Source: http://zaprasza.info/a_y.php?article_id=1917
Timestamp: 2020-06-06 13:11:30
Legal References Found: Art. 43
 Art. 77
 Art. 13
 Art. 58
 Art. 8
 Art. 9
 Art. 118
 Art. 258
 Art. 231
 Art. 296
 Art. 105
 Art. 113

Art. 240
 art. 118
 art. 296
 art. 231
 art. 258

Document Content:
Sprawcom, wykonawcom i kolaborantom oraz następcom prawnym (spadkobiercom) sprawców, wykonawców i kolaborantów zbrodni przeciwko ludzkości, popełnianych na słowiańskim Narodzie Polskim, w okresie czasu od stycznia 1944 roku do chwili obecnej w sposób systematyczny prowadzący do unicestwienia: fizycznego, moralnego, narodowego i gospodarczo-politycznego, osobom fizycznym pracującym w jednostkach organizacyjnych poprzedzających Polską Rzeczpospolitą Ludową, Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i obecnej Rzeczpospolitej Polskiej, oraz osobom prawnym państwowości poprzedzających Polską Rzeczpospolitą Ludową:
- PREZYDENTOM RP;
- DYREKTOROM I WICEDYREKTOROM KANCELARII PREZYDENTÓW RP;
- PREMIEROM I WICEPREMIEROM RZˇDU RP;
- WŁAŚCIWYM MINISTROM I WICEMINISTROM RZˇDU RP;
- CZŁONKOM RADY MINISTRÓW RP;
- MARSZAŁKOM I WICEMARSZAŁKOM SEJMU RP;
- MARSZAŁKOM I WICEMARSZAŁKOM SENATU RP; PRZEWODNICZˇCYM I WICEPRZEWODNICZˇCYM WŁAŚCIWYCH KOMISJI SEJMU RP;
- POSŁOM NA SEJM RP, A W SZCZEGÓLNOŚCI CZŁONKOM WŁAŚCIWYCH KOMISJI SEJMU RP;
- PRZEWODNICZˇCYM I WICEPRZEWODNICZˇCYM WŁAŚCIWYCH KOMISJI SENATU RP;
- SENATOROM RP, A W SZCZEGÓLNOŚCI CZŁONKOM WŁAŚCIWYCH KOMISJI SENATU RP;
- DYREKTOROM I WICEDYREKTOROM WŁAŚCIWYCH DEPARTAMENTÓW RZˇDU RP;
- NAJWYŻSZEJ IZBIE KONTROLI RP;
- PARTIOM I UGRUPOWANIOM POLITYCZNYM: KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI (KPP), POLSKIEJ PARTII ROBOTNICZEJ (PPR), POLSKIEJ PARTII SOCJALISTYCZNEJ (PPS), POLSKIEJ ZJEDNOCZONEJ PARTII ROBOTNICZEJ (PZPR), STRONNICTWU LUDOWEMU (SL), STRONNICTWU DEMOKRATYCZNEMU (SD), SOJUSZOWI LEWICY DEMOKRATYCZNE J (SLD), POLSKIEMU STRONNICTWU LUDOWEMU (PSL), STRONNICTWU KONSERWATYWNO-LUDOWEMU (SKL), UNII DEMOKRATYCZNEJ/UNII WOLNOŚCI (UD/UW), UNII PRACY (UP), AKCJI SOLIDARNOŚĆ (AWS), POROZUMIENIU CENTRUM (PC), RUCHOWI STU (RS), BEZPARTYJNEMU BLOKOWI WSPIERANIA RZˇDU (BBWR), RUCHOWI OBRONY POLSKI (ROP),
- INNYM OSOBOM FIZYCZNYM I PRAWNYM NIE WYMIENIONYM Z NAZWISKA LUB NAZWY, MAJˇCYM WPŁYW NA DECYZJE W PRZEDMIOTOWEJ SPRAWIE, KTÓRYCH WŁˇCZENIE DO NINIEJSZEGO "AKTU OSKARŻENIA" MOŻE NASTˇPIĆ W NASTĘPSTWIE POSTĘPOWANIA ŚLEDCZEGO I SˇDOWEGO;
ze szczególnym uwzględnieniem następujących osób:
Balazs Artur, Balcerowicz Leszek, Banach Jolanta, Bańkowska Anna, Bartoszewski Władysław, Belka Marek, Bentkowski Aleksander, Bielecki Czesław, Bielecki Jan Krzysztof, Boni Michał, Borowski Marek, Bratkowski Stefan, Braun Juliusz, Bugaj Ryszard, Bujak Zbigniew, Buzek Jerzy
Chełkowski August, Chronowski Andrzej, Chrzanowski Wiesław, Ciemniewski Jerzy, Cimoszewicz Włodzimierz, Czech Mirosław
Drzycimski Andrzej, Dziewulski Jerzy
Falandysz Lech, Frasyniuk Władysław
Gadzinowski Piotr, Geremek Bronisław, Glapiński Adam, Goryszewski Henryk, Góralska Helena, Grabowski Dariusz, Gronkiewicz-Waltz Hanna, Grześkowiak Alicja, Gwiżdż Jerzy
Ikonowicz Piotr, lwiński Tadeusz
Jagieliński Roman, Jakubowska Aleksandra, Janas Zbigniew, Janik Krzysztof, Janiszewski Jacek, Jaruga-Nowacka Izabela, Jaruzelski Wojciech, Jaskiernia Jerzy
Kaczyński Jarosław, Kaczyński Lech, Kaczmarek Wiesław, Kalinowski Jarosław, Kalisz Ryszard, Kieres Leon, Kiszczak Czesław, Kobielusz Antoni, Kolodko Grzegorz, Kołodziejczyk Piotr, Komołowski Longin, Komorowski Bronisław, Kracik Stanisław, Król Jan, Król Krzysztof, Krzaklewski Marian, Krzyżanowska Olga, Kuroń Jacek, Kutz Kazimierz, Kwaśniewski Aleksander
Lewandowski Janusz, Liberadzki Bogusław, Lipiński Jan, Lityński Jan
Łączkowski Paweł, Łuczak Aleksander, Łybacka Krystyna
Małachowski Aleksander, Mamiński Tomasz, Mazowiecki Tadeusz, Merkel Jacek, Michnik Adam, Milczanowski Andrzej, Miller Leszek, Milewski Mirosław, Moczulski Leszek, Modzelewski Karol
Okrzesik Janusz, Olechowski Andrzej, Oleksy Józef, Olszewski Jan, Onyszkiewicz Janusz, Osiatyński Jerzy
Palubicki Janusz, Parys Jan, Pastusiak Longin, Paszczyk Stanisław, Pawlak Waldemar, Piskorski Paweł, Plażyński Maciej, Podkański Lesław, Pol Marek, Potocki Andrzej
Rakowski Mieczysław F., Rokita Jan Maria, Romaszewski Zbigniew, Rulewski Jan, Rybicki Jacek, Rzemykowski Tadeusz
Sawicki Marek, Siemiątkowski Zbigniew, Sierakowska Izabela, Skubiszewski Krzysztof, Spychalska Ewa, Staniszewska Grażyna, Steinhoff Janusz, Styczeń Mirosław, Suchocka Hanna, Syryjczyk Tadeusz, Szamałek Krzysztof, Szeremietiew Romuald, Szmajdziński Jerzy
Tusk Donald, Tyrna Marcin
Ujazdowski Kazimierz, Urban Jerzy
Wachowski Mieczysław, Walendziak Wiesław, Waniek Danuta, Wałęsa Lech, Wąsacz Emil, Wende Edward, Widzyk Jerzy, Wielowieyski Andrzej, Wierchowicz Jerzy, Wittbrodt Edmund, Wojciechowski, Wolski Dariusz, Wujec Henryk
Zając Jerzy, Zarębski Zbigniew, Zemke Janusz, Zoll Andrzej, Zych Józef
NA PODSTAWIE NASTĘPUJˇCYCH ARTYKUŁÓW KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Rozdział II, Art. 43: "Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu."
Rozdział II, Art. 77 paragr. l: "Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej."
Rozdział I, Art. 13: "Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajenie struktur lub członkostwa."
Rozdział II. Art. 58, paragraf 2: "Zakazane są zrzeszenia, których cel lub działalność są sprzeczne z Konstytucją lub ustawa."
Rozdział I. Art. 8:
paragraf l: "Konstytucja jest Najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej."
paragraf 2: "Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej."
Rozdział I, Art. 9: "Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego."
I NA PODSTAWIE NASTĘPUJˇCYCH ARTYKUŁÓW KODEKSU KARNEGO OBOWIˇZUJˇCEGO W RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ:
Rozdział XVI Przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne: Art. 118 (Eksterminacja)
Rozdział XXXIII Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu: Art. 258 (Zorganizowana grupa i związek przestępczy)
Rozdział XXIX Przestępstwa przeciwko instytucjom: Art. 231 (Nadużycie funkcji)
Rozdział XXXVI Przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu: Art. 296 (Nadużycie zaufania)
Rozdział XI Przedawnienie: Art. 105 (Wyłącznie przedawnienia) paragrafy: l, 2.
Rozdział XIII Ściganie na mocy umów międzynarodowych: Art. 113
(Ściganie na mocy umów międzynarodowych).
Art. 240 (Niezawiadomienie o przestępstwie) paragraf l.
1. Żądamy natychmiastowego wszczęcia postępowania karnego w celu ustalenia wszystkich sprawców, wykonawców i kolaborantów czynów przestępczych wymienionych w niniejszym "Akcie oskarżenia", popełnianych w okresie od tak zwanych układów "okrągło-stołowych" (z okresem układów "okrągło-stołowych" włącznie) do chwili obecnej.
2. Żądamy stwierdzenia obywatelstwa, narodowości, rasy, wyznania, przekonań politycznych, przynależności politycznej i organizacyjnej, oraz kolejnych miejsc pracy i zamieszkania sprawców, wykonawców i kolaborantów czynów przestępczych wymienionych w niniejszym "Akcie oskarżenia".
3. Po wykryciu wszystkich winnych (osób fizycznych i prawnych) czynów przestępczych wymienionych w niniejszym "Akcie oskarżenia", żądamy wymierzenia im kary, oraz ustalenia i wyegzekwowania odszkodowań cywilno-prawnych dla wszystkich ofiar i/lub następców prawnych ofiar popełnianych przez nich zbrodni przeciwko ludzkości na słowiańskim Narodzie Polskim, w sposób systematyczny prowadzący do unicestwienia: fizycznego, moralnego, narodowego i gospodarczo-politycznego.
4. Dla zabezpieczenia powództwa, żądamy zajęcia majątków osób fizycznych i prawnych objętych niniejszym "Aktem oskarżenia", które są zobowiązane do naprawienia wszelkich szkód i cierpień doznanych przez Polaków, ofiary i/lub następców prawnych ofiar zbrodni przeciwko ludzkości popełnianych przez osoby objęte niniejszym "Aktem oskarżenia".
Zakres cywilno-prawnych odszkodowań za szkody i cierpienia doznane przez etnicznych Polaków w wyniku popełniania na nich zbrodni przeciwko ludzkości przez objęte niniejszym "Aktem oskarżenia" osoby fizyczne i prawne, w okresie czasu od tak zwanych układów "okrągło-stołowych" (z okresem układów "okrągło-stołowych" włącznie) do chwili obecnej, jest następujący:
- Główna suma odszkodowań, w przybliżeniu 150 000 złotych na osobę (według wartości złotego z 1990 roku), powiększona o należne odsetki za okres czasu jak wyżej.
- Zwrot kosztów, na które zostali narażeni etniczni Polacy w wyniku popełniania na nich zbrodni przeciwko ludzkości - w przybliżeniu 50 000 złotych na osobę (według wartości złotego z 1990 roku), powiększonych o należne odsetki za okres czasu jak wyżej.
- Rekompensaty za utracone możliwości życiowe - w przybliżeniu 100 000 złotych na osobę (według wartości złotego z 1990 roku), powiększonej o należne odsetki za okres czasu jak wyżej.
- Zwrot wszystkich kosztów dotąd poniesionych, w przybliżeniu l O 000 złotych na osobę (według wartości złotego z 1990 roku), powiększonych o odsetki za okres czasu jak wyżej, oraz kosztów które zostaną poniesione w przyszłości, w związku ze staraniami o uzyskanie należnych odszkodowań cywilno-prawnych.
- Zapłaty odszkodowań, w przybliżeniu 100 000 złotych na osobę (według wartości złotego z 1990 roku), powiększonych o odsetki za okres czasu jak wyżej, za szkody spowodowane w wyniku nie wypłacania przez zobowiązane osoby fizyczne i prawne odszkodowań cywilnoprawnych, należnych etnicznym Polakom ze względów jak w niniejszym "Akcie oskarżenia".
- Razem w przybliżeniu 410 000 złotych na osobę (według wartości złotego z 1990 roku), powiększonych o należne odsetki za okres czasu jak wyżej.
5. Na pokrycie kosztów postępowania, włącznie z kosztami wszystkich instytucji prawnych, przeprowadzaniem ekspertyz przez biegłych sądowych, oraz innych mogących wyniknąć kosztów, żądamy zajęcia majątków osób fizycznych i prawnych objętych niniejszym "Aktem oskarżenia".
6. Żądamy ustalenia wszystkich winnych nie przeprowadzenia do tej pory skutecznego postępowania przeciwko osobom fizycznym i prawnym objętym niniejszym "Aktem oskarżenia", sprawcom, wykonawcom i kolaborantom zbrodni przeciwko ludzkości popełnianych na słowiańskim Narodzie Polskim, w okresie od tak zwanych układów "okrągło-stołowych" (z okresem układów "okrągło-stołowych" włącznie) do chwili obecnej.
7. Żądamy ustalenia, ukarania i obciążenia odszkodowaniami cywilno-prawnymi na rzecz Polaków (ofiar i/lub następców prawnych ofiar zbrodni przeciwko ludzkości popełnianych na słowiańskim Narodzie Polskim, w okresie od tak zwanych układów "okrągło-stołowych", z okresem układów "okrągło-stołowych" włącznie, do chwili obecnej), wszystkich sprawców, wykonawców i kolaborantów wszystkich tych zbrodni.
8. Żądamy wyłączenia z wpływu na i prowadzenie postępowania wnoszonego niniejszym "Aktem oskarżenia", wszystkich osób pochodzenia żydowskiego, niemieckiego (w tym volskdeutsche'owskiego), a także wszelkich osób powiązanych w jakikolwiek szkodliwy dla wnoszonego postępowania sposób z objętymi niniejszym "Aktem oskarżenia" zbrodniami przeciwko ludzkości, oraz osobami i/lub następcami prawnymi osób fizycznych i prawnych objętych niniejszym "Aktem oskarżenia".
9. W związku z zaistnieniem tak ewidentnych przestępstw najcięższego stopnia na tak ogromną skalę, wnosimy o zawieszenie aż do wyjaśnienia, praw osób fizycznych i prawnych objętych niniejszym "Aktem oskarżenia" w takim zakresie, który uniemożliwi tym osobom:
- korzystanie z środków i możliwości, które jak najprawdopodobniej uzyskały w wyniku popełnienia przestępstw,
- podejmowanie działań zmierzających:
- do wprowadzenia w błąd społeczeństwa i opinii publicznej,
- uniknięcia odpowiedzialności karnej i cywilnej.
Na podstawie bogatych i ogólnie dostępnych danych porównawczych odnośnie:
- Małżeństw, rozwodów, urodzeń żywych, zgonów i przyrostu ludności,
- Bilansów ludności,
- Ludności według płci i wieku,
- Ludności w wieku nieprodukcyjnym na 100 osób w wieku produkcyjnym,
- Zamachów samobójczych,
- Zatrudnienia i bezrobocia oraz wypadkowości przy pracy,
- Ocen rzeczywistej skali bezrobocia,
- Realnych dochodów ludności,
- Siły nabywczej dochodów ludności,
- Skali ubóstwa,
- Wska?ników inflacji,
- Wska?ników produkcji przemysłowej i rolnej,
- Stanu opieki zdrowotnej, i wielu innych danych wskazujących na bardzo złe okoliczności życia słowiańskiego Narodu Polskiego w Jego własnej Ojczy?nie, w której stanowi około 97 setnych ludności.
W świetle argumentów zawartych w niniejszym "Akcie oskarżenia", stwierdzamy jednoznacznie, że osoby fizyczne i prawne objęte niniejszym "Aktem oskarżenia":
a. w celu wyniszczenia w całości albo w części grupy narodowej Polski o wyznaniu w przytłaczającym stopniu katolickim, stwarzają dla osób należących do tej grupy narodowej, to jest do słowiańskiego Narodu Polskiego, warunki życia grożące biologicznym wyniszczeniem tego Narodu, stosują środki ekonomiczne, administracyjne i inne mające służyć do wstrzymania urodzeń w obrębie słowiańskiego Narodu Polskiego, oraz
b. w celu wyniszczenia w całości albo w części grupy narodowej Polski o wyznaniu w przytłaczającym stopniu katolickim, dopuszczają się powodowania zza biurka masowych zabójstw, albo powodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób należących do tej grupy narodowej, to jest do słowiańskiego Narodu Polskiego,
czym wyczerpują znamiona art. 118 kk (Eksterminacja - Przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne).
Działalność władz jest bezdyskusyjnie działalnością gospodarczą, ponieważ nawet w przypadku nie brania przez nie udziału bezpośredniego w działalności gospodarczej, decyzje budżetowe władz określają aktywność gospodarczą bezpośrednich czynników gospodarczych, jakimi są przedsiębiorstwa wydobywcze, rolne, wytwórcze i usługowe, a przede wszystkim są nimi gospodarstwa domowe, a więc poszczególne osoby fizyczne. Z tego względu, zachowanie się instytucji rządowych i parlamentarnych RP oraz osób fizycznych tworzących te instytucje, wyczerpuje znamiona art. 296 kk (Nadużycie zaufania - Przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu).
Przedstawione w niniejszym "Akcie oskarżenia" zachowanie się osób fizycznych tworzących instytucje rządowe i parlamentarne RP, wyczerpuje zarówno znamiona art. 231 kk (Nadużycie funkcji - Przestępstwa przeciwko instytucjom), jak i znamiona art. 258kk (Zorganizowana grupa i związek przestępczy - Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu).
Te okoliczności sprawiają, że jedynym sposobem uniknięcia odpowiedzialności karnej i cywilnej przez osoby objęte niniejszym "Aktem oskarżenia", byłoby stwierdzenie u nich niepoczytalności - stwierdzenie zupełnej niekompetencji, czy rażącego nieuctwa, nie zwalniałoby ich od odpowiedzialności. Ponieważ są to najczęściej osoby z tytułami doktorów i profesorów a do tego nagradzane za osiągnięcia naukowe, niepoczytalność i brak wykształcenia jak najprawdopodobniej nie wchodzą w rachubę pozostałe jedynie jak najbardziej prawdopodobne podejrzenie, że motywem tych osób są korzyści wynikające z działań przestępczych.
Fragmenty książki H.Pająka "Polska w bagnie"
"W Polsce jest sytuacja, jakby rządzili jej najgorsi wrogowie"
Krakowscy naukowcy z klubu "Myśl dla Polski"
Problem Polski rozwiązują "bezczuciowo"
Czas okupacji niemieckiej: profesor Herman Voss - dyrektor poznańskiego Instytutu Trzeciej Rzeszy, w odpowiedzi na zamówienie dr. Josefa Wastla - dyrektora Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu, dostarczył do tego Muzeum kilkanaście czaszek Polaków i Polek. Chodziło o wykazanie podrzędności rasy słowiańskiej, zwłaszcza Polaków. Tenże profesor Voss -jak pisał w swoim pamiętniku - zawarł z Gestapo umowę, zgodnie z którą ciała Polaków traconych na gilotynie, dostarczano do wspomnianego Instytutu Anatomii w Poznaniu, celem "badań" ukierunkowanych na wykazanie rasowej niższości Słowian. W pamiętniku profesora Vossa szczególnie złowieszcze są dwa zapisy. Pod datą 23 czerwca 1935 roku, a więc już cztery lata przed napaścią Niemiec na Polskę, Voss pisał:
Pięć lat pó?niej, 2 czerwca 1942 roku, kiedy Polska już od prawie trzech lat leżała w gruzach, a Polacy byli ludobójczo wyniszczani w masowych egzekucjach, pacyfikacjach i obozach koncentracyjnych, profesor Voss notował:
W 1946 roku, choć Niemcy przegrały wojnę, ten humanitarny profesor miałby szczególny powód do uciechy, gdyby zapoznał się z wynikami pierwszego powojennego spisu ludności w Polsce. Doliczono się niespełna 24 milionów tych niższych rasowo Polek i Polaków, podczas gdy w tymże 1935 roku, a więc na cztery lata przed wojną było nas już 36 milionów, a w 1939 - prawie 38 milionów. Niemal tyle samo - dokładnie 38 646 200 osób naliczono w 2001 roku. I będzie nas coraz mniej. Rządowa Rada Ludnościowa ustaliła, że w 2030 roku Polska będzie liczyła 38 024 800 obywateli! Będzie wiec Polaków w przybliżeniu tyle samo co w 1939 roku! Sprawi to tzw. dzietność polskich kobiet. W 2000 roku wynosiła ona 1,43, w Irlandii 1,93, Francji 1,75, Anglii l,70. Prof. Voss tryumfuje zza grobu! Tak oto, dwa antyludzkie barbarzyństwa XX wieku - nazizm i komunizm sprawiły, że w ciągu następnych od 1939 roku lat, naród polski zwiększył się o niespełna dwa miliony obywateli, bowiem w 2000 roku liczba Polaków zbliżyła się, lecz nie przekroczyła 39 milionów. Po wojnie, konsekwentnie przez 55 lat, tak właśnie - bezczuciowo, okupujący Polskę żydo-bolszewizm kontynuował politykę bezczuciowej likwidacji narodu polskiego, wskutek czego, w ciągu ponad 60 lat, licząc od 1939 roku, "zamrożono" naszą populację na poziomie przedwojennym. Sięgnijmy do dokumentu całkowicie nieznanego w Polsce, choć był on jednym z dowodów oskarżenia hitlerowców w procesie norymberskim, ale wkrótce potem całkowicie zniknął z historii drugiej wojny światowej. Jest to kompleksowy zbiór dyrektyw dotyczących traktowania Polaków pod okupacją niemiecką. Sprawcami jego nieobecności w powojennych archiwach polskich i bibliotekach byli Żydzi. A wycofali dlatego, że w tych dyrektywach nakazuje się niemieckim władzom okupacyjnym łagodniejsze traktowanie Żydów niż Polaków. Dokument powstał w listopadzie 1939 roku - dopiero dwa i pół roku pó?niej zapadnie decyzja o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej". Przez ten okres głównym celem ludobójczej eksterminacji byli tylko Polacy. Tytuł instrukcji to: "Problem traktowania ludności z byłych terenów polskich według aspektów rasowo-politycznych". Berlin, 25 listopada 1939 r. Dokument został opracowany na zlecenie Urzędu ds. Rasy przy NSDAP. Zatrzymajmy się tylko przy fragmentach najbardziej istotnych. Oto fragmenty ostatniego rozdziału tego szatańskiego planu. Rozdział nosi tytuł:
Traktowanie Polaków i Żydów w Polsce
"(...) Ze strony polityki rasowej można zaproponować dwa możliwe kierunki rozwoju dalszej polityki na obszarze Polski. Jeden zawiera plan kulturalnego upokorzenia, w równej mierze, Polaków jak i Żydów, i pozbawienia ich wszelkich praw. W tym wypadku stawiałoby się na równi Żydów, jak i Polaków. Przy drugim kierunku ograniczyłoby się Polakom narodowy i kulturalny rozwój, tak jak przy pierwszej propozycji. Żydom natomiast dałoby się więcej swobód, przede wszystkim pod względem kulturalnym i gospodarczym, tak aby niektóre zarządzenia przebiegały z pomocą żydowskiej ludności. Pod względem polityki wewnętrznej, rozwiązanie takie oznaczałoby jeszcze silniejsze gospodarcze stłumienie inicjatywy Polaków przez Żydów i odebrałoby Żydom niejedną okazję do zasadniczych narzekań i ciągłych problemów. Niezależnie od tego, jaki z tych kierunków będzie wiodący, polityk do spraw rasy musi wielokrotnie i z naciskiem zwrócić uwagę na potężną polityczną realność rozwiniętego przez Kościół, polskiego ideału narodowego o wielkim Królestwie Polskim pod przewodnictwem Królowej Maryi. Wszystkie praktyczne rozporządzenia muszą uwzględniać realność tej ideologii. Z tego powodu należy skrupulatnie kontrolować wszystkie dążenia do kulturalnej, narodowej samodzielności. Należy zamknąć wszystkie uniwersytety i inne szkoły wyższe, szkoły zawodowe i średnie, ponieważ były one zawsze ośrodkiem polskiego szowinistycznego wychowania. Zezwala się jedynie na szkoły ludowe, które mają obowiązek przekazania jedynie najprostszej podstawowej wiedzy, liczenia, czytania i pisania. Wykluczone są lekcje w takich narodowo ważnych przedmiotach jak geografia, historia, historia literatury, jak również gimnastyka. Szkoły muszą podjąć przygotowania do zawodów rolniczych, leśnych, rzemieślniczych i przemysłowych. Jako że polski nauczyciel, a jeszcze bardziej nauczycielka jest potężną wyrazicielką polskiego szowinizmu, nie należy dopuszczać ich do wykonywania zawodu. Wydaje się więc celowe poruczyć ten obowiązek wysłużonym policjantom policji polskiej. Tym sposobem zaoszczędziłoby to zakładania instytutów kształcenia nauczycieli. Należy bezwzględnie i natychmiast wykluczyć polskie nauczycielki z prowadzenia zajęć, ponieważ posiadają one nieporównanie większy wpływ na polityczne wychowanie dzieci niż sam nauczyciel (...) "
A teraz dyrektywy realizowane tak przez hitlerowców w okresie okupacji, jak również w czasach powojennej żydokomuny i wdrażane obecnie - najzupełniej współcześnie, w tak zwanej "Trzeciej RP":
"Wszystkie rozporządzenia, które służą ograniczeniu narodzin, należy znosić lub popierać. Usuwanie ciąży na terenie Polski nie podlega karze. Publicznie można oferować wszelkie środki na poronienie czy środki antykoncepcyjne. Zachowania seksualne również nie podlegają karze. Ze strony policji nie zarządza się nic przeciwko instytucjom i osobom, które zarobkowo dokonują aborcji. Powstaje pytanie, czy znaczna część polskiego społeczeństwa, abstrahując od nieuchronnie przebiegającej kontroli narodu, poprzez ciężką sytuację gospodarczą i emigrację, może się zmniejszyć. Traktowanie Żydów w Polsce powinno być pod pewnymi względami inne niż Polaków. Niezależnie od postawionego na samym początku problemu, czy Żydzi powinni być inaczej, a mianowicie łagodniej traktowani czy też nie, będzie musiało pozostać zadaniem dla niemieckiej administracji, aby Polaków i Żydów wzajemnie przeciwko sobie nastawić. Aby umożliwić Żydom emigrację, konieczne będzie danie im specjalnego wykształcenia. Polityczne zrzeszenia żydowskie są tak samo zabronione jak polskie. Jednak łatwiej będzie tolerować żydowskie związki kulturalne. Bardziej Żydowi niż Polakowi można dać swobodę działania, jako że Żydzi nie przedstawiaj ą pod względem politycznym tak realnej siły jak Polacy ze swoją polską ideologią. Naturalnie, należy wziąć pod uwagę powszechnie znaną naturę Żydów i ich skłonność do politycznych interesów i intryg. W obiegu może funkcjonować język żydowski. Niemożliwe jednak jest pismo hebrajskie w publicznej komunikacji. Ze względu na daleko idące ograniczenia, uzasadniona jest kontrola żydowskich druków, w szczególności gazet. Pozostawia się żydowskie getta jako punkty zbiorcze dla większych mas żydowskich. Nie istnieją żadne rasowo-polityczne skrupuły wobec gospodarczego i zarobkowego rozwoju Żydów, w tym Żydów przybyłych do Rzeszy, o ile, w razie potrzeby nie wyda się stosownych zarządzeń o ograniczeniach. (...) Również i Żydów obowiązuje zasada ograniczenia na wszelkie możliwe sposoby ich rozmnażania się. Również i oni nie podlegają karze za aborcję, mogą więc sprzedawać i stosować środki antykoncepcyjne wywołujące poronienia (...) Możemy więc albo postawić ich na równi z Polakami albo dać im relatywnie większą swobodę i podburzyć ich przeciwko Polakom, aby zapobiec ich coraz większemu wtapianiu się w polski naród. Na razie, nasza polityka zmierza ku temu ostatniemu kierunkowi."
Zostawiam te hitlerowskie dyrektywy bez komentarza...
Od zakończenia wojny Niemców przybyło ponad 20 milionów - i to pomimo kilkunastu milionów Niemców poległych na frontach, zamęczonych w obozach sowieckich, na zsyłkach i "zaginionych". Tak więc potomków naszych śmiertelnych wrogów, naszych oprawców, przybyło 20 milionów, a nas - zaledwie dwa miliony. Tak oto zostały rozwiane lęki i obsesje profesora Vossa, zatrwożonego podwójnie szybszym rozmnażaniem się tego bardzo prymitywnego słowiańskiego ludu. W ostatnich dziesięcioleciach XX wieku tę krwawą eksterminację zastąpiło ludobójstwo bezkrwawe, ciche. W 1999 roku odnotowano w Polsce, po raz pierwszy od czasu powstania Polski Odrodzonej czyli od 1918 roku - nie licząc skutków ludobójstwa lat 1939-1945, zerowy przyrost naturalny. W następnych roku - ujemny. Co najgorsze - nie widać ludobójców. Nie istnieją obozy koncentracyjne. Nie odbywają się masowe egzekucje publiczne. Nie ma deportacji na Sybir. Po wojnie ginęły dziesiątki tysięcy osób mordowanych przez bolszewickie żydolewactwo spod znaku UB-NKWD, a jednak nawet w tamtym dziesięcioleciu szczególnie sadystycznej nienawiści i eksterminacji, czyli w latach 1946-1955, w Polsce notowano jednak dodatni przyrost naturalny. Teraz, kiedy nie ma już obozów koncentracyjnych, łapanek, wywózek na Sybir, nie rozstrzeliwuje się z wyroków UB, zrealizowano wreszcie postulat "bezczuciowej" eksterminacji biologicznej "tego prymitywnego ludu słowiańskiego", sprowadzając go do zerowego przyrostu naturalnego, czyli praktycznie skazując go na regres biologiczny. Oto tzw. Klub Rzymski już w latach 70. zadecydował, że ludność Polski ma zostać zredukowana do około 15 milionów. Polskojęzycznym członkiem tego Klubu był wówczas stalinowski dyktator w zakresie indoktrynacji "myślą marksistowską" - Adam Schaff. Czy można się było spodziewać łagodniejszego wyroku ze strony tego ideowego Żyda i jego wspólników? Oni po prostu wiernie wykonują testament polityczny i ideowy hitleryzmu i leninizmu. Klub Rzymski podjął te decyzje przed kilkudziesięciu laty, lecz podstawowe zręby socjalno-bytowe, gospodarcze, polityczne a zwłaszcza - eutanazyjne (m.in. aborcyjne), zostały położone pod ten plan w ostatniej dekadzie XX wieku, kiedy polskojęzyczne żydolewactwo sterowane w tej robocie i misji przez światową oligarchę pieniężną, zabrało się profesjonalnie do "bezczuciowej" realizacji testamentu hitlero-bolszewizmu. Powojenne pokolenie żydowskich mega-morderców, takich jak Berman, Różański, Fejgin, Humer, Romkowski, Światło i setki innych, zostało niepostrzeżenie a skutecznie zastąpione przez pokolenie ich synali, ich nacyjnych spadkobierców, takich jak Geremek, Michnik, Urban, Mazowiecki, Kuroń, Stolzman-Kwaśniewski, Balcerowicz i mniej znanych, usadowionych w decyzyjnych ogniwach wszechwładzy sprawowanej nad Polską. Ze swojej nienawiści do Polski i Polaków zdali egzamin celująco. Niemiecki socjalizm "narodowy" (nazizm), jak też żydobolszewicki komunizm, to dwa bratnie bękarty, rzucające świat gojów do krwawych wojen. Nasz los tkwił w epicentrum tych rzezi. Wspólnie na nas najechali, wspólnie wymordowali sześć milionów polskich obywateli, w tym ponad połowę przedwojennej inteligencji z wyższym wykształceniem: ziemiaństwo, nauczycieli, księży, przedsiębiorców, najbardziej świadomą swej polskości młodzież:
- 120 tysięcy Polaków poległo podczas bezpośrednich działań wojennych w 1939 roku;
- w wyniku bombardowań, ostrzału, bezprzykładnych rzezi i innych form terroru, z 5,3 mln zabitych 4 miliony to dzieło Niemców, a około 1,3 mln ich sprzymierzeńców -Sowietów;
- około 200 tys. Polaków, kobiet, dzieci i starców zginęło podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku;
- 750 tys. Polaków wymordowała sowiecka żydo-komuna w terrorze na ziemiach wschodnich;
- w samej Bydgoszczy Niemcy zamordowali 20 tys. Polaków w ciągu pierwszych dni wojny; - zajmując we wrześniu 1939 roku ziemie wschodnie, a potem z nich uchodząc w 1941 roku, żydo-komuna bolszewicka wymordowała ponad 50 tysięcy Polaków w więzieniach i egzekucjach;
- podczas pośpiesznej ewakuacji po napadzie Niemców na ich niedawnych sprzymierzeńców, sowiecka żydokomuna wymordowała około 30 tys. polskich wię?niów;
- prawie pół miliona Polaków, kobiet, dzieci, starców i mężczyzn wymordowali na polskich kresach ukraińscy zwyrodnialcy spod znaku UPA i innych formacji;
- tylko na Wołyniu ukraińscy barbarzyńcy wymordowali około 100 tys. Polaków, a liczba ta byłaby o wiele większa, gdyby nie spontanicznie organizowana polska samoobrona;
- ponad 20 tysięcy osób z przedwojennej elity zostało wymordowanych przez żydo-bolszewię w Katyniu i innych miejscach ka?ni;
- 110 tysięcy Polaków wypędzili Niemcy z 297 wsi Zamojszczyzny, w tym ponad 30 tys. dzieci, z czego wiele tysięcy dzieci zniemczonych nigdy nie powróciło do swoich rodziców;
- do Generalnej Guberni Niemcy wypędzili ponad 2 mln Polaków, z czego na roboty przymusowe - 1,3 mln osób;
- pół miliona mieszkańców Warszawy zostało wysiedlonych przez Niemców po upadku Powstania Warszawskiego;
- w żydo-bolszewii represjami objęto 1,6 mln Polaków kresowych, z czego ponad milion deportowano, 250 tys. uwięziono, a 140 tys. wywieziono na Syberię;
- około 120 tys. Polaków Niemcy rozstrzelali za ukrywanie Żydów;
- w ramach żydowskiej "wdzięczności", po wojnie żydo-bolszewickie formacje terrorystyczne NKWD i UB, wymordowały około 200 tys. polskich patriotów. Były to bezlitosne pogromy: przeciętnie każdego dnia, przez 10 lat, mordowali ponad 50 Polaków !
- od 1990 roku ten krwawy holokaust zamienili na cichy, bezkrwawy. Jest to "bezczuciowy" holokaust profesora Vossa.
Jakie są skutki dziesięciu lat przestępczej "transformacji" Polski w masę upadłościową?
Już w 1996 roku:
- poniżej minimum socjalnego żyło 46,7 proc. ludności - czyli 18 mln;
- w warunkach tzw. minimum egzystencji żyło 4,3 proc. ludności Polski, co daje 1,7 mln osób;
- na granicy ubóstwa żyło 14 proc. ludności, co stanowi 5,4 mln osób.
Nie znamy skali tego holokaustu na dystansie całego dziesięciolecia 1990-2000. Z całą pewnością pogłębił się on, czego pośrednim dowodem jest dalszy wzrost bezrobocia, straszliwe zubożenie wsi. W niezależnej prasie można było znale?ć łączne liczby tej "bezczuciowej" eksterminacji u progu nowego wieku:
- 6,5 mln Polaków żyło w niedostatku;
- 5,5 mln Polaków żyło w ubóstwie;
- ponad 4 mln osób było bezrobotnych;
- 88 procent Polaków w rodzinach trzyosobowych i 92 proc. w rodzinach pięcioosobowych żyje poniżej minimum socjalnego ustalonego na 610 złotych. I właśnie w sierpniu 2001 r. pełniący funkcję "bezczuciowego" prezydenta Polaków Stolzman-Kwaśniewski zawetował projekt ustawy o wypłacaniu po 115 zł na każde trzecie i następne dziecko! Natomiast Senat głosami komunistów nic przyjął (23 VIII 2001) poprawki tegoż Senatu zapewniającej dzieciom rodzin ubogich dożywianie w szkołach;
- na około 6 mln dzieci w wieku 7-16 lat, co trzecie idzie do szkoły bez drugiego śniadania, co piąte rano nie dostaje nic do jedzenia, a w ciągu dnia musi się obyć bez gorącego posiłku, bo likwidacja szkół podstawowych wydłużyła dojazdy do szkół i czas przebywania dziecka poza domem. Co w zakresie bezrobocia "zawdzięczamy" Unii Germano-Europejskiej? Oto wiarygodne ?ródło, raport Biura Studiów i Ekspertyz, oficjalnego organu Sejmu z zimy 2001. Według niego, Polska straciła miejsc pracy na rzecz Unii:
1997 - 350 500
1998 - 402 700
1999 - 357 400
Tak więc tylko niszczycielskim, przestępczym akcjom Unii zawdzięczamy w ciągu
tych trzech lat jeden milion, sto piętnaście tysięcy bezrobotnych. Dane z początku 2001 mówią iż w styczniu 2001 było już 2 800 000 (dwa miliony osiemset tysięcy) bezrobotnych a kiedy niniejsza książka ukaże się w druku, ta liczba będzie tragicznie nieaktualna bo znacznie większa. Rozrost bezrobocia wykazuje tu ponuro imponującą równię pochyłą: rocznie stale po około 300-400 tysięcy bezrobotnych więcej. Dywersyjne sitwy zwane "Sejmem" i kolejnymi "rządami", wpadły w prawdziwy popłoch na początku 2001 roku, kiedy czas definitywnego, formalnego piątego rozbioru Polski - czas jej "wejścia" do Unii Euro-germańskiej, pierwotnie obiecywany im przez gaulajterów UE na 2003 rok, został przesunięty przez tychże brukselskich euro-faszystów na lata 2005-2007. Lawinowo rosnące bezrobocie stało się cykającą bombą społeczną, a kryzys finansów państwa - zapowiedzią krachu na miarę Malezji czy Meksyku. Na koniec pierwszego kwartału 2001 roku, bez pracy było już - oficjalnie - 3,16 milionów dorosłych Polek i Polaków, co oznaczało 18,2 proc. bezrobocia. Główny Urząd Statystyczny przyznał wtedy, po raz pierwszy w swej pokrętnej retoryce, ze poza tymi oficjalnymi liczbami pozostają też bezrobotni niezarejestrowani, choć ich liczbę zaniżył wręcz groteskowo do zaledwie 200 tysięcy ludzi. Po wakacjach 2001 roku bezrobocie gwałtownie wzrosło za sprawą absolwentów szkół średnich i wyższych, bowiem w tej grupie wiekowej bezrobocie już w 2000 roku wynosiło 41 procent. A jest to zapowied? wielkiej apokalipsy lat 2002-2005, kiedy to na rynek bezrobocia trafi łącznie 890 000 młodych z wyżu demograficznego. Rządowi oszuści spod znaku MEN znale?li tani sposób na likwidację bezrobocia wśród setek tysięcy absolwentów szkół zawodowych. W TV "Polsat" (18 VIII 2001) dowiedzieliśmy się z wywiadów z "kompetentnymi" przedstawicielami oświaty zawodowej, że tym sposobem będzie likwidacja czterech z każdych pięciu szkół zawodowych. Nie będzie szkół, więc nie będzie bezrobocia wśród ich niedoszłych absolwentów. I mówili to patrząc spokojnie w oko kamery telewizyjnej!
- A co z ich nauczycielami? - padło pytanie.
- Ci z wyższym wykształceniem, myślę (!) gdzieś znajdą zatrudnienie. Pozostali będą musieli odejść. Koniec wywiadu, koniec problemu.
Rządowi szulerzy dowiedziawszy się, że w pierwszym kwartale 2001 roku przybyło 416 000 bezrobotnych, rozpoczęli "walkę z bezrobociem". Żydo-masońska Unia Wolności i tzw. Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe (SKL) wniosły do Sejmu projekty cięć w prawach pracowniczych. Ot - tacy sobie nowocześni "konserwatyści", cofający prawa pracownicze do czasów drugiej połowy XIX wieku. Unia Wolności zaproponowała zwiększenie ilości umów pracowniczych na czas określony, podczas gdy obecnie 70 proc. umów nie określa czasu ich obowiązywania. Miało to dawać pracodawcom możliwość zatrudniania i wyrzucania ludzi z pracy w określonym czasie. Drugi pomysł Unii Wolności, to karanie chorych pracowników za to, że odważają się chorować! Miało to polegać na skróceniu czasu wypłacania wynagrodzenia z dotychczasowych 35 dni "chorobowych" do 30 dni. To nie wszystko - ci światli obrońcy praw człowieka, praw pracowniczych, proponowali redukcję "chorobowego" z 80 proc. dotychczasowej stawki do 75 procent. Ponadto, zgodnie z propozycjami tych faryzeuszy, pracodawca miałby też prawo niepłacenia za pierwszy dzień choroby, a także prawo zwolnienia pracownika w czasie usprawiedliwionej nieobecności, m.in. spowodowanej chorobą! Co więcej, ci zwolennicy "bezczuciowych" form eksterminacji Polaków żądali obniżenia stawek za nadgodziny, zwolnienia pracodawcy z obowiązku płacenia za czas wypowiedzenia umowy o pracę (w praktyce natychmiastowego wyrzucenia z pracy) - jeżeli to pracownik wypowiada umowę. Oznaczało to bezczelny powrót do dziewiętnastowiecznego, klasycznego "wyzysku klasowego", tak przecież oburzającego pradziadków Unii Wolności, których symbolem był Marks, Róża Luksemburg, Lenin, Kautsky, a pó?niej w Polsce powojennej Berman, Ró?ański, Cyrankiewicz, Minc, Szyr, Zambrowski, Ochab i legion innych Żydów. W ramach tejże "bezczuciowej" eksterminacji Polaków rodem z rasistowskich obsesji hitlerowskiego profesora Vossa, Unia Wolności proponowała oczywiście już nie gilotynę, tylko zniesienie badań lekarskich przed przyjęciem do pracy, poszerzenie stosowania tzw. umowy-zlecenia (wykonaj określoną robotę i won za bramę), zwiększenia limitu nadgodzin do 250, przy jednoczesnym zmniejszeniu wynagrodzenia za te nadgodziny ze 100 do 50 procent. Cynizm, bezczelność, buta owej "Żydunii Wolności" oraz jej agentury pod nazwą SKL (partia J.M. Rokity), jak nigdy przedtem zwarła zwykle zantagonizowane szeregi pozostałych sejmitów. Sejm 23 marca 2001 odrzucił te pomysły UW głosami SLD, AWS, PSL i prawicy patriotycznej. Prowokacje Unii Wolności odrzucono 308 głosami przy 93 głosach "za", natomiast pomysły "rokiciarzy-konserwatystów" oddalono 311 głosami przy 88 "za". Za przyjęciem tych zmian byli - oczywiście - premier Jerzy Buzek i obaj "solidarnościowi" wicepremierzy - Longin Komolowski i Janusz Steinhoff. Te antypracownicze, w gruncie rzeczy antypolskie pomysły rządu "solidarnościowych związkowców" (!) wkrótce potem przełożyły się na katastrofalny spadek przedwyborczej giełdy Unii Wolności poniżej pięciu procent, czyli poniżej progu wyborczego - i "Aj-Waj-S" do 8-10 procent, przy jednoczesnym "turbodoładowaniu" praktycznie jednoosobowej partyjki "Prawo i Sprawiedliwość" wydobytej z kapelusza zawodowego rozbijacza prawicy narodowej czyli Lecha Kaczyńskiego, który za nieznaczne zaostrzenie karalności przestępców, otrzymał od sterroryzowanego narodu aż 70 procent poparcia osobistego, a jego "partia" - 10 procent poparcia - o połowę więcej niż cały ten "Aj-Waj-S". Ale o tym już w innym rozdziale. Tylko głodujący, tylko rozpaczliwie a bezskutecznie poszukujący pracy żywiciele rodzin, potrafią ogarnąć grozę przedstawionych tu liczb i faktów. Dla pozostałych Polaków, a jest ich na razie większość, jest to jedynie temat to jałowego, obłudnego współczucia, niekiedy oburzenia, a dla milionów ociemniałych politycznie - powód do utyskiwania na czasy komuny, która rzekomo zostawiła nam ten opłakany bagaż nędzy i chaosu. Zajrzyjmy więc na chwilę tam, gdzie nie dociera nawałnica propagandowej inwazji kłamstwa. Właśnie tam, gdzie żydomedia nie dają ani złotówki. Oto lubelskie Bractwo Miłosierdzia św. Brata Alberta. Żydomedia nie dostrzegają ogromnych, poniżających godność i prawa człowieka kolejek po ciepłą strawę w siedzibie Bractwa przy ulicy Zielonej w Lublinie. Oddajmy głos księdzu Janowi Mazurowi, który nie musi czytać kolejnych komunikatów z frontu "bezczuciowej" wojny z Polakami metodą nędzy, bezrobocia, i pogardy dla rasowo podrzędnych Polaków - aby wiedzieć. On po prostu widzi:
- Co ja widzę? Że coraz więcej osób przychodzi do mnie po pomoc. l to nie są kloszardzi, bezdomni, ale osoby, całe rodziny, które zostały bez pracy i nie potrafią związać koniec z końcem. Po fali zwolnień z lubelskiej odlewni, mówił jeden ze zwolnionych:
- Straciłem pracę w odlewni. Odprawę wydałem na przeżycie, pracy nie znalazłem. Wali mi się świat na głowę i nie wiem, co mam robić..
Katastrofalne bezrobocie przeszło w fazę kryzysu państwa. Zagroziło nieobliczalnymi wybuchami społecznymi na skalę rewolucji, więc zatrzęsły się portki rządowych i sejmowych pętaków, którzy z premedytacją, bezlitośnie, przez trzy lata z okładem (1997-2000) robili dosłownie wszystko co w ich mocy na rzecz takiej katastrofy, licząc na to, że od 2003 roku Polskę połknie Unia Europejska. Nawet "Tel-Awizja" była zmuszona wystękać w głównym wydaniu swych "Wiadomości" rodem z epoki Gierka (13 III 2001), że poziom bezrobocia osiągnął rozmiary "katastrofy narodowej". Użyli przy tym słowa przez nich wręcz wyklętego: słowa naród! Okazuje się, że jak katastrofa to narodowa, ale jak sukcesy to sukcesy "społeczeństwa". Tego dnia obradował Episkopat Polski. "Włączył się" do tego werbalnego larum, opowiadając się za tym samym co klika Bu?ka: za "walką z bezrobociem". Ani najcieńszą aluzją Episkopat nie dotknął mechanizmów tego dramatu, nie nazwał sprawców tej zapaści. W komunikacie Episkopatu przybysz z Marsa mógłby stwierdzić, że bezrobocie spadło na Polskę niczym nieoczekiwany meteoryt z kosmosu. Powiedziano, że należy "stwarzać nowe miejsca pracy". Ale jak, gdzie - jeżeli miliony dotychczasowych "miejsc pracy" zostało zlikwidowanych, głównie poprzez zaprogramowane zniszczenie fabryk i całych kluczowych segmentów polskiej gospodarki? Z kolei nieoclonym importem z UE sfinansowaliśmy Unii l 500 000 nowych miejsc pracy, tyle samo i tym samym likwidując w Polsce. Były to i są działania obliczone na "bezczuciową" eksterminację Narodu Polskiego. W reakcji przeciwko tym zbrodniczym działaniom, zrodził się powyższy "Akt Oskarżenia" autorstwa Stowarzyszenia Ofiar Wojny.