Source: https://prawonadrodze.org.pl/warunkowy-charakter-postepowania-mandatowego/
Timestamp: 2019-12-13 03:09:11
Legal References Found: art. 101
 art. 101
 art. 99
 art. 1
 art. 54
 art. 16
 art. 16
 art. 101
 art. 16
 art. 16

Document Content:
Warunkowy charakter postępowania mandatowego | Stowarzyszenie Prawo na Drodze
← Udział obwinionego w rozprawie: prawo czy obowiązek?
Prawo pokrzywdzonego do skierowania wniosku o ukaranie →
Nikogo nie można zmusić do przyjęcia mandatu karnego. Funkcjonariusz nakładający mandat ma obowiązek określić wysokość nakładanej grzywny oraz pouczyć ukaranego o przysługującym mu prawie do odmowy przyjęcia mandatu, a także o skutkach prawnych takiej odmowy. W praktyce funkcjonariusze Policji bądź nie udzielają stosownych pouczeń, bądź też udzielane pouczenia są błędne. Natomiast sądy rejonowe nie stosują w takich przypadkach normy stanowiącej, iż brak pouczenia, bądź mylne pouczenie nie może wywoływać dla nikogo negatywnych skutków.
1. Mandat może być nałożony wyłącznie za zgodą ukaranego
Postępowanie mandatowe jest najbardziej uproszczonym trybem postępowania w sprawach o wykroczenia. Jest to postępowanie pozasądowe, a w stosunku do postępowania sądowego – zastępcze. Ma ono charakter warunkowy, bowiem może zostać przeprowadzone jedynie za zgodą ukaranego. Od tej zasady nie przewiduje się żadnych wyjątków. Zgoda ukaranego na nałożony mandat oznacza jego przyjęcie w zaproponowanej przez funkcjonariusza wysokości.
2. W którym momencie mandat staje się prawomocny?
To zależy od rodzaju mandatu. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia rozróżnia trzy rodzaje mandatów karnych: kredytowany, gotówkowy i zaoczny.
Mandat kredytowany (stosowany najczęściej) wydawany jest ukaranemu za potwierdzeniem odbioru. Staje się on prawomocnym po podpisaniu blankietu mandatu przez ukaranego. Grzywna nałożona mandatem kredytowym winna być uiszczona w terminie 7 dni od daty jego przyjęcia. W przypadku jej nieuiszczenia, ściągana jest w trybie postępowania egzekucyjnego w administracji.
Mandat gotówkowy może być zastosowany jedynie wobec osób czasowo przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub nie mających stałego miejsca zamieszkania lub pobytu. Mandat ten wydawany jest ukaranemu po uiszczeniu przez niego grzywny bezpośrednio funkcjonariuszowi, który ją nałożył. Staje się on prawomocny w momencie uiszczenia grzywny, a nie w momencie pokwitowania, które następuje po uiszczeniu gotówki.
Mandat zaoczny (rzadko stosowany) nakładany jest w przypadku stwierdzenia popełnienia wykroczenia pod nieobecność sprawcy. Grzywna nałożona mandatem karnym zaocznym winna być uiszczona w terminie 7 dni od daty jego wystawienia. Staje się on prawomocny jedynie w przypadku, gdy ukarany uiścił grzywnę we wskazanym w pouczeniu terminie i miejscu. Uwaga!! Zarówno nieuiszczenie grzywny jak też uiszczenie jej, ale po upływie terminu nie powoduje skutku w postaci uprawomocnienia się mandatu. W takim przypadku sprawa (pomimo opłacenia grzywny) może trafić do postępowania sądowego.
3. Kto może uchylić prawomocny mandat?
Prawomocny mandat wywiera analogiczne skutki jak wyrok sądu. Wzruszenie takiego mandatu jest jednak bez porównania trudniejsze niż wzruszenie wyroku sądowego. Mandatu nie może go uchylić ani przełożony funkcjonariusza, który go nałożył, ani nawet Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji (wyrok WSA w Warszawie z 12.04.2010 r., V SA/Wa 101/10).
Od prawomocnego mandatu nie przysługują zwyczajne i nadzwyczajne środki zaskarżenia, jakie stosowane są w odniesieniu do orzeczeń sądowych (apelacja, kasacja, wznowienie postępowania).
W świetle przepisów KPW jedynym środkiem zaskarżenia takiego mandatu jest wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu, skierowany do sądu rejonowego na obszarze działania którego została nałożona grzywna (art. 101 KPW). Wniosek taki ukarany może wnieść w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu (termin zawity).
Po wpłynięciu takiego wniosku sąd podejmuje decyzję w przedmiocie jego uchylenia na posiedzeniu. W posiedzeniu tym ma prawo uczestniczyć ukarany (jest zawiadamiany o terminie posiedzenia). Sąd uchyla mandat lub odmawia jego uchylenia. Decyzja ta jest niezaskarżalna i kończy postępowanie.
Sąd nie może ani zmniejszyć ani też zwiększyć wymiaru grzywny nałożonej mandatem karnym. Postępowanie to jest bezkosztowe.
4. Podstawa uchylenia mandatu w trybie art. 101 § 1 KPW
Zgodnie z art. 101 § 1 KPW prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.
Przepis ten nie przewiduje możliwości uchylenia mandatu karnego w przypadku, gdyby został on nałożony z naruszeniem prawa, np. w razie nałożenia grzywny:
– na osobę nieletnią,
– na osobę działającą w obronie koniecznej lub w stanie wyższej konieczności,
– na osobę niepoczytalną (np. chorą psychicznie lub upośledzoną),
– w wysokości wyższej niż przewidziana w sankcji karnej za dane wykroczenie.
5. Pouczenie o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego
Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest poinformować sprawcę wykroczenia o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy (art. 97 § 3 KPW). Problematyczne jest jednak to, jaka ma być treść tego pouczenia. Komendant Główny Policji w zarządzeniu nr 323 z dnia 26 marca 2008 r. określił to następująco (§ 94 pkt 6):
Policjant prowadzący postępowanie mandatowe przed nałożeniem grzywny powinien pouczyć sprawcę o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego oraz o tym, że w razie odmowy zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu.
Komendant Główny Policji użył zatem w „rocie pouczenia” stwierdzenia kategorycznego, suponującego nieuchronność skierowania sprawy do sądu, w przypadku odmowy przyjęcia mandatu. Używając tak kategorycznego sformułowania miał zapewne na celu osiągnięcie określonego efektu w postaci skłonienia osoby mandatowanej do przyjęcia grzywny. Taka treść pouczenia jest błędna. Narusza ona zasadę informacji, a co za tym idzie narusza prawo obywateli do rzetelnego procesu.
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia nie zawiera zasady automatyzmu w zakresie skierowania wniosku o ukaranie do sądu w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego. Konsekwencją odmowy przyjęcia mandatu karnego może być skierowanie wniosku o ukaranie, ale nie musi. Osoba, której zaproponowano mandat karny może mieć inne stanowisko w zakresie oceny czynu, za który zaproponowano jej mandat i ma prawo do tego, aby ocena stanu faktycznego została zweryfikowana przez organ, w imieniu którego działa funkcjonariusz.
W przypadku odnowy przyjęcia mandatu karnego wszczęte zostaną czynności wyjaśniające. Czynności te – zgodnie z przepisami KPW – mogą mieć różny finał, a reakcja Policji może być także różnoraka. Teoretycznie możliwe są wszystkie warianty przewidziane przez Kodeks wykroczeń i Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Nie jest wykluczone, iż:
a) czynności wyjaśniające zostaną umorzone – jeśli po zbadaniu wszystkich okoliczności okaże się, że wykroczenie nie zostało popełnione, a funkcjonariusz nakładający mandat źle ocenił sytuację;
b) nawet w przypadku ustalenia, że wykroczenie zostało popełnione, organ może uznać, że w danym przypadku wystarczającą reakcją będzie zastosowanie środków oddziaływania wychowawczego, takich jak np.: pouczenie, zwrócenie uwagi, ostrzeżenie (art. 41 KW).
Komendant Główny Policji publikując w zarządzeniu z dnia 26 marca 2008 r. „rotę pouczenia” inspirował się zapewne literalną treścią przepisu zawartego w art. 99 KPW, który brzmi następująco (zd. 1):
W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.
Przepis ten jednak należy interpretować przy uwzględnieniu zasad wykładni systemowej, a więc przy uwzględnieniu całości obowiązujących przepisów, w tym m. in. art. 1, 7 § 2, 15, 16 § 1, 41 KW, art. 54 § 2 KPW i innych.
6. Skutki braku pouczenia
W art. 16 § 1 KPK została zawarta norma, że
jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.
Norma ta ma zastosowanie także w postępowaniu w sprawach o wykroczenia (art. 8 KPW). W KPW nie przewidziano w tym względzie żadnych regulacji szczegółowych. Należy zatem przyjąć, iż – w razie zaistnienia przesłanek – sąd może uchylić prawopmocny mandat w oparciu bezpośrednio o art. 16 § 1 KPK. W przeciwnym razie należałoby uznać, iż przepis art. 101 § 1 KPW jest niekonstytucyjny.
Praktyka sądowa (nie tylko w tym przypadku) znacznie jednak odbiega od zasad wyznaczonych przez obowiązujące normy prawne. W praktyce sądy „nie certolą” się z obwinionymi, szczególnie wówczas, gdy ich decyzja jest niezaskarżalna, a więc nie podlega ocenie instancyjnej. W takich sytuacjach zdarzy się nierzadko, że sędzia nawet nie przeczyta z uwagą treści wniosku. Trudno zatem sobie wyobrazić, aby przypadki uchylenia mandatu karnego w oparciu o art. 16 § 1 KPK zdarzały się w praktyce.
W praktyce w znacznej ilości przypadków funkcjonariusze organów mandatowych nie udzielają pouczeń o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego. Zapewne znaczna część osób ukaranych nie jest świadoma tego, że mandatu można nie przyjąć i w tej nieświadomości mandat przyjmuje.
Pouczenia, jeśli nawet są udzielane, często są zdawkowe, mętne, złośliwe i dezinformujące, np. „jeśli nie, to spotkamy się w sądzie”.
Część funkcjonariuszy Policji udziela pouczeń zgodnie z treścią zarządzenia Komendanta Głównego Policji, informując o możliwości odmowy przyjęcia mandatu, ale jednocześnie dezinformując mandatowanego, że w razie odmowy przyjęcia mandatu sprawa automatycznie zostanie skierowana do sądu.
Nie zdarzają się przypadki dokonywania przez funkcjonariuszy rzetelnych pouczeń o wszystkich hipotetycznych skutkach odmowy przyjęcia mandatu karnego.
Policjanci, którzy nie udzielili stosownych pouczeń lub udzielili błędnych pouczeń nigdy do tego faktu się nie przyznają – ani przed swoimi przełożonymi, ani przed sądem. Ich partnerzy z patrolu zawsze potwierdzą, że właściwe pouczenie zostało dokonane.
Sądy rejonowe – nawet w przypadkach, gdy miał miejsce brak pouczenia o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego – nie stosują normy art. 16 § 1 KPK, błędnie przyjmując, że brak pouczenia nie stanowi podstawy do uchylenia mandatu.
W dniu 6 lutego 2005 r. nieustalony z nazwiska funkcjonariusz Policji zatrzymał w odległości 9 km od Płońska (DK nr 7) do kontroli jeden z jadących samochodów. Po dokonaniu kontroli dokumentów i zadaniu kilku pytań kierującemu (skąd oraz dokąd podróżuje) dał mu do podpisania blankiet, który później okazał się mandatem karnym. O tym, że to jest mandat kierowca dowiedział się już po jego podpisaniu. Funkcjonariusz pouczył kierowcę, iż grzywnę należy uiścić w terminie 5 dni (sic!).
Będąc już u siebie w domu kierowca spostrzegł, że mandat ten ma datę 5 lutego, a nie 6 lutego. Zauważył też, że data oraz numer służbowy policjanta napisane zostały innym charakterem pisma, niż pozostała część formularza mandatu. Stało się dla niego oczywistym, że formularz mandatu wypisywany był poprzedniego dnia przez innego policjanta innemu kierowcy. Z jakiegoś powodu policjant ten odstąpił od egzekwowania grzywny. Następnego dnia przekazał ten mandat innemu policjantowi, a ten z kolei wręczył do podpisania innemu kierowcy.
Kierowca złożył wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu podnosząc, że:
– w dniu 5 lutego, a więc w dniu wskazanym na blankiecie mandatu, nie popełnił on żadnego wykroczenia, a nawet nie przebywał w tej części Polski,
– także w dniu 6 lutego nie popełnił żadnego wykroczenia,
– funkcjonariusz nie poinformował go o nałożeniu mandatu, lecz kazał jedynie podpisać jakiś blankiet.
Sąd Rejonowy w Płońsku odmówił uchylenia mandatu (postanowienie z dnia 24 marca 2005, V OWm2/05). Rozpoznający sprawę sędzia Wojciech Ambroziak w ogóle nie odniósł się w uzasadnieniu postanowienia do zarzutu, że w dniu oznaczonym w mandacie jako dniu popełnienia wykroczenia, ukarany w ogóle nie przebywał na terenie właściwości miejscowej Sądu. Odniósł się natomiast do zarzutu braku stosownego pouczenia, stwierdzając, że:
„Przy ustalaniu, czy istnieje podstawa do uchylenia mandatu karnego, bezprzedmiotowe są rozważania czy funkcjonariusz dokonał stosownych pouczeń. Wszelkie tego rodzaju naruszenia powinny być przedmiotem analizy przełożonego funkcjonariusza, który się ich dopuścił.”
15 odpowiedzi na Warunkowy charakter postępowania mandatowego
20 sierpnia 2014 o 16:28
Polska policja AD 2014 = brak znajomości przepisów PRD + stronniczość + szantaż
poniżej link do sprawy
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16497978,Drogowka_nie_zna_przepisow__Potracony_rowerzysta_dostaje.html#BoxWiadTxt
6 sierpnia 2014 o 13:04
Widzisz Tom to jest tak : mój dziadek , człek zacny i mądry mawiał : aby dobrze rosło to trzeba ziemię zaorać, chwasty usunąć i ziemię zbronować. A to dopiero początek bo przecież trzeba mieć dobre ziarno na siew a potem pilnować czy dziki nie hasają na polu . I to dopiero daje szansę na jakieś dobre plony. Ja uważam że tak samo należy postąpić z tzw. wymiarem sprawiedliwości który zamyka za batonika za 0.99 zł a udaje że nie widzi co z tą słynną aferą podsłuchową na przykład, polucją , srażami , które w znacznym stopniu, zatrudniają przestępców, ubeków, zomowców itd. czyli hołotę. Symbolem tego zdziczenia może być niejaki Sekuła co to toczył zaciętą dysputę z pustymi krzesłami. A potem wysoko awansował. Ale niejaki Seremet chyba go przebił. Pozdro.31
5 sierpnia 2014 o 11:15
Tak, to jest esencja. Pozdrawiam .31
4 sierpnia 2014 o 09:27
Idealna strona dla… sprawcy, który chce wywinąć się od odpowiedzialności. Albo przedłużać postępowanie w nieskończoność, kontynuując w tym czasie swój proceder.
Problemem obecnie nie jest zbyt srogie traktowanie obwinionych, ale totalny brak egzekwowania prawa i w konsekwencji – poczucie bezkarności u sprawców, zerowy lęk przed popełnianiem wykroczeń.
4 sierpnia 2014 o 14:50
Bardzo byłbym ciekaw kodeksu karnego i wykroczeń w zakresie ruchu drogowego autorstwa Marcusa i propozycji surowego i skutecznego karania użytkowników dróg.
Natomiast za “totalny brak egzekwowania prawa” nie odpowiadają chyba kierowcy, więc jakie kary Marcus proponuje dla tych, którzy swoim mazgajstwem, nieróbstwem i sabotażem “państwa prawa” doprowadzają do “poczucia bezkarności i braku lęku przed popełnianiem wykroczeń” ?
Ja bym proponował wywalenie ich na zbity ryj z zajmowanych stołków, co na pozostałych podziałałoby bardzo mobilizująco….
5 sierpnia 2014 o 06:51
Problemem NIE jest srogie traktowanie kierowców przekraczających przepisy. Problem jest stosowanie mierników predkości mierzących nie wiadomo czyja predkośc. Problem jest zatwierdzeniem tego badziewia przez GUM bez wykonania wymaganych badań. Problemem jest to że prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie i nic nie robi, czekając aż sprawa się przedawni. Problemem jest chore Państwo toczone przez rak niekompetentnych ludzi (tudzież debili) zajmujących stanowiska w strukturach władzy.
10/10::)
Moim zdaniem to największy problem jest z szeroko rozumianym wymiarem sprawiedliwości. Kiedy czytam takie artykuły http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,16428734,Sad_we_Wroclawiu_naprawia_pomylke_Sadu_Najwyzszego_.html
to się zastanawiam czy jakaś siła nie przeniosła mnie na Białoruś
5 sierpnia 2014 o 22:35
eee na Białorusi zdania sędziów są jednoznaczne 😉 . Nie porównuj naszego kraju do jakiegokolwiek innego. Jesteśmy ewenementem na skalę światową.
No może z jakimś środkowo-afrykanskim krajem nasz wymiar sprawiedliwości da się porównać. Może Somalia, Czad – coś te rejony.
6 sierpnia 2014 o 07:51
A może mi Szanowny Referent przybliżyć system prawny w Somalii lu w Czadzie i jednocześnie może bym dostał odpowiedź – Jak te systemy mają się do systemu prawnego w Polsce? Dziękuję.
Jak gdzieś napisano : opcja zerowa w tzw. wymiarze sprawiedliwości, likwidacja SM/SG i ew. organizacja od nowa ale już bez żadnego z dotychczasowych srażników ( sraże muszą działać dla lokalnej społeczności i pod jej kontrolą), gruntowne przewietrzenie resortu Chuja Dupy itd. ., likwidacja ITD, likwidacja płatnych dróg ; na wariatów dobrze umiejscowione pomiary odcinkowe. To wszystko tak na początek. 31
Panie 31węzłowy Burke, był w Białymstoku taki jeden co startując w wyborach powiedział, że on zrobi tak żeby nic nie było. Uważam że, tylko dlatego że nie podobają się działania niektórych strażników Miejsko Gminnych nie można likwidować wszystkich straży i wywalać wszystkich na bruk. Nie można oskarżać wszystkich sędziów o złe wyroki. bo te złe są w mniejszości, chociaż zgadzam się że wywołują duży oddźwięk społeczny i szkodzą całemu środowisku prawnemu. Nie można likwidować policji bo ……. Co do likwidacji ITD tu bym polemizował, natomiast płatne drogi no pewnie że dla mnie byłoby racjonalne i oszczędne dla mojej kieszeni gdybym jeździł autostradami bezpłatnie. Jednak nawet bogate Niemcy na to sobie nie pozwalają i dyskutują o formach płatności. To tak na szybko z czym się nie zgadzam. A jeszcze jedno każdy zawód nawet prostytutka, wymaga od innych minimum szacunku i nie za bardzo rozumiem sensu tych “srażników, polucjantów” , no ale wszystkiego nie muszę rozumieć. Pozdrawiam
6 sierpnia 2014 o 13:42
Tom2. Oczywiście możemy założyć że system prawny w Somalii i Czadzie jest lepszy od tego w Polsce (u nas jest chdikk). Ale darujmy sobie sarkazm.
Odpowiadając na Pana wywołanie do tablicy odsyłam chociażby tu:
http://3obieg.pl/panstwo-prawa-w-polsce-fikcja-czy-rzeczywistosc.
Pingback: Batalia o jawność procedur publicznych w ruchu drogowym | Kamery samochodowe, DVR - filmy, testy, opisy, nowości.
22 stycznia 2012 o 12:56
Ja też doświadczyłem “praworządności” płońskiego sądu. Najpierw za “czołówkę” nakazowo uznano mnie winnym. Gdy zażądałem sprawy z powołaniem biegłego, na pierwszym posiedzeniu wylazłem mu 40% naciągnięcia i istnienie na powypadkowych zdjęciach słupka drogowego, który wg narysowanej drogi odpadania auta do rowu powinien być ścięty. Sąd powołał drugiego (kolegę z pracy), który jedynie przesunął wyznaczony “precyzyjnie” punkt zderzenia co jeszcze dokładniej powinno skosić słupek. Trzeciego nie powołano, tylko zrobiono ze mnie pirata drogowego. Apelacja w W-wie też nic nie dała, bo sądowi słupek nie przeszkadzał a dwóch “wyjaśniających” biegłych mu wystarczyło. Była 15.00, to pewnie spieszył się na obiad.