Source: http://korporacyjnie.pl/kiedy-spolka-kapitalowa-nie-moze-prowadzic-swoich-spraw-z-braku-powolanych-do-tego-organow/
Timestamp: 2019-06-16 11:22:46
Legal References Found: art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 163
 art. 164
 art. 306
 art. 316
 art. 42
 art. 368
 art. 42
 art. 354
 art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 42
 art. 42

Document Content:
﻿ Kiedy spółka kapitałowa "nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów"? | Korporacyjnie.pl
You are at:Home»Corporate»Kiedy spółka kapitałowa „nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów”?
Kiedy spółka kapitałowa „nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów”?
By Angelina Stokłosa on	 1 listopada 2014 Corporate, Newsy
W świetle art. 42 § 1 kodeksu cywilnego nie jest jasne, czy niezdolność do prowadzenia przez spółkę kapitałową swoich spraw z powodu braku powołanych do tego organów, warunkująca ustanowienie w trybie tego przepisu tzw. kuratora prawa materialnego, zachodzi wyłącznie w sytuacji braku zarządu spółki, czy także w przypadku braku innych organów spółki. Językowa wykładnia prowadzi do wniosku, że to brak zarządu stanowi dostateczną podstawę do ustanowienia w spółce kuratora. Wzgląd na potrzeby obrotu wymaga przeanalizowania możliwości zastosowania bardziej elastycznej wykładni funkcjonalnej.
WE WSTĘPIE należy wskazać, że spółka kapitałowa jest osobą prawną i jak każda osoba prawna działa przez swoje organy. Organy nie determinują istnienia osoby prawnej jako takiej, ale przesądzają, co do zasady, o jej zdolności do występowania w obrocie. Innymi słowy, osoba prawna może – teoretycznie – istnieć bez organów, ale nie może bez nich działać. Oczywiście, w skrajnych wypadkach może działać za pośrednictwem prokurenta lub innego pełnomocnika, ale pierwszego pełnomocnictwa w imieniu spółki jest w stanie udzielić zasadniczo tylko jej kompetentny organ, a poza tym pełnomocnik spółki nie może podejmować w imieniu spółki wszystkich (dowolnych) czynności. Kierowniczym organem spółki kapitałowej, powołanym do prowadzenia spraw spółki i do reprezentowania jej na zewnątrz, jest zarząd – organ wykonawczy spółki. Zarząd składa i odbiera w imieniu spółki oświadczenia woli i inne oświadczenia kierowane („adresowane”) do spółki, niejako uosabia spółkę w relacjach z osobami trzecimi. Rzecz jasna, nie przeczy temu teza, że emanacją spółki jako fikcji prawnej (podmiotu konwencjonalnego) są jej udziałowcy. Spółka „działa przez swoje organy” w tym sensie, że organy jako elementarne składniki jej struktury organizacyjnej determinują prawną i faktyczną zdolność spółki do działania i funkcjonowania, stanowiąc kluczowy „łącznik” spółki ze „światem zewnętrznym”. Spółka jako byt konwencjonalny (umowny) nie istnieje wszak jako struktura namacalna, posiadająca materialny (namacalny) substrat na wzór osoby fizycznej, chyba że przyjmiemy, iż substratem tym są po prostu jej udziałowcy, co może być niekiedy zabiegiem wysoce abstrakcyjnym, zwłaszcza w przypadku spółek giełdowych o rozproszonym i zmiennym akcjonariacie. W tym kontekście spotykane niekiedy w doktrynie prawa spółek stwierdzenie, że osoba prawna, w tym spółka kapitałowa, została przez ustawodawcę stworzona na wzór i podobieństwo osoby fizycznej (człowieka), jest nieścisłe i mylące. W mojej ocenie osoba prawna, w tym spółka kapitałowa, jest i powinna pozostawać bytem konwencjonalnym, swoistą fikcją prawną, ze wszelkimi tego konsekwencjami.
Należy też przyjąć, choć w tej kwestii w doktrynie istnieją spory, że korelatem podmiotowości prawnej spółki i jej zdolności prawnej jest zdolność do czynności prawnych, a zdolność ta nie jest tożsama z „możnością” dokonywania czynności. Innymi słowy, każda spółka kapitałowa jako osoba prawna, w przeciwieństwie do osoby fizycznej, ma zdolność do czynności prawnych, ale nie oznacza to, że zawsze ma możność dokonywania określonych czynności. Tę ostatnią bowiem warunkuje wyposażenie spółki w prawidłowo obsadzone organy.
Istnieją jednak w praktyce funkcjonowania spółek przypadki, gdy z jakichś powodów spółka pozbawiona jest w całości lub w części obsadzonego organu lub organów. Nie zawsze są to braki uniemożliwiające spółce działanie (np. wakat w komisji rewizyjnej lub w radzie nadzorczej). W sytuacji, gdy brak organu (brak w organie) jest tego rodzaju, że uniemożliwia spółce działanie, istnieje możliwość ustanowienia w spółce kurateli na podstawie przepisu art. 42 k.c. Jest to tzw. kuratela prawa materialnego. Zgodnie z § 1 tego przepisu: „Jeżeli osoba prawna nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów, sąd ustanawia dla niej kuratora”.
W kwestii rozumienia formuły „nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów” zarysowały się w orzecznictwie i w piśmiennictwie dwa warianty interpretacyjne.
I WARIANT INTERPRETACYJNY
Zgodnie z większościowym stanowiskiem, z uwagi na to, że organem spółki kapitałowej powołanym do prowadzenia jej spraw jest zarząd (organ wykonawczy), hipoteza normy wyrażonej w art. 42 § 1 k.c. aktualizuje się w przypadku, gdy w spółce nie powołano zarządu, zarząd jest nieobsadzony w ogóle lub obsadzony wadliwie, w tym zarząd jest tzw. zarządem kadłubowym. Mamy zatem do czynienia z dysfunkcjonalnym zarządem i ta okoliczność powinna uzasadniać ustanowienie w spółce kuratora.
Należy w tym miejscu doprecyzować, że przepis art. 42 § 1 k.c. znajduje zastosowanie niemal wyłącznie w tych przypadkach, gdy organ jest nieobsadzony w ogóle lub w części uniemożliwiającej działanie organu (z uwagi na zasady reprezentacji panujące w spółce), a także gdy zarząd powołany jest wadliwie. Nieścisłe wydaje się sformułowanie „zarząd nie został powołany”, które sugeruje, że zarząd w ogóle nie istnieje. Funkcjonowanie w spółce kapitałowej zarządu jest m.in. warunkiem jej zgłoszenia i rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym, zaś jego ustanowienie i obsadzenie (de facto: „powołanie”) – warunkiem powstania lub zawiązania spółki kapitałowej jako takiej, której powstanie/ zawiązanie zgłasza do sądu rejestrowego zarząd (zob. art. 163 pkt 3 k.s.h., art. 164 § 1 k.s.h., art. 306 pkt 3 k.s.h., art. 316 § 1 k.s.h.). Bardziej precyzyjne wydaje się zatem określenie „nieobsadzenie stanowisk w zarządzie”, który formalnie istnieje, ale jest nieobsadzony w całości lub w części. Z kolei sam stan niemożliwości prowadzenia przez spółkę musi być bezspornie trwały; ustanowienia kuratora w spółce nie uzasadnia sytuacja jednostkowa, przejściowa.
II WARIANT INTERPRETACYJNY
Zgodnie z mniejszościowym zapatrywaniem hipoteza normy wyrażonej w art. 42 k.c. jest spełniona dopiero wówczas, gdy brak w spółce organów zdolnych do powołania członków zarządu. Tak długo jak w spółce istnieją te organy i są one w stanie powołać sprawny, tj. zdolny do działania zgodnie z ustawą i umową/ statutem spółki zarząd, tak długo nie zachodzi stan opisany jako niemożność (niemożliwość) prowadzenia przez spółkę swoich spraw. Ten kierunek interpretacyjny opiera się w większym stopniu na wykładni funkcjonalnej niż na wykładni językowej. Powołanie w spółce kuratora należy bowiem postrzegać jako ultima ratio, i – w świetle tego wariantu interpretacyjnego – jeżeli w spółce działają organy, które według ustawy lub umowy/ statutu spółki powołują członków zarządu (art. 201 § 4 k.s.h., art. 368 § 4 k.s.h.), nie zachodzi stan, w którym spółka nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów. Ten kierunek interpretacyjny obarczony jest jednak istotnym mankamentem, gdyż wskazana wykładnia nie wytrzymuje zetknięcia ze skomplikowaną bardzo często (coraz częściej) korporacyjną rzeczywistością. Niejednokrotnie bowiem w spółce akcyjnej działa organ nadzorczy, ale to udziałowcy lub udziałowiec jest uprawniony do powołania (ściślej: wskazania, nominowania) członka lub członków zarządu, na którego powołanie nie wyraża zgody większość kapitałowa. Zdarza się też, że z różnych powodów, zwykle z uwagi na skomplikowane okoliczności faktyczne panujące w spółce, nie udaje się nawet zwołać zgromadzenia udziałowców uprawnionego do powołania (obsadzenia) zarządu. W takich przypadkach, przyjmując referowany kierunek interpretacyjny, należy uznać, że kurator w ogóle nie zostanie w spółce powołany. To zaś sprawia, że stan paraliżu spółki przeciągać się może niemal w nieskończoność. Wszak sądy nie dysponują instrumentami dyscyplinowania udziałowców (ani organów spółek) w celu „wymuszenia” na nich decyzji stricte korporacyjnych, jakimi bez wątpienia jest powołanie członków zarządu.
Wydaje się, że żaden w powyżej wskazanych wariantów interpretacyjnych nie w pełni koresponduje z potrzebami obrotu. W mojej ocenie, zakres zastosowania art. 42 k.c. jest programowo szeroki i nie sposób przesądzić z góry, brak którego organu spółki kapitałowej aktualizuje hipotezę normy wyrażonej w komentowanym przepisie.
Tym samym należy uznać, że choć zgodnie z k.s.h. organem uprawnionym do prowadzenia spraw spółki (zarówno w wąskim jak i w szerokim rozumieniu) jest organ wykonawczy spółki – zarząd, nie każdy brak po stronie zarządu, nawet taki, który uniemożliwia zarządowi prowadzenie spraw spółki, uzasadni ustanowienie w spółce kuratora. Jeżeli bowiem w spółce istnieje organ, który jest uprawniony (kompetentny) do obsadzenia zarządu w całości lub w części, organ ten powinien doprowadzić do powołania „brakujących” członków zarządów. Trzeba też pamiętać, że uprawniony do obsadzenia wszystkich lub niektórych stanowisk w zarządzie może być choćby jeden z udziałowców dysponujący przywilejem osobistym (zob. np. art. 354 § 1 k.s.h.). Dlatego też uważam, że dopiero w sytuacji, gdy obiektywnie nie jest możliwe takie obsadzenie zarządu w spółce, by zarząd ten mógł wypełniać w sposób właściwy swoje ustawowe i umowne/ statutowe zadania, należy w spółce ustanowić kuratora. Ta niemożliwość obsadzenia zarządu może wynikać nie tylko z braku powołanych do obsadzenia zarządu organów, ale także z innych przyczyn, jak np. niezdolność zgromadzenia udziałowców do wyłonienia lub powołania członków zarządu, niezdolność dysponującego przywilejem osobistym udziałowca do wskazania „brakującego” lub „brakujących” członków zarządu, inne konflikty między udziałowcami itp. Z pewnością przepis art. 42 § 1 k.c. nie powinien być wykładany literalnie, ale funkcjonalnie. Funkcją normy wyrażonej w tym przepisie jest zapewnienie spółce kapitałowej możliwości funkcjonowania mimo dysfunkcjonalności jej organu lub organów, a następnie – doprowadzenie do odtworzenia w spółce stanu pożądanego, tj. wyposażenia spółki w należycie obsadzone, zdolne do wypełniania swojej roli organy. Dopiero gdy doprowadzenie do stanu pożądanego nie jest możliwe, w czym pomóc ma właśnie m.in. ustanowiony kurator, należy doprowadzić do rozwiązania i likwidacji spółki jako dysfunkcjonalnego uczestnika obrotu, niejednokrotnie zagrażającego bezpieczeństwu tego obrotu.
Warto mieć na uwadze, że samo stwierdzenie przez sąd zaistnienia w spółce warunków do ustanowienia kuratora w trybie art. 42 k.c. (na wniosek lub z urzędu) bywa procesem rozłożonym w czasie i spółka może pozostawać przez wiele miesięcy lub nawet lat narażona na paraliż działalności.
OBIEKTYWNA NIEZDOLNOŚĆ DO DZIAŁANIA
Na marginesie warto dodać, że – w mojej ocenie – stan niezdolności spółki do działania z powodu braku organów powinien mieć charakter obiektywny. Chodzi zatem o niemożliwość do działania, nie zaś o subiektywnie pojmowaną niemożność. Powyższe uzasadnia fakt, że kuratora powołuje (na wniosek lub z urzędu) sąd, który musi mieć przekonanie, że kurator jest w spółce niezbędny, by mogła ona podejmować jakiekolwiek czynności, niekoniecznie związane z bieżącą działalnością operacyjną.
Prawo spółek musi być przede wszystkim praktyczne, zdatne do zastosowania w praktyce, w możliwie najszerszym spektrum przypadków. Prawo spółek nie może być jedynie zbiorem pustych norm lub postulatów, musi być prawem żywym. Mając na uwadze tak doniosłą praktycznie rolę prawa spółek, dodam – nowoczesnego prawa spółek, nie tyle nadążającego za potrzebami obrotu, ale odpowiadającego na nie, a nawet antycypującego je – należy przyjąć, że zaproponowana powyżej wykładnia jest trafna i koresponduje z naczelną rolą prawa spółek, o której mowa w dwóch zdaniach poprzednich.
W świetle przepisu art. 42 § 1 k.c. niemożność (niezdolność) prowadzenia przez spółkę jej spraw musi mieć charakter obiektywny. Jest to, ujmując rzecz precyzyjniej, niemożliwość prowadzenia spraw spółki. Samo prowadzenie spraw , o którym mowa w przepisie, obejmuje nie tylko czynności kojarzone z prowadzeniem spraw spółki w rozumieniu kodeksu spółek handlowych (tzw. czynności pro foro interno), ale także czynności zewnętrzne, związane z reprezentacją spółki na zewnątrz, w relacjach z osobami trzecimi (tzw. pro foro externo). Powyższa interpretacja nie koresponduje zatem w pełni z rozróżnieniem znanym z k.s.h. na czynności reprezentacji i czynności z zakresu prowadzenia spraw spółki, ale właśnie taka wykładnia jest spójna z istotą normy wyrażonej w art. 42 § 1 k.c. Pogląd przeciwny czyniłby przepis art. 42 k.c. w wielu przypadkach dysfunkcjonalnym.
Z niemożliwością prowadzenia spraw spółki z powodu braku powołanych do tego organów mamy do czynienia, gdy w spółce nie istnieje w ogóle organ wykonawczy (scil. organ jest nieobsadzony), a także wówczas, gdy zarząd jest organem kadłubowym, tj. nie w pełni obsadzonym, i z uwagi na specyficzne uwarunkowania wewnątrzkorporacyjne niemożliwe jest obsadzenie tego organu w pełni. Oznacza to, że jeżeli w spółce istnieje wakat w zarządzie i spółka nie może funkcjonować z powodu braków w jej reprezentacji oraz jednocześnie z powodu niezdolności organów lub osób uprawnionych do należytego powołania (obsadzenia) zarządu, należy w spółce powołać kuratora. Kurator ten powinien postarać się o niezwłoczne powołanie organu zdolnego do prowadzenia spraw spółki w przyjętym znaczeniu, a jeśli to okaże się niemożliwe – doprowadzić do rozwiązania i likwidacji spółki kapitałowej.
spółka zarząd
Previous ArticleCzy Google ma pozycję dominującą na rynku wyszukiwarek internetowych?
Next Article Konferencja Polish & CEE Private Equity – 6 lutego 2015 r.
Filtr antyspamowy * + 8 = 15