Source: http://kekusz.pl/2017/03/rzady-zydow-w-polsce-czy-polonofob-filosemita-andrzej-duda-postawi-durnego-aroganckiego-szkodnika-zyda-donalda-tuska-przed-trybunalem-stanu/
Timestamp: 2017-06-22 14:08:48
Legal References Found: art. 6
 art. 1
 art. 2
 art. 3
 art. 144
 art. 10
 art. 118
 art. 121
 art. 63
 art. 188
 art. 63
 art. 118
 art. 63
 Art. 111
 art. 21
 art. 144

Document Content:
Rządy Żydów w Polsce – czy polonofob-filosemita Andrzej Duda postawi durnego, aroganckiego szkodnika Żyda Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu – Polskie prawo czy polskie prawie
Kraków, dnia 20 marca 2017 r.
Czy polonofob-filosemita prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda złoży wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Żyda Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego?
Donald Tusk jako zaprzeczenie tezy Zvi Ecksteina i Maristelli Botticini, że edukacja jest źródłem sukcesu Żydów.
Co to są tzw. wartości Unii Europejskiej i dlaczego Angela Merkel „robi loda/laskę” Donaldowi Tuskowi.
„Dzisiaj będziemy decydować o ponownym wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej na kolejne 2,5 roku. Postrzegam jego ponowny wybór jako oznakę stabilności dla całej Unii Europejskiej i cieszę się na kontynuację współpracy z nim.”
Angela Merkel, Źródło: „Niemcy poprą ponowny wybór Donalda Tuska”
http://www.tvp.info/29419902/niemcy-popra-ponowny-wybor-donalda-tuska, 9 marca 2017 r.
W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, zawierające – Załącznik 26: „Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek, na podstawie:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy –
Donald Tusk naruszył w dniu 16 maja 2009 r., gdy był prezesem Rady Ministrów, ustawę z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.), co ostatecznie skutkowało upadkiem stoczni w Gdyni i Szczecinie. Pracę straciło łącznie ok. 100.000 Polaków, pracowników stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz zakładów połączonych ze stoczniami więzami kooperacyjnymi. Otrzymali pracę stoczniowcy innych państw.
Okoliczności, w których premier D. Tusk naruszył w.w. ustawę przedstawiam w piśmie z 17.03.2017 r. do prezydenta A. Dudy.
Z powodu naruszenia przez premiera D. Tuska w.w. ustawy pismem z dnia 4 grudnia 2012 r. skierowałem pismo z dnia 12 grudnia 2012 r. do prezydenta Bronisława Komorowskiego, którym złożyłem – Załącznik 26.4: „Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 6.2, art. 1.1, art. 2.4, art. 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu – o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).”
W odpowiedzi główny specjalistę w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Magdalenę Kycia sporządziła w dniu 10 grudnia 2012 r. pouczenie dla mnie o treści – Załącznik 26.5: „Warszawa, 10 grudnia 2012 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO – 060/3370/54/12/KM/GW Pan Zbigniew Kękuś
Odnosząc się do Pana postulatu wyjaśniamy, że zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.”
Wyjaśnienie M. Kyci, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli możliwości skorzystania z posiadanego przez niego uprawnienia do skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrównie znajduje:
Ponieważ prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i główny specjalista w Kancelarii Prezydenta Magdalena Kycia wzięli w obronę premiera Donalda Tuska, a artykuł 23 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu stanowi: „Ściganie przed Trybunałem Stanu jest dopuszczalne w okresie 10 lat od popełnienia czynu, chyba że czyn stanowi przestępstwo, dla którego przewidziany jest dłuższy okres przedawnienia. Okoliczność, że sprawca nie sprawuje już urzędu lub nie piastuje funkcji, nie stoi na przeszkodzie do wszczęcia i prowadzenia postępowania.” skierowałem w.w. pismo z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Andrzeja Dudy.
Wskazać należy, że było konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta Bronisława Komorowskiego złożenie wniosku jak w moim piśmie do niego z dnia 17 marca 2017 r. Wspomniana wyżej Magdalena Kycia poinformowała mnie pismem z dnia 10 sierpnia 2012 r., sporządzonym jeszcze jako starszy specjalista w Kancelarii Prezydenta RP – Załącznik 1: „Warszawa, 10 sierpnia 2012 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO – 060/3370/42/12/KM Pan Zbigniew Kękuś
Szanowny Panie, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza odbiór Pana kolejnego listu – wniosku z dnia 8 sierpnia 2012 roku skierowanego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego.
060/3370/42/12/KM, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Głównego Specjalisty Magdaleny Kycia – Załącznik 1
Miała rację Magdalena Kycia… Wskazać należy, że artykuł 126 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „(…) 2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, (…). 3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach.”
Dlaczego zatem, jeśli:
Prezes Rady Ministrów jest organem władzy publicznej, art. 10 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. 2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.”
artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”
a premier Donald Tusk naruszył ustawę z dni 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego, prezydent Bronisław Komorowski zamiast uczynić zadość mojemu wnioskowi z pisma z 04.12.2012 r. o złożenie wniosku o pociągnięcie go za to do odpowiedzialności konstytucyjnej ukrył się za głównego specjalisty M. Kyci sprzeczną z prawem i logiką formułkę – Załącznik 1: „(…) Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.”
Wyjaśniam… Z tej samej przyczyny, z powodu której prezydent Andrzej Duda też niedopełni obowiązku złożenia wstępnego wniosku o pociągnięcie premiera Donalda Tuska do odpowiedzialności konstytucyjnej za naruszenie w.w. ustawy. Przedstawię ją na koniec niniejszego pisma – patrz: str. 21.
Wcześniej zaprezentuję Państwu inne zachowania Donalda Tuska pokazujące jego kwalifikacje zawodowe i moralne, tj.:
jak chciał Polskę na żer rozsianym po świecie Żydom wydać,
jak przeprowadził ustawę, z mocy której Polacy pracują na rozsianych po świecie Żydów,
jak przeprowadził ustawę, z mocy której funkcjonariusze zagraniczni mogą Polaków w Polsce inwigilować, bić, pałować i strzelać do nas z ostrej amunicji,
jak zatuszował sprawę jeden z najbardziej okrutnych zbrodni w Europie po II wojnie światowej,
jak chronił interesu i promował okrutnego, zwyrodniałego poniemieckiego Żyda tumana mściwego prof. dr. hab. Andrzeja Zolla,
jak mnie za jego wiedzą i przyzwoleniem wyrzucono z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.,
co o nim mówią inni ludzie,
czyli… czym urzekł kanclerz Niemiec Angelę Merkel, że ta chciała go w 2014 roku i wciąż chce na urzędzie przewodniczącego Rady Europejskiej.
Natychmiast po objęciu urzędu Prezesa Rady Ministrów poniemiecki Żyd Donald Tusk ujawnił swoje priorytety w zakresie polityki zagranicznej i finansowej.
Urząd premiera objął w dniu 16 listopada 2007 r., a na początku marca 2008 r. udał się do Nowego Jorku na spotkanie z przedstawicielami organizacji żydowskich – Komitet Żydów Amerykańskich /AJC/, Konferencja ds. Roszczeń Żydowskich /JCC/, Liga Przeciw Zniesławieniom /ADL/ – i złożył w imieniu najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej, tj. Sejmu, Senatu i Prezydenta deklarację, nad którą – oraz nad D.Tuskiem – tak się rozpływał w zachwytach Michael Salberg z Ligi Przeciw Zniesławieniom /ADL/:
Wiceprezes Światowego Kongresu Żydów Kalman Sultanik mówił o obietnicy D. Tuska:
Donald Tusk to nie tylko rzadki ignorant, ale i wyjątkowo bezmyślny tuman – „TUMAN”: «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»;Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 105. Po wielu latach sprawowania mandatu posła i senatora – był także wicemarszałkiem Senatu I wicemarszałkiem Sejmu – nie spostrzegł, że wprowadzeniu w życie ustawy nie decyduje Prezes Rady Ministrów, ale Sejm, Senat i Prezydent.
Świadomie, czy – bo tuman – nie, Donald Tusk rażąco naruszył prawo określone w art. 118 do 122 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
artykuł 118 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „1. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i Radzie Ministrów.
artykuł 122 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:„1. Po zakończeniu postępowania określonego w art. 121 Marszałek Sejmu przedstawia uchwaloną ustawę do podpisu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje ustawę (…).”
Donald Tusk zaprezentował siebie Żydom z Nowego Jorku jako „megamocnego”.
Żeby pokazać swoją moc pogonił ministra skarbu państwa Aleksandra Grada do wytężonej pracy i ten przygotował – razem z gronem ekspertów – projekt ustawy reprywatyzacyjnej, o którym tak informował u schyłku 2008 roku rzecznik Ministerstwa Maciej Wiewiór „Dziennik Polska Europa Świat” – Załącznik 2:
Donald Tusk chciał wyprzedać polskie bogactwo narodowe celem uczynienia zadość roszczeniom rozsianych po świecie Żydów.
Norman Davies starał się kiedyś przekonać Polaków, że Żydzi niesłusznie są posądzani o skłonność do korupcji i szwindla:
„(…) Oczywiście w Polsce był antysemityzm, ale nie ma czegoś takiego jak „polski antysemityzm”.
Tak samo nie można mówić o „żydowskiej korupcji” czy „żydowskim szwindlu”.
Nie wolno przypisywać jakiegoś przestępstwa czy draństwa całemu narodowi.”
Projekt ustawy reprywatyzacyjnej z grudnia 2008 r. z całą pewnością był szwindlem – „SZWINDEL” – «oszustwo, szachrajstwo»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 999.
Donald Tusk promował nam tego szwindla jako sprawiedliwą i przyzwoitą ustawę, a były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss – przed kilkoma tygodniami prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda zawiózł mu do Izraela Order Orła Białego – nie chciał referendum w Polsce w sprawie projektu A. Grada i D. Tuska. W dniu 5 stycznia 2009r. dziennikarz RMF FM, Konrad Piasecki prowadził wywiad z Sz. Weiss’em na temat ustawy reprywatyzacyjnej. Oto pytania Konrada Piaseckiego i odpowiedzi na nie byłego ambasadora Izraela:
Parlament Izraela z pewnością stoi na straży interesów Izraela i Izraelczyków. O polskich posłach i senatorach niestety nie zawsze można to powiedzieć. Coraz częściej nie można o nich tego powiedzieć. Nawiasem mówiąc dziwi bardzo, że premier Rzeczypospolitej Polskiej i Minister Skarbu Państwa dopuścili do sytuacji, którą Sz. Weiss opisał jako: „Druga sprawa, wiem, że nasz ambasador zajmuje się tą sprawą bardzo efektywnie.(…)
Wspomnianym przez Sz. Weissa ambasadorem Izraela w Polsce był wtedy David Peleg, jeden z najbardziej roszczeniowych wobec Polski Żydów.
Być może dlatego bezmyślny tuman – albo świadomy, uległy Żydowi zdrajca interesu narodowego – minister Aleksander Grad przygotował ustawę-szwindla.
Resztą miał się zająć pomysłodawca i inicjator projektu premier Donald Tusk, z jego posłami i senatorami…
Zaprowadzone przez niego, sprowadzające posłów i senatorów do roli „żołnierzy” zwyczaje panujące w Platformie Obywatelskiej tak opisał poseł PO Mirosław Sekuła:
Mirosław Sekuła dowcipnie to określił, że posłowie są tylko interfejsem między ściągawką do głosowania a przyciskiem.”
Jakkolwiek D. Tusk przekonywał nas, Polaków, którzy pracowaliby na beneficjentów projektu ustawy jego rządu, że to ustawa „sprawiedliwa i przyzwoita”, to jej wprowadzenie w życie mogło skutkować bankructwem Polski, zapaścią finansową państwa zmuszającą rząd do ogromnego podwyższenia podatków oraz zadłużania Polski.
D. Tusk promował jako „sprawiedliwą i przyzwoitą” ustawę, której najważniejszymi założeniami było, że:
D. Tusk „wygospodaruje” 20 mld zł wyprzedając bogactwo narodowe – Załącznik 2: „Co zakłada projekt? Rząd chce przeznaczyć na rekompensaty 20 mld zł. Tyle może wygospodarować, sprzedając należące jeszcze do Skarbu Państwa akcje przedsiębiorstw i nieruchomości.”
całkowita kwota roszczeń beneficjentów ustawy nie przekroczy kwoty 100 mld zł – Załącznik 2: „Rząd spodziewa się jednak, że roszczenia mogą wynieść nawet 100 mld zł.”
ponieważ D. Tusk miał „wygospodarować” w opisany wyżej sposób 20 mld zł, a razem z A. Gradem ustalili, że roszczenia mogą wynieść „nawet 100 mld zł”, to każdy beneficjent otrzyma 20 proc. bieżącej wartości zarekwirowanego mu lub jego przodkom – Załącznik 2: „Kto będzie miał do nich prawo? – Ci którzy w chwili utracenia majątku byli polskimi obywatelami, oraz ich potomkowie. Ci ostatni nie muszą już jednak mieć polskiego obywatelstwa.” – mienia.
Co do pomysłu Donalda Tuska wyprzedaży bogactwa narodowego celem… rozdawnictwa uzyskanych dochodów obywatelom innych państw, przedstawiciel PSL’u, koalicjanta Platformy Obywatelskiej, S. Żelichowski takie – sprzeczne z wolą prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, ale zgodne z polskim interesem narodowym – prezentował stanowisko:
Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk miał jednak inne priorytety…
Bo chcieli Donald Tusk i Aleksander Grad oszukać Polaków. Myślę, że świadomie. Jak bowiem wielkim by nie był bezmyślnym tumanem Donald Tusk to przecież nie mógł myśleć, że 20 proc. od każdej kwoty większej od 100 mld zł nie będzie kwotą większą niż 20 mld zł. A takie – że na wypłaty dla beneficjentów ustawy Skarb Państwa będzie miał nie więcej niż 20 mld zł było przecież najważniejsze założenie projektu ustawy reprywatyzacyjnej – Załącznik 1: „Rząd chce przeznaczyć na rekompensaty 20 mld zł. Tyle może wygospodarować, sprzedając należące jeszcze do Skarbu Państwa akcje przedsiębiorstw i nieruchomości. (…) Rząd nie chce dać wyższych rekompensat, bo musiałby zadłużyć państwo albo podwyższyć podatki.” –
Kluczową zatem staje się kwestia, w jaki sposób Donald Tusk i Aleksander Grad ustalił, że roszenia mogą wynieść „nawet 100 mld zł.”
Celem ustalenia/oszacowania całkowitej kwoty roszczeń ustalić/oszacować powinni dwie wielkości, tj.
Byłyby to oczywiście tylko szacunki, ale… od tego powinni zacząć. Tymczasem nawet dwa lata później rząd – tj. Ministerstwo Skarbu i minister Aleksander Grad – nie miał „bladego pojęcia” o możliwej liczbie beneficjentów ustawy reprywatyzacyjnej. Pismem z dnia 27 czerwca 2011 r. – tj. złożonym ponad dwa lata po tym, gdy D. Tusk chciał wprowadzić w trybie ekspresowym w życie ustawę reprywatyzacyjną według projektu z grudnia 2008 r. – skierowałem do jej autora, ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada: „Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia: 1.na jakiej podstawie eksperci Ministerstwa Skarbu Państwa ustalili, że całkowita kwota roszczeń Polaków którym władze PRL i III Rzesza skonfiskowały mienie, nie przekroczy 100 mld zł. Wnoszę o doręczenie mi prezentacji metody, którą posłużyło się Ministerstwo Skarbu Państwa celem ustalenia całkowitej kwoty roszczeń oraz danych wykorzystanych na potrzebę jej ustalenia.
W odpowiedzi na moje wnioski otrzymałem wyjaśnienie dyrektora Departamentu Reprywatyzacji Andrzeja Relidzyńskiego – Załącznik 3: „(…) Jednocześnie tut. Departament nie może zweryfikować oraz odnieść się do podanych przez Pana danych w zakresie ogólnej liczby osób objętych skutkami nacjonalizacji, ponieważ nie posiada wiedzy na ten temat.”
130/11(Drin/2237/11), pismo z dnia 6 lipca 2011 r. dyrektora Departamentu Andrzeja Relidzyńskiego – Załącznik 3
Moje 2 miliony beneficjentów to nie była wiedza tajemna. Wziąłem tę liczbę z… mediów. Po tym, gdy D. Tusk „zaparkował” projekt reprywatyzacji, w marcu 2011 r. „Dziennik Gazeta Prawna” podał:
Co do średniej wartości odszkodowania dyr. A. Relidzyński podał w piśmie z dnia 6 lipca 2011 r. – Załącznik 3: „W 2010 r. z tytułu bezprawnej nacjonalizacji, ze środków Funduszu Reprywatyzacji zrealizowana został wypłata odszkodowań na podstawie prawomocnych wyroków sądu na rzecz 115 osób fizycznych oraz 8 osób prawnych na łączną kwotę 82,6 mln zł co daje średnią wartość odszkodowania w wysokości 671 tys. zł.” Według danych, którymi ja się posłużyłem, średnia wartość wynosiła 4,5 mln zł.
Jeśli pomnożyć liczbę 2.000.000,00 przez kwotę 4.500.000, zł otrzymamy kwotę… dużo większą niż oszacowane przez D. Tuska i A. Grada „nawet 100 mld zł.”, tj. kwotę 9.000.000.000.000,00 zł
Jeśli 2 miliony beneficjentów pomnożyć przez dyr. A. Redlińskiego kwotę 671.000,00 zł, otrzymamy kwotę 1.342.000.000.000,00 zł. To także sporo więcej niż D. Tuska i A. Grada „nawet 100 mld zł.”.
Tak szacowali prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej i jego minister Skarbu Państwa. Co do przyjętych przez D. Tuska i A. Grada w projekcie ustawy reprywatyzacyjnej 20 procent bieżącej wartości skonfiskowanego beneficjentom ustawy mienia wskazać należy, że jakkolwiek dlatego, że „tylko 20 proc.” mieli otrzymywać, D. Tusk promował nam projekt jako „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawę”, to w tych z pozoru „symbolicznych” 20 proc. tkwiła druga – obok ogromnego błędu w oszacowaniu całkowitej kwoty roszczeń – pułapka projektu.
Tych bowiem „tylko” 20 proc. bieżącej wartości mogło w rzeczywistości oznaczać nawet… ponad 100 proc. rzeczywistej rynkowej wartości mienia poddawanego wycenie.
Ja sam realizowałem kiedyś dla mojego byłego, w 2006 roku, pracodawcy projekt sprzedaży nieruchomości, której wartość trzech różnych rzeczoznawców majątkowych wyceniło – stosując tę samą metodę wyceny – na trzy różne kwoty, w tym dwie skrajne różniły się o … 600 proc. Rzeczoznawcy – w tym dwa przedstawicielstwa w Polsce firm zaliczanych do pierwszej piątki na świecie firm konsultingowych z sektora nieruchomości – wycenili nieruchomość na kwoty:
Kwota wyceny to skutek… zmiennych wprowadzonych do modelu. 20 procent kwoty 30 mln zł /najwyższa z w.w. wycen/ to 6 mln zł.
Kwota 6 mln zł to z kolei 133 proc. wartości oferty zakupu /kwoty 4,5 mln zł/, tj. rzeczywistej wartości nieruchomości. 133 proc. rzeczywistej, rynkowej wartości mienia, to nie byłoby „symboliczne” odszkodowanie. Co oczywiste, gdyby weszła w życie ustawa reprywatyzacyjna według projektu A. Grada, główni uczestnicy projektów reprywatyzacyjnych – beneficjenci ustawy oraz rzeczoznawcy majątkowi – byliby zainteresowani jak najwyższymi wycenami. Beneficjenci… z oczywistego powodu. Rzeczoznawcy majątkowi, bo ich wynagrodzenie stanowi z reguły odsetek od kwoty, na jaką wycenili przedmiot wyceny.
Skomentowania wymaga zatem informacja przekazana mi przez dyrektora Departamentu Reprywatyzacji i Rekompensat Ministerstwa Skarbu Państwa Andrzeja Relidzyńskiego w w.w. piśmie z dnia 6 lipca 2011 roku – Załącznik 3: „Pragnę podkreślić, iż kwota 20 mld zł przewidziana na realizację świadczeń pieniężnych ustalona została już na etapie prac nad założeniami do przedmiotowego projektu w 2008 r., jako maksymalna kwota, która może być przeznaczona na ten cel nie powodując zagrożenia dla finansów publicznych Państwa.”
Świadom ogromnego zagrożenia dla finansów publicznych Polski, związanego z ewentualnym wprowadzeniem w życie projektu ustawy reprywatyzacyjnej A. Grada, natychmiast po zapoznaniu się z jego opublikowanymi w wydaniu „Dziennika Polska Europa Świat” z dnia 23.12.2008 r. założeniami, przepracowałem okres świąteczno-noworoczny i w dniu 5 stycznia 2009 r. złożyłem osobiście w Kancelarii Sejmu pismo skierowane do marszałka Sejmu B. Komorowskiego, którym złożyłem – Załącznik 4:„Szanowny Pan Bronisław Komorowski Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy: Wniosek o zlecenie przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzenia przez powołaną w tym celu przez Marszałka komisję sejmową postępowania, mającego na celu wyjaśnienie przyczyn umieszczenia w opracowanym przez rząd premiera D. Tuska projekcie ustawy reprywatyzacyjnej zapisów, które według informacji przekazanych mediom przez rzecznika Ministerstwa Skarbu, Macieja Wiewióra – Załącznik 1 – skutkować mogą przymusem wypłacenia przez Polskę odszkodowań w kwocie kilkukrotnie większej niż dedykowana przez rząd premiera D. Tuska na wypłatę pokrzywdzonym odszkodowań kwota 20 mld zł.
Wniosek o zlecenie przeprowadzenia postępowania – oraz poinformowanie mnie o jego wynikach w terminie do 14 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma – mającego na celu wyjaśnienie, z jakich źródeł i kiedy Prezes Holocaust Restitution Committee w Nowym Jorku, potomek grabarzy z Żywca, Jehuda Evron otrzymał w 2008r. informację, że Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjmą ustawę reprywatyzacyjną w treści, którą senatorowie i posłowie Rzeczypospolitej Polskiej poznają dopiero w 2009r. i którą Rada Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej przyjąć ma w styczniu 2009r.” Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 5 stycznia 2009 r. do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego – Załącznik 4
Pismo jak wyżej zostało zamieszczone na – potem zamkniętej – stronie www.zkekus.pl /obecnie funkcjonuje strona www.kekusz.pl/.
Poznawszy wcześniej Bronisława Komorowskiego, wiedząc jak bardzo uległy jest Żydom i chroni ich interesu, w obawie, że jednak podda pod głosowanie Sejmu projekt ustawy, szwindla Donalda Tuska i Aleksandra Grada, pismem z dnia 30 stycznia 2009 r. skierowanym do premiera D. Tuska – i zamieszczonym na stronie www.zkekus.pl, żeby Donald Tusk wiedział, że inni wiedzą… – złożyłem – Załącznik 5: „Szanowny Pan Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy: 1. Wniosek o odwołanie pana Aleksandra Grada ze stanowiska Ministra Skarbu Państwa, z przyczyn:
Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 30 stycznia 2009 r. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska –
Wprawdzie pismo jak wyżej – złożone w skierowanej do ministra Aleksandra Grada kopii w dniu 30 stycznia 2009 r. w Ministerstwie Skarbu Państwa – skończyło się dla mnie utratą natychmiast po jego złożeniu, w dniu 6 lutego 2009 r., pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w nadzorowanej przez ministra skarbu państwa Aleksandra Grada Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., ale… okazało się, że miałem rację.
Jakkolwiek w grudniu 2008 r. rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa Maciej Wiewiór zapowiadał zastosowanie ekspresowej procedury wprowadzenia szwindla w życie – Załącznik 2: „Rząd chce działać szybko. Już na początku stycznia projekt zostanie przyjęty przez całą Radę Ministrów i trafi do Sejmu. Ustawa powinna wejść w życie wczesną wiosną, o ile nie zawetuje jej prezydent – mówi „Dziennikowi” rzecznik Ministerstwa Skarbu, Maciej Wiewiór.” ,to Donald Tusk nigdy nie przekazał szwindla Sejmowi, a dwa lata później ogłosił:
Jak udowodniłem powyżej, określenie „symboliczne rekompensaty” było taką samą manipulacją jak nazwanie przez D. Tuska ustawy szwindla „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawą”. W rzeczywistości beneficjenci ustawy według projektu A. Grada mogliby otrzymywać nawet sporo ponad 100 proc. rzeczywistej, bieżącej rynkowej wartości mienia poddawanego wycenie.
Jako uzupełnienie do niniejszego pisma w przedstawionym wyżej wątku promowanego przez Donalda Tuska jako „sprawiedliwa i przyzwoita ustawa” projektu ustawy reprywatyzacyjnej ministra skarbu państwa Aleksandra Grada proszę potraktować umieszczony na kanale red. Marka Podleckiego „monitorpolsi – YouTube” film pt.: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”
Pokonany w przypadku ustawy reprywatyzacyjnej Żyd Donald Tusk nie ustawał w wykorzystywaniu urzędu Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz rozsianych po świecie Żydów. Wniósł projekt ustawy „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw”. Uchwalono ją w dniu 14 marca 2014 r. Tak o niej pisał Krzysztof Baliński w opublikowanym przez „Warszawską Gazetę” w wydaniu z dnia 21-27 sierpnia 2015 r. artykule pt. „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy” – Załącznik 6:
21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 6
W tym przypadku Donald Tusk skorzystał z pomocy zaprzańców z zażydzonego Sejmu i Senatu RP.
Oto – opisane przez K. Balińskiego – wyniki głosowania:
A oto jak głosowali liderzy dwóch największych partii w Polsce, czyli… prezentacja zaprzańców, znaczy tych, co dopuścili się zdrady Narodu Polski czyniąc nas wyrobnikami pracującymi na Żydów z Izraela, w tym niewykluczone, że także byłych oprawców Polaków:
Elita… Crème de la crème… Tak jedni, jak i drudzy coraz to usiłują nas wyprowadzić na ulice.
Po co…? Żeby dalej mogli realizować cele Żydów w Polsce.
Haniebne głosownie w dniu 14 marca 2014 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej jest dowodem – jednym z wielu – słuszności stanowiska byłego wicemarszałka Senatu Zbigniewa Romaszewskiego w kwestii tworzenia prawa w Polsce:
Źródło:„Państwo jest traktowane jak wróg”, wywiad z Wicemarszałkiem Senatu, Zbigniewem Romaszewskim,
W przypadku ustawy z 14.03.2014 r. potwierdziła się siła lobby żydowskiego.
Nawiasem mówiąc, prezydent Bronisław Komorowski podpisał tę ustawę nie przekazując jej Trybunałowi Konstytucyjnemu celem zweryfikowania, czy ona zgodna z Konstytucją. Uznał – jak inicjator przedsięwzięcia Żyd Donald Tusk oraz posłowie i senatorowie RP – że jest w zgodzie z Konstytucją żebyśmy, Polacy, pracowali na Żydów z Izraela.
Nie tylko zgłoszenie projektu w.w. ustawy oraz jej przegłosowanie przez Sejm i Senat i podpisanie przez prezydenta B. Komorowskiego są haniebne. Także jej zapisy, czyniące niemożliwe dla Polaków dowiedzenie się, w jakich kwotach dotują Żydów z Izraela. Pytałem o to:
dwukrotnie ministra finansów w rządzie Ewy Kopacz Mateusza Szczurka
ministra finansów w rządzie Beaty Szydło Mateusza Morawieckiego
p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Kasprzyka.
Ewa Kopacz tak nam prezentowała ministra finansów w jej rządzie Mateusza Szczurka:
„Każdą decyzję, którą podejmuje, rozważa na kilka sposobów, przelicza, liczy, nie śpi po nocach, ale zawsze rzetelnie informuje Polaków.”
Premier Ewa Kopacz o ministrze finansów Mateuszu Szczurku, w: Magdalena Rubaj, Michał Piasecki,
„Oni będą nami rządzić”; „Fakt, 20-21.09.2014, s. 2
Pismem z dnia 24 września 2014 r. skierowanym do ministra finansów Mateusza Szczutrka złożyłem: „Kraków, dnia 24 września 2014 r. Pan Mateusz Szczurek Minister Finansów /adres – ZKE/ Dotyczy:
Artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 4. chroni interesy Skarbu Państwa.”
Czy aby na pewno premier Ewa Kopacz i jej minister Mateusz Szczurek dopełniali tego obowiązku…?
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 9 października 2014 r. dyrektora Biura Ministra Sławomira Żałobka o treści – Załącznik 7: „Warszawa, 9 października 2014 r. Ministerstwo Finansów Biuro Ministra BMI1/016/81/POI/2014/RD – 91993 Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, w odpowiedzi na Pana pismo z dnia 24 września br. uprzejmie informuję, co następuje: Ad. pkt I: Ministerstwo Finansów nie posiada ww. informacji
października 2014 r., sygn. BMI1/016/81/POI/2014/RD – 91993 – Załącznik 7
Minister Mateusz Szczurek, który zdaniem premier Ewy Kopacz „zawsze rzetelnie informuje Polaków.” w tym przypadku nie wykazał się rzetelnością, posłużył się – najdelikatniej rzecz ujmując – półprawdą… Myślał, że nie sprawdzę…?
Artykuł 191 Konstytucji, na który się powołał stanowi: „Z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału Konstytucyjnego wystąpić mogą: 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, 50 posłów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich.”
Artykuł 188 Konstytucji stanowi: „Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: 1. zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, (…)”.
Przełożonej ministra M. Szczurka, premier Ewie Kopacz, która teraz nawołuje nas żebyśmy wychodzili na ulice – żeby ona wróciła do pełni władzy… „Ewa Kopacz: tylko wyjście na ulice może powstrzymać autorytarne rządy PiS-u.” /Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ewa-kopacz-tylko-wyjscie-na-ulice-moze-powstrzymac-autorytarne-rzady-pis-u/l69hyx, 16 listopada 2016 r./ – nie w głowie było skorzystać z posiadanego przez nią uprawnienia.
Pismem skierowanym do ministra Mateusza Szczurka złożyłem„Kraków, dnia 18 lutego 2015 r. Pan Mateusz Szczurek Minister Finansów ul. Świętokrzyska 12 00-916 Warszawa
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 5 marca 2015 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej o treści – Załącznik 8: „Warszawa, dnia 05 marca 2015 r. Biuro Ministra BMI1.0136.126.2015.POI Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z dnia 18 lutego 2015 r. złożony w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014. poz. 782) Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że nie posiada wnioskowanych informacji.
Zapytanie należy skierować do Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, do którego kierowane są wnioski o potwierdzenie statusu kombatanta oraz statusu osoby represjonowanej osobom zamieszkałym za granicą, na podstawie których mogą ubiegać się w organie rentowym o przyznanie świadczeń pieniężnych. Osoba, która wytworzyła informację lub jest odpowiedzialna z jej treść: Piotr Dragańczuk, Zastępca Dyrektora Departamentu Budżetu Państwa. Osoba, która przygotowała informację do udostępnienia: Izabela Podsiadły-Gronow, główny specjalista w Biurze Ministra. Informację udostępnił/a niżej podpisany/a w dniu 05 marca 2015 r. Z poważaniem ZASTĘPCA DYREKTORA Biura Ministra Katarzyna Dobrzyńska”
Źródło: Ministerstwo Finansów Biuro Ministra, sygn. akt BMI1.0136.126.2015.POI, pismo z dnia 5 marca 2015 r.
zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej – Załącznik 8
Czekałem zatem na zmianę rządu i pismem z dnia 13 stycznia 2017 r. skierowanym do ministra rozwoju i finansów z tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” Mateusza Morawieckiego złożyłem: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Finansów ul. Świętokrzyska 12 00-916 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:
Minister Mateusz Morawiecki też nie wie… W odpowiedzi na w.w. pismo do niego otrzymałem pismo z dnia 26 stycznia 2017 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszki Niekłań-Wudarskiej o treści – Załącznik 9: „Warszawa, dnia 26 stycznia 2017 r. Rzeczpospolita Polska Minister Rozwoju i Finansów BMI1.0124.45.2017 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Odpowiadając na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dnia 13 stycznia 2017 r. uprzejmie informuję, że Ministerstwo Finansów nie posiada wnioskowanych informacji. Wydatki budżetu państwa klasyfikowane są zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 2 marca 2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1053, z późn. zm.). W rozporządzeniu tym nie została wyodrębniona podziałka klasyfikacyjna dla wydatków pozwalająca na identyfikację wypłat dokonywanych obywatelom innych państw na mocy wskazanej we wniosku ustawy.
Osoba, która odpowiada za treść informacji: Justyna Adamczyk, Zastępca Dyrektora departamentu Budżetu Państwa; Iwona Kulikowska, Zastępca Dyrektora Departamentu Finansowania Sfery Budżetowej. Informację udostępniła niżej podpisana w dniu 27 stycznia 2017 r. Z poważaniem, Z upoważnienia Ministra Rozwoju i Finansów Agnieszka Niekłań-Wudarska Zastępca Dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów”
dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszki Niekłań-Wudarskiej – Załącznik 9
Ponieważ dwaj kolejni ministrowie finansów z dwóch kolejnych rządów, Mateusz Szczurek i Mateusz Morawiecki odesłali mnie do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, pismem z dnia 21 lutego 2017 r. skierowanym do p.o. szefa tego Urzędu Jana Kasprzyka złożyłem: „Pan Jan Józef Kasprzyk p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych ul. Wspólna 2/4 00-926 Warszawa Dotyczy:
Wniosek o przygotowanie dla mnie na dzień 7 marca 2017 r. sporządzonej na piśmie informacji publicznej w postaci informacji:
2014 roku 2015 roku
Zawiadomienie, że po odpowiedź na wniosek jak w pkt. I stawię się w dniu 7 marca 2017 r. w recepcji Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.”
Były minister finansów Mateusz Szczurek robi wielką międzynarodową karierę, ale adresat kopii niniejszego pisma minister Mateusz Morawiecki zapewne bardzo się zdziwi, gdy się dowie – ode mnie… – że wbrew informacji udzielonej mi przez jego podwładną dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszkę Niekłań-Wudarską w.w. pismem z dnia 26 stycznia 2017 r., Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i jego szef też nie wiedzą …
W dniu 7 marca 2017 r. odebrałem osobiście w Urzędzie pismo z dnia 6 marca 2017 r. Dyrektora Biura Dyrektora Generalnego szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Tomasza Lisa – Załącznik 10: „Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Biuro Dyrektora Generalnego BD1-Ko752-0551-2-1/17 Warszawa, 6 marca 2017 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W związku z Pana wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej na temat:
1) kwoty, jaką wypłacono w latach 2014 – 2016 obywatelom innych państw z tytułu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw, 2) kwoty, jaka jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2017 r. na wypłaty obywatelom innych państw z tytułu w.w. ustawy,
W odniesieniu do informacji określonej w pkt 2 uprzejmie informuję, że w budżecie panstwa nie ma odrębnej podziałki klasyfikacyjnej dotyczącej „wypłat dla obywateli innych państw” z tytułu realizacji ustawy kombatanckiej. Nie oznacza to oczywiście, że stosowne środki nie zostały w ustawie budżetowej zaplanowane – stanowią one jednak niewyodrębnioną formalnie część ogółu środków przewidzianych do wypłaty kombatantom przez właściwe instytucje emerytalne i rentowe. Niniejszą informację wytworzył i odpowiada za jej treść: Z up. SZEFA URZĘDU do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Dyrektor Biura Dyrektora Generalnego Tomasz Lis”
marca 2017 r., sygn. akt BD1-Ko752-0551-2-1/17, dyrektora Biura Dyrektora Generalnego Tomasza Lisa – Załącznik 10
Tak nas władze Rzeczypospolitej Polskiej kiwają w interesie Żydów, na których pracujemy, obywateli innych państw. Nikt w Polsce nie wie:
jaką kwotą całkowitą obdarowujemy ich corocznie,
jaka kwota całkowita jest umieszczana w budżecie państwa na ich obdarowywanie.
A przecież art. 118.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Wnioskodawcy, przedkładając Sejmowi projekt ustawy, przedstawiają skutki finansowe jej wykoania.”
Taką ustawę przygotował rząd Donalda Tuska, że nikt w Polsce – w tym Minister Finansów – nie jest w stanie zweryfikować trafności przewidywanych skutków finansowych w.w. ustawy.
Zanim Donald Tusk przeprowadził przez Sejm, Senat i prezydenta Bronisława Komorowskiego w.w. ustawę z dnia 14 marca 2014 r. czyniącą Polaków wyrobnikami pracującymi – i jak się okazuje nawet nie mającymi prawa wiedzieć, w jakiej kwocie całkowitej – na Żydów rozsianych po świecie, w tym niewykluczone, że oprawców Polaków, przeprowadził przez Sejm Senat i prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawę z dnia 7 lutego 2014 r. Sejm uchwalił ustawę „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
„Sejm RP uchwalił ustawę legalizującą udział formacji zbrojnych państw trzecich „we wspólnych operacjach”, do których zaliczone zostały działania w celu ochrony porządku, bezpieczeństwa i zapobiegania przestępczości w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami na terytorium Rzeczypospolitej Wnioskodawcą projektu jest premier Donald Tusk.”
Oto wyniki głosowania: „Głosowanie nr 2 – posiedzenie 58 Dnia 10-01-2014 godz. 10:08:17 (…) Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Spraw Wewnętrznych
To nam pozostawił w „spadku” po sobie Donald Tusk.
Ustawa wciąż obowiązuje. Efekt pracy Donalda Tuska utrzymuje w mocy drużyna dobrej zmiany PiS – PiS’owski Sejm, Senat i prezydent Andrzej Duda.
W dniu 18 stycznia 2008 roku skonał w Areszcie Śledczym w Krakowie prowadzący tam protest głodowy od dnia 10 września 2017 r. protest głodowy 33-letni obywatel Rumunii Claudiu Crulic. Gdy umierał ważył 27 kilogramów – Załącznik 11.
Został umieszczony w Areszcie pod zarzutami kradzieży w dniu 11 lipca 2007 r. portfela sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie, a następnie kradzieży kwoty 22,5 tys. zł z wykorzystaniem kart bankomatowych znajdujących się w portfelu.
Rumun od dnia umieszczenia go w Areszcie twierdził, że nie mógł popełnić przypisanych mu czynów ponieważ w dniu 10 lipca 2007 r. wyjechał z Polski oraz że wyjazd organizowało jedno z biur turystycznych z Krakowa. W sprzeciwie dla pozbawienia go wolności, od dnia umieszczenia go w Areszcie prowadził protest głodowy. Jak wspomniałem skonał z głodu w dniu 18 stycznia 2008 r. Po śmierci C. Crulica rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska informowała media:
„Powodem śmierci aresztanta było zapalenie płuc i mięśnia sercowego u osoby skrajnie wyczerpanej długotrwałą głodówką.” Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska
Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski porównał zagłodzenie Rumuna do kaźni ofiar Auschwitz:
„To straszne. Ktoś protestuje w sposób ostateczny, bo sięga po głodówkę. W cywilizacji zachodniej, do której należymy, tego typu protest wywołuje popłoch w otoczeniu (…), tu zapanowała zupełna obojętność. W takiej sytuacji powinny zareagować wszystkie służby. On umarł z głodu zupełnie tak jak – przepraszam, za to co powiem – w Auschwitz.„
Nie było powodu, żeby RPO przepraszał… C. Crulica zamordowano całkiem jak w Auschwitz.
A po jego śmierci głodowej okazało się, że rzeczywiście był niewinny. Asesorki, prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Katarzyna Duda i Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Barbara Sikora, którym powierzono postępowanie przeciwko niemu niedopełniły obowiązków.
Dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń ustaliła, że C. Crulic rzeczywiście, jak informował, opuścił Polskę w dniu 10 lipca 2007 r., a wyjazd zorganizowało biuro turystyczne „Jordan”. W dniu 11 lipca 2007 r. był we Włoszech, w Mediolanie.
Śledztwo w sprawie mordu popełnionego na C. Crulicu powierzono jednemu z najbardziej utalentowanych prokuratorów w Polsce – niedawno prokurator generalny Zbigniew Ziobro sprowadził go sobie do Prokuratury Krajowej – Piotrowi Kosmatemu, a ten ustalił, że doszło do… nieumyślnego spowodowania śmierci Rumuna.
Nie wiem, jak można człowieka zagłodzić na śmierć nieumyślnie, ale tak ustalił prokurator Piotr Kosmaty.
Prokurator Piotr Kosmaty wskazał także winnych nieumyślnego (?) mordu. W wydaniu „Dziennika Polska Europa Świat” z dnia 9 kwietnia 2009 r. opublikowano artykuł Mateusza Webera i Joanny Dargiewicz pt. „Trzy osoby odpowiedzą za śmierć z głodu w areszcie” – Załącznik 12: „Są zarzuty w sprawie obywatela Rumunii, który w proteście przeciwko niesprawiedliwym oskarżeniom prokuratury zagłodził się na śmierć w areszcie w Krakowie. Według śledczych do śmierci Claudiu Crulica przyczyniły się trzy osoby z kierownictwa szpitala więziennego, w którym leżał.
Źródło: Mateusz Weber, Joanna Dargiewicz, „Trzy osoby odpowiedzą za śmierć z głodu w areszcie”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 9 kwietnia 2009r., s. 10 – Załącznik 12
Osoby z kierownictwa szpitala więziennego to podwładni:
ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, Zbigniewa Ćwiąkalskiego,
w dalsze linii prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.
Dlatego Donald Tusk… zamiótł sprawę mordu dokonanego na niewinnym przedstawionych mu zarzutów C. Crulicu pod dywan, zatuszował ją.
Rok później, w styczniu 2009 r. D. Tusk zdymisjonował całe kierownictwo resortu sprawiedliwości, w tym ministra Z. Ćwiąkalskiego, w powielekroć mniej drastycznych niż mord dokonany na C. Crulicu okolicznościach, tj. po tym, gdy samobójstwo w zakładzie karnym popełnił więzień skazany za morderstwo K. Olewnika. Donald Tusk w taki sposób przedstawił mediom przyczyny jego decyzji:
„Nie będę tolerował niechlujstwa – mówił we wtorek Tusk, uzasadniając odwołanie całego kierownictwa resortu.”
Źródło: Anna Gielewska, Grzegorz Osiecki, „Dymisja nie tylko za sprawę Olewnika”,Dziennik Polska Europa Świat, 22.01.2009 r.
Czy dopuszczenie do samobójstwa w zakładzie karnym osoby skazanej za zabójstwo było większym niechlujstwem niż mordowanie przez kilka miesięcy, ze stoickim spokojem, niewinnego – nawet, gdyby rzeczywiście ukradł temu sędziemu 22,5 tys. zł nie wolno było dopuścić do jego śmierci głodowej – człowieka?
Ależ skąd! To tylko kolejna z cech Donalda Tuska się ujawniła.
C. Crulica zamordowano w odosobnieniu, media generalnie nie znały sprawy, a zatem Donald Tusk ją zatuszował. Rok później media szeroko komentowały samobójstwo w zakładzie karnym zabójcy K. Olewnika, a zatem Donald Tusk odwołał całe kierownictwo resortu sprawiedliwości. Za niechlujstwo.
Pismem z dnia 10 stycznia 2011 r. skierowanym do premiera D. Tuska złożyłem – Załącznik 13: „Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy: Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskije – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
kiedy – wnoszę o podanie dokładnej daty – w jaki sposób i przez kogo został Pan poinformowany o podjęciu przez obywatela Rumunii Claudiu Crulica umieszczonego w we wrześniu 2007r. w areszcie przy ul. Montelupich w Krakowie głodówki, zakończonej jego śmiercią w dniu 18 stycznia 2008 r.,
dlaczego nie zdymisjonował Pan ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego za niedopełnienie przez niego obowiązków i dopuszczenie do śmierci głodowej w areszcie w Krakowie w dniu 18 stycznia 2008r. obywatela Rumunii Claudiu Crulica oraz nie poinformowanie Pana o jego trwającej kilka tygodni głodówce.
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi podpisanego osobiście przez Pana oświadczenia, że Pan nie wiedział o głodówce Claudiu Crulica, jeśli rzeczywiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, ani nikt inny nie poinformował Pana o niej, zanim Rumun skonał.
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 10 stycznia 2011 r. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska – Załącznik 13
Tak samo, jak na kierowany kilkukrotnie do premiera D. Tuska wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, w jakiej kwocie całkowitej Polska poniosła koszty zamordowania C. Crulica. Jakkolwiek nie chodziło mi o kwotę wypłaconą rodzinie zamordowanego, ale o całkowite koszty poniesione przez Polskę, wyjaśniono mi – dwukrotnie – że muszę dostarczyć Kancelarii Prezesa Rady Ministrów upoważnienie rodziny C. Crulica do otrzymania informacji, o którą wnioskowałem.
W kwietniu 2012 r. w związku z katastrofą w dniu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem Donald Tusk powiedział podczas wystąpienia w Sejmie:
No, nie wiem… Chroniąc interesu barbarzyńców, którzy zamordowali przez zagłodzenie niewinnego człowieka, Donald Tusk dał dowód, że idzie do kariery po trupach. Dosłownie.
Dał też barbarzyńcom przyzwolenie na mordowanie ludzi. Zdymisjonowanie ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego z powodu śmierci głodowej C. Crulica skutkowałoby rozgłosem, który… zamknąłby współodpowiedzialnemu za jego śmierć prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi drogę do kariery w strukturach UE. A on przecież od czasu, gdy był chłopcem miał marzenie, które ujawnił już po haniebnej ucieczce do Brukseli:
Celem uniknięcia zarzutu nierzetelności pragnę zwrócić uwagę, że w okresie od 11 września 2007 r. do 16 listopada 2007 r. C. Crulic prowadził słuszny protest głodowy pod rządami ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego.
Mam też dwa osobiste doświadczenia z Donaldem Tuskiem.
Jak Państwa informowałem okrutny, poniemiecki Żyd ortodoks Andrzej Zoll, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich złożył obciążające mnie zeznania i uczynił mnie przestępcą winnym znieważenia i zniesławienia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w jego, A. Zolla, osobie. Ten Żyd ignorant sam naucza od kilkunastu lat, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej – taki sam pogląd prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego – ale na potrzebę uczynienia mnie przestępcą prof. dr hab. Andrzej Zoll „zapomniał”, czego naucza. Podobnie liczne grono funkcjonariuszy publicznych – sędziów, prokuratorów, kolejni, wszyscy po A. Zollu, Rzecznicy Praw Obywatelskich – coraz bardziej Judeopolonii.
Nie to jest jednak najważniejsze… Razem z RPO A. Zollem przestępcą winnym ich znieważenia i zniesławienia uczyniła mnie trzódka sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie i małżonka A. Zolla, notoryczna oszustka adw. Wiesława Zoll. Zanim mnie obciążyli zeznaniami, przez kilka lat naruszali moich dwóch wtedy małoletnich synów i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie i pozbawiali nas możności korzystania z naszych praw.
W związku z powyższym, pismem z dnia 25 maja 2009 r. skierowanym do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska – wysłanym pocztą, a w dniu 8 czerwca 2009 r. – złożonym osobiście w jego biurze poselskim w Gdańsku złożyłem m.in. – Załącznik 14: „Szanowny Pan Donald Tusk Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Biuro Poselskie Posła Donalda Tuska, ul. Szeroka 121/122, 80-835 Gdańsk Dotyczy: I. Wniosek o spowodowanie przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Donalda Tuska powołania Sejmowej Komisji Śledczej – Art. 111 Konstytucji RP, Ustawa z dnia 21 stycznia 1999 r. o Sejmowej Komisji Śledczej; Dziennik Ustaw z dnia 22 kwietnia 1999 r. – w sprawie: 1. Wyjaśnienia przyczyn nierozpoznania do dnia złożenia niniejszego pisma przez Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej /Andrzej Zoll, Janusz Kochanowski/ zgłoszonej przeze mnie Rzecznikowi pismem z dnia 20 kwietnia 2002 roku sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego na skoliozę i lordozę dziecka do ochrony zdrowia przez funkcjonariuszy publicznych, którzy prawomocnym wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/ uczynili mnie przestępcą, skazanym za ich znieważenie i zniesławienie, tj. sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie: SSO Ewę Hańderek i SSR (del.) Agatę Wasilewską-Kawałek oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek. (…)”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska –
Poseł Donald Tusk skierował moje pismo do… siebie samego, tj. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska i pismem z dnia 29 czerwca 2009 r. zawiadomił mnie Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski – Załącznik 15: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II Warszawa, dnia 25 czerwca 2009r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/Potwierdzając otrzymanie pisma z 25 maja 2009 r. skierowanego do Prezesa Rady Ministrów – Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców wyjaśnia, co następuje. Prezes Rady Ministrów nie posiada – zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – uprawnień do rozpatrzenia opisanej sprawy zgodnie z Pana oczekiwaniem w sytuacji gdy jej stan prawny uregulowany jest powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II, pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego z dnia 25 czerwca 2009 r. – Załącznik 15
Ponieważ poseł D. Tusk nie udzielił odpowiedzi na moje pismo do niego z dnia 25 maja 2009 r., pismem z dnia 7 września 2009 r. skierowanym do niego także jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, moja matka i moi synowie złożyli – Załącznik 16: „My, niżej podpisani, matka i synowie Zbigniewa Kękusia, uprzejmie prosimy o udzielenie przez Pana Posła odpowiedzi na wnioski z pisma naszego syna i ojca do Pana Posła z dnia 25 maja 2009r. /data wysłania do Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej: 25 maja 2009r., data złożenia w Biurze Poselskim w Gdańsku: 8 czerwca 2009r. – Załącznik 1. (…) Wanda Kękuś, Michał Kękuś, Tomasz Kękuś”
Źródło: Pismo Wandy, Michała i Tomasza Kękuś do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 września 2009 r. – Załącznik 16
Także to pismo poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk przekazał do rozpoznania prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi i w odpowiedzi moja matka i synowie otrzymali odpowiedź z dnia 24 września 2009 r. Naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Holeksy, który ich poinformował – Załącznik 17: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Warszawa, dnia 24 września 2009r. Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH Państwo Wanda, Michał, Tomasz Kękuś Szanowni Państwo, w odpowiedzi na Państwa skargę z dnia 7 września 2009r. Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców informuje, że pismo Pana Zbigniewa Kękusia z dnia 25 maja 2009r. zostało przekazane przez Biuro Poselskie Donalda Tuska do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do stosownego rozpatrzenia. W związku z tym Departament w dniu 25 czerwca 2009 roku udzielił Panu Zbigniewowi Kękusiowi odpowiedzi (kopia w załączeniu).
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców, Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH, pismo naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michała Holeksy z dnia 24 września 2009 r. – Załącznik 17
Prawda, że łajdak z Donalda Tuska…? I błazen. Wyjaśniam:
„ŁAJDAK” – «człowiek niegodziwy, postępujący haniebnie, godny potępienia, pogardy» Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 424
„BŁAZEN” – «człowiek ośmieszający się, stający się pośmiewiskiem wskutek swego zachowania»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 57
Naczelnik M. Holeksa potwierdził w piśmie z dnia 24.09.2009 r. do mojej matki i moich synów, że poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk przekazał moje pismo z dnia 25 maja 2009 r. prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi – Załącznik 17: „(…) informuje, że pismo Pana Zbigniewa Kękusia z dnia 25 maja 2009r. zostało przekazane przez Biuro Poselskie Donalda Tuska do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do stosownego rozpatrzenia.”
Donald Tusk zachowywał się w taki sposób celem uniknięcia rozpoznania sprawy, którą mu zgłaszałem. Co oczywiste, jako poseł posiadał uprawienia do jej rozpoznania. Mógł złożyć interpelację poselską, wnieść zapytanie poselskie. Wybrał… korespondowanie z samym sobą. W taki sposób zachowywał się Donald Tusk przez prawie trzy lata. Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie zacytuję w nim i nie załączę do niego wszystkich pism, które w w.w. sprawie skierowałem do posła D. Tuska i odpowiedzi na nie, które otrzymywałem z… Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ponieważ od października 2009 r. prosiłem posła Donalda Tuska o jego spotkanie ze mną w jego Biurze Poselskim w Warszawie, a w dniu 27 listopada 2009 r. jego asystentka obiecała mi – w obecności towarzyszącego mi prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojców Krzysztofa Łapaja – takie spotkanie, prosząc mnie, żebym się uzbroił w cierpliwość, po kilku… latach cierpliwego oczekiwania, pismem z dnia 8 lutego 2012 r. skierowanym do dyrektora Biura Poselskiego D. Tuska w Gdańsku Anny Olszewskiej złożyłem: „Prośba o sporządzenie i doręczenie mi informacji, kiedy Poseł Donald Tusk spotka się ze mną, co mi obiecała w imieniu Posła w dniu 27 listopada 2009 r. Asystentka z jego Biura Poselskiego w Warszawie, pani Karolina Deryńska /patrz: s. 5 niniejszego pisma/ – proszę o podanie daty, miejsca i godziny spotkania.”
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 13 marca 2012 r. dyrektor Anny Olszewskiej o treści – Załącznik 18: „Biuro Poselskie Donalda Tuska /adres – ZKE/ Gdańsk, dnia 13 marca 2012 roku Szanowny Panie, W odpowiedzi na pismo doręczone do Biura Poselskiego Donalda Tuska uprzejmie informuję, że na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. 1996 nr 73 poz. 350 ze zm.) opinie, wnioski i postulaty zawarte w przedmiotowym piśmie zostały przyjęte i będą wzięte pod uwagę w działalności parlamentarnej.
dnia 13 marca 2012 roku – Załącznik 18
Dlaczego wcześniej, przez ponad dwa lata, nie spotkał się ze mną. Przecież na S. M. Dembowskiego pogniewał się – za sprawą dyrektor Anny Olszewskiej – dopiero w marcu 2012 roku.
Durny, cwany Żyd. Pasożyt społeczny.
Mnie – a także moją matkę i moje dzieci – traktując od maja 2009 r. w opisany wyżej sposób celem ochrony interesu Andrzeja Zolla i podobnych mu sędziów, powołał Donald Tusk Andrzeja Zolla z dniem 16 listopada 2009 r. na przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości. Oto treść aktu powołania – Załącznik 19„Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Warszawa, dnia 13 listopada 2009 r. Pan Andrzej ZOLL Na podstawie § 3 ust. 1 w związku z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r., w sprawie utworzenia, organizacji i trybu działania Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (Dz. U. Nr 232, poz. 2319 z póź. zm.), powołuję Pana z dniem 16 listopada 2009 r. na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego na okres 4 lat Donald Tusk otrzymałem Andrzej Zoll 20.11.09”
Zolla na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości – Załącznik 19
Poniemiecki Żyd Donald Tusk wyświadczył przysługę poniemieckiemu Żydowi Andrzejowi Zollowi. Środowiskowa solidarność. Ignorant, który uczynił mnie przestępcą bo nie zna prawa, którego sam od wielu lat nauczał został dzięki Donaldowi Tuskowi przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości.
Nie tylko samo powołanie A. Zolla do pełnienia w.w. funkcji budzi ogromne wątpliwości, ale także wniosek skierowany w tej sprawie przez ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego do premiera D. Tuska – Załącznik 20„Rzeczpospolita Polska Minister Sprawiedliwości Warszawa, 6 listopada 2009 r. DL-P 122-108/09 Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów Na podstawie § 3 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie utworzenia, organizacji i trybu działania Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (Dz.U Nr 232, poz. 2319, z późn. zm), zwracam się z uprzejmą prośbą o powołanie prof. dr hab. Andrzeja Zolla na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski”
Źródło: Minister Sprawiedliwości, sygn. akt DL-P 122-108/09, wniosek Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 listopada
2009 r. – Załącznik 20
Jak wspomniałem – patrz: str. 8 niniejszego pisma – pismem z dnia 30.01.2009 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów D. Tuska złożyłem – Załącznik 5 „Szanowny Pan Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy: 1. Wniosek o odwołanie pana Aleksandra Grada ze stanowiska Ministra Skarbu Państwa, z przyczyn:
W uzasadnieniu dla wniosku złożonego w pkt. 1.b podałem przedstawione wyżej – patrz: str. 3 do 8 – fakty poświadczające, że minister skarbu państwa Aleksander Grad przygotował projekt ustawy reprywatyzacyjnej, której wprowadzenie w życie zamieniłoby Polskę z „murowanej” w „drewnianą” i uczyniło z niej El Dorado dla Żydów z całego świata.
W uzasadnieniu dla wniosków z pkt. 1a i 1c podałem, że mnie prezes zarządu Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. – w której wtedy pracowałem na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury – Dariusz Nowak poinformował, że mu sprawujący nadzór właścicielski nad PLL LOT S.A. minister skarbu państwa Aleksander Grad nakazał wyrzucić mnie z pracy jeśli nie zostaną usunięte z Internetu informacje o w.w. sprawie, w której RPO A. Zoll i grupa sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz adw. Wiesława Zoll uczynili mnie przestępcą.
Tydzień po złożeniu przeze mnie w.w. pisma z 30.01.2009 r. do premiera D. Tuska, w dniu 6 lutego 2009 r. … wyrzucono mnie, w trybie natychmiastowym, z pracy w PLL LOT S.A.
Zatrudniono mnie w niej z tej między przyczyny, że Grupa Kapitałowa LOT – PLL LOT S.A. oraz jej spółki zależne: Centralwings, Eurolot, Petrolot, LOT Catering, LOT Ground Services i LOT Auto-Services – rozpoczynała wtedy realizację projektu oszczędności kosztów operacyjnych i ja, ze względu na doświadczenie w kierowaniu projektem oszczędności kosztów operacyjnych i nakładów inwestycyjnych w Banku Zachodnim WBK S.A, zostałem jego liderem.
Pracę w PLL LOT S.A. rozpocząłem w dniu 15 września 2008 r., a kilka tygodni później, dniu 30 października 2008 r., prezes zarządu PLL LOT S.A. Dariusz Nowak wydał Polecenie Służbowe, sygn. D/20/2008/DZ o treści – Załącznik 21: „Polskie Linie Lotnicze Spółka Akcyjna Egz. Nr 1 POLECENIE SŁUŻBOWE PREZESA ZARZĄDU PLL LOT S.A. D/20/2008/DZ z dnia 30 października 2008 r. w sprawie powołania Zespołu ds. negocjacji z PKN Orlen S.A. dotyczących długoterminowych dostaw paliw dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A.
Źródło: PLL LOT S.A., Polecenie Służbowe Prezesa Dariusza Nowaka z dnia 30 października 2008 r. – Załącznik 21
Zakupy paliwa nie należały do moich, dyrektora Pionu Infrastruktury, obowiązków. Dokonywał ich wcześniej wyodrębniony w tym celu Zespół. Prezes D. Nowak wyjaśnił mi, że kierowany przeze mnie Pion Infrastruktury przejmie Zespół ds. Zakupu Paliwa z Biura Skarbca oraz że będę kupował paliwa dla całej Grupy Kapitałowej LOT ponieważ on ufa mi ze względu na zaufanie, jakim darzy osoby, które udzieliły mi referencji w procesie mojej rekrutacji, a wydaje mu się, że go „kiwają na paliwie”.
Niedługo potem okazało się, że rzeczywiście „kiwano” prezesa D. Nowaka na paliwie. PLL LOT S.A. poniosła w latach 2008-2009 straty w kwocie ok. 800.000.000,00 zł., a ich przyczyną było – potwierdzone przez audytorów z firmy doradczej PricewaterhouseCoopers – naruszenie w lipcu 2008 r., obowiązującej od stycznia 2001 r. instrukcji: „Instrukcja w sprawie operacji finansowych dokonywanych w celu ograniczenia ryzyka cen paliwa w PLL LOT S.A.”. Instrukcja jak wyżej stanowiła Załącznik do wydanego w dniu 12 grudnia 2000 r. przez prezesa zarządu PLL LOT S.A. Jana Litwińskiego „Polecenia Służbowego”, D 18/00/FF w sprawie powołania Komitetu Paliwowego”. Instrukcja zakazywała zakupów paliwa z wyprzedzeniem dłuższym niż 3 miesiące.
Ani nie kupowałem paliwa dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A. ani nie przeprowadziłem projektu oszczędności kosztów operacyjnych i nakładów inwestycyjnych. Tydzień po złożeniu w.w. pisma z 30 stycznia 2009 r. skierowanego do premiera D. Tuska wyrzucono mnie z pracy, w trybie natychmiastowym.
Miesiąc potem minister skarbu państwa Aleksander Grad wyrzucił prezesa Dariusza Nowaka, który niedługo potem, w wieku 49 lat, zmarł. Nagle, w piątek, 26 marca 2010 r.
A PLL LOT S.A. uratowała przed bankructwem Komisja Europejska. To znaczy Komisja Europejska wyraziła zgodę na uratowanie PLL LOT S.A. przed bankructwem przez Polaków. Latem 2014 roku media informowały:
Nikt nigdy nie zajął się sprawą straty przez PLL LOT S.A. w kwocie 800 mln zł. Mimo że audyt
PricewaterhouseCoopers nie pozostawiał najmniejszych wątpliwości co do jej przyczyn. Pisałem w tej sprawie do Jarosława Kaczyńskiego. On woli nam dać „igrzyska” w postaci komisji sejmowej w sprawie Amber Gold.
Celem dopełnienia obrazu Donalda Tuska przedstawię kilka o nim opinii:
„Była bliska współpracownica Donalda Tuska (…) Zyta Gilowska nie ma dobrego zdania o obecnym szefie rządu. – Ma skłonności do bycia kapryśnym i do okrucieństwa – mówi Gilowska w „Rzeczypospolitej.” Źródło: „Gilowska: Tusk jest okrutny i kapryśny”; „Fakt”, 1 kwietnia 2010, s. 5
Donald Tusk nie ma dziś łatwego życia. Po sześciu latach rządów zaczynamy go rozgryzać. (…) W ciągu ostatnich kilku lat w miejsce chłopaka z podwórka opinia publiczna miała ujrzeć w pełnej krasie człowieka, który potrafi pomiatać własnymi współpracownikami, grozi ministrom palcem, bawi się na oczach mediów, zapowiadając, kiedy i jak ich upokorzy. Powołuje amatorów na ważne stanowiska. Bezszelestnie staje się partyjnym dyktatorem. Nie dotrzymuje słowa i bywa mściwy. Otóż na takiego Tuska nie oddałbym głosu. Myślę, że dziś szef PO nie gra, niestety. Jest sobą.”
Wielce wymowne jest też, co o Donaldzie Tusku sądzi – i mówi mediom – jego małżonka:
«Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę». Pani Małgorzata w ogóle musi pilnować męża. «Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu, jaki jest nędzny». Mimo to «on bywa mendowaty», czyli «chodzi i mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki. Albo, taki zniechęcony, patrzy na mnie i mówi: Ale ty masz grube nogi»„. W dodatku mąż pani Małgorzaty «kiedyś lubił wypić». Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz? Albo płakał, że nikt go nie kocha. Teraz się pilnuje» – oddycha z ulgą pani Małgorzata. Po czym konstatuje: «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»” Źródło – http://wiadomosci.onet.pl/prasa/daleko-od-milosci/0exs1
Czyż to nie obraz psychopaty. Zniewieściały awanturnik. A źródło przecież bardzo wiarygodne.
A teraz Donald Tusk o sobie i jego planach wobec Polski, zanim… spełnił chłopięce marzenie i skorzystawszy z opieki kanclerz Angeli Merkel uciekł do Brukseli.
„Ja nie chcę uczestniczyć w wyścigu, którego celem jest pałac i zaszczyt. Ja chcę uczestniczyć w batalii, której celem jest cywilizacyjny postęp Polski.”
Źródło: AKA, „Dogonimy Wielką Brytanię?”; „Fakt”, 9 stycznia 2014 r., str. 4
„– Dla mnie priorytetem jest Polska i urząd, który sprawuję w Polsce
A tak go ocenialiśmy zanim urzekł opiekuńczą kanclerz Niemiec Angelę Merkel i ta go wypromowała na przewodniczącego Rady Europejskiej:
„Pracę premiera pozytywnie oceniło 22 proc., rząd dobrze oceniło 20 proc. badanych, wynika z sondażu TNS Polska.” Wyniki sondażu TNS z dnia 22 lipca 2014 r. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,TNS-Polska-50-proc-dobrze-o-pracy-prezydenta-22-proc-pozytywnie-o-premierze,wid,16772526,wiadomosc.html
Źródło: „Polacy nie chcą Tuska?”; „Fakt”, 30 lipca 2014 r., s. 5
Ostatecznie znalazł sobie Donald Tusk w osobie Angeli Merkel terapeutkę na jego, wskazywane przez jego małżonkę słabości – «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»,„Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.”
– i poinformował nas, że spełnił swoje marzenie, chłopięce:
Na zakończenie prezentacji charakterystyki Donalda Tuska przypomnę jedną z jego nauk:
„-Obywatele nie mają obowiązku wybaczać władzy wtedy, kiedy ona przekracza pewne granice etyczne. I tego pilnujcie najbardziej, bo ludzie wybaczą nam wszystko, ale nieuczciwości nie wybaczą – mówił premier na zjeździe pomorskiej Platformy.”
Źródło: „Tusk apeluje o prawdę”, „Fakt”, 28 października 2013, s. 2
Co do pouczania nas w kwestii przekraczania granic etycznych przypomnieć należy jak małżonka D. Tuska „dupę woziła” za publiczne pieniądze na zajęcia z tenisa oraz jak się Tuskowie za publiczne pieniądze ubierali:
Nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego ukazało się polskie wydanie książki Zvi Ecksteina i Maristelli Botticini pt. „Garstka wybranych. Jak edukacja ukształtowała dzieje Żydów. 70-1492.”, której autorzy usiłują obalić pogląd, że Żydzi od zawsze specjalizowali się w lichwie – a także w handlu niewolnikami – że tylko do tego mają talent i „smykałkę”.
Ustalenia M. Botticinii Z. Ecksteina – jeśli prawdziwe – z całą pewnością nie dotyczą współczesnych Żydów w Polsce. Jeśli rzeczywiście edukacja stała się źródłem potęgi Żydów, to polscy współcześni Żydzi, nie wzięli z tego żadnej nauki. Dla ogromnej większości z nich czas stanął w miejscu. Ukontentowani tym, że umiejętności pisania i czytania były przyczynami sukcesów Żydów przed setkami lat, na nich – czytaniu i pisaniu – wielu z nich poprzestało. Niektórzy – np. protegowany Donalda Tuska prof. dr hab. Andrzej Zoll – nawet tego, co pod ich nadzorem napisano nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem.
Poniemiecki Żyd Donald Tusk jest z całą pewnością wyjątkiem obalającym regułę Botticinii Z. Ecksteina.
To – w najlepszym razie – bezmyślny, niedouczony tuman, który udowodnił nie tylko, że po latach sprawowania mandatu posła oraz senatora Rzeczypospolitej Polskiej nie nauczył się procedury wprowadzenia w życie ustawy, ale i to, że dla niego 20 proc. od każdej kwoty powyżej 100 mld. zł nigdy nie będzie kwotą większą niż 20 mld zł. Ponieważ uczyniłem Donalda Tuska adresatem kopii niniejszego pisma, a nazywam go w nim bezmyślnym tumanem, wyjaśniam:
Napisałem„w najlepszym razie”, bo nie można wykluczyć, że Donald Tusk aż tak głupi, jak nam się prezentuje nie jest, a jest świadomym swoich działań i ich skutków zdrajcą.
Ja sam, po moich z nim opisanych wyżej doświadczeniach uważam, że Donald Tusk „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.2” kurwi się. Według definicji tego określenia:
Ponieważ według „reguły Orwella”
do ustalenia przez biografów Donalda Tuska pozostaje, kiedy był jego pierwszy raz.
Ponieważ nie byłoby Donalda Tuska na scenie politycznej, gdyby nie jego promotorka, Angela Merkel:
czuję się w obowiązku przedstawić Państwu głębię, siłę łączącej ich więzi oraz jej możliwe przyczyny. Gotowość Angeli Merkel do wyrzekania się dla Donalda Tuska jej ideałów oraz do postępowania wbrew tzw. wartościom europejskim, w tym tzw. podstawowym wartościom europejskim.
W październiku 2011 r. niezawisły sąd suwerennej Ukrainy, tj. sąd rejonowy w Kojowie skazał byłą premier Ukrainy Julię Tymoszenko na karę 7 lat pozbawiania wolności za działanie na szkodę własnego państwa – a także zobowiązał do zapłacenia koncernowi Naftohaz odszkodowania w kwocie równej 600 mln zł za zawarcie niekorzystnych umów gazowych z Rosją.
W maju 2012 r., przed mającymi się odbywać od czerwca na Ukrainie i w Polsce mistrzostwami Europy w piłce nożnej – EURO 2012 – Julia Tymoszenko rozpoczęła w zakładzie karnym protest głodowy.
A wtedy kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwała wszystkich prawych Europejczyków do podjęcia działań na rzecz jej obrony, w tym do bojkotowania władz Ukrainy i turnieju EURO 2012 na Ukrainie. Powoływała się na tzw. wartości Unii Europejskiej oraz tzw. podstawowe wartości Unii Europejskiej.
Na jej wezwanie pozytywnie zareagowali – odmówili kontaktów z władzami Ukrainy i zbojkotowali EURO 2012 na Ukrainie – m.in.:
komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding
przywódcy wielu państw członkowskich UE.
Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy nie tylko odmówił premierowi Ukrainy N. Azarowowi ratyfikowania umowy stowarzyszeniowej z UE, ale zakazał mu przyjazdu do Brukseli, gdy ten prosił o spotkanie.
Ileż to padało pięknych słów o świętości wartości, ile deklaracji… Komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding powiedziała w uzasadnieniu dla jej decyzji o podporządkowaniu się apelowi A. Merkel powiedziała:
„Nie wolno zamykać oczu na prawa człowieka, nawet podczas wielkiego wydarzenia sportowego”
Viviane Reding, komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa, maj 2012 r.
Przekonany o uczciwości kanclerz Niemiec Angeli Merkel skierowałem pismo do niej – za pośrednictwem Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec Heinza Petersa – z dnia 28 maja 2012 r., którym złożyłem – Załącznik 22: „Pani Angela Merkel Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec BundeskanzlerinWilly-Brandt-Straße 110557 BerlinGermanyDotyczy: I. Propozycja bojkotowania przez Kanclerza Niemiec oraz przez innych niemieckich polityków podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska z powodu:
jego współodpowiedzialności za mord dokonany 2008 roku na umieszczonym w areszcie w Krakowie z powodu niedopełnienia obowiązków 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicu, a potem chronienie interesu morderców i osób współodpowiedzialnych za jego śmierć,
lekceważenia praw człowieka, ochrony udzielanej funkcjonariuszom publicznym naruszającym prawa człowieka,
promowania sadysty i ignoranta, gardzącego prawami człowieka i ludźmi, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 28 maja 2012 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel – Załącznik 22
Zapewne Państwa zaskoczę… Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która w imię tzw. wartości Unii Europejskiej, w tym tzw. podstawowych wartości Unii Europejskiej broniła prowadzącej – za wiedzą i pod nadzorem całego świata – protest głodowy przestępcy J. Tymoszenko i z powodu prowadzonego przez nią protestu nie tylko sama bojkotowała EURO 2012 na Ukrainie, ale skutecznie przekonała do jego bojkotowania przywódców najważniejszych instytucji UE i wielu jej krajów członkowskich, za nic miała zagłodzenie na śmierć przez podwładnych D. Tuska niewinnego przedstawionych mu zarzutów C. Crulica.
Potem raz jeszcze przypomniałem kanclerz Niemiec o mordzie popełnionym na Rumunie przez podwładnych D. Tuska.
Gdy już było wiadomo, że Donald Tusk jest ze względu na jego unikalne na sporym przecież rynku pracy państw Unii Europejskiej kwalifikacje – „Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”. – jest kandydatem kanclerz A. Merkel na przewodniczącego Rady Europejskiej, skierowanym do niej – za pośrednictwem Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie Wernera Köhlera – pismem z dnia 31 lipca 2014 r. złożyłem – Załącznik 23: „Pani Angela Merkel Kanclerz Republiki Federalnej Niemiecza pośrednictwem Pan Dr Werner Köhler Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie ul. Stolarska 7 31-043 Kraków Dotyczy:
Wniosek o rozważenie możliwości utworzenia dla Donalda Tuska stanowiska eksperta Unii Europejskiej ds. wina, kawioru i ośmiorniczek, z siedzibą w Brukseli. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 31 lipca 2014 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel – Załącznik 23
Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej…
Przed kilkoma dniami, jeszcze przed wyborami przewodniczącego Rady kanclerz A. Merkel zapowiedziała w Bundestagu:
Czyż to nie jest podręcznikowy wręcz przykład – najdelikatniej rzecz ujmując – rozdwojenia jaźni?
Ta sama kanclerz Niemiec Angela Merkel, która narobiła – w imię obrony tzw. wartości Unii Europejskiej, w tym tzw. podstawowych wartości Unii Europejskiej – rabanu na cały świat w obronie prowadzącej protest głodowy, skazanej prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu za działalność na szkodę swego państwa byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko, w tym bojkotowała władze Ukrainy i nawoływała do ich bojkotowania przywódców instytucji UE i jej państw członkowskich, nie ma nic przeciwko temu, żeby przewodniczącym Rady Europejskiej był Donald Tusk, którego podwładni zagłodzili na śmierć niewinnego przedstawionych mu zarzutów C. Crulica i który zatuszował popełniony na nim mord.
To postawa, którą były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nazywał podczas spotkań służbowych „robieniem loda/laski” – patrz: str. 22 niniejszego pisma oraz Załącznik 25.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel „robi loda/laskę” Donaldowi Tuskowi drugi raz z rzędu. Na oczach całego świata.
Myślę, że przyczyną takiej postawy A. Merkel mogą być fakty, dowody przedstawione w książce Paula Anthony Taylora, Aleksandry Niedźwiecki, Matthiasa Ratha, i Augusta Kowalczyka „Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE” – Załącznik 24, w tym w jej podrozdziałach – Załącznik 24:
„Trzecia próba podboju świata i jego kontroli przez kartel naftowo-farmaceutyczny.”
„Spadkobiercy architektów Auschwitz kluczowymi inspiratorami „brukselskiej UE.” Autorzy książki „Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE” prezentują w nich, kto i w jakich zamiarach, stworzył UE – m.in. nazistowski prawnik Walter Hallstein – a także prezentują A. Merkel jako protegowaną H. Kohla, byłego pracownika BASF, przed II wojną światową jednej z firm kartelu IG Farben, a po wojnie jednego z głównych donatorów brukselskiej UE.
Protegowany A. Merkel Donald Tusk to, jak powszechnie wiadomo, wielki fan Unii Europejskiej.
Łatwiej by mi go było ocenić, gdybym wiedział, co to są tzw. wartości UE, w tym podstawowe wartości UE. Pytałem o to przywódców instytucji Unii Europejskiej, w tym przewodniczącego tzw. Parlamentu Europejskiego – Unią rządzi Komisja Europejska mocą wydawanych dyrektyw – Martina Schulza, ale nie odpowiedział.
Nie wiedząc, co to są tzw. wartości UE, w tym podstawowe wartości UE nie mogę ocenić, czy Donald Tusk jest im wierny.
Wiem natomiast, co to jest faszyzm. I jak poznałem Donalda Tuska twierdzę, że jest faszystą. Judeofaszystą. Poza tym, że jest okrutnym, mściwym błaznem oraz zdrajcą Polski i Polaków.
Gdybym natomiast sam miał się pokusić o sporządzenie definicji tzw. wartości UE, w tym podstawowych wartości Unii Europejskiej, to bym podał:
„WARTOŚCI UNII EUROPEJSKIEJ, PODSTAWOWE WARTOŚCI UNII EUROPESJKIEJ – «wymówka dla działań realizowanych przez przywódców instytucji Unii Europejskiej i jej najważniejszych państw członkowskich»
Na stronie 3 niniejszego pisma zapowiedziałem, że wyjaśnię, dlaczego prezydent Andrzej Duda niedopełni obowiązku złożenia wstępnego wniosku o pociągnięcie byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska do odpowiedzialności konstytucyjnej za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego.
Niby sytuacja jest klarowna, bo Donald Tusk, gdy był prezesem Rady Ministrów naruszył w.w. ustawę. Niby okoliczności są więcej niż sprzyjające, bo Prawo i Sprawiedliwość zdają się być w stanie „wojny”, i PiS robiła co w jej mocy, żeby nie dopuścić do reelekcji D. Tuska na urząd przewodniczącego Rady Europejskiej.
Nie udało się. Jest jednak doskonała po temu okazja, żeby pokazać światu, co sobą prezentuje pupil kanclerz Angeli Merkel. Można go postawić przed Trybunałem Stanu.
Wystarczy, żeby PiS’owski prezydent Andrzej Duda dopełnił obowiązku czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji i skorzystał z posiadanych przez niego uprawnień.
A jednak Andrzej Duda niedopełni – tak samo jak niedopełnił Bronisław Komorowski – w w.w. sprawie obowiązku Rzeczypospolitej Polskiej.
O ile prezydent B. Komorowski ukrył się za głównym specjalistą Magdaleną Kycią, która mnie pouczyła, że – Załącznik 26.5: „zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.”, to prezydent Andrzej Duda ukryje się za jakiegoś innego podwładnego, który wymyśli jakąś inną bzdurę.
Dlaczego? Bo oni, rządzący się w Polsce Żydzi, odgrywają przed nami kolejne przedstawienia, sztuki. Niby to kłócą się, spierają, ba, żrą się nawet, ale… swoje, żydowskie sprawy popychają powoli, konsekwentnie do przodu. Realizują kolejne cele.
Dowód? Proszę bardzo. Z ostatnich dni.
Zanim go przedstawię przypomnę, że dokonując wioną 2014 roku oceny polityki zagranicznej premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział – Załącznik 25:
„Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. (…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów” ”
Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2 – Załącznik 25
Przed niewiele ponad tygodniem cały świat przyglądał się, jak polska premier Beata Szydło „stawała na głowie”, żeby nie dopuścić do reelekcji byłego polskiego premiera Donalda Tuska na urząd przewodniczącego Rady Europejskiej.
Efekt…? Żyd Donald Tusk został wybrany. Szkolona przed laty przez służby USA podwładna Żyda Jarosława Kaczyńskiego Beata Szydło po zadanej jej klęsce cieszyła się, jakby trafiła główną wygraną w lotto.
Kto wyszedł jako jedyny rzeczywiście „poobijany” z tej szopki…? Polska. Za przyczyną premier Beaty Szydło i jej coacha, mentora Żyda Jarosława Kaczyńskiego jesteśmy skonfliktowani już nie tylko z Niemcami i Rosją, ale także z wszystkimi państwami Unii Europejskiej.
Cały świat – a na pewno Europa – zastanawia się… Co się w tej Polsce dzieje? I myśli, że nam potrzebna jest pomoc.
A to tylko Żydzi popychając swoje sprawy kompromitują Polskę i Polaków. Kto wie, że Polska jest rezerwuarem żydostwa, które ulokowało się tam, gdzie próżniactwo ma ochronę3 – znaczy we władzach – i jątrzą przeciwko nam.
Jaki mając cel…? Ten sam, co od lat. Przekształcić nas w Judeopolonię. Andrzejowi Dudzie już się coraz częściej Polska z Polin myli:
Źle wychodzimy na przyjaźni okazanej przed wiekami imigracji żydowskiej.
Jan Matejko mówił:
Ja już bym im nawet szlachetność odpuścił. Poznałem Żydów i wiem, że nie są do niej zdolni Jakkolwiek oczekują, żeby im ją okazywać. Niechby nam przynajmniej – jakże często ignoranci, tumany, pasożyty, zwyrodnialcy, pozbawieni ambicji i honoru tchórze – swoich barbarzyńskich obyczajów nie narzucali i przestali nas traktować według wytycznej:
Poinformuję Państwa, co – i za kogo schowany – wymyśli protegowany Żyda Jarosława Kaczyńskiego, filosemita-polonofob, małżonek Żydówki polonofobki antypolskiego wychowania Andrzej Duda, żeby niedopełnić obowiązku złożenia wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa Rady Ministrów Żyda Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego, które spowodowało upadek stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz utratę pracy przez około 100 tys. Polaków.
Z całą pewnością coś wymyli. Zbyt oczywiste było naruszenie prawa przez durnego, aroganckiego Żyda Donalda Tuska, żeby którykolwiek z przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej podjął działania na rzecz rozliczenia go z tego. Dla nas mają tylko przedstawienia, inscenizacje, które mają nas przekonywać, że oni – w istocie w doskonalej komitywie pasożytując na nas – żrą się między sobą.
00-952 Warszawa Dotyczy:
W tym miejscu wskazać należy, że w wydaniu tygodnika „Polityka” z dnia 8 sierpnia 2009 r. zamieszczono artykuł Wawrzyńca Smoczyńskiego pt. „Emirat na gazie”. Autor podał w nim między innymi – Załącznik 3: „Po południu 16 maja w Kancelarii Premiera panowała nerwowa atmosfera. Od czterech dni trwała licytacja polskich stoczni. Uczestnicy składali oferty za pośrednictwem Internetu, pozostając dla siebie anonimowi, ale rząd wiedział, kto bierze udział w przetargu. Godzinę przed zamknięciem wciąż brakowało najbardziej wyczekiwanej oferty. W końcu Donald Tusk kazał połączyć się z premierem Kataru szejkiem Hamadem Bin Dżasimem Al-Sanim. Kilkanaście minut później w systemie pojawiła się oferta Stiching Particulier Fonds Greenrights, spółki z Antyli Holenderskich, która ostatecznie wygrała przetarg na stocznie w Gdyni i Szczecinie.”
Mateusz Weber, Joanna Dargiewicz, „Trzy osoby odpowiedzą za śmierć z głodu w areszcie”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 9 kwietnia 2009r., s. 10
Pismo Z. Kękusia z dnia 28 maja 2012 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel
Paul Anthony Taylor, Aleksandra Niedźwiecki, Matthias Rath, August Kowalczyk, „Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE”, 2011, Dr. Rath Heath Foundation
3 „Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.” -Stanisław Staszic
PreviousRzeczpospolita opresyjna – sympatycy, sprzymierzeńcy i obrońcy prawniczej mafii z Krakowa i Dębicy, Zbigniew Ziobro i Krystyna Kupczyńska z Biura RPO
NextRzeczpospolita opresyjna – dobra zmiana PiS w resorcie sprawiedliwości, na przykładzie kierowanego przez B. Morawiec Sądu Okręgowego w Krakowie