Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2012/03/w-prasie-o-wniosku-do-tk.html
Timestamp: 2017-12-15 10:15:45
Legal References Found: art. 6
 art. 103
 art. 2
 art. 1
 art. 121
 art. 6
 art. 2
 art. 21
 art. 64
 art. 1
 art. 2
 art. 39

Document Content:
Zawieszenie emerytury: W prasie o wniosku do TK.
Pracujący emeryci, którym ZUS wstrzymał świadczenie, przegrywają sprawy w sądach
Artykuł z "Gazety Prawnej"
z dnia 23 marca 2012 roku
Pracujący emeryci, którym ZUS wstrzymał wypłatę świadczenia tylko dlatego, że nie zwolnili się z pracy, przegrywają kolejne sprawy w sądach. Odwołują się oni od niekorzystnych dla nich decyzji Zakładu.
Niewielkie są też szanse, jeszcze przed wakacjami Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy wniosek grupy senatorów w sprawie zgodności z ustawą zasadniczą uchwalonej przez Sejm ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 257 poz. l726). Jak udało nam się ustalić sędzią sprawozdawcą w tej prawie będzie Marek Kotlinowski, który wcześniej prowadził w Trybunale Konstytucyjnym sprawę, w której zapadł wyrok przyznający 60 –letnim mężczyznom prawo do wcześniejszych emerytur.
– To dobra wiadomość, bo zbliża się termin, kiedy sędziowie TK ocenią krzywdzące nas przepisy. Obecnie nadal pracuję w urzędzie w Radomiu, ale nie otrzymuję emerytury przyznanej mi na podstawie prawomocnej decyzji – mówi Marian Strudziński, emeryt z Radomia walczący z ZUS.
Jednocześnie wyjaśnia, że w podobnej sytuacji jest kilka tysięcy osób. ZUS nie wypłaca emerytur osobom, które nie zwolniły się z pracy u dotychczasowego pracodawcy do końca września ubiegłego roku. Najbardziej poszkodowana jest grupa zatrudnionych, którzy nabyli prawo do emerytury od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. na podstawie przepisów umożliwiających łączenie pobierania świadczenia bez konieczności zwalniania się z pracy.
Emeryci czekają na wyrok TK w sprawie zawieszenia świadczeń
z dnia 1 marca 2012 roku
Senatorowie złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy uzależniającej wypłatę emerytur od zwolnienia się z pracy.
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego sprawdzą zgodność z ustawą zasadniczą art. 6 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 257, poz. 1726).
Średni czas rozpatrywania wniosków wynosi 18 miesięcy. Te przygotowane przez parlamentarzystów czekają krócej, bo od razu trafiają do departamentów merytorycznych.
– Mam nadzieję, że wyrok trybunału wyjaśni sytuację osób takich jak ja. Pozbawiono mnie praw nabytych, jednocześnie nadwyrężając moje zaufanie do państwa – mówi Marian Strudziński z Radomia organizujący grupę emerytów pokrzywdzonych zmianą prawa, którzy zamierzają złożyć pozew grupowy.
Zaskarżony przez senatorów przepis uzależnił wypłatę emerytury od uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą zatrudniającym pracownika przed uzyskaniem przez niego uprawnień do świadczenia z ZUS.
Wypłata emerytury jest uzależniona od zwolnienia
Takiego obowiązku nie miały osoby nabywające do nich prawo między 8 stycznia 2009 r. a 31 grudnia 2010 r. I to właśnie one protestują przeciwko objęciu ich nowymi przepisami (czyli już po wydaniu decyzji o wypłacie pierwszej emerytury).
– To przykład działania prawa wstecz – mówi Karolina Miara, adwokat z Warszawy.
Jednocześnie eksperci wskazują, że wpływ na wyrok trybunału może mieć ocena dopuszczalności bądź jej braku zawieszenia prawa do świadczenia oceniana w kontekście ryzyka emerytalnego. W przeszłości było ono pojmowane jako niezdolność do pracy wynikająca ze starszego wieku.
– Jednak osoby, którym zawieszono prawo do emerytury w październiku ubiegłego roku, otrzymywały z ZUS świadczenie w czasie, kiedy ryzykiem było samo osiągnięcie wieku emerytalnego plus odpowiedni staż. I nikt od nich nie wymagał odejścia z pracy. To więc daje szanse na wygraną – dodaje Karolina Miara.
Świadczeniobiorcy z niecierpliwością oczekujący na wyrok muszą jednak pamiętać, że inaczej do prawa do emerytury podchodzi prof. Inetta Jędrasik-Jankowska z Uniwersytetu Warszawskiego, czołowy przedstawiciel doktryny ubezpieczeń społecznych w Polsce.
W jej ocenie do czasu zakończenia pracy, mimo osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, nie można nabyć prawa do świadczenia, gdyż nie zrealizowało się ryzyko ubezpieczeniowe. A nim jest dopiero zaprzestanie pracy.
z dnia 23 stycznia 2012 roku
– W tym tygodniu złożymy do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą przepisów, na podstawie których ZUS zawiesił wypłatę świadczeń osobom równocześnie pracującym – deklaruje Bohdan Józef Paszkowski, senator PiS.
Na wyrok TK najbardziej czekają emeryci, którzy nabyli prawo do emerytury od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. W tym okresie nie obowiązywał bowiem art. 103 ust. 2a ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tzw. ustawa emerytalna – t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 z późn. zm.). Uzależniał on nabycie prawa do emerytury od uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą zatrudniającym emeryta przed nabyciem prawa do świadczenia z ZUS. Takie osoby otrzymywały z ZUS świadczenia, pracując dalej w tej samej firmie.
Sytuacja zmieniła się w grudniu 2010 roku, kiedy została uchwalona nowelizacja ustawy o finansach publicznych (Dz.U. nr 257, poz. 1726). Znalazł się w niej przepis ponownie wprowadzający do ustawy emerytalnej obowiązek zwolnienia się u dotychczasowego pracodawcy pod groźbą zawieszenia wypłaty emerytury (i to bez względu na wysokość osiąganego przychodu). Ustawodawca dał osobom czas do końca września na dostarczenie do ZUS świadectwa pracy potwierdzającego zwolnienie się z firmy. Te, które tego nie zrobiły, straciły emerytury. W takiej sytuacji znalazł się Marian Strudziński z Radomia, który skupił wokół siebie osoby pragnące złożyć pozew zbiorowy przeciw ZUS.
– To dobra wiadomość, że jest już wniosek do trybunału. Dzięki temu problem osób takich jak ja szybko zostanie wyjaśniony – mówi Marian Strudziński.
Dodaje, że z całej Polski docierają do niego informacje, że kolejni emeryci, którym ZUS zawiesił wypłatę pieniędzy, przegrywają sprawy w sądach.
– Sąd, rozpatrując moje odwołanie od decyzji ZUS, próbował mnie przekonać, że nie zabrano mi świadczenia, a tylko zawieszono jego wypłatę. Tymczasem przy podejmowaniu decyzji o wzięciu kredytu bankowego kierowałem się tym, że otrzymywałem jednocześnie emeryturę oraz pensję – mówi nasz rozmówca.
Karolina Miara, adwokat z Warszawy, współpracownik firmy prawniczej Kochański, Zięba, Rąpała i Partnerzy, zwraca uwagę, że osoby, które przechodziły na emeryturę, mając prawo do dalszego zatrudnienia, bez zwolnienia się z pracy, mają szanse na korzystne orzeczenie.
– Zmiana przepisów spowodowała pogorszenie ich sytuacji, naruszając jednocześnie zaufanie obywateli do stanowionego prawa – podkreśla nasza rozmówczyni.
Również wnioskodawcy zwracają uwagę, że objęcie grupy ubezpieczonych obowiązkiem rozwiązania stosunku pracy nie tylko narusza ogólną zasadę zaufania do państwa wynikającą z art. 2 konstytucji, ale także zasady szczegółowe, między innymi zasadę niedziałania prawa wstecz.
Kamil Mazur-Czerniecki, radca prawny ze Słubic, przekonuje, że należałoby zbadać zgodność tych przepisów nie tylko z naszą ustawą zasadniczą, ale także z umowami międzynarodowymi, w tym europejską konwencją praw człowieka. Uważa, że mogło też dojść do naruszenia art. 1 protokołu I europejskiej konwencji praw człowieka, który przez pojęcie „mienie” rozumie także prawa wynikające z systemu zabezpieczenia społecznego.
– Wprowadzając powyższe regulacje, państwo stworzyło normy, które mogą dyskryminować pewne grupy pracowników – mówi Kamil Mazur-Czerniecki.
Autor: Zyzka o 18:49:00
Anonimowy 24 marca 2012 06:40
No cóż pani profesor Inetta Jędrasik-Jankowska z Uniwersytetu Warszawskiego, może i jest czołowym przedstawicielem doktryny ubezpieczeń społecznych w Polsce i jej ocena, że do czasu zakończenia pracy, mimo osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, nie można nabyć prawa do świadczenia, gdyż nie zrealizowało się ryzyko ubezpieczeniowe byłaby uprawniona, gdyby nie to,
że ustawodawca podzielił osoby pracujące
i pobierające na dwie kategorie, tych którzy
z uwagi na miejsce pracy,sposób naboru na
stanowisko albo charakter zatrudnienia nie
mieli żadnych szans na fikcyjne zwolnienie się
i zatrudnienie ponowne, do tych należą przede
wszystkim nauczyciele i urzędnicy państwowi
i samorządowi oraz na tych, którzy z uwagi
na miejsce zatrudnienia czy pracodawcę nie
mieli żadnego problemu ze zrobieniem tego
"ustawowego przekrętu" więc dalej pracują
pobierając emeryturę. Mamy tu więc do czynienia
nie tylko z działaniem prawa wstecz ale też
nierównym traktowaniem dwóch gryp obywateli,
których różni jedynie charakter miejsca pracy.
Może warto by było tę sprawę też nagłośnić.
Anonimowy 25 marca 2012 13:44
Jakby dalej się nad tym zastanowić, to ZUS uprawia spekulację sugerując nam, że wystarczy się zwolnić na jeden dzień.
Na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiło się w naszej sprawie pismo Ministra Pracy i Polityki Społecznej uzasadniające stanowisko ZUS. Należy przypuszczać, że Trybunał niebawem rozpatrzy naszą sprawę.
Anonimowy 25 marca 2012 15:47
Bardzo trafna uwaga. Jest to niezwykle istotne, że podzielono nas na dwie grupy. Tych co bez problemu mogą się zwolnić i na drugi dzien zatrudnić, i tych co tak nie mogą zrobić. Jest to jawny skandal i dyskryminacja.
Anonimowy 1 kwietnia 2012 23:07
Dla mnie ZUS jest organizacją przestępczą,gdyż za parawanem
prawa oszukał mnie i okradł z należnej emerytury za 6 mies.
i zaczął wypłacać jak się zwolniłem.Ale przed złożeniem
wniosku o emeryturę,byłem kilka razy po informacje(czerwiec 2011r),a na końcu byłem nawet z żoną(żeby potem nie mówiła,że nie potrafię sam załatwić)i pytaliśmy o zwalnianie się z pracy,bo w gazetach było sporo szumu na ten temat w związku z nową ustawą,która miała wejść 1.10.2011r.Pani z uśmiechem mówiła że nic nie stracę i mogę dalej pracować i po co czytam takie głupie
gazety,gdy wspominałem,że piszą co innego.30.06.2011r kończyłem 65 lat,ale zadowolony z takiego obrotu sprawy
złożyłem wniosek dopiero pod koniec lipca.Tutaj natomiast
pani stale podrzucała moje papiery,stale ktoś z ZUS-u jej przeszkadzał i kładli jakieś dokumenty (do podpisu) na moje
i ciągle okazywała swoje niezadowolenie-o wnikliwym czytaniu mojego wniosku nie było mowy.Po 4 miesiącach na
początku grudnia 2011r.przyszła decyzja(zwykłą pocztą).W
tym okresie zmianie uległy przepisy emerytalne.Decyzją było zawieszenie emerytury.W beszczelny sposób wprowadzono
mnie w błąd i oszukano.A nawet zakładając,że na 1 i 2 etapie spotkałem pracowników niepełnosprawnych umysłowo,to
dalej powinno być normalnie-przecież jeżeli zmieniaja się
przepisy w trakcie rozpatrywania wniosku,to ZUS powinien powiadomić o niekorzystnych zapisach i co należy
dostarczyć,aby nie stracić emerytury,tym bardziej,że nie miałem żadnych problemów z ponownym zatrudnieniem.
Anonimowy 3 kwietnia 2012 01:27
Nie wiem, czy Państwo zauważyli na internetowej stronie sejmowej, że 28 marca Komisja Ustawodawcza Sejmu zaopiniowała skargę K2/12 w oparciu o opracowanie Biura Analiz Sejmowych. Teraz tylko opinię sejmową podpisze Marszałek Sejmu i coraz bliżej do posiedzenia TK... Zachęcam do przeczytania stenogramu z posiedzenia Komisji lub obejrzenia archiwalnego nagrania video (dostępne na stronie Sejmu - prace komisji).
OPINIA nr 44
Komisji Ustawodawczej
uchwalona w dniu 28 marca 2012 r.
dla Marszałka Sejmu
w sprawie wniosku
Grupy Senatorów RP
(sygn. akt K 2/12)
Na podstawie art. 121 ust. 2 Regulaminu Sejmu Komisja Ustawodawcza po
rozpatrzeniu, na posiedzeniu w dniu 28 marca 2012 r., skierowanych do Trybunału
Konstytucyjnego wniosku Grupy Senatorów RP o zbadanie zgodności art. 6 ustawy z dnia
16 grudnia 2010 roku o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych
ustaw w zakresie, w jakim z powodu uzyskania przez emeryta przychodu z tytułu
zatrudnienia kontynuowanego po nabyciu prawa do emerytury bez uprzedniego rozwiązania
stosunku pracy z pracodawcą skutkuje zawieszeniem prawa do emerytury również wobec
emerytów, którzy nabyli prawo do emerytury na mocy wcześniejszych przepisów, bez
konieczności rozwiązywania stosunku pracy z art. 2, art. 21, art. 64 Konstytucji RP oraz art. 1
deklaracji Protokołu dodatkowego nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka
- wyraża pozytywną opinię o zgodności przepisu ww. ustawy z art. 2 Konstytucji RP
- wnosi o umorzenie postępowania na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o Trybunale
Konstytucyjnym w pozostałym zakresie, ze względu na niedopuszczalność wydania
/Wojciech Szarama/
Anonimowy 19 lipca 2012 17:38
Szkoda, że pan nie przeczytał tego, co napisał. Dlaczego wydanie wyroku jest niedopuszczalne? Bo może być nie po waszej myśli?