Source: https://forumprawne.org/orzeczenia-interpretacje/429604-poszukuje-glosy.html
Timestamp: 2017-07-28 04:53:27
Legal References Found: art. 46
 art. 213
 art. 213
 art. 55
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 55
 art. 55
 art. 55
 art. 55
 art. 55
 art. 1058
 art. 55
 art. 46
 art. 46
 art. 163

Document Content:
§ Poszukuję glosy – Forum Prawne Poszukuję glosy - Forum Prawne Poszukuję glosy Jest ktoś może w posiadaniu tej glosy albo ma jakieś namiary gdzie mógłbym ją znaleźć ? glosa krytyczna: Lichorowicz A. OSP 2001/2/27 Google przeszukałem i zero :/... Zarejestruj się, aby zadać pytanie √ Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane Forum Prawne > Różne > Orzeczenia i interpretacje Poszukuję glosy
Dzisiejsze sytuacja wprawiła mnie w...§ Orzeczenie MOPS KRAKÓW JAZDA P... Witam, nie wiem czy dobry wątek wybrałem ale potrzebuje porady. Otóż w styczniu 2016 roku zostałem zatrzymany przez... 01-05-2013, 10:33
Stigmanek Początkujący Posty: 27
Poszukuję glosy Jest ktoś może w posiadaniu tej glosy albo ma jakieś namiary gdzie mógłbym ją znaleźć ? glosa krytyczna: Lichorowicz A. OSP 2001/2/27 Google przeszukałem i zero :/
Użytkownik Gość RE: Poszukuję glosy Cytat: Napisał/a Stigmanek jakieś namiary gdzie mógłbym ją znaleźć ? Przecież masz je podane. Cytat: Napisał/a Stigmanek OSP 2001/2/27 Orzecznictwo Sądów Polskich nr 2 z 2001 roku, pozycja 27. Z pewnością znajduje się w bibliotece.
RE: Poszukuję glosy Właśnie w bibliotece też nie ma.
06-05-2013, 12:51
RE: Poszukuję glosy jaka jest sygnatura orzeczenia? Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 2 czerwca 2000 r. II CKN 1067/98
Gospodarstwem rolnym jest jednostka gospodarcza zorganizowana na nieruchomości rolnej o takim obszarze, że możliwe jest prowadzenie działalności wytwórczej przeznaczonej na zbyt. Glosowane orzeczenie ma w moim przekonaniu szczególne znaczenie. Jest ono, w miarę mojej znajomości orzecznictwa Sądu Najwyższego, przynajmniej publikowanego, już drugim sygnałem wskazującym na coraz poważniejsze rozchodzenie się, coraz poważniejszą nieadekwatność z praktyką obrotu gruntami rolnymi, z przemianami strukturalnymi, jakie zachodzą współcześnie na wsi, takich podstawowych pojęć zawartych w kodeksie cywilnym jak nieruchomość rolna czy gospodarstwo rolne. Pierwszy sygnał zawierała uchwała SN z dnia 20 lipca 1995 r. III CZP 88/95 (OSNC 1995/11 poz. 163). Dotyczyła ona sprawy bardzo podobnej do tej, którą zajmuje się glosowane orzeczenie. Mianowicie Sąd Wojewódzki uznał, że ze względu na mały obszar wydzielona działka gruntu nie może być traktowana jako nieruchomość rolna. Jednakże w cytowanej wyżej uchwale z dnia 20 lipca 1995 r. Sąd Najwyższy stanowiska tego nie podzielił stwierdzając, że wydzielona niewielka działka nadal stanowi grunt rolny, choćby jej wykorzystanie w sposób przewidziany w art. 46[1] kc nie było możliwe. Glosowane orzeczenie zajmuje się podobnym problemem, tyle że w odniesieniu do pojęcia gospodarstwa rolnego. Sąd Najwyższy poszedł w nim jednakże w zupełnie przeciwnym kierunku niż we wspomnianej wyżej uchwale z dnia 20 lipca 1995 r. O ile bowiem w uchwale z 20 lipca 1995 r. Sąd Najwyższy wyłączył dopuszczalność stosowania kryterium obszaru przy ustalaniu rolnego charakteru nieruchomości gruntowej, to odnośnie do gospodarstw rolnych, w glosowanym orzeczeniu z dnia 2 czerwca 2000 r., Sąd Najwyższy uznał kryterium obszaru jako zasadniczy element pojęcia nieruchomości rolnej, a*w konsekwencji i gospodarstwa rolnego. Sąd Najwyższy stwierdził mianowicie, że „Gospodarstwem rolnym jest jednostka gospodarcza zorganizowana na nieruchomości rolnej o takim obszarze, że możliwe jest prowadzenie działalności wytwórczej przeznaczonej na zbyt”. Zdajmy sobie sprawę ze skutków praktycznych wykładni dokonanej przez Sąd Najwyższy. Z chwilą jej akceptacji i zastosowania przez wymiar sprawiedliwości istotnemu ograniczeniu ulegnie przedmiotowy zakres stosowania przepisów art. 213-218 kc. Spod ich działania wyłączona zostanie, zarówno przy działach inter vivos, jak i przy działach spadkowych, poważna liczba drobnych gospodarstw o charakterze przydomowym, nastawionych przede wszystkim na samozaopatrzenie właścicieli. Obszar tych gospodarstw wyłącza rzeczywiście możliwość podjęcia na nich (poza uprawami specjalnymi) racjonalnej gospodarki rolnej o charakterze towarowym. Z tych też powodów jest ekonomicznie nieuzasadnione stosowanie do tej grupy gospodarstw ograniczeń obrotowych, w szczególności ograniczeń podziałowych z art. 213 kc, mających na celu ochronę ich racjonalnej struktury obszarowej, stanowiącej conditio sine qua non funkcjonowania przez nie jako jednostek produkcyjnych w rolnictwie. Takie ograniczenia są zresztą powszechnie przyjmowane na terenie Europy Zachodniej, gdzie wymóg zdolności produkcyjnej gospodarstwa, możliwości zapewnienia przez nie dochodowości właściciela zbliżonej do średniej krajowej, gwarantującej podstawę egzystencji rolnikowi i jego rodzinie, stanowi podstawę objęcia go szczególnym reżimem obrotowym zarezerwowanym dla gospodarstw rolnych, jak również, nie zapominajmy o tym, szerokim wachlarzem strukturalnej pomocy finansowej gwarantowanej przez ustawodawstwo Unii Europejskiej. Tak więc z punktu widzenia celowościowego trudno wykładni prezentowanej przez Sąd Najwyższy odmówić gospodarczej zasadności i zgodności ze współczesnymi trendami ustawodawstwa rolnego. Równocześnie zdać sobie trzeba sprawę z faktu, że teza glosowanego orzeczenia wprowadza nowe kryterium wyróżniające gospodarstwo rolne, a mianowicie kryterium, zgodnie z którym w gospodarstwie „...możliwe jest prowadzenie działalności wytwórczej przeznaczonej na zbyt”. Jeżeli kryterium takie można wydedukować z definicji gospodarstwa rolnego zawartej w art. 55[3] kc, a pośrednio również z definicji nieruchomości rolnej z art. 46[1] kc, to wykładnia dokonana przez Sąd Najwyższy jest zasadna. W przeciwnym wypadku stanowi ona wykładnię zawężającą nie znajdującą podstawy w obowiązujących przepisach. Sąd Najwyższy twierdzi, że sformułowane przezeń kryterium wynika zarówno z definicji gospodarstwa rolnego, jak też i*z definicji nieruchomości rolnej. Ja natomiast twierdzę, że - niestety - nie. Spróbuję zatem uzasadnić swoje stanowisko: 1. Sąd Najwyższy słusznie twierdzi, że przeprowadzając wykładnię pojęcia gospodarstwa rolnego, należy „paralelnie” stosować przesłanki z art. 46[1] i 55[3] kc. Podstawowym elementem składowym gospodarstwa rolnego są wszak grunty rolne. Stąd w pierwszej kolejności Sąd Najwyższy zajmuje się ustaleniem, czy grunty wchodzące w skład przedmiotowego gospodarstwa miały charakter gruntu rolnego. Jako kryterium decydujące Sąd Najwyższy przyjmuje „zdatność gruntu do prowadzenia działalności wytwórczej” czyli „istnienie (podkreślenie moje - A.L.) celowej i zorganizowanej aktywności ludzkiej... ukierunkowanej na wytwarzanie, to znaczy osiąganie, produkowanie w dziedzinie rolnictwa”. Do działalności takiej Sąd Najwyższy zupełnie zasadnie nie zalicza uzyskiwania płodów rolnych „... przypadkowo, bez nakładu sił i*środków właściciela”. I*w tym momencie Sąd Najwyższy, w sposób zupełnie nieoczekiwany i*nie znajdujący podstaw w dotychczasowym toku wywodów, stwierdza: „Do działalności wytwórczej nie można też zaliczyć efektów rzeczowych powstających w znikomej ilości na tzw. samozaopatrzenie...”. Z przedstawionym wyżej rozumowaniem Sądu Najwyższego nie sposób się zgodzić. Po pierwsze, w art. 46[1] kc nie znajdujemy żadnego kryterium ilościowego. Chodzi tylko o czysto agronomiczne cechy gruntu, z których wynika, że uzyskiwanie na nim produktów rolnych jest fizycznie możliwe. Co więcej, uzyskiwanie z gruntu płodów rolnych nie musi stanowić faktu. Artykuł 46[1] kc zadowala się tutaj możliwością, istnieniem pewnej potencjalnej perspektywy uzyskiwania z gruntu płodów rolnych znajdującej swe uzasadnienie w fizyczno-agronomicznych właściwościach gruntu. Tymczasem Sąd Najwyższy w swym rozumowaniu pomija w ogóle potencjalny charakter kryterium działalności wytwórczej z art. 46[1] kc. Do uznania nieruchomości za rolną wymaga, by działalność wytwórcza na gruncie już istniała. Mało tego, wyłącza z takiej działalności produkcję rolną o mniejszym rozmiarze na tzw. samozaopatrzenie, mimo że art. 46[1] kc nie przewiduje żadnych kryteriów obszarowych, a tym bardziej ilościowych wytwarzania produktów rolnych, od spełnienia których zależy uznanie nieruchomości za rolną. W art. 46[1] kc mowa wszak tylko o wytwarzaniu, a więc uzyskiwaniu z gruntu produktów rolnych bez jakiegokolwiek wymogu uzyskiwania określonej, minimalnej ilości takich produktów. W tej sytuacji twierdzenie Sądu Najwyższego, że kryterium możliwości prowadzenia działalności wytwórczej nie obejmuje „...efektów rzeczowych powstających w znikomej ilości na tzw. zaopatrzenie”, trudno uznać za znajdujące podstawę w brzmieniu art. 46[1] kc. 2. Przejdźmy obecnie do drugiej części wywodów Sądu Najwyższego, w których uzasadnienia dla swej tezy szuka on w definicji legalnej gospodarstwa rolnego z art. 55[3] kc. Otóż zdaniem Sądu Najwyższego ze wzmianki o całości gospodarczej zawartej w art. 55[3] kc można wysnuć wniosek, że wzmianka ta „...kieruje również ku pojęciu działalności gospodarczej...”. Nic bardziej błędnego. Ustawodawca w art. 55[3] kc nie mówi o całości gospodarczej tout court, lecz*o zorganizowanej całości gospodarczej, czyli o tym, że poszczególne składniki produkcyjno-majątkowe składają się na pewną universitas rerum, w oparciu o którą, po zastosowaniu odpowiednich zabiegów organizacyjnych, jest technicznie możliwe podjęcie procesu działalności wytwórczej w rolnictwie. Sąd Najwyższy stwierdził to wyraźnie w swej uchwale z dnia 5 października 1995 r. Artykuł 55[3] kc nie dostarcza natomiast żadnych podstaw do wniosku, jaki w glosowanej uchwale wysnuwa Sąd Najwyższy, że podjęta działalność wytwórcza ma być działalnością o charakterze gospodarczym, że nie może odbywać się na obszarach mniejszych, „...gdyż działalność gospodarcza musi być poddana regułom racjonalnym, zwłaszcza opłacalności”. Ponadto Sąd Najwyższy znowu pomija potencjalny charakter wymogów zawartych w art. 55[3] kc. Jego zdaniem gospodarstwo winno trudnić się*„stale i zawodowo” wytwarzaniem produktów rolnych, gdyż w przeciwnym wypadku trudno tu byłoby mówić o działalności gospodarczej. Tymczasem ustawodawcy wystarcza do uznania zespołu składników majątkowych za gospodarstwo rolne, gdy będą one mogły stanowić zorganizowaną całość gospodarczą na wypadek, gdyby uprawniony zdecydował się podjąć na nich rolniczą działalność wytwórczą bez względu na to, czy ją aktualnie prowadzi i*czy jest ona przeznaczona na zbyt. Taka potencjalna definicja gospodarstwa rolnego wyłącza a limine stosowanie wszelkich kryteriów dotyczących rozmiarów produkcji gospodarstwa. Jak stwierdził NSA w swym wyroku z dnia 15 marca 1995 r., „nie można wyciągać wniosku, że grunty rolne przestają być gospodarstwem rolnym tylko dlatego, że gospodarczo nie funkcjonują...”. Tak więc, moim zdaniem, teza Sądu Najwyższego nie znajduje również uzasadnienia w brzmieniu art. 55[3] kc. 3. Warto wreszcie zwrócić uwagę czytelnika na dodatkowy argument o charakterze dogmatycznym przemawiający przeciwko poglądowi Sądu Najwyższego. Wynika on mianowicie z brzmienia art. 1058 kc. Ustawodawca expressis verbis stwierdza tam, że posiadanie obszaru gruntów rolnych poniżej 1 ha nie pozbawia danej jednostki charakteru gospodarstwa rolnego, a jedynie wyłącza ją ze szczególnego reżimu dziedziczenia gospodarstw rolnych przewidzianego w tytule X księgi IV kc. Skoro zatem ustawodawca wprowadza kryterium wielkości gospodarstwa dopiero w szczególnej regulacji zawartej w tytule X księgi IV kc, potwierdza tym samym, i to w sposób jednoznaczny, że definicja gospodarstwa rolnego zawarta w art. 55[3] kc wolna jest od kryterium wielkości gospodarstwa. 4. Warto na koniec sięgnąć do wykładni historycznej, która w moim przekonaniu może w tym wypadku mieć bardzo istotne znaczenie. Mam tu na myśli regulację zasad obrotu nieruchomościami rolnymi, jaka obowiązywała przed 1990 r. i zmiany dokonane w niej przez nowelizację kodeksu cywilnego z 28 lipca 1990 r. Pamiętajmy, że do 1 października 1990 r. pojęcie nieruchomości rolnej zawierało kryterium obszarowe. Rozporządzenie rolne Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r. w swym § 1 określało minimalny obszar, poniżej którego nieruchomości gruntowej nie uważało się*za rolną, początkowo na 0,2 ha, a po nowelizacji rozporządzenia rolnego z dnia 23 grudnia 1971 r. - na 0,5 ha. Jeżeli zatem nowelizując 28 lipca 1990 r. kodeks cywilny ustawodawca nie wprowadził do definicji nieruchomości rolnej z art. 46[1] kc kryterium obszarowego, to mamy tu niewątpliwie do czynienia ze świadomą rezygnacją przez ustawodawcę z obowiązującego w uchylanym stanie prawnym kryterium wielkości jako jednego z kryteriów decydujących o rolnym charakterze nieruchomości gruntowej. Skoro zaś tak, to przedstawiona wyżej argumentacja Sądu Najwyższego odmawiająca nieruchomościom o mniejszym obszarze, na których prowadzi się produkcję o charakterze samozaopatrzeniowym, charakteru rolnego, a*w konsekwencji pozbawiająca jednostki wytwórcze, w skład których te nieruchomości wchodzą, charakteru gospodarstwa rolnego, nie da się pogodzić z decyzją, jaką podjął ustawodawca formułując nową definicję nieruchomości rolnej w art. 46[1] kc. Pomijam tu argument, jakiego mógłby mi dostarczyć fakt świadomej rezygnacji przez ustawodawcę w 1990 r. z wymogu zdolności gospodarstwa do produkcji towarowej zawartego w art. 163 kc. Wymóg ten nie stanowił bowiem immanentnego elementu definicji gospodarstwa rolnego zawartej w*§ 2 rozporządzenia z dnia 28 listopada 1964 r., a decydował jedynie o dopuszczalności powiększenia gospodarstwa nabywcy w wypadku, gdy zamierzona przez strony transakcja prowadziła do podziału gospodarstwa zbywcy. Reasumując, krytyka poglądu Sądu Najwyższego zawartego w glosowanym orzeczeniu sprawiła mi wiele przykrości. W sensie ekonomicznym, polityki strukturalnej w rolnictwie podzielam bowiem stanowisko Sądu Najwyższego. Pochodzące z 1990 r. rozwiązania dotyczące obrotu gruntami rolnymi nie sprawdziły się. Były one konsekwencją głoszonych wówczas postulatów pełnej liberalizacji obrotu gruntami rolnymi, liberalizacji w sensie prawnym przeprowadzonej w sposób niedoskonały poprzez połowiczną nowelizację przepisów kodeksu cywilnego dotyczących obrotu nieruchomościami rolnymi. Jednakże nawet te połowiczne rozwiązania pochodzące z 1990 r. prowadzą do skutków wręcz katastrofalnych dla naszej struktury agrarnej. Glosowane orzeczenie stanowi próbę ulepszenia, racjonalizacji istniejącego stanu prawnego. Wadliwy przepis należy zmienić. Póki jednak obowiązuje, możliwości jego ulepszenia przez wykładnię sądową są ograniczone i*nie mogą prowadzić, jak w tym wypadku, do odrzucenia wykładni gramatycznej przepisu i zastąpienia, bądźmy tego świadomi, w wyniku wykładni co najmniej praeter legem, jednego kryterium niedookreślonego drugim. Lege non distinguente nec nostrum est distinguere.
RE: Poszukuję glosy Ii ckn 1067/98
06-05-2013, 12:56
RE: Poszukuję glosy Whoo super. Dzięki A można znać źrodło? Na przyszłość by się przydało 12-05-2013, 00:42
Użytkownik Gość RE: Poszukuję glosy Cytat: Napisał/a Stigmanek A można znać źrodło? Na przyszłość by się przydało Zapewne jeden z systemów informacji prawnej - LEX Omega albo LexPolonica Maxima. Niestety, jeżeli w bibliotece wydziałowej nie masz do nich dostępu, to prywatnie - z tego co się orientuje dostępu do nich nie da się uzyskać.
10-05-2015, 18:49
kamilagrzeszczyk Początkujący Posty: 3
RE: Poszukuję glosy Czy jest tu ktoś posiadający glosę Gajdy i J. Winiarza (Orzecznictwo Sądów Polskich 1990 nr 10, poz. 360.) do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 1989 r., I CR 105/89?
RE: Poszukuję glosy Serdecznie dziękuję! Ta wersja wystarczy w zupełności.
law.student Początkujący Posty: 1
RE: Poszukuję glosy Dzień dobry, czy ma ktoś dostęp do następujących glos? Serdecznie proszę o pomoc. 1. Glosa B. Rakoczy do postanowienia SN z 23 października 2013 r. IV CSK 30/13 (Orzecznictwo Sądów Polskich 2014, nr 12, poz. 115), 2. Glosa M. Balwicka-Szczyrba do postanowienia SN z 23 października 2013 r. IV CSK 30/13 (Orzecznictwo Sądów Polskich 2014, nr 9, poz. 88), 3.Glosa M. Balwicka-Szczyrba do postanowienie SN z 20 września 2013 r. II CSK 10/13 (Orzecznictwo Sądów Polskich 2015, nr 2, poz. 17).
martusia-pisz Początkujący Posty: 1
RE: Poszukuję glosy Witam, potrzebuję glosy krytycznej M. Kowalewskiej-Łaguny do uchwały SN z dnia 25 listopada 2011 roku, III CZP 71/11. Przeszukałam cały internet i nie moge znaleźć, czy moze jest w stanie ktoś mi pomóc? Pilnie mi potrzeba.
Podobne wątki na Forum Prawnym Wątek § Poszukuję glosy (odpowiedzi: 1) Czy jest tu ktoś posiadający glosę Gajdy i J. Winiarza (Orzecznictwo Sądów Polskich 1990 nr 10, poz. 360.) do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24... § Prośba do PT Młodych Prawników( dot: szukam glosy) (odpowiedzi: 5) Witam i pozdrawiam Was - Młodzi Prawnicy + Studenci Prawa, proszę - pomóżcie mi zapoznać się z glosą do wyroku SN z dnia 6 października 2004... § Postanowienie SN - poszukuję. (odpowiedzi: 1) Dzień dobry. Poszukuję treści pełnej orzeczenia Postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r. (IV KK 131/07). Ktoś pomoże? Pozdrawiam. § Glosy do orzeczenia (odpowiedzi: 1) Poszukuję następujących glos: Niedośpiał M. Glosa do postanowienia SN z dnia 6 stycznia 2000 r. Smyczyński T. Glosa do postanowienia SN z dnia 6... § 2 glosy poszukiwane (odpowiedzi: 3) Poszukuję dwóch glos do wyroku z dnia 12 stycznia 2006 r. II CK 342/05: 1. Wojciech Dubis OSP 10 2006, pozycja 113 2. Marcin Olechowski OSP 4... Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:42. Forum Prawne -