Source: https://www.prawo-budowlane.info/co-zrobic-gdy-ekipa-budowlana-nie-dokonczyla-remontu,495,material_prawo_budowlane.html
Timestamp: 2020-01-28 06:45:46
Legal References Found: art. 6
 art. 232
 art. 74
 art. 244
 art. 292
 art. 184
 art. 186
 art. 917
 art. 918
 art. 123
 art. 286
 art. 191

Document Content:
Co zrobić gdy ekipa budowlana nie dokończyła remontu?
Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-10-28
Pół roku temu rozpoczęłam przebudowę starego domu (głównie chodziło o wymianę dachu, podniesienie ścian kolankowych i przebudowę ganku). Remont miał potrwać 6 do 8 tygodni i umówiliśmy się na kwotę 50 tys. zł + materiał. Po rozpoczęciu rozbiórki dachu okazało się, że stary strop nie wytrzyma i trzeba wylać nowy. Firma znowu oszacowała koszty dodatkowe na 37 tys. zł samej robocizny (w międzyczasie spadł śnieg, ścisnął mróz i prace się przesunęły – co jest zrozumiałe). Roboty powoli się posuwały, jednak problem pojawił się 3 miesiące temu, ponieważ firma miała podpisane umowy na inne budowy i do nas przychodzili z doskoku. Sytuacja wygląda teraz tak: my zapłaciliśmy firmie już 109 tys. zł, nie otrzymaliśmy żadnych faktur (chcąc zaoszczędzić na podatku, nie została zawarta żadna umowa, jedynie słowna). Na ten moment został wylany tylko strop i zostały podniesione ścianki kolankowe; zakupione krokwie leżą na dworze i od 2 miesięcy mokną. Właściciel firmy cały czas mnie zbywa, obiecuje, że w przyszłym tygodniu na pewno przyjdą, ale nie ma ich już 2 miesiące. Przy tym wykonawca domaga się dalszych wpłat pieniędzy, a efektów pracy nie widać. Co mogę zrobić w tej sytuacji? Nie mam podpisanej z nimi żadnej umowy, przelewy za remont domu wpłacane były na konto prywatne szefa. Czy mogę jakoś wyegzekwować od firmy zakończenie budowy? Czy lepiej szukać innej ekipy, a od wykonawcy żądać zwrotu części pieniędzy za niewykonane prace?
Chodzi o sytuację poważną oraz, niestety, dość częstą – oby było takich problemów jak najmniej. Stoi Pani przed wyborem taktyki działania – bardziej albo mniej ofensywnej; czas zakończyć z defensywą (dotychczas praktykowaną). Proponuję opracować strategię działań. Strategia taka powinna być racjonalna – w tym należy w niej uwzględniać różne warianty rozwoju sytuacji oraz możliwe skutki różnych okoliczności.
Odnośnie do Pani słów, cytuję: „Na ten moment został wylany tylko strop i zostały podniesione ścianki kolankowe; zakupione krokwie leżą na dworze i od 2 miesięcy mokną.”. Niezależnie od naganności zachowań wykonawcy oraz przyczyn takiego stanu rzeczy, wskazane przez Panią przedmioty znajdują się u Pani. Dlatego proponuję zadbać o nie – niekiedy przykrycie folią może wystarczyć.
Można się domyślać, że wykonawca ma jakieś problemy lub „nie wyrabia się z robotą”; spójnik „lub” wskazuje, że takie warianty mogą współwystępować ze sobą. Choć brakuje formy pisemnej, ale Pani atutem – zwłaszcza w zakresie dowodowym – są dokonane przelewy; dokumenty z banków (w tym z elektronicznych systemów transakcyjnych) mogą stanowić dowód. Szczególnie w sprawach rzeczywiście spornych duże znaczenie ma wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 Kodeksu cywilnego (K.c.), art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.); zwracam na to uwagę, ponieważ w sprawach cywilnych część ludzi zbyt mało uwagi przykłada do dowodów – często przydaje się także odpowiednia aktywności (art. 230 K.p.c.), np. polemizowanie (zwłaszcza merytoryczne) ze stanowiskiem przeciwnym oraz przedstawianie własnych wniosków dowodowych.
Gdyby (np. w ewentualnym sporze prawnym) wykonawca próbował twierdzić, jakoby pieniądze zostały przez Panią przelane „od tak” lub na podstawie umowy darowizny (art. 888 i następne K.c.) – a nie na podstawie umowy dotyczącej wykonania określonych prac, to powinien liczyć się z konsekwencjami podatkowymi (np. dotyczącymi podatku od darowizn lub opodatkowania przychodu ze źródeł „nieznanych”). Tak dużych kwot nie przelewa się (zwłaszcza więcej niż jeden raz) „ot tak” lub przez pomyłkę – także w przypadku pomyłki odbiorca błędnie skierowanych do niego pomiędzy powinien pieniądze zwrócić (ewentualnie z odliczeniem kosztów wykonania przelewu zwrotnego).
Spora część rodzajów umów może być zawierana w dowolnej formie prawnej; chodzi o ważność samej umowy. Forma pisemna (choć często nie jest prawnie niezbędna) ma spore znaczenie dowodowe – głównie: art. 74 K.c. w związku z art. 244 i następnymi K.p.c. Dowody dokonanych przez Panią przelewów mogą stanowić dowodów z dokumentu na okoliczność zawarcia umowy – choć już sam rodzaj umowy (a szczególnie jej postanowienia) mogą być dyskusyjne lub sporne (np. w postępowaniu prawnym). Chodzi o umowę, której celem jest wykonanie określonej usługi, więc sporo przemawia za umową o świadczenie usług – zwłaszcza za umową o dzieło (art. 627 i następne K.c.) lub za umową o roboty budowlane (art. 647 i następne K.c.). Szczególnie za tą ostatnią, z uwagi na treść artykułu 658 K.c.: „Przepisy niniejszego tytułu stosuje się odpowiednio do umowy o wykonanie remontu budynku lub budowli”. W przypadku wystąpienia przez Panią na drogę prawną zasadne mogłoby okazać się przeprowadzenie dowodu z oględzin – w przypadku postępowania cywilnego: art. 292 i następne K.p.c. Proszę zwrócić uwagę na to, że ustawodawca umożliwia kierowanie wniosków o zabezpieczenie – o zabezpieczenie roszczenia (art. 730 i następne K.p.c.) lub o zabezpieczenie dowodu (art. 309 i następne K.p.c.) – nawet przed wytoczeniem powództwa.
Łagodniejsza wersja taktyki ofensywnej (dynamicznej) może zawierać zawezwanie wykonawcy do próby ugodowej (przed właściwym dla niego sądem rejonowym) – od art. 184 do art. 186 K.p.c. w związku z art. 917 i art. 918 K.c. Takie wezwanie nie tylko przerywa bieg przedawnienia (z uwagi na art. 123 K.c.), ale także jest objęte niską opłatą sądową. Co więcej, często – zwłaszcza w przypadku kierowania posiedzenia pojednawczego przez doświadczonego sędziego – zwiększa szanse na osiągnięcie ugody. Ugodę (także tę zawartą w innych okolicznościach, szczególnie podczas mediacji) dobrze jest przedstawić sądowi do zatwierdzenia – by (na wszelki wypadek) mogła stanowić tytuł egzekucyjny (art. 777 K.p.c.).
Nieco bardziej ofensywne byłoby (zwłaszcza w aspekcie koncepcyjnym) wytoczenie powództwa. Wykonawca nienależycie wykonuje umowę (art. 471 i następne K.c.). Z tym wiązać się mogą różne skutki prawne – w tym nawet obowiązek wypłacenia odszkodowania (lepiej jest unikać powstawania szkód, więc także dlatego proponuję odpowiednio zadbać o materiały, które znajdują się na Pani terenie). Wypowiedzenie umowy (zwłaszcza jej tak zwane zerwanie) może nieść różne skutki. Nie ma żadnej pewności, że znajdzie się szybko rzetelny wykonawca – ponadto w poszczególnych branżach ludzie często się znają (co może wywoływać skutki w angażowaniu kolejnych wykonawców lub w jakości ich pracy). Sytuacja bywa różna – niekiedy istotne są lokalne uwarunkowania (np. wyjazdy ludzi do pracy w inne miejsca).
Trudno jest (zwłaszcza bez znajomości szczegółów) twierdzić, czy wykonawca z góry planował niewykonanie części przyjętych na siebie obowiązków (co miałoby znaczenie głównie w zakresie prawa cywilnego) lub z takim zamiarem przyjmował od Pani zapłatę – oszustwo (wyłudzenie) to przestępstwo stypizowane w art. 286 Kodeksu karnego (K.k.). Jeżeli nawet później (to jest po zawarciu umowy lub po przyjęciu kolejnej wpłaty) zdarzyły się poważne trudności, to powinien z Panią rzetelnie się rozliczyć; brak woli takiego rozliczenia może nawet być przejawem przestępstwa przywłaszczenia (art. 284 K.k.) – co do jakiejś części kwoty przez Panią zapłaconej.
Wariant szczególnie ofensywny Pani reakcji na zaistniałą trudną sytuację mógłby obejmować nie tylko powiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (przywłaszczenia, a może nawet wyłudzenia), ale również powiadomienie Krajowej Administracji Skarbowej oraz Państwowej Inspekcji Pracy (wielu tak zwanych pracodawców robi różne „uniki” w związku z „kosztami pracy”). Organa takie (szczególnie „skarbówka”) miałyby głównie na celu zagadnienia z zakresu prawa publicznego, np. zaspokojenie żądań fiskalnych Skarbu Państwa. Proszę mieć także to na uwadze w trakcie podejmowania decyzji o sposobie reakcji na zaistniały problem w relacjach z wykonawcą.
Proponuję unikać stawiania ultimatum lub nacisków (zwłaszcza mocnych). Niekiedy zdarza się, że osoby wprawione w złym podejściu do innych ludzi bronią się przy pomocy ataku; przykładowo: twierdzą przed organami ścigania, jakoby to wobec nic dopuszczano się gróźb bezprawnych (art. 190 K.k., art. 191 K.k.) lub nękania (art. 190a K.k.). Proszę unikać ryzyka, w tym związanego z ewentualnymi próbami przekręcania sensu Pani wypowiedzi.
Skoro wykonawca okazuje się nierzetelny (w zakresie wykonania umowy z Państwem zawartej), to proszę rozważyć skorzystanie z pomocy władz publicznych. Najłagodniejsze w takiej sytuacji byłoby zawezwanie do próby ugodowej. W sądzie można by poprosić o wyznaczenie posiedzenia pojednawczego w trybie pilnym.
W organizowaniu czynności sądowych w trybie pilnym może pomóc szybkie uiszczanie opłat sądowych (by uniknąć wydłużania w związku z wezwaniami do dokonania opłat) – w sekretariacie właściwego wydziału sądowego powinny być łatwo dostępne informacje o opłatach do uiszczenia.
Właśnie w trybie pilnym – formalnie w trybie zabezpieczenia – mogłoby zostać dokonane zabezpieczenie dowodów (art. 309 i następne K.p.c.), w tym dowodu z oględzin (art. 292 i następne K.p.c.). Oględziny mogą być ważne, aby sędzia bezpośrednio przekonał się, w jakim stanie jest budynek z wciąż ślamazarnie realizowanymi pracami. W trybie zabezpieczenia roszczenia (art. 730 i następne K.p.c.) być może udałoby się odzyskać część dokonanych przez Państwa wpłat, gdyby zdecydowali się Państwo na dochodzenie roszczeń finansowych (w tym zwrotu sporej części wynagrodzenia). Postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia mogłoby umożliwić egzekucję zabezpieczonych pieniędzy (art. 776 i następne K.p.c.).
Ani sąd, ani prokuratura, ani urząd skarbowy – bo także do organów ścigania oraz do organów Krajowej Administracji Skarbowej mogliby się Państwo zwrócić – nie dokończy remontu, ani nawet nie przymusi innego wykonawcy do dokonania określonych prac. Sąd jest władny wyrazić zgodę na przeprowadzenie na koszt wykonawcy prac zabezpieczających (bo chyba byłoby trudno uzyskać więcej), ale wydaje się wprost nieprawdopodobne, by sąd podejmował próbę zaangażowania wykonawcy zastępczego.
Różnie bywa z interwencjami „nadzoru budowlanego” – wprawdzie można się do nich zgłosić, ale ich zadaniem jest (tytułem przykładu) nadzorowanie właściwej dbałości o budowle, więc (np. także w przypadku nierzetelnego wykonawcy) działania inspektorów nadzoru mogą być skierowane do inwestora (a to Państwo są inwestorem). „Nadzór budowlany” nie rozstrzyga sporów cywilnych.
Być może wykonawcy trzeba uświadomić powagę sytuacji – w tym jego odpowiedzialności (prawnej i majątkowej). Sama wysokość odszkodowań na Państwa rzecz mogłaby bardzo poważnie umniejszyć jego majątek. Gdyby do tego doszła odpowiedzialność karna za sprowadzenie katastrofy budowlanej, to sytuacja wykonawcy stałaby się jeszcze poważniejsza.