Source: http://hex1.radmen.info/2009/07/22/nowy-trend-na-rondach/
Timestamp: 2017-10-23 17:06:46
Legal References Found: Art. 22
 art. 22
 art. 22

Art. 2
 art. 16
 art. 22
 art. 24
 art. 25

Art.2
 Art.16
 Art.22
 Art.24

Document Content:
Nowy trend na rondach | radmen's weblog
Nowy trend na rondach
Zauważyłem dość ciekawa rzecz na rondach. Kierowcy wjeżdżający na rondo włączają lewy kierunkowskaz, a kiedy zjeżdżają po prostu go wyłączają.
Zastanawia mnie jedno – skąd wziął się pomysł na robienie czegoś tak głupiego? W sumie dla mnie mogą sobie migać tym lewym kierunkowskazem (co w sumie jest zbędne), bo przecież przyjęło się, ze sygnalizujemy chęć zjazdu z tego ronda, a nie chęć pozostania na nim..
Ps. nadal bez polskich znaków, także proszę o wybaczenie. Z tej przyczyny nie pisze notek, bo mnie strasznie razi ten sposób pisania.
Ps 2. akurat ta notka była na tyle krotka, ze wykorzystałem słownik Fx’a do poprawienia tych głupich literówek.
April 30, 2012 Blog status: revived October 17, 2011
« Kretyn na Bashu
46 Responses to “Nowy trend na rondach”
Jiobel July 22, 2009 at 5:25 pm #
Włącza się, gdy chce się zjechać innym zjazdem niż pierwszy możliwy (wtedy się nie włącza lewego kierunku). Gdy chce się zjechać z ronda przed docelowym zjazdem włącza się prawy kierunek. Jak źle myślę – czekam na odpowiednie (udokumentowane argumenty, jak najbardziej) korekty.
Strasznie denerwują mnie kierowcy, którzy nie mają zielonego pojęcia o ruchu na rondach. :-/
radmen July 22, 2009 at 5:25 pm #
Jiobel: a gdzie sie pomylilem czy jak? :>
PS. odnosnie tych rond – to byly sytuacje na tych jednopasmowych.
Coś wspominałeś o bezsensowności lewego kierunku na rondach…
Nie pamietam, aby na kursie uczono mnie aby sygnalizowac lewym kierunkiem fakt, ze nie bede zjezdzal na pierwszym zjezdzie..
Hmm tak na szybko znalazlem taki tekst:
“Niejednoznacznie określone jest, czy poruszając się po rondzie kierunkowskaz nadal powinien być włączony. Przy zjeździe z ronda należy włączyć prawy kierunkowskaz. – W ministerstwie bezowocnie dyskutuje się o tym problemie -mówi Zbigniew Wiczkowski, dyrektor WORD w Słupsku.”
kiesiu July 22, 2009 at 5:25 pm #
Opisana przez Ciebie sytuacja jest nie tylko denerwująca, ale i bardzo niebezbieczna dla innych uczestników ruchu. Pomijając już, że wpływa na płynność ruchu na takim skrzyżowaniu. Przepis jest jasny: “Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.” Art. 22, ust. 5 ustawa prawo o ruchu drogowym.
zx July 22, 2009 at 5:25 pm #
A u mnie zawsze było tak, że jak na rondzie skręcasz w prawo, to kierunek w prawo od razu (zakładając 4 zjazdy oczywiście), jak prosto, to wjeżdżasz bez kierunku i włączasz prawy przy zjeździe, jak w lewo, to przy wjeździe włączasz lewy kierunek i przy zjeździe zmieniasz na prawy.
Krupier July 22, 2009 at 5:25 pm #
“Włącza się, gdy chce się zjechać innym zjazdem niż pierwszy możliwy (wtedy się nie włącza lewego kierunku). Gdy chce się zjechać z ronda przed docelowym zjazdem włącza się prawy kierunek. Jak źle myślę – czekam na odpowiednie (udokumentowane argumenty, jak najbardziej) korekty.
Strasznie denerwują mnie kierowcy, którzy nie mają zielonego pojęcia o ruchu na rondach. :-/”
A mnie denerwują ludzie, którzy wypowiadają się na jakiś temat nie mając o nim jednocześnie pojęcia.
Nie wiem czy wiesz, ale nasz kochany KRD w żaden sposób nie reguluje jazdy po rondzie jako takim. Na tych skrzyżowaniach obowiązują jedynie zasady umowne oraz czasem art. 22 KRD. Mówię czasem bo to też zależy od interpretacji.
Niby powinno się skręcając w lewo na rondzie (niektórzy nawet kwestionują to, że na rondzie można skręcać w lewo) z wewnętrznego pasa. Ale KRD tego nie reguluje i możesz sobie śmiało objeżdżać całe rondo pasem zewnętrznym (chyba, że masz rondo turbinowe).
Tym bardziej nie ma nic w KRD o włączaniu kierunków przed wjazdem na rondo, można tu stosować jedynie przepis o zmianie pasa ruchu czyli dopiero podczas zjeżdżania z ronda.
Dodatkowo bardzo trzeba uważać na tych co włączają kierunek w prawo przed wjazdem – ostatnio gdybym nie poczekał to bym się na takiego nadział bo mu się jednak chciało prosto jechać. A wina byłaby moja.
Niestety, póki nie będzie konkretnych przepisów odnośnie rond to będzie tyle teorii jazdy co kierowców.
Przecież napisałem, że jeśli źle myślę, to czekam na poprawki. Nie musisz być taki złośliwy od razu.
W kwestii kierowców, którzy nie umieją jeździć – fakt, że zastosowałem skrót myślowy (którego nota bene nie chce mi się już rozwijać), mógł spowodować niezrozumienie.
Krupier nie rozumiem, dlaczego sądzisz, że nie ma przepisów regulujących ruch na rondach. Przecież rondo to takie same skrzyżowanie, jak każde inne i te same przepisy regulują na nim ruch. Jedyne co wyróżnia ronda (chociaż nie tylko te skrzyżowania), to to, że dozwolone jest na nich wyprzedzanie. Poza tym, o jakich “umownych” przepisach mówisz? W Polsce przepisy ruchu drogowego określa Prawo o Ruchu Drogowym.
kiesiu: no niestety, nie ma przepisów regulujących jazdę po rondach. Takie same skrzyżowanie to nie jest bo jest to jednak jak sama nazwa wskazuje – skrzyżowanie o ruchu okrężnym. NIE MA w kodeksie napisane, którym pasem masz jeździć po rondzie, NIE MA napisane czy przed wjazdem masz sygnalizować, wszystko to tylko dopasowywanie sobie innych przepisów do sytuacji na rondach.
Umownym przepisem jest choćby to, że na lewo w rondzie skręcasz z wewnętrznego pasa. Jak pojedziesz z zewnętrznego to nie popełnisz żadnego wykroczenia bo po prostu KRD tego nie reguluje, ba! nawet widziałem w programie policyjnym jak mówili, że dopuszcza się skręcanie w lewo z zewnętrznego pasa.
weronika July 22, 2009 at 5:25 pm #
na rondo wjeżdża się bez kierunkowskazu (wszak nie zmienia się pasa), a włącza prawy kierunkowskaz przed zjazdem
Heh… chciałem oczywiście napisać, że przy skręcaniu w prawo też kierunek. Reszty chyba nie pokręciłem.
weronika: No właśnie ja bym polemizował czy się nie zmienia.
takieGadanie July 22, 2009 at 5:25 pm #
Ja zawsze włączam migacz przed zjazdem, którym chcę opuścić rondo… niezależnie czy to jest pierwszy czy ostatni. IMO jest to precyzyjniejsze i czyteliejsze dla pozostałych uczestików ruchu – na chłopski rozum lepsze niż niemiganie na pierszym zjeździe, bo niezawsze inny kierowca jest w stanie zaobserwować w którym miejscu dany delikwent wjechał na rondo.
Co do przepisów to prawdziwa maniana robi się na rondach ze światłami i tramwajami. Wtedy zastosowanie ma kilka przepisów wzajemnie się wykluczających.
No cóż Krupier, ja tam będę się upierał że są Może odniosę się do Twoich argumentów:
1. Należy poruszać się jak najbliżej prawej krawędzi, a w przypadku kilku pasów ruchu, prawym skrajnym. W przypadku 4 i więcej na prawej połowie.
2. Jeśli zjeżdżam 1 zjazdem to sygnalizuję od razu, bo wykonuję manewr zmiany kierunku jazdy, jeśli kolejnymi, to odpowiednio przed takim manewrem. Jeśli po drodze zmieniam pas ruchu to też sygnalizuję. Oczywiście zawracanie sygnalizuję od razu.
3. Skręt w lewo wykonujemy ze środka jezdni, na jednokierunkowej z lewej krawędzi (jest jeszcze ust. 3 art. 22 które te przepisy uchyla), ale znajdź mi na rondzie w Polsce skręt w lewo.
Jeśli chcesz, mogę Ci znaleźć konkretne artukuły w Ustawie.
takieGadanie: napisz, które przepisy wzajemnie się wykluczają.
kiesiu: innego artykułu niż 22 nie znajdziesz, a to wszystko co piszesz było pisane pod zwykłe skrzyżowania (w 1997r raczej dużo rond nie było). I ja to wszystko rozumiem i się z Tobą zgadzam, dla mnie też to jest logiczne, ale niestety nie dla każdego, a KRD jest tak sformułowany, że regulacji dla poruszania się po rondach po prostu nie ma.
Skręt w lewo wykonujemy z lewej krawędzi pasa na każdym skrzyżowaniu dlatego przyjęło się, że na rondach robimy to z pasa wewnętrznego. I to jest przepis umowny bo w KRD nic o tym nie znajdziesz.
Przerabiałem ten temat już setki razy. ;p
ajot July 22, 2009 at 5:25 pm #
Krupier: Na rondzie się w lewo nie skręca. Zawsze w prawo.
Stosując twoje rozumowanie, dwie osoby zjeżdżające tym samym zjazdem/wyjazdem z ronda, ale wjeżdżające na to rondo w innym miejscu powinno zupełnie inaczej wykonać taki manewr. No bo przecież jeden skręca w lewo, ale drugi w prawo. A obaj wykonują ten sam manewr.
Krupier, Ty mi może narysuj jakim cudem, ty skręcisz na rondzie w lewo? Ajot już Ci to chyba dostatecznie opisał.
Nie rozumiem jak możesz utrzymywać, że rondo, to “inne skrzyżowanie” i muszą być jakieś odrębne przepisy dotyczące rucho po nim.
Art. 2, pkt 10 – nie ma “wyjątkowych” skrzyżowań; art. 16 – po którym pasie należy się poruszać; art. 22 – zmiana kierunku i pasa ruchu; art. 24, ust. 3, 7 – to Ci wytłumaczy po co Ci ten ewentualny dodatkowy pas na rondzie; art. 25 – wiecej o przecinaniu się kierunków jazdy;
Jakbyś chciał z wewnętrznego pasa zjechać z ronda (rozumiem, że o to chodzi z tym skręcaniem w lewo – zjeżdżanie na którymś tam z koleji zjeździe, które z góry wygląda jak to po lewej), to musisz ustapić pierwszeństwa, zmienić pas ruchu (skręcić w prawo), i na tym pasie… skręcić w prawo. To jest wszystko jasno i klarownie przedstawione w Ustawie. Nie widzę tam żadniego miejsca niejednoznacznego.
Co zaś się tyczy 1997 roku – to po pierwsze Ustawa była ostatni raz zmieniana w maju tego roku, czyli jest aktualna, a po drugie w 1997 roku w pewnym mieście z ok. 140 tyś. mieszkańców było przynajmniej kilkanaście rond co może Ci Ajot potwiedzić – i nie było problemu z poruszaniem się na nich.
To ja moze znowu walne cos z madrosci kursowych – rondo jest skrzyzowaniem. Co wiecej, gdy sie mowi, ze sie skreca w lewo to ma sie to rozumiec nie inaczej niz zjechac (zazwyczaj) 3 wyjazdem. Stad tez pewnie ten lewy kierunkowskaz.
Ja jakos nigdy nie slyszalem o przepisach specyficznych dla rond. Wg. prawa sa traktowane jak skrzyzowania.
mieszkam w mieście, gdzie prawie każde jedno większe skrzyżowanie zostało zamienione na rondo, w takich warunkach uczyłam się na prawo jazdy i w takich też zdawałam, więc mojej wersji zasad włączania kierunkowskazów na rondach jestem pewna
@kiesiu
Czytałem o tym ponad rok temu w jakimś magazynie motoryzacyjnym (był artykuł o rondach), więc nie jestem teraz w stanie podać konkretnych przepisów. Wydaje mi się, że chodziło o przypadek, kiedy wg jednego przepisu tramwaj ma pierwszeństwo na rondzie mimo, że sygnalizacja świetlna wskazuje, że to samochód powinien mieć pierwszeństwo (albo odwrotnie)… czy coś w ten deseń.
ajot i kiesiu: ok, rozumiem, w takim razie co ma robić egzaminowany na prawo jazdy kat. B gdy egzaminator wyda mu polecenie “na najbliższym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym proszę skręcić w lewo”. Tak panowie, na rondzie DA się skręcić w lewo, ale oczywiście nie w takim samym rozumowaniu jak ma to miejsce w przypadku skrzyżowań prostopadłych. Na upartego to tylko wjeżdżając na rondo i zjeżdżając z niego wykonujesz manewr skrętu w prawo, na samym rondzie cały czas jedziesz z kołami skręconymi w lewo. ;P
Art.2 pkt.10 – nie mówi o rondach zauważ chyba, żeby stosować nadinterpretacje. Art.16 nadal nie mówi o tym jak poruszać się na rondzie. Art.22 już przerabialiśmy, jak dla mnie to tylko ten art. jakoś reguluje zachowanie na rondzie, ale nie mówi tego wprost o rondach przez co powstają kontrowersje. Art.24 jako chyba jedyny mówi wprost o rondzie.
I powtarzam – dla mnie to wszystko jest jasne, wiem, że na rondzie w lewo (tak, w lewo) skręca się z wewnętrznego pasa, ale zdaję sobie sprawę też z tego, że nie ma nigdzie konkretnie powiedziane, że jest to nakaz.
Wyobraźcie sobie sytuację, którą ja miałem – rondo, dwa pasy, wjeżdżam po wewnętrznym z zamiarem skrętu w lewo, obok mnie po prawej na zewnętrznym wjeżdża również auto. Jedziemy razem po rondzie, mijamy pierwszy zjazd w prawo, mijamy drugi zjazd na wprost (cały czas z punktu naszego wjazdu) dojeżdżamy powoli do zjazdu w lewo i teraz ja muszę zmienić pas na zewnętrzny. Ale po nim jedzie auto, nie widzę go i dochodzi do kolizji. Jak myślicie, kto jest winien? Ja, który zająłem dobry pas do skrętu czy gość po prawej, który z racji tego, że był po prawej miał pierwszeństwo?
A co do kierunkowskazów – debilizmem jest włączanie go przy wjeżdżaniu z wewnętrznego pasa. Już sam ruch pojazdu po pasie wewnętrznym powinien dawać innym kierowcom znak – ten pojazd skręca w lewo albo zawraca. Można jedynie wrzucać kierunek na pasie zewnętrznym przy skręcaniu w prawo, żeby inni obok mogli wjechać. Ale i na takich trzeba uważać bo mogą się rozmyślić z tym skrętem w prawo.
lemiel July 22, 2009 at 5:25 pm #
Włączanie lewego kierunkowskazu na rondach to tzw. stara szkoła. Błędna. Ale kto by sto lat po kursie czytał przepisy…
Krupier: ależ wszystkie te artykuły dot. ruchu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Rondo nie jest jakimś innym częściem drogi i nie obowiązują na nim inne przepisy. To są właśnie przepisy ruchu drogowego. Nie wiem skąd wziąłeś te skręcanie “w lewo” ze środkowego pasa. Nie ma takiego przepisu, a tak robiąc naruszasz bezpieczeństwo ruchu drogowego. Próbujesz za jednym zamachem zmienić pas ruchu i kierunek jazdy. W Twoim opisanym przypadku, oczywiście, że wina leży po Twojej stronie, bo nie ustąpiłeś pierwszeństwa – i sam to przyznajesz. Pas zmieniasz na lewy tylko wtedy, gdy chcesz wyprzedzić pojazdy na prawym pasie (bo na przykład zmieniają kierunek jazdy). W Polsce obowiązuje ruch prawostronny, jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Ten sam przepis łamiesz jadąc na autostradzie lewym, skrajnym pasem. Z autostrady także zjeżdżasz ze skrajnego lewego pasa? Myślisz, że na autostradzie, oprócz prędkości, obowiązują inne zasady ruchu drogowego? Ten lewy pas na rondzie nie oznacza żadnego skrętu w lewo – jakby tak było, byłby odpowiedni znak poziomy.
A egzaminator mówiący “skręć w lewo” popełnia błąd logiczny, bo jakbym skręcił w lewo, to był wjechał w jednokierunkową pod prąd.
kiesiu: JA sobie zdaję z tego sprawę, ale te przepisy są napisane w tak niejasny sposób, że NIE MUSZĄ odnosić się do ronda. Dla nas jest to jasne, ale uwierz, miałem do czynienia z ludźmi, którzy nawet zalecali skręcanie na rondzie w lewo z pasa zewnętrznego.
O skręcaniu w lewo ze środkowego ja nic nie pisałem więc nie wiem o czym piszesz. ;P
Co do mojego przykładu to chyba nie zrozumiałeś. Ja wiem, że wina leży po mojej stronie ALE kierowca obok skręcając w lewo z pasa zewnętrznego (a więc prawego) też popełnia błąd. No, ale jest po prawej stronie więc ma pierwszeństwo. Dlatego wielu ludzi ma w dupie skręcanie na rondzie z wewnętrznego pasa i objeżdżają całe zewnętrznym, nawet jak zawracają. Dzięki takim ludziom tworzą się zatory na rondach.
Aha i nie próbuję “za jednym zamachem zmienić pas ruchu i kierunek jazdy”, po prostu zbliżam się do mojego zjazdu w lewo, a więc jestem zobowiązany do tego, żeby zjechać na pas zewnętrzny.
Poza tym niektóre ronda są tak małe, że nie masz wyjścia i muisz za jednym zamachem zmienić pas ruchu i prawie, że od razu wjechać w zjazd.
wronika: i Twoje rozumowanie jest prawidłowe, wedle aktualnych przepisów.
takieGadanie: ponieważ znaki drogowe oraz sygnalizacja ma pierwszeństwo przed innymi przepisami (oprócz przepisów dot. pojazdów uprzywilejowanych), to ja nie widzę w tym nic sprzecznego – na czerwonym świetle tramwaj nie może wjechać, mimo, że miałby pierwszeństwo.
radmen: nie moża skręcić na rondzie w lewo – skręcanie w lewo wymaga wjechania “pod prąd”, a wyjeżdżanie z ronda – każdy wykonuje ten sam manewr, nie ważnie kiedy wjechał na rondo – to wytłumaczył już Ajot. Trzeci zjazd, to nie jest skręt w lewo.
Krupier: właśnie nie zdajesz sobie z tego sprawy – przeczytaj jeszcze raz moją analogię to autostrady. Zjeżdżać z ronda musisz z prawego pasa – bo skręcasz w prawo.
Eh kiesiu to Ty nie czaisz. ;P Owszem, trzeba zjeżdżać z zewnętrznego bo AKTUALNIE, w danym momencie skręcam w prawo. Ale cały mój manewr począwszy od wjazdu na rondo, po przejechanie po nim, aż do zjazdu to było skręcenie w lewo. Kapisz? ;P
Rozumowanie weroniki nie jest prawidłowe, znajdź mi kiesiu w KRD nakaz włączanie lewego kierunku przy wjeżdżaniu na rondo.
I na rondzie MOŻNA SKRĘCIĆ W LEWO. Każdy po prostu patrzy na manewr ze swojej perspektywy, ludzie to jest tak trudne do zrozumienia? Czy dla zasady się kłócicie?
Zresztą, rondo to takie samo skrzyżowanie jak zwykłe prostopadłe ino “wydmuchane” i z nieco innym ruchem. Stojąc na wjeździe na rondo masz auta w takich samych miejscach co przy skrzyżowaniu + i wykonują one takie same manewry jak na innych skrzyżowaniach – jadą prosto, w prawo lub w lewo, mogą też zawrócić. Idąc waszym tokiem rozumowania to na prostopadłym skrzyżowaniu nie da się zawrócić – trzeba dwa razy skręcać w lewo.
Miałem na myśli sytuację, kiedy pojazdy już są na rondzie i pojawia się problem, kto ma pierwszeństwo zjazdu i kto kogo przepuszcza (tramwaje jadą w poprzek). Rondo ma taką a nie inną geometrię, a jako że właśnie nie ma specjalnych przepisów dot. rond to nie do końca wiadomo jak należy się zachować.
Ale to tak mi tylko dzwoni w którejś parafii… nie potrafię przypomnieć sobie dokładnie tamtego artykułu i przypadku, więc nie będę sie kłucić
Aj sory z tą weroniką, porąbało mi się z kimś innym, który twierdził, że przed wjazdem na rondo włącza się kierunek w lewo. Idę spać, za dużo piw. ;P
Tarnum July 22, 2009 at 5:25 pm #
Ten, instruktor nam ostatnio wbijał do głowy, że nie powinno się włączać lewego kierunkowskazu na rondzie. W ogóle.
dlaczego nieprawidłowe? nie ja pisałam o włączaniu lewego kierunkowskazu, włącza się tylko prawy przy zjeździe
ajm sorry za oburzenie się nie doczytałam całych stron w komunikatorze
Luken July 22, 2009 at 5:25 pm #
Stara szkoła, kiedyś lewy kierunkowskaz informował o pozostaniu na rondzie.
Koval July 22, 2009 at 5:25 pm #
lewy przy wjezdzie podobno musi byc i przy zjezdzie prawy
Arv July 22, 2009 at 5:25 pm #
Odbywałem kurs na początku tego roku i uczono mnie o konieczności używania lewego kierunkowskazu przy skręcaniu w lewo (=zjeżdżaniu trzecim zjazdem ) lub zawracaniu na rondzie, a włączaniu prawego będąc na wysokości zjazdu bezpośrednio poprzedzającego ten, którym chcemy zjechać. Jak kazali, tak na egzaminach robiłem i żaden egzaminator złego słowa nie powiedział ;]
o matko, kompletnie bez sensu :/ skąd osoba, chcąca wjechać na drugim wjeździe, licząc od Ciebie, ma wiedzieć, skąd Ty wjechałeś (a razem z tym – kiedy masz zamiar zjechać), skoro raz będziesz miał lewy migacz, a raz nie…
Hmm, może źle to przedstawiłem, w każdym razie na moje powinno być:
Na rondzie:
* skręcam w prawo (1. zjazd) – prosta rzecz, wjeżdżam z prawym kierunkowskazem i wyłączam po opuszczeniu skrzyżowania;
* jadę prosto (2. zjazd) – wjeżdżam bez kierunkowskazu, włączam prawy na wysokości 1. zjazdu
* skręcam w lewo (3. zjazd) – wjeżdżam z lewym kierunkowskazem, trzymam go do momentu w którym znajduję się na wysokości 2. zjazdu, kiedy to zmieniam go na prawy i zjeżdżam
* zawracam (0. lub 4. zjazd, zależy jak spojrzeć ) – wjeżdżam z lewym kierunkowskazem, trzymam go do momentu w którym znajduję się na wysokości 3. zjazdu, kiedy to zmieniam go na prawy i zjeżdżam
Pomijam tu wjeżdżanie którymś określonym pasem, bo jak to ktoś zauważył jest to zwykle kwestia umowna (tzn. chyba nie licząc sytuacji gdy znaki poziome oznaczają kierunek jazdy na danym pasie), światła i inne tramwaje.
I tak oto mnie nauczono i wydaje mi się to logiczne, choć chętnie usłyszę coś od bardziej doświadczonych (dzisiaj stuka mi 3 tydzień z prawem jazdy) xD
ARV: a co robisz jak rondo ma tylko 3 zjazdy, albo ma ich 5, czy 7?
Wtedy chcąc zjechać najbliższym zjazdem wjeżdżam z prawym kierunkowskazem, w innych przypadkach włączałbym prawy kierunek na wysokości zjazdu poprzedzającego mój i zjeżdżał, a wjeżdżał/jechał z lewym mając zamiar przejechać ponad połowę ronda, rzecz jasna do w/w momentu włączenia prawego kierunku.
Nie miałem w tym życiu okazji jechać przez rondo z więcej niż 4 zjazdami, niemniej gdyby ktoś mnie na takie wyrzucił i musiałbym coś zrobić, to zrobiłbym właśnie tak. Czekam na lanie i korektę
Ode mnie krótko – idiotyzm.
Poza tym nie wiem jak w waszych autach, ale u mnie wajcha od kierunku w lewo wyskoczy na pozycję zero w momencie wjechania na rondo (a więc skręcenia kierownicy w prawo). I co, może jeszcze mam z powrotem włączać kierunek w lewo? Sory, to ja wolę obserwować sytuację na rondzie niż martwić się durnymi kierunkowskazami.
No i jak już jeżdżę te 5 lat to jeszcze NIGDY nie widziałem żeby po rondzie ktoś jechał z włączonym lewym kierunkiem.
Polatałem trochę po sieci i szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że sprawa tak ważna jak jednolite określenie zasad zachowania na bardzo niebezpiecznym odcinku drogi jakim jest rondo jest potraktowana przez prawodawców tak nieprezycyjnie. Cytaty z ekspertów i ogólnie dużo ciekawych informacji znalazłem tutaj: http://www.grupa33.jgora.pl/forum/viewtopic.php?t=17 (szczególnie polecam zwrócić uwagę na 4 i 5 post od góry), a zasady zachowania na rondzie pokrywające się z moim tokiem myślenia są na francuskiej Wikipedii (http://fr.wikipedia.org/wiki/Carrefour_giratoire), rzecz jasna dotyczy to francuskich rond, ale zakładam że zasady te można przełożyć na nasze realia. Prawda pozostaje jedna – w Polsce nie ma jednego właściwego sposobu przejechania przez rondo oO”
Prawda pozostaje jedna – w Polsce nie ma jednego właściwego sposobu przejechania przez rondo oO”
No nie ma, od początku wszystkim mówię, że nasz KRD tego nie reguluje, ale jak zwykle nikt mnie nie słucha. ;P
A jeszcze a propos automatycznego odskakiwania wajchy – u mnie odskakuje sama tylko po mocnym odkręceniu w daną stronę (dla lewego kierunku w lewo i vice versa) i z powrotem (czyli po prostu odbiciu). Natomiast jeśli włączam lewy kierunek i wykręcam w prawo to nic się nie dzieje Eh, EOT i miłego wieczoru xD