Source: https://forumprawne.org/prawo-wykroczen/487448-fotoradary-c-d-c-d-26.html
Timestamp: 2018-10-15 12:57:33
Legal References Found: Art. 41
 art.183
 Art. 54
 art. 183
 art.183
 art.183
 art. 97

Document Content:
§ Fotoradary - c.d. c.d. - Strona 26 – Forum Prawne
Fotoradary - c.d. c.d. 26
Cytat: Napisał/a gajwer Ależ jak najbardziej ma. Traktuje o tym art 41 par 3 KPoW, więc Art 183 KPK stosuje się odpowiednio , co oznacza zastosowanie identyczne, jak w przypadku sprawy karnej, ale w nawiązaniu ...
Napisał/a gajwer
Ależ jak najbardziej ma. Traktuje o tym art 41 par 3 KPoW, więc Art 183 KPK stosuje się odpowiednio, co oznacza zastosowanie identyczne, jak w przypadku sprawy karnej, ale w nawiązaniu do wykroczenia.
Jeżeli już, to chyba :
Art. 41. §1, a nie 3. Dotyczy to świadka. A co jak SM traktuje nas jako podejrzanego, a nie świadka?
Jako podejrzany mamy prawo odmówić składania zeznań.
05-02-2014, 13:30
"Osoba co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej w niniejszej sprawie wniosku o ukaranie."-takie zdanie z pisma SM.
Taka osoba jest podejrzaną? Wg mnie tak.
W takim razie wg tego co piszesz, osoba taka ma prawo odmówić składania zeznań. No to odmawia zeznań w związku z art.183, a SR karze taką osobę.
To co mi z takiego prawa do odmowy zeznań? Jak się nie obrócisz to zawsze ......
Jak bym dostał coś takiego to w pierwszej kolejności wymagałbym od SM napisania co mieli ma myśli. Czy chcą coś ode mnie jako świadka czy jako obwinionego.
Ja bym się powołał na Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia Art. 54
Aha - nie ma tam nic o przesłuchaniu "korespondencyjnym" jakie stosują SM. Nie ma nigdzie określonego obowiązku korespondowania z SM. Jak chcą zeznań to powinni wezwać, albo skorzystać z pomocy miejscowej SM lub Policji. I przesłuchanie jest protokołowane. Nie można tego zastąpić korespondencją z ... no właśnie, skąd wiadomo kto odpisuje na wezwanie SM
Mamy obowiązek "wskazania" i mamy prawo wg pouczenia do odmowy złożenia wyjaśnień.
jak nie "wskażemy" to czeka nas kara.
Punkt z pouczenia:
"Jako osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie przysługuje Panu/Pani prawo odmowy złożenia wyjaśnień oraz zgłoszenia wniosków dowodowych."
Przecież te pisma - wezwania wszelakie SM pisze im jakiś prawnik. Tzn. opracowuje wzór tych pism.
Janusz, mamy ci tu robić wykłady z prawa ? Nie ma tu żadnej sprzeczności i jeszcze raz mówię ci, że w przypadku wykroczenia art. 183 kpk nie ma zastosowania.
koledzy i koleżanki dostałem ostatnio "fotkę" od strażników "wiejskich" z dnia 10-08-2013, odpisałem im to co udało mi sie znaleźć mądrego w internecie ale moja linia obrony padła bo 3.12.2013r jakiś tam "sędzia" orzekł że straż miejska może używać stacjonarnych fotoradarów. Wysłałem im pismo 31.01 a odpowiedź dostałem już 05.02 i to przygotowaną przez jakiegoś prawnika tzw. wzór który pewnie wysyłają do wszystkich, nawet tego nie czytają bo jest tam zdanie: "Podsumowaniem całego zamieszania jest fakt, iż sąd najwyższy stwierdziła we wtorek 3grudnia br.,?? (widać że nawet tego matoły nie potrafią zmienić) straż miejska ma prawo używać wszystkich fotoradarów...."
ok instalować to jedno a karać to drugie a o tym niema mowy więc jak to jest mogą czy tylko policja może ukarać za wykroczenie w ruchu drogowym??
można sie jakoś od tego wykręcić czy tylko okres 180dni od wykroczenia (do 06.04) może mnie uratować.??
nasuwa mi sie jeszcze pytanie czy oni tego nie powinni wysyłać pocztą za potwierdzeniem odbioru?? czy zwykły polecony wystarczy?
jeszcze taka sprawa na końcu pisma jest takie stwierdzenie: "w dalszym ciągu oczekujemy na przesłanie przez Pana wypełnionego oświadczenia zgodnie z instrukcją, która została załączono? wraz z przesłanym wcześniej raportem." - ale nie podali terminu teraz w jakim mam odesłać odpowiedź więc mogę przeciągać sprawę?
Oki, wierzę Ci.
Dziękuję i już na temat art.183 kpk milczę. Jednak ja nie o art.183 pisałem i zadawałem pytania w ostatnich postach.
Witam, mam podobny problem jak Marcin12314.
Mam kilka pytań, przede wszystkim ile czasu ma straż miejska na skierowanie sprawy do sądu, 180 dni tak? Szukałem tego w ustawach, ale nie znalazłem. Bo z wezwania niejasno wynika. Jest mowa o 180 dniach, ale że to ja mam tyle czasu na przyjęcie mandatu, więc jak to jest?
Drugie pytanie wiąże się z orzeczeniem z 3.12. Dla mnie to dalej jest niejasne, były w ogóle przypadki, że ktoś wygrał sprawę po 3.12. podpinając za powód to, że straż miejska nie ma prawa do używania stacjonarnych fotoradarów?
Co jednak będzie jeśli wejdzie ustawa o której głośno w mediach, że SM straci uprawnienia do korzystania z fotoradarów. Prawo nie działa wstecz, ale czy będę mogli skierować wniosek do sądu, jeśli nie mogą używać fotoradarów?
Ogólnie sprawa dotyczy przejazdu na czerwonym świetle. Widełki w ustawie są 300-500 zł, oczywiście SM wybrała sobie 500 zł. Czy możliwe jest/czy zdarzało się, że sąd orzekł niższą karę mandatu, gdyby np. powołać się na złą sytuację materialną? Bo rozumiem, że 500 zł to maks (plus koszty sądowe)?
Przepraszam jeśli powieliłem pytania który były już zadane, ale przeglądałem forum i nie znalazłem nic na ten temat.
@Marcin - jeśli dobrze liczę, to 180 dni mija na początku lutego jeśli liczyć od 10.08., tyle że chyba istotna jest data odczytania zdjęcia a nie zrobienia.
No dobra, jak już zacząłem, to jeszcze jedno pytanie. Czy SM ma w ogóle prawo mnie wezwać jeżeli domniemane wykroczenie było ponad 300 km od miejsca zamieszkania? Kiedyś studiowałem KPA i tam jest, że tylko do najbliższego mogą mnie wezwać, tyle, że na wezwaniu była informacja, że w sprawach z mandatami nie stosuje się KPA tylko kodeks postępowania w spr. o wykroczenia. Skomplikowane to wszystko.
To przeczytaj sobie art. 97&1 ust. 3 kpow. Liczy się data odczytania zdjęcia .
Tak czy siak nijak pewnie 6.04. nie wyjdzie, z resztą nie moja sprawa.
Bardziej interesuje mnie jaki termin ma SM na skierowanie sprawy do sądu i czy w ogóle taki termin jest.
@WL612 - czyli 12 miesięcy tak? Ale sąd ma 12 miesięcy od wezwania, czy SM ma 12 od odczytania zdjęcia na skierowanie sprawy do sądu?
Napisał/a adb
przede wszystkim ile czasu ma straż miejska na skierowanie sprawy do sądu, 180 dni tak?
Szukałem tego w ustawach, ale nie znalazłem.
Bo w ustawie bezpośrednio na tak zadane pytanie nie znajdziesz odpowiedzi. Trzeba przeczytać inne artykuły, pomyśleć i... bingo. Podpowiem, czym bliżej 12 miesiąca od popełnienia czynu tym szanse na wydanie tego czegoś przez sąd, a właściwie prezesa sądu, mniejsze.
Ogólnie sprawa dotyczy przejazdu na czerwonym świetle. Widełki w ustawie są 300-500 zł, oczywiście SM wybrała sobie 500 zł. Czy możliwe jest/czy zdarzało się, że sąd orzekł niższą karę mandatu, gdyby np. powołać się na złą sytuację materialną?
Widełki nie są w ustawie a w rozporządzeniu. Sąd nie jest związany czymś takim jak rozporządzenie. Sąd nie orzeka mandatów a karę grzywny. Tak zdarzyła się kara grzywny niższa niż 300zł za tego rodzaju wykroczenie.
No dobra, jak już zacząłem, to jeszcze jedno pytanie. Czy SM ma w ogóle prawo mnie wezwać jeżeli domniemane wykroczenie było ponad 300 km od miejsca zamieszkania?
Na tak zadane pytanie odpowiedź jest następująca. Wezwać zawsze może, działanie zgodne z prawem i na podstawie prawa.
jest takie coś jak kalkulator ilości dni.
czytałem że SM ma 180dni na znalezienia sprawcy czyli wystawienie mandatu na konkretną osobę, a rok czasu na ściągnięcie kasy jeżeli sie nie zapłaci,-w tym sądownie.
bo będę próbował przeciągać sprawę, lub w ostateczności wskaże kolegę z którym jechałem a to będzie znowu co najmniej miesiąc zwłoki. dostałem 400zł lub 500zł jeżeli nie wskaże sprawcy za przekroczenie prędkości poza miastem gdzie było jakieś ograniczenie do 70km/h
06-02-2014, 09:32
Czyli jeśli przez rok od wykroczenia nie będzie wyroku, to można "spać spokojnie"? Wynika z tego, że nie mogą w ciągu 180 dni dać wniosku do sądu, ale potem w ciągu 180 dni musi się sprawa zakończyć, dobrze kombinuję?
Bardziej mi chodziło o to, kiedy SM musi złożyć wniosek żeby nie było przedawnienia, ale rozumiem, że nigdzie nie jest to konkretnie napisane?
Moja sprawa wygląda tak, że napisali tylko, że wykroczenie było, bez podania informacji jaki to był fotoradar, bez kopii homologacji, bez zdjęcia. 3 razy dostałem wezwanie (w zasadzie pierwsze było na współwłaściciela, ale oboje napisaliśmy, że ta osoba na pewno nie prowadziła auta w tym czasie) i za każdym razem piszą że nie mają obowiązku mi tego wysyłać i sam muszę przyjechać. Rozumiem, że mają takie prawo by mnie zbywać w ten sposób?
Grozi mi coś dodatkowo za brak stawiennictwa? Za każdym razem wysyłam pisemne oświadczenia z prośbą o informacje na temat zdarzenia i że na tym etapie nie mogę stwierdzić, ze wykroczenie popełniłem. Dodaję, że nie mam pracy, więc także z powodów finansowych nie mogę się stawić (ująłem to inaczej trochę).
Jeszcze jedno pytanie, czy da coś jak tam zadzwonię i spróbuję się dogadać na niższy mandat (widełki są 300-500 a oni ciągle chcą 500)? W sumie mieliby to na rękę, bo jak sprawa trafi do sądu, to kasy nie dostaną, ale boję się, że jeszcze tym mogę pogorszyć sytuację.
Przepraszam, dodało podwójnie