Source: http://stronaoinvitro.pl/aktual/249-opiniaoi
Timestamp: 2017-09-24 21:14:50
Legal References Found: art. 4
 art. 2
 art. 5
 art. 38
 art. 1
 art. 2
 art. 21
 art. 27
 art. 68
 art. 44
 art. 3
 art. 67
 art. 68
 art. 30
 art. 47
 art. 72
 art. 30
 art. 49
 art. 7
 art. 619
 art. 619

Document Content:
Proponowane regulacje wydają się w wielu wypadkach kontr-skuteczne względem deklarowanego celu. (Za: http://www.ordoiuris.pl/opinia-ordo-iuris-w-sprawie-projektu-ustawy-o-leczeniu-nieplodnosci,3443,analiza-prawna.html)
i. Projekt ustawy ? wbrew tytułowi aktu normatywnego ? reguluje przede wszystkim możliwość skorzystania z procedur medycznie wspomaganej prokreacji, które, ze swej istoty, nie usuwają przyczyny niepłodności po stronie kobiety lub mężczyzny, i tym samym trudno je w ogóle określać mianem leczenia. Są to właściwie techniki stanowiące ?protezę? płodności. Tekst projektu odnosi się praktycznie w całości do procedur związanych ze sztucznie wspomaganym rozrodem, tj.: inseminacji wewnątrzmacicznej, procedury zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro), przeniesienia (transferu) zarodków, dawstwa partnerskiego oraz anonimowego niepartnerskiego dawstwa komórek rozrodczych i zarodków; funkcjonowania banków komórek rozrodczych i zarodków. Wrażenie całościowego ujęcia problemu ma jedynie sprawić określanie sztucznego wspomagania rozrodu mianem ?procedur medycznie wspomaganej prokreacji?. Jednakże z całej treści projektu wynika jednoznacznie, że termin ten odnosi się tylko do metod opartych na sztucznej inseminacji lub zapłodnieniu pozaustrojowym.
ii. Ponadto, projekt ustawy nie reguluje wyczerpująco zagadnienia objętego jej tytułem, pozostawiając poza zakresem swego unormowania rzeczywiste metody leczenia niepłodności. Projektodawca pomija problematykę leczenia niepłodności w szczególności w zakresie: poradnictwa medycznego, poradnictwa genetycznego, diagnozy konkretnych przyczyn niepłodności czy też procedury chirurgicznego leczenia niepłodności i leczenia farmakologicznego4. Marginalne potraktowanie przedmiotowych metod leczenia niepłodności może utrwalać sytuację, w której w prywatnych ośrodkach będą refundowane zabiegi in vitro w ramach budzącego zasadnicze konstytucyjne wątpliwości, rządowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego (dalej: program Leczenie niepłodności?). Tymczasem pozostałe metody leczenia niepłodności, tj. procedury chirurgicznego leczenia niepłodności i leczenia farmakologicznego, w tym leczenia hormonalnego oraz podstawowe badania (USG, oznaczenia hormonalne) będą w placówkach tych, oferujących finansowane z budżetu in vitro, odpłatne. Sprowadzenie zagadnienia leczenia niepłodności do biotechnologicznego wspomagania rozrodu wyklucza też z możliwości leczenia wielu obywateli cierpiących na bezpłodność.
b) Sporządzając projekt ustawy nie wywiązano się z przewidzianego w § 1 ust. 1 pkt 1 ZTP prawnego obowiązku wyznaczenia i opisania stanu stosunków społecznych w dziedzinie wymagającej interwencji, które powinno poprzedzać decyzję o przygotowaniu projektu ustawy. W uzasadnieniu projektu pozorowane jest zaledwie zrealizowanie tego obowiązku przez odwołanie się do ogólnych danych Światowej Organizacji Zdrowia (dalej: WHO), które nie dotyczą Polski ale całego świata i trudno na ich podstawie określać kształt krajowych stosunków społecznych. Zgodnie z tymi danymi, problemem bezdzietności (w innym miejscu uzasadnienia mowa jest o niepłodności w odniesieniu do wskazanych danych WHO, por. s. 2 uzasadnienia projektu i s. 1 Oceny Skutków Regulacji (dalej: OSR)) ma być dotkniętych w krajach rozwiniętych ok. 10-15% par w wieku prokreacyjnym i zaledwie na podstawie tych bardzo trudno weryfikowalnych szacunków uznano, że ?należy założyć, że w naszym kraju odsetek ten jest podobny, w związku z czym dotkniętych niepłodnością jest około 1,2-1,3 mln par, z czego około 0,2-0,5% wymaga leczenia z zastosowaniem technik wspomaganego rozrodu?. Same te mało miarodajne i niezweryfikowane dane wskazują, że rozwiązania przewidziane projektem dotyczyć będą niezwykle wąskiej grupy obywateli, bowiem tylko ok. 6500 par. Nie sposób też ustalić tego, na podstawie jakich danych w uzasadnieniu stwierdzono, że ?krajowi eksperci przyjmują, że w naszym kraju leczenia metodą medycznie wspomaganego rozrodu może obecnie wymagać ok. 15 tys. par?. Jednocześnie, w projekcie ustawy nie powołano żadnych danych dla uzasadnienia twierdzenia, że ?problem niepłodności narasta. Liczba par, które nie mogą doczekać się potomstwa stale rośnie?. Okoliczności te wskazują, że przedłożony projekt abstrahuje od jakichkolwiek miarodajnych dla Polski danych empirycznych dotyczących zjawiska, które chce regulować. Tym samym rażąco naruszono Zasady Techniki Prawodawczej.
c) Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy, jedną z przyczyn narastania problemu niepłodności jest coraz późniejsze decydowanie się na posiadanie potomstwa przez pary (por. s. 1 OSR). W rozumieniu projektodawcy konsekwencją tego twierdzenia jest wprost fakt, że ?w związku z powyższym, w kolejnych latach będzie się zwiększać liczba przeprowadzanych procedur medycznie wspomaganej prokreacji?. Tym samym działania projektodawcy nie są obliczone na usuwanie przyczyn problemu demograficznego, ale utrwalać będą status quo generujące zapaść demograficzną w naszym kraju. W tym kontekście wydaje się, że rozwiązaniem tego problemu powinno być przyjęcie rozwiązań promujących wcześniejsze decyzje o posiadaniu potomstwa, tym bardziej, że skuteczność technik wspomaganego rozrodu w wieku późniejszym znacznie zmniejsza się z wiekiem, na co wskazują publikowane dane (vide infra).
Przedmiotowe ustalenia pozwalają zatem przyjąć, że nie uczyniono zadość obowiązkom wynikającym z § 1 ust. 1 pkt 2 ZTP przez wycinkowe zaledwie ustalenie ?prawnych i innych niż prawne, środków oddziaływania umożliwiających osiągnięcie zamierzonych celów?. Co prawda w art. 4 ust. 1 pkt 1 uln mowa jest o edukacji w zakresie stylu życia chroniącego potencjał rozrodczy człowieka i zwiększającego szanse urodzenia zdrowego dziecka oraz celowości opieki prekoncepcyjnej, to jednak brak jest wymaganej przez przepisy ZTP oceny tych rozwiązań z punktu widzenia skutków społecznych, gospodarczych, organizacyjnych i finansowych5. Trudno się temu zresztą dziwić, bowiem trudno jest oczekiwać istotnych społecznych efektów realizacji tych właśnie postanowień projektu. W związku z powyższym można mieć zasadnicze wątpliwości, czy proponowane rozwiązania prawne mogą służyć osiągnięciu założonego celu społecznego, przez który projektodawca rozumie ?ochronę zdrowia rozrodczego oraz stworzenie warunków dla stosowania metod leczenia niepłodności w sposób chroniący prawa osób dotkniętych niepłodności oraz dzieci urodzonych w wyniku stosowania procedur medycznie wspomaganej prokreacji? (s. 1 uzasadnienia projektu ustawy).
Bardzo nieścisłe i tym samym stwarzające poważne niebezpieczeństwo nadużyć są w szczególności następujące określenia występujące w projekcie ustawy: ?choroby związane z płcią?, ?informacja genetyczna zawarta w jądrze komórkowym?, ?ciężkie i nieuleczalne choroby dziedziczne?, ?choroby genetycznie warunkowane? czy ?grupa komórek? jako określenie zarodka.
Ponadto, projekt odnosi się wyłącznie do genomu zawartego w jądrze komórkowym. Tymczasem na pełen genom człowieka składa się genom jądrowy i genom mitochondrialny. Trudno ocenić czy niepełny zapis dotyczący ?informacji genetycznej zawartej w jądrze komórkowym? jest istotnym błędem, świadczącym o lukach w wiedzy autorów projektu z zakresu biologii komórki, która wymagana jest na poziomie szkoły średniej, czy też jest to celowe ograniczenie ludzkiego genomu do ?informacji genetycznej? zawartej w jądrze komórkowym, z pominięciem genomu mitochondrialnego.
Powyższe ustalenia nakazują powzięcie poważnych wątpliwości co do formalnej poprawności projektu. Projektowanie regulacji ustawowej, która nie tylko głęboko ingeruje w sferę praw obywatelskich, ale i pociąga za sobą ogromne wydatki publiczne, w oparciu o niemiarodajne szacunki, niepoparte, a nawet nie uprawdopodobnione, precyzyjnymi danymi empirycznymi dotyczącymi Polski, liczne nieścisłości w specjalistycznej terminologii, zwłaszcza jeśli uwzględni się precyzję właściwą dla dziedziny, w którą się ingeruje, podobnie jak szereg innych naruszeń Zasad Techniki Prawodawczej, nakazuje przyjąć, że projekt w rażący sposób narusza zasady przyzwoitej legislacji stanowiące integralny element zasady demokratycznego państwa prawnego. Tym samym projekt budzi zasadnicze wątpliwości w świetle art. 2 Konstytucji RP.
iii. Dodatkowo, osoby urodzone przy zastosowaniu metod wspomaganego rozrodu w ramach, proponowanego w projekcie, dawstwa niepartnerskiego, będą miały, w myśl projektowanych rozwiązań, drastycznie ograniczone prawo do poznania tożsamości swoich rodziców (vide infra II.3.a.), ściśle związane z ochroną godności człowieka.
b) Redukcjonistyczna definicja zarodka (art. 2 ust. 1 pkt 28 uln) sprowadza go do ?zygoty?, lub ?grupy komórek?, pomijając fakt, że stanowi on wczesną formę odrębnego organizmu ludzkiego o określonej, odrębnej tożsamości genetycznej. Tożsamość ta pozostaje bez zmian niezależnie od stadium rozwojowego człowieka i od samego początku zawiera pełen materiał genetyczny, determinujący indywidualne cechy fenotypowe tego organizmu w późniejszych stadiach rozwojowych. Tym samym traktowanie zarodka ludzkiego jedynie w kategorii ?grupy komórek?, w istocie na równi z innymi komórkami lub tkankami, ignoruje jego obiektywną, odrębną nie tylko etycznie, ale i biologicznie tożsamość względem biologicznych rodziców, co w świetle współczesnej embriologii i biologii rozwoju oraz genetyki nie budzi najmniejszych wątpliwości. Przedmiotowy sposób podejścia do ludzkiego zarodka skutkuje bezpodstawnym odniesieniem kategorii ?godności człowieka? w art. 5 uln jedynie do ?urodzonego dziecka? z pominięciem wcześniejszych jego faz rozwojowych. Stanowisko to jest sprzeczne z zasadą państwa prawnego oraz wynikającymi z niej gwarancjami z art. 38 Konstytucji RP, jak również stoi w sprzeczności ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
i. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, ?wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. Brak jest bowiem dostatecznie precyzyjnych i uzasadnionych kryteriów pozwalających na dokonanie takiego zróżnicowania w zależności od fazy rozwojowej ludzkiego życia. Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej?9. Jak zauważa dalej Trybunał Konstytucyjny, twierdzenie, że ochrona życia przysługuje istocie ludzkiej od chwili poczęcia, znalazło wyraz także w ustawodawstwie zwykłym. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży10 prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej.
Tymczasem w projekcie ustawy człowiek w zarodkowym stadium rozwoju został potraktowany jako rzecz, która podlega przechowywaniu, transportowi, czy wreszcie ocenie jakości (sic!). Wielokrotnie w tekście użyto sformułowań: ?testowanie zarodków? (por. np. art. 2 ust. 1 pkt 12 i 25 uln), ?dystrybucja zarodków? (por. np. art. 21 ust. 2 pkt , art. 27 ust. 1 pkt 3 uln). Są to określenia, które w jednoznacznie przedmiotowy sposób traktują człowieka na embrionalnym etapie rozwoju. Jednocześnie, są to sformułowania, które odnoszą się raczej do procesu technologicznego niż do procedur medycznych. Podobny wydźwięk mają te rozwiązania projektu, które ograniczają ochronę do ?zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju? (por. art. 68 uln), dopuszczają ludzkie zarodki do obrotu (por. art. 44 i 53 pkt 4 uln), nie rozstrzygają sytuacji ?nadliczbowych? zarodków, które albo uznane zostały za niespełniające kryteriów pozwalających na ich implantację albo nie zostały skierowane do adopcji prenatalnej.
a) W art. 3 ust. 2 uln wyrażono zapewnienie o ?niedopuszczalności ograniczenia rozrodu nosicielom chorób genetycznie uwarunkowanych?, co prima facie można traktować jako stanowisko anty-eugeniczne. Jednakże ta ogólna deklaracja może być konkretyzowana w postaci szczegółowych rozwiązań, które paradoksalnie będą miały wyraźnie eugeniczny charakter. Przedmiotowa deklaracja może bowiem być interpretowana jako usprawiedliwiająca selekcję eugeniczną zarodków (połączoną również z aborcją eugeniczną) w przypadku stwierdzonego nosicielstwa chorób genetycznie uwarunkowanych, w celu uniknięcia powtórzenia się choroby genetycznej w rodzinie. Warto zwrócić uwagę, że obecnie w Polsce obserwuje się aktywność firm biotechnologicznych, oferujących technologię selekcji eugenicznej zarodków w okresie preimplantacyjnym14.
b) Artykuł 19 uln zabrania prima facie genetycznej diagnostyki preimplantacyjnej (PGD), jednakże tylko w celu wyboru płci. Jednocześnie wyraźnie tworzy się kolosalnych rozmiarów wyjątek dla sytuacji, w których ?wybór taki pozwala uniknąć ciężkiej nieuleczalnej choroby dziedzicznej?. Wyjątek ten podkreślony jest w art. 67 ust. 1 projektu, wyłączającym karalność PGD w tych wypadkach. Projekt nie precyzuje, czy wyjątek zezwalający na eugeniczną selekcję pod kątem płciowym dotyczy chorób sprzężonych z płcią (np. hemofilia), czy też zaburzeń innego rodzaju, tj. zaburzeń w liczbie chromosomów płciowych (np. zespół Turnera lub Klinefeltera). Wyjątek sankcjonuje więc w praktyce stosowanie metod selekcji eugenicznej ze względu na występowanie co najmniej kilkudziesięciu (!) jednostek chorobowych, z którymi człowiek może żyć.
d) Innym eugenicznym rozwiązaniem projektu jest wprowadzenie terminu ?testowanie? w celu ?określenia przydatności komórek rozrodczych lub zarodków do stosowania w procedurze medycznego wspomagania rozrodu? (art. 2 ust. 1 pkt 25 uln). Jednocześnie nie podjęto zagadnienia wpływu technik hodowli in vitro oraz inwazyjnych technik stosowanych w ramach przedimplantacyjnej diagnostyki genetycznej, zwłaszcza pobierania pojedynczych komórek (blastomerów) zarodka na przyszły rozwój dziecka. Nadmienić należy, że w kontekście obficie udokumentowanych informacji o zwiększeniu ryzyka wad wrodzonych u dzieci poczętych in vitro (vide infra III.2), ten bardzo inwazyjny etap (PGD), nie mniej niż inne etapy procedur wspomaganego rozrodu, związane z manipulacją i hodowlą in vitro, może istotnie wpływać na przyszły rozwój fizyczny15 i odległy rozwój psychiczny16 człowieka, na poziomie wad nieuchwytnych metodami diagnostyki PGD, która miała służyć do ich wykrycia. Ponadto, w ramach PDG nie sposób uniknąć błędów, które pojawić się mogą w trakcie transferu zarodka do macicy, co często ma miejsce. Dostępna jest literatura na temat zaburzeń rozwojowych związanych ze stosowaniem procedur in vitro, na poziomie genetycznym oraz epigenetycznym17 (vide infra III.2), jak również obrazująca w najwyższym stopniu problematyczny (medycznie, ekonomicznie i prakseologicznie) charakter diagnostyki preimplantacyjnej18. Kształt zaproponowanych rozwiązań każe przyjąć, że aktualna wiedza naukowa w tej mierze została całkowicie zignorowana przez twórców projektu.
e) Tworzona przez projekt możliwość dokonywania selekcji zarodków ludzkich implicite oznacza jednocześnie, że kryterium dokonywania selekcji będą z całą pewnością również czynniki powodujące niepełnosprawność. To zaś jest równoznaczne z zabronioną przez Konwencję o Prawach Osób Niepełnosprawnych ONZ19 dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność, stanowiącą w świetle Konwencji wykroczenie przeciwko godności człowieka (Preambuła: H). Pod pojęciem dyskryminacji natomiast Konwencja rozumie ?wszelkie formy różnicowania, wykluczania lub ograniczania ze względu na niepełnosprawność, których celem lub wynikiem jest utrudnienie lub uniemożliwienie uznania, korzystania lub egzekwowania wszelkich praw człowieka i fundamentalnych swobód, na równych zasadach z innymi ?? (art. 2 Konwencji). W tym kontekście, dyskryminacyjny charakter art. 68 uln szczególnie jaskrawo widać w ograniczeniu prawnej ochrony jedynie do grupy ?zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju?.
a) Prawo do poznania tożsamości rodziców jest konsekwencją prawa do poznania własnej osoby, które gwarantowane jest przede wszystkim przez przepisy Konstytucji: art. 30 (godność człowieka), art. 47 (ochrona życia prywatnego oraz prawo do decydowania o swoim życiu osobistym) oraz art. 72 (ochrona praw dziecka). Przewidziane w projekcie ustawy drastyczne ograniczenia w tym zakresie są logiczną konsekwencją przedmiotowego traktowania człowieka na zarodkowym etapie jego życia (zob. supra pkt II.1.b.), skutkując skrajnym ograniczeniem prawa dziecka do poznania tożsamości rodziców (do prawidłowego ustalenia filiacji). W kwestii tej wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16 lipca 2007 r.20 wskazując, że ?regulacje dotyczące filiacji opierają się na trzech podstawowych zasadach. Po pierwsze, wartością konstytucyjną o szczególnym znaczeniu jest dobro dziecka. ?Nakaz ochrony dobra dziecka stanowi podstawową, nadrzędną zasadę polskiego systemu prawa rodzinnego, której podporządkowane są wszelkie regulacje w sferze stosunków pomiędzy rodzicami i dziećmi, w tym też mechanizmy prawne dotyczące zagadnień filiacyjnych? (wyrok Trybunału Konstytucyjnego o sygn. K 18/02). Po drugie, z norm konstytucyjnych wynika prawo do prawidłowo ustalonej filiacji. Relacje rodzinne powinny być kształtowane ? co do zasady ? zgodnie z istniejącymi więziami biologicznymi. ?Jednym z elementów konstytuujących pojęcie dobra dziecka jest prawidłowe ukształtowanie więzi filiacyjnych. Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem najpełniejsza realizacja zasady dobra dziecka dokonywać się może poprzez zapewnienie możliwości jego wychowania w rodzinie, przede wszystkim w rodzinie naturalnej, a więc poprzez pieczę rodzicielską sprawowaną przez osoby związane z dzieckiem więzią biologiczną. Analiza mechanizmów filiacyjnych, na których tradycyjnie opierają się stosunki rodzinne, wyraża w sposób dość oczywisty tendencję do tego, aby relacje prawne na linii rodzice i dziecko odpowiadały rzeczywistości biologicznej ? (tamże). Po trzecie, ustalenie więzi biologicznych i ukształtowanie stosunków rodzinnych zgodnie z tymi więziami nie jest wartością bezwzględną i dopuszcza ograniczenia podyktowane koniecznością ochrony dobra dziecka i dobra rodziny. (?) ?Więź biologiczna doznaje ochrony z pewnością wówczas, gdy ta metoda filiacji nie konkurowałaby z innym ustalonym trwale pochodzeniem dziecka (np. po upływie terminów zawitych) (?) Eliminowanie z systemu prawnego możliwości ustalenia więzi rodzinnej zgodnie z rzeczywistością biologiczną musi jednak zawsze znajdować swoje uzasadnienie w innych wartościach konstytucyjnych? (?)?. Jednocześnie ?wychodząc z założenia, że odstępstwo od zasady ?prawdy genetycznej? jest w wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne, należy podkreślić, że w przypadku uznania przez system prawny dawstwa gamet lub embrionów ludzkich i związanego z tym kształtowania praw stanu cywilnego dziecka niezgodnie z rzeczywistością biologiczną, na płaszczyźnie ustawodawstwa zwykłego ? przede wszystkim w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym ? należy zagwarantować dziecku prawo do poznania własnej tożsamości biologicznej. Prawo do poznania własnej tożsamości biologicznej jest konstytucyjnym prawem osobistym, które jest chronione przez art. 30, 47 i 72 Konstytucji RP i w zasadzie nie podlega ograniczeniom?21. Opiniowany projekt, w rażący sposób narusza tę zasadę i tym samym, w.w. przepisy Konstytucji RP.
b) Przedmiotowe ustalenia korespondują ze standardami ochrony godności człowieka oraz zasady państwa prawnego artykułowanymi na gruncie polskiej doktryny oraz w orzecznictwie sądów innych państw europejskich. Prawo do poznania własnej tożsamości ma na celu ochronę ściśle osobistego interesu w poznaniu i rozumieniu swojej osoby oraz w prawidłowym rozwoju osobowości. Każdy ma prawo do informacji o okolicznościach wpływających na jego tożsamość (m.in.: tożsamość rodziców) oraz kształtujących jego relacje z osobami bliskimi (np. prawo do nieangażowania się w związki krewniacze, prawo do nieskładania zeznań obciążających osoby spokrewnione). Ponadto, świadomość pochodzenia genetycznego może mieć istotne znacznie dla zdrowia dziecka22. Stanowisko to podziela E. Zielińska, odnosząc się do wyroku niemieckiego sądu, który uznał prawo kobiety poczętej in vitro do poznania ojca ? dawcy nasienia. W komentarzu do tego wyroku autorka stwierdziła, że niemiecki sąd ?odwołał się do społecznej hierarchii wartości, w której należy wyżej usytuować interes skarżącej niż interes dawcy. Sąd stwierdził także, że warunkiem zrozumienia własnej tożsamości i swobodnego rozwijania osobowości jest posiadanie wiedzy o wszystkich jej konstytutywnych elementach, w tym o pochodzeniu. Dlatego też prawo skarżącej powinno mieć priorytet nad prawem dawcy do zachowania anonimowości, zwłaszcza że prawo do poznania swego pochodzenia jest zagwarantowane w niemieckiej konstytucji?23. Dalej już odnośnie polskiego prawa E. Zielińska zauważyła: ?za prawem do poznania własnego pochodzenia mogą też przemawiać względy medyczne. Może to się okazać ważne w razie konieczności znalezienia dawcy krwi do transfuzji czy dawcy organów do przeszczepu. Istotne są też względy społeczne, np. zapobieganie związkom kazirodczym? (vide infra).
c) Ponadto, obecnie obowiązujące przepisy regulujące problematykę przysposobienia oraz możliwości zapoznania się przez pełnoletniego przysposobionego z aktami stanu cywilnego, w tym także z danymi rodziców przysposobionego, wyrażają wprost zasadę braku anonimowości. Ustawodawca, zgodnie ze standardami konstytucyjnymi uznał, że pełnoletni ma prawo do poznania swojej tożsamości (por. m.in. art. 49 ust. 2a ustawy z dnia 29 września 1986 r. ? Prawo o aktach stanu cywilnego24). Tym samym proponowane unormowania projektu są niespójne z obowiązującym obecnie w Polsce porządkiem prawnym. Przedmiotowe ustalenia pozostają aktualne na gruncie Konwencji o Prawach Dziecka. Zgodnie z art. 7 ust. 1 Konwencji, Polska jest zobowiązana do zapewnienia dziecku od momentu urodzenia prawo do poznania swoich rodziców. Wprowadzenie zasady anonimowości narusza zatem istniejące zobowiązania międzynarodowe Rzeczypospolitej Polskiej.
Tymczasem w przypadku procedury wspomaganej prokreacji o charakterze dawstwa zarodków, rodzicem ?na życzenie? może zostać każdy bez żadnych wstępnych badań, w tym także osoby z poważnymi chorobami psychicznymi. W projekcie nie ma mowy o przeciwwskazaniach medycznych dotyczących osób biorących udział w procedurze. Nie ma również w ogóle odniesień do sytuacji zdrowotnej zarówno mężczyzny, jak i kobiety biorących udział w procedurze. Nie ma nawet ograniczenia wieku, które występuje w rządowym ?Programie zdrowotnym leczenia niepłodności metodą in vitro? (40 lat). W dalszych częściach projektu ogólnie uznano, że lekarz określa zasadność rozpoczęcia procedury in vitro wówczas, gdy uzna że istnieją wskazania medyczne. W projekcie nie wskazano jednak żadnych kryteriów wykluczających możliwość zastosowania procedury. W istocie nie ma też jasnych kryteriów wskazujących na moment uprawniający do zastosowania technik wspomaganego rozrodu. Rozwiązania te sprzyjać będą całkowitej komercjalizacji rynku usług wspomaganego rozrodu, którego jedynymi realnymi regulatorami będą mechanizmy popytu i podaży.
1. Przedstawiony OSR całkowicie pomija zagadnienie refundacji procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Wprawdzie nie wprowadza on expressis verbis refundacji tej procedury, jej przyjęcie pozostaje jednak w ścisłym związku z działającym obecnie Programem Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego na lata 2013 ? 2016 oraz z wpisaniem przez Ministra Zdrowia 24 czerwca 2014 r. leków stosowanych w procedurze in vitro na listę leków refundowanych. W związku z faktem, że obecny program w niekonstytucyjny sposób reguluje zagadnienia należące do materii ustawowej, projekt należy postrzegać jako próbę usunięcia tego stanu niekonstytucyjności. Z tego też względu, koszty Programu pozostają w ścisłym związku z finansowymi skutkami projektowanej regulacji. Łączne wydatki ponoszone przez sektor finansów publicznych w związku z refundacją procedury in vitro nie są podawane przez Ministerstwo Zdrowia w sposób zbiorczy32. Koszty rządowego programu Leczenie Niepłodności? w 2014 r. szacowane były na 82.610.000 zł, a w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 30 czerwca 2016 r. 131.425.00033. W ramach tej kwoty planowana jest refundacja 11.000 cyklów procedury zapłodnienia pozaustrojowego w 2014 r. i 17.500 cyklów w ciągu kolejnych 18 miesięcy. Koszt pojedynczego cyklu oszacowany został na 7.510 zł. Całkowity koszt realizacji programu od 1 lipca 2013 r. do 30 czerwca 2016 r. ma wynosić 247.199.500 zł34. Od 1 lipca 2014 r. refundowanych jest 13 leków stosowanych w procedurze in vitro35. Koszty ich zastosowania w ramach jednego cyklu procedury in vitro wynoszą od 3.000-8.000 zł, a dopłata ze strony pacjentów ma nie przekraczać kilkuset złotych36. Łączny koszt refundacji procedury in vitro oraz refundacji leków stosowanych w ramach tej procedury wynosi 10.000 ? 14.500 zł37. Szacunki te wskazują, że rzeczywisty koszt refundacji procedury in vitro ponoszony przez sektor finansów publicznych jest znacznie wyższy niż koszty uwzględniane w programie Leczenie Niepłodności?, a w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 30 czerwca 2016 r. wynosić będzie ok. 280.000.000 zł38.
2. Ponadto, przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia ocena skutków regulacji nie uwzględnia wydatków wynikających z refundacji procedury zapłodnienia pozaustrojowego, które wiążą się ze zwiększonymi przeciętnymi kosztami leczenia i opieki nad noworodkami poczętymi z zastosowaniem metod medycznie wspomaganej prokreacji. W grupie tej, w porównaniu z ogółem populacji oraz z ogółem populacji kobiet mających problemy z niepłodnością:
- wad przegrody serca (ubytek przegrody międzyprzedsionkowej lub międzykomorowej) (skorygowany iloraz szans (aOR) ? 2.1 , 95 % przedział ufności(CI) 1.1 - 4.0),
- rozszczepu wargi z lub bez rozszczepu podniebienia (aOR ? 2.4, 95% CI 1.2 - 5.1),
- zarośnięcia przełyku (aOR ? 4.5, 95 % CI 1.9 - 10.5),
- zarośnięcia odbytnicy (aOR ? 3.7, 95 % CI 1.5 - 9.1),
- spodziectwa (aOR ? 2.1, 95 % CI 0.9 ? 5.2)44,
- skojarzenia wad wrodzonych- VACTERL (wady kręgów, zrośnięcie odbytu, wady serca, przetoka tchawiczo-przełykowa, wady nerek oraz wady kończyn) ? 8 krotny wzrost częstości46,
Dane odnośnie do skuteczności procedury zapłodnienia pozaustrojowego, z kolei w odniesieniu do żywych urodzeń, prezentuje również zestawienie brytyjskiego Human Fertilisation and Embryology Authority (dalej: HFEA) na podstawie dostępnych statystyk z roku 2010. Według HFEA wskaźnik żywych urodzeń odnoszący się łącznie do procedury zapłodnienia pozaustrojowego oraz procedury docytoplazmatycznej iniekcji plemnika to odpowiednio 32.2% dla kobiet poniżej 35 roku życia, 27.7% dla wieku 35?37, 20.8% dla wieku 38?39, 13.6% dla 40?42, 5.0% dla 43?44, 1.9% powyżej 45 roku życia57.
3 Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie ?Zasad techniki prawodawczej? (Dz. U. z 2002 r. Nr 100, poz. 908) ? dalej cytowane jako ZTP.
8 Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. ? Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 788 ze zm.) ? dalej cytowana jako k.r.o.
14 Zob. materiał promocyjny firmy Illumina p.t. ?Advancing success in preimplantation genetics, leading solutions for PGS?, http://res.illumina.com/documents/clinical/pgs-sequencing-arrays-brochure.pdf (16.08.2014).
16 Increased risk of psychiatric disorders in children born to women with fertility problems: results from a large Danish population-based cohort study in: Abstracts of the 30th Annual Meeting of ESHRE, Munich, Germany, 29 June ? 2 July, 2014, Vol. 29 Supp 1 2014, p. i28.
21 L. Bosek, Opinia na temat projektu ustawy o zmianie ustawy ? Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 888), w tym odpowiedź na pytanie: ?Czy kryterium zastosowane w proponowanym art. 619 KRO (fakt urodzenia, a nie pokrewieństwo biologiczne) jest wystarczające do procesów o ustalenie lub zaprzeczenie macierzyństwa? Proponowana zmiana sprawia, że takie postępowania mogą opierać się wyłącznie na dokumentacji medycznej, a nie tak jak w przypadku ustalenia ojcostwa na porównaniu materiału biologicznego. Czy takie rozwiązanie może powodować ewentualne problemy prawne??, http://orka.sejm.gov.pl/RexDomk6.nsf/0/E7AEF07907FBC313C12574CE003F21E2/$file/i2536-08.rtf (16.08.2014).
22 L. Bosek, Opinia na temat projektu ustawy o zmianie ustawy ? Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 888), w tym odpowiedź na pytanie: ?Czy kryterium zastosowane w proponowanym art. 619 KRO (fakt urodzenia, a nie pokrewieństwo biologiczne) jest wystarczające do procesów o ustalenie lub zaprzeczenie macierzyństwa? Proponowana zmiana sprawia, że takie postępowania mogą opierać się wyłącznie na dokumentacji medycznej, a nie tak jak w przypadku ustalenia ojcostwa na porównaniu materiału biologicznego. Czy takie rozwiązanie może powodować ewentualne problemy prawne??, http://orka.sejm.gov.pl/RexDomk6.nsf/0/E7AEF07907FBC313C12574CE003F21E2/$file/i2536-08.rtf (16.08.2014).
25 Weller M, Tanieri M, Pereira JC, Almeida Edos S, Kok F, Santos S, Consanguineous unions and the burden of disability: a population-based study in communities of Northeastern Brazil, Am J Hum Biol. 2012;24(6), s. 835-840; Bashamboo A, McElreavey K, Consanguinity and disorders of sex development, Hum Hered. 2014;77(1-4), s. 108-117; Abbas HA, Yunis K, The effect of consanguinity on neonatal outcomes and health, Hum Hered. 2014;77(1-4), s. 87-92; Sheridan E, Wright J, Small N, Corry PC, Oddie S, Whibley C, Petherick ES, Malik T, Pawson N, McKinney PA, Parslow RC, Risk factors for congenital anomaly in a multiethnic birth cohort: an analysis of the Born in Bradford study, ?Lancet? 2013; 382: 1350-1359
26 van MontfoortAP, Hanssen LL, de Sutter P, Viville S, GeraedtsJP, de Boer P, Assisted reproduction treatment and epigenetic inheritance ?Hum Reprod Update? 2012 Mar-Apr;18(2):171-97. doi: 10.1093/humupd/dmr047. Epub 2012 Jan 19.
28 W ten też sposób, dziecko traktują często matki zastępcze (surogatki) decydujące się na donoszenie w ciąży cudzego dziecka, co potwierdzają choćby doniesieni prasowe: I. Godlewska, ?Brzuch wynajmę?. Sprawdzamy, jak łatwo jest? zatrudnić surogatkę, Gazeta Wyborcza z 23 kwietnia 2014 r.
30 ?Sąd opiekuńczy jest zawsze zobligowany do zbadania i stwierdzenia występowania przesłanek przysposobienia określonych w prawie materialnym (w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym), w tym m.in. odnoszących się do kwalifikacji osobistych przysposabiającego - jego poziomu umysłowego, moralnego, wyrobienia obywatelskiego, zdolności wychowawczych. Dodatkowo ? jako jedną z gwarancji prawidłowego ustalenia tych przesłanek ? prawo procesowe nakłada na sąd obowiązek zasięgnięcia opinii ośrodka adopcyjno-opiekuńczego lub innej specjalistycznej placówki (art. 586 § 4 k.p.c.). W ramach tego obowiązku sąd zwraca się do ośrodka adopcyjno-opiekuńczego o wyrażenie opinii o kandydatach na przysposabiających. Placówki te, wydając opinię o kandydatach, mogą porównać kwalifikacje wnioskodawców z kwalifikacjami osób przygotowanych i oczekujących na adopcję w tych ośrodkach? Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 16110 w sprawie adopcji ze wskazaniem, http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/2C714046.
32 Tak np. na stronie internetowej rządowego Programu Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego na lata 2013-2016 widnieje co prawda informacja, że ?Ministerstwo Zdrowia finansuje wszystkie świadczenia zdrowotne opisane w Programie. Leki stosowane w procedurze in vitro objęte są refundacją od 1 lipca 2014 r. Refundowanych jest 13 preparatów najczęściej stosowanych w leczeniu niepłodności metodą in vitro. Refundacja znacznie obniży koszty leczenia, ponoszone przez pary zmagające się z problemem niepłodności?, ale znajdujący się bezpośrednio pod nią bilans kosztów refundacji in vitro obejmuje tylko wydatki przewidziane w programie Leczenie niepłodności? związane z refundacją procedury in vitro i nie uwzględnia kosztów związanych z refundacją leków (http://www.invitro.gov.pl/finansowanie (16.08.2014).
33 Program ? Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego na lata 2013-2016, Warszawa 2013, s. 12. Dokument podpisany przez Ministra Zdrowia mówi o ?31.06.2016 r. (sic!)?.
36 Wiceminister Zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki oszacował roczny koszt refundacji leków wykorzystywanych w procedurze in vitro na 100.000.000 zł (por. IAR: Leki stosowane w in vitro będą refundowane, http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1126688,IAR-leki-stosowane-w-in-vitro-beda-refundowane (16.08.2014).
38 W tym 131.425.000 zł przewidzianych na refundację procedury in vitro w programie Leczenie niepłodności? oraz ok. 150 mln zł (100 mln zł rocznie) przeznaczone na refundację leków wykorzystywanych w procedurze in vitro. Z refundacji leków korzystać mogą także pacjenci, którzy nie zostali zakwalifikowani do udziału w programie Leczenie niepłodności...
41 Victoria M. Allen, MD, MSc, FRCSC, Halifax NS, R. Douglas Wilson (Chair), MD, MSc, FRCSC, Philadelphia PA, Pregnancy Outcomes After Assisted Reproductive Technology, JOINT SOGC ? CFAS GUIDELINE, March 2006, s. 227.
42 Merritt TA, Goldstein M, Philips R, Peverini R, Iwakoshi J, Rodriguez A, Oshiro B, Impact of ART pregnancies in California: an analysis of maternity outcomes and insights into the added burden of neonatal intensive care, ?Journal of Perinatology? nr 34 (May 2014), s. 345-350; Fisch B, Harel L, Kaplan B, Pinkas H, Amit S, Ovadia J, Tadir Y, Merlob P, Neonatal assessment of babies conceived by in vitro fertilization in California, ?Journal of Perinatology? nr 17 (November 1997), s. 473-476.
43 Victoria M. Allen, MD, MSc, FRCSC, Halifax NS, R. Douglas Wilson (Chair), MD, MSc, FRCSC, Philadelphia PA, Pregnancy Outcomes After Assisted Reproductive Technology, JOINT SOGC ? CFAS GUIDELINE, March 2006, s. 226.
Defects Prevention Study, Assisted reproductive technology and major structural birth defects in the United States, Human Reproduction, Vol.24, No.2 pp. 360?366, 2009.
48 Gosden R, Trasler J, Lucifero D, Faddy M. Rare congenital disorders, imprinted genes, and assisted reproductive technology. ?Lancet?. 361. 9373, s. 1975-7, 2003.
51 ?rstavik KH, Eiklid K, van der Hagen CB, Spetalen S, Kierulf K, Skjeldal O, Buiting K. Another case of imprinting defect in a girl with Angelman syndrome who was conceived by intracytoplasmic semen injection. Am J Hum Genet 2003; 72(1): 218-219.
52 Mau Kai C, Juul A, McElreavey K, Ottesen AM, Garn ID, Main KM, Loft A, J?rgensen N, Skakkebaek NE, Andersen AN, Rajpert-De Meyts E. Sons conceived by assisted reproduction techniques inherit deletions in the azoospermia factor (AZF) region of the Y chromosome and the DAZ gene copy number. Hum Reprod 2008; 23(7): 1669-1678.
53 Victoria M. Allen, MD, MSc, FRCSC, Halifax NS, R. Douglas Wilson (Chair), MD, MSc, FRCSC, Philadelphia PA, Pregnancy Outcomes After Assisted Reproductive Technology, JOINT SOGC ? CFAS GUIDELINE, March 2006, s. 224.
54 Victoria M. Allen, MD, MSc, FRCSC, Halifax NS, R. Douglas Wilson (Chair), MD, MSc, FRCSC, Philadelphia PA, Pregnancy Outcomes After Assisted Reproductive Technology, JOINT SOGC ? CFAS GUIDELINE, March 2006, s. 227.