Source: http://demokracjaisprawiedliwosc.pl/sedzia-prokurator-moze-odpowiadac-cywilnie/
Timestamp: 2018-10-15 11:10:24
Legal References Found: art. 178
 art. 181
 art. 80
 art. 81
 art. 107
 art. 81
 art. 120
 art. 24
 art. 417
 art. 24
 art. 24
 art. 148
 art. 355
 art. 24
in casu
 art. 100
 art. 39816
 art. 98
 art. 108
 art. 39821
 art. 417
 art. 445

Document Content:
Sędzia i prokurator może odpowiadać cywilnie | Demokracja i Sprawiedliwość
Ponieważ jak zwykle wciskają wszystkim nieprawdę, że sędzia nie może odpowiadać cywilnie na zasadzie winy, przedstawiam wykładnię i przypisy na okoliczność, że jest inaczej.
W uchwale z dnia 27 września 2012 r., III CZP 48/12 (OSNC z 2013r., nr 3, poz. 31)
Sąd Najwyższy rozważając zagadnienie odpowiedzialności członków komisji dyscyplinarnej wyższej uczelni wskazał natomiast, że w świetle uregulowań zawartych w Konstytucji oraz ustawie o ustroju sądów powszechnych sędziowie nie korzystają z immunitetu w sprawach cywilnych i żaden przepis nie wyłącza ich odpowiedzialności deliktowej wobec poszkodowanego za szkody wyrządzone niezgodnym z prawem działaniem i zaniechaniem przy wykonywaniu władzy sądowniczej oraz przez wydanie niezgodnego z prawem orzeczenia.
Nie budzi wątpliwości, że sędzia jest funkcjonariuszem państwowym i wykonuje władzę sądowniczą, jako element władzy publicznej. Sądy, jako organ władzy publicznej – władzy sądowniczej, sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez sędziów, a sędzia w toku postępowania wykonuje czynności jurysdykcyjne, jako sąd w znaczeniu procesowym. Za utrwalone należy uznać stanowisko Sądu Najwyższego, że działanie w charakterze funkcjonariusza publicznego nie eliminuje automatycznie odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego innej osoby i działanie to, zrealizowane w ramach wykonywanej funkcji publicznej, może stanowić podstawę odpowiedzialności niezależnie od odpowiedzialności Skarbu Państwa (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 28 listopada 1980 r., IV CR 475/80, OSNCP z 1973 r., nr 6, poz. 115, z dnia 8 lutego 1991 r., I CR 791/90 nie publ., z dnia 19 grudnia 2002 r., II CKN 176/01, nie publ., z dnia 12 lutego 2010 r., I CSK 340/00, OSNC-ZD z 2010 r, nr 3, poz. 97, Biul. SN z 2010 r., nr 4, poz. 13 -14, z dnia 8 listopada 2012 r., I CSK 177/12, nie publ.).
Trafnie przyjął Sąd Apelacyjny, że wyłączenie odpowiedzialności sędziego z tytułu naruszenia dóbr osobistych strony procesu, jako wyjątek od zasady równości wobec prawa, musiałoby mieć podstawę w jednoznacznych uregulowaniach ustawowych, a ani przepisy kodeksu cywilnego, ani przepisy ustawy o ustroju sądów powszechnych takich rozwiązań nie przewidują. Konstytucyjna zasada niezawisłości sędziów określona w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP oznacza, że sędzia przy wykonywaniu czynności jurysdykcyjnych podlega wyłącznie Konstytucji i ustawom, a więc działa wyłącznie w oparciu o prawo, zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniem. Jedną z gwarancji niezawisłości jest immunitet formalny przyznany sędziom w art. 181 Konstytucji RP i art. 80 ust. 1 u.s.p., ograniczony do odpowiedzialności karnej i niedający podstaw do wyłączenia odpowiedzialności cywilnej.
Takich podstaw nie stwarza również immunitet materialny przyznany w sprawach o wykroczenia ( art. 81 u.s.p.) ograniczający w tym zakresie odpowiedzialność sędziego do odpowiedzialności dyscyplinarnej, o ile czyn spełnia jednocześnie jej przesłanki określone w art. 107 ust. 1 u.s.p. Istota instytucji immunitetu, jako uprawnienia o charakterze publicznym, polega na przyznaniu sędziom szczególnego, ściśle określonego uprawnienia zwalniającego ich od podlegania powszechnie wiążącym obowiązkom prawnym ze względu na konieczność zapewnienia wymiarowi sprawiedliwości oraz obywatelom wykonywania zadań jurysdykcyjnych w sposób wolny od jakichkolwiek wpływów i nacisków.
Immunitet sędziowski stanowi wyjątek od powszechnych zasad odpowiedzialności karnej, a jako wyjątek nie podlega interpretacji rozszerzającej. Nie można więc stosować, jak to wywodzi skarżący, wykładni a maiori ad minus przyjmując, że wobec treści art. 81 u.s.p. obejmuje on także delikt cywilny. Nie może być też skuteczne odwołanie się przez skarżącego zarówno do treści Europejskiej Karty o Statucie Sędziów i Wielkiej Karty Sędziów, jak i względów pragmatycznych, bo nie mogą stanowić pozaustawowej podstawy ograniczenia odpowiedzialności z tytułu naruszenia dóbr osobistych, nawet jeżeli zachodzą przypadki pozwania sędziów bez jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych spowodowane nielojalnym postępowaniem stron procesu. Powołany natomiast w skardze art. 120 § 1 k.p. dotyczy szkody wyrządzonej przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, a więc pracy wykonywanej na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy, do której nie można zaliczyć, z uwagi na zasadę niezawisłości i niezależności sędziego, czynności jurysdykcyjnych.
Wniosku o wyłączeniu tej odpowiedzialności nie uzasadnia także treść zasady niezawisłości, bo dając uprawnienie do niezależności jurysdykcyjnej od innych czynników, niż przepisy Konstytucji, ustaw, własne sumienie i przekonanie, nakłada ona na sędziego obowiązek działania zgodnie z prawem. W świetle treści art. 24 k.c. legitymację bierną w sprawie o ochronę dóbr osobistych ma każda osoba fizyczna lub prawna, która swym działaniem naruszyła dobra osobiste innej osoby. Odpowiedzialności funkcjonariusza państwowego za naruszenie przez niego dóbr osobistych innej osoby w toku wykonywania czynności z zakresu władzy publicznej nie wyklucza równoległa odpowiedzialność Skarbu Państwa na podstawie art. 417 lub 417 1 § 2 k.c.
Wyłączenia tej odpowiedzialności nie można także wywodzić ze szczególnej pozycji ustrojowej sędziów i unormowania w ustawie o ustroju sądów powszechnych odpowiedzialności dyscyplinarnej za przewinienia służbowe, w tym oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa (art. 107 § 1 u.s.p.), bo celem tego postępowania nie jest ochrona naruszonego dobra osobistego strony, a – jak się wskazuje w doktrynie – przeciwdziałanie potencjalnym negatywnym zachowaniom sędziów i zapewnienie właściwych, podwyższonych standardów rzetelności zawodowej i etyki środowiska sędziowskiego. W konsekwencji przyjąć należy, że sędzia może ponosić odpowiedzialność cywilną na podstawie art. 24 k.c. za bezprawne naruszenie dóbr osobistych strony w toku czynności jurysdykcyjnych.
Konieczną przesłanką odpowiedzialności sędziego na podstawie art. 24 k.c. jest bezprawność działania lub zaniechania naruszającego dobro osobiste, przy wykonywaniu władzy sądowniczej. Problem wykładni pojęcia „bezprawności” jest o tyle skomplikowany, że specyfika czynności jurysdykcyjnych zarówno w zakresie czynności sędziego w toku postępowania, orzekania i sporządzania motywów w konkretnych sprawach może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych strony. Tak jest w toku postępowania cywilnego w sprawach, w których sędzia musi badać stan faktyczny pod kątem sfery życia prywatnego, lub nawet intymnego stron, stan zdrowia fizycznego albo psychicznego strony, zachowanie strony w stosunku do innych osób, a następnie dokonać oceny pozytywnej lub negatywnej tych okoliczności i działania strony i wskazać na te okoliczności jako podstawę zastosowania norm prawa materialnego zarówno w uzasadnieniu ustnym, jak i pisemnym.
Również w procesie karnym sąd ustala i rozważa okoliczności popełnienia czynu, może badać stan psychiczny strony i dokonuje ich oceny przypisując oskarżonemu popełnienie czynu karalnego. W toku postępowania dochodzi do ujawnienia informacji dotyczących strony, które poza tym postępowaniem chronione są prawem jako objęte dobrami osobistymi każdej osoby fizycznej. Rozprawy w tych postępowaniach są jawne (art. 45 Konstytucji RP, art. 148 k.p.c., art. 355 k.p.k.), poza wypadkami określonymi ustawowo, a więc każda osoba w rozprawie uczestnicząca może mieć wiedzę o faktach nimi objętymi, a strona postępowania, która nie wnosi o wyłączenie jawności rozprawy musi się z tym liczyć.
Przesłanka bezprawności musi być rozumiana w sposób właściwy dla prawa cywilnego ale musi również uwzględniać specyfikę działania wymiaru sprawiedliwości i czynności jurysdykcyjnych sędziego. Bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, a w szerokim ujęciu także z porządkiem prawnym i zasadami współżycia społecznego. Jak wskazał Sąd Najwyższy, jest to niezgodne z prawem działanie podmiotu wykonującego władzę publiczną, polegające na sprzeczności pomiędzy zakresem kompetencji organu, sposobem jego postępowania i treścią rozstrzygnięcia wynikającymi z wzorca ustawowego a jego działaniem rzeczywistym (wyrok z dnia 19 kwietnia 2012 r., IV CSK 406/11, OSNC-ZD z 2012 r., nr 3, poz. 68, Biul. SN z 2012 r., nr 6, poz. 12 i orzeczenia w nim powołane).
Zakres i sposób działania sędziego, a więc także granice dopuszczalnego wkroczenia przez sędziego w sferę dóbr osobistych stron postępowania, wyznaczać będą przede wszystkim przepisy procedury właściwe dla danego rodzaju postępowania oraz rodzaj roszczenia poddanego osądowi w postępowaniu cywilnym i rodzaj czynu zarzucanego oskarżonemu w postępowaniu karnym oraz konkretne sytuacje procesowe w toku tych postępowań. Bezprawność, a więc niezgodność czynności sędziego w toku postępowania z prawem musi wynikać z jego oczywistych, rażących błędów w zakresie stosowania przepisów proceduralnych lub stanowić działanie wykraczające w sposób oczywisty i niepodlegający dyskusji poza te przepisy.
Sędzia w każdej sprawie musi zapewnić sprawność przebiegu postępowania i mieć na uwadze interesy wszystkich jego uczestników, musi także w różnych sytuacjach procesowych, niekiedy w krótkim czasie, dokonywać wykładni tych przepisów i oceniać możliwość ich zastosowania. Podjęcie decyzji procesowych, tak jak decyzji przy orzekaniu, jest obarczone ryzykiem błędu. Stronie służą środki procesowe, którymi może doprowadzić do usunięcia wadliwości tych decyzji, w tym także wniosek o wyłączenie sędziego.
Nie każde zatem działanie sędziego w toku postępowania, które narusza dobra osobiste strony i które strona ocenia jako sprzeczne z przepisami proceduralnymi, będzie bezprawne w rozumieniu art. 24 k.c. Przyjęcie tej odpowiedzialności jako zasady nie może, zważywszy na cele wymiaru sprawiedliwości, prowadzić do obciążenia sędziego obawą przed podejmowaniem czynności procesowych i jak wskazał Sąd Najwyższy „wizją” odpowiedzialności dyscyplinarnej lub cywilnoprawnej, bo to oznaczałoby pozbawienie go niezawisłości i swobody orzekania (wyrok z dnia 5 sierpnia 2005 r., II CK 27/05, nie publ.), a dodać należy również pewności, decyzyjności i niezależności w prowadzeniu postępowania sądowego.
Podkreślenia wymaga, że ocena bezprawności działania sędziego dokonana być musi in casu z uwzględnieniem konkretnych okoliczności, w jakich doszło do naruszenia dobra osobistego strony oraz z uwzględnieniem powyższej wykładni. Procesy o ochronę dóbr osobistych nie mogą służyć interesom nielojalnych stron procesu i zaburzać toku prowadzonych postępowań sądowych. Sąd drugiej instancji ustalił, że ujawnienie przez pozwanego w toku przewodu sądowego rodzaju choroby naruszyło prawo do prywatności i godność powoda, a pozwany tego nie kwestionuje.
Wskazać należy, że na chorobę usprawiedliwiającą kolejny wniosek o odroczenie rozprawy powołał się sam powód składając na tę okoliczność stosowne zaświadczenie lekarskie. Sąd drugiej instancji nie zakwestionował prawidłowości działania sędziego w celu sprawdzenia czy choroba wskazana w zaświadczeniu pokrywa się z chorobami stanowiącymi poprzednio przyczyny odroczeń, a uznanymi przez biegłych za nie stanowiące przeszkody do uczestnictwa w rozprawie, a jedynie zakwestionował ujawnienie rodzaju choroby. Przyznać należy rację skarżącemu, że przeprowadzenie dowodu z zaświadczenia lekarza sądowego wymaga ujawnienia tego dowodu poprzez jego odczytanie (art. 393 § 1 k.p.k.), a w konsekwencji ujawnienia choroby zakodowanej w symbolu […]. Odczytanie to nie wymaga ani wniosku ani zgody stron.
W konkretnej sytuacji procesowej, gdy rozprawa była wielokrotnie odraczana z uwagi na chorobę powoda i dopiero dowód z opinii biegłych przesądził, że może uczestniczyć w rozprawie, nie można uznać poinformowania obecnych uczestników procesu karnego o rodzaju choroby powoda za oczywiste naruszenie przepisów procedury karnej. Sam powód, dysponując pomocą profesjonalnych pełnomocników, powołując się na tę okoliczność musiał wiedzieć, że będzie podlegała ona badaniu i mógł wnieść o wyłączenie jawności rozprawy.
Wskazanie rodzaju schorzenia, stanowiące odkodowanie symbolu choroby, mające na celu wskazanie uczestnikom postępowania istotnej przyczyny wniosku o odroczenie rozprawie, a w rezultacie ochronę powoda przed podejrzeniem zamiaru przewlekania postępowania i nadużycia praw procesowych, mieściło się w ramach ujawnienia treści dokumentu urzędowego oraz uzasadnienia zarządzenia przerwy w rozprawie (art. 94 § 1 pkt. 5 w zw. z § 2 i art. 100 § 1 k.p.k.) Tego rodzaju działanie sędziego pozostaje w granicach dozwolonego przez przepisy procedury karnej prowadzenia procesu karnego i uwzględnia ochronę interesów innych uczestników tego postępowania, zwłaszcza wobec sprzeciwu prokuratora co do wniosku o odroczenie rozprawy, jak również uwzględnia obowiązek czuwania nad czasem trwania i zapewnienia jego efektywności. Nie zmienia tej oceny omyłkowe, częściowo nieścisłe podanie przez sędziego rodzaju choroby, bo nie może prowadzić do bezprawnego naruszenia dobra osobistego sformułowanie, które dla przeciętnego odbiorcy w sposób oczywisty pozbawione jest sensu, a nadto za niestaranność w tym sformułowaniu pozwany przeprosił powoda w toku niniejszego postępowania. Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39816 k.p.c., o kosztach rozstrzygając zgodnie z art. 98 § 1, art. 108 § 1 w zw. z art. 39821 i 391 § 1 k.p.c.
http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia2/III%20CZP%2048-12.pdf
Pojawia się jednak pytanie, czy odpowiedzialność cywilną za szkodę wyrządzoną przez wydanie niezgodnego z prawem orzeczenia mogą ponosić także osobiście sędziowie. W doktrynie przeważały poglądy, że z art. 417 § 1 k.c. wynika, iż za tego typu szkodę, jako wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej, zawsze odpowiedzialność ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa, a jednocześnie wyłączona jest możliwość dochodzenia naprawienia szkody bezpośrednio od funkcjonariusza wykonującego tą władzę. Pogląd ten jednak został całkowicie zakwestionowany przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 września 2012 r., III CZP 48/12, OSNC 2013/3/31
http://blog.kancelariatrojak.pl/prawo-cywilne/13-czy-sdziowie-mog-ponosi-odpowiedzialno-cywiln-za-szkody-wyrzdzone-przez-wydanie-niezgodnego-z-prawem-orzeczenia.html
W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, § 3 stosuje się.