Source: http://adwokatwniemczech.pl/publikacje-i-wyroki/nasze-publikacje/81-placa-minimalna-w-niemczech-a-polski-transport
Timestamp: 2018-04-26 03:58:59
Legal References Found: art. 1
 art. 12
 art. 14
 Art. 3
 art. 100
 art. 100
 art. 267
 art. 100
 art. 8
 art. 8
 art. 100
 art. 193
 Art. 56
 art. 49

Document Content:
Płaca minimalna w Niemczech, a polski transport
Publikacje i wyroki
Tłumaczenie postanowienia niemieckiego Sądu Konstytucyjnego z dnia 25 czerwca 2015, sygn. akt. 1BvR 555/15, odmawiającego przyjęcia do rozpoznania skargi konstytucyjnej w sprawie płacy minimalnej. Tłumaczenie sporządził i opatrzył uwagami radca prawny Jan Biernat (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.), nawiązując do swej wcześniejszej publikacji na temat niemieckiej płacy minimalnej i polskiego transportu; Płaca minimalna, a polscy przewoźnicy"; http://www.wniemczech.com.pl/aktualnosci.html
Tłumaczenie postanowienia niemieckiego Sądu Konstytucyjnego z dnia 25 czerwca 2015, sygn. akt. 1BvR 555/15, odmawiającego przyjęcia do rozpoznania skargi konstytucyjnej w sprawie płacy minimalnej. Tłumaczenie sporządził i opatrzył uwagami radca prawny Jan Biernat (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.), nawiązując do swej wcześniejszej publikacji na temat niemieckiej płacy minimalnej i polskiego transportu; Płaca minimalna, a polscy przewoźnicy";
„Sygnatura akt: 1 BvR 555/15
w postępowaniu na skutek skargi konstytucyjnej
1. .....................................,
(wymienionych jest czternaście firm skarżących)
pełnomocnicy: DD Legal Rechtsanwälte & Steuerberater,
Störtebekerhaus 288, 20537 Hamburg
przeciwko regulacjom przepisów § 16, § 17 ust. 2, § 20 Ustawy Regulującej Powszechną Płacę Minimalną (niem.: Mindestlohngesetz, skrót: MiLoG) z 11 sierpnia 2014 (Dz. Ustaw I. S. 1348)
i na skutek wniosku o wydanie zarządzenia tymczasowego,
3. Izba Pierwszego Sentau Sądu Konstytucyjnego w składzie:
Wiceprezes Kirchhof
Sędzia Masing
Sędzia Baer
na podstawie § 93b w związku z § 93a BverfGG (Ustawa o Sądzie Konstytucyjnym) w brzmieniu z 11 sierpnia 1993 (BGBl I S. 1473)
w dniu 25 czerwca 2015 jednogłośnie postanowił:
Skarga konstytucyjna nie zostaje przyjęta do rozpoznania.
Z tego powodu rozpoznanie wniosku o wydanie zarządzenia tymczasowego stało się bezprzedmiotowe.
Skarga konstytucyjna i związany z nią wniosek o wydanie zarządzenia tymczasowego, skierowana jest bezpośrednio przeciwko przepisom § 16, § 17 ust. 2 i § 20 Ustawy Regulującej Powszechną Płacę Minimalną (Mindestlohngesetz – MiLoG).
Na podstawie art. 1 ustawy O Umacnianiu Autonomii Układów Zbiorowych (Tarifautonomiestärkungsgesetz, niem. skrót: TarifAStG, niem. Dz.U. I s. 1348) z dnia 11. sierpnia 2014, która weszła w życie 16 sierpnia 2014, uchwalono ustawę o płacy minimalnej. Zamiarem ustawodawcy jest zapobieganie dumpingowi płacowemu pomiędzy konkurującymi przedsiębiorstwami oraz ochrona zatrudnionych w stosunku zależności przed zaniżonymi wynagrodzeniami (porównaj Druki Bundestagu 18/1558, str. 28).
Ustawa o płacy minimalnej przewiduje w § 1, że zatrudnionym w stosunku zależnym od dnia 1 stycznia 2015 przysługuje roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za pracę w wysokości minimalnej 8,50 Euro brutto za każdą godzinę pracy. Zgodnie z § 20 MiLoG (
niem. skrót nazwy ustawy o płacy minimalnej
) pracodawcy mający siedzibę w kraju i za granicą zobowiązani są płacić zatrudnionym w kraju (w Niemczech) wynagrodzenie za pracę w wysokości płacy minimalnej. § 16 MiLoG, odsyłając do § 2a Ustawy o Zwalczaniu Pracy na Czarno (niem. skrót: SchwarzArbG) nakłada na określone branże, w tym także spedycje, transport i z nimi związaną logistykę, z siedzibami za granicą, obowiązek meldowania (
takiego zatrudnienia
) w administracji celnej. Zgodnie z § 17 MiLoG pracodawcy, którzy zatrudniają pracowników w niewielkim wymiarze czasu pracy w rozumieniu § 8 ust. 1 IV Księgi Kodeksu Socjalnego (
niem. skrót: SGB IV
), a także w dziedzinach gospodarki wymienionych w § 2a ustawy o zwalczaniu pracy na czarno, podlegają obowiązkowi rejestrowania (
ewidencjonowania, notowania
) czasu rozpoczęcia, czasu trwania i czasu zakończenia codziennego zatrudnienia. Sporządzone w tym celu w języku niemieckim dokumenty za cały okres zatrudnienia, mają być stosownie do § 17 ust. 2 zd. 1 MiLoG przechowywane w gotowości do ich okazania. Zgodnie z § 21 MiLoG naruszenia obowiązków wynikających z §§ 16, 17 ust. 2 i § 20 MiLoG są wykroczeniami i mogą być karane grzywnami.
Czternastu skarżących to prowadzący samodzielnie własne przedsiębiorstwa (osoby fizyczne) oraz spółki kapitałowe z Austrii, Polski i Węgier. Jako przedsiębiorstwa transportowe i logistyczne świadczą one usługi na terytorium Republiki Federalnej Niemiec w postaci transgranicznych przewozów, w tym przewozów tranzytowych i przewozów kabotażowych.
W swojej skardze konstytucyjnej i we wniosku o wydanie zarządzenia tymczasowego skarżący zarzucają naruszenie ich praw podstawowych wynikających z art. 12 ust. 1, art. 14 ust. Art. 3 Konstytucji. Skarżący obawiają się, że zakwestionowane przepisy ustawy o płacy minimalnej spowodują u nich ciężkie niekorzystne skutki, a w przypadku skarżącej nr 13 takim skutkiem będzie postępowanie upadłościowe. Według skarżących skarga konstytucyjna jest dopuszczalna, a w szczególności nie narusza ona zasady subsydiarności, ponieważ bezpośrednia droga sądowa przeciwko formalnej ustawie nie stoi do dyspozycji, a zatem nie można wymagać i oczekiwać, aby najpierw przepisy ustawy o płacy minimalnej zostały naruszone - za co grozi kara pieniężna - po to, żeby (dopiero wówczas, tzn. w sądowym postępowaniu o wykroczenia)) dać zbadać niekonstytucyjność tych przepisów.
Skarżący wnioskują uzupełniająco o przedłożenie Trybunałowi Europejskiemu sześciu pytań dotyczących wykładni prawa unijnego w ramach postępowania nad roztrzygnięciem wstępnym. Wnioskowanym zarządzeniem tymczasowym zakwestionowane przepisy ustawy o płacy minimalnej mają być pozbawione swej mocy obowiązującej wobec przedsiębiorstw transportowych z siedzibą w krajach Unii Europejskiej, które świadczą usługi transportowe i kabotażowe w Niemczech oraz transgraniczne przewozy przez Niemcy.
Skarga konstytucyjna nie zostaje przyjęta do rozpoznania. Brak bowiem podstaw do jej przyjęcia do rozpoznania zgodnie z § 93a ust. 2 Ustawy o Sądzie Konstytucjynym (niem. skrót: BverfGG). Nie można uznać, ani że skarga konstytucyjne ma zasadnicze prawnokonstytucyjne znaczenie, ani też, że jej przyjęcie konieczne byłoby dla realizacji praw podstawowych skarżących, których naruszenie twierdzone jest w skardze.
Zasada subsydiarności wymaga, że przed wniesieniem skargi konstytucyjnej wyczerpane zostaną wszystkie stojące do dyspozycji możliwości procesowe, zmierzające do korekty naruszenia Konstytucji lub do zapobieżenia naruszeniu praw podstwowych (porównaj: BverfGE 123, 148 ((172)); 134, 242 ((285)) Rn. 150; stRspr.= stałe orzecznictwo). Z tychże powodów skarga konstytucyjna jest niedopuszczalna, skoro ochrona prawna może być w przystępny i osiągalny sposób urzeczywistniona przez zwrócenie się do właściwych rzeczowo sądów. Tego można oczekiwać i wymagać (tzn. uprzedniego zwrócenia się do sądów właściwych rzeczowo) nawet wówczas, jeśli ustawa nie przewiduje żadnych możliwości interpretacyjnych, uznaniowych lub ocennych, który umożliwiłyby właściwym rzeczowo sądom zapobiec naruszeniu prawa podstawoego w ramach własnej kompetencji orzeczniczej. (porównaj: BverfGE 123, 148 ((173)). Nawet jeśli w takiej sytuacji rozpoznanie sprawy przez rzeczowo właściwy sąd w najkorzystniejszym przypadku mogłoby prowadzić do przedłożenia miekorzystnych regulacji Trybunałowi Konstytucyjnemu zgodnie z art. 100 ust. 1 Konstytucji (niem. skrót: GG), to byłoby to z reguły wskazane po to, aby uniknąć takiej sytuacji, w której Trybunał Konstytucyjny miałby podejmować daleko idące decyzje w oparciu o niepewne podstawy faktyczne i prawne (porównaj: BverfGE 123, 148 ((173)) z dalszymi źródłami; BverfG, Postanowienie Pierszego Senatu z dnia 14.01.2015 – sygn. 1 BvR 931/12, www.bverfg.de, nr na marginesie 23).
Obowiązek zwrócenia się do sądów właściwych rzeczowo nie istnieje wyjątkowo tylko wówczas, jeśli kwestionowana regulacja ustawowa zmusza skarżących do decyzji i dyspozycji, które później nie będą mogły być skorygowane (porównaj: BVerfGE 34, 291 ((387)); 60, 360 ((372)) lub jeśli zwrócenie się do sądu właściwego rzeczowo byłoby nadmierną uciążliwością, chociażby dlatego, że byłoby to bezsensowne i pozbawione widoków na powodzenie (porównaj: BVerfGE 55,154 ((157)); 65, 1 ((38)); 102, 197 ((208)) lub jeśli jakiś stan faktyczny implikuje tylko specyficzne prawnokonstytucyjne problemy i pytania, na które ostatecznie odpowiedzi udzielić może tylko Trybunał Konstytucyjny, a także wówczas, kiedy nie należy oczekiwać lepszych podstaw rozstrzygnięcia w wyniku uprzedniego zbadania sprawy przez właściwy rzeczowo sąd (porównaj: BVerfGE 123,148 ((172)) i nast.).
Poza tym nie można oczekiwać, aby przed przed wniesieniem skargi kostytucyjnej naruszać przepis zawierający zagrożenie karą lub grzywną i w ten sposób narazić się na ryzyko ścigania, aby następnie w postępowaniu karnym lub postępowaniu o wykroczenia domagać się uznania danej normy za niekonstytucyjną (porównaj: BVerfGE 81, 70 ((82)) i nast.; 97, 157 ((165)); BverfG, Postanowienie 1. Senatu z dnia 14 stycznia 2015 roku – sygn. 1 BvR 931/12, www.bverfg.de, nr na marginesie 23).
Według tych kryteriów skarżący powinni zwrócić się do sądów właściwych rzeczowo.
a) Wprawdzie nie można wymagać, aby w celu otwarcia sobie drogi do rzeczowo właściwych sądów naruszać obowiązki z ustawy o płacy minimalnej, co jest jako wykroczenie zagrożone karą, ażeby w ten sposób umożliwić sobie w postępowaniu o wykroczenia zbadanie kwestionowanej normy. (porównaj: BVerfGE 81, 70, 82 i nast.; 97, 157 ((165)). Zasada subsydiarności sięga (bowiem) jednak jeszcze dalej.
b) Istnieje bowiem możliwość wytoczenia przed sądem właściwym rzeczowo powództwo o ustalenie, że nie jest się zobowiązanym do czynności nakazanych § 16, § 17 ust. 2 i § 20 MiLoG. Odesłanie na drogę sądowa przed sądami właściwymi rzeczowo nie jest ani bezsensowne, ani też bez pozbawione widoków na powodzenie i nie można też uznać go (tego odesłania) jako uciążliwości nie do zaakceptowania.
aa) Stosowne negatywne powództwa o ustalenie nie mogą też być z góry uznane za niedopuszczalne. Sądy właściwe rzeczowo będą (bowiem) przyjmować, że istnieje usprawiedliwiony interes prawny w ustaleniu istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego. Wynika to także z tego, że z uwagi na stosunek skarżących do ich zatrudnionych w stosunku zależności pracowników, a także z uwagi na ich stosunek do urzędów państwa, interpretacja i stosowanie ustawy o płacy minimalnej nie są wyjaśnione. Ten brak jasności wyrasta ze spornego w piśmiennictwie zagadnienia, co należy rozumieć pod pojęciem „zatrudnienia w kraju” w rozumieniu § 20 MiLoG, i czy obowiązek płacy minimalnej dla zagranicznych przedsiębiorstw branży transportowej jest zgodny z prawem unijnym (porównaj chociażby Bissels/Falter/Evers, ArbRAktuell 2015, S. 4; Moll/Katemdahl, DB 2015, S. 555; Riechert/Nimmerjahn, MiLoG, 1-wsze wydanie 2015, § 20 numer na marginesie 15 i następne; Sittard, NZA 2015, S. 78; Stommel/Valder, jurisPR-TranspR 5/2014, uwagi nr 4).
bb) Uprzednie wyjaśnienie prawnych problemów interpretacji i stosowania zakwestionowanych norm przez właściwe rzeczowo sądy, jest wskazane. Orzeczenia sądów rzeczowo właściwych nadają się do wypracowania poglądów odnoszących się do powstałych niejsności z zakresu stosowania ustawy o płacy minimalnej; ich orzecznictwo może także wpłynąć na ocenę jej zgodności z konstytucją i z prawem unijnym. Wprawdzie sądy właściwe rzeczowo same nie miałyby z uwagi na art. 100 ust. 1 Konstytucji możliwości uznać te zakwestionowane przepisy ustawy o płacy minimalnej za sprzeczne z konstytucją, lecz wiadomo przecież, że postanowienie o przedłożeniu sprawy Trybunałowi Konstytucyjnemu w celu wyjaśnienia zgodności lub niezgodności zakwestionowynch przepisów wymaga uprzedniego, starannego badania przez sąd przedkładający stosowalności i konstytucjonalności tych przpisów (porównaj: BVerfGE 127, 335 ((355)). Przy tym muszą one się zając nasuwającymi się faktycznymi i prawnymi punktami. (porównaj: BVerfGE 86, 71 ((78)), a w danej sytuacji brać także pod uwagę interptretację zgodną z Konstytucją (porównaj:BVerfGE 76,100 ((105)); 86, 71 ((77)); 126,331, ((355 i nast.)). Wykładni w niniejszej sprawie wymaga, kto podpada pod pojęcie pracownika zatrudnionego w kraju w myśl § 20 MiLoG. Stosownie do tego wykładni wymagają także przepisy §§ 16 i 17 MiLoG. Wprawdzie przepisy te nie nawiązują wyraźnie do obowiązku świadczenia płacy minimalnej, jednakże to (właśnie) one umożliwiają kontrolę i wymuszenie (wypełnienie obowiązków), przez co zależne są nierozerwalnie od obowiązku płacy minimalnej. Nadal nie jest wyjaśnione, czy zatrudnienie w kraju ma być rozumiane tak, jak jest ono rozumiane w prawie socjalnym (porównaj: Bissels/Falter/Evers, Arb.Raktuell 2015, S. 4 ((5)), i czy każda praca bez wyjątku, takża ta krótkotrwała praca na terytorium Republiki Federalnej Niemiec, jest zatrudnieniem w kraju, czy też być może jej konkretny czas trwania (porównaj Sittard, NZA 2015, S. 78 ((82)) lub związek z niemieckim systemem ubezpieczeń socjalnych (porównaj: Federalny Sąd Pracy (niem. skrót BAG, wyrok z 18 kwietnia 2012, sygn. 10 AZR 200/11, juris, numer na marginesie 20 i nast.), a także związek z kosztami utrzymania w Niemczech (porównaj: Trybunał Europejski, niem. skrót: EuGH, wyrok z dnia 18. września 2014, ma być przesłanką. Przy tym powstaje także pytanie, czy konieczna jest płaca minimalna w przypadkach krótkotrwałych zatrudnieniach w Niemczech, aby osiągnąć cele ustawy o płacy minimalnej (porównaj wyrok EuGH z 15.marca 2001, Mazzoleni i ISA, C-165/98, Slg. 2001, I 2189, numer na marginesie 34,41).
cc) Sądy właściwe rzeczowo są poza tym powołane do tego, aby zająć się także problemami unijnoprawnymi, o ile są one istotne dla rozstrzygniącia w sprawie, a także badać, czy istnieje norma kolizyjna (łącząca) z prawem unijnym (porównaj: BverfGK 15, 306 ((314)). Tak samo jak w pierwszej linii są one powołane do interpretacji i do stosowania prawa powszechnego, tak samo są one powołane także do interpretacji i stosowania prawa unijnego (porównaj: BVerfGE 126,286 ((316)); 129, 78 ((103)), a ich zadaniem jest w razie potrzeby zwrócić się do Trybunału Europejskiego w postępowaniu o wydanie rozstrzygnięcia wstępnego stosownie do art. 267 ust. 3 Traktatu o pracy (funkcjonowaniu Unii Europejskiej (AEUV). Także sam wpływ wyjaśnionych prawnounijnych zagadnień na prawo narodowe ma być wyjaśniany nie przez Sąd Konstytucyjny, lecz w pierszwym rzędzie przez sądy właściwe rzeczowo. (porównaj: BVerfGE 129, 186 ((202)).
c) Zwrócenie się do sądów właściwych rzeczowo nie może być uznane za zbyt uciążliwe tylko dlatego że, skarżący obawiają się daleko idących skutków dalszego obowiązywania ustawy o płacy minimalnej. Konkretność (i rzeczowość) przytoczonego (w uzasadnieniu skargi i wniosku o wydanie zarządenia tymczasowego) stanu faktycznego budzi zastrzeżenia, jeśli twierdzone jest zagrożenie upadłością, które nie jest udokumentowane bilansami. W każdym razie o tymczasową ochrona prawną można się zwrócić także do właściwych rzeczowo sądów. Sądy właściwe rzeczowo bez przeszkód, jeszcze przed wydaniem wchodzącego w rachubę rozstrzygnięcia Sądu Konstytucyjnego na skutek przedłożenia sprawy zgodnie z art. 100 ust. Konstytucji, stosownie do swojego poglądu prawnego, wydać mogą zarządzenie tymczasowe, jeśli z okoliczności sprawy wynika, że leży to w interesie skutecznej ochrony prawnej i jeśli nie będzie to (samo w sobie) stanowiło przedwczesnego rozstrzygnięcia w samej sprawie. Tymczasowa ochrona zapobiegałaby wystąpieniu negatywnych skutków w czasie trwania postępowania w sprawie (porównaj: BVerfGE 86, 382 ((389)).
d) Nie zachodzi także potrzeba wydania orzeczenia wstępnego na podstawie przepisu § 90 ust. 2 wariant 1 Ustawy o Sądzie Konstytucyjnym (niem. skrót: BVerfGG), który takie rozstrzygnięcie przewiduje w przypadku powszechnego znaczenia skargi konstytucyjnej, a to dlatego, że korzyści uprzedniego postępowania przed sądami właściwymi rzeczowo przeważają nad stosunkowo małym obciążeniem skarżących, jakie mogłyby być skutkiem odesłania ich do tych sądów.
Wraz z odmową przyjęcia skargi do rozpoznania bezprzedmiotowym staje się wniosek o wydanie zarządzenia tymczasowego (§ 40 ust. 3 Ustawy o ustroju Sądku Konstytucjynego; niem. skrót: GOBVerfG; porównaj: BVerfGE 13, 127; 102, 197 ((198, 224)).
Niniejsze rozstrzygnięcie jest niezaskarżalne.
Podpisy sędziów: Kirchhof Masing Baer"
A oto moje uwagi do tego postanowienia i jego uzasadnienia:
Te podkreślenia kursywą oznaczają, że są to wyrazy dodane przeze mnie, których w orginalnym tekście uzasadnienia postanowienia nie ma. Dodałem te wyrazy dlatego, aby tekst był możliwie czytelny i jasny.
Część tekstu zaznaczyłem tłustym drukiem, dlatego, że właśnie w tych zaznaczonych przeze mnie zdaniach niemiecki Trybunał Konstytucyjny dotyka najstotniejszego dla polskich trasnsportowców problemu: Co to jest „zatrudnienie w Niemczech", kiedy można przyjąć, że polski pracownik (np. kierowca) „jest zatrudniony w Niemczech". Przecież niemiecki Sąd Konstytucyjny podkreśla, że ustawa o płacy minimalnej dotyczy zatrudnionych w kraju (tj. w Niemczech), i pisze dalej w uzasadnieniu swego postanowienia, że wymaga wykładni, kto podpada pod pojęcie „pracownika zatrudnionego w kraju" w rozumieniu § 20 MiLoG; pisze dalej, że nadal nie jest wyjaśnione, jak ma być rozumiane pojęcie zatrudnienia w Niemczech; czy tak samo jak w prawie socjalnym? Jeśli tak samo jak w prawie socjalnym, to polski kierowca zatrudniony w Polsce u polskiego pracodawcy na podstawie polskiej umowy o pracę, na pewno nie jest zatrudnionym w Niemczech w rozumieniu § 20 MiLoG, jeśli przejeżdża tranzytem przez Niemcy. Pisałem o tym w moim wcześniejszym artykule na temat niem. płacy minimalnej i polskiego transportu. Pisałem także o tym, że znaczenie ma europejska norma kolizyjna, a mianowicie przepis art. 8 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (RZYM 1). To jest właśnie ta norma kolizyjna, jaką wspomniał w swym uzasadnieniu niem. Sąd Konstytucyjny. I słusznie, bo przecież niem. ustawa o płacy minimalnej, jak pisałem, to składnik niemieckiego prawa pracy. A kiedy można stosować niemieckie prawo pracy do obcych, nieniemieckich stosunków pracy, wynika właśnie z art. 8 tego Rozporządzenie nr 593/2008, a w tym przepisie jest mowa o zwyczajnym, tj. typowym (itp.) miejscu zatrudnienia.
To, co to postanowienie mówi, da się streścić do następujących kilku zdań:
Skarga konstytucyjna nie może być przyjęta do rozpoznania i przez to jest niedopuszczalna, ponieważ najpierw problemem mają się zająć sądy właściwe rzeczowo, czyli np. sądy pracy, jeśli jakiś kierowca będzie żądał wypłacenia mu płacy minimalnej, lub np. sąd karny, do którego trafi sprawa o wykroczenie przeciwko ustawie o płacy minimalnej. To właśnie te sądy niższe, właściwe rzeczowo i fachowo mają powiedzieć, co to jest zatrudnienie w Niemczech wg. ustawy o płacy minimalnej. Trybunał Konstytucyjny nazywa te sąd „Fachgerichte", co można przetłumaczyć wyrazem „wyspecjalizowane", ale wiadomo, że chodzi o sądy właściwe funkcjonalnie i rzeczowo, którymi mogą tu być tylko sądy pracy (np. w sprawach o pracownicze roszczenia pracowników o zapłatę płacy minimalnej) albo sądy powszechne, właściwe rzeczowo w sprawach karnych (jeśli będzie chodziło o postępowanie w sprawach o wykroczenia).
Pojęcie „zatrudnienia w Niemczech" nie jest jasne; przynajmniej twierdzi się tak, a czyni to także Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe, wskazując m.in. na piśmiennictwo, a konkretnie na artykuł w czasopiśmie „Arbeitsrecht Aktuell"/"=Prawo Pracy Aktualnie", rocznik 2015, strona 4, w szczególności 5-ta. Czy to jest to samo „zatrudnienie w Niemczech, co w Kodeksie Socjalnym, gdzie jest ono dość konkretnie opisane?
Zainteresowani i zagrożeni obowiązkiem płacy minimalnej nie muszą czekać na konkretne postępowanie przed sądem (np. na ukaranie grzywną za wykroczenie lub na pozew ze strony pracownika o wypłacanie płacy minimalnej). Mogą wnieść powództwo o ustalenie, czy podlegają, czy też nie podlegają obowiązkowi płacy minimalnej.
A zatem będzie tak, jak zasygnalizowałem to w mojej poprzedniej publikacji: Jakiś sąd lub więcej sądów w Niemczech będzie musiało się wypowiedzieć o tym, co to jest „zatrudnienie w Niemczech" w rozumieniu § 20 MiLoG; być może stanie się to we wszystkich instancjach w sprawie, a być może sprawa zostanie przez taki sąd przedłożona Trybunałowi Konstytucyjnemu na podstawie art. 100 Abs. 1 Konstytucji niemieckie, którego sens i cel są porównywalne z art. 193 polskiej Konstytucji.
Wiadomo, że nie chodzi tylko o przejazdy tranzytowe; chodzi także o przywóz i wywóz ładunku z Niemiec. Sprawa przejazdów tranzytowych jest moim zdaniem przesądzona; wszystko wskazuje na to, że tranzytowy przejazd kierowcy przez Niemcy nie podlega ustawie o płacy minimalnej, ale przywozy i wywozy z Niemiec mają tej ustawie podlegać; w każdym razie taki zakres działania twierdzi niemiecki rząd. W takim razie powstaje pytanie: Czym w swojej istocie różni się przejazd tranzytowy (np. z Warszawy do Paryża) od dowiezienia ładunku np. z Poznania do Berlina i powrót do kraju (załóżmy: „pusty" lub z ładunkiem powrotnym)? Dlaczego przejazd tranzytowy nie ma być „zatrudnieniem w Niemczech", a dowóz ładunku do jakiegoś miejsca w Niemczech, takim zatrudnieniem ma być??? Tylko dlatego, że przy tranzycie kierowca zakończył lub rozpoczął swą jazdę poza niemieckim terytorium państwowym? Tylko dlatego, że odbiorca ładunku ma siedzibę lub tylko miesce odbioru ładunku w Niemczech? I w jednym i w drugim wypadku chodzi przecież o geografię i istniejące drogi kumunikacji lądowej. Nie wierzę w to, aby ktoś wymyślił sensowną, istotną różnicę, która z dowozu ładunku, w odróżnieniu do tranzytu, czyniłaby dowóz do miejsca w Niemczech zatrudnieniem w Niemczech w rozumieniu § 20 MiLoG! I w jednym i w drugim przypadku praca kierowcy nie ma żadnej realnej realacji ani do niemieckiej gospodarki, ani do sytemu socjalnego, ani też do niemieckiego rynku pracy. Proszę zwrócić uwagę na to, że niemiecki Trybunał Konstytucyjny na początku uzasadnienia omawianego postanowienia mówi o zamiarach niemieckiego ustawodawcy przy ustanowieniu płacy minimalnej, a tym zamiarem, jaki podkreśla Sąd Konstytucjyny, „jest zapobieganie dumpingowi płacowemu pomiędzy konkurującymi przedsiębiorstwami oraz ochrona zatrudnionych w stosunku zależności przed zaniżonymi wynagrodzeniami" i odsyła do Druku Bundestagu nr 18/1558, strona 28. W takim razie pytanie jest proste: Czy polski pracodawca z siedzibą w Polsce, zatrudniający żyjącego w Polsce kierowcę na podstawie polskiej umowy o pracę, wysłanego tranzytem przez Niemcy np. do Francji, konkuruje na terytorium Niemiec poprzez niższe wynagrodzenie z niemieckimi przedsiębiorstwami? Absurd! To nie jest żaden dumping płacowy na terenie Niemiec, o jakim mowa w uzasadnieniu projektu ustawy o płacy minimalnej; chociażby z tego powodu, że rekrutacja pracownika i ustalenie jego umownego wynagrodzenia nie ma nic wspólnego z rzeczywistością na terytorium państwa niemieckiego. A jakież to niemieckie przedsiębiorstwo transportowe straciło na terenie Niemiec zlecenie wskutek wskutek takiego „dumpingu"? A czy można uznać za dumping fakt przyjęcia w Polsce zlecenia przewozu ładunku polskiej firmy produkcyjnej lub handlowej z Warszawy do Berlina i wykonanie tego zlecenia? Przecież takie przyjęcie i wykonanie zlecenia przewozowego nie ma nic wspólnego ani z panującą na rynku niemieckim konkurencją, ani też z sytuacją na niemieckim rynku pracy. Dalsze argumenty możnaby mnożyć.
Dlatego w ewentualnym postępowaniu sądowym, np. w razie grzywny w postępowaniu o wykroczenia, sprawny prawnik nie może poprzestać tylko na jakichś przepisach, tym bardziej, że akurat jasnych przepisów brak. Oczywiście, że przede wszystkim będzie musiał odwłać się do kilku ważnych przepisów prawa unijnego, przede wszystkim do art. Art. 56, 57 (dawniej art. 49, 50 Traktatu o Unii Europejskiej, do wyroku Trybunału Europejskiego z dnia 15.03.2001 „Mazzoleni", C-165/98, do wspomnianej wyżej normy kolizyjnej, a także do przepisów niem. kodeksu socjalnego, ale moim zdaniem to jeszcze nie wszystko. Konieczny będzie bowiem logiczny i rzeczowy wywód na temat stanów faktycznych, czyli panującej rzeczywistości, o istocie przejazdów przez Niemcy, i wykazanie przede wszystkim, że brak jest jakiegokolwiek powiązania pracy przejeżdżającego przez Niemcy lub dojeżdżającego do miejsca w Niemczech polskiego kierowcy z niemiecką gospodarką, z niemieckim rynkiem pracy i z niemieckim systemem socjalnym. Im bardziej inteligentntny wywód i argumentacja, tym większe szanse na powodzenie.
I jeszcze jedno: akademickie wykształcenie humanistyczne w Niemczech, do jakiego należy wykształcenie prawników w tym kraju, zakłada znajomość podstawowej, klasycznej literatury, a między innymi lektury słynnego opowiadnia Heinricha von Kleist-a z 1808-1810 roku pod tytułem „Michael Kohlhaas". To opowiadanie wywarło w XIX wieku wielki wpływ na kształtowanie niemieckich umysłów; także, a może nawet przede wszystkim tych prawniczych; do dziś w piśmiennictwie prawnokarnym wspomina się o tzw. „Syndromie Kohlhaas-a", czyli o dochodzeniu słusznych praw na własną rękę, wg. zasady „Fiat justitia, et pereat mundus" („niech będzie sprawiedliwość, nawet jeśli miałby się zawalić świat")
Chodzi w tym opowiadaniu o historię (autentyczną, lecz przez pisarza nieco zmienioną) handlarza koni, Michaela Kohlhaasa, który z Brandenburgii pędził konie na targ do Drezna przez ziemie należące do rycerza, Junkra Wenzela von Tronka. Junker zażądał wykupienia pisemnego zezwolenia na przejście przez jego terytorium. Kohlhaas uważał, że takiego prawa nie ma, ale nie miał innego wyjścia. Nie mając przy sobie wystarczającej ilości pieniędzy, zostawił u von Tronka kilka koni i parobka jako zastaw. Upewniwszy się w Dreźnie, że nie miał obowiązku płacić Junkrowi von Tronka za przejazd, wracając, zażądał oddania koni i parobka, ale okazało się, że kilka koni zdechło z głodu, a parobka zabito. Jego walka o prawo była gehenną i wielką tragedią, bo stracił przez to żonę, a w końcu zaczął z zemsty napadać i mordować, za co został łamany kołem w Berlinie i stracony. Właśnie na podstawie tej noweli kształtowało się także niemieckie rozumienie prawa do przejazdu przez cudzy teren. Sprawny prawnik, argumentujący w dyskusji na rozprawie, może przypomnieć niemieckiemu sądowi, jak brzmiała argumentacja na rzecz wolnego przejazdu przez cudzy teren, jaką w pełni podzielał występujący w tym opowiadaniu wielki niemiecki reformator kościoła, dr Marcin Luter.
Czyżby obecna niemiecka minister pracy, pani Nahles, miała zupełnie za nic historycznie ukształtowane wyobrażenie o prawie wolnego przejazdu, w tym także dotychczasowe orzecznictwo wyższych niemieckich sądów pracy dot. pojęcia „zatrudnienie w Niemczech, - o unijno-europejskiej wolności poruszania się i przemieszczania nie wspominając? Czy w jej rozumieniu tak daleko iść ma ideologicznie motywowana i medialne lansowana interpretacja prawa, jakim jest ustawa o płacy minimalnej? Przecież to są polityczno-propagandowe ogólnikowe ekscesy, pozbawione rzetelnego uzasadnienia, a nie rzeczowe i dokładne traktowanie sprawy - to przecież urąganie niemieckiej „Gründlichkeit und Sachlichkeit" (dokładności i rzeczowości), co Niemcy zawsze z dumą u siebie podkreślali.
A w końcu, czy jeśli polski kierowca polskiego biznesmena wiezie swojego chlebodawcę z Warszawy do Berlina i spowrotem, to czy też należy mu się płaca minimalna za niemiecki odcinek trasy, a jego chlebodawcy kara, jeśli nie będzie jej płacił? A może to ma zależeć od tego, czy chlebodawca siedzi na przednim siedzeniu, czy na tylnim siedzeniu i czyta „Financial Times"-a. :)! A co z polskim, rowerowym, dostawcą pizzy ze Słubic do Frankfurtu nad Odrą, przez most nad Odrą; czas jazdy po niemieckiej połowie mostu i ulicach we Frankfurcie oraz dostarczenia pizzy niecałe 30 minut. Czy należy mu się za to 4,25 Euro brutto? :) Do takich absurdów nie dojdzie, bo w Niemczech sądy nadal powstrzymują zarówno ustawodawcę jak i egzekutywę od absurdów ustawodawczych i wykonawczych, ale dzieje się tak także dzięki zaangażowanemu i profesjonalnemu działaniu prawników reprezentujących przed sądami tych, którzy takim absurdami i ekscesami władzy są dotknięci.
radca prawny Jan Biernat