Source: https://www.eporady24.pl/niewykonanie-uslugi-stolarskiej-w-terminie-co-zrobic,pytania,4,47,26240.html
Timestamp: 2020-04-02 08:14:13
Legal References Found: art. 627
 art. 635
 art. 61
 art. 635
 art. 494
 art. 481
 art. 471
 art. 471
 art. 361
 art. 6
 art. 286
 art. 286

Document Content:
Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 21.09.2019
W Pana sprawie powinien Pan zadziałać dwutorowo – z jednej strony zrealizować możliwości z punktu widzenia prawa cywilnego odstąpienia od umowy, żądania zwrotu zaliczki, ewentualnie uzyskania wyroku nakazującego taki zwrot, który będzie mógł być egzekwowany przez komornika (tu warto sprawdzić, czy druga strona ma majątek, z którego można egzekwować zaliczkę), z drugiej strony – ponieważ może zachodzić podejrzenie popełnienia przestępstwa oszustwa, powinien Pan zgłosić sprawę na policję. To drugie może bardziej przekonać wykonawcę do zwrotu zaliczki.
Zawarta przez Pana umowa jest umową o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, do której stosuje się przepisy art. 627 i nast. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W reżimie tej umowy ustanowiono przepis art. 635, zgodnie z którym: jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła.
Ponieważ w Pana wypadku występuje dokładnie taka sytuacja jak opisana w przepisie – przyjmujący zamówienie opóźnił się z rozpoczęciem dzieła tak dalece, że nie tylko nie jest prawdopodobne, by zdołał je ukończyć w czasie umówionym, ale już nawet wiemy, że nie zdołał tego uczynić w tym czasie, przysługuje Panu uprawnienie do odstąpienia od umowy. Ponieważ odstąpienie od umowy może być dokonane w dowolnej formie, wymaganiem jest tylko, by Pana wola w tym względzie doszła do drugiej strony i była wyrażona w sposób dostateczny (art. 60, art. 61 § 1), prawdopodobnie takie oświadczenie już Pan złożył (żądając np. zwrotu zaliczki). Jednak aby w tym względzie sytuacja była jasna, w piśmie do wykonawcy proszę oświadczyć, że odstępuje Pan od zawartej umowy na podstawie art. 635 bądź też potwierdza takie odstąpienie dokonane np. w rozmowie telefonicznej, SMS-em w dniu. Takie pismo można wysłać do wykonawcy listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, a oprócz tego również e-mailem i SMS-em.
Na mocy art. 494 Kodeksu cywilnego:
Po odstąpieniu od umowy może Pan domagać się niezwłocznego zwrotu od drugiej strony zapłaconej zaliczki. W piśmie proszę zatem wezwać wykonawcę do zwrotu zaliczki w terminie np. 3 dni od otrzymania pisma (pismo może być przesłane także e-mailem, gdyż termin 3 dni zacznie się liczyć wcześniej – od odebrania wiadomości) na rachunek bankowy … . W przypadku braku zapłaty wystąpi Pan na drogę postępowania sądowego, co narazi wykonawcę na konieczność poniesienia dodatkowych kosztów, tj. kosztów sądowych, egzekucji, kosztów zastępstwa procesowego. Z racji treści, które mają się znaleźć w przedmiotowym piśmie, może Pan je zatytułować „Oświadczenie o odstąpieniu od umowy wraz z wezwaniem do zapłaty”. Może Pan także wskazać, że po wskazanym terminie zapłaty rozpocznie Pan naliczanie odsetek z tytułu opóźnienia z art. 481 § 1 Kodeksu cywilnego w wysokości ustawowej za każdy dzień zwłoki. Powyższy przepis stanowi, że może Pan również żądać naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Do żądanej kwoty proszę zatem doliczyć wysokość kosztów, które naprawią szkodę wyrządzoną przez wykonawcę w związku z niewykonaniem umowy. W piśmie proszę precyzyjnie opisać te koszty, a najlepiej także załączyć dowody ich poniesienia.
Zasady ogólne, o których mowa w przepisie, określa art. 471: „na mocy bowiem art. 471 dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W Pana wypadku nie może być wątpliwości, że dłużnik [wykonawca] zobowiązania nie wykonał”. Szkodą jest uszczerbek majątkowy, na który składają się strata i utracony zysk (art. art. 361 § 2). Stratę stanowić mogą wydatki, które poniósł zamawiający na zrekompensowanie szkody.
Żeby jednak skutecznie zrealizować roszczenie o odszkodowanie, zamawiający musi dowieść:
niewykonania zobowiązania (tu nie będzie to trudne, zapewne tę okoliczność potwierdzi druga strona, korespondencja od niej, Pana e-maile, a nawet np. zdjęcie, że nie ma usługi/przedmiotu itd.);
poniesienia szkody majątkowej i wysokości tej szkody (nie wiem, o jakie koszty chciałby się Pan ubiegać, stąd trudno wskazać mi konkretne dowody, które można by przedstawić);
adekwatnego związku przyczynowego między niewykonaniem zobowiązania a powstaniem szkody (o bowiem na Panu będzie spoczywał ciężar dowodu co do tych okoliczności – art. 6).
Przytoczę chociażby wyrok SN z 18.04.2013 r., sygn. akt III CSK 243/12, LEX nr 1353200, zgodnie z którym „jeżeli inwestor w razie wadliwego wykonania robót budowlanych wybrał reżim odpowiedzialności kontraktowej, musi udowodnić fakt nienależytego wykonania zobowiązania, rodzaj i wysokość szkody oraz istnienie normalnego związku przyczynowego między nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą”.
Jeżeli wykonawca nie zadośćuczyni Pana wezwaniu (proszę zachować dowód jego wysłania, a najlepiej także dowód odbioru przy wysłaniu przesyłki listem poleconym za potwierdzeniem odbioru), może Pan dochodzić swojego roszczenia przed sądem.
Zgodnie z art. 286 § 1 Kodeksu karnego „kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Dla popełnienia tego przestępstwa wymaga się zatem wprowadzenia w błąd innej osoby albo wyzyskania błędu (w tym także mieści się wywołanie u niej wyobrażenia o istniejącej – nie przyszłej – rzeczywistości, która jest w istocie inna niż przedstawia jej sprawca, por. wyrok SN z dnia 19 lipca 2007 r., sygn. akt V KK 384/06) lub nienależytego pojmowania podejmowanego działania. Za taki przypadek uznaje się np. sytuację, kiedy sprawca, wiedząc, że nie będzie w stanie zrealizować swojego zobowiązania zawiera umowę, nie zamierzając się z niej wywiązać albo przedstawia kontrahentowi nieprawdziwe informacje dotyczące transakcji, która ma być zrealizowana. Takie okoliczności oczywiście muszą być sprawcy udowodnione.
Przestępstwo z art. 286 jest zatem przestępstwem umyślnym – zachowanie sprawcy ma być ukierunkowane na określony cel, którym w przypadku oszustwa jest osiągnięcie korzyści majątkowej. Podejmując działanie, sprawca musi mieć wyobrażenie pożądanej sytuacji, która ma stanowić rezultat tego działania. „Zamiar bezpośredni winien obejmować zarówno cel, jak i sam sposób działania zmierzający do zrealizowania tego celu” (por. uzasadnienie wyroku SN z dn. 14.01.2004 r., sygn. akt IV KK 192/03). Trzeba bowiem odróżnić zwykłe niedotrzymanie warunków umowy (a także zwrotu zaliczki, która ze swej istoty jest świadczeniem podlegającym zwrotowi w przypadku niedojścia umowy do skutku) a oszustwo, tj. celowe doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Oceniając, czy doszło do oszustwa, sąd (prokuratura) bierze pod uwagę wszystkie okoliczności dotyczące realności wypełnienia złożonych obietnic kontrahentowi, w tym:
ocenę zmian w mieniu sprawcy na niekorzyść w czasie zwłoki w płatności i przyczyn tego stanu rzeczy (tak: wyrok SA w Krakowie z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt II AKa 122/13).
„Podstawowym kryterium rozgraniczenia oszustwa od niewywiązania się z zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym jest wykazanie, że w chwili zawierania zobowiązania (umowy) sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to jest dążył do uzyskania świadczenia poprzez wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie błędu co do okoliczności mających znaczenie dla zawarcia umowy, mając świadomość, że gdyby druga strona umowy znała rzeczywisty stan, nie zawarłaby umowy lub nie zawarłaby jej na tych warunkach, na jakich została zawarta” (wyrok jw.)
Zatem w Pana przypadku należałoby ocenić wszystkie powyższe okoliczności. Przypisanie kontrahentowi popełnienia przestępstwa wymaga udowodnienia, iż od początku chciał niezrealizowania umowy i zatrzymania dla siebie zaliczki, jego działanie było na kierunkowane na osiągnięcie tego celu. Z pewnością, gdyby podobna sytuacja zdarzała się przedsiębiorcy w ostatnim czasie, a z jakiegoś powodu byłoby jasne, że nie może wywiązać się ze zobowiązań – np. ze względu na swoją sytuację finansową nie mógł zakupić materiałów i na to nie przeznaczył Pana zaliczki, a nawet w ogóle nie dokonał zamówienia – przemawiałoby to za popełnieniem przestępstwa. Obok tego istotne pozostaje aktualne zachowanie przedsiębiorcy, który unika z Panem kontaktu.
Ponieważ aktualne zachowanie przedsiębiorcy może wskazywać na zamiar popełnienia oszustwa, może Pan zawiadomić policję o takim podejrzeniu albo zgłaszając ten fakt na komisariacie (ustnie do protokołu), albo formułując „Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” (może Pan wysłać zawiadomienie do prokuratury właściwej ze względu na miejsce popełnienia czynu – tam, gdzie sprawca działał lub zaniechał działania albo tam, gdzie skutek tego działania nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić). W takim postępowaniu organ postępowania przygotowawczego powinien zbadać, czy nastąpiły przesłanki wymienione przeze mnie powyżej. Na pewno dodatkowo złożenie takiego zawiadomienia zmobilizuje wykonawcę do zapłaty.