Source: http://docplayer.pl/2253565-Marek-stopinski-konsultant-wojewodzki-na-mazowszu-w-dziedzinie-interny-interna-to-integracja-w-medycynie-str-4-recepty-lekarskie.html
Timestamp: 2018-08-15 13:40:57
Legal References Found: art. 2
 art. 20
 art. 20
 art. 23
 art. 32
 art. 32
 art. 32

Document Content:
Marek Stopiñski konsultant wojewódzki na Mazowszu w dziedzinie interny Interna to integracja w medycynie [str. 4] Recepty lekarskie - PDF
Marek Stopiñski konsultant wojewódzki na Mazowszu w dziedzinie interny Interna to integracja w medycynie [str. 4] Recepty lekarskie
Download "Marek Stopiñski konsultant wojewódzki na Mazowszu w dziedzinie interny Interna to integracja w medycynie [str. 4] Recepty lekarskie"
1 ISSN egzemplarz bezp³atny Miesiêcznik Okrêgowej Izby Lekarskiej w Warszawie im. prof. Jana Nielubowicza czerwiec lipiec 2014 nr 6 7 Marek Stopiñski konsultant wojewódzki na Mazowszu w dziedzinie interny Interna to integracja w medycynie [str. 4] Recepty lekarskie zasady wystawiania [str. 14] Byliœmy na Majdanie [str. 41] 70. rocznica Powstania Warszawskiego [str. 46] REKLAMA
3 Prawnik dla lekarza i lekarza dentysty Od 1 maja br. lekarze i lekarze dentyœci cz³onkowie Okrêgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, zyskuj¹ szybk¹ i nieodp³atn¹ pomoc prawn¹ tego dnia zaczê³a obowi¹zywaæ umowa miêdzy Izb¹ a kancelari¹ Dittmajer i Wspólnicy s.k. o porady prawne. Pod numerem telefonu: dy uruj¹ prawnicy, którzy przez siedem dni w tygodniu, w godzinach , bêd¹ udzielaæ porad i konsultacji (do trzech w miesi¹cu dla jednego uprawnionego lekarza/lekarza dentysty i nie wiêcej ni 12 w ci¹gu roku). Kancelaria ma prawo do rejestrowania rozmów oraz archiwizacji korespondencji zwi¹zanej ze œwiadczeniem us³ug. Ka dy cz³onek OIL w Warszawie jest uprawniony do otrzymania, oprócz porady lub konsultacji, dwóch dokumentów prawnych (opinii, analizy, wezwania do zap³aty, pozwu, odpowiedzi na pozew itp.) w ci¹gu 12 miesiêcy. Weryfikacj¹ uprawnionego do bezp³atnej pomocy prawnej na mocy wspomnianej umowy bêdzie podanie numeru prawa wykonywania zawodu. Zakres œwiadczeñ w umowie obejmuje kwestie prawne zwi¹zane z wykonywaniem zawodu lekarza i lekarza dentysty (sprawy karne i dyscyplinarne, ochronê dóbr osobistych, obronê przed roszczeniami deliktowymi, z dziedziny prawa pracy itp.), a tak e inne, niezwi¹zane z zawodem z dziedziny prawa rodzinnego, spadkowego, konsumenckiego itp. jednak poza prawem budowlanym, podatkowym, karnoskarbowym, zamówieñ publicznych, patentowym, autorskim). Wiêcej informacji na temat us³ug Prawnik dla lekarza i lekarza dentysty na stronie internetowej OIL ( Pytanie mo na te wys³aæ em na adres: lub faksem pod numer: Godziny pracy OIL w Warszawie w lipcu i sierpniu 2014 r. Biuro OIL jest czynne od poniedzia³ku do pi¹tku w godz Kasa czynna jest od poniedzia³ku do pi¹tku w godz Sekcja Windykacji Sk³adek od poniedzia³ku do pi¹tku w godz Komisja ds. Rejestracji i Prawa Wykonywania Zawodu od poniedzia³ku do pi¹tku w godz Zespó³ ds. Rejestracji Praktyk Lekarskich od poniedzia³ku do pi¹tku w godz czerwca 2014 r. OIL w Warszawie bêdzie nieczynna dla interesantów. Kole anki i Koledzy, mi³o nam poinformowaæ Szanownych Pañstwa, e od maja 2014 r. Okrêgowa Izba Lekarska w Warszawie udostêpnia pokoje goœcinne w budynku przy ul. Pu³awskiej 18 (wejœcie od ul. Reytana). Zapraszamy szczególnie lekarzy i lekarzy dentystów, którzy chcieliby skorzystaæ z naszej skromnej bazy noclegowej. Do dyspozycji s¹ trzy pokoje dwuosobowe, ka dy z osobn¹ ³azienk¹ i telewizj¹ kablow¹. Nasz¹ propozycjê sk³adamy równie innym izbom lekarskim, a tak e Kole ankom i Kolegom z Forum Samorz¹dów Zawodów Zaufania Publicznego. Informacje znajd¹ Pañstwo na stronie internetowej OIL w Warszawie: Tel (pon. pt ), Tadeusz Pawlikowski Nasze pokoje goœcinne Fot. P. Bie añski nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec
4 NA MARGINESIE 25 lat bezradnoœci Ewa Gwiazdowicz-W³odarczyk redaktor naczelna Nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014 Na ok³adce: Marek Stopiñski, konsultant wojewódzki na Mazowszu w dziedzinie interny (fot. P. Wierzchowski) Rysunek autorstwa Krzysztofa Rosieckiego W numerze m.in.: Prawnik dla lekarza... 1 Nasze pokoje goœcinne 1 powiem wprost 3 Interna to integracja w medycynie 4 Cienie i blaski interny 5 Ból trzeba leczyæ 10 Recepty lekarskie Biuletyn ORL 18 Kampania OIL w Warszawie 23 Bojê siê Pana Boga Lekarzy mamy dobrych Zgoda pacjenta na leczenie etyka 32 Sukces dnia jutrzejszego? 34 Przysz³oœæ Drewnicy 36 z Mazowsza 38 Nowoczesnoœæ w Ostro³êce 39 z Delegatury Radomskiej 40 Ukraina 41 karty historii 46 sylwetki 48 muzy i my 50 dla smakoszy 51 podró e 52 literatura i ycie 54 sport 56 po egnania 58 wspomnienie 60 nowe przepisy prawne 61 felietony: w Gwiazdowicz-W³odarczyk 2 w Balicki 9 w Walewski 9 w Karczewski 13 w Kowal 35 w Müldner-Nieckowski 44 w SMS z Krakowa 44 w Jankowska 45 4czerwca br. minê³a, hucznie œwiêtowana, 25. rocznica pierwszych czêœciowo wolnych wyborów, uwa anych za pocz¹tek przemiany ustrojowej w Polsce. Mi³o by³o wys³uchaæ przemówienia prezydenta USA Baracka Obamy, który dziêkowa³ Polsce za jej wk³ad w odzyskanie wolnoœci przez kraje Europy Wschodniej. Prezydent Obama zauwa y³ tak e gospodarcze dokonania Polaków i pozytywne zmiany w rozwoju kraju na przestrzeni tych 25 lat. Zdziwi³a mnie natomiast informacja o pancernym samochodzie prezydenta, wyposa onym m.in. w zapas krwi dla amerykañskiego obywatela nr 1. Ta zapobiegliwoœæ s³u b amerykañskich chyba nie mia³a nic wspólnego z powszechnymi brakami tego bezcennego leku w Polsce. Bo gdyby tak by³o, to za kolumn¹ prezydenck¹ zapobiegliwi Amerykanie holowaliby ca³y szpital, oczywiœcie z w³asnym personelem, na wypadek, gdyby trzeba by³o prezydentowi udzieliæ pomocy medycznej. Nie kwestionuj¹c korzystnych zmian, które nast¹pi³y przez te 25 lat, muszê skonstatowaæ, e ominê³y one polski system ochrony zdrowia. Wprawdzie przekszta³ciliœmy system finansowania z Siemaszkowskiego bud etowego na ubezpieczeniowy, co spowodowa³o, e zaczêliœmy liczyæ koszty. Tylko, czy tylko o to w leczeniu chorych chodzi? P³atnik monopolista, czyli NFZ, który powsta³, bo kasy chorych prowadz¹c 17 odrêbnych polityk zdrowotnych nie gwarantowa³y równych, zgodnych z Konstytucj¹ RP mo liwoœci korzystania ze œwiadczeñ medycznych, z braku pieniêdzy zapewnia dalsze ograniczanie dostêpnoœci tych us³ug. Prawie wszystkie zarz¹dzenia kolejnych prezesów NFZ, dotycz¹ce warunków zawierania umów o œwiadczenia medyczne wymyœlane s¹ po to w³aœnie. Po 1989 r. nast¹pi³y w Polsce zmiany, takie jak np. poprawa wyposa enia polskich szpitali w nowoczesn¹ aparaturê, ale i tu nie ustrzegliœmy siê b³êdów. Po co w Warszawie a piêæ aparatów PET? Czy tomografy komputerowe musz¹ byæ w ka dym szpitalu, skoro brakuje radiologów (m.in. dlatego niektóre z nich pracuj¹ tylko po kilka godzin dziennie i to nie przez ca³y tydzieñ)? Brakuje lekarzy, pielêgniarek, a dziêki pomys³om decydentów mamy rosn¹c¹ armiê bezrobotnych ratowników medycznych! W ostatnich miesi¹cach moje kontakty z polsk¹ s³u b¹ zdrowia zmieni³y charakter. Otó z obiektywnego (tak przynajmniej uwa am) recenzenta i obserwatora ycia s³u by zdrowia z dnia na dzieñ sta³am siê petentem, czyli rodzin¹ chorego. Na ka dym etapie funkcjonowania lub raczej braku prawid³owego funkcjonowania system robi wszystko, aby utrudniæ potrzebuj¹cemu pomoc medyczn¹. Ratownik medyczny w karetce pogotowia wiezie chorego do najbli szego szpitala (chocia nie ma w nim potrzebnego choremu oddzia³u, np. neurologii). Na szpitalnym oddziale ratunkowym ciê - ko chory diagnozowany jest nierzadko przez kilkanaœcie godzin i to dlatego, e przywióz³ go zespó³ ratownictwa medycznego. Je eli przyjdzie na SOR sam lub przywiezie go rodzina, mo e to trwaæ jeszcze d³u ej lub chory umrze, niezauwa ony (niedawno o takim zdarzeniu rozwodzi³y siê media). To wynik nadmiernego obci¹ enia SOR, bo: niewydolny jest POZ i za ma³o lekarzy pracuje w szpitalnych izbach przyjêæ. Gdy chory dostanie siê ju na oddzia³ (nie zawsze od razu na w³aœciwy, bo czêsto pacjenta k³adzie siê na pierwszym wolnym ³ó ku), okazuje siê, e brakuje odpowiedniego (np. ortopedycznego) ³ó ka, materaca przeciwodle ynowego itd. Funkcjonuj¹cy system zmieni³ mentalnoœæ ludzi pracuj¹cych w nim w taki sposób, e najwa niejsze sta³y siê procedury, pieni¹dze, a nie chory cz³owiek. Coraz wiêcej lekarzy przestaje patrzeæ na chorego holistycznie, o co bezskutecznie apeluj¹ WHO i autorytety medyczne. To ju slogan, ale trzeba mieæ bardzo du o zdrowia, eby w Polsce chorowaæ. Bezradnie patrzymy na bezradnoœæ polityków. Ü 2 nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
5 Nasze problemy Andrzej Sawoni prezes ORL w Warszawie POWIEM WPROST Fot. P. Wierzchowski Przywróciæ zaufanie do zawodu lekarza str. 13 Ból trzeba leczyæ Rozmowa z Jerzym Jaroszem, specjalist¹ w dziedzinach anestezjologii oraz medycyny paliatywnej str. 10 Kampania informacyjna OIL str. 23 Pijany lekarz na dy urze w pogotowiu ratunkowym, pijana lekarka przyjmuje dzieci, 1 promil, 1,5 promila itd. Takie informacje staj¹ siê wiadomoœciami dnia w g³ównych mediach, bulwersuj¹ dziennikarzy i spo³eczeñstwo. Trudno siê dziwiæ, kto chcia³by byæ leczony przez nietrzeÿwego lekarza. Wykonujemy zawód zaufania publicznego, zapach alkoholu u pracuj¹cego lekarza to zaufanie rujnuje. Czy problem nadu ywania alkoholu przez lekarzy istnieje naprawdê, czy to tylko sporadyczne przypadki? Badania amerykañskie wskazuj¹, e problem z alkoholem i innymi groÿnymi u ywkami ma 10 proc. œrodowiska lekarskiego. Czy w Polsce jest podobnie? Niech ka dy z nas rozejrzy siê wko³o. Wed³ug mnie istot¹ problemu jest tolerancja wobec lekarzy pij¹cych nadmiernie, w pracy, na dy urze. I nie chodzi o to, aby pij¹cych kolegów napiêtnowaæ, ale eby im pomóc i unikn¹æ upokarzaj¹cych dla ca³ego œrodowiska sytuacji. W naszej Izbie powo³aliœmy pe³nomocnika ds. zdrowia lekarzy, który ma za zadanie pomagaæ kolegom lekarzom uzale nionym od alkoholu i innych u ywek. Zosta³ nim wybitny specjalista w tej dziedzinie dr Bogdan Woronowicz. Skorzystajmy z jego wiedzy, umiejêtnoœci i zapa³u, aby pomagaæ lekarzom, którzy wpadli w tarapaty. Próbujmy rozwi¹zywaæ te problemy we w³asnym œrodowisku, nie anga ujmy mediów i g³odnych sensacji dziennikarzy. Nie wstyd siê leczyæ, wstyd byæ pijanym na dy urze. Lekarze zaczynaj¹ diagnozowaæ pacjentów przez Internet donosi codzienna prasa. Có, takie czasy, nasze ycie przenosi siê do wirtualnego œwiata i nie sposób z tym walczyæ. W tak wa nej sprawie jak leczenie, potrzebna jest jednak czujnoœæ, bo gdy w grê wchodzi zdrowie i ycie ludzi, przestrzeganie zasad jest konieczne. A jedn¹ z g³ównych zasad, zapisanych zreszt¹ w ustawie o zawodzie lekarza, jest to, e wszelkie decyzje diagnostyczne i terapeutyczne mog¹ byæ podjête przez lekarza dopiero po osobistym zbadaniu pacjenta. Je eli wiêc decydujemy siê na pracê z pacjentami za poœrednictwem Internetu, pamiêtajmy, e mo emy tylko doradzaæ, wskazywaæ kierunek leczenia lub diagnozowania i e powinno staæ za nami du e doœwiadczenie zawodowe. Trwaj¹ przygotowania do wprowadzenia zmian w medycynie rodzinnej. Wchodz¹ca w czerwcu nowelizacja ustawy o œwiadczeniach opieki zdrowotnej przewiduje, e przychodniê lekarza rodzinnego bêdzie móg³ otworzyæ nie tylko specjalista medycyny rodzinnej, ale równie internista wspólnie z pediatr¹. Problem w tym, czy znajd¹ siê tandemy internistów i pediatrów chêtnych do prowadzenia praktyki lekarza rodzinnego i czy znajd¹ siê chêtni pacjenci do zapisania siê na ich listy. Zmienia siê równie sposób wyboru lekarza rodzinnego przez pacjentów. W deklaracji wyboru pacjent nie wska e ju lekarza, lecz przychodniê, w której chce siê leczyæ. Dziêki temu, jeœli lekarz odejdzie z przychodni, bêdzie mo na kontynuowaæ leczenie pod opiek¹ innego. Czas poka e, czy te zmiany spowoduj¹ wzmocnienie medycyny rodzinnej, czy stan¹ siê pocz¹tkiem jej rozmontowania. Zbli aj¹ siê wakacje, yczê wiêc wszystkim Kole ankom i Kolegom udanych, s³onecznych urlopów, które pozwol¹ choæ na chwilê zapomnieæ o k³opotach dnia codziennego i dodadz¹ nam si³ do dalszej pracy. Ü Wszystkich Pañstwa, którzy chc¹ otrzymywaæ Puls TYLKO em, prosimy o informacjê: Prosimy o podanie: imienia i nazwiska, adresu do korespondencji, numeru prawa wykonywania zawodu, numeru telefonu. nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec
6 TRZY PYTANIA DO... Fot. P. Wierzchowski DR N. MED. MAREK STOPIÑSKI, KONSULTANT WOJEWÓDZKI NA MAZOWSZU W DZIEDZINIE INTERNY Interna to integracja w medycynie Jak ocenia pan stan interny na Mazowszu (kadrê, oddzia³y, liczbê ³ó ek)? Czy interna jest op³acaln¹ dziedzin¹ medycyny? Sytuacja w internie nie uleg³a zmianie na przestrzeni ostatnich lat, a nawet dosz³o do jej pogorszenia. Najwa niejszym problemem jest zapewnienie mo liwoœci leczenia siê chorych na oddzia³ach internistycznych wobec ci¹g³ego braku wolnych ³ó ek. POZ, a w nim lekarz rodzinny, ma zbyt ma³e mo liwoœci diagnostyczne, st¹d nadmierna liczba chorych kierowanych do szpitala. Dotyczy to tak e specjalistyki ambulatoryjnej, która jest s³abo finansowana, wiêc prowadzenie diagnostyki na jej poziomie jest nieop³acalne. Sytuacjê pogarsza fakt, e system opieki d³ugoterminowej i hospicyjnej jest niewydolny, a notujemy sta³y wzrost liczby pacjentów w podesz³ym wieku, z wieloma wspó³istniej¹cymi schorzeniami, w tym nowotworowymi. To przyczyna przepe³nienia oddzia³ów i permanentnego braku wolnych ³ó- ek na oddzia³ach internistycznych, a co z tego wynika czêste pojawianie siê tzw. dostawek. Najwa niejszym zadaniem dla interny, szczególnie podkreœlanym przez konsultanta krajowego prof. Jacka Imielê, jest zachowanie liczby ³ó ek internistycznych na Mazowszu na dotychczasowym poziomie, a w Warszawie nawet zwiêkszenie ich liczby, ze wzglêdu na to, e w ci¹gu ostatnich piêciu zosta³a zmniejszona (w szpitalach: Wolskim, Praskim, a obecnie tak e w Grochowskim). Oddzia³y internistyczne s¹ nierentownie i niedofinansowane w stosunku do oddzia³ów zabiegowych, dlatego wielu dyrektorów szpitali podejmuje decyzje ograniczenia wielkoœci oddzia³ów wewnêtrznych lub próby przekszta³cania ich w oddzia³y specjalistyczne. To polityka b³êdna i ekonomicznie nieuzasadniona. Na oddzia³ach wewnêtrznych realizowany powinien byæ podstawowy proces diagnostyczno-leczniczy, ze wzglêdu na wzrastaj¹c¹ liczbê pacjentów wieloprofilowych i w podesz³ym wieku. Interna na Mazowszu dysponuje mniej wiêcej 3500 ³ó kami, co stanowi oko³o 15 proc. wszystkich ³ó ek szpitalnych. Brak poprawy finansowania interny mo e wp³yn¹æ na destabilizacjê lecznictwa w ca³ym regionie. Czy nie martwi pana, e interna królowa nauk medycznych jest dzielona na kolejne w¹skie specjalizacje? Czy nie pogarsza to opieki nad pacjentami, szczególnie starszymi, maj¹cymi równolegle wiele schorzeñ? Ten podzia³ jest w obecnej medycynie chyba nieunikniony, ale mo na go powstrzymaæ choæby przez poprawê finansowania procedur internistycznych. Dla p³atnika jest to najbardziej optymalny wybór. W wielu klinikach ³ó ka specjalistyczne stanowi¹ tylko czêœæ oddzia³u, a pozosta³¹ wype³niaj¹ ³ó ka internistyczne z kontraktem w zakresie chorób wewnêtrznych. Myœlê, e interna obroni siê sama, poniewa jej znajomoœæ le y u podstaw wiedzy specjalistycznej, a stan naszych chorych wieloprofilowych, W 2012 r. wnioski o rozpoczêcie specjalizacji w dziedzinie interny z³o y³o na Mazowszu ³¹cznie 111 osób, w tym 85 na rezydenturê. Przydzielono tylko 36 rezydentur, 25 osób otworzy³o specjalizacjê w trybie pozarezydenckim. W roku 2013 wnioski z³o y³o ³¹cznie 177 osób, w tym na rezydenturê 119. Przydzielono 50 miejsc, 58 osób otworzy³o specjalizacjê w trybie pozarezydenckim. 4 nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
7 czêsto w podesz³ym wieku, wymaga znajomoœci interny. Bez tej wiedzy niemo liwe jest poprawne leczenie, tak e specjalistyczne. Poza tym chorego nale y leczyæ kompleksowo. Myœlê tu o leczeniu wieloprofilowym na jednym oddziale, a nie o leczeniu ka dego schorzenia zgodnie z profilem specjalistycznym. Chory chce byæ leczony kompleksowo na jednym oddziale. S¹dzê, e ma do tego prawo. Nie rozumie tego p³atnik, który z jedn¹ hospitalizacj¹ wi¹ e tylko jedno schorzenie. Wiemy, e tak nie jest, bo wielu chorych wymaga leczenia wielokierunkowego. Nie da siê za³atwiæ procesu diagnostyczno-leczniczego na internie, wystawiaj¹c p³atnikowi rachunek za tylko jedno schorzenie, bo prowadzi to do zawê ania procesu diagnostycznego, rozbijania go na wiele etapów i dodatkowych niepotrzebnych hospitalizacji. Jak chcia³by pan zachêciæ m³odych lekarzy do specjalizowania siê w tej dziedzinie medycyny? Nie muszê ich zachêcaæ, corocznie chce rozpocz¹æ specjalizacjê z interny na Mazowszu oko³o 100 osób, a w roku ubieg³ym zg³osi³o siê nawet wiêcej. Interna pozwala spojrzeæ na chorego kompleksowo, co daje lekarzowi du ¹ satysfakcjê. Internista ma tak e prawo wspólnie z pediatr¹ kierowaæ POZ, co stwarza nowe mo - liwoœci pracy. Po zdobyciu doœwiadczenia na oddziale internista mo e wykorzystaæ zdobyt¹ wiedzê kliniczn¹ w tzw. rejonie. Istotnym elementem jest proces kszta³cenia specjalistycznego w chorobach wewnêtrznych. Jego podstaw¹ powinny byæ rezydentury dostosowane iloœciowo do potrzeb publicznej s³u by zdrowia. Obecnie przydzia³ rezydentur jest niewystarczaj¹cy, a czêœæ lekarzy rozpoczyna specjalizacjê w trybie pozarezydenckim, w ramach umowy cywilnoprawnej (tzn. pozostaj¹ na oddzia³ach szpitalnych na wolontariacie w trakcie specjalizacji). To rozwi¹zanie jest nieprawid³owe i nie powinno byæ stosowane. Zniechêca m³odych lekarzy, bowiem za pracê nie otrzymuj¹ adnego wynagrodzenia. Dlatego najzdolniejsi podejmuj¹ decyzjê o wyjeÿdzie z Polski. Interna powinna staæ siê specjalizacj¹ priorytetow¹. Jest podstaw¹ tak potrzebnej integracji w zakresie ró nych specjalizacji. Ü pyta³a Ewa Gwiazdowicz-W³odarczyk Pod koniec kwietnia br. odby³a siê pi¹ta doroczna konferencja ordynatorów oddzia³ów wewnêtrznych oraz kierowników klinik internistycznych z mazowieckich szpitali Problemy interny na Mazowszu kwiecieñ Cienie i blaski interny Ma³gorzata Skarbek Wspotkaniu, zorganizowanym przez dr. med. Marka Stopiñskiego, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie interny, wziêli udzia³ tak e: prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy, dr Andrzej Sawoni, prezes ORL w Warszawie, przedstawiciele w³adz wojewódzkich i samorz¹du terytorialnego. Spotkania internistów zawsze odbywaj¹ siê w piêknym Domu Pracy Twórczej w Radziejowicach ko³o Grodziska Mazowieckiego, w którym zgromadzony jest najwiêkszy zbiór obrazów Józefa Che³moñskiego. Grodzisk obchodzi w³aœnie Rok Che³moñskiego. Sytuacja interny od kilku lat jest dramatycznie z³a i niestety nie zmienia siê na lepsze, przynajmniej jeœli chodzi o szpitalne oddzia³y wewnêtrzne. Nadal s¹ nadmiernie ob³o one, maj¹ zbyt ma³¹ liczbê ³ó ek, a tak e lekarzy. W szpitalach powiatowych na niektórych oddzia³ach zatrudnieni na etacie s¹ tylko ordynator i jego zastêpca, a pozostali lekarze s¹ w trakcie specjalizacji na rezydenturze. Nic te siê nie zmieni³o w zakresie finansowania. Poniewa œwiadczenia internistyczne s¹ nisko wyceniane w kontraktach z NFZ, drastycznie ni ej ni œwiadczenia wysokospecjalistyczne, dyrektorzy szpitali traktuj¹ je jak z³o konieczne. Nadal pojawiaj¹ siê zakusy na likwidacjê oddzia³ów interny lub ograniczanie liczby ³ó ek. Ostatnim tego przyk³adem by³a próba (na razie nieudana) zamkniêcia interny w Wojewódzkim Szpitalu Chirurgii Urazowej im. œw. Anny przy ul. Barskiej w Warszawie. W tej sprawie zdecydowane stanowisko zaj¹³ konsultant wojewódzki dr med. Marek Stopiñski, który uwa a, e likwidacja ta mia³aby bardzo powa ne konsekwencje. Wp³ynê³aby bowiem na pogorszenie i tak trudnej sytuacji ³ó kowej w szpitalach przy ul. Banacha i przy ul. Kasprzaka. Pacjenci trafiaj¹cy na internê czêsto wymagaj¹ wielu badañ diagnostycznych, niekiedy kierowani s¹ tam tylko dlatego, e hospitalizacja po prostu przyspiesza wykonanie tych badañ. W ca³ej Polsce na internie leczy siê chorych w wieku podesz³ym i bardzo podesz³ym, z wieloma schorzeniami, dla których brakuje miejsc na oddzia³ach paliatywnych, geriatrycznych, w zak³adach opieki d³ugoterminowej. Zarówno wykonywanie licznych badañ, jak i leczenie wieloprofilowe sprawiaj¹, e pacjenci tych oddzia³ów staj¹ siê bardziej kosztowni. W ostatnich latach wzros³a znacznie liczba pacjentów w bardzo podesz³ym wieku powy ej 80 lat. Na niektórych oddzia³ach stanowi¹ ponad 20 proc. hospitalizowanych. Specyfika Mazowsze polega na tym, e dramatycznie brakuje tu ³ó ek geriatrycznych (36 ³ó ek wed³ug rejestru podmiotów dzia³alnoœci leczniczej) i geriatrów, dlatego zjawisko hospitalizowania osób w podesz³ym wieku, z wieloma chorobami, jest jeszcze bardziej nasilone. I to pog³êbia trudn¹ sytuacjê przyjmuj¹cych ich oddzia³ów. W najbli szym czasie utworzone zostan¹ nowe ³ó ka internistyczne w szpitalach Bielañskim (oko³o 15) i Czerniakowskim (oko³o 18). Nie wiadomo jednak, czy NFZ zechce podpisaæ na nie kontrakty. Ignoruje bowiem starania innych szpitali: Wolskiego (oko³o 20), Attisu (oko³o 10) i szpitala przy ul. Szaserów (oko³o 20), które chc¹ odtworzyæ stracone ³ó ka internistyczne. Na Mazowszu powinien byæ opracowany plan rozwoju opieki hospicyjnej i d³ugoterminowej. Tworzenie tego typu ³ó ek powinno byæ priorytetem, ze wzglêdu u nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec
8 u Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach miejsce spotkañ internistów na wzrastaj¹c¹ liczbê chorych w bardzo podesz³ym wieku i onkologicznych, wymagaj¹cych opieki na oddzia³ach wewnêtrznych, którzy nie mog¹ byæ leczeni w domu. Bardzo powa nym problemem klinicznym, zg³oszonym przez ordynatorów, jest brak mo liwoœci przenoszenia chorych do specjalistycznych oœrodków. Dyrektorzy wielu zad³u onych szpitali klinicznych, dbaj¹c o wynik finansowy, broni¹ siê przed przenoszeniem trudnych chorych do ich placówek. W ostatnim roku czêœæ ordynatorów z oœrodków powiatowych spotka³a siê z odmow¹ przyjêcia takich chorych przez szpitale o wy szym stopniu referencyjnoœci. Dr Marek Stopiñski zwróci³ uwagê na narastaj¹cy problem biegunek zakaÿnych, g³ównie spowodowanych infekcj¹ Clostridium difficile. Wymaga on systemowego rozwi¹zania, bo przepe³nienie oddzia³ów wewnêtrznych nie sprzyja poprawnemu leczeniu. Problem jest obecnie powszechny, stwarza zagro enie rozprzestrzenianiem siê choroby. Nale y stworzyæ mo liwoœci leczenia pacjentów na oddzia- ³ach zakaÿnych, wydzielaj¹c ³ó ka lub pododdzia³y. Zapewni³oby to lepsz¹ izolacjê chorych i zmniejszenie zapadalnoœci na biegunkê. W ostatnim czasie zmieni³a siê pozycja internistów w podstawowej opiece zdrowotnej otrzymali takie same uprawnienia jak lekarze rodzinni. Ponadto prof. Jacek Imiela zabiega o kontraktowanie poradni internistycznych. Zdaniem prof. Imieli priorytety w dzia³alnoœci konsultantów to m.in.: utrzymanie liczby ³ó ek wewnêtrznych, d¹ enie do podniesienia wyceny procedur internistycznych, stworzenie programu opieki hospicyjnej i geriatrycznej, co odci¹ y³oby oddzia³y chorób wewnêtrznych. Trzeba tak e inwestowaæ w leczenie ambulatoryjne, przedszpitalne, bo szpitalne jest najdro sze. Wiele uwagi poœwiêcono nowemu systemowi kszta³cenia specjalizacyjnego, modu³owego, który ma wejœæ w ycie na jesieni roku bie ¹cego, ale ci¹gle nie jest dopracowany. Jego podstaw¹ powinny byæ rezydentury dostosowane iloœciowo do potrzeb publicznej s³u by zdrowia. Obecnie liczba rezydentur jest niewystarczaj¹ca, a czêœæ lekarzy rozpoczyna specjalizacjê w trybie pozarezydenckim, w ramach umowy cywilnoprawnej (tzn. pozostaj¹ na oddzia³ach na wolontariacie). Takie rozwi¹zanie jest nieprawid³owe i nie powinno byæ stosowane. Zniechêca m³odych lekarzy, nie otrzymuj¹ bowiem adnego wynagrodzenia za pracê, a najzdolniejsi podejmuj¹ decyzjê o wyjeÿdzie zagranicê. W przypadku wprowadzenia modu³owego systemu kszta³cenia akredytacjê na szkolenie w zakresie interny bêd¹ mog³y uzyskiwaæ nawet oddzia³y w¹skospecjalistyczne, pod warunkiem, e hospitalizacje internistyczne bêd¹ stanowiæ co najmniej proc. wszystkich przyjêæ. Przydzia³ miejsc specjalizacyjnych powinien byæ proporcjonalny do mo liwoœci oddzia³u, a tak e liczby hospitalizacji. Fot. M. Skarbek Nie uzgodniono zmian iloœciowych i jakoœciowych w programie modu³u internistycznego. Prof. Imiela przekonuje, e modu³ internistyczny, trwaj¹cy trzy lata, powinien koñczyæ siê egzaminem testowym, a nie tylko uzyskaniem podpisu kierownika specjalizacji. Prof. Ryszard Gellert z CMKP, koordynuj¹cy prace dotycz¹ce nowego trybu kszta³cenia, powiedzia³, e nie ma jeszcze ostatecznej wersji programu modu³u internistycznego zaakceptowanego przez MZ. Dobrym rozwi¹zaniem by³by jak najd³u szy sta lekarza na macierzystym oddziale wewnêtrznym. Jego zdaniem nauka na oddziale, na którym siê pracuje, da wiedzê i umiejêtnoœci praktyczne, woja e jej nie przydadz¹. Ponadto nowy system kszta³cenia nie jest zgodny z wytycznymi Ligii Lekarzy Europejskich w kwestii kszta³cenia w niektórych specjalizacjach, np. w endokrynologii. Pojawia siê wiêc pytanie, jak bêdzie z honorowaniem uprawnieñ naszych lekarzy na Zachodzie? Prezes A. Sawoni tak e odniós³ siê do problemów kszta³cenia podyplomowego. Izby lekarskie sprawuj¹ pieczê nad tym rodzajem szkolenia. Izba warszawska chce intensywniej w³¹czyæ siê w owe dzia³ania, m.in. ju organizuje kursy doskonal¹ce, ale chcia³aby tak e uczestniczyæ w organizacji kursów specjalizacyjnych, np. ze zdrowia publicznego. Ma ku temu œrodki techniczne (zaplecze) oraz pieni¹dze. CMKP odnosi siê do tego projektu pozytywnie. Dr Sawoni zaprosi³ tak e konsultantów do udzia³u w dyskusjach na tematy szczególnie wa ne dla systemu ochrony zdrowia i œrodowiska, które warszawska Izba bêdzie organizowaæ. Jednym z punktów budz¹cych gor¹c¹ dyskusjê zebranych by³a kwestia kontroli szpitali przez NFZ. Zdaniem dyskutantów kontrole s¹ prowadzone jedynie w celu wykazania nieprawid³owoœci w klasyfikowaniu chorób, udowodnienia, e procedury w ramach nadwykonañ nie by³y realizowane w stanie zagro enia ycia. Dziêki temu NFZ uniknie p³acenia za nie. Dyrektor Dariusz Hajdukiewicz zaproponowa³, aby broni¹ przeciwko takim dzia³aniom sta³ siê audyt kwestionowanych procedur, wykonany przez lekarzy wskazanych przez konsultantów. Audyt ten mo e byæ przed s¹dem kontrargumentem. Bior¹cy udzia³ w konferencji prof. Wies³aw W. Jêdrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnêtrznych WUM Szpitala Klinicznego przy ul. Banacha, powiedzia³, e w zasadzie kontrole s¹ bezpodstawne. Szpital pracuje na zasadzie umowy, strony umowy nie maj¹ prawa kontrolowaæ siê nawzajem. Jego zdaniem lepiej zad³u- aæ NFZ ni szpitale. Stwierdzi³ te, e wykonywanie zawodu lekarza wymaga przede wszystkim odpowiedzialnoœci, nie tylko wiedzy. A nasz system nie uczy odpowiedzialnoœci, która wi¹ e siê z miejscem, praktyk¹, sta em. Pacjent chce byæ leczony przez dobrego, odpowiedzialnego lekarza. Drugi dzieñ konferencji poœwiêcony by³ oty³oœci. Eksperci z Instytutu ywnoœci i ywienia: prof. Longina K³osiewicz- -Latoszek i dr med. Magdalena Bia³kowska, omówi³y problem epidemiologii i leczenia oty³oœci. Dr hab. Wojciech Lisik przedstawi³ zasady leczenia bariatrycznego, prof. Tomasz Bednarczuk zagadnienia oty³oœci w zespole Cushinga, dr hab. Tadeusz Przyby³owski zaburzenia funkcji oddechowej w oty³oœci, a dr hab. Rafa³ Krenke zasady leczenia tlenem. Dr Ewa Borek zaprezentowa³a zagadnienia spo³ecznych kosztów leczenia oty³oœci i jej powik³añ. Mec. Rafa³ Klimek omówi³ zagadnienie czasu pracy lekarza. Do osi¹gniêæ ostatniego roku w internie nale y zaliczyæ wprowadzenie trzyletniego modu³u internistycznego w programie kszta³cenia, a tak e przyznanie internistom praw do samodzielnej pracy w POZ (w po³¹czeniu z pediatri¹). Ü 6 nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
11 Fot. G. Press PUNKT WIDZENIA Pawe³ Walewski Na ratunek Gdy na jednej z tras szybkiego ruchu zdarzy³ siê karambol spowodowany zamgleniem, dyspozytorzy pogotowia te dzia³ali jak we mgle. Wzywali i odwo³ywali karetki, chaotycznie dzielili siê strefami wp³ywów, zabrak³o koordynatora akcji na miejscu. System ratownictwa jest tak skonstruowany, e powinien dzia³aæ sprawnie, niezale nie od miejsca i warunków atmosferycznych. Ale nie pierwszy raz mieliœmy do czynienia z sytuacj¹, kiedy do katastrofy dosz³o na granicy powiatów i wszystko zaczê³o siê sypaæ. W sezonie wakacyjnym, wzmo onych wyjazdów oraz czêstszych wezwañ do wypadków, s³u by ratownicze musz¹ reagowaæ perfekcyjnie. Niestety, raz po raz dowiadujemy siê o Ÿle przeprowadzonej akcji ratunkowej. Co nas czeka tego lata? Jakiœ czas temu, aby prze yæ zawa³ w Polsce, trzeba by³o go zaplanowaæ o w³aœciwej porze i we w³aœciwym miejscu, by pomoc by³a skuteczna. Dziœ ca³odobowe dy ury w oœrodkach, gdzie mo na udro niæ zatkan¹ têtnicê, s¹ norm¹ w ca³ym kraju, a karetki pogotowia wyposa ono nawet w modemy do przesy³ania danych wprost na specjalistyczne oddzia³y. Mamy jeden z najlepiej dzia³aj¹cych w Europie systemów ratowania zawa³owców, ale niech nikogo nie zmyli ten sielankowy obraz. W du ej mierze zawdziêczamy go Narodowemu Funduszowi Zdrowia, gotowemu p³aciæ wysokie stawki za ratowanie ycia tych chorych. A i tak czêsto siê zdarza, e karetka zamiast bezpoœrednio do pracowni hemodynamicznej wiezie pacjenta do najbli szej izby przyjêæ, sk¹d dopiero po kilku godzinach przewo ony jest we w³aœciwe miejsce. Sytuacja wygl¹da jeszcze gorzej, jeœli przyjrzeæ siê wyposa eniu niektórych SOR i rozmieszczeniu szpitali powiatowych, do których powinny jak najszybciej trafiaæ ofiary katastrof. Ratownictwo by³o przez pewien czas oczkiem w g³owie w³adz lokalnych, ale gdy przycich³y debaty wokó³ szczegó³ów ustawy, zapa³ do zmian wyparowa³. Wyparowa³y te pieni¹dze, które potrzebne s¹ jak kroplówka podtrzymuj¹ca przy yciu omdla³ego pacjenta. S³abym punktem systemu pozostaje w dalszym ci¹gu praca dyspozytorów stacji. Otrzymali w maju nowe algorytmy, maj¹ce u³atwiæ podejmowanie decyzji, ale czy starczy im wyobraÿni, by wœród setek zg³oszeñ znaleÿæ te najpilniejsze? Ministerstwo Zdrowia wci¹ nie pokusi³o siê o rozs¹dn¹ akcjê spo³eczn¹, informuj¹c¹, czym powinna byæ medycyna ratunkowa. Tylko w ten sposób mo na zmieniæ ludzkie przyzwyczajenia. Na razie na 1 mln 700 tys. zg³oszeñ odebranych przez Centra Powiadamiania Ratunkowego by³o zaledwie 300 tys. wezwañ do osób, które rzeczywiœcie potrzebowa³y pomocy. Reszta telefonów pod numer 112 by³a lekkomyœln¹ zabaw¹. Nie pomog¹ rozporz¹dzenia, helikoptery ani ofiarni ratownicy, jeœli wzywaj¹cym brakowaæ bêdzie wyobraÿni i zdrowego rozs¹dku. Ü Autor jest publicyst¹ Polityki. BEZ ZNIECZULENIA Marek Balicki Zakoñczy³y siê konsultacje projektów pakietu kolejkowego ministra Ar³ukowicza. Nie wiadomo jeszcze, w jakim zakresie zostan¹ uwzglêdnione uwagi i propozycje zg³oszone przez partnerów spo³ecznych. Wiadomo tylko, e zebra³o siê ich ca³kiem sporo. Pisa³em w kwietniowym Pulsie, w oczekiwaniu na propozycje konkretnych rozwi¹zañ, e diabe³ tkwi w szczegó³ach. Nie spodziewa³em siê wówczas, jak prorocze bêd¹ te s³owa. Wprawdzie czêœæ rozwi¹zañ zosta³a przez œrodowiska medyczne oceniona pozytywnie, ale zdecydowana wiêkszoœæ spotka³a siê z krytyk¹, czasami druzgoc¹c¹. Wynika z niej, e utrzymanie najbardziej kontrowersyjnych propozycji mo e wrêcz prowadziæ do zaprzepaszczenia zak³adanych celów pakietu. Naczelna Rada Lekarska stwierdzi³a wprost, e pakiet kolejkowy nie umo liwi skrócenia kolejek, a proponowane rozwi¹zania nie przynios¹ ulgi ani pacjentom, ani lekarzom, bo s¹ niedoprecyzowane i niedofinansowane. Zagro enia dostrzega równie Polskie Towarzystwo Onkologiczne kierowane przez prof. Jassema. Onkologów niepokoi mechanizm uprzywilejowania pacjentów z podejrzeniem nowotworu przez wyposa enie ich w tzw. kartê leczenia onkologicznego. Ich zdaniem mo e on rodziæ wiele problemów, od konstytucyjnych przez finansowe a do psychologicznych. Onkologom i lekarzom rodzinnym nie podoba siê te pomys³ nowych rozwi¹zañ o charakterze kontrolnym i represyjnym w stosunku do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, zwi¹zanych z wprowadzeniem karty. Dominuj¹ obawy, e taki sposób stygmatyzacji pacjentów nowotworowych mo e spowodowaæ wiêcej szkód ni przynieœæ korzyœci. Najwiêcej w¹tpliwoœci budzi sprawa finansowania. Dr Krzysztof anda, szef fundacji Wath Health Care, zwróci³ uwagê, e zlikwidowanie kolejek tylko do najwa - niejszych œwiadczeñ bêdzie kosztowaæ 5 mld z³. Jego zdaniem reforma bez pieniêdzy mo liwa jest tylko na papierze. Tymczasem rz¹d nie przewidzia³ adnych dodatkowych œrodków. Paradoksem jest, e wszyscy zgadzaj¹ siê co do tego, e kolejki do lekarzy musz¹ byæ krótsze i onkologia powinna byæ jednym z priorytetów polityki zdrowotnej pañstwa. Kontrowersje zaczynaj¹ siê wtedy, gdy analizuje siê szczegó³y propozycji Ministerstwa Zdrowia. Jaka jest tego przyczyna? Powtórzenie po raz kolejny przez ministerstwo g³ównych b³êdów w procesie stanowienia prawa. Modelowo powinien on sk³adaæ siê z czterech etapów: analizy problemu, który ma byæ poddany regulacji, prac nad za³o eniami do ustawy, prac nad samym projektem aktu prawnego oraz badañ skutków ustawy w dwa trzy lata od wejœcia jej w ycie. Ka dy etap powinien obejmowaæ konsultacje spo³eczne. Tymczasem minister Ar³ukowicz znów poszed³ na skróty i od razu przeszed³ do projektu ustawy. Pomin¹³ dwie fazy poprzedzaj¹ce i zwi¹zane z nimi konsultacje, nie wykorzystuj¹c tym samym wielkiego potencja³u œrodowisk medycznych. I rezultat mamy op³akany. Okaza³o siê nie tylko, e diabe³ tkwi w szczegó³ach, ale równie, e co nagle, to po diable. Mo e wiêc warto zacz¹æ prace nad pakietem kolejkowym od pocz¹tku? Ü nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec
12 W S U BIE ZDROWIA Ból trzeba leczyæ Z dr. n. med. Jerzym Jaroszem, specjalist¹ w dziedzinach anestezjologii oraz medycyny paliatywnej, rozmawia Ewa Gwiazdowicz-W³odarczyk Panie doktorze, dlaczego trzeba leczyæ ból? Zyjemy w epoce, kiedy cierpienie, zw³aszcza d³ugotrwa³e, nie jest akceptowane. Poza tym z medycznego punktu widzenia ból jest zjawiskiem najczêœciej zwi¹zanym z urazem lub chorob¹ i kiedy spe³ni swoj¹ rolê fizjologiczn¹, czyli rolê ostrzegawcz¹, przestaje byæ potrzebny. S¹ sytuacje, w których jest wyj¹tkowo niekorzystny. Na przyk³ad ból pooperacyjny utrudnia rekonwalescencjê, gojenie, przez to, e nie mo na siê ruszaæ, ogranicza aktywnoœæ, powoduje nadmierny wysi³ek metaboliczny i tlenowy. Oczywiœcie najgorsza sytuacja (wtedy ból bezwzglêdnie musi byæ leczony) to dolegliwoœci przewlekle. Wtedy ból zaczyna byæ chorob¹ i to dominuj¹c¹ w yciu pacjenta. Dla chorego g³ównym pragnieniem staje siê pozbycie siê bólu, który odbiera radoœæ ycia, a przecie dobra jakoœæ ycia w tym przypadku ma najwiêksze znaczenie. Typowym przyk³adem jest choroba nowotworowa i ból zwi¹zany z nowotworem. W³aœnie w onkologii, w chorobie nowotworowej, powsta³o pojêcie total pain, czyli ból ca³oœciowy, wszechogarniaj¹cy. Opisuje ono wiele aspektów sk³adaj¹cych siê na to, e chory yje w bólu i cierpieniu. S¹ tu elementy bólu fizycznego, który uniemo liwia normalne funkcjonowanie czy pracê, a poza tym lêk, depresja, z³oœæ wynikaj¹ce z braku pomocy i tego, e nie mo na siê od bólu wyzwoliæ. Najlepszym t³umaczeniem na jêzyk polski by³oby: ból totalitarny. Czy polscy lekarze chc¹ i potrafi¹ leczyæ ból? Mo na zapytaæ, czy medycyna potrafi leczyæ ból. I tak, i nie. Dysponujemy metodami, które pozwalaj¹ uœmierzyæ ból i utrzymaæ go na jakimœ poziomie kontroli, natomiast wyleczenie z bólu przewlek³ego raczej nie jest mo liwe, tak jak nie potrafimy wyleczyæ wielu innych chorób przewlek³ych. Mam na myœli takie choroby jak choroba niedokrwienna serca, cukrzyca lub ró nego typu kalectwa. Jeœli ktoœ nie ma nogi, nie jesteœmy w stanie tego wyleczyæ, ale mo- emy z³agodziæ skutki kalectwa i przywróciæ chorego do czynnego ycia. Ból ostry potrafimy leczyæ, bo umiemy go radykalnie uœmierzyæ na jakiœ czas, a potem i tak najczêœciej samoistnie ust¹pi. Mowa tu o ból pourazowym, pooperacyjnym, bólu porodowym, bólu zêba itp. Do leczenia takich bólów mamy leki przeciwbólowe, stosujemy blokady. To metody zwi¹zane z anestezj¹, czyli ze znieczuleniem, dziêki którym mo emy ca³kowicie wyeliminowaæ ból, odczekaæ a przejdzie. W przypadku bólu przewlek³ego sytuacja jest nieco inna. Uwa am, e w wiêkszoœci bóle przewlek³e trzeba zaliczyæ do chorób nieuleczalnych, z którymi chorzy musz¹ yæ, a nasz¹ rol¹ jest pomoc, by ycie z chorob¹ by³o mo liwie najlepsze. Wiêkszoœæ bólów przewlek³ych ma charakter nawrotowy przychodz¹ i po jakimœ czasie odchodz¹, np. bóle krêgos³upa. Bóle krêgos³upa s¹ najczêstszymi bólami przewlek³ymi, obok bólów g³owy g³ównie neuralgii, bólów migrenowych. Z chorobami tymi potrafimy sobie doraÿnie radziæ, ewentualnie zapobiegaæ nawrotom, nie lecz¹c jednak ich przyczyny. Jak rozwój medycyny zmieni³ walkê z bólem pocz¹wszy od metod radykalnych, operacyjnych, do takich, jakie s¹ stosowane obecnie, czyli mniej inwazyjnych? Przed laty du a czêœæ medycyny zabiegowej mia³a na celu leczenie bólu, chocia by operacje odnawiaj¹ce narz¹dy jamy brzusznej, operacje na rdzeniu krêgowym i mózgu. Niszczy- ³o siê wa ne struktury anatomiczne, jakby nie bior¹c pod uwagê skutków ubocznych, bo ból by³ problemem dominuj¹cym. Okaza³o siê jednak, e te metody s¹ nie tylko okaleczaj¹ce, ale te nieskuteczne. U pacjentów po operacjach odnawiaj¹cych dochodzi³o po pewnym czasie do powrotu dolegliwoœci lub powstania nowych bólów neuropatycznych. Ból neuropatyczny powstaje w wyniku uszkodzenia lub przeciêcia nerwów. Przeciêcie nerwów daje zatem dobry efekt doraÿny. Efekt d³ugofalowy jest jednak niekorzystny, bo uk³ad nerwowy potrafi siê adaptowaæ do nowych sytuacji i wynajdowaæ obejœcia, które najczêœciej powoduj¹ w póÿniejszym okresie jeszcze wiêksze bóle ni przed operacj¹. Dlatego obecnie operacji przeciêcia rdzenia czy nerwów i innych destrukcyjnych metod w leczeniu przeciwbólowym praktycznie siê nie stosuje. Raczej wykorzystywane s¹ metody stymulacyjne, czyli nie niszczy siê struktur nerwowych, lecz raczej stosuje stymulacjê, wszczepiaj¹c elektrody w rdzeñ krêgowy lub w struktury mózgu. Koncepcja leczenia przez destrukcjê struktur uk³adu nerwowego odesz³a lub raczej znacznie siê zmieni³a, bo liczymy siê z mo liwoœciami adaptacyjnymi uk³adu nerwowego, o których wczeœniej mówi³em. Poza tym du e zabiegi operacyjne s¹ trudne i obarczone licznymi powik³aniami. Obecnie w leczeniu bólu farmakoterapia zdominowa³a inne metody. Leczenie przeciwbólowe odzwierciedla stan mentalnoœci spo³ecznej, rozwoju cywilizacyjnego. Tylko pañstwa rozwiniête widz¹ s³abych, natomiast w krajach mniej rozwiniêtych panuje pogl¹d, e ³atwiej takich chorych nie zauwa aæ. Z kolei ci chorzy niezauwa ani zajêci swoimi problemami nie potrafi¹, nie maj¹ si³y wywalczyæ swoich praw. Jakie grupy leków s¹ dziœ preferowane? Mamy erê opioidów, które by³y przez jakiœ czas napiêtnowane i w pewnym sensie ci¹gle jeszcze s¹ nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
13 Fot. egw S³usznie? Zupe³nie nies³usznie. Patrick Wall, jeden z najwybitniejszych badaczy fizjologii bólu, powiedzia³, e za najbardziej haniebny epizod w dziejach medycyny mo na uznaæ to, e lekarze dali siê ponieœæ masowej histerii zwi¹zanej z narkomani¹ i zapomnieli o korzyœciach, jakie odnosz¹ chorzy z leczenia opioidami. Do roku 1986 te same lub podobne leki, które wykorzystywano w leczeniu bólu, kojarzono ze zjawiskiem narkomanii, co mia³o niew¹tpliwie negatywny wp³yw na stosowanie opioidów w leczeniu bólu. Dopiero rok 1986 przyniós³ prze³om w historii medycyny bólu, bo wtedy opublikowano instrukcjê WHO: Cancer pain relief, wzywaj¹c¹ rz¹dy i organizatorów s³u by zdrowia we wszystkich krajach œwiata do przywrócenia w³aœciwego miejsca opioidom i do ich racjonalnego stosowania w leczeniu przeciwbólowym. Instrukcja zaleca³a stosowanie tej grupy leków w leczeniu bólów nowotworowych. Podobne zasady wkrótce przeniesiono do leczenia innych, nienowotworowych bólów przewlek³ych, chocia z pewnymi ograniczeniami. Nast¹pi³ powrót do farmakoterapii, spowodowany nowym spojrzeniem na ból i na w³aœciwoœci leków. Dzisiaj poziom leczenia przeciwbólowego w skali œwiatowej mierzy siê u yciem opioidów w danym kraju. Jak to wygl¹da u nas? Fatalnie. Kiedy mierzyliœmy zu ycie opioidów w kraju per capita, liczby nawet bardzo niskie nie przemawia³y do wyobraÿni i nie bardzo zdawaliœmy sobie sprawê jak jesteœmy zacofani. Ostatnio zaproponowano, aby oceniaæ rzeczywiste zu ycie opioidów w odniesieniu do prawdopodobnych potrzeb. Zu ycie leków jest na bie ¹co monitorowane. Potrzeby mo na obliczyæ na podstawie danych epidemiologicznych. Jeœli podzieli siê iloœæ rzeczywiœcie zu- ytego w kraju leku przez liczbê chorych na nowotwory, z AIDS, z urazami, czyli takich, u których powinny byæ stosowane leki opioidowe, eby skutecznie leczyæ ból, to otrzymuje siê pewien wspó³czynnik. Mo na go nazwaæ wspó³czynnikiem adekwatnoœci. Wspó³czynnik pozwala porównywaæ sposób stosowania opioidów w ró nych krajach. Przyjêto, e prawid³ow¹ wartoœci¹, okreœlon¹ jako 1, jest œrednia z 20 najlepiej rozwiniêtych krajów œwiata. Dla Polski wspó³czynnik adekwatnoœci wynosi 0,2. Oznacza to, e zu ywamy 5 razy mniej opioidów ni powinniœmy. Co jeszcze gorsze, w ostatnim piêcioleciu obserwujemy dalszy spadek zu ycia. Z tego wynika, e jesteœmy w ogonie œwiata, a na pewno Europy. Czy przyczyn¹ s¹ bariery administracyjne i doœæ restrykcyjne przepisy dotycz¹ce wydawania tego typu preparatów, czy mo e z³e kszta³cenie lekarzy? Wymieni³a pani g³ówne czynniki, które siê rozpatruje, oceniaj¹c przyczyny wystêpowania tzw. barier w stosowaniu leków opioidowych. W Polsce bariery administracyjnej praktycznie nie ma. Dostêpnoœæ leków opioidowych, szczególnie dla najbardziej potrzebuj¹cych, jest wystarczaj¹ca. u nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec
14 u W S U BIE ZDROWIA Ból trzeba leczyæ Nie ma tak e bariery finansowej, ale tylko dla chorych na nowotwory i kilka wybranych zespo³ów bólowych. Obowi¹zuj¹ce przepisy ci¹gle jeszcze stygmatyzuj¹ leki opioidowe. Wczeœniej by³y to ró owe recepty, teraz recepty nie s¹ ró owe, tylko bia³e, ale od razu rejestrowane NFZ przede wszystkim kontroluje ordynacjê tych leków. W ka dym razie stygmat leczenia opioidami istnieje. Mo e nie taki jak np. na Ukrainie, gdzie w zesz³ym roku widzia³em akcjê leki za kratami, ale jednak istnieje. U nas nie ma krat, tylko sejfy do przechowywania... I to blokuje lekarzy? Tak, blokuje. Nawet jeœli s¹ mentalnie przygotowani do stosowania opioidów. Samo dysponowanie tak¹ recept¹ i bycie rozliczanym na specjalnych zasadach stawia na cenzurowanym, wiêc niektórzy lekarze nie chc¹ mieæ takich recept i nie maj¹. Chocia powinni, bo to moralny obowi¹zek. W Polsce zatem o barierach administracyjnych trudno mówiæ, to by³aby przesada. Jest za to bariera psychologiczna. My to nazywamy opioidofobi¹ albo opiofobi¹, lêkiem przed stosowaniem leków opioidowych, przekonaniem, e opioidy s¹ z³em same w sobie, e pacjent zostanie narkomanem. Takie przekonanie istnieje. A tak e przekonanie, e opioidy s¹ symbolem pora ki leczenia, zwiastunem zbli aj¹cej siê œmierci Czy jest to tak e blokada dla pacjentów? Tak, ale czêœæ chorych ju domaga siê opioidów. Bardzo du o siê zmieni³o w œwiadomoœci pacjentów. By³o wiele akcji propaguj¹cych ideê walki z bólem, wiêc nastawienie siê zmienia. Mamy kontakty ze œwiatem, Internet. Dopominanie siê o leczenie przeciwbólowe jest coraz powszechniejsze. Pacjenci ju siê nie wstydz¹, jak jeszcze kilka lat temu, wiedz¹, e im siê coœ nale y i maj¹ prawo upomnieæ siê u lekarza o w³aœciwe leczenie. Najwiêksz¹ barier¹ w Polsce jest nadmierna fragmentaryzacja medycyny. Nikt siê nie czuje odpowiedzialny za chorego, nie ma spojrzenia holistycznego na proces leczenia. Nie powinno byæ tak, e tylko specjalista onkolog lub specjalista medycyny paliatywnej potrafi¹ i chc¹ walczyæ z bólem. Na szczêœcie coraz czêœciej lekarze rodzinni przepisuj¹ opioidy, chocia zbyt czêsto jeszcze na wyraÿne ¹danie chorego. Czy to oznacza, e lekarz rodzinny to w¹skie gard³o w leczeniu bólu? Dla chorego g³ównym pragnieniem staje siê pozbycie siê bólu, który odbiera radoœæ ycia, a przecie dobra jakoœæ ycia w tym przypadku ma najwiêksze znaczenie. Trochê tak, bo jak mówi³em nikt siê nie czuje odpowiedzialny. Chory na raka przestaje byæ pacjentem swojego lekarza rodzinnego, jest przesy³any do onkologa, onkolog wysy³a go do paliatywnego, by ten coœ z tym bólem zrobi³. Czy na przyk³ad lekarz rodzinny nie móg³by przepisaæ leku zaleconego przez onkologa? Oczywiœcie, e móg³by i powinien. Jestem wspó³autorem zaleceñ diagnostyczno-terapeutycznych w onkologii. Znajduje siê w nich rozdzia³ dotycz¹cy leczenia bólów nowotworowych, z preambu³¹ mówi¹c¹, e ka dy chory na raka ma prawo oczekiwaæ i domagaæ siê prawid³owego leczenia bólów zwi¹zanych z jego chorob¹, nale ytej uwagi dla jego problemów i uzyskania leczenia objawowego od ka dego lecz¹cego go lekarza. Jest te powiedziane, e ka dy lekarz ma obowi¹zek znaæ podstawowe zasady leczenia przeciwbólowego. Dysponujemy metodami, które pozwalaj¹ uœmierzyæ ból i utrzymaæ go na jakimœ poziomie kontroli, natomiast wyleczenie z bólu przewlek³ego raczej nie jest mo liwe, tak jak nie potrafimy wyleczyæ wielu innych chorób przewlek³ych. A zna? Wracamy do pytania, czy lekarze maj¹ odpowiedni¹ wiedzê? W okresie studiów szkoleñ jest za ma³o. I to jest b³¹d, bo nie chodzi tylko o pokazanie zasad drabiny terapeutycznej, w której s¹ dwie czy trzy grupy leków. Chodzi o pokazanie, e chorych trzeba leczyæ nie tylko na te choroby, które powoduj¹ wyst¹pienie bólu, ale e trzeba leczyæ przeciwbólowo. Innymi s³owy, nauczyæ holistycznego, ukierunkowanego na chorego, a nie na chorobê podejœcia do zawodu. Takie s¹ wymagania wspó³czesnej medycyny i cywilizacji, w której yjemy. Czy leczenie bólu to umiejêtnoœæ, czy specjalizacja? Gdzie na Mazowszu znajduj¹ siê poradnie leczenia bólu? Leczenie bólu nie jest w Polsce specjalizacj¹ ani nawet umiejêtnoœci¹, a powinno byæ, bo wówczas lekarze byliby zainteresowani zdobyciem takiej umiejêtnoœci, takiego certyfikatu. Wiem, e samorz¹d lekarski optowa³ za takim rozwi¹zaniem. Na Mazowszu jest wiele poradni leczenia bólu. Najczêœciej prowadzone s¹ przez anestezjologów, neurologów, chirurgów. Wymieniê tylko te najstarsze. Jako pierwsza powsta³a poradnia przeciwbólowa w szpitalu klinicznym WUM przy ul. Banacha, za³o ona przez prof. Bohdana Kamiñskiego i Macieja Borzêckiego. D³ug¹ historiê ma poradnia w warszawskim Szpitalu im. prof. W. Or- ³owskiego przy ul. Czerniakowskiej, za- ³o ona przez mojego przyjaciela Macieja Hilgera. Muszê przypomnieæ tak e poradniê w Centrum Onkologii w Warszawie przy ul. Roentgena. Ta poradnia, za³o ona przeze mnie w 1986 r., by³a pierwsz¹ poradni¹ leczenia bólu dla chorych na nowotwory. By³a te baz¹ medyczn¹ powstaj¹cego w latach 80. ruchu hospicyjnego w Warszawie. Tradycje poradni Centrum Onkologii staram siê obecnie wskrzesiæ i kontynuowaæ w poradni otwartej w Hospicjum Onkologicznym przy ul. Pileckiego. Ü 12 nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
15 G OS Z WIEJSKIEJ Ü Fot. P. Wierzchowski Stanis³aw Karczewski wicemarsza³ek Senatu RP Przywróciæ zaufanie do zawodu lekarza Zprzeprowadzonego i opublikowanego przez Reader s Digest badania European Trusted Brands wynika, e Polacy najwiêkszym zaufaniem darz¹ zawody zwi¹zane z ochron¹ ycia i zdrowia. Jednak bardzo istotnie spad³o zaufanie do lekarzy. Deklaruje je jedynie 57 proc. ankietowanych. Oznacza to, e prawie co drugi Polak nie ufa lekarzom. To bardzo s³aby wynik w porównaniu ze œredni¹ europejsk¹, która siêga 81 proc. W Europie gorzej jest tylko w Rosji, gdzie wskaÿnik ten wynosi 47 proc. Dziœ Polacy najbardziej ufaj¹ stra akom, pilotom samolotów cywilnych i pielêgniarkom. Dawniej to lekarze byli wysoko oceniani. Znajdowaliœmy siê w czo³ówce zestawienia najlepiej postrzeganych zawodów. Niestety, przedstawiciele naszej profesji wyraÿnie stracili w oczach Polaków. Takie s¹ fakty i trzeba siê zastanowiæ, co jest przyczyn¹. Czy wina le y po stronie lekarzy, czy tkwi w zorganizowaniu systemu, czy mo e w doborze informacji przekazywanych przez media. To one nag³aœniaj¹ przypadki b³êdów lekarskich oraz nieodpowiedniego zachowania lekarzy. Czêsto w prasie, telewizji i radiu przedstawia siê wyj¹tkowe sytuacje z udzia³em pijanych lekarzy. Ostatnio pediatra przyjmowa³a dzieci, ledwo trzymaj¹c siê na nogach, w jej krwi stwierdzono 2,8 promila alkoholu. G³oœny by³ te przypadek ginekologa, który nie przeprowadzi³ w nocy ciêcia cesarskiego. Co prawda do tej pory nie wyjaœniono, czy to by³o bezpoœredni¹ przyczyn¹ œmierci nienarodzonych bliÿniaków. A mo e b³¹d tkwi w nauczaniu studentów medycyny? Liczy siê wiedza i umiejêtnoœci, mniejszy nacisk k³adzie siê na etykê zawodow¹. Mo e powodem jest ci¹g³a gonitwa, brak czasu, nadmiar dokumentacji, pracy papierkowej i przy komputerze, któr¹ wykonuje siê kosztem kontaktu z pacjentem? Czêsto wydaje siê, e wa niejsze jest badanie za pomoc¹ skomplikowanych urz¹dzeñ ni zwyk³e, fizykalne i rozmowa z pacjentem. Zanika równie to, co by³o wielk¹ wartoœci¹ kszta³towania naszego zawodu, relacja mistrz uczeñ. Brakuje mo liwoœci przekazywania wiedzy i umiejêtnoœci rozmowy z pacjentem, kultury i odpowiedniej postawy. Z ca³¹ pewnoœci¹ wyraÿnie widaæ, e etos s³u by traci znaczenie na rzecz ekonomizacji wszystkiego, co zwi¹zane z opiek¹ zdrowotn¹. Wielu polityków i dziennikarzy b³êdnie twierdzi, e dobry szpital to ten, który nie ma d³ugów, a nie ten, który skutecznie i dobrze leczy chorych. Lekarz, jako osoba, która zgodnie ze sk³adan¹ przysiêg¹ Hipokratesa, ratuje ycie zawsze, a nie zabija nigdy, by³ bardzo ceniony. Kiedy okaza³o siê, e lekarze odchodz¹ od tego kanonu, kiedy zrobi³o siê g³oœno o eutanazji i aborcji, zaczêli byæ kojarzeni z tymi, którzy przyk³adaj¹ rêkê do zabijania. Z niezrozumia³ych powodów uznano, e tylko lekarz mo e wykonywaæ aborcje czy eutanazje. To stanowisko b³êdne i krzywdz¹ce. Jeœli prawo jakiegoœ kraju wyra a zgodê na eutanazjê lub aborcjê, to dlaczego ma je wykonywaæ lekarz? Lepiej, eby decydenci pomyœleli o wykszta³ceniu tanatologów, specjalistów w tej dziedzinie. Bardzo wa nym zadaniem dla nas, lekarzy, ale równie dla polityków, jest przywrócenie piêkna naszego zawodu. Aby to piêkno promieniowa³o na naszych pacjentów. Aby to pacjent by³ w centrum naszej uwagi. Wa na jest równie aura wokó³ s³u by zdrowia. Musimy pokazywaæ nasze sukcesy i osi¹gniêcia, budowaæ pozytywny wizerunek. Po wakacjach zorganizujê w Senacie szerok¹ dyskusjê na ten temat. Co zrobiæ, aby przywróciæ dobr¹ opiniê o naszym zawodzie? Zbli a siê okres urlopowy. Wszystkim Kole ankom i Kolegom yczê udanego wakacyjnego wypoczynku, du o s³oñca i pozytywnej energii. Ü REKLAMA Ü
16 Dr n. praw. Janusz Jaroszyñski Katedra i Zak³ad Zdrowia Publicznego Uniwersytet Medyczny w Lublinie Dr n. med., mgr farm. Zofia Specht-Szwoch Wojewódzkie Centrum Onkologii w Gdañsku Recepty lekarskie zasady wystawiania Podstawa prawna cz. 3 1) Ustawa z 12 maja 2011 r. o refundacji leków, œrodków spo ywczych specjalnego przeznaczenia ywieniowego oraz wyrobów medycznych (DzU z 2011 r., nr 122, poz. 696). 2) Ustawa z 27 sierpnia 2004 r. o œwiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze œrodków publicznych (DzU z 2008 r., nr 164, poz. 1027). 3) Rozporz¹dzenie ministra zdrowia z 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (DzU z 2014 r., poz. 177). 4) Rozporz¹dzenie ministra zdrowia z 8 marca 2012 r. w sprawie recept lekarskich (DzU z 2014 r., poz. 319). Stan prawny na r. 1. Co powinna zawieraæ recepta na leki refundowane (Rp)? Zgodnie z rozporz¹dzeniem recepta, na której co najmniej jeden z przepisanych leków, œrodków spo ywczych specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrobów medycznych, dla którego wydano decyzjê o objêciu refundacj¹, musi zawieraæ nastêpuj¹ce dane: 1) dane dotycz¹ce osoby uprawnionej albo œwiadczeniodawcy, u którego wykonuje zawód osoba uprawniona, które obejmuj¹: a) nazwê albo firmê wynikaj¹c¹ z umowy o wystawianie recept refundowanych, zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia, b) adres miejsca udzielania œwiadczenia zdrowotnego (nazwa miejscowoœci, ulica, numer domu, numer lokalu, je eli nadano), a w przypadku lekarzy wykonuj¹cych dzia³alnoœæ lecznicz¹ w formie indywidualnej praktyki lekarskiej wy³¹cznie w miejscu wezwania lub indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej wy³¹cznie w miejscu wezwania adres miejsca przyjmowania wezwañ i miejsca przechowywania dokumentacji medycznej, c) numer telefonu, d) identyfikator stanowi¹cy dziewiêæ pierwszych cyfr numeru identyfikacyjnego REGON, w³aœciwego dla miejsca udzielania œwiadczenia zdrowotnego, je eli dotyczy; 2) dane dotycz¹ce pacjenta: a) imiê i nazwisko, b) adres (nazwa miejscowoœci, ulica, numer domu, numer lokalu, je eli nadano): miejsca zamieszkania albo miejsca pe³nienia s³u by wojskowej, je eli dotyczy, albo miejsca zamieszkania osoby uprawnionej albo siedziby urzêdu gminy lub gminnego oœrodka pomocy spo³ecznej w przypadku œwiadczeniobiorcy, wobec którego wydano decyzjê o prawie do œwiadczeñ, albo siedziby œwiadczeniodawcy, który udzieli³ œwiadczenia opieki zdrowotnej w przypadku osoby bezdomnej, c) wiek w przypadku pacjenta do lat 18, o ile nie mo na go ustaliæ na podstawie numeru PESEL znajduj¹cego siê na recepcie, d) kod uprawnieñ dodatkowych pacjenta, je eli dotyczy, e) numer poœwiadczenia w przypadku korzystania ze œwiadczeñ opieki zdrowotnej na podstawie przepisów o koordynacji, a w razie braku tego poœwiadczenia numer dokumentu uprawniaj¹cego do korzystania ze œwiadczeñ opieki zdrowotnej na podstawie przepisów o koordynacji, wystawionego przez w³aœciw¹ instytucjê zagraniczn¹, f) numer PESEL je eli dotyczy, a w przypadku dziecka nieposiadaj¹cego numeru PESEL lub niemo noœci ustalenia tego numeru numer PESEL przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego wraz z adnotacj¹ o zamieszczeniu numeru PESEL osoby innej ni pacjent i podpisem osoby uprawnionej, g) numer paszportu lub innego dokumentu ze zdjêciem potwierdzaj¹cego to samoœæ w przypadku cudzoziemca niebêd¹cego osob¹ uprawnion¹ do œwiadczeñ opieki zdrowotnej na podstawie przepisów o koordynacji, a w przypadku osoby posiadaj¹cej Kartê Polaka numer Karty Polaka; 14 nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
17 RECEPTY 3) identyfikator p³atnika: a) identyfikator oddzia³u wojewódzkiego NFZ w³aœciwy dla miejsca zamieszkania œwiadczeniobiorcy, a w przypadku: braku miejsca zamieszkania œwiadczeniobiorcy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej identyfikator oddzia³u wojewódzkiego NFZ, osoby bezdomnej identyfikator oddzia³u wojewódzkiego NFZ w³aœciwy dla miejsca zamieszkania osoby uprawnionej albo siedziby œwiadczeniodawcy, albo b) znak X wpisywany jest w przypadku pacjentów nieposiadaj¹cych dokumentu potwierdzaj¹cego prawa do œwiadczeñ opieki zdrowotnej lub pacjentów niebêd¹cych osobami uprawnionymi do œwiadczeñ opieki zdrowotnej, albo c) wpisuje siê symbol instytucji w³aœciwej dla osoby uprawnionej do œwiadczeñ opieki zdrowotnej na podstawie przepisów o koordynacji; 4) dane dotycz¹ce przepisanych leków, œrodków spo- ywczych specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrobów medycznych obejmuj¹: a) nazwê lub nazwê powszechnie stosowan¹ (miêdzynarodow¹) leku albo rodzajow¹ lub handlow¹ nazwê œrodka spo ywczego specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrobu medycznego lub ich nazwê skrócon¹, która pozwala jednoznacznie okreœliæ przepisany lek, œrodek spo ywczy specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrób medyczny, b) postaæ, w jakiej lek, œrodek spo ywczy specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrób medyczny ma byæ wydany, je eli wystêpuje w obrocie w wiêcej ni jednej postaci, c) dawkê leku, œrodka spo ywczego specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrobu medycznego, je eli lek, œrodek spo ywczy specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrób medyczny wystêpuje w wiêcej ni jednej dawce, d) iloœæ leku, œrodka spo ywczego specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrobu medycznego, a w przypadku leku recepturowego jego sk³ad lub nazwê mieszaniny sk³adników, która jest u ywana zwyczajowo w praktyce farmaceutycznej, a w przypadku leku aptecznego jego nazwê zgodn¹ z Farmakope¹ Europejsk¹ lub innymi odpowiednimi farmakopeami uznawanymi w pañstwach cz³onkowskich Unii Europejskiej; Sposób dawkowania w przypadku przepisania: a) iloœci leku, œrodka spo ywczego specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyrobu medycznego, niezbêdne pacjentowi do maksymalnie 90-dniowego stosowania, obliczone na podstawie okreœlonego na recepcie sposobu dawkowania, b) leku gotowego, dopuszczonego do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, który zawiera œrodek odurzaj¹cy, substancjê psychotropow¹ w rozumieniu ustawy o przeciwdzia³aniu narkomanii, c) leku recepturowego zawieraj¹cego œrodek odurzaj¹cy, substancjê psychotropow¹ w rozumieniu ustawy o przeciwdzia³aniu narkomanii lub substancjê zaliczon¹ do wykazu A substancji bardzo silnie dzia³aj¹cych, okreœlon¹ w Farmakopei Polskiej; Odp³atnoœæ prawid³owe okreœlenie poziomu odp³atnoœci (zob. Recepty lekarskie zasady wystawiania, czêœæ I, pyt. 1, 2, 3); 5) datê wystawienia recepty; 6) datê realizacji recepty od dnia, a je eli nie dotyczy, wpisuje siê znak X ; 7) dane dotycz¹ce osoby uprawnionej: a) imiê i nazwisko, b) numer prawa wykonywania zawodu osoby uprawnionej; 8) na recepcie refundowanej zamieszcza siê dodatkowo unikalny numer identyfikuj¹cy receptê, nadawany przez oddzia³ wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia. Na dole recepty zamieszcza siê, w formie wydruku, nazwê i adres lub numer REGON podmiotu drukuj¹cego receptê, a w przypadku gdy wydruku dokonuje osoba wystawiaj¹ca receptê zwrot wydruk w³asny. Podstawa prawna 3 ust. 1 i ust. 4, 4 ust. 1 oraz 6 Rozporz¹dzenia ministra zdrowia w sprawie recept. Nale y zwróciæ uwagê na fakt, i wszystkie dane powinny zostaæ naniesione czytelnie, tj. za pomoc¹ piecz¹tki, nadruku lub naklejki, która jest przymocowana do recepty w taki sposób, e uniemo liwia jej usuniêcie bez zniszczenia druku recepty. Podstawa prawna 3 ust. 2 i ust. 3 Rozporz¹dzenia ministra zdrowia w sprawie recept. Je eli recepta jest wystawiona przez osobê uprawnion¹, o której mowa w art. 2 pkt 14 lit. c ustawy o refundacji, czyli lekarza, lekarza dentystê, felczera, starszego felczera posiadaj¹cego prawo wykonywania zawodu, który zaprzesta³ wykonywania zawodu, a z którym NFZ zawar³ umowê upowa niaj¹c¹ do wystawiania recept refundowanych dla wystawiaj¹cego, jego ma³ onka, wstêpnych i zstêpnych w linii prostej oraz rodzeñstwa, dane osoby uprawnionej obejmuj¹: 1) imiê i nazwisko, 2) adres miejsca zamieszkania (nazwa miejscowoœci, ulica, numer domu, numer lokalu, je eli nadano), 3) numer telefonu, 4) dziewiêciocyfrowy numer identyfikacyjny okreœlony w umowie upowa niaj¹cej do wystawiania recept na refundowane leki, œrodki spo ywcze specjalnego przeznaczenia ywieniowego, wyroby medyczne, na który sk³adaj¹ siê: a) dwie pierwsze cyfry o wartoœci 98, b) dwie nastêpne cyfry bêd¹ce identyfikatorem oddzia³u wojewódzkiego NFZ, który zawar³ umowê upowa niaj¹c¹ do wystawiania recept refundowanych, c) piêæ pozosta³ych cyfr bêd¹cych numerem ustalonym przez oddzia³ wojewódzki NFZ. Podstawa prawna 4 ust. 2 Rozporz¹dzenia ministra zdrowia w sprawie recept. 2. Czy w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta œwiadczeniobiorcy mog¹ sprawdziæ, jakie recepty refundowane wystawi³ dla nich lekarz? Tak. Pacjenci, którzy uzyskali dostêp do systemu ZIP, mog¹ po zalogowaniu siê uzyskaæ wiele informacji dotycz¹cych wystawionych dla nich recept refundowanych. S¹ to m.in.: a) data wystawienia/data realizacji, b) miejsce realizacji, u nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec
18 RECEPTY u c) lista leków (nazwa handlowa, postaæ, dawka, producent, opakowanie), d) op³ata pacjenta, e) koszt refundacji. W przypadku sprzecznoœci pacjenci mog¹ skorzystaæ z zak³adki zg³oœ nieprawid³owoœæ. Na formularzu zg³oszeniowym mog¹ wpisaæ wszelkie informacje dotycz¹ce zaistnia³ych niejasnoœci, podaj¹c swoje imiê i nazwisko, numer telefonu lub adres do korespondencji. ZIP, czyli Zintegrowany Informator Pacjenta, to ogólnopolski serwis, który zarejestrowanym u ytkownikom udostêpnia historyczne dane o ich leczeniu i finansowaniu leczenia. Zawarte informacje obejmuj¹ okres od roku 2008 i s¹ gromadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia. ZIP sk³ada siê z dwóch czêœci: ogólnodostêpnej i widocznej tylko dla zarejestrowanych u ytkowników. Korzystanie z portalu jest ca³kowicie bezp³atne. Poza tym dziêki serwisowi zalogowany u ytkownik ma szybki dostêp do informacji o swoim prawie do œwiadczeñ zdrowotnych. Ma te wgl¹d do danych dotycz¹cych jego leczenia, udzielonych mu œwiadczeñ oraz przepisanych leków. Widoczna jest równie informacja o kwotach, które zosta³y przekazane na sfinansowanie jego leczenia. Dok³adniej mówi¹c, sprawdzimy, gdzie od 2008 r. leczyliœmy siê i ile zap³aci³ za to NFZ. Ponadto znajdziemy tutaj wykaz placówek, w których bêdziemy mogli skorzystaæ z bezp³atnego leczenia, dziêki zastosowaniu wyszukiwarki lekarzy i przychodni maj¹cych kontrakty z NFZ. Zintegrowany Informator Pacjenta pozwala nam œledziæ, na jakim etapie jest z³o ony przez nas wniosek do sanatorium, a tak- e gdzie i kiedy korzystaliœmy z leczenia uzdrowiskowego. Dostêp do systemu jest bezp³atny. Rodzice mog¹ równie w ZIP zak³adaæ konta dla swoich dzieci. Obecnie z systemu mog¹ korzystaæ: 1) osoby ubezpieczone, 2) osoby nieubezpieczone uprawnione do œwiadczeñ, 3) osoby nieubezpieczone, ale maj¹ce prawo do œwiadczeñ w przesz³oœci, 4) osoby ubezpieczaj¹ce siê dobrowolnie. ród³o: B³êdy najczêœciej pope³niane podczas wystawiania recept na podstawie raportów pokontrolnych NFZ. Oddzia³y wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia ustawowo zobligowane s¹ do przeprowadzania kontroli w zakresie ordynacji lekarskiej. Poni ej przedstawiamy informacjê zbiorcz¹ na temat najczêœciej pope³nianych b³êdów wynikaj¹cych z niew³aœciwego wystawiania recept czy te prowadzenia dokumentacji medycznej. Na podstawie wyników kontroli, udostêpnionych na stronach internetowych Narodowego Funduszu Zdrowia, mo na zauwa yæ, e w wielu postêpowaniach nie stwierdzono adnych nieprawid³owoœci w zakresie ordynacji lekarskiej, w pozosta³ych przypadkach ich wynik by³ negatywny lub pozytywny ze wskazaniem nieprawid³owoœci lub uchybieñ. W wyniku przeprowadzonych kontroli stwierdzono nieprawid³owoœci w zakresie: 1) wystawiania recept niezgodnie z przepisami obowi¹zuj¹cymi w okresie kontroli: a) nieuzasadniona ordynacja leków, b) przepisywanie leków refundowanych niezgodnie z uprawnieniami dodatkowymi pacjentów, c) wystawianie recept z nieoznaczonym poziomem odp³atnoœci (w przypadku, gdy lek wystêpuje w wykazach leków refundowanych w co najmniej dwóch odp³atnoœciach) lub wystawianie recept z b³êdnym poziomem odp³atnoœci, d) ordynacja leków refundowanych niezgodnie ze wskazaniami refundacyjnymi, e) ordynacja leków refundowanych poza wskazaniami okreœlonymi w ChPL (w przypadku, gdy wskazania do refundacji odnosz¹ siê do wskazañ rejestracyjnych leku), f) przekroczenie maksymalnej dobowej dawki leku nieodnotowane w dokumentacji medycznej, g) wystawianie przez lekarzy stomatologów recept na w³asny numer PESEL, na leki s³u ¹ce do zaopatrzenia gabinetu (iniekcje znieczulaj¹ce), h) wystawienie recept na leki refundowane w iloœciach przekraczaj¹cych 3-miesiêczne stosowanie, i) wystawianie recept pacjentom w trakcie hospitalizacji na oddzia³ach szpitalnych, j) ordynowanie leków pacjentom po dacie zgonu, k) wystawianie recept z adnotacj¹ Pro familia osobie nieuprawnionej, l) wystawianie recept in blanco oraz udostêpnianie ich osobom trzecim; 2) nieprawid³owoœci w zakresie prowadzenia dokumentacji medycznej a) niezgodnoœæ danych na receptach z dokumentacj¹ medyczn¹, b) brak diagnozy, rozpoznania choroby, problemu zdrowotnego, urazu, których lek dotyczy brak potwierdzenia zasadnoœci ordynacji leków, c) brak w dokumentacji medycznej dowodu choroby przewlek³ej, na któr¹ przepisano lek na wystawionej recepcie, d) brak wpisów lub nieczytelne wpisy w dokumentacji medycznej dotycz¹ce porady ambulatoryjnej, wywiadu lekarskiego, wyników badañ diagnostycznych, zaordynowanych leków oraz wystawionych recept, e) brak adnotacji o iloœci przepisanych leków, sposobie dawkowania, f) braki formalne w dokumentacji medycznej(np. brak numeracji stron oraz danych identyfikuj¹cych pacjenta, brak autoryzacji poprawek, brak oznaczenia podmiotu leczniczego itp.), g) brak danych z wywiadu lekarskiego, h) brak daty porady ambulatoryjnej lub wizyty domowej zgodnej z dat¹ wystawionej recepty, i) brak opisu stanu zdrowia; 3) braku dokumentacji medycznej; 4) wystawiania recept na drukach posiadaj¹cych numery przyznane innym lekarzom; 5) wystawiania recept opatrzonych pieczêci¹ nag³ówkow¹ œwiadczeniodawcy i piecz¹tk¹ imienn¹ lekarza, który nie by³ zatrudniony u œwiadczeniodawcy w chwili wystawienia recepty; 6) ordynowania pacjentom leków refundowanych na receptach z uprawnieniem IB, mimo e leczeni pacjenci tych uprawnieñ nie posiadali. ród³o: Wszelkie pytania b¹dÿ w¹tpliwoœci dotycz¹ce recept prosimy kierowaæ pod adresem Postaramy siê w miarê mo liwoœci na wszystkie udzieliæ wyczerpuj¹cych odpowiedzi. Ü 16 nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014
19 Z MINISTERSTWA ZDROWIA Elektroniczna dokumentacja medyczna MZ (wci¹ ) pracuje nad zmianami Ministerstwo Zdrowia nie porzuci³o planów zmiany terminu wejœcia w ycie obowi¹zku prowadzenia dokumentacji medycznej wy³¹cznie w postaci elektronicznej zapewnia rzecznik resortu Krzysztof B¹k. Jeœli nowelizacji przepisów nie bêdzie, obowi¹zek taki zostanie wprowadzony 1 sierpnia 2014 r., resort zdrowia zapewnia jednak, e termin ten zostanie przesuniêty o co najmniej dwa lata. Tematowi elektronicznej dokumentacji medycznej Puls poœwiêci³ ju niejeden artyku³. Na pocz¹tku roku, na podstawie opublikowanych przez Ministerstwo Zdrowia za³o eñ do nowelizacji ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz odpowiedzi biura prasowego resortu na pytania Pulsu, podaliœmy, e trwaj¹ prace nad zmian¹ przepisów. 20 maja br. rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof B¹k poinformowa³, e projekt za³o eñ do projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw zosta³ przyjêty przez Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji i przekazany do rozpatrzenia przez Komitet Sta³y Rady Ministrów. Przedmiotowy projekt zak³ada przesuniêcie terminu obowi¹zku prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej na 1 sierpnia 2017 r. Natomiast proponowany termin obowi¹zku wystawiania recepty jedynie w postaci elektronicznej przypada na 1 sierpnia 2016 r. Jednoczeœnie proponuje siê wprowadzenie okresu przejœciowego dla wystawiania w postaci papierowej recept refundowanych»pro auctore«i»pro familia«od 1 sierpnia 2016 r. do 1 stycznia 2020 r. czytamy w piœmie przekazanym Pulsowi. Powodem wci¹ planowanej zmiany przepisów jest ogromna skala przedsiêwziêcia, jakim jest wprowadzenie obowi¹zku prowadzenia wy³¹cznie elektronicznej dokumentacji medycznej. W polskim porz¹dku prawnym rz¹dowy projekt ustawy lub jej zmiany musz¹ przejœæ w toku prac legislacyjnych etapy konsultacji wewnêtrznych za³o eñ do tego projektu, samego projektu, a póÿniej konsultacji zewnêtrznych. Nastêpnie zostaje przekazany do parlamentu, gdzie musi byæ przeg³osowany przez obie izby: Sejm i Senat. Ustawa wchodzi w ycie po podpisaniu przez prezydenta. Licz¹c od 20 maja, czyli daty powstania niniejszego tekstu, na wszystkie wymienione etapy prac legislacyjnych, które powinny siê zakoñczyæ 1 sierpnia, zosta³y dwa miesi¹ce i 10 dni. Ü Rys. K. Rosiecki Justyna Wojteczek REKLAMA
20 BIULETYN ORL Stanowisko Okrêgowej Rady Lekarskiej w Warszawie z 25 kwietnia 2014 r. w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o œwiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze œrodków publicznych oraz niektórych innych ustaw Okrêgowa Rada Lekarska w Warszawie po zapoznaniu siê z projektem z 7 kwietnia 2014 r. ustawy o zmianie ustawy o œwiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze œrodków publicznych oraz niektórych innych ustaw zajmuje nastêpuj¹ce stanowisko: Okrêgowa Rada Lekarska podziela przedstawione w uzasadnieniu projektu ustawy deklaracje autorów projektu ustawy odnoœnie do koniecznoœci poprawy dostêpu pacjentów do œwiadczeñ opieki zdrowotnej, a zw³aszcza: poprawy standardu opieki nad pacjentami onkologicznymi, poprawy zarz¹dzania listami oczekuj¹cych na œwiadczenia zdrowotne oraz zarz¹dzania procesem zawierania umów o udzielanie œwiadczeñ opieki zdrowotnej, poprawy funkcjonowania Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak e proponowane zmiany ustawowe, zw³aszcza w odniesieniu do pacjentów ze schorzeniami onkologicznymi, nale y oceniæ bardzo krytycznie jako niedostatecznie przemyœlane. W szczególnoœci negatywnie oceniæ nale y propozycje dotycz¹ce ni ej wymienionych przepisów nowelizowanej ustawy o œwiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze œrodków publicznych: 1) Ad art. 20 ust. 13 Z art. 20 ust. 12 projektowanej ustawy wynika, e pacjenci, co do których powsta³o podejrzenie, e wyst¹pi³y u nich zmiany wskazuj¹ce do rozwój z³oœliwego nowotworu, wpisywani bêd¹ w kolejnoœci zg³oszeñ na listê oczekuj¹cych na diagnostykê onkologiczn¹ lub leczenie onkologiczne. Ta zasada ulega korekcie w ust. 13 tego artyku³u polegaj¹cej na tym, e pacjenci umieszczani bêd¹ na liœcie oczekuj¹cych z uwzglêdnieniem nastêpuj¹cych kryteriów: 1) stanu zdrowia, 2) rokowania co do dalszego przebiegu choroby nowotworowej, 3) chorób wspó³istniej¹cych, maj¹cych wp³yw na nowotwór, z powodu którego ma byæ udzielone œwiadczenie, 4) zagro enia wyst¹pienia, utrwalenia lub pog³êbienia niepe³nosprawnoœci. Projekt nie daje jednak adnej odpowiedzi na pytanie, kto bêdzie uprawniony do oceny tych kryteriów i na jakich zasadach, czyli kto bêdzie uprawniony do ustawiania pacjentów w kolejce do zabiegów diagnostycznych b¹dÿ terapeutycznych. 2) Ad art. 23 ust. 1 Projektowany przepis przewiduje, e œwiadczeniodawca zobowi¹zany bêdzie do przekazywania co miesi¹c w³aœciwemu oddzia³owi NFZ informacji o prowadzonych listach pacjentów oczekuj¹cych na udzielenie œwiadczenia zdrowotnego z wymienieniem ich imion i nazwisk oraz numerów PESEL. Powstaje pytanie, w jakim celu oddzia³y wojewódzkie NFZ zbieraæ bêd¹ co miesi¹c imienne informacje o dziesi¹tkach czy setkach tysiêcy pacjentów oczekuj¹cych na udzielenie œwiadczeñ zdrowotnych, czy niewystarczaj¹ce by³yby jedynie dotycz¹ce tych pacjentów zbiorcze informacje liczbowe? 3) Ad art. 32a Projektowany przepis generalnie dotyczy procedury wystawiania karty leczenia onkologicznego. Artyku³ ten jest jednym z najwa niejszych w ca³ej ustawie nowelizacyjnej, dlatego wymaga szczególnie starannej analizy. W artykule tym w ust. 4 i nastêpnych u ywa siê zupe³nie nowych terminów, jak indywidualny wskaÿnik skutecznoœci rozpoznawania nowotworów i minimalny wskaÿnik rozpoznawania nowotworów. Terminy te w myœl ust. 13 maj¹ byæ zdefiniowane w rozporz¹dzeniu wykonawczym, do którego wydania ma byæ zobowi¹zany minister zdrowia. Poniewa minister zdrowia, z naruszeniem zasad prawid³owej legislacji, nie przedstawi³ projektu tego rozporz¹dzenia jako za³¹cznika do projektu ustawy, brak jest obecnie mo - liwoœci odniesienia siê do tych terminów, kluczowych dla oceny prawid³owoœci proponowanych rozwi¹zañ legislacyjnych. Oceniaj¹c dostêpny tekst projektu ustawy, szczególn¹ uwagê zwróciæ nale y na uregulowanie przewidziane w ust. 4 art. 32a, z którego wynika, e lekarz podstawowej opieki zdrowotnej mo e wydawaæ karty leczenia onkologicznego, je eli okreœlony dla niego indywidualny wskaÿnik skutecznoœci rozpoznawania nowotworów jest co najmniej równy minimalnemu wskaÿnikowi rozpoznawania nowotworów. Nasuwa siê natychmiast pytanie, dlaczego ta regulacja ma dotyczyæ wy³¹cznie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, natomiast nie maj¹ jej podlegaæ lekarze specjaliœci (oczywiœcie z wy³¹czeniem specjalistów z zakresu onkologii)? W myœl ust. 5 art. 32a oddzia³ wojewódzki NFZ jest zobowi¹zany informowaæ lekarza podstawowej opieki zdrowotnej z którym ³¹czy go umowa o udzielanie œwiadczeñ zdrowotnych o ustaleniu indywidualnego wskaÿnika skutecznoœci rozpoznawania nowotworów. W przypadku, je eli lekarz POZ nie osi¹gnie tego wskaÿnika, bêdzie pozbawiony uprawnienia do wystawiania kart leczenia onkologicznego oraz zobowi¹zany do odbycia szkolenia w zakresie wczesnego rozpoznawania nowotworów. Szkolenie takie bêdzie móg³ prowadziæ ka dy podmiot uprawniony do prowadzenia kszta³cenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów. Projektowany przepis przewiduje, e lekarz podstawowej opieki zdrowotnej mo e wydawaæ karty leczenia onkologicznego, je eli okreœlony dla niego indywidualny wskaÿnik skutecznoœci rozpoznawania nowotworów jest co najmniej równy minimalnemu wskaÿnikowi rozpoznawania nowotworów. Projekt ustawy nie daje jednak odpowiedzi, jakie dzia³ania powinien podj¹æ lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który nie jest uprawniony do wydawania karty leczenia onkologicznego, je eli nasunie mu siê podejrzenie, e u badanego pacjenta wystêpuje choroba nowotworowa. Przy za³o eniu, e ka dy lekarz zajmuj¹cy siê diagnozowaniem i leczeniem pacjentów powinien posiadaæ odpowiedni¹ wiedzê w zakresie wczesnego rozpoznawania nowotworów, przyjêcie, e ka dy podmiot uprawniony do kszta³cenia podyplomowego lekarzy bêdzie móg³ prowadziæ takie szkolenia, jest nie do zaakceptowania. Realiza nr 6 7 ( ) czerwiec lipiec 2014