Source: https://www.eporady24.pl/naruszenie_dobr_osobistych_w_sadzie,pytania,4,60,13389.html
Timestamp: 2019-12-11 21:34:04
Legal References Found: art. 212
 art. 23
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 23

Document Content:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 10.10.2015
Na sali rozpraw, będąc świadkiem w sprawie o wykroczenie, gdy byłem wypytywany przez obrońcę osoby obwinionej, stwierdziłem, że zadawane przez niego pytania są dziecinne. Obrońca stwierdził, że tą wypowiedzią naruszyłem jego dobra osobiste. Czy rzeczywiście, skoro sędzia potwierdził, że pytania tego prawnika nie mają związku ze sprawą?
Obwiniony reprezentowany był przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata. Z uwagi na szereg pytań, które nie tylko w Pana ocenie nie miały związku ze sprawą, w stronę adwokata wypowiedział Pan twierdzenie, iż zadawane przez niego pytania są dziecinne, na co on odpowiedział, iż powyższe narusza jego dobra osobiste.
W oparciu o przedstawiony stan faktyczny moją opinię w sprawie podzieliłem na dwie części. Pierwsza dotyczyć będzie zniesławienia jako czynu zabronionego z art. 212 § 1 K.k., a druga dóbr osobistych, o których mowa w art. 23 K.c.
W pierwszej kolejności odnieść należy się do treści art. 212 § 1 K.k., zgodnie z którym: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Zasadą jest, iż każdy podmiot korzysta z domniemania, iż jego zachowanie, działanie jest uczciwe i zgodne z zasadami. Ustawodawca posługuje się zwrotem „zarzucać”, „posądzać” lub „oskarżać”. Powyższe wskazuje, iż sprawca swoim zachowaniem, dla wypełnienia przesłanek przestępstwa stypizowanego w art. 212 K.k., przypisuje pomawianemu negatywne zachowanie, które w swych skutkach może doprowadzić do utraty zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu.
W mojej ocenie Pana opinia na temat zadawanych pytań, o ile narusza pewne zasady współżycia społecznego, to nie czyni z Pana przestępcy. Każdy ma bowiem prawo do wyrażenia własnego zdania. Sam fakt, iż wyrażenie opinii na temat zadawanych pytań nastąpiło na sali rozpraw może świadczyć na Pana niekorzyść, ale z drugiej strony, jak sam Pan wskazał, sąd uznał pytania za niemające znaczenia dla sprawy i je uchylił. W mojej ocenie mogło dojść do podważenia zaufania potrzebnego dla zawodu adwokata. Nie bez znaczenia jest fakt, iż opinia została wypowiedziana, jak mniemam, w obecności obwinionego, jak i sądu. Obwiniony na podstawie takiej opinii, widząc reakcję sądu, mógł wypowiedzieć pełnomocnictwo adwokatowi, co skutkować mogłoby powstaniem po jego stronie szkody.
Moim zdaniem na Pana korzyść przemawia jednak reakcja sądu, który na podstawie przepisów prawa uchylił zadawane Panu pytania, jako niemające istotnego znaczenia ze sprawą. Powyższe karze przypuszczać zatem, iż zadawane pytania były nieuzasadnione i bezprzedmiotowe. Skutkiem takiego rozumowania jest niemożność przypisania Panu odpowiedzialności karnej na podstawie art. 212 § 1 K.k.
Zniesławienie ma jednak bezpośredni związek z art. 23 K.c., zgodnie z którym dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
W razie dokonanego naruszenia adwokat teoretycznie mógłby żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie można również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Mając na uwadze przedstawiony przez Pana stan faktyczny, wystąpienie przeciwko Panu z pozwem w ramach naruszenia dóbr osobistych adwokata wymagałoby, aby pytania, które były zadawane, jak i Pana reakcja były zaprotokołowane w pisemnym lub nagranym za pomocą kamer na sali rozpraw protokole. Jeżeli Pana zachowanie nie zostało bowiem odnotowane, w mojej ocenie udowodnienie ww. faktu będzie niemożliwe. Na Pana korzyść przemawia nadto fakt, iż sąd uchylił pytania, jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zatem ocenił, iż odpowiedź na takie pytania nie będzie miała żadnego znaczenia dla sprawy. Powyższe może zatem „skutecznie” świadczyć o braku podstaw do zadawania takich pytań. Pana reakcja, o ile niestosowna i naruszająca pewne reguły, nie powinna być zakwalifikowana jako naruszenie dóbr osobistych. Pan występując w charakterze świadka nie jest bowiem uprawniony do oceny zadawanych Panu pytań. Jeżeli uznawał Pan, iż pytania nie mają znaczenia dla sprawy, należało odczekać chwilę i obserwować reakcję sądu. Jeżeli sąd uchyliłby pytanie, wówczas Pana opinia nie byłaby zasadna.
Nikt nie da jednak Panu 100% gwarancji, że sąd nie uzna Pana zachowania jako naruszające dobra osobiste adwokata. Prawdopodobieństwo złożenia powództwa o naruszenie dóbr osobistych w Pana przypadku uzależniałbym od tego, jakiego rodzaju sprawa była prowadzona, kto był obecny na sali rozpraw, czy adwokat poniósł z powodu Pana opinii negatywne konsekwencje w znaczeniu obiektywnym. W mojej ocenie Pana reakcja wpisana winna być w tzw. „ryzyko zawodowe”. Nadto jeżeli pytania, jak i Pana reakcja nie znalazłyby odzwierciedlenia w protokole, udowodnienie powyższego w mojej ocenie będzie bardzo trudne.
Po szkodzie całkowitej wyceniono samochód na 8000 zł. Mimo moich wszelkich starań pojazd udało mi się sprzedać tylko za 4500 zł. Poza tym stał na oddalonym parkingu, co mnie również kosztowało. Ubezpieczyciel nie chce mi zwrócić różnicy. Co robić? Przecież koszty naprawienia szkody byłyby dużo
Staram się o wypłacenie odszkodowania za zajęcie części mojej działki pod drogę wojewódzką. Dostałam decyzję od starostwa, że umarza się postępowanie, ponieważ dnia 31.12.2005 r. upłynął termin materialny. Nie mogłam wcześniej złożyć odpowiednich dokumentów, ponieważ nie mieszkałam w Polsce. Czy mog