Source: http://serwis21.blogspot.com/2017/06/skazywani-bez-postepowania-dowodowego.html
Timestamp: 2018-02-21 16:53:25
Legal References Found: art.4
 art.4
 art.4
 art.4
 art.4
 art.4

Document Content:
SERWIS21: "Skazywani" bez postępowania dowodowego
Dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89, który zmiażdżył IPN na rozprawie przed WSA w Warszawie w dniu 11 stycznia br. i wygrał proces, w odpowiedzi na skargę kasacyjną IPN (sygn. akt IV SA/Wa 1989/16)
Zgodnie z prawem IPN ma potwierdzić lub odmówić potwierdzenia spełnienia warunków, o których mowa w art.4 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych, czyli że:
Wszystkie te przesłanki muszą wystąpić łącznie. A to oznacza, że IPN musi stwierdzić, że dokumenty występują, udowodnić (a nie przyjąć a priori na podstawie samej jednostronnej treści notatki), iż powstała przy współudziale danej osoby a także że nastąpiło to w ramach określonej współpracy.
Notatki służbowe co do zasady mają charakter jednostronny, czyli zostały sporządzone przez funkcjonariusza i tylko przez niego. W świetle definicji słownika języka polskiego „Współudział oznacza udział w jakimś przedsięwzięciu wspólny z kimś”. Zatem w tworzeniu dokumentu musiałby uczestniczyć skarżący. Zatem o ile nie ma innych poszlak, dowodów mogących sugerować fakt współpracy, nie sposób przyjąć, że notatka sporządzona przez funkcjonariusza SB (niezależnie od jej treści) powstała przy współudziale, czyli z jakimś zaangażowaniem danej osoby. Potrzebne są jeszcze inne dowody i poszlaki. Notatka urzędowa, służbowa sporządzana jest bowiem poza wiedzą i udziałem osób biorących udział w czynności, a podpisuje ją jedynie osoba sporządzająca (funkcjonariusz).
W doktrynie i orzecznictwie karnym (np. w KPK) przyjmuje się wyraźny zakaz substytuowania dowodu z zeznań np. notatkami służbowymi (przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z 24.10.2001 r. sygn. III KKN 545/99). Więcej notatka urzędowa sporządzona z rozmowy z osobą, która winna zostać przesłuchana w charakterze świadka, nie może zostać ujawniona i wprowadzona do procesu jako dowód, nawet w sytuacji, gdy osoba ta nie może już być przesłuchana w tym charakterze (Sąd Apelacyjny w Lublinie, wyrok z 10 stycznia 2006r., II AKa 284/05). Także w postępowaniu administracyjnym notatki służbowej nie można uznać za dowód w sprawie (np. wyrok z dn. 11 sierpnia 2010 r. I OSK 1374/09, wyroki WSA w Bydgoszczy z dn. 7.12.2010 sygn. akt. I SA/Bd 886/10). Zatem same notatki sporządzone przez funkcjonariusza SB nie można jeszcze uznać za dowód tego co w niej urzędowo stwierdzono... Samo przywołanie przez funkcjonariusze SB to za mało...
IPN twierdzi, iż decyzje w zakresie spełnienia/odmowy spełnienia warunków o których mowa w art.4 ustawy mają charakter stricte deklaratoryjny, czyli potwierdza lub odmawia potwierdzenia faktów na podstawie zasobów archiwalnych. Otóż warto zwrócić uwagę iż dokonując oceny art.4 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, IPN pomija wykładnię funkcjonalną przepisu. Celem art.4 pkt.2 ustawy było wyeliminowanie z grona działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych osoby, które współpracowały w charakterze tajnego współpracownika lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Przepis art.4 ust.2 ustawy o działaczach jest bowiem przeniesieniem przepisu z ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o zmianie ustawy o orderach i odznaczeniach, którą powstała na bazie projektu ustawy o wznowieniu Krzyża Niepodległości oraz ustanowienia Krzyża Wolności i Solidarności. W pierwotnym brzmieniu projekt (druk nr 2899) przewidywał, iż nie będzie możliwe nadanie Krzyża Wolności i Solidarności, osobom które m.in. współpracowały z organami bezpieczeństwa państwa.
http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/883C1931F3F93B1AC12576EB0041FF47/$file/2899.pdf W trakcie prac, biuro Analiz Sejmowych (Opinia prawna Piotra Chybalskiego – eksperta ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych) wyraziło wątpliwości prawne w zakresie zapisu, w związku z jednej strony odwołaniem do ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i równoczesnego braku w ustawie o IPN pojęcia współpracy z tymi organami. Skutkowało to przeformułowaniem zapisu. Nie ulega jednak wątpliwości, iż celem przepisu miało być wyeliminowanie z grona uprawnionych osób współpracujących z organami i w tym duchu należy zinterpretować brzmienie przepisu. Zatem wydając decyzję w trybie art.4 ust.2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, IPN nie może ograniczyć się do stwierdzenia faktu, iż istnieją notatki SB, które rzekomo powołują jako źródło daną osobę, ale skoro decyzja de facto określa fakt współpracy, jest zobowiązany do procedowania z poszanowaniem wszelkich zasad postępowania administracyjnego w tym także w zakresie dowodowym, oceny wiarygodności dokumentów i informacji, oraz przy uwzględnieniu istniejącego orzecznictwa administracyjnego i lustracyjnego…
Co prawda WSA w Warszawie w wyroku z 11 stycznia nie odnosił się do powyższej kwestii, a decyzję IPN uchylił na podstawie innych przesłanek, tym niemniej Sąd potwierdził że należy stosować KPA w całej rozciągłości, w tym zapewnić stronie prawa do składania wniosków dowodowych w postępowaniu, niejako podważając charakter deklaratoryjny decyzji IPN.
Wyrok w sprawie Daniela jest jak na razie wyjątkiem, a inni działacze byłej opozycji antykomunistycznej "skazywani są" na podstawie jednostronnych notatek (niekonieczne prawdziwych) - jako współpracownicy SB (wydano ponad 80 odmów, a w ilu nastąpiło to na podstawie jednostronnych notatek SB?)
Ta sytuacja, to absolutne zaprzeczenie jakichkolwiek zasad postępowania administracyjnego, procesowego, zasad wynikających z konstytucji RP.
PS: Przypominamy, iż w sprawie Daniela, IPN ukrył fakt notatki archiwisty IPNu, który nie wykluczył, że notatki SB mogły służyć do ukrycia innych źródeł operacyjnych, chociaż nie wie czemu taka konspiracja miała służyć. Ponadto jednoznacznie stwierdził, że w okresie domniemanego informowania, SB prowadziła grę operacyjną mającą na celu skompromitowanie Daniela w środowisku opozycjonistów. I to już wszystko wyjaśnia.