Source: http://kekusz.pl/2017/05/dlaczego-zyd-d-tusk-wyposazyl-obcokrajowcow-w-prawo-do-mordowania-polakow-w-polsce-a-zyd-j-kaczynski-oraz-a-duda-i-b-szydlo-utrzymuja-je-w-mocy/
Timestamp: 2018-01-22 22:10:58
Legal References Found: art. 231
 art. 118
 art. 118
 art. 118
 art. 118
 art. 137
 art. 2
 art. 115
 art. 231
 art. 117
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 115
 art. 35
 art. 35
 art. 35
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 35
 art. 231

Document Content:
Dlaczego Żyd D. Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd J. Kaczyński oraz A. Duda i B. Szydło utrzymują je w mocy… – Polskie prawo czy polskie prawie
05/05/2017 admin Zbigniew Kękuś 0
„Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie” Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg.”
Dlaczego Żyd Donald Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd Jarosław Kaczyński razem z byłym i obecnymi członkami jego partii:
marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim
utrzymują je w mocy, mimo że Andrzej Duda i Beata Szydło jako posłowie głosowali przeciwko jego uchwaleniu.
Zagrożenie dla Polski i Polaków ze strony wymagającej od członków Rady Ministrów lojalności wobec siebie, nielojalnej wobec Polaków Beaty Szydło.
„– To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii
„Żydzi należą tak do państwa, którego są obywatelami, jak tasiemiec jest obywatelem pacjenta.”
Źródło: Magdalena Rubaj, „Szydło ostro do ministrów: Lojalność! Albo dymisje!”, „Fakt”, 27.04.2017, s. 3 – Załącznik 1
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK, pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r. – Załącznik 15
Polska jest z całą pewnością jedynym państwem na świecie, w którym obowiązuje ustawa, przeciwko której głosowali nie tylko późniejsi prezydent i premier tego państwa, ale 99.2 proc. posłów rządzącej później partii. Dzieje się tak za sprawą dwóch Żydów, inicjatora projektu wprowadzenia ustawy, byłego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska i zwolennika utrzymywania jej w mocy, prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
Wprawdzie wybranka Żyda Jarosława Kaczyńskiego na urząd prezesa Rady Ministrów Beata Szydło podczas spotkania w dniu 23 listopada 2016 r. w Izraelu z premierem tego kraju Benjaminem Netajnahu zadeklarowała, w obecności licznych członków kierowanej przez nią Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej:
świadom zagrożenia przedstawienia mi zarzutu antysemityzmu i jego skutków,
uznawszy, że jest moim obywatelskim obowiązkiem poinformować Państwa o groźnych dla naszego, Polaków, bezpieczeństwa, zdrowia, życia, działaniu Żyda, Donalda Tuska oraz zaniechaniu Żyda Jarosława Kaczyńskiego i uległych mu Andrzeja Dudy i Beaty Szydło
postanowiłem, że – w interesie społecznym – zaryzykuję i przedstawię moje stanowisko w kwestii jak w pkt. I. str.1. Jest bezpośrednio związane z kwestią zgłoszoną w pkt. II, str. I.
Ryzykuję przedstawionym mi ewentualnie przez prokuratora, a potem sędziego, zarzutem antysemityzmu, z konsekwencjami w postaci wydanego w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzeczenia o umieszczeniu mnie w zakładzie karnym lub szpitalu psychiatrycznym.
Ponieważ po tym, jak mnie Żyd rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll uczynił przestępcą – obciążywszy mnie dwukrotnie zeznaniami w sprawie, w której byłem ścigany w sprzeczności z prawem, którego on sam naucza od kilkunastu lat – za słowa prawdy o nim umieszczane w Internecie przez inne niż ja osoby, kolejny rzecznik praw obywatelskich zwany żydoukraińcem Adam Bodnar1 wynajął za publiczne pieniądze radcę prawnego Elizę Grabowską-Szweicer, żeby ta zrealizowała działania na rzecz pozbawienia mnie możności korzystania z konstytucyjnego prawa do wolności słowa – co uczyniła przez skierowanie wniosku do operatora internetowego o zablokowanie materiałów na stronie www.kekusz.pl – wiem, że wszystko mnie może spotkać w Państwie, które wprawdzie ustawodawca definiuje:
lecz, w którym najgłupszy nawet, najbardziej durny i najbardziej naruszający prawo polskie i międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę Żyd ma przyzwolenie władz – prokuratorów, sędziów, posłów, senatorów, kolejnych prezydentów – oraz kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich na zrobienie z Polakiem, którego sobie wybierze na ofiarę, co mu się rzewnie podoba.
Celem uporządkowania mojego wywodu, na samym początku pragnę poinformować, że:
co się tyczy tzw. antysemityzmu, to w oparciu o moje osobiste doświadczenia z Żydami za słuszny uważam pogląd Josepha Sopran’a przestawiony przez byłego członka Izby Reprezentantów USA Davida Duke’a w książce pt. „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”:
„Wedle popularnej żydowskiej wersji historii, za każdym razem nie-Żydzi byli winowajcami w konflikcie.
Żydzi oskarżają gojów o nieuzasadnioną nienawiść wobec siebie,
po tym, jak ci tolerancyjnie zezwalają im przybyć do swojego kraju.
Żydzi są przedstawiani jako niewinne źródła korzyści społecznej i ekonomicznej.
(…) Pewien spostrzegawczy pisarz, Joseph Sopran, ujął to dobrze, sugerując, że termin „antysemita”
nie określa już kogoś, kto nie lubi Żydów – obecnie oznacza on kogoś, kogo nie lubią Żydzi.”
David Duke się przebudził… Mnie też już dawno przebudzili. Czas na przebudzenie się Polaków w kwestii żydowskiej. O ile już nie jest za późno…
Nie życzę żadnemu Polakowi, żeby go jakiś Żyd zaczął nie lubić. Jest skończony… Jak to ujął francuski generał, odznaczony przez Napoleona Bonaparte za zwycięstwo pod Ostrołęką Krzyżem Wielkim Legii Honorowej Anne Jean Marie Rene Savary:
Nic dodać nic ująć. Wiem jak jest…
Gdy o moich doświadczeniach z Andrzejem Zollem opowiedziałem red. Maciejowi Wiśniowskiemu ten napisał opublikowany przez „NIE” artykuł pt. „Zoll… Pal!”, w którym podał m.in.:
A jednak od 8 lat jest klientem sal sądowych i jest szansa, że nieprędko to się zmieni.
Może jest złym człowiekiem.
(…) Jest skończony, trzeba jasno powiedzieć.”
Jeszcze się trzymam… Lekko nie jest. Judeofaszysta Andrzej Zoll nie dość, że gra nie fair, fauluje, to w dodatku korzysta z pomocy licznej trzódki jego osobowościowych klonów, w tym „drukujących” wyniki sędziów. Ale jojczy, labiedzi, że to jemu dzieje się krzywda.
w odpowiedzi na kwestię z I. str. 1 niniejszego pisma odpowiadam: Żyd Donald Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd Jarosław Kaczyński razem z byłym i obecnymi członkami jego partii:
prezydentem Andrzejem Dudą
utrzymują to prawo w mocy, żeby… obcokrajowcy mogli mordować Polaków w Polsce.
Wyobrażam sobie, jak zawyje z oburzenia całe antypolskie żydostwo zapoznawszy się z moim stanowiskiem…
Zastanówcie się jednak Państwo, proszę… Po co Żyd Donald Tusk wprowadził w życie prawo jak wyżej, a Żyd Jarosław Kaczyński utrzymuje je w mocy razem z prezydentem Andrzejem Dudą, marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i premier Beatą Szydło?
Czyż nie po to, żeby zrobić z niego użytek?
W dodatku mamy wierzyć, że oni tak w naszym interesie, przez wzgląd na dobro Polski i pomyślność Polaków. Po to przecież są, żeby działać w naszym interesie są. Każda z w.w. osób przed objęciem urzędów, które sprawują ślubowała:„(…) a dobro Ojczyzny i pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem.” Andrzej Duda kończył – widziałem – „Tak mi dopomóż Bóg”. Ślubowali tak nie raz. Niektórzy przecież w rubryce zawód podają: „polityk”. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński podaje o sobie na internetowej stronie Sejmu:
Wykształcenie: średnie policelane2/pomaturalne
Beata Szydło też zawód „polityk”. Od dwóch dekad.
Dowartościowywała się ostatnio opowiadając o sobie:
Jarosław Kaczyński ją wynajął… Mam – uzasadnione – wątpliwości, czy w celach, o których opowiada.
Sprzeniewierza się nie tylko ślubowaniu, które uprawiając wielokrotnie zawód „polityk” składała, ale samej sobie, tj. głosowi, który oddała w sprawie „ustawy 1066”.
Dramatyczne, tragiczne mogą być dla Polaków skutki żądzy władzy karierowiczów Andrzeja Dudy i Beaty Szydło i spowodowanych nią wyrzeczenia się własnych poglądów, uległości, którą okazują polonofobom Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i Żydowi Donaldowi Tuskowi. Dramatyczne, tragiczne mogą być dla Polaków skutki zachowania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, stronnika Żydów D. Tuska i J. Kaczyńskiego.
Prawo, o którym piszę, to ustawa z dnia 10 stycznia 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Tak o niej pisał – w tym prezentując inicjatora „projektu” – senator PiS, prof. Henryk Cioch w opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” – Załącznik 17.4: „Z inicjatywy Donalda Tuska został przygotowany rządowy projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk sejmowy nr 1066). Według autorów projektu ustawa ta ma na celu wykonywanie prawa UE.
rozpędzać demonstracje w Polsce!?”; http://wpolityce.pl/polityka/183656-dlaczego-rzad-wprowadza-prawo-zezwalajace-funkcjonariuszom-obcych-panstw-rozpedzac-demonstracje-w-polsce, 21 stycznia 2014 r., /podkreślenia redakcji – ZKE/ – Załącznik 17.4
To ocena ustawy senatora Prawa i Sprawiedliwości – potem kandydata PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a od dnia 2 grudnia 2015 r. sędziego TK – prof. Henryka Ciocha.
Senat nie odrzucił ustawy zwanej potem „ustawą 1066”.
Nie dziwota. Poseł Mirosław Sekuła tak opisał zwyczaje wprowadzone przez Donalda Tuska wśród osób, które umieściwszy na listach wyborczych uczynił posłami i senatorami Rzeczypospolitej Polskiej:
„W pracach nad kolejnymi ustawami parlamentarzyści PO dostają z kancelarii premiera gotowe projekty
i harmonogram, kiedy mają je uchwalić. Bez prawa zmian. Mirosław Sekuła dowcipnie to określił,
Jakkolwiek trudno w to uwierzyć, u Jarosława Kaczyńskiego w PiS’ie jest jeszcze gorzej. Tam muszą sprzeniewierzać się samej/samemu sobie. Dowiodę słuszności mojej tezy.
Z kronikarskiego obowiązku dodam, że prezydent Bronisław Komorowski podpisał Donalda Tuska „ustawę 1066” nieskorzystawszy uprzednio z prawa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie – w ramach tzw. kontroli prewencyjnej /art. 122.3 Konstytucji:„Przed podpisaniem ustawy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z Konstytucją. (…)”– jej zgodności z Konstytucją.
A co tam, niech nas, Polaków, mordują obcokrajowcy w Polsce, niech do nas strzelają.
Od czasu, gdy przegrał wybory, chodzi Bronisław Komorowski po ulicach i pokrzykuje, że nic mu nie jest tak bliskie jak dobro Polski i pomyślność Polaków.
Za pośrednictwem listu napisanego razem z dwoma innymi byłymi prezydentami Aleksandrem Kwaśniewskim i Lechem Wałęsą i opublikowanego na pierwszej strony „Gazety Wyborczej” namawiał nas także do udzielania poparcia Komitetowi Obrony Demokracji, w tym do wyjścia na ulice. Razem z red. Markiem Podleckim przygotowaliśmy wtedy – 3 maja 2016 r. – opublikowany na blogu red. M. Podleckiego www.monitorpolski-YouTube.pl materiał pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: Polacy nie wychodźcie na ulice 7 maja. Może dojść do operacji fałszywej flagi.”
Senator PiS Henryk Cioch nie był odosobniony w ocenie „ustawy 1066”. „Kawę na ławę” o niej wyłożyli posłowie Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – w uzasadnieniu do złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” Podali: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”
Prawda, że trudno uwierzyć, że to parlamentarzyści oraz prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nam to przygotowali.
Pod dyktando Żyda Donalda Tuska.
Żeby dotrzymać złożonej wyżej deklaracji, że dowiodę słuszności mojej tezy, iż beneficjenci łaskawości Żyda Jarosława Kaczyńskiego mają jeszcze gorzej niż sługusy Żyda p;olonofoba Donalda Tuska, bo muszą się sprzeniewierzać nie tylko ślubowaniu, które złożyli, ale nawet samym sobie, przedstawię wyniki głosowania w Sejmie nad „ustawą 1066”.
Sejm głosował nad nią w dniu 10 stycznia 2014 r. Na stronie internetowej Sejmu podano m.in.: „Głosowanie nr 2 – posiedzenie 58 Dnia 10-01-2014 godz. 10:08:17 (…) Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Spraw Wewnętrznych
Bez komentarza. Poza jednym, że… oczywistą oczywistością, że bydło jest bydło. Wyjaśniam:
„BYDŁO”«o ludziach»
Oto kilkoro…
Zamieszczone na stronie internetowej Sejmu RP wyniki imienne tych, co to wszystko, co robią, to wyłącznie „dla Polaków”:
Crème de la crème Platformy Obywatelskiej.
I jedna z tych, co głosowała „za”, jedna z najbliższych, najbardziej oddanych Donaldowi Tuskowi, Ewa Kopacz, niespełna dwa lata później:
Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ewa-kopacz-tylko-wyjscie-na-ulice-moze-powstrzymac-autorytarne-rzady-pis-u/l69hyx
Bydlę z Ewy Kopacz. Między innymi z Ewy Kopacz.
Po głosowaniu w dniu 10.01.2014 r. w Polskę poszła informacja: „PiS jest O.K. Był przeciw.”
Czy jednak cały?
Na stronie internetowej Sejmu podano: „Głosowanie nr 2 dnia 10-01-201 Wyniki imienne posłów PiS
Skoro na 120 głosujących posłów PiS tylko Piotr Pyzik glosował za przyjęciem antypolskiej ustawy, to go prezes Jarosław Kaczyński powinien na tzw. „zbity pysk” z PiS’u wyrzucić.
A tymczasem… Piotr Pyzik jest posłem VIII kadencji. Znaczy Jarosław Kaczyński umieścił to bydlę na liście przed wyborami w 2015 roku.
Dlaczego? Bo Jarosław Kaczyński nie był przeciw. Jarosław Kaczyński był nieobecny.
Poniżej przedstawię konsekwencje jego nieobecności.
Świadom zagrożeń dla nas związanych z ewentualnym skorzystaniem przez władze z zapisów „ustawy 1066”, wiedząc, że PiS głosowało przeciwko niej, przed tym zanim posłowie Kukiz’15 skierowali w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej wspomniany wyżej projekt ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” , ja
pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 2: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 2
pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do premier Beaty Szydło – Załącznik 3: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 3
pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego złożyłem – Załącznik 4: „Jarosław KaczyńskiPrezes Partii Prawo i Sprawiedliwośćul. Nowogrodzka 84/8602-018 Warszawa Dotyczy:
Polskiej Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 4
Prezydent Andrzej Duda posłużył się wymówką. Otrzymałem pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta – nie podano, od czego – Macieja Chojnowskiego – Załącznik 5: „Warszawa, 12 lutego 2016 roku, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza wpływ Pana listów – „wniosków” z 29 grudnia 2015 roku oraz 4 stycznia 2016 roku skierowanych do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.
BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta Macieja Chojnowskiego – Załącznik 5
Wydawać by się mogło, że skoro Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko przyjęciu bardzo groźnej dla Polaków, antypolskiej ustawy, wygrawszy wybory parlamentarne niezwłocznie przeprowadzi procedurę jej uchylenia.
Ponieważ nie stało się to przez kilka miesięcy, pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 6: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 10 maja 2016 r. głównego specjalisty Biurq Komunikacji Społecznej Sejmu Małgorzaty Niebieszczańskiej – Załącznik 7: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa, Warszawa, 10 maja 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815/16 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ korespondencji z dnia 22.04.br., skierowanej do Marszałka Sejmu, która w dniu 26.04.br. została przesłana do naszego biura.
dnia 10 maja 2016 r.głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej – Załącznik 7
Po upływie 7 miesięcy, pismem z dnia 1 grudnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 8: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 grudnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 8
W odpowiedzi otrzymałem pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 18 grudnia 2016 r. o treści – Załącznik 9: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej Warszawa, 18 grudnia 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815 -16 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ kolejnej korespondencji z dnia 1.12.br., skierowanej do Marszałka Sejmu, która w dniu 5.12..br. została przesłana z Gabinetu Marszałka Sejmu do naszego biura.
głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 18 grudnia 2016 r. – Załącznik 9
Wskazać należy, że prace nad „ustawą o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”, która nadaje prawo żołnierzom obcych wojsk prawo do użycia przeciwko Polakom ostrej amunicji będą zajęły rządzącemu Prawu i Sprawiedliwości – dwa miesiące. Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=295 – podano, że projekt wpłynął do Sejmu w dniu 4 marca 2016 r., Sejm przegłosował ją w dniu 31 marca 2016 r., a po tym jak Senat nie wniósł poprawek, w dniu 4 maja 2016 r. ustawę przekazano do podpisu prezydentowi
Z podanych wyżej przyczyn pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. skierowanym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i premier Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 17.1: „Do:
W imieniu marszałka Sejmu M. Kuchcińskiego poinformowała mnie – tradycyjnie – główny specjalista M. Niebieszczańska, że aktualna jest poprzednia odpowiedź: – Załącznik 10: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej Warszawa, 31 stycznia 2017 r. r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815 -17 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ kolejnej korespondencji z dnia 4.01.br, skierowanej m.in. do Marszałka Sejmu, która w dniu 13.01.br. została przesłana z Gabinetu Marszałka Sejmu do naszego biura.
pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 31 stycznia 2017 r. – Załącznik 10
Skoro aktualna pozostawała odpowiedź z dnia 18 grudnia 2016 r. , to znaczy, że projekt ustawy posłów Kukiz’15 z dnia 13.01.2016 r. był w dniu 31 stycznia 2017 r. wciąż w I-ym czytaniu.
W związku z pismem jak wyżej z 04.01.2017 r. do premier B. Szydło, z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doręczono mi – do wiadomości – pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego skierowane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – Załącznik 17.3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, dnia 20 stycznia 2017 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
skierowanym do prokuratora rejonowego dla Warszawy Śródmieście Krzysztofa Ćwirty pismem z dnia 27.04.2017 r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. – Załącznik 17,
skierowanym do premier Beaty Szydło pismem z dnia 27.04.2017 r. poinform woalem ją o złożeniu zawiadomienia, jak w pkt. 1 – Załącznik 18.
W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów wskazać należy, że Polska jest – jak wspomniałem – z całą pewnością jedynym państwem na świecie, w którym obowiązuje ustawa, przeciwko której głosowali późniejsi prezydent i premier tego państwa oraz 99,2 proc. posłów /119 na 120 biorących udział w głosowaniu/ rządzącej później partii. To ponad wszelką wątpliwość antypolska ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” (Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295).
Wprowadzono ją w życie, bo tak chciał Żyd polonofob, były przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Jest utrzymywana w mocy, bo tak chce Żyd polonofob, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Do wniosku o przywódczej roli Jarosława Kaczyńskiego w utrzymywaniu w mocy „ustawy 1066” uprawniają mnie zaprezentowane:
na str. 5 niniejszego pisma wyniki głosowania w Sejmie w dniu 10 stycznia 2014 r., tj. głosowanie przeciwko uchwaleniu ustawy przez 119 na 120 biorących udział w głosowaniu posłów PiS, w tym przez obecnego prezydenta Andrzeja Dudy i obecnej premier Beaty Szydło.
bardzo krytyczna, przedstawiona na str. 4 niniejszego opinia o ustawie senatora PiS, prof. Henryka Cichonia, w tym jego zapowiedź – Załącznik 17.4: „W Senacie zaś – gdzie Klub Senatorów PiS jest w mniejszości – z pewnością będziemy głośno i wyraźnie wskazywać na zagrożenia i naruszenia prawne, które ta ustawa ze sobą niesie, domagając się jej odrzucenia.”
Jeśli 119 na 120 posłów PiS biorących udział w głosowaniu w dniu 10.01.2014 r., w tym obecny prezydent Andrzej Duda i obecna premier głosowali przeciwko uchwaleniu „ustawy 1066”, a jest ona wciąż – kilkanaście miesięcy po wygraniu przez PiS wyborów, najpierw prezydenckich, a potem parlamentarnych – utrzymywana w mocy, to znaczy, że za jej wprowadzeniem w życie był także nieobecny podczas głosowania w dniu 10.01.2014 r. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Wtedy nie głosował, a od czasu, gdy PiS wygrał wybory i posiada pełnię władzy w Polsce, nie dopuszcza do jej uchylenia.
Skąd mój zarzut? Stąd przede wszystkim, że:
w piśmie z 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy, którym złożyłem – Załącznik 2: „Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
w piśmie z 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło, którym złożyłem – Załącznik 3: „Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
w piśmie z 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, którym złożyłem – Załącznik 4: „Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom (…)” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
powołałem się na określone w art. 118.1 Konstytucji uprawnienie posłów, Prezydenta i Rady Ministrów: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, która jako poseł głosowała przeciwko ustawie nie odpowiedziała na mój wniosek.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński także.
W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, który jako poseł głosował przeciwko ustawie, poinformował mnie ekspert Maciej Chojnowski – Załącznik 5: „Jednocześnie pragniemy zauważyć że, pomimo iż Prezydent RP jest obok Rady Ministrów, podstawowym organem władzy wykonawczej (egzekutywy) i przysługuje mu inicjatywa ustawodawcza, to, biorąc pod uwagę zakres regulacji, z prawa inicjatywy ustawodawczej najczęściej korzysta Rada Ministrów i posłowie.”
Kiepska to wymówka jak na najwyższej rangi polityka, który głosował przeciwko uchwaleniu ustawy, a potem posiadając uprawnienie do wszczęcia procedury jej uchylenia, nie chce z niego skorzystać.
Kto może zmuszać dwoje najwyższych rangą funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej, prezydenta Andrzeja Dudę i prezes Rady Ministrów Beatę Szydło do zaniechania skorzystania z posiadanego, konstytucyjnego uprawnienia do inicjatywy ustawodawczej na rzecz uchylenia „ustawy 1066” przeciwko przyjęciu której głosowali, jak nie prezes PiS Jarosław Kaczyński, który:
sam nie uczestniczył w głosowaniu w Sejmie w dniu 10 stycznia 2014 r.,
nie odpowiedział na mój wniosek z pisma z 29.12.2015 r., potwierdzając, że zależy mu na utrzymywaniu w mocy tej ustawy.
Opieszałość kierującego pracami Sejmu marszałka Marka Kuchcińskiego – technik/ogrodnik, zawód polityk – w procedowaniu ze złożonym przed 15 miesiącami, w dniu 13 stycznia 2016 r., przez posłów Kukiz’15 projektem ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” też nie wystawia dobrej oceny prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Tym bardziej, że jego posłowie i senatorowie w innych przypadkach co raz to wykazują się ogromną wręcz dynamiką działań. I skutecznością.
Uważam, że „ustawa 1066” może być potrzebna Żydom, Donaldowi Tuskowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu, do realizacji zamiaru Żydów od kilkudziesięciu lat przekształcenia Polski w Judeopolonię.
Tak o tym pisał prof. Feliks Koneczny: „Kwestia Judeopolonii rozwinęła się dopiero po równouprawnieniu Żydów. (…) Dopiero w XX wieku miało rozwinąć się świadome i konkretnie obmyślane dążenie do Judeopolnii terytorialnej, by wyciąć naprawdę „kawał Polski” dla Żydów na państwo wyłącznie żydowskie. (…) Nie porzucano jednak przez to metody poprzedniej, żeby tworzyć państwo żydowskie na spółkę z tubylcami, z gojami, na całym obszarze ziem polskich, ażeby na miejsce państwa polskiego wysunąć nowy rodzaj państwa żydowsko-polskiego, Judeopolnię oficjalną, uznawaną i przez Polaków i przez czynniki międzynarodowe. (…) W Europie wschodniej przebywa niemal połowa Żydów całego świata, a z tego w Polsce 2/3, więc niemal trzecia część całości. Jakże by mieli nie mieć swoich względem nas zamysłów? „U nas w Polsce nie wolno było dotykać Żyda pod groźbą obruszenia się całej niemal myślącej inteligencji narodu”. Doprawdy, że kierujące długo opinią sfery literacko-postępowe „zwalczały u nas wprost namiętnie wszelki odruch samoobrony narodu przed Żydami, wszelką ich krytykę, dyktowaną zdrowym instynktem, zbiorowym, który jednak przez cały polski „postęp” wnet piętnowany był jako zachłanność, ciemnota i fanatyzm.” Działało zaś równouprawnienie: wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku, prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. Sytuację w miastach określił doskonale żydowski uczony, mając na myśli Lublin: kiedy reformy Wielopolskiego w 1862 roku „otworzyły znękanym Żydom bramy miasta, oto w krótkim czasie obsiedli Żydzi prawie wszystkie domy … I Stare miasto stało się żydowskim. (…) Opis jest jak najgodniejszy z rzeczywistością, a można go przyjąć jako pars pro toto, bo podobnie działo się we wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego: wszędzie tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta.
(…) Śmiałe żądania podsycane były przez niemieckich okupantów. (…) Zarazem atoli zlokalizowano porozumienie do samego tylko przyszłego „królestwa polskiego”, jakie Niemcy urządzą. W krótkości można przytoczyć kilka zaledwie przykładów, lecz nie chodzi tu o nic innego, jak tylko o charakterystykę walki o Judeopolnię, którą miały utworzyć Prusy. (…) Nie improwizowano tego oczywiście; pomiędzy główną kwaterą niemiecką a prasą żydowską ciągnęły się wciąż porozumienia i układy. Żydzi rozwinęli agitację prasową na wszystkie strony. Kierunek nadawała wydana w roku 1915 w Wiedniu broszura Natana Birmbauma pt. „Den Ostjuden ihrRecht!”. Autor przedstawia Żydów wobec Austrii, jako „Österreichs reifstes Volk”, do monarchii Habsburgów przywiązany bardziej od wszystkich innych ludów tego państwa; wobec zaś Rzeszy niemieckiej zaleca ich jako pomost właściwie niemiecki, boć żargon zalicza się do języka niemieckiego, a sympatie żydowskie do Niemców wiadome są od wieków. Obok wspólności języka zachodzi wspólność interesów, którą Niemcy muszą zrozumieć i we własnym interesie postarać się, żeby tworzyć nad Wisłą nie Polskę, lecz Judeopolnię. (…) Odpowiedzią ze strony niemieckiej była broszura pruskiego tajnego radcy Jerzego Fritza, wydana w Monachium w tym samym jeszcze roku 1915 pt. „Die Ostjudenfrage”. Oferty żydowskie łaskawie przyjmuje się, ale swoją drogą nie będzie można przyznać Żydom wolnego przesiedlania się z Kongresówki i w ogóle ze wschodu do Prus; przyrost żydowskiego zaludnienia na niemieckich ziemiach wcale nie jest pożądany, ale jest pożądany na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego przy politycznym ułożeniu stosunków po wojnie trzeba będzie traktować tam Żydów jako przyjaciół. Po prostu: antysemityzm w Prusiech, ale filosemityzm i Judeopolnia nad Wisłą. (…) Wnosząc z wypadków roku 1920, Żydzi przyjęli zasadę, że korzystne jest dla nich wszystko, co szkodliwe dla Polski. Nie kryli się zresztą z tym, że będą wrogami Polski, dopóki nakreślony przez nich (a rozszerzany bez końca) program Judeopolnii nie zostanie wykonany do ostatniej kropki. Jasno postawili sprawę, jako Polska nie może być państwem polskim, lecz musi być polsko-żydowskim. (…) Nie ma zgoła nadziei, żeby zarzucili te dążności państwowe, ani też nie ma co wydziwiać na nich z tego powodu. Gdziekolwiek zachodzi państwowość w stosunki zbiorowe, tam nie sposób, by nie powstał wyścig o państwo; jest to tendencja jak najnaturalniejsza. Trzeba by tedy wpierw wybić Żydom z głowy ich państwowość, czyli innymi słowy całą sakralność ich cywilizacji! Czyli po prostu: trzeba by, żeby Żydzi przestali być Żydami. Toteż nie ma nadziei, żeby zaprzestali budować Judeopolonię, dopóki mają nadzieję, że ją zbudują. Nie ma pomiędzy Żydami w Polsce ani jednej partii, ani jednego takiego związku, w ogóle takiej grupy, któryby nie zmierzała do Judeopolnii. (…) W którąkolwiek tedy zwrócić się stronę żydowską, zewsząd grzmi przeciwko Polsce jednako hasło Judeopolonii.”
Nie wątpię, że wielu Żydów sapnie z oburzenia z powodu mojej tezy. Będę się jednak przy niej upierał… Judeopolonia to nie jest fantasmagoria profesora F. Konecznego – i nie tylko jego – sprzed dziesięcioleci. To bardzo realne dla Polaków zagrożenie. Znajduje potwierdzenie w wypowiedziach współczesnych Żydów. Oto kilka tylko dowodów.
Żydzi uciekają z Izraela, w tym „pchają się” wręcz do – dużo dla nich bezpieczniejszej niż Izrael – Polski.
Izraelski historyk i dziennikarz Tom Segew mówi:
„Na pewno pan wie, że ambasady państw europejskich w Tel Awiwie przeżywają ostatnio prawdziwe oblężenie. Na czele z ambasadą Polski. Izraelczycy, którzy mają jakiekolwiek europejskie korzenie, na gwałt występują o obywatelstwo tych państw i wyrabiają sobie ich paszporty. Oficjalnie po to, żeby studiować i podróżować swobodnie po świecie. Ale każdy wie, że ma to być polisa ubezpieczeniowa. Gdy by Izrael zaczął się walić, będzie dokąd uciekać. To stare żydowskie przekonanie: im więcej masz paszportów, tym bardziej jesteś bezpieczny. Oficjalna propaganda głosi, że Izrael jest azylem i schronieniem dla wszystkich Żydów. Że świat jest pełen antysemitów i tylko w Izraelu Żydzi mogą być bezpieczni. Ale ludzie wiedzą swoje. Wiedzą przecież, w jaki regionie ten kraj się znajduje. Widzą, że w Ameryce czy Europie można żyć znacznie bezpieczniej niż na Bliskim Wschodzie.”
Źródło: Piotr Zychowicz, „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”, Dom Wydawniczy Rebis, Wydanie I, Poznań 2106, s. 33
/oryginał: „Uważam Rze Historia, 2/2012/
Mosze Arens, jeden z założycieli i przywódców Likudu, partii rządzącej obecnie Izraelem, potem m.in. ambasador Izraela w USA, trzykrotnie minister obrony oraz jeden raz minister spraw zagranicznych mówi w wywiadzie udzielonym Piotrowi Zychowiczowi:
„(…) Ale myślę, że istota sporu pomiędzy Edelmanem /Marek Edelman – ZKE/ a Izraelczykami leżała gdzie indziej. Edelman był ostatnim buddystą. Na zawsze pozostał wierny ideologii Bundu, największej w przedwojennej Polsce żydowskiej partii. Nie mógł zaakceptować Izraela.
Dlaczego, na czym polegała ta ideologia?
Bund uważał, ze Żydzi powinni pozostać w Polsce. Że to tutaj, a nie na Bliskim Wschodzie, jest ich miejsce i prawdziwa ojczyzna. Sprzeciwiał się emigracji do Palestyny i zaciekle zwalczał ruch syjonistyczny. Właśnie takimi kategoriami myślał Edelman. Dla niego domem była Polska, a nie jakiś odległy Izrael, w którym nie czuł się dobrze.
(…) Po wojnie wielu buddystów przyznało jednak rację syjonistom. Holokaust miał udowodnić, że Żydzi, aby być bezpieczni, muszą utworzyć własne państwo.
(…) Marek Edelman nie podzielał tego poglądu. Uważał, że żydowskie życie w Europie, w Polsce można odtworzyć. Że w Polsce jest miejsce dla Żydów.
Bund, jego zdaniem, nie został pokonany ideologicznie. Po prostu większość jego członków i zwolenników została wymordowana przez Niemców. On przetrwał,. I uznał, że chociaż nie ma już Bundu, on musi tu pozostać i być wierny ideałom swojego ruchu. Przecież gdyby nie Holokaust, w Polsce żyłaby olbrzymia społeczność żydowska,
Bund miałby się świetnie, a spór z syjonizmem troczyłby się do dziś. ”
Źródło: Piotr Zychowicz, „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”, Dom Wydawniczy Rebis, Wydanie I, Poznań 2106, s. 108-109
/oryginał „Rzeczpospolita, 9 października 2009/
Celem niektórych z tej olbrzymiej społeczności żydowskiej było przekształcić Polskę w Judeopolonię.
Ideologia przetrwała…
Alain Finkielkraut, znany francuski intelektualista żydowskiego pochodzenia, mówi:
„(…) To naprawdę wielki paradoks, że teraz przed konsulatem Polski w Tel Awiwie ustawiają się długie kolejki po polski paszport. Izrael został przecież stworzony po to, by przyjmować przede wszystkim Żydów z Polski. Ten kraj tworzyli ludzie z Polski – Szamir, Ben Turion, Peres. A teraz Żydzi myślą o tym, żeby do Polski wrócić. To rzeczywiście sporo mówi o obecnej kondycji idei syjonistycznej.”
Źródło: Piotr Zychowicz, „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”, Dom Wydawniczy Rebis, Wydanie I, Poznań 2106, s. 145
/oryginał „Rzeczpospolita, 24 maja 2008/
„– Na podstawie mojego kilkuletniego doświadczenia z Polską powiem nawet,
Żydzi, których ja poznałem – na „własnej skórze” – mają skłonność do antypolonizmu.
W uzupełnieniu do zacytowanych wyżej wypowiedzi o oblężeniu ambasady Polski w Tel Awiwie, o długich kolejkach po polski paszport, pragnę poinformować, że podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi powiedział:
Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Dorsz poinformował mnie pismem z dnia 4 maja 2016 r. – Załącznik 11: „I. Prezydenci RP wykonując prerogatywę wynikającą z art. 137 Konstytucji RP nadali obywatelstwo polskie:
r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 11
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nie wie, jakich państw obywatelom on sam i jego dwaj poprzednicy nadali obywatelstwo polskie.
Okazuje się, że o ważnych dla Polski sprawach lepiej od prezydenta Andrzeja Dudy poinformowany jest przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi.
W kontekście zacytowanych wyżej wypowiedzi zwiastujących napływ Żydów do Polski oraz „ustawy 1066” wskazać należy, że podczas wspomnianej wyżej, zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:
Ponieważ oficerowie i współpracownicy izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych mogą być podmiotami ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” pismem z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 12: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 12
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dorsza – Załącznik 13: „Warszawa, dnia 2 maja 2016 r. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Prawa i Ustroju BPU.0605.164.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na Pana pismo dotyczące udostępnienia informacji o tym „ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad /dalej jak w moim piśmie z dnia 15.04.2016 r. – ZKE/” – uprzejmie informujemy, iż nie dysponujemy żądanymi przez Pana danymi. Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”
Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 13
Przerażająca to, karygodna niewiedza Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. A i beztroska…
W kontekście opisanego wyżej zachowania protegowanej Żyda Jarosława Kaczyńskiego Beaty Szydło, w tym zaniechania skorzystania z konstytucyjnych uprawnień do wszczęcia działań na rzecz uchylenia ustawy, przeciwko której uchwaleniu głosowała wskazać należy, że swą wielką karierę polityczną pod bokiem jej promotora zaczęła zaraz po tym, gdy wróciła ze zorganizowanego dla niej przez służby USA szkolenia w USA.
Tak o tym, skrywanym przez B. Szydło fakcie informował w 2015 roku „Super Express”: „Jak ustalił „Super Express”, jedną z największych tajemnic skrywanych przez kandydatkę PiS na premiera Beatę Szydło (52 l.) jest to, że była szkolona w Stanach Zjednoczonych. Wybrali ją osobiście Amerykanie, bo uznali, że ma przywódcze cechy i nadaje się w przyszłości na lidera polskiej sceny politycznej. Jest 2004 rok. Beata Szydło ma za sobą już bogatą przeszłość samorządową. Była burmistrzem w Brzeszczach i radną małopolskiego sejmiku. Lada dzień dostanie się do Sejmu z list PiS. To właśnie wtedy amerykańska ambasada dostrzega prężną działaczkę i zaprasza ją na wyjątkowe szkolenia do Stanów Zjednoczonych. – „The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Do programu nie można się zgłosić, tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską – czytamy na stronach ambasady USA w Polsce. Poza Szydło szkolenie ukończyli także inni znani polscy politycy, m.in.: Bronisław Komorowski (63 l.), Donald Tusk (58 l.), Aleksander Kwaśniewski (61 l.), Hanna Suchocka (69 l.) i Kazimierz Marcinkiewicz (56 l.).”
Od kwietnia 2016 r. prosiłem premier Beatę Szydło o podanie mi szczegółowych informacji na temat szkolenia, w którym uczestniczyła. Ponieważ jest najwyższej rangi funkcjonariuszką publiczną kierowanymi do niej pismami składałem – jak w piśmie z 5 kwietnia 2016 r. – Załącznik 14: „Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy:
Jakie Pani zdaniem korzyści już odniosła i odniesie w przyszłości Polska z Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik 14
Beata Szydło lekceważyła moje pisma, wnioski.
Wreszcie pismem z dnia 10 stycznia 2017 r. poinformowała mnie zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Anna Kużma – Załącznik 15: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu Anna Kuźma Zastępca Dyrektora CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK Warszawa, 10 stycznia 2017 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z 3 stycznia br. (zarejestrowany 5 stycznia br. w Kancelarii Ogólnej KPRM) uprzejmie informuję, że wniosek nie dotyczy informacji publicznej.
Jednocześnie uprzejmie wyjaśniam, że życiorysy opublikowane na stronie www.premier.gov.pl mają charakter skrótowy. Pełen życiorys Pani Premier Szydło dostępny jest na jej oficjalnej rządowej stronie – www.beataszydlo.gov.pl, gdzie znajduje się wnioskowana przez Pana informacja. Z poważaniem”
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu, CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK, pismo
z dnia 10 stycznia 2017 r. zastępcy dyrektora Anny Kużmy – Załącznik 15
W tym rzekomo „pełnym” życiorysie, nie ma informacjo o uczestnictwie B. Szydło w szkoleniu w USA. Wątpliwości budziło także wyjaśnienie: „W 2004 r. Pani Premier Beata Szydło nie była przedstawicielką władz Rzeczypospolitej Polskiej.”
Skierowałem zatem pismo z 21.02.2017 r. do B. Szydło, którym złożyłem:
„Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:
Wniosek – na podstawie art. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej – o przygotowanie dla mnie na dzień 7 marca 2017 r. sporządzonej na piśmie informacji w postaci informacji o nazwie funkcji, którą Pani pełniła we władzach Rzeczypospolitej Polskiej lub urzędu który Pani sprawowała we władzach RP, gdy:
funkcjonariusze Departamentu Stanu USA złożyli Pani ofertę uczestnictwa w szkoleniu na terenie USA, co zakończyło się Pani uczestnictwem w szkoleniu w 2004 roku,
w 2004 roku uczestniczyła Pani w szkoleniu zorganizowanym dla Pani przez Departament Stanu USA na terenie USA,
Wniosek o przygotowanie dla mnie na dzień 7 marca 2017 r. sporządzonej na piśmie informacji w postaci:
pełnej nazwy zorganizowanego dla Pani przez Departament Stanu USA szkolenia, w którym uczestniczyła Pani w 2004 roku w USA,
odpowiedzi na wniosek z pkt. III mojego pisma do Pani z dnia 3 stycznia 2017 r.– Załącznik 1.”
W odpowiedzi poinformowała mnie pismem z dnia 3 marca 2017 r. zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Anna Kuźma – Załącznik 16: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu Anna Kuźma Zastępca Dyrektora CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK Warszawa, 3 marca 2017 r. Szanowny pany Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z 21 lutego br. uprzejmie informuję, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w piśmie CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK z 10 stycznia br.
pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r. – Załącznik 16
Dzisiaj Beata Szydło wymaga od członków Rady Ministrów lojalności. „Fakt” informuje:
Czy ona sama była lojalna wobec Polaków, gdy jako funkcjonariuszka publiczna Rzeczypospolitej Polskiej – art. 115 § 13 k.k.: „Funkcjonariuszem publicznym jest: 2) poseł, senator, radny, (…).” – skorzystała z oferty służb USA i została stypendystką Departamentu Stanu tego kraju?
David Duke w „Supremacja żydowska – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”3 oraz Ben Klassen w „Odwieczna religia natury”4, podają, że administracja USA jest doskonale zmajoryzowana przez Żydów. B. Klassen podaje:
Dlaczegóż by „łowcy talentów” z Departamentu Stanu USA nie mieli tej procedury – „Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu, muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”. – zastosować wobec Beaty Szydło, „namaszczonej” przez nich na przyszłą liderkę w Polsce?
Arystoteles, chociaż w innych czasach żył mówił:
Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Milton Friedman mówi:
Stypendium to też „lunch”. Dlatego ja twierdzę:
Podkreślić należy, że albo się „Super Express” pomylił, albo Beata Szydło w dalszym ciągu ukrywa przed nami, że uczestniczyła w „szkole liderów”, „The International Visitor Leadership”.
Może dlatego to ukrywa, że na stronie internetowej ambasady USA w Warszawie podano o tym programie: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.”?
Co by potwierdzało tezę, że… „nie ma darmowych szkoleń”?
Jak wiadomo, natychmiast po tym, gdy Beatę Szydło przeszkoliły służby USA, sympatią do niej zapałał Jarosław Kaczyński. Nie tylko przyjął ją do PiS, ale umieścił na liście jego partii w wyborach do Sejmu w 2005 roku.
Niewykluczone, że w tym celu, żeby pomogła mu i jego bratu Lechowi w realizacji doktryny politycznej władz Rzeczypospolitej Polskiej, którą Lech Kaczyński, jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej tak zaprezentował podczas zamkniętego spotkania w Izraelu, 11 września 2006 r.:
Dzisiaj ze strony premier Beaty Szydło mamy jej determinację:
A poza tym mamy – między innymi – wciąż obowiązującą „ustawę 1066”, przeciwko której uchwaleniu głosowali oboje protegowani Żyda Jarosława Kaczyńskiego i wypromowani przez niego na najwyższe urzędy w Polsce, Beata Szydło i Andrzej Duda, prezydent i premier Rzeczypospolitej Polskiej.
Zauważam, że Żydzi we władzach Rzeczypospolitej Polskiej – od najniższych po najwyższe szczeble – bardzo nie lubią, gdy my Polacy, myślimy. Oni wolą to robić za nas. Zróbcie im Państwo na przekór i pomyślcie:
dlaczego wciąż obowiązuje śmiertelnie groźna dla Polaków ustawa, którą wprowadzono w życie z inicjatywy Żyda, zdrajcy interesu narodowego Donalda Tuska, a przeciwko której uchwaleniu głosowało 119 na 120 obecnych w czasie głosowania posłów PiS, w tym obecna premier i obecny prezydent Andrzej Duda?
po co ta ustawa jest utrzymywana w mocy?
Moje „typy” to, że:
dlatego, że w głosowaniu nie uczestniczył prezes PiS cwany moralny karzeł, obłudnik, polonofob ,Żyd Jarosław Kaczyński, który okazuje się być jej zwolennikiem,
po to, żeby zrobić z niej użytek, w wykonaniu doktryny brata Jarosława, Lecha: „chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”
Twierdzę też, że:
Przyjazne na własną zgubę od 1000 lat żydowskiemu narodowi Polin:
Andrzej Duda, Kielce, 4 lipca 2016 r. zamienią w Judeopolonię.
Światli Polacy mówili:
Uważam, że Żydzi obecnie realizują doktrynę Morawieckiego (mł.):
Przyczaili się… „the people”. Dają nam „lizaki” coraz bardziej zadłużając przy tym Polskę.
W odpowiednim dla nich momencie „zreperują”. Robiąc użytek z „ustawy 1066” Żyda inicjatora Donalda Tuska i Żyda kontynuatora Jarosława Kaczyńskiego oraz wysługujących im się za „koryto” „szabes gojów” obojga płci o kiepskich kwalifikacjach fachowych i żadnych moralnych. „Stypendystów” i „stypendystek”.
Jeśli jeden wprowadził w życie, a drugi utrzymuje w mocy ustawę, z mocy której obcokrajowcy mogą nas w Polsce bić, pałować i nas mordować, to znaczy, że po tym, co już mamy od nich przyjęcie ich do Polski jeszcze i to przed nami. Znaczy… jesteśmy do bicia, pałowania, mordowania. Jak nie raz w przeszłości robili z polską inteligencją patriotyczną.
Co do Beaty Szydło, jej przyszłość w rękach prokuratorów, podwładnych szefa projektu „dobra zmiana PiS’ w resorcie sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Może być spokojna. Wyjaśniła przed dwoma dniami swoim ministrom, że za nielojalność czeka ich dymisja.
A może sama złoży dymisję z urzędu prezesa Rady Ministrów za jej nielojalność wobec Polaków, gdy będąc funkcjonariuszką publiczną Rzeczypospolitej Polskiej została – nie dostrzegając w tym konfliktu interesów – stypendystką Departamentu Stanu USA? Wygląda na to, że brała skąd się dało…
Że ją po tym akcie nielojalności przygarnął i wprowadził na ścieżkę wielkiej kariery cwany Żyd moralny karzeł Jarosław Kaczyński, po tym, gdy go poznałem ani trochę mnie nie dziwi….
Pismo Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2017 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
Kraków, dnia 27 kwietnia 2017 r.
Zawiadomienie, że pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem m.in. – Załącznik 5: „I. (…) 2. w związku z nieudzielaniem mi odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r.:
Zawiadomienie, że kopia niniejszego zawiadomienia zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.
Pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. skierowanym do:
złożyłem – Załącznik 1: „Do:
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i
Pismo jak wyżej wysłałem przesyłką listową poleconą nr (00)859007731033756479 – Załącznik 1. Przesyłka ta wpłynęła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w dniu 5 stycznia 2017 r., co potwierdza data umieszczona przez Zbigniewa Mikosa upoważnionego do odbioru korespondencji służbowej kierowanej do KPRM – Załącznik 2: „05-01-2017 Zbigniewa Mikosa upoważnionego do odbioru korespondencji służbowej kierowanej do KPRM pełn. Nr 98”
Dowód: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Potwierdzenie Odbioru, 5 stycznia 2017 r., przesyłka listowa
polecona nr (00)859007731033756479 – Załącznik 2
W związku z pismem jak wyżej z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doręczono mi – do wiadomości – pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego skierowane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – Załącznik 3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, dnia 20 stycznia 2017 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
Dowód: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr
Warszawa, pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r. – Załącznik 3
Do dnia złożenia niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi na wniosek z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r. /Załącznik 1/ do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło.
artykuł 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezes Rady Ministrów:
(…) 5. koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów,
(…) 7. jest zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowej.”
artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „(…) 4. W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 7. zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny.”
Podkreślić należy, że ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” jest ustawą antypolską. Skorzystanie z jej zapisów stanowić może zagrożenie dla m.in. zdrowia, życia, bezpieczeństwa Polaków. Poświadczyli to:
posłowie Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – podali w uzasadnieniu do złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
senator PiS, prof. Henryk Cioch w opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?”
W uzasadnieniu do złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” posłowie Kukiz’15 podali: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”
W opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule pt. „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” prof. Henryk Cioch podał – Załącznik 4:„Z inicjatywy Donalda Tuska został przygotowany rządowy projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk sejmowy nr 1066). Według autorów projektu ustawa ta ma na celu wykonywanie prawa UE.
rozpędzać demonstracje w Polsce!?”; http://wpolityce.pl/polityka/183656-dlaczego-rzad-wprowadza-prawo-zezwalajace-funkcjonariuszom-obcych-panstw-rozpedzac-demonstracje-w-polsce, 21 stycznia 2014 r., /podkreślenia redakcji – ZKE/ – Załącznik 4
Z uwagi na przedstawione przez
posłów Kukiz’15 w projekcie ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
senatora PiS prof. Henryka Ciocha w artykule pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?”
zagrożenie dla bezpieczeństwa, zdrowia, a nawet życia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej wynikające z zapisów ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” zaniechanie udzielenia przez premier B. Szydło odpowiedzi na mój wniosek z pisma do niej z dnia 4 stycznia 2017 r. – data wpływu do KPRM 05.01.2017 r. – wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 231 § 1 k.k.
Wskazać należy, że prof. dr hab. Andrzej Zoll podaje:
„Znamiona określające typ czynu zabronionego. Przedmiot ochrony
2. Przedmiot ochrony jest ujęty bardzo szeroko; jest nim jakiekolwiek dobro prawne bez względu na to, czy należy ono do sfery prywatnej czy publicznej (O.Górniok (w:) Kodeks karny …, red. A. Wąsek, s.85). Niezależnie od tego bezpośrednio chronionym dobrem jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych i samorządu terytorialnego i związany z tym autorytet władzy publicznej (A. Zoll (w:) Kodeks karny …, red. A. Zoll, s. 776)” – Źródło: Agnieszka Barczak-Oplustil, Marek Bielski, Grzegorz Bogdan, Zbigniew Ćwiąkalski, Małgorzata Dąbrowska-Kardas, Piotr Kardas, Jarosław Majewski, Janusz Raglewski, Maria Szewczyk, Włodzimierz Wróbel, Andrzej Zoll; Andrzej Zoll Redakcja Naukowa, Kodeks Karny Część szczególna Komentarz LEX Tom II Komentarz do art. 117 – 277 k.k. 4 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 12014
„3. Podmiotem czynu zabronionego jest wyłącznie funkcjonariusz publiczny.” – Źródło: j.w., s. 1204,
„4. W omawianym typie czynu zabronionego czynnością wykonawczą jest działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w ściśle określony sposób, a mianowicie przez przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków.
5. Obowiązek określa powinność określonego zachowania się przez określoną osobę; „przyzwolenie i prawo do cudzego zachowania”. Źródło obowiązków, których niewypełnienie stanowi warunek konieczny realizacji znamion określonych w komentowanym typie czynu zabronionego zależy od charakteru obowiązku. Może on mieć charakter ogólny – wtedy źródłem takiego obowiązku są przepisy odnoszące się najczęściej do wszystkich funkcjonariuszy, (…).” – Źródło: j.w., s. 1205,
„9. Niedopełnienie obowiązków obejmuje zaniechanie podjęcia nałożonego na funkcjonariusza publicznego obowiązku, jak i niewłaściwe jego wykonanie.” – Źródło: j.w., s. 1207,
„12. Kwestią niesłychanie sporną jest rozgraniczenie zachowania realizującego znamiona typu czynu zabronionego od zachowań sankcjonujących na drodze odpowiedzialności służbowej lub dyscyplinarnej. W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się iż kryterium rozgraniczającym jest stopień społecznej szkodliwości ocenianego zachowania, na który składają się elementy strony podmiotowej jak i przedmiotowej – przede wszystkim ciężar naruszonych obowiązków, waga grożącej szkody itp. (zob. O. Górnik (w:) Kodeks karny …, A. Wąsek, s. 87.” – Źródło: j.w., s. 1208,
„14. Interes oznacza pożytek, korzyść. Interes publiczny to m.in. interes ogółu obywateli, (…).”-Źródło: j.w., s. 1208,
„(…) Na tym tle wskazać należy wydane ostatnio orzeczenia SN (postanowienie SN z dnia 25 lutego 2003 r., WK 3/03, OSNKW 2003, nr 5-6, poz. 53; wyrok z dnia 2 grudnia 2002 r., IV KKN 273/01, LEX nr 74484; wyrok SN z dnia 19 listopada 2004 r., III KIK 81/04, OSNw SK 2004, nr 1 poz. 2127), w których stwierdzono jednoznacznie, iż przestępstwo z art. 231 § 1 jest przestępstwem formalnym, należącym do przestępstw abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, zaś działanie na szkodę interesu publicznego nie jest charakterystyką skutku, lecz zachowania się sprawcy, zaś samo powstanie bezpośredniego niebezpieczeństwa szkody nie jest znamieniem tego typu czynu zabronionego. Na marginesie odnotować należy pogląd wyrażony przez SN w wyroku z dnia 12 lutego 2008 r., WA 1/08, Biul. SN 2008, nr 3, s. 21, gdzie wprawdzie stwierdzono, iż „przestępstwo określone w art. 231 k.k. nie wymaga żadnego skutku, jako warunku odpowiedzialności, to jednak ewentualna szkoda nie może być iluzoryczna”, wskazując jednak w uzasadnieniu, iż „niebezpieczeństwo powstania szkody musi być bowiem realne, a nie tylko potencjalne lub ogólne (zob. postanowienie SN z dnia 9 grudnia 2002 r., IV KKN 514/99, LEX nr 75505. Sprzeczność zawarta w sentencji wyroku i jego uzasadnieniu nie budzi wątpliwości – wprowadzony wymóg powstania realnego niebezpieczeństwa szkody jest niczym innym jak określeniem skutku.” – Źródło: j.w., s. 1210, 1211
„Nie każde zatem przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków realizuje znamiona czynności wykonawczej z art. 231, ale tylko takie, które w konkretnej sytuacji niesie ze sobą możliwość powstania szkody dla interesu publicznego lub prywatnego. Analizowane przestępstwo ma charakter formalny. Dokonane zostaje w chwili przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.” – Źródło: j.w., s. 1211
„Znamiona strony podmiotowej.
21. Typu czynu zabronionego zawartego w § 1 komentowanego przepisu można dokonać, działając tylko umyślnie (i to zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym). Funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zachowaniem zarówno przekroczenie uprawnień lub niewypełnienie obowiązków, jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego (postanowienie SN z dnia 25 lutego 2003 r., WK 3/03 OSNKW 2003, nr 5-6, poz. 53; wyrok SN z dnia 13 marca 2007 r. WA 11/07. Prok. o Pr. 2007, nr 6, poz. 11).” – Źródło: j.w., s. 1211
Wskazać także należy, że Andrzej Wąsek i Robert Zawłocki podają:
„Przypisanie funkcjonariuszowi publicznemu odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków wymaga ustalenia wpierw treści i źródła obowiązków funkcjonariusza, a następnie oceny, czy zarzucone zachowanie naruszyło któryś z tych nakazów.” Źródło: Kodeks karny Część szczególna Tom II, pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, prof. Roberta Zawłockiego 4 Wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, s.s. 115, 116.
„Określenie szkody jako istotnej nie zostało ustawowo wyjaśnione, zachowuje zatem swoje potoczne znaczenie. Jest to pojecie ocenne. Objaśnił je Sąd Najwyższy w uchwale z 29.1.2004r. (IKZP 38/03, Prok i Pr. Wkł. 2004, Nr 3, poz. 4) następująco: „istotna szkoda – w rozumieniu art. 231 § 1 kk – nie ogranicza się tylko do szkody materialnej i jest pojęciem szerszym, to o tym, na ile jest to szkoda istotna w konkretnych okolicznościach mogą decydować – obok faktycznej szkody materialnej – dodatkowe względy, stanowiące znaczną dolegliwość dla strony pokrzywdzonej.” W skali określającej stopień, szkodę znaczną należy rozumieć jako większą od istotnej (zob. Wojciechowski, Kodeks, s. 413) istotna bowiem to tyle co wyraźnie odczuwalna, niebagatelna. Można przyjąć, że taką będzie każda szkoda, która nie zasługuje na ocenę szkody bagatelnej (na temat „istotności szkody” zob. również wyr. SN z 30.05.2008r., III KK 29/08, niepubl.).” – Źródło: Kodeks karny Część szczególna Tom II, pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, prof. Roberta Zawłockiego 4 Wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, s. 117.
„Kryterium rozgraniczającym odpowiedzialność karną od dyscyplinarnej stanowi stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, na który składa się zarówno strona podmiotowa, jak i przedmiotowa (zob. wyr. SN z 17.2.1971r., IV KR 213/70, OSP 1971, Nr 12, poz. 242).
Trafnie podnosi się, iż „przy rozgraniczaniu przewinień dyscyplinarnych od umyślnego nadużycia władzy należy stosować kryterium ciężaru czynu sprawcy, mierzonego głównie wagą grożących następstw naruszenia obowiązków ocenianych ex ante (zob. A. Spotkowski, Przestępstwa służbowe, s. 159).” – Źródło: Kodeks karny Część szczególna Tom II, pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, prof. Roberta Zawłockiego 4 Wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck
Wobec zacytowanych przeze mnie wyżej znamion strony podmiotowej i przedmiotowej czynu zabronionego określonego w art. 231 § 1 k.k. oraz znamion określających czynność sprawczą, w odniesieniu do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło wskazać należy, że:
Prezes Rady Ministrów jest funkcjonariuszem publicznym; art. 115 § 13 Kodeksu karnego stanowi: „Funkcjonariuszem publicznym jest: (…) 4) osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, (…).”
W odniesieniu do znamion czynności sprawczej:
„Obowiązek określa powinność określonego zachowania się przez określoną osobę (…).”
„Niedopełnienie obowiązków obejmuje zaniechanie podjęcia nałożonego na funkcjonariusza publicznego obowiązku, jak i niewłaściwe jego wykonanie.”
„Przypisanie funkcjonariuszowi publicznemu odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków wymaga ustalenia wpierw treści i źródła obowiązków funkcjonariusza, a następnie oceny, czy zarzucone zachowanie naruszyło któryś z tych nakazów.”
wskazać należy, że art. 35 k.p.a. stanowi: „§ 1. Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.
§ 2. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone
w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia
postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu
organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na
podstawie danych, którymi rozporządza ten organ.
Pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz wydane nim polecenie – Załącznik 3: „Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu pismo Pana Zbigniewa Kękusia, które wpłynęło do Departamentu w dniu 9 stycznia br. (…) Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński”, jest dowodem poświadczającym obowiązek prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło udzielenia – w terminie określonym w art. 35 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego – odpowiedzi na moje wnioski.
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło niedopełniła w sprawie zgłoszonej jej przeze mnie pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. /data wpływu do KPRM – 5 stycznia 2017 r., data wpływu do Departamentu Spraw Obywatelskich KPRM – 9 stycznia 2017 r. – ZKE/ – obowiązku określonego w art. 35 k.p.a.
W odniesieniu do znamion:
2. Przedmiot ochrony jest ujęty bardzo szeroko; jest nim jakiekolwiek dobro prawne bez względu na to, czy należy ono do sfery prywatnej czy publicznej (O.Górniok (w:) Kodeks karny …, red. A. Wąsek, s.85). Niezależnie od tego bezpośrednio chronionym dobrem jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych (…).”
„Nie każde zatem przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków realizuje znamiona czynności wykonawczej z art. 231, ale tylko takie, które w konkretnej sytuacji niesie ze sobą możliwość powstania szkody dla interesu publicznego lub prywatnego.”
„Na marginesie odnotować należy pogląd wyrażony przez SN w wyroku z dnia 12 lutego 2008 r., WA 1/08, Biul. SN 2008, nr 3, s. 21, gdzie wprawdzie stwierdzono, iż „przestępstwo określone w art. 231 k.k. nie wymaga żadnego skutku, jako warunku odpowiedzialności, to jednak ewentualna szkoda nie może być iluzoryczna”, wskazując jednak w uzasadnieniu, iż „niebezpieczeństwo powstania szkody musi być bowiem realne, a nie tylko potencjalne lub ogólne (zob. postanowienie SN z dnia 9 grudnia 2002 r., IV KKN 514/99, LEX nr 75505. (…).”
Trafnie podnosi się, iż „przy rozgraniczaniu przewinień dyscyplinarnych od umyślnego nadużycia władzy należy stosować kryterium ciężaru czynu sprawcy, mierzonego głównie wagą grożących następstw naruszenia obowiązków ocenianych ex ante (zob. A. Spotkowski, Przestępstwa służbowe, s. 159).” wskazać należy, że:
posłowie Kukiz’15 podali w uzasadnieniu do wniesionego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” m.in.:
„Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych.
Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”
senator PIS prof. Henryk Cioch podał w artykule pt. „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” – Załącznik 4: „W uchwalonej przez Sejm (głosami koalicji rządzącej, SLD i TR) ustawie jest jeszcze wiele zapisów, które budzą niepokój i pytania o ich zgodność z Konstytucją. (…)
Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco.”
Istnieje zatem nie tylko potencjalne lub ogólne, ale realne niebezpieczeństwo powstania znacznej szkody dla interesu publicznego, tj. interesu ogółu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w tym dla mojego, obywatela RP, interesu.
Działanie – zaniechanie – prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło wyczerpuje znamiona przestępstwa określone w art. 231 § 1 k.k.
Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Potwierdzenie Odbioru, 5 stycznia 2017 r., przesyłka listowa polecona nr (00)859007731033756479
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r.
Prof. Henryk Cioch: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?”; 21 stycznia 2014 r.,
w przypadku odmowy w dniu 8 maja 2017 r. wydania mi odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r., złożę w dniu 8 maja 2017 r. w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście skierowane do Prokuratora Rejonowego pismo informujące go o dalszym uchylaniu się adresatki niniejszego pisma od dopełnienia obowiązku określonego w art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. o kontynuacji popełniania przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
„PUSTOSŁOWIE” – «ecie-pecie, , tere-fere, trele-morele»
Pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. skierowanym do adresatki niniejszego pisma oraz do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 1: „Do:
Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszaw
pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r. – Załącznik 3
Do dnia złożenia niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi Prezesa Rady Ministrów na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r. – Załącznik 1.
1 „Żydoukrainiec na rzecznika RPO”Źródło: http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/1851-zydoukrainiec-na-rzecznika-rpo
2 Marek Kuchciński nie zauważył, że na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, w zakładce „Posłowie” zamieszczono informację, że posiada wykształcenie „policealne”.
3 David Duke, „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”; Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012
4 Ben Klassen, P.M. „Odwieczna Religia Natury”, 1973