Source: https://www.eporady24.pl/klopoty_z_sasiadem_w_podeszlym_wieku,pytania,6,194,9268.html
Timestamp: 2019-10-19 08:01:24
Legal References Found: art. 216
 art. 216
 art. 216
 art. 216
 art. 216
 art. 101
 art. 23
 art. 216

Document Content:
Mamy kłopoty z sąsiadem w podeszłym wieku (ok. 75 lat). Zastrasza i obraża mnie i męża oraz nasze dzieci, grozi podpaleniem czy wybiciem szyb – zupełnie bez powodu, po prostu nie lubi naszych dzieci. Nawet jeśli to puste słowa, czujemy się osaczeni. Policjant twierdzi, że takiego staruszka chroni prawo i nic nie można zrobić. Obawiam się jednak, że sąsiad może być nieprzewidywalny. Czy rzeczywiście jest bezkarny?
Z treści Pani pytania wynika, iż Państwa sąsiad zniesławia Państwa w różnoraki sposób, a także grozi. Groźby kierowane są zarówno wobec Pani, małżonka, a także wobec Pani dzieci.
Pozwoli Pani, iż w pierwszej kolejności nie zgodzę się z funkcjonariuszem policji, bowiem ani Kodeks karny, ani Kodeks cywilny nie przewidują wyłączenia odpowiedzialności z tytułu wieku.
Nie popełnia przestępstwa kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Konieczne jest zatem stwierdzenie przez biegłych psychologów i psychiatrów, czy do takiego wyłączenia świadomości doszło, czy też nie. Sam wiek nie jest przesłanką wpływająca na odpowiedzialność.
Istotna z punktu widzenia Pani interesu jest treść przepisu art. 216 § 1 Kodeksu karnego (dalej K.k.), zgodnie z nim:
Przepis art. 216 K.k. penalizuje zatem przestępstwo zniewagi. Z czynem, o którym mowa w art. 216 K.k., mamy do czynienia wówczas, gdy mając na uwadze kryteria obiektywne, a nie według Pani subiektywnych odczuć, dochodzi do zniewagi. Przepis art. 216 K.k. nie wskazuje sposobów dopuszczenia się zniewagi. Mając na uwadze powyższe, uznać należy, iż zniewagi można dopuścić się tylko przez działania, takie jak wypowiedź ustną lub pisemną, rysunek, gest. Sprawca czynu, o którym mowa w art. 216 K.k., działa umyślnie z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym.
Przenosząc rozważania teoretyczne na grunt przedmiotowej sprawy, wskazać należy, że zachowanie Pani sąsiada zasługuje nie tylko na publiczną krytykę, ale w mojej ocenie także doszło do Pani znieważenia. Przestępstwo zniewagi polega na użyciu słów obelżywych lub sformułowaniu zarzutów obelżywych lub ośmieszających, postawionych w formie niezracjonalizowanej. O uznaniu określonych sformułowań za „znieważające” decydują w pierwszym rzędzie ogólnie przyjęte normy obyczajowe. Wolność słowa, w tym głoszenia poglądów, podlega takim ograniczeniom, jakie są niezbędne dla ochrony, między innymi, dobrego imienia osób trzecich. Nie odbierając więc nikomu prawa do krytyki, przyjąć trzeba, że prawo to napotyka na ograniczenia zakreślone między innymi, przez ochronę dobrego imienia innych osób, która jest składową konstytucyjnej zasady ochrony godności człowieka (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 30 stycznia 2002 r., sygn. akt II AKa 577/01).
Zgodnie z art. 101 § 2 K.k. „karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy przestępstwa, nie później jednak niż z upływem 3 lat od czasu jego popełnienia”.
Wyraźnie podkreślić należy, iż o zniesławiającym charakterze wypowiedzi nie decyduje jej skutek w postaci reakcji społeczeństwa, a właściwie osób z otoczenia pokrzywdzonego, wyrażającej się zmianą w nastawieniu do niego. Chodzi wyłącznie o opinię społeczną znajdującą wyraz w poglądach ludzi rozsądnie i uczciwie myślących. Należy zatem badać każdorazowo, czy określona wypowiedź mogła nie tylko u adresata ale u i przeciętnego, rozsądnie zachowującego się człowieka wywołać negatywne oceny i odczucia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2012 r., sygn. akt V CSK 109/11).
Powyższe zachowanie Pani sąsiada należy także rozpatrywać jako naruszenie dobra osobistego. Wskazać bowiem należy, iż na skutek zachowania sąsiada mogło dojść do naruszenia Pani dóbr osobistych. Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego „dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”. Pragnę zwrócić uwagę na zwrot „w szczególności”, co oznacza, że katalog dóbr osobistych jest katalogiem otwartym i każdy ma prawo dokonać jego rozszerzenia, pod warunkiem że powód wykaże w sposób racjonalny swoje żądania.
Ten, czyjego dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż dla zasądzenie zadośćuczynienia, jak i świadczenia na cel społeczny nie wystarczy ustalenie bezprawności naruszenia, niezbędnym jest bowiem wykazanie, iż ustalenie w postępowaniu sadowym, że działanie takie było umyślne. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy była to wina umyśla, czy też nieumyślna. Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 17 marca 2007 r., sygn. akt I CSK 81/2005, w którym wyraził pogląd: „W razie naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może żądać zarówno przyznania mu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, jak i zasądzenia sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny (art. 448 k.c.). Przesłanką roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 448 k.c.) jest wina kwalifikowana sprawcy naruszenia dobra osobistego, mianowicie wina umyślna albo rażące niedbalstwo”.
Sąd Najwyższy uznaje cześć i godność za najważniejsze dobra osobiste. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71 (OSNCP 4/72, poz. 77), wyjaśniając, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci, więc może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (identyczne stanowisko zajął SN w wyroku z 8 października 1987 r., sygn. akt II CR 269/87). Nie ulega zatem wątpliwości, iż pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym, które może podważyć zaufanie niezbędne do wykonywania zawodu lub zajmowania określonego stanowiska, sprawowania opieki nad małoletnim dzieckiem, z czym mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, jest naruszeniem dóbr osobistych.
Sprawa do naruszenie dóbr osobistych co do zasady nie ulega przedawnieniu, ale jeżeli chciałaby Pani dochodzić od sąsiada zadośćuczynienia, wówczas przedawnienie następuje według ogólnych zasad dla czynów niedozwolonych, tj. 3 lata od powzięcia informacji o sprawcy, jednak nie dłużej niż 10 lat od chwili naruszenia dobra osobistego (powyższe terminy mają zastosowanie tylko do roszczeń majątkowych). Roszczenia niemajątkowe nie ulegają przedawnieniu.
Mój syn ma mieszkanie spółdzielcze. Właściciel mieszkania nad nim wynajmuje je „ciemnym” typom. Ci wynajmujący prowadzą bardzo uciążliwe nocne życie (do 3.00 nad ranem). Wielokrotne zwracanie się o pomoc do spółdzielni nic nie dało. Do nocnych imprez syn wzywał policję, c
Problem z uciążliwą sąsiadką
Mieszkam w mieszkaniu niedawno wykupionym na własność. Wraz z rodziną mamy problem z uciążliwą sąsiadką, zajmującą lokal piętro wyżej. Kobieta potrafi całymi dniami chodzić po mieszkaniu w obuwiu na obcasach, często wraz z partnerem urządza hałaśliwe nocne imprezy; zakłócaj
Prowadzę firmę, w której pracuje się na dwie zmiany (od 6 do 22). Sąsiedni lokal zajmuje pan, który nieustannie nasyła na firmę bezzasadne kontrole i skarży się na hałas (dokonaliśmy pomiarów – hałas nie przekracza norm). Podał nas do sądu z tego powodu. Sąsiad nie chce ze mn�
Podczas zebrania wspólnoty mieszkaniowej, sprowokowana aroganckim zachowaniem jednego z sąsiadów i jego wyzwiskami, użyłam wobec niego dość obraźliwego zwrotu (dokładne informacje przesyłam w załączniku). Zostałam pozwana do sądu i oskarżona na podstawie art. 216 § 1 Kodeksu karn