Source: http://kekusz.pl/2014/03/03-03-2014-pismo-z-kekusia-do-jaroslawa-sitting-bull-gowina/
Timestamp: 2018-06-19 21:47:04
Legal References Found: art. 81
 art. 226
 art. 7
 art. 366
 art. 226
 Art. 226
 art. 54
 art. 31
 art. 226
 art. 226
 art. 81
 art. 79
 art. 81
 art. 81
 art. 78
 art. 79
 art. 80
 art. 81
 art. 61
 art. 63
 art. 25
 art. 26
 art. 81
 art. 78
 art. 79
 art. 80
 art. 81
 art. 81
 art. 81
 art. 322
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 23
 art. 26
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 7
 art. 226
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 7
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226

Document Content:
03.03.2014 – Pismo Z. Kekusia do Jarosława – Sitting Bull – Gowina – Polskie prawo czy polskie prawie
Jaroslaw – Sitting Bull – Gowin
z powodu niedopelnienia przez adresata niniejszego pisma obowiazkow ministra sprawiedliwosci Skarb Panstwa bedzie zmuszony pokryc koszty uczestnictwa w sprawie przeciwko mnie Sadu Rejonowego w Debicy sygn. II K 407/13, wyznaczonego mi w dniu 16 kwietnia 2012 r. przez sedzie Beate Stoj z razacym naruszeniem prawa okreslonego w art. 81 § 1 K.p.k., obroncy z urzedu, adw. Roberta Bryka,
z przyczyny, jak w pkt. II.1 uwazam, ze adresat niniejszego pisma powinien pokryc z wlasnych srodkow koszty uczestnictwa adw. Roberta Bryka w sprawie Sadu Rejonowego w Debicy sygn. II K 407/13.
Wniosek o sporzadzenie – bez zbednej zwloki, nie pozniej niz w terminie miesiaca od daty zlozenia niniejszego pisma – wyjasnienia, czy adresat niniejszego pisma wyraza gotowosc pokrycia z wlasnych srodkow koszty bezprawnego uczestnictwa, adw. Roberta Bryka w sprawie Sadu Rejonowego w Debicy sygn. II K 407/13, spowodowanego m.in. ignorancja adresata niniejszego pisma w roli ministra sprawiedliwosci.
Wniosek o sporzadzenie – bez zbednej zwloki, nie pozniej niz w terminie miesiaca od daty zlozenia niniejszego pisma – wykazu dzialan zrealizowanych przez adresata niniejszego pisma jako posel na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w odpowiedzi na kierowane przeze mnie wielokrotnie wnioski w zwiazku ze sprawa karna przeciwko mnie rozpoznawana przez sedzie Sadu Rejonowego w Debicy Beate Stoj do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/.
Sprawowanie przez adresata niniejszego pisma mandatu posla na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – na tle innych Poslow, w tym: Andrzeja Dudy, Anny Grodzkiej, Bronislawa Komorowskiego, Zbigniewa Wassermanna i Donalda Tuska.
Rekomendacja zakonczenia przez adresata niniejszego pisma kariery politycznej.
Zawiadomienie, ze po odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. II i III stawie sie w biurze poselskim adresata niniejszego pisma w dniu 3 kwietnia 2014 r.
Zawiadomienie, ze niniejsze pismo oraz odpowiedz na nie – lub informacja o odmowie przez adresata niniejszego pisma jej sporzadzenia – zostanie umieszczone w Internecie, w tym na stronie http://www.kekusz.pl.
„-Niestety, niewiele moglem zrobic, bo od prawomocnych wyrokow nie mozna sie odwolywac.
Ja dla tych ludzi uczynilem wszystko, co bylo mozliwie – przekonywal /posel Jaroslaw Gowin – ZKE/.”
Zrodlo: Dorota Stec-Fus, „Protest ofiar sprawiedliwosci”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013, s. A06
Rekomendacje jak w pkt. V kieruje do Pana w zwiazku ze zblizajacymi sie wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Zostalo do nich wprawdzie jeszcze kilka miesiecy, ale z pewnoscia nie ma drugiego posla, ktory tak bardzo jak Pan inwestuje w swoja promocje. Nie watpie zatem, ze rychlo rozpocznie Pan kampanie reklamowa Pana partii.
Tym razem, jesli Pan sam nie wybiera sie na synekure do Parlamentu Europejskiego, bedzie sie nam Pan przymilal – jak przed laty czarujaco usmiechal sie Pan do mnie na Rondzie Mogilskim wreczajac mi ulotke i zachecajac do glosowania na Pana, zeby mnie potem zmusic do okupowania razem z innymi osobami Pana biura poselskiego celem przekonania Pana do spotkania z nami – zebysmy Panu pomogli ulokowac w Brukseli Pana kolesiow.
Z przyczyn podanych w niniejszym pismie uwazam, ze Pan powinien zostac pozbawiony prawa do wydatkowania srodkow publicznych w celu promocji siebie samego i/lub Pana partii o nazwie – „Polska Razem Jaroslawa Gowina”– calkowicie nieadekwatnej do Pana, egoisty skoncentrowanego na swojej karierze, postawy moralnej.
Celem ograniczenia objetosci pisma przedstawie w nim dwa tylko sposrod wielu moich doswiadczen z Panem w Pana rolach posla i – w przeszlosci – ministra sprawiedliwosci.
W zamiarze dowiedzenia slusznosci mojej tezy, ze jest Pan, funkcjonariusz publiczny utrzymywany z publicznych srodkow, istotnym elementem systemu bezprawia dynamicznie rozwijajacego sie w Polsce pod rzadami Pana do niedawna partyjnego pryncypala Donalda Tuska, opisze zachowania w tej samej sprawie nie tylko Pana, ale takze innych Poslow.
Nie obnoszacych sie w mediach jak Pan z Pana – samozwanczego „Sitting Bulla” – rzekoma gotowoscia stawania po stronie slabszych oraz nie aspirujacych nieslusznie do tytulu „Super Lidera”.
Jesli nie zaniecha Pan marnotrawienia publicznych srodkow na Pana i Pana partii promocje, przygotujemy razem z innymi osobami, ktore bezskutecznie prosily Pana – czy tez bez jakiegokolwiek efektu prosza Pana od … lat – o interwencje w ich sprawach i opublikujemy w Internecie material pt. „Amoralny Gowin”.
Celem zapobiezenia kosztownej dla podatnika autopromocji narcyza i samochwaly, zwrocimy sie takze z prosba o opublikowanie przygotowanych przez nas materialow do kierownictw mediow lokalnych i ogolnopolskich.
Moze Pan takze byc pewien naszej aktywnej obecnosci podczas organizowanych przez Pana ewentualnie spotkan przedwyborczych.
Od dnia 19 stycznia 2012 r. informowalem Pana jako ministra sprawiedliwosci, ze Sad Rejonowy w Debicy rozpoznaje od dnia 14 listopada 2006 r. sprawe przeciwko mnie na podstawie aktu oskarzenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Krakow-Srodmiescie Wschod Radoslawy Ridan, ktorym ta oskarzyla mnie o to, ze w okresie od stycznia 2003 r. do wrzesnia 2005 r., w Krakowie, za posrednictwem stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl:
Czyn I, III-XVI – zniewazylem i w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych /art. 226 § 1 k.k./ i znieslawilem /art. 212 § 2 k.k./ pietnascioro sedziow Sadu Okregowego w Krakowie i Sadu Apelacyjnego w Krakowie, SSO Maje Rymar /byla Prezes Sadu Okregowego w Krakowie/ SSO Ewe Handerek, SSO Terese Dyrge, SSR Agate Wasilewska-Kawalek, SSO Agnieszke Oklejak, SSO Danute Klosinska, SSR Izabele Strozik, SSO Anne Karcz-Wojnicka, SSO Jadwige Osuch, SSO Malgorzate Ferek, SSA Wlodzimierza Barana /byly Prezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jana Kremera, SSA Marie Kus-Trybek, SSA Anne Kowacz-Braun, SSA Krzysztofa Sobierajskiego /obecny prezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie/,
Wszystkie wyzej wymienione, uznane za pokrzywdzone i za takowe sie uwazajace osoby zlozyly dwukrotnie – tj. podczas postepowania przygotowawczego prowadzonego przez prokurator R. Ridan oraz podczas rozprawy glownej – obciazajace mnie zeznania.
Przypisane mi czyny mialem popelnic w zwiazku ze sprawa rozwodowa rozpoznawana przez Sad Okregowy w Krakowie do sygn. akt XI CR 603/04 /uprzednio 1 IC 1115/97/R/ w okresie od 16.06.1997 r. do 10.04.2006 r.
Na wniosek wladz wlasciwego miejscowo Sadu Rejonowego dla Krakowa Srodmiescia, Sad Najwyzszy w skladzie SSN Jozef Szewczyk, SSN Andrzej Deptula, SSN Andrzej Siuchninski przekazal postanowieniem z dnia 27 pazdziernika 2006 r. sygn. akt: IV KO 44/06, sprawe do rozpoznania – przez wzglad na dobro wymiaru sprawiedliwosci /art. 37 K.p.k./ – Sadowi Rejonowemu w Debicy.
W dniu 18 grudnia 2007 r. sedzia Sadu Rejonowego w Debicy Tomasz Kuczma wydal wyrok, ktorym uznal mnie za winnego popelnienia wszystkich w.w. czynow.
Wyrok ten uchylily nastepnie i przekazaly sprawe do ponownego rozpoznania Sadowi Rejonowemu w Debicy:
Sad Okregowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15 wrzesnia 2010 r. /sygn. akt II Ko 283/10/ w zakresie szesnastu czynow /czyny I, III-XVII/. Sad Okregowy zarzucil sedziemu Tomaszowi Kuczmie razace i majace wplyw na tresc wyroku naruszenie prawa materialnego okreslonego w art. 226 § 3 K.k.
Sad Najwyzszy wyrokiem z dnia 26 stycznia 2012 r. /sygn. akt IV KK 272/11/ – wydanym na podstawie kasacji prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z dnia 22 sierpnia 2011 r. /sygn. akt PG IV KSK 699/11/ – w zakresie pozostalych dwoch czynow /czyny II i XVIII/. Sad Najwyzszy zarzucil sedziemu Tomaszowi Kuczmie razace i majace wplyw na tresc wyroku naruszenie prawa okreslonego w art. 7 K.p.k. i art. 366 § 1 K.p.k.
Skierowanym do Pana, ministra sprawiedliwosci pismem z dnia 18 kwietnia 2012 r. zlozylem: „Dotyczy:
Wniosek o objecie przez Ministra Sprawiedliwosci nadzorem administracyjnym sprawy przeciwko mnie Sadu Rejonowego w Debicy sygn. akt II K 451/06, zakonczonej prawomocnym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazujacym mnie za popelnienie osiemnastu czynow /czyny I – XVIII/ i wznowionej:
prawomocnym wyrokiem z dnia 15 wrzesnia 2010 r. /sygn. akt II Ko 283/10/ Sadu Okregowego w Rzeszowie w zakresie czynow I, III – XVII,
wyrokiem Sadu Najwyzszego z dnia 26 stycznia 2012 r. /sygn. akt IV KK 272/11/ w zakresie czynow II i XVIII.”
W uzasadnieniu podalem miedzy innymi, ze od dnia 19 pazdziernika 2006 r., z mocy wyroku Trybunalu Konstytucyjnego z dnia 11 pazdziernika 2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190, poz. 1409/ niedopuszczalne jest sciganie z art. 226 § 3 K.k. w zakresie, w ktorym penalizowal zniewazenie funkcjonariusza publicznego w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.
Trybunal Konstytucyjny orzekl wyrokiem z dnia 11.10.2006 r., sygn. P 3/06: „1. Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje zniewazenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pelnienia czynnosci sluzbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w zwiazku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.”
W uzasadnieniu do wyroku z dnia 11.10.2006r. TK podal miedzy innymi: „Rozstrzygniecie zawarte w wyroku Trybunalu Konstytucyjnego oznacza, ze od momentu wejscia w zycie wyroku niedopuszczalne staje sie sciganie z tytulu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wylacznie w zwiazku z jego czynnosciami sluzbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynnosci. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umozliwia wiec sciganie z oskarzenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynnosci sluzbowych. Poza hipoteza tego przepisu pozostaja natomiast zniewazajace wypowiedzi publiczne i niepubliczne formulowane poza czasem pelnienia funkcji sluzbowych, bez wzgledu na to, czy pozostaja one w zwiazku czy tez nie z pelnieniem tych funkcji.”
Poniewaz sedzia Tomasz Kuczma skazal mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. za 15 czynow z art. 226 § 1 K.k. w zakresie, w ktorym sciganie bylo wtedy niedopuszczalne juz od 14 miesiecy, tj. od dnia 19 pazdziernika 2006 r., Sad Okregowy w Rzeszowie wydal – na wniosek mojego obroncy, adw. Malgorzaty Wassermann – w.w. wyrok wznowieniowy.
A jednak w kwietniu 2012 r.,. gdy kierowalem wyzej wymienione pismo do Pana, sedzia Sadu Rejonowego w Debicy Beata Stoj scigala mnie w dalszym ciagu za 15 – nie bedacych wtedy od ponad 5 lat przestepstwem lecz korzystaniem z prawa do wolnosci slowa – czynow z art. 226 § 1 K.k.
Pan, minister sprawiedliwosci, odmowil mi objecia nadzorem sprawy rozpoznawanej przez sedzie Beate Stoj.
Pismem z dnia 30 maja 2012 r. skierowalem do Pana, ministra sprawiedliwosci wniosek: „Dotyczy: I. Wniosek o sporzadzenie i doreczenie mi wyjasnienia:
czy sedzia referent w sprawie Sadu Rejonowego w Debicy sygn. II K 854/10 Beata Stoj, nie bedac Prezesem Sadu posiadala uprawnienia, by w dniu 16 kwietnia 2012 r. wydac Zarzadzenie o wyznaczeniu mi obroncy z urzedu,
czy zgodne z prawem okreslonym w art. 81 § 1 kpk jest Zarzadzenie sedzi Beaty Stoj z dnia 16 kwietnia 2012 r. o wyznaczeniu mi obroncy z urzedu.”
W uzasadnieniu podalem, ze po tym, gdy Sad Okregowy w Rzeszowie w dniu 15.09.2010 r., a nastepnie Sad Najwyzszy w dniu 26.01.2012 r. wydaly wyroki, ktorymi uchylily skazujacy mnie wyrok sedziego T. Kuczmy w zakresie wszystkich przypisanych mi nim czynow, sedzia tego Sadu, ktora rozpoznaje sprawe po wznowieniu Beata Stoj uznala mnie za tak bardzo niepoczytalnego – i to w okresie od stycznia 2003 r. – ze wydala zarzadzenie w przedmiocie wyznaczenia mi obroncy z urzedu adw. Roberta Bryka – Zalacznik 1: „Sygn. akt II.K.854/10 ZARZADZENIE Dnia 16 kwietnia 2012 r. Sedzia Sadu Rejonowego w Debicy Beata Stoj w sprawie z urzedu w przedmiocie wyznaczenia obroncy z urzedu na podstawie art. 79 § 1 pkt 3 k.p.k. i art. 81 § 1 k.p.k. zarzadza wyznaczyc oskarzonemu Zbigniewowi Kekusiowi obronce z urzedu w osobie adw. Roberta Bryka z Kancelarii Adwokackiej przy ulicy Kraszewskiego 5 w Debicy.”
Dowod: Sad Rejonowy w Debicy, sygn. akt II K 854/10, zarzadzenie sedzi Beaty Stoj z dnia 16 kwietnia 2012 r. – Zalacznik 1
Artykul 79 § 1 K.p.k. stanowi: „W postepowaniu karnym oskarzony musi miec obronce, jezeli: (…) 3) zachodzi uzasadniona watpliwosc co do jego poczytalnosci.”
Skierowalem wniosek do sedzi B. Stoj, zeby sporzadzila i dostarczyla mi uzasadnienie do zarzadzenia z dnia 16.04.2012 r., tj. zeby mi wyjasnila, na czym polega jej … uzasadniona watpliwosc co do mojej poczytalnosci, ale mi odmowila. Wyjasnila, ze nie ma takiego obowiazku.
Co wszak najwazniejsze wskazac nalezy, ze podany przez sedzie B. Stoj jako podstawa prawna zarzadzenia z dnia 16.04.2012 r. art. 81 § 1 K.p.k. stanowi:„Jezeli w warunkach okreslonych w art. 78 § 1, art. 79 § 1 i 2 oraz art. 80 oskarzony nie ma obroncy z wyboru,prezes sadu wlasciwego do rozpoznania sprawy wyznacza mu obronce z urzedu.”
W pelni uzasadniony byl zatem moj zacytowany wyzej wniosek do Pana, ministra sprawiedliwosci z pisma z dnia 30 maja 2012 r.
Minister sprawiedliwosci uznal, ze sedzia Beata Stoj zgodnie z prawem okreslonym w art. 81 § 1 K.p.k. wyznaczyla mi obronce z urzedu, adw. R. Bryka.
Pragne zatem poinformowac, ze pismem z dnia 13 listopada 2013 r. skierowanym do Pana nastepcy – po zdymisjonowaniu Pana przez premiera Donalda Tuska – na urzedzie ministra sprawiedliwosci Marka Biernackiego zlozylem: „Wniosek – na podstawie art. 61.1 i art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o doreczenie mi kopii dokumentow, ktorymi minister sprawiedliwosci Jaroslaw Gowin powolal w 2012 roku: 1. sedzie Beate Stoj na prezesa Sadu Rejonowego w Debicy.”
W odpowiedzi, przy pismie z dnia 21 listopada 2013 r., sygn. DSO-IV-061-179/13/2 Dyrektora Departamentu Sadow, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwosci Waldemara Szmidta doreczono mi akt powolania z dnia … 14 czerwca 2012 roku sedzi Beaty Stoj do pelnienia funkcji prezesa Sadu Rejonowego w Debicy – Zalacznik 2: „Prezes Sadu Apelacyjnego w Rzeszowie Rzeszow, dnia 14 czerwca 2012 roku KD-1115-7/12 Pani Beata Stoj Sedzia Sadu Rejonowego w Debicy, Na podstawie art. 25 § 1 i art. 26 § 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sadow powszechnych (Dz.U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) powoluje Pania z dniem 15 czerwca 2012 r. do pelnienia funkcji prezesa Sadu Rejonowego w Debicy na okres czterech lat. Zbigniew Snigorski”
Dowod: Sad Apelacyjny w Rzeszowie, sygn. KD-1115-7/12, decyzja prezesa Sadu Zbigniewa Snigorskiego z dnia
14 czerwca 2012 roku – Zalacznik 2
prezes Sadu Apelacyjnego Zbigniew Snigorski powolal sedzie Beate Stoj na prezesa Sadu Rejonowego w Debicy z dniem 15 czerwca 2012 r.,
sedzia Beata Stoj wydala w dniu 16 kwietnia 2012 r. zarzadzenie w przedmiocie wyznaczenia mi obroncy z urzedu adw. Roberta Bryka na podstawie art. 81 § 1 K.p.k.,
artykul 81 § 1 K.p.k. stanowi: „Jezeli w warunkach okreslonych w art. 78 § 1, art. 79 § 1 i 2 oraz art. 80 oskarzony nie ma obroncy z wyboru,prezes sadu wlasciwego do rozpoznania sprawy wyznacza mu obronce z urzedu.”
to znaczy, ze sedzia Beata Stoj nie bedac w dniu 16 kwietnia 2012 r. prezesem Sadu Rejonowego w Debicy nie miala prawa wydac z mocy prawa okreslonego w art. 81 § 1 K.p.k. zarzadzenia w przedmiocie wyznaczenia mi obroncy z urzedu.
Jesli z jakiejkolwiek przyczyny nie mogl wydac tego zarzadzenia owczesny prezes Sadu Dariusz Rozanski, a sedzi Beacie Stoj ogromnie na jego wydaniu zalezalo, powinien go wydac wiceprezes Sadu.
A jednak wedlug Pana, wtedy ministra sprawiedliwosci, wyznaczenie mi obroncy z urzedu przez sedzie referenta w sprawie sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ Beate Stoj, a nie przez prezesa Sadu Rejonowego w Debicy odbylo sie w zgodzie z prawem okreslonym w art. 81 § 1 K.p.k.
To akceptacja bezprawia.
Skoro niedopelnil Pan obowiazku nadzoru administracyjnego – opisane wyzej zdarzenie nie ma nic wspolnego z sedziowska niezawisloscia – nad sedzia Beata Stoj i zaakceptowal razace przez nia naruszenie prawa ustawowego okreslonego w art. 81 § 1 K.p.k. przy powolywaniu dla mnie obroncy z urzedu, Pan osobiscie – nie zeby … Polska razem, tzn. podatnik za Pana – powinien tego poniesc konsekwencje i wyplacic adw. Robertowi Brykowi po zakonczeniu sprawy przeciwko mnie nalezne mu honorarium.
Powinien go – wyznaczonego mi z naruszeniem prawa – Pan wyeliminowac juz w czerwcu 2012 r. Skoro Pan tego nie uczynil niedopelniajac obowiazkow i dzialajac na szkode interesu publicznego /art. 231 § 1 K.k./, bo Skarb Panstwa bedzie musial pokryc koszty jego uczestnictwa, niech Pan je pokryje z wlasnych srodkow.
Rezygnujac na przyklad z wydania kolejnego numeru pelnej zachwytow nad samym soba agitki pt. „Super Lider” – patrz: str. 10 niniejszego pisma.
Prosze miec na uwadze, ze Pana – wielokrotnie przez Pana dowiedziona w innych takze okolicznosciach – ignorancja, nieznajomosc prawa przez ministra sprawiedliwosci, nie moze byc w opisanym wyzej przypadku okolicznoscia dla Pana lagodzaca. Wszak ja Panu prawo, ktore naruszyla sedzia Beata Stoj podalem w pismie do Pana.
Ciekaw bede Pana stanowiska w tej sprawie.
Mysle, ze sponsorujacy Pana – w roli posla, a w przeszlosci ministra sprawiedliwosci – Adresaci kopii niniejszego pisma takze.
Jak wspomnialem, w pismach kierowanych do Pana jako ministra sprawiedliwosci od stycznia 2012 r. informowalem Pana, ze wsrod sedziow, ktorzy uczynili mnie przestepca byl miedzy innymi sedzia Krzysztof Sobierajski.
Sedzia Krzysztof Sobierajski zlozyl dwukrotnie – podczas postepowania przygotowawczego oraz podczas rozprawy glownej – obciazajace mnie zeznania.
Gdyby wezwany przez prokurator R. Ridan poinformowal ja, ze nie stawi sie na wezwanie albowiem nie jest zainteresowany prowadzeniem postepowania odnosnie jego osoby i nie czujac sie pokrzywdzony moim dzialaniem nie chce aby byly prowadzone z jego udzialem jakiekolwiek czynnosci procesowe, prokurator musialaby – na podstawie art. 322 § 1 K.k. – umorzyc, wszczete przez nia na polecenie z dnia 1 lipca 2004 r., sygn. akt I DSW.243/04/Sr-W prokuratora Prokuratury Okregowej w Krakowie Bozeny Juszczyk sledztwo.
Prokurator Radoslawa Ridan podala w akcie oskarzenia z dnia 12 czerwca 2006 r. – Zalacznik 3: „Akt oskarzenia przeciwko Zbigniewowi Kekusiowi o przest. z art. (…) 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (…). Na podstawie zgromadzonego w sprawie materialu dowodowego, a to zeznan swiadkow (…) Krzysztofa Sobierajskiego (k: 155) (…) stwierdzono nastepujacy stan faktyczny: (…)”
Dowod: Sad Rejonowy w Debicy, sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/, akt oskarzenia z dnia 12 czerwca 2006 r., karta 2422 – Zalacznik 3
A ten „stan faktyczny” w odniesieniu do sedziego Krzysztofa Sobierajskiego prokurator R. Ridan w taki sposob opisala – Zalacznik 4: „Natomiast SSA Krzysztof Sobierajski „gardzi zdrowiem maloletniego dziecka”, „dopuscil sie manipulacji”, „sklamal”, „reprezentuje te sama co mecenas W. Zoll krakowska szkole nieswiadomosci”, „jest klamca”, „poswiadczyl nieprawde”, „reprezentuje najzwyklejsze cwaniactwo”, „manipuluje faktami”.
Dowod: Sad Rejonowy w Debicy, sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/, akt oskarzenia z dnia 12 czerwca 2006 r., karta 2429 – Zalacznik 4
Tylko dlatego, ze w moich pismach, publikowanych w Internecie przez inne niz ja osoby znalazly sie zacytowane wyzej okreslenia – dobrane wlasciwie celem opisania uczestnictwa „sedziego” Krzysztofa Sobierajskiego w sprawie sygn. XI CR 603/04 – nieskazitelnego charakteru autorytet moralny, wtedy wiceprezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie, a dzisiaj jego prezes, sedzia Krzysztof Sobierajski uczynil mnie przestepca.
Wiedzac, jakie tego beda dla mnie, ojca dwojga dzieci, zajmujacego wtedy, gdy skladal przed prokurator R. Ridan obciazajace mnie, skutkujace sporzadzeniem aktu oskarzenia zeznania, stanowisko kierownicze w jednym z najwiekszych bankow w Polsce, konsekwencje.
Wczesniej chronil sedzia K. Sobierajski sedziny Wydzialu XI Cywilnego-Rodzinnego Sadu Okregowego w Krakowie przed konsekwencjami naruszania przez nie prawa.
Nie mial – na przyklad – razem z sedziami Elzbieta Uznanska i Jozefem Wasikiem, nic przeciwko temu, ze sedzia Teresa Dyrga prowadzila posiedzenie w dniu 11 pazdziernika 2004 r., w tym przesluchiwala moja zone, a na mnie nalozyla kare grzywny w kwocie 600,00 zl za samowolne opuszczenie sali /sama mi ja nakazala opuscic, a ja nie wrocilem po zarzadzonej przez nia przerwie/, mimo ze on – razem z SSA Elzbieta Uznanska i SSA Jozefem Wasikiem – dopiero w dniu 17 listopada 2004 r. rozpoznal moje zazalenie z dnia 16 wrzesnia 2004 r. na postanowienie kolezanek z pracy sedzi Teresy Dyrgi z dnia 2 wrzesnia 2004 r. w przedmiocie oddalenia mojego wniosku o wylaczenie sedzi T. Dyrgi.
Sedzia Teresa Dyrga byla zatem w dniu 11 pazdziernika 2004 r. wylaczona, mogla wykonywac tylko czynnosci nie cierpiace zwloki. Nie byly takowymi z cala pewnoscia przesluchiwanie mojej zony oraz nalozenie na mnie kary grzywny.
Moj z cala pewnoscia sluszny zarzut, ze sedzia Teresa Dyrga nie zna prawa, sedzia Krzysztof w taki sposob obalil:
„Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sadowym nieznajomosc prawa, przejawiajaca sie w niewlasciwym prowadzeniu procesu nie uzasadnia wniosku o wylaczenie sedziego (postanowienie Sadu Najwyzszego z 21.08.1970 r., IPZ 41/70, Lex nr 6779). Dzieje sie tak dlatego, ze wszelkie uchybienia procesowe i merytoryczne strona moze zwalczac wnoszac odpowiedni srodek zaskarzenia.”
Dowod: Sad Okregowy w Krakowie Wydzial XI Cywilny-Rodziny, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie Sadu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17 listopada 2004 r. o oddaleniu zazalenia na postanowienie z dnia 2 wrzesnia 2004 r. Sadu Okregowego w Krakowie Wydzial XI Cywilny-Rodzinny o oddaleniu wniosku o wylaczenie SSO Teresy Dyrga
A jesli strona postepowania ma pecha i trafi – co wcale nie jest wcale rzadkoscia – na niedouczone tumany w sadach dwoch instancji …?
Moze sie zdarzyc – jak jest w moim przypadku – ze obywatel zostanie uznany prawomocnym wyrokiem za przestepce, mimo ze … nie popelnil czynu zabronionego opisanego w ustawie karnej.
Przed sedzia Tomaszem Kuczma sedzia Krzysztof Sobierajski skladal – wtedy wiceprezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie – zeznania w dniu 7 maja 2007 r.
Skladal je w sprawie, w ktorej scigano mnie z art. 226 § 1 K.k. za jego zniewazenie w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.
A bylo to prawie 7 … miesiecy po tym, gdy w dniu 19 pazdziernika 2006 r. wszedl w zycie w.w. wyrok Trybunalu Konstytucyjnego, czyniacy niedopuszczalne sciganie z tego tytulu.
Spotkaly sie jednak dwa tumany sadow dwoch instancji, z tego jeden – wiceprezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie sedzia Krzysztof Sobierajski, msciwy – i mnie uczynily przestepca.
To znaczy sedzia tuman SSR Tomasz Kuczma wydal w dniu 18 grudnia 2007 r. skazujacy mnie wyrok na podstawie zeznan sedziego tumana msciwego SSA Krzysztofa Sobierajskiego.
Jak wspomnialem, wyrok ten uchylil, po kilku latach moich staran, Sad Okregowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. z podanego wyzej powodu, tj. z powodu razacego i majacego wplyw na tresc wyroku naruszenia przez sedziego T. Kuczme prawa materialnego okreslonego w art. 226 § 1 K.k.
A Pan, gdy byl ministrem sprawiedliwosci
poinformowany przeze mnie ze mnie sedzia Krzysztof Sobierajski uczynil przestepca,
wiedzac ode mnie, w jakich okolicznosciach sedzia Krzysztof Sobierajski uczynil mnie przestepca,
proszony przeze mnie, gdy w 2012 r. dobiegala konca kadencja sedziego Andrzeja Struzika na stanowisku prezesa Sadu Apelacyjnego w Krakowie, zeby nie powolywac na nie sedziego Krzysztofa Sobierajskiego,
powolal wlasnie jego, z dniem 1 grudnia 2012 r., aktem powolania, ktorego kopie doreczono mi na moje zadanie w listopadzie 2013 r. Oto jego tresc – Zalacznik 5: „Warszawa, 05.10.2012 r. Rzeczpospolita Polska Minister Sprawiedliwosci DSO-IV-1304-244/12 Pan Krzysztof SOBIERAJSKI sedzia Sadu Apelacyjnego w Krakowie Na podstawie art. 23 § 1 i art. 26 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sadow powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) powoluje Pana z dniem 1 grudnia 2012 r. do pelnienia funkcji prezesa Sadu Apelacyjnego w Krakowie na okres szesciu lat.Jaroslaw Gowin”
Dowod: Ministerstwo Sprawiedliwosci, sygn. DSO-IV-1304-244/12, pismo ministra Jaroslawa Gowina do sedziego
Krzysztofa Sobierajskiego z dnia 5 pazdziernika 2012 r. – Zalacznik 5
Pan – jak wiadomo ignorant na stanowisku ministra sprawiedliwosci – nie wiedzial, ze nie ja, ale ustawodawca stawia przed kazdym sedzia wymog nieskazitelnosci charakteru:
„Na stanowisko sedziego sadu rejonowego moze byc powolany ten, kto: (…) 2) jest nieskazitelnego charakteru”
Prezesem Sadu Apelacyjnego powinien byc zatem sedzia wzorzec dla wszystkich sedziow obszaru apelacji szlachetnosci, prawosci, uczciwosci.
A Pan powolal na prezesa Sadu Apelacyjnego w Krakowie tumana msciwego i tchorza, sedziego Krzysztofa Sobierajskiego.
Ze z niego tuman msciwy udowodnil jego opisanym wyzej postepowaniem.
Ze tchorz, wciaz – w tym w dacie zlozenia niniejszego pisma – dowodzi.
Otoz mimo ze sciganie mnie z art. 226 § 1 K.k. za zniewazenie sedziego Krzysztofa Sobierajskiego w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych jest niedopuszczalne od dnia 19 pazdziernika 2006 r. i z tego powodu Sad Okregowy w Rzeszowie uchylil wyrokiem z dnia 15 wrzesnia 2010 r. skazujacy mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. sedziego T. Kuczmy, po zwroceniu sprawy Sadowi Rejonowemu w Debicy, sedzia tego Sadu Beata Stoj wciaz – w tym w dacie zlozenia niniejszego pisma – sciga mnie za ten czyn.
Pismem z dnia 26 marca 2013 r. skierowanym do uznanego za pokrzywdzonego w w.w. sprawie i za takiego sie uwazajacego prezesa Sadu Apelacyjnego w Krakowie sedziego Krzysztofa Sobierajskiego zlozylem:
Zawiadomienie, ze z mocy wyroku Trybunalu Konstytucyjnego z dnia 11 pazdziernika 2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. Nr 190, p. 1409/, od dnia 19 pazdziernika 2006 r. niedopuszczalne jest sciganie z art. 226 § 1 k.k., w zakresie, w jakim ten penalizowal zniewazenie funkcjonariusza publicznego /w tym sedziego/ w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.
Zadanie, by Adresat niniejszego pisma uzupelnil zeznania zlozone w dniu 7 maja 2007 r. przez zlozenie – w terminie tygodnia od daty zlozenia przeze mnie niniejszego pisma – zawiadomienia do akt sprawy Sadu Rejonowego w Debicy, sygn. II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/, ze z mocy wyroku Trybunalu Konstytucyjnego z dnia 11 pazdziernika 2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. Nr 190, p. 1409/ od dnia 19 pazdziernika 2006 r. niedopuszczalne jest sciganie z art. 226 § 1 k.k., w zakresie, w jakim ten penalizowal zniewazenie funkcjonariusza publicznego w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.”
Nieskazitelnego charakteru – czyli … szlachetny, prawy, uczciwy – sedzia Krzysztof Sobierajski nie uczynil zadosc mojemu wnioskowi, bo mnie sedzia Beata Stoj wciaz – w tym w dacie zlozenia niniejszego pisma – sciga z art. 226 § 1 K.k. za jego zniewazenie w okresie od stycznia 2003 r. do wrzesnia 2005 r. w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.
To cos wiecej niz „tylko” bezprawie.
To patologia spoleczna – „patologia spoleczna”: «Postawa i zachowania jednostek i grup, niezgodne z wartosciami i normami danej kultury i spoleczenstwa»; Slownik Wyrazow Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 837.
„Norma”, to: «przepis»; Slownik Wyrazow Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 774.
Tuman msciwy i tchorz, prezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie „sedzia” Krzysztof Sobierajski akceptuje sciganie mnie w sprzecznosci z prawem ustanowionym przez Trybunal Konstytucyjny, w nastepstwie ktorego Sejm, Senat i prezydent dokonali przed wieloma … laty nowelizacji przepisu art. 226 § 1 K.k.
Na zakonczenie tego watku wskazac nalezy, ze tuman msciwy i tchorz Krzysztof Sobierajski jest … nieusuwalny z zawodu sedziego, tj. niezagrozony w uprawianiu patologii:
Konstytucja to „sedziemu” Krzysztofowi Sobierajskiemu gwarantuje:
Wielce Szanowny Panie Posle,
Powyzej opisalem, w jaki sposob gdy byl Pan ministrem sprawiedliwosci chronil Pan interesy naruszajacych prawo sedziow w sprawach z moim udzialem, tj. Beaty Stoj i Krzysztofa Sobierajskiego.
Tego ostatniego, kategoria „tuman msciwy i tchorz” powolal Pan nawet na prezesa Sadu Apelacyjnego w Krakowie.
Jak wspomnialem, liczne jest grono mieszkancow Krakowa i okolic, ktorym okazuje Pan jako posel, nie mniejsze niz okazywane nam, gdy byl Pan ministrem sprawiedliwosci, lekcewazenie, pogarde.
W przeciwienstwie do wszystkich innych Poslow z Krakowa, ktorych prosilismy o spotkania, Pana zgoda na spotkanie graniczy z cudem.
Ilekroc pytane przez nas – oraz przez dziennikarzy z „Dziennika Polskiego” i „Gazety Krakowskiej” – o terminy Pana dyzurow, dyrektor Pana biura poselskiego Anna Salamonczyk-Mohel i kierownik biura Katarzyna Zawada zawsze informowaly nas, ze posel Jaroslaw Gowin … jeszcze nie ustalil terminu dyzurow.
Tak bylo wtedy, gdy byl Pan ministrem. Tak samo po tym, gdy premier D. Tusk Pana zdymisjonowal.
Ciekaw jestem, czy juz go Pan ustalil, jak Poslowie Andrzej Duda, Anna Grodzka, Ryszard Terlecki, a kiedys Zbigniew Wassermann.
Gdy byl Pan ministrem wyznaczyl Pan – po wielu tygodniach naszych staran – mnie oraz kilku innym osobom termin spotkania w pazdzierniku 2012 r.
A potem, na krotko przed podana nam przez data, dyrektor Anna Salamonczyk-Mohel poinformowala nas, ze jednak Pan sie z nami nie spotka.
Zorganizowalismy zatem od dnia 10 pazdziernika 2012 r. prowadzony calodobowo protest przed Pana biurem poselskim. Dwie Panie, ponad 60-letnia Teresa Kawiak i ponad 70-letnia Sieglinde Broda spedzily cala noc z 10 na 11 pazdziernika 2012 r. – temperatura ok. 0?C – przed kamienica przy ul. Karmelickiej 1, w ktorej miescilo sie Pana biuro.
W dniu 11.10.2012 r. dolaczyl do nas wiceprezes Stowarzyszenia Demokracja USA Stefan Michal Dembowski.
Okolo godz. 14:00, ja oraz Panstwo Siegline Broda, Teresa Kawiak i Waclaw Stechnij weszlismy do Pana biura i poinformowalismy jego kierowniczke Katarzyne Zawade, ze go nie opuscimy dopoty, dopoki Pan nie wyznaczy terminu spotkania z nami.
Pan Stefan Michal Dembowski wzywal Pana w tym czasie – jak wczesniej – przez megafon stojac na skrzyzowaniu ulic Karmelickiej i Dunajewskiego, zeby Pan nie unikal spotkania z nami i przypominal Panu, ze to Pan, posel, jest dla nas, a nie my, wyborcy, dla Pana.
Zdawalo by sie niewykonalne stalo sie bardzo dla Pana proste w realizacji. Po … 5 minutach naszej „okupacji” Pana biura, wyznaczono nam termin spotkania z Panem na dzien 29 pazdziernika 2012 r.
O naszym protescie informowal „Dziennik Polski” w zamieszczonym w wydaniu z dnia 11.10.2012 r. artykule Aleksandry Sibistowicz, pt. „Czekaja na ministra”, w ktorym autorka podala– Zalacznik 6: „Protest. Pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwosci od dwoch miesiecy protestowali przez krakowskim Sadem Okregowym. Teraz przeniesli sie pod biuro posla PO i ministra sprawiedliwosci Jaroslawa Gowina. Protestujacy domagaja sie rozpatrzenia ich spraw zgodnie z przepisami. Przy ul. Karmelickiej prowadza calodobowo akcje pod nazwa” „Czekamy na Gowina”. – Majacy sie spotkac z nami posel, odwolal spotkanie twierdzac, ze nie posiada kompetencji do wkroczenia w dziedzine niezawislosci sadow – mowi protestujaca Teresa Kawiak. – Nie zgadzamy sie z tym, ze pan Gowin nie posiada uprawnien, aby interweniowac w naszych sprawach – mowi Zbigniew Kekus, bezprawnie oskarzony przez 15 sedziow o zniewazenie. – Bedziemy podejmowac dzialania, aby przekonac poslow, ze naprawde nam nie robia laski, bo to dzieki nam i za nasze pieniadze nas reprezentuja – mowi Stefan Dembowski, wspierajacy protestujacych.”
Zrodlo: Aleksandra Sibistowicz, „Czekaja na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 pazdziernika 2012 r. – Zalacznik 6
Jako organizatorzy spotkania – z naszej inicjatywy mialo sie odbyc, naszym sprawom mialo byc dedykowane – zaprosilismy na nie przedstawicieli mediow internetowych i prasy, w tym „Gazety Krakowskiej” i „Dziennika Polskiego”.
Pan ich nie wpuscil. Osobiscie zamknal im Pan drzwi „przed nosem”, kategorycznie oznajmiajac, ze nie wyraza zgody na ich uczestnictwo. Razem z kilkudziesiecioma osobami, ktore stawily sie w Biurze Poselskim, czekali w pomieszczeniu obok.
Podczas spotkania poinformowalismy Pana o naruszaniu naszych praw przez sedziow, a Pan glownie … zalil nam sie, jak Pan ma ciezko w roli ministra.
Po spotkaniu ja przekazalem osobom oczekujacym, co od uslyszelismy od Pana, a Pan … oklamal ich informujac, ze ja klamie.
„Gazeta Krakowska” podala po naszym spotkaniu na stronie 1 wydania z dnia 30 pazdziernika 2012 r. – Zalacznik 7: stnikow spotkania i przedstawucieli ebym sam liwosci Jaroslaw Gowin nie ode131313131313131313131313131313131313131313131313131313131313131313131313„Zbigniew Kekus i kilkadziesiat innych osob, ktore uwazaja sie za pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwosci, spotkalo sie wczoraj z ministrem sprawiedliwosci Jaroslawem Gowinem. Licza na jego pomoc. Minister obiecal, ze przyjrzy sie kazdemu przypadkowi, a jesli bedzie to sluszne – zawiadomi prokurature.”
Zrodlo: „Tlum na skardze u ministra Gowina” ; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s. 4 – Zalacznik 7
Na str. 4 wydania z dnia 30.10.2012 r. „Gazeta Krakowska” opublikowala artykul Marcina Karkoszy pt. „Tlum przyszedl na skarge do ministra” – w ktorym autor podal – Zalacznik 8: „Minister sprawiedliwosci Jaroslaw Gowin spotkal sie wczoraj w Krakowie ze Zbigniewem Kekusiem oraz innymi osobami uwazajacymi sie za pokrzywdzone przez wymira sprawiedliwosci. W biurze poselskim Gowina przy ul. Karmelickiej pojawilo sie kilkadziesiat osob.
Zrodlo: Marcin Karkosza, „Tlum przyszedl na skarge do ministra”; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s.
4 – Zalacznik 8
Relacje z Pana spotkania podal takze media internetowe – m.in. www.moinitor-polski.pl, www.NowyEkran.pl, www.aferyprawa.pl, www.aferyibezprawie.pl i „Dziennik Polski” w notatce pt. „Minister przeanalizuje” ; „Dziennik Polski”, 30.10.2012 r., s. A 05.
Ostatecznie oszukal nas Pan – tj. mnie z cala pewnoscia, a pozostali uczestnicy spotkania poinformowali mnie, ze ich takze – chroniac interesu sedziowsko-prokuratorskiej sitwy.
Nie ustawalismy zatem w staraniach wyegzekwowania od Pana w zglaszanych Panu przez nas sprawach dzialan zgodnych z przepisami ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posla i senatora.
Przez wiele miesiecy kierowalem do Pana – jako posla – prosby o udzielenie mi mieszczacej sie w ramach Pana poselskich uprawnien pomocy w zwiazku z opisana wyzej sprawa karna, rozpoznawana przeciwko mnie przez sedzie Sadu Rejonowego w Debicy Beate Stoj do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/.
Informowalem Pana, ze sedzia Beata Stoj sciga mnie za 18 czynow popelnionych w okresie od stycznia 2003 r. do wrzesnia 2005 r., w Krakowie, za posrednictwem stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, co do ktorych prokurator oskarzyciel Radoslawa Ridan oraz dwoje sedziow Sadu w Debicy, tj. Tomasz Kuczma i Beata Stoj nie zebrali od dnia … 2 lipca 2004 r. – gdy w Prokuraturze Rejonowej Krakow-Srodmiescie Wschod zarejestrowano postepowanie przygotowawcze przeciwko mnie – zadnych dowodow poswiadczajacych, ze ja bylem ich sprawca, a wrecz przeciwnie, ze sedzia T. Kuczma zebral od operatorow internetowych, Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A. wylacznie dowody poswiadczajace, ze nie ja je popelnilem oraz ze zostaly popelnione w Warszawie, a nie w Krakowie. Poinformowalem Pana takze, ze z tej wlasnie przyczyny, tj. dowodow zebranych przez sedziego T. Kuczme … zanim wydal skazujacy mnie wyrok, prokurator generalny Andrzej Seremet wniosl w dniu 23.08.2011 r. kasacje na moja korzysc od skazujacego mnie wyroku sedziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r., a Sad Najwyzszy uznal ja wyrokiem z dnia 26.01.2012 r. za zasadna i uchylil skazujacy mnie wyrok zarzucajac sedziemu T. Kuczmie razace naruszenie prawa procesowego okreslonego w art. 7 K.p.k. i 366 § 1 K.k.
Poniewaz Pan lekcewazyl moje wnioski, nie udzielal Pan na nie zadnej odpowiedzi – dyrektor Pana biura Anna Salamonczyk-Mohel i kierownik biura Katarzyna Zawada informowaly mnie na zmiane, ze pan posel … jeszcze nie sporzadzil odpowiedzi – i poniewaz w taki sam sposob traktowal Pan inne proszace Pana o udzielenie im pomocy osoby, w dniu 13 maja 2013 r. zorganizowalismy protest przed Pana biurem poselskim.
Uprzedzilem Pana o nim zlozonym wczesniej pismem.
W dniu 13 maja 2013 r., po tym, gdy razem z towarzyszaca mi dziennikarka „Gazety Krakowskiej” poinformowalismy kierowniczke Pana biura poselskiego Katarzyne Zawade o rozpoczeciu pikiety, ta … wezwala pomoc. Dwoma samochodami przyjechalo … siedmiu poteznie zbudowanych pracownikow firmy swiadczacej Pana biuru usluge ochrony.
Nas, protestujacych, bylo lacznie niewiele ponad 10 osob.
Demonstracja „sily” Sitting Bulla z Krakowa zawsze majacego poczucie, ze nalezy stawac po stronie slabszych …
Wniosek z Pana postawy, ze w konfrontacjach obywatel – naruszajacy jego prawa i pozbawiajacy go moznosci korzystania z nich sedzia, dla Pana strona slabsza jest … sedzia. Moralnie, intelektualnie, merytorycznie z cala pewnoscia. To, bywa, czesto, amoralne tumany msciwe.
Fotoreportaz z naszego protestu w dniu 13.05.2013 r. sporzadzila red. Dorota Stec-Fus i opublikowal „Dziennik Polski” w wydaniu z dnia 14 maja 2013 r. Red. D. Stec-Fus napisala miedzy innymi – Zalacznik 9: „Zbigniew Kekus, Teresa Kawiak, Regina Bekier oraz inni, pokrzywdzeni – w swej ocenie – przez wymiar sprawiedliwosci prowadzili wczoraj zapowiedziana wczesniej pikiete pod biurem poselskim Jaroslawa Gowina w Krakowie. Ale na posla sie nie doczekali. (…) Bodaj w najtrudniejszej sytuacji znajduje sie Zbigniew Kekus, dr nauk ekonomicznych. Przez kilka lat byl zatrudniony jako pracownik naukowo-dydaktyczny w jednej z krakowskich uczelni, nastepnie pelnil funkcje dyrektorskie w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych. Z powodu skandalicznie prowadzonego procesu zostal skazany w 2007 roku za czyny – po pierwsze – niedopelnione, po drugie – niekaralne. Od tego czasu nie ma zadnych szans na znalezienie jakiegokolwiek zatrudnienia. Choc sad w Rzeszowie juz w 2010 r., a potem Sad Najwyzszy w styczniu 2012 r. uchylily skazujacy go wyrok, nadal ma status oskarzonego, blisko 200 tys. zl dlugu i zrujnowane zycie. (…)
Z czescia protestujacych wczoraj osob Jaroslaw Gowin, jeszcze jako minister sprawiedliwosci, spotkal sie w 29 X ub. roku. Prezentowali mu m.in. dowody na przypadli oczywistego i razacego, ich zdaniem, naruszenia prawa przez krakowskich sedziow. Jednak pomoc nie nadeszla.
Dlatego wczoraj pojawili sie przed biurem. Ale, jak nas poinformowano, posel mial umowione wczesniej spotkania poza Krakowem. W telefonicznej rozmowie powiedzial nam, ze zgloszone sprawy rozpatrywal juz w tamtym roku. -Niestety niewiele moglem zrobic, bo od prawomocnych wyrokow nie mozna sie odwolywac. Ja dla tych ludzi zrobilem wszystko, co bylo mozliwe.”
Zrodlo: Dorota Stec-Fus, „Protest ofiar sprawiedliwosci”, „Dziennik Polski”, 14.05.2013 r., s. A 06 – Zalacznik 9
Pan oszukal w mojej sprawie red. Dorote Stec-Fus, redakcje „Dziennika Polskiego” oraz czytelnikow „Dziennika”.
W dniu 13 maja 2013 r., gdy Pan rozmawial z red. D. Stec-Fus sprawa przeciwko mnie rozpoznawana przez sedzie Sadu Rejonowego w Debicy Beate Stoj nie byla zakonczona prawomocnym wyrokiem.
Nie jest zreszta zakonczona takowym do dnia zlozenia niniejszego pisma po tym, gdy w.w. skazujacy mnie wyrok sedziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. uchylily – jak poinformowala red. D. Stec-Fus czytelnikow „DP” w zacytowanym wyzej artykule „Protest ofiar sprawiedliwosci” /Zalacznik 9/ oraz jak ja Pana informowalem w moich do Pana pismach Sad Okregowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15 wrzesnia 2010 r. i Sad Najwyzszy wyrokiem z dnia 26 stycznia 2012 r.
Jest Pan klamca.
Nie „kiwnawszy palcem w bucie” w zglaszanej Panu przeze mnie wielokrotnie sprawie, poinformowal Pan red. Dorote Stec-Fus, a za nia czytelnikow „Dzielnika Polskiego”, ze … „Ja dla tych ludzi – a zatem dla mnie, ktory uprzedzilem Pana o naszym protescie w dniu 13 maja 2013 r. przed Pana biurem poselskim tez – zrobilem wszystko, co bylo mozliwe.”
Wyjasnil Pan: „-Niestety niewiele moglem zrobic, bo od prawomocnych wyrokow nie mozna sie odwolywac.”
Pan – ani zaden z pracownikow Pana biura poselskiego – nie przeczytal zadnego z moich do Pana pism.
Gdyby je Pan przeczytal, to by Pan wiedzial, ze w dniu 13 maja 2013 r. sprawa przeciwko mnie nie byla zakonczona prawomocnym wyrokiem.
Pan nie tyle niewiele mogl, co nic nie chcial zrobic w mojej sprawie.
A chwalil sie Pan red. Dorocie Stec-Fus, ze zrobil Pan wszystko, co bylo mozliwe.
Nieladnie Panie Gowin.
To znaczy klamac jest nieladnie. A juz katolikowi konserwatyscie – znaczy „ortodoksyjnemu” – na jakiego Pan sie kreuje, w tym miedzy innymi w zenujacy sposob kpiac z ludzi o innych niz Pana orientacji seksualnej – zupelnie nie przystoi.
Po raz kolejny oszukany przez Pana – w tym przypadku razem z red. Dorota Stec-Fus, redakcja „Dziennika Polskiego” i jego czytelnikami – dwa tygodnie po oszukaniu przez Pana red. D. Stec-Fus, te sama sprawe, ktora Panu zglaszalem nieskutecznie przez wiele miesiecy, zglosilem Poslowi Prawo i Sprawiedliwosc Andrzejowi Dudzie.
Po zapoznaniu sie z moim pismem Pan Posel wyznaczyl mi termin spotkania. Spotkalismy w dniu 3 czerwca 2013 r. w jego biurze poselskim. Przedstawilem posiadane przeze mnie – a takze przez Sad Rejonowy w Debicy i Prokurature Rejonowa Krakow-Srodmiescie Wschod – dokumenty/dowody w sprawie przeciwko mnie.
Zapoznawszy sie z nimi, Posel Andrzej Duda natychmiast, w ciagu tygodnia sporzadzil i skierowal pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o tresci – Zalacznik 10: „Krakow, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyzuru poselskiego, zwrocil sie do mnie Pan Zbigniew Kekus proszac o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygniecia sprawy sadowej. Z przedstawionych przez niego dokumentow oraz udzielonych wyjasnien wynika, ze w jego sprawie toczy sie przed Sadem Rejonowym w Debicy, Wydzial II Karny pod sygn. akt II K 854/10 postepowanie w ktorym Pan Kekus jest oskarzony o popelnienie czynow zabronionych okreslonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyc, ze w jego sprawie juz raz od skazujacego za powyzej okreslone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku skladal kasacje (sygn. PG IV KSK 699.11), ktora zostala uznana przez Sad Najwyzszy za w pelni zasadna. Tym samym postepowanie w tej sprawie zostalo ponownie skierowane do sadu pierwszej instancji (wskazanego powyzej), jednakze proszacy mnie o interwencje obywatel formuluje powazne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposob nalezyty zarowno ze strony sadu, jak i tez podlegajacej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kekus przedstawil mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w ktorym Pan Prokurator zobowiazal sie, oprocz wniesienia w jego sprawie kasacji (co tez zostalo uczynione) do zwrocenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnosnie stwierdzonych nieprawidlowosci w postepowaniu prowadzonym przez Prokurature Rejonowa Srodmiescie-Wschod. Jednoczesnie wskazuje on, ze w chwili obecnej, mimo powaznych watpliwosci co do zasadnosci aktu oskarzenia sporzadzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sadowego, co naraziloby go na powazne straty moralne i ekonomiczne.
Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r. – Zalacznik 10
Pan Posel Andrzej Duda zrobil – w … tydzien – dla mnie rzeczywiscie wszystko, co bylo mozliwe.
Duzo wiecej, niz go prosilem.
A nie mowi o sobie, jak Pan, ze jest Sitting Bullem i nie marnotrawi publicznych srodkow, jak Pan, na agitke pelna fotografii „bohatera” i peanow ku czci – w gruncie rzeczy – narcyza.
Moi przeciwnicy sa bardzo trudni do pokonania, bo graja nie fair, tj. naruszajac prawo i pozbawiajac mnie moznosci korzystania z moich praw, ale Pan Posel Andrzej Duda z cala pewnoscia nie zapomnial – jak Pan – co slubowal.
Jak wiem, z taka sama zyczliwoscia i profesjonalizmem, jak mnie potraktowal kilka innych osob, ktore Pana nie moga uprosic o spotkanie od … lat.
Byc moze uzna Pan Pana Posla Andrzeja Dude za nadgorliwego, bedzie go Pan winil, ze nadto wysoko ustawia innym poslom, w tym Panu, „poprzeczke”.
Rozczaruje Pana.
W podobny jemu – zyczliwy, profesjonalny – sposob w tej samej sprawie Sadu Rejonowego w Debicy do sygn. akt II K 407/13 potraktowali mnie wszyscy inni poslowie, ktorych prosilem o pomoc. Z jednym wyjatkiem …
O wyjatku bedzie na koniec. Zaczne od zyczliwych wyborcom, godnych ich zaufania profesjonalistow.
Po tym, gdy sedzia T. Kuczma wydal w.w. skazujacy mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r., poproszony przeze mnie o udzielenie mi pomocy, Posel Zbigniew Wassermann skierowal pismem z dnia 3.09.2009 r. interpelacje poselska /nr 11505/ w sprawie tego wyroku do ministra sprawiedliwosci Andrzeja Czumy. Zarzucil sedziemu T. Kuczmie razace naruszenie prawa materialnego okreslonego w art. 226 § 1 K.k. Oszukal wprawdzie Posla Zbigniewa Wassermanna – i mnie oraz adresata odpowiedzi na interpelacje, marszalka Sejmu Bronislawa Komorowskiego – zastepca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski /dzisiaj prokurator Prokuratury Generalnej/ ale jak wspomnialem … trudnych mam przeciwnikow, nie wiedzacych, co to zasady fair play.
Po tym, gdy sedzia T. Kuczma wydal w.w. skazujacy mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r., poproszony przeze mnie o udzielenie mi pomocy marszalek Sejmu Bronislaw Komorowski skierowal pismem z dnia 23.02.2010 r. zapytanie poselskie do prokuratora generalnego Krzysztofa Kwiatkowskiego, proszac go, by sprawdzil, czy sluszny jest moj zarzut, ze w aktach spray przeciwko mnie nie ma zadnych dowodow – bo nie zebrali ich prokurator Radoslawa Ridan i sedzia Tomasz Kuczma – poswiadczajacych, ze ja jestem sprawca czynow, za ktore zostalem skazany oraz ze sedzia T. Kuczma zebral wylacznie dowody braku mojej winy. Oszukal wprawdzie mnie i marszalka Sejmu Bronislawa Komorowskiego prokurator generalny Krzysztof Kwiatkowski /dzisiaj Prezes Najwyzszej Izby Kontroli/ , ale jak wspomnialem … trudnych mam przeciwnikow, nie wiedzacych, co to zasady fair play.
W kwietniu 2013 r. zwrocilem sie z prosba o udzielenie mi pomocy w sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie przez sedzie Beate Stoj do Poslanki Anny Grodzkiej. Pani Posel natychmiast po zapoznaniu sie z okazanymi jej przeze mnie dowodami skierowala wniosek do sedzi Beaty Stoj o dopuszczenie dwojga pracownikow jej biura poselskiego do uczestnictwa w sprawie przeciwko mnie na zasadzie amicus curiae. Sedzia Beata Stoj nie zgodzila sie, ale jak wspomnialem … trudnych mam przeciwnikow, a sedzia Beata Stoj nie chce miec swiadkow uprawianego przez nia bezprawia. Byc moze takze nie lubi Pani Posel Anny Grodzkiej, bo ta, na prosbe jednej z mieszkanek Krakowa w styczniu 2013 r. zazadala od Malopolskiego Komendanta Wojewodzkiego Policji insp. Mariusza Dabka wyjasnienia, dlaczego policjanci poszukiwali mnie w niedziele 6 stycznia 2013 r. w mieszkaniu mojej matki. Jak wyjasnil Pani Posel, Pan insp. Mariusz Dabek, Poicja poszukiwala mnie na zadanie sedzi Beaty Stoj, ktora wydala nakaz zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania psychiatryczne do Szpitala Specjalistycznego im dr. J. Babinskiego w Krakowie. A przeciez:
Sad Okregowy w Rzeszowie i Sad Najwyzszy uchylily skazujacy mnie wyrok sedziego T. Kuczmy i przekazaly sprawe przeciwko mnie Sadowi Rejonowemu w Debicy do ponownego rozpoznania nie dlatego, ze mialy watpliwosci co do stanu mojego zdrowia psychicznego w okresie od stycznia 2003 r. do wrzesnia 2005 r., gdy popelniano przypisane mi czyny, lecz z powodu razacego i majacego wplyw na tresc wyroku naruszenie przez kolege sedzi Beaty Stoj, sedziego Tomasza Kuczme1 prawa materialnego okreslonego w art. 226 § 1 K.k. oraz prawa procesowego okreslonego w art. 7 K.p.k. i 366 § 1 K.k.
sedzia Beata Stoj w postanowieniu, ktore sporzadzila osobiscie w dniu 11 grudnia 2012 r. – tj. miesiac przed tym, zanim w styczniu 2013 r. wydala Policji nakaz zatrzymania mnie i doprowadzenia na badania psychiatryczne – poswiadczyla, ze w aktach sprawy przeciwko mnie nie ma zadnych dowodow poswiadczajacych, ze ja jestem sprawca czynow, za ktore jestem scigany. Podala: „Oskarzony Zbigniew Kekus zlozyl wniosek o skierowanie sprawy na posiedzenie i wydanie postanowienia o niewlasciwosci sadu. Oskarzony podnosil, ze sadem wlasciwym miejscowo jest sad w Warszawie, gdyz to tam popelniono przestepstwo, jak wynika z pism operatorow internetowych Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A. (…) Istotnie z informacji uzyskanych od Wirtualnej Polski wynika, ze strona www.zgsopo.webpark.pl zalozona zostala przez osobe mieszkajaca w Warszawie, niemniej nie ustalono, kto i gdzie zalozyl strone http:/zkekus.w.interia.pl/, na ktorej takze umieszczano obrazliwe tresci. (…) . Na marginesie nalezy zauwazyc, ze przekazanie sprawy wedlug wlasciwosci do innego sadu moze nastapic jedynie wtedy, gdy wlasciwosc ta nie budzi watpliwosci, tymczasem w niniejszej sprawie sa uzasadnione watpliwosci co do miejsca popelnienia czynow.
Powinien Pan brac przyklad z Poslow, Andrzeja Dudy, Anny Grodzkiej, Bronislawa Komorowskiego i Zbigniewa Wassermanna.
Nie slyszalem zeby ktos z wyzej wymienionych Panstwa mowil o sobie – jak Pan – ze jest jak Sitting Bull wrazliwy.
Mialo byc wszak takze o wyjatku …
Mam dla Pana dobra wiadomosc. Jest jeden posel – tj. jeszcze jeden oprocz Pana – ktorego prosilem o pomoc i zachowal sie jeszcze gorzej niz Pan.
Gorzej, bo smieszniej. Groteskowo.
Otoz przez kilka lat po wydaniu przez sedziego Tomasza Kuczme skazujacego mnie wyroku prosilem – a gdy moje prosby byly nieskuteczne prosili takze moja matka i moi synowie – o udzielenie mi pomocy mieszczacej sie w ramach jego poselskich kompetencji posla Donalda Tuska.
I wie Pan, co robil posel Donald Tusk z naszymi pismami …?
Przesylal je sobie samemu jako premierowi, a jego podwladni z Kancelarii Prezesa Rady Ministrow odpowiadali nam, ze … Prezes Rady Ministrow nie posiada uprawnien do rozpoznania sprawy, ktora ja zglaszalem przeciez … poslowi Donaldowi Tuskowi w pismach skladanych w jego biurach poselskich w Gdansku i Warszawie. Ja skladalem pisma w biurze poselskim posla D. Tuska, w ktorych prosilem o spotkanie z poslem Donaldem Tuskiem, a w odpowiedzi … Radca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrow Jerzy Izdebski informowal mnie, ze … Prezes Rady Ministrow Donald Tusk nie ma czasu na spotkania z obywatelami, ktorzy maja problemy.
Amoralny, okrutny Zyd, blazen, ktory po to tylko jest funkcjonariuszem publicznym, zeby chronic interesy swoich srodowisk i wspinac sie po szczebelkach funkcjonariuszowskiej kariery.
Zeby przekonac Pana do sporzadzenia rzetelnej odpowiedzi na niniejsze pismo – Pan nie sporzadza zadnych odpowiedzi, a Panie Anna Salamonczyk-Mohel i Katarzyna Zawada informuja nas calymi miesiacami, latami, ze posel Jaroslaw Gowin … jeszcze nie sporzadzil – na zakonczenie zwroce uwage Adresatow kopii niniejszego pisma, jak sie Pan pozycjonuje.
Poza tym, ze na lokalnego Sitting Bulla.
Otoz widzi Pan siebie jako … super lidera.
Pelen Pana fotografii i opowiesci o Pana sukcesach periodyk pod takim tytulem – tj. „Super Lider” – Pan, za publiczne pieniadze, wydaje – Zalaczniki 11, 12, 13, 14.
Nie uwaza Pan, ze to takie, bardzo mocno … narcystyczne – „narcyzm”: «bezkrytyczne uwielbienie samego siebie, zwlaszcza zachwycanie sie wlasnym cialem, uroda»; Slownik Jezyka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 506.
Moze w tym – tj. sklonnosciach narcystycznych – tkwi przyczyna bezliku Pana kolorowych fotografii w kolejnych edycjach publikowanego za publiczne pieniadze „Super Lidera”.
Jesli nikt Panu jeszcze nie powiedzial, ze przepuszczajac publiczne srodki na agitke o tytule „Super Lider” , zamiast – na przyklad – zafundowac biednym dzieciom posilki, albo odziez, sam Pan prezentuje siebie jako okaz rzadkiego, wyjatkowego, nadzwyczajnego, czyli, po prostu, super … buca – „buc” – «o czlowieku zarozumialym i aroganckim» ; Slownik Jezyka Polskiego – to ja to Panu mowie, czyli Pana o tym niniejszym informuje.
Uwazam Pana takze za klasyczny, „ortodoksyjny” wzorzec pozera – „pozer” – «czlowiek pozujacy na kogos, chcacy wydawac sie innym niz jest»; Slownik Jezyka Polskiego.
Samoocene ma Pan z cala pewnoscia mocno zawyzona. Gdy przyszlo do jej weryfikacji okazalo sie, ze super liderem resortu sprawiedliwosci Pan nie byl, co Pan nam bardzo szybko udowodnil, a Donald Tusk potwierdzil dymisjonujac Pana.
Przed kilkoma laty T. Terlikowski taka opinie zaprezentowal o sedziach:
„Jesli ktos obecnie zagraza spoleczenstwu otwartemu, to sa to sedziowie.
Niepodlegajaca kontroli ani weryfikacji kasta „platonskich straznikow” coraz konsekwentniej dazy do urzadzenia swiata na swoja miare. (…) Ich wyroki i orzeczenia maja byc calkowicie niepodwazalne, niepodlegajace krytyce i weryfikacji. Miejscem moralnych objawien – zamiast gory Synaj – staje sie sala sadowa, a role Mojzesza jako przekaziciela objawionego z gory prawa przejmuja sedziowie.
Ich wyroki sa zrodlem praw i prawd, ktorych naruszac nie wolno.”
Tomasz P. Terlikowski, „Sedziowie ponad prawem” , „Wprost”, 18 maja 2008r., s. 21
Ofiara sedziowskiej patologii, w calej rozciaglosci zgadzam sie z ta ocena.
Z kazdym rokiem jest coraz gorzej.
Dlatego, miedzy innymi, ze politycy jak Pan chronia interesow sedziow tumanow, jak Beata Stoj oraz powoluja na prezesow sadow tumanow msciwych i solidarnych z im podobnymi tumanami msciwymi, jak sedzia Krzysztof Sobierajski.
Pan, gdy byl ministrem sprawiedliwosci, nie szczedzil sedziom slow zachwytu:
„Jak powiedzial, obracal sie w srodowiskach: artystycznym, akademickim i wybitnych duchownych.
„Zadne srodowisko nie cechuje sie tak wysokimi standardami etycznymi jak srodowisko sedziowskie.
I dlatego tym bardziej bola mnie przyklady sprzeniewierzenia sie tym standardom – mowil Gowin.”
Jesli taka – duzo lepsza niz o artystach, pracownikach akademickich oraz o wybitnych duchownych – Pan ma opinie o sedziach, to tylko dlatego, ze Pan:
nie czyta pism, ktore do Pana kieruja ofiary niektorych sposrod nich – niestety dosc licznych – patologii, degrengolady moralnej, fachowego ciemnogrodu,
nie spotyka sie z ofiarami dziczy w sedziowskich togach, tych, uchodzacych za autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach, w istocie bywa … zwyrodnialcow, sadystow, okrutnikow zlodziei, cwaniaczkow, tchorzy oraz – jak wspomnialem – tumanow msciwych.
Zanim mnie ciemnogrod w sedziowskich togach uczynil bezrobotnym przestepca, przez ponad 20 lat tez sie „obracalem” … Przez 10 lat w srodowisku akademickim, a potem w srodowiskach najwyzszych kadr kierowniczych polskich przedstawicielstw zagranicznych firm i instytucji finansowych.
Stwierdzam, ze niezwykle rzadko w tych srodowiskach spotykana patologia, moralna degrengolada, w srodowisku sedziowskim jest regula.
Dowody …? Prosze bardzo.
Z 17 sedziow kierowanego przez „sedzie” Agnieszke Oklejak Wydzialu XI Cywilnego-Rodzinnego Sadu Okregowego w Krakowie, az 9, tj. 53 proc. – w tym sama przewodniczaca SSO Agnieszka Oklejak – to tumany msciwe, ktore uczynily mnie przestepca.
Msciwe, bo mnie nim uczynily wczesniej przez kilka lat naruszajac moich maloletnich dzieci i moje prawa obywatelskie i pozbawiajac nas moznosci korzystania z nich. Tumany, bo w okresie od 7 maja 2007 r. do 27 wrzesnia 2007 r. skladaly obciazajace mnie zeznania przed sedzia Tomaszem Kuczma w sprawie, w ktorej jestem scigany za czyn z art. 226 § 1 K.k., w zakresie, z ktorego wedlug opisow sporzadzonych przez prokurator Radoslawe Ridan jest z przyczyn podanych na str. 3 niniejszego pisma niedopuszczalne od dnia 19 pazdziernika 2006 r.
Ogromne tez z nich tchorze, bo skierowanymi do kazdej z nich indywidualnie pismami z dnia 25 marca 2013 r. zlozylem:
Zawiadomienie, ze z mocy wyroku Trybunalu Konstytucyjnego z dnia 11 pazdziernika 2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. Nr 190, p. 1409/ od dnia 19 pazdziernika 2006 r. niedopuszczalne jest sciganie z art. 226 § 1 k.k., w zakresie, w jakim ten penalizowal zniewazenie funkcjonariusza publicznego w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.
Zadanie, by Adresaci niniejszego pisma uzupelnili zeznania w sprawie Sadu Rejonowego w Debicy, sygn. II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/ i zlozyli – w terminie tygodnia od daty zlozenia przeze mnie niniejszego pisma – zawiadomienia do akt sprawy, jak wyzej, ze z mocy wyroku Trybunalu Konstytucyjnego z dnia 11 pazdziernika 2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. Nr 190, p. 1409/ od dnia 19 pazdziernika 2006 r. niedopuszczalne jest sciganie z art. 226 § 1 k.k., w zakresie, w jakim ten penalizowal zniewazenie funkcjonariusza publicznego w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.”
Tak samo, jak w 2007 roku wiedzy, teraz odwagi brakuje …
W dacie zlozenia niniejszego pisma sedzia Beata Stoj sciga mnie w dalszym ciagu z art. 226 § 1 K.k. za zniewazenie sedzin w zwiazku z pelnieniem obowiazkow sluzbowych.
A przeciez sciganie z tego tytulu jest niedopuszczalne od – jak orzekl Trybunal Konstytucyjny – dnia 19 pazdziernika 2006 r.
Tumany msciwe vel autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach dobrze sie z tym czuja.
Nie dziwota, skoro obecny, z Pana powolania, prezes Sadu Apelacyjnego w Krakowie „sedzia” Krzysztof Sobierajski twierdzi za … utrwalonym orzecznictwem sadowym, ze tumanowi, ktoremu jego ofiara udowodni, ze nie posiada kwalifikacji do wykonywania zawodu sedziego wolno rozpoznawac jej sprawe:
„Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sadowym nieznajomosc prawa, przejawiajaca sie w niewlasciwym prowadzeniu procesu nie uzasadnia wniosku o wylaczenie sedziego (postanowienie Sadu Najwyzszego z 21.08.1970 r., IPZ 41/70, Lex nr 6779).
Czy Pan slyszal kiedys, zeby – na przyklad – na kierowce autobusu Miejskiego Przedsiebiorstwa Komunikacji zatrudniono osobe nie posiadajaca prawa jazdy?
Bo ofiary spowodowanego przez nia ewentualnie wypadku odwiezie do szpitala wykwalifikowany kierowca Pogotowia Ratunkowego.
Tak wlasnie jest z sedziami tumanami, w tym msciwymi.
W sadownictwie takie sa nieusuwalne i niewylaczalne.
A im wiekszy tuman, tym bardziej okrutny. Z tym wieksza zajadloscia walczy o „swoje”, niszczac bez skrupulow, w majestacie Rzeczypospolitej Polskiej, razem z tumana osobowosciowymi klonami, osoby zdane na tumana widzimisie.
Wyzywaja sie nieusuwalne i niewylaczalne tumany, degeneraci o rozbuchanych ego na swoich ofiarach, czyniac je we wspolpracy z podobnymi im prokuratorami przestepcami, pacjentami szpitali psychiatrycznych, albo nawet – bywa i tak – trupami /niewinny przedstawionych mu zarzutow sp. Claudiu Crulic zamordowany ze szczegolnym okrucienstwem, tj. zaglodzony na smierc przez prokuratorow i sedziow z Krakowa/.
Co do Pana relacji z sedziami uwazam, ze nie tyle Pan obracal sie w ich srodowisku, co oni „obracali” Panem jako ministrem sprawiedliwosci, a Pan razem z nimi „obracal” nami, niektorych z nich, tumanow msciwych ofiarami.
Gdy latem 2013 r. kandydowal Pan na przewodniczacego Platformy Obywatelskiej wydal Pan okolicznosciowego „Super Lidera”, na ktorego 1 stronie obok Pana fotografii umieszczono oswiadczenie, w ktorym podal Pan miedzy innymi:
„Polacy mowia nam wyraznie: czas na zmiany! Zaufamy wam ponownie tylko pod warunkiem,
ze pokazecie nowy program i nowych ludzi!”
Zrodlo: Material Informacyjny Biura Poselskiego Jaroslawa Gowina „Super Lider” – lipiec-sierpien 2013
I Pan to niby jest ta zmiana, ktorej potrzebuja Polacy! (?)
Jest Pan obrzydliwy. Jest Pan narcystyczny, komiczny i zalosny. Ale przede wszystkim obrzydliwy.
Bo amoralny.
Mam powody – patrz: str. 10 niniejszego pisma – zeby miec jak najgorsze zdanie o amoralnym, okrutnym Zydzie blaznie Donaldzie Tusku. Nawet mi jednak przez mysl nie przeszlo, zeby na podstawie jego zachowan generalizowac i wyciagac wnioski, co do calej Platformy Obywatelskiej, ktorej jest liderem. A Pan takie wlasnie, generalizujace w stosunku do PO wnioski prezentuje dla telewizji – widzialem i slyszalem – po zdarzeniu na lotnisku we Frankfurcie z pijanym czlonkiem tej partii Jackiem Protasiewiczem.
Wedlug mnie kazde generalizowanie jest prymitywne.
Jesli jednak myle sie, jesli Pan ma racje i rzeczywiscie na podstawie zachowania jednego czlonka jakiejs partii nalezy wnioskowac co do calej partii, wszystkich jej czlonkow, to po moich tylko z Panem, amoralnym Gowinem, doswiadczeniach rekomenduje Panu, liderowi Polska Razem Jaroslawa Gowina, likwidacje partii.
Polska razem z Jaroslawem Gowinem daleko nie zajdzie, a szkoda pieniedzy w trudnych czasach kryzysu.
jednym ze skutkow poddania sie przez Pana jako ministra sprawiedliwosci „obracaniu” Panem przez sedzie Sadu Rejonowego w Debicy Beate Stoj jest bezprawne, sponsorowane ze srodkow Skarbu Panstwa uczestnictwo w sprawie rozpoznawanej przez nia przeciwko mnie wyznaczonego mi przez nia obroncy z urzedu adw. Roberta Bryka,
Pan poinformowal – ja twierdze, ze oszukal – red. Dorote Stec-Fus z „Dziennika Polskiego”, ze uczynil dla mnie wszystko, co bylo mozliwe,
zblizaja sie wybory do Parlamentu Europejskiego i Pan jako samozwanczy super lider najpewniej ma w zamiarze kolejne marnotrawienie publicznych srodkow na swoja oraz partyjnych kolezanek i kolegow promocje,
Polska i Polacy potrzebuja – jak Pan slusznie zauwazyl – zmiany, nowych ludzi,
wnosze jak na wstepie oraz rekomenduje Panu zakonczenie kariery politycznej.
Po odpowiedz na niniejsze pismo stawie sie w Pana biurze poselskim w dniu 3 kwietnia 2014 r.
Sad Apelacyjny w Rzeszowie, sygn. KD-1115-7/12, decyzja prezesa Sadu Zbigniewa Snigorskiego z dnia 14 czerwca 2012 roku
Sad Rejonowy w Debicy, sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/, akt oskarzenia z dnia 12 czerwca 2006 r., karta 2422
Ministerstwo Sprawiedliwosci, sygn. DSO-IV-1304-244/12, pismo ministra Jaroslawa Gowina do sedziego Krzysztofa Sobierajskiego z dnia 5 pazdziernika 2012 r.
Aleksandra Sibistowicz, „Czekaja na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 pazdziernika 2012 r.
„Tlum na skardze u ministra Gowina” ; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s. 4
Dorota Stec-Fus, „Protest ofiar sprawiedliwosci”, „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r., s. A 06
Material Informacyjny Biura Poselskiego Jaroslawa Gowina „Super Lider” – lipiec-sierpien 2013
1 Gdy zlozylem wniosek o wylaczenie sedzi Beaty Stoj, sedzia Sadu Rejonowego w Debicy Artur Mieleckiego podal w postanowieniu z dnia 25 pazdziernika 2012 r. w przedmiocie oddalenia mojego wniosku: „(…) W pisemnym oswiadczeniu, SSR Beata Stoj wskazala, iz zarzuty Zbigniewa Kekusia sa calkowicie bezzasadne, gdyz co prawda zna i utrzymuje kolezenskie stosunki z Tomaszem Kuczma, lecz nie ma zadnego interesu w tym by sprawa ta byla rozpoznana w okreslony sposob, jak tez trudno wyobrazic sobie, by Tomasz Kuczma byl zainteresowany konkretnym rozstrzygnieciem sprawy.”
Pourquoi les kamagra vente libre france oreilles sont-elles des zones erogenes ?
A un moment donne, l’acteur qui mimait en criant a l’insu des autres candidats, les souffrances ressenties lors des decharges electriques, n’a plus du tout repondu ou gemit, alors que le jeu se poursuivait, dans les memes conditions. Il y a le narcissique tres acheter viagra soft achat viagra sur internet sur de lui ou d’elle, tel le psychorigide, ne se remet acheter viagra internet achat de veritable viagra pas en question. Pour eviter de prolonger le temps d’absorption de la drogue, n’est pas recommande la consommation de boissons alcoolisees ou de la consommation d’aliments riches en matieres grasses.Viagra est un medicament qui, en presence d’une stimulation sexuelle, qui permet d’obtenir des erections fortes. Ce programme clinique est en phase intermediaire (II) de developpement. Ils rapportent un cas de perforation colique ayant necessite la realisation d’une colostomie. Mais l’ANSM ne disposant pas d’un systeme d’info rmation adequat n’a pas la possib ilite de repertorier aisement et rapidement les sites produisant des medicaments generiques. Si besoin, n’hesitez pas a demander conseil a un medecin ou a un pharmacien. Le fonctionnement de la preparation medicale est fonde sur le composant naturel Tadalafil qui renforce l’afflux du sang aux tissus du penis et eveille ses arteres.
La Dapoxetine (nom de marque – Priligy®) est une molecule acheter cialis pas cher de la classe achat cialis en pharmacie des inhibiteur selectif de la recapture de la serotonine (SSRI), utilise dans le traitement de l’ejaculation precoce.
Tuttavia, l’impotenza puo essere causata da problemi cardiovascolari, o entrambi, vendita on line di cialis a seguito di riduzione del flusso sanguigno nelle arterie e un aumento relativamente ampio del flusso attraverso le vene genitale. Pompelmo oppure i prodotti che lo contengono, aumentano gli effetti collaterali. Questa malattia non e legata con l’eta o con il tipo di attivita dell’uomo creando una grave disarmonia nei rapporti sessuali tra i partner. Non esistono ricercatori ne cialis generico in farmacia in italia scienziati famosi che consiglino o promuovano alcun tipo di intervento non chirurgico per aumentare le dimensioni del pene, quindi le pubblicita fanno affidamento sui testimonial, su dati manipolati e su foto “prima” e “dopo” che spesso non sono autentiche. La pillola del giorno dopo con lavonorgestrel, presente in Italia acquisto cialis napoli da parecchi cialis costo svizzera anni, e acquistabile in farmacia sotto prescrizione medica. volete avere una buona erezione nell’arco di tanti anni – dovete allora seguire uno stile di vita giusto come acquistare cialis senza ricetta e sano. Tuttavia, ci sono gli uomini di 70-80 anni con un normale livello di testosterone nel plasma sanguigno. Con i relativi rischi di farmaci contraffatti e di dubbia fattura e provenienza.
A fronte della riduzione costante della spesa pubblica, diminuita in termini nominali in un solo anno dell’8%, come si diceva, nel Rapporto si osserva che la cialis si puo acquistare in farmacia cialis online con paypal spesa privata segue un andamento opposto di crescita costante, pari a +12,3% dal 2008 al 2012.
Quando vi acquistare viagra generico on line ecciterete, la pillola viagra i vasi sanguigni si dilateranno permettendo il sangue di fluire verso il vostro cialis costo pene causandone l’erezione.
La `anxiete, sentiment vente priligy de honte ou de lioresal sans ordonance danger.
La nostra comprare cialis originale online farmacia online e diretta sulla categoria delle persone i quali soffrono di Farmacia on line italia cialis questo problema e che vogliono risolverla e al piu preso possibile!
Lo fanno in pochi nei paesi in via di sviluppo, ma anche in occidente solo un paziente su due e in trattamento dopo un infarto, appena il 35 per prezzo viagra cialis levitra cento di chi ha avuto un ictus prende vendita cialis roma i farmaci per la prevenzione.