Source: https://www.forumrowerowe.org/topic/239994-sprzeczka-spotkanie-z-innym-rowerzyst%C4%85/?page=4&tab=comments
Timestamp: 2019-10-13 23:04:59
Legal References Found: art. 27
 art.27
 art. 27
 art. 27
 art. 33
 art. 33
 art. 27

Document Content:
[Sprzeczka] spotkanie z innym rowerzystą - strona 4 - Wypadki i stłuczki rowerowe - Forum Rowerowe - Największe w Polsce
@DzieciWeMgle wiesz co - może i Ty masz rację. W sumie nawet nie wiem bo sposób w jaki przekazujesz swoje racje sprawia, że nie chce się tego czytać więc jesteś zupełnie (modne słowo) przeciwskuteczny :/
wiesz co - może i Ty masz rację. W sumie nawet nie wiem bo sposób w jaki przekazujesz swoje racje sprawia, że nie chce się tego czytać więc jesteś zupełnie (modne słowo) przeciwskutecz﻿﻿ny :/
Nie wiem czy się smiać czy płakać. Jeśli nie chcesz przeczytać całości, to może chociaż od ostatniego cytatu...
Nie, nie chce mi się czytać tych złośliwości, kąśliwych docinków i popisów. Przykre to ... mógłbyś wziąć kilka głębokich wdechów i chwilę odpocząć od klawiatury. Wiem, że każdy może mieć gorszy dzień ale to już więcej niż dzień ...
wiesz co - może i Ty masz rację. W sumie nawet nie wiem bo sposób w jaki przekazujesz swoje racje sprawia, że nie chce się tego czytać więc jesteś zupełnie (modne słowo) przeciwskuteczny :/ (...)Nie﻿, nie chce mi się czytać tych złośliwości, kąśliwych docinków i popisów﻿.
4 minuty temu, DzieciWeMgle napisał:
I widzisz... Próbujesz już nawet błędów ortograficznych się złapać, bo co innego Ci pozostało... Cóż brutalna autokorekta lepiej wiedziała co chcę napisać a ja nie zwróciłem uwagi.
A przytoczyłeś orzeczenie które jak by to delikatnie powiedzieć nie dotyczy "każdego" przejazdu a sytuacji, w której rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo, bo jedzie wkoło ronda... Nie kompromituj sie dalej. Sąd uznał słusznie winę ale to nie ten przypadek kolego. I masz nawet taki opisany w tym głupim opracowaniu. Włącznie z przykładem dlaczego na jednym z Krakowskich rond Należałoby odebrać rowerzystom pierwszeństwo, a przynajmniej to rozważyć.
Tak na marginesie linka nie dałem, bo korzystałem z zasobów swojego dysku. Więc sorry ale sobie znajdź a nie płacz że linak nie dostałeś. Jak nie mogłeś znaleźć było poprosić a nie płakać.
Co do Hyły to sporo czasu zajmowało Adamowi tonowanie środkowych palców Hyły... Zresztą tych najbardziej popisowych palców nie ma bo sie rowerzyści o nie masowo potykali. I pamiętaj że Hyła żadnym ekspertem nie jest a co najwyrzej aktywistą. Zresztą z tych najgorszych z fobiami drogowymi i głoszących bajki o kierowcach mordercach. A swoją postawą na rowerze po prostu zaskakuje... Ile razy mi uniemożliwił sprawną jazdę rowerem, bo się bujał środkiem pasa to jego...
13 minut temu, DzieciWeMgle napisał:
A tu to się zgodzę.... Rowerzyści, którzy zawsze się boją powodują ze kierowcy nie znający przepisów zakładają ze mają pierwszeństwo... Z drugiej strony puszczanie się na drodze czasem byłoby miłym gestem. Na szczęście w KRK jest z tym całkiem nieźle również w wykonaniu kierowców względem rowerzystów.
16 minut temu, DzieciWeMgle napisał:
Pokłosiem 30 lat takich zachowań jest 6krotnie więcej pieszych ginących w kraju niż w europi﻿e.
Sorry ale pokłosiem słabej policji z małą ilością patroli i fotopułapek oraz malowaniu istniejących jak papug. W Niemczech policja jest na ulicach i jest niemal wszędzie. A radarów mają pełno i dobrze schowanych. Pomijam, że ustawionych bez tolerancji, przez co ludzie raczej pojadą 45 zamiast 50... Tak na wszelki wypadek. I niestety, ale Ci wychowani Niemcy w Polsce potrafią pokazać ze jedyną metodą jest zamordyzm bo jak się zrywają ze smyczy ich policji to zaczynają jeździć jak nasi albo gorzej.
45 minut temu, DzieciWeMgle napisał:
Dyskusję o art 27 ust 1 postanowiłeś rozmydlać ust 1a, a kiedy to się nie udało zaczęły Ci się mieszać przepisy ustawy i konwencji
Nic mi się nie zaczęło mylić To ty nie załapałeś, że KW jest nadrzędna nad naszym prawem i się wpuściłeś w jakieś chore dywagacje. A ja ją zacytowałem jako przykład zapisu który nie miesza dwóch spraw tak jak jest u nas w art. 27 co jak widać stanowi Dla ciebie powód do płaczu tutaj i wmawiania sobie i innym, że rowerzysta ma urojone pierwszeństwo, pomimo że analiza zarządcy dróg jest inna... I zresztą wszystkie organizacje rowerowe już chyba zgodnie z tą analizą postępują co gorsza nawet w takiej Holandii tak jest ja piszę a nie tak jak sobie wymysliłeś. Inna sprawa ze tam kierowca zdejmie nogę z gazu jak w szczerym polu widzi ze jedziesz na przejazd który nie ma pierwszeństwa bo go to kosztuje 2s a nas siły... Ale to inny temat. Porównaj ich ddry i nasze ich skrzyżowania i nasze. Pamiętaj że oba kraje obowiązuje KW. Czemu oni tak się obstawiają znakami na przejazdach skoro jak twierdzisz pierszwństwo jest na przejździe z zasady? Ano bo nie jest.
I gddkia też taki założenia przyjęła, ale to idioci nie to co Ty. Zauważ ze nie dyskutujesz ze mna tylko z gdaką, a nawet z większością org. rowerowych, które porobiły analizy... W krk trochę zajęło, zanim prawidłowo oznakowaliśmy Focha bo się rowerzyści pod koła ładowali, bo ktoś im pierwszeństwa nakład do głów.
Wyrok sądu który wygrzebałeś po prostu jest żałosną próba wywracania kota do góry ogonem. A że w niektórych wyrokach się pojawia art.27 nie koniecznie w prawidłowym kontekście to inna sprawa. I nie pisz mi o wspaniałości sądów polskich bo co rusz przegrywa Państwo Polskie przed międzynarodowymi trybunałami, które uznają, że wyroki były błędne. Zresztą jak się po sadach poczołgałeś to wiesz że potrafi sprawa być cofana do poprzedniej inst. bo są karygodne błędy w przewodzie. I to jest nagminne.
58 minut temu, DzieciWeMgle napisał:
To 2 czy 3 %? I procent czego?
Pytanie zaczepne? Zgadnij NAprawdę powalasz.
Procent udziału w ruchu... A fakt że są dróga siłą powodującą wypadki powinien trzeźwić. Szczególnie że ich udział w ruchu więc i możliwość statystyczna generowania zdarzeń jest drastycznie mniejsza niż w przypadku aut. Pamiętaj że jeszcze niedawno rowerowa brać twierdziła ze nie da sie zabić rowerem. Niestety ostatnie lata przyniosły kilka takich wypadków i przynoszą coraz więcej... Ale jak o tym pisałem to ze mnie takie mędrki co statystyki nie rozumieją kpiły.
Teraz do układanki dochodzą hulajnogi i rowery elektryczne a ruch gęstnieje i kolizji rower/rower będzie przybywać. Wcale to nie ją bezpieczne zabawki.
Godzinę temu, DzieciWeMgle napisał:
Mgr Hyła (ciekawe czy już się chociaż obronił od tego czasu, i w sumie z czego ma tego magistra) zapomniał o tym, że drogi publiczne nie tworzą skrzyżowań
Co się czepiasz publicznych? PO CO???? (i pamiętaj, że nadal twierdze, że nasze przepisy sa skopne!!!! ) Uważaj, bo zaraz Ci wyjdzie, że rower nigdy nie ma pierwszeństwa.
I widzisz... Próbujesz już nawet błędów ortogra﻿ficznych się złapać, bo co innego﻿ Ci pozostało...
Nie, po prostu jesteś śmieszny nazywając innych dyletantami podczas gdy walisz błąd za błędem.
I pamiętaj że Hyła żadnym ekspertem nie jest a co najwyrzej aktywistą.
NajwyŻej. Ale oprócz tego, tak Hyła nie jest ekspertem. Dlatego właśnie opinię której jest autorem nazywam opinią laików. Ale przecież to ty się na nią powołujesz, a nie ja, więc cieszy, że dostrzegasz, że gddkia zleciło sporządzenie opinię laikowi. Teraz jeszcze tylko wyjąć belkę z oka...
Sąd uznał słusznie winę ale to nie ten przypadek kolego.
Ja tam w uzasadnieniu orzeczenia widzę, wyraźnie
Zgodnie z art. 27 ust.1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.
Przyczyną zaistniałego wypadku było wyłącznie postępowanie oskarżonej, kierującej pojazdem, która zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych i ścieżki rowerowej nie zachowała szczególnej ostrożności i nie ustąpiła pierwszeństwa znajdującej się na ścieżce rowerowej rowerzystce H. K. (1)
Więc ponownie - napisz im, że się nie zgadzasz, i podstawa ukarania powinna być inna. To ty rzuciłeś przecież argument, że "nie ten sąd" albo niedostatecznie międzynarodowy". Choć tak, zgodzę się, że sądy rejonowe, zwłaszcza rozpatrujące sprawy o wykroczenia nie dają sobie rady, a f-sze lubią zamknąć sprawę mandatem wręczonym komukolwiek bo nie chce im się wypełniać wniosków. Dlatego każdemu rowerzyście, który miałby wypadek doradzałbym iść do sądu.
I zresztą wszystkie organizacje rowerowe już chyba zgodnie z tą analizą postępują co gorsza nawet w takiej Holandii tak jest ja piszę a nie tak jak sobie wymysliłeś﻿.
Bynajmniej. Stosowanie D-1 w połączniu z D-6b i A-7 na wjeździe na przejazd pojawia się wyłącznie kilku miejscach w kraju, głównie w krakowie i trójmieście. Gdzie indziej się z tego śmieją, bo zdają sobie sprawę z tego jak mylące będzie połączenie takich znaków dla zbliżającego się kierowcy. A w Holandii (i częściowo skandynawii), jest tak, że ichniejszy odpowiednik naszego przejazdu rowerowego jest oznakowany (podobnie jak nasz) i wtedy jest dokładnie jak napisałem - pierwszeństwo rowerzysty jest bezwzględne. Natomiast w Holandii nie stawia się tylu znaków, więc funkcjonują tam jeszcze 'nieoznakowane przejazdy', na których są inne zasady. Ale to dygresja, bo Holandia (jakkolwiek wyznacznik dla ruchu rowerowego i drogowego) nie ma takiego samego prawa jak Polska.
Wyrok sądu który wygrzebałeś po prostu jest żałosną próba wywracania kota do gór﻿y ogonem.﻿
Nie. Jest po prostu pierwszym w kolejności w google, w którym sytuacja nie była determinowana włączaniem się kierowcy do ruchu. Ale jak już wcześniej napisalem, "przecież to nie ten sąd". Naprawdę, użyj google i poszukaj. Jestem nawet pewien, że znajdziesz jakiś w którym skazano rowerzystę z art 86kw w zw z art 25 ust 1. A wtedy zacytuję ci 'eksperta kriska':
I nie pisz mi o wspaniałości sądów polskich bo co rusz przegrywa Państwo Polskie przed międzynarodowymi trybunałami, które uznają, że wyroki były błędne. Zresztą jak się po sadach poczołgałeś to wiesz że potrafi sprawa być cofana do poprzedniej inst. bo są karygodne błędy w przewodzie. I to jest nagminne.
Ale to ty, ponownie, wolisz zamiast merytorycznej analizy - w tym również wyroków sądowych - sprowadzać dyskusję do poziomu swojej uznaniowości. Typu ten wyrok sądu to odwracanie kota ogonem, tamten za lokalny a jeszcze inny "nie ten".
Pytanie﻿ za﻿czepne? Zgadnij NAprawdę powalasz.
Procent udziału w ruchu... A fakt że są dróga siłą powodującą wypadki powinien trzeźw﻿ić.
Tak zaczepne, bo nie potrafisz zbudować prostych zdań i podać podstawowych informacji. DrUga po kim? Według kogo? Skąd masz te dane? Całość twoich postów to jeden niesutanny kwik: "moja racja jest hylsza i nie będę tego tłumaczył ani popierał danymi (a jak już kogoś zacytuję to wybiorę sobie kogoś, kogo ja sam nie uznałbym za eksperta) i porozmawiajmy jeszcze o czymś innym bo w sumie to już nie wiem co chciałem napisać".
Co﻿ się czepi﻿﻿asz publicznych? PO CO???? (i pamiętaj, że nadal twierdze, że nasze przepisy sa skopne!!!! ) Uważaj, bo zaraz Ci wyjdzie, że rower nigdy nie ma pierwszeństwa. ﻿﻿
Przeczytaj ze zrozumieniem definicję skrzyżowania i to co napisałem wcześniej (nie to co sobie wybiórczo i bezsensownie zacytowałeś) to być może dotrze. Jak nie, to trudno, może kiedyś jakiś sąd Ci wytłumaczy czemu ciągi rowerowe nie będą tworzyć skrzyżowań z drogami publicznymi. A tym bardziej ddrki w pasie drogowym czy przejazdy rowerowe.
Edytowane 20 Wrzesień przez DzieciWeMgle
Nie. Jest po prostu pierwszym w kolejności w google, w którym sytuacja nie była determinowana włączaniem się kierowcy do ruchu
Ale to nie sytuacja przejazdu oderwanego od skrzyżowania. Rozumiesz? I na tym przejeździe rowerzysta miał z tego powodu pierwszeństwo. I tak art. 27 mówi o szczególnej ostrożności a ten sad uznał ze kierowca tego nie dochował. rozumiesz? Dlatego taż przytoczył ten art. Ale pierwszeństwo tam wynikało nie z tego że rowerzysta był na przejździe bo nie był a z tego ze poruszał się wkoło ronda. ROZUMIESZ?
Piszesz, że Hyła jest autorem tego opracowania i oczywiście kłamiesz albo stosujesz ćwierć prawdę. Jest jednym ze współautorów.
Autorzy opracowania: dr inż. Tadeusz Kopta
mgr Aleksander Buczyński
mgr inż. Bartłomiej Lustofin
Naczelnik Wydziału Studiów: mgr inż. Grzegorz Obara
Dyrektor Departamentu Studiów: mgr inż. Marek Rolla
I jeszcze mi zarzucasz, że nie jestem merytoryczny...
Co kolego przytoczyłeś poza jednym orzeczeniem, które ma się nijak do urojonego pierwszeństwa zawsze i wszędzie? Uczepiłeś się go i tylko piszesz, że to, co podałem to bzdury. Ale ono nie jest sprzeczne z tym co piszę bo dotyczy właśnie nie zachowania ostrożności. I nieustąpienie pierwszeństwa, które jest tam z upełnie innego powodu niż atr.27 ust.1 Wymyśl coś innego bo pisanie ze opracowaine gddkia jest złe i że wyrok dotyczący sytuacji na rondzie uprawomocnia bzdury o pierwszeństwie wszędzie jest słabe. A i z Krakowa i Trójmiasta jednak się nikt tak strasznie nie śmieje. Jednak to u nas sporo nowych rozwiązań się sprawdza pod kątem ruchu rowerów i to od nas się je importuje do mniej rowerowych miast.
Dla zainteresowanych link... Każdy sobie może wyrobić opinię.
A i jeszcze w sprawie Hyły. Tak nie lubię go i uważam, że swoim zachowaniem robi wiele szkód. I uważam ze ma fobie i że ekspertem nie jest. Jednak ma swoje zasługi i jest powoływany jako osoba znająca się na sprawach rowerowych i na tym, jak one powinny być rozwiązywane. I pomimo że mam go za radykalną osobę, Ty go bijesz na głowę. O mimo wszystko potrafi rzucać argumentami i opracowaniami.
Ale pierwszeństwo tam wynikało nie z tego że rowerzysta był na przejździe bo nie był a z tego ze poruszał się wkoło ronda. ROZUMIESZ?
Zacytuję ci po raz kolejny fragment tego samego orzeczenia:
(...) i nie ustąpiła pierwszeństwa znajdującej się na ścieżce rowerowej rowerzystce H. K. (1)
To jest doskonały przykład na to jak wybiórczo i bez zrozumienia czytasz (a następnie powtarzasz).
Piszesz, że Hyła jest autorem tego opracowania i oczywiście kłamiesz albo stosujesz ćwierć prawdę. Jest jednym ze współaut﻿orów.
Czyli współautor nie jest autorem?!
https://pl.wiktionary.org/wiki/współautor
(1.1) jeden z dwóch lub więcej autorów tego samego dzieła
To również rzutuje na resztę twoich wypocin.
I proszę, możesz się jeszcze nad tymi uzasadnieniami popastwić:
Sygn. akt XI W 5669/17
Zaznaczyć należy, że na podstawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami z dnia 1 kwietnia 2011 r. (Dz.U. Nr 92, poz. 530) doszło do zmiany treści ww. art. 33. Nowelizacja doprowadziła bowiem do uchylenia art. 33 ust. 4, który stanowił, iż na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się zarówno wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd, jak i zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny. Dokonana zmiana doprowadziło do faktycznego zwiększenia odpowiedzialności kierujących pojazdem mechanicznym za bezpieczny przejazd rowerzystów, po przejeździe dla rowerów
Zobacz, zupełnie odmienny wniosek od tego z opinii gddkia. Ani słowa o skrzyżowaniach i konieczności ustępowania pierwszeństwa...
Sygn. akt XI W 2961/16
I.obwinionego M. G. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, (...)
W przedmiotowej sprawie do potrącenia kierującej rowerem znajdującej się na przejeździe dla rowerów doszło, w wyniku nie ustąpienia jej pierwszeństwa będącego konsekwencją, nie zachowania przez obwinionego szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejazdu dla rowerów. Zgodnie z art. 27 ustawy, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi, znajdującemu się na przejeździe. (...) W związku z tym z uwagi na to, że obwiniony powyższych obowiązków nie dopełnił, jego reakcja była oczywiście spóźniona, wskutek czego, nie zatrzymał się pojazdem przed przejazdem, nie ustąpił pierwszeństwa rowerzystce będącej już na przejeździe i doprowadził do jej potrącenia.
Ten sąd też nie wiedział, że
12 minut temu, KrisK napisał:
Przejazd﻿ sam w sobie nie daje ŻADNEGO praw﻿a.
marnujesz się na tym forum, zrób aplikację i na wokandę, naprawdę... /s
17 godzin temu, DzieciWeMgle napisał:
Nie jest współautorem. Więc nie jest twórca samodzielnym więc nie możesz m ówić że to jego bzdury... Proste logiczne ale...
To jest doskonały przykład na to jak wybiórczo i bez zrozumienia czytasz
Bo oba warunki są spełnione i prawdziwe. Są spełnione bo nie zachowała ostrożności i nie ustąpiła pierwszeństwa. Ale logika za trudna Dla Ciebie. Po prostu masz jedno orzeczenie gdzie sąd napisał 27.1 i już się będziesz zębami tego trzymał. To nic że to rondo... Drobiazg...
I dalej sam siebie orasz...
i ustąpić pierwszeństwa rowerowi, znajdującemu się na przejeździe. (...) W związku z tym z uwagi na to, że obwiniony powyższych obowiązków nie dopełnił, jego reakcja była oczywiście spóźniona, wskutek czego, nie zatrzymał się pojazdem przed przejazdem, nie ustąpił pierwszeństwa rowerzystce będącej już na przejeździe i doprowadził do jej potrącenia.
CBDU....
Nie musze mam zawód całkiem niezły, z którego przyzwoicie żyję. Mógłbym lepiej, ale tak mam czas dla dzieci... A z prawem mam o tyle związki, że proszą mnie prawnicy o opinie w niektórych sprawach związanych z moją działką... I wiesz chwalą sobie jak na razie.
Ale wiesz.. Szkoda naszego i innych czasu. Niech sobie sami oceniają czy i kiedy mają pierwszeństwo. Ja swoje napisałem podałem wyjaśnienie a nawet opinię innych którzy się tym na co dzień zajmują i "znakują drogi" Ty nazwałeś ich idiotami... Ludzie mogą sobie sami ocenić kto tu ma rację kto się myli.
A teraz dla jasności
NIECH Ci BĘDZIE WOJTEK... masz 100000000% racji ja jestem idioota. Ciesz się swoją racją. Obyś nie miał nikogo na sumieniu.
Dokonana zmiana doprowadziło do faktycznego zwiększenia odpowiedzialności kierujących pojazdem mechanicznym za bezpieczny przejazd rowerzystów, po przejeździe dla rowerów
Nie odmienny. Bo zwiększyła odpowiedzialność co nie jest równoznaczne z pierwszeństwem.
Od niedawna sądy zasądzają, że przekroczenie prędkości podczas jazdy drogą z pierwszeństwem może być powodem współwiny, a nawet winy za wypadek z pojazdem wyjeżdżającym z podporządkowanej. Jeszcze jakiś czas temu się to w głowie nie mieściło. I tak samo masz wyroki w których za szybkie bezmyślne wjechanie na przejazd ściąga część odpowiedzialności z kierującego.
Zwiększenie odpowiedzialności to nie pierwszeństwo albo jego brak. Ale wiem ze nie mam racji wiec tak sobie piszę...
Edytowane 21 Wrzesień przez KrisK
W dniu 21.09.2019 o 11:32, KrisK napisał:
Nie jest współautorem.
Współautor nie jest współautorem?!
Po prostu masz jedno orzeczenie gdzie sąd napisał 27.1 i już się będziesz zębami tego trzymał.
Zacytowałem trzy, mógłbym więcej, ale po co. To i tak o trzy więcej niż ekspert krisek gromadzący materiały od 10 lat...
A z prawem mam o tyle związki, że proszą mnie prawnicy o opinie w niektórych sprawach związanych z moją działką...
Więc zamiast udzielać się w tematach związanych z prawem, w szczególności w zakresie ruchu drogowego, udzielaj się w tematach związanych z twoją działką. Nie wiem co tam robisz, grabisz liście czy grządki pielisz, ale pozostań przy tym.
i "znakują drogi" Ty nazwałeś ich idiotami... (...)I pamiętaj że Hyła żadnym ekspertem nie jest a co najwyrzej aktywistą. Zresztą z tych najgorszych z fobiami drogowymi i głoszących bajki o kierowcach mordercach. ﻿A swoją postawą na rowerze po prostu zaskakuje... Ile razy mi uniemożliwił sprawną jazdę rowerem, bo się bujał środkiem pasa to jego...
Ja napisałem, że w/ przywołana opinia jest stekiem bzdur, wynikającym z tego, że osoby, które ją tworzyły nie mają pojęcia o prawie, a tworzą wygodną dla siebie (lub dla 'lobujących' znajomych) interpretację. Co jak łatwo zauważyć - sam potwierdzasz. A ta wstawka o "znakowaniu dróg" - wyśmienita /s. Pomijając już, że stawianie znaków drogowych jest domeną każdej osoby, która życzy sobie na swojej nieruchomości zorganizować ruch drogowy, i że pracownicy "budżetówki" robią to co im ustawodawca w aktach wykonawczych nakazał (a nie co sobie w bzdurnych opiniach wymyślili), to przede wszystkim jakość tego stawiania znaków przez GDDKiA (i analogicznych 'ekpertów w gminach") jest dobrze widoczna i szeroko komentowana - bynajmniej nie w pozytywach.
A następnie wskazałem aktualne orzecznictwo w sądach. Ale jak widać, cytując eksperta kriska:
to byś uznał że nie ten sąd
Za mało hyły i chwastów, o których "wydajesz opinie prawnikom" w orzeczeniu zapewne... więc dla ciebie opinia aktywisty z fobiami bardziej miarodajna niż uzasadnienie sądu (a w zasadzie kilku różnych)...
I tak samo masz wyroki w których za szybkie bezmyślne wjechanie na przejazd ściąga część odpowiedzialności z kierującego.
Pseudoprawniku, skazanie za niezachowanie szczególnej ostrożności to nie to samo skazanie za nieustąpienie pierwszeństwa. Literalnie, z tego co napisałeś wynika, że rowerzysta miał pierwszeństwo. Artykuły i obowiązki ci się pomyliły - po raz kolejny. I oczywiście po raz kolejny nie potrafisz wskazać tego orzeczenia. Kolejne wróżenie z fusów o dupie maryni.
Ale wiem ze nie mam racji (...)
Hej, wreszcie napisałeś coś co ma sens. Przemyśl to i przestań pisać. Wszystkim zrobisz przysługę.
@DzieciWeMgle Przecież już Ci napisałem ze masz rację to po co się wywnętrzniasz? Zrozumiałem, że barany pisały opinie niestety Ceibie nie poprosili. A i masz rację grabie liście...
Rada jest prosta - nie jeździć drogami rowerowymi. Przy najbliższej sposobności wjeżdża się w las i można tak objechać prawie całą Bydgoszcz. Lasy, górki, zero buractwa na hulajnogach i innych takich babskich złomach.
17 minut temu, Fordoniak napisał:
Lasy, górki, zero buractwa na hulajnogach﻿﻿ i innych takich babskich złomach.
Brzmi jak buractwo.