Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=art-828-regres-do-sprawcy-szkody&text_id=Uchwala_z_dnia_18_listopada_1994_r_Sad_Najwyzszy_III_CZP_146_94_OSNC_1995_3_48&id=1216
Timestamp: 2017-01-24 17:14:00
Legal References Found: art. 391
 art. 51
 art. 120
 art. 828
 art. 518
 art. 828
 art. 51
 art. 828
 art. 51
 art. 518
 art. 828
 art. 509
 art. 405
 art. 828
 art. 11
 art. 807
 art. 71
 art. 828
 art. 4
 art. 8
 art. 53
 art. 92
 art. 92
 art. 806
 art. 92
de lege ferenda
 art. 2
 art. 518
 art. 828
 art. 828
 art. 828
 art. 13

Document Content:
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w W. przeciwko Janowi K. i Spółdzielni Usług Rolniczych w B. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 18 listopada 1994 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Olsztynie, postanowieniem z dnia 28 września 1994 r. sygn. akt (...), do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu przysługuje roszczenie o zwrot wypłaconego w myśl art. 51 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 59, poz. 344) odszkodowania za szkodę spowodowaną przed dniem 1 stycznia 1993 r. przez posiadacza pojazdu mechanicznego nie posiadającego obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej?"
Przedstawione zagadnienie prawne nasunęło Sądowi Wojewódzkiemu poważne wątpliwości przy rozpoznawaniu rewizji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego od wyroku oddalającego powództwo o zasądzenie kwoty 6.148.000 zł - tytułem zwrotu odszkodowania wypłaconego przez ten Fundusz za skutki zderzenia spowodowanego przez kierowcę ciągnika, należącego do pozwanej Spółdzielni, która w dacie wyrządzenia szkody nie miała obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
Sąd I instancji, umarzając postępowanie w stosunku do współpozwanego solidarnie kierowcy ciągnika, uznał powództwo skierowane przeciwko niemu za całkowicie niezasadne z mocy art. 120 § 1 k.p., powództwo zaś skierowane przeciwko Spółdzielni - za pozbawione podstaw prawnych.
Analizując przepisy, na których oparto żądanie pozwu, sąd ten m.in. wskazał, że art. 828 § 1 k.c. stanowi normę szczególną w stosunku do - równolegle powoływanego - art. 518 § 1 pkt 1 k.c., a zatem wyłącza stosowanie tego ostatniego. Stosownie zaś do treści art. 828 § 1 k.c., na zakład ubezpieczeń - Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny z chwilą zapłaty odszkodowania przechodzą jedynie roszczenia ubezpieczającego względem sprawcy szkody, nie zaś roszczenia innych osób. Poszkodowany przez osobę nie ubezpieczoną nie jest ubezpieczony, nie łączy go bowiem z Funduszem żaden węzeł obligacyjny ubezpieczenia, a szczególną podstawę wypłaty na jego rzecz odszkodowania stanowi art. 51 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 59, poz. 344 ze zm.). Nie ma w tej ustawie lub w - obowiązującym w dacie wyrządzenia szkody, a także w czasie wypłaty odszkodowania - rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 18 grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 89, poz. 527) przepisów szczególnych w stosunku do art. 828 § 1 k.c., które mogłyby stanowić podstawę dochodzenia przez Fundusz zwrotu wypłaconego odszkodowania.
Rozważając zasadność powołania się przez Fundusz na dokonany przez poszkodowanego przed wypłaceniem mu odszkodowania przelew praw (art. 509 k.c.), sąd ten w konkluzji stwierdził, że nawet gdyby uznać, że Fundusz może nabyć w ten sposób wierzytelność poszkodowanego, to byłaby to nadal wierzytelność wiążąca się z odpowiedzialnością Funduszu, wynikająca z art. 51 powołanej ustawy. Domaganie się przez Fundusz dokonania takiego przelewu logicznie przeczy także założeniu, że roszczenia regresowe do sprawców szkód przechodzą na Fundusz z mocy samego prawa z chwilą zapłaty przez niego odszkodowania na rzecz poszkodowanego.
W rewizji Fundusz zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności art. 518 § 1 pkt 1, art. 828 § 1 i art. 509 k.c. W uzasadnieniu dodano dalsze jeszcze podstawy roszczenia zwrotnego, a mianowicie art. 405, 506 i 441 § 3 k.c.
W uzasadnieniu swojego postanowienia Sąd Wojewódzki dostrzegł poważne wątpliwości w braku szczególnych przepisów przewidujących dla Funduszu prawo regresu, zarówno w samej ustawie, jak i w rozporządzeniu z 1990 r., a także w poszukiwaniu do tego podstaw we wszystkich powoływanych przez ten Fundusz przepisach.
Na rozprawie przed Sądem Najwyższym pełnomocnik powodowego Funduszu nie podtrzymywał zarzutu naruszenia art. 828 § 1 k.c., uznając, że nie może on mieć zastosowania w sprawie, gdyż Fundusz nie jest ubezpieczycielem.
Rozstrzygając przedstawione zagadnienie prawne Sąd Najwyższy miał na uwadze, co następuje:
W chwili wejścia w życie kodeksu cywilnego obowiązywała ustawa z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357 ze zm.). Z art. II, VII pkt 5 i art. VIII § 1 pkt 2 przepisów wprowadzających k.c. wynikało - zgodnie z regułą jedności prawa cywilnego - założenie ustawodawcy co do stosunku przepisów tego kodeksu do przepisów mających charakter szczególny. Założenie to zostało przez ustawodawcę utrzymane w przepisach ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 45, poz. 242 ze zm.). W art. 11 tej ustawy zawarta została wyraźna deklaracja, że podstawę umów dotyczących ubezpieczenia majątkowego i osobowego stanowią przepisy kodeksu cywilnego, z uwzględnieniem zasad określonych w ogólnych warunkach ubezpieczenia i taryfie składek. Warunki te, ustalane przez zakład ubezpieczeń, nie mogły być sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, z zastrzeżeniem art. 807 § 1 k.c. (art. 12 cyt. ustawy). Nawet w odniesieniu do ówczesnych ubezpieczeń ustawowych zamieszczono odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu cywilnego w sprawach nie uregulowanych tą ustawą (art. 10 cyt. ustawy). W art. 71 pkt 5 cyt. ustawy wprowadzono szereg zmian w przepisach kodeksu cywilnego, m.in. nadano nowe (także obecnie obowiązujące) brzmienie art. 828 k.c.
W powołanej już ustawie o działalności ubezpieczeniowej, zarówno w przepisach ogólnych, jak i szczegółowych, brak jest jakiegokolwiek nawiązania do przepisów kodeksu cywilnego dotyczących umów ubezpieczeniowych, chociaż obie postacie ubezpieczeń (obowiązkowe lub dobrowolne) mają podstawę w umowie zawieranej między ubezpieczycielem a ubezpieczającym (art. 3 ust. 1 i 2 cyt. ustawy). Sposób regulacji kwestii dotyczących ogólnych warunków ubezpieczeń obowiązkowych, praw i obowiązków stron umowy, ustalania odszkodowania itp. (art. 5-8 cyt. ustawy) zdaje się wręcz wskazywać na dążenie ustawodawcy do samodzielnego unormowania objętej tą ustawą materii. Skłoniło to Sąd Najwyższy do kolejnych przypomnień, że: przepisy tej ustawy i ogólnych warunków ubezpieczeń muszą być wykładane łącznie z przepisami kodeksu cywilnego dotyczącymi umowy ubezpieczenia (por. uzasadnienie uchwały z dnia 6 stycznia 1992 r. III CZP 132/91 - OSNCP 1992, z. 7-8, poz. 126); źródłem ochrony ubezpieczeniowej jest zawsze umowa zawierana na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, z uwzględnieniem zasad określonych w ogólnych warunkach ubezpieczeń (por. uzasadnienie uchwały z dnia 8 lipca 1992 r. III CZP 80/92 - OSNCP 1993, z. 1-2, poz. 14); użycie cywilistycznych pojęć "szkoda" i "odszkodowanie", a także brak treści definiujących samą umowę ubezpieczenia w tej ustawie, wiąże przewidziane w niej ubezpieczenie mienia z regulacją tej umowy zawartą w kodeksie cywilnym (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 31 marca 1993 r. III CZP 1/93 - OSNCP 1993, z. 10, poz. 170).
Kompleksowość i intencja samodzielnego, wyczerpującego unormowania jest jednak niewątpliwa w odniesieniu do wprowadzonej w tej ustawie po raz pierwszy instytucji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Został on utworzony w celu wypłacania w określonych sytuacjach odszkodowań z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej (art. 1 i 2 w zw. z art. 4 pkt 1 i 3 cyt. ustawy). Tego rodzaju ochrona ubezpieczeniowa jest ustanawiana na podstawie umowy zawieranej pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczającym (art. 3 ust. 2 cyt. ustawy), a zatem takie określenie zadania Funduszu - w zestawieniu z sytuacjami, w których wypłaca on odszkodowania - musi wskazywać na to, że ustawodawcy chodziło jedynie o wskazanie w ten sposób zakresu odpowiedzialności Funduszu. O ile bowiem w sytuacji, gdy sprawca szkody nie mógł być zidentyfikowany (art. 51 ust. 2 pkt 1 cyt. ustawy), nie jest możliwe wyłączenie, że mógłby on korzystać z ochrony ubezpieczeniowej OC, o tyle w drugiej sytuacji - szkoda na mieniu i osobie z samego założenia nie może być wyrównana w ramach tej ochrony, gdyż sprawca nie miał takiego ubezpieczenia (art. 51 ust. 2 pkt 2 cyt. ustawy). Uznać więc należy, że w art. 8 ust. 5 omawianej ustawy przyznano uprawnionym do odszkodowania szczególne, uregulowane roszczenie bezpośrednio do Funduszu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 1993 r. I CRN 51/93 - OSNCP 1993, z. 11, poz. 206). Pomimo określenia Funduszu jako gwarancyjnego, roszczenie to nie jest uzależnione od uprzedniej bezskuteczności lub jednoczesnego dochodzenia odszkodowania od zobowiązanego do wyrównania szkody sprawcy. Ten ostatni nie został bowiem wwiązany w szczególny stosunek zobowiązaniowy, powstający z mocy tej ustawy między poszkodowanym a Funduszem, zapewniający mu - ze wskazanymi ograniczeniami - uzyskanie tego samego, co otrzymałby od ubezpieczyciela, gdyby sprawca został zidentyfikowany oraz miał obowiązkowe ubezpieczenie OC.
Takie założenie ustawodawcy znajduje pełne potwierdzenie w szczegółowym unormowaniu zasad działania Funduszu. Koszty swojej działalności ma on pokryć z dochodów ściśle w ustawie wymienionych. Składają się na nie - przede wszystkim - wpłaty ubezpieczycieli prowadzących działalność w zakresie obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej i dochody z lokat środków Funduszu (art. 56 ust. 1 w zw. z art. 53 pkt 1 i 2 cyt. ustawy). Wpłaty te, zaliczane w ciężar działalności ubezpieczycieli (art. 49 ust. 4 cyt. ustawy), mają formę okresowo, systematycznie wpłacanej składki (por. zarządzenie nr 68 Ministra Finansów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie wysokości procentu składki wnoszonej przez ubezpieczycieli na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego - Dz. Urz. Min. Fin. Nr 18, poz. 48 ze zm.).
Te enumeratywnie wyliczone źródła dochodów Funduszu zostały w art. 92 ust. 3 omawianej ustawy uzupełnione także o wpływy z tytułu ustalanej corocznie przez sam Fundusz (według średniej stawki rocznej składki) opłaty za niewypełnienie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (§ 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 czerwca 1991 r. w sprawie organów uprawnionych do przeprowadzania kontroli wykonania obowiązku zawarcia umów ubezpieczenia obowiązkowego oraz trybu ustalania i egzekwowania opłat za niewykonanie tego obowiązku - Dz. U. Nr 53, poz. 228) oraz komunikat nr 5 Ministra Finansów z dnia 4 lutego 1993 r. w sprawie wysokości obowiązkowej opłaty z tytułu niespełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego (Dz. Urz. Min. Fin. Nr 2, poz. 20 ze zm.). W początkowym okresie - do dnia 31 grudnia 1991 r. - w wydatkach przewyższających dochody tego Funduszu uczestniczyć miał Skarb Państwa (art. 93 cyt. ustawy).
Treść tych unormowań jednoznacznie wskazuje nie tylko na brak w tej ustawie bezpośredniego uregulowania statuującego na rzecz Funduszu uprawnienie do dochodzenia od sprawców szkód zwrotu wypłaconych przez ten Fundusz odszkodowań czy też delegacji do ewentualnego uregulowania tej kwestii w akcie niższego rzędu, ale także na brak nawet pośredniego dopuszczenia dochodzenia takiego zwrotu na podstawie odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu cywilnego. Uzyskane w ten sposób kwoty nie mogłyby stanowić dochodów Funduszu, gdyż te zostały wyczerpująco w ustawie wyliczone. Nie byłoby także podstaw do wypłacania ich ubezpieczycielom w formie zwrotu wnoszonych przez nich wpłat na rzecz Funduszu, te bowiem ustawowo zaliczone zostały w ciężar kosztów ich działalności. Oznaczać to musi, że w założeniu ustawodawcy Fundusz nie miał docelowo opierać kosztów swojej działalności na odnawianiu początkowo wniesionych na jego rzecz środków przez odzyskiwanie od sprawców kwot wypłaconych odszkodowań. Wskazuje na to również nałożenie na ubezpieczycieli obowiązku trwałego, systematycznego dokonywania kwartalnych wpłat na rzecz Funduszu. Byłyby one zbędne (a co najmniej musiałyby mieć jedynie uzupełniający charakter) gdyby - w założeniu - Fundusz miał się sam finansować.
Konsekwencje, jakie mają ponosić m.in. posiadacze pojazdów mechanicznych w razie zaniechania dopełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zostały w tej ustawie wyraźnie określone w odrębnym przepisie art. 92. Nie dokonując jakiegokolwiek różnicowania w zależności od tego, czy wyrządzili oni szkodę, nałożono na nich obowiązek wniesienia "karnej" opłaty (niezależnej ostatecznie nawet od wysokości należnej od nich rocznej składki ubezpieczenia). Jednocześnie, mimo oczywistości istnienia takiego obowiązku, powtórzono, że wniesienie tej opłaty nie zastępuje obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC.
W stanie prawnym odnoszącym się do okoliczności tej sprawy nie istniały w tej kwestii odrębności i posiadacz pojazdu miał obowiązek zawarcia takiej umowy na okres roku kalendarzowego (§ 5 ust. 3 powołanego już rozporządzenia z dnia 18 grudnia 1990 r.). Niezależnie więc od tego, kiedy stwierdzono niewykonanie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, posiadacz pojazdu miał obowiązek wniesienia całorocznej składki.
Ze względu na jednoznaczną treść art. 806 § 1 i 2 k.c. skutki zawarcia takiej umowy nie mogły być jednak rozciągnięte wstecz do chwili wyrządzenia szkody (por. powołaną już uchwałę z dnia 6 stycznia 1992 r.), a zatem nie odtwarza ona ochrony z ubezpieczenia OC.
W przepisie art. 92 nie ma także - nawet pośredniej - wzmianki o niezwolnieniu posiadaczy pojazdu mechanicznego od obowiązku świadczenia odszkodowania poszkodowanemu lub od zwrotu na rzecz Funduszu kwot wypłaconych poszkodowanym tytułem odszkodowania.
Przyjęte w tej ustawie rozwiązania były przedmiotem krytyki w piśmiennictwie. Jednocześnie wskazywano, że pominięcie uprawnienia Funduszu do żądania zwrotu od sprawców szkód wypłaconych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej odszkodowań nie mogło być rzeczywistym zamierzeniem ustawodawcy. Oznaczałoby bowiem zwolnienie sprawców szkód, którzy uchylili się od spełnienia - ustanowionego w interesie społecznym - nakazu zawarcia umowy ubezpieczenia, od obowiązku ich wyrównania. Byłoby to więc niczym nie uzasadnionym premiowaniem zaniechania nie tylko sprzecznego z prawem, ale i nieetycznego. Podkreślano, że Fundusz chronić ma poszkodowanych, przez zapewnienie im odszkodowania, a nie sprawców szkód.
Tego rodzaju słuszne argumenty mogą - de lege ferenda - przemawiać za odpowiednimi ustawowymi zmianami dotychczasowych, krytykowanych rozwiązań. Przygotowana nowelizacja omawianej ustawy oczekuje zresztą - według zapowiedzi - na uchwalenie.
Wykazywanie nietrafności rozciągnięcia systemu obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej także na działanie Funduszu i wypłacanie z tego tytułu odszkodowań mimo braku możliwości potwierdzenia lub wręcz nieistnienia stosunku takiego ubezpieczenia, nie może jednak prowadzić do stworzenia, celowo nie przyjętych w ustawie, podstaw prawnych żądania zwrotu odszkodowań wypłaconych przez Fundusz, w drodze prawotwórczej wykładni.
Podstawy takie - zdaniem Sądu Najwyższego rozstrzygającego zagadnienie przedstawione w niniejszej sprawie - musiałyby wynikać z ustawy w sposób bezpośredni i niewątpliwy.
W prawidłowo funkcjonującym państwie bowiem obciążenie obywatela jakimkolwiek obowiązkiem wymaga aktu rangi ustawowej i nie może być pośrednio wyprowadzane - i to w stosunku do zdarzeń mających miejsce w przeszłości - z interpretacji klauzuli o charakterze generalnym.
W odniesieniu do szczególnego stanu prawnego, mającego zastosowanie także w niniejszej sprawie, Sąd Najwyższy zajął już w tej kwestii stanowisko w uchwale z dnia 22 kwietnia 1994 r. III CZP 51/94 (OSNCP 1994, z. 11, poz. 213). Przyjął w niej, że "w okresie obowiązywania rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 18 grudnia 1990 r. (...) ubezpieczycielowi nie przysługiwało uprawnienie dochodzenia od kierowcy pojazdu mechanicznego zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC odszkodowania". W rozporządzeniu tym, opartym już na przepisach omawianej ustawy - odmiennie niż w kolejnych, obowiązujących poprzednio (a także następnie) - nie zawarto zobowiązania (uprawnienia) zakładu ubezpieczeń do dochodzenia od kierowcy zwrotu wypłaconego odszkodowania (tzw. regres nietypowy), jeżeli wyrządził szkodę w szczególnych sytuacjach (por. np. § 11 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 marca 1989 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych - Dz. U. Nr 18, poz. 100). To pominięcie usunięte zostało dopiero z dniem 1 stycznia 1993 r., tj. w dniu wejścia w życie kolejnego rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475). W tym ostatnim rozporządzeniu dodano także nie istniejące poprzednio regulacje odnoszące się do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, nakazujące stosować odpowiednio niektóre przepisy tego rozporządzenia, odnoszące się do ubezpieczyciela, gdy wypłacającym odszkodowanie jest ten Fundusz (§ 28 cyt. rozporządzenia) lub gdy przeciwko niemu skierowano roszczenie (§ 36 cyt. rozporządzenia). Nawet takiego jednak odesłania nie dokonano przy wprowadzaniu (w miejsce zobowiązania) uprawnienia ubezpieczyciela do dochodzenia od kierowcy pojazdu mechanicznego - w szczególnych sytuacjach - zwrotu odszkodowania wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC.
W uzasadnieniu uchwały z dnia 11 marca 1994 r. III CZP 20/94 (OSNCP 1994, z. 10, poz. 187) Sąd Najwyższy wskazał, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie jest ubezpieczycielem, co wynika bezpośrednio z art. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, nie jest bowiem podmiotem prowadzącym działalność ubezpieczeniową.
Powodowy Fundusz nie powoływał się w tej sprawie na istnienie w przepisach szczególnych normujących jego powstanie i działanie upoważnienia do żądania od sprawców szkód zwrotu odszkodowań wypłaconych z tytułu ubezpieczenia OC, natomiast dostatecznych podstaw upatrywał w ogólnych i szczegółowych przepisach kodeksu cywilnego, przedstawiając możliwy zbiór takich podstaw z rozbieżnych tytułów. We wszystkich tych wypadkach niezbędne byłoby założenie, że Fundusz spłaca cudzy dług (art. 518 § 1 pkt 1 k.c.), a nie własne zobowiązanie wynikające ze szczególnego przepisu ustawy, że przepis art. 518 § 1 pkt 1 k.c. nie jest wyłączony przez szczególny przepis art. 828 k.c., a także że Fundusz odpowiada solidarnie ze sprawcą szkody (art. 441 § 3 k.c. - por. odpowiednio: uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1994 r. III CZP 5/94 - OSNCP 1994, z. 7-8, poz. 145). Na równi z konstrukcją przelewu, trafnie wyłączoną przez Sąd Rejonowy, byłyby to podstawy ułomne, wzajemnie się wyłączające i wymagające zabiegów interpretacyjnych (analogia), przeczących istnieniu rzekomego założenia ustawodawcy, że możliwość oparcia się wprost na którejkolwiek z tych instytucji prawa cywilnego wyłącza potrzebę wyraźnego rozstrzygania w powoływanej ustawie o uprawnieniach Funduszu lub odpowiedniej zmiany treści dotychczasowego art. 828 k.c.
Ostatecznie, Fundusz nie powoływał się także na przepis art. 828 k.c., podzielając zapatrywanie, że nie jest ubezpieczycielem.
W orzecznictwie i piśmiennictwie uznano jednak, że - wobec dostrzeganej luki prawnej w uregulowaniach dotyczących działania Funduszu - jest to w drodze analogii legis jedyna możliwa podstawa (por. wyrok Sądu Wojewódzkiego w Siedlcach z dnia 25 lutego 1993 r. I Cr 68/93, OSP 1994, z. 2, poz. 30 wraz z glosą). Poglądu tego nie można podzielić. W świetle szczegółowych unormowań dotyczących Funduszu, zawartych w odrębnej, niedawno uchwalonej ustawie, dowolne jest założenie, że jego działanie, uprawnienia i źródła dochodów nie zostały uregulowane w sposób wyczerpujący zamiar ustawodawcy. To, że trafność tych zamierzeń i ich społeczne skutki są przedmiotem krytyki, nie może uzasadniać tezy, że ma - istotnie - miejsce luka prawna, do wypełniania której, w ramach wykładni mieszczącej się w stosowaniu, a nie już w tworzeniu prawa, upoważnione są sądy.
Właściwym sposobem zmiany nietrafnych rozwiązań może być ich korekta, dokonana na - jedynie możliwej w państwie prawa - drodze ustawodawczej. Przygotowanie takich zmian przeczy jednocześnie prezentowanemu w piśmiennictwie i przedstawionemu przez powodowy Fundusz w tej sprawie twierdzeniu, że już istnieją, i to w licznych przepisach kodeksu cywilnego z różnych jego dziedzin, dostateczne podstawy dochodzenia przez ten Fundusz zwrotu wypłaconych odszkodowań, choć dla ubezpieczycieli wprowadzono odrębne, szczególne unormowania.
W braku przepisów szczególnych istnienie takich podstaw wyłączył już - w poprzednio powołanej uchwale - Sąd Najwyższy w odniesieniu do tego samego okresu, do którego ma także zastosowanie zawarte w tej uchwale rozstrzygnięcie. Dotyczyło to równie istotnych ze społecznego punktu widzenia stosunków pomiędzy ubezpieczycielem a kierowcami pojazdów, którzy wyrządzili pokrytą przez niego szkodę w sytuacjach poprzednio i następnie uznanych za naganne, a przez to za uzasadniające zwrócenie przez nich wypłaconych z tego tytułu kwot.
Uzasadnia to rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego, jak w podjętej uchwale (art. 391 k.p.c. i art. 13 pkt 4 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym - jedn. tekst: Dz. U. z 1994 r. Nr 13, poz. 48).