Source: http://eprofitplus.pl/przepisy-prawne-na-wakacjach/
Timestamp: 2018-11-21 16:01:20
Legal References Found: art. 45
 art. 2
 art. 45
 art. 2
 art. 45
 art. 138
 art. 3

Document Content:
Przepisy prawne na wakacjach - jak podróżować i nie zwariować
+48 (58) 580 03 83| NAPISZ DO NAS
OFERTA – Jak służymy
Edukacja Finansowa dla przedsiębiorców
Przekształcenia i doradztwo w doborze formy prawnej
Rozwój Właścicieli
RODO: szkolenia, wdrożenia, audyty
Przepisy prawne na wakacjach
Sezon wakacyjny dla wielu Polaków nie może obyć się bez wyjazdu, nieraz zagranicznego. Często nie zdajemy sobie sprawy, w jak wielu kwestiach prawo nas dotyczy – standard hotelu, odwołany lot, dopuszczalne liczby przewożonych przez granicę towarów… Spróbujmy przyjrzeć się tematowi bliżej.
Warto pamiętać o wykupieniu ubezpieczenia dopasowanego do naszych potrzeb – na przykład uwzględniającego ewentualne sporty uprawiane za granicą. Koniecznie rozszerzmy polisę o pokrycie transportu medycznego.
W przypadku wyjazdu w bardziej egzotyczne rejony konieczne może się okazać zaszczepienie się. Warto w najbliższym nam oddziale NFZ uzyskać również kartę EKUZ – Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego.
Zetknięcie z prawem może nastąpić już na etapie dojazdu samolotem czy pociągiem. W tym drugim warto zdawać sobie sprawę z istnienia nowej instytucji Rzecznika Praw Pasażera Kolei, do którego można udać się w przypadku nieuwzględnienia naszych reklamacji przez dowolnego przedsiębiorcę kolejowego.
Z kolei przy odwołaniu i opóźnieniu lotu przewoźnik powinien wręczyć nam informację o przysługujących nam prawach. Są to wykonanie dwóch telefonów, jedzenie i napoje – a także nocleg, jeśli wylot odbędzie się kolejnego dnia. W przypadku ponad trzygodzinnego opóźnienia należy nam się także odszkodowanie.
Przy odwołaniu możemy zmienić plan podróży lub uzyskać w terminie 7 dni zwrot pełnego kosztu. Jeśli natomiast nie zostaliśmy z wyprzedzeniem poinformowani odszkodowanie to od 125 do 600 euro. Procedura reklamacyjna nie jest skomplikowana, istnieją zresztą podmioty w niej się specjalizujące.
Wygodną metodą zbadania wiarygodności biura podróży jest sprawdzenie go przy pomocy strony www.turystyka.gov.pl. Warto z odpowiednim zapasem czasu sprecyzować ogólne i dające pole do nadużyć pojęcia w rodzaju „spokojna okolica”, „w sąsiedztwie jeziora”. To pozwoli nam wykazać swoje oczekiwania z wyprzedzeniem.
Natomiast w zakresie standardu naszego miejsca zamieszkania – jeśli nie spełnia ono naszych oczekiwań, mamy oczywiście również prawo do reklamacji i żądania obniżki ceny. Często jednak kłopotliwe może być „wycenienie” na przykład oczekiwanej obniżki z tytułu powiedzmy braku sauny czy monotonnego jadłospisu. Przydatna może się tu okazać dostępna w Internecie i dość powszechnie uznawana tak zwana tabela frankfurcka – wskaże nam na przykład, że w omawianych przypadkach możemy oczekiwać pięcioprocentowej obniżki za każdą z obu podanych sytuacji.
Warto wiedzieć, że MSZ zaleca poinformowanie konsula o naszym pobycie „u niego” za granicą. Warto być na bieżąco z Twitterowym profilem PolakZaGranica, który bieżąco informuje na przykład o pożarach czy wypadkach kolejowych. Będzie to ułatwieniem zarówno dla nas, jak i naszych bliskich.
Pamiętajmy o obowiązujących nowych zasadach roamingu – w większości przypadków oczywiście dla nas korzystniejszych. Na wszelki wypadek miejmy również w telefonie obowiązujące w kraju naszego pobytu odpowiednie numery alarmowe do służb, ponieważ wciąż nie są one na całym świecie jednolite.
Nie wolno zapominać, że wiążą nas określone limity przewożonych przez granicę towarów. Lepiej znać je zawczasu, by nie musieć z zaskoczenia rozstawać się z produktami w ostatniej chwili.
Zwolnione z należności celnych są przedmioty w bagażu osobistym do równowartości 300 euro w transporcie lądowym i 430 euro w lotniczym i morskim. Do tych wartości nie są wliczane dla podróżnego ponad 17-letniego następujące ilości tytoniu i alkoholu: 200 sztuk papierosów lub 100 sztuk cygaretek lub 250 g tytoniu do palenia – dla transportu lotniczego lub morskiego. W innym to odpowiednio 40 papierosów, 20 cygaretek i 50 g tytoniu.
Natomiast odnośnie alkoholu nie ma rozróżnień według rodzaju transportu – będzie to litr wódki lub 2 likiery, a dla wina 4 litry i piwa 16 litrów. Wymagania są jak widać dość skomplikowane i mają sporo wyjątków – najlepiej sprawdzić je na stronie ministerstwa finansów.
Jak widać, prawo nie opuszcza nas podczas urlopu. Dla własnego spokoju, a nieraz po prostu bezpieczeństwa warto zapoznać się z wymienionymi powyżej kwestiami ubezpieczeń, opóźnień dojazdu, stanu hotelu czy dopuszczalnymi limitami przewozu.
Tomasz PalakRadca prawny
Głównym obszarem jego zainteresowań jest prawo własności intelektualnej, nowych technologii, zwłaszcza social mediów oraz prawo ochrony konkurencji. Ze wskazanego zakresu prowadzi szkolenia. Pisze bloga www.tomaszpalak.pl.
Paweł Korzenecki2018-03-27T15:52:50+00:0024 sierpnia 2017|
KAS kontra kryptowaluty – czyli o tym, jak polskie służby skarbowe nie znają przepisów, które przyszło im stosować
Ustawa o Krajowej Administracji Skarbowej jest aktem prawnym, który ze swojego założenia miał skonsolidować służby skarbowe do lepszego wykonywania zadań związanych z uszczelnieniem systemu podatkowego i wyposażyć organy w oręż przeciwko nieuczciwym podatnikom. Jak to często bywa, na wielkich słowach się skończyło, czego przykładem może być ostatnie wezwanie wysłane przez naczelników urzędów celno – skarbowych do portali zajmujących się pośrednictwem w obrocie kryptowalutami. Wystosowane pismo jest dowodem na to, że urzędnicy błędnie wykorzystują przyznane im uprawnienia.
Przypomnijmy: pod koniec marca giełdy i kantory kryptowalutowe otrzymały wezwanie, w którym organ podatkowy zażądał od nich udostepnienia informacji dotyczących transakcji realizowanych za pośrednictwem prowadzonych przez te podmioty portali, a konkretnie szczegółowych danych użytkowników (w tym użytkowników niezweryfikowanych), historii dokonanych transakcji, danych dotyczących wypłat za pomocą bankomatów i innych.
Podstawą wezwania jest art. 45 ust. 1 i 3 ustawy z dn. 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 508), zgodnie z którym Organy KAS, w celu realizacji ustawowych zadań w zakresie, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 1, 2, 6 i 8, mogą zbierać i wykorzystywać informacje, w tym dane osobowe, od osób prawnych, jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej oraz osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, o zdarzeniach mających bezpośredni wpływ na powstanie lub wysokość zobowiązania podatkowego lub należności celnych, oraz przetwarzać je w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych, a także występować do tych podmiotów o udostępnienie dokumentów zawierających informacje, w tym dane osobowe, także bez wiedzy i zgody osoby, której dane te dotyczą.
W swoim piśmie Naczelnik UCS wskazuje, że przekazanie ww. informacji związane jest z prowadzonymi czynnościami analitycznymi, prognostycznymi i badawczymi, w celu właściwej realizacji dochodów podatkowych.
Czy KAS ma do tego prawo?
Zasadnicze pytanie w tej sprawie powinno brzmieć: Czy istnieje podstawa prawna do takiego wystąpienia, a raczej czy w tym konkretnym przypadku przywołany przepis faktycznie może być podstawą do żądania od giełd takich informacji?
Po opublikowaniu informacji o wystąpieniu organów skarbowych w Internecie zawrzało. Działania Krajowej Administracji Skarbowej wywołały zaniepokojenie wśród osób handlujących kryptowalutami. Portale internetowe donoszą o „niebezpiecznym precedensie”, „agresywnym ataku” wymierzonym w uczestników ryku kryptowalutowego, z kolei użytkownicy giełd są zaniepokojeni przekazywaniem ich danych osobowych urzędom skarbowym.
W tym przypadku adresaci kontrowersyjnych postanowień powinni zwrócić uwagę na poprawność proceduralną otrzymanych wystąpień, a przede wszystkim zakres powołanego przez organ art. 45 ust. 1 ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Przepis ten wskazuje, jakie dane i w związku z jakimi zadaniami organy skarbowe mają prawo żądać od podmiotów gospodarczych. O zadaniach nałożonych na administrację skarbową mówi art. 2 ustawy o KAS, i bez wątpienia jest to bardzo szeroki wachlarz obowiązków. W celu ich prawidłowego wykonania organy zostały wyposażone w szereg instrumentów prawnych, jak np. wskazany art. 45 ustawy.
Intencja ustawodawcy zapewne była słuszna, jednak zestawienie obu przepisów pokazuje, że nie tylko one, ale cała ustawa była pisana w pośpiechu i bez zastanowienia, zaś zawarte w niej uregulowania są niespójne, a co za tym idzie – nieskuteczne. Taki stan rzeczy powoduje, że wystosowane postanowienia nie mają oparcia w obowiązujących przepisach, albo, co gorsza, redagujące swoje postanowienia organy nie umieją dedykowanych im przepisów w sposób prawidłowy zastosować.
Jak można się bronić?
Wbrew obiegowej opinii, dotyczącej obowiązków podatników wynikających z przepisów o materialnym prawie podatkowym, to przepisy proceduralne są największą bolączką organów podatkowych, co wynika z wyroków sądów administracyjnych, które dokonują kontroli wydawanych rozstrzygnięć, i to właśnie błędy formalne w powadzonych postępowaniach są najczęstszą przyczyną uchylania wydawanych decyzji i postanowień.
Z racji swojej pozycji procesowej podatnicy kwestionują głównie ustalenia merytoryczne, przyjmując że organ, jako gospodarz postępowania czuwa nad prowadzeniem go w sposób zgodny z prawem i nienaruszający zarówno przepisów, jak i praw uczestniczących w postępowaniu stron. Praktyka wskazuje, że może być w tej kwestii inaczej i na to głównie powinny zwracać uwagę podmioty, którym przyszło stawać w szranki z mającym niekwestionowaną przewagę organem podatkowym.
Niezbyt fortunne wystąpienie organu, będące zapewne początkiem starcia o podatkowe wpływy z obrotu walutami wirtualnymi, nie oznacza jednak, że kwestie rozliczeń podatnicy mogą odwiesić na przysłowiowym kołku. Co ostrożniejsi uczestnicy rynku i znawcy tematu w zakresie opodatkowania kryptowalut alarmowali, że operacje dokonywane na giełdach nie są transakcjami anonimowymi.
A przecież nie od wczoraj wiadomo, że dochód ze sprzedaży kryptowalut podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym, a co za tym idzie wykazaniu w składanych PITach osiągniętych z tego tytułu przychodów i kosztów. Demonstracja siły dokonana w ostatnim czasie przez organy skarbowe ewidentnie wskazuje na to, że „skarbówka” o kryptowalutach i osiąganych na nich „milionach” wie i to wcale nie tak niewiele, jakby się mogło niektórym nieostrożnym użytkownikom rynku wydawać.
A może jest to tylko żółta kartka pokazana podatnikom, którzy nie zamierzali się swoimi dochodami ze Skarbem Państwa podzielić, wbrew obowiązkowi wynikającemu z Konstytucji?
Tak czy inaczej termin na złożenie deklaracji podatkowych za 2017 r. już blisko. Warto przed jego upływem rozważyć, czy przez najbliższe 5 lat chcesz spać spokojnie, czy wypatrywać w Internecie tego typu sygnałów i zastanawiać się czy to, co listonosz zostawił w skrzynce, to (tylko) informacja ze spółdzielni mieszkaniowej o kolejnej podwyżce czynszu czy wezwanie przed srogie oblicze urzędnika. Zadecydujcie sami 😉
Zuzanna UmińskaDoradca podatkowy nr 13169
Doradca podatkowy, członek Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Wieloletni pracownik organów podatkowych i kontroli skarbowej, z wykształcenia prawnik, z zamiłowania procesualista. Obecnie zajmuje się kreowaniem pozytywnego i bezpiecznego otoczenia podatkowego przedsiębiorców oraz doradza w racjonalizowaniu obciążeń podatkowych w procesach gospodarczych. Interesuje się podatkowymi aspektami w nowych technologiach. Wspiera podatników w obszarze rozliczania dochodów z obrotu kryptowalutami. Prywatnie miłośniczka natury oraz sztuki.
4 kwietnia 2018|0 Comments
Pseudobanki i kryptowaluty
Kryptowaluty w Polsce są w pełni legalne. Można je legalnie wydobywać, można nimi handlować oraz płacić za towary i usługi. Przedsiębiorcy wykorzystujący kryptowaluty w swojej działalności spotykają się jednak z represjami ze strony sektora bankowego. Banki masowo wypowiadają umowy na prowadzenie rachunku bankowego tym przedsiębiorcom, którzy obracają kryptowalutami.
Banki z niechęcią patrzą na zmiany społeczne i technologiczne, które wypływają z coraz większej popularyzacji kryptowalut. Od banków odpływa kapitał. Ludzie mają alternatywne metody akumulacji kapitału czy międzynarodowego transferu środków. To wszystko godzi w interesy banków. Do tego dochodzi zbieżne stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) i Narodowego banku Polskiego (NBP). Instytucje te wprost deklarują, że gdyby mogły, to używania kryptowalut by w Polsce zakazały. Organizowały również kampanie medialne ostrzegające przed używaniem kryptowalut.
KNF jest instytucją nadzorującą działalność banków i ma silny wpływ na stosowane przez nie praktyki. O możliwości wypowiadania umów podmiotom obracającym kryptowalutami KNF “przypominała” bankom w wystosowanym do nich piśmie już w kwietniu 2017 roku..
Szereg przepisów nakazuje przedsiębiorcy posiadanie rachunku bankowego, bez którego nie może on legalnie działać. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nakazuje dokonywać płatności między przedsiębiorcami, jeśli wartość transakcji przekracza równowartość 15.000 zł. Prawo przedsiębiorców, które zastąpi Ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, będzie zawierało analogiczne postanowienia.
Przedsiębiorcy zobowiązani są również do opłacania podatków i składek ZUS w formie polecenia przelewu. Obowiązki te nakłada Ordynacja podatkowa i Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych. Przedsiębiorca bez rachunku bankowego nie otrzyma również zwrotu nadpłaty podatku.
Można zatem stwierdzić, że odmowa świadczenia usług w postaci prowadzenia rachunku bankowego znacząco ogranicza przedsiębiorcom swobodę prowadzenia legalnej działalności gospodarczej dotyczącej kryptowalut.
Argumentacja banków
Banki podkreślają, że nie wypowiadają umów zwykłym osobom fizycznym. Wypowiadają jednak umowy głównie przedsiębiorcom. Często banki podkreślają niejasny status prawny kryptowalut i rzekomą niemożność wypełnienia obowiązków nałożonych Ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.
Nie jest to jednak prawdą, gdyż przy przelewach na giełdy kryptowalut i w drugą stronę jest jasno określona druga strona i cel transakcji. Bank zatem bez problemu może zastosować wszelkie środki bezpieczeństwa finansowego i inne obowiązki nałożone Ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.
Bezpodstawna odmowa świadczenia usług przez podmiot, który zawodowo zajmuje się świadczeniem tego typu usług, jest w Polsce nielegalna i stanowi wykroczenie. Zgodnie z art. 138 Kodeksu wykroczeń “kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług (...) umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Maksymalna kara grzywny za wykroczenie wynosi 5.000 zł, co dla banku jest kwotą śmiesznie małą. Należy jednak pamiętać, że każdy przypadek takiego potraktowania przedsiębiorcy należy rozpatrywać indywidualnie.
Zachowanie banku może być również uznane za czyn nieuczciwej konkurencji, o którym mowa w art. 3 ust. 1 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z tą ustawą czynami nieuczciwej konkurencji są m.in. nieuzasadnione zróżnicowane traktowanie niektórych klientów czy nakłanianie osób trzecich do odmowy sprzedaży innym przedsiębiorcom towarów lub usług. Praktyka wypowiadania umów narusza również zakazy nałożone przez Ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów. Zakazane jest wykorzystywanie pozycji dominującej na rynku w tym poprzez ograniczanie postępu technologicznego; stosowanie w podobnych umowach z osobami trzecimi uciążliwych lub niejednolitych warunków umów czy też przeciwdziałanie ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji. Zakazane są również porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku.
Jakie prawa ma przedsiębiorca?
W tej nierównej walce z bankiem przedsiębiorca ma dużo słabszą pozycję. Nie oznacza to jednak, że nie może zawalczyć o swoje prawa. Przedsiębiorca może żądać uznania wypowiedzenia umowy za bezskuteczne. Głównym celem przedsiębiorcy powinno być żądanie przywrócenia mu możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorca może również dochodzić odpowiedzialności odszkodowawczej za wyrządzoną przez bank szkodę.
W ramach Profit Plus wspieramy przedsiębiorców i usuwamy bariery w prowadzeniu działalności gospodarczej. Dlatego zdecydowaliśmy się pomóc tym przedsiębiorcom, których prawa zostały naruszone przez banki w związku z dokonywaniem obrotu kryptowalutami. Jeśli bank wypowiedział twojej firmie umowę, poinformuj nas o tym i prześlij pismo z banku na adres pozew@eprofitplus.pl.
Adam RatajczakSpecjalista z zakresu prawa spółek
Zajmuje się obsługą prawną spółek. Prowadzi rejestracje, przekształcenia i likwidacje. Pomaga we wprowadzaniu zmian strukturalnych w spółkach. Interesuje się restrukturyzacją przedsiębiorstw.
27 marca 2018|0 Comments
Spółka krok po kroku (wywiad)
Prowadzenie własnej firmy jest dziś wyzwaniem, które zaczyna się jeszcze zanim pierwszy raz otworzymy drzwi do biura, sklepu czy salonu. W Polsce najpopularniejszą formą jest oczywiście działalność gospodarcza, lecz w wielu przypadkach lepiej sprawdzi się spółka. Jak krok po kroku się do niej przygotować, opowie co nieco Tomasz Palak.
Znajomy namawia mnie do założenia spółki. Na co zwrócić uwagę?
Przede wszystkim na znajomego właśnie. Decyzja o prowadzeniu spółki wiąże nas z inną osoba mocną więzią, której późniejsze przerwanie może być pracochłonne. Ponadto warto dokładnie przyjrzeć się proponowanemu pomysłowi i jednoznacznie zdefiniować w jaki sposób ma on na siebie i na nas zarabiać. Warto także oczywiście ocenić, czy otrzymana część pieniędzy będzie odpowiadać części naszego wkładu pracy czy funduszy.
Jak „prześwietlić” osobę, która ma stać się naszym wspólnikiem?
Decyzja o współpracy w formie spółki nie powinna być pochopna, a nasz przyszły wspólnik powinien być osobą, której po prostu ufamy. Naturalnie warto wiedzieć o jego dotychczasowych działaniach jak najwięcej, stąd „prześwietlenie” wydaje się zasadne.
W pierwszej kolejności warto sprawdzić, jak radził sobie prowadząc innego rodzaju firmy. Może to wynikać z rejestrów CEIDG oraz pośrednio KRS (przy wcześniejszym zdobyciu choćby z Google wiedzy o byciu przez daną osobę na przykład członkiem zarządu). Zresztą dokumenty KRS są jawnie dostępne w odpowiednich wydziałach w Sądach, zatem można prosto zdobyć wiedzę na przykład o nie uzyskaniu przez kogoś absolutorium.
Inną wartą odnotowania kwestią jest obecność osoby lub firm w rejestrze dłużników. Znalezienie tam jej nazwiska powinno być lampką ostrzegawczą, być może poprzedni kontrahenci mieliby coś nieprzyjemnego do powiedzenia na temat naszego potencjalnego partnera biznesowego.
Czym się kierować, wybierając rodzaj spółki?
Tutaj pierwsza odpowiedź wydaje się jasna – celem jej powstania. Do różnych pomysłów na działalność odpowiednie będą inne rodzaje spółek.
Nie bez znaczenia będą też po prostu nasze możliwości. Istnieją na przykład spółki, które mogą założyć jedynie osoby prowadzące wykonujące określony zawód. Przez możliwości można też rozumieć ograniczenia finansowe – po prostu do założenia części spółek konieczne mogą być większe nakłady finansowe.
Czy spółka jest lepszym rozwiązaniem niż działalność jednoosobowa?
To zależy od rodzaju spółki – natomiast z pewnością polecam zapoznanie się z innymi od działalności gospodarczej metodami prowadzenia biznesu. Pokutuje niesłuszne przekonanie, że jest niemal obowiązkiem rozpocząć działalność w tej formie – a dopiero następnie ewentualnie przekształcać w dalsze.
W rzeczywistości możliwe jest na przykład posiadanie jednoosobowej spółki z o.o., w której odpowiadać będziemy jej majątkiem. To może okazać się bezpieczniejsze od typowego dla działalności gospodarczej odpowiadania za decyzje biznesowe całością majątku swojego, a nieraz również także współmałżonka.
Co, jeśli jednak uznamy, że chcemy wziąć rozwód z naszym wspólnikiem? Jak to rozwiązać?
Przede wszystkim warto tę okoliczność uwzględnić już na etapie umawiania się i tworzenia spółki – wówczas będziemy zabezpieczeni na okoliczność rozdzielenia się czy śmierci wspólnika, a także każdą inną. Jak to zwykle bywa – lepiej zapobiegać, niż leczyć.
Natomiast jeśli nie mamy uzgodnionego trybu, a okoliczności niejako zmuszają nas do rozdzielenia się – sporo zależy od tego, czy obie strony są co do tego zgodne i zechcą współpracować. Warto tu wspomnieć o konstrukcjach takich jak wyłączenie wspólnika czy umorzenie udziałów.
Czym z prawnego punktu widzenia różni się spółka z o.o. od spółki akcyjnej?
Na przykład wysokością kapitału zakładowego. W pierwszej są udziały, w drugiej akcje – a ich wartość nie może być niższa niż odpowiednio 50 złotych i 1 grosz. Występują także różnice w strukturze organów, choć w obu przypadkach mamy do czynienia z zebraniem stanowiącym główną władzę oraz wykonawczym Zarządem.
Nie można także pominąć istotnych dla członków organów oraz wspólników różnic w zakresie odpowiedzialności za zobowiązania spółki. Tutaj „korzystniej” wypada spółka akcyjna.
Jaki minimalny kapitał trzeba posiadać, by założyć spółkę?
Dla spółki z o.o. będzie to kwota 5 tys zł, a dla akcyjnej 100 tys złotych. Oczywiście warto do tego doliczyć koszty notariusza czy sporządzenia umowy spółki przez prawnika.
31 sierpnia 2017|0 Comments
Konkursy na Facebook’u – cienka granica prawa (wywiad)
Robienie konkursów w mediach społecznościowych (a zwłaszcza poprzez Facebook’a) jest dziś szybką i stosunkowo tanią metodą na zmobilizowanie fanów i podbicie zasięgów strony. Nic więc dziwnego, że tak wielu marketingowców chętnie po nią sięga. Robienie konkursów na Facebook’u wiąże się jednak z ryzykiem prawnym, o którym opowie Tomasz Palak.
Jakich konkursów dokładnie zabrania regulamin Facebook’a?
Regulamin, wbrew pozorom, nie reguluje szczegółowo robienia konkursów, na ten temat są zaledwie 2 czy 3 akapity, dość ogólne. Jeden z zapisów mówi, że nie można wykorzystywać mechanizmu znajomości i osi czasu. Zatem konkurs typu „oznacz znajomego i udostępnij” nie wchodzi w grę, ponieważ wykorzystuje oba te mechanizmy. Najważniejszym zapisem jest ten, który mówi iż konkurs musi być zgodny z prawem danego kraju. A w Polsce wiele konkursów, np. loterie, blokują ustawy z zakresu hazardu. Dlatego możemy na Facebook’u znaleźć konkursy z losowaniem na profilach wielkich firm, ale zazwyczaj są to profile pochodzące z innych państw.
Co zatem jeszcze mówi prawo samego Facebook’a?
Oprócz zgodności z prawem krajowym, Facebook życzy sobie regulaminu konkursu, notki, iż to nie portal jest organizatorem i nie można kierować do niego żadnych roszczeń oraz ograniczeń wiekowych, jeśli konkurs robi np. producent papierosów czy alkoholu. Ludzie jednak często o tym zapominają albo po prostu nie wiedzą. Kiedyś zabronione było także robienie konkursów na największą liczbę polubień, w tej chwili jest to legalne, ale lajki bardzo łatwo kupić, dlatego raczej odradzam tę metodę, aby nasi fani nie zarzucali zwycięzcy oszustwa.
Co jeszcze jest w polskim prawie, co odnosi się do Facebook’a?
Przede wszystkim losowanie musi być zgłoszone do odpowiednich organów. Ponadto trzeba pamiętać o podatku od nagrody. Ciekawą i dość korzystną wizerunkowo praktyką jest powiększanie wartości nagrody właśnie o ten podatek, który potem organizator pokrywa sam. Powinniśmy też otrzymać formalną zgodę na obracanie danymi osobowymi uczestników.
Załóżmy, że organizujemy konkurs typu "najlepsze zdjęcie". O czym warto pamiętać?
Przede wszystkim o prawach autorskich. W takich sytuacjach warto zażądać oświadczenia, iż jest się jedyną osobą posiadającą prawa do takiego zdjęcia, a jeśli pojawią się jakieś wątpliwości i roszczenia, to uczestnik bierze je na siebie, nie obciążając wizerunku organizatora konkursu.
Przy konkursach na większą skalę na pewno warto ustalić w jaki sposób będzie wybierany zwycięzca, przedstawić kryteria, ewentualne jury – najlepiej aby występowało w liczbie nieparzystej – kto ma decydujący głos w razie niejasności, podkreślić, że organizator może zmieniać regulamin, uczestnik nie powinien lub nie może być spokrewniony z organizatorem, jak wygląda odbiór nagrody… Prawdę mówiąc, jest cała masa mniejszych i większych spraw, o których warto pamiętać, robiąc konkurs, ale te, które wymieniłem wydają się być najistotniejsze.
A co jeśli chcemy wykorzystać takie zwycięskie zdjęcie?
Przede wszystkim upewniamy się, że to osoba, która je wysłała jest autorem i ma do niego pełne prawa. Następnie musimy uzyskać zgodę na jego wykorzystanie, a w przypadku jeśli fotografia przedstawia osobę – zgodę na publikację wizerunku. Istotny jest tutaj cel wykorzystania zdjęcia – zagorzały wegetarianin nie jedzący mięsa z pobudek ideologicznych z pewnością nie chciałby zostać twarzą zakładu mięsnego.
Rozmowę prowadziła Paulina Cirocka
18 sierpnia 2017|0 Comments
Inwestor – szansa czy zagrożenie?
WWszyscy wiemy dlaczego posiadanie inwestora może być przydatne i pomocne. Wsparcie finansowe w jakiejkolwiek formie jest dla początkującej firmy niczym zbawienie. A jednak pozyskanie inwestora to nierzadko ryzyko. Jakie konkretnie? O tym opowiada Paweł Korycki.
Czy pozyskując inwestora, jesteśmy „skazani” wyłącznie na siebie i własne pomysły??
Niekoniecznie. W dzisiejszych czasach szukanie inwestorów stało się bardzo popularne, co doprowadziło do powstania wielu firm zajmujących się dostarczaniem tego typu usługi, tworząc intratny rynek złożony z całych korporacji i funduszy.
Jaki jest zatem podstawowy problem przy pozyskiwaniu inwestora?
Przede wszystkim takie poszukiwania przypominają poszukiwania Świętego Graala- zajmuje to mnóstwo czasu, gdyż przedsiębiorca musi przygotować prezentację z wynikami, czasem przystosować firmę do przyjęcia takiego inwestora, co pochłania również dużo energii, którą można by przeznaczyć na rozwój biznesu lub produktu. W finalnej wersji może się okazać, że inwestor jest nam zbędny.
A co się dzieje, kiedy już mamy takiego inwestora?
Młodzi przedsiębiorcy, na przykład ze start- upami, zazwyczaj rozwijają swój pierwszy biznes w życiu i nie mają zbyt wiele doświadczenia w relacjach, nie wiedzą do czego ludzie są zdolni, aby pozyskać ich produkt, pomysł, licencję lub patent. Ponadto wizja pozyskania pieniędzy jest tak kusząca i wręcz otumaniająca, że nie zwracamy należytej uwagi na kwestie prawne, co może przynieść opłakane skutki.
Kwestie prawne i zdrowy rozsądek- w porządku. O czym jeszcze warto pamiętać?
Tutaj warto rozwinąć pojęcie zdrowego rozsądku. Kiedy mamy już inwestora, najważniejszą kwestią staje się dotrzymanie zawartej z nim umowy, czyli płacenie rat lub generowanie zysku celem późniejszej dywidendy dla inwestora. Wówczas praca, rozwój biznesu schodzą na drugi plan, a na to pozwolić nie można.
Pieniądze przejmują nad nami kontrolę?
W pewnym sensie. Stają się wyznacznikiem naszych działań. Ponieważ cudze pieniądze łatwo się wydaje, powstaje ryzyko ich roztrwonienia. Inwestorzy zaczęli się przed tym zabezpieczać, określając w umowie na co dokładnie mają iść dane przez nich finanse, powstają nawet specjalnie programy do kontrolowania tych wydatków, ale wciąż zdarzają się sytuacje, gdy cała kwota zostaje wydana na nieistotne detale. To częsty problem na przykład w crowdfundingu.
Czym powinniśmy się kierować, dobierając inwestora?
Najpierw określamy czy chcemy, aby inwestor tylko wyłożył pieniądze i nie angażował się w nasz biznes, czy też szukamy kogoś, kto będzie mentorem i zaoferuje wsparcie biznesowe oraz koneksje. Jest to o tyle istotne, gdyż źle określone relacje i oczekiwania mogą prowadzić do konfliktów, ponieważ inwestor trochę „wtrąca się” w nasze działania albo odwrotnie, w ogóle się nie interesuje, kiedy my oczekujemy z jego strony pomocy. Podsumowując: na miejscu świeżo upieczonego przedsiębiorcy, zastanowiłbym się czy inwestor faktycznie jest niezbędny, czy tak bardzo potrzebujemy pieniędzy, że jesteśmy gotowi ponieść ryzyko, o którym mówiłem. Jest to sytuacja podobna do optymalizacji podatkowej, czyli czy takie działania faktycznie pomogą firmie?
Rozmowę przeprowadziła Paulina Cirocka.
Paweł KoryckiWspólnik Profit Plus
wiceprezes firmy Profit Plus, sp. z o.o. Doświadczony sprzedawca i menadżer w branży ubezpieczeniowej i finansowej. Świetny organizator, typ „zadaniowca” nie bojący się wyzwań i sytuacji ekstremalnych.
10 lipca 2017|0 Comments
Jakich pracowników zatrudniać I Kropacz & Korycki: Szczerze o biznesie #2
Pozyskiwanie inwestora – zagrożenia I Kropacz & Korycki: Szczerze o biznesie #1
Po co czytać książki? 5 powodów, dla których warto wyrobić sobie nawyk
Będziemy informować Cię o nowych informacjach ze świata podatków, prawa, biznesu i księgowości.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych. (W każdym momencie możesz się wypisać).
b24form({"id":"30","lang":"pl","sec":"4ksnr2","type":"inline"});
Naszym głównym celem jest wspieranie polskich przedsiębiorców w budowaniu ich przewagi konkurencyjnej na rynku. Kompleksowo doradzimy Ci w prowadzeniu biznesu, wyborze opodatkowania i wesprzemy Cię prawnie. Dzięki temu zwiększysz swoje zyski, dobierzesz najbardziej korzystne i bezpieczne metody prowadzenia firmy oraz obniżysz koszty. Świadomie wybierzesz najlepsze narzędzia dla swojego biznesu.
© Copyright 2018 Grupa Profit Plus SA | All Rights Reserved | +48 (58) 580 03 83 Napisz do nas
Będziemy informować Cię o nowościach ze świata podatków, prawa, biznesu i księgowości.
Zyskaj wiedzę i informacje o spółkach z o.o.
Sprawdź co Twój biznes może zyskać na spółce z o.o.!