Source: http://winienczyma.bn.org.pl/kary-umowne-w-praktyce/
Timestamp: 2018-05-26 23:40:27
Legal References Found: art. 483
 art. 483
 art. 484
 art. 484
 art. 498
 art. 471
 art. 484

Document Content:
Kary umowne w praktyce | WINIEN CZY MA?
Kara umowna jest bardzo wygodnym rozwiązaniem zabezpieczającym terminowość i prawidłowość wykonania obowiązków umownych stron. Powoduje to, że przedsiębiorcy i inne podmioty chętnie zamieszczają je w zawieranych umowach dla zabezpieczenia swoich interesów. Należy jednak pamiętać, że konsekwencje niewykonania umów zawierających kary umowne mogą być bardzo poważne, a uwolnienie się od kary bądź zmniejszenie jej wysokości nie zawsze jest możliwe.
Kara umowna nie jest instytucją samodzielną, jest bowiem postanowieniem umownym, które strony mogą dobrowolnie zamieścić w umowie. Co do zasady, zastrzeganie kar umownych nie jest obowiązkowe i zależy od woli stron. Popularność kar umownych wynika jednak z faktu, że nie tylko mobilizują one drugą stronę umowy do jej prawidłowego i terminowego wykonania, ale także z łatwości ich dochodzenia.
Chociaż kara umowna jest z reguły dobrym sposobem zabezpieczenia wykonania zobowiązania, to nie może być ona stosowana w każdym przypadku. Regulacje dotyczące kar umownych zawiera Kodeks cywilny. Podstawowym przepisem jest art. 483 § 1 K.c., z którego wynika, że można zastrzec w umowie, iż naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. Wynika z niego, że kara umowna zabezpiecza zarówno całkowite lub częściowe niewykonanie zobowiązania, jak i jego nienależyte (obarczone wadami, niewłaściwe) wykonanie. Jednak, co bardzo ważne, kara umowna może zabezpieczać jedynie wykonanie zobowiązania niepieniężnego. Nie można więc zastrzec kary umownej na wypadek niewykonania zobowiązania w postaci zapłaty. W praktyce oznacza to, że kara umowna zabezpieczać ma podmiot, który w zamian za zapłatę domaga się wykonania usługi czy sprzedaży towaru.
Należy jednak pamiętać, że kara umowna nie może być traktowana jako zamiennik wykonania zobowiązania. Nie jest bowiem dopuszczalna sytuacja, że jedna ze stron umowy bez zgody kontrahenta zamiast wykonać zobowiązanie, zwolni się z niego przez zapłatę kary umownej. Takie rozwiązanie jest wyłączone przez treść art. 483 § 2 K.c., a wyjątkiem jest jedynie sytuacja, gdy druga strona umowy wyraziła zgodę na niewykonanie umowy w zamian za zapłatę kary umownej. Jak bowiem wskazał Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 30 listopada 2016 r., sygn. akt I ACa 491/16, kara umowna pełni funkcje odszkodowawczo-kompensacyjne, stymulujące dłużnika do prawidłowego wykonania zobowiązania oraz represyjne. Jej istotą jest obciążenie dłużnika obowiązkiem zapłaty określonej kwoty za niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez niego umowy. Zawierając umowę trzeba jednak pamiętać, że oprócz kary umownej warto przewidzieć w niej także inne konsekwencje niewykonania umowy w terminie, które, oprócz obowiązku zapłaty kary, dodatkowo zmobilizują kontrahenta do jak najszybszego wykonania umowy.
Redakcja umowy
Zawierając umowę z kontrahentem warto zastanowić się, w jaki sposób zredagować postanowienia dotyczące kary umownej, tak, aby spełniały one swoją funkcję, a jednocześnie zostały zaakceptowane przez drugą stronę kontraktu. Dość często bowiem zdarza się, zwłaszcza z podmiotami o charakterze publicznoprawnym, że zastrzeżone kary umowne nie przynoszą oczekiwanego rezultatu wskutek ich niewłaściwego zastrzeżenia. Sytuacja taka może mieć miejsce, gdy wysokość kary umownej jest oderwana od wartości kontraktu, np. 500 zł dziennie za każdy dzień opóźnienia, w sytuacji gdy wartość prac określonych w umowie opiewa np. na kilka milionów złotych. W celu uniknięcia tego typu problemów warto rozważyć wprowadzenie kar umownych poprzez odwołanie do przedmiotu umowy, np. 0,5% wynagrodzenia wykonawcy za każdy dzień zwłoki. Większa wysokość kar umownych jest szczególnie uzasadniona, gdy bardzo istotnym elementem umowy jest czas, a przekroczenie terminu wykonania inwestycji może wiązać się np. z utratą dotacji czy zewnętrznego finansowania. Sama redakcja postanowień dotyczących kar umownych nie budzi wątpliwości i chociaż powinna być dostosowana do rodzaju kontraktu, to może sprowadzać się do postanowienia: „Za każdy dzień opóźnienia w wykonaniu prac określonych w §… umowy, wykonawca zobowiązany jest do zapłaty kary umownej w wysokości 0,3% wynagrodzenia należnego mu na podstawie niniejszej umowy”.
Przepisy Kodeksu cywilnego nie zawierają norm czy widełek określających minimalne bądź maksymalne wysokości kary umownej. Ustalając je w umowie należy jednak pamiętać, iż muszą one zabezpieczać interesy stron, a dodatkowo być zaakceptowane przez kontrahenta. W przypadku gdy kary umowne będą nieadekwatne do danego rodzaju umowy, nie będą one z mocy prawa nieważne, jednak podmiot zobowiązany do ich zapłaty będzie miał możliwość domagania się ich obniżenia przez sąd w drodze tzw. miarkowania.
Miarkowanie kary
Niezależnie od przyczyn wystąpienia kary umownej, często jej naliczenie przez kontrahenta powoduje nie tylko zmniejszenie dochodowości inwestycji, ale wręcz jej ekonomiczną nieopłacalność. Dlatego podmioty, wobec których naliczono karę umowną, bardzo często sięgają po dobrodziejstwo miarkowania kary umownej wynikające z art. 484 § 2 K.c. Przepis ten pozwala dłużnikowi (podmiotowi zobowiązanemu do zapłaty kary) domagać się zmniejszenia kary umownej w dwóch przypadkach, tj.:
1) wykonania zobowiązania w znacznej części oraz
2) sytuacji, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.
To drugie pojęcie jest niedookreślone, a jego ocena najczęściej należy do sądu. Wytyczne w tym zakresie zawiera m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2016 r., sygn. akt I ACa 1673/15. Wskazano w nim, że przy ocenie, czy zastrzeżona kara umowna jest rażąco wygórowana nie wyklucza się uwzględnienia relacji między wysokością zastrzeżonej kary umownej a wysokością wynagrodzenia należnego stronie zobowiązanej do zapłaty kary umownej. Za zasadnicze jednak kryterium tej oceny uznaje się stosunek wysokości zastrzeżonej kary umownej do wysokości szkody doznanej przez wierzyciela. Do miarkowania kary umownej może dojść także w przypadku podniesienia przez dłużnika zarzutu dotyczącego wykonania przez niego zobowiązania w znacznej części. Miarkowanie kary umownej stanowi przejaw tzw. prawa sędziowskiego, opartego na uznaniu sądu, ale uwzględniającego wszelkie okoliczności sprawy. Zastosowanie tego prawa nie może prowadzić do zniweczenia istotnych dla stron postanowień umowy poprzez pozbawienie ich ekonomicznego sensu. Miarkowanie kary polegające na jej zmniejszeniu do wartości symbolicznej godzi bezpośrednio w cel, dla którego kara została ustanowiona na podstawie zgodnej woli stron (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 stycznia 2017 r., sygn. akt V ACa 492/16).
Miarkowanie najczęściej odbywa się w postępowaniu sądowym, a ocena okoliczności i podstaw do zastosowania miarkowania należy do sądu, dlatego prowadząc tego typu spór warto sięgnąć do orzecznictwa sądowego.
Problem naliczania kar umownych również pozornie nie wydaje się skomplikowany, jednak na tym etapie pojawia się wiele wątpliwości natury prawnej. Podstawą naliczenia kary umownej jest art. 484 § 1 K.c. Zgodnie z tym przepisem w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości, bez względu na wysokość poniesionej szkody. Oznacza to, że podstawą do naliczenia kary umownej jest sam fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, w tym także jego nieterminowe wykonanie, niezależnie od takiego stanu rzeczy. Jeżeli zatem kontrahent nie wykonał zobowiązania w ogóle, wykonał je w części, niepoprawnie lub nieterminowo, stronie umowy przysługuje uprawnienie do naliczenia kary umownej na zasadach określonych w umowie. Tak więc sam aspekt naliczenia kary umownej nie wywołuje wątpliwości praktycznych i często sprowadza się np. do pomnożenia wysokości kary przez ilość dni opóźnienia.
O naliczeniu kary umownej należy poinformować kontrahenta. W tym celu zasadne jest skierowanie do niego pisma, w którym zawarte będzie wyliczenie kary wraz z krótkim uzasadnieniem. Może ono zawierać powołanie się na protokół odbioru prac, w którym wymienione są wady robót, czy termin opóźnienia ich wykonania. Oprócz tego pismo informujące o naliczeniu kary umownej może zawierać także jednostronne oświadczenie o potrąceniu kary z wynagrodzenia wykonawcy. Takie rozwiązanie jest dopuszczalne i powszechnie stosowane, bowiem wierzytelność z tytułu kary umownej jest wierzytelnością pieniężną i nadaje się do potrącenia z wynagrodzenia wykonawcy. Trzeba także pamiętać, iż niezależnie od kompensaty umownej, która dla swej ważności wymaga zgody obu stron, można dokonać potrącenia wierzytelności poprzez oświadczenie złożone drugiej stronie. Jest to tzw. potrącenie ustawowe, które nie wymaga zgody drugiej strony, a jego podstawą prawną jest art. 498 § 1 K.c.
Sposób naliczania i wysokość kary umownej powinny być dostosowane do konkretnej umowy.
Kara a szkoda
Popularność kary umownej wynika m.in. z faktu, że w przeciwieństwie do dochodzenia odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy na podstawie art. 471 K.c., podmiot dochodzący kary nie jest zobowiązany do wykazywania faktycznie poniesionej szkody, jej rozmiaru i związku pomiędzy zdarzeniem a szkodą. Jedyną przesłanką naliczenia kary umownej jest bowiem ziszczenie się postanowień zawartych w umowie, a więc np. wykonanie dzieła po terminie. Brak związku pomiędzy dochodzeniem kary umownej a szkodą wynika z art. 484 § 1 K.c. W praktyce oznacza to, że wierzyciel może dochodzić kary umownej nawet gdy wskutek działania kontrahenta nie doznał szkody. Taka sytuacja znacznie utrudnia podmiotowi, wobec którego naliczono karę umowną, obronę przed koniecznością jej zapłaty poprzez wykazanie, że druga strona nie poniosła szkody lub poniosła ją w kwocie mniejszej niż dochodzona kara umowna. Kwestia ta została rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy w wyroku mającym moc zasady prawnej, tj. wyroku z dnia 6 listopada 2003 r., sygn. akt III CZP 61/03. SN uznał w nim, że zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody. Takie ukształtowanie kary umownej ułatwia jej dochodzenie podmiotowi uprawnionemu i znacznie utrudnia obronę zobowiązanemu.
Ustalenie przez strony w umowie kar umownych najczęściej powoduje, że nie będą one dochodzić od kontrahenta odszkodowania na zasadach ogólnych. Jednak, zwłaszcza przy kontraktach dotyczących dużych kwot, należy pamiętać, że oprócz możliwości dochodzenia kary umownej, strona powinna mieć możliwość dochodzenia odszkodowania. W tym celu wystarczy zamieścić w umowie postanowienie dotyczące odszkodowania (patrz ramka: Przykład postanowienia umownego). Brak zamieszczenia stosownego postanowienia oznacza niemożność dochodzenia odszkodowania w wysokości wyższej niż należna na podstawie umowy kara (art. 484 § 1 K.c.).
Dochodzenie kary
Dochodzenie kary umownej może odbywać się na dwa sposoby. Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, gdy po jej naliczeniu dłużnik nie uznaje kary lub odmawia zapłaty. W takim przypadku najczęściej sprawa trafia do sądu, a pozwany o zapłatę kary umownej ma możliwość obrony m.in. zarzutem miarkowania. Częściej jednak dochodzi do sporów w sytuacji naliczenia kary umownej i jej potrącenia z wynagrodzenia wykonawcy. Z uwagi na fakt, że wskutek skutecznego potrącenia wierzytelność wygasa (do wysokości niższej z nich), chcąc dochodzić swojej wierzytelności to wykonawca pozywa podmiot, który naliczył karę umowną o zapłatę wskazując, że potrącenie, jako niezasadne, nie było skuteczne. W takim przypadku to podmiot dokonujący potrącenia (pozwany) musi wykazać przesłanki uzasadniające dokonanie potrącenia.
„Kara umowna za zwłokę powinna być proporcjonalna i nakłaniać dłużnika, by dołożył najwyższych starań dla spełnienia świadczenia w terminie. W wypadku zastrzeżenia kary umownej wierzyciel nie ma obowiązku wykazania faktu szkody i jej wysokości”.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 września 2016 r., sygn. akt I ACa 252/16
„W przypadku gdy szkoda powstała w związku z wykonaniem niniejszej umowy przekracza wysokość kar umownych, strony są uprawnione do dochodzenia odszkodowania przenoszącego wysokość tych kar”.
Ustawa z dnia 23.04.1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459 ze zm.)
Isla 6 czerwca 2017 11:36
Bardzo ciekawe informacje. Myślę, ze kary umowne są dobrym sposobem, aby uniknąć sytuacji w której możemy być sporo stratni w wypadku niewywiązania się strony z umowy.