Source: http://bucewzielonych.blogspot.com/2015/06/kopulujacy-osio-zabity-przy-dziecku.html
Timestamp: 2019-01-18 16:32:44
Legal References Found: art. 34
 art. 42
 art. 2
 art. 31
 art. 47
 art. 48

Document Content:
...kapelusikach z pjurkiem stukajom w klawjaturkem...: Kopulujący osioł zabity przy dziecku.
Autor: Wojciechus & Daniel A.K. o 13:05
Anonimowy 28 czerwca 2015 22:47
Napisal ktus gdzies.......
"Nie podoba mi się ten tekst wcale a wcale. Twierdzenie, że oglądanie śmierci na ekranie i w naturze jest tym samym pachnie ogroooomną manipulacją......."
Gusta sa rozne....o tym siem nie dyskutuje.
Pretensje o manipulacje w zwiiazku z ogladaniem smierci (czy innych takich) przez szybke nalezy skierowac do ustalajach granice wieku dla niektorych filmow....."Dozwolone od lat 18....".
Dlaczego wlasciwie od 18 .....?. Manipulacja ? Przez szybke przeciez i przy uzyciu keczapu farby i innych dodatkow niewiele rozniacych od tych stosowanych w swiatyniach......
Problem polega na tym ze zakaz w ustawie prawo lowieckie jest forma calkowitego zakazu ogladania natur - tivi w niektorych tylko domach i niektorych tylko rodzinach. Niezaleznie od tego czy leci film dozwolony od lat 18 czy tez bez ograniczen wiekowych..... Starym odmawia sie posiadania odpowiedzialnosci
za wlasne dzieci......ktora przejmuja na siebie ekolodzy....choc do tej pory chronili raczej motylki i zabki...
Anonimowy 29 czerwca 2015 05:47
Rzecz w tym, że "zakaz w ustawie prawo łowieckie" nie jest wyjątkiem od reguły. To ogólny zakaz zabijania zwierząt (kręgowców) w asyście dzieci jest normą, przynajmniej prawną. Wypadałoby więc nam, czytelnikom, wyjaśnić: czy jesteście Panowie za odwróceniem tej reguły bez wyjątków, a jaśli z wyjątkami to jakimi. A może jesteście tylko za odstąpieniem od normy "w niektórych tylko domach i niektórych tylko rodzinach" ?
Wojciechus & Daniel A.K. 29 czerwca 2015 06:29
Zależy jak szeroko spojrzymy na norme. Bo po pierwsze ow zakaz dotyczy wylacznie uboju zwierzat gospodarskich (Pan nie leniuchuje i se poszuka wykladni tego zapisu), a po drugie spogladajac na strukture, w ktorej jestesmy, czi Unie Europejska, to regula jest, ze dzieci poluja.
Generalnie nie holdujemy schizofrenii i hipokryzji. Ow zakaz uboju jest tak samo wyssany z palca i nierealny jak obecna proba ograniczenia doplywu swiezej krwi do lowiectwa. W imie ideologicznych bzdetow. Jeśli Pan im holduje, to Panu to wytkniemy. I tyle. Poza tym nie dogadamy sie.
Anonimowy 29 czerwca 2015 07:36
"norma prawna" z polskiej ustawy o.o.z nie jest precyzyjna. Co to jest "obecnosc" ? - co to jest rzucona powyzej "asysta"?. Jesli przeslanka do egzekwowania tej normy ma byc "dobro dzieci" to jestesmy za konsekwentna, uniwersalna wykladnia tego przepisu. Tak jak sobie zycza tego koalicjanci. Bez wyjatkow. Takich jak np. obserwacje przyrodnicze, gdzie dzieci MOGA - tak jak przy polowaniu, zawezonym do "pozyskania" byc swiadkami usmiercania kregowcow. Przez inne kregowce badz czynniki abiotyczne.
Tzn. rowniez za zakazem uczestniczenia osob ponizej 18 roku zycia w dzialalnosci organizacji przyrodniczych, ktora MOZE - tak jak asysta przy "pozyskaniu" prowadzic do zaburzen psychicznych
u dzieci na widok smierci kregowcow, czyli jak wróbla kot dusi niecnota. Psa chętnie rozdzierajacego kota. Psa przez wilka z lubością pożartego, Wilka zadławionego przez pantere.Panterę rwana przez lwa na ćwierci. Itd.
Jak wszyscy to wszyscy......logiczne chyba ?. Nie mozna dzieci oddawac w rece obrzydliwych ekologistek i ekologistow ktorzy MOGA je narazic na obecnosc przy smierci kregowcow.
Zakazana wedlug obowiazujacych norm prawnych.
No i filmy przyrodnicze powinny byc tez dozwolone od lat 18. Przeciez tam sie dzieja rzeczy obrzydliwe i straszne.
Anonimowy 30 czerwca 2015 06:08
Nie wątpię, że nie hołdujecie Panowie schizofrenii i hipokryzji, więc należałoby chyba przyznać, że wprowadzenie zakazu w prawie łowieckim jest prostą konsekwencją obowiązywania art. 34 ust. 4 u.o.z.(i jego prawotwórczych wykładni). Dzisiaj sprawa wygląda tak, że wiejskie świniobicie to sfera moralności publicznej a polowanie - prywatnej.
Widzę natomiast istotną różnicę między udziałem dziecka w polowaniu a udziałem w innych formach...obserwacji drapieżnictwa w przyrodzie. Te inne formy raczej empatii zaszkodzić nie mogą, wprost przeciwnie. Dziecko naturalnie przyjmuje perspektywę ofiary.
Albo dowie się, że dla dorosłych widok sześciolatka cieszącego się z rozdarcia kotka jest bardziej obrzydliwy niż sam widok rozdarcia kotka. Ze takiej właśnie moralności hołduje większość społeczeństwa.
Problem pojawia się, gdy drapieżnikiem jest tato albo mama. Albo ukochany wyżełek rozrywający kotka. Na komendę tatka. Perspektywa zmienia się nieuchronnie. Polowanie i inne formy obserwowania obrzydliwości, tracą wspólne odniesienie.
Konsekwencja wspomnianej regulacji ograniczona jest wylacznie do jednej grupy osob i do jednej sytuacji (pozyskanie - polowanie) w ktorej MOZE miec miejsce smierc zwierzecia w obecnosci osoby maloletniej.
Ta "konsekwencja" przypomina nieco ustawy norymberskie i jest wyrazem swiadomosci tfurcuff prawa i
podatnosci na manipulacje - wzmocniony medialnie glos histerycznej idiotki z zawodu nauczycielki czy Pana Glassa ze Slusarczykiem, ktorzy odkryli w sobie naraz serce dla dzieci. Farsa.
Juz w samej ustawie prawo lowieckie czy ustawie o ochronie przyrody czy innych aktach prawnych dotyczacych identycznej przestrzeni i sytuacji tej "konsekwencji" brak.
Pseudonaukowy belkot o roznym wymiarze tej samej smierci tego samego zwierzecia spod klawiatury
Anonima dopelnia obrazu tej farsy.....Rezultujacej zreszta z dooopowatosci przewodniej sily ktora
daje z siebie i swoich czlonkow zrobic pedofili do ktorych nie wolno zblizac sie dzieciom w niektorych okolicznosciach .....
Prosze napisac na czym polega roznica smierci zwierzecia i jego cierpien w przypadku gdy sprawca byl wilk albo mama ? Gdzie ta konsekwencja ?
Anonimowy 1 lipca 2015 01:39
Nie o zwierzę tu chodzi a o tworzenie obrazków w pamięci dziecka. A, co za tym idzie, o afirmowanie brutalnego traktowania zwierząt przez ludzi.
Czy wilk może być tu wzorcem ? Czy ma znaczenie dla emocjonalnego odbioru przez dziecko aktu zabijania czy dzieje się to w środowisku obcym dla dziecka, czy w środowisku dziecka ? A jak mama zabiera dziecko do lasu i ubija przy nim tego łosia, to w jakim środowisku zabija, z perspektywy dziecka ?
Wyjaśnić dziecku, dlaczego wilk upolował łosia jest bardzo prosto. Bo jakby nie upolował to chodziłby głodny. A jakby dalej nie upolował, to by zdechł. I mały wilczek też.
Z mamusią jest trochę kłopot, bo dzisiaj (w tym kraju) regułą jest że jednak nie poluje "dla mięsa" - tzn. nie poluje dla zdobycia środków utrzymania. Wprost przeciwnie, mamusia zdobywa środki po to żeby polować. Fakt, czasem zdobywa je napędzając na siebie jakiegoś łosia - ale to nie jest polowanie, o którym mowa w zakazie :)
Anonimowy 1 lipca 2015 02:05
Ciekawa logika. Jesli nie o zwierzeta i ich smierc tu chodzi, to o co sie rozchodzi ?
Moze tak Anonim wylozy wreszcie kawe na lawe ?. Przede wszystkim interesujacymi bylyby motywy
Anonima z wielkim sercem dla dzieci.......odkryl je niedawno ? . Czy juz wczesniej ?........:::)))))
Jesli mamusia bylaby Pania pracujaca w rzezni to byloby ok ?. Zabija w celu zdobycia srodkow utrzymania . Tak samo jak ok. byloby zabieranie
dziatwy przez Pania Lesniczynia ds. lowieckich - zabijajaca w celu zdobycia srodkow do utrzymania - ktora kupuje dziecku cukierki za pieniadze otrzymane za zabicie losia, sarny czy wilka. (Za te ostatnie GDOS b. dobrze placi - bedzie o tym kiedys.....:)))
"Czy wilk może być tu wzorcem ? Czy ma znaczenie dla emocjonalnego odbioru przez dziecko aktu zabijania czy dzieje się to w środowisku obcym dla dziecka, czy w środowisku dziecka ? A jak mama zabiera dziecko do lasu i ubija przy nim tego łosia, to w jakim środowisku zabija, z perspektywy dziecka ? "
W naturalnym srodowisku, ktore jest srodowiskiem mamy, losia, dziecka, wilka i wilka tez.....Chyba,
ze sie chce wcisnac publiczce, ze srodowiskiem naturalnym mamusi i dziecka jest kuchnia, kanapa dywanik przed telewizorem. Dzieci i nawiedzone dewotki ten sposob....myslenia ????....moze kupia. Ale w tym kraju mieszkaja przeciez nie tylko idiotki zabraniajace oslom publicznego uprawiania stosunkow. ? W interesie dzieci.
Wojciechus & Daniel A.K. 1 lipca 2015 03:06
Od siebie dodam, ze Pan Janusz ma problem nie tyle z zabijaniem co zrozumieniem ludzkiej natury.
Bo niby dlaczego przyjmowanie perspektywy ofiary przez istote ludzka - w ktorej chatakterze lezy nie bycie ofiara lecz tym, ktory ofiare zabija - ma byc naturalne? Co w tym takiego naturalnego, skoro czlowiekowi jako istocie dominujacej bliżej do wilka goniacego za lelonkiem niz do lelonka? Skad pan te bzdure w ogole wzial?
Wie Pan, istnieje takie zjawisko jak Syndrom Bambi. I tam faktycznie odwrocenie rol wystepuje. Sek w tym, ze to jest patologiczne postrzeganie rzeczywistosci.
Osobiscie lubie oglądać lowy w wykonaniu imnych drapieznikow. I nie bardzo utozsamiam sie z ofiara. Mimo ze jej śmierć i cierpienie wygladaja niezbyt ciekawie i z pewnoscia nie chcialbym podobnie skonczyc. Tylko, ze dla mnie, w przeciwienstwie do pana, jest to zupelnie naturalne i sie z tym godze. To raz.
Dwa, większość ludzi rowniez nie wedkuje i co z tego? Norma, o ktorej pan ciagle posuwa jest to, ze jakby nie patrzeć wszyscy ludzie korzystaja z odnawialnych zasobow przyrody. To właśnie jest norma. Norma jest, ze mamy prawo wyboru. A lowiectwo we wspolczesnym swiecie stanowi jeden z takich wyborow.
Jak juz wezmie pan dzieciaka na zakupki do sklepu to moze wyjasni mu pan na cholere lezy tam tyle gatunkow zwierzat? Czy faktycznie wszystkie one sa zabijane z koniecznosci? O ile nie utonie pan we wlasnej hipokryzji.
Trzy, ow kreowany przez pana negatywny wplyw lowiectwa na empatie, jest jakos badawczo potwierdzony? Czy potrafi pan jedynie posuwac o tym, ze cos panu sie wydaje. Bo osobiscie mam w d...pie panskie "moze". I o jakiej empatii pan opowiada? Raczej zdrowej czy raczej patologicznej, ktorej najwyrazniej pan holduje?
Anonimowy 6 lipca 2015 02:31
Moim motywem jest potrzeba szczerości, ot co.
Przekłamaniem jest twierdzenie, że zakaz dyskryminuje myśliwych. Jeszcze raz przypomnę: chłop szlachtujący świnię przy sześciolatku może odpowiadać za pospolite przestępstwo. Ten sam chłop skłuwający dzika przy tym samym sześciolatku ma odpowiadać wyłącznie dyscyplinarnie.
To się nazywa imunitet. Dla myśliwego, nie dla chłopa. Dla Panów dyskryminacja myśliwego.
Należy sobie zadać pytanie - czy przeciętny polski chłop oburza się z tego powodu, że mu odjęto wolność osobistą do bicia świni przy statyście w pieluchomajtkach ? Nie widziałem, nie slyszałem, choć przeciętny chłop polski z zasady oburza się na każdy dotyczący go zakaz. Pytanie retoryczne, bo odpędzanie smarkacza od świniobicia było regułą jeszcze przed wprowadzeniem ustawowego zakazu. Choć samą czynność tłumaczy się dziecku bardzo prosto. Zabicie świnki nie jest żadnym wyborem w świecie chłopa i jego dziecka.
Myślę, że gdyby cios obuchem służył zrobieniu fotek na fejsbuka, to tłumaczenie jest istotnie trudniejsze.
Przeciętny polski chłop w obesranych gumowcach wie, że świniobicie to za duży kaliber dla dziecka, bez potrzeby sięgania do naukowych badań.
Anonimowy 6 lipca 2015 05:44
Czyli ciag dalszy uprawianego przez Janusza rzniecie glupa ?
.Albo niezrozumienie tego, iz zakaz sformulowany w ustawie p.l. dotyczy - w odniesieniu do przykladu owego chlopa - wykluczenia obecnosci dzieci w CALYM chlopskim obejsciu gdzie moze, badz ma miejsce swiniobicie. Wraz z implikowaniem kompletnego braku odpowiedzialnosci za wlasne dzieci wlasnie tej grupie ludzi poruszajacych sie po tym obejsciu, zwanym tez polowaniem albo pozyskaniem ???
Motyw Janusza ?
Czy Januszek chodzi na polowania ?
Czy Januszek ma dzieci ?
Czy one sa "zagrozone" polowaniem ?
Skad sie wziela ta troska Januszka wlasnie o mysliwskie dzieci ?
Czy chodzenie wokol odebrania wlasnie mysliwym prawa do decydowania i oceny co jest dobre a co nie dla maloetnich wynika z zainteresowania losem dzieci ?.
Czym sa wreszcie brednie pociskane przez Januszka, ktory wciela sie role cudzego gooowniarza z zasranymi pieluchami i z tej pozycji formuluje jakies praffdy objawione ? Wydlubane z zasmakanego nosa ? Jaki to ma cel ? .................Oglednie to opisujac.
Czego ten Januszek oczekuje ? Ze jego infantylny - oparty na mniemanologii - belkot znajdzie zrozumienie ?. Ze jest jakims powaznym argumentem ?. Dla kogo ?.
"Należy sobie zadać pytanie - czy przeciętny polski chłop oburza się z tego powodu,......"
pytanie nalezy zadac chlopu. A jak sie nim nie jest to wypada po prostu stulic buzie i grzecznie poczekac na odpowiedz.....
"Zabicie świnki nie jest żadnym wyborem w świecie chłopa i jego dziecka."
Alez jest......przeciez zaden rolnik nie musi hodowac swin tylko moze zajac sie na przyklad bezkrwawa uprawa budyniu ....bezmiesnego. Na potrzeby Januszow .....i innych kochajacych dzieci
w ogole a mysliffskie szczegolnie.....
Wojciechus & Daniel A.K. 6 lipca 2015 09:11
Pan Janusz gada jak Janusz... Korbel.
Ta wyssana z palca empatia, naturalne przyjmowanie roli ofiary, swiete przekonanie o szkodliwym wplywie zabijania dzikich zwierzatek na rozwoj dzieci - bez zadnych doswiadczen na tym polu i potrzeby weryfikacji. Pan Janusz rznia glupa zawodowo.
Ale Korbel chyba by siem podpisal jako Korbel? ;))
Anonimowy 6 lipca 2015 10:55
Gleboki ekologizm i plytkie myslenie sie klaniaja ?
Trick socjotechniczny, ktorego uzywa PnRWI jest stosunkowo prosty - wyjecie z kontekstu elementu polowania jakim jest zabijanie zwierzat zestawienie krwi, smierci istoty z niewinnym dzieckiem ,
podlanie empatia i uniwersalnymi wartosciami, funkcjonuje doskonale i jak widac znalazlo sie dosyc pozyteczych idiotek i idiotow tanczacych pod fujareczke Slusarczyka, Glassa (ktory przerzucil sie z ochrony ptaszkow na ochrone nieletnich) , Zdrojewskiego czy samego Pana glownego ideologa.
Plus dooopochron medialny z gazety, ktorej tworca sam mowi, ze jej zadaniem jest misjonowac czyli manipulowac nie informowac .......
Gro i bucy - jak powiadaja starzy gorale......
(czyj to byl pomysl wlasciwie ? Kto z grona nawiedzonych ochroncow dzieci polskich na to wpadl ????
Idea jest godna nagrody im. Josepha G., ministra. )
Zeby skonczyc te idiotyczna kopulacje z Januszem, ktory zapewne nie odpowie jakie byly jego osobist,e glebokie motywy i czy zacznie zbierac teraz datki na Domy Dziecka.....:
Z januszkowego podworka:
http://niechzyja.pl/dokumenty/opinia-biura-analiz-sejmowych.pdf
"Przepis art. 42 ust. 12 Prawa łowieckiego w brzmieniu proponowanym w spra-
wozdaniu Podkomisji z dnia 13 maja 2015 r. jest niezgodny z zasadą określoności
przepisów prawa wywodzoną z art. 2 i 42 ust. 1 Konstytucji RP. "
z widokami na przyszlosc.....:
Zgodnie z art. 31 ust. 1 Konstytucji RP wolność człowieka, a więc także dziecka,
podlega ochronie prawnej, zgodnie z art. 47 Konstytucji każdy, z więc także dziecko,
ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, a zgodnie z art. 48 ust. 1 rodzice
mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Zlecenie
ogranicza ocenę proponowanego przepisu tylko do jego zgodności z zasadą określoności przepisów prawa, dlatego nie analizuję go z punktu widzenia zgodności z trzema wyżej wskazanymi przepisami konstytucyjnymi. Ocena tak
a wymagałaby, między innymi, ustalenia, czy obecność na polowaniu jest bardziej szkodliwa albo niebezpieczna dla rozwoju dziecka niż np. uprawianie narciarstwa albo jazdy figurowej na lodzie. Powszechnie wiadomo, że narciarstwo, nawet rekreacyjne, jest zajęciem urazowym, a wyczynowe uprawianie jazdy figurowej na lodzie, oprócz mo
żliwości urazów, wymaga żmudnego treningu i znoszenia ogromnych obciążeń
psychicznych związanych z udziałem w zawodach, a mimo to prawodawca
nie zabrania dzieciom uprawiania narciarstwa ani jazdy figurowej.
Opinia w tej kwestii wymaga odrębnego zlecenia
Jak ta farsa sie skonczy ?