Source: http://lexso.org.pl/2017/07/20/opinia-o-projekcie-ustawy-z-dnia-12-lipca-2017-roku-o-sadzie-najwyzszym/
Timestamp: 2018-12-18 22:06:42
Legal References Found: art. 10
 art. 1
 art. 3
 art. 4
 art. 37
 art. 86
 art. 132
 art. 56
 art. 87
 art. 180
 art. 115

Document Content:
Opinia o projekcie ustawy z dnia 12 lipca 2017 roku o Sądzie Najwyższym – Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex super omnia"
Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia” przedstawia krytyczną ocenę poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (druk 1727).
W ocenie Stowarzyszenia reprezentującego środowisko prokuratorskie, mające wśród swoich celów wspieranie działań podejmowanych dla urzeczywistniania zasad demokratycznego państwa prawnego, przedmiotowy projekt narusza standardy demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), a także określoną w art. 10 Konstytucji RP zasadę trójpodziału władz Trzeba bowiem pamiętać, iż istniejące trzy władze winny się równoważyć, a Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz. Tymczasem przepisy nowej ustawy o Sądzie Najwyższym dają wyraźną przewagę władzy wykonawczej reprezentowanej w tym przypadku przez Ministra Sprawiedliwości.
Nie sposób zgodzić się z autorami ustawy, iż: „celem projektu jest w szczególności usprawnienie funkcjonowania Sądu Najwyższego i zdemokratyzowanie procesu powoływania do niego sędziów. Nowe regulacje mają gwarantować pełnienie funkcji sędziego przez osoby o najwyższych kwalifikacjach zawodowych i etycznych. Dlatego jednym z najważniejszych elementów projektu jest reforma sądownictwa dyscyplinarnego dla sędziów, prokuratorów, komorników, notariuszy i przedstawicieli innych zawodów prawniczych, polegająca na utworzeniu w ramach Sądu Najwyższego nowej, autonomicznej Izby Dyscyplinarnej”.
Analiza treści przedmiotowego aktu prawnego prowadzi do wniosku, iż wskazane zagadnienia w żaden sposób nie są realizowane w opiniowanym projekcie. Deklarowane w uzasadnieniu projektu cele mają pozorny charakter. Regulacje w istocie zmierzają do całkowitego pozbawienia niezależności sądownictwa poprzez stosowanie różnych zabiegów prawnych. Rzeczywistym celem zmian jest wymiana sędziów Sądu Najwyższego i nadanie nadzwyczajnych uprawnień Ministrowi Sprawiedliwości Prokuratorowi Generalnemu. Powyższe nie tylko stanowi naruszenie owej konstytucyjnej równowagi, ale także jest wyrazem nieuzasadnionego wzmocnienia roli prokuratora, szczególnie w aspekcie postępowań dyscyplinarnych. Należy bowiem zwrócić uwagę, iż niezależnie od szeroko podnoszonych kwestii związanych ze zmianą ustrojowej pozycji Sądu Najwyższego wprowadzane są zmiany w przepisach dotyczących postępowań dyscyplinarnych, które naruszają standardy demokratycznego procesu.
Analiza rozwiązań przyjętych w projekcie ustawy o SN prowadzi do wniosku, że nie sprzyjają one rzetelnemu i sprawnemu działaniu tego organu. Warto bowiem zwrócić uwagę na kwestie związane chociażby z zadaniami przewidzianymi w art. 1, wśród których wymienia się w pkt 3 stanie na straży praworządności i sprawiedliwości społecznej w zakresie sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Nie wiadomo, jak ta nieostro opisana funkcja, powinna być wypełniana, tym bardziej, że nie określono żadnych instrumentów do jej realizacji. Można jedynie zakładać, iż w przyszłości będzie prowadzić do tworzenia nadzwyczajnych kompetencji, pozwalających w imię owej sprawiedliwości uchylać każde prawomocne orzeczenie, które zostanie uznane za niesprawiedliwe społecznie.
W ocenie Stowarzyszenia projekt kładzie nieuzasadniony realiami nacisk na „pion dyscyplinarny” Sądu Najwyższego, natomiast proponowana przez posłów ustawa nie określa właściwości rzeczowej Izb Prawa Publicznego oraz Prywatnego. W sposób znaczący wzrasta zaś rola władzy wykonawczej w kreowaniu kompetencji i zadań naczelnego organu wymiaru sprawiedliwości.
Powyższe zostało wyrażone już w art. 3 § 2 projektu, który w pierwotnej wersji powierzył Ministrowi Sprawiedliwości uprawnienie do określenia, w drodze rozporządzenia, regulaminu Sądu Najwyższego określającego całkowitą liczbę sędziów Sądu Najwyższego, liczbę stanowisk sędziowskich Sądu Najwyższego w poszczególnych izbach, wewnętrzną organizację Sądu Najwyższego, szczegółowy podział spraw między izby, z zastrzeżeniem art. 4, oraz zasady wewnętrznego postępowania. Dotychczas regulamin pracy Sądu Najwyższego uchwalany był przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego.
Kolejnym przejawem rosnącego wpływu Ministra Sprawiedliwości jest kwestia wyrażania zgody na sprawowanie urzędu po osiągnięciu wieku 65 lat przez sędziego (art. 31 § 1 i 3), czy też wyrażanie przez Ministra Sprawiedliwości zgody na prowadzenie zajęć dydaktycznych w wyższym wymiarze niż określony w § 3 i § 4 art. 37.
Do zapisów takich należy również zaliczyć możliwość powoływania Rzecznika Dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości do konkretnej sprawy sędziego Sądu Najwyższego, który z jednej strony wyłącza możliwość działania Rzecznika Dyscyplinarnego tego Sądu. W tym przypadku brak jest jakichkolwiek kryteriów określających możliwość powołania takiego rzecznika, jego kompetencji, a co za tym idzie pozostawia dużą dowolność Ministrowi Sprawiedliwości. Jest to niewątpliwie sytuacja niebezpieczna, albowiem niezależnie od możliwości wpływania na sędziów Izby Dyscyplinarnej, daje też Ministrowi Sprawiedliwości prawo do wpływania na pracę zależnego od siebie rzecznika. W tym kontekście zapis ten budzi także wątpliwości w zakresie, w jakim ogranicza on możliwość powołania takiego rzecznika jedynie spośród prokuratorów, którzy bardzo często mogą nie znać specyfiki pracy sędziego SN, a przy tym z racji podległości Prokuratorowi Generalnemu będą pozbawieni niezależności. Specjalni rzecznicy będą mogli być powoływani także do prowadzenia postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów i prokuratorów.
Niezrozumiałe jest w tym aspekcie przyznanie Prokuratorowi Generalnemu, którym jest przecież Minister Sprawiedliwości, a także Prokuratorowi Krajowemu uprawnienia do żądania wdrożenia postępowania wyjaśniającego przez Rzecznika Dyscyplinarnego (art. 56 § 1 ). Generalnie dostrzega się wiele zapisów wskazujących na uprzywilejowaną pozycje prokuratora. Przede wszystkim do Sądu Najwyższego mogą być powołani prokuratorzy pozostający w stanie spoczynku, co w ocenie Stowarzyszenia jest działaniem intencjonalnym (ustalone w art. 86 nowe brzmienie art. 132 § 3 Prawa o Prokuraturze), a do tego gwarantuje się prokuratorom powołanym na sędziego Sądu Najwyższego możliwość powrotu na stanowisko prokuratora po zrzeczeniu godności sędziego. Przyznać trzeba, iż jest to rozwiązanie nad wyraz niebezpieczne, albowiem może prowadzić do całkowitej instrumentalizacji pracy Sądu Najwyższego i przeprowadzenia wszelkiego tego rodzaju zmian kadrowych bez jakichkolwiek kryteriów kompetencyjnych.
Pozycję Ministra Sprawiedliwości w zakresie prowadzenia przez Rzecznika Dyscyplinarnego postępowania w sposób niepomierny wzmacniają zapisy § 4 i 5 art. 56, gdzie Ministrowi Sprawiedliwości przysługuje sprzeciw od każdej decyzji o odmowie wszczęcia postępowania czy też jego umorzenia,
Całkowicie nie do zaakceptowania są przepisy art. 87 ustawy przenoszącego wszystkich sędziów SN w stan spoczynku. Tego typu działanie w sposób ewidentny zmierza do czystki kadrowej i wyeliminowania niezawisłych sędziów. Jak powszechnie podkreślono, wątpliwości konstytucyjne budzi przyznanie Ministrowi Sprawiedliwości wskazania sędziów, którzy pozostaną w Sądzie Najwyższym, jak również przeniesienia sędziów, którzy wyrażą zgodę do innych sądów powszechnych. W tym ostatnim przypadku przepisy te wzorowane są na zapisach ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku Przepisy wprowadzające Prawo o prokuraturze, gdzie również zastosowano w nieco innym kształcie zasadę przeniesienia na niższe stanowisko służbowe. W tym jednak przypadku pojawia się wątpliwości natury konstytucyjnej. Związane jest to z tym, że zgodnie z ustawą zasadniczą sędziowie powoływani są przez Prezydenta RP (art. 179 Konstytucji). Nie do zaakceptowania jest również kwestia przerwania konstytucyjnie określonej 6-letniej kadencji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.
W sposób ewidentny dostrzegalne jest w tym przypadku naruszenia art. 180 ust 5 Konstytucji RP. Przepis ten bowiem daje możliwość przeniesienia w stan spoczynku sędziego, ale jedynie w przypadku zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych. Nie sposób uznać, aby w realiach komentowanego aktu prawnego do takich zmian doszło.
Dostrzegalna jest bardzo znacząca autonomia Izby Dyscyplinarnej, która jawi się jako „sąd specjalny” w Sądzie Najwyższym. Przejawia się to wielu zapisach, a w tym m.in.
– ograniczeniu możliwości przenoszenia sędziów z Izby Dyscyplinarnej lub do Izby Dyscyplinarnej jedynie za zgodą Prezesa tej Izby (art. 29 § 2),
– wyznaczeniu sędziego do orzekania w Izbie Dyscyplinarnej (art. 29 § 3),
– zwiększeniu wynagrodzenia sędziego Izby Dyscyplinarnej,
Poważne zastrzeżenia budzą też zmiany w przepisach dyscyplinarnych odnoszących się do sędziów Sądu Najwyższego, ale także ustaw regulujących postępowanie wobec sędziów sądów powszechnych, czy też prokuratorów. Zmiany te mogą naruszać standardy sprawiedliwego procesu.
Przede wszystkim zastrzeżenia budzą:
– zniesienia prawa do złożenia kasacji (art. 56 § 7),
– zawieszenie terminu biegu przedawnienia deliktu dyscyplinarnego w okresie prowadzenia postępowania dyscyplinarnego (art. 108 § 5 ustawy o ustroju sądów powszechnych),
– powierzanie obowiązków sędziego dyscyplinarnego przy sądzie apelacyjnym przez Ministra Sprawiedliwości,
– możliwości prowadzenia postępowania w sytuacji usprawiedliwionej nieobecności obwinionego (art.113 i art. 115 a§ 3 ustawy o.u.s.p. oraz odpowiednio w Prawie o prokuraturze).
Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia” tym samym przyłącza się krytyki aktualnie procedowanego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, wyrażanej przez środowiska naukowe, przedstawicieli nauki, stowarzyszenia i organizacje prawnicze. Stowarzyszenie Prokuratorów „ Lex super omnia” także ocenia, że wnoszone w trakcie prac parlamentarnych poprawki do tej ustawy nie zmieniają istoty problemu, którym jest jej niekonstytucyjność.
Wyrażamy też pogląd, że oceniany projekt stanowi kolejny etap planu politycznego, który zmierza do podporzadkowania władzy wykonawczej Trybunału Konstytucyjnego ,organów wymiaru sprawiedliwości i ochrony prawnej. Ten sprzeczny z ustawą zasadniczą zamysł zaczął być realizowany przez ustawy, które poddały prokuraturę niczym nie ograniczonej władzy polityka. Powołanie w Prokuraturze Krajowej, bez uzasadnionej potrzeby Wydziału Spraw Wewnętrznych, zmierzało do wywołania efektu zastraszenia sędziów i prokuratorów.
Zatem projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, podobnie jak uchwalone ustawy zmieniające tryb wyłaniania i funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa oraz ustrój sądów powszechnych, zmierza do zmiany ustroju Państwa, gdyż unicestwia konstytucyjną zasadę trójpodziału i równowagi władz. Za charakterystyczne i znamienne w dyskusji o „przywróceniu kontroli nad sądami obywatelom” uważamy brak woli przywrócenia w szerszym zakresie składów ławniczych. Taka zmiana przepisów prawa procesowego gwarantuje obywatelom nie tylko iluzoryczną kontrolę, ale faktyczny udział w wymiarze sprawiedliwości.
Rozwiązania ustawy o Sądzie Najwyższym powielają zamierzenie wywołania efektu zastraszenia sędziów i prokuratorów, zrealizowane poprzez powołanie w Prokuraturze Krajowej bez uzasadnionej potrzeby Wydziału Spraw Wewnętrznych, obsadzonego prawie w całości przez prokuratorów delegowanych, których wynagrodzenia są dużo większe niż te przypisane do sprawowanych przez nich stanowisk służbowych.
Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia” wyraża jednocześnie stanowczy sprzeciw wobec przyjętego trybu procedowania w kwestii wymienionych ustaw. Wniesienie projektów tak istotnych ustaw przez grupę posłów pozbawia proces legislacyjny wymaganej transparentności. Wiele wskazuje, w tym wypowiedzi medialne kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, że w rzeczywistości projekty były przygotowane w tym resorcie. Jako członkowie Stowarzyszenia Prokuratorów jesteśmy szczególnie uczuleni na przestrzeganie prawa i zasad. Zwracamy zatem uwagę, że w opisywanej sytuacji trudno doszukać się przyzwoitego procedowania. Nie możemy też pominąć, że przekazywanie posłom do podpisu rządowych projektów ustaw stanowi ukryte, dodatkowe subsydiowanie partii politycznej z państwowych środków.