Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/897072,seremet-prezes-nik-powinien-odpowiadac-karnie.html
Timestamp: 2017-06-29 12:21:04
Legal References Found: art. 198
 art. 156

art. 156
 art.
156
 art. 17
 art.
88

Document Content:
Seremet: Prezes NIK powinien odpowiadać karnie - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki - ReklamaKomunikatyKonferencjePrenumerataDziennik.plForsal.plDziennik InternautówInfor.plIFKIRBZaloguj sięZalogowanyWyloguj sięzaloguj się jako inny użytkownikkliknij tutaj aby uzyskać pomoc »wpisz frazę, którą chcesz wyszukaćPrenumerata elektroniczna Dziennika Gazety PrawnejKUP TERAZREKLAMAPrawoStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijneWięcejNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaWięcejWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowieWięcejWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyWięcejWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaWięcejWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWięcejWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrWięcejWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaWięcejStrona głównaPodatkiVAT 2017PracaBiznesFinanseWiadomościKulturaSerwisy tematyczneEncyklopediaREKLAMAREKLAMA XTu jesteś:gazetaprawna.plPrawoSeremet: Prezes NIK powinien odpowiadać karnie Seremet: Prezes NIK powinien odpowiadać karnie
Ewa Ivanova01.10.2015, 07:19; Aktualizacja: 01.10.2015, 10:39Facebook132Google Plus1Wykop0TweetAndrzej Seremet, prokurator generalny / fot. Wojtek Górskiźródło: DGPautor zdjęcia: Wojtek GorskiA gdyby chodziło o
zabójstwo? Czy byłoby do pogodzenia z zasadami
zwykłej przyzwoitości i sprawiedliwości,
jeśliby Sejm stwierdził, że nie będzie
procedować wniosku prokuratury o uchylenie
immunitetu? - mówi w wywiadzie dla DGP Andrzej Seremet, prokurator generalny. Prowadzisz firmę? Sprawdź jak korzystnie rozliczyć kosztu prowadzenia działalnościREKLAMAREKLAMAREKLAMAReklama Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu
prezesa NIK to wniosek polityczny? Bo pojawiają się
takie sugestie...
Polityczny, bo dotyczy polityka.
A może polityczny, bo wpisujący
się w kalendarz wyborów parlamentarnych?
Nie. Podkreślam stanowczo: wniosek
nie jest motywowany politycznie. Gdybyśmy go
złożyli podczas kampanii prezydenckiej lub
wyborów samorządowych, to też byłby to
ruch polityczny? Zawsze jest czas przed wyboramim lub po
nich. Składamy wniosek wtedy, kiedy jest gotowy.
Ale dlaczego wniosek został
przesłany właśnie teraz, w kulminacyjnym
momencie kampanii wyborczej, a nie dwa lata temu?
Przecież Krzysztofa Kwiatkowskiego podsłuchiwano w
2013 r. Prezes NIK mówi, że chciałby
wierzyć w przypadek. Ale widać, że w to
wątpi.
To jakiś mit, że można
było już dwa lata temu złożyć
wniosek o uchylenie immunitetu. Sprawa nie była
wówczas jeszcze gotowa. Materiały pozyskane w
drodze kontroli operacyjnej musiały zostać
zweryfikowane. Bardzo dokładnie. To trwa.
Aż dwa lata?
Zdecydowanie krócej. Wiosną
2013 r. podsłuchano prezesa NIK przy okazji kontroli
operacyjnej nakierowanej na inne osoby. Za zgodą
sądu prezes NIK był objęty podsłuchem.
Potem weryfikowano zgromadzone informacje i
wyłączono ten wątek z dużej sprawy
dotyczącej zachowań korupcyjnych na Podkarpaciu.
Proszę pamiętać, że jest to tylko jeden z
bardzo wielu wątków, nad którymi
pracowała prokuratura w ramach sprawy związanej z
osobą Mirosława Karapyty, byłego
marszałka województwa podkarpackiego.zobacz także:Prezes NIK nie odpowie karnie »Nie będzie obowiązku czipowania psów. Nadal będzie je można trzymać na łańcuchach »
Jak długo służby
podsłuchiwały prezesa NIK? Niektórzy politycy
sugerują, że inwigilowano go aż dwa lata.
To absolutnie nieprawda. Jak
posłowie mogą formułować takie
niefrasobliwe wypowiedzi, skoro wystarczyłoby
przeczytać ustawy, które sami uchwalają?
Podsłuchy trwały dwa miesiące.
Może o tym nie wiedzą.
Ponoć tylko 20 posłów zapoznało się
z wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu prezesa
Państwa wniosek o uchylenie
immunitetu prezesa NIK to „artykuł słabego
tabloidu”, jak stwierdził Krzysztof Kwiatkowski w
wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”?
Nie chcę wchodzić w
polemikę z prezesem NIK. Zwłaszcza za
pośrednictwem mediów. Prokuratura i ja jako
prokurator generalny zrobiliśmy to, do czego
zobowiązuje nas prawo. Wniosek poddaliśmy pod
osąd Sejmu.
A czuje się pan komfortowo jako
prokurator generalny i jako obywatel, kiedy szef
najważniejszej instytucji kontrolnej, wobec którego
pojawiają się tego typu zarzuty, ogłasza,
że powraca do wykonywania dotychczasowych
Nie chcę tego oceniać jako
prokurator generalny. Natomiast jako obywatel powiem tak: nie
budzi to mojego aplauzu.
Prezes NIK powinien się w tej
sytuacji podać do dymisji?
Nie chcę dyktować, co powinien
zrobić prezes NIK. Zawsze miałem i mam prezesa
Kwiatkowskiego za człowieka odpowiedzialnego. Z
całą też stanowczością mogę
powiedzieć, że był to najlepszy minister
sprawiedliwości, z jakim przyszło mi
Czy gdyby dziś funkcję
prokuratora generalnego sprawował minister
sprawiedliwości, a więc polityk rządzącej
koalicji, śledztwo wobec prezesa NIK miałoby
jakąkolwiek rację bytu?
Gdyby ministrem kierowały intencje
polityczne, to pewnie nie. Ale jeśli byłby
człowiekiem zasad, to nie powinien go ograniczać
taki ustrojowy układ. Mieliśmy już taki model
ustrojowy i być może znów go będziemy
mieli. Nie zakładam, że w każdej sytuacji,
przy unifikacji tych stanowisk, szef prokuratury
rozstrzygałby dylemat lojalności partyjnej i
państwowej na korzyść tej pierwszej. To
byłby zbyt pesymistyczny scenariusz.
Może pan nie zakłada, bo jako
niezależny prokurator generalny, a wcześniej
przecież sędzia, nigdy nie stanął pan
przed takim dylematem?
To prawda, nie miałem nigdy takiego
problemu. Ale i tak jestem szufladkowany politycznie. W
zależności od tego, kogo dotyczy decyzja
prokuratury, lokuje się moją osobę po stronie
różnych partii politycznych. Każda decyzja
prokuratury, która dotykała polityka, była w
ten sposób odczytywana. Przy sprawie oświadczenia
majątkowego ministra Sławomira Nowaka wiązano
mnie z dzisiejszą opozycją; przy sprawie wniosku o
uchylenie immunitetu byłego szefa CBA Mariusza
Kamińskiego uznawano, że sprzyjam PO. I pewnie
nigdy prokuratura nie uwolni się od takich zarzutów
ze strony samych polityków, którzy broniąc
się, podkopują autorytet prokuratury. A przy okazji
też państwa.zobacz także:NIK pod rządami Kwiatkowskiego kontrolowała elektroniczny dozór. Jego zwolennikiem był Kwiatkowski »E-maile nadal będą jawne dla służb »
Prezes NIK pozostanie bezkarny?
Prokuratura uczyniła to, co do niej
należało. Uznaliśmy, że chroniący
prezesa NIK immunitet może być uchylony na
podstawie obowiązujących przepisów. W oparciu
o dowody i podstawy prawne – skierowaliśmy wniosek
pod rozwagę Sejmu.
Mecenas Ryszard Kalisz sugeruje, że
prokuratura popełniła błąd. Prezes NIK
powinien ponosić odpowiedzialność
konstytucyjną przed Trybunałem Stanu, a nie
odpowiedzialność karną przed sądem. Nie
było podstaw do kierowania wniosku o uchylenie
immunitetu, aby postawić prokuratorskie zarzuty.
Będziemy bronić swojego
stanowiska. Wniosek kierowano za moim pośrednictwem do
Sejmu i jestem za niego w jakiejś części
także odpowiedzialny. Zapewniam, że jest on
uzasadniony. Przeanalizowałem sprawę i przepisy,
które powinny mieć zastosowanie. Inicjator wniosku
o postawienie prezesa NIK przed Trybunał Stanu i
posłowie, którzy złożyli pod nim podpisy,
stoją – jak rozumiem – na stanowisku,
że kiedy mamy do czynienia z czynem, który
jednocześnie jest deliktem konstytucyjnym i
przestępstwem, to prezes NIK może za niego
ponosić wyłącznie odpowiedzialność
Fundamentalnie się z tym nie zgadzam: nie ma czegoś
takiego jak wyłączna odpowiedzialność
konstytucyjna prezesa NIK przed Trybunałem Stanu za
To może konkrety? Które przepisy
o tym przesądzają?
Wystarczy dokonać systemowej
analizy przepisów konstytucji, ustawy o Trybunale Stanu
i ustawy o NIK. Znaczenie mają trzy kluczowe przepisy
konstytucji: art. 198, art. 156 ust. 1 i 206. Pierwszy z nich
wyraźnie precyzuje, że prezes NIK ponosi
odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za
naruszenia konstytucji lub ustawy. A więc za delikt
konstytucyjny. Posłowie zapewne uważają,
że chodzi także o naruszenie kodeksu karnego, bo
mieści się on w pojęciu ustawy.
Kodeks to też ustawa.
W takim rozumowaniu tkwi błąd.
Wystarczy bowiem porównać regulację
dotyczącą prezesa NIK z regulacją
dotyczącą członków rady ministrów w
art. 156 ust. 1 konstytucji. Przepis ten wyraźnie
różnicuje odpowiedzialność
związaną z naruszeniem konstytucji i ustaw od
odpowiedzialności za przestępstwo w związku z
zajmowanym stanowiskiem. A to oznacza, że ustawodawca
celowo dokonał tego zróżnicowania i gdy
wskazuje na odpowiedzialność dotyczącą
konstytucji i ustaw, to nie mieści w niej
odpowiedzialności za naruszenie kodeksu karnego.
Tylko prezydent ponosi wyłącznie
zarówno za delikt konstytucyjny, jak i
Tak jest. Dlatego istotne znaczenie w
sprawie odpowiedzialności konstytucyjnej ma wyrok
Trybunału Konstytucyjnego z 2001 r. (sygn. P12/00). TK
opowiedział się za ścisłą,
restryktywną i literalną wykładnią art.
156 par. 1 konstytucji. Uznał, że zasada
odpowiedzialności przed sądami powszechnymi jest na
tyle zakorzeniona w polskim systemie prawnym, że
odstępstwa od niej muszą być wyraźnie
określone przepisami. I tak jest w przypadku prezydenta.
A nie jest tak w przypadku prezesa NIK. Taką
wykładnię przedstawiają wybitni
konstytucjonaliści (np. prof. Wiesław
Skrzydło), jasno stwierdzając, że
odpowiedzialność prezesa NIK przed Trybunałem
Stanu nie dotyczy przestępstw. Bo za te odpowiada on
przed sądem powszechnym.
Podobnego rozróżnienia dokonuje
ustawa o Trybunale Stanu.
Potwierdza ponownie to
rozróżnienie. Rozstrzygające są art. 17,
18 i 88 ustawy o NIK. Sejm odwołuje prezesa NIK,
jeśli został skazany prawomocnym wyrokiem sądu
za popełnienie przestępstwa, czyli przepisy
przewidują odpowiedzialność karną.
Artykuł 18 potwierdza, że prezes NIK nie może
być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do
odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. A
więc znów mamy potwierdzenie, że prezes NIK
ponosi odpowiedzialność karną. Z kolei z art.
88 wynika, że prezes NIK nie może być
pociągnięty do odpowiedzialności karnej z
powodu swoich czynności służbowych bez zgody
Sejmu.zobacz także:Wojciechowski: Prawdziwa cnota jawności się nie boi »Politycy nagrodzą sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To może zagrozić jego niezależności »
Jak rozumiem konkluzja jest taka: nie ma
konkurencji między odpowiedzialnością
karną a konstytucyjną w przypadku prezesa NIK.
Tak jest. A inaczej:
odpowiedzialność konstytucyjna nie
wyłącza odpowiedzialności karnej prezesa NIK
przed sądami powszechnymi.
Nie ma przeszkód, by oba
postępowania toczyły się równolegle?
A jeśli Sejm uzna inaczej i stwierdzi
słuszność wniosku posła Kalisza, to
postępowanie karne prowadzone przez prokuraturę
będzie musiało zostać zawieszone?
Tak. Bo wówczas naszemu wnioskowi o
uchylenie immunitetu nie zostanie nadany dalszy bieg.
Czyli wniosek posłów to
koło ratunkowe rzucone prezesowi NIK przez
Ale mamy też inny pat. Przed
Trybunałem Stanu prezes NIK nie może
odpowiadać karnie, tylko konstytucyjnie i grozi mu
najwyżej pozbawienie urzędu. Jeśli chodzi
natomiast o odpowiedzialność karną, to brakuje
procedury uchylania mu immunitetu.
Problemem nie jest to, że nie mamy
dokładnych przepisów regulujących sposób
procedowania w zakresie wniosku o uchylenie immunitetu.
Problemem jest to, że przez wstępny wniosek posłów
pojawiła się kompletnie chybiona koncepcja
wyłącznej odpowiedzialności prezesa NIK przed
Ale z większości opinii
zamówionych przez Sejm wynika, że nie ma
konkurencji między dwoma reżimami
odpowiedzialności: karnej i konstytucyjnej. Szkopuł
w tym, że nie ma procedury uchylania immunitetu prezesa
NIK. I parlamentarzyści wiedzą, że w przypadku
kilku kluczowych osób w państwie brakuje takiej
procedury co najmniej od 2008 r., kiedy próbowano
uchylić immunitet ówczesnemu RPO dr. Januszowi
Kochanowskiemu. Wtedy też nie udało się tego
zrobić, bo nie było procedury.
zaniechania posłów.
konstytucjonalistów uważa, że nie można
wobec prezesa NIK, przez analogię, stosować
procedury dotyczącej uchylania immunitetu
posłom.
Nie wiem, czy większość.
Słyszałem wypowiedź dr. Ryszarda
Piotrowskiego, który stwierdził, że to
żaden problem, bo należy stosować
procedurę, którą mamy w stosunku do
Analogia przy sprawach
odpowiedzialności karnej?
To nie jest ten typ analogii, jaka jest
zakazana w prawie karnym. Tu chodzi o kwestie procedury, a
nie o prawo materialne.
Może należy znowelizować
ustawę o NIK? I wprowadzić ścieżkę
uchylania immunitetu prezesowi?
Ale wtedy byłby problem ze
stosowaniem zasady lex retro non agit. Nie można
stanąć bezradnie i rozłożyć
rąk. Ja wychodzę z założenia, że
prawo jest systemem spójnym. Powinniśmy na nie
patrzeć z tej perspektywy. Jeśli pojawiają
się luki, to mamy różne rodzaje wykładni,
które pozwalają nam je zapełnić,
jeśli oczywiście nie zabraniają nam tego inne
Według pana można stosować
wobec prezesa NIK przepisy dotyczące uchylenia
immunitetu posłów?
Oczywiście. Wystarczy zwykła
A jeśli wniosek prokuratury zostanie
z przyczyn proceduralnych zablokowany?
Będę to uznawał za wyraz
braku woli, żeby stosować standardy
Czy gdyby prezes NIK zabił
człowieka, to mielibyśmy taką samą
sytuację prawną jak przy przestępstwach
urzędniczych?
Właśnie, dokładnie
taką samą. Pytanie, czy w takiej sytuacji
posłowie podobnie traktowaliby wniosek prokuratury? I
czy byłoby to do pogodzenia z zasadami zwykłej
przyzwoitości i sprawiedliwości, gdyby Sejm
powiedział, że nie będziemy procedować
wniosku prokuratury, bo nie możemy stosować per
analogiam procedury dotyczącej posłów?
Ewa Ivanovaemail ewa.ivanova@infor.pl Twitter Facebook132Google Plus1Wykop0TweetDrukuj za 2 groszeŹródło:Dziennik Gazeta PrawnaTagi:NIK, państwo prawa, legislacjaWięcej na ten tematPolitycy nagrodzą sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To może zagrozić jego niezależnościWojciechowski: Prawdziwa cnota jawności się nie boiE-maile nadal będą jawne dla służbNIK pod rządami Kwiatkowskiego kontrolowała elektroniczny dozór. Jego zwolennikiem był KwiatkowskiNie będzie obowiązku czipowania psów. Nadal będzie je można trzymać na łańcuchachPrezes NIK nie odpowie karnieReklamaArtykuły powiązaneTen, kto składa pozew do sądu, musi oszacować wartość przedmiotu sporuZamiast więzienia ograniczenie wolności. Jakie prawa ma skazany?Podsłuchy w niełasce: Sędziowie kwestionują wnioski policji REKLAMAzamknij xnastępny artykułKto zastąpi Seremeta? Czterech na pierwszy ogieńPolecaneKodeks pracy 2017 z komentarzem99,00 złNajważniejsze zmiany dla pracodawców w 2017 roku 17,90 złZasiłki 201669,00 złReklamaKomentarze (7)NajlepszeNajnowszeNajstarsze jjj(2015-10-02 07:20)
00Popełnienie przestępstwa nie jest "naruszeniem kodeksu karnego".
Kodeks karny może naruszyć jedynie sąd, orzekając inną karę, niż przewidziana w ustawie za dane przestępstwoOdpowiedz czytelnik(2015-10-01 09:17)
00i nadal pełnić funkcję prezesa tak szacownej instytucji ja NIK, tylko pracownicy muszą być bez skazy i składać zaświadczenie o nie karalnościOdpowiedz remi(2015-10-01 22:57)
00Pana Burego Pan Zych wybronil,obaj koledzy z Podkarpacia.Teraz Mamy Burego z "jedynką" na liscie PSL.Brawo,tak trzymać.Szkoda nawet komentować i się denerwować bo to Polska właśnie!!!Odpowiedz kacperek(2015-10-01 11:22)
00Panie Seremet,doskonale pan wie ,że może pan temu zgierskiemu burakowi skoczyć na pukiel.Odwiesił się i działać będzie do czasu jak nowy sejm uwolni go z imunitetu.Gdyby to zrobiono teraz razem z kwiatkiem umoczyłby nie jeden platfus.Po wyborach u buraka nastąpi amnezja doskonała,koledzy zaś pomogą w znalezieniu posadki.Odpowiedz polonus(2015-10-01 12:04)
00Kolega Bury niewinny , sztabki złota ,to nie dowód, nagranie też go nie dotyczy , coś wybiórcza ta "sprawiedliwość " !!!Odpowiedz vilhelm(2015-10-01 18:08)
00Zgodnie z PO-wską tradycją, ścigać będą policjanta który to nagrał, albo kelnerów. Ostatecznie Kwiatkowski powie, że zrobił to z miłości i jeszcze pewnie dostanie odszkodowanie.
Na zielonej POwskiej wyspie, tylko kradzież batona, albo prowadzenie strony antykomor to zbronia niesłychana.Odpowiedz polen(2015-10-05 20:51)
00Ale mafia osłowa od 89 r. uchylali przepisy prawa PRL-u które eliminowały złodziei i oszustów, a szczególne marnotrawstwa środków publicznych i majątku. I tak doszliśmy do złotego 25 lecia jak mawiał Bronek oddychający przez stołek.OdpowiedzDodaj komentarzTwój komentarz został dodany.