Source: http://www.jerzyreszke.pl/2018/03
Timestamp: 2018-12-14 17:46:47
Legal References Found: Art. 60
 art. 60
 art. 55
 art. 60
 art. 55
 art. 60
 art. 55
 art. 55
 art. 60
 art. 64
 art. 56
 art. 18
 art. 98
 art. 145
 art. 146
 art. 146
 art. 146
 art. 4
 art. 5
 art. 2
 art. 5
 art. 32
 art. 156
 art. 145
 art. 146
 art. 4
 art. 5
 art. 4
 art. 2
 art. 5
 art. 2
 art. 7
 art. 42
 art. 88
 art. 4
 art. 5
 art. 4
 art. 5
 FSK 
 art. 2

Document Content:
Marzec | 2018 | Jerzy Reszke radny Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej
OPŁATA ADIACENCKA – ULGI I UMORZENIA
Temat opłaty adiacenckiej jest prowadzony przeze mnie i przez Klub Radnych PiS na kilku płaszczyznach:
Zmiany pzrepisów prawa dla oplaty adiacenckiej na poziomie ustawy, co obejmuje złozenie kilku petycji do Sejmu RP i Ministerstwa Infrastruktury. Obecnie rozpatrywana jest PETYCJA w sprawie obowiązku wydania decyzji w ciągu 3 lat dla osób, dla których obowiązek wniesienia opłaty powstał w tym okresie.
Apele, pisma i spotkania wyjaśniające.
Projekty Uchwał Rady Miejskiej.
Inne znaczenie ma działanie na rzecz zmiany stawki opłaty, a inne stosowanie ulg i umorzeń w stosunku do opłat uprawomocnionych wydaną decyzją.
Warto przypomnieć w tej sprawie dwie interpelacje:
Pierwsza, w której Prezydent odpoiedział, ze nie ma ulg pobierz1688_Klub PiS (3) odpowiedź 1688_Klub PiS_odp
druga, w której wykazałem, ze ulgi przysługują: pobierz 1843_Klub PiS
,Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość w Dąbrowie Górniczej
Dąbrowa Górnicza, 2017-05-24 r.
Dot.: ulg w spłacie opłaty adiacenckiej
W związku z odpowiedzią na interpelacje nr BRM.0003.1688.2017, w której Pan Prezydent jako jedyną możliwość ulgi przedstawił rozłożenie spłaty opłaty na 10 rat na wniosek właściciela nieruchomości wnioskujemy o wykorzystanie do umarzania opłat również zmian w USTAWIE z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych, które obowiązują od 28 kwietnia 2017 roku i dotyczą możliwości stosowania ulg i umarzania opłat publicznoprawnych pobieranych przez gminę.
Art. 60. [Środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym są w szczególności następujące dochody budżetu państwa albo budżetu jednostki samorządu terytorialnego:]
<Środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publicznoprawnym są w szczególności następujące dochody budżetu państwa, dochody budżetu jednostki samorządu terytorialnego albo przychody państwowych funduszy celowych:>
Nowe brzmienie wprowadzenia do wyliczenia w art. 60 wejdzie w życie z dn. 28.04.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 659).
8) pobrane przez jednostkę samorządu terytorialnego dochody związane z realizacją zadań z zakresu administracji rządowej oraz innych zadań zleconych jednostkom samorządu terytorialnego odrębnymi ustawami i nieodprowadzone na rachunek dochodów budżetu państwa. ©
[Art. 64. 1. Właściwy organ, na wniosek zobowiązanego, może udzielać określonych w art. 55 ulg w spłacie zobowiązań z tytułu należności, o których mowa w art. 60.
Właściwy organ, na wniosek zobowiązanego prowadzącego działalność gospodarczą, może udzielać określonych w art. 55 ulg w spłacie zobowiązań z tytułu należności, o których mowa w art. 60 pkt 1–6, które:
2) stanowią pomoc de minimis – w zakresie i na zasadach określonych w bezpośrednio obowiązujących aktach prawa Wspólnot Europejskich dotyczących pomocy w ramach zasady de minimis;
c) udzielaną w celu wsparcia krajowych przedsiębiorców działających w ramach przedsięwzięcia gospodarczego podejmowanego w interesie europejskim, ©Kancelaria Sejmu s. 48/169
Ulgi w spłacie zobowiązań, określone w art. 55, w przypadku wymienionym w ust. 2 pkt 3 lit. a mogą być udzielane jako pomoc indywidualna albo w ramach programów pomocowych określonych w odrębnych przepisach.
Ulgi w spłacie zobowiązań, określone w art. 55, w przypadku wymienionym w ust. 2 pkt 3 lit. b–e, lit. j oraz lit. k mogą być udzielane jako pomoc indywidualna zgodna z programami rządowymi lub samorządowymi albo pomoc udzielana w ramach programów pomocowych określonych w odrębnych przepisach.]
<Art. 64. 1. Należności, o których mowa w art. 60, właściwy organ może:
Nowe brzmienie art. 64 wejdzie w życie z dn. 28.04.2017 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 659).
1) z urzędu umarzać w całości – w przypadku gdy zachodzi jedna z okoliczności, o których mowa w art. 56 ust. 1 pkt 1–4;
a) umarzać w całości – w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem zobowiązanego lub interesem publicznym,
b) umarzać w części, odraczać terminy spłaty całości albo części należności lub rozkładać na raty płatność całości albo części należności – w przypadkach uzasadnionych względami społecznymi lub gospodarczymi, w szczególności możliwościami płatniczymi zobowiązanego.
Opłata adiacencka z pozoru może wydawać się opłatą umożliwiającą gminom inwestowanie w rozwój infrastruktury, co oznacza rozwój cywilizacyjny i postęp społeczny. Ale ten efekt jest tylko pozorny! Czym innym jest budowa drogi czy wodociągu na nowych terenach przeznaczonych pod budownictwo, a czym innym budowa kanalizacji na terenach od lat zamieszkałych, na których starym ludziom każe się płacić po kilkanaście tysięcy złotych podatku tylko dlatego, że od pokoleń użytkują ojcowiznę o powierzchni kilkunasty arów, a opłata adiacencka jest obliczana od powierzchni działki. Czy naliczając w sposób bezwzględny opłatę adiacencką państwo chce doprowadzić tych ludzi, żyjących z emerytury na poziomie 1000 zł do ruiny?
Ustawa wprowadzająca opłatę daje możliwość ustalania różnej wysokości stawki w zależności od uchwały rady gminy w rozpiętości 0d 1% do 50 %. W ten sposób obywatele w różnych miastach ponoszą różne koszty, a jedynym kryterium jest miejsce zamieszkania. Ponad 40% gmin nie wprowadziło w ogóle opłaty adiacenckiej i nie ma z tego powodu żadnych sankcji. A dlaczego inni mają cierpieć?
Ustawa stwarza również możliwość ustalania różnych kryteriów dla różnych grup obywateli w czasie, w przypadku, gdy Rada Gminy zmieni poprzez dwie różne uchwały wysokość stawki. Może tak być, że część mieszkańców jednej gminy zapłaci podatek 1%, a część 50% w różnych okresach czasu. A w ustawie jest zapis, ze obowiązuje stawka ważna w momencie oddania infrastruktury do użytku. W czy sąsiad jest gorszy od sąsiada z tej samej ulicy, bo projekt zakładał, że odbiór u niego nastąpił wcześniej, a gmina w międzyczasie zmieniła stawki opłaty i jeden zapłaci 1000 zł, a drugi 16 000 zł? Tak ma wyglądać sprawiedliwość? A tak jest właśnie w Dąbrowie Górniczej.
Sprawa często wygląda w ten sposób, że występuje zmuszanie obywateli do opłaty za budowę, której nie chcieli, bo nikt nie przeprowadza konsultacji, czy inwestycja jest potrzebna. Jest to ograniczenie wolności mieszkańców do dysponowania nieruchomością. Mają działkę, na której będą budować się za kilkanaście lat, a opłata jest pobierana już teraz. Wysokość opłaty zależy do tego od wielkości działki, a nie od możliwości korzystania z możliwości technicznych infrastruktury, która nie zależy od wielkości działki. Czy korzystanie z „dobrodziejstwa” podłączenia do kanalizacji jest inne dla domu na działce o powierzchni 500 m² a inne na działce o powierzchni 3000 m² ? Raczej jest oczywiste, że nie, więc dlaczego jeden z mieszkańców ma płacić 6 razy wyższą opłatę?
Ustawa nie uwzględnia spadku wartości nieruchomości na skutek stanu środowiska i stopnia jego zanieczyszczenia. Na skutek decyzji władz gminy o lokalizacji uciążliwych zakładów oraz skażenia środowiska, wartość nieruchomości znacznie spadła i wzrost wartości po wybudowaniu infrastruktury tego spadku nie rekompensuje. Jednocześnie brak jest przepisów, które mogłyby pozwolić mieszkańcom ubiegać się o wyrównanie spadku wartości nieruchomości na skutek degradacji środowiska naturalnego. Społeczne odczucie jest takie, że jeżeli na skutek działania państwa nieruchomości tracą wartość, to nie ma rekompensaty, a jeżeli przy dotacjach unijnych buduje się infrastrukturę, to mieszkańcy ponoszą koszty budowy niezależnie od ich potrzeb i braku wpływu na proces decyzyjny inwestycji.
Opłata adiacencka jest podatkiem od teoretycznego wzrostu wartości nieruchomości całkowicie oderwanym od realnych warunków życia. Ten wzrost wartości dla mieszkańców jest wartością całkowicie abstrakcyjną i nie mającą żadnego wpływu na osiągnięcie przez nich jakichkolwiek korzyści materialnych, jeżeli nie chcą zbyć nieruchomości w najbliższym czasie. Takich mieszkańców, którzy planują sprzedaż nieruchomości po wybudowaniu infrastruktury jest może ułamek procenta.
Opłata adiacencka w obecnej postaci ma bardzo negatywny wydźwięk społeczny. W Dąbrowie Górniczej znaczną część mieszkańców stanowią osoby o niskich dochodach lub emeryci, zajmujący nieruchomość od kilku pokoleń. Opłata w wysokości kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych może być dla nich obciążeniem finansowym niemożliwym do zapłaty, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do utraty nieruchomości.
Dlatego apelujemy do Pana Prezydenta o wykorzystanie wszystkich możliwości zmniejszenia uciążliwości opłat.
i odpowiedź 1843_Klub PiS_odp
Szkoda, ze tak mało osób wystąpiło o ulgi. A jest to parwo, które przysługuje. Przypominam, ze wystąpić można po uprawomocnieniu się decyzji.
PREZYDENT IDZIE DO SĄDU
Jednak czarny scenariusz opracowany w Urzędzie Miejskim jest realizowany. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej będzie głosowanie nad uchwałą w sprawie skierowania do sądu unieważnienia uchwały przez Wojewodę Śląskiego. Poniżej treść projektu. Uzasadnienie jest cieniutkie. Będziemy więc mieli okres czekania na rozprawę w sądzie, bo rządząca koalicja na pewno przegłosuje uchwałę. No cóż, wybory blisko. Zamiast szukać kompromisu prezydent Miasta idzie na wojnę. Teraz propaganda będzie z pasją atakować wojewodę. Jak widać, czarny PR rządzi zamiast szukania kompromisu.
w sprawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia 16 marca 2018r. o nr NPII.4131.1.110.2018 stwierdzające nieważność uchwały Nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej
Na podstawie art. 18 ust.1 i art. 98 ust.1 i 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity Dz.U. 2017r. poz. 1875 z późń. zm.) – na wniosek Prezydenta Miasta
Wnieść skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia 16 marca 2018r. o nr NPII.4131.1.110.2018 stwierdzające nieważność uchwały Nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej.
Prezydent Miasta Dąbrowy Górniczej jest uprawniony do ustanowienia pełnomocnika procesowego, upoważnionego do reprezentacji Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej przed właściwym sądem administracyjnym, w tym do sporządzenia, wniesienia i popierania skargi o której mowa w § 1.
Wykonanie uchwały powierzyć Prezydentowi Miasta Dąbrowy Górniczej.
do projektu uchwały w sprawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Śląskiego z dnia 16 marca 2018r. o nr NPII.4131.1.110.2018 stwierdzające nieważność uchwały Nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej
Zgodnie z art. 145 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wójt, burmistrz albo prezydent miasta może, w drodze decyzji, ustalić opłatę adiacencką każdorazowo po stworzeniu warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo po stworzeniu warunków do korzystania z wybudowanej drogi. Z kolei z ust. 2 tego samego artykułu ustawy wynika, że wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo od dnia stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi, jeżeli w dniu stworzenia tych warunków obowiązywała uchwała rady gminy, o której mowa w art. 146 ust. 2. Do ustalenia opłaty przyjmuje się stawkę procentową określoną w uchwale rady gminy obowiązującą w dniu, w którym stworzono warunki do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo w dniu stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi. Z kolei z art. 146 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że ustalenie i wysokość opłaty adiacenckiej zależą od wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego budową urządzeń infrastruktury technicznej.
Z przywołanych przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że ustalenie opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku wybudowania infrastruktury technicznej następuje w drodze decyzji indywidualnych wójta, burmistrza, prezydenta miasta, których wydanie możliwe jest wyłącznie w sytuacji, gdy właściwa rada gminy ustali stawkę takiej opłaty. W przypadku Dąbrowy Górniczej Rada Miejska, uchwałą z dnia 28 maja 2008 r., ustaliła taką opłatę, określając jej wysokość jako 50% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu. Uchwała ta weszła w życie 30 lipca 2008 r. i miała zastosowanie do wszystkich sytuacji, gdy na skutek wybudowania infrastruktury technicznej wzrosła wartość nieruchomości prywatnych, przy czym uchwałą Nr X/221/2015 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 9 września 2015 r. w sprawie zmiany uchwały Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej Nr XXVII/426/08 z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej, obniżono od dnia 2 października 2015 r. stawkę opłaty do 3% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu.
Biorąc pod uwagę, że nakładanie opłat adiacenckich z tytułu wzrostu wartości nieruchomości na skutek budowy infrastruktury technicznej, do czego w obowiązującym stanie prawnym zobowiązany jest Prezydent Miasta Dąbrowa Górnicza, spotkało się z negatywnym odbiorem społecznym ze strony osób zobowiązanych do ich uiszczenia, a także z uwagi na to, że ustawodawca, mimo krytyki samej instytucji prawnej opłaty adiacenckiej oraz apeli wspólnoty samorządowej Dąbrowy Górniczej, nie zamierza wycofać się z tego mechanizmu, wszak nowelizacją ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 20 lipca 2017 r. nie tylko jej nie zniesiono, ale jeszcze wydłużono okres, w którym możliwe jest dochodzenie, zasadnym stało się odstąpienie od ustalania tych opłat i od ich pobierania.
Osiągnięcie takiego celu możliwe było tylko poprzez zmianę stanu prawnego o charakterze generalnym, przy czym Rada Miejska mogła to uczynić jedynie poprzez wyeliminowanie własnej uchwały z obrotu prawnego. Ponieważ uchylenie uchwały na przyszłość (przy założeniu, że weszłaby w życie 14 dni od dnia jej ogłoszenia) nie zmieniłoby sytuacji prawnej tych właścicieli nieruchomości, których wzrost wartości nieruchomości na skutek wybudowania infrastruktury technicznej nastąpił w okresie obowiązywania uchwały określającej daną stawkę opłaty, gdyż zgodnie z cytowanym już art. 146 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami do ustalenia opłaty przyjmuje się stawkę procentową określoną w uchwale rady gminy obowiązującą w dniu, w którym stworzono warunki do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo w dniu stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi, koniecznym było nadanie uchwale uchylającej wstecznej mocy obowiązującej, tak by pozbawić mocy wcześniejszą uchwałę z datą, kiedy po raz pierwszy mogła mieć zastosowanie. Biorąc pod uwagę powyższe w dniu 28.02.2018 r. Rada Miejska w Dąbrowie Górniczej uchwaliła uchwałę nr XXXVII/769/2018 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28.02.2018 r. w sprawie uchylenia uchwały nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28.05.2008 r. Uchwała ta spotkała się z rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewody Śląskiego nr NPII.4131.1.110.2018 z dnia 16.03.2018 r., które to rozstrzygnięcie wpłynęło do tut. Urzędu w dniu 16.03.2018 r. Jednym z głównych zarzutów wobec uchwały był fakt wprowadzenia mocy wstecznej uchwały, co zostało uznane za niezgodne z obowiązującym prawem.
Zakaz nadawania aktom wstecznej mocy obowiązującej w polskim systemie prawa nie ma charakteru bezwzględnego, absolutnego i w sytuacjach nadzwyczajnych prawodawca może od niego odstąpić, co wynika z treści regulacji zawartych w art. 4 i art. 5 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych. Z przepisów tych wynika, że generalną zasadą jest, iż akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych – a takim jest uchwała w sprawie ustalenia wysokości stawki opłaty adiacenckiej – wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy. Od zasady tej istnieją jednak wyjątki, w tym wyjątek dopuszczający możliwość nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, o ile jednak zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. Z analizy orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, który niejednokrotnie rozstrzygał kwestie dopuszczalności retroaktywności aktów normatywnych w kontekście – wyrażonej w art. 2 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. – zasady demokratycznego państwa prawnego – wynika, że odstępstwo od zasady niedziałania prawa wstecz jest dopuszczalne wtedy, gdy jest to konieczne dla realizacji wartości konstytucyjnej, ocenionej jako ważniejsza od wartości chronionej zakazem retroakcji a jednocześnie realizacja tej zasady nie jest możliwa bez wstecznego działania prawa. Wskazać też trzeba, że możliwość nadawania wstecznej mocy obowiązującej aktom prawa miejscowego stanowionym przez organy stanowiące gminy dostrzega także sądownictwo administracyjne, wskazując jednakże warunki takiego działania. Przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach podniósł w wyroku z 19 kwietnia 2012 r., w sprawie I SA/Ke 109/12, że „skoro art. 5 powołanej ustawy (chodzi o ustawę o ogłaszaniu aktów normatywnych) dopuszcza nadanie aktowi normatywnemu „mocy wstecznej”, ale tylko „jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie” to obowiązkiem organów w przypadku korzystania z tej instytucji prawnej jest podanie faktycznego i prawnego uzasadnienia, że pomimo działania wstecz aktu normatywnego będzie on realizował zasady demokratycznego państwa prawa.”
Wartością konstytucyjną, która podlega ochronie w przypadku kwestionowanej przez Wojewodę Śląskiego uchwały jest wyrażona w art. 32 ust. 1 Ustawy zasadniczej zasada równości wobec prawa. Zgodnie z tym przepisem wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Zasada równego traktowania powinna mieć zastosowanie także w odniesieniu do interesów majątkowych właścicieli nieruchomości, których wartość wzrosła na skutek wybudowania infrastruktury technicznej. Ponieważ uchylenie uchwały w sprawie stawki opłaty adiacenckiej na przyszłość polepszyłoby sytuację prawną, a tym samym majątkową tylko tych właścicieli nieruchomości położonych na terenie Dąbrowy Górniczej, których wartość wzrosłaby na skutek wybudowania infrastruktury technicznej po dacie uchylenia uchwały a sytuacja właścicieli nieruchomości, których wartość wzrosła z tego powodu wcześniej nie uległaby zmianie, konieczne jest nadanie uchwale uchylającej wstecznej mocy obowiązującej. Tylko takie działanie umożliwi też realizację oczekiwań społecznych w zakresie nieobciążania właścicieli nieruchomości opłatą adiacencką, w tym także wyeliminowanie z obrotu prawnego wydanych już decyzji administracyjnych nakładających taką opłatę a w dalszej kolejności zwrot pobranych już opłat. Wskazać bowiem należy, że samo uchylenie uchwały określającej stawkę opłaty ani zmiana jej wysokości na przyszłość nie dają podstaw do zakończenia wszczętych już postępowań administracyjnych bez nałożenia tej opłaty, ani nie daje podstaw do wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji wydanych wcześniej, czy to w trybie wznowienia postępowania czy stwierdzenia nieważności decyzji. Uchylenie uchwały w sprawie stawki opłaty adiacenckiej z mocą od dnia 30 lipca 2008 r. mogłoby stanowić podstawę do wnioskowania – stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego – o stwierdzenie nieważności wydanych dotychczas decyzji nakładających opłaty według stawki 50% przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Niezależnie od powyższego, w odniesieniu do podniesionej w uzasadnieniu rozstrzygnięcia nadzorczego argumentacji o obowiązku ustalenia przez radę gminy stawki procentowej opłaty adiacenckiej, chciałbym zauważyć, że z analizy zawartości urzędowych publikatorów – dzienników urzędowych województw, w tym także Dziennika Urzędowego Województwa Śląskiego wynika, że rady nie wszystkich gmin wywiązały się z tego obowiązku. Co się zaś tyczy kwestionowanej możliwości uchylenia uchwały w przedmiocie opłaty adiacenckiej, to uchwały takie podejmowały: Rada Miasta Tychy (uchwała Nr XXXIV/699/13 z dnia 26 września 2013 r.) oraz Rada Miasta Jastrzębie Zdrój (uchwała Nr III.13.2014 z dnia 27 lutego 2014 r.).
Wojewoda Śląski zrobił to, co musiał. Uchwalenie uchwały w sprawie opłaty adiacenckiej z wadami prawnymi mogło być, choć nie ma na to bezpośrednich dowodów, zagrywką piarowską w celu doprowadzenia do przeniesienia sprawy na drogę sądową, co będzie skutkowało przedłużeniem procedury do czasu po wyborach. Cały atak propagandy Urzędu Miejskiego zostanie skierowany na Wojewodę, który nie wysłuchał społecznej inicjatywy Prezydenta. Proste? Nawet prymitywny sposób myślenia.
W sprawach, które dotyczą mieszkańców, nie moze być zadnych niejasności i niedomówień. Konieczna jest pełna jasność i porozumienie wszystkich środowisk. Nawet jeżeli jest okres wyborczy.
Stwórzmy wspólną konferencję z udzialem Wojewody, Prezydenta, Radnych, specjalistów z prawa. Konferencję otwartą dla mieszkańców w szkole w Strzemieszycach i transmitowaną przez lokalną telewizję.
Niech każdy przedstawi argumenty i zaproponuje rozwiązanie, które umożliwi rozwiązanie problemu.
Dość szarpania i wykorzystywania nieszczęść mieszkańców w wyborach. Nikt nie moze obiecywać czegoś, co jest niezgodne z prawem. Ale prawo nie może naruszać interesu społecznego. Jeżeli popełniono błędy, trzeba szukać szans na ich naprawienie. Szukać wspólnie i doprowadzić do kompromisu. Nie patrząc na swoje poglądy polityczne i miejsce na mapie politycznej. Trzeba pokazać, że potrafi się wznieść ponad te podziały.
Nie piszę o „okrągłym stole” ze względu na skojarzenia, ale taka dyskusja jest teraz bardzo potrzebna. I Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce może pomóc w organizacji tej konferencji.
W związku z agitacją wyborczą prowadzoną na stronach administrowanych przez organizacje silnie związane z Urzędem Miejskim w Dąbrowie Górniczej i atakami również na mnie zamiast wdawania się w jakieś słowne ujadanie chciałbym jednak zająć stanowisko, ale w sposób związany z tym , co robię. Głównym celem stało się uzyskanie informacji od Prezydenta Miasta i zmuszenie pracowników Urzędu do działania i do rozwiązania spraw, które do nich należą. Nie mam czasu na jałowe dyskusje, bo ilość tych tematów jest ogromna. Publicznie zadaję pytania, kiedy zostaną rozwiązane sprawy mieszkańców:
Kiedy zostaną uprzątnięte odpady koło toru motocrossowego na Zakawiu?
Kiedy zostaną uprzątnięte odpady z działek przy ul. Majewskiego?
Kiedy zostaną uprzątnięte odpady z terenu obok stacji Dąbrowa Górnicza Towarowa?
Kiedy zostaną uprzątnięte odpady na Jamkach?
Kiedy zostaną naprawione mieszkańcom szkody powstałe na skutek niedbałego wykonania kanalizacji i zasypania rowów melioracyjnych?
Kiedy zostanie wykonany zbiornik retencyjny zabezpieczający mieszkańców ul. Majewskiego przed zalaniami i kiedy dostaną odszkodowanie?
Kiedy Tiry przestaną jeździć po ulicach Strzemieszyc?
Kiedy na Fabrycznej nie będzie pękania budynków?
Kiedy zostaną zastosowane właściwe normy hałasu i kiedy hałas nie będzie niszczył zdrowia mieszkańców?
Dlaczego wydano decyzję środowiskową dla DSS Recykling bez konsultacji?
Dlaczego sprzedano działki miejskie i naprawiono mostek na rzece umożliwiając rozwój DSS Recykling?
Dlaczego nie ma systemu ostrzegania przed pyłami z AMP?
Co miasto zrobiło, żeby uratować dworzec kolejowy?
Dlaczego w Strzemieszycach nie wybudowano ani jednej ścieżki rowerowej?
Kiedy będzie normalny wyjazd ze stacji ORLEN i z BIEDRONKI?
Kto pozwala na działalność firmy METRANS?
Kto pozwala na działalność firmy ZENMAR?
Na jakiej podstawie działa firma MINER?
Kiedy zostanie wybudowany Park Grabocin i kiedy zostaną wyjaśnione nieprawidłowości z nim związane?
Kiedy zostanie ustalona własność terenu stacyjnego?
Kiedy mieszkańcy domów kolejowych nie będą płacić 15 zł za pojemnik od osoby?
Kiedy zostaną zamontowane ekrany przy linii kolejowej nr 133?
Kiedy zostaną zabezpieczeni przed hałasem mieszkańcy wzdłuż DK94?
Kiedy zostanie przedłużona ul. Szklanych Domów?
Ile drzew wycięto i ile posadzono?
Kiedy z kranów przestanie lecieć brązowa woda i skończą się awarie?
Dlaczego remont komisariatu ma kosztować ponad 1,5 mln zł po przejęciu budynku przez miasto?
Kiedy do cmentarza wróci autobus?
Kiedy powstanie parking przy cmentarzu?
Kiedy zostanie wykonane odwodnienie Rudnej?
Kiedy ulice zostaną prawidłowo oznakowane?
Kiedy zostanie wprowadzony bezpośredni autobus do Katowic?
Dlaczego ludzie muszą płacić opłatę adiacencką, a nie jest ona umarzana?
Można jeszcze tak długo. A dla osób związanych z Urzędem Miejskim najważniejsze jest, ze Poseł Robert Warwas postawił baner z adresem Biura Poselskiego. Dla mnie ważniejsze są 32 figi pokazywane mieszkańcom przez Prezydenta Miasta.
PETYCJE SMOG STOP CZYLI bicie piany wyborczej?
Posted on 5 marca 2018 9 maja 2018 by admin
W ostatnim okresie w kilku miastach województwa śląskiego ma miejsce akcja składania petycji w sprawie pominięcia tych miast w rządowym programie pilotażowych dofinansowania termomodernizacji. Z petycji http://www.petycje.pl/petycja/12924/#stopsmog_-_objecie_wszystkich_33_najbardziej_zanieczyszczonych_miast_polski_programem_rzsdowym!.html wynika, że brak dotacji jest największym problemem zanieczyszczenia środowiska w Dąbrowie Górniczej. A jak jest naprawdę?
Szef rządu zaprasza do współpracy pozostałe samorządy z listy najbardziej zanieczyszczonych miast Europy Światowej Organizacji Zdrowia. Celem Rządu jest zapewnienie możliwości ocieplenia budynków mniej zamożnych Polaków. Do końca maja ma zostać uchwalona nowelizacja ustawy o wspieraniu remontów i termomodernizacji. Od momentu opublikowania ustawy, w ciągu 2 tygodni mają zostać podpisane porozumienia z wybranymi gminami z listy WHO. Według planu od sierpnia 2018 roku mają ruszyć prace termoizolacyjne. Realizacja pilotażowego programu termomodernizacji dotyczyć będzie 22 gmin, około 15 tysięcy domów. Szacuje się, że koszty wynosić będą około 750 mln złotych. Projekt będzie kontynuowany na terenie całej Polski. Istotną kwestią jest chęć współpracy gmin, gdyż część kosztów ponosić będą samorządy.
Walka ze smogiem ma trwać przez 9 lat do 2027 roku. W trakcie programu zapowiedziano negocjacje z Komisją Europejską w sprawie specjalnego programu operacyjnego czystego powietrza dla Polski.
Również w czwartek na stronie NFOŚiGW pojawiła się informacja o naborach wniosków w roku 2018. W ramach ochrony atmosfery i poprawy jakości powietrza planowany jest nabór do programu „Termomodernizacja budynków mieszkalnych indywidualnych”. Nabór wniosków ma się rozpocząć w IV kwartale 2018 roku, a zakończyć w I kwartale roku 2019 w trybie ciągłym. ( http://globenergia.pl/smog-stop-rzadowy-program-walki-ze-smogiem/ ).
Co da petycja? Jeżeli do programu zostanie włączonych 33 miast, to roczna dotacja dla każdego miasta wyniesie 2,5 mln zł. W sumie niewiele. W Dąbrowie Górniczej ostatnie termomodernizacje kosztują:
SP nr 20 – 11,23 mln zł, Zespół Szkół Sportowych 37 mln ( z dodatkowym wyposażeniem). Program dotyczy budynków prywatnych ale jest pewna skala porównawcza.
Oczywiście każda kwota jest ważna, ale skąd taki szum? Może ktoś chce zaistnieć przed wyborami?
Potrzebny jest szeroki program rządowy, który wykorzysta wszystkie możliwości działania w zakresie ustawodawczym, kontrolnym i finansowym. Niepokój budzi brak takiego programu, bo główne tezy zostały już przyjęte przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów w styczniu 2017 roku. Zrealizowano dotychczas tylko punkt w sprawie przepisów dla pieców.
Dlatego petycja w sprawie ujęcia w programie termomodernizacji nie spowoduje wielkich skutków w ochronie powietrza, ale tylko szeroki program rządowy może zmienić nasze położenie. I o taki program warto walczyć. Przygotowałem swoją petycję, którą wysłałem i którą zamieszczam do pobrania dla każdego pobierz PETYCJA w sprawie szanieczyszczenia powietrza
Nie będę robił szumu ze zbieraniem podpisów i szumu medialnego. Kto popiera szerokie działania na rzecz przeciwdziałania zanieczyszczenia środowiska może petycję pobrać i ją wysłać samodzielnie na adres :
Ujazdowskie 1/3
faksem pod nr +48 22 694 71 56.
z dopiskiem PETYCJA.
Program rządowy, programy samorządowe to są działania, których należy oczekiwać i które należy popierać.
GRA ADIACENCKA CZYLI CZEKANIE NA CUD
Posted on 1 marca 2018 2 marca 2018 by admin
Czekamy na cud. Cudem będzie zatwierdzenie Uchwały Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej : UCHWAŁA NR XXXVII/769/2018 RADY MIEJSKIEJ W DĄBROWIE GÓRNICZEJ z dnia 28 lutego 2018 r. w sprawie uchylenia uchwały Nr XXVII/426/08 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej. Tak, Uchwała ma już nr i jest ogłoszona pobierz Uchwała 28 luty 2008 .
Niezależnie od brzydkiego zachowania Prezydenta Miasta, który po złożeniu przez nas daleko idącego projektu unieważniającego opłatę adiacencką wniósł swój projekt nie dopuszczając do procedowania naszego. Panie Prezydencie. Źle Pan myśli. Nam zależy na rozwiązaniu problemów mieszkańców a nie na promowaniu się na ich trudnej sytuacji. Trzeba było dopracować uchwałę, żeby teraz nie liczyć na cud. Będę pierwszy, który będzie gratulował, jeżeli Wojewoda Śląski nie unieważni kontrowersyjnej uchwały.
Opłata adiacencka to bardzo trudny temat. I pod względem prawnym idącego nie ze względu na emocje, które wzbudza. Dlatego należy podchodzić do niej szczególnie ostrożnie. Nie można grać na nadziejach mieszkańców.
Na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej w dniu 28 lutego 2018 roku przyjęto jednogłośnie zgłoszoną przez Prezydenta Zbigniewa Podrazę Uchwałę likwidującą opłatę adiacencką! Sukces to czy nadzieja? Czas pokaże, po uchwała musi jeszcze poczekać, czy sprzeciwu nie zgłosi nadzór prawny Wojewody Śląskiego. Trzeba jasno powiedzieć, że do czasu uprawomocnienia się przyjętej w dniu 28 lutego Uchwały Rady Miejskiej nie ma podstaw prawnych do wstrzymania postępowań naliczania opłaty, do prowadzenia postępowań i rezygnacji ze spraw sądowych.
Co jednak spowodowało, że Prezydent Miasta zmienił w ciągu dwóch tygodni tak radykalnie zdanie? Przecież przez 10 lat mówił zupełnie co innego.
Czy nastąpiło to wskutek emocjonującego spotkania w dniu 24 stycznia br. w Strzemieszycach Wielkich. Krytyki pod adresem prezydenta Miasta nie zabrakło, zaś sam zainteresowany wykrętnie się tłumaczył jakoby to prawo zmuszało go do pobiera­nia opłat., zapominając przy tym, że to On i jego środowi­sko polityczne ponoszą pełną od­powiedzialność za wprowadzenie tak drakońskich opłat.
Może miał wpływ program TVP1 Obserwator pokazujący władze miasta z bardzo złej strony?
Może również miało wpływ złożenie przez trójkę radnych (K.Zagajska, G.Jaszczura i J.Reszke) w dniu 20 lutego 2018 roku projektu uchwały w sprawie unieważnienia opłaty adiacenckiej spowodowało zmianę stosunku urzędu do opłaty, czego właśnie przejawem było szybkie złożenie własnego projektu uchwały i zorganizowanie sesji Rady Miejskiej w trybie nadzwyczajnym. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie błędy prawne, jakie ma przyjęta uchwała. Uwagę na nie zwrócił zresztą prawnik Urzędu Miejskiego. Błędy są wyraźne dla każdego. Dotyczą one:
Braku w przyjętej uchwale odniesienia do uchwały NR X/221/2015 Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej z dnia 9 września 2015 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XXVII/426/08 z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej. Nie można uchylać jednej uchwały bez uchylenia uchwały ją zmieniającej, bo powoduje to utrzymanie w obrocie prawnym uchwały nie mającej odniesienia w uchylonej uchwale.
Całkowitej likwidacji stawki procentowej bez pozostawienia jakiejkolwiek stawki. Z orzecznictwa wybrałem I SA 2293/02 – Wyrok NSA z 2003-01-14
(Z porównania tych dwóch ostatnich przepisów (art. 146 ust. 2 zd. 2 i art. 145 ust. 1) wedle reguł wykładni systemowej wynika, że gminy mają obowiązek ustalenia stawki procentowej opłaty adiacenckiej. Natomiast dopiero jej wymiar w sprawie indywidualnej został pozostawiony uznaniu organu administracyjnego. To wszystko prowadzi do wniosku, że ustalenie stawki procentowej opłaty adiacenckiej w wysokości 0% stanowi rezygnację ze źródła dochodów gminy określonego w ustawie i jest zatem obejściem przepisów konstytucyjnych i ustawy o gospodarce nieruchomościami. W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że uchwała nr […] Rady Gminy w P. z […] czerwca 2002 r. w sprawie stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku wybudowania kanalizacji na terenie P. i B. została wydana z naruszeniem przepisu art. 146 ust. 2 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami.) Nie można więc uchylać uchwały likwidując stawkę opłaty.
Uchylenia uchwały wstecz. Tutaj sprawa jest dyskusyjna, ale niekorzystne jest bardzo słabe uzasadnienie konieczności i możliwości skorzystania z zasady retroaktywności prawa.
Zgodnie z art. 4 ust. 1 Ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych z dnia 20 lipca 2000 roku (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1523), akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy, a art. 5 ustawy stanowi, że przepisy art. 4 nie wyłączają możliwości nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. W projekcie grupy radnych również powołujemy się na przypadki retroaktywności prawa, ale w uchwale przyjętej jest za słabo uzasadniona przyczyna, dlaczego prawo ma działać wstecz. Wymaga zastanowienia, co jest lepsze: unieważnienie, uchylenie czy zmiana uchwały. W wyroku z dnia 25 września 2000 r., K 26/99 (OTK 2000, nr 6, poz. 186), Trybunał Konstytucyjny uznał, że działanie prawa wstecz nie oznacza naruszenia art. 2 Konstytucji RP, o ile tak wprowadzone przepisy polepszają sytuację prawną niektórych adresatów danej normy prawnej i zarazem nie pogarszają sytuacji prawnej pozostałych jej adresatów. Oceniając przypadki zastosowania art. 5 u.o.a.n. nie można pomiąć tego, że merytoryczne przesłanki wprowadzenia danego aktu ze wsteczną mocą obowiązującą wynikają z przepisów Konstytucji RP, w szczególności z art. 2, art. 7, art. 42 ust. 1 i art. 88 ust. 1. W konsekwencji uwzględnienia dyrektywy wykładni systemowej w postaci zasady wykładni ustaw w zgodzie z konstytucją, należy przyjąć, że każdy przypadek ustanowienia normy prawnej z mocą wstecznego działania musi zostać wnikliwie rozpatrzony w świetle zasady demokratycznego państwa prawnego oraz ochrony, którą Konstytucja RP rozpościera nad podmiotami prawa. Z wzajemnego stosunku art. 4 ust. 1 i art. 5 ustawy wynika jednak, że zakaz z art. 4 ust. 1 nie ma charakteru bezwzględnego i w sytuacjach nadzwyczajnych można od niego odstąpić, stosując przy nadawaniu wstecznej mocy wspomniany art. 5. Jednak warunkiem koniecznym dla zastosowania tego uregulowania jest to, aby taka operacja nie sprzeciwiała się zasadom demokratycznego państwa prawnego. Przy tym wprowadzany akt ma polepszać sytuację prawną niektórych adresatów danej normy i nie pogarszać sytuacji prawnej pozostałych adresatów (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 września 2000 r. (sygn. akt K 26/99, OTK 2000, nr 6, poz. 186). Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika dopuszczalność wprowadzania w życie przepisów z mocą wsteczną. Ale wynika też wyjątkowość i kontrowersyjność zezwolenia ustawodawcy na retroaktywne działanie prawa. Chodzi o pojemność i niedookreślenie pojęć będących warunkami uprawniającymi do takiego działania, tj. zwrot „demokratyczne państwo prawne” oraz sformułowanie „zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie”. Jeżeli więc rada gminy zamierza wprowadzić uchwałę w sprawie zmiany uchwały podatkowej z mocą wsteczną (obniżenie niektórych stawek) i nie naruszy ona sfery wolności i uprawnień wszystkich podmiotów prawa (podatników tego podatku), a przy tym rada gminy uzasadni pisemnie potrzebę wydania takiej uchwały – to działanie rady gminy będzie można uznać za prawnie dozwolone i skuteczne. Takie stanowisko znajduje uzasadnienie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 lutego 2015 r., sygn. akt II FSK 155/13, który wskazał, że: „zakaz ustanawiania retroaktywnego prawa nie ma charakteru bezwzględnego, absolutnego i w sytuacjach nadzwyczajnych ustawodawca może od niego odstąpić”.
Przepis art. 2 Konstytucji, formułujący zasadę demokratycznego państwa prawnego, nie poprzestaje na określeniu, że RP jest takim państwem, stwierdza dodatkowo bowiem, że państwo ma „urzeczywistniać zasady sprawiedliwości społecznej”. Takie brzmienie omawianego przepisu nawiązuje do koncepcji państwa opiekuńczego, które w swoich zadaniach musi uwzględniać element socjalny – państwo dba o obywateli, którzy nie są zdani sami na siebie. Zasada ta stanowi także, że w przypadku wątpliwości interpretacyjnych, wybrać należy taką interpretację, która najbardziej realizuje postulat sprawiedliwości społecznej.
Zastanawiam się czy większych szans na przyjęcie przez Wojewodę Śląskiego nie miałaby uchwała o zmienionej treści, w której zawarto by zapis, że „”W Uchwale Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej NR X/221/2015 z dnia 9 września 2015 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XXVII/426/08 z dnia 28 maja 2008 r. w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, który nastąpił w wyniku wybudowania urządzeń infrastruktury tekst zmiany wprowadzonej wprowadzić stawkę procentową opłaty adiacenckiej w wysokości 1% różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu” oraz , że zmiana obowiązuje od np. dnia 1 stycznia 2010 roku.
Uzasadnienie powinno się również rozszerzyć o udowodnienie interesu publicznego, który jest naruszony poprzez:
-naruszenie zasad sprawiedliwości społecznej poprzez stosowanie różnych stawek opłaty
-inne warunki i cel wprowadzenia opłaty w 2008 roku i warunki obecne
-dużą ilość osób pokrzywdzonych na skutek złej realizacji inwestycji
-naruszenie zasad sprawiedliwości społecznej poprzez skrzywdzenie rodzin osiadłych od kilku pokoleń na tej samej nieruchomości
– duże inwestycje miejskie w infrastrukturę na wielkich osiedlach mieszkaniowych nie wymuszające opłat od mieszkańców
-spadek wartości na skutek degradacji środowiska, który nie jest rekompensowany.
Przy innym podejściu mogliśmy to dopracować.
Sytuacja właściwie jest kuriozalna. Radni otrzymali przed sesją w piątek projekt uchwały z opinią Radcy Prawnego urzędu, która podważa tę uchwałę pod względem prawnym. Prezydent nie usunął błędów, co może spowodować unieważnienie uchwały przez nadzór prawny Wojewody Śląskiego. Jak w tej sytuacji oceniać intencje wnioskodawcy, który przedkłada projekt Uchwały z wadami prawnymi mając świadomość, że ta Uchwała po przyjęciu przez Radę może być unieważniona przez Wojewodę? Te działania rozmijają się całkowicie z deklaracjami Prezydenta Miasta , który już teraz deklaruje, że będzie walczył do końca, czyli w sądzie? Po ewentualnym unieważnieniu uchwały i skierowaniu odwołania do sądu sprawa opłaty adiacenckiej w Dąbrowie Górniczej nie tylko nie zostanie rozwiązana, ale Prezydent zablokuje jej rozwiązanie na lata. I będzie podawał, że winny jest Wojewoda Śląski, który najlepszą uchwałę unieważnił, a Prezydent chciał tak dobrze. Czy miastem rządzą obecnie specjaliści od PR?
Ze względu na błędy Wojewoda i to nie dlatego, że jest z PiS-u, ale każdy Wojewoda z każdej opcji politycznej, nawet z SLD, musi unieważnić Uchwałę niezgodną z prawem. Dlatego równie ważna, kto wie, czy nie ważniejsza, będzie sesja na której będzie podejmowana Uchwała w sprawie skierowania odwołania do sądu administracyjnego. I już dzisiaj zachęcam do udziału w tej sesji.
Prezydent Zbigniew Podraza w swoim orędziu do mieszkańców napisał: Dlatego, by zakończyć grę, w której radni opozycyjni i część posłów będą nadal, pod pretekstem troski o mieszkańców objętych opłatą od wzrostu wartości nieruchomości, zmuszać mnie do działań niezgodnych z prawem, zdecydowałem się przedłożyć Radzie Miejskiej w Dąbrowie Górniczej zapisy skuteczne, które rozwiążą problem definitywnie.
Czy kilkanaście wystąpień do różnych organów państwowych było działaniem politycznym? Niestety odpowiedź wszystkich instytucji jest jedna. To problem Dąbrowy Górniczej który stworzyły sobie i mieszkańcom władze samorządowe i na podstawie aktualnych przepisów są w stanie go same rozwiązać. Jak widać nie chcą lub nie potrafią. Dlaczego Prezydent działania radnych i posłów nazywa działaniami zmuszającymi do działań niezgodnych z prawem. Prezydent działa, jak deklaruje, zgodnie z prawem, ale czy zgodnie z etyką. Po złożeniu projektu uchwały przez grupę radnych Prezydent złożył ekspresowo swój projekt i zablokował rozpatrywanie projektu grupy radnych. Nie pozwolił na zmianę porządku obrad i dopuszczenie drugiego projektu do głosowania. Czy to jest uczciwe?
W którym miejscu posłowie i radni chcą zmusić Prezydenta do łamania prawa? Czy wskazania zawarte w analizie Biura Analiz Sejmowych są działaniami wzywającymi do postępowania niezgodnego z prawem? Czy jest gmina, Prezydent, Burmistrz czy Wójt, którzy ponieśli jakiekolwiek konsekwencje wynikające z odstąpienia od naliczania opłaty adiacenckiej?
Wszyscy mają nadzieję, że Wojewoda Śląski mimo braków prawnych nie unieważni uchwały, ale w przypadku jej unieważnienia liczę, że dojdzie do szukania nowych rozwiązań na bazie współpracy a nie arogancji. Mamy wspólny obowiązek służenia mieszkańcom i cele też muszą być wspólne.
Potrzebny jest kompromis a nie wzajemne pretensje i zarzuty.
Opłata adiacencka to nie jest problem indywidualny mieszkańców lecz jest to poważny problem społeczny. I w jego rozwiązaniu chcą brać udział różne środowiska. Prezydent walkę o uchylenie złych przepisów, które sam wprowadził nazywa grą polityczną. To niestety , ale Prezydent prowadzi grę. Bo jak nazwać w tej sytuacji złożenie projektu Uchwały z ewidentnymi wadami prawnymi? Czy Prezydent chce w ten sposób wymusić na Wojewodzie Śląskim unieważnienie uchwały? To wygodny scenariusz. Udawać, że chce się rozwiązać problem i znaleźć winnego, który nie chce zatwierdzić uchwały podjętej z ewidentnymi wadami prawnymi. Do tego Prezydent zapowiada walkę do upadłego, łącznie z pozwem sądowym, w obronie swojej wadliwej Uchwały. Zarzucając nam wykorzystywanie opłaty adiacenckiej do celów politycznych Prezydent być może chce prowadzić swoją kampanię wyborczą w oparciu o atak na PiS. Bo wojewoda jest z PiS-u i to on będzie winny a nie błędy w Uchwale. To może jest wygodne i zgodne z linią polityczną obozu obecnej władzy, ale to zła droga.
Głosowałem za Uchwałą, bo chcę , żeby Pan Prezydent podjął działania do których się zobowiązał.
Tak jak napisał w swoim wystąpieniu: Jeśli prezydencki projekt uchwały zostanie przyjęty przez radę miejską i utrzymany w mocy przez instytucje nadzoru, zostaną wstrzymane i umorzone wszelkie postępowania w sprawie naliczania i poboru opłat adiacenckich w Dąbrowie Górniczej. Ci zaś, którzy opłaty już dokonali, będą mogli spodziewać się unieważnienia wydanych decyzji i zwrotu wpłaconych pieniędzy.
Jednak do wielu działań, które można podjąć już teraz, niepotrzebna jest Uchwała. Wystarczą obecne przepisy i zwykła uczciwość. I dobre chęci.
Na takie decyzje czekają mieszkańcy, którym błędnie opracowano operaty szacunkowe, którzy ponieśli poważne straty materialne, dla których urząd nie jest w stanie określić terminu zakończenia budowy. To są sprawy indywidualne, ale problem dotyczy wielu rodzin.
Na sesji w dniu 28 lutego 2018 roku stracono szanse na wspólne działanie. Prezydencki projekt został przedstawiony jako najlepszy. Projektu grupy radnych nie omawiano, chociaż były zgłoszone wcześniej i nawet radca prawny wniósł do nich mniej zastrzeżeń. Liczę jednak, że w przypadku unieważnienia uchwały przez Wojewodę Śląskiego dojdzie do wspólnego działania i do wyboru najlepszego projektu, który będzie miał szanse na przyjęcie.
Trzeba wspomnieć też o skandalicznym prowadzeniu sesji przez Przewodniczącą Rady Miejskiej. Niedopuszczanie do zabierania głosu przez opozycję, przerywanie dyskusji bez przegłosowania wniosku formalnego oznacza naruszenie Statutu Miasta. Nie skierowano również projektu do Komisji Prawno-Organizacyjnej. To też pokazuje jak ciężko być w opozycji w mieście rządzonym w sposób bezwzględny na podstawie demokratycznego wyboru. Przy braku współpracy i braku możliwości demokratycznej dyskusji na sesjach Rady Miejskiej pozostaje czekanie na cud.