Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,nasza;klasa;-;jednak;problemu;nie;ma;;-,8538.html
Timestamp: 2017-11-22 16:47:54
Legal References Found: Art. 19
 art. 17
 art. 18
 art. 19

art. 27
 art. 24
 art. 62
 art. 1

Document Content:
Nasza klasa - jednak problemu nie ma ;-) | Lege Artis w Bblog.pl
2008-01-15 14:52
Nasza klasa - jednak problemu nie ma ;-)
No to ja się Państwu do czegoś przyznam. Tekst Nasza klasa - jeszcze więcej problemów prawnych (nawiasem mówiąc napędził mi on lepszą koniunkturę niż niedawna wzmianka na Onecie...) był efektem dyskusji, na jakie naciągnęła mnie koleżanka z pracy.
Efektem jej pracy jest ciekawy wywiad z Maciejem Popowiczem (polecam!), ale jak to zwykle bywa - najlepsze smaczki są na boczku.
Art. 19. Jeżeli osoba ograniczona w zdolności do czynności prawnych dokonała sama jednostronnej czynności prawnej, do której ustawa wymaga zgody przedstawiciela ustawowego, czynność jest nieważna. Chodzi mi o wypowiedź Macieja Pajęckiego, Dyrektora Działu Obsługi Użytkownika Nasza Klasa, którego zdaniem skoro nie ma realnej możliwości weryfikacji danych podawanych przez użytkownika przy rejestracji konta, więc jako administrator mogą "jedynie poprzestać na złożonym przez niego (tj. użytkowniku - przyp. LA) oświadczeniu (co do imienia, nazwiska, wieku, etc,) oraz wyrażonej przez niego zgody".
Formalny - wyrażony w regulaminie, acz faktycznie pomijany - wymóg wyrażenia zgody przez rodziców Pan Pajęcki nazywa jednak obostrzeniem - motywując to tym, iż rodzice "teoretycznie przynajmniej" - powinni wiedzieć co dzieciaki robią w internecie.
Proszę zwrócić uwagę na podstawowy błąd w przedstawionym rozumowaniu: w odniesieniu do osób pozbawionych zdolności prawnej nie istnieje problem potwierdzenia dokonanej czynności przez rodziców.
Taka konstrukcja może mieć zastosowanie wobec osób o ograniczonej zdolności do czynności prawnych (a więc w wieku 13-17 lat) - moim zdaniem art. 17, art. 18 par. 1 oraz art. 19 kodeksu cywilnego są jasne - jednak w przypadku dzieci, które nie ukończyły 13 roku czynność prawna JEST NIEWAŻNA, nieważność ta nie może być w żaden sposób konwalidowana (naprawiona) i żadne domniemania (no my wiemy, że tak jest, więc skoro napisaliśmy w regulaminie, że ma być potwierdzenie to myślimy, że to potwierdzenie jest...) nie wchodzą w rachubę.
Nie można zatem przyjąć - jak chce tego Pan Pajęcki - że "gdy dziecko chce uczestniczyć w takim serwisie, a rodzice wyrażają zgodę na zawarcie umowy, można przyjąć, że rodzice zapoznali się i wytłumaczyli dziecku kwestię podania jego danych" - nie można dlatego, że jeśli rodzice chcieliby wyrazić zgodę na zawarcie takiej umowy to powinni ją wyrazić wprost, zaś mechanizm rejestracji konta portalu nasza-klasa.pl powinien umożliwiać zakładanie stosownych kont przez rodziców (i np. dopisywanie tam dzieci).
Nie ma bowiem żadnej podstawy - faktycznej czy prawnej - do takiego domniemania; żaden z przepisów kodeksu cywilnego nie dopuszcza bowiem domniemań w zakresie składania oświadczeń woli (art. 56 i nast. kc).
Dlatego nad logiką zdania "Dziecko zaś, zakładając konto, chce te dane udostępnić, a rodzice to akceptują i o tym wiedzą" głowić się nie będę.
Jak widać myślenie życzeniowe ma przyszłość. Wałęsa powiedział kiedyś "stłucz pan termometr, nie będziesz miał pan gorączki" i wydaje mi się, że niektórzy wzięli sobie jego słowa do serca.
PS Niniejszym informuję, iż słowo "nasza" i słowo "klasa" w tytule felietonu pojawiły się całkowicie przypadkowo i nie mają na celu obruszać nikogo, a w szczególności zagorzałych miłośników pewnego serwisu, który użył w nazwie tych słów. Tekst ten należy traktować wyłącznie jako bezwartościowe dywagacje stetryczałego prawnika, który lubi drapać się tam, gdzie go nie swędzi, nie zaś jako opinię nt. prawnych aspektów funkcjonowania konkretnego portalu społecznościowego, który stanowi wartość narodową, a zatem każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw Naszej-Klasie, niech będzie pewny, że mu tę rękę opinia publiczna odrąbie...
Można też felieton potraktować jako bezpłatną poradę prawną dla następców lidera - no i dla samego lidera.
Poradnik domowy Nie szczędźcie esemesków!
2008-01-15 15:42:37 | 80.53.35.* | ToniMaola
Re: Nasza klasa - jednak problemu nie ma ;-) [1]
Witam, ktoś mi powiedział (redaktor z portalu internetowego), że może mam
tel na podsłuchu, nie wpadam w paranoje ale....
redaktor mówi mi ...."rzecznik PTC pytał mnie kiedy coś napiszemy o Pana
sprawie....ja o tym z nikim nie rozmawiałem ... nie wiem co jest Pan coś im
sugerował?"...
Jeden z moich byłych klientów zadzwonił do mnie i powiedział ze miał dziwny
telefon, dzwonili z chyba xxxxxx, ..."pytali ....a na koniec Pani zapytała o
współpracę z Panem"...
Podczas spotkania z Panią xxxxxxx pokazałem oswiadczenie o rozwiązaniu
wspólpracy napisane przez tego klienta....
Nie wpadam w paranoje ale szukam w internecie, czy jest tam cos o mnie ????
Znalazłem w nasza-klasa.pl....
W grudniu.2007 roku ktoś umieścił w serwisie nasza-klasa.pl zdjecie szkolne,
z lat '70. jestem na tym zdjeciu, w dniu nastepnym ktoś inny podpisał osoby
znajdujące się na zdjeciu (imię i nazwisko czasami coś wiecej, wskazując kto
jest gdzie na zdjeciu). napisałem 3 krotnie do portalu nasza-klasa.pl, do
moderatora ( nie logowałem się tam nigdy!!) by zdjeto moje imię i nazwisko,
bez odpowiedzi ....
zdobyłem telefon dzwoniłem " zignorowali mnie"
wiec złożyłem doniesienie do GIODO....
bo co innego mozna ???
teraz musze zapłacic 10,- i moze podpis zniknie ?
2008-01-15 15:59:04 | *.*.*.* | olgierd
A ja widzę jeszcze jedno niebezpieczeństwo - okazuje się, że nasza-klasa została
zaatakowana wirusem Genesis Gallardo, który zechce się dodać do kontaktów, aby nam
wszystko zawirusować...
... no to się ludzie zaczną dowiadywać co do hoax jest ;-) skomentuj
2008-01-15 17:17:50 | 90.156.32.* |
Re: Nasza klasa - jednak problemu nie ma ;-) [2]
Wydaje mi się, że powstało pewne nieporozumienie. Uczestnictwo osób niemających
zdolności do czynności prawnych w N-K nie następuje wskutek względnie nieważnego
oświadczenia woli, złożonego przez tę osobę, a konwalidowanego przez jej opiekunów
prawnych, a wskutek oświadczenia woli jego opiekunów - założenia konta!
Poza tym korzystanie z internetu, w tym komunikowanie się przy jego użyciu, stanowi
czynność dnia codziennego, co potwierdzają tezy wielu wyroków, w szczególności sądów
rodzinnych. W tych samych sprawach rodzinnych pojawiają się też kwestie związane z
"wychowaniem" i "rozwojem" dzieci. Wniosek z nich płynący jest taki, że dopóki
dziecko korzysta z Internetu w sposób "zwyczajny", w szczególności w celu poszerzenia
wiedzy czy utrzymywania/ nawiązywania kontaktu ze znajomymi, dopóty jest to element
jego "rozwoju" i "wychowania ogólnego".
Powyższe w pewnej mierze uzasadnia zdanie nieskomentowane przez Autora blogu:
"Dziecko zaś, zakładając konto, chce te dane udostępnić, a rodzice to akceptują i o
tym wiedzą" - owszem, zdanie to jest nieprecyzyjne, ale to na rodzicach (opiekunach)
ciąży obowiązek sprawowania opieki nad dziećmi. To oni dostarczają dziecku komputer i
to oni (lub szkoła) uczą je, jak korzystać z Internetu.
Swoją drogą nie wyobrażam sobie rzetelnego mechanizmu weryfikacji. Mogłoby być to
tak: wysyłamy notarialnie poświadczone odpisy dokumentów wraz z oświadczeniami o
zgodzie na założenie dziecku konta. Ale pozostawię to bez komentarza...
Sęk w tym, że ustawodawca nigdy nie nadąży za internetem, co daje Autorowi blogu pole
do tym podobnych rozważań.
JM skomentuj
2008-01-15 19:43:44 | *.*.*.* | olgierd
1. Zacznijmy od strony http://nasza-klasa.pl/register - jak widać w żadnym miejscu
nie ma wzmianki o tym, że dla osób urodzonych przed 1995 r. konto zakłada ktoś inny.
Tu nie chodzi o czynność faktyczną - przeklikanie formularza - lecz o czynność prawną
- m.in. wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.
2. Co do korzystania z internetu jako czynności zwykłej jestem w stanie się (z
przyjemnością) zgodzić. Dlatego też nie mówię o zgodzie rodziców na to, żeby dziecko
rzuciło tam okiem. Natomiast czynnością przekraczającą ten zakres niewątpliwie jest
właśnie zgoda na przetwarzanie danych osobowych. Dzieci nie mogą jej skutecznie
wyrazić (i to nawet zastanawiam się czy mogą to uczynić 17-latkowie!)
3. Niepokojąca jest sytuacja dość powszechnego olejstwa, gdzie regulamin sobie,
formularz sobie, wypowiedzi funkcyjnych sobie.
4. Technicznie nie wymaga to żadnego potwierdzania danych u notariusza (cóż za
absurd! - nawet banki nie żądają notarialnego potwierdzania danych osobowych). W
wersji light osoba w wieku 13-17 odptaszkowuje pozycję "mam zgodę rodziców", w wersji
hard konto zakłada rodzic na swoje dane, a pod konto podczepia swoje dzieci.
Niestety, wobec dzieci młodszych niż 13 lat nie widzę innej opcji niż wersja hard. I
to nie jest kwestia "względnie nieważnego oświadczenia woli, złożonego przez tę
osobę, a konwalidowanego przez jej opiekunów prawnych" - tego się NIE DA
KONWALIDOWAĆ!
Obecna sytuacja, w której regulamin sobie, przepisy sobie a formularz sobie jest
5. Nie wiem jak w tej sprawie ustawodawca miałby nadążać za internetem. Sposób
składania oświadczeń woli jest jasny jak słońce i nie zmienia tego fakt, że mamy
jakiś internet czy nie. Tak samo jest z dawaniem ogłoszeń do gazety, zapisywaniem się
do szkół i przedszkoli lub czymkolwiek innym.
Nie pojmuję dlaczego w internecie ma być inaczej. Co w internecie jest tak
wyjątkowego, żeby wymagało to innych rozwiązań specjalnie dla sieci??
6. Proponuję to naprawić póki czas. skomentuj
2008-01-16 00:22:44 | 62.121.118.* | Maciej B.
Czytam sobie opinie o NK, równolegle śledzę wątki na p.s.p. i przyszła mi taka myśl
do głowy. Wzorcem do rozważań jest UoODO, moim zdaniem w niektórych miejscach zbyt
łagodna. Ale może casus NK pokazuje, że powszechna opinia w znaczny sposób różni się
od ustawowych określeń. Może jednak należałoby zrewidować ustawę w sposób bardziej
odpowiadający tym, których mamy chronić? :-)
A z drugiej strony, niektóre restrykcje dla dzieci poniżej 13 roku życia są co
najmniej nieżyciowe. Takie dziecko nie ma - w rozumieniu KC - możliwości np.
założenia konta e-mail. Pokaz mi dziecko, mające stały dostęp do Internetu bez konta
na onecie, wirtualnej czy tlenie ;-) Tak samo jest z komunikatorami.Nie znam dziecka
bez numeru GG. Ewidentnie jest to świadczenie usług drogą elektroniczną, prawda?
Idźmy dalej - rozmowę telefoniczną za czynność zwykłą. Ale już wysłanie SMSa premium
np. po logo, melodyjkę na telefon już nie. Będziesz utrzymywać, że usługodawca ma
obowiązek sprawdzać wiek delikwenta? skomentuj
2008-01-16 00:25:44 | 89.76.219.* | Reef
Re: Nasza klasa - jednak problemu nie ma ;-) [0]
Drogi Olgierdzie, ponieważ drugi raz piszesz na ten sam temat powiem tak: prawnik
powinien sprawdzić wpierw pogląd, który chce oznajmić publicznie całemu światu z
przekonaniem graniczącym z całkowitą pewnością. Niestety w Twoim wypadku tak nie
Bez mrugnięcia okiem przyjąłeś, że zgoda na przetwarzanie danych osobowych jest
czynnością prawną w rozumieniu kodeksu cywilnego. Chciałbym Ci uświadomić, że nie
jest to wcale takie oczywiste.
Zgodnie z tym co pisze Andrzej Drozd w komentarzu do uodo:
"Zgoda na przetwarzanie danych osobowych jest wprawdzie oświadczeniem woli, lecz nie
może być uznana za czynność prawną (por. jednak J. Barta, R. Markiewicz: Ochrona
danych osobowych. Komentarz, Zakamycze 2001, s. 312). W literaturze prawa cywilnego
przyjmuje się bowiem, że pojęcie „czynność prawna” dotyczy jedynie
stosunków cywilnoprawnych (por. M. Safjan, w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. K.
Pietrzykowski, Warszawa 1997, s. 141). Zgoda na przetwarzanie danych jest wyrażana
przez podmiot prywatny (osoba, której dane dotyczą). Jednakże stosunki między nim a
administratorem danych, choć nie wykazują cech władczych, to są regulowane prawem
publicznym (ustawą o.d.o.). Jeżeli zatem ustawa o.d.o. posługuje się wyłącznie
pojęciem „oświadczenie woli”, to brak podstaw do stosowania innych pojęć
prawa cywilnego, w tym także per analogiam (por. J. Starościak, w: System prawa
administracyjnego, t. I, wrocław 1977, s. 168; wyrok NSA z dnia 3 listopada 1999 r.,
II SA/Łd 1115/99, OSS 2000, nr 2, poz. 51; wyrok NSA z dnia 8 lipca 1999 r., II SA/Łd
822/99, „Wspólnota” 1999, nr 46, s. 255; wyrok NSA z dnia 10 maja 2000
r., I SA/Lu 1702/98, LexPolonica). W konsekwencji w odniesieniu do zdolności do
wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych wątpliwości nasuwa stosowanie
przepisów kodeksu cywilnego o zdolności do czynności prawnych."
"Jak można sądzić, ustawodawca przyjmuje w ustawie o.d.o. wymaganie swoistej
zdolności prawnej do udzielenia zgody na przetwarzanie danych osobowych. Użycie w
art. 27 ust. 2 pkt 3 zwrotu „fizycznie lub prawnie zdolna” oznacza tyle,
że osoba, której dane dotyczą, aby skutecznie wyrazić zgodę na przetwarzanie danych
osobowych, musi rozumieć informacje przekazane jej zgodnie z art. 24 przez
administratora danych i być w stanie ocenić skutki swojej decyzji (wyrażenia zgody).
Innymi słowy, zdolność wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych uzależniona
jest od działania z rozeznaniem. W ustawie o.d.o. przyjęta została koncepcja zbliżona
do prawniczej koncepcji naturalnej zdolności do czynności prawnych, zgodnie z którą
stan psychiczny pozwalający na działanie z rozeznaniem przesądza o zdolności do
wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych ".
Nawet jeśli pogląd powyższy miałby zostać w orzecznicznictwie odrzucony (w co zresztą
wątpię), to na dzień dzisiejszy raczej ostrożniej wypowiadałbym się co do tego czy
osoby niepełnoletnie nie mogą skutecznie udzielać zgody portalom internetowym na
przetwarzanie ich danych osobowych.
Pozdrawiam i życzę wiecej prawniczej ostrożności
Michał skomentuj
2008-01-16 09:05:54 | 83.27.75.* | WyronS
Re: Nasza klasa - jednak problemu nie ma ;-) [3]
Cofam, co powiedziałem o GIODO i jego niechęci do zajęcia się n-.k. Hau, hau, hau ;)
"Zaalarmowany skargami Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wszczyna kontrolę
serwisu Nasza-klasa.pl. Szczegółowe informacje o sobie zamieściło tam już 6 milionów
Polaków. Inspektor ogłosi to dzisiaj na konferencji prasowej. Jak dowiaduje się
nieoficjalnie "Gazeta", do GIODO docierają kolejne pisemne skargi na to, co dzieje
się z danymi użytkowników.
Na urzędnikach robi też wrażenie wielkość zbioru danych Naszej-klasy - to jedna z
największych baz w Polsce, której bezpieczeństwa ma strzec prywatna firma."
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4840966.html skomentuj
2008-01-16 10:02:15 | 80.53.35.* | ToniMaola
Czasami się zastanawiam, jakim człowiekiem jest ktoś kto skończył PRAWO, i czesto mam
wrazenie że nie zyciowym , tworzącym "jakieś niesamowite konstrukcj, gdybania,
sytuacje..." a przeciez trzeba się odnieść do życia....
Zycie jest proste, a skąplikowane sytuacje to jedynie około 1/2 % ogółu...Podobny
problem jest z ludzmi w mojej profesji INFORMATYCY to w bardzo wielu przypadkach
ludzi nie komunikatywni dla świata zewnętrznego z poza swoiego kręgu....
Ale w temacie, nie mozna regulaminem ograniczyć ludzią 18 nie może być zablokowany.
Może być i powinna kontrolowana treść anonsów i weryfikacja nadawców, czego operator
nie realizuje.
A przeciez to Moderator odpowiada za treści przesyłane i propagowane w prowadzonym
serwisie !!!
Ponadto brak reakcji PTC na sygnały poszkodowanych i pomówionych jest wręcz kary
godna....
Ale podobnie jest w portalu nasza-klasa.pl......
Opisałem konkretny swój problem, bezczynność moderatora portalu nasza-klasa.pl,....
Do tego nie potrzeba tworzyć nowych uwarunkowań prawnych, choć faktem jest, że prawo
nie nadąza za rozwojem technologi. Gdyby jednak obowiązujące i istniejące przepisy
były realizowane to wiekszość sytuacji nie stanowiła by sporu.
Ja normalny człowiek, grzecznie poprosiłem o usuniecie podpisu(moim inieniem i
nazwiskiem) pod zdjeciem klasowym, a jeśli komus (moderatorowi) na to prawie miesiąc
to mało, to ja przepraszam dalej czekał nie bedę, inaczej jak przez Sąd i GIODO tego
zrobić nie mogę...Wystarczyło usunąć podpis i było by po sprawie, ale nie Pan
Moderator rozpoczął swoje karkołomne wywody, a na koniec kolejnej juz rozmowy
telefonicznej pracownik nasza-klasa.pl powiedział " My wiemy jakie jest prawo i co
mamy robić" ...
2008-01-16 12:06:10 | *.*.*.* | olgierd
=> Maciej B.: bardzo możliwe, że prawo nie nadąża, albo że dzieci się na tyle szybko
rozwijają i dojrzewają, że na dziś wygląda to na robienie szopki. Poczta
elektroniczna czy komunikatory nie niepokoją mnie jednak aż tak bardzo - w procesie
rejestracji zwykle nie podaje się tam aż tak szczegółowych danych. Znaczy się
poznając nick czy adres email, czy nawet IP nie jestem w stanie odnaleźć tej osoby.
Mając imię, nazwisko, zdjęcie, szkołę jestem w stanie w 10 minut zidentyfikować
dzieciaka na korytarzu szkolnym. Prawda?
=> Reef: bardzo dziękuję za solidny i merytoryczny komentarz. Z drugą częścią troszkę
nie mogę się zgodzić, ponieważ przepis odnosi się jakby do czegoś innego i przez to
nie może IMHO posłużyć do definiowania tego kto ma zdolność do wyrażenia stosownej
zgody. Troszkę naprowadza mnie na to wyimek z tekstu Andrzeja Szewca "Z problematyki
ochrony danych osobowych", Radca prawny 1999/4/3, gdzie mówi on o tej normie jako
dotyczącej np. amnezji czy przejściowej utraty przytomności.
Jeśli chodzi o pierwszą część wypowiedzi to nie mogę się z nią zgodzić na gruncie
podstawowym. Otóż na gruncie cywilnoprawnym skuteczne oświadczenie woli może złożyć
wyłącznie osoba posiadająca zdolność do czynności prawnych (wynika to także pośrednio
z art. 62 kc). Ocena zdolności na gruncie prawa cywilnego jest uprawniona, także
wobec rzeczonej ustawy, nawet jeśli uznamy, iż ustawa nadaje stosunkom
obywatel-administrator charakter władczy, to oznacza, że stosować będziemy tryb
postępowania administracyjnego (ale tu znów kłania się art. 1 kpa!), a zatem zdolność
prawną i zdolność do czynności prawnych oceniamy na gruncie prawa cywilnego (art. 30
par. 1 kpa).
Jeśli wyjdziemy z innego założenia to okaże się, że ustawa pozbawiona definicji w tym
zakresie byłaby trudna do wykonania.
Aczkolwiek jest bardzo możliwe, że się mylę. Chciałbym zwrócić uwagę, że zawsze piszę
z dużą dozą pewności siebie (taki już jestem), ale często też dodaję, że mogę się
=> WyronS: i tu się zgadzam, problem właśnie w popularności serwisu. I nie chodzi o
to, że skoro jest popularny to mu dowalmy - lecz skoro jest popularny to tym bardziej
=> Panie Tomaszu, z tego co się orientuję to wystarczy wypisać się z danej klasy i
nie będziemy już w żaden sposób kojarzeni z danym zdjęciem klasowym.
2008-01-16 12:08:40 | 83.4.241.* | idol4
Prawda jest taka, że wszystkim chodzi gula :D Każdy mógł zlecić projekt takiej strony
za 1,2,3 lub 4 ty.s zł. Kluczem do sukcesu była lokalizacja, nazwa i oczywiście brak
reklamy konkurencji, która teraz pluje sobie w brodę, że się byle jak nazwała, albo
wpadła na idiotyczny pomysł nazwania się "po szkopsku".
Teraz wszyscy wyniuchali kasę i będą kąsać NK ze wszystkich stron, zamiast
zaproponować pomoc. Przecież jest wyraźnie napisane, że strona miała być projektem
pracy bodajże mgr. A to że ponad 6 milinów osób znalazło w tym portalu szanse na
odgrzewanie kontaktów jest tylko pozytywnym efektem. Strona nie wykorzystuje ludzi w
celach matrymonialnych - nie ma puszczania oczek, wyszukiwania ludzi po płci, czy
nawet wieku. Jest to po prostu jeden wielki dziennik klasowy. skomentuj
2008-01-16 12:26:06 | *.*.*.* | Quake
@Olgierd: temat pt. nasza-klasa już mi uszami wychodzi ;-)
Może mała zmiana tematyki? Z tego co pamietam startujesz w konkursie na blog roku -
może byś podał numer na który można wysyłać smsy bo głosowanie już się zaczęło. Czas
zmobilizować Blogowiczów,ich rodziców, małżonków, dzieci, znajomych z pracy i
podwórka. Z każdego telefonu można wysłać tylko jednego smsa! skomentuj
2008-01-16 12:31:41 | *.*.*.* | olgierd
=> Quake: tak, to ostatni wpis poświęcony N-K, coś czuję, że jeśli nie przestanę to
dostanę głowę konia do łóżka (od wkurzonych miłośników serwisu). Do tego niepokojąco
zmieniają się proporcje w PLUSZOWEJ ANGORCE, widać napływ osób, które przelewają
swoje żale za te teksty ;-)
Ale komu by się teraz dobrać do d...? ;-)
Ale masz rację, o esemesach zaraz zrobię kolejną notatkę. Co mi tam ;-)
=> idol4: e tam, mi gul nie chodzi. Może jestem za stary czy coś, a może po prostu
nie jaram się takimi programami - podobnie jak nie cieszył mnie taniec na lodzie,
śpiewanie aktoreczek czy inne tego rodzaju imprezy ;-) skomentuj
2008-01-16 13:16:39 | 80.53.35.* | ToniMaola
Cyt...."Panie Tomaszu, z tego co się orientuję to wystarczy wypisać się z danej klasy
nie będziemy już w żaden sposób kojarzeni z danym zdjęciem klasowym."
Zakładając, że ktoś znajomy nie umiesci tam Pańskiego zdjecia (np. w grupie) a potem
podpisze, ten 3 z lewej to Kazimierz Malinowski ( to przykładowe imie i nazwisko, nie
mam na mysli konkretnej osoby)...
A Pan nigdy sie tam nie logował ani rejestrował (bo mozna portal przeglądac bez
Idąc dalej tym tokiem myslenia i mając , preparujemy Pańskie zdjecie w sytuacji nie
dwuznacznej i umieszczamy w portalu podpisując, nastepnie zawiadamiamy osoby
powiedzmy Panu bliskie....o tym fakcie.
Pan jednak wcześniej znalazł to zdjecie, napisał do moderatora nasza-klasa.pl,
dzwonił ale on Pana mówiąc kolokfialnie "olał" mówiąc "ja wiem jakie jest prawo"
I teraz słucham ???
idąc dalej tym tropem ......
Chyba teraz załatwi mi Pan Panie Miniestrze to pozwolenie ??? skomentuj
2008-01-16 14:20:00 | *.*.*.* | scandall
A ja tam uważam osobiście, że ma Pan wiele racji w tym co pisze w powyższym poście. W
prawie chyba nie istnieje coś takiego jak domniemanie woli. Uważam jednak, że
przydałyby się jakieś rozwiązania które jednoznacznie wskazywałyby jak należy
postępować z osobami nieletnimi chcącymi przystępować do tego typu serwisów
społecznościowych, w końcu to nie dotyczy tylko naszej-klasy.
A co do krytykowania tego serwisu - mam dwojaki stosunek - uważam, że konstruktywna
krytyka jest jak najbardziej wskazana, tym bardziej, że ilość informacji o
użytkownikach które zbierają tego typu serwisy jest na prawdę ogromny. A w naszej
klasie bez problemu każdy może uzyskać informację o dowolnej osobie. Takie minimum
jak ukrywanie informacji osobistych przed osobami nie będącymi na liście znajomych to
Choć uważam także, że ludzie mają wolną wolę - jeżeli chcą podawać tego typu
informacje, uczestniczyć w tego typu serwisach nikt ich do tego nie zmusza. Nie
rozumiem tylko tylu krytycznych uwag które ostatnio pojawiają się w mediach pod
adresem tego serwisu a które są często bezpodstawne. Tak na prawdę to tylko napędza
ludzi do tego serwisu.
A co do sukcesu naszej klasy to z punktu widzenia czysto marketingowego sukces ten
jest ogromny. Kwestia tylko jak długo potrwa..... skomentuj
2008-01-16 14:40:39 | *.*.*.* | olgierd
O wolnej woli nawet nie próbuję dyskutować - chcę rozgłosić wszem i wobec, że
oczywiście, człowiek świadom może o sobie nawet zrobić billboard i napisać tam
wszystko, począwszy od adresu zamieszkania, wyliczenia kochanek (hmm ale to może
godzić w dobra osobiste tych osób) aż do innych danych.
Może nawet płacić po stówie każdemu, kto na ten billboard spojrzy.
Biega mi o dzieci, które świadome pewnych spraw nie są. Dla nich to tylko kolejne
gadu-gadu, a realia są całkowicie inne. skomentuj
2008-01-27 19:34:18 | 81.190.126.* | k.
"w odniesieniu do osób pozbawionych zdolności prawnej nie istnieje problem
potwierdzenia dokonanej czynności przez rodziców."
może się czepiam, ale powinno być chyba "osób pozbawionych zdolności do czynności
prawnych", bo zdolność prawną ma się od chwili urodzenia i nie można jej utracić
inaczej niż umierając. skomentuj
2008-01-27 22:15:18 | *.*.*.* | olgierd
Tak, oczywiście, przejęzyczyłem się. Dziękuję i przepraszam. skomentuj
2008-02-02 21:27:19 | 62.141.207.* | krysia66504
dziekuje ze tu jestem napewno bedzie milo i przyjemnie skomentuj
2009-02-21 23:01:11 | 86.213.70.* | romaino44
czuje sie oszukany i to bardzo !!! portal nasza-klasa udostepnia poszezenie
pojemnosci na dodawanie zdjec za dodatkowa oplata, wyslalem sms i oplacilem za 180
dni ale do dnia dzisiejszego nioe moge wkleic ani jednego zdjecia !!! to skandal i
zlodziejstwo w bialych rekawiczkach, za wyslanego sms a rachunek dostalem ale
mozliwosci dodawania fotek NIE !!! szukam od kilku dni kontaktu telefonicznegfo bo na
kontakt przez emailowa skrzynke nk NIKT NIE REAGUJE !!!! pozdrawiam skomentuj