Source: http://orzeczenia.szczecin.so.gov.pl/content/$N/155515000004027_VIII_GC_000325_2017_Uz_2018-05-15_001
Timestamp: 2020-07-02 08:34:39
Legal References Found: art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 1
 art. 12
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 647
 art. 60
 art. 60
 art. 647
 art. 1
 art. 60
 art. 118
 art. 117
 art. 647
 art. 108
 art. 98

Document Content:
Treść orzeczenia VIII GC 325/17 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Szczecinie
Sygn. akt VIII GC 325/17
W pozwie z dnia 14 lipca 2017 r. powód T. M. wniósł o zasądzenie od pozwanej (...) spółki akcyjnej w Ś. kwoty 111.418,32 zł z odsetkami ustawowymi od kwoty 25.281,42 zł od dnia 11 października 2012 r., od kwoty 53.310,66 zł od dnia 8 października 2012 r., od kwoty 32.826,24 zł od dnia 31 sierpnia 2012 r. wraz z kosztami postępowania według norm przepisanych. Uzasadniając podniósł, że w okresie od marca do września 2012 r. wykonywał prace monterskie przy budowie terminalu gazu skroplonego (...) w Ś.. Prace te wykonywał jako podwykonawca na podstawie umowy ze spółką (...), która z kolei wykonywała prace jako podwykonawca spółki (...) a spółka ta była podwykonawcą Generalnego Realizatora Inwestycji – konsorcjum spółek, których liderem była S. S. (...) spółka akcyjna Oddział w Polsce. Pozwana zaś była inwestorem. Powód wywodził, że wykonał zlecone mu prace jednak spółka (...) nie uregulowała należności i w związku z tym powód dochodził tych należności przed sądem. Mimo prawomocnych orzeczeń powód nie zdołał się zaspokoić, gdyż egzekucja w stosunku do spółki okazała się bezskuteczna i postępowanie zostało z tego powodu umorzone. Powód podał, że obecność jego pracowników na budowie była powszechnie znana, a każdorazowe wejście pracowników odnotowywane w stosownych ewidencjach. Nadto pracownicy odbywali obowiązkowe szkolenia organizowane przez Generalnego Realizatora Inwestycji. Powód wezwał pozwaną do zapłaty należnego mu wynagrodzenia jednak pozwana nie uznała tego roszczenia.
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda kosztów procesu. W uzasadnieniu wskazała, że nie posiadała wiedzy odnośnie obecności powoda na budowie, a tym bardziej nie wyraziła akceptacji dla jakiejkolwiek umowy, na podstawie której powód mógłby domagać się od niej zapłaty wynagrodzenia. Podniosła, że wiedzę co do powoda uzyskała dopiero w dniu 30 grudnia 2016 r. kiedy otrzymała od pełnomocnika powoda przedsądowe wezwanie do zapłaty. Było to zatem już po zakończeniu prac. Podała, że również Generalny Realizator Inwestycji nie znalazł podstaw do solidarnej odpowiedzialności pozwanej, o której mowa w art. 647 1 k.c. Niezależnie od tego pozwana podniosła, że umowa łącząca powoda ze spółką (...) nosi znamiona umowy o wykonanie usług i z tego powodu nie została ona zgłoszona inwestorowi do akceptacji. Dalej podniosła, że dołączone do pozwu dokumenty w postaci „wydruków z bramy” oraz wydruków „T. box talk” nie świadczą o wiedzy pozwanej na temat obecności powoda na budowie, gdyż nazwiska pracowników przypisane są do firmy (...) (...). a nie do firmy powoda. Pozwana podniosła też zarzut przedawnienia roszczenia.
W dniu 24 marca 2012 r. powód T. M., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...)”, występujący jako wykonawca, zawarł z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w G., jako zamawiającym, umowę o wykonanie usług monterskich. Na podstawie tej umowy powód zobowiązał się wykonywać usługi monterskie przy budowie zbiorników w ramach inwestycji polegającej na budowie terminala skroplonego gazu zimnego w Ś.. W § 1 ust. 2 umowy strony postanowiły, że szczegółowy zakres usług zamawiający będzie określać w zleceniach indywidualnych. Powód zobowiązał się wykonać zadania powierzone w ramach zleconych usług zgodnie z obowiązującą dla powierzonych zadań dokumentacją techniczną, technologią spawania, zasadami sztuki inżynierskiej, przepisami bhp (§ 1 ust. 3). Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy wynagrodzenie należne powodowi ustalane miało być na podstawie wynegocjowanej przez strony kwoty lub kalkulacji ilości godzin świadczonych usług. W przypadku rozliczenia świadczonych usług według przepracowanych godzin strony przyjęły stawkę za jedną godzinę wykonywania usługi w wysokości 40,00 zł netto (§ 2 ust. 2). Należność za wykonane usługi miała być regulowana w miesięcznych okresach rozliczeniowych na podstawie faktury VAT wystawionej przez wykonawcę na koniec miesiąca rozliczeniowego (§ 3 ust. 1 umowy). Zgodnie z § 4 umowy zleceniodawca zobowiązany był m.in. do zapewnienia uzgodnionego wcześniej frontu robót, sprzętu niezbędnego do wykonywania zleconych usług, ogólnego nadzoru robót przez mistrza (przedstawiciela) wyznaczonego przez zamawiającego, jednorazowego przeszkolenia wykonawcy w zakresie bhp i p.poż. Zgodnie z § 7 ust. 1 umowa została zawarta na czas określony od 24 marca 2012 r. do 31 maja 2012 r. Strony postanowiły, że umowa może zostać rozwiązania z 30 – dniowym okresem wypowiedzenia lub za porozumieniem stron. W dniu 2 maja 2012 r. sporządzono projekt następnej umowy ze spółką (...) o wykonywanie usług monterskich przy budowie zbiorników w ramach inwestycji polegającej na budowie terminala skroplonego gazu ziemnego w Ś. na okres od 2 maja 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. Postanowienia tej umowy są identyczne jak umowy z 24 marca 2012 r., strony przyjęły jedynie inną stawkę za godzinę wykonywania usługi ustalając ją na kwotę 32,00 zł netto.
W dniu 2 maja 2012 r. sporządzono projekt kolejnej umowy ze spółką (...) o wykonywanie usług monterskich przy budowie zbiorników w ramach inwestycji polegającej na budowie terminala skroplonego gazu zimnego w Ś. na okres od 2 maja 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. Postanowienia tej umowy są identyczne jak poprzednich umów, przy czym w tej umowie strony przyjęły stawkę za godzinę wykonywania usługi ustalając ją na kwotę 42,00 zł netto.
Obie powyższe umowy nr (...) nie zostały podpisane jednak były realizowane przez jej strony.
Dowód: umowa nr (...) (k. 256 -257, 301 - 303), projekt umowy nr (...) (k. 304 – 305), projekt umowy nr (...) (k. 314 – 316), przesłuchanie T. M. (k. 401v. – 403v.)
Za wykonane usługi monterskie powód wystawił m.in. trzy faktury VAT: nr (...) z dnia 31 lipca 2012 r. na kwotę 32.826,24 zł, nr (...) (...) z dnia 10 września 2012 r. na kwotę 11.178,24 zł, nr (...) (...) z dnia 10 września 2012 r. na kwotę 14.103,18 złotych. Faktury zostały wystawione na podstawie ilości godzin przepracowanych przez pracowników powoda (monterów).
Dowód: faktura VAT nr (...) (k. 306), faktura VAT nr (...) (k. 322), faktura VAT nr (...) (k. 323), przesłuchanie T. M. (k. 401v. – 403v.)
Spółka (...), mimo wezwań, nie uregulowała należności wynikających z powyższych faktur. Wobec tego powód zapłaty tych oraz innych należności dochodził przed sądem. Nakazem zapłaty z dnia 4 kwietnia 2013 r. wydanym w postępowaniu upominawczym, w sprawie o sygn. V GNc 730/13, Sąd Rejonowy w Płocku nakazał spółce (...) zapłacić na rzecz powoda tytułem należności głównej kwotę 32.826,24 zł.
Nakazem zapłaty z dnia 12 kwietnia 2013 r., wydanym w postępowaniu upominawczym w sprawie o sygn. V GNc 800/13, Sąd Rejonowy w Płocku nakazał spółce (...) zapłacić na rzecz powoda tytułem należności głównej kwotę 61.165,44 zł.
Wyrokiem z dnia 10 lipca 2015 r. Sąd Rejonowy w Płocku, w sprawie o sygn. V GC 130/14, zasądził od spółki (...) na rzecz powoda tytułem należności głównych kwotę 25.281,42 zł oraz kwotę 53.310,66 zł
Dowód: protokół przesłuchania świadka (k. 5 – 6), wyrok Sąd Rejonowy w Płocku z 10 lipca 2015 r. (k. 6, 210), nakaz zapłaty z dnia 4 kwietnia 2013 r. (k. 7, 209, 309), pozew o zapłatę (k. 296 – 299), pełnomocnictwo (k. 300), wezwania do zapłaty (k. 307, 308), sprzeciw od nakazu zapłaty (k. 310 – 311), zarządzenie z 9 maja 2013 r. (k. 312), zarządzenie z 14 maja 2013 r. (k. 313), nakaz zapłaty z 12 kwietnia 2013 roku (k. 317), wezwanie do zapłaty (k. 324 – 325), nakaz zapłaty z 5 grudnia 2013 r. (k. 326), sprzeciw od nakazu zapłaty (k. 327 – 331), zarządzenie z 4 lutego 2014 r. (k. 332), zarządzenie z 29 marca 2014 r. (k. 333), zarządzenie z 3 grudnia 2014 r. (k. 334), protokół rozprawy z 4 lutego 2015 r. (k. 335 - 340), oświadczenie (k. 341), protokół rozprawy z 19 kwietnia 2015 r. (k. 342 - 343), pismo z 5 maja 2015 r. (k. 344), nakaz doprowadzenia (k. 345), dowód doręczenia (k. 346 - 348), protokół rozprawy z 3 lipca 2015 r. (k. 350 - 354), protokół ogłoszenia orzeczenia (k. 355).
Na podstawie uzyskanych tytułów wykonawczych powód wszczął przed komornikiem sądowym postępowania egzekucyjne przeciwko spółce (...), które z uwagi na bezskuteczność egzekucji zostały umorzone.
Dowód: postanowienia komornika z 3 marca 2016 r. (k. 8, 9, 215, 216), wysłuchanie stron (k. 10 – 11, 12 – 13, 217 - 218).
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. wykonywała prace na rzecz spółki (...), z kolei ta spółka była podwykonawcą Głównego Realizatora Inwestycji (dalej: (...)) na terenie G. w Ś. – konsorcjum spółek, którego liderem była S. S. (...) spółka akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w Ś.. Inwestorem tego przedsięwzięcia była pozwana (...) spółka akcyjna w Ś..
Fakt niesporny.
Dostęp wszystkich osób na teren inwestycji wymagał ewidencji wejść i wyjść. Odpowiedzialność w tym zakresie ponosił Generalny Realizator Inwestycji, którego obowiązkiem było zabezpieczenie placu budowy przed dostępem do niego osób nieupoważnionych i który taką ewidencję prowadził. W okresie lipiec – wrzesień 2012 r. wejścia i wyjścia pracowników powoda zostały odzwierciedlone w ewidencji wejść i wyjść na plac budowy, z tym że oznaczeni oni w tej ewidencji zostali jako pracownicy jednego z podwykonawców tj. spółki (...). Generalny Realizator Inwestycji zobowiązany był także do przeprowadzenia szkoleń bhp, które musiały przejść wszystkie osoby przebywające na terenie budowy. W takich szkoleniach w lipcu i sierpniu 2012 r. brali udział pracownicy powoda, jednak na kartach szkoleń zostali oni przypisani jako pracownicy spółki (...).
Dowód: e- mail z 18 stycznia 2013 r. (k. 18 - 19), ewidencja wejścia i wyjścia z bramy (k. 20 – 40, 318 - 321), ewidencja T. B. Talk (k. 41 – 176), deklaracje ZUS (k. 177 – 203), wyciąg z umowy zawartej pomiędzy pozwaną a (...) z 15 lipca 2010 r. (k. 262), zeznania świadka A. K. (1) (k. 399v. – 400v.), zeznania świadka K. P. (k. 400v. – 401v.), przesłuchanie T. M. (k. 401v. – 403v.).
Obowiązek zgłaszania podwykonawcy pozwanej miał (...), który przedstawiał doświadczenie podwykonawcy, referencje i zakres prac oraz projekt umowy. Pozwana miała obowiązek w ciągu 7 dni wypowiedzieć się w tym zakresie i jeśli podwykonawca został zatwierdzony Generalny Realizator Inwestycji przekazywał inwestorowi kopię umowy wraz z zakresem prac.
W stosunku do powoda taka procedura nie została zachowana. Powód nie został zgłoszony inwestorowi jako podwykonawca ani przez zamawiającego, czyli spółkę (...) ani też przez Generalnego Realizatora Inwestycji. Jednocześnie powód nie dokonał takiego zgłoszenia samodzielnie, wszystkie zaś dokumenty związane z budową przekazywał swojemu kontrahentowi, czyli spółce (...). W szczególności pozwana nie otrzymała żadnej dokumentacji tego podwykonawcy.
Dowód: pismo z 23 lutego 2017 r. (k. 261), zeznania świadka A. K. (1) (k. 399v. – 400v.), zeznania świadka K. P. (k. 400v. – 401v.), przesłuchanie T. M. (k. 401v. – 403v.).
W piśmie z dnia 21 grudnia 2016 r. powód wezwał pozwaną spółkę (...) do zapłaty kwoty 172.000 zł za wykonanie prac monterskich wykonanych w okresie od marca do września 2012 r. wskazując na solidarną odpowiedzialność pozwanej jako inwestora. W odpowiedzi na powyższe wezwanie pozwana uznała to żądanie za bezzasadne wskazując, że nie posiadała wiedzy o wykonywaniu jakichkolwiek prac na inwestycji przez powoda.
Dowód: wezwanie do zapłaty wraz z pełnomocnictwem (k. 14 – 15, 254 - 255) z dowodem nadania (k. 16), pisma pozwanej z 4 stycznia 2017 r. (k. 17, 258, 259 260), e-mail z 10 lutego 2017 r. (k. 204).
Powód wywodzi swoje roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za usługi spawalnicze wykonane w okresie od marca do września 2012 r. na podstawie umów o usługi monterskie zawarte ze spółką (...), na podstawie których wykonywał prace jako podwykonawca.
Analiza treści pozwu prowadzi do wniosku, że powód domaga się wynagrodzenia od pozwanej jako inwestora solidarnie odpowiedzialnego za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane podwykonawcy. Podstawę prawną tak sformułowanego żądania jest art. 647 1 § 5 k.c. Zgodnie z tym przepisem, wykonawca zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Dokonując oceny prawnej zgłoszonego roszczenia w pierwszej kolejności należy wskazać, że zastosowanie znajdowały przepisy art. 647 1 k.c. w brzmieniu sprzed zmiany dokonanej art. 1 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz. U. z 2017 r. poz. 933), albowiem zgodnie z art. 12 tej ustawy do umów o roboty budowlane zawartych przed jej dniem wejścia w życie (tj. przed 1 czerwca 2017 r.) stosuje się art. 647 1 k.c. w brzmieniu dotychczasowym, a powód domaga się zapłaty za prace wykonane w okresie od marca do września 2012 r. – zatem przed wejściem w życie ustawy.
Istota niniejszego sporu sprowadzała się do tego, czy zaistniały przesłanki solidarnej odpowiedzialności pozwanej jako inwestora, co do zapłaty wynagrodzenia powoda za wykonane prace oraz kwalifikacja prawna prac wykonywanych przez powoda w ramach umowy łączącej go ze spółką (...) w kontekście art. 647 1 § 5 k.c.
Dokonując oceny roszczenia zgłoszonego przez powoda Sąd uznał, że roboty wykonywane przez niego na rzecz spółki (...) nie miały charakteru robót budowlanych w rozumieniu art. 647 k.c. Do takiego wniosku prowadzą zgromadzone w niniejszej sprawie dowody, w szczególności treść umowy nr (...) z 24 marca 2012 r. oraz wystawione przez powoda tytułem wykonanych prac faktury VAT. Z dokumentów tych wynika, że powód zobowiązał się do wykonywania prac monterskich, które były rozliczane według ilości przepracowanych godzin zatem umowa ta nosi znamiona umowy o świadczenie usług, w taki też charakterystyczny sposób zostały ukształtowane jej postanowienia. Z treści tych umów nie wynika natomiast, aby zawierały one postanowienia wskazujące na charakterystyczne dla umowy o roboty budowlane postaci współdziałania stron poprzez określenie roli osób odpowiedzialnych za realizację umowy, czy za koordynację prac, uzgadnianie z zamawiającym zmian ich zakresu, czy sposobu realizacji, w postaci zwyczajowo sporządzanych dokumentów, jak protokoły badań materiałów, przedmiary robót, dziennik budowy. Zauważyć przy tym należy, że istnieją rozbieżne stanowiska doktryny i judykatury odnośnie kwestii, czy w takiej sytuacji, gdy stron nie łączy umowa o roboty budowlane, powód może nadal korzystać z ochrony w postaci odpowiedzialności solidarnej pozwanej za zobowiązania wykonawcy.
Niezależnie jednak od okoliczności, czy prace powoda można zakwalifikować jako roboty budowane, czy też jako takie, które tego charakteru nie posiadają, aby pozwana jako inwestor ponosiła solidarną odpowiedzialność za zapłatę kwot wskazanych w pozwie wymagane jest spełnienie przesłanek dla tej odpowiedzialności przewidzianych. W ocenie Sądu w świetle ustalonych faktów nie zachodzą podstawy do zastosowania normy art. 647 1 § 5 k.c. Przewiduje ona odpowiedzialność solidarną inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Regulacja ta kreuje więc odpowiedzialność inwestora za zobowiązania wynikające ze stosunku obligacyjnego między wykonawcą a podwykonawcą, którego stroną inwestor nie jest. W przypadku aktualizacji przesłanek określonych w tym przepisie inwestor staje się odpowiedzialny za cudzy dług (generalnego wykonawcy wobec podwykonawcy, lub dalej za dług kolejnego podwykonawcy wobec jego podwykonawcy).
Określając przesłanki odpowiedzialności inwestora odwołać się należy do art. 647 1 § 2 k.c., zgodnie z którym do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Norma art. 647 1 § 5 k.c. pozostaje w ścisłym związku funkcjonalnym z normą art. 647 1 § 2 k.c. Aktualizacja solidarnej odpowiedzialności inwestora i generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego w wykonaniu umowy podwykonawczej, nastąpi jedynie wówczas, gdy inwestor wyrazi zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą zgodnie z art. 647 1 § 2 k.c. Za ugruntowany i jednoznaczny w orzecznictwie uznać należy pogląd, zgodnie z którym zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób - bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny).
Wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, w terminie 14 dni, od przedstawienia inwestorowi przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Przyjmuje się w takiej sytuacji fikcję prawną, że inwestor zgodę wyraził. Inwestor został przy tym zabezpieczony poprzez obowiązek przedstawienia mu stosownej dokumentacji. Przyjmując fikcję wyrażenia w sposób bierny zgody, ustawodawca zakłada, że inwestor zapoznał się, a w każdym razie mógł się zapoznać z tą dokumentacją i ma, bądź powinien posiadać, wiedzę o zakresie robót i wynagrodzeniu uzgodnionym w umowie z podwykonawcą [ por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. akt III CSK 152/10]. Oznacza to, że art. 647 1 § 2 k.c. normuje jedynie postępowanie konieczne do przypisania milczeniu inwestora określonego w tym przepisie znaczenia, tj. zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą (lub przez podwykonawcę z dalszym podwykonawcą). Normatywnie ustalona interpretacja biernego zachowania jest postanowieniem szczególnym, umieszczonym w przepisie o charakterze wyjątkowym, wymagającym interpretacji ścisłej. Aby zatem można było przypisać inwestorowi milczącą zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, konieczne jest łączne wypełnienie wszystkich przesłanek omawianego przepisu, tzn. przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy zawartej z podwykonawcą lub jej projektu wraz ze stosowną częścią dokumentacji, która dotyczy przedmiotu umowy. Okoliczności rozważanej sprawy nie budzą wątpliwości co do tego, że nie zostały spełnione przesłanki z art. 647 1 § 2 k.c., pozwalające na przyjęcie, że inwestor wyraził zgodę w sposób bierny (pasywny). Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, aby pozwanej (inwestorowi) została przedstawiona umowa zawarta przez spółkę (...) – będącą podwykonawcą innego podmiotu, z którym inwestora łączyła umowa o wykonawstwo prac - z podwykonawcą (powodem) lub jej projektu wraz ze stosowną częścią dokumentacji dotyczącą przedmiotu umowy, co warunkowałoby skuteczność zgody inwestora. Okoliczności takiej nie potwierdzili zeznający w charakterze świadków pracownicy pozwanej zajmujący się kwestiami związanymi z podwykonawcami oraz nadzorujący realizację inwestycji. Według świadka A. K. (2), która zajmowała się ewidencjonowaniem podmiotów wykonujących prace na budowie do pozwanej nie wpłynęły jakiekolwiek dokumenty związane z powodem jako podwykonawcą, w szczególności pisemna umowa podwykonawcza.
Jak wynika z zeznań tego świadka, a także świadka K. P. inwestor przewidział stosowną procedurę zgłaszania podwykonawcy polegającą w szczególności na przedstawieniu mu na piśmie przez Generalnego Realizatora Inwestycji projektu umowy podwykonawczej, zakresu prac czy referencji i w ciągu siedmiu dni miał obowiązek udzielić odpowiedzi, a która w stosunku do powoda nie została wypełniona. Powód nie dokonał też samodzielnie takiego zgłoszenia inwestorowi, co wynika z jego zeznań (vide: k. 402). Wskazał przy tym, że wszystkie dokumenty przekazywał spółce (...). Jednocześnie z zeznań powoda wynika, ze nie widział, aby ta spółka przekazała dokumenty Generalnemu Realizatorowi Inwestycji, czy inwestorowi. W tym kontekście należy podkreślić, że rolą starannie działającego podwykonawcy jest zadbanie o własne interesy i zasygnalizowanie swojej obecności, aby zapobiec sytuacjom, w których inwestor może uchylić się od odpowiedzialności za wynagrodzenie. Powód w żaden sposób nie zabezpieczył swoich interesów, w szczególności nawet nie zainteresował się, czy dokumentacja przekazana podmiotowi, który zlecił mu pracę została przekazana, czy to Generalnemu Realizatorowi Inwestycji, czy inwestorowi.
Jak już wspomniano zgromadzony materiał dowodowy bezsprzecznie wskazuje na to, że inwestorowi nie przedstawiono ani umowy podwykonawczej, ani projektu czy też części dokumentacji dotyczącej przedmiotu umowy. Skoro zatem inwestor nie miał możliwości zapoznania się z tą dokumentacją wykluczone jest uznanie, że pozwana wyraziła zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą w sposób bierny (pasywny). Zatem nie można przypisać pozwanej skutków braku oświadczenia w terminie wskazanym w art. 647 1 § 2 k.c. Rozważyć zatem należało, czy w przedmiotowej sprawie doszło do wyrażenia przez inwestora tzw. zgody czynnej, która może być wyrażona wyraźnie (przez wyraźne oświadczenie woli akceptujące umowę podwykonawczą skierowane wobec jednej ze stron tej umowy), bądź może zostać wyrażona przez czynności dorozumiane. W takim przypadku przepis nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, ale wiąże tę odpowiedzialność z faktem wykonania robót budowlanych przez podwykonawcę. Inwestor może uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, a więc od wykonawcy, od podwykonawcy, czy nawet podmiotu trzeciego. Istotna jest bowiem wiedza, a nie sposób jej pozyskania. Zgoda czynna może być wyrażona (zgodnie z art. 60 k.c.) przez każde zachowanie, które wobec stron umowy podwykonawczej w sposób dostateczny wyrazi wolę inwestora. Jeżeli zatem ogólne zasady wykładni oświadczeń woli pozwalają na stwierdzenie, że inwestor wyraził zgodę na konkretną umowę (jej projekt), z której wynika zakres jego odpowiedzialności solidarnej, to okoliczność ta jest wystarczająca dla uznania skuteczności tej zgody [ por. uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 29 kwietnia 2008 r., sygn. akt III CZP 6/08, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II CSK 417/08, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2015 r., sygn. akt V ACa 51/15]. Może to nastąpić poprzez czynności faktyczne, w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności [ por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, sygn. akt I ACa 109/13, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. akt III CSK 152/10]. W orzecznictwie jednak wielokrotnie wskazywano, że zgoda ta powinna odnosić się do zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy) i do treści określonej umowy o roboty budowlane (element przedmiotowy).
Przypisanie zachowaniu się uczestnika obrotu gospodarczego charakteru konkludentnego oświadczenia woli wymaga oceny tego zachowania w kontekście tworzonym przez okoliczności sprawy (w tym też przez treść stosunku prawnego i regulację prawną). W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego oświadczenie inwestora musi dotyczyć, jak już wskazano, umowy skonkretyzowanej zarówno podmiotowo jak i przedmiotowo. Zatem wiedza o elementach istotnych umowy będzie (obok wiedzy pozwalającej na identyfikację podwykonawcy) podstawową (wstępną) przesłanką dla oceny, czy zachowanie inwestora w toku wykonywania (rozliczania) umowy o roboty budowlane może być kwalifikowane jako konkludentne wyrażenie zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy podwykonawczej ( por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2015, IV CSK 580/14 i tam cytowane wcześniejsze orzecznictwo).
Jeżeli więc konkludentne oświadczenie woli inwestora wyrażające zgodę ma dotyczyć zawarcia przez wykonawcę skonkretyzowanej umowy podwykonawczej, to zachowanie mające świadczyć o wyrażeniu tej zgody musi być odnoszone do zakresu jego wiedzy (interpretowane w kontekście wiedzy posiadanej przez ten podmiot). Innymi słowy, zachowanie inwestora nie może świadczyć o wyrażeniu per facta conludentnia zgody na zawarcie umowy, jeśli nie został on w ogóle przez strony umowy podwykonawczej poinformowany nie tylko o fakcie (zamiarze) jej zawarcia, ale też o jej treści.
W świetle normy art. 60 k.c. w zw. z art. 647 1 § 2 k.c. nie powinno budzić wątpliwości, że oświadczenie woli inwestora może być wyrażone przez zachowanie się dorozumiane ( per facta concudentia). Dla przypisania określonemu zachowaniu (zaniechaniu) podmiotu obrotu cywilnoprawnego znaczenia (skutków) dorozumianego oświadczenia woli, konieczne jest jednak, by w danych okolicznościach nie było wątpliwości co do treści tego oświadczenia, a zatem, by zachowanie wskazywało jednoznacznie na wyrażenie oświadczenia woli i nie mogło być uzasadnione innymi motywami niż dążenie do wywołania określonych skutków prawnych. Niewątpliwie zachowanie uzasadniające przypisanie oświadczenia woli w sposób konkludentny musi dotyczyć osób uprawnionych do złożenia takiego oświadczenia ( por. np. M. Gutowski (red.) Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1 - 449 11, Wydawnictwo C. H, Beck 2016, komentarz do art. 60 KC i tam powoływane wyroki SN z 4.11.2008 r., I PK 82/08, OSNAPiUS 2010, nr 9 - 10, poz. 107, s.363; z 26.09.2008 r., V CSK 108/08, Legalis; SN z 22.11.2002 r., IV CKN 1520/00, Legalis). Kwestia ta musi być uwzględniana zwłaszcza w przypadku przypisywania oświadczeń woli osobom prawnym, które składają oświadczenia woli konkludentnie jedynie wówczas, gdy wniosek taki można wyprowadzić na podstawie zachowania się organu uprawnionego do ich reprezentacji. Okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy nie dają podstaw do przypisania zachowaniu inwestora dorozumianego wyrażenia zgody na umowę podwykonawczą zawartą z powodem. Podkreślenia przy tym wymaga fakt, że zgoda inwestora, wyrażona w sposób dorozumiany czynny jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. Konieczne jest, aby inwestor z jakiegokolwiek źródła uzyskał wiedzę o istotnych elementach tej umowy, tzn. o zakresie prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzeniu, bowiem te elementy kreują zakres jego odpowiedzialności [ por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2008 r., sygn. akt I CSK 123/08; z dnia 2 lipca 2009 r., sygn. akt V CSK 24/09; z dnia 6 października 2010 r., sygn. akt II CSK 210/10; z dnia 4 lutego 2011 r., sygn. akt III CSK 152/10]. Tymczasem powód nie wykazał, ażeby inwestor posiadał wiedzę o treści zindywidualizowanej przedmiotowo i podmiotowo umowy podwykonawczej łączącej jednego z podwykonawców z powodem. Dopiero po wykazaniu tego faktu można byłoby rozważać, czy poprzez ewentualną akceptację wykonywania prac na budowie przez powoda i jego pracowników inwestor wyraził na nią zgodę. Tylko wiedza inwestora lub możliwość poznania istotnych postanowień umowy podwykonawczej, decydujących o zakresie jego odpowiedzialności (tj. osoby podwykonawcy, zakresu powierzonych mu prac, wysokości wynagrodzenia) mogła warunkować skuteczność wyrażonej przez inwestora w sposób dorozumiany zgody. Powód nie wykazał jednak w niniejszym postępowaniu świadomości inwestora, co do wymienionych wyżej okoliczności bądź chociażby możliwości ich poznania.
Zasadnicze znaczenie w sprawie powód przypisuje okoliczności, że pracownicy powoda byli obecni na placu budowy terminala (...) w Ś.. Niemniej jednak, jak wynika z załączonej przez powoda ewidencji wejść i wyjść osoby, które powód identyfikował jako wykonujące prace na jego zlecenie uzyskiwały dostęp na teren budowy pod firmą innego podmiotu aniżeli firma, którą posługuje się w swojej działalności powód. Zgodnie bowiem z tą ewidencją pracownicy powoda każdorazowo zostali przypisani do firmy (...) (...) będącej podwykonawcą Generalnego Realizatora Inwestycji. Jak wynika z przeprowadzonego postępowania dowodowego to Generalny Realizator Inwestycji był odpowiedzialny za bezpieczeństwo, a tym samym za kontrolę osób upoważnionych do przebywania na terenie budowy. Pozwana takiej ewidencji nie prowadziła i nie weryfikowała kto przebywa na budowie. Niezależnie jednak od tego kto sprawował nadzór w tym zakresie dokumenty w postaci ewidencji wejść i wyjść udostępnionej powodowi przez Generalnego Realizatora Inwestycji nie potwierdzają zaangażowania powoda w proces realizacji prac na budowie. Również okoliczność, że pracownicy powoda brali udział w obowiązkowych szkoleniach bhp organizowanych przez Generalnego Realizatora Inwestycji w żaden sposób nie świadczy o tym, iż pozwana miała wiedzę i akceptowała powoda jako podwykonawcę. Także bowiem z treści dokumentów poświadczających odbycie szkolenia wynika, że osoby, które powód identyfikował jako wykonujące prace na jego zlecenie odbywały te szkolenia pod firmą innego podmiotu (T. S. (...)) aniżeli firma, którą posługuje się w swojej działalności powód.
Podkreślić należy, że zeznający w sprawie świadkowie A. K. (2) i K. P. jednoznacznie wskazali, że nie dysponowali wiedzą o tym, aby powód i jego pracownicy wykonywali jakiekolwiek czynności na budowie i z tego tytułu powód był uprawniony do otrzymania wynagrodzenia. Nigdy też nie widzieli pracowników powoda w strojach lub kaskach zawierających oznaczenie firmy powoda. Niezależnie od tego, nawet jeśli pracownicy powoda posiadali takie oznaczenie, to sama ta okoliczność nie może być utożsamiana z uzyskaniem wiedzy przez inwestora odnośnie charakteru, w jakim powód realizował prace w ramach inwestycji. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, bowiem aby powód przedstawiony był oficjalnie jako podwykonawca innego wykonawcy. Podkreślić przy tym trzeba, że co do zasady nie można przyjąć, aby obowiązkiem przedstawicieli inwestora było analizowanie strojów poszczególnych robotników budowlanych oraz rozważanie, jakie znaczenie mają nadruki na ubraniach roboczych: czy są to na druki reklamowe, ozdobne, czy też mając sygnalizować przynależność danego pracownika do określonego przedsiębiorstwa. Nie sposób zatem przyjąć, aby pozwana w oparciu o ten tylko fakt, że pracownicy powoda przebywają na terenie budowy mogła uzyskać wiedzę (czy choćby domniemywać), że jest to podwykonawca spółki (...), realizujący na rzecz tej spółki prace w określonym zakresie i za określonym wynagrodzeniem. To nie inwestor ma weryfikować jakie podmioty wykonują określone prace i w większym stopniu przejawiać staranność w zakresie tego kto jest faktycznym wykonawcą poszczególnych prac, ale troska i dbałość o obowiązki podwykonawców, w szczególności afirmowanie ich udziału w pracach wobec inwestora należy do ich obowiązków i konsekwencjami zaniechania tego obowiązku nie można obciążać inwestora, tak ja tego oczekuje w przedmiotowej sprawie powód. Wykonywanie zaś poszczególnych zadań na budowie przez osoby fizyczne może następować na podstawie różnych stosunków prawnych (w tym również na podstawie umowy o pracę).
Powód nie wykazał, aby dokonywał wpisów w dzienniku budowy, co mogłoby stanowić źródło wiedzy pozwanej odnośnie osoby i zakresu prac powoda. Natomiast żądanie w zakresie wynagrodzenia powód zgłosił daleko po zakończeniu tych prac, gdy okazało się, że bezpośredni zleceniodawca tych robót spółka (...) należności nie uregulowania.
Powód nie zaoferował innych dowodów, czy to z dokumentów czy osobowych z których by wynikało, że pozwana miała świadomość uczestniczenia powoda w procesie budowlanym, co więcej że na to się godziła.
Powód nie wykazał też (na co już zwrócono uwagę), aby jakiekolwiek osoby mające umocowanie do działania w imieniu pozwanej swoim zachowaniem uzewnętrzniały wobec powoda lub Generalnego Realizatora Inwestycji wiedzę o zasadniczych elementach umowy podwykonawczej, a nadto akceptację faktu jej zawarcia.
Odnosząc się do zarzutu przedawnienia wskazać należy, że także i ten okazał się trafny. Jak wynika z uzasadnienia pozwu dochodzone wynagrodzenie wiąże się z pracami wykonanymi w okresie od marca do września 2012 r. (patrz str. 3 akt). Nadto na wymagalność roszczenia wskazuje żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie, a także załączone do pozwu dokumenty w postaci kopii wyroku Sądu Rejonowego w Płocku z dnia 10 lipca 2015 r. (sygn. akt V GC 130/14 – k. 6) oraz wydany przez ten Sąd nakaz zapłaty z dnia 4 kwietnia 2013 r. (sygn. akt V GNc 730/13 – k. 7). Wynika z nich, że dochodzone pozwem kwoty cząstkowe były najpóźniej wymagalne odpowiednio: 11 października 2012 r., 8 października 2012 r. oraz 31 sierpnia 2012 r. Tymczasem gdyby przyjąć, że powód domaga się wynagrodzenia za zrealizowane przy terminalu roboty budowalne, to termin przedawnienia roszczeń z tego tytułu następuje według zasad określonych w treści art. 118 k.c. ( patrz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2002 - III CZP 63/01) i wynosi trzy lata, albowiem roszczenia związane są z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą. Pozew w przedmiotowej sprawie został złożony w sierpniu 2017 r. co oznacza, że w tej dacie roszczenia nim objęte pozostawały przedawnione. Omawianej kwestii powinna towarzyszyć perspektywa, że inwestor ponosi odpowiedzialność nie za własny dług, lecz cudze zobowiązanie (podmiotu trzeciego) i w związku z tym nie ma podstaw do ustalania innej daty wymagalności roszczeń wobec inwestora aniżeli odpowiedzialność podmiotu z którym wiązała powoda umowa.
Mając na uwadze powyższe należało, opierając się na regulacji art. 117 § 2 k.c., uznać powództwo za podlegające oddaleniu także wskutek zasadności podniesionego zarzutu przedawnienia. Przywołany przepis stanowi bowiem, że po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia.
Zgromadzone w sprawie dowody nie dostarczyły podstaw do przyjęcia, że doszło do przerwy biegu terminu przedawnienia, co uzasadniałoby odmienną ocenę zgłoszonego w tym przedmiocie zarzutu.
W omówionych wyżej okolicznościach uznać należało, że powód nie udowodnił, aby pozwana jako inwestor miała wiedzę o wykonywaniu przez niego prac i wyraziła zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą, a zatem że ponosi ona wspólnie z wykonawcą odpowiedzialność solidarną za zapłatę powodowi wynagrodzenia na podstawie art. 647 1 § 5 k.c., wobec tego powództwo podlega oddaleniu. Stan faktyczny w niniejszej sprawie ustalony został na podstawie przedłożonych przez strony dokumentów, których autentyczność nie budziła wątpliwości, a żadna ze stron ich nie kwestionowała. Ustalając stan faktyczny Sąd opierał się także na zeznaniach świadków i dowodzie z przesłuchania powoda w charakterze strony. Sąd uznał za wiarygodne zeznania przesłuchanych świadków ponieważ korelowały ze sobą i znalazły odzwierciedlenie w pozostałym materiale dowodowym. Odnosi się to w szczególności do kwestii braku zgłoszenia powoda jako podwykonawcy oraz braku dostrzeżenia pracowników powoda na budowie. Zeznania tych świadków stanowiły też źródło wiedzy na temat organizacji budowy, uczestników procesu inwestycyjnego, relacji pomiędzy inwestorem a Generalnym Realizatorem Inwestycji. W szczególności zaprezentowane zostały procedury zgłaszania podwykonawców inwestorowi i nadzoru nad inwestycją. Jeśli chodzi o zeznania powoda to zostały ocenione jako wiarygodne w zakresie, w jakim znajdowały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Zeznania powoda przybliżyły okoliczności zawarcia umowy ze spółką (...) oraz niepodpisania dwóch pozostałych umów. Istotne też były przy ustalaniu okoliczności związanych z brakiem przedstawienia dokumentów w szczególności umowy podwykonawczej inwestorowi. Podkreślić należy, że z zeznań powoda nie wynikają żadne fakty, w oparciu o które można byłoby chociażby domniemywać fakt, iż pozwana w sposób czynny (aktywny) wyraziła zgodę na podwykonawstwo powoda. Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z umowy z 15 lipca 2010 r. łączącej inwestora z wykonawcą, gdyż wniosek te jest spóźniony a powód nie wykazał, aby istniały jakiekolwiek przeszkody we wcześniejszej możliwości powołania tego dowodu. Nadto w kontekście podstaw żądania wniosek ten pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jako niezwiązany z istotnymi okolicznościami sprawy. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. przy założeniu, że powód przegrał proces w całości. W związku z tym należało go obciążyć kosztami poniesionymi przez pozwaną. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 5.400 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Zarówno charakter sprawy, jak i stopień jej złożoności pod względem faktycznym oraz prawnym, a w związku z tym uzasadniony nakład pracy nie prowadzą do przyznania wynagrodzenia w wyższej wysokości.