Source: http://operacji.org/sygn-akt-i-aca-510.html?page=3
Timestamp: 2019-08-19 08:48:25
Legal References Found: art. 445
 art. 445
 art. 444
 art. 362
 art. 362
 art. 362
 art. 817
 art. 441
 art. 441
 art. 420
 art. 369
 art. 445
 art. 362
 art. 481
 art. 817
 art. 386
 art. 385
 art. 100

Document Content:
Sygn akt I aca 5/10 - Strona 3
Sygn akt I aca 5/10
Pobieranie 144,03 Kb.
Rozmiar 144,03 Kb.
Brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 445 par. 1 kc.
Co do wysokości zadośćuczynienia stanowiącego stosowną kwotę do cierpień powódki i doznanych przez nią dolegliwości zarówno w przeszłości, jak i realnie przewidywanych w przyszłości odwołać się należy do rozważań poczynionych powyżej w odniesieniu do apelacji powódki. Ocena, iż adekwatnym zadośćuczynieniem jest kwota 500.000 złotych czyni niezasadnym zarzut pozwanego, iż zaakceptowana przez Sąd Okręgowy kwota 400.000 zł jest wygórowana. Fakt wypłaty przez pozwanego kwoty 90.000 zł w 2002 r. pozostaje bez znaczenia dla oceny wysokości należnego zadośćuczynienia. Sąd dokonuje tej oceny w dacie wyrokowania mając na uwadze wszystkie okoliczności faktyczne od daty wypadku. Brak jest podstaw do przyjęcia, iż właściwe jest dokonanie waloryzacji wypłaconego zadośćuczynienia i to wg jednego miernika średniej płacy. Powódka skonsumowała wypłacone zadośćuczynienie w okresie zbliżonym do wypłaty, natomiast pozostałą zasądzoną część będzie wykorzystywała w okresie już po wyrokowaniu niezależnie od sytuacji finansowej państwa i związanej z tym średniej płacy. Należy również wskazać, że zmiana wysokości średniej płacy nie nastąpiła w tak znaczącym stopniu, by uznać, że istnieją nadzwyczajne okoliczności uzasadniające dokonanie waloryzacji. Gdyby w ten sposób rozumować, to realna wartość kwoty dochodzonej przez powódkę także ulegała zmianie. Zważywszy na wskazane wyżej skutki wypadku kwota dochodzona przez powódkę jest kwotą właściwą. Wbrew argumentom apelacji jej wysokość nie stoi w sprzeczności z treścią art. 445 par. 1 kc. i nie jest nadmierna w stosunku do krzywdy doznanej przez powódkę, jak również nie może być uznana za nie odpowiadającą aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Powtórzyć raz jeszcze należy, iż zadośćuczynienie jest przyznawane tylko raz za doznaną krzywdę i obejmuje również krzywdę, której powódka dozna w przyszłości w związku z urazami, jakie odniosła w wyniku wypadku.
Brak jest podstaw, by uznać słuszność zarzutu naruszenia art. 444 par. 2 kc.
Twierdzenie pozwanego, że skoro zostały powódce przyznane koszty leczenia, to bezzasadne było przyznanie renty za okres od sierpnia 2005 r. do czerwca 2009 r. nie zasługuje na uwzględnienie. Koszty leczenia zasądzone przez Sąd Okręgowy w kwocie 46.525,65 zł obejmują okres do dnia wniesienia pozwu, natomiast renta obejmująca również koszty leczenia została zasądzona od daty wniesienia pozwu. Powód żądał bowiem z tego tytułu kwoty 77.668,74 zł za okres do dnia wniesienia pozwu / str. 12 pozwu / i Sąd Okręgowy po odliczeniu kwot wypłaconych przez ubezpieczyciela i Ośrodek Pomocy Społecznej uwzględnił powództwo do kwoty 46.525,65 zł / str. 19 uzasadnienia /. Sąd Okręgowy istotnie uznał, że w okresie do 2009 r. renta wypłacana w ramach zabezpieczenia przez pozwanego była wystarczająca i dlatego w tym okresie ustalił rentę w takiej właśnie wysokości. Wypłacone świadczenie zostało odliczone, co znalazło wyraz w brzmieniu pkt III wyroku. Sformułowanie zacytowane przez pozwanego. Iż kwoty wypłacane przez […] tytułem zabezpieczenia „ pochłaniają koszty jej utrzymania” jest pewnym skrótem myślowym. W części uzasadnienia poświeconej motywom dotyczącym renty Sąd I Instancji szczegółowo wskazał jakie kwoty i z jakiego tytułu stanowią składniki renty i są to składniki wynikające ze zwiększonych potrzeb powódki – opieka, koszty leczenia i rehabilitacji / przy czym w okresie do czerwca 2009 r. nie zostały uwzględnione wobec pokrycia ich przez fundacje /, koszty dojazdów na turnusy, zakup leków, ubrań / str. 24 uzasadnienia /. W żadnym razie nie można określić tej renty tak, jak to czyni pozwany, że jest to „ renta na życie”. Wbrew twierdzeniom pozwanego uzasadnione jest przyznanie kosztu diety i zakupu ubrań. Doświadczenie życiowe wskazuje, że powódka jako osoba niepełnosprawna zużywa więcej odzieży, niż przeciętna młoda osoba. Zważywszy na skutki jej urazów musi się odżywiać lepiej, niż czyniłaby to jako osoba zdrowa. Biegli takiej diety nie wykluczyli.
Odnosząc się do zarzutu, że wobec pokrywania kosztów turnusów rehabilitacyjnych przez fundacje, niezasadne jest ich zasądzenie powtórzyć należy, iż za okres do czerwca 2009 r. Sąd tych kosztów nie zasądził, a co od okresu po tej dacie to wskazać należy, iż z zeznań matki powódki wynika, że fundacje pokrywają koszt turnusów dla małoletnich poszkodowanych. Powódka jest osoba dorosłą, a zatem koszty już pokrywane przez fundacja nie będą. Konieczność rehabilitacji została przesądzona w opinii biegłych, którą należy podzielić. Zatem zasadne jest uwzględnienie w wysokości renty kosztów 4 turnusów rehabilitacyjnych rocznie. Zasadne było również uwzględnienie w wysokości renty kosztów opieki w czasie, gdy powódka przebywała w szpitalu. Zmniejszony zakres opieki został uwzględniony w wysokości jej kosztów – po 800 złotych miesięcznie. Sąd Okręgowy przyjął, że znaczną część opieki sprawował w tym czasie personel medyczny. Z zeznań matki powódki wynika, że także w czasie pobytu powódki w szpitali sprawowała nad nią opiekę. Wobec charakteru urazów powódki i jej całkowitej wówczas niesprawności należy temu dać wiarę. Rodzice powódki mieli prawo zapewnić jej opiekę w większym zakresie, niż wykonywałby ją personel medyczny. Renta z tytułu opieki nie jest uzależniona od byłych dochodów matki powódki, a zatem odwoływanie się do podatku dochodowego i składki ZUS nie ma uzasadnienia.
Zasadny jest natomiast zarzut naruszenia art. 362 kc.
Aczkolwiek pozwany nie zarzucił naruszenia tego przepisu, to w uzasadnieniu apelacji powołał się na podniesiony zarzut przedawnienia i kwestionuje stanowisko Sądu Okręgowego w tym zakresie.
Sąd Apelacyjny przychyla się do stanowiska, zgodnie z którym za przyczynienie się do powstania szkody uważa się każde zachowanie poszkodowanego pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Znane są inne stanowiska wskazujące, że tylko obiektywnie nieprawidłowe zachowanie poszkodowanego pozostające w związku przyczynowym może być uznane za przyczynienie, lub że jest nim tylko zawinione zachowanie poszkodowanego pozostające w związku przyczynowym ze szkodą, bądź że konieczne jest różnicowanie znaczenie przyczynienia się poszkodowanego w zależności od podstawy odpowiedzialności sprawcy szkody. Różne stanowiska zajmował także Sąd Najwyższy - w uchwale siedmiu sędziów z dnia 20.IX.75 r. sygn. III CZP 8/75 / OSNCP 7-8 poz. 151 / oraz w wyroku z dn. 3.VIII.06 r. IV CSK 118/06 /niepubl/, z dnia 16.IX.2003 r. IV CKN 481/01 / niepubl., z dnia. 13.X>98 r. II UKN 259/98 / OSNAPUS 21/99 poz. 698 / uznał, że przyczynienie należy oceniać w zależności od podstawy prawnej odpowiedzialności sprawcy. Natomiast w uchwale siedmiu sędziów z dn. 11.I.60 r. I CO 44/59 /OSNCK 4/60 poz. 92 / oraz w wyrokach z dnia 29.X.2008 r. sygn. IV CSK 228/08 / LEX nr 513257 / i z dnia 5.XI.2008 r. sygn. I CSK 139/08 / LEX nr 548898 / Sąd Najwyższy przyjął, że przyczynienie w ujęciu art. 362 kc oznacza, że pomiędzy zachowaniem poszkodowanego, a szkodą istnieje adekwatny związek przyczynowy.
Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego wywodzącego się z tej linii doktryny i orzecznictwa, która różnicuje znaczenie przyczynienia się poszkodowanego od podstawy odpowiedzialności sprawcy.
Przyjęcie konstrukcji kauzalnego charakteru przyczynienia uzasadnione jest przede wszystkim brzmieniem art. 362 kc, który uzależnia możliwość zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody od zachowania poszkodowanego – „ jeżeli poszkodowany przyczynił się…”. Ustawodawca nie wprowadził do treści przepisu elementów odnoszących się do czynników subiektywnych po stronie poszkodowanego, a zatem podstawę przyjęcia przyczynienia stanowi wyłącznie takie zachowanie poszkodowanego, które pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą. Bez znaczenia dla ustalenia, czy zachodzi przyczynienie poszkodowanego jest podstawa odpowiedzialności osoby zobowiązanej. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania. To, czy należy zmniejszyć odszkodowanie, a jeżeli tak, to o ile uzależnione jest od oceny elementów subiektywnych leżących zarówno po stronie poszkodowanego, jak i sprawcy. Na tym etapie badaniu podlega wina poszkodowanego, stopień nieprawidłowości jego zachowania, okoliczności wypadku, lub specyficzne cechy osobiste / vide w/w wyroki z 29.X.08 r. i z dn. 5.XI.08 r.
W ocenie Sądu Apelacyjnego powódka przyczyniła się do powstania szkody. Okoliczności wypadku są bezsporne – były one przedmiotem badania w sprawie karnej oraz przedmiotem ustaleń Sądu Okręgowego i w tym zakresie ustalenia te nie były przez strony kwestionowane.
Do wypadku doszło w ten sposób, że małoletnia powódka, mimo zakazu nauczycieli, wybiegła zza tyłu stojącego na poboczu szosy autobusu szkolnego chcąc przebiec przez szosę na druga stronę jezdni i została potrącona prawą przednią stroną przez nadjeżdżający z przeciwnej strony samochód dostawczy kierowany przez E. K. Zachowanie małoletniej było zatem obiektywnie nieprawidłowe. Była uprzedzona przez nauczycieli, że nie należy przebiegać na drugą stronę jezdni, ale uczyniła to nie sprawdzając, czy nie nadjeżdża samochód, mimo, że wybiegała zza autobusu i nie widziała jezdni od strony przodu autobusu. Powódka w dacie wypadku miała 12 lat. W tym wieku dziecko zna podstawowe zasady ruchu drogowego w zakresie pozwalającym na swobodne poruszanie się po ulicach, i na pewno wie, że szosa jest takim miejscem, które wymaga zachowania ostrożności z uwagi na jeżdżące samochody. Podstawową zasadą jest, że przed wkroczeniem na jezdnię pieszy musi rozejrzeć się, czy nie nadjeżdża samochód. Dziecko w wieku 12 lat ma świadomość grążącego niebezpieczeństwa ze strony pojazdów mechanicznych i można od niego wymagać dostosowania się do podstawowych zasad ruchu drogowego. Tak więc zachowanie powódki należy uznać za obiektywnie nieprawidłowe i znajdujące się w normalnym łańcuchu przyczyn, które doprowadziły do zdarzenia powodującego szkodę i do szkody, a zatem pozostające w adekwatnym z nią związku przyczynowym.
W ocenie Sądu Apelacyjnego fakt przyczynienia się powódki do powstania szkody uzasadnia zmniejszenie zakresu obowiązku naprawienia szkody w 10 %.
Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2008 r. (IV CSK 228/08): „Jeżeli małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia może zostać zmniejszony stosownie do okoliczności, do których, wobec wyłączenia winy, zalicza się ocena zachowania dziecka według miernika obiektywnej prawidłowości zachowania. Stosowany wzorzec postępowania powinien uwzględniać zróżnicowany, ze względu na rodzaj zdarzenia, wiek, stopień świadomości i rozeznania małoletniego.” Powódka w momencie wypadku miała ukończone dwanaście lat, była pilną i wzorową uczennicą i w ocenie Sądu Apelacyjnego musiała mieć więc odpowiednie rozeznanie i świadomość, że zachowanie polegające na nagłym wtargnięciu na oblodzoną jezdnię jest nieprawidłowe. Dodatkowo należy zważyć, że powódka na jezdnię wbiegła nie patrząc, czy jedzie samochód. Bez znaczenia jest przy tym fakt, iż nie można jej przypisać winy na gruncie obowiązujących przepisów prawa cywilnego. Powódka wprawdzie musiała mieć świadomość nieprawidłowości swego postępowania i bez wtargnięcia na jezdnię do wypadku nie doszłoby, niemniej jednak porównanie nieprawidłowości zachowania powódki i sprawczyni wypadku pozwala na ustalenie zakresu zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody z uwzględnieniem elementów subiektywnych.
Przede wszystkim to na kierowcy ciążył obowiązek przestrzegania zasad ruchu drogowego i zachowania szczególnej ostrożności na drodze, przy której już z daleka widać było stojący autobus szkolny. Zmniejszenie prędkości z 90 km/g do 60 km/g nie stanowiło właściwego zadośćuczynienia obowiązkowi zachowania szczególnej ostrożności. W takiej sytuacji kierowca zawsze musi się liczyć z możliwością wyjścia zza stojącego pojazdu dziecka. Ponadto wprawdzie nauczyciele uprzedzili, by dzieci nie przechodziły na drugą stronę jezdni, ale nie dopilnowali, by po opuszczeniu autobusu, uniemożliwić dzieciom takie przejście – nikt z nauczycieli nie nadzorował drogi z tyłu autobusu. Wprawdzie powódka musiała mieć świadomość nieprawidłowości podjętego działania, a co najmniej jego nieostrożności i lekkomyślności, ale nie można porównywać świadomości dziecka 12 – letniego ze świadomością dorosłych opiekunów i dorosłego kierowcy. Sąd Apelacyjny miał również na uwadze dramatyczne skutki wypadku i charakter obrażeń odniesionych przez powódkę oraz ich konsekwencje, a zwłaszcza ich nieodwracalność i trwałość.
Z powyższych względów zadośćuczynienie przyznane powódce w kwocie 500.000 zł zostało obniżone o 10 % tj. do kwoty 450.000 zł, po uwzględnieniu wypłaconej kwoty 90.000 zł została zasądzona kwota 360.000 złotych.
Przy ustalaniu odsetek należnych powódce od zasądzonej sumy zadośćuczynienia, Sąd Apelacyjny przyjął, że faktyczne zgłoszenie roszczenia o zadośćuczynienie pozwanemu […] S.A. nastąpiło pismem z dnia […] września 2002 roku. Odsetki ustawowe należą się więc powódce od dnia następującego po dniu, w którym upłynął 30 dniowy termin na rozpatrzenie wniosku przez […] S.A., tj. od kwoty 200.000 od dnia 14 października 2002 roku do dnia 13 stycznia 2003 roku. Wprawdzie powódka zgłosiła szkodę do ubezpieczyciela w dniu […] kwietnia 2002 r., ale nie zostały w zgłoszeniu wyartykułowane żadne roszczenia, stąd przyjęcie tej daty jako początku obliczania terminu 30 – dniowego określonego w art. 817 par. 1 kc jest nieuzasadnione. Następnie, wobec wypłaty przez pozwanego w dniu 14 stycznia 2003 roku kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia powódce należą się odsetki ustawowe od kwoty 160.000 zł od dnia 14 stycznia 2003 roku do dnia poprzedzającego dzień wniesienia pozwu, to jest do 31 lipca 2005 roku. W pozwie z dnia […] sierpnia 2005 roku powódka zgłosiła roszczenie o zadośćuczynienie w wysokości 310.000 zł ponad kwotę 90.000 zł już wypłaconą przez pozwanego[…] S.A., w związku z czym należne są jej odsetki ustawowe od kwoty 310.000 zł od dnia 1 sierpnia 2005 roku do 16 października 2008 roku. W piśmie z dnia […] września 2008 roku powódka sprecyzowała swe żądanie co do kwoty zadośćuczynienia domagając się ostatecznie kwoty 410.000 złotych. W związku z faktem, że Sąd Apelacyjny zasądził na rzecz powódki kwotę 360.000 zł tytułem zadośćuczynienia, od dnia następującego po dniu, w którym upłynął 30 dniowy termin na rozpatrzenie wniosku przez […] S.A., tj. od dnia 17 października 2008 roku do dnia zapłaty należą się powódce odsetki ustawowe od kwoty 360.000 złotych. Sąd Apelacyjny oddalił powództwo co do odsetek ustawowych od kwoty 50.000 złotych za okres od dnia 12 maja 2002 roku do dnia 19 listopada 2003 roku, przyjmując że faktyczne zgłoszenie roszczenia o zadośćuczynienie zostało pozwanemu […] S.A. zgłoszone dopiero pismem z dnia […] września 2002 roku. W pozostałej części powództwo o odsetki ustawowe zostało oddalone.
Brak jest podstaw do podzielenia stanowiska pozwanego, iż odsetki ustawowe powinny być zasądzone od daty wyroku. Kwota żądana przez powódkę z tytułu zadośćuczynienia jest uzasadniona co do wysokości od początku zgłoszenia żądania. Pozwany likwidując szkodę i znając skutki wypadku wypłacił zadośćuczynienie w kwocie nieporównywalnie niższej. Nie można uznać, by powódka była obowiązana ponosić skutki długotrwałości procesu spowodowane negatywnym stanowiskiem strony pozwanej co do wysokości zadośćuczynienia i stanowiska, że powinno być zdecydowanie niższe – stanowisko to nie wynikało z kwestionowania skutków wypadku, ale odmiennego stanowiska co do wykładni pojęcia stosownego zadośćuczynienia, jak również odmiennej oceny wysokości przyczynienia się powódki.
W związku z przyjęciem przyczynienia powódki do powstania szkody zostały o 10% obniżone kwoty zasądzone w pkt II i III wyroku Sądu Okręgowego i w konsekwencji co do kwoty 23.763,20 złotych z tytułu odszkodowania oraz renty w kwocie po 3000 zł miesięcznie za okres od sierpnia 2005 do czerwca 2009 r. oraz odsetek ustawowych od kwot po 267 zł w okresie 11 sierpnia – 11 grudnia 2005 r. do dnia zapłaty, od kwoty 110.96 zł od 11 stycznia 2006 r. do dnia zapłaty i od kwot po 183 zł w okresie 11 lutego 2006 r. do dnia zapłaty, jak również w zakresie renty w kwocie po 500 zł miesięcznie z odsetkami ustawowymi poczynając od lipca 2009 r. powództwo zostało oddalone.
Z urzędu Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę naruszenie art. 441 par. 1 kc.
Sąd Okręgowy przyjął, że odpowiedzialność pozwanych jest solidarna nie uzasadniając bliżej takiego stanowiska.
Zgodnie z art. 441 par. 1 kc jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna. Z treści przepisu wynika zatem, że podstawę odpowiedzialności stanowi wyrządzenie czynu niedozwolonego, niezależnie od zasady, na której ta odpowiedzialność się opiera – winy, ryzyka lub słuszności. O ile pozwana gmina odpowiada na podstawie art. 420 1 kc w brzmieniu obowiązującym w dacie wypadku, a zatem jest to odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, to odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela wynika z umowy odpowiedzialności cywilnej zawartej ze sprawcą wypadku. Ubezpieczyciel odpowiada w granicach odpowiedzialności sprawcy, ale nie oznacza to, że podstawą jego odpowiedzialności jest czyn niedozwolony. Gdyby pozwanym w sprawie był sprawca, to jego odpowiedzialność byłaby odpowiedzialnością z czynu niedozwolonego i odpowiadałby solidarnie. Natomiast odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela i Gminy jest odpowiedzialnością in solidum zwaną również solidarnością nieprawidłową. Konsekwencją takiej odpowiedzialności jest zwolnienie jednego z podmiotów odpowiedzialnych z obowiązku naprawienia szkody w zakresie naprawionym przez inny podmiot również odpowiedzialny. Z tego względu w pkt I, II , III, , IV i VI orzeczono, że pozwani odpowiadają wobec powódki na zasadzie in solidum. Aby odpowiedzialność miała charakter odpowiedzialności solidarnej musi, w myśl art. 369 k.c. wynikać jedynie z ustawy lub z czynności prawnej, a przedmiotowej sprawie z taką sytuacją nie mamy do czynienia,. Jak podkreśla Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 sierpnia 1997 roku II CKU 78/97 odpowiedzialność in solidum (solidarność nieprawidłowa) występuje wówczas, gdy wierzyciel może dochodzić swego roszczenia od kilku osób, lecz na podstawie odrębnych stosunków prawnych, jakie go łączą z poszczególnymi podmiotami.
Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 445 par. 1 kc, 444 par. 1 i 2 kc, art. 362 kc, art. 481 par. 1 kc w zw. z art. 817 kc oraz art. 386 par. 1 kpc i art. 385 kpc.
Odnosząc się do kosztów procesu wskazać należy, iż powódka wygrała proces w 71 %.
Stąd w pkt V wyroku Sądu Okręgowego zasądzono na rzecz powódki zwrot kwoty 6048 zł kosztów zastępstwa procesowego przyjmując jako koszty powódki dwukrotną wartość minimalnej stawki tj. 14.400 zł i koszty zastępstwa procesowego pozwanych w kwocie 4176 zł, co po skompensowaniu dało kwotę zasądzoną. W pkt VI zasądzono od każdego z pozwanych połowę wpisu sądowego należnego od części przegranej tj. 32.476,60 zł / wpis 45.741,70 zł / - kwoty po 16.238,30 zł. Oraz pozostawiono bez zmian rozstrzygnięcie w przedmiocie zaliczek.
W związku z częściowym uwzględnieniem obu apelacji o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 kpc znosząc je wzajemnie pomiędzy stronami.