Source: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/opinia-w-sprawie-projektu-zmiany-art-200b-kodeksu-karnego-ustawa-przedlozona-0
Timestamp: 2020-05-30 06:29:29
Legal References Found: art. 72
 art. 118
 art. 72
 art. 72
 art. 72
 art. 72
 art. 1
 art. 2
 art. 331
 art. 72
 art. 48
 art. 6

Art. 53
 art. 48
 art. 53
 art. 48
 art. 48
 art. 53
 art. 26
 art. 18
 art. 48
 art. 2
 art. 14
 art. 197
 art. 199
 art. 200
 art. 200
 art. 200
 art. 201
 art. 202
 art. 204
 art. 204
 art. 200
 art. 197
 art. 200
 art. 200
 art. 199
 art. 200
 art. 197
 art. 198
 art. 1
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 art. 136
 art. 200
 art. 4
 art. 200
 art. 72
 art. 1
 art. 72
 art. 72
 art. 72
 art. 72
 art. 72
 art. 48
 art. 48
 art. 53
 art. 199

Document Content:
Zgodnie z art. 72 Konstytucji RP: „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”. Zarówno w literaturze przedmiotu, jak i w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego pojęcie „dziecko” obejmuje osobę małoletnią (co do zasady taką, która nie ukończyła 18 lat). Demoralizacją w rozumieniu tego przepisu jest nie tylko takie działanie, które może wpłynąć na popełnienie przez nieletniego czynu zabronionego prawem, ale również dopuszczenie się przezeń czynów, które są wprawdzie dozwolone, ale nie można ich uznać za wychowawczo pożądane i adekwatne do wieku i doświadczenia życiowego osoby, którą przepis ten określa mianem „dziecka”. Przyjęcie Projektu „Stop pedofilii” przyczyni się zatem do wzmocnienia ochrony dzieci przed demoralizacją.
Żadna osoba przekazująca wiedzę na temat seksualności człowieka nie jest zagrożona odpowiedzialnością karną na podstawie projektowanych przepisów. Projekt w żaden sposób nie odnosi się do procesu przekazywania wiedzy, a jedynie publicznego propagowania lub pochwalania „podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego” lub „innej czynności seksualnej”. Jak zwraca się uwagę w doktrynie prawa, propagowanie to „prezentowanie zachowania z sugestią skierowaną do adresatów, aby dane zachowanie podejmowali”. Przepis dotyczy więc stricte ewidentnego publicznego zachęcania dzieci do współżycia seksualnego.
Zgodnie z motywem 33 preambuły dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/93/UE z dnia 13 grudnia 2011 r.: „Państwa członkowskie powinny podejmować działania, by zapobiegać czynom związanym z propagowaniem niegodziwego traktowania dzieci w celach seksualnych oraz dziecięcej turystyki seksualnej lub by zakazać takich czynów”. Z powyższego wynika, że w ocenie prawodawcy unijnego pożądane jest nie tylko zapobieganie, ale także całkowite zakazanie propagowania czynów związanych z niegodziwym traktowaniem dzieci w celach seksualnych. W tym względzie Projekt nie tylko nie jest sprzeczny z Dyrektywą, ale wręcz – zgodnie z intencjami jego Autorów – powinien przyczynić się do pełniejszej realizacji motywy 33 preambuły dyrektywy. Tym samym Projekt „Stop pedofilii” jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.
Zbliżone do zawartych w Projekcie „Stop pedofilii” rozwiązania obowiązują w niektórych innych państwach europejskich. Jako przykład należy wskazać tu Niemcy i Wielką Brytanię. Natomiast w większości europejskich systemów prawa karnego, pochwalanie i propagowanie pedofilii podlega odpowiedzialności karnej w ramach przestępstwa o ogólniejszym charakterze – publicznego pochwalania popełnienia przestępstwa.
17 lipca 2019 r. został złożony do laski marszałkowskiej obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (obecnie druk sejmowy nr 39/IX kadencja – dalej jako: Projekt)[1]. Projekt został zgłoszony przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” (dalej jako: Komitet), którego głównym inicjatorem jest Fundacja Pro – Prawo do życia, wspierana przez wiele innych organizacji pozarządowych[2]. Komitet zebrał przeszło 260 000 podpisów poparcia dla Projektu. Dla porządku jedynie przypomnieć należy, że zgodnie z art. 118 ust. 2 Konstytucji RP inicjatywa ustawodawcza przysługuje grupie przynajmniej 100 000 obywateli.
„Art. 200b. § 1. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Projekt stał się przedmiotem oceny eksperckiej dokonanej w opinii Biura Analiz Sejmowych z dnia 28 sierpnia 2019 r.[3], opinii Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2019 r., BSA II-021-250/19[4], jak również w analizie przygotowanej przez Instytut na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris[5].
Jak wskazano w uzasadnieniu Projektu, jego celem jest „zwiększenie ochrony prawnej dzieci przed demoralizacją i przemocą seksualną” (s. 4). Z punktu widzenia polskiej aksjologii konstytucyjnej cel ten należy ocenić pozytywnie. Zgodnie z art. 72 ust. 1 Konstytucji RP: „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, zarówno przemoc, w tym również przemoc seksualna, jak i demoralizacja stanowią szczególnie drastyczne przypadki naruszenia praw dziecka[6].
Celem przepisu – jak trafnie podkreśla W. Skrzydło – jest zapewnienie dziecku wychowania właściwego „zarówno w sensie fizycznym, jak i moralnym”[7]. Poszczególne zagrożenia względem dziecka wymienione w art. 72 ust. 1 Konstytucji RP powinny być zatem interpretowane z uwzględnieniem tego celu.
Kluczowe dla oceny proponowanych w Projekcie rozwiązań są terminy „przemoc” oraz „demoralizacja”. Pod pojęciem przemocy należy rozumieć nie tylko przemoc fizyczną, ale także psychiczną. Z całą pewnością mieści się w nim również przemoc o charakterze seksualnym, jako dotykająca najbardziej intymnej sfery ludzkiego bytowania i mogąca mieć konsekwencje tak fizyczne, jak i psychiczne. Zwraca na to uwagę także W. Borysiak, wskazując, że pod pojęciem przemocy w rozumieniu art. 72 ust 1 Konstytucji RP należy rozumieć również „drastyczne formy wykorzystywania seksualnego”[8]. Wydaje się jednak, że niekoniecznie musi chodzić o formy „drastyczne” – jakiekolwiek wykorzystywanie seksualne małoletnich musi być bowiem oceniane negatywnie z punktu widzenia nie tylko moralnego, ale również prawnego.
Termin „demoralizacja” definiować należy zarówno z punktu widzenia próby określenia czynności demoralizatorskich, jak i ich następstw. W tym pierwszym wypadku bez żadnych zastrzeżeń można zgodzić się z poglądem W. Borysiaka, który stwierdził, że pod pojęciem demoralizacji kryje się „wszelkie działanie antywychowawcze, w szczególności prowadzące do lekceważenia norm społecznych (zwłaszcza prawnych i moralnych)”[9]. Sama etymologia słowa „demoralizacja” jasno wskazuje na charakter i cel działań demoralizujących – chodzi o godzenie nie tylko w ład prawny, ale – i być może przede wszystkim – w ład moralny.
W ślad za nauką prawa Trybunał Konstytucyjny przyjął, że przez demoralizację w znaczeniu następstwa działań demoralizatorskich rozumieć należy „psycho-społeczny proces cechujący się niekorzystnymi zmianami osobowości i zachowań nieletniego o charakterze nasilonym i względnie trwałym, który przejawia się w nieprzestrzeganiu norm i zasad postępowania obowiązujących powszechnie dzieci i młodzież”[10]. Natomiast T. Bojarski oraz E. Skrętowicz, odnosząc się do międzywojennej jeszcze tradycji, wskazywali, że zachowania kryjące się pod ogólną nazwą demoralizacji to przykładowo nierząd, żebractwo, włóczęgostwo, „złe prowadzenie się”[11]. W istocie są to zatem skutki działań, które zmierzają do zdemoralizowania dziecka (nieletniego, który nie ukończył 18 lat). Jak podkreślali Autorzy, stwierdzić można, że demoralizacja w tym znaczeniu „jest szczególną postacią nieprzystosowania społecznego”[12].
Termin „dziecko” należy interpretować w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 kwietnia 2003 r.: „Nakaz ochrony dobra dziecka stanowi podstawową, nadrzędną zasadę polskiego systemu prawa rodzinnego […]. Pojęcie «praw dziecka» w przepisach Konstytucji należy rozumieć jako nakaz zapewnienia ochrony interesów małoletniego [podkreślenie OI], który w praktyce sam może jej dochodzić w bardzo ograniczonym zakresie”[13]. Analogiczną wykładnię terminu „dziecko” na gruncie art. 72 ust. 1 Konstytucji RP przyjął Naczelny Sąd Administracyjny[14]. B. Banaszak wskazał natomiast, że obejmuje on każdą osobę niepełnoletnią[15]. Z kolei W. Borysiak podkreślił, iż „Konstytucja RP nie definiuje pojęcia «dziecko», choć daje pewne wskazówki dla jego określenia. Przede wszystkim przewiduje zakaz stałego zatrudniania «dzieci» poniżej 16 lat (art. 65 ust. 3 Konstytucji RP). Literalne brzmienie tego przepisu przesądza więc, że nawet po ukończeniu tego wieku dana osoba fizyczna pozostaje jeszcze dzieckiem (ma «status dziecka»)”[16].
Szczególne znaczenie mogą mieć w tym względzie akty prawa międzynarodowego – przede wszystkim z uwagi na konstytucyjną zasadę przestrzegania przez Rzeczpospolitą Polską wiążącego ją prawa międzynarodowego (art. 9 Konstytucji RP), jak również przyznanie umowom międzynarodowym ratyfikowanym za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie pierwszeństwa w stosunku do ustaw, gdy ich treści nie da się pogodzić (art. 91 ust. 2 Konstytucji RP) oraz uprawnienie Trybunału Konstytucyjnego do orzekania w kwestii zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie (art. 188 pkt 2 Konstytucji RP). Trzeba zatem przypomnieć, że zgodnie z art. 1 Konwencji o prawach dziecka (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526), dzieckiem jest każda istota ludzka w wieku poniżej osiemnastu lat, chyba że zgodnie z prawem odnoszącym się do dziecka uzyskało ono pełnoletniość wcześniej. Znaczenie definicji konwencyjnej dla wykładni konstytucyjnego pojęcia „dziecka” podkreślane jest także w literaturze przedmiotu[17].
Wskazane postanowienie Konwencji znajduje swoje odzwierciedlenie w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. z 2017 r. poz. 922 z późn. zm.), który stanowi, że dzieckiem w rozumieniu tej ustawy jest „każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości”[18].
W sytuacji stosowania względem dziecka przemocy (również przemocy seksualnej) lub jego demoralizowania – stosownie do regulacji konstytucyjnej – każdy (actio popularis) może domagać się od organów władzy publicznej zapewnienia dziecku ochrony. Słowo „każdy” oznacza zatem zarówno osoby fizyczne (niezależnie od obywatelstwa), jak i osoby prawne i tzw. ułomne osoby prawne (jednostki organizacyjne, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, ale nie przyznaje osobowości prawnej – zob. art. 331 § 1 k.c.)[19]. Szerokie określenie podmiotów uprawnionych przez prawodawcę konstytucyjnego do występowania z żądaniem ochrony dzieci przed wskazanymi w art. 72 ust. 1 ustawy zasadniczej zagrożeniami jest zabiegiem w pełni przemyślanym i celowym, umożliwiając działanie organizacji (fundacji, stowarzyszeń i in.) mających wśród swoich celów statutowych ochronę praw dzieci.
Ustrojodawca potwierdził w art. 48 ust. 1 Konstytucji RP prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Konsekwentnie, Konstytucja RP gwarantuje rodzicom nie tylko prawo posiadania własnych przekonań i poglądów, ale również kierowanie się nimi w życiu, w tym także realizując funkcję wychowawczą w ramach życia rodzinnego[20]. Jak podkreśla się w literaturze przedmiotu: „wychowywanie dzieci jest bowiem, z jednej strony, niewątpliwie społeczną funkcją rodziny, a z drugiej – przejawem prywatnego i osobistego angażowania się rodziców w życie najbliższych dla siebie osób”[21]. Co warto zauważyć, w orzecznictwie konstytucyjnym niektórych państw europejskich podkreśla się, że prawo do wychowania dzieci przez rodziców ma charakter naturalny, a zatem jest prawem pierwotnym względem państwa, które winno je respektować[22]. Wprost określa je jako prawo naturalne choćby art. 6 ust. 2 Konstytucji RFN (Grundgesetz)[23].
Przez pojęcie „wychowania” należy rozumieć proces świadomej formacji intelektualnej i duchowej dziecka przez jego otoczenie, w tym zaś przede wszystkim przez rodziców[24]. Z całą pewnością w pojęciu tym mieszczą się kwestie związane z podejmowaniem aktywności seksualnej i oceną moralną rozmaitych jej przejawów. Odmiennie należy traktować natomiast przekazywanie wiedzy z zakresu biologii dotyczącej ludzkiej anatomii, o ile oczywiście – pod pozorem przekazywania tejże wiedzy – nie dochodzi do zachęcania małoletnich do podejmowania obcowania płciowego.
Art. 53 ust. 3 Konstytucji stanowi rozwinięcie art. 48 ust. 1 ustawy zasadniczej. Obejmuje on gwarancje nie tylko dla wolności wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców, ale również wolność zapewnienia im nauczania moralnego i religijnego, które odpowiada przekonaniom rodziców. W doktrynie prawa konstytucyjnego zwraca się także uwagę na sformułowanie art. 53 ust. 3, który – inaczej niż art. 48 ust. 1 – nie mówi o prawie rodziców do wychowania, ale do „zapewnienia dzieciom wychowania”[25]. Oznacza to możliwość wykorzystania w wychowaniu i nauczaniu moralnym oraz religijnym również instytucji wychowawczych, dzięki czemu cały proces formacji moralno-duchowej młodego człowieka nie odbywa się wyłącznie własnymi siłami rodziców[26].
Unormowanie art. 48 ust. 1 oraz art. 53 ust. 3 Konstytucji znajduje swoje zakorzenienie w zobowiązaniach międzynarodowych Rzeczypospolitej. W pierwszej kolejności wskazać należy na art. 26 ust. 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (formalnie niewiążącej rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych), w myśl którego rodzice mają prawo pierwszeństwa w wyborze nauczania, które ma być dane ich dzieciom. Stanowisko to zostało uwzględnione i rozszerzone w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych[27]. Stosownie do art. 18 ust. 4 Paktu, Państwa-Strony zobowiązują się do poszanowania wolności rodziców lub, w odpowiednich przypadkach, opiekunów prawnych, do zapewnienia swym dzieciom wychowania religijnego i moralnego zgodnie z własnymi przekonaniami.
Z punktu widzenia treści gwarancyjnych wynikających z art. 48 ust. 1 Konstytucji, istotne są również unormowania art. 2 Protokołu Dodatkowego nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka[28], w świetle którego, „wykonując swoje funkcje w dziedzinie wychowania i nauczania, Państwo uznaje prawo rodziców do zapewnienia tego wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi”. Oznacza to, że rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom nie tylko wychowania, ale i nauczania zgodnego z ich przekonaniami, zaś państwo ma obowiązek poszanowania tego prawa. Jest to konsekwencją stanowiska, w myśl którego, niezależnie od nader istotnej roli, jaką odgrywa szkoła w procesie nauczania i wychowania, zasadniczym punktem odniesienia zawsze pozostaje w tej mierze rodzina i władza rodzicielska przynależna rodzicom[29]. W praktyce sprowadza się to do tego, że obowiązek poszanowania (ang. respect) przez władze publiczne prawa rodziców obejmuje pozytywny obowiązek państwa do zorganizowania działalności szkoły tak, żeby prawo rodziców pozostawało nienaruszone. Dotyczy to zarówno ustalania programów szkolnych i treści ich nauczania, jak i pozostałych funkcji szkoły[30]. Unormowania te potwierdza w całej rozciągłości praktyka orzecznicza Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który 29 czerwca 2007 r. orzekł, że rodzice są odpowiedzialni za „wychowanie i nauczanie ich dzieci” i mogą wymagać od państwa poszanowania swoich przekonań, także filozoficznych i religijnych[31]. W tym zakresie mieszczą się niewątpliwie normy religijne odnoszące się do kwestii ludzkiej seksualności.
Podobne uregulowania zawiera Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej[32], która w art. 14 ust. 3 stanowi: „Wolność tworzenia placówek edukacyjnych z właściwym poszanowaniem zasad demokratycznych i prawo rodziców do zapewnienia wychowania i nauczania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami religijnymi, filozoficznymi i pedagogicznymi są szanowane, zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tej wolności i tego prawa”.
Trzeba zauważyć, że o ochrona przed stosowaniem przemocy w stosunku do dzieci doczekała się objęcia ochroną prawnokarną w szeregu przepisów chroniących w sposób ogólny życie i zdrowie ludzkie (art. 148 i n. k.k.), jak również zapewniających ochronę przed znęcaniem się fizycznym i psychicznym (art. 207 k.k.). Szczególnie chroniona jest integralność seksualna małoletnich, co z punktu widzenia regulacji konstytucyjnej kwalifikować można zarówno jako ochronę dzieci przed przemocą (seksualną), jak i demoralizacją. Z punktu widzenia systematyki kodeksowej są to natomiast przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności (rodzajowy przedmiot ochrony określony w tytule rozdziału XXV k.k.). Mianowicie: przestępstwa określone w art. 197 § 3 pkt 2 k.k. (typ kwalifikowany przestępstwa zgwałcenia – dotyczy małoletnich poniżej 15 lat), art. 199 § 2 i 3 k.k. (doprowadzenie małoletniego do obcowania płciowego z wykorzystaniem stosunku zależności lub krytycznego położenia), art. 200 k.k. (grupa czynów, które można określić zbiorczym mianem przestępstwa pedofilii), art. 200a k.k. (przestępstwa seksualne względem małoletniego poniżej 15 lat dokonywane z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej), art. 200b k.k. (wedle obecnego brzmienia – publiczne pochwalanie lub propagowanie pedofilii), art. 201 k.k. (kazirodztwo – w tym również stosunki intymne z małoletnimi zstępnymi, przysposobionymi, rodzeństwem), art. 202 § 3-4c k.k. (przestępstwa związane z pornografią dziecięcą – dotyczą wszystkich małoletnich, nie tylko do 15 lat), art. 204 § 3 k.k. (prostytuowanie małoletnich lub czerpanie z tego korzyści majątkowych). Większość z wymienionych przepisów może występować w zbiegu kumulatywnym[33].
Przede wszystkim zauważyć należy, że intensywność ochrony prawnokarnej osób małoletnich jest uzależniona od ich wieku. Szerszy zakres ochrony dotyczy osób, które nie ukończyły lat 15, niemniej jednak zauważyć należy, że istnieje szereg czynów zabronionych, które występują jako typy kwalifikowane przestępstw chroniących wolność seksualną i obyczajność, a które dotyczą wszystkich osób małoletnich, w tym również takich, które ukończyły 15 lat (art. 199 § 2 i 3 k.k. – obcowanie płciowe lub dokonanie innej czynności seksualnej na skutek wykorzystania zależności lub krytycznego położenia małoletniego; 202 § 3-4c k.k. – przestępstwa związane z produkcją, dystrybucją i posiadaniem pornografii dziecięcej; art. 204 § 3 k.k. – prostytuowanie małoletnich). Jakkolwiek zasadność takiego stanu rzeczy bywa krytykowana w literaturze[34], to przeciwko permisywnemu poglądowi o potrzebie zupełnej depenalizacji relacji intymnych między małoletnimi powyżej 15 lat wskazuje się dwa zasadnicze argumenty:
a) w opinii specjalistów z dziedziny psychologii, psychiatrii, pedagogiki, seksuologii zbyt wczesne podejmowanie aktywności seksualnej przez małoletnich pociąga za sobą więcej negatywnych niż pozytywnych konsekwencji[35];
b) ochrona wolności seksualnej małoletniego nie polega, jak jest to w przypadku ochrony wolności osoby dorosłej, na pełnym poszanowaniu decyzji woli małoletniego, ale na ochronie wolności seksualnej wtedy, gdy dana osoba małoletnia nie jest w stanie podejmować i wyrażać swoich decyzji albo wtedy, gdy z powodu niedojrzałości jej decyzje nie mogą być traktowane jako wystarczająco przemyślane[36]. Zagadnienie to ma nie tylko wymiar teoretyczny, znajdując swoje odzwierciedlenie w orzecznictwie. Tytułem przykładu wskazać można wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 4 lutego 2016 r., gdzie przyjęto, że prowadzone pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną „rozmowy na temat seksu, propozycje odbycia stosunków i swoistego rodzaju prowokacje słowne, które wówczas z jego strony padały, stanowiły te impulsy, które skłoniły małoletnią do obcowania płciowego, nie negując oczywiście, że ostatecznie akceptowała podjęcie współżycia z oskarżonym, bez jego aktywności jednak do tych aktów seksualnych niewątpliwie by nie doszło”[37].
Z powyższych względów uznać należy za dopuszczalną inkryminację czynów polegających na publicznym propagowaniu lub pochwalania podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego, jak również dokonywania tego czynu wprawdzie w sposób niemający charakteru publicznego, ale odbywający się w okolicznościach opisanych w projektowanym § 4 art. 200b k.k. (w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej), także w stosunku do małoletnich, którzy ukończyli 15 lat. Jak wspomniano, jest to również pożądane z punktu widzenia konstytucyjnej zasady ochrony dzieci przed przemocą i demoralizacją (art. 72 ust. 1 Konstytucji RP – zob. wyżej pkt 2.1). Wskazać też trzeba, że podniesienie wieku, w którym małoletni są szczególnie intensywnienie chronieni (odnosiło się to do art. 197 § 3 k.k., art. 200 k.k. i art. 200a k.k.), było również postulowane w doktrynie, w tym nawet przez osoby znane z negatywnego stosunku do konserwatyzmu i katolicyzmu, jak choćby M. Płatek[38].
W tym kontekście zastrzeżenia poczynione w dotyczących Projektu opiniach Biura Analiz Sejmowych oraz Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego wydają się być sformułowane przedwcześnie, zwłaszcza uwzględniając fakt, że nie są poparte żadną głębszą argumentacją, poza ogólnikowym stwierdzeniem, że „podejmowanie obcowania płciowego lub dopuszczenie się innej czynności seksualnej wobec małoletniego w wieku 15 lat i powyżej, nie realizujące dyspozycji art. 199 § 3 k.k., nie jest objęte kryminalizacją, czyli nie stanowi czynu zagrożonego karą w polskim systemie prawa karnego”[39]. Rozważenia wymagałoby raczej, czy nie byłoby uzasadnione zróżnicować intensywność ochrony osób małoletnich, które ukończyły 15 lat oraz tych, które są w wieku poniżej tej granicy (przykładowo przez zróżnicowanie sankcji karnej).
Jakkolwiek proponowane przez Wnioskodawców rozwiązanie w sposób komplementarny wpisze się w istniejące regulacje, to nie jest ono pozbawione pewnych słabości. Należy zatem zauważyć, że nie jest zrozumiałe, dlaczego projektowany § 2 art. 200b kryminalizuje jedynie publiczne pochwalanie lub propagowanie podjęcia przez małoletniego obcowania płciowego, podczas gdy zakres penalizacji powinien być określony podobnie, jak w przypadku § 4, tj. dotyczyć tak obcowania płciowego, jak i podejmowania „innych czynności seksualnych”. Przypomnieć bowiem należy, że w orzecznictwie poprzez pojęcie „innych czynności seksualnych” – na gruncie wszystkich innych relewantnych przepisów z rozdziału XXV k.k., a zatem art. 197 § 2, art. 198, 199 oraz 200 § 1 k.k. – rozumieć należy „nie mieszczące się w pojęciu «obcowania płciowego» takie zachowanie, «które związane jest z szeroko rozumianym życiem płciowym człowieka, polegające na kontakcie cielesnym sprawcy z pokrzywdzonym lub przynajmniej na cielesnym i mającym charakter seksualny zaangażowaniu ofiary»”[40]. Należy rekomendować zmianę projektowanych przepisów w tym zakresie.
Preambuła u.p.s.n. wskazuje, że jednym z celów tej ustawy jest przeciwdziałanie demoralizacji nieletnich, a w literaturze przedmiotu podkreśla się wręcz, że jest to jej cel główny[41]. Jak już zauważono, zgodnie z art. 1 § 1 pkt 1 u.p.s.n. jej przepisy stosuje się w zakresie zapobiegania i zwalczania demoralizacji – w stosunku do osób, które nie ukończyły lat 18. Do przejawów tejże demoralizacji prawodawca expressis verbis zaliczył uprawnianie nierządu (art. 4 § 1 u.p.s.n.). Wyliczone w art. 4 § 1 u.p.s.n. przejawy demoralizacji mają jednak jedynie przykładowy charakter, na co wskazuje użyty przez prawodawcę zwrot „w szczególności”. Z powodzeniem do przejawów demoralizacji w rozumieniu art. 4 § 1 u.p.s.n. zaliczyć zatem można podejmowanie ryzykownych zachowań seksualnych.
Jedną z najmocniej dyskutowanych kwestii odnoszących się do Projektu była jego relacja do zajęć z tzw. edukacji seksualnej. W kwestii tej doszło do wielu nieporozumień, do czego zresztą przyczyniło się również niebyt fortunne uzasadnienie Projektu, które zupełnie pominęło kwestie konstytucyjnego obowiązku ochrony dzieci przed demoralizacją, kładąc wyłączny nacisk na niebezpieczeństwa wynikające z permisywnej tzw. edukacji seksualnej, w istocie sprowadzającej się do deprawacji osób małoletnich i sprzecznej z obowiązującym programem nauczania.
Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. z 1993 r. Nr 17, poz. 78 z późn. zm.; dalej jako: u.p.r.): „Do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji”. W opinii Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego wskazano, że: „Na podstawie przywołanego przepisu ustawy [chodzi o art. 4 ust. 1 u.p.r.], zawarte w podstawie programowej treści odnoszą się do również zagadnień związanych z podejmowaniem obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej przez małoletnich. Racjonalny prawodawca nie może przewidywać jednocześnie z jednej strony w ramach obowiązku realizowania programu nauczania szkolnego przez nauczyciela przekazywania pewnych treści, a z drugiej strony kryminalizować tego zachowania, w szczególności w typie kwalifikowanym”[42].
Przytoczony fragment opinii Sądu Najwyższego w sposób nadzwyczaj powierzchowny odnosi do kwestii wzajemnych relacji między projektowanym stanem prawnym a dotychczasowym art. 4 ust. 1 u.p.r. i zdaje się zakładać, że podstawowa programowa przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie” zakłada propagowanie obcowania płciowego przez małoletnich. Idąc bowiem tym tokiem rozumowania należałoby uznać, że pod zakaz publicznego propagowania faszyzmu (art. 256 § 1 k.k.) podpadałoby prowadzenie lekcji na temat faszystowskich Włoch, a uznanie za zbrodniarza Adolfa Hitlera byłoby karane na podstawie art. 136 § 3 k.k. Innymi słowy, proponowana w opinii Sądu Najwyższego wykładnia proponowanej przez Projektodawców treści art. 200b k.k. równa się jej reductio ad absurdum.
Treść art. 4 ust. 1 u.p.r. nie jest w żadnym razie sprzeczna z brzmieniem proponowanego art. 200b § 4 k.k., ponieważ czym innym jest realizacja podstawy programowej (która nie zakłada propagowania i pochwalania obcowania płciowego przez małoletnich – o czym niżej), a czym innym odejście od przewidzianej programem podstawy nauczania i popełnienie czynu niejako zamiast jej realizacji, a w zasadzie zastąpienia ją skrajnie permisywną wersją edukacji seksualnej typu C[43]. Notabene w obecnym stanie prawnym do popełniania przestępstwa może dojść również podczas lekcji historii, gdy nauczyciel publicznie pochwali ustrój nazistowski lub komunistyczny, odchodząc od przewidzianej programem podstawy nauczania.
Zgodnie z § 180 ust 1 niemieckiego kodeksu karnego (Strafgesetsbuch – dalej jako: StGB) zachęcanie osoby małoletniej, która nie ukończyła 16 lat do podejmowania aktywności seksualnej z osobą trzecią, lub zachęcanie osoby trzeciej do podjęcia aktywności seksualnej z małoletnim, który nie ukończył 16 lat (1) jeżeli sprawca działa jako pośrednik, lub (2) jeżeli tworzy okoliczności umożliwiające podjęcie aktywności, podlega karze nieprzekraczającej trzech lat pozbawienia wolności lub grzywnie. W przypadku, gdy sprawca jedynie tworzy okoliczność umożliwiającą podjęcie współżycia i jednocześnie jest opiekunem małoletniego, przepisu tego nie stosuje się, chyba że opiekun rażąco narusza swoje obowiązki[44].
Zgodnie z ustępem 2 wskazanego paragrafu, każdy, kto nakłania osobę małoletnią, która nie ukończyła 18 lat do podęcia aktywności seksualnej z osobą trzecią bądź w jej obecności, lub do poddania się czynnościom seksualnym dokonywanym przez osobę trzecią w celu pozyskania korzyści finansowej, albo też zachęca do takich działań jako pośrednik, podlega karze pozbawienia wolności do lat pięciu lub grzywnie[45]. Ustęp 4 tego artykułu stanowi, że każdy, komu powierzono wychowanie, edukację lub pieczę nad osobą małoletnią, która nie ukończyła 18 lat bądź też jest jej przełożonym lub pracodawcą, nadużywając swojej pozycji i istniejącego stosunku zależności nakłania tę osobę do podjęcia aktywności seksualnej z osobą trzecią lub w jej obecności, albo też do poddania się czynnościom seksualnym osoby trzeciej, podlega karze pozbawienia wolności do lat pięciu lub grzywnie[46].
Zbliżona do proponowanej przez Projektodawców regulacja obowiązuje również w prawie brytyjskim (regulacja wiążąca dla Anglii i Walii – analogiczne rozwiązania przyjęto dla Szkocji i Irlandii Północnej). Zgodnie z sekcją 10 Sexual Offences Act z 2003 r. osoba, która ukończyła 18 lat popełnia przestępstwo, jeżeli umyślnie powoduje lub zachęca (incite) do podjęcia aktywności seksualnej przez osobę, która nie ukończyła 16 lat, a sprawca nie ma podstaw do uzasadnionego przekonania, że pokrzywdzony ukończył 16 rok życia, lub pokrzywdzony nie ukończył 13 lat[47]. W przypadku, gdyby aktywność taka spowodowała określone ustawowo formy aktywności seksualnej małoletniego, zagrożenie karą wynosi do 14 lat pozbawienia wolności[48]. Oznacza to, że samo zachęcanie małoletniego (w wieku młodszym niż określonym w Projekcie) do podjęcia aktywności seksualnej podlega karze, nawet jeżeli nie przyniesie ono skutku w postaci rzeczywistego podjęcia współżycia. Użyty przez prawodawcę termin incite oznacza bowiem zachętę, podżeganie, podjudzanie bądź nawoływanie do podjęcia określonego zachowania, a w będąc używanym kontekście nawoływania do popełnienia przestępstwa (incite to commit a crime), nie wiąże się ze skutkiem w postaci realnego dopuszczenia się czynu zabronionego przez osobę, która była adresatem „nawoływania”[49].
Zgodnie z motywem 33 Preambuły dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/93/UE z dnia 13 grudnia 2011 r.: „Państwa członkowskie powinny podejmować działania, by zapobiegać czynom związanym z propagowaniem niegodziwego traktowania dzieci w celach seksualnych oraz dziecięcej turystyki seksualnej lub by zakazać takich czynów”. Z powyższego wynika, że w ocenie prawodawcy unijnego pożądane jest nie tylko zapobieganie, ale także całkowite zakazanie propagowania czynów związanych z niegodziwym traktowaniem dzieci w celach seksualnych. W tym względzie Projekt nie tylko nie jest sprzeczny z Dyrektywą, ale wręcz – zgodnie z intencjami jego Autorów – powinien przyczynić się do pełniejszej realizacji pkt 33 preambuły do Dyrektywy. Tym samym Projekt „Stop Pedofilii” jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.
Autorzy: dr Marcin Olszówka, r.pr. Bartosz Zalewski
[1] Projekt dostępny pod adresem internetowym: http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=39 (dostęp: 13 kwietnia 2020 r.).
[2] Zob. materiały prasowe dostępne pod adresem internetowym: https://stronazycia.pl/rusza-obywatelska-inicjatywa-ustawodawcza-stop-pedofilii/ (dostęp: 13 kwietnia 2020 r.).
[3] P. Bachmat, Ocena prawna obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (druk sejmowy nr 3751), dostępna pod adresem internetowym: https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/opinieBAS.xsp?nr=3751 (dostęp: 13 kwietnia 2020 r.).
[4] Opinia BSA Sądu Najwyższego dostępna jest pod adresem internetowym: http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/0/4D92B9F7E22312A2C12584870038D37E/%24File/3751-001.pdf (dostęp: 13 kwietnia 2020 r.).
[5] J. Kwaśniewski, Analiza projektu złożonego przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii”, dostępna pod adresem internetowym: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/analiza-projektu-zlozonego-przez-komitet-inicjatywy-ustawodawczej-stop (dostęp: 13 kwietnia 2020 r.).
[6] W. Borysiak, objaśnienia do art. 72 Konstytucji RP, [w:] Konstytucja RP, t. I, Komentarz do art. 1-86, red. M. Safjan, L. Bosek, Warszawa 2016, nb. 60.
[7] W. Skrzydło, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, LEX 2013, komentarz do art. 72.
[8] W. Borysiak, op. cit., nb. 70.
[9] Ibidem, nb. 74.
[10] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2015 r., sygn. akt U 6/13, OTK ZU 9A/2015, poz. 154, pkt II.3.3.
[11] T. Bojarski, E. Skrętowicz, Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich. Komentarz, Warszawa 2007, s. 32.
[13] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 kwietnia 2003 r., sygn. akt K 18/02, OTK ZU 4A/2003, poz. 32, pkt III.A.1.
[14] Zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 sierpnia 2018 r., sygn. akt II OSK 1041/18, CBOSA.
[15] B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2012, komentarz do art. 72, nb. 1
[16] W. Borysiak, op. cit., nb. 40.
[17] Zob. L. Garlicki, M. Derlatka, komentarz do art. 72, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, t. II, [red.] L. Garlicki, M. Zubik, LEX 2016, uwaga 7.
[18] Wykładni pojawiającego się w art. 72 Konstytucji RP pojęcia „dziecko” z odwołaniem się do przepisów ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka dokonuje M. Bartoszewicz, który stwierdza: „Mimo że Konstytucja RP nie definiuje wyrazu «dziecko» ani nie określa początków życia ludzkiego, należy przyjąć – za ustawą z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. Nr 6, poz. 69 ze zm.) – że dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia, kiedy jest już podmiotem prawa do życia, do osiągnięcia pełnoletniości (tę, co do zasady, uzyskuje się z ukończeniem 18. roku życia)” – M. Bartoszewicz, komentarz do art. 72, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. M. Haczkowska, LexisNexis 2014, uwaga 1.
[19] W. Borysiak, op. cit., nb. 63.
[20] W. Skrzydło, op. cit., komentarz do art. 48.
[21] P. Sarnecki, komentarz do art. 48, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, M. Zubik, LEX 2016, uwaga 3.
[22] Zob. przykładowo: Wyrok Sądu Konstytucyjnego Republiki Łotwy z 13 maja 2004 r., sprawa nr 2004-18-0106, § 10; wyrok Sądu Konstytucyjnego Republiki Łotwy z 2 listopada 2006 r., sprawa nr 2006-07-01, § 13.5. Orzeczenia w języku angielskim dostępne są pod adresem łotewskiego Sądu Konstytucyjnego: http://www.satv.tiesa.gov.lv/en/ (dostęp: 13 kwietnia 2020 r.).
[23] Przepis ten stanowi: Pflege und Erziehung der Kinder sind das natürliche Recht der Eltern und die zuvörderst ihnen obliegende Pflicht. Über ihre Betätigung wacht die staatliche Gemeinschaft (tłum.: „Opieka nad dziećmi i ich wychowanie są naturalnym prawem rodziców i na nich przede wszystkim spoczywającym obowiązkiem. Nad ich działaniami czuwa wspólnota państwowa”).
[24] Szerzej na temat pojęcia wychowania, zob. M. Ożóg, Prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r., „Studia z Prawa Wyznaniowego” 18 (2015), s. 266-268.
[25] P. Sarnecki, komentarz do art. 53, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, M. Zubik, LEX 2016, uwaga 11.
[28] Dz. U. z 1995 r. Nr 36, poz. 175.
[29] L. Garlicki, [w:] Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Tom II. Komentarz do artykułów 19-59 oraz Protokołów dodatkowych, red. L. Garlicki, Warszawa 2011, s. 556.
[30] Ibidem…, s. 559.
[31] Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 29 czerwca 2007 r., Folgerø i in. przeciwko Norwegii, skarga nr 15472/02, § 84e.
[32] Dz. Urz. UE C 326 z 26 października 2012 r., s. 391 i n.
[33] Zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 14 marca 2014 r., sygn. akt II AKa 27/14.
[34] Zob. przykładowo: R. Krajewski, Prawnokarne aspekty dobrowolnej aktywności seksualnej małoletnich, „Prokuratura i Prawo” 10 (2012), s. 5 i n. Autor wywodzi przykładowo, że zbędny jest art. 199 § 3 k.k. (przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną osoby, która „obcuje płciowo z małoletnim lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej albo doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, nadużywając zaufania lub udzielając w zamian korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy”), ponieważ „w nieuzasadniony sposób ogranicza sferę aktywności seksualnej małoletnich między 15. a 18. rokiem życia, skoro mają oni prawo do takiej aktywności w ogóle” (s. 22).
[35] M. Derlatka, Aktywność seksualna małoletnich a prawo karne, „Prokuratura i Prawo” 6 (2013), s. 67 (z powołaniem na dalszą literaturę).
[36] H. Stawniak, G. Jarząbek-Bielecka, A. Bielecka-Gąszcz, Przemoc seksualna wobec małoletnich i ich ochrona prawno-etyczna i kanoniczna, „Prawo Kanoniczne” 60/2 (2017), s. 145. Por. także J. Kwaśniewski, op. cit.: „Projekt «Stop pedofilii» konsekwentnie rozwija tę samą zasadę ograniczonej autonomii woli małoletniego, chroniąc dziecko nie tylko przed czynami pedofilskimi, ale także przed działaniami zmierzającymi do skłonienia go lub pochwały podejmowania przez niego obcowania płciowego lub innych czynności seksualnych”.
[37] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 4 lutego 2016 r., sygn. akt II AKa 523/15.
[38] Zob. M. Płatek, Pozorna ochrona dziecka przed wykorzystaniem seksualnym (po nowelizacji k.k.), „Państwo i Prawo” 2 (2011), s. 10-12.
[39] Opinia Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2019 r., BSA II-021-250/19, s. 2.
[40] Postanowienie Izby Karnej Sądu Najwyższego z 8 września 2016 r., sygn. akt III KK 292/16.
[41] T. Bojarski, E. Skrętowicz, op. cit., s. 16.
[42] Opinia Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2019 r., BSA II-021-250/19, s. 3.
[43] Jak wskazuje K. Stępień, w Polsce przyjęty jest obecnie model wychowania seksualnego typu A (propagujący abstynencję seksualną w relacjach przedmałżeńskich), w którym płciowość i jej spełnienie w seksualności staje się wyrazem afirmacji godności własnej i drugiej osoby. Wychowanie seksualne typu B („biologiczna edukacja seksualna”) ma na celu przekazanie informacji na temat anatomii i fizjologii układu płciowego oraz środków antykoncepcyjnych i metod zapobiegania ciąży. Podejścia te są zintegrowane w wychowaniu seksualnym typu C. Autorka podkreśla, że przyjęty w Polsce model wychowania seksualnego typu A „przynosi dobre owoce potwierdzone badaniami, w przeciwieństwie do skutków edukacji typu B i C w innych krajach europejskich” – K. Stępień, Filozoficzne źródła sporu o rozumienie praw człowieka. Studium z filozofii prawa i praw człowieka, Lublin 2016, s. 237.
[44] § 180 ust. 1 StGB: Wer sexuellen Handlungen einer Person unter sechzehn Jahren an oder vor einem Dritten oder sexuellen Handlungen eines Dritten an einer Person unter sechzehn Jahren
[45] § 180 ust. 2 StBG: Wer eine Person unter achtzehn Jahren bestimmt, sexuelle Handlungen gegen Entgelt an oder vor einem Dritten vorzunehmen oder von einem Dritten an sich vornehmen zu lassen, oder wer solchen Handlungen durch seine Vermittlung Vorschub leistet, wird mit Freiheitsstrafe bis zu fünf Jahren oder mit Geldstrafe bestraft.
[46] § 180 ust. 3 StGB: Wer eine Person unter achtzehn Jahren, die ihm zur Erziehung, zur Ausbildung oder zur Betreuung in der Lebensführung anvertraut oder im Rahmen eines Dienst- oder Arbeitsverhältnisses untergeordnet ist, unter Mißbrauch einer mit dem Erziehungs-, Ausbildungs-, Betreuungs-, Dienst- oder Arbeitsverhältnis verbundenen Abhängigkeit bestimmt, sexuelle Handlungen an oder vor einem Dritten vorzunehmen oder von einem Dritten an sich vornehmen zu lassen, wird mit Freiheitsstrafe bis zu fünf Jahren oder mit Geldstrafe bestraft.
[47] Sekcja 10 ust. 1 Sexual Offences Act z 2003 r.: A person aged 18 or over (A) commits an offence if —
[48] Sekcja 10 ust. 2 i 3 Sexual Offences Act z 2003 r.: (2 )A person guilty of an offence under this section, if the activity caused or incited involved—
[49] Zob. J. Jaconelli, Incitement: A Study in Language Crime, „Criminal Law and Philosophy” 12/2 (2018), s. 245-265.