Source: https://mamamecenas.pl/2019/01/08/jak-wyglada-przymus-szczepien/
Timestamp: 2020-08-04 22:08:02
Legal References Found: art. 5
 art. 5
 art. 27
 Art. 5
 art. 3
 art. 9
 art. 31
 art. 9
 art. 31

Document Content:
Co może Cię czekać jak nie szczepisz swojego dziecka?
Opublikowano w Rodzicem być, Szczepienia, oraz Zdrowie
O szczepieniach piszę po raz trzeci. Pierwszy raz pisałam o tym, jak od strony prawnej powinno wyglądać prawidłowo przeprowadzone szczepienie. Ten wpis wzbudził Wasze ogromne zainteresowanie. Drugi raz pisałam o tym co decyduje, że niektórzy rodzice muszą zapłacić za zaszczepienia dziecka przeciwko ospie, a niektórzy nie i dlaczego uważam, że kryterium decydujące o odpłatności jest niesprawiedliwe. Ku mojemu zdziwieniu, jako że temat jest dość niszowy, jedynie w zeszłym tygodniu wpis ten był czytany 220 razy! 1 Temat szczepień ochronnych dzieci jest wciąż tematem bardzo kontrowersyjnym.
W Polsce mamy spory ruch anty szczepionkowy. Na Pomorzu, na którym mieszkam, szacuje się, że dzieci nieszczepione stanowią aż 7% wszystkich dzieci 2. Niektórzy rodzice wręcz wyspecjalizowali się w sposobach unikania obowiązku szczepienia dzieci. Nie wszyscy są jednak świadomi, co od strony prawnej może czekać rodziców nieszczepiących dzieci. Co więcej, sytuacja jest dynamiczna. Mówi się o możliwości powrotu epidemii odry. Głośny był ostatnio przypadek dziecka, które zmarło – jak się podejrzewa – wskutek tego, że nie zostało uprzednio zaszczepione. W efekcie rozwoju zdarzeń mówi się o nowych możliwych sankcjach prawnych dla rodziców nieszczepiących dzieci 3.
Jako że mam dużo do powiedzenia 😉 na temat konsekwencji prawnych, które mogą spotkać rodziców nieszczepiących dzieci, postanowiłam podzielić ten wpis na trzy części.
W części pierwszej wpisu wyjaśnię ↓
czy mamy obowiązek czy przymus szczepień
jak się ma przymus szczepień do wolności człowieka, w tym do prawa do odmowy na udzielenie świadczenia zdrowotnego (odesłanie)
oraz przede wszystkim – jak w praktyce wygląda przymus – postaram się to objaśnić krok po kroku ze wskazaniem co rodzic może zrobić w razie wszczęcia przeciwko niemu egzekucji administracyjnej. Dodatkowo, opowiem na ten temat historię z życia wziętą i wykorzystam możliwości graficzne, żeby wpis ten był bardziej interesujący i przyjazny dla oczu 🙂
Obowiązek czy przymus?
Mówiąc potocznie, zamiennie używa się określeń „obowiązek szczepień” lub „przymus szczepień”. Od strony prawnej to jednak nie do końca to samo. Poprawnie rzecz ujmując – mamy obowiązek prawny, który może być przymusowo egzekwowany. Ustawa 4 mówi tak:
Osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane na zasadach określonych w ustawie do poddawania się szczepieniom ochronnym.
Dzieci mają obowiązek poddawania się szczepieniom ochronnym, zaś ich rodzice są odpowiedzialni za wykonanie tego obowiązku 5. Dlaczego mamy obowiązek prawny obarczony przymusem, a nie dobrowolność zgodnie z przekonaniami rodziców dziecka? To dość jasno wyjaśniałam tutaj – klik!
Jak przymuszają – historia Pani K.
Pani Krystyna (wszelkie imiona fikcyjne) w sierpniu 2014 r. urodziła syna Eryka. Nie zaszczepiła syna przeciwko gruźlicy i jak wynikało z jej dalszego postępowania nie zgadzała się z obowiązkiem wykonywania szczepień ochronnych u jej dziecka.
Gdy syn miał prawie 1,5 roku otrzymała upomnienie od państwowego powiatowego inspektora sanitarnego (dalej jako „PPIS”), w którym PPIS wezwał ją do wykonania obowiązku zaszczepienia syna przeciwko gruźlicy z zagrożeniem, iż jeśli tego nie zrobi wszczęta zostanie egzekucja administracyjna. Pani Krystyna – pomimo upomnienia – syna nie zaszczepiła i w lutym 2016 r. PPIS wystawił tytuł wykonawczy, w którym wskazał obowiązek wykonania szczepienia u syna, podstawę prawną tego obowiązku i stwierdzenie, że obowiązek ten jest wymagalny. Dodatkowo Pani Krystyna otrzymała postanowienie o nałożeniu na nią grzywny w kwocie 300 zł w celu przymuszenia do wykonania szczepienia. W postanowieniu tym wojewoda wezwał Panią Krystynę do zaszczepienia syna w terminie 7 dni od dnia doręczenia postanowienia z zagrożeniem, iż jeśli tego nie zrobi mogą być na nią nakładane kolejne grzywny.
Jak już wyżej wspomniano, Pani Krystyna miała odmienne od inspektora sanitarnego i wojewody zdanie odnośnie obowiązku zaszczepienia syna. Wszczętą egzekucję uznała za niezasadną i postanowiła się jej sprzeciwić wszelkimi możliwymi środkami prawnymi. W pierwszej kolejności, wniosła zarzuty w sprawie prowadzonej egzekucji. Dalej złożyła zażalenie do Ministra Zdrowia na postanowienie o nałożeniu na nią grzywny. Wojewoda, po uzyskaniu stanowiska PPIS jako wierzyciela co do zgłoszonych zarzutów, uznał te zarzuty za nieuzasadnione i wydał w tym celu postanowienie, na które Pani Krystyna również złożyła zażalenie.
Dalej, w dużym skrócie rzecz ujmując, Minister Zdrowia wydał postanowienie, w którym uznał, że egzekucja administracyjna jest prowadzona zgodnie z prawem. Na to postanowienie Pani Krystyna złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (dalej jako „WSA”). Sprawa Pani Krystyny i jej syna Eryka zakończyła się oddaleniem skargi. Oznaczało to, że sąd uznał, że Pani Krystyna ma obowiązek prawny syna zaszczepić, zaś organy administracyjne mają prawo ją do wykonania tego obowiązku przymuszać.
(Jeśli macie ochotę poczytać historię Pani K. i jej syna E. w szczegółach, odsyłam do źródła ⇒ wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 września 2017 r., sygn. VII SA/Wa 2389/16 → klik! )
Przymus krok po kroku
Wszystko o czym piszę w tym akapicie wynika z ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (dalej w skrócie jako „upea”).
W tej sztuce mamy trzech aktorów:
Którzy to aktorzy mają swoje zadania i możliwości ↓
(Etapy egzekucji z wyszczególnieniem uprawnień zobowiązanego – rodzica)
Upomnienie → rodzic musi otrzymać je na piśmie od PPIS. Jest ono obowiązkowym etapem egzekucji, stąd jego pominięcie/niedoręczenie rodzicowi stanowi uchybienie wierzyciela. W upomnieniu PPIS wzywa do wykonania obowiązku zaszczepienia (z określeniem o które szczepienia chodzi) z zagrożeniem, że jak rodzic tego obowiązku nie wykona to zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne. Postępowanie egzekucyjne nie może zostać wszczęte wcześniej niż po 7 dniach od dnia doręczenia upomnienia rodzicowi.
Tytuł wykonawczy → brak reakcji rodzica na upomnienie → PPIS wystawia tytuł wykonawczy 6 i kieruje wniosek o wszczęcie egzekucji do Wojewody. Co istotne, PPIS musi pouczyć w tytule wykonawczym o tym, że rodzic ma prawo zgłosić zarzuty w sprawie prowadzenia postępowania egzekucyjnego – w ciągu 7 dni od dnia doręczenia tytułu wykonawczego.
Postanowienie o nałożeniu grzywny w celu przymuszenia → grzywna to środek egzekucyjny, który jest stosowany przez Wojewodę w celu przymuszenia do wykonania szczepień. Postanowienie o nałożeniu grzywny powinno być rodzicowi doręczone co do zasady wraz z odpisem tytułu wykonawczego. Wojewoda w postanowieniu wzywa do uiszczeniu grzywny i wzywa do wykonania obowiązku zaszczepienia dziecka w określonym przez siebie terminie z zagrożeniem, że jak rodzic w tym terminie nie wykona zaległego szczepienia, to organ egzekucyjny może nakładać kolejne grzywny w tej samej lub wyższej kwocie. Maksymalna wysokość jednorazowej grzywny to 10.000 zł, grzywny wielokrotne nie mogą łącznie przekroczyć kwoty 50.000 zł. Na postanowienie o nałożeniu grzywny przysługuje zażalenie do Ministra Zdrowia.
„Zwalczanie” egzekucji przez rodzica → w sytuacji, w której rodzic nie poddaje się biernie prowadzonej egzekucji tylko dąży do jej umorzenia, można wyróżnić kolejne etapy egzekucji.
Rodzic na każdym etapie egzekucji ma możliwość obrony przed prowadzoną egzekucją. Nie jest to jednak najłatwiejsze zadanie. Dlaczego?
Po pierwsze, żeby się skutecznie bronić, trzeba znać dość szczegółowe przepisy. Po drugie, mamy tutaj krótkie terminy – 7 dni na złożenie zarzutów, 7 dni na składanie zażaleń. To dość mało czasu, żeby się prawnie dokształcić w swoim własnym zakresie. Trzeba też wiedzieć nie tylko w jaki sposób sporządzić zarzuty (zażalenie), ale też co napisać – dlaczego uważamy, że prowadzona egzekucja jest niesłuszna lub niezgodna z prawem. Po trzecie, zarzuty są sformalizowanym środkiem obrony, co oznacza, że nie można zgłaszać dowolnych zarzutów – przepis klik! określa co może być podstawą zgłoszonych zarzutów i jest to katalog zamknięty. Złożone zarzuty należy uzasadnić, a co więcej – po czwarte – nie ma możliwości na dalszych etapach odwoławczych – uzupełnienia zgłoszonych zarzutów. Co oznacza, że tylko zarzuty złożone w pierwotnym kształcie i w ustawowych terminach podlegają dalej rozpoznaniu przez organ odwoławczy oraz przez sąd administracyjny. Powiem szczerze, uważam, że to zadanie niełatwe dla prawnika, a co dopiero dla przeciętnego obywatela…
Na infografice dalsze możliwe etapy egzekucji ↓
Powyższy schemat jest oczywiście uproszczeniem i nie uwzględnia wszystkich możliwych niuansów prawnych procedury odwoławczej. Dodatkowo, od rozstrzygnięcia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego służy jeszcze skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego i są sprawy dotyczące obowiązku szczepień, które się o ten najwyższy organ sądowy oparły (o tym bym chciała pisać w drugiej części wpisu 😉 ).
Przyznam, że bardzo się nad tym wpisem napracowałam i chciałabym żeby dotarł do jak największego grona osób. Chcę uświadomić rodziców nieszczepiących dzieci, co może ich czekać, skoro podejmują takie a nie inne decyzje dotyczące swoich dzieci. Tych decyzji tutaj nie oceniam. Uważam jednak, że każdy powinien wiedzieć jakie ma prawa i obowiązki w związku ze swoim postępowaniem. Celem tego bloga jest właśnie edukacja prawna rodziców prowadzona w przystępny sposób, w związku z tym nie mogło tego tematu tutaj zabraknąć.
Jeśli uważasz ten wpis za wartościowy, proszę polub go na Facebooku, zostaw komentarz albo udostępnij (kliknij na niebieską literkę „F” pod tytułem postu) – bardzo mnie to ucieszy 🙂
Część 2 i 3 wpisu w przygotowaniu.
1 – według wewnętrznych statystyk Google Analytics (220 odsłon).
2 – źródło: https://gdansk.tvp.pl/38198365/rosnie-liczba-nieszczepionych-dzieci
3 – mam tu na myśli przede wszystkim dyskusję o odpowiedzialności karnej dla rodziców, których dziecko doznało poważnego uszczerbku na zdrowiu lub nawet śmierci jako skutku niewykonania obowiązku zaszczepienia dziecka – ten temat chciałabym poruszyć w trzeciej części tego wpisu.
4 – art. 5 ust. 1 pkt 1 b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, dalej jako „ustawa”.
5 – art. 5 ust. 2 ustawy: „W przypadku osoby nieposiadającej pełnej zdolności do czynności prawnych odpowiedzialność za wypełnienie obowiązków, o których mowa w ust. 1, ponosi osoba, która sprawuje prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, albo opiekun faktyczny (…)”.
6 – co zawiera tytuł wykonawczy? Elementy tytułu wykonawczego zostały określone w art. 27 § 1 upea – tutaj treść przepisu – klik!
Poprzedni wpis Samotni rodzice a 500 plus – kim są i dlaczego mają trudniej?
Następny wpis Ogłoszenie – rekrutacja do przedszkola
dlaczego przymus szczepień
jak się odwołać od grzywny
nie chcę szczepić dziecka
nie szczepię dzieci
Szkoda tylko że patrzy na to Pani jednostronnie. Moje pierwsze dziecko jest niepełnosprawne po szczepieniu mmr. Od 4 lat walczę o jego w miarę normalny rozwój żeby ludzie nie uważali go za wybryk natury. Teraz mam drugie dziecko – nie szczepię bo poprostu się boję bo kocham moje dzieci i boję się o ich życie i zdrowie. W naszym państwie za to jestem karana. Czy uważa pani że listy i ciągłe telefony z przychodni to moje hobby. Kary itp. To nie moda to strach o dziecko. Pierwsze szczepilam zgodnie z kalendarzem bałam się żeby chociaż dzień się nie spóźnić i teraz nie mogę sobie tego wybaczyć. Proszę zrozumieć rodziców dzieci z powikłaniami.
Dzień dobry. Post nie dotyczy dylematu rodziców: szczepić czy nie. Wpis ma jedynie na celu objaśnienie rozwiązań prawnych. Pozdrawiam.
Ja uważam że ten system nękania rodziców jest niezgodny z prawem człowieka. Poza tym jeśli Państwo do czegoś nas przymusza, a jednocześnie nie bierze odpowiedzialności za NOP. Poza tym nie rzadko szczepionki są przeterminowane. Zanieczyszczone metalami ciężkimi itd.
Oczywiście ma Pani prawo do własnego zdania. Pozdrawiam 🙂
„Dzieci mają obowiązek poddawania się szczepieniom ochronnym, zaś ich rodzice są odpowiedzialni za wykonanie tego obowiązku 5.”
Prawnik powinien być bardziej precyzyjny.
Rodzice nie są odpowiedzialni za wykonanie tego obowiązku. Rodzice są odpowiedzialni za przyprowadzenie dziecka na obowiązkowe szczepienie. Wykonanie obowiązku, czyli zaszczepienie dziecka należy do lekarza, który ma zrobić to zgodnie z prawem, czyli przede wszystkim wykluczyć musi przeciwwskazania.
To nie na rodzicu ciąży wykonanie obowiązku.
Dzień dobry. Art. 5 ust. 2. ustawy z 05 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi: „W przypadku osoby nieposiadającej pełnej zdolności do czynności prawnych odpowiedzialność za wypełnienie obowiązków, o których mowa w ust. 1, ponosi osoba, która sprawuje prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, albo opiekun faktyczny w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2017 r. poz. 1318 i 1524).”. Odpowiedzialność za wypełnienie obowiązku – takim zwrotem posługuje się ustawodawca. W mojej ocenie, w odniesieniu do treści tego przepisu, wykonanie obowiązku a wypełnienie obowiązku można uznać za synonimy. Jako prawnik odwołałam się do tekstu ustawy, podając przy tym źródło, czyli przepis. Jeśli chce Pani polemizować z tym kto wykonuje obowiązek szczepień ochronnych u dzieci, to nie polemizuje Pan/Pani w istocie ze mną (ja tylko sparafrazowałam przepis prawa), a z ustawodawcą. Z kolei gdyby przyjąć że to na lekarzu ciąży odpowiedzialność za wykonanie tego obowiązku, to musielibyśmy w konsekwencji dojść do wniosku absurdalnego, że to lekarz byłby „ścigany” w drodze egzekucji administracyjnej za brak spełnienia obowiązku. Pozdrawiam 🙂
W artykule skoro rozpatruje Pani tak szczegolowo co moze czekac rodzicow, ktorzy nie szczepia dzieci, uwazam ze powinna Pani siegnac do ustawy o przeciwdzialaniu I zwalczaniu chorob zakaznych, a tam jak byk stoi, jakie obowiazki ma lekarz poz wobec dziecka, ktore planuje zaszczepic 🙂 wystarczy znac te ustawe, prawa pacjenta I konsekwentnie egzekwowac od lekarza wykonania prawa 🙂 a nie bedzie potrzeby zadnego WSA 🙂
Dzień dobry 🙂 jest to dokładnie rzecz biorąc ustawa z dnia 05 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Dość często się do niej na blogu odwołuję, a wpis o obowiązkach lekarzach poz jest tutaj: https://mamamecenas.pl/2017/10/21/jak-powinno-byc-przeprowadzone-szczepienie/ Pozdrawiam
Dyskutując na temat systemu szczepień w Polsce nie da się nie odnieść do orzeczeń Trybunału Praw Człowieka w tej materii, a co więcej (w mojej ocenie) należałoby opisać także i możliwość złożenia do Trybunału właśnie takiej skargi. Opisała Pani polską procedurę (bardzo dokładnie), jednakże nie odniosła się Pani do przepisów materialnych (a szkoda), które to są solą w oku coraz większego grona rodziców.
Przytoczyła też Pani w swoim artykule orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z lutego 2018 r., który jednoznacznie ocenia szczepienia jako pozytywne dla ogółu społeczeństwa. Niestety to właśnie ten pogląd (także wśród sędziów) sprawia, że dyskusje na temat szczepień są tak trudne.
System szczepień wymaga zmian. Dlatego na ulice wychodzą rodzice, przedstawiciele wszystkich klas zawodowych (w tym także radcy prawni i adwokaci – prawnicy tacy jak Pani Mecenas).
Z procedurą związaną z obowiązkiem szczepień powiązany jest także problem odpowiedzialności za powikłania poszczepienne.
Od kogo rodzice mogą dochodzić odszkodowań za powikłania poszczepienne?
Czemu w Polsce rejestrowanych jest mniej NOP niż stosunkowo w innych krajach (poniżej statystyk zakładanych przez producenta, co wymienia w ulotce), a jednocześnie wiemy o osobistych przypadkach dzieci naszych znajomych, którym odmówiono rejestracji NOP z powodu ,,braku koincydencji”.
Czemu w krajach rozwiniętych takich jak Niemcy, Francji, Anglia funkcjonują fundusze odszkodowawcze przy jednoczesnym braku tak szerokiego kalendarza szczepień obowiązkowych?
Na koniec polecam ostatnie spotkania w sejmie (sprzed kilku dni) dotyczące samych szczepień. Włos na głowie staje.
Zgadzam się, że system szczepień ochronnych nie jest w naszym kraju idealny. Rozważam podjęcie tematu orzecznictwa ETPC oraz NOP-ów (od strony prawnej). Post dotyczy jednak procedury administracyjnej i skupiłam się na jak najlepszym przedstawieniu tematu egzekucji szczepień ochronnych. Pozdrawiam.
A jak Pani Mecenas odpowiedziałaby na takie pytania?
Czy przed szczepieniem mojego dziecka mam prawo do informacji o możliwych następstwach wykonania na dziecku zabiegu szczepienia, takich jak podwyższenie ryzyka choroby nowotworowej lub innej choroby przewlekłej, czy takiego prawa nie mam? Jeśli nie mam – to który akt prawny pozbawia mnie takiego prawa do takiego rodzaju informacji przed zabiegiem szczepienia mojego dziecka?
Czy można poddać pacjenta jakiemukolwiek zabiegowi medycznemu, jeśli owemu pacjentowi odmówiono przed tym zabiegiem informacji o możliwych następstwach tego zabiegu o której podanie pacjent wnosił? Czy wykonanie takiego zabiegu z pogwałceniem prawa pacjenta do informacji byłoby zgodne z prawem, czy sprzeczne z prawem?
Czy jakikolwiek akt prawny precyzuje, do jakiego rodzaju informacji przed szczepieniem mojego dziecka mam prawo na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta oraz na podstawie art. 31 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i dentysty, a do jakich informacji prawa nie mam.
Względnie który akt prawny stanowi, że brak możliwości możliwości rezygnacji z obowiązkowego zabiegu szczepienia oznacza, że zabieg ten można wykonać z pogwałceniem prawa pacjenta do informacji nadanego mu w art. 9 ustawy o prawach pacjenta i w art. 31 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i dentysty?
I wreszcie kluczowe pytanie: co w sytuacji, gdy przed szczepieniem mojego dziecka pytam lekarza kwalifikującego dziecko do szczepienia „jaka jest w Polsce zachorowalność na nowotwory oraz jaka jest umieralność z przyczyn nieznanych wśród dzieci szczepionych oraz wśród dzieci nieszczepionych?” a lekarz mówi „nie wiem”? Nie udzielono mi informacji, do której mam prawo.
Co dalej? Muszę wtedy podstawić moje dziecko pod strzykawkę, czy nie muszę, bo uniemożliwiono mi skorzystanie z przynależnego mi prawa do informacji?
Z góry dziękuję za Pani uwagi. 🙂
Szanowny Panie. Obszerna i rzetelna odpowiedź na zadane przez Pana pytania wykracza poza formułę komentarza, a w zasadzie wymagałaby ode mnie napisania odrębnego wykładu prawnego. Odsyłam do biblioteki do działu prawnego z zakresu prawa medycznego (liczne komentarze) odnośnie świadomej i swobodnej zgody pacjenta na zabieg. Na ten temat wspomniałam również w poście https://mamamecenas.pl/2017/10/21/jak-powinno-byc-przeprowadzone-szczepienie/. To że mamy obowiązek prawny poddawania dzieciom szczepień ochronnych to nie oznacza, że lekarz wykonuje szczepienie przymusowo bez zgody przedstawiciela ustawowego. Do tej zgody stosuje się ogólne wymogi dla „świadomej” zgody na świadczenie zdrowotne. Zakres informacji które powinien udzielić lekarz jest także ustawowy określony (prawa pacjenta, ustawa o zawodzie lekarza) i powinno być każdorazowo oceniane co do indywidualnego przypadku czy lekarz obowiązek informacyjny spełnił i jaki zakres informacji powinien być podany. Jeśli z kolei interesuję Pana wyjaśnienie jakieś konkretnej sytuacji, zapraszam do skorzystania z indywidualnej odpłatnej porady prawnej. Pozdrawiam.
Rodzice stawiają się z dzieckiem na szczepienie, ale lekarz przeprowadza kwalifikację do szczepienia niezgodnie z prawem, czyli nie wyklucza przeciwwskazań, nie informuje o możliwych następstwach, nie informuje, jak oszacował że ryzyko szczepienia jest mniejsze, niż ryzyko nieszczepienia i nie wystawia zaświadczenia o przeprowadzeniu lekarskiego badania kwalifikacyjnego.
Do czego w takiej sytuacji mają prawo rodzice? Sanepid będzie twierdził, że nie jest ich kompetencją ocena pracy lekarza i albo szczepienie albo odroczenie albo grzywna. Co dalej? Jakie środki odwołania od przeprowadzonego niezgodnie z obowiązującym prawem badania kwalifikacyjnego mają rodzice?
Witam. Przeprowadzamy się do Koszalina i nigdzie nie ma miejsca dla mojego czteroletniego syna od września jakby poszedł do przedszkola miałby 5 lat. Aktualnie tu gdzie mieszkamy chodzi do przedszkola. Przeczytałem że jeżeli rodzice lub rodzeństwo ma orzeczenie o niepełnosprawności to takie dziecko mimo że jest zdrowe powinni przyjąć w pierwszej kolejności. Do tego synek jeździ do logopedy bo mało mówi. Dziękuję za pomoc