Source: http://www.administrator24.info/artykul/id10779,wlochy-to-nie-tylko-lotnisko.
Timestamp: 2019-03-26 08:13:14
Legal References Found: art. 135
 art. 129
 art. 129
 art. 64
 art. 31
 art. 31
 art. 64
 art. 31
 art. 129
 Art. 129
 Art. 129

Document Content:
Włochy to nie tylko lotnisko... | Administrator24.info - portal dla Zarządców Nieruchomości
Rozmowa z Michałem Wąsowiczem, burmistrzem dzielnicy Warszawa-Włochy
Mateusz Bereza	| Administrator 10/2018 | 30.10.2018
Michał Wąsowicz, burmistrz dzielnicy Warszawa Włochy w Warszawie
Fot. arch. UD Włochy
Czy zabytkowe dwory wrócą do dawnych właścicieli? »
Reprywatyzacja we wspólnotach »
Zapadły w dniu 7 marca 2018 r. wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera ponownie drogę do dochodzenia roszczeń w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości, w tym roszczeń związanych z ograniczonym obszarem użytkowania dla portów lotniczych.
• o Porcie Lotniczym Okęcie nierozłącznie związanym z dzielnicą Warszawa-Włochy
• o problemach reprywatyzacji nieruchomości w zwierciadle dekretu Bieruta
Mateusz Bereza: Panie Burmistrzu zarządza Pan Dzielnicą Włochy od wielu lat. Doskonale zna Pan zapewne funkcjonowanie dzielnicy. Czy mógłby Pan przybliżyć Czytelnikom specyfikę Włoch, zwłaszcza w kontekście nieruchomości, jakie znajdują się na jej terenie. Myśląc o Dzielnicy Włochy zazwyczaj przychodzi nam do głowy kwestia lotniska Okręcie oraz problemów z dochodzeniem roszczeń przez właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości położnych w pobliżu lotniska.
Michał Wąsowicz: Tak, to prawda. Dzielnica Włochy kojarzy się zazwyczaj z funkcjonującym na jej obszarze lotniskiem. Port Lotniczy Okęcie, to duża szansa dla dzielnicy, dla całej Warszawy, ale i pewne wyzwania. Abstrahując od kwestii planowanego Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie, na chwilę obecną lotnisko działa. Także później, z większą lub mniejszą intensywnością, lotnisko Okęcie zapewne będzie działać. Działalność lotniska poniekąd wpisała się w krajobraz dzielnicy Włochy. Widok startujących czy lądujących samolotów, oglądający je ludzie, miejsca pracy generowane przez lotnisko, to bardzo cenne elementy dzielnicy. Niemniej jednak lotnisko to też pewne wyzwania, nie chcę powiedzieć, że problemy. Należy bowiem pamiętać, iż lotnisko oddziaływuje na otoczenie, np. generując hałas, a tym samym ma wpływ na wartość nieruchomości znajdujących się wokół niego.
Z jednej strony nieruchomości niemieszkalne położone wokół lotniska mogą mieć większą wartość, a z drugiej strony nieruchomości mieszkalne mogą mieć mniejszą, bo nie każdy przecież lubi, zasypiając, słyszeć samoloty przelatujące nad głową. Z funkcjonowaniem lotniska związana jest też oczywiście kwestia odszkodowań jakie przysługują właścicielom nieruchomości sąsiednich. Kwestia ta jest dość złożona, i w mojej ocenie powinna być przedmiotem analiz prawych.
MB: A co z reprywatyzacją, jaki ona ma wpływ na funkcjonowanie dzielnicy?
MW: Dobre pytanie. Aby odpowiedzieć na nie, warto zauważyć, iż w realiach warszawskich słowo „reprywatyzacja” w potocznej świadomości kojarzy się zazwyczaj negatywnie. Co więcej, odnosi się ono do tzw. dekretu Bieruta lub też zwanego również dekretem warszawskim, tj. dekretu z dnia 21 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (DzU z 1945 r. Nr 50, poz. 279). Jak sama nazwa dekretu wskazuje obejmuje on grunty, które w momencie jego wejścia w życie znajdowały się na obszarze miasta stołecznego Warszawy.
Dzielnica Włochy została przyłączona do m.st. Warszawy dopiero w roku 1951. Obszar dzielnicy Włochy nie jest zatem objęty działaniem dekretu Bieruta. Dlatego też mówienie w przypadku Włoch o reprywatyzacji, w takim sensie w jakim opisują to media, zazwyczaj komentując działania Komisji do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa, jest mówiąc najdelikatniej głębokim nieporozumieniem.[1]
Czytaj też: Pytania, wątpliwości, interpretacje… w świetle aktualnych przepisów - rozmowa z sędzią Romanem Dziczkiem >>>
Tzw. reprywatyzacja, w potocznym tego słowa znaczeniu, w sensie prawym nie ma żadnego wpływu na nieruchomości znajdujące się na terenie Dzielnicy Włochy. Warto też w tym miejscu zauważyć, iż słowo „reprywatyzacja” nie jest normowane prawnie. Co więcej, różne publikacje prawne dotyczące nieruchomości, wyodrębniają nieruchomości objęte działaniem dekretu Bieruta, od innych nieruchomości, które zostały objęte powojennymi aktami nacjonalizacyjnymi. Najlepszym tego przykładem jest „klasyka gatunku” napisana przez sędziów Sądu Najwyższego, czyli „Nieruchomości Problematyka prawna”.[2]
MB: Jakie zatem są to nieruchomości oddawane przez dzielnicę?
MW: Jak już powiedziałem nieruchomości znajdujące się na terenie Dzielnicy Włochy nie są objęte działaniem dekretu Bieruta. Niemniej jednak w odniesieniu do niektórych nieruchomości znajdujących się na terenie Dzielnicy Włochy, obowiązują inne przepisy, np.
ustawy z dnia 6 maja 1945 r. o majątkach opuszczonych i porzuconych (DzU z 1945 r. Nr 17, poz. 97),
dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (DzU z 1946 r. Nr 13, poz. 87),
rozporządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 9 czerwca 1959 r. w sprawie przejmowania budynków w zarząd państwowy (DzU 1959 r. Nr 38, poz. 237),
rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 5 października 1974 r. w sprawie przejmowania budynków nie stanowiących własności jednostek gospodarki uspołecznionej w zarząd terenowych organów administracji państwowej lub jednostek gospodarczych (DzU z 1974 r. Nr 37, poz. 222).
Nieruchomości znajdujące się na terenie Dzielnicy Włochy zwracane byłym właścicielom bądź ich następcom prawnym, nigdy nie stanowiły własności Skarbu Państwa lub m.st. Warszawy. W księgach wieczystych cały czas byli ujawnieni ich prywatni właściciele. Tym bardziej ciężko mówić tu o reprywatyzacji.
MB: Dlaczego zatem oddaje się takie nieruchomości?
MW: Mówiąc w dużym uproszczeniu, dlatego że m.st. Warszawa nie było nigdy ich właścicielem. W księgach wieczystych nigdy jako właściciel nie było wpisane miasto, ale inne osoby. Miasto tylko zarządzało takimi nieruchomościami. Zauważyć tym miejscu należy, iż w przypadku ujawnienia właściciela nieruchomości w księdze wieczystej, chroni go rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych. Co więcej, domniemywa się, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Oczywiście wpisy te nie są absolutne i podlegają wzruszeniu w specjalnym trybie.
W opisywanych powyżej przypadkach zwrotu nieruchomości, nie dochodziło do pozbawienia m.st. Warszawy tytułu własności do nieruchomości, ale tylko do przeniesienia posiadania. Innymi słowy, miasto oddawało co nie swoje.
MB: A jak duży jest zasób lokali mieszkalnych w Dzielnicy Włochy?
MW: Na koniec 2016 r. na terenie Dzielnicy Włochy znajdowało się 2037 lokali mieszkalnych.
MB: To Pana zdaniem jest dużo czy mało?
MW: Zależy jak na to patrzyć. Powiem tak – pod względem ilości lokali mieszkalnych wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu m.st. Warszawy, Dzielnica Włochy, plasuje się w środku, tj. pomiędzy tzw. dzielnicami centralnymi, w których jest najwięcej takich lokali, a tzw. dzielnicami obrzeżnymi, w których jest najmniej lokali komunalnych.
MB: Czyli jest co robić?
MW: Tak, oczywiście. Tym bardziej, iż kwestie nieruchomości nie można redukować tylko do lokali komunalnych, ale należy mieć też na uwadze nieruchomości gruntowe o bardzo różnym przeznaczeniu, np. nieruchomości stanowiące pasy dróg, parki, skwery, itp. Do tego dochodzą bardzo złożone stany prawne i faktyczne, które nie ułatwiają gospodarowania tego typu nieruchomościami.
MB: Startował Pan w obecnych wyborach samorządowych do Rady Dzielnicy Włochy wraz ze swoim Komitetem „Kocham Włochy”. Co Pana do tego skłoniło?
MW: Chciałem, aby w działalność Dzielnicy zaangażowanych było jak najwięcej właściwych osób. Moim marzeniem jest, jako obecnego Burmistrza, ale przede wszystkim jako mieszkańca dzielnicy, aby w działalność dzielnicy zaangażowanych było jak najwięcej właściwych osób. Fachowi, kompetentni, merytoryczni urzędnicy; zaangażowani, pozytywnie nastawieni radni, a także wzajemnie się wspierający mieszkańcy, to coś co zagwarantuje nam wszystkim sukces, a nie tylko sukces jednej partii, jednemu komitentowi, czy grupie radych, ale sukces wszystkim mieszkańcom dzielnicy.
Kwestia odszkodowania w związku z obszarem ograniczonego użytkowania ustanowionym dla portu lotniczego znajduje swoje oparcie przede wszystkim w przepisach ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (DzU z 2018, po. 799 z późn. zm.), zwanej dalej: UOS.
Zgodnie za art. 135 ust. 1 ww. ustawy, jeżeli z przeglądu ekologicznego albo z oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko wymaganej przepisami ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, albo z analizy porealizacyjnej wynika, że mimo zastosowania dostępnych rozwiązań technicznych, technologicznych i organizacyjnych nie mogą być dotrzymane standardy jakości środowiska poza terenem zakładu lub innego obiektu, to dla oczyszczalni ścieków, składowiska odpadów komunalnych, kompostowni, trasy komunikacyjnej, lotniska, linii i stacji elektroenergetycznej, obiektów sieci gazowej oraz instalacji radiokomunikacyjnej, radionawigacyjnej i radiolokacyjnej tworzy się obszar ograniczonego użytkowania.
Zgodnie zaś z art. 129 ust. 1 UOS, jeżeli w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości korzystanie z niej lub z jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel nieruchomości może żądać wykupienia nieruchomości lub jej części.
W związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości jej właściciel może żądać odszkodowania za poniesioną szkodę; szkoda obejmuje również zmniejszenie wartości nieruchomości.[3] Termin, jaki został wyznaczony na dochodzenie rzeczonych roszczeń wynosi dwa lata od dnia wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego powodującego ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości.[4]
Niemniej jednak Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 7 marca 2018 r. (sygn. akt K 2/17; DzU z 2018 r., poz. 534) uznał, iż art. 129 ust. 4 UOS jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
W wyroku tym Trybunał postanowił ponadto, iż przepis ten traci moc obowiązującą z upływem 12 (dwunastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.[5]
W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał stwierdził, iż „oceniany przepis, przydatny dla osiągnięcia jednej z wartości wymienionej w art. 31 ust. 3 Konstytucji, nie spełnia jednak przesłanek najmniejszej uciążliwości (niezbędności) oraz proporcjonalności sensu stricto, a w konsekwencji nie czyni zadość samej zasadzie proporcjonalności sensu largo. Artykuł 129 ust. 4 POŚ narusza zatem prawo własności i inne prawa majątkowe, ponieważ zostało wprowadzone nieproporcjonalne ograniczenie ochrony tych konstytucyjnych praw, a przez to jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.”
Ponadto Trybunał zauważył, iż „tradycyjne funkcje dawności stanowią jej wystarczające uzasadnienie w obrocie cywilnoprawnym między równorzędnymi podmiotami. W relacji obywatel – państwo, w której podmiotem doznającym uszczerbku, na korzyść państwa, wskutek upływu terminu dawności, jest obywatel, poszczególne instrumenty dawności powinny znajdować mocniejsze uzasadnienie w wartościach i zasadach konstytucyjnych.”
Wyrok ten oznacza w praktyce, iż ustawodawca powinien znowelizować zakwestionowany przepis. Jeżeli tego nie uczyni, to niekonstytucyjny przepis nie będzie mógł już być stosowany – ani do spraw wszczętych wcześniej, ani do spraw wszczętych później. Przytoczony wyrok Trybunału stanowi ponadto podstawę do wznowienia postępowań zakończonych prawomocnym wyrokiem. Innymi słowy, możliwym będzie ponowne wystąpienie z roszczeniami, o których mowa w art. 129 UOS.
[1] Komisja została utworzona ustawą z dnia 9 marca 2017 r., o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (DzU 2018 poz. 431).
[2] Bieniek G., Rudnicki S., Nieruchomości Problematyka prawna, LexisNexis, Warszawa 2011
[3] Art. 129 ust. 2 uos
[4] Art. 129 ust. 4 uos
[5] czyli 14 marca 2019 r.
burmistrz dzielnicy włochy |
michał wąsowicz |
port lotniczy okęcie |
reprywatyzacja |
ustawa o majątkach opuszczonych i porzuconych |
Z Ireną Matyką – prezydent Polskiej Federacji Organizacji Zarządców, Administratorów i Właścicieli Nieruchomości – rozmawia Helena Śpiewak więcej »
Mateusz Bereza
Wyświetleń: 4569|Ocena: 0.0
Wyświetleń: 9066|Ocena: 1.0
Wyświetleń: 4961|Ocena: 6.0