Source: http://docplayer.pl/1769311-Przeglad-czasopism-prawniczych.html
Timestamp: 2018-04-23 09:58:54
Legal References Found: art. 46
 art. 271
 art. 192
 art. 192
 art. 268
 art. 271
 art. 49
 art. 51
 art. 54
 art. 115
 art. 115
 art. 178
 art. 178
 art. 178
 art. 178
 art. 271
 art. 271
 art. 271
 art. 271
 art. 32
 art. 271
 art. 79
 art. 79
 art. 9
 art. 79
 art. 79
 art. 77
 art. 79
 art. 31
 art. 31
 art. 79
 Art. 31
 art. 31
 art. 79
 art. 79
 art. 335
 art. 1
 art. 59
 art. 335
 art. 335
 art. 335
 art. 1
 art. 258
 art. 7
 art. 1
 art. 12
 art. 3
 art. 5
 art. 3

Document Content:
PRZEGLĄD CZASOPISM PRAWNICZYCH - PDF
Download "PRZEGLĄD CZASOPISM PRAWNICZYCH"
1 CZASOPISMO PRAWA KARNEGO I NAUK PENALNYCH Rok IX: 2005, z. 1 ISSN AGNIESZKA PILCH PRZEGLĄD CZASOPISM PRAWNICZYCH PRAWO KARNE Pod wpływem intensywnie rozwijającej się w ostatnich dziesięcioleciach wiktymologii, obowiązek naprawienia szkody ponownie zaczyna odgrywać w prawie karnym coraz większą rolę. W prawie obcym, zwłaszcza angielskim i amerykańskim, restytucja stała się nawet samoistnym środkiem prawnokarnym, znajdującym coraz szersze zastosowanie w praktyce. W prawie polskim, na gruncie Kodeksu karnego z 1997 r., pozostaje ona jedynie środkiem uzupełniającym odpowiedzialność karną, orzekanym niejako przy okazji rozstrzygnięcia o wspomnianej odpowiedzialności. Jest tak zarówno wtedy, gdy restytucja przybiera postać obowiązku probacyjnego (towarzyszącego warunkowemu umorzeniu postępowania karnego, warunkowemu zawieszeniu wykonania kary lub karze ograniczenia wolności), jak i gdy występuje w postaci środka karnego orzekanego na podstawie art. 46 k.k. 1 W każdej z tych sytuacji towarzyszy ona karze pozostającej nadal głównym środkiem reakcji karnej. Radosław Giętkowski w artykule Czy naprawienie szkody mogłoby stać się jedną z kar w przyszłym polskim prawie karnym? ( Przegląd Sądowy 2004, nr 9), zwraca uwagę, że obowiązek naprawienia szkody w postaci środka karnego jako że orzekany jest na wniosek pokrzywdzonego nie gwarantuje zaspokojenia praw pokrzywdzonych, którzy z różnych przyczyn mogą nie składać stosownego wniosku 2. Także orzekanie z urzędu o obowiązku naprawienia szkody jako obowiązku probacyjnym następuje fakultatywnie (z wyjątkiem, gdy 1 R. Giętkowski, Czy naprawienie szkody mogłoby stać się jedną z kar w przyszłym polskim prawie karnym?, Przegląd Sądowy 2004, nr 9, s. 108.
2 198 Agnieszka Pilch towarzyszy ono warunkowemu umorzeniu postępowania). Podobne działanie, w konsekwencji, prowadzi do sytuacji, w której postępowanie karne w wielu przypadkach kończy się bez orzeczenia obowiązku naprawienia szkody. Zdaniem autora, względy natury historycznej i związane z ochroną praw ofiar przestępstw stanowić winny główny argument, aby obowiązek naprawienia szkody był podstawową karą orzekaną za przestępstwa przeciwko dobrom indywidualnym, stosowaną obligatoryjnie i bezwarunkowo w każdym przypadku pokrzywdzenia przestępstwem jakichkolwiek jednostek. Jak trafnie podnosi R. Giętkowski, za takim rozwiązaniem przemawiają: kwestia efektywności polityki kryminalnej 3, wzmocnienia autorytetu wymiaru sprawiedliwości, wzrostu zaufania dla porządku prawnego (tym większe jest zaufanie dla tego porządku, im lepsza ochrona praw ofiar). Zdaniem autora, za uczynieniem z obowiązku naprawienia szkody jednego z podstawowych środków odpowiedzialności karnej przemawiają przede wszystkim względy racjonalne najsłuszniejsze z racjonalnego punku widzenia są takie formy karania, których celem jest usuniecie skutków przestępstwa 4. W świetle powyższego R. Giętkowski stawia pytanie, czy obligatoryjna kara naprawienia szkody jest możliwa do przyjęcia na gruncie współczesnego polskiego prawa karnego? Zdaniem autora obowiązek naprawienia szkody, obok niewątpliwie podstawowych funkcji, jakimi są funkcja prewencyjna 5 i wychowawcza 6, pełni również funkcję kompensacyjną, i to w zdecydowanie większym stopniu niż kary tradycyjne. Giętkowski podkreśla, że obowiązek naprawienia szkody doskonale nadaje się do tego, by osiągnąć cel sprawiedliwościowy, rozumiany jako współ- 2 Autor wymienia tu takie przyczyny, jak: możliwy brak właściwej informacji o przysługujących im uprawnieniach, obawy przed ewentualnym odwetem ze strony przestępcy za pogorszenie jego sytuacji, brak wiary w uzyskanie odszkodowania spowodowany trudną sytuacją materialną sprawcy, stopień skomplikowania rozwiązania, R. Giętkowski, Czy naprawienie szkody..., s Zdaniem autora, wprowadzenie w prawie karnym zasady orzekania obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej pokrzywdzonemu przez przestępstwo znacznie zmniejszyłoby tzw. czarną liczbę przestępstw, gdyż pokrzywdzeni mieliby wtedy osobisty interes w tym, aby zgłaszać organom ścigania fakt popełnienia wobec nich przestępstwa. 4 R. Giętkowski, Czy naprawienie szkody..., s Oddziaływanie prewencyjne tego obowiązku na sprawcę i na całe społeczeństwo polega na kształtowaniu w obywatelach przekonania o nieopłacalności popełniania przestępstw, gdyż powodowane przez te przestępstwa szkody wymagają naprawienia ich przez sprawcę. 6 Oddziaływanie wychowawcze obowiązku naprawienia szkody wyraża się w ścisłym związku tego obowiązku z samym przestępstwem, co unaocznia sprawcom rezultat ich własnych czynów i uniemożliwia sprawcom pomniejszanie przez nich bezprawia tych czynów, R. Giętkowski, Czy naprawienie szkody..., s
3 Przegląd czasopism prawniczych 199 mierność kary do stopnia winy sprawcy i stopnia społecznej szkodliwości jego czynu. Jak trafnie podnosi, obowiązek naprawienia szkody jawi się jako środek nawet bardziej sprawiedliwy niż kara tradycyjna 7. Zwraca też uwagę, że usunięcie zła spowodowanego przestępstwem jest podstawowym wymaganiem sprawiedliwości. Społeczne poczucie sprawiedliwości zostaje zaspokojone tym pełniej, w im szerszym zakresie szkoda wyrządzona pokrzywdzonemu zostaje naprawiona przez sprawcę. Radosław Giętkowski przytacza zalety restytucji w porównaniu z karą pozbawienia wolności, stojąc na stanowisku, że obowiązek naprawienia szkody mógłby stać się samodzielnym środkiem odpowiedzialności karnej, gdyż pełniłby wszystkie funkcje kary, a jego dolegliwość jest analogiczna jak kary grzywny czy ograniczenia wolności. W dalszej części artykułu R. Giętkowski odpowiada na zarzuty, jakie mogłyby zostać podniesione w przypadku ustanowienia kary naprawienia szkody. Wśród nich wymienia: zarzut rozbicia jednolitej koncepcji kary jako formy rozliczenia się sprawcy z państwem i uczynienia polskiego systemu karnego niekonsekwentnym, trudność w egzekwowaniu kary naprawienia szkody spowodowanej niedysponowaniem przez sprawców środkami niezbędnymi do naprawienia szkody; czy wreszcie znacznym zwiększeniem się liczby spraw karnych, co przeciążałoby sądy i doprowadziło do wydłużania postępowań karnych. Nie kwestionując zasadności takiego poszerzenia katalogu kar, należy jednak zgodzić się z autorem, który konkludując stwierdza, że w obecnych warunkach gospodarczych jest to jeszcze niemożliwe 8. Izabela Bernatek-Zaguła w artykule Prawnokarna ochrona prawa pacjenta do informacji ( Przegląd Prawa i Administracji LXII, Wrocław 2004) zmierza do potwierdzenia tezy stanowiącej, że prawa pacjenta nie mają charakteru samoistnego i są zależne od innych praw. Autorka przyznaje jednocześnie szczególne znaczenie prawu do informacji, uznanemu przez nią za podstawowe prawo pacjenta. Jednocześnie podejmuje ona próbę przedstawienia prawnokarnej ochrony jego realizacji. W pierwszym rzędzie autorka zwraca uwagę na konieczność rekonstrukcji z norm konstytucyjnych oraz z innych ustaw 9 swych uprawnień przez polskiego pacjenta, co jest konsekwencją braku specjalnego ustawodawstwa w tym zakresie R. Giętkowski, Czy naprawienie szkody..., s R. Giętkowski, Czy naprawienie szkody..., s Np. ustawa o zawodzie lekarza z dn. 5 XII 1996 r., Dz.U. z 2002 r., nr 21, poz. 204, ustawa o zakładach opieki zdrowotnej z dn. 30 VIII 1991 r., Dz.U. nr 91, poz I. Bernatek-Zaguła, Prawnokarna ochrona prawa pacjenta do informacji, Przegląd Prawa i Administracji LXII, Wrocław 2004, s. 304.
4 200 Agnieszka Pilch W tym kontekście, zdaniem I. Bernatek-Zaguły, istotnego znaczenia nabiera Karta Praw Pacjenta, którą Minister Zdrowia i Opieki Społecznej przekazał do publicznej wiadomości komunikatem z 11 grudnia 1998 r. Zawiera ona bowiem zbiór obowiązujących przepisów wybranych z treści podstawowych aktów prawnych, które określają prawa pacjenta 11. Autorka podkreśla, że prawo pacjenta do informacji jest niezależne od warunków politycznych i ekonomicznych i stanowi wyraz określonego poziomu cywilizacyjnego, na jakim znajduje się współczesny system prawny 12. Zastanawiając się nad zakresem prawa pacjenta do informacji, autorka odwołuje się, poza wymienionymi ustawami o zawodzie lekarza i zakładach opieki zdrowotnej, do ustawy o zawodzie pielęgniarki, ustawy o ochronie zdrowia psychicznego oraz ustawy o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów 13. Jak trafnie twierdzi, ocena prawa pacjenta do informacji sprowadza się w istocie do udzielenia odpowiedzi na pytanie: kto, kogo, o czym oraz w jakim zakresie powinien czy też może informować 14. Niejako automatycznie nasuwa się pytanie, czy informacja dotycząca pacjenta jest jego własnością i kto zatem wytycza jej granice? Żaden z przepisów podstawowych do ustalenia zakresu informacji należnej pacjentowi (ustawa o zawodzie lekarza, ustawa o ochronie zdrowia psychicznego) nie uprawnia wprost pacjenta do otrzymania wszechstronnej, wyczerpującej informacji o jego stanie zdrowia, diagnozie, o możliwościach diagnostycznych i terapeutycznych, uznając, że ważniejsze jest, aby informacje były przystępne, czyli zrozumiałe. Autorka zwraca uwagę, że wobec braku regulacji ustawowej, granice i jakość informacji zakreśla sam lekarz 15. W dalszej części artykułu autorka przedstawia problematykę odpowiedzialności karnej za naruszenie prawa pacjenta do informacji. Podkreśla, że właśnie prawo karne jest zdolne przynieść odpowiednią reakcją na ekstremalne przekroczenie norm prawa medycznego 16. Prawnokarną ochronę prawa pacjenta do informacji wyprowadza z następujących przepisów Kodeksu karnego: art k.k., art k.k., art k.k. i art. 271 k.k. Dokonując analizy art k.k. autorka 11 I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z dn. 19 VIII 1994 r., Dz.U. nr 11, poz. 535, Ustawa o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów z dn. 20 X 1995 r. Dz.U. nr 138, poz Zdaniem autorki, uprawnienie osób najbliższych pacjentowi jest dyskusyjne, zważywszy w szczególności, iż okoliczności dotyczące stanu zdrowia pacjenta, o rokowaniach i rozpoznaniu stanowią tajemnicę lekarską. 15 I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s. 311.
5 Przegląd czasopism prawniczych 201 zwraca uwagę na okoliczność, że naturalnym warunkiem ważności zgody pacjenta jest świadomość tego, na co ma ona zostać wyrażona 17. Sprzeciw pacjenta działającego z rozeznaniem, zaś co do zasady, po uzyskaniu pełnej informacji o skutkach odstąpienia od przeprowadzenia zabiegu, wytycza granice jego legalności 18. Poddając krytyce obecną regulację jako zbyt szeroką, postuluje wprowadzenie w treści art. 192 k.k. ograniczeń, które wynikają z innych przepisów. Autorka przychyla się do stanowiska zajmowanego przez U. Chmielewską, S. Ciałkowskiego i T. Wiwatowicz 19, którzy uważają, iż wybór metody leczenia oraz odmowa poddania się leczeniu zagwarantowana jest w Konstytucji i swoją odmową pacjent nie naraża lekarza na odpowiedzialność karną, pod warunkiem jednak, że pacjent uzyskał wcześniej pełną informację 20. Rozważając dylemat, możliwy przy ustalaniu odpowiedzialności lekarza z art. 192 k.k., a mianowicie w sytuacji kolizji jego sumienia i decyzji pacjenta, gdy odmawia on zgody na zabieg leczniczy, wyraża pogląd o prymacie woli pacjenta. Analizując art i 2 k.k., penalizujący naruszenie tajemnicy zawodowej, w tym tajemnicy lekarskiej, autorka podkreśla, że prawo do poufności wszelkich informacji dotyczących stanu zdrowia pacjenta jest nakazem absolutnym obowiązującym lekarza nawet po śmierci pacjenta, a tajemnica ta obowiązuje wobec wszystkich osób spoza relacji lekarz pacjent 21. Jak trafnie twierdzi autorka (za M. Filarem), w sytuacji kolizji obowiązku denuncjacji penalizowanego przez art k.k. i obowiązku zachowania w tajemnicy informacji pacjenta (art k.k.) należy stosować zasadę z art k.k. Jednocześnie autorka poddaje trafnej krytyce pogląd T. Dukiet-Nagórskiej 22, jakoby lekarz miał 17 Autorka powołuje się tutaj na stanowisko A. Zolla (A. Zoll, Granice legalności zabiegu medycznego, Prawo i Medycyna 1999, nr 1, s. 35), który wychodzi z założenia, że obowiązek poinformowania pacjenta został szczegółowo i w sposób nie budzący zastrzeżeń uregulowany w ustawie o zawodzie lekarza (art. 32 ust. 1), wskazując, że informacja ma być przystępna i dotyczyć stanu zdrowia, rozpoznania, proponowanych i możliwych metod diagnostycznych, itp. Zdaniem A. Zolla, jedynie taka informacja jest zarówno pełna (stosowna do wieku i poziomu intelektualnego pacjenta), jak i ważna. 18 I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s U. Chmielewska, S. Ciałkowski, T. Wiwatowicz, Praktyka leczenia świadków Jehowy bez krwi aspekty medyczne, prawne i etyczne, Prawo i Medycyna 2003, nr 13, s I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s Autorka wyszczególnia sytuacje, w których bez zgody pacjenta może nastąpić ujawnienie tajemnicy, zwracając uwagę, że wszelkiego rodzaju odstępstwa od tej zasady skutkują poniesieniem odpowiedzialności karnej. 22 T. Dukiet-Nagórska, Lekarski obowiązek współdziałania z organami ścigania a tajemnica lekarska, Prawo i Medycyna 2002, nr 12, s. 4.
6 202 Agnieszka Pilch prawny obowiązek powiadamiania organów ścigania o popełnieniu przestępstwa zabójstwa, o którym dowiedział się realizując czynności zawodowe, jako niemający oparcia w przepisach prawa 23. Odnosząc się do treści art. 268 k.k., autorka stwierdza w konkluzji, że wszelkiego rodzaju zmiany w dokumentacji pacjenta, zmierzające do ograniczenia prawa do zapoznania się z jej treścią lub zachowania jej w stanie niezmienionym, są przestępstwem i podlegają karze 24. Analizując art. 271 k.k., zwraca uwagę, że znamiona tego przestępstwa spełniać będą te świadectwa zdrowia, które zawierają poświadczenie nieprawdy przez lekarza lub pielęgniarkę w celu przedłożenia np. przed organem ubezpieczeniowym, jednak pod warunkiem, że zostały wystawione jako świadectwo czegoś. W dalszej części autorka przedstawia okoliczności wyłączające odpowiedzialność karną za ujawnienie tajemnicy lekarskiej 25. Przechodząc do omawiania problematyki ochrony informacji dotyczących pacjenta w postaci danych medycznych, na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych, szczególną uwagę poświęca art. 49 ust. 1 i 2 ustawy, penalizującemu przetwarzanie 26 danych medycznych w zbiorze danych osobowych albo przez osobę do tego nieuprawnioną 27 ; w znikomym zakresie odnosząc się do treści art. 51, 52 i 54 tej ustawy. Odnosząc się z kolei do kwestii osób zarażonych wirusem HIV, zdecydowanie odrzuca ona koncepcję stawiania automatycznie dobra społecznego ponad dobro jednostki, co miałoby stanowić uzasadnienie dla udostępniania informacji o osobach zarażonych, które to rozwiązanie preferuje M. Kącki 28. W konkluzji autorka podkreśla, że normy prawne, które chronią informację uzyskaną o pacjencie i od niego samego, stanowią pochodną ochrony prawa do informacji oraz prywatności, zawartego w treści art. 54 i 61 Konstytucji, zaś ich współistnienie z normami etycznymi, zawartymi w Kodeksie etyki lekarskiej, oraz moralnymi winno wpływać na ich przestrzeganie Autorka powołuje się tu na ewolucję przepisów ustawy o zawodzie lekarza w omawianym zakresie. 24 I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s Autorka wyszczególnia tu: ujawnienie informacji rozpowszechnionych już przez samego pacjenta, działanie mające na celu uchylenie bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem pod warunkiem, że niebezpieczeństwa nie można było inaczej uniknąć niż przez ujawnienie tej tajemnicy. 26 Zaznaczyć tu należy, że szczególnym przypadkiem przetwarzania danych medycznych jest ich udostępnianie (M. Jackowski, Ochrona danych medycznych, Warszawa 2002, s. 175). 27 I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s M. Kącki, Krzywdzi milczenie, Gazeta Wyborcza z 24 II 2004, s I. Bernatek- Zaguła, Prawnokarna ochrona..., s. 320.
7 Przegląd czasopism prawniczych 203 Oktawia Górniok w artykule Przestępstwo o charakterze terrorystycznym w art k.k. ( Przegląd Sądowy 2004, nr 10) zajmuje się pojęciem przestępstwa o charakterze terrorystycznym 30, wprowadzonym przez ustawodawcę nowelą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Powołując się na istniejące w literaturze rozliczne koncepcje rozumienia pojęcia aktu terrorystycznego, w których twierdzi się, że dla jego charakterystyki niezbędne jest, poza określeniem zachowania, wskazanie motywów i celów działania oraz osiągniętych rezultatów 31, autorka podkreśla, że także ustawodawca we wprowadzonym do art. 115 k.k. 20 posłużył się wieloma elementami o charakterze wartościująco-ocennym. Analizując konstrukcję tego paragrafu, Oktawia Górniok zwraca nadto uwagę, że ustawodawca, nie wskazując bezpośrednio sposobów zachowania sprawcy przestępstwa terrorystycznego, kreującymi taki charakter czynu uczynił cele, jakie sprawca popełniający przestępstwo zagrożone karą co najmniej 5 lat pozbawienia wolności zamierzał zrealizować. Zdaniem autorki, rozpoznanie tychże celów w stanach faktycznych bywa z natury trudniejsze, aniżeli strony przedmiotowej zawierającej między innymi czyn sprawcy. Autorka trafnie podnosi, że w związku z opisem terrorystycznego charakteru przestępstwa, uwzględniającym cel zachowania sprawcy, mogą w praktyce pojawić się wątpliwości, jak postąpić w sytuacji, gdy cel działania sprawcy jest znany, jednakże popełnione przez niego przestępstwo nie dawało w rzeczywistości szans jego zrealizowania, czy też w przypadku, gdy sprawca oprócz celu terrorystycznego stawia popełnionemu przestępstwu jeszcze inny cel 32. W dalszej części artykułu O. Górniok dokonuje interpretacji celów, nadających przestępstwu zagrożonemu karą pozbawienia wolności powyżej 5 lat charakter terrorystyczny 33. Wobec licznych wątpliwości wynikających z wysoce ocennego określenia terrorystycznego charakteru przestępstwa, w podsumowaniu postuluje ona wprowadzenie do enumeratywnego wyliczenia 30 Związanym immanentnie z wprowadzeniem do art k.k. nowej kategorii sprawców przestępstw o charakterze terrorystycznym. 31 K. Indecki, Prawo karne wobec terroryzmu i aktu terrorystycznego, Łódź 1998, s O. Górniok, Przestępstwo o charakterze terrorystycznym w art. 115 par. 20 k.k., Przegląd Sądowy 2004, nr 10, s Należy się tu przychylić do poglądu autorki, która analizując pojecie zastraszania twierdzi, że dla rozpoznania zastraszenia jako celu popełnionego przestępstwa nie jest potrzebne ustalenie, że zawiera ono znamiona ustawowe groźby (art. 190 k.k.) lub zmuszania (art. 191 k.k.), a kryteriami pomocnymi w ocenie, czy zastraszenie jest poważne, może być jego zasięg personalny lub przestrzenny, a także wysokie prawdopodobieństwo zrealizowania zdarzeń, które budzą obawy oraz rozmiary samego wzbudzającego lęk zdarzenia O. Górniok, Przestępstwo o charakterze..., s. 7 8.
8 204 Agnieszka Pilch celów elementu uściślającego, którym należałoby uczynić, poza wysokością ustawowego zagrożenia karą, groźbę jako środek, którym posługuje się sprawca. Propozycja ta jest nie tylko warta rozważenia, ale jej wprowadzenie wydaje się wręcz konieczne. Problematykę konstrukcji czynów współukaranych poruszają Andrzej Marek i Piotr Gensikowski w artykule zatytułowanym Konstrukcja czynów współukaranych i jej implikacje praktyczne ( Prokuratura i Prawo 2004, nr 10). W pierwszym rzędzie omawiają oni przesłanki konstrukcji czynów współukaranych. Analizując owe przesłanki, zwracają uwagę przede wszystkim na pozaustawowy charakter instytucji czynu współukaranego 34. Jednocześnie zaznaczają, że z konstrukcją czynów współukaranych 35 mamy do czynienia w przypadku czynów poprzedzających dokonanie przestępstwa albo następujących po nim 36. Podkreślając funkcjonalny charakter czynów współukaranych, wyszczególniają warunki wymagane dla zastosowania tej instytucji, między innymi za takie uznając stwierdzenie różnicy stopnia społecznej szkodliwości poszczególnych czynów oraz integralne powiązanie czynu, za który sąd skazuje sprawcę, z czynem, który uznany zostaje za współukarany 37. W dalszej części artykułu autorzy koncentrują się na charakterystyce współukaranych czynów uprzednich 38 i współukaranych czy- 34 A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych i jej implikacje praktyczne, Prokuratura i Prawo 2004, nr Czyny takie, mimo że wypełniają znamiona odrębnego czynu zabronionego, nie podlegają odrębnemu ukaraniu z uwagi na to, że przy całościowej ocenie przestępstwa zostaje wliczone ich ukaranie. Uważa się, iż przy całościowej ocenie zachowania sprawcy, kara wymierzona za jedno przestępstwo powinna realizować funkcje, jakie miałyby spełniać kary jednostkowe i wymierzona na ich podstawie kara łączna. 36 Jednocześnie autorzy zwracają uwagę na pogląd prezentowany w doktrynie, iż w przypadku konstrukcji czynów współukaranych mamy do czynienia w istocie z sytuacją, gdy kilka czynów w znaczeniu naturalnym należy traktować w ramach prawnej jedności czynu A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s. 7 (powołując się na pogląd S. Śliwińskiego, Polskie prawo karne materialne, Część ogólna, Warszawa 1946, s. 410 i n.). 37 Tu autorzy poddają trafnej krytyce pogląd, zgodnie z którym warunkiem przyjęcia konstrukcji czynu współukaranego jest wyłącznie rażąca dysproporcja stopnia społecznej szkodliwości czynów sprawcy, i że warunkiem koniecznym, wymaganym dla przyjęcia konstrukcji czynów współukaranych, jest stwierdzenie tożsamości rodzajowej zaatakowanych poszczególnymi czynami dóbr prawnych A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s Wśród postaci czynów współukaranych uprzednich wyróżnia się sytuacje związku form stadialnych popełnienia przestępstwa, gdy karalne przygotowanie poprzedza usiłowanie,
9 Przegląd czasopism prawniczych 205 nów następczych. Autorzy polemizują ze stanowiskiem zajmowanym przez SN, iż zachowanie sprawcy kierującego pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka odurzającego, który w następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powoduje wypadek komunikacyjny, stanowi dwa odrębne czyny zabronione jeden określony w art. 178a 1 lub 2 k.k., drugi zaś w art lub 2 k.k. w zw. z art. 178 k.k. 39 Jednak przedstawiona przez nich argumentacja nie wydaje się celna ani przekonująca 40. Za kolejną postać współukaranego czynu uprzedniego uznaje się przypadki związku form zjawiskowych popełnienia przestępstwa. Zastrzeżenia autorów budzi przyjmowana w doktrynie konstrukcja czynu współukaranego uprzedniego w postaci związku form zjawiskowych także w sytuacji, gdy sprawca występuje zarówno w charakterze podżegacza, jak i pomocnika do tego samego przestępstwa. Autorzy zwracają uwagę, że nie należy bowiem wykluczyć możliwości odrębnej odpowiedzialności za podżeganie tylko ze względu na następcze pomocnictwo np. gdy dany sprawca nakłania kilka osób lub pomaga kilku osobom w popełnieniu tego samego przestępstwa. Jak trafnie podnoszą, przeszkodę dla przyjęcia konstrukcji czynu współukaranego stanowi brak tożsamości osób, które sprawca nakłaniał do popełnienia czynu zabronionego, bądź którym udzielił pomocy w jego popełnieniu 41. Ostatnia postać czynu współukaranego uprzedniego zachodzi w sytuacji, gdy jeden z czynów sprawcy stanowi środek prowadzący do dalszego celu, przy czym celem tym jest także przestępstwo 42. Autorzy powołują tu jako jeden albo przygotowanie bądź usiłowanie poprzedza dokonanie. Kolejną postacią współukaranych czynów uprzednich jest związek czynu, polegającego na narażeniu określonego dobra prawnego, z dokonaniem czynu, polegającego na naruszeniu tego samego dobra. 39 Postanowienie SN z dn. 28 III 2002 r., I KZP 4/02, OSNKW 2002, nr 5 6, poz Autorzy twierdzą, że znajdowanie się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego nie może powodować podwójnej penalizacji raz z art. 178a 1 lub 2 k.k., drugi raz z art. 178 k.k.; po drugie nie jest możliwe zastosowanie zaostrzonej karalności wobec sprawcy wypadku z uwagi na nietrzeźwość lub użycie środka odurzającego bez wcześniejszego kierowania pojazdem w tym stanie. Nie do zaakceptowania jest zdaniem autorów stwierdzenie SN, że przyjęcie konstrukcji współukaranego czynu uprzedniego zależy od okoliczności konkretnego przypadku. Taka interpretacja jest według autorów zaproszeniem do rozbieżnych ocen, sprzecznym z zasadą jednolitości orzecznictwa A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s Autorzy powołują tu stanowisko, jakie zajął Sąd Apelacyjny w Krakowie, wyrokiem z dn. 16 IX 1998 r., II AKa 165/98, Prokuratura i Prawo 1999, nr 4, poz. 19; wyrokiem z dn. 19 IV 2001 r., II AKa 72/01, KZS 2001, nr 6, poz. 23; wyrokiem z 8 XI 2001 r., II AKa 258/01, KZS 2001, nr 12, poz. 29 (A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s. 13).
10 206 Agnieszka Pilch z przykładów sytuację, gdy sprawca uprzednio dokonał podrobienia dokumentu, a następnie użył go jako autentycznego, a pomiędzy czynami sprawcy zachodzi więź sytuacyjna i czasowa. Wtedy to podrobienie należy uznać za czyn współukarany, chyba że sprawca, posługując się podrobionym dokumentem, wyczerpuje jednocześnie znamiona innego czynu zabronionego, np. oszustwa (wtedy ma miejsce realny zbieg przestępstw z art k.k. i art k.k.). Zdaniem autorów, konstrukcja czynu współukaranego następczego ma zastosowanie przede wszystkim w przypadku wykorzystania owoców przestępstwa. Kolejnymi postaciami czynów współukaranych uprzednich, jakie wyszczególniają autorzy, są czynności związane sytuacyjnie z czynem głównym oraz czyny mające na celu zabezpieczenie sprawcy przed odpowiedzialnością za czyn główny 43. W dalszej części artykułu zwracają oni uwagę na wytyczone w doktrynie i orzecznictwie granice tej postaci czynu współukaranego, trafnie uznając za SN, że w niektórych przypadkach, sytuacjach, jest nim tożsamość pokrzywdzonego 44. Analizując procesowe skutki przyjęcia konstrukcji czynu współukaranego, autorzy zwracają uwagę na rozbieżności w doktrynie i orzecznictwie co do treści rozstrzygnięcia odnośnie czynu współukaranego. W szczególności poddają zasadnej krytyce koncepcję, iż w sytuacji przyjęcia czynu współukaranego sąd winien uniewinnić oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu 45, bądź wydać w tym zakresie wyrok umarzający postępowania. W podsumowaniu postulują, by w przypadku czynu współukaranego sąd w wyroku skazującym zgodnie z art pkt 1 k.p.k. uzupełniał opis czynu będącego podstawą skazania i wymiaru kary o znamiona czynu współukaranego 46. Jak trafnie podnoszą, niewątpliwym walorem takiego rozstrzygnięcia jest to, że opis czynu przypisanego oddaje całą zawartość kryminalną zachowań sprawcy Autorzy powołują się na wyrok SN z dn. 4 III 2002 r., IV KKN 65/01, Lex nr sprawca, uprzednio nakłaniając do zabójstwa, następnie znieważył zwłoki osoby, do której zabójstwa namawiał. 44 A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s Zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dn. 11 VI 2002 r., II AKa 109/02, OSA 2003, nr 4, poz. 34 z glosą M. Kulika. 46 Por. wyrok SN z dn. 9 XI 1974 r., Rw 513/74, OSNKW 1975, nr 1, poz. 15; wyrok SN z dn. 10 I 2003 r., WA 69/02, OSNKW 2003, nr 3 4, poz A. Marek, P. Gensikowski, Konstrukcja czynów współukaranych..., s. 17.
11 Przegląd czasopism prawniczych 207 PRAWO KARNE SKARBOWE Agnieszka Orłowska w artykule Fałsz intelektualny a faktura VAT ( Prokuratura i Prawo 2004, nr 9) dokonuje analizy treści art k.k. oraz rozważa, w jakich okolicznościach osoba wystawiająca fakturę VAT, która nie odzwierciedla rzeczywistych transakcji, może odpowiadać za przestępstwo z art. 271 k.k. Ponadto przedstawia relację treści oraz zakresu zastosowania art. 271 k.k. do treści art k.k.s. 48 Interpretując znamiona przestępstwa z art. 271 k.k. autorka w pierwszym rzędzie zwraca uwagę, że byt tego przestępstwa nie jest zależny od rodzaju dokumentu, w którym poświadczono nieprawdę, lecz od tego, kto ten dokument wystawił 49. Jak twierdzi dalej, ustawowe nałożenie obowiązku wystawiania faktur mieści się w pojęciu uprawnienia, o którym mówi art. 271 k.k., posługując się zwrotem inna uprawniona osoba 50. Jak trafnie podnosi, dokumentem stwierdzającym nieprawdę jest dokument wydany przez osobę uprawnioną do jego wystawienia w przewidzianej przez prawo formie, lecz zawierający w swej treści informacje nieprawdziwe 51. Analizując znaczenie, funkcję i charakter faktury VAT na gruncie prawa podatkowego, A. Orłowska zwraca uwagę, że jej rolą jest przede wszystkim dokumentowanie obrotu towarami i usługami w celu ustalenia wysokości podatku, a do czasu zakwestionowania jest dokumentem, który w pewnym zakresie korzysta z zaufania publicznego 52. Natomiast celem przewodnim art k.k.s., penalizującego nierzetelne wystawienie faktury, jest prawnokarna ochrona finansów publicznych. Zdaniem autorki, 48 Asumpt dla przedmiotowych rozważań dały autorce m.in. dwa orzeczenia SN: postanowienie z dn. 3 X 2001 r. w sprawie V KKN 249/01 oraz wyrok z dn. 25 X 2001 r. w sprawie III KKN 76/99, w których SN rozważał kwestię odpowiedzialności wystawcy faktury VAT za przestępstwo z art k.k. 49 Tu autorka powołuje się na uchwałę SN z dn. 12 III 1996 r., I KZP 39/95, Prokuratura i Prawo 1996, nr 2 3, poz Jak podkreśla SN w postanowieniu z dn. 3 X 2001 r., V KKN 249/01, art. 32 ustawy o podatku od towarów i usług nakłada na określone podmioty obowiązek wystawiania faktur, co tym samym wskazuje na ich uprawnienie do wystawiania faktur. Autorka zwraca równocześnie uwagę na odmienne stanowisko, jakie zajmuje SN w wyroku z dn. 25 X 2001 r., III KKN 76/99, a w myśl którego faktura dokumentuje jedynie transakcję o charakterze cywilnoprawnym, nie jest natomiast publicznoprawnym poświadczeniem okoliczności mającej znaczenie prawne, zaś jej wystawienie jest obowiązkiem sprzedającego, podczas gdy art k.k. wyraźnie mówi o uprawnieniu do wystawiania dokumentu A. Orłowska, Fałsz intelektualny a faktura VAT, Prokuratura i Prawo 2004, nr 9, s Takim dokumentem może być fikcyjny rachunek (faktura VAT), s Tutaj autorka powołuje postanowienie SN z dn. 3 X 2001 r., V KKN 249/01, s
12 208 Agnieszka Pilch przepis art k.k.s. jest przepisem szczególnym do art k.k. i gdy wystawiona faktura VAT związana jest jedynie z właściwym określeniem dochodów budżetu państwa, zachowanie osoby nierzetelnie wystawiającej fakturę należy zakwalifikować jako przestępstwo z art k.k. Taka zaś sytuacja występuje, gdy obie strony transakcji dążą do spowodowania zmniejszenia należności państwa. Jak trafnie postuluje autorka, dokonując prawnej oceny zachowania osoby wystawiającej nierzetelną fakturę, musimy wskazać przepis, który w danej sytuacji jest przepisem szczególnym, zaś aby to ustalić, konieczne jest uprzednie określenie dobra, które zostało naruszone i celu poszczególnych regulacji. Stąd, pomimo że ani art. 271 k.k. ani art k.k.s. nie uzależniają penalizacji od celu działania, organy dokonujące oceny dla prawidłowego zakwalifikowania działania sprawcy muszą w toku procesu ustalić, jaki był cel działania 53. W konkluzji autorka stwierdza, że nie można wykluczyć sytuacji, w których wystawca faktury VAT wpisujący cenę sprzedaży nie odpowiadającą rzeczywistości będzie odpowiadał za przestępstwo z art k.k.s. 54 Leszek Wilk w artykule Przedmiot ochrony art. 79 kodeksu karnego skarbowego ( Prokuratura i Prawo 2004, nr 9) porusza kwestie rodzajów odpowiedzialności, regulowanych przez normy należące do prawa podatkowego i karnoskarbowego w aspekcie podmiotowym. Odpowiedzialność podatkową (odpowiedzialność powiązaną z zobowiązaniem podatkowym) obok podatnika ponoszą podmioty biorące udział w procesach wymierzania i poboru podatków, tj. płatnicy i inkasenci, ich następcy prawni, jak również osoby trzecie, odpowiadające na mocy szczególnego przepisu z tytułu cudzych w istocie należności podatkowych. W prawie karnym skarbowym wyróżnia się trzy rodzaje odpowiedzialności: odpowiedzialność za przestępstwo skarbowe, za wykroczenie skarbowe oraz odpowiedzialność posiłkową 55. L. Wilk zwraca uwagę w pierwszym 53 Autorka wskazuje, że jeżeli cel związany był z należnościami podatkowymi, to działanie sprawcy winno być zakwalifikowane z art k.k.s., w sytuacji, gdy sprawca działał w celu wykazania obrotów firmy dla uzyskania kredytu, to takie działanie winno być zakwalifikowane z art k.k., s A. Orłowska, Fałsz intelektualny..., s Nadto autor zwraca uwagę na nowy w polskim prawie karnym rodzaj odpowiedzialności przewidzianej w ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (ustawa z dn. 28 X 2002 r., Dz.U. nr 197, poz. 1661) dotyczący enumeratywnie w niej wymienionych przestępstw. L. Wilk, Przedmiot ochrony art. 79 kodeksu karnego skarbowego, Prokuratura i Prawo 2004, nr 9, s. 101.
13 Przegląd czasopism prawniczych 209 rzędzie, że najistotniejszą różnicą pomiędzy odpowiedzialnością podatkową a karnoskarbową jest możliwość ponoszenia odpowiedzialności podatkowej zarówno przez osoby fizyczne, jak i podmioty instytucjonalne, podczas gdy odpowiedzialność karnoskarbową ponosić mogą wyłącznie osoby fizyczne 56. Instrumentem konkretyzacji indywidualnej odpowiedzialności karnoskarbowej w przypadkach czynów o zbiorowo określonym podmiocie jest art. 9 3 k.k.s., przewidujący szczególną postać sprawstwa 57. Aczkolwiek przepis art. 79 k.k.s. jest typem formalnego wykroczenia, o porządkowym charakterze, to jednak zdaniem L. Wilka pełni on, wraz z dopełniającą go regulacją prawnopodatkową, istotna rolę w ustalaniu personalnej, konkretnej odpowiedzialności za poprzedzające go, znacznie poważniejsze przestępstwa i wykroczenia skarbowe popełniane w działalności instytucjonalnych płatników i inkasentów 58. Jak autor trafnie podnosi, art. 79 k.k.s. stanowi uzupełnienie art. 77 i 78 k.k.s., a jego funkcją i celem jest konkretyzacja personalnej odpowiedzialności za zaniechania instytucjonalnych płatników i inkasentów określone w tych przepisach. Zdaniem autora, konkretnym dobrem chronionym bezpośrednio przez ten przepis jest pewność obrotu prawnego w sprawach zobowiązań podatkowych i indywidualizacja osób zobowiązanych do realizowania obowiązków płatników i inkasentów 59. Podkreśla on ważką rolę, jaką pełnią czynności płatników i inkasentów (mające bądź co bądź charakter materialno-techniczny) w zakresie eliminowania lub zmniejszania zjawiska unikania opodatkowania, jak również uszczuplania podatków lub zalegania z ich płatnością. Nadto art. 79 k.k.s. chroni normę wynikającą z art. 31 ordynacji podatkowej 60. W konsekwencji, realizacja przez instytucjonalnego płatnika lub inkasenta obowiązku notyfikacji wynikającego z art. 31 ordynacji podatkowej, obwarowanego sankcją karną w art. 79 k.k.s., ułatwia proces ustalania ewentualnej odpowiedzialności karnoskarbowej, przy czym nie przesądza o tej odpowiedzialności 61. L. Wilk zwraca uwagę, 56 L. Wilk, Przedmiot ochrony..., s L. Wilk, Przedmiot ochrony..., s L. Wilk, Przedmiot ochrony..., s Autor odwołuje się tu do: F. Prusak, Ustawa o zobowiązaniach podatkowych z komentarzem, Warszawa 1994, s Art. 31 ordynacji podatkowej stanowi, że osoby prawne oraz jednostki organizacyjne nie mające osobowości prawnej, będące płatnikami lub inkasentami, są obowiązane wyznaczyć osoby, do których obowiązków należy obliczanie i pobieranie podatków oraz terminowe wpłacanie organowi podatkowemu pobranych kwot, a także zgłosić właściwemu miejscowo organowi podatkowemu imiona, nazwiska i adresy tych osób. 61 Jak podkreśla autor, wyznaczenie konkretnej osoby w myśl art. 31 ordynacji podatkowej nie zwalnia zatem od obowiązku przypisania jej realizacji znamion czynu zabronionego (tak
14 210 Agnieszka Pilch że wyznaczenie osoby, o czym mowa w art. 79 k.k.s., musi nastąpić najpóźniej w terminie wyznaczonym do pierwszej wpłaty 62. W podsumowaniu autor postuluje dodanie przez ustawodawcę 2 do art. 79 k.k.s., w którym zaznaczyłby wyraźnie, że czas popełnienia tego wykroczenia obejmuje także wszystkie terminy wpłat podatku, a nie tak jak jest obecnie tylko termin pierwszej wpłaty 63. Propozycja dokonania tej zmiany wydaje się interesująca i warta rozważenia w razie dokonywania ewentualnej nowelizacji Kodeksu karnego skarbowego. POSTĘPOWANIE KARNE Radosław Koper w artykule Formy i zakres odpowiedzialności karnej oskarżonego w trybie skazania bez rozprawy ( Studia Prawnicze 2004, z. 3) w pierwszym rzędzie poddaje szczegółowej analizie charakter prawny art. 335 k.p.k. przed wejściem w życie noweli styczniowej. Autor wyszczególnia dwa stanowiska możliwe do wyróżnienia w omawiającej problem literaturze procesu karnego, czy art k.p.k., zawierając katalog kar i środków dopuszczalnych w ramach instytucji skazania bez rozprawy, stanowi samoistną podstawę do ich stosowania, niezależnie od przepisów prawa karnego materialnego, czy też może upoważnia do orzekania przewidzianych w nim kar i środków, ale tylko z zachowaniem prawnomaterialnych przesłanek ich stosowania, czyli na podstawie Kodeksu karnego. Zgodnie z pierwszym, zbieżnym ze stanowiskiem zajętym przez SN 64, przepis art k.p.k. był uznawany za normę o charakterze wyłącznie procesowym 65, bo choć przedmiotowych, jak podmiotowych), nie zwalnia także od obowiązku przypisania winy zgodnie z treścią art. 1 3 k.k.s. F. Prusak, Ustawa o zobowiązaniach..., s Podaje tu za G. Bogdan, A. Nita, Z. Radzikowska, A. R. Światłowski, Kodeks karny skarbowy z komentarzem, Gdańsk 2000, s L. Wilk, Przedmiot ochrony..., s I KZP 52/99, OSNKW 2000, nr 3 4, poz. 27, V KKN 145/2000, nr 7 8, poz Jak podnosi autor, przyjęcie tego poglądu prowadziło do wniosku, że przewidziane w tym przepisie formy łagodzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego mogły być uwzględnione przez sąd tylko w razie stwierdzenia dopuszczalności ich stosowania w świetle odpowiednich przesłanek i zasad zawartych w przepisach Kodeksu karnego. Tak przyjmowali P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, red. P. Hofmański, Warszawa 1999, s. 202; A. Marek, Konsensualny model rozstrzygania spraw w procesie karnym, w: J. Czapska, A. Gaberle, A. Światłowski, A. Zoll, Zasady procesu karnego wobec wyzwań współczesności. Księga pamiątkowa ku czci prof. S. Waltosia, red. A. Zoll, Warszawa 2000, s. 68; A. Zoll, Drobna przestępczość jako problem dogmatyki prawa
15 Przegląd czasopism prawniczych 211 samodzielnie wymienia, jakie rozstrzygnięcia sąd może orzec w trybie skazania bez rozprawy, to czyni tak jednak tylko ze względu na konieczność podkreślenia złagodzonego charakteru odpowiedzialności karnej oskarżonego w ramach tej formy skazania. Drugie stanowisko zakładało, że przepis art k.p.k. jest normą o charakterze materialno-procesowym, umożliwiającą orzeczenie przewidzianych w niej kar i środków niezależnie od przepisów prawa karnego materialnego 66. Poddając szczegółowej analizie charakter prawny art k.p.k. oraz art i 2 k.p.k. w świetle postanowień noweli styczniowej, Radosław Koper przyjmuje w konsekwencji, że art i 2 k.p.k. obejmuje normy materialno-procesowe zamieszczone w ustawie procesowej, a instytucja skazania bez rozprawy ma charakter uregulowania materialno-procesowego 67. W dalszej części artykułu autor zastanawia się nad katalogiem kar i środków, jakie można orzec w trybie skazania bez rozprawy w stosunku do oskarżonego, oraz rolą i sensem uregulowania zamieszczonego w art k.p.k. Wychodząc od ustalenia wzajemnych relacji między art k.p.k. i k.p.k., R. Koper dochodzi do wniosku, że w ramach skazania bez rozprawy, dopuszczalne jest wnioskowanie przez prokuratora lub oskarżyciela wymienionego w art k.p.k. o orzeczenie każdej kary lub środka karnego, byleby odbywało się to w granicach wyznaczonych przez prawo materialne, za wyjątkiem wnioskowania o wymierzenie kary z nadzwyczajnym złagodzeniem lub warunkowym zawieszeniem jej wykonania 68. W świetle powyższego, autor twierdzi, że przepis art k.p.k. stanowi podstawę do zastosowania w ramach skazania bez rozprawy tylko tych postaci złagodzonego ukarania, które wymienia w swojej treści 69, a możliwość orzeczenia środków karnych (każdego z wyjątkiem przepadku) na mocy tego przepisu uzależniona jest od tego, aby orzeczenie środka karnego stanowiło jedyną formę reakcji prawno-karnej ( wyłącznie ) za popełnione karnego i polityki karnej, w: J. Czapska i in., Zasady procesu karnego..., s Zob. też inną powołaną w artykule literaturę R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności karnej oskarżonego w trybie skazania bez rozprawy, Studia Prawnicze 2004, z. 3, s Jak podaje autor, za materialno-procesowym charakterem art k.p.k. opowiedzieli się S. Waltoś, D. Szumiło-Kulczycka, R. A. Stefański, W. Grzeszczyk i in., którzy m.in. odwoływali się do uzasadnienia rządowego projektu Kodeksu postępowania karnego i do wykładni systemowej, przez porównanie art k.p.k. z art k.p.k. R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., Przy czym niektóre z rozstrzygnięć przewidzianych w tym przepisie mogą być stosowane w dwóch odrębnych reżimach R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s
16 212 Agnieszka Pilch przestępstwo. W konkluzji autor stwierdza, że art k.p.k. stanowi lex specialis w stosunku do art k.p.k. w tej części, w której modyfikuje jego treść, zezwalając na orzeczenie kary nadzwyczajnie złagodzonej lub z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na zasadach przewidzianych w Kodeksie karnym. W pozostałym zakresie przepisy art k.p.k. oraz k.p.k. należy uznać, zdaniem autora, za niezależne od siebie normy prawne z uwagi na inny w obu wypadkach przedmiot regulacji 70. Przechodząc do problematyki form łagodzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego na podstawie art k.p.k., w pierwszej kolejności R. Koper odnosi się do skazania z nadzwyczajnym złagodzeniem kary. Jak trafnie podnosi, art pkt 1 k.p.k. pełni funkcję samodzielnej materialno-prawnej podstawy nadzwyczajnego złagodzenia kary, a skorzystanie z tego dobrodziejstwa przez oskarżonego nie jest uzależnione od zaistnienia przesłanek o charakterze materialnym, lecz wynika z faktu wystąpienia okoliczności natury procesowej. Jednocześnie sąd nie może zignorować zasad, według których orzeka się karę złagodzoną. Radosław Koper wyraźnie neguje pogląd, w myśl którego art pkt 1 k.p.k. pozbawiony jest przedmiotu unormowania i ustanawia pozorne koncesje dla oskarżonego 71, podkreślając, że art pkt 1 k.p.k. posiada swój własny, odrębny i niezależny od art k.k. przedmiot regulacji 72. Kolejną kwestię stanowi instytucja warunkowego zawieszenia kary, regulowana przez art pkt 2 k.p.k., która, zdaniem autora, podobnie jak pkt 1 powołanego artykułu, stanowi samodzielną materialno- -prawną podstawę wymierzenia kary warunkowo zawieszonej. Analizując treść art pkt 3 k.p.k., R. Koper zwraca uwagę, że przepis ten może być uznany za materialno-prawną podstawę orzeczenia środka karnego w konfiguracji połączonej z odstąpieniem od wymierzenia kary i tylko w takim zakresie, w jakim modyfikuje treść przepisu ogólnego w tej materii, czyli art. 59 k.k. Jak trafnie zauważa, nie można jednak traktować tego przepisu w kategoriach materialno-prawnej przesłanki orzeczenia każdego ze środków karnych z osobna, gdyż art pkt 3 k.p.k. nie wyłącza stosowania przepisów Kodeksu karnego, w których zostały sprecyzowane przesłanki warunkujące orzeczenie poszczególnych środków karnych, ani też w żaden sposób tych przesłanek nie modyfikuje, czy też nie ustanawia 70 R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s Tak powołany przez autora W. Marcinkowski, Nowelizacja trybu dotyczącego wniosku prokuratora o skazanie oskarżonego bez przeprowadzania rozprawy, Prokurator 2003, nr 2, s R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s. 152.
17 Przegląd czasopism prawniczych 213 odrębnych, samodzielnych warunków decydujących o dopuszczalności zastosowania konkretnych środków karnych 73. Podsumowując, Radosław Koper stwierdza, że wady uregulowania, o którym mowa w art k.p.k., przewyższają zalety wiążące się z zastosowaniem tego przepisu w postaci przyspieszenia postępowania i zaoszczędzenia kosztów procesu. Jednocześnie słusznie przestrzega przed swobodnym i dowolnym kształtowaniem przez sąd zakresu odpowiedzialności karnej oskarżonego przez orzeczenie kary lub środka niezgodnych ze społecznymi oczekiwaniami 74. Do instytucji wykreowanej na gruncie art. 335 k.p.k. odnosi się także Katarzyna Kurowska w artykule zatytułowanym Instytucje konsensusu z perspektywy pozycji oskarżonego. Analiza badań nad praktycznym wykorzystaniem art. 335 i 387 k.p.k. ( Studia Iuridica, t. 43, Warszawa 2004). W oparciu o analizę akt spraw czterech wydziałów karnych warszawskich sądów rejonowych w okresie od 1 września 1998 r. do 31 sierpnia 2000 r. autorka podejmuje próbę ukazania, jak dobrowolne poddanie się karze i skazanie bez rozprawy sprawdzają się w praktyce. Poddając w pierwszym rzędzie szczegółowej analizie zakres swobody, jakim dysponuje oskarżony co do sposobu zakończenia jego sprawy karnej i kwestię podmiotu uprawnionego do wystąpienia ze stosownym wnioskiem, autorka słusznie postuluje przyznanie sądowi kompetencji informowania oskarżonego o możliwości wystąpienia z tym wnioskiem w ramach art k.p.k., w sytuacji, gdy oskarżony występuje w procesie bez obrońcy. Wprowadzenie takiej zmiany należałoby faktycznie rozważyć. Tym bardziej, że w rzeczywistości sankcjonowałoby to istniejący stan. Aczkolwiek z przeprowadzonych przez Katarzynę Kurowską badań wynika, że było tak w 12,5% spraw, jednakże, jak podnosi autorka, sytuacja taka ma miejsce w praktyce w znacznej części przypadków, mimo że nie znajduje to odzwierciedlenia w wyraźnie sformułowanym w protokole pouczeniu 75. Przeprowadzona przez autorkę analiza przypadków, w których sąd skazał oskarżonego zgodnie z przedstawionym wnioskiem, wskazuje, że udział obrońców podnosił standard negocjacji, ułatwiając uzyskanie łagodniejszego skazania. Zdaniem autorki, każe to 73 R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s R. Koper, Formy i zakres odpowiedzialności..., s K. Kurowska, Instytucje konsensusu z perspektywy pozycji oskarżonego. Analiza badań nad praktycznym wykorzystaniem art. 335 i 387 k.p.k., Studia Iuridica, t. 43, Warszawa s. 90.
18 214 Agnieszka Pilch postulować częstsze umożliwienie oskarżonym zawierania porozumień przy udziale adwokatów 76. W dalszej części artykułu autorka stawia pytanie, czy w praktyce możliwość wystąpienia przez oskarżonego z propozycją skazania równała się wynegocjowaniu przezeń jak najniższego wymiaru kary. Przytoczone przez nią wyniki przeprowadzonych badań, jakkolwiek nie pozwalają na wyciągnięcie kategorycznych wniosków, a tym samym formułowanie ocen korzystności instytucji z pozycji oskarżonego (w szczególności nie pozwalają na ustalenie, czy oskarżeni w wyniku uwzględniania przez sąd wniosków o dobrowolne poddanie się karze uzyskiwali niższy wymiar kary), wskazują jednak na duże zainteresowanie ze strony oskarżonych w szybkim zakończeniu ich spraw 77. W artykule Uwagi na temat przesłanek dopuszczenia dowodu z zeznań świadka koronnego ( Prokuratura i Prawo 2004, nr 11 12) Michał Blajerski poddaje szczegółowej analizie instytucję świadka koronnego. Autor kwestionuje zarówno zasadność wprowadzenia w art. 1 ust. 2 ustawy o świadku koronnym do zawartego tam katalogu przestępstw, przestępstwa z art. 258 k.k., jak i celowość i potrzebę tego typu regulacji 78. Zdaniem autora, taka regulacja budzi wątpliwości również w kontekście wyznaczenia zakresu zawieszenia śledztwa przeciwko osobie posiadającej status świadka koronnego na podstawie art. 7 ustawy o świadku koronnym 79. W konsekwencji autor wysuwa propozycję nie określania w ustawie katalogów przestępstw, za które świadek koronny nie będzie ponosił odpowiedzialności karnej. Autor poddaje zasadnej krytyce wprowadzone przez ustawodawcę ograniczenie, jakim jest wymóg działania osoby pretendującej do statusu świadka koronnego w ramach zorganizowanej grupy lub związku, które w konsekwencji prowadzi do wyłączenia możliwości stosowania tej instytucji do sprawców przestępstw poważnych, działających w konfiguracjach kilkuosobowych. 76 K. Kurowska, Instytucje konsensusu..., s K. Kurowska, Instytucje konsensusu..., s M. Blajerski, Uwagi na temat dopuszczenia dowodu z zeznań świadka koronnego, Prokuratura i Prawo 2004, nr 11 12, s. 72. Autor wyszczególnia konsekwencje, jakie się z nią wiążą, a które prowadzą nierzadko do absurdalnych wręcz sytuacji, w których np. świadek koronny nie zostaje ukarany za przestępstwo z art k.k., a będzie odpowiadał za pobicie członka konkurencyjnego gangu. 79 W tym przypadku proponuje się dwa rozwiązania: 1) zawieszenie powinno dotyczyć wszystkich przestępstw, które można zarzucić tej osobie, jako popełnione przez nią w związku z przynależnością do zorganizowanej grupy lub związku; 2) zarzuty będą obejmować tylko te przestępstwa, co do których świadek uzyskał bezkarność M. Blajerski, Uwagi..., s. 72.
19 Przegląd czasopism prawniczych 215 Kolejnym problemem, jaki dostrzega autor analizując ustawę o świadku koronnym, jest kwestia sposobu stwierdzenia działania danej osoby w ramach zorganizowanej grupy przestępczej lub w związku o takim charakterze, która została pominięta przez ustawodawcę. Należy tu przychylić się do stanowiska autora, że w tej kwestii powinno się uznać za prawidłową następującą praktykę: prokurator, po odebraniu od osoby kandydującej na świadka koronnego całości wyjaśnień dotyczących jej przestępczej działalności w danej grupie lub związku przestępczym oraz przed wystąpieniem do sądu o dopuszczenie dowodu z zeznań tej osoby jako świadka koronnego, stawia jej najpierw zarzuty obejmujące przestępstwo z art lub 2 k.k., jak również zarzuty wszystkich innych przestępstw. W dalszej części artykułu autor zajmuje się sytuacją, gdy po nadaniu statusu świadka koronnego ujawnią się inne czyny świadka, co do których prokurator nie wydał postanowienia o przedstawieniu zarzutów, a które są zaliczane do katalogu określonego w art. 1 ustawy o świadku koronnym, bądź gdyby okazało się, że nowo ujawnione zachowanie świadka nie stanowi odrębnego przestępstwa, lecz jest w istocie fragmentem przestępstwa popełnionego w warunkach art. 12 k.k. Jak autor trafnie podnosi, trudności rodzić się mogą również na gruncie stosowania art. 3 ust. 1 ustawy o świadku koronnym, który przewiduje formalno-prawne przesłanki dopuszczenia dowodu z zeznań świadka koronnego 80, a które dotyczyć mogą kolejności, w jakiej winny zaistnieć przesłanki przytoczone w tym przepisie (art. 3 ust. 1). Autor zwraca również uwagę na brak w ustawie o świadku koronnym regulacji, która wskazywałaby, jaką decyzję winien podjąć prokurator, kiedy rezygnuje z danej osoby jako kandydata na świadka koronnego. Sugeruje tu zasadnie zamieszczenie odpowiedniej regulacji w tym zakresie w ustawie o świadku koronnym. W podsumowaniu autor postuluje inkorporowanie instytucji świadka koronnego do Kodeksu postępowania karnego. Jego zdaniem, instytucja ta powinna na stałe pozostać w polskim ustawodawstwie jako jeden z najskuteczniejszych instrumentów sprzyjających skutecznemu zwalczaniu przestępczości zorganizowanej 81. Piotr Girdwoyń, w artykule Rozkład ciężaru dowodu w procesie karnym a taktyka obrony. Uwagi na tle polskiego i niemieckiego stanu prawnego ( Studia Iuridica 2004, t. 43), koncentruje się na naczelnych założeniach taktyki obrony, wynikających z zasady rozkładu ciężaru dowodu. W pierwszym 80 Autor zwraca tu uwagę w szczególności na rolę sądu, jaka kreuje przepis art. 5 ust. 3 ustawy o świadku koronnym i art. 3 ust M. Blajerski, Uwagi..., s. 80.
20 216 Agnieszka Pilch rzędzie autor powołuje definicje formalnego 82 i materialnego 83 ciężaru dowodowego, jakie można wyróżnić na gruncie polskiej i niemieckiej nauki prawa karnego. Zaznaczając, że obowiązek dowodzenia jakiejkolwiek okoliczności nigdy nie spoczywa na oskarżonym, autor jednocześnie zwraca uwagę na możliwość wysunięcia przez obronę kontrtezy w sytuacji, gdy dowód oskarżenia zostanie przeprowadzony. P. Girdwoyń wskazuje tu na dwa sposoby rozwiązania problemu, w jaki kontrteza ta ma być uprawdopodobniona, zaznaczając, że w praktyce dominujący model stanowi uzasadnianie twierdzeń. W dalszej części artykułu autor wyszczególnia i krótko charakteryzuje taktykę prostego zaprzeczania oraz taktykę przedstawienia kontrtezy oskarżonego z uzasadnieniem w postaci co najmniej uprawdopodobnienia (poprzez ograniczenie się jedynie do wyjaśnień, bez stawiania wniosków dowodowych) 84. W konkluzji stwierdza, że efektywna taktyka obrony musi być nastawiona na prezentowanie uzasadnień, a całkowita bierność oskarżonego w procesie nie stanowi taktyki optymalnej. Zdaniem autora, w przypadku, gdy oskarżony występuje samodzielnie, sąd powinien wnikliwiej odnosić się do gołosłownych twierdzeń oskarżonego, w szczególności zaprzeczającego swojej winie poprzez powołanie się na alibi lub kontratyp. Jednocześnie P. Girdwoyń zwraca uwagę, że jakkolwiek obrońca 82 Jak podaje autor, formalny ciężar dowodowy najczęściej definiuje się jako obowiązek dowodzenia faktów w odniesieniu do okoliczności składających się na byt przestępstwa, spadający na barki oskarżyciela albo oskarżyciela i sądu. Może być on również rozumiany jako obowiązek dowodzenia faktów zarówno korzystnych, jak i niekorzystnych dla oskarżonego. W doktrynie wyróżnia się także stanowisko, zgodnie z którym formalny ciężar dowodu rozumie się jako obowiązek względem samego siebie, ciążący na stronie w jej własnym interesie, polegający na konieczności wnoszenia i przeprowadzania dowodów w zakresie negowanego stanu rzeczy, w celu odwrócenia grożących w przeciwnym wypadku ujemnych następstw procesowych. P. Girdwoyń, Rozkład ciężaru dowodu w procesie karnym a taktyka obrony. Uwagi na tle polskiego i niemieckiego stanu prawnego, Studia Iuridica, t. 43, Warszawa 2004, s W doktrynie niemieckiej, jak podaje autor, materialny ciężar dowodu jest rozumiany jako reguła pozwalająca sędziemu w przypadku non liquet, tj. ułatwiająca podjęcie decyzji na czyją niekorzyść zaliczyć nieudowodnienie spornej okoliczności. W przeciwieństwie do tego, w doktrynie polskiej dominuje stanowisko, zgodnie z którym niekorzystne skutki nie mogą obarczać oskarżonego i spadają zawsze na oskarżyciela lub powoda cywilnego P. Girdwoyń, Rozkład ciężaru dowodu..., s Zdaniem autora, uprawdopodobnienie należy w pierwszej kolejności polecić w przypadku okoliczności niejasnych bądź niesprawdzalnych, przy czym należałoby najpierw w miarę możliwości wykluczyć nieprawdziwość prezentowanej kontrtezy. Bowiem kontrteza, nawet o nieustalonej wartości logicznej, musi być interpretowana na korzyść oskarżonego P. Girdwoyń, Rozkład ciężaru dowodu..., s. 31.
Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki. Sędziowie SN: H. Gradzik, T. Grzegorczyk (sprawozdawca). Zastępca Prokuratora Generalnego: R. A. Stefański.
UCHWAŁA Z DNIA 30 WRZEŚNIA 2003 R. I KZP 16/03 Osoba, która stosownie do przepisów ustawy z dnia 6 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 11, poz. 50, ze zm.)