Source: http://niewygodne.info.pl/artykul5/02460-Art-585-KSH-Czyli-jak-PO-zmienilo-dla-oligarchy-prawo.htm
Timestamp: 2019-06-17 03:21:32
Legal References Found: art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 60
 art. 585
 art. 60
 art. 585
 art. 585
 art. 60
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 585
 art. 60
 art. 585
 art. 585
 art. 585

Document Content:
W latach 2009-2010 prokuratura prowadziła postępowanie w sprawie działania na szkodę spółki Prokom Investments. Działanie to miało polegać na udzieleniu przez Prokom Investments pożyczki w wysokości 3 mln zł firmie King & King (dalej K&K), na bardzo korzystnych warunkach i bez zabezpieczeń, mimo że firma ta była już winna spółkom Krauzego 28 mln zł. Geneza postawienia zarzutów Krauzemu leży jeszcze w 2006 roku, kiedy to Tomasz Sakiewicz (redaktor naczelny tygodnika "Gazeta Polska") zawiadomił organy ścigania o podejrzeniu prania brudnych pieniędzy. Chodziło o zakup przez spółkę K&K udziałów w Nowym Wydawnictwie Polskim, które było właścicielem tygodnika. Sakiewicz dokonał analizy spółki K&K w Krajowym Rejestrze Sądowym. Odkrył w ten sposób, że spółka miała bardzo mały kapitał własny (kapitał zakładowy opiewał na kwotę 50 tys. zł), za to zasilana jest gigantycznymi wielomilionowymi pożyczkami bez żadnego zabezpieczenia przez m.in. spółki Ryszarda Krauzego: Prokom Investments, Zakłady Ogrodnicze C. Ulrich S.A. i Petrol-Invest Sp. z o.o. Śledztwo w tej sprawie powierzono ostatecznie Wydziałowi ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury w Katowicach.
10/11/2009 przed organami ścigania zeznawała główna księgowa Prokomu. Przesłuchanie dotyczyło umowy pożyczki zawartej 26/09/2006 przez Ryszarda Krauzego i szefów K&K na kwotę 3 mln zł. Zeznania głównej księgowej okazały się być kluczowe. Prokuratorzy ustalili, że umowę zawarto bez badania wiarygodności pożyczkobiorcy, który na dzień zawarcia umowy był winny różnym spółkom Krauzego 28 mln zł. Co więcej - sytuacja finansowa K&K była katastrofalna - spółka ta w zasadzie powinna ogłosić bankructwo. Dodatkowo - z dokumentu umowy wynikało, że pożyczkę podpisano na bardzo korzystnych dla K&K warunkach, bez żadnych zabezpieczeń.
Ostatecznie 17/11/2010 Ryszard Krauze usłyszał od śledczych zarzut działania na szkodę własnej spółki poprzez podpisanie niekorzystnej dla Prokomu umowy pożyczki w wysokości 3 mln zł dla spółki K&K. Krauze, podczas przesłuchania przez śledczych, tłumaczył że wspomnianą pożyczkę traktował jako formę działalności biznesowej. Liczył, że współpraca z K&K może przynieść w przyszłości wysokie zyski, bowiem spółka ta miała otrzymać koncesję na wydobycie ropy naftowej w Kongo. Poza tym podkreślał, że na samej pożyczce nic nie stracił, bowiem wierzytelność z niej wynikającą sprzedał z zyskiem firmie Calesits Holdings z Cypru.
Błyskawiczna reakcja palestry
Konsekwencje ewentualnego skazania Krauzego z art. 585 KSH mogły być dla niego bardzo poważne. Oprócz tego, że groziła mu kara więzienia, to przez 5 lat nie mógłby pełnić funkcji członka zarządu i zasiadać w radach nadzorczych.
Już 9/12/2010, a więc jeszcze przed postawieniem Krauzemu aktu oskarżenia, Polska Rada Biznesu wystąpiła do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta w obronie biznesmena z Trójmiasta. Szef Rady, Zbigniew Niemczycki, w piśmie do prokuratora generalnego wzywał by ten skorzystał ze swoich uprawnień, "aby organy ścigania zaprzestały ostentacyjnego marnowania pieniędzy podatników i naruszania dobrego imienia przedsiębiorców". Przyczynek do zwrotu w sprawie o 180 stopni następuje jednak 2 tygodnie po przedstawieniu Krauzemu aktu oskarżenia - 14/01/2011 podczas noworocznego przyjęcia Naczelnej Rady Adwokackiej (dalej NRA) organizowanego pierwszy raz w siedzibie Polskiej Rady Biznesu w Pałacyku Sobańskich. Na przyjęciu pojawił się minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski oraz osoby, które do tej pory nie brały udziału w tego typu spotkaniach: Zbigniew Niemczycki (szef Polskiej Rady Biznesu), Jan Kulczyk oraz Ryszard Krauze. Gospodarzem przyjęcia był szef NRA mecenas Andrzej Zwara, którego kancelaria obsługiwała w przeszłości spółki Krauzego.
"Rzeczpospolita" dotarła do filmu zarejestrowanego podczas wspomnianego spotkania, na którym można zobaczyć jak w pewnym momencie szef NRA zaprasza ministra Kwiatkowskiego na podest. Następnie - co wywołuje na sali szmer i śmiech - obwieszcza, że środowisko adwokackie przygotowało dla szefa resortu sprawiedliwości prezent w postaci "kompleksowej nowelizacji Kodeksu Spółek Handlowych". Po chwili, jeden z adwokatów, prof. Piotr Kardas, doprecyzowuje, że nowelizacja dotyczy tak naprawdę tylko jednego artykułu - 585 KSH.
Zmiana art. 585 KSH: podejście pierwsze
Projekt nowelizacji art. 585 KSH, wręczony ministrowi sprawiedliwości na noworocznym przyjęciu palestry, przewidywał ściganie przestępstw działania na szkodę własnej spółki jedynie wówczas, gdy znajdzie się pokrzywdzony, który złoży wniosek (a nie jak dotychczas z urzędu, gdy tylko prokuratura zostanie o tym powiadomiona). W praktyce oznaczało to, że aby prokuratura mogła ścigać sprawców przestępstwa z art. 585 KSH, właściciele i członkowie zarządu danej spółki musieliby składać wnioski na samych siebie.
Minister Kwiatkowski, jeszcze na noworocznym spotkaniu 14/01/2011 obiecuje szybkie zajęcie się projektem, który - jak się okazało - został przez NRA przekazany także do marszałka sejmu Grzegorza Schetyny. Już 25/01/2011 projekt nowelizacji art. 585 KSH, przygotowany przez palestrę adwokacką, staje się przedmiotem obrad komisji "Przyjazne Państwo". 2/02/2011 poseł PSL Krzysztof Borkowski zgłasza poprawkę dotyczącą art. 585 KSH tym razem do rządowego projektu ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Ustawa ta przewidywała zmiany w kilku regulacjach prawnych, w tym także w KSH. W swym pierwotnym projekcie z 24/11/2010 nie było jednak mowy o zmianie art. 585 KSH. Propozycja ta została zgłoszona dopiero poprawką posła Borkowskiego z 2/02/2011. Zgodnie z jej treścią zmianie miałby ulec sposób ścigania przestępstwa działania na szkodę spółki - nie można by ścigać tego przestępstwa z urzędu, a jedynie w trybie prywatnoskargowym.
5/03/2011 ustawa zakładająca zmianę art. 585 KSH przechodzi przez sejm. 20/04/2011 podpisuje ją prezydent. Nowelizacja problematycznego artykułu miała wejść w życie 1/07/2011, czyli na 3 tygodnie przed planowanym rozpoczęciem procesu Ryszarda Krauzego. Wydawało się, że biznesmen z trójmiasta mógł odetchnąć z ulgą. Spokój został jednak zmącony stwierdzeniem prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, który powiedział, że mimo zmiany art. 585 KSH zarzuty przeciwko Ryszardowi Krauzemu nie zostaną wycofane przez prokuraturę.
Zmiana art. 585 KSH: podejście drugie
Stwierdzenie Seremeta o niemożności wycofania przez prokuraturę zarzutów przeciwko Ryszardowi Krauzemu, mimo zmiany art. 585 KSH, wynikało z faktu odnalezienia swego rodzaju "furtki prawnej" pozwalającej na dalsze ściganie biznesmena z urzędu. Chodzi tutaj o art. 60 Kodeksu Postępowania Karnego (KPK), zgodnie z treścią którego:
W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego prokurator wszczyna postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego, jeżeli wymaga tego interes społeczny
Prokurator generalny Andrzej Seremet dał do zrozumienia, że w razie zmiany art. 585 KSH z uwagi na wspomniany w art. 60 KPK - "interes społeczny" - prokuratura złoży stosowne oświadczenie i ponownie przystąpi do prowadzonego już przeciwko Krauzemu postępowania. W ten sposób przestępstwo działania na szkodę własnej spółki, które zgodnie ze znowelizowanym art. 585 KSH może być ścigane jedynie z trybie prywatnoskargowym, nadal mogłoby być ścigane z urzędu.
Alarm w tej sprawie jako pierwszy podnosi PKPP "Lewiatan", która w oficjalnym stanowisku z 20/04/2011 domaga się całkowitej likwidacji art. 585 KSH. Niedługo później, bo na posiedzeniu sejmu z 11/05/2011, Adam Szejnfeld (szef komisji "Przyjazne Państwo") wzywa do kolejnej błyskawicznej nowelizacji, która szłaby w stronę zaproponowaną przez NRA. Szejnfeld nie ukrywa przy tym, że projekt powinien być jak najszybciej procedowany w parlamencie, tak by wszedł w życie jeszcze przed 1/07/2011.
Nowelizacja popierana przez posła Szejnfelda, która spełnia założenia pierwotnych zmian proponowanych przez NRA, zakłada że przestępstwo działania na szkodę własnej spółki może być ścigane tylko na wniosek kogoś, kto uważa się za pokrzywdzonego (wprowadzenie tzw. trybu wnioskowego zamiast prywatnoskargowego). To z kolei uniemożliwia przystąpienie do postępowania prokuratora na mocy art. 60 KPK (prokurator może to uczynić tylko w trybie prywatnoskargowym). Proponowana nowelizacja, zgodnie z intencjami NRA, ogranicza krąg wnioskodawców wyłącznie do osób pokrzywdzonych, a to w praktyce oznaczało, że aby ścigać Ryszarda Krauzego z art. 585 KSH musiałoby dojść do samooskarżenia - czyli zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i złożenia odpowiedniego wniosku przez Prokom.
Sprawa nowelizacji art. 585 KSH trafia pod obrady komisji kodyfikacyjnej sejmu. Tam, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - Zbigniew Wrona nie ukrywa, że na podstawie przepisu, który ma się zmienić, toczą się postępowania, w tym także postępowanie przeciwko Ryszardowi Krauzemu i że konsekwencje tej zmiany będą mogły mieć wpływ na rozstrzygnięcie tych postępowań. Ostatecznie komisja kodyfikacyjna na wniosek jej przewodniczącego Jerzego Kozdronia z PO przyjmuje rozwiązanie, które całkowicie likwiduje art. 585 KSH. Zmiana ta jednak nie miała być dokonana poprzez znowelizowanie KSH - art. 585 KSH miał bowiem zostać wykreślony przez nowelizację Kodeksu Karnego, w którym zaproponowano istnienie przepisu uchylającego art. 585 KSH.
9/06/2011 głosami PO i PSL (PiS wstrzymało się od głosu) sejm przyjął nowelizację Kodeksu Karnego uchylającą art. 585 KSH. Prezydent Bronisław Komorowski 25/06/2011 ustawę podpisał. Wszystkie podpisane przez prezydenta przepisy miały wejść w życie po upływie 14 dni, czyli 9/07/2011. Wszystkie, z wyjątkiem jednego - przepisu likwidującego art. 585 KSH, który zaczął obowiązywać już od 30/06/2011 (prawdopodobnie dzięki temu, że nowelizacja Kodeksu Karnego uchylająca art. 585 KSH zaczęła obowiązywać już od 30/06/2011, a nie od 9/07/2011, prokurator nie mógł skorzystać z "furtki prawnej", którą przewidywała poprzednia nowelizacja art. 585 KSH zgłoszona przez posła PSL Krzysztofa Borkowskiego w ustawie o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, która została podpisana przez prezydenta w kwietniu i miała wejść w życie w dniu 1/07/2011. Gdyby nowelizacja Kodeksu Karnego uchylająca art. 585 KSH weszła w życie po 14 dniach od momentu jej podpisania przez prezydenta [termin standardowy], a nie już 30/06/2011 to prawdopodobnie prokurator, na podstawie ważnego interesu społecznego przewidzianego przez art. 60 KPK, mógłby ponownie przystąpić do prowadzonego już przeciwko Krauzemu postępowania).
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia nie miał innej możliwości - na podstawie obowiązującego od 30/06/2011 prawa likwidującego art. 585 KSH, 21/07/2011 umarza postępowanie w sprawie Ryszarda Krauzego. Prokurator Jerzy Gajewski z katowickiej Prokuratury Apelacyjnej miał wówczas powiedzieć:
Wolałbym, by sprawę ocenił sąd. Parlament nie dał mu na to szansy, zmieniając błyskawicznie prawo
Nie należy przekreślać tezy, że zmiana lub likwidacja art. 585 KSH była potrzebna. Racje mogą mieć przedsiębiorcy skupieni w Polskiej Radzie Biznesu czy Business Center Club, którzy dowodzili, że przepis ten dawał prokuraturze nadmierną swobodę w ocenianiu rozmiarów ryzyka gospodarczego. Nie sposób jednak uniknąć wrażenia, że przyspieszony tryb prac nad nowelizacją art. 585 KSH był co najmniej podejrzany. Wielu znanych publicystów sugerowało, że w tym przypadku doszło po prostu do zmiany obowiązującego prawa z korzyścią dla jednej - bardzo bogatej i bardzo wpływowej osoby, tak by mogła ona uniknąć stanięcia przed wymiarem sprawiedliwości.
- Artykuł Cezarego Gmyza pt.: "Posłowie zmienili prawo. Krauze zyskał" opublikowany 05/10/2011 w "Rzeczpospolitej"; link do wersji internetowej: http://www.rp.pl/artykul/727823.html (wejście 05/10/2011)
- Artykuł Cezarego Gmyza pt.: "Historia artykułu 585" opublikowany 05/10/2011 w "Rzeczpospolitej"; link do wersji internetowej: http://www.rp.pl/artykul/727824.html (wejście 05/10/2011)
- Artykuł Piotra Gabryela pt.: "Bardzo szybka ścieżka legislacyjna" opublikowany 05/10/2011; link do wersji internetowej: http://www.rp.pl/artykul/727825.html (wejście 05/10/2011)