Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151015150000503_I1_C_003151_2018_Uz_2019-09-02_001
Timestamp: 2020-03-31 13:29:17
Legal References Found: art. 58
 art. 720
 art. 359
 art. 353
 art. 359
 art. 58
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 385
 art. 483
 art. 13
 art. 98
 art. 6
 art. 100

Document Content:
Treść orzeczenia I1 C 3151/18 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
I1 C 3151/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Gdyni z 2019-07-05
Sygn. akt I 1 C 3151/18
Dnia 5 lipca 2019 roku
po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2019 r. w Gdyni
sprawy z powództwa: U. P. (...) (Luxembourg) S.A. z siedzibą w Luksemburgu
przeciwko: A. K.
I. zasądza od pozwanego A. K. na rzecz powoda U. P. (...) (Luxembourg) S.A. z siedzibą w Luksemburgu kwotę 1.531 zł 44 gr (jeden tysiąc pięćset trzydzieści jeden złotych 44/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie 21 czerwca 2018 r. do dnia zapłaty;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 394 zł 36 gr (trzysta dziewięćdziesiąt cztery złote 36/100) tytułem zwrotu kosztów procesu.
W pozwie skierowanym przeciwko A. K. powód (...) (Luxembourg) S.A. z siedzibą w Luksemburgu domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 2.268,27 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a nadto obciążenia pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów procesu.
Uzasadniając swoje żądanie podał, że dochodzona pozew wierzytelność powstała w wyniku zawarcia telefonicznie w dniu 14 sierpnia 2015 r. przez pozwanego z F. Bank p.l.c. umowy pożyczki kwoty 2.500 zł, której spłaty pozwany zaprzestał. Powód podał też, że pożyczka stała się wymagalna z dniem 8 sierpnia 2016 r. oraz że w dniu 20 grudnia 2017 r. pożyczkodawca dokonał przelewu przysługującej mu od pozwanego wierzytelności na rzecz powoda, przez co powód uzyskał czynną legitymację procesową w niniejszej sprawie.
Powód wskazał także, że na dzień sporządzenia pozwu, tj. dzień 29 maja 2018 r. zadłużenie pozwanego z tytułu przedmiotowej umowy pożyczki wynosi 2.268,27 zł i składają się na nie następujące kwoty:
a) 1.476,50 zł z tytułu kapitału pożyczki,
b) 54,94 zł z tytułu odsetek ustawowych za opóźnienie naliczonych od kwoty kapitału od dnia 16 listopada 2017 r. do dnia sporządzenia pozwu,
c) 606,83 zł stanowiąca pozostałą, niespłaconą przez pozwanego część opłaty administracyjnej naliczonej przez pożyczkodawcę
d) 130 zł z tytułu kosztów dochodzenia roszczenia naliczonych przez wierzyciela pierwotnego.
W sprzeciwie od wydanego w sprawie w postępowaniu upominawczym nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa wskazując, iż kwestionuje on roszczenie powoda, gdyż roszczenie powoda nie istnieje. Treść powyższych zarzutów, pomimo reprezentowania pozwanego przez pełnomocnika będącego adwokatem nie została w żaden sposób umotywowana. Na dowód zasadności tych zarzutów został przez pełnomocnika pozwanego zgłoszony dowód z przesłuchania pozwanego, który to wniosek został cofnięty na rozprawie w dniu 5 lipca 2019 r. (vide: protokół rozprawy – k. 72).
W odpowiedzi na sprzeciw powód podtrzymał żądanie pozwu w całości, podnosząc iż pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń.
W dniu 14 sierpnia 2015 r. pomiędzy pozwanym a F. Bank p.l.c. doszło do zawarcia telefonicznie umowy pożyczki kwoty 2.500 zł.
Na podstawie tej umowy, oznaczonej nr (...), pożyczkodawca przekazał pozwanemu kwotę 2.500 zł na okres 360 zł, bez oprocentowania. Koszt pożyczki został w umowie określony jako kwota kolejnych 2.500 zł, w konsekwencji czego, w myśl postanowień umowy pozwany pozostawał zobowiązany do zapłaty na rzecz pożyczkodawcy kwoty 5.000 zł w 12 miesięcznych ratach, począwszy od 20 września 2015 roku, wynoszących po 416,67 lub 416,66 zł, na które składała się zarówno spłata kapitału pożyczki, jak i opłaty za jej udzielenie.
W pkt 8 umowy pożyczki wskazano, iż opłata administracyjna wynosi 0 zł miesięcznie.
W pkt. 21 druku potwierdzenia pożyczki zostało wskazane, iż w przypadku braku płatności w terminie wskazanym w harmonogramie spłaty pożyczkodawca będzie uprawniony do wezwania pożyczkobiorcy samodzielnie lub za pośrednictwem innych podmiotów do zapłaty zaległych kwot. Wezwania do zapłaty będą sporządzane i przesyłane pożyczkobiorcy w formie upomnienia. Pożyczkodawca ma prawo obciążyć pożyczkobiorcę odsetkami za opóźnienie za cały okres istnienia zaległości oraz kosztami upomnień wysyłanych do pożyczkobiorcy. Na dzień zawarcia niniejszej umowy pożyczki koszty tych upomnień wynoszą: pierwsze upomnienie wysłane w terminie 7 dni od wystąpienia w spłacie 30 zł; drugie upomnienie wysłane w terminie 14 dni od wystąpienia opóźnienia w spłacie 50 zł; trzecie upomnienie wysłane w terminie 25 dni od wystąpienia opóźnienia w spłacie 50 zł; czwarte upomnienie wysłane w terminie 35 dni od wysłania upomnienia w spłacie opóźnienia w spłacie 50 zł.
dowód: wydruk treści umowy pożyczki wraz z harmonogramem spłaty – k.5-7
Kwota kapitału pożyczki, tj. 2.500 zł została przez pożyczkodawcę przekazana pozwanemu w dniu 14 sierpnia 2015 r. w formie przelewu na konto bankowe pozwanego.
dowód: odpis potwierdzenie transakcji wystawionego przez (...) spółkę z o.o. – k. 8
Pozwany nie dokonał spłaty całości pożyczki.
Wierzytelności wynikające z przedmiotowej umowy pożyczki zostały zbyte przez pożyczkodawcę na podstawie umowy przelewu w dniu 20 grudnia 2017 r.
Ustalając powyższy stan faktyczny, jako wiarygodne, Sąd ocenił przedłożone przez powoda wydruki i dokumenty prywatne, albowiem ich autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu, nie była też kwestionowana przez pozwanego. Stąd też za wykazany Sąd uznał fakt zawarcia przez strony procesu umowy pożyczki o treści jak w załączonym do pozwu wydruku oraz okoliczność nie dokonania przez pozwanego jej spłaty. Zgłoszonym przez powoda w treści uzasadnienia pozwu okolicznościom faktycznym pozwany bowiem nie zaprzeczył; przy czym znajdowały one swoje potwierdzenie w złożonym do akt sprawy odpisie przelewu na rzecz pozwanego kwoty 2.500 zł z tytułu wypłaty kapitału udzielonej mu pożyczki.
W świetle tak ustalonego stanu faktycznego sprawy Sąd uznał, iż powództwo zasługiwało na uwzględnienie, jednakże wyłącznie w zakresie kwoty 1.531,44 zł. Kwota ta odpowiadała bowiem sumie wysokości części kapitału objętego żądaniem pozwu i odsetek za opóźnienie w spłacie pożyczki dochodzonych przez powoda w skapitalizowanej kwocie 54,94 zł. Kwota kapitału objętego żądaniem pozwu pozostawała bowiem niższa niż kwota wypłaconego pozwanemu świadczenia, pozwany zaś nie twierdził nawet, iż wypłaconą mu przez pożyczkodawcę kwotę zwrócił, sama zaś skapitalizowana kwota odsetek nie została przez pozwanego skutecznie zanegowana, wobec braku jakichkolwiek uzasadnionych zarzutów w tym przedmiocie.
W sprawie zostało też ustalone, że obciążającego pozwanego roszczenie o zapłatę należności wynikających z tej umowy pożyczki zostały przez pożyczkodawcę przelane na rzecz powoda na podstawie umowy z dnia 20 grudnia 2017 r., przez co uzyskał on legitymację procesową do wystąpienia przeciwko pozwanemu o ich zapłatę. Jednocześnie w sprawie nie zostały nie tylko wykazane, ale też i przywołane jakiekolwiek przesłanki do uwzględnienia wniosku pozwanego o zasądzenie należności wskazanej w pkt. I wyroku w ratach.
Dokonując oceny treści przedstawionych przez powoda dokumentów Sąd miał jednakże na uwadze, że w świetle jej treści brak było podstaw do skierowania przez powoda żądania zapłaty kwoty 606,83 zł z tytułu opłaty administracyjnej oraz kwoty 130 zł z tytułu kosztów dochodzenia roszczenia, które to opłaty, jak twierdził powód zostały naliczone pozwanemu przez pożyczkodawcę.
W ocenie Sądu objęta żądaniem pozwu opłata administracyjna nie znajdowała bowiem oparcia w treści umowy pożyczki, gdyż ta jak wskazano w jej pkt. 8 wynosiła „0 zł/miesięcznie”. Natomiast nawet gdyby uznać, jedynie z uwagi na niedbalstwo powód omyłkowo objętą żądaniem pozwu opłatę nazwał opłatą administracyjną, a nie kosztem pożyczki określonym w umowie pożyczki kwotą 2.500 zł, to i ta w zakresie żądanej pozwem kwoty 606,83 zł żądanie pozwu pozostawałoby nieuzasadnione. Wprowadzony przez pożyczkodawcę do treści umowy zawartej z pozwanym koszt pożyczki w kwocie 2.500 zł został bowiem ujęty w postaci nieważnego zapisu umownego, przez co z mocy art. 58 §1 i 3 kc nie wiązałyby pozwanego i nie mógłby stanowić podstawy skutecznego roszczenia o zapłatę należności w nim określonych.
Rozstrzygając w powyższy sposób Sąd miał na uwadze, iż opłata z tytułu kosztu pożyczki nie była głównym świadczeniem pozwanego (tym bowiem w umowie pożyczki jest wszak zgodnie z treścią art. 720 kc - zwrot pożyczki), nie zostało też wykazane, aby faktycznie pożyczkodawca, w związku z przedmiotową umową, faktycznie w okresie obowiązywania umowy pożyczki poniósł, wskazany w uzasadnieniu pozwu koszt w wysokości 2.500 zł, a tylko wówczas mógłby skutecznie domagać się ich zwrotu przez pozwanego. Wręcz przeciwnie, w opinii Sądu, porównanie wysokości udzielonej pozwanemu pożyczki, z wysokością przedmiotowego „kosztu”, ujętego w comiesięcznej racie i to w wysokości wynoszącej w sumie tyle co wysokość podlegającego spłacie kapitału - przewidujące ten koszt postanowienie umowne nakazywało postrzegać jako ukryte odsetki, co niewątpliwe zmierzało do obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych. Dokonując analizy treści umowy, Sąd ustalił bowiem, iż pożyczkodawca zastosował zabieg wprowadzania dodatkowej opłaty, pomimo iż formalnie ograniczył wysokość odsetek kapitałowych do poziomu zgodnego z treścią art. 359 §2 1 kc. W ten sposób pożyczkodawca podjął próbę obejścia ww. przepisu poprzez zastosowanie ustalonej procentowo opłaty z udzielenia pożyczki i tytułu jej obsługi, co znalazło odzwierciedlenie w znacznie przekraczającej odsetki maksymalne rzeczywistej wysokości tej opłaty, stanowiącej w przewidzianej w umowie okresie spłaty pożyczki ½ części raty.
Przenosząc powyższe regulacje na grunt niniejszej sprawy Sąd uznał, że postanowienie umowy łączącej strony, określające wysokość kosztu udzielenia pożyczki na poziomie 100% samego jej kapitału pozostawało nieważne, gdyż prowadziło do obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych oraz godziło w naturę stosunku pożyczki. Jak wyżej wskazano wynagrodzenie za udzielenie pożyczki nie jest elementem istotnym umowy pożyczki. Nie oznacza to, że nie może zostać wprowadzone do danej umowy pożyczki przez strony. Jednakże zasada swobody umów nie daje w tym zakresie pełnej dowolności. Zgodnie z art. 353 1 kc strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jakkolwiek więc w tych granicach strony umowy pożyczki uprawnione są do ujęcia w umowie postanowień obejmujących wynagrodzenie (opłatę) za udzielenie pożyczki, to jednak istota umowy pożyczki gotówkowej sprowadza się do udostępnienia przez pożyczkodawcę na rzecz pożyczkobiorcy określonej sumy pieniędzy na ustalony okres i jej zwrotu po tym czasie. Stąd też, mimo że strony mogą ustalić dla pożyczkodawcy wynagrodzenie, to winno ono odpowiadać zakresowi obowiązków pożyczkodawcy i uwzględniać ewentualne koszty, jakie w związku z udzieleniem pożyczki musiał ponieść. Ponieważ przedmiotem świadczenia pożyczkodawcy jest suma pieniężna, przy ustalaniu obowiązków stron istotne są regulacje zawarte w art. 359 kc dotyczące odsetek kapitałowych. Przepis ten wpływa na zakres świadczeń stron wskazując, że wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może przekraczać odsetek maksymalnych. Świadczenie dodatkowe przy umowie pożyczki w postaci wynagrodzenia (opłaty, czy też prowizji), winno być zatem świadczeniem wyważonym co do wysokości, odpowiednim do zakresu świadczeń i obowiązków pożyczkodawcy, a także pozostawać w odpowiedniej proporcji do kwoty pożyczki. Zdaniem Sądu przedmiotowy „koszt” 2.500 zł naliczone w treści umowy w związku z udzieleniem pożyczki w kwocie 2.500 zł walorów tych w sposób oczywisty nie spełniały. Opłata ta odpowiadała wszak sumie udzielonej pożyczki. Powód nie wykazał zaś, jak już to wyżej wskazano, że faktycznie opłata ta uwarunkowana jest kosztami, jakie w związku ze zwrotem pożyczki pożyczkodawca musiał ponieść, a w szczególności, iż faktycznie zależała ona od wysokości samej comiesięcznej raty i ich ilości. Brak też było faktycznego, jak również prawnego uzasadnienia dla takiej opłaty. W opinii Sądu opłaty te nie tylko stanowiły obejście przepisów o odsetkach maksymalnych, ale też godziły w naturę umowy pożyczki, gdyż jej celem było uzyskanie przez pożyczkodawcę wynagrodzenia nieadekwatnego do spełnionego świadczenia. Z tych przyczyn postanowienie umowy przewidujące tą opłatę zgodnie z art. 58 §1 i 3 kc pozostawało nieważne, a co za tym idzie nie wiążą pozwanego. Pogląd o możliwości potraktowania prowizji (opłaty) jako sposobu obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych został zresztą wyrażony w orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 25 lutego 2015 r. w sprawie V ACa 622/14 (portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Katowicach). Sąd w niniejszej sprawie w pełni podziela pogląd wyrażony w przytoczonym orzeczeniu, iż postanowienia umowne, wprowadzające do umowy pożyczki, obok odsetek maksymalnych, wygórowane prowizje nie mogą wyłączać ani ograniczać przepisów o odsetkach maksymalnych. W takiej sytuacji prowizja (opłata) jest zasadna jedynie do wysokości nieprzekraczającej odsetek maksymalnych.
W świetle powyższego stanu faktycznego sprawy Sąd uznał, iż powództwo w zakresie żądania zasądzenia na rzecz powoda należności przenoszącej wysokość kapitału pożyczki i naliczonych od niego sum skapitalizowanych odsetek za opóźnienie, a także prowizji z tytułu wypłaty pożyczki oraz odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie tych sum było niezasadne.
Natomiast żądanie pozwy obejmującej roszczenie o zapłatę kwoty 130 zł z tytułu czynności windykacyjnych roszczenie pozwu opierało się na niedozwolonej klauzuli umownej. W ocenie Sądu wyżej przytoczone postanowienia umowne zawarte w pkt. 21 umowy pożyczki pozostawało w zakresie wskazanych tam opłat za działania upominawcze regulacją o charakterze abuzywnym, które z mocy art. 385 1 §1 i 3 kc nie wiązały pozwanego, która zwarła z pożyczkodawcą umowę jako konsument. Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione indywidualnie są zaś te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
W ocenie Sądu postanowienia umowy przewidujące możliwość obciążenia konsumenta, a więc pozwanego opłatami w wysokości po 30 i 50 zł za czynności upominawcze obejmujące wysyłane pozwanemu wezwania do zapłaty pozostawały postanowieniami umownymi indywidualnie nieuzgodnionymi w myśl przepisu art. 385 1 §1 kc. Postanowienia indywidualnie uzgodnione w myśl wyżej wymienionego przepisu to bowiem nie postanowienia, których treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienia, które rzeczywiście powstały na skutek indywidualnego uzgodnienia. Wymienione w treści art. 385 3 kc niedozwolone postanowienia umowne mają wyłącznie charakter przykładowy, stanowiąc swoistą regułę interpretacyjną ułatwiającą stosowanie art. 385 1 kc.
Jednocześnie, w opinii Sądu, zastrzeżenie zawarte we wskazanych wyżej zapisach umowy przewidujące, iż pożyczkobiorca będzie zobowiązany do ponoszenia opłat z tytułu kosztów wezwań do zapłaty w wysokości wyżej wskazanej pozostawało sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Opłaty te pozostawały bowiem rażąco wygórowane, gdyż ich zastrzeżenie w takiej wysokości nie miało żadnego uzasadnienia w rzeczywistej wysokości opłat ponoszonych zwykle za takie czynności. Co znamienne powód nie przestawił żadnego dowodu na to, aby takie czynności rzeczywiście zostały wobec pozwanej przez pożyczkobiorcę dokonane. Z uwagi na powyższe regulację odnoszącą się do kosztów upomnień i wezwań, która określała ich wysokość w sposób nie odzwierciedlający rzeczywistych nakładów – Sąd ocenił jako prowadząca w istocie rzeczy do zapewnienia pożyczkodawcy nieuzasadnionych korzyści i naruszającą interesy ekonomiczne konsumenta w rażący sposób.
Na marginesie wskazać należy, że postanowienie o treści podobnej do zakwestionowanego przez Sąd w sprawie niniejszej zostało uznane za niedozwolone wyrokiem Sadu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 9.10.2006r. sygn. akt XVII Amc 101/05, a do rejestru niedozwolonych postanowień wzorców umowy wpisane w dniu 3.01.2007 r. pod numerem 978. W sprawie tej Sąd uznał za niedozwolone i zakazał stosowania postanowienia w brzmieniu: „Opłaty dodatkowe, które ponosi Zleceniodawca: - (...) - za przyznanie okresu karencji w spłacie rat na 1 miesiąc – 50 PLN, za przyznanie okresu karencji w spłacie rat na 2 miesiące – 100 PLN, - za wysłanie upomnienia za zwłokę w zapłacie raty – 20 PLN, - za wysłanie wezwania do zapłaty raty – 30 PLN, - za wysłanie przedsądowego wezwania do zapłaty – 50PLN, - za wizytę indykatorów w związku z brakiem spłaty 2 rat – 100 PLN - (…), - za telegram informujący o zadłużeniu przeterminowanym – 30 PLN, - za monit telefoniczny – 20 PLN -(...)”. Podobna, niedozwolona, klauzula została zarejestrowana pod nr (...), na skutek wyroku tego Sądu z dnia 06.08.2009 r. (sygn. akt XVII AmC 624/09) w brzmieniu: „W przypadku niewykonania zobowiązań wynikających z niniejszej umowy Kredytobiorca poniesie koszty związane z monitorowaniem Kredytobiorcy: 1) telefoniczne upomnienie Kredytobiorcy związane z nieterminową spłatą kredytu - 13 PLN; 2) korespondencja kierowana do Kredytobiorcy związana z nieterminową spłatą kredytu (zawiadomienie, upomnienie, prośba o dopłatę, wystawienie Bankowego Tytułu Egzekucyjnego), za każde pismo. Opłata za korespondencję kierowaną do poręczycieli Bank obciąża dodatkowo Kredytobiorców według tych samych stawek - 15 PLN; 3. wyjazd interwencyjny do Kredytobiorcy - 50 PLN”.
Uznając więc omówione postanowienia umowne za niedozwolone i wyeliminowując je z praktyki Sąd miał na względzie, iż w sprawie niniejszej zostały łącznie spełnione wszystkie przesłanki ku temu konieczne: umowa została zawarta z konsumentem (co w niniejszej sprawie było oczywiste), kwestionowane postanowienia nie zostały uzgodnione indywidulanie z pozwanym, a jednocześnie postanowienia te kształtowały jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz nie dotyczyły sformułowanych w sposób jednoznaczny główny świadczeń stron. Charakter tych opłat zbliżał je wręcz niejako do kary pieniężnej za nieterminową spłatę pożyczki, co w świetle obowiązujących przepisów kodeksu cywilnego było niedopuszczalne (vide art. 483 §1 kc a contario) .
Sąd miał też na uwadze, że podstawową funkcją monitu jest poinformowanie o wysokości istniejącej zaległości oraz obowiązku jej uiszczenia. Egzekwowanie opłat z tego tytułu skutkuje przeniesieniem na kontrahenta ciężaru i ryzyka związanego z prowadzoną działalnością gospodarczą, a także może stanowić dla przedsiębiorcy dodatkowe źródło dochodu. Ponadto przedmiotowe postanowienia w sposób rażący naruszają interesy konsumentów, w szczególności te ekonomiczne związane z obowiązkiem uiszczenia znacznych i dodatkowych kosztów, które mogą prowadzić do zwiększenia istniejącego zadłużenia. Działanie legitymizowane treścią zapisu prowadzi w rezultacie do obciążenia zadłużonego klienta kolejnymi zobowiązaniami w praktyce utrudniając mu możliwość uregulowania należności wynikającej ze zobowiązania pierwotnego.
W istocie rzeczy opłaty te nie miała bowiem na celu zwrócenia powodowi kosztu jakiegoś konkretnego działania, bądź czynności, lecz miała na celu zdyscyplinowanie pozwanego w zakresie terminowej i całkowitej spłaty zadłużenia. Postanowienia umowy w tym zakresie stanowiły bowiem o odpowiedzialności dłużnika (konsumenta) z tytułu nieterminowego wykonywania ciążącego na nim zobowiązania (tj. spłaty należności wynikających z zawartej umowy). Podzielając i przytaczając w tym zakresie argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 10 czerwca 2014 r., wydanym w sprawie o sygn. akt XVII AmC 1325/13, wskazać należy, że powód zastrzegł sobie uprawnienie do podejmowania względem pozwanej czynności windykacyjnych oraz obciążenia jej wynikłymi stąd kosztami, mimo braku w tym zakresie jakiegokolwiek normatywnego uregulowania, które upoważniałoby go do prowadzenia tego postępowania. W szczególności przepisem statuującym wprost takie uprawnienie nie mógł być art. 13 ust. 1 pkt 12 ustawy z dnia 21 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, który stanowi, że umowa o kredyt konsumencki powinna określać informację o stopie oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu. Przepis ten zobowiązuje przedsiębiorcę do precyzyjnego wskazania wysokości opłat obciążających kontrahenta, nie jest jednak możliwym, by na tej podstawie wywodzić o uprawnieniu do prowadzenia postępowania windykacyjnego oraz nakładania na konsumentów obowiązku zwrotu poniesionych przez niego kosztów w całości. Brak norm upoważniających pozwanego do podejmowania czynności windykacyjnych oznacza bowiem, że podstawowym i zarazem prawnie dopuszczalnym sposobem dochodzenia roszczeń jest procedura określona przez przepisy ogólne. Zaznaczyć należy, iż jest to jedyna prawnie dopuszczalna forma, której dłużnik zobowiązany jest się poddać. Koszty postępowania sądowego są natomiast kompensowane zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy uregulowaną w art. 98 § 1 kpc, w świetle którego strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Tymczasem w warunkach niniejszej sprawy powód dochodził od pozwanej kosztów, które generowane były innymi, dowolnie obranymi przez niego działaniami. Podejmowanie takich czynności winno jednak odbywać się na jego koszt i ryzyko. Egzekwowanie należności na drodze postępowania windykacyjnego stanowi wyłącznie rezultat swobodnego wyboru wierzyciela i z tej przyczyny wynikłe stąd koszty winny być przez niego pokrywane.
Jak słusznie wskazał w dalszej części przywołanego uzasadnienia Sąd Okręgowy w Warszawie - przedsiębiorca decydując się na prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na udzielaniu pożyczek gotówkowych winien uwzględnić specyficzne dla niej ryzyko transakcyjne (np. ryzyko nieterminowego wykonywania zobowiązań). Stąd na dezaprobatę zasługuje działanie powoda polegające na określeniu liberalnych przesłanek weryfikacji podmiotów - jak to zostało przez niego określone "zestandaryzowanych", które mogą zostać jego kontrahentami (np. w porównaniu do wymogów stawianych przez instytucje bankowe), zaś zwiększone w związku z tym ryzyko kompensowane jest przede wszystkim poprzez przeniesienie na konsumentów wszelkich kosztów wywołanych nieterminowym wykonywaniem zobowiązań. Przyjęty przez w takim układzie działalności przedsiębiorcy model skupiony jest na maksymalizacji zysku wskutek maksymalizacji ilości zawartych umów, a koszty wywołane umowami przeterminowanymi przenoszone są na konsumenta. Powyższa argumentacja uprawnia do określenia tych umów jako ryzykowne (w porównaniu do podobnych produktów bankowych), czyli takie o mniejszym prawdopodobieństwie samodzielnej spłaty i wobec takich konsumentów podejmowane są dodatkowe czynności windykacyjne. W ocenie Sądu obranie takiego modelu prowadzenia działalności gospodarczej, a w ślad za nim kreowanie regulacji o treści omawianej powoduje uchylenie ciążącej na przedsiębiorcy odpowiedzialności za zawierane przez niego umowy (w szczególności te o podwyższonym ryzyku nieterminowej spłaty). [...] Sam fakt nielojalnego postępowania kontrahenta spóźniającego się z wypełnienie ciążących na nim zobowiązań nie uprawnia przedsiębiorcy do nakładania na niego kolejnych, dodatkowych ciężarów, które z jednej strony powiększają istniejące już zadłużenie, zaś z drugiej mogą nie doprowadzić do uregulowania długu. Pożyczkodawca nie dysponuje wszakże środkami przymusu, które z kolei towarzyszą postępowaniu sądowemu i egzekucyjnemu.
W konkluzji należy zważyć, że kwestionowane postanowienia pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami, albowiem w sposób nierównomierny rozkładają ryzyko transakcyjne pomiędzy stronami kontraktu przenosząc wyłącznie na konsumenta dodatkowe – obok oprocentowania wynikającego z opóźnienia w spłacie - koszty czynności windykacyjnych. Nie są to wszakże czynności, które pożyczkodawca podejmuje na zlecenie konsumenta, bądź w jego interesie.
Z uwagi na powyższe w tym zakresie Sąd żądanie pozwu uznał za całkowicie nieuzasadnione. Skutkiem bowiem ustalenia przez Sąd abuzywaności zapisu umowy jest brak związania nim konsumenta.
W tym miejscu podkreślić należy, iż orzecznictwo europejskie stoi na stanowisku, że Sąd powinien z urzędu uwzględnić abuzywność klauzuli umownej. W orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C- 397/11, w pkt. 27 i 28 Trybunał podniósł, że „z chwilą, w której sąd krajowy dysponuje niezbędnymi w tym celu elementami stanu prawnego i faktycznego, powinien z urzędu ocenić nieuczciwy charakter danego warunku umownego objętego zakresem zastosowania dyrektywy 93/13 EWG w sprawach nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, i czyniąc tak, powinien usuwać brak równowagi istniejącej między konsumentem a przedsiębiorcą” ( podobnie (...) w sprawie C 618-10 pkt. 42-44. (źródło (...) Nadto w pkt. 2 i 3 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 maja 2013 r. (C-397/11) Trybunał ten jednoznacznie stwierdził, że:
Innymi słowy Sąd krajowy powinien wykorzystać wszystkie możliwe środki, aby z urzędu uwzględnić niedozwolony charakter postanowienia umownego, nawet jeśli konsument tego aspektu nie podniósł na żadnym etapie procesu.
Mając powyższe na uwadze Sąd w pkt. II wyroku oddalił powództwo w zakresie objętych żądaniem pozwu należności z tytułu opłaty w kwocie 606,83 zł i kosztów czynności windykacyjnych dochodzonych w łącznej kwocie 130 zł. Orzeczenie w tym zakresie wydano z uwzględnieniem brzemienia art. 6 kc a contario. Warunkiem otrzymania należności przez nabywcę długu jest bowiem wykazanie, że takie prawo przysługiwało pierwotnemu wierzycielowi. (tak też SN w wyroku z dnia 12.07.2006, V CSK 187/06, M.Prawn. 2006/16/849). Ciężarowi wykazania tej okoliczności powód zaś uchybił.
Fakt jedynie częściowego utrzymania się przez powoda ze zgłoszonym w pozwie roszczenia znalazł swoje odzwierciedlenie w treści rozstrzygnięcia o kosztach procesu zawartego w punkcie III wyroku, które zostało wydane na podstawie art. 100 kpc. W zakresie żądania różnicy pomiędzy dochodzoną kwotą 2.268,27 zł, a zasądzoną od pozwanego kwotą - powód został bowiem uznany za przegrywającego spór. W konsekwencji Sąd uznał, że powód w stosunku do pierwotnie zgłoszonego roszczenia utrzymał się w 67,52% i w tym zakresie wygrał proces, pozwany zaś w pozostałej części. Na koszty procesu składały się koszty poniesione przez stronę powodową w postaci: uiszczonej opłaty sądowej w kwocie 100 zł, zwrotem wydatków związanych z uiszczoną opłatą skarbową w związku ze złożonym do akt sprawy dokumentem pełnomocnictwa procesowego, a także wynagrodzeniem z tytułu kosztów zastępstwa procesowego strony powodowej przez występującego w sprawie radcę prawnego, które to wynagrodzenie zostało ustalone w wysokości stawki minimalnej wynoszącej przy wskazanej w pozwie wartości przedmiotu sporu – 900 zł. Pozwany poniósł zaś wyłącznie koszty wynagrodzenia pełnomocnika, które także zostały ustalone w wysokości stawki minimalnej. Łączna suma kosztów procesu obu stron wyniosła więc 1.917 zł. Skoro więc pozwany powinien ponieść 67,52% tej sumy, tj. kwotę 1.294,36 zł, a poniósł jedynie kwotę 900 zł, to różnica tych kwot wynosząca 394,36 zł została zasądzona od niego na rzecz powoda.
Dodano: 14 stycznia 2020 , Opublikował(a): Aneta Palicka