Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-renta-i-aca-935-13-sad-apelacyjny-w-lodzi-z-2014-01-21.html
Timestamp: 2017-08-17 17:14:42
Legal References Found: art. 444
 art. 445
 art. 442
 art. 5
 art. 102
 art. 5
 art. 381
 art. 381
 art. 378
 art. 378
 art. 39820
 art. 390
 art. 391
 art. 13
 art. 162
in fine
 art. 384
 art. 417
 art. 77
 art. 418
 art. 77
 art. 417
 art. 417
 art. 417
 art. 421
 art. 153
 art. 418
 art. 417
 art. 160
 art. 260
 art. 417
 art. 417
 art. 6
 art. 417
 art. 442
 art. 5
 art. 385
 art. 102

Document Content:
Orzeczenie I ACa 935/13 Sąd Apelacyjny w Łodzi
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2014-01-21
I ACa 935/13
stażysta Agata Jóźwiak
Zadośćuczynienie , Renta
art. 444 k.c., art. 445 k.c.
Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 29 listopada 1930 r. - Kodeks Postępowania Cywilnego
(Dz. U. z 1930 r. Nr 83, poz. 651)
Sygn. akt: I ACa 935/13
Dnia 21 stycznia 2014 r.
SSA Jolanta Grzegorczyk
SA Wiesława Kuberska (spr.)
SA Alicja Myszkowska
po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 2014 r. w Łodzi
sprawy z powództwa D. P. (1)
o zadośćuczynienie i rentę
z dnia 29 maja 2013 r. sygn. akt II C 661/12
Sygn. akt I A Ca 935/13
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 29 maja 2013 r. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództwa D. P. (1) przeciwko Skarbowi Państwa –Wojewodzie (...) o zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 80.000 zł i rentę w wysokości po 600 zł miesięcznie, płatną poczynając od dnia 5 listopada 2009 r. i na przyszłość, oddalił powództwo w całości i zniósł pomiędzy stronami koszty postępowania
(wyrok – k. 151).
Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie ustaleń faktycznych, które Sąd Apelacyjny, co do zasady podziela w całości oraz przyjmuje za własne za wyjątkiem kwestii wysokości trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda w wysokości 20%.
W świetle poczynionych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy ocenił, że powództwo jest niezasadne wobec skutecznie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia roszczeń powoda. Sąd a quo szeroko odniósł się do zagadnienia przedawnienia roszczeń w ogólności, w tym do konstrukcji przedawnienia ujętej w art. 442 k.c., który to przepis został uchylony ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. (Dz. U. Nr 80 z 2007 r., poz. 538) z dniem 10 sierpnia 2007 r., jednak znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie wobec faktu, że zdarzenie wywołujące szkodę i krzywdę powoda nastąpiło w 1991 r., dodatkowo przed wejściem w życie Konstytucji RP z 1997 r. Przepis ten przewidywał 10 letni maksymalny termin przedawnienia roszczeń, którego powód nie dochował, gdyż pozew w tej sprawie został wniesiony dopiero w dniu 24 kwietnia 2012 r., tj. po upływie 21 lat od chwili zdarzenia i po 11 latach od przedawnienia roszczeń.
Zgłoszenie zarzutu przedawnienia spowodowało w ocenie Sądu I instancji konieczność jego wszechstronnego rozważenia na płaszczyźnie art. 5 k.c. W konkluzji tych rozważań Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że w tej sprawie zgłoszenie zarzutu przedawnienia nie stanowiło nadużycia prawa podmiotowego strony pozwanej. W ocenie Sądu a quo przemawiają za tym następujące względy: powód wystąpił z roszczeniami po upływie ponad 2 lat od chwili dowiedzenia się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia; u powoda powstał niewielki uszczerbek na zdrowiu a samo zakażanie przebiegało w łagodny sposób i nie powodowało znacznych cierpień; w okresie do ujawnienia się zakażania powód nie doznawał żadnych ograniczeń w życiu codziennym; u powoda doszło do wyeliminowania wirusa; a wreszcie strona pozwana nie wywarła żadnego negatywnego wpływu na bieg terminu przedawnienia roszczeń powoda.
O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 102 k.p.c.
(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 152 – 157).
Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona powodowa, zaskarżając orzeczenie w całości i zarzucając mu obrazę prawa materialnego w postaci:
1.art. 442 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie doszło do rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia roszczeń powoda do czasu dowiedzenia się o szkodzie;
2. art. 5 k.c. poprzez zaniechanie wyczerpującej i dogłębnej oceny podniesionego w sprawie zarzutu przedawnienia przez pryzmat klauzuli zasad współżycia społecznego.
W następstwie tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu wg norm przepisanych za obie instancje.
(apelacja – k. 167 – 171).
W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
(odpowiedź na apelację– k. 175 – 179).
Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, co następuje.
Wirus HCV został wykryty w 1989 r. Możliwość prowadzenia badań na obecność tego wirusa powstała dopiero w 1992 r. Należy rozgraniczyć zakażenie powoda wirusem HCV od zaniedbań pracowników Szpitala (...) w R. (dowód: ustna uzupełniająca opinia biegłego A. B. – k. 129).
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że sąd apelacyjny w obowiązującym aktualnie systemie środków odwoławczych jest sądem merytorycznym, rozpoznającym nie tylko środek odwoławczy, ale także sprawę. Apelacja pełna, z niewielką domieszką apelacji ograniczonej, stała się składnikiem systemu środków odwoławczych w kodeksie postępowania cywilnego z 1930 r. (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 1935 r., C.III. 473/34, Zb.Urz. 1935, poz. 496) i takie same cechy wykazuje, mimo niewielkich ograniczeń (art. 381 k.p.c.), apelacja zaimplementowana do kodeksu postępowania cywilnego z 1964 r. Nie ma w tej kwestii wątpliwości ani w literaturze, ani w judykaturze, co trzeba wyraźnie podkreślić, gdyż wykładnia poszczególnych przepisów normujących apelację, zwłaszcza tych, które budzą rozbieżne oceny, nie może odbywać się – choć często tak się dzieje – bez uświadomienia wzorca dogmatycznego zastosowanego przez ustawodawcę.Apelacja pełna polega na tym, że sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie. Innymi słowy, przedstawione pod osąd roszczenie procesowe jest rozpoznawane po raz wtóry cum beneficio novorum, a prowadzona przez sąd rozprawa stanowi kontynuację rozprawy rozpoczętej przed sądem pierwszej instancji. Podstawowym celem postępowania apelacyjnego jest naprawienie wszystkich błędów popełnionych zarówno przez sąd, jak i przez strony, przy czym chodzi zarówno o błędy natury prawnej, jak i faktycznej. Wyjątki przewidziane w art. 381 k.p.c. zostały ustanowione nie po to, aby ograniczyć apelację i zwęzić ramy odwoławcze, lecz głównie w celu dyscyplinowania stron przez skłanianie ich do przedstawiania całego znanego im materiału faktycznego i dowodowego już w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji; tym sposobem ustawodawca zapobiega także przewlekłości postępowania. Obostrzenia zawarte w art. 381 k.p.c. nie mogą być, zatem postrzegane, jako demontaż konstrukcji apelacji pełnej, lecz wyłącznie, jako wyraz dążenia do koncentracji materiału procesowego. Użyte w art. 378 § 1 k.p.c. sformułowanie, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę "w granicach apelacji", oznacza, iż sąd ten rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, także na rzecz współuczestników w warunkach opisanych w art. 378 § 2 k.p.c., dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale zebranym w pierwszej instancji (art. 381 i 382 k.p.c.), ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji, będąc ewentualnie związany oceną prawną lub uchwałą Sądu Najwyższego (art. 386 § 6, art. 39820 i art. 390 § 2 k.p.c.), stosuje przepisy regulujące postępowanie apelacyjne oraz, gdy brak takich przepisów, przepisy dotyczące postępowania przed sądem pierwszej instancji (art. 367 i nast. oraz art. 391 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c.), kontroluje prawidłowość postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne (np. art. 162 k.p.c.), ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (art. 378 § 1 in fine k.p.c.), orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania, nie wykraczając poza wniosek zawarty w apelacji i nie naruszając zakazu reformationis in peius (art. 378 § 1, art. 384 i 386 k.p.c.), i w końcu rozstrzyga o kosztach postępowania (art. 108 § 2 k.p.c.).
W konsekwencji takiego modelu postępowania odwoławczego, sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała (7) SN z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07,OSNC 2008/6/55). Oznacza to, że w przedmiotowej sprawie Sąd ad quem nie był związany zarzutami naruszenia prawa materialnego zgłoszonymi w apelacji, a przeciwnie miał obowiązek oceny, czy Sąd a quo należycie zastosował prawo materialne. Analiza materiału dowodowego sprawy prowadzi do wniosku, że Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia art. 417 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie zakażenia powoda HCV, tj. w 1991 roku.
Obecny kształt komentowanego przepisu stanowi konsekwencję dostosowania uregulowań kodeksu cywilnego do Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483), gdzie w art. 77 ust. 1 przyjęto model odpowiedzialności władzy publicznej za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem jej działanie w sposób odbiegający od ówczesnych unormowań kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi, że każdy ma prawo do wynagrodzenia za szkodę, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Nadto Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/2000 (OTK 2001, nr 8, poz. 256) uznał, że art. 418 k.c. jest niezgodny z art. 77 ust. 1 Konstytucji RP, a art. 417 k.c. jest zgodny z Konstytucją RP. W efekcie dokonano nowelizacji kodeksu cywilnego ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692), która weszła w życie w dniu 1 września 2004 r., wprowadzając nowe przepisy art. 417 – 421 k.c. Zgodnie z powszechnie aprobowanym stanowiskiem, do oceny odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody związane ze zdarzeniami, które miały miejsce przed dniem 17 października 1997 roku należy stosować przepisy art. 417 – 421 k.c., a także przepisy szczególne, o których stanowił art. 421 k.c., a przede wszystkim art. 153, 160 i 161 k.p.a. (ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa weszła w życie dnia 1 stycznia 1998 r.). Wskazane przepisy należy stosować bez jakichkolwiek modyfikacji, gdyż skutki czasowe orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00, OTK-A 2001, nr 8, poz. 256 (dotyczącego niekonstytucyjności art. 418 k.c. i nadania nowego rozumienia art. 417 § 1 k.c.), jak i orzeczenia z dnia 23 września 2003 r., K 20/02 OTK-A 2003, nr 7, poz. 76 (dotyczącego niekonstytucyjności art. 160 § 1 k.p.a. i art. 260 § 1 Ordynacji podatkowej w części ograniczającej odszkodowanie do rzeczywistej szkody) można odnieść jedynie do szkód powstałych po dniu 17 października 1997 r. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2007 r., I CSK 220/07, LEX nr 306813).
Przepis art. 417 k.c. w ówczesnym kształcie wymagał dla jego zastosowania udowodnienia przesłanki w postaci winy funkcjonariusza Skarbu Państwa, w tym także funkcjonariusza zakładu leczniczego, co wynika dla przykładu z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 1983 r., sygn. akt IV CR 118/83 (LEX nr 2899), w którym Sąd stwierdził, że dopuszczenie do użycia sprzętu medycznego (operacyjnego) niesprawnego, narażającego pacjentów na możliwość uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, musi być uważane za zawinione zaniedbanie funkcjonariuszy zakładu leczniczego, w którym dokonano zabiegu. To zaś powoduje odpowiedzialność Skarbu Państwa za powstałą szkodę z mocy art. 417 k.c. W przedmiotowej sprawie powód – reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika – w ogóle nie sformułował twierdzenia o tym, że do jego zakażenia doszło z winy jakiegokolwiek funkcjonariusza Skarbu Państwa, a tym bardziej nie wykazał tej przesłanki zgodnie z art. 6 k.c.Jak należy dorozumiewać strona powodowa upatruje źródła zakażenia D. P. (1) w fakcie przetoczenia krwi, który miał miejsce w Szpitalu (...) w R. w 1991 r. Jednakże, jak wynika z opinii biegłego sądowego ds. chorób zakaźnych dr A. B.,wirus HCV został wykryty dopiero w 1989 r., a możliwość prowadzenia badań na obecność tego wirusa powstała dopiero w 1992 r. Tak, więc pracownicy Szpitala (...) w R. nie mieli w 1991 r. możliwości zbadania krwi przetaczanej powodowi pod kątem obecności przeciwciał HCV. Innych okoliczności faktycznych dla uzasadnienia żądania strona powodowa nie przytoczyła. Tym samym nie można stronie pozwanej przypisać zawinionego działania na płaszczyźnie art. 417 k.c., co powoduje konieczność oddalenia powództwa.
W tej sytuacji nieistotne stają się dla rozstrzygnięcia w tej sprawie rozważania dotyczące przedawnienia roszczenia powoda na podstawie art. 442 k.c., aczkolwiek Sąd II instancji podziela w całości zapatrywania prawne wyrażone przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a apelacja nie dostarcza w tym zakresie żadnych argumentów jurydycznych lub logicznych podważających wyrażone tam poglądy. Przeciwnie, sam skarżący powołał się na uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 17 lutego 2006 r. (sygn. akt III CZP 84/05), z której wynika, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę, bez względu na to, kiedy szkoda powstała lub się ujawniła. W świetle wskazywanej przez powoda okoliczności, że do zakażania doszło w 1991 r., roszczenie D. P. przedawniło się w 2001 r., bez względu na to, kiedy szkoda się ujawniła. Argumentacja apelacji jest w tym zakresie wewnętrznie sprzeczna.
Odnosząc się do drugiego zarzutu apelacji naruszenia art. 5 k.c. poprzez zaniechanie wyczerpującej i dogłębnej oceny podniesionego w sprawie zarzutu przedawnienia przez pryzmat klauzuli zasad współżycia społecznego, trzeba w pierwszej kolejności powiedzieć, że nadużyciem jest stawianie takiego zarzutu, kiedy Sąd a quo na rozważania dotyczące zasad współżycia społecznego poświęcił dwie stronnice uzasadnienia. Sąd Apelacyjny podzielając wywody Sądu I instancji dodatkowo uważa za stosowne wskazać na następujące okoliczności.
Roszczenie powoda jest bardzo wygórowane w zakresie zadośćuczynienia, gdyż w obliczu faktu, że u powoda doszło do wyeliminowania wirusa, w ogóle wątpliwości budzi możliwość przyjęcia trwałego uszczerbku na zdrowiu i to w wysokości 20%. Dalej, roszczenie rentowe powoda zostało zgłoszone na kwotę 600 zł, bez jakiegokolwiek uzasadniania żądanej kwoty i nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy, a w szczególności w opinii biegłego sądowego i w dowodzie z przesłuchania samego powoda. Powód uzyskał szybką i właściwą pomoc w zdiagnozowaniu i leczeniu choroby. Korzystał w tym zakresie z bezpłatnego leczenia w publicznej służbie zdrowia.
Z tych wszystkich względów apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., a o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z art. 102 k.p.c., podzielając w pełni zapatrywanie Sądu a quo, że okoliczności przedmiotowej sprawy wyczerpują znamiona tego przepisu, biorąc pod uwagę wiek powoda, jego możliwości zarobkowe i majątkowe, oraz charakter roszczenia.