Source: https://www.magazyn-stomatologiczny.pl/a4309/Nieuzasadniona-ekstrakcja-zebow-u-niepelnosprawnego-pacjenta.html
Timestamp: 2019-06-15 23:14:55
Legal References Found: art. 415
 art. 444
 art. 445
 art. 120
 art. 822
 art. 361
 art. 6
 Art. 32
 Art. 35
 art. 415
 art. 415
 art. 444
 art. 445
 art. 120
 art. 822
 art. 361
 art. 6
 art. 32
 art. 31
 art. 35

Document Content:
Nieuzasadniona ekstrakcja zębów u niepełnosprawnego pacjenta | Magazyn Stomatologiczny - czasopismo numer 1 w stomatologii
/ Nieuzasadniona ekstrakcja zębów u niepełnosprawnego pacjenta
Wyrok Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 19 października 2015 r.
Sygnatura akt: I C 1496/11
Od maja 2006 r. pacjent był całkowicie ubezwłasnowolniony z powodu niepełnosprawności intelektualnej. Jako opiekuna prawnego sąd wyznaczył matkę pacjenta. W październiku 2010 r. pacjent udał się z nią do Poradni Stomatologicznej Szpitala Wojewódzkiego. W trakcie wizyty przeprowadzono ekstrakcję szesnastu zębów w znieczuleniu ogólnym.
Przed zabiegiem opiekuna prawnego poinformowano o dolegliwościach pacjenta, o potrzebie leczenia z zastosowaniem znieczulenia ogólnego, a także o ewentualnych powikłaniach. Złożył on stosowne oświadczenie pisemne, że powyższe wiadomości zostały mu przekazane i że wyraża zgodę na wykonanie ekstrakcji oraz innych koniecznych zabiegów.
Po przeprowadzonym leczeniu pacjent uskarżał się na ból szczęki, występowała u niego opuchlizna, a matka musiała podawać mu leki przeciwbólowe. Pojawiły się także zmiany w zachowaniu – pacjent był przestraszony, nie chciał z nikim rozmawiać ani bawić się, nie wykonywał poleceń matki, nie chciał chodzić do szkoły, był senny i przygnębiony, a nocami moczył się. Od maja do września 2011 r. uczęszczał na terapię psychiatryczną, która przyniosła poprawę jego stanu zdrowia. Prowadzący lekarz psychiatra stwierdził, że w przyszłości pacjent będzie odczuwał lęk przed leczeniem stomatologicznym. Od lutego 2012 r. pacjent nieprzerwanie korzystał z pomocy psychiatry. Z powodu ekstrakcji zębów pojawiły się problemy z jedzeniem i konieczność rezygnacji z niektórych produktów żywnościowych.
Z uwagi na stan pacjenta matka zdecydowała się wnieść pozew przeciwko Szpitalowi Wojewódzkiemu, w którym przeprowadzono leczenie. Ponieważ posiadał on ubezpieczenie z tytułu odpowiedzialności cywilnej podmiotu udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej, pozew został skierowany przeciwko ubezpieczycielowi. W marcu 2011 r. matka pacjenta wysłała do ubezpieczyciela pisemne roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia na rzecz syna w wysokości 240 000 zł i roszczenie zwrotu kosztów leczenia w wysokości 88 300 zł. Uzasadniając żądania, stwierdziła, że przed zabiegiem z lekarzami uzgodniono ekstrakcję tylko dwóch zębów. Wskazywała, że nie było przesłanek do usunięcia dodatkowych czternastu zębów. Ubezpieczyciel w odpowiedzi na roszczenie stwierdził, że nie widzi podstaw do przyjęcia odpowiedzialności za wykonany zabieg, a w efekcie – do wypłaty świadczenia z umowy OC Szpitala Wojewódzkiego, ponieważ usunięte zęby nie kwalifikowały się do leczenia zachowawczego.
Matka pacjenta wysłała również wezwanie do zapłaty roszczenia bezpośrednio do Szpitala Wojewódzkiego, jednak ten stwierdził, że wykonane leczenie było zgodne z obowiązującą sztuką lekarską.
Ustalony stan faktyczny sprawy
Niepełnosprawny pacjent mieszkał z matką, która sprawowała nad nim całodniową opiekę. Poszkodowany pobierał rentę socjalną w wysokości 600 zł i zasiłek pielęgnacyjny w wysokości 150 zł. Matka ze względu na opiekę nad pacjentem nie pracowała, pobierała świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1200 zł. Pacjent w 2004 r. został sklasyfikowany jako osoba niepełnosprawna od urodzenia o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Z opinii biegłego (chirurga szczękowego) powołanego w sprawie wynikało, że u pacjenta konieczna była ekstrakcja zębów:
• w szczęce górnej prawej: 6 i 7,
• w szczęce górnej lewej: 5 i 7,
• w szczęce dolnej prawej: 7,
• w szczęce dolnej lewej: 6 i 7.
We wszystkich wymienionych przypadkach zdiagnozowano przewlekłe zapalenie okołozębowe.
Biegły wypowiedział się także w sprawie ewentualnego uzupełnienia braków zębowych u pacjenta. W swojej opinii stwierdził, że możliwe byłoby zastosowanie protezy ruchomej lub implantów, a wybór metody zależy od stanu psychicznego poszkodowanego. Wszczepienie implantów należało poprzedzić leczeniem operacyjnym wady szczęki i poprawą warunków kostnych przez wykonanie zabiegu podniesienia dna zatoki szczękowej. W przypadku decyzji o zastosowaniu ruchomych uzupełnień protetycznych należałoby z kolei wykonać protezę ruchomą górną i dolną, tak by zachować należyte funkcjonowanie układu stomatognatycznego. Zdaniem biegłego psychologa istniały jednak obawy, że pacjent ze względu na swoją niepełnosprawność może mieć problemy z zaadaptowaniem się do protezy ruchomej. Biegły przewidywał, że pacjent może nieprawidłowo ją użytkować i nieumiejętnie czyścić. Dlatego korzystniejsze byłoby leczenie implantologiczne. Dla większości pacjentów to rozwiązanie okazuje się wygodniejsze. Zaleca się także, by sposób uzupełnienia braków zębowych był jak najbliższy naturalnemu.
Przy wyborze leczenia implantologicznego pacjentowi nie przysługiwało finansowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego. Ustalono kosztorys leczenia implantologicznego, obejmującego wszczepienie dziewięciu implantów:
• leczenie przygotowawcze – 10 000 zł,
• koszt dziewięciu implantów – 22 500 zł,
• koszt uzupełnienia – 8500 zł.
W sumie w prywatnym gabinecie dentystycznym należałoby zapłacić kwotę 41 000 zł.
Biegły chirurg ocenił brak uzębienia u pacjenta jako uszczerbek trwały, powodujący trudności w jedzeniu. Podkreślił, że ekstrakcja zęba zawsze jest nieodwracalna i wiąże się z niekorzystnymi zjawiskami, m.in. zanikiem kości.
Z dalszych ustaleń wynikało, że pacjent jako osoba niepełnosprawna intelektualnie nie mógł należycie ocenić konieczności przeprowadzenia leczenia stomatologicznego. Mógł przypuszczać, że wykonany zabieg był przejawem agresji wobec niego. Wszystko to spowodowało zachwianie zaufania pacjenta do rodziny i najbliższego otoczenia. Ekstrakcja aż szesnastu zębów zamiast siedmiu, które rzeczywiście kwalifikowały się do usunięcia, mogła wywołać u pacjenta dyskomfort i stany depresyjne oraz wpłynąć znacząco na pogorszenie się jego zdrowia psychicznego. Biegli wskazali, że nawet pacjent o ustabilizowanym stanie psychicznym miałby problemy z zaakceptowaniem utraty tak dużej liczby zębów; w przypadku osoby o znacznym upośledzeniu umysłowym doświadczenie to było jeszcze trudniejsze.
Powyższe ustalenia poczyniono na podstawie zeznań opiekuna prawnego pacjenta i przedstawionych sądowi opinii trzech niezależnych biegłych z zakresu chirurgii szczękowej, psychiatrii i psychologii. W niniejszej sprawie zebrano liczne dowody, m.in. postanowienie o ubezwłasnowolnieniu pacjenta, zaświadczenie o ustaleniu przez sąd opiekuna prawnego, oświadczenie zgody na zabieg, dokumentację medyczną pacjenta, pisemne roszczenie z wezwaniem do zapłaty wysłane do ubezpieczyciela i do Szpitala Wojewódzkiego.
Już na początku postępowania sąd nie zgodził się z zarzutem matki pacjenta, że wyrażona przez nią zgoda dotyczyła wyłącznie ekstrakcji dwóch zębów. Tego zarzutu matka nie potrafiła udowodnić. W ocenie sądu zakres zgody dotyczył kompleksowego leczenia pacjenta i wykonania wszystkich koniecznych zabiegów, bez określenia konkretnej liczby zębów podlegających ekstrakcji.
Matka nie przedstawiła również wystarczających dowodów potwierdzających, że leczenie psychiatryczne podjęte przez pacjenta w 2012 r. było związane z ekstrakcją zębów z października 2010 r. Sąd nie zgodził się także z zastrzeżeniami wobec wniosków przedstawionych przez jednego z biegłych.
• oceny, że korzystniejsze dla pacjenta jest leczenie implantologiczne niż zastosowanie protezy ruchomej,
• opinii, że do uzupełnienia braków zębowych wskazane jest zastosowanie systemu porównywalnego do naturalnego uzębienia,
• opisu ewentualnych komplikacji związanych z adaptacją pacjenta do protezy ruchomej.
Powyższe wnioski biegły psycholog wysunął głównie na podstawie zeznań matki pacjenta, która opisała dolegliwości zdrowotne i problemy wychowawcze z synem ujawniające się po przeprowadzonym w październiku 2010 r. zabiegu stomatologicznym. Trzeba zauważyć, że biegły nie orzekł definitywnie, iż niniejsze trudności były efektem leczenia. Jednak w opisywanym okresie życia pacjenta nie wydarzyło się nic innego, co mogłoby takie problemy zdrowotne spowodować. Dodatkowo powyższe wnioski potwierdzała opinia powołanego w sprawie specjalisty z zakresu psychiatrii, z której wynikało, że negatywne zmiany w zachowaniu pacjenta miały związek z traumą doznaną w wyniku ekstrakcji zębów.
W sprawie sporządzono dwie różniące się opinie biegłych (psychologa i psychiatry) dotyczące oceny, czy uszczerbek na zdrowiu psychicznym pacjenta byłby taki sam w przypadku usunięcia tylko siedmiu zębów, które rzeczywiście kwalifikowały się do ekstrakcji, jak w przypadku usunięcia aż szesnastu zębów. Sąd przychylił się do opinii psychologa, który twierdził, że usunięcie szesnastu zębów powoduje dużo większe problemy w funkcjonowaniu niż utrata siedmiu zębów. Musiało to mieć także wpływ na zakres traumy, jakiej doświadczył pacjent – zapewne była ona dużo większa niż w przypadku mniej rozległej ekstrakcji. Dotyczyło to również zakresu cierpienia i poczucia doznanej krzywdy.
Na podstawie powyższych ustaleń sąd orzekł, że pozwany ubezpieczyciel nie udowodnił, iż w momencie wykonywania zabiegu istniały przesłanki do ekstrakcji więcej niż siedmiu zębów. W przeanalizowanej dokumentacji medycznej pacjenta, prowadzonej przez Szpital Wojewódzki, nie została zamieszczona informacja o jego aktualnym stanie uzębienia. Znalazł się tam jedynie zapis, że pięć zębów kwalifikowało się do ekstrakcji, a dziewiętnaście zębów było objętych próchnicą. Brakowało opisu, z jakiego powodu usunięto dodatkowe zęby nieujęte w pierwotnym planie leczenia. Nie wyjaśniono również, dlaczego zostały usunięte właśnie te zęby.
W trakcie postępowania dowodowego sąd nie zdecydował się na przesłuchanie poszkodowanego pacjenta, ponieważ uniemożliwiał to jego stan psychiczny.
Opiekun prawny pacjenta złożył pozew przeciwko ubezpieczycielowi Szpitala Wojewódzkiego, zarzucając stomatologom tam pracującym postępowanie sprzeczne ze sztuką lekarską, polegające na jednorazowej ekstrakcji szesnastu zębów pacjenta. Matka poszkodowanego twierdziła, że udzielona pisemna zgoda na zabieg dotyczyła tylko dwóch zębów. W odpowiedzi ubezpieczyciel przyznał, że czynności zabiegowe rzeczywiście zostały wykonane w Poradni Stomatologicznej Szpitala Wojewódzkiego, ale zaprzeczył, aby w trakcie zabiegu doszło do złamania zasad sztuki lekarskiej – w jego ocenie zęby pacjenta nie nadawały się do leczenia zachowawczego. W trakcie rozpoznania powyższej sprawy zastosowanie miały przepisy art. 415 Kodeksu cywilnego w związku z art. 444 oraz art. 445 Kodeksu cywilnego (1), a także art. 120 Kodeksu pracy (2). W związku z tym, że Szpital Wojewódzki ubezpieczony był z tytułu odpowiedzialności cywilnej u pozwanego ubezpieczyciela, powołano się również na zapisy art. 822 Kodeksu cywilnego (3).
Z przytoczonych przepisów można było wyciągnąć następujące wnioski: Szpital Wojewódzki ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez swoich pracowników (stomatologów), jeżeli szkoda wynikła z ich winy i pozostawała w związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem lekarzy dentystów – art. 361 § 1 Kodeksu cywilnego (4).
W przypadku faktycznego wystąpienia takiej sytuacji szpital jest zobligowany do naprawienia szkody w formie zadośćuczynienia i do pokrycia kosztów leczenia. Natomiast ubezpieczyciel odpowiada za szkody wyrządzone osobom trzecim przez swojego klienta.
Zadaniem sądu było prawidłowo ocenić, czy dentyści przeprowadzający zabieg słusznie dokonali ekstrakcji szesnastu zębów niepełnosprawnego pacjenta, czy nie popełniono tym samym błędu w sztuce, czy decyzja była prawidłowa, biorąc pod uwagę stan zdrowia pacjenta oraz jakie konsekwencje wiązały się z przeprowadzeniem zabiegu.
W opisywanej sprawie sąd powołał biegłych z zakresu chirurgii szczękowej, psychologii i psychiatrii. Chirurg szczękowy po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną pacjenta ocenił, że w chwili zabiegu do ekstrakcji kwalifikowało się siedem zębów objętych przewlekłym zapaleniem okołozębowym. Dodatkowo biegły przedstawił warunki, które decydują o ekstrakcji zębów zajętych przez próchnicę:
• zęby są objęte przewlekłym stanem zapalnym okołozębowym, stwierdzonym badaniem radiologicznym,
• wykluczone jest leczenie endodontyczne, np. z powodu zakrzywionych lub wąskich korzeni – stwierdzone badaniem radiologicznym lub instrumentem dentystycznym,
• nie ma możliwości odbudowy za pomocą wypełnienia, np. gdy korona zęba jest zbyt zniszczona, aby mogło utrzymać się wypełnienie.
Po przeprowadzonej analizie niniejszego przypadku chirurg szczękowy podważył słuszność decyzji o ekstrakcji więcej niż siedmiu zębów. Postępowanie takie nie znalazło usprawiedliwienia w dokumentacji medycznej pacjenta. Odnotowano w niej tylko, że pięć zębów kwalifikowało się do ekstrakcji, a dziewiętnaście zębów było objętych próchnicą. Zabrakło opisu, z jakiego powodu usunięto dodatkowe zęby nieujęte w pierwotnym planie leczenia. Nie zostało również wyjaśnione, dlaczego poddano ekstrakcji właśnie te zęby.
Pozwany twierdził, że zabieg został przeprowadzony z należytą starannością, dlatego jego obowiązkiem wynikającym z art. 6 Kodeksu cywilnego było udowodnienie, że czynności wykonane przez stomatologów zatrudnionych w Szpitalu Wojewódzkim pozostawały w zgodzie z wymogami sztuki lekarskiej (5).
Ubezpieczyciel nie przedstawił sądowi żadnych argumentów potwierdzających konieczność ekstrakcji dodatkowych dziewięciu zębów, dlatego sąd uznał, że ponosi on odpowiedzialność za błędną decyzję o ich usunięciu.
Sąd nie zgodził się z zeznaniem matki pacjenta, że wyraziła zgodę na ekstrakcję tylko dwóch zębów.
Matka nie dostarczyła żadnych dowodów na potwierdzenie tego zeznania. Natomiast z samej treści zgody jednoznacznie wynikało, że była ona udzielona na leczenie kompleksowe i dalsze konieczne zabiegi. Trzeba jednak podkreślić, że leczenie kompleksowe oznacza leczenie adekwatne do stanu uzębienia pacjenta, czego nie dopełniono w omawianym przypadku. Dlatego sąd uznał, że zadośćuczynienie dla pacjenta za doznaną krzywdę było zasadne.
Dolegliwości, które pacjent odczuwał po przebytym zabiegu, były bardzo dotkliwe. Pogorszyło się jego zdrowie fizyczne i psychiczne. Pacjent miał trudności z jedzeniem, musiał odbyć również wielomiesięczną terapię psychiatryczną. Biegły psychiatra ocenił, że pacjent będzie odczuwał lęk przed jakimkolwiek leczeniem dentystycznym. Sąd zwrócił uwagę na to, że przeprowadzona ekstrakcja zębów była nieodwracalna, a ewentualne uzupełnienie braków zębowych wymagałoby zastosowania materiałów sztucznych, które zawsze będą powodowały pewien dyskomfort u pacjenta. Zważając na powyższe, sąd był skłonny przyznać rację żądaniu powoda w kwestii zasądzenia zadośćuczynienia. Wprowadził jednak modyfikację w wysokości roszczenia. Matka pacjenta żądała 90 000 zł za ekstrakcję szesnastu zębów, natomiast w toku postępowania ustalono, że niezasadna była ekstrakcja dziewięciu zębów. Stąd obliczono zadośćuczynienie proporcjonalnie do krzywdy rzeczywiście doznanej przez pacjenta, zasądzając na jego rzecz kwotę 58 000 zł.
W dalszej części uzasadnienia sąd odniósł się do żądania powoda dotyczącego pokrycia kosztów przyszłego leczenia, konkretnie uzupełnienia braków zębowych. W opisanym przypadku wzięto pod uwagę dwa sposoby leczenia: uzupełnienie implantami lub z użyciem protezy ruchomej. Oba nie dawały pewności, że po ich zastosowaniu pacjent będzie mógł normalnie funkcjonować. Wprowadzenie implantów wiązało się z koniecznością leczenia operacyjnego wady szczęki, natomiast założenie protezy ruchomej – z długim okresem adaptacji, a nawet z jej odrzuceniem ze względu na niepełnosprawność pacjenta.
Powołani w sprawie specjaliści ocenili, że praktyczniejsze jest zastosowanie rozwiązań najbardziej zbliżonych do naturalnego uzębienia. Dlatego zalecili uzupełnienie w formie implantów. Ten sposób postępowania wymaga więcej czasu i wiąże się z leczeniem operacyjnym, ale pozwala na odzyskanie przez pacjenta zdolności gryzienia i daje szansę powrotu do normalnego funkcjonowania.
Jak wcześniej wspomniano, Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje leczenia implantologicznego, dlatego uznano, że pacjent powinien otrzymać kwotę pokrywającą koszty leczenia w prywatnym gabinecie dentystycznym. Przyjęto niniejszy kosztorys: leczenie przygotowawcze – 10 000 zł, dziewięć implantów – 22 500 zł, końcowy koszt uzupełnienia – 8500 zł. W sumie leczenie wyceniono na 41 000 zł.
Podsumowując, po rozpatrzeniu sprawy Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz poszkodowanego pacjenta zadośćuczynienie w wysokości 58 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz odszkodowanie w wysokości 41 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami.
1. Według obowiązujących przepisów prawnych prawidłowa zgoda na zabieg medyczny spełnia następujące warunki:
jest świadoma, dobrowolna i udzielona przed zabiegiem,
jest wyrażona przez osobę do tego uprawnioną,
powinna być wyrażona w przepisanej prawem formie.
2. Art. 32 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty mówi, że lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych po wyrażeniu zgody przez pacjenta. Od zasady udzielania zgody bezpośrednio przez pacjenta przewidziano wyjątki. W ust. 4 tego przepisu czytamy, że w przypadku osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej zgodę wyraża opiekun prawny tej osoby, jest to tzw. zgoda zastępcza (6).
3. Podmiot wyrażający zgodę, niezależnie od tego, czy jest to pacjent, czy jego opiekun prawny, musi być świadomy, na co wyraża zgodę. Ustawowy obowiązek objaśniania obejmuje obowiązek udzielenia pacjentowi lub jego opiekunowi prawnemu przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych i możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania lub zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu (7). Pacjent lub jego opiekun prawny prawidłowo poinformowani o możliwych konsekwencjach zabiegu biorą na siebie ryzyko ich wystąpienia, udzielając zgody na zabieg, natomiast brak pouczenia lub zatajenie przez lekarza kwestii łatwych do przewidzenia, skutkuje bezskutecznością tej zgody (8). Jednakże pacjent lub opiekun prawny udzielający zgody na zabieg bierze na siebie jedynie ryzyko zwykłych komplikacji, a nie wszystkich skutków pozabiegowych – w tym powstałych w wyniku błędu lekarza (9).
4. Art. 35 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty daje możliwość zmiany zakresu zabiegu w jego trakcie: Jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego albo stosowania metody leczniczej lub diagnostycznej wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo, bez uzyskania tej zgody, zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej oraz informuje pacjenta, przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo sąd opiekuńczy. Na lekarzu lub lekarzu dentyście ciąży obowiązek poinformowania przed zabiegiem pacjenta lub opiekuna prawnego o możliwej zmianie zakresu zabiegu w jego trakcie. Niepoinformowanie o takiej ewentualności, w przypadku możliwości jej przewidzenia, nie wyłącza odpowiedzialności lekarza za wykonanie zabiegu bez zgody pacjenta (10).
5. W przypadku powstania szkody w skutek np. powikłań, o których pacjent nie został poinformowany, przekroczenia zgody pacjenta lub opiekuna prawnego, błędu w sztuce lekarskiej – lekarz lub lekarz dentysta będzie odpowiadał na podstawie art. 415 Kodeksu cywilnego: Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłanką odpowiedzialności jest wina pozostająca w bezpośrednim związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem lekarza. Dodatkowo poszkodowany powinien udowodnić istnienie szkody.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, art. 415 w zw. z art. 444 oraz art. 445. Dz.U. 1964, nr 16, poz. 93.
2. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, art. 120. Dz.U. 1974, nr 24, poz. 141.
3. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, art. 822. Dz.U. 1964, nr 16, poz. 93.
4. Ibidem, art. 361 § 1.
5. Ibidem, art. 6.
6. Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 32 ust. 1 i ust. 4. Dz.U. 1997, nr 28, poz. 152.
7. Ibidem, art. 31 ust. 1.
8. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1972 r., sygnatura akt II CR 196/72.
9. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2003 r., III CK 34/02.
10. Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 35 ust. 1-2. Dz.U. 1997, nr 28, poz. 152.