Source: http://bip.krajenka.pl/?a=521
Timestamp: 2019-01-19 21:08:51
Legal References Found: art. 25
 Art. 25
 art. 25
 art. 24
 art. 25
 art. 25
 art. 25
 art. 25
 art. 25
 Art. 1
 art. 19
 art. 2
 art. 24
 art.190
 art. 190

Document Content:
BIP: Protokół z XXXIII sesji Rady Miejksiej w Krajence od...
odbytej w dniu 4 marca 2005 roku
Przewodniczący Rady Stefan Kitela o godz. 1230 otworzył sesję oraz stwierdził, iż na podstawie listy obecności w sesji uczestniczy 14 radnych, co wobec ustawowego składu Rady wynoszącego 15 radnych stanowi quorum do rozpoczęcia obrad i podejmowania prawomocnych uchwał – listy obecności radnych oraz gości stanowią załączniki nr 1 i 2 do nin. protokołu. Nieobecny radny Piotr Gniot.
8. Ireneusz Subczyński - radca prawny Urzędu Gminy i Miasta w Krajence
b) regulaminu udzielania pomocy materialnej dla ucznia,
c) wydzielenia z zasobu mieszkaniowego Gminy Krajenka lokali socjalnych,
d) udzielenia pomocy finansowej samorządowi województwa wielkopolskiego,
e) planu pracy Rady Miejskiej w Krajence na 2005 rok,
f) przyjęcia planów pracy Komisji Rady Miejskiej w Krajence na 2005 rok,
g) odwołania Przewodniczącego Rady Miejskiej w Krajence.
5. Rozpatrzenie pisma Wojewody Wielkopolskiego w sprawie rozważenia czy istnieje podstawa do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Stefana Kiteli.
6. Rozpatrzenie pisma w sprawie zmiany granic administracyjnych gminy Miasto Złotów.
7. Rozpatrzenie sprawozdań z działalności za 2004 rok:
b ) Miejsko – Gminnego Zarządu Ochotniczych Straży Pożarnych,
c) Strażnika Miejskiego w Krajence.
8. Informacja Komisji Gospodarczej Rady w sprawie utworzenia użytku ekologicznego we wsi Augustowo.
Przewodniczący Rady zapytał o ewentualne propozycje dotyczące zmiany porządku obrad.
Radny Stanisław Michalski powiedział, iż w imieniu Klubu Radnych składa wniosek o wycofanie z obrad punktu 4 pkt g dotyczącego odwołania Przewodniczącego Rady Miejskiej w Krajence.
Ireneusz Subczyński radca prawny powiedział, iż czuje się w obowiązku aby przestrzec przed ewentualnymi skutkami przegłosowania tego wniosku. Zasady demokratycznego państwa prawa m.in. stanowią o tym, że każdy radny, czy grupa radnych ma ustawowe prawo do prezentowania swojego stanowiska w formie projektów uchwał na sesji Rady Miejskiej. Ewentualne pozytywne przegłosowanie tego wniosku będzie stanowiło – może być rozpatrywane jako niezgodne z prawem zastosowanie prawa do odwołania, czy też do wycofania z porządku obrad projektu uchwały. Mniejszość, pojedynczy radni mają prawo do tego aby projekt uchwały był rozpatrywany merytorycznie na sesji Rady Miejskiej. Może to być przyjęte jako zamknięcie ust mniejszości przez większość, co jest niedopuszczalne. Oczywiście nie należy tego rozumieć w ten sposób, że ten projekt uchwały może być rozpatrywany merytorycznie i w trakcie tego rozpatrywania nie może upaść. Natomiast powinien być rozpatrywany merytorycznie na sesji Rady.
Radny Stanisław Michalski powiedział, iż chciałby się odnieść do wypowiedzi radcy prawnego. Jako klub radnych składali oświadczenie, jednak pojawiło się cały szereg wątpliwości prawnych: po pierwsze dotyczących ekspertyz, które były sporządzone na potrzeby Urzędu, czy też potrzeby Przewodniczącego, a po drugie zachodzi też wątpliwość prawna jeżeli chodzi o formy głosowania: czy można dopuścić Przewodniczącego do głosowania, czy nie można. Są to wątpliwości prawne, dlatego chciałby aby odłożyć ten punkt do kolejnej sesji i w międzyczasie uzyskali konkretne odpowiedzi na te wątpliwości.
Wiceprzewodniczący Rady Henryk Kania powiedział, iż ma zasadnicze pytanie do mecenasa. Mecenas powołał się na ustawy dotyczące uchwały, którą mogą zgłaszać mniejszości radnych. Chciałby postawić pytanie, czy wniosek, który złożyli do Rady radni jest projektem uchwały dotyczącym odwołania. Czy oni to wnoszą jako projekt uchwały, czy jest to zasadny wniosek w ogóle. Jak to należy odebrać: czy jest to projekt uchwały. Dlatego klub radnych wniósł sprawę o oddalenie tego wniosku, który był złożony do Rady. Prawo mówi, że minimum 4 radnych może również wnosić na posiedzenie Rady projekty uchwał. Dlatego pyta czy jest to projektem uchwały. On odbiera, że nie. Radni mogą wnosić wnioski, oświadczenia, projekty uchwał – tak jest zapisane w ustawie. Dla niego jest to pewna nieścisłość i prosiłby o szersze wyjaśnienie tej sprawy.
Tomasz Ciechanowski – Sekretarz Gminy powiedział, iż zgodnie z § 54 Statutu, z inicjatywą uchwałodawczą mogą występować radni oraz Burmistrz. Wniosek radnego o podjęcie uchwały winien być przedłożony Przewodniczącemu pisemnie wraz z uzasadnieniem, w którym należy wykazać potrzebę podjęcia uchwały. Wniosek ten został złożony. Następnie Przewodniczący skierował wniosek łącznie z pismem przewodnim do Burmistrza w celu opracowania uchwały. Z opracowaną uchwałą i opiniami radcy prawnego projekt został przedłożony pod dyskusje Komisji i został wprowadzony do porządku obrad dzisiejszej sesji. Sekretarz powiedział, iż chciałby wyjaśnić, jeżeli chodzi o wyłączenie radnego z głosowania. Stanowi o tym art. 25a ustawy o samorządzie gminnym. Artykuł ten określa, że jeżeli występuje interes prawny radny nie ma prawa głosować na sesji ani na komisji. Pod ten artykuł przygotował wyrok Sądu Administracyjnego z Wrocławia i oczytał sentencję tego wyroku: „Interes prawny to interes wypływający z przepisów ustrojowych, przepisów prawa materialnego i przepisów prawa procesowego. Każdy z tych przepisów może kształtować uprawnienia i obowiązki jednostki. Nie można zatem zawęzić interesu prawnego jednostki wyłącznie do przepisów prawa materialnego. Interes prawny może zatem wypływać też z przepisów prawa ustrojowego do których należą przepisy ustawy o samorządzie gminnym regulujące prawo radnego do wyboru na stanowisko lub ze stanowiska. Przyjęcie poglądu, że normy ustrojowe nie mogą kształtować interesu jednostki jest nieuzasadnione i sprzeczne z prawem. Interes prawny to interes chroniony przez przepisy prawa ustrojowego. Art. 25a powołanej ustawy o samorządzie gminnym należy zatem odnieść do uchwał podejmowanych na podstawie tej ustawy. Radny nie może więc brać udziału w głosowaniu w sprawach, które dotyczą jego osoby z uwagi na to, że z mocy art. 25a podlega wyłączeniu. Należy podkreślić, iż tak jak w art. 24 kodeksu postępowania administracyjnego ustawodawca nie wprowadził ograniczenia przesłanka interesu majątkowego. Udział w głosowaniu radnego podlegającego wyłączeniu jest istotnym naruszeniem prawa”.
Przewodniczący zapytał Sekretarza jaka jest data tego wyroku sądowego.
Sekretarz podał datę 10 września 2002 roku.
Przewodniczący Rady powiedział, iż jest takie pismo „Wspólnota” – pismo samorządu terytorialnego. Jest tam artykuł Pani Doroty Babiak Kowalskiej, która właśnie rozwodzi się na temat tzw. interesu prawnego. Przytacza tutaj wyrok sądu NSA z 20 stycznia 2003 roku, sygnatura akt II SA 659-660/02 Wokanda nr 6 z 2003 roku. Sąd zauważył, że art. 25a ustawy zabraniający radnemu udziału w głosowaniu w radzie i w sesji jeżeli dotyczy on jego interesu prawnego, odnosi się wyłącznie do głosowania w jego sprawach majątkowych. Pogląd, że przepis art. 25a ustawy o samorządzie gminnym nie dotyczy głosowania w sprawie wyborów np. przewodniczącego rady, członków komisji, wyraził również prof. Michał Kulsza we „Wspólnocie” w cytowanym wcześniej piśmie (nr 7 z 15 lutego 2002 roku).
Sekretarz powiedział, iż jest to tylko artykuł i Przewodniczący powołuje się na wyrok NSA. On nie przeczy, ale zachodzi tutaj także interes majątkowy, bo czym jest dieta.
Przewodniczący powiedział, że jest artykuł Pani Doroty Babiak Kowalskiej, która pisze na ten temat: „Gdyby ustawodawca chciał wyłączyć od głosowania radnych posiadających własny interes prawny czy to w wyborze np. do organów rady gminy, czy podczas odwoływania z zajmowanego stanowiska, musiałby wyraźnie odnieść ten przepis do głosowań w sprawach personalnych związanych z wyborem (odwołaniem radnych z funkcji). Stosunki wewnętrzne w organach rady, komisjach nie mogą być objęte dyspozycją art. 25a ustawy o samorządzie gminnym. Może się wydawać, że interes prawny radnego wyraża się w dążeniu do uzyskania korzyści majątkowej poprzez chęć pozostania na dotychczas zajmowanym stanowisku np. przewodniczącego komisji ze względu na pobieranie z tego tytułu odpowiednio wyższych diet. Jest to jednak moim zdaniem pogląd błędny i zakładający, że ustawodawca z góry przesądził o interesowności osoby, osób obdarzonych zaufaniem wyborców.”
Sekretarz powiedział, iż jeszcze raz powtarza jest to tylko zdanie Pani Bąbińskiej wyrażone w artykule „Wspólnoty”. Jeżeli ustawodawca miałby na myśli tylko interes majątkowy, to wyraźnie by to zapisał w art. 25a. Przypomniał brzmienie tego artykułu: „Radny nie może brać udziału w głosowaniu w radzie ani w komisjach, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego.” Interes prawny to interes wypływający z przepisów ustrojowych, przepisów prawa materialnego i przepisów prawa procesowego.
Przewodniczący powiedział, iż ma jeszcze taką wypowiedź: „Dowolność interpretacji. Żadna interpretacja interesu prawnego ugruntowana w orzecznictwie i w doktrynie odnośnie przepisów powołanych wyżej nie może być wykorzystana do interpretacji pojęcia zawartego w art. 25a ustawy o samorządzie gminnym. Biorąc pod uwagę to, że również ustawodawca nie pokusił się o wyjaśnienie tego pojęcia na potrzeby niniejszej ustawy, każda z zainteresowanych gmin robi to odmiennie. Interpretacja tego przepisu często zmienia się w zależności od efektu jaki ma zostać w danym momencie osiągnięty.”
Ireneusz Subczyński powiedział, iż nie chciałby być odebrany w jakiś odmienny sposób niż to co wypowie. Wniosek grupy radnych dotyczy konkretnej osoby i konkretnych spraw. Więc niedobrze byłoby gdyby wniosek dotyczący jednego z radnych – Pana Przewodniczącego – spotkałby się z oceną tej samej osoby. Jest ogólnie przyjętą zasadą, że nie można być sędzią we własnej sprawie. Tutaj akurat doszłoby do takiej sytuacji.
Radny Andrzej Pyszniak w imieniu wnioskodawców powiedział, iż nie wycofują wniosku i proszą o poddanie go dalej pod obrady.
Przewodniczący Rady powiedział, iż został przedłożony wniosek kolegi radnego Stanisława Michalskiego w imieniu Klubu Radnych Porozumienie Krajeńskie, w związku z powyższym postawił wniosek o wycofanie tego punktu z porządku obrad.
Radny Stanisław Kosecki powiedział, iż nadal nie wiadomo, kto ma prawo głosować.
Przewodniczący S. Kitela powiedział, iż pomimo tego, że jest wyrok sądu z 2003 roku, który jednoznacznie wskazuje na to, że ma prawo głosować – tak stanowi prawo. Ma również wyciąg z sesji Rady Miejskiej w pewnej miejscowości w naszym kraju, gdzie była podobna sytuacja i osoby zainteresowane – było to równo cztery miesiące temu 4 listopada – gdzie zainteresowane osoby, które miały być odwołane – chodziło o Wiceprzewodniczącego Rady oraz o szefa komisji rewizyjnej – te osoby glosowały w swojej sprawie. On jednak biorąc pod uwagę powyższe oraz stanowisko Urzędu Gminy nie będzie głosował w tej sprawie choć przed chwilą przeczytano informację o tym, że są różnie interpretowane i zależy to od tego jaki ma być efekt końcowy. Został poddany pod głosowanie wniosek o wycofanie z porządku obrad. W związku z powyższym ten wniosek stawia.
Przewodniczący poinformował, iż za wycofaniem z porządku obrad ww. punktu głosowało 7 radnych, przeciwko było 7 radnych. On oświadczył, że nie zabierze w tej sprawie głosu, zgodnie ze stanowiskiem urzędu, co nie znaczy, że się przychyla do tego stanowiska. W związku z powyższym wniosek upadł, z tego względu, że do wycofania punktu z porządku obrad musi być większość ustawowego składu Rady tj. 8 głosów.
Przewodniczący poinformował również, że wpłynęło pismo z-cy burmistrza Złotowa następującej treści: „W nawiązaniu do naszego wcześniejszego pisma w sprawie zmiany granic Gminy Miasto Zlotów, informujemy, że w związku ze zmianą terenów wnioskowanych przez nas o przyłączenie do miasta Złotowa, nie ma, na dzień dzisiejszy, konieczności wymagania od Państwa opinii w tej sprawie.” W dzisiejszym porządku obrad znajduje się w punkcie 6 rozpatrzenie pisma w sprawie zmiany granic administracyjnych Gminy Miasto Złotów. W związku z powyższym, że jest takie stanowisko stawia wniosek o wycofanie tego punktu z porządku obrad.
Wniosek Przewodniczącego przyjęto jednogłośnie. Wobec powyższego Przewodniczący poinformował, że punkt 6 został wycofany z porządku obrad.
Przewodniczący poinformował, iż protokół z sesji Rady odbytej 30 grudnia 2004 roku był dostępny na stanowisku ds. obsługi Rady Miejskiej w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence. Do jego treści do chwili obecnej nie wniesiono uwag.
Grażyna Urbanek poinformowała iż w okresie od 30 grudnia 2004 roku do 4 marca 2005 roku kierownictwo Urzędu odbyło 7 posiedzeń, podczas których zajmowano się następującymi sprawami:
1) Nr 192/05 z dnia 7 stycznia 2005 roku w sprawie powołania komisji do rozpatrzenia ofert na prowadzenie świetlicy socjoterapeutycznej w Krajence. W skład Komisji powołano: Marka Buczkowskiego (przewodniczący), Danutę Wrzeszcz, Joannę Kasprzak, Barbarę Piechowską, Bożenę Hildebrandt i Zofię Urbanek. Rozpatrzenie ofert nastąpiło w dniu 10 stycznia 2005 roku. Złożono jedną ważną ofertę. Był to krajeński Caritas, z którym podpisano umowę na kwotę 10000 zł.
2) Nr 193/05 z dnia 7 stycznia 2005 roku w sprawie powołania Komisji do wyłonienia laureatów Wyróżnienia Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka za działalność w roku 2004. W skład Komisji powołano: Joannę Kasprzak, Tomasza Ciechanowskiego, Marka Buczkowskiego. Laureatów Wyróżnienia nagrodzono podczas spotkania noworocznego odbytego w dniu 29 stycznia br.
3) Nr 194/05 z dnia 12 stycznia 2005 roku w sprawie zmiany zarządzenia nr 181/04 Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka z dnia 1 grudnia 2004 roku w sprawie powołania komisji przetargowej do oceny ofert złożonych w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego powyżej 60.000 EURO na realizację zadania „Modernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków dla Gminy i Miasta Krajenka”. W trakcie prac komisji przetargowej konieczne okazało się uzupełnienie jej składu o eksperta z zakresu ochrony środowiska. W związku z powyższym Burmistrz powołał dodatkowo Pana Romana Sobczyka – specjalistę w zakresie ochrony środowiska, posiadającego wiedzę teoretyczną oraz doświadczenie zawodowe niezbędne w toku pracy Komisji. Postępowanie zakończyło się unieważnieniem procedury przetargowej. Złożonych zostało 5 ofert, dwie z nich zostały odrzucone w pierwszym etapie postępowania. Spośród trzech pozostałych wybrano ofertę najkorzystniejszą złożoną przez Zakład Usług Technicznych „AGH” s.j. Atlasiński i Wspólnicy z Poznania. Po ogłoszeniu wyboru oferty złożony został protest wskazujący na uchybienia w dokonywanych czynnościach przy wyborze oferty najkorzystniejszej z żądaniem powtórzenia oceny ofert i ponownego wyboru oferty najkorzystniejszej. Zamawiający uwzględnił protest i dokonał powtórzenia ww. czynności. W wyniku ponownego rozpatrzenia ofert uznano, że ofertą najkorzystniejszą jest oferta złożona przez Przedsiębiorstwo Inżynierii Ochrony Środowiska „EKOKLAR” sp. z o.o. z Piły za cenę brutto 4.648.937, w tym podatek VAT 304.136 zł. Kwota jaką zamawiający może przeznaczyć na przedmiotowe zadanie wynosi 2.943.187 zł. Z uwagi na cenę oferty najkorzystniejszej przekraczającą wielkość środków finansowych, jakie zamawiający może przeznaczyć na wykonanie zamówienia, istnieje obowiązek unieważnienia postępowania.
4) Nr 195/04 z dnia 12 stycznia 2005 roku w sprawie obniżenia ceny wywoławczej w drugim przetargu nieruchomości położonej w Skórce. W związku z tym, że pierwszy przetarg na sprzedaż nieruchomości niezabudowanej, położonej w Skórce przy ul. Klonowej, zakończył się wynikiem negatywnym zaszła konieczność ustalenia dalszego toku postępowania. Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, cena w drugim przetargu winna być ustalona poniżej ceny oszacowania, ale nie niższej niż 50% wartości tej ceny. Cena wywoławcza w pierwszym przetargu wynosiła 6.300 zł i postanowiono obniżyć ją do kwoty 6.200 zł. Przetarg odbył się 25 lutego br. z wynikiem negatywnym.
5) Nr 196/05 z dnia 17 stycznia 2005 roku w sprawie powołania komisji przetargowej do przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie zapytania o cenę w zakresie wykonywania prac i usług geodezyjnych. Zaproszenie do złożenia oferty wystosowano w dniu 21 grudnia 2004 roku do 5 oferentów. Wpłynęły 4 oferty. W wyniku postępowania odrzucono 2 z nich, ponieważ nie odpowiadały treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia – brak wymaganych dokumentów. Wybrano ofertę Pana Adama Machockiego z Krajenki, który zaoferował najniższe ceny wykonywanych usług.
6) Nr 197/05 z dnia 19 stycznia 2005 roku w sprawie ustalenia układu wykonawczego budżetu gminy i miasta na rok 2005.Układ wykonawczy budżetu na 2005 rok ustalono zgodnie z uchwałą nr XXVII/138/04 Rady Miejskiej w Krajence z dnia 30 grudnia 2004 roku w sprawie uchwalenia budżetu gminy i miasta na 2005 rok.
7) Nr 198/05 z dnia 25 stycznia 2005 roku w sprawie zmiany zarządzenia nr 101/04 Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka z dnia 15 stycznia 2004 roku w sprawie określenia stawek czynszu za lokale mieszkalne oraz czynszu za lokale socjalne w gminnych zasobach mieszkaniowych. Czynsze w gminnych zasobach mieszkaniowych ustalone były dotychczas do 31 stycznia każdego roku. Ustalenie stawek i podanie ich do wiadomości mieszkańcom na 30 dni przed tym terminem jest trudne ze względu na konieczność posiłkowania się zarządzeniem wojewody dotyczącym wartości odtworzeniowej lokali, które ukazuje się w połowie stycznia. W związku z powyższym Burmistrz przedłużył okres obowiązywania poprzednich stawek czynszu do końca lutego.
8) Nr 199/05 z dnia 25 stycznia 2005 roku w sprawie określenia stawek czynszu za lokale mieszkalne oraz czynszu za lokale socjalne w gminnych zasobach mieszkaniowych. Stawki wprowadzone powyższym zarządzeniem będą obowiązywały od 1 marca 2005 roku do końca lutego 2006 roku, przy czym podwyżka będzie wprowadzona w dwóch etapach. Skala podwyżki czynszu zależy od tego, ile lokator płacił rocznie w stosunku do wartości odtworzeniowej lokalu:
- jeżeli była to kwota niższa od 1% wartości – to podwyżka może wynosić do 150% wskaźnika inflacji za poprzedni rok,
- przy kwocie wydatku rocznego pomiędzy 1-2% wartości odtworzeniowej, podwyżka nie może przekraczać 125% wskaźnika inflacji za poprzedni rok,
- przy kwocie wydatku rocznego powyżej 3% wartości odtworzeniowej podwyżka nie może przekraczać 115% wskaźnika inflacji za poprzedni rok.
Wartość odtworzeniowa za III kwartał 2004 roku wynosiła 1900 zł/m2, inflacja ogółem za 2004 – 3,5%. Korzystając z powyższych wskaźników ustalono następujące stawki czynszu:
a) od 1 marca do 31 sierpnia 2005 roku:
- 2,55 zł – dla lokali w budynkach wybudowanych po 1960 roku
- 1,84 zł – dla lokali w pozostałych budynkach łącznie z budynkiem przy ul. Ogrodowej 3 w Krajence.
b) od 1 września 2005 roku do 28 lutego 2006 roku:
- 2,60 zł - dla lokali w budynkach wybudowanych po 1960 roku
- 1,88 zł – dla lokali w pozostałych budynkach łącznie z budynkiem przy ul. Ogrodowej 3 w Krajence.
Wprowadzono także nową stawkę czynszu za lokale socjalne w wysokości 0,75zł.
9) Nr 200/05 z dnia 17 lutego 2005 roku w sprawie zmiany Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Gminy i Miasta w Krajence. W Regulaminie dokonano zmian polegających na przeniesieniu zadań pomiędzy stanowiskami pracy (prowadzenie spraw sołectw powierzono pracownikowi ds. rolnictwa i wykreślono to zadanie pracownikowi ds. obsługi Rady Miejskiej) oraz utworzono nowe stanowisko pracy w Referacie Spraw Obywatelskich i Organizacyjnych. Zadaniem pracownika będzie prowadzenie punktu informacyjnego w Urzędzie. Ponadto szczegółowy wykaz obowiązków i odpowiedzialności pracowników zawierają karty opisu stanowisk. Dotychczas były to zakresy czynności. Odpowiednio zmienił się także schemat organizacyjny Urzędu.
10) Nr 201/05 z dnia 17 lutego 2005 roku w sprawie ogłoszenia wykazu nieruchomości stanowiących własność Gminy i Miasta Krajenka przeznaczonych do zbycia. Wykaz zawiera 6 nieruchomości mieszkaniowych, przeznaczonych do sprzedaży na rzecz dotychczasowych najemców. Wykaz podlega ogłoszeniu na okres 21 dni na tablicy informacyjnej Urzędu. Informacja o wywieszeniu ukazała się w Tygodniku Nowym w dniu 22 lutego br.
11) Nr 202/05 z dnia 17 lutego 2005 roku w sprawie organizacji miejsko gminnego systemu wczesnego ostrzegania. System został ustanowiony na mocy rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu działania Szefa Obrony Cywilnej Kraju, szefów obrony cywilnej województw, powiatów i gmin oraz zarządzenia Wojewody Wielkopolskiego w sprawie organizacji wojewódzkiego systemu wczesnego ostrzegania i odpowiednich przepisów powiatowych. Jego celem jest wykrywanie, ocena charakteru i skali zagrożeń, alarmowanie zagrożonej ludności, powiadamianie organów kierowania i sił przeznaczonych do likwidacji skutków nadzwyczajnych zagrożeń.
12) Nr 203/05 z dnia 17 lutego 2005 roku w sprawie organizacji systemu wykrywania i alarmowania w mieście i gminie Krajenka. Zarządzenie zostało wydane z przepisami podanymi powyżej. Jego celem jest pozyskiwanie niezbędnych informacji do organizowania ochrony ludności przed zagrożeniami na czas pokoju, związanych z klęskami żywiołowymi, skażeniami i zakażeniami oraz zagrożeniami okresu wojny. W skład systemu wchodzą formacje obrony cywilnej wykonujące zadania związane z wykrywaniem zagrożeń oraz ostrzeganiem i alarmowaniem ludności.
13) Nr 204/05 z dnia 17 lutego 2005 roku w sprawie wprowadzenia Regulaminu oceniania pracowników Urzędu Gminy i Miasta w Krajence. Dokument ten został sporządzony w związku ze wdrażaniem systemu zarządzania jakością w Urzędzie. Celem oceny jest uzyskanie informacji dotyczących aktualnego wykorzystania potencjału ocenianych pracowników. Ocena pracowników będzie dokonywana corocznie. Osobą odpowiedzialną za organizacje i kontrolę nad procesem oceny jest Sekretarz Gminy. Oceniającymi będą bezpośredni przełożeni ocenianego pracownika.
14) Nr 205/05 z dnia 17 lutego 2005 roku w sprawie przyjęcia Księgi Jakości w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence – wydanie drugie.
15) Nr 206/05 z dnia 2 marca 2005 roku w sprawie przyjęcia nieruchomości do zasobów gminy. W ww. zarządzeniu wyraża się wolę przejęcia do zasobów komunalnych następujących nieruchomości położonych w Krajence przy ul. Złotowskiej:
a) nr 47/2 o pow.
b) nr 48/2 o pow. 585 m2
c) nr 49/2 o pow. 846 m2
d) oraz nr 53/7 o pow. 544 m2 położonej przy ul. Floriańskiej
Ww. nieruchomości stanowią własność gminy ale znajdują się w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” w Złotowie. Obecnie Spółdzielnia zaproponowała gminie przejęcie nieruchomości na co wyrażono zgodę.
16) Nr 207/05 z dnia 2 marca 2005 roku w sprawie przeznaczenia do sprzedaży nieruchomości stanowiących własność Gminy i Miasta Krajenka w drodze przetargu ustnego nieograniczonego. Jest to nieruchomość zabudowana, położona w Krajence przy ul. Floriańskiej, nr 53/1 o pow. 180 m2 (obok kotłowni). Wydano także zarządzenie nr 208/05 w sprawie powołania komisji przetargowej do przeprowadzenia przetargu na sprzedaż ww. nieruchomości w składzie:
a) Marek Buczkowski – przewodniczący
b) Danuta Wrzeszcz – członek
c) Zygmunt Martenka – członek
d) Dariusz Baran - członek
Zapoznano się z ofertami na odbiór i utylizację zwłok bezdomnych zwierząt:
- firmy Struga S.A. – koszt zawarcie umowy 1 zł,
- firmy „Hetman” z Fliorianowa – bezpłatnie,
- Farmutil S.A. – bezpłatnie.
Po przeanalizowaniu ww. ofert uznano, że najkorzystniejszą złożył Farmutil S.A. gwarantujący nieodpłatny odbiór oraz płatności dla rolników za odebrane sztuki. W związku z powyższym zdecydowano o rozwiązaniu umowy zawartej w roku 2004 z firmą „Struga” SA z dniem 31 stycznia 2005 roku i zawarciu nowej umowy z „Farmutilem” od dnia 1 marca 2005 roku.
Zapoznano się z nowymi przepisami dotyczącymi naliczania podatku VAT od opłat za użytkowanie wieczyste. Zmiana ustawy spowodowała zaliczenie oddawania nieruchomości w użytkowanie wieczyste jako odpłatne świadczenie usług i w konsekwencji konieczność naliczenia podatku VAT. Obciążenie mieszkańców z tego tytułu nie jest możliwe, ponieważ nie zostali oni poinformowani o dodatkowej opłacie przed zakończeniem poprzedniego roku. W związku z powyższym zdecydowano, ze w roku 2005 podatek z powyższego tytułu zostanie ustalony w ramach kwoty należności i nie obciąży użytkowników wieczystych.
Zapoznano się także z informacją w sprawie uwłaszczenia użytkowników wieczystych. Art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 2001 roku o nabywaniu przez użytkowników wieczystych prawa własności nieruchomości stanowi, że osoby fizyczne będące w dniu 26 maja 1990 r. oraz w dniu wejścia w życie ustawy, użytkownikami wieczystymi nieruchomości zabudowanych na cele mieszkaniowe lub stanowi nieruchomości rolne, nabywają z mocy prawa własność tych nieruchomości. W odniesieniu do nieruchomości stanowiących własność gminy decyzje w sprawie przekształcenia wydaje burmistrz. W celu dokonania przekształcenia konieczne jest sporządzenie wykazu nieruchomości, które spełniają przesłanki określone w ustawie. Obecnie przygotowany wykaz zawiera 21 pozycji. Wykaz wykłada się do publicznego wglądu na okres 30 dni i po upływie tego terminu osoby uprawnione do nabycia prawa własności mogą w terminie 30 dniowym składać do niego zastrzeżenia. Po upływie tego terminu organ wydaje decyzje o nabyciu na własność nieruchomości. Obowiązek pokrycia kosztów opłat sądowych z tytułu założenia i wpisu do księgi wieczystej, pomiarów i opracowań geodezyjnych i kartograficznych związanych z postępowaniem w sprawie decyzji uwłaszczeniowych został nałożony na Skarb Państwa. Sporządzenie wykazu nastręcza wiele trudności związanych z badaniem ksiąg wieczystych i uzyskaniem wymaganych danych. W przypadku gdyby w wykazie pominięto nieruchomości spełniające warunki określone w ustawie, uprawnione osoby mogą zwrócić się o uzupełnienie wykazu.
Zapoznano się z wnioskiem Rady Sołeckiej sołectwa Czajcze-Leśnik w sprawie oznakowania tablicami informacyjnymi wybudowań w obrębie ww. wsi. Po przeanalizowaniu sieci osadniczej na terenie gminy postanowiono, iż tablicami oznakowane zostaną siedliska we wsiach Czajcze i Leśnik oraz Głubczyn Wybudowanie.
Rozpatrywano projekt umowy z firmą EKOTOP z Piły na wykonanie opracowania „Koncepcji kanalizacji Gminy Krajenka” oraz „Planu aglomeracji”. Opracowanie zawierać będzie następujące zagadnienia: wykonanie bilansu ścieków dla omawianego terenu, opracowanie koncepcji przebiegu tras kolektorów, opracowanie koncepcji lokalizacji przepompowni ścieków, przygotowanie wniosku o uzgodnienie lokalizacji inwestycji celu publicznego. W ramach umowy wykonawca będzie także wspierał gminę doradztwem i przygotowaniem niezbędnych informacji do Stowarzyszenia Gmin Nadnoteckich. Zadanie ma zostać wykonane w ciągu 90 dni od dnia przekazania stosownych dokumentów. Propozycja planu aglomeracji ma zostać opracowana do końca 2005 roku. Ustalono wynagrodzenie w kwocie brutto 24.034,00.
Zapoznano się z kosztorysem wykonania oświetlenia dla wsi Czajcze i Leśnik. W budżecie zaplanowano na powyższy cel 17 tys. zł. Wartość kosztorysowa zadania, po negocjacjach z wykonawcą wyniesie ok. 25 tys. zł, dlatego konieczne będzie dokonanie przesunięć w budżecie gminy na rok bieżący. Zaakceptowano przedłożony kosztorys i zdecydowano, że inwestycja zostanie rozpoczęta we wrześniu 2005 roku.
Zapoznano się z decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Złotowie w sprawie doprowadzenia do właściwego stanu technicznego obiektu Publicznej Szkoły Podstawowej w Krajence poprzez wymianę stolarki okiennej w budynku. Podczas kontroli stwierdzono w szczególności: uszkodzone i znacznie wypaczone drewniane ramy okienne, miejscami jednoszybowe przeszklenie okien, niesprawne okucia– część okien zabita gwoździami. Większość stolarki okiennej nie posiadała możliwości otwierania.
W decyzji ustalono termin wykonania prac na 31 grudnia 2005 roku.
Rozpatrywano kwestię przydziału lokalu mieszkalnego mieszkance gminy, której mieszkanie zostało zniszczone w czasie pożaru. Gmina dysponuje wolnym mieszkaniem znajdującym się w zasobach mieszkaniowych oświaty w Paruszce. Wizji w zniszczonym pożarem lokalu dokonała Społeczna Komisja Mieszkaniowa. Pani, która wnioskowała o przydział mieszkania oświadczyła Komisji, iż nie jest zainteresowana zamieszkaniem w Paruszce i wnioskowała o przydział mieszkania w Krajence. Gmina nie może spełnić tego oczekiwania ze względu na brak wolnych lokali w mieście. W celu uzyskania informacji, czy możliwe jest zamieszkiwanie w zniszczonym budynku podczas trwania remontu, Burmistrz zlecił wykonanie stosownej ekspertyzy budowlanej. Rzeczoznawca jednoznacznie wykazał, że pobyt ww. rodziny w zajmowanych przez nią pomieszczeniach stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia. W związku z powyższym ponowiono propozycję przydziału mieszkania w Paruszce i wyznaczono 7 dniowy termin na podjęcie stosownej decyzji przez zainteresowaną. Termin ten upłynął 1 marca br.
Zapoznano się z wynikami spotkania w sprawie organizacji imprezy kolarskiej „International UECT cyklo week Krajenka 2006”. 12 marca 2006 roku odbędzie się Zgromadzenie Ogólne UECT, gdzie przedstawiciele władz krajowych Stowarzyszenia przedstawią materiały dotyczące organizację imprezy w Krajence. Po tym terminie można spodziewać się ostatecznej decyzji w sprawie umiejscowienia imprezy w Krajence.
Przygotowywano także projekty uchwał, które zostały przekazane do rozpatrzenia Radzie Miejskiej w Krajence podczas dzisiejszej sesji w sprawach:
d) udzielenia pomocy finansowej samorządowi województwa wielkopolskiego
Zapoznano się także ze sprawozdaniami:
b) Zarządu Miejsko Gminnego Ochotniczych Straży Pożarnych w Krajence
c) Strażnika Miejskiego w Krajence
Grażyna Urbanek złożyła także informację w sprawie realizacji uchwał Rady Miejskiej podjętych podczas poprzedniej sesji Rady Miejskiej.
Podczas sesji Rady Miejskiej w Krajence odbytej w dniu 30 grudnia 2004 roku, podjęto 13 uchwał, których realizacja przebiegała następująco:
1. Nr XXVIII/127/04 w sprawie uchwalenia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych została przekazana Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Będzie realizowana zgodnie z treścią.
2. Nr XXVIII/128/04 w sprawie zasad sprawiania pogrzebu przez Gminę Krajenka została przesłana do ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego. Ukazała się w dzienniku z dnia 9 lutego 2005 r. Nr 13, pod pozycją 328.
3. Nr XXVIII/129/04 w sprawie uchwalenia regulaminu warunków przyznawania i wysokości niektórych składników wynagrodzenia oraz nagród i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy nauczycieli z uwzględnieniem poszczególnych stopni awansu zawodowego została uchylona rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewody Wielkopolskiego z dnia 27 stycznia 2005 roku.
4. Nr XXVIII/130/04 w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi Skórka w gminie Krajenka jest w trakcie realizacji. Wysłano zawiadomienia do mieszkańców, iż możliwe jest składanie wniosków. Ukazało się również w powyższej sprawie ogłoszenie w prasie.
5. Nr XXVIII/131/05 w sprawie nabycia nieruchomości na mienie komunalne jest w trakcie realizacji, tj. zwrócono się do Starostwa Powiatowego w Złotowie z wnioskiem o darowanie gminie Krajenka nieruchomości nr 214/19 o pow. 3033 m2 i nr 214/20 o pow. 4527m2 położonych w Krajence nad rzeką Głomią.
6. Uchwały Nr XXVIII/132/04 i XXVIII/133/04w sprawie nadania nazwy ulicy w mieście Krajenka zostały przesłane do ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego. Ukazały się w dzienniku z dnia 9 lutego 2005 r. Nr 13, pod pozycjami 329 i 330.
7. Nr XXVIII/134/04 w sprawie delegowania Burmistrza Gminy i Miasta Krajenka do organów Przedsiębiorstwa Komunalnego „Noteć” sp. z o.o. została zrealizowana. Na jej podstawie Burmistrz został członkiem Rady Nadzorczej Spółki.
8. Nr XXVIII/135/04 w sprawie ustalenia rocznych stawek podatku od środków transportowych została opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego z dnia 9 lutego 2005 roku, Nr 13, poz. 331.
9. Nr XXVIII/136/04 w sprawie uchylenia uchwały nr XXII/101/04 Rady Miejskiej w Krajence z dnia 15 lipca 2004 roku w sprawie ustalenia planu wydatków nie wygasających w 2004 roku została zrealizowana.
10. Nr XXVIII/137/04 w sprawie zmiany budżetu gminy i miasta na 2004 rok została zrealizowana zgodnie z treścią.
11. Nr XXVIII/138/04 w sprawie budżetu gminy i miasta na 2005 rok jest realizowana na bieżąco. Uchwała ta została także opublikowana w dzienniku urzędowym nr 13, poz. 332.
12. Nr XXVVIII/139/04 w sprawie zmiany uchwały nr XVIII/85/04 Rady Miejskiej w Krajence z dnia 30 kwietnia 2004 roku w sprawie zaciągnięcia pożyczki długoterminowej wynikała z przedłużającej się procedury związanej z podpisaniem umowy z Wojewodą Wielkopolskim na dofinansowanie modernizacji i rozbudowy oczyszczalni ścieków w Krajence i opóźnieniem rozpoczęcia inwestycji. Uchwała umożliwi zaciągnięcie pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w roku bieżącym.
Powyższe informacje przyjęto bez uwag.
Ad.4 a
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kania odczytał projekt uchwały w sprawie uchwalenia regulaminu warunków przyznawania i wysokości niektórych składników wynagrodzenia oraz nagród i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy nauczycieli z uwzględnieniem poszczególnych stopni awansu zawodowego.
Wobec braku uwag do projektu uchwały Przewodniczący poddał go pod głosowanie.
Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, 14 głosami za i przy 1 głosie wstrzymującym, podjęła uchwałę nr XXVIII/140/05 w sprawie uchwalenia regulaminu warunków przyznawania i wysokości niektórych składników wynagrodzenia oraz nagród i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy nauczycieli z uwzględnieniem poszczególnych stopni awansu zawodowego – która stanowi załącznik nr 3 do nin. protokółu.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kania odczytał projekt uchwały w sprawie regulaminu udzielania pomocy materialnej dla uczniów.
Przewodniczący powyższy projekt uchwały poddał pod głosowanie.
Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę nr XXVIII/141/05 w sprawie regulaminu udzielania pomocy materialnej dla uczniów – która stanowi załącznik nr 4 do nin. protokółu.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kania odczytał projekt uchwały w sprawie wydzielenia z zasobu mieszkaniowego Gminy Krajenka lokali socjalnych.
Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę nr XXVIII/142/05 w sprawie wydzielenia z zasobu mieszkaniowego Gminy Krajenka lokali socjalnych – która stanowi załącznik nr 5 do nin. protokółu.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kania odczytał projekt uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej samorządowi województwa wielkopolskiego.
Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę nr XXVIII/143/05 w sprawie udzielenia pomocy finansowej samorządowi województwa wielkopolskiego – która stanowi załącznik nr 6 do nin. protokółu.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kania odczytał projekt uchwały w sprawie planu pracy Rady Miejskiej w Krajence na 2005 rok.
Przewodniczący poinformował, iż zgodnie ze Statutem Gminy plan pracy został przygotowany podczas spotkania w którym udział wzięli Przewodniczący i Wiceprzewodniczący Rady oraz Przewodniczący Komisji Rady. Osądu dokonano na Komisjach Rady.
Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę nr XXVIII/144/05 w sprawie planu pracy Rady Miejskiej w Krajence na 2005 rok – która stanowi załącznik nr 7 do nin. protokółu.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Henryk Kania odczytał projekt uchwały w sprawie przyjęcia planów pracy Komisji Rady Miejskiej w Krajence na 2005 rok.
Radny Piotr Gniot zapytał, czy dokonano zmian w planie pracy Komisji Rewizyjnej dokonanych podczas posiedzenia Komisji.
Poinformowano, że projekt zawiera naniesione poprawki.
Rada Miejska w Krajence, w obecności 15 radnych, jednogłośnie podjęła uchwałę nr XXVIII/145/05 w sprawie przyjęcia planów pracy Komisji Rady Miejskiej w Krajence na 2005 rok – która stanowi załącznik nr 8 do nin. protokółu.
Przewodniczący Rady poinformował, iż do Rady Miejskiej w Krajence wpłynął wniosek radnych o odwołanie Przewodniczącego Rady Miejskiej w Krajence. Wniosek ten spełnia dyspozycję zawartą w art. 19 ust. 4 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, tj. został podpisany przez 4 radnych. Został on przekazany Burmistrzowi, który przygotował projekt uchwały.
Ireneusz Subczyński – radca prawny powiedział, iż chciałby zwrócić uwagę, że projekt uchwały, to tak naprawdę wniosek radnych. Uchwałą w tej sprawie jest efekt głosowania.
Radny Andrzej Pyszniak, w imieniu wnioskodawców, odczytał złożony wniosek o odwołanie Przewodniczącego Rady Miejskiej – który stanowi załącznik nr 9 do nin. protokółu.
Radny Stanisław Michalski oczytał oświadczenie Klubu Radnych Porozumienie Krajeńskie złożone na ręce radnych – oświadczenie stanowi załącznik nr 10 do nin. protokółu.
Przewodniczący przedstawił projekt regulaminu głosowania w sprawie odwołania Przewodniczącego Rady Miejskiej w Krajence – który stanowi załącznik nr 11 do nin. protokółu.
Ireneusz Subczyński – radca prawny – powiedział, iż chciałby zwrócić uwagę na § 44 ust. 1 Statutu, który mówi, że przed podjęciem uchwały w sprawach osobowych Rada powinna umożliwić zainteresowanym złożenie wyjaśnień, z tym, że nie ma obowiązku, żeby zainteresowany udzielał takich wyjaśnień, ale chciałby żeby dla pewności co do ewentualnej prawidłowości podjęcia uchwały i późniejszego kwestionowania była tego świadomość.
Przewodniczący Stefan Kitela powiedział, iż okazuje się, że pomimo tego że jest wyrok sądu, nie może głosować w swojej sprawie, która nie jest sprawą o stanie majątkowym. Zostały tutaj podane informacje z którymi się nie zgadza. W związku z powyższym nie wie, czy może w tej sprawie w ogóle zabierać głos.
Radca prawny wyjaśnił, iż to dotyczy głosowania, natomiast wyjaśnienie… .
Przewodniczący powiedział, że jeżeli odbiera mu się możliwość głosowania, w związku z powyższym odbiera mu się możliwość wypowiadania swoich sądów i niech tak w takim razie zostanie.
Radny Wacław Jamróz powiedział, zwracając się do Przewodniczącego Rady, iż radca prawny podał wyraźnie, że przysługuje prawo do obrony, wyjaśnień, a on nie chce po prostu z niego skorzystać. Tak trzeba mówić, a nie że został pozbawiony takiego prawa.
Stefan Kitela powiedział, iż przedstawiał na początku sesji informację odnośnie głosowania w sprawach osobowych i jednoznacznie jest wyrok sądu, który mówi, że jest wyłączona taka osoba pod warunkiem, że są to sprawy z zakresu majątkowego. W dniu 15 lutego było spotkanie, były tam stawiane zarzuty i wszyscy się zapoznali z tymi zarzutami. Np. punkt odnośnie rozpowszechniania informacji: raz, ze ustawa sama w sobie powiada, że pewne prace nie są tajne, to powiedział jednoznacznie, że rozpowszechnianie informacji nie wychodziło od niego, bo przecież tak jak powiedział, Pani Dyrektor Hermanowska, która jest jego pracodawcą, była na spotkaniu: sesji lub komisji Rady Powiatu i dowiedziała się tam o tym, że jest opinia prawna napisana i rano w pokoju nauczycielskim się zapytała. W związku z powyższym, skoro taka sytuacja miała miejsce, po prostu tę opinię prawną wywiesił a potem ona żyła swoim życiem i jak widzimy ten punkt z tego odpada. Następny zarzut dotyczący dodatku specjalnego Burmistrza, gdzie we wniosku pisze, że: „Przewodniczący nie otrzymał żadnych materiałów”. Stwierdził, iż czegoś takiego nie powiedział. Powiedział, iż nie przypomina sobie, aby takie materiały otrzymał. Tu jest zupełnie przeinaczona jego informacja. Na komisji kolega Najmowicz powiedział, iż Przewodniczący dopuścił się występku w związku z tym, ze Burmistrz nie otrzymywał jednego składnika wynagrodzenia. Przypominają sobie wszyscy, że zostało wykazane wprost i jednoznacznie, że wynagrodzenie Burmistrza powinno zawierać dodatek specjalny z dniem kiedy podejmowano pierwszą uchwałę. Ma ustawę z 13 grudnia, która wprowadziła obligatoryjnie, nie zostało to wprowadzone. Pomyłka nastąpiła prawdopodobnie tak samo jak w przypadku projektu dotyczącego regulaminu wynagradzania. Zostało to wprowadzone, podpisał to mecenas, nie zostało to wychwycone przez nadzór wojewody wielkopolskiego. Tutaj radny Michalski na sesji dziękował, że Przewodniczący w ogóle wyciągnął to, bo w przeciwnym wypadku do końca kadencji nie byłby ten dodatek wypłacany. On widzi tak tę sprawę, że na samym początku było źle, a radni obarczali jego tę sytuacją. Uchwała płacowa była podejmowana 20 grudnia, natomiast dziennik urzędowy wpłynął do jego zakładu pracy 19 grudnia.
Kolejny zarzut – jeżeli chodzi o Panią Zofię Urbanek – na komisji rozwiązywania problemów Alkoholowych, rzeczywiście musi przyznać, że podczas tej komisji zadawał trudne i ciężkie pytania. One odnosiły się do spraw związanych z wydatkowaniem pieniędzy. Musi faktycznie powiedzieć, że nie były one łatwe do odpowiedzi. Chciałby powiedzieć tak: uważa, że pytania były słusznie postawione, jednak wie z 15 lutego, że pytania te dotknęły bardzo mocno Panią Zofię Urbanek. Po przemyśleniu sprawy stwierdził, że faktycznie mogły ją dotknąć, jednak nie było to jego celem aby w jakikolwiek sposób obrazić Panią Urbanek. W związku z powyższym przeprasza, jeżeli to co powiedział na Komisji wpłynęło i obraziła się.
Jeżeli chodzi o działalność non profit i szkół dla dorosłych i Stowarzyszenia jakie funkcjonuje przy Zespole Szkół Zawodowych, to jest tutaj (we wniosku) napisane, że podpisywał Przewodniczący Stowarzyszenia Pan Gierszewski. W szkołach dla dorosłych wszyscy nauczyciele mieli podpisywane przez Pana Przewodniczącego. Powiedział, iż był tam zatrudniony w charakterze nauczyciela, był również zatrudniony jako osoba, która pełni częściowy nadzór pedagogiczny. Jest w umowie napisane, którą wszyscy mają przed sobą, że jest to w szkołach dla dorosłych. Są one również wymienione. Chciałby także powiedzieć, że rzeczy same się nie dzieją i można zapytać dlaczego w ogóle taka szkoła dla dorosłych powstała przy Stowarzyszeniu, a nie przy szkole. W pewnym momencie objął stanowisko Wicedyrektora Zespołu Szkół Zawodowych Przemysłu Spożywczego w Krajence i do jego zadań należało również szkolnictwo dla dorosłych. Od 76 roku ubiegłego stulecia na terenie Zespołu Szkół funkcjonowały szkoły dla dorosłych. Były one stworzone z wielkim trudem, jednak funkcjonowały. Pod koniec lat 90-tych była taka sytuacja, że w wyniku braków finansowych, jakie dotykały szkolnictwo, zaczęto wycofywać się ze szkół dla dorosłych na rzecz tzw. kursów eksternistycznych i egzaminów eksternistycznych. Była zgoda Starostwa aby takie kursy mogły się odbywać, jednak w pewnym momencie ministerstwo doszło do wniosku, na podstawie analizy tego wszystkiego co się w kraju dzieje, a mianowicie kursy, gdzie pisano, że np. matura w rok itd. więc wycofało się z tego. W pewnym momencie zapadła decyzja, że do końca roku owszem, natomiast od następnego roku nie – „musicie coś z tymi ludźmi zrobić”. Pytanie co zrobić z ludźmi, którzy uczą się następny rok, którzy przyszli do szkoły, którzy złożyli akces bycia w tym środowisku, w tej szkole, którzy byli z tego terenu, powiatu, spoza powiatu ale i z gminy Krajenka. Wówczas była taka sytuacja, że cała szkoła i on jako Wicedyrektor stanęli przed taką sytuacją: albo podziękuje się tym osobom i muszą iść gdzieś indziej, albo należało podjąć działania, które spowodują, że ludzie ci będą mogli ukończyć szkolenie na terenie Zespołu Szkół. Jako że nie było takiej woli, aby przekształcić te szkoły dla dorosłych przy Zespole Szkół, Stowarzyszenie podjęło decyzję aby te szkoły powstały właśnie przy Stowarzyszeniu Pomocy Szkole. Do dnia dzisiejszego szkoły te ukończyło 240 słuchaczy. Jest to spora liczba. Słuchacze płacili czesne, były pozyskiwane subwencje oświatowe z powiatu. Należy zadać pytanie, czy to dobrze, że zostały wygospodarowane pieniądze na to, aby zakupić w 50% pracownię komputerową wraz z instalacją elektryczną i siecią komputerową, oprogramowaniem, z biurkami i ławkami. Wszystko to działo się za pośrednictwem Stowarzyszenia Pomocy Szkole, nie wspominając o kserokopiarkach i innych meblach, oraz o tym, że nauczyciele mieli zatrudnienie. On pełnił tam częściowo, w pewnym wycinku nadzór pedagogiczny ale w szkołach dla dorosłych.
Przewodniczący odczytał następujący tekst: „Zarząd Stowarzyszenia Pomocy Zespołowi Szkół Zawodowych Przemysłu Spożywczego w Krajence zaświadcza, że pan Stefan Kitela przygotował dokumentację założycielską niepublicznych szkól dla dorosłych: Policealnego Studium Informatycznego, Zaocznego technikum Technologii Żywności, Zaocznego Liceum Zawodowego. Dokumentacja została pozytywnie zaopiniowana przez Kuratora Oświaty w Poznaniu, Delegatura w Pile oraz przez powiatowe władze oświatowe. Ww. szkołom uchwałą Rady Powiatu zostało dnia 27 września 2000 roku nadane uprawnienia szkół publicznych. W podpisie – kilkanaście osób.”
Żeby nie było nieporozumień, w zeszłym roku, miej więcej o tej porze został powołany dyrektor. On zaczął się z tego wycofywać i od września, jeszcze zanim to wszystko tutaj ruszyło, przeciwko tym szkołom, czy on tam jest zatrudniony, czy nie, on już wówczas nie podpisał dalszej umowy.
Jeżeli chodzi o SAPARD, to przypominają wszyscy sobie, w jakich bólach się rodził. Przecież wówczas także wnioskodawczyni, to już za Pani kadencji miał być on realizowany, nie wyszło, bo były błędy. Słyszeliśmy, że projekt nie jest dobrze zrobiony. W związku z powyższym doprowadziło to do sytuacji takiej, gdzie w efekcie końcowym został ten SAPARD pozyskany. Ale były z nim znaczne perturbacje. Nawet musiano zaciągać pożyczkę znacznych rozmiarów. Jeżeli chodzi o wypowiedź sugerowaną, że sugerował cokolwiek a nawet chciał wskazać brak, bezczynność, absolutnie nic takiego nie miało miejsca. On po prostu, był na tym zebraniu i zacytował jedną z opinii mieszkańców, no i to tyle. Jeżeli zaś chodzi o pozyskiwanie ogromnej masy pieniędzy, które jakoby dostało Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Nadnoteckich, pomylił się. Pan Burmistrz na jednej sesji, na kolejnej o tym powiadał i na kolejnej sesji go przeprosiłem. Taka jest prawda, choć powie szczerze, że taką informację uzyskał z mediów, nie zostało to sprawdzone w związku z powyższym uznał, że miał… .
Przewodniczący powiedział, iż chciałby się odnieść krótko do samego oświadczenia majątkowego. Zostało to wykazane, zostało napisane pismo do Wojewody i taka korekta oświadczenia została przez niego przygotowana. Teraz trudno mówić, że nie została ona wysłana do rady, bo 15 czy 16 grudnia, zaraz jak przyszło pismo od Wojewody Wielkopolskiego, została załączona korekta oświadczenia majątkowego, zostało załączone pismo Wojewody jedno i drugie odnośnie paragrafu 24f oraz korekta oświadczenia majątkowego. Dlaczego nie zostało ono wysłane. Złożył również w biurze Rady to oświadczenie. Nie zostało ono…
Rozmawiał potem z radcą prawnym, pewne sugestie tutaj proponował, jednak doszedł do wniosku, jako, że jest taka decyzja Wojewody, to przesłał. Odczytał treść korekty wysłanej do Wojewody – która stanowi załącznik nr 12 do nin. protokołu. Podobną korektę złożył za dwa lata. Zresztą w opinii dotyczącej wygaśnięcia jego mandatu, ponieważ dzisiaj mamy podejmować odnośnie wygaśnięcia jego mandatu, tam zostały przygotowane dwie propozycje, gdzie w zasadzie stwierdza się, że niepubliczne szkoły dla dorosłych ani nie korzystają z majątku, ani nie są działalnością gospodarczą. Na dobrą sprawę pozostaje tylko informacja o tym administrowaniu zamiejscową salą Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej. Powiedział, iż rozszerzy i powie jak to się stało, że Stowarzyszenie się tym zajęło. Swego czasu zostało ściągnięte, za pośrednictwem Burmistrza, wówczas Starosty, została otworzona sala zamiejscowa. I sprawa wygląda w ten sposób, że słuchacze płacą za pobieranie nauki do Warszawy. Natomiast 20% od ich wpłat trafia właśnie do administratora tej sali zamiejscowej. Administrator, aby móc to robić miał dwa rozwiązania. Osoba która miała się tym zajmować, została wskazana – on ma taką informację, jednoznacznie. Administrator miał do wyboru albo założenie działalności gospodarczej i wówczas byłaby taka podstawa ku temu: „no tak prowadzi działalność gospodarczą i niewiadomo jakie ma z tego zyski”. Natomiast drugim rozwiązaniem było przekazanie właśnie pod zarząd Stowarzyszenia Pomocy Szkole, gdzie pieniądze, które zostają z wynajmu sali, z opłaty dla administratora, z kserokopii, itd. … itd. … te pieniądze miałyby zasilać Stowarzyszenie Pomocy. Zresztą przedwczoraj, w każdym razie w tym tygodniu – jest to informacja z ostatniej chwili – była taka sytuacja, że ze szkoły wywieziono bardzo dużo materiałów, które są materiałami szkodliwymi, są to związki chemiczne, które się przeterminowały itp. To zapewne kolega radny Piotr Gniot wie, że to za darmo się nie dzieje, jest to droga inwestycja i za coś takiego szkoła zapłaciła 6 tys. zł. – takie ma informacje. Ale to nie poszło z budżetu szkoły, bo na to szkoła raczej pieniędzy nie ma, tylko poszło z zysków jakie przyniosła zamiejscowa szkoła społeczno-ekonomiczna. Na tym to polega. Jeżeli te wyjaśnienia miały paść, to tyle.
Radny Andrzej Pyszniak powiedział, iż to tak wygląda, że to co napisane zostało we wniosku jest nieprawdą. W związku z powyższym prosi o wznowienie dyskusji. Powiedział, iż odpowie na te trudne pytania, co tu padło, że w stosunku do pani Urbanek chodziło o trudne pytania. Tu nie chodziło o trudne pytania, tylko o ton jakim Przewodniczący zadawał te pytania. To jest ważne. Pani Urbanek chciała zrezygnować z pracy w Komisji. Proszono ją aby została. Wiele godzin miesięcznie poświęca w czynie społecznym po to aby ludziom pomóc. Przychodzą do domu w sprawach alkoholowych. A Przewodniczący mówi, że zadawał trudne pytania. Pani Urbanek nie boi się trudnych pytań. Odnosząc się do pisma do Wojewody powiedział: „dlaczego nie powie Pan wszystkiego – z dnia 29 listopada 2004 roku, wymienia Pan wszystkie szkoły – nie będzie więc ich wymieniał – „za uczestnictwo w pracach zarządu Stowarzyszenia nie pobierałem wynagrodzenia””. Zadał także pytanie: „Czym są te umowy zawarte pomiędzy Stowarzyszeniem Pomocy Zespołowi Szkół Przemysłu Spożywczego w Krajence, zwanym dalej zleceniodawcą … Pan Jerzy Gierszewski Prezes Stowarzyszenia?” Dalej zacytował fragment umowy gdzie pisze, że zleceniobiorca prowadzi dla Stowarzyszenia nadzór pedagogiczny w następujących szkołach…. Do zadań należeć będą przygotowanie planu zajęć, organizowanie i prowadzenie naboru do grup itd. Ale tu nie chodzi o to. Każda szkoła ma swojego dyrektora. A dyrektor w szkole sprawuje nadzór pedagogiczny lub inna osoba. W piśmie do Wojewody pisze się, że każda szkoła ma swojego dyrektora. Jak to się ma z tym nadzorem pedagogicznym. Nadzór nad dyrektorami sprawuje kuratorium.
Przewodniczący powiedział, iż dyrektorem szkól dla dorosłych jest ta sama osoba.
Radny Pyszniak powiedział, iż w piśmie tak pisze, że każda szkoła ma swojego dyrektora. Pan Przewodniczący napisał, że nie pobierał wynagrodzenia. Jest że pobierał.
Przewodniczący zapytał za co.
Radny Pyszniak powiedział, iż za nadzór pedagogiczny. W opinii prof. Janusza Sługockiego pisze, że ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 roku – prawo o stowarzyszeniach Dziennik Ustaw z 2001 roku, nr 79, poz. 855, przewiduje w art. 2, że stowarzyszenie jest dobrowolnym, samorządnym zrzeszeniem w celach nie zarobkowych a także iż stowarzyszenie opiera się na pracy społecznej członków. Do prowadzenia tych spraw może zatrudnić pracowników. Oznacza to zatem, że w przeciwieństwie np. do spółek prawa handlowego, stowarzyszenie ze swej strony nie dostarcza swoim członkom, w tym członkom swoich władz żadnych dochodów. Zadał pytanie jak to się ma do tego. To co Przewodniczący mówi o szkołach – stwierdził, że „my nie mamy do tych szkół, że ktoś założył, że ktoś szkoły prowadził, chwała im za to, chwała tym ludziom za to.” Odniósł się też do zarzutów o arogancję na sesji i podał przykład Pani Krupki. Burmistrz musiał po iluś tam interwencjach…wziąć mikrofon i oddać głos osobie która przyjechała, chcąc pomóc w dokumentacji i we wszystkim, przygotować, żeby starać się o środki unijne na rozbudowę amfiteatru i innych. Przewodniczący później mówił „że ja jej nie znałem”. Było to nieważne. Zapytał czy głos jest udzielany po znajomości na sesji.
Przewodniczący S. Kitela powiedział, iż odczytano, że stowarzyszenie „może zatrudniać pracowników” i taka sytuacja właśnie miała miejsce. Zapytał, czy np. kiedy tworzył dokumentację założycielską, czy za to brał pieniądze. Wie, że „ wy mówicie, i to tyle”.
Radna Barbara Kartuszyńska powiedziała, iż wie, jako radna – chociaż krótko jest radną – że w działaniu Rady najważniejszy jest spokój, dogadanie się. Jednak dostrzegła w ciągu naszej pracy, że tego spokoju nie ma. Bardzo często tego spokoju właśnie brakowało przez takie stanowiska i przez takie uparte zachowania Przewodniczącego. Ona niejednokrotnie próbowała zmienić tę postawę, po koleżeńsku mówiąc, że „nie tędy droga”. Dla dobra gminy jest najlepiej dogadać się. Powiedziała, iż myśli, że w każdej sprawie można się dogadać. I w momencie kiedy zaistniała sytuacja z tym oświadczeniem majątkowym, próbowała sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, ponieważ każdy mógł popełnić błąd wypełniając oświadczenie, co ona by zrobiła. Osoba, która pragnie spokoju, myśli, że nie taką drogą by postępowała. Powiadamianie mediów w momencie, kiedy jeszcze niepotrzebne to było, trzeba było wyjaśnienia, spokoju. Myśli, że inaczej by się zakończyło. Potrzebna jest właśnie w sytuacji kiedy się popełnia błąd, pokora. Tej pokory trzeba wszystkim. Ona nie sądzi, że ona błędów nie popełnia, ale kiedy je popełnia, przyznaje się do nich i jeśli jej znajomi, koleżeństwo, czy w pracy uznają, że jest to zasadne, to myśli, że panuje wtedy spokój. Wyraziła pogląd, że takiej pracy trzeba.
Radny Piotr Gniot powiedział, iż myśli że problem jest. Dyskutowano mocno 15 lutego i dobrze, że nikt o tym nie napisał jak sobie tę rzeczywistą prawdę na tym spotkaniu mówiono. Zarówno, jeżeli by się miało rozmawiać o dzisiejszym głosowaniu, że jedna strona i druga strona – obie strony twierdziły na tym spotkaniu, że rzeczywiście problem jest „bez dwóch zdań, problem jest”. Nie wie co by było gdyby np. wniosku tego czterech radnych nie było, nie byłoby tego głosowania. Natomiast dzisiaj „kolejny gol jakby ” z usiłowaniem wycofania z porządku obrad. Ona ma takie odczucie – tak to czuje i tak mówi co czuje. To jest „samobój”, bo do czego by to zmierzało. Do tego, że znowu problemu nie ma, wycofujemy się. Jeżeli głosowanie miało by 8 do 7, to więc na święty nigdy nie byłoby to rozpatrzone. Jest to unikanie w ogóle rozwiązania tego problemu. Wrzód powinien być przecięty. On nie zna wyniku głosowania, naprawdę glosowanie jest tajne, tam ma się wyrazić głosowanie. Obojętnie jak się to skończy, ma nadzieję, że wszyscy z tego co tu jest dzisiaj na tej sali dzieje wyciągną wnioski. A że fakty są manipulowane, to jest pewne. On też był podany do Wojewody, dobrze, że Przewodniczący zadzwonił, powiedział „Piotr słuchaj, ja tam też cię do Wojewody wstawiam”. On odpowiedział: „Stefan pisz co chcesz do tego Wojewody, bo ja nie wiem o co chodzi”. Radny powiedział też do Przewodniczącego, że Prezesem Zarządu Wielkopolskiego Ochotniczych Straży Pożarnych RP jest Marszałek Województwa Wielkopolskiego Stefan Mikołajczak. Jemu też należałoby zadać pytanie, czy ten „chłop źle robi w tym zarządzie?”. Potem jakieś kwestie, że on ma wpływ na budżet straży pożarnej. Uważa, że za mały, za mały wpływ ma na budżet straży pożarnej. Chciałby żeby Przewodniczący Rady był Wiceprezesem jakiegoś zarządu gminnego, chciałby żeby Burmistrz pełnił tam jakąś… Wielu Burmistrzów pełni te funkcje. Także premier Waldemar Pawlak był prezesem Zarządu Głównego. Niech każdy w swojej działce zrobi swoje, bo to co „my robimy strażacy, pomagamy wszystkim w tym …” Mówi tu o pozyskiwaniu pieniędzy, nie o ciągnięciu z tego samorządu i dyskutowaniu o tym, że pomagamy sobie i wszystkim i te pieniądze, przy współpracy. On nie widzi sensu wciągania społeczników w to zamieszanie. Jeżeli wciągamy jeszcze innych nauczycieli, to chyba żeby wodę zamącić. Zamiast jednego będzie dziewięciu i nie wiadomo kto z tym tematem popłynie. Powiedział także - na temat woli i współpracy i innych rzeczy – jeszcze niedawno np. proszono tą grupę wnioskodawców o wycofanie wniosku, dla dobra, to co tutaj Porozumienie Lokalne mówiło, żeby jednak był spokój. Dziś już się żąda, no to też jest jakaś zmiana stanowiska. Prośba a żądanie to są dwie różne kwestie. Powiedział, iż nie chce się wypowiadać na temat Stowarzyszenia Pomocy Szkole, ponieważ jest to organizacja, która świetlane przykłady daje. Prosił aby nie mieszać dwóch spraw: Stowarzyszenia, bo to jest akurat organizacja, którą należy popierać w tej gminie i w ogóle, bo kształci ludzi. Natomiast problemem jest to, że należy powiedzieć: „tak brałem pieniądze, albo biorę – nie wiem, nie wnikam w to, za nadzór pedagogiczny”. Inną kwestią jest czy Przewodniczący może pełnić ten nadzór pedagogiczny nie będąc dyrektorem szkoły. Jego zdaniem na ten temat powinno się wypowiedzieć kuratorium, prawnicy, bo jest to kolejny problem. Należy unikać publicznie i mówić że „ja działam non profit”, a potem się okazuje, że „tak biorę”. Możemy dzisiaj powiedzieć; „a może to jest zakamuflowane branie pieniędzy za pracę”. On nie karze Przewodniczącemu pracować za darmo w jakimkolwiek stowarzyszeniu. Przecież wolno pracować, przecież nauczyciele mogą brać te wynagrodzenia, więc to jest zupełnie bez sensu takie omijanie jakby tematu na wprost. Dla niego działaniem na wprost jest jasną rzeczą i pewnie by się tutaj – to co pani Basia powiedziała – nie rozmawiali. Jeżeli chodzi o nieszczęsny dodatek Burmistrza, to nie da się nie zauważyć złośliwości, ponieważ w tej złośliwości – myśmy mieli chyba pierwszą Komisję – Przewodniczący pomylił się o jeden grosz w ustaleniu dodatku specjalnego dla Burmistrza, „wjeżdżając” w tzw. składniki stałe pensji, obniżając i celując w ten dodatek który ustalono. On nie wnika że Przewodniczący mówi, że: „nie pamiętam, albo nie przeczę”. To jeżeli ktoś tam wie, że daje takie materiały. Dużo potem dyskutowano, kto miał to w zasadzie zrobić. Rada ustala pensję Burmistrza, tylko to Przewodniczący rządzi tą Radą i Przewodniczący powinien rzucić hasło, nie wzorem uchwały. Tak ma to wyglądać i sztab pracowników w Urzędzie pracuje a my tylko rozmawiamy o tej wysokości, a nie na jednej komisji grosz więcej, potem kalkulator może w tysięcznych zaokrąglił, na drugiej komisji było już o ten grosz więcej, a jeżeli chodzi o końcowe głosowanie, to nie było wątpliwości, że ten dodatek Burmistrzowi się należy, więc Przewodniczący też się zreflektował. Powiedział, iż uważa, że na Komisjach było to totalnie niepotrzebne. On tak to widzi i tak to czuje. Powiedział, aby nie omijać pewnych faktów i omijać rozwiązywania tych problemów. Jest ten wniosek i obojętnie czym to się skończy, przykro, że w ogóle o tym się dyskutuje, ale ma nadzieję, że będzie z tego jakiś pożytek.
Przewodniczący Kitela powiedział, żeby nie było niejasności – jeżeli chodzi o oświadczenie majątkowe, wszystkie jego dochody zostały wykazane.
Radny Henryk Kania powiedział, iż spotkał nas ciężki dylemat. Jest radnym czwartą kadencję, takiego zdarzenia jeszcze nie było, jak Rada tejże gminy funkcjonuje w nowych układach politycznych. Absolutnie wyłącza się z tego, że chce zastosować jakieś obrony w stosunku do Przewodniczącego. Zawsze podkreślał, że dla niego jako podstawa oceny, obojętnie jakiej decyzji, uchwały, są materiały które otrzymuje na posiedzenie Komisji, czy sesji itp. Wszystkie te argumenty, które tutaj padły, zarzuty w stosunku do Przewodniczącego stawiają go jako najwyższej rangi jakiegoś przestępcę. Tak to zostało opublikowane i tak to zostało uwidocznione. Ale nikt nie wgłębia się w drugą stronę w stosunku do kierownictwa Urzędu. Przytoczy prosty przykład nie broniąc stanowiska Klubu Radnych. Podpisał się do stanowiska Klubu Radnych w tej kadencji. Uważał, że jest tam większość radnych z terenów wiejskich i poprzez to liczył, że coś dla tej wsi więcej zrobimy. Doświadczenie zawsze wykazywało, że większość decyzji, większość w Radzie było radnych lokalnych z miasta Krajenki i wieś zawsze zostawała na szarym końcu. Dlatego, jako niezależny radny, bo startował jako niezależny radny, liczył na to, że wspólnym językiem będzie się ten budżet dzielić równo czy na tereny wiejskie, czy na tereny miejskie. Wracając do kierownictwa Urzędu – starał się jako Wiceprzewodniczący podejść do tej sprawy poprzez jakieś rozmowy, wspólne „jak to nas określili lewica – prawica”. On nie uważa, że jest to lewica-prawica, myśli że w naszym środowisku powinniśmy dbać o nas wspólny interes. Stało się całkiem inaczej. Próbował organizować jakieś spotkania, apelował, rozmawiano o pewnych jakiś ostrzejszych słowach krytyki, bo zawsze zza tego stołu prezydialnego, gdzie Przewodniczący prowadzi, mocne słowa powiedziane rzutują o niefrasobliwości Przewodniczącego, że powinien godzić, łagodzić itp… Uważa, że również i zza stołu nieraz trzeba parę słów krytyki rzucić. Wracając do kierownictwa – pierwszym jakim było podejściem w stosunku do Przewodniczącego, próbowano wystąpić o wygaśnięcie mandatu radnego. 23 listopada, kiedy się spotkano, przedłożono jakąś opinie profesora Szewczyka. 5 listopada odbywała się Rada. W punkcie 7 porządku obrad sesji było: „informacje dotyczące analiz oświadczeń majątkowych”. Jego np. postawiono na tej sesji, że nie dopełnił formalności – źle złożył zeznanie majątkowe. Przytoczono to również radnemu Banachowi. Zapytał co stało na przeszkodzie w tym dniu, gdzie był w porządku obrad sesji punkt, oceny zeznania majątkowego Przewodniczącego, na które tu się dzisiaj największy nacisk kładzie, że „Pan Przewodniczący oszukał”. On to odebrał, bo troszkę doświadczenia w tym ma, że szykowano w tym czasie już… coś nie pasowało tutaj chyba, czy kierownictwu Urzędu, czy też osobie z tego kierownictwa Urzędu. Nie wnika w to. Również kompetencje Burmistrza, czy też upoważnioną przez niego osobę, również ta osoba mogła złożyć taką informacje, co do nie szczegółowego wypełnienia oświadczenia majątkowego. Takiego czegoś nie zrobiono. Zobowiązał się przez rozmowy, że wystąpi do Sekretariatu Wojewody – dołączono pismo dotyczące wygaśnięcia mandatu, Wojewody Wielkopolskiego z 14 grudnia. Wojewoda się powołuje się na to pismo: „W związku z informacją sugerującą, iż Przewodniczący Rady Miejskiej w Krajence, naruszył zakaz wynikający z przepisów art. 24f ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, Dz. U. z 2001 roku ze zmianami, proszę o rozważenie przez Radę Miejską, czy istnieje w tym przypadku podstawa do stwierdzenia przez Radę wygaśnięcia mandatu radnego w trybie art.190 ust. 2 i 6, w związku z przepisami art. 190 ust. 1 pkt 2a ustawy z dnia 6 lipca 1990 roku – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województwa.” Nie ma do dnia dzisiejszego, kto wystąpił do Wojewody z tym pismem. Nie ma odpowiedzi, do wiadomości dostała Rada Miejska w Krajence i do wiadomości: Burmistrz Gminy i Miasta w Krajence. Ktoś musiał wystąpić, natomiast Wojewoda… o wygaśnięciu mandatu jest wyraźnie określone. Ordynacja wyborcza określa, co pod tymi paragrafami się mieści. W punkcie 24f się powołuje funkcjonowanie w pracy radnego pobieranie korzyści, uczestniczenie w zarządach itp… na mieniu komunalne. Mienie komunalne dotyczy „naszego” samorządu. Nie wchodzi w rachubę mienie komunalne zarządu powiatowego itp…. Czy sejmiku. Również tutaj ktoś nie dopełnił jakiegoś obowiązku. Nikt nie pokazuje, że nie dopełniono. Po tym przedstawieniu 23 listopada, właśnie tego wniosku prof. w którym prof. się powołuje na paragraf 24e i pisze, że radni nie mogą prowadzić dodatkowych zajęć ani otrzymywać darowizn. Dotyczy to – uważa – wszystkich radnych. Zapytał – tak się podkreśla pracę Przewodniczącego w Niepublicznym Gimnazjum – takie padały stwierdzenia, ale wielu tutaj – Przewodniczący Komisji Rewizyjnej pracuje w niepublicznym gimnazjum, radna Kartuszyńska Przewodnicząca Komisji Społecznej również pracuje. Powiedział, iż powinniśmy te wnioski wyciągać również do tych radnych i innych radnych. Nie podważył również nikt tej kwestii i nie zasugerował. Dlatego on starał się poprzez te spotkania, które zorganizował z własnej inicjatywy z radnymi starał się doprowadzić do porozumienia, wykazania swoich błędów z jednej i z drugiej strony, bo nie jest tak, że tylko jedna strona jest winna. Błędy są po jednej i po drugiej stronie. Powiedział również, że nie chce się wgłębiać w uchwały, które zostały uchylone, też się wini Radę, że Rada – wiadomo Rada podejmuje uchwały. Jeżeli nadzór prawny uchyla uchwałę, ktoś tę uchwałę przygotowuje. Również z tego tytułu wini się wszystkich radnych, ale jest wina również tego kierownictwa Urzędu lub osób kompetentnych, kierowników czy dyrektorów szkół. Tutaj zagrane było na jedną stronę. On uważa, że na dzień dzisiejszy nie ma tu miejsca, że tylko jedna strona jest winna, bo tych win jest wszędzie po troszeczku. Radny Gniot powiedział, że dążyliśmy do pojednania się jakiegoś, pokazywania sobie nawzajem błędów, ale słowa krytyki – nie można czegoś ogłosić i zachować to w cenzurze. Te czasy minęły kiedy pismo się daje do wiadomości radnych i proszę tego nie komentować. Powiedział: „no jak to, w jakim świecie żyjemy”. Tym bardziej powinien to uwypuklić, że ktoś chce coś zataić, albo coś kombinuje. Uważa, że chyba próbowano kombinować, żeby to nie ujrzało światła dziennego. Apelował do wszystkich radnych. Uważa, że wniosek padł, trudno. Radni mają prawo, każdy z radnych ma prawo taki wniosek przedłożyć, taki czy inny, czy podobny. Apeluje jednak aby się zjednoczyć, bo zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Postulował aby dotrwać do końca tej kadencji i nie zachowywać się jak parlamentarzyści, co wymaga bardzo głębokich słów krytyki. Powiedział, iż nie odnosi się do kolegi Najmowicza, gdzie media o nim pisały, bo mogło się to przydarzyć każdemu. Patrzmy na siebie i wkoło siebie a później wspólnie oceniajmy to co robimy.
Radny Piotr Gniot powiedział, iż myśli, że przejechano porządek obrad, prawie następny punkt zrealizowano, bo kolega Wiceprzewodniczący się zagalopował. Są to dwie różne kwestie czy panowie profesorowie – oni nie polecają i nie zalecają- tylko mówią, tak jak każdy prawnik „ja uważam, ja sądzę”. Odczucia w tej sprawie ma ostatecznie wyrazić Rada. Odczucia te są już znane, ale będziemy na ten temat dyskutować. Bardzo dyskusyjna była definicja działalności gospodarczej, czy to jest działalnością gospodarczą, czy nie, kwestia wykorzystywania mienia komunalnego, oczywiście którego tam nie ma. I oczywiście dotyczy to wszystkich radnych, bezwzględnie wszystkich radnych, nie wyłącznie Przewodniczącego. Nie jest to uważa, jakiś lapsus profesora Szewczyka, że akurat o tym dyskutujemy. Więc zupełnie nie to. Rzeczywiście Wiceprzewodniczący powiedział, że wykazał wiele dobrej woli, tak może powiedzieć – jeszcze do tego wmieszałby radnego Michalskiego – że rzeczywiście w jego odczuciu ci dwaj panowie wykazali bardzo dużo woli. Tej woli nie widzi u Przewodniczącego, ponieważ sam powinien pewne sprawy załatwiać. On tak to czuje. Tę wolę widział u Wiceprzewodniczącego i u szefa klubu. To jest prawdą. Jeszcze dziś tej woli nie widzi u Przewodniczącego. Nie jest to konflikt przełożonych -wszyscy będą opowiadać jakieś herezje na jakimś publicznym forum, że tu jest jakiś konflikt i wysokie napięcie między Burmistrzem a Przewodniczącym Rady, bo to nie tylko to. Bo jakby nie było tego wniosku, to by się dyskutowało wciąż na poziomie w kuluarach „że Pan Przewodniczący, Pan Burmistrz, i takie tam …” . Powiedział, iż do teraz nie widzi jeszcze woli Przewodniczącego. Wolę widzi u wielu radnych, u tych którzy byli, dyskutowali i próbowali, prosili, rozmawiali.
Przewodniczący zamknął dyskusję i zarządził wybór 3 osobowej Komisji Skrutacyjnej z grona radnych.
Sekretarz Gminy przypomniał, iż regulamin głosowania był odczytany ale nie został przyjęty przez radnych.
W związku z powyższym Przewodniczący przeprowadził głosowanie w sprawie przyjęcie Regulaminu głosowania w sprawie odwołania Przewodniczącego Rady Miejskiej w Krajence.
Rada Miejska w Krajence przyjęła jednogłośnie (głosowało 15 radnych) ww. Regulamin.
Radni zgłosili następujących kandydatów w skład Komisji Skrutacyjnej:
1. Krystynę Godlewską
2. Wacława Jamroza
3. Stanisława Koseckiego.
W związku z brakiem innych propozycji Przewodniczący zamknął listę kandydatów.
Ww. osoby zgłosiły zgodę na udział w pracach Komisji.
Ponieważ kandydatów było tylu, ile wynosił skład Komisji Skrutacyjnej przyjęto ją w jednym głosowaniu łącznie. Oddano 12 głosów za proponowanym składem Komisji. 3 radnych wstrzymało się od głosowania.
Przewodniczący poprosił także o ukonstytuowanie się Komisji oraz ogłosił przerwę na czas przygotowania głosowania.
Po wznowieniu obrad Przewodniczący przypomniał warunki głosowania, po czym Komisja Skrutacyjna przeprowadziła tajne głosowanie zgodnie z uchwalonym Regulaminem. Radni głosowali kolejno wg listy obecności. Po odebraniu karty do głosowania, dokonywali skreślenia w przygotowanej kabinie i wrzucali kartę do sprawdzonej wcześniej urny. Zgodnie ze swoją wcześniejszą deklaracją, nie głosował radny Stefan Kitela.
Po przeprowadzeniu głosowania Przewodniczący poinformował, iż obrady opuściła usprawiedliwiona radna Mariola Taracha, zmniejszając liczbę radnych uczestniczących w sesji do 14 osób oraz iż Przewodniczącą Komisji Skrutacyjnej została radna Krystyna Godlewska.
Po przeprowadzeniu głosowania Przewodniczący Kitela ogłosił przerwę na czas sporządzenia protokołu głosowania przez Komisję Skrutacyjną .
Po przerwie radna Krystyna Godlewska – Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej odczytała protokół głosowania. Poinformowała, iż w wyniku przeprowadzonego tajnego głosowania 8 głosami za i przy 6 głosach przeciwnych, radny Stefan Kitela został odwołany z funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej w Krajence.
Uchwała nr XXVIII/146/05 w powyższej sprawie stanowi załącznik nr 13 do nin. protokółu.
W związku z wynikiem głosowania Stefan Kitela przekazał prowadzenie obrad Wiceprzewodniczącemu Rady Henrykowi Kani.
Wiceprzewodniczący Rady odczytał stanowiska Komisji w sprawie rozważenia wygaśnięcia mandatu radnego Stefana Kiteli. Stanowisko Komisji Gospodarczej i Komisji Rewizyjnej – stanowi załącznik nr 14 do nin. protokołu, stanowisko Komisji Społecznej – załącznik nr 15 do nin. protokołu.
Radny Andrzej Pyszniak wnioskował aby pod głosowanie w pierwszej kolejności poddać wniosek Komisji Rewizyjnej i Komisji Gospodarczej.
Wiceprzewodniczący poddał pod głosowanie stanowisko większości, zgodnie z sugestią radnego Pyszniaka.
Oddano 10 głosów za stanowiskiem Komisji Rewizyjnej i Komisji Gospodarczej. 3 radnych wstrzymało się od głosowania. Oświadczenie w przyjętej formie stanowi załącznik nr 16 do nin. protokółu.
Wobec powyższego Wiceprzewodniczący poinformował, iż ww. stanowisko zostało przyjęte większością głosów.
Wiesław Henicz - Komendant Komisariatu Policji w Krajence złożył informację z działalności za 2004 rok. Informacja została złożona na piśmie i stanowi załącznik nr 17 do nin. protokołu.
Do złożonej informacji nie zgłoszono uwag.
Informacja została przyjęta w obecności 14 radnych, jednogłośnie.
Piotr Gniot złożył informację z działalności Miejsko Gminnego Zarządu Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krajence za 2004 rok. Informacja została złożona na piśmie i stanowi załącznik nr 18 do nin. protokółu.
Do informacji nie zgłoszono uwag i została przyjęta, w obecności 14 radnych, jednogłośnie.
Jerzy Baran Strażnik Miejski w Krajence złożył informacje ze swojej działalności za 2004 rok. Informacja została złożona na piśmie i stanowi załącznik nr 19 do nin. protokołu.
Do złożonej informacji nie wniesiono uwag i została przyjęta, w obecności 14 radnych, jednogłośnie.
Wiceprzewodniczący Rady ogłosił kilkuminutową przerwę.
Po wznowieniu obrad Wiceprzewodniczący Rady poinformował, iż na ręce Przewodniczącego Rady wpłynęło pismo Powiatowego Koła Polskiego Klubu Ekologicznego w sprawie utworzenia użytku ekologicznego we wsi Augustowo. Wniosek ten był rozpatrywany szczegółowo podczas posiedzenia Komisji Gospodarczej. Poprosił Przewodniczącą Komisji o przedstawienie stanowiska Komisji w powyższej sprawie.
Radna Barbara Kartuszyńska przedstawiła stanowisko Komisji Gospodarczej w sprawie utworzenia użytku ekologicznego we wsi Augustowo i wnioskowała o udzielenie odpowiedzi w zaproponowanej przez Komisję formie.
Stanowisko Komisji Gospodarczej w sprawie utworzenia użytku ekologicznego we wsi Augustowo zostało przyjęte, w obecności 14 radnych, jednogłośnie. Stanowisko powyższe stanowi załącznik nr 20 do nin. protokołu.
Janusz Szczerbiak Burmistrz Gminy i Miasta Krajenka udzielił odpowiedzi na wnioski i zapytania radnych złożone podczas poprzedniej sesji Rady Miejskiej.
Podczas sesji odbytej w dniu 30 grudnia 2004 roku zgłoszone zostały dwa wnioski.
Radny Henryk Kania złożył zapytanie następującej treści: „Kto zapłacił za ekspertyzę prof. Szewczyka: Gmina czy Pan Sekretarz”. W tejże gminie i w każdej innej gminie za finanse publiczne odpowiada Burmistrz i Skarbnik. Odpowiadają przed radą, prawem i sądem. W związku z tym nikt inny nie mógł decyzji podjąć aby te środki wydatkować jak tylko i wyłącznie on, łącznie ze Skarbnikiem. Decyzje taką podjął z uwagi na to, że trudno było przewidzieć skutki, jakie spowodowałoby wygaśnięcie mandatu Przewodniczącego Rady jako radnego, skutki prawne i finansowe i nie tylko. Powoływany był kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, który z mocy prawa udziela ślubów. W sytuacji, w której uchwałę podpisywał Przewodniczący Rady a z mocy prawa nie był tym Przewodniczącym, gdyby mandat wygasł, śluby które w tym czasie były dawane – ich by nie było. Tak prawo stanowi. Gmina zatrudnia ekspertów w ramach przetargów, które są organizowane na oczyszczalnię ścieków w Krajence. Jest ekspert od zamówień publicznych oraz od technologii i budowy oczyszczalni ścieków. Nie bierze się tych ekspertów po to, ze uważamy, że należy pieniądze wydatkować bez sensu, ale po to by nie popełniać błędów, bo te błędy nie kosztują 1000 zł, a mogą kosztować setki tysięcy złotych. Taka sama sytuacja mogła być w tejże kwestii. Koszt który gmina poniosła wynosił 1900 zł.
Radny Henryk Kania zwrócił się także z prośbą o skontrolowanie czasu gaśnięcia lamp we wsiach Dolnik, Paruszka i Żeleźnica. Według odczucia radnego lampy palą się zbyt długo tj. jeszcze po godzinie 8 rano. Po modernizacji oświetlenia drogowego na terenie całej gminy jest ono sterowane zegarami astronomicznymi przeznaczonymi do załączania i wyłączania oświetlenia zgodnie z czasem astronomicznym, skorygowanym o czasy świtów i zmierzchów. 14 października 2004 roku zwrócono się do Grupy Energetycznej ENEA S.A. z prośbą o ujednolicenie systemu zapalania się oświetlenia drogowego na terenie całej gminy. Ujednolicenie to nastąpiło pod koniec grudnia 2004 roku.
Radna Krystyna Godlewska zapytała, czy jest prawdą że w grudniu 2004 roku Urząd Gminy w Krajence miał możliwość skorzystania z 40 osób bezrobotnych i odmówił tłumacząc się, że na terenie gminy Krajenka nie ma pracy. Wie o tym, że jest duży procent bezrobotnych i pieniądze na ten cel były w Urzędzie Pracy. Powiedziała, iż szkoda, że nie skorzystaliśmy.
Burmistrz powiedział, iż na to pytanie chciałby odpowiedzieć od razu, ponieważ jest ono kontrowersyjne. Nie jest to prawda. Takiej propozycji nie było, w związku z tym z takiej propozycji skorzystać nie było można. Otrzymano 6 miejsc. Osoby te nie były zatrudnione przez gminę, tylko przez Powiatowy Zarząd Dróg, który jest płatnikiem dla tych osób.
Wiceprzewodniczący Kania złożył wniosek dotyczący wniosków składanych przez Rady Sołeckie. Nie odnosi się do innych Rad Sołeckich a wyłącznie do wniosków Rady Sołeckiej w Paruszce, z uwagi na to, że jest również członkiem Rady Sołeckiej. Zadano mu pytanie, aby udzielił odpowiedzi na przedstawione wnioski, które Rada wystosowała do Urzędu. Do dnia dzisiejszego jako Rada Solecka nie ma takiej odpowiedzi. Dlatego zwraca się z wnioskiem aby takiej odpowiedzi Rady Sołeckiej w Paruszce udzielono.
Zofia Urbanek powiedziała, iż na ostatnim plenarnym posiedzeniu Rady Nadzorczej Gminnej Spółdzielni została upoważniona do złożenia wniosku następującej treści: „Na naszym terenie odbywa się sprzedaż pieczywa z samochodu. Jest to sprzedaż w formie handlu obwoźnego. Jeżeli chodzi o warunki sanitarne, można by dyskutować, ale jeżeli społeczeństwo taką metodę akceptuje, to uszanujmy to. Nasi handlowcy miejscowi i ci którzy przyjeżdżają na targowisko nasze, płacą podatki, natomiast ci sprzedający z samochodów, mimo, to że w jakiś sposób przyczyniają się do obniżenia dochodów naszych miejscowych handlowców, takich podatków nie płacą. Stąd wniosek, żeby ich opodatkować. Prawdopodobnie taki podatek wprowadził Okonek i to w wysokości 25 zł dziennie. W jaki sposób zostało to skalkulowane nie potrafię powiedzieć”.
Adam Pobereźny – sołtys wsi Śmiardowo Kraj. Powiedział, iż chciałby zabrać głos w sprawie dotyczącej właściwie Rady. W ostatnim okresie sołtysi roznosili po wioskach nakazy płatnicze podatku rolnego i spisywali pieski. To się ciągnie latami i dotyczy podziału. Podział występuje w sposób nienaturalny. Są psy miejskie i wiejskie. Ogólnie chodzi o to, że rolnik ma prawo do dwóch psów, za które nie płaci podatku. Natomiast pozostali płacą podatek w wysokości 35 złotych. Zwolnione są osoby, które mają więcej niż 65 lat. Bulwersuje ludzi na wiosce, że jest to anachronizm. Rolnik tak samo prowadzi działalność gospodarczą jak inni, tak samo zarabia i żyje. Wielu ludzi ubogich, którzy ledwo wiążą koniec z końcem a nie są rolnikami, płacą 35 zł za psa. Tak się to ciągnie. Zaapelował do radnych, którzy deklarują, ze tak walczą o tą wieś, żeby tą sprawę rozwiązać. Niech będzie to opłata symboliczna np. 5 zł od psa, ale od wszystkich. Sprawiedliwość społeczna powinna być taka, ze jak płacą to wszyscy, jak nie płaci to nikt. Jest to bezsensu. Pora przyszła aby to pozmieniać.
Feliks Mecha – zaproszony gość – powiedział, iż jego zdaniem straciła Rada, stracili nauczyciele, starcia gmina w dzisiejszym dniu dużo w opinii publicznej. On tak to po prostu odebrał. Wydaje mu się, że nieszczęsny punkt odwołania Przewodniczącego Rady Stefana Kiteli, to chyba sprawa nie na miejscu. Szkoda, że nie ma głosu wcześniej. Liczył na rozsądek, ma do każdego z radnych zaufanie, otrzymując mandat zaufania od wyborców i oni najsprawiedliwiej to ocenią i już się do tego nie będzie włączał. Natomiast liczył na rozsadek. Znał Stefana Kitelę od dłuższego czasu. Jest to niezwykle utalentowany człowiek, dobrze wykształcony, inteligentny, kulturalny i może to zaważyło głównie, że był zbyt mocnym filerem tejże Rady. Uważa, że tak to należy rozumieć. Był jeszcze człowiek, którego znał: ś.p. Stanisław Polański, który był taką postacią wyróżniającą się i prowadził wzorowo Rady. Drugą osobą był, jak może powiedzieć z pełną stanowczością, inni mogą mieć inne zdanie, to był właśnie Stefan Kitela. Krajenka utraciła dzisiaj bardzo dużo. Niektórzy mają wysokie aspiracje, swoje jakieś tam ja. Nie ma ludzi idealnych, każdy ma jakieś swoje grzechy. Nie ma ludzi bez skazy. Pan Kitela na pewno swoje problemy ma, ale to nie była podstawa do tego, żeby na oczach publiki prowadzącego sesję odwoływać z Rady. To co było we wniosku - przysłuchiwał się uważnie – przedstawionym przez radnego Pyszniaka, to przecież jest to zasługa wszystkich radnych, Burmistrza. Cieszył się osobiście, że Krajenka idzie w prawidłowym kierunku. Przecież można wieloma rzeczami się pochełpić i pochwalić. Ale skoro rok temu na tej sali Rada dała przyzwolenie, mogli pytać o różne sprawy, jak zatwierdzali Sekretarza, przecież Burmistrz proponuje, Rada wybierała Sekretarza. Zwracając się do Sekretarza powiedział: „Panie Ciechanowski, obdarzyli Pana mandatem zaufania. Ja nie wiem, ja tam w głębi nie siedzę, ale Pan tu najwięcej polemizował, dyskutował. I wy macie też…. Niech się Pan nie uśmiecha, bo to niegrzecznie, niekulturalne. Troszkę z powagą to przyjąć. Pan jest człowiekiem publicznym i proszę z tego nie robić kpin przede wszystkim. Proszę Pana tak się nie robi. Jeżeli nawet mieliście jakieś tam zakusy między sobą, to trzeba było po prostu wezwać jeden drugiego na rękę i załatwić to poza tę salą i nie włączać tego i nie trwonić tego dorobku, którego dokonała ta Rada wspólnie z Burmistrzem.” Powiedział, iż to społeczeństwo mówi i on słucha. I tak przegrała Rada, przegrali nauczyciele. Jest taka plotka u przeciętnego obywatela, że „nauczyciele rozrabiają”. Nauczyciele na terenie gminy są często rzeczywiście wysokiego standardu. Zapytał : „komu zaszkodzono?”. Młodzież o tym mówi, najlepiej o swoim nauczycielu mówi absolwent i wie dokładnie. Nie tak to wygląda. On też by mógł na każdej sesji zgłaszać swoje jakieś uzasadnione. I tak jak wczoraj powiedział Belka „do roboty się wziąć”. On mieszka na ulicy Jagiełły i jako jedyny – Burmistrzem był kolega Janusz Szczerbiak – wnioskodawca jako radny, żeby na tej ulicy przeprowadzić inwestycję kanalizacji ściekowej. Zrozumiał sprawę, zadowolił się odpowiedzią, że nie ma pieniędzy. On startował do powiatu, niestety nie udało się, kolega Sawicki był radnym w tamtej kadencji, kolega Janusz był Starostą, realizował inwestycję – i za to dziękuje że była realizowana - na ulicy Jagiełły. Siedzi tu Pani Wiceburmistrz – on nie dokucza tej Pani – ma pretensje do byłego Burmistrza Lashmanna. Chce teraz…. Nie jest dzisiaj przygotowany, ale przytacza jako przykład … on jako jedyny z tej ulicy i wnioskodawca, nie ma podłączonej do swojej posesji kanalizacji ściekowej i tak naprawdę, czy ta kanalizacja ściekowa jest wykonana prawidłowo. Jeżeli były roztopy „proszę przyjechać i zobaczyć, jak wygląda ulica Jagiełły”. Nie można przejść. Powiedział, iż mówi o bezpieczeństwie. Był na sesji, kiedy był Wicestarosta Goławski i udowadniali sobie Panowie nawzajem do kogo ta ulica należy. On do dzisiaj nie wie. Zapytał Sekretarza i Burmistrza, czy nie są to poważniejsze sprawy, czy te sprawy personalne tylko na Radzie ….. „Pan się uśmiecha, urąga, niech Pan z powagą to przyjmie. Jak Pan wyjdzie to niech się Pan śmieje, ale nie ze mnie. Pan się będzie śmiał ale potem.” Powiedział, iż myśli, ze trzeba się wziąć za robotę, bo jest co robić. Powie pochlebnie, że podobają mu się parki, podoba mu się Komunalny Zakład Użyteczności Publicznej. On nie chwali Pani Dyrektor, aby nie przechwalić. Jest to widoczne. Taki po prostu mróz, śnieg, szybko się przetapia, ale komunalny zakład widać. Pozytywne dyrektywy idą z góry. Zapytał, czy w Podróżnej robi to sołtys, czy też gospodarka komunalna, bo było sypane i prawidłowe. Widać to i jest to gospodarność. Widać gospodarza. Buduje się blok. On też startował na urząd Burmistrza i to mu się podoba, nie neguje wszystkiego. Myśli, że są i pozytywne akcenty, ale te wewnętrzne porachunki w samej Radzie…. Jak patrzy to kwiat inteligencji, zdaje mu się, że to niepotrzebne. Skrzywdzono nie Pana Kitelę, ale sami siebie. Zwracając się do byłej Pani Wiceburmistrz, powiedział iż trzeba się bić … Powiedział że: „Wrócę do sprawy, nie będę żądał od tego Burmistrza Pana Janusza, ale powiedziałem szczerze. Mam pytanie: czy Pan Martenka jeszcze pracuje w gminie? Co ten człowiek robi? Za co on odpowiada, za co on pieniądze bierze?” On w dniu kopania osobiście Panu Martence i Panu Lashmannowi powiedział, że mają dokopać do jego posesji – pamięta była sobota. Jakby na złość. Pan Lashmann mógł się na niego gniewać, ale prywatne sprawy – choć on nie wiedział o co Lashmannowi chodzi – on nie powinien … i dlatego na jego koszt. Zrobi wszystko aby to nie na koszt gminy poszło, na koszt Pana Lashmanna i Martenki. Jest to normalna złośliwość i on to udowodni. Ma na to świadków i ma w kolegium samorządowym sprawę wygraną. Wybiera się, nigdy nie może zastać Burmistrza, zmiany kadrowe a teraz jeszcze taka sprawa…. Powiedział do Sekretarza, że zawsze mu się miło rozmawiało zawsze, ale od dzisiaj traci do niego ufność, jako obywatel. Pani burmistrz, bo wtedy był zarząd, ale on obciąża Pana Lashmanna, ale był zarząd 5 osobowy, który brał też niemałe diety za posiedzenia zarządu. Nielubi chodzić, ale jeżeli miał jakiś problem to „pani Bogusia załatwiała go od ręki”. To trzeba przyznać. W tym przypadku inwestycja była odbierana i będzie dociekliwy. Będzie szukał protokółu. Chce mieć odpowiedź, w tym zakresie, bo Martenka pracuje, dokumenty są. Jeżeli trzeba będzie to się stawi z dokumentami z sejmiku samorządowego w tejże sprawie. Nie chce być czarna owcą na ulicy. Prosi o wizję lokalną, niech rada przyjdzie zobaczyć jak to jest wykonane. Zadał pytanie dlaczego do niego nie podłączono kanalizacji.
Anna Olszanowska – Przewodnicząca Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Bydgoskiej 9a, powiedziała, iż nie chciałaby się zgodzić z opinią Pana Mecha, ponieważ dopiero dzisiaj w jej oczach, chociaż dopiero drugi raz uczestniczy w sesji, zyskała Rada i radni bardzo wiele, gdyż zdrowym rozsądkiem ogarnęli cały ten konflikt i potrafili z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski. Co do współpracy z Panem Kitelą, ma osobiste doświadczenie i to co się tutaj działo i co radni przedstawiali zna z autopsji. Niestety ich wspólnota miała również ogromne zaufanie do Pana Kiteli, gdy przejął to stanowisko, wierzyli w każde jego słowo i w to co robi. Niestety gdy zapoznali się z dokumentacją wyniknęło wiele nieprawidłowości i poprzez niekompetencje ich wspólnota została narażona na szkodę. Do tej pory muszą się z tym borykać. Tu padły słowa, że wiele dobrego robił i w dobrej wierze, u nich było niestety tak samo. Oni jednak nie są radnymi, są zwykłymi mieszkańcami i walczyć o swoje jest im bardzo trudno. Borykają się z tym problemem do tej pory, bo cały czas ktoś im kładzie kłody pod nogi i nie mogą uzyskać tego, co im się słusznie należy. Powiedziała, iż zastanawia ją jeden fakt, dlaczego pismo zarządu z 1 lutego, nie wspólnoty, nie mieszkańców, w piśmie nie było mówione „że mieszkańcy” tylko podpisał się zarząd, gdyż on ma wiedzę jako taką na ten temat, mimo ich prośby , nie zostało odczytane na sesji. Były tam ujęte fakty i nie udzielono im odpowiedzi do tej pory, a jak wie termin na udzielenie odpowiedzi jest 30 dni. Naprawdę jeżeli Pan Mecha tak gorliwie bronił Pana Kiteli, może się z tym zapoznać. Ona nie kwestionuje jakim nauczycielem jest pan Kitela, słyszała, ze jest bardzo dobry, lubiany przez młodzież. I tego nie kwestionuje. Tylko są osoby, które nie znają się na wszystkim a idą do wszystkiego. Żeby zająć jakieś stanowisko naprawdę trzeba się zapoznać. U nich było tak samo. Zawsze było to tłumaczone tym, ze jest to pierwsza wspólnota, ona dopiero się rozwijała, że nie było jakiejś tam wiedzy. Ale dokumenty, książki wszystko było zakupywane. Są nieprawidłowości, czego poświadczeniem jest postanowienie sądu, że faktycznie do takich nieprawidłowości doszło. Zostali pouczeni jak mienie, które zostało utracone mogą odzyskać. Niestety Pan Kitela się z tym zapoznał i nie przyjął tego do swojej wiadomości. Nigdy do tej pory nie usłyszeli nawet na piśmie słowa „przepraszam, że faktycznie się myliłem”. To jest przykre.
Wiceprzewodniczący Kania poinformował, iż zarząd wspólnoty mieszkaniowej zwrócił się z pismem do radnych. Radni zostali tym pismem zawiadomieni i zapoznali się z sytuacją jaka została przedstawiona przez zarząd. Pismo było z 1 lutego 2005 roku, podpisane przez 3 osobowy zarząd. Natomiast w dniu 7 lutego, również na ręce radnych, wpłynęło pismo mieszkańców wspólnoty mieszkaniowej ul Bydgoska 9 – w podpisie trzynastu właścicieli tej wspólnoty. Dlatego jako radni zapoznali się z pismami, natomiast nie było oficjalnego stanowiska czy zarządu, czy tych osób które w treści uważają, ze należy wycofać pismo zarządu, dlatego radni przyjęli je do wiadomości. Natomiast żaden z radnych nie wniósł tego pod obrady Rady. M. in. w scenariuszu na dzisiejsze posiedzenie Rady taki wniosek nie był przygotowany o zapoznanie się i podjęcie stanowiska co do przedłożonego przez członków zarządu pisma. Radni zostali poinformowani, że należy wycofać pismo złożone przez zarząd wspólnoty mieszkaniowej. Na dzisiejszej sesji uważa ten temat za zamknięty.
Wacław Brzeziński – członek Zarządu Wspólnoty – powiedział, iż chciałby się odnieść do tego co powiedziała jego koleżanka. Prawdą jest to, że takie pismo zostało skierowane do radnych 1 lutego. Prawdą też jest to, co Przewodniczący przed chwilą powiedział, że mieszkańcy wspólnoty wystosowali odrębne pismo. On chciałby w tej sytuacji. Wyjaśnić okoliczności w jakich doszło do tego pisma z dnia 7 lutego.
Wiceprzewodniczący powiedział, iż uważa, że Rada nie powinna bawić się w komisję śledczą. Radni zapoznali się z jedną i drugą sprawą i nie padły tu wnioski ze strony radnych, aby podjąć temat w stosunku do wydania jakiegoś stanowiska przez Radę. Były to wnioski skierowane bezpośrednio do radnych, radni się z tym zapoznali, żaden z radnych nie wniósł wniosku pod obrady rady, dotyczącego wypracowania stanowiska przez Radę w stosunku do radnego, czy Przewodniczącego Rady Stefana Kiteli. Wobec powyższego uważa tematna dzień dzisiejszy za zamknięty.
Radny Wacław Jamróz przypomniał, iż mieszkańcy społeczności mogą się wypowiadać i należy pozwolić Panu Brzezińskiemu, jeżeli poprosił o głos, na wypowiedzenie myśli. Uważa, że Rada nie musi się do tego ustosunkowywać. Prawa do wypowiedzenia na sesji nie można jednak nikomu zabronić.
Wiceprzewodniczący Kania powiedział, iż przychyla się do tego, odniósł się tylko do wypowiedzi Pani Prezes, że Rada nie przedstawiła swojego stanowiska. Natomiast nie zabierał głosu członkowi zarządu, tylko uważa, że temat zajęcia stanowiska jest niestosowny podczas dzisiejszej sesji. Natomiast zaproszonych gości do głosu jak najbardziej dopuści.
Wacław Brzeziński odczytał pismo z dnia 1 lutego – pismo stanowi załącznik nr 21 do nin. protokółu , fragment z uzasadnienia postanowienia sadu w sprawie nieprawidłowości dotyczących wspólnoty mieszkaniowej – załącznik nr 22 do nin. protokołu oraz pismo mieszkańców z dnia 7 lutego – załącznik nr 23 do nin. protokółu. Powiedział, iż na tą okoliczność przygotował odpowiedź, którą przytoczył łącznie z uchwałą członków wspólnoty mieszkaniowej w sprawie skierowania sprawy z powództwa cywilnego do sądu – załącznik nr 24 do nin. protokółu.
Wiceprzewodniczący Kania powiedział, iż chciałby uzupełnić to pismo, które radni mieli dołączone, o wyrok Sadu Rejonowego w Złotowie i odczytał go w całości, ponieważ zarząd nie poinformował, jak sprawa się zakończyła (załącznik nr 23 do nin. protokółu).
Ryszard Boruń powiedział, iż postanowił, iż dzisiaj na sesji nie zajmie głosu, ale został do tego zmuszony. Nie chce być niczyim obrońcom i jest daleko od tego aby bronić Stefana Kiteli albo inne osoby. Jak wiadomo, są na tej sali ludzie, którzy znają go i wiedzą jak powstawała wspólnota. Padały pod ich adresem pochwały, ze coś się tam robi. Zrobiono „coś” z księżycowego terenu. Było wszystko w porządku. Dzisiaj jak padły jego inicjały, bo nie jest tak, że nikt nie wie, że chodziło o niego. Nie spodziewał się, że zarząd posunie się tak daleko. Jeszcze od kogo, od człowieka, który powinien przestrzegać prawa i powinien wiedzieć, ze nie można kogoś posądzać, jeżeli nie ma się na to dowodów. Wszystko jest wyssane z palca, wszystko to pomówienie i jak śmie jeszcze pod jego adresem … . Był w tym zarządzie jako społecznik, nie brał żadnych wynagrodzeń. Swój czas poświęcał, aby ta wspólnota się rozwijała i żeby mieszkało się dobrze. Kotłownia powstała, było to pionierskie posuniecie, bo akurat gaz wprowadzano w Krajence. Całe szczęście, ze wszyscy mieszkańcy podpisywali umowy z wykonawcą osobiście. Każdy wiedział, co robimy, miał prawo powiedzieć tak robimy, czy tak. Faktem jest, że może Pan Kitela nie dopilnował, ale nieświadomie, wszyscy nie byli świadomi tego wszystkiego. Powstał nowy zarząd, który nie wystąpił do prokuratury, do sadu, tylko mąż Pani Olszanowskiej, ale tu chodzi …. Musi to wyjaśnić żeby wszyscy wiedzieli i sami osądzili. To jest pisane grubymi nićmi. Dzisiaj tu nie walczy wspólnota. On jest za tym, aby doszło do ugody, bo zgoda buduje, ale tu jest rozgrywka: Państwo Olszanowscy, zarząd i Kitela. I tu się rozgrywki robią. Nie powiedzieli, że jest sprawa w sadzie z drugiej strony znowu. Sądzą się i naciągają i namawiają, cudują. I to jest niedobra rzecz i to będzie złe. Nie wie dlaczego to się dzieje. Dziś wie: „leży to go trzeba jeszcze kopać”. To mu się niepodobna. Jaki kto jest to jest, on nie ma do tego nic, ale bardzo niedobrze się stało, że ta rzecz wypłynęła, bo są to sprawy wspólnoty, które jeszcze będą, a nie tu na ogół… Sami podcinają gałąź na której siedzą. Mógłby jeszcze wiele powiedzieć, ale nie chce, żeby nie było odebrane, że chce się może bronić.
Wiceprzewodniczący Kania powiedział, iż czuje się zobligowany aby dołączyć do tego pismo z 7 lutego 2005 roku (załącznik nr 24 do nin. protokółu). Odczytał ww. pismo.
Powiedział, iż nie zamierza polemizować, nie jest to miejsce, bo jednak demokrację należy szanować, dlatego decyzję 13 mieszkańców również należy uszanować.
Ryszard Boruń powiedział, iż również dysponuje tym samym uzasadnieniem co zarząd i tu chciałby odczytać: „brak jest jednak podstaw do zarzucania komukolwiek popełnienia przestępstwa”. Na końcu pisze także pouczenie, że postanowienie jest niezaskarżalne i to mają, ale czyta się tylko urywki. Była to błahostka, którą można było załatwić na zebraniu, a nie na forum całego miasta.
Wacław Brzeziński powiedział do R. Borunia, iż ten był policjantem i dobrze o tym wie, że nieznajomość prawa szkodzi. Jeżeli chodzi o to, że był pionierem itd… itd… to jedna sprawa. Druga sprawa, że prowadzone śledztwo zostało umorzone z wiadomych przyczyn. Jak w uzasadnieniu sąd zaznaczył, szkoda powinna przekraczać 200 krotne wynagrodzenie, czyli na chwilę obecną ok. 160 tys. zł. Kwotę na jaką była narażona wspólnota była niższa, toteż zostało to słusznie umorzone. Nie ma co do tego wątpliwości. Jeżeli chodzi o pismo, pod którym było 13 głosów, Przewodniczący stwierdził, że trzeba szanować demokratyczny sposób postępowania. Zapytał, czy to jest demokracja, że 13 osób było które złożyły podpisy, a 11 się pominęło. W demokratyczny sposób była podjęta uchwała, gdzie było 11 za i było quorum 16 na 24.
Radny Paweł Wróbel powiedział, iż nie będzie chyba tylko wyrazicielem tylko jego osoby, ale chciałby podziękować Przewodniczącemu Kiteli za dotychczasową współpracę.
Wiceprzewodniczący Henryk Kania podziękował również za współprace za okres dwóch lat, ale demokracja rządzi się swoimi prawami. Większość zawsze decyduje o danej sytuacji, czy stanowisku. Uważa, że rację tą też trzeba uszanować. Podziękował także za czas poświęcony wspólnie dla gminy i Rady. Pewne kwestie, które były nie domówione, za nie przeprasza.
Radny Stefan Kitela powiedział, iż miło było słyszeć słowa podziękowania z ust radnego Pawła Wróbla. Podziękował za współpracę, która niejednokrotnie była ciężka, układała się różnie. Podziękował wszystkim Gościom, którzy przybyli na dzisiejszą sesję, za to, że nim i wszystkimi radnymi tyle czasu wytrzymywali. Podziękował także Wiceprzewodniczącemu za miłą współpracę. Jeżeli chodzi o wniosek, został on przegłosowany. Padało tam pod jego adresem niejednokrotnie gorzkie słowa, więc jeżeli są na sali osoby, które podczas pracy Przewodniczącego obraził, to chciałby te osoby teraz, jako radny a nie przewodniczący przeprosić.
W związku ze zrealizowaniem ustalonego porządku obrad Wiceprzewodniczący Rady Henryk Kania o godz. 17: 40 zamknął XXVIII sesję Rady Miejskiej w Krajence.
Data publikacji: 2005-05-12 10:35:58
Ostatnia zmiana: 2005-05-12 10:35:58
Ilość wyświetleń: 6018