Source: http://grazbi.pl/2012/08/
Timestamp: 2018-09-18 13:15:04
Legal References Found: art. 7
 art. 31
 art. 8
 art. 7
 art. 31
 art. 8
 art. 7
 art. 31
 art. 8
 art. 7
 art. 31
 art. 8
 art. 7
 art. 8
 art. 31
 art. 7
 art. 31
 art. 15
 art. 8
 art. 32
 art. 61
 art. 61
 art. 1
 art. 61
 art. 5
 art. 16
 art. 8
 art. 5
 art. 32

Document Content:
Sierpień 2012 – BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator
Z okazji XXXII rocznicy „Porozumień sierpniowych 1980 r.” wypada wszystkim przypomnieć 21 postulatów oraz skonfrontować to z dniem dzisiejszym. Dzisiejsi władcy w Polsce twierdzą, że mają korzenie „Solidarności”.
Wprowadzenie wszystkich wolnych sobót od pracy.
Opublikowano Sierpień 31, 2012 Kategorie P. Polityka +Dodaj komentarz do 21 postulatów z sierpnia 1980 r.
Żer po Katarzynie i Marcinie Plichta.
Katarzyna i Marcin Plichtowie, to wyjątkowo zgrana małżeńska para oszustów. Szachrajstwo tych młodych ludzi pod tytułem Amber Gold nabiera coraz więcej rumieńców. Małżonkowie K. i M. Plichta do swojego oszukańczego procederu zaangażowali nawet Michała T. Podobno wielki bystrzacha, bo studia z socjologii ukończył w nieco dłuższym terminie, gdyż jego praca magisterska to wiekopomne dzieło. Michał T. to syn pierwszego prezesa PRL Bis lub III RP (jak kto woli), Ob. Donalda T. Tymczasem Katarzyna Plichta rozkręca nowy interes od 1-08-2012 i założyła kolejną spółkę pod tym samym adresem co Amber Gold. Sama została prezesem PST SA, a jej mąż, już jako Marcin P. jest członkiem rady nadzorczej. Nie ma co. Fajna sprawa.
Opublikowano Sierpień 27, 2012 Kategorie P. Polityka +Dodaj komentarz do Żer po Katarzynie i Marcinie Plichta.
Norwegowie osądzili zbrodniarza.
22 lipca 2011 roku, czyli nieco ponad rok temu, nie tylko Norwegią ale i całym Światem wstrząsnęła wiadomość, że oto jeden człowiek, działając w pojedynkę, dokonał największej w dziejach Europy masakry w kraju, w którym nie było wojny. Zamordował z zimną krwią 77 niewinnych ludzi i ranił ponad 240. Norweski sąd jednogłośnie skazał tego zbrodniarza na minimum 21 lat więzienia, co jak twierdzą znawcy Norwegii, ten zbrodniarz praktycznie nie powinien wyjść z więzienia. Bo kara może być wielokrotnie przedłużana, jeśli tylko w przyszłości sąd uzna, że mężczyzna wciąż jest niebezpieczny dla otoczenia.
W związku z tym, że wielu polityków i prawników w Polsce niezbyt elegancko wypowiada się o tym wyroku, że niby za krótki okres do odsiadki, to pragnę tu zwrócić uwagę na trzy elementy tego osądzenia.
Norwegia jest monarchią konstytucyjną. Konstytucja Norwegii obowiązuje od 17-05-1814 roku i ma 112 artykułów. Głową państwa jest król obecnie Harald V Glücksburg.
Sądy orzekają w składzie trzech sędziów, jeden zawodowy i dwóch ławników a w przypadkach szczególnie trudnych, jak miało to miejsce w tym przypadku, orzekało pięciu sędziów, dwóch zawodowych i trzech ławników. Orzeczenia i wyroki są ustalane w drodze głosowania.
Rozprawa sądowa odbywała się cięgiem (bezustannie), dzień po dniu, przez niemal dziesięć tygodni.
Jak jest u nas, w Polsce, to wystarczy zajrzeć do naszej Konstytucji.
Opublikowano Sierpień 26, 2012 Kategorie OsądzanieDodaj komentarz do Norwegowie osądzili zbrodniarza.
Polska dla cwaniaków i oszustów.
Ob. Wojciech Jaruzelski, krótko Jaruzel (ur. 3-07-1923 r.) to emerytowany generał armii i Ob. Czesław Kiszczak (ur. 25-10-1925 r.) to emerytowany generał broni, są przykładem dwóch największych cwaniaków, oszustów i spryciarzy jacy dorwali się do władzy w Polsce, dzięki przyjacielskim stosunków z naszymi okupantami Sowietami. Zaś sama sowiecka okupacja Polski trwa, jeśli ktoś nie pamięta lub udaje że nie wie, to przypomnę, że datuje się ona d 17-09-1939 r. I tylko ci, którzy do perfekcji opanowali i w najwyższym stopniu udoskonalili zdolności lizusostwa i sprzyjania władzom okupacyjnym Polski doszli do najwyższych godności w państwie oraz po dzień dzisiejszy zapewnia się im bezkarność. Już od września 1939 r. władze okupacyjne Polski zbudowały w Polsce taki system sprawowania władzy, aby wszyscy ci co im sprzyjają nie ponieśli za to żadnej odpowiedzialności. Ostatnim takim eleganckim i świeżutkim przykładem jest oszukańcza działalność i na wielką skalę, spółek Amber Gold i OLT Ekspres. Jej właściciel działając wspólnie i w porozumieniu z synem obecnie urzędującego w Polsce prezesa Rady Ministrów obracali olbrzymi kwotami pieniędzy, które zostały wyłudzone od dziesiątków, jeśli nie setek (bilety na przelot samolotem) tysięcy ludzi. I obaj obywatele nadal swobodnie korzystają niemal ze wszystkich praw obywatelskich. Pomimo, że cała Polska od kilku tygodni aż kipi od kolejnych sensacyjnych doniesień, praktycznie nikt nie został posadzony za kratkami.
Dlaczego tak się dzieje u nas, w Polsce? Odpowiedź jest prosta. Ano dlatego, że w Polsce: sędziowie, prokuratorzy a nawet mecenasy i wszelkie spokrewnione z nim zawody mają zapewnioną całkowitą bezkarność i praktycznie za nic nie odpowiadają, nawet za ewidentne głupoty i idiotyzmy wypisywane w orzeczeniach i dokumentach sądowych. Przedstawiłem to w dwóch moich poprzednich wpisach.
Wracajmy do Jaruzela i Kiszczaka, aby wykazać to co napisałem na samym początku. Życiorysów tych obu Ob. Jaruzela i Kiszczaka nie będę tu przytaczał bo to bez trudu każdy, kto zechce, może sobie poczytać w różnych źródłach. Krótko tylko przypomnę. Jaruzel od 1957 r. był w wojskowych władzach centralnych państwa jako zastępcą szefa Głównego Zarządu Wyszkolenia Bojowego, by 19-07-1989 r. zostać ostatnim, po Bolesławie Bierucie, prezydentem PRL. Zaś od 31-12-1989 r. stał się pierwszym prezydentem PRL Bis lub III RP (jak kto woli) wybrany przez Zgromadzenie Narodowe przewagą jednego głosu. Kiszczak od 1967 r. był we władzach centralnych państwa jako zastępca szefa Wojskowej Służby Wewnętrznej (bardziej bezwzględnej wobec rodaków niż UB czy SB), by w lipcu 1990 r. zostać wicepremierem, gdyż nie był w stanie wcześniej powołać rządu. W czerwcu tego roku, 2012, sędziowie stwierdzili, że obaj Ob. Jaruzel i Kiszczak są ciężko chorzy i bezterminowo niezdolni do udziału w procesach za przyczynienie się do śmierci stoczniowców w grudniu 1970 r. – Jaruzel i górników z kopalni Wujek w grudniu 1981 r. – Kiszczak.
W 1981 r. było już wiadome, że „władza ludowa” w Polsce nie utrzyma się. Głównie za sprawą potężnego oddolnego ruchu społecznego, do którego należało ponad 10 milionów Polek i Polaków. I w odpowiedzi na to, nocą z 12 na 13 grudnia 1981 r. wprowadzono, na terytorium całej Polski, stan wojny Jaruzela z Narodem. Zaś sam Jaruzel powołał WRON = Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, jako organ pozakonstytucyjny. W cywilizowanych państwach nazywa się to przewrót, pucz, rebelia, lub zamach wojskowy. Jego głównym i podstawowym celem było rozbić i złamać 10-cio milionowy ruch społeczny jakim była Solidarność, gdyż wola Polska, była wielkim zagrożeniem dla wpływów sowieckich. WRON-a pod Jaruzelem doskonale wywiązała się z przyjętego zadania. Z Polski musiało wyjechać, w większości bez prawa powrotu, ponad 1 milion Polek i Polaków…
A oto skład WRON-y wedle starszeństwa:
Ponad 7 lat Jaruzel i Kiszczak z udziałem najtęższych umysłów PRL-u myśleli jak tu wyjść z tego wszystkiego i aby żaden włos im, oraz ich wszystkich współpracownikom, z głowy nie spadł. No i wymyślono. Okrągły stół wokół którego bardzo energicznie krzątała się jakaś Magdalenka. Dopiero po latach ujawniono jak to tam, podczas tych obrad poza stołowych, gorąco i przy wódeczce dyskutowano o przyszłości Polski, między innymi Kiszczak i Lech Wałęsa. W wyniku tych okrągłostołowych narad z Magdalenką doszło do podobno wolnych wyborów 4 czerwca 1989 r. I tym to sposobem, jak napisałem na początku, Jaruzel został ostatni prezydentem PRL-u i pierwszym prezydentem PRL Bis lub III RP (jak kto woli), jako że z dniem 1 stycznia 1990 roku, PRL przemianowała się w RP. Zaś samą Konstytucja PRL-u z 22 lipca 1953 (powszechnie zwaną stalinowską) była około 30 razy nowelizowana. Natomiast nową Konstytucję uchwalono dopiero w 1997 roku. Zdumiewającą, przynajmniej mnie, sprawą jest to, że na oficjalnej stronie internetowej Sejmu PRL Bis lub III RP (jak kto woli) kiedy do umieszczonej tam wyszukiwarki wpisze się Wojciech Jaruzelski, to okazuje się, że takowego nie było… A warto by było dzisiaj sprawdzić kto głosował za tym aby Jaruzel został prezydentem.
Następnym prezydentem PRL Bis lub III RP (jak kto woli), po Jaruzelu, został Ob. Lech Wałęsa. Laureat pokojowej nagrody Nobla. Publicznie obiecał puścić wszystkich złodziei i oszustów w skarpetkach… Kiedy skończyła się jego prezydentura został bezrobotnym, dlatego że Stocznia Gdańska im Lenina była w stanie upadłości i nie mogła przyjąć Ob. L. Wałęsę na stanowisko elektryka, z którego odszedł do związków zawodowych a następnie w prezydenty. To nie było przeszkodą aby wybudować okazały dom w Gdańsku Oliwie, gdzie co roku organizuje przyjęcia towarzyskie na kilka set osób. Jeździł też po Europie i skarżył się, że jako były prezydent nie ma co garnka włożyć. Systematycznie uczęszcza do katedry w Oliwie, do której może udać się piechotą. Nadal nosi obrazek z matką bożą na piersi i bez żadnego zażenowania mówi, że tę solidarnościową hołotę należy porządnie spałować, aby wybić im jakieś protesty przeciwko władcom w Polsce. Udaje też święte oburzenie, że oto z pieniędzy oszustów, działających pod szyldem Amber Gold i OLT Ekspres, wybitny już niemal wiekowy reżyser, Andrzej Wajda, kręci film o naszym bohaterze narodowym. Ten to, Ob. L. Wałęsa, w sierpniu 1980 r. przeskoczył jakiś mur (miejsce do dziś nie upamiętnione) i samodzielnie obalił komunizm nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie.
Tak więc, jak powszechnie głosi się, mamy w Polsce demokrację i to aż od 4-06-1989 r. Przed setkami lat w Polsce nie było parlamentów ani wybierania królów elekcyjnych. Prawdziwa demokracja narodziła się w Polsce dopiero po tym, jak Jaruzel, Kiszczak z Wałęsą siedli do okrągłego stołu wokół którego chyżo krzątała się Magdalenka z uśmiechem uzupełniając opróżniane kieliszki. Dzięki temu Trybunał Konstytucyjny PRL Bis lub III RP (jak kto woli) pod sygn. akt K 35/08 w składzie: Andrzej Rzepliński – przewodniczący, Stanisław Biernat, Zbigniew Cieślak, Maria Gintowt-Jankowicz, Mirosław Granat – sprawozdawca, Wojciech Hermeliński, Adam Jamróz, Marek Kotlinowski, Teresa Liszcz, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Stanisław Rymar, Piotr Tuleja, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, i protokolant: Krzysztof Zalecki; już 16 marca 2011 r., czyli po bez mała po 22 latach (!!!) wydał wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w którym stwierdzono:
„po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego, na rozprawie w dniach 23 lutego i 16 marca 2011 r., wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie zgodności:
1) dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154) z art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w związku z art. 31 ust. 1 i art. 8 ust. 2 i 3 Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z dnia 22 lipca 1952 r. (Dz. U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36, ze zm.),
2) dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego (Dz. U. Nr 29, poz. 156) z art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 31 ust. 1 i art. 8 ust. 2 i 3 Konstytucji PRL,
3) dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o przekazaniu do właściwości sądów wojskowych spraw o niektóre przestępstwa oraz o zmianie ustroju sądów wojskowych i wojskowych jednostek organizacyjnych Prokuratury Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w czasie obowiązywania stanu wojennego (Dz. U. Nr 29, poz. 157) z art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 31 ust. 1 i art. 8 ust. 2 i 3 Konstytucji PRL,
4) ustawy z dnia 25 stycznia 1982 r. o szczególnej regulacji prawnej w okresie stanu wojennego (Dz. U. Nr 3, poz. 18) z art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 31 ust. 1 i art. 8 ust. 2 i 3 Konstytucji PRL,
5) uchwały Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. w sprawie wprowadzenia stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa (Dz. U. Nr 29, poz. 155) z art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 8 ust. 2 i 3 oraz art. 31 ust. 1 Konstytucji PRL,
2. Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego (Dz. U. Nr 29, poz. 156) jest niezgodny z art. 7 Konstytucji RP w związku z art. 31 ust. 1 Konstytucji PRL oraz z art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.”
No i co z tego? Już minęło sporo ponad rok czasu od tego wyroku. Nikt nie został jeszcze zdegradowany ani osadzony w pierdlu. PRL-owska generalicja, ci co jeszcze żyją, ma się nadal znakomicie.
Tymczasem były prezydenty Egiptu, Muhammad Hosni Said Mubarak (ur. 4-05-1928) którym rządził nieprzerwanie przez 30 lat (14-10-1981 do 11-02-2011) wcześniej oficer w lotnictwie egipskim został dostarczony przed oblicze tamtejszego sądu na szpitalnym łóżko. I wyrokiem kairskiego sądu, były prezydent Egiptu, Hosni Mubarak, w tym stanie zdrowia, leżąc na łóżku szpitalnym przed sądem, został skazany w czerwcu 2012 roku na karę dożywotniego więzienia za współudział w śmierci kilkuset demonstrantów. A masowe demonstracje i protesty społeczne Egipcjan wybuchły w styczniu 2011 roku z powodu ogólnej trudnej sytuacji politycznej i gospodarczej. Tak to załatwiają ci, których cywilizacja jest co najmniej kilka razy starcza od naszej europejskiej. Trzydziestoletnie rządy egipskiego prezydenta skończyły się więc w kilkanaście miesięcy po „spontanicznym wybuchu społecznego niezadowolenia”.
I na koniec wypada jeszcze zauważyć. Kiedy w Egipcie przed tysiącami lat, egipscy władcy – faraonowie, budowali dla siebie grobowce w postaci piramid, ówcześni robotnicy „buntowali się”, bo otrzymywali zbyt mało czosnku, od którego jest siła i zdrowie. W tym samym czasie po większości terytorium dzisiejszej Europy swobodnie chadzał sobie dziki zwierz. Nie było żadnych ludzkich siedzib. Więc trzeba szykować się na długi marsz. Oj! Bardzo długi.
Opublikowano Sierpień 25, 2012 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Polska dla cwaniaków i oszustów.
SSO Toruń, Wojciech Modrzyński jest poczytalny.
Listem poleconym zwróciłem się do:
ul. Piekary 49/51
Ośmielam się niepokoić Ob. Prezes i na podstawie obowiązującego najwyższego prawa w Polsce, art. 8 i 61 Konstytucji, wnoszę i żądam, aby Ob. Prezes udostępnił mi informację o SSO Wojciech Modrzyński. Precyzyjnie chodzi o przedstawienie mi jakiegoś kwitu urzędowego (certyfikatu, dokumentu, dyplomu, świadectwa) z którego będzie jednoznacznie wynikało, że SSO M. Modrzyński jest poczytalny, to znaczy nabył umiejętność rozumienia tekstu pisanego oraz rozumie co to jest hierarchiczna struktura. Na podstawie dotychczasowego postępowania mam bardzo poważne wątpliwości, że SSO M. Modrzyński posiadł taką umiejętność. Odpowiedzi oczekuję w sądowy terminie 7 (siedem) dni, art. 32 Konstytucji.
Dodatkowo dołączam dwa pisma procesowe: Wniosek formalny, IC 601/12, Prezes SR Toruń, z 4. 06. br. 2 kartki, 4 strony teksu; Wniosek formalny, IC 977/12, Prezes SO Toruń, z 4. 06. br. 2 kartki, 4 strony teksu. Razem 4 kartki 8 stron tekstu. Dołożyłem wszelkich starań, aby nie było błędów.
Prezes Jarosław Sobierajski tak mi odpowiedział.
Toruń, 14 czerwca 2012 r.
87-100 Toruń ul. Piekary 51
000571493
tel. 61-05-603, fax. 655-57-06
nr skr. poczt. 185
A-065-26/12
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 4 czerwca 2012 r., które wpłynęło 8 czerwca 2012 r., a w którym domaga się Pan przedstawienia dokumentu potwierdzającego, iż sędzia SO Wojciech Modrzyński jest poczytalny, informuję, że zadośćuczynienie przeze mnie temu wnioskowi jest prawnie niedopuszczalne.
Żądanie przedstawienia informacji dotyczącej stanu zdrowia wzmiankowanego wyżej sędziego, bo tak interpretować należy Pana wniosek, opiera Pan na treści art. 61 Konstytucji RP. Przepis ten, w ust. 1 zd. 1, stanowi, iż obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Analiza tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi w nim o dostęp do informacji o „działalności” organów władzy oraz osób pełniących funkcje publiczne. Trudno zaś uznać, by informacja o stanie zdrowia sędziego dotyczyła czy to działalności Sądu Okręgowego w Toruniu, czy to działalności sędziego SO w Toruniu Wojciecha Modrzyńskiego – jako osoby pełniącej funkcję publiczną. Gdyby nawet interpretować sformułowanie „działalność”, bardzo szeroko, to dostęp do uzyskiwania informacji, o których mowa w art. 61 ust.1 Konstytucji, może podlegać ograniczeniom ze względu na określone w ustawach m.in. ochronę wolności i praw innych osób (art.61 ust. 3 Konstytucji RP). Takim prawem jest m. in. konstytucyjne prawo do ochrony życia prywatnego (art. 47 Konstytucji RP oraz art. 1 ust.1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych- j.t. Dz. U. z 2002r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.)
Do takich samych wniosków prowadzi analiza przepisów ustaw)7 z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.), który to akt prawny określa tryb udzielania informacji zagwarantowany w art. 61 ust.1 i 2 Konstytucji RP
(art. 61 ust.4 Konstytucji RP). W myśl art. 5 ust. 2 tej ustaw)- prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej; ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji. Informacja o stanie zdrowia tych osób w żaden sposób nie wiąże się z wykonywaniem przez nic zadań publicznych. Tym samym nie jest więc informacją publiczną. Identyczne stanowisko w analogicznej sprawie zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 7 listopada 2005 r. (IV SAB/Wr35/2005, niepubl.)- stwierdzając, iż informacja w sprawie badań lekarskich sędziów nie jest informacją publiczną, gdyż przekracza zakres danych wiążących się z pełnieniem przez nich zadań publicznych.
Zważywszy, że żądana przez Pana informacja nie stanowi informacji publicznej, brak jest podstaw do wydania decyzji o odmowie jej udostępnienia w trybie art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (por. np. postanowienie NSA w Warszawie z 16 marca 2010 r., I OSK 394/10, LEX nr 606369).
Opublikowano Sierpień 24, 2012 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do SSO Toruń, Wojciech Modrzyński jest poczytalny.
Poczytalni sędziowie w Gdańsk-Południe.
3-06-2012 pocztą elektroniczną napisałem.
Ob. Alicja Bogucka
Ośmielam się niepokoić Ob. Prezes i na podstawie obowiązującego najwyższego prawa w Polsce, art. 8 i 61 Konstytucji, wnoszę i żądam, aby Ob. Prezes udostępniła mi informację o niżej wymienionych sędziach Waszego Sądu, którzy orzekli, że niektóre organy władzy państwa są ubezwłasnowolnione (bez osobowości prawnej). Odpowiednio o tym orzekali pod sygn. akt I C:
651/11 – Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku,
SSR Aneta Arabas, pod datą 30-06-2011 r.;
778/11 – Sądu Okręgowego w Gdańsku,
SSR Monika Bakuła – Steinborn, pod datą 17-08-2011 r.;
798/11 – Wojskowe Biuro Emerytalne w Gdańsku,
SSR Monika Bakuła – Steinborn, pod datą 16-08-2011 r.;
826/11 – Wojewoda Pomorski,
SSR Katarzyna Kazanecka – Kapała, pod datą 26-08-2012 r.;
895/11 – Sąd Okręgowy w Gdańsku,
SSR Katarzyna Fojuth, pod datą 16-09-2011 r.;
936/11 – Wojewoda Pomorski,
SSR Katarzyna Kazanecka – Kapała, pod datą 6-10-2011 r.;
937/11 – Prezes Rady Ministrów,
SSR Marek Jankowski, pod datą 3-10-2011 r.
Precyzyjnie chodzi o przedstawienie mi, przez Ob. Prezes, jakiegoś kwitu urzędowego (certyfikatu, dokumentu, dyplomu, świadectwa) z którego będzie jednoznacznie wynikało, że wyżej wymienieni sędziowie są poczytalni, to znaczy nabyli umiejętność rozumienia tekstu pisanego oraz rozumieją co to jest hierarchiczna struktura. Na podstawie orzeczeń przytoczonych powyżej mam bardzo poważne wątpliwości, że osoby te posiadły taką umiejętność, albowiem jeżeli ktoś jest ubezwłasnowolniony (nie ma osobowości prawnej) to samodzielnie nie może wykonywać żadnych czynności prawnych.
Dodatkowo, zgodnie z art. 5 Kpc ośmielam się wnosić i żądać aby Ob. Prezes pouczyła mnie jakie mam podjąć czynności prawne aby doszło do jawnego i rzetelnego procesu sądowego przeciwko tym organom państwa. Niezależnie od tego, dla bezpieczeństwa mojej rodziny i własnego, będę podejmował dalsze czynności prawne.
Odpowiedzi oczekuję w sądowy terminie 7 (siedem) dni, art. 32 Konstytucji.
Poczytalność należy rozumieć jako rozporządzanie pełnią władz umysłowych; zdolność do rozpoznawania znaczenia swoich czynów i do kierowania swoim postępowaniem oraz rozumienie tekstów pisanych, zaś szczególnie prawnicy, pojmują (ogarnąć rozumem, przeniknąć myślą, zdać sobie sprawę z czegoś; zrozumieć) na czym polega hierarchiczna struktura prawa i zależność.
W odpowiedzi prezes Ob. Alicja Bogucka napisała.
tel. 058 321-33-00
(fax) 58 321-33-04
Gdańsk, dnia 04 czerwca 2012 roku
mój adres domowy, przy tym błędnie
wpisano nazwę miejscowości
Odpowiadając na Pana pismo (mail) z dnia 04 czerwca 2012 roku uprzejmie informuję, iż kwestie związane z powołaniem do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim zostały uregulowane w ustawie z dnia 27 lipca 2001 roku – Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Z przepisów wyżej wymienionej ustawy jednoznacznie wynika, jakie wymogi winien spełnić kandydat ubiegający się o stanowisko sędziego Sądu powszechnego.
Zatem sędziowie wymienieni w Pana piśmie spełniają wymagania stawiane ustawą, skoro zostali powołani do pełnienia urzędu sędziowskiego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Nadto uprzejmie wyjaśniam, że Prezes Sądu nie udziela porad prawnych, zatem nie będzie pouczał Pana, jakie winien podjąć działania w zakresie wnoszenia powództw do sądu.
Opublikowano Sierpień 23, 2012 Kategorie W. Władza +2 komentarze do Poczytalni sędziowie w Gdańsk-Południe.
Minęło 28 miesięcy od katastrofy 10. 04. 2010 roku.
Opublikowano Sierpień 10, 2012 Kategorie K. Komentarz +Dodaj komentarz do Katyń. Dlaczego przeżyłeś?
czarna nitka pokazuje kurs jaki wskazuje ARK na dalszą i bliższą, kiedy samolot zbliża się do pasa z lewej jego strony,
Opublikowano Sierpień 10, 2012 Kategorie K. Komentarz +Dodaj komentarz do Smoleńsk 10-IV-10. Deska samolotowa.
Michał Boni, przykład nieudolności.
Ob. Michał Boni obecnie pełni funkcję ministra od administracji i cyfryzacji w Polsce. Ob. M. Boni, jak można przeczytać w internecie, sprawuje nadzór między innymi, nad:
prowadzeniem spraw objętych działem administracji rządowej – informatyzacja, w zakresie rozwoju społeczeństwa informacyjnego (z wyłączeniem niektórych spraw);
prowadzeniem spraw związanych z opracowywaniem i opiniowaniem kierunków i programów strategicznych w zakresie społeczeństwa informacyjnego…
Jak na ministerialną stronę w internecie jest to przykładem nieudolności i nieumiejętności. Nie może więc dziwić niemal błagalne wezwanie, jako konsultacje społeczne! Czekamy na propozycje zmian i ulepszeń tej strony. Proszę sobie spojrzeć ilu jest tam urzędników. Zapewne jedna pensja wystarczy na to aby jakiś młody człowiek robiłby to o wiele lepiej tym bardziej, że pod tym wiekopomnym dziełem nie ma żadnego nazwiska…
Inna sprawa to ePUAP = elektroniczna platforma usług administracji publicznej. Ob. M. Boni jest ministrem od administracji ale jego urząd nie jest dostępny dla pospólstwa, do czego osobiście zaliczam się, przez skrzynkę podawczą w ePUAP. Aż kilka razy sprawdzałem i to na różne sposoby, aby mieć pewność, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAiC) ma wywieszoną niewidoczną kłódkę przy furtce z napisem ePUAP. Co znaczy wstęp wzbroniony.
Co się zaś tyczy działania samej ePUAP to tak jak i strona MAiC jest bardzo archaiczny w swoim działaniu i jeszcze do niedawna były problemy z ładowaniem dokumentów. Dziwi to, że na przykład, bez zalogowania nie są podane instytucje, w których można coś załatwić. Aby dowiedzieć się gdzie coś można załatwić przez ePUAP. Niektóre urzędy mają na swoich stronach informację, że są dostępne przez ePUAP. Ale trzeba mieć odpowiedni certyfikat. Ja taki załatwiłem sobie odkąd jest on bezpłatny dla pospólstwa. No i żeby coś załatwić to sporo musiałem poćwiczyć aby opanować przesyłanie dokumentów do jakiegoś urzędu. Więc aby załatwić coś przez ePUAP to po zalogowaniu się trzeba wybrać sprawę jaką chcemy załatwić. Samo wyszukiwanie urzędu też nie jest proste. Czasami okazuje się, że ten urząd jest niedostępny dla sprawy którą trzeba było określić na początku. Trzeba więc znowu wrócić do wykazu spraw i wybrać inną. Wówczas może okazać się, że urząd ma swoją skrzynkę podawczą ePUAP. Proste? A niby to czemu, to ma być proste?
A przecież książki telefoniczne pojawiły się wraz telefonami. No ale to było ponad 100 lat temu! Teraz Ob. M. Boni cyfryzuje Polskę sam pinie broni dostępu do siebie przez tę cyfryzację. Podobnie rzecz ma się z Ob. Donaldem Franciszkiem Tuskiem = konstytucyjny Prezes Rady Ministrów w Polsce.
Opublikowano Sierpień 9, 2012 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Michał Boni, przykład nieudolności.
Opublikowano Sierpień 3, 2012 Kategorie W. Władza +Dodaj komentarz do Buczenie nad grobami powstańców.