Source: http://medicusveterinarius.pl/forum/viewtopic.php?p=10011&amp
Timestamp: 2019-09-15 16:37:50
Legal References Found: Art.16

Art.16

Art.16

Art. 18
 art. 775
 art. 16

Document Content:
Medicus Veterinarius :: Zobacz temat - nowy cennik
Wysłany: 21 Paź 2016, 14:25 Temat postu: nowy cennik
Chciałem się trochę pośmiać z uchwały nr 90/2016/VI a właściwie z załącznika do niej ale niestety izba krajowa utajniła załącznik i dlatego pozostanę smutny.
Wysłany: 06 Lis 2016, 10:00 Temat postu: Nowe Świadectwa
Czołem koledzy! W związku z tym że wchodzą nowe świadectwa na świnki a cena za nie jest 9,30 netto, czyli jak zwykle wstyd i żenada, chciałbym zapytać jakie macie zapatrywanie na wystawianie tych dokumentów. Ja dotychczas przyjmowałem zasadę jaka płaca taka praca...No ale z ASFem nie ma żartów a w treści świadectwa jest ze "przeprowadziłem badanie kliniczne" więc ja proponuje pojechać, zbadać, wystawić świadectwo i skasować 50 zł. Co wy na to szacowne grono Medicusa?
Wysłany: 06 Lis 2016, 19:29 Temat postu:
Sory. Z kilku względów swoją wypowiedź na ten temat przedstawię dopiero jutro.
Wysłany: 07 Lis 2016, 08:34 Temat postu:
Już jest "jutro". No, nie mogę się doczekać.
Wysłany: 07 Lis 2016, 11:17 Temat postu: Jako rzekłeś, jest jutro...
Taa… Tylko co pojawił się niezdatny do konsumpcji produkt pod tytułem „Kodeks dobrej praktyki weterynaryjnej”, a już mamy do czynienia z następnym. Tym razem jest to ministerialne rozporządzenie wprowadzające nakaz wystawiania świadectw zdrowia dla świń. Do tej pory wystawialiśmy świadectwa dla zwierząt wiezionych na spędy, a bezpośredni przewóz z gospodarstwa do ubojni nie wymagał posiadania takowego papierka.
Od już obowiązuje „Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 25 października 2016 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie środków podejmowanych w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń”. Druk nosi numer 1770. Rozporządzenie zostało wydane 25 października i opublikowane 27 października, a w życie weszło 3 listopada 2016r.
„Nakazuje się zaopatrywanie świń przemieszczanych do miejsca położonego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w świadectwo zdrowia wystawione przez urzędowego lekarza weterynarii na podstawie badania klinicznego świń przeprowadzonego nie wcześniej niż 24 godziny przed przemieszczeniem tych świń, zawierające:”
W sumie z poprzedniego rozporządzenia zostały usunięte słowa: „na obszarze objętym ograniczeniami lub obszarze zagrożenia oraz z tych obszarów poza te obszary do miejsca położonego”. Te kilka słów powoduje drastyczne zmiany w funkcjonowaniu obrotu trzodą.
O wprowadzenie tego zapisu weterynaria walczyła od lat, a szczególnie mocno od czasu wejścia na nasz teren AFS. Wspomniany przepis ma więc dość długą historię. Ostatnia zmiana treści tego paragrafu miała miejsce jeszcze za czasów ministra Sawickiego. Wówczas bowiem został ograniczony zakres stosowania świadectw zdrowia (wprowadzony w związku ze zwalczaniem choroby Aujeszkyego). Ograniczenie polegało na usunięciu konieczności posiadania świadectw podczas bezpośredniego transportu zwierząt od producenta do rzeźni. W związku z powyższym wszystkie świnie, które nie były odstawiane na spędy, szły do uboju bez świadectw zdrowia. Zagrożenie ASF spowodowało przywrócenie obowiązku wystawiania wspomnianych świadectw. Znaczenie epizootyczne i administracyjne tego przepisu pominę, jako że jest wszystkim doskonale znane.
Patrząc na temat niejako „od kuchni” można zauważyć kilka szczegółów na pierwszy rzut oka widocznych tylko dla praktyków. Po pierwsze zagrożenie AFS jest nieporównywalnie większe, jak w przypadku choroby Aujeszki, gdzie to ze względów epizootycznych wprowadzono fizelinowe kombinezoniki i foliowe kapcie. Idąc za tą myślą – będziemy musieli jeżdżąc do „badania klinicznego” świń w każdym gospodarstwie zakładać eleganckie wdzianka, ot choćby na postrach. Badanie ma się odbywać nie wcześniej niż 24 godziny przed przemieszczeniem, czyli mówiąc bardziej ludzkim językiem – także w niedziele i święta. Nie ulegają zmianie dotychczasowe warunki współpracy z inspekcją, czyli nie zmienia się cena naszych usług.
Inspekcja nie dostała pieniędzy na zakup strojów ochronnych, wypada więc je kupić samemu albo wyjść z założenia, że każdy hodowca ubierze nas w odpowiedni strój przed wejściem do chlewika. Z praktyki wynika, że takimi strojami rolnicy nie dysponują, więc pewnie trzeba je będzie kupować samemu.
Dawno temu była poruszana kwestia wynagrodzenia za takie badanie. Kiedyś, zanim zdenerwował się minister Sawicki – wynosiła ona 17zł za pierwsze dziesięć badanych świń. Teraz jest to tylko 10zł. Opłata obejmuje „badanie kliniczne”, sprawdzenie rejestracji, wystawienie świadectwa. Gdyby wykonywać te czynności zgodnie z zapisem rozporządzenia, czas potrzebny na wystawienie zaświadczenia w gospodarstwie będzie się wahał do 30 do 60 minut. Dziesięć złotych za godzinę pracy stanowi stawkę poniżej płacy minimalnej wynoszącej 12zł/godz. Ponadto słowem nie wspomina się o pracy w dni świąteczne. Kombinezony i paputki stanowią koszt zależny od dystrybutora. Może to być od 5 do 20 złotych sztuka. Niedziele i święta to wyłącznie nasz problem wewnętrzny, czyli róbta co chceta.
Lekarz w swoim zakładzie leczniczym, żeby nie zbankrutować – nie może sobie pozwolić na przychody w wysokości oferowanej przez ministerstwo (pieniądze i tak są płacone z kieszeni rolnika). Godzinowy koszt utrzymania gabinetu, czy kliniki grubo przekracza stawkę zaoferowaną przez ministra. Niemniej w powiatach, gdzie hodowla jest ekstensywna, a gabinety siermiężne – te pieniądze mogą zainteresować. Obecnie zazwyczaj dzieje się tak, że lekarze wyznaczeni przez inspektorat otrzymują do wykonania czynności opłacające się lepiej i gorzej. Jak wygląda ekonomika wystawiania świadectw zdrowia, każdy lekarz doskonale wie.
Pojawiła się propozycja, żeby odstąpić od wystawiania świadectw. Działanie zupełnie nie na rękę naszym przedstawicielom, którzy starali się zdobyć dla nas źródła przychodu. Niemniej rachunek ekonomiczny jest bardzo prosty. Nie jest to jedyny kiks w cenniku opłat, ale niestety z biegiem lat pojawia się w nim coraz więcej tego rodzaju rozwiązań. Zazwyczaj negocjowane z ministerstwem są stawki za nowe usługi, a wiele z czynności wprowadzonych dawno, ma stawki porażająco niskie, wymagające dotacji z naszej strony.
Okazja do wywalczenia nowych albo choćby tylko do powrotu dawnych stawek niby jest. Niemniej pieniądze łaskawie oferowane przez ministerstwo pochodzą tak naprawdę z kieszeni rolników. Ba dla kamuflażu, że nam płaci nie rolnik, a budżet, co tydzień musimy robić przelewy na konto ministerstwa. Potem ministerstwo z tych pieniędzy płaci nam. Mamy tu kolejne koszty prowadzenia dokumentacji, przelewów w jedną i drugą stronę, ale fikcja ma się znakomicie.
Można by też i nie używać środków ochrony przeciwepizootycznej. Pytanie, jak w razie wybuchu choroby zostanie potraktowany lekarz grasujący z długopisem pomiędzy chlewniami, bez żadnych zabezpieczeń kubraczkowych? Handlarze wożący swoimi samochodami świnie od gospodarstwa do gospodarstwa już zostali oskarżeni o roznoszenie AFS. Lekarzom pewnie grozi to samo!
W zasadzie można by się skupić na administracyjnej formie wystawiania świadectw. Ot, dokumentacja w komputerach jest w porządku, zgadzają się ilości urodzonych, kupionych i sprzedanych świń, to wystawiamy świadectwo! Tym bardziej, że nie istnieje jeszcze przepis odwołujący skup obwoźny. Przedsiębiorca skupujący „po drodze” świnie z kilku gospodarstw (nawet i te ze świadectwami) nadal stanowi potencjalne źródło transmisji zarazy. Lekarz sterylnie administrujący zza biurka, nie jest podejrzewany o roznoszenie wirusa. Ponadto w ciągu godziny da się wystawić więcej świadectw. Same korzyści!
Jest jeszcze jeden punkt. Nie śmiem twierdzić, że maty dezynfekcyjne, o które tak walczymy w rzeźniach i na spędach – są fikcją. Myślę, że spośród bilionów wirusów, jakiś odsetek może i ginie na tych matach. Znaczenie tego rodzaju środków zaradczych, w przeliczeniu na populację wirusa, na prawdopodobieństwo zabezpieczenia przy pomocy moczenia kół, czy nóg w roztworze dezynfektantu jest naukowo wymierne. Niemniej wszelkim dyletantom w tym zakresie narzuca się podejrzenie, że te maty najmocniej chronią organy administrujących, nawet wtedy, gdy ta choroba nie przejawia cech zooantroponozy.
Chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle. Lekarze urzędowi, którzy podejmą się wystawiania świadectw na obecnie obowiązujących warunkach staną się bardziej „chłopcami do bicia”, niż krezusami, którzy złapali Pana Boga za pięty.
kmajerski
Wysłany: 07 Lis 2016, 18:49 Temat postu: nowy cnnik
Wszyscy lekarze wolnej praktyki z powiatu lipnowskiego odmówili wystawiania świadectw zdrowia na proponowanych obecnie warunkach.
Wysłany: 08 Lis 2016, 00:49 Temat postu:
Bez urazy, ale myślę, że to jest postawa na krótki dystans. Art.16 ustawy umożliwia powiatowemu na przymuszenie do wykonywania czynności przy zwalczaniu chorób zakaźnych. Zresztą kto ma podpisaną umowę , to ona go do czegoś zobowiązuje.
Wydaje się, że lepiej jest podjąć się dzieła wypisywania świadectw - ze szczególną starannością, po przeprowadzeniu dokładnego badania klinicznego, pamiętając ciągle, że „powołany został zespół prokuratorów prokuratury okręgowej oraz funkcjonariuszy komendy wojewódzkiej policji w Białymstoku. Mają oni też współpracować z ABW, Urzędem Kontroli Skarbowej, celnikami i służbami weterynaryjnymi.” Zespół ten prowadzi śledztwo dotyczące rozprzestrzeniania się ASF. - (cytat za agropolska.pl).
No i jest jeszcze ta anonimowa infolinia dostępna dla rolników.
Wysłany: 08 Lis 2016, 17:42 Temat postu:
Art.16 ustawy umożliwia powiatowemu na przymuszenie do wykonywania czynności przy zwalczaniu chorób zakaźnych
Pieniądze marnowane na próbkobrania, diagnostykę laboratoryjną, rzekome wysiłki administracyjne można byłoby z powodzeniem przeznaczyć na państwowy zakład uboju i przetwórstwa na konserwy a'la rzeźnia sanitarna. Mam dziwne wrażenie, że koszty zwalczania ognisk Asyfu były by znacznie mniejsze, nawet wliczając w to koszt budowy zakładu ubojowego. No, ale się nie da, a uczeni muszą mieć z czego się mądrzyć i doktoraty pisać.
Wysłany: 08 Lis 2016, 18:24 Temat postu:
Pisząc około północy starałem się zachować powagę i jednocześnie mrugałem, żeby „puścić oko”. Sen jednak sklejał mi już powieki i w efekcie może tego nie widać. Ech….
Wysłany: 08 Lis 2016, 18:27 Temat postu: nowy cnnik
Nie żyjemy w dobie niewolnictwa.
Proponowane wynagrodzenie dla lekarza wystawiającego świadectwo zdrowia to 4,40 zł ze świadectwa za 10,00 i 0,90 zł. ze świadectwa za 5,00 - po potrąceniu prowizji dla PLW, podatku VAT, podatku dochodowego i zakupu fartucha j.u. za 2,00 i butów j.u za 0,90.
Lekarze medycyny mają kilkaset razy wyższe stawki i walczyli o podwyżki nie obawiając się nakazu pracy przy zamykaniu swoich gabinetów.
Można wymagać wykonywania pracy , ale należy za nią godziwie zapłacić.
Dzisiaj godzinowa stawka dla osoby wykonującej czynności pomocnicze przy bad. bydła na tbc wynosi 12,00 zł. i jet wyższa niż proponowane wynagrodzenie za godzinę pracy dla lekarza wystawiającego świadectwo zdrowia.
Wysłany: 08 Lis 2016, 23:04 Temat postu: nowy cnnik
Włodzimierz Sławecki napisał:
Art.16 ustawy umożliwia powiatowemu na przymuszenie do wykonywania czynności przy zwalczaniu chorób zakaźnych.
A ja zacytuję (art. 13) - Prawo do godziwego wynagrodzenia.
Kodeks pracy jako jedną z podstawowych zasad prawa pracy wymienia prawo pracownika do godziwego wynagrodzenia.
Artykuł 13 Kodeksu pracy stanowi: „Pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Warunki realizacji tego prawa określają przepisy prawa pracy oraz polityka państwa w dziedzinie płac, w szczególności poprzez ustalanie minimalnego wynagrodzenia za pracę”.
Proponowana nam stawka 0,90 zł. za wystawienie świadectwa zdrowia nie jest nawet stawką minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Wysłany: 09 Lis 2016, 00:13 Temat postu:
Muszę doprecyzować - chyba teraz będzie właściwie:
o Inspekcji Weterynaryjnej
Art. 18. 1. Organ Inspekcji, w przypadku stwierdzenia zagrożenia epizootycznego lub zagrożenia bezpieczeństwa produktów pochodzenia zwierzęcego lub w przypadku gdy jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia publicznego albo dla zabezpieczenia gospodarki narodowej przed poważnymi stratami, nakazuje, w drodze decyzji administracyjnej, lekarzowi weterynarii wykonywanie czynności koniecznych do likwidacji tego zagrożenia.
2. Nakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy:
1) osób, które ukończyły 60 lat;
2) kobiet w ciąży lub wychowujących dzieci w wieku do 14 lat;
3) osób niepełnosprawnych.
3. Decyzję, o której mowa w ust. 1, na obszarze powiatu, w którym lekarz weterynarii mieszka lub jest zatrudniony, wydaje powiatowy lekarz weterynarii, a w przypadku skierowania do wykonania czynności na obszarze innego powiatu - wojewódzki lekarz weterynarii.
4. Wniesienie odwołania od decyzji, o której mowa w ust. 1, nie wstrzymuje jej wykonania.
5. Decyzja, o której mowa w ust. 1, stwarza obowiązek wykonywania czynności na okres do 3 miesięcy w miejscu określonym w decyzji.
6. Osobie skierowanej do wykonywania czynności pracodawca jest obowiązany udzielić urlopu bezpłatnego na czas określony w decyzji, o której mowa w ust. 3. Okres urlopu bezpłatnego zalicza się do okresu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze u tego pracodawcy.
7. Osobie, o której mowa w ust. 1, przysługuje zwrot kosztów przejazdu, zakwaterowania i wyżywienia na zasadach określonych w przepisach o ustalaniu oraz wysokości należności przysługującej pracownikom zatrudnionym w państwowych lub samorządowych jednostkach sfery budżetowej i określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 775 § 2 Kodeksu pracy. Zwrot kosztów z tytułu zakwaterowania lub wyżywienia nie przysługuje w przypadku zapewnienia w miejscu wykonywania czynności bezpłatnego zakwaterowania lub wyżywienia.
8. Przez czas określony w decyzji, o której mowa w ust. 1, z osobą skierowaną do wykonania czynności przy zwalczaniu epizootii nie może być rozwiązany dotychczasowy stosunek pracy oraz nie może być dokonane wypowiedzenie umowy o pracę, chyba że istnieje podstawa do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.
9. Wynagrodzenie osób, o których mowa w ust. 1, ustala się według przepisów wydanych na podstawie art. 16 ust. 6 pkt 2
Częsty Gosc
Wysłany: 09 Lis 2016, 12:16 Temat postu: ręce opadaja...
Koledzy po trochu zaczałem ten temat i dziekuje za szeroki odzew. Panie Włodku jak zwykle wyczerpująco i z uśmiechem. Po przeczytaniu tego co napisaliscie nasuwaja mi sie nastepujace przemyslenia:
1) Strajki w weterynarii juz mielismy i zawsze w ostatniej chwili okazuje sie ze znajdzie sie jakis łamistrajk, albo okazuje sie że chociaz strajkujemy to przemysł mięsny ma piramidalnie lepszy lobbing od naszego prezesunia, co finalnie ukazuje bezsilnośc naszej branzy.
2) Wprowadzenie świadectw do kazdego przemieszczenia trzody jest zjawiskiem bezapelacynie dobrym. i dla nas i dla trzody.Wystawianie ich zza biurka powinno być karalne.
3) Wynagrodzenie za wystawienie swiadectw zdrowia to nieporozumienie.
4) W naszym kraju trzeba przyjąć minę Dobrego Wojaka Szwejka, z dobrotliwym usmiechem słodkiego Idioty wypisywac rachunki za 10 zł i 3 gr., do ZUSu składac durne deklaracje, klepac w kasy fiskalne co nam sie klepnie. A w "realu" być sobą i działac w zgodzie z własnym sumieniem. Inaczej sie nie da. Bede jezdził do tych świadectw, w kombinezonie i brał za to 50 zł. 10 zł tego co ustawa przewiduje a reszta to koszty wizyty w gospodarstwie. I wbije to na kase jak Usługa weterynaryjne 40 PLN. A jesli ktos komu miłe jest wtykanie nosa nie tam gdzie trzeba doniesie na mnie odpowiednim instytucjom, ze spokojnym sumieniem oddam swoja "g..wartą" odznakę Piw u i zajme sie pisaniem felietonów na www.medicusveterinarius.pl
Wysłany: 09 Lis 2016, 13:44 Temat postu: co za kozak!
....ze spokojnym sumieniem oddam swoja "g..wartą" odznakę Piw .....
Wysłany: 13 Lis 2016, 15:28 Temat postu: nowy cnnik
Propozycja zmiany cennika :
http://www.vetpol.org.pl/attachments/article/857/zal%20do%20uchwaly%20nr%2090-2016-VI%20dot%20proj%20zmiany%20rozp%20ws%20wynagrodz%20lek%20wet%20wyznacz.pdf