Source: http://www.pozywam.pl/2014/09/bank-zada-zwrotu-pozyczki-udzielonej-na.html
Timestamp: 2019-11-13 17:29:54
Legal References Found: art. 189
 art. 730
 art. 7301
 art. 755
 art. 101
 art. 102
 art. 840

Document Content:
pozywam: Bank żąda zwrotu pożyczki udzielonej na podstawie skradzionego dowodu osobistego. Co robić ?
Skoro wniosek o umorzenie egzekucji nie robi wrażenia na komorniku, i skoro wniosek do Banku z prośbą o zaprzestanie egzekwowania nienależnych pieniędzy nie odnosi skutku, to istnieje inna możliwość sprowadzająca się do złożenia przeciwko Bankowi pozwu o ustalenie, że między Bankiem a osobą (której dowód osobisty bezprawnie wykorzystano) nie istnienie stosunek prawny wynikający z danej umowy pożyczki.
Takie powództwo znajdzie uzasadnienie w treści art. 189 k.p.c., który stanowi, że "powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny".
Mając na uwadze opisaną na wstępie sytuację, nie powinno budzić wątpliwości to, że istnieje interes prawny po stronie powoda, aby wytoczyć takie powództwo. Wynika to stąd, że takiemu powodowi nie przysługuje inne żądanie. Zwykle jest tak, że osoba, której skradziono dowód osobisty, dowiaduje się o tym, iż rzekomo zaciągnęła jakąś pożyczkę, której ponoć nie spłaca, dopiero w trakcie postępowania egzekucyjnego. Po przybyciu do Sądu dowiaduje się, że już wcześniej został wydany nakaz zapłaty, który - wobec jego niezaskarżenia - zdążył się uprawomocnić. Egzekucja jest tylko konsekwencją nadania nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności.
W samym pozwie o ustalenie należy podać okoliczności faktycznie świadczące o tym, że nigdy nie zawierało się z tym Bankiem pożyczki. Należałoby podać fakty związane z kradzieżą, czy zagubieniem dowodu osobistego i ewentualnym zgłoszeniem tej okoliczności na policję. Takie twierdzenia powinny być wystarczające.
Nie wolno zapominać o dowodach, które należy powołać w sprawie. Poza dowodem z przesłuchania samego siebie, tj. osoby wobec której Bank prowadzi egzekucję, dobrze by było przedłożyć np. nowy dowód osobisty, dokumentację świadczącą o zgubieniu (kradzieży) poprzedniego dokumentu tożsamości, np. zawiadomienie policji, czy zastrzeżenie utraconego dowodu osobistego. Mile widziane byłyby także inne dowody, np. zeznania świadka potwierdzającego fakt utraty dowodu osobistego oraz fakt, że nigdy nie była zawierana umowa pożyczki.
Niezmiernie ważny i przydatny może być - umieszczony w pozwie o ustalenie - wniosek o zabezpieczenie powództwa poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego zmierzającego do wyegzekwowania należności wynikającej ze spornej pożyczki.
Przedmiotowy wniosek znajdzie uzasadnienie m.in. w treści art. 730 § 1 k.p.c., który przewiduje, że w każdej sprawie cywilnej podlegającej rozpoznaniu przez sąd można żądać udzielenia zabezpieczenia. W myśl art. 7301 k.p.c. przesłankami zabezpieczenia są nadto uprawdopodobnienie roszczenia oraz istnienie interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia.
Na szczególną uwagę zasługuje art. 755. § 1. pkt 3 k.p.c., z którego wynika, że "jeżeli przedmiotem zabezpieczenia nie jest roszczenie pieniężne, sąd udziela zabezpieczenia w taki sposób, jaki stosownie do okoliczności uzna za odpowiedni, nie wyłączając sposobów przewidzianych dla zabezpieczenia roszczeń pieniężnych. W szczególności sąd może:[...] zawiesić postępowanie egzekucyjne lub inne postępowanie zmierzające do wykonania orzeczenia [...]".
Poprzez taki wniosek możemy uniknąć wyegzekwowania przez Bank nienależnej jej kwoty. Bardzo jest to ważne, gdyż wyegzekwowanie tej kwoty właściwie czyni takie powództwo pozbawione już interesu prawnego. W razie bowiem wyegzekwowania nienależnej kwoty, wobec Banku będzie służyło dalej idące powództwo, tj. np. powództwo o zapłatę z tytułu odszkodowania albo z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Szybkie podjęcie kroków, tj. złożenie wskazanego pozwu o ustalenie wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powinno odnieść pożądany skutek.
Pomyłka Banku i uznanie żądania pozwu
W jednej ze spraw Bank postanowił odstąpić od egzekucji. Co ciekawe, Bank przeciwko któremu wniesiono pozew o ustalenie, tak się "przejął" losem powoda, że w odpowiedzi na pozew wręcz uznał jego roszczenie. Oczywiście poprosił, aby nie obciążać kosztami procesu co uzasadniał tym, że również Bank został oszukany. Po prosu taki "biedny bank".
Działanie Banku było bardzo racjonalne i nie było raczej podyktowane tym, że współczuli poszkodowanemu, który stracił dowód osobisty. Wskazuje na to uznanie powództwa połączone z wnioskiem w przedmiocie kosztów. Z treści bowiem art. 101. k.p.c. wynika, że "zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu".
Uwzględnienie powództwa i orzeczenie o kosztach postępowania
Wobec uznania, jedynym słusznym rozstrzygnięciem będzie oczywiście ustalenie, iż nie istnieje umowa pożyczki. Natomiast orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania nie musi być wcale takie oczywiste.
Raczej trudno by było przyznać pozwanemu Bankowi koszty postępowania, no chyba, że przed procesem Bank odstąpił od dochodzenia należności i np. zrzekł się roszczenia, a mimo to poszkodowany utratą dowodu osobistego, wytoczył powództwo o ustalenie. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby poszkodowany był, aż takim kamikadze.
Można natomiast rozważyć, czy aby nie obciążać Banku kosztami procesu poniesionymi przez powoda w świetle art. 102 k.p.c. który stanowi, że "w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami".
Uważam jednak, że takie okoliczności powinny być przez Bank wykazane dowodami świadczącymi np. o tym, że Bank dołożył wszelkiej staranności zarówno przy udzielaniu pożyczki, jak i w trakcie prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Na tym ostatnim etapie byłaby ważna reakcja Banku np. na wniosek o zawieszenie egzekucji, reakcja Banku na prośby powoda o zaprzestanie egzekucji.
W znanej mi sprawie wszystko jednak skończyło się dobrze dla powoda. Wyrok zapadł korzystny dla niego. Faktycznie jedynym poszkodowanym i to podwójnym okazał się Bank, bo nie dość, że przegrał sprawę z powodem, to jeszcze został oszukany na pożyczkę. Gdzie tu sprawiedliwość zapytanie ? Niestety,ale jest to klasyczna sytuacja, w której z sądu wychodzi co najwyżej tylko jeden zadowolony podmiot.
W ewentualnych komentarzach do postu można zgłosić wolę przygotowania przykładowego wzoru pozwu, o którym dzisiaj pisałem.
Lech | blog o wekslach 13 listopada 2014 12:45
Niespecjalnie podoba mi się określenie, że kredyt został udzielony na podstawie "skradzionego dowodu" - bo niby w jaki sposób kradzież dowodu i jego okazanie miałby być istotnym dla sprawy? Kredyt został wyłudzony na podstawie sfałszowanego podpisu, a nie skradzionego dowodu. Fałszerstwo podpisu powoduje brak odpowiedzialności osoby wskazanej jako kredytobiorca nawet jeśli dowód nie byłby skradziony, ba - nawet mógł być świadomie przekazany "złodziejowi", tudzież mogło go w ogóle nie być w całej operacji.
Artur Mączyński 13 listopada 2014 18:57
Z całą pewnością bardzo często jest tak, jak w komentarzu. Post jest jednak wynikiem nieco innego przypadku. Dowód osobisty był skradziony albo zgubiony. Zdjęcie na dokumencie "podmienione". Dokumentów z banku nie było. Powód nie widział żadnych dokumentów z banku. Nie wiadomo nawet czy doszło do podrobienia podpisu. Jak zatem doszło do wydania pieniędzy. Nie wiadomo, ale bank w reakcji na pozew od razu uznał powództwo i nie przysłał dokumentów związanych z kredytem, o które wnioskował powód.
A nie łatwiej:
1. złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa,
2. W związku z tym, że egzekucja prowadzona jest zapewne na podstawie BTE zaopatrzonego w klauzulę wykonalności, wystąpić do sądu ( do komornika raczej nie bo to i tak nic nie da... oni na nic nie zwracają uwagi :) ) z wnioskiem o zawieszenie postępowania egzekucyjnego i jako podstawę wskazać własnie to zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Albo też - może i lepiej- wystąpić z powództwem przeciwegzekucyjnym/opozycyjnym na podstawie art. 840 k.p.c. i właśnie powołanie się na wspomniane zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Artur Mączyński 3 stycznia 2015 17:00
Sytuacja niekiedy jest dość specyficzna. Zawiadomienie o przestępstwie już było, a bank nie prowadził egzekucji. Oznacza to że powództwo przeciwegzekucyjne nic by nie dało. Poza tym może też być i tak że bank również został oszukany. Z kolei pozwany jest w próżni, niby nic się nie dzieje ale sytuacja jest niepewna. Np. bank może sprzedać swoją wątpliwą wierzytelność.
Kokos 20 czerwca 2017 16:05