Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/06/pana-krzysztofa-sow-kilka.html
Timestamp: 2017-11-21 10:18:09
Legal References Found: art. 321
 art.321
 art. 32
 art.103
 art. 103
 art. 103
 art. 321
 art. 103
 art. 103
 art. 103
 art. 103
 art.103
 art.45
 art. 103
 art. 103
 art. 37
 art.45
 art.103
 art.103
 art.103
 art. 103
 art. 103
 art.103
 art. 103
 art.28
 art. 103
 art. 6
 art.103
 art.103
 art. 103
 art.103
 art.103
 art.103
 art. 103
 art.103
 art. 2

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Pana Krzysztofa słów kilka...
Kochani „zawieszeni” blogowicze
Witam wszystkich po kolejnej przerwie. Z uwagi na zbliżający się termin (lipiec) ślubu mojej młodszej córci, nie mam za wiele czasu na dyskusję i śledzenie spraw na blogu. Ale chciałbym przypomnieć kilka spraw o których pisałem już wcześniej, a o których sporo osób nie pamięta albo nie chce pamiętać.
Sprawa pierwsza – sądy.
W naszym porządku prawnym nie obowiązuje zasada precedensu, żaden sąd nie jest związany wyrokiem innego sądu, nawet w identycznej sprawie. Sądy I-szej i II-ej instancji nie muszą orzekać tak jak inne sądy i jak SN, choć najczęściej to robią, bo wiedzą, że jeśli dojdzie do skargi kasacyjnej to SN orzeknie wg własnej linii orzecznictwa. Dlatego powoływanie się na wyroki innych sądów najczęściej nic nie daje. Natomiast jest rzeczą istotną to, o czym pisał na blogu „Prawnik”. Sądy w naszych sprawach masowo łamią zasadę dyspozycyjności, jaka je zgodnie z kpc obowiązuje, zapominają, że nasze sprawy to sprawy cywilne, gdzie gospodarzami są strony, a sąd ma być tylko arbitrem. Jeżeli strona, czyli ZUS, uznała, że emeryta dotyczy wyrok TK i wznowiła mu wypłatę bieżącej emerytury, to co do zasady uznała jego roszczenie, a sąd nie ma prawa w to ingerować (niestety sądy nagminnie to robią, stając się rzecznikiem interesu ministra finansów i łamią przez to wszelkie zasady, ale uważają, że na to pozwala im „niezawisłość”) i orzekać o zwrocie zaległej emerytury na podstawie własnego zdania, o tym, kogo dotyczy wyrok TK, a kogo nie. Dlatego kochani nie dziwmy się żadnym wyrokom, apelujmy i składajmy (jak nas stać) skargi kasacyjne i pamiętajmy o półrocznym terminie na skargę do ETPCz od dnia wyroku sądu II-giej instancji. Trochę przykro to pisać, ale osoby w dniu 22 listopada 2012 r. już nie pracujące, które nie mają wznowienia bieżącej emerytury, są w dużo gorszej sytuacji, tu sądom nie można zarzucić złamania zasady dyspozycyjności, mogą orzekać jak chcą.
Sprawa druga (bo dostaję sporo takich listów) to kasacje składane przez ZUS.
Pisałem kilka razy, żeby nie wydawać zwróconych zaległych do dnia upływu terminu jaki ZUS ma na złożenie skargi kasacyjnej, a jeśli ją złoży, to raczej zablokować kasę na jakiejś lokacie i czekać do rozstrzygnięcia sprawy przez SN. Jesteśmy przekonani o tym, że to my mamy rację, ale musimy poczekać, aż potwierdzi to SN swoim wyrokiem. Spłacanie kredytu, wycieczka i wakacje za granicą, pomoc dzieciom, to ważne dla nas sprawy, ale gdzieś „wisi” ewentualność zwrotu tych wypłaconych, jeśli SN podzieli pogląd o tym, że wyrok obowiązuje dopiero od 22 listopada 2012 i należy o tym pamiętać.
Sprawa trzecia – ustawa rekompensacyjna.
W odpowiedzi na interpelację pani poseł Hrynkiewicz minister Bucior wspomina o „trwających” w resorcie pracy, pracach nad projektem takiej ustawy. To jedyna nasza nadzieja, że właśnie taki projekt wyjdzie z MPiPS i przez Radę Ministrów trafi do Sejmu, wtedy może wszyscy zaległe dostaną. Natomiast chciałem „ostudzić” nadzieje tych, którzy liczą na inicjatywę ustawodawczą Senatu w naszej sprawie. Uważam, że z uwagi na to, że w Senacie bezwzględną większość ma PO, to projekt ustawy rekompensacyjnej z Senatu nigdy do Sejmu nie wyjdzie, będzie blokowany przez klub PO, minister finansów na to nie pozwoli.
A tak w ogóle, to życzę wszystkim wspaniałej pogody podczas zbliżającego się lata i letniego wypoczynku (z wnukami) i żadnych zmartwień i kłopotów. W miarę moich możliwości staram się wszystkim na ich listy odpowiadać, a na blog wrócę pewnie dopiero od sierpnia.
Autor: Zyzka o 12:39:00
Anonimowy 10 czerwca 2013 12:50
P. Krzysztofie , kiedy pierwsze kasacje w SN po wyroku TK. Są już jakieś terminy? Mnie oczywiście interesują emeryci "sprzed". Pozdrawiam. Lucyna
Lucyno, musisz uzbroić się w cierpliwość.Czeka się ok. 1 roku na kasację.Załóżmy,ze pierwsze kasacje ZUS składał może luty albo marzec 2012 to łatwo policzyć
Maria 10 czerwca 2013 13:21
Panie Krzysztofie serdeczne podziękowania za to, że jest Pan z nami. Najlepsze i najszczersze życzenia dla Pana i rodziny, a szczególnie córci na nowej drodze życia. Udanego wesela i miłego letniego wypoczynku.
Krystyna 2008 10 czerwca 2013 20:12
Panie Krzysztofie,ja również życzę Pańskiej Córce wszystkie co najlepsze na nowej drodze życia oraz całej Pana rodzinie zdrowia i pomyślności. Pozdrawiam serdecznie. Krystyna
Na jakiej podstawie można wnioskować, że sformułowanie zawarte w odpowiedzi na interpelacje p. poseł Hrynkiewicz, iż „podjęte zostały prace legislacyjne zmierzające do wydania aktu prawnego niwelującego negatywne skutki niekonstytucyjnej regulacji” odnosi się do prac w ramach MPiPS, a nie do inicjatywy senackiej (która ma rzeczywiście nikłe szanse powodzenia)?
W planie prac legislacyjnych MPiPS na rok 2013 (i początek 2014) nie wykazano takich działań. Gdzie jeszcze można by ich szukać?
http://www.mpips.gov.pl/bip/plan-prac-legislacyjnych/rok-2013/
Anonimowy 11 czerwca 2013 20:18
Panie Krzysztofie, odpowiedzi na moje pytanie dostarczył dzisiejszy tekst red. Bartosza Marczuka w "Rzeczpospolitej". Jeśli podana tam informacja jest wiarygodna, to miał pan rację: prace legislacyjne, o których mówi w-ce minister Bucior w odpowiedzi na interpelację p. poseł Hrynkiewicz, podjęto rzeczywiście w MPiPS. Natomiast inicjatywa senacka to odrębna sprawa. Gratuluję przenikliwości w percepcji tekstu odpowiedzi na interpelację.
Pozdrawiam, kibic :)
Portal ONET, informacja o wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy w dziale BIZNES, to jakiś horror, albo przekłamanie dziennikarskie, pozdrawiam blogowiczów,Anna
http://biznes.onet.pl/sad-nie-ma-wyrownania-za-bezprawne-zawieszenie-eme,18490,5537194,1,news-detal
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:27
Gazeta Wyborcza czyt. "wymiotna" też tylko ten negatywny wyrok cytuje, to jest tuba propagandy rządu i widać tu stanowisko PO_PSL w naszej sprawie. My się nie poddamy i do końca będziemy walczyć- prawo jest po naszej stronie - część sądów jest NIEZAWISŁA I SPRAWIEDLIWA.
Anonimowy 10 czerwca 2013 16:09
To zwykła informacja, ale bardzo spóźniona, bo od ogłoszenia wyroku TK do tej chwili, sądy wydały nie pierwszy, ale już dziesiątki wyroków, o których już od pół roku piszemy na tym blogu. Jakiś redaktor obudził się z letargu, szkoda że nie wcześniej.
Anonimowy 10 czerwca 2013 16:24
Zgadzam się z przedmówcą. Ja w lutym br pomimo , że jestem po 8.01. zostałam załatwiona przez w/w sąd negatywnie . Za 2 tygodnie mam w SA Wrocław rozprawę. Zobaczymy S>D
to jak Wzrostowski może udupić senacką ustawę to tym bardziej Rady Ministrów nie pozwoli
Daniela 10 czerwca 2013 16:51
Szanowny Panie Krzysztofie, dlaczego ponownie odbiera Pan nadzieję emerytom najbardziej pokrzywdzonym, bo po 22 listopada 2012 ZUS nie mógł wznowić im wypłacania emerytury, bo już na niej przebywali z różnych powodów: z racji osiągniętego wieku, stanu zdrowia lub innych przepisów prawnych. Oni pobierając tylko jedno świadczenie, są w trudniejszej sytuacji finansowej, często nie stać ich na korzystanie z usług prawniczych, a jedyne co mogą jeszcze odzyskać - to zaległe emerytury. Ten blog może im pomóc napisać pismo do sądu, dopasowując swoją sytuację do przykładowych wzorów pism. Mogą też zapoznać z linią orzecznictwa różnych sądów, o co chodzi w terminach prawnych ex nunc i ex tunc oraz podział emerytów na tych "sprzed" i "po". Teraz dochodzi dodatkowy podział na tych, którzy po 22 listopada jeszcze pracowali i na tych którzy już nie pracowali. Nie zgadzam się w tym punkcie z Panem Krzysztofem, który twierdzi, że złamanie zasady dyspozycyjności sądu nie dotyczy już tych niepracujących emerytów. Sądy łamią tę zasadę opisaną w art. 321 par.1 k.p.c.. Otóż w zakresie ustalania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, to wyłącznie strony ( ZUS i emeryt) określają zakres mającej im być udzielanej pomocy prawnej, a więc wyłącznie powód określa granice swojego żądania i powołuje okoliczności faktycznie uzasadniające to żądanie. Sąd nie może pod pozorem uzupełniania materiału procesowego dążyć do ustalania okoliczności, które nie mieszczą się w granicach zakreślonych wnioskami stron.
ZUS powołuje się we wniosku do sądu o oddalenie odwołania emeryta na podstawie wykładni ex nunc ( od chwili ogłoszenia wyroku TK ), a sąd oddala odwołanie emeryta na innej podstawie - emeryt "sprzed". Na tym właśnie, moim zdaniem, polega złamanie zasady dyspozycyjności. Może ono nastąpić w SO i SA i nie ma znaczenia, czy emeryt jeszcze pracuje, czy nie.
Anonimowy 10 czerwca 2013 20:20
Ja nazwałabym to realistycznym myśleniem - myślenie życzeniowe jest naiwnością i prowadzi do frustracji. Tak więc fajnie,że pan Krzysztof nie buja w obłokach.
To dlaczego przegrał w SA?
Krzysztof 10 czerwca 2013 21:26
Ponieważ moja żona miała nieostrożność zło0żyć wniosek o emeryturę w listopadzie 2008 r, czyli przed 8 stycznia 2009 r. co dla SA w Warszawie było jedynym i głównym argumentem.
Anonimowy 10 czerwca 2013 21:29
A ja uważam , że to nadzieja daje nam siłę aby walczyć .Myśląc tylko realistycznie nie zaszlibyśmy tak daleko. Wielu z nas dawno by zrezygnowało myśląc że to i tak nic nie da. Tak już jest ,prawda zawsze jest po środku.
Anonimowy 10 czerwca 2013 21:32
To nie ostrożność Pańskiej żony spowodowała przegraną. To zła interpretacja wyroku TK.
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:26
Do Anonim 20.27 Pan Krzysztof przewidział przegrana - był realistą, mówił o tym na blogu.
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:34
Do anonim 21.29 A jednak to realizm Pana Krzysztofa i jego "nadawanie kierunku" blogowi pozwala nam wszystkim przeć do przodu- jak Pana Krzysztofa brakuje zaczyna się ple ple ,z którego niewiele wynika. Kiedy odezwał się po dłuższym czasie - ma się uczucie ,że "powiało tlenem" i chce się to wszystko czytać. A
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:42
Do anonima z 08:34 Czytając ten blog zauważa się ,że oprócz Pana Krzysztofa jest wiele osób, które nie robią "ple, ple " lecz też myślą wypowiadając się na interesujący nas temat. W.
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:43
Wolę prawdę niż obłudę i bujanie w obłokach - szkoda na to sił. BARDZO CENIĘ SOBIE WYPOWIEDZI P. KRZYSZTOFA i korzystam z jedo rad, za co DZIĘKUJĘ.
A CO ZE STOWARZYSZENIEM ?
Do anonim 8.42 Przepraszam- na pewno jest w tym sporo racji,wiele osób jest życzliwych i pomocnych, ale jednak fajnie ,że jest Pan Krzysztof , bo ma rzeczywiście bezsporny dar logicznego myślenia.
Do Anonima z 8:34 i 8:43 oraz z 20:20 z 10.06
Czy nie przyszło do głowy, że Krzysztof nagłaśnia na forum kolejny do wykorzystania przez strony zainteresowane kolejny podział emerytów ?
Powinien sobie zdawać sprawę, że ten portal jest systematycznie inwigilowany, ale jego żony negatywne skutki tego podziału nie dotkną. Gdzie się podziała jego solidarność z wszystkimi zawieszonymi emerytami?
Wiga 10 czerwca 2013 18:38
Pani Danielo w 100% podzielam Pani wypowiedź.Wiga
Jaga 10 czerwca 2013 19:24
Dzisiaj w portalu ONET.Biznes jest artykuł. " Sąd: nie ma wyrównania za bezprawne zawieszenie emerytury przez ZUS"
Tak zasądził sąd w Legnicy. który tak, jak ZUS twierdzi, iż orzeczenie Trybunału działa na przyszłość. Tak więc mamy takie prawo, że ten sam przepis jest konstytucyjny i niekonstytucyjny. Pocieszajace są opinie internautów, niekoniecznie zawieszonych emerytów.
Jutro mam rozprawę w sądzie okręgowym w Poznaniu. O wyniku poinformuję. Jaga
Opinie internautów (niekoniecznie zawieszonych) są generalnie b. korzystne dla nas , zawieszonych - widać , że ludzie zrozumieli , że tak , jak postąpiono z nami , tak mogą postąpić z każdym.
Anonimowy 10 czerwca 2013 20:50
nie rozumie Dlaczego mam byc ta gorsza i nie dostac zaleglej emerytury Tylko dlatego ze juz nie pracuje bo osiagnelam wiek emerytarny przepracowalam 40 lat w ciezkich warunkach i odeszlam na emeryture bo chcialam odpoczac Dlaczego mam nyc ta gorsza ktora jeszcze pracuje bo pozwala jej zaklad pracy i zdrowie Dlaczego ona ma dostac a ja nie Moze mi to ktos wytlumaczy??
Krzysztof 10 czerwca 2013 21:38
O Boże , nikt nie jest gorszy ani lepszy, nie zrozumiałaś podobnie jak Daniela i Wiga o czym pisałem mówiąc o złamaniu zasady dyspozycyjności. W przypadku osób, którym ZUS wznowił emerytury po wyroku TK bo jeszcze pracują, są nie ma prawa wypowiadać się co do tego czy takiej osoby dotyczy wyrok TK czy nie, a sądy nagminnie to robią.I wtedy mamy do czynienia ze złamaniem zasady dyspozycyjności, co należny zarzucić w skardze apelacyjnej lub kasacyjnej, bowiem doszło do naruszenia zasad proceduralnych. Zupełnie inną sytuację mają osoby które dochodzą zaległych, ale już nie pracują. W ich przypadku nikt jeszcze nie wypowiedział się czy dotyczy ich wyrok TK czy nie i robi to dopiero sąd. Jeśli nie chce przyznać zaległych to zarzucamy mu w skardze sprawy merytoryczne, nie proceduralne i złamania zasady dyspozycyjności tu nie ma. Ale ja nigdy bym się nie odważył uznać takich osób za "gorsze". Napisałem tylko, że są one w gorszej, trudniejszej sytuacji niż ci jeszcze pracujący, a czy jedni drudzy dostaną zaległe to dziś wielki znak zapytania
Ula05 10 czerwca 2013 23:15
Mimo wielkiego szacunku dla Twoich pogladow pozwole sobie sie z nimi nie zgodzic. Mimo, ze obecnie juz nie pracuje uwazam, ze kazdy z nas ma takie samo prawo w swietle obowiazujacych przepisow. Nie rozwiazywalismy stosunku pracy przed 2009r. tylko dlatego ze zamierzalismy dalej pracowac. Nie nasza wina jest fakt wprowadzenia ustawy na mocy ktorej to przepisow ZUS powiadomil nas o mozliwosci pobierania swiadczen bez koniecznosci rozwiazywania stosunku pracy.Rowniez kazdemu z nas wydano kolejna decyzje na podstawie ktorej szanowny ZUS stwierdzil, ze to do czego mielismy prawo stracimy tylko dlatego, ze nowo wprowadzone prawo zadziala wstecz. Teraz mam byc w gorszej sytuacji niz osoba dalej pracujaca mimo ze wydano nam takie same decyzje oparte na podstawie takiego samego przepisu, ktory TK uznal za niekonstytucyjny.
Dochodzenie praw w tym zakresie wcale nie wymaga powolywania sie na zlamanie zasady despozycyjnosci.
W apelacji sadowi nalezy zarzucic swobodna ocene dowodow. Dlaczego ZUS nie jest zobowiazywany do przedstawienia dowodow na poparcie swoich zadan.
Ulu z całym szacunkiem- Wasza sytuacja jest trudniejsza, co nie znaczy,że Wam źle życzymy, jednak to nie my decydujemy komu się co należy a Wam z pewnością będzie trudniej udowodnić przed sądem,że zostaliście skrzywdzeni i to wszystko. Czy to co u nas się dzieje ma w ogóle związek z jakąś sprawiedliwością społeczną? Wolałabym nie pracować i nawet nie dostawać zaległych, gdyby moje dzieci nie były pozbawione szansy na pracę. To wszystko nie jest sprawiedliwe,że ja mogę mieć to i to a one NIC. Jednak ze względu na ich dobro i to ,że muszę im pomagać, aby ich nie "wywiało z kraju" korzystam z tych chorych przepisów- myślę ,że niejeden młodszy nie byłby gorszy ode mnie na moim stanowisku a na pewno miałby więcej zapału.....tylko kto i dlaczego tworzy te dziwne sytuacje.....A
Anonimowy 11 czerwca 2013 09:27
To Krzysztof wprowadził całe zamieszanie w tym temacie, poczynając od wpisu pt: " Światełko w tunelu", bo jeden SA uzasadniając wygraną emerytki sprzed, posłużył się argumentem, że to ZUS prawomocną decyzją wznowił jej wypłatę emerytury. Jego żona była w takiej samej sytuacji, więc uczepił się tego wyroku jak wyroczni. Z drugiej strony przestrzega, aby nie cytować wyroków innych sądów, bo to nic nie da, bo nie ma jednolitej linii orzecznictwa. Masło maślane. Czy ma jakiś cel, może łatwiej odzyskać zaległe emerytury mniejszej grupie poprzez zniechęcanie do walki tych już niepracujących?
Nie słyszałem, aby ZUS dzielił w ten sposób emerytów.
A sądy powinny opierać się tylko na przesłankach ZUS i emeryta, a nie wybiegać przed szereg i być pomocnikiem ZUS ( art.321kpc). Krzysztof nie ma racji.
Anonimowy 11 czerwca 2013 09:35
9.27- anonimie, nie chce się Ciebie czytać, ponieważ jesteś NIESPRAWIEDLIWA, nie obraża się osób życzliwych i bezinteresownych nawet jeśli różnimy się zdaniem.
Anonimowy 11 czerwca 2013 09:36
Do tych co chcą dzielić. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego z zasady wyrażonej w art. 32 ust. 1 Konstytucji, wynika nakaz jednakowego traktowania podmiotów prawa w obrębie określonej kategorii. Wszystkie podmioty prawa charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących. Zasada równości przemawia za objęciem zakresem zakwestionowanego przepisu wszystkich ubezpieczonych ponieważ wszyscy zrealizowali prawo do emerytury przed styczniem 2011r w okresie w którym został wyrugowany z życia art.103 ust.2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS jak zauważył TK w swoim wyroku /sentencja/z 13 listopada 2013r.
Przepraszam 2012r.
Ula05 11 czerwca 2013 23:22
Anonimie A z 8;47
Przykro mi to napisac ale nie podalas/es zadnych argumentow wskazujacych na to, ze Ci ktorzy nie pracuja to sa w gorszej sytuacji. Argument o dzieciach, przepraszam, ale jest infantylny.
Nasza sytuacja jest taka sama jak Twoja.
Uwazasz, ze Tobie zalegla emerytura ma sie nalezec a mnie nie - przeciez tak samo w stosunku do Ciebie jak do mnie ZUS stosowal te same przepisy prawne przy wydawaniu decyzji w 2009 oraz 2011r.
Zycze Ci szybkiego odzyskania tego co nieslusznie Ci odebrano i jeszcze dlugiej pracy w zdrowiu.
Anonimowy 10 czerwca 2013 22:13
Z duzą atencją ,witam (dopiero teraz???)na blogu P Daniele !!!! Szanuje tez wypowiedzi Krzysztofa , merytorycznie bez zarzutu Pani i Pana ,a ze roznie mysla to OK ,ja tez jestem i byłem optymistycznie nastawiony podobnie jak Pani Daniela ,a dobrze ze Krzysio nas ,,studzi,, a robimy swoje ,nie wszystko zalezy od nas od KONSTYTUCJI RP,a od politykow i ich ,,stołkow,, widzimy TO ?????,,Gdybym nie wierzyl nie zaczęli bysmy walki z IZA ADMINKA ,nie było by bloga itp Nie jestem prawnikiem ale intuicyjnie widze ze ,gdyby SN miał nas i TK,,,uwalic,,,, zrobił by to w pierwszej kolejnosci ,,ZAPAMIETAJCIE zdanie wypowiedziane przez Sedziego SN ,,ze TK to nie garaz by reperowac buble prawne wychodzace z Sejmu ,, poczekajmy spokojnie bedzie ok .Media milcza a ponad 2 mil wejsc a wiedza ,politycy ???? tu cudzysłow ,,POLITYCY,,??? popieraja !!!! bo milcza ,,bedzie dobrze ale wiecej aktywnosci z naszej strony ,zmeczeni ? ja tez ale nowi ?? adminka pomoze ,bo JEJ robota jest niedoceniona pozdrawiam Marian
Daniela 11 czerwca 2013 11:13
Szanowny, zasłużony Panie Marianie, bardzo dziękuję za miłe i motywujące słowa. Coraz więcej osób angażuje swoje siły, dzięki temu blog jest interesujący dla powiększającej się liczby osób szukających pomocy oraz wsparcia i co najważniejsze przeważnie zainteresowani nie odchodzą stąd z przysłowiowym "kwitkiem". Ponad 2 miliony wejść, a mainstreamowe, stronnicze media milczą. To Pana zasługa i w tym zakresie chylę przed Panem czoło.
Anonimowy 11 czerwca 2013 11:28
Ja tez dziekuje Panie Marianie za te cieple slowa pocieszenia ze bedzie dobrze Pozdrawiam
Sz P Danielo ,prosze o kontakt osobisty ,moj adres na blogu ,moze byc tez przez Adminke ,,a ze media milcza to nie moja zasluga ,,taka ,,zbitka,,słowna ,,oczywiscie żartuje ,dlatego ze złoslowce czepiaja sie literowek ,,ja sie do tego przyzwyczaiłem pozdrawiam , NOWA KREW NA BLOGU to PANI ,prosze traktowac to jak zart te zbitke ,,dziekuje za mile słowa rozumiem intencje ,prosze o nawiazanie kontaktu ,,poza marian
Daniela 12 czerwca 2013 09:07
Oczywiście napiszę do Pana. Niechcący tak dwuznacznie wyszło. Przepraszam, ale nie miałam takich intencji. Chciałam podziękować Panu za jego twórczą inicjatywę przy tworzeniu tego ruchu społecznego na blogu.
Jestem tylko oburzona, że pomimo takiej ilości wejść na ten blog, mainstreamowe media tego nie odnotowują. Ma Pan rację, moja myśl wyprzedziła pisanie i tak głupio wyszło, bo przecież w jaki sposób "zablokowałby" Pan usta tym mediom. Jednak Pan to "wyczaił", więc potwierdzam na forum żeby rozwiać wątpliwości innym czytającym.
Anonimowy 10 czerwca 2013 22:33
Znowu wraca temat.....
Jestem zupełnym laikiem w sprawach prawnych ale na "mój" chłopski rozum" nie mamy WSZYSCY żadnych szans na odzyskanie zaległych świadczeń - o czy świadczy nawet to że na tym blogu nie ujawniła się ANI JEDNA OSOBA która wygrałaby w sądach / obojętne w jakiej instancji/ i dostałaby konkretną kasę na swoje konto! Powtarzam - aby zostały jej wypłacone pieniądze i ZUS nie wniósł apelacji!!!
Tendencja jest taka że nawet jak Sąd wyda korzystny wyrok to ZUS zrobi wszystko aby nie wypłacić...
Na mój rozum - SN również nie wyda korzystnych wyroków - no bo dlaczego by miał zmieniać wyroki sądów "niezawisłych"i wyrokować " nie po linii". Przecież sędziowie też chcą życ...
Uważam że garstka zdesperowanych emerytów przejdzie całą "drogę cierniową" aż dotrze ze swoimi skargami do Strasburga i dopiero TAM doczeka się sprawiedliwości.
I tak do tego należy podejść - spokojnie i bez emocji chociaż czas / w naszym przypadku / pracuje na naszą niekorzyść bo możemy już nie dożyć sprawiedliwości...
Sprawy w sądach mogą trwać jeszcze bardzo, bardzo długo....
A może ktoś zrobi taką "ściągę" dla tych mniej zorientowanych jaka ścieżka sądowa poprowadzi nas do Strasburga ????
1.Sąd Okręgowy - przegrana lub wygrana - apelacja /???/ emeryta lub ZUS
2.Sąd Apelacyjny - przegrana lub wygrana - kasacja / ????/ emeryta lub ZUS.
/ nie mam bladego pojęcia o tych wszystkich terminologiach i może mnie "oświecicie"- jestem na początku tej drogi - czekam na termin w SO -/
...i co dalej??????
..może ktoś mądry dopisze cd.scenariusza ???
Anonimowy 10 czerwca 2013 23:44
Nie masz racji Ziutek.Wygramy chociaz to potrwa. SN wydaje juz pozytywne wyroki dla emerytów. Czas działa na nasza korzyśc i nie pomoga głupie artykuły na portalach internetowych propagujące ,aby się nie odwoływać,gdyz sprawa przegrana.Walczymy do skutku i tak trzymać!
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:37
Możesz mi podać sygnatury akt spraw które zostały JUZ WYGRANE w SN przez emerytów w sprawach o zwrot zaległych świadczeń???
Ja jeszcze nie znam ani jednego przypadku.
Może źle szukam, może mi coś umknęło...
Będę niezmiernie wdzięczny :)
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:54
Mam propozycję - przeglądać, tubowe rządowe media typu Gazeta Wyborcza, ale postępować z rozsądkiem- oni(PO-PSL) chcą nas ZNIECHĘCIĆ DO WALKI O SWOJE, bo są na przegranej.
Anonimowy 11 czerwca 2013 01:37
Sąd: nie ma wyrównania za bezprawne zawieszenie emerytury przez ZUS
PAP | 10.06.2013 | 13:55
(fot. / Marcin Gadomski/wp.pl)
Miliardy z ZUS trafiają w niewłaściwe ręce
Czyje są pieniądze w OFE? Polacy swoje, sąd swoje
Wyrok legnickiego sądu oraz orzeczenie TK z 13 listopada ub.r. nie dotyczą osób, które nabyły prawo do emerytury po 1 sty
Prpopaganda, a sąd sami widzimy i nie jest to jeden z pierwszych wyroków - w moim przypadku wygrana w SO i SA, a kasację składa ZUS (to ZUS jest na przegranej, ale JESZCZE MARNUJE PIENIĄDZE PODATNIKÓW na sądy i kasacje ).
czy to oznacza,że w przypadku gdy ZUS składa kasację, to emeryt nie płaci
Anonimowy 11 czerwca 2013 11:10
Płaci ten kto przegra.
oby ZUS
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:52
Anonimowy 11 czerwca 2013 15:45
Jak moze placic ten, ktory o to nie prosil?
Anonimowy 11 czerwca 2013 08:00
i teraz inne Sądy przystosują się do wydanego wyroku przez Sąd w Legnicy , to paranoja,żeby przez pól roku trzymać ludzi w niepewności,jawne stosowanie przepisów pod siebie,łamanie prawa przy bezprawiu.Anna
Dziwi mnie wpis tu na blogu anonima z dn.10.06.2013 z godz. 23.44....
Jak wcześniej napisałem może mi umknęło to że SN wydał już wyroki korzystne dla emerytów o zwrot zaległych świadczeń..może...
Jeżeli ktoś zna szczegóły niech poda linki do tych wiadomośći - ja się nie "dogrzebałem" do informacji o pozytywnych wyrokach SN.
Jeżeli to bzdura jakiegoś " nocnego marka" to prosze darować sobie podawanie takich niesprawdzonych informacji.
Ziutek sam sobie poszukaj i nie siej propagandy- czyim jesteś rzecznikiem ? ZUS czy rządu ?
Ziutek - masz rację ktoś znowu " mąci"- nie ma jeszcze takich wygranych - bo inaczej mielibyśy juz z górki
sam sobie odpowiedziałeś drogi Ziutku
Anonimowy 11 czerwca 2013 12:02
Oczywiście że mam racj.ę - były tylko wygrane w SO i SA ale ZUS oczywiście składa w takich przypadkach apelacje lub kasacje - ktoś pisał że niby kasa wpłynęłą na konto ale....nie może jej wydawać bo ZUS skarży wyrok!!!.
W SN jescze żadna sprawa z naszego zakresu nie była rozpatrzona - no właśnie marzy nam się ta "jaskóła" która jeżeli będzie "po naszej stronie" to przyniesie nam wiosnę...
Kto tu sieje zamęt, bzdury pisze??? Ja czy ten "ktoś"????
Jestem emerytem pracującym który dzisiaj cały dzień czyta tego bloga / ze zrozumieniem - oczywiście /...a dzisiaj mam urlop :)))
Anonimowy 11 czerwca 2013 12:15
Ziutek, radzę ci częściej czytać bloga wtedy nie miałbyś pytań.Bo o wszystkim co piszesz na blogu było wyjaśniane.A jeżeli chodzi o SN to pierwszy wpis na tej stronie o tym mówi także radzę czytać nie tylko ze zrozumieniem ale i uważnie.Nie potrzebnie się nakręcasz.Nie zniechęcaj się tylko walcz o swoje.
Anonimowy 11 czerwca 2013 13:52
Który wpis mówi o wygranej w SN???
Ula51 11 czerwca 2013 09:34
Mam ogromna prosbę - czy ktos może mi udzielić informacji czy pracodawca w .świetle obecnych przepisów" może z własnej woli wysłać mnie na emeryturę . Obecnie mam 61,5 roku - pracuję w sferze budzetowej gdzie poszukują oszczędności. Przepraszam,że tutaj trochę nie na temat. Pobieram emeryture i pracuje - i chcialabym tak nadal
Anonimowy 11 czerwca 2013 09:38
Nie może , chyba, że będą robić reorganizację i likwidować stanowiska.
Anonimowy 11 czerwca 2013 09:42
Nie mają prawa. Te informacje publikuje Gazeta Prawna. To dyskryminacja ze względu na wiek i można odwoływać się do Sądu Pracy. Musieliby mieć jakiś inny powód takiego wyboru zwalnianego pracownika. Proszę poinformować,że odda Pani sprawę do Sądu.
Tak,ale reorganizacja nie jest związana z wiekiem- muszą miec inny powód żeby wybrac tego a nie innego pracownika.
Anonimowy 11 czerwca 2013 10:05
Coś wiem na temat pracy w budżetówce , jeżeli bardzo będzie zależało na odejściu pracownika to zrobią taką aurę i karuzelę wydziałów, stanowisk i oczywiście pochodzenia / w domyśle koligacji rodzinnych różne nazwiska tych osób,znajomości no i oczywiście partyjniactwo/szukania haków - życzliwych nie brakuje.
Anonimowy 11 czerwca 2013 10:09
Dalszy ciąg... i takim sposobem i podstępem wymuszą na pracowniku odejście. Mimo wszystko życzę Uli51 jeszcze długiej pracy zawieszona jeszcze bez rozprawy emerytka .
IRENA 11 czerwca 2013 10:18
Wszystkie wypowiedzi w sprawie pytania z godz 9:34 to prawda, ale aktualna sytuacja pisze takie scenariusze, których byśmy się nie spodziewali pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Anonimowy 11 czerwca 2013 12:05
Jeżęli jest reorganizacja i likwidacja stanowiska to wtedy niestety - żegnamy się z pracą...
Oczywiście jeżeli pracowdawca chce zwolnić emeryta to właśnie zlikwiduje jego stanowisko - tak to ogólnie hula...
Ula51 11 czerwca 2013 12:33
Irenko z Lubuskiego - Twoje spojrzenie jest najbardziej prawdziwe. Dobrze byloby jednak potrafic wymyslic coś sprytnie blokującego. Na razie jasnej rozmowy na ten temat nie bylo, ale wszystkie znaki tak wskazują.
Anonimowy 11 czerwca 2013 11:57
Nie można zwolnić pracownika ze względu na wiek i w okresie ochronnym. Ale jeżeli będą chcieli to zrobić, to coś spreprują łącznie z dyscyplinarką, choćby ktoś wcześniej dostawał nagrody.
Ula51 11 czerwca 2013 12:06
Tez sie spodziewam ,że cos wymyslą " sprytnego". Pewnie na wiek emerytalny się nie powołają. Myslę ,że nie jestem w okresie "ochronnym" bo to był okres 4 lata - przed emeryturą - a ja już jestem w wieku emerytalnym.
Jaki "okres ochronny" skoro kobieta już pobiera emeryturę - ludzie ogarnijcie się czasem i nie piszcie pierdół bo potem wychodzą różne kretyńskie dyskusje ...
Od listopada 1012r. wszedl przepis, że ze wzgledu na podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat nie mozna zwolnic pracownika z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego.
Na ten temat można poczytać np. tu:
Tekst z listopada 2012:
http://www.portalkadrowy.pl/kadry/aktualnosci/aktualnosci-kadry-2012/pracodawca-nie-zwolni-pracownika-emeryta-278733.html
Wcześniejsze teksty (z 2011):
http://www.rowniwpracy.gov.pl/50/zus/praca-na-emeryturze-nowe-zasady-w-zwiazku-z-nowelizacja-ustawy-o-emeryturach-i-rentach-z-fus.html
http://newsletter.wolterskluwer.pl/wkp/index.html?action=showNews&idn=34951#gura
Anonimowy 11 czerwca 2013 13:26
Do Ziutka, podobno 27.06.2013r. odbędzie się taka rozprawa w SN. Przypuszczam, że dot. sprawy sprzed wyroku TK.Czy to ma dla nas jakieś znaczenie? Gdyby SN wydał wyrok w składzie 7 sędziów miałby moc zasady prawnej, w przeciwnym wypadku różne składy sądu mogą różnie wyrokować. Cztaj to co pisze Krzysztof jest szczery do "bólu" ale to lepsze niż obiecywanie "gruszek na wierzbie". Pozdrawiam Lucyna
Lucynko, no właśnie -"podobno" ....
Pożyjemy, zobaczymy....chyba mam jednak rację pisząc że JESZCZE nie było żadnej sprawy w SN.
Mam takie samo zdanie jak Krzysztof który mimo doskonałego przygotowania merytorycznego do sprawy swojej żony - niestety "poległ"....
A co dopiero ja "maluczki" nie mający bladego pojęcia o "prawowaniu się" w sądach.
Wyrrobiłem sobie jednak już jakieś zdanie na ten temat czytając wypowiedzi na tym blogu - nie z "emocjami" i nie tylko to co "dobre" ale i to co "złe".
Zachowuję obiektywizm którego wielu osobom tutaj brakuje....a potem rozczarowanie.
Lepiej być przygotowanym na wersję najgorszą - wtedy przy wygranej radość jest o wiele większa :)).
Pozdrawiam Ziutek.
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:18
Do Lucyny, Lucyno w SN odbyły się już 3 sprawy / w tym jedna dzisiaj/ sprawy dotyczyły nas "zawieszonych" dwie sprawy były emerytów z 2009 . oraz jedna "sprzed" 2007 r. Wszystkie te kasacje zostały złożone przez emerytów,którzy przegrali w SA / jeszcze przed wyrokiem TK/.
Stanowisko SN jest następujące.SN uchyla te wyroki i kieruje do ponownego rozpatrzenia do SA.Także spokojnie czekajmy na pierwsze sygnały z SN na kasacje złożone przez ZUS / już po wyroku TK/ potrwa to ok. 1 roku/.
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:31
I tak Ziutku trzymaj. Jesteś na początku drogi, jak zechcesz skorzystać z pomocy dysponuję wzorami pism, odwołań, apelacji, wyroków sądów itp. Może będziedz miał tyle szczęścia co emeryci z Rzeszowa, Szczecina czy Katowic. Tam sądy nie dzielą emerytów na "sprzed" i "po".Lucyna
Sprawa z dzisiaj : II UK 372/12 -wydano orzeczenie merytoryczne oraz uchylono i przekazano do powtórnego rozpoznania.
Daniela 11 czerwca 2013 15:59
Lucynko, dzisiejsza sprawa dotyczyła emerytki "po", a przegrana przez nią apelacja odbyła się przed wyrokiem TK. Natomiast kasacja, która ma się odbyć 27 czerwca dotyczy prawdopodobnie apelacji po wyroku TK.
Anonimowy 11 czerwca 2013 16:19
Danielo, trzymaj rękę " na pulsie" i informuj "z placu boju" - czytać twoje merytoryczne wpisy to przyjemność.:)
Jestem twoim FANEM ;)
koleżankę zwolnili nie pomógł nawet Sąd Pracy.
Powód -zamiana pracownika z średnim wykształceniem
na pracownika,który miał wyższe wykształcenie.
Daniela 12 czerwca 2013 09:28
Do Ziutka z 16:19,
Pozdrawiam serdecznie, bardzo się cieszę, że mam "fana". Oczywiście postaram się być nadal aktywna.
Anonimowy 11 czerwca 2013 13:13
Nie wiem po co jakiś marny dziennikarz napisał o tej sprawie S.O. w Legnicy. Takich wyroków jest dużo i to w każdym mieście i to od samego początku walki o wypłatę zaległych. Niewniósł nic nowego a tylko głupio zamieszał. A jeżeli chodzi o wygrane i wypłacone to też jest bardzo dużo takich osób które ja znam a sama tego jestem przykładem. teraz walczymy o odsetki. Co będzie zobaczymy , bo tego jeszcze nikt nie wie.Więc niech nikt się nie poddaje i nie traci nadzieji i nie słucha tych co chcą co niektórych zniechęcić do walki. Myślę, że to jest jakiś kret, który tak pisze.
Anonimowy 11 czerwca 2013 13:25
Dodatkowy problem w tym, że ten tekst opublikowała także "Rzeczpospolita", która ma sporą renomę, a także podała PAP i przedrukowały różne portale. W ten sposób się forsuje opinie, że działania "zawieszonych" są skazane na niepowodzenie... :(
Może warto wystosować sprostowanie do "Rzeczypospolitej"?
Dziennika opisał sytuację jaka faktycznie miała miejsce - nie rozumię dlaczego tak się oburzacie ??
Na tym blogu cała masa osó pisała o swoich przegranych w sądach i o opiniach i stanowiskach sędziów - nie były w większości przypadków "po naszej myśli".
Blog w pewnych kręgach zaistniał jako forum emeryckie więc jakby media chciały to mogą z niego tak różne wypowiedzi zacytować że ....w pięty by nam wszystkim poszło...
Blog jest dostępny dla każdego użytkownika internetu - dlaczego więć tak się jeżycie na gazetę i artykuł "nie po myśli"...
Ile tu na blogu jest wypowiedzi w różnych tonach - więcej obiektywizmu a mniej "bicia piany"..
Ciągle tylko niektórzy piszą o "kretach" i "szpiegach" grasujących na tym blogu. Ludzie - bądźcie poważni jak chcecie być poważnie traktowani...
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:04
Drogi Ziutku, przedstawiłeś się nieco wcześniej jako zupełny laik w sprawach prawnych więc twoje pouczenia są raczej nie na miejscu. Polecam ci lekturę artykułu, który był prezentowany na blogu, a który najwyraźniej przeoczyłeś:
Po przeczytaniu zrozumiesz, dlaczego medialne nagłaśnianie wyłącznie JEDNEJ sprawy przegranej i to na poziomie SO (tak jakby to była jedyna linia orzecznicza) fałszuje rzeczywistość.
Do Anonimowego z 13.25 : Wpisałem komentarz w Rzeczpospolitej ze sprostowaniem - nie ukazał się . To stowarzyszenie powinno interweniować w takiej sprawie.
Anonimowy 11 czerwca 2013 18:11
A może jednak zmasowane interwencje, w tym Twoja, podziałały? :)))
http://prawo.rp.pl/artykul/757955,1018550-Dorabiajacy-emeryci-odzyskaja-blisko-800-mln-zl.html
Anonimowy 11 czerwca 2013 13:31
czyżby nowa taktykę zastosował rząd,próbują wszystkiego,takim zakłamaniem wprowadzają w błąd,obawiam się,że będzie to skutkowało w wyrokach SO i SA
Bardzo słuszna uwaga . Wszyscy znamy konsekwencje jednego artykułu , a tu - następny , publikowany - jak się okazuje - wszędzie . Ja czytałem to na onet i wp.pl.
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:09
Mówi się: umieM, rozumieM - a nie: umię, rozumię. Mówi się : biljoteka a nie: bibloteka lub bybloteka.
To nie złośliwość, a poprawka. Często ta wymowa jest gwarowa, ale należy to odróżniać. Można jeszcze się wiele nauczyć przy okazji :)
.. a co to jest za wyraz : biljoteka" - ???
Oj, przyganiał kocioł garnkowi buhaha!!!
..pisanie gwarą ma swój urok - panie polonisto!!!
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:11
Oczywiście mówi się - BIBLJOTEKA. Wkradł się błąd :(
Pisze się : biblioteka
Anonimowy 11 czerwca 2013 15:12
co to sami nauczyciele
Anonimowy 11 czerwca 2013 15:32
Doprawdy , nie trzeba być nauczycielem , żeby wiedzieć , jak się pisze "biblioteka". I nie jest to żadna złośliwość - kto nie wie , albo zapomniał , może sobie na portalu przypomnieć - przecież pomagamy sobie nawzajem , uczymy się prawa , dlaczego , przy okazji , nie "podciągnąć " się z języka polskiego ? Jesteśmy młodzi (duchem ) i otwarci na samokształcenie - czyż nie ?
Ten komentarz z 15.12 - bardzo zabawne zdziwienie . Anonimowy ma poczucie humoru!
Jaga 11 czerwca 2013 14:21
Witam, dzisiaj miałam rozprawę w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Nie było prawnika z ZUS. Sąd zobowiązał organ rentowy do wypłaty zaległej emerytury, ale bez odsetek. Sąd stoi na stanowisku, iż odsetki należą się od Państwa (ustawodawcy).
Sędzina, bardzo młoda, była oburzona, iż ZUS wysyła emerytów do sądu, na koszt wszystkich podatników. Podkreśliła stanowczo, iż jeśli przepis jest niekonstytucyjny, to od początku do końca. Ja bym to nagłośniła w Rzeczypospolitej. Dziś na wokandzie sądowej było kilkanascie takich spraw, jak moja.
Wszyscy zostali pozytywnie rozpatrzeni. Ten sąd w Legnicy, to jakieś nieporozumienie.Pozdrawiam
Nieporozumieniem jest bezmyślność mediów, które "owczym pędem" kopiują niepodpisane artykuły nie zastanawiając się nad ich wartością i sensem...
Do "bezmyslnych" (m.in. Polska Agencja Prasowa !!!, Rzeczpospolita) dołączyła przed godziną "Gazeta Wyborcza."
Przy okazji - gratuluję wygranej w SO, pani Jago :)
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:54
Czy to na pewno bezmyślność , czy może instrukcja dla niezawisłych ?
okaże się przy najbliższych rozprawach
Anonimowy 11 czerwca 2013 14:22
Właśnie wróciłam z Sądu Okręgowego w Łodzi. Odwołanie oddalone. Orzekają tak jak w Warszawie. W zasadzie sąd orzeka "po linii" coraz szerzej publikowanej w mediach o zasięgu masowym (jak wyżej)i chociaż ZUS w swoim piśmie na odwołanie wnosił o oddalenie z powodu nie działania wyroku TK "ex tunc", to w uzasadnieniu sędzina nie odniosła się wogóle do powyższego, tylko powołała sie na termin uzyskania emerytury - 2008. Ponadto powiadzała że decyzja dotyczy przyznania emerytury a nie jej ekspektatywy bo nie ma takiej formy jak przyrzeczenie emerytury. Przedstawiciel ZUS (młody człowiek) jak mantrę powtarzał tylko, że wnosi o oddalenie (niczym nie uzasadniając). Uzasadnienie odczytane zostało przez sędzię z prędkością karabinu maszynowego (niespotykana biegłość w szybkości wypowiadanych słów). Każda osoba która wychodziła przede mną z wypiekami na twarzy była oszołomiona. Mnie również przedstawienie argumentów podniosło adrenalinę, choć miałam je przygotowane na piśmie i mogłam z niego korzystać. Zapamiętałam tylko, że nowe dowody w sprawie można wnieść tylko przy Sądzie Okręgowym, a później do Apelacyjnego już nie bo nie zostaną i tak uwzględnione. Wygląda na to że zdaniem Sądu nadal nas obowiązuje usunięty w 2008 roku art. 103 ust. 2 a, bo na tym opierają treść uzasadnienia, że wiedzieliśmy o konieczności rozwiązania umowy o pracę w chwili pierwszej decyzji. Mam graniczące z pewnością obawy, że apelacja niczego nie zmieni, bo oni pracują na gotowych już wcześniej przygotowanych pismach, do których tylko wprowadzają dane emeryta, którego sprawę rozpatrują.
Bardziej mnie zaniepokoiło to co usłyszałam od osób oczekujących na rozprawę, że prawnicy z kancelarii prawnych na mieście albo z biur prawnych w zakładach pracy również informują ludzi, że tym z przed 2009 się nie należy.
Chociaż nie zaskoczona, a bardziej zniechęcona
Anonimowy 11 czerwca 2013 15:15
Pani Elżbieto - dzięki za relację ! Była Pani bardzo dzielna !
Daniela 11 czerwca 2013 16:06
Pani Elżbieto, walczmy dalej!
Nie jest Pani osamotniona!
Trzeba dojść do siebie, a potem w terminie 7 dni napisać wniosek o uzasadnienie wyroku.
Renia renata 11 czerwca 2013 15:01
do Pani jagi z 14:29;Pani Jago, kiedy miała Pani przyznane prawo do emerytury (przed: czy po 2009 r)?
Renia renata 11 czerwca 2013 15:11
Pani Elu z Łodzi. Ja miałam w SO Koszalin. Tylko pytanie p. sędzi(a przecież miała wszystkie dokumenty),takie wg mnie b. wyrafinowane" kiedy pierwszy raz ZUS przyznał Pani emeryturę"? (wrzesień 2008 r) powiedziałam. Usłyszałam"emeryturę dostaje się tylko raz!.kazała wyjść na 5 min. trwało 2 min.i ogłoszenie wyroku"sąd oddala odwołanie". O i tak to wygląda.Ale złożyłam wniosek o uzasadnienie i apelacja!Niech się dzieje dalej, mam dość ,ale nie mogę tego zostawić bo później bym sobie w brodę pluła,że nie dokończyłam dzieła.
Myślę,że pani też "pójdzie" dalej.
Daniela 11 czerwca 2013 16:08
Reniu, cieszę się, że się odezwałaś. Ja dzisiaj zawiozłam wniosek o uzasadnienie wyroku.
Marcin Hołówka 11 czerwca 2013 15:52
Wypowiem się co do wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy (sygn. VU 306/13):
Po pierwsze, jest to wyrok sądku 1-wszej instancji. Od takiego wyroku służy apelacja do Sądu Apelacyjnego.
Po drugie, Sąd Okręgowy w Legnicy w wyroku przychylił się do stanowiska prezentowanego przez ZUS. To, że takie stanowisko jest z gruntu błędne Państwo doskonale wiedzą z wcześniej publikowanych przeze mnie informacji - http://www.holowka.com.pl/news/22/15/Zawieszone-zalegle-emerytury---ex-tunc-czy-ex-nunc.html
Po trzecie, w publikowanych wyrokach z całego kraju widać, że sądy powszechnie uznają, iż wyroki Trybunału Konstytucyjnego, w tym nas intersujący wyrok z dnia 13 listopada 2012 r. w sprawie K 2/12, są wyrokami działającymi ex tunc, tj. uchylającymi niekonstytucyjne przepisy od dnia wejście ich w życie. Wyjątek stanowią wyroki Trybunału Konstytucyjnego, w których jasno zostało stwierdzone, kiedy niekonstytucyjny przepis wygasa (zasada ex nunc), ale to nie jest nasz przypadek.
Organ rentowy ma obowiązek wypłacić zaległe świadczenie emerytalne osobom, wobec których zastosował art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a który to przepis następnie został uznany za niekonstytucyjny w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 listopada 2012 r.
Osobiście wierzę w rozsądek i bezstronność sędziów orzekających w Polskich sądach, natomiast wyrok ten oceniam jako błędny, który wymaga kontroli instancyjnej.
I na koniec - sztucznie wywołany szum medialny wokół tego konkretnego wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy (sygn. VU 306/13), wydaje mi się dobrą wróżbą dla osób, które zdecydowały się na odwołanie od negatywnej decyzji ZUS-u. Państwo z pewnością domyślają się dlaczego.
Anonimowy 11 czerwca 2013 16:32
Dziękuję Panie Mecenasie za słowa otuchy.Też jak Pan wierzę w sprawiedliwość - .mądrość sędziów,pomimo przegranej sprawy w SO i SA . , Nie poddawałem się od samego początku tj.X.2011.r.Na ten moment czekam na rozstrzygnięcie w SN./kasacja złożona przed wyrokiem TK/.
Daniela 11 czerwca 2013 17:02
Ja też dziękuje Panie mecenasie. Pana mądrą wypowiedź odnośnie nieokreślenia skutków czasowych przez TK i wynikających z tego faktu konieczności zastosowania wykładni ex tunc w naszych sprawach, wykorzystałam w piśmie przygotowawczym do SO. Niestety ten sąd znalazł inny argument nieprzytaczany przez ZUS i pod nieobecność jego przedstawiciela ( co chyba niezgodne jest z zasadą bezstronności sądu i art. 321 kpc ) i oddalił moje oddalenie.
Emerytowi, który tak dzielnie walczył o sprawiedliwość w SO i w SA i nie zniechęcił się przegranymi sprawami, chociaż nie było jeszcze wyroku TK i teraz oczekuje na kasację - wielki "szacun". Musi się udać !!!
Daniela 11 czerwca 2013 17:04
Przepraszam - powinno być -sąd oddalił moje odwołanie.
Anonimowy 11 czerwca 2013 17:23
Danielo, jeszcze walczę /bez mała już prawie dwa lata/ mam nadzieję,że się UDA
Dzięki za "szacun"
Anonimowy 11 czerwca 2013 21:05
Ja również dziękuje Panie mecenasie. Pana wypowiedź o konieczności zastosowania wykładni ex tunc w naszych sprawach wykorzystałam w odwołaniu i w mojej wypowiedzi w SO. ZUS w odpowiedzi na moje odwołąnie argumentował że wyrok TK obowiązuje wyłącznie od 22.11.2012. Niestety łódzki sąd okręgowy znalazł inny argument nieprzytaczany przez ZUS i oddalił moje odwołanie. Mianowicie, w pierwszych słowach sędzia ustaliła datę pierwszej decyzji o przyznaniu emerytury - 2008 rok i stwierdziła że wyrok TK mnie nie dotyczy, gdyż w decyzji byłam poinformowana, że aby otrzymywać emeryturę muszę się zwolnić z pracy. Moje argumenty, że TK nie dzieli emerytów na tych sprzed 2009 i po 2009 a tylko wyróżnia okres 8.01.2009 - 31.12.2010 gdy przestał obowiązywać art. 103 ust. 2a. Wykazałam, że emeryturę zaczęłam otrzymywać na podstawie decyzji z lutego 2009 roku, gdy został uchylony przepis o konieczności zwolnienia się się z pracy, a po wyroku TK od 22.XI. również ZUS uznał moje prawo do wypłaty emerytury. Moje argumenty najwyraźniej nie wpisywały się w szablon wcześniej przygotowanego orzeczenia, gdyż zostały zbyte stwierdzeniem, że liczy się tylko termin pierwszego naliczenia emerytury i w tym przypadku nie ma czegoś takiego jak jej ekspektatywa.
Uprzejmie Pana proszę, jeżeli może się Pan odnieść do mojego pytania, czy uchylenie w 2008 roku art. 103 ust.2a, który obowiązywał w czasie kiedy uzyskałam prawo do emerytury, nadal jest w obrocie prawnym w stosunku do mojej emerytury i nadal jest wiążące dla sądu po ponad 4 latach od jego uchylenia. Jak w takim przypadku kontrargumentować uzasadnienie wyroku żeby wykazać że jest błędne.
Elzbieta z Lodzi
Anonimowy 12 czerwca 2013 08:18
panie mecenasie bardzo dziękuję,za pomoc w imieniu wszystkich emerytów,cieszy ,że są ludzie ,bezinteresownie pomagający drugim,zauważyłam ,ze Pan wkracza zawsze w momencie gdy jesteśmy w dołku, swoją wiedzą pomaga nam,wielki szacunek Anna
Renia renata 11 czerwca 2013 16:17
Witaj Danielo! ja już czekam od ub. piątku na uzasadnienie i apelacja do szczecina! Ale czytałam na onet (w biznesie) o tym wyroku w Legnicy,ktoś na blogu to napisał,ale nie do końca, tam w dalszej części są też wyroki korzystne dla nas.Np. ten ze Szczecina III AUa 670/12 ( Pani emerytka z 2007 r)Podoba mi się uzasadnienie P. sędzi-krótkie, treściwe.Nawet sobie skopiowałam, może przyda się do apelacji.
Do następnego razu(do poczytania) pozdrawiam
Anonimowy 11 czerwca 2013 16:35
rzeczywiście, dzisiaj o 14:54 ONET BIZNES zamieścił drugi artykuł, w którym wymienia wygrane sprawy. Mam wrażenie, że to po interwencji (przesłany link do bazy wyroków MS oraz tekstu z „Poltaxu”). :)
Ciekawe, czy inne media też to zamieszczą? ;)
To link do tego dzisiejszego, zmienionego tekstu:
Daniela 11 czerwca 2013 16:41
Reniu, to zobacz jeszcze inne ze Szczecina, też dla Ciebie korzystne: III AUa 495/12 z dnia 29.11.2012,
III AUa 577/12 z dnia 06.12.2012, III AUa 810/12 z dnia 06.03. 2013.
Cieszę się, że trafiłaś do SA w Szczecinie, żeby tylko nie podzielili nas na tych pracujących i niepracujących po wyroku TK, o czym wspominał Pan Krzysztof.
Anonimowy 11 czerwca 2013 16:58
Takie tam z "Rzepy": http://prawo.rp.pl/artykul/757955,1018550-Dorabiajacy-emeryci-odzyskaja-blisko-800-mln-zl.html
Anonimowy 11 czerwca 2013 17:01
Czyżby jednak interwencje podziałały i "Rzepa" się wzięła do roboty? :)))
KONIECZNIE PRZECZYTAJCIE ten linkowany tekst;
Anonimowy 11 czerwca 2013 17:06
A to ten cały (krótki) tekst z "Rzepy":
"Rząd odda świadczenia, odsetki już niekoniecznie
Resort pracy na przełomie czerwca i lipca wyśle do konsultacji projekt ustawy zakładający zwrot dorabiającym emerytom około 800 mln zł.
Emerytów, którzy nie zwolnili się z pracy i którym ZUS bezprawnie wstrzymał wypłatę świadczeń, może niepokoić najnowsze orzeczenie Sądu Okręgowego w Legnicy. Wskazał on w poniedziałek, że nie należy się im wyrównanie zaległych świadczeń. Jak ustaliliśmy jednak w resorcie pracy, rząd zamierza przygotować projekt, który da emerytom rekompensatę. Co więcej, nad takimi rozwiązaniami kończy też prace Senat."
Anonimowy 11 czerwca 2013 17:10
Aha, dodam, że tekst napisał redaktor Bartosz Marczuk.
Wczoraj widziałam red.Bartosza Marczuka w TV REPUBLIKA i tak sobie pomyślałam,że kiedyś często pisał na nasz temat a teraz cisza.A tu masz babo kwiatek napisał.Dobrze by było żeby śledził częściej te "zamierzenia " rządu.
Renia renata 11 czerwca 2013 18:33
Dziękuję Danielo za pozostałe orzeczenia i nie ukrywam,że też podobnie myślę i boję się żeby nas nie podzielili na tych pracujących i niepracujących! bo już tych podziałów jest trochę, a kto wie co jeszcze nasi decydenci mogą wymyślić!Wtedy to pozostanie nam tylko ETPCz, a może ponownie TK? Chociaż po ostatnim orzeczeniu TK to już i tej instytucji nie ufam.
Anonimowy 11 czerwca 2013 18:56
Reniu, ale niektóre podziały sami tworzymy na tym blogu.
Renia renata 11 czerwca 2013 19:32
Masz rację Danielo. Na początku,po wyroku TK było dla mnie oczywistym, że art. 103 a obowiązywał czasu zmiany ustawy- jak powstała ustawa kapitałowa(że wszyscy pracujący emeryci mogli pracować bez rozwiązania stosunku pracy), w 2010 r. weszła nowa, tutaj mój mąż przechodził na emeryturę w listopadzie to miał już obowiązek dostarczyć świadectwo pracy( wprost pracownik ZUS mu powiedział ,że wystarczy na jeden dzień się zwolnić. On miał taką możliwość bo pracował u prywatnym Zakładzie pracy( 5 os.) to szef poszedł mu na rękę i na drugi dzień podpisali nową umowę. A w moim przypadku też w ZUS mi powiedzieli, żebym złożyła wniosek bo nie muszę się zwalniać . nawet miałam mieszane uczucia,że powinnam powiadomić pracodawcę i ten może wykorzystać to,że jestem już na emeryturze i mnie zwolni. Wtedy powiedziano mi,że pracodawca nie będzie informowany przez ZUS i skorzystałam.A gdybym wiedziała,że na koniec jak będę szła na emeryturę po uzyskaniu wieku, tą zwykłą i tyle mi odliczą to może nawet bym się zastanowiła bo w moim przypadku to gdzieś ok.400 zł straciłam ( o tyle miałabym dziś wyższą emeryturę bo częściowo wg nowej kwoty bazowej. A później i ZUS i sądy nas podzieliły .A może gdyby nie ten zapis TK"Ci co nabyli prawo do emerytury i zrealizowali je od stycznia 2009 roku", no i wyszła nowa interpretacja!a ja uważam,że wszyscy, którzy pobierali od stycznia 2009 do września 2010 powinni dostać zwrot, a Ci co nadal pracują to niech pobierają jak mają taką okazję i siły do pracy.Na blogu to też myślę,że jest takich parę osób co lubią zamieszać ,a wcale im nie zależy co komu się należy, abyśmy tylko się skłócili i rozdrobnili. Bo wiadomo,że w jedności siła, bez względu na nasze pomysły i wiedzę.jedni są bardziej doświadczeni,inni mniej i powinniśmy się wspierać,a nie robić sobie zbędne uwagi, przycinki itp. Ale nie ma co! w jedności siła i tak musimy trzymać!
Anonimowy 11 czerwca 2013 19:38
13-06-2013 mam rozprawę w SO Opole.Obecność nieobowiązkowa.
Więc nie pojadę ponieważ wtedy pracuję..
Mam pytanie;jak mogę się dowiedzieć o wyniku rozprawy-
zadzwonić,przyjechać osobiście do sądu w innym terminie
czy może sąd przyśle odpis pocztą.
Chodzi oczywiście o zaległą emeryturę.H.A
Uważam,że powinnaś jechać.Mnie osobiście takie podejście "zniewala"
można zadzwonic na drugi dzień do sekretariatu i zapytac o wynik rozprawy, można też umówic się na najbliższy poniedziałek i tam pojechac,bo czynne do godz.18
Anonimowy 11 czerwca 2013 20:10
Wystarczy zadzwonić podając sygnature sprawy. Sądy nie przysyłają odpisów wyrokó pocztą, tylko je ogłaszają na rozprawie w wyznaczonym terminie.
Stawiennictwo nieobowiązkowe, ale obecność na rozprawie działa na korzyść.
Na wezwanie do sądu pracodawca ma obowiązek zwolnić pracownika, jest to nieobecnośz upsprawiedliwiona, tak mi sie wydaje. Nie wiem tylko czy w przypadku stawiennictwa nieobowiazkowego.
Anonimowy 11 czerwca 2013 20:23
Nie powiedziałabym,że obecnośc na rozprawie działa na korzyść.Ja 05.06 byłam na rozprawie nieobowiązkowej w Suwałkach.Wyrok negatywny.Emerytura naliczona 06.2009r.
Pan Sędzia powiedział mi ,że nie musiałam przyjeżdżać.Wyrok
był już gotowy na nie.
Anonimowy 11 czerwca 2013 20:47
A dlaczego wyrok negatywny, czy Suwałki chcą sądzic jak Legnica?
Sędzia uznał,że wyrok TK obowiązuje z chwilą ogłoszenia w
DZ.U. czyli od 22.11.Był bardzo zmieszany przy ogłaszaniu wyroku.Nawet powiedział,"że może nie jestem najmądrzejszym,ale tak uwazam".Na rozrawie był również adwokat ZUS z Olszyna i domagał się takiego wyrok.No niestety taka rzeczywistość.
Czy ktoś już się nad tym zastanawiał, czy uchylenie w 2008 roku art. 103 ust.2a, który obowiązywał do 8.01.2009 r. tj. w czasie kiedy uzyskałam prawo do emerytury w 2008r, nadal jest w obrocie prawnym w stosunku do emerytur przyznanych przed 2009 r. i nadal jest wiążące dla sądu po ponad 4 latach od jego uchylenia. Jak w takim przypadku kontrargumentować uzasadnienie wyroku żeby wykazać że jest błędne.
Elżbieta z Lodzi
Wiga 11 czerwca 2013 23:07
Pani Elżbieto, może to coś Pani pomoże. Ustawodawca uchylając od dnia 8 stycznia 2009r. treść przepisu art.103 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS nie brał pod uwagę tylko tych osób , które od 2009r. będą spełniać warunki określone w ustawie odnośnie nabywania prawa do emerytury a następnie realizować /pobierać świadczenie emerytalne/ poprzez składanie wniosków do ZUS. Gdyby miał taki zamiar to nie zawarłby w ustawie o emeryturach kapitałowych treści przepisu art.45. mówiącego o tym iż:
1. Wypłaty emerytury, do której prawo zostało zawieszone na podstawie art. 103
2. Zakład Ubezpieczeń Społecznych informuje osoby, mające w dniu wejścia w życie ustawy zawieszone prawo do emerytury w trybie art. 103 ust. 2a ustawy,
o której mowa w art. 37, o warunkach pobierania świadczeń. Inaczej - uchylenie tego przepisu oznaczało, że osoby, które spełniają warunki do emerytury, ale nie składały o nią do ZUS wniosku, bo obawiały się odchodzić z pracy, będą mogły to zrobić i otrzymają świadczenie. Co więcej, te osoby, które mają już przyznane emerytury przez ZUS, ale nie mają ich wypłacanych, bo nie rozwiązały stosunku pracy z pracodawcą, nabędą prawo do otrzymywania tego świadczenia. Ww. ustawa w art.45. nałożyła na ZUS obowiązek poinformowania tych osób o warunkach pobierania świadczenia i możliwości złożenia wniosku.
Wg mnie art.103a nadal jest w obrocie prawnym w stosunku do emerytur przyznanych przed 2009r.i dot.tylko tych osób,które mają przyznane emerytury przed 2009r. ale nie skorzystały z uchylenia art.103 ust 2a i nie wystąpiły z wnioskiem o wypłatę. Ustawodawca uchylając 8 stycznia 2009r, art.103 ust.2 ustawy o emeryturach i rentach zniósł obowiązek uprzedniego rozwiązania stosunku pracy w celu realizacji prawa do emerytury/wypłaty świadczenia/, tym samym również wobec nas wyeliminował z porządku prawnego treść ryzyka emerytalnego obowiązującego od 2000r. Jak stwierdził w swoim uzasadnieniu Trybunał Konstytucyjny /…..Od 8 stycznia 2009 r. treścią ryzyka emerytalnego ponownie było osiągnięcie odpowiedniego wieku emerytalnego . Uchylenie art. 103 ust. 2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS było konsekwencją realizacji programu „Solidarność pokoleń – działania dla zwiększenia aktywności zawodowej osób w wieku 50+” – pakietu działań rządowych zmierzających do zwiększenia zatrudnienia osób po 50. roku życia. Uchylenie powołanego przepisu miało usunąć jedną z barier aktywności zawodowej tych osób…./. Natomiast z dniem 1 stycznia 2011 r. ponownie wprowadzono do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych art. 103a, zgodnie z którym prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego a więc art.103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS konstruuje ponownie treść ryzyka emerytalnego jako prawo odejścia z rynku pracy i uzyskanie świadczenia emerytalnego.cdn
Wiga 11 czerwca 2013 23:08
Gdyby w 2009r. zmieniona treść ryzyka emerytalnego nas nie obejmowała to ustawodawca nie zezwoliłby nam w 2009r. na realizację ustalonego wcześniej w 2008r. prawa do emerytury. Nasza ustalona i zawieszona z mocy prawa wcześniejsza emerytura byłaby wówczas cały czas zawieszona , aż do rozwiązania stosunku pracy w związku z zakończeniem pracy zawodowej. Nie może nas nadal obejmować treść ryzyka emerytalnego zawarta w art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ponieważ Trybunał Konstytucyjny uchylając niekonstytucyjny przepis jakim był art.28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (......) w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (......), dodanym przez art. 6 pkt 2 ustawy z 16 grudnia 2010 r., w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r., bez konieczności rozwiązania stosunku pracy tym samym do osób , które pobierały świadczenie emerytalne przywrócił stan prawny jaki istniał przed uchwaleniem niekonstytucyjnego przepisu. . Na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego przyjąć należy fikcję prawną, że przyczyna (prawna) wstrzymania wypłaty nigdy nie istniała. Pozdrawiam Wiga
Ula05 11 czerwca 2013 23:34
W kwestii art 103 a ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS wydaje mi sie, ze nie masz racji. Zgodnie z wyrokiem TK z 13 listopada 2012r. przepis ten w dalszym ciagu ma zastosowanie w stosunku do osob, ktore prawo do emerytury nabyly po wprowadzeniu ustawy o finansach publicznych z dnia 16 grudnia 2010r, ktora weszla w zycie z dniem 1 stycznia 2011r.
Krzysztof 11 czerwca 2013 23:50
to co napisałaś:
"Wg mnie art.103a nadal jest w obrocie prawnym w stosunku do emerytur przyznanych przed 2009r.i dot.tylko tych osób,które mają przyznane emerytury przed 2009r. ale nie skorzystały z uchylenia art.103 ust 2a i nie wystąpiły z wnioskiem o wypłatę."
to przepraszam Cię ale kompletna bzdura. Trybunał Konstytucyjny usunął art 103 a z porządku prawnego w stosunku do wszystkich osób, które prawo do emerytury nabyły przed 1 stycznia 2011 r. i nie ma znaczenia czy to był 2007, 2008, 2009, czy 2010 rok. To co pisze trochę niefortunnie TK w swoim uzasadnieniu do wyroku z 13 listopada miało w jego mniemaniu wyjaśnić motywy samej sentencji wyroku ogłoszonej w Dzienniku Ustaw, a stało się odwrotnie i polskie sądy zamiast czuć się związane wyrokiem TK o czym mówi Konstytucja, uważają się za związane interpretacją uzasadnienia. Zastanów się co należy wykonywać wyrok, czy jego uzasadnienie?
Panie Krzysztofie, agresywna forma Pana wypowiedzi w stosunku do Pani Wigi, która poświęcając swój wolny czas podała wskazówki Pani Elżbiecie w dobrej wierze, jest zadziwiająca. Mógł Pan nie zgodzić się z częścią wypowiedzi i podać swoje argumenty, a nie szydzić, że to "kompletna bzdura". Pana postawa - osoby wszystkowiedzącej jest trudna do zaakceptowania. Podobnie nie podoba mi się wywlekany przez Pana jakiś bzdurny, kolejny podział emerytów na tych już niepracujących i nadal pracujących i naznaczanie tych pierwszych, że są rzekomo w trudniejszej sytuacji, aby odzyskać zaległe emerytury ( chociaż były one przyznane i później odebrane na podstawie tych samych przepisów prawnych ). Niech Pan nie trwoni swoich zasług z tytułu wkładu pracy, której niewątpliwie nie można Panu zabrać. Z szacunkiem pozdrawiam.
wiga 12 czerwca 2013 11:24
Krzysztofie dobrze wiem co zrobił TK. bo na ten temat wiele razy się wypowiadałam na tym blogu. Pani Elżbieta pytała: Czy ktoś już się nad tym zastanawiał, czy uchylenie w 2008 roku art. 103 ust.2a, który obowiązywał do 8.01.2009 r. tj. w czasie kiedy uzyskałam prawo do emerytury w 2008r, nadal jest w obrocie prawnym w stosunku do emerytur przyznanych przed 2009 r. i nadal jest wiążące dla sądu po ponad 4 latach od jego uchylenia. Jak w takim przypadku kontrargumentować uzasadnienie wyroku żeby wykazać że jest błędne."W celu wyjaśnienia mojej odpowiedzi P.Elżbiecie przedstawiam podobną sytuacje.Nabyłam prawo do emerytury ex lege w 2008r.Nie skorzystałam z wprowadzonych w 2009r przepisów uchylających art.103 ust. 2a i nie pobierałam emerytury.Pracowałam dalej.W 2012r.składam wniosek o wypłatę świadczenia,chcąc dalej pracować bo art.103a w okresie , w którym nabyłam prawo nie obowiązywał/został uchylony przez ustawę o em.kap./Moje pytanie.Muszę rozwiązać stosunek pracy aby jednocześnie pracować i pobierać emeryturę? Wg mojej oceny art.103a/ wprowadzony ponownie do obrotu prawnego od stycznia 2011r nadal obowiązuje nawet tych co nabyli prawo do emerytury przed 2011r ale nie wystąpili do ZUS o jego realizację w okresie 2009-2010. Nie obowiązuje tylko tych co skorzystali z przepisów pozwalających im jednocześnie pracować i pobierać emeryturę bo skutecznie zrealizowali swoje nabyte ex lege prawo do emeryturyi ich dot.wyrok TK. Tak zrozumiałam pytanie Pani Elżbiety.Pozdrawiam Wiga
Wiga 12 czerwca 2013 12:39
Do Uli 05 z 23:34
Masz zupełną rację ja też tak uważam.Moja wypowiedź na pytanie Pani Elżbiety dot. art. 103 ale w innej kwestii. Tak ja zrozumiałam. pozdrawiam Wiga
Ula05 12 czerwca 2013 20:21
Przy takim rozumowaniu potwierdzasz fakt dzialania art.103a z moca wsteczna a to jest niezgodne z art. 2 Konstytucji RP z ktorego to przepisu wywodzi sie zasada nie dzialania prawa wstecz. To przeciez stosujac taka zasade ZUS pozbawil nas prawa do pobierania swiadczen do ktorych wczesniej, bez obowiazku rozwiazywania stosunku pracy, nabylismy prawo.
pozdrawiam Cie serdecznie i doceniam Twoje myslenie
Anonimowy 11 czerwca 2013 21:48
A PROPO ZWALNIANIA EMERYTOW W BUDŻETOWCE.
TAK ZWALNIAJĄ Z PRZYCZYN EKONOMICZNYCH ZAKLADU. W MOIM ZWOLNIONO JUZ Z 14 - 15 OSOB, SMIESZNE BO TYCH Z NAJNIZSZYM WYPOSAZENIEM I ONI MAJA UZDROWIC ZAKLAD, A KIEROWNICTWO TEZ EMERYCI ICH GDYBY ZWOLNIONO TO BY DOPIERO UZDROWILI FINANSOWO ZAKLAD.POZDRAWIAM ZWOLNIONA EMERYTKA.
Moi drodzy nikt tu nie chce podzielić nas na pracujących i niepracujących,tyko niektórzy nie chcą zauważyć,że takie są realia.Gdy Krzysztof chce uświadomić,że pracujący mają większe szanse na zaległe,ponieważ sam ZUS potwierdził,że wyrok TK ich dotyczy ponieważ na tej podstawie odwiesił im bieżące świadczenia. Natomiast osoby,które się zwolniły,a sąd stwierdzi,że wyrok TK ich nie dotyczy nie mogą się powoływać na ten argument w odwołaniu do wyższej instancji.Takie są po prostu fakty i nie ma co się obruszać,że Krzysztof dzieli nas na 2 grupy.Gdyby nie chore prawo i podległe mu sądy takiej sytuacji by nie było. Jest oczywiste,że powinniśmy wszyscy otrzymać zagrabione nam emerytury,ale nie w tym kraju.Pozdrawiam. E.B.
Anonimowy 12 czerwca 2013 10:36
koleżanko/kolego ja po zawieszeniu emerytury pracowałam jeszcze 7 m-cy i uważam zgodnie z prawem, że wyrok TK też mnie dotyczy bo na tej samej podstawie wszyscy mieli zawieszone emerytury. Takie są fakty.
Anonimowy 12 czerwca 2013 10:54
Tak samo uważam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Anonimowy 12 czerwca 2013 11:42
E.B. z 23:46 - To są powielane przez Krzysztofa brednie jednego sądu SA, z którego werdyktem się nie zgadzam !!!
E.B. proszę nie pisać głupot- jakie fakty, to tłumaczenie graniczy z paranoją i pozbawione jest logicznego myślenia.
Anonimowy 12 czerwca 2013 02:02
( pod artykułem , ze ZUS nie odda zaległych ):
~oli : To już wiemy skąd Zus ma forsę na nowe samochody,wiedziałem od razu że musieli obrobić jakąś grupę emerytów,myślałem do tej pory że tylko tych z zeszłorocznej waloryzacji.
Anonimowy 12 czerwca 2013 02:06
~a : Czegoś tu nie rozumiem! Zgodnie z wyrokiem sądu przepis niezgodny z konstytucją do czasu ogłoszenia wyroku był przepisem obowiązującym. To znaczy, że w tym okresie konstytucja w omawianym zakresie nie obowiązywała. Znaczy sąd ma prawo wyłączania działania konstytucji w jakimś zakresie w jakimś czasie. Znaczy sąd, jaki by nie był stoi ponad konstytucją państwa i może ją w dowolnym zakresie w dowolnym czasie zmieniać lub jej działanie wyłączać. Oznacza to, że Polska (źle napisałem, polska) jest państwem nie posiadającym de facto konstytucji. Państwem bezprawia...
Renia renata 12 czerwca 2013 15:28
Anonimie z 02:06; popieram Twoją opinie o Państwie bezprawia. Jest takie, które pasuje rządzącym.Na onecie jest napisane jak Rostowski i Piechociński obeszli prawo zatrudniając II podsekretarzy w swoich ministerstwach! ,a mnie ktoś mówi,że bzdużę mówiąc podziałach ludzi(emerytów) na tych przed i po! przecież wyraźnie widać jakie są opinie , nawet w mediach!Niech sobie ludzie zarabiają jak uczciwie pracują czy należy im się.Nie zazdroszczę,ale nie chcę żeby ktoś "kradł" (obojętnie w jaki sposób) moje pieniądze i wyśmiewał się jaki to cwaniak.
Anonimowy 12 czerwca 2013 15:53
Do Anonima z 12.06.g.11:42: to nie są głupoty,tylko tak orzekają SA i nie tylko jeden,jak piszesz.Np. wszystkie sprawy w SA we Wrocławiu są przegrane dla tych sprzed - uzasadnienie: wyrok TK nie dotyczy.Właśnie jestem jedną z przegranych w SA Wrocław, po wznowieniu postępowania po wyroku TK.To sądy dzielą emerytów i też się z tym nie zgadzam, a nie Krzysztof czy ktoś inny! Czytaj ze zrozumieniem,a nie na mnie napadasz. Twoje pobożne życzenia ,czy chciejstwo nic w tej sprawie nie zmienią.Pozdrawiam. E.B.
E.B. - to już się poddałaś ??? Bo twierdzisz, że "Twoje pobożne życzenia, czy chciejstwo nic w tej sprawie nie zmienią". Ja będę do końca walczyć, z takimi wyrokami sądów się nie zgadzam i jeśli nie w kraju, to ETPCz w Srasburgu będę dochodzić sprawiedliwości!
Anonimowy 12 czerwca 2013 20:31
Do anonima z 12.06. g.16.10. : Nie oznacza to,że się poddałam, tylko że nie mamy wpływu na bzdurne wyroki SO i SA. Moja sprawa już jest wysłana do Strasburga, bo tu przestałam liczyć na jakąkolwiek sprawiedliwość.Pozdr. E.B.