Source: http://wystap.pl/odzyskalismy-sad-i-instancji/
Timestamp: 2020-07-05 10:10:27
Legal References Found: art. 1
 art. 190
 art. 53
 art. 145
 art. 152
 art. 190
 art. 105
 art. 43
 art. 43
 art. 105
 art. 105
 art. 1
 art. 105
 art. 105
 art. 105
 art. 105
 art. 43
 art. 12
 art. 14
 art. 15
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art. 43
 art. 25
 art. 47
 art. 53
 art. 27
 art. 27
 art. 145
 art. 152

Document Content:
"Odzyskaliśmy" sąd I instancji - Wystap.pl - jak wystąpić z Kościoła katolickiego. Centrum informacji i platforma batalii.
"Odzyskaliśmy" sąd I instancji
10 października 2013, 7 lat ago
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie z własnej inicjatywy i na swoje nieszczęście w styczniu 2012 roku został przedłużeniem Biura GIODO. Wydawanie wyroków polegało na przepisywaniu ich szkiców podsyłanych przez GIODO w tzw. odpowiedzi na skargę. Wkrótce stało się jasne, że obecność skarżących jest niepotrzebna prawnie i niepożądana psychicznie, bo rozprawy są farsą. Kropkę nad „i” postawiła sędzia Iwona Dąbrowska zdaniem, które można z pewnym przekąsem nazwać „doktryną Dąbrowskiej„: „Sąd oczywiście ma świadomość orzeczeń zapadłych w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, niemniej jednak rozpoznając w tym składzie i nie będąc związanym żadną wykładnią, bo takiego wyroku w tej sprawie nie było, orzekł tak w sentencji i tak jak uznał za stosowne„. Tłumacząc to na bardziej zrozumiałą polszczyznę: „Jak się pan chce powoływać na orzecznictwo NSA w tej sprawie to do nich, bo nas to nie obchodzi. Jak pan z nami wygrasz to za dwa lata porozmawiamy inaczej„. Był to oczywiście ostatni paroksyzm walki Polski z prawami Polaków w imię dobrego samopoczucia abp Józefa Michalika.
zakończyliśmy rozbijanie
Grupy Trzymającej Apostazję!
slajd z prezentacji z września 2012 roku
Nie jest więc bez znaczenia, że ten sam sąd najadł się wstydu i został dzisiaj przez nas symbolicznie „odzyskany” w wyniku rozprawy o sygnaturze II SA/Wa 101/13. Prawdopodobnie ostatniej „na starych zasadach” czyli walcząc z GIODO o jego własną jurysdykcję. Wyrok wydało troje sędziów, którzy sami zapędzili się w kozi róg wydając hurtowo skrajnie tendencyjne wyroki w identycznych – i to dużo lepiej uzasadnionych – poprzednich sprawach. Tym samym zakończyło się ostatecznym zwycięstwem rozbijanie groteskowej Grupy Trzymającej Apostazję. Jeszcze rok temu zjednoczony front apostatyczno-urzędniczo-sądowo-kościelny miał dla nas tylko arogancję. Dzisiaj już go nie ma – zniknął bez śladu niczym Najświętszy Napletek Chrystusa.
Poza tym niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał dwa wyroki w których został „związany” (czytaj: zmuszony) do przerwania chorego związku z GIODO. Oto one.
* § * § * § * § * § * § * § * § * § *
Zgodnie z treścią przepisu art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 z późn. zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem skarżonej decyzji administracyjnej. Jest więc to kontrola legalności rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym.
Oceniając przedmiotowe orzeczenie według powyższych kryteriów, uznać należy, iż powinno zostać wyeliminowane z obrotu prawnego jako wadliwe.
Na obecnym etapie postępowania, jego istota sprowadzała się do wykonania zaleceń Naczelnego Sądu Administracyjnego, zawartych w wyroku uchylającym poprzednie rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zgodnie bowiem z regulacją zawartą w przepisie art. 190 P.p.s.a. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
W świetle powyższego podnieść należy, iż Sąd II instancji przesądził, że: „organ nie określił, jakie były podstawy prawne wystąpienia skarżącego z Kościoła katolickiego. Nie rozważył charakteru prawnego powołanego przez proboszcza dokumentu Konferencji Episkopatu Polski pt. „Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła”, przyjętego na 345 zebraniu plenarnym KEP 27 września 2008 r., w szczególności, czy w świetle postanowień Konkordatu oraz ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej są one prawem wewnętrznym kościoła oraz czy w chwili wydawania przez organ decyzji o umorzeniu postępowania miały one moc obowiązującą. Z załączonego przez autora skargi kasacyjnej komunikatu [Katolickiej] Agencji Informacyjnej [opinii eksperta Archidiecezji Katowickiej ks. dr hab. Dariusza Walencika – MP] wynika bowiem, że przestały one obowiązywać w dniu 26 października 2009 r. [tego dnia Papież Benedykt XVI podpisał dekret, który następnie został opublikowany i wszedł w życie trzy miesiące później czyli 9 kwietnia 2010 roku – MP]. W sprawie ocenie podlegał także dowód w postaci pisemnego oświadczenia skarżącego o wystąpieniu z Kościoła katolickiego. Niezbędne było również wyjaśnienie, jakie warunki musi spełnić osoba chcąca wystąpić z Kościoła katolickiego. W świetle art. 53 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, każdy obywatel ma prawo wyboru religii i rezygnacji z jej wyznawania. Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności należeć lub nie należeć do kościołów i innych związków wyznaniowych (art. 2 pkt 2a ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania)„.
Wobec dokonania przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny okoliczności faktycznych i prawnych, leżących u podstaw wydania skarżonego orzeczenia, oraz wobec związania tą wykładnią, tutejszy Sąd był zobligowany do tego, aby wyeliminować je z obrotu prawnego.
Organ administracji będzie zaś zobligowany do tego, aby zrealizować wskazania zawarte w wyżej przytoczonym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 kwietnia 2013 r. sygn. akt I OSK 897/12 i usunąć uchybienia, których się dopuścił.
W świetle powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.).
W oparciu o art. 152 ww. ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji w całości.
cały wyrok – http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/7733DC6183
tak się walczy o swoje prawa
Zgodnie z treścią art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo 0 postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r, poz. 270 ze zm.) Sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy wskazać należy, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżoną decyzją Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych umorzył postępowanie na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. Zdaniem organu w związku z treścią przepisu art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych w niniejszej sprawie Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie mógł prowadzić postępowania wyjaśniającego, ukierunkowanego na wydanie decyzji administracyjnej, ani przeprowadzać czynności kontrolnych, z wyłączeniem prawa żądania złożenia pisemnych lub ustnych wyjaśnień oraz wzywania i przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego.
Jak wynika z powyższego, zasadniczy problem sprowadzał się do rozstrzygnięcia kwestii procesowej, a mianowicie, czy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych na gruncie stanu faktycznego ustalonego w sprawie mógł umorzyć postępowanie, powołując się na art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.).
Zgodnie z art. 105 § 1 k.p.a. postępowanie administracyjne podlega umorzeniu tylko wtedy, gdy z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe. Natomiast z bezprzedmiotowością postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a. mamy do czynienia wówczas, gdy odpadł jeden z konstytutywnych elementów sprawy administracyjnej, o której mowa w art. 1 pkt 1 k.p.a., a więc sprawa będąca przedmiotem postępowania administracyjnego utraciła charakter sprawy administracyjnej lub nie miała takiego charakteru jeszcze przed wszczęciem postępowania (por. A. Wróbel (w:) M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2010, kom. do art. 105, uw. 4). Jak trafnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 stycznia 2011 r., sygn. akt III SK 20/10, ze względu na ustrojową zasadę prawa strony do merytorycznego rozpatrzenia jej żądania w postępowaniu administracyjnym i prawa do rozstrzygnięcia sprawy decyzją art. 105 § 1 k.p.a. nie może być interpretowany rozszerzająco. Przepis ten ma bowiem zastosowanie tylko w tych sytuacjach, w których w świetle prawa materialnego i ustalonego stanu faktycznego brak jest sprawy administracyjnej mogącej być przedmiotem postępowania. Oznacza to, że postępowanie administracyjne, inaczej niż postępowanie cywilne, staje się bezprzedmiotowe w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a. tylko wtedy, gdy brak jest sprawy administracyjnej, która może być załatwiona decyzją nie zaś wtedy, gdy wydanie decyzji staje się zbędne (LEX nr 794506). Bezprzedmiotowość postępowania administracyjnego, 0 której stanowi art. 105 § 1 k.p.a., oznacza, że brak jest któregoś z elementów materialnego stosunku prawnego, a wobec tego nie można wydać decyzji załatwiającej sprawę przez rozstrzygnięcie jej co do istoty. Oznacza to, iż wszystkie elementy badanego stanu prawnego i faktycznego są tego rodzaju, że niepotrzebne jest postępowanie mające na celu wyjaśnienie wszystkich tych okoliczności w sprawie. Należy przy tym brać pod uwagę okoliczności podnoszone zarówno przez stronę, jak i przez organ z urzędu. Chodzi tu o kryterium bezprzedmiotowości odnoszące się do postępowania, ale w taki sposób, iż wynik tego postępowania nie powinien mieć charakteru merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie, lecz jedynie być formalnym jego zakończeniem (wyrok NSA z dnia 19 paździąrnika 2010 r., sygn. akt II OSK 1622/09, dostępny na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl czy wyrok NSA z dnia 14 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1581/09, LEX nr 746662).
W myśl art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych w odniesieniu do zbiorów, o których mowa w ust. 1 pkt 1a, przetwarzanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencję Wywiadu, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Służbę Wywiadu Wojskowego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne, Generalnemu Inspektorowi nie przysługują uprawnienia określone w art. 12 pkt 2, art. 14 pkt 1 i 3-5 oraz art. 15-18. Z art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawy wynika, że z obowiązku rejestracji zbiorów danych zwolnieni są administratorzy danych dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego.
Innymi słowy w odniesieniu do danych dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie posiada prawa do wydawania decyzji administracyjnych i rozpatrywania skarg w sprawach wykonania przepisów o ochronie danych osobowych, wstępu, w godzinach od 6:00 do 22:00, za okazaniem imiennego upoważnienia i legitymacji służbowej, do pomieszczenia, w którym zlokalizowany jest zbiór danych, oraz pomieszczenia, w którym przetwarzane są dane poza zbiorem danych, i przeprowadzenia niezbędnych badań lub innych czynności kontrolnych, wglądu do wszelkich dokumentów i wszelkich danych mających bezpośredni związek z przedmiotem kontroli oraz sporządzania ich kopii, przeprowadzania oględzin urządzeń, nośników oraz systemów informatycznych służących do przetwarzania danych, zlecania sporządzania ekspertyz i opinii.
W tym miejscu należy podkreślić, że opisane wyżej wyłączenie uprawnień GIODO dotyczy tylko danych osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła. Oznacza to, że w przypadku, gdy są to dane inne niż określone w art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawa o ochronie danych osobowych znajduje do nich pełne zastosowanie.
Umorzenie postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość byłoby prawidłowe, gdyby strona była członkiem kościoła, a jej dane byłyby przetwarzane na potrzeby tego kościoła. W rozpoznawanej sprawie sytuacja jest jednak odmienna.
Zbigniew Kaczmarek wystąpił z Kościoła Katolickiego i jest to fakt bezsporny, skoro z pisma proboszcza Parafii Rzymskokatolickiej […] z dnia 15 maja 2010 r. wynika, że ww. nie figuruje w kartotekach parafialnych. W takim przypadku dane osobowe skarżącego nie są danymi osoby należącej do kościoła i wyłączenie uprawnień GIODO, o jakim mowa w art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych nie ma miejsca. To z kolei oznacza, że nie było podstaw do umorzenia postępowania jako bezprzedmiotowego, z powołaniem się na art. 43 ust. 2 ustawy.
Przepis art. 43 ust. 2 w zw. z art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie danych osobowych zapewnia realizację wynikających z art. 25 ust. 3, art. 47 i art. 53 ust. 1 Konstytucji RP zasad stanowiących, że stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego, że każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii oraz że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. W ramach autonomii kościoła państwo nie może władczo wkraczać w proces przetwarzania na potrzeby kościoła danych osobowych osób należących do kościoła.
Państwo ma natomiast prawo i obowiązek chronić dane osób nienależących do kościoła, jeżeli są one przetwarzane niezgodnie z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych.
W myśl art. 27 ust. 1 ustawy zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym oraz danych dotyczących skazań, orzeczeń o ukaraniu i mandatów karnych, a także innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym,
Wyrażony w cytowanym przepisie bezwzględny zakaz przetwarzania danych wrażliwych doznaje ograniczeń w zakresie określonym w art. 27 ust. 2 pkt 4 ustawy, zgodnie z którym przetwarzanie danych jest jednak dopuszczalne, gdy jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych związków wyznaniowych, stowarzyszeń, fundacji lub innych niezarobkowych organizacji lub instytucji o celach politycznych, naukowych, religijnych, filozoficznych lub związkowych, pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych.
Powyższe uregulowanie stwarza dodatkowe gwarancje ochrony przez państwo danych osobowych osób niebędących członkami kościoła.
Z tych względów, zdaniem Sądu, zarzuty zawarte w skardze uznać należy za usprawiedliwione.
Mając powyższe na względzie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji Sąd orzekł w oparciu o art. 152 powołanej ustawy.
cały wyrok – http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/EA288AC47F
Wielka ściema KEPu
Odwrót KEP-u na z góry upatrzone pozycje