Source: https://karta-pobytu.pl/porada-prawna/3644/Legalizacja-pobytu-cudzoziemca-a-ciaza
Timestamp: 2019-07-24 00:33:57
Legal References Found: art. 13
 art. 57
 art. 89
 art. 1
 art. 97
 art. 1

Document Content:
Legalizacja pobytu cudzoziemca a ciąża
Mój narzeczony jest obywatelem Syrii. Poznaliśmy się w Japonii i tam mieszkaliśmy przez dwa lata. Latem ubiegłego roku zaszłam w ciążę, więc postanowiliśmy się pobrać. W Japonii w Polskiej ambasadzie nie było to możliwe, więc postaraliśmy się o wizę dla niego do Polski, którą musieliśmy przedłużyć (pismo w załączniku, bo nie wystarczyło nam czasu - po przyjeździe okazało się, że bez zgody sądu nie możemy się pobrać, gdyż jego kraj nie wydaje zaświadczenia o zdolności prawnej do zawarcia związku małżeńskiego. Ambasada wydała nam pismo twierdząc, że to wystarczy do uzyskania zgody w sądzie. Założyliśmy sprawę w sądzie o zgodę za ślub bez okazywania tego zaświadczenia niestety nasz prawnik jest totalnie bezsilny. Sędzia, ponieważ pytała Ministerstwo Spraw Zagranicznych o stan prawny w Syrii nie uzyskała odpowiedzi gdyż nasza Ambasada nie pracuje. Odpowiedz z ministerstwa była bardzo lakoniczna i niczego nie wniosła do sprawy. Na pierwszej rozprawie, która odbyła się po bardzo długim okresie oczekiwania sędzia stwierdziła, że potrzebuje znać aktualnie obowiązujące prawo w Syrii i że mamy jej dostarczyć to prawo, a ona będzie je analizować i że wyda postanowienie na podstawie prawa syryjskiego. W między czasie kończyła się wiza, ponieważ nie znalazłam żadnej innej alternatywy, a była to sugestia prawnika, że nie ma innej opcji, wystąpiliśmy z wnioskiem o nadanie statusu uchodźcy, czego tak naprawdę chcieliśmy uniknąć. Ambasada odmówiła nam wydania jakichkolwiek dokumentów, uzasadniając, że jeśli sąd chce informacji, niech sam o nie wystąpi.
Co możemy zrobić? Jakie jest wyjście z sytuacji? Jaki dokument pokazać sądowi, żeby wydał zgodę?
Niestety dotychczasowy sposób prowadzenia sprawy budzi moje liczne zastrzeżenia, osobiście w mojej ocenie osoba dotychczas prowadząca postępowanie nie posiada doświadczenia w podobnych sprawach.
W pierwszej kolejności w mojej ocenie najmniejszej racji bytu nie ma złożony wniosek o nadania statusu uchodźcy. Zgodnie z art. 13 Ustawy o udzielaniu ochrony cudzoziemcom cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju.
Nadanie statusu uchodźcy warunkowane jest wykazaniem przez Cudzoziemca, że żywi on „uzasadnioną obawę” przed prześladowaniem z określonych w ustawie powodów. W konsekwencji oznacza to, że osoba ubiegająca się o status uchodźcy winna w sposób nie budzący wątpliwości zasadność tej obawy wykazać. W tym względzie nie wystarcza jedynie subiektywne przekonanie, lecz obawa musi być w pewien sposób zobiektywizowana poprzez odniesienie jej do realiów występujących w kraju pochodzenia osoby ubiegającej się o nadanie jej statusu uchodźcy. Dopiero na tym tle można dokonać właściwej oceny, czy dana osoba ubiegająca się o status uchodźcy rzeczywiście może obawiać się prześladowań ze strony własnego państwa.
Natomiast nie było jakichkolwiek przeciwskazań, aby wnioskować o wydanie Pani narzeczonemu zezwolenia na zamieszkanie. Zgodnie, bowiem z Ustawą o cudzoziemcach cudzoziemcowi wydawane jest zezwolenie na zamieszkanie w przypadku, iż wykaże, iż jego pobyt na terytorium polski jest konieczny. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, iż za taką okoliczność uznaje się m.in. życie w konkubinacie z obywatelką polski.
Jednakże cudzoziemiec przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany złożyć wniosek o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony co najmniej 45 dni przed upływem okresu pobytu oznaczonego w posiadanej wizie lub przed upływem terminu ważności poprzedniego zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony. Niezłożenie wniosku, jak w Państwa przypadku, w terminie powoduje konieczność opuszczenia kraju przez cudzoziemca na czas trwania postępowania.
Państwa sytuacje nie jest jednak z góry przegrana. W mojej ocenie w chwili obecnej należy wycofać wniosek o nadanie statusu uchodźcy i złożyć wniosek o udzielenie zezwolenia na zamieszkanie. We wniosku należy powołać się na art. 57 Ustawy o cudzoziemcach zgodnie z którym cudzoziemcowi można udzielić zezwolenia na zamieszkanie pomimo, iż nielegalnie przebywa w Polsce ze względów humanitarnych.
Nawet zakładając „czarny scenariusz”, iż Wojewoda Wielkopolski a następnie Szef do Spraw Cudzoziemców odmówi udzielenia narzeczonemu udzielenia zezwolenia na zamieszkanie to istnieje duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, iż narzeczony otrzyma tzw. pobyt tolerowany. Zgodnie, bowiem z art. 89 Ustawy o cudzoziemcach decyzji o wydaleniu nie wydaje się a wydanej nie wykonuje, gdy zachodzą przesłanki do udzielenia zezwolenia na pobyt tolerowany. Cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie:
mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.;
naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. Nr 2, poz. 11), w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu;
Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny przyznanie statusu uchodźcy na podstawie art. 1A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. (Dz. U. 1991 r. Nr 119 poz. 515), w odróżnieniu od udzielenia zgody na pobyt tolerowany na podstawie art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy z 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 234 poz. 1695 ze zm.), wymaga nie tylko ustalenia, że fundamentalne prawa cudzoziemca byłyby zagrożone w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, ale także stwierdzenia kwalifikowanej formy takiego zagrożenia poprzez wykazanie, że obawa naruszenia tych praw wiąże się z prześladowaniami z przyczyn, które enumeratywnie wymienia art. 1A pkt 2 Konwencji Genewskiej.
Kolejnym błędem w sprawie było doprowadzenie do sytuacji, w której sądem właściwym stał się Sąd Rejonowy w Poznaniu. Niestety z doświadczenia wiem, iż sądy z poza apelacji warszawskiej mają duże problemy z rozpoznawaniem tego typu spraw. Najlepszym rozwiązaniem jest zawsze skierowania sprawy (o ile to możliwe) do Sądu Rejonowego dla Warszawy w Warszawie jest to sąd właściwy dla rozpoznania wniosków cudzoziemców niemających stałego miejsca pobytu w Polsce.
W niniejszej sprawie nadto należało zwrócić uwagę sądowi na dotychczasowe orzecznictwo w tego typu sprawach. Cudzoziemiec, który mógłby zawrzeć małżeństwo według swego prawa ojczystego, nie może go zawrzeć w polskim urzędzie stanu cywilnego, jeżeli zachodzi przeszkoda nieusuwalna w drodze zezwolenia sądu, zwłaszcza dotycząca pokrewieństwa i przysposobienia albo braku wymaganego prawem wieku kobiety w wypadku nieukończenia 16 lat i 18 lat przez mężczyznę. „Prawa obcego nie stosuje się, jeżeli jego stosowanie miałoby skutki sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej” (art. 7 Prawa prywatnego międzynarodowego.).