Source: http://aferyprawa.eu/Sady/Czy-sedziowie-Sadu-Okregowego-w-Bialymstoku-Leszek-Kulik-Krzysztof-Kaminski-i-Dariusz-Niezabitowski-tez-byli-leczeni-viagra-przez-W-Kuczynskiego-w-klinice-leczenia-bezplodnosci-KRIOBANK
Timestamp: 2018-06-22 16:54:05
Legal References Found: art. 212
 art.213
 art. 547
 Art. 213
 art. 212
 art. 212
 Art. 435
 art. 212
 art. 4
 art. 4
 art. 45

Art. 58

Document Content:
Aferyprawa - Czy sędziowie Sądu Okręgowego w Białymstoku Leszek Kulik, Krzysztof Kamiński i Dariusz Niezabitowski też byli leczeni viagrą przez W. Kuczyńskiego w klinice leczenia bezpłodności "KRIOBANK" ?
Aferyprawa.com Sądy Czy sędziowie Sądu Okręgowego w Białymstoku Leszek Kulik, Krzysztof Kamiński i Dariusz
5 września 2007r w czasopiśmie internetowy AFERY PRAWA ukazał się tekst pt. „Klinika Leczenia Niepłodności Małżeńskiej "Kriobank" Białystok, ul Stołeczna 11... i metoda "na viagre" leczenia przez Waldemara Kuczyńskiego bezpłodności kobiet.” – oparty na zawiadomieniu Prokuratury Okręgowej w Białymstoku przez poszkodowaną klientkę prywatnej kliniki prowadzonej przez pseudo-profesora z białoruskim tytułem W. Kuczyńskiego.
Profesor :-) Kuczyński poczuł się urażony tekstem i wniósł przeciw redaktorowi Z. Raczkowskiemu oraz pacjentce Danucie Smith zarzuty do prokuratury.
Z uwagi, że prokuratura odmówiła mu – załatwił sobie "po znajomych układach" rozpatrzenie jego pozwu w białostockim sądowym cyrku.
Istotą tego nieproceduralnego spektaklu sądowego prowadzonego przez jego pacjentkę SSR Annę Kamińska i kolejną niepłodną pacjentkę radczynię która jednocześnie "robiła za świadka" przedstawiona została m.in. w tekście BIAŁYSTOK - DOWODY SKORUMPOWANIA SSR ANNY KAMIŃSKIEJ - przez niedopuszczenie do zbadania w jakim stopniu doszło do błędu w sztuce lekarskiej przez Waldemara Kuczyńskiego w jego prywatnej Klinice Leczenia Niepłodności Małżeńskiej "Kriobank"
Na rozprawie prof. płakał jaką to krzywdę mu wyrządzono, jednocześnie obrażając Redaktora Z. Raczkowskiego.
A. Kamińska tak się bardzo śpieszyła z wydaniem wyroku na dziennikarza, że nie zgodziła się na przeprowadzenie żadnych dowodów w sprawie, co jednoznacznie jest dowodem korupcji sędziego.
Sędzi postawiono 7 zarzutów (grzechów głównych ) nieproceduralnego postępowania.
1/ Sędzia utajnia sprawę jakby była wagi państwowej lub małoletnich dzieci - nawet w tzw. "aferze łowców skór" tak nie postąpiono
2/ Nie zgadza się na nagrywanie posiedzenia, chociaż stroną jest dziennikarz.
3/ Bezprawnie dzieli pozew (stroną staje się dziennikarz) pomimo że autorem wypowiedzianych słów jest świadek, a dziennikarz tylko pośrednikiem w nagłośnieniu oszustwa lekarza.
4/ Zgadza się, aby świadek w sprawie - pacjentka lekarza - pełniła jednocześnie funkcje radcy prawnego oskarżonego
5/ Odrzuca wnioski strony o przesłuchanie świadka - osoby poszkodowanej, które słowa zostały uznane o pomówienie lekarza jak też wniosek o wystawienie opinii przez biegłych lekarzy sądowych dla ustalenia w jakim stopniu popełniono błędy w sztuce lekarskiej zgłoszone do prokuratury przez pacjentkę.
6/ Zarzuty zniesławienia stawiane są nie Redakcji "AFERY PRAWA" a redaktorowi Z. Raczkowskiemu, pomimo że słowa użyte w informacji o błędach w sztuce i zachowaniu lekarza należą do osoby poszkodowanej przez niego i oskarżonej.
7/ Nie weryfikuje treści zarzutów stawianych lekarzowi przez pokrzywdzoną.
Nie rozpatruje wniosku o przyznanie stronie pełnomocnika "z urzędu" jak też nie jest w stanie zanalizować proceduralnie kontr -wniosku "nie popełnia przestępstwa "pomówienia" określonego w art. 212 § 1 lub § 2kk, ten kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu; - art.213kk. Słowem dziennikarz zostaje pozbawiony jakiejkolwiek możliwości obronienia się.
Z uwagi na taką stronniczość, mataczenie z protokołowaniem i nieproceduralne prowadzenie rozprawy w tym białostockim cyrku sądowym - 15 maja 2009r został złożony wniosek o wyłączenie sędzi Kamińskiej z wnioskiem o protokół z posiedzenia i warunkiem, że pisemne uzasadnienie jej wyłączenia i zarzuty zostaną przedstawione w ciągu 3 dni od daty otrzymania protokołu.
Nagranie z rozprawy w konfrontacji z jej protokołem miały być dowodem na skorumpowanie SSR Anny Kamińskiej do sądu dyscyplinarnego.
Tymczasem, sędzia A. Kamińska nie informując strony wydaje 20 maja 2009r nieproceduralnie wyrok - o którym strona dowiaduje się dopiero z egzekucji, a protokół strona dostaje już po uprawomocnieniu się wyroku. Apelacja stronniczo zostaje "olana" a wnioski o wznowienie tego pseudo-sądowego cyrku nie uwzględnione.
Dziennikarz został skazany na 80 stawek dziennych robót publicznych i tu powstał problem z którym sąd nie dał sobie do dnia dzisiejszego rady - w której telewizji czy medium powinien pracować społecznie?
Kolejne co sędzia Kamińska zawaliła w pośpiechu, to zapomniała dopisać punkt o wykasowaniu spornego tekstu, haaa, jak się człowiek spieszy to diabeł się cieszy :-)
I teraz, ewidentnie pod naciskiem W. Kuczyńskiego funkcjonariusze białostoccy SSO Leszek Kulik, SO Krzysztof Kamiński i SO Dariusz Niezabitowski postanowili naprawić błąd sędzi Kamińskiem i wznowić postępowanie sądowe, oczywiście bez rozpatrywania wniosków dowodowych strony. Metodę dawno opracowano - opisywaliśmy niejednokrotnie tzw. "numer na wariata".
Nie ma sprawy, wnosimy o przebadanie przede wszystkim białostockiej funkcjonariuszki Anny Kamińskiej najlepiej w towarzystwie prof. Kuczyńskiego - takie kolejne wzajemne badania z użyciem viagry :-) Nawet jest wolny termin - 19 czerwca 2012r godz.09.00 w w SPP ZOZ w Choroszczy Plac Brodowicza 1; biegła V. Trykozko - Niewińska. To niedaleko od Białegostoku.
Można zabrać też SSR Marka Dąbrowskiego. Miłej zabawy.
Poniżej publikujemy pismo procesowe strony dla pouczenia i wymuszenia proceduralnego działania sędziów białostockich.
data 17.06.2012r
Ul. Mickiewicza Nr 103
Sygn. akt XV K 378/12
Oskarżyciel prywatny :
W związku z wydanym wyrokiem sygn. akt. VIII Ko 37/12 przez Sąd Okręgowy w Białymstoku VIII Wydział Karny dnia 07 marca 2012r w przedmiocie uchylenia wyroku wydanego dnia 20 maja 2009r o sygn. akt XIII K 43/08 wydanego z obrazą przepisów postępowania sądowego oraz obrazę przepisów prawa materialnego, z naruszeniem szeregu procedur sądowych, m.in. nie przesłuchano nawet strony oskarżonej, stron w sprawie, niepowołania wnioskowanych biegłych sądowych, NIEPOINFORMOWANIA STRONY O WYDANYM WYROKU itd. przekrętów z uwagi na wznowienia postępowania
WNOSZĘ O PROCEDURALNE POSTĘPOWANIE SĄDOWE, a przede wszystkim o:
1/ Przekazanie sprawy sądowi właściwemu Zgodnie z art. 547. kpk [Orzeczenie o wznowieniu postępowania] § 2. Orzekając o wznowieniu postępowania, sąd uchyla zaskarżone orzeczenie i przekazuje sprawę właściwemu sądowi do ponownego rozpoznania – takim sądem z pewnością nie jest SR w Białymstoku- patrz uzasadnienie.
2/ Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony oskarżonej Danuty Smith na okoliczność, że słowa użyte w tekście są słowami pacjentki Kuczyńskiego, a nie Z. Raczkowskiego.
3/ Przeprowadzenia dowodów z opinii biegłego lekarza sądowego, oraz z karty leczenia Danuty Smith celem weryfikacji faktów czy został popełniony błąd lekarski, oraz czy nastąpiło pomówienie przez pacjentkę o popełnieniu błędu w leczeniu przez W. Kuczyńskiego, zbadanie relacji pacjentki Danuty Smith oraz jej traktowania podczas leczenia, celem wyjaśnienia w jakim stopniu doszło do błędu w sztuce lekarskiej przez Waldemara Kuczyńskiego w jego prywatnej Klinice Leczenia Niepłodności Małżeńskiej "Kriobank" w Białymstoku.
4/ Przeprowadzenie dowodów z akt prokuratorskich oraz przeprowadzanego dochodzenia przeciwko W. Kuczyńskiemu, na złożone zarzuty jego oszustwa przez Danuty Smith (opis jakimi lekami i w jakich dawkach je podawano pacjentka miała tu między innymi na uwadze – Viagrę.
5/ Przeprowadzenie dowodów z działalności jego prywatnej kliniki .Pacjentka miała problem uzyskać potwierdzenie wpłaty gotówki za leczenie w kwocie 10.700 zł ( dziesięć tysięcy siedemset złotych).
6/ Przesłuchanie W. Kuczyńskiego na te okoliczności, oraz poddanie go badaniom psychiatrycznym, czy nie wykazuje paranoidalnych odchyleń w swym subiektywnym uwielbieniu bycia boskim oraz poczuciu krzywdy publikacją medialną.
7/ Rozważenie uwzględnienia Art. 213.kk - Prawdziwość zarzutu: § 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu;
8/ Uznanie roszczeń powoda za przedawnione - w związku z postanowieniem SN z 29.06.2010r sygn. I KZP 7/10 – dot. publikacji w Internecie - przedawnienie zniesławienia liczy się od daty publikacji treści - oszczerstwa w sieci przedawniają się po upływie roku od publikacji. Sporny tekst został opublikowany 5 września 2007r a więc Sąd ewidentnie stronniczo łamie procedurę i prawo rozpatrując taki pozew.
9/ Ponadto, rozpatrzenie wniosku zgodnie z Art. 435 kpk [Rozpoznanie odwołania na korzyść współoskarżonych] Sąd odwoławczy uchyla lub zmienia orzeczenie na korzyść współoskarżonych, choćby nie wnieśli środka odwoławczego, jeżeli je uchylił lub zmienił na rzecz współoskarżonego, którego środek odwoławczy dotyczył, gdy te same względy przemawiają za uchyleniem lub zmianą na rzecz tamtych. – sąd umorzył sprawę dla współoskarżonej, tak więc domagam się takiego samego potraktowania.
10/ Informuję też Sąd, że opcja stawienia się na badania w SPP ZOZ w Choroszczy nie wchodzi w rachubę nie tylko z uwagi na konieczność rozpatrzenia przez Sąd wniosków procesowych, ale z faktu że nie posiadam środków finansowych na taki wielodniowy odległy wyjazd. Zresztą w tych terminach wcześniej byłem wzywany na posiedzenia sądowe, tak więc mam sądowe usprawiedliwienie.
To że takim wnioskiem Sąd kolejny raz narusza dobra osobiste strony zostanie poruszone w kolejnym piśmie procesowym lub pozwie.
Waldemar Kuczyński wystąpił przeciwko swojej pacjentce Danuty Smith i Redaktorowi Czasopisma AFERY PRAWA z prywatnym aktem oskarżenia polegającym na tym, że w dniu 05.09.2007r na portalu internetowym www.aferyprawa.com, który już nie istnieje zamieszczono artykuł nieznanego autora zatytułowany: „Klinika Leczenia Niepłodności Małżeńskiej "Kriobank" Białystok, ul Stołeczna 11... i metoda "na viagre" leczenia przez Waldemara Kuczyńskiego bezpłodności kobiet.” – oparty na zawiadomieniu Prokuratury Okręgowej w Białymstoku przez poszkodowaną klientkę prywatnej kliniki prowadzonej przez W. Kuczyńskiego.
Powód oskarżył strony o pomówienie go z art. 212 § 1 kk – cóż prawda boli...
Ewidentnie siedzibą Redakcji AFERY PRAWA nie jest Białystok, tak więc żaden sąd białostocki nie jest właściwym sądem dla rozpatrywania zaistniałego sporu z lekarzem z tego rejonu zwłaszcza, że sędziowie korzystają z usług tego lekarza. Jest to nieetyczne – nawet dla właściwego sądu takie spory przenosi się poza rejon aby uniknąć pomówienia o stronniczość i wzajemne układy, które w Białymstoku niewątpliwie zadziałały, co dowodzą nieproceduralne postępowania sędziego prowadzącego.
Tylko opinia niezależnego biegłego sądowego spoza rejonu białostockiego mogłaby doprowadzić do wskazania kto ma racje, gdzie leży prawda. Niestety sędzia Anna Kamińska nie dopuściła do powołania biegłego i konfrontacji opisanych w tekście faktów tym samym stronniczo ograniczył prawa strony do obrony i dojścia do prawdy.
Sąd też nie dopuścił do powołania niezależnego biegłego spoza środowiska białostockiego, który mógłby wydać rzetelną opinię, czy sformułowane słowa i wnioski w tekście AFER PRAWA mieszczą się w granicach informacji społecznej i dozwolonej krytyki osoby publicznej, oraz czy pozew W. Kuczyńskiego nie wynika z jego nadwrażliwości nad swoją osobą i czy nie przesadza z opiniotwórczymi możliwościami oddziaływania czasopisma AFERY PRAWA na czytelników.
Należy też Sądowi zwrócić uwagę, że powód przerwał negocjacje ugodowe z Redakcją AP , co powoduje z punktu widzenia prawnego zaniechanie roszczeń. A mógł to zrobić w ciągu 3 lat – i to byłoby podstawą do wykasowania tekstu lub zamieszczenia jego sprostowania, przeprosin czy wyjaśnień.
Ponadto sędzia A. Kamińska nawet nie rozważyła (nawet niezaprotokołowana co dowodzi jej stronniczości) wniosku o przyznanie stronie pełnomocnika do reprezentowania w sądzie, chociaż taka osoba jest mu niezbędna chociażby z uwagi na znaczną odległość sądu od miejsca zamieszkania, jak też z uwagi na fakt, że dziennikarz śledczy Z. Raczkowski wykonuje swoją pracę społecznie, nie posiada majątku - swój dorobek życia stracił przez oszustwa sądowe i nie posiada dochodów. Tym samym znacznie ograniczyła jego możliwości obrony, ponieważ powoda reprezentował pełnomocnik ( jego pacjentka) z wyboru.
Więcej nieproceduralnych postępowań sędzi (pacjentki W.K.) w załączniku - piśmie z dnia 18.02.2011r skierowane do Prezesa Sądu Okręgowego w Białymstoku.
Strona posiada nagranie z rozprawy dowodzące sędziowskiej stronniczości, niekompetencji, oraz nieproceduralności co będzie okazane nie tylko medialnie celem udokumentowania jak złośliwie (korupcyjnie?) działają sędziowie białostoccy.
Podsumowując, należy Sądowi zwrócić uwagę, że w materii pomówienia należy uwzględnić kilka zasadniczych punktów: - ocena wiarygodności pomówienia wymaga ze strony organu orzekającego szczególnej ostrożności, gdyż pomówienie nie stanowi dowodu pełnowartościowego, chyba ,że jest jasne i konsekwentne, a ponadto znajduje potwierdzenie w innych dowodach bezpośrednich lub pośrednich, przy czym nie bez znaczenia jest też osobowość pomawiającego. Prawdziwość pomówienia może być kwestionowana także ze względu na osobiste zainteresowanie pomawiającego, zmierzające np. do przerzucenia winy na inną osobę lub nawet zmniejszenia winy własnej. / vide wyrok S.N. z 11.10.1977 r. VI KRN 235/77. - niezależnie od rodzaju pomówienia obowiązkiem organu orzekającego jest ów dowód oceniać ze szczególna wnikliwością i z rozważeniem czy istnieją dowody potwierdzające bezpośrednio lub choćby pośrednio owo pomówienie, a nadto czy wyjaśnienia pomawianego są logiczne i nie wykazują chwiejności albo czy nie są wręcz nieprawdopodobne / vide wyrok S.N. z 28.XI.1978 r. VI KRN 246/78/
- pomówienie może być uznane za pełnowartościowy dowód tylko wówczas, gdy w kontekście określonych ustaleń nie jest sprzeczne z innymi dowodami, a przede wszystkim nie relacjonuje różnych wersji tego samego zdarzenia;
- przy ocenie dowodu z pomówienia powinna obowiązywać nie zasada nieograniczonego zaufania, lecz zasad nieufności dopóty, dopóki treść pomówienia nie została uwiarygodniona zgodnie z zasadą obiektywizmu wyrażoną w art. 4 k.p.k., która polega na tym aby organ prowadzący postępowanie badał oraz uwzględniał okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego.
Zważyć przy tym należy, że wyrażona w art. 4 k.p.k. zasada obiektywizmu jest dyrektywą adresowaną do organów prowadzących postępowanie a w odniesieniu do organów orzekających zasada ta ma swoją konstytucyjną podstawę , gdyż w przepisie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP gwarantującym prawo do sądu zostały jednocześnie określone atrybuty tego organu, do których obok niezależności i niezawisłości zaliczono także bezstronność.
Skarga z dnia 18.02.2011r skierowane do Prezesa Sądu Okręgowego w Białymstoku – dowodzące naruszania procedury przez sędziego oraz praw do rzetelnego sądu strony.
Do dnia dzisiejszego Redakcja AP nie została poinformowana ani o terminie posiedzenia które podobno odbyło się w dniu 20.05.2009r jak też oficjalnie nie otrzymała tego wydanego nieproceduralnego wyroku. Otrzymany protokół nie posiadał wszystkich stron - żenujące, że funkcjonariusze tego sądu taką miernotę prezentują...
AP cdn.
Więcej o cyrkowych występach sędziów białostockich:
Białystok - Prokuratur Edyta Bartoszuk i sędzia Andrzej Gołaszewski i Grażyna Zawadzka Lotko ochraniają przestępców pobicia kobiety.
~dativus
03-01-2016 / 10:31
UWAGA! AFERA ŁOWCÓW SKÓR W BIAŁYMSTOKU – PRZEBRANI W TOGI I W KITLE ZBRODNIARZE. Wyroki wyda-je się, w normalnych sądach i krajach, wg tego, co mówią akta procesowe, wychodząc od faktów do ich oceny. Jeśli jednak sędzia – złoczyńca – przytacza „zeznania świadków”, nie zaistniałe, to ma rozdwojenie jaźni (schizofrenię): bo powołuje się na to, co zrodziło się w jego, sędziowskiej, chorej głowie (na swe konfabulacje, zwidy) – niebezpieczny to obłąkaniec. Weźmy takich - SS Ilonę Simo-nowicz i SS Andrzeja Czapkę. Taki sędzia – to na pewno przypadek psychiatryczny i oszust, najgorszego rzędu siepacz, taki sam, jak Maciej Tokarzewski, też funkcjonariusz w todze, pracujący w sądzie bckim, zawodowy prawnik – sadysta seksualny, morderca. Jego siedziba – to Sąd Apelacyjny w Bstoku. Sławomir Kowalczyk (Prokuratura Okręgowa w Bstoku) – otwarcie grozi ludziom uśmierceniem, jeśli nie będą okazywać kornej postawy; mawia np. bez ogródek „sędzia Simonowicz powinna Pana zamordować.” Zastanawiające, że on to tak otwarcie głosi, ale nie ma się czemu dziwić, skoro prokuratura bcka ogłosiła, wszem i wobec, że swastyka - to znak szczęścia, co głosi też Janusz Kordulski, też prokurator, jej rzecznik, a także rzecznik metod w/w, Czapki i Simonowej, gorliwy ich zwolennik, co ogłosił publicznie, w dn. 11 XII 2015 r., w s. IV, w Sądzie Apelacyjnym, podczas rozprawy. Prokurator Tadeusz Marek (Prokuratura Okręgowa) nie ma za złe Kowalczykowi, że straszy ludzi, że ich Simonowa poza-bija, ta uzbrojona bandytka. Ma ona szczególne sposoby zabijania – przez użycie szpitala, stosuje metody łowców skór – fabrykuje nielegalnie (podrabia), różne zaświadczenia „lekarskie”, zaopatruje w pieczątki, przerobione, podrobione (bez nazwisk, a tylko z określeniem specjalności – kardiologicznej) i - wstawia te anonimy do akt, w formie kserówki, jako – dowód procesowy. Taka zmyśl-na bestia, na miarę w/w Macieja T., nie powstydziłoby się takich metod ani Gestapo ani inkwizycja. Simonowa jest w zmowie ze szpitalem, skąd ma formularze, które wypełnia, wytwarzając fałszywki. Fałszerze produkują banknoty na kolorowej kserokopiarce, Simonowa podrabia papiery wartościowe, nie stroni od trudnych technicznie zadań – para się przemalowywaniem i przeskrobywaniem dokumentów, stosuje wszelkie siły i środki, z pełnym poparciem Prokuratury i prezesów sądów. Simonowicz ima się metod gangster-skich. Nic dziwnego, jeśli nawet nad prokuraturą powiewa swastyka. Pewne dowody procesowe ukrywają prezesi sądu (Zbigniew Pannert, Przemysław Wasilewski z SS Ryszardem Milewskim, złoczyńcą z Gdańska). Doszło do wielkiej degeneracji i zepsucia moralnego w szeregach zawodowych prawników, w sądach. Simonowa - to złodziejka, oszustka, wprzęgająca medycynę (przez związki osobiste ze szpitalem) do swych zbrodni. Wykrada akta z sądu, przeprawia ekspertyzy medyczne, przerabia nazwiska, wstawia fałszywe podpisy itp. Notorycznie łże i robi skrobanki. Sadystka tak pomysłowa, że nawet zmyśla nowe rodzaje przestępstw („potrafi grzebać w torebce”, „potrafi nie szanować autorytetów”, „posiada denarurat”, nb. co za ‘denarurat’, nie wiem; o jaką torebkę chodzi, nie podała), dawniej niesłychane, ale Simonowa za nie skazuje; kolaboruje z prokurator Jolantą Kropiewnicką. Ręka rękę myje, więc adw. Zofia Daniszewska-Dek, czy adw. Ewelina Kozak, trzymają beztrosko stronę sądu, obie udają ślepe i głuche, nie dostrzegają fałszywek w aktach, sędziowskich idiotyzmów, nie widzą tego, że zeznań, jakie SS Czapka przytacza, w aktach nie ma. Płacić takim adwokatom - to wyrzucanie pieniędzy w błoto; ginie, kto znajdzie się w szponach takiego drapieżcy, jak adw. M. Tokarzewski, czy inne. Sędziowie: Jerzy Szczurewski, Dariusz Czajkowski, Halina Czaban, poparli, 11.XII‘15, metody Simonowej i Czapki, i adw. E. Kozak, a wszelkie moje zarzuty zignorowali, ogólnikowo tylko je określili jako „wyimaginowane”, woleli nie wikłać się w szczegóły, jak nie istniejące zeznania, czy fałszywe zaświadczenia przez Simonową zmajstrowane, a do akt przez nią przecież włączone (sygn. III K 675/94). Tak wygląda metodyka sędziowska. Poparli łowców skór. Prezes Sądu Apelacyjnego, Bogusław Dobrowolski (z SS Kulikiem), odmawia spełnienia wniosku, formalnie złożonego, by uczcił tablicą pamiątkową w budynku sądu w Bstoku, osoby pomordowane, okaleczone, otrute, zasztyletowane, uduszone, zrzucone z dachu, zastrzelone w ostatnich latach w tym mieście, przez funkcjonariuszy w togach czy mundurach, którym, jeśli się kto sprzeciwi, ten nie zna dnia ani godziny. Trafi do kostnicy karetką pogotowia, zatruty pawulonem. Sędziom, prokuratorom, adwokatom, policjantom w tym kraju wolno popełniać przestępstwa, podrabiać dokumenty, pieczątki, podpisy, ukrywać dokumenty, grozić śmiercią, okradać, oszukiwać, zabijać, oni tę władzę mają, są uzbrojeni. Jeśli ktoś ma „denarurat”, albo „potrafi” grzebać w „torebce” (wszystko jedno jakiej), niech uważa, na adwokatów niech nie liczy, będzie mu wytoczony proces, jak niżej podpisanemu, a sędzia - idiota (idiotka) go skaże, z pomocą adwokata – judasza, złodzieja, kata co najmniej na 2 lata w zawieszeniu, podstawiając jako dowód procesowy – zeznania złożone przez nikogo (Nemo). Tel. 604-10-79-05
27-06-2012 / 00:43
Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. § 2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. § 3. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.