Source: https://www.rozwodowy.pl/zakup_domu_w_programie_mdm,300,p.html
Timestamp: 2019-01-19 22:19:30
Legal References Found: art. 31
 art. 31
 art. 45
 art. 45
 art. 316
 art. 45
 art. 45

Document Content:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-11-12
Z narzeczonym planujemy zakup domu w ramach programu MdM. W przyszłym roku planujemy ślub. Dom i kredyt muszą być spisane na niego, gdyż ja jestem już właścicielką nieruchomości. Wydatki na zakup i remont domu poniesiemy równo po połowie. Czy jest jakiś sposób na zabezpieczenie mojego wkładu w nieruchomości w razie rozstania?
Z Pani relacji wynika, że planuje Pani razem z narzeczonym zakup domu w ramach programu Mieszkanie dla Młodych, jednak dopiero w przyszłym roku planujecie Państwo ślub.
Obecnie dom i kredyt muszą być spisane na Pani narzeczonego, gdyż Pani jest już właścicielką nieruchomości. Wydatki na zakup i remont domu poniosą Państwo równo po połowie. Wobec powyższego zastanawia się Pani, czy jest jakiś sposób na zabezpieczenie Pani wkładu w nieruchomość w razie rozstania.
Na samym początku należy zaznaczyć, że program dotyczący zasad dofinansowania zakupu nieruchomości, o którym Pani wspomina, jest regulowany przez ustawę z dnia 27 września 2013 r. o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi.
Jak więc z ustawy wynika, Mieszkanie dla Młodych to rządowy program wsparcia osób w wieku do 35 lat w nabyciu pierwszego, nowego mieszkania.
Polega on na udzieleniu ze środków budżetu państwa dofinansowaniu wkładu własnego oraz dodatkowego finansowego wsparcia w formie spłaty części kredytu. Dofinansowanie ma miejsce w związku z ubieganiem się o kredyt na nabycie mieszkania: lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, który będzie zaspokajał własne potrzeby mieszkaniowe nabywcy.
Jak z powyższego wynika, Skarb Państwa ułatwi spłatę kredytu zaciągniętego przez uprawnionych.
Dalej należy przejść do kwestii nabycia nieruchomości i rozliczenia nakładów w przypadku ewentualnego rozwodu. Kwestie przynależności przedmiotów majątkowych do majątków osobistych bądź wspólnego małżonków są uregulowane również w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
Stosownie do art. 31 § 1 „z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny)”.
Pani przyszły mąż ma jednak zamiar nabyć nieruchomość przed zawarciem małżeństwa (powstaniem wspólności majątkowej), toteż stanie się ona jego majątkiem osobistym i nie będzie podlegał podziałowi.
Jednak, jak Pani wskazała, środki na zakup nieruchomości i spłatę kredytu będą pochodziły także z Pani majątku osobistego oraz z majątku wspólnego. Z Pani majątku osobistego będą to środki na tzw. wkład własny, który przecież przy zakupie mieszkania musi być wniesiony.
Do momentu zawarcia małżeństwa będą one miały postać albo darowizny albo pożyczki. Te kwestie będą regulowane przez ogólne przepisy Kodeksu cywilnego, a nie jako nakład. Będą też ulegały przedawnieniu na zasadach ogólnych (mam na myśli roszczenie o zwrot pożyczki, jeżeli ją tak nazwiemy). W tej materii nie ma Pani możliwości się zabezpieczyć, bo trudno wymagać po zawarciu małżeństwa, aby Pani mąż oddał Pani pieniądze pożyczone przed zawarciem małżeństwa.
Już po zawarciu małżeństwa (powstaniu wspólności majątkowej), zgodnie z art. 31 wszelkie wynagrodzenie za pracę będzie wchodziło do majątku wspólnego, toteż jeżeli z tego wynagrodzenia będą następnie finansowane raty kredytu mieszkaniowego, to należy to traktować (przynajmniej w obecnym stanie prawnym) jako nakład z majątku wspólnego na majątek osobisty Pani męża lub jako spłata z majątku wspólnego kredytu zaciągniętego przez Pani męża. Skutek tego będzie analogiczny.
Tak więc po rozwodzie będzie mogła Pani żądać zwrotu nakładów z majątku wspólnego (lub osobistego, jeżeli w trakcie trwania małżeństwa z majątku osobistego będzie Pani spłacała raty kredytu, zaciągniętego wyłącznie przez Pani męża).
Podstawą takich rozliczeń będzie art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym:
Jak już wspominałem, powyższy artykuł reguluje kwestię rozliczeń między małżonkami z tytułu wydatków i nakładów poczynionych z majątku wspólnego na majątki osobiste każdego z nich oraz wydatków i nakładów poczynionych z majątków osobistych każdego z małżonków na majątek wspólny.
Dotyczy on rozliczeń z tytułu wydatków i nakładów poczynionych w czasie trwania wspólności ustawowej oraz długów zaspokojonych w tym czasie.
„Art. 45 nie reguluje rozliczeń z tytułu wydatków i nakładów poczynionych z majątku osobistego jednego z małżonków na majątek osobisty drugiego z nich. Podstawę materialnoprawną tych rozliczeń stanowią przepisy Kodeksu cywilnego. Brak jest przepisów, które pozwalałyby na dochodzenie roszczeń wynikających z tych rozliczeń na innej drodze niż droga procesu, a zwłaszcza w postępowaniu o podział majątku wspólnego” (orzeczenia SN: z 3 kwietnia 1970 r., sygn. akt III CRN 90/70, LexPolonica nr 356377, OSNPG 1970, nr 11-12, poz. 61, i z 9 stycznia 1984 r., sygn. akt III CRN 315/83, LexPolonica nr 321099, GP 1984, nr 17).
Jednak w uchwale z 16 grudnia 1980 r. (sygn. akt III CZP 46/80, LexPolonica nr 303623, OSNCP 1981, nr 11, poz. 206) Sąd Najwyższy uznał, że „w postępowaniu o podział majątku wspólnego rozliczeniu podlegają również nakłady z majątku osobistego jednego z małżonków na majątek osobisty drugiego z nich. Stanowisko to można by przyjąć za zasadne jedynie w sytuacjach wyjątkowych, gdy zachodzi potrzeba kompleksowego rozliczenia małżonków w jednym postępowaniu ze względu na przedmiot majątkowy, którego dotyczy to postępowanie, np. w razie poczynienia na przedmiot wchodzący w skład majątku osobistego jednego z małżonków nakładów zarówno z majątku wspólnego, jak i z majątków osobistych małżonków” (wyrok SN z 7 czerwca 2002 r., sygn. akt IV CKN 1108/2000, LexPolonica nr 358937, OSNC 2003, nr 9, poz. 123; tak też J. Pietrzykowski, w: Kodeks…, s. 275).
„Właściwą drogą do rozliczenia między małżonkami wydatków i nakładów poczynionych z majątku osobistego jednego z nich na majątek osobisty drugiego jest proces cywilny” (orzeczenie SN z 3 kwietnia 1970 r., sygn. akt III CRN 90/70, LexPolonica nr 356377, OSNPG 1970, nr 11–12, poz. 61, i z 9 stycznia 1984 r., sygn. akt III CRN 315/83, LexPolonica nr 321099, GP 1984, nr 17).
Tak będzie w Pani przypadku, gdyż spłaty z majątku wspólnego i ewentualnie z majątku osobistego będę się mieszały w ciągu trwania małżeństwa.
Zasadą jest, że rozliczeń, których dotyczy art. 45, dokonuje się przy podziale – umownym lub sądowym – majątku wspólnego.
Ponieważ zwrotu wydatków i nakładów oraz rozliczenia z zaspokojonych długów dokonuje się w zasadzie przy podziale majątku wspólnego, przeto roszczenia z tego tytułu, niezależnie od chwili poczynienia wydatków lub nakładów albo zaspokojenia długów nie ulegają przedawnieniu do czasu podziału majątku wspólnego.
Po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o podziale majątku wspólnego roszczeń tych nie można już dochodzić, chociażby nie były zgłoszone w postępowaniu o podział majątku wspólnego (art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego). Również umowny podział majątku wspólnego w zasadzie wyłącza późniejsze dochodzenie tych roszczeń.
Należy też dodać, że przy dokonywaniu rozliczeń między małżonkami wartość wydatków i nakładów ustala się na podstawie stanu z chwili ich poczynienia i cen rynkowych z chwili orzekania w tym przedmiocie (z chwili zamknięcia rozprawy o podział majątku – art. 316 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego).
Następnie art. 45 § 3 reguluje sytuację, gdy dług jednego z małżonków został w czasie trwania wspólności ustawowej zaspokojony z majątku wspólnego. W takim wypadku ten z małżonków, który był dłużnikiem, powinien rozliczyć się ze współmałżonkiem w ten sposób, że zwraca mu, odpowiadającą wielkości jego udziału w majątku wspólnym, część kwoty wydanej na zaspokojenie długu.
Jak więc z powyższego wynika, podstawą rozliczenia Pani nakładów dokonanych z majątku wspólnego na majątek osobisty Pani męża (którym będzie nabyty przed zawarciem małżeństwa dom) stanowił będzie art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Nie ma tutaj znaczenia, że dom będzie finansowany w ramach rządowego programu dopłat, gdyż te dopłaty będą udzielone na rzecz Pani narzeczonego.
Zasady więc rozliczenia będą dosyć proste, gorsze będą zasady ustalania nakładów. Na dobrą sprawę powinna Pani w trakcie trwania małżeństwa dokumentować każdą wpłatę na poczet rat kredytowych i zachować te wpłaty do czasu ewentualnego rozwodu. W praktyce Pani mąż może zawsze stać na stanowisku, że wpłat dokonywać z majątku osobistego zebranego jeszcze w czasie kawalerskim, jednak te okoliczności będzie musiał udowodnić (przełamać domniemanie, że wszystko, co nabyte w trakcie trwania wspólności, wchodzi do majątku wspólnego).
Często w takich przypadkach małżonkowie po zawarciu małżeństwa rozszerzają wspólność majątkową na przedmioty nabyte przed zawarciem małżeństwa (Pani musi z tym uważać, bo w razie nieprecyzyjnego postanowienia o rozszerzeniu do majątku wspólnego wejdzie także Pani mieszkanie).
Można też ewentualnie przed zawarciem małżeństwa zawrzeć intercyzę ustanawiającą rozdzielność majątkową (w formie aktu notarialnego pod rygorem nieważności). Wtedy to w ogóle nie powstanie pomiędzy małżonkami ustrój wspólności i majątek wspólny. Otrzymywane wynagrodzenie za pracę oraz inne dochody będą przysługiwały jedynie temu, który je otrzymał, a wszystkie przedmioty nabywane wspólnie będą nabywane na współwłasność w częściach ułamkowych.
Bierzemy z mężem kredyt hipoteczny na dom w banku, w którym mąż ma już konto. Mąż chce, żeby kwota kredytu pobierana była właśnie z tego konta. Mamy rozdzielczość majątkową, lecz ratę będziemy spłacać po połowie, ale z jego konta. Czy w przypadku rozwodu mąż może później stwierdzić, że to on spłacał kredyt i nie należy mi się część pieniędzy przy podziale domu?
Jestem żonaty od 20 lat. Mamy dwóch dorosłych synów, nie mieszkają z nami. Mieszkanie, w którym mieszkamy, jest wspólne. Żona ma od dwóch lat romans. Zdradza mnie, a nawet wyprowadziła się do tego mężczyzny na parę miesięcy, ale coś im nie wyszło i wróciła do naszego mieszkania. Twierdzi, że go kocha, że nie może mieszkać ze mną, bo dostaje rozstroju nerwowego. Dodam, że żona leczy się psychiatrycznie. Zakomunikowała, że chce mieszkać osobno bez względu czy z nim, czy sama. Chce więc jak najszybciej zawrzeć intercyzę, wziąć separację i żebym spłacił jej połowę mieszkania. Moje pytanie: czym skutkować może intercyza i separacja w naszej sytuacji? Czy ja po ustanowieniu separacji będę nadal za nią ponosił odpowiedzialność? Żona nie jest ubezwłasnowolniona, ale myślę, że jej obecne plany i przyszłe decyzje są podszyte chorymi emocjami.
Chciałabym uzyskać rozdzielność majątkową, będąc w małżeństwie. Zależy mi na tym, ponieważ mąż ma firmę i ostatnio zalega z płatnościami. Obawiam się, że niedługo będę musiała spłacać jego długi. Ja również prowadzę firmę, która jest w pełni rentowna. Mąż zgadza się na rozdzielność, podpisze mi dokumenty. Proszę o wskazówki, jak przeprowadzić rozdzielność majątkową przy jego zadłużeniu?
Jesteśmy małżeństwem od kilkunastu lat. Dziesięć lat temu mąż otrzymał w darowiźnie od swoich rodziców działkę i dwa budynki gospodarcze. Jeden z nich adaptowaliśmy na budynek mieszkalny. Obecnie chcemy rozszerzyć współwłasność małżeńską o tę darowiznę. Pierwotna wartość darowizny określona była na 15 tys. zł. Obecnie oceniam ją na ok. 450 tys. zł. Budynek adaptowaliśmy na dom ze środków z majątku wspólnego. Czy przy ewentualnym podziale majątku mąż może uznać, że to on wniósł do majątku wspólnego tę wartość domu jako swój wkład i żądać ode mnie zwrotu nakładów? Czy w umowie dotyczącej rozszerzenia wspólności majątkowej o tę darowiznę można zawrzeć zapis, że wspólność obejmuje również wszystkie nakłady obojga małżonków poczynione na tę nieruchomość? Jak ewentualnie taki zapis poprawnie miałby brzmieć, aby był dla mnie bezpieczny? Nadmieniam, że nakłady były robione jeszcze przed formalnym dokonaniem darowizny, gdyż mąż wcześniej dzierżawił ten budynek od rodziców.
Mam założone w towarzystwie ubezpieczeń fundusze emerytalne. Ja jestem właścicielem, żona współwłaścicielem. Od trzech lat mamy notarialną rozdzielność majątkową. Czy żona może „skasować” moje konta w tym towarzystwie, a pieniądze przenieść na swoje, gdzie nie mam wglądu?
W moim małżeństwie posiadamy rozdzielność majątkową. Firma żony przynosi straty, a ponadto nie wiem, jakie zawarła umowy kredytowe. Wiem na pewno, że ma na swoim udziale we współwłasności nieruchomości (1/2) zajęcie komornicze. Ja jestem emerytem i nie mogę sobie pozwolić na zajęcie mojego udziału w nieruchomości. Nie mamy wspólnych dzieci, ale mamy po jednym z poprzednich małżeństw. Nie chcę, aby dziedziczyła po mnie żona. Jak ochronić mój udział? Biorę pod uwagę np. takie rozwiązania: sprzedaż mojego udziału ojcu mojej wnuczki, a on dalej może np. wnieść sprawę o zniesienie współwłasności albo przenieść współwłasność za dożywocie na wnuczkę i w ten sposób wykluczyć wejście mojego udziału do spadku. A może jest jeszcze inne rozwiązanie?
Jak wygląda dziedziczenie po wujku? Wykonywanie służebności gruntowej Dziedziczenie po bezdzietnej wdowie Powrót do pracy po urlopie rodzicielskim Zaświadczenie A1 dla przemieszczającego się przedsiębiorcy Lokal mieszkalny przeznaczony pod działalność a zaliczenie wydatków na remont w koszty Skuteczne powiadomienie o rozwiązaniu umowy o współpracy Uszkodzenie quada z wypożyczalni