Source: http://sedziowie.kei.pl/forum/viewtopic.php?p=431664
Timestamp: 2020-04-08 12:37:40
Legal References Found: art. 3
 art. 3
 art.3
 art.3
 art.3
 art.369
 art. 393
 art. 393
 art. 181
 art. 393
 art. 396
 art. 434
 art. 437
 art. 360
 art. 4
 art. 4
 art. 4

Document Content:
﻿ Forum Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej • Zobacz wątek - Likwidacja małych Sądów/wydziałów
Likwidacja małych Sądów/wydziałów
Posty: 4608 • Strona 181 z 185 • 1 ... 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185
Re: Odp: Likwidacja małych Sądów/wydziałów
przez inger » środa, 14 stycznia 2015, 11:35
Masz rację, sędzia powinien pracować na czarno za 8 zł na godzinę, bez urlopów, i być na ubezpieczeniu małżonka, jak tzw. zwykły człowiek
przez romanoza » środa, 14 stycznia 2015, 12:23
inger napisał(a): Masz rację, sędzia powinien pracować na czarno za 8 zł na godzinę, bez urlopów, i być na ubezpieczeniu małżonka, jak tzw. zwykły człowiek
Widzę, że trochę jednak rozumiesz
Posty: 12410
Re: Likwidacja małych Sądów/wydziałów
przez Kynas » czwartek, 22 stycznia 2015, 12:45
No to następny problem. Orzeczenie wydane 30 grudnia przez zamiejscowy. Apelacja złozona przez pełnomocnika profesjonalnego, w ostatni dzień,w sądzie właściwym w chwili wydania orzeczenia. Tenże przesyła apelację do sądu przywróconego po terminie ( do dawnego wydziału zamiejscowego który sprawę rozpoznawał). Przymknąć oko i nadać bieg czy odrzucić ze względu na uregulowanie zawarte w art. 3 ust. 1 ustawy "przywracającej"?
Ja uważam, że odrzucić. Ustawodawca okreslił właściwość wyraźnie i powiedział, że sądem własciwym dla tej sprawy od dnia 1 stycznia jest sąd przywrócony.
przez Kret » czwartek, 22 stycznia 2015, 14:40
Ja bym nadał bieg. Sytuacja była dość wyjątkowa bądź co bądź, mogło nastapiś jakieś niedokładne pouczenie, czy nawet nieformalne "poinformowanie". Nie czepiałbym się.
przez Kynas » czwartek, 22 stycznia 2015, 18:40
Kret napisał(a): Ja bym nadał bieg. Sytuacja była dość wyjątkowa bądź co bądź, mogło nastapiś jakieś niedokładne pouczenie, czy nawet nieformalne "poinformowanie". Nie czepiałbym się.
Jakie niedokładne pouczenie. Ustawa jasna a adwokat czytac chyba umie. I miał 14 dni na zastanowienie, nie mówiąc o tym że ustawa ogłoszona w lipcu 2014 bodajże.
przez kam » czwartek, 22 stycznia 2015, 21:47
Kynas napisał(a): No to następny problem. Orzeczenie wydane 30 grudnia przez zamiejscowy. Apelacja złozona przez pełnomocnika profesjonalnego, w ostatni dzień,w sądzie właściwym w chwili wydania orzeczenia. Tenże przesyła apelację do sądu przywróconego po terminie ( do dawnego wydziału zamiejscowego który sprawę rozpoznawał). Przymknąć oko i nadać bieg czy odrzucić ze względu na uregulowanie zawarte w art. 3 ust. 1 ustawy "przywracającej"?
Jeśli przyjmujemy, że stosujemy art.3 ust.1, to skąd pełnomocnik ma wiedzieć czy wydano zarządzenie przewidziane w art.3 ust.2? A wątpliwość czy art.3 ust.1 w ogóle ma zastosowanie wynika stąd, że art.369 odnosi się do sądu, który wydał wyrok, a w ogóle nie odwołuje się do właściwości sądu.
przez Joasia » środa, 4 lutego 2015, 13:42
Nie wiem, czy w dobrym dziale to piszę, ale wpadł mi w ręce taki oto judykat - może się komuś przyda:
Orzeczenie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
z dnia 19 czerwca 1937 r.
C III 170/36
Lexis.pl nr 372804
Przegląd Sądowy 1938 poz. 596 str. 317
Zb. Orz. 1938/IV poz. 187
Każdy wydział zamiejscowy podlega tylko administracyjnie sądowi okręgowemu, jednak proceduralnie jest odrębnym sądem; przeto skarga apelacyjna na wyrok wydziału zamiejscowego powinna być wniesiona do tegoż wydziału, nie zaś do sądu okręgowego.
Przewodniczący: sędzia dr St. Śliwiński.
Sędziowie: Z. Kerékjártó (sprawozdawca), dr B. Dobrzański.
Prokurator: L. Karłowski.
Sąd Najwyższy w sprawie Augusty Ernestyny A. przeciwko Pawłowi A. o rozwód, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej powódki na wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 października 1935 r.,zaskarżony wyrok uchylił, postępowanie apelacyjne zniósł i skargę apelacyjną na wyrok Sądu Okręgowego w Chojnicach Wydziału Zamiejscowego w Starogardzie z dnia 15 lutego 1935 r. odrzucił.
Powódka domagała się w drodze powództwa orzeczenia, że zawarte pomiędzy powódką a pozwanym przed Urzędem Stanu Cywilnego w Tczewie dnia 30 stycznia 1913 r. małżeństwo rozwiązuje się z winy pozwanego, oraz że pozwany winien zapłacić powódce koszty sporu.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, oraz o przyznanie kosztów sporu według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy w Chojnicach Wydział Zamiejscowy w Starogardzie wyrokiem z dnia 15 lutego 1935 r. uwzględnił powództwo.
Na skutek skargi apelacyjnej pozwanego, który wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz przyznanie kosztów sporu obu instancji według norm przepisanych, a na wypadek rozwiązania małżeństwa o uznanie obu stron za winnych rozwodu, Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 14 października 1935 r. zmienił zaskarżony wyrok, powództwo oddalił, przyznając pozwanemu od powódki tytułem kosztów sądowych kwotę 74 zł 20 gr, zaś adwokackich kwotę 300 zł.
Wyrok powyższy zaskarża powódka skargą kasacyjną, wnosi o jego uchylenie i orzeczenie w ten sposób, że przywraca się moc prawną wyroku Sądu 1. instancji i zasądza się pozwanego na zapłacenie kosztów sporu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i odesłanie sprawy poprzedniej instancji do ponownego rozpoznania.
Zarzuca naruszenie prawa materialnego, a w szczególności § 1568 kc.
Pozwany wnosi o zatwierdzenie zaskarżonego wyroku i przyznanie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, z podwyżką z § 5 rozp. z dnia 13 lutego 1933 r. o 100% ponad normę ustawową.
Każdy wydział zamiejscowy podlega tylko administracyjnie sądowi okręgowemu, jednak proceduralnie stanowi on odrębny sąd, dla utworzenia którego nie jest wprawdzie wymagana specjalna ustawa (art. 2 § 2 usp ), wymagane jest jednak wydanie należycie ogłoszonego rozporządzenia Ministerstwa Sprawiedliwości (art. 3 usp), co nie dotyczy zwykłych wydziałów sądu okręgowego (§ 33 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 grudnia 1932 r. Regulamin ogólny wewnętrznego urzędowania sądów apelacyjnych, okręgowych i grodzkich; Dz. U. 1932 r. Nr 110 poz. 905), których podział dotyczy wewnętrznego urzędowania, objętego regulaminem.
Wydział więc Zamiejscowy w Starogardzie jest proceduralnie odrębnym Sądem od Sądu Okręgowego w Chojnicach. Z uwagi więc na miejscową właściwość tegoż Wydziału Zamiejscowego, skoro tenże w 1. instancji wydał wyrok w dniu 15 lutego 1935 r., przeto w myśl art. 393 § 2 i 3 kpc , gdy wyrok w niniejszej sprawie został doręczony z urzędu, jako orzekający rozwód (§ 625 niem. upc i art. XXXI § 2 pkt 2 przep. wprow. kpc), w dniu 29 marca 1935 r. do rąk pełnomocnika pozwanego, zaskarżenie tegoż wyroku winno było nastąpić w ciągu dwutygodniowego terminu z art. 393 § 1 kpc, czyli najdalej do dnia 12 kwietnia 1935 r. włącznie i to przez wniesienie skargi apelacyjnej do Wydziału Zamiejscowego w Starogardzie, a nie do Sądu Okręgowego w Chojnicach, w myśl wyżej przytoczonych powodów. Tymczasem pełnomocnik pozwanego zaskarżył wyrok skargą apelacyjną, nadaną na pocztę w dniu 11 kwietnia 1935 r., jednak skierowaną do Sądu Okręgowego w Chojnicach, która do tegoż Sądu wpłynęła dnia 12 kwietnia 1935 r. Gdyby w najkorzystniejszym wypadku dla pozwanego, w myśl art. 181 § 4 kpc, uważać oddanie pisma na pocztę przez Sąd Okręgowy w Chojnicach dnia 17 kwietnia 1935 r. pod adresem Wydziału Zamiejscowego w Starogardzie za równoznaczne z wniesieniem go do Wydziału Zamiejscowego w Starogardzie, to skarga apelacyjna pozwanego była w myśl art. 393 § 1 kpc spóźniona (por. analogiczne orzeczenie Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 1937 r. 3 K 2108/36).W konsekwencji wyrok Wydziału Zamiejscowego w Starogardzie z upływem dnia 12 kwietnia 1935 r. uprawomocnił się. W tym stanie rzeczy spóźniona skarga apelacyjna winna była być w myśl art. 396 kpc zwrócona.
Ponieważ powyższe uchybienia w myśl art. 434 kpc Sąd Najwyższy bierze z urzędu pod rozwagę, jako naruszające istotne przepisy postępowania, przeto w myśl art. 437, 440, 441, 417, 213 kpc wyrok Sądu Apelacyjnego ulega uchyleniu, skarga apelacyjna odrzuceniu, przy zniesieniu postępowania w Sądzie Apelacyjnym.
przez inger » środa, 4 lutego 2015, 15:04
Joasiu!!! Wielkie dzięki!!!
przez Kynas » środa, 4 lutego 2015, 16:07
Ja zrobiłem ostatecznie tak, że przyjąłem apelację jako złożoną w terminie i w zarządzeniu napisałem dlaczego
Resztę pozostawiam apelacji.
A dla Joasi i ukłony.
przez Volver » czwartek, 5 lutego 2015, 15:55
zrobiłbym jak Kynas.
Posty: 13770
przez Dred » wtorek, 10 lutego 2015, 19:43
"MK, GO: A co się dzieje z pytaniem prawnym Sądu Najwyższego dotyczącym przepisów o przenoszeniu sędziów? Sprawa leży w TK już prawie dwa lata."
chcą umorzyć...
http://www.prawnik.pl/wiadomosci/sedzio ... -noza.html
przez witoldw1 » wtorek, 10 lutego 2015, 21:06
A ty zaskoczony ? Dwa lata temu mogłem ci to powiedzieć
przez inger » wtorek, 10 lutego 2015, 22:22
też nie dziwi. mam od dawna przypuszczenie, że głównie po to przywrócili te sądy, by nie doszło do rozpoznania odwołań :-|
przez amelius » środa, 11 lutego 2015, 01:05
Tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego o nic nie chcę pytać, choć pojęcia nie mam jaka mogłaby być niewydumana i nie naciągnięta podstawa prawna takiego umorzenia. Chciałbym natomiast zapytać SN, jeśli zamierza także umorzyć postępowania z odwołań, jakim cudem chce zaakceptować sytuację, w której w obrocie prawnym funkcjonują dwie nieprawomocne decyzje i którą należy wykonywać i dlaczego akurat tę drugą.
przez gilgamesz » sobota, 2 maja 2015, 09:27
Sąd niewłaściwy miejscowo w związku z zarzutem wydaje postanowienie o przekazaniu sprawy cywilnej według właściwości do sądu okupacyjnego. Nie wskazuje, że do wydziału zamiejscowego (rzeczywiście wydział zamiejscowy byłby właściwy)
01.01.2015 r.
Sąd okupowany uzyskuje niepodległość.
Luty 2015 r.
Uprawomocnia się postanowienie. Sprawa trafia do sądu okupacyjnego.
Pytanie co dalej.
Czy jest uzasadniona zmiana postanowienia o przekazaniu? Czy też nie ze względu na normę z art. 360 kpc.
Jeśli brak podstaw do tzw. reasumpcji to czy Sąd, który wydał postanowienie o przekazaniu nie powinien go uzupełnić/sprostować o wskazanie, że przekazywał do wydziału zamiejscowego sądu okupacyjnego?
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2008, 23:09
przez inger » sobota, 2 maja 2015, 10:04
Może zmiana na 359 par. 1 kpc?
przez asap11 » poniedziałek, 4 maja 2015, 23:28
aa czy sędzia, który otrzymał nominację do sądu okupacyjnego, ale pracuje w wydziale zamiejscowym, z dniem przywrócenia Sądu staje się sędzią przywróconego Sądu, jeżeli tak to na jakiej podstawie? w końcu nominacje ma do Sądu okupacyjnego, a ten Sad z chwilą przywrócenia Sądu (obecnie zamiejscowego wydziału) nie zostaje przeciez zlikwidowany, spotkał się ktoś z takim problemem?
asap11
Dołączył(a): piątek, 6 marca 2015, 19:48
przez Dreed » wtorek, 5 maja 2015, 07:19
Dostaniesz decyzję... oczywiście nieprawomocną ale wykonalna
Posty: 8255
przez asap11 » wtorek, 5 maja 2015, 08:44
no tak tylko o ile w przypadku likwidacji sadow byly podstawy w usp do przeniesienia na inne stanowisko to w tym przypadku nie widze takich podstaw.rozumiem,ze wracaja sedziowie ci co dostali nominacje do sadow nastepnie zlikwidowanych ale co z tymi co maja nominacje do sadow okupacyjnych.w jakim to ma byc trybie?
przez inger » wtorek, 5 maja 2015, 09:43
Taka ustawa jest, choć już jej w aktualnych w leksie nie ma. Tam był "sędzia wydziału zamiejscowego" - chyba czegoś takiego nie ma, ale jest. można się odwołać i polemizować, nawet łatwo, ale czy to coś da?
przez amelius » wtorek, 5 maja 2015, 09:58
Podstawą takiego przeniesienia jest art. 4 ustawy przywracającej sądy. Też nie mogę jej znaleźć w Leksie. Jak słusznie inger pisze, pojawia się tam nowe pojęcie, nieznana uprzednio kategoria sędziów wydziału zamiejscowego. Nie wiadomo kim oni są, nie zostali zdefiniowani. Bo jeśli ktoś orzeka w sądzie okupacyjnym i wydziale zamiejscowym to kim jest? Może to zielone ludziki.Tych sędziów jednakowoż można przenosić decyzją MS do utworzonych na nowo sądów. Bez znaczenia dla MS i ustawodawcy jest fakt, że sędzia ma nominację do sądu okupacyjnego a orzeka w wydziale zamiejscowym. Ich to nie obchodzi i przenoszą takich sędziów do nowo tworzonych sądów. Znane są już takie przypadki w naszym pięknym kraju. Nic to, że jest to oczywiście niesprawiedliwie i sprzeczne z Konstytucją. Władzy politycznej takie drobiazgi nie interesują. Oczywiście można się odwołać do SN i należy to zrobić. Za trzy lata SN wyda swoje orzeczenie. Decyzję do tego czasu należy oczywiście wykonywać.
przez asap11 » wtorek, 5 maja 2015, 12:55
w głowie się nie mieści:/
przez amelius » wtorek, 5 maja 2015, 13:20
Mało tego, art. 4 tejże wspaniałej ustawy przewiduje przeniesienie sędziego do innego miejsca służbowego czyli do sądu nowo tworzonego bez jego zgody, czyli wykorzystanie instytucji, która została zakwestionowana przez SN w pytaniu prawnym do TK, na które to pytanie TK nie był jeszcze łaskaw odpowiedzieć i zapewne już nie odpowie. Ale przecież jedyna słuszna władza takimi rzeczami jak pogląd SN nie będzie się przejmować. Dodatkowo art. 4 rzeczonej ustawy wskazuje, że sędziego można przenieść do nowego miejsca służbowego w razie zmian w organizacji sądownictwa dokonywanej po raz pierwszy od wejścia w życie ustawy, a to już się stało przy tworzeniu sądów od 1 stycznia 2015 roku. Tworzenie od 1 lipca 2015 roku do będzie już działanie kolejne, drugie od wejścia a w życie ustawy.
przez inger » wtorek, 5 maja 2015, 14:23
Ustawa jest w archiwalnych w leksie, albowiem redakcja uznała, że był to akt jednorazowy.
I teraz prawdopodobnie na podstawie tego aktu (po raz drugi - czyli trochę bez podstawy)
będą przenoszeni kolejni. jak przypuszczam, znów bez pytania o zdanie, choć na jakiejś komisji pewien wice czy pod mówił, że pytać muszą.
jeśli chodzi o wydział zamiejscowy jako odrębne miejsce służbowe (a więc bycie sędzią wydziału zamiejscowego) -	koncepcja ta mi się podobała (pojawia się w przedwojennym OSN) -	ale była wbrew reformie Gowina, bo przekreślala jej jakikolwiek sens. Być może wraz z odwrotem od reformy nastąpił mniej niż bardziej świadomy cudowny powrót koncepcji?:mrgreen:
przez asap11 » wtorek, 5 maja 2015, 14:38
tylko sędzia nie jest przypisany do żadnego wydziału, idąc tym tropem sędziego będzie można przenieść wszędzie i bez jego zgody i z różnych powodów lub bez powodów.