Nie piszę o tym, żeby się żalić lub chwalić. Od żałosnego, żenującego użalania się nad sobą są sędziowie, a przede wszystkim wybitni w tej dziedzinie „specjaliści”, Wiesława i Andrzej Zoll, którzy oponentów dla uprawianej przez nich patologii chcą umieszczać – przy pomocy życzliwych im i uległych sędziów i prokuratorów - w więzieniu.
Wspomniałem o kilku zdarzeniach z moim uczestnictwem z ostatnich dwóch lat tylko dlatego, żeby zilustrować bezsens stanowiska asesora Pawła Wicherek jakie ten przedstawił w uzasadnieniu dla jego wyroku o ustaleniu wpisu ostatecznego w maksymalnej wysokości.
Sytuacja materialna od tak wielu okoliczności zależy, czasem tak bardzo nie mamy na nią wpływu, że wyrokowanie – jak uczynił asesor P. Wicherek – że moja sytuacja materialna była w dniu 31 sierpnia 2006r. bardzo dobra, bez odebrania ode mnie:
zaświadczenia o mym zatrudnieniu,
zaświadczenia o mym wynagrodzeniu
oświadczenia o osobach na moim utrzymaniu
oświadczenia o moich rzeczywistych wydatkach
było sprzeczne z – między innymi - art. 233. § 1. Kodeksu Postępowania Cywilnego, który stanowi:
„Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.”
Jak napisali w postanowieniu z dnia 5 stycznia 2007r. w sprawie do sygn. akt: II Kz 675/06, sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc, SSR del. do SO Andrzej Borek:
„(…) Pamiętać należy, iż przy orzekaniu Sąd każdorazowo dokonuje swobodnej oceny dowodów, która zobowiązuje go m.in. do uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania, a więc wyciągania właściwych wniosków z ujawnionego materiału dowodowego.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Rzeszowie, sygn. akt II Kz 675/06, postanowienie z dnia 5 stycznia 2007r.
Asesor Paweł Wicherek nie zebrał żadnych dowodów o mej sytuacji materialnej na dzień 31 sierpnia 2006r., tj. ani o moich wtedy dochodach, ani o wydatkach, a jednak uznał, że jest ona bardzo dobra i na tej podstawie ustalił wpis ostateczny w maksymalnej wysokości i nakazał ściągnięcie ode mnie dodatkowych 200zł, ponad już wcześniej odebrane ode mnie 400zł Nie zebrawszy dowodów, na podstawie których mógł ocenić moją sytuację materialną, nie mógł asesor Paweł Wicherek prawidłowo rozumować i wyciągnąć właściwych wniosków w sprawie tej sytuacji.
Ustalił asesor P. Wicherek wpis ostateczny w kwocie 600 zł, a ponieważ ja już wcześniej wpłaciłem 400zł, zażądał ode mnie dopłaty w kwocie 200 zł. Napisał w wyroku z dnia 31.08.2006r. – Załącznik 3:
„II. wpis ostateczny od pozwu ustala na kwotę 600 (sześćset) złotych i nakazuje ściągnąc od powoda Zbigniewa Kękuś kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem brakującej części wpisu.”
Dowód: Załącznik 3: Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy, Wydział III Rodzinny i Nieletnich, Akta Sprawy III RC 480/04/K, wyrok asesora Pawła Wicherek z dnia 31 sierpnia 2006r.
Asesor , Paweł Wicherek napisał także, że ustalił wpis ostateczny w maksymalnej wysokości z uwagi na wysokie koszty poniesione na korespondencję w sprawie z mojego powództwa.
Pomijając fakt, że on sam wielce przyczynił się do tych kosztów, asesor chce żebym ja pokrył koszty korespondencji w sprawie, a sam – mimo, że go o to prosiłem – nie chce zwrócić mi kosztów, jakie ja wyłącznie z jego winy ponosiłem, pokrywając kilkukrotnie koszty dojazdu mej matki do Sądu, celem wpłacenia przez nią w kasie Sądu kwot kilku złotych, tytułem opłaty za doręczane mi przez Sąd protokoły z posiedzeń. Bo się asesorowi nie chciało przybijać w doręczanych mi Wezwaniach pieczęci z numerem konta Sądu, na który wpłacać miałem wymagane ode mnie kwoty.
W apelacji, którą od wyroku asesora Pawła Wicherek złożyłem w Sądzie Okręgowym w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny opisałem, w jaki sposób asesor Paweł Wicherek traktował moją 70-o letnią matkę, jak lekceważył jego sędziowskie obowiązki, a mnie narażał na koszty. W zarządzanym przez SSO Agnieszkę Oklejak Wydział XI Cywilny Rodzinny Sądu Okręgowego w Krakowie pracują jednak zwyrodniałe okrutne sędziny, które przez kilka lat znęcały się nad moim małoletnim chorym dzieckiem, lub chroniły przed wyłączeniem ich koleżanki obrażające konstytucyjne i ustawowe prawa mojego syna, aż 9 spośród nich, SSO Agnieszka Oklejak /Przewodnicząca Wydziału – ZKE/, SSO Ewa Hańderek SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, przez dwa lata czyniło ogromne wysiłki, aby uczynić mnie przestępcą i najpewniej w ogóle się nie przejęły, w jaki sposób asesor Paweł Wicherek traktował moją matką, jak ryzykował jej zdrowiem i na jakie narażał mnie koszty, złośliwie – mimo mych dwukrotnych o to próśb – nie podając w przysyłanych mi Wezwaniach do zapłaty numeru konta Sądu, na który miałem dokonywać, wymaganych przez niego wpłat.
W związku z powyższym nie zapłacę kwoty 200 zł, do wpłaty której wezwał mnie Pan wezwaniem z dnia 25.04.2008r., a wcześniej Sąd doręczonymi mi – w tym przez Policję – wezwaniami.
Uważam, że to asesor Paweł Wicherek powinien mnie zwrócić pieniądze za dojazdy taksówką mej 70-o letniej matki z domu do Sądu i z powrotem, a ją samą przeprosić za to, że narażał ją na związane z tymi dojazdami uciążliwości.
asesor Paweł Wicherek przedstawił w uzasadnieniu do wyroku, który w sprawie do sygn. akt III RC 480/04/K wydał w dniu 31 sierpnia 2006r. moją sytuację materialną jako bardzo dobrą, nie posiadając aktualnego zaświadczenia o mych wynagrodzeniach i wyłącznie na podstawie jego samego, nie popartych materiałem dowodowym domniemań co do mej sytuacji materialnej ustalił wpis ostateczny w maksymalnej wysokości,
asesor Paweł Wicherek napisał w uzasadnieniu do wydanego przez niego wyroku, że ustalił wpis ostateczny w maksymalnej kwocie ze względu na … „(…) wysokie koszty poniesione przez Sąd na korespondencje w niniejszej sprawie (…)”, a sam nie zwrócił mi kosztów dojazdów mej matki z domu do Sądu i z powrotem, jakie ja poniosłem wyłącznie z winy złośliwego niedopełniania przez niego jego obowiązków i nie podawania mi – mimo mej dwukrotnie o to prośby – w doręczanych mi wezwaniach numeru konta bankowego Sądu, na które mógłbym wpłacać wymagane ode mnie opłaty, co wobec mego zatrudnienia poza Krakowem skutkować musiało dokonywaniem w.w. opłat przez moją matkę w kasie Sądu
wnoszę, jak na wstępie, tj. o odstąpienie od egzekucji ode mnie kwoty 200zł.
Rozumiem, że Pan sprawiedliwy, bezstronny i uczciwy komornik zgodzi się ze mną, że w relacji Sąd – obywatel obowiązywać powinna zasada równości stron.
Jeśli asesor Paweł Wicherek żąda, abym ja pokrył – w dużej mierze przez niego zawinione – koszty poniesione przez Sąd na korespondencję, to jego pracodawca, tj. zarządzany przez Elżbietę Jabłońską-Malik Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy, powinien zwrócić mi koszty, jakie ja poniosłem z wyłącznej winy asesora, pokrywając koszty dojazdu mej matki z domu do Sądu i z powrotem, celem wpłacenia w kasie Sądu, wymaganych ode mnie przez asesora – na przykład – 2 /słownie: dwa/ złotych. Ponieważ sytuacja taka miała miejsce dwukrotnie, łączny koszt dojazdów mej matki taksówką do Sądu i z powrotem wynosił około 45 /czterdzieści pięć/ zł.
W rzeczywistości było to trochę więcej, niż 45zł, ale za radość, uciechę, jakiej dostarcza mi mocujący się ze mną z użyciem Policji i komornika asesor Paweł Wicherek, zastosowałem wobec niego specjalny rabat.
Czy mogę liczyć, że Pan, jako komornik wyegzekwuje dla mnie tych 45 złotych od asesora Pawła Wicherek lub jego przełożonych, zanim zabierze mi Pan z mojego konta 200 zł plus koszty tej kwoty egzekucji?
Bardzo będę Panu zobowiązany.
Sugeruję – jak zawsze życzliwy wszystkim, nawet wrogo wobec mnie usposobionym ludziom - zajęcie ostatecznego stanowiska w niniejszym zgłoszonej Panu przeze mnie sprawie po konsultacji z adresatką kopii niniejszego pisma, Prezesem Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, sędzią Elżbietą Jabłońską-Malik, a także Przewodniczącą Wydziału III Rodzinnego i Nieletnich, SSR Małgorzatą Siwek, jeśli ta sędzia, dla już i tak wystarczająco zdemoralizowanego asesora Pawła wzór cwaniactwa, wciąż przewodniczy w.w. Wydziałowi. Przede wszystkim wszak, niech Pan skonsultuje, proszę, Pana stanowisko wobec mego wniosku z przełożoną asesora Pawła Wicherek i SSR Elżbietą Jabłońską-Malik, Prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie, Mają Rymar.
Gdyby zdecydował Pan o egzekucji ode mnie w.w. kwoty przez zajęcie mych ruchomości, uprzejmie informuję, że adres, na który wysłał Pan adresowane do mnie Wezwanie /Załącznik 1/ i zawiadomienie /Załącznik 2/ jest wyłącznie adresem dla korespondencji. W mieszkaniu znajdującym się pod tym adresem nie ma przedmiotów, które są moją własnością, a które posiadałyby znaczną wartość, dorównującą kwotom, o których Pan wspomina w zawiadomieniu z dnia 25.04.2008r. Znajdzie Pan tam tylko moją bieliznę, tj. moje majtki, skarpetki. Niektóre sprane, wypłowiałe. Nie markowych w dodatku firm, bo w kiepskiej będąc sytuacji materialnej na zakup takowych nie mogę sobie pozwolić. Sądzę, że raczej Pana nie usatysfakcjonują. Może się ich uzbiera na 100zł, ale na Pana honorarium i na grzywnę już z pewnością nie wystarczy. Najlepiej niech Pan wyegzekwuje 200 zł oraz kwotę, którą uzna Pan, że się Panu należy z mojego konta. Będzie to – wobec przedstawionych w niniejszym piśmie okoliczności – akt wręcz terroru, ale mnie, po latach mych doświadczeń z Wiesławą i Andrzejem Zoll, sędziom Baranem i trzódką im podobnych osobników z Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie nic już nie jest w stanie zdziwić, zaskoczyć.
Już dawno postanowiłem, że nie będę się denerwował i stresował zdarzeniami, na które nie mam żadnego, najmniejszego nawet wpływu. Skoro niektórym funkcjonariuszom publicznym sprawia radość i satysfakcję zarządzanie moim życiem i pobieranie z tego tytułu honorarium, niech sobie zarządzają i pobierają.
27-01-2015 / 10:59
~Sashi
23-12-2014 / 12:39
IMHO the application spcifeic" rel="nofollow">wtudezgblqs.com">spcifeic passwords which have to be used with 2-step verification are causing the security to be lower thank using standard verification with one strong password.When using applications spcifeic" rel="nofollow">wtudezgblqs.com">spcifeic passwords these passwords are exactly 16 digits with lower case letters. This is less secure, than my Google password was before. And I have more than one application spcifeic" rel="nofollow">wtudezgblqs.com">spcifeic password, which can be used for other applications too (it does not seem to get invalid after using it for one application at one device). Even if a brute force attack for some 16 digit lower case letter passwords takes some time, it is less secure than my longer and much more complex Google password I ve used before trying 2-step verification. Am I wrong?
19-12-2014 / 20:50
I am facing the same prbelom though i have database connection in place. Infact this prbelom persists only on my instance of JDeveloper (11.1.1.2.0). When i create a new new Entity Objects the default datatypes are BigDecimal & java.sql.Date. Other people working on the same ADF application doesn't face this issue. I tried deleting system directory but that didn't help either.
21-12-2012 / 12:36
Też mam tego komornika ściąga mi z wypłaty średnio 1000 zł miesięcznie a nawet grosz mu się nie należy, ściąga mi z tytułu " alimentów " na nie biologiczne moje dzieci ustalone z przekrętów...Nowicki nie czarujmy się jest złodziejem i bandytą jakiego w Polsce już nie ma, a nie komornikiem działającym według prawa.....Bierz Nowicki pieniędzy z mojej wypłaty ile chcesz bo chciwość twoja już nie zna granic....
~Fryderyk de Potocki
12-09-2012 / 20:06
Nowicki To przekręt Polskiego chorego wymiaru sprawiedliwości...czekam aż wkońcu ktoś uczciwy zrobi porzadek z takimi śmieciami w Polsce
08-07-2012 / 07:51
online" rel="nofollow">www.cogenesys.com/online_colleges.html">online college degrees =-PPP art" rel="nofollow">www.heatherlaforce.com/mba.html">art school 6121 mortgage" rel="nofollow">www.lanewayhousingvancouver.com/mortgage_refinance_rates.html">mortg rates 659
27-12-2011 / 00:24
Nowicki ściąga bezprawnie pieniadze od ludzi wrobionych w afery i różne długi...Zrobi ktoś q...porzadek w tej Polsce bezprawia