Source: http://wochronie.pl/index.php/16-blog/195-o-pewnej-bezmyslnej-interwencji-sluzb-porzadkowych-w-hali-sportowej-pelnej-ludzi
Timestamp: 2017-08-22 10:54:22
Legal References Found: art. 60
 art. 20

Art. 20
 art. 11
 art. 12
 art. 11
 art. 12

Art. 7

Document Content:
Utworzono: niedziela, 05, luty 2017 13:38
Co jakiś czas w mediach, słyszymy o bezmyślnych interwencjach służb organizatora na imprezach masowych. Najczęściej związane są one z użyciem środków przymusu bezpośredniego nieadekwatnych lub niewłaściwie zastosowanych do danej sytuacji. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce podczas meczu piłki ręcznej w hali sportowej w Piotrkowie Trybunalskim.
2 lutego 2017 roku w godzinach popołudniowych na terenie hali sportowej w centrum Piotrkowa Trybunalskiego odbywał się mecz piłki ręcznej mężczyzn między drużyną piotrkowską a kielecką. Kilka minut przed rozpoczęciem spotkania, przed budynek hali przyszło kilkudziesięciu młodych mężczyzn. Z uwagi na brak miejsc osoby nie zostały wpuszczone do obiektu. W tym momencie zgromadzeni mężczyźni zaczęli zachowywać się agresywnie i napierając na boczne drzwi chcieli dostać się do miejsca rozgrywek sportowych. Zaalarmowani przez ochronę policjanci natychmiast podjęli działania. - czytamy w oficjalnym komunikacie Policji.
W tym miejscu warto przypomnieć, że za próbę wtargnięcia na teren obiektu, gdzie prowadzona jest impreza masowa grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności, o czym mówi art. 60 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.
Uprawnienia służb porządkowych - ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych
Zanim jednak na miejsce przybyli funkcjonariusze, członkowie służb porządkowych organizatora próbowali opanować sytuację. W tym celu został użyty środek przymusu bezpośredniego w postaci ręcznych miotaczy substancji obezwładniających (gazu).
Na użycie środków przymusu bezpośredniego służbom porządkowym zezwala art. 20 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych:
Art. 20. (...) 2. W przypadkach, o których mowa w art. 11 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. poz. 628, z późn. zm.), służby porządkowe mogą użyć środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 lit. a i b pkt 2 lit. a i pkt 12 lit. a tej ustawy.
ŚPB - ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej
Niniejszy przepis odsyła nas dalej, do konkretnych punktów ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, z których możemy dowiedzieć się, kiedy służby porządkowe mogą użyć ŚPB:
2) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby (...)
b) obrony (...)
a) zakładane na ręce (...)
a) ręcznych miotaczy substancji obezwładniających (...)
W przypadku imprezy w Piotrkowie Trybunalskim działanie służb miało na celu wyegzekwowanie wymaganego prawem zachowania, co określa art. 11 pkt. 1 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Z kolei na podstawie art. 12 pkt 12 służby porządkowe miały prawo użyć ręcznych miotaczy gazu.
Ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej mówi również, że:
Art. 7. 1. Środków przymusu bezpośredniego lub broni palnej używa się lub wykorzystuje się je w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę. (...)
Podstawowe typy sprayu obezwładniającego mają postać aerozolu. Oddziałuje on zarówno na oczy, skórę i drogi oddechowe. Odpowiednie zastosowanie umożliwia obezwładnienie nawet dużej grupy osób. Ma to ważne znaczenie dla formacji policyjnych i ochrony. Zastosowany jednak w pomieszczeniach, powoduje duże ich skażenie, ponadto w ciasnych przestrzeniach jego działanie może obrócić się przeciwko osobom stosującym ten środek przymusu bezpośredniego lub zaszkodzić osobom postronnym.
Tak się stało w przypadku imprezy sportowej w Piotrkowie Trybunalskim. Zawodnicy musieli zejść do szatni i czekać aż hala się przewietrzy. W tym samym czasie ludzie stali na trybunach i zasłaniali twarze. Doszło do narażenia bezpieczeństwa osób trzecich.
W skrajnym przypadku, rozpylenie gazu mogło wywołać popłoch w tłumie. Ten drobny incydent mógł w jednej chwili przekształcić się w tragiczną w skutkach sytuację kryzysową, dlatego uważam, że wobec kierownika ds. bezpieczeństwa imprezy masowej lub osoby, która samodzielnie podjęła decyzję o jego zastosowaniu powinny zostać wyciągnięte przynajmniej konsekwencje służbowe, a organizator imprezy powinien z tego zdarzenia wyciągnąć lekcję i rzetelniej dobierać podmioty, którym powierza bezpieczeństwo widowni.
Jeśli popierasz moje zdanie lub masz inne spostrzeżenia w związku z powyższym zostaw komentarz.
Zapraszam również na mojego bloga DoktorSteward.pl oraz do serwisu OchronaImprezMasowych.pl
0 #5 piotr 2017-03-28 18:20
Jak w prokuraturze - czy trzeba było, na jakiej podstawie, a może przekroczenie uprawnień, a może jednak niedopełnienie, ? I tak zle i tak niedobrze. Zmiana firmy nie równa się automatycznie zmianie osób zatrudnionych. Kolejna osoba się nie wychyli a wytłumaczenie się znajdzie. Mało kiedy jesteśmy bronieni i mało kiedy mówią wprost o DOBREJ ROBOCIE, śmietankę przy interwencji zgarnia policja a jak jest problem, to nikt wtedy na nią nie wsiada, co innego jeżeli dotyczy to prywatnego przedsiębiorcę. Ktoś podjął decyzję o użyciu śpb i chyba miał do tego podstawy, które to zostaną ocenione przez innych z poważnej Instytucji. Czy autor może dopisać ciąg dalszy, lub zamieścić linki ?
0 #4 Hubert K. 2017-02-08 11:12
No właśnie. Sytuacja bez wyjścia. Albo gaz i wietrzenie hali, albo wpuszczenie agresywnej bandy i... diabli wiedzą co by się mogło stać.
Moim zdaniem nie ma co szarżować z oskarżeniami i konsekwencjami. Nie jest winą ochrony, że została zaatakowana. Najpierw wypadałoby się dowiedzieć czy dało się to załatwić inaczej.
A druga sprawa, że imprezy halowe, takie jak mecze koszykówki, siatkówki czy szczypiorniaka są często traktowane po macoszemu, jeśli chodzi o ochronę. Bierze się minimalną liczbę ludzi, bez patrzenia na umiejętności. Ważne są sztuki. Później, w razie draki muszą chłopaki radzić sobie z tym co mają i jeszcze stawiać czoła oskarżeniom o bezmyślność. Jeśli już kogoś przyciskać w tej sprawie to organizatora. A kierownik i pracownicy... najpierw ustalmy, czy mogli postąpić inaczej.
0 #3 Sebastian 2017-02-07 23:24
Nie do końca się z Tobą zgodzę. Napisałeś, że ochrona użyła gazu celem niedopuszczenia do wtargnięcia osób postronnych do obiektu więc gaz został użyty na zewnątrz budynku więc jak dla mnie reakcja prawidłowa. Wiadomo, że gaz różnie się zachowuje i różne czynniki mają wpływ na to w którę stronę się rozprzestrzeni nawet jego najmniejsza część. Natomiast przyjmijmy, że ochrona tego nie robi i te osoby dostają się siłowo do hali sportowej i zaczynają lać wszystkich wokół? Już widzę te tytuły w prasie o tym, że ochrona nic nie zrobiła by nie wpuścić na teren hali. Bo tam to raczej by już gazu raczej nie użyli a jakby to zrobili to skutek byłby o wiele wiele gorszy i jest teraz. To są tylko moje dywagacje bo nie było mnie na miejscu i możemy sobie tylko gdybać co by było gdyby. Według mnie najważniejsze, że nie dostali się do środka hali.
0 #2 Sakwa 2017-02-05 21:08
debile.dziecinada.a.ten.kolo.to.jakiś.maczo.z.wiej skiego.disco
+8 #1 Tomasz G. 2017-02-05 13:51
Jak dla mnie sprawa jest jasna...