Source: http://absta.pl/protok-nr-xv2015.html
Timestamp: 2018-01-17 18:07:44
Legal References Found: Art. 101
 art. 35
 art. 101
 art. 35
 art. 101
 art. 35
 art. 35
 art. 101
 art. 35

Document Content:
Pobieranie 151.48 Kb.
Rozmiar 151.48 Kb.
z sesji Rady Miejskiej w Złoczewie odbytej w dniu 29 października 2015 roku w sali Urzędu Miejskiego w Złoczewie. Sesję rozpoczęto o godz. 1007.
5. Kierownicy zakładów pracy.
6. Sołtysi sołectw.
7. Mieszkańcy miasta.
3. Owczarek Józef Stanisław 4. Żarnecka Halina Stanisława
5. Konieczny Andrzej 6. Kobyłt Bogusława Maria
7. Drzazga Dominik Piotr 8. Tomczyńska Dorota
9. Bilski Mirosław 10. Dobras Leszek Józef
Otwarcia posiedzenia dokonał przewodniczący Rady Miejskiej w Złoczewie Andrzej Konieczny, powitał wszystkich przybyłych, a następnie przedstawił proponowany porządek obrad XV sesji.
1. Otwarcie obrad XV sesji Rady Miejskiej w Złoczewie
- przyjęcie porządku obrad XV sesji;
- przyjęcie protokołu z XIV sesji Rady Miejskiej.
5. Informacja o złożonych oświadczeniach majątkowych za 2014 rok.
8. Zamknięcie obrad XV sesji Rady Miejskiej w Złoczewie.
Głos zabrała Burmistrz Jadwiga Sobańska i zgłosiła wniosek o wprowadzenie do porządku obrad w punkcie 6. Podjęcie uchwał w sprawie: projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości w trybie bezprzetargowym.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i zgłosił o wycofanie z porządku obrad projekt uchwały w sprawie odmowy uwzględnienia wezwania do usunięcia naruszenia prawa. Na ostatniej komisji składał dwukrotnie wniosek, Pm pierwsze prosił o wizję lokalną, następnie o wycofanie i tak decyzja zapadła. W związku z tym nie można robić i państwo Pyrkowie byli i mówili w ten sposób, jeżeli będzie ta uchwała przyjdą na sesję, mieli tu przedstawić i mieli jeszcze z pewną osobą przyjść, która od strony prawnej dokładnie zna, w związku z tym nie możemy sobie tu robić żartów. Skoro na komisji się mówi usuwamy, nie dyskutujemy na razie, przesuwamy na następny termin, a teraz chce się wprowadzać jak gdyby nigdy nic. Jeszcze raz zgłasza wniosek o wycofanie.
Przewodniczący Rady zapytał, czy są jakieś sprzeciwy co do tego wniosku?
Ponieważ nie było przewodniczący złożył wniosek przeciwny do wniosku radnego Wieczorka, bo nie będzie możliwości do końca wyjaśnienia tej sprawy. Powiedział, że dzisiaj był z Panią Burmistrz i Panem Burmistrzem u Pani Wieczorek i są informacje, których nie moglibyśmy przekazać państwu radnym, a swoją opinie wyrazimy w głosowaniu.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i powiedział, że skoro była rozmowa z państwem Wieczorkami, to dlaczego nie była rozmowa przeprowadzona z państwem Pyrków odnośnie tego, że ten punkt nie będzie wycofamy, bo tak decyzja zapadła na komisji? Dalej podtrzymuje wniosek.
Przewodniczący obrad zapytał, czy są jeszcze wnioski do porządku obrad?
Ponieważ nie było poddał pod głosowanie wniosek Pani Burmistrz.
Przewodniczący Rady powiedział, że przechodzi do drugiego wniosku. Ponieważ zostały złożone dwa wnioski przeszedł najpierw do głosowania wniosku przeciwnego.
Zapytał, kto jest za tym, aby pozostał na dzisiejszej sesji punkt dotyczący państwa Pyrków? „Za” przyjęciem wniosku głosowało 7 radnych, 7 radnych było „przeciw”.
Przewodniczący powiedział, że składał wniosek, żeby dzisiaj sprawę rozpatrywać i wyjaśnić, bo jest po rozmowie ze stroną przeciwną i dlatego chce, żeby to było. Pan Wieczorek chce to odrzucić.
Głos zabrała radna Bogusława Kobyłt i zapytała, czy to stanowisko może być przedstawione, bo to też jest decydujące jaką radni mają decyzję podjąć, bo jeżeli znamy tylko jedną stronę, a drugiej nie znamy, to trudno jest podjąć decyzję.
Przewodniczący powiedział, że dlatego, że byli u Pani Wieczorek, ma wyciągi z sesji z 2004 r. i 2005 r. i chce to dzisiaj do końca wyjaśnić, a państwo radni wyrażą swoją opinię nad wnioskiem w głosowaniu.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i powiedział, że w związku z tym iż są jeszcze dokumenty dodatkowe, o których państwo Pyrkowie nie wiedzą, to powinni być poinformowani. Ze względu na zamieszanie i remis w głosowaniu zgłosił wniosek, aby odbyła się czy następna komisja, czy sesja nadzwyczajna i aby państwo Pyrkowie też przyszli i przedstawili, żeby się dowiedzieli, że wspólnie gremialnie żeśmy decyzję podejmowali, że sprawa ma być wyjaśniona.
Przewodniczący ogłosił, że przy remisie żaden wniosek nie przeszedł i zostaje jak było.
Przewodniczący Rady zapytał Panią mecenas i zapytał, czy jeśli dzisiaj nie podejmiemy uchwały, to czy Rada nie będzie posądzona o opieszałość?
Głos zabrał radny Mirosław Bilski i powiedział, żeby nie robić zamieszania. Zróbmy jeszcze komisję specjalną, poprośmy państwa Pyrków, Wieczorków. Na komisji dyskutowaliśmy nad terminami.
Przewodniczący powiedział, że czeka na decyzję Pani mecenas. Jeśli nie będziemy posądzeni o opieszałość, to sobie możemy pozwolić na przesunięcie. Inaczej nie dopuści do tego, żeby ktoś zarzucił opieszałość.
Głos zabrała Pani Burmistrz i powiedziała, że dzisiejsze rozmowy z Panią Wieczorek nie zmieniają zasadniczo sprawy. Kwestia dotyczy po pierwsze terminów, po drugie czy taka precedensowa sprawa nie pociągnie za sobą konsekwencji w postaci tego, że będą nam się zgłaszać kolejni właściciele nieruchomości, którzy również zażyczą sobie zamiany działek, co będzie za sobą pociągać koszty. Ta działka, na którą teraz miałaby się zamienić Pani Wieczorek jest przeznaczona pod garaże i tak była wyceniona. Raz, byłaby to działalność usługowa, zmieniałaby się jej wartość. Pani Wieczorek dzisiaj powiedziała, że nie jest zainteresowana zamianą w takim sensie i jej jest dobrze tak, jak ma. Nie myśli w najbliższej perspektywie o budowie jakiegokolwiek budynku, ponieważ dopóki dzierżawi działkę to jej całkowicie wystarcza. Jeśli w przyszłości byłaby taka sytuacja, że musiałaby opuścić tamtą działkę, to myśli o wybudowaniu kwiaciarni o podobnych gabarytach jakie są w tamtej kwiaciarni. To, co jest w planie to jest maksymalny budynek, gabaryty jakie mogą być. Jeśli byłaby zmuszona budować, to myśli o kwiaciarni. Pani Wieczorek potwierdziła, że nigdy nie była w tej sprawie u Burmistrza, nigdy nie wpłynęło do Urzędu pismo w tej sprawie. Była raz w Urzędzie u Pani Sekretarz, rozmawiała luźno, że państwo Pyrkowie się zwracają, że są zaniepokojeni. Powiedziała, że jeżeli byłaby taka konieczność, tylko i wyłącznie, żeby uniknąć konfliktów z państwem Pyrków, to ona może nawet przystać. Natomiast nie ma mowy o poniesieniu żadnych kosztów przez nią. Prosi wziąć pod uwagę, że możemy się spotkać z zarzutami wielu innych właścicieli działek, którzy również mogą rościć sobie prawo do tego, na jakiej zasadzie państwo Pyrkowie zostali potraktowani w sposób wyjątkowy. Z całym szacunkiem dla państwa Pyrków. Musimy brać pod uwagę i terminy i koszty, które w tej chwili by Urząd poniósł. Jak mówiliśmy jest to około 13 tysięcy zł. I perturbacje, które ktoś mógłby zakwestionować i poza tym kwestie wartości tych działek, które byłyby zamienione. Prosiła radnych aby rozważyli, bo bez względu na to, czy to będzie dzisiaj, czy w najbliższej przyszłości, to radni podejmą decyzję ze wszystkimi konsekwencjami. Jeszcze są uchwały z 2004 i 2005 roku i nie wie, czy tamta Rada głosowała niezgodnie z prawem. Dzisiaj nie powiedziała nic nowego, tylko przedstawiła podsumowanie tego wszystkiego o czym była już mowa. Jedynie potwierdziło się to, że Pani Wieczorek potwierdziła, że nigdy nie rozmawiała i nie wpłynęło żadne pismo, bo ona nie jest zainteresowana. Urząd nie popełnił żadnego błędu i nie musimy naprawiać żadnego błędu. To też trzeba wziąć pod uwagę.
Głos zabrała radna Bogusława Kobyłt i zapytała, skąd wzięła się taka informacja przedstawiona przez państwa Pyrków, że to ma być takiej i takiej wysokości budynek?
Pani Burmistrz odpowiedziała, że jest tak jak w warunkach zabudowy, że to może być. Maksymalne wymiary jakie tam mogłyby powstać są takie. To tak jak w przypadku budynku przy ul. Burzenińskiej, że mamy ogólną kubaturę podaną. Pani Wieczorek powiedziała, że na warunki Złoczewa gdyby budowała kwiaciarnię, to niski budynek, bo to wszystko wiązałoby się z kosztami. Trzeba do tego spokojnie podejść. Nie wie, dlaczego aż tyle negatywnych emocji to budzi, jak to trzeba spokojnie przemyśleć.
Głos zabrała radna Krystyna Grzelak i powiedziała, że nie zgadza się z Panią Burmistrz ponieważ państwo Wieczorkowi są dzierżawcami. Naturalną rzeczą jest to, że każdy dzierżawca dzisiaj jest na danej działce, jutro go nie ma, w związku z czym ta potrzeba może się w każdej chwili zmienić. Jeżeli chodzi o innych, że zaczną tutaj drzwiami i oknami wchodzić i prosić o to, by zamiana itd., że podobna sytuacja się zdarzy uważa, że chyba jest to błędne myślenie z tego tytułu, że każdy jeżeli kupuje działkę na własne potrzeby pod zabudowę, a nie pod działalność. W tym wypadku chodzi o typową działalność. W związku z czym państwo Pyrkowie mają praktycznie całkowicie uważa, że mają rację walcząc o to, żeby akurat koło ich budynku nie było tej działalności.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i powiedział, że nie chce być tutaj adwokatem państwa Pyrków, bo nie jest, zresztą syn państwa Pyrków jest prawnikiem, chciał dzisiaj tutaj przyjść, ale w związku z tym, że po posiedzeniu komisji było stwierdzone, że ta sprawa będzie jeszcze przedyskutowana, w związku z tym dzisiaj nie przyszedł. To jest bardzo przykre to, co się dzieje tutaj, no radni tych siedmiu podjęło decyzję, że na komisji co innego, tutaj co innego. Co do sprawy terminu chce Pani mecenas powiedzieć, że kiedy on był przewodniczącym Rady, Pani kilkakrotnie podkreślała co to termin, termin można przeciągać w nieskończoność z tego względu, że ustawa wyraźnie mówi, jeżeli w ciągu miesiąca, bo w ciągu 30 dni powinna być sprawa załatwiona, ale można napisać, że ze względu na skomplikowany charakter sprawy przedłuża się o miesiąc, czy ileś dni. Byli tutaj w poniedziałek państwo Pyrkowie i na to się zgodzili, żadnych pretensji nie będzie. W związku z tym jeszcze raz apeluje, żeby tą sprawę odłożyć. Będzie spokojnie, przedyskutujemy, będą sami radni. Bądźmy poważni.
Głos zabrała radca prawny Maria Popłonikowska i powiedziała, że w pierwszym zdaniu odnosi się do Pana Wieczorka. Nie zdążyła jeszcze nic powiedzieć, a on atakuje jej osobę. Jeżeli krytycznie chce podchodzić do jej wypowiedzi, to niech będzie sprawiedliwy. Jeszcze dzisiaj nic nie wypowiedziała, jeszcze żadnej opinii nie wydała na tej sesji. Odnośnie meritum sprawy. Artykuł 101 ustawy o samorządzie gminnym przewiduje możliwość wezwania do usunięcia naruszenia prawa i przedstawia przesłanki jakie muszą być spełnione. Każdy, czyjego interesu prawnego dotyczy sprawa. Nie będzie się odnosiła do interesu prawnego, do merytorycznych zagadnień tylko do terminów. Art. 101 ustawy o samorządzie gminnym przewiduje stosowanie terminów przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego, konkretnie w art. 35 Kpa. Kpa przewiduje dwa terminy, termin podstawowy tj. termin miesięczny na rozpatrzenie sprawy, a w sprawach szczególnie skomplikowanych termin dwumiesięczny. Jeżeli przejdziemy do sprawy wezwania to na gruncie art. 101 należy mieć na uwadze taką sytuację, że termin podstawowy do rozpatrzenia, to powinien być wynikający z art. 35, chyba że uznamy, że sprawa ma charakter skomplikowany, wymaga wyjaśnień, to wtedy może być zachowany termin dwumiesięczny. Rada w sprawach nieskomplikowanych powinna w terminie miesięcznym rozwiązać sprawę wezwania, ale nie dłużej niż w terminie 60 dni. Po terminie 60 dni licząc od dnia wezwania jeżeli Rada nie podejmie nawet takiej uchwały, to wzywający może zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego uchwałę w sprawie planu. Jeżeli radni uznają, że zachodzi potrzeba dokonania pewnych dodatkowych wyjaśnień, w ocenie radnych sprawa ma charakter skomplikowany, to jest możliwość przedłużenia, ale nie za długo.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i podziękował Pani mecenas za wyjaśnienia. Wydaje mu się, że sprawa jest jasna, może być sesja nadzwyczajna.
Pani mecenas powiedziała, żeby się zastanowić, co zostało niewyjaśnione i czy rzeczywiście sprawa ma charakter skomplikowany. Podstawowym terminem do rozpatrzenia tego wezwania jest termin miesięczny. Przytoczy wyrok NSA „Analiza art. 101 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym w związku z art. 35 Kpa nie daje podstaw do wnioskowania, że po stronie organu powstaje uprawnienie do załatwienia wezwania do usunięcia naruszenia w terminie dwóch miesięcy od dnia wniesienia wezwania oraz, że tego rodzaju uprawnienie organu gminy jest przeszkodą do wniesienia skargi przed załatwieniem wezwania przez organ gminy. Z przepisów tych wynika tylko tyle, że organ gminy powinien załatwić wezwanie bezzwłocznie, ewentualnie nie później niż w terminie określonym w art. 35 Kpa. Przeciwko takiemu stanowisku nie może przemawiać to, że załatwienie wezwania przez radę gminy wymaga zwołania posiedzenia rady, na co potrzeba stosowanego czasu. Należy bowiem zwrócić uwagę, że przepis ten dotyczy nie tylko spraw skomplikowanych, ale także i prostych a ponadto nie tylko uchwał rady gminy, ale również zarządzeń innych organów gminy. Nie sposób więc przyjąć bez względu na to, jaki akt i jakiego organu jest zaskarżany, że z przepisu art. 101 ust. 3 w związku z art. 35 Kpa wynika jednolity termin załatwienia wezwania do usunięcia naruszenia wynoszący dwa miesiące.”. Z tego uzasadnienia wynika, że ten termin dwumiesięczny należy stosować wyjątkowo. Podstawowym terminem jest termin miesięczny. Tutaj sąd wypowiedział się w tej kwestii, że termin dwumiesięczny może być stosowany, ale w szczególnie uzasadnionych przypadkach.
Głos zabrała radna Dorota Tomczyńska i powiedziała, że pogubiła się w tym wszystkim, bo radny Bilski głosowała, żeby projekt uchwały został w porządku, a później wypowiada się, żeby to odsunąć i przedyskutować to. Jeżeli radny jest za tym, żeby to przesunąć to nie ma problemu, jest w głosowaniu sześć do ośmiu i przesuwamy to, i to wszystko.
Głos zabrała radna Bogusława Kobyłt i powiedziała, że myśli, iż problem jest w czym innym dlatego, że daliśmy słowo państwu Pyrkom, że przesuniemy to w czasie, że jeszcze rozważymy, dowiemy się. Pan przewodniczący powiedział, że są dokumenty przygotowane, o które właściwie prosiliśmy, uchwały sprzed iluś lat. To jest jedna sprawa, a druga sprawa to jak się zapoznamy ze wszystkimi stronami, to może się okazać, że Pani Burmistrz rzeczywiście ma rację, bo tu nie jest kwestia kto ma teraz rację, tylko danego słowa, że obiecaliśmy, że to przełożymy w czasie, że dokładnie się pochylimy nad tym i w tym jest uważa problem.
Głos zabrał radny Mirosław Bilski i powiedział, że głosował, a potem postawił nieformalny wniosek dlaczego? Dlatego, że uzgadnialiśmy i każdy słyszał, ale wynikało to z terminów i dlatego tak zagłosował. A jeśli można tak to zrobić, to dlaczego nie? Dobrze nam się teraz mówi dopóki nie zaczniemy mówić o pieniądzach, bo jak zaczniemy mówić to wtedy się okaże, dlaczego Urząd, który nie popełnił żadnego błędu ma ponosić koszty. Jego zastanawia, był na wizji lokalnej, budynek stał, tam są okna, człowiek, który robił ten plan na pewno ten budynek brał pod uwagę. Jeśli byłoby to niezgodne z przepisami, to nie rozumie, że wydałby taką decyzję. Jeśli jest błąd, to według niego koszty pokrywa projektant. Dlaczego my mamy wszystko brać na swoje barki? Jest jak najbardziej za tym, żeby to wyjaśnić. Chce postawić wniosek, żeby zwołać wspólne posiedzenie komisji, zaprosić państwa Pyrków, Wieczorków i ewentualnie urbanistę i wyjaśnić sprawę czy może tam stać budynek i nikt do nikogo nie będzie miał pretensji.
Przewodniczący Rady powiedział, że nie jest przeciwny spotkaniu z Panem Pyrkiem, ale musi czuwać nad tym, żeby nam jako Radzie nikt nie zarzucił, że zawaliliśmy termin i oczekuje wyjaśnienia, czy możemy wydłużyć termin, czy nie. Jeżeli Pani mecenas powie, że możemy przedłużyć termin i prosi odpowiedzieć krótko.
Pani mecenas powtórzyła, że jeśli sprawa ma charakter skomplikowany, wymaga coś wyjaśnienia, to dla dobra sprawy można przedłużyć. Podstawowym terminem jest termin miesięczny. Jeżeli państwo radni uznają, że wymaga coś jeszcze wyjaśnienia, to do decyzji radnych należy.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i powiedział, że dyskutujemy i dyskutujemy, Pani mecenas na początku powiedziała, że można. Rada stanowi prawo lokalne i jak Rada postanowi tak będzie. Jedno słowo do Pana przewodniczącego, który tak troszczy się o terminy, o stronę prawną. Niedawno go nie było, ale był na bieżąco, odsłuchiwał wszystkie sesje jak był w sanatorium, sprawy dotyczące skargi na Panią Burmistrz, że terminy zostały przekroczone o dwa miesiące, trzy miesiące, wszystko dobrze, czyli że faktycznie prawo jest pod osobę robione. W tej sytuacji jasno wynika, że możemy przesunąć i przesuniemy. Jeśli okaże się, że jest zgodnie z prawem, że musi ten budynek stać, my będziemy w porządku, ale musimy być w porządku wobec jednej strony i drugiej strony. My daliśmy słowo, ale niego słowo jest świętością.
Przewodniczący obrad zwrócił się do radnego i powiedział, że przypomni mu tą świętość. Na komisji radny powiedział, że brałem udział w głosowaniu przy Panu Burmistrzu Musze i głosował tak samo Pan Tadeusz Wasilewski. Myśmy wtedy radnymi nie byli.
Głos zabrała Pani mecenas i zwróciła uwagę, że zmiana porządku obrad musi nastąpić bezwzględną większością głosów. Nie widzi tu bezwzględnej większości głosów.
Głos zabrał radny Jerzy Wieczorek i powiedział, że jeszcze raz zgłasza formalny wniosek o wycofanie projektu uchwały.
Przewodniczący Rady poddał wniosek pod głosowanie. Wniosek przyjęto jednogłośnie.
Przewodniczący obrad przedstawił zmieniony porządek.
- wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości w trybie bezprzetargowym.
Przewodniczący poddał pod głosowanie porządek sesji. Porządek obrad został przyjęty jednogłośnie.
Przewodniczący Rady poddał pod głosowanie protokół z XIV sesji. Radni przyjęli go jednogłośnie.
Na sekretarza obrad przewodniczący zaproponował radną Krystynę Grzelak i zapytał, czy wyraża zgodę?
Informację ze swej działalności w okresie między sesjami przedstawiła Pani Burmistrz.
Na początku informacji Pani Burmistrz przedstawiła informację o oświadczeniach złożonych przez kierowników podległych jednostek. Wszystkie oświadczenia zostały złożone w terminie. Do złożenia oświadczeń zobowiązanych było 15 osób. Po przeanalizowaniu złożonych oświadczeń majątkowych okazało się, że zostały wypełnione bez większych uchybień, zgodnie z procedurą. 8 września wpłynęło pismo z Urzędu Skarbowego , aby 8 osób dokonało korekt oświadczeń. Wyjaśnienia zostały złożone w terminie.
W październiku naprawiono destruktem drogę gminną na terenie sołectwa Uników i w Dąbrowie Miętkiej, kruszywem drogowym na terenie Broszek. Modernizacja budynku na terenie targowiska, ogrodzenie boiska w Grójcu Wielkim, naprawa nawierzchni na terenie sołectw Kamasze, Grójec Wielki, Uników i przebudowa drogi gminnej odcinek drogi przez Stolec. Podziękowała sołtysom za współpracę z gminną komisją ds. szacowania szkód w gospodarstwach rolnych. W okresie od 20 sierpnia do 10 września była klęska suszy na terenie Gminy Złoczew. Liczba poszkodowanych gospodarstw na terenie Gminy, których szkody przekraczają 30% średniej rocznej produkcji wynosi 113. Tam, gdzie nie przekracza 30% 77. Liczba oszacowanych gospodarstw łącznie wynosi 206, z tego 16 protokołów częściowych dla gospodarstw z siedzibą w innych gminach. Terminy były krótkie, dokumenty skomplikowane, wiele było przy tym niejasności i spraw trudnych do wyjaśnienia. Jeśli idzie o gospodarowanie nieruchomościami. Geodeta przedłożył mapę z ustaleniem przebiegu granic między drogą gminną we wsi Grójec Mały a nieruchomościami stanowiącymi własność Pani Kaliny Łyga, Pana Krzysztofa Pijanki, Pana Andrzeja Kałuży. Po opracowaniu wyceny nieruchomości zostanie radnym przedstawiony projekt stosownej uchwały. Sporządzony został akt sprzedaży lokalu nr 8 przy ul. Starowieluńskiej 16, a trwają przygotowania do podpisania umowy na budynek przy ul. Lututowskiej 2. Do Urzędu Wojewódzkiego zostało przekazane pismo informujące o stanowisku państwa radnych wobec problemu przyjmowania imigrantów, natomiast 26 października wpłynęło pismo dotyczące możliwości przyjęcia repatriantów. Wojewoda zwrócił się z zapytaniem o ewentualne planowane podjęcie w 2016 roku uchwały w sprawie zapewnienia lokalu mieszkalnego nieokreślonym imiennie repatriantom lub uchwał zawierających zobowiązanie zapewnienia warunków do osiedlenia się określonych imiennie repatriantów. Stanowisko to jesteśmy zobowiązani przekazać do 31 grudnia. To jest następne zadanie do wykonania stąd też ten szczegółowy wykaz lokali na terenie gminy, który radni otrzymali, który w jakiś sposób obrazuje naszą sytuację i nasze możliwości w tym zakresie. Niezbędne informacje dotyczące repatriacji znajdują się na stronie Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców www.paszporty.lodzkie.eu w zakładce sprawy obywatelskie. Policja złożyła wniosek do Urzędu o dofinansowanie do zakupu samochodu w wysokości 9 tys. zł. Złożony też został wniosek straży w Unikowie, o którym radni byli poinformowani podczas komisji.
Pani Burmistrz zwróciła się do przewodniczącego Rady i powiedziała, żeby wyjaśnił kwestię Pana Andrzeja Glińskiego (przewodniczący powiedział, że później wyjaśni). Kwestia z utrzymaniem grobów pojawia się nie tylko w Złoczewie. Jest grób byłego dyrektora szkoły w Unikowie. Tam jest kwestia przełożenia płyty. Opieką nad tym grobem zajmuje się Szkoła Podstawowa w Unikowie. Pani dyrektor Justyna Pałka podjęła z byłym dyrektorem próbę kwestowania na rzecz odnowienia tego grobu, natomiast proboszcz parafii Uników stwierdził, że w tej chwili nie jest to jeszcze możliwe dlatego, że są inne pilne potrzeby i kwesta na tę okoliczność, w tej chwili nie wyraża zgody. My jako Urząd możemy tylko i wyłącznie na zabytki wpisane do rejestru dawać dotacje. 11 listopada o godzinie 10 jest msza za Ojczyznę z delegacjami, sztandarami, a potem tradycyjnie jak co roku pod obelisk.
Głos zabrała radna Bogusława Kobyłt i zapytała, czy został rozstrzygnięty konkurs na stanowisko odnośnie śmieci?
Pani Burmistrz odpowiedziała, że przewodniczącym był Pan Czesław Pędzik, jest podsumowanie konkursu i dzisiaj lub jutro będzie na stronie ogłoszone.
Głos zabrała radna Krystyna Grzelak i powiedziała, że chciała się dowiedzieć, w jaki sposób był konkurs rozstrzygany, czy to były rozmowy z kandydatami? Na jakiej zasadzie się odbyła klasyfikacja danych osób?
Głos zabrał zastępca Burmistrza Czesław Pędzik i powiedział, że konkurs był dwuetapowy. Najpierw była ocena złożonych dokumentów. Po pierwszej weryfikacji do drugiego etapu zakwalifikowała się grupa osób. Drugi etap polegał na bezpośredniej rozmowie z kandydatami.