Source: https://www.temidium.pl/artykul/bezpodstawne_wzbogacenie_wybrane_zagadnienia-248.html
Timestamp: 2019-11-18 14:51:35
Legal References Found: art. 405
 art. 405
 art. 405
 art. 405
 art. 527
 art. 405
 art. 632
 art. 646
 art. 629
 art. 632
 art. 632
 art. 72
 art. 139
 art. 405
 art. 406
 art. 405
 art. 39
 art. 224
 art. 79
 art. 287
 art. 18
 art. 405
 art. 405
 art. 79
 art. 355
 art. 79
 art. 79
 art. 405
 art. 79
 art. 414
 art. 405
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 405
 art. 405
 art. 471
 art. 409
 art. 407
 art. 409
 art. 405
 art. 409
 art. 409
 art. 409
 art. 409
 art. 409
 art. 409
 art. 6
 art. 411
 art. 411
 art. 411
 art. 408
 art. 408
 art. 408
 art. 405
 art. 3581
 art. 118
 art. 405
 art. 139
 art. 405
 art. 353
 art. 408

Document Content:
Bezpodstawne wzbogacenie. Wybrane zagadnienia
Artykuł 405 k.c.[1] wprowadza ogólną regułę, że skutkiem nieuprawnionych, nieznajdujących uzasadnienia w przepisach prawa przesunięć majątkowych jest obowiązek wydania w naturze uzyskanej korzyści mającej wartość majątkową, ewentualnie obowiązek zwrotu wartości tej korzyści, gdyby wydanie w naturze nie było możliwe. Niniejszy artykuł wskazuje na wybrane, praktyczne problemy pojawiające się w orzecznictwie sądowym przy wykładni przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Celem artykułu jest zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z wyborem art. 405 k.c. i n. jako podstawy powództwa. Ryzyko związane z wyborem tej konstrukcji roszczenia zostanie omówione w zestawieniu z ogólnym założeniem instytucji bezpodstawnego wzbogacenia, którym jest brak akceptacji dla przesunięć majątkowych wątpliwych aksjologicznie.
Subsydiarność instytucji bezpodstawnego wzbogacenia
Oparcie roszczeń na konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia nie będzie skuteczne w sytuacji istnienia innego, ważnego w sensie prawnym źródła zobowiązania, na podstawie którego obiektywnie istnieje możliwość dochodzenia swoich praw przez powoda. Jak wskazał trafnie Sąd Najwyższy[2], skoro z przepisu art. 405 k.c. wynika, że bezpodstawne wzbogacanie to stan przysporzenia uzyskanego bez podstawy prawnej, to oznacza to sytuację, w której uzyskanie korzyści majątkowej nie znajduje usprawiedliwienia w przepisie ustawy, ważnej czynności prawnej, prawomocnym orzeczeniu sądowym albo akcie administracyjnym.
Konsekwencją posiłkowego charakteru instytucji bezpodstawnego wzbogacenia jest możliwość stosowania przepisów art. 405 i n. k.c. jedynie w sytuacji braku innej podstawy prawnej przysporzenia. Uwzględnienie roszczeń opartych na konstrukcji wyżej wskazanego przepisu jest również możliwe jako orzeczenie obowiązku zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia w formie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 410 k.c. w zw. z art. 405 i n. k.c.), tj. w sytuacji, gdy podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu[3] w orzeczeniu analizującym wzajemny stosunek regulacji art. 527 i n. k.c. do przepisów art. 405 i n. k.c., Zastosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu może być uzasadnione w zakresie rozliczenia stron z tytułu zwrotu spełnionych świadczeń w razie nieważności umowy (nieważności bezwzględnej), w razie uchylenia się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu lub groźby czy w przypadku bezskuteczności zawieszonej (w razie odmowy potwierdzenia czynności wymagającej zgody innej osoby). W żadnym jednak razie nie może mieć miejsca w przypadku bezskuteczności względnej czynności prawnej; tutaj między stronami czynność jest skuteczna (nie można więc mówić o jakichkolwiek rozliczeniach), natomiast jej bezskuteczność względem wierzyciela jest połączona z odrębnym skutkiem prawnym.
Przykłady problemów praktycznych oparcia roszczeń związanych z robotami budowlanymi na konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia
Problemy praktyczne z tym związane doskonale obrazują orzeczenia sądowe w sprawach dotyczących roszczeń powstałych „przy okazji” wykonywania umowy o roboty budowlane. Na uwagę zasługuje w szczególności wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku[4]. Podstawą do zmiany wyroku i oddalenia powództwa przez ten sąd jest jego stanowisko: Formułowanie w związku ze zwiększeniem zakresu robót budowlanych roszczenia o zapłatę w nawiązaniu do przepisów o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c.) jest niedopuszczalne w związku z treścią art. 632 § 1 i 2 k.c.
W stanie faktycznym stanowiącym podstawę orzeczenia dochodzona przez powoda kwota obejmowała m.in. wynagrodzenie za prace dodatkowe wykonane przy budowie drogi dojazdowej, którą realizował na podstawie umowy zawartej z pozwanymi.
W uzasadnieniu orzeczenia oddalającego powództwo Sąd Apelacyjny wskazał: (…) nie ulega wątpliwości, że powód prace, za które domaga się dodatkowego wynagrodzenia, wykonywał na podstawie ważnej umowy o wykonanie drogi dojazdowej, w której strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe. W orzecznictwie obecnie jednolicie przyjmuje się, że wobec niekompletności regulacji w przedmiocie wynagrodzenia wykonawcy robót budowlanych, mimo że art. 646 k.p.c. nie zawiera stosownego odesłania, przepisy art. 629 i 632 § 2 k.c. dotyczące umowy o dzieło mogą mieć zastosowanie do umowy o roboty budowlane w drodze analogii (por. uchwała siedmiu sędziów SN z 29 września 2009 r., sygn. akt III CZP 41/09, wyroki z 20 listopada 2008 r., sygn. akt III CSK 184/08, z 15 czerwca 2007 r., sygn. akt V CSK 63/07). Według art. 632 § 1 k.c., jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Jeśli więc, tak jak w niniejszej sprawie, okaże się, że dla prawidłowego wykonania umowy powód powinien był świadczyć w większym zakresie, nie może – co do zasady – domagać się z tego powodu dodatkowego wynagrodzenia. Jest to możliwe tylko przy spełnieniu warunków z art. 632 § 2 k.c. Dotyczy on sytuacji, w której wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie umowy groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą. Sąd może wówczas podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę.
W konsekwencji, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w opisanym stanie faktycznym dopiero zmiana umowy przez sąd i podwyższenie ryczałtu stworzyłoby podstawę do żądania dodatkowego, poza umówionym, wynagrodzenia.
Niezależnie od pojawiających się w doktrynie stanowisk krytykujących wyżej wskazany sposób argumentacji[5] dogłębna analiza ważnego porozumienia stron zwiększa szansę na prawidłowy wybór podstawy formułowanego roszczenia. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że nie zawsze żądanie zapłaty za roboty budowlane, oparte na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, będzie nieskuteczne.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 2 lutego 2011 r.[6] w sytuacji gdy nieważność umowy o roboty dodatkowe ze względu na niezachowanie formy uniemożliwia zasądzenie równowartości robót dodatkowych jako wynagrodzenia, nie ma przeszkód, aby równowartość tych robót uwzględnić na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, skoro o ich wartość strona pozwana bezspornie została wzbogacona.
W stanie faktycznym sprawy, stanowiącym podstawę wyżej wskazanego wyroku, strony umowy postanowiły między innymi, że roboty dodatkowe, nieobjęte przekazaną dokumentacją, będą wykonane na podstawie wpisu do dziennika budowy dokonanego przez zamawiającego (pozwanego) bądź organ nadzoru budowlanego oraz zawartego przez strony aneksu do umowy (§ 8 umowy) oraz że zmiana umowy będzie dokonywana w formie pisemnej pod rygorem nieważności (§ 13 umowy). Realizując umowę, powód dokonał wielu robót dodatkowych i w związku z tym przygotował projekt aneksu do umowy, którego pozwany nie podpisał…
Bezpodstawne wzbogacenie a przepisy o zamówieniach publicznych
Na marginesie wypada wskazać na szczególny przypadek dochodzenia roszczeń o wynagrodzenie robót dodatkowych w sytuacji, gdy umowa o roboty budowlane była lub powinna być zawarta w trybie przepisów o zamówieniach publicznych.
W wyroku z 10 października 2007 r.[7] Sąd Najwyższy, powołując się na art. 72 ust. 1 ustawy o zamówieniach publicznych[8] (obecnie powtórzeniem zapisu jest aktualny art. 139 ustawy) wskazał: Zgodnie z tym przepisem do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli przepisy niniejszej ustawy nie stanowią inaczej… W orzecznictwie przyjmuje się, że przepisy o zamówieniach publicznych nie uchybiają przepisom Kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu (por. wyrok SN z 5 września 2003 r., sygn. akt II CKN 443/01, LEX nr 137529, z 29 kwietnia 2005 r., sygn. akt V CK 537/04 czy z 5 grudnia 2006 r., sygn. akt II CSK 327/06, LEX nr 238947)…
Pierwszeństwo zwrotu w naturze
Przepis art. 405 Kodeksu cywilnego, przyjmując pierwszeństwo wydania korzyści majątkowej w naturze, a zwrot wartości korzyści – dopiero gdy pierwszy sposób nie jest możliwy, koresponduje z brzmieniem art. 406 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że obowiązek wydania korzyści obejmuje nie tylko korzyść bezpośrednio uzyskaną, lecz także wszystko, co w razie zbycia, utraty lub uszkodzenia zostało uzyskane w zamian tej korzyści albo jako naprawienie szkody. Podstawową sytuacją, w której mimo zgłoszonego roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia będzie ewentualnie możliwy zwrot jedynie wartości wzbogacenia w naturze, jest sytuacja, w której, chociażby na podstawie przepisów szczególnych, modyfikujących przesłanki zwrotu wzbogacenia, lub też na podstawie ogólnego art. 405 i n. k.c., występują przesłanki do wydania bezprawnie uzyskanych korzyści powstałych w wyniku świadczenia usług. Charakter tych usług może być różny, tak jak i przyczyna ich świadczenia (np. nieodpłatna praca poza łączącym strony stosunkiem prawnym). Na uwagę zasługuje teza wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 9 kwietnia 2010 r.[9], w którym ww. sąd potwierdził, że nieodpłatne wykonywanie pracy na rzecz drugiego skutkuje jego bezpodstawnym wzbogaceniem o wartość majątkową, jaka z jego majątku nie wyszła, i jako uzyskana bez podstawy prawnej korzyść, co do zasady podlega zwrotowi (art. 405 k.c.).
Szczególne przypadki bezpodstawnego wzbogacenia
W tym miejscu należy jednak zwrócić uwagę, że do zwrotu wzbogacenia stosuje się przepisy ogólne Kodeksu cywilnego tylko wtedy, gdy brak szczególnej regulacji dotyczącej zasad zwrotu korzyści.[10] Jak wskazuje Paweł Księżak, przepisy k.c. o bezpodstawnym wzbogaceniu są całkowicie wyłączone, m.in. gdy chodzi o: art. 39 k.c. (rzekomy pełnomocnik), art. 224 i n. k.c. (rozliczenia między właścicielem a posiadaczem samoistnym i zależnym). Do przepisów ogólnych o bezpodstawnym wzbogaceniu odsyłają natomiast m.in. art. 79 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych[11] (naruszenie autorskich praw majątkowych), art. 287 ust. 1 ustawy – Prawo własności przemysłowej[12] (naruszenie praw uprawnionego z patentu) oraz art. 18 ust. 1 pkt 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji[13] (naruszenie interesu przedsiębiorcy przez czyn nieuczciwej konkurencji). Jak wynika z wyżej przedstawionych przykładów, dopiero znajomość prawa materialnego, również pozakodeksowego, oraz właściwa wykładnia przepisów pozwalają na przyjęcie lub odrzucenie ogólnej reguły art. 405 i n. jako prawnej podstawy formułowanego stanu faktycznego i zgłoszonego roszczenia o zwrot wzbogacenia.
Na przykład w wyroku z 7 listopada 2007 r. Sądu Apelacyjnego w Poznaniu[14] wskazano: przez uzyskane korzyści, które mają być wydane, należy rozumieć te korzyści (a więc przychody pomniejszone o wydatki rzeczowe, osobowe i podatkowe związane bezpośrednio lub pośrednio z przychodami), które uzyskał pozwany w związku z naruszeniem prawa autorskiego. Roszczenie o wydanie uzyskanych korzyści stanowi samodzielną podstawę odpowiedzialności, różną od bezpodstawnego wzbogacenia (z art. 405 i n. k.c.). W uzasadnieniu ww. orzeczenia Sąd Apelacyjny w Poznaniu wskazał ponadto: Roszczenie powoda o zapłatę jest roszczeniem odszkodowawczym, a wszystkie przesłanki z art. 79 prawa autorskiego zostały spełnione… Pozwaną jako profesjonalistę obowiązywały podwyższone kryteria staranności wymienione w art. 355 § 2 k.c. Dopuściła się ona zdaniem sądu deliktu wobec powoda, naruszając jego autorskie prawa majątkowe, przy czym naruszenie to miało charakter umyślny i świadomy. Rolą spółki było bowiem jednoznaczne uregulowanie między stronami kwestii prawnych i finansowych…
W dalszej części uzasadnienia wyroku Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w odniesieniu do odpowiedzialności uregulowanej w art. 79 ust. 1 Prawa autorskiego wskazał: W doktrynie i orzecznictwie zgodny jest pogląd, że powyższy przepis określa cywilnoprawne środki ochrony autorskich praw majątkowych, które przysługują wobec osoby naruszającej autorskie prawa majątkowe twórcy, tj. wkraczającej w zakres monopolu eksploatacji utworu bez zgody uprawnionego lub zezwolenia wynikającego z licencji ustawowej (por. wyrok SN z 25 listopada 1999 r., sygn. akt II CKN 573/98, niepubl., uzasadnienie wyroku SN z 20 maja 1999 r., sygn. akt I CKN 1139/97; OSNC 2000/1/6 oraz wyrok z 26 czerwca 2003 r., sygn. akt V CKN 411/01, OSNC 2004/9/144)… W przypadku bowiem, gdy strony umówiły się na korzystanie z utworu, dla roszczenia o zapłatę wynagrodzenia przez osobę uprawnioną nie ma potrzeby sięgania do art. 79 ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Jednakże, zdaniem autora niniejszego artykułu, należy przyjąć dopuszczalność zastosowania art. 405 i n. k.c. do rozliczenia bezpodstawnego wzbogacenia, gdy do żądania wydania uzyskanych korzyści, np. w związku z zawarciem przez strony nieważnej umowy licencyjnej, nie można stosować art. 79 wyżej powołanej ustawy, a stan faktyczny sprawy nie uzasadnia przyjęcia odpowiedzialności deliktowej (zob. art. 414 k.c.). W sytuacjach wątpliwych, tj. gdy dana regulacja szczególna w sposób kompleksowy nie rozwiązuje kwestii roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, należy zawsze rozważyć (i tak dzieje się – z różnym skutkiem – w praktyce orzeczniczej) możliwość ewentualnego stosowania art. 405 k.c. i n. jako ogólnej podstawy do likwidacji luki prawnej. Zapewne ze względu na chęć zapewnienia pewności prawa sądy z dużą ostrożnością podchodzą do możliwości uwzględnienia roszczeń na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w sytuacji, gdy mimo istnienia przepisów prawa materialnego w konkretnej sytuacji występuje swoista luka prawna związana z aksjologiczną potrzebą sięgnięcia po przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.[15] Jak wskazane już zostało w doktrynie i orzecznictwie, przeważa rozumowanie, że przepisy dotyczące rozliczeń między właścicielem a posiadaczem rzeczy (w szczególności art. 226 k.c.) wyłączają możliwość konstruowania roszczeń opartych na bezpodstawnym wzbogaceniu. Próbą usunięcia w praktyce orzeczniczej powstałej luki prawnej jest tutaj wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 29 czerwca 2004 r.[16], który uzupełniająco dopuszcza możliwość stosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu[17]. Zgodnie z art. 226 k.c. samoistny posiadacz w dobrej wierze może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie mają pokrycia w korzyściach, które uzyskał z rzeczy. Zwrotu innych nakładów może żądać o tyle, o ile zwiększają wartość rzeczy w chwili jej wydania właścicielowi. Jednakże gdy nakłady zostały dokonane po chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, może on żądać zwrotu jedynie nakładów koniecznych. Na podstawie § 2 art. 226 k.c. samoistny posiadacz w złej wierze może żądać jedynie zwrotu nakładów koniecznych, i to tylko o tyle, o ile właściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie jego kosztem. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Krakowie przepis art. 226 k.c. dotyczy tylko takich nakładów, które właściciel rzeczy jest zobowiązany zwrócić posiadaczowi, aby skutecznie windykować rzecz. Zdaniem sądu nie wyłącza on stosowania przepisu art. 405 k.c. do oceny relacji między właścicielem a posiadaczem w przypadkach, w których właściciel rzeczy spożytkował wartość nakładów poczynionych przez posiadacza i w ten sposób uzyskał korzyść kosztem majątku posiadacza. W konsekwencji, w wyżej wskazanym orzeczeniu z 29 czerwca 2004 r., Sąd Apelacyjny w Krakowie przyjął, że bezpodstawne wzbogacenie właściciela w następstwie nakładów poczynionych na rzecz przez jej posiadacza zachodzi wtedy, gdy właściciel podjął działania akceptujące te nakłady, spożytkowując ich wartość majątkową, np. sprzedając rzecz za cenę uwzględniającą wartość nakładów.
Innym ciekawym przykładem, w którym Sąd Najwyższy rozważał możliwość zastosowania art. 405 i n. k.c., jest wyrok z 3 grudnia 2008 r.[18] dotyczący m.in. możliwej sanacji skutków wypłaty odszkodowania mimo naruszenia przez pracownika umownego zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Według poglądu Sądu Najwyższego zaprezentowanego w tym wyroku: naruszenie przez byłego pracownika umowy o zakazie konkurencji upoważnia byłego pracodawcę (niezależnie od domagania się odszkodowania za naruszenie zakazu konkurencji na podstawie art. 471 k.c.) do wstrzymania wypłaty dalszych rat odszkodowania przewidzianego w 1012 § 3 k.p., poczynając od daty powzięcia o tym wiadomości przez pracodawcę, a jeżeli pracodawca wypłacał raty odszkodowania w czasie, gdy doszło już do naruszenia tego zakazu przez byłego pracownika – do żądania ich zwrotu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i n. k.c.).
Wyłączenie obowiązku zwrotu wzbogacenia
Zgodnie z art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Dodatkowo na mocy art. 407 k.c., jeżeli ten, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, rozporządził na rzecz osoby trzeciej bezpłatnie, obowiązek wydania korzyści przechodzi na tę osobę trzecią.
Podstawowe znaczenie dla skuteczności roszczenia opartego na bezpodstawnym wzbogaceniu ma więc obok kwestii tzw. subsydiarności bezpodstawnego wzbogacenia także wykładnia pojęcia „zużycie lub utrata korzyści prowadzące do braku wzbogacenia”. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 12 marca 2010 r.[19], art. 409 k.c. jest wyjątkiem od przewidzianej w art. 405 k.c. ogólnej zasady obowiązku zwrotu, dlatego przepis ten nie może być przedmiotem wykładni rozszerzającej. Wzbogacony nie odpowiada za przypadkową utratę przedmiotu wzbogacenia ani za takie jego zużycie, które definitywnie likwiduje wzbogacenie, czyli za zużycie bezproduktywne. Odpadnięcie wzbogacenia następuje wyłącznie wtedy, gdy zużycie (utrata) korzyści nastąpiły bez surogatu i bez żadnej korzystnej zmiany w innej części majątku wzbogaconego, a zatem gdy nie ma różnicy między obecnym stanem majątku a stanem, który by istniał, gdyby nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia. W tym orzeczeniu Sąd Najwyższy w sposób szczegółowy i niezwykle przydatny dokonał wykładni art. 409 k.c. Wskazał m.in.: Niektórzy przedstawiciele doktryny prawa cywilnego, podobnie jak wcześniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, przyjmują, że taki ściśle konsumpcyjny (bezproduktywny) charakter ma przede wszystkim zużycie wynagrodzenia za pracę (por. orzeczenie SN z 1 czerwca 1954 r., sygn. akt 2 CO 47/54, PZS 1954, nr 11, s. 47), a także alimentów, renty i tym podobnych świadczeń o charakterze alimentacyjnym. (…) Nie jest to jednak jedyny pogląd prezentowany w doktrynie. Za bezproduktywne uznaje się niekiedy tylko takie zużycie, które nie wiąże się z uzyskaniem jakiegokolwiek ekwiwalentu czy też innej korzyści w majątku wzbogaconego, choćby w postaci zaoszczędzenia innych wydatków (w tym ujęciu bezproduktywne jest zużycie korzyści na wydatki, których nie można uznać za konieczne, a zostały poniesione przez wzbogaconego tylko dlatego, że uzyskał korzyść, np. przeznaczenie uzyskanego wzbogacenia na zapewnienie sobie rozrywki, opłacenie kosztów udziału w wycieczce zagranicznej, przegrana w grach losowych lub hazardowych, luksusowe spędzanie wolnego czasu, anonimowa filantropia, przekazanie środków na cele charytatywne). W tym ujęciu nie można uznać za bezproduktywne takiego zużycia korzyści, które spowodowało po stronie wzbogaconego zaoszczędzenie wydatków ze środków pochodzących z innych źródeł (także wydatków na zaspokojenie potrzeb związanych z bieżącym utrzymaniem, np. opłat za mieszkanie, telefon, energię elektryczną, gaz, miesięczny bilet komunikacji miejskiej, kosztów normalnej eksploatacji samochodu)… Zaoszczędzenie innych wydatków też jest wzbogaceniem.
Ze względu na wagę oraz cel stosowania instytucji bezpodstawnego wzbogacenia autor artykułu w pełni podziela rygorystyczne i ścisłe podejście przy dokonywaniu wykładni art. 409 k.c. Trafnie w przywołanym wyżej orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał również: Przypadki zużycia lub utraty wzbogacenia powodujące odpadnięcie wzbogacenia muszą ograniczyć się zatem do tych tylko sytuacji, kiedy nastąpiło to bezproduktywnie, a więc bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu czy też innej korzyści dla majątku wzbogaconego… Nie można zatem mówić o utracie wzbogacenia, jeśli wzbogacony zużył korzyść w taki sposób, że zaoszczędził sobie wydatku. Tutaj możliwe jest wyróżnienie kilku odmiennie ocenianych sytuacji. Wzbogacony jest nadal ten, kto zużył korzyść na pokrycie wydatków koniecznych, takich jak zapłata wymagalnego długu (np. spłata kredytu) czy podatku. Inaczej kształtuje się ocena zużycia korzyści na pokrycie wydatków niekoniecznych i zbytkownych (np. wykonanie zobowiązania naturalnego, wyjazd na wycieczkę w celach rozrywkowo-rekreacyjnych). W takich sytuacjach można przyjąć dalsze trwanie wzbogacenia tylko o tyle, o ile wzbogacony poniósłby dany wydatek nawet wówczas, gdyby nie uzyskał bezpodstawnej korzyści. (…) Jeżeli natomiast ktoś dokonuje dodatkowego wydatku wyłącznie dlatego, że uzyskał dodatkowy dochód, to jego wzbogacenie wygasa, niczego bowiem nie zaoszczędził – gdyby nie uzyskał bezpodstawnej korzyści, nie zdecydowałby się np. pojechać na wycieczkę…
Jak wskazał ponadto Sąd Najwyższy, przywołując swoje wcześniejsze orzecznictwo[20] (zob. wyrok z 4 kwietnia 2008 r., sygn. akt I PK 247/07 (OSNP 2009, nr 17–18, poz. 223), Sąd Najwyższy stwierdził, że zasadne powołanie się na wygaśnięcie obowiązku wydania korzyści wymaga nie tylko udowodnienia jej zużycia, lecz także takiego zużycia, które powoduje trwający brak wzbogacenia. Gdy korzyść stanowią sumy pieniężne, nie wystarcza zatem samo ich wyzbycie się (wydatkowanie).
Wyżej wskazany pogląd o konieczności wąskiego rozumienia art. 409 k.c. został również zaprezentowany m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 21 kwietnia 2010 r.[21] Zgodnie z tym wyrokiem: jeżeli bezpodstawnie uzyskana korzyść weszła do budżetu państwa, zwiększając mienie państwowe, z którego są pokrywane państwowe wydatki, to wydatkowanie wzbogacenia zmniejsza pasywa Skarbu Państwa oraz deficyt budżetowy i stan wzbogacenia trwa, a sam fakt istnienia deficytu budżetowego nie uzasadnia wniosku, że Skarb Państwa nie jest już wzbogacony. Podobnie na obowiązek zwrotu wzbogacenia, z tym że również z uwagi na konieczność liczenia się z obowiązkiem tego zwrotu, zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 5 lutego 2009 r.[22] W uzasadnieniu ww. wyroku aprobującego zaskarżone orzeczenie Sądu Okręgowego Sąd Apelacyjny wskazał: Skoro powódka świadczyła na rzecz pozwanej tytułem opłat administracyjnych i opłat asygnacyjnych i świadczenia te były – jak wyżej wskazano – nienależne, pozwana była zobowiązana do zwrotu tych kwot powódce. Pozwana próbowała wykazywać, że obowiązek wydania korzyści wygasł, gdyż zużyła ona uzyskaną od powódki korzyść, gdyż opłaty administracyjne i asygnacyjne były przeznaczane na comiesięczną obsługę systemu, na jego organizację i zapewnienie prawidłowego działania… Wzbogacenie pozwanej trwa zatem nadal, a ciążący na niej obowiązek wydania korzyści nie wygasł.
Doskonały natomiast przykład wygaśnięcia obowiązku zwrotu wzbogacenia na podstawie art. 409 k.c. wskazuje Paweł Księżak.[23] Na podstawie wywodu tego autora, należy odróżnić samo ewentualne wzbogacenie od istnienia przedmiotu, który wyszedł z majątku zubożonego i bezpodstawnie wszedł do majątku wzbogaconego. Wskazany autor definiuje powyższą sytuację wygaśnięcia obowiązku zwrotu jako taką, w której jest korzyść pierwotnie uzyskana, ale nie ma wzbogacenia (bezpodstawnie uzyskana butelka wina została schowana, ale wzbogacony, sądząc, że powiększyły się jego zapasy, wypił inne wino, czego wcześniej nie planował). Powyższy pogląd należy zaakceptować z uwagi na to, że w opisanym wyżej przykładzie nie doszło do zaoszczędzenia wydatku, który stanowiłby rodzaj wzbogacenia. Wzbogacenie zostało w sposób bezproduktywny i konsumpcyjny zużyte.
Analiza fragmentów wyżej wskazanych wybranych orzeczeń w zakresie wykładni art. 409 k.c. może prowadzić do zbyt jednoznacznego wniosku, że pozwany w sprawie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia może w łatwy sposób, przy zastosowaniu argumentacji „o bezproduktywnym zużyciu wzbogacenia”, uniknąć zasądzenia jego wartości. Nie można jednak zapominać, że art. 409 k.c. stwarza szansę na uwzględnienie powództwa w sytuacji, gdy pozwany „wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. Należy się tu odnieść do obiektywnego miernika należytej staranności, z tym że z konstrukcji przepisu wynika, że to powód zgodnie z art. 6 k.c. jest zobowiązany wykazać, że pozwany, wyzbywając się wzbogacenia, miał obowiązek przyjąć, że wyżej wskazana korzyść mu się nie należy i nie miał prawa jej zużyć (wykorzystać). Na marginesie, taka świadomość pozwanego (dłużnika) może na przykład wynikać z okoliczności towarzyszących wzbogaceniu, z wezwania do zwrotu pochodzącego od zubożonego, ale również z czynności i aktów podmiotów trzecich, np. doręczenie orzeczenia sądowego wskazującego na nieważność zawartej czynności prawnej lub uznanie zastosowanego wzorca umownego za klauzulę niedozwoloną (art. 3853 k.c.).
Wyłączenie zwrotu świadczenia na podstawie art. 411 Kodeksu cywilnego
Szczególnym przypadkiem wyłączającym obowiązek zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia jest sytuacja, gdy dochodzi do świadczenia (art. 353 § 1 k.c.) Jak wskazuje doktryna[24], świadczenie, poza zgodnością z treścią zobowiązania, powinno polegać na zadośćuczynieniu godnemu ochrony interesowi wierzyciela – stąd ochrona powinna być wyłączona ze względu na zakazy ustawy lub sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (zob. W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania…, s. 50).
Jak wynika z art. 411 Kodeksu cywilnego, nie można żądać zwrotu świadczenia:
Największe wątpliwości wydaje się budzić wykładnia pojęcia „świadczenie czyniące zadość zasadom współżycia społecznego.” Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 28 lipca 2010 r.[25], Przepis art. 411 pkt 2 k.c. należy interpretować w ten sposób, że w świetle zasad współżycia społecznego trafne jest także świadczenie uzasadnione względami słuszności, co pozwala na uwzględnienie sytuacji jednostkowych, jakie dotąd nie występowały, i w odniesieniu do których nie ukształtowały się jeszcze powszechnie akceptowane, obiektywne zasady. Mając to na uwadze, można nawet postulować używanie w odniesieniu do tej grupy kondykcji zwięzłego terminu „słuszne świadczenie”.
W uzasadnieniu powyższego orzeczenia Sąd Apelacyjny przywołuje dotychczasowe stanowisko doktryny: W piśmiennictwie wskazuje się, że świadczenie wypełniające wymóg wynikający z zasad współżycia społecznego zostało bardzo ogólnie uregulowane. Choć omawiany przepis obiektywizuje przesłankę tego świadczenia, wskazując na zasady współżycia społecznego, to należy przyjąć ich jak najszerszą interpretację, włączając tutaj także przypadki świadczenia uzasadnionego obowiązkiem czysto moralnym, wdzięcznością za przysługę (dług honorowy), a także zadośćuczynieniem za naganne zachowanie osoby bliskiej, na przykład dziecka… W orzecznictwie wskazuje się, że słuszne świadczenie stanowi dostarczanie środków utrzymania osobie, z którą świadczący pozostaje w bliskim związku osobistym, a w szczególności wobec małżonka w związku wyłącznie wyznaniowym, gdzie nie występuje ustawowy obowiązek wzajemnej alimentacji. W wyżej wskazanym orzeczeniu Sąd Apelacyjny dokonuje próby definicji tzw. słusznego świadczenia. W przedmiotowym orzeczeniu wskazano: Słuszne świadczenie wystąpi także w sytuacjach, w których podmiot mający silniejszą pozycję społeczną, ekonomiczną, rodzinną czy osobistą dokonuje świadczenia w celu skompensowania niedogodności, jaką odniosła zależna od niego osoba, przy czym chodzi zarówno o niedogodności spowodowane przez ten silniejszy podmiot, jak i powstałe z przyczyn od niego niezależnych, zwłaszcza trudnych zdarzeń losowych lub zdrowotnych.
Ustalenie wysokości bezpodstawnego wzbogacenia
Zasadą jest, że wartość bezpodstawnego wzbogacenia, której zwrotu możemy się domagać (jeżeli niemożliwy jest zwrot w naturze), stanowi wartość korzyści uzyskanej bezprawnie, do wysokości aktualnego wzbogacenia. W sytuacji jednak, gdy mamy do czynienia ze świadomym świadczeniem, możemy w szczególności mówić o nakładach na majątek wzbogaconego. Regulację w tym zakresie wprowadza art. 408 k.c. Wymieniony przepis w § 1 stanowi: Zobowiązany do wydania korzyści może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie znalazły pokrycia w użytku, który z nich osiągnął. Zwrotu innych nakładów może żądać o tyle, o ile zwiększają wartość korzyści w chwili jej wydania; może jednak zabrać te nakłady, przywracając stan poprzedni. Zgodnie z § 2 tego przepisu: Kto czyniąc nakłady wiedział, że korzyść mu się nie należy, ten może żądać zwrotu nakładów tylko o tyle, o ile zwiększają wartość korzyści w chwili jej wydania. Dodatkowo § 3 art. 408 k.c. wskazuje, że: Jeżeli żądający wydania korzyści jest zobowiązany do zwrotu nakładów, sąd może zamiast wydania korzyści w naturze nakazać zwrot jej wartości w pieniądzu z odliczeniem wartości nakładów, które żądający byłby obowiązany zwrócić.
Jak wskazuje doktryna[26]: nakazanie rozliczenia w pieniądzu może być uzasadnione i innymi powodami występującymi jednak zawsze łącznie z koniecznością zbilansowania wartości korzyści i nakładów. Takimi dodatkowymi okolicznościami mogą być: widoczne zużycie (utrata „moralnej” wartości) rzeczy stanowiącej korzyść, która w chwili jej uzyskania przez wzbogaconego była w znacznie lepszym stanie, czy zakupienie w międzyczasie przez zubożonego innej rzeczy w miejsce utraconej. Sąd, rozważając możliwość uwzględnienia żądania z art. 408 § 3 k.c., powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności, a nie tylko samą proporcję wartości korzyści do wartości nakładów podlegających zwrotowi (por. jednak orzeczenie SN z 21 grudnia 1973 r., w którym wyrażono pogląd, że wysoka wartość nakładów może stanowić podstawę do odmowy zwrotu korzyści w naturze, sygn. akt III CZP 80/73, OSNC 1974, nr 10, poz. 166, z glosami: A. Oleszki, NP 1975, nr 12, s. 1644 i B. Dobrzańskiego, OSP 1975, z. 2, poz. 31).
W sytuacji zwrotu wzbogacenia w pieniądzu podstawowe znaczenie ma właściwe ustalenie kwoty do zwrotu. Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy[27], wskazując, że: Odpowiedzialność wzbogaconego nie może wykraczać poza granice wzbogacenia. Oczywiście nie oznacza to, by zwrotowi zawsze podlegała tylko kwota nominalna, ale też właśnie dla zachowania takiej równowagi konieczne jest zastosowanie prawidłowej metody ustalenia kwoty podlegającej zwrotowi. Zdaniem sądu, co znalazło potwierdzenie w ww. wyroku i jako pogląd dominujący przyjęty w orzecznictwie: W wypadku nierówności między wielkością tego, co bez podstawy prawnej ubyło z majątku zubożonego i wartością tego, co bez podstawy prawnej powiększyło majątek wzbogaconego, niższa kwota określa wartość bezpodstawnego wzbogacenia. Należy zwrócić uwagę na fakt, że sposobem procesowym na ograniczenie wysokości kwoty zasądzonej tytułem bezpodstawnego wzbogacenia będzie właśnie podniesienie i udokumentowanie tej okoliczności, że to, co wyszło z majątku zubożonego, nie odpowiada żądanej wysokości wzbogacenia. W praktyce chodzi tutaj o kwestionowanie koniecznego charakteru nakładów, pomniejszanie roli powoda oraz podkreślanie własnego udziału pozwanego w procesie „wytworzenia” wartości wzbogacenia, negowanie koniecznego charakteru nakładów itp.
Jak trafnie wskazuje się moim zdaniem w doktrynie, w szczególności nie jest uzasadnione, by w każdym wypadku jedynie kryterium wartości rynkowej, z pominięciem rzeczywistych kosztów poniesienia nakładów, decydowało o wysokości wzbogacenia, której zwrotu może domagać się powód. Jeżeli wycena kosztowa nakładów koniecznych przekracza ich wycenę rynkową, o zasądzeniu tych wyższych kwot powinno decydować to, czy ich uiszczenie było w danych okolicznościach uzasadnione i racjonalne.[28]
W orzeczeniu z 30 września 2009 r.[29] Sąd Najwyższy potwierdził możliwość ewentualnej waloryzacji świadczeń, wskazując, że: skoro świadczenia stron mają być ekwiwalentne w chwili dokonania zwrotu, to zwracana w następstwie nieważności umowy sprzedaży cena kupna powinna odpowiadać aktualnej wartości podlegającej zwrotowi rzeczy, a jednym z instrumentów prawnych mogących doprowadzić do stanu ekwiwalentności zwracanych świadczeń wzajemnych jest ich sądowa waloryzacja.
Jak wskazano w innym orzeczeniu, wobec niemożności waloryzacji świadczenia, o którym mowa w art. 405 k.c. na mocy art. 3581 § 1 k.c., gdyż nie jest ono świadczeniem pieniężnym, jedynym słusznym rozwiązaniem pozostaje przyjęcie daty wyrokowania, a więc aktualnego stanu wzbogacenia, co zresztą najlepiej odpowiada samej istocie tej instytucji.[30]
W sytuacji niepewności co do samej wysokości bezpodstawnego wzbogacenia konieczny będzie wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, np. do spraw wyceny wartości robót budowlanych, wyceny wartości niematerialnych i prawnych. Warto podkreślić, że w sytuacji nieważności zawartej umowy nie będzie w razie kwestionowania wysokości i wartości wzbogacenia wystarczające przedłożenie np. kopii niezaakceptowanej faktury lub kosztorysu bez zgłoszenia chociażby ewentualnego wniosku o opinię biegłego na okoliczność ustalenia wartości wzbogacenia. Tylko w szczególnych sytuacjach dopuszczalne będzie zastosowanie domniemania co do faktycznej wysokości wzbogacenia.
Przedawnienie roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia
Żądanie zwrotu wartości bezpodstawnego wzbogacenia przedawnia się na zasadach ogólnych. Zasadą jest więc dziesięcioletni okres biegu przedawnienia. Roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, z którym występuje przedsiębiorca, podlega trzyletniemu przedawnieniu przewidzianemu w art. 118 k.c., jeżeli powstaje ono w związku z prowadzoną przez przedsiębiorcę działalnością gospodarczą.[31]
Niniejszy artykuł zwrócił uwagę na wybrane problemy praktyczne związane z oparciem roszczenia na konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia). Autor artykułu skoncentrował się w szczególności na problemie skuteczności dochodzenia takich roszczeń w związku z ich subsydiarnością oraz w związku z koniecznością aktualności wzbogacenia w momencie orzekania. Niestety, często zdarza się, że roszczenie oparte na art. 405 i n. k.c. jest jedynym możliwym do przyjęcia. Celem artykułu jest więc zwrócenie uwagi na podstawowe pułapki związane z taką konstrukcją pozwu.
radca prawny w Choina Makuliński Moczydłowski Rostafiński Włodawiec Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Prokurent sp. partnerska w Warszawie
[1] Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 93 ze zm.).
[2] Wyrok SN z 7 października 2010 r., sygn. akt IV CSK 95/10, LEX nr 898261.
[3] Wyrok SA we Wrocławiu z 21 września 2006 r., sygn. akt I ACa 852/06, LEX nr 232747.
[4] Wyrok SA w Białymstoku z 16 marca 2010 r., sygn. akt I ACa 67/10, LEX nr 577414.
[5]A. Pęczyk-Tofel, M. S.Tofel, Pr. Spółek 2010/7–8/3–12.
[6] Wyrok SN z 2 lutego 2011 r., sygn. akt II CSK 414/10, LEX nr 738545.
[7] Wyrok SN z 10 października 2007 r., sygn. akt I CSK 234/07, LEX nr 621133.
[8] Ustawa z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (tekst jednolity Dz.U. Nr 113, poz. 759 ze zm., dalej: p.z.p.); zob. art. 139 p.z.p.
[9] Wyrok SA we Wrocławiu z 9 kwietnia 2010 r., sygn. akt I ACa 222/10, LEX nr 603924.
[10] Zob. np. P. Księżak, Bezpodstawne wzbogacenie art. 405–414 kc, Komentarz C.H. BECK, Warszawa 2007, s. 36 i n.
[11] Ustawa z 4 lutego 1994 r. (tekst jednolity Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.).
[12] Ustawa z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.).
[13] Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.).
[14] Wyrok SA w Poznaniu z 7 listopada 2007 r., sygn. akt I ACa 819/07, LEX nr 519310.
[15] Porównaj jednak np. wyrok SN z 18 listopada 2009 r., sygn. akt II CSK 242/09, LEX nr 551103; uchwałę SN z 22 listopada 1978 r., sygn. akt III CZP 53/76, LEX nr 2069.
[16] Wyrok SA w Krakowie z 29 czerwca 2004 r., sygn. akt I ACa 550/04, LEX nr 142130.
[17] Por. uwagi w tym zakresie; P. Księżak, op. cit., s. 38.
[18] Wyrok SN z 3 grudnia 2008 r., sygn. akt I PK 94/08, LEX nr 565993.
[19] Wyrok SN z 12 marca 2010 r., sygn. akt II PK 272/09, LEX nr 622203.
[20] Zobacz wyrok SN z 4 kwietnia 2008 r., sygn. akt I PK 247/07, OSNP 2009, nr 17–18, poz. 223, LEX nr 516702.
[21] Wyrok SN z 21 kwietnia 2010 r., sygn. akt V CSK 320/09, LEX nr 688053.
[22] Wyrok SA w Katowicach z 5 lutego 2009 r., sygn. akt I ACa 772/08, LEX nr 563073.
[23] P. Księżak, op. cit., s. 143 i n.
[24] Zobacz A. Rzetecka-Gil, komentarz do art. 353 k.c. LEX Omega (wersja elektroniczna).
[25] Wyrok SA w Poznaniu z 28 lipca 2010 r., sygn. akt I ACa 559/10, LEX nr 756658.
[26] Zob. T. Sokołowski, Komentarz do art. 408 k.c. LEX Omega (wersja elektroniczna i przywołane tam orzecznictwo).
[27] Zob. wyrok z 17 kwietnia 2000 r., sygn. akt V CKN 32/00, LEX nr 52429.
[28] Por. P. Księżak, op. cit., s. 140.
[29] Wyrok SN z 30 września 2009 r., sygn. akt V CSK 33/09, LEX nr 564979.
[30] Wyrok SN z 3 października 2003 r., sygn. akt III CKN 1313/00, LEX nr 137531.
[31] Wyrok SN z 16 lipca 2003 r., sygn. akt V CK 24/02, LEX nr 82438.