Source: http://lowiectwookiemartura.blogspot.com/2019/07/polowanie-na-zajace-raz-jeszcze.html
Timestamp: 2020-01-28 13:15:25
Legal References Found: art. 43
 art. 5
 art. 43
 art. 5
 art. 42
 art. 42
 art. 8
 art. 43
 art. 92
 art. 43
 art. 92
 art. 42
 art. 43

Document Content:
Łowiectwo okiem Artura Jesionowicza...: Polowanie na zające raz jeszcze
Późno bo późno (od zasadniczej nowelizacji ustawy Prawo łowieckie mija już prawie półtora roku), ale MŚ wziął się w końcu za nowelizację swojego rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz. Zauważam jednak, że autorzy zbyt wiele spraw w rozporządzeniu do tej pory ujętych nie są w stanie przeanalizować lub po prostu im się to nie chce. Jaskrawym tego przykładem może być następujący zapis:
„|§ 5. 1. Przy wykonywaniu polowania należy brać pod uwagę, że:
1a. Polowanie na zające może odbywać się wyłącznie jako polowanie zbiorowe, z uwzględnieniem § 35”.
Zapis ten, wprowadzony do rozporządzenia rozporządzeniem nowelizującym z 29 lipca 2013 r. (de facto przez ówczesnego wieloletniego wiceministra Janusza Zaleskiego, oddanego ideowo PeZeteŁowi aż do bólu), po kilku artykułach zamieszczonych w BŁ oraz po dość burzliwej dyskusji, jaka przetoczyła się na łamach dziennika Łowiecki, jest nie tylko w moim odczuciu niezgodny z ustawą Prawo łowieckie. Zdradza on symptomy niezgodności z art. 43 ust. 3 w związku z art. 5 tejże ustawy. Może warto byłoby mu się raz jeszcze przyjrzeć? Kiedy jeśli nie teraz?
31 lipca 2013 r.:
§ 5 ust. 1a rozporządzenia
25 marca 2014 r.:
Ind. pol. na zaj. :-)
Jest nie tylko w moim odczuciu niezgodny z ustawą Prawo łowieckie. Zdradza on symptomy niezgodności z art. 43 ust. 3 w związku z art. 5 tejże ustawy.
Ba, tak było do początku 2018 r. :-) Obecnie mamy dodatkowy argument, w postaci art. 42 ust. 1a ustawy. No popatrzmy wspólnie, jak to teraz wygląda...
Ustawa Prawo łowiecka:
Minister właściwy do spraw środowiska, po zasięgnięciu opinii ministra właściwego do spraw rolnictwa oraz Państwowej Rady Ochrony Przyrody i Polskiego Związku Łowieckiego, ustali, w drodze rozporządzenia, listę gatunków zwierząt łownych, uwzględniając podział na zwierzynę płową, grubą, drobną oraz drapieżniki”.
Dla tych, którzy o tym nie wiedzą, spieszę z informacją :-). Otóż w rozporządzeniu MŚ z dnia 11 marca 2005 r. w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych, mamy taki oto zapis:
„§ 1. 1. Ustala się następującą listę gatunków zwierząt łownych:
j) zając szarak (Lepus europaeus)”.
Czyli nasz zajączek znajduje się na tej liście, a więc możemy na niego polować :-) Jedziemy dalej z ustawą:
1a. Polowanie może być polowaniem indywidualnym albo zbiorowym”.
Nie zauważam w żadnym miejscu ustawy, aby autorzy jej uchwalenia dokonali jakiegoś podziału w stylu: na te i na te zwierzątka polujemy tylko indywidualnie, na te i na te zwierzątka polujemy tylko zbiorowo, a na te i na te zwierzątka polujemy zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo. Zauważam natomiast ten oto zapis:
3. Minister właściwy do spraw środowiska, po zasięgnięciu opinii Polskiego Związku Łowieckiego, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki wykonywania polowania oraz znakowania, o którym mowa w art. 42c, wzór upoważnienia do wykonywania polowania indywidualnego, wzór książki ewidencji pobytu na polowaniu indywidualnym, uwzględniając istniejące polskie zwyczaje łowieckie oraz kierując się troską o bezpieczeństwo osób i mienia”.
A więc mamy tu delegację dla ministra do ustalenia szczegółowych WARUNKÓW wykonywania polowania, a nie ZASAD, które mogą wypływać wyłącznie z ustawy (patrz chociażby art. 8 ust. 2 ustawy)
Minister Środowiska ciągle wie lepiej, co dobre, a co złe dla polskiego łowiectwa. Co mu tam ustawodawca będzie dyktował jakieś zasady... Nadal więc z upartością godną lepszej sprawy tkwi przy swoim, roporządzeniowym:
„§ 5. 1. Przy wykonywaniu polowania należy brać pod uwagę, że:
Niezgodność z ustawą widać tu jak na dłoni czy może przejść do szerszego uzasadnienia tej niezgodności?
Zapis § 5. 1. 1a rozporządzenia zdradza wyraźne symptomy wykroczenia poza ramy upoważnienia ustawowego, zawartego w art. 43 ust. 3 Prawa łowieckiego. Normuje zagadnienie, które choć mogłoby być, nie zostało uregulowane w ustawie, a tym samym godzi w zasadę wykonawczego charakteru rozporządzenia, określoną w art. 92 ust. 1 Konstytucji RP.
Zapytał mnie ktoś ostatnio:
...idąc tym tokiem rozumienia i interpretowania przepisów to np. czy do jeleni zakaz strzału śrutem jest "niezgodny z ustawą Prawo łowieckie." ?
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nie tyle „zakaz strzału śrutem do jeleni” jest niezgodny z ustawą Prawo łowieckie, ale cały § 3 odstaje od dyspozycji art. 43 ust. 3 tejże ustawy. Już nawet nie wspomnę o domniemanej niezgodności tego paragrafu z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. I nie ja to wymyśliłem, a... Prokurator Generalny na początku 2014 r., który w swoim wniosku do Trybunału Konstytucyjnego m.in. tak pisał:
„... upoważnienie ustawowe dla ministra właściwego do spraw środowiska nie uprawnia do unormowania przez niego w rozporządzeniu rodzajów i charakterystyki broni myśliwskiej, amunicji do tej broni ani urządzeń optycznych dopuszczonych w Polsce do wykonywania polowania. Tym samym, przyjęte przez organ władzy wykonawczej regulacje, zawarte w § 3 i § 4 rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz, normują treści nieuregulowane w ustawie i wyraźnie wykraczają poza ramy wyznaczone przez upoważnienie ustawowe”.
No ale potem przyszedł nowy Prokurator Generalny, nie spodobał mu się skład orzekający TK, w konsekwencji czego wniosek swojego poprzednika wycofał i sprawa nie znalazła rozstrzygnięcia, chociaż było do niego już bardzo blisko. Jak by nie patrzył, podzielam pogląd Prokuratora Generalnego, wyrażony we wniosku z dnia 11 marca 2014 r. Ty nie musisz.
O zajączkach ówczesny Prokurator Generalny również pisał. O, tak:
„Wydaje się, że odrębnego odniesienia się wymaga unormowanie, w kwestionowanym rozporządzeniu, polowania na zające (por. § 5 oraz § 35). Jest to jedyny przypadek, kiedy na określony gatunek zwierzyny łownej dozwolone jest polowanie tylko jednego, i to szczególnego rodzaju. Zgodnie z zawartymi w rozporządzeniu regulacjami, ma to być polowanie zbiorowe, przy udziale co najmniej sześciu myśliwych, przy czym pędzenie odbywa się bez udziału psów, myśliwi są rozstawieni na linii wzdłuż jednego z boków i na flankach, a naganka jest rozstawiona naprzeciwko tej linii, natomiast na flance nie może znajdować się więcej niż dwóch myśliwych. Innymi słowy, rozporządzeniadawca de facto określił odrębny rodzaj polowania, odstępując od zasady, iż na zwierzynę łowną można polować indywidualnie, o ile posiada się pisemne upoważnienie wydane przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego (por. art. 42 ust. 8 Prawa łowieckiego), jak również określił odrębne zasady wykonywania takiego polowania zbiorowego. W świetle upoważnienia ustawowego, zawartego w art. 43 ust. 3 Prawa łowieckiego, przyjęcie tego rodzaju regulacji przez Ministra Środowiska należy uznać za niedopuszczalne”.
Autor: Artur Jesionowicz o 05:48