Source: http://indigoart.republika.pl/umowa.sprzedazy.udzialow.jaki.podatek.shtml
Timestamp: 2014-07-23 18:03:43
Legal References Found: art. 30
 art. 61
 art. 14
 art. 22
 art. 23
 art. 41

Document Content:
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla frazy: umowa sprzedazy udzialow jaki podatek
Odnośnie umowy
Jest taka sprawa że spisałem z gościem umowe i opłaciłem ją wurzędzie.Jednakdopiero teraz się dowiedziałem że jak chcę żeby auto było na ojca(a jakjakowspółwłaściciel) to nie może być to moja umowa i teraz ja muszę spisaćumowę zZnomu będę musiał w us opłacić ale naszczęście to tani maluszek i nielicząpodatku a jedynie 16 zyli na znaczki.Może jest w necie jakiś wzór umowy dowydruku?Możesz ojcu sprzedać jakiś % auta, albo darować. Sprzedaj/daruj więc 1% (czytam ile chcesz) auta ojcu i po sprawie. wzór umowy? samemu nie wymiślisz?przecie wystarczy taka sama umowa KS jaką ty podpisałeś, tyle że należyzmienić dane, a w miejsce sprzeedaż pojazdu wpisac "sprzedaż 1% udziału wpojeździe"A jeśli darowizna to w miejsce "sprzedaje/kupuje" wpisujesz"daruje/przyjmuje darowiznę". Takie to trudne??
Witam,w jaki sposob matka moze ustanowic corke wspolwlascicielem auta? jakieumowy, gdze co zalatwiac, ewentualne oplaty. Dziekuje za wszelkieodpowiedzi.Może jej sprzedać lub darować jakąś część auta (w sensie udziału %, niemylić z jakąś częścią od auta :))))Będzie to więc albo umowa KS albo umowa darowizny.Sprzedaż skutkuje koniecznością zapłacenia podatku -chyba 2% (poprawciejeśli się mylę) o ile... no właśnie - jest pewna kwota graniczna - niepamiętam ile ale coś kole 1000zł, poniżej której podatku się nie płaci, tyleze nie wiem czego ta kwota siętyczy... wartości całego auta czy wartoscitego "kawałka" stanowiącego przedmiot umowy...Darowizna - nie trzeba płacić podatku o ile wartość tego co darowano +wartość wszystkich innych darowizn (oficjalnych) kjakie ta córka otrzymałaod matki w ciągu ostatnich 5-ciu lat nie przekracza określonego progu (ok 9tyś zł)Z taką umową + potwierdzeniem apłaty podatku (jeśli zachodzi) idzie siędourzędu - wydziału komunikacji i tam załatwia resztęAha - współwłaśność nie oznacza że każdy musi mieć po 50%. Jeśli więc autojest warte np 50 tyś zł, a chce się zrobić darowiznę bez podatku, możnadarować np 10% (czyli 5 tyś zł) ale nalezy to wyraźnie w umowie zaznaczyć -inaczej "by default" przyjmie sie że było to 50% i urząd doczepi sięopodatek
kilka pytan z testow
ostatnio mialem test i nie za bardzo mi poszlo.. chcialbym zeby ktos pomogl mi odpowiedziec na te pytania1.Podstawowym zadaniem bankow komercyjnych jesta.udostepnianie sejfow bankowychb.prowadzenie badan marketingowychc.gromadzenie depozytow i udzielanie kredytowd.inwestowanie na gieldzie papierow wartosciowych2.Najkorzystniejsza wysokosc oprocentowania lokaty terminowej toa. 1 %b. 2.5 %c. 3 %d. 4,5 %3.Najstarsza forma handlu, ktorej istota jest wymiana towaru na inny towar toa.barterb.importc.eksportd.reeksport4.Zgodznie z prawem popytu, wzrost ceny danego dobra powoduje.zea.nabywcy zwiekszaja zakupyb.nabywcy ograniczaja zakupyc.producenci ograniczaja produkcjed.producenci wytwarzaja wiecej dobr5.Podatek vat obliczony od sprzedazy wedlug raportow kas fiskalnych wynosi 11 000 zl.Podatek vat obliczony od zakupu wedlug faktur vat wynosi 4700 zl. Jaka kwote podatku vat odprowadzi podatnik do urzedu skarbowego?a.4700b.6300c.11000d.157006.Proces wzrostu ogolnego poziomu cen toa.inflacjab.deflacjac.indeksacjad.dewaluacja7.Akcja jest papierem wartosciowym potwierdzajacyma.udzielenie pozyczkib.zaciagniecie pozyczkic.udzial w kapitale spolki akcyjnejd.udzial w kapitale skarbu panstwa8.dokumentem okreslajacym tryb rozwiazania stosunku pracy jesta.umowa o praceb.list motywacyjnyc.swiadectwo pracyd.zyciorys zawodowy
[...]+ pl.soc.prawo podpisane MG:++ Ludzie - no co Wy! SC nie ma żadnych zysków ani strat Ano.[...]+ I właśnie z tego powodu a nie z żądzy krwi USu każdy wspólnik musi+ indywidualnie dokonywać poszczególnych czynności. Ujmę to tak: ująłeś to fatalnie :] Spora część czynności wykonywana jest *wspólnie* a odpowiedzialnośćjest *solidarna* - z tytułu udziału we współwłasności właśnie...+ Bredzisz. W US SC występuje jako jeden podmiot.+ Prowadzone są jedne ewidencje VAT,...i tylko w zakresie VAT jest "osobnym" podatnikiem. Nie jest "podmiotem" podatku dochodowego, PCC, od darowiznczy czego tam jeszcze zapragniesz. To iż czasem się mówiże "spółka zapłaciła PCC" jest uproszczeniem: każdy ze wspólnikówpłaci *własny udział* - jeśli zapłata ma miejsce "z kasy S.C."to ponieważ udział w owej "kasie" każdy ma taki jaki ma w spółce :)efektywnie daje to ten sam skutek. Ale PRAWNIE - to ty płacisz swoją cześć i wspólnik też płaci. Nawet widać to na umowie - tam gdzie zapisana jest firma :)+ jednak PKPiR (lub inna forma). Ależ to nie ma nic do rzeczy ! Tak jest z *każdą* współwłasnością: jak będziesz miał na spółę(ale "osobiście") z kimś samochód i go sprzedasz z zyskiem - torównież musisz wykazać przychód ze sprzedaży (łączny !) i podzielić"wg proporcji udziałów" wykazane (poniesione) koszty (w tym zakupu)oraz dochodu - i z wyniku każdy *osobno* dodaje swoją częśćdochodu i kosztu do PIT.[...]+ Bo tylko wspólnicy są+ podmiotami tego tworu któery powstaje w wyniku zawiązania umowy spółki+ cywilnej.++ Owszem, ale w obliczu US występują jako jedność. Ależ nieprawda. Oni "tylko" odpowiadają solidarnie za zobowiązaniaze współwłasności. Równie dobrze - będziesz miał "na spółę" z kimśbudynek i z niego spadnie grupowiczowi na głowę dachówka, to odpowieszsolidarnie, czyli przyjdziemy do ciebie i od ciebie zażądamyodszkodowania :) - a ze współwłaścicielami sądź się sam :]pozdrowienia, Gotfryd
Czy zyski z TFI mozna laczyc ze stratami z akcji / futuresow ?
| Czy zyski z TFI mozna laczyc ze stratami z akcji / futuresow ?| Chodzi oczywiscie o podatek...Z jakiej racji? A czy VAT mozna laczyc z podatkiem od dochodowkapitalowych (rachunek ROR)?To był zły przykład, bardzo zły...Bo VAT a PIT to dwie różne sprawy, o kolega pytał się o połączenie PIT-PIT.Mało tego. Chodziło o połączenie podatku od zysków kapitałowych z podatkiem odzysków kapitałowych. Więc miał prawo sądzić, że można je łączyć, tak jak łączysię np. dochody z umowy o pracę z dochodami z działalności gospodarczej.Niestety, w przypadku podatku od zysków kapitałowych, ustawodawca zrobiłwyjątek i zysków z FI nie można łączyć z zyskami z giełdy. Zauważ, że podatek od zysków z FI pobierany jest przez TFI od razu po transakcji sprzedażyjednostek, a zyski z giełdy rozliczasz rocznie.O podatku od FI mówi art. 30a ust. 1, p. 5 UPDOF:"Od uzyskanych dochodów (przychodów) pobiera się 19% zryczałtowany podatekdochodowy (...) od dochodu z tytułu udziału w funduszach kapitałowych orazzagranicznych funduszach kapitałowych."Kluczowy jest ust.5 tego artykułu:"5. Dochodu, o którym mowa w ust. 1 pkt 5, nie pomniejsza się o straty ztytułu udziału w funduszach kapitałowych, zagranicznych funduszachkapitałowych oraz inne straty z kapitałów pieniężnych i praw majątkowych,poniesione w roku podatkowym oraz w latach poprzednich."Czyli dochodu z FI nie możesz pomniejszyć nawet o straty z FI poniesione w tymsamym roku (ani w latach poprzednich).O podatku od zysków z giełdy traktuje inny artykuł:"Art. 30b. 1. Od dochodów uzyskanych z odpłatnego zbycia papierówwartościowych lub pochodnych instrumentów finansowych, i z realizacji praw znich wynikających oraz z odpłatnego zbycia udziałów w spółkach mającychosobowość prawną oraz z tytułu objęcia udziałów (akcji) w spółkach mającychosobowość prawną albo wkładów w spółdzielniach w zamian za wkład niepieniężnyw postaci innej niż przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część, podatekdochodowy wynosi 19% uzyskanego dochodu."
Sprawa Realu w Opolu
WitamOtoz mam kilka spraw dotyczacych nowopowstalego w opolu hipermarketu Real....ciach.., intryguje mnie o wiele gorsza sprawa.Otoz wiem ze pracownicy pewnych instytucji budzetowych (szpital , szkolaitd.. ) normalnie otrzymujacy tzw trzynastke w postaci gotowki , w tym rokuotrzymali bony o wartosci 250 zl do Reala....ciach...No i wlasnie szukam jakiegos paragrafu wedlog ktorego postepowanie takieokazalo by sie niezgodne z prawami wolnego rynku.Z nadzieja odpowiedzi pozdrawiam MasBMysle ze napewno nie chodzi tu o trzynastkę a wlasnie o swiadczenie zfunduszu swiadczen socjalnych (ma obowiazek go zalozyc i wplacac srodkiprawie kazda firma). Srodki z tego funduszu w zasadzie nie sa wyplacanepracownikom w postaci gotowki (czasem jakies dofinansowania, w kazdym razieto sie nie oplaca - podatki) Moga byc natomiast przekazane w postacirzeczowej (np. bilety do kina, paczki na Mikolaja lub BONY DO REALA). To wjakiej formie sa wyplacone, zalezy od pracodawcy w porozumieniu zprzedstawicielami zalogi. Mozesz dowiedziec sie u pracodawcy kto zadecydowalo zakupie bonow w realu i kto z zalogi to zaakceptowal. Takze to nie jest sprawa reala.Inna sprawa ktora mnie irytuje, to koniecznosc placenia za opakowania (takiesiateczki z napisem "real") Jest to poprostu lamanie prawa. Kazdyprofesjonalny sprzedawca (rowniez swiadomy konsument) powinien znac Rozp.Rady Min. z dn 30.05.95. "W sprawie szczegolnych warunkow zawierania iwykonywania umow sprzedazy rzeczy ruchomych z udzialem konsumenta", jest tamRozdz. 3, Par. 3, pkt 3 "Przy sprzedazy SAMOOBSLOGOWEJ nalezy nieodplatnieudostepnic klientowi materialy ODPOWIEDNIE do zapakowania towaru". Sa przykasach bezplatne torebeczki do ktorych zmiesci sie guma do zucia i batonik.Jednak na moje pytanie jak mam wpakowac zakupionego arbuza do takiej "tytki"kasjerka cos zabelkotala i wezwala pania w garniturku ktora to powiedzialaze moze mi go... przekroic!?:) Usmialem sie.Spytalem sie czy wisi tu gdzies w/w rozporzadzenie. Nie wisialo, chocpowinno (Rozdz. 5 par. 26 pkt 1 "Sprzedawca powinien udostepnic tekstswobodnie dla niego dostepnym").Nie wiem co na to działy marketingu tych "profesjonalnych" firm i czy tezakupy sa rzeczywiscie takie "cudowne"
Pilne! - zakonczenie działalności w spółce cywilnej
Jednym z praw wspólnika spółki w przypadku jeżeli spółkę zawarto na czas nieokreślony jest prawo wypowiedzenia umowy spółki na sześć miesięcy przed końcem roku obrotowego. Wypowiedzenia dokonuje się w formie pisemnego oświadczenia, które należy złożyć pozostałym wspólnikom albo wspólnikowi uprawnionemu do reprezentowania spółki - art. 61 Â§ 1 i 3 ustawy z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz. U. nr 94, poz. 1037 ze zm.). W przypadku wystąpienia wspólnika ze spółki jawnej ma on prawo do wypłaty w pieniądzu sumy stanowiącej jego udział kapitałowy. Rzeczy wniesione do spółki przez wspólnika tylko do używania zwraca się w naturze (art. 65 Â§ 3 K.s.h.).Udział kapitałowy to określona wartość księgowa wyrażona w pieniądzu i zapisana na koncie wspólnika w księgach handlowych, która odpowiada wartości rzeczywiście wniesionego wkładu. Udział kapitałowy oznacza się na podstawie osobnego bilansu, uwzględniającego wartość zbywczą majątku spółki (art. 65 Â§ 1 K.s.h.). Jest to bilans odrębnie na ten cel sporządzony, w którym uwzględnia się jaką wartość przedstawia majątek spółki dla przedsiębiorstwa.Jako dzień bilansowy przyjąć należy:1) w przypadku wypowiedzenia - ostatni dzień roku obrotowego, w którym upłynął termin wypowiedzenia,2) w przypadku śmierci wspólnika lub ogłoszenia upadłości - dzień śmierci albo dzień ogłoszenia upadłości,3) w przypadku wyłączenia wspólnika na mocy prawomocnego orzeczenia sądu - dzień wniesienia pozwu (art. 65 Â§ 2 K.s.h.).Jeżeli udział kapitałowy wspólnika występującego wspólnika przy rozliczeniu wykazuje wartość ujemną, jest on obowiązany wyrównać spółce przypadającą na niego brakującą wartość przez dopłatę albo dostarczenie składników majątkowych o brakującej wartości (art. 65 Â§ 4 K.s.h.), chyba że mocą umowy spółki jest zwolniony z obowiązku pokrywania strat spółki.W takim przypadku wspólnik nie otrzyma wartości wkładu kapitałowego. W przedstawionym stanie faktycznym wartość udziału kapitałowego występującego wspólnika jest właśnie ujemna. Nie ma on zatem wierzytelności względem spółki, a skoro brak prawa majątkowego, to trudno mówić o jego sprzedaży, gdyż rzeczy i prawa nie istniejące nie mogą być przedmiotem obrotu, zatem nie powstanie obowiązek podatkowy w podatku od czynności cywilnoprawnych.Gdyby udział kapitałowy nie był ujemny wówczas jego sprzedaż byłaby możliwa i obciążałby ją podatek od czynności cywilnoprawnych. Podstawą opodatkowania praw jest ich wartość rynkowa, którą określa się na podstawie przeciętnych cen stosowanych w danej miejscowości w obrocie prawami tego samego rodzaju, z dnia dokonania tej czynności, bez odliczenia długów i ciężarów.
udostępnia| oprogramowanie za darmo jak podpiszesz z nim umowę. Najprościej można| skorzystac podpisując umowę na eMaklera w mBanku, tez za darmo. Wtedymasz| trzy opcje do wyboru: część kapitału na eMax Plus (oprocentowanie jak| lokata), część na funduszach inwetycyjnych i część na eMaklerze do| spekulacji na akcjach. To najbezpieczniejsza konfiguracja, ale trzeba byna| to w sumie po 5000 czyli razem około 15000zł. Idąc na ryzyko czyli tylko| eMakler i akcje na giełdzie to można zaczać od 1500 zł, ale to bardzo| niewiele i praktycznie bez możliwości manewru. Jako tako jest gdyzaczynasz| od 6000 zł.A możesz przybliżyć ?. Znaczy się noga jestem w temacie. Znaczy też czydwapierwsze sposoby są wymagane czy raczej jest to bezpieczna lokata ?.Oczywiście nie jest to wymagane. To jest tzw najbezpieczniejszy system -część pieniedzy na lokacie bankowej (bez ryzyka ale zysk niewielki), częśćna funduszach inwestycyjnych (większe ryzyko, ale i zysk większy), część naakcjach bezpośrenio (największe ryzyko i najwiekszy zysk). Po prostuodpowiedź na pytanie: Co będzie jak będzie krach na giełdzie??? Takipotrójny system pozwala spać spokojnie i nie bać się krachu.Ale można być optymistą, można przewidzieć ten krach, no i w najgorszymprzypadku sprzedać akcje ze stratą 20% (ale to i tak jest znacznie mniej niżstraty w Lotto).Rozumiemże ten trzeci sposób to rodzaj gry. Czy można uczestniczyć tylko w częścizwiązanej z ryzykiem, grą co z racji naszych zainteresowań jest namiejscu. Wtym temacie (giełdy) też nie zabardzo jestem więc może garść informacjibyś mógłprzytoczyć. Co mnie interesuje czy w tej częśći zdajesz się na maklera czypodejmujesz własne decyzje ?. I jak to fizycznie się odbywa, telefon,internetitd itd.Oczywiście możesz tylko grać na giełdzie.Fizycznie najprościej np. na eMaklerze (to jest nazwa programu - właściwieprocedur w aplikacji mBanku) ktory masz za darmo jezeli masz eKonto w mBanku(otwierasz przez Internet www.mbank.com.pl). Dalej wygląda to tak żetypujesz sobie spółki których akcje chcesz kupić. To typowanie odbywa sie napodstawie informacji o każdej spółce (z internetu) tzw fundamenty, czylisprawozdania finansowe czy spółka nie bankrutuje, czy przynosi zyski itp.jakie są komunikaty tych spółek o ich kondycji itp. Drugie to anlizatechniczna czyli wykres notowań i wskaźniki techniczne (to wszystko też zadarmo na stronie www). No a jak się już zdecydujesz to kilkasz kilka razy weMaklerze i kupujesz akcje tych spółek (zazwyczaj akcje jednej spółki zaponad 1200 zł ) poprzez złożenie internetowego zlecenia.. Teraz śledzisznotowania tych spółek i innych którymi jesteś zainteresowany (aplikacja zadarmo) na bieżąco, patrzysz w ekran i widzisz jaki jest aktualny kurs ilejest ofert kupna i sprzedaży. Jeżeli spółka osiągnie kurs z którego jesteśzadowolony to składasz zlecenie sprzedaży i po sprzedaniu możesz policzyczysk. Niestety nie jest on pełny bo biuro maklerskie pobiera prowizję 0,39%nie mniej niż 5 zł (stąd te ponad 1200 zł), a i od tego zysku trzeba jeszczezaplacić podatek dochodowy (tzw belkowe) 19%.Jak widzisz wszystko odbywa się przez internet, bez żadnego udziału osóbtrzecich (np jakiegś maklera) - to już nie te czasy. Decyzje o zakupie isprzedaży podejmujesz sam, sam składasz zlecenie przez internet, sam widziszstan swojego konta - czyli ile i jakich spółek akcje masz, po ile je kupiłeśi jaka jest ich aktualna wartość.No ale nie ma róży bez kolców, kursy akcji mogą nie tylko rosną, ale też ispadać. Obowiązuje mądra zasada że jak kurs spadnie poniżej 8-10% cenynabycia to sprzedaje się te akcje ze stratą. Zdarza sie to nawet najbardziejdoświadczonym graczom i o wyniku końcowym decyduje różnica pomiędzy zyskamii stratami.He.he... ludzie przyzwyczajeni do strat w Lotto znacznie łatwiej przełykająrównież cząstkowe straty w grze na giełdzie, to taka psychika. Można sobierównież trochę pomóc różnymi programikami komputerowymi żeby straty byłymniejsze.No i oczywiście trzeba zapłacić tzw frycowe czyli nic nie ma za darmo, naukateż kosztuje:)))))))))))))))))))))))))Ja osobiście uważam ze decyzja wejścia w fundusze inwestycyjne i akcje bylajedną z najlepszych decyzji jakie podjęłem w swoim życiu. Zrobiłem to wsierpniu zeszłego roku, więc jako inwestor giełdowy mam staż aż pół roku....czyli ciągle jestem nowicjuszem, ale uczę sie sprawnie i z tygodnia natydzień wiem coraz wiecej i coraz łatwiej mi to przychodzi. Po tym pół rokumam o 12% kapitału więcej niż na starcie, a zdarzyły mi się kilka razyprzykre wpadki... jak to nowicjuszowi normalka (i nie wstydzę sie do tegoprzyznać - geniuszem nie jestem).PozdrawiamJanek
Ktoś może wie jak założyć firmę w Czechac, jakie składki się tam płaci? Bomieszkam 60km od granicy i chcę rozpocząć DG tylko jak widzę ile muszęoddaćzłodzieją z polski to tak myślę czy w Czechach podatki i wszelkie składkinie są mniejsze. Szukam wszelkich informacji gdzie można się czegośdowiedzieć na ten temat.pozdroŁukaszWitam wszystkich, którzy byli zainteresowani ew. otworzeniem firmy naLitwie.Postaram się ogólnie wyjaśnić o procedurach otworzenia firmy, podatkach itp.Kurs 1 lit to około 1,30 PLNPodatki: Vat na większość produktów 18 % lecz jeżeli sprzedaż odbywa się niew Litwie to stawka podatku 0 % a VAT płaci się w tym kraju w którym jestsprzedaż. Obecnie nie będzie procedur celnych co obniża koszty ale trzebabędzie potwierdzać dokumentami transportowymi że towar, usługa była wykonanaw innym kraju na bazie czego została zastosowana stawka 0 na Litwie.Podatek od firm o osobowości prawnej wynosi: stawka podstawowa 15 % ( przyczym podatki generalnie będą obniżane nawet do 0 % podatek dochodowy odfirm ), 13 % podatek jeżeli firma ma do 10 osób i obrót nie większy niż 500tys. litów.Możliwe dość łatwo obniżenie podatku do 0 % nawet dziś, lub jegozmniejszenie.VATowskie rozliczenia miesięcznie a pozostałe do końca maja następnego rokuczęsto przedłużane nawet do jesieni. ( czyli bilans itp. zanosi się kiedyzakończy się rok podatkowy i przechodzi przynajmniej kilka miesięcy )Najlepszą formą działalności jest firma nazywana UAB w tłumaczeniu ZamkniętaSpółka Akcyjna. Jest to forma pośrednia między Polską sp. z o.o. a S.A.Kapitał zakładowy 10 tys.lt i po zarejestrowaniu odrazu do dyspozycji tylkoniestety od 1 stycznia zmieniły się procedury rejestracyjne i jak wcześniejzajmowało to do tygodnia i w banku pieniądze wystarczało by były 3 dni toteraz procedura zajmuje do miesiąca i w banku trochę dużej muszą leżećpieniądze ( na razie nie muszą do miesiąca ).Koszt założenia plus pieczęcie itp. około 1000 litów ( przy czym wnosi sięto w koszty ).Koszty utrzymania to może być obsługa księgowa od 100 lt w miesiącWynajęcie pomieszczeń jest bardzo zróżnicowane od 20 lt za kwadrat do ....Jeżeli jednak korzystało by się okazjonalnie z biura to oferował bym swojepomieszczenia w zależności od formy współpracy.Moje wynagrodzenie. Jeżeli tylko zarejestrowanie firmy to nie wielka kwota.Jeżeli nadzór i załatwianie spraw urzędowych to do uzgodnienia, najchętniejudziałem w firmie a nie konkretnym zarobkiem.Na dzisiejszy dzień na razie jeszcze jest nie do końca rozwiązana sprawa zfakturami na Litwie. Miały być zniesione od 1 maja ( chodzi o faktury opełniej ewidencji kupowane w urzędzie podatkowym i poddawane ścisłemurozliczeniu ). Przyjęto już ustawę która to zmieniała, potem ją zmieniono iw przyszłym tygodniu ma to być znów rozpatrywane. Opcje są takie że albo od1 maja albo 2-3 miesiące później będą zlikwidowane.http://www.plig.org.pl/ tutaj można poczytać ogólnie o tych rzeczach choćniestety informacje nie są do końca aktualne, na przykład o podatkach aledają ogólną informację. Można poczytać też po angielsku na stroniewww.lrs.lt akty prawne.Pozdrawiamdr Andrzej Zagórowskitel. 0037068702887 0037052437796fax 0037052433904Jeżeli jesteście bliżej zainteresowani to możemy szczegółowiejprzeanalizować waszą działalność.A tak w ogóle to są również miejsca gdzie można otwierać również produkcjeze względu na tanią siłę roboczą, dotację itp. Koszty telefoniczne dużoniższe niż w Polsce. Nawet rozmowy z telefonów na karty prepaidowe niewynoszą więcej niż 70 groszy ( 0,50 lt ). Oczywiście miejscowe. Za granice( Polska ) możliwe po podpisaniu umowy od 15 marca nawet za 0,69 lt ( okołozłotówki ). Drogi super, w niektórych kierunkach mieszkania, budynki bardzotanie i to nawet nie bardzo daleko od Wilna ( zaczynając od 30 km ).
Witam wszystkich, którzy byli zainteresowani ew. otworzeniem firmy naLitwie.Postaram się ogólnie wyjaśnić o procedurach otworzenia firmy, podatkach itp.Kurs 1 lit to około 1,30 PLNPodatki: Vat na większość produktów 18 % lecz jeżeli sprzedaż odbywa się niew Litwie to stawka podatku 0 % a VAT płaci się w tym kraju w którym jestsprzedaż. Obecnie nie będzie procedur celnych co obniża koszty ale trzebabędzie potwierdzać dokumentami transportowymi że towar, usługa była wykonanaw innym kraju na bazie czego została zastosowana stawka 0 na Litwie.Podatek od firm o osobowości prawnej wynosi: stawka podstawowa 15 % ( przyczym podatki generalnie będą obniżane nawet do 0 % podatek dochodowy odfirm ), 13 % podatek jeżeli firma ma do 10 osób i obrót nie większy niż 500tys. litów.Możliwe dość łatwo obniżenie podatku do 0 % nawet dziś, lub jegozmniejszenie.VATowskie rozliczenia miesięcznie a pozostałe do końca maja następnego rokuczęsto przedłużane nawet do jesieni. ( czyli bilans itp. zanosi się kiedyzakończy się rok podatkowy i przechodzi przynajmniej kilka miesięcy )Najlepszą formą działalności jest firma nazywana UAB w tłumaczeniu ZamkniętaSpółka Akcyjna. Jest to forma pośrednia między Polską sp. z o.o. a S.A.Kapitał zakładowy 10 tys.lt i po zarejestrowaniu odrazu do dyspozycji tylkoniestety od 1 stycznia zmieniły się procedury rejestracyjne i jak wcześniejzajmowało to do tygodnia i w banku pieniądze wystarczało by były 3 dni toteraz procedura zajmuje do miesiąca i w banku trochę dużej muszą leżećpieniądze ( na razie nie muszą do miesiąca ).Koszt założenia plus pieczęcie itp. około 1000 litów ( przy czym wnosi sięto w koszty ).Koszty utrzymania to może być obsługa księgowa od 100 lt w miesiącWynajęcie pomieszczeń jest bardzo zróżnicowane od 20 lt za kwadrat do ....Jeżeli jednak korzystało by się okazjonalnie z biura to oferował bym swojepomieszczenia w zależności od formy współpracy.Moje wynagrodzenie. Jeżeli tylko zarejestrowanie firmy to nie wielka kwota.Jeżeli nadzór i załatwianie spraw urzędowych to do uzgodnienia, najchętniejudziałem w firmie a nie konkretnym zarobkiem.Na dzisiejszy dzień na razie jeszcze jest nie do końca rozwiązana sprawa zfakturami na Litwie. Miały być zniesione od 1 maja ( chodzi o faktury opełniej ewidencji kupowane w urzędzie podatkowym i poddawane ścisłemurozliczeniu ). Przyjęto już ustawę która to zmieniała, potem ją zmieniono iw przyszłym tygodniu ma to być znów rozpatrywane. Opcje są takie że albo od1 maja albo 2-3 miesiące później będą zlikwidowane.http://www.plig.org.pl/ tutaj można poczytać ogólnie o tych rzeczach choćniestety informacje nie są do końca aktualne, na przykład o podatkach aledają ogólną informację. Można poczytać też po angielsku na stroniewww.lrs.lt akty prawne.Pozdrawiamdr Andrzej Zagórowskitel. 0037068702887 0037052437796fax 0037052433904Jeżeli jesteście bliżej zainteresowani to możemy szczegółowiejprzeanalizować waszą działalność.A tak w ogóle to są również miejsca gdzie można otwierać również produkcjeze względu na tanią siłę roboczą, dotację itp. Koszty telefoniczne dużoniższe niż w Polsce. Nawet rozmowy z telefonów na karty prepaidowe niewynoszą więcej niż 70 groszy ( 0,50 lt ). Oczywiście miejscowe. Za granice( Polska ) możliwe po podpisaniu umowy od 15 marca nawet za 0,69 lt ( okołozłotówki ). Drogi super, w niektórych kierunkach mieszkania, budynki bardzotanie i to nawet nie bardzo daleko od Wilna ( zaczynając od 30 km ). Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z rejestracją firmy w obwodziekalinigradzkim lub Białorusi, ewentualnie innym ciekawym miejscu poza UE ?ale jak najbliżej Polski.Jakie formalności ?Pozdrawiamkw
| W tej chwili jest lokatorskie prawo do lokalu -- chodzi o wykup na| własnościowe.Nic nie kupujesz tylko przekształcasz, a to jest spora róznica.no to odpowiadajac na pytanie, pewnie ze sie oplaca interesowac, a jesli20 czy 30% rynkowej ceny to dla ciebie drogo, to sorry, ale bez przesadybiorac pod uwage obecne ceny mieszkan i to jak te ceny rosna, to brac inie mozez go sprzedacSłuszna uwaga. A sprzedać moze nawet następnego dnia. Nie zwraca teżbonifikaty ustawowej.i byc moze masz 2 mozliwosci wykupu, jako spoldzielczo-wlasnosciowe iwlasnosciowe, to pierwsze jest bez prawa do ziemi, to drugie ze wszystkim,przy pierwszym zdaje sie ze musisz byc czlonkiem spoldzielni, przy drugimnie, na oba typy mozesz wziac kredyt hipoteczny do rynkowej cenymieszkania jesli zdolnosc ci na to pozwalaTutaj mylisz się. Formalnie w przypadku spółdzielczego własnościowego prawado lokalu włascicielem całej nieruchomości, czyli i budynku (i wszystkichmieszkań) i gruntu jest spółdzielnia. Tak więc nie możesz przekształcić nacoś co formalnie nie istnieje, bo nie ma znaczenia czy z prawem do gruntuczy nie. Nie możesz posiadac lokalu bez gruntu, ale możesz posiadaćograniczone prawo jakim jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalumieszkalnego.Druga możliwoscia jest ustanowienie odrebnej własnosci lokalu wraz zudziałem w gruncie. Tylko jest pewnien haczyk - grunt pod budynkiem musimieć uregulowany stan prawny, a spółdzielnia przygotowana do ustanowieniaodrębnej własności (m.in. okreslone współudziały w częsciahc wspólnychbudynku i w gruncie).i jeszcze jedna wazna kwestia, czy to wykup czy przeksztalcenie, jeslimoze to byc przeksztalcenie prawa spoldzielczo lokatorskiego, naspoldzielczo wlasnosciowe to wogole rewelacja, bo wtedy nie musisz placicpodatku do usI tutaj znowu sie mylisz. Potocznie ludzie nazywają to wykup, ale taknaprawdę to niczego nie kupują - jest to przekształcenie prawa. W przypadkuustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu jest zawieranaumowa ze spółdzielnią. Taka umowa to zwykle 2-3 kartki maszynopisu podpisaneprzez obydwie strony. Nie ma mowy o jakiejkolwiek sprzedaży. No i brak jestjakichkolwiek kosztów, żadnych opłat, żadnych podatków.W przypadku ustanowienia odrębnej własności konieczny jest akt notarialny.Wyodrębniona nieruchomośc jest przekazywana na własność dotychczasowemuwłaścicielowi prawa lokatorskiego. Zresztą tak samo przekształca sięspółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego. Do tego dochodząkoszty aktu notarialnego, ale zdaje się, że koszt ten jest obniżony z tegotytułu. Ale nie jestem tego pewny.
Witam.Witam rowniez.| Faktycznie nie dostrzegam. A jaka jest| roznica miedzy cena a wartoscia?Różnica w kontekście prawnym w tym przypadku sprowadza się do tego, żecena nieruchomości jest suma pieniędzy uzgodniona między stronami umowysprzedaży i nie zawsze odpowiadawartości nieruchomości jaką ma ona na rynku.Odnieś sobie tą sytuację do zwrot, że "ktoś ci zapłacił za coś mniej niż tojest warte"Podatek od czynności cywilnoprawnych płaci się nie od ceny tylko od wartościnieruchomości.Jeżeli cena = wartość rynkowa sprawa jest prostaproblem pojawia się kiedy cena <wartościJaśniej się już nie da.I tu jest problem.Problem definicji "wartosci rynkowej". Dla mnie wartosc rynkowato nic innego jak cena ostatniej transakcji (cena taka jestwynikiem walki sil popytu i podazy - czyli rynku).A jak Ty definiujesz wartosc rynkowa? Zauwaz, ze nazwa tegopojecia "wartosc rynkowa" sugeruje, kto ustale te cene (rynek).Wiem, ze sa rozne metody wyceny nieruchomosci, firm, sprzetu itpJednak zadna z tych metod nie zasluguje na miano rynkowej.Tu warto podac pare kwiatkow zwiazanych z wycena.W pierwszej polowie lat 90-tych roilo sie od firm konsultingowych.Podobno kuriozalne zdarzenia dzialy sie z udzialemowczesnych rzadow polskich. Otoz rzad zlecal wycenefirmy panstwowej. Nastepnie otrzymywal stosowny raporti placil procent od ... wycenionej wartosci. Nicdziwnego, ze tego typu wyceny byly "sobie a muzom".Jaki byl sens takiej wyceny skoro i tak firmyszly po cenach rynkowych (ustalonych przez popyt-podaz)a nie wg jakis fantastyczno-naukowych raportow.Oczywiscie zbadanie powiazan miedzy tymi firmami a rzadami,to juz sprawa dla prokuratora...Inny przyklad z polskiej gieldy. Co jakis czasfirmy maklerskie wyceniaja spolki gieldowe.Bywa, ze jakies biuro maklerskie wycenia spolke Xna 50 zlotych za akcje, podczas gdy aktualny kurswynosi np. 25 zlotych. (zeby nie byc goloslownym,to zdaje sie ze Stomil Olsztyn byl w 2000 rokuwyceniony na ok 75 zlotych przy kursie owczesnym ok. 30 zlotych.Ponadto polecam wycene spolek przy koncu hossy- czysta fantazja).A co w tym dziwnego? Ano to, ze wyceniajacy niewykupuja tak tanich (w stosunku do wyceny) spolek.Przeciez jesli jakas spolka na wartosc 50 zlotych,a obecnie akcja kosztuje 25 zlotych, to trzebakupowac (oglosic wezwanie) za 40 zlotych (60%powyzej aktualnego kursu) bo i tak sie oplaci.Sprzedaz po 50 zlotych i tak da 25% zysku.Jest tylko jeden warunek: trzeba najpierw samemuuwierzyc we wlasna wycene. No i zeby jeszczerynek tez zgodzil sie na taka wycene.Krotko mowiac: wszelkie sztuczne wyceny majajedna wade - zawieraja bledna wycene (jeslirozni sie ona od ceny rynkowej). Rynek poprostu wszystko zweryfikuje.No i oczywiscie nie moga byc wycenami rynkowymi,jesli rynek ich nie ustala.PozdrawiamPaweł-- Pozdrawiam WOJSAL (Wojciech Sałata) Strona domowa: http://www.wojsal.prv.pl/
Koniec jedynego Kina Dworcowego
Kino Dworcowe: ostateczne zamknięciehttp://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3922903.htmlMarta Czyż, komentarz: Adam Domagałastarsze we Wrocławiu - i prawdopodobnie jedyne tego typu kino w Europie -zostało zamknięte. DefinitywnieZobacz powiekszenieFot. Łukasz Giza / AGKino Dworcowe nie wyświetli już żadnego filmuDworcowe to legenda Wrocławia. Na początku w niewielkiej salce wynajmowanej odPKP, w zimie ogrzewanej węglową kozą, wyświetlano filmy instruktażowe. Późniejprzyszła pora na filmy dokumentalne, aż wreszcie, pod koniec latsześćdziesiątych - na fabularne. Widzom nie przeszkadzały nawet dobiegające zholu zapowiedzi o nadjeżdżających pociągach.Stanisław Dzierniejko, wieloletni szef kina, opowiada: - Jako dzieckoprzybiegałem tutaj na wagary. Na filmy chadzała tu cała wrocławska bohema:reżyserzy, aktorzy, ludzie z teatru Grotowskiego. Zbyszek Cybulski zwyklesiadał w fotelu numer dwa w czwartym rzędzie.Jeszcze z w latach osiemdziesiątych na każdy z dziesięciu seansów na dobęprzychodziło ponad stu widzów. W sumie przez kino przewinęło się - jakwyliczył Stanisław Dzierniejko - siedem milionów widzów.Stanisław Lenartowicz, reżyser filmowy, twórca m.in. komedii "Giuseppe wWarszawie": - To było świetne miejsce dla kinomana, bo często grali tu tytuły,których nie można było zobaczyć w innych kinach we Wrocławiu. Dworcowe miałoswój klimat. Pamiętam, że kiedy musiałem coś załatwić w mieście i nagleokazywało się, że muszę czekać godzinę lub dwie, to po prostu szedłem na film.Ciągnął mnie tam również mój sentyment do kolejarzy - mój ojciec był kolejarzem.Przez ostatnie lata kino balansowało na granicy bankructwa.Dzierniejko: - Nie wyświetlałem premier, bo zagraniczni dystrybutorzy filmówpozawierali umowy z multipleksami. Sala świeciła pustkami.Żeby zarobić na czynsz, Dzierniejko zaczął wyświetlać filmy pornograficzne.Ale "Erotyka konesera" - choć wzbudziła chwilowe zainteresowanie mediów - nieokazała się żyłą złota.Gwoździem do trumny okazała się nowa ustawa o kinematografii, która nawłaścicieli kin nałożyła obowiązek odprowadzania 2,1 proc. od zysku zesprzedaży biletów na Polski Instytut Sztuki Filmowej.Dzierniejko: - Część tego podatku przeznacza się na finansowanie produkcjidodatkowych kopii filmowych. Czyli na coś, czego i tak nie mogliśmy dostać!Ostatnią nadzieją miał być repertuar spoza głównego nurtu produkcji filmowej.Zmieniła się nazwa kina (z Dworcowego na Dworcoffe) i przez krótki czaswyświetlane tu były dzieła młodych twórców z łódzkiej Filmówki i MistrzowskiejSzkoły Andrzeja Wajdy. Ale i ten pomysł nie sprawdził się. W końcu Dzierniejkozrezygnował z prowadzenia kina i przekazał je niezależnej grupie teatralnejScena Witkacego.Sebastian Majewski, szef Sceny Witkacego: - Zaproponowaliśmy dyrekcji dworcatakie same warunki, na jakich kino dzierżawił pan Dzierniejko, czyli 1,2 tys.zł miesięcznie. Zarząd nie zgodził się na nie i zaproponował stawkętrzykrotnie wyższą. Nie stać nas na płacenie prawie czterech tysięcy złotychczynszu, więc wynieśliśmy swoje rzeczy z kina. Od dwóch tygodni jest zamknięte.- Jeszcze nie wiemy, jak wykorzystamy lokal, ale z całą pewnością dworzec niejest dobrym miejscem do prowadzenia kina - twierdzi Marek Sieczkowski z biuraprasowego PKP SA w Warszawie. - Ma służyć podróżnym i zapewniać im komfort, anikt mi nie wmówi, że seans w takim kinie, w którym słychać hałas i zapowiedzipociągów, jest komfortowy. Poza tym dalsze prowadzenie kina nie miałouzasadnienia ekonomicznego. PKP nie jest instytucją charytatywną, więc niemożemy się zgodzić, by kino nadal płaciło grosze za dzierżawę.Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury urzędu miejskiego: - Zaskoczyła mnieta decyzja dyrekcji dworca. Jestem gotowy wziąć udział w rozmowach z zarządemPKP. Może jeszcze uda nam się dojść do porozumienia, bo pomysł, by terazdziałała tam Scena Witkacego, uważam za świetny.Komentarz - Co było, to byłoWrocławskie kino Dworcowe to już tylko miłe wspomnienie. Świat idzie naprzód ioferuje publiczności kinowej nowe możliwości. Dworcowe dogorywało przez lata -jak inne małe kina we Wrocławiu: Ognisko, Pionier, Polonia, Klub Dziennikarza,Pałacyk czy Oskar - i chyba nie ma sensu dłużej go reanimować. Niech więczostanie wspomnieniem, a fotele w nim już niech nie pokrywają się jeszczegrubszą warstwą brudu. Niewiele rzeczy bardziej dołuje, niż zapleśniała legenda.
Czesi podziekowali Boeingowi ( link , pol )
| Rzad czeski znowu cos "postanowil"... za to nasz rzad , nawet zebysmy musieli do offsetu sami doplacac to nicpodobnego nie postanowiMichal obydwoje chyba rozumiemy ze rzad nie moze czegos "postanawiac" nawidzimisie.. Jurczyk, prezydent Gdanska bodaj tez tak postanowil iodszkodowanie wynioslo 10 mln zlotych... wyplacone stratnej firmie.Jesli jednak ktokolwiek do czegokolwiek sie zoobowiazuje to trzeba torespektowac. Jesli LM nie wywiarze sie z zapisow umowy (a ani ja ani ty niemamy pojecia co tam zapisano..) to trzeba go ukarac.. Nie lubie jednakmowienia czy LM sie z offsetu wywiazuje czy nie jesli nie wiemy co to znaczy"wywiazac sie" zgodnie z zapisami umowy.Osobiscie od zawsze bylem przeciwnikiem offsetu, poniewaz uwazam to zawymysl glupich politykow, ktorzy probuja wmowic ze mozna cos miec nic za tonie placac (no bo my placimy za samoloty, a oni nam tyle samo oddaja woffsecie). Pamietam jak dawnymi czasy sie oto kilka osob w tym ja na pmmklucilo.. Ja bylem za tym, zeby w ogole offsetu bylo 0% a za to nizsza cenasamolotu... opel produkcje do gliwic i tak by przeniosl a tak dostal od LMpewnie kilka milionow zielonych zato zeby podlaczyc to przeniesienie dooffsetu.. a ze LM nie ma fabryki pieniedzy i ktos musi za to zaplacic, wiecLM dokladnie o taka sama sume podniosl cene za F16. Czyli za cos co i tak bysie stalo (przeniesienie produkcji do najbardziej efektywnej fabryki opla weuropie) dodatkowo doplacil polski rzady czyli i ty i ja z naszych podatkow.Idiotyzm na pelna skale.Ale cuz mamy takie prawo jakie mamy. Offset jest wiec LM sie musi z niegorozliczyc. Podejscie Czechow do problemu jest smieszne.. Sprzedali AERO zobietnica zakupu 72 ALCA dla Czech.. kazali nowemu wlascicielowi stworzycpraktycznie samolot od poczatku (wszystko nowe, silnik, czesci platowcacalutka awionika) Boeing glupi sie na to zgodzil. Zoobowiazal sie do POMOCYw sprzedazy ALCA zagranice (i duzej pomocy udzielil.. np. ALCA mozna kupic wramach systemow Foreign Military Sales od Departamentu Obrony USA; ALCAtraktowany jest jako sprzet amerykanski i taki izrael moze ten samolot kupicz finansowania USA, przeznaczonego na zakupy sprzetu amerykanskiego)...latali z ALCA po wszystkich targach ale o kant tylka rozbic. Wartoprzypomniec ze nie bylo ostatnio otwartego przetargu na samolot w ktorymL159 mogl wziac udzial.. Sytuacja w UK jest znana (Hawk jest konstrukcjabrytyjska...), w Indiach (negocjacje od bodaj 12 i decyzja zakupuHawkow...).. Pozatym na niektorych rynkach (np. Egipt) natrafil nakonkurencje w postaci hinskiego K-8 ktory jest nieporownalnie tanszy.. wefekcie L159 jest za drogi na tani samolot (taki jak K-8) a za slaby dlaprofesjonalnych sil powietrznych np. UAE (ci juz patrza na T-50 i MAKO).Gwozdz do trumny to oczywiscie decyzja ze Czechy obcinaja wlasne potrzeby opolowe i zbedne L159 sprzedadza wlasnym sumptem. W tej sytuacji AEROmusialby konkurowac z wlasnym rzadem oferujac takie same L159.. nie trudnozgadnac kto bylby lepszy. Nie ma realnie mowiac klienta na L159.. i takajest prawda.Boeing zrobil glupio bo dal sie wpuscic w maliny.. wzial firme "polityczna"i nie mial mozliwosci zamkniecia programu ALCA i przekonwertowania AERO naprodukcje oplacalna.. np. komponentow lotniczych dla wlasnych fabryk. BAESystems tej sytuacji nie poprawi, szczegolnie ze im zalezy na jeszczeszybszym zamknieciu na klodke L159.. w koncu to o jednego konkurenta mniejdla Hawka (T-45 Goshawk Boeing'a choc jest kopia Hawka to tak naprawde niejest konkurencja dla L159..).. Z Gripenem wychodza po woli jaja bo np.okazuje sie ze Czesi musza sobie kupic cala amunicje (o bajerach typu JDAM,JSOW, Sniper XR moga zapomniec..) Jak sie policzy koszty, to nasze 48 F16Cwcale nie wyszly drogo...ps. polecam teksty w najnowszym raporcie o iraku i ostrowskim , tak namarginesie :-)nie czytalem bo nie mam czasu isc i kupic o czytaniu nie wspomne hehe teposty pisze w przerwie obiadowej.. widzisz jak sie poswiecam :))pozdrowkalekomin inc
[pr] [1/2OT] Kino Dworcowe: ostateczne zamknięcie
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3922903.htmlhttp://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3922840Kino Dworcowe: ostateczne zamknięcieMarta Czyż, komentarz: Adam Domagała2007-02-15, ostatnia aktualizacja2007-02-15 20:23Zamiast obchodzić jubileusz sześćdziesięciolecia działalności, najstarsze weWrocławiu - i prawdopodobnie jedyne tego typu kino w Europie - zostałozamknięte. DefinitywnieDworcowe to legenda Wrocławia. Na początku w niewielkiej salce wynajmowanejod PKP, w zimie ogrzewanej węglową kozą, wyświetlano filmy instruktażowe.Później przyszła pora na filmy dokumentalne, aż wreszcie, pod koniec latsześćdziesiątych - na fabularne. Widzom nie przeszkadzały nawet dobiegającez holu zapowiedzi o nadjeżdżających pociągach.Stanisław Dzierniejko, wieloletni szef kina, opowiada: - Jako dzieckoprzybiegałem tutaj na wagary. Na filmy chadzała tu cała wrocławska bohema:reżyserzy, aktorzy, ludzie z teatru Grotowskiego. Zbyszek Cybulski zwyklesiadał w fotelu numer dwa w czwartym rzędzie.Jeszcze z w latach osiemdziesiątych na każdy z dziesięciu seansów na dobęprzychodziło ponad stu widzów. W sumie przez kino przewinęło się - jakwyliczył Stanisław Dzierniejko - siedem milionów widzów.Stanisław Lenartowicz, reżyser filmowy, twórca m.in. komedii "Giuseppe wWarszawie": - To było świetne miejsce dla kinomana, bo często grali tutytuły, których nie można było zobaczyć w innych kinach we Wrocławiu.Dworcowe miało swój klimat. Pamiętam, że kiedy musiałem coś załatwić wmieście i nagle okazywało się, że muszę czekać godzinę lub dwie, to poprostu szedłem na film. Ciągnął mnie tam również mój sentyment dokolejarzy - mój ojciec był kolejarzem.Przez ostatnie lata kino balansowało na granicy bankructwa.Dzierniejko: - Nie wyświetlałem premier, bo zagraniczni dystrybutorzy filmówpozawierali umowy z multipleksami. Sala świeciła pustkami.Żeby zarobić na czynsz, Dzierniejko zaczął wyświetlać filmy pornograficzne.Ale "Erotyka konesera" - choć wzbudziła chwilowe zainteresowanie mediów -nie okazała się żyłą złota.Gwoździem do trumny okazała się nowa ustawa o kinematografii, która nawłaścicieli kin nałożyła obowiązek odprowadzania 2,1 proc. od zysku zesprzedaży biletów na Polski Instytut Sztuki Filmowej.Dzierniejko: - Część tego podatku przeznacza się na finansowanie produkcjidodatkowych kopii filmowych. Czyli na coś, czego i tak nie mogliśmy dostać!Ostatnią nadzieją miał być repertuar spoza głównego nurtu produkcjifilmowej. Zmieniła się nazwa kina (z Dworcowego na Dworcoffe) i przez krótkiczas wyświetlane tu były dzieła młodych twórców z łódzkiej Filmówki iMistrzowskiej Szkoły Andrzeja Wajdy. Ale i ten pomysł nie sprawdził się. Wkońcu Dzierniejko zrezygnował z prowadzenia kina i przekazał je niezależnejgrupie teatralnej Scena Witkacego.Sebastian Majewski, szef Sceny Witkacego: - Zaproponowaliśmy dyrekcji dworcatakie same warunki, na jakich kino dzierżawił pan Dzierniejko, czyli 1,2tys. zł miesięcznie. Zarząd nie zgodził się na nie i zaproponował stawkętrzykrotnie wyższą. Nie stać nas na płacenie prawie czterech tysięcy złotychczynszu, więc wynieśliśmy swoje rzeczy z kina. Od dwóch tygodni jestzamknięte.- Jeszcze nie wiemy, jak wykorzystamy lokal, ale z całą pewnością dworzecnie jest dobrym miejscem do prowadzenia kina - twierdzi Marek Sieczkowski zbiura prasowego PKP SA w Warszawie. - Ma służyć podróżnym i zapewniać imkomfort, a nikt mi nie wmówi, że seans w takim kinie, w którym słychać hałasi zapowiedzi pociągów, jest komfortowy. Poza tym dalsze prowadzenie kina niemiało uzasadnienia ekonomicznego. PKP nie jest instytucją charytatywną, więcnie możemy się zgodzić, by kino nadal płaciło grosze za dzierżawę.Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury urzędu miejskiego: - Zaskoczyłamnie ta decyzja dyrekcji dworca. Jestem gotowy wziąć udział w rozmowach zzarządem PKP. Może jeszcze uda nam się dojść do porozumienia, bo pomysł, byteraz działała tam Scena Witkacego, uważam za świetny.Komentarz - Co było, to byłoWrocławskie kino Dworcowe to już tylko miłe wspomnienie. Świat idzie naprzódi oferuje publiczności kinowej nowe możliwości. Dworcowe dogorywało przezlata - jak inne małe kina we Wrocławiu: Ognisko, Pionier, Polonia, KlubDziennikarza, Pałacyk czy Oskar - i chyba nie ma sensu dłużej go reanimować.Niech więc zostanie wspomnieniem, a fotele w nim już niech nie pokrywają sięjeszcze grubszą warstwą brudu. Niewiele rzeczy bardziej dołuje, niżzapleśniała legenda.
Podatek a koszty
Należy zwrócić uwagę, że do kosztów uzyskania przychodu zalicza sięjedyniewydatki na "objęcie lub nabycie". Niestety nie ma mowy o wydatkachzwiązanych ze zbyciem, co potwierdzałoby tezę, iż prowizja zapłacona odtransakcji sprzedaży nie będzie kosztem uzyskania przychodu."Na szczescie tylko teze. Powyzszy tekst tez mialem okazje czytac. Cosmieszne na stronach roznych DM informacje nt. kosztow byly sprzeczne.Dla mnie ostatecznym wyjasnieniem jest tekst z "Rzepy" 9.2.2005 pt."Pierwsze zeznanie roczne na PIT-38". Jesze przez kilka dni pod adresemhttp://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_050209/dodatek1_a_1.htmlwyrwane z kontekstu:"KOSZTY ZYSKÓW GIEŁDOWYCH WEDŁUG INFORMACJIKoszty uzyskania przychodów ma obowiązek wyliczyć i wykazać w informacjiPIT-8C dom maklerski, gdy chodzi o zyski giełdowe, spółka, która umorzyłaudziały wspólnika itp.Liczne wskazówki dotyczące ustalania kosztów odnoszące się do zyskówgiełdowych zawiera wydana na podstawie art. 14 Â§ 1 pkt 2 ordynacjipodatkowej w brzmieniu obowiązującym w 2004 r. urzędowa interpretacjaministra finansów z 18 marca 2004 r. w sprawie opodatkowania dochodów zodpłatnego zbycia papierów wartościowych i pochodnych instrumentówfinansowych (sygn. PB5/RD-033-2-106/04).Koszty można podzielić na dwie grupy: - bezpośrednio przypisane do danejtransakcji,- poniesione przez podatnika w roku podatkowym związane z obsługą rachunkuprzez biuro maklerskie w celu uzyskania przychodu.Do tych pierwszych należy koszt nabycia sprzedawanego (odpłatnie zbywanego)papieru wartościowego (cena jednostkowa razy ilość papierów wartościowych).Do drugich zaliczyć trzeba koszty prowizji, w tym prowizji od kupna isprzedaży, poniesione w danym roku związane z prowadzeniem lub założeniemrachunku, koszty transferu do innego biura maklerskiego, koszty zdeponowaniaitp.W wypadku transferu papierów wartościowych przekazywane są tylko informacjedotyczące czasu i ceny nabycia papieru. Nie są ujawniane koszty prowizji iinnych opłat pobieranych od klienta. Wydatki związane z prowizją i innymiopłatami, jakie uiszcza właściciel rachunku w domu maklerskim, stanowiąkoszt uzyskania przychodu poniesiony przez podatnika, wykazany w PIT-8Cprzesyłanym przez biuro maklerskie dokonujące transferu.Niektórych informacji o kosztach uzyskania w ogóle w PIT-8C nie będzie.Dotyczy to sytuacji, gdy np. akcje zdeponowane potem na rachunku w biurzemaklerskim zostały nabyte od poprzedniego właściciela w drodzecywilnoprawnej umowy kupna-sprzedaży i biuro maklerskie nie ma informacji ocenie kupna tych walorów. Wtedy w informacji PIT-8C jako cenę zakupuprzyjmie zero. Podatnik, który otrzymał tę informację, w zeznaniu na PIT-38uwzględni znaną mu cenę wynikającą np. z aktu notarialnego kupna. Uwzględniwówczas także koszty tej transakcji, jeśli to on je poniósł (wynagrodzenienotariusza, podatek od czynności cywilnoprawnych).UWAGA!Kosztem uzyskania przychodów są m.in. koszty kredytu zaciągniętego nanabycie akcji spółek debiutujących na giełdzie. Podatnik, który sprzedał teakcje, ma prawo zaliczyć w ciężar kosztów uzyskania przychodu z ichsprzedaży zarówno odsetki, jak i prowizję banku. "pozdr dla innych podatnikowJarek
pisanie w porownaniu z dystrybucja to pikus
Witam,Pozwolę sobie zacytować pod rząd kilka wypowiedzi Pana kalipso, żebyprzkazać szanownej Grupie wrażenie jakie wspomniany na mnie wywarł:no fakt ciezko sie kradnie sofcik za paredziesiat tysiecy coz takie czasy[...]masz lewy soft cwoku[...]no i co z tego???[...]no i co z tego? Licencja dla szkul to educational nie mozesz tego dawacnawet jako freeware, zreszta skoro freeware to poco ci umowa o dzielozieleniaku.Do Pana kalipso:Szkół szkół szkół... chociaż wnioskując z ogólnego tonu wypowiedzi może Pannie mieć pojęcia o pisowni tego słowa. W takim wypadku polecam przednaciśnięciem "wyślij":http://slowniki.onet.pl/index.html?tr=pol-ortŁatwo się kogoś publicznie nazywa ćwokiem. Trudniej przeprasza, prawda?| bede wtedy mogl byc jego autorem?autorem jestes juz do konca zycia tego sie nie da sprzedacautorem. Przy sprzedaży programu można:- udzielić bezterminowej licencji na użytkowanie (nabywca może wówczasużywać programu, nie może go zmieniać ani odsprzedawać)- przekazać prawa własnościowe do kodu (nabywca może modyfikować kod, niemoże go odsprzedawać z zyskiem)- przekazać prawa majątkowe do kodu źródłowego (wówczas nabywca możedowolnie dysponować kodem).W myśl ustawy o prawie autorskim można też ustalić udział autora w zysku zkażdego egzemplarza programu.jest ewidentnie umową o dzieło, gdyż wykonywana praca ma niewątpliwiecharakter twórczy i kończy się powstaniem konkretnego tworu - programu. Jestczęsto mylona z umową zleceniem, która jest umową "starannego wykonywaniaczynności" - typowym przykładem tego typu umowy jest np administracja sieciączy sprzątanie. Różnice zresztą są głębsze: z umową o dzieło wprzeciwieństwie do umowy zlecenia związana jest kwestia rękojmi oraz umowa odzieło pozwala na wykazanie 50% kosztów wykonania, czyli efektywniezapłacenie od niej 10% zamiast 20% podatku.Podobnie wygłoszenie wykładu (o ile ma on charakter autorski) jestprzedmiotem ustawy o dzieło - zaproponowane przez Pana rozwiązanie wydajesię być niezłe. Kod źrodłowy programu jest pański - może Pan go przekazać zadarmo wraz z prawami majątkowymi (umowa darowizny). Kompilacja musi sięodbyć z użyciem legalnej kopii narzędzi. A wykład.... w zasadzie możnagłosić na każdy temat :)Kwestia legalności oprogramowania poruszana już pewnie 1500 razy jest wmiarę oczywista: kto jeśli nie programiści powinien dbać o przestrzeganieustawy o prawie autorskim? Bolesna rzeczywistość jest jednak taka, że(szczególnie początkujących) programistów często nie stać na wydatek1000USD na samym początku. Tak to jest w naszym pięknym kraju, że ceny mamyświatowe, zarobki nie bardzo. Rzecz jasna nie jest wytłumaczeniem dlaużywania nielealnego oprogramowania brak środków......powinno ci sie ... a zreszta jak uczelnia wpadnie to i tak dostaniesz wdupe[no comment]Pozdrawiam,Jacek Erd
huh dziekuje za ainteresowanie sprawa :))ale mam jeszcze pytanie , no bo jak widze z realem nie da sie nic zrobic notak to chyba normalne , no ale czy rzeczywiscie pracodawcy maja takiebezwzgledne prawo i nie musza sie z niczyl liczyc przy rozdawaniu tych bonowpracownikom.Przeciez preacownicy do tej pory dostawali gotowke a teraz muszajechac do Opola (gdyz sporo tych placowek jest poza Opolem , znamprzyjaj,mniej dwie duze wsie a napewno jest ich wiecej). No i co ma zrobictaki pracownik , jak nie ma pieniedzy i musia zrobic zakupy w Realu. Apozatym wszystkie lokalne sklepy traca na tym gdyz , ludzie sa zmuszeni dokupienia zakupow w Realu a wiadomo ze najwieksze zakupy robi sie walsnie naswieta.Dziekuje MasB| Witam| Otoz mam kilka spraw dotyczacych nowopowstalego w opolu hipermarketu Real....ciach.., intryguje mnie o wiele gorsza sprawa.| Otoz wiem ze pracownicy pewnych instytucji budzetowych (szpital , szkolaitd| .. ) normalnie otrzymujacy tzw trzynastke w postaci gotowki , w tym roku| otrzymali bony o wartosci 250 zl do Reala....ciach...| No i wlasnie szukam jakiegos paragrafu wedlog ktorego postepowanie takie| okazalo by sie niezgodne z prawami wolnego rynku.| Z nadzieja odpowiedzi pozdrawiam MasBMysle ze napewno nie chodzi tu o trzynastkę a wlasnie o swiadczenie zfunduszu swiadczen socjalnych (ma obowiazek go zalozyc i wplacac srodkiprawie kazda firma). Srodki z tego funduszu w zasadzie nie sa wyplacanepracownikom w postaci gotowki (czasem jakies dofinansowania, w kazdym razieto sie nie oplaca - podatki) Moga byc natomiast przekazane w postacirzeczowej (np. bilety do kina, paczki na Mikolaja lub BONY DO REALA). To wjakiej formie sa wyplacone, zalezy od pracodawcy w porozumieniu zprzedstawicielami zalogi. Mozesz dowiedziec sie u pracodawcy ktozadecydowalo zakupie bonow w realu i kto z zalogi to zaakceptowal.Takze to nie jest sprawa reala.Inna sprawa ktora mnie irytuje, to koniecznosc placenia za opakowania(takiesiateczki z napisem "real") Jest to poprostu lamanie prawa. Kazdyprofesjonalny sprzedawca (rowniez swiadomy konsument) powinien znac Rozp.Rady Min. z dn 30.05.95. "W sprawie szczegolnych warunkow zawierania iwykonywania umow sprzedazy rzeczy ruchomych z udzialem konsumenta", jesttamRozdz. 3, Par. 3, pkt 3 "Przy sprzedazy SAMOOBSLOGOWEJ nalezy nieodplatnieudostepnic klientowi materialy ODPOWIEDNIE do zapakowania towaru". Sa przykasach bezplatne torebeczki do ktorych zmiesci sie guma do zucia ibatonik.Jednak na moje pytanie jak mam wpakowac zakupionego arbuza do takiej"tytki"kasjerka cos zabelkotala i wezwala pania w garniturku ktora to powiedzialaze moze mi go... przekroic!?:) Usmialem sie.Spytalem sie czy wisi tu gdzies w/w rozporzadzenie. Nie wisialo, chocpowinno (Rozdz. 5 par. 26 pkt 1 "Sprzedawca powinien udostepnic tekstswobodnie dla niego dostepnym").Nie wiem co na to działy marketingu tych "profesjonalnych" firm i czy tezakupy sa rzeczywiscie takie "cudowne"
no wiec jak sie okazuje bony te zostaly przydzielone z funduszu socjalnegociekawe jak to sie stalo ze akurat sa to bony do reala prawdaw ten sposob real zgarnia kase , ludzie traca wybor :( no i sklepy w ktorychpracownicy robia zakupy stale tracachyba cos tu jest nie takmoze wie ktos z kad przyznaje sie fundusz socjalnybo nie wierze zeby kazdy zaklad osobno starakl sie o takie bony !!pozdrawiam masb| Witam| Otoz mam kilka spraw dotyczacych nowopowstalego w opolu hipermarketu Real....ciach.., intryguje mnie o wiele gorsza sprawa.| Otoz wiem ze pracownicy pewnych instytucji budzetowych (szpital , szkolaitd| .. ) normalnie otrzymujacy tzw trzynastke w postaci gotowki , w tym roku| otrzymali bony o wartosci 250 zl do Reala....ciach...| No i wlasnie szukam jakiegos paragrafu wedlog ktorego postepowanie takie| okazalo by sie niezgodne z prawami wolnego rynku.| Z nadzieja odpowiedzi pozdrawiam MasBMysle ze napewno nie chodzi tu o trzynastkę a wlasnie o swiadczenie zfunduszu swiadczen socjalnych (ma obowiazek go zalozyc i wplacac srodkiprawie kazda firma). Srodki z tego funduszu w zasadzie nie sa wyplacanepracownikom w postaci gotowki (czasem jakies dofinansowania, w kazdym razieto sie nie oplaca - podatki) Moga byc natomiast przekazane w postacirzeczowej (np. bilety do kina, paczki na Mikolaja lub BONY DO REALA). To wjakiej formie sa wyplacone, zalezy od pracodawcy w porozumieniu zprzedstawicielami zalogi. Mozesz dowiedziec sie u pracodawcy ktozadecydowalo zakupie bonow w realu i kto z zalogi to zaakceptowal.Takze to nie jest sprawa reala.Inna sprawa ktora mnie irytuje, to koniecznosc placenia za opakowania(takiesiateczki z napisem "real") Jest to poprostu lamanie prawa. Kazdyprofesjonalny sprzedawca (rowniez swiadomy konsument) powinien znac Rozp.Rady Min. z dn 30.05.95. "W sprawie szczegolnych warunkow zawierania iwykonywania umow sprzedazy rzeczy ruchomych z udzialem konsumenta", jesttamRozdz. 3, Par. 3, pkt 3 "Przy sprzedazy SAMOOBSLOGOWEJ nalezy nieodplatnieudostepnic klientowi materialy ODPOWIEDNIE do zapakowania towaru". Sa przykasach bezplatne torebeczki do ktorych zmiesci sie guma do zucia ibatonik.Jednak na moje pytanie jak mam wpakowac zakupionego arbuza do takiej"tytki"kasjerka cos zabelkotala i wezwala pania w garniturku ktora to powiedzialaze moze mi go... przekroic!?:) Usmialem sie.Spytalem sie czy wisi tu gdzies w/w rozporzadzenie. Nie wisialo, chocpowinno (Rozdz. 5 par. 26 pkt 1 "Sprzedawca powinien udostepnic tekstswobodnie dla niego dostepnym").Nie wiem co na to działy marketingu tych "profesjonalnych" firm i czy tezakupy sa rzeczywiscie takie "cudowne"
no wiec jak sie okazuje bony te zostaly przydzielone z funduszu socjalnegociekawe jak to sie stalo ze akurat sa to bony do reala prawdaw ten sposob real zgarnia kase , ludzie traca wybor :( no i sklepy w ktorychpracownicy robia zakupy stale tracachyba cos tu jest nie takmoze wie ktos z kad przyznaje sie fundusz socjalnybo nie wierze zeby kazdy zaklad osobno starakl sie o takie bony !!pozdrawiam masbA macie tam jakieś związki zawodowe? chyba nie albo słabo się wywiazująze swoich powinności.u nas sprawa była prosta. Zarzad zadecydował że w tym roku dadzą bony dojakiegoś hipermarketu. A to do jakiego miały zdecydowac związki.Więc zdecydowali sie na dwa rózne (oczywiście po konsultacjach zzałągą) pracownicy mieli sami zdecydować do którego chcą. I tak teżzrobiono. Najpierw była lista każdy wybrał sklep. I wszyscy sązadowoleni.| Witam| Otoz mam kilka spraw dotyczacych nowopowstalego w opolu hipermarketu Real.| ...ciach..| , intryguje mnie o wiele gorsza sprawa.| Otoz wiem ze pracownicy pewnych instytucji budzetowych (szpital , szkola| itd| .. ) normalnie otrzymujacy tzw trzynastke w postaci gotowki , w tym roku| otrzymali bony o wartosci 250 zl do Reala.| ...ciach...| No i wlasnie szukam jakiegos paragrafu wedlog ktorego postepowanie takie| okazalo by sie niezgodne z prawami wolnego rynku.| Z nadzieja odpowiedzi pozdrawiam MasB| Mysle ze napewno nie chodzi tu o trzynastkę a wlasnie o swiadczenie z| funduszu swiadczen socjalnych (ma obowiazek go zalozyc i wplacac srodki| prawie kazda firma). Srodki z tego funduszu w zasadzie nie sa wyplacane| pracownikom w postaci gotowki (czasem jakies dofinansowania, w kazdym razie| to sie nie oplaca - podatki) Moga byc natomiast przekazane w postaci| rzeczowej (np. bilety do kina, paczki na Mikolaja lub BONY DO REALA). To w| jakiej formie sa wyplacone, zalezy od pracodawcy w porozumieniu z| przedstawicielami zalogi. Mozesz dowiedziec sie u pracodawcy ktozadecydowal| o zakupie bonow w realu i kto z zalogi to zaakceptowal.| Takze to nie jest sprawa reala.| Inna sprawa ktora mnie irytuje, to koniecznosc placenia za opakowania(takie| siateczki z napisem "real") Jest to poprostu lamanie prawa. Kazdy| profesjonalny sprzedawca (rowniez swiadomy konsument) powinien znac Rozp.| Rady Min. z dn 30.05.95. "W sprawie szczegolnych warunkow zawierania i| wykonywania umow sprzedazy rzeczy ruchomych z udzialem konsumenta", jesttam| Rozdz. 3, Par. 3, pkt 3 "Przy sprzedazy SAMOOBSLOGOWEJ nalezy nieodplatnie| udostepnic klientowi materialy ODPOWIEDNIE do zapakowania towaru". Sa przy| kasach bezplatne torebeczki do ktorych zmiesci sie guma do zucia ibatonik.| Jednak na moje pytanie jak mam wpakowac zakupionego arbuza do takiej"tytki"| kasjerka cos zabelkotala i wezwala pania w garniturku ktora to powiedziala| ze moze mi go... przekroic!?:) Usmialem sie.| Spytalem sie czy wisi tu gdzies w/w rozporzadzenie. Nie wisialo, choc| powinno (Rozdz. 5 par. 26 pkt 1 "Sprzedawca powinien udostepnic tekst| swobodnie dla niego dostepnym").| Nie wiem co na to działy marketingu tych "profesjonalnych" firm i czy te| zakupy sa rzeczywiscie takie "cudowne"
Remanent "niedokończonych" produktów
Btw przeszukałeś sip.mf.gov.pl/sip ?Rodzaj dokumentu informacja o zakresie stosowania przepisów prawapodatkowego Sygnatura US.PD/415/18/2004 Data 2004.04.19Autor Urząd Skarbowy w TychachTemat Podatek dochodowy od osób fizycznychPodatek dochodowy od osób fizycznych --Koszty uzyskania przychodówSłowa kluczowe koszty uzyskania przychodówksięga przychodów i rozchodówremanentZgodnie z unormowaniem art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. opodatku dochodowym od osób fizycznych (jednolity tekst Dz. U. z 2000 r. Nr14, poz. 176 ze zm.) kosztami uzyskania przychodów z poszczególnych źródełsą koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów, z wyjątkiem kosztówwymienionych w art. 23 tej ustawy.Z punktu widzenia ustawy podatkowej przy ustaleniu jakie wydatki stanowiąkoszty uzyskania przychodów najistotniejszą kwestią jest to, że międzyponoszonymi wydatkami a osiąganymi przychodami musi istnieć związekprzyczynowo - skutkowy wskazujący, iż między innymi właśnie dziękiponiesieniu wspomnianego wydatku podatnik osiągnął lub mógł osiągnąćprzychód. W przypadku wykazania, że wydatek ma związek z przychodami firmy inie został ujęty w katalogu wydatków nie stanowiących kosztów uzyskaniaprzychodów, ma on możliwość odliczenia go od przychodów dla celówpodatkowych.Opisany w Pana piśmie stan faktyczny wskazuje, że prowadzi Pan działalnośćgospodarczą w zakresie usług budowlanych - budowa osiedla domów. W miesiąculistopadzie 2003 r. został poniesiony wydatek za przyłączenie do siecielektroenergetycznej przedsiębiorstwa energetycznego instalacji elektrycznejbudynków a usługa przyłączenia zostanie zrealizowana zgodnie z umową do 30listopada br. Przepisy prawa budowlanego odnoszące się do budowy i oddawaniado użytku obiektów budowlanych - art. 41 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 207, poz. 2016) wymieniają wśród pracprzygotowawczych, będących warunkiem rozpoczęcia budowy, wykonanie przyłączysieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy. Budowa tego osiedlazostała niedawno rozpoczęta i przychody ze sprzedaży nastąpią w przyszłychokresach.Zgodnie z § 3 pkt 1 lit. e) rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów irozchodów (Dz. U. Nr 152, poz. 1475 ze zm.) produkcja niezakończona toprodukcja w toku oraz półwyroby (półfabrykaty), czyli nie gotowe jeszczeprodukty własnej produkcji, a także wykonywane roboty, usługi przed ichukończeniem. Budowa osiedla domów stanowi szczególny rodzaj produktugotowego. Zatem wybudowane domy z przeznaczeniem do sprzedaży, traktuje sięjako wyroby (produkty) gotowe, ale dopiero po zakończeniu robót związanych zich budową. Wydatki poniesione na ich wytworzenie traktuje się jako kosztyprodukcji niezakończonej (roboty w toku).Zgodnie z § 27 ust. 1 cytowanego rozporządzenia podatnicy są obowiązani dosporządzenia i wpisania do księgi spisu z natury towarów handlowych,materiałów (surowców) podstawowych i pomocniczych, półwyrobów, produkcji wtoku, wyrobów gotowych, braków i odpadów na dzień 1 stycznia, na konieckażdego roku podatkowego, na dzień rozpoczęcia działalności w ciągu rokupodatkowego, a także w razie zmiany wspólnika, zmiany proporcji udziałówwspólników lub likwidacji działalności.Zgodnie z powołanymi powyżej przepisami w ramach prowadzonej działalnościgospodarczej wydatek przyłączenia do sieci elektroenergetycznej budynkówprzeznaczonych do sprzedaży w przyszłych okresach należy uznać za produkcjęw toku i uwzględnić go w inwentaryzacji.Po zakończeniu inwestycji wydatek powyższy zostanie rozliczony w końcowejcenie przeznaczonych do sprzedaży domów.---------------------I wychodzi na to, ze pani z kontroli jednak się myli. Nic tylko wystąpić ointerpretację.
Kupilim gaz
Jako, że nie ma jeszcze wątku o powyższym:R. GwiazdowskiGAZUUU...!!!Z frontu walki o „bezpieczeństwo energetyczne” nadeszła ciekawa wiadomość. Do tego stopnia ciekawa, że warto ja skomentować nawet z Austrii… PGNIG SA poinformowało, że zawarło z Mobil Development Norway A/S i ExxonMobil Production Norway Inc. warunkową umowę sprzedaży 15% udziałów w licencjach PL212, PL212B i PL262 zawierających złoża Skarv i Snadd na Norweskim Szelfie Kontynentalnym za 360 milionów dolarów netto.Wykonanie umowy uzależnione jest od uzyskania zgody Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PGNiG (co wydaje się formalnością z uwagi na dominujący udział Skarbu Państwa w akcjonariacie spółki), uzyskania zgody norweskiego Ministerstwa ds. Węglowodorów i Energii, wydania przez norweskie Ministerstwo Finansów decyzji w sprawie podatku zgodnie z przepisami norweskiej ustawy o opodatkowaniu działalności w sektorze naftowym (co także wydaje się wielce prawdopodobne) oraz niewykonania przez uprawnionych prawa pierwokupu. W komunikacie giełdowym PGNiG nie wspomniano komu to prawo pierwokupu przysługuje, ale można się domyślać, że chodzi o British Petroleum, która to spółka jest bezpośrednim operatorem na złożach i o pozostałych wspólników, czyli Shell, Statoil i Norsk Hydro. Jeśli eksploatacja tych złóż ma być dobrym biznesem, to troszkę bym się zdziwił, gdyby nie skorzystali oni z przysługującego im prawa pierwokupu. Ale być może układ wzajemnych interesów poszczególnych partnerów jest taki, że uzgodniono nie korzystanie z tego prawa, podobnie jak to miało miejsce w przypadku gdy ORLEN kupował Unipetrol. Prawo pierwokupu może przysługiwać także rządowi norweskiemu. Wówczas skorzystanie z prawa pierwokupu byłoby mało prawdopodobne. Ale są to tylko gdybania wynikające ze skąpości komunikatu giełdowego PGNiG.Polski rząd odtrąbił w związku z planowanym zakupem wielki sukces. Oddajmy więc cesarzowi, co cesarskie. Rzeczywiście finalizacja tej transakcji i rozpoczęcie współpracy z BP, Shell, Statoil i Norsk Hydro oznaczać będzie dla PGNiG wejście do grona elitarnego. Warto więc za powodzenie tej inwestycji trzymać kciuki.Ale przechodząc do tego co boskie, sam fakt kupienia udziałów w jakichś złożach dla zwiększenia naszego „bezpieczeństwa energetycznego kraju” nie ma znaczenia. Gaz, bez względu na to skąd, trzeba przecież do Polski jakoś dostarczyć. W uniezależnianiu się od Rosji najważniejsza jest dziś logistyka. Dlatego Gazprom z takim uporem zdobywa sukcesywnie kontrolę nad gazociągami z poszczególnych państw dawnego ZSRR. Jakie zatem znaczenie ma ta transakcja dla „bezpieczeństwa energetycznego” Polski, że aż wymaga komentarza z Austrii… Tradycyjnie, zgodnie z zasadą Bastiata, spójrzmy nie tylko na to co widać, ale również na to, czego jeszcze nie widać. Jednak tym razem, inaczej niż w przykładzie Bastiata ze zbitą szyba, to czego nie widać może mieć konsekwencje pozytywne, a nie negatywne. Dlatego nie koncentrowałbym się na tym, że PGNiG kupiło od Amerykanów jakieś nieistotne dla nich, z ich globalnego punktu widzenia, aktywa. [Jakby były istotne, to by ich nie sprzedawali]. Ważniejsze wydaje się to, że Amerykanie wybrali akurat polską spółkę jako nabywcę. Zrobili w ten sposób miły „masaż” polskim politykom. Znając pragmatyzm Amerykanów, nie masują nikogo nie oczekując wzajemności. Miejmy więc nadzieję, że jest to tylko pewna „gra wstępna” do dalszej współpracy i to być może nie tylko na rynku gazowym, ale i naftowym. Bez Amerykanów możemy dać sobie radę z energią z węgla. I nawet możemy nich czegoś na tym polu nauczyć. Ale budowanie bez „Wuja Sama” „bezpieczeństwa energetycznego” na rynku ropy i gazu jest mrzonką. Może po PGNiG przyjdzie więc czas na ORLEN? Oby!http://www.blog.gwiazdows...content=1&id=99
Jedna z największych firm transportowych w regionie będzie wystawiona na sprzedaż. Jeśli znajdzie się kupiec, jest szansa, że przynajmniej część z ponad 600-osobowej załogi uratuje pracę.W poniedziałek do firmy wkroczył syndyk. To skutek decyzji sądu, który ogłosił upadłość likwidacyjną spółki. Trwa inwentaryzacja majątku firmy. Kiedy zostanie zakończona, syndyk ogłosi sprzedaż.Z 500 zostało 40 samochodówDo końca marca pracownicy dostaną wypowiedzenia. Nie wiadomo, jaka to będzie część załogi. - Wszystko zależy od tego, czy uda się nadal świadczyć usług czy nie. Firmie zostało około 40 samochodów, są kierowcy i zapasy paliwa, więc można by w pewnym zakresie kontynuować działalność Myślę, że znajdzie się inwestor - mówi Adam Sandecki, syndyk Trans Południa.Część załogi jest na urlopach, inni zwożą sprzęt z magazynów rozsianych po kraju. - To już koniec. W firmie nikt nic nie wie, nic nam nie mówią. Trzeba szukać innej roboty - macha ręką zrezygnowany kierowca, który w Trans Południu jeździł od trzech lat.Trans Południe zostało założone w 1993 r. przez Marka Pijara. Rodzinny biznes rozwijał się doskonale zwłaszcza w ostatnich latach. Firma dysponowała taborem ponad 500 samochodów. - Uważam, że firma była doskonale zorganizowana. Miała świetne oprogramowanie informatyczne, wyszkoloną kadrę - mówi Sandecki.Przyczyny upadkuZłożyło się na to kilka czynników. W okresie prosperity podjęto decyzję o dużych inwestycjach. Jedną z nich jest rozbudowa bazy w Podgrodziu za 46 mln zł. Teraz inwestycję kontynuuje wykonawca, który przejął ją za długi.W ubr. zaczęły się kłopoty z płynnością finansową, spadły zamówienia. Trans Południe przed kilkoma miesiącami odczuwało też wysokie ceny paliwa, którego zużywało 100 ton miesięcznie. Doszły straty na opcjach walutowych, które miały zabezpieczać firmę przed niekorzystnymi kursami walut. Teraz długi firmy przekraczają 100 mln zł. - Zadłużenie wobec firm leasingowych to 95 mln zł. Kolejne 15 mln zł to opcje walutowe - mówi Sandecki.Bankowy gwóźdź do trumnyFirma chciała się ratować upadłością z możliwością zawarcia układu. Jednak, kiedy złożyła taki wniosek do sądu, jeden z banków zablokował konta, na których było 2,5 mln zł. Potem umowy wypowiadały kolejne banki i firmy leasingowe. - Kryzys zaczęliśmy odczuwać w czwartym kwartale ub.r., ale gwoździem do trumny było zablokowanie nam konta bankowego - wyjaśnia Marek Pijar.Upadek Trans Południa to cios dla gminy Dębica. Spółka miała inwestować w odbudowę uzdrowiska w Latoszynie. Gmina może stracić też na podatkach. W ub.r. z podatków od nieruchomości i środków transportu ponad 0,5 mln zł. Do tego dochodziły udziały w podatkach płaconych przez pracowników firmy.Sławomir Oskarbski nowiny24.pl GC Nowiny: Około 3,5 mln zł ma kosztować budowa parku historycznego i drogi pamięci z Pustkowa do Blizny. Po zakończeniu inwestycji będzie można zobaczyć barak z niemieckiego obozu pracy, czy makietę rakiety.Dwa lata temu gmina Dębica ogłosiła zamiar zbudowania muzeum i makiety fragmentu hitlerowskiego obozu pracy u stóp Góry Śmierci.Zamiast sześciu będą dwaPo tej informacji przez media przetoczyła się fala krytyki. Wójtowi Stanisławowi Rokoszowi zarzucano, że z miejsca kaźni chce zrobić Disneyland. Władze gminy odpierały zarzuty, wyjaśniając, że obiekt ma upamiętniać tragiczną przeszłość miejscowości.- Wyciągnęliśmy wnioski z tamtej krytyki. Zamiast sześciu baraków, zamierzamy postawić tylko dwa. Chcemy pokazać, jak żyli więźniowie i dla kontrastu żołnierze niemieccy - mówi Rokosz.Początek ścieżki w KochanówceW ramach inwestycji ma powstać muzeum z pamiątkami wojennymi i sala, w której przedstawiano by historię za pomocą urządzeń multimedialnych. Ścieżka historyczna miałaby swój początek na stacji PKP Pustków - Kochanówka. To tam dowożone były transporty więźniów, którzy potem maszerowali do obozu u stóp tzw. Góry Śmierci. Od Góry Śmierci szlak będzie wiódł przez tzw. ring do Blizny w gminie Ostrów, gdzie był poligon, na którym Niemcy testowali swoje rakiety.Wspólny wniosekGminy wspólnie przygotują wniosek o dofinansowanie inwestycji. Pieniądze chcą zdobyć z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego.Sławomir OskarbskiDębica: artykuły, informacje, aktualności prawo, prawo, prawo i czasem w lewo
30 listopada 2006ze strony podatki.pl:http://podatki.pl/sn_auto...2&idArtykulu=87Koszty zakupu mieszkania29.11.2006Kupując mieszkanie należy liczyć się z tym, że oprócz ceny mieszkania i kosztów jego remontu, trzeba będzie ponieść także dość spore wydatki dodatkowe, związane z samą transakcją i z uruchomieniem ewentualnego kredytu. Zazwyczaj obciążają one kupującego, choć w pewnym zakresie można umówić się inaczej.Niespodziewane koszty mogą się już pojawić przy próbie ustalenia ceny bazowej dla dalszych wyliczeń, a więc ceny samego mieszkania. Ważne jest, czy cena podana w ofercie jest ceną brutto, czy netto oraz czy wliczony do niej został przynależny do mieszkania garaż, balkon, strych czy ogródek. Przy szacowaniu kosztów wykończenia mieszkania, należy natomiast zwrócić uwagę na to, w jakim standardzie mieszkanie ma zostać oddane do użytku: czy wraz z podłogami, wykończonymi ścianami, parapetami, drzwiami wewnętrznymi...Gdy już uda się ustalić, ile w rzeczywistości zapłacimy za mieszkanie, można przystąpić do dalszych wyliczeń.PODATKIPodatek od czynności cywilnoprawnych albo podatek VATKupując mieszkanie na rynku wtórnym (lub od dewelopera nie będącego płatnikiem podatku VAT), uiścić trzeba podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2% wartości rynkowej nieruchomości. Podatek ten płacony jest za pośrednictwem notariusza sporządzającego umowę, który zobowiązany jest uzależnić ważność czynności od uprzedniego uregulowania podatku. Zobowiązanym do jego zapłaty są obie strony umowy solidarnie (choć można umówić się inaczej i w praktyce płaci go kupujący), jednak od 1 stycznia 2007 r. obowiązek ten ciążył będzie wyłącznie na kupującym.Natomiast w odniesieniu do mieszkań kupowanych od deweloperów będących płatnikami VAT, od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej obowiązuje 7 % stawka tego podatku. Po 31 grudnia 2007 r. transakcja ta obciążona jednak będzie stawką 22 %.Podatek od ustanowienia hipotekiW razie kupowanie mieszkania na kredyt zabezpieczony hipoteką trzeba będzie ponadto uiścić podatek od ustanowienia hipoteki. W zależności od tego, czy będzie ona ustanowiona na zabezpieczenie wierzytelności istniejącej (hipoteka zwykła – np. przy kredytach złotówkowych), czy wierzytelności o wysokości jeszcze nie ustalonej (hipoteka kaucyjna – np. przy kredycie walutowym bądź dla zabezpieczenia wierzytelności o spłatę odsetek), różna może być wysokość tego podatku. W pierwszym przypadku wynosi ona 0,1 % wartości zabezpieczonej wierzytelności (kwoty kredytu), natomiast w drugim wysokość ta jest stała i równa się kwocie 19 zł.Podatnik tego podatku (którym od 1 stycznia 2007 r. będzie składający oświadczenie woli o ustanowieniu hipoteki) zobowiązany jest do wypełnienia odpowiedniej deklaracji oraz wpłacenia kwoty podatku w ciągu 14 dni od daty złożenia wniosku o wpis hipoteki.Podatek dochodowy od osób fizycznychDla strony sprzedającej istotne znaczenie ma fakt, że jeśli dokona tego przed upływem 5 lat od jego nabycia, będzie musiała zapłacić 10 % podatek od przychodu, chyba że pieniądze ze sprzedaży przeznaczy w ciągu 2 lat na inne cele mieszkaniowe. Podatek ten płatny jest bez wezwania w terminie 14 dni od dokonania sprzedażyJednak według uchwalonych zmian, które mają obowiązywać od 1 stycznia 2007 r., opodatkowany będzie jedynie dochód ze sprzedaży, a zatem różnica między ceną sprzedaży a ceną zakupu z uwzględnieniem kosztów uzyskania przychodu, ale za to według stawki 19 %. Nie będzie przy tym odgrywał roli okres posiadania mieszkania, z tym że wolne od podatku dochodowego będą przychody uzyskane z odpłatnego zbycia:a) budynku mieszkalnego, jego części lub udziału w takim budynku,b) lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub udziału w takim lokalu,c) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub udziału w takim prawie,d) prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej lub udziału w takim prawie- jeżeli podatnik był zameldowany w wymienionym wyżej budynku lub lokalu na pobyt stały przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy przed datą zbycia. Zwolnienie to ma zastosowanie do przychodów podatnika, który, w terminie 14 dni od dnia dokonania odpłatnego zbycia nieruchomości lub prawa majątkowego, złoży oświadczenie, że spełnia warunki do zwolnienia, w urzędzie skarbowym, którym kieruje naczelnik urzędu skarbowego właściwy według miejsca zamieszkania podatni...
Wiatraki niezgodyFirma z Płocka chce postawić w gminie Międzylesie 52 elektrownie wiatroweInwestycja ma być szansą nie tylko dla gminy, ale także jej mieszkańców.Urząd ma zarobić na podatku, a rolnicy na sprzedaży ziemi. Pojawiły się jednak protestyFirma LewandPol z Płocka zainteresowała się wiejącymi w Międzylesiu wiatrami kilka lat temu. Najpierw dokładnie je zmierzyła, a kilka miesięcy temu zaczęła skupować ziemię, na której chce postawić mierzące blisko 100 metrów wiatraki.Miliony do kasy– Podpisaliśmy już wstępne umowy sprzedaży naszych gruntów – mówi z zadowoleniem Adam Nyklewicz, mieszkaniec Gajnika. W jego wsi ma stanąć sześć wiatraków. Pozostałe rozmieszczone zostaną w Domaszkowie, Lesicy i Kamieńczyku.– To szansa dla gminy i należących do niej wsi – dodaje Marian Julek, sołtys Gajnika. – Gmina za opłaty i podatki od inwestycji dostanie grube miliony, za które będzie można wybudować nowe drogi, mosty i oświetlenie uliczne.Rzeczywiście, pieniądze, jakie wpłyną do gminnej kasy w przypadku rozpoczęcia inwestycji, będą olbrzymie.– Najwięcej dostalibyśmy w pierwszym roku działalności wiatraków. Z tytułu opłat początkowych i podatków wpłynęłoby do naszego budżetu prawie dziesięć milionów złotych – wylicza Tomasz Korczak, burmistrz Międzylesia.Nie wszystkim mieszkańcom Gajnika podoba się jednak pomysł uruchomienia elektrowni wiatrowych. Przeciwnicy uważają, że zaburzą one krajobraz Kotliny Kłodzkiej. Andrzej Strycharz, mieszkaniec Gajnika, na zebraniu wiejskim zorganizowanym w tej sprawie, przedstawił niekorzystny wpływ takich urządzeń na ludzi. Chodzi o hałas i tak zwany efekt światłocienia wywołany obracającymi się łopatami wiatraka. W konsekwencji na zebraniu negatywnie oceniono pomysł budowy elektrowni wiatrowych (4 głosy za, 10 – przeciw, 7 – wstrzymało się).– Nie będę robił nic wbrew woli ludzi – zapewnia burmistrz Korczak. – Powiem tylko jedno. Jeśli te wiatraki nie staną u nas, to bez większych problemów inwestycja zostanie zrealizowana w innej dolnośląskiej gminie lub w Czechach, gdzie firma także podpisała umowy wstępne.Konflikt interesów– Tu nie chodzi o żadną ekologię tylko o pieniądze – mówi wprost Dariusz Kroczak, mieszkaniec Gajnika. – Ludzie, którzy protestują przeciw postawieniu wiatraków boją się, że ich działki budowlane stracą na wartości przez taką inwestycję.– A przecież ich lokalizacja planowana jest pół kilometra od wsi, więc o jakim hałasie i efekcie światłocienia my mówimy? To absurd – tłumaczy Adam Nyklewicz. •Ponad 200 MegaWatów z wiatruW Polsce zainstalowano już 142 elektrownie wiatrowe o łącznej mocy 216 MW. Największe fermy wiatrowe, bo tak się je określa, znajdują się w:1. Tymieniuf – Zachodniopomorskie – elektrownia wiatrowa o mocy 50 MW.2. Kisielicach – Pomorskie – elektrownia wiatrowa o mocy 40,5 MW.3. Zagórzu – Zachodniopomorskie – elektrownia wiatrowa o mocy 30 MW.Wiatraki produkujące prąd to jedno z kilku źródeł czystej ekologicznie energii. Polska, zgodnie z unijnymi zaleceniami, ma zwiększyć udział energii odnawialnej (np. wytwarzanej przez wiatraki i elektrownie wodne) z 5- do 10-procentowego poziomu w 2010 roku.Piela Romuald - POLSKA Gazeta Wrocławskahttp://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/815235.html
Lądek w telewizji - sprawa kamieniczek
W części zdrojowej większość budynków nie należy do gminy, więc gmina nie może na nie składać wniosków. Wniosek na lądecką starówkę złożony został wraz z czterema innymi (CKiR, kanał podziemny w Parku Centralnym, kanalizacja na Kościuszki, remiza). Wnioski były składane na na te zadania które miały największe szanse w konkursie. Raczej słusznie to skalkulowaliśmy bo cztery z nich otrzymały dofinansowanie. Na zadania wodociągowo kanalizacyjne zostało w województwie złożonych kilkaset wniosków i w tej konkurencji byłoby bardzo trudno zdobyć pieniądze. Na rewitalizację złozono tylko 12 wniosków na całym Dolnym Śląsku, bo tylko kilka gmin było do tego przygotowanych tzn. miały aktualne strategie rozwoju, lokalne programy rewitalizacji i plany rozwoju lokalnego. Fakt, że przedmiotem prac mogły być wyłącznie dachy, elewacje i stolarka wynikał z programu ZPORR. Można było wybierać: albo nic nie robimy, albo wykorzystujemy szansę, która się pojawiła. Jeśli byśmy nic nie robili, to po kilku latach i tak trzeba byłoby się za kamieniczki zabrać, ponieważ wszyscy wiedzą, że po wojnie nie miały żadnego poważnego remontu. Drugim etapem miały być remonty części wspólnych budynków, a takie przymiarki były w RPO. Remont kamieniczek miał być kontynuacją wcześniejszych działań, jakim był remont nawierzchni Rynku (tez budził wiele emocji). Dalszym działaniem miało być przeniesienie targowiska i stworzenie przyzwoitego parkingu przy ul. Śnieżnej oraz zagospodarowanie paskudnych zakamarków na zapleczu kamieniczek (na wszystkich pierzejach). Teraz wizytówka miasta, kiedy wjeżdża się do Lądka od strony Złotego Stoku nie jest powodem do dumy. Takie były motywacje, kiedy składaliśmy wniosek i wydaje mi się, że było to postępowanie racjonalne.Wyjscie ze skomlikowanej sytuacji z remontem kamienic wymga decyzji. Niestety przez ostatnie pół roku ich nie było. Przegapiony został moment, kiedy mieliśmy wszystkie atuty w ręku, a mianowicie koniec umowy z wykonawcą. Ten dzień minął 31 października ubiegłego roku.A co do inwestycji w infrastrukturę turystyczną. Ladek według mnie ma trzy miejsca, które mogą być dla miasta gminy dużą szansą- Wrzosówka, która mogła by byc atrakcyjnym, choć kameralnym miejscem sportów zimowych i ośrodkiem turystycznym. Ma bardzo dobre położenie, znajduje się blisko przejścia granicznego i stosunkowo blisko części uzdrowiskowej z bazą zabiegową. Trzy lata temu przekonałem burmistrza i radę miejską, że warto zmienić przeznaczenie tych terenów z bezwartościowych nieużytków na tereny usług sportowych i pod budowę. Kiedy po dwóch latach formalności zaczęliśmy poszukiwać inwestora, p. Burmistrz wszystko zatrzymała.- teren przy basenie miejskim. Mozna go zagospodarować wykorzystując wody termalne i stworzyć zespół krytych basenów z atrakcjami. Byłoby to doskonałe uzupełnienie oferty sąsiedniej gminy Stronie Śl. Po nartach parę tysięcy ludzi nie ma jak zagospodarowac swojego czasu. A w takie bezśnieżne zimy byłby to samograj. Do tej inwestycji konieczny jest partner posiadający koncesję na wydobycie kopalin (wód termalnych). Jest nim uzdrowisko, które nie życzy sobie współpracy z miastem i obrało inny kierunek rozwoju. Dodam, że wszystkie badania marketingowe wskazują, ze wraz ze starzeniem się społeczeństwa i jakim-takim wzrostem zasobności, ilość potencjalnych klientów rośnie bardzo szybko. Byłby to takze sposób na wykorzystanie dużego ruchu inwestycyjnego w Stroniu z pożytkiem dla naszej gminy. Mówiąc bardziej wprost, przechwycilibyśmy część dochodów z ich klientów. W miejscowości Laa an der Taya (3500 mieszkańców) na pograniczu Austrii i Słowacji, zbudowano taki kompleks kilka lat temu. Kosztował 30 mln euro. Kompleks może jednorazowo obsłuzyć 1000 klientów i zwrócił się po... 3 latach.- teren, który znajduje się u podnóża Dzielca i w bezposrednim sąsiedztwie obwodnicy i ul. Konopnickiej. W tej chwili jest to w planach teren przeznaczony pod zieleń parkową. Według mnie jest to doskonała lokalizacja dla dużego centrum hotelowego z zapleczem spa i rekreacyjnym. Zalety: świetne usytuowanie komunikacyjne u zbiegu dróg do osrodków narciarskich (Czarna Góra, Kamienica i kilka mniejszych wyciągów), z Kłodzka i ze Śląska (przez Czechy), położenie na południowo - zachodnim zboczu (duzo słońca), sąsiedztwo terenów z pełnym uzbrojeniem, niemal gotowe zaplecze rekreacyjne w postaci kompleksu leśnego na Dzielcu i Trojanie, dodatkowi klienci na usługi uzdrowiskowe itd. Jest możliwość, aby przy obecnej aktualizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "wygenerować" ten teren inwestycyjny. Ten pomysł jest zupełnie realny, ponieważ mamy jeszcze jeden ważny atut - rozpoznawalną markę jaką jest nazwa miasta.Myślę, że trzeba iść w kierunku takich strategicznych dla miasta inwestycji z udziałem zewnętrzenego finansowania. To one dadzą klientów i podatki do gminnej kasy. Zaznaczam: podatki przez wiele lat i miejsca pracy, a nie jednorazowe wpływy ze sprzedaży.Mam jednak wrażenie, że te argumenty nie trafiają do przekonania. Myślenie według zasady "może nie jest najlepiej, ale niech tak zostanie" z kolei zupełnie nie trafia do mnie.
ludzie co się dzieje? gdzie solidarość? Finansowe...........
Umowa użyczenia a podatek od przychodu z