Source: https://www.prawo-karne.info/moj-chlopak-wyzywa-mnie-i-grozi-ze-mnie-zniszczy-336-p.html
Timestamp: 2019-11-13 19:40:47
Legal References Found: art. 115
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 184
 art. 207
 art. 115
 art. 207
 art. 190
 art. 39
 art. 41

Document Content:
Z treści Pani pytania wynika, że pozostaje Pani w związku z osobą, która Pani grozi. Osoba ta twierdzi, że ma znajomego w policji i dzięki temu czuje się bezkarnie. Zastanawia się Pani co może zrobić w tej sytuacji.
Istotnym z punktu widzenia Pani zapytania jest podkreślanie, iż w dalszym ciągu pozostaje Pani w związku partnerskim ze wskazaną w pytaniu osobą. Powyższe powoduje, że osoba ta jest dla Pani osobą najbliższą w rozumieniu art. 115 § 11 K.k., zgodnie z którym osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.
W tej sytuacji zastosowanie znajdzie przepis art. 207 § 1 K.k., zgodnie z którym „kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
O uznaniu za „znęcanie się” powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Powszechnie przyjętym jest, iż za znęcanie się nie może być uznane zachowanie sprawcy, które nie powoduje u pokrzywdzonego poważnego cierpienia moralnego, ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego „znęcania się”. Innymi słowy, aby można było pociągnąć partnera do odpowiedzialności karnej Pani jako pokrzywdzona musiałaby doznać cierpienia moralnego, tj. być w poczuciu przygnębienia, troski, smutku, zaniżonej samooceny, braku wiary we własne możliwości.
W piśmiennictwie oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego pod pojęciem znęcania się rozumie się zachowanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub cierpień moralnych. Mogą to być działania powtarzające się lub jednorazowe, charakteryzujące się intensywnością i rozciągłością w czasie (zob. A. Marek, Kodeks…, s. 394; także wyrok SN z 30 sierpnia 1971 r., I KR 149/71).
O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego. Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., sygn. WR 102/96, stwierdzając, że: „istota przestępstwa określonego w art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 K.k.] polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za »znęcanie się« zachowania sprawiającego ból fizyczny lub »dotkliwe cierpienia moralne ofiary« powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 K.k.] nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary »poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego«, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego »znęcania się«. (…) Przez »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [K.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 K.k.] należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.
Pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż znęcanie występuje wówczas, gdyby zachowanie partnera jest i było działaniem powtarzającym się. Z treści Pani pytania wynika, iż z takowym działaniem mamy do czynienia. Z treści Pani pytania nie wynika nadto, jakoby dysponowała Pani jakimikolwiek dowodami, że partner znęca się nad Panią psychicznie. Bardzo często w tego rodzaju sprawach zeznają świadkowie, którzy nie są naocznymi świadkami zdarzenia, lecz pośrednimi – przez włączony telefon na bieżąco nasłuchują jak wygląda sytuacja w domu, a następnie opis zdarzenia jest przenoszony na papier. Proszę zauważyć, iż sąsiedzi, choć oficjalnie mogą niczego nie słyszeć, mogą dysponować wiedzą na temat Pani sytuacji.
Wskazuje Pani nadto, iż w Pani kierunku kierowane są groźby pozbawienia życia. Nie ulega wątpliwości, iż zachowanie partnera w powiązaniu ze znęcaniem psychicznym, może zmierzać do Pani śmierci.
Groźbę karalną stanowi zapowiedź popełnienia przestępstwa na szkodę osoby, która jest adresatem takiej groźby lub osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 12 K.k. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 1987 r., sygn. akt I KR 225/87 nie ma przy tym znaczenie forma wyartykułowania groźby. Może być ona wyrażona nie tylko słownie, ale także przez każde zachowanie się sprawcy, które w sposób nie budzący wątpliwości uzewnętrznia groźbę popełnienia przestępstwa. Może to być pismo, gest, wyraz twarzy i każde inne zachowanie, które w sposób ewidentny i zrozumiały dla pokrzywdzonego wyraża swoją treść intelektualną.
Istotnym z punktu widzenia interesu Pani jest fakt, iż dla bytu niniejszego przestępstwa nie jest konieczne stwierdzenie obiektywnego niebezpieczeństwa realizacji groźby. Innymi słowy, nie jest ważne, czy sprawca miał rzeczywisty zamiar spełnienia, ani też, czy miał faktycznie możliwości jej spełnienia, jak również i to, w jakim faktycznie celu sprawca wyraża groźbę.
Sąd Najwyższy wielokrotnie w swoich orzeczeniach dawał wyraz, iż ważny jest jedynie subiektywny odbiór tej groźby u pokrzywdzonego, tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona u niego obawę spełnienia, czy wywołała uczucie strachu lub zagrożenia (zob. wyrok SN z 27 kwietnia 1990 r., IV KR 69/90; wyrok SA w Lublinie z 11 października 2005 r., II AKa 233/2005).
Miejscowo właściwy do rozpoznania sprawy jest sąd, w którego okręgu popełniono przestępstwo. W przedmiotowej sprawie miejscem popełnienia przestępstwa jest, jak mniemam, dom, w którym Pani zamieszkuje. Zanim jednak sprawa trafi do sądu (o ile trafi) zasadnym jest złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 K.k. i art. 190 K.k.
Jednym ze środków karnych, o których mowa w art. 39 K.k. jest nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym. Zgodnie z art. 41a K.k., który określa zasady orzekania ww. środka karnego:
Reasumując, w chwili obecnej Pani jako pokrzywdzona może zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie winna Pani złożyć w prokuraturze, a nie na policji, wskazując jednocześnie, iż sprawca powołuje się na swoje rzekome znajomości w policji, co powoduje, że dopiero teraz składa Pani zawiadomienie o przestępstwie.
Zakupiłam przez Internet, korzystając z usługi poste restante leki nasenne. Od 10 dni czekam na przesyłkę, na poczcie twierdzą, że jej nie ma. Nadawca...