Source: http://ksiegowosc.infor.pl/podatki/koszty/reprezentacja-i-reklama/303412,2,Wszystko-jest-reprezentacja.html
Timestamp: 2018-06-20 05:47:57
Legal References Found: art. 29
 art. 93
 art. 133
 art. 318
 art. 117
 art. 161
 art. 556
 art. 569
 art. 80
 art. 87
 art. 95
 art. 96
 art. 95
 art. 4
 art. 23
 art. 23
 FSK

Document Content:
Wszystko jest reprezentacją? - Strona 2 - Reprezentacja i reklama - Koszty - Infor.pl
NSA uznał, że dla oceny, które z dwóch pierwszych znaczeń należy uznać za właściwe, pomocne może być sięgnięcie do rozumienia definiowanego pojęcia w języku prawnym i prawniczym.
Termin "reprezentacja", "reprezentować" występuje w podstawowych aktach prawnych, zawierających regulacje z dziedziny prawa gospodarczego i prawa cywilnego.
W szczególności termin ten występuje wielokrotnie w ustawie z dnia 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (Dz. U. Nr 94, poz. 1037 ze zm.), np. w art. art.: 29, 93, 117, 133, 161, 318, 556, 569: "każdy wspólnik ma prawo reprezentować spółkę" – art. 29 § 1, "nazwiska i imiona partnerów/osób/członków zarządu, którzy są uprawnieni do reprezentowania spółki/sposób reprezentowania spółki " – art. 93 § 1 pkt 4, art. 133 § 1 pkt 7 oraz art. 318 pkt 7, "spółkę reprezentują komplementariusze" – art. 117, "spółka w organizacji jest reprezentowana przez zarząd albo pełnomocnika" – art. 161 § 2, "do przekształcenia spółki wymaga się (...) określenia wspólników prowadzących sprawy tej spółki i reprezentujących ją" – art. 556 pkt 3, "wniosek o wpis przekształcenia do rejestru wnoszą wszyscy członkowie zarządu albo wspólnicy mający prawo reprezentacji spółki przekształconej" – art. 569.
W tym akcie prawnym terminu "reprezentacja" używa się zawsze w znaczeniu przedstawicielstwa, a nigdy w znaczeniu wystawności czy okazałości. W takim też znaczeniu – jako synonimu przedstawicielstwa, a nie wystawności czy okazałości - terminu "reprezentacja" ("reprezentowanie") używa ustawa z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447 ze zm.), stanowiąc w art. 80 ust. 3, że "kontrolowany jest obowiązany do pisemnego wskazania osoby upoważnionej do reprezentowania go w trakcie kontroli", czy też w art. 87, że "przedsiębiorca zagraniczny tworzący oddział jest obowiązany ustanowić osobę upoważnioną w oddziale do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego".
Wreszcie takie też rozumienie omawianego pojęcia występuje w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.) w art. 95 § 2 – "czynność prawna dokonana przez przedstawiciela (...) pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla reprezentowanego", czy w art. 96 – "umocowanie do działania w cudzym imieniu może opierać się (...) na oświadczeniu reprezentowanego".
Z tych przykładów NSA wyprowadził uogólnienie, że w języku prawnym termin "reprezentacja" oznacza "przedstawicielstwo, występowanie w czyimś imieniu, w czyimś interesie", a nie "wystawność, okazałość, wytworność".
Jeśli chodzi o rozumienie pojęcia "reprezentacja" w języku prawniczym, można – w sposób przykładowy i niewyczerpujący – powołać się na reprezentatywne komentarze do Kodeksu cywilnego oraz do Konstytucji RP.
W pierwszym z nich, autorstwa S. Rudnickiego ("Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga pierwsza. Część ogólna", Wyd. LexisNexis 2011, teza 1 i 2 do art. 95, s. 442-443), wskazuje się, że "Kodeks cywilny (...) uregulował instytucję przedstawicielstwa według tzw. teorii reprezentacji" oraz że "istotą przedstawicielstwa jest działanie przedstawiciela w imieniu reprezentowanego i na jego rzecz".
W drugim, autorstwa B. Banaszaka ("Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz", Wyd. C.H.Beck 2009, teza 18 do art. 4, s. 49), stwierdzono, że "reprezentacja jako zasada konstytucyjna to prawnie legitymowane wykonywanie funkcji władzy państwowej w imieniu zbiorowego podmiotu suwerenności".
Zatem także w obu tych wypowiedziach "reprezentacja" to tyle, co przedstawicielstwo, a nie wystawność czy okazałość.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przeprowadzony przegląd funkcjonowania pojęcia "reprezentacja" w obrocie prawnym, wyrażającego się w sposobie jego stosowania i rozumienia przez ustawodawcę, a także przez naukę i praktykę prawa, prowadzi do wniosku, że termin ten w zakresie języka prawnego i prawniczego należy rozumieć jako "przedstawicielstwo, reprezentowanie czyichś interesów, występowanie w czyimś imieniu", a nie "wystawność, okazałość, wytworność".
To drugie znaczenie nie jest adekwatne dla funkcji, jakie definiowanemu pojęciu można przypisać w obrocie gospodarczym, czy szerzej – cywilnoprawnym, gdzie znana i powszechnie stosowana jest instytucja przedstawicielstwa, jako działania w imieniu reprezentowanego i na jego rzecz, natomiast wystawność i okazałość, jako cechy mające kreować pozytywny wizerunek firmy, wiążą się raczej z pojęciem reklamy, a nie reprezentacji.
Dlatego też zdaniem NSA również w prawie podatkowym termin "reprezentacja" należy rozumieć jako "przedstawicielstwo podatnika, działanie w jego imieniu, w jego interesie, na jego rzecz", a nie jako "wystawność, wytworność, okazałość". Dotyczy to także przepisu art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT.
Z przepisu art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT należy więc wyprowadzić normę następującą: nie uważa się za koszty uzyskania przychodów kosztów przedstawicielstwa podatnika, w szczególności wydatków poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych.
Zdaniem NSA norma ta nie zawiera żadnych wyjątków, tak odnoszących się do miejsca, w którym obowiązki przedstawicielskie są realizowane, jak i do wystawności lub braku wystawności w zakresie nabywania usług gastronomicznych, zakupu żywności lub napojów.
Zatem wydatki na wszelkie tego typu usługi i artykuły, wiążące się z reprezentowaniem podatnika lub prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa, nie mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów – niezależnie także od tego, czy usługi te i zakupione artykuły były wykorzystywane w kontaktach z kontrahentami w siedzibie przedsiębiorstwa (zakładu), czy też poza nią.
Komentowany wyrok NSA jest jasny i jednocześnie kategoryczny. Oczywiście wiąże formalnie tylko strony tej sprawy ale z pewnością jego tezy będą respektowane przez wiele składów orzeczniczych wojewódzkich sądów administracyjnych.
Z tezami NSA można dyskutować, bo przecież przyjęcie tylko jednego znaczenia słownikowego (z co najmniej dwóch możliwych) pojęcia reprezentacja jest kontrowersyjne. A nie ma przecież podatkowej, normatywnej definicji tego słowa. Z pewnością przydatna byłaby też wykładnia celowościowa tego przepisu. Warto byłoby zbadać, co miał na celu ustawodawca wyłączając z kosztów wydatki na reprezentację. Niestety NSA takiej wykładni nie zaprezentował.
Bardzo długi czas (w niemal niezmienionym stanie prawnym) zarówno organy podatkowe, jak i sądy definiując podatkowe znaczenie pojęcia reprezentacji odwoływały się do okazałości i wystawności.
Czy wydatki na zieleń wokół siedziby firmy stanowią koszty reprezentacji
Trudno oprzeć się wrażeniu, że mnogość spraw, w których sądy administracyjne musiały decydować, czy dana kolacja biznesowa jest standardowa, czy wytworna i okazała - po prostu znużyła sędziów. Przyjęcie tak restrykcyjnej wykładni spowoduje z pewnością spadek ilości spraw w sądach i jednocześnie wzrost realnego opodatkowania podatkami dochodowymi przedsiębiorców.
Warto zaapelować do podmiotów posiadających inicjatywę ustawodawczą, by podjęły wysiłek zaprojektowania jasnej regulacji przedmiotowej kwestii (np. poprzez przyjęcie normatywnej definicji reprezentacji w ustawach o podatkach dochodowych) z uwzględnieniem interesu przedsiębiorców.
Źródło: Wyrok NSA z 25 stycznia 2012 r. (sygn. II FSK 1445/10)