Source: http://kekusz.pl/2016/05/25-05-2016-pismo-z-kekusia-do-jaroslawa-sitting-bull-gowina/
Timestamp: 2018-06-22 03:26:28
Legal References Found: art. 101
 art. 102
 art. 203
 art. 259
 art. 20
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226

Document Content:
25.05.2016 – Pismo Z. Kekusia do Jarosława – Sitting Bull – Gowina – Polskie prawo czy polskie prawie
25.05.2016 – Pismo Z. Kekusia do Jarosława – Sitting Bull – Gowina
30/05/2016 admin Zbigniew Kękuś 0
Kraków, dnia 25 maja 2016 r.
ul. Henryka Sienkiewicza 9/17
Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 9 czerwca 2016 r. przed siedzibą Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, Al. Solidarności 77, protestu głodowego z przyczyn przedstawionych w niniejszym piśmie i znanych Panu z mojej korespondencji kierowanej do Pana od sierpnia 2012 r.
Prośba o skierowanie – bez zbędnej zwłoki, nie późnej niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma – wniosku do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara żeby ze mną nadto długo nie negocjował od dnia 9 czerwca 2016 r. w sprawie moich wniosków z pism do niego z dnia 2 maja 2016 r.:
o wniesienie kasacji na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 – Załącznik 2,
o wydanie mi dokumentu poświadczającego, że Andrzej Zoll, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich:
rozpoznał, lub
nie rozpoznał
zgłoszoną mu przeze mnie pismami z 21 stycznia 2002r. i 20 kwietnia 2002r., a następnie kolejnymi pismami wielokrotnie ponawianą sprawę naruszenia konstytucyjnych oraz określoną przepisami ustawy Konwencja o Ochronie Praw Dziecka praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Ewę Hańderek i Agatę Wasilewską-Kawałek oraz sędziów Sadu Apelacyjnego w Krakowie Jana Kremera, Annę Kowacz-Braun, Marię Kus-Trybek – Załącznik 3.
kopie dokumentów poświadczających zdarzenia opisane w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl
„Z częścią protestujących wczoraj osób Jarosław Gowin jeszcze jako minister sprawiedliwości spotkał się
29.X ub. roku. (…) W telefonicznej rozmowie powiedział nam, że zgłoszone sprawy rozpatrywał już w tamtym roku. Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
Źródło: Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r ., s. A 06 – Załącznik 12
„BYDLĘ”: «o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»
Te, bydlę,
W załączeniu przesyłam kopie:
postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 – Załącznik 1,
mojego pisma z dnia 2 maja 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara zawierającego – Załącznik 2: „Wniosek – na podstawie: (…) o wniesienie przez Rzecznika Praw Obywatelskich kasacji do Sądu Najwyższego na moją korzyść od postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ o umorzenie postępowania z powodu ustania karalności czynów /art. 17 § 1 k.p.k., w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k./ – Załącznik 14.” – Załącznik 2,
mojego pisma z dnia 2 maja 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara zawierającego – Załącznik 3: „I. Wniosek o skierowanie wniosku do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara o wydanie mi w dniu 9 czerwca 2016 r. w Biurze RPO:
kserokopii dokumentów poświadczających, że prof. Andrzej Zoll gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, zanim obciążył mnie zeznaniami uczynił mnie przestępcą, rozpoznał zgłoszoną mu przeze mnie pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r., a następnie, do końca sprawowania przez niego kadencji RPO, wielokrotnie ponawianą przeze mnie kolejnymi pismami sprawę pozbawienia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Ewa Hańderek, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kus –Trybek – mojego wtedy małoletniego, chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna Michała Kękuś możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia, lub
oświadczenia, że w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich brak dokumentów, jak w pkt. I. 1.”
mojego pisma z dnia 17 maja 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara zawierającego wnioski o przeprowadzenie postępowań wyjaśniających w sprawie wielokrotnego naruszenia prawa oraz wielokrotnego pozbawienia mnie możności korzystania z moich praw, w tym konstytucyjnych, przez sędziów Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę i Beatę Stój rozpoznających w okresie od dnia 14 listopada 2006 r. do dnia 15 marca 2016 r. sprawę przeciwko mnie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – Załącznik 4,
mojego pisma z dnia 25 maja 2016 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara o wydanie mi w dniu 9 czerwca 2016 r. w Biurze RPO odpowiedzi na moje wnioski z pism z dnia 2 maja 2016 r. i 17 maja 2016 r. – Załącznik 5.
Sprawa Sądu Rejonowego w Dębicy do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ jest Panu bardzo dobrze znana.
Z moich pism, które kierowałem do Pana wielokrotnie od sierpnia 2012 r. oraz z informacji, które Panu przekazałem osobiście podczas naszego spotkania w dniu 29 października 2012 r. w Pana biurze poselskim w Krakowie w obecności dwojga pracowników biura, Państwa Katarzyny Zawady i Macieja Schaba oraz Państwa Sieglindy Brody, Teresy Kawiak i Wacława Stechnija.
Z tej przyczyny do niniejszego pisma nie załączam – celem ograniczenia jego objętości – kopii wszystkich dokumentów, które załączyłem do w.w. pism do Rzecznika Praw Obywatelskich. Te najważniejsze są Panu znane od sierpnia 2012 roku. Osobiście złożyłem je w Pana biurze poselskim przy pismach, które kierowałem do Pana z wnioskami w nich o udzielenie mi przez Pana pomocy mieszczącej się w ramach Pana poselskich uprawnień.
Kopie wszystkich dokumentów, na które powołałem się w niniejszym piśmie oraz w wyżej wymienionych pismach do RPO są umieszczone na stronie www.kekusz.pl.
Załączam natomiast do niniejszego pisma kopię postanowienia sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 1. Przypisała mi nim sędzia Beata Stój sprawstwo wszystkich czynów, o które oskarżyła mnie prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Radosława Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. oraz… umorzyła postępowanie z powodu ustania karalności czynów, których karalność ustała – jak podała w postanowieniu – Załącznik 1, str. 15:
5-u spośród 18-u, za które mnie ścigała do dnia 15 marca 2016 r., w dniu 12 marca 2012 r.
kolejnych 11-u w dniu 5 lipca 2013 r.
ostatnich 2 w dniu 5 lipca 2015 r.
Jako ciekawostkę poświadczającą poziom rozwoju intelektualnego sędzi Beaty Stój – oraz jej kwalifikacje moralne i zawodowe – podam, że po tym, gdy z dniem 5 lipca 2015 r. ustała karalność wszystkich już 18 czynów, za które mnie ścigała – co sama poświadczyła w osobiście przez nią sporządzonym postanowieniu z dnia 15 marca 2016 r. – w dniu 10 lipca 2015 r. sędzia wysłała do mnie wezwanie do obowiązkowego stawiennictwa w Sądzie Rejonowym w Dębicy w dniu 8 wrzenia 2015 r. na posiedzenie w przedmiocie… orzeczenia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej.
W dodatku w sprawie, w której jak podała w postanowieniu, które wydała w dniu 14 kwietnia 2015 r. było – z mocy prawa określonego w art. 203 § 1 k.p.k. w zw. z art. 259 § 2 k.p.k. – prawnie niedopuszczalne pozbawienie mnie wolności przez skierowanie mnie na obserwację psychiatryczną.
Jako ciekawostkę poświadczającą poziom rozwoju intelektualnego prokurator Ewy Sachy – oraz jej kwalifikacje moralne i zawodowe – którą prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyna Kowalczyk oddelegowała do udziału w sprawie przeciwko mnie podam, że po tym, gdy wyznaczony mi przez sędzię Beatę Stój w dniu 16 kwietnia 2012 r. jako uznanemu przez sędzię B. Stój za niepoczytalnego od stycznia 2003 r. obrońca z urzędu, adw. Robert Bryk złożył pismem z dnia 31 sierpnia 2015 r. – prawie dwa miesiące po ustaniu karalności wszystkich czynów, za które mnie ścigała sędzia B. Stój przy udziale prokuratora rejonowego Krystyny Kowalczyk – do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód „Wniosek o cofnięcie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. przeciwko Zbigniewowi Kękuś.”, to mu prokurator Ewa Sacha odpowiedziała pismem z dnia 14 września 2015 r., że… realia sprawy wskazują, że mamy w niej do czynienia z taką sytuacją, że mnie w dalszym ciągi należy ścigać.
„Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: (…) 6) nastąpiło przedawnienie karalności,”
Artykuł 17 § 1 ustawy Kodeks postępowania karnego
Jak wspomniałem, o naruszaniu przez sędzię Beatę Stój moich konstytucyjnych i ustawowych praw obywatelskich informowałem Pana od sierpnia 2012 r. Na początku dlatego, że był Pan posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i kreował się Pan – oraz kreowali Pana życzliwi – na katolika konserwatystę i najbardziej etyczną postać Platformy Obywatelskiej.
Potem ponieważ zapoznawałem się z kolejnymi edycjami wydawanej przez Pana gazety o Panu, pełnej w każdym wydaniu Pana kolorowych zdjęć, pt. „Super Lider” oraz przeczytałem wywiad z Panem w „Fakcie”, w którym zaprezentował nam Pan siebie z kolei jako Sitting Bulla z Krakowa:
„Staram, się – jako pierwszy minister sprawiedliwości nieprawnik – doprowadzić do tego, by wymiar sprawiedliwości nie służył interesom prawników, a dobru obywateli.Wiem, że to, co robię, jest niepopularne wśród sędziów i prokuratorów, adwokatów, czy notariuszy,ale od tego jestem ministrem, żeby działać na rzecz ogółu. (…) Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem, czy innym wodzem plemion indiańskich. Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.”
Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz” ; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3 – Załącznik 6
Przypomnę, że od sierpnia 2012 r. prosiliśmy – grupa mieszkańców Krakowa, ofiar sędziowsko-prokuratorskiej dziczy, prowadząca protest przed Sądem Okręgowym w Krakowie – Pana o wyznaczenie nam terminu spotkania z Panem.
Czego to Pan nie wyczyniał, żeby go uniknąć…
Na początku dyrektor Pana biura poselskiego Anna Salamończyk-Mochel informowała nas, że Pan nie może się spotkać z nami, bo Panu premier Tusk kazał się zajmować wyłącznie aferą Amber Gold. Potem, gdy Panu udowodniłem, że nas A. Salamończyk-Mochel okłamywała, bo mi radca szefa KPRM Jerzy Izdebski wyjaśnił, że Pan jako poseł jest niezależny od Prezesa Rady Ministrów, odwoływał Pan spotkanie, które nam Pan obiecał.
Od dnia 10 października 2012 r. prowadziliśmy zatem przed kamienicą, w której mieściło się Pana biuro poselskie protest pod hasłem: „Czekamy na Gowina”. „Dziennik Polski” informował w wydaniu z dnia 11 października 2012 r. – Załącznik 7: „Protest. Pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości od dwóch miesięcy protestowali przez krakowskim Sądem Okręgowym. Teraz przenieśli się pod biuro posła PO i ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Protestujący domagają się rozpatrzenia ich spraw zgodnie z przepisami. Przy ul. Karmelickiej prowadzą całodobowo akcję pod nazwą” „Czekamy na Gowina”. – Mający się spotkać z nami poseł, odwołał spotkanie twierdząc, że nie posiada kompetencji do wkroczenia w dziedzinę niezawisłości sądów – mówi protestująca Teresa Kawiak. – Nie zgadzamy się z tym, że pan Gowin nie posiada uprawnień, aby interweniować w naszych sprawach – mówi Zbigniew Kękuś, bezprawnie oskarżony przez 15 sędziów o znieważenie. – Będziemy podejmować działania, aby przekonać posłów, że naprawdę nam nie robią łaski, bo to dzięki nam i za nasze pieniądze nas reprezentują – mówi Stefan Dembowski, wspierający protestujących.”
Źródło: Aleksandra Sibistowicz, „Czekają na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 października 2012 r. – Załącznik 7
Po kilku minutach dyrektor Pana biura poselskiego Maciej Schab zawarł z nami… porozumienie – Załącznik 8: „Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 10.X.2012 r. Kraków Oświadczenie/Zaproszenie
W związku z porozumieniem zawartym w Biurze Poselskim z Panem Zbigniewem Kękusiem oraz grupą Osób towarzyszących zapraszam Państwa do udziału w spotkaniu z Ministrem Jarosławem Gawinem, Posłem na Sejm RP w dniu 29.10.2012 r. o godz.11:00 w Biurze Poselskim ul. Karmelicka 1/3 w Krakowie. Maciej Schab Doradca Ministra Sprawiedliwości.
Podpisali: Teresa Kawiak, Sieglinde Broda, Zbigniew Kękuś Wacław Stęchnij
Źródło: Biuro Poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina, Oświadczenie z dnia 10 października 2012 r. doradcy Ministra Sprawiedliwości Macieja Schaba – Załącznik 8
Żeby się spotkać z Panem, posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej trzeba było:
kilku miesięcy oczekiwania,
udowodnienia Panu, że nas, proszących Pana o spotkanie, oszukiwała dyrektor Pana biura poselskiego Anna Salamończyk-Mochel informując nas, że to z winy premiera Donalda Tuska nie może Pan się z nami spotkać,
protestu prowadzonego całodobowo przed Pana biurem poselskim,
użycia groźby, że będziemy prowadzić protest w Pana biurze poselskim
porozumienia zawartego z dyrektorem Pana biura poselskiego Maciejem Schabem.
Spotkaliśmy się z Panem – ja oraz Państwo Teresa Kawiak, Sieglionde Broda i Wacław Stechnij – w dniu 29 października 2012 r. Osobiście zamknął Pan drzwi „przed nosem” przedstawicieli mediów, których zaprosiliśmy na spotkanie, jako jego współorganizatorzy.
„Gazeta Krakowska” informowała po naszym spotkaniu w notatce pt. „Tłum na skardze u ministra Gowina” zamieszczonej na 1-ej stronie wydania z dnia 30 października 2012 r. – Załącznik 9: „Zbigniew Kękuś i kilkadziesiąt innych osób, które uważają się za pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwości, spotkało się wczoraj z ministrem sprawiedliwości, Jarosławem Goinem. Liczą na jego pomoc. Minister obiecał, że przyjrzy się każdemu przypadkowi, a jeśli będzie to słuszne zawiadomi prokuraturę.”
Źródło: „Tłum na skardze u ministra Gowina” ; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1 – Załącznik 9
Na 5-ej stronie w.w. wydania „Gazety Krakowskiej” z dnia 30.10.2012 r. zamieszczono artykuł red. Marcina Karkoszy pt. „Tłum przyszedł na skargę do ministra”, w którym autor podał – Załącznik 10: „Minister sprawiedliwości Jarosław Gown spotkał się wczoraj w Krakowie ze Zbigniewem Kękusiem oraz innymi osobami uważającymi się za pokrzywdzone przez wymira sprawiedliwości. W biurze poselskim Gowina przy ul. Karmelickiej pojawiło się kilkadziesiąt osób.
Zbigniew Kękuś i jego towarzysze chcieli zaprezentować ministrowo m.in. dowody na, ich zdaniem, przypadki oczywistego i rażącego naruszenia prawa przez krakowskich sędziów. Po zakończeniu spotkania minister wydał krótkie oświadczenie, w którym zapewnił, że każdy przypadek zgłoszony przez „poszkodowanych” zostanie indywidualnie przeanalizowany. -Sprawami, które zostały mi zgłoszone zajmą się pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości – mówił Gowin. – Jeśli będzie w tych przypadkach zachodzić prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, złożę odpowiedni wniosek do prokuratury – dodał.”
Źródło: Marcin Karkosza, „Tłum przyszedł na skargę do ministra”; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s. 4 – Załącznik 10
Dwa tygodnie po wymuszonym na Panu w opisany wyżej sposób spotkaniu w dniu 29.10.2012 r. doręczono mi pismo dyrektor Anny Salamończyk-Mochel o treści – Załącznik 11: „Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 8 Listopada 2012 Kraków Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BPJG 012/08/ Szanowny Panie,
W nawiązaniu do zgłoszonych przez Pana w dniu 29.10.2012 r. podczas spotkania z Posłem Jarosławem uwag dotyczących funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości i przebiegu postępowań sądowych, których jest Pan stroną informujemy, że Poseł Jarosław Gowin podjął w tej sprawie interwencję zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. 2011 NR 7, poz. 29 zm; Dz.U 2011 Nr 117, poz. 676).
Przekazane przez Pana dokumenty i informacje zostały przez Pana Posła dokładnie przeanalizowane. W wyniku przeprowadzonej analizy dokumentacji i zawartych w niej postulatów zgłaszanych przez Pana, Pan poseł ocenił, że organem właściwym do oceny zasadności Pana postulatów, oraz ewentualnej weryfikacji prawidłowości funkcjonowania Sądów Powszechny, oraz sędziów tych sądów, jest Ministerstwo Sprawiedliwości.
W związku z tym dokumentacja, którą Pan złożył w biurze poselskim, została przekazana do Ministerstwa Sprawiedliwości do właściwego wydziału i tam będzie podlegać analizie pod kątem zasadności zgłoszonych przez Pana roszczeń, postulatów i uwag.
Analiza ta odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa.
Jednocześnie Pan Poseł informuje, że zgodnie z zasadami konstytucyjnymi regulującymi trójpodział władzy w Polsce, Poseł RP nie może podejmować interwencji w Sądach Powszechnych w sprawach obywatelskich. W szczególności niezgodne z prawem byłyby jakiekolwiek próby wpływania Posła na przebieg spraw, albo formułowanie wniosków personalnych dotyczących sędziów lub innych osób biorących udział w niezawisłym postępowaniu. Łączenie mandatu Posła z funkcją Ministra Sprawiedliwości także nie uzasadnia podjęcia takich działań.
Zwracamy także uwagę, że organem właściwym do przyjmowania i rozpatrywania skarg na działania prokuratorów jest Prokurator Generalny, o czym stanowią odpowiednie przepisy regulujące ustrój Prokuratury. W związku z tym skargi obywateli na działania prokuratorów do biura poselskiego będą pozostawiane bez rozpoznania. Łączę wyrazy szacunku. Anna Salamończyk Mochel Dyrektor Biura Posła Jarosława Gowina.”
Źródło: Biuro poselskie Posła Jarosława Gowina, sygn. BPJG 012/08/2012, pismo z dnia 8 listopada 2012 r.
dyrektora biura Anny Salamończyk Mochel – Załącznik 11
Wzorcowy przykład tzw. „ściemy” i cwaniactwa.
Przecież zupełnie nie wiadomo „o co chodzi”. Poza tym, że poseł Jarosław Gowin „dokładnie przeanalizował”.
Pan wie, że ministerstwo sprawiedliwości może sprawować jedynie nadzór administracyjny nad sądami i dlatego uznał Pan, że – Załącznik 8: „organem właściwym do oceny zasadności Pana postulatów, oraz ewentualnej weryfikacji prawidłowości funkcjonowania Sądów Powszechny, oraz sędziów tych sądów, jest Ministerstwo Sprawiedliwości.” i dlatego – Załącznik 8: „W związku z tym dokumentacja, którą Pan złożył w biurze poselskim, została przekazana do Ministerstwa Sprawiedliwości”.
Wyjaśniła mi A. Salamończyk-Mochel, że Pan, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, nic nie może… „Jednocześnie Pan Poseł informuje, że zgodnie z zasadami konstytucyjnymi regulującymi trójpodział władzy w Polsce, Poseł RP nie może podejmować interwencji w Sądach Powszechnych w sprawach obywatelskich.”
Pocieszyła mnie A. Salamończyk-Mochel, że: „Analiza ta odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa.”
Ponieważ w opisany wyżej sposób wykiwał Pan nas wszystkich, uczestników spotkania z Panem w dniu 29.10.2012 r., zorganizowaliśmy następny protest przed Pana biurem poselskim. Wtedy Pan oszukał dziennikarzy.
Mieli okazję dziennikarze nie tylko dowiedzieć się od kierowniczki Pana biura poselskiego, że Pan nie miał… jeszcze ustalonych dyżurów poselskich, ale także zobaczyć sześciu potężnie zbudowanych pracowników firmy ochroniarskiej, którą obsługa Pana biura wezwała przeciwko nam, grupie nie więcej niż 15 osób, wśród których 90 proc. stanowiły kobiety, a ja – wtedy 55-letni – byłem najmłodszym wśród protestujących.
„Dziennik Polski” zamieścił w wydaniu z dnia 14 maja 2014 r. artykuł red. Doroty Stec-Fus – Załącznik 12: „Zbigniew Kękuś, Teresa Kawiak, Regina Bekier oraz inni , pokrzywdzeni – w swej ocenie – przez wymiar sprawiedliwości prowadzili wczoraj zapowiedzianą wcześniej pikietę przed biurem poselskim Jarosława Gowina w Krakowie. Ale na posła się nie doczekali
A przecież Pan nic – poza tym, że „przeanalizował” i zbył przez przekazanie do Ministerstwa Sprawiedliwości – nic nie zrobił.
W dniu 13 maja 2013 r. oszukał Pan natomiast red. Dorotę Stec-Fus, która po telefonicznej rozmowie z Panem podała w w.w. artykule – Załącznik 12: „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
A przecież w sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, którą ja Panu zgłaszałem nie zapadł wyrok. W maju 2013 r. rozpoznawała ją sędzia Beata Stój. Zakończyła ją dopiero postanowieniem z dnia… 15 marca 2016 r. o umorzeniu postępowania z powodu ustania karalności wszystkich czynów.
wyjaśnienia dla mnie w piśmie z dnia 8 listopada 2012 r. A. Salamończyk-Mochel – Załącznik 11: Jednocześnie Pan Poseł informuje, że zgodnie z zasadami konstytucyjnymi regulującymi trójpodział władzy w Polsce, Poseł RP nie może podejmować interwencji w Sądach Powszechnych w sprawach obywatelskich. W szczególności niezgodne z prawem byłyby jakiekolwiek próby wpływania Posła na przebieg spraw, albo formułowanie wniosków personalnych dotyczących sędziów lub innych osób biorących udział w niezawisłym postępowaniu. Łączenie mandatu Posła z funkcją Ministra Sprawiedliwości także nie uzasadnia podjęcia takich działań.
okłamania przez Pana red. Doroty Stec-Fus podaną przez nią później informacją, że Pan ją powiadomił – „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
wskazać należy, że jako poseł dysponował Pan narzędziami w postaci interpelacji poselskiej i zapytania poselskiego.
A ja informowałem Pana od sierpnia 2012 r. że mnie sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój ścigała m.in.:
Za 15 zarzutów z art. 226 § 1 k.k. opisanych w akcie oskarżenia jako znieważenie 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, tj. za czyny, za które ściganie z art. 226 § 1 k.k. jest niedopuszczalne od dnia 19 października 2006 r. z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006 r., sygn. P 3/06 i z którego to powodu Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. pierwszy skazujący mnie w w.w. sprawie wyrok sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18.12.2007 r.
Z art. 226 § 3 k.k. za czyn opisany jako „znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskie, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd Andrzeja Zolla”, mimo że sam A. Zoll podaje w kolejnych edycjach wydawanego od lat pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego, że słuszne jest wskazanie doktryny prawnej, według której Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej. Co taki ma skutek, że przypisany mi i opisany jak wyżej czyn z art. 226 § 3 k.k. nigdy nie był przestępstwem, a ja byłem ścigany – w tym skazany – z naruszeniem prawa polskiego i europejskiego określonego w:
artykule 42.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego”
artykule 7.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności: „Nikt nie może być uznany za winnego popełnienia czynu polegającegona działaniu lub zaniechaniu działania, którego według prawawewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił czynu zagrożonego karą w czasie jego popełnienia”
Ponieważ poinformował Pan red. Dorotę Stec-Fus, że zrobił Pan dla mnie wszystko, co było możliwe – „Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie” – rozumiem, że jeśli poproszą Pana o to jacyś dziennikarze wyda im Pan kopie interpelacji poselskiej lub zapytania poselskiego, które Pan złożył w sprawie, którą Panu zgłaszałem…
Nie wyda Pan… Bo Pan, Sitting Bull’u z Krakowa ich nie złożył mimo próśb i wniosków, które do Pana kierowałem o ich złożenie.
Co do wyjaśnienia dyrektor Pana biura poselskiego Anny Salamończyk-Mochel z pisma do mnie z dnia 8 listopada 2012 r. – Załącznik 11: „ Przekazane przez Pana dokumenty i informacje zostały przez Pana Posła dokładnie przeanalizowane. W wyniku przeprowadzonej analizy dokumentacji i zawartych w niej postulatów zgłaszanych przez Pana, Pan poseł ocenił, że organem właściwym do oceny zasadności Pana postulatów, oraz ewentualnej weryfikacji prawidłowości funkcjonowania Sądów Powszechny, oraz sędziów tych sądów, jest Ministerstwo Sprawiedliwości.
W związku z tym dokumentacja, którą Pan złożył w biurze poselskim, została przekazana do Ministerstwa Sprawiedliwości do właściwego wydziału i tam będzie podlegać analizie pod kątem zasadności zgłoszonych przez Pana roszczeń, postulatów i uwag. Analiza ta odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa.”, przypomnę, że urzędnicy kierowanego przez Pana Ministerstwa Sprawiedliwości uznali za zgodne z przepisami prawa, że mnie dwie Żydówki złodziejki, zastępca przewodniczącego Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie – obecnie przewodnicząca tego Wydziału – sędzia Teresa Dyrga i prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Barbara Baran ograbić chciały z mieszkania zamieszkiwanego przez moją byłą żonę razem z naszymi synami, przez jego sprzedaż latem 2012 r. celem wyegzekwowania ode mnie przedawnionego z dniem 11 kwietnia 2009 r. roszczenia w kwocie 8.750,00 /słownie: osiem tysięcy siedemset pięćdziesiąt/ zł.
Żeby zapobiec grabieży przez klasyczne dla sędziowskiej, żydowskiej dziczy wymuszenie sądownicze z posłużeniem się komornikiem prowadziłem przez 16 dób – w okresie od 16 lipca do 10 sierpnia 2012 r. – protest głodowy przed kierowanym wtedy przez Żydówkę złodziejkę Barbarę Baran Sądem Okręgowym w Krakowie.
Po przyglądaniu mi się przez 16 dób prowadzącemu protest głodowy wiceprezes Sądu sędzia Michał Niedźwiedź przyznał mi rację i wręczył mi pismo, którym mnie poinformował, że Sąd odstępuje od roszczenia.
Na 1-ej stronie wydania z dnia 14-15 sierpnia 2012 r. „Gazety Krakowskiej” opublikowano artykuł Marcina Karkoszy pt. „Protest: sposób na sąd”, w którym autor podał m.in. – Załącznik 13: „Po 16 dniach pikietowania krakowianin dowiódł, że ma rację. (…) Przez trzy lata krakowianin Zbigniew Kękuś usiłował dowieść, że ponad 10 tys. zł, które na wniosek sądu usiłował ściągnąć od niego komornik, to przedawnione koszta. Słał pisma i skargi. Bezskutecznie. Pomógł dopiero protest przed siedzibą krakowskiego Sądu Okręgowego. Po 16 dniach pikietowania budynku przy ul. Przy Rondzie mężczyzna doczekał się umorzenia prowadzonego przeciw niemu postępowania komorniczego.”
Źródło: Marcin Karkosza, „Protest: sposób na sąd”; „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 1 – Załącznik
Na str. 4 w.w. wydania „GK” z dnia 14-15 sierpnia zamieszczono artykuł red. Marcina Karkoszy pt. – Załącznik 14: „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę”, w którym autor podał: „Dziś 20. dzień protestów przed siedzibą Sądu Okręgowego w Krakowie.
Zbigniew Kękuś, który akcję prowadził przez 16 dni, odniósł sukces: sąd umorzył prowadzone wobec niego postępowanie komornicze. (…) – Cieszę się, że po trzech latach mojej walki sąd w końcu przyznał się do błędu – mówi Zbigniew Kękuś – Smutne jest jednak to, że potrzebny był protest i interwencja mediów.
Przedstawiciele sądu twierdzą, że protest był niepotrzebny. Gdyby pan Kękuś wcześniej złożył odpowiednie pismo, sprawa mogła być załatwiona już dawno – mówi Aneta Rębisz z Sądu Okręgowego w Krakowie.”
Źródło: Marcin Karkosza, „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę” „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia
2012, s. 4 – Załącznik 14
Sędziowskie bydło – „BYDLĘ”«o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – swoim zwyczajem oszukało redakcję „Gazety Krakowskiej”.
Zanim w dniu 26.07.2012 r. rozpocząłem protest złożyłem, od listopada 2009 r. … tuzin pism, w tym skierowanych do prezes Barbar Baran, a każde z trojga wtedy członków najwyższego kierownictwa Sądu Okręgowego w Krakowie – prezes Barbara Baran oraz wiceprezesi Liliana Kaltenbek-Skarbek i Michał Niedźwiedź – oszukało mnie sporządzonymi przez nich pismami, w których informowali mnie, że… prezes Sądu nie posiada uprawnień do wystąpienia z wnioskiem do komornika o umorzenie postępowania egzekucyjnego, w którym Sąd Okręgowy w Krakowie był wierzycielem.
A przecież… tylko – i wyłącznie – prezes sądu posiada takowe uprawnienie w sytuacji, gdy sąd jest wierzycielem.
Tymczasem nieskazitelne charaktery pouczały mnie – tj. oszukiwały – gdy mi groziła utrata mieszkania:
sędzia wiceprezes Liliana Kaltenbek-Skarbek pismem z dnia 19 sierpnia 2011 r. – Załącznik 15: „Sąd Okręgowy w Krakowie, Kraków, dnia 19 sierpnia 2011 r. L-050-76/11 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana pisma z 10 i 11 sierpnia 2011 r. uprzejmie informuję, iż na poruszane w nich kwestie udzielone zostały odpowiedzi do skargi o sygn. L-050-118/07, natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżały w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliana Kaltenbek-Skarbek”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo z dnia 19 sierpnia 2011 r. Wiceprezesa Sądu
Liliany Kaltenbek-Skarbek – Załącznik 15
sędzia prezes Barbara Baran pismem z dnia 27 kwietnia 2012 r. – Załącznik 16: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L-050-76/11 Kraków 27 kwietnia 2012 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Uprzejmie informuję, iż pisma Pana z dnia 11 i 12 kwietnia 2012 r. zostały przekazane do sprawy egzekucyjnej o sygn. III Kms 98/10 jako pismo procesowe w sprawie.
Jednocześnie informuję, że Prezes Sądu Okręgowego nie jest uprawniony do rozpoznania wniosków o umorzenie egzekucji. Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbara Baran”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo prezesa Sądu Barbary Baran do Z. Kękusia z
dnia 27 kwietnia 2012 r. – Załącznik 16
sędzia wiceprezes Michał Niedźwiedź pismem z dnia 1 sierpnia 2012 r. – tj. sporządzonym w szóstej dobie prowadzenia przeze mnie przed Sądem w.w. protestu głodowego – Załącznik 17: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L-050-76/11 Kraków, 1 sierpnia 2012 r. Pan Zbigniew Kękuś (…) Odnośnie Pana pismach z dnia 6 lipca i 20 lipca 2012 r. uprzejmie informuję, iż na poruszane w nim kwestie udzielone zostały Panu odpowiedzi w skardze o sygn. L-050-118/07 natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżą w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michał Niedźwiedź”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo Wiceprezesa Sądu SSO
Michała Niedźwiedzia z dnia 1 sierpnia 2012 r. – Załącznik 17
Oszuści? Oszuści!
Pana, fana, sprzymierzeńca, sympatyka i obrońcy sędziowskiej patologii protegowani.
Konsekwentni w oszustwach… Aneta Rębisz dla „Gazety Krakowskiej” po przyznaniu mi przez wiceprezesa M. Niedźwiedzia w dniu 10 sierpnia 2012 r. racji i wystąpieniu do komornika Rafała Nowickiego de Poraj z wnioskiem o umorzenie postępowania:
„Gdyby pan Kękuś wcześniej złożył odpowiednie pismo, sprawa mogła być załatwiona już dawno
– mówi Aneta Rębisz z Sądu Okręgowego w Krakowie.”
Źródło: Marcin Karkosza, „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę” „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 4 – Załącznik 14
W dniu 7 stycznia 2016 r. na internetowej stronie Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zamieszczono informację, że prezydent Andrzej Duda – informowany przeze mnie, gdy był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej o opisanym wyżej traktowaniu mnie przez prezes B. Baran – wręczył sędzi Barbarze Baran akt powołania jej do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Bezkarna dzięki Panu Żydówka oszustka i złodziejka Barbara Baran będzie teraz razem z sądowniczą ferajną oszukiwała i okradała klientów sądów całej apelacji krakowskiej.
Nie wiem, co o tym myśląeli artyści, akademicy i wybitni duchowni. Wybitni duchowni szczególnie.
Informowałem już Pana, że gdyby komuś przyszło do głowy postawić – ku przestrodze – pomnik człowieka obrzydliwego, to mimo że z różnymi mam od lat do czynienia osobnikami, Pana rekomendował bym za wzorzec.
Informowałem też Pana, że jakkolwiek sam się nam Pan promuje na katolika konserwatystę, etyka, super lidera, „Sitting Bulla” z Krakowa – i na takowego promują Pana pańskie środowiska – dla mnie jest Pan li tylko nadętym bucem i szmatą według definicji:
Obmierzły z Pana, Panie „Sitting Bull”, typ. Przypomnę:
„OBMIERZŁY” – «taki, który budzi wstręt, obrzydliwy, ohydny, wstrętny»
Nie chciał Pan wygrać razem ze mną z ferajną wygram sam…
Przed Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem wyjątkowo łatwe zadanie… Po zapoznaniu się z doręczonymi mu przeze mnie dokumentami… przepisze doręczoną Panu przeze mnie w 2012 roku kasację Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. na moją korzyść od prawomocnego skazującego mnie wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy rozszerzając ją o pozostałych 16 czynów, za które byłem ścigany i których sprawstwo także – jak tych z pkt. II i XVIII aktu oskarżenia i wyroku z dnia 18.12.2007 r. dotyczyła kasacja z dnia 23.08.2011 r. – przypisała mi prokurator Radosława Ridan.
Tyle, skierować wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich, żeby ze mną nadto długo nie negocjował w oczywiście wygranej dla mnie sprawie, chyba może Pan dla mnie zrobić.
Raz już przecież prowadziłem protest – przez 16 dób, w tym przez 12 głodowy – żeby przekonać prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta do przeprowadzenia… piątego w jego przypadku postępowania wyjaśniającego, w następstwie którego wniósł kasację na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r.
Dlaczego ja miałbym zatem ponosić konsekwencje tego, że po uchyleniu na moją korzyść wyroku sędziego T. Kuczmy w zakresie wszystkich czynów, które mi przypisał i przekazaniu sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania na referenta wyznaczono sędzię psychopatkę Beatę Stój?
Dlaczego znowu o mnie mieliby się martwić członkowie mojej rodziny, bo mnie los zetknął z psychopatką w sędziowskiej todze?
W dniu 10 maja 2016 r. rozpoczynają się mistrzostwa Europy w piłce nożnej i chciałbym je oglądać.
Poza tym, im szybciej wyda mi rzecznik Adama Bodnar dokumenty, o którego proszę, tym lepiej będzie dla demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, które Rzecznik Praw Obywatelskich także reprezentuje. Ergo… im szybciej, tym lepiej dla RPO Adama Bodnara.
Co dla Pana natomiast chyba oczywiste, nie odejdę natomiast sprzed Biura Rzecznika Praw Obywatelskich bez kasacji, jak w Załączniku 2 oraz dokumentów lub oświadczenia, jak w Załączniku 3, które poświadczą, w jaki sposób niedouczone żydowskie bydle, które mnie uczyniło przestępcą, a Pana protegowany tuman mściwy Andrzej Zoll, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich traktował – razem z ferajną z Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – mojego syna.
Wypowiadając się o przyszłości takich, jak Pan prof. Marcin Król powiedział w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej”:
Gdyby miała się sprawdzić przepowiednia prof. Marcina Króla i będą Pana prowadzić na latarnię za krzewienie idei nierówności, obserwatorzy proszeni przez Pana o udzielenie Panu pomocy powinni Pana potraktować tak samo, jak – w opisany wyżej sposób – Pan, karierowicz na usługach ferajny mnie potraktował. Kolaborując przeciwko Panu z egzekutorami i pokazując Panu, jak bardzo mają Pana w dupie –„Mieć w dupie”:«nie liczyć się z kimś, czymś, lekceważyć kogoś, coś»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005r., s. 165 – informować Pana, że przekazują Pana prośbę do Ministerstwa Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej i żeby Pan stamtąd oczekiwał pomocy, a mediom podać, żeby ogłosiły, że zrobili dla Pana wszystko, co było możliwe.
Nawiasem mówiąc dwóm Paniom, które przez kilka lat prosiły Pana – bez jakiegokolwiek odzewu z Pana strony – o udzielenie im pomocy w ich konfrontacji z sędziami, w tym uczestniczyły w w.w. protestach w dniu 10 października 2012 r. i 13 maja 2013 r. przed Pana biurem poselskim już jej Pan nie udzieli. Umarły. Według mnie, po tym, jak poznałem sprawy, które do Pana kierowały, w tym dokumenty, które mi przedstawiały obie słuszne kierowały do Pana wnioski.
Gdybym Pana nie poznał nie uwierzyłbym, że człowiek może być aż takim, jak Pan, samozwańczy „Sitting Bull” z Krakowa, bydłem. I aż takim bucem.
Pismo Z. Kękusia z dnia 17 maja 2016 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara
Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2016 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara
„To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz” ; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3
Aleksandra Sibistowicz, „Czekają na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 października 2012 r.
Biuro Poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina, Oświadczenie z dnia 10 października 2012 r. doradcy Ministra Sprawiedliwości Macieja Schaba
„Tłum na skardze u ministra Gowina” ; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1
Marcin Karkosza, „Tłum przyszedł na skargę do ministra”; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s. 4
Biuro poselskie Posła Jarosława Gowina, sygn. BPJG 012/08/2012, pismo z dnia 8 listopada 2012 r. dyrektora biura Anny Salamończyk Mochel
Marcin Karkosza, „Protest: sposób na sąd”; „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 1
Marcin Karkosza, „Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę” „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 4
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo z dnia 19 sierpnia 2011 r. Wiceprezesa Sądu Liliany Kaltenbek-Skarbek
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo prezesa Sądu Barbary Baran do Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2012 r.
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo Wiceprezesa Sądu SSO Michała Niedźwiedzia z dnia 1 sierpnia 2012 r.
25.05.2016 – Pismo Z. Kekusia do Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro.
25.05.2016 – Pismo Z. Kękusia do posła, prezesa PiS – Jarosława Kaczyńskiego