Source: http://docplayer.pl/2253177-Wydzial-prawa-25-pazdziernika-2010-r.html
Timestamp: 2017-08-23 17:52:34
Legal References Found: De lege lata
 art. 74
 art. 92
 art. 60
 art. 448
 art. 15
 art. 56
 art. 6
 art. 203
 art. 3
 art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 29
 art. 4
 art. 4
 art. 7
 Art. 16
 Art. 5
 art. 90
 art. 3
 art. 5
 art. 1
 Art. 2
 art. 38

Document Content:
Wydział Prawa, 25 października 2010 r. - PDF
Wydział Prawa, 25 października 2010 r.
Download "Wydział Prawa, 25 października 2010 r."
2 Wydział Prawa, 25 października 2010 r. fot. Jerzy Banasiuk
3 Wstęp...3 Kalendarium pytań do prof. dr hab. Teresy Mróz...5 Aktualności legislacyjne i orzecznicze...6 Wywiad z Maciejem Oksztulskim...7 Wywiad z prokuratorem Markiem Mioduszewskim...8 Przedsiębiorcą być...8 Letnia Szkoła Prawa Podatkowego w Brnie...9 II Edycja Letniej Szkoły Prawa...10 Przedsiębiorcza kobieta...10 Ogólnopolskie Szkolenia Jesienne...11 Kodeks Dobrej Administracji...12 Uniofobia...13 Europejski Kodeks Cywilny Wyzwania polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej...15 Prawo i etyka kontra reklama piwa Europejska spółka akcyjna...18 Polish dispute about the Charter of Fundamental Rights of the European Union...19 Pamięć krótko- i długotrwała Mowa, która bywa złotem Kilka słów o kondycji społeczeństwa obywatelskiego Kazus Studenckiej Poradni Prawnej...26 Z pamiętnika wolontariusza...27 Studenci o zakazie palenia w miejscach publicznych...28 Po godzinach...29 Pod słońcem Portugalii - Erasmus w Lizbonie...30 RADA PROGRAMOWA: prof. Stanisław Bożyk, prof. Leonard Etel, prof. Cezary Kulesza, prof. Adam Lityński, prof. Mirosława Melezini, prof. Eugeniusz Ruśkowski, prof. Joanna Sieńczyło-Chlabicz, prof. Ryszard Skarzyński, prof. Grażyna Szczygieł, prof. Mieczysława Zdanowicz REDAKCJA: Redaktor Naczelna: Martyna Kropiewnicka, Sekretarz Redakcji: Izabela Gawkowska Korekta: mgr Piotr Jać Kolegium Redakcyjne: dr Ewa Kowalewska-Borys, dr Arkadiusz Bieliński, dr Andrzej Jackiewicz, dr Andrzej Sakowicz, mgr Dominik Kościuk, mgr Marek Zaremba Współpraca: Magdalena Banasiuk, mgr Magdalena Bielonko, Paulina Brejnak, Emilia Chodyna, Katarzyna Dąbkowska, Malwina Gorczak, Magdalena Grochowska, Aneta Karwowska, Daniel Kasjański, Agnieszka Kraszewska, Karol Marciniak, Szymon Stasiński, Konrad Szczęsny, Urszula Tomaszewska, Antoni Wiszowaty, Katarzyna Wróblewska, Karolina Zapolska Projekt, opieka graficzna, skład i łamanie: Paweł Jakubczyk, Zdjęcia: Jerzy Banasiuk, archiwum wydziału, archiwa prywatne, Internet KONTAKT: Biuletyn Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku ul. Mickiewicza 1, pok. 320; Białystok WYDAWCA: Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku ul. Mickiewicza 1, pok. 320; Białystok Nakład: 500 egzemplarzy Zastrzegamy sobie prawo do skracania i opracowania edytorskiego nadesłanych tekstów. Autor przekazując utwór do publikacji przenosi na Wydawcę prawa autorskie do publikacji utworu na piśmie oraz jego rozpowszechniania na innych polach eksploatacji takich jak Internet. Drodzy Czytelnicy, Wraz z Nowym Rokiem oddaję w Wasze ręce kolejny numer Biuletynu Wydziału Prawa. Numer ten w znacznej mierze poświęcony jest Unii Europejskiej, gorąco zachęcam więc do przeczytania m.in. artykułu zatytułowanego Uniofobia, dzięki któremu będziecie mogli zweryfikować, ile negatywnych prognoz dotyczących wstąpienia Polski do UE sprawdziło się, odkąd nasze państwo jest jej członkiem. Polecam również artykuł Europejski Kodeks Cywilny - rzeczywistość czy utopia? - czytając go dowiecie się, czy możliwe jest wprowadzenie w systemie prawnym UE tego rodzaju aktu prawnego oraz czy wpłynie ono na osiągnięcie podstawowych celów Unii. Wkrótce Polska pełnić będzie prezydencję w Radzie UE i na łamach Biuletynu... macie okazję przeczytać, jakie wyzwania w związku z tym ją czekają. Zagłębiając się w tematykę Unii Europejskiej, warto również zapoznać się z artykułem opisującym instytucję europejskiej spółki akcyjnej. W tym numerze przygotowaliśmy dla Was dwa wywiady. Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się, jak wygląda studiowanie z punktu widzenia osoby dotkniętej autyzmem, jakie bariery musi ona pokonać, ale też jak wiele satysfakcji daje jej zdobywanie wiedzy - koniecznie przeczytajcie wywiad ze studentem I roku prawa - Maciejem Oksztulskim. Jego niezwykła historia stanowi świadectwo odwagi i determinacji w dążeniu do celu, ale przede wszystkim niezwykłej woli walki o tzw. normalność. Tym z Was, którzy marzą o karierze prokuratora, polecam lekturę wywiadu z prokuratorem Prokuratury Rejonowej w Wysokiem Mazowieckiem, z którego to dowiecie się o plusach i minusach wykonywania tego zawodu. Z pewnością wielu z Was zainteresuje artykuł Prawo i etyka kontra reklama piwa, zawierający rzetelną analizę dozwolonych oraz zakazanych działań przy reklamowaniu piwa. W związku ze zbliżającą się sesją należy koniecznie zapoznać się z artykułem Pamięć krótko- i długotrwała, aby dowiedzieć się, na czym polega zdolność zapamiętywania i jakie są sposoby na skuteczne i trwałe przyswajanie informacji. Posiadając taką wiedzę niestraszne Wam będą żadne egzaminy! Jak wiadomo, nie samym prawem student żyje. Studenci naszego wydziału podejmują liczne, godne podziwu i naśladowania inicjatywy, mające na celu zdobycie nowych doświadczeń i poszerzenie perspektyw. W tym numerze możemy przeczytać relację naszego kolegi z odbytego podczas Europejskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych Elios 2010 wolontariatu, a także sprawozdanie ze zorganizowanego przez Studenckie Forum Bussines Centre Club spotkania z cyklu Kobieta przedsiębiorcza. Oby takich inicjatyw było w przyszłości jak najwięcej. Dbając o swobodę i wolność wypowiedzi przygotowaliśmy dla Was rubrykę, w której każdy z Was może wyrazić swoje zdanie na kontrowersyjny temat. W tym numerze zachęcamy do zapoznania się z opiniami studentów dotyczącymi wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych. Gorąco namawiam do aktywnego wypowiadania się na łamach naszego periodyku! W Nowym roku, życzę Wam, drodzy Czytelnicy, mnóstwa sukcesów i przede wszystkim pomyślnie zdanych sesji. Miłej lektury BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
4 Obrony doktorskie 15 listopada 2010 r. publiczna obrona pracy doktorskiej mgr Danuty Joanny Sosnkowskiej; 25 listopada 2010 r. publiczna obrona pracy doktorskiej mgr Katarzyny Doliwy; 26 listopada 2010 r. publiczna obrona pracy doktorskiej mgr. Karola Łapińskiego. Wydarzenia październik 2010 r. prof. zw. dr hab. Emil Walenty Pływaczewski, kierownik Katedry Prawa Karnego na Wydziale Prawa UwB, został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski; listopad 2010 r. dr Jarosław Matwiejuk wiceprzewodniczącym nadzwyczajnej komisji konstytucyjnej Sejmu RP; listopad 2010 r. prof. dr hab. Joanna Sieńczyło-Chlabicz w składzie Kolegium NIK; listopad 2010 r. Prof. zw. dr hab. Emil W. Pływaczewski został Ambasadorem Kongresów Polskich; listopad 2010 r. prof. zw. dr hab. Cezary Kulesza, kierownik Katedry Postępowania Karnego na Wydziale Prawa UwB, został powołany przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta do Zespołu Doradców do spraw Ofiar Przestępstw; 15 listopada 2010 r. spotkanie edukacyjne Prawne możliwości alternatywnego rozwiązywania sporów, organizowane w ramach projektu Ministerstwa Sprawiedliwości; 19 listopada 2010 r. konferencja De lege lata według obowiązującego prawa, organizowana przez Komendę Miejską Policji w Białymstoku i Podlaski Urząd Wojewódzki; 23 listopada 2010 r. spotkanie z Maciejem Łosiem, zastępcą dyrektora ZUS w Białymstoku, dotyczące ubezpieczeń społecznych; 26 listopada 2010 r. seminarium Doradca finansowy zawód z przyszłością?, organizowane przez Studenckie Koło Prawa Gospodarczego; 26 listopada 2010 r. dr Joanna Banasiuk otrzymała za swoją rozprawę doktorską Współtwórczość i jej skutki w prawie autorskim nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w VIII edycji konkursu na prace naukowe organizowanego przez Urząd Patentowy RP. grudzień 2010 r. - powołanie dr hab. Mieczysławy Zdanowicz, prof. UwB i dr hab. Stanisława Bożyka, prof. UwB, na ekspertów Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz projektów ustaw z nimi związanych (NKZ); Dr hab. Grażyna B. Szczygieł, prof. UwB otrzymała Srebrny Medal Pamiątkowy Ministra Sprawiedliwości RP za zasługi dla polskiego wymiaru sprawiedliwości; 7 i 14 grudnia 2010 r. wykłady z medycyny sądowej, prowadzone przez dr hab. Annę Niemcunowicz-Janicę, kierownika Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, cykl zorganizowany przez Koło Nauk Penalnych; 9 grudnia 2010 r. decyzją Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Wydział Prawa UwB został zakwalifikowany do pierwszej (najwyższej) kategorii jednostek naukowych; 14 grudnia 2010 r. spotkanie z doradcą podatkowym Robertem Moraljanem, członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej do spraw Doradztwa Podatkowego, organizowane przez Koło Naukowe Prawa Podatkowego; 15 grudnia 2010 r. wykłady gości z Uniwersytetu im. M. Romerisa w Wilnie: prof. Genovaite Babachinaite nt. Przestępstwa w użyciem broni na Litwie oraz dr Brigita Palivskiene nt. Teoretyczne i praktyczne problemy prostytucji na Litwie, zorganizowane przez Zakład Prawa Karnego i Kryminologii; 16 grudnia 2010 r. wykład prowadzony przez Katedrę Teorii Państwa i Prawa nt. Przemiany roku 1989 rewolucja czy ewolucja ; 16 grudnia 2010 r. konferencja informacyjno-naukowa, pod patronatem honorowym prof. Leonarda Etela, organizowana w ramach projektu Zapobieganie bezczynności organów administracyjnych. Pozarządowa koncepcja rekonstrukcji prawnej, zorganizowana przez Stowarzyszenie Absolwentów Wydziału Prawa UwB. Studencki serwis informacyjny 26 i 28 października 2010 r. Studencki Turniej Bowlingowy; 10 listopada 2010 r. a Independence party w klubie M7; listopada 2010 r. Dni Edukacji Prawniczej, organizowane przez ELSA Białystok; 17 listopada 2010 r. Wejście na wokandę Sądu Rejonowego w Białymstoku, organizowane przez ELSA Białystok; 17 listopada 2010 r. projekcja filmu Troja, organizowana w auli Wydziału Prawa przez Studenckie Koło Miłośników Prawa i Kultury Antycznej; 24 listopada 2010 r. Erasmus Party w klubie BadaBing, organizowane przez ELSA Białystok; 25 listopada 2010 r. szkolenie z zakresu pisania umów cywilnoprawnych, prowadzone przez dr. Arkadiusza Bielińskiego; 2-4 grudnia 2010 r. wyjazd Koła Prawa Zarządzania Funduszami Europejskimi do Szczecinowa na szkolenie oraz warsztaty z podstaw wiedzy o funduszach europejskich; 6 grudnia 2010 r. impreza mikołajkowa w klubie M7; 6-12 grudnia 2010 r. akcja Niech płynie radość : zbiórka książek i zabawek na prezenty świąteczne dla dzieci powodzian z Sandomierza, pod patronatem medialnym TVP w Białystok i Polskiego Radia Białystok, zorganizowana przez Wydziałową Radę Samorządu Studentów, Koło Naukowe Prawa Pracy, Studenckie Koło Prawa Administracyjnego oraz Katarzynę Dziedzik; grudnia 2010 r. wyjazd szkoleniowo-integracyjny MENTOR do Augustowa, organizowany przez Wydziałową Radę Samorządu Studentów i ELSA Białystok; 20 grudnia 2010 r. upływa termin składania prac na konkurs Z dziejów myśli polityczno-prawnej, organizowany przez Studenckie Koło Filozofii Prawa. 4 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
5 10 pytań do Kiedy byłam małą dziewczynką, chciałam zostać... Hodowcą koni. Ponadto chciałam ratować stare, schorowane konie, które były skazane na ciężki los. 2. Pewnie nigdy nie zostałabym prawnikiem, gdyby nie... Gdybym nie spotkała na swojej drodze prof. Andrzeja Stelmachowskiego. 3. Najmilsze wspomnienie ze studiów Studenckie wyjazdy naukowe. 4. Na studiach miałam problemy z W związku z tym, że byłam osobą bardzo nieśmiałą, miałam trudności z przystosowaniem się do nowego środowiska, z nawiązaniem pierwszych znajomości z rówieśnikami. 5. Największy sukces w moim życiu to Za największy sukces w moim życiu uważam spotkanie na swojej drodze wielu życzliwych i szlachetnych ludzi. 6. Miejsce, które chciałabym odwiedzić Kraj Długiej Białej Chmury Nową Zelandię. 7. Ulubiony film/książka Bardzo lubię filmy K. Kieślowskiego, K. Zanussiego i J. Skolimowskiego. Natomiast wśród książek wciąż fascynuje mnie Lalka B. Prusa, a szczególnie pamiętnik I. Rzeckiego. 8. Mój pierwszy wykład Pamiętam, że strasznie bolała mnie wtedy głowa. Prawdopodobnie z powodu stresu. Próbowałam za wszelką cenę przezwyciężyć tę dolegliwość. 9. Od studentów wymagam Uczciwości, a także odpowiedzialności za to, do czego zobowiązali się, podejmując studia. Dojrzałego podejścia do wybranego kierunku studiów (z uwzględnieniem racjonalnych proporcji między nauką a rozrywkami). 10. Student, którego zapamiętałem Trudno jest mi wskazać jedną osobę. Pamiętam wielu studentów, u których od początku zauważałam potencjał i dojrzałe podejście do zgłębiania wiedzy prawniczej. Dziś, obserwując ich karierę zawodową stwierdzam, że moje obserwacje były trafne. Potwierdzili oni w praktyce, że są dobrymi prawnikami i że dokonali w swoim życiu mądrych wyborów. Rozmawiała Martyna Kropiewnicka, studentka IV roku prawa BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
6 Aktualności AKTUALNOŚCI LEGISLACYJNE 1. Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz.U ): - ustawa traktuje o zmianie formy obowiązku meldunkowego do dnia 31 grudnia 2013 r. Na mocy art. 74 ust. 1 obowiązek meldunkowy obywateli i cudzoziemców zostanie zniesiony od dnia 1 stycznia 2014 r. 2. Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (Dz.U ): - celem nowelizacji jest zwiększenie odsetek za zwłokę o 2% oraz przedstawienie nowych zasad liczenia terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Ustawa wprowadza także obowiązek złożenia skorygowanego zeznania wraz z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty przez osobę będącą wspólnikiem w razie rozwiązania spółki cywilnej. Zgodnie z nowelizacją zwrot nadpłaty jest proporcjonalny do udziału w zysku. 3. Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o zmianie ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka oraz niektórych innych ustaw (Dz.U ): - nowelizacja ma na celu rozszerzenie uprawnień Rzecznika Praw Dziecka. Ustawa przyznaje mu m.in. prawo do wzięcia udziału w toczącym się już postępowaniu w sprawach nieletnich na prawach przysługujących prokuratorowi w każdym toczącym się postępowaniu przed sądem administracyjnym, wniesienia skargi kasacyjnej od prawomocnych orzeczeń. Ponadto ustawa nakłada na TK obowiązek zawiadomienia RPD o wszczęciu postępowania. 4. Ustawa z dnia 8 października 2010 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U ): - ustawa ma na celu ograniczenie sprzedaży tzw. dopalaczy. Wprowadza definicję środków zastępczych oraz zabrania ich wytwarzania lub wprowadzania do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pod groźbą kary pieniężnej w wysokości od 20 tys. zł do 1 mln zł. 5. Ustawa z dnia 8 października 2010 r. o zmianie ustawy Prawo o adwokaturze oraz ustawy o radcach prawnych (Dz. U ): - nowelizacja przyznaje ministrowi sprawiedliwości prawo do zainicjowania wszczęcia dochodzenia przeciwko radcy prawnemu lub aplikantowi radcowskiemu. 6. Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie produkcji, wytwarzania, przetwarzania, zużycia, nabywania, gromadzenia, przechowywania, zbywania, przekazywania i używania toksycznych związków chemicznych i ich prekursorów (Dz.U ): - rozporządzenie ogranicza możliwość produkcji, przetwarzania, wytwarzania i zużycia toksycznych związków chemicznych i ich prekursorów do celów ochronnych wyłącznie na potrzeby jednostek, komórek organizacyjnych i przedsiębiorstw państwowych podległych ministrowi obrony narodowej. AKTUALNOŚCI ORZECZNICZE I. Trybunał Konstytucyjny 1. Wyrok z dnia 28 października 2010 r. (sygn. akt SK 19/09): Wyłączenie stosowania przepisów ustawy o własności lokali dotyczących zarządu nieruchomością wspólną w wypadkach, gdy nieruchomość ta stanowi współwłasność spółdzielni mieszkaniowej oraz właścicieli lokali wyodrębnionych, którzy niekoniecznie są członkami tej spółdzielni, jest zgodne z Konstytucją. 2. Wyrok z dnia 28 października 2010 r. (sygn. akt P 25/09): Uniemożliwienie przyznania zasiłku pogrzebowego osobom, które złożyły wniosek o ten zasiłek po upływie 12 miesięcy od dnia zgonu osoby, po której zasiłek przysługuje, jest niezgodne z Konstytucją. 3. Wyrok z dnia 22 listopada 2010 r. (sygn. akt P 28/08): TK orzekł, że 182 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2007 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych, w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2009 r., jest niezgodny z art ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych, a przez to jest niezgodny z art. 92 ust. 1 Konstytucji. Minister Sprawiedliwości uregulował sprzecznie z Konstytucją zasady wydawania klauzuli wykonalności w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych, który dotyczy kwestii administracyjnych, a nie jurysdykcji sądów. Minister nie posiada uprawnień do decydowania o tym, czy klauzula musi mieć uzasadnienie. 4. Wyrok z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt K 32/09): Trybunał orzekł o zgodności przepisów Traktatu z Lizbony z postanowieniami Konstytucji RP. W uzasadnieniu wyroku m.in. zaakcentowano tezę, że zaciąganie międzynarodowych zobowiązań nie stanowi ograniczenia suwerenności państwa. II.1. Sąd Najwyższy Izba Cywilna 1. Uchwała z dnia 20 października 2010 r. (sygn. akt III CZP 59/10): Świadczenie uiszczone na podstawie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia zobowiązania do łożenia na rzecz małżonka kosztów utrzymania rodziny nie podlega zwrotowi jako świadczenie nienależne (art. 410 k.c.) w razie prawomocnego oddalenia w wyroku rozwodowym jego żądania zasądzenia alimentów na podstawie art. 60 k.r.o. 2. Uchwała z dnia 22 października 2010 r. (sygn. akt. III CZP 76/10): Najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. 3. Uchwała z dnia 25 listopada 2010 r. (sygn. akt III CZP 83/10): Będącej podatnikiem podatku od towarów i usług stronie umowy zamiany, do której ma zastosowanie art. 15 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, nie przysługuje na podstawie tego przepisu, w związku z art. 56 k.c., roszczenie wobec kontrahenta o zapłatę kwoty równej podatkowi od towarów i usług, obliczonemu od wartości świadczenia kontrahenta, jeżeli w umowie nie zastrzeżono zapłaty tej kwoty. 4. Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 30 listopada 2010 r. (sygn. akt III CZP 16/10): Ostateczny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym stwierdzono naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd, zagwarantowanego w art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej dnia 4 listopada 1950 r. w Rzymie, nie stanowi podstawy wznowienia postępowania cywilnego. II.2. Sąd Najwyższy Izba Karna 1. Uchwała z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt I KZP 22/09): Na postanowienie sądu, wydane w trybie art. 203 k.p.k., o nieuwzględnieniu wniosku o orzeczenie badań psychiatrycznych oskarżonego połączonych z obserwacją w zakładzie leczniczym, bądź o odmowie jej przedłużenia na dalszy oznaczony czas, nie przysługuje zażalenie. 2. Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt I KZP 20/10): Uchylenie w trybie kontroli instancyjnej postanowienia o przedłużeniu stosowania tymczasowego aresztowania, niezależnie od tego, jakiej treści orzeczenie następcze wydano, rodzi obowiązek natychmiastowego zwolnienia oskarżonego, jeżeli upłynął termin, na który uprzednio zastosowano lub przedłużono stosowanie tego środka, a oskarżony nie podlega pozbawieniu wolności w innej sprawie. II.3. Sąd Najwyższy Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Uchwała z dnia 3 listopada 2010 r. (sygn. akt I UZP 2/10): W sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych pełnomocnik strony organu rentowego Dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego, nie jest obowiązany do dołączenia do akt sprawy przy pierwszej czynności procesowej dokumentu potwierdzającego powierzenie funkcji Dyrektorowi. II.4. Sąd Najwyższy Izba Wojskowa Uchwała z dnia 28 października 2010 r. (sygn. akt WZP 1/10): Zgodnie z art. 3 3 k.k.w. wojskowy sąd garnizonowy jest właściwy do orzekania w przedmiocie warunkowego przedterminowego zwolnienia skazanego z sumy dwóch lub więcej niepodlegających łączeniu kar pozbawienia wolności, które skazany ma odbyć kolejno, jeżeli choćby jedna z tych kar wymierzona była przez sąd wojskowy. III. Naczelny Sąd Administracyjny 1. Uchwała z dnia 11 października 2010 r. (sygn. akt I FPS 1/10): W świetle art. 42 ust. 1, 3 i 11 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług dla zastosowania stawki 0% przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów wystarczającym jest, aby podatnik posiadał jedynie niektóre dowody, o jakich mowa w art. 42 ust. 3 ustawy, uzupełnione dokumentami, wskazanymi w art. 42 ust. 11 ustawy lub innymi dokumentami w formie dokumentów, o których mowa w art ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa, o ile łącznie potwierdzają fakt wywiezienia i dostarczenia towarów będących przedmiotem wewnątrzwspólnotowej dostawy do nabywcy znajdującego się na terytorium państwa członkowskiego innym niż terytorium kraju. 2. Uchwała z dnia 8 listopada 2010 r. (sygn. akt I FPS 3/10): W świetle art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, w stanie prawnym obowiązującym w 2006 r., podmiot świadczący usługi leasingu powinien włączyć do podstawy opodatkowania tych usług koszty ubezpieczenia przedmiotu leasingu. IV. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie XVII Wydziału Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 18 listopada 2010 r.: Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził decyzję Prezesa UOKiK z grudnia 2008 r., w której stwierdzono, że Poczta Polska naruszała zbiorowe interesy konsumentów, nie dostarczając terminowo przesyłek. SOKiK utrzymał w mocy również nałożoną na operatora pocztowego karę finansową w wysokości 6,6 mln złotych. Wybór i opracowanie: Aneta Karwowska, studentka V roku prawa Magdalena Banasiuk, studentka V roku prawa 6 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
7 Wywiad z Maciejem Oksztulskim, studentem I roku prawa, studiów stacjnarnych, jedynym w Polsce nie mówiącym autystą, który uczęszcza na studia. Jego IQ wynosi 140. Rozmawiała Martyna Kropiewnicka, studentka V roku prawa Czy mógłbyś na początku pokrótce scharakteryzować swoją chorobę? Autyzm to choroba charakteryzująca się trudnością w komunikacji z innymi ludźmi i nawiązywaniu więzi społecznych. Ludzie dotknięci autyzmem unikają kontaktu wzrokowego i fizycznego z drugą osobą. Zazwyczaj też trudno jest im zapanować nad emocjami, są nadpobudliwi. Ponadto w moim przypadku występuje także nadwrażliwość zmysłów i brak zdolności mowy. Najlepiej czuję się w miejscach wyciszonych, gdzie nie ma dużo ludzi, dzięki temu moje zmysły nie zostają przeładowane bodźcami zewnętrznymi. Z powodu mojego defektu, połączonego z brakiem zdolności mowy, jest mi bardzo trudno komunikować się z otoczeniem. Kontaktuję się z ludźmi poprzez pisanie na komputerze ze wspomaganiem. Często autyzm wiąże się również z różnego stopnia upośledzeniem umysłowym, jednak nie jest to regułą. Także w tej kwestii mój przypadek jest specyficzny, gdyż nie jestem upośledzony umysłowo, a wręcz przyswajam wiedzę z dużą łatwością, zaś mój poziom inteligencji przekracza przeciętną normę. Jak wyglądała Twoja droga życia do momentu, kiedy poszedłeś na studia? Autyzm zdiagnozowano u mnie, gdy miałem 4 lata. Okazało się wówczas, że w całym Białymstoku nikt nie był przygotowany do udzielania pomocy osobom autystycznym. Trafiłem do ośrodka Dać Szansę dla osób upośledzonych umysłowo mimo, iż w moim przypadku wykluczono upośledzenie umysłowe! Wizyty w ośrodku miały się odbywać raz w miesiącu. Pięknie brzmiące hasło integracja nie dotyczy, niestety, autystów. Ludzie się nas po prostu boją. Mając realne spojrzenie na system pomocy osobom autystycznym, moja mama wraz z innymi zdesperowanymi rodzicami wzięła sprawy w swoje ręce. Pierwszym osiągnięciem było wymuszenie na władzach samorządowych, aby przyjęły mnie do przedszkola integracyjnego. Moja mama bardzo walczyła o to, żebym nie znalazł się w szkole specjalnej. Etap szkoły podstawowej rozpocząłem w klasie integracyjnej, którą notabene nie łatwo było utworzyć, ponieważ mówiąc bez ogródek dzieci niepełnosprawnych nikt i nigdzie nie chce. Po 2 tygodniach zostałem skierowany na indywidualne nauczanie, które niestety odbywało się w wymiarze 4 godzin tygodniowo (ówczesne rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie sposobu i trybu organizowania indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży stanowiło, że uczeń kl. I-III korzystający z indywidualnego nauczania otrzymuje od 4 do 6 godz. zajęć tygodniowo). Nie było na ten przepis mocnych w Białymstoku, na każdym etapie edukacji, wszyscy uczniowie otrzymywali dolną granicę tego, i tak przecież wyjątkowo skąpego, limitu. Równocześnie z walką o moje miejsce w szkole rodzice dzieci autystycznych utworzyli Oddział Krajowego Towarzystwa Autyzmu w Białymstoku, na bazie którego powstał Ośrodek dla Dzieci Autystycznych. W związku z moim nieprzeciętnym poziomem inteligencji zostałem przeniesiony z klasy I do IV i tam otrzymałem możliwość indywidualnego nauczania w wymiarze 8 bariera do przezwyciężenia godzin tygodniowo. Do gimnazjum trafiłem z bardzo dobrymi wynikami i zaliczoną pierwszą klasą gimnazjum z matematyki na ocenę celującą. Po ukończeniu pierwszej klasy otrzymałem również indywidualny program nauczania dla osób wybitnie zdolnych z chemii. Z powodu braku samodzielności zostałem zwolniony przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną z testu na koniec gimnazjum. W liceum ilość godzin przyznanych mi na indywidualne nauczanie zwiększyła się do 12 tygodniowo (dodam, że przedmiotów miałem 14!). Abym mógł zdać maturę specjalnie dostosowano formę egzaminu do moich potrzeb, m.in. udostępniono mi oddzielną salę, komputer, czas pisania egzaminu wydłużono o ewentualne 30 min. przerwy. Obecny był ze mną również nauczyciel wspomagający, który ułatwił mi emocjonalne przebrnięcie przez egzamin dojrzałości. Zapewne jako osoba wybitnie uzdolniona w trakcie całej edukacji osiągnąłeś wiele sukcesów? Trzecia klasa liceum była dla mnie przełomowa. Chyba nikt się nie spodziewał, że zostanę finalistą IV Europejskiej Olimpiady Społeczno-Prawnej na etapie europejskim (w Brukseli), finalistą XII Olimpiady Wiedzy o Prawie na szczeblu centralnym, finalistą etapu okręgowego XVII Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka oraz finalistą etapu okręgowego XIII Olimpiady Wiedzy o Unii Europejskiej. Dzięki wynikom z olimpiad mogłem wybierać różne kierunki studiów na wielu uczelniach w Polsce. Wybrałem więc Wydział Prawa UwB. Nadmienię też, że dwukrotnie zostałem stypendystą Prezydenta Białegostoku za wyniki i osiągnięcia w nauce. Czy decyzja o pójściu na studia była trudna? Jest ciężko zdecydować się na taki krok, jednak nie widzę innego wyjścia. Będąc w domu, nie rozwijałbym się. Pomoc ludzi i zmiana stosunku władz do osób niepełnosprawnych pomagają mi pokonywać przeciwności losu. Poza tym, skoro już tyle udało mi się wywalczyć i skoro tak daleko już doszedłem, to zaprzepaszczenie takiej szansy byłoby nie do pomyślenia. Inne osoby autystyczne z Białegostoku nie mają takich szans, jak ja. Edukacja integracyjna jest na tak niskim poziomie, że nie mają oni możliwości dojść tak wysoko. Moja łatwość uczenia się sprawiła, że pomimo iż podczas całej mojej ścieżki edukacyjnej przyznano mi tak mało godzin lekcyjnych udało mi się osiągnąć to, czego przeciętny uczeń nie byłby w stanie dokonać. Osoby niepełnosprawne zdecydowanie powinny uzyskiwać większe możliwości edukacyjne. Czy miałeś jakieś trudności z dostaniem się na studia? Absolutnie żadnych! Jeszcze w wakacje nie wyobrażałem sobie jak to będzie wyglądało, ale uczelnia starała się pójść mi na rękę i bez przeszkód zostałem studentem Wydziału Prawa UwB. Chciałbym w tym miejscu podziękować dr. Popławskiemu za udzielenie mi możliwości studiowania. Czy bycie studentem sprawia ci radość? Dlaczego wybrałeś akurat prawo? Jestem bardzo szczęśliwy i dowartościowany, ponieważ prawo jest kierunkiem, który mnie bardzo ciekawi. Na prawie nie sposób się nudzić. Wybrałem ten kierunek z myślą, aby pomóc sobie i innym osobom niepełnosprawnym, a w szczególności osobom autystycznym, które praktycznie nie posiadają praw. Musimy cały czas przecierać ścieżki, aby móc w miarę egzystować. Prawa człowieka w stosunku do osób autystycznych praktycznie nie istnieją. Traktuje się nas jak osoby upośledzone umysłowo i chore psychiczne, a my jesteśmy ludźmi z dysfunkcjami, ale nie zawsze chorymi psychicznie i upośledzonymi umysłowo. Będąc w II klasie liceum brałem udział w konkursie, w którym napisałem esej o ubezwłasnowolnieniu osób autystycznych. Chciałem zwrócić uwagę na fakt, iż osiemnastoletniego autystę z reguły się ubezwłasnowolnia i jeszcze bardziej ogranicza się mu możliwość normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Autyzm to specyficzna choroba, ponieważ nie zawsze oznacza ona, że osoba nią dotknięta jest upośledzona umysłowo dlatego też traktowanie wszystkich autystów w sposób szablonowy jest dla nich krzywdzące. Jak wyglądają Twoje relacje z innymi studentami? Studenci mają trudności w nawiązaniu kontaktu ze mną. Zdaję sobie sprawę, że przyczyna tkwi we mnie. Jako osoba autystyczna mam problemy z komunikacją i kontaktami z innymi ludźmi. Jest mi bardzo ciężko patrzeć komuś w oczy, mimo że jestem w stanie słuchać drugiej osoby taki jestem. Mimo tego bardzo lubię przebywać między ludźmi. Wiele moich koleżanek i kolegów z liceum studiuje na tym wydziale, co ułatwiło mi wejście w nowe środowisko. Co zaskoczyło Cię pozytywnie na studiach? Bardzo pozytywnie odbieram kadrę uczelnianą. Moi wykładowcy i ćwiczeniowcy bardzo ułatwiają mi naukę. Chcę podziękować im za to, że traktują mnie na równi z innymi studentami. Nie czuję się gorzej, a wręcz przeciwnie moi nauczyciele starają się pomóc mi jak tylko potrafią, poświęcają swój wolny czas. Przykładem jest Pani mgr Beata Kornelius, która jest już w stanie bezpośrednio się ze mną komunikować. Pan dr Ireneusz Grat mimo, że moja odpowiedź jest długa pyta mnie i jestem mu za to wdzięczny. Czuję się tak samo, jak inni studenci, a to jest bardzo dużo jak na pierwsze trzy miesiące. Chcę dodać, że właśnie zaliczyłem pierwsze kolokwium w moim życiu! Czy chciałabyś o coś zaapelować? Od jakiegoś czasu, wraz z moją mamą próbujemy walczyć o to, aby osoby takie jak ja, które chcą się rozwijać, a nie są w stanie samodzielnie poruszać się w społeczeństwie, otrzymywały pomoc asystenta. Byłaby to osoba, która posiadając profesjonalne przygotowanie w kontakcie z osobą niepełnosprawną, pomagałaby mu w czynnościach życia codziennego, tj. poruszanie się po mieście, na uczelni, załatwianie różnego rodzaju spraw. Kogoś, kto towarzyszyłby mi przez cały dzień, dzięki czemu odciążyłby moją mamę, która poświęca mi każdą minutę swojego życia. Niestety, jak do tej pory państwo nie chce przeznaczać pieniędzy na tego typu pomoc. Jakie jest Twoje największe marzenie? Moim marzeniem jest samodzielność społeczna. Czy to się uda, trudno powiedzieć. Przy okazji warto podkreślić, iż Unia Europejska pomaga nam, autystom, dzięki programom wszelkiego rodzaju. Ja mogę obecnie korzystać z programu Student II. Gdybym był samodzielny i nie bał się zmian, świat wyglądałby inaczej. Interesuję się światem, zmianami jakie w nim zachodzą i bardzo cieszę się z tego, że mimo tylu przeszkód osobom niepełnosprawnym jest coraz łatwiej pokonywać trudności życiowe. BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
8 funkcja dynamiczna i koncepcyjna Rozmowa z Markiem Mioduszewskim, Prokuratorem Prokuratury Rejonowej w Wysokiem Mazowieckiem Jak wyglądała Pana ścieżka kariery? Jestem prokuratorem od około 14 lat. Od czterech lat kieruję Prokuraturą Rejonową w Wysokiem Mazowieckiem. Najpierw w latach studiowałem na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie przez rok pracowałem jako referent prawny w Głównym Urzędzie Ceł w Warszawie. Potem odbyłem dwuletnią aplikację prokuratorską w Prokuraturze Wojewódzkiej w Białymstoku, z przydziałem do Prokuratury Rejonowej w Grajewie. W grudniu 1996 r. rozpocząłem dwuletnią asesurę w Prokuraturze Rejonowej w Zambrowie. W listopadzie 1998 r. otrzymałem nominację prokuratorską, a od 2002 r. pełniłem funkcję zastępcy szefa zambrowskiej prokuratury. Od 1 stycznia 2007 r. jestem Prokuratorem Rejonowym w Wysokiem Mazowieckiem. Dlaczego zdecydował się Pan na bycie prokuratorem? Jest to praca ciekawa, dynamiczna i koncepcyjna. Zawód prokuratora to zawód pożyteczny społecznie. Potrafi dać satysfakcję, ale też odczuwalna jest gorycz niepowodzeń. Co jest wymagane w tym zawodzie? Najtrudniejsze w zawodzie prokuratora jest to, że wymagana jest stała gotowość do pracy pełnienie dyżurów, często znaczne obciążenie pracą. Konieczne jest interesowanie się wieloma dziedzinami życia i stałe dokształcanie się. Wymaga to dużej odpowiedzialności, umiejętności pracy w zespole, często kierowania pracą innych ludzi policjantów, innych funkcjonariuszy, pracowników administracji, prokuratorów w zależności od pełnionej funkcji. Jakie cechy powinna według Pana posiadać osoba, która chce być prokuratorem? Jakie osoby sprawdziłyby się w tym zawodzie? Powinna być to osoba dynamiczna, zdecydowana, o stosunkowo mocnych nerwach. Ważne w tym zawodzie jest posiadanie zdolności analitycznego myślenia i szybkiego podejmowania decyzji, a także pracowitość i umiejętność szybkiego uczenia się. Czy mógłby Pan opisać jakiś ciekawy przypadek sprawy, w której był Pan oskarżycielem? Prowadziłem wszelkie możliwe sprawy zabójstwa, zgwałcenia i inne. Były ich tysiące. Jedna szczególnie zapadła mi w pamięć. Kiedyś pewien mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu i środków odurzających, zaatakował rowerzystę siekierą. Następnie biegał z tą siekierą i straszył przechodniów. Zaatakował również wezwanych na interwencję policjantów. Gdy funkcjonariusze ostrzegli go, że użyją broni, a następnie ją przeła- dowali, napastnik odrzucił narzędzie i został obezwładniony. Oskarżyłem go o dokonanie czynnej napaści na policjantów, próbę uszkodzenia ciała i o groźby karalne. Wniosłem też o tymczasowe aresztowanie. Po osądzeniu sprawy został zwolniony z aresztu. Po jakichś 2 miesiącach przyszedł do mojego gabinetu z pętlą i powiedział, że chce powiesić się w moim gabinecie po czym zapytał, co ja o tym myślę. Udało mi się przekonać go, aby tego nie robił. Innym ciekawym przypadkiem z tutejszej jednostki było ściągnięcie z USA w ramach ekstradycji gwałciciela. Sprawa dotyczyła brutalnych zgwałceń sprzed 10 lat. Posługiwał się on kilkoma paszportami. Ostatecznie został skazany na karę 10 lat pozbawienia wolności. Czy uważa Pan, że wymiar sprawiedliwości działa prawidłowo? Co by Pan zmienił? Uważam, że wymiar sprawiedliwości działa prawidłowo, nie gorzej niż w innych krajach demokratycznych. Z pewnością system wymaga większych nakładów a zwłaszcza prokuratura, która została w tym roku oddzielona od Ministerstwa Sprawiedliwości. Uzasadnione byłoby dalsze uproszczenie procedur i ograniczenie niektórych zbyt szerokich uprawnień podejrzanych oraz oskarżonych. Czy praca prokuratora daje Panu satysfakcję? Czy nie żałuje Pan swojego wyboru? Praca prokuratora daje mi satysfakcję mimo, że jest trudna, odpowiedzialna i czasem wymaga poświęceń. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie żałuję swojego wyboru. Rozmawiała Martyna Kropiewnicka, studentka IV roku prawa Przedsiębiorcą być Szymon Stasiński, student V roku prawa Studia to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych okresów w życiu. Niestety, jak wszystko co dobre, mijają bardzo szybko. Każdy z nas będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej? Dla wielu jedynym słusznym wyjściem jest dalsza droga w kierunku wolnego zawodu. Rzeczywistość uczy jednak, że nie każdemu jawą stanie się sen o byciu adwokatem czy sędzią. W końcu są także wśród nas tacy, którym taki sen w ogóle się nie śni. Jednym i drugim chciałbym zwrócić uwagę na pewną alternatywę a gdyby tak zostać przedsiębiorcą? Do wystartowania z własnym biznesem potrzebne jest spełnienie co najmniej dwóch podstawowych warunków. Pierwszym z nich jest pomysł, a drugim środki potrzebne do jego realizacji. Brak możliwości pokrycia kosztów początkowych potrafi uśmiercić nawet najlepszą inicjatywę. Istnieją jednak instytucje, które wspierają młodych ludzi w realizacji ich przedsiębiorczych pomysłów. Jedną z takich instytucji są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości 1. AIP to fundacja, która umożliwia osobom do 30. roku życia prowadzenie firmy, przy ponoszeniu minimalnych kosztów. Warto zauważyć, iż korzystając ze wsparcia AIP w ogóle nie prowadzimy działalności gospodarczej w prawnym tego słowa znaczeniu. Dzięki temu oszczędzamy na kosztach rejestracji, a także nie opłacamy ZUS-u. W rzeczywistości działamy jako jeden z pionów fundacji i korzystamy z jej osobowości prawnej. Nie musimy martwić się o biuro czy prowadzenie rachunkowości, otrzymamy tu również wsparcie w formie szkoleń. Miesięczny koszt korzystania z AIP to jedyne 200 zł netto. W ten sposób możemy funkcjonować maksymalnie przez okres 2 lat. W tym czasie okaże się na ile dobry jest nasz pomysł i czy w naszych żyłach płynie krew przedsiębiorcy. Zdobyte w ten sposób doświadczenie na pewno będzie procentowało w przyszłości. Z drugiej strony ewentualna porażka będzie mniej bolesna. Inną instytucją wspierającą przedsiębiorczość jest Regionalny Instytut Społeczno-Ekonomiczny, który obecnie realizuje projekt Akademia Młodego Biznesmena (AMB). Jest on współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Grupą docelową projektu są osoby do 25. roku życia, uczące się, zameldowane na terenie województwa podlaskiego, nieaktywne zawodowo i zainteresowane rozpoczęciem działalności gospodarczej. Głównym celem projektu jest aktywizacja przedsiębiorczości, poprzez znalezienie młodych osób z dobrymi pomysłami i umożliwienie realizacji tychże pomysłów. Akademia Młodego Biznesmena w odróżnieniu od Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości nie umożliwia startu z biznesem z dnia na dzień. Tu należy przedstawić biznesplan naszego przedsięwzięcia oraz przejść przez kolejne etapy bezpłatnych szkoleń, które obejmują: podstawy prawne założenia i prowadzenia działalności gospodarczej, analizę ekonomiczną, podstawy rachunkowości, marketing działalności gospodarczej oraz zarządzanie projektem inwestycyjnym. Po zakończeniu tego etapu trzeba ponownie napisać biznesplan. Najlepsze pomysły otrzymują wsparcie finansowe, bez którego realizacja własnego biznesu byłaby niemożliwa. W ramach projektu dofinansowano 25 podmiotów gospodarczych, przyznając dziesięciu z nich wsparcie finansowe w wysokości 40 tysięcy zł, a czterem wsparcie wynoszące 20 tysięcy zł. Jedenastu podmiotom przyznano wsparcie pomostowe udzielane przez 12 miesięcy, a przeznaczone głównie na pokrycie wydatków ponoszonych w początkowym okresie funkcjonowania przedsiębiorstwa 2. Te dwa przykłady AIP oraz AMB pokazują, że są wokół nas możliwości na rozpoczęcie działalności bez dużego wkładu finansowego. Jeżeli zapragniemy kiedykolwiek zostać rekinem biznesu, nie rzucajmy się od razu na głęboką wodę. Najpierw nauczmy się pływać - poszukajmy instytucji, które docenią naszą inwencję i zechcą nas wesprzeć w działaniu. Co prawda nikt i nic nie zapewni nam sukcesu, ale nie próbując sami, stawiamy siebie na straconej pozycji. 1 Problematyka AIP była już poruszana w poprzednich numerach BWP; szczegółowe informacje można również uzyskać na stronie 2 Informacja pochodzi ze strony Regionalnego Instytutu Społeczno-Ekonomicznego; 8 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
9 Letnia Szkoła Prawa Podatkowego w Brnie mgr Anna Gąsowska, mgr Marta Maria Siemienowicz W dniach od 6 do 10 września 2010 r. na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Masaryka w Brnie (Czechy) miała miejsce pierwsza edycja Letniej Szkoły Prawa Podatkowego. Zajęcia odbywały się od poniedziałku do piątku, w godzinach od 9 do 16. Kurs przeznaczony był dla studentów studiów licencjackich, magisterskich i doktoranckich, zainteresowanych szeroko rozumianą problematyką prawa podatkowego, jednakże wśród jego uczestników znaleźli się również pracownicy naukowi z Czech, Polski i Rosji. Głównym celem, który przyświecał organizatorom, było zorganizowanie serii wykładów przybliżających studentom z różnych państw podstawowe informacje na temat systemów podatkowych obowiązujących w wybranych krajach Unii Europejskiej i Rosji. Podkreślić należy, że cel ten został w pełni zrealizowany. Pomysłodawcami zorganizowania ww. kursu byli pracownicy naukowi z Uniwersytetu im. Masaryka w Brnie, zajmujący się szeroko rozumianą tematyką prawa finansowego i podatkowego. Osobą bezpośrednio odpowiedzialną za przygotowanie całego przedsięwzięcia był dr Michal Radvan. Z uwagi na powyższe, w pierwszej edycji Letniej Szkoły Prawa Podatkowego szczególną uwagę zwrócono na czeski system podatkowy. Celem porównania szeroko omówiony został także system podatkowy obowiązujący w Polsce oraz Rosji, a pokrótce systemy podatkowe obowiązujące na Ukrainie, w Kazachstanie i na Białorusi. Należy podkreślić, że duża część wygłoszonych wykładów poświęcona była także zagadnieniom związanym z międzynarodowym prawem podatkowym. Każdy z uczestników otrzymał zestaw materiałów szkoleniowych, umożliwiających szczegółowe zapoznanie się z prezentowaną tematyką. Obejmował on m.in. monografie wydane w języku angielskim specjalnie z myślą o uczestnikach kursu zawierające podstawowe zagadnienia związane z systemami podatkowymi będącymi przedmiotem wykładu. Oficjalnym językiem, w którym prowadzona była większość wykładów, był język angielski, co stworzyło studentom możliwość osłuchania się w praktyce z prawniczym językiem angielskim dotyczącym tematyki prawa podatkowego. Część zajęć odbywała się również w języku czeskim i polskim. Jednym z prelegentów był dr Michał Radvan pracownik naukowy Wydziału Prawa Uniwersytetu im. Masaryka w Brnie. Jego wykłady otworzyły i zamknęły cykl szkoleń przeprowadzonych w trakcie kursu. Tematem pierwszego wykładu dr. M. Radvana były elementy strukturalne podatków. Wykład ten był obszernym wprowadzeniem do tematyki podatkowej, a jednocześnie podsumowaniem podstawowych zagadnień, stanowiących punkt wyjścia do nauki prawa podatkowego. Kolejny wykład dotyczył czeskiego systemu podatkowego. Omówione zostały jego zasady i instytucje oraz obowiązujące regulacje prawne w przedmiocie obciążeń fiskalnych. Zaprezentowane zostały również poszczególne rodzaje podatków, właściwe dla czeskiego systemu podatkowego, z podziałem na podatki dochodowe, obrotowe i majątkowe. Wykłady dr. M. Radvana wygłoszone ostatniego dnia szkolenia dotyczyły opodatkowania nieruchomości w Czechach. W ich trakcie wyraźnie przedstawione zostały różnice oraz podobieństwa zachodzące pomiędzy polskim a czeskim systemem opodatkowania nieruchomości. Do międzynarodowej kadry wykładowej należał również dr Anton Jakuszew z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Woroneżu. Jego wykłady odbyły się w pierwszym oraz trzecim i czwartym dniu szkolenia. W pierwszej kolejności dr Jakuszew poprowadził dwa wykłady na temat rosyjskiego systemu podatkowego z podziałem na części, dotyczące podatków pośrednich i bezpośrednich. W kolejnych dniach szkolenia wygłosił on prelekcję, której przedmiotem była rosyjska administracja podatkowa. Wskazane zostały organy tworzące w Rosji tzw. administrację podatkową. Omówione zostały ich kompetencje i występujące pomiędzy nimi współzależności. Z uwagi na specyfikę samego systemu podatkowego Federacji Rosyjskiej, zestawienie tego z funkcjonowaniem organów podatkowych było niezwykle praktycznym i interesującym nakreśleniem realizowanej w Rosji polityki podatkowej. Ostatni wykład dr. Jakuszewa dotyczył systemów podatkowych Ukrainy, Białorusi i Kazachstanu. Przedstawione zostały obowiązujące w tych krajach obciążenia fiskalne, procedury ich uchwalania, zasady postępowania podatkowego. Wskazane zostały specyficzne elementy charakterystyczne dla systemów poszczególnych państw, wyróżniające je na tle innych. W tym kontekście najbardziej zadziwiający okazał się system podatkowy Białorusi z nadrzędną rolą prezydenta, jako podmiotu kształtującego obowiązujące przepisy prawa. Wykład zakończyło podsumowanie i ocena systemów podatkowych omawianych państw. Wykłady w ramach Letniej Szkoły Prawa Podatkowego poprowadzili również David Jerousek oraz Tomas Rozehnal, doktoranci na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Masaryka w Brnie i jednocześnie pracownicy czeskich organów podatkowych. Ich zajęcia miały miejsce drugiego i trzeciego dnia szkolenia. Omówiona została wówczas czeska administracja podatkowa. W pierwszej kolejności zaprezentowana została struktura organów podatkowych, w tym także ich kompetencje. Następnie, w dwóch etapach przedstawione zostały zasady obowiązującego w Czechach postępowania podatkowego. Zajęcia zakończyło podsumowanie i przedstawienie wniosków, ze szczególnym uwzględnieniem zarówno wad, jak i walorów czeskiej procedury podatkowej. Podczas 5-dniowej serii wykładów uczestnicy mieli również szansę bliżej zapoznać się z problematyką dotyczącą międzynarodowego prawa podatkowego. Wykłady drugiego i trzeciego dnia szkolenia wygłosił prof. zw. dr hab. Jan Głuchowski, rektor Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, profesor m.in. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, niekwestionowany autorytet wśród przedstawicieli nauki prawa podatkowego. W bardzo szczegółowy, pełen praktycznych przykładów sposób omówił on tematykę związaną ze zjawiskiem międzynarodowego podwójnego opodatkowania oraz wskazał drogi jego eliminowania. Ze szczególnym zainteresowaniem ze strony uczestników spotkały się wykłady prof. Głuchowskiego poruszające tematykę preferencyjnego opodatkowania dochodu w państwach należących do grupy tzw. rajów podatkowych, stwarzających bardzo korzystne warunki do prowadzenia w nich działalności gospodarczej bądź lokowania kapitału przez osoby fizyczne, jak też osoby prawne. W szczególności omówione zostały warunki, jakie muszą spełniać państwa, by móc znaleźć się w grupie tzw. oaz podatkowych oraz obowiązujące w nich stawki podatkowe, istotne z punktu widzenia potencjalnych podatników. I tak, jak wskazał prof. Głuchowski, w Europie największą popularnością wśród podatników cieszą się Andora, Monako, Liechtenstein, Malta i Cypr. Co ciekawe, artyści opodatkowują się najczęściej w Monako, zaś kompozytorzy w Andorze. Rosyjskie firmy preferują natomiast Cypr. Najbardziej atrakcyjnym systemem podatkowym dla Polaków okazał się angielski system podatkowy. Równie ciekawa była ostatnia prelekcja prof. Głuchowskiego, dotycząca cen transferowych stosowanych pomiędzy podmiotami powiązanymi, która zakończyła się podsumowaniem i oceną polskiego systemu podatkowego na tle systemów podatkowych innych państw, ze wskazaniem jego wad i zalet. Specyfika polskiego systemu podatkowego została zaprezentowana przez dr. Rafała Dowgiera z Uniwersytetu w Białymstoku, którego wykłady odbywały się czwartego i piątego dnia Letniej Szkoły Prawa Podatkowego w Brnie. Prowadzący kompleksowo omówił katalog obowiązujących w Polsce podatków, zwłaszcza podatków obrotowych, oraz opłat zaliczanych do tegoż systemu, jak również dokonał ich klasyfikacji. Przedstawił zagadnienia regulujące konstrukcję poszczególnych podatków, zasady podatkowe, a także zasady postępowania podatkowego, których przestrzeganie jest niezmiernie istotne przy realizacji obciążeń fiskalnych na rzecz państwa. W swoim wstąpieniu uwzględnił także obowiązujące w Polsce zasady organizacji i kompetencje organów podatkowych, w tym również gminnych organów podatkowych. Przedmiotem wykładu wygłoszonego przez dr. Dowgiera ostatniego dnia szkolenia były m.in. podatki i opłaty lokalne obowiązujące w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem systemu opodatkowania nieruchomości. W szczegółowy sposób określone zostały zasady opodatkowania poszczególnych rodzajów nieruchomości, ich klasyfikowanie, ewidencjonowanie i stosowane stawki. Prelekcja zakończyła się dyskusją i wyprowadzeniem wspólnych wniosków dotyczących systemu podatkowego obowiązującego w Polsce. Podsumowując, należy stwierdzić, że Letnia Szkoła Prawa Podatkowego w Brnie była niezwykle udanym i trafionym przedsięwzięciem. Pod względem merytorycznym oferowała swoim słuchaczom interesujące zajęcia, w trakcie których materia podatkowa została przedstawiona i poddana analizie w niezwykle przystępny oraz praktyczny sposób. Ponadto, uczestnictwo w niej sprzyjało rozwojowi posiadanych przez uczestników umiejętności językowych, szczególnie w zakresie angielskiego języka prawniczego. Nie sposób pominąć faktu, że z perspektywy czasu bezcenne są również zawierane tam znajomości i przyjaźnie, zwłaszcza pomiędzy uczestnikami pochodzącymi z różnych ośrodków akademickich w różnych państwach. Z uwagi na fakt, że organizatorzy planują kolejne edycje Letniej Szkoły Prawa Podatkowego, które będą miały miejsce podczas wakacji, do udziału w nich serdecznie zachęcamy wszystkich zainteresowanych. Uczestnictwo w przedsięwzięciu, organizowanym na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Masaryka w Brnie, z całą pewnością stanowi atrakcyjną formę wzbogacenia wiedzy, doświadczeń i umiejętności każdego, kto interesuje się lub zajmuje się tematyką związaną z prawem podatkowym. BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
10 Po raz kolejny postanowiliśmy zaproponować naszym studentom busy summer. Po sukcesie Letniej Szkoły Prawa Amerykańskiego w lipcu 2010 r., postanowiliśmy program wzmocnić, rozszerzyć i nadać mu wyjątkowy, porównawczy charakter a dodatkowo namówić na udział w szkole studentów amerykańskich. Krótko mówiąc udało się. Wykładowcy z Michigan State University byli urzeczeni naszym Wydziałem jak i (a raczej: przede wszystkim) naszymi studentami, za co niniejszym składam wszystkim 79 uczestnikom Letniej Szkoły ogromne podziękowania. Jeszcze przed wyjazdem z Białegostoku Dziekan ds. Współpracy zagranicznej z Michigan, prof. Michael Lawrence zapowiedział, że zrobi wszystko, aby do przyjazdu tutaj zachęcić swoich studentów. Jak obiecał, tak uczynił. Z końcem września Wydział Prawa Michigan State University (MSU) wystąpił do American Bar Association (ABA) o akredytację letniej szkoły prawa w Białymstoku. W tym celu program należało zreorganizować, wprowadzić elementy porównawcze tak żeby i ABA i studenci amerykańscy widzieli w nim unikalne możliwości. Z końcem listopada przyszła pozytywna odpowiedź z ABA, a tym samym studenci z USA, którzy zdecydują się spędzić u nas te kilka tygodni, wliczą przedmioty zdane w Białymstoku do swojego programu studiów. Jakie zatem zmiany czekają zainteresowanych w II edycji letniej szkoły? Zmieniamy nazwę na Summer School of the US- EU Comparative Law. Program potrwa 4 tygodnie, II Edycja Letniej Szkoły Prawa we współpracy dr Izabela Kraśnicka z Michigan State University a do wyboru będzie 5 przedmiotów: Comparative Constitutional Law, Comparative Environmental Law, Comparative Labor Law, EU Constitutional Law oraz Rule of Law and Jurisprudence. Zajęcia prowadzone będą przez profesorów z Michigan, z wyjątkiem EU Constitutional Law, które poprowadzi autorka niniejszego tekstu. Zakładamy uczestnictwo studentów amerykańskich. Aby zajęcia były równe, aby wykorzystać lepiej amerykańskie metody nauczania, aby dać studentom możliwość interaktywnego uczestnictwa w poszczególnych przedmiotach liczba polskich uczestników zostanie także ograniczona do 25. W pierwszej kolejności kierujemy ofertę do studentów prawa z IV i V roku oraz doktorantów, ale nie wykluczamy możliwości udziału innych zainteresowanych, w tym osób z innych Wydziałów w Polsce. Szkoła ruszy 13 czerwca. Tak, tak razem z sesją, ale nie oszukujmy się, dla chcącego i sesja nie straszna. Można zacząć wcześniej walkę z egzaminami, a potem zamiast jechać na wakacje jeszcze trochę popracować, w wybornym międzynarodowym towarzystwie. Będzie można wybrać z oferty 5 przedmiotów i uczęszczać na minimum 3. Co do zasady zajęcia będą zblokowane w ciągu tygodnia jeden pełny przedmiot, tylko EU Constitutional Law będzie rozłożone na dwa tygodnie. Naturalnie, tak jak w zeszłym roku, każdy przedmiot zakończy się egzaminem, a na końcowym certyfikacie pojawią się tylko te zaliczone pozytywnie. Tak jak w zeszłym roku, uczestnictwo w Szkole będzie odpłatne. Tym razem w cenie będzie jednak nie tylko bierne uczestnictwo w wykładach. Grupy będą mniejsze, więc integracja polsko-amerykańska jest w zasadzie murowana, a szlifowanie języka angielskiego, co więcej prawniczego języka angielskiego w praktyce będzie się odbywało na każdych zajęciach. Każdy z uczestników otrzyma zestaw materiałów do nauki i wykorzystania na zajęciach. Czy można sobie wyobrazić lepszą inwestycję we własne umiejętności językowe? Rekrutacja do Letniej Szkoły rozpocznie się w II semestrze, wszystkie szczegółowe informacje będą udostępniane na naszej stronie internetowej. Liczymy na to, że Wasze zainteresowanie znów pozwoli na realizację wspaniałego programu letniego. Na koniec dodam tylko akredytację ABA ma, poza nami, tylko jeden program letni w Polsce (International Business and Trade Summer Law Program w Krakowie) i osiem w Europie Środkowo-Wschodniej. Zatem Wydział Prawa UwB znów w czołówce! 2 grudnia br. w ciepłej i miłej atmosferze odbyło się pierwsze w tym roku akademickim spotkanie z cyklu Przedsiębiorcza Kobieta pod tytułem Sukces w spódnicy, czyli kobieta potrafi, zorganizowane przez Studenckie Forum Business Centre Club. Jak mówi koordynatorka projektu Magdalena Suchocka, Przedsiębiorcza Kobieta to projekt wielowymiarowy, którego celem jest ukazanie kobiety jako wspaniałego partnera nie tylko w życiu codziennym, ale także w wymiarze biznesowym. Ta idea spodobała się młodym i przedsiębiorczym kobietom, które licznie przybyły do restauracji o idealnie dobranej do tej okazji nazwie Lejdis. Pomysł spodobał się również mężczyznom, którzy co cieszy także byli obecni na spotkaniu. Po krótkim powitaniu wszystkich uczestników, przeszliśmy do meritum spotkania. Dwójka pierwszych gości to nieprzeciętne i pełne energii kobiety Izabela Bołtruczuk i Monika Wierżyńska na co dzień bizneswomen, zajmujące się marketingiem. Opowiedziały nam o mowie ciała. To zaskakujące, jak wiele rzeczy można dowiedzieć się z niepozornych sygnałów, jakie wysyła nasz organizm, z gestów czy mimiki twarzy. Wiedza o tym, jak je odczytać, nie raz i nie dwa może przydać się podczas licznych negocjacji biznesowych, które zapewne już w niedalekiej przyszłości czekają uczestników spotkania. Jak podkreślili nasi goście równie ważne jest, aby nie wykorzystywać swojej wiedzy w życiu prywatnym. Podczas krótkiej przerwy sączyła się miła dla ucha muzyka w wykonaniu pianisty Adama Borucha. Była to doskonała okazja do wymiany nabytej wiedzy i swoich doświadczeń z zaproszonymi gośćmi, a także chwila odpoczynku przed główną częścią naszego spotkania. Nie da się ukryć, że dużą wiedzę na temat mowy ciała posiada także druga osobistość, wspaniała aktorka, Ewa Szykulska, która była naszym gościem specjalnym. Doświadczenie życiowe Pani Ewy i lata pracy w zawodzie aktora pozwoliły nam spojrzeć nieco jaśniej na kinematografię w całości oraz zweryfikować nasze podejście do kariery zawodowej. Dopełnienie stanowiły liczne anegdoty i opowieści, którymi raczyła nas Pani Ewa, a których próżno szukać na plotkarskich portalach. Na zakończenie nie mogło zabraknąć upominków. Nikt nie odszedł ze spotkania bez zaproszenia na masaż, makijaż czy bez podarunków w postaci kosmetyków. Należy stwierdzić, że całe spotkanie było niezwykle udane, a zdobyta wiedza i wymiana doświadczeń zapewne pozostawią swój ślad w umysłach młodych i przedsiębiorczych uczestników spotkania. Dla mnie osobiście najważniejszą nauką było jedno zdanie wypowiedziane przez Panią Ewę Szykulską najfajniejszą rzeczą w życiu jest próba pokonywania przeciwności. Tego też życzę sobie i Wam! 10 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
11 Magdalena Adamowicz, Przewodnicząca Grupy Lokalnej ELSA Białystok Jak połączyć przyjemne z pożytecznym? Studenci naszego Wydziału, należący do Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa ELSA Białystok, znaleźli na to sposób. W dniach października, w malowniczo położonym Supraślu, odbyły się Ogólnopolskie Szkolenia Jesienne, w których uczestniczyli adepci prawa z całego kraju. Celem szkoleń było poszerzenie wiedzy i zdobycie nowych umiejętności w ciekawy i przystępny sposób. Uczestnicy mogli dowiedzieć się m.in. jak należy prowadzić oficjalną korespondencję, nawiązywać i budować relacje w biznesie czy też dokonywać właściwej autoprezentacji. Każda z tych umiejętności jest niezwykle ważna dla młodego człowieka, który zaczyna pracę bądź dopiero jej poszukuje. Wysoki poziom szkoleń zapewniali wybitni prowadzący: mec. Robert Windmill, partner w Kancelarii Windmill Gąsiewski & Roman; Redaktor Paweł Blajer, były szef działu prawnego w Dzienniku Rzeczpospolita, a obecnie prowadzący program o prawie w TVN CNBC Biznes i wielu innych. Ciekawe warsztaty, interesująca tematyka i doskonała kadra niewątpliwie przyczyniły się do olbrzymiego sukcesu całego przedsięwzięcia, jednak nie tylko to sprawiło, że uczestnicy na długo zapamiętają ten wyjazd. W celu odkrywania uroków studenckiego życia studenci udali się do białostockiego klubu M7. Mieli też możliwość zwiedzenia Białegostoku i znakomita większość z nich była pod olbrzymim wrażeniem wyglądu naszego miasta. Oprócz tego, wspólnie, z przymrużeniem oka, a przez to łamiąc stereotypy, skonfrontowaliśmy wyobrażenia o wschodniej części naszego kraju na integracyjnej imprezie Wschód Party. Szkolenia z pewnością były okazją do nawiązania nowych kontaktów i znajomości. Pokazały także, że białostoccy studenci również potrafią przygotować tak duży i ważny projekt, co zdecydowanie jest powodem do dumy. Podkreślić należy, że liczba uczestników wynosiła ponad 180 osób! Do sukcesu niewątpliwie przyczyniło się wsparcie władz naszego Wydziału, Okręgowej Izby Radców Prawnych oraz lokalnych przedsiębiorców. Oby w przyszłości odbywało się więcej przedsięwzięć o takim zasięgu. Stalking uporczywe, złośliwe, powtarzające się nagabywanie, za pomocą środków komunikacji (telefon, SMS, , komunikatory internetowe) oraz śledzenie, nachodzenie, zmuszanie do spotkania, które u osoby prześladowanej może wywoływać poczucie zagrożenia. Jest to zjawisko, które niegdyś dotyczyło przede wszystkim celebrytów, ludzi wielkiego ekranu oraz gwiazd muzyki. Obecnie jest to problem, z którym boryka się cała rzesza zwykłych ludzi, o czym świadczy stale narastająca liczba artykułów prasowych dotyczących ofiar nękania. Stosunkowo niedawno do kodeksu karnego zostały wprowadzone przepisy, które traktują stalking jako przestępstwo. Dla osób, które interesuje tematyka tego nowowprowadzonego przestępstwa, Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA Białystok przygotowało konferencję STALKING bliżej, niż myślisz, podczas której na podstawie zekranizowanego przypadku, zostaną omówione problemy tego zagadnienia, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej. Dodatkowo, dla uatrakcyjnienia projektu, do współpracy zaprosiliśmy psychologa, który omówi zachowanie nękającego i nękanego od strony psychologicznej. Cała konferencja będzie opierać się na krótkim filmie, który stworzyli członkowie ELSA. Będzie to również doskonała okazja do zadania pytań i rozwinięcia wiedzy z dziedziny prawa karnego. Zapraszamy! Konferencja odbędzie się w styczniu, szczegółowe informacje zostaną umieszczone na plakatach. Studencie! Jeżeli zastanawiasz się nad wyjazdem w ramach programu wymiany uczelnianej Erasmus, zgłoś się do nas! Umożliwimy Ci kontakt z zagranicznymi studentami przebywającymi aktualnie w Białymstoku jak i byłymi Erasmusami, którymi są w większości członkowie naszego koła! Udzielimy wyczerpujących informacji na każde z Twoich pytań, dowiesz się jak wygląda życie na Erasmusie! Równie gorąco zapraszamy osoby, które miały już okazję uczestniczyć w programie Erasmus do współpracy z nami! Studenckie koło naukowe YES (Your Erasmus Support) działające na Wydziale Prawa UwB BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
12 Agnieszka Kraszewska, studentka IV roku prawa Europejski Kodeks Dobrej Administracji (ang. European Code of the Good Administrative Behaviour) został uchwalony 6 września 2001 r. w formie rezolucji Parlamentu Europejskiego 1. Inicjatorem opracowania Kodeksu był deputowany do Parlamentu Roy Perry. Wydaje się, że chciał on w jednym akcie uregulować zasady mogące przyczynić się do lepszego działania organów administracji oraz do skuteczniejszej ochrony praw obywateli i innych podmiotów w relacjach z urzędnikami Unii. Jednakże projekt opracował Jacob Söderman, ombudsman Unii Europejskiej. Parlament Europejski zalecił stosowanie Kodeksu w organach i instytucjach Unii oraz respektowanie jego postanowień w ich relacjach ze społeczeństwem 2. Normy mieszczące się w postanowieniach Kodeksu zawierają standardy właściwego, etycznego postępowania urzędników i wyraźnie wskazują na ogólny, europejski model przyjaznej jednostce administracji publicznej. Europejski Kodeks Dobrej Administracji (zwany dalej EKDA) jest aktem zwięzłym składa się zaledwie z 27 artykułów, normujących podmiotowy i przedmiotowy zakres stosowania Kodeksu, postępowanie oraz sposób rozstrzygania spraw 3. Począwszy od art. 4 uregulowano szereg zasad: standardów etycznych, dotyczących pracy urzędników administracji publicznej. W myśl art. 4 EKDA urzędnik działa zgodnie z zasadą praworządności. Stosuje regulacje określone w przepisach i zwraca uwagę na to, by decyzje posiadały podstawę prawną, a ich treść była zgodna z obowiązującymi przepisami. Rzeczywiście, trudno wyobrazić sobie dobrą administrację, która narusza prawo 4. Artykuł następny reguluje zasadę niedyskryminacji. Odnosi się ona przede wszystkim do sytuacji, gdy urzędnicy działają na podstawie luzu decyzyjnego. Zasada ta obowiązuje, według brzmienia przepisu, przy rozpatrywaniu wniosków jednostek i przy podejmowaniu decyzji 5. Osoby znajdujące się w takiej samej sytuacji powinny być traktowane w taki sam sposób, a jakiekolwiek odstępstwo od tej zasady musi być usprawiedliwione obiektywnymi właściowościami danej sprawy. Zakazana jest jakakolwiek dyskryminacja, np. ze względu na narodowość, płeć, rasę czy kolor skóry. W artykule 6 mamy do czynienia z zasadą współmierności. Urzędnik zobowiązany jest do wyważania interesu publicznego i prywatnego oraz do zachowania proporcjonalności między podjętymi działaniami a celem 6. Ma w szczególności unikać ograniczania praw obywateli, nakładania na nich obciążeń, jeżeli byłoby to niewspółmierne do celu prowadzonych działań 7. Urzędnik, z racji pełnienia swej społecznej funkcji, został wyposażony w szereg uprawnień, które mają umożliwiać realizowanie interesów jednostek przez administrację i zapewniać jej poczucie prawnego bezpieczeństwa. O zakazie ich nadużywania mówi art. 7. Urzędnik nie może korzystać ze swoich praw dla celów, dla których brak jest podstawy prawnej lub które nie mogą być uzasadnione interesem publicznym. Nadużycie takie może skutkować odpowiedzialnością urzędnika 8. Następnie uregulowane zostały zasady bezstronności i niezależności oraz obiektywizmu. Wynika z nich, że funkcjonariusz nie powinien ulegać wpływom środowiskowym, politycznym, towarzyskim ani rodzinnym. Powinien wyłączyć się z postępowania, jeśli jego w nim udział może powodować choćby pośrednie przypuszczenia o zainteresowaniu materialnym jego bliskich. Nie może brać pod uwagę okoliczności niezwiązanych ze sprawą. Jest to niezbędne do pogłębiania społecznego zaufania wobec administracji publicznej. Artykuły od 10. do 12. stanowią o obowiązku konsekwentnego działania urzędnika, przestrzeganiu obowiązujących w instytucji praktyk oraz o jego uczciwości i uprzejmości. Działanie rozsądne, właściwe i uprzejme nie tylko wynika z poczucia służebnej funkcji pracowników administracji, ale też jest niezbędne w obecnych czasach, w których obywatel czuje się zagubiony w powodzi często zmieniających się przepisów 9. Art. 16 EKDA obliguje urzędnika do respektowania prawa jednostki do obrony swego interesu na każdym etapie postępowania. Urzeczywistnienie tej zasady następuje poprzez umożliwienie jednostce uczestnictwa w postępowaniu wyjaśniająco-dowodowym, poprzedzającym wydanie decyzji w sprawie. Przejawia się to w szczególności w prawie stron do wysłuchania i składania wniosków co do prowadzonego postępowania, jak i innych spostrzeżeń w formie pisemnej lub ustnej 10. Stosowny termin podjęcia decyzji gwarantuje artykuł 17. Zwraca on uwagę na szybkość postępowania. Wydanie decyzji ma nastąpić niezwłocznie, nie później niż 2 miesiące od daty wpływu pisemnego żądania. Jednocześnie przepis umacnia prawo jednostki do dobrej administracji poprzez instytucje udzielania informacji i odpowiedzi na piśmie. Każdy może być pewien, że jeśli tylko wystąpi ze stosownym żądaniem, spotka się z odpowiednią reakcją ze strony urzędnika, który odpowie jednostce w sposób jasny, zrozumiały i niezwłoczny. Eliminuje to stan niepewności oraz buduje zaufanie. Warto też wspomnieć o obowiązku odpowiedzi w tym samym traktatowym języku, w którym zostało wystosowane pismo. Europejski Kodeks Dobrej Administracji nie ma mocy bezwzględnie obowiązującej. Jego postanowienia mają jedynie charakter zaleceń stanowiących fundament etycznego działania administracji w całej Unii Europejskiej. Mimo tego, że EKDA w sposób kompleksowy opisuje standardy właściwego zachowania w relacji urzędnik petent, istotną rolę odgrywają też czynniki wewnętrzne. Etyczne postępowanie urzędnika w wielkiej mierze zależy bowiem nie od zasad zawartych w Kodeksie, ale od jego cech indywidualnych. Im mniejsze osobiste poczucie wartości moralnych i etycznych, tym częstsze przypadki łamania tych spisanych zasad. Do tych najczęściej naruszanych przez urzędników zalicza się zasady: niedyskryminacji, bezstronności i niezależności oraz uprzejmości. Trzeba też zaznaczyć, że brak jest konkretnej sankcji wobec urzędnika, który narusza postanowienia EKDA. Jedynym środkiem kontroli jest możliwość wniesienia, w przypadku zaniedbań instytucji lub urzędnika, skargi do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Możemy mieć jednak pewność, że w ciągu najbliższych lat Unia będzie dążyła do tego, aby prawo jednostki do dobrej, życzliwej, praworządnej i etycznej administracji nabierało coraz większego znaczenia i było bezwzględnie przestrzegane. 1 J. Świątkiewicz, Kodeks Dobrej Administracji (tekst i komentarz o zastosowaniu kodeksu w warunkach polskich procedur administracyjnych), Warszawa E. Ura, Prawo urzędnicze, Warszawa 2007, s I. Bogucka, T. Pietrzykowski, Etyka w administracji publicznej, Warszawa 2009, ss J. Świątkiewicz, op. cit., s Art. 5 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji. 6 I. Bogucka, T. Pietrzykowski, op. cit., s E. Ura, op. cit., s J. Świątkiewicz, Kodeks..., op. cit., s Ibidem, s Ibidem, s GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
13 czyli kilka uwag na temat obrazu nas Polaków Katarzyna Wróblewska, studentka III roku prawa To już 6 lat, od kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Minęły niesłychanie szybko, ale też pracowicie. Siedem lat temu Polacy wypowiedzieli się w referendum czy są za członkostwem naszego kraju we Wspólnotach, czy też nie. W dniach 7 i 8 czerwca 2003 r. ponad 77% odpowiedziało pozytywnie. Jednak znaczna część obywateli została w domu. Tylko 58,85% osób uprawnionych wzięło udział w referendum. Być może reszta nie miała zdania, być może nie chcieli brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za konsekwencje swojej aprobatywnej albo negatywnej opinii. Po tak długim czasie można postawić znak zapytania przy obawach, jakie towarzyszyły nam w trakcie całego procesu akcesyjnego. Poniżej została przedstawiona lista najważniejszych argumentów, jakimi kierowali się przeciwnicy wstąpienia Polski do UE (wg danych Pentora z 2003 roku). 1. Kolonializm Większość przeciwników, bez przywiązywania wagi do szczegółów, skandowała Unia Europejska to Związek Socjalistycznych Republik Europejskich, inaczej eurokołchoz!, Unia to Czwarta Rzesza, na jej fladze zamiast gwiazdek powinna widnieć swastyka!, Wejście do Unii Europejskiej oznacza piąty rozbiór Polski!. Sięgając do definicji kolonializm to polityka państw rozwiniętych gospodarczo, polegająca na utrzymywaniu w zależności politycznej i ekonomicznej krajów słabo rozwiniętych, wykorzystywaniu ich zasobów ludzkich i surowcowych. Początki kolonializmu wiążą się z okresem wielkich odkryć geograficznych przełomu XV i XVI wieku. Teraz możemy się zastanowić, pod zwierzchnictwem którego z państw UE jest Polska i czy aby nie jest tak, że zrzekając się niektórych kompetencji zyskujemy coś więcej, a właściwie możliwość działania na wspólne konto z państwami rozwiniętymi? 2. Integracja przyczyną bezrobocia, dysproporcji rozwojowych, trudności ze znalezieniem pracy Integracja to przede wszystkim zmiany polityczne, które pośrednio wpłynęły na gospodarkę i społeczeństwo. Jednym z celów i założeń Unii Europejskiej było właśnie wyrównywanie różnic. Jako państwo rozwijające się, wykorzystujemy fundusze unijne do zmniejszania dysproporcji. W Polsce funkcjonują specjalne firmy konsultingowe i szkoleniowe, zajmujące się doradztwem unijnym. To one pomagają pisać wnioski i zarządzać projektami. Jest to widoczne szczególnie w Białymstoku Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej, Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko, Program Operacyjny Kapitał Ludzki Przeciwnicy UE, twardo obstając przy swoim stanowisku, mogą jednak twierdzić, że to ta zła Unia specjalnie rozkopuje nam drogi, żeby biedni Polacy nie mogli dojechać do pracy na czas. W ten sposób PKB spada, młode małżeństwa nie mają pieniędzy kobiety nie rodzą dzieci, przyrost naturalny maleje. To się dzieje przez członkostwo w Unii!. Wszystko jest kwestią myślenia. Albo jego braku 3. Euroabsurdy Więcej dystansu! Przeciwnicy członkostwa Polski w Unii cytowali tzw. euroabsurdy od przepisu uznającego marchew za owoc, przez normę, wedle której jabłko powinno mieć minimalną średnicę 55 mm, po wzór matematyczny na europejską prezerwatywę. Kontrargumentów wyjaśniających, że euroabsurdy nie mają większego znaczenia dla normalnego funkcjonowania Unii, i przedstawiających korzyści płynące z integracji, nie znajdziemy na oficjalnych stronach, gdzie promowane jest nasze członkostwo w UE. Znajdziemy tam natomiast europejskie dyrektywy dotyczące rolnictwa czy przemysłu nudne i mało zrozumiałe dla przeciętnego obywatela. Eurosceptycy odwołują się zaś do emocji. Eurosceptycy adekwatne określenie to współcześni romantycy emocje, radosna twórczość, głównie w sferze światopoglądu oraz nieprzemijający duch niepodległości. 4. Rolnictwo, czyli powrót kułaków Wieś grzmiała, że Unia Europejska nie pozwoli funkcjonować małym gospodarstwom. Widzimy teraz, że oprócz nacisku na rozwój dużych gospodarstw, rolnicy posiadający tylko kurę i dwie świnki mogą żyć, opierając byt na oddaniu swojej ziemi w dzierżawę. Prawo wspólnotowe stworzyło system dopłat, które negatywnie oceniać mogą właśnie ci wielcy kułacy. Unia Europejska nie zabrała nikomu czegoś, czego ów nigdy nie miał. Rozwój małych gospodarstw nie zależy bowiem tylko od charakteru struktur władzy publicznej, ale przede wszystkim od chęci do pracy i działań ich właścicieli. Głównym minusem są limity i normy unijne, do których musimy dostosowywać naszą żywność. Ale, jak mawiał L. Wałęsa, jest to raczej plus ujemny, bo przecież chodzi o to, by się rozwijać. 5. Ekspansja cudzoziemców, która pochłonie cały kraj Gdyby rzeczywiście wstąpienie Polski do Unii Europejskiej było przyczyną osiedlania się cudzoziemców w naszym kraju, trzeba by uznać to za błogosławieństwo. Jeżeli obywatele państw Zachodu osiedlaliby się w Polsce, oznaczałoby to, że jesteśmy krajem atrakcyjnym pod względem zatrudnienia. Z drugiej strony, jeżeli chodzi o obce przedsiębiorstwa inwestowanie obcego kapitału w Polsce zainicjowałoby rozwój gospodarczy. Niestety, o żadnym z tych zjawisk, jako rozwiniętym na szeroką skalę, nie możemy mówić. 6. Polska straci niepodległość, którą wywalczył Piłsudski Suwerenność nie jest pojęciem tożsamym z niepodległością. Polska, przekazując część swoich kompetencji, np. prawo do samostanowienia, nie wyzbywa się niepodległości. Konstytucja RP w art. 90 ust. 1 stanowi, że Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Zatem takie działanie jest zgodne z Konstytucją. Przekazaliśmy część władztwa organom Unii, ale nadal jesteśmy suwerennym państwem. W prawie międzynarodowym funkcjonuje ten sam podmiot Rzeczpospolita Polska. Wciąż tworzymy integralną terytorialnie i narodowo wspólnotę. Dokonując bilansu zysków i strat, na dzień dzisiejszy trudno jest określić, po czyjej stronie jest racja zwolenników czy przeciwników UE. Jednak, dostrzegłszy wszelkie za i przeciw, należy wartościować cele, które zostały osiągnięte oraz ewentualne straty. Polska stała się elementem struktury, dzięki której zaczęła się prężnie rozwijać. Tworzy wspólnotę, na której funkcjonowanie ma wpływ. Gra w jednej drużynie sprawia, że dążenia składają się na wspólny cel, a tym celem jest rozwój. Od kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej takim wymiernym wskaźnikiem jest poprawa sytuacji gospodarczo-ekonomicznej. Polska w tej grze to zawodnik, który dostając żółte kartki, musi udowodnić trenerowi, że zasługuje na miejsce w reprezentacji, obserwuje kolegów z drużyny, uczy się pokory i wytrwałości. Tylko ograniczeni ludzie mogą oceniać jakość piłkarza po ilości strzelonych przez niego bramek. Wszak każdy w drużynie pełni inną funkcję, a wszyscy są tak samo ważni. Być może Polska mimo, że jest w fazie ciężkiej pracy nad sobą (infrastruktura, budownictwo, ustawodawstwo) odnajdzie się w UE w roli specjalnej, w której to ona zostanie królem strzelców? Być może będzie to Partnerstwo Wschodnie, a może stanie się prekursorem rozwoju nowoczesnych technologii w dziedzinie ochrony środowiska? Można by poprzestać na krytyce, jakże nam charakterystycznej, ale aby przyczynić się do progresu Polski konieczny jest silny, świadomy i pracowity naród. Przed nami, Polakami, jest jeszcze wiele pracy. Jako obywatele polscy ponosimy odpowiedzialność za nasz kraj. Brakuje tej świadomości, że to nie Tusk buduje metalowe drzewa, a nawet że nie Wałęsa oswobodził Polskę, bo przeskoczył przez mur. Poglądy kształtują naszą świadomość. Tylko czasami szkoda, że owe poglądy są tak mechanicznie przyjmowane i nie sprawdzane w żaden sposób. Nasza mentalność narodowa wzięła górę. W zapomnienie poszły spory o zabarwieniu narodowym i patriotycznym, ważniejsze stały się pieniądze. Korzystamy z funduszy i dotacji unijnych w myśl starej polskiej zasady: jak dają to bierz! - i już nikt nie pyta, czy było warto. BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
14 rzeczywistość czy utopia? mgr Magdalena Bielonko Wprowadzenie wspólnego kodeksu cywilnego dla całej Unii Europejskiej z pewnością będzie stanowiło formę unifikacji prawa na skalę ponadnarodową. Co więcej, europeizacja prawa prywatnego wpłynie na usunięcie odrębności regulacji prawnych w poszczególnych państwach członkowskich. Należy jednak zadać pytanie, czy wprowadzenie tego aktu prawnego rzeczywiście jest możliwe, a co za tym idzie czy wpłynie ono na osiągnięcie podstawowych celów Unii, czyli zniesienie barier w swobodnym przepływie towarów, usług, osób i kapitału? 1 Już w latach 80. XX wieku pojawiła się myśl o utworzeniu kodeksu cywilnego wspólnego dla całej Unii Europejskiej. W dniu 26 maja 1989 r., pod naciskiem prac Komisji Europejskiego Prawa Umów, profesora Olego Lando, Parlament Europejski podjął uchwałę 2, mającą na celu rozpoczęcie prac nad nowym kodeksem prawa prywatnego. Za główny kierunek prac obrano sobie te obszary prawa cywilnego, których ujednolicenie prowadziłoby do jak najszerszego urzeczywistnienia zasad wspólnego rynku mianowicie prawo zobowiązań. Prace Komisji nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Po latach bezowocnych praktyk Komisja Europejska wsparła Parlament i powtórzono apel o podjęcie działań przygotowawczych. Prace Grupy Studyjnej do spraw Europejskiego Kodeksu Cywilnego, utworzonej w 1998 roku, są obecnie szeroko komentowane przez prawników 3. Komisja Europejska rozważa ujęcie prawa cywilnego w formie całościowej regulacji na poziomie ponadnarodowym, jednakże o charakterze fakultatywnym 4. Pomimo tego, że wielu teoretyków prawa odniosło się do wspomnianego komunikatu, propozycja nie odbiła się szerokim echem i nie uzyskała poparcia. Przedstawiciele doktryny uważali, iż omawiana regulacja powinna być tworzona w akcie rangi rozporządzenia bądź wielostronnej umowy międzynarodowej, a nie w formie dyrektywy czy zalecenia. Naukowcy nie łudzili się, że to zadanie będzie należało do łatwych i możliwych do osiągnięcia w krótkim czasie. Wręcz przeciwnie byli przekonani o długotrwałej i skomplikowanej procedurze dojścia do porozumienia 5. Wiele istotnych wątpliwości nasuwa się, gdy mowa o Europejskim Kodeksie Cywilnym. Są to przede wszystkim uwagi do samej kompetencji Unii do opracowania takiego aktu prawnego, nawet jeśli byłby ustanowiony jako instrument opcjonalny. Przyznanie tej kompetencji stanowi niewątpliwie naruszenie zasady pomocniczości 6. Z drugiej jednak strony byłby to bodziec dla dalszego pogłębiania procesu harmonizacji prawa państw członkowskich Unii. Kodeks cywilny, obok wprowadzonej waluty euro, przesądzałby nie tylko o integracji gospodarczej, ale i kulturowej. Można zaryzykować twierdzenie, że taki akt otrzymałby miano symbolu europejskiej identyfikacji 7. Proces europeizacji prawa prywatnego stanowi nowy etap w rozwoju Unii, którego celem jest usystematyzowanie oraz uporządkowanie dotychczasowego acquis communautaire. Za wprowadzeniem ujednoliconego kodeksu cywilnego przemawiają ogromne koszty, które są każdorazowo ponoszone przez uczestników obrotu transgranicznego, stanowiące jedną z barier funkcjonowania wspólnego rynku. Przeciwnicy tej teorii twierdzą natomiast, że różnorodność systemów prawnych poszczególnych krajów wchodzących w skład Unii, w tym prawa umów, nie ma negatywnego wpływu na rozwój rynku. Główne znaczenie odgrywają dwie gałęzie prawa prawo podatkowe oraz prawo pracy i to one powinny podlegać procesom harmonizacyjnym. Przedstawiciele doktryny uważają, że uczestnicy rynku z rezerwą podchodzą do już zunifikowanych przepisów dotyczących umów, mianowicie Konwencji Wiedeńskiej o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, Zasad Międzynarodowych Kontraktów Handlowych przedstawionych przez UNIDROIT 8, Zasad Europejskiego Prawa Kontraktowego PECL, czy też Konwencji Rzymskiej o prawie właściwym dla umownych stosunków zobowiązaniowych 9. To właśnie odmienność systemów prawnych poszczególnych krajów umożliwia dokonanie wyboru najkorzystniejszego systemu prawa przez uczestników rynku, co odzwierciedla zasadę autonomii woli stron. Kolejne argumenty przeciwko unifikacji prawa cywilnego wyłaniają się na tle poważnych różnic między systemem prawa kontynentalnego a systemem prawa common law. Nie chodzi jedynie o różnorodność instytucji prawnych regulujących prawo umów, ale także o zupełnie inną mentalność prawników, wynikającą z obu tradycji prawnych 10. Z drugiej jednak strony, w obecnym stanie prawnym, wiele obszarów jest uregulowanych wyrywkowo w dyrektywach oraz w rozporządzeniach unijnych. Takie potraktowanie problemu naraża podstawowe regulacje prawne na pozbawienie spójności oraz jasności. Europejski Kodeks Cywilny mógłby przezwyciężyć fragmentaryzację prawa prywatnego. Za swoisty kamień węgielny uważa się prawo konsumenckie, które wpływa na całość systemu prawa prywatnego 11. Niewątpliwie wiele wyborów dotyczących przyszłości EKC będzie miało charakter polityczny. Po pierwsze, należy uzyskać poparcie obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej dla takiej inicjatywy. Ze względu na różnorodność zagadnień w poszczególnych systemach prawnych między innymi pod względem obowiązków przedkontraktowych, zasady dobrej wiary, odpowiedzialności za zerwanie negocjacji, praw i obowiązków stron, skutków niewykonania zobowiązań można zaproponować wiele potencjalnych rozwiązań. Konieczne jest zatem dokładne określenie zakresu regulacji, zwłaszcza w zakresie uzupełnienia przez obowiązujące przepisy krajowe. Otwarte dyskusje mogą prowadzić do wypracowania najkorzystniejszych rozwiązań, a co za tym idzie poparcia przez szerokie warstwy społeczeństwa i środowiska prawnicze 12. Kolejna kwestia dotyczy samego składu Grupy Studyjnej, odpowiedzialnej za prace nad nowym kodeksem cywilnym. Warto zauważyć, że przeważają w niej obywatele pochodzący ze zbliżonego kręgu kultury prawnej Niemiec, Holandii oraz Wielkiej Brytanii. Znikome znaczenie mają przedstawiciele innych krajów Francji, Portugalii, Włoch, czy też Hiszpanii, co znacznie zawęża metodę prawnoporównawczą. Co więcej, wielu teoretyków zauważa, że poziom merytoryczny oraz redakcyjny wielu prawników pracujących nad kodeksem nie prowadzi do najlepszych wniosków. Zarzuca się im zarówno brak odpowiedniego doświadczenia zawodowego, jak i legislacyjnego, aby działać na tak poważnej płaszczyźnie. Nadzieja pozostaje w wielopoziomowym sposobie podejmowania decyzji, który pozwoli na wyeliminowanie błędów 13. Gdy tylko zrodziła się idea wspólnego kodeksu cywilnego, zastanawiano się nad jego zakresem przedmiotowym. Pomimo faktu, że do dzisiaj kwestia ta nie jest ostatecznie przesądzona, uważa się, iż prawo rodzinne oraz spadkowe powinno pozostać poza zakresem jego regulacji. Zaplanowana jest częściowa harmonizacja prawa rzeczowego, przede wszystkim dotycząca przeniesienia własności rzeczy ruchomej oraz zabezpieczenia wierzytelności na rzeczach ruchomych. Zagadnienia związane z własnością nieruchomości mają zostać pominięte całkowicie. Do głównego zakresu zainteresowań zalicza się prawo umów oraz pozaumowne stosunki zobowiązaniowe (prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia, bezpodstawne wzbogacenie, czyny niedozwolone). Celem Europejskiego Kodeksu Cywilnego nie jest także uregulowanie prawa umów w sposób wyłączny. Tylko niektóre z nich są poddane dyskusji w ramach prac Grupy Studyjnej głównie umowa sprzedaży, o świadczenie usług, najmu, kredytu, a także umowa o podróż. Zakres przedmiotowy jest niezmiernie istotną kwestią, w związku z tym należy jej poświęcić wiele uwagi. Należy skupić się na takich kwestiach, jak relacja pomiędzy planowanym kodeksem cywilnym a już zunifikowanym prawem umów oraz głębokością uregulowania. Akt prawny może bowiem regulować jedynie ogólne zasady prawa umów albo też odnosić się do kwestii szczegółowych. Warto się też zastanowić nad tym, do kogo kodeks miałby być w głównej mierze skierowany do uczestników obrotu profesjonalnego, czy raczej konsumenckiego? Ponadto, pytania dotyczą terminologii przyszłego kodeksu, a dokładniej o posługiwanie się zupełnie nową siatką pojęciową, czy też opieranie się na już istniejących konstrukcjach prawnych. Także kwestia języka regulacji należy do istotnych zagadnień przy planowaniu tak ważnego aktu prawnego przede wszystkim ze względu na niekończące się 14 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
15 różnice interpretacyjne i konieczność każdorazowego definiowania pojęć 14. Podsumowując, idea powstania wspólnego Europejskiego Kodeksu Cywilnego nie będzie łatwa do zrealizowania, nie tylko ze względu na przywiązanie prawników i społeczeństwa do własnych kodeksów, ale także ze względu na czas trwania panujących konstrukcji prawnych i ich zakorzenienia w dorobku państw Unii. Utworzenie kodeksu cywilnego stanowiłoby swoistą rewolucję dla całego systemu prawnego, a w dalszej perspektywie zmianę myślenia o prawie. Należy odpowiedzieć na pytanie: czy wprowadzenie i stosowanie takiego kodeksu w tak różnorodnych legislacyjnie kulturach prawnych jest w ogóle możliwe? Przede wszystkim wydaje się, że pluralizm prawny jest Europie bardzo potrzebny ze względu na kulturę prawną krajów członkowskich Unii oraz odrębność prawa kontynentalnego i common law. Nowy akt prawny powinien stanowić przede wszystkim most pomiędzy odrębnymi systemami, a nie instrument walki o wyższość dostępnych rozwiązań. Ponadto, wspólna kodyfikacja może stać się szkodliwa w związku z różnorodnością interpretacji wyroków Trybunału Sprawiedliwości w poszczególnych krajach. Ogólnie rzecz ujmując, realizacja podstawowych założeń może stać się niemożliwa ze względu na różnice językowe oraz brak wspólnej podstawy prawnej, stanowiącej trzon interpretacji. Co więcej, wielość wykładni może wprowadzić konieczność wyposażenia Trybunału Sprawiedliwości w nowe kompetencje dla wydawania wiążących interpretacji, bądź też wprowadzenia nowego, wyspecjalizowanego sądu. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie ujednoliconych zasad, które dynamicznie i elastycznie zareagują na wciąż zmieniającą się sytuację gospodarczą i społeczną Unii, a nie będą stanowić jedynie skostniałego aktu. Co więcej, warto się zastanowić nad wprowadzeniem neutralnych reguł, które nie są związane z żadnym państwem członkowskim, a będą dobrze spełniać swoją funkcję w regulowaniu stosunków prawnych pomiędzy obywatelami różnych krajów. Istnieje jeszcze wiele pytań, na które trzeba znaleźć odpowiedź, by idea wspólnego prawa cywilnego w Unii Europejskiej została wcielona w życie. Jest to proces długotrwały, mogący odnieść trudny do przewidzenia skutek w państwach członkowskich, które będą zmuszone do stosowania nowego prawa. 1 E. Mitręga, Europeizacja wykładni kontraktów w kulturze prawnej państw Unii Europejskiej, Investigationes Linguisticae 2009, nr 17, ss Dz. Urz. UE, seria C, nr 158 z 28 czerwca 1989 r. 3 J. Rajski, Nowy etap rozwoju europejskiego prawa prywatnego, KPP 2006, z. 1, s Komunikat Komisji Europejskiej, Przegląd Legislacyjny 2001, nr 4, s J. Pisuliński, Kilka pytań o Europejski Kodeks Cywilny, Transformacje Prawa Prywatnego 2006, nr 2, s R. Mańko, Europejski Kodeks Cywilny stan prac nad projektem i perspektywy dalszego rozwoju, Studia Iuridica 2004, nr XLIII, ss J. Pisuliński, op. cit. 8 J. Rajski, Zasady międzynarodowych kontraktów handlowych UNIDROIT, KPP 1996, z. 2, s. 240 i nast. 9 E. Mitręga, op. cit., s J. Pisuliński, op. cit., s E. Mitręga, op. cit., s J. Pisuliński, op. cit., ss Ibidem, s Ibidem, ss Objęcie przez Polskę przewodnictwa w Radzie UE to ważny moment w historii naszego członkostwa w Unii Europejskiej. To wydarzenie ma również symboliczne znaczenie, gdyż w jej trakcie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego będzie Jerzy Buzek, a teka komisarza ds. budżetu i wieloletniego programowania należeć będzie do Janusza Lewandowskiego. Traktat Lizboński zmienił formułę oraz zakres kompetencji państwa sprawującego Prezydencję. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że decyzją Rady została wprowadzona koncepcja tzw. prezydencji grupowej. Idea ta wiąże się z objęciem rządów na 18 miesięcy przez trzy państwa Unii, jednak ciężar Prezydencji będzie spoczywał na każdym państwie przez 6 miesięcy. Polska, rozpoczynając Prezydencję 1 lipca 2011 r. będzie pierwszym krajem prowadzącym rządy razem z Danią oraz Cyprem. Państwo to będzie przewodniczyć posiedzeniom Rady z wyjątkiem Rady ds. stosunków zewnętrznych, gdyż kompetencja ta należy do Wysokiego Przedstawiciela Unii ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa. Właśnie w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Traktat Lizboński uszczuplił kompetencje państwa, które przewodniczy Radzie. Przyczyniło się również do tego powołanie obok Wysokiego Przedstawiciela Przewodniczącego Rady Europejskiej, który przejął kierownictwo w Radzie Europejskiej oraz uzyskał kompetencje do reprezentowania Unii na zewnątrz. Mimo pewnego osłabienia pozycji Prezydencji, nie można bagatelizować jej roli w funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Z punktu widzenia Polski najważniejszym zadaniem wydaje się prowadzenie negocjacji w sprawie Wieloletnich Ram Finansowych na lata To od powodzenia tych rozmów zależy w głównej mierze, jak będzie wyglądać unijna polityka spójności po 2013 r. Zadanie to wydaje się o tyle trudne, że coraz częściej usłyszeć można propozycje znacznych cięć środków przeznaczanych na fundusze strukturalne oraz Fundusz Spójności, których Polska jest głównym beneficjentem. Walcząc o własne interesy Polska powinna zabiegać o utrzymanie polityki spójności w obecnym kształcie i zacząć ścisłą współpracę z Węgrami i Danią, a więc z krajami, które bezpośrednio przed i po Polsce pełnić będą Prezydencję w Radzie. Kolejnym wyzwaniem stojącym przed polską Prezydencją jest budowa wspólnej polityki energetycznej. Nasz kraj jest szczególnie zainteresowany wdrożeniem zasady solidarności energetycznej, pozwalającej zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej. Istotnym problemem jest konieczność wprowadzania zmian legislacyjnych na forum UE w celu dalszej liberalizacji rynku energetycznego. Za priorytet należy również uznać działania na rzecz zwiększenia inwestycji Unii w odnawialne źródła energii, celem wzmocnienia konkurencyjności europejskiego sektora energetycznego. Realizacja polskich postulatów oraz próby przeprowadzenia zmian legislacyjnych na pewno nie będą łatwym zadaniem. Jeżeli jednak Polsce uda się stworzyć pozytywny klimat do debaty na temat bezpieczeństwa energetycznego UE, to nasz kraj z pewnością zyska miano liczącego się partnera na arenie międzynarodowej. Wyzwania polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej Karol Marciniak, student II roku europeistyki II stopnia Mówiąc o wyzwaniach polskiego przewodnictwa w Radzie UE, nie należy zapominać o tzw. Strategii Morza Bałtyckiego. Zagadnienie to zostało uznane za priorytet w dokumencie programowym przyjętym przez Radę Ministrów. Podstawowym celem strategii jest aktywizacja potencjału powstałego w regionie w wyniku rozszerzenia UE w 2004 r. Cel ma być osiągnięty poprzez realizację sześciu priorytetowych założeń 1 : ochrona środowiska, dostępność i atrakcyjność regionu, dobrobyt, bezpieczeństwo, współpraca między uczelniami w regionie i wymiana doświadczeń. Strategia Morza Bałtyckiego to szansa na wzrost konkurencyjności regionu oraz wyzwolenie potencjału innowacyjnego, jaki niewątpliwie w nim drzemie. Z punktu widzenia polskiej Prezydencji istotne wydaje się przekonanie pozostałych państw Unii o korzyściach tego przedsięwzięcia. Realizacja Strategii nie może odbywać się kosztem relacji z krajami spoza regionu. Obejmując przewodnictwo w Radzie, Polska ma również szansę na bardziej skuteczną promocję idei Partnerstwa Wschodniego. Należy jednak podkreślić, że Traktat Lizboński ograniczył nieco, w ramach prowadzenia polityki zagranicznej, rolę państwa sprawującego przywództwo w Radzie na rzecz Wysokiego Przedstawiciela ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa UE. Nie oznacza to, że Polska pozostanie bez wpływu na kształt wschodniej polityki zagranicznej. Wszelkie działania powinny być podejmowane w uzgodnieniu z Wysokim Przedstawicielem. Ważne jest to, aby Polska stała się symbolem otwierania się Unii na Wschód. Żeby to osiągnąć, w relacjach z krajami objętymi Partnerstwem Wschodnim polska Prezydencja powinna dążyć do intensyfikacji współpracy gospodarczej, zawierania umów stowarzyszeniowych, tworzenia stref wolnego handlu z UE 2. Istotne są także wysiłki zmierzające do liberalizacji polityki handlowej i wizowej. Kolejnym problemem stojącym przed Polską będą relacje na linii UE NATO. Zadaniem Polski jest podtrzymywanie współpracy i bliskich relacji z tą organizacją. Funkcjonowanie równoległych systemów bezpieczeństwa, w których uczestniczą podobne państwa, nie musi skończyć się rywalizacją i konfliktem, jak pokazały ostatnie lata. Z drugiej strony, obecność Rzeczypospolitej w dwóch organizacjach i aktywny udział w kwestiach obronnych, podnosi rangę państwa, wpływa na stabilność polityczną i zwiększa możliwości obrony przed zagrożeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi dzięki liczniejszym sojuszom 3. Polska, uczestnicząc zarówno w misjach natowskich, jak i europejskich, pokazała że jest godnym zaufania partnerem, który nie boi się brać odpowiedzialności w stosunkach międzynarodowych. Mając to na uwadze, w interesie Polski jest dążenie do rozwoju współpracy między NATO a Unią Europejską, która usprawni działalność obu organizacji. Przewodnictwo w Radzie UE to dla Polski nie lada wyzwanie. Zadanie to będzie realizować w bardzo trudnym dla Unii okresie. Polska będzie musiała przezwyciężyć kryzys gospodarczy i związane z nim skłonności niektórych państw do ograniczenia środków na politykę spójności. Unia Europejska stoi także na krawędzi kryzysu instytucjonalnego, który przejawia się m.in. w niemożności uchwalenia budżetu na 2011 r. Traktat Lizboński, który miał w założeniu zwiększyć przejrzystość i elastyczność działania instytucji unijnych, póki co nie zdaje egzaminu. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że Polsce uda się te przeciwności pokonać i że Prezydencja potwierdzi, iż nasz kraj jest silnym i godnym zaufania graczem na arenie europejskiej. 1 M. Brachowicz, Wyzwania polskiej Prezydencji, Kraków 2010, s Prezydencja Polski w Radzie UE, Biuletyn Analiz Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, nr 22/09. 3 M. Brachowicz, op. cit., s.68. BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
16 Prawo i etyka Katarzyna Dąbkowska, studentka III roku prawa KONTRA Tytułem wstępu W dobie PRL-u, z uwagi na socjalistyczny charakter państwa, kwestie reklamy w naszym kraju nie odgrywały większej roli. Dopiero po upadku komunizmu i wprowadzeniu gospodarki rynkowej ciągle wzrastająca konkurencja zmusiła producentów do inwestowania w różnorodne środki promocji. Doprowadziło to do drastycznego wzrostu ilości reklam. Współcześnie reklama towarzyszy nam codziennie w telewizji, prasie, radiu, Internecie, na koncertach, w restauracjach i pubach. Promocja jest dziedziną silnie związaną ze strefą gospodarczą, dlatego też szybko zaczął się nią interesować ustawodawca. Twórcy prawa musieli uregulować kwestię promocji, nie ograniczając przy tym wolności gospodarczej i swobody wypowiedzi. Zakazana lub znacznie ograniczona została reklama produktów powszechnie uznawanych za szkodliwe, takich jak alkohol czy tytoń; m.in. reklama piwa podlega licznym restrykcjom prawnym i etycznym. Prawo kontra reklama piwa Reklama piwa została uregulowana w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Obecnie w Polsce istnieje swoboda reklamowania piwa, niezależnie od zawartości alkoholu w napoju. Istnieją jednak pewne ograniczenia są one wymienione w art ust. 1 ww. ustawy: 1. Zakaz kierowania reklamy piwa do osób małoletnich. Bariera ta wynika z konieczności ochrony tej grupy wiekowej z uwagi na specyfikę okresu dojrzewania. Młodzież i dzieci często chcą udowodnić, że są dorosłe, sprawdzić własne możliwości, pokonać nieśmiałość oraz zaspokoić ciekawość w spożyciu zakazanego owocu. Zakaz kierowania promocji i reklamy do małoletnich należy rozpatrywać, biorąc pod uwagę kryterium grupy docelowej akcji promocyjnej czy też reklamy. Istotne wydaje się rozróżnienie przypadków, w których reklama kierowana jest do osób małoletnich oraz sytuacji, w których reklama, co prawda kierowana jest do innej grupy wiekowej, ale jest atrakcyjna również dla osób małoletnich 1. Często ta granica jest bardzo cienka i trudno ją dostrzec. Dostarcza to wielu problemów interpretacyjnych przy tworzeniu reklam piwa. Na kierowanie reklamy do osób małoletnich wskazywać mogą elementy kultury młodzieżowej, takie jak użycie młodzieżowego żargonu, ukazanie mody dla nastolatków, zachowań społecznych tej grupy wiekowej, odwołanie się do problemów dojrzewania, relacji z rodzicami, szkoły i nauki, a także udział w reklamie osób małoletnich lub wyglądających na małoletnie. Ważnym elementem podczas klasyfikacji reklamy, jako kierowanej do osób małoletnich, jest warstwa wizualna przekazu. Odwoływanie się do estetyki graffiti, komiksu oraz sposobu obrazowania nawiązującego do stylistyki teledysku czy gry komputerowej, a także udział osób cieszących się popularnością i zaufaniem osób małoletnich, należy uznać za kierowanie przekazu do dzieci i młodzieży. Problematyczne mogą okazać się reklamy, które co prawda nie są kierowane do małoletnich, jednak występują w nich elementy dla nich atrakcyjne takie jak młodzieżowy humor, muzyka, oryginalność przekazu, użycie jaskrawych barw, ukazanie bawiących się ludzi. Takiego rodzaju reklama nie jest objęta zakazem 2. Pamiętać należy, że niemożliwe jest uniknięcie przypadkowego odbioru reklamy przez osoby małoletnie. 2. Zakaz prowadzenia reklamy piwa przez budowanie skojarzeń z określonymi dziedzinami ludzkiej aktywności. Jest to kolejne ograniczenie w swobodzie reklamy piwa, będące zarazem źródłem najpoważniejszych wątpliwości interpretacyjnych. Reklamy piwa nie można prowadzić przez budowanie skojarzeń z prawie wszystkimi pozytywnie ocenianymi sferami życia jednostki takimi, jak: atrakcyjność seksualna, wypoczynek, sprawność fizyczna, nauka, praca, zdrowie, sukces zawodowy czy życiowy. W kontekście tego przepisu słowa skojarzenie nie należy interpretować w sposób potoczny. Zakaz budowania skojarzeń należy bardziej rozumieć jako tworzenie i eksponowanie w przekazie reklamowym związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy piwem a określonymi, pozytywnie ocenianymi sytuacjami. Związek taki istnieje w przypadku reklamy i promocji opartej na zależności piję konkretne piwo, więc jestem atrakcyjny seksualnie, nie ma go jednak w przypadku: jestem atrakcyjny seksualnie i piję konkretne piwo 3. Zgodna z prawem jest zatem reklama piwa, w której występuje atrakcyjna seksualnie modelka. Jeżeli jednak treść reklamy będzie sugerować, że atrakcyjność seksualna modelki wynika z faktu konsumpcji konkretnej marki piwa, to przekaz taki należy uznać za nielegalny. 3. Reklama i promocja piwa nie może być prowadzona w telewizji, radiu, kinie oraz teatrze między godziną 6.00 a 20.00, z wyjątkiem reklam nadawanych przez organizatora imprezy sportu wyczynowego lub profesjonalnego, w trakcie trwania tej imprezy 4. W praktyce może to oznaczać m.in. przypadkowe ukazywanie reklam napoju alkoholowego w obiekcie, w którym odbywa się impreza sportowa. Należy zaznaczyć, że nie oznacza to możliwości nadawania spotu reklamowego piwa w przerwach transmisji, w tak zwanych blokach reklamowych. Reklamy piwa nie należy również umieszczać w prasie młodzieżowej i dziecięcej oraz na okładkach dzienników i czasopism. Reklam piwa nie można umieszczać na słupach i tablicach reklamowych oraz innych stałych i ruchomych powierzchniach wykorzystywanych do reklamy. Takie praktyki możliwe są tylko wówczas, gdy 20% powierzchni reklamy zajmować będą czytelne i widoczne napisy informujące o szkodliwości spożycia alkoholu lub o zakazie sprzedaży alkoholu małoletnim 5. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2003 r. w sprawie treści, wielkości, wzoru i sposobu umieszczania na reklamach piwa napisów informujących o szkodliwości spożywania alkoholu lub zakazie sprzedaży alkoholu małoletnim, tego typu reklama piwa powinna zawierać napisy o treści: 1/2 litra piwa zawiera 25 gramów czystego alkoholu etylowego. Nawet taka ilość szkodzi zdrowiu kobiet w ciąży i jest niebezpieczna dla kierowców oraz 1/2 litra piwa zawiera 25 gramów czystego alkoholu etylowego. Sprzedaż alkoholu osobom do lat 18 jest przestępstwem. Napisy takie umieszcza się w górnej części reklamy w kolorze czarnym na białym tle lub w kolorze białym na czerwonym tle. W trakcie trwania kampanii reklamowej na 50% tablic, a także na stałych i ruchomych powierzchniach, wykorzystywanych do reklamy, umieszcza się pierwszy napis, natomiast na pozostałej połowie drugie hasło 6. Etyka kontra reklama piwa Przy tworzeniu kampanii reklamowych piwa należy również zapoznać się z opracowaniem Kodeks Etyki Reklamy Załącznik Nr 1 Standardy Reklamy Piwa. Znajdujące się tam regulacje dokładnie opisują granice reklamy piwa. Zgodnie z art. 3 ust. 1 Standardów Reklamy Piwa, zakazana jest reklama wykorzystująca, między innymi, wizerunki, symbole, osoby lub tematy, które można uznać za obraźliwe, uwłaczające lub poniżające 7. W tym momencie można przywołać spot reklamowy piwa Guinnes z 2008 r. Jest to doskonały przykład igraszek z przepisami, bowiem spot został umieszczony w Internecie. Przedstawia on sylwetkę nagiej kobiety, wykonującej ruchy jednoznacznie kojarzące się z czynnościami seksualnymi. Na plecach bohaterki spotu stoi piwo, po które sięgają ręce mężczyzn pojawiające się na ekranie z różnych stron. Taką reklamę z pewnością można uznać za łamiącą istotne normy etyczne i obyczajowe. Z powodu swej kontrowersyjności oraz ciekawości oglądających, cieszy się ona w Internecie dużym zainteresowaniem. Reklama piwa nie może godzić w uczucia religijne ani zachęcać do zachowań agresywnych lub innego rodzaju zachowań antyspołecznych (art. 4 Standardów Reklamy Piwa) 8. Dobrym przykładem reklamy obrażającej uczucia religijne Polaków był z pozoru niewinny slogan reklamowy przedstawiony na banerze, który zawisł w 2006 roku na jednym z budynków żywieckiego browaru. Teoretycznie proste hasło Tu wszystko się zaczęło wzbudziło wielkie oburzenie. Kontrowersje wynikały z tego, że dla większości Polaków ten zwrot kojarzy się ze słowami Papieża. Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Wadowic w czerwcu 1999 r. powiedział: W tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, i studia się zaczęły, i teatr się zaczął, i kapłaństwo się zaczęło. Krzysztof Rut, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec S.A. przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni reklamą i jednocześnie zapewnił, że nikt z firmy nie zorientował się, że slogan opracowany przez agencje reklamową nawiązuje do słów Papieża. Żywiec szybko przyznał się do błędu, przeprosił oraz w trybie błyskawicznym wymienił baner na nowy. Dzięki szybkiej reakcji firma nie poniosła znaczących strat w postrzeganiu jej wizerunku GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
17 W Standardach Reklamy Piwa znajdziemy również regulacje dotyczące ograniczeń wykorzystywania motywów związanych ze sferą seksualną. Kwestia ta została uregulowana w art. 5, stanowiącym że reklama piwa nie może wykorzystywać lub promować swobody seksualnej, pokazywać treści seksualnych lub nagości, ani sugerować, że konsumpcja piwa może pozytywnie oddziaływać na aktywność seksualną. Zapis ten jest w dużym stopniu zbieżny z omówioną wcześniej regulacją ustawową. Reklama piwa nie powinna również przedstawiać spożywania tego trunku w okolicznościach, które są powszechnie uznawane za nieodpowiedzialne, nieodpowiednie lub niezgodne z prawem, w szczególności przed lub w toku działania, które wymaga zachowania stanu trzeźwości 10. Warto zwrócić uwagę, że nie widuje się w spocie reklamowym osoby popijającej piwo podczas jazdy samochodem czy opieki nad dzieckiem. Reklama piwa nie może przedstawiać ani zachęcać do nieodpowiedzialnego lub nadmiernego spożywania piwa, przedstawiać osób w stanie nietrzeźwości, ani w jakikolwiek sposób sugerować, że stan nietrzeźwości jest stanem akceptowanym społecznie. Nie może również zachęcać konsumentów do preferowania określonego napoju ze względu na możliwość osiągnięcia stanu nietrzeźwości, czy sugerować, że spożywanie piwa o niższej zawartości alkoholu nie prowadzi do nadużywania alkoholu. Nie może też przedstawiać w sposób negatywny sytuacji odmowy spożywania alkoholu lub jego spożywania w ilościach umiarkowanych 11. Regulacja Kodeksu Etyki Reklamy w dużym stopniu odzwierciedla ustawowe regulacje dotyczące ochrony dzieci przed reklamą piwa. Kodeks zwraca uwagę również na ochronę zdrowia, wprowadzając zakaz sugestii, że piwo ma właściwości lecznicze lub zapobiega chorobom. W reklamie nie można sugerować, iż piwo ma właściwości środka stymulującego, znieczulającego lub uspokajającego. Reklama taka nie może ponadto przedstawiać kobiet w ciąży ani kobiet karmiących (art Standardów Reklamy Piwa). Kodeks Etyki Reklamy jest przejawem samoregulacji środowisk reklamowych, zawiera zbiór przepisów obrazujących, co w przekazie reklamowym jest dopuszczalne a co nieetyczne. Złamanie przepisów Kodeksu może skutkować skargą, która jest rozpatrywana przez Komisję Etyki Reklamy. W ostatnim czasie przedmiotem skargi skierowanej do Komisji Etyki Reklamy była kampania reklamowa piwa Lech. Baner, na którym widniało hasło Zimny Lech, wywołał oburzenie skarżącego z uwagi na swą lokalizację. Widoczność baneru ze wzgórza wawelskiego spowodowała, że niektórzy uznali reklamę za niesmaczną, twierdząc, że nawiązuje ona swoim hasłem do osoby tragicznie zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Sprawa szybko stała się medialna. Do bojkotu marki wezwał Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Polityk stwierdził, że umieszczenie baneru w pobliżu Wawelu jest skandalem 12. Inny polityk, Marek Migalski, założył na jednym z portali społecznościowych profil Lech piwo dla chamów, również wzywając do bojkotu marki 13. W serwisie informacyjnym Fakty zwrócono uwagę, że hasło reklamowe browaru funkcjonuje już ponad rok, zaś baner znajduje się w odległości 1 km od krypty na Wawelu. Należy podkreślić, że browar nie złamał prawa. Również skarga złożona do Komisji Etyki Reklamy została przez nią odrzucona. Zespół Orzekający stwierdził, że reklama ta nie narusza dobrych obyczajów oraz mieści się w ramach przyjętych norm etycznych. Mimo to, w Faktach można było usłyszeć przeprosiny Pawła Kwiatkowskiego, rzecznika prasowego Kompanii Piwowarskiej 14. Zaś w serwisie Wiadomości poinformowano, że sporny baner został zdjęty, a przeprosiny można odnaleźć na stronie internetowej browaru 15 Na zakończenie Z uwagi na wszechobecność reklamy oraz przesyt promocją, twórcy reklam często stawiają na kontrowersyjność uważając, że jest to skuteczny sposób dotarcia do potencjalnego klienta, a przede wszystkim do jego portfela. Agencje reklamowe, tworząc kampanie promocyjne piwa, muszą w gąszczu przepisów prawnych i norm etycznych odnaleźć sposób reklamowania ciekawy, efektywny i skuteczny, a zarazem legalny i nie budzący wątpliwości o charakterze etycznym. Takie działanie jest uzasadnione dużym wpływem reklamy na wybór konsumenta, co w rezultacie zwiększa prawdopodobieństwo wygenerowania zysku przedsiębiorstwa. Nad przygotowaniem spotu reklamowego pracuje całe grono specjalistów prawnicy, psycholodzy, etycy, spece od marketingu. Za każdą formą reklamy stoją również pokaźne zasoby finansowe. Firmy systematycznie zwiększają koszty przeznaczone na promocję. Nie ulega wątpliwości, że kierując się odpowiedzialnością za społeczeństwo, ustawodawca zmuszony był znacznie ograniczyć możliwość promowania niektórych artykułów. Alkohol, w tym piwo, uznaje się za produkt, który ma negatywny wpływ na organizm człowieka oraz stosunki międzyludzkie. Uzasadnia to liczne restrykcje prawne dotyczące reklamowania tychże produktów. Marki, opracowując strategie kampanii promocyjnych, zostały zmuszone do stawienia czoła przepisom utrudniającym im możliwość zachwalania swoich produktów. Wpływa to na zwiększenie ich kreatywności w opracowywaniu kolejnych kampanii promocyjnych. 1 Prawo reklamy i promocji, red. E. Traple, Warszawa 2007, ss Ibidem, ss Ibidem, ss K. Grzybczak, Prawo reklamy, Warszawa 2008, ss Prawo reklamy i promocji, op. cit., ss Dz.U. z 2003 r., nr 199, poz. 1950, z późn. zm. 7 (dostęp: r.). 8 Ibidem. 9 (dostęp: r.). 10 (dostęp: r.). 11 Ibidem. 12 (dostęp: r.). 13 (dostęp: r.). 14 Fakty, materiał red. Renaty Kijowskiej z 2 sierpnia 2010 r. 15 Wiadomości, materiał red. Piotra Kraśko 2 sierpnia 2010 r. BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
18 Europejska spółka akcyjna Karolina Zapolska, studentka V roku prawa i I roku europeistyki II stopnia Spółka europejska, zwana też europejską spółką akcyjną lub societas europaea, jest ponadnarodową formą spółki uregulowaną w prawie wspólnotowym. Została wprowadzona w prawie europejskim przepisami: rozporządzenia nr 2157/2001/WE z dnia 8 października 2001 r. w sprawie statutu spółki europejskiej (SE) 1 oraz dyrektywy nr 2001/86/WE z dnia 8 października 2001 r. uzupełniającej statut spółki europejskiej w odniesieniu do zaangażowania pracowników 2. W polskim porządku prawnym problematykę societas europaea reguluje ustawa z dnia 4 marca 2005 r. o europejskim zgrupowaniu gospodarczym i spółce europejskiej 3. Spółka europejska jako struktura organizacyjno-prawna Zgodnie z art. 1 ust. 3 rozporządzenia nr 2157/2001/ WE, spółka europejska posiada osobowość prawną tym samym jest samodzielnym podmiotem praw i obowiązków. W związku z tym to nie akcjonariusze, lecz sama spółka odpowiada za swoje zobowiązania wobec jej wierzycieli 4. Rejestracja spółki powinna nastąpić w państwie, w którym znajduje się jej statutowa siedziba. Siedziba spółki powinna znajdować się na terytorium Unii Europejskiej dodatkowo w tym samym państwie członkowskim, co jej główny zarząd (art. 7 rozporządzenia). To właśnie z dniem uzyskania wpisu, który ma charakter konstytutywny, SE staje się osobą prawną. Polska ustawa stwierdza, że spółka podlega wpisowi do rejestru na zasadach określonych dla spółek akcyjnych, a właściwym organem jest sąd rejestrowy właściwy miejscowo według siedziby statutowej SE (art. 3 ustawy). Informacja o rejestracji ogłaszana jest w publikatorze krajowym (art. 13 rozporządzenia) i w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (art. 14 rozporządzenia). Societas europaea stanowi ponadnarodową formę organizacyjno-prawną, w której bardzo ważny jest element transgraniczności. Ma ona formę prawną spółki akcyjnej, której kapitał jest podzielony na akcje i wyrażony w euro. Co istotne, kapitał SE nie powinien być niższy niż euro. Jednocześnie państwom członkowskim pozostawiono możliwość ustalenia wyższego kapitału minimalnego w stosunku do niektórych rodzajów działalności, np. dla sektora bankowego lub ubezpieczeniowego. Jak powstaje spółka europejska? Cechą charakterystyczną spółki europejskiej jest to, że nie może być założona w drodze pierwotnego utworzenia 5. Dlatego też powstaje ona tylko w oparciu o już istniejącą spółkę prawa krajowego. Samo rozporządzenie nr 2157/2001/WE zawiera zamknięty katalog sposobów utworzenia SE (tzw. numerus clausus) 6. Art. 2 rozporządzenia wspólnotowego wylicza cztery podstawowe sposoby (procedury) powstania spółki europejskiej: 1) połączenie spółek akcyjnych, czyli transgraniczna fuzja spółek akcyjnych, mających siedziby na obszarze UE jeżeli co najmniej dwie z nich podlegają prawu różnych państw członkowskich (art rozporządzenia), 2) utworzenie spółki holdingowej, czyli utworzenie grupy kapitałowej spółek europejskich przez spółki akcyjne i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art rozporządzenia), 3) utworzenie spółki zależnej, czyli spółki-córki (art rozporządzenia), 4) przekształcenie spółki w spółkę europejską (art. 37 rozporządzenia). Dodatkowo możliwy jest kolejny, piąty sposób (tzw. wtórny) utworzenia SE, polegający na tym, że już istniejąca societas europaea zakłada np. spółkę-córkę (art. 3 ust. 2 rozporządzenia) 7. Struktura organów spółki europejskiej Ponieważ w państwach członkowskich UE bardzo często występują odmienności w sferze administrowania spółkami akcyjnymi, rozporządzenie a w ślad za nim także ustawa przewidują możliwość wyboru jednego z dwóch modeli organizacji: monistycznego lub dualistycznego. W obu występuje walne zgromadzenie o funkcjach zbliżonych do tych, jakie pełni ono w spółce akcyjnej (m.in. wybór członków pozostałych organów) 8. System monistyczny (pojedynczy) charakteryzuje się występowaniem jedynego organu spółki europejskiej, którym według art. 38 rozporządzenia jest organ administrujący. Wśród jego zadań należy wymienić prowadzenie spraw spółki europejskiej (art. 43 ust. 1 rozporządzenia). W ustawie o europejskim zgrupowaniu interesów gospodarczych i spółce europejskiej organem administrującym jest tzw. rada administrująca (art. 27). Wśród jej kompetencji znajduje się prowadzenie spraw SE i reprezentacja spółki oraz sprawowanie stałego nadzoru nad jej działalnością. Jednocześnie radzie przyznaje się możliwość przekazania prowadzenia spraw SE dyrektorowi wykonawczemu albo dyrektorom wykonawczym (delegacja kompetencji) (art. 30). W tym miejscu warto zaznaczyć, że wspomniana ustawa wprowadza do polskiego prawa spółek nową kategorię funkcjonariusza spółki, a mianowicie dyrektora wykonawczego. Liczebność rady wynosi od 3, do maksimum 5 członków (w przypadku spółki publicznej). Według tzw. modelu dualistycznego (złożonego) następuje rozbicie funkcji zarządu i zadań kontrolnych. W tym przypadku konieczne jest powołanie dwóch organów zarządzającego (zarząd) i nadzorującego (rada nadzorcza). Zarząd zajmuje się wówczas prowadzeniem spraw spółki, natomiast rada nadzorcza kontroluje funkcjonowanie spółki, ale bez prawa do prowadzenia jej interesów. Zaangażowanie pracowników w SE Na mocy przepisów regulujących organizację spółki europejskiej pracownicy mają zagwarantowany udział w zarządzaniu spółką co najmniej na takim poziomie, jaki posiadali w spółkach uczestniczących w tworzeniu spółki europejskiej. Polskie przepisy bardzo szczegółowo odnoszą się do tego problemu, poświęcając mu obszerny tytuł IV ustawy z 2005 r. (art ). Pod pojęciem zaangażowania pracowników przewiduje się trzy rodzaje uprawnień pracowników w societas europaea: 1) informowanie (art. 58 pkt. 19), które ma się sprowadzać do udzielania informacji przez organy spółki właściwemu organowi reprezentującemu pracowników lub przedstawicieli pracowników odnośnie kwestii dotyczących SE (a także jej spółki zależnej lub oddziału); 2) konsultowanie (art. 58 pkt. 20), które polega na próbie zainaugurowania dialogu między organem reprezentującym pracowników a właściwym organem societas europaea, w sposób umożliwiający przedstawicielom pracowników na wyrażenie swojego stanowiska na temat środków, które zamierza podjąć właściwy organ; 3) uczestnictwo (art. 58 pkt. 21), które przejawia się przez wpływ organu reprezentującego pracowników na sprawy spółki pod dwoma postaciami: prawa wyboru lub wyznaczenia określonej liczby członków do rady nadzorczej albo rady administrującej SE, a także prawa ich rekomendowania lub prawa sprzeciwienia się wyznaczeniu niektórych albo wszystkich członków tych organów. Sposób i zasady zaangażowania pracowników w SE powinny zostać uregulowane poprzez porozumienie w sprawie zasad zaangażowania pracowników spółki europejskiej, wypracowane przez specjalnie do tego powołane zespoły negocjacyjne 9. Podsumowanie Instytucja prawna spółki europejskiej jest kolejną unijną próbą ułatwienia transgranicznej aktywności gospodarczej. Tym samym, przedsiębiorstwom posiadającym oddziały w różnych krajach, daje się możliwość przeprowadzenia fuzji, a w konsekwencji posiadania jednolitej administracji czy systemu sprawozdawczego. Istotną zaletą societas europaea, jako formy prowadzenia działalności gospodarczej, jest możność zmiany państwa siedziby bez konieczności likwidowania przedsiębiorstwa i rozpoczynania nowej działalności. Dodatkowo o potencjalnej atrakcyjności takiego rozwiązania świadczy możliwość wyboru najlepszego systemu podatkowego. 1 Dz. Urz. WE, seria L, nr 294 z 10 listopada 2001 r. 2 Dz. Urz. WE, seria L, nr 294 z 10 listopada 2001 r. 3 Dz. U. z 2005 r., nr 62, poz. 551, z późn. zm. 4 R. Lewandowski, Statut spółki europejskiej. Tom I, Warszawa 2008, s Ibidem, s K. Oplustil, Europejska spółka akcyjna, Warszawa 2002, s R. Lewandowski, op. cit., s K. Niedzielska, Europejska spółka akcyjna, Warszawa 2005, s Sz. Pawłowski, Spółka europejska, online: (dostęp: ). 18 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU
19 Urszula Tomaszewska, studentka III roku administracji I stopnia The decision to draw up a charter of fundamental rights was taken by the European Council when it met in Cologne, Germany, on 3 and 4 June The wording of the charter had been agreed at ministerial level and was incorporated into the draft of the Constitution for Europe, and later to the Lisbon Treaty that replaced it, although the United Kingdom, Poland and the Czech Republic has opted out for this part of the treaty. In my essay I will shortly present Polish attitude towards this document. Polish dispute started on 4 October 2007 when Jarosław Kaczyński s government decided that Polish citizens should not be under the protection that is guaranteed in this document. Why did the government make that decision? Politicians state that [we must] prevent any interpretation law by European Court of Human Rights, which can change the definition of family and which would compel Poland to recognize homosexual marriage 1. The quoted decision was accepted by religious organizations, such as Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej 2, Orientacja Foundation 3 and by the Polish Ombudsman 4. One of important critical comments about Charter was the analysis done by professor A. Zoll 5. He pays attention to some values that are included in the Charter. He says that if we talk about the equality rule, we must talk about the non-discrimination rule. These rules are stipulated in article 21 that reads as follows: Any discrimination based on any ground such as sex, race, color, ethnic or social origin, genetic features, language, religion or belief, political or any other opinion, membership of a national minority, property, birth, disability, age or sexual orientation shall be prohibited. He pays attention to prerequisites that exclude discrimination. One of them is political or any other opinion. He is afraid that this phrase, turns to be a base of impeachment interdiction, propagation of fascism, communism or different totalitarian system. Important argument considering this subject is article 11 of the Charter. This article concerns freedom of expression and does not interpose restrictions of this freedom. The second prerequisite is sexual orientation. It is obvious that the sexual orientation could not be a reason for discrimination. Professor Zoll 6 does not have objections to the text of the Charter. He pays attention to the point that discrimination rule could not be a legal basis for an adoption by homosexual couples. He says that the refusal of this right is not a discrimination when we look at this problem on the child s side. Every child has a right to be brought up by parents, that is mother (woman) and father (man). Every child has a fundamental right to experience contact with a human beings of both sexes. The Charter should underline interdict adoption by homosexual couples. He is afraid that article 24 paragraph 3, which text reads as follows: Every child shall have the right to maintain on a regular basis a personal relationship and direct contact with both his or her parents, unless that is contrary to his or her interests, doesn t solve the problem. Professor Zoll 7 pays attention to the article 9, that determines right to marry and right to found a family. The Charter proclaims, in this article, that [a right to marry and right to found family] shall be guaranteed in accordance with the national laws governing the exercise of these rights. It is important to compare this article with article 12 of the European Convention on Human Rights that reads as follows: Men and women of marriageable age have the right to marry and to found a family, according to the national laws governing the exercise of this right. In the Charter we can not read that the right to marry and to found a family concerns person of different sex, so Charter does not stand in the way to homosexual marriage and founding of a family by such relationship 8. These arguments are a basis for Polish critic of the Charter. In my opinion the aforementioned arguments are accurate. Poland should try to introduce some changes in these criticized parts. Anna Fotyga (the minister of foreign affairs in the government of Jarosław Kaczyński) suggested that the Charter of Fundamental Rights would allow German citizens expelled from Poland as a result of the Yalta Agreement to claim back their properties. This argument, however, was strongly countered the next day in media on two grounds. Firstly, it was emphasised that the law cannot work backwards and hence the courts cannot refer to the Charter when considering cases which precede the existence of the document. Secondly, the EU law experts noted that the Union does not regulate the property law and therefore the Charter cannot constitute the legal basis for potential pretences 9. At the ministerial level Poland accepted an attached protocol in Lisbon on 18 and 19 October Poland is to join the United Kingdom in opting out from the EU s Charter of Fundamental Rights. This protocol restricts usage the Charter of Fundamental Rights of the European Union. Charter s restrictions are determined in Protocol No. 7, added to the Treaty of Lisbon. Article 1 of the attached protocol proclaims that The Charter does not extend the ability of the Court of Justice of the European Union, or any court or tribunal of Poland or of the United Kingdom, to find that the laws, regulations or administrative provisions, practices or action of Poland or of the United Kingdom are inconsistent with the fundamental rights, freedoms and principles that it reaffirms. [Paragraph 2:] In particular, and for the avoidance of doubt, nothing in Title IV of the Charter creates justiciable rights applicable to Poland or the United Kingdom except in so far as Poland or the United Kingdom has provided for such rights in its national law. Article 2 proclaims that To the extent that a provision of the Charter refers to national laws and practices, it shall only apply to Poland or the United Kingdom to the extent that the rights or principles that it contains are recognized in the law or practices of Poland or of the United Kingdom. The decision of Polish government was criticized by different representatives of parties. For example, Jacek Protasiewicz (Civic Platform; PO) does not agree with governmental position. He pays attention to Malta, and says that Malta is a catholic country and catholic religion is written into its constitution. Malta has the most restricted law concerning marriage (divorces are unacceptable) and this country does not make any objections of Charter. He thinks that Poles should have possibility to vote and decide about the Charter in referendum 10. Polish section of Amnesty International (AI) also criticized government decision. The Organization says that the fact that Polish citizens do not have protection of human rights on international level results from the Charter 11. Not only the AI wants the acceptance of the Charter by the government most of the politicians and publicists also do so. They have an opinion that if we do not accept this Charter, we cannot fight for our right in the European Court of Human Rights. Charter gives us the possibility that the human rights stipulated in the Charter will be protected. In November 2007 around 500 Polish citizens were questioned by the daily Gazeta Wyborcza about their attitude towards the Charter. 57% of Poles supported Charter and 22% were against 12. It means that Poles want charter, but the government is not so inclined to accept it. An important Polish step in the aforesaid dispute about Charter was signing of a declaration which applies to the government. This declaration was signed by 28 Polish politicians, publicists and intellectualists. They asked for not signing the Treaty of Lisbon 13. This document was not successful, because on 13 December 2007 a ceremonial act of signing the Treaty of Lisbon took place. The prime minister, Donald Tusk, violated his own pre-election promises and accepted the Treaty of Lisbon without the Charter. Accept it or not the Charter turned to be a major, widely discussed issue. Both sides have their own points of view but in my opinion the Charter has several paragraphs that, when accepted by Poland, may be a base for changes in Polish law. According to my point of view, presently Poles are not ready to perform such changes. On 20 December 2007 the Sejm accepted a resolution, which text reads as follows [We have] hope, that in the future Poland can draw off the British protocol. 14 This resolution does not close way to the Charter. Maybe in the future Poland will accept the Charter and Polish citizens will have further international protection of theirs rights. 1 D. Pszczółkowska, Czego nie ma w traktacie UE, Gazeta Wyborcza z 3 października 2007 r. 2 S. Olejniczak, S. Skiba, Europejski Traktat Konstytucyjny, Kraków E. Sołtys, Karta w praktyce, [dostęp 13 grudnia 2010 r.]. 4 [dostęp 13 grudnia 2010 r.]. 5 A. Zoll, Prawa obywatelskie w konstytucji Unii Europejskiej, Wokół Współczesności 2003, nr 2 (16), ss Ibidem. 7 Ibidem. 8 [dostęp ]. 9 Fotyga: przyjęcie Karty Praw Podstawowych szkodliwe dla Polski, Rzeczpospolita z 24 października 2007 r. 10 J. Protasiewicz, Karta Praw Podstawowych: Piękna czy Bestia?, Gazeta Wyborcza z 12 listopada 2007 r., 11 NIE dla Europy dwóch prędkości w dziedzinie praw człowieka, Amnesty International, [dostęp 13 grudnia 2010 r.]. 12 Sondaż Gazety : Co trzeci Polak obawia się Karty, Gazeta Wyborcza z 28 listopada 2007 r. 13 [dostęp 13 grudnia 2010 r.]. 14 Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 grudnia 2007 r. w sprawie traktatu reformującego UE podpisanego w Lizbonie 13 grudnia 2007 r.; M.P. nr 100, poz BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU GRUDZIEŃ STYCZEŃ
20 Katarzyna Kluczyk, studentka V roku prawa krótko- i długotrwała Już wkrótce, my studenci, będziemy przeżywać jeden z najcięższych okresów w roku - zimową sesję egzaminacyjną. Warto zastanowić się, co póżniej zostaje w naszych głowach. Czy jeśli stwierdzę, że,,wiadomości wkute do egzaminu szybko znikają z pamięci, jeżeli nie zostały wystarczająco utrwalone i powtórzone, to popełnię duży błąd? Oczywiście, że nie bo już w 1885 r. niemiecki psycholog Hermann Ebbinghaus dokonał następującego spostrzeżenia: kto bezmyślnie wkuwa do egzaminu, ten po kilku dniach niewiele będzie pamiętał. Zazwyczaj nie zastanawiamy się nad pamięcią, po prostu ją mamy. Zatem czym ona jest? Pamięć może być traktowana zarówno jako pewna zdolność, którą w różnym stopniu odznaczają się różni ludzie, jak i proces, który ma pewne uniwersalne właściwości, analogicznie u różnych ludzi. W psychologii pamięć (ang. memory) definiowana jest jako zdolność rejestrowania, przechowywania i wykorzystywania informacji. Kodowanie (encoding) to początkowe przetwarzanie informacji, które doprowadza do powstania jej reprezentacji w pamięci. Przechowywanie (storage) oznacza utrzymywanie w pamięci zakodowanego materiału na jakiś czas. Zaś wydobywanie (retrieval) to odzyskanie przechowywanej informacji w jakimś późniejszym czasie. Mówiąc po prostu: kodowanie wprowadza informację do pamięci, przechowywanie utrzymuje ją tak długo, jak to jest potrzebne, a wydobywanie sprawia, że staje się ona dostępna 1. Pamięć ludzka jest tak złożona, że powstało wiele schematów opisujących jej funkcjonowanie. Najbardziej powszechny jest podział na pamięć sensoryczną, krótkotrwałą i długotrwałą. Bodźce, które docierają do człowieka, przechodzą przez magazyny pamięci sensorycznej i docierają do pamięci krótkotrwałej, która m.in. wyszukuje związki z danymi przechowywanymi w pamięci długotrwałej. Pamięć sensoryczna (ang. sensory memory) dotyczy przechowywania przez pewien bardzo krótki czas, liczony od zakończenia działania bodźca sensorycznego, efektów tego działania. W pamięć sensorycznej badacze wyróżnili pamięć ikoniczną (iconic memory) związaną ze zmysłem wzroku i pamięć echoiczną (echoic memory) związaną ze zmysłem słuchu 2. Pamięć wzrokowa sprawia, że duży zakres informacji wzrokowej jest przechowywany przez bardzo krótki czas, bo przez około pół sekundy. Zatem kiedy oglądamy film lub kreskówkę nie zdajemy sobie sprawy, że tak naprawdę są to ogromne ilości następujących po sobie obrazów. Dzięki temu, że pojawiają się szybko, rejestrujemy je jako jeden płynny ruch, który w rzeczywistości jest sekwencją pojawiających się jeden po drugim obrazów przedzielonych momentami ciemnymi. Istnieje również pamięć sensoryczna słuchowa, która np. pozwala nam skoncentrować się na jakimś bodźcu słuchowym wyróżniającym się spośród innych. Prawdopodobnie jej pojemność jest większa niż pamięci wzrokowej i wynosi ok sekund. Magazyn pamięci krótkotrwałej (STM short-term memory) przechowuje informacje przez kilkadziesiąt sekund, czasem przez minutę lub dwie. Kiedy znajdziemy w spisie numer telefonu, to przez chwilę go pamiętamy, możemy go powtórzyć, wystukać na klawiaturze telefonu 3. Ale zaraz go zapominamy. Właśnie tyle czasu materiał jest przechowywany w pamięci krótkotrwałej. Jeżeli chcemy coś dłużej pamiętać, musimy to sobie powtarzać, czyli wielokrotnie wymawiać jeden lub kilka elementów. Pamięć krótkotrwała jest niezbędna przy czytaniu, aby pamiętać początek zdania zanim przeczytamy je do końca. Również przy wykonywaniu różnych obliczeń, kiedy mamy np. pomnożyć dwie dwucyfrowe liczby, musimy wykonać i zapamiętać kilka operacji. Aby oszacować pojemność pamięci krótkotrwałej, badacze stosują testy zakresu pamięci bezpośredniej. Przeczytaj jeden raz podaną poniżej listę cyfr, zakryj ją i zapisz tyle cyfr, ile zapamiętałeś: Ile cyfr odtworzyłeś poprawnie? Przeciętnie zapamiętywane jest 7 cyfr (+/- 2 elementy). Jeżeli wypowiadamy je na głos, a nie tylko czytamy, to łatwiej jest zapamiętać więcej, ponieważ pomaga tu dodatkowo pamięć słuchowa. Lepszemu zapamiętaniu sprzyja również łączenie w pary lub trójki (dlatego zazwyczaj w ten sposób zapisywane są numery telefonów). Podobnie sytuacja wygląda z literami. Jesteśmy w stanie zapamiętać 7 nie związanych ze sobą liter. Natomiast zapamiętamy ich znacznie więcej, kiedy układają się w znane słowa, a nawet w zdania. Zauważono również, że więcej liter zapamiętuje się, jeżeli tworzą one możliwą do przeczytania całość, nawet jeżeli pozbawione jest to sensu. Dla przykładu zapamiętaj litery: I A R F T S K B N R E. Jeżeli udało się powtórzyć je dokładnie, to świadczy to o wyjątkowo dobrej pamięci krótkotrwałej. A teraz proszę zapamiętaj ciąg tych samych liter, ale w innej sekwencji: F R I K B A S T E R. Jest to znacznie łatwiej powtórzyć mimo tego, że to słowo nic nie znaczy w języku polskim. Innym przykładem może być próba zapamiętania kilku krótkich szeregów: KRO WAD AJ EML E KO. Litery są tak połączone, że nie mają dla nas sensu, natomiast jeżeli podzielimy je inaczej: KROWA DAJE MLEKO, nie będziemy mieli żadnych problemów z zapamiętaniem tych liter. Zauważono także, że podczas przypominania sobie i odtwarzania bezpośrednio zapamiętanego materiału istnieją dwa efekty: efekt świeżości pamiętamy dobrze to, co ostatnie, tzn. pamiętamy informacje które usłyszeliśmy jako ostatnie; 20 GRUDZIEŃ STYCZEŃ 2011 BIULETYN WYDZIAŁU PRAWA UNIWERSYTETU W BIAŁYMSTOKU