Source: http://uwlaszczenia.gabo.pl/dok1.php?id=726
Timestamp: 2018-04-21 05:41:52
Legal References Found: art. 21
 art. 31
 art. 64
 art. 58
 art. 271
 art. 48

Document Content:
Gliwice 23 lipiec 2013r.
c.d. moich wystąpień w sprawie, zapoczątkowanych w 2005r.
Pan Minister Spraw Wewnętrznych < kancelaria.glowna@msw.gov.pl>
Pan Prokurator Generalny RPskargi@pg.gov.pl
Członkowie Komisji Nadzwyczajnej ds. ustawy o sm
Forumowicze forów mieszkańców nieruchomości zarządzanych przez spółdzielczość, z wnioskiem o kolportowanie niniejszego
Dot: Żądanie spowodowania zaprzestania sukcesywnej malwersacji funduszu remontowego przez spółdzielnię mieszkaniową spłacającą w ten sposób samowolnie zaciągnięty kredyt inwestycyjny;
Podstawa prawna: wyroki WSA w Gliwicach II Sa/Gl 912/08 z 30.VI.2008r.; WSA II OSK 1684/08 z 18.XI.2009r.; Konstytucja RP art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 2 i 3, art. 64; ustawa o sp. mieszkaniowych; wyroki NSA 24.XI.1989 sygn. IV SA 603/89r.; SN sygn. III CZP 77/10 z 22.X.2010r.; z 28.10.2005r. sygn. II CK 174/05; SN sygn. 4 CR 497/61 z 22.II.1962r.; NSA z dnia 19.11.2001r. sygn. IV SA 390/01; T.K. P 11/98 z 12.I.2000r; SN z 26.11.2002 r. V CKN 1445/00 – ad art. 58 kc; wykładnia przepisów prawa ad sm-II NSAsygn.OSK 1283 /09; przeznaczenie f. remontowego SA Wrocław sygn. ACa 1226/07 z 18.XII.2007r. i in.
Ad: 1)pisma Prokuratury Generalnej sygn. PG II Ko129/10 z 4.VII.20 którym przekazano moje pismo – skargę z 1.VII.br. do PR Gliwice-Wschód; oraz ad 2) pismo P.R.Gliwice-Wschód sygn. 2 Ds. 277/10 z 15.VII.2013r. odmawiające podjęcia wyjaśnień i wznowienia wnioskowanego postępowania . (Oba cyt. pisma odbieram jako jaskrawe próby mataczenia.)
W kontynuacji moich zażaleń kierowanych (od 2005r.) do Naczelnych Organów RP(ostatnio mailem z 1.VII.br.), dotyczących przestępstw dokonywanych przez pracowników tychże organów, w skrócie podaję co następuje:
Jestem użytkownikiem zależnym (art. 258 i 259 kc)lokalu mieszkalnego w nieruchomości wspólnej zarządzanej przez spółdzielnię mieszkaniową. Właścicielem lokalu i współwłaścicielem nieruchomości jest mój syn. W 2005r. spółdzielnia powiadomiła mieszkańców nieruchomości, że dokona tzw. termorenowacji 2.budynków nieruchomości. Nie dbając o uzyskanie zgody od współwłaścicieli na inwestycję (zgody wymaganej zarówno od fizycznych współwłaścicieli jak i od tzw. „własnościowców”), zarząd spółdzielni w 2008r. dokonał , zaciągając samowolnie kredyt inwestycyjny i wbrew wyrokom WSA w Gliwicach i NSA, planowaną termorenowacji. Koszt inwestycji wyniósł ok. 1 miliona zł. Teraz, spłatą bezprawnie zaciągniętego kredytu, sukcesywnie obciążani (po prostu okradani) są mieszkańcy nieruchomości. Nie przekazano nam szczegółowego rozliczenia wykonanych robót termorenowacyjnych zatem nie mogę podać, jak długo to jeszcze potrwa. Zatem wcale nie jest pewne, czy zarząd spółdzielni nie zaplanował (i czy nie realizuje)kradzieży na znacznie większą aniżeli formalnie podaną, kwotę ok. 1. miliona zł.
Starania o podjęcie termorenowacji spółdzielnia oparła o postanowienie P.R. w Gliwicach (twierdzącej bałamutnie że na taką samowolę pozwala ustawa o sm -prokurator T. Żymełko) oraz S.R w Gliwicach który uznał zasadność tego postanowienia akcentując jednakże, że nie ma ono charakteru powagi rzeczy osądzonej. To jawne bezprawie PR Gliwice-Wschód zostało podtrzymane przez Ob. J.Engelkinga, ówczesnego z-cę ministra sprawiedliwości . Tenże, ubiegający się ongiś o stanowisko Prokuratora Generalnego, jest aktualnie Jej prokuratorem. Stąd wynika, że Prokuratura Generalna nie jest obiektywnym arbitrem do zajęcia stanowiska w sprawie.
Uważam, że całokształt okoliczności może świadczyć o przestępstwie dokonanym przez para mafijne (i podszywające się pod Nią)struktury władzy RP. Począwszy od Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych Rzeczpospolitej Polskiej która rozkolportowała po kraju fałszywą opinię interpretującą usm. Związek powielił po kraju fałszywą opinię, że spółdzielczość ma prawo do niczym nie ograniczonych działań w gospodarzeniu prywatnym mieniem powierzonym jej przez ustawodawcę w zarząd zwykły a zatem, że posiada też prawo do pełnego dysponowania nieruchomością wspólną. Ignoranckie stanowisko uznały 2. prokuratury z terenu M. Warszawy argumentując –na moje doniesienie o przestępstwie z art. 271 & 1 kk- że opinia ZRSM RP nie musi wynikać z litery prawa. Niestety, takie same luki w elementarnym wykształceniu (bo to albo wynik korupcji albo analfabetyzmu wtórnego)wykazali zatrudnieni w Ministerstwie Infrastruktury i w Ministerstwie Sprawiedliwości którzy w swoich wystąpieniach uznali zasadność opinii ZRSM RP. W ten sposób, urzędy RP dopuściły się oszustw na szkodę milionów obywateli uzależnionych od kartelu spółdzielczości mieszkaniowej. To o czym wyżej, zapoczątkowało lawinę bezprawia dokonaną w sprawie przez „białe kołnierzyki”. Najpierw WSA w Gliwicach odmówił zabezpieczenia mojego powództwa o zakaz dla spółdzielni przystąpienia do inwestycji. Uzasadnił, że nic nie będzie stało na przeszkodzie by, jeśli inwestycja zostanie uznana za nielegalną, cofnąć jej skutki. Tym bardziej, że to nie ja poniosę ew. skutki bezprawia. (Zatem kto, jak nie mieszkańcy, mieli, zdaniem WSA ponieść skutki bezprawia?) W dalszym ciągu UM w Gliwicach wydał spółdzielni bezprawne pozwolenie budowlane na termorenowację. Jednakże z kolei zarząd spółdzielni oświadczył, że nie złożył obligatoryjnego oświadczenia o swoim prawie do rozbudowania nieruchomości a więc nie mógł uzyskać tego pozwolenia. Jeszcze później matacząc, UM Gliwice umorzył postępowanie w sprawie wydanego pozwolenia ergo, zabrakło podstaw do podjęcia inwestycji. Działając niejako w próżni, zarząd spółdzielni przekazał wykonawcy inwestycji prywatne mieszkania jako plac budowy. Tym samym dopuścił do naruszenia ich miru domowego. Podejmując roboty budowlane, wykonawca inwestycji dokonał uszkodzenia lokalu stanowiącego własność mojego syna. P.R G-Wschód (a również SR w Gliwicach)zamiast ustosunkować się do naruszonego miru orzekł, że uszkodzenie nie stanowi czynu zabronionego bo nie było umyślne. W konsekwencji, 3 instancje nadzoru budowlanego oraz WSA w Warszawie(8.I.2013r.)ignorując konstytucyjne zasady państwa prawnego dot. ochrony mienia prywatnego, zalegalizowały dziką inwestycję przeprowadzoną w imieniu finansujących ją mieszkańców przez nieuprawnionego, rzekomego inwestora zastępczego. Skutek: konsekwencje finansowe dzikiej inwestycji ponoszą teraz mieszkańcy. Nie mogą oni wnieść sprawy do rozpatrzenia przez sąd, mając przeciwko sobie opinię ministerstw RP legalizujących to bezprawie i będąc świadomymi niedostatków wymiaru sprawiedliwości w RP. N.b. wg orzeczenia S.N.z dnia 25 czerwca 1996 r. V KKN 43/96: „Artykuł 90 Prawa budowlanego obejmuje kryminalizacją samowolę budowlaną zarówno poprzedzającą decyzje organów nadzoru budowlanego, wydane w myśl art. 48 i 50 ust. 1 pkt 1 lub 2 Prawa budowlanego…, Wynika z tego, że karną odpowiedzialność ponosi zarówno sprawca, który dokona samowoli budowlanej tzw. „pierwotnej” czyli bez wymaganego pozwolenia…” P.R.G-Wschód odmówiła przeprowadzenia dochodzenia w spr. przekroczenia uprawnień przez UM Gliwice bo, tendencyjnie zaniżając finansową skalę przestępstwa, w swoim postanowieniu tendencyjnie powołała się na 5. letni okres przedawnienia. Odmówiła też przyjęcia mojego zażalenia na to postanowienie uzasadniając to moim brakiem kwalifikacji prawnika. Argumentacja prokuratury że nie podejmie rozpatrzenia mojej skargi to zarzut, że moja skarga nie wnosi ona niczego nowego do sprawy. Pewnie że nie, skoro skargi o bezprawne podjęcie rozbudowy –ewidentna złodziejstwo cudzych praw majątkowych- przez spółdzielnię cudzej własności, wnoszę od 2005r. Najświeższy zarzut, to malwersacja moich wpłat na fundusz remontowy. Argumentacja prokuratury kojarzy mi się z historyjką o uciekającym z cudzym portfelem który najgłośniej krzyczy “łapaj złodzieja”.
Inwestycji dokonano rzekomo zgodnie z ustawą o wspieraniu przedsięwzięć termomodernizacyjnych z 1998r. Ustawa obligowała inwestora do przeprowadzenia inwestycji kosztem uzyskanych oszczędności na ogrzewaniu w okresie nie dłuższym aniżeli 10 lat. W realu, inwestycja zamortyzowałaby się po kilkudziesięciu(70-80)latach gdyby nie jej żywotność szacowana tylko na ok. 30 lat. Jednak mieszkańcy muszą spłacić inwestycję w okr. kilku lat. (N.b. szacuję, że, dla uzyskania zysku ok. 20 tys. zł., spółdzielnia zmalwersowała 170 tys.zł. Nie inaczej będzie do końca okresu spłacania kredytu.)Działając w sposób sprzeczny z ustawą, spółdzielnia wyłudziła zatem niezależną jej dotację ze skarbu państwa. Spłacając teraz inwestycję ze środków na remonty(„fundusz remontowy”), spółdzielnia okrada RP nie odprowadzając podatku CIT. Nie rozumiem, że nikt Adresatów tj. Szefów Organów Władzy RP (z Tych, którzy w ogóle ustosunkowali się do moich wcześniejszych doniesień) „nic nie może”. Albo, że RPO nie może podjąć sprawy ponieważ nasze pisma skierowane są do zbyt wielu Adresatów i to Go dezorientuje.
Zagmatwane? Toż to wypróbowana metoda łowienia przez mącenie wody. Raz dokonane przestępstwo skutkuje ciągiem dalszym. Od mieszkańców nieruchomości, spółdzielnia wyłudza(moim zdaniem w sposób bandycki) sukcesywnie, co miesiąc, spłatę zaciągniętego kredytu. To jest bezkarne dokonywanie przestępstwa w sposób ciągły. Uważam, że tak być nie może. Z braku podania przez spółdzielnię terminu zakończenia spłat nie można stwierdzić, czy te spłaty zamkną się tylko kwotą ca 1. miliona zł.
Liczę że moje przypuszczenie iż Władze RP biorą udział w przestępstwach spółdzielczego kartelu, jest fałszywe i że niniejsze pismo zostanie potraktowane jako wkład w budowę państwa prawnego i przyczyni się do wyjścia kraju z powszechnej anarchii. By, w wyniku podjętych postępowań, w RP postępowano zgodnie a nie sprzecznie, z Jej konstytucją.
W załączeniu – opracowanie o kartelu spółdzielczości mieszkaniowej, z internetu.
Pełnomocnik współwłaściciela nieruchomości, pokrzywdzony (okradany) bezprawiem użytkownik zależny lokalu spłacający dziką inwestycję
załącznik (definicja mafii spółdzielczej)