Source: http://www.ebos.pl/orzeczenia_postanowienia_uzasadnienia_sadowe/wszystkie/1955
Timestamp: 2015-05-22 17:32:56
Legal References Found: art. 68
 art.68
 art. 47714
 art. 233
 art. 68
 art. 12
 art. 68
 art. 285
 art. 68
 art. 68
 art. 68
 art. 68
 art. 12
 art. 68
 art. 385
 art. 102
 art. 102
 art. 184
 art. 102
 art. 227
 art. 48
 art. 48
 art. 48
 art. 98
 art. 361
 art. 361
 art. 233
 art. 231
 art. 227
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 227
 art. 385
 art. 102
 art. 102
 art. 102
 art. 385
 art. 397
 art. 98
 art. 108
 art. 98
 art. 108
 art. 6
 art. 648
 art. 74
 art. 6
 art. 98
 art. 233
 art. 6
 art. 232
 art. 6
 art. 74
 art. 648
 art. 233
 art. 385
 art. 98
 art. 108
 art. 183
 art.183
 art.53
 art.26
 art.183
 art.184
 art.53
 art.53
 art.52
 art.183
 art.52
 art.53
 art.53
 art.51
 art.183
 art.52
 art.183
 art.53
 art.183
 art.53
 art.52
 art.52
 art.53
 art.183
 art.52
 art.183
 art.46
 art.53
 art.26
 art.52
 art.27
 art.184
 art.39
 art.27
 art.46
 art.39
 art.183
 art.183
 art.53
 art.183
 art.183
 art.183
 art.50
 art.385

Document Content:
Numer wydania dziennika : 2643
Dzisiaj jest piątek, 22 maja 2015 roku
sprawy z powództwa Bank Millennium(...) - ustanowienie kuratoraJan Marciniak - inneBogdan Fennig - stwierdzenie nabycia spadkuZbigniew Pietrzak - inneoskarżonych Michała Rafała Jabłońskiego oraz(...) - termin posiedzenia sąduEdward Gębski, syn Stefana i(...) - stwierdzenie nabycia spadkuzasiedzenie nieruchomościstwierdzenie nabycia spadku	CZYTAJ WSZYSTKIE
Orzeczenia sądów apelacyjnych Orzeczenie Sądowe Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2012-10-30	Wydział : III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sygnatura : III AUa 2681/11 Przewodniczący : Lena JachimowskaSędziowie : Gabriela Pietrzyk-Cyrbus,,Antonina Grymel,Protokolant : Ewa Bury	Hasła : Renta RodzinnaPrzepisy : art. 68 ust. 1 pkt. 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych	Treść : Sygn. akt III AUa 2681/11
po rozpoznaniu w dniu 30 października 2012r. w Katowicach
z dnia 3 listopada 2011r. sygn. akt XI U 1786/11
/-/SSO del. G.Pietrzyk - Cyrbus/-/SSA L.Jachimowska/-/SSA A.Grymel
Sygn. akt III AUa 2681/11
Decyzją z dnia 11 maja 2011r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. odmówił ubezpieczonemu J. W. przyznania renty rodzinnej po zmarłym ojcu Z. W., bowiem Lekarz Orzecznik oraz Komisja Lekarska ZUS uznały badanego za częściowo trwale niezdolnego do pracy od dzieciństwa.
W odwołaniu od decyzji ubezpieczony wnosząc o jej zmianę i przyznanie renty rodzinnej, zarzucił poczynienie błędnych ustaleń faktycznych w przedmiocie poprawy stanu zdrowia. Ubezpieczony wskazał, że od dziecka cierpi na duży niedosłuch obustronny, ma słabą odporność organizmu, a ponadto na stałe orzeczono umiarkowany stopień niepełnosprawności.
W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wnosząc o jego oddalenie z przyczyn wskazanych w zaskarżonej decyzji, nadto podniósł, iż ubezpieczony orzeczeniem Lekarza Orzecznika z dnia 19 kwietnia 2011r., podtrzymanym przez Komisję Lekarską ZUS nie został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy, a za trwale częściowo niezdolnego do pracy od dzieciństwa.
Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 3 listopada 2011r., sygn. XI U 1786/11 oddalił odwołanie (punkt 1) oraz przekazał złożony na rozprawie wniosek o przyznanie renty w drodze wyjątku do rozpoznania Prezesowi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (punkt 2).
Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, iż odwołujący od 1.10.2003r. pobiera przyznaną na stałe rentę socjalną. W dniu 23.03.2011r. odwołujący złożył wniosek o rentę rodzinną po ojcu, Z. W.. Lekarz Orzecznik orzeczeniem z dnia 19.04.2011r. uznał, że odwołujący jest trwale częściowo niezdolny do pracy od dzieciństwa. Komisja Lekarska ZUS podtrzymała stanowisko Lekarza Orzecznika, orzeczeniem z dnia 5.05.2011r., które stanowiło podstawę wydania zaskarżonej decyzji.
Dalej, na podstawie opinii biegłego otolaryngologa, Sąd ten ustalił, iż odwołujący cierpi na obustronny głęboki niedosłuch, ma słuch społecznie niewydolny oraz wadę wymowy. Biegła stwierdziła, że odwołujący nie jest całkowicie niezdolny do pracy.
Sąd pierwszej instancji wskazał, iż w pełni podziela opinię biegłego, sporządzoną po przeprowadzeniu badania i po zapoznaniu się z dokumentacja lekarską z przebiegu chorób i sposobów ich leczenia, co czyni ją w pełni przekonywującą i nie budzącą wątpliwości.
Sąd Okręgowy wskazując na przesłanki nabycia prawa do renty rodzinnej, określone w art.68 ust.1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, iż odwołujący nie spełnia przesłanki wymaganej powyższym przepisem, gdyż nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy. Decyzja organu rentowego odmawiająca przyznania świadczenia jest prawidłowa, co uzasadnia w oparciu o art. 47714 § 1 k.p.c. oddalenie odwołania.
Natomiast złożony na rozprawie wniosek o przyznanie renty w drodze wyjątku Sąd Okręgowy przekazał do rozpoznania Prezesowi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w W. do rozpatrzenia.
Apelację osobistą od wyroku złożył ubezpieczony, zaskarżył wyrok w całości, zarzucając mu błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wydanego orzeczenia, polegający na bezzasadnym przyjęciu, że ubezpieczony nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy, podczas gdy najnowsze wyniki badań otolaryngologicznych wskazują na pogorszenie się jego stanu zdrowia i zagrożenie całkowitą głuchotą.
Wskazując na powyższy zarzut, skarżący wniósł o powołanie biegłego otolaryngologa, celem wydania aktualnej opinii o stanie jego zdrowia z uwzględnieniem najnowszych wyników badań, a następnie „o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz poprzedzającej go decyzji strony pozwanej z dnia 11 maja 2011r. i zobowiązanie strony pozwanej do przyznania mi renty rodzinnej”.
W uzasadnieniu środka odwoławczego apelujący podniósł, iż opinia biegłego otolaryngologa jest niesłuszna, co potwierdzają także najnowsze wyniki badań, które wskazują, że stan jego zdrowia uległ pogorszeniu i w chwili obecnej jest zagrożony całkowitą głuchotą, co potwierdza przedłożona dokumentacja medyczna, w szczególności wyniki badań z Poradni Otolaryngologicznej z dnia 22.03.2011r. i z dnia 24.11.2011r., z których jednoznacznie wynika, że od marca do listopada 2011 roku pogorszył się stan jego zdrowia w tym zakresie, bowiem w poziomie słyszalności wystąpił brak przewodu kostnego ucha prawego i ucha lewego, a przy badaniu w marcu br. objawy takie dotyczyły tylko ucha prawego. Powyższe uzasadnia sformułowany wniosek dowodowy oraz wniosek apelacji.
Rozpoznając apelację, Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem jej podstawa jest nieusprawiedliwiona.
W celu rozstrzygnięcia istoty sporu – ustalenia czy ubezpieczony jest całkowicie niezdolny do pracy i od kiedy istnieje stopień tej niezdolności, warunkujący przyznanie prawa do renty rodzinnej (...)wnioskodawcy, posiadającemu wykształcenie zawodowe, Sąd Okręgowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, którego ocena wyników nie wykroczyła poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów, wyznaczonej normą art. 233 k.p.c. Nie budzi zastrzeżeń Sądu drugiej instancji dokonana przez Sąd Okręgowy wykładnia mającego zastosowanie prawa materialnego.
Zgodnie z treścią art. 68 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2009r. Nr 153, poz.1127 ze zm.- dalej zwana ustawą) prawo do renty rodzinnej mają dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione: do ukończenia 16 lat (pkt 1), do ukończenia nauki w szkole, jeżeli przekroczyły 16 lat życia, nie dłużej jednak niż do osiągnięcia 25 lat życia (pkt 2) albo bez względu na wiek, jeżeli stały się całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolne do pracy w okresie, o którym mowa w pkt 1 lub 2 przepisu (pkt 3). Całkowicie niezdolną do pracy w rozumieniu art. 12 ust. 2 ustawy jest osoba, która utraciła zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy.
W niniejszym sporze niekwestionowanym jest, iż J. W. orzeczeniem Obwodowej Komisji Lekarskiej ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia z dnia 17 listopada 1992r. został zaliczony do trzeciej grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia, ze wskazaniem, że inwalidztwo istnieje od dzieciństwa. A nadto, że skarżący legitymuje się orzeczeniem o zaliczeniu na stałe do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, z ustaleniem, iż ten stopień niepełnosprawności datuje się od 27.02.2001r., zaś niepełnosprawność istnieje od dzieciństwa oraz, że od 1.10.2003r. jest on uprawniony do renty socjalnej.
Z uwagi na wiek wnioskodawcy, badanie jego uprawnień do dochodzonego świadczenia, w szczególności ustalenia występowania przesłanki całkowitej niezdolności do pracy i ewentualnej daty jej powstania, koncentrowało się na weryfikacji spełnienia warunku, wskazanego w art. 68 ust. 1 pkt 3 ustawy.
Dolegliwości narządu słuchu, w zaawansowaniu których ubezpieczony dopatrywał się podstaw do przyznania prawa do renty rodzinnej, determinowały ich ocenę przez biegłego otolaryngologa. Biegła otolaryngolog, po uzyskaniu danych z wywiadu, w tym informacji o stopniu niepełnosprawności i dacie jego powstania, przeprowadzeniu badania przedmiotowego oraz analizie dokumentacji medycznej, w szczególności wyników badań dodatkowych, stwierdziła, iż rozpoznany obustronny głęboki niedosłuch istniejący od dzieciństwa, słuch społecznie niewydolny oraz wada wymowy, nie uzasadniają uznania, iż ubezpieczony utracił zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy czyli nie jest on osobą całkowicie niezdolną do pracy. Konkluzja opinii biegłej, kwestionowana przez skarżącego dopiero na etapie postępowania apelacyjnego, w pełni koresponduje z orzeczeniem Lekarza Orzecznika z dnia 19 kwietnia 2011r. i Komisji Lekarskiej z dnia 5 maja 2011r., stwierdzających, iż ubezpieczony jest jedynie częściowo trwale od dzieciństwa niezdolny do pracy. Zatem, logiczna, przekonywająca i znajdująca oparcie w zgromadzonej dokumentacji medycznej, w tym w wynikach specjalistycznych badań, spełniająca wymogi, stawiane przez art. 285 § 1 k.p.c., opinia biegłej, posiadając walor opinii miarodajnej, mogła stanowić podstawę stanowczych ustaleń faktycznych, w szczególności stwierdzenia, że ubezpieczony nie jest całkowicie niezdolny do pracy.
Tej uprawnionej, wynikiem postępowania dowodowego, konstatacji Sądu Okręgowego nie może podważyć zarzut apelacji, iż najnowsze wyniki badań, wskazujące na pogorszenie stanu zdrowia ubezpieczonego w okresie od marca do listopada 2011 roku, przeczą słuszności opinii biegłej i uzasadniają wniosek o ponowne powołanie biegłego otolaryngologa celem wydania aktualnej opinii o stanie zdrowia skarżącego z uwzględnieniem najnowszych wyników badań. Sąd drugiej instancji, uznając za zbędne uzupełnianie postępowania dowodowego, oddalił wniosek apelującego. Bowiem dla stwierdzenia spełnienia przesłanki z art. 68 ust. 1 pkt 3 ustawy wymaganym jest wykazanie przez ubezpieczonego istnienia całkowitej niezdolności do pracy, która winna powstać w okresie przed ukończeniem zasadniczej szkoły zawodowej (pkt 2 ust.1 tego przepisu). Dlatego też nawet ewentualne wykazanie, iż w świetle „najnowszych wyników badań” laryngologicznych ubezpieczony jest całkowicie niezdolny do pracy, to udowodni, iż obecnie (po marcu 2011r.) jest niezdolny do wykonywania jakiejkolwiek pracy, ale nadal pozostanie niewykazana dalsza część tego warunku – powstanie całkowitej niezdolności do pracy przed ukończeniem edukacji na poziomie szkoły zawodowej. Bowiem dla wykazania uprawnień do renty rodzinnej na podstawie art. 68 ust. 1 pkt 3 ustawy koniecznym jest stwierdzenie koniunkcji: istnienia całkowitej niezdolności do pracy oraz jej powstania w okresach wymienionych w punkcie 1 lub 2 tego przepisu czyli przed ukończeniem 16 roku życia lub do ukończenia nauki w szkole, jeżeli kontynuuje naukę po 16 roku życia, nie później niż do osiągnięcia 25 roku. Wymóg ten został potwierdzony przez Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 29 września 2006r. sygn. II UZP 10/06 (OSNPUSi SP 2007 nr 5-6, poz.75), wyrażając pogląd, iż dziecko, które stało się całkowicie niezdolne do pracy i samodzielnej egzystencji po osiągnięciu wieku określonego w art. 68 ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nie nabywa prawa do renty rodzinnej na podstawie art. 68 ust. 1 pkt 3 tej ustawy.
Trafność ustalenia braku podstaw orzekania o całkowitej niezdolności do pracy potwierdził zresztą sam ubezpieczony swą aktywnością na rynku pracy, pozostając od 18.06.2007r. w zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę. Dopiero w tym roku, zgodnie z oświadczeniem skarżącego na rozprawie apelacyjnej, ustało jego zatrudnienie wskutek częstego korzystania ze zwolnień lekarskich, uzasadnionych pogorszeniem stanu zdrowia (vide: protokół elektroniczny – k. 65a.s.).
Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny podnosi, iż wpływu na ocenę braku podstaw do stwierdzenia całkowitej niezdolności do pracy nie mogła też wywrzeć okoliczność, iż wnioskodawca został zaliczony do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Stwierdzona niepełnosprawność nie przesądza o niezdolności wnioskodawcy do pracy w rozumieniu art. 12 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Bowiem orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, nawet znacznym, nie jest równoznaczne z orzeczeniem o niezdolności do pracy jako przesłance prawa do renty (także renty rodzinnej) na podstawie ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (vide: wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 lutego 2011r., sygn. akt II UK 269/10, LEX nr 794791, z dnia 28 września 2011r. sygn. I UK 96/11, LEX nr 1102261). Kwestia relacji orzeczenia o niepełnosprawności i niezdolności do pracy została rozstrzygnięta w orzecznictwie, które zgodnie przyjmuje, że orzeczenie o stopniu niepełnosprawności nie jest równoznaczne z orzeczeniem o niezdolności do pracy jako przesłance prawa do renty (vide: wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 lutego 2010r., sygn. akt III UK 60/09, LEX 585847; z dnia 11 marca 2008r., sygn. akt I UK 286/07, OSNP 2009, nr 13-14, poz.178; z dnia 4 marca 2008r., sygn. akt II UK 130/07, OSNP 2009, nr 11-12, poz. 156; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005r., sygn. akt II UK 77/05, OSNP 2006, nr 23-24, poz. 372). Osoba, która ze względów dotyczących rehabilitacji uzyskała orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, nie staje się tylko z mocy tego orzeczenia osobą całkowicie niezdolną do pracy, z pominięciem warunków całkowitej niezdolności do pracy określonych w ustawie z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (vide: powołany wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2010r., sygn. akt III UK 60/09). Jednakże orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności nie może być pomijane przy ocenie niezdolności do pracy warunkującej prawo do renty. Sąd powinien rozważyć, jaki wpływ na zdolność skarżącego do pracy ma stwierdzenie, że jest on osobą o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (vide: powołany wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2011r. sygn. I UK 96/11).
Okoliczność legitymowania się przez skarżącego umiarkowanym stopniem niepełnosprawności od 27.02.2001r., została uwzględniona przez Sąd odwoławczy przy badaniu istnienia całkowitej niezdolności do pracy. Jednakże ustalony stopień niepełnosprawności ubezpieczonego nie stanowi o jego całkowitej niezdolności do pracy, zaś data powstania umiarkowanego stopnia niepełnosprawności wskazuje, iż ten stopień niepełnosprawności nie powstał przed ukończeniem nauki w szkole zawodowej.
Reasumując, Sąd Apelacyjny stwierdza, iż brak wykazania przez skarżącego spełnienia warunku z art. 68 ust. 1 pkt 3 ustawy, niweczy jego starania o ustalenie prawa do renty rodzinnej, a w konsekwencji - jego apelacja jako nieuzasadniona podlega oddaleniu, o czym orzeczono zgodnie z art. 385 k.p.c.
Link : http://www.ebos.pl/orzeczenia_postanowienia_uzasadnienia_sadowe/1999_iii_aua_2681_11_art_68_ust_1_pkt_3_ustawy_o_emeryturach_i_rentach_z_funduszu_ubezpieczen_spolecznych_sad_apelacyjny_w_katowicach_z_2012_10_30.html	Orzeczenie Sądowe Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2012-11-07	Wydział : V Wydział Cywilny Sygnatura : V ACz 893/12 Przewodniczący : Barbara KurzejaSędziowie : Urszula Bożałkińska,,Zofia Kołaczyk,	Hasła : Koszty ProcesuPrzepisy : art. 102 kpc	Treść : Sygn. akt V ACz 893/12
Sędziowie: SA Zofia Kołaczyk (spr.)
na skutek zażalenia powodów na postanowienie Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 29 sierpnia 2012 roku, sygn. akt XII C 111/12
p o s t a n a w i a : 1. oddalić zażalenie;
2. zasądzić od powodów na rzecz pozwanej po 150 zł (sto pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym.
Sygn. akt V ACz 893/12
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy w Gliwicach odstąpił od obciążania pozwanej kosztami procesu w oparciu o normę art. 102 k.p.c. W uzasadnieniu postanowienia wskazał, iż mimo uznania strony pozwanej za przegrywającą spór (na skutek zadośćuczynienia żądaniu powodów w toku procesu) przyjąć należało, że nie dała ona podstaw do wytoczenia powództwa i uznała przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. Konstruując ten wniosek, Sąd miał na względzie okoliczności związane nie tylko z przebiegiem niniejszej sprawy, ale również szerszy kontekst sytuacyjny z którego wynika, że przed Sądem Okręgowym w Gliwicach wszczynane są dziesiątki spraw przeciwko pozwanej Spółdzielni, przedmiotowo tożsamych z niniejszą sprawą. Dzieje się to w sytuacji, gdy po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt P 17/10), pozwana Spółdzielnia uznaje roszczenia najemców i sukcesywnie podejmuje konieczne czynności notarialne, czego świadomość ma również pełnomocnik powodów, który mimo tego, w imieniu innych najemców składa kolejne pozwy do sądu. Sąd pierwszej instancji powołując się na inne sprawy toczące się z udziałem Spółdzielni podkreślił, że nie jest prawdą aby pozwana realizowała wnioski najemców wyłącznie na skutek wytoczenia przeciwko niej powództwa, co miało w ocenie powodów przemawiać za koniecznością wniesienia pozwu do sądu. Podkreślił Sąd, iż wniesienie pozwu, powodowie powinni poprzedzić stosownym wezwaniem do dobrowolnego spełnienia roszczenia przez Spółdzielnię, a za takie nie może być uznane wezwanie sprzed kilku lat. Zwrócił też uwagę na możliwość skorzystania przez powodów z drogi przewidzianej w art. 184 k.p.c., co eliminowałoby ewentualne ryzyko uchylenia się spółdzielni od realizacji żądania wniosku.
W zażaleniu powodowie zarzucili rozstrzygnięciu Sądu pierwszej instancji naruszenie art. 102 k.p.c., art. 227 k.p.c., 228 § 1 i 2 k.p.c., 230 k.p.c., 233 § 1 i 2, 217 § 2 i 22 k.p.c. przez błędne zastosowanie, niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy oraz sprzeczność istotnych ustaleń ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. W konsekwencji wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia i zasądzenie na ich rzecz solidarnie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 3600 złotych oraz o zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania zażaleniowego, wedle norm prawem przepisanych.
W odpowiedzi na zażalenie pozwana wniosła o jego oddalenie i zasądzenie od powodów kosztów postępowania zażaleniowego, w wysokości prawem przewidzianej.
Rozpoznając zażalenie powodów Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
zażalenie, jako bezzasadne nie zasługuje na uwzględnienie.
Wskazać wypada, iż z dokumentów załączonych przez skarżących do pozwu wynikało, że złożony przez nich w dniu 31 lipca 2007 roku wniosek o ustanowienie odrębnej własności lokalu w trybie art. 48 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku (k. 35) i pismo z dnia 26 sierpnia 2009 roku w którym powodowie zwracali się o wyjaśnienie przyczyn przedłużającego się oczekiwania na realizację roszczenia objętego wnioskiem (k. 33) stanowiły jedyne, oprócz pozwu pisma, w którym powodowie wzywali pozwaną do dobrowolnego spełnienia żądania. W odpowiedzi na pierwsze z tych pism, Spółdzielnia poinformowała skarżących o warunkach związanych z przeniesieniem własności lokalu, odpowiadając zaś na drugie z nich, powołała się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 lipca 2009 roku ostatecznie odmawiając realizacji żądania objętego wnioskiem. Wątpliwości, co do wykładni art. 48 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (które były podstawą odmowy spełnienia żądania powodów) usunął dopiero wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lutego 2012 roku,. sygn. akt P 17/10, dopuszczając możliwość uwzględniania roszczeń o przeniesienie własności lokalu na warunkach określonych w art. 48 ust. 1 pkt. 1 ustawy. Od tego momentu, aż do chwili złożenia pozwu w dniu 25 maja 2012 roku, powodowie nie podejmowali jednak żadnych czynności mających na celu realizację żądania zgłoszonego we wniosku, mimo że wskazany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego ostatecznie pozbawił Spółdzielnię argumentów, dla których początkowo odmawiała realizacji wniosków najemców mieszkań zakładowych.
Nadto, Spółdzielnia niezwłocznie po otrzymaniu odpisu pozwu zaproponowała powodom nieodpłatne ustanowienie na ich rzecz odrębnej własności lokalu (pismo z dnia 26 lipca 2012 roku - k. 60), co w konsekwencji doprowadziło do zawarcia z powodami umowy notarialnej, mocą której przeniesiono na nich własność lokalu mieszkalnego. To zaś skutkowało cofnięciem pozwu przez skarżących, w następstwie czego doszło do umorzenia postępowania. Pozwana swoim działaniem dążyła zatem do tego, aby spór został rozstrzygnięty poza Sądem, jeszcze przed terminem rozprawy, a więc w sposób jak najmniej uciążliwy dla powodów i zgodny w całości z ich żądaniami zawartymi w pozwie.
W świetle powyższego brak było również podstaw do przyjęcia, aby spółdzielnia warunkowała przekształcenie lokalu od uprzedniego zobowiązania się skarżącej do poniesienia określonych kosztów, podważających nieodpłatność przeniesienia. Za takie nie można bowiem uznać kosztów notarialnych, które obciążałyby powódkę również w przypadku wcześniejszego rozpoznaniu jej wniosku i których chęć uniknięcia, nie mogła w związku z powyższym uzasadniać wystąpienia na drogę sądową ze względu na bezczynność spółdzielni.
W konsekwencji pomimo niewątpliwej zwłoki spółdzielni z realizacją wnioskuo przekształcenie lokalu, nie sposób było uznać, aby świetle przedstawionych okoliczności, na chwilę wniesienia pozwu, wytoczenie powództwa było konieczne dla ochrony uzasadnionych praw powodów.
Niezależnie zatem od pozostałych podnoszonych przez skarżących zarzutów, wskazane wyżej względy, w ocenie Sądu Apelacyjnego, uzasadniały przyjęcie zaistnienia szczególnie uzasadnionego wypadku przemawiającego przeciwko obciążaniu pozwanej kosztami postępowania (art. 102 k.p.c.). Bezprzedmiotowym stało się tym samym rozstrzyganie kwestii prawidłowości ustalenia wartości przedmiotu sporu, który to zarzut był podnoszony przez pozwaną w odpowiedzi na zażalenie powodów, jedynie na wypadek uwzględnienia zażalenia.
O kosztach postępowania zażaleniowego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. zasądzając od powodów na rzecz pozwanej kwoty po 150 zł (łącznie 300 zł) tytułem wynagrodzenia pełnomocnika (§ 6 pkt 3 w zw. § 13 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu Dz. U. 2002, Nr. 163, poz. 1348).
Link : http://www.ebos.pl/orzeczenia_postanowienia_uzasadnienia_sadowe/2000_v_acz_893_12_art_102_kpc_sad_apelacyjny_w_katowicach_z_2012_11_07.html	Orzeczenie Sądowe Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2012-09-27	Wydział : I Wydział Cywilny Sygnatura : I ACa 553/12 Przewodniczący : Joanna Skwara-KałwaSędziowie : Barbara Owczarek,,Anna Bohdziewicz,Protokolant : Małgorzata Korszun	Hasła : Błąd LekarskiPrzepisy : art. 361 § 1 k.c.	Treść : Sygn. akt I ACa 553/12
I ACz 685/11
z dnia 27 kwietnia 2011 r., sygn. akt II C 57/07
na rozstrzygnięcie o kosztach w punkcie 3. wyroku
2) zasądza od powoda na rzecz pozwanej 5 400 (pięć tysięcy czterysta) złotych tytułem kosztów postępowania odwoławczego;
Sygn. akt I ACa 553/12
Powód M. W. wystąpił z pozwem przeciwko Szpitalowi (...)domagając się zasądzenia kwoty 200 000 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz ustalenia odpowiedzialności pozwanego za mogące ujawnić się w przyszłości skutki zdarzenia. W uzasadnieniu powództwa podał, że w dniu 02.02.2004 r., będąc w S., uległ wypadkowi, a mianowicie doznał złamania nogi na skutek przewrócenia się na chodniku. W tym samym dniu został przyjęty do Kliniki (...) w S., gdzie stwierdzono m. in. poprzeczne złamanie kości piszczelowej oraz kości strzałkowej. Powód został zoperowany, a w dniu 13.02.2004 r. wypisany. Po przyjeździe do Polski zgłosił się do pozwanego szpitala, w którym przebywał od 16 lutego do 1 marca 2004 r.. W trakcie tej hospitalizacji przeprowadzono u powoda zabieg operacyjny i usunięto założony w klinice w S. stabilizator wewnętrzny, ustawiono i zespolono złamanie, założono szynę gipsową i „ Med. – Zespół” w postaci blachy. Zdaniem powoda, działania pozwanego doprowadziły do pogorszenia jego stanu zdrowia, ponadto zakażono go gronkowcem złocistym. W związku z tym powód dochodzi zadośćuczynieniem za dopuszczenie się przez pozwanego dwóch błędów w sztuce: ponownej operacji złamanej nogi oraz zakażenia gronkowcem złocistym.
Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i wezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego (...) S.A. w W.. Uzasadniając swoje stanowisko pozwany przyznał, że w dniu 17.02.2004 r. powód został przyjęty na Oddział (...)pozwanego szpitala ze wstępnym rozpoznaniem – złamanie obu kości podudzia lewego, stan po zespoleniu kości piszczelowej lewej stabilizatorem zewnętrznym, stan po fasciotomii podudzia lewego. Podano, że powód został przyjęty w złym stanie miejscowym, ze stanem zapalnym tkanek miękkich podudzia lewego i zespoleniem odłamów ze znacznym przemieszczeniem, co znajdowało potwierdzenie w historii choroby sporządzonej przez szwedzkich lekarzy. Ze względu na niewłaściwą stabilizację złamania i przemieszczenie odłamów dużego stopnia, powód w dniu 26.02.2004 r. był operowany. Zabieg operacyjny został poprzedzony 10-dniowym przygotowaniem wobec konieczności uspokojenia stanu zapalnego. Dlatego też podawano powodowi antybiotyki, leki przeciwzakrzepowe, przeciwobrzękowe i przeciwbólowe. Zabieg przeprowadzono po unormowaniu stanu miejscowego i temperatury powoda. W czasie operacji założono powodowi ZESPOL, przecięto strzałkę uzyskując anatomiczne nastawienie odłamów, pobrano materiał na badanie bakteriologicznego na posiew i antybiogram. Powód przebywał w pozwanym szpitalu do dnia 1.03.2004 r., kiedy to na własną prośbę wypisał się ze szpitala, kontynuując leczenie w innych ośrodkach. Odnosząc się do zarzutu zakażenia gronkowcem złocistym pozwany zwrócił uwagę na to, że powód dwukrotnie poddany był zabiegom w Klinice(...)w S. w dniach 04.02.2004 r. i 11.02.2004 r.. W przeprowadzonym badaniu mikrobiologicznym nie wykonano badań na określenie obecności MRSA. W dniu zabiegu operacyjnego tj. 26.02.2004 r. pobrano u powoda posiew z rany w warunkach sali operacyjnej, który w badaniach laboratoryjnych wykazał zakażenie metycylionoopornym gronkowcem skórnym. Pozwany stwierdził, iż w przypadku wszczepienia implantów zakażenie, jakie rozwinęło się w okresie 1 roku od zabiegu chirurgicznego jest zakażeniem szpitala, który wykonywał zabieg pierwotny. Wobec tego, że w przypadku powoda zabieg ten przeprowadzono w klinice w S., za zakażenie powoda odpowiedzialna jest ta właśnie klinika.
(...) SA w W. pismem z dnia 29 sierpnia 2007 r. zgłosił przystąpienie w procesie po stronie pozwanego w charakterze interwenienta ubocznego, wnosząc o oddalenie powództwa w całości i popierając w pełni argumenty podniesione przez pozwanego w odpowiedzi na pozew.
Na skutek likwidacji pozwanego Szpitala, jako następca do procesu wstąpiła Gmina K., która wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił powództwo i odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu, a wydane orzeczenie następująco uzasadnił:
W dniu 02.02.2004 r., podczas pobytu w S., powód uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał złamania kości piszczelowej z przemieszczeniem. Został zaopatrzony w Klinice (...)w S.. W dniu 04.02.2004 r. założono mu stabilizator zewnętrzny, z powodu zespołu przedziałowego dokonano nacięcia powięzi, a po ustąpieniu obrzęku - skórę i powięź zszyto w dwóch etapach w dniach 07.02.2004 r. i 11.02.2004 r.. W dniu 09.02.2004 r. wykonano badanie bakteriologiczne wydzieliny z rany, które nie wykazało wzrostu drobnoustrojów. Powód wrócił do kraju i w dniu 17.02.2004 r. został przyjęty na Oddział (...)
Szpitala(...)w K., gdzie przebywał od 17.02.2004 r. do 01.03.2004 r.. Przy przyjęciu do szpitala u powoda stwierdzono stany podgorączkowe, obrzęk lewego podudzia i rozległe zszyte rany po fasciotomi. Powód skarżył się na dolegliwości bólowe. W leczeniu zastosowano antybiotyk oraz preparaty redukujące obrzęk oraz przeciwzakrzepowe. W dniu 26.02.2004 r. przeprowadzono zabieg operacyjny polegający na usunięciu założonego wS.stabilizatora zewnętrznego oraz założono system ZESPOL – wykonano również badanie bakteriologiczne stwierdzające obecność gronkowca skórnego. W kolejnych dniach po zabiegu wykonywano toaletę ran, zmianę opatrunków. Powód nie gorączkował. W dniu 1.03.2004 r. powód na własne żądanie opuścił szpital. Następnie w dniu 03.03.2004 r. podjął leczenie w przyszpitalnej Poradni (...). W dniu 08.06.2004 r. oświadczył, że zmienia przychodnię. Z wypisów w kartotece wynika, że obserwowano niewielką ilość wydzieliny surowicy. Od 21.06.2004 r. powód leczył się w Poradni (...)przy Szpitalu (...), a od 19.07.2004 r. przebywał na Oddziale (...)tego Szpitala, gdzie w dniu 20.07.2004 r. przeprowadzono zabieg operacyjny wymiany stabilizatora ZESPOL. W następnym dniu stwierdzono obfity wzrost gronkowca złocistego, pobrano z otworu po szynie wydzielinę do badania bakteriologicznego, które wykazało bardzo obfity wzrost gronkowca złocistego, wrażliwego na erytromycynę . W leczeniu zastosowano antybiotyk C.. Powód w dniu 29.07.2004 r. opuścił szpital(...)i dalsze leczenie prowadził w Poradni (...)przy szpitalu. W trakcie kolejnych wizyt stwierdzono prawidłowe gojenie się ran, a pełny zrost złamania potwierdzono radiologicznie w październiku 2010 r.. Powód korzystał również z pomocy medycznej (...)Szpitala (...)oraz lek. med. E. B. w okresie pomiędzy leczeniem w Szpitalu (...)i Poradni (...) przy tym szpitalu, a leczeniem w Szpitalu (...)i Poradni (...)tego szpitala.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że powód żądanie zadośćuczynienia opierał na dwóch podstawach:
1. pogorszeniu stanu zdrowia poprzez przeprowadzenie zabiegu operacyjnego i usunięciu stabilizatorów założonych w szpitalu w S., co jego zdaniem nie było konieczne
2. zakażeniu go gronkowcem złocistym.
Powód, ani w pozwie, ani w toczącym się procesie nie sprecyzował, z jakich przyczyn zastosowane przez Szpital(...)leczenie było przyczyną pogorszenia się jego stanu zdrowia i na czym konkretnie to pogorszenie polegało. Z kolei obciążając Szpital(...)winą za zakażenie gronkowcem złocistym, powód wskazał na wszechogarniający brud panujący w tym szpitalu, stan ścian, pościeli i zachowanie średniego personelu.
Sąd Okręgowy. rozstrzygając o żądaniu zadośćuczynienia z tytułu błędu w sztuce lekarskiej polegającego na przeprowadzeniu ponownej operacji, oparł się na opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej(...)w K. z dnia 10.10.2008 r., z której wynikało, że „u powoda M. W. nie doprowadzono podczas pierwszego zabiegu (w S.) do pełnej repozycji złamania. Z tego samego opisu wynika, że odłamy były przemieszczone na tyle, że nie rokowały zrostu kostnego. Zatem przeprowadzenie powtórnej operacji w okolicy nasady dalszej piszczeli było uzasadnione. Postępowanie pooperacyjne po ponownie wykonanym zabiegu, nie budzi zastrzeżeń. Obecnie u powoda nie stwierdzono innych następstw przebytego złamania i skomplikowanego leczenia. Należy podkreślić, iż nie stwierdzono nieprawidłowości w leczeniu powoda, bowiem wieloodłamowe złamanie podudzia z ostrym zespołem przedziałowym zagrożone jest możliwością wystąpienia bardzo poważnych powikłań łącznie z utratą kończyny”. W świetle stanowczych, kompetentnych i logicznych stwierdzeń opinii, opartych na zapisach protokołu operacyjnego, Sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do obciążenia Szpitala (...)zarzutem dopuszczenia się błędu w sztuce lekarskiej, co z kolei czyniło bezzasadnym żądanie zadośćuczynienia w tej części. Powód zgłosił się do pozwanego w celu dalszego leczenia ze kierowaniem od Kliniki(...) Szpitala(...)w S., co wynika z wydanego mu zaświadczenia. Z zaświadczenia wynika, że złamanie nogi należało leczyć i powód uzyskał w szpitalu niezbędne leczenie, które doprowadziło do zrostu kości. Sąd Okręgowy zauważył, że zastosowany w dniu 26.02.2004 r. system ZESPOL przyniósł oczekiwane efekty terapeutyczne. Zabieg operacyjny przeprowadzony w Szpitalu (...)w dniu 20.07.2004 r. sprowadził się do wymiany stabilizatora, a nie do zastosowania odmiennej metody leczenia złamania.
Po zapoznaniu się z opinią biegłego, powód nie złożył już dalszych wniosków dowodowych, celem wykazania swojego twierdzenia o popełnieniu błędu lekarskiego polegającego na poddaniu go ponownemu zabiegowi operacyjnemu w pozwanej placówce.
Sąd pierwszej instancji uznał także za nieuzasadniony zarzut zakażenia powoda przez Szpital (...)gronkowcem złocistym, ponieważ jego zasadność nie została wykazana.
Bezspornym było, że w czasie leczenia powoda trzykrotne przeprowadzono badanie laboratoryjne pobranego wymazu. Pierwsze badanie wykonano w Oddziale(...)
Szpitala(...)w S.. Wydzielinę pobrano w dniu 9.02.2004 r. i uzyskano wynik w dniu 11.02.2004 r., z którego wynika, że nie wykonano prób na stwierdzenie obecności MRSA. Ponowne badanie przeprowadzono w dniu 29.02.2004 r. z materiału pobranego w dniu 26.02.2004 r. przez(...)
Laboratorium (...) w S. i ujawniono gronkowca skórnego opornego na określone antybiotyki. Trzecie i ostatnie badanie wykonano w dniu 23.07.2004 r. z materiału pobranego w dniu 21.07.2004 r. z otworu po śrubie. W wyniku tego badania określono bardzo obfity wzrost gronkowca złocistego. Z powyższego wynika, że zakażenie gronkowcem złocistym u powoda stwierdzono w dniu 23.07.2004 r., a zatem po upływie 4,5 miesiąca od opuszczenia przez powoda Szpitala (...). Dla oceny możliwości zakażenia powoda w Szpitalu(...)Sąd Okręgowy przeprowadził szereg dowodów w postaci dokumentów świadczących o działaniach szpitala w kierunku zabezpieczenia pacjentom bezpieczeństwa podczas pobytu oraz opinii (...) w K. i biegłej dr n. med. E. K.. Na tej podstawie Sąd pierwszej instancji ustalił, że w styczniu 2004 r. kontrolę sanitarną przeprowadził przedstawiciel Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K., obejmując kontrolą Oddział(...)
Szpitala(...)i stwierdzając, że oddział ten jest po remoncie i modernizacji, odizolowano magazyn na sprzęt medyczny oraz pomieszczenie do dezynfekcji i mycia sprzętu medycznego. Stan sanitarno porządkowy uznano za niebudzący zastrzeżeń. Szpital zatrudniał na etacie pielęgniarkę epidemiologiczną - T. C., której zadaniem było wykonywanie i rejestracja zakażeń u pacjentów i personelu. Zakażenia takie rzeczywiście były wykazywane, co świadczy, iż problem zakażeń oraz ich waga były dostrzegane przez szpital. Powód w okresie miesiąca lutego 2004 r. miał przeprowadzone zabiegi chirurgiczne w Klinice (...) Szpitala (...)w S. (7.02.2004 r. i 11.02.2004 r.) i Szpitalu (...)w dniu 26.02.2004 r.. Każdy z zabiegów obciążony jest możliwością zakażenia, jak również nie można wykluczyć zakażenia w innym miejscu, biorąc pod uwagę czas ujawnienia gronkowca oraz ilość podmiotów uczestniczących w procesie leczenia złamania lewej nogi powoda. Biegli w sposób jednoznaczny nie dopatrzyli się związku przyczynowego pomiędzy leczeniem w Szpitalu (...)a zakażeniem powoda. Z opinii Zakładu Medycyny Sądowej (...) w K. wynika, że „zakażenie ma związek z całym procesem przebytego przez powoda leczenia – przebył on nacięcie skóry i powięzi, które do dnia ustąpienia obrzęku czy cofnięcia się objawów ostrego zespołu przedziałowego, było otwartą raną, w sąsiedztwie której znajdowały się pręty stabilizujące świeżo zreponowane złamanie”. Na podstawie analizy zgromadzonej dokumentacji medycznej, biegli stwierdzają w opinii, że „jest prawdopodobne, iż podczas reoperacji doszło do naruszenia istniejących po poprzednim zabiegu bezobjawowych ognisk zakażenia w tkankach miękkich lub kości, co doprowadziło do inokulacji drobnoustrojów w miejscu wprowadzonych wkrętów”. Podobnie biegła dr n. med. E. K. w opinii stwierdziła, że nie można jednoznacznie określić, czy do zakażenia gronkowcem złocistym doszło w pozwanym szpitalu , czy też w innych okolicznościach”. Po przyjęciu do szpitala(...), a przed zabiegiem operacyjnym, obserwowano u powoda stany podgorączkowe , co może nasuwać podejrzenie o już istniejącej infekcji. Ponadto w krótkim czasie po zabiegu powód wypisał się z pozwanego szpitala na własne żądanie ze świeżą, niezagojoną raną pooperacyjną. Nie ma zatem pewności, czy do zakażenia nie doszło już po zabiegu, kiedy powód przebywał w domu, gdzie z oczywistych względów, nie można zapewnić odpowiednich warunków aseptyki. Biegli nie znaleźli podstaw do obarczenia Szpitala (...) odpowiedzialnością za zakażenie powoda. Dodatkowo biegła dr E. K. zwróciła uwagę na fakt, że wyhodowany u powoda gronkowiec złocisty był gronkowcem „dzikim”, a więc wrażliwym na antybiotyki, co wskazuje na różne źródło zakażenia: szpitalne jak również pozaszpitalne. Zaznaczono, iż cechą zakażenia gronkowcem złocistym szpitalnym jest jego antybiotykowa oporność.
Sąd Okręgowy stwierdził, że powód reprezentowany przez profesjonalnych pełnomocników nie przedłożył żadnego przekonywającego dowodu na poparcie swego zarzutu zakażenia go gronkowcem złocistym. Za tego rodzaju dowody nie zostały uznane przez Sąd pierwszej instancji wnioskowane dowody z zeznań świadków, którzy mieliby stwierdzić, że stan ścian w szpitalu był fatalny, odpadały tynki nie tylko ze ścian, ale też z sufitu, szpital znajdował się w stanie, w jakim nie powinien udzielać świadczeń medycznych.
Sąd pierwszej instancji uznał, iż postępowanie w sprawie wykazało, że Szpital (...)w miarę możliwości finansowych sukcesywnie remontował oddziały szpitalne nie przerywając działalności, a nowy właściciel podjął działanie w oparciu o zastany stan. Kwestie związane ze stanem infrastruktury w sytuacji, gdy nosicielem gronkowca złocistego może być każdy, zarówno osoba z kręgu personelu, jak i pacjentów przy uwzględnieniu, że atakuje on osoby osłabione i nieodporne, nie mają żadnego znaczenia i nie mogą stanowić, zdaniem Sądu Okręgowego, dowodu na to, że w Szpitalu(...)doszło do zakażenia powoda. Powód opuszczał szpital w dobrym stanie, stan ten utrzymywał się przez kolejne tygodnie, co znajduje potwierdzenie w zapisach lek. med. W. P. z marca 2004 r.. Dopiero w czerwcu 2004 r. lekarz Ł. C. stwierdził zaczerwienienie skóry i wycinek z okolicy śrub, czego efektem było skierowanie powoda do Poradni(...).
Biorąc pod uwagę całokształt zebranych w sprawie dowodów, analizując treść złożonych dokumentów, opinie biegłych wydane w sprawie oraz ich wnioski, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że nie istnieje adekwatny związek przyczynowy pomiędzy leczeniem powoda w szpitalu im. (...)a pogorszeniem jego stanu zdrowia i zakażeniem go gronkowcem złocistym. Z tych względów, wobec braku przesłanek wynikających z art. 361 k.c., powództwo zostało oddalone.
Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie można stwierdzić, iż normalnym następstwem leczenia powoda w pozwanym szpitalu było zakażenie go gronkowcem złocistym. Powód leczył złamanie od dnia 4.02.2004 r., w okresie do zdiagnozowania gronkowca złocistego (tj. lipca 2004 r.) powód przebywał w różnych placówkach medycznych. Zakażenie gronkowcem nie nosiło cech zakażenia szpitalnego (gronkowiec wrażliwy na antybiotyki), co wskazuje, że do zakażenia mogło dojść w różnych okolicznościach. W tej sytuacji, w ocenie Sądu pierwszej instancji, przypisanie „winy” Szpitalowi (...)nosiłoby cechy dowolności, gdyż nie znajduje to potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym.
Biorąc pod uwagę charakter roszczenia powoda, jego subiektywne przekonanie o krzywdzie spowodowanej leczeniem u pozwanego, Sąd Okręgowy odstąpił od obciążenia go kosztami postępowania w sprawie, zwłaszcza, że utrzymuje siebie oraz rodzinę z dorywczej i sezonowej pracy.
Powyższy wyrok został zaskarżony przez powoda, który zarzucił naruszenie prawa procesowego, a to:
1) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c., polegające na przekroczeniu przez Sąd pierwszej instancji granic swobodnej oceny dowodów, prowadzącej do sprzeczności ustaleń Sądu z zebranym materiałem dowodowym poprzez przyjęcie, że powód nie udowodnił, iż do zakażenia gronkowcem złocistym doszło podczas jego pobytu w Szpitalu(...)oraz że owo zakażenie nie było normalnym następstwem działań i zaniechań pracowników tego szpitala, podczas gdy wszechstronne rozpatrzenie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie prowadzi do przyjęcia tej tezy za udowodnioną;
2) art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków: J. W. i W. M. poprzez uznanie, że okoliczność, która ma zostać stwierdzona tym dowodem, taka jak ustalenie stanu technicznego i finansowego Szpitala (...)nie jest istotną dla rozstrzygnięcia sprawy.
W związku ze sformułowanymi zarzutami powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygania o kosztach postępowania.
Strona pozwana zaskarżyła natomiast zawarte w wyroku Sądu Okręgowego rozstrzygnięcie o kosztach zastępstwa procesowego. Kwestionując trafność wzajemnego zniesienia kosztów zastępstwa adwokackiego między stronami (punkt 3 wyroku), pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 7.200 złotych.
Apelacja powoda nie może odnieść spodziewanego skutku, ponieważ zarzuty w niej zawarte nie są trafne.
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, iż powód nadal podtrzymuje żądanie zasądzenia na swoją rzecz zadośćuczynienia w wysokości 200.000 złotych (tj. tak jak w pozwie), chociaż treść zarzutów apelacji koncentruje się wokół ustaleń, czy do jego zakażenia gronkowcem złocistym doszło w pierwotnie pozwanym szpitalu. Zatem należy uznać, że przy niezmienionej wysokości roszczenia powód, jako podstawę faktyczną jego dochodzenia w istocie wskazuje jedynie zakażanie gronkowcem złocistym, a nie – jak uprzednio – także błąd w sztuce lekarskiej, polegający w jego ocenie na zbędnym przeprowadzeniu zabiegu operacyjnego w pozwanym szpitalu. Dla wyjaśnienia kwestii spornej, jaką było miejsce i okoliczności zakażenia powoda gronkowcem złocistym, konieczne było sięgnięcie po wiedzę specjalną. W związku z tym Sąd pierwszej instancji, po zgromadzeniu dokumentacji medycznej powoda, przeprowadził dowód z opinii biegłego: najpierw Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej(...)w K., a następnie jeszcze biegłej dr E. K.. Wnioski obydwu opinii były zbieżne i wynikało z nich, że z uwagi na mnogość zabiegów, jakim był poddawany powód w różnych placówkach, a także fakt wypisania się przez niego ze szpitala na własne żądanie, brak jest wystarczających podstaw do uznania, iż z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością do zakażenia powoda doszło w pozwanym szpitalu. Oczywistym jest, iż powód nie jest w stanie wykazać, z całkowitą pewnością, że odpowiedzialność za zakażenie gronkowcem złocistym ponosi wskazany przez niego szpital. Dlatego też dla przyjęcia odpowiedzialności danej placówki służby zdrowia wystarczające było ustalenie prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością. Okoliczności sprawy nie dają jednak podstaw do poczynienia takiego ustalenia, a przyczyny tego stanu rzeczy zostały wyczerpująco przedstawione w opiniach biegłych. Przede wszystkim istotna jest okoliczność, że powód podjął decyzję o opuszczeniu szpitala na własne żądania, na skutek czego wrócił do domu z raną, która nie była wygojona. Tymczasem w warunkach domowych trudniej o zachowanie takiego reżimu sanitarnego, jak w szpitalu. Sam rodzaj gronkowca (tzw. „dziki” – nieoporny na określone antybiotyki) także nie pozwala na wykluczenie, że do zakażenia doszło poza szpitalem. Przytoczone okoliczności nie pozwalają zatem na ustalenie, że do zakażenia powoda doszło w pozwanym szpitalu, nawet przy założeniu, iż wystarczające byłoby ustalenie prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością. Wobec tego za niezasadny musi być uznany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. Wbrew twierdzeniom powoda, nie ma sprzeczności między ustaleniami Sądu Okręgowego a zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w tym opiniami biegłych. Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń, które znajdują oparcie w trafnie ocenionym materiale dowodowym. Ocena dowodów spełnia kryteria wskazane w art. 233 § 1 k.p.c.. Jeżeli bowiem z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c.. Zatem ustalenia w powyższym zakresie, poczynione przez Sąd pierwszej instancji w pełni zasługują na podzielenie, co czyni zbędnym ich powielanie. Podnoszone przez powoda kwestie odnoszące się do stanu technicznego poszczególnych sal szpitala oraz jego sytuacji finansowej pozostają bez wpływu na trafność ustaleń dokonanych w sprawie w oparciu o zebrany materiał dowodowy. Nieuzasadniony jest zarzut naruszenia art. 227 k.p.c.. Przepis ten stosowany jest przed podjęciem rozstrzygnięć dowodowych i uprawnia sąd do selekcji zgłoszonych dowodów, jako skutku przeprowadzonej oceny istotności okoliczności faktycznych, których wykazaniu dowody te mają służyć. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, iż wnioskowani świadkowie mieli być przesłuchani w związku ze zdarzeniami (będącymi wynikiem stanu technicznego budynku szpitala), jakie miały miejsce w listopadzie 2007 r., a zatem ponad trzy lata później niż powód był hospitalizowany. Zatem słusznie Sąd Okręgowy uznał, iż dowody te nie dotyczą okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie można bowiem czynić ustaleń o warunkach sanitarnych w szpitalu w czasie, kiedy przebywał tam powód, w oparciu o zeznania odnoszące się do tego stanu ponad trzy lata później. W tym stanie rzeczy należy uznać, iż Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się zarzucanych mu naruszeń przepisów postępowania, a w konsekwencji dokonane ustalenia faktyczne były prawidłowe. Sąd Okręgowy zastosował także właściwie prawo materialne i słusznie doszedł do przekonania, iż w okolicznościach sprawy brak jest uzasadnionych podstaw do przyjęcia istnienia adekwatnego związku przyczynowego (art. 361 § 1 k.c.) pomiędzy zakażeniem powoda gronkowcem złocistym a jego pobytem w pozwanym szpitalu i panującymi tam warunkami sanitarnymi. Zatem nie została spełniona jedna z przesłanek warunkujących przypisanie stronie pozwanej odpowiedzialności, co czyniło żądanie zadośćuczynienia bezzasadnym. Wobec powyższych ustaleń i rozważań, apelację powoda jako niezasadną należało oddalić na podstawie art. 385 k.p.c..
Odnosząc się natomiast do zażalenia strony pozwanej należy stwierdzić, że w istocie zamieszczenie w wyroku orzeczenia o wzajemnym zniesieniu kosztów zastępstwa procesowego wydaje się zbędne, a to wobec odstąpienia od obciążania powoda kosztami postępowania w sprawie (punkt 2 wyroku). Skoro w wyroku Sąd pierwszej instancji odstąpił od obciążania powoda kosztami postępowania w sprawie w oparciu o art. 102 k.p.c., to należy rozumieć, iż odstąpił także od obciążania go kosztami na rzecz przeciwnika procesowego. Koszty procesu powinny być bowiem traktowane jednolicie i nie ma podstaw, aby w części koszty te były wzajemnie zniesione, a w części orzeczono o odstąpieniu od obciążania nimi strony przegrywającej. Zgodnie z art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może w ogóle nie obciążać kosztami strony przegrywającej. Podstaw do jego zastosowania należy poszukiwać w konkretnych okolicznościach danej sprawy przekonujących o tym, że w danym przypadku obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz przeciwnika byłoby niesłuszne, niesprawiedliwe. Należą do nich zarówno fakty związane z samym procesem jak i leżące poza nim, a dotyczące sytuacji życiowej, stanu majątkowego stron, które powinny być oceniane przede wszystkim z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego, w świetle których uzasadniona jest ocena, że chodzi o wypadek szczególnie uzasadniony. Skorzystanie z możliwości zastosowania tego przepisu ustawodawca pozostawia uznaniu sądu. W związku z tym, jak przyjmuje się w orzecznictwie (tak m. in. postanowienia: SN z dnia 3 grudnia 2007 r., I CZ 110/07; z dnia 1 października 2010 r., I CZ 142/10 i z dnia 9 lutego 2011 r., V CZ 97/10, nie publ.) zmiana takiego orzeczenia o kosztach przez sąd odwoławczy powinna mieć charakter wyjątkowy i dotyczyć sytuacji oczywistego naruszenia przytoczonych wskazań do zastosowania art. 102 k.p.c.. Tymczasem na tle motywów zaskarżonego postanowienia oraz uzasadnienia wniesionego zażalenia sytuacja taka nie zachodzi. W związku z tym zażalenie strony pozwanej, jako niezasadne podlegało oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c..
Wobec oddalenia apelacji, zasądzono od powoda na rzecz strony pozwanej koszty postępowania apelacyjnego zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c.. Na etapie postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do niezastosowania tej reguły i odstąpienia od obciążania powoda kosztami procesu z uwagi na zasady słuszności. Powód pomimo zapoznania się z motywami wyroku Sądu pierwszej instancji, wskazującymi na niezasadność jego roszczenia, zdecydował się na skorzystanie z przysługującego mu uprawnienia do wywiedzenia apelacji. W tej sytuacji powinien jednak liczyć się z koniecznością poniesienia związanych z tym kosztów, zwłaszcza że jego sytuacja majątkowa uległa poprawie, skoro obecnie mieszka i pracuje w S.. Zgodnie z art. 108 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t. j.: Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594 ze zm.) zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi. Orzeczenie o kosztach zostało wydane w oparciu o art. 98 § 1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c..
Link : http://www.ebos.pl/orzeczenia_postanowienia_uzasadnienia_sadowe/2001_i_aca_553_12_art_361_paragraf_1_k_c_sad_apelacyjny_w_katowicach_z_2012_09_27.html	Orzeczenie Sądowe Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2012-10-04	Wydział : I Wydział Cywilny Sygnatura : I ACa 585/12 Przewodniczący : Małgorzata WołczańskaSędziowie : Ewa Jastrzębska,,Anna Bohdziewicz,Protokolant : Anna Wieczorek	Hasła : DowodyPrzepisy : art. 6 k.c.	Treść : Sygn. akt I ACa 585/12
po rozpoznaniu w dniu 4 października 2012 r. w Katowicach
z dnia 8 maja 2012 r., sygn. akt I C 213/11
Powód H. G. wystąpił z pozwem przeciwko A. F. domagając się wydania przeciwko pozwanemu nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym i nakazania mu zapłaty kwoty 107.073,60 złotych. Uzasadniając swoje żądanie podał, że zawarł z pozwanym ustną umowę, której przedmiotem była budowa całorocznego domu z bali na działce należącej do powoda. Powód w związku z zawartą umową przekazał pozwanemu łącznie kwotę 141.320 złotych. Pozwany wywiązał się z zawartej umowy jedynie częściowo, a wartość wykonanych robót i zużytych materiałów wyniosła 34.246,40 złotych. Wobec tego powód domaga się od pozwanego zwrotu różnicy pomiędzy wpłaconymi przez niego zaliczkami a wartością wykonanych robót.
W dniu 30 maja 2005 r. został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, od którego następnie pozwany złożył sprzeciw.
W sprzeciwie od wydanego nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zarzucił, że nie ma legitymacji biernej do występowania w procesie, ponieważ powód zawarł umowę o budowę domu ze Spółką Akcyjną (...), w której pozwany był prezesem zarządu. Zakwestionował także twierdzenia powoda o przekazaniu mu kwot w wysokości wskazanej w pozwie.
Zaskarżonym wyrokiem z 8 maja 2012 r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty procesu, a wydane rozstrzygnięcie następująco uzasadnił:
Powód, będąc właścicielem działki położonej w P., postanowił wybudować na niej całoroczny, drewniany dom. Przyjaciel powoda – M. S., do którego należała sąsiednia działka, zaproponował mu zamówienie budowy u tego samego wykonawcy i jednoczesne prowadzenie budowy, co miało obniżyć koszty inwestycji. M. S. poznał powoda z pozwanym. Podjęte przez nich pertraktacje doprowadziły do zawarcia ustnej umowy. Pozwany podjął się wybudowania całorocznego domu z bali drewnianych, a powód zobowiązał się do pokrycia kosztów budowy, które obejmowały zakup materiałów i robociznę za kwotę nie wyższą niż 300.000 złotych, a ponadto wypłacenia pozwanemu wynagrodzenia w granicach 10-15% wartości wykonanych prac. Pozwany wykonał prace ziemne i fundamenty, a następnie przywiózł budulec na dom. Powód przyjeżdżał na działkę, ale nie częściej niż raz na dwa tygodnie, nie interesował się szczegółowo budową domu. Uznał, że wiąże go z pozwanym umowa dżentelmeńska, a strony mają do siebie zaufanie. Dlatego też wpłacał pozwanemu pewne kwoty pieniężne i nigdy nie żądał od pozwanego pokwitowania. Po pewnym czasie pozwany uznał, że budowa dwóch domów nie jest dla niego opłacalna. Wtedy zabrał z działki powoda przywiezione uprzednio drewniane balie. Pomimo tego powód chciał, aby pozwany kontynuował roboty. Doszło do spotkania stron, na którym był także obecny znajomy powoda - M. Z.. Powód poprosił M. Z. o dokonanie wyceny już wykonanych robót. Pozwany sporządził odręczny kosztorys wykonanych prac, a M. Z. uznał, iż jest on znacznie zawyżony. Pomimo tego strony ustaliły, że pozwany będzie kontynuował budowę domu dla powoda. Pozwany nie pokwitował powodowi otrzymanych od niego pieniędzy i mimo wcześniejszych ustaleń, nie przystąpił do dalszych prac. Pozwany nie wystawił powodowi żadnych rachunków, faktur za wykonane prace. Powód dysponuje tylko jedną fakturą, która została wystawiona przez Spółkę Akcyjną (...). Na fakturze widnieją podpisy: pozwanego jako wystawcy i powoda jako sprzedawcy. Została wystawiona na kwotę 7.320 złotych tytułem wynagrodzenia za prace polegające na koordynacji prac niwelacyjnych w P..
Sąd Okręgowy uznał za bezsporny fakt zawarcia przez strony umowy o roboty budowlane, której przedmiotem było wybudowanie drewnianego domu. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że pozwany początkowo negował ten fakt, jednakże składając zeznania nie podtrzymał już tego zarzutu. W ocenie Sądu Okręgowego z całokształtu sprawy wynika, że stroną ustnej umowy był pozwany, a nie Spółka Akcyjna (...). Bezsporny był też fakt zawarcia umowy w formie ustnej, pomimo wymogu formy pisemnej, wynikającego z art. 648 § 1 k.c.. Zostało jednak przeprowadzone postępowanie dowodowe obejmujące przesłuchanie świadków i stron, a to zgodnie z dyspozycją art. 74 § 2 k.c.. Sąd Okręgowy uznał przeprowadzenie tych dowodów za dopuszczalne, ponieważ obie strony o to wnosiły i wyraziły na to zgodę.
Na podstawie analizy materiału dowodowego zebranego w sprawie Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że strony wiązała ustna umowa, w ramach której pozwany podjął się wybudowania dla powoda drewnianego domu, a z kolei powód zobowiązał się do sfinansowania tej budowy. Zdaniem Sądu brak było podstaw do ustalenia szczegółów umowy, w tym czy istotnie obowiązek dopełnienia formalności związanych z zatwierdzeniem dokumentacji budowlanej, a więc projektu budowlanego, zezwolenia na budowę itp. miał załatwić pozwany, czy powód. W ocenie Sądu Okręgowego bardziej prawdopodobne było, iż formalności te miał załatwić powód, skoro nie udzielił pozwanemu żadnych pełnomocnictw. W oparciu o zebrany materiał Sąd pierwszej instancji ustalił, jako bezsprzeczne, że powód dawał pozwanemu jakieś kwoty pieniężne, ale brak podstaw do ustalenia wysokości tych kwot oraz częstotliwości dokonywanych wpłat. Okoliczności tej nie można było ustalić na podstawie zeznań świadków i kwestia ta nie był jednoznacznie przedstawiona nawet w zeznaniach powoda. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że w takiej sytuacji żądanie powoda, aby pozwany zwrócił mu kwotę ponad 100.000 złotych nie może być uwzględnione, zwłaszcza wobec faktu, iż pozwany pozostawił na działce powoda materiały budowlane, które jego zdaniem przedstawiają znaczną wartość. Wyjaśniono, iż konsekwencją zawarcia przez strony umowy ustnej, nierozliczenia się z realizacji umowy, nieodbierania pokwitowań od pozwanego za pobraną gotówkę, jest niemożność skutecznego dochodzenia od pozwanego płaconych mu pieniędzy. Zwrócono także uwagę, że powód jest z zawodu komornikiem sądowym, a zatem powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji wiązania się nieformalną umową, a w szczególności z konsekwencji wpłacania komuś pieniędzy bez pobierania od tej osoby pokwitowania. Zdaniem Sądu Okręgowego faktura VAT złożona do akt sprawy nie może stanowić podstawy do zasądzenia na rzecz powoda należności z niej wynikającej, ponieważ wystawcą faktury nie był pozwany, ale spółka (...). W ocenie Sądu pierwszej instancji „fakt, iż powód wykazał, że pozwany może mijać się z prawdą, gdyż twierdził, że od pięciu lat nie wie, czy spółka (...) istnieje i co się z nią dzieje, a z wypisu z KRS wynika, że nadal jest prezesem tej Spółki, nie jest przesłanką do poczynienia ustaleń korzystnych dla powoda”. Nie odmawiając wiarygodności zeznaniom powoda, Sąd Okręgowy stwierdził, że w zasadzie są one spójne z zeznaniami pozwanego. Pozwany, bowiem potwierdził, iż otrzymywał pewne kwoty od powoda. Nie można było jednak uwzględnić żądania pozwu, skoro powód nie udowodnił, że pozwany pobrał od niego (w uzasadnieniu błędnie podano, że pobrał od pozwanego) pieniądze w ratach, ani nie wykazał wysokości świadczeń opisanych w pozwie, a ciężar udowodnienia tego faktu spoczywał na nim zgodnie z art. 6 k.c.. W związku z powyższym powództwo zostało oddalone. O kosztach procesu postanowiono na podstawie art. 98 k.p.c..
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości. Powód sformułował następujące zarzuty:
1. istotnych uchybień procesowych mających wpływ na treść orzeczenia, a w szczególności naruszenie art. 233 k.p.c.:
poprzez dokonanie oceny zebranych w sprawie dowodów z rażącym przekroczeniem zasad ich swobodnej oceny, poprzez danie w całości wiary twierdzeniom pozwanego, mimo, że zebrane dowody, w tym wnioskowane przez pozwanego, nie potwierdziły jego tez
poprzez odmówienie bez podania przyczyn wiarygodności twierdzeń powoda, mimo ich poparcia przez szereg dowodów potwierdzających jego wersję wydarzeń i uznaniu tych dowodów za wiarygodne
2. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez uznanie, że nie można stwierdzić, jaką kwotę zapłacił powód pozwanemu mimo, że w świetle dowodów jest to w pełni możliwe i realne.
W związku z podniesionymi zarzutami powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda całej kwoty dochodzonej pozwem wraz z odsetkami od 12 maja 2005 r. oraz zasądzenie kosztów procesu za obie instancje.
Zarzuty apelacji sprowadzają się do kwestionowania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji w oparciu o materiał dowodowy zebrany w sprawie zgodnie z wnioskami dowodowymi stron. Zakres istotnych okoliczności faktycznych, które należało ustalić w niniejszej sprawie był zdeterminowany podstawą żądania wskazaną przez powoda w pozwie. Z twierdzeń pozwu wynikało, iż powód zawarł z pozwanym ustną umowę, której przedmiotem było wybudowanie domu. Ponadto powód podał, że w określonych dniach przekazał pozwanemu różne kwoty, których suma wyniosła 141.320 złotych, natomiast prace faktycznie wykonane i materiały przedstawiały znacznie mniejszą wartość, dlatego domaga się od pozwanego zwrotu różnicy (należność dochodzona pozwem). Pozwany zakwestionował twierdzenia powoda: zaprzeczał, aby łączyła go z powodem umowa, przyznał, iż otrzymał pewne kwoty, jednakże według niego odpowiadały one wartości wykonanych prac i materiałów. Wobec takiego stanowiska procesowego pozwanego, rzeczą powoda było wykazanie zarówno zasadności, jak również wysokości dochodzonego roszczenia, a ciężar dowodu spoczywał na powodzie zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 zd. pierwsze k.p.c.. Ciężar rozkładu dowodu wynika z art. 6 k.c. i w żadnym przypadku nie może być utożsamiany z nierównym traktowaniem stron w procesie. Sąd pierwszej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe zgodnie z wnioskami stron, w tym przeprowadził dowód z zeznań świadków i stron na fakt zawarcia umowy, korzystając w tym zakresie z możliwości, jaką dawał art. 74 § 2 k.c.. Niewątpliwie przedmiotem umowy było wybudowanie domu, a zgodnie z art. 648 § 1 k.c. dla tego rodzaju umowy została zastrzeżona forma pisemna ad probationem. Należy podzielić ustalenia Sądu pierwszej instancji, że stronami ustnej umowy byli powód i pozwany. Poza sporem pozostaje także, iż cel umowy nie został osiągnięty, ponieważ prace zostały przerwane i w efekcie nie doszło do wybudowania domu. Niewątpliwie powód przekazywał pewne kwoty pozwanemu, co przyznaje sam pozwany, a także potwierdzili świadkowie. Jednakże wobec braku pokwitowań trudno poczynić stanowcze ustalenia, co do wysokości przekazanych przez powoda wpłat gotówkowych, a zeznania świadków także nie dostarczają materiału do dokonania takich ustaleń. Świadkowie podawali kwoty orientacyjnie (mówiąc o paczkach banknotów stuzłotowych). Nie posiadali dokładnych informacji odnośnie do wysokości przekazywanych kwot, ponieważ nie dokonywali ich przeliczenia. Zresztą sam powód przesłuchany w sprawie zeznał, że nie jest w stanie dokładnie podać ile pieniędzy przekazał pozwanemu, w jakich datach i w jakiej wysokości były poszczególne wpłaty. W tym stanie rzeczy należy zgodzić się z oceną Sądu Okręgowego, iż nie sposób było ustalić, jakich wpłat ostatecznie dokonał powód na rzecz pozwanego. Nie zostało także wykazane, że przekazane należności w części nie znalazły pokrycia w wartości wykonanych prac i zakupionych materiałów, co miałoby dawać podstawę do domagania się jej zwrotu wobec niewykonania w całości przedmiotu umowy. Ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy odpowiada kryteriom wskazanym w art. 233 § 1 k.p.c. i nie można zarzucić jej cech dowolności. Wbrew odmiennemu zapatrywaniu apelującego okoliczność, że zeznania pozwanego w części nie zasługiwały na danie im wiary, nie przesądza automatycznie o prawdziwości twierdzeń powoda odnośnie do zasadności i wysokości dochodzonego roszczenia. Trafnie też zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji, że powód chociażby z racji wykonywanego zawodu i doświadczenia zawodowego powinien był wykazać się większą dbałością o własne interesy poprzez dokonywanie wpłat w sposób umożliwiający ich udokumentowanie (np. wpłaty na rachunek albo przynajmniej pobieranie pokwitowań). Niezależnie jednak od doświadczenia zawodowego należyta rozwaga nakazywała z większą starannością podejść do kwestii realizacji zawartej umowy z uwagi na jej przedmiot (budowa domu) oraz wysokość dokonywanych wpłat (według twierdzeń powoda była to kwota ok. 140.000 złotych). Konsekwencją braku należytej dbałości jest niemożność wykazania obecnie przez powoda twierdzeń, z których wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Zatem wobec niewykazania zasadności i wysokości roszczenia dochodzonego pozwem, nie ma podstaw do podważenia trafnego rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji.
W tym stanie rzeczy apelacja powoda, jako niezasadna podlegała oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c..
Link : http://www.ebos.pl/orzeczenia_postanowienia_uzasadnienia_sadowe/2002_i_aca_585_12_art_6_k_c_sad_apelacyjny_w_katowicach_z_2012_10_04.html	Orzeczenie Sądowe Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2012-08-30	Wydział : III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sygnatura : III AUa 2755/11 Przewodniczący : Marek ŻureckiSędziowie : Irena Goik,,Jolanta Pietrzak,Protokolant : Beata Gandyk	Hasła : Wysokość EmeryturyPrzepisy : art. 183 ustawy z dn. 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z FUS	Treść : Sygn. akt III AUa 2755/11
sprawy z odwołania M. K. (M. K. )
z dnia 7 października 2011r. sygn. akt VIII U 1493/11
Sygn. akt III AUa 2755/11
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. decyzją z dnia 15.czerwca 2011 roku przyznał M. K. od 1.05.2011 roku prawo do emerytury ustalając jej wysokość na podstawie art.183 ust.2 ustawy z dnia 17.12.1998 roku o emeryturach i rentach z FUS jako 70% emerytury obliczonej na podstawie art.53 ustawy i 30% emerytury obliczonej na podstawie art.26 ustawy.
W odwołaniu od decyzji ubezpieczony domagał się ustalenia wysokości świadczenia z zastosowaniem przeliczników pracy górniczej liczonej w wymiarze półtorakrotnym.
W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie podnosząc, że przepisy ustawy o emeryturach i rentach na podstawie których ubezpieczony uzyskał prawo do emerytury nie przewidują zastosowania żądanych przeliczników pracy górniczej.
Sąd Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach wyrokiem z dnia 7.października 2011 roku zmienił zaskarżoną decyzję stwierdzając, że do ustalenia wysokości emerytury ubezpieczonego w części stanowiącej 70% świadczenia stosuje się przeliczniki górnicze.
W uzasadnieniu wyroku Sąd podniósł, że przewidziany w art.183 ustawy o emeryturach i rentach z FUS sposób ustalania wysokości emerytury przyznanej na podstawie art.184 wskazuje na tzw. mieszany jego charakter – odsyłający do obliczenia części świadczenia według dotychczasowych zasad przewidzianych w art.53 ustawy.
W ocenie Sądu ta okoliczność przy uwzględnieniu faktu, iż o nabyciu prawa do przedmiotowej emerytury poza przesłanką wieku, decyduje spełnienie pozostałych wymogów do dnia 1 stycznia 1999 roku, a zatem przy uwzględnieniu obowiązujących zasad, zachowanych także w odniesieniu do emerytury przysługującej starszym ubezpieczonym powoduje, iż do obliczenia części emerytury zgodnie z art.53 zastosowanie znajdują przeliczniki górnicze z art.52 ustawy dotyczącego ustalania wysokości emerytur innych niż górnicze. Oceny tej nie zmienia fakt, iż wspomniany art.183 nie wymienia w swej treści art.52 powołując się na przepis art.53 i 26.
Sąd zaznaczył, iż wspomniany art.53 w procesie ustalania wysokości emerytury usytuowany jest w Rozdziale 4 Działu II ustawy emerytalnej bezpośrednio po przepisach art.51 i 52 regulujących kwestie związane ze stosowaniem preferencyjnych przeliczników górniczych i dla zastosowania określonej w nim metody ustalania wysokości emerytury wymaga w pierwszej kolejności prawidłowego ustalenia długości okresów składkowych oraz nieskładkowych, co zdaniem Sądu czyni zbędnym powoływanie się w treści na art.183 również na art.52 nie wykluczając jednak jego stosowania. Sąd wskazuje, że stanowisko takie zajął Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 30 listopada 2010 roku, sygn. akt III AUa 930/10.
W apelacji od wyroku organ rentowy wnosił o zmianę wyroku i oddalenie odwołania zarzucając:
- naruszenie prawa materialnego, tj. art.183 ust.2 ustawy o rentach i emeryturach z FUS przez przyznanie odwołującemu prawa do emerytury przeliczników górniczych za okres pracy górniczej pomimo, że emeryturę przyznano na podstawie art.53, a nie 52 ustawy emerytalnej.
W uzasadnieniu apelacji podnoszono, że ubezpieczony korzystał z obniżenia wieku emerytalnego i otrzymuje emeryturę zwykłą a nie górniczą.
Przepis art.183 powołuje w swej treści jedynie art.53 ustawy emerytalnej, który przeliczników z art.52 ustawy nie przewiduje.
Jeżeli ustawodawca chciałby zastosować wobec ubezpieczonych pobierających emerytury mieszane przywilej z art.52, to powinien ten artykuł powołać obok art.53, czego jednak nie uczynił.
Apelacja jest uzasadniona albowiem biorąc pod uwagę językowe znaczenie przepisu art.183 ustawy o emeryturach i rentach z FUS nie ma podstaw dla ustalania wysokości emerytur innych niż górnicze emerytury z zastosowaniem przeliczników pracy górniczej przewidzianych w art.52 ustawy osobom ubezpieczonym urodzonym po dniu 31.grudnia 1948 roku, które osiągnęły wiek uprawniający do emerytury w latach kalendarzowych 2009 – 2013.
Apelujący organ rentowy trafnie podnosił, że przepisy regulujące system zabezpieczenia społecznego ze względu na swoją istotę i konstrukcję podlegają wykładni ścisłej. W związku z czym nie powinno się stosować do nich pozajęzykowych metod wykładni jeśli językowe znaczenie tekstu prawnego prowadzi do jednoznacznych rezultatów interpretacyjnych. Stąd poddawanie wykładni rozszerzającej lub zwężającej wyczerpująco i kazuistycznie określonych przez ustawodawcę przepisów określających uprawnienia do świadczeń jest nieuprawnione (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16.08.2005 I UK 378/04 OSNP 2006 nr 13-14 poz.218, z 23.10.2006 I UK 128/06 OSNP 2007 nr 23-23 poz.359 z 29.01.2008 I UK 239/07 OSNP 2009 nr 7-8 poz.103, z 4.03.2008 II UK 129/07, OSNP 2009 nr 11-12 poz.155, z 19.05.2009 III UK 6/09 LEX nr 509028).
Treść przepisu art.183 ust.2 w zw. z ust.1 ustawy jest jasna. Przepis ten stanowi, że emerytura przyznana na wniosek osoby ubezpieczonej urodzonej po dniu 31.12.1948 roku, z wyjątkiem ubezpieczonych którzy pobrali emeryturę na podstawie przepisów art.46 lub 50, która osiągnęła wiek uprawniający do emerytury w roku kalendarzowym 2010 wynosi 70% emerytury obliczonej na podstawie art.53 oraz 30% emerytury obliczonej na podstawie art.26.
Będące przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie przeliczniki 1,5 i 1,8 należne za każdy rok pracy górniczej, stosowane przy ustalaniu wysokości emerytur innych niż górnicze emerytury zostały przewidziane w art.52 ustawy o emeryturach i rentach, tj. w rozdziale 4 działu II ustawy zatytułowanym: „ustalanie wysokości emerytur, o których mowa w art.27-50e”.
Natomiast ubezpieczony M. K. (ur. w (...)r.) bezspornie nabył prawo do emerytury na podstawie art.184 w zw. z art.39 ustawy o emeryturach i rentach, który jest samodzielną podstawą powstania uprawnień emerytalnych określający odrębne przesłanki ich nabycia, inne niż w art.27-50e ustawy. Niewątpliwie ubezpieczony wskutek zastosowania zasad obniżenia powszechnego wieku emerytalnego z tytułu pracy górniczej osiągnął wiek emerytalny w 2010 roku, co wyłączyło możliwość nabycia prawa do emerytury na warunkach z art.46 ustawy (spełnienia warunków do uzyskania emerytury z art.39 do 31.12.2008r.).
Tak więc wykładnia językowa przepisu art.183 ustawy znajduje dodatkowe potwierdzenie w wykładni systemowej ustawy o emeryturach i rentach.
Wynik tej wykładni wzmacnia również odwołanie się do względów celowościowych ustawy, której regulacje przewidują stopniowe ograniczanie i wygaszanie preferencji w zakresie nabywania uprawnień do emerytur w obniżonym wieku oraz ustalania wysokości świadczeń. Wyrazem takich założeń ustawy jest m. innymi omawiany przepis art.183 zamieszczony w przepisach przejściowych przewidujący niejako mieszany sposób ustalania wysokości emerytur przez określoną w tym przepisie kategorię ubezpieczonych osiągających wiek uprawniający do emerytury po 31.12. 2008 roku a przed 2014 rokiem, przewidujący możliwość obliczania wysokości świadczeń po części według reguł z art.53 ustawy, co nie oznacza, że w przypadku tej kategorii osób ubezpieczonych istnieje możliwość wykroczenia poza te reguły, skoro przepis art.183 ustawy nie nasuwa wątpliwości interpretacyjnych a dodatkowo przepis art.183a ustawy wyraźnie stanowi że przepis art.183 nie stosuje się tylko do emerytur przyznanych ubezpieczonym, którzy prawa do emerytury nabyli na podstawie art.50a lub 50c (tj. nabyli prawa wyłącznie do górniczych emerytur).
Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art.385 kpc orzekł o zmianie zaskarżonego wyroku jak w sentencji,
Link : http://www.ebos.pl/orzeczenia_postanowienia_uzasadnienia_sadowe/2003_iii_aua_2755_11_art_183_ustawy_z_dn_17_12_1998r_o_emeryturach_i_rentach_z_fus_sad_apelacyjny_w_katowicach_z_2012_08_30.html	1 ... 19531954195519561957 ... 2350	Artykuły
Sąd Okręgowy w WarszawieSąd Rejonowy w Janowie LubelskimSąd Rejonowy w Suchej BeskidzkiejSąd Rejonowy w BiałymstokuSąd Rejonowy w LubartowieSąd Rejonowy w BełchatowieSąd Rejonowy w Iławie	Najnowsze wyroki i ogłoszenia sądowe:
sprawy z powództwa Bank Millennium Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie - ustanowienie kuratoraJan Marciniak - inneBogdan Fennig - stwierdzenie nabycia spadkuZbigniew Pietrzak - inne	Podstawa prawna: