Source: http://www.zarzadca.eu/dyskusja/8816/zgoda-na-alkohol-dodatkowe-porozumienie/
Timestamp: 2019-09-15 13:26:24
Legal References Found: art. 64
 art. 64

Art.64
 art. 64
 art. 64
 art. 64
 art. 18
 art. 18
 art. 199
 art. 18

Document Content:
Wspolnota Mieszkaniowa - Zgoda na alkohol - dodatkowe porozumienie
Dyskusja: Zgoda na alkohol - dodatkowe porozumienie
CommentAuthorJanek1985
CommentTime25-08-2019
Mam taki oto problem z Zarządcą nieruchomości. Posiadam lokal użytkowy na parterze w nowo wybudowanym bloku we Wrocławiu. Deweloper zapewniał mnie przed zakupem, co jest zresztą poparte na umowie notarialnej zakupu, że wszyscy mieszkańcy kupując lokale mieszkalne wyrażają automatyczną zgodę na sprzedaż alkoholu w lokalach użytkowych. Już na etapie zakupu miałem potencjalnego Najemcę, który wiedziałem, że taka Zgoda będzie warunkiem umowy. Budynek oddany do użytku, lokal odebrany, i tu zaczęły się schody. Prosząc o Zgodę Zarządca nieruchomości zarządał po pierwsze umowy najmu (co według Najemcy jest głupotą, gdyż i tak do wniosku o koncesję w Urzędzie Miasta załącza się umowę najmu i jest to bezsensowne dublowanie tematu i przedłużanie okresu czekania na zgodę. Po drugie i najistotniejsze Zarządca wysłał do podpisania POROZUMIENIE STRON w zakresie sprzedaży alkoholu, a w nim paragrafy o odpowiedzialności za klientów lokalu, nieblokowanie ciągów komunikacyjnych, dbanie o porządek i inne dziwne tematy, które są za każdorazowe złamanie paragrafu ustankcjonowane karą finansową 5000 zł. Oczywiście Najemca nie ma ochoty przystać na takie porozumienie, bo po pierwsze nie wygląda to na porozumienie stron, tylko jednostronny papier, który właściwie może być użyty według swojego widzi mi się. Nie wiadomo też kto miałby być sędzią w takim porozumieniu i jak można stwierdzić fakt złamania takiego porozumienia, właściwie każdy powód jest dobry. Sytuacja jest patowa, bo Zarządca w żadnym wypadku nie zamierza ustąpić. Jeżeli umowa zostanie zerwana przez Najemcę, z uwagi na brak Zgody Zarządcy na alkohol, zastanawiam się czy nie podejmę kroków prawnych w tym kierunku, z uwagi na stratę finansową. Zgoda wydaje mi się działać 0-1kowo i jest albo jej nie ma, a dodatkowe Porozumienie uważam za mocne nadużycie, tym bardziej, że jak mówiłem na początku Zgoda jest właściwie w akcie notarialnym zakupu i formalnością dla mnie powinno być jej otrzymanie. Co o tym myslicie, może spotkał się ktoś z takim problemem? Przecież jest Straż Miejska, która na wniosek Zarządcy czy kogokolwiek podejmuje interwencję, i gdy takie interwencję się powtarzają mają przesłanki do tego, żeby odebrać Koncesję.
CommentTime25-08-2019 zmieniony
Posiadam lokal użytkowy na parterze w nowo wybudowanym bloku we .....
Deweloper zapewniał mnie przed zakupem, co jest zresztą poparte na umowie notarialnej zakupu, że wszyscy mieszkańcy kupując lokale mieszkalne wyrażają automatyczną zgodę na sprzedaż alkoholu w lokalach użytkowych.
Prosząc o Zgodę Zarządca nieruchomości zarządał ...
jak masz zapis notarialny to po co Ci jeszcze, jakiś papierek od Zarządcy ? UoWL ; UoGN ;
W każdym akcie notarialnym czy to mieszkanie czy LU jest zapis cytuję:
"Naybwca oświadcza że: jest mu wiadome, iż:
a.na parterze Budynku zlokalizowane są lokale usługowe, które mogą być wykorzystywane do prowadzenia różnego rodzaju działalności gospodarczej (np.salon, kawiarnia,bank,biuro,sklepy oferujące towary spożywcze i konsumpcyjne, w tym napoje alkoholowe itp. z bezpośrednim dostępem osób trzecich).
b.w lokalach tych, zgodnie z obowiązującymi przepisami i po uzyskaniu stosownych pozwoleń prowadzona będzie działalność w opisanym wyżej zakresie, w ramach której wykonywane będą zwyczajowe czynności związane z oferowaniem towarów i usług, w tym również napojów alkoholowych oraz bieżącym funkcjonowaniem lokali o przeznaczeniu innym niż mieszkalne.
Pytanie czy można to traktować jako pełną zgodę na te czynności czy tylko przyjęcie do wiadomości.
Drugie pytanie czy wystarczy taki paragraf zabrać do UM i dołączyć do wniosku o koncesję.
CommentTime26-08-2019 zmieniony
To, co podałeś to oświadczenie nabywców lokali złożone w momencie zakupu lokali. Że jest im wiadome to i tamto i oni przyjmują tę wiedzę.
To, czego potrzebuje najemca to, zgoda wspólnoty na sprzedaż alkoholu w Twoim lokalu.
Oświadczenie nabywców lokali nie może zastąpić zgody wspólnoty na konkretną sprzedaż na dwa następne lata.
Czyli ten paragraf nie wystarczy.
CommentTime26-08-2019
A co z dodatkowym porozumieniem? Jest to jakoś prawnie usankcjonowane? Wspólnota dopiero się zawiązała, pierwszy raz się spotykam z czymś takim. Tak jak pisałem, kto będzie kontrolował sprzedaż alkoholu jak nie Straż Miejska i organy, które do tego zostały powołane. Ciężko mi zrozumieć takie postępowanie. Dla mnie to zalatuje lekkim PRLem. To jasne, że Najemca będzie starał się przestrzegać regulaminu Wspólnoty i to chyba naturalne, ale biorąc pod uwagę sankcje 5000 zł za złamanie paragrafów uważam za nadużycie, a swojego rodzaju szantaż pt. My Ci nie wydamy Zgody, jak nie podpiszesz nam porozumienia. To może niech każdy mieszkaniec podpisze take porozumienie, że np. odpowiada za gości (nie tylko znajomych, ale za kurierów którzy odrapią przypadkiem ścianę w klatce schodowej) psa, któy zrobi kupę na chodnik itp. pod groźbą kary 5000 zł. Ciekawe kto będzie pierwszy podpisywał. Do tego określanie godzin sprzedaży alkoholu w takim porozumieniu? To też ingerencja w wolność i swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
Talie porozumienie nie jest prawnie usankcjonowane ponieważ Rada Miasta po prostu nie wymaga, aby ono było dołączane do wniosku o sprzedaż.
Urzędników nie interesują dodatkowe umowy, tylko sama prosta zgoda udzielona w formie uchwały. Masz tam zdaje się zarządcę powierzonego. Ma on wprawdzie prawo zawrzeć w imieniu wspólnoty z Tobą umowę dodatkową w sprawie sprzedaży alkoholu, ale taka umowa nieprzegłosowana przez właścicieli i tak nie byłaby istotna dla udzielenia koncesji.
Dlatego nie podpisywałbym żadnych dodatkowych porozumień, które wiążą mi dodatkowo ręce a nic nie daja w kwestii uzyskania koncesji przez najemcę, zwłaszcza umowy pod rygorem ciężkich kar finansowych.
Czyli formalnie brak porozumienia nie ma znaczenia dla zgody. Ale praktycznie może mieć na zasadzie "nie damy, bo nie" i pozostanie Tobie (nie najemcy) wystąpienie do sądu w drodze art. 64kc.
Sąd wyważy interesy stron i ewentualnie wyda oświadczenie zastępujące zgodę wspólnoty.
W każdym razie zapis z aktu nie zastępuje zgody, a porozumienie mogłoby ją zawierać, ale zawarte na rozsądnych warunkach. I poparte uchwałą.
Porozumienie zawiera w ogóle element zgody? Jest mowa o uchwale?
Janek1985: A co z dodatkowym porozumieniem? ...
Współczuję mieszkańcom budynków z lokalem obsługującym pijaczków na parterze, takie klauzule w aktach powinny być wpisane do katalogu "niedozwolone".
Zawsze możesz zwrócić się do sądu, jeżeli wspólnota odmawia wydania zgody, ciekawe, jak sąd by to potraktował?
Jeżeli działalność gospodarcza nie będzie odbywała się na części wspólnej (ogródek, dodatkowe miejsca do parkowania, itp. ) zarządca/zarząd nie mają prawa wymagać dodatkowych porozumień, tym bardziej warunkować czegokolwiek. Członków wspólnoty obowiązuje jedynie regulamin porządku domowego, w którym też nie można regulować kwestii wykraczających poza kompetencje wspólnoty. Wpisywanie do regulaminu kar finansowych lub sankcji, których nie jest się władnym wyegzekwować, ośmiesza takiego "zarządcę".
Nowy doklejony: 26.08.19 12:22
W każdym razie zapis z aktu nie zastępuje zgody
Dokładnie wygląda to tak, że jeżeli Najemca nie podpisze porozumienia do Zgody, Zgody Zarządca nie ma zamiaru wydać. Nie wiem szczerze powiedziawszy co mam robić. Zarządca twierdzi generalnie, że jest wola negocjacji takiego porozumienia, ale to potrwa bardzo długo i nie wiadomo czy zakończy się pozytywnie. To z kolei obarcza mnie kosztami wynikającymi z przesunięcia się płatności za lokal. Czy w ogóle Zarządca ma jakiś termin na wydanie Zgody?
Jeżeli chodzi o Uchwałe popierającą takie porozumienie nic takiego nie zostało mi przedstawione. To raczej standardowa procedura tego Zarządcy i twierdzi, że inni Najemcy chętnie takie porozumienia podpisują (każdy to nie znaczy, że mój Najemca ma być głupi i ryzykować karami po 5000 zł i ja go rozumiem).
Generalnie sytuacja jest patowa, bo jeżeli Zarządca nie dogada się w tej kwestii z Najemcą to umowa najmu przestaje obowiązywać z automatu i zostaję na lodzie. Wtedy będę się zastanawiał nad sprawą sądową z tytułu strat materialnych wynikających z utrudnienia wydania zgody w konsekwencji utraty Najemcy z winy Zarządcy. Chyba sprawa bez precedensu.
Porozumienie nie ma charakteru zgody i jest "obcym" pismem i nawet nie jest zaznaczone, że jest jakimś załącznikiem itp. Porozumienie określa zasady funkcjonowania Inwestora/najemcy na terenie Wspólnoty w związku z prowadzeniem przez niego działalności gospodarczej.
Dla mnie to swoistego rodzaju szantaż i trzymanie Najemcy na widelcu pod groźbą kar.
To samo żądanie umowy najmu do zgody. Przecież umowę najmu skłąda się podobno w UM przy wniosku o koncesję. Bezsensowne dublowanie tematu i brak możliwości załatwienia zgody przed podpisaniem umowy, co też jest chore.
Zapytam jeszcze raz czy Zarządca ma określony termin na wydanie Zgody? Może niech odmówi oficjalnie i poda powód w postaci braku porozumienia, a wtedy to już grubsza podstawa do założenia sprawy sądowej.
Wyjście z lokalu i sam lokal nie ingeruje w części wspólne, brak ogródka itp.
CommentTime26-08-2019 [Ważne]
Jesteś właścicielem, członkiem wspólnoty, zarządca nie ma prawa traktować cię inaczej niż innych właścicieli. Nie może ingerować w relacje właściciel-najemca, ma obowiązek poddać pod głosowanie zgodę na sprzedaż alkoholu, a członkowie wspólnoty decydują, czy taką zgodę uchwalą. Mimo że w ustawie o wychowaniu w trzeźwości jest napisane zgoda właściciela, zarządcy lub kogośtam, to i tak samodzielnie nie może wydać zgody, bo przekracza to jego kompetencje. Przynajmniej sądy traktują tę czynność, jako przekraczającą zarząd zwykły.
Jeżeli będzie zwlekał z głosowaniem, to naraża się na odpowiedzialność zawodowa a wspólnotę na koszty związane z zasądzeniem kwot związanych z utratą korzyści. Przynajmniej ja to tak widzę.
Przy pierwszym warknięciu Zarządu i uzależnieniu wydania uchwały od zapłaty haraczu powinna Ci się zapalić czerwona lampka i zrobić to -
Ale praktycznie może mieć na zasadzie "nie damy, bo nie" i pozostanie Tobie (nie najemcy) wystąpienie do sądu w drodze art. 64kc.
Dostaniesz sądowe orzeczenie zastępcze i masz spokój. W pozwie sformułuj treści takiego orzeczenia i uzasadnij swój interes.Inaczej będą z ciebie wyciskać soki dłużej niż będzie istnieć lokalowa księga wieczysta.
https://www.mieszkanie-i-wspolnota.pl/artykul/zgoda-na-sprzedaz-alkoholu-czynnoscia-przekraczajaca-zwykly-zarzad
Dziękuję Wam za zainteresowanie i odpowiedzi. Cóż w tym momencie Najemca negocjuje mimo wszystko treść tego porozumienia i jest szansa, że Zarządca zrezygnuje z części paragrafów i sprawa rozejdzie się po kościach. Jednak biorę pod uwagę czarny scenariusz i bezsensowne przeciąganie liny przy tym tracąc sporo czasu i możliwą rezygnację Najemcy z umowy. Wtedy pozostaje znaleźć prawnika i i pójść do sądu... ehh. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
Rozumiem, że na wniosek o zgodę na alkohol Zarządca ma termin i czas na wydanie jej lub nie do momentu zebrania i najbliższego głosowania?
I jeszcze nie odnieśliście się do tematu, czy może żądać ode mnie umowy najmu, jako załącznika do wniosku, tłumacząc to, że chce być pewny, że Najemca ma tytuł prawny do lokalu?
Wspólnota musi wiedzieć komu wyraża zgodę. Przecież to nie ty będziesz sprzedawał alkohol , tylko twój najemca. i to on będzie się ubiegał o zgodę w urzędzie.
W uchwale powinna być podana nazwa firmy.
Nowy doklejony: 26.08.19 16:04
Dostanie albo i nie. Stawiałbym, że nie - jeśli sąd przepyta właścicieli lokali a oni w większości nie wyrażą zgody.
Mieszkańcy w tym przypadku, nie maja nic do powiedzenia. Sąd ustali stan faktyczny, i na podstawie przepisów prawa wyda wyrok uwzględniający powództwo. Sprawa jest prosta.
Nowy doklejony: 26.08.19 16:19
Może, ale ty czynsz najmu w nich zawarty możesz wymazać. I załączyć umowę bez kwot. Jeśli nie chcesz w ogóle załączać umowy najmu to załącz tylko dane z krs najemcy.
Mieszkańcy faktycznie nie mają nic do powiedzenia. Właściciele lokali - tak!
Widzę, że mylisz podstawowe pojęcia.
Art.64 kc:
Owszem, jeśli dostaną prawomocne orzeczenie, to mogą je w urzędzie złożyć. Ten 'paragraf" mówi tylko o tym.
A nie o tym, że na podstawie tego artykułu, uzyskuje się zgodę.
Jeśli dla ciebie w Sądzie właściciel lokalu może używać argumentów typu "nie bo nie" *****. Tutaj rzeczowych argumentów na oddalenie powództwa nie widać....
W tym konkretnym przypadku - zgoda na sprzedaż alkoholu - może być nie, bo nie. I sąd nie będzie pytał dlaczego nie. Gwarantuje to właścicielom Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
I sąd nie będzie pytał dlaczego nie. Gwarantuje to właścicielom Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
hahahaa ... Ustawa o wychowaniu w trzeźwości w tym przypadku nie została naruszona więc uspokój się dzieciaku...
Nowy doklejony: 26.08.19 17:43
W tym konkretnym przypadku - zgoda na sprzedaż alkoholu - może być nie, bo nie
Nie. W tym konkretnym przypadku może być Sądowe orzeczenie zastępujące, albo nie. A to jest różnica.
Nowy doklejony: 26.08.19 19:59
Orzeczenie stwierdzające obowiązek złożenia przez pozwanego oświadczenia woli określonej treści może zapaść tylko wtedy, jeśli strony łączy stosunek prawny, z którego obowiązek ten wynika. Treść zastępowanych oświadczeń woli objętych żądaniem powoda jest determinowana treścią istniejącego między stronami stosunku prawnego (Wyrok SN, I CSK 636/13).
Zobowiązanie do złożenia stosownego oświadczenia woli może wynikać ze źródeł o różnym charakterze, zarówno z ustawy albo z ważnej czynności prawnej (Wyrok, III Ca 540/16)
Oświadczenie woli może stanowić zarówno czynność prawną jednostronną lub być składnikiem umowy. Może prowadzić zarówno do powstania stosunku prawnego jak i jego ustania bądź zmiany.
Orzeczenie takie pełni funkcję zastępczą a skutek procesowy następuje z chwilą uprawomocnienia się tego orzeczenia. Wyłączona jest konieczność jego egzekwowania. Ustawodawca nie przewiduje wymogu uzyskania klauzuli wykonalności dla takiego orzeczenia. Skutkiem procesowym jest przyjęcie fikcji prawnej, że z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia złożono oświadczenie woli określonej treści. W orzecznictwie bezsporne jest, że art. 64 k.c. może mieć zastosowanie tylko wówczas, gdy istnieje cywilnoprawny obowiązek dokonania określonej czynności prawnej (złożenia oświadczenia woli). Z obowiązkiem tym musi być skorelowane odpowiednie uprawnienie drugiej strony o charakterze roszczenia cywilnoprawnego. Przesłanka ta jest spełniona, gdy możliwe jest określenie konkretnej treści oświadczenia woli, które ma być złożone przez zobowiązanego. Wynika to wprost z treści powołanego przepisu, który przewiduje możliwość zastąpienia orzeczeniem sądu tylko „oznaczonego oświadczenia woli”, a zatem przymusowa realizacja obowiązku złożenia oznaczonego oświadczenia woli jest możliwa tylko wówczas, gdy istnieją przepisy prawa lub inne „źródła” pozwalające na ustalenie podmiotu zobowiązanego i uprawnionego oraz konkretnej treści roszczenia. Na podstawie art. 64 k.c. można dochodzić zobowiązania strony do złożenia oświadczenia woli o określonej treści, jeżeli zobowiązanie do złożenia takiego oświadczenia woli wynika z ustawy, umowy, z ważnej czynności prawnej lub z innego zdarzenia. Rozwiązanie takie pozwala na osiągnięcie skutków prawnych związanych z oświadczeniem woli, którego złożenia odmawia podmiot do tego zobowiązany. Zanim jednak dojdzie do wydania przez sąd orzeczenia nakazującego złożenie oświadczenia woli w toku postępowania należy sprawdzić, czy pozwany rzeczywiście ma obowiązek złożyć oświadczenie woli i jakiej ma być ono treści. Orzeczenie sądowe musi znaleźć swoje oparcie w przepisach prawa materialnego. Ma ono charakter konstytutywny i zastępuje formę szczególną wymaganą przez przepisy prawa dla zastępowanego oświadczenia woli. Orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, nie będąc oświadczeniem woli, tworzy taki stan, jak gdyby oświadczenie woli zostało w rzeczywistości złożone.
Nowy doklejony: 26.08.19 20:02
*****Rozwiązanie takie pozwala na osiągnięcie skutków prawnych związanych z oświadczeniem woli, którego złożenia odmawia podmiot do tego zobowiązany.
Gdy kończą się argumenty, to przychodzi czas na...
Inwektywy, obrażanie uczestników forum przez moderatora, który dla niepoznaki zmienia nick. Uczestnicy forum wyraźnie widzą kto zaczyna zaczepki, ale panuje dziwne przyzwolenie na ...mówmy wprost ... chamstwo.
Ad rem. Wątek to typowy przykład "głupiego prawa w RP". Ćwierć wieku temu powstały WM, ale w ślad za nimi nie zmieniono prawa w wielu dziedzinach, a największym błędem jest powstawanie wspólnot "mieszanych" mieszkalno-użytkowych a już ewenementem jest WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA złożona z samych sklepów???Naprawdę dziwię się niektórym wypowiedziom. WM powstały po to ,żeby zmusić ustawowo współwłaścicieli do "opieki nad częścią wspólną nieruchomości". I to jest USTAWOWA KOMPETENCJA ZARZĄDU/ZARZĄDCY.. Potwierdza to orzecznictwo sądowe, z SN na czele. W UoWL mamy wzmiankę o lokalach użytkowych i uprawnienia Zarządu w tym zakresie. Ogranicza się ono jedynie do podwyższenia zaliczki na utrzymanie części wspólnej, oczywiście uzasadnioną zwiększonymi kosztami WM, jak ponadnormatywne sprzątanie, koszty EE, windy itp. To oczywiście przypadki zmiany sposobu użytkowania lokalu na użytkowy, gabinety lekarskie,rzemieślnicze, poradnie itp.A co mamy tutaj?
Co mnie, Zarząd WM interesuje prywatny biznes jednego z właścicieli?W przyszłości jak będą uwagi do tej działalności, zbiorę dokumenty, dowody i w imieniu WM zlożę pismo do UM o cofnięcie koncesji. Jeżeli otrzymałbym pismo od właściciela z prośbą/żądaniem przeprowadzenia głosowania odpowiedziałbym, że to nie moja działka.Co ma zrobić Janek? Jeżeli zwróci się do współwłaścicieli o zgodę ( zgodnie z kc), to niech od razu zamknie działalność gospodarczą. Nigdy takiej zgody nie uzyska. Jeżeli jak piszą niektórzy to czynność przekraczająca zarząd zwykły to musi mieć ZGODĘ WSZYSTKICH?
I co ma chodzić po ludziach z listą do glosowania? I legitymować ich?
Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest droga sądowa, wspomniany art. 64 kc, oczywiście z mądrym uzasadnieniem i opisem sytuacji. Jestem pewny ,że dostanie takie orzeczenie bez problemów.
Nowy doklejony: 26.08.19 20:55
KubaP vel Phantos
Należy zaznaczyć z wykrzyknikami dla takich gabusiów!!!
inaczej dyskutować nie potrafisz?
Rozwiązanie takie pozwala na osiągnięcie skutków prawnych związanych z oświadczeniem woli, którego złożenia odmawia podmiot do tego zobowiązany.
no i przeginasz w drugą stronę. A jak podmiot uprawniony wydaje oświadczenie woli NIE WYRAŻAJĄCE ZGODY?
Phantos nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej ale o koncesję na sprzedaż alkoholu.
Gdyby najemca chciał sprzedawać majtki, to wspólnocie nic od tego. ŻAdna zgoda nie jest wymagana. Gdyby najemca chciał przebudować lokal zgodnie ze sztuka budowlaną, a wspolnota nie podjęłaby uchwały, to o zgodę zastępczą można wystąpić do sądu. Sam swego czasu taką zgodę uzyskałem.
Tu chodzi natomiast o coś zupełnie innego, czego ty nie możesz ogarnąć. Inna (niż uwl) ustawa dała prawo właścicielom lokali decydowania czy w ich budynku będzie sprzedawany alkohol czy nie. Wychodzi to poza ustawowe ograniczenie zawarte w uwl.
I orzecznictwo:
NSA w wyroku z dnia 18.06.2009 r., (sygn. akt II GSK 1060/2008)
Wypada zauważyć, że przywołany wyżej art. 18 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości (...) wyraża powszechnie obowiązujący zakaz detalicznej sprzedaży napojów alkoholowych, który może być uchylony tylko wskutek wydania stosownego zezwolenia. Uzależnienie wydania zezwolenia od przedłożenia zgody, o której mowa w art. 18 ust. 6 pkt 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości, świadczy o tym - jak trafnie wskazał WSA - że ustawodawca uznał za stosowne, z uwagi na specyfikę działalności gospodarczej w zakresie handlu alkoholem, uzależnić wydawanie zezwoleń od zgody konkretnie oznaczonych podmiotów, stąd rozszerzająca interpretacja katalogu tych podmiotów nie jest dopuszczalna. Z normatywnego punktu widzenia bez znaczenia jest przy tym z jakich powodów stosowna zgoda podmiotu uprawnionego do jej wyrażenia nie została wyrażona i przedstawiona.
http://www.orzeczenia-nsa.pl/wyrok/ii-gsk-1060-08/profilaktyka_i_rozwiazywanie_problemow_alkoholowych_ustalanie_liczby_punktow_sprzedazy_zasad/1e0040e.html?q=&_symbol=604_6041&_haslo=Przeciwdzia%C5%82anie+alkoholizmowi&_sad=Naczelny+S%C4%85d+Administracyjny&_skarzony=Samorz%C4%85dowe+Kolegium+Odwo%C5%82awcze&_okres=2009_06
Prezesod13lat, nie sądziłem, że temat stanie się taki gorący, chociaż nie ukrywając inwestując już jakiś czas w lokale użytkowe pierwszy raz spotykam się z tym problemem. Dla mnie to nowy temat i nigdy nie miałem z załatwieniem Zgody takiego problemu, ale dziękuję mimo napięcia w dyskusji za każdy głos, bo jest on dla mnie na wagę złota. Kredytując w pewnym stopniu swoją działalność takie działania jak już wspomniałem rodem z PRL spędzają mi sen z powiek. Mimo wszystko mam nadzieję, że Zarządca i Najemca ustalą wspólne, satysfakcjonujące obie strony porozumienie i sprawa się rozwiąże sama. Ale zawsze staram się z wyprzedzeniem rozważyć scenariusz B. A jeżeli do niego dojdze na pewno poinformuję Was o tym i będę prosił o dalsze wskazówki i pomoc Mimo wszystko zapraszam jeszcze do dyskusji.
Janek1985 szkoda mi czasu na przepychanki z ignorantami, którzy w życiu nie zderzyli się z opisanymi problemami, nie maja żądnego wykształcenia a wiedzę prawniczą czerpią z pudelków i seriali.
Zatem będę odpowiadał tylko tobie.
Ma rację azygnerski, że takie zapisy w aktach notarialnych powinny się znaleźć wsrópd klauzul niedozwolonych. Coś mi się kojarzy , że jeśli dotyczy to uzyskiwaniu decyzji administracyjnych to, już chyba jest na liście. Nie mam czasu szukać.
Stroną dla ciebie nie jest zarządca ale wspólnota. To wspólnota musi podjąć uchwałę.
Sam możesz zbierać podpisy pod uchwałą.
Czyli mamy do czynienia z "Teatrem jednego aktora", dlatego jestem tym jedynym ignorantem, który jest zalogowany na forum, reszta to anonimowy admin .Forumowicze się nie logują, aby nie wykryć ich IP komputera, bo całą zabawę trafi .....m Janek 1985 - nie krępuj się, zaloguj się i obserwuj dyskusję.
Cieszę się ,że doszliśmy do konkluzji, że w tym przypadku nie mają zastosowania przepisy UoWL ale kc o współwłasności. Jeżeli więc mamy do czynienia z czynnością przekraczając a zarząd zwykły, więc zgodnie z art. 199 kc wymagana jest JEDNOMYŚLNOŚĆ.
gab -Sam możesz zbierać podpisy pod uchwałą.
Janek 1985 - POWODZENIA
Janek1985: (...) Cóż w tym momencie Najemca negocjuje mimo wszystko treść tego porozumienia i jest szansa, że Zarządca zrezygnuje z części paragrafów i sprawa rozejdzie się po kościach. Jednak biorę pod uwagę czarny scenariusz i bezsensowne przeciąganie liny przy tym tracąc sporo czasu i możliwą rezygnację Najemcy z umowy.
Staramy ci się ciągle wyjaśniać z czego bierze się to bezsensowne przeciąganie liny. Bierze się z tego, że zarządca wydaje się uzurpować prawo właścicieli do wydania zgody na koncesję dla najemcy. I w ogóle nie bierze pod uwagę, że takie zgody udzielają właściciele za pomocą uchwały. On widocznie chce w pełni kontrolować tę wspólnotę, a nawet najemców. Stąd wzór dodatkowego porozumienia, negocjowanie tego wzoru. Stąd chęć wydawania wszelkich zgód samemu.
Sądzę, że gdybyś udał się do urzędu miasta do właściwego działu, to dowiedziałbyś się, (pewnie po dłuższej dyskusji: zarządca powierzony, wspólnota tzw. duża, charakter czynności przekracza zakres czynności zwykłego zarządu), że taka zgoda zarządcy w ogóle przez urząd nie jest honorowana i nie powinna w urzędzie przechodzić, nawet jeśli czasami przechodziła.
blazejh - wielokrotnie miałem do czynienia z biurokracją urzędniczą. Chyba nie znasz tej machiny.Jeżeli wg przepisów wymagany jest "papierek" to ten papierek musi być przedłożony. Urzędnikowi od alkoholi wystarczy pisemko ze zgodą współwłaścicieli na wydanie koncesji z pieczątką i podpisem Zarządu/Zarządcy, który jest ustawowym ich reprezentantem.On nie sprawdza czy byla uchwala, czy bylo glosowanie, jakie są wyniki, ilu czlonków liczy WM.
takie zgody udzielają właściciele za pomocą uchwały
a gdzie to przeczytałeś w kc??? A kto tę rzekomą uchwalę redaguje i sporządza? Większość czyli nikt?
Janek ma chodzić po budynku i zbierać podpisy? A jak tam jest 120 współwłaścicieli i większość lokali jest na wynajem? Przecież pogonią go i poszczują psami. A jak przyniesie 10 karteczek współwłaścicieli i powie ,że to wszyscy to co urzędnik przeprowadzi postępowanie wyjaśniające??? Gdybym był Zarządem w takiej WM to od najemcy żądałbym flaszki miesięcznie dla każdego członka WM?
Dlatego wg mojej opinii, uważam ,że jedyną drogą dla Janka jest pismo do sądu z wyjaśnieniem ,że w aktualnej sytuacji otrzymanie zgody od współwłaścicieli jest NIEWYKONALNE z techniczno-administracyjnego punktu widzenia, a obowiązujące przepisy są logicznie uzasadnione na dalszych etapach przedłużania koncesji. I domniemywam, że tak to funkcjonuje obecnie w praktyce. Wg mnie ten przepis powinien być wyrzucony i zamieniony na opinię środowiskową Komendy Dzielnicowej Policji.
CommentTime27-08-2019 zmieniony [Ważne]
Przedstawione do podpisania porozumienie winno być zatwierdzone uchwałą właścicieli lokali - w całości, czyli w każdym punkcie. Taką uchwałę można zaskarżyć wnosząc jednocześnie wniosek o wstrzymanie jej wykonania.
Odnośnie dewelopera - skoro dał takie zapewnienie, o jakim mowa na wstępie wniosku - to ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą.
W kwestii samej zgody - wspólnota nie ma obowiązku jej wydawać, ale winna podjąć uchwałę na tę okoliczność - takie wnioski płyną z orzecznictwa.
"Nie ma roszczenia o wyrażenie zgody, ale uchwała musi być. Z prawem własności lokalu użytkowego nie jest powiązane roszczenie o wyrażenia zgody na sprzedaż alkoholu; jak to wskazuje się w orzecznictwie: „Wyrażenie zgody przez wspólnotę na sprzedaż alkoholu, wymaganej na podstawie powołanego wyżej przepisu art. 18 ust. 6 pkt 3 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, stanowi kompetencję wspólnoty mieszkaniowej. Z samego prawa własności lokalu użytkowego nie wynika roszczenie właściciela lokalu o wyrażenie zgody (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 9 czerwca 2016 r., I ACa 93/16, Lex nr 2111367). Należy się liczyć z tym, że wspólnota mieszkaniowa może odmówić, ale co można zrobić, gdy nie podejmuje żadnej decyzji, ani negatywnej, ani pozytywnej?"
Więcej na ten temat w artykule: "Zgoda wspólnoty mieszkaniowej na sprzedaż alkoholu" na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:
http://www.zarzadca.pl/nieruchomosci/zarzadzanie-nieruchomosciami/3197-wspolnota-mieszkaniowa-zarzadca-zgoda-na-sprzedaz-alkoholu-uchwala-prawo-ustawa-o-wychowaniu-w-trzezwosci-nieruchomosci-zgoda-wspolnoty-mieszkaniowej-na-sprzedaz-alkoholuPrzeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
dnośnie dewelopera - skoro dał takie zapewnienie, o jakim mowa na wstępie wniosku - to ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą.
Deweloper ofiarował Niderlandy. Ale kupujący mógł bez problemu się dowiedzieć o istnieniu ustawy "antyalkoholowej" i ograniczeń z nią związanych. Wątpię w to, że sąd zasądzi odszkodowanie.
Oj zasądzi i to spore odszkodowanie. Właściciele lokali podpisując umowy notarialne zakupu swoich m2 zgodzili się na zapis "wyrażają automatyczną zgodę na sprzedaż alkoholu w lokalach użytkowych" i nawet ustawa pseudoalkoholowa tego nie zmieni.
CommentTime28-08-2019
Janek1985: W każdym akcie notarialnym czy to mieszkanie czy LU jest zapis cytuję:
"Nabywca oświadcza że: jest mu wiadome, iż:
Nie ma tu żadnego zapewnienia dewelopera. Zapis jedynie informuje innych nabywców lokali (mieszkalnych) o tym, że w przyszłości może wystąpić kwestia zgód na sprzedaż alkoholu.