Source: http://svetomir.blox.pl/html
Timestamp: 2017-06-29 14:12:32
Legal References Found: Art. 1

Art. 2
 Art. 3
 Art. 11
 Art.11

Art.12

Art.13

Art.14

Art.15

Art.42
 Art.69
 Art.76

Art. 95

Art.102

Art. 110
 Art. 112

Art. 113

Art.115

Art. 116

Art.120

Art. 7
 art. 30
 art. 34
 art. 36
 art. 38
 art. 39
 art. 40
 art. 41
 art.
42
 art. 45
 art. 47
 art. 53
 art. 63
 art. 48
 art. 72

Document Content:
Zawłaszczone symbole chrześcijańskie	Kościół w ciągu dwóch tysięcy lat swego istnienia wypracował całe mnóstwo symboli odnoszących się do wiary, doktryny, moralności i historii zbawienia. Symbolami chrześcijańskimi są zarówno słowa, zwłaszcza zaś ich zapis graficzny, jak rozmaite znaki graficzne, od znaku Krzyża świętego oczywiście poczynając. Symbolami są również niezliczone wizerunki roślin, zwierząt i różnych przedmiotów, którym Tradycja kościelna przypisuje, oprócz ich znaczenia zwykłego, również dodatkowe znaczenie religijne. Wśród tej ogromnej liczby symboli odnoszących się do naszej Wiary, są niestety i takie, które przejęli wrogowie Kościoła i nadali im nowe, często przeciwne w stosunku do pierwotnego znaczenie. Często niestety te nowe znaczenia są szerzej znane i łatwiej rozpoznawane w świadomości społecznej, niż pierwotne. W konsekwencji większość katolików zaprzestaje używania danego symbolu, aby uniknąć skojarzeń z owymi antychrześcijańskimi ideologiami, co dzieje się najczęściej ze szkodą dla integralności życia religijnego. O kilku takich symbolach chciałbym napisać.
20:01, svetomir ,
Link Dodaj komentarz » niedziela, 01 stycznia 2017
Transakcja	Transakcja zakupu kolekcji Fundacji Czartoryskich przez Skarb Państwa budzi we mnie raczej negatywne uczucia. Z kilku powodów. Argument, że wydano jedną siódmą rocznego budżetu Ministerstwa Kultury w sytuacji, w której notorycznie brakuje pieniędzy na ochronę zabytków, z których przerażająca część niszczeje i wkrótce będzie nie do uratowania, ma duże znaczenie, ale dla mnie nie jest w tej chwili kluczowy. Dużo ważniejsze są dwie inne kwestie. Po pierwsze, wraz z tą transakcją znika najważniejsza w Polsce prywatna instytucja zajmująca się kulturą. Państwo w dziedzinie opieki nad dziełami sztuki stanie się praktycznym monopolistą, a poszerzanie się listy dziedzin objętych państwowym monopolem jest wielce niekorzystne. Po drugie, ta transakcja praktycznie zrywa więź księcia Adama z Polską. Oznacza ostateczną rezygnację Czartoryskich ze starań o polski tron. A to znaczy, że szanse na restytucję tegoż tronu gwałtownie maleją. Dla monarchisty to smutna wiadomość.
10:29, svetomir ,
Ostatnie Boże Narodzenie George'a Michaela	25 XII bieżącego roku, w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia zmarł George Michael, piosenkarz znany między innymi z bożonarodzeniowego przeboju „Last Christmas”. Naszej części świata ta śmierć została przyćmiona przez katastrofę lotniczą, w której zginęli prawie wszyscy śpiewacy rosyjskiego Chóru Aleksandrowa, zajmującego się głównie gloryfikacją Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego.
Szkoda, że tak się stało, bo to śmierć Michaela jest znacznie bardziej znamienna. W pobożności ludowej, najczęściej katolickiej, ale nie tylko, przywiązuje się pewną wagę do daty śmierci poszczególnych osób. Gdy w tegoroczną Wielkanoc zmarli Matka Andżelika (założycielka najważniejszej na świecie telewizji katolickiej EWTN) i ks. Jan Kaczkowski, pojawiły się liczne głosy, że jest to oznaka szczególnej łaski Bożej dla tych ludzi. Teraz w Boże Narodzenie zmarł George Michael, współtwórca kulturowej otoczki współczesnego Bożego Narodzenia, jednego z podstawowych elementów kulturowego chrześcijaństwa, na którym opiera się dzisiejsza cywilizacja zachodnia, którą niekiedy nazywam postłacińską. I teraz, jeśli przyjmiemy, ze data śmierci zakonnicy i księdza oznaczały Boską akceptację dla ich życia i dzieła, to to samo musimy przyjąć odnośnie daty śmierci piosenkarza. Wygląda więc na to, ze Bóg lubi kulturowe chrześcijaństwo, choćby na zasadzie, że lepsze takie, niż żadne. Oczywiście, równie prawdopodobne, a może i bardziej jest to, że z żadną z tych dat Bóg nie miał nic bezpośrednio wspólnego, bo jeśli i daje nam jakieś znaki, to raczej subtelniejszej natury.
17:33, svetomir ,
VIII Rybnickie Boże Narodzenie i Kolędowanie	10:01, svetomir ,
Mike Patton i twórczość Johna Zorna – muzyczna awangarda na festiwalu Sacrum Profanum!	Great minds think alike. Wielcy muzycy zawsze się odnajdą i porozumieją, by wspólnie tworzyć rzeczy wspaniałe i nadające sztuce nowe kierunki. Drogi Mike’a Pattona i Johna Zorna wielokrotnie krzyżowały się w przeszłości, skrzyżują się ponownie przy okazji tegorocznego festiwalu Sacrum Profanum. Dwie gwiazdy muzycznej awangardy rozświetlą październikowe niebo nad Krakowem. Mike Patton wystąpi osobiście, za Johna Zorna zaświadczy muzyka. A wszystko to podczas trzech wspaniałych koncertów w ramach Sacrum Profanum 2016!
Dla każdego z nich gatunki to nie granice, w ramach których wypada się poruszać, ale składniki, z którymi należy eksperymentować mieszając w dowolnych proporcjach, by tworzyć nowe smaki. Im bardziej intrygujące, tym lepiej. Od Easy, coveru The Commodores napisanego przez Lionela Richie, a nagranego przez Pattona z Faith No More, który gości na antenie komercyjnych stacji, aż po położony na scratchu wokal na płycie z legendami turntablizmu The X-Ecutioners. Od dadaistycznego, brudnego Naked City Zorna z udziałem śmietanki jazzowej awangardy nowojorskiej z drastycznym zdjęciem Weegee’ego na okładce po pełen pięknych, tkwiących w chasydzkiej tradycji współczesnych kompozycji album The Circle Maker. Od atmosfery festiwalu w San Remo, którą emanuje popowa piosenka Ore d'amore z płyty Mondo Cane po ambientowe i noise’owe elektroniczne wycieczki z Fenneszem. Tę sieć można rozpinać w nieskończoność, nie tylko ze względu na śmiałość pomysłów, jakie Mike Patton i John Zorn wcielili w życie w trakcie swej artystycznej działalności, ale także z racji ich tytanicznej aktywności.
Zwłaszcza Zorn imponuje liczbą dotychczasowych wydawnictw, zarówno sygnowanych jego nazwiskiem jako wykonawcy, jak i autora kompozycji. O producencie nie wspominając – w tej roli występuje na ponad 2000 albumów. I we wszystkich rolach zawsze trzyma poziom. Talent nowojorczyka do pisania muzyki płynie szerokim strumieniem, zabierając z sobą inspiracje jazzem, muzyką żydowską, współczesną, klasyką, metalem, awangardą, noisem, elektroniką... Można dostać zadyszki wymieniając gatunki, z którymi ten multiinstrumentalista miał do czynienia.
Jednym z bardziej istotnych jest balansująca na granicy modern classical i muzyki klezmerskiej kameralistyka, Zorn potrafi komponować ją jak mało kto. Rzewna lub porywająca, płynna lub porwana, zawsze jest to twórczość najwyższej próby, świadcząca o jego głębokim przywiązaniu do żydowskiego dziedzictwa i umiejętności przedstawienia go światu w najlepszym i pozbawionym banalizującego komercyjnego filtra świetle. I właśnie kameralne utwory na fortepian oraz kwartet smyczkowy zabrzmią w środę, 5 października w Sali Teatralnej Centrum Kongresowego ICE Kraków. Wyobraźnię Johna Zorna dostrzeżemy tego wieczoru tym wyraźniej, że jego utwory wykonają wybitni instrumentaliści – specjalista od muzyki współczesnej, amerykański pianista Stephen Drury, którego interpretacje dzieł XX-wiecznych wyznaczyły horyzont wykonawczy (utwory .˙ . (fay çe que vouldras) z 2005 i Carny z roku 1991) oraz legendarny brytyjski Arditti Quartet, dla którego muzyka współczesna nie ma tajemnic i który przez krytyków stawiany jest nieraz wyżej, aniżeli wielki Kronos Quartet. Czworo kameralistów wykona trzy kompozycje Zorna z lat 1996 (Kol Nidre), 2003 (Necronomicon) oraz 2011 (Pandora’s Box), przy czym w ostatnim obok Brytyjczyków na scenie stanie także świetna polska sopranistka znana z nietuzinkowego wykorzystania swego głosu, Barbara Kinga Majewska. Tym samym koncert 5 października da nam doskonały przegląd kameralnej twórczości Johna Zorna i zaostrzy apetyty na więcej w przyszłości.
Mike Patton jest również bardzo aktywnym artystą, choć nie aż tak płodnym, jak Zorn, ale pozwolimy mu zrekompensować dyskograficzne braki przy okazji tegorocznego Sacrum Profanum – podczas festiwalu wystąpi bowiem aż dwukrotnie! Po raz pierwszy zobaczymy go w towarzystwie skrzypka i kompozytora Eyvinda Kanga w odświeżonym i wzbogaconym dla festiwalu materiale z albumu Virginal Co Ordinates (oryginalna wersja ukazała się w 2004), natomiast podczas drugiego koncertu wykona partię wokalną (celowo nie piszemy „zaśpiewa”!) w utworze Laborintus II Luciana Berio, a tym samym wspaniale zamknie tegoroczny tydzień z muzyką nietuzinkową. Dwa zupełnie odmienne dzieła, odległe – choć wciąż mieszczące się w nurcie modern classical – estetyki, inne podejście do muzycznej materii. Nie każdy poradziłby sobie z takim wyzwaniem, zwłaszcza podjętym podczas dwóch kolejnych wieczorów, tymczasem mamy pewność, że interpretacje Pattona będą bez pudła. Virginal Co Ordinatesto w dużej mierze wokalna improwizacja, żonglerka słowem i melodią, pełna meandrów i nonszalancji. Materiał dla zadziornego dandysa idealny! Tymczasem Laborintus II jest manifestem wielości, to utwór, którym Berio świadczy o współczesnym świecie, złożonym, niejednoznacznym, pełnym wzajemnych powiązań i inspiracji. Kiedy przypomnimy sobie, że osobą łączącą pop rodem z San Remo i dadaistyczny metal jest Mike Patton, zrozumiemy, że nie sposób znaleźć lepszą kandydaturę do wypowiadania, wykrzykiwania, zaśmiania, dźwiękonaśladowania i wyśpiewania tego, co w partyturze zawarł Berio.
Bilety dostępne na Eventim.pl wraz z punktami sprzedaży (m.in. Empik, Media Markt, Saturn) oraz w punktach InfoKraków.
Sacrum Profanum 2016 1-8 października, Kraków
Więcej na: http://sacrumprofanum.com/
Zorn in a chamber
John Zorn - Carny (1991) / Kol Nidre (1996) / Necronomicon (2003) / .˙. (fay çe que vouldras) (2005) / Pandora's Box (2013)
5 października, 20.00, Centrum Kongresowe ICE Kraków: Sala Teatralna, Wykonawcy: Stephen Drury – fortepian, Barbara Kinga Majewska - sopran Arditti Quartet
Eyvind Kang – Virginal Co Ordinates 2016 (2004)
7 października, 20.00, Centrum Kongresowe ICE Kraków: Sala Audytoryjna
Wykonawcy: Eyvind Kang – skrzypce
Tomek Mirt – syntezator modularny
Anna Mamińska – tambura Hubert Połoniewicz – tambura Sinfonietta Cracovia
Karlheinz Stockhausen - Für kommende Zeiten (1970)
Luciano Berio, Edoardo Sanguineti - Laborintus II (1965) 8 października, 20.00, Centrum Kongresowe ICE Kraków: Sala Audytoryjna
Wykonawcy: Mike Patton - wokal
Jérôme Noetinger - taśma
George-Elie Octors - dyrygent Chór Polskiego Radia
16:58, svetomir ,
Link Dodaj komentarz » czwartek, 25 sierpnia 2016
Wielowymiarowe Sacrum Profanum! Nowe punkty w programie zbliżającego się festiwalu!	W multimedialnym świecie odbieranie sztuki jednym tylko zmysłem staje się już eksperymentem. Mnogość bombardujących nas bodźców i informacyjny szum powodują, że czujemy permanentny niedosyt wrażeń. Sacrum Profanum nie może zostawić nas w stanie niezaspokojenia, toteż proponuje także wydarzenia przekraczające tradycyjne ramy koncertu. Oprócz ogłoszonej 16 czerwca wystawy Rondo znaczy koło (17.09–11.12), przygotowanej wspólnie z Bunkrem Sztuki i prezentującej twórczość Anny Zaradny, kuratorki pierwszego w wolnej Polsce festiwalu poświęconego improwizacji i eksperymentowi Musica Genera, usłyszymy bohaterkę ekspozycji także w roli instrumentalistki – o ile ten staromodny epitet pasuje do artystki używającej na wskroś współczesnego instrumentu, jakim jest komputer. W piątek, 7 października o 19:00 w Centrum Kongresowym ICE Kraków obok Anny Zaradny, kompozytorki, artystki sztuk wizualnych i audialnych, staną Robert Piotrowicz i Jérôme Noetinger, by wspólnie wykonać program zatytułowany Sono Genera – fuzję muzyki elektroakustycznej, improwizowanej i sound artu.
Muzykę Zagajewskiego wykona specjalnie wyselekcjonowany ansambl (z m.in. Wojciechem Błażejczykiem i Michałem Górczyńskim w składzie) poprowadzi Maciej Koczur, teksty recytował będzie Wojciech Kalarus, choreografię natomiast opracowała Dominika Knapik. Spektakl jest współfinasowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz Instytucję Filmowę „Silesia-Film” Organizatorami festiwalu są Miasto Kraków i Krakowskie Biuro Festiwalowe. Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
14:32, svetomir ,
Link Dodaj komentarz » wtorek, 26 lipca 2016
Nowy męczennik francuski	20:27, svetomir ,
Fajną reklamę dziś dostalem	10:11, svetomir ,
Złote myśli z serialu „Siła wyższa” wybrane	Serial „Siła wyższa” nie cieszył się zbyt dobrą opinią. A niesłusznie, bo to całkiem dobra produkcja jest, byle tylko jej za poważnie nie traktować. Ani katolicyzmu, ani buddyzmu nie można się z tego serialu nauczyć nie można, ale czegoś jednak można. Moim zdaniem najmocniejszą jego stroną są sentencje poupychane to tu, to tam, jak rodzynki w cieście. Oto przykłady:
13. Wiele dobrego o pierogach siostry Bazylii można powiedzieć, chociaż to Ruskie. 14. Prawicowiec zawiścią się żywi, to jedzenia nie potrzebuje.
00:40, svetomir ,
Dziwny mail	Często dzielimy się dziwnymi mailami, które dostajemy. Dziś dostałem mail bez tytułu, o treści "silent and sad and did not reply. Nicholas felt the situation to be". Jest to urwany cytat z angielskiego przekładu "Wojny i pokoju" Tołstoja. Akapit, z którego wyrwano cytat, brzmi po polsku tak:"Ojciec i matka już nie rozmawiali z synem o tej sprawie, wszakże w kilka dni potem hrabina wezwała do siebie Sonię i z okrucieństwem, jakiego się nie spodziewała ani jedna, ani druga, wyrzucała krewniaczce kokieterię wobec Mikołaja i niewdzięczność. Sonia w milczeniu, ze spuszczonymi oczyma, słuchała ostrych słów hrabiny i nie rozumiała, czego od niej chcą. Wszystko gotowa była poświęcić dla swych dobroczyńców. Myśl, by się poświęcić, była jej ulubioną myślą; przecie w tym wypadku nie mogła pojąć, komu i z czego ma zrobić ofiarę. Nie mogła nie kochać hrabiny i całej rodziny Rostowów, ale też nie mogła nie kochać Mikołaja i nie wiedzieć, że jego szczęście zależy od tej miłości. Była milcząca, smutna i nie odpowiadała. Mikołaj nie mógł, jak mu się zdawało, znosić dłużej takiej sytuacji i poszedł porozumieć się z matką. To błagał matkę, by przebaczyła jemu i Soni i zgodziła się na ich małżeństwo, to znów groził, że jeśli będą Sonię prześladować, wówczas natychmiast ożeni sięz nią potajemnie."
15:20, svetomir ,
VII Rybnickie Boże Narodzenie i Kolędowanie	PROGRAM IMPREZY:4 grudnia (piątek)Inauguracja VII Rybnickiego Bożego Narodzenia i KolędowaniaBarbórka na Ignacym - Zabytkowa Kopalnia „Ignacy”, ul. Mościckiego 311.00-13.00 - Rybnicka Biesiada Barbórkowa. Program muzyczno-kabaretowy w wykonaniu Street Band Rybnik. Impreza biletowana - wejściówki: 10 zł do nabycia w Domu Kultury w Rybniku-Niedobczycach i w Zabytkowej Kopalni „Ignacy”6 grudnia (niedziela) Kraina bajkowych postaciRynek15.00 - Bajkowo-zimowe piosenki – koncert w wykonaniu młodych rybnickich artystów16.00 - Bajkowa parada ulicami miasta z towarzyszeniem Elfiej Orkiestry; trasa: Plac Jana Pawła II - ul. Powstańców Śląskich – ul. Jana III Sobieskiego – rynek16.30 - „Obudźmy choinkę” – uroczyste zapalenie świateł na choince; przejazd ulicami prowadzącymi do rynku oświetlonych riksz prowadzonych przez św. Mikołajów, którzy spotkają się pod choinką i spowodują jej rozbłyśnięcie17.00 - Pokaz dużej iluzji i magii w wykonaniu niesamowitego Marcina Muszyńskiego18.00 - Miniminkowy program dla dzieci – dwa wesołe Miniminki-łobuzy próbują dotrzeć do św. MikołajaDodatkowe atrakcje:14.00-18.00 - Animacje szczudlarzy na płycie rynku14.00-19.00 - Świąteczne riksze – darmowe przejazdy dla dzieci w pojazdach prowadzonych przez św. Mikołajów7 grudnia (poniedziałek)10.00-14.00 - Integracyjne Warsztaty ŚwiąteczneMuzeum w Rybniku, Rynek 1812 grudnia (sobota)KiermaszeDeptak (ciąg ulic Powstańców Śląskich – Jana III Sobieskiego)8.00-15.00 - Świąteczny Pchli Targ, Giełda Staroci i Rękodzieła, Kiermasz Używanej KsiążkiZabytkowa Kopalnia „Ignacy”, ul. Mościckiego 3 - Kiermasz świąteczny11.00-17.00 - Kiermasz prac Warsztatów Terapii Zajęciowej z całego regionu, warsztaty wykonywania ozdób świątecznych dla dzieci oraz zajęcia baletowe16.00 - Spektakl dla dzieci „Krzesiwo” w wykonaniu teatru SAFO 13 grudniaKolędowa NiedzielaRynek14.00 - Życzenia Rybnickiej Rady Seniorów dla mieszkańców, koncert kolęd w wykonaniu chóru mieszanego z Rybnika-Golejowa pod kier. Heleny Zaik oraz chóru Bel Canto pod kier. Lidii Blazel-Marszolik15.00 - Festiwal Rybnik ELECTRO Music:- Pokaz powarsztatowy- Prezentacja finalistów konkursu- Koncert Piter Pan Beatbox & Morte feat. DJ Feel-X (Kaliber 44) kolędowo - Koncert zespołu Sudarynja ELECTRO – symbioza etnicznych wokali z nowoczesnymi, klubowymi, elektronicznymi brzmieniami18.00 - Spektakl „Wena” Teatru Mariana BednarkaPowiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Rybniku, ul. Szafranka 712.00-16.00 - Świąteczny Vinyl SwapGiełda płyt winylowych, kompaktowych, kaset, nut, książek o tematyce muzycznej, nowego i używanego sprzętu grającego14 grudnia (poniedziałek)10.00-15.30 - Integracyjne Warsztaty Świąteczne Muzeum w Rybniku, Rynek 1820 grudnia (niedziela)Wigilijka z mieszkańcamiRynek15.00 - Występ laureatów regionalnych przesłuchań XXII Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Będzinie im. Księdza Kazimierza Szwarlika17.00 - Świąteczne życzenia Prezydenta Miasta Rybnika i wspólne wykonanie kolędy, przekazanie Ognia Betlejemskiego przez Harcerzy Hufca Ziemi Rybnickiej oraz tradycyjna Wigilijka z mieszkańcami17.30 - Koncert gwiazdy – występ Krzysztofa Krawczyka z zespołem18.30 - Koncert gospelowo-kolędowy Adam Kosewski & Zespół Wokalny BBC
Jarmark Bożonarodzeniowy4-23 grudnia – rynek Świąteczne stoiska czynne będą w godzinach: od 10.00 do 18.00, z wyjątkiem 6 grudnia, 13 grudnia i 20 grudnia, kiedy to czynne będą od 11.00 do 20.00.
Szopka BożonarodzeniowaPlac Jana Pawła II pod Bazyliką pw. św. AntoniegoOryginalna, ręcznie pleciona z siana szopka wykonana przez artystę Andrzeja Wrzecionkę
17:24, svetomir ,
Religia w konstytucjach polskich Wrogowie Kościoła katolickiego i religii jako takiej ostatnimi czasy posługują się dosyć często argumentami opierającymi się na polskim systemie prawnym, a konkretnie, na Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Powołując się na rzekomy konstytucyjny rozdział Kościoła od państwa ( w rzeczywistości wzajemną autonomię tych dwóch bytów) domagają się eliminacji religii z życia publicznego. Czasami odwołują się też do starszych polskich konstytucyj, szczególnie do Konstytucji Marcowej. Warto więc zobaczyć, jak w rzeczywistości owe akty prawne na przestrzeni dziejów tę sprawę regulowały. Konstytucja 3 Maja dawała Kościołowi katolickiemu pozycję dominującą w państwie: Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami. Przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazyi. Że zaś ta sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom, jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych, warujemy. (Artykuł I). O sprawach religii traktował również artykuł X, mówiący o edukacji dzieci królewskich:
Komisji zaś edukacyjnej powinnością będzie podać układ instrukcji i edukacji synów królewskich do potwierdzenia sejmowi, a to, aby jednostajne w wychowaniu ich prawidła wpajały ciągle i wcześnie w umysły przyszłych następców tronu religię, miłość cnoty, Ojczyzny, wolności i konstytucji krajowej. Konstytucja Księstwa Warszawskiego dawała religii katolickiej uprawnienia religii stanu, a innym wyznaniom swobodę: Art. 1: Religia katolicka, apostolska, rzymska jest religią stanu.
Art. 2: Wszelka cześć religijna jest wolna i publiczna. Art. 3: Księstwo Warszawskie podzielone będzie na sześć diecezji, będzie w nim jedno arcybiskupstwo i pięć biskupstw. Dawała też królowi pewne uprawnienia kościelne: biskupów król mianuje, a Stolica Święta instytucję daje. W praktyce Kościół był mocno podporządkowany władzy świeckiej. Pośrednio mówił o tym inny artykuł tejże konstytucji: Art. 11. Skład ministerium jest następujący: minister sprawiedliwości, minister wewnętrzny i czci religijnych, minister wojny, minister przychodów i skarbu, minister policji, minister sekretarz stanu. Ministrowie są odpowiedzialnymi.
Konstytucja Królestwa Polskiego, zwanego potocznie Kongresówką, związanego unią personalną z Rosją, bardziej szczegółowo niż poprzednia regulowała sprawy religii: Art.11. Religia katolicko - rzymska wyznawana przez największą część mieszkańców Królestwa Polskiego będzie przedmiotem szczególniejszej opieki rządu, nie uwłaczając przez to wolności innych wyznań, które wszystkie bez wyłączenia obrządki swe całkowicie i publicznie pod protekcją rządu odbywać mogą.
Art.12. Duchowieństwo wszystkich wyznań jest pod protekcją i dozorem praw i rządu.
Art.13. Fundusze posiadane teraz przez duchowieństwo katolicko - rzymskie i przez duchowieństwo grekounickie, jako też te, które mu nadamy przez szczególne postanowienie, będą uznane za własność niewzruszoną i wspólną całej hierarchii duchownej, skoro rząd wskaże i przeznaczy wzwyż wspomnianemu duchowieństwu dobra narodowe składać mające jego uposażenie.
Art.14. W senacie Królestwa Polskiego zasiadać będzie tyle biskupów obrzędu katolicko - rzymskiego, ile prawo oznaczy województw. Zasiadać będzie prócz tego biskup grekounicki.
Art.15. Duchowieństwo wyznania ewangelicko-augsburskiego i wyznania ewangelicko reformowanego używać będzie wsparcia rocznego, które im nadamy.
Religia katolicka miała więc nadal pozycję nieco uprzywilejowaną w stosunku do innych , nie miała już jednak godności religii stanu. Również uprawnienia króla były tu ujęte w sposób bardziej stanowczy:
Art.42. Król mianuje arcybiskupów i biskupów różnych wyznań, sufraganów, prałatów i kanoników. Art.69. Namiestnik przedstawia do nominacji królewskiej podług osobnego urządzenia po dwóch kandydatów na każde miejsce wakujące arcybiskupa, biskupa, senatora, ministra, sędziego trybunału najwyższego, radcy stanu i referendarza. O zatwierdzaniu hierarchów katolickich przez Stolicę Apostolska nie ma już wzmianki. Dla nadzoru nad Kościołem została ustanowiona Komisja Spraw Religijnych i Oświecenia Publicznego: Art.76. Wykonanie praw powierzone będzie różnym wydziałom rządowym, jak niżej:
Konstytucja regulowała też sprawy udziału duchownych w samorządzie lokalnym:
W Konstytucji Marcowej z 1921 roku pozycja Kościoła Katolickiego była formalnie słabsza niż w konstytucjach dziewiętnastowiecznych. W praktyce jednak sytuacja Kościoła była dużo lepsza. Zarówno w Sejmie, jak i w Senacie zasiadali duchowni katoliccy, religia w szkołach była nauczana pod kontrolą Kościoła, mimo prób ze strony ugrupowań lewicowych nie wprowadzono cywilnego prawa małżeńskiego, państwo nie ingerowało w obsadę stolic biskupich, za wyjątkiem ordynariatu polowego.
Art. 95. Rzeczpospolita Polska zapewnia na swoim obszarze zupełną ochronę życia, wolności i mienia wszystkim bez różnicy pochodzenia, narodowości, języka, rasy lub religji. Cudzoziemcy używają pod warunkiem wzajemności równych praw z obywatelami Państwa Polskiego, oraz mają równe z nimi obowiązki, o ile ustawy wyraźnie nie wymagają obywatelstwa polskiego.
Art.102. Praca, jako główna podstawa bogactwa Rzeczypospolitej, pozostawać ma pod szczególną ochroną Państwa. Każdy obywatel ma prawo do opieki Państwa nad jego pracą, a w razie braku pracy, choroby, nieszczęśliwego wypadku i niedołęstwa — do ubezpieczenia społecznego, które ustali osobna ustawa. Państwo ma obowiązek udostępnienia także opieki moralnej i pociechy religijnej obywatelom, którymi się bezpośrednio opiekuje w zakładach publicznych, jak: zakłady wychowawcze, koszary, szpitale, więzienia, przytułki.
Art. 110. Obywatele polscy, należący do mniejszości narodowościowych, wyznaniowych lub językowych, mają równe z innymi obywatelami prawo zakładania, nadzoru i zawiadywania swoim własnym kosztem zakładów dobroczynnych, religijnych i społecznych, szkół i innych zakładów wychowawczych, oraz używania w nich swobodnie swej mowy i wykonywania przepisów swej religji.
Wszyscy mieszkańcy Państwa Polskiego mają prawo wolnego wyznawania zarówno publicznie jak prywatnie swej wiary i wykonywania przepisów swej religji lub obrządku, o ile to nie sprzeciwia się porządkowi publicznemu ani obyczajności publicznej. Art. 112. Wolności wyznania nie wolno używać w sposób przeciwny ustawom. Nikt nie może uchylać się od spełnienia obowiązków publicznych z powodu swoich wierzeń religijnych. Nikt nie może być zmuszony do udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych, o ile nie podlega władzy rodzicielskiej lub opiekuńczej.
Art. 113. Każdy związek religijny, uznany przez Państwo, ma prawo urządzać zbiorowe i publiczne nabożeństwa, może samodzielnie prowadzić swe sprawy wewnętrzne, może posiadać i nabywać majątek ruchomy i nieruchomy, zarządzać nim i rozporządzać, pozostaje w posiadaniu i używaniu swoich fundacji i funduszów, tudzież zakładów dla celów wyznaniowych, naukowych i dobroczynnych. Żaden związek religijny jednak nie może stawać w sprzeczności z ustawami państwa.
Art.115. Kościoły mniejszości religijnych i inne prawnie uznane związki religijne rządzą się same własnemi ustawami, których uznania Państwo nie odmówi, o ile nie zawierają postanowień, sprzecznych z prawem. Stosunek Państwa do tych Kościołów i wyznań będzie ustalany w drodze ustawowej po porozumieniu się z ich prawnemi reprezentacjami.
Art. 116. Uznanie nowego lub dotąd prawnie nieuznanego wyznania nie będzie odmówione związkom religijnym, których urządzenia, nauka i ustrój nie są przeciwne porządkowi publicznemu ani obyczajności publicznej.
Art.120. W każdym zakładzie naukowym, którego program obejmuje kształcenie młodzieży poniżej lat 18, utrzymywanym w całości lub w części przez Państwo lub ciała samorządowe, jest nauka religji dla wszystkich uczniów obowiązkową. Kierownictwo i nadzór nauki religji w szkołach należy do właściwego związku religijnego z zastrzeżeniem naczelnego prawa nadzoru dla państwowych władz szkolnych.
Konstytucja Kwietniowa spraw religii nie poruszała wcale, gwarantując jedynie swobodę wyznania. Można więc ją nieco żartobliwie nazwać najbardziej ateistyczną z polskich konstycucyj. O ile w marcowej było 10 artykułów poświęconych sprawom wyznaniowym, to w kwietniowej tylko jeden:
Art. 7. Wartością wysiłku i zasług obywatela na rzecz dobra powszechnego mierzone będą jego uprawnienia do wpływania na sprawy publiczne. Ani pochodzenie, ani wyznanie, ani płeć, ani narodowość nie mogą być powodem ograniczenia tych uprawnień.
Również jeden artykuł poświęcono tym sprawom w konstytucji PRL z 1952, ale paradoksalnie dużo obszerniejszy:
Kościół jest oddzielony od państwa. Zasady stosunku państwa do kościoła oraz sytuację prawną i majątkową związków wyznaniowych określają ustawy. Nadużywanie wolności sumienia i wyznania dla celów godzących w interesy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest karane. Obecna konstytucja z 1997 roku, pod względem ilości miejsca poświęconego tym sprawom, nawiązuje na swój sposób do Konstytucji Marcowej:
2. Mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich tożsamości kulturowej
1. Ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu wojennego i wyjątkowego nie może ograniczać wolności i praw określonych w art. 30 (godność człowieka), art. 34 i art. 36 (obywatelstwo), art. 38 (ochrona życia), art. 39, art. 40 i art. 41 ust. 4 (humanitarne traktowanie), art.
42 (ponoszenie odpowiedzialności karnej), art. 45 (dostęp do sądu), art. 47 (dobra osobiste), art. 53 (sumienie i religia), art. 63 (petycje) oraz art. 48 i art. 72 (rodzina i dziecko).
Z punktu widzenia obecnego sporu najistotniejszy jest artykuł 53. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Jak widać przepis daje wierzącym między innymi prawo do publicznego wyznawania swojej wiary, w czym zawiera się także prawo do eksponowania własnych symboli religijnych w miejscu, w którym się uczą, lub pracują. Wrogowie Kościoła argumentują, że wolność wyznawania religii jest ograniczona wolnością innych osób. Częściowo w istocie tak jest, ale nie jest to takie proste, jak usiłują nam wmówić. Konstytucja stanowi: Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. (Art. 53) Wolność innych osób nie ogranicza więc wolności wierzących automatycznie. Aby ją ograniczyć, konieczna jest ustawa. Parlament zgodnie z cytowanymi zapisami konstytucji może przyjąć ustawę zabraniającą wieszania krzyży w szkołach, czy obecności Prezydenta RP na nabożeństwach. Obecnie jednak takiej ustawy nie ma, toteż obecność religii w życiu publicznym jest całkowicie zgodna z obowiązującym w Polsce prawem. Byłaby też zgodna z prawem w świetle każdej z konstytucyj wcześniejszych. Paradoksalnie najłatwiej byłoby ją ograniczyć w świetle ustawy zasadniczej z 1935 roku, ale Palikot i jego towarzystwo chyba nie kwapiliby się do jej przywracania.
Ateistyczne Czechy?	Aktywni ostatnio rodzimi antyklerykałowie w swojej walce z Kościołem katolickim i obecnością religii w przestrzeni publicznej używają różnych, często kuriozalnych argumentów. Jednym z nich jest powoływanie się na przykład Czech, które wydają się im ateistycznym rajem. Oto typowy przykład, zaczerpnięty z forum dyskusyjnego gazeta.pl: „Wiele krajów poradziło sobie z tymi zabobonami (przykład Czechy, które nawet korony nie przeznaczają na gusła).” Czy naprawdę Czechy są takie, jak je widzą w swoich marzeniach przypaleni palikociarze? Czy faktycznie w społeczeństwie czeskim dominują ateiści, a religia nie jest obecna w życiu publicznym, a przynajmniej państwowym? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu bliżej.
Najpierw spójrzmy na listę dni wolnych od pracy w Republice Czeskiej. Naszych antyklerykałów bowiem bardzo boli to, że w Polsce dniami wolnymi są święta Bożego Ciała, czy Trzech Króli. Jak to jest w Czechach? Oto lista dni wolnych w Republice Czeskiej, za czeską wikipedią:
-1 stycznia – Dzień odnowienia samodzielnego państwa czeskiego (Den obnovy samostatného českého státu) – na pamiątkę utworzenia samodzielnej Republiki Czeskiej w 1993, Nowy rok
-Poniedziałek wielkanocny (Velikonoční pondělí)
-1 maja – Święto pracy (Svátek práce)
- 8 maja – Dzień zwycięstwa (Den vítězství) (zakończenie II wojny światowwej w Europie)
-5 lipca – Dzień apostołów Słowian Cyryla i Metodego (Den slovanských věrozvěstů Cyrila a Metoděje) – na pamiątkę zapoczątkowania chrześcijaństwa w Państwie Wielkomorawskim w 863
- 6 lipca – Dzień spalenia Jana Husa (Den upálení mistra Jana Husa) - na pamiątkę tego wydarzenia w 1415 roku
- 28 września – Dzień czeskiej państwowości (Den české státnosti) - na pamiątkę zamordowania Świętego Wacława
- 28 października – Dzień powstania niepodległej Czechosłowacji (Den vzniku samostatného československého státu) – na pamiątkę powstania państwa czeskosłowackiego w 1918
-17 listopada – Dzień walki o wolność i demokrację (Den boje za svobodu a demokracii) – na pamiątkę dwóch wydarzeń- zamknięcia czeskich uczelni wyższych przez Niemców w 1939 i studenckich protestów z 1989, które zapoczątkowały aksamitną rewolucję. -24 grudnia – Wigilia Bożego Narodzenia (Štědrý den)
-25 grudnia – Pierwsze Święto Bożego Narodzenia (1. svátek vánoční)
-26 grudnia – Drugie Święto Bożego Narodzenia (2. svátek vánoční)
Mamy więc dwanaście dni wolnych od pracy, innych niż soboty, czy niedziele. Spośród tych dwunastu świąt, siedem ma podłoże ewidentnie osadzone w różnych nurtach religii chrześcijańskiej, a dwóm następnym (1 maja, i 1 stycznia) można by od biedy przypisać ślady charakteru chrześcijańskiego. Oczywiście, w odróżnieniu od Polski, w Czechach statusu dni wolnych nie mają święta jednoznacznie katolickie, takie jak np. Boże Ciało, Wszystkich Świętych, czy Wniebowzięcia NMP. Wszystkie święta chrześcijańskie, będące w Republice Czeskiej dniami wolnymi od pracy są ważne dla większości czeskich wyznań chrześcijańskich. Św. Św. Cyryl, Metody i Wacław są znaczącymi postaciami nie tylko dla katolików zachodnich i wschodnich, ale również dla starokatolików, prawosławnych, husytów, braci czeskich, a w pewnym sensie także dla czeskich luteranów. Tak, czy inaczej powyższe zestawienie nie dowodzi raczej ateistycznego charakteru czeskiej państwowości. Czeska tożsamość patriotyczna jest zbudowana na podstawach chrześcijańskich, choć oczywiście nie ma tu dominacji jednego wyznania. Można je nazwać ekumenicznymi.
Do ciekawych wniosków może też doprowadzić analiza czeskich środków płatniczych. Najciekawsza jest moneta dwudziestokoronowa, która ma na awersie wizerunek Św. Wacława oparty na jego pomniku z placu jego imienia w Pradze i napis z tego pomnika: „Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, nedej zahynouti nám i budoucím“ (Święty Wacławie nie daj zginąć nam i przyszłym). Portret świętego i modlitwa na monecie byłyby raczej nie do przełknięcia dla wyznawców filozofa z Biłgoraja, gdyby ktoś u nas chciał taki pomysł zrealizować. Widocznie jednak Czesi nie są aż tak antyklerykalni, skoro im to nie przeszkadza. Do niedawna był też w użyciu piędziesięciokoronowy banknot z portretem Świętej Agnieszki Czeskiej. Wielkie godło republiki, na które składają się herby Czech, Moraw i Śląska, zawiera w sobie krzyż na piersiach śląskiego orła. Nota bene to Polska jest jedynym krajem Grupy Wyszehradzkiej nieposiadającym krzyża w godle. Również motto Czeskiej Republiki Pravda vítězí (Prawda zwycięży) ma religijne konotacje. Jest to cytat z listu Jana Husa, który z kolei cytował apokryficzną Trzecią Księgę Ezdrasza. Motto to jest uwidocznione nie tylko na symbolach i monumentach państwowych, ale też na husyckich kościołach. Hymnem republiki jest pierwsza zwrotka na swój sposób religijnej pieśni Kde domov můj. Tak więc cała symbolika czeskiej państwowości jest silnie przesycona elementami religijnymi. Podczas, gdy u nas długo trwał spór o obecność TV Trwam na multipleksie cyfrowym, na czeskim jego odpowiedniku od samego początku i bez żadnych kontrowersyj jest obecna katolicka TV Noe. W państwie ateistycznym byłoby to raczej nie do pomyślenia. Nie jest też oczywiście prawdą, że państwo czeskie nie wydaje na wspólnoty religijne „ani korony”. Czesi mają swój fundusz kościelny, dużo obfitszy niż jego polski odpowiednik. Z tego funduszu wypłaca się pensje duchownym różnych wyznań. Nauczanie religii jest obecne w szkołach publicznych i finansowane przez państwo. Obecnie trwa też szeroko zakrojona akcja zwrotu majątku wspólnotom wyznaniowym, głównie Kościołowi katolickiemu, który miał go nieporównywalnie więcej niż wszystkie inne wspólnoty. Komu wiele zabrano, temu wiele się zwraca. Również tezy o ateizmie czeskiego społeczeństwa są mocno przesadzone. Owszem 65% ludności Republiki Czeskiej to bezwyznazniowcy i liczba ta stale rośnie, przesadą byłoby jednak uznawanie wszystkich tych ludzi za ateistów, nawet jeżeli niekiedy tak się deklarują. Ciekawie wyglądała sprawa czeskiego ateizmu w czasie odbywających się u nas w 2012 roku mistrzostw Europy w piłce nożnej. Polski Kościół przygotował wtedy akcję ewangelizacyjną nastawioną na nawracanie „czeskich ateistów”. Skrytykował ten pomysł czeski proboszcz, Polak, ks. Zbigniew Czendlik: „Przede wszystkim pokazują, że nie znają swoich sąsiadów. To, że Czesi nie identyfikują się ściśle z żadną konkretną religią, nie oznacza, że nie są wierzący. Wierzą w Boga, a nie w instytucję, jaką jest Kościół. Plakaty i transparenty, o których pani mówi, będą natomiast sugerować, że Czesi to ateiści, których trzeba przy każdej okazji nawracać. A to krzywdząca, niesprawiedliwa opinia. Ktoś może się nawet obrazić. W moim odczuciu Czesi są bardziej uduchowieni niż Polacy, głębiej przeżywają swoją wiarę.” (za gazeta.pl)
Może w słowach tego księdza jest trochę przesady, ale o wiele więcej jest w nich racji. Zarówno państwowość, jak i społeczeństwo są przesiąknięte duchem chrześcijaństwa, tyle że nie wyznaniowego, a kulturowego. Wskazują na to wszystkie przesłanki wymienione powyżej. A chrześcijaństwo kulturowe nie jest ateizmem, choć czasami jest do niego pod wieloma względami podobne.
10:35, svetomir ,
Link Dodaj komentarz » niedziela, 15 listopada 2015
Pray for Paris	Zadziwiającym i przerażającym jest, jaka okropna fala nienawiści spada na spontaniczną internetową akcję modlitewną "Pray for Paris". A przecież modlitwa jest tą rzeczą, której teraz, po okrutnym saraceńskim ataku, to zbolałe miasto najbardziej potrzebuje. Paradoksalnie, fala jadowitego hejtu jest jednym z najlepszych dowodów na słuszność tej modlitewnej akcji. A więc módlmy się za Paryż, bo to najlepsze, co w tej chwili zrobić możemy.
09:55, svetomir ,
Gazeta.pl "waży" piwo	08:36, svetomir ,
Dzień Niepodległości	Ambasada Ukrainy śpiewa hymn Polski. "Serdecznie pozdrawiamy z okazji Święta Niepodległości!"
10:00, svetomir ,
Przypadek księdza Charamsy	Ksiądz Krzysztof Charamsa w sposób niezwykle gwałtowny z osoby zupełnie nieznanej stał się bohaterem mediów całego świata w większości negatywnym. Publiczne mężołożnictwo kapłana katolickiego jest oczywiście wielkim skandalem i zjawiskiem godnym surowego potępienia. Moim jednak zdaniem sedno problemu leży gdzie indziej. Głównym grzechem tego kapłana jest nie nieczystość a pycha. Zaszokowało mnie jego twierdzenie, że wskutek grzechu stał się lepszym kapłanem oraz przekonanie, że jego wystąpienie jest kamieniem milowym w dziejach Kościoła, podczas gdy w rzeczywistości wydarzenie to jest niewiele znaczącym epizodem, o którym za dziesięć lat mało kto będzie pamiętał. Nie na darmo w spisie grzechów głównych to pycha jest na pierwszym miejscu. Pychą wszak zgrzeszył i sam Szatan.
12:17, svetomir ,
Dziwny przebieg miał ten mecz	22:53, svetomir ,
Dni Węgierskiej Górki	22:52, svetomir ,
Kuchnia krakowska	08:02, svetomir ,
Dni Milówki	14:14, svetomir ,
Link Komentarze (1) » środa, 10 czerwca 2015
Festiwal Kultury Egipskiej 18:13, svetomir ,
Dzień Otwarty Szkoły Muzycznej w Rybniku	07:38, svetomir ,
Takie życzenia dziś dostałem	12:24, svetomir ,