Source: https://forumwedkarskie.pl/topic/6538-mandacik/
Timestamp: 2020-01-18 07:29:46
Legal References Found: Art. 27

Art. 27
 Art. 27
 art. 7
 art. 7
 Art. 27

Document Content:
mandacik - PZW - Polski Związek Wędkarski. - Forum Wędkarskie
boras79 1
Witam,dzisiaj łowiąc na trupka(uklejka mrożona)miałem kontrole,jeden kolo z panstwówki dwóch chyba z ochotniczej strazy.pan straznik spytał na co łowie odpowiedziałem że na mrożoną ukleje po czym wlepił mi mandat gdyż cytuje:ryba na żywca ma być z łowiska i złowiona w czasie połowu.A jako że z łowiska była ale była mrożona to mandacik przyjąłem gdyż nie chce mi sie jezdzic po sądach.Co koledzy na to?
Podstawa prawna do wystawienia mandatu karnego
Art. 27a ust.1 pkt. 2 - połów niezgodny z R.A.P.R ( ryby przeznaczone na przynętę, zamarznięte z lodówki, ukleje godz. 17.15, rzeka Odra....
Edited December 18, 2019 by hege
Wykasowano zdjęcie (prośba autora tematu).Dodano treść podstawy prawnej.
Moim zdaniem...nieprawidłowa interpretacja zapisów RAPR PZW przez kontrolujących.
O ile w Rozdziale IV ust 3.11 celem jest wyeliminowanie wprowadzania gatunków obcych i zastrzeżonych do naszych wód, a co zatem idzie dotyczy to ryb żywych, o tyle mrożona uklejka nie stanowi najmniejszego zagrożenia inwazji i rozmnażać się nie będzie. Odniesienia dla konieczności prowadzenia połowu aby zastosować rybę jako przynętę nie ma. Jest za to odniesienie do pozyskiwania ryb na przynętę za pomocą podrywki, które to musi odbywać się w trakcie połowu.
Wnioskując rozpatrywanie mrożonej uklejki, występującej w tym akwenie i obrębie rybackim, nie powinno się odbywać jako żywej przynęty i próby wprowadzenia niepożądanego gatunku do ekosystemu lecz rozpatrywać jako Rozdział IV ust 2c przynętę naturalną.
Mandatu bym nie przyjął. Jednak skoro nie chce Ci się jeździć po sądach, to po co w ogóle podnosić ten temat? Gdyby jednak Ci się odmieniło to poczytaj tutaj. Dokładniej możesz szukać wpisując w Google - uchylenie mandatu, Na działanie masz jedynie 7 dni.
Dokładnie! Przykro mi, ale nazwę to po imieniu - jeden idiota wypisał mandat, drugi go przyjął - inaczej nie da się tego skomentować...
Temat podnosze po to żeby poznać wasza opinie co do zasadności wystawienia mandatu.
Ryba używana na przynętę ma pochodzić z łowiska. Tłumaczy się to między innymi takimi rzeczami jak przenoszenie chorób i podobne. W szczegóły nie wnikam dlatego że to i tak martwy przepis. Każdy wie że jak przyjadę przykładowo w listopadzie na miętusy czy klenie na trupka to przynętę mam ze sobą a nie łowię. Pomimo że aktualnie jest to nawet możliwe nie tak jak kilkanaście lat wstecz gdy było zimno i a złowienie małych rybek było o tej porze roku nie lada wyzwaniem.
Nieznajomość przepisów kosztuje. Nikt kto je zna nie przyznałby się że ma rybę z innego łowiska na haku. Zaznaczę z innego łowiska bo sam fakt że miała chwilowe wakacje w lodówce nie jest jeszcze podstawą do wypisania mandatu. Więc jeśli nie przyznałeś jednoznacznie że ryba nie jest z tego danego łowiska to mandat jest bezpodstawny i tak to wygląda z tego zapisu na mandacie.
Edited December 9, 2019 by ryukon1975
Dzieki za pomoc,bede sie odwolywal.
Panowie dalem mandat do analizy koledze,zaznacze odrazu ze strażnik nie miał zadnych uwag co do poprawnosci wypelnienia rejestru:
Podstawa prawna do wystawienia mandatu karnego:
Art. 27a ust.1 pkt. 2 - połów niezgodny z R.A.P.R ( ryby przeznaczone na przynętę, zamarznięte z lodówki, ukleje godz. 17.15, rzeka Odra m.Borków.
Komentarz: Błędnie podana podstawa prawna. W R.A.P.R nie ma takiego zapisu. Prawdopodobnie chodzi o Art. 27a ust. 1 pkt.2 Ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 18.04.1985 roku, który mówi o tym że:
b) nie posiada zezwolenia, o którym mowa w art. 7 ust. 2, bądź nie stosuje się do warunków zezwolenia lub nie prowadzi rejestru amatorskiego.
W tym konkretnym przypadku należy przeanalizować ten zapis, dzieląc go na dwie części:
A. b) nie posiada zezwolenia, o którym mowa w art. 7 ust. 2 - trzeba jednoznacznie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy takie zezwolenie było (czytaj rejestr połowów) i czy w momencie kontroli, po fakcie zarzucenia przynęt, było ono wypełnione tj. czy została wypisana data połowu i numer łowiska (dotyczy to także faktu posiadania karty wędkarskiej oraz legitymacji z opłatami za wędkowanie za dany rok i ważne na danym okręgu PZW - reguluje to zapis III pkt.1 R.A.P.R ważny na rok 2019) . Jeżeli wszystkie wymogi zostały spełnione, to przepis nie został złamany.
B. bądź nie stosuje się do warunków zezwolenia lub nie prowadzi rejestru amatorskiego. - ten fragment trzeba podzielić na dwie części.
- "bądź nie stosuje się do warunków zezwolenia", trzeba sprawdzić czy w zezwoleniu (rejestrze) jest zapis o zakazie łowienia na martwą rybkę. Jeżeli nie, to możemy się odnieść do R.A.P.R. Reguluje to zapis IV pkt.2c który, mówi że: " przynęty naturalne zwierzęce to organizmy żywe lub martwe, a także ich części. W przypadku stosowania ryb jako przynęt, mogą być użyte tylko ryby wymiarowe lub nie objęte wymiarem ochronnym oraz nie znajdujące się w okresie ochronnym". W przypadku uklei, wszelkie zapisy ww. regulaminu zostały zachowane. Ryba była martwa, nie posiadała okresu ani wymiaru ochronnego.
Można jeszcze przeanalizować przepis IV. pkt 3.11. który mówi że: "ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzane wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane - z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt. 3.7. Ryby przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w pojemniku zapewniającym ich dobrostan lub w siatce jak w pkt. 3.5.
Jeżeli martwe ukleje zostały przeznaczone i pozyskane na przynętę z tego samego łowiska, to nie można tutaj mówić o złamaniu jakiegokolwiek przepisu. Chyba, że było inaczej i ryby zostały przywiezione z innego źródła. Ale tutaj trzeba sobie zadać pytanie, czy strażnik wystawiający mandat ma na to jakiekolwiek dowody (np. ustne przyznanie się do winy, czy może pisemne oświadczenie wędkarza o zaistniałym fakcie). W polskim prawie istnieje zasada domniemania niewinności. To na strażniku spoczywa obowiązek udowodnienia winy i musi mieć na to niezbite dowody, a nie opierać się na domysłach.
Dodam jeszcze ze otrzymujacych mandaty bylo kilku wiec z tad tak wygladajaca nota prawna jak przypuszczam.chcialem sie odwolywac teraz sam nie wiem co mam robic☺
Edited December 10, 2019 by boras79
Nawet się nie namyślaj. Na Twoim miejscu szedłbym do sądu, choćby po to żeby dać idiocie nauczkę. Masz 99,99% szans na wygranie, choć w obecnym stanie popsutego sądownictwa nigdy nic nie wiadomo.
A jak waszym zdaniem może zostać zinterpretowana przez sąd błędnie podana podstawa prawna ?
Jako skromną wiedzę tego idioty wystawiającego mandat. Niestety w obecnych czasach wszelkie urzędasy mają wyprasowaną korę mózgową i brak znajomości przepisów na płaszczyźnie na jakiej się poruszają. Może to być uznane za błąd proceduralny bez wpływu na meritum sprawy i nie mieć żadnego wpływu na rozstrzygnięcie sądowe.
Weź dobrego adwokata, wybroni Ci tę sprawę na 100%, a przy okazji "wydoi" Cię z pieniędzy.
Edited December 10, 2019 by Alexspin
44 minuty temu, Alexspin napisał:
A sąd i tak nie cofnie mandatu, bo przyjąłeś, więc uznałeś swoją winę. Też kiedyś przyjąłem mandat i też się odwołałem. I też sąd nie cofnął mandatu z tych samych powodów. Gdybym nie przyjął, to bym w sądzie wygrał...
Mandatu sąd nie cofnie, bo nie ma takiej możliwości, ale może umorzyć grzywnę.
Tutaj akurat jest wyjaśnienie w sprawie mandatu drogowego, ale w znacznym stopniu odnosi się ogólnie do nakładanych mandatów. Jednak najprostsza droga, to odmowa przyjęcia mandatu, gdy masz 100% pewności, że masz rację, bo jeśli przegrasz w sądzie to grzywna nakładana przez sąd zazwyczaj bywa 3-krotnie wyższa niż mandat.
Jeszcze taki dodatek, cytat z internetu:
"Przesłanka uchylenia mandatu
Jeżeli Jan Kowalski przyjąłby mandat za złe parkowanie samochodu, to we wniosku o uchylenie mandatu nie mógłby dowodzić, iż jednak zaparkował auto prawidłowo (np. bo zakaz parkowania obowiązywał parę metrów dalej) ale musiałby wykazać, iż niewłaściwe zaparkowanie pojazdu w danym miejscu w ogóle nie stanowiło w myśl prawa wykroczenia."
15 minut temu, Alexspin napisał:
O tyle o o ile łapanie na mrożone ukleje świetle prawa nie jest wykroczeniem.to już Art. 27a ust.1 pkt. 2 wykroczeniem jest.Mandat przyjałem tylko dlatego że bylem przekonany nad wodą o swojej niewinnoscii chciałem zaoszczedzić jezdzenia po sądach,a sprawe załatwic drogą korespondenyjną.Sprawe komplikuje ten zapis (Art. 27a ust.1 pkt. 2) ktorego na mandacie być nie powinno,bo do tego nie było żadnych objekcji nad wodą,pojawił sie na mandacie albo przez pomyłke,albo złośliwie(być może facet wystawiający mandat podczas wystawiania mandatu zreflektował sie co do połowu na martwe uklejki).Tak napisana podstawa prawna w moim przypadku działa na moją niekorzyść (tak mi sie wydaje).
Czytam i oczom nie wierzę. Mandat został wystawiony poprawnie, uzasadnienie zostało wpisane poprawnie, zgodnie z zasadami języka polskiego. Zostałeś ukarany na podstawie Art 27a ust 1 pkt 2 - (myślnik, czyli odniesienie) połów niezgodny z RAPR. To nic innego jak nieprzestrzeganie warunków zezwolenia, czyli "ryby przeznaczone na przynętę, zamarznięte z lodówki, ukleje". Na to dał Ci dowód ustny mówiąc, że "ryby mają być pozyskane z łowiska w trakcie połowu".
Kolega prawnik napisał to samo co ja tylko skomplikował. Jedyne co mnie zastanawia to te podziały. Pierwszy raz spotykam prawnika, który robi jakiekolwiek podziały. Dokumenty obowiązujące albo mają konkretny zapis do problemu, albo, jeśli problem jest ujmowany w kilku miejscach, rozpatruje się go kompleksowo.
Nadal nie rozumiem tego całego zamieszania w świetle wcześniejszej decyzji o braku chęci włóczenia się po sądach. Strażnicy, w wielu przypadkach niestety ale niedokształceni, przegrywają mnóstwo spraw w sądach. Niestety często też z kłusownikami łapanymi na gorącym uczynku, bo robią podstawowe błędy proceduralne.
15 minut temu, Docio napisał:
No to musisz zrozumieć chęć załatwienia sprawy korespondencyjnie w celu umorzenia grzywny.
Ide po pop-corn.
Jak mnie sen złapie proszę o informacje o wyniku sprawy o ile takowa się odbędzie.
2 godziny temu, boras79 napisał:
Nic nie muszę. Po to wkleiłem link w odpowiedzi abyś o tym przeczytał.
@Wartburg weź go dużo. Autor wątku jeszcze nie wie, że lepiej nie pozbywać się oryginałów dokumentów a sporządzenie poświadczonych kopii będzie go kosztowało o wiele więcej niż mandat. Nie wie też, że za ułamek ceny notarialnej w sądzie zrobi ksero, potwierdzone. Nie wie też, że może w pozwie żądać zwrotu poniesionych kosztów. No ale kolega pomoże.
Czy pozew a wniosek u umorzenie mandatu to to samo?grzecznie pytam bo jestem laikiem w kwestiach prawnych a temat założyłem z nadzieją pomocy.
W dniu 10.12.2019 o 13:25, Docio napisał:
Ok kolego, teraz skumałem jak czytać ten mandat:)dzięki
5 godzin temu, boras79 napisał:
Nie, nie to samo. Gdybyś poniósł dotkliwe koszty, to warto złożyć pozew przeciwko strażnikowi przez którego poniosłeś znaczne koszty w sprawie. Do tego potrzebne są rachunki za przejazdy, poradę prawną, notarialnie potwierdzone kopie, itp.
A co do wniosku o umorzenie mandatu, to najlepiej zadzwoń do sekretariatu sądu gdzie będziesz się odwoływał i zapytaj o potrzebne dokumenty, oraz czy robią w sądzie poświadczone kopie oryginałów, oraz koszty. Wniosek jest darmowy ale poświadczona kopia mandatu już niekoniecznie. Albo zrób sobie zwykłe ksero abyś wiedział na jakie konto i dla kogo opłacić ten mandat, nawet przez internet i możesz dołączyć oryginał do wniosku, za darmo.
Pamiętaj jedynie, że składając wniosek osobiście sprawa egzekucji jest zatrzymywana z automatu. Drogą pocztową w dniu zarejestrowania przesyłki w sądzie, o ile dojdzie. Sprawdź koszt przesyłki z potwierdzeniem odbioru i dojazdu. Dojazd może okazać się tańszy.
Aha, Firmy kurierskie mają dział - przesyłki zaginione, więc nie ma pełnej pewności a procedura jest koszmarnie długa.
Wszelkie wnioski i pozwy do sądów najlepiej składać osobiście w biurze podawczym. Niestety w sądach jest taki bałagan, że dokumenty przesyłane pocztą nierzadko zawieruszają się.
Dowody złożone do sądu w oryginale, po zakończeniu sprawy prawomocnym orzeczeniem, na wniosek składającego, są zwracane.
To prawda, ale autorowi nie chce się jeździć.
Chyba, że przyjmują korespondencję elektroniczną. Lecz i tu jest konieczność zabezpieczenia, i niestety warto się zabezpieczyć, i wysyłać e-mail do sądu oraz na swój drugi adres jednocześnie. W ten sposób załatwiłem sąd rodzinny we Wrocławiu - odmownie. Koniecznie chcieli abym przyjechał a ja nie miałem najmniejszej ochoty. A przy okazji, po mojej skardze, poleciała ze sprawy sędzia i kończyła ją inna. Smutne, bo okazało się, że "widzimisię" w todze nie przetrwało próby starcia z paragrafami.
Edited December 11, 2019 by Docio
Prosze szanownych kolegów o interpretacje tego zapisu z RAPR w odniesieniu do mandatu:
Edited December 12, 2019 by boras79
Tu nie ma czego interpretować, zapis jest jednoznaczny.
Ryby na przynętę mogą pochodzić tylko z łowiska w trakcie połowu, czyli wpierw łowisz żywca a potem łowisz na żywca. W przypadku złowienia gatunku wymienionego w pkt. 3.7 nie wolno go użyć jako przynęty ani wypuścić z powrotem do łowiska.
Żywce złowione można przechowywać w pojemniku, czyli sadzyku. Ich dobrostan to nic innego jak utrzymanie przy życiu do końca połowu aby po jego zakończeniu wypuścić je z powrotem żywe i w dobrej kondycji do łowiska. Siatka chyba nie wymaga wyjaśnienia.
Trupek, filet itp nie jest rybą tylko przynętą naturalną.
W dniu 12.12.2019 o 12:58, Docio napisał: