Source: https://www.cds-odszkodowania.info/post/covid-19-jako-si%C5%82a-wy%C5%BCsza
Timestamp: 2020-05-26 17:25:15
Legal References Found: art. 471
 art. 65
 art. 14
 art. 14
 art. 1218
 art. 17

Document Content:
COVID-19 jako SIŁA WYŻSZA
Pandemia COVID-19 nie dotyka jedynie transportu. Godzi również w inne gałęzie gospodarki. Obecna sytuacja znacznie utrudnia, a w niektórych przypadkach wręcz uniemożliwia wykonanie zawartych umów. Spowalnia również rozliczenia finansowe, które są pochodną obecnych umów i tych wykonanych jeszcze przed epidemią. Dlatego od pewnego czasu środowisko prawnicze prowadzi dyskusję na temat, czy COVID-19 można uznać za siłę wyższą i czy wirus może stanowić podstawę do zwolnienia się z odpowiedzialności kontraktowej stron umów.
Chiny jako pierwsze wprowadziły liczne ograniczenia zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa. Reakcją na chińską epidemię było ograniczenie importu oraz ruchu lotniczego do Chin, co pogorszyło sytuację gospodarczą kraju. Analogicznie jak w przypadku SARS w 2003 roku, już w styczniu br. Chińska Rada Promocji Hadlu Zagranicznego uznała, że epidemia nosi znamiona siły wyższej i w celu ochrony lokalnych przedsiębiorstw rozpoczęła wydawanie stosownych zaświadczeń. Pierwszy certyfikat siły wyższej został wydany 2 lutego br. Po rozprzestrzenieniu się koronawirusa na terytorium Europy, władze niektórych krajów poszły w ślad Chin i wydały stosowne regulacje.
COVID-19 jako siła wyższa – Chiny
Przedstawiciel chińskiego NPC, Zang Tiewei, poinformował, że „Dla stron, które nie są w stanie wykonać umowy, epidemia jest nieprzewidywalną, nieuniknioną i niemożliwą do pokonania siłą wyższą.”, jednakże z informacji zawartej na stronie CCPIT wynika, że sama epidemia koronawirusa nie stanowi siły wyższej. Źródło podaje, że wydawany certyfikat zwalnia firmy z niewykonania lub częściowego wykonania obowiązków wynikających z umowy, jednakże obowiązujące przepisy wymagają udowodnienia, że wynika to z okoliczności, na które nie mają one wpływu. Władze chińskie uzależniły skuteczność wprowadzonej przesłanki od istnienia związku przyczynowego między „epidemią i wynikającymi z niej środkami zapobiegania i kontroli” i „nie wykonaniem umowy przez przedsiębiorstwo”.
COVID-19 jako siła wyższa – Polska
Odpowiedzialność za niewykonanie zawartej umowy określa art. 471 kodeksu cywilnego. Wskazuje on, że ”Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”. Taką okolicznością może być siła wyższa. Ta najczęściej jest utożsamiana z różnego rodzaju klęskami żywiołowymi takie jak: powódź, huragan, deszcz nawalny lub trzęsienie ziemi. Źródła podają, że przejawami siły wyższej mogą być również: wojna, rewolta, lokaut, zamieszki, masowe demonstracje, akty terrorystyczne, strajki, akty władzy publicznej lub inne nieprzewidziane kryzysy ekonomiczne i polityczne. Orzecznictwo i doktryna definiuje siłę wyższą jako zdarzenie zewnętrzne (będące poza sferą działalności dłużnika), niemożliwe do przewidzenia (również z małym prawdopodobieństwem jego zaistnienia) i niemożliwe do zapobieżenia (ale nie samemu zdarzeniu, tylko jego następstwom).
Brak odpowiedzialności dłużnika nie wynika więc jedynie z samego działania tak rozumianej siły wyższej. Wymaga również udowodnienia, że wykonanie zawartej umowy było niemożliwe z powodu siły wyższej, jako tej okoliczności, której nie można było ani przewidzieć, ani też w racjonalny sposób zapobiec jej skutkom. Głównymi warunkami są tutaj: nieprzewidywalność zdarzenia przed zawarciem umowy i brak możliwości jego zapobieżenia w trakcie jej trwania.
Zgodnie z art. 65 ust. 2 ustawy, przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności określonej w ust. 1, jeżeli szkoda lub opóźnienie w przewozie przesyłki powstały wskutek siły wyższej. Polskie prawo przewozowe określa zatem siłę wyższą jako przesłankę wyłączającą odpowiedzialność przewoźnika. Brak w ustawie definicji siły wyższej wymusza konieczność sięgnięcia po wykładnię stosowaną w polskim prawie cywilnym (patrz powyżej).
W przypadku braku możliwości wykonania zawartej umowy przewozu, przeszkody w wykonywaniu już rozpoczętej umowy lub opóźnienia w dostawie, analogicznie jak na gruncie prawa cywilnego, przewoźnik będzie mógł się powołać na siłę wyższą tylko wówczas, gdy udowodni, że wynika ona ze zdarzeń, których nie był w stanie przewidzieć (przed zawarciem umowy) i których następstwom nie mógł zapobiec (w trakcie trwania umowy) nawet przy dołożeniu należytej staranności.
Najnowszą regulacją odnoszącą się do obecnej sytuacji jest ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. nr 2020 z 7 marca 2020 r. poz. 374). Zgodnie z art. 14 ust. 1 „(…) przewoźnik lotniczy, kolejowy lub drogowy, nie ponoszą odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z uzasadnionymi działaniami władz publicznych mającymi na celu przeciwdziałanie COVID-19, w szczególności za brak możliwości przewozu.”. Za „przeciwdziałanie COVID-19” ustawodawca uznał wszelkie czynności związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem rozprzestrzenianiu się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków SARS-CoV-2. Ustawa zawęziła jednak zakres zwolnienia z odpowiedzialności wyłącznie do szkód spowodowanych działaniem władz publicznych i to z wyraźnym wskazaniem, że działania te są uzasadnione i mają na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się wirusa.
Przepis nie wskazuje więc koronawirusa (COVID-19) jako bezpośredniej okoliczności zwalniającej przewoźnika z odpowiedzialności.
Przewoźnik będzie mógł się powołać na okoliczności określone w art. 14 ust. 1 ustawy tylko wówczas, gdy udowodni, że wynika ona ze zdarzeń mających na celu przeciwdziałanie COVID-19 lub będących skutkiem epidemii, których nie był w stanie przewidzieć przy zawieraniu umowy i których następstwom nie mógł zapobiec w trakcie jej wykonywania, nawet przy dołożeniu należytej staranności.
COVID-19 jako siła wyższa – Francja
Zgodnie art. 1218 francuskiego prawa cywilnego (Ordonnance n° 2016-131 du 10 février 2016), „Siłą wyższą w zobowiązaniach umownych jest zdarzenie uniemożliwiające wykonanie zobowiązania dłużnika, które jest poza jego kontrolą, którego nie można racjonalnie przewidzieć przy zawarciu umowy i którego skutków nie można uniknąć za pomocą odpowiednich środków.”. Jak widać elementami francuskiej przesłanki jest nieprzewidywalność zdarzenia przed zawarciem umowy i brak możliwości jego uniknięcia w trakcie jej trwania. Orzecznictwo francuskie za siłę wyższą uznaje klęski żywiołowe jak np. powódź, huragan lub trzęsienie ziemi, ale również strajki generalne i różnego rodzaju manifestacje, które wywołane są nagle i są reakcją na działania polityczne. Czy na gruncie przepisów francuskich, COVID-19 można uznać za siłę wyższą?
Jak wynika z orzeczeń francuskich, poprzednia epidemia wirusa ebola nie stanowiła siły wyższej, gdyż nie uniemożliwiła wykonania obowiązków umownych. Z kolei francuski sąd w 2010 roku ocenił, że epidemia dengi miała charakter nawrotowy i z uwagi na jej przewidywalność nie można jej przypisać cech siły wyższej. Francuscy eksperci twierdzą, że obecna epidemia koronawirusa może stanowić przypadek siły wyższej pod warunkiem, że zostanie udowodniony związek przyczynowy między koronawirusem i brakiem możliwości wykonania zobowiązania umownego. Ich zdaniem, niewykonanie umowy spowodowane środkami podjętymi przez władze krajów dotkniętych epidemią w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się wirusa będzie mogło być uznane za siłę wyższą.
Odpowiedzialność przewoźnika określa dekret z 31 marca 2017 roku (Décret n° 2017-461 du 31 mars 2017). Nie zawiera on jednak przepisu ograniczającego odpowiedzialność przewoźnika i w tym aspekcie odwołuje do francuskiego kodeksu cywilnego (patrz powyżej).
COVID-19 jako siła wyższa – Niemcy
KODEKS CYWILNY (BGB)
Niemieckie prawo cywilne nie uznaje wprost siły wyższej jako przesłanki zwalniającej dłużnika z odpowiedzialności, jednakże daje swobodę w kształtowaniu umów, w tym dopuszcza stosowanie tzw. „Klauzuli siły wyższej”. Klauzule siły wyższej określają warunki dla sytuacji, w których wykonanie umowy będzie niemożliwe z powodu okoliczności niezależnych i będących poza kontrolą stron umowy. Za siłę wyższą uznawane są standardowo klęski żywiołowe. Pandemia koronawirusa może prowadzić jednak do różnych zakłóceń w stosunkach umownych, alogicznych jak w przypadku wystąpienia klęski żywiołowej.
Autorzy niemieckich opracować twierdzą, że zakłócenia mogą wynikać np. z braku wymaganych surowców lub części, zamknięcia granic lub zakładów, a także przeszkody spowodowana przez oficjalne zakazy. W obecnym czasie zalecają również nadanie klauzuli siły wyższej takiej treści, aby obejmowała ona wprost również skutki wywołane epidemią koronawirusa.
W przypadku, gdy umowa nie zawiera klauzuli siły wyższej, odwołuje wprost do przepisów określonych w kodeksie cywilnym (BGB). Jest to o tyle trudniejsze, że niemiecki kodeks cywilny nie statuuje siły wyższej jako przesłanki wyłączającej odpowiedzialność stron umów cywilnoprawnych. Autorzy twierdzą, że jeżeli zawarta umowa nie zawiera żadnych regulacji dotyczących „siły wyższej”, w opisanych powyżej sytuacjach zastosowanie znajdą przepisy kodeksu cywilnego, jak np. § 275 (brak możliwości wykonania umowy), § 286 (opóźnienia w wykonaniu umowy), § 313 BGB (zakłócenie działalności), § 314 BGB (rozwiązanie umowy z ważnego powodu) oraz inne.
W każdym przypadku od stron umowy wymaga się udowodnienia, że wykonanie umowy nie było możliwe z powodu okoliczności niezależnych i będących poza ich kontrolą. W relacjach cywilnoprawnych nie wymaga się, aby okoliczność zwalniająca z odpowiedzialności zawierała element nieprzewidywalności, co rozszerza zakres ustawowego wyłączenia w stosunku do przepisów polskich i francuskich.
KODEKS HANDLOWY (HGB) – w zakresie umowy przewozu
Zgodnie § 426 „przewoźnik jest zwolniony z odpowiedzialności, o ile utrata, uszkodzenie lub przekroczenie terminu dostawy spowodowane zostało przez okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć nawet w przypadku dołożenia maksimum staranności i których skutkom nie mógł zapobiec.”. Jak widać niemiecki ustawodawca nadał wyłączeniu charakter podobny do tego, który zawiera art. 17 ust. 2 konwencji CMR. Pozbawił tym samym zdarzeniu charakteru nieprzewidywalności, co również rozszerza zakres ustawowego wyłączenia w stosunku do przepisów polskich i francuskich.
Przewoźnik będzie mógł się jednak powołać na wyłączenie określone w § 426 HGB, jeżeli udowodni, że nie wykonanie umowy wynikało z działań władz publicznych lub innych tego typu zdarzeń mających na celu przeciwdziałanie COVID-19 (a więc bezpośrednio spowodowanych koronawirusem),
W obecnej sytuacji COVID-19 nie może być uznany wprost za siłę wyższą, gdyż z braku nieprzewidywalności i możliwości uniknięcia nie spełnia kryteriów siły wyższej. Za siłę wyższą mogą być natomiast uznane wszelkie działania władz państwowych, które są następstwem koronawirusa i mają na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się epidemii, ale tylko wówczas, gdy nie można ich ani przewidzieć, ani uniknąć, ani im zapobiec.