Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-xvi-gc-1715-13-sad-rejonowy-dla-m.-st.-warszawy-w-warszawie-z-2015-06-24.html
Timestamp: 2018-11-18 02:13:32
Legal References Found: art. 245
 art. 233
 art. 233
 art. 415
 art. 436
 art. 822
 art. 361
 art. 36
 art. 828
 art. 828
 art. 518
 art. 828
 art. 6
 art. 361
 art. 822
 art. 361
 art. 363
 art. 98
 art. 84
 art. 80
 art. 80

Document Content:
Orzeczenie XVI GC 1715/13 Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy
XVI GC 1715/13
Sygn. akt XVI GC 1715/13
o zapłatę kwoty 1.883,10 zł
II. zasądza od powoda Towarzystwa (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 960,19 (dziewięćset sześćdziesiąt 19/100) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 617 (sześćset siedemnaście) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego;
III. nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w W. na rzecz powoda Towarzystwa (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 256,82 (dwieście pięćdziesiąt sześć 82/100) złotych zaś na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 256,81 (dwieście pięćdziesiąt sześć 81/100) złotych tytułem zwrotu niewykorzystanej części zaliczek na wynagrodzenie biegłego.
Pozwem złożonym w dniu 10 lipca 2013 r. powód Towarzystwo (...) spółka akcyjna (dalej: (...) S.A.) wniósł o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. (dalej: (...) S.A.) kwoty 1.883,10 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 15 czerwca 2011 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu swojego stanowiska powód wskazał, że dochodzi od pozwanego zapłaty części roszczenia regresowego, bowiem na podstawie łączącej go z poszkodowanym umowy ubezpieczenia autocasco wypłacił odszkodowanie za szkodę powstałą wskutek kolizji z dnia 01 lipca 2010 r. w wysokości 6.276,98 zł. Sprawca rzeczonej kolizji objęty był natomiast ochroną ubezpieczeniową przez (...) S.A. Powód wskazał, że pozwany uznając roszczenie co do zasady wypłacił na rzecz powoda kwotę 4.393,88 zł (pozew k. 2-4).
W dniu 25 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w W. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym pod sygn. akt XVI GNc 4244/13 (nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym k. 29).
W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany zakwestionował roszczenie powoda w zakresie żądania objętego pozwem. Podniósł, że w toku postępowania likwidacyjnego ustalono, że kierująca pojazdem marki M. o nr rej. (...) przyczyniła się do powstania szkody w 30 %, a zatem brak jest podstaw do wypłaty dalszego odszkodowania (sprzeciw od nakazu zapłaty k. 36-37).
W toku procesu strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie.
W dniu 01 lipca 2010 r. w K. przy ul. (...) doszło do kolizji. E. R. (1) kierując pojazdem marki F. (...) o nr rej. (...) podczas włączania się do ruchu nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu pojazdowi marki M. (...) o nr rej. (...) kierowanemu przez E. D., w wyniku czego doszło do zderzenia się obu pojazdów.
Pojazd marki M. (...) o nr rej. (...) objęty był ochroną ubezpieczeniową w zakresie dobrowolnego ubezpieczenia autocasco przez (...) S.A. Pojazd marki F. (...) o nr rej. (...) objęty był natomiast ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej przez (...) S.A. (okoliczności bezsporne, poparte: druk zgłoszenia szkody w pojeździe k. 13-13v.; notatka urzędowa o kolizji drogowej k. 14-14v.; zaświadczenie policyjne o zdarzeniu drogowym k. 15; potwierdzenie pokrycia ubezpieczeniowego k. 16-16v.; dokumentacja fotograficzna w aktach szkody na płycie CD k. 141; zeznania świadka E. D. k. 131).
Okoliczności zdarzenia nie pozwalają na sformułowanie w stosunku do kierującej pojazdem marki F. (...) E. R. (2) zarzutu nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu, a nie można wykluczyć, że nie była również w stanie uniknąć kolizji kierując się zasadą ograniczonego zaufania. Kierująca pojazdem marki M. (...) E. D. ewidentnie naruszyła zasady ruchu drogowego poprzez niezastosowanie się do obowiązującego oznakowania poziomego, przez co w znacznie większym stopniu przyczyniła się do zaistnienia przedmiotowej kolizji niż kierująca pojazdem marki F. (...) ( dowód : opinia biegłego k.156-165).
W wyniku zdarzenia w pojeździe marki M. (...) uszkodzeniu uległ przedni zderzak, prawy przedni błotnik, prawe przednie drzwi oraz prawa przednia felga. Uszkodzony pojazd marki M. (...) został oddany do naprawy do serwisu (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W., który po naprawie uszkodzonego pojazdu wystawił na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. fakturę VAT nr (...) na kwotę 7.846,23 zł netto tytułem kosztów naprawy. (...) sp. z o.o. został upoważniony przez (...) sp. z o.o. do odbioru odszkodowania w związku ze szkodą z dnia 01 lipca 2010 r. (okoliczności bezsporne, poparte: upoważnienie k. 17; faktura VAT nr (...) k. 18-18v.; kosztorys naprawy k. 23-26, opinia biegłego wraz z załącznikami k.257-270, dokumentacja fotograficzna k. 198, akta szkody na płycie CD k.198v ).
(...) S.A. po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego przyznało poszkodowanemu odszkodowanie w łącznej wysokości 6.276,98 zł (Dowód: decyzja o przyznaniu odszkodowania z dnia 09 lipca 2010 r. k. 19-19v.; kalkulacja odszkodowania k. 20; decyzja o przyznaniu odszkodowania z dnia 11 października 2010 r. k. 21-21v.).
(...) S.A. dokonując weryfikacji wypłaconej przez (...) S.A. kwoty przyznał odszkodowanie w łącznej wysokości 4.393,88 zł, wskazując, że E. D. przyczyniła się do powstania szkody w 30% ( Dowód: decyzja o wypłacie odszkodowania z dnia 05 stycznia 2011 r. k. 22; decyzja o wypłacie odszkodowania z dnia 20 września 2010 r. k. 22v.).
Wobec niepełnego zwrotu wypłaconego na rzecz poszkodowanego odszkodowania pismem datowanym na dzień 10 stycznia 2011 r. (...) S.A. wezwał (...) S.A. do zapłaty kwoty 1.883,10 zł w terminie 14 dni od daty otrzymania wezwania. Pismo zostało doręczone w dniu 14 stycznia 2011 r. Wobec braku odpowiedzi (...) S.A. dwukrotnie ponawiał wezwanie ( Dowód: wezwanie do zapłaty z dnia 10 stycznia 2011 r. k. 223-23v.; potwierdzenie doręczenia k. 24-24v.; ostateczne wezwanie do zapłaty z dnai 20 kwietnia 2011 r. k. 25; ostateczne wezwanie do zapłaty z dnia 24 maja 2011 r. k. 26).
(...) S.A. oraz (...) S.A” łączyła umowa z dnia 11 października 2009 r. o wzajemnym uznawaniu roszczeń regresowych w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Jej przedmiotem było ustalenie zasad i trybu wzajemnego uznawania i realizowania przez jedną ze stron w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zgłoszonych do niej roszczeń regresowych, wynikających z likwidacji szkód zaistniałych w pojazdach samochodowych i wypłaconych odszkodowań w ramach dobrowolnych ubezpieczeń komunikacyjnych przez inną ze stron. Zgodnie z § 5 ust. 2 Umowy Ubezpieczyciel sprawcy szkody przekraczającej 5.000 zł może weryfikować wypłacone przez Ubezpieczyciela poszkodowanego odszkodowanie, a w szczególności dokonywać oceny uwzględnionych cen części oraz rozmiaru szkody, ustalonego w kontekście okoliczności jej zaistnienia. (Dowód: umowa o wzajemnym uznawaniu roszczeń regresowych k. 46-56)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wyżej wskazanych kopii dokumentów, które zostały złożone do akt, których zgodność z oryginałem nie była kwestionowana, jak również w oparciu o twierdzenia co do okoliczności niespornych. Aczkolwiek złożone dokumenty stanowiły dokumenty prywatne w rozumieniu art. 245 k.p.c., to stosownie do treści art. 233 k.p.c. Sąd, dokonując ich oceny w ramach swobodnej oceny dowodów uznał je za wiarygodne i przydatne dla ustalenia faktycznego a w konsekwencji, poczynił na ich podstawie ustalenia faktyczne. Materialna moc dowodowa dokumentu prywatnego zależy bowiem od jego treści merytorycznej. O materialnej mocy dowodowej dokumentów prywatnych rozstrzyga sąd zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów ( por. art. 233; też K. Knoppek: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1985 roku, sygn. akt IV PR 200/85, PiP 1988, nr 5).
Postanowieniem wydanym w dniu 28 czerwca 2014 r. Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków A. K. na okoliczność ustalenia przyczyn kolizji z dnia 01 lipca 2010 r. w szczególności poprzez wskazanie osoby lub osób, które swoim zachowaniem naruszyły zasady ruchu drogowego i ewentualnego stopnia przyczynienia się tych osób do wypadku. Opinia została sporządzona i złożona do akt sprawy. W ocenie Sądu Rejonowego opinia ta zawierała wystarczającą liczbę danych, które umożliwiły Sądowi na realną ocenę zaistniałego stanu faktycznego z wykorzystaniem specjalistycznej wiedzy biegłego sądowego, zasad logiki i doświadczenia życiowego. Należy ponadto wskazać, iż opinia została wydana przez doświadczonego biegłego z listy Prezesa Sądu Okręgowego w W., co do którego nie sposób twierdzić, iż był zainteresowany w rozstrzygnięciu na rzecz którejkolwiek ze stron postępowania. Sąd miał ponadto na uwadze, iż opinia ta nie była kwestionowana przez strony.
Sąd dał wiarę zeznaniom świadka E. D. w całości albowiem zostały one złożone w sposób szczery, bez woli zatajania czegokolwiek czy prezentowania okoliczności faktycznych w sposób nieobiektywny. Ponadto były spójne i logiczne oraz znajdowały oparcie w dokumentach przyjętych za podstawę dokonanych ustaleń faktycznych.
Na wstępie podkreślić należy, iż bezspornym jest, że doszło do zdarzenia, na skutek którego doszło do uszkodzenia pojazdu marki M. (...) o nr rej. (...), a także że sprawcą zdarzenia i odpowiedzialnym za przedmiotową szkodę była E. D.. Pozwany nie kwestionował także swojej odpowiedzialności za przedmiotową szkodę, wynikającej z zawartej ze sprawcą umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
Jako podstawę odpowiedzialności E. D., a dalej jej ubezpieczyciela w zakresie odpowiedzialności cywilnej, należy wskazać przepis art. 415 k.c. Albowiem zgodnie z art. 436 §2 k.c. w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Zgodnie zaś z art. 822 § 1 k.c.: „przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony”. Ponadto stosownie do art. 361 § 2 k.c., z braku zastrzeżeń umownych lub szczególnych przepisów ustawy, szkoda winna być naprawiona w całości. Natomiast stosownie do art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. 2013 r., poz. 392 t.j.), odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Zatem w sytuacji zaistnienia szkody, ubezpieczyciel odpowiadający z tytułu ubezpieczenia OC za sprawcę szkody obowiązany jest do jej naprawienia w całości.
Dalej należy wskazać, iż powoda łączyła z poszkodowanym umowa dobrowolnego ubezpieczenia majątkowego autocasco, na podstawie której przyznał on odszkodowanie w kwocie 6.276,98 zł z tytułu uszkodzenia pojazdu marki M. (...) o nr rej. (...) w zdarzeniu z dnia 01 lipca 2010 r.
Podstawę roszczenia powoda wobec pozwanego stanowi art. 828 § 1 k.c. który stanowi: „jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania. Jeżeli zakład pokrył tylko część szkody, ubezpieczającemu przysługuje co do pozostałej części pierwszeństwo zaspokojenia przed roszczeniem ubezpieczyciela.” W doktrynie wskazuje się, iż z art. 828 k.c. wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że uprawnienia regresowe przechodzą na ubezpieczyciela z mocy prawa (ex lege). Jest to tak zwana subrogacja ustawowa (cessio legis), która oznacza przejście na ubezpieczyciela wierzytelności do wysokości dokonanej zapłaty w rozumieniu art. 518 k.c., w stosunku do którego art. 828 k.c. jest przepisem szczególnym (por. H. Ciepła, T. Żyznowski – glosa do wyroku sądu wojewódzkiego z dnia 25 lutego 1993 r., sygn. akt I Cr 68/93, OSP za 1994 r. z. 2, s. 30). Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.
Jeżeli zaś wypłacone odszkodowanie przewyższa wartość szkody, to należy przyjąć że ubezpieczyciel wstępuje w prawa ubezpieczającego bądź ubezpieczonego tylko do wysokości szkody, a nie do wysokości całego wypłaconego odszkodowania. Wynika to z faktu, że tylko w takim zakresie zobowiązany jest sprawca szkody. Jak słusznie wyjaśnił Sąd Apelacyjny w S.: „górną granicą odpowiedzialności sprawcy szkody w stosunku do ubezpieczyciela jest to, co byłby on zobowiązany świadczyć bezpośrednio poszkodowanemu na podstawie przepisów prawa cywilnego” (wyr. z 13.9.2012 r., I ACa 480/12, niepubl.). Przeciwne oznaczałoby, że ubezpieczyciel nabył od ubezpieczającego bądź ubezpieczonego więcej praw, niż ten posiadał (nastąpiłoby złamanie zasady nemo plus iuris ad alium transferre potest quam ipse habet), a sprawca zobowiązany byłby do świadczenia przewyższającego jego zobowiązanie.
Pozwany uznając swoją odpowiedzialność co do zasady wypłacił powodowi kwotę 4.393,88 zł tytułem regresu. Wysokość wypłaconego odszkodowania stanowiła równowartość 70% odszkodowania wypłaconego poszkodowanej przez powoda.
Spór między stronami dotyczył bowiem wysokości szkody, która jest jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Ciężar wykazania szkody i jej wysokości spoczywał zaś na powodzie, zgodnie z ogólną regułą wynikającą z art. 6 k.c. Należy wskazać, iż szkoda, w rozumieniu art. 361 k.c. może występować w dwojakiej postaci, po pierwsze może ona obejmować straty, które poszkodowany poniósł albo też utratę korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono - (lucrum cessans). Pod pojęciem damnum emergens ujmuje się każde pogorszenie sytuacji majątkowej poszkodowanego, wskutek zmniejszania się posiadanych aktywów lub też zwiększania jego pasywów. Zmniejszanie aktywów następuje poprzez utratę, ubytek lub zniszczenie poszczególnych elementów majątkowych, które dotąd przysługiwały poszkodowanemu, zatem omawiana postać szkody polega, na tym, że pomniejszeniu ulega strona czynna majątku. Nie może więc budzić żadnych wątpliwości, iż uszkodzenie pojazdu stanowi szkodę polegającą obowiązkowi kompensacji. W dalszej kolejności trzeba stwierdzić, że dla ustalenia zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej za skutki danego zdarzenia, konieczne jest ustalenie, że dane uszkodzenie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z kolizją, jako zdarzeniem powodującym szkodę. Aby przypisać sprawcy szkody odpowiedzialność, a co za tym idzie – odpowiedzialność jego ubezpieczyciela na podstawie art. 822 § 1 k.c., takiego rodzaju związek musi zachodzić pomiędzy zdarzeniem (w tym wypadku kolizją), a szkodą. Jak bowiem stanowi art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Ponadto w tym kontekście trzeba podkreślić, iż w doktrynie wskazuje się, że utrata możliwości korzystania z rzeczy jest jedną z postaci szkody majątkowej (S. Sołtysiński, Odpowiedzialność PZU w ramach obowiązkowych ubezpieczeń OC za szkody powstałe w następstwie niemożliwości korzystania z pojazdów poszkodowanego, [w:] Obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne w PRL, praca zbiorowa pod red. A. Wąsiewicza, Poznań 1979, s. 128; A. Wąsiewicz, Ubezpieczenia komunikacyjne, Bydgoszcz 1995, s. 95).
Zgodnie z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego „w wypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki, poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej, do których to wydatków należy zaliczyć także koszt nowych części i innych materiałów, jeżeli ich użycie było niezbędne do naprawienia uszkodzonej rzeczy” (por. wyrok z dnia 20 października 1972 r., sygn. akt II CR 425/72, OSNCP 1973/6/111). Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w tezie wyroku z dnia 5 listopada 1980 r., sygn. akt III CRN 223/80, OSNCP 1981/10/186 – „Przywrócenie rzeczy uszkodzonej do stanu poprzedniego polega na doprowadzeniu jej do stanu używalności w takim zakresie, jaki istniał przed wyrządzeniem szkody. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów, to poniesione na nie wydatki wchodzą w skład kosztów naprawienia szkody przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego. W konsekwencji powyższe wydatki obciążają osobę odpowiedzialną za szkodę”.
Pomiędzy stronami spornym było, który z uczestników kolizji i w jakim stopniu przyczynił się do powstania szkody. Powód bowiem podnosił, iż wyłączną winę za spowodowanie przedmiotowego zdarzenia ponosi objęta przez pozwanego ochroną ubezpieczeniową kierująca pojazdem marki F. (...) E. R. (2), z kolei pozwany wskazywał, że kierująca pojazdem marki M. (...) E. D. przyczyniła się do powstania szkody w 30%.
Celem wyjaśnienia tych okoliczności Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego A. K.. Biegły miał ustalić przyczyny zdarzenia z dnia 01 lipca 2010 r., a także wskazać w jakim stopniu każdy z uczestników przyczynił się do wypadku.
Biegły sporządzając opinię w sposób bardzo szczegółowy zapoznał się z aktami sprawy, a także przeprowadził specjalistyczne analizy i badania. Przede wszystkim biegły ustalił, że kierująca pojazdem marki F. (...) była obowiązana do ustąpienia pierwszeństwa M., przy czym brak jest podstaw, by uznać, że wykonywany przez nią manewr był manewrem włączania się do ruchu. Biegły zaznaczył przy tym, że bezpośrednio przed skrzyżowaniem na którym doszło do zderzenia pojazdów, na ul. (...) jest linia podwójna ciągła, na którą najechała E. D. kierująca pojazdem marki M.. Ustalając przebieg zdarzenia, biorąc pod uwagę ujawnione uszkodzenia obu pojazdów oraz zeznania świadka E. D., biegły ustalił, że kierująca pojazdem marki M. E. D. poruszając się po linii podwójnej ciągłej omijała stojące samochody oczekująca na zapalenie się sygnału zielonego, mając zamiar wykonania skrętu w lewo w ulicę (...).
Odnosząc się do taktyki jazdy kierowców biegły raz jeszcze podkreślił, iż kierująca pojazdem marki F. (...) E. R. (2) obowiązana była niewątpliwie do ustąpienia pierwszeństwa pojazdom poruszającym się po ulicy (...). Jednakże – zdaniem biegłego – pojazdy po jej lewej stronie stały, a kierunki ruchu oddzielone były linią podwójną ciągłą, co mogło utwierdzić kierującą pojazdem marki F. w przekonaniu, że z jej lewej strony nie nadjedzie żaden pojazd. Biegły wyjaśnił, że w jego ocenie obowiązek ustąpienia pierwszeństwa dotyczy bowiem tylko pojazdów poruszających się zgodnie z przepisami ruchu drogowego. W takim zaś przypadku odpowiedzialność E. R. (2) wywodzić można z zasady ograniczonego zaufania wskazującej, że uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze ma prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba, że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Biegły wyjaśnił przy tym, że z uwagi na stojące po jej lewej stronie, kierująca pojazdem marki F. (...) mogła zauważyć nadjeżdżającą M. w taki momencie, że czas pozostający do jej dyspozycji był zbyt krótki na zastosowanie skutecznych manewrów obronnych, w szczególności na zatrzymanie się przed torem ruchu M.. Podsumowując, biegły podał, że okoliczności zdarzenia nie pozwalają na sformułowanie w stosunku do kierującej pojazdem marki F. zarzutu nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu, a nie można wykluczyć, że nie była również w stanie uniknąć kolizji kierując się zasadą ograniczonego zaufania.
Oceniając z kolei stopień ewentualnego przyczynienia się kierującej pojazdem marki M. do kolizji biegły podał, że E. D. ewidentnie naruszyła zasady ruchu drogowego poprzez niezastosowanie się do obowiązującego oznakowania poziomego. W ocenie biegłego w ten sposób spowodowała ona zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ponieważ niestosując się do oznakowania wjechała na skrzyżowanie w sposób nieuprawniony, czyli znalazł się w miejscu w którym nie powinna się znaleźć. Wobec powyższego biegły doszedł do przekonania, że kierująca pojazdem marki M. w znacznie większym stopniu przyczyniła się do zaistnienia przedmiotowej kolizji
Opinię biegłego A. K. Sąd uznał za wyczerpującą i merytorycznie uzasadnioną, a zatem przydatną do stwierdzenia okoliczności, dla których dowód ten został przeprowadzony. Sąd w pełni podzielił wszystkie powstałe po analizie postępowania kierujących konkluzje, sformułowane w opinii biegłego, która jest pełna, rzeczowa i wewnętrznie spójna. W sposób logiczny i uporządkowany odpowiada ona na postawione pytania w oparciu o całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jest jednoznaczna zarówno w konkluzjach, jak i w wywodach do nich prowadzących. Wnioski końcowe biegłego sądowego zostały wyprowadzone z jasno przedstawionych argumentów.
Biorąc pod uwagę treść wyżej powołanych przepisów prawa oraz realia niniejszej sprawy, stwierdzić należy, iż z dniem wypłaty przez powoda odszkodowania na rzecz poszkodowanej, nabył on z mocy prawa roszczenie przeciwko osobie, która przyczyniła się do spowodowania kolizji. Ponieważ jednak osoba ta ubezpieczyła się od odpowiedzialności cywilnej związanej ze skutkami ruchu tego pojazdu u pozwanego, obowiązek zwrócenia odpowiedniej części odszkodowania przeszedł na tego ostatniego. Przedmiotowe zdarzenie było wynikiem działania dwóch osób, a stopień ich przyczynienia był różny, zatem powód mógł domagać się od pozwanego zapłaty jedynie w takiej części, w jakiej objęta przez niego ubezpieczeniem osoba przyczyniła się do powstania szkody.
Zdaniem Sądu na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego należało zatem stwierdzić, że ubezpieczona w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego E. R. (2) w znacznie większym stopniu przyczyniła się do kolizji, a zatem do powstania szkody po stronie osoby ubezpieczonej u powoda. W konsekwencji należało uznać, iż wypłacone przez pozwanego powodowi na etapie postępowania likwidacyjnego odszkodowanie w wysokości 70% odszkodowania wypłaconego przez powoda poszkodowanej E. D., w pełni wyczerpuje roszczenia powoda wobec pozwanego.
W związku z powyższym powództwo podlegało oddaleniu w całości.
O kosztach procesu orzeczono z mocy art. 98 k.p.c. Przepis ten formułuje zasadę odpowiedzialności za wynik procesu oraz zasadę kosztów niezbędnych i celowych. Zgodnie z treścią tego przepisu strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty procesu. W przedmiotowej sprawie stroną przegrywającą jest strona powodowa, a Sąd nie znalazł podstaw do odstąpienia od tej zasady. Na koszty poniesione przez pozwanego w niniejszej sprawie składają się: wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 600 zł ustalone na podstawie §6 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2013 r., poz. 490 t.j.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz kwota 343,19 zł tytułem wynagrodzenia biegłego.
Ponadto w pkt III wyroku Sąd nakazał zwrócić powodowi i pozwanemu odpowiednio kwotę 256,82 zł oraz kwotę 256,81 zł tytułem niewykorzystanych części zaliczek uiszczonych na poczet wynagrodzenia biegłego. Stosownie do art. 84 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1025 t.j.), zgodnie z którym przepisy art. 80-82 stosuje się odpowiednio do zwrotu zaliczki, według art. 80 ust. 1 ww. ustawy Sąd z urzędu zwraca stronie różnicę między opłatą pobraną od strony a opłatą należną.