Source: http://www.naszlidzbark.pl/2013/05/
Timestamp: 2019-01-20 02:54:03
Legal References Found: art. 61
 art. 16
 art. 14
 art. 5
 art. 16
 art. 63
 Art. 63
 art. 63
 art. 63

Document Content:
2013 Maj » NASZ LIDZBARK
Tragedia na drodze 513.
Remontowany odcinek drogi 513. Bark barier energochłonnych lub pryzmy pisaku.
Postanowiłem napisać kilka słów o tragicznym wypadku drogowym, jaki miał miejsce wczoraj o godzinie 21:40 w miejscowości Babiak. Nie mam zamiaru oceniać powodów, dla których kierowca VW Passata wjechał do głębokiego na 3,5 metra wykopu. Czy był trzeźwy czy pijany. Ci młodzi ludzie odeszli i jakiekolwiek spekulacje na ten temat są nie na miejscu.
Prokurator Longina Linkiewicz na poniedziałek zarządziła sekcję zwłok. Wtedy podjęta będzie próba identyfikacji ofiar, jak też badania na zawartość alkoholu. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, przeprowadzone będą badania DNA. W chwili pisania artykułu, oficjalnie nie wiadomo, kim byli podróżujący autem i dlaczego doszło do tak gwałtownego pożaru. Nieoficjalnie dowiedziałem się, iż byli mieszkańcami Runowa. Oględzin miejsca wypadku, dokonała dyżurująca tej nocy prokurator Kłosowska. Sporządzono też dokumentację fotograficzną miejsca wypadku.
Droga wojewódzka nr 513 administrowana jest przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Elblągu. Na odcinku Lidzbark Warmiński-Orneta trwa obecnie jej kapitalny remont prowadzony przez znaną z poprzednich artykułów firmę Skanska. Opisywałem wtedy ślimacze tempo prowadzenia remontu ul. 30-lecia PRL i Gdańskiej, jak też brak właściwych oznaczeń studzienek kanalizacyjnych i innych elementów infrastruktury wystających ponad powierzchnię drogi.
Niestety po raz kolejny brak właściwego oznaczenia prac drogowych przyczynił się do wypadku, tym razem śmiertelnego.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. Nr 220 z dnia 23 grudnia 2003 r., poz. 2181) wyraźnie określa jak powinny być zabezpieczone miejsca w których prowadzone są prace związane z remontem drogi. Szczególnie wykopy głębsze niż 0,5 metra. Zacytuję krótki fragment :
„W przypadku wykopów w jezdni głębszych niż 0,5 m lub pozostawienia na jezdni maszyn drogowych, za zaporami drogowymi ustawionymi prostopadle do osi jezdni należy stosować osłony energochłonne lub pryzmy z piasku”
W tym konkretnym przypadku zabrakło mechanicznej bariery oddzielającej jezdnię od wykopu. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że jeśli byłaby tam usypana pryzma piachu, to auto zatrzymałoby się właśnie na niej. Prawdopodobnie ci ludzie nadal by żyli. Można przyjąć, że do śmierci tych ludzi przyczyniło się zaniedbanie osób odpowiedzialnych za właściwe oznakowanie tego odcinka drogi. Zastanawiającym faktem jest, że kilkaset metrów wcześniej, identyczny wykop zabezpieczony jest właśnie taką pryzmą piachu i nie ma najmniejszych szans sforsować jej autem osobowym. Dlaczego zabrakło takiego zabezpieczenia w kolejnym wykopie? To ustali prokurator.
Każdy remont drogi wymaga projektu oznakowania i zabezpieczenia robót. W przypadku drogi wojewódzkiej, jaką jest 513-tka, projekt musi być zaakceptowany przez wojewódzką komendę policji w Olsztynie. Tam opiniuję ją podinsp. Krzysztof Walaszczyk, niestety nie udało mi się z tym panem skontaktować. Kluczową kwestią jest – czy w projekcie złożonym do akceptacji przez policję, są naniesione mechaniczne bariery oddzielające ruch kołowy od wykopu? W chwili obecnej kierownik budowy z firmy Skanska, jest przesłuchiwany w tej sprawie przez policję. W rozmowie telefonicznej w przedstawicielem wykonawcy, nie udało mi się uzyskać informacji w sprawie szczegółów projektu. Coś na zasadzie, „wiem, ale nie wolno mi powiedzieć”. Dokument ten jest informacją jawną i bez trudu można do niego dotrzeć, jednak tylko w dni robocze do godziny 15-tej.
Jeśli w projekcie nie było przewidzianych zabezpieczeń wymaganych przez ministra już to – powinno zdyskwalifikować ten dokument. Jeśli policja zaakceptowała taki projekt, oznacza to, że poświadczyli bubel prawny. Nie zdejmuje to w żaden sposób odpowiedzialności z pracowników firmy Skanska. Niedopełnienie obowiązków w zakresie prawidłowego zabezpieczenia prac na remontowanym odcinku drogi najprawdopodobniej przyczyniło się do śmierci trojga ludzi.
Otwarcie ofert na wywóz i zagospodarowanie odpadów komunalnych gminy Lidzbark.
29 maja o godzinie 12:05 w Urzędzie Miasta Lidzbarka Warmińskiego nastąpiło komisyjne otwarcie złożonych ofert w przetargu nieograniczonym na realizację zadania „Odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu gminy oraz utworzenie miejskiego punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (MPSZOK)”.
Na wyżej wymienione zadanie Urzędu Miasta wpłynęła aż … jednak oferta, złożona przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. , czyli spółkę komunalną należącą w 100% do zamawiającego. W polskim prawie takie niezwykłości są dopuszczalne. UM podał maksymalną cenę, jaką może przeznaczyć na to zadanie tj. 1 242 000 zł. PGK sp. z o.o. w swojej ofercie zaproponowało za całość sumę 1 153 786 zł. Czyli tylko nieznacznie mniej od ceny maksymalnej. Czyli wstępnie spełnia warunki przetargu.
Niepokój budzi liczba firm stających do przetargu. Niektóre wymagania stawiane przez zamawiającego:
-przygotowanie 500m2 placu wraz z uzbrojeniem, który musi spełniać wymagania sanitarne.
-termin realizacji niecały miesiąc.
Żadna z zewnętrznych firm nie byłaby w stanie sprostać powyższym. Jedyną firmą posiadającą odpowiedni plac jest właśnie PGK. Wątpliwości budzi też cena, jaką zaoferowała nasza spółka komunalna. Jest tylko trochę niższa od maksymalnej. Kilka miesięcy temu, rozmawiając z kierownikiem gospodarki odpadami, stwierdził iż mogą zaproponować stawki na poziomie 8-9 zł i 12-13 zł odpowiednio za segregowane i niesegregowane odpady. Jednak dzisiejsza stawka zaproponowana przed PGK jest na poziomie maksymalnym, dopasowanym wręcz do uchwały rady miasta. To może budzić wątpliwości.
Wobec powyższego, nie sądzę aby możliwe były obniżki stawek za wywóz śmieci. Podczas 34 sesji RM, na której podjęto uchwałę zatwierdzającą nowe stawki za wywóz śmieci – Radny Zenon Ramotowski zaproponował, aby ceny pozostały na niezmienionym poziomie. Jednak Burmistrz uspokaja:
„że wzrost w stosunku do dotychczasowych opłat nie jest wysoki. Radni w przyszłym roku będą mogli jeszcze dyskutować i dokonywać zmian w tej uchwale.”
Biorąc pod uwagę prawdopodobnie zatwierdzoną ofertę PGK, nie będzie marginesu na jakikolwiek ruch cenowy w dół. Zastanawiam się kto na tym zarobi i czyim kosztem?
Starosta wydaje decyzje nielegalnie?
Ogólna, Polityka 68 komentarzy »
Impreza w hotelu Krasicki.
Wracam do artykułu, w którym zrelacjonowałem dni majowe W szczególności rozdziału poświęconemu „innemu miejscu”, gdzie po przydługawej części oficjalnej udała się cała świta. Chodzi oczywiście o hotel Krasicki i imprezie pożegnalnej odchodzącego komendanta Jerzego Pakisza. Bawił się na nim cały samorząd powiatowy, miejski, wszelkiej maści lokalni „politycy”, księża, byli tajni współpracownicy SB, jak też usłużne lokalne media. Odejście po wielu latach oddanej służby pana Jerzego wymagało odpowiedniej oprawy, 4 gwiazdkowy hotel jest w sam raz.
Ktoś stwierdził, że tradycją jest finansowanie takiej imprezy z prywatnej kieszeni odchodzącej osoby. Bardzo dobra tradycja! Jednak zapytałem się pana Starosty czy samorząd powiatowy nie uczestniczył w finansowaniu tego spotkania. Oto mail, jaki wysłałem do Starosty 7 maja 2013 roku (daty są ważne).
„Szanowny panie Starosto
Na podstawie Ustawy Prawo Prasowe oraz Ustawy o Dostępie do Informacji Publicznej, uprzejmie proszę o udostępnienie informacji na temat finansowania imprezy pożegnalnej odchodzącego komendanta PSP w hotelu Krasicki w dniu 5 maja 2013 roku. Czy samorząd powiatowy poniósł jakikolwiek wydatek związany z tą uroczystością.
Uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi w trybie Prawa Prasowego i możliwie szybko. Odpowiedź proszę przesłać drogą mailową na adres: redakcja@naszlidzbark.pl”
Dotychczas pan Harhaj nie robił problemów z udostępnianie informacji publicznej. Z bólem dało się wyciągnąć ze starostwa studium wykonalności term warmińskich. Jakoś to się kręciło.
20 maja otrzymałem od pana Starosty listem poleconym odpowiedź na mojego maila. Stała się ona przyczynkiem do napisania tego artykułu.
Treść pisma od starosty:
Tak sformułowana treść, wydaje się jasna i klarowna. Przytacza się podstawę prawną i prawidłowy sposób załatwienia sprawy. Na pozór nie budzi podejrzeń. W istocie jest to bubel urzędniczy i to szczególnego rodzaju. Podpisał to pan mgr Jan Harhaj, tym samym przyznając, iż nie ma pojęcia o trybie, w jakim udostępnia się informację publiczną. Nie zna też Kodeksu Postępowania Administracyjnego i Ustawy o Dostępie do Informacji Publicznej, który jest najważniejszym dokumentem dla urzędnika. Starostwo Powiatowe nie posiada też elektronicznej skrzynki podawczej w systemie ePUAP (www.epuap.gov.pl), na którą powołuje się w treści pisma.
Teraz krótkie szkolenie dla pracowników starostwa i możliwość zdobycia wiedzy całkiem gratis:
Dostęp do informacji publicznej reguluje art. 61 konstytucji RP, jak też ustawa o dostępie do informacji publicznej.
|”Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.”
Interesuje nas art. 16 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej:
„1. Odmowa udostępnienia informacji publicznej oraz umorzenie postępowania o udostępnienie informacji w przypadku określonym w art. 14 ust. 2 przez organ władzy publicznej następują w drodze decyzji.
2. Do decyzji, o których mowa w ust. 1, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania
administracyjnego, z tym że:
2) uzasadnienie decyzji o odmowie udostępnienia informacji zawiera także imiona, nazwiska i funkcje osób, które zajęły stanowisko w toku postępowania o udostępnienie informacji, oraz oznaczenie podmiotów, ze względu na których dobra, o których mowa w art. 5 ust. 2, wydano decyzję o odmowie udostępnienia informacji.”
Na język ludzi przetłumaczył ten zapis Naczelny Sąd Administracyjny wydając wyrok 16 marca 2009 r. w Warszawie I OSK 1277/08. Cytuję interesujący nas fragment:„
 Wniosek o udzielenie informacji publicznej może przybrać każdą formę, o ile wynika z niego w sposób jasny, co jest przedmiotem wniosku. Wniosek taki wszczyna postępowanie w sprawie, ale na tym etapie nie mają jeszcze zastosowania przepisy k.p.a.
 Zgodnie z art. 16 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej przepisy k.p.a. stosuje się do decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej oraz decyzji o umorzeniu postępowania. Dopiero zatem w takich sytuacjach znajdzie zastosowanie art. 63 § 3a k.p.a. stanowiący o obowiązku opatrzenia podania wniesionego w formie dokumentu elektronicznego bezpiecznym podpisem elektronicznym.
 Za wniosek pisemny o udzielenie informacji publicznej uznawać należy również przesłanie zapytania pocztą elektroniczną i to nawet gdy do jej autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny.”
NSA jasno wskazuje, iż nie stosuje się przepisów KPA w sprawie złożenia wniosku o udzielenie informacji publicznej. Nie jest też koniecznym podpisywanie elektroniczne maila w jakikolwiek sposób. Można też nie podawać danych personalnych, adresu, ani jakiejkolwiek informacji mogącej zidentyfikować osobę składającą taki wniosek. Teraz rodzynek urzędniczy – proszę zwrócić uwagę na treść podstawy prawnej, na jaką powołuje się pan Starosta w piśmie. Art. 63 par 1 KPA cytuję jak napisano:
„proszę o złożenie wniosku w sposób przewidziany w przepisie art. 63par1 kodeksu postępowania administracyjnego tj. pisemnie, za pomocą telefaksu albo przez elektroniczną skrzynkę podawczą jako dokument elektroniczny podpisany podpisem kwalifikowanym albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym”
Szybko odszukuję odpowiedni paragraf kodeksu i co widzę? Nie zgadza się z tym co napisał pan Harhaj! Aktualne brzmienie 63par1 KPA jest następujące:
„Podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu, a także za pomocą innych środków komunikacji elektronicznej przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej utworzoną na podstawie ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.”
Urzędnicy w starostwie posługują się nieaktualnym kodeksem postępowania administracyjnego! Nowelizacja kodeksu nastąpiła 17.06.2010 r. Wraz z nią zmieniała się treść art. 63, na którą powołuje się starosta. To powinno pachnieć, co najmniej rezygnacją ze stanowiska osoby odpowiedzialnej za cały urząd powiatowy. Należałoby też zbadać wszystkie uchwały i decyzje administracyjne podjęte w okresie od 2010 roku do dzisiaj. Można przyjąć, że starostwo powiatowe działa na podstawie nieistniejącego prawa, więc nielegalnie. Za to grożą znacznie surowsze konsekwencje niż brak oświadczenia majątkowego pana Starosty za rok 2013 na stronach BIP-u. Przypomnę też, że Starostwo do dzisiaj nie posiada elektronicznej skrzynki podawczej.
Odpowiedzi na moje pytanie o ewentualne finansowanie majowej imprezy nadal nie otrzymałem. Przypominam, iż urząd ma na to 14 dni, został więc przekroczony ustawowy termin. Teraz powinienem wysłać pismo wzywające do udzielenia odpowiedzi. Jeśli to nie przyniesie skutku, można złożyć skargę do WSA (Wojewódzki Sąd Administracyjny), na bezczynność urzędników.
Takie postępowanie ze strony urzędu budzi podejrzenia. Na wszelki wypadek od Starosty, Burmistrza i Marszałka Województwa, zażądałem kopii wszystkich faktur jakie otrzymali od CKW Zamek sp. z o.o. za 2010, 2011 i rok bieżący. Pozwoli mi to na ocenę rzetelności wydawania środków publicznych.
Starostwo posiada elektroniczną skrzynkę podawczą. Moje niedopatrzenie wynikało z pośpiechu w pisaniu powyższego tekstu. Osoby czujące się dotknięte tym faktem przepraszam. Na drugi raz sprawdzę wszystko 2 razy przed wysłaniem. Co do pozostałych treści nie zmieniam stanowiska.
LPG – Zmowa cenowa w Lidzbarku Warmińskim?
J eden z czytelników napisał do redakcji, iż niepokoi go wysoka cena gazu LPG w lidzbarskich stacjach paliw. Postanowiłem to sprawdzić. Sam poruszam się autem napędzanym tym ekologicznym paliwem, więc tym bardziej zainteresował mnie temat.
Poniżej przedstawiam wyniki „śledztwa”, uzyskane dane przedstawiam w postaci wykresu, który łatwo zinterpretować. Dane aktualne na 25 maja 2013 roku.
Uśrednione ceny paliwa LPG.
Łatwo zauważyć, iż średnia cena LPG w Lidzbarku Warmińskim należy do najwyższych w Polsce. Nie znalazłem stacji, która oferowałaby gaz drożej. Podane ceny są uśrednionymi w danym mieście. W Olsztynie sprawdziłem 5 stacji paliw, w innych większych miastach podobnie. Bartoszyce 3 sprawdzone stacje, Dobre Miasto 1 stacja. Lidzbark Warmiński posiada 3 punkty dystrybucji gazu LPG.
Analizując ceny, można wysnuć tezę o panującej w naszym mieście zmowie cenowej. Różnica w cenie między litrem gazu kupionego w Szczytnie i Lidzbarku wynosi prawie 50 gr. Organem właściwym w sprawach ochrony konkurencji i konsumentów, w tym również w zakresie zwalczania niedozwolonych porozumień cenowych, jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Być może powiadomię go, aby sprawdził, co się dzieje z gazem LPG w naszym mieście.
Polonia Lidzbark – Victoria Bartoszyce 0:4
Polonia Lidzbark – Victoria Bartoszyce.
Polonia Lidzbark uległa Victorii Bartoszyce 0:4. Pomimo tak wysokiej przegranej, wstydu nie było. Lidzbarska drużyna rozegrała dobry, widowiskowy mecz. Hańbą byłaby porażka na własnym stadionie z kimś równym sobie lub słabszym. Victoria to lider w klasie okręgowej, więc wynik meczu nie był niespodzianką. Piętą Achillesową naszej drużyny była obrona, zbyt często zagubiona jak dziecko we mgle, goście bez litości to wykorzystali.
Na meczu obecna była spora grupka kibiców z „zaprzyjaźnionego” miasta Bartoszyce. Dali oni pokaz jak powinno się kibicować własnej drużynie. Niestety to, co pozostawili na stadionie nie świadczy dobrze o ich kulturze osobistej.
Zdjęcie z sektora zajmowanego przez kibiców z Bartoszyc.
5227500Odsłon razem:
35557Odsłon w tym miesiącu: