Source: http://pszczoly.pl/przepisy/pozadlenie_krowy.php
Timestamp: 2019-01-23 07:55:33
Legal References Found: art. 431
 art. 431
 art. 431
 art. 431
 art. 415
 art. 387
 art. 98
 art. 108
 art. 393

Document Content:
PSZCZOŁY.PL - Portal o tematyce pszczelarskiej - Pożądlenie krowy
Pożądlenie krowy
W 1973 r. do jednego z sądów wpłynął pozew Józefy G. przeciwko Katarzynie W. i Wojciechowi W. o zapłatę kwoty 11 200 zł. W uzasadnieniu pozwu powódka podała, że w trakcie miodobrania przeprowadzanego w dniu 16 VII 1973 r. przez pozwaną Katarzynę W. pszczoły pożądliły pasącą się na uwięzi krowę. Wprawdzie pozwana wezwała i opłaciła lekarza weterynarii, ale wskutek pożądlenia przez pszczoły krowa poroniła. Po poronieniu zwierzę nie nadawało się do dalszego chowu, w związku z czym powódka zmuszona była sprzedać je na spędzie.
Odpowiedzialność pozwanego Wojciecha W. powódka uzasadniła tym, że jako mąż był on współwłaścicielem pasieki, która do chwili pożądlenia nie była ogrodzona. W związku z tym pszczoły nie kierowały się w górę, lecz latały bardzo nisko. Powódka wniosła o przesłuchanie świadków i przesłuchanie stron.
Sąd powiatowy po przeprowadzeniu rozprawy, na której przesłuchiwał świadków i biegłego lek. wet., zasądził od pozwanej pszczelarki Katarzyny W. na rzecz powódki Józefy G. kwotę 5637 zł. W uzasadnieniu wyroku sąd na podstawie zeznań świadków i biegłego lekarza wet. ustalił:
"Jest rzeczą niewątpliwą, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy pożądleniem krowy przez pszczoły a poronieniem. Wynika to w sposób jednoznaczny z opinii biegłego. Poronienie to nastąpiło zarówno z powodu jadu pszczelego, gdyż jak wynika z materiału dowodowego, krowę pożądliło co najmniej kilkaset pszczół, jak również z tej przyczyny, że krowa, będąca w 9 miesiącu ciąży, została spłoszona i zerwała się z łańcucha..."
Również, zdaniem sądu, fakt nienadawania się krowy do dalszego chowu ma związek przyczynowy z użądleniem jej przez pszczoły. Należy bowiem zauważyć, że przed pożądleniem krowa nie chorowała i była stosunkowo dobrze odżywiona, co wynika z opinii biegłego lekarza wet. Od momentu pożądlenia jej przez pszczoły do momentu uboju nie upłynęło zbyt wiele czasu i na dodatek krowa w tym czasie chorowała. Zresztą krowa powódki zgodnie z życzeniem pozwanej nie była wyprowadzana na łąkę w obawie przed dalszymi pożądleniami. W świetle tego należy wykluczyć, że dalsza choroba krowy spowodowana była jej miernym odżywianiem oraz upałami. Należy zatem przyjąć, że choroba krowy spowodowana była "pogryzieniem" przez pszczoły i poronieniem, co spowodowało jej osłabienie. W związku z tym krowa nie nadawała się do dalszego chowu i należy sądzić, iż istnieje bezpośredni związek przyczynowy między pożądleniem jej przez pszczoły a utratą jej zdolności do dalszego chowu.
Pożądlenie krowy powódki przez pszczoły nastąpiło w dniu i momencie, kiedy pozwana wraz ze swym synem i najętym pracownikiem dokonywała miodobrania. Zważywszy fakt, że od strony łąki powódki pasieka nie była ogrodzona, należało stwierdzić, iż pozwana nie dołożyła należytej staranności w celu uniknięcia wypad ku. Pozwana bowiem powinna była przewidzieć, że może nastąpić pożądlenie krowy przez pszczoły, gdyż w okresie miodobrania są one szczególnie rozdrażnione. Jeżeli więc nie mogła zastosować innych środków ostrożności, powinna była przynajmniej uprzedzić o swych planach powódkę i zalecić jej, aby w tym dniu nie wypędzała krowy na pastwisko.
"...Należy przy tym stwierdzić, że pozwana ponosi odpowiedzialność z art. 431 kc. Przepis art. 431 kc wprowadzając domniemanie winy osoby, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, wprowadza odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzę hodowlane i ma tę intencję, że osoba chowająca zwierzę - co wiąże się ze zwiększonym zagrożeniem dla otoczenia, a nadto czerpaniem z tego korzyści - winna również odpowiadać w sposób bardziej obostrzony za szkodę, którą to zwierzę wyrządziło. Analogiczna sytuacja ma miejsce w tej sprawie. Pozwana chowając pszczoły i czerpiąc z tego korzyści, również powinna w sposób obostrzony odpowiadać za szkody, które one spowodowały..."
W świetle tych dowodów powódka nie miała obowiązku wykazania winy pozwanej za wyrządzoną szkodę. Przeciwnie - to pozwana powinna była wykazać, że ani ona, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Pozwana tego nie wykazała.
Biorąc to pod uwagę należało na mocy art. 431 § 1 kc zasądzić od pozwanej na rzecz powódki: tytułem wynagrodzenia szkody za padłe cielę kwotę 1900 zł, tytułem odszkodowania za krowę kwotę 3180 zł oraz tytułem zwrotu kosztów leczenia kwotę 556 zł.
Na marginesie należy zaznaczyć, że nawet gdyby przyjąć, iż pozwana nie powinna odpowiadać na mocy art. 431 kc, lecz na zasadach ogólnych, to i tak należałoby jej przypisać winę w świetle art. 415 kc. Nie dołożyła ona bowiem należytej staranności w celu niedopuszczenia do powstania szkody.
Odnośnie pozwanego sąd powództwo oddalił, albowiem powódka nie wykazała, że prowadził on pasiekę wspólnie z żoną. Pozwana natomiast w sposób stanowczy stwierdziła, że pasiekę prowadziła wyłącznie sama.
Pozwana wniosła rewizję od tego wyroku do sądu wojewódzkiego, który rewizję oddalił. Umotywował swe orzeczenie następująco:
"Sąd Wojewódzki, rozpoznając rewizję pozwanej, uznał, że nie jest ona uzasadniona. Sąd l instancji przeprowadził w niniejszej sprawie bardzo dokładne postępowanie dowodowe, wykorzystując wszystkie stojące do dyspozycji Sądu dowody.
Ustalenia poczynione przez tenże Sąd są prawidłowe. Znajdują bowiem potwierdzenie w powołanych na ich poparcie dowodach. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd l instancji w ramach zastrzeżonej mu swobodnej oceny dowodów, nie wykazuję żadnych błędów logicznych ani sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego.
W szczególności Sąd l instancji prawidłowo ustala i przyjmuje istnienie związku przyczynowego pomiędzy pożądleniem krowy powódki przez pszczoły pozwanej a zaistniałym poronieniem oraz w następstwie tego nienadawanie się krowy powódki do chowu.
Także poprawnie. Sąd l instancji uznał za udowodnione, iż powódka na leczenie krowy pożądlonej przez pszczoły pozwanej wydatkowała kwotę 556 zł. Skoro zatem okazało się, że w rozpoznawanej sprawie rewizja pozwanej nie ma uzasadnionych podstaw i równocześnie brak podstaw, które należy brać pod uwagę z urzędu, Sąd Wojewódzki w myśl przepisu art. 387 kpc rewizję pozwanej oddalił.
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na zasadzie art. 98 kpc w związku z art. 108 § 1 i art. 393 § 1 kpc".