Source: http://operacji.org/do-24-maja-2015-roku-nadesa-rozwizania-minimum-pitnastu-kazusw.html
Timestamp: 2019-05-21 07:45:08
Legal References Found: art. 72
 art. 12
 Art. 28

Art. 6

Art. 56

Art. 37
 art. 37
 art. 41
 art. 22
 art. 6
 art. 91
 art. 103
 Art. 3

Art. 1
 art. 204
 art. 204
 art. 1
 art. 204
 art. 1
 art. 3

Document Content:
Do 24 maja 2015 roku nadesłać rozwiązania minimum piętnastu kazusów
Pobieranie 172,58 Kb.
Rozmiar 172,58 Kb.
Oto kazusy zaliczeniowe – jeśli chcecie Państwo podnieść ocenę z ćwiczeń, proszę do 24 maja 2015 roku nadesłać rozwiązania minimum piętnastu kazusów (by podnieść ocenę o 1). Odpowiedzi można udzielać w niniejszym pliku, dopisując je pod tekstem kazusu, możliwie innym kolorem czcionki (łatwiej się sprawdza), ewentualnie w jakikolwiek inny sposób, który przyjdzie Państwu do głowy.
Odpowiedzi można nadsyłać na adres: apolatynska@prokonto.pl
J. Połatyńska
W okresie od stycznia do maja 1993 roku Honduras i Belize negocjowały umowę o ułatwieniach w odprawie granicznej. W trakcie rokowań przedstawiciel Belize wyraził zamiar podpisania negocjowanego traktatu z zastrzeżeniem ratyfikacji. W uzgodnionej i parafowanej (1.6.1993) treści traktatów nie znalazło się jednak postanowienie, że zgoda państw na związanie się traktatem będzie wyrażona przez ratyfikację, ani żadne inne postanowienie dotyczące ratyfikacji. 30.6.1993 r. oba państwa podpisały wynegocjowany traktat. 15.7.1993 r. Honduras pisemnie wezwał Belize do wykonywania traktatu, który według Hondurasu dwa tygodnie temu wszedł w życie. Belize odpowiedziało Hondurasowi, iż traktatu nie będzie jeszcze wykonywało, albowiem nie uzgodniono jakoby traktat miał być tymczasowo stosowany przed jego wejściem w życie, zaś wejście w życie traktatu jeszcze nie nastąpiło.
W jakim trybie Belize będzie związywało się tym traktatem?
Czy Honduras może domagać się wykonywania traktatu przed jego wejściem w życie?
Jakie zobowiązania ciążą na Belize przed ostatecznym związaniem się umową?
Dnia 17 lutego 1995 roku Meksyk i Kolumbia zawarły traktat o współpracy w dziedzinie kultury. Według postanowień tego traktatu, państwa zostały zobowiązane do wspólnego podejmowania szeregu przedsięwzięć oraz do wzajemnego informowania się o najważniejszych wydarzeniach i osiągnięciach w dziedzinie kultury na swoim kontynencie. Za zgodą obu państw działanie traktatu zostało zawieszone z dniem 17 lutego 1996 na czas nieokreślony. W okresie zawieszenia traktatu Kolumbia wystosowała do Ministra Spraw Zagranicznych Meksyku notę, w której, w oparciu o art. 72 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów z 1969 r., domagała się, by Meksyk przekazywał informacje o najważniejszych wydarzeniach i osiągnięciach w dziedzinie kultury w Ameryce Północnej. Kolumbia twierdziła, że bez tego minimum dbałości o podtrzymywanie więzi kulturalnych nie będzie możliwe przywrócenie działania traktatu w przyszłości. Meksyk odpowiedział, że z wykonywania tego obowiązku jest zwolnione i nie widzi prawnych podstaw jego wykonywania.
Czy Meksyk ma rację?
Jakie obowiązki ciążą na stronach traktatu w okresie zawieszenia jego obowiązywania?
Argentyna, Chile, Urugwaj, Paragwaj i Brazylia związały się konwencją zobowiązującą do niestosowania w systemie prawa wewnętrznego każdego z nich kary śmierci. W chwili podpisywania niniejszej konwencji prawodawstwo żadnego z tych państw nie przewidywało kary śmierci. Niemniej jednak, po upływie dwóch lat od dnia wejścia w życie konwencji, w Chile rządy przejęła konserwatywna opozycja, która niezwłocznie doprowadziła do uchwalenia ustawy wprowadzającej karę śmierci jako karę zasadniczą. Od tego momentu sądy wielokrotnie wymierzyły karę śmierci, nie została ona jednak nigdy wykonana. Pozostałe państwa strony zarzuciły Chile, że działa wbrew postanowieniom wiążącej je konwencji. Chile powołało się na fakt, że kara śmierci w praktyce nie była nigdy wykonana, a sądy orzekają na podstawie obowiązującego prawa wewnętrznego.
Czy Chile ma rację?
Czy zgodnie z postanowieniami Konwencji Wiedeńskiej o prawie traktatów z 1968 roku istnieje podstawa stwierdzenia wygaśnięcia umowy?
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej wyjechał na tydzień na wczasy, zlecając szefowi Kancelarii, będącemu jednocześnie ministrem stanu odpowiedzialnym za stosunki międzynarodowe, załatwianie bieżących spraw w jego imieniu. Na tej podstawie ów szef kancelarii ratyfikował w imieniu prezydenta pięć umów międzynarodowych: umowę z Republiką Czeską o wymianie studentów weterynarii, Konwencję Rady Europy o swobodzie zatrudniania hydraulików, porozumienie WWF o przyjęciu wspólnych standardów klatek dla kanarków, umowę zawartą w ramach Grupy Wyszehradzkiej o wprowadzeniu ułatwień w osobowych przejazdach kolejowych, oraz traktat dwustronny z Kolumbią o unikaniu podwójnego opodatkowania. Konwencja Rady Europy o swobodzie zatrudniania hydraulików została „ratyfikowana” za uprzednią zgodą Sejmu wyrażoną w ustawie. Po powrocie z wakacji prezydent, po przejrzeniu tych umów, będąc niezadowolony z postępowania szefa kancelarii, zdymisjonował go. Następnie notyfikował stronom Konwencji o swobodzie zatrudniania hydraulików oraz porozumienia o przyjęciu wspólnych standardów klatek dla kanarków, iż zgoda Polski na związanie się nimi jest nieważna. Państwa – Strony tych umów nie zareagowały. W stosunku do pozostałych umów prezydent nie zajął stanowiska, mówiąc jednak, że rezerwuje sobie czas do namysłu. W praktyce umowa z Republiką Czeską o wymianie studentów weterynarii i traktat z Kolumbią o unikaniu podwójnego opodatkowania zaczęły być wykonywane. Po upływie czterech lat prezydent wystosował kolejną notę, w której uznał za nieważną umowę z Czechami. W stosunku do umowy zawartej w ramach Grupy Wyszehradzkiej o wprowadzeniu ułatwień w osobowych przejazdach kolejowych, oraz traktatu dwustronnego z Kolumbią nadal nie zajął stanowiska.
Jaki jest status poszczególnych umów?
Turkmenistan i Kuba zawarły umowę o współpracy w dziedzinie medycyny. Po kilku latach jej stosowania doszło do istotnej zmiany okoliczności, w jakich była ona zawarta. Turkmenistan skarżąc się na zbytnią uciążliwość obowiązków, jakie dla niego narosły w związku z tą zmianą, notyfikował Kubie, iż jego zdaniem należy uznać umowę za wygasłą. Kuba przyznała, że rzeczywiście okoliczności uległy poważnej zmianie, ale jednak nie zasadniczej, i wskutek tego brak jest podstaw prawnych do uznania umowy za wygasłą. Niezadowolony z tej odpowiedzi Turkmenistan stwierdził, że okoliczności uległy zmianie na jego niekorzyść i dlatego jest władne oceniać, czy jest to dla niego zmiana zasadnicza czy też nie. Turkmenistan uznaje właśnie, iż zaszła zasadnicza zmiana okoliczności, dlatego uważa umowę za wygasłą i przestaje ją wykonywać. Kolejne protesty Kuby, w których domagała się dalszego wykonywania umo­wy, nie przyniosły skutku. Po upływie roku Kuba notyfikowała Turkmenistanowi, że uważa umowę za wygasłą wskutek jednostronnego naruszenia jej przez Turkmenistan, polegającego na nieprzewidzianym umową jej odrzuceniu i że będzie domagać się odszkodowania. Turkmenistan nie zareagował.
1. Czy umowa nadal obowiązuje?
2. Jeśli umowa wygasła, to na jakiej podstawie?
W wykonaniu umowy zawartej w dniu 18 lipca 1907 roku pomiędzy Urugwajem (powierzch­nia 51 100 km2) i Paragwajem (powierzchnia 63 500 km2) część terytorium Urugwaju została przekazana Paragwajowi. Powierzchnia powiększonego Paragwaju wynosiła 64 600 km2, powierzchnia po­mniejszonego Urugwaju wynosiła 50 000 km2. W umowie Urugwaju i Paragwaju zawarto postanowienia, zgodnie z którymi od momentu przekazania Paragwajowi części terytorium Urugwaju, umowy Urugwaju przestają obowiązywać w odniesieniu do przekazanego terytorium, zaś umowy Paragwaju w odniesieniu do tego terytorium stają się obowiązujące. Powyższe uzgodnienie zostało notyfikowane wszystkim państwom-stronom traktatów obowiązujących czy to Urugwaj, czy to Paragwaj w momencie cesji. Ze strony dotychczasowych kontrahentów Urugwaju posypały się protesty oraz żądania, by traktaty, które przed cesją obowiązywały Urugwaj, po cesji obowiązywały Paragwaj w odniesieniu do przejętego terytorium.
Czy żądania kontrahentów Urugwaju są słuszne?
Jakie zasady rządzą sukcesją traktatów?
Dnia 30 października 1978 roku między rządami Polski i Jordanii została zawarta umowa o międzynarodowych przewozach drogowych. Weszła ona w życie dnia 27 marca 1979 roku, nie podlegała procedurze ratyfikacji. Zgodnie z jej art. 12:
„Paliwo i materiały pędne zawarte w zwykłych zbiornikach samochodowych zwolnione są z opłat i należności celnych”.
W rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 18 listopada 1997 w sprawie ustanowienia norm ilościowych lub wartościowych towarów, których przywóz z zagranicy jest wolny od cła[…], par. 1 ust. 1 pkt 7 stanowił, że:
„wolny od cła jest przywóz materiałów pędnych przewożonych w pojazdach samochodowych przeznaczonych do działalności gospodarczej […] – w ilości nie większej niż 200 litrów łącznie”.
W 2000 roku, na podstawie zacytowanego przepisu rozporządzenia, polskie organy celne zobowiązały jordańskiego przewoźnika do zapłaty cła od materiałów pędnych przewożonych w zbiornikach jego samochodu, w ilości przekraczającej 200 litrów. Przewoźnik zapłacił, a następnie – powołując się na umowę z 1978 roku – wystąpił do właściwych organów polskich o zwrot cła.
Czy żądanie zwrotu cła jest zasadne?
Dnia 11 grudnia 2000 została podpisana w Brukseli wielostronna umowa w sprawie międzynarodowych okazjonalnych przewozów pasażerów autokarami i autobusami (opublikowano ją w Dzienniku Ustaw z 1 lipca 2003). Art. 28 ust.1 Umowy stanowił, że:
„Niniejsza Umowa wejdzie w życie w odniesieniu do Umawiających się Stron, które ją ratyfikowały i złożyły depozytariuszowi dokument ratyfikacyjny, w przypadku gdy będą to co najmniej cztery Umawiające się Strony […]. Niniejsza Umowa wejdzie w takim przypadku w życie w pierwszym dniu miesiąca następującego po tym, w którym depozytariuszowi umowy złożono czwarty dokument ratyfikacji […]”
Czwarty dokument ratyfikacyjny został złożony depozytariuszowi dnia 15 maja 2001 roku przez Niemcy. Ustawa polskiego Parlamentu w przedmiocie wyrażenia zgody na ratyfikację Umowy weszła w życie dnia 8 stycznia 2003. Prezydent Umowę ratyfikował dnia 18 lutego 2003, dnia 25 lutego 2003 roku Polska złożyła depozytariuszowi dokument ratyfikacyjny i Umowa weszła w życie w stosunku do Polski dnia 1 marca 2003.
Art. 6 niniejszej Umowy stanowił:
„Przewozy okazjonalne wykonywane na terytorium którejkolwiek z Umawiających się Stron innej niż Strona, w której przewoźnik ma siedzibę, są zwolnione z obowiązku zezwolenia”.
Polska ustawa z dnia 18 czerwca 1995 stanowiła, że zagraniczni przewoźnicy mogą dokonywać jakichkolwiek przewozów na terytorium RP wyłącznie na podstawie zezwolenia, wcześniej udzielonego przez właściwe władze polskie.
W dniach 2-5 maja 2003 roku niemiecki przewoźnik zorganizował na terytorium RP (bez uprzedniego wystąpienia o odpowiednie zezwolenie od władz polskich) szereg „przewozów okazjonalnych” w rozumieniu ww. Umowy. Polskie organy administracyjne zakwestionowały prawo niemieckiego przewoźnika do organizowania takich przewozów bez zezwolenia, oparły się w tej mierze na bezwarunkowym sformułowaniu zawartym w ustawie krajowej z 1995 roku.
Czy firma niemiecka była uprawniona do realizacji „przewozów okazjonalnych” bez odpowiedniego zezwolenia?
Konwencja genewska z 1951 roku o statusie uchodźców określa warunki, w przypadku spełnienia których państwo-strona ma obowiązek nadać danej osobie status uchodźcy. Żadne z jej postanowień nie przewiduje, że osoba ubiegająca się o nadanie takiego statusu ma złożyć odpowiedni wniosek w ściśle określonym terminie. Do Konwencji o statucie uchodźców Polska przystąpiła w 1991 roku. W tym samym roku Konwencja została opublikowana w Dzienniku Ustaw.
Art. 56 ust. 2 Konstytucji RP z 1997 stanowi:
„Cudzoziemcowi, który w Rzeczpospolitej Polskiej poszukuje ochrony przed prześladowaniem, może być przyznany status uchodźcy zgodnie z wiążącymi Rzeczpospolitą Polską umowami międzynarodowymi”.
Art. 37 polskiej ustawy o cudzoziemcach stanowił:
„1. Wniosek o nadanie statusu uchodźcy składa się podczas przekraczania granicy, z zastrzeżeniem ust.2.
2. Cudzoziemiec, który uprawdopodobni, że nie złożył wniosku podczas przekraczania granicy wskutek uzasadnionej obawy o swoje życie lub zdrowie, powinien go złożyć w terminie 14 dni od przekroczenia granicy.”
Iwan Strogow, obywatel Bułgarii narodowości tureckiej przybył do Polski legalnie w roku 1998. Wniosek o nadanie statusu uchodźcy złożył po upływie trzech miesięcy od dnia przekroczenia granicy.
Organ pierwszej instancji odmówił nadania mu statusu uchodźcy wyłącznie na tej podstawie, że Iwan Strogow naruszył art. 37 ust. 1-2 ustawy o cudzoziemcach (tj. przekroczony został termin do złożenia wniosku o nadanie statusu uchodźcy).
Czy rozstrzygnięcie pierwszoinstancyjne było prawidłowe?
W dniu 15 maja 1999 roku została zawarta umowa między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Francji dotycząca zwolnienia od obowiązku wizowego studentów i pracowników naukowych państw-stron przebywających na stypendiach i stażach naukowych na terytorium drugiego państwa-strony. Umowa została zawarta przez Ministrów Spraw Zagranicznych w formie wymiany not.
Zgodnie z § 2 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 27 marca 2001 r. w sprawie podejmowania i odbywania studiów przez cudzoziemców oraz ich uczestniczenia w badaniach naukowych i szkoleniach:
„Cudzoziemcy mogą być przyjmowani na studia i szkolenia […] jeżeli posiadają wizę zezwalającą na pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na czas oznaczony oraz wykazują się dobrym stanem zdrowia, udokumentowanym zaświadczeniem lekarskim, stwierdzającym brak przeciwwskazań do podjęcia kształcenia.”
W roku akademickim 2004/2005 Marianne Rogue, obywatelka francuska, chciała podjąć studia doktoranckie na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale Socjologicznym. Władze uczelni odmówiły wpisania jej na listę doktorantów, ze względu na brak formalny w jej wniosku w postaci wymaganej rozporządzeniem Ministra Edukacji wizy.
Czy w odwołaniu od tej decyzji Marianne Rogue może powołać się na umowę polsko-francuską z 1999 roku?
Rozporządzenie Rady Unii Europejskiej z 1992 roku ustanawia szczegółowe parametry, jakie mają spełniać sieci rybackie, które dopuszczone są do użytkowania przez rybaków poławiających na morzach terytorialnych i wyłącznych strefach ekonomicznych państw członkowskich Wspólnoty w ramach tzw. kwot połowowych. Najmniejsza dopuszczalna średnica oczek sieci to 50x120 mm.
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 lipca 2002 r. w sprawie szczegółowych warunków wykonywania rybołówstwa morskiego, wydane na podstawie delegacji zawartej w ustawie z dnia 6.09.2001 r. o rybołówstwie morskim w § 4 zakazuje stosowania sieci o oczkach mniejszych niż 80x157 mm, ponadto zakazane jest używanie sieci o tzw. oczkach zbrojonych.
W lipcu 2004 roku kuter należący do hiszpańskiego armatora został zatrzymany w porcie rybackim w Helu. Po kontroli sprzętu rybackiego okazało się, że używano sieci o oczkach o prześwicie 60x130 mm, a więc niezgodnych z parametrami przewidzianymi w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa z 2002 roku. Armatorowi cofnięto więc licencję na połowy na polskich wodach terytorialnych i w wyłącznej strefie ekonomicznej. W odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji armator hiszpański powołał się na Rozporządzenie Rady UE z 1992 r. podnosząc, że Polska nie miała prawa ustanawiać dodatkowych wymogów dla rybaków z państw członkowskich.
Czy armator hiszpański mógł skutecznie powołać się na rozporządzenie Rady Unii Europejskiej?
Dnia 19 czerwca 2002 roku polska firma MAFALDA Sp. z o.o. z siedzibą w Rybniku zawarła umowę z firmą Poudlard S.A. mającą swą siedzibę w Port-au-Prince na Haiti, w której to umowie zobowiązała się kwartalnie dostarczać na Haiti 10 tys. doniczek kwiatowych o średnicy 10-21 cm. Umowa przewidywała, że prawem umowy będzie prawo polskie, a sądem właściwym dla rozpatrywania sporów wynikających z wykonywania niniejszej umowy będzie Sąd Rejonowy w Rybniku.
Dnia 26.03.2003 Rada Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych wydała na podstawie art. 41 KNZ rezolucję, w której nałożyła pełne embargo na handel z Haiti. Rozporządzenie Rady Ministrów wydane na postawie art. 22 ust. 1 pkt. 19 ustawy z 11 grudnia 1997 o administrowaniu obrotem usługami z zagranicą; oraz art. 6 ust. 6 ustawy z dnia 29 listopada 2000 r. o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, wprowadzające zakaz handlu z Haiti zostało wydane dopiero 1 czerwca 2003 roku. Dnia 31 marca 2003 spółka MAFALDA poinformowała polskiego przedstawiciela Poudlard S.A., że nie dokona wysyłki doniczek ze względu na embargo, jakim został obłożony handel z Haiti. Dnia 15 kwietnia 2003 r. firma Poudlard S.A. złożyła do sądu w Rybniku pozew o naprawienie szkody wynikłej z niewykonania umowy przez spółkę MAFALDA Sp. z o.o. (art. 477 § 1 k.c.)
Polska spółka broniła się, że nie mogła wykonać umowy zawartej z firmą haitańską, ze względu na embargo nałożone rezolucją Rady Bezpieczeństwa. Powoływała się bezpośrednio na art. 91 ust. 3 Konstytucji RP w związku z art. 103 Karty Narodów Zjednoczonych.
Czy argument polskiej firmy był zasadny?
Dnia 19 maja 2001 roku między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Indii została podpisana umowa o zwolnieniu z obowiązku uzyskiwania pozwolenia na pracę przez osoby wykonujące wolny zawód. Art. 3 umowy stanowił:
"1. Wysokie Umawiające się Strony zobowiązują się do umożliwienia obywatelom Wysokiej Umawiającej się Strony wykonującym wolny zawód świadczenie pracy i usług na terytorium drugiej Wysokiej Umawiającej się Strony bez obowiązku uzyskania właściwego pozwolenia.
2. Każda z Wysokich Umawiających się Stron określi w drodze ustawy wykaz zawodów, których przedstawiciele będą zwolnieni od obowiązku uzyskania pozwolenia na wykonywanie pracy i świadczenie usług na terytorium drugiej Wysokiej Układającej się Strony".
Umowa została ratyfikowana przez Rzeczpospolitą Polską dnia 5 października 2002 roku (ustawa upoważniająca Prezydenta do ratyfikacji umowy weszła w życie 25 września 2002 roku), zaś ogłoszona w Dzienniku Ustaw z 14 marca 2003 roku. Projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach z dnia 13 czerwca 2003 roku wprowadzający m.in. wykaz wolnych zawodów zwolnionych z obowiązku uzyskiwania pozwolenia na pracę i świadczenie usług na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej został skierowany do Sejmu 23 stycznia 2007 roku, jednakże nowelizacja nie została jeszcze uchwalona.
Dnia 7 października 2006 roku obywatel indyjski, Anupam Rampal przyjechał do Warszawy na podstawie trzymiesięcznej wizy turystycznej (nie uprawniającej do podjęcia pracy). Podczas pobytu wziął przyjął zaproszenie telewizji TVN i wystąpił (jako tancerz) w kolejnej edycji „Tańca z gwiazdami”. W trakcie nagrania na plan zdjęciowy wkroczyła policja, która zatrzymała Rampala pod zarzutem naruszenia warunków pobytu na terytorium RP, a następnie Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał decyzję o deportacji Rampala do Indii.
Czy w odwołaniu od decyzji deportacyjnej Anupam Rampal może powołać się na umowę zawartą w 2001 roku?
W dniu 21 marca 1950 r. otwarta została do podpisu w Lake Succes Konwencja w Sprawie Zwalczania Handlu Ludźmi i Eksploatacji Prostytucji. Polska ratyfikowała tę Konwencję na postawie ustawy z ustawy z dnia 29 lutego 1952 r. Konwencja została ogłoszona w Dzienniku Ustaw z roku 1952 nr 41 poz. 278.
Art. 1 Konwencji stanowi:
„Strony niniejszej Konwencji zgadzają się ukarać każdego, kto dla zaspokojenia namiętności innej osoby: 1) dostarcza, zwabia lub uprowadza w celach prostytucji inną osobę, nawet za jej zgodą; 2) eksploatuje prostytucję innej osoby, nawet za jej zgodą.”
Przepis penalizujący takie czyny i ustanawiający sankcję karną w postaci kary pozbawienia wolności do lat trzech znalazł się w art. IX przepisów wprowadzających kodeks karny z 1969 roku. W kodeksie karnym z 1997 roku art. 204. stanowi:
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. […]
§ 4. Karze karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 podlega, kto zwabia lub uprowadza inną osobę w celu uprawiania prostytucji za granicą.
W maju 1997 roku Zbigniew C. i Franciszek M. zostali oskarżeni przywiezienie do Polski z Białorusi trzech kobiet, które następnie rozpoczęły pracę w jednej z agencji towarzyskich, a więc o czyn z art. IX przepisów wprowadzających kodeks karny z 1969r. We wrześniu 1998 roku wszedł w życie kodeks karny z 1997 r. Sąd Wojewódzki w Gorzowie Wlkp., po rozpoznaniu sprawy wyrokiem z 21 października 1998 r. uznał, że oskarżeni działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłonili (na Białorusi) kilka kobiet do uprawiania prostytucji w agencji towarzyskiej w Polsce, czyny te zakwalifikował jako przestępstwo określone w art. 204 § 1 kk z 1997 r. i wymieniony przepis przyjął za podstawę wymiaru kary.
Prokurator w apelacji podniósł zarzut obrazy prawa materialnego, a mianowicie „art. 204 § 4 kk w zw. z art. 1 ust. 1 Konwencji z 21 marca 1950 r. w sprawie zwalczania handlu ludźmi i eksploatacji prostytucji” i zażądał skazania oskarżonych za przypisane im czyny na podstawie art. 204 § 4 kk w zw. z art. 1 Konwencji.
Czy przepis Konwencji może stanowić podstawę skazania osoby?
Małżeństwo Mandugeqi i Jinge – obywatele Chińskiej Republiki Ludowej – od 1995 roku prowadzili na tzw. Jarmarku „Europa” (dawniej Stadionie X-lecia PRL) stragan, na którym sprzedawali sprowadzone legalnie z Chin i Wietnamu podkoszulki bawełniane. Posiadali oni zgodę na pobyt na terytorium RP (tzw. karta stałego pobytu) wydaną bezterminowo.
W dniu 17 września 1997 roku do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP wpłynął, za pośrednictwem Ambasady ChRL w Warszawie – wniosek władz chińskich o ekstradycję małżeństwa Mandugeqi i Jinge do Chin. Jako podstawę wydania wskazano dopuszczenie się przez nich oszustw podatkowych w latach 1987-1991. Postanowieniem z dnia 7 października 1997 r., Sąd Wojewódzki w Warszawie zaopiniował wniosek Chińskiej Republiki Ludowej o wydanie obywateli chińskich Mandugeqi i Jinge w ten sposób, że uznał ich ekstradycję za prawnie niedopuszczalną. Dnia 12 października 1997 roku postanowienie Sądu Wojewódzkiego zaskarżone zostało przez prokuratora zażaleniem do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
W pisemnej odpowiedzi na zażalenie prokuratora (datowanej na dzień 18 października 1997 roku) obrońca ściganych, wnosząc o utrzymanie zaskarżonego postanowienia w mocy, argumentował m.in., że ekstradycji ściganych do Chińskiej Republiki Ludowej naruszałoby art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284) i mogłoby narazić Polskę na odpowiedzialność przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.
Czy ścigane przez władze ChRL małżeństwo Mandugeqi i Jinge może powołać się na postanowienia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka?
przedmiocie wyrażenia zgody
strony zobowiązują