Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,3;lata;za;nazwanie;walesy;bolkiem,12214.html
Timestamp: 2017-11-19 02:46:40
Legal References Found: art. 132

art. 132
 art. 2
 art. 2
 art. 132
 art. 42
 art. 42
 art. 3

Document Content:
3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem | Lege Artis w Bblog.pl
2008-06-13 10:31
3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem
Po niedawnym wpisie poświęconym wolności słowa otrzymałem parę listeli z pytaniami: dlaczego uważam, że autorzy niewydanej jeszcze książki o Lechu Wałęsie, w której mówi się, że miał on rzekomo współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa (ps. 'Bolek') jak i inne osoby zarzucające Wałęsie współpracę z komunistyczną bezpieką mogą ponieść konsekwencje karne?
Sprawa jest stosunkowo prosta. Na gruncie dodanego ustawą lustracyjną (ściśle: Ustawą z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, Dz.U. nr 218 poz. 1592) art. 132a kodeksu karnego przestępstwem jest publiczne pomawianie Narodu Polskiego o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne.
art. 132a kk Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie,
Pojęcie zbrodni komunistycznej definiuje art. 2 ust. 1 ustawy o IPN, i są to:
(...) czyny popełnione przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 31 lipca 1990 r., polegające na stosowaniu represji lub innych form naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności bądź w związku z ich stosowaniem, stanowiące przestępstwa według polskiej ustawy karnej obowiązującej w czasie ich popełnienia. (...)
zatem jeśli w toku rzekomej działalności agenturalnej Lech Wałęsa dopuścił się stosowania represji lub jakiegokolwiek naruszenia praw człowieka, które to czyny równocześnie stanowiłyby przestępstwo (a należy przyjąć, iż działalność SB oraz wtyczek SB polegająca na inwigilacji i donoszeniu z grubsza opierała się na popełnianiu różnorakich przestępstw), to -- i tu jest największy paradoks sytuacji, o którym już kiedyś pisałem -- to z jednej strony powinien za to ponieść konsekwencje, ale z drugiej strony... pomawianie go o to jest przestępstwem zagrożonym karą odsiadki do lat 3.
Aha, jeśli ktoś ma wątpliwości czy tajniak UB jest funkcjonariuszem państwa komunistycznego w rozumieniu ustawy o IPN to zachęcam do lektury art. 2 ust. 2:
Funkcjonariuszem państwa komunistycznego, w rozumieniu ustawy, jest funkcjonariusz publiczny, a także osoba, która podlegała ochronie równej ochronie funkcjonariusza publicznego, w szczególności funkcjonariusz państwowy oraz osoba pełniąca funkcję kierowniczą w organie statutowym partii komunistycznych.
Cóż, jak mawia stare japońskie przysłowie każdy bokken ma dwa końce. Z jednej strony można było szczycić się uchwaleniem najgłupszej ustawy zamykającej usta malkontentom -- no tak, ale wątpliwości ma już nawet prokuratura badająca sprawę pomówienia Narodu Polskiego przez dziennikarkę El Pais -- a nawet chwalić się podpisaniem takiej ustawy -- ale dziś wypadałoby chociaż troszkę uważać.
Tagi polityka,	media,	wolność słowa,	prawo
Uwolniony z zarzutów dopłacił do... Rejoice -- Irlandia odrzuciła...
2008-06-13 10:38:27 | *.*.*.* | wyrons
Re: 3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem [1]
"Ja i Ojczyzna to jedno"? Nie wiedziałem, że Lech Wałęsa to desygnat nazwy "Naród
Polski"...;) skomentuj
2008-06-13 11:07:32 | 83.23.96.* | wariat2k
Re: 3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem [0]
"Po niedawnym wpisie ..."
Jakim wpisie Panie Naczelniku?! Artykule poczytnego lubczasopisma chyba ;-)
MSPANC skomentuj
2008-06-13 11:11:00 | *.*.*.* | olgierd
A to jest jakby inna sprawa, art. 132a kk jest na tyle nieostry, że faktycznie --
trudno go zastosować, nie wiadomo bowiem jak definiować ów Naród Polski. Jeśli
sięgniemy do Preambuły to mamy kompletny kisz-misz 'Naród Polski - wszyscy obywatele
Rzeczypospolitej' (wiadomo, że w doktrynie takie rozwiązanie się wyklucza), ale skoro
wszyscy to i każdy z osobna (a nie Naród in extenso).
Z drugiej strony osobiście strasznie śmierdzi mi już samo sięganie po definicje
przestępstwa do innej ustawy, w dodatku -- ustawy nie mającej charakteru karnego.
Śmierdzi mi to dlatego, że art. 42 ust. 1 konstytucji stanowi, iż 'Odpowiedzialności
karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez
ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia'. W powyższym przypadku -- sięgając po
definicję zbrodni do ustawy o IPN oraz posiłkując się Preambułą dla zdefiniowania
Narodu Polskiego -- otrzymujemy IMHO lekki zygzak logiczny.
Dla mnie art. 42 powinien działać tak, że CAŁOŚĆ czynu powinna zostać opisana w
JEDNEJ normie KARNEJ. Ale wówczas ległaby w gruzach cała praktyka ścigania sprawców
'wykroczeń' określonych np. w art. 3 i 4 PoRD ;-) skomentuj
2008-06-13 12:32:39 | 82.210.186.* | makowski
nic tylko bo (l) ki zrywać ze Śmiechu (pustego) [2]
[...] (skreslone) oraz (...) [zabronione i tez (..), (...) a ponadto [..] i (...).
podpisano: życzliwy skomentuj
2008-06-13 12:44:42 | *.*.*.* | olgierd
LOL, no tak, pamiętam jak kiedyś tylko Tygodnik Powszechny wywalczył sobie prawo do
zaznaczania w tekście ingerencji GUKPiW. Pewnie gdzieś w czytelniach jeszcze leży... skomentuj
2008-06-13 21:30:46 | 62.121.118.* | MaB
Źle pamiętasz ;-) W latach 1980/81 każda ingerencja GUKPPiW w druku miała być
zaznaczana znakiem [...] z dopisaniem podstawy prawnej. skomentuj
2008-06-13 23:27:12 | *.*.*.* | Quake
Re: 3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem [3]
Spoko, spoko - za chwilę przepis przestanie obowiązywać (dzięki TK). I nie będzie
tematu ;-) skomentuj
2008-06-15 09:42:24 | *.*.*.* | olgierd
=> MaB, tak się składa, że czytałem wówczas już prasę i nie przypominam sobie takiego
zaznaczania ingerencji w innych gazetach. Zgadza się, że to był jeden z 21 postulatów
Sierpnia -- zawoalowany, bo o cenzurze wprost mówił tylko (znacznie wcześniej!)
Kisiel -- ale niestety, 'zwykła' prasa nie dostała na to zgody. skomentuj
2008-06-19 22:53:11 | 83.27.101.* | kuba_
Olgierd, czy 132a kk jest już w kolejce u TK, bo jakoś mi się nie obiło o uszy?
A co do samego przepisu, Gardocki (Prawo Karne, s. 224) twierdzi, że ew.
niekonstytucyjności można by uniknąć przez ścisłe interpretowanie słowa Naród - jako
całości a nie poszczególnych obywateli lub grup obywateli.
2008-06-19 22:54:13 | 83.27.101.* | kuba_
a przepraszam, to Quake napisał o tym TK, więc do niego kieruję pytanie. skomentuj
2008-06-29 13:31:29 | 58.96.37.* | SB
Re: 3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem [2]
Bolek i Lech w jednym żyli domu, Bolek spokojny nie wadził nikomu, natomiast Lech...
Co do Bolka, przepraszam Lecha, to od samego początku jego kariery dziwiłem się, że
ludzie byli tym prymitywem tak zachwyceni, a raczej zaślepieni, co w tym kontekście
na jedno wychodzi. Widzieliśmy (kilku innych oprócz mnie, ale niewielu), że jeżeli to
nie był oszust, to maksymalny bufon, który ostentacyjnie i jak wygląda nie bez
powodu, obnosił się z Matką Boską w klapie. (Czy nikt w Polsce, włącznie z klerem,
Nowego Testamentu nie czyta, gdzie napisano, aby nie afiszować się ze swoją wiarą i
się nie wzbogacać? Jezus takie postępowanie sam potępił, czy nie mówił to coś o
Bolkowej obłudzie?) Nikt wierzący, nawet Papież, aż tak się swoją wiarą nie popisuje.
Z drugiej strony, tylko zły towar potrzebuje dobrego opakowania i, o ile Lech to
Bolek, to wyraźnie widać, że Bolek to ordynarny oszust o czarnej duszy i charakterze
oportunisty (czy tego wszyscy nie widzą? ), który ubrał się w pióra niewinnego
łabędzia i na polskiej scenie odtańczył jego (tym razem chyba ostatni taniec.) Tylko
buciki do baletu Bolkowi założyć. Przez lata, każdy atak na niego (Bolka czy Lecha?)
to był i atak na kościół i na Matkę Boską. Nic dziwnego, że był i dla wielu dalej
jest i tak zostanie, świętą krową. Świętą krową na którą przez tyle lat nie można
było słowa prawdy powiedzieć i w niektórych kołach, też jak wygląda, dalej nic
powiedzieć nie można. Ale na złodzieju (Bolku) czapka gore, bo go odkryli i już się
prawdy nie da rady ukryć i brud jest na wierzchu, a cudze oryginalnie śnieżno-białe
pióra odpadły i się wymazały w brudzie w którym Bolek całe życie spędził. Nie tylko,
że Bolek oszukał ludzi i ze Stoczni i cały kraj, ale także donosił na tych, którzy go
uważali za prawdziwego przyjaciela na którym można było polegać i komu powierzali
swoje najtajniejsze myśli i tajemnice, które Bolek szybko zamieniał na gotówkę, 13100
srebrników. Sprzedał ich za grosze, to prawda, za kilka srebrników jak Judasz.
Całował ich w policzek, a planował zdradę. Judasz przynajmniej miał przyzwoitość, aby
sam siebie ukarać, a Bolek nic, jeszcze grozi, że się innych kosztem o miliony
wzbogaci. Absurd, niesmak, brak taktu?
A ilu ludzi przez Bolka cierpiało, ilu straciło pracę, ilu aresztowano - to dobre
pytanie. Na ile, swoją współpracą z SB, Bolek opóźnił nadejście demokracji, to inne
też dobre pytanie.
Jak na Judasza, czas przyszedł na Bolka, aby zapłacił karę. Bóg nierychliwy, ale
sprawiedliwy. I tu chodzi o sprawiedliwość, a nie o zemstę. Chodzi o to, aby Ci co
oszukiwali innych robotników, innych nic niepodejrzewających członków Solidarności.
dostali to co im się należy.
To rzeczywiście wspaniałe, że ci dwaj młodzi (a gdzie byli starzy?) historycy
odważyli się ruszyć tą świętą krowę i już chyba po niej, chociaż wielu będzie zawsze
miało problem zaakceptować fakt, że przez tyle lat wybierali prawdy nie wiedzieć i
dać się oszukiwać. Wystarczy popatrzyć na Bolka - jak sobie dobrze, dostatnie i
(nie)solidarnie w biedzie żyje jak prawdziwy przywódca Solidarności, nie mówiąc już o
tym jak się obłowił finansowo i jak rżnie pana w pałacu z szoferem, obstawą i służbą
(o to się Solidarność biła, aby nowego kacyka wyhodować) i gardzi hołotą ze stoczni,
włącznie z byłymi kolegami. On by, polski biedak, za 3,000 PLN nie wyżył, jak
powiedział, a inni muszą za mniej. To bardzo solidarne podejście, dziwi i przywódcy
Solidarności, ale nie dziwi u oszusta, który nigdy w solidarność nie wierzył, a tylko
we własny interes, zysk, wzbogacenie i pychę. Ten człowiek sprzedał Solidarność, a za
to kupił sobie pałac na przedmieściu Gdańska, gdzie jest do dziś „solidarnie
– Bóg broń - obsługiwany jak nowy król polski, a ja myślałem, że czasy polskiej
arystokracji już minęły. On krytykuje komunę? Ten człowiek jest gorszy od najgorszego
kacyka PRLu, oni przynajmniej nie udawali kogo innego. Pieniędzy nachapał i w rządzie
i w (nie)rządzie. I latami, Bolek, ten prymityw bez wykształcenia, co żadnej książki
nie przeczytał, ale co prawda jedną napisał (wypociny i to na pewno nie jego), z
pałacu się wymądrza nie mając należnego respektu dla innych ludzi z wykształceniem
czy bez, z kulturą i obyciem. Zrobili kozła ogrodnikiem, ale jak mówią, cham chamem,
a takiego i pałac prezydencki nie zmieni i kościół nie zbawi – no i nawet z
kościołem ma wojnę.
Przed jego pierwszymi wyborami widziałem faceta, który miał koszulkę z napisem
„BENDEM PREZYDENTEM i wkrótce mógł powiedzieć „jezdem. Parodia
prezydenta, wilk w owczej skórze, ale każdy naród ma takich polityków na jakich
zasługuje. 50 lat komuny nauczyło Polaków akceptować fałsz i kłamstwo jako dobrą
monetę. Pod tym względem niewiele się do dziś zmieniło, dlatego tylu go dalej broni.
Dlaczego bronić Bolka, a nie Walentynowicz, czy Gwiazdę?
W 2000 roku w Polsce przed jego drugimi wyborami, widziałem przedwyborczy wywiad z
nim. Beształ po chamsku dziennikarzy i redaktorów, zachowywał się jak najgorszy męt
spod budki z piwem (jak słusznie zauważył Kaczyński) i nie bez powodu. Zaszedł
chamstwem na sam szczyt, tak że to i tak (za) długo działało, ale teraz spadł na
(zbity) pysk.
Widziałem jego aktualne wywiady i dalej – jak na razie - nie spuścił z tonu,
dalej próbuje zakrzyczeć wszystkich pyskiem, a ma wielki, gruby i wąsaty.
Przez lata ludzie nie chcieli nic widzieć, najlepiej głowę w piasek. Sąsiad, doktor a
więc człowiek wykształcony - jak powiedziałem: „Czy nikt nie widzi kto to jest
Wałęsa? obciapał mnie i powiedział – „To my nie mamy o czym rozmawiać!
Nie szargać świętości. Jakich świętości? Chodzi przecież o Bolka, o sprzedawczyka,
zdrajcę, donosiciela, oszusta, Judasza, szpicla, wtyczkę, kapusia, agenta SB. Czy my
mówimy o tym samym potworze bez sumienia, o wytartym czole, o bezwzględnym
karierowiczu, który wzbogacił się kosztem nędzy milionów, a potem się na nich wypiął
i dalej to czyni?
Jechał na tej swojej legendzie doskonale, biorąc za wykłady do 100000 euro i poważni
(?) ludzie na uniwersytetach - głupota nie ma dużo często, niestety, wspólnego z
wykształceniem - słuchali Bolka, prymitywnego robotnika co dwóch zdań logicznie nie
umie sklecić i jeszcze mu mądrze głowami, często siwymi, potakiwali. Wreszcie ktoś
powiedział, że król jest nagi, a co teraz? Wygląda, że ma dalej dużo zwolenników,
którzy, jak na razie, nie wierzą w prawdę o Bolku. Nie jest nagi, on jest tylko bez
majtek! Kwestia jest czy jest dosyć dowodów, aby mu donosicielstwo udowodnić jeśli
prawie wszystko pousuwał? Dygresja: Patrząc na Lechutka mam niestety wrażenie, że
jest to człowiek z poważnymi odchyleniami psychicznymi, przede wszystkim cierpiący na
manię wyższości. Kopniakiem historii, prze pomyłkę, został niestety wywindowany na
piedestał prezydencko-bohaterski i niestety uwierzył, że ma misję dziejową, niestety
nikt inny już w te bzdury nie wierzy. Najlepiej by zrobił, aby wyemigrował, tam gdzie
go nie znają. Tam mógłby dalej opowiadać bajki, o tym jak to własnoręcznie z pomocą
tylko jego małżonki i dziatwy komunizm i SB obalił, polski Waligóra z siekierką na
wiatraki, czy też Don Kichote. By skończył jak on, gdyby SB go nie popierała od 1970
roku aż do smutnego końca. Niech żyje nam towarzysz Leszek, tfu, towarzysz Bolek.
Jeszcze Bolek nie zginął, póki dokumenty poginęły...
P.s. By głupi rozumiał, że Bolek, czy też Lesio był wybrany przez komunę, gdy system
się rozpadał. On zagwarantował im bezkarność, a sobie pozycję bohatera. Gdyby się go
chcieli pozbyć mogli go szantażować jego szpiclowską przeszłością, ale to nie o to
chodziło i dlatego Wałęsa został następcą Jaruzelskiego, Jeden król odszedł, drugi
przyszedł, ale to ta sama dynastia. Komuniści i ich lokaje, czy też szpicle.
Powynagradzali się majątkiem narodowym i mają się jeszcze lepiej niż za PRLu. Bz.
Tylko podziwiać udaną strategię. Brawo, oklaski, kurtyna.
Ps 2. Lotnisko Lecha Wałęsy, czas by zmienić nazwę, na prawdziwą „Bolka
Ps 3. Tatuś był Bolek. Jak zapytali o pseudonim, pseu-co, zapytał Wałęsa, no mata
jakie tam imię, zapytał esbek, to sobie od razu Lolek przypominał, że Tatuś nazywał
się Bolek, i radośnie zakrzyknął. Od dziś będę Bolkiem, nikt się nigdy nie domyśli! I
jezdem! skomentuj
2009-06-08 17:58:10 | 213.47.133.* | lach
zastanawiajace jest tez takwielkie popardie przez obecne wladze rzadu i ich
przywudce czy i on ma czysta przeszlosc. Czy za jakis czas nie pojawi sie bolek bis? skomentuj
2009-06-08 18:05:56 | 213.47.133.* | lach
przeciez to Tusk przy udziale bolka obalil rzady Oszewskiego bo za duzo bysmy sie
dowiedzieli o naszych obecnych elitach wladzy.Zastanawiajace jest obrona tegokapusia
prawdopodobnie tez maja umaczane lapy. skomentuj