Source: http://kekusz.pl/2016/04/rzady-zydow-w-polsce-ludzie-bydlo-ludzie-szmaty-w-tym-nasz-niezlomny-duda-i-swinia-zyd-jaroslaw-kaczynski-a-polak-nie-zyd/
Timestamp: 2018-01-20 07:28:26
Legal References Found: art. 197
 art. 30
 Art. 111
 art. 226
 art. 226
 art. 212
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 523
 art. 226
 art. 10
 art. 185
 art. 231
 art. 7
 art. 7
 art. 226
 art. 11
 art. 12

Document Content:
Rządy Żydów w Polsce – ludzie „bydło”, ludzie „szmaty”, w tym nasz niezłomny Duda i świnia – Żyd Jarosław Kaczyński, a Polak nie-Żyd – Polskie prawo czy polskie prawie
Rządy Żydów w Polsce – ludzie „bydło”, ludzie „szmaty”, w tym nasz niezłomny Duda i świnia – Żyd Jarosław Kaczyński, a Polak nie-Żyd
„BYDLĘ” – «o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»
ASERTYWNOŚĆ” – «Łagodna pewność siebie»
Załącznikiem do niego uczyniłem moje pismo z dnia 31 marca 2016 r. do Prezesa Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Pana Łukasza Balcera., którym złożyłem – Załącznik XVIII: „Pan Łukasz Balcer Prezes Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce ul. Noakowskiego 4 00-666 Warszawa Dotyczy:
Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie od dnia 5 kwietnia 2016 r., godz. 12:00, protestu głodowego przed siedzibą Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, Al. Solidarności 77,w Warszawie.
Prośba o skierowanie – w przypadku zwrócenia się z prośbą o to przez moich przyjaciół do Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce – wniosków do przedstawicieli najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej o zapewnienie mi, w związku z protestem jak w pkt. I, możności korzystania z praw określonych przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Szmaty – „SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 993:
i inni/e.”
Ponieważ jest możliwe, że w przypadku prowadzenia przeze mnie od dnia 05.04.2016 r. protestu głodowego przed Biurem RPO 2016 r. zostanę umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, w niniejszym e-mail’u przedstawię także, w jakich okolicznościach biegli sądowi z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarze psychiatrzy, Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla złożyli w czerwcu 2014 r. wniosek o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej celem ustalenia stanu mojego zdrowia psychicznego w okresie… od stycznia 2003 r. do września 2005 r.
Przedstawię, na czym polega psychiatryzowanie ofiary patologii sędziów, prokuratorów, byłego RPO Andrzeja Zolla i adw. Wiesławy Zoll.
Jeśli zastanawiacie się Państwo, dlaczego pismo jak wyżej skierowałem do Prezesa Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, a nie do przedstawicieli władz, na których ciąży obowiązek stania na straży wolności i praw obywatelskich i z których każdy przed objęciem urzędu w demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej przysięga uroczyście m.in., że będzie przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej, zapoznajcie się, uprzejmie proszę, z uzasadnieniem dla mojego wniosku do prezesa ZG TOZ.
Moje osobiste doświadczenia od 1997 roku – gdy sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie zaczęły rozpoznawać sprawę pomiędzy mną i moją żoną o rozwód – z przedstawicielami wszystkich trzech rodzajów władzy uprawniają mnie do wskazania wśród nich – poza zepchniętymi na margines profesjonalistami rzetelnie wykonującymi obowiązki – dwóch kategorii ludzi, tj.
ludzi „bydło”, według podanej wyżej tego słowa definicji
ludzi „szmaty”, według podanej wyżej tego słowa definicji
W piśmie do prezesa ZG TOZ prezentuję przykłady takowych.
Bydło to np.: sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie: SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, były RPO Andrzej Zoll, jego małżonka, adw. Wiesława Zoll, prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan oraz sędziowie Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Tomasz Kuczma i SSR Beata Stój.
Bydło to – po prostu – ubierający się do wypełniania obowiązków w sędziowskie lub prokuratorskie togi zdemoralizowani posiadaną władzą złoczyńcy, złodzieje, zwyrodnialcy, ignoranci, niedouczone tumany itp. o rozbuchanych ego.
Tym się charakteryzują, że po skrzywdzeniu innych ludzi, wykorzystują posiadaną władzę i dobre relacje z funkcjonariuszami ich pokroju i korzystając z taktyki „postępowanie odwrócone” niszczą bez skrupułów swoje ofiary.
„Postępowanie odwrócone” można opisać jako: „działania organów ścigania prowadzące do kryminalizacji i wiktymizacji ofiary przestępstwa popełnionego na jej szkodę przez funkcjonariusza publicznego/funkcjonariuszy publicznych”.
Dla celów kryminalizacji stosują taktykę: „znieważenie i/lub zniesławienie funkcjonariusza publicznego”.
Najkrócej rzecz ujmując na tym ona polega, że łajdak, zwyrodnialec, złodziej w sędziowskiej/prokuratorskiej/adwokackiej todze, albo Rzecznik Praw Obywatelskich, jak w przypadku A. Zolla, idzie do prokuratora, tam jojczy,labiedzi, łże, użala się nad sobą oraz skarży na swoją ofiarę, a życzliwy mu prokurator sporządza – bywa nawet nie zebrawszy dowodów popełnienia przestępstwa – akt oskarżenia, z którego użytek w zgodzie z oczekiwaniami degenerata i życzliwego mu prokuratora robi sędzia z ferajny.
Ta taktyka ma też swoje „rozwinięcie” w postaci psychiatryzowania rozpoczynanego od kierowania ofiary przestępstwa, osoby pokrzywdzonej przez tzw. autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach, na badania psychiatryczne. Odmowa poddania się im niesie ze sobą skutek w postaci wydania przez sąd postanowienia o pozbawieniu podejrzanego/oskarżonego wolności przez poddanie go obserwacji psychiatrycznej.
Wyrażenie przez ofiarę ferajny zgody na poddanie się badaniom… też może skutkować wydaniem przez sąd – na podstawie wniosku życzliwych „pokrzywdzonemu” biegłych sądowych, lekarzy psychiatrów – postanowienia o poddaniu go obserwacji psychiatrycznej.
Samo kryminalizowanie może nie usatysfakcjonować w pełni ferajny. Wciąż niedowartościowani stosują wobec swej ofiary wiktymizację.
Wiktymizować znaczy zmusić do poddania i/lub wymusić na kimś uległość i oddanie się sprawcy w sferze psychicznej, fizycznej i materialnej.
Na potrzebę wiktymizacji w jej wątku finansowym, złodzieje w sędziowskich togach stosują taktykę „wymuszenie sądownicze”.
W załączonym do niniejszego e-mail’a piśmie do prezesa ZG TOZ prezentuję, jak mnie dwie Żydówki złodziejki, sędzia Teresa Dyrga – jedna z uznanych przez prokuraturę i sąd za pokrzywdzoną przeze mnie – i prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Barbara Baran okraść chciały z mieszkania, w którym mieszkają moje dzieci.
Chciały go sprzedać latem 2012 r., żeby wyegzekwować ode mnie… przedawnione roszczenie w kwocie… 8.750,00 /słownie: osiem tysięcy siedemset pięćdziesiąt/ zł.
Bydło byłoby skazane na klęskę w ich nieludzkim traktowaniu swoich ofiar, gdyby nie szmaty. Przedstawiciele innych władz, którzy posiadają uprawnienia, z których skorzystanie w obronie interesu ofiar bydła położyłoby kres ich udręce, ale… nie chcą z nich korzystać chroniąc interesu bydła.
W opisanym wyżej przypadku zakończonej klęską próby ograbienia mnie z mieszkania przez bydło, dwie Żydówki złodziejki, sędzię Teresę Dyrgę i prezes Barbarę Baran jako szmata zaprezentował mi się ówczesnym minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, który zastosowane wobec mnie przez prezes B. Baran wymuszenie sądownicze i przyglądanie mi się prowadzącemu przez 16 dób słuszny protest głodowy przed Sądem Okręgowym w Krakowie uznał za działanie zgodne z prawem.
W piśmie z 31.03.2016 r. do prezesa ZG TOZ Łukasza Balcera prezentuję osiem osób, szmat w podanym tego słowa wyżej znaczeniu, tj. – w kolejności chronologicznej dostarczania mi przez nie dowodów, że są szmatami:
Małgorzatę Wassermann
SSA Barbarę Baran
Wyjaśniłem prezesowi Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce dlaczego uważam w.w. osoby za szmaty, przedstawiłem dowody słuszności mojej diagnozy ich osobowości, tj. słabości ich charakterów.
Wyjaśniłem, dlaczego Andrzeja Dudę uważam za szmatę wśród wyżej wymienionych największą.
Nie wątpię, że Polacy tak samo, jak ja doświadczą skutków jego rzadko spotykanej słabości charakteru i uległości wobec środowisk… opiniotwórczych. Czyli tych, od których zależy być albo nie być polityka.
Pod względem obłudy z kolei Andrzej Duda może konkurować tylko z Jarosławem Kaczyńskim.
Ponieważ niniejsze pismo stanowi podsumowanie moich relacji od 1997 roku z państwem, czyli reprezentującymi go wobec mnie niektórymi funkcjonariuszami publicznymi wszystkich trzech rodzajów władzy wymienionych w Konstytucji, poza wskazanymi wyżej, zidentyfikowanymi przeze mnie ich kategoriami, tj. bydłem i szmatami czuję się w obowiązku zwrócić Państwa uwagę także na człowieka świnię – „Świnia” – «o człowieku postępującym nieetycznie, nieprzyzwoicie»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1013. – cwanego moralnego karła, prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość, Żyda Jarosława Kaczyńskiego.
Wprawdzie zakwalifikowałem go do kategorii „szmata” i w piśmie z dnia 31.03.2016 r. do prezesa ZG TOZ przedstawiłem uzasadnienie dla mojego stanowiska, ale ponieważ swoją postawą wypełnia prezes Prawa i Sprawiedliwości w.w. definicję świni, przybliżę go Państwu także z tej, człowieka postępującego nieetycznie, nieprzyzwoicie, perspektywy.
Ze względu na zdarzenia przedstawione w dalszej części e-mail’a, zacznę od krótkiej prezentacji życiorysu…
Urodziłem się 2 maja 1958 roku w Krakowie.
W 1982 roku ukończyłem z wynikiem bardzo dobrym studia na Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/ czego potwierdzeniem Dyplom ukończenia studiów – Załącznik I:
r. – Załącznik I
Władze Akademii zaproponowały mi objęcie stanowiska asystenta.
Pracowałem w Akademii przez 10 lat, w tym uzyskałem tytuł doktora nauk ekonomicznych, czego potwierdzeniem Dyplom – Załącznik II:
Źródło: Akademia Ekonomiczna w Krakowie, sygn. 5/92, Dyplom uzyskania tytułu doktora nauk ekonomicznych, z dnia 8 stycznia 1993 r. – Załącznik II
Potwierdzeniem mojego zatrudnienia w Akademii na stanowisku Asystenta w okresie od 01.10.1982 r. do 31.10.21992 r. jest Świadectwo pracy z dnia 30.10.1992 r. – Załącznik III:
Źródło: Akademia Ekonomiczna w Krakowie, RP-1130-74/92, Świadectwo pracy z dnia 30 października 1992 r. –
Z pracy w Akademii zrezygnowałem z przyczyn finansowych. Miałem na utrzymaniu niepracującą żonę i dwóch kilkuletnich synów. Z dniem 2 listopada 1992 r. rozpocząłem pracę na stanowisku Specjalisty ds. Szkoleń w Oddziale w Krakowie Coca-Cola Poland Ltd., gdzie zaproponowano mi wynagrodzenie kilkukrotnie wyższe niż w Akademii.
Przez następne lata, korzystając z ofert składanych mi za pośrednictwem firm świadczących usługi z zakresu doradztwa personalnego pełniłem kierownicze i dyrektorskie funkcje w polskich przedstawicielstwach zagranicznych korporacji i instytucji finansowych, Nestlé Polska Sp. z o.o., Ahold Polska Sp. z o.o., Bank Zachodni WBK S.A., ING Bank Śląski S.A. DTZ Management Sp. z o.o. oraz w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.
W 1997 r. Sąd Okręgowy w Krakowie rozpoczął rozpoznawanie sprawy o rozwód pomiędzy mną i moją żoną.
W 2004 r. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód wszczęła postępowanie przeciwko mnie w sprawie o znieważenie i zniesławienie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. za pośrednictwem Internetu 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla i adw. Wiesławy Zoll.
W dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator w.w. Prokuratury Radosława Ridan sporządziła akt oskarżenia przeciwko mnie w w.w. sprawie.
W dniu 6 listopada 2006 r. wyrzucono mnie z powodu w.w. aktu oskarżenia z pracy na stanowisku Dyrektor Banku – Pion Usług w centrali ING Banku Śląskiego S.A.
W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym skazał mnie za wszystkie czyny, które przypisała mi prokurator R. Ridan.
W dniu 6 lutego 2009 r. z powodu informacji w Internecie na temat okoliczności uczynienia mnie przestępcą wyrzucono mnie z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.
Od tego czasu nie pracowałem. Zerwali ze mną kontakty wszyscy wcześniej regularnie kontaktujący się ze mną i składający mi oferty pracy „head-hunterzy”.
W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie 16 z 18 czynów, które ten mi przypisał. Zarzucił sędziemu T. Kuczmie… nieznajomość w dniu 18 grudnia 2007 r. prawa, które obowiązuje od 19 października 2006 r., tj. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 i wydanie w dniu 18.12.2007 r. wyroku w sprzeczności z wyrokiem TK.
W wyniku prowadzonego przeze mnie w okresie od 30 maja do 15 czerwca 2011 r. protestu – w tym w od 30.05 do 10.06.2011 r. głodowego – przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie, w dniu 23 sierpnia 2011 r. prokurator generalny Andrzej Seremet wniósł do Sądu Najwyższego kasację na moją korzyść w zakresie pozostałych dwóch czynów skazującego mnie wyroku z 18.12.2007 r.
Po tym, gdy Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał w.w. wyrok wznowieniowy z dnia 15.09.2010 r. następczyni sędziego T. Kuczmie w sprawie przeciwko mnie, sędzia Beata Stój uznała w dniu 15 marca 2011 r., że jestem niepoczytalny od początku okresu popełniania czynów przypisanych mi przez prokurator R. Ridan, tj. od stycznia 2003 r. i wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
Po tym, gdy Prokurator Generalny Andrzej Seremet wniósł w dniu 23 sierpnia 2011 r. wspomnianą wyżej kasację w zakresie pozostałych dwóch czynów skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. skierowałem pismo do posła, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o udzielenie mi pomocy mieszczącej się w ramach jego poselskich uprawnień.
Poinformowałem prezesa Prawa i Sprawiedliwości, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego o okolicznościach uczynienia mnie przestępcą, przyczynach dwukrotnego wyrzucenia mnie z pracy, pozostawaniu bez pracy od lutego 2009 r., kierowaniu mnie przez sędzię B. Stój na badania psychiatryczne oraz o tym, że miałem wtedy troje dzieci na utrzymaniu.
Myślałem, że znajdę w nim sojusznika. Nie tylko i nie przede wszystkim dlatego, że jest posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i prezesem partii Prawo i Sprawiedliwość, ale z tej przyczyny, że sam był w 2011 roku kierowany na badania psychiatryczne w sprawie rozpoznawanej przeciwko niemu z zawiadomienia byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka.
Jego broniły – skutecznie – przed sędzią Maciejem Jabłońskim rzesze autorytetów. Dlaczego on nie miałby mnie udzielić pomocy mieszczącej się w ramach posiadanych przez niego uprawnień posła…?
Jarosław Kaczyński zastosował wobec mnie taktykę typową dla PiS’owców… Obłudę.
Jarosław Kaczyński rozpoczął prowadzenie korespondencji ze mną. Oto treść trzech pism, które osobiście sporządził Pan i doręczył mi w okresie od 27 października 2011 r. do 25 stycznia 2012 r.:
pismo z dnia 27 października 2011 r. – Załącznik IV: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 27 października 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi n dotychczasową korespondencję, w tym pismo z dnia 29 sierpnia 2011 r., uprzejmie potwierdzam jej wpływ do centrali partii Prawo i Sprawiedliwość. Pragnę zauważyć, że opisywane przez Pana problemy, związane ze skargami na działanie wymiaru sprawiedliwości, były już przedmiotem wielu Pańskich indywidualnych wystąpień oraz podejmowanych starań o wzruszenie prawomocnego orzeczenia, m.in. na drodze kasacji. Z załączonych do ostatniej korespondencji dokumentów wynika także, że w przedmiotowej sprawie, czynności związanych z wniesieniem kasacji, zobowiązała się podjąć Prokuratura Generalna.
Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik IV
pismo z dnia 18 grudnia 2011 r. – Załącznik V: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 18 grudnia 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na korespondencję z dnia 6 grudnia 2011 r., uprzejmie informuję, iż zapoznałem się z jej treścią. Odnosząc się do zawartej w piśmie prośby o osobiste spotkanie, niestety, nie mogę wyznaczyć terminu takiej wizyty z uwagi na znaczną liczbę osób już oczekujących oraz liczne obowiązki wynikające z pełnienia funkcji parlamentarzysty oraz prezesa partii. Jednocześnie, pragnę poinformować, że działania, które mogę podejmować w Pańskiej sprawie jako poseł, nie mogą prowadzić do bezpośredniej ingerencji w przebieg postępowań sądowych, w których nie posiadam statusu strony. Kompetencje, które przepisy prawa przyznają wszystkim parlamentarzystom, pozwalają natomiast, na wystąpienie z interwencją poselską, np. do Rzecznika Praw Obywatelskich, który z kolei posiada ustawowe prawo, m.in., do przeglądania akt każdej sprawy, oraz do podjęcia sprawy i samodzielnego prowadzenia postępowania wyjaśniającego. Moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich, z dnia 27 października mieściło się więc w granicach moich uprawnień jako parlamentarzysty i nie kolidowało z postępowaniem karnym, które w wyniku wznowienia postępowania, prowadzi w Pańskiej sprawie Sąd Rejonowy w Dębicy.”
Dowód: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18
grudnia 2011 r. – Załącznik V
pismo z dnia 25 stycznia 2012 r. – Załącznik VI: „Prawo i Sprawiedliwość BP-S-174/06 Warszawa, dnia 25 stycznia 2012 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 19 stycznia 2012 r., w której zasygnalizował Pan swoje kolejne działania w związku z mającym zapaść orzeczeniem Sądu Najwyższego, na skutek kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego oraz roszczeniami finansowymi wobec Skarbu Państwa, uprzejmie informuję, iż Pańska sprawa pozostaje nadal w moim zainteresowaniu. Pragnę przypomnieć, że wyrazem tego było moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 27 października 2011 r. Z uwagi na liczne wątki pojawiające się w Pańskiej sprawie oraz bardzo obszerną korespondencję, którą nadsyła Pan systematycznie do mojego biura, będę miał na uwadze wszelkie sytuacje, w których moja interwencja jako parlamentarzysty będzie uzasadniona i dopuszczalna.
Dowód: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Partii Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 stycznia 2012 r. – Załącznik VI
W piśmie z dnia 31.03.2016 r. do prezesa ZG TOZ prezentuję, jak ostatecznie poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński wziął w obronę… rzecznika praw obywatelskich Irenę Lipowicz, gdy się okazało, że ta oszukała nie tylko mnie, ale także jego.
Jarosław Kaczyński wymyślił na jej obronę i zaprezentował mi w piśmie z dnia 25 czerwca 2012 r. „doktrynę Kaczyńskiego”,według wskazania której Rzecznik Praw Obywatelskich może mieć – jak miała Irena Lipowicz – przepraszam za wulgaryzm, ale on dokładnie opisuje stosunek Żydówki Ireny Lipowicz do tego, co ślubowała przed Sejmem RP, w d…ie – „mieć w dupie”: «lekceważyć kogoś»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2005, s. 165 – ślubowanie, które złożyła, bo za „sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane:– Załącznik XVIII.18: „powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika, czy też brak bezstronności, polegający np. na angażowaniu się w trakcie pełnienia funkcji Rzecznika w działalność polityczną. Podstawę do oceny, czy Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu, powinna w zasadzie stanowić suma działań (zaniechań) Rzecznika, a nie poszczególne przypadki.”
Na zakończenie wyraził prezes PiS jego nadzieję – Załącznik XVIII.18: „Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem. Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Bydlę. W podanym tego słowa wyżej znaczeniu.
Oszukanie przez rzecznika praw obywatelskich Irenę Lipowicz nie tylko mnie, ale i posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego ten uznał za… „poszczególne przypadki”.
Na tym, tj. na wzięciu w obronę rzecznika oszustki, Jarosław Kaczyński zakończył trwającą osiem miesięcy wymianę korespondencji ze mną.
„Palcem w bucie nie kiwnął” w sprawie, którą mu zgłosiłem.
Nie tylko szmata, ale i świnia Żyd. Według podanych wyżej definicji tych określeń.
Dziwić się, że mnie później w identyczny jak on sposób – pozorowanie udzielania pomocy – potraktował były działacz ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania Knesetu w styczniu 2014 r. w Krakowie, małżonek Żydówki, córki Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera, podsunięty nam przez J. Kaczyńskiego na prezydenta Andrzej Duda…
Uległość szmat zaprezentowanych przeze mnie w piśmie z dnia 31.03.2016 r. do prezesa ZG TOZ Łukasza Balcera wobec broniącej interesu bydła sędzi psychopatki Beaty Stój taki miała skutek, że ta – wiedząc, co ostatecznie potwierdziła w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r., że w sprawie, którą przeciwko mnie rozpoznawała nie wolno jej było wydać postanowienia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – kierowała mnie przez kolejne lata na zbędne wobec niedopuszczalności wydania orzeczenia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej badania psychiatryczne, w tym wydawała Policji nakazy zatrzymania mnie i przymusowego doprowadzenia na nie.
Skutkiem jednego z nich zostałem zatrzymany w dniu 5 maja 2014 r. ok. godz. 15:30 przez trzech policjantów Wydziału Konwojowania KWP w Krakowie. Zgodnie z poleceniem sędzi B. Stój mieli mnie doprowadzić na badania w dniu 7 maja 2014 r., godz. 12:00, do Aresztu Śledczego w Krakowie.
Gdy wysiadałem z samochodu, którym mnie przewozili potknąłem się i upadłem na jednego z konwojujących mnie policjantów. Mimo że to oni mnie powalili wtedy na płyty chodnika, to – nie zgłosiwszy zdarzenia do sporządzanego w mojej obecności Protokołu Zatrzymania Osoby – złożyli obciążające mnie zeznania i następnego dnia, 6 maja 2014 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Bartłomiej Legutko wydał postanowienie o przedstawieniu mi zarzutów próby samouwolnienia się w dniu 05.04.2014 r. i spowodowania obrażeń ciała jednego z konwojujących mnie policjantów. Tego samego dnia wydał postanowienia o poddaniu mnie następnego dnia, 7 maja 2014 r., badaniom psychiatrycznym i psychologicznym. Ja dowiedziałem się o tym… 26 maja 2014 r., gdy mi dostarczono postanowienia o poddaniu mnie badaniom.
W dniu 7 maja 2014 r. Policja doprowadziła mnie na badania z Izby Zatrzymań KWP w Krakowie, gdzie przebywałem od dnia 5 maja 2014 r. Przekonany, że doprowadzono mnie na badania zarządzone przez sędzię B. Stój poinformowałem biegłych, lekarzy psychiatrów, Katarzynę Bilską-Zarembę i Mariusza Patlę i psychologa Ryszarda Janczurę, że nie wyrażam zgody na poddanie mnie badaniom. Złożyłem oświadczenie do protokołu prezentujące uzasadnienie dla mojego stanowiska.
Nasze spotkanie trwało mniej niż 10 minut.
Po dwóch miesiącach dowiedziałem się, że biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla jednak mnie badali. Bez mojej zgody oraz nie poinformowawszy mnie o tym. Jak się okazało badali mnie jednocześnie na potrzebę dwóch spraw, tj. rozpoznawanej przez sędzię B. Stój oraz rozpoznawanej od dnia 6 maja 2014 r. przez prokuratora B. Legutkę.
Sporządzili dwie identycznej treści – poza prezentacją zarzutów, za które ścigali mnie sędzia B. Stój i prokurator B. Legutko – Opinie sądowo-psychiatryczne. Na potrzebę sprawy rozpoznawanej przez prokuratora B. Legutkę w dniu 3 czerwca 2014 r. – Załącznik VII:
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, opinia biegłych lek. Mariusza Patli i
lek. Katarzyny Bilskiej-Zaremby z dnia 3 czerwca 2014 r. – Załącznik VII
Na potrzebę sprawy rozpoznawanej przez sędzię B. Stój w dniu 5 czerwca 2014 r. – Załącznik VIII:
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, Opinia sądowo psychiatryczna z dnia 5 czerwca 2014 r. –
W obydwóch poświadczyli rzeczywisty stan faktyczny, tj. że ja odmówiłem poddania mnie badaniom – Załącznik VII, Załącznik VIII: „Dane od opiniowanego: Zbigniew Kękuś został doprowadzony na badanie sądowo-psychiatryczne dnia 07.05.2014 r. przez konwój policji. (…) Opiniowany odmówił odpowiedzi na zadawane przez biegłych pytania. Podał (prosił o dokładne zanotowanie jego słów):
Z przyczyn, które w tej chwili podaję, (…) nie wyrażam zgody na poddanie mnie badaniom psychiatrycznym.”
W obydwóch Opiniach złożyli identyczny wniosek – Załącznik VII, Załącznik VIII: „Opiniowany Zbigniew Kękuś wymaga umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym i poddania go w tych warunkach obserwacji psychiatrycznej co jest niezbędne dla ustalenia pełnego ostatecznego rozpoznania jego stanu psychicznego i wydania opinii o jego poczytalności w odniesieniu do zarzucanego mu czynu.”
Jak wspomniałem, w przypadku sprawy rozpoznawanej przez Sąd w Dębicy biegli uznali zatem w dniu 5 czerwca 2014 r., że obserwacja, której zostanę poddany po tej dacie wykaże, czy byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r.
W uzasadnieniu do obydwóch Opinio biegli podali – Załącznik VII, Załącznik VIII: „2/ Obraz psychopatologiczny uzyskany w trakcie badania, analiza akt sprawy i uprzednio podejmowanego leczenia sugeruje psychotyczne zaburzenia psychiczne być może z kręgu schizofrenii lub organicznych zaburzeń psychicznych.”
Ja nie byłem nigdy leczony psychiatrycznie.
Na podstawie wniosku biegłych z Opinii z dnia 3 czerwca 2014 r. prokurator Bartłomiej Legutko złożył wniosek do Sądu o wydanie postanowienia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej.
Przesłuchiwani w dniu 16 października 2014 przez sędzię Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny Katarzynę Kaczmarę biegli poinformowali ją, że sporządzili Opinię na podstawie obserwacji moich zachowań, mojej mimiki i gestów podczas trwającego kilka minut spotkania w dniu 7 maja 2014 r. Sędzia K. Kaczmara podała w postanowieniu z dnia 16.10.2014 r. – Załącznik IX: „Właśnie obserwacja zachowania podejrzanego, jego mimiki, emocji, gestykulacji dały podstawy do stwierdzenia podejrzenia psychotycznych lub organicznych zaburzeń psychicznych.”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie sędzi Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Katarzyny Kaczmary z dnia 16 października 2014 r., sygn. akt IX Kp 300/14/K – Załącznik IX
Gdy jednak złożyłem wniosek, żeby biegli podali sędzi K. Karczmarze w mojej obecności przykłady moich zachowań uzasadniających ich stanowisko, ci poinformowali ją, że już nie pamiętają, a sędzia… oddaliła mój wniosek – Załącznik X:
„Na pytanie podejrzanego:
Sposób wypowiedzi opiniowanego podczas kontaktu z nami, jego zachowanie, mimika, emocje, gestykulacja wskazywały na takie spostrzeżenia jakie zostały opisane w opinii.
Przewodniczący uchylił pytanie podejrzanego o treści „proszę podać przykłady moich zachowań w czasie badania” jako nie możliwe do uzyskania odpowiedzi z uwagi na upływ czasu jako nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.”
października 2014 r. Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny, sygn. akt IX Kp 300/14/K – Załącznik X
Jak to bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro wniosek o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej, na podstawie którego sędzia K. Kaczmara wydała postanowienie z dnia 16 kwietnia 2014 r. o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji biegli złożyli na podstawie, jak podała sędzia K. Kaczmara – Załącznik IX: „Właśnie obserwacja zachowania podejrzanego, jego mimiki, emocji, gestykulacji dały podstawy do stwierdzenia podejrzenia psychotycznych lub organicznych zaburzeń psychicznych.”
Sędzia K. Kaczamara oddaliła także mój wniosek o dopuszczenie dowodu z notatek, które biegli robili podczas spotkania ze mną w dniu 7 maja 2014 r. Żeby sobie nie przypomnieli…
Podkreślić także należy, że biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla poinformowali sędzię K. Kaczmarę w dniu 16 października 2014 r., że nie pamiętają nic ze spotkania ze mną w dniu 7 maja 2014 r., a w Opinii z dnia 5 czerwca 2014 r. dla Sądu Rejonowego w Dębicy /Załącznik VIII/ złożyli wniosek o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej, która miała wykazać, czy byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r.
Przesłuchiwany w dniu 16 października 2014 przez sędzię Katarzynę Kaczmarę biegły Mariusz Patla przyznał się do kłamstwa zamieszczonego przez biegłych w Opinii z dnia 3 czerwca – Załącznik X: „Na pytanie Prokuratora biegły Mariusz Patla podaje: Nie posiadaliśmy danych odnośnie uprzedniego leczenia psychiatrycznego opiniowanego, w związku z tym należy uznać, że stwierdzenie z punktu 2 wniosku jest omyłką, nie potrafię w tej chwili powiedzieć jaka była myśl przewodnia tego stwierdzenia i na czym polegało to przejęzyczenie,na pewno informacji o wcześniejszym leczeniu psychiatrycznym nie posiadaliśmy.”
Przesłuchiwana razem z biegłym dr. med. Mariuszem Patlą, stojąca obok niego biegła lek. med. Katarzyna Bilska-Zaremba potaknęła, przyznając, że ona też się pomyliła i przejęzyczyła.
To samo kłamstwo w Opinii z dnia 5 czerwca 2014 r. dla Sądu Rejonowego w Dębicy biegli w taki sposób usprawiedliwiali – Załącznik XI: „(…) Następnie w dniu 12 listopada 2014 r. odbyło się w sprawie II K 407/13 posiedzenie Sądu Rejonowego w Dębicy, Wydział II Karny, na którym Sąd przesłuchał biegłych Mariusza Patlę oraz Katarzynę Bilską-Zarembę – oboje po uprzedzeniu ich o karalności za fałszywe zeznania oraz przypomnieniu przyrzeczenia o treści wskazanej w art. 197 § 1 kpk. Biegły Mariusz Patla zeznał wówczas na pytanie Sądu, że jeśli chodzi o sformułowanie z opinii „uprzednio podejmowanego leczenia”, to „chciałbym wyjaśnić, że zaszła omyłka pisarska, chodziło o nie podejmowane leczenie. Nie mieliśmy żadnej informacji o tym, że oskarżony wcześniej się leczył”.
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 4 Ds. 186/15, postanowienie prokurator Joanny
Żakowskiej z dnia 19 października 2015 r. – Załącznik XI
W uzasadnieniu do wniosku z o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla chcieli zatem napisać – tak to przynajmniej wyjaśniali sędzi Beacie Stój w dniu 12 listopada 2014 r. – że go złożyli w oparciu o… nie podejmowane przeze mnie leczenie.
Analizowali – „analiza akt sprawy i uprzednio podejmowanego leczenia (…)” – nie podejmowane przeze mnie leczenie.
Jeśli biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla przyznali się, że:
Załącznik X: „Nie posiadaliśmy danych odnośnie uprzedniego leczenia psychiatrycznego opiniowanego, w związku z tym należy uznać, że stwierdzenie z punktu 2 wniosku jest omyłką, nie potrafię w tej chwili powiedzieć jaka była myśl przewodnia tego stwierdzenia i na czym polegało to przejęzyczenie,na pewno informacji o wcześniejszym leczeniu psychiatrycznym nie posiadaliśmy.”
Załącznik XI: „zaszła oczywista omyłka pisarska”
to dlaczego nie sprostowali fałszywych – obydwóch, które sporządzili – Opinii?
Dlaczego nie usunęli z nich kłamstwa o moim rzekomo uprzednim leczeniu?
Dlaczego nie zobowiązały ich do tego sędziny Beata Stój i Katarzyna Kaczmara po tym, gdy biegli przyznali im się do kłamstwa, zwanego omyłką pisarską i przejęzyczeniem?
Od października ubiegłego roku proszę prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Dorotę Baranowską, następczynię prokuratora Bartłomieja Legutki w sprawie, którą ten wszczął przeciwko mnie w dniu 6 maja 2014 r.,, żeby zobowiązała biegłych K. Bilską-Zarembę i M. Patlę do sprostowania Opinii z dnia 3 czerwca 2014 r. przez usunięcie z niej zapisu „omyłki pisarskiej” i „przejęzyczenia”: „uprzednio podejmowanego leczenia”.
Bez skutków.
A nie chodzi o li tylko sprostowanie „omyłki”. Opinie biegłych K. Bilskiej-Zaremby i M. Patli mogą być wykorzystane przeciwko mnie i sędziowie i/lub prokuratorzy, którzy z nich mogą korzystać nie będą wiedzieć, że mają do czynienia z „omyłką pisarską” i „przejęzyczeniem” czyli – po prostu – bezczelnym kłamstwem biegłych.
Nie bez przyczyny biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla zamieścili kłamstwo: „analiza akt sprawy i uprzednio podejmowanego leczenia (…)”. Było im potrzebne dla uzasadnienia ich „diagnozy” o mojej rzekomej schizofrenii.
Schizofrenia jest diagnozowana u mężczyzn do… 25 roku życia. Oto opinie w tej sprawie lekarzy psychiatrów:
Barosz Łoza /prezes elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego/, prof. Agata Szulc /kierownik Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego/, rozmowa: „Według Światowej Organizacji Zdrowia ponad 21 milionów ludzi na świecie cierpi na schizofrenię. W większości przypadków choroba rozwija się między 15. a 30. rokiem życia.”
Biegli Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla nie mogli być zatem pierwszymi, którzy zdiagnozowali u mnie schizofrenię.
Gdybym na nią rzeczywiście cierpiał, musiano by ją zdiagnozować u mnie ponad… 30 lat temu.
Gdy się biegli ze mną spotkali w dniu 7 maja 2014 r. ja miałem… 56 lat. Nigdy – jak wspomniałem – nie byłem leczony psychiatrycznie.
Ponieważ schizofrenię diagnozuje się u mężczyzn do 25 roku życia przypomnę, że ja – jak wspomniałem – kończyłem wtedy studia na Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Ukończyłem je z wynikiem bardzo dobrym. Promotor mojej pracy magisterskiej prof. dr hab. Józef Gajda – były rektor AE w Krakowie – zaproponował mi, po konsultacji z innymi pracownikami Instytutu Ekonomiki Przemysłu, pracę w Akademii na stanowisku asystenta profesora.
Pracowałem w AE przez 10 lat, w tym m.in. prowadząc zajęcia dydaktyczne z łącznie kilkoma tysiącami studentów, obroniłem rozprawę doktorską. Otrzymałem trzy nagrody indywidualne rektora AE za osiągnięcia w dziedzinie naukowej, w a nagrodę za wyniki w pracy zostałem oddelegowany na studia “Economics of the West – Extended”, organizowane przez UE w ramach programu Tempus przez AE w Krakowie, AE w Poznaniu oraz Brabant University w Tilburgu, UPSIA w Brukseli i Uniwersytet w Antwerpii.
Współpracowałem z Towarzystwem Naukowym Organizacji i Kierowania oraz z Polskim Towarzystwem Ekonomicznym prowadząc szkolenia dla członków kadr kierowniczych firm mających siedziby w Polsce południowej.
Gdy miałem 19 lat WKU przyznała mi kategorię „A” i po zakończeniu w 1982 roku studiów odbywałem w okresie od 5 stycznia 1983 r. do 22 grudnia 1983 r. służbę wojskową w 8 Szkolnym Pułku Samochodowym [JW 1955] w Chełmnie, co potwierdzają zapisy w książeczce wojskowej – Załącznik XII:
Źródło: Książeczka wojskowa – Załącznik XII
Czy gdybym był schizofrenikiem powierzono by mi broń z ostrą amunicją /strzelanie, pełnienie służby wartowniczej, w tym dowódcy wart/ szkolono by mniew zakresie jazdy pojazdami wojskowymi Star 266, SKOT, BRDM, powierzono by mi – po uczeniu 4-miesięcznej Szkoły Podchorążych Rezerwy/ szkolenie żołnierzy rozpoczynających służbę wojskową?
Wtedy, gdy zdaniem biegłych Katarzyny Bilskiej-Zaremby i Mariusza Patli musiałem już cierpieć na schizofrenię, Prezydent m. Krakowa powołał mnie, w 1992 roku, na zastępcę przewodniczącego Rady Nadzorczej jednej ze spółek miejskich, Miejskiego Zakładu Naprawy Autobusów.
Ponieważ biegli Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla poświadczyli w w.w. Opiniach z 3 i 6 czerwca 2014 r., sporządzonych po trwającym kilka minut spotkaniu ze mną w dniu 7 maja 2014 r. na podstawie moich gestów i mimiki, że uważają, iż jestem chory psychicznie od co najmniej 1983 roku – jak wspomniałem, schizofrenię, którą oni u mnie zdiagnozowali u mężczyzn identyfikuje się do 25 roku życia – a sędzia Beata Stój w opisanych wyżej okolicznościach stwierdziła w dniu 15 marca 2011 r., że ja byłem niepoczytalny przez cały okres objęty aktem oskarżenia prokurator Radosławy Ridan, tj. od stycznia 2003 r. do września 2005 r., ponad przedstawione wyżej fakty pragnę poinformować, że:
w okresie od 01.11.2002 roku byłem zatrudniony w centrali Banku Zachodniego WBK S.A. na stanowisku Dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieuchomościami i Kosztami, czego potwierdzeniem Świadectwo Pracy z dnia 31 października 2006 r. – Załącznik XIII: „Bank Zachodni WBK S.A. Centrum Wsparcia Biznesu /adres – ZKE/ Wrocław, 31.10.2006 r. ŚWIADECTWO PRACY
1. Stwierdza się, że: Pan Zbigniew Kękuś imiona rodziców Czesław, Wanda, urodzony 02.05.1958 r. był zatrudniony w: Banku Zachodnim WBK S.A. w okresie od: 01.11.2002 r. do 31.10.2006 r. w wymiarze czasu pracy: Pełen etat
2. W okresie zatrudnienia pracownik wykonywał pracę kolejno na stanowiskach: Dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami.
Porozumienia stron art. 30 § 1 pkt. 1 Kodeksu pracy
(…) Departament Kadr Zastępca Dyrektora Anna Artemska
Źródło: Bank Zachodni WBK S.A., Świadectwo Pracy z dnia 31 października 2006 r. – Załącznik XIII
w okres od 01.11.2006 r. do 06.11.2007 r. byłem zatrudniony w centrali ING Banku Śląskiego na stanowisku Dyrektor Banku – Pion Usług, czego potwierdzeniem Świadectwo Pracy z dnia 7 lutego 2007 r. – Załącznik XIV: „ING Bank Śląski S.A. Katowice, dn. 07.02.2007 r. Świadectwo Pracy
1.Stwierdza się, że Zbigniew Kękuś (…) był zatrudniony w ING Banku Śląskim S.A. Katowice, ul. Sokolska 34 w okresie od 01.11.2006 r. do 07.02.2007 r. (…) W okresie zatrudnienia pracownik wykonywał pracę Dyrektor Banku. (…) Dyrektor Departamentu Administracji Kadrowej i Płacowej Kajetan Kraus”
Źródło: ING Bank Śląski S.A., Świadectwo Pracy z dnia 7 lutego 2007 r. – Załącznik XIV
Z pracy w ING Banku Śląskim wyrzucono mnie – nakazano mi opuścić siedzibę Banku, zwolniono ze świadczenia pracy – w dniu 6 listopada 2007 r. z powodu aktu oskarżenia przeciwko mnie prokurator R. Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r.
W okresie od 15 września 2008 r. do dnia 6 lutego 2009 r. byłem zatrudniony w centrali Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. na stanowisku Dyrektor Pionu Infrastruktury czego potwierdzeniem Umowa Menedżerska z dnia 31.07.2008 r. – Załącznik XV:
Źródło: Polskie Linie Lotnicze S.A., Umowa Menedżerska z dnia 31 lipca 2008 r. – Załącznik XV
Zakres moich obowiązków przedstawiono w Załączniku nr 1 do Umowy menedżerskiej z dnia 31.07.2008 r. – Załącznik XVI: „Załącznik nr 1 do Umowy menedżerskiej z dnia 31.07.2008 Zakres usług Zleceniobiorcy
Zapewnienie właściwego nadzoru nad działalnością obszarów zakupów i administracji.
Zapewnienie wymaganej ciągłości dostaw towarów i materiałów dla PLL LOT SA.
Zapewnienie właściwego funkcjonowania centralnej organizacji zakupowej w PLL LOT S.A.
Doradztwo w zakresie doskonalenia organizacji zakupowej, zarządzania inwestycyjno-remontowego i administracyjnego w nieruchomościach należących do PLL LOT S.A.
Koordynacja działań związanych z obsługą magazynową oraz inwentaryzacyjną oraz zapewnienie skutecznego zarządzania zasobami archiwum zakładowym, przy jednoczesnym zachowaniu racjonalnego poziomu kosztów w w/w obszarach.
Wyznaczanie kierunków działalności centralnej organizacji zakupowej PLL LOT S.A. oraz polityki zapewnienia programów inwestycyjno-remontowych i zarządzania administracji dla PLL LOT S.A.
Współtworzenie strategii inwestycyjnej dotyczącej zmian, rozbudowy, przebudowy i modernizacji nieruchomości należących do PLL LOT S.A. w tym bazy technicznej.
Doradztwo i współpraca przy tworzeniu i realizacji przyjętego planu inwestycyjno – remontowego. Prowadzenie, w ramach przyznanego budżetu, działań remontowych i modernizacyjnych.
Doradzanie w sprawach polityki nadzoru nad robotami w ramach podpisanych przez PLL LOT S.A. umów.
Koordynowanie utrzymania w stałej ciągłości dostaw mediów do PLL LOT S.A.
Kontrola nad przyjętą polityką w zakresie obsługi central telefonicznych, współpraca z operatorami telekomunikacyjnymi.
Koordynowanie prac magazynów PLL LOT S.A. oraz archiwum firmowego.
Doradztwo w prowadzeniu działalności handlowej w zakresie wszystkich kategorii ogólnych towarów i usług pozyskiwanych przez PLL LOT S.A., a także współudział w prowadzeniu działalności handlowej w zakresie kategorii specjalistycznych.
Bieżące doradzanie i dostosowywanie organizacji zakupowej do warunków rynkowych i potrzeb klientów wewnętrznych, wdrażanie nowych rozwiązań w ramach budżetu, optymalizowanie kosztów.
Doradzanie, ustalanie i kontrola realizacji zasad polityki zakupowej oraz zawieranie umów związanych z zakupami kategorii ogólnych i specjalistycznych w ramach polityki firmy.
Koordynacja współpracy ze spółkami zależnymi PLL LOT S.A. w zakresie polityki zakupowej i zaopatrzenia.
Kontrola realizacji jakości dostaw i nadzór nad obsługą reklamacji.
Doradztwo w przygotowywaniu kontraktów i prowadzenie negocjacji.
Doradztwo i kontrola nad przebiegiem procesu tworzenia i monitorowania budżetu w obszarach zakupów i administracji.”
Źródło: Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., Załącznik nr 1 do Umowy menedżerskiej z dnia 31 lipca 2008 r. – Załącznik XVI
Takich – jak wszystkie wyżej wymienione – zadań zarząd Spółki Skarbu Państwa nie powierzyłby osobie niepoczytalnej, za jaką mnie uznała sędzia Beata Stój dwa i pół roku później, w marcu 2011 r., w opisanych wyżej okolicznościach.
Krótko po zatrudnieniu mnie prezes zarządu PLL LOT S.A. Dariusz Nowak poinformował mnie, że będę także negocjował warunki zakupu paliwa dla całej Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A., bo mnie ufa ze względu na udzielone mi referencje, a jemu się wydaje, że go, jak to określił „kiwają na paliwie”. W dniu 30.10.2008 r. wydał Polecenie Służbowe o treści – Załącznik XVII: „Polskie Linie Lotnicze Spółka Akcyjna Egz. Nr 1 POLECENIE SŁUŻBOWE PREZESA ZARZĄDU PLL LOT S.A. D/20/2008/DZ z dnia 30 października 2008 r. w sprawie powołania Zespołu ds. negocjacji z PKN Orlen S.A. dotyczących długoterminowych dostaw pali dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A.
Konrad Tyrajski (D-4) – Przewodniczący Zespołu,
Marcin Oblicki (FF) – Członek Zespołu,
Zbigniew Kękuś (A) – Członek Zespołu.
Źródło: PLL LOT S.A., Polecenie Służbowe Prezesa Zarządu Dariusza Nowaka z dnia 30 października 2008 r. –
Z pracy w PLL LOT S.A. wyrzucono mnie w dniu 6 lutego 2009 r. – jak mnie informował prezes zarządu Dariusz Nowak, na wniosek sprawującego nadzór właścicielski nad Spółką ministrem Skarbu Państwa Aleksandra Grada – z powodu informacji w Internecie na temat okoliczności uczynienia mnie przestępcą przez sędziego T. Kuczmę wyrokiem z dnia 18.12.2007 r.
Późniejsze doniesienia mediów potwierdziły słuszność obaw prezesa D. Nowaka. Z powodu potwierdzonego przez audytorów z firmy doradczej PricewaterhouseCoopers naruszenia wewnętrznych procedur PLL LOT S.A. i dokonania zakupów paliwa latem 2008 r. – gdy ceny ropy naftowej były najwyższe w historii – na dwa lata do przodu, Spółka poniosła straty w kwocie łącznej ok. 800.000.000,00 zł.
Unia Europejska wyraziła potem zgodę na dofinansowanie PLL LOT S.A. celem uchronienia narodowego przewoźnika przed bankructwem. Państwo pokryło koszty działania, które sprawujący nadzór właścicielski nad Spółką minister Skarbu Państwa Aleksander Grad usprawiedliwił przed mediami… brakiem wyobraźni.
Z podanych w niniejszym e-mail’u przyczyn, w tym mając za sobą najgorsze z możliwych doświadczenia z kolejnymi Rzecznikami Praw Obywatelskich, tj.:
Żydem ortodoksem radykalnym Andrzejem Zollem, który nie dość, że razem z sędziami pozbawił mojego syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka do ochrony zdrowia, to mnie potem uczynił przestępcą za słowa wbrew prawu, którego sam od kilkunastu lat naucza,
chroniącymi potem A. Zolla i reszty ferajny, która mnie uczyniła przestępcą Januszem Kochanowskim i Żydówką oszustką Ireną Lipowicz,
w związku z moim zamiarem uzyskania od rzecznika Adama Bodnara odpowiedzi na moje wnioski, które bezskutecznie kieruję do niego od 9 października 2015 r. i możliwym prowadzeniem przeze mnie od dnia 5 kwietnia 2016 r. protestu głodowego przed Biurem RPO, traktowany – razem z moją rodziną – od lat przez funkcjonariuszy publicznych demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej według wytycznych:
skierowałem w.w. pismo z dnia 31 marca 2016 r. do Prezesa Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Pana Łukasza Balcera.
Prokuratura Rejonowa Kraków – Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, opinia biegłych lek. Mariusza Patli i lek. Katarzyny Bilskiej-Zaremby z dnia 3 czerwca 2014 r.
Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, Opinia sądowo psychiatryczna z dnia 5 czerwca 2014 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 4 Ds. 186/15, postanowienie prokurator Joanny Żakowskiej z dnia 19 października 2015 r.
ING Bank Śląski S.A., Świadectwo Pracy z dnia 7 lutego 2007 r.
Polskie Linie Lotnicze S.A., Umowa Menedżerska z dnia 31 lipca 2008 r.
Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., Załącznik nr 1 do Umowy menedżerskiej z dnia 31 lipca 2008 r.
PLL LOT S.A., Polecenie Służbowe Prezesa Zarządu Dariusza Nowaka z dnia 30 października 2008 r.
Pismo Z. Kękusia z dnia 31 marca 2016 r. do Prezesa Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Łukasza Balcera
Zbigniew Kękuś Kraków, dnia 31 marca 2016 r.
Pan Mariusz Błaszczak, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, ul Batorego 5, 02-591 Warszawa
i inni/e.
informacje na mój temat są umieszczone na:
W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 21 marca 2016 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Pismo zawiera – Załącznik 1:„Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 21 marca 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara – Załączniki
Z przyczyn podanych w niniejszym piśmie, tj. z powodu moich od 1997 roku doświadczeń z funkcjonariuszami publicznymi – w tym najwyższej rangi – demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, Pana uczyniłem pierwszym wśród Adresatów kopii mojego pisma do RPO Adama Bodnara.
Pismo do Rzecznika zawiera szczegółowe uzasadnienie dla zawartych w nim wniosków oraz informacji o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 5 kwietnia 2016 r. protestu głodowego przed Biurem RPO w Warszawie. W niniejszym piśmie przedstawię zatem wyłącznie uzasadnienie dla mojej prośby do Pana jak w pkt. II, str. 1 niniejszego pisma, w tym wyjaśnię, dlaczego uważam za szmaty – „SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 993:
Małgorzatę Wassermann,
Ponieważ w szczegółach moje relacje z wyżej wymienionymi osobami prezentują materiały zamieszczone na:
uprzejmie prosząc o zapoznanie się z nimi w razie Pana wątpliwości co do wiarygodności przedstawionych przeze mnie w niniejszym piśmie informacji, obecnie zaprezentuję najważniejsze tylko fakty i poświadczające je dokumenty.
W dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan zakończyła prowadzone od dnia 2 lipca 2004 r., pod nadzorem jej wtedy przełożonych z jej macierzystej Prokuratury prokuratorów Lidii Jaryczkowskiej, Piotra Kosmatego, Krystyny Kowalczyk i Edyty Kuśnierz oraz p.o. prokuratora okręgowego w Krakowie Bogdana Karpia, postępowanie przygotowawcze przeciwko mnie i sporządziła akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:
Przypisane mi czyny miałem popełnić w związku ze sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną rozpoznawaną w okresie od czerwca 1997 r. do kwietnia 2010 r. przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny przy udziale sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw złożył w dniu 2 czerwca 2004 r. ówczesny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Włodzimierz Baran.
Wyżej wymienieni funkcjonariusze publiczni i adw. Wiesława Zoll zastosowali – razem z ich sprzymierzeńcami w instytucjach wymiaru sprawiedliwości – wobec mnie, taktykę „postępowania odwróconego”, którą w przypadku przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy publicznych można opisać jako: „działania organów ścigania prowadzące do kryminalizacji i wiktymizacji ofiary przestępstwa popełnionego na jej szkodę przez funkcjonariusza publicznego/funkcjonariuszy publicznych”.
Zanim mnie w.w. osoby obciążyły zeznaniami, czyniąc przestępcą, przez kilka lat naruszały moich małoletnich dzieci i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie oraz pozbawiały nas możności korzystania z tych praw.
Sąd Najwyższy przekazał postanowieniem z dnia 27.10.2006 r. sprawę przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.
Wyznaczony na referenta sędzia tego Sądu Tomasz Kuczma zebrał dostarczone mu w okresie od marca do października 2007 r. przez prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja oraz przez Działy Bezpieczeństwa operatorów internetowych, Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A., dowody mojej niewinności i w dniu 18 grudnia 2007 r. wydał… skazujący mnie wyrok, którym uznał mnie za winnego popełnienia wszystkich czynów, które przypisała mi prokurator Radosława Ridan,
Z powodu aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r. wyrzucono mnie w dniu 6 listopada 2006 r. z pracy na stanowisku Dyrektor Banku – Pion Usług w centrali ING Banku Śląskiego S.A.
Z powodu informacji w Internecie na temat okoliczności prowadzonego przeciwko mnie postępowania karnego i wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. wyrzucono mnie w dniu 6 lutego 2009 r. z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w centrali Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.
Z PLL LOT S.A. wyrzucono mnie na wniosek sprawującego nadzór właścicielski nad Spółką ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada, za wiedzą i przyzwoleniem prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.
Pozbawiony pracy, mając troje dzieci na utrzymaniu i posiadając status niesłusznie skazanego za czyny, z których 16 – na 18 przypisanych mi – w dniu orzekania przez sędziego T. Kuczmę według opisów czynów sporządzonych przez prokurator R. Ridan i sędziego T. Kuczmę nie były przestępstwami:
kontynuowałem wszczęte wcześniej działania na rzecz wzruszenia skazującego mnie wyroku z 18.12.2007 r.,
realizowałem działania na rzecz uniknięcia dramatycznych nie tylko dla mnie, ale także moich dzieci skutków skazania mnie i pozbawienia pracy.
Poniżej przedstawię, w ujęciu chronologicznym, jak mnie traktowały osoby, funkcjonariusze publiczni wymienieni w pkt. III, str. 1 oraz moja obrońca z wyboru adw. Małgorzata Wassermann, obecnie poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma zaprezentuję tylko najważniejsze fakty i dowody.
Ad. pkt. III.1, str. 1 Donald Tusk – obecnie przewodniczący Rady Europejskiej
Ponieważ w.w. wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. przestępcą uczynili mnie m.in. RPO Andrzej Zoll razem z sędziami, którzy wcześniej, w latach 2001 do 2005 pozbawili mojego małoletniego chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia pismem z dnia 26 maja 2009 r. skierowanym do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska – pismo z dnia 26.05.2009 r. zostało złożone w dniu 8 czerwca 2009 r. w biurze poselskim D. Tuska w Gdańsku – złożyłem – Załącznik 2: „Szanowny Pan Donald Tusk Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa
Dotyczy I. Wniosek o spowodowanie przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Donalda Tuska powołania Sejmowej Komisji Śledczej – Art. 111 Konstytucji RP, Ustawa z dnia 21 stycznia 1999 r. o Sejmowej Komisji Śledczej; Dziennik Ustaw z dnia 22 kwietnia 1999 r. – w sprawie: 1. Wyjaśnienia przyczyn nierozpoznania do dnia złożenia niniejszego pisma przez Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej /Andrzej Zoll, Janusz Kochanowski/ zgłoszonej przeze mnie Rzecznikowi pismem z dnia 20 kwietnia 2002 roku sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego na skoliozę i lordozę dziecka do ochrony zdrowia przez funkcjonariuszy publicznych, którzy prawomocnym wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/ uczynili mnie przestępcą, skazanym za ich znieważenie i zniesławienie, tj. sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie: SSO Ewę Hańderek i SSR (del.) Agatę Wasilewską-Kawałek oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek. (…).”
Źródło: Biuro Poselskie D. Tuska w Gdańsku, pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009 r. – Załącznik 2
Poseł Donald Tusk przekazał moje pismo sobie samemu, Prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi i otrzymałem odpowiedź z dnia 25 czerwca 2009 r. sporządzoną przez Radcę Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jerzego Izdebskiego o treści – Załącznik 3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II Warszawa, dnia 25 czerwca 2009r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/Potwierdzając otrzymanie pisma z 25 maja 2009 r. skierowanego do Prezesa Rady Ministrów – Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców wyjaśnia, co następuje. Prezes Rady Ministrów nie posiada – zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – uprawnień do rozpatrzenia opisanej sprawy zgodnie z Pana oczekiwaniem w sytuacji gdy jej stan prawny uregulowany jest powszechnie obowiązującymi przepisami prawa. (…) Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II, pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego do Z. Kękusia z dnia 25 czerwca 2009r. – Załącznik 3
Ponieważ poseł Donald Tusk nie rozpoznał sprawy, którą mu zgłosiłem pismem z dnia 25.05.2009r., z prośbą o jej rozpoznanie zwrócili się pismem do niego z dnia 7 września 2009r. moja matka oraz moi synowie – Załącznik 4: „Szanowny Pan Donald Tusk Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa
Szanowny Panie, My, niżej podpisani, matka i synowie Zbigniewa Kękusia, uprzejmie prosimy o udzielenie przez Pana Posła odpowiedzi na wnioski z pisma naszego syna i ojca do Pana Posła z dnia 25 maja 2009r. /data wysłania do Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej: 25 maja 2009r., data złożenia w Biurze Poselskim w Gdańsku: 8 czerwca 2009r. – Załącznik 1. (…) Wanda Kękuś, Michał Kękuś, Tomasz Kękuś”
Źródło: Pismo Wandy, Michała i Tomasza Kękuś do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 września 2009 r. – Załącznik 4
Poseł Donald Tusk przekazał pismo mojej matki i moich synów… prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi i moja matka oraz moi synowie otrzymali w odpowiedzi pismo z dnia 24 września 2009 r. Naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o treści – Załącznik 5: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Warszawa, dnia 24 września 2009r. Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH Państwo Wanda, Michał, Tomasz Kękuś Szanowni Państwo, w odpowiedzi na Państwa skargę z dnia 7 września 2009r. Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców informuje, że pismo Pana Zbigniewa Kękusia z dnia 25 maja 2009r. zostało przekazane przez Biuro Poselskie Donalda Tuska do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do stosownego rozpatrzenia. W związku z tym Departament w dniu 25 czerwca 2009 roku udzielił Panu Zbigniewowi Kękusiowi odpowiedzi (kopia w załączeniu).(…) Z poważaniem Naczelnik Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michał Holeksa Załącznik: 1 karta
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców, Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH, pismo Naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michała Holeksa z dnia 24 września 2009r. do Wandy, Michała i Tomasza Kękuś – Załącznik 5
M. Holeksa poświadczył, że moje pismo do posła Donalda Tuska z dnia 26.05.2009 r. jego Biuro Poselskie przekazało do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tak samo, jak pismo mojej matki i moich synów do posła D. Tuska z dnia 7 września 2009 r. – Załącznik 4.
Dlaczego poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk przekazywał prezesowi Rady Ministrów moje, a także mojej matki i moich synów pisma?
Bo jako poseł posiadał uprawnienia do rozpoznania sprawy, którą mu zgłaszaliśmy – mógł złożyć interpelację poselską lub zapytanie poselskie – a jako prezes Rady Ministrów nie posiadał takowych.
W taki sposób, tj. korespondując z samym sobą, czyli przesyłając prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi pisma, które ja kierowałem do niego jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i składałem osobiście w jego biurze poselskim w Warszawie Donald Tusk zachowywał się przez prawie trzy lata, aż w dniu 13 marca 2012 r. Dyrektor jego Biura Poselskiego w Gdańsku Anna Olszewska w odpowiedzi na moją kolejną prośbę – pierwszą w tej sprawie złożyłem pismem z dnia 23 październiku 2009 r. – o spotkanie ze mną Posła poinformowała mnie – Załącznik 6: „(…) Jednocześnie pragnę poinformować, że spotkanie z Posłem na Sejm RP Donaldem Tuskiem, o które Pan wnioskuje, nie zostanie zorganizowane z uwagi na fakt, że Pan Stefan Michał Dembowski, na którego się Pan powołuje w piśmie z dnia 8 lutego 2012 roku, w rozmowie telefonicznej wypowiadał się w sposób napastliwy, agresywny i wulgarny pod adresem Pana Premiera Donalda Tuska, jak i moim. Z wyrazami szacunku Anna Olszewska Dyrektor Biura Poselskiego.”
Źródło: Biuro Poselskie Donalda Tuska w Gdańsku, pismo Dyrektora Biura Anny Olszewskiej do Z. Kękusia z
dnia 13 marca 2012 roku – Załącznik 6
Na czym polegał związek wypowiadania się wiceprezesa Stowarzyszenia Demokracja USA Nowym Jorku Pana Stefana M. Dembowskiego w rozmowie telefonicznej w dniu 8 lutego 2012 r. z dyrektorem biura poselskiego D. Tuska, ze sprawą, którą ja posłowi D. Tuskowi zgłaszałem od dnia 26 maja 2009 r., a on zachowywał się w opisany wyżej, i udokumentowany, sposób, już mi dyrektor Anna Olszewska nie wyjaśniła.
Dlaczego poseł D. Tusk nie rozpoznał do dnia 08.02.2012 r., gdy Pan S. M. Dembowski miał się wypowiadać w rozmowie telefonicznej z dyrektor A. Olszewską w sposób napastliwy, agresywny i wulgarny pod adresem Donalda Tuska, jak i pani dyrektor, sprawy, którą ja mu zgłosiłem po raz pierwszy pismem z dnia 26.05.2009 r., a potem wielokrotnie ponawiałem, autorka pisma do mnie z dnia 13 marca 2012 r. także mi nie wyjaśniła.
Ad. pkt II, str. 1 Małgorzata Wassermann – obecnie poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, zastępca
przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka
Wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. sędzia T. Kuczma skazał mnie za 15 czynów z art. 226 § 1 k.k. w zakresie, z którego ściganie było niedopuszczalne już 14… miesięcy wcześniej, od dnia 19 października 2006 r., z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 /Dz.U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190, poz. 1409/.
Poproszony przeze mnie o udzielenie mi pomocy prawnej Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Wassermann skierował pismem z dnia 3 września 2009 r. interpelację poselską w tej sprawie do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Andrzeja Czumy. Złożył wnioski: „(…) 1. Czy w opinii Pana Ministra prokurator nie powinien był odstąpić od oskarżenia w zakresie zarzutów z art. 226 § 1 K.k., a sąd skazać zainteresowanego wyłącznie z art. 212 K.k., jeżeli czyn uznał w tym zakresie za udowodniony, czy też w opinii Pana Ministra wydanie wyroku skazującego z art. 226 § 1 K.k. i art. 212 § 2 K.k. w zw. z art. 11 § 2 K.k. było uzasadnione?
Oddelegowany przez A. Czumę do rozpoznania sprawy zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski oszukał odpowiedzią z dnia 9 października 2009 r. – sprzeczną w wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. II KO 45/2009 – Posła Z. Wassermanna, adresata odpowiedzi marszałka Sejmu i mnie, niesłusznie skazanego.
Poinformował nas, że jakkolwiek skazujący mnie wyrok z 18.12.2007 r. jest sprzeczny z w.w. wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r. i z tego powodu rażąco narusza prawo materialne, to nie stanowi to określonej w art. 523 § 1 k.p.k. przesłanki uprawniającej Prokuratora Generalnego do wniesienia kasacji na moją korzyść od tego wyroku.
Jak mnie informował dyrektor biura poselskiego Posła Z. Wassermanna po oszukaniu nas przez prokuratora A. Pogorzelskiego moja sprawa pozostawała w zainteresowaniu Posła i miał podjąć kolejne działania na rzecz wzruszenia niesłusznie skazującego mnie wyroku.
Poseł Z. Wassermann zginął w katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.
Niedługo potem zwróciłem się z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej do Jego córki adw. Małgorzaty Wassermann, która wyraziła zgodę na moją prośbę. Pismem z dnia 30 czerwca 2010 r. skierowanym do Sądu Okręgowego w Rzeszowie złożyła – Załącznik 7: „KANCELARIA ADWOKACKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSERMANN/adres– ZKE/Kraków, dnia 30 czerwca 2010 roku SĄD OKRĘGOWY W RZESZOWIEWYDZIAŁ II KARNY /adres – ZKE/ Adwokat Małgorzaty Wassermannobrońcy skazanego Zbigniewa Kękusiaoskarżonego o przestępstwa z art. 226 § 1 kk i inne WNIOSEK o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06
1) pełnomocnictwo,
2) odpis wniosku,
3) dowód opłaty sądowej 150 zł.”
Za złożenie w.w. pisma, które było modyfikacją wspomnianej wyżej interpelacji posła Z. Wassermanna z dnia 03.09.2009 r. adw. M. Wassermann pobrała ode mnie kwotę 1.500,00 zł. Ponieważ uiściła opłatę sądową w kwocie 150 zł, zarobiła netto ok. 1.300,00 zł. Nie wspominał bym o tym, gdyby nie fakt, że zarobiwszy na mnie 1.300,00 zł adw. M. Wassermann, mój obrońca:
Poinformowała Sąd, że ona także, jak oskarżyciel, uważa za obraźliwe dla sędziów, moich przeciwników procesowych materiały, których zamieszczanie na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl mnie przypisano – Załącznik 7: „Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, (…).”
Udzieliła Sądowi pouczenia, co ma zrobić po ewentualnym pozytywnym rozpoznaniu jej wniosku i uchyleniu skazującego mnie wyroku… Ścigać mnie jeszcze raz – Załącznik 7: „Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny. adw. Małgorzata Wassermann
Może myślała, że gdy mnie ponownie skażą, to ja ją znowu poproszę o pomoc i ona znowu na mnie zarobi…
Chyba tak. Bo co najważniejsze, to że adw. M. Wassermann potwierdziwszy, że ja ją poinformowałem, że nie jestem sprawcą czynów, za które zostałem skazany: „Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych,”, mając dostęp do akt sprawy przeciwko mnie, a zatem także do wspomnianych wyżej dowodów mojej niewinności, nie złożyła wniosku o uniewinnienie mnie od wszystkich czynów, za które byłem ścigany.
Proszona o to przeze mnie obiecywała mi kilkukrotnie, że zrobi to… później. Tak samo, jeśli chodzi o inne wady prawne aktu oskarżenia przeciwko mnie.
Wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku adw. M. Wassermann i uchylił skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. w zakresie 16 z 18 czynów. Zarzucił sędziemu T. Kuczmie oczywiste i rażące naruszenie prawa.
Po zwróceniu sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania nowa sędzia w sprawie, Beata Stój stwierdziła w dniu 15 marca 2011 r., że ona uważa, iż ja jestem niepoczytalny od początku okresu popełniania przypisanych mi czynów, tj. od stycznia 2003 r., a adw. Małgorzata Wassermann, zamiast dotrzymać złożonej mi obietnicy i złożyć wniosek o wydanie wyroku uniewinniającego mnie od wszystkich przypisanych mi czynów… wypowiedziała mi pełnomocnictwo. Jak mi wyjaśniła, pogniewała się na mnie, za to, że złożyłem – po uzgodnieniu z jej aplikantem – skargę na przewlekłość postępowania. Poinformowała mnie o tym dwoma pismami z dnia 6 kwietnia 2011 r.:
Złącznik 8: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Wypowiedzenie przez obrońcę pełnomocnictwa do obrony Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, tj. 6 kwietnia 2011 roku, wypowiadam udzielone mi przez Pana pełnomocnictwo do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10. Informuję ponadto, iż o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa został poinformowany Sąd Okręgowy w Rzeszowie oraz Sąd Rejonowy w Dębicy i do dnia otrzymania przez w/w Sądy przedmiotowego zawiadomienia, będę wykonywać obowiązki obrońcy. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”
Złącznik 9: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W załączeniu przesyłam wypowiedzenie udzielonego mi przez Pana pełnomocnictwa do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10.
Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 9
Co wręcz przerażające jeśli wziąć pod uwagę, że była moim, opłaconym przeze mnie obrońcą, tego samego dnia, gdy sporządziła w.w. pisma, skierowała także adw. M. Wassermann pismo do Sądu Rejonowego w Dębicy zawierające pytania, które jej zdaniem sędzia Beata Stój powinna zadać prezesowi Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – Załącznik 10: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica
Dowód: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy – Załącznik 10
Jakkolwiek adw. M. Wassermann podała, że w.w. pismo skierowała do Sądu „Działając w imieniu oskarżonego, jako jego obrońca,”, to mnie nie poinformowała o tym, że zamierza wysłać jakiekolwiek pismo w moim imieniu, a pytania, które sporządziła doskonale mogły pogrążyć tak mnie, jak i członków SOPO, którzy broniąc moich dzieci i moich praw narażali się na kryminalizację.
Na sporządzenie pogrążających nas pytań znalazła czas adw. Małgorzata Wassermann i nie uzgodniwszy ich treści ze mną skierowała w.w. pismo do Sądu. Nie znalazła go na złożenie wniosków broniących mojego, jej klienta interesu. Wypowiedziała mi pełnomocnictwo. Odgrywając przy tym rolę wielce obrażonej na mnie.
Zarobiwszy na mnie 1.300,00 zł netto zaskarbiła sobie sympatię moich wymienionych na str. 4 przeciwników procesowych oraz ich sprzymierzeńców, w tym prokurator Radosławy Ridan, sędziego Tomasza Kuczmy i sędzi Beaty Stój.
Adw. Małgorzata Wassermann inwestowała w swoją karierę adwokacką. Budowała dobre relacje z sędziami.
Ad. pkt III.3, str. 1 Andrzej Seremet – były Prokurator Generalny
Po uchyleniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. w zakresie 16 czynów wciąż posiadałem status skazanego za dwa czyny. Ponieważ wiem, że:
nie byłem sprawcą czynów, żadnego z czynów, które mi przypisano,
w aktach sprawy przeciwko mnie nie ma dowodów poświadczających, że ja byłem sprawcą przypisanych mi czynów, że znajdują się w nich wyłącznie dowody mojej niewinności,
od dnia 31 marca 2010 r., tj. od pierwszego dnia sprawowania urzędu Prokuratora Generalnego przez Andrzeja Seremeta kierowałem pisma do niego wnosząc o wniesienie kasacji na moją korzyść od wyroku z dnia 18.12.2007 r.
Prokurator Generalny oszukał mnie czterokrotnie, podając w pismach do mnie z 12 maja 2010 r., 30 lipca 2010 r., 21 września 2010 r., 2 grudnia 2010 r., że analizy, w tym nawet wnikliwe, akt sprawy przeciwko mnie nie wykazały słuszności moich zarzutów. Gdy w listopadzie 2010 r. złożyłem osobiście w Prokuraturze Generalnej kserokopie dowodów mojej niewinności, to mi je przy piśmie z dnia 2 grudnia 2010 r. odesłano z powrotem. Z informacją, że… nie zachodzi przesłanka do wniesienia kasacji.
W związku z powyższym, pismem z dnia 24 maja 2011 r. poinformowałem Prokuratora Generalnego A. Seremeta, że w dniu 30 maja 2011 r. rozpocznę protest głodowy przed Prokuraturą Generalną. Pismem z dnia 26 maja 2011 r. podwładna A. Szeremeta prokurator Janina Serowik poinformowała mnie uprzejmie: „Uprzejmie potwierdzam wpływ pisma z dnia 24.05.2011 r. skierowanego do Prokuratora Generalnego, informującego o rozpoczęciu protestu głodowego. Jednocześnie informuję, iż powyższe pismo dołączono do numeru jak wyżej.”
W dniu 30.05.2011 r. rozpocząłem zatem protest głodowy przed Prokuraturą Generalną. Piłem wodę i soki. Noce spędzałem w śpiworze rozkładanym przed głównym wejściem do Prokuratury.
Dopiero w dniu 7 czerwca 2011 r. – 9 doba mojego protestu – A. Seremet oddelegował jednego z prokuratorów Prokuratury Generalnej do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, gdzie znajdowały się akta w.w. sprawy przeciwko mnie. Ten wrócił w dniu 10 czerwca 2011 r. i poinformował mnie, że „będzie kasacja”. Przerwałem protest głodowy. Kontynuowałem prowadzoną całodobowo pikietę.
Prokurator Generalny Andrzej Seremet potrzebował kolejnych… 5 dni – dla mnie, prowadzącego protest – dób, na sporządzenie i wręczenie mi w dniu 15 czerwca 2011 roku pisma, którym potwierdził, że wniesie kasację – Załącznik 11: „Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego Zespół Kasacji /adres – ZKE/, Warszawa, dnia 15.06.2011 r., PG IV KSK 669/11 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/
Źródło: Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 669/11, pismo z dnia 15 czerwca 2011 r. Prokuratora Krzysztofa Domagały – Załącznik 11
O proteście, który prowadziłem w okresie od 30.05.2011 r. do 15.06.2011 r. przed Prokuraturą Generalną, w tym od 30.05 do 10.06 głodowym informowały liczne portale internetowe oraz tygodnik red. Leszka Bubla „Tylko Polska” w wydaniu z dnia 16 czerwca 2011 r. – Załącznik 12:
Źródło: “Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r., s. 1 i 14 – Załącznik 12
Myślę, że Państwo, członkowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lepiej traktujecie zwierzęta niż mnie traktował w okresie od 30.05 do 15.06.2011 r. nieskazitelnego charakteru Andrzej Seremet, Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej. Dlaczego nieskazitelnego charakteru? Bo:
Jako Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Seremet świecił przykładem nieskazitelności charakteru… Był wzorem dla swoich podwładnych z korpusu prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej. W jego i niektórych jego podwładnych przypadku doskonale potwierdzała się trafność przysłowia: „jaki pan, taki kram”.
Wątek A. Seremeta zakończę humorystycznym akcentem. Otóż po moich z nim, po części opisanych wyżej – więcej na: www.kekusz.pl – doświadczeniach, skierowanym do niego pismem z dnia 2 marca 2016 r. złożyłem m.in. – Załącznik 13: „Andrzej Seremet Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej ul. Rakowiecka 26-30 02-528 Warszawa Dotyczy: (…) III. Prośba:
na podstawie art. 10a pkt. 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze: „Po zakończeniu kadencji Prokurator Generalny może przejść w stan spoczynku niezależnie od osiągniętego wieku.”
przez wzgląd na interes społeczny, tj. na dobro obywateli Rzeczypospolitej Polskiej nie-Żydów.
o przejście przez Pana po zakończeniu kadencji Prokuratora Generalnego w stan spoczynku.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 2 marca 2016 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – Załącznik 13
Moje w.w. pismo z dnia 02.03.2016 r. wpłynęło do Prokuratury Generalnej w dniu 3 marca 2016 r. Andrzej Seremet zastosował się do mojej prośby. W wydaniu z dnia 4 marca 2016 r. „Fakt” poda – Załącznik 14:
„Prokurator generalny Andrzej Seremet (57 l.) po 6 latach sprawowania funkcji odchodzi w stan spoczynku, czyli na prokuratorską emeryturę. Co miesiąc będzie dostawał aż 11,5 tys. zł!”
Źródło: „Ponad 11 tys. zł co miesiąc Seremet odchodzi na emeryturę”; „Fakt”, 4 marca 2016 r. s. 5 – Załącznik 14
A w dniu 11 marca 2016 r. prokurator Prokuratury Generalnej Edyta Petryna sporządziła pismo do mnie o treści – Załącznik 15: „Warszawa, dnia 11-03 2016 Rzeczpospolita Polska Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Przygotowawczego /adres – ZKE/ PG II Ko22425/14 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W związku z Pana pismem z dnia 2 marca 2016 r. skierowanym do Prokuratora Generalnego, które wpłynęło do tut. Departamentu w dniu 7 marca 2016 r., informuję, iż zostało ono, stosownie do treści art. 185 § 5 ustawy z dnia 15 lutego 2016 r. Prawo o prokuraturze, pozostawione bez rozpoznania z uwagi na zawarte treści znieważające i słowa powszechnie uznane za obelżywe. Prokurator Edyta Petryna”
Źródło: Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Przygotowawczego, sygn. akt PG II Ko22425/14, pismo
prokurator Edyty Petryny z dnia 11 marca 2016 r. – Załącznik 15
Prawda, że groteskowa to sytuacja…?
Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej pozytywnie rozpoznał moją prośbę z pisma do niego z dnia 2 marca 2016 r. i udał się na emeryturę, a pracownica Prokuratury Generalnej tydzień później sporządziła pismo, którym mnie poinformowała, że moje pismo z dnia 2 marca 2016 r. zostało „pozostawione bez rozpoznania z uwagi na zawarte treści znieważające i słowa powszechnie uznane za obelżywe.”
Wprawdzie taktyka „zostałem znieważony/zniesławiony” jest tak samo popularna wśród sędziów i prokuratorów, jak opisane wyżej „śledztwo odwrócone”, ale w tym przypadku fakty, tj. uczynienie przez A. Seremeta zadość mojej prośbie i udanie się na emeryturę jest dowodem skuteczności mojej perswazji.
Ad. pkt III.4, str. 1 Bronisław Komorowski – były prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
W siódmym dniu prowadzenia przeze mnie przed Prokuraturą Generalną opisanego wyżej protestu głodowego, 6 czerwca 2011 r. prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj złożył osobiście w Kancelarii Prezydenta RP skierowane do Pana pismo, w którym podał – Załącznik 16: „Szanowny Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Dotyczy:
Prośba o wystąpienie do zastępcy prokuratora generalnego Roberta Hernanda z wnioskiem o możliwie jak najszybsze rozpoznanie sprawy głodującego od dnia 2011.05.30 od godz. 11:00 przez Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie Pana dr Zbigniewa Kękusia, skazanego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy (sygn. akt II K 451/06) za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż Pan dr Zbigniew Kękuś osoby.
Wniosek o udzielenie odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego złożenia.”
Szanowny Panie, informuję, że od dnia 2011.05.30 od godz. 11:00 Pan dr Zbigniew Kękuś prowadzi przed Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie (ul. Barska 28) głodówkę protestacyjną.
Pan dr Zbigniew Kękuś nic nie je od tygodnia, wyłącznie pije.
Przyczyny podjęcia głodówki przez Pana dr Zbigniewa Kękusia prezentuje jego pismo z dnia 2011.06.03 do zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda – załącznik 1.
W dniu 2011.06.02 dyrektor Biura Prokuratora Generalnego prokurator Ryszard Tłuczkieiwcz poinformował Pana dr Zbigniewa Kękusia w obecności prokurator Antoniny Suwała, że w zgłaszanej przez Pana dr Zbigniewa Kękusia (a także przeze mnie) prokuratorowi generalnemu od dnia 2011.03.31 sprawie skazania Pana dr Zbigniewa Kękusia wyrokiem z dnia 2007.12.18 Sądu Rejonowego w Dębicy zostanie przeprowadzone powtórne postępowanie wyjaśniające.
Przeprowadzić je ma zastępca prokuratora generalnego prokurator Robert Hernand.
Pan dr Zbigniew Kękuś poinformował mnie, że będzie kontynuował głodówkę do uniewinnienia go od bezpodstawnie przedstawionych mu zarzutów wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 2007.12.18. (sygn. akt II K 451/06).
Ze względu na rosnące z każdym dniem zagrożenie dla zdrowia głodującego od tygodnia, w tym śpiącego na wycieraczce przed głównym wejściem do Prokuratury Generalnej Pana dr Zbigniewa Kękusia, wnoszę jak na wstępie.
Gdyby Pan nie dawał wiary, że Pan dr Zbigniew Kękuś głoduje, uprzejmie informuję, że zostałem przez niego upoważniony do złożenia dla Pana do odwiedzenia go o każdej porze dnia i nocy przed siedzibą Biura Prokuratora Generalnego w Warszawie, ul. Barska 28.
Załączniki: 1. Kopia pisma Pana dr Zbigniewa Kękusia z dnia 2011.06.03 do zastępcy prokuratora generalnego Prokuratora Roberta Fernanda.
Źródło: Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, pismo prezesa Zarządu Krzysztofa Łapaja z dnia 6 czerwca 2011 r. do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego – Załącznik 1316
Po ponad dwóch… miesiącach prezes ZG SOPO K. Łapaj otrzymał odpowiedź z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Załącznik 17: „Warszawa, dnia 25 sierpnia 2011 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BLO-060/3370/19/11/KM Pan Krzysztof Łapaj Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca
Szanowny Panie, Potwierdzamy wpływ listu Stowarzyszenia z dnia 6 czerwca 2011 roku adresowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego oraz rozesłanego do innych organów i instytucji, w tym do Prokuratora Generalnego. Informujemy, że Państwa list został przekazany do Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej upoważnionego do udzielania odpowiedzi na korespondencję nadsyłaną do Głowy Państwa.
Z przykrością przyjęliśmy do wiadomości, że przed gmachem Prokuratury Generalnej na przełomie maja i czerwca Pan Zbigniew KIękuś prowadził protest głodowy w celu zamanifestowania swojego niezadowolenia z wydanych w jego sprawie wyroków. Ponieważ jak wynika z treści Państwa pisma, zostało ono także skierowane do Prokuratora Generalnego uznaliśmy, że organ przed którym Pan Kękuś manifestował swoje niezadowolenie z wydanej przez Prokuraturę Generalną opinii w zakresie możliwości wniesienia na jego korzyść kasacji został poinformowany o sytuacji protestującego.
(…) Chcielibyśmy również dodać, że z uwagi na duży napływ korespondencji w tym okresie udzielenie odpowiedzi bezpośrednio po wpłynięciu listu nie było możliwie. Z poważaniem Starszy Specjalista Magdalena Kycia”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, Nr BLO-
060/3370/19/11/KM, pismo z dnia 25 sierpnia 2011 r. Starszego Specjalisty Magdaleny Kyci – Załącznik 17
Dwa i pół miesiąca po złożeniu przez prezesa ZG SOPO K. Łapaja w dniu 06.08.2011 r. pisma informującego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o prowadzonym przeze mnie od 30.05.2011 r. przed Prokuraturą Generalną proteście głodowym, pismem z dnia 25.08.2011 r. Starszy Specjalista w Kancelarii Prezydenta Magdalena Kycia poinformowała K. Łapaja, że jej było przykro, że „Pan Zbigniew KIękuś prowadził protest głodowy w celu zamanifestowania swojego niezadowolenia z wydanych w jego sprawie wyroków.”
Wyrok był jeden, ten z 18 grudnia 2007 r. Pani M. Kycia nie doczytała…
Bywały sytuacje, gdy ten sam prezydent Bronisław Komorowski wykazywał się dużo większą dynamiką działania.
Oto rok później w zakładzie karnym w Charkowie protest głodowy rozpoczęła była premier Ukrainy Julia Tymoszenko.
W październiku 2011 r. sąd rejonowy w Kijowie skazał ją na karę 7 lat pozbawiania wolności za działanie na szkodę własnego państwa oraz zobowiązał do zapłacenia koncernowi Naftohaz odszkodowania w kwocie równej 600 mln zł za zawarcie niekorzystnych umów gazowych z Rosją.
Jeszcze dobrze nie zaczęła protestu, a już znalazła obrońcę. W… Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej Bronisławie Komorowskim. Media informowały:
Cóż za kompromitacja urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Nie dlatego przede wszystkim, że Bronisław Komorowski użyczył majestatu Prezydenta RP przestępcy skazanej za działalność na szkodę własnego państwa. Nie dlatego nawet, że mu, pouczającemu władze Ukrainy, że powinny zmienić anachroniczne prawo deputowany W. Olijnyk udowodnił ignorancję, tj. nieznajomość prawa polskiego – art. 231 k.k.: „§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Dlatego, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wziął w obronę antypolską nacjonalistkę. Tak o Julii Tymoszenko pisał Waldemar Łysiak:
To łagodna recenzja stosunku Julii Tymoszenko do Polski. Bardziej dosadne oferują liczne portale internetowe.
Ja, skazany za słowa, nie zasługiwałem na pomoc prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej B. Komorowskiego, gdy prowadziłem protest głodowy.
Może dlatego, że Bronisław Komorowski wcale nie ze szlacheckiego rodu Komorowskich, ale – jak podaje Internet – potomek rezuna Osipa Szczynukowicza…?
Pytany o to przeze mnie odpowiedział mi pismem z dnia 23 września 2014 r. głównego specjalisty M. Kyci – pani M. Kycia awansowała ze starszego specjalisty, którym była, gdy ją prezes ZG SOPO K. Łapaj informował w czerwcu 2011 r. o prowadzonym przeze mnie proteście głodowym, a ona go poinformowała dwa i pół miesiąca później, że jej przykro – „(…) informujemy, że oficjalny życiorys Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego znajduje się na prezydenckiej stronie internetowej www.prezydent.pl. Z poważaniem Główny Specjalista Magdalena Kycia”
A ja nie pytałem przecież B. Komorowskiego, gdzie znajdę jego oficjalny życiorys, lecz o to, czy jest prawdą, że jest potomkiem Osipa Szczynukowicza.
Ad. pkt III.5, str. 1 Jarosław Kaczyński – poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezes partii Prawo i
Najważniejsze fakty i dowody przedstawione przeze mnie w piśmie z dnia 21 marca 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara /Załącznik 1/ przedstawiłem posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesowi partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosławowi Kaczyńskiemu w kilku pismach, które kierowałem do niego od sierpnia 2011 r., tj. po tym, gdy zakończyłem opisany wyżej, słuszny protest głodowy prowadzony przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie. Prosiłem posła J. Kaczyńskiego o wyznaczenie terminu spotkania ze mną oraz o udzielenie mi pomocy mieszczącej się w ramach jego uprawnień posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Byłem przekonany, że znajdę w nim sojusznika.
Zakończonym sukcesem protestem głodowym, deklaracją prokuratora generalnego A. Seremeta, że wniesie kasację na moją korzyść od skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. udowodniłem, że prawda – fakty, dowody – i prawo są po mojej stronie, a pomysł sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r., że ja jestem od stycznia 2003 r. niepoczytalne to jej li tylko taktyka procesowa.
Jarosława Kaczyńskiego kierował w tym samym czasie na badania psychiatryczne sędzia Maciej Jabłoński, który rozpoznawał sprawę karną wytyczoną mu przez byłego szefa MSWiA w rządzie PiS Janusza Kaczmarka.
Jakkolwiek ponad 40 proc. Polaków chciało, żeby się J. Kaczyński poddał badaniom psychiatrycznym, to opór ze strony wspierających go autorytetów był tak duży, że stała się rzecz bez precedensu… wyłączono sędziego M. Jabłońskiego, a jego następca zrezygnował z dowodu z badań psychiatrycznych prezesa PiS.
Jarosław Kaczyński korespondował ze mną od października 2011 r. w zgłoszonej mu przeze mnie sprawie – patrz: www.kekusz.pl.
Odmówił mi spotkania… bo zapracowany. Nie złożył interpelacji, ani zapytania poselskiego… nie wiem, dlaczego.
Skierował pismo do rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz. A ta go, jak to ona, oszukała. Ponieważ wcześniej oszukała także mnie, skierowałem wniosek do J. Kaczyńskiego o podjęcie działań przez Klub Parlamentarny PiS na rzecz odwołania Ireny Lipowicz, na podstawie art. 7.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – „Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.” – z urzędu RPO.
Jarosław Kaczyński sporządził wtedy i doręczył mi pismo z dnia 25 czerwca 2012 r. o treści – Załącznik 18: „Prawo i Sprawiedliwość, Warszawa, dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 14 czerwca 2012 r., w której zwrócił się Pan z prośbą o wsparcie Pańskich działań skierowanych na odwołanie obecnie urzędującego Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, iż w powyższej sprawie, zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, jeśli sprzeciwił się On złożonemu ślubowaniu, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy, co najmniej, 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
– Załącznik 18
Już Pan wie – oraz wiedzą Adresaci kopii niniejszego pisma – dlaczego posłowie i posłanki Prawa i Sprawiedliwości notorycznie sprzeniewierzają się ślubowaniu, które oni składają według roty:
„Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”
Ponieważ PiS to prawie kruchta, „klepią” „Tak mi dopomóż Bóg”, a potem… sam Pan widzi – oraz widzą Adresaci kopii niniejszego pisma – jak jest.
Ich szef, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość, obrońca interesów Żydów naruszających prawo ustawowe i konstytucyjne Jarosław Kaczyński najwyraźniej stosuje wobec swoich posłów te same standardy, co wobec okrutnej Żydówki na urzędzie RPO Ireny Lipowicz. Sam zresztą też się stosuje do tych standardów. A raczej standardu… Jednego:
Ktoś powiedział, że „brak zasad to też zasada”. To – też – o cwanym moralnym karle, Jarosławie Kaczyńskim.
Ponieważ mnie poinformował, że ta doktryna, według której Rzecznik Praw Obywatelskich może w istocie do woli sprzeniewierzać się złożonemu ślubowaniu, skierowanym do niego pismem z dnia 20 stycznia 2016 r. złożyłem: „Pan Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:
J. Kaczyński nie odpowiedział. Doktryna – nazwijmy ją „doktryną Kaczyńskiego” – się utrwala. Od dnia… 25 czerwca 2012 r. – patrz: Załącznik 18.
Ad. pkt III.6, str. 1 SSA Barbara Baran – była prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, w dniu 7 stycznia 2016 r.
powołana przez prezydenta Andrzeja Dudę do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie
Jak podałem w zamieszczonej na stronie 4 niniejszego pisma definicji „postępowania odwróconego” jego celem jest nie tylko kryminalizacja ofiary przestępstwa, ale także jej wiktymizacja, czyli wyrządzenie dodatkowych krzywd.
W moim przypadku jedna z moich wymienionych na str. 4 niniejszego pisma przeciwniczek procesowych, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Teresa Dyrga po tym, gdy mnie obciążyła zeznaniami i w.w. wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. uczyniła przestępcą, co skutkowało dwukrotnym wyrzuceniem mnie z pracy i statusem bezrobotnego od dnia 6 lutego 2009 r., postanowiła, że mnie dodatkowo ograbi z mieszkania. Pomagiera znalazła w prezesie Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbarze Baran.
Żeby uratować mieszkanie przed grabieżą przez wymuszenie sądownicze prowadzić musiałem protest głodowy.
W listopadzie 2009 roku sędzia T. Dyrga przypomniała sobie, że wyrokiem z dnia 22.11.2004 r. zasądziła ode mnie kwotę 8.750,00 zł i zarządziła jej ściągnięcie ode mnie.
Gdy mi doręczono Wezwanie do zapłaty poinformowałem Sąd, że nie uiszczę w.w. kwoty ponieważ roszczenie ustało w kwietniu 2009 r.
Prezes Sądu sędzia Barbara Baran wydała polecenie komornikowi jej wyegzekwowania ode mnie przez… zlicytowanie mieszkania, w którym mieszkają moje dzieci z moją byłą żoną.
Daje Pan wiarę…? Celem wyegzekwowania ode mnie kwoty 8.750,00 zł z tytułu przedawnionego roszczenia, sędzia Teresa Dyrga i prezes Barbara Baran chciały mnie – a raczej moje dzieci i ich matkę – pozbawić mieszkania.
Uprzedziłem zatem prezes B. Baran, że jeśli nie skieruje wniosku do komornika o umorzenie postępowania egzekucyjnego będę prowadził protest głodowy przed kierowanym przed nią Sądem.
Rozpocząłem protest w dniu 26 lipca 2012 r. Jak podczas opisanego wyżej protestu prowadzonego od 30.05.2011 r. przed Prokuraturą Generalną piłem wodę i soki, noce spędzałem w śpiworze rozkładanym przed głównym wejściem do Sądu.
Informowały o nim liczne portale internetowe i lokalne gazety, „Gazeta Krakowska” i „Dziennik Polski”.
W 8 sierpnia 2012 r., tj. w 14 dniu mojego protestu red. Hanna Lis podała w głównym, o godz. 18:30, wydaniu Panoramy TVP:
„Od dwóch tygodni głoduje przed krakowskim sądem Zbigniew Kękuś. Były nauczyciel akademicki
śpi na ulicy i pije tylko wodę. A to wszystko dlatego, że czuje się oszukany przez sąd,
który niesłusznie jego zdaniem obarczył go kosztami procesowymi podczas rozwodu.
Codziennie wysyła więc listy, w których opisuje swoją sytuację i czeka aż ktoś na nie odpowie.”
Źródło: Panorama TVP, 8 sierpnia 2012 r., godz. 18:30, http://goo.gl/jhkxa2
W wywiadzie, którego na temat mojego protestu udzielił Panoramie TVP wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie Michał Niedźwiedź w dniu 8 czerwca 2012 r. powiedział:
„Te sprawy zostały zakończone wiele lat temu i w tym momencie w drodze administracyjnej
nie ma możliwości zmiany tych orzeczeń.”
W dniu 10 sierpnia 2012 r., tj. w 16 dobie prowadzonego przeze mnie protestu wspomniany wyżej wiceprezes Michał Niedźwiedź wręczył mi pismo, w którym przyznał mi rację i poinformował o odstąpieniu przez Sąd od egzekucji ode mnie kwoty 8.750,00 zł – Załącznik 19: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L 050 – 76/11 Kraków, dnia 10 sierpnia 2012 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś Po zapoznaniu się z treścią Pana pisma z dnia 10 sierpnia 2012 r. uprzejmie informuję, iż uznaję podniesiony w nim zarzut przedawnienia roszczenia o zwrot kosztów sądowych orzeczonych w punkcie VII wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 listopada 2004 r. sygn. akt XI CR 603/04 utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie w dniu 10 kwietnia 2006 r. w kwocie 8.750 zł.
Jednocześnie informuję, iż wystąpiłem do Komornika przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie Rafała Nowickiego de Poraj Kancelaria komornicza w Krakowie przy al. Pokoju 29 B/48 w sprawie o sygn. III KMs 98/10z wnioskiem o umorzenie postępowania egzekucyjnego wobec uwzględnienia zarzutu przedawnienia podniesionego przez dłużnika.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu
SSO Michała Niedźwiedzia – Załącznik 19
Na 1-ej stronie wydania z dnia 14-15 sierpnia 2012 r. „Gazety Krakowskiej” opublikowano artykuł Marcina Karkoszy pt. „Protest: sposób na sąd”, w którym autor podał m.in. – Załącznik 20: „Po 16 dniach pikietowania krakowianin dowiódł, że ma rację. (…) Przez trzy lata krakowianin Zbigniew Kękuś usiłował dowieść, że ponad 10 tys. zł, które na wniosek sądu usiłował ściągnąć od niego komornik, to przedawnione koszta. Słał pisma i skargi. Bezskutecznie. Pomógł dopiero protest przed siedzibą krakowskiego Sądu Okręgowego. Po 16 dniach pikietowania budynku przy ul. Przy Rondzie mężczyzna doczekał się umorzenia prowadzonego przeciw niemu postępowania komorniczego.”
Źródło: Marcin Karkosza, „Protest: sposób na sąd”; „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 1 – Załącznik 20
Na str. 4 w.w. wydania „GK” z dnia 14-15 sierpnia zamieszczono artykuł red. Marcina Karkoszy pt. – Załącznik 21: „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę”, w którym autor podał: „Dziś 20. dzień protestów przed siedzibą Sądu Okręgowego w Krakowie.
Źródło: Marcin Karkosza, „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę” „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 4 –
„Przedstawiciele sądu twierdzą, że protest był niepotrzebny.
Gdyby pan Kękuś wcześniej złożył odpowiednie pismo, sprawa mogła być załatwiona już dawno
Źródło: Marcin Karkosza, „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę”, „Gazeta Krakowska”, 14–15 sierpnia 2012 r., s. 4 – Załącznik 21
Zanim rozpocząłem protest głodowy skierowałem liczne pisma do prezesa Sądu Barbary Baran informujące ją, że roszczenie Sądu wobec mnie w kwocie 8.750,00 zł ustało z dniem 11 kwietnia 2009 r. oraz zawierające wnioski, by w oparciu o przesłankę przedawnienia roszczenia skierowała wniosek do komornika o umorzenie postępowania egzekucyjnego. Podawał podstawy prawne mojego stanowiska.
Prezes B. Baran pragnęła mnie jednak pozbawić mieszkania i razem z jej podwładnymi, członkami najwyższego kierownictwa Sądu Okręgowego w Krakowie, wiceprezesami Sądu Lilianą Kaltenbek-Skarbek i Michałem Niedźwiedziem wmawiali mi, że… prezes Sądu nie jest uprawniony do rozpoznania wniosku o umorzenie egzekucji, w której ten Sąd występuje w charakterze wierzyciela.
To też oszustwo… Tylko prezes Sądu – ewentualnie upoważniony przez niego pracownik Sądu – posiada takie uprawnienia.
A oto dowody słuszności mojego stanowiska, że ja zanim rozpocząłem protest składałem „odpowiednie pisma” oraz że mnie oszukiwali członkowie najwyższego kierownictwa Sądu Okręgowego w Krakowie w zamiarze pozbawienia mnie mieszkania przez wymuszenie sądownicze.
pismo z dnia 19 sierpnia 2011 r. wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliany Kaltenbek-Skarbek, odpowiedź na mój wniosek z pisma z dnia 11 sierpnia 2011 r. do prezes B. Baran o umorzenie w.w. postępowania egzekucyjnego wobec mnie z powodu przedawnienia roszczenia – Załącznik 22: „Sąd Okręgowy w Krakowie, Kraków, dnia 19 sierpnia 2011 r. L-050-76/11 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/W odpowiedzi na Pana pisma z 10 i11 sierpnia 2011 r. uprzejmie informuję, iż na poruszane w nich kwestie udzielone zostały odpowiedzi do skargi o sygn. L-050-118/07, natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżały w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliana Kaltenbek-Skarbek”
Liliany Kaltenbek-Skarbek – Załącznik 22
pismo z dnia 27 kwietnia 2012 r. prezes Barbary Baran, odpowiedź na mój wniosek z pisma z dnia 11kwietnia 2012 r. do niej o umorzenie w.w. postępowania egzekucyjnego z powodu przedawnienia roszczenia – Załącznik 23: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L-050-76/11 Kraków 27 kwietnia 2012 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/Uprzejmie informuję, iż pisma Pana z dnia 11 i 12 kwietnia 2012 r. zostały przekazane do sprawy egzekucyjnej o sygn. III Kms 98/10 jako pismo procesowe w sprawie.
dnia 27 kwietnia 2012 r. – Załącznik 23
pismo z dnia 1 sierpnia 2012 r. – sporządzone w szóstej dobie prowadzenia przeze mnie przed Sądem w.w. protestu głodowego – wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michał Niedźwiedź odpowiedź na mój wniosek z pisma z dnia 20 lipca 2012 r. do prezes B. Baran o umorzenie w.w. postępowania egzekucyjnego z powodu przedawnienia roszczenia – Załącznik 24: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L-050-76/11 Kraków, 1 sierpnia 2012 r. Pan Zbigniew Kękuś (…) Odnośnie Pana pismach z dnia 6 lipca i 20 lipca 2012 r. uprzejmie informuję, iż na poruszane w nim kwestie udzielone zostały Panu odpowiedzi w skardze o sygn. L-050-118/07 natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżą w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michał Niedźwiedź”
Michała Niedźwiedzia z dnia 1 sierpnia 2012 r. – Załącznik 24
Pismo z dnia 10 sierpnia 2012 r. /Załącznik 19/ wiceprezesa SSO Michał Niedźwiedź jest niepodważalnym dowodem, że:
on sam oraz prezes B. Baran i wiceprezes L. Kaltenbek- Skarbek oszukiwali mnie wcześniej w zamiarze ograbienia mnie z mieszkania,
podwładna prezes Barbary Baran, Aneta Rębisz oszukała redakcję „Gazety Krakowskiej” podając:
Prowadzonym przez 16 dób protestem głodowym uratowałem mieszkanie przed kradzieżą przez wymuszenie sądownicze, którego realizowała prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Barbara Baran razem z jej podwładnymi.
Ówczesny minister sprawiedliwości, a zarazem poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosław Gowin, którego nie tylko kierowanymi do niego pismami, ale także osobiście – w obecności innych osób, w tym dwojga pracowników jego biura poselskiego – podczas spotkania w dniu 29 października 2012 r. w jego biurze poselskim poinformowałem o próbie ograbienia mnie przez prezes B. Baran z mieszkania uznał takie jej zachowanie za… zgodne z prawem.
Sędzia B. Baran pełniła obowiązki prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie do końca kadencji. W dniu 7 stycznia 2016 r. prezydent A. Duda wręczył jej akt powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Sędzia B. Baran złożyła w jego obecności – trzecie w jej karierze sędziowskiej, przed trzecim Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej – ślubowanie. Pismem z dnia 23.02.2016 r. wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Andrzej Solarz zawiadomił mnie – Załącznik 25: „Kraków, dnia 23-02-2016 r. PREZES SĄDU APELACYJNEGO w KRAKOWIE /adres – ZKE/ Adm.-0143-25/16 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W nawiązaniu do Pana wniosku z dnia 16 lutego 2016 r. o udostępnienie informacji publicznej informuję, że wynagrodzenie miesięczne brutto SSA Barbary Baran wynosi 13 507,50 zł. (…) Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Andrzej Solarz”
Źródło: Sąd Apelacyjny w Krakowie, sygn. akt Adm.-0143-25/16, pismo wiceprezesa Sądu SSA Andrzeja Solarza
z dnia 23 lutego 2016 r. – Załącznik 25
Niedoszły – niedoszły tylko dzięki prowadzonemu przeze mnie protestowi głodowemu – świadomy swoich działań złodziej ma się dobrze.
Ad. pkt III.7, str. 1 Jarosław Gowin, były minister sprawiedliwości i poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej,
obecnie wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
Powyżej podałem – posiadam tego dowody – że Jarosław Gowin chronił oszustkę, złodziejkę sędzię Barnabę Baran przed poniesieniem skutków jej oszustw.
Obecnie zaprezentuję, jak się nie wstydził sam zaprezentować jako oszust redakcji „Dziennika Polskiego”.
W dniu 13 maja 2013 r. zorganizowaliśmy – ja oraz inni mieszkańcy Krakowa, którzy krzywdzeni przez sędziów i prokuratorów nie mogli się od… lat doprosić u posła J. Gowina udzielenia im pomocy – protest przed jego biurem poselskim w Krakowie.
Jarosław Gowin był w terenie, a pracownicy jego biura zorganizowali nam demonstrację „siły” i wezwali sześciu potężnie zbudowanych pracowników firmy ochroniarskiej.
My zaprosiliśmy dziennikarzy krakowskich gazet. „Dziennik Polski” zamieścił w wydaniu z dnia 14 maja 2014 r. artykuł red. Doroty Stec-Fus – Załącznik 26: „Zbigniew Kękuś, Teresa Kawiak, Regina Bekier oraz inni , pokrzywdzeni – w swej ocenie – przez wymiar sprawiedliwości prowadzili wczoraj zapowiedzianą wcześniej pikietę przed biurem poselskim Jarosława Gowina w Krakowie. Ale na posła się nie doczekali
A przecież ten pozbawiony ambicji, honoru społeczny pasożyt nie zrobił nic dla żadnej z protestujących w dniu 13 maja 2013 r. osób.
O ile wcześniej wszystkich nas oszukał, to w dniu 13 maja 2013 r. oszukał red. Dorotę Stec-Fus. Po telefonicznej z nim rozmowie podała w w.w. artykule – Załącznik 26: „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
Okazuje się, że nawet pism, które do niego kierują ludzie proszący go o pomoc nie czyta.
W sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, którą ja mu zgłaszałem nie zapadł wyrok. W maju 2013 r. rozpoznawała ją sędzia Beata Stój. Zakończyła ją dopiero postanowieniem z dnia… 15 marca 2016 r. o umorzeniu postępowania z powodu ustania karalności wszystkich czynów.
Gdy J. Gowin był ministrem sprawiedliwości takie prezentował stanowisko w sprawie standardów etycznych środowiska sędziów na tle innych grup zawodowych:
Wiem, że naruszający prawo i pozbawiający ludzi możności korzystania z ich praw sędziowie obracali ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem, jak chcieli.
A on czuł się z tym doskonale, że nim obracali.
Ad. pkt III.8 Andrzej Duda – były poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i były poseł do Parlamentu
Europejskiego, obecnie prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Wprawdzie Andrzeja Dudę prezentuję jako „szmatę” według podanej wyżej definicji tego określenia jako ostatniego, ale to tylko dlatego, że osoby, które mi się jako takowe zaprezentowały prezentuję w ujęciu chronologicznym, według kolejności, w jakiej wchodziliśmy w relacje.
Jeśli wziąć pod uwagę, że „SZMATA” to:«pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter», gdybym miał wymienionych w pkt. III str. 1 niniejszego pisma osiem osób uszeregować według słabości charakteru rozpoczynając od tej o charakterze najsłabszym, to niekwestionowanym liderem – tj. „szmatą” numer 1 – byłby Andrzej Duda.
Poniżej wyjaśnię dlaczego.
Andrzej Duda spotkał się ze mną na początku czerwca 2013 r. Był wtdey posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Wręczyłem mu kopie wszystkich najważniejszych dokumentów, w tym dowodów w w.w. sprawie przeciwko mnie.
Zapoznawszy się z nimi poseł A. Duda skierował pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – Załącznik 27: „Kraków, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyżuru poselskiego, zwrócił się do mnie Pan Zbigniew Kękuś prosząc o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy sądowej. Z przedstawionych przez niego dokumentów oraz udzielonych wyjaśnień wynika, że w jego sprawie toczy się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, Wydział II Karny pod sygn. akt II K 854/10 postępowanie w którym Pan Kękuś jest oskarżony o popełnienie czynów zabronionych określonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyć, że w jego sprawie już raz od skazującego za powyżej określone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku składał kasację (sygn. PG IV KSK 699.11), która została uznana przez Sąd Najwyższy za w pełni zasadną. Tym samym postępowanie w tej sprawie zostało ponownie skierowane do sądu pierwszej instancji (wskazanego powyżej), jednakże proszący mnie o interwencję obywatel formułuje poważne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposób należyty zarówno ze strony sądu, jak i też podlegającej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kękuś przedstawił mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w którym Pan Prokurator zobowiązał się, oprócz wniesienia w jego sprawie kasacji (co też zostało uczynione) do zwrócenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.
Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r. – Załącznik 27
Jak mu wyjaśniła pracownica Prokuratury Generalnej prokurator Halina Niemiec, skierował – doktor nauk prawnych, zatrudniający prawnika w swoim biurze poselskim – wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata.
W polskim systemie prawnym nie istniała w 2013 r. – wprowadzona od 01.07.2015 r. – instytucja cofnięcia aktu oskarżenia.
Funkcjonowało odstąpienie od oskarżenia. Nie mógł tego uczynić Prokurator Generalny, lecz prokurator, bezpośredni przełożony prokuratora, który sporządził akt oskarżenia.
Przez następny rok – do maja 2014 r., gdy A. Duda został posłem do Parlamentu Europejskiego – kierowałem zatem pisma do posła A. Dudy, a w nich wnioski, żeby skierował zgodny z prawem wniosek do właściwego adresata, tj. wniosek do prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód o odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie.
Poseł Andrzej Duda spotkał się nawet ze mną i prośbę jak wyżej skierowałem do niego osobiście. Powiedział: „ja tego nie zrobię” i… uciekł przede mną. Do kościoła. Wyjaśnił mi, że jest spóźniony na uroczystą mszę świętą.
W wydaniu z dnia 5-14 czerwca 2015 r. „Warszawskiej Gazety” zamieszczono artykuł/apel do A. Dudy autorstwa red. Krystyny Górzyńskiej pt.: „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy.” – Załącznik 28:
Andrzeja Dudy.”; „Warszawska Gazeta”, 5-14 czerwca 2015 r., s. 14 – Załącznik 28
Ja sam wysłałem A. Dudzie kserokopię apelu red. Krystyny Górzyńskiej.
Dlaczego uważam Andrzeja Dudę za największą „szmatę” spośród „bohaterów” niniejszego pisma?
Bo żaden z nich nie odwołuje się, jak on, bezustannie do wartości chrześcijańskich. Te jego w sytuacjach społecznych: „Szczęść Boże”, „Z Bogiem”, „Niech Pan Bóg błogosławi” itp.
Przed kilkoma dniami życzył nam – Załącznik 29:
„Wesołych Świąt od Pierwszej Pary
Składamy najserdeczniejszych życzenia świąteczne wszystkim Czytelnikom Faktu. Niechaj Wielkanoc przyniesie Państwu radość, nadzieję i wiele bożych łask. Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą”
Źródło: „Wesołych Świąt od Pierwszej Pary”;„Fakt”; 26-28 marca 2016 r., s. 1
Myślę, że byłem pierwszym, który samozwańczo „niezłomnego” Dudę nazwał – jeszcze zanim złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i został prezydentem – miernotą. Teraz niewielu zapewne wątpi w to, że miałem rację.
Nie wątpię, że z czasem ogromna większość Polaków przyzna mi rację, że nam cwany moralny karzeł Jarosław Kaczyński podsunął szmatę – „SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter» – na prezydenta.
Do niewielu, jak do Andrzeja Dudy, pasuje opis jednego z bohaterów „Chaty za wsią”:
Jak wspomniałem, nie jest wykluczone, że od dnia 5 kwietnia 2016 r. będę prowadził protest głodowy przed Biurem RPO w Warszawie z przyczyn podanych w piśmie z dnia 21 marca 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
Po moich opisanych wyżej doświadczeniach z przedstawicielami władz Rzeczypospolitej Polskiej, w tym z najwyższej „półki”, moi przyjaciele zwrócą się wtedy do Pana z prośbą o podjęcie działań na rzecz zapewnienia mi możności korzystania z praw obywatelskich.
Nie wątpię, że więcej w Prezesie Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce wrażliwości, empatii niż w traktujących mnie jak bydlę szmatach, w podanym tego słowa wyżej znaczeniu, wymienionych w niniejszym piśmie.
Biuro Poselskie D. Tuska w Gdańsku, pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009 r.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II, pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego do Z. Kękusia z dnia 25 czerwca 2009r.
Pismo Wandy, Michała i Tomasza Kękuś do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 września 2009 r.
Biuro Poselskie Donalda Tuska w Gdańsku, pismo Dyrektora Biura Anny Olszewskiej do Z. Kękusia z dnia 13 marca 2012 roku
“Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r., s. 1 i 14
Pismo Z. Kękusia z dnia 2 marca 2016 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta
„Ponad 11 tys. zł co miesiąc Seremet odchodzi na emeryturę”; „Fakt”, 4 marca 2016 r. s. 5
Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Przygotowawczego, sygn. akt PG II Ko22425/14, pismo prokurator Edyty Petryny z dnia 11 marca 2016 r.
Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, pismo prezesa Zarządu Krzysztofa Łapaja z dnia 6 czerwca 2011 r. do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, Nr BLO-060/3370/19/11/KM, pismo z dnia 25 sierpnia 2011 r. Starszego Specjalisty Magdaleny Kyci
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu SSO Michała Niedźwiedzia
Sąd Apelacyjny w Krakowie, sygn. akt Adm.-0143-25/16, pismo wiceprezesa Sądu SSA Andrzeja Solarza z dnia 23 lutego 2016 r.
Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy.”; „Warszawska Gazeta”, 5-14 czerwca 2015 r., s. 14
„Wesołych Świąt od Pierwszej Pary”;„Fakt”; 26-28 marca 2016 r., s. 1
Rządy Żydów w Polsce – członek gromady „we the people”, „ekonomista”, wicepremier M. Morawiecki, jego postawa i działania oraz ich możliwe skutki
Rządy Żydów w Polsce – „świnia” Jarosław Kaczyński oraz jak amoralną Beatę Szydło w USA szkolili