Source: https://www.eporady24.pl/odpowiedzialnosc_za_szkode_wynikla_ze_zlego_stanu_drogi_publicznej,artykuly,4,60,391.html
Timestamp: 2019-10-23 02:10:53
Legal References Found: art. 4
 art. 19
 art. 20
 art. 20
 art. 61
 art. 140
 art. 140

Document Content:
Autor: Karol Jokiel • Opublikowane: 07.03.2013 • Zaktualizowane: 07.03.2013
Artykuł omawia kwestie odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek braku należytej pieczy nad stanem drogi publicznej.
Kwestia odpowiedzialności za utrzymanie polskich dróg w odpowiednim stanie interesuje na pewno każdego kierowcę. Nie ulega wątpliwości, że ich stan często pozostawia wiele do życzenia. Dziury w nawierzchni, wyrwy, a w okresie zimowym śnieg i błoto pośniegowe to codzienność. W takich okolicznościach o uszkodzenie pojazdu nietrudno.
Aby odpowiedzieć na pytanie, kto odpowiada za nienależyte utrzymanie drogi publicznej, a w konsekwencji, kto powinien naprawić szkodę, która z tej okoliczności wyniknęła, sięgnąć należy do ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (j.t. Dz. U. Nr 19 z 2007 r., poz. 115 z późn. zm. – dalej w skrócie nazywanej Ustawą).
Ustawa ta w przepisie art. 4 § 1 pkt 2 wyjaśnia w pierwszej kolejności, że drogą jest budowla wraz z drogowymi obiektami inżynierskimi, urządzeniami oraz instalacjami, stanowiąca całość techniczno-użytkową, przeznaczoną do prowadzenia ruchu drogowego, zlokalizowaną w pasie drogowym. Drogą publiczną jest zaś droga zaliczona na podstawie Ustawy do jednej z kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem, z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w Ustawie lub innych przepisach szczególnych.
drogi gminne (art. 2 § 1 Ustawy).
Drogi krajowe stanowią własność Skarbu Państwa. Zaś drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne są własnością właściwego samorządu – odpowiednio – województwa, powiatu lub gminy.
W imieniu właściciela drogami publicznymi zarządzają w przypadku dróg:
gminnych – wójt (burmistrz, prezydent miasta) – art. 19 Ustawy.
Ten ostatni zapis jest istotny o tyle, że zgodnie z przepisem art. 20 § 1 Ustawy to do zarządcy drogi należy w szczególności:
wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających; oraz
Warto wspomnieć, że Ustawa doprecyzowuje, co należy rozumieć przez „remont” oraz „utrzymanie drogi”. Otóż remont to wykonywanie robót przywracających pierwotny stan drogi, także przy użyciu wyrobów budowlanych innych niż użyte w stanie pierwotnym (art. 4 § 1 pkt 19 Ustawy); utrzymanie drogi to z kolei wykonywanie robót konserwacyjnych, porządkowych i innych zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa i wygody ruchu, w tym także odśnieżanie i zwalczanie śliskości zimowej (art. 4 § 1 pkt 20 Ustawy).
Należy w tym miejscu zastrzec, że choć w większości przypadków to zarządca drogi samodzielnie realizuje obciążające go, a wymienione powyżej, obowiązki, to jednak może on również powierzyć ich wykonywanie odrębnemu podmiotowi. W większych miastach zajmują się tym niekiedy tzw. miejskie zarządy dróg.
Jak wynika zatem z przytoczonych tu przepisów obowiązującego prawa, zasadniczo do zarządcy drogi należy zwrócić się z żądaniem naprawienia szkody w przypadku, gdy jest ona bezpośrednim skutkiem zaniedbania przez tegoż wykonywania obowiązków narzuconych nań przepisem cytowanego art. 20 Ustawy. Warto przy tym zatroszczyć się wcześniej o zebranie dowodów winy zarządcy, a to przykładowo poprzez wezwanie na miejsce zdarzenia policji z żądaniem sporządzenia odpowiedniego protokołu, zebranie zeznań oraz adresów świadków itd.
W zakresie opisanej problematyki istotną okolicznością jest to, że zarządca drogi nierzadko jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej. W takim przypadku poszkodowany ma wybór, do kogo skierować swoje roszczenie – do zarządcy, czy jednak wprost do jego ubezpieczyciela.
Kilka słów należy również poświęcić szkodom wyrządzonym wskutek nienależytego utrzymania studzienek kanalizacyjnych oraz studzienek retencyjnych (odwadniających) znajdujących się w pasie drogi publicznej (np. co zdarza się częstokroć w praktyce – ich zbyt niskiego położenia względem nawierzchni drogi). Pojawia się tu bowiem pytanie, kto – czy znowu zarządca drogi, czy jednak przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne – ponosi w tym zakresie odpowiedzialność.
Mając na uwadze przepis art. 61 ustawy – Prawo budowlane (j.t. Dz. U. Nr 156 z 2006 r., poz. 1118 z późn. zm.), zgodnie z którym to właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany m.in. utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z obowiązującym prawem, a równocześnie unormowanie art. 140 Rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430 z późn. zm.), według którego infrastrukturę techniczną niezwiązaną z drogą stanowią w szczególności przewody kanalizacyjne niesłużące do odwodnienia drogi, gazowe, ciepłownicze i wodociągowe, należy opowiedzieć się za tezą, że:
właz studzienki kanalizacyjnej jest końcowym elementem sieci kanalizacyjnej (obiektu budowlanego w postaci tej sieci), a zatem, skoro jest on elementem sieci kanalizacyjnej, to obowiązek jego utrzymania we właściwym stanie technicznym spoczywa na zarządcy tej sieci – właściwym przedsiębiorstwie wodno-kanalizacyjnym; jednocześnie jednak
za utrzymanie w należytym stanie włazów studzienek retencyjnych (odwadniających) odpowiadać będzie zarządca drogi publicznej, a to z uwagi na fakt, że zgodnie z cytowanym wyżej przepisem art. 140 Rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie – stanowią one część infrastruktury technicznej związanej bezpośrednio z drogą – służąc wszak jej odwodnieniu.
Stan prawny obowiązujący na dzień 07.03.2013
w jaki sposób można skutecznie egzekwować od podmiotów zobowiązanych wykonywanie tego obowiązku? w sytuacji kiedy zaniedbania z ich strony są tak rażące, długotrwałe i stwarzające poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
czy np wykorzystując takie orzeczenie sądu:
Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodek zamiejscowy w Warszawie
IV SA 2878/00
Uregulowania ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2000 r. Nr 71 poz. 838 ze zm.) obowiązek \"wykonania robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających\" nakładają na zarządcę drogi (art. 20 pkt 11 ustawy). Dla nałożenia zatem tego obowiązku konieczne jest ustalenie w czyim zarządzie pozostaje uszkodzony odcinek drogi, bowiem tylko podmiot mający drogę w zarządzie może zostać zobowiązany do usunięcia uszkodzenia.
obywatel może skutecznie interweniować w takich sprawach i np wystąpić samodzielnie na drogę sodową z powództwem o ZOBOWIĄZANIE NIEUDOLNYCH WŁODARZY/ZARZĄDCÓW do należytego wykonywania swoich ustawowych obowiązków i dokonania koniecznych napraw?
Wczoraj podczas podróży z Puław do Warszawy podczas przejazdu po fragmencie drogi w tragicznym stanie, brat zadał interesujące pytanie - czy jako obywatel mógłby wystąpić na drogę sądową przeciwko Gminie za nienależyte utrzymywanie przez nią nawierzchni drogi publicznej i tym samym narażanie jej użytkowników na szkody i świadome stwarzanie sytuacji zagrażającej życiu i zdrowiu? Czy żeby tego rodzaju zarzutowi i poczuciu pokrzywdzenia nadać bieg sądowy musi zaistnieć szkoda czyli nazywając rzeczy po imieniu musi dojść do tragedii by coś z tym fantem wskórać czy istnieją jakieś szanse by pociągnąć do odpowiedzialności jednostki zawczasu? w ramach tzw obywatelskiej akcji prewencyjnej :) czy np Sąd mógłby nałożyć na Gminę karę albo co byłoby zdecydowanie lepszym rozwiązaniem - wymusić należyte wykonywanie przez nią tego obowiązku?
Proszę odpowiedzieć na pytanie, czy i jeśli tak, to pomiędzy którymi przepisami powołanymi przez Pana Autora zastosujemy regułę lex specialis derogat legi generalis?
Odpowedź autora: Ocena zagadnienia przedstawionego w artykule nie wymaga według mnie stosowania reguły lex specialis derogat legi generali. To raczej kwestia interpretacji powołanych w artykule przepisów w duchu dyrektywy wykładni racjonalności ustawodawcy ukierunkowanej na logiczne rozdzielenie zakresów tych przepisów, bez szkody dla ich mocy obowiązującej. Karol Jokiel
Podobno w II Rzeczpospolitej polskie pociągi słynęły z punktualności. W III RP niestety bywa z tym różnie. Usługa przewozowa świadczona przez kolej, jak każda inna usługa, musi być jednak świadczona należycie, a nieterminowy odjazd lub przyjazd pociągu oznacza, iż umowa przewozu zos