Source: https://publications.webnode.com/news/konstruktywne%20niepos%C5%82usze%C5%84stwo%20obywatelskie/
Timestamp: 2019-12-16 04:56:45
Legal References Found: Art. 4
 Art. 4
 Art. 12
 Art. 94
 Art. 163
 Art. 4
 Art. 16
 Art. 4

Document Content:
Konstruktywne nieposłuszeństwo obywatelskie :: Publications
Strona startowa > Konstruktywne nieposłuszeństwo obywatelskie
Oto PREAMBUŁA KONSTYTUCJI RP w pełnym brzmieniu:
Zanim cokolwiek dalej, na wszelki wypadek, zaznaczam podstawowe rozróżnienie:
A. KRAJ – to obszar (terytorium) wyróżniony Tradycją i/lub Granicą oraz nazwą i/lub zawołaniem;
B. LUDNOŚĆ – to wszyscy, którzy zamieszkują KRAJ, będąc Społeczeństwem, zbiorowością Obywateli, konglomeracją Wspólnot;
C. PAŃSTWO – to organizacja przymusowo zrzeszająca i prawem organizująca LUDNOŚĆ na terenie KRAJU, sprawująca legalistyczny lub uzurpowany zarząd dobrami, wartościami i możliwościami KRAJU i LUDNOŚCI;
I teraz już piszę ad rem.
W polskim systemie prawnym koronnym dokumentem fundacyjnym Państwa jest Konstytucja. Jakiekolwiek prawo, obyczaj lub praktyka są podejrzewane o niezgodność z Konstytucją – dają uprawnienie do tego, by odwołać się wprost do Konstytucji, z pominięciem praw niższego rzędu. Polska Konstytucja dodatkowo daje Obywatelom wprost prawo do suwerennego, autonomicznego działania W RAMACH PAŃSTWA – ALE Z POMINIĘCIEM PRAW NIŻSZYCH NIŻ KONSTYTUCJA, co można odczytać nie na marginesach czy na końcach, tylko w pierwszych artykułach pierwszego rozdziału Konstytucji:
Nie istnieje żadna reguła, która podejrzenie o niekonstytucyjność jakiegoś wycinka Państwa każe obowiązkowo poddać weryfikacji organu Państwa, jakim jest np. Trybunał Konstytucyjny. Jeszcze raz przyjrzyjmy się Art. 4 Konstytucji: suwerenem Państwa jest Naród (w rozumieniu: Ludność zarejestrowana jako zbiorowość Obywateli i-lub konglomeracja Wspólnot), Naród też może sprawować władzę bezpośrednio, co oznacza, że każda grupa Obywateli oraz każda Wspólnota może na „swoim” terenie zaprowadzać swoje porządki RÓWNOLEGLE do przepisów państwowych, byle zachować konstytucyjną jednolitość Państwa (Art. 3). Jednolitość nie oznacza bowiem unifikacji wszystkiego „pod sztancę” zadaną z Centrum, tylko bezwarunkowe zachowanie integralności państwowej: poszanowanie Konstytucji, odstąpienie od terytorialnej czy ludnościowej separacji.
O tym, że dopuszczalny jest pluralizm prawno-organizacyjny (chodzi o prawo i organizację niższego rzędu niż Konstytucja) świadczy choćby „uświęcona” praktyka Parlamentu: oto partyjne i podobne koalicje zawiązane w Parlamencie mają prawo ustanawiać porządki, a nawet wpływać na elementy ustrojowe Państwa.
Cóż to w rzeczywistości znaczy, że 200 posłów z 3-ch ugrupowań, przy nieobecności 60 posłów, przy jednym wstrzymującym się, „pokonuje” w głosowaniu 199 innych posłów i ustanawia jakąś zmianę w rzeczywistości prawnej, w dodatku wydyskutowaną w komisjach, do których mają bez przeszkód dostęp lobbyści (wprost, na sali obrad oraz w rozmowach nieprotokołowanych)?
Dlaczego Przedstawiciele Narodu – zresztą cynicznie uniezależnieni od instrukcji wyborców Artykułem 104 Konstytucji – mogą zawiązywać odrębne koalicje i poprzez nie narzucać Parlamentowi (pośrednio Narodowi) swoją wolę, a Naród nie może czynić tego sam? Art. 4 pkt 2 Konstytucji jednym tchem, bez przydawania „wagi” wskazuje na Naród i Przedstawicieli jako podmioty władzy, a w kontekście pkt 1 tego Artykułu „waga” Narodu jest większa niż „waga” Przedstawicieli!
Skoro Parlamentarzyści mają prawo do konstruowania odrębnych koalicji dla narzucania grupowej woli pozostałym parlamentarzystom – to tym bardziej podobne prawo przysługuje Narodowi (zbiorowości Obywateli, konglomeracji Wspólnot) na „swoim” terenie, o ile nie podważa się w ten sposób Konstytucji jako takiej.
Konstytucja nie zabrania, aby – w ramach i w duchu tejże Konstytucji – korygować ustrój Państwa, więcej: dopuszcza też starania o zmianę samej Konstytucji, byle te starania były konstytucyjne!
Obrońcy status quo, czyli beneficjenci istniejącego porządku oraz ci, którzy liczą na to lub sobie wyobrażają, że beneficjentami są/będą – natychmiast zareagują, że skoro pod rządami Konstytucji powstaje określone prawo, Organy, Urzędy, Kompetencje itd., itp., to nie wolno niczego podobnego organizować „równolegle”, bo w Konstytucji nie ma na to „miejsca”. Bzdura!
Konstytucja nie tylko nie narzuca monopolu politycznego, ale wręcz w preambule i innych zapisach upoważnia Obywateli do instalowania w Państwie pluralizmu politycznego!
Dlaczego musimy rozumieć ten Artykuł jako przyzwolenie na to, by partie bezpośrednio współtworzyły wyłącznie w Parlamencie, a poza nim – nie, co najwyżej działania organizujące aktywność pomocniczo-konsultacyjno-mandatową?
Dlaczego podmioty powstałe na mocy Art. 12 miałyby być ograniczone w kompetencjach prawotwórczych?
Konstytucja w żadnym miejscu nie wskazuje na Ustawę jako jedyne źródło prawa, w żadnym też miejscu nie ustanawia konieczności parlamentarnej kontroli nad stanowieniem prawa!
Proszę teraz o skupienie się:
Poza punktem 2 Artykułu 88 nic nie ogranicza swobody obywatelskiej w tworzeniu prawa, zwłaszcza miejscowego. W każdym razie takie jest pierwsze wrażenie.
Zatem z czystym sumieniem, na pdst. Art. 94 i Art. 163 Konstytucji, a także Art. 4 pkt 2 samorząd terytorialny (czyli, w myśl Konstytucji - ogół mieszkańców jednostek zasadniczego podziału terytorialnego stanowi z mocy prawa wspólnotę samorządową – Art. 16 pkt 1) może podczas wiecu lub referendum ustanowić prawo lokalne. Gdyby zaszedł konflikt pomiędzy Ustawą a prawem lokalnym ustanowionym oddolnie – obowiązuje Art. 4 Konstytucji w całości, ustanawiający Naród suwerenem Państwa. Gdyby i to nie podobało się konstytucjonalistom – zwracam uwagę na „uświęconą” praktykę Parlamentu opisaną powyżej: koalicje pozwalają części Parlamentarzystów narzucać swoją wolę pozostałym.
Przyjrzyjmy się kolejnym Artykułom Konstytucji:
Czy jest gdzieś tu zapis, że (Art. 7) prawo musi być jednorodne, „pod sztancę”, dla każdego środowiska i dla każdej części terytorium? Jak w takim razie oceniać – wręcz uniezależniającą od powszechnego prawa polskiego – odrębność praw dla środowisk sportowych, prawniczych, lekarskich, nawet kolejarskich? Jak oceniać odrębność praw dla poszczególnych województw, daną w kompetencjach (delegacjach) Sejmikom i równolegle Wojewodom? Wszędzie tam istnieją enklawy prawno-kompetencyjne WYŁĄCZAJĄCE – w ramach Konstytucji – regulacje środowiskowe i terytorialne spod prawa powszechnie obowiązującego, nawet sądy powszechne odsyłają sporne sprawy najpierw do rozstrzygnięć środowiskowych-terytorialnych-enklawowych!
Tym samym pośrednio zdefiniowałem pojęcie „swojego terenu”, użyte dwukrotnie powyżej.
Jeśli komuś się zechce dokonać 30-minutowego przeglądu Konstytucji – ten niewątpliwie w oparciu o własne doświadczenia zauważy, że co najmniej połowa Artykułów Konstytucji jest nie realizowana, a nawet podejmowane przez Przedstawicieli oraz nominowanych przez nich Funkcjonariuszy, Urzędników, Janczarów, Władyków, Organów, Urzędów – w znacznej części swojej działalności działa wbrew Konstytucji. Oczywiście, nie po to zawładnęli Państwem, żeby nie umieć znaleźć bardziej lub mniej paragrafowo-logicznego usprawiedliwienia lub zaprzeczenia tym zarzutom! Ukłony dla usłużnych prawników!
konstytucja | obywatelstwo | nieposłuszeństwo | naprawa Państwa