Source: https://www.prawo.pl/prawo/tarcza-rzadu-ktora-nie-ma-wiele-wspolnego-ze-zwalczaniem-skutkow,499888.html
Timestamp: 2020-05-26 10:24:55
Legal References Found: art. 3871
 art. 58
 art. 388
 art. 353
 art. 140
in fine
 art. 64
 art. 387
 art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304
 art. 304

Document Content:
Tarcza rządu, która nie ma wiele wspólnego ze zwalczaniem skutków epidemii
Tarcza antylichwiarska nie zwalcza epidemii, za to godzi w swobodę umów
Prawo cywilne Rynek i konsument Tarcza Antykryzysowa 3
Ustawa o działaniach osłonowych w związku z SARS-CoV-2, którą 30 kwietnia br. uchwalił Sejm, zawiera pakiet przepisów antylichwiarskich. Zdaniem prawników są one nadmierną i nieuzasadnioną ingerencją w zasadę swobody umów i prawo własności. Co więcej - znalazły się w ustawie na czas epidemii, ale będą obowiązywać także po kryzysie.
Rządowa tarcza antykryzysowa okazuje się w wielu przypadkach zasłoną dymną dla wprowadzenia radykalnych zmian na stałe, nie tylko na czas epidemii - uważają prawnicy. Np. rząd zakłada, że skutkiem pandemii będzie pojawienie się bezwzględnych lichwiarzy, wykorzystujących osoby niedołężne, słabe intelektualnie, których sytuacja materialna jest trudna. I dlatego przygotowany nowy art. 3871 k.c., wprowadza sankcję nieważności umów tzw. przewłaszczenia na zabezpieczenie nieruchomości mieszkalnej wykorzystywanej przez konsumenta.
Czytaj: Pakiet rozwiązań antylichwiarskich w projekcie tarczy antykryzysowej 3.0>>
Ingerencja w swobodę umów i prawo własności
- Celem przepisu jest zabezpieczenie własności nieruchomości, która jest jedynym miejscem zamieszkania danej osoby, by w sposób pochopny nie pozbyła się mieszkania, zabezpieczając sobie umowę dotyczącą życia codziennego, np. przy okazji pobrania chwilówek - wyjaśnia adwokat Wojciech Korpetta. - Ale ten przepis godzi w możliwość dysponowania prawem własności - dodaje.
Tego samego zdania jest adwokat Zofia Gajewska z kancelarii Dubois. - Regulacje zabezpieczające przed wyzyskiem i rażącą nieekwiwalentnością świadczeń znajdują się i w obecnych rozwiązaniach prawnych – art. 58 k.c. czy art. 388 k.c. Propozycja nowego przepisu integruje w zasadę swobody umów z art. 353 (1) k.c. oraz zasadę swobody rozporządzania swoją własnością z art. 140 in fine k.c. oraz prawa własności gwarantowanego przez art. 64 Konstytucji. Ograniczenie z pkt 1 ma prawdopodobnie zabezpieczyć osoby fizyczne - właścicieli lokali przed obciążaniem swoich domów czy mieszkań, co w przypadku niespłacenia zabezpieczonych roszczeń, mogłoby prowadzić do przejęcia tych nieruchomości przez wierzycieli - potwierdza. - Moim zdaniem trudno dopatrzeć się związku pkt 2 i 3 art. 387(1) k.c. z potrzebą walki ze skutkami epidemii, a ingerencja tych przepisów w zasadę swobody umów i prawo własności wydaje się nadmierne i nieuzasadnione - podkreśla.
Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Sekwencja roszczeń w sprawie o wyzysk >
Może się zdarzyć tak, że umowę pożyczki klient zabezpiecza całością nieruchomości, a ta nieruchomość dom czy lokal jest wielokrotnie więcej warta niż suma pożyczki. - Przepis ten ma nas samych bronić, abyśmy nie robili głupstw i nie popadali w bezdomność. Słowem rządzący traktują obywateli jak idiotów - mówi adwokat Korpetta. I podkreśla, że koronawirus może być w takim przypadku dalekim tłem: na przykład - tracę firmę, miejsce pracy, nie mam gotówki, nie mam za co utrzymać siebie, dzieci, więc zawieram mało korzystną umowę, której zabezpieczeniem jest mieszkanie. - A gdy sytuacja się nie poprawia, to tracę także dach nad głową. I państwo chce mnie przed tym uchronić. Takie sytuacje zdarzały się już wcześniej, nie tylko w wyniku pandemii - mówi adwokat.
Walka z bezdomnością
Z tymi przepisami koresponduje zmiana w kpc: można żądać egzekucji z nieruchomości, tylko wtedy, gdy wierzytelność wynosi co najmniej 1/20 sumy oszacowania. Na przykład, gdy zabezpieczenie jest warte milion złotych, ktoś pożycza 10 tys. i nie oddaje, a jedynym składnikiem majątku jest ta nieruchomość, to wierzyciel nie może nic zrobić. Dlatego, że nie można prowadzić egzekucji z tej nieruchomości.
Czytaj w LEX: Nietypowe kary umowne - swoboda sankcji kontraktowych i ochrona dłużnika >
- Zmiana w postępowaniu cywilnym zabezpiecza interes dłużnika kosztem wierzyciela - twierdzi adwokat. Korpetta. - Związek z koronawirusem jest taki, że jeśli dłużnik trafi na bezwzględnego wierzyciela, to nie można odebrać mu lokalu. Zmiana ta jest kolejnym wzmocnieniem pozycji dłużnika i tamą dla egzekucji. Słowem rząd stara się myśleć za obywateli.
Prawo spółdzielcze - niewidoma
Autorzy wprowadzili poprawkę pozornie wiążącą się z epidemią. Projekt przewiduje uzupełnienie przepisów Prawa spółdzielczego o inne organy, którymi mogą być członkowie spółdzielni. Organami spółdzielni są: walne zgromadzenie, rada nadzorcza, komisja rewizyjna i zarząd. - Ten przepis był już wcześniej w Prawie spółdzielczym, dlaczego się go powtarza - nie wiadomo - mówi adwokat Zofia Gajewska.
Walka z hochsztaplerami nie epidemią
Z kolei wprowadzone w pakiecie antylichwiarskim przepisy kodeksu karnego kryminalizują zachowanie polegające na żądaniu nadmiernych świadczeń poza-odsetkowych z tytułu korzystania z kapitału. - Należy do nich choćby nowelizacja art. 304 kk , która nie stanowi kolejnego instrumentu do walki z epidemią jako taką - uważa adwokat Michał Zacharski. - Z uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej wywnioskować można, że – podobnie jak w przypadku pozostałych zawartych w niej propozycji legislacyjnych – jej celem jest zapobieżenie negatywnym skutkom zmian gospodarczych wynikających z pandemii COVID-19. Nowe przepisy mają według projektodawcy chronić najsłabszych uczestników obrotu prawnego, poprzez ściganie typowych współczesnych przestępstw lichwiarskich, takich jak te związane z udzielaniem tzw. pożyczek „chwilówek” osobom w trudnej sytuacji materialnej - podkreśla adwokat.
Wyeliminowanie przymusowego położenia
Jak jednak zauważa adwokat Zacharski, nowe regulacje mają przy tym wyeliminować problemy dowodowe związane z obecnym brzmieniem art. 304 kk, który dla przypisania odpowiedzialności wymaga wykazania, że pokrzywdzony znajdował się w przymusowym położeniu. Jego zdaniem nieprzypadkowo jednak aktualnie art. 304 kk jest skonstruowany tak, by ingerencja w zasadę swobody umów możliwa była jedynie wyjątkowo. Należy pamiętać o zasadzie subsydiarności prawa karnego, która stanowi, że prawo karne jako instrument regulacji stosunków społecznych powinno być stosowane w ostateczności, gdy pozostałe sposoby reakcji okażą się nieskuteczne.
- Wydaje się, że przypadki, na których objęciu nowymi przepisami projektodawcy najbardziej zależy, są penalizowane na podstawie art. 304 kk w obecnym kształcie. Projektowane przepisy powinny były stać się już na etapie ich projektowania przedmiotem szerokiej debaty w środowisku prawniczym - wskazuje Zacharski. - Również dlatego, że z niezrozumiałych względów czyny zabronione z art. 304 § 2 i 3 zagrożone miałyby być karą wyższą niż czyn zabroniony z art. 304 kk w brzmieniu obowiązującym - podkreśla.
Czytaj: W czasie epidemii rząd znalazł sposób na pieniądze od Netflixa
Tarcza antykryzysowa 3 już w Sejmie, tarcza Emilewicz czeka na zielone światło
Koronawirus Tarcza Antykryzysowa 3 Tarcza Antykryzysowa 4
W środę 29 kwietnia w Sejmie ma się odbyć pierwsze czytanie kolejnej nowelizacji tarczy antykryzysowej. Jak już pisało Prawo.pl, będą to dwie tarcze. Jedną pilotuje Łukasz Schreiber, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, drugą Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju. W tarczy Schreibera, która już jest w Sejmie, są ważne zmiany dla frankowiczów i samozatrudnionych.
Tarcza antykryzysowa na przekór kodeksowi pracy
Doprecyzowanie zasad pracy zdalnej, umożliwienie przesłania wypowiedzenia mailem, ułatwienie w obniżeniu wymiaru czasu pracy, a także złagodzenie zasad kodeksu pracy. Takie zmiany mają się znaleźć w kolejnej nowelizacji tarczy antykryzysowej, zwanej tarczą 4, do której dotarło Prawo.pl.
Prof. Biernat: Rządowa tarcza na walkę z koronawirusem także za pieniądze Unii
Administracja publiczna Prawo unijne
Unia Europejska wobec pandemii uelastycznia procedury i ułatwia wydatkowanie funduszy. A teraz się powiada, że nadmierna kontrola Unii nie jest wskazana. Unijne pieniądze są także w poszczególnych „tarczach finansowych” uchwalanych przez Sejm na wniosek rządu, ale wnioskodawcy o tym nie informują - mówi prof. Stanisław Biernat, sędzia w stanie spoczynku i były wiceprezes TK,