Source: http://msp-24.pl/Styczen-2015,149,129.html
Timestamp: 2019-07-23 06:23:39
Legal References Found: art. 119
 art. 100
in dubio
in dubio
in dubio
 art. 113

Document Content:
MSP-24 Styczeń 2015
Wyrok: Przejęcie majątku po zmarłym wspólniku nie podlega VAT
Interpretacja indywidualna: Odsprzedaż usługi zapewnienia punktu pierwszej pomocy jest zwolniona z VAT
Interpretacja indywidualna: Wydatki z tytułu czynszu najmu składników majątkowych a koszt podatkowy w PIT
Nowości legislacyjne: Komunikat MF w sprawie liczenia terminu składania deklaracji w procedurze MOSS
Nowości Podatkowe PwC (nr 75, 29.01.2015)
RPO: prawo podatkowe cechuje wyjątkowa zawiłość
Polskie prawo podatkowe cechuje wyjątkowa zawiłość, kazuistyka, a także częsta zmienność, nadmierna obszerność i brak jednolitej terminologii w powiązaniu z innymi aktami prawnymi – wynika ze skarg wpływających do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
W odpowiedzi na pismo Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego w sprawie reformy systemu podatkowego i opracowania założeń nowej regulacji ustawowej zastępującej obecną Ordynację podatkową, Rzecznik wskazała na problemy natury generalnej, z jakimi obywatele zwracają się do jej Biura, mając nadzieję, że informacje te okażą się pomocne w dalszych pracach Komisji.
Nieprawidłowości dotyczą m.in. wydawania w tym samym czasie sprzecznych ze sobą interpretacji indywidualnych w odniesieniu do analogicznych stanów faktycznych, długiego oczekiwania na uzyskanie ostatecznego stanowiska, pomijania przez organy podatkowe jednolitego orzecznictwa sądów administracyjnych, nieuwzględniania przepisów unijnych oraz orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydawania niewielkiej ilości interpretacji ogólnych przez ministra finansów, a także wysokiego wskaźnika interpretacji indywidualnych uchylanych przez sądy administracyjne.
W zakresie przeprowadzania kontroli podatkowych oraz skarbowych, obywatele zawracają uwagę na wszczynanie kontroli tuż przed upływem okresu zobowiązań podatkowych, wykorzystywanie przez organy podatkowe hipoteki lub zastawu skarbowego jako zabezpieczenia zobowiązania podatkowego w celu uniknięcia konsekwencji związanych z upływem terminu przedawnienia, przedłużanie kontroli, w szczególności dotyczących zwrotu VAT, jak również na naruszanie przepisów dotyczących przebiegu kontroli podatkowych i skarbowych, przede wszystkim w przypadku zawiadamiania o zamiarze ich wszczęcia.
W ocenie RPO, reforma systemu podatkowego powinna przede wszystkim koncentrować się na zapewnieniu dobrej jakości legislacyjnej przepisów zgodnej z konstytucyjną zasadą określoności i pewności prawa. Przepisy prawne muszą być sformułowane w sposób poprawny, precyzyjny i jasny, aby obywatel mógł przewidzieć konsekwencje prawno-podatkowe swoich zachowań
System podatkowy potrzebuje gruntownej reformy
Polski system podatkowy wymaga gruntownych reform – wynika z nowego raportu przygotowanego przez firmę doradczą KPMG. Według uczestników badania, w tym osób odpowiedzialnych w firmach za podatki i finanse, obecnie system podatkowy zasługuje zaledwie na ocenę mierną z plusem (2,4 pkt w pięciopunktowej skali).
Najgorzej oceniono kwestie związane ze stabilnością przepisów podatkowych. Aż 71 proc. badanych przyznało w tym przypadku oceny „słaba” lub „bardzo słaba” (średnia ocen – 2,1 pkt). Najlepiej odbierane są z kolei możliwości konstruktywnej wymiany argumentów w trakcie kontroli podatkowej (12 proc. wskazań) i wcześniejsze informowanie o planowanych zmianach w prawie (10 proc. wskazań).
Ankietowani wskazali też elementy, które ich zdaniem powinny ulec zmianie. Najczęściej podkreślano potrzebę ujednolicenia stawek podatku VAT (19 proc. wskazań). – Bez wątpienia wprowadzenie jednej stawki VAT mogłoby istotnie uprościć system podatkowy, zwiększyć równość i zdrową konkurencyjność podmiotów na rynku, a także zmniejszyć uciążliwość administracyjną. Istnieją kraje, w których z powodzeniem funkcjonuje jedna stawka VAT. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że takie rozwiązanie byłoby korzystne. Jedyny mankament takiego rozwiązania, to koszty społeczne nieuniknionego podwyższenia stawki na towary i usługi wrażliwe, takie jak np. żywność – mówi ekspert KPMG, Tomasz Grunwald.
Wśród innych postulatów znalazło się m.in. uproszczenie systemu poprzez ograniczenie liczby wyjątków w przepisach (15 proc. wskazań) i ograniczenie zjawiska odmiennych interpretacji tych samych regulacji (10 proc. wskazań). Na liście pojawiły się też np. uproszczenie systemu rozliczania VAT (10 proc. wskazań) oraz uproszczenie tekstów poszczególnych ustaw (10 proc. wskazań).
Gwarancje de minimis w 2014
16,7 mld zł to wartość gwarancji de minimis udzielonych firmom przez BGK do końca grudnia 2014 roku – poinformował bank. To pozwoliło firmom uzyskać kredyty w wysokości około 29,7 mld zł.
Z danych BGK wynika, że od połowy marca 2013 r. do końca grudnia 2014 r. z programu gwarancji de minimis skorzystało 75 tys. 964 przedsiębiorstw. Program gwarancji de minimis wystartował wiosną 2013 r., kiedy mikro-, mali i średni przedsiębiorcy zaczęli odczuwać skutki spowolnienia gospodarczego. Miały być one odpowiedzią na potrzeby firm związane z ułatwieniem dostępu do finansowania bieżącej działalności.
W listopadzie 2013 r. Bank Gospodarstwa Krajowego w porozumieniu z Ministerstwem Finansów rozszerzył gwarancje na kredyty inwestycyjne, by przedsiębiorcy mogli się rozwijać. Gwarancje de minimis to dozwolona prawem polskim i regulacjami UE pomoc państwa dla przedsiębiorców. BGK w ramach tego programu udziela gwarancji spłaty kredytów zaciąganych przez firmy w bankach komercyjnych.
– Do tej pory, jeśli ktoś miał kilka tytułów ubezpieczenia z tytułu umowy-zlecenia i umowy o pracę, to umowa-zlecenie nie była obowiązkowo ozusowana. Od przyszłego roku także ona – obok umowy o pracę lub innych umów zlecenie – będzie oskładkowana do wysokości minimalnego wynagrodzenia. To najistotniejsza zmiana – tłumaczy radca prawny dr Magdalena Zwolińska. Od 1 stycznia br. muszą być również odprowadzane składki od wynagrodzeń członków rad nadzorczych.
Zmiany wchodzące w życie w przyszłym roku mogą zwiększyć koszty pracy, dlatego ekspertka zaznacza, że zmiana jest niekorzystna dla pracodawców. – Spowoduje to zwiększenie szarej strefy umów, które nie będą zawierane pisemnie – przestrzega Zwolińska. – Teraz, mając w świadomości, że od umowy trzeba będzie odprowadzić ZUS, część przedsiębiorców nie da już pracownikowi umowy na piśmie.
Przeprowadzona w sierpniu 2014 r. na zlecenie Centrum im. A. Smitha ankieta wskazała, że połowa badanych obawia się, że oskładkowanie umów cywilnoprawnych zmniejszy liczbę miejsc pracy. Co dziesiąty był zdania, że ich liczba może wzrosnąć. Według badań CBOS 68 proc. Polaków wskazało, że pracodawcy mogą być bardziej skłonni do zatrudniania pracowników bez jakichkolwiek umów. Wielu też obawia się, że zatrudniający będą przerzucać dodatkowe koszty na pracowników, obcinając im pensje.
Solidarna odpowiedzialność za VAT do zmiany
W Sejmie trwają prace nad projektem, który wprowadzić ma m.in. zmiany dotyczące tzw. solidarnej odpowiedzialności za rozliczenie podatku VAT. Rządowa nowelizacja ustawy o VAT wejdzie w życie już z początkiem kwietnia.
Zmianie ulegnie załącznik nr 13 do ustawy o VAT, w którym znajduje się katalog towarów, wobec których stosuje się odpowiedzialność podatkową nabywcy za zobowiązania podatkowe dostawcy i obowiązek stosowania jednomiesięcznych okresów rozliczeniowych. Z listy zniknie złoto w postaci surowca albo półproduktu o próbie 325 tysięcznych lub większej (towary te zostaną objęte odwrotnym obciążeniem VAT), a dołączy srebro i platyna w postaci surowca albo półproduktu.
Jak wskazuje resort finansów, objęcie mechanizmem solidarnej odpowiedzialności srebra i platyny w postaci surowca lub półproduktu jest konieczne, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo "przenoszenia się" nieuczciwych podmiotów na inne towary z kategorii metali szlachetnych. "Wprowadzenie proponowanych rozwiązań ma na celu zwiększenie skuteczności walki z oszustami, której oczekują przede wszystkim uczciwi przedsiębiorcy dotkliwie odczuwający skutki nieuczciwej konkurencji ze strony podmiotów zaangażowanych w proceder oszustw podatkowych" – zapewnia projektodawca.
Drony pomagają gminom egzekwować zaległe podatki
Miasta i gminy zaczynają inwestować w ortofotomapy, czyli precyzyjne plany stworzone na podstawie zdjęć lotniczych, satelitarnych czy choćby wykonanych przez coraz popularniejsze drony – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Z reguły są one wykorzystywane do planowania przestrzennego, ale ostatnio samorządy odkryły jeszcze jedną ich zaletę. Otóż takie mapy mogą być doskonałym narzędziem do egzekucji zaległych podatków. Chodzi np. o niezgłoszone budowle, za które nie został opłacony podatek od nieruchomości. W latach 2009-2014 katowicki magistrat ściągnął dzięki ortofotomapom dodatkowo 2,3 mln zł podatku od nieruchomości. We Wrocławiu w latach 2013-2014 ujawniono nieprawidłowości w 64 nieruchomościach, co zaowocowało ściągnięciem 1,5 mln zł.
Swoista inwigilacja z powietrza zaczyna jednak budzić zaniepokojenie np. Fundacji Panoptykon zajmującej się m.in. tematyką ochrony danych osobowych. Z jednej strony to zrozumiałe, że państwo walczy z naruszeniami prawa, ale z drugiej pojawia się pytanie o proporcjonalność tych działań, a mianowicie - czy inwestowanie w tego typu technologie nie prowadzi nas do państwa policyjnego, gdzie każdy pretekst do skontrolowania obywatela jest dobry – pytają eksperci Panoptykonu.
Badania sanitarne: 370 tys. firm poniesie dodatkowe koszty
Zakończyły się konsultacje społeczne projektu rozporządzenia resortu zdrowia w sprawie obowiązkowych badań sanitarno-epidemiologicznych. Szacuje się, że nowe przepisy dotyczyć będą ok. 370 tys. przedsiębiorstw. Wprowadzenie nowych przepisów oznacza dodatkowe koszty na poziomie ok. 130 zł za każdego pracownika.
W rozporządzeniu określone zostać mają rodzaje obowiązkowych badań, które dotyczyć będą pracowników wykonujących czynności, w przypadku których istnieje ryzyko przeniesienia zakażenia czy też choroby zakaźnej na inne osoby. Katalog obejmie przede wszystkim osoby zajmujące się wytwarzaniem, przechowywaniem oraz dystrybucją żywności oraz pracowników opieki zdrowotnej, oświaty, kosmetyczki i fryzjerów. Łącznie dodatkowe badania dotyczyć będą ok. 370 tys. przedsiębiorstw.
– Efektem przyjęcia tego projektu byłoby znaczne zwiększenie wymogów biurokratycznych wobec lekarzy i przedsiębiorców (np. wprowadzenie dodatkowego druku orzeczenia lekarskiego do celów sanitarno-epidemiologicznych). Projekt także rozszerza katalog podmiotów podlegających badaniom oraz jest bardzo nieprecyzyjny – mówi Andrzej Mądrala z Pracodawców RP. Wprowadzone rozwiązania są nieadekwatne do zagrożenia. Tak szeroki katalog badań obowiązywałby tylko w Polsce, co spowodowałoby zmniejszenie konkurencyjności krajowej gospodarki – dodaje.
Ustawa budżetowa na 2015 r. została podpisana przez prezydenta. Zgodnie ustawą tegoroczny deficyt nie powinien przekroczyć 46 mld 80 mln zł.
W dokumencie dochody budżetu zaplanowano na ponad 297 mld 172 mln zł (wobec ok. 277 mld 782 mln zł przewidzianych w zeszłym roku), a wydatki na ponad 343 mld 252 mln zł (wobec ok. 325 mld 287 mln zł przewidzianych na zeszły rok). Podczas przygotowywania ustawy rząd założył, że w br. PKB wzrośnie o 3,4 proc., inflacja wyniesie 1,2 proc., a deficyt sektora finansów publicznych spadnie poniżej 2,8 proc. PKB.
Rząd oszacował, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie w tym roku 57,6 mld zł, czyli o 4,9 mld zł mniej w porównaniu do minionego roku, natomiast państwowy dług publiczny w ujęciu nominalnym wzrośnie o 42,5 mld zł. "Przy takim założeniu relacja państwowego długu publicznego do PKB, po spadku do 47,7 proc. w 2014 r., wzrośnie do 48,0 proc." – zaznaczono.
"Do projektu ustawy budżetowej dołączone zostało także uzasadnienie zawierające skonsolidowany plan wydatków na rok budżetowy i dwa kolejne lata państwowych jednostek budżetowych, państwowych funduszy celowych, agencji wykonawczych, instytucji gospodarki budżetowej oraz państwowych osób prawnych, sporządzany w układzie zadaniowym" – wskazano w komunikacie.
Kancelaria prezydenta wskazała, że w dokumencie zapisano, iż łączną kwotę planowanych przychodów i rozchodów określono odpowiednio na 421 mld 538 mln 779 tys. zł i 372 mld 23 mln 276 tys. zł., natomiast saldo przychodów i rozchodów budżetu państwa ustalone zostało w wysokości 49 mld 51 mln 503 tys. zł. "Źródłem pokrycia pożyczkowych potrzeb budżetu państwa, w tym deficytu budżetu państwa, są środki pozostające na rachunkach budżetu państwa w dniu 31 grudnia 2014 r., przychody z tytułu sprzedaży skarbowych papierów wartościowych, przychody z prywatyzacji, kredytów i pożyczek oraz innych źródeł" – tłumaczy kancelaria.
"Podobnie jak w roku ubiegłym wyodrębniony został budżet środków europejskich. Łączna kwota wydatków tego budżetu wynosi 81 mld 277 mln 996 tys. zł., zaś dochody przewidywane są w kwocie 77 mld 842 mln 493 tys. zł. W 2015 r. planowany jest deficyt budżetu środków europejskich w wysokości 3 mld 435 mln 503 tys. zł" – dodano. W komunikacie wskazano też, że w ustawie budżetowej przewidziano, że poręczenia i gwarancje mogą być udzielane przez Skarb Państwa do kwoty 200 mld zł. Ustalono również rezerwę ogólną w wysokości 198 mln zł oraz rezerwy celowe w łącznej kwocie 21 mld 663 mln 936 tys. zł.
Minister finansów wyrzucił przedstawiciela przedsiębiorców z eksperckiej rady mającej oceniać, czy firmy unikają podatków. To skandal – uważają przedsiębiorcy.
Oceniając działania firm pod kątem ewentualnego unikania opodatkowania, Ministerstwo Finansów nie zamierza uwzględniać głosu przedsiębiorców, ale jedynie opinie byłych sędziów NSA, naukowców, przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) i izby doradców podatkowych – donosi Puls Biznesu.
Jeszcze niedawno MF zgadzało się, żeby w składzie 12-osobowej rady ds. unikania opodatkowania był „przedstawiciel organizacji zrzeszającej przedsiębiorców lub pracodawców, prowadzącej uznaną i istotną działalność w zakresie prawa podatkowego, rynków finansowych, obrotu gospodarczego lub międzynarodowego prawa gospodarczego”. Taki zapis w art. 119 projektu nowelizacji ordynacji podatkowej został przyjęty pod koniec listopada 2014 r. przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Niestety resort finansów zmienił zdanie. Podatnicy-przedsiębiorcy nie będą mieli w radzie przedstawiciela znającego od środka biznesowe realia. Jest to kolejny już przejaw dyskryminowania polskich przedsiębiorców przez władze państwowe.
Możliwość demontażu zabudowy wnękowej wyklucza obniżoną stawkę VAT
Minister finansów po raz kolejny odniósł się do kwestii opodatkowania VAT usług zabudowy wnękowej. Odpowiadając na interpelację poselską nr 29988 przypomniał, że stawki obniżonej nie można stosować do zabudowy, która po zdemontowaniu nadawałaby się do ponownego montażu w innym miejscu.
W kontekście uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 czerwca 2013 r., I FPS 2/13 minister finansów wydał interpretację ogólną z 31 marca 2014 r., PT10/033/5/133/WLI/14/RD 30577 w sprawie opodatkowania podatkiem od towarów i usług świadczenia polegającego na wykonaniu trwałej zabudowy meblowej z uprzednio nabytych elementów w obiektach budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym. W interpretacji zostało wyjaśnione, w jakich przypadkach istnieje możliwość zastosowania obniżonej stawki VAT w wysokości 8 proc. w odniesieniu do tzw. trwałej zabudowy.
Odpowiadając na interpelację poselską minister przypomniał, że zabudowa, która po zdemontowaniu nadawałaby się do ponownego montażu w innym miejscu, nie jest objęta stawką obniżoną. Wyznacznikiem do stosowania stawki obniżonej jest to, że zastosowana technika budowlana powoduje uszkodzenie po zdemontowaniu elementów zabudowy w takim stopniu, że nie będą nadawały się one do ponownego montażu.
Jak wyjaśnił minister, odmienne stanowiska organów podatkowych zawarte w wydawanych interpretacjach indywidualnych w zakresie opodatkowania zabudowy wnękowej stawką obniżoną VAT lub stawką podstawową, wynikają z różnych opisów stanów faktycznych lub zdarzeń przyszłych przedstawianych przez wnioskodawców.
Polska na 110. miejscu w rankingu WEF
W rankingu World Economic Forum, mierzącym przejrzystość i transparentność działań i decyzji rządów poszczególnych państw, nasz kraj zajął 110. miejsce na świecie. Bardziej transparentne i przejrzyste władze funkcjonują w takich krajach, jak Gabon, Uganda, Mongolia, Albania, Ukraina czy Rosja.
Ten fatalny wynik jest prostą konsekwencją przejęcia całości sterów w państwie przez ekipy Platformy Obywatelskiej i PSL, które doprowadziły do niebywałego rozrośnięcia się biurokracji, gigantycznego nepotyzmu, mnóstwa afer gospodarczych z udziałem najważniejszych osób w państwie, korupcji oraz jeszcze większego stopnia skomplikowania systemu podatkowego.
Niewydolność polskiego państwa mierzona jest także w braku przejrzystości i transparentności działań polskiego rządu. Afery i przekręty gospodarcze, skomplikowany system podatkowy, ciągle rozrastająca się biurokracja, nepotyzm i korupcja na szczytach władzy sprawiają, że nasz rząd w tej kategorii oceniany jest dramatycznie nisko.
Niestety nic nie wskazuje na to, aby Polska miała poprawić swoją pozycję w najbliższym czasie. Tuska podmieniono Ewą Kopacz, która dba o swoje psiapsiółki rozstawiając je po stanowiskach pełnomocniczek rządu do spraw tego i owego. Totalnie nie ma jednak wizji i strategii rozwoju Polski. Intelektualnie jest po prostu za słaba i nie ogrania kluczowych dla rozwoju naszego kraju tematów. Nie ma koncepcji jak rozwiązać problem niewydolności polskiego sądownictwa czy poluźnić fiskalny sznur założony na szyje polskich podatników. Nie panuje nad biurokracją i plagą nepotyzmu w spółkach państwowych. O walce z aferami i przekrętami nie warto nawet wspominać. To powoduje, że w rankingu Światowego Forum Ekonomicznego za 2015 roku nasz kraj, w kategorii przejrzystość i transparentność działań rządu, prawdopodobnie znowu zajmie odległe miejsce w drugiej setce.
Pobierz: Ranking World Economic Forum 2014/2015
Wyrok: Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości nie podlega VAT
Interpretacja indywidualna: Zwolnienie z VAT usług mediacji
Interpretacja indywidualna: Określenie warunków zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów diet wypłacanych pracownikom
Nowości legislacyjne: Uchwalono nowelizację dotyczącą nieujawnionych źródeł
Nowości Podatkowe PwC (nr 74, 22.01.2015)
Nowe informacje podsumowujące dla części podatników VAT
„Proponuje się, aby sprzedawcy składali naczelnikowi urzędu skarbowego w obrocie krajowym informacje podsumowujące, zawierające zbiorcze informacje o dokonanych przez nich transakcjach objętych odwrotnym obciążeniem, z tytułu których podatek powinien rozliczyć nabywca (proponowany art. 100a ust. 1 ustawy o VAT)” – czytamy w uzasadnieniu projektu. Jak wyjaśnia resort finansów, zbierane dane mają pozwalać na dokładne sprawdzenie, czy w danym przypadku nabywca wywiązał się z obowiązku rozliczenia podatku.
Informacje podsumowujące będą składane w terminach przewidzianych dla złożenia deklaracji podatkowych i za okresy rozliczeniowe, w których powstał obowiązek podatkowy.
Nowe przepisy obejmą okresy rozliczeniowe, które przypadają po dniu wejścia w życie nowelizacji. Informacja podsumowująca, zgodnie z projektem, powinna obejmować następujące dane: – nazwę lub imię i nazwisko oraz NIP podatnika składającego informację podsumowującą w obrocie krajowym; – nazwę lub imię i nazwisko oraz NIP podatnika nabywającego towary/usługi; – łączną wartość dostaw towarów i świadczonych usług, dla których podatnikiem jest nabywca (w odniesieniu do poszczególnych kontrahentów).
Podatnik nie zawsze skorzysta na ujednoliceniu interpretacji
Wydawanie indywidualnych interpretacji podatkowych przez pięć niezależnych organów powoduje problemy zw. z ich prawidłowością i niejednolitością. Resort finansów chce wyeliminować rozbieżności poprzez odejście od modelu właściwości miejscowej na rzecz centralizacji i specjalizacji rzeczowej organów upoważnionych do wydawania interpretacji.
Zgodnie z obecnymi regulacjami upoważnieni dyrektorzy izb skarbowych wydają interpretacje indywidualne odnoszące się do wniosków złożonych na podstawie siedziby lub miejsca zamieszkania, bez względu na rodzaj podatków. Projektowane rozwiązania mają doprowadzić do tego, że każdy z tych organów będzie się specjalizować w jakimś konkretnym podatku.
Planowane zmiany są pozytywnie oceniane przez ekspertów, jeżeli założy się, że w przypadku wystąpienia rozbieżności organy wydające interpretacje będą jako jedyną obowiązującą wersję przyjmowały tę, która jest korzystna dla podatników. Istnieje jednak obawa, że nowe regulacje doprowadzą de facto do przyjęcia w danych sprawach wykładni zgodnej z interesem fiskusa.
Firmy rodzinne oczekują uproszczenia prawa podatkowego
Uproszczenie prawa podatkowego to nadal najbardziej oczekiwana przez polskie firmy rodzinne zmiana – wynika z raportu pn. "Barometr firm rodzinnych", przygotowanego przez firmę doradczą KPMG oraz Inicjatywę Firm Rodzinnych.
Jak pokazał przeprowadzony sondaż, polskie firmy rodzinne oczekują głównie uproszczenia przepisów podatkowych (58 proc. wskazań). Na kolejnym miejscu znalazł się niższy poziom opodatkowania (50 proc.). W skali całej Europy na te kwestie wskazywano wyraźnie rzadziej – średnio to odpowiednio 42 i 43 proc. wskazań. Więcej europejskich firm rodzinnych czeka natomiast na uelastycznienie przepisów dotyczących rynku pracy (50 proc. wskazań) oraz zmniejszenie przeszkód administracyjnych (49 proc.).
– Polscy przedsiębiorcy wciąż oczekują usprawnień prawa podatkowego. Chodzi przede wszystkim o bardziej przejrzyste przepisy, niepozostawiające pola do różnych interpretacji, jak ma to miejsce obecnie – mówi ekspert KPMG, Andrzej Bernatek. Jak wskazuje Bernatek, kłopotliwe dla firm są przede wszystkim różne interpretacje wydawane w podobnych sprawach oraz bardzo częste zmiany w przepisach podatkowych. W efekcie nawet osoby od dawna prowadzące działalność gospodarczą mają spore problemy z zarządzaniem sprawami o charakterze podatkowym.
Tegoroczny raport pn. "Barometr firm rodzinnych" jest już trzecią edycją europejskiego raportu KPMG. Badanie oparto na wywiadach z przedstawicielami 878 przedsiębiorstw rodzinnych, z czego 144 pochodziły z Polski.
MF przeciwko prezydenckiemu projektowi zmian w Ordynacji?
Istnieje spore ryzyko, że Ministerstwo Finansów będzie próbować opóźnić wprowadzenie w życie zmian przewidzianych w prezydenckim projekcie nowelizacji Ordynacji podatkowej – twierdzą Pracodawcy RP. Proponowane w prezydenckim projekcie zmiany mają być korzystne dla podatników.
Pod koniec ubiegłego tygodnia projekt – po pierwszym czytaniu w Sejmie – trafił do sejmowej komisji ds. finansów publicznych. – Projekt docenili zarówno przedsiębiorcy, jak i środowisko naukowe oraz praktycy prawa podatkowego. Warto wspomnieć o tym, że został on również pozytywnie oceniony przez opozycję. Konieczność zmian dostrzegają zatem rozmaite środowiska. Jednakże dokument, który połączył różne strony barykady, może się okazać solą w oku Ministerstwa Finansów – mówi ekspert Pracodawców RP, Łukasz Czucharski.
W projekcie przewidziano zmiany, które w większości oceniane są jako potencjalnie korzystne dla podatników. Główną z nich jest wprowadzenie zasady in dubio pro tributario. W jej efekcie wszelkie wątpliwości interpretacyjne miałyby być rozstrzygane na korzyść podatników. Z wypowiedzi przedstawicieli resortu finansów wynika jednak, że prawdopodobnie podjęta zostanie próba przekazania prezydenckiego projektu do prac Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego. Oznaczałoby to w konsekwencji znaczne opóźnienie wdrożenia proponowanych zmian – nowa ustawa miałaby wejść w życie najwcześniej za 2-3 lata.
– Rezultatem może być znaczące opóźnienie wejścia w życie korzystnych dla podatników zmian bądź (biorąc pod uwagę najgorszy scenariusz) całkowite zaniechanie prac nad prezydenckim projektem – dodaje Czucharski.
Do Sejmu trafił projekt zmian w VAT
Do Sejmu trafił rządowy projekt nowelizacji ustawy o VAT oraz Prawa zamówień publicznych. Przepisy zostaną dostosowane do prawa Unii Europejskiej. Zmiany obejmą m.in. ulgę na złe długi oraz instytucję odwróconego obciążenia podatkiem.
Nowela odnosi się do przepisów dotyczących określania proporcji przy odliczaniu podatku od towarów i usług (VAT) – w odniesieniu do towarów i usług, które wykorzystywane są do celów mieszanych. Jak przekonuje resort finansów, nowe zasady będą w większym stopniu odpowiadać działalności i zakupom podatników. W projekcie przewidziano też uelastycznienie tzw. ulgi na złe długi, co ma z kolei pozwolić na szersze stosowanie tego mechanizmu. Skorzystanie z ulgi będzie możliwe również w sytuacji, kiedy istnieją powiązania pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem.
Nowelą wprowadzone zostaną też zmiany dotyczące mechanizmu odwróconego obciążenia podatkiem VAT. W tym przypadku chodzi głównie o kwestię raportowania – jak zaznacza projektodawca, raporty mają zawierać zbiorcze informacje o dokonanych dostawach objętych tym mechanizmem. Sama instytucja odwróconego VAT obejmie natomiast również dostawy telefonów komórkowych (m.in. smartfony), komputerów przenośnych (m.in. laptopy i tablety) oraz konsol do gier wideo. Większość nowych przepisów ma wejść w życie już 1 kwietnia 2015 r.
Kontrole w firmach: nowe przepisy uderzają w przedsiębiorców
Proponowane przez rząd zmiany w prawie prowadzą do zbytniego skomplikowania zasad przeprowadzania kontroli w firmach – ostrzega Konfederacja Lewiatan. Eksperci organizacji postulują doprecyzowanie regulacji i wprowadzenie jednolitych zasad.
Aktualnie ustawa o swobodzie działalności gospodarczej (art. 77 ust. 2) zawiera m.in. normę mówiącą o tym, że „w zakresie nieuregulowanym w niniejszym rozdziale stosuje się przepisy ustaw szczególnych". W przepisach szczególnych wprowadzane są natomiast często wyłączenia stosowania ustawy o swobodzie działalności w obszarze kontroli. Jako przykład organizacja wskazuje m.in. jedną z ostatnich nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wyłączenie przepisów ustawy o swobodzie działalności dotyczy w tym przypadku podmiotów leczniczych, które posiadają kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Zdaniem ekspertów, w przepisach powinny znaleźć się m.in. gwarancje zakazu prowadzenia tzw. kontroli krzyżowej, tym bardziej że na rynku większość firm to przedsiębiorstwa mikro. – Wyłączanie tych przepisów w aktach szczególnych powoduje nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych. Tym samym w pierwszej kolejności należałoby dokonać analizy obowiązujących przepisów właśnie pod kątem kontroli i wprowadzeniem jednolitych zasad do projektowanej ustawy z wyłączeniem możliwości kreowania odmiennych procedur w przepisach szczególnych – ocenia ekspert Lewiatana, Bartosz Wyżykowski.
Część firm musi zacząć używać e-podpisu
Nowy obowiązek dotyczy informacji PIT-8C, PIT-11, PIT-R, IFT-1/IFT-1R, IFT-3/IFT-3R, deklaracji PIT-4R, PIT-8AR i rocznego obliczenia podatku PIT-40. Wymóg nie dotyczy jedynie najmniejszych firm, w których pracuje maksymalnie 5 osób – podmioty te mogą składać dokumenty nadal w formie papierowej. Z drogi elektronicznej korzystać muszą również biura rachunkowe.
Wysyłanie elektronicznych deklaracji wiąże się bezpośrednio z obowiązkiem korzystania z bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. – To zbiór danych, które pozwalają na potwierdzenie tożsamości danego użytkownika. Pod względem skutków prawnych jest on równoważny podpisowi własnoręcznemu i jednoznacznie poświadcza tożsamość jego właściciela, którym może być jedynie osoba fizyczna – wyjaśnia Elżbieta Włodarczyk z Krajowej Izby Rozliczeniowej.
Specjalny zestaw do e-podpisu można zakupić w jednej z pięciu firm wpisanych do odpowiedniego rejestru Ministerstwa Gospodarki, które świadczą usługi certyfikacyjne w zakresie bezpiecznego podpisu elektronicznego. W skład zestawu wchodzi karta, na której zapisany jest prywatny klucz użytkownika, oraz certyfikat kwalifikowany. Certyfikat jest ważny najczęściej do roku lub dwóch – potem konieczne jest jego odnowienie.
Do wysłania deklaracji przy użyciu elektronicznego podpisu konieczne jest posiadanie komputera z czytnikiem kart kryptograficznych oraz samej karty. Formularze interaktywne znaleźć można na stronie www.e-deklaracje.gov.pl, skąd pobrać można także wtyczkę do – również wymaganego – aktualnego oprogramowania Adobe Reader.
Podatek od ukrywanych dochodów: Sejm pozostawił 75 proc. stawkę
Sejm znowelizował przepisy dotyczące podatku od ukrywanych dochodów pozostawiając 75-procentową stawkę PIT w przypadku próby oszustwa fiskusa. Zdaniem resortu finansów przepisy mają charakter prewencyjny i mają zachęcić do uczciwego rozliczania się z państwem.
Podstawą opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych będzie w danym roku podatkowym nadwyżka wydatków nad przychodami opodatkowanymi lub nie. Obowiązywać ma reguła, zgodnie z którą organy podatkowe będą dążyć do ustalenia źródeł pochodzenia przychodów, określenia ich prawidłowej wysokości i opodatkowania właściwym podatkiem. Teraz ustawa trafi do Senatu. Zmiana ma wejść w życie 1 stycznia 2016 r., z wyjątkiem jednego przepisu przejściowego, który ma zacząć obowiązywać od 28 lutego 2015 r.
Nowelizacja Kodeksu pracy wprowadza zmiany w zakresie umów na czas określony. Oprócz ograniczenia liczby i czasu trwania takich umów Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej proponuje wprowadzenie tylko jednego okresu próbnego. – Celem resortu pracy jest ograniczenie umów czasowych, czyli umów na czas określony, na rzecz umów na czas nieokreślony. Dzięki zmianom pracownicy odczują większą stabilność zatrudnienia i zyskają łatwość w ubieganiu się np. o kredyt – mówi Michał Filipkiewicz z serwisu rekrutacyjnego Praca.pl.
Ponadto od 1 stycznia 2016 planowane jest ozusowanie wszystkich umów-zleceń, przygotowania do tych zmian zaczną się już w IV kwartale 2015 roku. Będzie to duża zmiana, która zdecydowanie podniesie koszty pracy na rynku. Obowiązek odprowadzania składek ZUS od umów-zleceń spowoduje wzrost kosztów zatrudnienia, co może odbić się na wynagrodzeniach pracowników. Niektórzy eksperci oceniają, że liczba umów o pracę nie wzrośnie, a zamiast tego pracodawcy mogą zatrudniać nowe osoby w ramach samozatrudnienia, czyli jednoosobowej działalności gospodarczej.
Wyrok: Wynagrodzenie wypłacone podwykonawcy w ramach odpowiedzialności solidarnej może stanowić koszt uzyskania przychodu
Interpretacja indywidualna: Określenie właściwej stawki zryczałtowanego podatku PIT w przypadku usług transportowych
Interpretacja indywidualna: Usługa pośrednictwa przy sprzedaży krajowych biletów lotniczych podlega preferencyjnej stawce VAT
Nowości legislacyjne: Prezydencki projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej po I czytaniu
Nowości Podatkowe PwC (nr 73, 15.01.2015)
Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania sprzeczna z konstytucją?
Proponowana przez Ministerstwo Finansów klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania będzie najprawdopodobniej sprzeczna z konstytucyjną zasadą zaufania do państwa oraz stanowionego prawa – ostrzega fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju. W najbliższym czasie kontrowersyjnym projektem zmian zająć ma się rząd.
Resort finansów zaproponował w – przedstawionym już w 2014 r. – projekcie nowelizacji Ordynacji podatkowej wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (tzw. klauzula obejścia prawa). Projektodawcy chcą, by w sytuacji zastosowania przez podatnika „sztucznej konstrukcji prawnej”, która prowadziłaby do uniknięcia opodatkowania oraz osiągnięcia „znacznej korzyści podatkowej”, organ podatkowy mógłby pominąć daną konstrukcję prawną i następnie ustalić skutki podatkowe. Przy ustalaniu organ miałby brać pod uwagę „rzeczywiste zdarzenia gospodarcze” i „typowe konstrukcje prawne”. Według ekspertów fundacji FOR, zaproponowane przez resort finansów rozwiązania mogą naruszać konstytucyjną zasadę zaufania do państwa oraz stanowionego przez nie prawa.
– Zasadnicze wątpliwości budzi już samo nadanie fiskusowi prawa do zakwestionowania czynności zgodnych z prawem. Skoro bowiem ustawodawca przewidział możliwość wykonywania określonych praw lub też wprost tego nie zakazał, to obywatel ma prawo oczekiwać, że działając w tak zakreślonych granicach nie poniesie negatywnych konsekwencji – ocenia ekspert FOR, Grzegorz Keler.
Jak zaznacza Keler, propozycje projektodawcy nie uwzględniają także wymogów określonych 10 lat temu przez Trybunał Konstytucyjny, który uznał wtedy za niekonstytucyjną nowelizację wprowadzającą bardzo podobny do nowej klauzuli mechanizm.
Prezydencki projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej trafi do komisji
Prezydencki propozycja nowelizacji Ordynacji podatkowej, która mówi, że wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść podatników, trafi do komisji finansów publicznych. Pierwsze czytanie projektu odbyło się wczoraj w Sejmie.
Posłowie zgodzili się na dalsze prace nad projektem. Resort finansów nie kwestionuje konieczności zmian w Ordynacji podatkowej, ale ma wątpliwości co do konkretnych propozycji przygotowanych w Kancelarii Prezydenta.
Prezydencki minister Olgierd Dziekoński powiedział przedstawiając projekt, że dotyczy on bardzo istotnego dla wszystkich problemu, jakim jest kwestia funkcjonowania systemu podatkowego. "Ze względu na charakter zawartych w nim propozycji mógłby być odczytywany, jako swego rodzaju zapowiedź nowej polityki podatkowej. (...) Ona została wskazana przez panią premier w expose, kiedy mówiła o planowanych i już rozpoczętych pracach nad kodyfikacją prawa podatkowego" – mówił minister.
Dodał, że zaproponowane przez prezydenta zmiany mają wspólny mianownik; to poszanowanie pracy i uczciwości podatnika. Wskazał, że w Ordynacji miałaby się znaleźć m.in. zasada "in dubio pro tributario". Mówi ona, że niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyść podatnika. "Będzie oznaczać istotną, diametralną zmianę w podejściu do podatnika" – ocenił Dziekoński. Jako ważną wskazał też propozycję dotycząca określenia maksymalnego - w wysokości 8 lat - terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego.
Według Jerzego Żyżyńskiego z PiS Ordynacja podatkowa niewątpliwie wymaga zmian. Poseł chwalił inicjatywę prezydenta mówiąc, że jest ona bardzo cenna. Według niego w systemie podatkowym brakuje zasady, że to państwo jest dla obywatela, a nie obywatel dla państwa. "W Ordynacji podatkowej były wady, które słusznie projekt prezydencki stara się usunąć" – mówił Żyżyński. Także Jan Łopata z PSL zaznaczył, że zmiany zaproponowane przez prezydenta są bardzo ważne. Według niego nie zaspokajają one wszystkich oczekiwań podatników, ale idą w oczekiwanym kierunku. Dlatego, jak mówił Łopata, jego klub opowiedział się za dalszymi pracami nad projektem.
Według Wincentego Elsnera z SLD znamienne jest, że projekt zgłosił prezydent, nie przygotował go były minister finansów Jacek Rostowski, ani obecny Mateusz Szczurek, czy ponad 200 posłów PO, a także nie wicepremier Janusz Piechociński. "To gorzka prawda o rządach ostatnich 8 lat" – skwitował. Propozycje prezydenta ocenił jako "maleńki" krok w dobrym kierunku. Andrzej Romanek (SP) z satysfakcją przyjął propozycje prezydenta. "Dlaczego tak późno? Dlaczego ta refleksja nie nastąpiła u prezydenta o wiele wcześniej?" – pytał. Zaznaczył, że jednak lepiej późno niż wcale.
Rząd nie zajął się projektem nowelizacji Ordynacji podatkowej
Projektem "dużej" nowelizacji Ordynacji podatkowej rząd zajmie się na następnym posiedzeniu – poinformowała we wtorek rzeczniczka MF Wiesława Dróżdż. Projekt znajdował się w porządku wtorkowych obrad Rady Ministrów, jednak nie został rozpatrzony.
Projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej zawiera liczne zmiany dla podatników oraz klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania, która ma zniechęcić koncerny np. do transferowania zysków za granicę, czy ukrywania ich poza Polską. Wśród zawartych w projekcie ułatwień dla podatników, jest m.in.: ogólna interpretacja podatkowa zamiast powielania interpretacji indywidualnych; prawo do zapłaty podatku w imieniu podatnika; możliwość posługiwania się w urzędach skarbowych kartą płatniczą czy składania drogą elektroniczną pełnomocnictw ogólnych w postępowaniu podatkowym. Proponuje się także informatyzację kontroli podatkowych – duzi przedsiębiorcy byliby objęci informatycznymi kontrolami od 2016 r., a mali i średni od 2018 r.
Poza ułatwieniami projekt ma wprowadzić też klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania. Minister finansów Mateusz Szurek mówił kilka dni temu, że ma to przeciwdziałać stosowanej przez firmy optymalizacji podatkowej, która obniża dochody budżetu o miliardy złotych. "Unikanie opodatkowania jest problemem dziś i będzie problemem w przyszłości. Większość krajów OECD i rozwiniętych ma tego rodzaju klauzule" – mówił Szczurek. Zaznaczył, że klauzula będzie spełniać funkcję prewencyjną. Chodzi o to, by zniechęcić koncerny do unikania opodatkowania np. poprzez transferowanie zysków za granicę, czy ukrywanie ich poza Polską.
Masz niekorzystną formę opodatkowania? Zmień ją
Zbliża się koniec roku, a wraz z nim konieczność rozliczenia podatku dochodowego, inwentaryzacja, ale też możliwość zmiany dotychczasowej formy opodatkowania. Ewentualnej modyfikacji w tym zakresie można dokonać tylko do 20 stycznia 2015 r. Warto się dobrze nad tym zastanowić, bo kolejna szansa na zmianę pojawi się dokładnie za rok. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą w formie jednoosobowych działalności gospodarczych, a także wspólnicy spółek cywilnych mogą dokonywać wyboru spośród aż czterech różnych form opodatkowania.
– Przedsiębiorca, który wybierze kartę podatkową, nie musi prowadzić tradycyjnej księgowości i płaci co miesiąc stałą, zazwyczaj niską kwotę podatku, określoną przez urząd skarbowy, niestety nawet wtedy, gdy firma nie zarabia – mówi Kamil Fac z Tax Care. Jednak liczba przedsiębiorców chcących rozliczać się za pomocą karty podatkowej z roku na rok maleje. Jak pokazują dane resortu finansów, w 2013 z rozliczenia przy pomocy karty podatkowej skorzystało 109 706 osób. Rok wcześniej z tej formy skorzystało 112 975 osób, a w roku 2011 - 117 911. Tymczasem w roku 2004 z karty podatkowej skorzystało 154 968 podatników. Przyczyna?
– Forma rozliczeń z fiskusem za pomocą karty podatkowej skierowana jest do osób prowadzących działalność gospodarczą o niewielkich rozmiarach, a więc do rzemieślników albo małych zakładów usługowych. Tą prostą formą opodatkowane są najczęściej usługi krawieckie, zegarmistrzowskie, wulkanizatorskie czy taksówkarskie. A jak wiemy, tych zawodów ubywa, niektóre wręcz stają się reliktem przeszłości – tłumaczy Kamil Fac z Tax Care.
Projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej w Sejmie
Wątpliwości mają być rozstrzygane na korzyść podatników – przewiduje prezydencki projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej, którego pierwsze czytanie zaplanowano podczas najbliższego posiedzenia Sejmu. Projekt ten, pozytywnie oceniany zarówno przed doradców podatkowych i przedsiębiorców, został przesłany przez Kancelarię Prezydenta Bronisława Komorowskiego do Sejmu na początku grudnia.
Zgodnie z projektem w Ordynacji podatkowej miałaby się znaleźć zasada mówiąca, że niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego, rozstrzyga się na korzyść podatnika. Dzięki temu mniejsze byłoby prawdopodobieństwo przenoszenia na podatników ryzyka nieprecyzyjnych przepisów i związanych z tym kosztów. Według Kancelarii Prezydenta podobne regulacje obecne są w przepisach takich państw, jak Kanada, Stany Zjednoczone, Belgia, czy Francja.
Według prezydenta państwo powinno być uczciwe wobec podatnika. "Dlatego m.in. proponujemy wprowadzenie zasady - właśnie kierując się troską i o państwo, i o obywatela płatnika - że w razie wątpliwości co do przepisu podatkowego, urząd, wydając decyzję, także sąd wydając wyrok, mają obowiązek orzec na korzyść podatnika na zasadzie "in dubio pro tributario" – tłumaczył. Według niego, jeśli przepisy są niejasne, to podatnik nie powinien za to ponosić odpowiedzialności.
Projekt zawiera przepisy, które zwiększą pewność podatników w kwestiach związanych z przedawnieniem zobowiązań podatkowych. Zgodnie z generalną zasadą przedawniają się one z upływem 5 lat. Niemniej bieg tego terminu może być z różnych powodów zawieszany (po zawieszeniu biegnie nadal) lub przerywany (po przerwie rozpoczyna biec od początku). Zaproponowano, aby w przypadku wybranych i nadużywanych, zdaniem autorów projektu, przesłanek zawieszenia oraz przerwania biegu przedawnienia ograniczyć sumę okresów przerw i zawieszeń do 3 lat. W efekcie zobowiązania podatkowe przedawnią się nie później niż po 8 latach, co ma zwiększyć pewność obrotu gospodarczego. Zniesiona ma być też możliwość nieprzedawniania się zobowiązań podatkowych zabezpieczonych hipoteką (na nieruchomości) lub zastawem skarbowym (na ruchomościach).
Przedsiębiorcy mają problem z dokumentowaniem zakupów w internecie
Niedostarczenie umowy zawierającej podpisy osób dokonujących transakcji nie jest równoznaczne z nieuznaniem danego wydatku za koszt uzyskania przychodu, gdy fakt poniesienia wydatku zostanie udokumentowany w inny sposób – wyjaśnił minister finansów w odpowiedzi na interpelację.
Konieczną przesłanką dla zaliczenia określonego wydatku do kosztów uzyskania przychodów jest wykazanie związku przyczynowego pomiędzy poniesionym kosztem a uzyskanym przychodem bądź zachowaniem lub zabezpieczeniem źródła przychodów. Każdorazowa ocena wydatków poniesionych przez podatnika wymaga indywidualnej analizy. Odrębną kwestię stanowi natomiast okoliczność udowodnienia, iż dany wydatek został poniesiony, co wiąże się z prawidłowym udokumentowaniem transakcji.
Jak wyjaśnił minister w odpowiedzi na interpelację poselską organ podatkowy, prowadząc postępowanie podatkowe, ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona na podstawie całego zebranego materiału dowodowego. Zatem niedostarczenie przez podatnika umowy zawierającej podpisy osób dokonujących transakcji nie jest równoznaczne z nieuznaniem danego wydatku za koszt uzyskania przychodu w sytuacji, gdy fakt poniesienia wydatku zostanie udokumentowany w inny sposób.
Którzy przedsiębiorcy muszą korzystać z kas fiskalnych w roku 2015?
– świadczeń medycznych (lekarze, w tym dentyści),
– fryzjerstwa, kosmetyki i kosmetologii,
– naprawy pojazdów silnikowych i motorowerów (w tym naprawy opon, ich zakładania, bieżnikowania i regenerowania),
– wymiany opon lub kół dla pojazdów silnikowych i motorowerów,
– badań i przeglądów technicznych pojazdów,
– usług związanych z wyżywieniem, wyłącznie: usługi świadczone przez stacjonarne placówki gastronomiczne, w tym także sezonowo i usługi przygotowywania żywności dla odbiorców zewnętrznych (catering),
– usług prawniczych, z wyłączeniem notarialnych,
Przed rozpoczęciem ewidencji usług na urządzeniu fiskalnym należy zawiadomić o tym naczelnika urzędu skarbowego (wzór dokumentu znajduje się w załącznikach do rozporządzenia ministra finansów z 14 marca 2013 r. w sprawie kas rejestrujących). Oprócz tego dokonuje się fiskalizacji urządzenia. Robi to uprawniony serwisant, który uaktywnia tryb fiskalny pracy kasy z jednoczesnym wpisaniem NIP przedsiębiorcy do jego pamięci. W ciągu siedmiu dni od fiskalizacji dane dotyczące kasy muszą zostać zgłoszone naczelnikowi urzędu skarbowego. Podatnik uzyskuje dzięki temu numer ewidencyjny urządzenia.
Sukces na koszt podatnika
Od 20 lat zagraniczni inwestorzy robią w Polsce interesy na warunkach, o jakich mali i średni przedsiębiorcy mogą tylko pomarzyć.
Podczas gdy MSP są nękani kontrolami, zmianami przepisów i biurokracją, zagraniczne firmy w Specjalnych Strefach Ekonomicznych (SSE) funkcjonują w legalnym raju podatkowym. Nie tylko nie muszą płacić podatków dochodowych i od nieruchomości, ale dodatkowo zyskują także niebotyczne dofinansowanie z publicznych pieniędzy w wysokości nawet 15 tys. zł na jedno nowe miejsce pracy oraz zwrot od 15–50 proc. budżetu całego projektu. W niektórych przypadkach wybrani inwestorzy inkasują refundację nawet 100 proc. kosztów operacyjnych.
Legalny raj podatkowy
Ekonomiści są zgodni – to psuje gospodarkę, a rodzimi przedsiębiorcy nie mają szans w konkurowaniu na tak nierównych warunkach. W Polsce działa aż 14 Specjalnych Stref Ekonomicznych. Jeszcze przed wyborami do europarlamentu premier Donald Tusk zagwarantował nie tylko sowitą pomoc publiczną dla zagranicznych inwestorów, ale także możliwość rozszerzania stref oraz przedłużenie ich funkcjonowania o kolejne sześć lat, do 2026 r. Oznacza to, że będą mogły rozpocząć się nowe projekty, a funkcjonowanie tych enklaw właścicielskiego dobrobytu będzie mogło być przedłużane w nieskończoność. Kreatywność urzędników nie zna granic, więc za dziesięć lat może się okazać, że SSE są niezbędne na kolejne ćwierćwiecze.
W ten sposób polski podatnik pomaga włoskim, japońskim czy niemieckim korporacjom, jednocześnie utrudniając życie rodzimym inicjatywom. Niedługo po decyzji premiera na dzień dobry inwestorzy zadeklarowali nowe inwestycje rzędu ponad 8 mld złotych. Powstanie 30 tys. nowych miejsc pracy, a koszt utworzenia jednego stanowiska będzie zapewne rekordowy. Bo czemu oszczędzać, skoro im wyższy koszt, tym więcej zwróci państwo?
Tomasz Teluk, Uważam Rze
– Świadomość przedsiębiorców o korzyściach płynących z outsourcingu, choć rośnie, jest w Polsce wciąż relatywnie niska. Daleko nam jeszcze pod tym względem do krajów rozwiniętych w tym zakresie. Większość rodzimych przedsiębiorstw nadal woli mieć zasoby IT pod własną kontrolą. Ta sytuacja jednak się zmienia, szybko gonimy czołówkę. Te procesy są nieuniknione – twierdzi Tadeusz Czichon, prezes zarządu ATM SA.
Podjęcie decyzji o wyborze zewnętrznego dostawcy usług IT wiąże się także z przygotowaniem strony organizacyjnej, technologicznej oraz informatycznej całego przedsięwzięcia. Im większa jest firma, tym więcej posiada urządzeń informatycznych, dlatego więcej czasu potrzeba na przygotowanie całej infrastruktury do działania w nowej konfiguracji. Poszerzając swoją ofertę usług w centrach danych, uwzględnia się możliwości automatyzacji i samodzielnej konfiguracji usługi kierowanej do mniejszych przedsiębiorstw.
Outsourcing zasobów teleinformatycznych może oznaczać zarówno kolokację urządzeń klienta w centrach danych, jak i przeniesienie jego danych do chmury obliczeniowej. W przeciwieństwie do firm z sektora MSP, część dużych przedsiębiorstw nadal inwestuje we własne serwerownie. Jednak według prezesa Czichona coraz większa liczba firm zdaje sobie sprawę z tego, że przejście na model outsourcingowy jest nieuniknione. Niezwykle ważne jest to, by przekonać rynek, że to rozwiązanie jest po prostu bezpieczniejsze i bardziej korzystne finansowo.
Interpretacja indywidualna: Przychody z tytułu usług pośrednictwa ubezpieczeniowego nie wliczają się do wartości limitu sprzedaży z art. 113 ustawy o VAT
Interpretacja indywidualna: Prowizja z tytułu pośrednictwa handlowego a PIT
Nowości legislacyjne: Zmiany w VAT przyjęte przez Radę Ministrów
Nowości legislacyjne: Opublikowano Koncepcję rozwoju Krajowej Informacji Podatkowej
Nowości Podatkowe PwC (nr 72, 8.01.2015)
Od 1 stycznia pensja minilmalna wynosi 2112,95 zł
Wraz z nastaniem 2015 roku wzrosła pensja minimalna. Wynosi ona teraz wbrew doniesieniom największych mediów 2112,95 zł.
Według oficjalnych statystyk krajowe minimum obowiązujące od 1 stycznia wynosi 1750 zł. Jednak w rzeczywistości dla przedsiębiorcy wynosi ona 2112,95 zł, czyli jest o 362,95 zł (21%) wyższa od oficjalnie podawanej w mediach. Kwota 1750 zł nie zawiera bowiem dodatkowych składek na ubezpieczenia społeczne, które są nazywane kosztami pracy.
Jak pokazuje praktyka, pracownicy nie mają świadomości konieczności ich opłacania. Z kolei dla pracodawcy chcącego zatrudnić nową osobę liczy się tylko całkowity koszt jej wynagrodzenia, który wynosi minimum 2 112,95 zł. Mimo pozornie pokaźnej kwoty, pracownik zarabiający minimum dostanie od stycznia na rękę zaledwie 1 286,17 zł. Z tej sumy opłaca się jeszcze VAT, który podraża kupowane produkty o 23%. Po jego odjęciu, płaca minimalna topnieje zaledwie do 1 045,66 zł, z których trzeba pokryć jeszcze inne podatki np. śmieciowy, akcyzę, nieruchomości etc.
System e-podatki będzie wprowadzony w 2015 roku
Ewa Kopacz zapowiedziała, że w tym roku zostanie wprowadzony system e-podatki, dzięki któremu każdy będzie miał łatwy dostęp do swojego konta podatnika. Poinformowała, że do końca stycznia rząd zaprezentuje program poprawiający jakość obsługi przez urzędników.
Kopacz powiedziała ponadto w środę, że w MSW trwają prace nad zmianą zasad naliczania dodatku za wysługę lat funkcjonariuszy; będą dotyczyły policji, państwowej straży pożarnej, straży granicznej i BOR. Poinformowała, że wejdą w życie w tym roku. Według premier, zaplanowane zmiany mają motywować funkcjonariuszy i zachęcać ich do dłuższego pozostawania w służbie.
Mówiła też o tym, że w budżecie na 2015 rok na zakupy sprzętu w służbach podległych MSW zaplanowano prawie 400 mln zł, około 100 mln zostanie przeznaczonych na wymianę policyjnej floty. "Straż graniczna dla odmiany zostanie doposażona w bezzałogowe statki powietrzne, a państwowa straż pożarna w nowe samochody m.in. ratowniczo-gaśnicze" – dodała.
Nie tylko rząd Rosji traci na niskiej cenie ropy. Nasz też ma mniejsze wpływy i dlatego postanowił temu "zaradzić" Rząd od pierwszego stycznia wprowadził nowy podatek paliwowy. Kosztami tzw. "opłaty zapasowej" zostali obciążenie producenci paliw, ale skutki odczują kierowcy. Nowy podatek prawdopodobnie spowodowoduje wzrost cen paliw w granicach od 4 do 6 groszy na litrze.
Do tej pory, krajowi producenci paliw (np. Orlen) byli zobowiązani do utrzymywania rezerw, które zapewniał nieprzerwaną produkcję przez 76 dni. Obowiązująca zasada została zmieniona. Od tego roku wystarczy, że firmy będą posiadały rezerwę gwarantującą 68-dniową produkcję. W zamian muszą one jednak płacić rządowej Agencji Rezerw Materiałowych (ARM) tzw. "opłatę zapasową". Jej wysokość będzie uzależniona od ilości posiadanych rezerw.
Wg ekspertów koszty wprowadzenia "opłaty zapasowej" zostaną przerzucone na konsumentów. Podatek może spowodować wzrost cen paliw od 4 do 6 groszy na litrze, choć kierowcy ze względu na spadające ceny ropy, na razie nie powinni tego odczuć. "W drugiej połowie mijającego roku ceny benzyny na polskich stacjach paliw obniżyły się o 91 groszy na litrze.[...] Po nowym roku ceny te nadal powinny spadać" – czytamy na stronie internetowej forbes.pl.
Ceny ropy znowu spadają. Baryłka europejskiej ropy Brent kosztowała w poniedziałek niecałe 55 dolarów, to spadek rzędu trzech procent w ciągu dnia. Tak tanio nie było od maja 2009 roku. Zdaniem ekspertów na rynku jest duża podaż ropy. Dziennik „Financial Times” podkreśla, że eksport z Rosji i Iraku osiągnął rekordowe poziomy. Amerykanie wydobywają też ostatnio sporo ropy z łupków, na świecie zapotrzebowanie jest umiarkowane, a dodatkowo ceny obniża silny dolar. Korzystają na tym konsumenci, na przykład kierowcy w Europie, ale dla eksporterów - w tym dla Rosji – to poważny cios finansowy.
Zmienią się organy wydające interpretacje w zakresie poszczególnych podatków
Resort finansów planuje odejście od modelu właściwości miejscowej na rzecz centralizacji i specjalizacji rzeczowej organów podatkowych upoważnionych do wydawania indywidualnych interpretacji przepisów prawa podatkowego.
Zgodnie z obecnymi regulacjami poszczególni upoważnieni dyrektorzy izb skarbowych wydają interpretacje indywidualne odnoszące się do wniosków złożonych w zakresie przepisów prawa podatkowego (bez względu na rodzaj podatków) pochodzące od wnioskodawców, którzy mają miejsce zamieszkania lub siedzibę na terenie województw wskazanych w obowiązującym rozporządzeniu. Powoduje to istotne problemy w zakresie prawidłowości i niejednolitości interpretacji. Projektowane rozporządzenie i zaproponowane w nim regulacje stanowią pierwszy etap realizacji koncepcji centralizacji i specjalizacji rzeczowej Krajowej Informacji Podatkowej.
Od 1 lipca 2015 r. w zakresie przepisów prawa podatkowego dotyczących podatku dochodowego od osób fizycznych i podatku od towarów i usług właściwi będą Dyrektorzy Izb Skarbowych w Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi, Poznaniu i Warszawie. W zakresie przepisów prawa podatkowego dotyczących podatku dochodowego od osób prawnych właściwi będą Dyrektorzy Izb Skarbowych w Bydgoszczy, Katowicach, Poznaniu i Warszawie.
W zakresie tzw. podatków "niszowych", do których zalicza się m.in. podatek akcyzowy, podatek od spadków i darowizn, PCC, podatek od gier, czy Ordynację podatkową, w przypadku których liczba wniosków jest relatywnie niska w porównaniu do ogólnej liczby interpretacji indywidualnych uzasadnione jest ograniczenie liczby organów upoważnionych do wydawania interpretacji do dwóch.
Przyjęto, że w zakresie tych podatków właściwi będą Dyrektorzy Izb Skarbowych w Katowicach i w Warszawie. Projektowane rozporządzenie ma wejść w życie 1 lipca 2015 r. W przypadku wniosków złożonych do tego dnia, organ właściwy w chwili złożenia wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej pozostanie właściwy do jej wydania, choćby zmieniły się podstawy właściwości.
Rośnie zainteresowanie przedsiębiorców danymi dotyczącymi ich kontrahentów oraz rynków, na których działają. To bardzo ważny element konkurencji i rozwoju na nowych rynkach, a jego znaczenie rośnie w trakcie kryzysu, gdy dotychczasowe informacje stają się nieaktualne lub niewystarczające.
– Liczba zapytań rośnie o kilkadziesiąt procent rok do roku i ta tendencja będzie się cały czas utrzymywała. Jeśli firmy chcą się rozwijać, to muszą mieć świadomość tego, kto jest po drugiej stronie umowy, którą zwierają – mówi Robert Kremser, dyrektor ds. rozwoju Bisnode Polska, firmy zajmującej się zarządzaniem ryzykiem biznesowym. – Dzisiaj ważnym elementem dla rozwoju każdej firmy jest przede wszystkim dostęp do informacji o kontrahentach, dostawcach i odbiorcach. To kieruje losami firmy i decyduje o osiąganych wynikach finansowych.
Firmy coraz częściej pytają o swoich kontrahentów nie tylko z Polski, lecz także z zagranicy. Według niego to dowód na to, że poza doraźnymi transakcjami i wynikami finansowymi dla przedsiębiorców coraz ważniejsze jest długoterminowe bezpieczeństwo i stabilność prowadzonych działań. Firmy unikają transakcji z niepewnymi kontrahentami, które w dłuższej perspektywie mogłyby sprowadzić kłopoty finansowe.
To szczególnie ważne w trakcie kryzysu, takiego jak ten związany z zamknięciem rynku rosyjskiego. Przedsiębiorcy dotknięci embargiem muszą szukać nowych rynków, a te często wiążą się z nowymi kontrahentami i ryzykiem. W takiej sytuacji wartość wiarygodnej informacji jest bardzo wysoka. – Przedsiębiorstwa mogą zatroszczyć się przede wszystkim o to, żeby mieć aktualne dane na temat tego, co dzieje się w ich otoczeniu biznesowym. I chodzi nie tylko o dane dotyczące ich odbiorców czy dostawców, lecz także o te na temat rynków, na którym firmy prowadzą swój biznes. Może to być raport o kraju, raport o branży, nie jest obojętne także to, w jakim segmencie operujemy, jeśli chodzi o dane kraju – tłumaczy Kremser.
Firmy wchodzące na nowy rynek muszą liczyć się z trudnymi do przewidzenia działaniami, takimi jak zmiana polityki fiskalnej lub regulacji, a także ograniczenia importowe. Dlatego dla przedsiębiorców niezbędny jest nie tylko monitoring i informacje na temat bieżących wydarzeń. Kremser oczekuje, że firmy zainteresowanych pozyskaniem danych będzie coraz więcej. Równocześnie przedsiębiorcy będą starali się budować wizerunek wiarygodnych poprzez publikację własnych informacji finansowych.
– Firmy muszą mieć świadomość tego, że publikując swoje dane finansowe rzetelnie, pokazują, jak wyglądają od środka. Bardzo sobie pomagają tym w robieniu biznesu, ponieważ są oceniane jako rzetelny partner przez swoich kontrahentów. Jeśli unikają publikacji wyników finansowych, nie działa to na pewno na ich korzyść, ponieważ tajemniczość rodzi podejrzenia o to, że dana firma z jakichś powodów nie chce tych wyników ujawnić – tłumaczy Kremser.
Liczba ustaw nie przekłada się na jakość prawa
Z roku na rok w Polsce uchwalanych jest coraz więcej ustaw, ale liczba nowych aktów prawnych nie przekłada się na ich jakość. W całym ubiegłym roku polski Sejm uchwalił aż 196 ustaw, czyli o 30 więcej niż rok wcześniej.
W ciągu 2014 r. posłowie uchwalili w sumie 196 ustaw, czyli więcej o 30 niż w 2013 r. oraz o przeszło 60 więcej względem 2012 r. – Co prawda do rekordowego 2008 r., w którym uchwalono aż 250 ustaw, nadal sporo brakuje, lecz niebezpiecznie zbliżamy się do średniej z lat 2009-2011, gdy uchwalano ok. 230 ustaw rocznie. Z nadmiarem prawa łączy się bowiem jego niezadowalająca jakość, a czasem wręcz karygodne błędy bądź braki w przepisach – mówi ekspert Pracodawców RP, Piotr Wołejko.
Według eksperta, szczególnie negatywnie pod względem jakości należy ocenić nowelę Prawa energetycznego, która dotyczyła m.in. norm dla węgla kamiennego i obrotu tym surowcem, oraz zamieszanie związane z publikacją i okresem vacatio legis ustawy wprowadzającej opodatkowanie zagranicznych spółek kontrolowanych (controlled foreign corporation – CFC).
Obok ilości wprowadzanych ustaw głównymi problemami polskiego systemu są m.in. omijanie przez rząd konsultacji społecznych oraz zgłaszanie bardzo dużych ilości poprawek do projektów ustaw. Krytycznie oceniana jest również kwestia czasu pracy nad projektami – czasem jest on zdecydowanie zbyt krótki, a czasem zbyt długi.
– Należy wprowadzić klarowne zasady uczestnictwa przedstawicieli strony społecznej i interesariuszy, w tym organizacji pracodawców, w pracach legislacyjnych na poziomie komisji oraz podkomisji. Pozostawienie tej materii w wyłącznej gestii przewodniczących tych gremiów w istotny sposób utrudnia uczestnictwo w posiedzeniach komisji i podkomisji – dodaje Wołejko.
Przedsiębiorcy przeciwko uprzywilejowaniu PIP
Wprowadzenie do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej proponowanych przez posłów zmian doprowadzi do znacznego uprzywilejowania pozycji Państwowej Inspekcji Pracy względem innych instytucji kontrolnych.
W przygotowanym przez klub parlamentarny SLD projekcie zaproponowano wyłączenie organów PIP spod działania ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. W efekcie inspektorzy nie musieliby już m.in. zawiadamiać przedsiębiorców o zamiarze przeprowadzenia kontroli.
– Zmiany w ustawie spowodują wyłom w systemowym rozwiązaniu dotyczącym kontroli stworzonym dla wszystkich funkcjonujących w kraju instytucji kontrolujących przedsiębiorców, przyznają Państwowej Inspekcji Pracy uprzywilejowaną pozycję względem innych instytucji kontrolnych, które w swojej kompetencji mają również uprawnienie do kontrolowania przedsiębiorcy, a także zniweczą dotychczasowy proces racjonalizowania sposobów kontroli oraz ograniczania nadmiernych obciążeń biurokratycznych – komentują eksperci Lewiatana.
Organizacja powołuje się na Konwencję nr 81 Międzynarodowej Organizacji Pracy, która dotyczy inspekcji pracy w przemyśle i handlu. Jak wskazuje, przepisy konwencji nie dają podstaw do wyłączenia PIP spod ogólnych zasad określonych w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Wprowadzenie zmian przewiduje poselski – zgłoszony przez klub parlamentarny SLD – projekt ustawy o zmianie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
Podatniku, czas ucieka – masz tylko dwa miesiące!
Mechanicy, fryzjerzy, kosmetyczki i prawnicy mają dwa miesiące na kupno kasy fiskalnej. Od 1 stycznia podmioty świadczące te usługi mają obowiązek ewidencjonowania obrotów przy pomocy tych urządzeń bez względu na wielkość osiąganych przychodów – przypomina Tax Care. Będzie to nowy obowiązek dla 70 000 podmiotów.
Zgodnie z przepisami, obowiązek ewidencjonowania obrotów przy użyciu kasy fiskalnej mają podmioty, których przychody przekraczają 20 tys. zł. Jest to limit roczny, który na dodatek dla nowych przedsiębiorców stosuje się proporcjonalnie – czyli jeśli ktoś rozpoczyna działalność w ostatnim kwartale danego roku, to powinien zaopatrzyć się w kasę, jeśli jego przychody przekroczą 1/4 kwoty limitu. Jednak zwolnienie ze stosowania kas fiskalnych nie obejmuje wszystkich podmiotów. Niektóre muszą posiadać kasę niezależnie od wielkości uzyskiwanych przychodów. Od 1 stycznia 2015 r. grono podmiotów, których zwolnienie nie obowiązuje, poszerza się.
Najwięcej podmiotów, które tracą prawo do zwolnienia z obowiązku stosowania kas fiskalnych, jest wśród usługodawców. Od początku roku bezwzględny kasa używania tych urządzeń obejmuje osoby świadczące usługi prawne, w tym doradców podatkowych (wyjątkiem pozostają usługi notarialne). Paragony fiskalne będą wystawiać także fryzjerzy oraz kosmetyczki oraz osoby świadczące usługi kosmetologiczne. Spod zakresu działania zwolnienia wyjęci zostali także mechanicy, zarówno w zakresie naprawy pojazdów (także motocykli i motorowerów), jak i wymiany i naprawy opon oraz osoby oferujące badania i przeglądy techniczne pojazdów.
Jeśli zaś przedsiębiorca rozpocznie działalność w 2015 r., będzie miał obowiązek stosowania kasy po dwóch miesiącach od rozpoczęcia świadczenia wymienionych wyżej usług. Przypomnijmy, że już wcześniej spod zwolnienia z obowiązku stosowania kasy zostali wyjęci przedsiębiorcy, zajmujący się m.in. świadczeniem usług przewozu osób.