Source: https://www.rp.pl/Edukacja-i-wychowanie/309049995-Sad-termin-przedawnienia-roszczenia-o-zalegle-czesne-taki-jak-przy-dzialalnosci-gospodarczej.html
Timestamp: 2020-08-06 22:08:00
Legal References Found: art. 160
 art. 32
 art. 160
 art. 160
 art. 118
 art. 160
 art. 118
 art. 118
 art. 751
 art. 750
 art. 751
 art. 118
 art. 160
 art.118
 art. 106
 art. 106
 art. 106
 art. 118
 art. 160
 art. 32

Document Content:
Sąd: termin przedawnienia roszczenia o zaległe czesne taki jak przy działalności gospodarczej - Edukacja i wychowanie - rp.pl
Aktualizacja: 04.09.2016, 09:34
Sąd: termin przedawnienia roszczenia o zaległe czesne taki jak przy działalności gospodarczej
Roszczenie o opłatę za studia określoną w umowie między studentem a uczelnią zawartej przed 1 października 2014 r. przedawnia się z upływem 3 lat, gdyż związane jest z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Tak wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 12 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II Ca 68/16).
Spółka prowadząca uczelnię pozwała Krzysztofa M. o zapłatę sześciu nieopłaconych rat czesnego za studia. Chodziło o kwotę 2 tys. 682,31 zł z ustawowymi odsetkami. W postępowaniu upominawczym referendarz w Sądzie Rejonowym wydał nakaz zapłaty, ale Krzysztof M. wniósł sprzeciw, wobec czego sprawa ponownie trafiła do sądu. Ten oddalił powództwo uznając, że roszczenie jest przedawnione. Do roszczeń z umowy między uczelnią a studentem lub osobą przyjętą na studia stosuje się bowiem wskazany w art. 160a ust. 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym (dalej u.p.s.w.) trzyletni termin przedawnienia. Przepis ten obowiązuje wprawdzie od 1 października 2014 r., a umowa z Krzysztofem M. została zawarta wcześniej, jednak zgodnie z art. 32 ustawy z 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym art. 160a ma być stosowany także do umów zawartych przed 1 października 2014 r.
Sąd nie uwzględnił wniosku spółki o zawieszenie postępowania z uwagi na złożenie przez powoda skargi konstytucyjnej, argumentując, że przepis art. 160a ust. 7 obowiązuje, więc obowiązuje także domniemanie jego konstytucyjności.
Z takim rozstrzygnięciem spółka się nie zgodziła. Jej pełnomocnik wniósł apelację zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 118 kodeksu cywilnego (k.c.) w zakresie przewidującym ogólny, 10-letni termin przedawnienia roszczeń. Jego zdaniem taki termin miał zastosowanie w przypadku umowy zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 u.p.s.w. w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy z 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.
Sąd Okręgowy uwzględnił apelację spółki, lecz jednocześnie uznał, że Sąd Rejonowy nie popełnił błędu oddalając powództwo z powodu przedawnienia.
Wątpliwości były i są
Kwestia terminu przedawnienia roszczenia o zapłatę zaległej opłaty za studia była przedmiotem prawniczych sporów, a i sądy zajmowały niejednolite stanowisko. Ponieważ do 1 października 2014 r. u.p.s.w. nie normowała terminu przedawnienia roszczeń wynikających z umowy zawieranej między uczelnią a studentem, w orzecznictwie stosowano trzy terminy przedawnienia:
- ogólny dziesięcioletni (wynikający z art. 118 k.c.),
- trzyletni dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (również wynikający z art. 118 k.c.)
- dwuletni (wynikający z art. 751 w zw. z art. 750 k.c.).
O tym, jaki termin sąd przyjmował w danej sprawie, decydowała kwalifikacja umowy przewidującej warunki odpłatności za studia. Według niektórych sądów jest to umowa o świadczenie usług, a wtedy należy stosować odpowiednio przepisy k.c. o zleceniu, czyli m.in. art. 751 k.c. Inne sądy stały na stanowisku, że umowa między studentem a uczelnią to osobny rodzaj umowy nazwanej, która została uregulowana w u.p.s.w. i do której stosuje się terminy przedawnienia z art. 118 k.c. Z kolei w uchwale z 21 października 2015 r. (sygn. III CZP 67/15) Sąd Najwyższy uznał, że do przedawnienia roszczenia o opłatę za studia określoną w umowie zawartej na podstawie art. 160 ust. 3 u.p.s.w. w brzmieniu obowiązującym w dniu 1 października 2009 roku, w okresie przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej z 11 lipca 2014 roku (czyli przed 1 października 2014 r.), miał zastosowanie dziesięcioletni termin przewidziany w art.118 k.c.
W uzasadnieniu uchwały SN argumentował m.in., że umowa o warunkach odpłatności za studia zawarta pomiędzy uczelnią publiczną nie jest umową o świadczenie usług, do której miałyby odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu. W przekonaniu Sądu Najwyższego, jest to umowa nazwana, kompleksowo uregulowana w u.p.s.w. Sąd Najwyższy przyjął również, że roszczenie o zapłatę czesnego nie jest roszczeniem wynikającym z prowadzonej przez uczelnię działalności gospodarczej, a zatem nie ma do niego zastosowania trzyletni termin przedawnienia. To dlatego, że – jak wskazuje art. 106 u.p.s.w. - prowadzenie przez uczelnię działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, rehabilitacyjnej lub diagnostycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. SN stwierdził też, że ewentualna ratalna zapłata czesnego nie przesądza o okresowym charakterze tego świadczenia.
SO nie zgadza się z SN
Jak się okazuje ani nowelizacja u.p.s.w. z 11 lipca 2014 r., ani uchwała SN nie usunęły wątpliwości. Sąd Okręgowy w Poznaniu podzielił pogląd SN tylko w części:
- Niewątpliwie czesne nie jest świadczeniem okresowym, z umowy wynika bowiem, że zostało określone jako świadczenie jednorazowo, a jedynie jego płatność została rozłożona na raty. Natomiast, o ile można znaleźć argumenty za uznaniem, że umowa o odpłatne kształcenie jest kompleksowo uregulowana w u.p.s.w., o tyle nie sposób przyjąć, by odpłatne świadczenie przez szkołę wyższą usług dydaktycznych nie było działalnością gospodarczą – stwierdził Sąd.
Jego zdaniem fakt, że przepis art. 106 u.p.s.w. stanowi, że prowadzenie przez uczelnię działalności dydaktycznej nie stanowi działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, oznacza jedynie, że do tej działalności nie będą miały zastosowania wynikające z tej ustawy zasady podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej i zasady kontroli tej działalności, ma również znaczenie podatkowe.
- Natomiast, nie można na tej podstawie przyjąć, że uczelnie w zakresie wymienionej w tym przepisie działalności nie prowadzą działalności gospodarczej w rozumieniu innych przepisów prawa (tu: prawa cywilnego), w sytuacji gdy działalność ta jest wykonywana odpłatnie oraz spełnia przesłanki typowe dla działalności gospodarczej, a więc jest wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Odwołanie się przez Sąd Najwyższy jedynie do literalnego brzmienia powołanego przepisu art. 106 u.p.s.w. czyni ten argument nieprzekonującym – uznał Sąd Okręgowy.
Z tych względów Sąd przyjął, że roszczenie spółki o niezapłacone przez Krzysztofa M. czesne podlegało przedawnieniu w terminie z art. 118 k.c., ale 3-letnim, przewidzianym dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Sposób na wątpliwości
Sąd uznał, że wobec takiego stanowiska traci na znaczeniu kontrowersyjne zagadnienie retroakcji 3-letniego terminu przedawnienia z art. 160a ust. 7 u.p.s.w. dodanego nowelą z 11 lipca 2014 r.
Na marginesie Sąd Okręgowy sformułował postulat, by przy wykładni normy intertemporalnej z art. 32 ustawy z 11 lipca 2014 r. posiłkować się w drodze analogii przepisem art. XXXV przepisów wprowadzających kodeks cywilny. Zgodnie z jego treścią, jeżeli wskutek wejścia w życie nowej ustawy ulega skróceniu termin przedawnienia, który był przewidziany dotychczas, bieg przedawnienia skróconego rozpoczyna się z dniem wejścia w życie nowej ustawy. Przepis ten przewiduje przy tym wyjątek od tej reguły stanowiąc, że jeżeli bieg dłuższego terminu z normy dotychczasowej skończyłby się wcześniej, aniżeli bieg krótszego terminu, liczonego od dnia wejścia w życie nowej ustawy, roszczenie przedawnia się z terminem wcześniejszym, czyli z terminem ze skreślonego przepisu.
Część uczelni będzie musiała zniknąć