Source: http://e-prawnik.pl/artykuly/prawo-mieszkaniowe/spoldzielnie-mieszkaniowe-lamia-prawa-mieszkancow.html
Timestamp: 2018-01-20 18:28:44
Legal References Found: art. 4
 art. 4
 art. 118
 art. 6
 art. 1
 art. 4
 art. 410
 art. 405
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 6

Document Content:
Spółdzielnie mieszkaniowe łamią prawa mieszkańców - Prawo mieszkaniowe - e-prawnik.pl
e-prawnik.pl Prawo na co dzień Prawo mieszkanioweSpółdzielnie mieszkaniowe łamią prawa mieszkańców
Spółdzielnie mieszkaniowe od zawsze posądzane są o zawyżanie opłat czynszowych. Zwykle mieszkańcy mieli zastrzeżenia do wysokości składek na fundusz remontowy, za który spółdzielnie często dokonywały zbędnych i zbyt drogich remontów i napraw za pomocą firm nie zawsze realizujących takowe za ceny rynkowe.
Zmiany w przepisach dot. uczestniczenia w wydatkach
Obecnie spółdzielnie mieszkaniowe znalazły inny sposób na wymuszanie wyższych świadczeń. Ustawą z dnia 3 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw (zmiana ta została opublikowana w Dz.U. z 2005 r. Nr 122, poz. 1024, a weszła w życie z dniem 22 lipca 2005 r.) zniesiono obowiązek bycia członkiem spółdzielni przy jednoczesnym posiadaniu prawa spółdzielczego. Jednocześnie wprowadzono do art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zapis mówiący o tym, że osoby niebędące członkami spółdzielni, którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu obowiązane są do uczestniczenia w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w częściach przypadających na ich lokale na takich samych zasadach jak członkowie. W praktyce oznacza to więc, że bycie członkiem spółdzielni w żaden sposób nie ma związku z ponoszeniem opłat popularnie zwanych czynszem. Co więcej osoba, która nie jest członkiem spółdzielni mieszkaniowej może płacić niższy czynsz, gdyż nie uczestniczy w pokrywaniu wydatków związanych z działalnością społeczną, oświatową i kulturalną prowadzoną przez spółdzielnię, a jeżeli z takowej chcą korzystać wówczas mogą z niej korzystać odpłatnie (mówi o tym art. 4 ust. 5 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych).
"Wymuszanie" wyższych opłat przez spółdzielnie
Wskazany wyżej przepis nie wszedł jednak do powszechnego użycia i wciąż większość spółdzielni mieszkaniowych każe osobom niebędącym członkami spółdzielni mieszkaniowej, a posiadających spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, opłacanie wyższych czynszów. Opłaty te zwykle uwidocznione są na zestawieniu jako „eksploatacja bez członkostwa”. Różnica w wysokości czynszu potrafi być znaczna i w przypadku 60 metrowego mieszkania wynosi czasem nawet powyżej 50,00 zł.
Wyższe opłaty niezgodne z ustawą
Co w takiej sytuacji zrobić? W pierwszej kolejności wskazać należy, iż pobieranie wyższej opłaty jest niezgodne z ustawą, a więc w praktyce nie powinna mieć miejsca. Wobec powyższego nie jesteśmy zobowiązani płacić wyższego czynszu, a jedynie jego odpowiedniej wysokości na zasadach jakich robią to członkowie spółdzielni. W sytuacji, gdy jednak od pewnego czasu ponosimy już wyższą opłatę, możemy dochodzić jej zwrotu do okresu przedawnienia. Zgodnie z art. 118 Kodeksu Cywilnego wydaje się właściwe w przedmiotowej sprawie zastosowanie 3-letniego okresu przedawnienia.
Michał Jaskólski,
Partner w Kancelarii Prawnej
"Świeca i Wspólnicy" sp.k.
Komentarze: Spółdzielnie mieszkaniowe łamią prawa mieszkańców
Grazyna 2016-07-21 10:32:34
Re: Spółdzielnie mieszkaniowe łamią prawa mieszkańców
Szczecin 19 lipca 2016 r Grazyna Piszczoła Ul. 1- go Maja 26/15 71-627 Szczecin Ministerstwo Sprawiedliwości Al. Ujazdowskie 11 00-950 Warszawa Prokurator Generalny SKARGA Skarga dotyczy wyroku Sądu Rejonowego Szczecin Centrum w Szczecinie III Wydziału Cywilnego o sygn. akt: III C 1084/14. W wyżej wymienionej sprawie odniosę się w apelacji, która mi przysługuje, ale podkreślić należy, że takie procedowanie w sądzie pierwszej instancji trzeba opisać do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Sąd ? sędzia w postępowaniu nie jest konsekwentny z uwagi na wiele czynności, które wykonuje z urzędu. Sprawa pierwsza to, że podejmując otwarcie na nowo sprawę przed ogłoszeniem wyroku, w którym dopatruje się nieprawidłowości w naliczeniu wysokich odsetek wskazanych przez biegłego sądowego oraz powódki a szczególnie upatruje, iż pełnomocnik spółdzielni adw. Marek Siewiorek nie chce uznać wysokiej kwoty nadpłaty znajdującej się na koncie pozwanej bilansu lokalu mieszkalnego przy ul. 1- go Maja 26/15 w Szczecinie. Kwoty te powinny być zaspokojeniem najstarszego zadłużenia wynikającego z pozwu, kiedy sprawa nie została zakończona i nie został wydany wyrok. Podkreślić należy, że pozwana na rozprawie domagała się przekazania wysokiej nadpłaty na zadłużenie w pozwie i zobowiązała się, że przedstawi dokumenty przelewów, w których opłaty były wpłacane na rzecz spółdzielni i tak zrobiła. Natomiast pełnomocnik spółdzielni a nie spółdzielnia wskazał w piśmie z dnia 17 maja 2016 roku ( przed ogłoszenie wyroku dn. 18 lipca, 2016 r) cytuję ( ?) Jednocześnie podkreślam, iż wskazana wpłata w dniu 27 kwietnia 2016 r jak również wszystkie wcześniejsze wpłaty, o które powódka ograniczyła powództwo w piśmie z dnia 24 października 2014 r zostały dokonane już po wniesieniu powództwa w niniejszej sprawie. Powyższe wskazuję, iż w momencie wszczynania sprawy pozwani mieli zaległości wobec powódki a zatem wniesione powództwo w celu ich wyegzekwowania były konieczne i w pełni uzasadnione ? Dla Sądu nie było żadną argumentacją, iż postępowanie procesowe dotyczy zadłużenia, które zostało uregulowane i powstała wysoka nadpłata na koncie bilansu lokalu mieszkalnego. Ponadto Sąd ? Sędzia miał wątpliwości wskazują na wydanie postanowienie z urzędu o powołaniu drugiego biegłego celem wyliczenia zadłużenia oraz naliczonych odsetek. Na posiedzeniu ostatnim tj w dniu 18 lipca 2016 r, w którym Sędzia miał powołać profesjonalnego biegłego sądowego w skazał, że postanowienie o powołaniu biegłego nie jest już aktualne, ponieważ zmienił zdanie. W dniu 18 lipca 2016 r Sędzia zmienił swoje zdanie i odczytał ogłoszenie wyroku. 2 W związku z takim procedowaniem Sędzia nie jest konsekwentnym i wydaje wyrok. Sprawa jest dość niejasna a nawet koligacyjna. Jak wiadomym jest pozwanej, iż w żadnej sprawie a było ich kilkanaście Sądy zawsze przyznawały racje spółdzielni. Nie wiadomo, jaka była przyczyna by Sędzia zmieniał swoje zdania podczas procesu Należy także wskazać, że postępowanie toczyło się dwa lata i w związku z tym nadpłata także była ze zwrotów nadpłaty za centralne ogrzewanie zimna i ciepłą wodę, dotyczącego niniejszego pozwu, co, do której kwoty nadpłaty spółdzielnia nie odlicza żadnych odsetek, które naliczała w pozwie. Prawo odsetkowe działa tylko w jedna stronę. Pozwana przedstawiała swoje zarzuty w postępowaniu procesowym wskazując na wysoka nadpłatę na dzień 15 lipca 2016 r przed ogłoszeniem wyroku. Sąd nie przychylił się do zarzutów pozwanej natomiast powódka pełnomocnik spółdzielni w przedstawionym piśmie błędnie sugeruje dla Sądu cytuję: (..)? W tym miejscu zaznaczyć również trzeba, iż pozwani w swoich pismach procesowych powołują się na uregulowanie bieżących należności wobec Spółdzielni np.; za miesiąc kwiecień 2016 r przy czym nie należy tracić z pola uwagi, iż roszczenie żądania pozwem obejmuje należności za okres od 1 marca 2011 r do 31 stycznia 2014 r i w tym zakresie na pozwanych nadal ciąży zadłużenie, co uzasadnia podtrzymanie powództwa, co do należności i wskazanych na wstępie niniejszego pisma ? Taka argumentacja jest w całości bezpodstawna gdyż każe się pozwaną dwukrotnie za ten sam czyn tj.wyniku braku zaległości na rzecz spółdzielni niezależnie, w jakim czasie została zaspokojona kwota zadłużenia a wydanym wyrokiem i obciążeniu pozwaną wysokimi kosztami odsetkowymi, kosztami postępowania procesowego oraz wynagrodzeniem zastępstwa procesowego na rzecz pełnomocnika spółdzielni adw. Marka Siewiorka, co takie procedowanie wpływa, na jakość życia pozwanej, która już żyje poniżej egzystencji ? utrzymuje się z renty męża w wysokości 1189, 63 zł. Komornik egzekwuje należności także z takich już prawomocnych orzeczeń jak wyżej. Powyższe argumentacje pełnomocnika spółdzielni są bezpodstawne w związku, iż w pozwie nie wskazano zasady żądania zaległości na podstawie art. 6 k.c. ? udowodnieniem ciężaru, w którym spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Należy w tym miejscu wskazać, że dyskryminowana jest pozwana w powództwie spółdzielni, iż Sąd nie może czynić użytku, który jest sprzeczny dla tego wyroku na podstawie współżycia społecznego. Takie działanie jest uważane za wykonania prawa bez udowodnienia faktu, który z tego faktu wywodzi skutki prawne. W procesie powódka nie wykazała, z czego wynika zadłużenie oraz jakie należności wchodzą w skład opłat eksploatacyjnych nie podała żadnej podstawy prawnej do naliczenia przedpłat zaliczkowych na fundusz remontowy od osób trzecich, bo pozwana nie ma nic wspólnego z korporacją spółdzielni, nie jest członkiem i nigdy nim nie była. Należy także pamiętać, że dotychczasowo kategoria kosztów i przychodów gospodarki zasobów mieszkaniowych spółdzielni została zastąpiona po zmianie wprowadzonej nowela czerwcowa z 2007 r., tj. ? Koszty eksploatacji i utrzymania danej nieruchomosci zarządzanej przez spółdzielnię na podstawie art. 1 ust 3 u.s.m., i jest to konsekwencja zmian art. 4 ust 1-2 i 4 u.s.m. a także konsekwentnym wprowadzeniu zasad rozdzielenia kosztów i opłat związanych z daną nieruchomością. W orzecznictwie i piśmiennictwie za utrwalony można uznać pogląd, że kategoria kosztów i przychodów gospodarki zasobów mieszkaniowych została zastąpiona kosztami eksploatacji i utrzymania danej 3 nieruchomosci zarządzanej przez spółdzielnie. W noweli ustawy z czerwca 2007 r nie ma żadnej podstawy prawnej dotyczącej naliczania zaliczek przedpłat tytułem funduszu remontowego naliczania w koszty eksploatacji. Tym samym zadłużenie przekracza opłaty eksploatacyjne przypadający do konkretnego lokalu i jest świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., w związku z art. 405 k.c. Powódka nie wskazała w pozwie, z jakiego tytułu domaga się należności. Powyższe ustalenia faktyczne wskazują na niewłaściwe procedowanie przez Sąd ? Sędziego, który dopatrzył się nieprawidłowości, ale z uwagi na problem zawiłej sprawy chciał, może i z innych przyczyn zakończyć postępowanie i wydać wadliwy wyrok. Nie powinno tak być by procedowanie stanowiło tylko stronę powoda i obciążała pozwaną kosztami sądowymi oraz kosztami odsetkowymi a także kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pełnomocnika spółdzielni adw. Marka Siewiorka za błędy wnoszonych pozwów. W taki to sposób spółdzielnia powiększa majątek od innej osoby trzeciej na podstawie niekonstytucyjnego wyroku, co narusza podstawowy zasady demokratycznego Państwa Prawa. A nadto pozwana wskazuje, że Sąd - Sędzia nie odnosi się do zarzutów pozwanej, pomimo iż przedłożyła wiele pism w niniejszym postępowaniu oraz wyroków Trybunału Konstytucyjnego i orzeczeń Sądu Najwyższego. Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa zarzucając nieprzedstawienia przez powódkę dokumentacji źródłowych uzasadniając wyliczenia dochodzonej należności Także opierała się na nieprawidłowym naliczaniu pozwanej opłaty tytułem eksploatacji, w której spółdzielnia naliczała wyższe opłaty dla osób niebędących członkami spółdzielni. Na podstawie art. 4 ust 1 i art. 4 ust 1? ustawy o u.s.m., członkowie spółdzielni i osoby niebędące członkami spółdzielni, w którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu są obowiązani do pokrywania kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w częściach przypadających na ich lokal eksploatacja i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni przez uiszczenie opłat jak płacą członkowie. Za opłaty te określone w art. 4 ust 1-2 i 4 u.s.m., odpowiadają solidarnie z członkami spółdzielni właścicielami lokali niebędącymi członkami spółdzielni lub osobami niebędącymi członkami, którym przysługują spółdzielcze prawo własności prawo do lokalu. Chodzi tu o opłaty związane tylko z tą nieruchomością w skład, której wchodzi używany przez lokatora lokal.. Od 01.07.2013 r pozwana posiada lokal mieszkalny pełnej własności z wpisem do Księgi wieczystej. Opłaty te powinny odpowiadać rzeczywistym kosztom utrzymania poszczególnego lokalu zgodnie z art. 4 ust 4ustawy o u.s.m., Zarząd spółdzielni prowadzi odrębnie dla każdej nieruchomosci ewidencję i rozliczenia przychodów i kosztów związanych z ich eksploatacją oraz utrzymaniem ewidencji wpływów i wydatków funduszu remontowego. W uzasadnieniu ustnym wyroku sędzia na dzień ogłoszenia uzasadnia że spółdzielnia mieszkaniowa to całość i niezależnie czy jest się członkiem czy nie- czy lokal mieszkalny jest prawem spółdzielczym czy prawem własności należy w całości do Spółdzielni i ma prawa decydować o żądanych wpłatach na rzecz korporacji tej spółdzielni. A więc lokator musi respektować każdą decyzję zarządu spółdzielni. Pozwana w procesie realizowała w drodze zarzutów w procesie wytoczonym przez spółdzielnię o nieprawidłowe zasądzenie należności z tego tytułu o zawyżonych opłatach eksploatacyjnych i co niemniej wskazywała, w jakim zakresie kwestionuje wskazane w pozwie zadłużenie. Sąd pominął zarzuty pozwanej a nawet wskazał, że nie doszło do naruszenia prawa. Sąd ustalił, że pozwaną wiąże statut spółdzielni. 4 Statut jest prawem umownym wiąże spółdzielnię jej członków tak jak wiążące są umowy między stosunkiem cywilnoprawnego. Statut wiąże tylko członków natomiast pozwana nie jest członkiem i nigdy nie była. W związku na powyższym Sąd - Sędzia uzasadniają ustnie wyrok pomylił definicję członka spółdzielni a nie członkiem oraz respektowaniem prawa własności. Własność jest podstawowym prawem właściciela, który rozporządza nią z wyłączeniem innych osób. Prawo odrębnej własności daje tytuł własności do lokalu jak i do określonego udziału w nieruchomosci wspólnej. Natomiast Spółdzielnia Mieszkaniowa ?Śródmieście? w Szczecinie jest tyko administratorem budynku, w które zamieszkuje pozwana. Co ważnym jest także, że własność nie może być obciążana hipoteką zabezpieczającą długu spółdzielni. Mając na uwadze to, że Sąd ? Sędzia nie rozgranicza prawa własności jest w błędzie, które tworzy niespójność prawa Z powyższych przytoczonych przepisów wynika, iż spółdzielnia mieszkaniowa nie ma możliwości dowolnego ustalenia wysokości opłat związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości zaś osoby zamieszkujące w zasobach spółdzielni wyposażone zostały przez ustawodawcę w instrumenty prawne pozwalające na kwestionowanie wysokości opłat. W postępowaniu procesowym pozwana także kwestionowała, że zaliczkowe przedpłaty tytułem funduszu remontowego nie mogą być zaliczane do składowych czynszu, jako stałe opłaty, w których nie jest prowadzony żaden remont od kilkunastu lat. , Wyjaśnienia, iż przepisy u.s.m nie uzależniają obowiązku stałego naliczenia w czynszu świadczenia na fundusz remontowy przez osoby zamieszkujące w konkretnym budynku, jako właściciele mieszkań, ale są zależne od prowadzenia przez spółdzielnie remontów w tym budynku. Finansowanie polega na tym, iż stosuje się rozliczenia bardzo przejrzyście ? odrębnie dla każdej nieruchomości w sposób ewidencjonowania wpływających i wydatkowanych środków.. Gdzie jest w tym procesie niezawisłość sędziowska zgodnie, z którą sędzia rozstrzygając sprawę w orzekaniu nie zwracał uwagi na zarzuty pozwanej a wręcz uznał, że strona powodowa ma racje i domaga się od pozwanej kwoty, która w żaden sposób nie była udowodniona na podstawie art. 6 k.c. W związku z powyższym wymaga to, aby Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokurator Generalny wiedziała jak niszczy się obywateli W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. Niezawisłość sędziego jest przejawem swego rodzaju niezależności, w której sędzia nie odpowiada za błędy w wyrokowaniu aczkolwiek nie wykluczam brakiem profesjonalizmu w całym procesie badania prawidłowości oraz zgodności wydanego orzeczenia w niniejszej sprawie. Niedopuszczalnym jest jakiekolwiek ingerencje z zewnątrz lub wywierania nacisku na sędziego w sprawy z udziałem spółdzielni mieszkaniowej, co mają wiele wspólnego do niezawisłości sędziego. Skargę przekazuje do wiadomości 1.	Rzecznika Praw Obywatelskich nr sp. IV.7000.487.2014.AGR 2.	Kancelarii Prezydenta nr.sp. BIPP 061.451.2015 3.	Prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
spółdzielca z 40 2016-01-09 12:20:11
Definicja mafii spółdzielczej Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia). Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku). Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców. Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom ? poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia.
Krystyna Mulczyns 2015-04-07 11:45:06
W 1994 roku kupiłam od spóldzielni mieszkaniowej lokal użytkowy w stanie surowym,na parterze budynku wielorodzinnego.Od sanego początku odłączyłam ogrzewanie lokalu od centralnegp ogrzewania spóldzielni,żeby płacić niższy czynsz.Opłata eksploatacyjna wzrastała z roku na rok,co przekładało się na coraz wyższy czynśz.W 2008 roku przekształciłam lokal we własność spodziewająć się niższych kosztów utrzymania go.Niestety koszty wzrosły ponieważ dołożono do opłaty eksploatacyjnej za m2 ryczałt za centralne ogrzewanie/z którego nie korzystam ja ale przysługuje mojemu lokalowi wg rozdzielnika/ oraz fundusz remontowy, choć przez 20 lat spóldzielnia nie dokonała,żadnego remontu w obrębie mojego lokalu.Czuję się poszkodowana przez spóldzielnię.Czy moje odczucia znajdują potwierdzenie w prawie spóldzielczym?
mieszkańcy prawo spółdzielnia wymuszanie opłat łamanie prawa