Source: http://msp-24.pl/Czerwiec-2015,157,129.html
Timestamp: 2019-09-16 13:07:15
Legal References Found: in dubio
 art. 120
in dubio
 art. 2
 art. 120
 art. 23
 art. 15

Document Content:
MSP-24 Czerwiec 2015
Zasada in dubio pro tributario coraz bliżej
W czasie prac w sejmowej podkomisji ds. monitorowania systemu podatkowego, w których udział biorą przedstawiciele Federacji MSP, posłowie dodali do rządowego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej art. 120a. Nowy przepis ma stanowić, że w sytuacji wystąpienia różnych wyników wykładni prawa podatkowego organ ma przyjmować wykładnię korzystną dla strony postępowania.
Poprawka dotyczy projektu tzw. dużej nowelizacji Ordynacji, która ma wejść w życie z początkiem 2016 r. Jednocześnie podobny artykuł usunięto z projektu prezydenckiego, gdzie zasada in dubio pro tributario miała mieć nieco węższe znaczenie. Nowe brzmienie proponowanego przepisu rozszerza stosowanie zasady nie tylko wobec podatników, ale również wobec płatników, inkasentów, następców prawnych i osób trzecich, które są stroną podstępowania.
Nowa zasada, postulowana przez Federację MSP i zaaprobowana przez Ministerstwo Finansów, ma docelowo eliminować istniejące w linii interpretacyjnej przepisów rozbieżności. Tego typu problemy często wskazywane są jako jedna z głównych wad polskiego systemu podatkowego. Posłowie zaproponowali również zmianę miejsca, w którym znaleźć ma się nowa zasada. W projekcie prezydenckim był to art. 2a, ale w projekcie rządowym będzie to już art. 120a (wśród zasad ogólnych Ordynacji).
Ministerstwo Finansów przygotowało nową usługę dla przedsiębiorców. Za pośrednictwem Portalu Podatkowego można już sprawdzić, czy kontrahent jest czynnym podatnikiem VAT.
Usługa "Sprawdzenie statusu podmiotu w VAT" jest skierowana w pierwszej kolejności do podatników stosujących mechanizm odwrotnego obciążenia w odniesieniu do konkretnych towarów, takich jak wyroby stalowe, ale wkrótce trafią m.in. smartfony, czy tablety. Wpisanie w stosowne pole identyfikatora podatkowego NIP pozwoli sprawdzić status podatnika VAT. Pytający dowie się, czy podmiot o podatnym identyfikatorze NIP nie jest zarejestrowany jako podatnik VAT, jest zarejestrowany jako podatnik VAT czynny, bądź jest zarejestrowany jako podatnik VAT zwolniony.
– Usługa daje możliwość wydruku zwracanego komunikatu wskazującego status podmiotu w VAT. Podatnicy nadal będą mogli skorzystać z dotychczasowej możliwości wnioskowania o zaświadczenie z urzędu skarbowego w tym zakresie, czy też telefonicznego kontaktu z urzędem skarbowym w celu potwierdzenia tego statusu – poinformowała rzeczniczka MF.
Usługa "Sprawdzenie statusu podmiotu w VAT" jest dostępna na Portalu Podatkowym Ministerstwa Finansów. Resort wskazuje, że portal ten i jego funkcjonalności są dostępne również na urządzeniach mobilnych, które posiadają zainstalowane kompatybilne przeglądarki. Dzięki temu potencjalnego kontrahenta można zweryfikować pod kątem VAT z każdego miejsca.
W poprzednich artykułach z cyklu (z 14 i 27 maja 2015 - przyp. red.) omawialiśmy aspekty związane z podjęciem decyzji o rozpoczęciu eksportu. Analiza dotychczasowej działalności, pytanie o pozycję na rynku krajowym, określenie mocnych i słabych stron firmy oraz opracowana strategia w sytuacjach kryzysowych pomogą nam ocenić, czy jesteśmy w stanie wywalczyć mocną pozycję zagranicą.
Czytaj więcej - cały artykuł
Senat zgłosił poprawki do ustawy o administracji podatkowej
Przedsiębiorcy zaczynający działalność będą mogli korzystać z pomocy asystentów podatkowych – zakłada ustawa o administracji podatkowej, do której około 20 poprawek przyjął w czwartek Senat.
Ministerstwo Finansów, które przygotowało projekt ustawy, potrzebę nowych przepisów uzasadniło tym, że zmieniło się otoczenie, oczekiwania podatników i narzędzia, jakimi dysponuje ten resort. Wśród około 20 poprawek, przyjętych przez Senat jest m.in. rozstrzygnięcie, że katalog zadań administracji podatkowej będzie katalogiem zamkniętym.
Oprócz nowego określenia zadań i organizacji administracji podatkowej ustawa wprowadza też system obsługi i wsparcia podatnika. Do tych zadań przekierowana ma zostać część pracowników, zastosowanie znajdą też narzędzia informatyczne. Utworzone zostaną centra obsługi podatnika, w których niezależnie od właściwości miejscowej organu podatkowego pracownicy administracji podatkowej będą przyjmować podania i deklaracje, wydawać zaświadczenia, udzielać wyjaśnień w zakresie przepisów prawa podatkowego, w tym także podmiotom, które zamierzają dopiero podjąć działalność gospodarczą.
Ma być stworzone specjalne narzędzie informatyczne – Centralny Rejestr Danych Podatkowych, który ma umożliwić wymianę informacji bezpośrednio między urzędami i obsługę podatników niezależnie od ich miejsca zamieszkania. Stworzenie elektronicznej bazy wiedzy administracji podatkowej ma zapewnić dostęp do jednolitej i powszechnie dostępnej informacji podatkowej. Powołany ma zostać szef administracji podatkowej, przy pomocy którego minister finansów będzie mógł sprawniej nadzorować jej działanie.
Wyrok: Nagrody wypłacone z dochodu po opodatkowaniu stanowią KUP w CIT – uchwała NSA
Interpretacja indywidualna: Możliwość dołączenia do faktur VAT paragonów w formie wstęgi
Interpretacja indywidualna: Zbycie samochodu niewprowadzonego do ewidencji środków trwałych a PIT
Nowości legislacyjne: Posłowie za prezydencką nowelizacją ordynacji podatkowej
Nowości Podatkowe PwC (nr 96, 25.06.2015)
Dla przedsiębiorców realizujących kontrakty publiczne, projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który zakłada, że od 1 stycznia 2016 r. od umów cywilnoprawnych będą odprowadzane składki ZUS co najmniej do poziomu minimalnego wynagrodzenia – oznacza wzrost kosztów. Zmianę tych zasad zaproponowali posłowie podczas posiedzenia Sejmu.
Przedsiębiorcy, którzy realizują kontrakty publiczne nie stracą na ozusowaniu umów cywilnoprawnych – to istota propozycji poselskiej, nad którą Sejm dyskutował podczas 95. posiedzenia Sejmu. Projekt zmienia nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 23 października 2014 r., zgodnie z którą od 1 stycznia 2016 r. od umów cywilnoprawnych będą odprowadzane składki ZUS co najmniej do poziomu minimalnego wynagrodzenia.
Ponieważ oznacza to m.in. wzrost kosztów dla przedsiębiorców realizujących kontrakty udzielone w trybie Prawa zamówień publicznych, wnioskodawcy proponują zmianę zasad ich renegocjowania – strony będą mogły podjąć rozmowy bez konieczności oczekiwania na wejście w życie nowych zasad oskładkowania umów zleceń. Obecne przepisy przewidują, że dopiero w sytuacji, gdy strony nie dojdą do porozumienia do 1 marca 2016 r., będą mogły rozwiązać te umowy z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. W praktyce oznacza to, że wykonawcy musieliby ponosić wyższe koszty umów przez co najmniej 5 miesięcy.
Zgodnie z projektem, w przypadku niezawarcia porozumienia w sprawie zmiany wynagrodzenia w terminie jednego miesiąca od złożenia wniosku o podjęcie rozmów w tej sprawie, możliwe ma być wypowiedzenie umowy. Termin wypowiedzenia ma wynosić tak jak dotąd trzy miesiące, ze skutkiem nie wcześniejszym niż na koniec 2015 r. Oznacza to, że wykonawcy będą mogli odstąpić od umów przed wejściem w życie przepisów o podwyższeniu składek.
Projekt zmienia też nowelizację Prawa zamówień publicznych z 29 sierpnia 2014 r., która weszła w życie 19 października ub. r. Przewiduje ona m.in., że umowy zawarte w trybie prawa zamówień publicznych, na okres dłuższy niż 12 miesięcy, powinny określać zasady zmiany wynagrodzenia w trzech przypadkach: zmiany stawek podatku VAT, minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne. W odniesieniu do umów zawartych przed 19 października 2014 r. na okres dłuższy niż 12 miesięcy ustawodawca przewidział możliwość podjęcia – z tych samych przyczyn – przez strony negocjacji w celu zmiany wynagrodzenia. W projekcie będącym przedmiotem prac Sejmu podczas bieżącego posiedzenia Sejmu wnioskodawcy proponują doprecyzowanie, od kiedy jest możliwe podejmowanie takich rozmów. Chcą, by negocjacje mogły się rozpocząć już w momencie opublikowania przepisów zmieniających podatek VAT, minimalne wynagrodzenie lub wysokość składek, bez konieczności oczekiwania na ich wejście w życie.
Projekt ustawy Prawo o działalności gospodarczej powinien trafić do Sejmu w lipcu – mówi wiceminister gospodarki Mariusz Haładyj. Regulacja ma zwiększyć prawa przedsiębiorców w relacjach z administracją. Zanim regulacja zostanie skierowana do Sejmu musi jeszcze ją przyjąć rząd.
W połowie maja Rada Ministrów zaakceptowała założenia do projektu. Nowa "konstytucja dla firm" ma być zbiorem podstawowych norm regulujących działalność gospodarczą wykonywaną w Polsce. Rząd, przyjmując założenia PDG, rozstrzygnął też rozbieżność na linii MG-MF dotyczącą obniżenia z 15 tys. euro do 3 tys. euro progu obowiązkowego rozliczania się bezgotówkowego przez przedsiębiorców. Obniżenie progu postulowało Ministerstwo Finansów, uzasadniając to potrzebą walki z szarą strefą. Jednak rząd uznał za zasadne pozostawienie limitu na dotychczasowym poziomie, czyli 15 tys. euro.
"Celem tego centralnego aktu prawa gospodarczego jest zwiększenie praw i gwarancji dla przedsiębiorców oraz wzmocnienie mechanizmów dialogu w relacjach przedsiębiorców z organami administracji publicznej. Efektem proponowanych regulacji ma być m.in. zagwarantowanie, że załatwiając indywidualne sprawy organy administracji będą stosować naczelne zasady prawa gospodarczego" – podkreślało w połowie maja Centrum Informacyjne Rządu (CIR).
Projekt ustawy będzie zawierać definicje podstawowych pojęć z zakresu działalności gospodarczej oraz zasady wykonywania działalności, z uwzględnieniem wolności, równego traktowania, realiów życia gospodarczego oraz należytych relacji między organami administracji publicznej a przedsiębiorcami. W założeniach zawarto fundamentalne zasady prawa gospodarczego, w tym m.in. wolność podejmowania działalności gospodarczej, równość i niedyskryminację, co oznacza, że podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności gospodarczej jest wolne dla każdego na równych warunkach.
Zawarto także regułę, że "co nie jest prawem zabronione – jest dozwolone", dzięki czemu "w obszarach nieuregulowanych prawem przedsiębiorca będzie dysponował swobodą wyboru celów i środków swego działania, o ile nie naruszy przy tym praw i wolności innych podmiotów". Kolejna zasada mówi o przyjaznej interpretacji przepisów i "będzie kierowana do administracji, która w przypadku niedających się usunąć wątpliwości interpretacyjnych przepisów (także w razie możliwych wielu interpretacji) powinna rozstrzygać sprawy w sposób, który nie pogorszy sytuacji przedsiębiorcy".
Następna to domniemanie uczciwości przedsiębiorcy. Zasada ta ma zobowiązywać organ administracji do podjęcia korzystnej dla przedsiębiorcy decyzji w sytuacji, gdy - mimo przeprowadzenia wszelkich możliwych dowodów - pozostaną wciąż wątpliwości dotyczące oceny stanu faktycznego. Wówczas te niewyjaśnione wątpliwości rozstrzygane będą na korzyść przedsiębiorcy. Inna wprowadzona reguła dotyczy proporcjonalności. Zgodnie z nią organy administracji publicznej winny podejmować jedynie takie faktyczne działania/decyzje, które są niezbędne do osiągnięcia celu. "Powinny być one adekwatne do celu działań, a więc nie powinny być nadmiernie uciążliwe" – wyjaśniało CIR.
PDG wprowadza ponadto zasadę uprawnionych oczekiwań. "Chodzi o to, by organy administracyjne nie odstępowały od utrwalonej i jednolitej praktyki. Przedsiębiorca ma prawo oczekiwać, że działając w dobrej wierze i z poszanowaniem prawa, nie narazi się na niekorzystne skutki prawne działań/decyzji, zwłaszcza tych, których nie mógł przewidzieć w chwili ich podejmowania" – podkreślało CIR.
Na kilometrówki wydano ponad 37 milionów
Jeden z parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej wydał na benzynę ponad 50 tys. zł w jednym roku. Czyli mniej więcej co trzy dni tankował bak. Mało prawdopodobne. Co więcej, niemożliwe, bo roczny limit na przejazdy prywatnymi samochodami w celach służbowych wynosi 35 103 zł 60 gr. Nikt tego nie zauważył, bo kilometrówki są poza kontrolą. Tylko w tej kadencji, kosztowały podatników już ponad 37 milionów złotych.
Pod względem wydatków, przodują politycy dwóch największych klubów w Sejmie. Platforma Obywatelska wydała na kilometrówki ponad 16 mln zł. Prawo i Sprawiedliwość – ponad 11 mln. Na najniższym stopniu podium, ex aequo, uplasowały się Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Oba wydały po około 3 mln zł. PSL – ponad 3, a SLD – prawie. Twój Ruch wydał blisko 1,3 mln zł, Zjednoczona Prawica – prawie 1,2 mln zł, posłowie niezrzeszeni – ponad 1,8 mln.
Tych obliczeń dokonaliśmy sami, bo pieniądze wydawane na podróże posłów, jeśli te odbywają się prywatnymi samochodami, nie są przez nikogo kontrolowane. Wystarczy, że reprezentanci narodu wpiszą dowolną kwotę w zestawieniu wydatków na biuro poselskie. Co ciekawe, aby je sobie odliczać, nie muszą nawet posiadać samochodów. Co istotne, niejednokrotnie w kilometrówkach wykazywane są wyższe kwoty od tych, jakie posłowie przeznaczają na zatrudnienie pracowników biur.
Unijny program finansowania badań naukowych i innowacji "Horyzont 2020" to największy unijny program w ogóle – na jego realizację Unia przeznaczyła blisko 80 mld euro – poinformował we wtorek w Warszawie dziennikarzy Arkadiusz Lewicki ze Związku Banków Polskich.
Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego ds. Instrumentów Finansowych Programów UE ZBP mówił o nowych instrumentach finansowych, które dzięki pieniądzom unijnym mogą finansować m.in. polskich przedsiębiorców. Instrumenty takie były tematem zorganizowanego przez ZBP śniadania prasowego nt. "Pierwszych polskich transakcji i nowych instrumentów finansowych w programie Horyzont 2020". Jak mówił Lewicki, działający w ramach Związku Banków Polskich KPK IF PUE oferuje pomoc dla przedsiębiorców, rynku finansowego, instytucji otoczenia biznesu i regulatorów.
Składają się na to trzy linie inwestycyjne. Około 20 mld euro ma trafiać na projekty naukowe. Wspierany też ma być przemysł, także w kwocie ok. 20 mld euro. "Dzięki tej linii inwestycyjnej Europa chce wrócić do tego, co było przez wieki jej wyróżnikiem, czyli innowacyjnego przemysłu" – powiedział Gaczyński. Trzecia linia programu "Horyzont 2020" to "wielkie wyzwania społeczne", a więc takie obszary jak energetyka, demografia, nowe środki transportu.
O pierwszych polskich przedsiębiorcach, którzy sięgnęli po tzw. instrumenty zwrotne w ramach programu "Horyzont 2020" mówił z kolei Michał Gorzelak z ZBP. Jak relacjonował, w czerwcu instytucje unijne ogłosiły pierwszą polską transakcję w ramach programu – największy polski producent leków Polpharma uzyskał pożyczkę w ramach instrumentu pod nazwą "InnovFin Large Projects". Pożyczka z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w wysokości 185 mln zł ma być przeznaczona na badania w zakresie leków biopodobnych.
Od 18 maja br. kierowca, który przekroczy prędkość o 50 km/godz. w terenie zabudowanym, straci prawo jazdy. Przekroczenie prędkości o 10 km/godz. w terenie niezabudowanym to mandat w wysokości 57 zł, w terenie zabudowanym 114 zł. Jeśli kierowca będzie jechał o 41-50 km/godz. za dużo w terenie niezabudowanym zapłaci 532 zł, a w terenie zabudowanym 1064 zł. Czy kierowcy zaczęli bardziej przestrzegać przepisów?
Zgodnie ze wstępnymi statystykami policji, w maju 2015 r., doszło do 193 wypadków drogowych więcej w stosunku do kwietnia 2015 r. W kwietniu policja zarejestrowała 28 311 kolizji samochodowych, w maju zgłoszono 28 725, czyli o 414 zderzeń więcej. Poprawiła się natomiast statystyka wypadków śmiertelnych - w kwietniu na drodze zginęło 211 osób, w maju zaś 194.
Mandat w drodze do klienta
Często zdarza się, że ukarany mandatem przedsiębiorca tłumaczy przekroczenie prędkości tym, że spieszył się na wizytę u kontrahenta czy klienta. Zdarza się też, że skoro wskazuje na powiązanie pomiędzy złamaniem przepisów drogowych a prowadzoną działalnością, próbuje wpisać kwotę równą zapłaconemu mandatowi w koszty. Mandat to kara grzywny przewidziana przez Kodeks Wykroczeń za wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji drogowej. A zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 15 ustawy o PIT kosztami uzyskania przychodu nie są grzywny oraz kary pieniężne orzeczone w postępowaniu karnym, karnym skarbowym, administracyjnym i w sprawach o wykroczenia. Dotyczy to zarówno mandatów wypisanych przez policję, jak i tych za złe parkowanie wystawionych przez straż miejską.
Tego nie wrzucisz w koszty
Ukarany mandatem drogowym przedsiębiorca w koszty nie wrzuci też np. opłaty bankowej za pobranie mandatu z konta firmowego - kosztu nie stanowią bowiem również odsetki i koszty egzekucji od grzywien i kar. To samo będzie dotyczyło sytuacji, kiedy przedsiębiorca łamie przepisy drogowe w leasingowanym samochodzie. Leasingodawca może naliczyć leasingobiorcy dodatkową opłatę za to, że musiał udzielić policji informacji dotyczących umowy leasingu. Ona też nie może trafić do kosztów firmowych.
Mandat w samochodzie szefa
A co w przypadku, gdy na adres firmy przychodzi mandat wraz ze zdjęciem pracownika naruszającego przepisy drogowe służbowym samochodem? Mimo iż to przedsiębiorca jest właścicielem pojazdu, konsekwencje popełnienia wykroczenia ponosi ten, kto je popełnił. Zatem przedsiębiorca powinien wskazać, który pracownik jest na zdjęciu i przekazać mu mandat. To pracownik, a nie szef, będzie musiał zapłacić mandat.
Polityka Nowej Szansy – system wsparcia dla firm w upadłości
Polityka Nowej Szansy ma pomóc małym i średnim firmom w trudnej sytuacji finansowo-ekonomicznej, w szczególności ograniczać ryzyko ich upadłości oraz pomóc przy ponownym podejmowaniu działalności gospodarczej poprzez szkolenia, coaching itp. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2016 r.
Polityka Nowej Szansy to dokument przygotowany w Ministerstwie Gospodarki prezentujący system wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw w trudnej sytuacji finansowo-ekonomicznej. Działania opisane w programie, realizowane w latach 2014-20, mają również zapobiegać kryzysom w firmach, ograniczać ryzyko ich upadłości oraz pomóc przy ponownym rozpoczęciu działalności po porażce w biznesie.
W Polityce Nowej Szansy wyodrębniono cztery główne obszary działań: zapobieganie sytuacjom kryzysowym w przedsiębiorstwie, zapobieganie ryzyku przedwczesnej likwidacji, sprawne przeprowadzenie likwidacji przedsiębiorstw oraz wsparcie dla ponownego podejmowania działalności gospodarczej. MG proponuje m.in. upowszechnienie systemów wczesnego ostrzegania o sytuacji kryzysowej przedsiębiorstwa, np. w postaci narzędzi on-line monitorujących sytuację finansową. Program ma umożliwić również jak największy dostęp do usług informacyjnych i doradczych na temat zarządzania firmą (kryzysem, ryzykiem, zmianą).
W celu zapobiegania ryzyku przedwczesnej likwidacji, w Polityce Nowej Szansy ujęto działania na rzecz poprawy dostępu do finansowania dla małych i średnich przedsiębiorstw, korzystających z działań restrukturyzacyjnych. Polityka Nowej Szansy proponuje wdrożenie instrumentu pomocy publicznej na ratowanie i restrukturyzację przedsiębiorstwa znajdującego się w trudnej sytuacji ekonomicznej. Warunkiem jest jednak podjęcie działań naprawczych.
Poprzez wsparcie dla ponownego podejmowania działalności gospodarczej należy natomiast rozumieć działania, które ułatwią ponowny start firmom i zmienią negatywne postrzeganie społeczne porażki w biznesie. Należą do nich np. szkolenia, doradztwo, coaching, świadczone przez instytucje ukierunkowane na współpracę z przedsiębiorcami otwierającymi firmę po raz kolejny (instrument nowy start).
Podatek Religi wróci?
Podatek Religi został wprowadzony w 2007 roku i zniesiony rok później. Była to 12-procentowa, comiesięczna opłata, wnoszona przez firmy ubezpieczeniowe do NFZ od składek z ubezpieczenia OC płaconych przez kierowców. Marian Zembala podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim zapowiedział, że zmiana w finansowaniu leczenia poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych będzie jednym z jego priorytetów. Nowy minister zdrowia chce, by firmy ubezpieczeniowe przekazywały część składek na ratownictwo medyczne.
Minister mówił, że obecnie ubezpieczenie pokrywa koszty naprawy zniszczonego silnika czy karoserii auta, ale człowiek poszkodowany w wypadku powinien być również chroniony, i to szczególnie, bo jest "ważniejszy od silnika i karoserii". Zembala podkreślił, że podobnie jest w innych krajach europejskich. Nowy szef resortu zdrowia w ten sposób przywróciłby pomysł prof. Religi, który wprowadził" daninę" od polis OC. Przypominamy, że podatek Religi został po roku uchylony przez PO, gdy ministrem zdrowia była Ewa Kopacz.
Ubezpieczyciele zapowiadają, że pomysł ministra Zembali wywoła podwyżki stawek OC. Tak przecież stało się siedem lat temu, za czasów profesora Religi, kiedy firmy ubezpieczeniowe oddawały wtedy do NFZ 12 proc. z każdej polisy. Nowy szef resortu zdrowia mówi, że teraz takie opłaty wynosiłyby od 5 do 8 proc.
ZUS wypłacił gigantyczne premie swoim urzędnikom – 210 mln zł!
Przypomnijmy, iż w 2012 roku ZUS wypłacił swoim urzędnikom extra-premie w łącznej wysokości 212,5 mln zł. Nagrody pieniężne otrzymali wówczas wszyscy pracownicy ZUS (łącznie 46 800 osób). Na jednego pracownika przypadło więc średnio ponad 4500 zł. W 2013 roku ZUS okazał się nieco bardziej oszczędny, przeznaczając na premie "zaledwie"... 150 mln zł.
Wszystko wskazuje jednak na to, że czas oszczędności minął. W roku 2014 ZUS przeznaczył bowiem na dodatkowe premie zawrotną sumę aż... 210 mln zł. W dokumencie uzasadniającym konieczność przyznania nagród szefostwo ZUS wskazało, iż: "Nagrody przyznawane są w drodze uznania za wyróżniające wyniki pracy, sumienność, jakość i terminowość pracy, realizację dodatkowych zadań oraz szczególne zaangażowanie w wykonywane zadania."
Cały artykuł: http://zus.pox.pl/zus/zus-wydal-210-mln-zl-na-premie-dla-urzednikow.htm
Wyrok: Od wydatków na auta demonstracyjne można odliczyć VAT w pełnej wysokości, bez ewidencji pojazdu
Interpretacja indywidualna: Odwrócony faktoring nie korzysta ze zwolnienia w VAT
Interpretacja indywidualna: Wydanie weksla własnego stanowi uregulowanie zobowiązania w rozumieniu art. 15b ustawy o CIT
Nowości legislacyjne: Rządowy projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej po I czytaniu w Sejmie
Nowości Podatkowe PwC (nr 95, 18.06.2015)
Ustawy deregulacyjne, nowe Prawo działalności gospodarczej, upowszechnianie polubownych metod rozwiązywania sporów gospodarczych – to niektóre z działań podejmowanych przez Ministerstwo Gospodarki w zakresie usystematyzowania prawa dla przedsiębiorców.
Działania podejmowane przez Ministerstwo Gospodarki w zakresie usprawnienia prawa dla przedsiębiorców prowadzone są w oparciu o prowadzoną systematycznie przez MG analizę obowiązujących przepisów oraz we współpracy z przedstawicielami przedsiębiorców i partnerami społecznymi. – Odpowiadają one na konkretne, zidentyfikowane w praktyce obrotu gospodarczego bariery prowadzenia działalności gospodarczej – podkreśla wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.
MG podejmuje szereg inicjatyw których celem jest usystematyzowanie i uproszczenie otoczenia prawnego biznesu w Polsce. – Ustawy deregulacyjne, nowe Prawo działalności gospodarczej, upowszechnianie polubownych metod rozwiązywania sporów gospodarczych czy współpraca z Ministerstwem Sprawiedliwości przy opracowaniu nowego prawa restrukturyzacyjnego to elementy kompleksowej strategii, którą prowadzimy w tym obszarze – ocenia wicepremier.
Przepisy opracowane w ramach PDG mają służyć wzmocnieniu praw przedsiębiorców. W sposób wyraźny zaakcentowane oraz usystematyzowane zostaną podstawowe zasady dotyczące wykonywania działalności gospodarczej, stanowiące katalog podstawowych praw przedsiębiorcy.
Książka „To Twoja Firma. 12 kroków do sukcesu” wśród bestsellerów
Minęło zaledwie kilka miesięcy od debiutu, a już książka „To Twoja Firma. 12 kroków do sukcesu” wskoczyła na podium najlepiej sprzedających się poradników biznesowo-ekonomicznych Empiku. Wydana przed wydawnictwo One Press publikacja, to kompleksowy przewodnik dla przedsiębiorcy, którego autorami są doświadczeni eksperci, ludzie świata biznesu oraz znani dziennikarze.
– Niezmiernie cieszy nas popularność naszej książki. Mamy nadzieję, że będzie ona dobrym kierunkowskazem, który w 12 krokach poprowadzi czytelnika do sukcesu – mówi Adam Głos, Prezes Tax Care, który jest pomysłodawcą i głównym partnerem książki. – Książka to zbiór wielu użytecznych zagadnień zebranych w jednym miejscu dzięki współpracy z ekspertami posiadającymi wieloletnie doświadczenie. Wszystko po to, aby stworzyć kompleksowy i praktyczny poradnik dla przedsiębiorcy – dodaje.
Wynagrodzenie minimalne powinno zależeć od regionu i wielkości firmy?
Obecny system wyliczania wynagrodzenia minimalnego nie uwzględnia ogromnego zróżnicowania płac pomiędzy poszczególnymi regionami oraz małymi i dużymi firmami – oceniają eksperci BCC. Organizacja proponuje wprowadzenie nowego systemu, w którym płace minimalne byłyby uzależnione od powiatu oraz wielkości przedsiębiorstwa.
Eksperci BCC powołują się na oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w 2013 r. wynagrodzenie minimalne stanowiło 43,8 proc. średniej płacy w gospodarce narodowej oraz 41,7 proc. średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw. Związki zawodowe dążą do stanu, w którym relacja ta wynosi co najmniej 50 proc.
"Analiza przeprowadzona w oparciu o dane wieloletnie wykazała, że najkorzystniejszy stosunek płacy minimalnej do płacy przeciętnej (tzw. współczynnik Kaitza) wynosi 40 proc. Przy takim poziomie współczynnika dochodzi najczęściej do porozumienia między pracodawcami a pracobiorcami" – twierdzą eksperci organizacji. Jak wskazuje BCC, już w 2013 r. minimalna płaca stanowiła aż 74,6 proc. średniego wynagrodzenia w mikroprzedsiębiorstwach, których liczbę GUS szacuje na ok. 1,8 mln. Drugim problemem ma być znaczne zróżnicowanie wysokości średnich płac w poszczególnych województwach i powiatach.
Biznes ocenia, że podtrzymanie obecnego systemu i dalsze zwiększanie wysokości wynagrodzenia minimalnego powyżej ustawowych wymogów doprowadzi w efekcie do podtrzymania wysokiego bezrobocia w tzw. Polsce C i wzrostu – szczególnie w regionach biedniejszych – skali zatrudniania na podstawie tzw. umów śmieciowych albo "na czarno".
"Proponujemy, aby rozwiązaniem, utrzymującym wprawdzie instytucję płacy minimalnej, ale redukującym znaczną część jej negatywnego wpływu na zatrudnienie i gospodarkę, było wprowadzenie zróżnicowania tej płacy w poszczególnych powiatach, proporcjonalnie do wysokości przeciętnego wynagrodzenia (jednak nie wyższej niż 40 proc.) oraz, aby przy wyliczaniu płacy przeciętnej, różnicować dodatkowo między mikroprzedsiębiorstwami, a pozostałymi przedsiębiorstwami" – postuluje BCC.
Zmiany w rozliczaniu VAT na korzyść przedsiębiorców
Obecnie, korzystając z samochodu o przeznaczeniu mieszanym, czyli na potrzeby prywatne i na potrzeby prowadzonej działalności, podatnik miał prawo odliczyć 50 proc. podatku VAT wyłącznie od nabycia, importu, wynajmu i leasingu auta, a także zakupu części oraz kosztów jego naprawy i konserwacji. – W świetle nowych przepisów paliwo zacznie być traktowane tak samo, jak inne wydatki ponoszone na naprawę lub konserwację samochodu. Zatem przedsiębiorca jeżdżący samochodem osobowym i korzystający z niego zarówno w pracy, jak i poza nią, będzie mógł od faktury za zatankowane paliwa odliczyć połowę zapłaconego VAT-u – tłumaczy Adam Głos, prezes Tax Care.
Na tę regulację czekało ponad 2 miliony polskich przedsiębiorców. Dlaczego? Bo niesie spore oszczędności dla firmy. – Od lipca każdy przedsiębiorca tankując paliwo do służbowego auta osobowego, zapłaci za nie około 10 proc. mniej, niż obecnie. Przykładowo, płacąc 123 złote brutto za benzynę, odliczymy 11,50 złotych, czyli połowę podatku VAT. Z kolei drugą połowę zaliczymy do koszów prowadzenia działalności gospodarczej, które obniżą nam podstawę opodatkowania. W sumie zaoszczędzimy 14 zł. W skali roku może to generować naprawdę spore oszczędności dla firmy – komentuje Adam Głos.
Odliczenie tylko od aut osobowych
Podatku VAT nie odliczymy od zatankowanego paliwa do motoroweru czy ciągnika. Ustawa o podatku od towarów i usług dokładnie definiuje pojęcie samochodu osobowego, którym jest "pojazd samochodowy w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony, konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą". Jednak są tu też pewne wyjątki. I tak samochodem osobowym nie jest też pojazd specjalny (np. koparka) czy van, przeznaczony do przewozu towarów.
Od paliwa i innych wydatków eksploatacyjnych ponoszonych w przypadku auta osobowego, można uzyskać też pełne odliczenie podatku VAT. Należy tu jednak spełnić szereg warunków. Pierwszy i podstawowy to używanie samochodu firmowego wyłącznie w celach związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Kolejne to zgłoszenie auta na druku VAT-26 do urzędu skarbowego. Ostatni warunek, to prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu, czyli tzw. "kilometrówki", w której rozpisywane są kilometry, które przedsiębiorca pokonuje w celach służbowych. Ewidencja ta musi być prowadzona bardzo precyzyjnie.
Sejm za ułatwieniami w prowadzeniu rachunkowości przez małe firmy
Małe firmy skorzystają z ułatwień w prowadzeniu rachunkowości – przewiduje uchwalona w piątek przez Sejm nowelizacja ustawy o rachunkowości. Uproszczoną księgowość będą mogły też stosować organizacje pozarządowe o przychodach do 100 tys. zł rocznie.
Chodzi o przygotowane przez rząd zmiany w ustawie o rachunkowości, które mają na celu m.in. dostosowanie polskich przepisów do regulacji unijnych i wprowadzenie ułatwień dla małych firm. Sejm zgodził się również na poprawkę, która pozwala stosować uproszczoną księgowość organizacjom pozarządowym spełniającym określone warunki, także tym, których roczne przychody nie przekraczają 100 tys. zł rocznie.
Zniesiony ma być obowiązek publikacji sprawozdań finansowych przez spółdzielnie w Monitorze Spółdzielczym; pozostawiony zostanie jednak wymóg składania tych sprawozdań wraz z innymi dokumentami do Krajowego Rejestru Sądowego. Wprowadzono też możliwość prowadzenia uproszczonej ewidencji przychodów i kosztów zamiast ksiąg rachunkowych przez niektóre małe organizacje pozarządowe.
Przyjęto, że małe firmy to m.in. spółki akcyjne, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki komandytowo-akcyjne (jak również spółki osobowe przez nie tworzone), które spełniają dwa z trzech kryteriów. Ich suma bilansowa w roku obrotowym, za który sporządzają sprawozdanie finansowe, oraz roku poprzedzającym ten rok nie może przekroczyć 4 mln euro (17 mln zł); przychody netto ze sprzedaży towarów i produktów nie mogą być wyższe od 8 mln euro (34 mln zł), przeciętne zatrudnienie nie może przekroczyć 50 osób.
Wyrok: Sukcesja ochrony wynikającej z interpretacji indywidualnej prawa podatkowego
Interpretacja indywidualna: Zawarcie zlecenia powierniczego a ustalenie przychodu PIT powiernika
Interpretacja indywidualna: Zwolnienie z VAT od świadczenia usług rachunkowo-księgowych
Nowości legislacyjne: Projekt Prawa działalności gospodarczej skierowany do konsultacji
Nowości Podatkowe PwC (nr 94, 11.06.2015)
Wysokie podatki i ZUS nadal największymi problemami sektora MSP
Wysokie podatki, skomplikowane przepisy prawa, ZUS i koszty stałe, przewaga konkurencji oraz trudności w rekrutacji wykwalifikowanych pracowników to najczęściej wymieniane problemy, z którymi borykają się polscy przedsiębiorcy z sektora MSP – wynika z badania ARC Rynek i Opinia.
Zdecydowanie najczęściej wymienianym problemem instytucjonalnym, utrudniającym prowadzenie biznesu, okazała się konieczność płacenia wysokich podatków oraz składek do ZUS-u. Tak odpowiedziało 61 proc. ankietowanych. Respondenci wskazali także na nieintuicyjne, sprzeczne prawodawstwo oraz sprzeczne procedury (48 proc.), nieprzyjaznych urzędników (13 proc.), problemy z otrzymaniem dofinansowania i wysokie opłaty (po 2 proc.) oraz korupcję (0,3 proc.).
Natomiast największą barierą związaną z klientami oraz rynkiem jest przewaga konkurencji. Wymieniło ją 30 proc. ankietowanych. Polskie firmy z sektora MSP skarżą się także na niski popyt na ich usługi i nierzetelnych klientów (po 22 proc.). Przedsiębiorcy mają także problemy z dostosowaniem się do stale zmieniającej się sytuacji na rynku (17 proc.). Niektórzy wskazują na zbyt wysokie wymagania klientów (8 proc.), dużą konkurencję (6 proc.), ograniczenia finansowe klientów (4 proc.), kryzys na rynku (2 proc.), nieuczciwość konkurencji (1 proc.) oraz szarą strefę (0,5 proc.).
Przedstawiciele polskich firm objętych badaniem uważają także, że prowadzenie biznesu znacznie utrudniają im wysokie koszty stałe (m.in. czynsz, media). Na ten problem zwraca uwagę 38 proc. respondentów. Znacznie rzadziej wymieniane są wysokie ceny produktów, których zakup jest dla firmy konieczny (17 proc.) oraz opóźnienia w dostawach (14 proc.). Niektórzy przedsiębiorcy zwracają także uwagę na problemy z dostępnością towaru (4 proc.) i nieuczciwość dostawców (3 proc.).
Ankietowani zostali także zapytani o trudności, które tworzą się wewnątrz ich firmy. Tutaj największym problemem jest rekrutacja odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Przyznało się do tego 37 proc. respondentów. 18 proc. właścicieli, dyrektorów oraz osób odpowiedzialnych za prowadzenie mikro, małych oraz średnich firm uważa, że konieczność zajmowania się codziennym zarządzaniem przeszkadza im w poświęcaniu swojego czasu na rozwój przedsiębiorstwa. Znacznie rzadziej wymienianymi barierami są: problemy z zapewnieniem odpowiednich szkoleń (13 proc. respondentów), słabsza kondycja finansowa (10 proc.), problemy z pracownikami, np. duża rotacja (4 proc.) oraz trudności natury komunikacyjnej i niedostosowanie lokali do charakteru prowadzonej działalności (po 3 proc.). Część przedsiębiorców skarży się także na przerost zatrudnienia i złą atmosferę w firmie (po 2 proc.) oraz brak odpowiednich szkoleń na rynku (1 proc.).
Badanie zostało przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie home.pl w dniach 15-27 kwietnia i 5-8 maja 2015 r. Wzięło w nim udział 1086 właścicieli, dyrektorów oraz osób odpowiedzialnych za prowadzenie mikro (od 1 do 9 pracowników), małych (10-49 pracowników) i średnich firm (50-249 pracowników) działających m.in. w branżach: samochodowej, przetwórstwa przemysłowego, budowlanej, finansowej, transportowej, gastronomicznej i hotelarskiej.
Prawo restrukturyzacyjne – nowe regulacje
We wtorek prezydent podpisał nową ustawę – Prawo restrukturyzacyjne. Nowe regulacje mają dać więcej możliwości restrukturyzacji i zapobiegnięcia likwidacji przedsiębiorcom znajdującym się w trudnej sytuacji. Wprowadzone zostaną m.in. cztery rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych.
"Zasadniczym celem przedmiotowej ustawy jest wprowadzenie skutecznych instrumentów pozwalających na przeprowadzenie restrukturyzacji przedsiębiorstwa dłużnika i zapobieżenie jego likwidacji" – czytamy w komunikacie prezydenckiej kancelarii. Przewidziano wprowadzenie czterech rodzajów postępowań restrukturyzacyjnych: – postępowanie o zatwierdzenie układu; – przyspieszone postępowanie układowe; – postępowanie układowe; – postępowanie sanacyjne.
Zgodnie z nowymi przepisami, sprawy w postępowaniu restrukturyzacyjnym rozpoznawać będzie sąd restrukturyzacyjny (sąd rejonowy – sąd gospodarczy). "Nowe przepisy wprowadzą dodatkowe gwarancje poszanowania praw wierzycieli na każdym etapie postępowania restrukturyzacyjnego. W myśl ustawy wierzyciele będą mieli wpływ na przebieg postępowania. Będą mogli m.in. domagać się zwołania rady wierzycieli przez sędziego-komisarza" – wyjaśnia prezydencka kancelaria.
W nowej ustawie przewidziano też utworzenie nowego rejestru. Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości ma zawierać m.in. wyszukiwarkę prowadzonych aktualnie spraw upadłościowych oraz wzorów pism i formularzy, które wymagane są w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego.
Zmiany wprowadza ustawa z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne. Ustawa została podpisana przez prezydenta 9 czerwca br. Ustawa zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2016 r. Wyjątek stanowią m.in. przepisy dotyczące Centralnego Rejestru Restrukturyzacji i Upadłości, które wejdą w życie z początkiem lutego 2018 r.
Założenie spółki w UE – minimalny kapitał 1 euro
Państwa UE będą m.in. zobowiązane do wprowadzenia w prawie krajowym pojęcia jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W całej Unii ma obowiązywać wspólna nazwa dla tej formy prawnej spółki: Societas Unius Personae – SUP.
Zgodnie z projektem dyrektywy będzie ją można zarejestrować on-line, wykorzystując szablony elektronicznych wniosków przygotowanych przez państwa członkowskie. Minimalny kapitał konieczny do rejestracji SUP ma wynosić 1 euro lub jego równowartość w tych państwach, które nie należą do strefy euro. Wszystkie państwa członkowskie będą również zobowiązane do wprowadzenia przepisów chroniących wierzycieli takiej spółki w razie jej bankructwa. Może to być np. wymóg ustanowienia rezerw finansowych lub zaświadczenia o wypłacalności.
"Te przepisy to konkretny przykład korzyści, jakie cyfryzacja może przynieść wspólnemu rynkowi i nam wszystkim: obywatelom, którzy myślą o założeniu swojej firmy, pracownikom, którzy będą w tej firmie pracować, małym i średnim przedsiębiorstwom, które rozważają założenie spółki zależnej, oraz administracji publicznej, która staje się bardziej cyfrowa" – powiedziała łotewska minister gospodarki Dana Reizniece-Ozola.
Kompromisowy tekst projektu dyrektywy przyjęty w czwartek 25 maja 2015 r. przez ministrów państw członkowskich UE stanowi podstawę negocjacji z Parlamentem Europejskim nad ostateczną wersją przepisów.
Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) Bożena Lublińska-Kasprzak wyjaśniła, że pieniądze te będą pochodzić z największego unijnego programu, skierowanego do firm na lata 2014-2020 – "Inteligentny Rozwój". Jak mówiła, w najbliższych latach unijne wsparcie dla przedsiębiorców trafi na innowacyjne projekty. "Wymagania dla tych przedsięwzięć będą wysokie. Będą musiały opierać się na wynikach badań zakupionych lub wykonanych przez przedsiębiorcę" – podkreślała w poniedziałek podczas XV Forum Edukacyjnego Małych i Średnich Przedsiębiorstw.
"Bardzo istotne w nowej perspektywie finansowej będą też działania stymulujące, doradcze. Będziemy pomagać przedsiębiorcom, którzy chcą być innowacyjni, wdrażać innowacyjne projekty, za pomocą instrumentów doradczych" – zaznaczyła. Dodała, że przedsiębiorca będzie mógł liczyć na usługi doradcze związane z przygotowaniem i wdrożeniem innowacyjnego projektu.
Wsparcie dla start-upów i mikro-firm
PARP chce też wspierać start-upy, nowo powstające firmy, zwłaszcza działające w sektorze nowoczesnych technologii. "Mamy dużo instrumentów skierowanych do takich podmiotów, do młodych ludzi. Wśród nich m.in. platformy startowe w programie operacyjnym "Polska Wschodnia na lata 2014-2020" – podkreśliła szefowa PARP. Agencja chce też pomagać mikro-, małym i średnim firmom w wychodzeniu na rynki zagraniczne i rozwijaniu działalności eksportowej. Wsparcie to przewidziano też dla przedsiębiorstw działających w ramach klastrów.
PARP będzie odpowiadała za realizację trzech programów dotyczących wydawania pieniędzy unijnych na lata 2014-2020:
Od czwartku 11 czerwca podatnicy zarabiają na siebie
"W Polsce od lat przez prawie pół roku pracujemy przymusowo na wszystkie potrzeby rządu" – mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Organizacja ogłaszając Dzień Wolności Podatkowej chce zwrócić uwagę na "wysoki poziom łącznych obciążeń w naszym kraju, a zwłaszcza na głęboko dyskryminacyjny charakter opodatkowania pracy". W ubiegłym roku Dzień Wolności Podatkowej przypadł 14 czerwca. Sadowski podkreślił, że jako podatnicy "zyskaliśmy" w tym roku kilka dni, ale nie z powodu obniżki opodatkowania, a przejęcia przez państwo części środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Dr Kamil Zubelewicz poinformował, że do obliczenia Dnia Wolności Podatkowej służy proporcja między wszystkimi wydatkami publicznymi, a Produktem Krajowym Brutto. Wskazał, że w tym roku łączne wydatki sektora finansów publicznych mają sięgnąć 784 mld zł, co stanowi 44 proc. PKB. Dochody jednostek sektora finansów publicznych zapewniają finansowanie ok. 702 mld zł wydatków (reszta, to pożyczki). Z tego 39,5 proc. stanowią daniny obciążające pracę i przedsiębiorczość: składki na ZUS, Fundusz Pracy, NFZ, podatek PIT. VAT i akcyza odpowiadają za 30,31 proc. dochodów, środki z UE za 11,32 proc., a CIT za 4,4 proc.
Według Zubelewicza obłożenie pracy różnego rodzaju daninami w przypadki średnich zarobków sięga prawie 70 proc. Oznacza to, że pensja netto w wysokości ok. 2,8 tys. zł, to koszt dla pracodawcy prawie 4,9 tys zł. Eksperci z Centrum im. Adama Smitha zwrócili uwagę, że opodatkowanie pracy jest w Polsce znacznie wyższe niż VAT, którego podstawowa stawka wynosi 23 proc. Znacznie niżej od pracy opodatkowany w Polsce jest także dochód z kapitału – tzw. podatek Belki to 19 proc.
Zubelewicz porównał obciążenie pracy do opodatkowania akcyzą, podatkiem, który nakłada się po to, aby dużo na nim zarobić, bądź pod to, by zniechęcić do korzystania z danych produktów – jak oficjalnie argumentuje rząd w przypadku papierosów i alkoholu. "A zatem nie ma się co dziwić, że w Polsce liczba miejsc pracy jest niższa od potencjalnej, na nasze własne życzenie" – powiedział.
Prof. Robert Gwiazdowski przypomniał nie zmieniające się od lat postulaty Centrum im. Adama Smitha. Wśród nich znajduje likwidacja PIT, ZUS-u i CIT-u. Według Gwiazdowskiego PIT to podatek wywołujący niepotrzebne emocje w stosunku do jego ekonomicznego znaczenia, istnieje z powodów ideologicznych. "Najbogatsi go nie płacą, mało tego, rzadko kto ma o to do nich pretensje" – powiedział. Wskazał np. na Roberta Kubicę, który co prawda reprezentuje Polskę, ale rozlicza się z podatków w Monako.
Według Gwiazdowskiego urzędnicy zamiast zajmować się ściąganiem PIT-u powinni zająć się ściganiem idących w miliardy złotych wyłudzeń VAT i akcyzy. Jego zdaniem dodatkowe dochody do budżetu zapewniłoby wprowadzenie niższej, ale jednej dla wszystkich stawki VAT. Wskazał, że obecnie efektywna stawka VAT to ok. 16 proc., a wprowadzenie jednej 20 proc. stawki przyniosłoby ok. 30 mld zł.
Małe firmy upadają coraz częściej
W porównaniu do maja 2014 r. liczba ogłoszonych w oficjalnych źródłach sądowych upadłości zmniejszyła się o 5 proc. (z 79 do 75). Chociaż liczba okazała się podobna, w bieżącym roku upadłości dotyczyły głównie firm z sektora MSP, które działały w skali lokalnej lub regionalnej. Obroty upadłych w ubiegłym miesiącu przedsiębiorstw wynosiły w sumie ok. 200 mln zł, a zatrudnionych było w nich mniej więcej 2 tys. osób.
Wśród bankrutujących firm znajdowały się przede wszystkim przedsiębiorstwa tracące z powodu narastających procesów koncentracji poszczególnych rynków, co było widoczne we wszystkich branżach. Jednymi z podstawowych objawów tego zjawiska były stagnacja popytu oraz duża konkurencja cenowa.
– Obecne upadłości to właśnie efekt koncentracji – już nie tylko w handlu detalicznym czy hurtowym, ale także wśród producentów czy usługodawców (firmy transportowe czy np. drukarnie). Czy to oznacza, ze na rynku kurczy się już miejsce dla firm mniejszych, lokalnych? Nie, ale kończy się czas naśladowania, robienia tego co inni – małe firmy znaleźć swoje miejsce na rynku mogą dzięki innowacyjności swojej oferty – mówi członek zarządu EH, Tomasz Starus.
Wyrok: Wynagrodzenie prawnika może stanowić koszt podatkowy w PIT
Interpretacja indywidualna: Usługi pośrednictwa kredytowego a zwolnienie z VAT
Interpretacja indywidualna: Kosztem uzyskania przychodów może być wydatek na studia podyplomowe
Nowości legislacyjne: Rada Ministrów przyjęła projekt dot. ulg w PIT i CIT na przedszkola i żłobki
Nowości Podatkowe PwC (nr 93, 4.06.2015)
Zaletą e-faktur jest przede wszystkim czas oraz wygoda. Nadal jednak jest ona bardziej popularna w mniejszych firmach.
E-fakturom nadal nie udało się pozyskać sympatii przedsiębiorców. Chętniej korzystają z nich małe niż duże firmy – informuje "Puls Biznesu". W ciągu dwóch lat liczba Polaków korzystających z e-faktur się podwoiła, natomiast firmy nadal podchodzą do nich sceptycznie.
Co czwarta badana firma w ogóle nie ma do czynienia z e-fakturami. 41 proc. badanych firm odbiera e-faktury, ale ich nie wystawia, 32 proc. firm i odbiera, i wystawia, a jedynie co dziesiąta firma wystawia faktury, ale ich nie odbiera. Przy tym aż 76 proc. przedsiębiorców dostrzega korzyści płynące z wykorzystania e-faktur, a im większa firma oraz zasięg jej działalności, tym większa świadomość korzyści. To się jednak nie przekłada na korzystanie z e-faktur. Zdaniem biznesu, e-faktura jest łatwiej i szybciej akceptowana przez mniejsze firmy.
W 2016 roku rząd podniesie płacę minimalną
Podwyżki płac w budżetówce oraz wzrost płacy minimalnej – to tylko część założeń przyszłorocznego budżetu, który został przyjęty przez Komitet Stały.
O około 2 mld złotych ma wzrosnąć fundusz płac. Nie oznacza to jednak automatycznego wzrostu płac w budżetówce. O ewentualnych podwyżkach decydować będą kierownicy poszczególnych jednostek budżetowych. Płace w administracji pozostają zamrożone od 2009 roku.
Zgodnie z dokumentem płaca minimalna ma wzrosnąć do kwoty 1850 zł brutto z obecnych 1750 zł. Zgodnie z propozycją związków zawodowych minimalne wynagrodzenie za pracę powinno zwiększyć się o przynajmniej 7,4 proc., co oznaczałoby wzrost do kwoty ok. 1880 zł. Pracodawcy z Konfederacji Lewiatan proponowali podniesienie płacy minimalnej do poziomu 1800 zł brutto.
Zgodnie z przyjętym przez rząd w kwietniu br. dokumentem: "Program konwergencji. Aktualizacja 2015", polska gospodarka ma rozwijać się w 2016 roku w tempie 3,8 proc., deficyt sektora finansów publicznych ma spaść z 2,7 proc. PKB w tym roku, do 2,3 proc. PKB. W dokumencie wskazano, że bezrobocie ma wynieść 7,6 proc., a średnioroczna inflacja 1,7 proc.
Członkowie międzynarodowego gangu odpowiedzą za wyłudzenia VAT
Akt oskarżenia w tej sprawie wkrótce trafi do sądu – podał w środę zespół prasowy śląskiej policji. Śledztwo prowadzą policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą katowickiej komendy wojewódzkiej, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Postępowanie zostało wszczęte w 2010 roku po informacji z organów nadzoru finansowego.
Według ustaleń postępowania, członkowie grupy docierali do firm zajmujących się obrotem stalą i proponowali im współpracę handlową, kusząc wysokimi zyskami. W ramach tej współpracy dokonywano fikcyjnego obrotu towarami pomiędzy Polską a Czechami, co skutkowało naliczeniem podatku VAT, który Skarb Państwa zwracał firmom zaangażowanym w proceder.
W sprawie tej zatrzymano 11 osób, 7 z nich zostało aresztowanych. Wobec pozostałych zastosowano poręczenia majątkowe i policyjne dozory. W sprawie zebrano ponad 70 tomów akt, a w jej trakcie konieczne było uzyskanie pomocy prawnej ze strony czeskich organów ścigania. To jedno z wielu toczących się na Śląsku postępowań, dotyczących wyłudzenia podatku VAT na dużą skalę. Np. gliwicka prokuratura prowadzi śledztwo, dotyczące oszustw przy obrocie olejem rzepakowym. W całej sprawie jest już ponad 100 podejrzanych, a kwota uszczupleń podatkowych przekracza miliard złotych.
W ostatnich latach nasilił się zwłaszcza proceder wyłudzania podatku VAT w handlu stalą, złomem i metalami kolorowymi. Przedstawiciele branży hutniczej alarmowali, że zagraża to zakładom przemysłu hutniczego. Apelowali do rządu o zmiany w prawie. W 2013 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o VAT, której celem było ukrócenie oszustw podatkowych w handlu stalą. Chodzi o wprowadzenie procedury tzw. odwróconego VAT-u na niektóre wyroby stalowe.
UOKiK ostrzega przed nieuczciwymi ofertami
Na polskim rynku działają firmy, które oferują przedsiębiorcom tzw. Karty Ochrony Praw Konsumenta, rzekomo wystawiane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – wynika z informacji przekazywanych do UOKiK. Jak ostrzega Urząd, podejrzane firmy wprowadzają w błąd, informując m.in. o ewentualnych karach, które za brak karty miałby nakładać UOKiK.
"Przedsiębiorcy są informowani, jakoby wystawienie Karty kosztowało 1500 zł, a cena im proponowana objęta jest promocją" – informuje UOKiK. W tego rodzaju ofertach pojawiają się informacje o tym, że Karta jest rzekomo obowiązkowym dokumentem, który wprowadzono na mocy przepisów ustawy o ochronie konsumenta, a oferta ma charakter promocyjny względem standardowych opłat pobieranych w przypadku wykupienia Karty bezpośrednio w Urzędzie. Dochodzą do tego równocześnie informacje, iż za brak takiego dokumentu UOKiK nakłada kary finansowe.
"W prawie nie istnieje taka instytucja, jak Karta Ochrony Praw Konsumenta. Ponadto, ustawa o prawach konsumenta nie nakłada obowiązku posiadania Karty Ochrony Praw Konsumenta, ani jakiegokolwiek innego dokumentu potwierdzającego dostosowanie się do przepisów, w szczególności wystawianego przez UOKiK" – można przeczytać w komunikacie wydanym przez UOKiK. Jak zaleca Urząd, w przypadku otrzymania oferty takiej usługi warto na początku sprawdzić wiarygodność dzwoniącej osoby i przedstawianych propozycji. W sytuacji wystąpienia wątpliwości można też powiadomić odpowiednie instytucje, w tym prokuraturę czy też policję.
E-faktury nadal niepopularne w firmach
W czasie ostatnich dwóch lat dwukrotnie zwiększył się odsetek klientów indywidualnych, którzy korzystają z elektronicznych faktur – wynika z nowego badania koalicji „Wybieram e-faktury”. Równocześnie e-faktury nadal wystawia tylko niewielki (ok. 10 proc.) odsetek działających w Polsce przedsiębiorstw.
Jak pokazało badanie, zdecydowana większość Polaków słyszała o fakturach elektronicznych, a coraz większy odsetek korzysta z nich. Między 2013 a 2015 r. odsetek korzystających wzrósł z 37 do 64 proc. Podobna część ankietowanych wskazała, że rezygnuje z wydruków papierowych.
Wielu Polaków obawia się przejścia na e-faktury ze względu na bezpieczeństwo i trwałość dokumentu. Wielu z nich ma poczucie, że papierowa faktura będzie dowodem transakcji, który można łatwo przechowywać i wrócić do niego np. w przypadku reklamacji. W rzeczywistości jednak papierowy dokument dosyć łatwo zniszczyć lub zgubić, a jego odtworzenie może kosztować nas sporo pracy.
Bardziej sceptycznie do e-faktur podchodzą przedsiębiorstwa. Szacuje się, że zaledwie jedna dziesiąta podmiotów wystawia faktury w takiej formie. Więcej firm (30 proc.) odbiera e-faktury, a aż 25 proc. badanych przedsiębiorstw w ogóle nie ma do czynienia z elektronicznymi fakturami. Badanie zostało przeprowadzone w lutym br. przez koalicję "Wybieram e-faktury", w której skład wchodzą Konfederacja Lewiatan, Orange Polska, UPC Polska i Poczta Polska Usługi Cyfrowe. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa Polaków w wieku ponad 25 lat oraz przedstawiciele 300 przedsiębiorstw.
Nowe ulgi mogą wesprzeć promocję zdrowia
Państwo powinno ułatwić pracodawcom zwiększanie zaangażowania w działania prozdrowotne na rzecz pracowników – uważa BCC. Eksperci organizacji wskazują m.in. na konieczność obniżenia kosztów związanych z promocją zdrowia w miejscu pracy i wprowadzenia odpowiednich ulg podatkowych.
Obecnie firmy promujące wśród swoich pracowników postawy prozdrowotne oferują m.in. świadczenia pozapłacowe związane z ochroną zdrowia, w tym prywatną opiekę medyczną, karty kulturalno-sportowe, dodatkowe ubezpieczenia oraz szczepienia ochronne. Zdaniem ekspertów BCC, rozpowszechnianie tego typu działań byłoby korzystne zarówno dla pracodawców i pracowników, jak i całej gospodarki. Organizacja proponuje, aby promocja zdrowia w miejscach pracy stała się jednym z głównych elementów Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
– Dalsze zwiększenie zaangażowania pracodawców w działania prozdrowotne na rzecz pracowników wymaga obniżenia kosztów z tym związanych i wprowadzenia odpowiednich ulg podatkowych – twierdzi ekspert BCC, Zenon Wasilewski. Jak ocenia Wasilewski, programy zdrowotne powinny także precyzyjnie określać rolę pracodawców w zakresie polityki i profilaktyki zdrowotnej w miejscu pracy.
Ekspert postuluje też wprowadzenie rozwiązania, zgodnie z którym rehabilitacja lecznicza i potrzeby zdrowotne osób niepełnosprawnych byłyby finansowane w pełni przez Narodowy Fundusz Zdrowia – w efekcie Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych mógłby przeznaczać więcej środków na rehabilitację zawodową i społeczną.
Przedsiębiorcy tracą zapał do unijnej waluty
Tylko 42 proc. szefów i właścicieli polskich przedsiębiorstw opowiada się za przyjęciem przez Polskę unijnej waluty – wynika z nowego badania firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton. Odsetek opowiadających się za euro przedsiębiorców w ciągu ostatnich pięciu lat zmniejszył się aż o połowę.
Wejście Polski do strefy euro jeszcze w 2010 r. popierało 86 proc. przedsiębiorców. Wtedy biznes – na tle innych grup społecznych – był największym orędownikiem walutowej integracji. Obecnie za euro opowiada się już jednak tylko 42 proc. właścicieli firm.
– Polscy przedsiębiorcy jeszcze w 2010 r. w zdecydowanej większości traktowali euro jako niemal jednoznacznie dobre rozwiązanie. Widzieli głównie te dobre strony uczestnictwa Polski w eurolandzie, czyli przede wszystkim ograniczenie ryzyka walutowego dla eksporterów, obniżenie kosztów wymiany walut, niższe koszty kredytu i ogólną integrację biznesową z Zachodem – komentuje partner zarządzający w Grant Thornton, Maciej Richter.
Na zmianę nastawienia polskiego biznesu wpłynęły głównie wydarzenia z ostatnich kilku lat, w tym m.in. kryzys w strefie euro i zawirowania gospodarcze wokół Grecji. Coraz większy odsetek przedsiębiorców postrzega obecnie płynny kurs złotego jako wsparcie dla działalności. Równocześnie mniej firm widzi w tym barierę. – Wielu polskich przedsiębiorców uznało, że własna waluta też ma swoje atuty, to znaczy np. pozwala gospodarce zamortyzować negatywne skutki. Dostosowanie kursowe (spadek wyceny waluty) jest dla gospodarki mniej bolesne niż dostosowanie innymi kanałami, np. spadkiem pensji czy wyceny aktywów – dodaje Richter.
Recepta na walkę z umowami śmieciowymi?
Jednym z rozwiązań w walce z umowami śmieciowymi może być zrezygnowanie z podziału na umowy o pracę na czas określony i na czas nieokreślony. Według niektórych ekspertów powinna być wprowadzona jedna umowa, w której okres wypowiedzenia byłby powiązany ze stażem pracy.
"Powinniśmy ograniczać patologie polegające na tym, że w sytuacji, w której powinna być zawarta umowa o pracę, czyli wtedy, gdy praca wykonywana jest w miejscu i czasie wskazanym przez pracodawcę i pod jego nadzorem, powinna być zawierana umowa kodeksowa, czyli umowa o pracę. Państwowa Inspekcja Pracy powinna dokonywać kontroli. My, pracodawcy, jesteśmy przeciwko takiemu naciąganiu, ponieważ dla nas osoby zatrudniające na umowach cywilnoprawnych stanowią nieuczciwą konkurencję" – powiedział Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.
Jak dodał, jest na to rozwiązanie. Wyjaśnił, że instytucje publiczne, które rocznie dokonują zamówień na ok. 150 mld zł, powinny w warunkach przetargu zaznaczać, że pracujące przy danym zamówieniu osoby muszą być zatrudnione w oparciu o umowę o pracę. Ale wtedy, jeżeli na to wskazuje charakter wykonywanej pracy. Ekspert uważa też, że należy zrezygnować w Polsce z podziału na umowy o pracę na czas określony i na czas nieokreślony. "Powinniśmy wprowadzić jedną umowę, w której okres wypowiedzenia byłby powiązany ze stażem pracy" – wyjaśnił.