Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1053727,owoce-zatrutego-drzewa-procedura-karna-kontradyktoryjnosc.html
Timestamp: 2018-01-19 01:18:30
Legal References Found: art. 168
 art. 393
 art. 393
 art. 168
 art. 168
 art. 10
 art. 393
 art. 393
 art. 393

Document Content:
Niedokładne czyszczenie procedury karnej z kontradyktoryjności: Teraz owoce zatrutego drzewa mogą zbierać wszyscy - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoNiedokładne czyszczenie procedury karnej z kontradyktoryjności: Teraz owoce zatrutego drzewa mogą zbierać wszyscy
autor: Emilia Świętochowska28.06.2017, 07:33; Aktualizacja: 28.06.2017, 09:33
Jednym z kluczowych ogniw operacji odwracania wielkiej reformy kodeksu postępowania karnego z 1 lipca 2015 r. było skasowanie regulacji zabraniającej posługiwania się materiałem dowodowym uzyskanym z naruszeniem prawa – zarówno przez organy procesowe, jak i adwokatów oraz wszystkich zainteresowanych. – To niebezpieczny przepis. Trudno sobie nawet wyobrazić, jakie konsekwencje może spowodować w praktyce. Jego wprowadzenie było nieprzemyślanym eksperymentem – przekonywał wiceminister Marcin Warchoł w toku prac nad cofaniem reformy k.p.k.
Wiceminister zmienia zdanie
Szeroki zakaz dowodowy ustanowiony przez „kontradyktoryjną” wersję art. 168a k.p.k. był ściśle powiązany z art. 393 par. 3, który z kolei pozwalał stronom na samodzielne gromadzenie i odczytywanie na rozprawie dokumentów prywatnych powstałych poza postępowaniem karnym, czyli np. korespondencję, notatki itd. Oznacza to, że policja nie miała po co zakładać nielegalnych podsłuchów, a śledztwa prowadzone przez detektywów wynajmowanych przez oskarżonych mogłyby być bezcelowe.
– Ustawodawca chciał, by strony gromadziły materiał dowodowy, ale tylko taki, który został pozyskany zgodnie z prawem – wyjaśnia dr Paweł Czarnecki, ekspert procedury karnej z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Problem alimentacyjny ministra Ziobry. Włącza się RPO »
Ale odkąd weszła w życie ustawa cofająca kontradyktoryjność (Dz.U. z 2016 r. poz. 1749), nie można już uznać dowodu za niedopuszczalny tylko dlatego, że został zdobyty z naruszeniem procedury lub za pomocą czynu zabronionego. Wyjątek stanowią przypadki, w których uzyskano go – w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych – w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności.
Rzecz w tym, że art. 393 par. 3 dotyczący swobody dokumentów prywatnych pozostawiono bez zmian: strony – podobnie jak organy procesowe – nadal mogą bez większych ograniczeń prywatnie zbierać materiał dowodowy i to nawet za pomocą czynu zabronionego (za wyjątkiem dowodów uzyskanych w wyniku zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu i pozbawienia wolności). Sytuacja jest więc dokładnie odwrotna niż pod krótkimi rządami procesu kontradyktoryjnego, kiedy art. 168a bardzo ostro hamował zakusy na bezprawne pozyskiwanie informacji, które mogą mieć potencjał procesowy.
– Czyli jeśli dziś detektyw założy nielegalny podsłuch, to będzie można go wykorzystać. Artykuł 168a stanowi teraz wręcz zachętę zarówno dla prokuratury, policji, jak i stron do gromadzenia dowodów z naruszeniem przepisów – uważa dr Czarnecki. I zaznacza, że nawet w okresie przed reformą obowiązywały większe niż obecnie obostrzenia dotyczące posługiwania się w procesie materiałem dowodowym zebranym przez podmioty prywatne. – Zasadniczo zakazane było wykorzystywanie dokumentów czy nagrań powstałych z naruszeniem prawa dla celów postepowania karnego – dodaje dr Czarnecki. Ale w praktyce okazywało się to możliwe.
– Przed 1 lipca 2015 r. w sprawach karnych sądy dopuszczały dowody przedstawione przez strony, nawet gdy pozyskane zostały z naruszeniem prawa. Na przykład zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą niedopuszczalne było prywatne nagranie, które zawierało przyznanie się kogoś do popełnienia przestępstwa, bo naruszało zakaz zastępowania treści wyjaśnień czy zeznań treścią zapisków, a zakaz ten orzecznictwo rozszerzało także na rejestrację audiowideo. Ale już prywatne, nielegalne nagranie samego faktu popełnienia przestępstwa było przez Sąd Najwyższy tolerowane – podkreśla adwokat Radosław Baszuk.
Przepisów nie można interpretować rozszerzająco tylko dlatego, że ustawodawca dokonał nieprzemyślanych zmian »
Zielone światło do prywatnego gromadzenia dowodów przez strony, nawet za pomocą czynu zabronionego, potwierdził niedawno wrocławski sąd apelacyjny. Stosując prokonstytucyjną wykładnię, zakwestionował on jednocześnie wykorzystanie dowodów pozyskanych przez służby z przekroczeniem granic prowokacji (II AKa 213/16). – W myśl tego wyroku sąd może uznać za niedopuszczalny dowód uzyskany w sposób sprzeczny z procedurą bądź za pomocą czynu zabronionego, jeśli uzyskał go funkcjonariusz publiczny w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych. Oznacza to, że strona inna niż państwo – oskarżony czy pokrzywdzony – może więcej – wyjaśnia adwokat Radosław Baszuk. – Tym samym Sąd Apelacyjny we Wrocławiu przywrócił zgodność art. 168a k.p.k. z zasadą legalizmu wynikającą z art. 10 konstytucji – zaznacza. Dodaje jednak, że taka interpretacja z pewnością nie leżała w intencjach ustawodawcy.
Zdaniem ekspertów pozostawienie art. 393 par. 3 k.p.k. w jego „kontradyktoryjnym” brzmieniu było najpewniej niedopatrzeniem. – To jest oczywiste niechlujstwo legislacyjne. Moim zdaniem, gdy wyrzucano kontradyktoryjność, po prostu zapomniano o art. 393 par. 3, który na pierwszy rzut oka wygląda, jakby miał charakter techniczny – twierdzi mec. Baszuk.
Ale resort sprawiedliwości przekonuje, że nie ma mowy o pomyłce, bo nowelizacja procedury karnej z 11 marca 2016 r. jedynie przywróciła stan prawny sprzed reformy. A art. 393 par. 3 nie należy odczytywać w powiązaniu z przepisem o owocach zatrutego drzewa.
Tagi:zasada owoców zatrutego drzewa, kontradyktoryjność procesu karnego, kodeks postępowania karnego
EDiox(2017-07-05 12:19) Zgłoś naruszenie 20
Rozumiem i popieram zasadę nie korzystania z owoców zatrutego drzewa. Nie rozumiem tylko gdzie jest ta granica zatrucia. Podsłuchiwanie kogoś lub nagrywanie rozmowy innych osób jest zatrute. Ale czy jeśli ja bym nagrywał moją rozmowę z kimś innym to też jest zatrute? Jak zabezpieczyć siebie na wypadek nie uczciwego szefa, pracownika czy partnera, jak to jest z wideo rejestratorami montowanymi w samochodach na wszelki wypadek, czy nie można by nosić kamerki osobistej jak policjanci w USA?