Source: https://ordoiuris.pl/analiza-prawna-konstytucyjnosci-wybranych-postulatow-partii-wiosna-zalozonej-przez-roberta
Timestamp: 2020-01-21 11:21:07
Legal References Found: art. 38
 art. 38
 art. 53
 art. 18
 art. 9
 art. 18
 art. 10
 art. 53
 art. 12
 art. 25
 art. 18
 art. 18
 art. 18
 art. 2
 art. 53
 art. 48
 art. 18
 art. 38
 art. 1
 art. 53
 art. 1
 art. 18
 art. 1

Document Content:
Analiza zgodności z Konstytucją i prawem międzynarodowym programu Partii Wiosna założonej przez Roberta Biedronia | Ordo Iuris
3 lutego 2019 r. w Warszawie odbyła się konwencja założycielska partii Wiosna, której inicjatorem jest Robert Biedroń. Zwyczajowo przy takich okazjach ogłasza się postulaty nowego ugrupowania. W przypadku programu zaprezentowanego przez partię Wiosna, co do niektórych z jego punktów należy stwierdzić, że są sprzeczne z Konstytucją[1]. Ogniskują się one głównie wokół postulowanej dopuszczalności aborcyjnego zabijania dzieci, uniemożliwienia korzystania ze sprzeciwu sumienia czy wyrugowania lekcji religii ze szkół.
Umożliwienie uśmiercania dzieci do 12 tygodnia ciąży
Jednym z postulatów zawartym w programie partii Wiosna jest „zagwarantowanie prawa kobiety do bezpiecznego przerywania ciąży na żądanie do 12. tygodnia”. Analizując możliwość wprowadzenia tego typu rozwiązania do polskiego porządku prawnego należy przede wszystkim zauważyć, iż zgodnie z Konstytucją z 1997 r. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia (art. 38). Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny, z art. 38 wynika także zobowiązanie władz publicznych do podejmowania działań służących ochronie życia[2]. Trybunał nie ma wątpliwości, iż z Konstytucji RP wynika obiektywny system wartości, który jednocześnie zobowiązuje ustawodawcę zwykłego do stanowienia prawa o takiej treści, by możliwa była ochrona i realizacja tych wartości w możliwie najszerszym zakresie[3]. W świetle przepisów obowiązującej ustawy zasadniczej, jak i wiążących Polskę umów międzynarodowych nie ma najmniejszej wątpliwości, iż podstawową wartością, której musi strzec ustawodawca jest właśnie prawa ochrona życia, będącego podstawowym dobrem każdego człowieka.
W świetle współczesnego stanu wiedzy medycznej nie ulega najmniejszej wątpliwości, że przerywanie ciąży, jeżeli łączy się ze spowodowaniem śmierci płodu, stanowi pozbawienie życia rozwijającego się płodu, a tym samym pozbawienie życia człowieka w rozumieniu art. 38 Konstytucji RP[4]. Wykładnię tę jednoznacznie potwierdza m.in. wiążąca Polskę Konwencja o Prawach Dziecka z 1989 roku[5]. Zgodnie z jej preambułą dziecko wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed jak i po urodzeniu.
W związku z tym przerwanie ciąży, skutkujące śmiercią nasciturusa,może zostać dopuszczone przez ustawodawcę tylko i wyłącznie wówczas, gdy dochodzi do konfliktu dwóch równorzędnych wartości – a więc życia dziecka i życia matki. Trybunał Konstytucyjny zaznaczył, że życie ludzkie stanowi wartość o najwyższej randze i nie podlega na gruncie obowiązującej Konstytucji jakiemukolwiek różnicowaniu[6]. Wartością uzasadniającą dokonanie zabiegu aborcji nie może być wolność kobiety, zwłaszcza rozumiana, jako niczym nieskrępowane decydowanie o nieurodzeniu poczętego, a więc istniejącego już dziecka. Zwrócił na to uwagę Trybunał Konstytucyjny, który w orzeczeniu z 28 maja 1997 r., sygn. akt K 26/96, stwierdził, iż podstawową przesłanką generalnego zakazu przerywania ciąży jest właśnie uznanie wartości życia poczętej istotny ludzkiej. Warto zasygnalizować, że w tym samym judykacie Trybunał Konstytucyjny uznał, iż kryterium dopuszczające pozbawienie życie człowieka w pierwszych 12 tygodniach ciąży jest zupełnie arbitralne, a przez to niedopuszczalne. Wykluczenie przez Trybunał Konstytucyjny zastosowania powyższego kryterium do oceny dopuszczalności przerywania ciąży właściwie jednoznacznie dyskredytuje możliwość jego ponownego wprowadzenia do polskiego systemu prawa.
Należy podkreślić, że świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego nie ma wątpliwości, iż ochrona życia dziecka poczętego, a jeszcze nieurodzonego (nasciturusa) wynika także z zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) oraz zasady ochrony macierzyństwa (art. 18 Konstytucji RP). Trybunał jasno wskazuje, iż ludzki zarodek posiada pełne prawo do życia, a tym samym do zdrowia i życia rodzinnego[7].
W związku z tym nie ulega wątpliwości, że na gruncie obowiązującej Konstytucji nie jest dopuszczalne wprowadzenie możliwości dokonywania aborcji na życzenie matki dziecka bądź jakiejkolwiek innej osoby. Żądanie aborcji nie może być traktowane jako jakiekolwiek prawo podmiotowe. Konstytucja a limine wyklucza bowiem konstruowanie na poziomie ustawowym „prawa do zabijania dzieci nienarodzonych”.
„Likwidacja” klauzuli sumienia
Zgodnie z ustawą z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty[8] - przy uwzględnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r., sygn. akt K 12/14 – lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z tym że ma obowiązek uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego (art. 39). Jednak lekarz nie może skorzystać z tego prawa jedynie w sytuacji, gdy zwłoka w udzieleniu danego świadczenia mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia.
Postulat „likwidacji klauzuli sumienia” należy skonfrontować z art. 53 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Wolność ta nie oznacza jedynie prawa do reprezentowania określonego światopoglądu, ale przede wszystkim prawo do postępowania zgodnie z własnym sumieniem, do wolności od przymusu postępowania wbrew własnemu sumieniu[9]. Wykładnię tę Trybunał Konstytucyjny potwierdził – rozpatrując konstytucyjność ustawowej ograniczeń w korzystaniu przez lekarzy z klauzuli sumienia– w sygnalizowanym powyżej wyroku z 7 października 2015 r. Przypomniał wówczas, że wolność sumienia ma charakter ponadpozytywny, aksjologicznie związany z samą naturą człowieka, będąc jednocześnie istotnym elementem jego godności. Stąd też wolność sumienia musi przejawiać się także w możliwości odmowy wykonania obowiązku nałożonego zgodnie z prawem z powołaniem się na przekonania naukowe, religijne lub moralne.
W związku z tym TK wskazał, że źródło klauzuli sumienia jest zakorzenione w konieczności zapewnienia każdej jednostce wolności postępowania zgodnie przyjętymi przez siebie zasadami moralnymi – a więc prawo do sprzeciwu sumienia jest pierwotne wobec jakichkolwiek jego ograniczeń. Mówiąc inaczej, ustawodawca po prostu nie ma możliwości pozbawić tego prawa jakiejkolwiek osoby. Co więcej, jakiekolwiek jego ograniczenie musi znaleźć odpowiednie umotywowanie w wartościach konstytucyjnych. Do tych zaś – co zostało wykazane powyżej – nie zalicza się żądanie matki, aby zabić jej dziecko przed urodzeniem.
W tym kontekście warto pamiętać, że wolność sumienia jest uznawana za jedno z podstawowych praw człowieka także w różnego rodzaju dokumentach międzynarodowych. Wystarczy tu wskazanie na art. 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z dnia 10 grudnia 1948 r., art. 9 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.[10], art. 18 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych czy art. 10 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej[11]. Stąd też „likwidowanie” klauzuli sumienia pozostaje w sprzeczności także z normami prawa międzynarodowego, w tym unijnego.
W ramach „rozdziału państwa od Kościoła” partia Wiosna proponuje wycofanie nauczania religii ze szkół. Przede wszystkim należy podkreślić, że wprowadzenie w życie tego postulatu wymagałoby nie tylko zmian w Konkordacie[12], ale przede wszystkim obowiązującej Konstytucji. Zgodnie z jej art. 53 ust. 4 religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole. Za takie zaś związki wyznaniowe uznaje się te, które zostały wpisane do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych, bądź te, których sytuacja prawna została odrębnie uregulowana w ustawie (tzw. ustawy partykularnej). Należy pamiętać, że prawo do nauczania religii w szkole stanowi istotny element prawa rodziców do wychowania religijnego swoich dzieci (art. 48 ust. 1 i 53 ust. 3 Konstytucji RP) oraz prawa do nauki (art. 70 ust. 1 Konstytucji RP).
Oczywiście uczęszczanie na lekcje religii jest dobrowolne – w zależności od wieku uczniów decyzję co do udziału w niej podejmują rodzice, bądź sami uczniowie. Poza tym religia, jako przedmiot nauczania szkolnego musi mieć zagwarantowany równoprawny status z innymi przedmiotami[13]. Wynika z tego zarówno obowiązek finansowania nauczania religii przez władze publiczne, jak i wliczanie oceny z tego przedmiotu do średniej ocen umieszczanej na świadectwie zakończenia każdej klasy oraz – co pozostaje ciągle niezrealizowanym postulatem – możliwości zdawania z tego przedmiotu egzaminu maturalnego. Polski ustrojodawca przyznając obywatelom prawo do żądania organizowania lekcji religii, jednocześnie nałożył na władze publiczne jej organizowania, a co za tym idzie finansowania[14]. W przeciwnym razie możliwość korzystania z tego prawa miałaby charakter jedynie iluzoryczny. Jednocześnie – na co zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w orzeczenie z 30 stycznia 1991 r., sygn. akt K 11/90 – ustawa, która by zakazywała nauczania religii w szkołach wbrew woli rodziców, narusza gwarancje płynące wprost z wolność religii i prawa rodziców do wychowania dzieci, przez co narusza standardy prawa międzynarodowego.
Powyższe obowiązki władz publicznych wynikają także z Konkordatu. Zgodnie z jego art. 12 ust. 1 szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych. Jasne jest, że „organizowanie” religii przez organy administracji państwowej i samorządowej oznacza także ich finansowanie.
Należy również zaznaczyć, że samo wprowadzenie proponowanego przez partię Wiosna modelu rozdziału państwa od Kościoła jest fundamentalnie niezgodne z art. 25 Konstytucji RP, który określa relacje instytucjonalne pomiędzy państwem Polskim a kościołami i związkami wyznaniowymi. Z tego przepisu najczęściej w doktrynie prawa wyznaniowego i konstytucyjnego wyprowadza się pięć zasad tychże relacji: równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych, bezstronności światopoglądowej władz publicznych, autonomii i niezależności państwa i kościołów, ich współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego oraz bilateralnego określania wzajemnych stosunków[15]. Oczywiste jest, że model ten zakłada – przy zachowaniu organizacyjnej i funkcjonalnej odrębności państwa i wspólnot wyznaniowych – ich współpracę, zwłaszcza w tych dziedzinach, które pozostają domeną zainteresowania zarówno organów państwa, jak i związków wyznaniowych, np. w zakresie edukacji i wychowania. Konstytucyjny model stosunków państwo-kościół to obraz rozdziału przyjaznego i skoordynowanego, a nie separacji wrogiej, państwa świeckiego czy wręcz laickiego.
Postulat wprowadzenia „małżeństw jednopłciowych”
Rober Biedroń wielokrotnie postulował wprowadzenie do polskiego prawa możliwości zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci. Również w programie zakładanej partii znalazł się projekt „wprowadzenia równości małżeńskiej dla wszystkich, niezależnie od płci”. Postulat ten jest sprzeczny przede wszystkim z art. 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Już samo językowe brzmienie tego przepisu jednoznacznie wyklucza możliwość zrównania w polskim systemie małżeństwa mężczyzny i kobiety ze „związkami” jednopłciowymi. Warto zaznaczyć, iż Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, iż powołany przepis Konstytucji ma przede wszystkim charakter programowy, określający zasady i cele polityki państwa[16], a więc nie tworzy tym jakichkolwiek praw podmiotowych, np. do zawarcia małżeństwa. Stąd też jedynym elementem normatywnym dającym się wywieźć z art. 18 Konstytucji jest zasada heteroseksualności małżeństwa[17].
Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie polskiego sądu konstytucyjnego nie ma wątpliwości, iż treścią art. 18 Konstytucji RP jest m.in. ustanowienie dla ustawodawcy zwykłego zakazu rejestrowania związków osób, które nie miałyby charakteru małżeństwa. To zaś zostało zarezerwowane jedynie dla relacji pomiędzy mężczyzną a kobietą. Dlatego też na gruncie obowiązującej Konstytucji nie jest możliwe tworzenie instytucji prawnych mających na celu formalizowanie związków pomiędzy mężczyzną i kobietą w sposób innych niż poprzez zawarcie małżeństwa, jak i nadawanie jakiejkolwiek doniosłości prawnej relacjom pomiędzy osobami tej samej płci.
Należy także zwrócić uwagę, iż ustrojodawca w jednym przepisie zobowiązuje do ochrony małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. To z kolei wyraźnie wskazuje na aksjologiczną podstawę ochrony małżeństwa, jako instytucji prowadzącej (choćby potencjalnie) do stworzenia rodziny, a więc realizacji macierzyństwa i rodzicielstwa[18]. Z przyczyn oczywistych „związki” jednopłciowe nie mają takiego potencjału, a więc na gruncie konstytucyjnym brak podstawy do objęcia ich opieką ze strony państwa.
Zaproponowane podczas konwencji partii Wiosna propozycje programowe m.in. w zakresie wprowadzania nieograniczonej aborcji do 12. tygodnia ciąży, uniemożliwienia korzystania z konstytucyjnego prawa do sprzeciwu sumienia czy wyrugowania religii ze szkół są niezgodne z obowiązującą Konstytucją RP oraz wiążącymi Polskę umowami międzynarodowymi.
Ochrona życia ludzkiego – bez względu na okres jego rozwoju – jest jednym z podstawowych obowiązków władz Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z tym dopuszczenie uśmiercenia dziecka poczętego może nastąpić tylko i wyłącznie wówczas, gdy dochodzi do konfliktu dwóch równorzędnych wartości, czyli zagrożenia życia matki.
Przyznanie matce prawa do decydowania o uśmierceniu bądź pozostawieniu przy życiu dziecka – czyli prawa do zabicia własnego dziecka – jest konstytucyjnie niedopuszczalne.
Ochrona dziecka poczętego, a nienarodzonego, jednoznacznie wynika z art. 2, 18, 30 i 38 Konstytucji RP.
Prawo do sprzeciwu sumienia jest integralnym elementem wolności sumienia. Prawo do postępowania w zgodzie z własnym sumieniem jest podstawowym i naturalnym (przyrodzonym) prawem każdego człowieka. Likwidacja klauzuli sumienia jest zatem niedopuszczalna w świetle art. 53 ust. 1 Konstytucji
Konstytucja RP stanowi, że religia kościoła lub związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole. Stąd też obywatele mają prawo domagać się od władz publicznych zapewnienia warunków do realizacji tego prawa, a organizacja i finansowanie lekcji religii – co wynika także z obowiązującego Konkordatu – jest konstytucyjnym obowiązkiem władz publicznych.
Usunięcie lekcji religii ze szkół, lub chociażby zaprzestanie jej finansowania z budżetu państwa albo usunięcie z systemu oświaty, stanowiłoby naruszenie art. 48 oraz 53 ust. 1, 3 i 4 Konstytucji RP oraz wielu aktów prawa międzynarodowego wiążących Polskę.
Ponadto w perspektywie jednoznacznego brzmienia art. 18 Konstytucji RP oraz ugruntowanego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego nie ma wątpliwości, iż postulat wprowadzenia instytucjonalizacji „związków” osób tej samej płci jest niezgodny z obowiązującą ustawą zasadniczą.
[1] „Umowa Biedronia. Nowa Umowa dla Polski”, https://wiosnabiedronia.pl/program (dostęp 03.02.2019 r., dalej: program partii Wiosna).
[2] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 23 marca 1999 r., sygn. akt K 2/98.
[3] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 października 2002 r., sygn. akt K 36/00.
[4] T. Sroka, Komentarz do art. 38 Konstytucji RP, w: Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, red. M. Safjan, L. Bosek, Legalis 2016, Nb. 174.
[5] Konwencja o prawach dziecka, przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., Dz.U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526.
[6] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 września 2008 r., sygn. akt K 44/07.
[7] Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt S 2/18.
[8] Dz.U. z 2018 r. poz. 617.
[9] Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 15 stycznia 1991 roku, sygn. akt U 8/90.
[10] Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284.
[11] Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej z 26 października 2012 r., C 326/391.
[12] Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską z dnia 28 lipca 1993 r., Dz.U. z 1998 r., Nr 51, poz. 318.
[13] Zob. A. Mezglewski, Polski model edukacji religijnej w szkołach publicznych. Aspekty prawne, Lublin 2009, s. 95-112.
[14] M. Olszówka, objaśnienia do art. 53 Konstytucji RP, w: Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, red. M. Safjan, L. Bosek, Legalis 2016 i cytowana tam literatura.
[15] Zob. A. Mezglewski, H. Misztal, P. Stanisz, Prawo wyznaniowe, Warszawa 2011, s. 74-85.
[16] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2000 r., sygn. akt SK 21/99.
[17] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 listopada 2010 r., sygn. akt SK 10/08.
[18] W. Borysiak, Komentarz do art. 18 Konstytucji RP, w: Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, red. M. Safjan, L. Bosek, Legalis 2016, Nb. 123-124.