Source: https://autonomia.pl/2020/07/15/100-lat-temu-uchwalono-autonomie-wojewodztwa-slaskiego/
Timestamp: 2020-08-13 08:20:59
Legal References Found: art. 4
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 4
 art. 4
 art. 36
 Art. 1
 art. 2
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 6
 art. 36
 art. 36
 art. 36
 art. 37

Document Content:
100 lat temu uchwalono autonomię Województwa Śląskiego – Ruch Autonomii Śląska
Dokładnie 100 lat temu Sejm Ustawodawczy odrodzonej Rzeczpospolitej Polskiej przyjął pierwszą ustawę konstytucyjną. Zawierała ona Statut Organiczny Województwa Śląskiego, który przyznawał naszemu regionowi szeroką autonomię w ramach państwa polskiego. Dziś polskie elity nie chcą odwoływać się do tej tradycji.
Nie mamy swojej telewizji. Udostępnij i wesprzyj nas!
Podczas uzasadniania potrzeby przyznania Śląskowi autonomii poseł sprawozdawca Józef Buzek wymienił trzy powody. Po pierwsze celem było przelicytowanie strony niemieckiej podczas kampanii plebiscytowej. Rząd pruski zaoferował Ślązakom specjalny ustrój już jesienią 1919 roku. Po drugie, autonomia wynikała z potrzeby uszanowania śląskiej specyfiki. Odrębności prawno-polityczne i ekonomiczne – argumentował poseł Buzek – wymagają poszanowania. Przyznanie autonomii miało stanowić dowód, iż Sejm Rzeczypospolitej pragnie szanować odrębności i właściwości ludu śląskiego. Po trzecie i najważniejsze, przyznanie autonomii wychodziło na przeciw postulatom śląskich elit, które w szerokiej samorządności widziały jedyną możliwość zabezpieczenia interesu śląskiego w ramach państwa polskiego. Lud ten chce przedewszystkiem sam decydować o swoich najbliższych potrzebach i aby mu dać sposobność do tego, aby zapewnić mu prawo samorządzenia na własnej ziemi – wyjaśniał posłom Sejmu Ustawodawczego poseł Buzek.
Poniżej prezentujemy fragment stenogramu posiedzenia Sejmu, na którym debatowano w sprawie uchwalenia Statutu Organicznego Województwa Śląskiego.
Sprawozdanie stenograficzne ze 164 posiedzenia Sejmu Ustawodawczego z dnia 15 lipca 1920 r.
Przystępujemy do nr 7: Sprawozdanie Komisji Konstytucyjnej w przedmiocie wniosku p. Buzka i prezesów klubów poselskich o statucie , organicznym województwa śląskiego (druk nr 1989). Głos ma p. Buzek.
P. Buzek:
Wysoki Sejmie! Przedkładając w imieniu Komisji Konstytucyjnej Wysokiemu Sejmowi konstytucję dla województwa śląskiego, powinienem podać motywy, dlaczego Komisja Konstytucyjna przychodzi do Sejmu przedewszystkiem z ustawą konstytucyjną województwa śląskiego i dlaczego w tej ustawie nadaje województwu śląskiemu bardzo daleko idące prawa samorządowe.
Motywy Komisji były trojakie. Przedewszystkiem miarodajnym był wzgląd na sytuację obecną na Górnym Śląsku. Śląsk Górny przygotowuje się do plebiscytu. Za jakie dwa, trzy miesiące, przypuszczam przyjdzie do głosowania, które rozstrzygnie czy Śląsk Górny ma przypaść Polsce, i wróci do swojej macierzy czyteż ma pozostać nadal pod jarzmem pruskiem. Rząd pruski chciał poprawić swoje szanse zresztą nie zbyt dobre, w ten sposób, że w jesieni 1919 r. zgromadzenie narodowe pruskie uchwaliło ustawę ogłoszoną w dzienniku ustaw tamtejszych, w której to ustawie są określone warunki, administracyjne, —polityczne, w których się będzie znajdował Śląsk Górny w razie, gdyby został przyznany Prusom.
Otóż nasza ustawa jest odpowiedzią na tamtą ustawę: daje jednak ludowi śląskiemu nieskończenie więcej, niż ustawa pruska. Nie boimy się porównania naszej ustawy z ustawą pruską. Możemy bowiem przeprowadzić dowód, ze nasz sejm polski ma daleko większe zaufanie do ludu śląskiego niż sejm pruski. Lud śląski jest krwią z naszej krwi, kością z naszej kości, to też mógł sejm nasz bez obawy o całość Rzeczypospolitej zgodzić się na dalej idące prawa samorządowe Śląska, niż to mógł ofiarować sejm pruski. Kilkoma przykładami pozwolę sobie to później uzasadnić.
Obecnie muszę zaznaczyć, że nietylko względy plebiscytowe były dla nas miarodajne. Przecież Panowie wiedzą, że na Śląsku Cieszyńskim nie będzie plebiscytu i Komisja Konstytucyjna z tem się liczyła, mimo to do województwa śląskiego będzie należał także Śląsk Cieszyński. Z tego widać, że nie chodziło nam tylko o względy natury plebiscytowej.
Jednak komisja liczyła się z tem, że Śląsk był przeszło przez 6 wieków, oderwany od pnia macierzystego Polski, że w tym czasie powstały pewne odrębności prawno-polityczne i ekonomiczne i te odrębności wymagają poszanowania. Ażeby zaś dać dowód, iż Sejm Rzeczypospolitej pragnie szanować odrębności i właściwości ludu śląskiego i województwa śląskiego Komisja Konstytucyjna prosi o uchwalenie tej ustawy.
Wreszcie miarodajnym jeszcze był trzeci powód, a mianowicie: lud śląski pragnie szerokiego samorządu. Lud ten chce przedewszystkiem sam decydować o swoich najbliższych potrzebach i aby mu dać sposobność do tego, aby zapewnić mu prawo samorządzenia na własnej ziemi Komisja Konstytucyjna jednomyślnie projekt ten przyjęła i prosi o jego uchwalenie. W jak wielkiej mierze projekt ten uwzględnia dążenia ludu śląskiego do samorządu, o tem pozwolę sobie podać kilka przykładów. Sejm i rząd pruski żywią taką nieufność do ludu górnośląskiego, iż nie mieli odwagi zgodzić się na wybór sejmików powiatowych na Górnym Śląsku w drodze 4-o przymiotnikowego prawa głosowania. Kiedy w całem państwie pruskiem wprowadzono przy wyborach do sejmików powiatowych głosowanie 4-o przymiotnikowe, a właściwie 5-o przymiotnikowe, pozostawiono na Górnym Śląsku po dziś dzień dawne sejmiki kurjalne, nadające przewagę sztuczną magnatom górnośląskim. My mamy do ludu górnośląskiego pełne zaufanie i dlatego nasza ustawa nadaje mu prawo wybierania Sejmu śląskiego w głosowaniu równem, powszechnem, bezpośredniem, tajnem i stosunkowem. My wiemy, że ten Sejm będzie w 3/4 polskim; my wiemy, że przy wyborach opartych na demokratycznych podstawach, żywioł niemiecki zdoła uzyskać zaledwie 1/4, część reprezentacji, a 3/4 będą polskie. I mając to zaufanie nadajemy temu Sejmowi prawo stanowienia o wszystkich najwięcej dających się ludności odczuć potrzebach codziennego życia administracyjnego i samorządowego.
A więc przedewszystkiem sejm śląski będzie miał prawo uchwalania ustaw o organizacji władz śląskich i samorządu powiatowego i gminnego. Mając to prawo w swoich rękach, lud śląski jest tem samem kowalem swego własnego szczęścia, sam będzie decydował o ustroju swej administracji i sam będzie się mógł troszczyć o to, aby ta administracja była jak najlepsza i aby jak najkorzystniej mogła działać dla ludu.
Dalej nasza konstytucja wojewódzka nadaje sejmowi śląskiemu prawo ustawodawcze w dziedzinie higieny publicznej i w dziedzinie samorządowych urządzeń sanitarnych, jak szpitale, przytułki i t. p. W ten sposób będzie bardzo znaczna część troski o zdrowie cielesne należała do kompetencji sejmu śląskiego, w zupełności dla sejmu śląskiego jest zastrzeżona troska o wykształcenie przyszłych pokoleń, o oświatę ludową, średnią i wyższą, o życie intelektualne i o sprawy wyznaniowe. Oprócz tego sejm śląski będzie miał stanowczy głos w sprawach natury ekonomicznej, w ustawie wyliczonych. W tej dziedzinie będzie naturalnie ze względu na łączność z resztą Rzeczypospolitej zwykle miarodajnem ustawodawstwo sejmu państwowego. Jednak art. 4 i następne naszej ustawy konstytucyjnej dowodzą, że w sprawach najbliżej dotykających codziennych potrzeb ludności, głos decydujący będzie miał nie sejm państwowy, ale sejm śląski. Należą tutaj sprawy policji budowlanej, policji ogniowej, utrzymania dróg, ustawodawstwo wodne, regulacja rzek, zaopatrzenie ludności w energję elektryczną, ustawodawstwo rolnicze, ustawodawstwo w sprawie różnych zakładów użyteczności publicznej i t. d. Wszystko to będzie należało do kompetencji sejmu śląskiego.
Porównajmy tę kompetencję z tą, jaką nadaje Sejmowi prowincjonalnemu śląskiemu ustawa pruska. Cóż się okazuje? Ze to co my dajemy jest conajmniej 50 razy więcej, niż to, co daje ustawa pruska. Ale zaznaczam jeszcze raz, że ustawa pruska więcej dać nie mogła ponieważ sejm i rząd pruski bali się, iż sejm śląski będzie miał większość polską; my zaś, wiedząc, że będzie miał większość polską, żadnych obaw nie możemy żywić i nie żywimy. W ten sposób przedstawia się ustawa nasza jako votum ufności, którą naród polski wyraża ludności Górnego Śląska. Jesteśmy pewni, że na ten głos zaufania ludność śląska także zaufaniem odpowie.
(Przewodnictwo obejmuje wicemarszałek p. Bojko).
Porównajmy prawa finansowe przyznane Śląsków i w naszej ustawie i w ustawie pruskiej. W ustawie pruskiej Śląsk Górny otrzymuje takie same prawa finansowe, jakie mają i inne prowincje pruskie, mianowicie prawo ustanawiania dodatków do podatków bezpośrednich. U nas te prawa idą bez porównania dalej. Sejm górnośląski będzie miał bardzo szerokie kompetencje i będzie wskutek tego potrzebował znacznych funduszy. Z tego powodu ustawa nasza przepisuje, iż województwo śląskie będzie miało wszelkie prawa finansowe i podatkowe, jakie określi osobna umowa zawarta między rządem polskim ą radą wojewódzką śląską a potwierdzona potem przez Sejm Rzeczypospolitej Polskej i przez sejm śląski. (Umowa ta będzie mogła być zawartą dopiero później, gdy będziemy mieli dokładny pogląd na potrzeby i siły podatkowe Śląska. Jak długo tej umowy nie będzie, będą dochody Śląska i Państwa ; dzielone między Śląskiem a Rzecząpospolitą Polską według klucza ludnościowego i podatkowego, co oznacza faktycznie bardzo silne ugruntowanie i rozszerzenie samorządu śląskiego.
Myśl ta znalazła swój wyraz w ustępie przedostatnim art. 5 który opiewa (czyta): Z tych dochodów oddaje Skarb śląski na potrzeby ogólnopaństwowe, część, określoną przez przeciętną między stosunkiem liczby ludności województwa do liczby ludności reszty Rzeczypospolitej i stosunkiem dochodu z podatków i opłat, pobieranych w województwie do dochodu z podatków i opłat reszty Rzeczypospolitej.
Sposób w jaki przeczytany ustęp wysuwa myśl zasadniczą, iż dochody winny być dzielone między Śląskiem a państwem według kluczy ludowego i podatkowego, daje sposobność do całego szeregu wątpliwości. By usunąć je, proszę po porozumieniu się z p. Wiceministrem Rybarskim, ażeby Wysoki Sejm uchwałę Komisji Konstytucyjnej zmienił w sposób taki, by wszelkie niepewności zostały wyłączone. W tem celu upraszam o uchwalenie tekstu następującego ustalonego w porozumieniu się z p. Wiceministrem D-r Rybarskim:
„Z tych dochodów skarb śląski oddaje na potrzeby ogólno-państwowe część odpowiadającą liczbie mieszkańców i sile podatkowej Śląska, a obliczoną w sposób podany w dodatku”.
Dodatek do art. 5 opiewa: (czyta)
Należy obliczyć corocznie:
ludność cywilną województwa śląskiego = a
ludność cywilną Rzeczypospolitej Polskiej, wraz z województwem Śląskiem = b
dochód ogólny skarbu śląskiego z podatków i opłat pobieranych ze Śląska, atoli bez dochodu z dodatków do podatków (punkt 3 art. 5) = c
dochód ogólny skarbu Rzeczypospolitej i skarbu śląskiego z podatków i opłat wszelkiego rodzaju (bez dodatków do podatków = d)
Skarb śląski zatrzymuje na własne potrzeby część równającą się = c/2+d/2 x a/b
Skarb śląski oddaje na potrzeby ogólnopaństwowe część równającą się = c/2-d/2 x a/b
Proszę panów, ta formułka wygląda trochę skomplikowaną, jednak nie ulega ona żadnym wątpliwościom.
Godząc się na to, p. Wiceminister Skarbu miał na oku w równej mierze potrzeby Skarbu Rzeczypospolitej Polskiej, jak i potrzeby skarbu śląskiego.
Dalszych szczegółów z przedłożonego projektu, który dziś mamy uchwalić, nie będę przytaczał. Chciałbym tylko zaznaczyć, iż uchwała Komisji Konstytucyjnej zapadła po dokładnych naradach zarówno w Komisji, jak i w podkomisji, osobno w tym celu wybranej. Mogę zaznaczyć, że w jednym tylko wypadku zarysowała się większa różnica zdań, ale i w tej sprawie następnie doszło do porozumienia. Pozatem wszystkie kwestje zostały w komisji przyjęte jednomyślnie.
Prosiłbym Wysoki Sejm o zatwierdzenie tej jednomyślnej uchwały Komisji Konstytucyjnej, także jednomyślną uchwałą Wysokiego Sejmu. W ten sposób lud górnośląski otrzyma w sposób jak najdobitniejszy gwarancję iż niezłomną wolą sejmu i narodu polskiego jest dokonaniem połączenia Śląska z macierzą polską w sposób odpowiadający w zupełności także woli ludności śląskiej. (Brawo).
Wicemarszałek Bojko:
Głos ma wiceminister p. Wróblewski.
Wiceminister Wróblewski.
Wysoki Sejmie! W imieniu Rządu mam zaszczyt złożyć następujące oświadczenie w sprawie projektowanego samorządu dla Śląską. Rząd z radością przystępuje do inicjatywy Wysokiej Izby, która zapewnić ma naszym braciom na Śląsku Górnym i Cieszyńskim należytą ochronę ich praw i interesów, w obrębie jednej i niepodzielnej Rzeczpospolitej. Plebiscyt byle przeprowadzony bezstronnie i sprawiedliwie, w warunkach, które dadzą jaką taką równość swobody i bezpieczeństwa, jakich niestety nie było w powiatach nadwiślańskich na Mazurach i Warmji, odda nam te odwieczne polskie ziemie. Trzeba żeby jednak, zanim nastąpi wzruszająca chwila połączenia, Ślązacy wiedzieli, że myśmy tu w naszym domu przygotowali dla nich pomieszczenie wygodne i odpowiadające uzasadnionym potrzebom i słusznym pragnieniom.
Traktat wersalski nakazał plebiscyt na Górnym Śląsku. Na Śląsku Cieszyńskim, zanim ostatni obrót rzeczy oddał rozstrzygnięcie w ręce głównych mocarstw sprzymierzonych i stowarzyszonych, zgodziliśmy się na plebiscyt sami, ale to nie zmienia faktu, że to są ziemie polskie i że w swoim uczuciu polskim ogromna większość polska tych krajów nie da się prześcignąć ludności innych ziem polskich. Nie o targi tu zatem chodzi, ani o przynętę, ale niezbędnem jest takie ułożenie przyszłego współżycia żeby ludność obu Śląsków mogła znaleźć w Polsce najlepsze warunki rozwoju, żeby mogła najlepiej wyzyskać tę zdumiewającą zdolność twardej pracy, jaka jest jej udziałem, żeby w ten sposób mogła jak najobfitsze plony swoich trudów oddać na rzecz wielkiej Ojczyzny.
Do tego celu zmierza statut organiczny Śląska. Strzegąc jedności i nierozerwalności węzłów państwowych, składa się w ręce ludności śląskiej moc rozporządzenia w tych dziedzinach, w których pewien szczególny układ gospodarczych stosunków pociąga za sobą niejaką odrębność potrzeb i środków ich zaspokojenia.
Votum Sejmu będzie wyrazem przekonania, że lud polski na obu Śląskach z nadanych mu praw potrafi skorzystać na łączny polski i swój pożytek, a równocześnie będzie dowodem zaufania, jakie Polska żywi do tych swych synów, których powrotu do Ojczyzny wygląda z największą tęsknotą. Należy się ta ufność tym, którzy zanim zostali z prawa obywatelami Rzeczypospolitej stali się niemi oddawna z ducha i ofiar dla Polski poniesionych. (Ożywione brawa).
Głos ma p. Kędzior.
P. Kędzior:
Wysoki Sejmie! Uchwalamy właśnie statut organizacyjny dla Górnego Śląska i Cieszyńskiego, które mają być połączone w jedno województwo, ale województwo to jeszcze do Polski nie należy. Tymczasem w b. zaborze rosyjskim mamy 5 województw. W b. Galicji mamy utworzone 4 województwa, a dotychczas Wysoki Sejm nie uchwalił statutu organizacyjnego dla żadnego z tych województw. Jak ważną jest ta sprawa okazuje się z tego, że ani dróg, ani meljoracji, ani regulacji rzek nie można przeprowadzić tak długo, dopóki nie są zorganizowane województwa Rzeczypospolitej. Konstytucja, uchwalona w trzech czytaniach przez komisję przewiduje, że reprezentacje wojewódzkie, sejmy czy sejmiki wojewódzkie niewiadomo jak będą się nazywać, mają prawo uchwalania ustaw w sprawie kultury krajowej w sprawach gospodarczych, a nawet administracyjnych. Otóż bardzo pilną, nagłą rzeczą jest, ażeby Wysoki Sejm uchwalił także konstytucję województw dla Rzeczypospolitej, dla tych 9, czy ile ich będzie, województw.
Dlatego pozwolę sobie zaproponować uchwalenie rezolucji (czyta):
Wzywa się Rząd, ażeby przedłożył Sejmowi projekt ustawy o reprezentacji wojewódzkiej.
Co się tyczy samego projektu ustawy konstytucji dla Śląska, pozwolę sobie zwrócić uwagę na punkt 11 art. 4-go W punkcie tym ustawa przyznaje kompetencje sejmowi śląskiemu w sprawach ustawodawstwa wodnego, łącznie z ustawodawstwem o budownictwie wodnem, wyłącza jednak sztuczne drogi wodne, bo mówi: „z wyjątkiem ustawodawstwa o sztucznych drogach wodnych”. Całkiem słusznie. Ale muszę zwrócić uwagę, że Wysoki Sejm 9 lipca r. ub. uchwalił ustawę „o budowie dróg wodnych” tudzież „regulacji rzek żeglownych, spławnych i granicznych”. W myśl tej ustawy tak w Polsce, jak i w innych państwach — regulacja rzek żeglownych i granicznych, jako dla ochrony terytorjum Państwa, należy zawsze do ustawodawstwa centralnego, więc w danym wypadku należy do kompetencji Sejmu warszawskiego.
Z tego powodu pozwolę sobie zaproponować w punkcie 11 art. 4-go dodanie po słowach: „z wyjątkiem ustawodawstwa o sztucznych drogach wodnych” jeszcze słowa: „tudzież regulacji rzek żeglownych i granicznych”.
Głos ma p. Z. Seyda.
Zygmunt Seyda:
Wysoka Izbo! Chciałbym tylko umotywować dwie formalne poprawki do art. 36. Jedna jest prawdopodobnie błędem drukarskim, mianowicie w drugim wierszu pod nr 2, mowa jest o sprawach, których akt oskarżenia nie kwalifikuje jako zbrodnie. Oczywiście akt oskarżenia nie może spraw kwalifikować, jako zbrodnie, tylko przestępstwa. Po wyrazie: „spraw” należy więc dodać wyrazy: „o przestępstwa”.
Dalej wkradł się błąd w drugiem zdaniu w punkcie 2 gdzie jest mowa, że sąd apelacyjny będzie instancją właściwą do rozstrzygania zażaleń oraz rewizji wniesionych przeciwko wyrokom sądów okręgowych, jako sądów pierwszej instancji. Otóż zażalenia wnoszone są nie przeciw wyrokowi, tylko przeciw uchwałom. Dlatego trzeba wyrazy „wyrokom sądów okręgowych, jako sądów pierwszej instancji” zastąpić wyrazami: „uchwałom sądów okręgowych, względnie wyrokom wydanym przez nie jako przez sądy pierwszej instancji”.
Głos ma jeszcze p. Sprawozdawca.
Co do wniosku posła Kędziora, to pozwoliłbym sobie powiedzieć, że sprawa ta była rozstrząsana w Komisji Konstytucyjnej. Nie przywiązywano do niej większego znaczenia; ze względu jednak na to, że rzeka Odra jest rzeką międzynarodową, uważałbym, że wniosek p. Kędziora jest uzasadniony, i prosiłbym o jego przyjęcie. Popierałbym też rezolucję p. Kędziora.
Poprawka posła Seydy zdaje się, że jest zupełnie uzasadniona. Istoty rzeczy nie zmienia, jest tylko wyjaśnieniem i należy ją traktować jako poprawkę natury stylistycznej. Prosiłbym także o jej przyjęcie.
Przystępujemy zatem do głosowania. Art. 1. Nikt do głosu się nie zapisał, uważam że jest przyjęty. Do art. 2 i 3 tak samo niema poprawki, nikt głosu nie żąda, uważam je za przyjęte.
Do art. 4 jest poprawka p. Kędziora (czyta):
W punkcie 11 art. 4 dodać po słowach: „z wyjątkiem ustawodawstwa o sztucznych drogach wodnych”
„tudzież regulacyji rzek żeglownych i granicznych”.
Kto jest za tą poprawką zechce powstać. (Większość). Z tą poprawką art. 4 przyjęty.
Do art. 5 jest poprawka posła Buzka. Proszę p. Sekretarza o jej odczytanie.
Sekretarz p. Staniszkis (czyta):
Przedostatni ustęp art. 5 winien otrzymać brzmienie następujące: „z tych dochodów oddaje skarb śląski na potrzeby ogólno-państwowe część odpowiadającą liczbie mieszkańców i sile podatkowej Śląska, a obliczoną w sposób podany w dodatku”.
Dodatek do art. 5 opiewałby jak następuje:
ludność cywilną Rzeczypospolitej Polskiej wraz z województwem Śląskiem = b
dochód ogólny skarbu śląskiego z podatków i opłat pobierany ze Śląska, atoli dodatków do podatków (punkt 3 art. 5) = c
dochód ogólny skarbu Rzeczypospospolitej i skarbu śląskiego z podatków i opłat wszelkiego rodzaju (bez dodatków do podatków) = d
Proszę tych Posłów, którzy są za tą poprawką, aby powstali z miejsc. (Większość). Poprawka przyjęta.
Tem samem i cały art. 5 przyjęty.
Do art. 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12,‘ 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35 — niema poprawek, zatem uważam je za przyjęte.
Do art. 36 jest poprawka p. posła Seydy, którą proszę p. Sekretarza odczytać.
W art. 36 w punkcie 2) po słowach „z wyjątkiem spraw” dodać: „o przestępstwa”, i zamiast słów: „wyrokom sądów okręgowych jako sądów pierwszej instancji”, wstawić wyrazy: „uchwałom sądów okręgowych względnie wyrokom wydanym przez nie jako przez sądy pierwszej instancji”.
Wicemarszałek p. Bojko:
Nie słyszę sprzeciwu, wobec tego sądzę, że Panowie art. 36 z tą poprawką przyjmują. Do art. 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 i 45 niema poprawek. Uważam je za przyjęte.
Jest jeszcze rezolucja, którą Pan Sekretarz zechce odczytać.
„Wzywa się Rząd, ażeby przedłożył Sejmowi projekt ustawy o reprezentacji wojewódzkiej”
Kto jest za tą rezolucją, zechce powstać z miejsca. Rezolucja jednomyślnie przyjęta. (Głosy: Prosimy o trzecie czytanie). Przystępujemy do trzeciego czytania. Nie słyszę sprzeciwu,
Głosu nikt nie żąda. Uważam, że tak samo w trzeciem czytaniu ustawa jest przyjęta.