Source: http://aferyprawa.eu/Prawo/Numer-na-zly-adres-sprzeciwu-od-nakazu-zaplaty
Timestamp: 2018-04-22 01:12:37
Legal References Found: art. 398
 art. 232
 art. 230
 art. 45
 art. 160
 art. 5
 art. 5
 art. 403

Document Content:
Aferyprawa - Numer na zły adres - sprzeciwu od nakazu zapłaty
Aferyprawa.com Prawo Numer na zły adres - sprzeciwu od nakazu zapłaty
Numer na zły adres - sprzeciwu od nakazu zapłaty
Tego dnia Małgorzata wróciła z pracy nieco wcześniej. Kiedy otwierała drzwi na wycieraczkę upadła niewielka karteczka. Już miała ją wyrzucić, gdy dostrzegła czerwoną pieczęć. Podniosła. Okazało się, że komornik wszczął p-ko niej postępowanie egzekucyjne. Ale, u licha, dlaczego od razu wezwanie, skoro wcześniej żadna korespondencja od wierzyciela i od sądu do niej nie dotarła?
4 września 2013 roku Małgorzata (…) pisze do gliwickiego Sądu:
Na mocy informacji w postaci kartki od komornika Małgorzaty Głąb (nazwisko autentyczne- HD) wnoszę o uchylenie postępowania egzekucyjnego… W oparciu o treść informacji z kartki podpisanej przez Komornik Sądu Rejonowego w Gliwicach Małgorzatę Głąb pozwana jest przekonana, iż otrzymywała wcześniej świadomie korespondencję kierowaną na inny adres zamieszkania jak ich właściwą. Dlatego też w żaden sposób nie mogła się bronić i odpowiedzieć na zarządzenie Sądu stwierdzające jak domniema prawomocność nakazu zapłaty i klauzuli wykonalności. Pozwana przypuszcza, iż są to działania, które uniemożliwiły jej zapoznanie się ze sprawą.
W związku z powyższym w oparciu o powołane powyżej treści niniejszego pisma zaskarżam klauzulę wykonalności i wnosimy o zaniechanie czynności komorniczych dotyczących wskazanej sprawy.
Już 23 stycznia 2014 roku Sąd Rejonowy w Gliwicach (II Co 1272/13, sędzia Magdalena Łyczbińska) wydaje postanowienie odrzucające skargę na orzeczenie referendarza, bo w taki sposób zostało potraktowane cytowane wyżej pismo.
Zdaniem pani sędzi Magdaleny Łyczbińskiej skarga musi być odrzucona ze względów formalnych:
zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z dnia 12 czerwca 2013 roku zostało doręczone dłużniczce Małgorzacie (…) w drodze doręczenia zastępczego – podwójnego awizowania na adres dłużniczki Małgorzaty (…) w Knurowie, ul. Parkowa 9. Przesyłkę należy uznać za doręczoną w dniu 2 lipca 2013 roku. Pismem nadanym w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego w dniu 5 września 2013 roku, które uznać należy za skargę na orzeczenie referendarza sądowego, dłużniczka Małgorzata (…) wniosła o uchylenie postanowienia w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności w całości.
Skarga jako spóźniona podlega odrzuceniu na zasadzie art. 398.22 § 4 kpc. (…) Przesyłka zawierająca zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego z dnia 12 czerwca 2013 roku kierowana do Małgorzaty (…) na adres w Knurowie przy ul. Parkowej 9 została doręczona prawidłowo (…). Za datę doręczenia przesyłki należy uznać dzień 2 lipca 2013 roku(…), a zatem termin do złożenia skargi upływał w dniu 9 lipca 2013 roku. Tymczasem skarga została złożona w Sądzie Rejonowym w Gliwicach w dniu 5 września 2013 roku (…).
Powyższe postanowienie zostało doręczone dłużniczce Małgorzacie (…) na adres Knurów, ul. Legionów … . Oba adresy, Legionów i Partyzantów, dzieli 9 km, jeśli jechać samochodem. Na piechotę, na skróty przez podwórka, tylko 7,5…
Małgorzata nie jest prawnikiem. Jest zwykłym geografem uczącym w szkole podstawowej.
Może więc dlatego jest zdziwiona postępowaniem sądu, który za dobrą monetę uznaje doręczenie zastępcze dokonane pod adresem, z którego wymeldowała się ponad 5 lat wcześniej i jednocześnie doręcza jej pismo procesowe pod prawidłowym? Przyznam, że wobec powszechnego zalewu podobnych spraw w ostatnich latach za sprawą e-sądu i krytyki nie tylko medialnej taka postawa dziwi również prawników.
Bo przecież już w 200 7 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł:
„… w państwie prawnym prawo do sądu nie może być rozumiane jedynie formalnie, jako dostępność drogi sądowej w ogóle, lecz i materialnie, jako możliwość prawnie skutecznej ochrony praw na drodze sądowej (…)”. (Trybunał Konstytucyjny wyr. z 24.10.2007 r., SK 7/06, OTK-A 2007, Nr 9, poz. 108). Podobne stanowisko zajął SN, według którego prawo do sądu nie wygasa w momencie złożenia powództwa i podjęcia na tej podstawie procesu, ale chodzi w nim o to, aby sąd rozpoznał sprawę co do jej istoty (post. SN z 19.7.2006 r., I CSK 112/06). Ponadto TK zwracał uwagę na znaczenie prawa do wysłuchania, stwierdzając, że naruszenie prawa do sądu „przejawia się w pozbawieniu (…) tzw. prawa do wysłuchania, które wprawdzie nie zostało wyrażone w Konstytucji, jednak jest powszechnie uznane za składową prawa do sądu” (wyr. z 12.3.2002 r., P 9/01, OTK-A 2002, Nr 2, poz. 14).
Bo przecież tak naprawdę postanowienie z dnia 23 stycznia b. r. w połączeniu z jego doręczeniem jest w sposób oczywisty nielogiczne.
Z jednej strony doręczenie dokonane na nieaktualny od 14 października 2008 roku adres (ul. Partyzantów) sędzia Magdalena Łyczbińska uznaje za prawidłowe, drugiej zaś strony wysyłka postanowienia następuje na adres odległy o circa 7 km w linii prostej (ul. Legionów), co dowodzi zasadności twierdzeń Małgorzaty (…).
Czy w sprawie tej sąd nie powinien rozstrzygnąć nasuwających się wątpliwości? Zdanie drugie art. 232 kpc daje przecież możliwość dopuszczenia dowodów z urzędu – Sąd może dopuścić dowód nie wskazany przez stronę.
I jeśli nawet można podzielić stanowisko Sądu Najwyższego co do braku obowiązku sądu wyręczania stron w postępowaniu dowodowym (SN z 24.3.2010 r. sgn V CSK 310/09) to jednak pamiętać należy, że art. 230 kpc określa, że gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane.
Ponad wszelką wątpliwość, jak lubią pisać w uzasadnieniach rodzimi prokuratorzy, druga strona nie zakwestionowała żadnego twierdzenia Małgorzaty.
Jeśli zatem sędzia Magdalena Łyczbińska uznała, że Małgorzata (…) kłamie, to przekonanie takie wzięła z powietrza. Ba, na dodatek (jak mówili nie tak dawno jeszcze prawnicy per facta concludentia*) uznała zasadność zarzutu błędnego doręczenia nakazując wysłać postanowienie pod właściwy adres!
Czy podobnych orzeczeń w gliwickim Sądzie Rejonowym jest więcej?
Czy cytowane powyżej orzeczenie zapadło tylko dlatego, że wierzycielem jest BNP Paribas Bank Polska Spółka Akcyjna w Warszawie, a wróble i zaprzyjaźnione wiewiórki donoszą, że roszczenie banku może być przedawnione?
Jeśli choć na jedno z przedstawionych wyżej pytań odpowiedź jest twierdząca oznacza to, że mieszkańcy blisko 200-tysięcznego miasta są pozbawieni prawa przewidzianego w art. 45 Konstytucji – prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
za: http://3obieg.pl/logika-vs-doreczenie-zastepcze
Agenci UOP robili z Macierewicza wariata... i nie tylko z niego. Stalinowski "numer na wariata" dalej w użyciu skorumpowanych postkomunistycznych prokuratorów i sędziów polskich.
02-02-2015 / 21:11
Cześć. muszę zorganizować dokumentację dotyczącą przetwarzania danych osobowych w moim biurze rachunkowym. Ktoś może ma doświadczenia w temacie? Jak to sprawnie i zgodnie z ustawą zrobić?
28-02-2014 / 14:50
Radiowóz sprowadził niebezpieczeństwo utraty życia. Znamy wyrok sądu. Kuriozalny Kruk krukowi oka nie wykole, powiada znane przysłowie. Jest jeszcze inna, dosadniejsza wersja tego powiedzenia, ta o łbie i jego urywaniu. Czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia Czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia O prawdziwości owych ludowych porzekadeł miał okazję przekonać się jeden z naszych czytelników, który pragnie pozostać anonimowym. Wieczorem, 28 lipca 2012 r. jechał wraz z kolegą krajową "siódemką". Niedaleko Ostródy zauważył we wstecznym lusterku srebrną Skodę Superb z dwoma z funkcjonariuszami policji w środku. Nieoznakowany radiowóz, dobrze znany kierowcom z tych okolic, przez jakiś czas trzymał się z tyłu, a potem... - Kierowca policyjnej Skody przyspieszył, wyprzedził mnie na podwójnej ciągłej, a następnie wyprzedzał cały sznur pojazdów przede mną. Jadąc po lewej stronie wysepki, nie zważając na ograniczenia prędkości, przejścia dla pieszych, na zakręty i skrzyżowania. Ignorując wszelkie obowiązujące przepisy ruchu drogowego i zdrowy rozsądek. Nie używając żadnych sygnałów, wskazujących na jego uprzywilejowanie. Po prostu nie wierzyłem własnym oczom! - opowiada nasz czytelnik, który po powrocie do domu dokładnie opisał całe zdarzenie w piśmie adresowanym do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. A ponieważ ma w swoim samochodzie zainstalowaną kamerkę, która zarejestrowała wspomniany incydent, do e-maila dołączył dowody w postaci nagrań video. Zasugerował jednocześnie, by wyczyny kierowcy radiowozu potraktować nie jako wykroczenie, lecz przestępstwo z art. 160 Kodeksu Karnego (sprowadzenie niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Szokująca brawura policyjnej Skody Trzeba przyznać, że BSW, czyli tzw. policja w policji, nie zlekceważyło zgłoszenia. Zażądało wyjaśnień od komendy w Ostródzie. Ta, tłumacząc się chęcią uniknięcia posądzenia o stronniczość, poprosiła o przejęcie postępowania komendę w Iławie. A komenda w Iławie przekazała sprawę do sądu. Konkretnie Sądu Rejonowego w... Ostródzie. Cytat Kierowca policyjnego radiowozu został uniewinniony, na podstawie Kodeksu postępowania w sprawie wykroczeń, art. 5 par. 1 pkt. 1. Stanowi on, że "Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia Krzysztof T. został obwiniony o to, że "w dniu 28 lipca 2012 roku około godziny 20.00 na drodze nr 7 gmina Ostróda, kierując samochodem m-ki Skoda Superb o nr rej. NOS (....) naruszył postanowienia, wynikające ze znaku poziomego P-4 "linia podwójna ciągła" przejeżdżając przez tę linię, a następnie nie stosując się do znaku B-25 "zakaz wyprzedzania" rozpoczął manewr wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych i kontynuował swój manewr na skrzyżowaniu dróg i oznakowanym przejściu dla pieszych oraz nie zastosował się do znaku C-9 nakazującego jazdę z prawej strony znaku". Jak wiadomo, Temida w Polsce nie lubi pośpiechu. Pierwsze posiedzenie w sprawie 36-letniego kierowcy radiowozu, zwołała dopiero na 21 listopada 2013 r., czyli prawie rok i cztery miesiące po zdarzeniu. Łącznie odbyły się trzy rozprawy. - Ja i mój pasażer występowaliśmy jako świadkowie. Chcieliśmy, by przesłuchano nas w miejscu zamieszkania, ale sąd się na to nie zgodził i musieliśmy pofatygować się do Ostródy, ponad 200 km w jedną stronę - wspomina czytelnik. - Rozprawa, w której uczestniczyłem, wyglądała, hm... dziwnie. Nie było oskarżyciela, a oskarżony policjant zjawił się mniej więcej w połowie posiedzenia i przez cały czas nie odezwał nawet słowem. 20 grudnia 2013 r. zapadł wyrok (jego odpis nasz czytelnik zdobył dzięki pomocy dziennikarki lokalnej gazety): kierowca policyjnego radiowozu został uniewinniony, na podstawie Kodeksu postępowania w sprawie wykroczeń, art. 5 par. 1 pkt. 1. Stanowi on, że "Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia". Skąd takie rozstrzygnięcie? Tego nie wiadomo, bowiem prezes Sądu Rejonowego w Ostródzie poinformował redakcję "Gazety Powiatowej", iż "w przedmiotowej sprawie Sąd nie sporządzał uzasadnienia". Co myśli o wyniku całej sprawy nasz czytelnik? Tego łatwo się domyślić... INTERIA.PL Czytaj więcej na motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/radiowoz-sprowadzil-niebezpiec
22-02-2014 / 12:27
Gliwickie sadownictwo jest totalnie zażydzone,utrącają z premedytacją sprawy Polaków ,wiem to na własnym przykładzie ale nie odpuszczam. Strona byłaby cenniejsza publikując nazwiska parchatych przebierańców lub urzędników Polskich dla Polaków!! Naszym zadaniem jest szukanie informacji w świecie dezinformacji! WKLEJACIE PROSZĘ LINKI W KAŻDYM MOŻLIWYM MIEJSCU!!! www.youtube.com/watch?v=PFZo2CZfg_g www.youtube.com/watch?v=LhvtgJwZp6E
19-02-2014 / 09:35
Ś.P. Lech Kaczyński znajdował się w odosobnieniu i dlatego usunął ławników w 2007y.? (przeprowadzono testy w 2008y na 460 P0słach i 100 senatorach, Oszczędzono P. Lecha uznając, że robi wielkie dzieło)ale niestety w osamotnieniu musiał się godzić na inne szwindle np. grup prawniczych. .... /nasz wynik zweryfikowało życie w 10x10 y/ A kwachu niech idzie doradzać jeleniogórskiemu Cioskowi / ambasador 10 letni w CCCP/ Ukraina to część naszej historii od 1410.y Wszyscy pragniemy by "P0lska od morza do morza " oto i nadszedł czas solidaryzowania się gdzie nasze sztandary z kirem w oknach, świece , demon stracje P0parcia!!!!/ Niemcy się zjednoczyły czas na nasze narody. Donek & Bronek mają przej... e ;-)
15-02-2014 / 20:37
uwaga kongres tzw PIS numeranci do koryta... polska.newsweek.pl/tato-go-zmiksowal,91007,1,1.html oraz niezalezna.pl/51915-wybitni-naukowcy-w-radzie-programowej-pis-imponu i to www.youtube.com/watch?v=rcX2Qz6hc0Y
15-02-2014 / 19:05
Jeśli wezwanie było przesyłane pod adres gdzie pozwany faktycznie nie zamieszkiwał, to nie składa się wniosku o przywrócenie terminu bo termin NIE rozpoczął biegu z uwagi na to, że NIE było doręczenia. Częsty błąd nawet w przypadku profesjonalistów, którzy „na wszelki wypadek” składają wniosek o przywrócenie terminu. W takim przypadku składa się wniosek o doręczenie nakazu zapłaty pod właściwy adres – oczywiście trzeba dowieść, że pozwany nie zamieszkiwał pod adresem, na który był wysłany nakaz zapłaty. Jeśli sąd uzna twierdzenia pozwanego, to wyśle nakaz zapłaty ponownie, ale tym razem na właściwy adres i dopiero od tego momentu rozpocznie się bieg terminu do wniesienia sprzeciwu. Czasem w takiej sytuacji pozwany zamiast wniosku o doręczenie składa od razu sprzeciw – sądy dopuszczają taką praktykę pomimo tego, że jest to wbrew przepisom prawa, bo jeśli nie było doręczenia, to termin nie rozpoczął biegu, a sprzeciwu nie można złożyć przed rozpoczęciem biegu terminu do jego złożenia. Jeśli uchybiłeś 7-dniowemu terminowi na zażalenie lub przywrócenie terminu, pozostaje Ci jeszcze jedna możliwość – tj. wznowienie postępowania w sprawie. Dodatkowo, wraz z taką skargą, należy złożyć wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia (art. 414 K.p.c.). Podstawą może być art. 403 K.p.c. Masz na to 3 miesiące.