Source: https://pl.saveyourinternet.eu/?sf_paged=2
Timestamp: 2018-11-16 15:32:02
Legal References Found: art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13

Document Content:
Polska - Save Your Internet
Użyj tego narzędzia, aby sprawić, że Twój przedstawiciel/ka sprzeciwią się cenzurze internetu i obowiązkowi filtrowania treści. Możesz użyć poniższych propozycji, aby skonstruować oryginalną wiadomość swoimi własnymi słowami.
Artykuł 13 jest zły dla całego Internetu: ponad 70 pionierów i ekspertów ds. Internetu spotkało się z poparciem sir Tima Bernersa-Lee, aby w dniu 12 czerwca 2018 r. skierować list otwarty do Parlamentu Europejskiego, w którym wzywają Państwa do głosowania za skreśleniem art. 13 ze względu na przyszłość Internetu, ponieważ „upoważniłoby to platformy internetowe do wbudowania w ich sieci zautomatyzowanej infrastruktury służącej do monitorowania i cenzurowania”.
Artykuł 13 jest niekorzystny dla podstawowych praw obywateli UE: ponad 50 organizacji pozarządowych reprezentujących prawa człowieka i wolność mediów wystosowało w dniu 16 października 2017 r. list otwarty do Parlamentu Europejskiego z prośbą o skreślenie art. 13, ponieważ „naruszałby on swobodę wypowiedzi określoną w (...) Karcie praw podstawowych” oraz „powodowałby taką niepewność prawną, że usługi online nie miałyby innej możliwości niż monitorowanie, filtrowanie i blokowanie komunikacji obywateli UE”.
Artykuł 13 zagraża pewności prawa w UE: naukowcy akademiccy z 25 wiodących ośrodków badań nad własnością intelektualną w Europie opublikowali oświadczenie z dnia 29 czerwca 2018 r. zatytułowane „Dyrektywa w sprawie praw autorskich: informacje wprowadzające w błąd i niezależne dochodzenie”. Jest to następstwem listu otwartego z dnia 26 kwietnia 2018 r., w którym zwrócono uwagę, że istnieje naukowa zgoda co do faktu, że art. 13 „zagraża korzyściom płynącym z dyrektywy o handlu elektronicznym (2000/31/WE) w zakresie udziału użytkowników”.
Artykuł 13 będzie niekorzystny dla gospodarki europejskiej: swoje obawy związane z art. 13 wyrazili europejscy wydawcy innowacyjnych mediów, którzy uważają, że „przepisy te są niekorzystne dla wydawców, którzy polegają na otwartym i konkurencyjnym Internecie, aby pozyskiwać, tworzyć i rozpowszechniać opowieści wśród swoich czytelników”. Sojusznik Startupów, organizacji reprezentującej nowe przedsiębiorstwa w Europie,wyjaśnia, że „proponowana technologia filtrowania podniesie koszty rozpoczęcia działalności w Europie i wyeliminuje wschodzące talenty”.
Parlament musi promować zrównoważone i oparte na dowodach podejście do egzekwowania praw autorskich i nie może wpadać w pułapkę tak zwanych „łatwych poprawek” ze szkodą dla naszych praw podstawowych.
Za pomocą tego narzędzia można zadzwonić bezpłatnie do swojego przedstawiciela bezpośrednio w jego brukselskim biurze i wyrazić obawy dotyczące art. 13. Poniżej znajdują się instrukcje wraz z sugerowanymi punktami dyskusji.
Co się stanie po kliknięciu przycisku „ZADZWOŃ” (CALL)
Mogą Państwo dzwonić do posłów do Parlamentu Europejskiego do biura w Brukseli od poniedziałku 27 sierpnia po godz. 14.00 czasu środkowoeuropejskiego do czwartku 6 września do godz. 14.00 czasu środkowoeuropejskiego. Mogą Państwo dzwonić do nich do biura w Strasburgu od poniedziałku 10 września po godz. 14.00 czasu środkowoeuropejskiego do środy 12 września o godz. 10.00 czasu środkowoeuropejskiego (głosowanie przewidziane jest na ten dzień o godz. 12.00 czasu środkowoeuropejskiego). Narzędzie do nawiązywania połączeń automatycznie przełączy numery.
Należy upewnić się, że w pobliżu znajduje się telefon.
Po kliknięciu przycisku CALL NOW (Połącz teraz) system zadzwoni pod Państwa numer telefonu i przekieruje rozmowę do przedstawiciela(-i) Państwa kraju w odpowiednich komisjach. Jeśli wybrali Państwo kilku posłów i właśnie zakończyli dzwonienie do jednego z nich, narzędzie to automatycznie przełączy Państwa do następnego posła.
Co powiedzieć eurodeputowanemu przez telefon
Należy podać swoje imię i nazwisko, miejsce zamieszkania, sprawę, z którą się dzwoni, i trochę opowiedzieć o sobie (np. jestem rodzicem, uczniem, artystą, emerytem itd.).
Poinformować ich o sprzeciwie wobec art. 13 – propozycji zmuszania stron internetowych do tworzenia filtrów działających w zakresie cenzurowania zasobów.
(W stosownych przypadkach) Należy podać przykład negatywnego wpływu filtrowania treści względem siebie. Czy usunięto lub zablokowano coś, co umieściłeś w Internecie? Czy ktoś usunął treść, na korzystanie z której miałeś pozwolenie i prawo? Widziałeś(-aś) swoje komentarze, które zniknęły bez powodu?
Na koniec należy podziękować tej osobie, a jeśli była to rozmowa z asystentem, zachęcić go do przekazania swojego przesłania posłowi do Parlamentu Europejskiego. Nawet jeśli nie uda Ci się osobiście skontaktować z posłami do Parlamentu Europejskiego, ważne jest, aby zostawić wiadomość i podjąć działania następcze za pośrednictwem poczty elektronicznej.
OSTRZEŻENIE: Nie jest to skrypt , który można naśladować słowo po słowie, tylko przykład. Bądź sobą ;)
TY: „Dzień dobry, pragnę porozmawiać z panią/panem posłem do Parlamentu Europejskiego.”
Asystent: „Pani/Pan poseł do Parlamentu Europejskiego jest niedostępna/niedostępny, jestem jej/jego asystentem. W czym mogę pomóc?”
TY: „Nazywam się [imię i nazwisko], dzwonię z [mój kraj] i bardzo niepokoi mnie rewizja praw autorskich, a w szczególności art. 13, który jest obecnie przedmiotem dyskusji i głosowania w dniu 12 września. Zwracam się do posłów do Parlamentu Europejskiego, aby głosowali przeciwko wszelkim działaniom zachęcającym platformy do wprowadzania filtrów”.
Asystent: „Rozumiem. Otrzymaliśmy wcześniej już takie telefony. Nie mam czasu”.
TY: „To bardzo ważne! Artykuł 13 wspiera interesy branży, szkodząc jednocześnie całemu społeczeństwu. Proponowane środki nie rozwiązują prawdziwego problemu sprawiedliwego wynagrodzenia twórców, zagrażając jednocześnie mojej wolności słowa i stwarzając niekorzystne warunki dla naszych europejskich przedsiębiorstw”.
Asystent: „Artykuł nie mówi o filtrach i nie wymaga ogólnego monitorowania”.
TY: „Cóż, jeśli pociągnie się platformy do odpowiedzialności, to właśnie to zrobią, bez względu na to, czy wyraźnie o to zostaną poproszone czy nie. Właściwie to należy im tego zabronić”.
Asystent: „To tylko dyrektywa. Państwa członkowskie będą w stanie jaśniej ją sformułować i udoskonalić”.
TY: „Po ustaleniu podstawowych zasad margines poprawy jest niewielki, a w świecie online najgorsze wdrożenie prawdopodobnie ustanowi standardy dla całej UE. Po prostu nie sądzę, aby pani/pana eurodeputowany zaakceptował prywatną policję sieci ds. praw autorskich”.
Asystent: „Piractwo internetowe powoduje utratę miejsc pracy w Europie!”
TY: „Cieszę się, że pani/pan poseł do Parlamentu Europejskiego jest zaniepokojona(-y) gospodarką UE. Obawa ta powinna jednak oznaczać, że ważna jest ochrona innowacyjnego ekosystemu Internetu, który tworzy wiele miejsc pracy, podczas gdy niektóre gałęzie przemysłu nie są chętne do przystosowania się do nowego środowiska cyfrowego. Szkody dla innych przedsiębiorstw mogą być tutaj ogromne, oprócz szkód dla naszej wolności słowa”.
Asystent: „Pani/Pan poseł do Parlamentu Europejskiego zastosuje się do zalecenia dotyczącego głosowania w partii”.
TY: „Prawa podstawowe obywateli europejskich i przyszłość gospodarki europejskiej są na rozdrożu, to posłowie do Parlamentu Europejskiego decydują, czy nadal podążamy drogą innowacji czy też cofamy się i pozwalamy innym narodom wyprzedzić UE. Stawką nie jest tu kwestia lewicy/prawicy: chodzi o to, co chcemy, aby UE reprezentowała w przyszłości dla swoich obywateli, przedsiębiorstw i reszty świata”.
Asystent: „Przekażę pani/panu posłowi do Parlamentu Europejskiego”.
TY: „Dziękuję bardzo za wysłuchanie mnie. Zadzwonię ponownie, aby dowiedzieć się, co pani/pan poseł o tym myśli. Miłego dnia”.
Oto kilka kwestii, które być może zechcą Państwo poruszyć w swoich kontaktach z eurodeputowanymi i ich asystentami:
ŁYBACKA
Inne polskie kampanie i zasoby
Zasoby lokalne Centrum Cyfrowe #stopACTA2 Anty Art13
Przed 12 września powiedzcie eurodeputowanym (PE), że popieracie #SaveYourInternet i powiedzcie NIE maszynom cenzurującym
W dniu 5 lipca Państwa głosy zostały wysłuchane przez wielu eurodeputowanych (PE). Wielu z nich nie bierze pod uwagę reformy praw autorskich. Lecz dzięki Państwa wysiłkom sytuacja się zmieniła i zdali sobie sprawę ze stopnia wrażliwości kwestii poruszanych w dyskusji wokół reformy praw autorskich, w szczególności dotyczących propozycji artykułu 13 Ocenzurowanie Zasobów Sieciowych (#CensorshipMachine).
Większość posłów do Parlamentu Europejskiej zagłosowała za odrzuceniem mandatu negocjacyjnego komisji JURI. 318 europosłów zdecydowało się odrzucić raport w sprawie praw autorskich niemieckiego europosła, członka Europejskiej Partii Ludowej Axela Vossa, aby #SaveYourInternet! Walka jednak nadal trwa i potrzebujemy Państwa wsparcia bardziej niż kiedykolwiek. Każdy z 751 posłów do Parlamentu Europejskiego będzie miał możliwość przyjrzeć się reformie praw autorskich i przedstawić zmiany do 5 września, a następnie początkowy raport JURI włącznie z poprawkami zostanie poddany pod głosowanie na sesji plenarnej, która odbędzie się 12 września.
Głos oddany przez każdego europosła dnia 5 września będzie stanowił deklarację poparcia wolności lub cenzury, w zależności od tego, czy zagłosuje za przyjęciem czy za odrzuceniem art. 13 zaproponowanemu przez posła Axela Vossa.
Artykuł 13 zagraża wszystkim Twoim aktywnościom w internecie
Co wchodzi w grę
#1 Zwiększona odpowiedzialność platformy prowadzi do filtrowania
Różne wersje art. 13 tworzą system, w którym platformy ponoszą zwiększoną (bezpośrednią) odpowiedzialność za treści zamieszczane przez użytkowników w przypadku naruszenia praw autorskich. W rezultacie platformy te mogą nadmiernie blokować nawet treści zgodne z prawem i wykorzystywać zautomatyzowane techniki, aby uniknąć pozwów sądowych, co oznacza, że użytkownicy nie będą już mogli udostępniać i korzystać z treści, które zwykle można było znaleźć w Internecie.
Możliwość publikowania przez nas treści w Internecie będzie ograniczona przez cenzurowanie zasobów sieciowych
Niektóre treści zamieszczane w Internecie naruszają prawa autorskie podmiotów praw autorskich (które często nie są twórcami treści, lecz pośrednikami i inwestorami, takimi jak studia nagrań lub studia filmowe), a twórcy treści skarżą się, że z powodu ewolucji cyfrowej zarabiają mniej pieniędzy niż kiedyś (tzw. „luka wartości”). Nie odzwierciedla to dokładnie rzeczywistości, zwłaszcza w przypadku przemysłu muzycznego, który z roku na rok ogłasza, że ich dochody stale rosną. Twierdzą jednak, że niektóre platformy (YouTube, Vimeo itp.) nie płacą im wystarczająco dużo, gdy przesyłają treści objęte prawami autorskimi: to właśnie nazywają „luką wartości” (luka między tym, co ich zdaniem byłoby sprawiedliwym wynagrodzeniem, a tym, ile pieniędzy otrzymują z danych platform).
W art. 13 stwierdza się, że należy rozwiązać te problemy, ale czyni się to w sposób, który utrudnia dotychczasowe funkcjonowanie Internetu, wymagając od platform wprowadzenia kosztownych i nieprzejrzystych rozwiązań w zakresie wstępnej kontroli naszych treści. Propozycja ta wymagałaby od pośredników, takich jak Facebook i YouTube, ciągłego nadzorowania swoich platform z wykorzystaniem cenzury, często bez udziału czynnika ludzkiego. Oznacza to, że nie będą Państwo mogli wysyłać lub korzystać z tych samych treści co poprzednio, ponieważ automatyczne blokowanie może zatrzymać (legalną) zawartość, która kiedykolwiek została umieszczona w Internecie. Przeprowadzone przez EDRi analizy propozycji Komisji Europejskiej oraz propozycje JURI wskazują na zagrożenia leżące u podstaw logiki art. 13.
A co gorsza, żadna z wersji art. 13 nie poprawia życia twórców. W art. 13 w rzeczywistości nie wspomina się o twórcach, tylko podmiotach praw autorskich.
#2 Znacznie więcej niż YouTube i Facebook…, które są już zgodne z art. 13
Zakres stosowania art. 13 jest zbyt szeroki i nie obejmuje żadnego mechanizmu ograniczającego niewłaściwe lub nieuzasadnione roszczenia podmiotów praw autorskich. Aby rozwiązać ten problem, niektóre z proponowanych wersji zawierają wyjątki dla określonych platform w mniej lub bardziej określony sposób (na przykład dla encyklopedii internetowych, takich jak Wikipedia), ale podejście to oznacza, że tylko te platformy, które są dziś znane i cenione, otrzymują „przepustkę” w cenzurowaniu zasobów sieciowych.
Nie należy „zachęcać” do stosowania nowego cenzurowania zasobów sieciowych, a istniejące zasoby powinny być zabezpieczone przez użytkowników
Środki wymagane na mocy art. 13 w celu uniknięcia odpowiedzialności będą kosztowne do wdrożenia, a tym samym utrudnią europejskim przedsiębiorstwom rozpoczynającym działalność rozwój i konkurowanie z dużymi platformami amerykańskimi, które już wprowadziły te filtry (takimi jak YouTube z ContentID).
Ponadto, jeżeli większość „skarg” wydaje się pochodzić z przemysłu muzycznego i filmowego, art. 13 ma zastosowanie do wszystkich rodzajów platform i wszelkiego rodzaju treści, w tym kodu tekstowego lub oprogramowania, nut, projektów architektonicznych itp.
Organizacje takie jak Github i Wikimedia, które zabrały głos, stworzyły wyjątki, aby uniknąć sytuacji, w której mogłyby one stać się przypadkowymi ofiarami art. 13. Ale co z firmami, które nie zabrały głosu lub nie zostały wysłuchane (np. WordPress, AirBnB)? Co z platformami, które jeszcze nie istnieją, ale mogą w przyszłości przynieść społeczeństwu takie same korzyści jak Wikipedia? Wyjątki pokazują, że przypadkowe ofiary są możliwe. Zakres ten jest jednak obecnie niezgłębiony, co pokazała infografika stowarzyszenia branżowego EDIMA (uwaga: niektóre wersje tekstu art. 13 zawierają częściowe wydzielenie platform udostępniania kodu, encyklopedii internetowych, internetowych platform sprzedaży detalicznej oraz usług w chmurze (B2C), ale nie są one pozbawione luk prawnych).
#3 Outsourcing orzeczeń sądowych
Przepisy dotyczące praw autorskich w Unii Europejskiej są niezwykle złożone i zróżnicowane, o czym świadczy solidne orzecznictwo najwyższego europejskiego trybunału, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wiele z naszych obecnych działań w mediach społecznościowych opiera się na wyjątkach od praw autorskich (takich jak parodia czy prawo cytatu), które nie są identyfikowalne za pomocą algorytmów, ponieważ wymagają „kontekstu” (czy to śmieszne? Czy działasz w sposób niekomercyjny? Czy wykorzystujesz to w celu krytyki?) i nie są one wdrażane w ten sam sposób w każdym państwie członkowskim UE.
Algorytmy i filtry mają na swoim koncie wiele udokumentowanych przykładów złego działania w przypadku niuansów
Artykuł 13 zaszkodzi kreatywności i wolności słowa, ponieważ algorytmy mają trudności z rozróżnieniem między naruszeniem a legalnym wykorzystaniem materiałów chronionych prawem autorskim, co jest niezbędne do badań, komentarzy, parodii i wielu innych zastosowań. Jest to zdecydowanie zbyt wysoki koszt egzekwowania praw autorskich.
Żaden filtr nie jest w stanie przejrzeć każdej formy treści objętej wnioskiem, w tym tekstu, dźwięku, wideo, obrazów i oprogramowania. Mandat art. 13 jest technicznie niewykonalny i absurdem jest oczekiwanie, że sądy w 27 państwach członkowskich UE będą stale opracowywać „najlepsze” filtry.
Ponadto obarczanie firm internetowych odpowiedzialnością za egzekwowanie prawa autorskiego jest złym pomysłem. Aby zapewnić zgodność z przepisami i uniknąć kar, platformy z pewnością będą błądzić i zamiast ostrzegać, będą nadmiernie blokować treści. Aby ułatwić przestrzeganie przepisów, platformy dostosują warunki korzystania z usług, tak aby z dowolnego powodu mogły usuwać dowolne treści lub konta. Dzięki temu ofiary bezprawnego usunięcia danych nie będą miały prawa do składania skarg, nawet jeśli ich treść była w pełni zgodna z prawem.
Wreszcie proponowane cenzurowanie zasobów stanowi nieproporcjonalne i nieskuteczne „rozwiązanie” problemu, co podkreślił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w orzeczeniu SABAM przeciwko Netlog (TSUE C-360/10), w którym orzekł, że od portali społecznościowych i innych dostawców usług hostingowych nie można wymagać monitorowania i filtrowania działań, które mają miejsce na ich stronach internetowych w celu zapobiegania naruszeniom praw autorskich. Stanowiłoby to naruszenie wolności wypowiedzi i prywatności.