Source: http://prezydent.neon24.pl/post/137030,andrzej-dziaba-idzie-siedziec-nowa-polska
Timestamp: 2020-04-01 14:43:27
Legal References Found: art. 3
 art. 90
 art. 42
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 102
 art. 101
 art. 226
 art. 226
 art. 3
 art. 24

Document Content:
ANDRZEJ DZIĄBA IDZIE SIEDZIEĆ-NOWA POLSKA - Czerwony Korsarz z Gdańska - NEon24.pl
POLITYKA - ŚWIAT 16.02.2017 15:11 4 komentarze
ANDRZEJ DZIĄBA IDZIE SIEDZIEĆ-NOWA POLSKA
Znany działacz ruchu NOWA POLSKA dostał wezwanie i ma stawić się do więzienia!?CZŁOWIEK ten od lat sam WALCZY Z POLSKIM WYMIAREM NIESPRAWIEDLIWOŚCI i jak widać mimo DOBREJ ZMIANY jest w tej WALCE PRZEGRANY!?
ANDRZEJ DZIĄBA NA KONFERENCJI PRAWORZĄDNOŚCI SEJMIE RP DLA TELEWIZJI NARODOWEJ:
https://www.youtube.com/watch?v=scldPvOJYmE
ANDZRZEJ DZIĘBA DEMONSTRUJE - BYŁ JUŻ W WIĘZIENIU:
https://www.youtube.com/watch?v=gfn9Q_oifS4&t=17s
Wszyscy jesteśmy przegrani.
Zakaz stosowania lepszej równowagi od stołka na trzech nogach, pokaże jeszcze gorsze czasy ignorowania nowej techniki z precyzyjną równowgą.
goodness 17.02.2017 08:27:36
@goodness 08:27:36
Nie jesteśmy przegrani.
Analityk 20.02.2017 19:34:21
"Andrzej Dziąba nie idzie siedzieć"
Będzin, 20 lutego 2017 r.
Wydział VIII
Wykonywania Orzeczeń
42 – 500 Będzin
ul. Sączewskiego 23
Sygn. akt VI K 145/09 SR w Radomsku
VIII W pkz 505/16
ul. Cynkowa 13 m. 2 B
W związku z wezwaniem z 9 lutego 2017 r. do stawienia się 2 marca 2017 r. w Zakładzie Karnym w Wojkowicach celem odbycia kary zastępczej 180 dni pozbawienia wolności z wyroku sygn. akt VI K 145/09 Sądu Rejonowego w Radomsku informuję, że prawomocny wyrok tego Sądu dotyczy kary ograniczenia wolności 12 miesięcy pracy społecznie – użyteczniej. Postanowienie orzekające o zasądzeniu kary zastępczej 6 miesięcy pozbawienia wolności, które zapadło 14 września 2014 r. w Sądzie Rejonowym w Częstochowie oraz postanowienie Sądu Okręgowego w Częstochowie z 30 grudnia 2014 r. oddalające zażalenia adwokat z urzędu oraz moje, zapadły z naruszeniem art. 3 kkw dotyczące właściwości miejscowej sądu. Potwierdził to Sąd Rjonowy w Częstochowie na posiedzeniu 11 czerwca 2015 r., który uznał się za niewłaściwy i skierował akta postępowania do Sądu Rejonowego w Będzinie (dowód znajduje się w aktach sprawy). Sąd Rejonowy w Będzinie nie posiada więc prawomocnego wyroku 180 dni pozbawienia wolności, o czym pisze w cytowanym wezwaniu. Wobec tych okoliczności wnoszę o:
1. Zbadanie, czy w aktach sprawy znajduje się w istocie prawomocny wyrok uzasadniający wezwanie mnie do stawienia się w zakładzie karnym celem odbycia kary 180 dni pozbawienia wolności oraz wydanie postanowienia w przedmiocie prawomocności postanowienia o zasądzeniu kary zastępczej 180 dni pozbawienia wolności;
2. Warunkowe zawieszenie wykonania kary 180 dni pozbawienia wolności wobec watpliwości, o których jest mowa powyżej;
3. Odroczenie wykonania kary 180 dni pozbawienia wolności z powodów osobistych, zdrowotnych i społecznych.
Na podstawie art. 90 § 1, 2 i 3 kpk zgłaszam udział stowarzyszenia zwykłego Ruch Społeczny „NOWA POLSKA” we wszystkich postępowaniach wykonawczych. W załączeniu przekazuję kopię potwierdzenia wpisu do ewidencji oraz oryginał regulaminu.
Na podstawie art. 42 § 1 kkw w związku z art 38 § 1 kkw zgłaszam udział mężów zaufania.
Nie zamiewrzam stawić się dobrowolnie na wezwanie celem odbycia kary zastępczej 180 dni pozbawienia wolności, która jest efektem podstępnych działań organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, łamania podstawowych praw na wszystkich etapach począwszy od oskarżenia, poprzez sądzenie, skaznanie, a na wykonaniu kończąc. Nie zamierzamy tego dłużźej tolerować.
Jeśli Sąd Rejonowy w Będzinie postanowi o przymusowym doprowadzeniu mnie do Zakładu Karnego w Wojkowicach, musi się liczyć ze skutkami humanitarnymi, prawnymi i społecznymi.
Analityk 26.02.2017 17:09:17
"O co chodzi w tej sprawie?"
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim i podległe mu sądy rejonowe.
1. VI K 145/09 Sądu Rejonowego w Radomsku - prokurator Jan Jaros z Prokuratury rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem podczas rozmowy telefonicznej. Wcześniej Jan Jaros oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie innej prokurator zarządził przymusowe doprowadzenie mnie na przesłuchanie, nie zawiadamiając mnie w sposób właściwy, abym stawił się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o popełnieniu przestępstw przez licznych funkcjonariuszy publicznych w Częstochowie na moja szkodę, odmówił wszczęcia postępowania. Doniesienie Jana Jarosa zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu i powierzono je prokurator Ewie Kozłowskiej. Od początku prokurator Ewa Kozłowska usiłowała wywrzeć na mnie presję. Odmówiłem składania zeznań. Ograniczyłem się jedynie do podania jej dostępnych numerów telefonów, z których korzystałem. Miałem nadzieję, że brak jakichkolwiek dowodów mojej winy poza zeznaniem prokuratora Jana Jarosa sprawi, że prokurator Ewa Kozłowska nie sporządzi i nie skieruje do sądu aktu oskarżenia. Myliłem się jednak. Zostałem oskarżony z art. 226 kk, który zarówno w chwili zarzucanego mi czynu, a tym bardziej sporządzenia aktu oskarżenia i skierowania do sądu, był określony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją. Sąd Rejonowy w Częstochowie, do którego trafił akt oskarżenia postanowił w sprawie XI K 585/08 zwrócić się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Radomsku. Istotnym powodem, na który powołał się ASR Paweł Betlejewski był fakt, że pokrzywdzony Jan Jaros nie przedstawił żadnego innego dowodu poza własnym zeznaniem bez udziału innych osób. ASR Paweł Betlejewski wyraził się co prawda nie wprost, ale w sposób sugestywny, że dostarczony mu akt oskarżenia opiera się na domniemaniach, a właściwie pomówieniach. Wcześniej zostałem przez niego skazany w sprawie III 631/04 też z art. 226 kk. Sąd Najwyższy w Warszawie przychylił się do wniosku Sądu Rejonowego w Częstochowie i postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku (sygn. akt IV KO 87/08). W sprawie zapadł najpierw wyrok nakazowy, w który orzeczono grzywnę w wysokości 2.000 zł. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku. W postępowaniu zwyczajnym ASR Anna Hanus – Klara odmówiła mi ustanowienia obrońcy z urzędu i możliwości nagrywania przebiegu posiedzenia Złożyłem wniosek o jej wyłączenie uzupełniając go o innych sędziów tego sądu. W trakcie rozpatrywania tego wniosku dopuszczono się prawnych nadużyć, gdyż sędzia podlegający wyłączeniu, rozpatrywał wniosek o wyłączenie. 22 lipca 2009 r. przy okazji posiedzenia w tej sprawie urządzono na mnie polowanie. Z inicjatywy funkcjonariuszy publicznych z Częstochowy, wśród których wymieniam SSO Bogusława Zająca oraz prokuratora Jana Jarosa, zostałem zatrzymany przez Policję w Radomsku jako groźny przestępca. Okoliczności tego zatrzymania opisałem w doniesieniu skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Radomsku oraz artykule p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1). Podobnych nadużyć dopuścił się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozpatrujący merytoryczne zażalenia na wniosek o wyłączenie sędziów apelacji łódzkiej. W efekcie tych sądowych przepychanek o praworządny przebieg postępowania sądowego wydany został wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dopiero Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalski rozpatrujący moją apelację dopatrzył się błędu w kwalifikacji prawnej zarzucanego mi czynu. Zmienił kwalifikację z art. 226 na 216 kk . Musiał jednak zapytać prokuratora Janusza Omyłę, czy ten obejmuje ściganiem z urzędu, gdyż art 216 kk podlega pod tryb prywatno-skargowy. Oczywiście ten objął przedstawiony mi zarzut pomimo tego, że nastąpiło przedawnienie karalności i z udziałem SSO Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika oraz Ireneusza Jelenia doprowadził do skazania mnie na 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej (sygn. akt IV Ka 389/10). Nie uczestniczyłem w postępowaniu apelacyjnym. Wyznaczony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi adwokat z urzędu Wojciech Górski do sporządzenia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony , nie doszukał się takich powodów. Natomiast znalazł podstawę do sporządzenia i złożenia wniosku o wznowienie na wniosek z urzędu i taki wniosek złożył. Jednakże w sprawie II AKo 26/11 Sądu Apelacyjnego w Łodzi SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz del. SO Jacek Klęk wniosku o wznowienie postępowania na wniosek z urzędu nie uwzględnili, powołując się na art. 102 w związku z art. 101 kk i rzekome wszczęcie przeciwko mnie innego postępowania z art. 226 par. 1 kk, w którym 14 grudnia 2007 r. zapadło postanowienie o przedstawieniu mi zarzutu, doręczone podobno 29 kwietnia 2008 r. W uzasadnieniu nie ma więcej żadnych szczegółów. Jedynym postępowaniem z art. 226 kk, które wtedy się toczyło było to, które mi wytoczono w związku z doniesieniem prokuratora Jana Jarosa (1 Ds 1367/07 Prokuratury Rejonowej w Zawierciu). W postępowaniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi mogło dojść do błędu lub manipulacji. Należy to sprawdzić i wyjaśnić. W trakcie postępowania wykonawczego SSR Małgorzata Pijet na wniosek kuratora Jakuba Jarosza zamieniła wyrok 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 180 dni aresztu. Na skutek wniesionego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił to postanowienie. Aktualnie toczy się postępowanie o odroczenie wykonania kary ograniczenia wolności z uwagi na mój stan zdrowia. Nieodpowiedzialne zachowanie prokuratora Jan Jarosa oraz dalsze działania funkcjonariuszy publicznych w Zawierciu, Radomsku, Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi i Częstochowie są potwierdzeniem zorganizowanego charakteru procederu, który uprawiają funkcjonariusze publiczni za społeczne pieniądze, niszcząc pojedyncze jednostki, rodziny, większe wspólnoty, Państwo Polskie i Naród. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1). 14 września 2014 r. SSR Edyta Góra wydała postanowienie o zamianie kary 12 miesięcy pracy społecznie - użytecznej na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zarówno ja oraz adwokat z urzędu złożyliśmy zażalenia. Posiedzenie Sądu Okręgowego w Częstochowie zostało zaplanowane na 30 grudnia 2014 r. Niestety 29 grudnia 2014 r. zostałem aresztowany przez Policję w Będzinie i osadzony w Zakładzie Karnym w Wojkowicach w związku z wyrokiem Sądu Rejonowego w Zabrzu sygn. akt VII K 1327/04, w którym zostałem skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności za legalne wzięcie od klientki 200 zł zaliczki. Już w zakładzie karnym dowiedziałem się, że SSO Bogusław Zając podtrzymał postanowienie Sądu Rejonowego w Częstochowie o zamianie 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 6 miesięcy pozbawienia wolności, nie uwzględniając też wniosku adwokat z urzędu o odroczenie terminu posiedzenia z uwagi na mój pobyt w zakładzie karnym, o czym go powiadomił członek Ruchu Społecznego „ NOWA POLSKA” Kazimierz Józef Styrna, obecny na posiedzeniu 30 grudnia 2014 r. Spodziewałem się, że wyrok w tej sprawie zostanie dołączony do akt wyroku, z którego odbywałem karę pozbawienia wolności. Wystąpiłbym wtedy o możliwość odbywania kary w formie SDE w odniesieniu do obydwu wyroków. Jednakże tych akt nie wysłano do zakładu karnego. Dopiero w kwietniu 2015 r., kiedy odbywałem karę w formie SDE i oczekiwałem na warunkowe przedterminowe zwolnienie z powodu wyjazdu do sanatorium, przysłano mi wezwanie, abym w maju 2015 r. podczas pobytu w sanatorium zgłosił się do Zakładu Karnego w Wojkowicach. To było podłe i perfidne. Podjąłem stanowczą i zdecydowaną walkę z pomocą ludzi dobrej woli w kraju i za granicą, aby uniknąć konieczności stawienia się podczas pobytu w sanatorium do zakładu karnego lub zostać zatrzymanymi doprowadzonym przymusowo. Zdecydowana postawa i nacisk społeczny okazały się skuteczne. Po tygodniu stresu w sanatorium dwa następne tygodnie mogłem spędzić we względnym spokoju. Jeszcze przed wyjazdem do sanatorium złożyłem różne wnioski, aby uniknąć wykonania kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Zorientowałem się również, że Sąd Rejonowy w Częstochowie nie powinien orzekać w przedmiocie wykonania tego wyroku, gdyż na podstawie art. 3 kkw nie był sądem właściwym. Właściwym był Są rejonowy w Radomsku, który mnie skazał lub Sąd Rejonowy w Będzinie, w którego rejonie mieszkałem. Sąd Rejonowy w Częstochowie tego nie zauważył. Ponownie na skutek społecznego nacisku Sąd Rejonowy w Częstochowie na posiedzeniu 11 czerwca 2015 r. uznał się za niewłaściwy i przekazał akta sprawy do Sądu Rejonowego w Będzinie. Mając na uwadze niewłaściwość miejscową Sądu Rejonowego i Okręgowego w Częstochowie wystąpiłem na podstawie art. 24 § 1 kkw o uchylenie postanowienia z 30 grudnia 2014 r. , wydanego przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Sądy niewłaściwe, a więc Rejonowy i Okręgowy w Częstochowie nie uwzględniły mojego wniosku, orzekając de facto we własnej sprawie i po raz kolejny naruszając prawo. 9 lutego 2017 r. SSR w Będzinie Grzegorz Gałczyński wydał nakaz, abym 2 marca 2017 r. stawił się w Zakładzie Karnym w Wojkowicach celem odbycia kary zastępczej 180 dni pozbawienia wolności z prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Radomsku VI Wydział Karny z 4 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy w Będzinie zamierza mnie uwięzić na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w Częstochowie z 14 września 2014 r., który orzekł karę zastępczą 6 miesięcy pozbawienia wolności jako sąd niewłaściwy miejscowo, a podtrzymał to postanowienie 30 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Częstochowy też niewłaściwy miejscowo. Czy Sąd Rejonowy w Będzinie zamierza się dopisać do listy niekompetentnych sądów w Radomsku, Piotrkowie Trybunalskim i Częstochowie, które najpierw mnie w sposób nieumiejętny i nieuczciwy sądziły i skazywały, a potem nie potrafiły w sposób właściwy tego podłego i haniebnego wyroku wykonać? Czy SSR w Będzinie Grzegorz Gałczyński chce się narazić na sytuację co najmniej niekomfortową?
Analityk 26.02.2017 17:11:13