Source: https://www.prawo-karne.info/obrazenie-osoby-w-wiadomosci-prywatnej-533-p.html
Timestamp: 2020-01-25 20:26:54
Legal References Found: art. 286
 art. 286
 art. 212
 art. 216
 art. 213
 art. 66

Document Content:
Rozumiem, że znalazła się Pani w nieprzyjemnej dla siebie i kłopotliwej sytuacji. Nie jest ona wszakże tak groźna i trudna, jak się może początkowo wydawać. Ma Pani jak najbardziej prawo domagać się spełnienia należnego świadczenia, jeśli się Pani na to zdecyduje. Trudno jest mi w tej chwili jednoznacznie stwierdzić, czy ze strony tego pana doszło do popełnienia przestępstwa, gdyż wymaga to znajomości wszystkich danych, a ostatecznej decyzji i tak dokonuje sąd. Nie można jednak wykluczyć, że rzeczywiście doszło do przestępstwa oszustwa, czyli niekorzystnego rozporządzenia mieniem opisanego w art. 286 Kodeksu karnego (dalej K.k.). Zgodnie z art. 286 kto doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd, wyzyskania błędu, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Tutaj muszą zajść określone prawem przesłanki, a mianowicie właśnie wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie go, a także chęć osiągnięcia korzyści majątkowej. Zamiar ten powinien istnieć od początku i to niekiedy bywa trudne przy dowodzeniu, że doszło do przestępstwa oszustwa. Sprawca powinien obejmować swoim zamiarem nie tylko chęć osiągnięcia korzyści majątkowej, ale również sposób dojścia do tego celu – bez tego nie ma przestępstwa oszustwa. Jeśli jest Pani zdecydowana, może Pani złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Teraz co do tego, o co jest Pani oskarżana czy też posądzana. Z tego, co zrozumiałam, tamten pan twierdzi, że Pani go zniesławia. Czyn zniesławienia został opisany w art. 212 K.k. Zgodnie z nim kto pomawia osobę, grupę osób lub instytucję o postępowanie lub właściwości mogące ją poniżyć w opinii publicznej lub utratę zaufania publicznego, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności. Jest ono ścigane z oskarżenia prywatnego. Dość podobnie przedstawia się przestępstwo zniewagi, również ścigane z oskarżenia prywatnego. Zgodnie z art. 216 kto znieważa inną osobę, także pod jej nieobecność, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności. W Pani sytuacji warto zwrócić uwagę na następujący fakt. Zgodnie z art. 213 nie ma przestępstwa, jeśli zarzut czyniony niepublicznie jest prawdziwy. Jak zrozumiałam, do tej pory w grę wchodziły rozmowy, wiadomości prywatne. Nie oznacza to więc, że zarzuty są czynione publicznie. Gdyby doszło do postępowania, można się bronić w ten sposób.
Istnieje również inna metoda postępowania, gdyby doszło do postępowania karnego. Mianowicie, mogłaby Pani złożyć wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, na podstawie art. 66. Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie, jeśli wina i szkodliwa społeczność nie są znaczne, okoliczności popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy uzasadnia przekonanie, że sprawca będzie przestrzegał porządku prawnego. Z jednej strony jest to rozwiązanie korzystne, gdyż nadal jest się osobą niekaraną, jednakże jest to równoznaczne z przyznaniem się do winy. Należy jednakże zauważyć, że sąd może nałożyć obowiązek naprawienia szkody czy też zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jeśli zostanie złożony taki wniosek, a tego należy się spodziewać. Trudno mi powiedzieć, na ile ich groźba jest realna, na ile to ma być tylko taka chęć przestraszenia Pani.
Trzeba też pamiętać, że jest to postępowanie prowadzone z oskarżenia prywatnego, a więc musiałby on wnieść prywatny akt oskarżenia, złożyć opłatę w wysokości 300 zł. Tak naprawdę rzadko kto się na to decyduje, choć wiele osób o tym mówi. Póki co zagrożenie jest bardziej hipotetyczne niż realne, dopóki nie przyjdzie pismo od prawnika, ewentualnie z sądu, nie wydaje się to prawdopodobne. Należy też pamiętać, że wówczas przed sądem musiałoby zostać stwierdzone, że nie zwrócił tych pieniędzy, co nie byłoby dla niego korzystne. Nie można jednak mieć pewności, czy nie zdecyduje się na to, gdyż nigdy nie wiadomo, jak postąpi druga osoba.
Tak więc teoretycznie byłyby pewne podstawy do wniesienia oskarżenia, jednakże ma Pani również bardzo poważne i mocne argumenty na swoją obronę. Prawdopodobnie chodzi raczej o postraszenie Pani, choć nie można mieć całkowitej pewności, czy się na to zdecyduje. Gdyby jednak, to szanse na niekorzystny dla Pani wyrok nie wydają się być zbyt duże.
Wynajmowałam dom wraz z moim partnerem, jednak umowa najmu była wyłącznie na mnie. Partner wszedł w konflikt z prawem – w piwnicy...