Source: http://prawoexpert.pl/category/prawo-autorskie/
Timestamp: 2020-05-25 01:05:22
Legal References Found: art. 79
 art. 80
 art. 79
 art. 415
sui generis
 art. 6
 art. 11
 art. 79
 art. 33

Document Content:
Prawo autorskie Archives - PrawoExpert.pl | PrawoExpert.pl
Dodane przez KPRF Law Office, Cze 22, 2016
III. Własność intelektualna – czyli dobro każdego przedsiębiorcy Bez względu na to, jakiej branży dotyczy startup, poszczególne jego elementy podlegają albo mogą podlegać różnej ochronie prawnej, w zależności od działań, które są podejmowane. Ryzyka związane z naruszeniami praw własności intelektualnej – brak należytego przeniesienia praw autorskich – podczas podpisywania umów z programistami czy grafikami, startupowcy powinni pamiętać, by zadbać o umowy w formie pisemnej, w której zawarta jest należycie zredagowana klauzula przeniesienia praw autorskich ze szczegółowo wyróżnionymi polami eksploatacji. Co ważne, umieszczenie wyrażenia „na wszystkich polach eksploatacji” nie jest wystarczające, by dać pełną ochronę prawną – taką daje dopiero jasne i wyraźne wymienienie konkretnych pól. – uniknięcie licencji Rok rocznie pojawia się wiele informacji o wojnach patentowych, które toczą się między gigantami nowych technologii, np. sieć Nokia z Google czy Facebook z Yahoo!. Międzynarodowa ochrona patentowa stanowi tutaj istotny element zarówno działań ofensywnych, jak i defensywnych. Jak jednak zabezpieczyć się przed ryzykiem narażenia na utratę tych praw przez raczkujący start-up? Pierwszym krokiem do tego, aby ustrzec swój pomysł przed kradzieżą jest zasada – ”think global, act local”. Startup powinien więc zacząć od ubiegania się o patent krajowy. Umożliwi to zachowanie prawa do danego wynalazku przez pewien okres. Równocześnie można w tym czasie myśleć i zacząć planować pozyskanie międzynarodowej ochrony patentowej. Warto pamiętać, że patenty krajowe ograniczone są do terytorium danego państwa, istotnym jest aby dobrze opracować strategię działania i przeznaczyć na ten cel odpowiedni budżet. Pozyskane środki powinny zostać przeznaczone do ubiegania się o prawa do własności intelektualnej w wybranych krajach. Warto również pamiętać o tym, że po zgłoszeniu patentu na terytorium Stanów Zjednoczonych, występuje ograniczenie czasowe na możliwość wnioskowania o udzielenie międzynarodowej ochrony patentowej. Ważne. Zgłoszenie europejskie w Europejskim Urzędzie Patentowym w Monachium bądź zgłoszenie w systemie międzynarodowym PCT. Jest to pewnego rodzaju międzynarodowy układ patentowy, zrzeszający w swoim kręgu 146 państw. Umożliwia on uzyskiwanie patentów w krajach układu, pozwalając na jednorazowe zgłoszenie patentowe PCT. Warto także, aby właściciele startupu najpierw zorientowali się, o które kraje „powalczyć” (mówiąc w jeszcze większym uproszczeniu, w którym kraju chcą prowadzić swój biznes lub który rynek będzie głównym odbiorca towaru / usługi). Dobrze jest na początku pokusić się o swoiste rozpoznanie rynku i dowiedzieć się, gdzie są potencjalne rynki zbytu i na jakie obszary świata będzie można później ewentualnie rozszerzyć produkcję. Co równie istotne, właściciele startup’ów powinni mieć wiedzę, czy konkretny, wybrany...
Dodane przez Kancelaria Sobczyńscy Adwokaci sp. p., Lis 16, 2015
W Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku przepisy dotyczące ochrony autorskich praw majątkowych zostały zamieszczone w rozdziale IX „Ochrona autorskich praw majątkowych”. Rozdział ten składa się z 2 artykułów: art. 79 i art. 80 (który jest artykułem zawierającym przepisy o charakterze proceduralnym). Środki ochrony autorskich praw majątkowych zostały wymienione w art. 79 tejże ustawy. Na samym początku spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie komu przysługują środki ochrony autorskich praw majątkowych? Na podstawie tekstu ustawy można stwierdzić, że „uprawnionemu, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone”, czyli każdemu komu autorskie prawa majątkowe przysługują – może to być więc nie tylko autor, ale także jego spadkobiercy, czy też nabywca praw autorskich. Jeśli już jesteśmy uprawnionym którego prawa autorskie zostały naruszone, artykuł 79. zawiera katalog roszczeń, które nam przysługują względem osoby, która nasze prawa naruszyła. Są to ( w kolejności) roszczenia o: 1) zaniechanie naruszania, czyli o zaprzestanie określonych działań, które stanowią ingerencję w nasz monopol jako podmiotu uprawnionego 2) usunięcie skutków naruszenia, czyli o usunięcie skutków ww. działań 3) naprawienie wyrządzonej szkody, które może nastąpić na zasadach ogólnych (art. 361, 362, 363, a także art. 415 i nast. kodeksu cywilnego) albo „poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;” (fragment objęty cytatem został „uznany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 czerwca 2015 r., sygn. akt SK 32/14, który wszedł w życie z dniem 1 lipca 2015 r. (Dz. U. poz. 932), za niezgodny z Konstytucją RP w zakresie, w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej – w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawionego zgody na korzystanie z utworu.”) 4) wydanie uzyskanych poprzez dokonanie naruszenia korzyści. Ponadto niezależnie od tego, czy skorzystaliśmy z któregokolwiek z wymienionych wyżej roszczeń możemy skorzystać z następujących uprawnień: jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd (publikacja wspomnianej całości orzeczenia sądu, jako że nie zostało sprecyzowane...
Strona główna » Prawo autorskie
Ochrona nietwórczych zbiorów danych
W dobie Internetu i łatwości dostępu do zbiorów informacji, a także ze względu na szybkość ich rozpowszechniania, to kapitał intelektualny stanowi podstawowe źródło bogactwa. Nowy model społeczeństwa – społeczeństwa informacyjnego jest nastawiony na poszukiwanie i zdobywanie informacji. W związku z tym pojawiła się konieczność stworzenia struktur, które porządkują i systematyzują pożądane informacje – baz danych. Jak wskazują J. Barta i R. Markiewicz, baza danych jest rozumiana jako usystematyzowany zbiór informacji lub innych materiałów. To z kolei wiąże się z potrzebą ochrony interesów producenta, który poniósł wkład inwestycyjny w otrzymanie zawartości bazy danych. Obecnie bazy danych korzystają z kumulatywnej ochrony, tj. na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. jedn. z dnia 17 maja 2006 r. Dz. U. nr 90, poz. 631, dalej: „Prawo autorskie oraz na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o ochronie baz danych sui generis (Dz. U. nr 128, poz. 1402, dalej: „ustawa o ochronie baz danych”). Jednakże wskazać należy, iż z prawnoauorskiej ochrony korzystają tylko te bazy danych, które spełniają cechy utworu w rozumieniu prawa autorskiego. Oznacza to, że baza danych podlega ochronie prawnoautorskiej tylko wtedy, gdy dobór lub ułożenie jej elementów cechuje oryginalność oraz osobisty charakter. Podkreślić jednak należy, że baza danych ze względu na naukowy, profesjonalny charakter często nie ma możliwości wykazania się twórczością i indywidualnością. Dlatego, mając na uwadze nakład pracy, czy poniesione inwestycje w związku z powstaniem bazy danych (nietwórczych), powstała konieczność uregulowania mechanizmów służących ich ochronie, czego wyrazem jest ustawa o ochronie baz danych. Bazy danych, aby korzystać z ochrony na podstawie ustawy o ochronie baz danych muszą spełniać łącznie następujące przesłanki – zgromadzenie elementów bazy w sposób systematyczny lub metodyczny (zamierzone i konsekwentne uporządkowanie) oraz indywidualna dostępność poszczególnych jej elementów. Ponadto, jak wskazuje J. Barta i R. Markiewicz (ustawa o ochronie baz danych. Komentarz, Warszawa 2002), dla przyznania ochrony bazom danych konieczne jest poniesienie przez producenta istotnego nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji bazy danych. Istotna inwestycja ma wpływ również na zakres ochrony, gdyż zgodnie z treścią przepisu art. 6 ustawy o ochronie baz danych, przysługuje ona w całości lub w istotnej części, co do jakości lub ilości, co jest oceniane przez pryzmat inwestycji (rzeczywiście poniesionych) w odniesieniu do zawartości bazy danych. Oznacza to, że na producencie ciąży obowiązek przedstawienia dowodu na okoliczność poczynionej inwestycji do stworzenia konkretnej bazy danych (np. poprzez przedstawienie stosownych rachunków). Katalog roszczeń przysługujących producentowi określony w przepisie art. 11 ustawy o ochronie baz danych jest skonstruowany analogicznie do roszczeń przysługujących twórcy zawartych w przepisie art. 79 Prawa autorskiego. Zatem producentowi przysługuje roszczenie o: zaniechanie naruszeń, tj. zaprzestanie bezprawnej ingerencji w prawo producenta,...
Prawo nie zna pojęcia utworu „reklamowego”, niemniej jednak większość reklam w jakimś stopniu będzie podlegać ochronie na gruncie prawa autorskiego. Jakie zatem rezultaty twórczej pracy marketingowców będą chronione i w jakim zakresie? Jaka jest specyfika związana z twórczością w zakresie reklamy? Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Powszechnie przyjmuje się. że wymagany jest minimalny poziom twórczości, aby dane dzieło uznać za utwór (osobiście się z tym stanowiskiem nie zgadzam, ale o tym innym razem). W konsekwencji można stwierdzić, że większość reklam lub co najmniej ich elementy, będą objęte ochroną na gruncie prawa autorskiego. Jakie elementy? Idea? Powszechnie przyjmuje się, że dobry pomysł na reklamę, czy też na całą kampanię reklamową, to klucz do sukcesu. Oczywiście późniejsza realizacja i jej poziom również ma znaczenie, jednak przeciętne wykonanie fantastycznego pomysłu wywoła lepsze rezultaty, niż fantastyczna realizacja słabej idei. W pamięci na długie lata pozostają kampanie reklamowe, które wyróżniają się oryginalnym podejście w zakresie prezentacji produktu/usługi. Czy jednak sam pomysł podlega ochronie na gruncie prawa autorskiego? Co do zasady prawo autorskie chroni formę, nie chroniąc samej idei. Dopiero jakiś sposób konkretyzacji danego pomysłu, z którym osoby inne niż twórca będą w stanie się zapoznać, może podlegać ochronie na gruncie prawa autorskiego. Czy zatem osoby uczestniczące w procesie powstawania kampanii reklamowej jedynie na etapie prac nad pomysłem, które później nie angażują się w samo powstawanie materiałów reklamowych, mogą zostać uznane za współtwórców? Rygorystyczne podejście do tej kwestii wskazywałoby, że autorzy pomysłu na kampanię reklamową nie będą współautorami utworów, które powstaną w trakcie realizacji ich idei. Takie podejście wydaje się co najmniej niesprawiedliwe i nie przystaje do specyfiki związanej z powstawaniem materiałów reklamowych. Pamiętajmy, że utwór niekoniecznie musi zostać utrwalony, wystarczy ustalenie, a więc zaistnienie utworu w świadomości innych niż twórca osób, Moim zdaniem, jeśli na spotkaniu zespołu, który podjął się realizacji kampanii reklamowej ktoś przedstawi oryginalny pomysł na jej wykonanie, opisując jak powinny wyglądać poszczególne elementy i materiały, można tą osobą uznać za twórcę. Jeśli tylko opis pomysłu wyartykułowany jedynie przez pomysłodawcę, będzie na tyle rozbudowany i czytelny, aby inne osoby mogły „zapoznać się” z utworem, można uznać, że utwór już powstał. W praktyce oczywiście problematyczne w takiej sytuacji może być wykazanie tych okoliczności. Dla przykładu – uznałbym za twórcę „utworu reklamowego” osobę, która przedstawiła pomysł na realizację kampanii reklamowej opierający się na dwóch fikcyjnych postaciach, jednej w kształcie serca, drugiej w kształcie mózgu, obu będących szmacianymi lalkami, które prowadząc dialogi i odgrywając różne scenki, będą zachwalały dany produkt odwołując się do emocji (serce) i rozsądku (rozum), nawet jeśli nie uczestniczyłaby później na etapie realizacji animacji komputerowych itd. Zgadzacie się?...
Fotografie mogą podlegać ochronie na gruncie prawa autorskiego, jako utwory fotograficzne, co do tego nie ma wątpliwości. Autorskie prawa osobiste (zawsze) i majątkowe (zazwyczaj) do fotografii przysługują osobie fotografa, wykonującego dane zdjęcie. Fotografia to jednak również idealny nośnik obiektów, będących innymi utworami, które akurat zostały sfotografowane. Czy zatem fotografując np. obiekty architektoniczne, rzeźby, pomniki, murale, czy też inne obiekty, które potencjalnie objęte są prawami autorskimi, fotograf wkracza w jakiś sposób w prawa twórców utworów fotografowanych? Czy przed wykonaniem zdjęcia należy uzyskać zgodę twórcy utworu fotografowanego? Czy dozwolone jest rozpowszechnianie zdjęć przedstawiających przedmioty chronione prawem autorskim? Prawa właścicieli obiektów Zostawiając kwestie ochrony prawnoautorskiej samego utworu fotograficznego, niezależnie od tego, co fotografia przedstawia, zauważyć należy, że poprzez wykonanie fotografii dokonuje się utrwalenia na nowym nośniku obiektu fotografowanego. Zamieszczając natomiast taką fotografię np. na stronie internetowej, dokonuje się rozpowszechnienia, zarówno utworu fotograficznego, jak i utworu sfotografowanego. Obie te postaci korzystania z utworów wchodzą w zakres monopolu podmiotu, któremu przysługują autorskie prawa majątkowe. Bez wątpienia rozpowszechnianie utworów za pośrednictwem Internetu to odrębne pole eksploatacji i za ten sposób korzystania z utworu twórcy należy się wynagrodzenia. Teoretycznie zatem, fotografując obiekt architektoniczny chroniony na gruncie prawa autorskiego, przed zamieszczeniem zdjęcia w Internecie lub innego rodzaju korzystaniem z niego, powinno się, co najmniej, uzyskać zgodę podmiotu, któremu przysługują autorskie prawa majątkowego związane z utworem architektonicznym (o ile te jeszcze nie wygasły). Trzeba przyznać, że takie rozwiązanie bardzo mocno ograniczyłoby poczynania fotografów. Dlatego w opisywanym przypadku ustawodawca zdecydował się wprowadzić wyjątek od reguły. Bowiem w przypadku zrealizowanych obiektów architektonicznych, zgodnie z polską ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych sytuacja kształtuje się nieco odmiennie. Zgodnie z art. 33 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku. Oznacza to, iż w przypadku obiektów architektonicznych, utworów z zakresu sztuk plastycznych, czy szeroko rozumianego street-artu, które znajdują się w miejscach publicznie dostępnych, fotografowanie i rozpowszechnianie takich zdjęć (np. w Internecie) jest dozwolone w ramach licencji ustawowej, tzw. dozwolonego użytku publicznego, z czym nie wiąże się konieczność uzyskania zgody, czy też uiszczenia dodatkowego wynagrodzenie na rzecz uprawnionego z tytułu praw autorskich do fotografowanego obiektu. Wyraźnie stwierdzono natomiast, że tego rodzaju fotografie nie mogą służyć do tego samego użytku, co utwór fotografowany, np. fotografia architektury nie mogłaby służyć powieleniu obiektu w innym miejscu (pomysł wcale nie jest absurdalny, znając historię powojennej odbudowy Warszawy, dokonanej częściowo w oparciu o przedwojenne pocztówki i właśnie zdjęcia). Rozpowszechnianie zdjęć tego rodzaju obiektów wiąże się oczywiście z obowiązkiem poszanowania autorskich praw osobistych przysługujących projektantowi fotografowanego obiektu, czy twórcy ujętego dzieła. Należy pamiętać o prawidłowym oznaczeniu takich fotografii. Po pierwsze należałoby zamieścić informacje o twórcy fotografowanego utworu, po drugie informacje na temat samego obiektu (np. jego tytuł). Kolejną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę jest to, że dozwolony...
W dzisiejszych czasach konkurencja na rynku pracy jest bardzo wysoka. Z jednej strony pracownicy stawiają coraz wyższe wymagania przyszłym pracodawcom, z drugiej podobne zjawiska obserwujemy po stronie pracodawców, którzy mogąc wybierać wśród szerokiej rzeszy przyszłych pracowników dokonują coraz bardziej wnikliwej oceny kandydatów do pracy. Na tym tle można zaobserwować zjawisko, które powoli staje się normą na rynku pracy. Otóż firmy od kandydatów na stanowiska pracy oczekują lub wręcz wymagają przygotowania pewnych projektów, które mają sprawdzić ich pod kątem przydatności do przyszłej pracy lub kreatywności. Przykładowo dziennikarze mają przygotować próbkę artykułu, graficy komputerowi projekt strony internetowej, itp. Ambitny kandydat przedstawia potencjalnemu pracodawcy swoje dzieło, jednak finalnie nie zostaje zatrudniony. Czy w takim przypadku pracodawca prowadzący tego typu rekrutację może w pełni i dowolnie korzystać z prac, które otrzymał od kandydatów na stanowisko pracy w swojej firmie? Nie do końca. Prawo autorskie Prawo autorskie zawiera regulację, według której pracodawca nabywa autorskie prawa majątkowe do utworów, które w ramach stosunku pracy stworzył pracownik. Powyższa sytuacja nie zachodzi jednak na etapie rekrutacji na dane stanowisko pracy. Jeśli w procesie rekrutacji kandydat przedstawi potencjalnemu pracodawcy swój utwór, pracodawca ten nie nabędzie automatycznie autorskich praw majątkowych, nawet jeśli w efekcie dojdzie do zatrudnienia tej osoby. Ma to miejsce jedynie w przypadku gdy utwór dostarcza pracownik. O ile pomiędzy twórcą a pracodawcą nie zostanie zawarta odpowiednia umowa (lub gdy twórca nie złoży stosownego oświadczenia), to po pierwsze pracodawca nie nabędzie autorskich praw majątkowych, a po drugie nie będzie uprawniony do korzystania z utworu. Jeśli pracodawca chciałby wykorzystać utwór opracowany przez kandydata, musiałby zrobić to za wynagrodzeniem. Nawet gdyby twórca oświadczył, że przenosi na pracodawcę autorskie prawa majątkowe, to może on domagać się zapłaty wynagrodzenia, chyba że zostanie wyraźnie wskazane, że przeniesienie nastąpiło nieodpłatnie. W praktyce oznacza to, że jeśli pracodawca bezprawnie wykorzysta utwór, który pozyskał od kandydata w procesie rekrutacji, to twórca tego utworu może żądać wynagrodzenia w wysokości uwzględniającej korzyści wynikające z wykorzystania utworu oraz zakres w jakim to nastąpiło. Z tego względu pracodawcy powinni ostrożnie podchodzić do możliwości swobodnego korzystania z utworów, w których posiadanie weszli w trakcie procesu rekrutacji, nawet jeśli zatrudnili oni osobę, której utwór chcą wykorzystać. W celu zabezpieczenia się przed roszczeniami, a także z uwagi na ochronę praw autorskich twórcy, powinni oni dopełnić formalności, o których mowa była powyżej. Najwłaściwszym rozwiązaniem takiej sytuacji będzie zawarcie umowy przenoszącej autorskie prawa majątkowe, wraz ze wskazaniem pól eksploatacji utworu oraz wynagrodzenia...