Source: https://www.eporady24.pl/zakup-samochodow-w-uk-i-sprzedaz-czesci-w-polsce,pytania,9,32,26158.html
Timestamp: 2020-01-28 01:51:14
Legal References Found: art. 17
 art. 11
 art. 3
 art. 5
 Art. 7
 art. 22

Document Content:
Autor: Marcin Sądej • Opublikowane: 26.07.2019
Jak od strony prawnej wyglądałaby sytuacja, jeżeli chcielibyśmy sprzedawać części samochodowe w Polsce i za granicą? Ja na ten moment mieszkam w Wielkiej Brytanii, mój partner ma warsztat samochodowy w Polsce. Chcielibyśmy skupować auta na terenie UK, transportować je do Polski, tam rozbierać i sprzedawać na początku w Polsce, a niedługo potem na Europę, głównie UK. Czy lepiej dla nas byłoby założyć jakąś firmę w UK, która zajmowałaby się skupowaniem aut z UK, czy być może na początek lepiej by było kupować przy pomocy już istniejącej firmy w Polsce? Czy byłyby tutaj jakieś korzyści, np. VAT, jeżeli zdecydowalibyśmy się na zakup aut poprzez firmę w UK, a potem sprzedaż tychże aut do firmy już istniejącej w Polsce (warsztat samochodowy)? W Polsce byłaby rozbiórka aut oraz sprzedaż części. Czy potrzebne są jakieś pozwolenia? Czy jeżeli będziemy chcieć sprzedawać poza granicami kraju, to czy lepiej poprzez polską firmę, czy np. z Wielkiej Brytanii? Czy jest możliwe, aby mieć firmę zarejestrowana w Wielkiej Brytanii, a sprzedawać części w Polsce?
W przedstawionym przez Pana problemie warto rozważyć skutki podatkowe na gruncie podatku VAT oraz podatku dochodowego.
W zakresie podatku VAT w pierwszej kolejności należy wskazać, że w przypadku gdy dochodzi do transakcji pomiędzy podmiotami z dwóch różnych krajów członkowskich UE, to mamy do czynienia z wewnątrzwspólnotową dostawą towarów (WDT) oraz wewnątrzwspólnotowym nabyciem towarów (WNT).
Sprzedaż towaru z jednego kraju członkowskiej do innego kraju członkowskiego stanowi WDT, która korzysta ze stawki 0%. W rezultacie jeżeli przedsiębiorca z Wielkiej Brytanii sprzedaje towar przedsiębiorcy z Polski, to nie płaci z tego tytułu podatku VAT, ponieważ stawka wynosi 0%. Ma on jednak prawo do odliczenia podatku naliczonego z tytułu zakupu towaru w UK. Dla przedsiębiorcy z Wielkiej Brytanii jest to zatem bardzo korzystne podatkowo rozwiązanie.
Natomiast po stronie polskiego przedsiębiorcy dochodzi w takim przypadku do WNT. W takim jednak przypadku, zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 3 ustawy VAT, polski podatnik jest zobowiązany do zapłaty podatku należnego. Jednocześnie polski przedsiębiorca ma prawo do odliczenia z tytułu takiej transakcji podatku naliczonego. Powoduje to, że dla polskiego podatnika taki zakup od przedsiębiorcy z UK jest neutralny podatkowo.
Przykładowo podatnik z UK sprzedaje podatnikowi z Polski towar o wartości 10 000 zł. Podatnik z UK korzysta ze stawki WDT 0%, czyli podatku VAT nie płaci. Polski podatnik z tytułu WNT musi zapłacić podatek VAT, standardowo wg stawki 23%, czyli 2300 zł. Jednocześnie ten podatek jest podatkiem do odliczenia czyli dla polskiego podatnika ta transakcja wychodzi na zero (od podatku należnego 2300 zł odejmuje kwotę podatku naliczonego 2300 zł).
Na marginesie zaznaczyć należy, że takie same zasady obowiązują w przypadku gdyby podatnik z UK założyć filię (odział w Polsce). Zgodnie z przepisami za WDT oraz WNT uznaje się również przemieszczanie własnych towarów pomiędzy krajami UE (tak stanowi art. 11 oraz 13 ust. 3 ustawy VAT).
W konsekwencji opisane skutki na gruncie podatku VAT są takie same zarówno w przypadku prowadzenia dwóch osobnych firm w UK oraz w Polsce, jak i w przypadku prowadzenia sprzedaży przez brytyjską firmę przez oddział w Polsce. Należy bowiem zauważyć, że jeżeli brytyjska firma chce prowadzić sprzedaż poprzez Polskę, to również musi się zarejestrować jako podatnik VAT, co powoduje, że ta filia (oddział) podlega pod polskie przepisy podatkowe.
Inaczej skutki podatkowe będą się przedstawiały na gruncie podatku dochodowego. Jeżeli bowiem będziemy mieli do czynienia z dwiema osobnymi firmami – jedna w UK i druga w Polsce – to naturalnie każda z nich podlega pod przepisy tego kraju w którym ma siedzibę. Nie dochodzi zatem do podwójnego opodatkowania. Polska firma rozlicza się z uzyskanych dochodów przed polskim urzędem skarbowym, a brytyjska przed brytyjskim fiskusem. Nie dochodzi do kolizji prawa. Natomiast w przypadku gdyby brytyjska firma otworzyła swój oddział (zakład) na terenie Polski, kwestia rozliczenia wyglądałaby odmiennie.
Otóż w myśl art. 3 ust. 2b pkt 3 ustawy PIT „za dochody (przychody) osiągane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez rezydentów innych krajów uważa się w szczególności dochody (przychody) z działalności gospodarczej prowadzonej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w tym poprzez położony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zagraniczny zakład”.
Zgodnie z art. 5a pkt 22 ustawy PIT za zagraniczny zakład uważa się:
osobę, która w imieniu i na rzecz podmiotu mającego miejsce zamieszkania na terytorium jednego państwa działa na terytorium innego państwa, jeżeli osoba ta ma pełnomocnictwo do zawierania w jego imieniu umów i pełnomocnictwo to faktycznie wykonuje.
Warto również sięgnąć do treści Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu i od zysków majątkowych, podpisana w Londynie dnia 20 lipca 2006 r. Art. 7 tej konwencji stanowi, że zyski przedsiębiorstwa Umawiającego się Państwa podlegają opodatkowaniu tylko w tym Państwie, chyba że przedsiębiorstwo prowadzi w drugim Umawiającym się Państwie działalność poprzez położony tam zakład. Jeżeli przedsiębiorstwo wykonuje działalność w ten sposób, to zyski przedsiębiorstwa mogą być opodatkowane w drugim Państwie, jednak tylko w takiej mierze, w jakiej można je przypisać temu zakładowi.
W konsekwencji jeżeli brytyjska firma będzie chciała prowadzić sprzedaż poprzez Polskę, to na gruncie podatku dochodowego zostanie uznane, że posiada ona w Polsce zakład. Zysk osiągnięty przez polski zakład będzie opodatkowany według polskich przepisów przed tutejszym urzędem skarbowym.
Dodatkowo w tym przypadku znajdzie już zastosowanie metoda unikania podwójnego opodatkowania. Zgodnie bowiem z art. 22 ust. 1 pkt 1 umowy z uwzględnieniem postanowień ustawodawstwa Zjednoczonego Królestwa w zakresie zaliczania na poczet podatku Zjednoczonego Królestwa podatku podlegającego zapłaceniu na terytorium poza Zjednoczonym Królestwem (które nie naruszają ogólnej zawartej tutaj zasady): „podatek polski płacony, bezpośrednio lub przez potrącenie, na podstawie ustawodawstwa Polski i zgodnie z niniejszą Konwencją, z tytułu przychodów, dochodów lub należnych zysków ze źródeł położonych w Polsce (z wyłączeniem, w przypadku dywidend, podatku płaconego od zysków, z których dywidenda jest wypłacana) będzie zaliczony na poczet podatku Zjednoczonego Królestwa obliczonego w stosunku do tych przychodów, dochodów lub należnych zysków, w stosunku do których podatek polski został obliczony”.
Jak zatem widać, podatek zapłacony w Polsce będzie zaliczony na poczet brytyjskiego podatku.
Podsumowując, jak sam Pan widzi, prowadzenie sprzedaży przez Polskę wiąże się z koniecznością rejestrowania działalności na terenie RP oraz powoduje to, że taka działalność podlega pod polskie przepisy prawa (zarówno w zakresie podatku dochodowego jak i VAT). Czy otworzenie fili w Polsce daje jakieś możliwości optymalizacji w zakresie VAT? Osobiście takich korzyści nie widzę. Zarówno bowiem w przypadku prowadzenia osobnej firmy, jak i oddziału brytyjskiej firmy w RP w momencie zakupu/ przywozu towaru do Polski wystąpi obowiązek rozliczenia podatku VAT z tytułu WNT zgodnie z polskimi stawkami VAT. Następnie trzeba będzie zapłacić polski VAT z tytułu sprzedaży części. Podobne skutki powstają w zakresie podatku dochodowego. Taka działalność również będzie opodatkowana w Polsce podatkiem PIT lub CIT. Do tego oczywiście dochodzi jeszcze kwestia ZUS, który przedsiębiorca musi płacić, co generuje kolejne koszty. Z doświadczenia wiem, że przedsiębiorcy raczej uciekają z Polski do UK, ponieważ tam są niższe progi podatkowe, większe kwoty zwolnione od podatku i generalnie mniej biurokracji niż w przypadku działalności przed polskim fiskusem. Niestety, tak jak zostało wskazane, nie możemy udzielić odpowiedzi w zakresie prawa brytyjskiego, ale w celu znalezienia optymalnego rozwiązania podatkowego należy porównać, czy prowadzenie działalności i sprzedaży bezpośrednio z UK nie byłoby czasem bardziej opłacalne pod względem podatkowym.
Dodatkowo prowadzenie dodatkowej działalności w Polsce wiąże się z koniecznością rejestracji firmy w RP, składania comiesięcznych deklaracji podatkowych, prowadzenia księgowości oraz płacenia wyższych niż w UK podatków, rozliczania podatków zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jak zatem widać, obowiązków jest całkiem sporo, a jakiś szczególnych korzyści czy preferencji podatkowych w zakresie VAT nie ma.
Odnośnie natomiast warunków, które trzeba spełnić, aby prowadzić w Polsce stację demontażu pojazdów, należy przede wszystkim odnieść się do ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Przedsiębiorca, który planuje prowadzić taką stację, nie musi posiadać koncesji czy zezwolenia, jednak musi spełniać liczne wymagania oraz pilnować wielu obowiązków nałożonych przez ustawę.
Po pierwsze taka stacja może być prowadzona na terenie, który jest zaklasyfikowany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jako przemysłowy, na którym będzie można wydzielić następujące sektory:
przyjmowania pojazdów,
sektor magazynowania pojazdów,
sektor usuwania z pojazdów elementów i substancji niebezpiecznych.
Ponadto przedsiębiorca taki musi uzyskać:
decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (jeżeli dla terenu inwestycyjnego nie funkcjonuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego),
decyzję środowiskową,
decyzje z zakresu gospodarowania odpadami,