Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-ca-124-19-wyrok-sadu-okregowego-w-krakowie-522814916
Timestamp: 2020-06-04 13:19:28
Legal References Found: art. 18
 art. 471
 art. 18
 art. 18
 art. 5
 art. 482
 art. 102
 art. 214
 art. 124
 art. 379
 art. 5
 art. 214
 art. 124
 art. 379
 art. 214
 art. 214
 art. 379
 art. 94
 art. 214
 art. 2141
 art. 6
 art. 94
 art. 118
 art. 118
 art. 124
 art. 214
 art. 379
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 385
 art. 98
in fine

Document Content:
II Ca 124/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie
Opublikowano: LEX nr 2721220
II Ca 124/19
Sędziowie: SO Krystyna Dobrowolska, SR (del.) Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 17 kwietnia 2019 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa Gminy Miejskiej K. przeciwko K. Ś. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie z dnia 8 lutego 2018 r., sygnatura akt I C 2366/16/S
2. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 1800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego;
3. przyznaje od Skarbu Państwa - Sadu Rejonowego dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie na rzecz adwokata P. K. kwotę 2214 zł (dwa tysiące dwieście czternaście złotych) brutto za pomoc prawną udzieloną pozwanemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym.
wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 17 kwietnia 2019 r.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego K. Ś. na rzecz Gminy Miejskiej K. kwotę 13 511,11 zł wraz ze szczegółowo rozpisanymi ustawowymi odsetkami za opóźnienie (tytułem odszkodowanie za korzystanie z lokalu bez tytułu prawnego za okres sierpień 2013 r. - sierpień 2015 r.) oraz kwotę 29,17 zł (tytułem skapitalizowanych odsetek za okres kwiecień 2013 r. - sierpień 2013 r.) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2015 r. do dnia zapłaty (I), nie obciążył pozwanego w całości kosztami procesu poniesionymi przez powoda (II), zniósł pomiędzy stronami koszty postępowania (III) oraz oddalił wniosek adwokata J. S. o przyznanie mu kosztów pomocy prawnej udzielonemu pozwanemu z urzędu.
Orzeczenie zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych.
Strona powodowa w ramach Zarządu (...) jako właściciel lokalu oddała pozwanemu w najem lokal mieszkalny przy ul. (...) w K. na podstawie umowy najmu z 20 czerwca 2005 r.
Umowa ta została pozwanemu skutecznie wypowiedziana oświadczeniem z 22 listopada 2012 r. ze skutkiem na 31 stycznia 2013 r. w związku z zaleganiem w płatnościach czynszowych przez pozwanego. Jednocześnie Gmina poinformowała o zamiarze skierowania sprawy na drogę sądową w przypadku nie przekazania jej lokalu.
Wyrokiem z 16 maja 2014 r. (I C 1797/13/S) od którego apelację prawomocnie oddalono 21 listopada 2014 r. (II Ca 1621/14), oddalono powództwo K. Ś. o stwierdzenie nieważności wypowiedzenia przedmiotowej umowy najmu.
Pozwany w okresie od kwietnia 2013 r. do sierpnia 2015 r. nie miał tytułu prawnego do zajmowania lokalu, a mimo tego lokal zajmował i nie uiszczał na rzecz powoda należnych opłat związanych z jego zajmowaniem oraz opłat za media.
Strona powodowa naliczała pozwanemu odszkodowanie za zajmowanie lokalu bez tytułu prawnego, jak również naliczała opłaty z tytułu zaliczek na media dostarczane do lokalu. O wysokości tych opłat informowano pozwanego. Należność główna Gminy względem pozwanego z tego tytułu za okres od sierpnia 2013 r. do sierpnia 2015 r. wynosi 13 511,11 zł. Odsetki ustawowe za opóźnienie pozwanego w zapłacie należności głównych przypadających w okresie od kwietnia 2013 r. do sierpnia 2013 r. wynosiły 29,17 zł. Strona powodowa bezskutecznie wzywała pozwanego do zapłaty - pismem z 11 września 2015 r.
Sąd pominął dowód z opinii biegłego wnioskowany przez stronę powodową albowiem pozwany nie kwestionował żądania pozwu co do wysokości i nie przedstawił żadnych konkretnych zarzutów co do wyliczeń. Sąd oddalił wniosek pełnomocnika z urzędu pozwanego o zbadanie jego przez psychiatrę, albowiem okoliczności, które miały przez to ustalone nie mają znaczenia dla rozpoznania sprawy. Ostatecznie sąd pominął uprzednio dopuszczony z urzędu dowód z przesłuchania pozwanego, albowiem pozwany wezwany do osobistego stawiennictwa celem przesłuchania w charakterze strony pod rygorem pominięcia dowodu nie stawił się, prawidłowo wezwany.
Mając na uwadze takie ustalenia Sąd Rejonowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie, przy powołaniu się na przepisy art. 18 ust. 1, 2 i 3 ustawy o ochronie lokatorów, który reguluje szczególną odpowiedzialność odszkodowawczą byłego lokatora zajmującego lokal bez tytułu prawnego, którą to odpowiedzialność kwalifikuje się jako odpowiedzialność opartą na zasadzie art. 471 k.c. za naruszenie obowiązku zwrotu lokalu po wygaśnięciu tytułu prawnego do korzystania z niego, zmodyfikowaną postanowieniami dotyczącymi wysokości (odpowiadającej wysokości czynszu) i sposobu spełniania (co miesiąc) świadczenia odszkodowawczego.
Zdaniem Sądu dowiedzione zostało, iż pozwany zajmował przedmiotowy lokal w okresie objętym pozwem bez tytułu prawnego, co potwierdzone zostało wyrokiem w sprawie I C 1797/13/S. Nie było za to sporu o sama wysokość dochodzonych należności.
Sąd zauważył, iż należności wynikające z opłat niezależnych od właściciela, a ponoszonych przez niego za dostawy do lokalu mediów nie stanowią odszkodowania odpowiadającego wysokości czynszu przewidzianego w art. 18 ust. 1 u.o.p.l. Opłaty te stanowią jednak uzupełniające odszkodowanie przewidziane w art. 18 ust. 2 ustawy i żądanie zwrotu kosztów poniesionych z tego tytułu przez powoda jest uzasadnione.
W ocenie Sądu Rejonowego nie zasługiwała na uwzględnienie argumentacja pełnomocnika z urzędu pozwanego, że powództwo winno podlegać oddaleniu w całości na podstawie art. 5 k.c. Twierdzenie pozwanego, że wyremontował lokal było ogólnikowe, w rzeczywistości bowiem nie wiadomo o jaki remont chodziło, w jakim wymiarze i nie zostało to poparte żadnymi dowodami. Również stanowisko pozwanego, że zadłużenie jest wynikiem jego niepowodzenia w interesach nie zostało wykazane. Takie okoliczności jak stan zdrowia pozwanego i fakt, że na utrzymaniu ma 4 dzieci nie są tego rodzaju zaszłościami, aby uznać domaganie się przez powoda zapłaty za nadużycie prawa i działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Tym bardziej, że z wyliczenia zadłużenia wynika, że pozwany nie płaci od dawna jakichkolwiek należności w związku z używaniem lokalu.
Mając na względzie powyższe Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 13 511,11 zł. Odsetki od kwot składających się na odszkodowanie sąd zasądził zgodnie z żądaniem pozwu od dnia następującego po dniu wymagalności każdej z tych kwot, przy czym do 31 grudnia 2015 r. sąd zasądził odsetki ustawowe, a od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie, uznając, że odszkodowanie za każdy miesiąc jest płatne z dołu i staje się wymagalne pierwszego dnia po upływającym miesiącu, odsetki natomiast nalicza się od dnia następnego po dniu wymagalności.
Od odsetek związanych z opóźnieniem w zapłacie należności głównych przypadających w okresie od kwietnia 2013 r. do sierpnia 2013 r. wyliczonych przez Gminę Miejską K. na 29,17 zł sąd zasądził odsetki ustawowe od dnia wniesienia pozwu do 31 grudnia 2015 r. i odsetki ustawowe za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty na podstawie art. 482 § 1 k.c.
O kosztach orzeczono na zasadzie art. 102 k.p.c.
W punkcie III Sąd oddalił wniosek adwokata J. S. o przyznanie kosztów pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu, skoro ten adwokat nie złożył oświadczenia, że koszty te nie zostały opłacone ani w całości ani w części.
Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości i zarzucając:
1) naruszenie art. 214 § 1 k.p.c. w zw. z art. 124 § 1 k.p.c. poprzez nieodroczenie rozprawy z 8 lutego 2018 r. (na której doszło do udzielenia głosu stronom oraz zamknięcia przewodu sądowego, wydania wyroku oraz miało dojść do przeprowadzenia dowodu z przesłuchania strony) pomimo tego, iż pozwany znajduje się takim stanie zdrowia, iż nie jest w stanie samodzielnie prowadzić swoich spraw w tym występować przed Sądem czy sporządzać bardziej skomplikowanych pism procesowych, a w aktach sprawy znajduje się dokumentacja (zaświadczenie lekarskie), zgodnie z którą pozwany "nie jest w stanie - w ostatnim okresie czasu i nadal - uczestniczyć w postępowaniach sądowych ani samodzielnie odpowiadać na pisma procesowe i inne urzędowe. Z uwagi na powyższe wymaga udzielenia mu stosownej pomocy prawnej oraz socjalnej. Ma orzeczony umiarkowany stopień niepełnosprawności" oraz, że przed 8 lutego 2018 r. pozwany złożył wniosek o zwolnienie dotychczasowego pełnomocnika oraz ustanowienie nowego pełnomocnika z urzędu w sprawie, który to wniosek w jego pierwszej części Sąd Rejonowy uwzględnił przed rozprawą w dniu 8 lutego 2018 r., a także niewyznaczenie pełnomocnika z urzędu przed terminem rozprawy z dnia 8 lutego 2018 r., pomimo złożenia przez pozwanego takiego wniosku oraz zwolnieniem dotychczasowego pełnomocnika z urzędu z funkcji, a które to uchybienie stanowi przyczynę nieważności sformułowaną w przepisie art. 379 pkt 5 k.p.c. tj. pozbawienie pozwanego możności obrony swoich praw;
2) naruszenie art. 5 k.c. poprzez nieuwzględnienie, iż Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie wyrokiem wydanym do sygn. akt I C 1927/13 przyznał pozwanemu prawo do lokalu socjalnego, która to okoliczność winna limitować odpowiedzialność pozwanego w zakresie żądania zasądzenia świadczenia za bezumowne korzystanie.
Wskazując na opisane wyżej zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku, zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania
W pierwszej kolejności rozważenia wymaga najdalej idący zarzut - naruszenia art. 214 k.p.c. w zw. z art. 124 § 1, którego uwzględnienie prowadzić ma w ocenie pozwanego do nieważności postępowania z przyczyny określonej w art. 379 pkt 5 k.p.c. Skarżący twierdzi, że Sąd Rejonowy był obowiązany do odroczenia rozprawy wyznaczonej na 8 lutego 2018 r. wobec cofnięcia przez pozwanego przed tym terminem rozprawy pełnomocnictwa udzielonego adwokatowi i złożenia wniosku o ustanowienie adwokata z urzędu, a także wobec przedłożenia orzeczenia o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności pozwanego i zaświadczenia lekarskiego, z którego wynika, iż nie jest on w stanie samodzielnie prowadzić swoich spraw, ani występować przed Sądem czy sporządzać bardziej skomplikowanych pism.
W orzecznictwie ugruntował się pogląd, zgodnie z którym o nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony swych praw można mówić tylko wówczas, gdy strona została pozbawiona uprawnień procesowych wskutek wadliwego postępowania sądu, będącego następstwem naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego. W niniejszej sprawie nieważność postępowania jest łączona z naruszeniem art. 214 § 1 k.p.c., wedle którego rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Jak się podkreśla w judykaturze, udział w rozprawie jest prawem strony i w zasadzie nie pociąga za sobą obowiązku stawiennictwa. Prawo to jest jednakże, zwłaszcza w sprawach, w których przeprowadzenie rozprawy jest obligatoryjne, elementem prawa strony do obrony. Dlatego art. 214 § 1 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek odroczenia rozprawy, jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć.
Przedstawionej wyżej sytuacji nie sposób jednak zakwalifikować jako prowadzącej do nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw, w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. Strona reprezentowana przez pełnomocnika może wypowiedzieć pełnomocnictwo korzystając z uprawnienia zawartego w art. 94 § 1 k.p.c., przy czym wypowiedzenie takie odnosi skutek prawny w stosunku do sądu z chwilą zawiadomienia go o tym (postanowienie SN z 3 czerwca 1976 r., III CRN 64/76, OSNC 1977/1/14; wyrok SN z 19 października 2011 r., II CSK 85/11). W ten sposób działający pełnomocnik traci legitymację do dalszego działania w procesie.
W tym miejscu Sąd Okręgowy poczynił dodatkowe ustalenia dla zbadania zarzutu nieważności postępowania. Wynika z nich, że pozwany w dniu 13 listopada 2017 r. (k. 119), choć skutecznie - wobec późniejszego uzupełniania barków tego pisma - dopiero 8 stycznia 2018 r. (k. 132/2) wypowiedział pełnomocnictwo reprezentującemu go pełnomocnikowi z urzędu - adwokatowi J. S. i złożył jednocześnie kolejny wniosek o ustanowienie pełnomocnika z urzędu (w osobie adwokata P. K.). Ustanowienie nowego pełnomocnika miało miejsce już po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji, bo w dniu 6 kwietnia 2018 r. (k. 149).
W cenie Sądu Okręgowego ani powyższe fakty, ani w ogóle przebieg całego postępowania nie wskazują na pozbawienie pozwanego możności obrony jego praw.
Po pierwsze, pozwany, profesjonalne reprezentowany na rozprawie w dniu 12 października 2017 r. (k. 116) merytorycznie ustosunkował się do żądania pozwu, przedstawił swoje stanowisko i mając ku temu sposobność nie złożył żadnych wniosków dowodowych, które skutkowałyby dopuszczeniem żądanych dowodów, poza dowodem z jego przesłuchania, który dopuszczony został. Jego zatem stanowisko procesowe było Sądowi znane.
Po drugie, o rozprawie w dniu 8 lutego 2018 r. pozwany został osobiście i prawidłowo zawiadomiony.
Po trzecie, pozwany nie wnosił o odroczenie rozprawy z 8 lutego 2018 r., ani w żaden sposób nie usprawiedliwił swojego na niej niestawiennictwa. Z tego powodu nie było więc przeszkód do przeprowadzenia rozprawy i orzekania na niej.
Po czwarte, nie może zasługiwać na uwzględnienie twierdzenie pozwanego, że nie jest on w stanie uczestniczyć samodzielnie w postępowaniu sądowym, gdyż nie dość, że coś takiego nie wynika z zaświadczenia lekarskiego z 3 marca 2017 r. (k. 90), na które pozwany się powołuje, to zaświadczenie to w dacie kwestionowanej rozprawy, czyli rok później było oczywiście nieaktualne. O jego nieaktualności musi zarazem świadczy to, że w toku postępowania nie było przeszkód, by pozwany osobiście i aktywnie uczestniczył w rozprawie (12 października 2017 r.) oraz składał szereg pism procesowych, które zresztą osobiście dostarczał do Sądu (k. 38, 51, 70, 94, 101, 102, 119, 132/2, 134). Także z tych względów niestawiennictwa pozwanego na rozprawie nie można uznać za usprawiedliwione i uzasadniające jej odroczenie.
W tym miejscu zauważyć warto, że w myśl art. 214 § 1 k.p.c., usprawiedliwienie niestawiennictwa z powodu choroby strony wymaga przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie sądu, wystawionego przez lekarza sądowego. Pozwany wskazywał wprawdzie, że nie może stawić się na rozprawę z powodu choroby, ale usprawiedliwienie jego nieobecności nie spełnia jednak wymogów z cytowanego art. 2141 § 1 k.p.c. Rzecz w tym, że zaświadczenie lekarskie przedłożone przez nie dość, że pochodzi z okresu niezbliżonego nawet do terminu rozprawy, to nie wskazuje też na niemożność stawiennictwa pozwanego w Sądzie, który zresztą, co wyżej przedstawiono, często w Sądzie bywa. Trzeba podkreślić, że Sąd prowadzący postępowanie nie ma obowiązku wzywać strony do złożenia stosowanego zaświadczenia lekarza sądowego. To sama zainteresowana strona postępowania winna takie zaświadczenie przedłożyć, a w razie jego nieuzyskania wskazać konkretne i rzeczywiste powody niemożności stawiennictwa. Powinna też przyczyny takie w jakikolwiek sposób wykazać. Tak się jednak w niniejszej sprawie nie stało. Sąd Rejonowy był zatem uprawniony do przeprowadzenia rozprawy i uznania nieobecności pozwanego za nieusprawiedliwioną i w konsekwencji do pominięcia dowodu z jego przesłuchania. Nie jest to kwestia wiedzy i uprawnienia Sądu do samodzielnego ustalania stanu zdrowia strony. Jest to natomiast zagadnienie związane ze sposobem usprawiedliwiania nieobecności spowodowanej chorobą. Skoro przepisy postępowania wprowadzają określony sposób usprawiedliwiania nieobecności wywołanej chorobą, to rolą Sądu jest stosowanie tak określonej procedury. To brak stosownego zaświadczenia lekarza sądowego i brak wyraźnego wskazania na niemożność stawiennictwa w konkretnym dniu w przedłożonym zaświadczeniu były podstawą nie odroczenia rozprawy. Sąd Okręgowy jeszcze raz podkreśla, że Sąd Rejonowy nie oceniał stanu zdrowia pozwanego. Mógł natomiast uznać, że przedłożone zaświadczenie nie stanowi prawidłowego usprawiedliwienia nieobecności. Tak też uczynił, dążąc tym samym, do czego jest obowiązany z mocy art. 6 § 1 k.p.c., do zapobieżenia przewlekłości postępowania i nie dopuszczając do działań, które miał prawo ocenić jako noszące znamiona obstrukcji procesowej.
Po piąte wreszcie, ustanowienie adwokata lub radcy prawnego przez sąd jest równoznaczne z udzieleniem pełnomocnictwa procesowego (art. 118 § 1 k.p.c.). Należy przeto przyjąć, że w kwestiach nieuregulowanych, do pełnomocnictwa urzędowego mają odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące pełnomocnictwa procesowego, którego źródłem jest oświadczenie woli strony jako mocodawcy. Przepisy o wypowiedzeniu pełnomocnictwa przez mocodawcę (art. 94 § 1 k.p.c.) mają więc odpowiednie zastosowanie do wypowiedzenia pełnomocnictwa adwokatowi, którego dla strony ustanowił sąd. Wypowiedzenie zatem przez pozwanego pełnomocnictwa adwokatowi J. S., w świetle art. 94 § 1 k.p.c. oznaczało, że od chwili zawiadomienia o tym sądu, wypowiedzenie to było wobec sądu skuteczne, a pozwany przestał być reprezentowany przez pełnomocnika z urzędu i winien był reprezentować się sam, do czego - co wyżej wskazano, zwracając uwagę na osobistą aktywność pozwanego - nie było przeszkód.
Jak zauważył Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 maja 2012 r. (V CZ 11/12) w obecnym stanie prawnym brak jest ustawowych przesłanek do skutecznego żądania ustanowienia kolejnego pełnomocnika z urzędu, po wypowiedzeniu przez stronę pełnomocnictwa pierwszemu adwokatowi z urzędu. Jedynie w dwóch przypadkach ustawodawca przewidział wyznaczenie innego adwokata lub radcy prawnego dla strony korzystającej z pomocy pełnomocnika z urzędu. Ma to miejsce wówczas, gdy sąd zwalnia z ważnych przyczyn adwokata na jego wniosek od obowiązku zastępowania strony w procesie (art. 118 § 3 k.p.c.), a tak w sprawie nie było, gdyż to pozwany wypowiedział stosunek pełnomocnictwa, oraz w przypadku, gdy pełnomocnik sporządził, bez zachowania zasad należytej staranności, opinię o braku podstaw do wniesienia skargi kasacyjnej lub skargi 4 o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 118 § 5 w zw. z art. 118 § 6 k.p.c.).
W sprawie żadna z ww. sytuacji nie miała miejsca, a zatem formalnie od dnia 8 stycznia 2018 r. (uzupełnienie przez pozwanego braków wypowiedzenia pełnomocnictwa) w sprawie nie był on reprezentowany przez żadnego pełnomocnika urzędu. Sąd dostrzega oczywiście, że pozwany ponowił wniosek o ustanowienie dla niego kolejnego pełnomocnika z urzędu, ale abstrahując już nawet od przywołanych wyżej regulacji z art. 118 § 3 i 6 k.p.c., do sytuacji takiej zastosowanie znajduje przepis art. 124 § 1 zd. 1 k.p.c., zgodnie z którym zgłoszenie wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu nie wstrzymuje biegu toczącego się postępowania, chyba że chodzi o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego dla powoda na skutek wniosku zgłoszonego w pozwie lub przed wytoczeniem powództwa, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca. Tym samym Sąd I instancji był władny do przeprowadzenia rozprawy i wydania na niej wyroku pomimo zgłoszenia przez pozwanego stosownego wniosku i nie odbyło się to w warunkach nieważności postępowania.
Dodać tutaj można, że przyjmuje się, że nieodroczenie rozprawy na podstawie art. 214 § 1, nawet jeżeli stanowiło uchybienie procesowe sądu (nie w niniejszej sprawie, bo takiego nie było), nie musi powodować nieważności postępowania, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że strona już zajęła stanowisko wobec wszystkich kwestii prawnomaterialnych w postępowaniu, zgłosiła wszystkie istotne dowody dla poparcia swoich tez i ustosunkowała się do twierdzeń strony przeciwnej (postanowienie SN z 10 kwietnia 2014 r., IV CSK 463/13). Takie czynności pozwany przed kwestionowaną rozprawą podjął. Jednocześnie należy ocenić czy przedstawienie przez pozwanego nowych okoliczności, bądź wniosków dowodowych mogło spowodować inne orzeczenie Sądu co do meritum sprawy. Zdaniem Sądu Okręgowego odpowiedź jest negatywna - nie mogło. W ocenie Sądu fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały wyjaśnione. Co więcej pozwany nie kwestionował powództwa ani co do zasady ani co do wysokości - zajmował lokal bez tytułu prawnego w okresie objętym żądaniem pozwu nie płacąc za niego, prze co uwzględnienie powództwa było jak najbardziej uzasadnione. Wobec także tego teza o pozbawieniu możliwości działania jest nieuprawniona.
Skutek nieważności określony w art. 379 pkt 5 k.p.c. nie ma charakteru powszechnego, ocenia się go natomiast indywidualnie, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy. W orzecznictwie dominuje stanowisko, że pozbawienie strony możności obrony swych praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być całkowite i w sposób bezwzględny wyłączyć możność obrony (orzeczenie SN z 21 czerwca 1961 r., 3 CR 953/60, NP 1962/1/117). Oznacza to, że pozbawienie możności obrony swych praw przez stronę polega na tym, że strona na skutek wadliwości postępowania sądu lub przeciwnika procesowego nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na kolejnych rozprawach przed wydaniem wyroku w danej instancji (wyroki SN z 10 czerwca 1974 r., II CR 155/74, OSPIKA 1975/3/66, z dnia 6 marca 1998 r., III CKN 34/98, Prok. i Pr. 1999/5/41 - dodatek, z dnia 13 marca 1998 r., I CKN 561/97, niepubl. i z 4 marca 2009 r., IV CSK 468/08, niepubl.). Obrany kierunek interpretacyjny prowadzi do wniosku, że nieważność postępowania zachodzi wówczas, gdy strona była rzeczywiście pozbawiona możności obrony i wskutek tego nie działała w postępowaniu, a nie, gdy mimo naruszenia przepisów postępowania, do którego zresztą w tym postępowaniu nie doszło, podjęła czynności w procesie. Znaczy to tyle, że nieważność postępowania występuje wtedy, gdy strona postępowania wbrew swej woli zostanie faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej części. Stwierdzenie, czy taki stan nastąpił, wymaga rozważenia, czy w konkretnej sprawie nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ na możność działania strony oraz, czy pomimo zaistnienia tych dwóch przesłanek strona mogła bronić swoich praw. Tylko przy kumulatywnym spełnieniu tych wszystkich przesłanek można mówić o skutkującym nieważnością postępowania pozbawieniu strony możliwości obrony swoich praw. Takie warunki konieczne dla stwierdzenia nieważności w sprawie nie zaistniały.
Stąd też konkluzja Sądu Okręgowego jest taka, iż to postępowanie przed Sądem Rejonowym jakie się toczyło w tym stanie faktycznym jaki był podstawą żądań strony powodowej nie było dotknięte wadą nieważności.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 5 k.c. poprzez nieuwzględnienie przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia tego, iż Sąd Rejonowy w sprawie o sygn. akt I C 1927/13 przyznał pozwanemu prawo do lokalu socjalnego, która to okoliczność winna limitować odpowiedzialność pozwanego, to Sąd I instancji prawidłowo rozstrzygnął, iż w sprawie nie miało miejsca nadużycie prawa podmiotowego przez stronę powodową.
Przepis art. 5 k.c. sosowany być może oczywiście tylko wyjątkowo i tylko wówczas, gdy całokształt okoliczności sprawy wskazuje na to, że nawet prawnie uzasadnione żądanie pozwu napotyka na przeszkodę w postaci na tyle słusznego interesu drugiej strony, że zasługuje on na nadzwyczajną, bo odbywającą się z odmową uwzględnienia prawnie umotywowanego powództwa, ochronę. Dla sięgnięcia po art. 5 k.c. niezbędne jest uwzględnienie wszystkich okoliczności sprawy, w tym tych ściśle związanych z sytuacją indywidualną i postawą obu stron postępowania, w tym tą prezentowaną przez nie przed wszczęciem postępowania. Chodzi więc przede wszystkim o pewne charakterystyczne dla ściśle określonego stosunku prawnego przymioty stron, albo ich działania lub zaniechania. Nie można więc nie uwzględniać sytuacji osobistej, życiowej, zdrowotnej czy nawet majątkowej strony, zwłaszcza kiedy zestawi się je z taką samą sytuacją drugiej strony, bądź takimi jej zachowaniami, które na ukształtowanie sytuacji strony miały wpływ.
W realiach niniejszej sprawy, zauważyć należy, iż umowa została pozwanemu skutecznie wypowiedziana ze skutkiem na 31 stycznia 2013 r. Wezwanie do wydania lokalu miało miejsce w dniu 22 lipca 2013 r. Pozew o eksmisję został złożony w dniu 11 października 2013 r. Gmina Miejska dochodziła odszkodowania za zajmowanie lokalu bez tytułu prawnego i nieuiszczenie opłat za media za okres od sierpnia 2013 r. do sierpnia 2015 r. Wyrokiem z 16 maja 2014 r. sygn. akt I C 1797/13/S, od którego apelację prawomocnie oddalono wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie dopiero z dnia 21 listopada 2014 r. sygn. II Ca 1621/14, oddalono powództwo K. Ś. o stwierdzenie nieważności wypowiedzenia przedmiotowej umowy najmu. Zatem Gmina Miejskiej K. nie zwlekała z powództwem eksmisyjnym i nie generowała u pozwanego spirali zadłużenia naliczając mu zwiększone opłaty. Jednocześnie powszechnie znanym jest fakt, że bodaj każda gmina w Polsce, dotyczy to zaś z pewnością Gminy Miejskiej K., nie dysponuje taka liczba lokali socjalnych, jaką wymuszają potrzeby lokalnej społeczności. Nie można zatem wymagać od Gminy natychmiastowego dostarczenia uprawionemu lokalu socjalnego, przez co przewłoka Gminy zgłaszana przez pozwanego w niniejszej sprawie zasługuje na uwzględnienie. Zasługuje zarazem na usprawiedliwienie dużo bardziej niż postawa najemcy, czy byłego najemcy, który nie płaci za zajmowany lokal i dostarczane do niego media nawet symbolicznych opłat (i to przez całe lata), mogących wskazywać chociażby na jego dobrą wolę, przez co postawę jego ocenić należy jak najbardziej negatywnie, a taka postawa nie zasługuje na ochronę przez sięgnięcie do regulacji z art. 5 k.c.
Reasumując, podniesione w apelacji zarzuty nie znalazły aprobaty Sądu Okręgowego, co skutkować musiało jej oddaleniem w całości na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Pozwany przegrał swoją apelację, więc był zobowiązany do zwrotu jej kosztów na rzecz strony powodowej. Na zasądzoną kwotę 1 800 zł złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika strony powodowej obliczone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, w brzmieniu z daty wniesienia apelacji.
W przedmiotowej sprawie pozwany był reprezentowany przez pełnomocnika z urzędu, zatem na mocy § 2 pkt 1, § 4 ust. 1 i 2 w zw. z § 8 pkt 5 w zw. z 16 pkt 1 pkt 1 in fine rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu, przyznano mu od Skarbu Państwa kwotę 2 214 zł tytułem pełnienia funkcji pełnomocnika z urzędu. Brak było przy tym przesłanek przemawiających za podwyższeniem wynagrodzenia pełnomocnika ponad wskazaną w przepisach połowę opłaty maksymalnej zgodnie z § 4 pkt 2 przedmiotowego rozporządzenia. Kwotę należnego wynagrodzenia w wysokości 1 800 zł, uwzględniającą, że pełnomocnik działał dopiero od drugiej instancji, podwyższono o należny podatek VAT stosownie do 4 ust. 3 ww. rozporządzenia.