Source: https://www.intelektualna.pl/sprawa-the-pirate-bay-%E2%80%93-dzialalnosc-platformy-wymiany-plikow-torrent-w-swietle-przepisow-prawa-autorskiego.html
Timestamp: 2018-08-15 20:35:29
Legal References Found: art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 14
 art. 14

Document Content:
W wydanym niedawno orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) przeprowadził ocenę funkcjonowania platformy wymiany plików torrent pod kątem jej zgodności z przepisami prawa autorskiego, a w szczególności z postanowieniami dyrektywy 2001/29/WE o społeczeństwie informacyjnym oraz dyrektywy 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. Zagadnienie to już od dłuższego czasu budziło wątpliwości wśród środowisk prawniczych oraz biznesowych, co przełożyło się również na rozgłos oraz liczbę komentarzy i artykułów zainspirowanych treścią przedmiotowego wyroku. Rozstrzygnięcie TSUE pozwala bowiem ocenić, czy, oraz w jakim zakresie, zasadnicza działalność tego rodzaju serwisu może zostać uznana za dopuszczalną w świetle obowiązujących przepisów. Samo postępowanie dotyczyło „legendarnego” portalu The Pirate Bay, najpopularniejszego obecnie portalu służącego do wymiany plików torrent, zajmującego również 103 miejsce w ogólnoświatowym Rankingu Alexa, monitorującym ruch na stronach internetowych.
Słowem wstępu warto jednak przybliżyć podstawowe zasady funkcjonowania serwisów takich jak The Pirate Bay. Portale takie zajmują się w istocie zbieraniem oraz porządkowaniem tzw. plików torrent, dostarczonych im przez samych użytkowników. To właśnie użytkownicy (określani mianem seeders) tych portali, zamierzając udostępnić plik (film, muzykę, książkę itp.) w Internecie w ramach sieci równorzędnej (peer-to-peer lub w skrócie P2P – chodzi tu o rozwiązanie, w którym udostępniany plik nie jest umieszczany na serwerze, za pośrednictwem którego inni użytkownicy mogą uzyskać do niego dostęp, lecz jest udostępniany bezpośrednio pomiędzy samymi użytkownikami, tj. bez „pośrednictwa” serwera zewnętrznego), dzielą go na mniejsze części, a następnie tworzą za pomocą oprogramowania podmiotów trzecich, tzw. klientów BitTorrent, wspomniane już pliki torrent. Te ostatnie, po ich umieszczeniu na serwerze (tzw. trackerze) skojarzonym z konkretnym portalem wymiany plików torrent, umożliwiają identyfikację użytkowników oraz wymienianych przez nich treści. Dodatkowo, portal wymiany plików torrent, w celu zapewnienia swoim użytkownikom możliwości łatwego i szybkiego odnalezienia poszukiwanych przez nich materiałów, dokonuje indeksacji udostępnianych plików, przypisując je do różnych kategorii. Sama czynności pobierania oraz udostępniania plików dokonuje się więc bezpośrednio pomiędzy samymi użytkownikami, zaś rola portalu wymiany plików torrent ogranicza się w zasadzie do organizacji i koordynacji całego opisanego wyżej systemu. Rzecznik Generalny Maciej Szpunar w swojej Opinii, z powołaniem na jedno z zagranicznych orzeczeń, przedstawił ten model obrazowo w następujący sposób: „wymieniany plik jest skarbem, klient bittorrent jest okrętem, plik torrent jest mapą wskazującą, gdzie znajduje się skarb, The Pirate Bay udostępnia bezpłatnie mapy, a tracker jest starym mędrcem, od którego należy się dowiedzieć, jak odczytać mapę[1]”.
W świetle powyższego wydawać by się mogło, że portal taki jak The Pirate Bay, pośrednicząc jedynie w wymianie plików, w tym również plików chronionych prawami osób trzecich, nie naraża się na roszczenia tych podmiotów, gdyż bezpośrednimi naruszycielami tych praw są sami użytkownicy portalu. Do takiego wniosku mogłaby prowadzić literalna interpretacja art. 3 ust. 1 dyrektywy 2001/29/WE[2] („Dyrektywa InfoSoc”), który przewiduje dla podmiotów uprawnionych z praw autorskich „wyłączne prawo do zezwalania lub zabraniania na jakiekolwiek publiczne udostępnianie ich utworów, drogą przewodową lub bezprzewodową, włączając podawanie do publicznej wiadomości ich utworów w taki sposób, że osoby postronne mają do nich dostęp w wybranym przez siebie miejscu i czasie”. Pojawia się jednak pytanie, czy właściwsza nie byłaby szersza interpretacja, obejmująca zakresem czynności publicznego udostępniania również działania takie, jak realizowane przez portale wymiany plików torrent. Przypomnieć bowiem należy, że w dotychczasowych orzeczeniach TSUE za publiczne udostępnianie uznał m.in. sprzedaż odtwarzacza multimedialnego zawierającego hiperłącza prowadzące do serwisów zawierających utwory chronione prawem autorskim umieszczone tam bez zgody podmiotów uprawnionych[3], samo umieszczenie takich hiperłączy na własnej stronie internetowej[4], czy też rozpowszechnianie materiałów telewizyjnych za pomocą odbiorników zainstalowanych w ośrodku rehabilitacyjnym[5].
Okazja do udzielenia odpowiedzi na tak postawione pytanie pojawiła się na skutek zwrócenia się przez holenderski Sąd Najwyższy z pytaniem prejudycjalnym w postępowaniu toczącym się pomiędzy fundacją Stichting Brein, chroniącą interesy podmiotów praw autorskich, oraz spółkami Ziggo BV i XS4ALL Internet BV, będącymi dostawcami dostępu do Internetu. Spór ten miał za przedmiot rozstrzygnięcie w przedmiocie żądania nakazania przez sąd krajowy zablokowania przez ww. spółki swoim usługobiorcom nazw domen i adresów IP platformy The Pirate Bay (efektywnie uniemożliwiając im korzystanie z serwisu), zgłoszonego przez fundację Stichting Brein. Na marginesie można również przypomnieć, że podobny środek (nakaz blokowania dostępu do serwisu The Pirate Bay) został już na początku tego roku zastosowany wobec szwedzkiego dostawcy dostępu do Internetu przez tamtejszy sąd krajowy[6].
Należy zatem wyjaśnić, że roszczenie Fundacji byłoby uzasadnione w sytuacji, gdyby pozwane spółki zostały uznane za podmioty świadczące usługi (tu – usługi dostępu do Internetu) wykorzystywane do naruszania praw autorskich. W tym wypadku konieczne było jednak uprzednie rozstrzygnięcie, czy działalność portalu The Pirate Bay rzeczywiście może zostać uznana za prowadzącą do naruszenia tych praw.
Przechodząc do interpretacji dokonanej przez TSUE należy w pierwszej kolejności wskazać, że jej punktem wyjścia były wielokrotnie powoływane już w dotychczasowym orzecznictwie TSUE motywy 9 i 10 Dyrektywy InfoSoc, wskazujące na konieczność zapewnienia autorom (podmiotom uprawnionym) wysokiego poziomu ochrony, umożliwiającego otrzymanie przez nich stosownego wynagrodzenia za korzystanie (w tym publiczne udostępnienie) z utworów, do których są one podmiotami uprawnionymi[7]. Jak wskazuje dotychczasowa linia orzecznicza, motywy te stanowią istotną wskazówkę interpretacyjną, działającą na korzyść twórców i innych podmiotów uprawnionych, po którą TSUE sięga w celu „uelastycznienia” przepisów Dyrektywy InfoSoc (m.in. pod kątem wprowadzanych stopniowo nowych rozwiązań technologicznych), a przez to położenia większego nacisku na jej wykładnię funkcjonalną i zapewnienie realizacji jej celów. Wydaje się również, że w podobnym kierunku poszedł Rzecznik Generalny Maciej Szpunar w swojej Opinii do niniejszej sprawy, w której proponował on uznanie działalności The Pirate Bay za obejmującą swoim zakresem publiczne udostępnienie utworów[8]. Pole do takich interpretacji otwiera zwłaszcza brak definicji legalnej czynności „powszechnego udostępniania”, które powinno być oceniane z uwzględnieniem specyfiki poszczególnych przypadków (czynności). Z samego art. 3 ust. 1 Dyrektywy InfoSoc wynika jedynie, że na czynność „publicznego udostępnienia” składa się sama „czynność udostępnienia” oraz jej „publiczny” charakter[9].
Ustosunkowując się do spełnienia pierwszego z ww. kryteriów TSUE wyjaśnił, że ocena taka wymaga uwzględnienia szeregu uzupełniających się, samodzielnych i współzależnych czynników, do których zaliczył przede wszystkim „nieodzowną rolę użytkownika” w analizowanej czynności oraz „zamierzony charakter jego działania”. O publicznym udostępnieniu możemy więc mówić wtedy, gdy użytkownik, działając z pełną świadomością konsekwencji swoich działań, dokonuje czynności mających na celu udostępnienie swoim klientom dostępu do chronionych utworów. Ma to miejsce w szczególności wtedy, gdy brak czynności użytkownika uniemożliwiłby lub znacznie utrudnił korzystanie z tych utworów. Nie jest przy tym wymagane, aby czynności publicznego udostępnienia rzeczywiście skutkowała zapoznaniem się użytkowników z utworem[10].
Przenosząc te rozważania na grunt zaistniałego stanu faktycznego TSUE uznał, w oparciu o dotychczasowe orzecznictwo (m.in. wspomniane już wyżej sprawy dotyczące umieszczania na stronach internetowych hiperlinków oraz sprzedaży odtwarzaczy multimedialnych), że za czynność udostępniania można uznać co do zasady „wszelkie działanie, poprzez które użytkownik świadomie udziela swoim klientom dostępu do utworów chronionych”. Udostępnienie, w przypadku The Pirate Bay, umożliwia również użytkownikom portalu dostęp do utworów w wybranym przez siebie miejscu i czasie – zgodnie z brzmieniem art. 3 ust. 1 Dyrektywy InfoSoc. Dokonując zaś czynności takich jak indeksowanie (katalogowanie) plików torrent administratorzy The Pirate Bay działali z pełną świadomością swojego zachowania oraz w celu udostępnienia chronionych utworów. Bez tych działań utwory te nie mogłyby być wymieniane lub działania te zostałyby przynajmniej utrudnione, co stanowi o „nieodzownej roli” administratorów w całym procesie. Ze względu na kompleksowy i niebagatelny charakter tych czynności Trybunał odmówił również uznania ich za „zwykłe dostarczanie urządzeń przeznaczonych do udostępniania utworów” w rozumieniu motywu 27 Dyrektywy InfoSoc, co jednocześnie uniemożliwiłoby uznanie ich za „publiczne udostępnianie” utworów[11].
Drugie kryterium, odwołujące się do pojęcia „publiczności”, zakłada, że czynność udostępniania dotyczy nieokreślonej liczby potencjalnych odbiorców oraz zakłada dość szeroki krąg tych osób (co wyklucza z zakresu tego pojęcia małe grupy osób). Krąg ten ustala się poprzez zbadanie zarówno ilości osób mających dostęp jednocześnie jak i kolejno po sobie. W przypadku The Pirate Bay liczba potencjalnych odbiorców jest w istocie nieokreślona, a liczba dotychczasowych użytkowników (peers), składająca się na ustaloną „publiczność”, przekroczyła kilkadziesiąt milionów - co przesądziło o publicznym charakterze czynności udostępnienia podejmowanych przez The Pirate Bay[12].
Dotychczasowe orzecznictwo TSUE wskazuje również, że aby móc mówić o „publicznym udostępnieniu” utworu konieczne jest, aby utwór taki został udostępniony w oparciu o szczególną technologię, inną niż dotychczas używane, bądź – alternatywnie - udostępnienia tego utworu publiczności, której podmiot praw autorskich nie brał pod uwagę, zezwalając na pierwotne publiczne udostępnienie utworu (tzw. nowej publiczności). W opisywanej sytuacji TSUE uznał, że można mówić o tym drugim przypadku – administratorzy The Pirate Bay posiadali bowiem informacje o tym, że udostępniają oni utwory opublikowane bez zgody podmiotów uprawnionych, jak również sami zachęcali swoich użytkowników do tworzenia nowych ich kopii[13].
Ostatnim kryterium, jakie TSUE bierze pod uwagę podczas kwalifikacji czynności, jako czynności „publicznego udostępniania”, jest kryterium ich zarobkowego charakteru. Również i ten czynnik przemawiał na niekorzyść The Pirate Bay – portal ten generował bowiem znaczne dochody reklamowe[14].
Wobec spełnienia wszystkich wskazanych wyżej przesłanek TSUE uznał, że udzielanie dostępu do platformy online The Pirate Bay oraz zarządzanie nią stanowi czynność „publicznego udostępniania” w rozumieniu art. 3 ust. 1 Dyrektywy InfoSoc.
Co interesujące, w uzasadnieniu orzeczenia TSUE nie odwoływał się do art. 14 dyrektywy 2000/31/WE[15] przewidującej możliwość wyłączenia odpowiedzialności tzw. hosta za treść przechowywanych informacji. Wydaje się, że przyczyną takiego stanu rzeczy był charakter czynności podejmowanych przez The Pirate Bay, który oprócz przechowywania plików torrent dokonywał ich uprzedniej indeksacji, wykraczając tym samym poza proste przechowywanie informacji (hosting). Nie wydaje się zatem słuszne, tak jak czyni to Rzecznik Generalny w swojej Opinii[16], poszukiwanie uzasadnienia wyłączenia zastosowania tego wyjątku w fakcie powiadomienia operatora platformy wymiany plików torrent o bezprawnym charakterze informacji (tj. plików torrent; zob. art. 14 ust. 1 pkt a) dyrektywy 2000/31/WE) – wyłączenie to powinno znajdować zastosowanie z racji samego charakteru czynności podejmowanych przez ten podmiot.
Opisywane orzeczenie będzie miało z pewnością niebagatelne znaczenie dla dalszego funkcjonowania platform wymiany plików torrent, jak również dla innych podobnych usług społeczeństwa informatycznego. Pierwsza grupa interesantów musi bowiem liczyć się z ryzykiem poniesienia odpowiedzialności cywilnej oraz karnej z tytułu naruszenia praw autorskich podmiotów trzecich. Druga grupa powinna natomiast rozważyć przeprowadzenie powtórnej weryfikacji zgodności swoich praktyk z obowiązującymi przepisami. Przeprowadzona przez TSUE wykładania wydaje się jednocześnie potwierdzać dotychczasową tendencję do interpretowania przepisów Dyrektywy InfoSoc zgodnie z jej celem, dostarczając nowych wskazówek interpretacyjnych na potrzeby przyszłych postępowań.
[1] Zob. pkt 1 Opinii Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara w sprawie The Pirate Bay i powołane tam źródła.
[2] Dyrektywa 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 roku w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym.
[3] Zob. wyrok TSUE w sprawie Stichting Brein z dnia 26 kwietnia 2017 roku, sygn. C-527/15 – opisany szerzej tu: http://intelektualna.pl/nie-tylko-linkowanie-moze-byc-niedozwolonym-publicznym-udostepnianiem-utworu.-moze-byc-nim-tez-sama-sprzedaz-odtwarzacza.html
[4] Zob. wyrok TSUE w sprawie GS Media z dnia 8 września 2016 roku, sygn. C-160/15 – opisany szerzej tu: http://intelektualna.pl/linkowanie-a-prawo-autorskie.html.
[5] Zob. wyrok TSUE w sprawie Reha Training z dnia 31 maja 2016 roku, sygn. C-117/15.
[6] https://www.thelocal.se/20170213/swedish-broadband-provider-must-block-the-pirate-bay-court-rules
[7] Zob. pkt 22 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay.
[8] Zob. w szczególności pkt 25 Opinii Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara w sprawie The Pirate Bay.
[9] Zob. pkt 23 i 24 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay.
[10] Zob. pkt 26 i 31 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay z dnia 14 czerwca 2017 roku, sygn. C-610/15.
[11] Zob. pkt 34, 35 i 38 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay z dnia 14 czerwca 2017 roku, sygn. C-610/15.
[12] Zob. pkt 27, 41 i 42 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay z dnia 14 czerwca 2017 roku, sygn. C-610/15.
[13] Zob. pkt 28 i 45 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay z dnia 14 czerwca 2017 roku, sygn. C-610/15.
[14] Zob. pkt 29 i 46 wyroku TSUE w sprawie The Pirate Bay z dnia 14 czerwca 2017 roku, sygn. C-610/15.
[15] Dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego.
[16] Zob. w szczególności pkt 67-69 Opinii Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara w sprawie The Pirate Bay.