Source: https://prawodlaprzedsiebiorczych.pl/2013/07/
Timestamp: 2018-08-17 17:03:46
Legal References Found: art. 384
 art. 385
 art. 3853
 art. 3854

Art. 3853
 art. 257
 art. 481

Document Content:
Lipiec 2013 - Prawo dla Przedsiębiorczych : count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/plugins/pinterest-pin-it-button-on-image-hover-and-post/pinterest-pin-It-button.php on line 72
29 lipca 2013 · 08:05
Co to jest wzorzec umowy i z czym to się je?
Przedsiębiorcy bardzo często korzystają z wzorców umów (w szczególności z ogólnych warunków umów, wzorów umowy, regulaminów, itp.). To trochę taki formularz do wypełnienia danymi klienta i zamówionej usługi (towaru). Zawiera istotne informacje dotyczące tej usługi, tj. jak i kiedy zostanie wykonana, jak dostarczona, kiedy należy za nią zapłacić. Jako konsumenci napotykamy je niemal wszędzie, jako przedsiębiorcy ułatwiamy sobie w ten sposób życie – w większości przypadków nie ma możliwości ani potrzeby za każdym razem negocjować z konsumentem wszystkich postanowień umownych.
Jako twórcy takich wzorców musimy jednak pamiętać o kilku kwestiach. A jakich?
Korzystanie z wzorców umów zostało uregulowane w kodeksie cywilnym w art. 384 i nast.
Zgodnie z art. 385 § 2 k.c., wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Nie ma co kręcić i używać wymijających sformułowań – nic na tym nie zyskamy.
A to ważne! Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Umowa wciąż jednak wiąże strony i jest ważna w pozostałym zakresie. Gdyby ktoś miał wątpliwości, jaki postanowienia nie będą wiązały konsumenta, zalecam lekturę art. 3853 k.c. poniżej.
Warto pamiętać, że nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, przy czym w razie sporu ciężar udowodnienia, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje – czyli na przedsiębiorcy, który zawarł umowę z konsumentem.
Natomiast jeśli do zawarcia umowy dochodzi między dwoma przedsiębiorcami, którzy stosują w tym zakresie wzorce umów (każdy swój – np. spedytor ma swój wzorzec dla przewoźnika, a przewoźnik – dla spedytora), to – zgodnie z art. 3854 § 1 k.c. – umowa nie obejmuje tych postanowień wzorców, które są ze sobą sprzeczne. Umowa nie jest zawarta, gdy po otrzymaniu oferty strona niezwłocznie zawiadomi, że nie zamierza zawierać umowy na takich (niesprzecznych) warunkach.
Jeśli zastanawiasz się, czy potrzebujesz wzorca umowy w swojej firmie,
przeczytaj ten artykuł,
a jeśli już to wiesz i chciałbyś sam go stworzyć,
to zapraszam do przeczytania tego artykułu o wzorcu umowy.
Poniżej lista chwytów niedozwolonych we wzorcach umowy.
Art. 3853 k.c.
Obraz: „http://www.flickr.com/photos/25945304@N00/3575000735/
23 lipca 2013 · 08:23
Dziś mój blog zmienia się w tubę do promowania Szczecina, a w szczególności wielkiej imprezy, która odbędzie się w dniach 3-6 sierpnia 2013 r. – finału The Tall Ships Races 2013.
Finał regat wielkich żaglowców miał już kiedyś miejsce w Szczecinie i zapamiętałam go jako magiczne wydarzenie, które w dodatku oglądałam z pokładu pięknego jachtu.
Dużo żaglowców (oczywiście!), jachtów, ludzi, muzyki, zdjęć, jedzenia, dobrej zabawy…
Ale przede wszystkim święto żeglarzy i amatorów wszystkiego, co z wodą związane!
Zapraszam wszystkich i gorąco polecam! Jeszcze zdążysz.
Po więcej informacji zapraszam na stronę imprezy.
A tak zupełnie na marginesie, żeby nawiązać do ogólnego tematu bloga: Szczecin to też świetne miejsce do inwestowania i prowadzenia działalności.
Więcej informacji między innymi tutaj.
19 lipca 2013 · 08:15
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to popularny temat (pisałam o tym m. in. tutaj i tutaj, i dostaję sporo pytań o sp. z o.o.), dlatego dziś dalej będę zaspokajać ciekawość czytelników w tym zakresie. Dziś sprawa ciekawa i jeszcze do niedawna budząca nie tyle kontrowersje wśród prawników, co rozbieżności w orzecznictwie sądów gospodarczych: podwyższenie kapitału spółki bez zmiany postanowień jej umowy, a dokładnie to, co można zrobić z utworzonymi w ten sposób udziałami.
Zgodnie z art. 257 kodeksu spółek handlowych, podwyższenie kapitału zakładowego może nastąpić na mocy dotychczasowych postanowień umowy spółki, przewidujących maksymalną wysokość podwyższenia kapitału zakładowego i termin podwyższenia. Podwyższenie kapitału zakładowego następuje przez podwyższenie wartości nominalnej udziałów istniejących (wtedy automatycznie podwyższenie „dotyka” dotychczasowych wspólników proporcjonalnie do już posiadanych udziałów) lub ustanowienie nowych. I tutaj pojawiał się problem, gdyż nie było jasne, czy takie udziały muszą być objęte i w tym przypadku wyłącznie przez wspólników (też proporcjonalnie) czy też mogą być zaoferowane innym podmiotom.
Jak wspomniałam, sądy orzekały tak lub tak w różnych miastach. Na przykład w Szczecinie nowe udziały musiały zostać objęte przez dotychczasowych wspólników i basta.
Jeśli zatem jako wspólnicy spółki z o.o. upatrują Państwo w podwyższeniu kapitału bez zmiany umowy spółki sposobu na pozyskanie zewnętrznego kapitału, a chętni nabywcy udziałów ustawiają się już w kolejce, to niestety nic z tego.
Ale oczywiście można to zrobić też inaczej…
Obraz: http://www.flickr.com/photos/hktang/4243300265/lightbox/
Tagi: sąd, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki, umowy, wspólnicy
15 lipca 2013 · 08:00
Wielu ludzi denerwuje się na prawników za tzw. kruczki prawne, na łapanie za słówka i niezrozumiały język.
Cóż, każda branża ma swoją specyficzną terminologię i osoby spoza niej mogą czuć się nieco zagubione. Choć prawo i medycyna są wymieniane najczęściej jako operujące językiem niezrozumiałym dla nikogo innego… Ale są też inne dziedziny, np. co za różnica „etanol” i „metanol”, w końcu nazwy mają takie podobne… A jednak…
Dziś chciałabym wspomnieć o takim (m)etanolu w prawie, z którym każdy z nas może się spotkać na co dzień, szczególnie przedsiębiorcy, gdyż oni częściej niż inni zawierają różne umowy. Chodzi mi mianowicie o to, jaka jest różnica między zwłoką a opóźnieniem. Choć w potocznym użyciu mają praktycznie takie samo znaczenie, to zawarte w umowie mogą znacznie zmodyfikować obowiązki stron.
Różnica jest subtelna, ale może mieć znaczne konsekwencje. Otóż różnica między zwłoką a opóźnieniem polega na tym, że zwłoka to ZAWINIONE opóźnienie. Ktoś nie tylko nie wykonał zlecenia/zapłaty na czas, ale jeszcze doszło do tego z jego winy – to on nabroił. Tłumacząc to na język życia codziennego można to opisać poprzez porównanie ze spóźnieniem się pracownika na poranną odprawę z szefem firmy.
Jeśli pracownik nie dotarł na czas, bo na Moście Długim był karambol i wszystkie autobusy (A, B, C i co tam jeszcze jeździ…) miały godzinne opóźnienie i pomimo, że pracownik wstał, umył zęby i wyczyścił buty, i w ogóle przygotował się na czas, nie mógł zdążyć – to jest opóźnienie.
Jeśli jednak pracownik spędził prawie całą noc grając na komputerze w „Call of Duty”, położył się spać o 5:48 rano, zaspał, bo nie usłyszał budzika, który zadzwonił o 7:30, wstał o 10:15 i nie miał szans, żeby zdążyć na 9:00 do pracy – to taki pracownik jest w zwłoce.
A jakie ta różnica między zwłoką a opóźnieniem ma konsekwencje?
Jeśli ustawa lub umowa przewiduje jakieś konsekwencje (np. zapłatę odsetek lub kary umownej) opóźnienia, to przy ewentualnym sporze sądowym dużo łatwiej wykazać przed sądem, że druga strona po prostu się spóźniła (np. przelew przyszedł 15 czerwca, a nie 27 maja, towar dostarczono w lutym, a nie w styczniu, itp.).
Jeśli natomiast konsekwencje przewidziane zostały na wypadek zwłoki kontrahenta, będziemy musieli wykazać nie tylko sam upływ czasu między tym, kiedy świadczenie miało byś spełnione, a tym, kiedy rzeczywiście je spełniono, lecz również obciąży nas obowiązek udowodnienia, że druga strona ponosi za to winę (czyli w naszym przykładzie, że grała w „Call of Duty”). Krótko mówiąc, będzie mam trudniej.
Opisana przeze mnie różnica między zwłoką i opóźnieniem, ma szczególnie doniosłe znaczenie w kwestii odsetek. Mianowicie, zgodnie z art. 481 § 1 kodeksu cywilnego, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. A więc odsetek w takiej sytuacji można domagać się nie zależnie od tego, jaka była przyczyna opóźnienia i czy był to „poślizg” zawiniony, czy nie. Jeśli jednak zawierając umowę, zmodyfikujemy to postanowienie, zmieniając „opóźnienie” na „zwłokę” odsetki będą się należały wierzycielowi dopiero, jeśli na zaistniałą sytuację dłużnik miał wpływ.
To z pewnością ważna informacja, która przyda się nie tylko Przedsiębiorczym – podziel się nią.
Przeczytaj też, jaka jest różnica między zaliczką a zadatkiem, a także między szkodą a stratą.
Tagi: długi, odsetki, terminy, umowy, wierzytelność