Source: https://lustronauki.wordpress.com/2009/10/13/andrzej-gwiazda-opinia-o-projekcie-zmian-ustawy-o-ipn/
Timestamp: 2018-01-21 16:23:17
Legal References Found: Art. 5

Art. 5

Art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 9
 art. 5

Art. 11
 art.11
 art. 11
 art. 15
 art. 15
 art. 10
 art. 13
 art. 15
 art. 23
 art. 24
 art. 9
 art. 10
 art. 24
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 30
 art. 33
 art. 30
 art. 33
 art. 30
 art. 15
 art. 15

Document Content:
Andrzej Gwiazda: Opinia o projekcie zmian ustawy o IPN | Lustracja i weryfikacja naukowców PRL
Andrzej Gwiazda: Opinia o projekcie zmian ustawy o IPN
Prezentujemy opinię Andrzeja Gwiazdy, członka Kolegium IPN, o planowanych zmianach w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej. Z racji na wagę poruszonej w nim sprawy, prosimy o kolportowanie tekstu za pomocą dostępnych metod – e-mailowo, poprzez przedruki na innych stronach internetowych, na blogach itp.
1. Zasadniczą i naprawdę istotną zmianą jest uchylenie przepisu Art. 5 ust. 2.
Art. 5 ust. 1 określa, jakie instytucje i służby zbiorowo określane są w ustawie jako „Organy bezpieczeństwa państwa”.
Art. 5 ust. 2 określa że w rozumieniu ustawy do „organów bezpieczeństwa państwa” zalicza się również organy oraz służby i instytucje cywilne i wojskowe państw obcych, o zadaniach podobnych do zadań organów wym. w ust. 1 art. 5.
Uchylenie ust. 2 art. 5 skutkuje wyłączeniem z zakresu kompetencji IPN działalności takich organów, jak Gestapo, NKWD, KGB oraz wszystkich podobnych „organów” innych państw, działających często w ścisłej współpracy z organami wym. w ust. 1 art. 5.
Funkcjonariusze i współpracownicy „organów” państw obcych, na pytanie lustracyjne będą zobowiązani odpowiadać: „nie współpracowałem”, czego wymaga uchylenie ust. 2 art. 5.
2. Niezależność IPN
Proponowane zmiany ustawy ignorują zasadę niezależności IPN.
Fundamentem niezależności IPN jest niezależność jego pracowników, szczególnie na stanowiskach kierowniczych. Niezależność prezesa IPN gwarantuje art. 9 ustawy.
Warunkiem niezależności jest w pierwszym rzędzie brak wszelkich przesłanek mogących budzić podejrzenie o nawet b. luźną współpracę z organami wym. w art. 5 ustawy w obecnym brzmieniu.
Praca w IPN, tak samo jak dostęp do tajemnicy państwowej nie należy do zakresu praw człowieka czy praw obywatelskich. Procedurę dopuszczenia do pracy w IPN, jak i pełnienia funkcji mających wpływ na działalność IPN, należy wzorować na procedurze dopuszczenia do tajemnicy państwowej, gdzie każda wątpliwość w zdolność dochowania tajemnicy lub sytuacja stwarzająca pokusę do jej ujawnienia powoduje decyzję negatywną.
Art. 11, jak i wszystkie pozostałe przepisy o odwołaniu z pełnionej funkcji, należy uzupełnić przepisem o odwołaniu w przypadku, gdy w czasie pełnienia funkcji zostaną odnalezione informacje, o których mowa w ust.: 2, 2a, 2b oraz 3 art.11.
Postanowieniom art. 11 powinni też podlegać elektorzy oraz kandydaci na członków Rady IPN, postulowani w art. 15 projektu zmian ustawy. Brak takiego przepisu może sparaliżować procedurę powołania Rady, a w świetle zmienionych przepisów art. 15 ust.: 1a, 1b, 1c, 2, 3, 4, a w szczególności ust. 6 otwierają nad wyraz czytelną drogę do politycznego manipulowania pracą IPN.
Proponowane zmiany w art. 10 ust. 1, art. 13, art. 15, art. 23 ust. 2, oraz w art. 24a tak silnie osłabiają pozycję prezesa IPN i otwierają tak wiele dróg korporacyjnej i politycznej presji, że w sumie stają w jawnej sprzeczności z art. 9 o niezależności prezesa IPN.
Asymetria procedury powoływania i odwoływania prezesa, projektowana w zmianach art. 10 ust. 1, poddaje go tak silnej presji politycznej, iż w praktyce czyni prezesa IPN klientem aktualnie większościowej, jawnej lub ukrytej koalicji sejmowej.
Proponowana zmiana art. 24a tworzy dwa tory odwołania prezesa, przez odrzucenie rocznego sprawozdania: 1) przez Sejm 2) przez Radę IPN.
Zmiana ustawy nie precyzuje, czy prezes składa sejmowi i radzie identyczne sprawozdanie, czy różne. Nie określa też skutków prawnych przypadku, gdy sejm sprawozdanie prezesa przyjmie, natomiast rada odrzuci. (sejm jest nadrzędny w stosunku do rady).
Jedyną jednoznacznie korzystną proponowaną zmianą jest ustawowe wykluczenie anomizacji w udostępnianych dokumentach.
Przedstawiony projekt zmian ustawy o IPN jest tekstem niedopracowanym, z wielką ilością luk prawnych. Nadanie mu rangi ustawy spowoduje ciąg konfliktów i sytuacji paraliżujących pracę IPN.
Mam nadzieję, że są to usterki spowodowane brakiem czasu na dopracowanie projektu.
Natomiast proponowanie zmian konsekwentnie osłabiających pozycję prezesa i niezależność IPN, trudno jest przypisać niedbalstwu autorów.
Propozycja uchylenia ust. 2 art. 5, jest zaprzeczeniem preambuły ustawy IPN, jest celowym działaniem na szkodę Narodu Polskiego, a w interesie państw obcych, w tym okupantów.
P. S. Ten tekst wygłosiłem w czasie obrad kolegium IPN w dn. 29.09.09. Czytając tekst z rękopisu, prawdopodobnie mogłem go nieco modyfikować. Przepisując tekst, dokonałem też korekt koniecznych w tekście pisanym w stosunku do tekstu mówionego. W swej opinii pominąłem też te uwagi i zarzuty, które zgłosili przedmówcy, a opinię na ich temat zamieszczono poniżej.
Uzupełnienie opinii o projekcie zmian ustawy
Każdy projekt ustawy musi być poddany pod publiczną dyskusję, przy czym obowiązek uzasadnienia celowości i słuszności projektu ciąży na autorze projektu. Zasadniczym błędem projektu jest uchylenie się jego autorów od podania celu oraz uzasadnienia proponowanych zmian.
Uchylenie art. 5 ust. 1 pkt. 13 uważam za poważny błąd. Organy cenzury, jakkolwiek nie popełniały bezpośrednich zbrodni, wypełniały zadanie ukrywania i pochwały tych zbrodni. Logika i kodeks karny nie pozostawiają tu cienia wątpliwości co do współudziału cenzury w łamaniu praw człowieka i „zbrodniach komunistycznych”. Cenzura, w przeciwieństwie do instytucji wymienionych w pkt. 1-12, skierowana była nie przeciw osobom lub grupom, lecz przeciwko całemu narodowi, a działania jej były niejawne.
Uchylenie art. 5 ust. 1 pkt. 14 uważam za błędne.
Uchylenie art. 7, definiującego dokument w rozumieniu ustawy, jest niedopuszczalne. Nie istnieje powszechna definicja „dokumentu”. Wg słownika na potrzeby nauki „dokument” definiuje się zgodnie z treścią art. 7. Uchylenie art. 7 spowoduje dowolność w uznaniu, co jest dokumentem. W zagadnieniach prawnych za dokument uważa się „pisemny ślad czynności prawnej” i takiego rozstrzygnięcia należy się spodziewać, gdy spory o definicję dokumentu zostaną skierowane do sądu. Pozwoli to sparaliżować pracę IPN, co wydaje się celem tej zmiany.
Proponowana zmiany przepisów w art. 30 i art. 33 są niejasne i wzajemnie sprzeczne.
Nie można spełnić wymagań art. 30 ust. 2, czyli udostępnić oryginałów dokumentów, jednocześnie z art. 33 ust. 3, wymagającego zatajenia pewnych danych. Wymagałoby to zniszczenia dokumentu.
Uważam, że wymaganie zatajenia w art. 30 ust. 3 dotyczące pochodzenia rasowego, etnicznego, przekonań filozoficznych, a także religijnych jest przesadą.
Proponowane zmiany w art. 15 z pozoru mają uniezależnić kierownictwo IPN od bieżących interesów ugrupowań politycznych. Pobieżna nawet analiza propozycji wskazuje, że miałyby skutek przeciwny. Andrzej Urbański zauważył, że zmiany w art. 15 przekształcają IPN z instytucji państwowej w instytucję silnie uzależnioną od korporacji.
Tak dotychczas atakowane „upolitycznienie” IPN, czyli mianowanie prezesa i kolegium przez wybieranych w wyborach powszechnych Prezydenta, sejm i senat, odzwierciedlało w możliwie wierny sposób wolę narodu co do działań IPN. Proponowane zmiany ubezwłasnowolniają pochodzące z powszechnych wyborów władze, ograniczając ich rolę do akceptacji kandydatów, przedstawionych przez instytucje o charakterze korporacyjnym, które same dla siebie tworzą hierarchię stanowisk i nie podlegają społecznej kontroli. Rozwiązanie takie powoduje rozmycie odpowiedzialności. Ani uczeni historycy delegujący elektorów, ani sami elektorzy nie czują się odpowiedzialni za swe decyzje, gdyż wyznaczają tylko kandydatów, a wyboru dokonuje sejm i senat. Senatorzy i posłowie też nie czują się odpowiedzialni, gdyż w swych decyzjach są ograniczeni do takich wyborów, jakich kandydatów im narzucono. Osobnym zagadnieniem jest delegowanie kandydatów przez Radę Sądownictwa, z których prezydent może wybrać członków Rady IPN. Taka procedura ma uzasadnienie w przypadku prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Zastosowanie jej dla mianowania członka Rady IPN jest pozbawione sensu. Jest to w dodatku propozycja dezawuująca, a nawet obraźliwa dla urzędu prezydenta RP.
Prezydent, posłowie i senatorowie mogą nie mianować nieodpowiednich ich zdaniem kandydatów, uruchamiając karuzelę delegowania elektorów i wyznaczania kandydatów tak długo, aż zmuszą elektorów do zapytania partii politycznych, kogo mają przedstawić jako kandydatów, czyli wrócić do procedury obecnej.
Z drugiej strony, korporacje naukowe mogą zbojkotować ustawę, tak jak zbojkotowały ustawę nakazującą złożenie oświadczeń lustracyjnych. Wtedy prezydent, senat i sejm nie mogą mianować Rady IPN, a w konsekwencji, mianować prezesa IPN.
Propozycja zmian ustawy nie przewiduje regulacji prawnych w takich sytuacjach.
Podniesienie wymagań minimalnego stopnia naukowego z magistra na stopień doktora, nie ma większego znaczenia, choć w odbiorze społecznym podnosi prestiż Rady.
Natomiast praktyczne ograniczenie składu Rady do zawodu historyka, słuszne jest tylko z pozoru. Historia ma wiele działów, których wybitni specjaliści mogą mieć wątłą wiedzę z działów, którymi się nie zajmują. Szczególnym działem historii jest historia najnowsza. Jest to dział, którego znakomita większość historyków starannie unika, nie tylko z obawy narażenia się politykom, ale przede wszystkim z powodu dynamiki rozwoju tego działu, w którym często pojawiają się nowe fakty, dezawuujące ustalone poglądy i wykonane prace. Dlatego specjaliści z historii najnowszej najczęściej pracują na wydziałach innych niż historyczne. Mają więc małą szansę na członkostwo w Radzie IPN.
Propozycja powierzenia głównej roli w kształtowaniu działalności IPN korporacjom, które niedawno w sposób zorganizowany zbojkotowały ustawę lustracyjną, zdumiewa i nasuwa pytanie o intencje autorów zmian.
Filed under: Info – Internet, IPN | Tagged: ustawa o IPN |
« TW „Marcin” kontra Olsztyńskie Duszpasterstwo Akademickie Stanisław Wroński – historyk na froncie partyjnym, w czasie wojny w sowieckim zgrupowaniu partyzantów »