Source: http://prawo.vagla.pl/node/6531
Timestamp: 2019-07-17 21:27:43
Legal References Found: art. 5
 art. 13
 art. 21
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5

Document Content:
MEN chce znowelizować ustawę o systemie informacji oświatowej | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
MEN chce znowelizować ustawę o systemie informacji oświatowej
Wt, 2006-08-01 00:30 by VaGla
W BIP Ministerstwa Edukacji Narodowej spoczywa sobie cichutko datowany na 9 marca projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji oświatowej. Z lektury projektu wynika, że zapowiada się mała rewolucja i ministerstwo przeistoczy się może w instytucję produkującą oprogramowanie (?). Projektowane poprawki mają za zadanie zmienić dokładnie te przepisy, które dwa lata temu zostały wprowadzone na fali tworzenia podstawy dla neutralności technologicznej państwa. System informacji oświatowej nie powinien być oderwany od całego, złożonego wszak, systemu informatyzacji państwa. Oddzielne regulowanie tej sfery utwierdza resortowość administracji publicznej.
Jako się rzekło: W BIP ministerstwa znajduje się projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji oświatowej. Wedle projektu w ustawie z dnia 19 lutego 2004 r. o systemie informacji oświatowej (Dz. U. Nr 49, poz. 463 i z 2005 r. Nr 64, poz. 565) wprowadza się m.in. następujące zmiany:
„2. Podmioty prowadzące bazy danych oświatowych są obowiązane do korzystania z oprogramowania udostępnionego przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania.”,
„5. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania:
1) publikuje w Biuletynie Informacji Publicznej lub udostępnia w inny sposób specyfikację formatu wymiany danych oświatowych stosowanych w oprogramowaniu, o którym mowa w ust. 2;
2) nieodpłatnie udostępnia oprogramowanie umożliwiające zakładanie, aktualizowanie zbiorów danych, budowę baz danych oświatowych i ich scalanie, w wersjach działających w systemach operacyjnych powszechnie używanych w kraju, z uwzględnieniem zasady równego traktowania różnych platform systemowych.”;
Aktualnie (wciąż jeszcze) ustępy art. 5 tej ustawy, które powyżej proponuje się znowelizować, brzmią:
2. Podmioty prowadzące bazy danych oświatowych są obowiązane do prowadzenia tych baz za pomocą oprogramowania, którego zgodność z wymaganiami określonymi przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania na podstawie art. 13 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz.U. Nr 64, poz. 565) została potwierdzona w sposób określony w art. 21 i 22 tej ustawy.
5. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania nieodpłatnie udostępnia oprogramowanie służące do prowadzenia baz danych, spełniające warunki, o których mowa w ust. 2, i umożliwiające zakładanie, aktualizowanie zbiorów danych, budowę baz danych oświatowych i ich scalanie, w wersjach działających w systemach operacyjnych powszechnie użytkowanych na obszarze kraju, z uwzględnieniem zasady równego traktowania różnych platform systemowych.
To są brzmienia dwóch ustępów art. 5, które miały za zadanie wprowadzić zasadę neutralności technologicznej i były wprowadzone do ustawy nowelizacją z dnia 19 lutego 2004 r. (weszła w życie z dniem 21 lipca 2005 r., Dz.U. z 2005 r. Nr 64, poz. 565). Pisałem o tym w takich notatkach jak:
Poprawka do systemu informacji oświatowej
Przed nowelizacją z 2004 roku, powyższe ustępy brzmiały:
2. Podmioty prowadzące bazy danych oświatowych są obowiązane do korzystania z oprogramowania udostępnionego nieodpłatnie lub zaakceptowanego przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania.
5. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania:
1) ogłosi, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, specyfikację formatu wymiany danych oświatowych oraz wskaże protokoły komunikacyjne i szyfrujące, stosowane przy przekazywaniu danych pomiędzy oprogramowaniem podmiotów prowadzących bazy danych oświatowych;
2) nieodpłatnie udostępnia oprogramowanie lub dostęp do serwera internetowego, pozwalające na sprawdzenie poprawności wdrożenia specyfikacji i protokołów, o których mowa w pkt 1, w oprogramowaniu wykonanym przez osoby trzecie, oraz na wniosek tych osób wyda decyzję o akceptacji takiego oprogramowania;
3) nieodpłatnie udostępnia oprogramowanie umożliwiające zakładanie, aktualizowanie zbiorów danych, budowę baz danych oświatowych i ich scalanie, w wersjach działających w systemach operacyjnych powszechnie użytkowanych na obszarze kraju.
Propozycje nowego brzmienia uzasadnia się w następujący sposób:
Z uzasadnienia do projektu nowelizacji ustawy (wybór):
Zmiana proponowana w art. 5 ust. 2 ogranicza możliwość korzystania do prowadzenia baz danych oświatowych oprogramowania innego niż udostępnione przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania.
Zakłada się, że minister właściwy do spraw oświaty i wychowania udostępnia nieodpłatnie oprogramowanie do prowadzenia baz danych oświatowych w wersjach działających w systemach operacyjnych powszechnie użytkowanych na obszarze kraju, z uwzględnieniem zasady równego traktowania różnych platform systemowych.
Jednocześnie nie dopuszcza się do tworzenia i korzystania z oprogramowania innego niż udostępniane nieodpłatnie. Uzasadnione jest to tym, że możliwość tworzenia takiego oprogramowania powodowałaby konieczność stosowania częstych, pracochłonnych i mało skutecznych procedur weryfikacyjnych. Jest to związane ze specyfiką systemu informacji oświatowej. Doświadczenie pokazuje, że ze względu na wielość podmiotów zobowiązanych do prowadzenia baz danych oświatowych i złożoność zbiorów danych, niezbędne będzie wprowadzanie stałych korekt do oprogramowania, którego zadaniem jest opisanie tego zbioru dwa razy w roku. Konieczność wprowadzania zmian będzie wynikała także ze zmian prawa oświatowego. Częste zmiany powodowałyby konieczność stosowania nadążających za nimi procedur weryfikacyjnych innego oprogramowania. W praktyce należałoby się liczyć z weryfikacjami prowadzonymi co pół roku i dokonywanymi nie dłużej niż w ciągu dwóch - czterech tygodni. Z uwagi na złożoność systemu oświaty oraz mnogość wariantów łączenia typów i rodzajów szkół i placówek oświatowych weryfikacje te byłyby bardzo pracochłonne i prawdopodobnie mało skuteczne.
Do projektu w BIP MEN dołączone są również następujące pliki:
nowel_ustawy_SIO_090306.pdf - 126,1 kB
Opinia_ministra_finansow.pdf - 52,2 kB
Opinia_malopolskiego_kuratora_oswiaty.pdf - 64,2 kB
Opinia_Rady_Statystyki.pdf - 107,8 kB
Uwagi_ministerstwa_kultury_i_dziedzictwa_narodowego.pdf - 41 kB
Uwagi_ministra_spraw_wewnetrznych_i_administarcji.pdf - 50,8 kB
Uwagi_Rady_ds_Szkolnictwa_Artystycznego_przy_MKiDN.pdf - 44,9 kB
Nie będę ukrywał, że z pewnym zawodem zauważyłem, iż MSWiA (odpowiedzialne za informatyzację) nie odniosło się do proponowanej nowelizacji ustawy w zakresie zmiany art. 5 i 7.
« UOKiK przygląda się spamowi i spamerom | Sam nie wiem: czy Marcinkiewicz to, czy ktoś się podszywa? »
Ten projekt jest już ponoć nieaktualny
Wt, 2006-08-01 18:42 by wladek
Zapytałem w tej sprawie u źródła - zazwyczaj dobrze poinformowanego, wiarygodnego i prawdopodobnie osobiście zaangażowanego w sprawę tego projektu. Otóż nie został on jeszcze przyjęty przez odpowiedni Komitet Rady Ministrów, ale po konsultacjach międzyresortowych proponowane zmiany w art. 5 i 7 zostały wykreślone z projektu. Nowa wersja projektu zostanie opublikowana w BIP MEN, gdy tylko zostanie zaakceptowana przez wspomniany komitet. Będzie ona jeszcze przed skierowaniem do Sejmu przedmiotem konsultacji, ale tylko w gronie instytucji rządowych.
Wydaje się więc, że choć MSWiA w oficjalnej opinii nie ustosunkowało się do propozycji zmian artykułów 5 i 7, to jednak w ramach nieformalnych kontaktów w gronie zespołu redagującego projekt ktoś przekonał jego autorów, że zmiana tych przepisów może być kłopotliwa.
Warto zauważyć, że poza ISOC, któremu zależy na zachowaniu pryncypiów otwartości standardów komunikacyjnych również kilku producentów oprogramowania do zarządzania oświatą jest żywotnie zainteresowanych tym, aby nadal wolno im było tworzyć raporty SIO bezpośrednio w ramach oferowanych przez nie programów. W tej chwili takie funkcje - w różnym zakresie - oferują co najmniej 4 różne firmy.
BIP a aktualne projekty
Śr, 2006-08-02 03:27 by VaGla
Pojawia się kolejna refleksja dotycząca działania społeczeństwa informacyjnego: nowe fakty i informacje o tym, że ewentualnie zaszły, biegną szybciej, niż udaje się je publikować w oficjalnych publikatorach. Z drugiej strony sporo czasu musiało upłynąć, by od oficjalnej publikacji projektu na stronach Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa (z marca czy kwietnia) poruszyć kwestie projektowanej nowelizacji na łamach serwisu, który nie należy wszak do głównego nurtu informacyjnego, ale wcześniej kilkakrotnie dany temat już poruszył. Efekt jest taki, że na daną chwilę nigdy nie będziemy mieli pełnego obrazu dotyczącego prac nad prawem. Raz, bo administracja nie podzieliła się jeszcze ze społeczeństwem dostępnymi na dany temat dokumentami. Dwa, bo społeczeństwo nie skierowało swojego uważnego wzroku na daną dziedzinę, w której - być może - dzieje się coś godnego uwagi. Trzy, że spraw interesujących jest tak wiele, że nikt chyba nie jest w stanie tego samodzielnie przyswoić. Media głównego nurtu zupełnie przeoczyły (jak sądzę) fakt ewentualnej nowelizacji – nikt tu nie zginął, nie zbankrutował, nie malwersuje pieniędzy, nie nazwał drugiego kłamcą czy złodziejem – generalnie to mało ciekawy temat dla mediów głównego nurtu taka nowela związana z informatyzacją systemu informacji oświatowej. Tematów zaś niszowych jest tak wiele, że rónież niszowe co te tematy media, ale jeszcze zbyt szeroko różnymi tematami zainteresowane, też potrafią przeoczyć, nie zdążyć pełnego kręgu swoimi receptorami zatoczyć po horyzoncie ciekawych dla nielicznych zagadnień. Chyba musi być tak, że dla prawdziwie pełnego obrazu, albo pełniejszego niż do tej pory, specjalizacja informacyjna i wielopłaszczyznowe filtrowanie będzie musiało się dużo bardziej pogłębić. W efekcie – co nie jest żadną nowością – w jednym „miejscu” człowiek nie zdobędzie już nigdy pełnej informacji.
Taka sobie refleksja o 3:27 w nocy, z wtorku na środę. Trąci poezją.
Skandalem jest to, że ktoś telefon od Amerykanów może nazwać skandalem