Source: https://www.wpia.us.edu.pl/aktualnosci/obserwator/5631-esej-o-braku-podstaw-do-pociagniecia-poslow-okupujacych-sale-obrad-sejmowych-do-odpowiedzialnosci-karnej?tmpl=component&print=1&layout=default
Timestamp: 2020-03-31 07:18:41
Legal References Found: art. 280
 art. 128
 art. 128
 art. 25
 Art. 175
 art. 105
 art. 6
 art. 193

Document Content:
Esej o braku podstaw do pociągnięcia posłów okupujących salę obrad sejmowych do odpowiedzialności karnej - Wydział Prawa i Administracji - Uniwersytet Śląski
Esej o braku podstaw do pociągnięcia posłów okupujących salę obrad sejmowych do odpowiedzialności karnej
Prof. zw. dr hab. Uniwersytet Śląski
Ekspertyza naukowa z zakresu prawa – w tym dotycząca odpowiedzialności karnej - powinna się cechować się obiektywizmem. Widniejące na stronach Sejmu RP opinie tyczące kwestii uwidocznionej w powyższym tytule odbiegają od tego wzorca, bowiem brak w ich treści precyzyjnego odniesienia się do problemu pierwotnej legalności, kontratypu i immunitetu materialnego służącego posłom i senatorom.
Współczesna doktryna prawa karnego, jak i orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego, w znamienitej przewadze, opierają swe ustalenia o wyodrębnienie pierwotnej i wtórnej (kontratypowej) legalności.
Pierwotna legalność polega na realizacji czynu, który nie narusza normy prawnej. Jedną z jej postaci stanowi czyn człowieka, który nie realizuje znamion (cech) czynu zabronionego opisanego w ustawie. Mając to na uwadze należy rozpoznać – zgodnie z sugestiami zawartymi w przywołanych opiniach – czy okupacja sali obrad plenarnych Sejmu RP stanowi wypełnienie istoty czynu zabronionego opisanego wart. 128 § 3 k.k.:
W przepisie tym statuuje się przestępstwo, którego skutkiem jest wywieranie wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej poprzez użycie przemocy lub groźby. W wyniku czynu sprawcy dysponent odstępuje od pewnych działań bądź je modyfikuje albo też podejmuje niezamierzoną aktywność. Niewątpliwie okupacja mównicy i stołu prezydialnego sali obrad plenarnych Sejmu RP taki skutek stanowi.
Czyn sprawcy musi przybrać postać przemocy lub groźby. Rozważania tyczące groźby zostaną pominięte, bowiem zarówno z przekazów medialnych, jak i treści przywołanych opinii nie wynika, by groźby wystąpiły. Konieczne jest więc jedynie odniesienie się do możliwości uznania, że posłowie dopuścili się przemocy.
Sąd Najwyższy w swych orzeczeniach zwraca uwagę na to, że w kodeksie karnym używa się dwóch terminów: mowa o działaniu „przemocą” bądź o używaniu „przemocy wobec osoby” (np. art. 280 k.k.). Rozróżnienie to prowadzi go do wniosku, że w przepisach - takich jak art. 128 k.k. - w których ustawodawca stosuje termin „przemoc”, w grę wchodzi tak przemoc skierowana przeciwko osobie, jak i przemoc pośrednia (np. odcięcie dopływu prądu do siedziby organu państwa, co uniemożliwia jego funkcjonowanie).
Stanowisko to nie oddaje communis opinio – było poddawane krytyce, jako że odbiega od podstawowego znaczenia terminu „przemoc” w języku polskim, z godnie z którym oznacza on fizyczną przewagę wykorzystywaną dla bezprawnych celów.
Jeśli jednak przyjmie się – niekorzystny dla posłów – kierunek rozumowania, to uzyskuje się podstawę dla uznania, że czyny posłów odpowiadają opisowi czynu zabronionego zawartemu w art. 128 § 3 k.k. Prowadzi to do tezy o braku pierwotnej legalności. Nie znaczy to jednak, by można było mówić o popełnieniu przez nich przestępstwa, bowiem musi być postawione pytanie o możliwość uznania braku bezprawności czynów posłów na płaszczyźnie wtórnej legalności.
W prawie karnym wyodrębnia się instytucję kontratypu czyli okoliczności wtórnie legalnej. Istota kontratypu polega na tym, że dochodzi do popełnienia czynu odpowiadającego opisowi czynu zabronionego, ale następuje to w okolicznościach, które zmieniają jego społeczny sens, co powoduje, że prawo bądź to nakazuje takie postępowanie, bądź je toleruje. Przykład kontratypu stanowi obrona konieczna ujęta w art. 25 § 1 k.k.:
Na mocy tego przepisu naruszenie dóbr zamachowca jest dozwolone – o ile jego bezprawny czyn stwarza rzeczywiste i bezpośrednie zagrożenie dla dobra prawnego. Bezprawność, o której mowa w tym przepisie oznacza naruszenie jakiejkolwiek normy prawa, toteż stawiane jest pytanie, czy prawo do obrony koniecznej przysługuje także wówczas, gdy funkcjonariusz publiczny dopuszcza się bezprawia – co może mieć miejsce nie tylko wówczas, gdy świadomie narusza prawo, ale także wtedy, gdy znajduje się w usprawiedliwionym błędzie co do prawa (art. 29 k.k.). W zasadzie w tych okolicznościach nie przysługuje prawo do obrony koniecznej, bowiem jest możliwa korektura czyli przywrócenie stanu zgodnego z prawem w toku instancji - zatem jeśli np. sędzia wydaje wyrok z naruszeniem prawa materialnego lub procesowego, to jedyną zgodną z prawem reakcją na to może być złożenie środka odwoławczego. Od tej zasady są wszakże istotne wyjątki. M.in. prawo do obrony koniecznej przysługuje wtedy, gdy bezprawny czyn funkcjonariusza spowodować może skutki nieodwracalne (np. gdy policjant podczas w pościgu za sprawcą brutalnego przestępstwa zamierza, na skutek błędu co do osoby, oddać strzał z broni palnej do przypadkowego przechodnia). Za dopuszczeniem takiej ewentualności przemawiają względy funkcjonalne.
Mając powyższe na uwadze rozważyć trzeba, czy Marszałek Sejmu wykluczając posła z posiedzenia naruszył prawo, którym jest w tym przypadku Art. 175 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej1 w brzmieniu:
2. Marszałek Sejmu może zwrócić uwagę posłowi, który w wystąpieniu swoim odbiega od przedmiotu obrad określonego w porządku dziennym, przywołaniem posła "do rzeczy". Po dwukrotnym przywołaniu posła "do rzeczy" Marszałek może odebrać przemawiającemu głos.
7. O sposobie załatwienia odwołania Prezydium Sejmu niezwłocznie zawiadamia Sejm, jednak nie później niż na następnym posiedzeniu. Decyzja Prezydium Sejmu jest ostateczna.”
Z przepisu tego wynika, że uprawnienie do wykluczenia posła powstaje wówczas, gdy w swym wystąpieniu odbiega od przedmiotu obrad i nie reagując na zwrócenie uwagi, jak również przywołanie „do rzeczy”, uniemożliwia prowadzenie obrad.
Nie sposób uznać by poseł trzymający kartkę z napisem „wolność mediom” uniemożliwiał prowadzenie obrad – to zaś prowadzi do wniosku, że działanie Marszałka Sejmu było bezprawne. A skoro tak, to odnieść się trzeba do kwestii nieodwracalności skutków jego decyzji, skoro posłowi przysługuje prawo odwołania się do Prezydium Sejmu.
W moim przekonaniu z związku z tym, że wykluczenie posła oznacza niemożność uczestniczenia w dalszej części posiedzenia, taka nieodwracalność występuje. W określonej sytuacji nabiera ona szczególnego znaczenia – np. gdy z obrad wyłania się prawdopodobieństwo niekorzystnego dla wnioskodawcy wyniku głosowania , jako że wtedy „każdy głos jest na wagę złota”. Podobnie gdy debatowany jest tak istotny dla społeczeństwa akt prawny jaki stanowi ustawa budżetowa.
Wobec tego nasuwa się wniosek, że usprawiedliwione jest twierdzenie o spełnieniu przesłanek obrony koniecznej tak przez wykluczonego posła, jak pozostałych posłów (po ich stronie można mówić o pomocy koniecznej): uniemożliwienie Marszałkowi Sejmu RP prowadzenia obrad w tych realiach stanowi reakcję w ramach obrony koniecznej.
Gdyby odrzucić płaszczyznę kontratypu obrony koniecznej jako właściwej dla ocen omawianego zdarzenia, to należy odpowiedzieć na pytanie, czy zachowanie posłów objęte jest immunitetem materialnym, którego istotą jest to, że stanowi nieusuwalną przeszkodę w pociągnięciu do odpowiedzialności karnej”. Immunitet taki służy posłom i senatorom na mocy art. 105 ust. 1 Konstytucji, który głosi:
Uszczegółowienie tego postanowienia znajdujemy w art. 6 Ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o sprawowaniu mandatu przez posła i senatora:
Okupacja mównicy i prezydium Sejmu, stanowiąc typową postać obstrukcji sejmowej, następuje w toku uczestnictwa posła w obradach Sejmu - zatem musi być uznana za objętą zakresem wskazanego immunitetu.
Powyższe rozumowanie mutatis mutandis odnosi się do ewentualności przypisywania posłom przestępstwa naruszenia miru domowego opisanego w art. 193 k.k.
Konkluzja: niezależnie od tego, na której z wymienionych płaszczyzn zostanie oparta ocena tycząca pociągnięcia do odpowiedzialności karnej posłów okupujących mównicę i stół prezydialny, dojść trzeba do wniosku, że jest to niemożliwe.
1 Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r., wg stanu prawnego po zmianie z dnia 2 grudnia 2016 r., MP 2016, poz. 1178.