Source: https://www.prawo-cywilne.info/reklamacja-uzywanej-maszyny-646-c.html
Timestamp: 2019-08-19 06:25:16
Legal References Found: art. 535
 art. 556
 art. 5561
 art. 5562
 art. 560
 art. 5611
 art. 471

Document Content:
Joanna Korzeniewska • Opublikowane: 2019-05-27
Kilka miesięcy zakupiłem maszynę - wózek widłowy używany, po miesiącu okazało się, że ma problem z uruchomieniem, serwisant był do tej pory chyba 10 razy. Ciągle coś się psuje i za każdym razem coś naprawia, maszyna jeździ dzień i problem powraca. Chcę go reklamować i nie bardzo wiem, na co się powołać. Proszę o podpowiedź.
Niejednokrotnie mamy do czynienia z nierzetelnymi wykonawcami, sprzedawcami czy kontrahentami, a czasami coś po prostu się nie udaje. Jednakże nie jest Pan pozbawiony praw.
Domyślam się, że tutaj mogła zostać zawarta umowa sprzedaży. Umowa sprzedaży została opisana w art. 535 i następnych Kodeksu cywilnego. Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy, a kupujący płaci umówioną cenę. Z Pana punktu widzenia, najbardziej istotne są przepisy działu II, dotyczącego rękojmi za wady. Zgodnie z art. 556 Kodeksu cywilnego sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, gdy rzecz ma wady fizyczne lub prawne. Pojęcie wady fizycznej zostało z kolei opisane w art. 5561. Tak więc rzecz ma wadę fizyczną, gdy jest niezgodna z zawartą umową, co może się np. przejawiać w tym, że rzecz nie ma właściwości, jakie powinna mieć ze względu na cel oznaczony w umowie, gdy nie ma właściwości, o jakich sprzedawca zapewnił kupującego, lub też nie nadaje się do celu, o jakim kupujący poinformował sprzedawcę, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia.
Jeśli osoba, z którą zawarł Pan umowę, uczyniła to w ramach prowadzonej przez siebie działalności, a Pani kupiła go jako konsument, wówczas zgodnie z art. 5562, gdy wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od wydania rzeczy sprzedanej, uważa się, że wada lub jej przyczyna tkwiła w rzeczy sprzedanej w chwili przejścia niebezpieczeństw i ciężarów na kupującego (zwykle jest to moment wydania rzeczy). To domniemanie niewątpliwie stanowi duże ułatwienie dla kupujących, którzy nie muszą wprost udowadniać, że wada tkwiła w rzeczy sprzedanej, ale wystarczy, że wykażą, iż została ona stwierdzona przed upływem roku, a na sprzedającego przerzucony zostaje obowiązek wykazania, że wcale tak nie było. Jeśli jednak nie zostały spełnione warunki sprzedaży konsumenckiej, wówczas to udogodnienie nie będzie miało zastosowania. Z tego, co widzę, pierwsze zgłoszenie o wadzie miało miejsce właśnie w ciągu roku od montażu.
Teraz co do uprawnień, jakie przysługują przy wadzie fizycznej rzeczy. Opisano je w art. 560 Kodeksu cywilnego. Tak więc kupujący ma prawo do żądania obniżenia ceny lub odstąpić od umowy, chyba że sprzedawca wymieni rzecz na taką wolną od wad albo usunie wadę. Dodatkowo, na podstawie art. 5611 można żądać demontażu i ponownego zamontowania na rzecz wolną od wad lub usunięcia wady, a w razie niewykonania tego kupujący może tego dokonać na koszt i niebezpieczeństwo sprzedawcy. Poza tym może Pan żądać zwrotu kosztów części demontażu i ponownego montażu, do wysokości ceny rzeczy sprzedanej.
Teraz mógłby Pan więc złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny. Należy przy tym dodać, iż jeśli chodzi o odstąpienie do umowy, wiązałoby się to z koniecznością zwrotu okien, a przynajmniej tego jednego, wadliwego. Możliwe jest bowiem częściowe odstąpienie od umowy. Wówczas Pan musiałby zwrócić okno, a sprzedawca zwrócić pieniądze za nie. Domyślam się, że może być problem, aby uczynił to dobrowolnie, ale takie oświadczenie to pierwszy krok. Można również zwrócić się do powiatowego rzecznika praw konsumenta, który skonstruuje pismo, a niejednokrotnie okazywało się, że pismo od osoby prywatnej jest bezskuteczne, jednakże takie poparte już przez rzecznika, bywało skuteczniejsze. Jeśli nie, wówczas konieczne stanie się wszczęcie postępowania sądowego. Mógłby Pan domagać się w nim zwrotu części pieniędzy za to wadliwe okno, a także poniesionych kosztów w związku z obróbką tego okna, jak to Pan określił.
Istnieje oprócz tego inna metoda. Można wnieść pozew na podstawie przepisów dotyczących wadliwego wykonania zobowiązania. Zgodnie z art. 471 dłużnik jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba ze owo niewykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W tym wypadku nie byłoby to wcale łatwe wykazać, iż nie ponosi odpowiedzialności za wadliwe wykonanie i montaż okna. Mógłby Pan domagać się wartości tego wadliwego okna i poniesionych kosztów dotychczasowych napraw, a także kosztów doprowadzenia okna do właściwego stanu, do tego oczywiście zwrotu kosztów procesowych.
Możliwe, że nie uniknie Pan postępowania sądowego, jeśli pracodawca nie będzie chciał dobrowolnie spełnić świadczenia ani w żaden sposób iść Panu na rękę. Jest to ostateczność, której trudno nieraz uniknąć. Dlatego warto zacząć od wysłania oświadczenia o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny, jeśli nie pójdzie na rękę, wówczas warto najpierw spróbować pomocy u powiatowego rzecznika praw konsumenta, w ostateczności można skierować sprawę do sądu, powołując się na rękojmię lub nienależyte wykonanie umowy.
▸ Kupno używanego silnika na Allegro na firmę - odstąpienie od umowy
▸ Źle wykonany montaż - co zrobić?
▸ Reklamacja mebli na wymiar wykonanych z usterkami
▸ Odmowa naprawy gwarancyjnej sprzęgła