Source: http://orzeczenia.szczecin.sa.gov.pl/content/$N/155500000000503_I_ACa_000482_2016_Uz_2016-11-23_001
Timestamp: 2020-06-01 21:18:10
Legal References Found: art. 11
 art. 436
 art. 435
 art. 822
 art. 23
 art. 24
 art. 448
 art. 448
 art. 481
 art. 363
 art. 363
 art. 455
 art. 455
 art. 817
 art. 100
 art. 100
 art. 83
 art. 455
 art. 481
 art. 817
 art. 386
 art. 817
 art. 363
 art. 233
 art. 233
 art. 448
 art. 24
 art. 24
 art. 448
 art. 448
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 436
 art. 435
 art. 34
 art. 448
 art. 448
 art. 455
 art. 363
 art. 455
 art. 455
 art. 817
 art. 363
 art. 363
 art. 455
 art. 455
 art. 817
 art. 385
 art. 98

Document Content:
Treść orzeczenia I ACa 482/16 - Portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
I ACa 482/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Szczecinie z 2016-11-23
Sygn. akt I ACa 482/16
SSO del. Agnieszka Bednarek – Moraś (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 23 listopada 2016 roku na rozprawie w Szczecinie
sprawy z powództwa J. S. i E. S.
na skutek apelacji powodów i pozwanej
z dnia 26 kwietnia 2016 roku, sygn. akt I C 241/15
II. zasądza od pozwanej (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powodów J. S. i E. S. kwoty po 3.600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Agnieszka Bednarek – Moraś Danuta Jezierska Dariusz Rystał
Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie: w punktach 1. i 2. zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powodów J. S. i E. S. kwoty po 80.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 27 kwietnia 2016 roku do dnia zapłaty; w punkcie 3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; w punktach 4. i 5. zasądził od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 6.034 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i w punkcie 6. nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Koszalinie kwotę 4.000 zł tytułem nieuiszczonej opłaty od pozwu, od której powodowie byli zwolnieni oraz kwotę 278,01 zł tytułem wydatków poniesionych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa.
Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne.
W dniu (...) r. w Z., kierujący samochodem marki O. o nr rej. (...), G. C. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wskutek czego spowodował wypadek drogowy, w następstwie którego m.in. śmierć poniósł R. S.. Sprawca wypadku został skazany za spowodowanie tego zdarzenia prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Drawsku Pomorskim z dnia 26.07.2007 r., sygn. akt II K 2/06.
Pojazd sprawcy wypadku, w dacie zdarzenia, był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń.
Powodowie J. S. i E. S. bardzo przeżyli śmierć syna, który był ich jedynym dzieckiem. Ich życie straciło sens. Nadal cierpią i czują ogromną pustkę. Gdy powódka dowiedziała się o śmierci syna uklękła i płakała. Później znajdowała się pod wpływem silnych leków uspokajających i usypiających. Próbowała korzystać z pomocy psychologa i psychiatry, jednakże bezskutecznie. Ukojenie znajdowała w rozmowach ze znajomym księdzem.
Powód po śmierci syna był zrozpaczony i załamany. Miał kłopoty z bezsennością, nic go nie cieszyło. Często myśli o synu, stale przeżywa wypadek. Korzystał z pomocy psychologa, psychiatry i księdza. Był również w sanatorium w związku z dolegliwościami sercowymi.
Przed wypadkiem powodowie byli osobami towarzyskimi, otwartymi. Często spotykali się ze znajomymi, rodziną. Po śmierci syna powodowie zaprzestali kontaktów towarzyskich, nie obchodzą uroczystości. Codziennie odwiedzają grób syna na cmentarzu. Powodowie do chwili obecnej nie pogodzili się ze śmiercią syna, nadal to przeżywają.
Śmierć syna w sposób istotny wpłynęła na stan psychiczny powodów. Powódka jest bierna i depresyjna. Jej poczucie cierpienia jest bardzo silne, brak jej poczucia bezpieczeństwa. Żyje z dnia na dzień bo jej plany i marzenia były związane ze zmarłym synem. Znajduje się w stanie żałoby chronicznej. By powrócić do normalnego funkcjonowania wymaga terapii psychologicznej. Powód głęboko wypiera swoje emocje i słabo je prezentuje. Nie daje sobie przyzwolenia do powrotu do normalnego życia. Nie ma marzeń ani nowych celów. Jest zamknięty w sobie, ma poczucie izolacji i opuszczenia. Również znajduje się w stanie żałoby chronicznej, gdyż po upływie wielu lat nie nastąpiło jej pozytywne zakończenie.
R. S. w dacie śmierci miał 21 lat. Był studentem Wyższej Szkoły (...) w S.. Gdy wracał do rodzinnej miejscowości mieszkał z rodzicami, pomagał im w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Wspierał ojca w pracach przydomowych, remontach. Jeździli wspólnie rowerami, np. na grzyby. R. S. miał bardzo dobry kontakt z matką, byli zżyci ze sobą. Nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych. Planował otworzyć w Z. komis samochodowy.
Pozwany przyznał na rzecz powodów kwoty po 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie ich dóbr osobistych w związku ze śmiercią syna.
W tak ustalonych okolicznościach faktycznych, w ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie.
Sąd I instancji podał, iż żadna ze stron nie kwestionowała okoliczności faktycznych, związanych z wypadkiem z dnia (...) r., w wyniku którego zginął tragicznie syn powodów R. S.. Sprawca tego wypadku został uznany za winnego jego spowodowania i skazany prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Drawsku Pomorskim z dnia 26.07.2007 r. Z mocy art. 11 zdanie pierwsze k.p.c., ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym.
Sąd meriti wskazywał, że sprawca wypadku ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie, wyrządzoną przez prowadzony przez siebie pojazd, na podstawie art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c., natomiast legitymacja bierna pozwanego towarzystwa ubezpieczeń w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przez członków rodziny poszkodowanego zmarłego w wypadku wynika z treści art. 822 § 1 i 4 k.c. Dalej Sąd ten wywodził, że prawo do życia w rodzinie i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 i art. 24 k.c. powołał się też na ugruntowane stanowisko Sądu Najwyższego co do możliwości zasądzania na podstawie przepisu art. 448 k.c. zadośćuczynienia po śmierci osoby bliskiej, następującej wskutek deliktu popełnionego przed 3.08.2008 r. (zob. m.in. uchwałę z 13 lipca 2011 r., III CZP 32/11, OSNC 2012/1/10; wyrok z 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, LEX nr 848128; wyrok z 14 stycznia 2010 r., IV CSK 307/09, OSNC-ZD 2010/3/91; wyrok z 6 lutego 2008 r., II CSK 459/07, LEX nr 950430; uchwała z 22 października 2010 r., III CZP 76/10, LEX nr 604152; wyrok z 25 maja 2011 r., II CSK 537/10, LEX nr 846563; wyrok z 15 marca 2012 r., I CSK 314/11, LEX nr 1164718). W uchwale SN z 20 grudnia 2012 r. (III CZP 93/12, M. Prawn. 2013/2/58) Sąd Najwyższy nie tylko potwierdził ten pogląd, ale także rozwiał wątpliwości co do odpowiedzialności w tym zakresie zakładu ubezpieczeń stwierdzając, że: „artykuł 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.) - w brzmieniu sprzed dnia 11.02.2012 r. - nie wyłączał z zakresu ochrony ubezpieczeniowej zadośćuczynienia za krzywdę osoby, wobec której ubezpieczony ponosił odpowiedzialność na podstawie art. 448 k.c."
Sąd Okręgowy stwierdził, że w niniejszej sprawie powodowie wykazali zarówno okoliczność naruszenia ich dobra osobistego w postaci utraty więzi rodzinnych ze zmarłym w 2005 r. synem, wskutek czynu niedozwolonego ubezpieczonego w pozwanym towarzystwie ubezpieczeniowym, jak i wiążące się z tym negatywne zjawiska w ich psychice i dalszej egzystencji. Sąd podkreślał, że każda śmierć bliskiego członka rodziny stanowi dramatyczne wydarzenie w życiu jego najbliższych. Istotą uczuć ludzkich jest to, że pomimo racjonalnej wiedzy o śmiertelności każdego człowieka, trudno nieraz pogodzić się z tym faktem, niezależnie od okoliczności, w jakich ta śmierć następuje. Niewyobrażalnym cierpieniem jest utrata dziecka przez rodziców, zwłaszcza wówczas gdy mogłoby stanowić wsparcie dla nich w przyszłości, nie przeceniając jednak tej roli i oceniając to z punktu widzenia dotychczasowego sposobu życia przeciętnej rodziny i przyjętego w niej modelu wychowania potomstwa. Na rozmiar krzywdy (związanej ze śmiercią osoby najbliższej) mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał znaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego.
Sąd meriti podnosił, iż z jego ustaleń wynika, że śmierć syna była dla obojga powodów silnym przeżyciem traumatycznym. Każde z powodów przeżyło ogromny wstrząs. Nie dopuszczali do siebie myśli o śmierci syna. Oboje odczuwali utratę sensu życia i stan taki nadal się utrzymuje. Poszukiwali pomocy psychologicznej, jednak nie otrzymali oczekiwanego wsparcia – pewne ukojenie znaleźli dopiero w rozmowach ze znajomym księdzem, który już niestety nie żyje. Powodowie funkcjonowali i funkcjonują nadal z dnia na dzień. Nie mają marzeń ani celów. Nie podjęli dłuższej terapii, ani leczenia, które pomogłoby im uporać się z cierpieniem po stracie syna. Powołana w sprawie biegła psycholog – E. W., wskazała, że zarówno w przypadku powódki, jak i powoda śmierć syna w istotny sposób wpłynęła na ich stan psychiczny. Ustaliła, że sposób radzenia sobie ze śmiercią syna oraz czas trwania dolegliwości związanych z jego śmiercią u powodów wykraczającą poza ramy typowego przeżywania żałoby, co utrudnia im codzienne funkcjonowanie. Psycholog jednoznacznie przy tym wskazała, że każde z powodów, w obecnym stanie psychicznym, wymaga podjęcia terapii psychologicznej, co stanowi szansę na poprawę ich samopoczucia. Powyższe ustalenia pozwoliły Sądowi i instancji przyjąć, że tragiczna śmierć syna doprowadziła do negatywnych następstw w psychice powodów w taki sposób, że utrudniało im to prawidłowe funkcjonowanie, a doznany wstrząs psychiczny związany z tym zdarzeniem doprowadził ich do rozstroju zdrowia i stan ten trwa nadal, pomimo znacznego upływu czasu od tego zdarzenia. Podane okoliczności świadczą o wysoce zintensyfikowanym stopniu przeżywania tego dramatu, wykraczającym ponad przeciętność. Powodowie nadal przeżywają śmierć syna w taki sposób, że uniemożliwia im to w pełni normalne funkcjonowanie i postrzeganie rzeczywistości. Doświadczenie życiowe wskazuje, że okres żałoby po stracie bliskiej osoby trwa przeciętnie od kilku do kilkunastu miesięcy. Sporadycznie i wyjątkowo zdarzają się przypadki odbiegające od tych norm, w których nasilenie stanów depresji i apatii po śmierci osoby najbliższej trwa wiele lat i diagnozowane są jako szczególnie niebezpieczne dla zdrowia psychicznego tej osoby. Wtedy możemy mówić, że wyrządzona takiej osobie krzywda w postaci utraty więzi z osobą najbliższą znajdzie swoje przełożenie w odpowiednim żądaniu zadośćuczynienia. W ocenie Sądu, z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Mając na uwadze przytoczone argumenty, Sąd Okręgowy uznał, że zasadnym będzie przyznanie powodom zadośćuczynienia w żądanych kwotach po 80.000 zł. Na wysokość przyznanego zadośćuczynienia miał wpływ dramatyzm przeżyć powodów bezpośrednio po śmierci syna, silne związanie emocjonalne rodziców z synem, z którym prowadzili wspólne gospodarstwo rodzinne, wysoki stopień cierpień psychicznych powodów. Sąd miał na względzie, że zmarły R. S. był najważniejszą i najbliższą powodom osobą, był dla nich wsparciem – udzielał im pomocy, a oni z nim wiązali swoją przyszłość, liczyli na jego pomoc na starość. Z drugiej strony, Sąd miał na względzie, że po ponad dziesięciu latach od tragicznej śmierci syna powodowie zdążyli się już oswoić w pewnym stopniu z nową sytuacją. Zdaniem Sądu, nie można też zakładać, kierując się doświadczeniem życiowym, że zmarły poczuwałby się do stałej pomocy rodzinie, skoro sam mógł opuścić dom rodzinny i założyć własną rodzinę, co stanowiłoby naturalną kolej rzeczy. Sąd uwzględnił tez fakt, że przed wytoczeniem powództwa pozwany wypłacił na rzecz powodów tytułem zadośćuczynienia kwoty po 20.000 zł.
Odsetki ustawowe od dnia następnego po dniu wyrokowania Sąd zasądził w oparciu w treść art. 481 § 1 k.c. Sąd przyjął, że skoro dopiero w wyroku nastąpiło ostateczne określenie wysokości zobowiązania pozwanego wobec powodów, to nieuzasadnionym byłoby naliczanie odsetek od daty wcześniejszej. W tym zakresie aprobował stanowisko zajęte przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie w uzasadnieniu wyroku z dnia 11.02.2015 r., w sprawie o sygn.. akt I ACa 813/14. Sąd też zwrócił uwagę na treść art. 363 § 2 k.c., który wyraża zasadę, odnoszącą się również do roszczeń o zadośćuczynienie, że wysokość szkody określa się według dnia jej ustalenia. Określając należną sumę sąd winien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności istniejące w chwili wyrokowania, które mają wpływ na wysokość tego roszczenia. Powoduje to, że datą, według której sąd ustala wysokości szkody jest co do zasady dzień wydania wyroku. U podstaw ustawowej reguły ustalania odszkodowania według daty wyrokowania leży kompensacyjny charakter tego roszczenia, mający na celu pełne wyrównanie poniesionej przez poszkodowanego szkody niezależnie od tego, kiedy zaistniało zdarzenie ją powodujące. Od tej reguły przepis art. 363 § 2 k.c. wprowadza wyjątek, dopuszczając ustalenie wysokości szkody według stanu wcześniejszego, jeżeli wymagają tego szczególne okoliczności. Wówczas wymagalność roszczenia może zostać ustalona przy uwzględnieniu zasad wynikających z art. 455 k.c. Tym samym zastosowanie regulacji z art. 455 k.c. i art. 817 § 1 k.c. może nastąpić jedynie wyjątkowo, gdy szczególne racje przemawiają za takim przyjęciem. Wskazano również, że w orzecznictwie podnosi się, iż datę wymagalności roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia determinuje ustalenie czasu, w którym zaistniały wszystkie okoliczności, wpływające na jego wysokość (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 8 lutego 2002 r., II UKN 77/01, OSNP 23/2003 poz. 578). Specyfika rozstrzygania o wysokości zadośćuczynienia polega na tym, iż sąd obowiązany jest uwzględnić całokształt negatywnych odczuć, jakich poszkodowany doznał do tej pory w wyniku czynu niedozwolonego, a także te, który w konsekwencji ustaleń stanowiących podstawę wyrokowania, odczuwać będzie w przyszłości. Regułą jest zatem, iż wymagalność roszczenia z tytułu zadośćuczynienia powstaje z chwilą wyrokowania, niezależnie od tego, czy obowiązany był wcześniej wzywany przez poszkodowanego do zapłaty. W niniejszej sprawie kwoty zadośćuczynienia zostały ustalone z uwzględnieniem całokształtu negatywnych konsekwencji, jakich doznali powodowie od dnia wypadku, w którym zginął ich syn do dnia wyrokowania. Dopiero w toku postępowania sądowego, m.in. na podstawie opinii biegłego psychologa, dokonano ustaleń konsekwencji tragicznej śmierci R. S., które to konsekwencje nie były w pełnym zakresie znane pozwanemu przed wniesieniem pozwu. Dlatego też roszczenie powodów w zakresie odsetek za okres poprzedzający wyrokowanie oddalono.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c. Sąd miał na uwadze, że roszczenie główne zostało uwzględnione w całości, natomiast częściowo oddalono jedynie żądanie zasądzenia odsetek. W tej sytuacji Sąd uznał, że zachodzą podstawy do obciążenia wszystkimi kosztami procesu strony pozwanej. Każdy z powodów poniósł koszty procesu w łącznej kwocie 6.034 zł na którą składały się częściowa opłata od pozwu (2.000 zł), zaliczka na biegłego (400 zł), wynagrodzenie pełnomocnika (3.600 zł) oraz opłaty skarbowe od pełnomocnictw (34 zł). Jednocześnie Sąd I instancji stwierdził, że wniosek o przyznanie wynagrodzenia pełnomocnika na rzecz każdego z powodów w wysokości dwukrotności stawki minimalnej przewidzianej przez przepisy Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew twierdzeniom powodów, ani nakład pracy pełnomocnika, ani stopień skomplikowania sprawy nie uzasadniał podwyższenia wynagrodzenia. Przeciwnie, sprawa nie była skomplikowana, była typowa, z powództwa jakich wiele w imieniu poszkodowanych wytacza pełnomocnik powodów. W omawianym w tym akapicie zakresie orzeczono w pkt. 4 i 5 wyroku.
W pkt 6 wyroku obciążono pozwanego opłatą sądową, od której poniesienia powodowie zostali zwolnieni (art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 100 zdanie drugie k.p.c.). Nadto, z uwagi na to, że ze środków Skarbu Państwa tymczasowo poniesiono wydatki na poczet wynagrodzenia biegłej w części przekraczającej uiszczoną przez powodów zaliczkę (281,01 zł), Sąd wydatkami tymi, stosownie do wyniku sprawy obciążył pozwanego, co uczynił na podstawie art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Apelacje od powyższego orzeczenia wywiodły obie strony postępowania.
Powodowie zaskarżyli powyższy wyrok w części oddalającej powództwo w zakresie odsetek, tj. w punkcie 3, zarzucając mu naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 455 k.c. i art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c. przez ich błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, iż odsetki za zadośćuczynienie należą się powodom od dnia 27 kwietnia 2016 r. tj., od dnia następnego po dniu wyrokowania.
Wskazując na powyższe zarzuty, na podstawie przepisu art. 386 § 1 k.p.c. wnosili oni o zmianę wyroku w zaskarżonej części i zasądzenie na rzecz każdego z powodów odsetek od kwot 80.000 zł od dnia 26 lutego 2015 r. do dnia 26 kwietnia 2016 r. oraz zasądzenia na rzecz każdego z nich kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych.
Powodowie powołali się na treść art. 817 § 1 k.c., który nakłada na zakład ubezpieczeń obowiązek aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Nieterminowe spełnienie świadczenia przez ubezpieczyciela należy więc ocenić jako nienależyte wykonanie zobowiązania. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 15.11.2002 r. zakład ubezpieczeń odpowiadający za sprawce wypadku komunikacyjnego z tytułu odpowiedzialności cywilnej dopuszcza się zwłoki, jeżeli nie spełnia świadczenia na rzecz poszkodowanego w terminie 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku (V CKN 1331/00). Celem bowiem postępowania likwidacyjnego jest m.in. ustalenie wysokości szkody i świadczenie zakładu ubezpieczeń. Zakład ubezpieczeń po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku ma obowiązek ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, to znaczy aktywnego samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Twierdzili oni, że obowiązek zaspokojenia roszczenia nie staje się wymagalny dopiero z datą wydania uwzględniającego to roszczenie wyroku wydanego w toku wytoczonego o nie procesu sądowego, lecz z chwilą wezwania dłużnika do jego zaspokojenia. W przeciwnym razie w interesie ubezpieczycieli byłoby zwlekanie z przeprowadzeniem postępowania likwidacyjnego, przerzucanie na poszkodowanych kosztów związanych z wydaniem opinii lekarskich w toku procesu, czekanie na rozstrzygnięcie sądowe, gdyż działanie takie, zgodnie ze stanowiskiem Sądu I instancji, i tak nie narażałoby pozwanych towarzystw ubezpieczeniowych na konieczność uiszczenia odsetek ustawowych za nieuzasadnioną zwłokę.
Skarżący podnosili, ze w przedmiotowej sprawie pozwany już w momencie otrzymania zgłoszenia szkody miał prawo i obowiązek przeprowadzenia wnikliwego postępowania likwidacyjnego, wyjaśnienia wszelkich wątpliwych kwestii, przeprowadzenia ewentualnej komisji lekarskiej ustalającej skutki wypadku syna powodów R. S. w życiu i na zdrowiu powodów, pozwalających na wydanie decyzji i przyznanie na ich rzecz odpowiedniego zadośćuczynienia. Pozwany jest w zakresie swoich działań profesjonalistą i jego działania zmierzające do pełnej likwidacji szkody winny być przeprowadzane w sposób jak najbardziej rzetelny, profesjonalny i kompleksowy, tak by swoimi decyzjami o wysokości zadośćuczynienia nie krzywdzić dodatkowo poszkodowanych w wypadkach. To że w postępowaniu likwidacyjnym pozwany - profesjonalista, nie potrafił właściwie określić wysokości i rozmiaru doznanej przez powodów krzywdy, nie powinno szkodzić powodom tym m. in. że byli oni pozbawieni należnego im zadośćuczynienia przez znaczny okres czasu.
Powodowie wskazali nadto, że jedną z funkcji odsetek ustawowych, analogiczną do funkcji wynikającej z art. 363 § 2 k.c., jest funkcja waloryzacyjna świadczenia pieniężnego w związku ze spadkiem siły nabywczej pieniądza. Jednakże w orzecznictwie zwrócono uwagę na to, że obecnie w związku z normalizacją stosunków ekonomicznych i stabilizacją cen - w odniesieniu do okresu transformacji ustrojowej - odsetki ustawowe, w odróżnieniu od wcześniejszego okresu, w mniejszym stopniu pełnią funkcję waloryzacyjną świadczenia pieniężnego. Odsetki ustawowe mają przede wszystkim zapewnić swego rodzaju zryczałtowane wynagrodzenie dla wierzyciela za korzystanie ze środków pieniężnych jemu należnych przez dłużnika. Ponadto mają na celu motywować dłużnika do jak najszybszego spełnienia świadczenia .Postępowanie przed sądem powszechnym nie może być niejako kontynuacją i stanowić sanacji niewłaściwej i niekompletnie prowadzonej przez pozwanego likwidacji szkody. W takim przypadku stanowiłoby to praktyczne przejęcie przez sąd za pozwanego obowiązku „właściwej likwidacji szkody", co jest zjawiskiem nagannym i krzywdzącym osoby poszkodowane, które coraz częściej muszą dochodzić należnego im zadośćuczynienia przed sądami powszechnymi. Wyrok Sądu w sprawie z powództwa osoby poszkodowanej przeciwko towarzystwu ubezpieczeń nie jest kolejną decyzją - czy „quasi decyzją", ale orzeczeniem stwierdzającym, że kwota zadośćuczynienia przyznana dotychczas przez ubezpieczyciela została określona błędnie poprzez jej zaniżenie lub w ogóle odmowę świadczeń.
Pozwany zaskarżył natomiast wyrok Sądu I instancji w całości, zarzucając mu:
1) naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., mające wpływ na błędne ustalenie stanu faktycznego, poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu z opinii biegłego sądowego - psychologa dotyczącej powodów polegającą na przyjęciu, iż procentowy trwały uszczerbek na zdrowiu powoda E. S. wynosi 15%, a procentowy trwały uszczerbek na zdrowiu powódki J. S. wynosi 20%, podczas gdy opinia biegłego psychologa jest opinią nieprzydatną w niniejszej sprawie, a określony wobec powodów procentowy uszczerbek na zdrowiu jest rażąco wygórowany;
2) naruszenie przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. mające wpływ na błędne ustalenie stanu faktycznego, poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu z wywiadu środowiskowego przeprowadzonego w miejscu zamieszkania powodów przez przedstawiciela pozwanej (dowód w aktach szkody), opinii biegłego sądowego - psychologa dotyczącej powodów oraz zeznań świadków K. B. oraz I. K. poprzez przyjęcie, iż cierpienia psychiczne powodów związana ze śmiercią syna stanowią normalne następstwo wypadku z dnia 15.01.2005 r., podczas gdy ze wszystkich wymienionych powyżej dowodów wynika wprost, iż żałoba powodów przybrała formę powikłaną, którą nie można uznać za normalne następstwo zdarzenia z dnia 15.01.2005 r.;
3) naruszenie przepisu prawa materialnego tj. art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, iż powodom przysługuje zadośćuczynienie w żądanej przez nich wysokości, podczas gdy prawidłowa ocena dowodów winna prowadzić do wniosku uzasadniającego oddalenie powództwa w całości.
W oparciu o powyższe zarzuty pozwany domagał się zmiany w całości zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy, przez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; ewentualnie uchylenia ww. wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.
W uzasadnieniu ustosunkowując się do pierwszego z zarzutów apelujący podnosił, iż opinia biegłego psychologa jest nieprzydatna do ustalenia procentu stałego uszczerbku na zdrowiu powodów, gdyż biegły psycholog nie ma uprawnień do określania uszczerbku na zdrowiu, a określony wobec powodów procentowy uszczerbek na zdrowiu jest rażąco wygórowany z punktu widzenia praktyki orzeczniczej dla tego typu rozpoznania. Zgodnie § 6 ust. 1 oraz § 6 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2012 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania to lekarz orzecznik ustala stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu, a także stwierdza jego stopień. Psycholog, nawet posiadający specjalizację kliniczną, nie jest lekarzem, a zatem nie może samodzielnie (w myśl przywołanego rozporządzenia) ustalać uszczerbku na zdrowiu, czy też stwierdzać jego stopień. Także w praktyce klinicznej psycholog nigdy nie stawia diagnozy psychiatrycznej, a jedynie opisuje przebieg procesów psychicznych - niekiedy stanowiących istotną część diagnozy klinicznej, ale nigdy jednak nie wyczerpujący diagnozy w całości. W myśl § 6 ust. 3 ww. rozporządzenia: „Lekarz orzecznik może, przed wydaniem orzeczenia, zlecić uzupełnienie dokumentacji medycznej o opinię właściwego lekarza konsultanta, a także o wyniki badań dodatkowych i specjalistycznych". Zatem opinia psychologa może być, na wniosek lekarza orzecznika, włączona do dokumentacji medycznej, na podstawie której wydawana jest opinia -wciąż jednak wydaje ją lekarz orzecznik a nie samodzielnie psycholog (nawet jeśli posiadałby odpowiednią wiedzę i umiejętności).
Odrębną, niezmiernie istotną w niniejszej sprawie kwestią, jak wskazywał pozwany, jest również to, na ile dane zaburzenie rzeczywiście pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym z wypadkiem. Powódka J. S. wcześniej cierpiała z powodu zaburzeń depresyjnych (na co wskazuje w swojej opinii biegła) to procentowy uszczerbek na zdrowiu przypisywany zaburzeniom depresyjnym tylko w pewnej niewielkiej części można powiązać z samym zdarzeniem jakim była śmierć syna. Dlatego uszczerbek związany z wypadkiem może dotyczyć tylko stopnia depresji, która nie występowała już wcześniej. Zarzucono też, że cierpienia psychiczne powodów związane ze śmiercią syna nie stanowią normalnego następstwa wypadku z dnia 15.01.2005 r., gdyż z dowodów w postaci wywiadu środowiskowego, opinii biegłego oraz zeznań świadków K. B. i I. K. wynika, iż żałoba u powodów nie przebiegała w sposób prawidłowy i przyjęła postać powikłaną, której nie można uznać za normalne następstwo zdarzenia z dnia 15.01.2005 r. U powodów widoczne są zaburzenia o charakterze depresyjnym. Pomimo upływu wielu lat od zdarzenia, nie wrócili oni do funkcjonowania sprzed wypadku. Tendencje depresyjne występowały u powodów także przed wypadkiem, jednak trudne wydarzenie, jakim niewątpliwie była śmierć syna spowodowało znaczne nasilenie objawów. Powyższego zdaniem pozwanego Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę, co doprowadziło w konsekwencji do błędnego ustalenia, iż pozwana ponosi odpowiedzialność za wszelkie następstwa zdarzenia z dnia 15.01.2005 r.
Pozwany zarzucił też, iż wysokość przyznanego w oparciu o przepis art. 24 § 1 k.c. w związku art. 448 k.c. zadośćuczynienia, przy uwzględnieniu kwot dobrowolnie świadczonych z tego tytułu jest wygórowana. Podniesiono, iż podstawą wypłaty tego świadczenia jest uszczerbek niemajątkowy doznany przez osobę, której dobra osobiste zostały naruszone. Pozwany nie kwestionował tego, że śmierć osoby bliskiej może stanowić naruszenie dobra osobistego członków rodziny zmarłego w postaci szczególnej więzi rodzinnej. Podnosił jednak, że zadośćuczynienie ma zrekompensować szkodę niemajątkową wiążącą się z naruszeniem czysto subiektywnych przeżyć psychicznych i moralnych człowieka. Wysokość zadośćuczynienia musi być określona w rozsądnych granicach, odpowiadających także aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. W przedmiotowej sprawie powodowie nie wykazali istnienia okoliczności, uzasadniających przyznanie zadośćuczynienia w żądanej wysokości.
Dodatkowo pozwany powoływał się na to, że zgodnie z art. 448 k.c. przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego pokrzywdzonemu ma charakter fakultatywny. Do uznania Sądu należy rozstrzygnięcie, czy w konkretnym przypadku zadośćuczynienie jest zasadne oraz w jakiej wysokości. Strona pozwana podkreślała, że wysokość zadośćuczynienia ma stanowić sumę odpowiednią, nie może być to jednak suma dowolna.
W odpowiedzi na apelację powodów pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz pozwanej kosztów w postępowaniu II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przewidzianych.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanej i zasądzenia na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Na wstępie odnotować należy, że postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to jednakże zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że Sąd Odwoławczy ma pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. Sąd ten nie może poprzestać jedynie na ustosunkowaniu się do zarzutów apelacyjnych. Merytoryczny charakter orzekania Sądu II instancji polega bowiem na tym, że ma on obowiązek poczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego, a więc dokonać subsumcji. Z tego też względu Sąd ten może, a jeżeli je dostrzeże powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego popełnione przez Sąd I instancji i to niezależnie od tego, czy zostały one podniesione w apelacji, jeśli tylko mieszczą się w granicach zaskarżenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.04.2000 r., III CKN 812/98 i in.).
Orzeczenie Sądu I instancji zaskarżone zostało w całości.
W dalej idącej apelacji pozwanego podniesiono zarzuty dotyczące naruszenia zarówno prawa procesowego, jak i materialnego. W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny odniósł się do zarzutów dotyczących obrazy prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c., gdyż dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny stanowić może podstawę dla rozstrzygnięcia powództwa złożonego w niniejszej sprawie.
Odnosząc się do powyższego Sąd Odwoławczy stwierdził, że Sąd I instancji przeprowadził w przedmiotowej sprawie postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego. Zgromadzone w sprawie dowody poddał wszechstronnej, wnikliwej ocenie, ustalając prawidłowo stan faktyczny sprawy. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., uwzględnia cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i tym samym pozostaje pod ochroną wynikającą z powołanego przepisu. Nie nosi ona cech dowolności, szczegółowo odnosi się przeprowadzonych w sprawie dowodów. W tym stanie rzeczy zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwały na uwzględnienie. Podkreślić przy tym należy, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, by Sąd Okręgowy naruszył powołane zasady logiki lub doświadczenia życiowego. Sąd Apelacyjny stwierdza, iż nie sposób dostrzec w treści uzasadnienia Sądu Okręgowego argumentów nielogicznych, sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego, czy będących przejawem niekonsekwencji Sądu. Nie zostały też pominięte przez ten Sąd żadne okoliczności, które mogłyby wpłynąć na wysokość przyznanego zadośćuczynienia. Dlatego też brak podstaw do uznania, iż Sąd Okręgowy dokonał oceny materiału dowodowego w sposób dowolny lub wybiórczy.
Odnosząc się do zarzutów apelacji wskazać należy, iż Sąd I instancji nie ustalał trwałego uszczerbku na zdrowiu powodów i nie przywołał okoliczności, na które powołuje się apelujący, ani w części ustalającej, ani też w wywodach prawnych zawartych w uzasadnieniu wyroku. W tym zakresie Sąd Okręgowy pominął wnioski opinii biegłego psychologa zakwestionowane przez stronę pozwaną, brak zatem podstaw by przyjmować, że stanowiły one podstawę rozstrzygnięcia, a co za tym idzie zarzuty pozwanej okazały się chybione.
Dalej Sąd Apelacyjny wskazuje, iż zawarta w opinii biegłego psychologa informacja w przedmiocie tendencji depresyjnych, jakie miały występować u obojga powodów jeszcze przed śmiercią ich syna, oraz o nieprawidłowym i powikłanym przebiegu żałoby przepisana została z opinii sporządzonej w postępowaniu likwidacyjnym w dniu 8 grudnia 2014 roku. Powyższe wynika wprost z treści opinii biegłego, w której zamieszczono to stwierdzenie w cudzysłowie, w części opisującej dostępne dowody i podając jego źródło. W tym kontekście podnieść należy, iż w materiale dowodowym znajdującym się w aktach sprawy brak jakichkolwiek dowodów, które pozwoliłyby na wyciągnięcie takich wniosków. Nadto odnotować należy, iż stwierdzenia te nie zostały też w żaden sposób poparte faktami i uargumentowane w opinii sporządzonej w postępowaniu likwidacyjnym. Dlatego też nie sposób uznać, iż Sąd Okręgowy dokonał oceny dowodów w sposób wadliwy.
Mając na uwadze powyższe Sąd Odwoławczy podzielił przeprowadzoną przez Sąd I instancji ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, tym samym zaakceptował poczynione w oparciu o te ocenę ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne uznając je za własne, bez ich ponownego przytaczania.
Przechodząc do rozważań prawnych uznać trzeba, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego w szczególności art. 436 § 1 k.c. w związku z art. 435 k.c. w związku z art. 34 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Dalej wskazać trzeba, że podstawę przedmiotowego zaskarżonego orzeczenia stanowił przepis artykułu 448 k.c. w związku z artykułem 24 § 1 k.c., albowiem nie ulega wątpliwości, że powodowie wystąpili z żądaniem zapłaty zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną śmiercią ich syna R. S., przy czym zdarzenie wywołujące szkodę miało miejsce w dniu 15 stycznia 2005 roku.
Sąd Apelacyjny podziela ugruntowany już pogląd, iż w oparciu o powyższe unormowania można domagać się od ubezpieczyciela z tytułu odpowiedzialności cywilnej również zadośćuczynienia za krzywdę, której doznano w związku ze śmiercią osoby bliskiej w wypadku. Sąd może przyznać najbliższemu członkowi rodziny zmarłego zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę na podstawie wskazanych powyżej przepisów, także wówczas gdy śmierć wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła przed dniem 3 sierpnia 2008 roku. Pogląd taki spotkał się z uznaniem Sądu Najwyższego czego wyrazem jest uchwała z 22 października 2010 roku w sprawie III CZP 76/10. W przedmiotowej sprawie również pozwany nie kwestionował takiej podstawy swojej odpowiedzialności.
Przywołany powyżej przepis art. 448 k.c. pozwala Sądowi przyznać osobie, której dobro zostało naruszone odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Niewątpliwym jest, że co do zasady śmierć osoby najbliższej wywołuje naruszenie dobra osobistego osoby związanej emocjonalnie ze zmarłym. Należy jednak zwrócić uwagę, że nie można tu przyjmować swoistego automatyzmu i każdy z przypadków winien być pod tym kątem wnikliwie analizowany. Bowiem nie każda więź rodzinna automatycznie musi być zaliczona do katalogu dóbr osobistych, lecz jedynie taka, której zerwanie powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy. Osoba dochodząca roszczenia na podstawie artykułu 448 k.c. musi więc wykazać istnienie tego rodzaju więzi stanowiące jej dobro osobiste podlegające ochronie. Podnieść nadto należy, iż zadośćuczynienie to zmierza do wynagrodzenia krzywdy i przezwyciężenia przykrych doznań osoby dotkniętej naruszeniem takich dóbr osobistych.
Dokonując dalszych rozważań, należy zwrócić uwagę, że szkoda niemajątkowa w postaci krzywdy, jakiej doznali powodowie rozumiana jest jako następstwo ujemne w sferze przeżyć psychicznych i nie ulega wątpliwości, że wraz z upływem jakiegoś czasu ulega ona stopniowemu zmniejszeniu. Ból związany z utratą osoby, co do zasady staje się mniej dolegliwy wraz z upływem czasu, a szczególnie jego znacznego okresu, wielu lat.
W przedmiotowej sprawie między stronami nadal sporna pozostaje wysokość zadośćuczynienia należnego powodom, albowiem wyrok w tym zakresie zaskarżył pozwany, podnosząc, że zasądzone kwoty zadośćuczynienia są w okolicznościach niniejszej sprawy zbyt wygórowane, zaś wypłacone w postępowaniu likwidacyjnym kwoty po 20.000 złotych były odpowiednie.
Odnosząc się do powyższego Sąd Apelacyjny podnosi, iż pojęcie „sumy odpowiedniej” użyte art. 448 k.c., w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego – utrzymana w rozsądnych granicach.
Ustalając wysokość zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia kwoty Sąd zawsze winien mieć na względzie, że roszczenie najbliższych członków rodziny zmarłego, ma na celu kompensację doznanej krzywdy, tj. złagodzenie cierpienia wywołanego śmiercią osoby bliskiej oraz pomoc osobie pokrzywdzonej w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym rzeczywistości. Na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienie moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego z zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego. „Wycena” krzywdy nie jest zadaniem łatwym, zaś każdy przypadek winien być indywidualizowany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym należy kierować się kryteriami zobiektywizowanymi, nie zaś poprzestawać na subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego.
Podkreślić też należy, iż przyznanie zadośćuczynienia ma zawsze charakter fakultatywny: z uwagi na niedoskonałość kompensacji cierpienia moralnego przy pomocy środków pieniężnych, co szczególnie widoczne jest w przypadku roszczeń związanych ze śmiercią osoby bliskiej, jakie poddano pod osąd sądu w niniejszej sprawie. Ustawodawca pozostawił Sądowi orzekającemu swobodną decyzję, czy w okolicznościach konkretnej sprawy najwłaściwszą formą ochrony naruszonych dóbr będzie właśnie przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego. Oczywistym jest bowiem, że jakakolwiek kwota pieniężna sama w sobie nie łagodzi krzywdy, lecz jest jedynie środkiem, mającym pomóc poszkodowanym dostosować się do nowej rzeczywistości poprzez stosowne wydatki konsumpcyjne - na tyle oczywiście, na ile jest to możliwym przy pomocy takowych wydatków. Należy pamiętać, iż zadośćuczynienie nie służy do zapłaty za sam fakt śmierci osoby bliskiej, lecz roszczenie to powinno mieć na celu rzeczywiste złagodzenie doznanego bólu i cierpienia, wobec czego nie może w tej mierze być mowy o jakimkolwiek automatyzmie.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy uwzględnił wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar krzywdy w stosunku do powodów, a przyznanej tytułem zadośćuczynienia kwoty nie można uznać za wygórowaną i to w sposób rażący, uzasadniający obniżenie zasądzonej kwoty przez sąd odwoławczy. Sąd I instancji nie pominął rozmiarów cierpień psychicznych oraz ich konsekwencji dla obecnego życia powodów. Sąd ten ocenił, iż krzywda wywołana śmiercią dziecka jest - oceniając to według kryteriów obiektywnych - jedną z najbardziej dotkliwych i najmocniej odczuwalnych z uwagi na rodzaj, specyfikę i siłę więzi rodzinnych, w szczególności gdy śmierć jest niespodziewana i tragiczna, a ma to miejsce w sprawie, doznana krzywda staje się szczególnie dotkliwa i bolesna. W szczególności zaznaczono, iż R. S. był jedynym synem powodów oraz że istniała między nimi silna, pozytywna więź emocjonalna. Śmierć syna była dla powodów silnym, traumatycznym przeżyciem, z którego nie otrząsnęli się do chwili obecnej. Oboje powodowie odczuli utratę sensu życia i stan taki nadal się utrzymuje. Zauważyć też należy, iż powodowie poszukiwali pomocy psychologicznej, jednak nie byli w stanie zastosować się do porad psychologa i wsparcie otrzymali dopiero od znajomego księdza. Powodowie funkcjonowali i funkcjonują nadal z dnia na dzień, bez marzeń i celów. Nie uporali się cierpieniem po stracie syna, która to u obojga w istotny sposób wpłynęła na stan psychiczny. Czas trwania dolegliwości z tej przyczyny wykracza poza ramy typowego przeżywania żałoby i utrudnia powodom codzienne funkcjonowanie. Oboje powodowie wymagają podjęcia terapii psychologicznej, co może przynieść poprawę ich samopoczucia. Podane okoliczności uzasadniały przyjęcie, że powodowie intensywnie i głęboko przeżyli i nadal odczuwają śmierć syna, w rozmiarze wykraczającym ponad przeciętność.
Sąd Apelacyjny dostrzega również, iż powodowie pozbawieni zostali jedynego dziecka, który mógł stanowić dla nich obecnie i w przyszłości oparcie, nadto utracili możliwość posiadania wnucząt, R. S. bowiem w chwili zdarzenia był osobą młodą, planował założenie rodziny.
Dlatego też kwoty po 80.000 zł przyznane przez Sąd Okręgowy zdaniem Sądu Odwoławczego wszystkie wskazane wyżej okoliczności uwzględniają. Oczywistym jest, że żadne zadośćuczynienie nie zastąpi rodzicom dziecka, o tyle jednak przyznane, łącznie z dobrowolnie wypłaconym świadczeniem kwoty po 100.000 zł (80.000zł + 20.000zł )przynajmniej w sferze finansowej zrekompensuje powodom doznaną krzywdę, złagodzi cierpienia psychiczne wywołane śmiercią syna, także w pewnym stopniu wyrówna cierpienia spowodowane przedwczesną utratą najbliższego członka rodziny, skutkującą naruszeniem chronionej prawem więzi rodzinnej i prawa do życia w rodzinie jako dobra osobistego. Nadto przyznane kwoty stanowić będą pomoc w dostosowaniu się do nowej sytuacji życiowej zmienionej przez wypadek.
Na uwzględnienie nie zasługiwała również apelacja powodów.
Nie ulega wątpliwości, iż zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę ma na celu pełną kompensację szkody niemajątkowej. Sąd Apelacyjny zauważa, że w orzecznictwie na bazie poszczególnych spraw prezentowane są poglądy zarówno za orzeczeniem w przedmiocie odsetek od odszkodowania czy zadośćuczynienia w oparciu o art. 455 k.c., jak i na podstawie art. 363 § 2 k.c. W pierwszym przypadku wskazuje się między innymi na to, że roszczenie o zadośćuczynienie ma charakter bezterminowy, a jego wymagalność uzależniona jest od podjęcia przez wierzyciela działań przewidzianych w art. 455 k.c. Podkreśla się również znaczenie kompensacyjnej roli odsetek oraz potrzebę przeciwdziałania bezczynności dłużnika, który zwleka z zapłatą należnej kwoty oraz niedopełnia obowiązków prawidłowego przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego mającego na celu terminowe i pełne wyjaśnienie okoliczności istotnych dla ustalenia wysokości należnego świadczenia. Sąd Odwoławczy w niniejszym składzie argumenty te co do zasady podziela, jednakże uważa, że nie przesądzają one o trafności stanowiska powodów, gdyż nie są wystarczające do uznania, że w realiach niniejszej sprawy winien znaleźć zastosowanie art. 455 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c. Strona powodowa w swojej argumentacji całkowicie pomija, przywołaną przez Sad Okręgowy, regulację z art. 363 § 2 k.c. Natomiast przepis ten wyraża zasadę, która w drodze analogii odnosi się również do roszczeń o zadośćuczynienie. W powołanego przepisu wynika, że wysokość szkody określa się według dnia jej ustalenia. Określając należną sumę sąd winien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności istniejące w chwili wyrokowania, które mają wpływ na wysokość tego roszczenia. Powoduje to, że datą, według której Sąd ustala wysokości szkody jest co do zasady dzień wydania wyroku. U podstaw ustawowej reguły ustalania odszkodowania według daty wyrokowania leży kompensacyjny charakter tego roszczenia, mający na celu pełne wyrównanie poniesionej przez poszkodowanego szkody niezależnie od tego, kiedy zaistniało zdarzenie ją powodujące. Od tej reguły przepis art. 363 § 2 k.c. wprowadza wyjątek, dopuszczając ustalenie wysokości szkody według stanu wcześniejszego, jeżeli wymagają tego szczególne okoliczności. Wówczas wymagalność roszczenia może zostać ustalona przy uwzględnieniu zasad wynikających z art. 455 k.c. Tym samym zastosowanie regulacji z art. 455 k.c. i art. 817 § 1 k.c. może nastąpić, gdy szczególne racje przemawiają za takich przyjęciem. Wskazać również należy, że w orzecznictwie podnosi się, iż datę wymagalności roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia determinuje ustalenie czasu, w którym zaistniały wszystkie okoliczności, wpływające na jego wysokość (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 8 lutego 2002 r., II UKN 77/01, OSNP 23/2003 poz. 578). Pogląd ten pojawia się jednak przy obu koncepcjach dotyczących początkowej daty biegu odsetek, co ostatecznie oznacza, że o zastosowaniu jednej z nich decydują indywidualne okoliczności rozpatrywanego przypadku z tym zastrzeżeniem, iż ustawodawca jako zasadę wprowadził ustalenie szkody według stanu i cen z okresu wyrokowania. Odnotować należy, iż Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie stwierdzał również, iż w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1997 r., I CKN 361/97, niepubl; z dnia 9 stycznia 1998 r., III CKN 301/97, niepubl.; z dnia 11 marca 2003 r., V CKN 1723/00, niepubl.; z dnia 30 października 2003 r., IV CK 130/02, niepubl.). Pojawił się również pogląd, według którego, ze względu na trudno wymierny charakter świadczenia, jakim jest zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, należy pozostawić sądowi orzekającemu swobodę w ustalaniu daty wymagalności odsetek. Sąd, biorąc pod uwagę konkretne okoliczności sprawy powinien ocenić, czy kompensacyjna funkcja zadośćuczynienia zostanie zrealizowana przez zasądzenie odsetek od dnia wezwania do zapłaty, czy też od dnia wyrokowania. Zasądzenie odsetek od daty późniejszej niż data wezwania do zapłaty, zwłaszcza gdy następuje to dopiero od daty wyrokowania, może być uzasadnione wtedy, gdy przyznana przez sąd suma zadośćuczynienia w pełnym zakresie pokrywa na dzień wyrokowania powstałą szkodę niemajątkową, w tym także inflację (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 1999 r., II CKN 405/98, niepubl.).
Podkreślić przy tym należy, iż specyfika rozstrzygania o wysokości zadośćuczynienia polega na tym, iż sąd obowiązany jest uwzględnić całokształt negatywnych odczuć, jakich poszkodowany doznał do tej pory w wyniku czynu niedozwolonego, a także te, który w konsekwencji ustaleń stanowiących podstawę wyrokowania, odczuwać będzie w przyszłości. Z tych względów w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uprawniony był uznać, że nie wystąpiły okoliczności uzasadniające zasądzenie odsetek od daty wcześniejszej niż data wyrokowania, skoro ustalając wysokość należnego zadośćuczynienia przyjął rozmiar krzywdy obejmującej cały okres od daty zaistnienia zdarzenia wywołującego krzywdę do wyrokowania, nadto wskazał, iż pełna ocena wymiaru krzywdy możliwa była dopiero po przeprowadzeniu pełnego postępowania dowodowego, w tym dowodu z opinii biegłego.
Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił obie apelacje.
O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. Wobec oddalenia własnej apelacji pozwana winna zwrócić każdemu z powodów kwoty po 5.400 zł, natomiast powodowie w zakresie własnej nieuwzględnionej apelacji powinni zwrócić pozwanej kwoty po 1.800 zł. Po skompensowaniu tych kwot Sąd Odwoławczy zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwoty po 3.600 zł. Pozostałe koszty każda ze stron winna ponieść we własnym zakresie. Stawki wynagrodzenia pełnomocników ustalono w minimalnej wysokości przewidzianej za zastępstwo zawodowego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym przez sądem apelacyjnym przewidzianych w rozporządzeniach Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku wobec powodów w sprawie opłat za czynności adwokackie i wobec pozwanej w sprawie opłat za czynności radców prawnych, z uwzględnieniem równicy w wartości przedmiotu zaskarżenia wskazanych w obu apelacjach.
SSO del. Agnieszka Bednarek–Moraś SSA Danuta Jezierska SSA Dariusz Rystał
Dodano: 17 stycznia 2017 , Opublikował(a): Sylwia Kędziorek