Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/30772,banki-bezprawnie-sprzedaja-nasze-dlugi.html
Timestamp: 2017-11-20 07:54:50
Legal References Found: art. 512
 art. 3853
 art. 3853
 art. 509
 art. 509

Art. 92
 art. 92

Document Content:
Banki bezprawnie sprzedają nasze długi - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoBanki bezprawnie sprzedają nasze długi
autor: Małgorzata Kryszkiewicz12.08.2008, 03:00; Aktualizacja: 12.08.2008, 11:00
Banki coraz częściej w regulaminach kart kredytowych, także w regulaminach rachunków bankowych zastrzegają sobie prawo przenoszenia na firmy zewnętrzne uprawnień wynikających z umowy bez wiedzy i zgody konsumenta. Zdaniem banków są to działania, które pozwalają im zabezpieczyć się na wypadek, gdyby klienci przestali spłacać zaciągnięte kredyty. Tacy klienci blokują bankom możliwość udzielenia nowych kredytów, dlatego że muszą one tworzyć specjalne rezerwy w swoich bilansach. W ocenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów taka praktyka instytucji finansowych jest niezgodna z prawem, gdyż łamie prawa konsumentów.
Klienta trzeba powiadomić
Z roku na rok rośnie liczba sprzedawanych przez banki wierzytelności. Na takie działania pozwala prawo. Sprzedający musi jednak spełnić kilka warunków.
- Po spełnieniu świadczenia umownego przez bank może on jednostronnie przenieść na osobę trzecią prawa i obowiązki wynikające z umowy z konsumentem, jeżeli taka klauzula została wyraźnie zapisana w umowie. Nie może taki zapis wynikać z odesłania do regulaminu, albowiem nabywca praw i obowiązków może mieć inny regulamin - mówi Krzysztof Hłąb, adwokat z Częstochowy.
Artykuł 509 kodeksu cywilnego stanowi wyraźnie, że wierzyciel nie może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelności na osobę trzecią, jeżeli sprzeciwia się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
- Nie mam wątpliwości, że o przejściu praw i obowiązków bank jest zobowiązany skutecznie powiadomić konsumenta - konkluduje Krzysztof Hłąb.
Jeżeli jednak bank zaniecha powiadomienia klienta o cesji wierzytelności i nie wskaże firmy np. firmy windykacyjnej, na rzecz której ona nastąpiła, konsument może regulować zobowiązanie zgodnie z dotychczasową umową. Jak bowiem wynika z art. 512 kodeksu cywilnego, dopóki zbywca wierzytelności nie zawiadomił dłużnika o sprzedaży wierzytelności, spełnienie świadczenia do rąk poprzedniego wierzyciela ma skutek względem nabywcy, chyba że w chwili spełnienia świadczenia dłużnik wiedział o tej sprzedaży.
Potrzeba zgody konsumenta
Inną kwestią jest przenoszenie przez bank na inny podmiot ogółu obowiązków i praw konsumenta wynikających z umowy. Takie zastrzeżenie w regulaminie może zostać uznane za niedozwolone w świetle art. 3853 pkt 5 kodeksu cywilnego.
- W myśl tego przepisu w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta - tłumaczy Waldemar Jurasz z delegatury UOKiK w Krakowie.
Dodaje, że dopiero w sytuacji, gdy bank planuje przeniesienie praw i obowiązków wynikających z umowy i gdy znany jest podmiot, na który mają zostać przeniesione obowiązki banku, powinien on wystąpić z wnioskiem o wyrażenie zgody przez konsumenta.
Klient, którego zobowiązania mają być przeniesione, powinien mieć możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec takich działań banku.
- W takiej sytuacji konsument musi mieć zagwarantowane prawo do niewyrażenia zgody na przeniesienie praw i obowiązków. W innym wypadku nie ma podstaw do stwierdzenia, że kredytobiorca wyraził zgodę. W rzeczywistości bowiem nie miał wpływu na treść przedmiotowych postanowień, które zostają jednostronnie ustalone i narzucone przez bank - wyjaśnia Waldemar Jurasz.
W pewnych sytuacjach przeniesienie przez bank praw i obowiązków, wynikających z umowy, może mieć negatywne konsekwencje dla klienta.
- Zmiana kontrahenta może być związana z pogorszeniem technicznych warunków otrzymania świadczenia przez konsumenta - mówi Krzysztof Hłąb.
Tak więc jednostronne przeniesienie przez bank na inny podmiot praw i obowiązków, wynikających z umowy z konsumentem, należy uznać za niedopuszczalne. I to nawet w sytuacji, gdy takie uprawnienie banku było zapisane w umowie.
- Konsument będzie mógł skutecznie żądać uznania takiej czynności za bezskuteczną. Wynika to z zaufania wyboru pierwotnego banku. Ponadto klient może mieć obawy, że wystąpią dolegliwości związane z realizacją umowy przez inny bank, który wstąpił w prawa i obowiązki banku pierwotnego - podsumowuje Krzysztof Hłąb.
Tak więc w sytuacji, gdy bez zgody i wiedzy klienta zostaną przeniesione jego prawa i obowiązki wynikające z umowy, konsument powinien zgłosić się do banku i żądać respektowania należnych mu praw.
- Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy - przypomina Aleksandra Wędrychowska-Karpińska, radca prawny w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.
Dodaje, że konsument może domagać się takiego wykonania umowy, jak gdyby zakazane postanowienie w ogóle nie znalazło się w treści umowy.
KATARZYNA HENDIGERY
prawnik z Kancelarii Prawnej Gregorowicz-Ziemba, Krakowiak, Gąsiorowski
Wykładnia przepisów art. 3853 pkt 5 k.c. powinna uwzględniać cel tej regulacji, którym jest ochrona konsumenta. O ile uzasadnione jest, w świetle tego celu, zabezpieczenie konsumenta przed transferem umowy na nieznany mu podmiot, od którego utrudnione będzie wyegzekwowanie np. roszczeń reklamacyjnych, o tyle stwierdzić należy, że dokonywane przez przedsiębiorców najczęściej cesje wierzytelności na rzecz firm windykacyjnych nie stanowią, co do zasady, naruszenia tej ochrony. Nie należy bowiem tracić z pola widzenia również słusznego interesu przedsiębiorcy, który ma prawo podejmować działania zmierzające do skutecznego dochodzenia zapłaty od dłużników.
Tagi:długi, prawa konsumentów, prawo cywilne
Komentarz GP: Prawo to nie supermarket
czytelniczka GP(2008-08-12 09:17) Zgłoś naruszenie 10
po raz kolejny proszę o wskazanie państwa gdzie panoszą się w imię prawa firmy windykacyjne, co robią sądy???(np. podpowiem;ano, zajmują się karaniem małolatów za jazdę pociągiem bez ważnej legitymacji i ściganiem bezrobotnego za obrazę majestatu).
Wniosek, Rezygnować natychmiast(2008-08-12 10:22) Zgłoś naruszenie 00
Płacić za karty płatnicze ? za wybieranie swoich pieniędzy? Sami wciskacie im forsę a później narzekacie ze Prezesi tych banków tyle kasy zarabiają., --niestety Banki Was oszukują ,prowadzenie konta powinno być za darmo a przynajmniej za sam fakt że Wasze pieniądze są w Banku w depozycje! To Wy macie głównie zarabiać na swoich pieniądzach czyli na tym że je tam trzymacie ,inaczej lepiej jest trzymać pieniądze w skarpecie .
Przykład ,od kwoty 1500zł wpływu i utrzymywania przez większość miesiąca otrzymasz około 1,2zł gdy opłata za samo konto kilkukrotnie przewyższa te kwoty. Koszt dojazdu do Banku też należy doliczyć.
Doświadczona(2012-02-23 14:21) Zgłoś naruszenie 00
Banki to śmierdzące lenie ! nie chce im sie rozpatrywać reklamacji , tylko od razu je odrzucaja ! Potem tylko dowiadujesz się ,że oddali dług w łapy hien i cie dręczą i szantażują !
ezavv1(2008-08-12 08:22) Zgłoś naruszenie 00
poza bankami takie działania stosują firmy telekomunikacyjne, medialne. Brak komórek windykacyjnych (są ograniczone lub para "w", które powstały po zamknięciu, zwolnieniu ludzi - giełdowe spółki państwowych firm obcych państ mających własność w Polsce)
buulba(2008-08-12 08:19) Zgłoś naruszenie 00
a co robi rząd w tej sptawie - ?
Ska na obywateli jak burek na jabłonkę .
cesjonariusz(2008-08-12 09:20) Zgłoś naruszenie 00
Co za bzdura jest w tym artykule???!!! Gazeta Prawna? i piszą, że art. 509 mówi, "że wierzyciel nie może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelności na osobę trzecią" otóż art. 509 k.c. stanowi: Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią... Proszę więc nie wciskać ciemnoty! Autorzy mogli zajrzeć do Kodeksu cywilnego - polecam lekturę. Poza tym dlaczego chronić dłużników?
jurgen(2008-08-12 09:37) Zgłoś naruszenie 00
nie denerwuj się tak cesjonariuszu :) i przeczytaj dokładnie to jest interpretacja a contrario: wierzyciel nie może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelności na osobę trzecią, jeżeli sprzeciwia się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
An(2008-08-12 09:59) Zgłoś naruszenie 00
Co robi rząd? Współuczestniczy w tworzeniu systemu prawnego opartego na nieedomówieniach, błędach, mętnych przepisach które zastępują komunistyczną dyktaturę dyktatem mafii różnych maści.
gosc(2008-12-25 20:18) Zgłoś naruszenie 00
cesjonariusz-Może zapoznaj się z tymi zapisami prawnymi!
USTAWA z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych oraz prawa bankowego.
Art. 92c.2. Bank w terminie 14 dni od daty zawarcia umowy, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1, jest obowiązany powiadomić pisemnie dłużnika o przelewie wierzytelności banku na towarzystwo funduszy inwestycyjnych tworzące fundusz sekurytyzacyjny albo na fundusz sekurytyzacyjny.
Podszkolony (na GP)(2008-08-30 22:34) Zgłoś naruszenie 00
Zgadzam sie ze zdaniem przedpiszców, co do banków, w pełni! Pozyczyłem na auto 60 tys. Na kilka lat. Po trzech miesiacach przysłali mi pismo,ze mi podnoszą procent. Rata wieksza o 7zł.Zapomniałem zmienić zlecenia stałego.Powiadomienie mnie kosztowało 20zł.Nie zgodziłem sie, przysłali drugie na kolejne 20 zł.Nie zgodziłem sie,przysłali trzecie na 40zł. Zmieniłem bank, a 80 zł wydarłem im z gardła! VolkswagenBank. Zapłacili co do grosza, zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego. Jedna banda złodziei i pazernych krwiopijców.
Efekt: nie maja klienta, procentów, i 80zł które chcieli mi ukraśc.
Revolution(2008-08-12 12:09) Zgłoś naruszenie 00
cesjonariusz! może i masz rację, przepisy każdy interpretuje jak mu wygodnie, fatem jednak jest iż wierzyciel niejednokrotnie sprzedaje należnośc za ,,psie grosze" a firmy windykacyjne (jeden z najdochodowszych dziś biznasów) jak hieny zarabiają na sciąganiu wielokrotnośc pierwotnej należności często od ludzi już prawie nic nie mających (będących aktualnie w sytuacji niejednokrotnie nie zawinionych). Z tego wynika iz prawo chroni jedynie tych co ,,mają", a reszta na ,,pożarcie"! To się nazywa ,,prawo dżungli"!
obserwator(2008-08-12 13:01) Zgłoś naruszenie 00
halo-zrozpaczona- nie taki KRUK straszny jak się wydaje, był czas,że straszył szafotem, po zaskarzeniu ich o stosowanie niewłasciwych metod usiedli na gałęzi.nie daj się, nic ci nie zrobią,strachy na lach.Zapamietaj bank miał zgodnie z umową sąd,jeśli byłaś wobec nigo dłużnikem, a że wybrał drogę rozpusty i bezprawia to ich problem.Żeby zarobić na tobie sprzedali dług krukowi, a ty oberwij mu pióra.
świadoma(2008-08-12 14:58) Zgłoś naruszenie 00
Dawna Ideaa wystawiła mi notę obciążeniowa - pomimo, że umowę rozwiązałam z winy operatora. Poinformowałam operatora co może z taka nota zrobić i sprzdali wyimaginowany dług KRUKOWI. Kruk dzwonił , a nawet zaxczął strzszyć. Moja odpowiedź brzmii - 'nie jestem dłuznikiem - jeżeli coś kupiliście to macie problem. Po pewnym czasie arogandzki pracownik powiedział, że przyśle do domu 3 panów - poinformowałam policję o groźbach. Dzwonią dalej ale już grzeczniej rozmawiają. Kwota jest mała - ale chodzi o zasadę. Działając w ten sposób mogli wystawic notę na 3 mln. zł i też domagać się spłaty.
Zrozpaczona zaskarż bank - chyba że masz wszędzie niezpłacone długi.
cesjonariusz(2008-08-12 14:36) Zgłoś naruszenie 00
ZASADA JEST PROSTA: pożyczyłeś, musisz oddać. Nie rozumiem dlaczego ludzie chętnie pożyczają, a później lamentują że trzeba oddać kasę. To się nazywa gda dłużnik i została już dawno zdefiniowana - odsyła do lektury "W co ludzie grają". Firmy zajmujące się wykupem wierzytelności też dają szansę swoim dłuznikowm i w pierwszej kolejności chcę się układać. Zman taką jedną ;-)
Revolution(2008-08-12 16:01) Zgłoś naruszenie 00
ZASADA JEST PROSTA? Jak to w życiu, nawet wychodząc wysypac śmieci można zginąc, więc wszystkiego nie da się przewidziec! Wszyscy na każdym kroku ,,szczują" podtykając nachalnie co się da (za zero procent i prawie za darmo) często nie sprawdzając możliwości spłaty nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności (dający też ponosi ryzyko), to tak prawie działa jak ,,w mafii" - bierz za pół darmo a później spłacasz bez końca. Co do firm windykacyjnych, to hieny i na pół mafia, wykupują długi za bezcen i różnymi metodami (często łamiac prawo) zbijają kokosy (najczęściej na tych co są w kłopotach finansowych - upadłe firmy, szpitale itp).
:-P(2008-08-20 13:42) Zgłoś naruszenie 00
"...klienci blokują bankom możliwość udzielenia nowych kredytów, dlatego że muszą one tworzyć specjalne rezerwy w swoich bilansach.." przecież właśnie po to są wszelkie opłaty w bankach i prowizje. banki są coraz bardziej chciwe, za wszystko każą sobie płacic. nie dość, ze obracają pieniędzmi to jeszcze sobie każą płacic,ze to, ze w ogóle je przyjmują. a my wszyscy jak te ciołki godzimy się na to.
zrozpaczona(2008-08-12 10:38) Zgłoś naruszenie 00
jurgen piszesz bzdury bo moje wierzytelności bank sprzedał firmie Kruk" ktora umie windykować swoje należności większości niezgodnie z przepisami.