Source: http://docplayer.pl/3698486-Orzecznictwo-apelacji-wroclawskiej.html
Timestamp: 2018-05-20 10:53:32
Legal References Found: art. 234
 art. 235
 art. 7
 art. 100
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 19
in fine
 art. 99
 art. 385
 art. 234
 art. 235
 art. 234
 art. 235
 art. 234
 art. 235
 art. 85
 art. 7
 art. 7
 art. 5
 art. 234
 art. 235
 art. 12
 art. 7
 art. 5
 art. 234
 art. 235
 art. 42
 art. 6
 art. 6
 art. 234
 art. 234
 art. 585
 art. 1
 art. 585

Document Content:
1 ORZECZNICTWO APELACJI WROCŁAWSKIEJ BIULETYN SĄDU APELACYJNEGO WE WROCŁAWIU ROK MMXIV NR 1 (29)
2 R e d a k c j a i o p r a c o w a n i e : Przewodniczący II Wydziału Karnego Sędzia Sądu Apelacyjnego W o j c i e c h K o c i u b i ń s k i Sędzia Sądu Rejonowego w Złotoryi doktorant na Uniwersytecie Wrocławskim K a z i m i e r z J. L e ż a k P r o j e k t o k ł a d k i : Kazimierz J. Leżak S k ł a d i ł a m a n i e k o m p u t e r o w e Kazimierz J. Leżak S ą d A p e l a c y j n y w e W r o c ł a w i u ul. Energetyczna 4, Wrocław tel. (71) , fax (71) www: I S S N
3 S P I S T R E Ś C I ZESTAWIENIE ARTYKUŁÓW...4 PRAWO CYWILNE...5 PRAWO CYWILNE PROCESOWE...5 KODEKS POSTĘPOWANIA CYWILNEGO Postanowienie SA we Wrocławiu z 28 lipca 2013 r. (sygn. akt I ACz 1316/13) Postanowienie SA we Wrocławiu z 19 sierpnia 2013 r. (sygn. akt I ACz 1564/13)...11 PRAWO KARNE...12 PRAWO KARNE MATERIALNE...12 przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości Wyrok SA we Wrocławiu z 6 grudnia 2012 r. (sygn. akt II AKa 351/12)...12 przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu Postanowienie SA we Wrocławiu z 12 października 2012 r. (sygn. akt II AKz 383/12)...24 PRAWO KARNE PROCESOWE...42 postępowanie przed sądem pierwszej instancji Postanowienie SA we Wrocławiu z 21 listopada 2012 r. (sygn. akt II AKz 551/12)...42 wznowienie postępowania Postanowienie SA we Wrocławiu z 23 października 2012 r. (sygn. akt II AKo 141/12)...49 PRAWO KARNE WYKONAWCZE Postanowienie SA we Wrocławiu z 12 listopada 2012 r. (sygn. akt II AKzw 1485/12)
4 Z E S T A W I E N I E A R T Y K U Ł Ó W prawo cywilne art pkt 2 k.p.c....5 art k.p.c....5 art k.p.c prawo karne art k.k art k.k art. 234 k.k art. 235 k.k art k.k art a k.k art. 7 k.p.k art i 2 k.p.k art pkt 2a k.p.k art k.k.w
5 P R A W O C Y W I L N E P R A W O C Y W I L N E P R O C E S O W E K O D E K S P O S T Ę P O W A N I A C Y W I L N E G O 305. Art pkt 2 k.p.c., art k.p.c. Postanowienie SA we Wrocławiu z 8 lipca 2013 r. (sygn. akt I ACz 1316/13) Nieuzasadnione jest stanowisko, zgodnie z którym w razie reprezentowania współuczestników formalnych, o jakich mowa w art 72 1 pkt 2 k.p.c., przez jednego pełnomocnika należy się im zwrot wydatków związanych z jego ustanowieniem, sprowadzający się jedynie do jednego wynagrodzenia. Prowadzi to bowiem do nieuzasadnionego zwolnienia strony przegrywającej proces od obowiązku zwrotu stronie go wygrywającej rzeczywiście poniesionych przez nią niezbędnych kosztów obrony jej praw, a tym samym narusza zasadę wyrażoną w art k.p.c. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu Wydział I Cywilny po rozpoznaniu w dniu 8 lipca 2013 r. na posiedzeniu niejawnym we Wrocławiu sprawy z powództwa: A. H. i E. H. przeciwko: (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek zażalenia strony pozwanej na postanowienia, zawarte w punktach VI i VII wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 3 kwietnia 2013 r. sygn. akt I C 51/12 postanowił: 1. zmienić postanowienie, zawarte w punkcie VI wyroku z dnia r. w ten sposób, że zasądzoną w nim kwotę obniżyć do ,40 zł; 2. zmienić postanowienie, zawarte w punkcie VII wyroku z dnia r. w ten sposób, że zasądzoną w nim kwotę obniżyć do 7.123,05 zł; 3. w pozostałym zakresie oddalić zażalenie; 4. zasądzić od powódki A. H. na rzecz strony pozwanej (...) S.A. w W. kwotę 276,80 zł - 5 -
6 tytułem zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego; 5. zasądzić od powódki E. H. na rzecz strony pozwanej (...) S.A. w W. kwotę 327 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego. U z a s a d n i e n i e Powódka A. H. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej (...) S.A. w W. kwoty zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia (art k.c. i art k.c.) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia r. Wyrokiem z dnia r. Sąd Okręgowy w L. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki A. H. kwotę zł wraz z ustawowymi odsetkami, liczonymi od kwoty zł od dnia r., a od kwoty zł od dnia r., a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Jednocześnie Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki A. H. kwotę ,40 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt VI wyroku). Powódka E. H. wniosła o zasądzenie od strony pozwanej kwoty zł, a Sąd Okręgowy uwzględnił jej żądanie co do zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. W punkcie VII wyroku z dnia r. Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki E. H. kwotę 9.859,05 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Oba orzeczenia o kosztach postępowania zaskarżyła strona pozwana co do orzeczenia o kosztach procesu należnych A. H. ponad kwotę 9.359,40 zł i co do kosztów procesu należnych powódce E. H. ponad kwotę 7.123,05 zł. Obu orzeczeniom zarzuciła naruszenie przepisu 2 ust. 2 w zw. z 4 ust. 1 w zw. z 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przez zasądzenie na rzecz współuczestników, występujących po stronie powodowej, kosztów zastępstwa procesowego w kwocie odpowiadającej wynagrodzeniu dwóch pełnomocników profesjonalnych, mimo reprezentowania współuczestników przez tego samego adwokata. W oparciu o powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę orzeczeń o kosztach procesu w zaskarżonej części przez obniżenie kosztów procesu, należnych - 6 -
7 powódce A. H. do kwoty 9.359,40 zł, a powódce E. H. do kwoty 7.123,05 zł. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Zażalenie okazało się częściowo zasadne, choć nie wszystkie podniesione w nim argumenty zasługiwały na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należało zaznaczyć, że na znaczeniu traciły zastrzeżenia zażalenia, dotyczące prawidłowości zredagowania przez Sąd Okręgowy punktu VII wyroku, gdyż występująca w nim oczywista omyłka pisarska została sprostowana postanowieniem Sądu Okręgowego z dnia r. Przede wszystkim, podkreślenia wymagało, że Sąd Okręgowy postąpił słusznie, uznając, że każdej z powódek należał się zwrot kosztów procesu w wysokości uwzględniającej pełne wynagrodzenie adwokata, a to zgodnie z przepisem art k.p.c. Na przeszkodzie takiemu rozwiązaniu nie stało, wbrew stanowisku wyrażonemu w uzasadnieniu zażalenia, reprezentowanie powódek przez tego samego adwokata. Sądowi Apelacyjnemu znane są poglądy Sądu Najwyższego, przywołane w uzasadnieniu zażalenia, wedle których reprezentowanie w tym samym procesie kilku powodów przez jednego adwokata nie uzasadnia zasądzenia na rzecz każdego z powodów oddzielnie kosztów zastępstwa procesowego, jednakże Sąd Apelacyjny nie przychylił się do takiego stanowiska. Powódki łączyło jedynie współuczestnictwo formalne w rozumieniu przepisu art pkt 2 k.p.c., gdyż wysunęły roszczenia jednego rodzaju, oparte na jednakowej podstawie faktycznej i prawnej. Sprawy obejmujące roszczenia każdej z powódek mogłyby się zatem toczyć oddzielnie, a objęcie ich jednym pozwem i zdecydowanie się przez powódki na udzielenie pełnomocnictwa procesowego temu samemu adwokatowi nie uzasadniały w tej sytuacji zasądzenia na rzecz powódek tylko jednego wynagrodzenia adwokata, zwłaszcza, że wartość przedmiotu sporu była odmienna w odniesieniu do obu powództw (na co zresztą trafnie zwróciła uwagę żaląca), a każda z powódek i tak musiała prowadzić proces indywidualnie, wykazując zakres zmian, jakie zaszły w ich życiu na skutek śmierci męża i ojca. Przepisy procedury cywilnej nie przewidują ograniczeń dla współuczestnika sporu w swobodzie wyboru pełnomocnika, a zatem współuczestnik sporu, zgodnie z zasadą - 7 -
8 samodzielnego działania, zachowuje pełną swobodę wyboru pełnomocnika, zaś wydatki z tego tytułu należy zaliczyć do niezbędnych kosztów procesu. W konsekwencji należało uznać, że skoro nie może budzić wątpliwości prawo każdego ze współuczestników do otrzymania odrębnie od strony przegrywającej zwrotu kwoty wydatkowanej na wynagrodzenie oddzielnie zaangażowanego adwokata (w razie zastępstwa kilku współuczestników sporu przez różnych adwokatów), to trudno też znaleźć racjonalną argumentację jurydyczną, która miałaby przemawiać za odmiennym potraktowaniem wygrywającego współuczestnika z tego tylko powodu, że zlecił zastępstwo procesowe pełnomocnikowi, występującemu już w sprawie po stronie innego współuczestnika i zapłacił mu wynagrodzenie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wypływające z orzecznictwa Sądu Najwyższego stanowisko, sprowadzające się w istocie do umniejszenia obowiązku zwrotu wydatków, prawidłowo poniesionych przecież przez współuczestników, jedynie do jednego wynagrodzenia, prowadzi w istocie do nieuzasadnionego zwolnienia strony przegrywającej od obowiązku zwrotu stronie wygrywającej rzeczywiście poniesionych przez nią niezbędnych kosztów obrony jej praw; de facto przerzuca zatem na stronę wygrywającą proces obowiązek ich poniesienia, co jest niedopuszczalne. Mimo częściowo błędnego poglądu, dotyczącego zasad rozliczenia kosztów procesu, żaląca zasadnie jednak wskazała na nieprawidłowe zastosowanie przez Sąd Okręgowy stawki wynagrodzenia, ujętej w przepisie 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348). Skoro powódki łączyło jedynie współuczestnictwo formalne, to wysokość wynagrodzenia pełnomocnika w każdej ze spraw objętych jednym pozwem winna być uzależniona od wartości przedmiotu sporu w konkretnej sprawie. Z uwagi na to, że uzasadnienie orzeczenia o kosztach procesu, sporządzone przez Sąd Okręgowy, jest nader lapidarne, należało przedstawić obecnie kompletne rozliczenie kosztów procesu. Powódka A. H. żądała zapłaty kwoty zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia r. Sąd Okręgowy w Legnicy zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki A. H. kwotę zł wraz z ustawowymi odsetkami, liczonymi od kwoty zł od dnia r., a od kwoty zł od dnia r., a w pozostałym zakresie - 8 -
9 powództwo oddalił. Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach procesu nie był zatem wskazywany przez Sąd okręgowy przepis art k.p.c., lecz przepis art. 100 zd. 2 k.p.c., co nie zmieniało tej okoliczności, że na rzecz powódki A. H. należało zasądzić wszystkie poniesione przez nią koszty procesu. Złożyły się na nie następujące kwoty: zł tytułem opłaty od pozwu, pobranej w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu na podstawie przepisu art. 13 ust. 1 ustawy z dnia r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (j.t. Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594), 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 178,40 zł tytułem wynagrodzenia biegłego za opinię dotyczącą powódki A. H. oraz zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, ustalonego na podstawie przepisu 6 pkt 6 rozporządzenia z dnia r., tj. łącznie ,40 zł. Taką też kwotę należało zasądzić na rzecz powódki A. H., zmieniając zaskarżone orzeczenie w punkcie VI (386 1 k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c.) i, z przyczyn powołanych powyżej, oddalając w pozostałym zakresie zażalenie jako bezzasadne (art. 385 k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c.). Powódka E. H. zażądała natomiast zapłaty kwoty zł, a Sąd Okręgowy zasądził na jej rzecz kwotę zł. Powódka utrzymała się zatem ze swym żądaniem w ¾, a strona pozwana w ¼. Koszty poniesione przez E. H. obejmowały następujące kwoty: zł tytułem opłaty od pozwu, pobranej w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu na podstawie przepisu art. 13 ust. 1 u.k.s.c., 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 178,40 zł tytułem wynagrodzenia biegłego za opinię dotyczącą powódki E. H. oraz zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, ustalonego na podstawie przepisu 6 pkt 6 rozporządzenia z dnia r., tj. łącznie 9.545,40 zł. Strona pozwana poniosła koszty procesu w wysokości zł, na które złożyły się: 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz zł wynagrodzenia pełnomocnika, obliczonego na podstawie przepisu 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349). Powódce E. H. należałby się zatem zwrot kwoty 7.159,05 (¾ z 9.545,40 zł), a stronie pozwanej zwrot kwoty 904,25 zł (¼ z zł). Na rzecz powódki należałoby zatem co do zasady zasądzić zwrot różnicy między tymi wartościami, tj
10 kwoty 6.254,80 zł. Jednakże strona pozwana zaskarżyła orzeczenie o kosztach procesu, należnych E. H., jedynie ponad kwotę 7.123,05 zł, a Sąd Apelacyjny był takim żądaniem związany i nie mógł wyjść poza jego granice (art k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c.). Orzeczenie w punkcie VII należało zatem zmienić przez obniżenie kosztów procesu, zasądzonych na rzecz powódki E. H., do wskazywanej przez żalącą kwoty 7.123,05 zł (art k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c.). Strona pozwana wygrała postępowanie zażaleniowe w stosunku do powódki A. H. w 80 % (uwzględniono zażalenie co do kwoty zł, przy wartości przedmiotu zaskarżenia, wynoszącej wobec tej powódki zł). Poniesione przez stronę pozwaną koszty postępowania zażaleniowego wyniosły 346 zł, obejmując: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 300 zł, ustalone na podstawie przepisu 6 pkt 3 w zw. z 12 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia z dnia r. i opłatę od zażalenia w wysokości 46 zł (z uiszczonej przez żalącą kwoty 73 zł), ustaloną na podstawie przepisu art. 13 ust. 1 w zw. z art. 19 ust. 3 pkt 2 u.k.s.c. Na rzecz strony pozwanej należało zatem zasądzić od powódki A. H. 80% tej kwoty (powódka nie złożyła odpowiedzi na zażalenie), tj. 276,80 zł (art. 100 zd. 1 in fine k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c.). Strona pozwana wygrała natomiast w całości postępowanie zażaleniowe wobec powódki E. H., w związku z czym należał jej się zwrot całości poniesionych z tego tytułu kosztów postępowania zażaleniowego (art k.p.c. i art k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c. w zw. z art zd. 1 k.p.c.). Poniesione w związku ze wskazanym sporem koszty strony pozwanej obejmowały: wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej w kwocie 300 zł, ustalone na podstawie przepisu 6 pkt 3 w zw. z 12 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia z dnia r. i opłatę od zażalenia, uiszczoną przez stronę pozwaną w niepełnej wysokości (27 zł zamiast 30 zł, co wynikało z błędnego zsumowania przez stronę pozwaną wartości przedmiotu sporu w obu sprawach), tj. 327 zł. * * *
11 306. Art k.p.c. Postanowienie SA we Wrocławiu z 19 sierpnia 2013 r. (sygn. akt I ACz 1564/13) Niepoprawność redakcyjna art k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do 7 lipca 2013 r. nie może usprawiedliwiać wykładni zachęcającej powodów do wnoszenia jakichkolwiek spraw w EPU po to tylko, by uzyskać ochronę prawną już w postępowaniu adekwatnym do rodzaju powództwa za zaniżoną opłatą sądową. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu Wydział I Cywilny po rozpoznaniu w dniu 19 sierpnia 2013 r. na posiedzeniu niejawnym we Wrocławiu sprawy z powództwa: ( ) Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego w W. przeciwko: A. Ś. o zapłatę na skutek zażalenia strony powodowej na postanowienie Sądu Okręgowego w Ś. z dnia 15 lipca 2013 r., sygn. akt I C 932/13 postanowił: oddalić zażalenie. U z a s a d n i e n i e Obowiązująca do 7 lipca 2013 r. dyspozycja art k.p.c. nasuwała wątpliwości interpretacyjne. Większość komentatorów stała na stanowisku, iż obowiązek dopłacenia brakującej opłaty od pozwu nie był przewidziany w/w przepisie nawet w przypadku określonym w art k.p.c. Tutejszy Sąd zajął odmienne stanowisko w postanowieniu z dnia 28 czerwca 2013 r., I ACz 1064/13. Niepoprawność redakcyjna art k.p.c. nie może bowiem usprawiedliwić wykładni zachęcającej powodów do wnoszenia jakichkolwiek spraw w elektronicznym postępowaniu upominawczym po to tylko, by uzyskać ochronę prawną już w postępowaniu adekwatnym do rodzaju powództwa i niejako za zaniżoną opłatą sądową. Ostatnia nowelizacja usuwa tę wątpliwość a nie stanowi odwrócenia dotychczasowego obowiązku fiskalnego. Dlatego też Sąd Apelacyjny w całości podziela zaskarżone stanowisko Sądu I instancji. Mając powyższe na uwadze zażalenie podlegało oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. i art k.p.c. * * *
12 P R A W O K A R N E P R A W O K A R N E M A T E R I A L N E C Z Ę Ś Ć S Z C Z E G Ó L N A P r z e s t ę p s t w a p r z e c i w k o w y m i a r o w i s p r a w i e d l i w o ś c i 307. art k.k., art. 234 k.k., art. 235 k.k. Wyrok SA we Wrocławiu z 6 grudnia 2012 r. (sygn. akt II AKa 351/12) Prawo do obrony przysługujące sprawcy czynu niezależnie od faktu wszczęcia postępowania i jego stadium, wyłącza nie tylko bezprawność fałszywego zeznania ale również fałszywego oskarżenia innej osoby. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2012 r. sprawy Pawła P. oskarżonego z art k.k. w zw. z art k.k. i art pkt 2 k.k. w zw. z art k.k. w zw. z art k.k. oraz z art k.k., art. 234 k.k. i art. 235 k.k. w zw. z art k.k. z powodu apelacji wniesionych przez prokuratora i oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Ś. z dnia 3 września 2012 r. sygn. akt III K 178/08: zmienił zaskarżony wyrok wobec oskarżonego Pawła P. w ten sposób, że ( ) uniewinnił go od czynu przypisanego mu w pkt II części rozstrzygającej i kosztami postępowania w tej części obciążył Skarb Państwa (...) w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymał w mocy ( ). U z a s a d n i e n i e Paweł P. został oskarżony o to, że: I. w dniu 22 marca 2008 r. w W. w woj. dolnośląskim, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Krzysztofa W., zadał mu cios nożem w brzuch powodując ranę kłutą z czterokrotnym przebiciem jelita cienkiego i wypadnięciem
13 częściowej sieci większej oraz kopał go po ciele powodując złamanie dwóch żeber po stronie prawej oraz rany tłuczonej twarzy, przy czym rana kłuta brzucha spowodowała chorobę realnie zagrażającą życiu, przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w W. sygn. akt: III K 453/96 z dnia r. za czyny z art k.k., art k.k. i art k.k. na karę łączną 3 lat pozbawienia wolności, którą odbył w okresach od r. do r., od r. do r., od r. do r. i od r. do r.; tj. o czyn z art k.k. w zw. z art k.k. i art pkt 2 k.k. w zw. z art k.k. w zw. z art k.k. II. w dniu 23 i 31 marca 2008 r. w W.w woj. dolnośląskim, w toczącym się postępowaniu przygotowawczym 2 Ds. 668/08/S, będąc przesłuchiwany w charakterze świadka, po uprzednim pouczeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oraz zawiadomieniu organu o niepopełnionym przestępstwie i fałszywym oskarżeniu, złożył zeznania mające na celu skierowanie postępowania karnego przeciwko Krzysztofowi W. o przestępstwo z art k.k. i art k.k. w zw. z art k.k.; tj. o czyn z art k.k. i art. 234 k.k. i art. 235 k.k. w zw. z art k.k. Sąd Okręgowy w Ś. wyrokiem z dnia 3 września 2012 r., sygn. akt: III K 178/08 orzekł: I. uznał oskarżonego Pawła P. za winnego tego, że w dniu 22 marca 2008 r. w W. w woj. dolnośląskim zadał Krzysztofowi W. cios nożem w brzuch powodując ranę kłutą z czterokrotnym przebiciem jelita cienkiego i wypadnięciem częściowej sieci większej oraz kopał go po ciele powodując złamanie dwóch żeber po stronie prawej oraz rany tłuczonej twarzy, przy czym rana kłuta brzucha spowodowała chorobę realnie zagrażającą życiu, przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w W. sygn. akt: III K 453/96 z dnia r. za czyny z art k.k., art
14 1 k.k. i art k.k. na karę łączną 3 lat pozbawienia wolności, którą odbył w okresach od r. do r., od r. do r., od r. do r. i od r. do r., to jest czynu z art pkt 2 k.k. w zw. z art k.k. i za to na podstawie art pkt 2 k.k. i wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności; II. uznał oskarżonego Pawła P. za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt II części wstępnej wyroku i za to na podstawie art k.k. w zw. z art k.k. wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności. III. na podstawie art. 85 k.k. i art k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności ( ). Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego oraz prokurator. Obrońca oskarżonego zaskarżonemu wyrokowi zarzucił (cyt. dosł z apelacji): 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, dowolną i jednostronną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez uznanie, że oskarżony Paweł P. był napastnikiem i ugodził nożem Krzysztofa W. w sytuacji, kiedy w trakcie zajścia sam stracił palec ręki od uderzenia nożem; 2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, dowolną i jednostronną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez uznanie, że świadkowie zdarzenia mogli być naocznymi jego świadkami w sytuacji, kiedy z zeznań ich wynika, iż bądź to znajdowali się na schodach kościoła w odległości ok. 60 m, bądź to przed sklepem A (...), który umiejscowiony jest przy ulicy M. równoległej do ulicy N. przy której znajduje się lokal P (...), zatem układ architektoniczny budynków uniemożliwia dokonanie takich spostrzeżeń; 3. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 5 2 k.p.k. przez rozstrzygnięcie nasuwających się wątpliwości na niekorzyść oskarżonego przez przyjęcie, że oskarżony dokonał czynu zabronionego, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na jednoznaczne przyjęcie winy oskarżonego
15 Wskazując na powyższe zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia, poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów oraz o zasądzenie kosztów obrony za obie instancje według norm przepisanych. Prokurator zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku i mający wpływ na jego treść, a polegający na zaniechaniu poczynienia ustaleń dotyczących działania oskarżonego w odniesieniu do czynu z art k.k. i art. 234 k.k. i art. 235 k.k. w zw. z art k.k. w warunkach czynu ciągłego, podczas gdy zachowanie Pawła P., polegające na dwukrotnym złożeniu fałszywych zeznań, mających na celu sprowadzenie postępowania karnego przeciwko innej osobie, winno skutkować przyjęciem, iż działanie takowe traktować należy jako podjęte w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, a tym samym kwalifikować je jako czyn ciągły opisany w art. 12 k.k. 2) obrazę przepisów postępowania karnego, mającą wpływ na treść wyroku, a to art pkt 1 k.p.k., polegającą na nieprawidłowym określeniu czynu przypisanego oskarżonemu w pkt I części dyspozytywnej wyroku, poprzez wskazanie w jego opisie nieprawidłowej sygnatury akt oraz daty wyroku i przyjęcia przez to, jako podstawy recydywy, wyroku Sądu Rejonowego w W. z dnia r., sygn. akt: II k 453/96, podczas gdy prawidłowo powołany winien być wyrok Sądu Rejonowego w W. z dnia r., sygn. akt: III K 409/99 oraz wskazaniu w opisie tegoż czynu, iż podstawę przyjęcia działania sprawcy w warunkach art k.k. stanowi kara łączna orzeczona wyrokiem III K 409/99, podczas gdy prawidłowo należało przywołać karę jednostkową za czyn z art k.k. Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji
16 Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Obie apelacje są częściowo zasadne. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów obrońcy oskarżonego stwierdzić należy co następuje: Rację ma skarżący, że zarówno wyjaśnienia oskarżonego jak i zeznania pokrzywdzonego Krzysztofa W. nie pozostawiają wątpliwości, że doszło między nimi do spotkania około godziny 22:00 dnia 22 marca 2008 roku. Bezspornym jest również, że Krzysztof W. w trakcie tego zdarzenia doznał rany brzucha. Twierdzenie skarżącego, że w tym czasie powstały także obrażenia prawej dłoni oskarżonego mają natomiast wyłącznie podstawę w wyjaśnieniach oskarżonego. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił te wyjaśnienia - zarówno co do okoliczności spowodowania obrażeń prawej dłoni oskarżonego, jak i opisu zachowania Krzysztofa W. oraz oskarżonego - jako niewiarygodne. Słusznie odwołał się w tej kwestii do zeznań pokrzywdzonego, a przede wszystkim relacji bezstronnych obserwatorów zajścia, tj. Pawła Z. i Tomasza K.. Obydwaj świadkowie są obcy dla oskarżonego, nie utrzymają też bliskich kontaktów z pokrzywdzonym. Nie mieli więc powodów, by bezpodstawnie narażać oskarżonego na odpowiedzialność karną. Relacje obydwu świadków zbieżne są w zasadniczych elementach z zeznaniami pokrzywdzonego. Różnice między zeznaniami złożonymi na etapie postępowania przygotowawczego i zeznaniami na rozprawie wynikają niewątpliwie z upływu czasu ponad 4 lata od zdarzenia. Twierdzenia Pawła Z. i Tomasza K., że zdecydowanie lepiej pamiętali zajście opisując je we wstępnym etapie postępowania przygotowawczego były zatem uzasadnione. Te właśnie zeznania w całości podtrzymali na rozprawie. Wersja Pawła P. nie dość, że odosobniona (żaden ze świadków, którzy przebywali na miejscu zdarzenia lub okolicach nie potwierdził wyjaśnień oskarżonego, zaś zeznania matki oskarżonego Elżbiety P. słusznie zostały zaś przez Sąd odrzucone zważywszy, że nie widziała zdarzenia i zna je tylko z relacji syna, a nadto jest zainteresowana korzystnymi dla niego ustaleniami) była radykalnie zmieniana w toku postępowania w zależności od ustaleń organu prowadzącego postępowanie. Diametralnie różnie przedstawiał oskarżony okoliczności powstania obrażeń palca. Pierwotnie twierdził, że odstrzelił go przy użyciu broni palnej pokrzywdzony,
17 później, gdy okazało się, że biegli taki mechanizm wykluczyli twierdził, że obrażenia te spowodował pokrzywdzony używając noża. Oskarżony nie potrafił logicznie wytłumaczyć powodu zmiany tych wyjaśnień. Negatywna ocena tego dowodu zaprezentowana przez Sąd Okręgowy jest zatem w pełni zasadna. Wracając do oceny zeznań Pawła Z. i Tomasza K. stwierdzić należy, że nie podważa jej dokumentacja fotograficzna, zarówno ta ujawniona w toku rozprawy przed Sądem I instancji (k , k ), jak i ta ujawniona na rozprawie odwoławczej. Z relacji Pawła Z. (k. 79) wynika, że po godzinie 21:00 udał się do lokalu P(...) wraz z kolegą Tomaszem K. Około godziny 22:30 poszli do sklepu A(...) znajdującego się obok czerwonego kościoła. Stojąc obok tego kościoła świadkowie mieli widok na plac przed barem P(...). Teren tam był oświetlony tak, że widać było co się dzieje przed lokalem. Bardziej szczegółowo miejsce zdarzenia Paweł Z. opisał na rozprawie (k547), odnosząc się do fotografii na k.283. Załączone do apelacji zdjęcie (z napisem Lokal P(...) i strzałką skierowaną w dół) dowodzi prawdziwości powyższej relacji. Istotnie bowiem widoczne jest na nim ogrodzenie tzw. czerwonego kościoła oraz lokal P(...) przed którym zdarzenie miało miejsce. Zbieżne zeznania złożył Tomasz K. (k. 86) następnie stanęliśmy obok tego sklepu po lewej stronie niżej kościoła, tak, że mieliśmy widok na przejście w stronę lokalu P(...). Kiedy tam staliśmy, to widzieliśmy jak z lokalu wyszedł znany mi Krzysiek W. On kierował się w naszą stronę. Kiedy dochodził do przejścia, które prowadzi do tego lokalu, mniej więcej na wysokości A(..) jest to firma pośrednictwa pracy, kiedy z lewej strony z takiej bramy wybiegł młody mężczyzna. On doskoczył do W. i widziałem jak się zamachnął ręką uderzając go w okolicę brzucha. O wiarygodności przekazu świadków Pawła Z. i Tomasza K. świadczy fakt, że ten drugi nie stwierdził wprost, że w napastniku rozpoznał Pawła P., chociaż znał go z widzenia, ponieważ nie znał jego nazwiska, a nazwisko to podał mu jego towarzysz Paweł Z. Charakterystyczne jest to, że świadkowie przyznali, iż nie widzieli narzędzia używanego przez napastnika. Sprzeciwia się to przyjęciu zmowy obserwatorów zajścia. Dodać trzeba, że sam pokrzywdzony opisując atak na jego osobę w trakcie pierwszego przesłuchania (k.55) nie twierdził kategorycznie, że w napastniku rozpoznał Pawła P., poprzestając na opisie napastnika i stwierdzeniu, że jego rysopis odpowiada znanemu mu Pawłowi P. Co więcej, nie skłaniał się on nawet do złożenia zawiadomienia o przestępstwie popełnionego
18 na jego osobie. Wyklucza to celowe knucie intrygi przeciwko oskarżonemu. Opisany przez świadków mechanizm spowodowania obrażeń u pokrzywdzonego odpowiada opinii lekarskiej (k. 84), wskazującej na ranę kłutą brzucha, złamanie żeber i obrażenia twarzy. Zarówno Paweł Z. jak i Tomasz K. widzieli uderzenie zadane w okolicę brzucha jak i kopnięcie w okolicę głowy. Zgodzić się należy z obrońcą, że Sąd I instancji nie poczynił ustaleń w zakresie przyczyn i okoliczności powstania obrażeń prawej dłoni oskarżonego skutkujących amputacją palca. Niewiarygodne - z przyczyn wskazanych wyżej - wyjaśnienia oskarżonego nie dawały dostatecznego oparcia dla ustaleń, że obrażeń te spowodował Krzysztof W. Poza sporem jest, że w dniu 22 marca 2008 roku Paweł P. doznał urazu palców, na co wskazuje wprost dokumentacja medyczna (k. 4). Dowolne są jednak sugestie obrońcy, że obrażenia te powstały w wyniku działania Krzysztofa W., jeśli zważyć, że odmiennie w tej kwestii zeznaje Krzysztof W. oraz świadkowie Tomasz K. i Paweł Z., a sam oskarżony zmienia radykalnie swoje wyjaśnienia. Z powyższych względów należało przyjąć, że obrażenia prawej dłoni oskarżonego Pawła P. nie zostały spowodowane przez Krzysztofa W., lecz powstały w innych, nieustalonych okolicznościach. Chybione są wywody obrońcy, że oskarżony nie mógł być osobą, która kopała oskarżonego z taką siłą, by spowodować złamanie żeber, z uwagi na to, że był w tamtym czasie osobą chorą, cierpiącą na nowotwór kości. Z załączonego do środka odwoławczego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności istotnie wynika, że niepełnosprawność oskarżonego datuje się od 1 marca 2001 roku. Nie oznacza to jednak, że oskarżony nie mógł w dacie zdarzenia kopać pokrzywdzonego. W świetle zeznań świadków, w tym także dokumentacji medycznej dotyczącej Pawła P. wynika, że oskarżony w dacie zajścia nie miał większych problemów z chodzeniem pomimo nowotworu kości biodrowej. Leczeniu szpitalnemu oskarżony poddał się dopiero w maju 2008 roku (karta informacyjna k. 294). Oskarżony mógł zatem zadać kopnięcia pokrzywdzonemu, tym bardziej, że pokrzywdzony po otrzymaniu ciosu nożem nie bronił się i zachowywał się biernie. Z tych wszystkich względów brak było podstaw do uznania zasadności zarzutu naruszenia art. 7 kpk. Wątpliwości podnoszone przez skarżącego mają wyłącznie charakter subiektywny, dlatego nie może być też mowy o naruszeniu przez Sąd Okręgowy przepisu
19 art. 5 2 kpk. Sąd Okręgowy dopuścił się jednak obrazy prawa materialnego, tj. art kk, art. 234 kk i art. 235 kk, uznając, że zachowanie przypisane oskarżonemu w pkt II części rozstrzygającej wyroku wypełnia znamiona czynów tam opisanych. Jak zaznaczono wyżej, Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że w dniu 22 marca 2008 roku to oskarżony Paweł P. zaatakował Krzysztofa W. zadając mu cios nożem i powodując ciężki uszczerbek na zdrowiu. Następnego dnia po zdarzeniu, tj. w dniu 23 marca 2008 roku, tenże Paweł P. udał się do Komisariatu Policji w W., gdzie złożył zawiadomienie o popełnieniu w dniu 22 marca 2008 roku przestępstwa rozboju i spowodowania obrażeń ciała, których na jego osobie miał się dopuścić m.in. Krzysztof W. W dniu 25 marca 2008 roku Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu wszczął śledztwo w sprawie 2 Ds. 668/08/4, w toku którego, w dniu 31 marca 2008 roku oskarżony ponownie przedstawił wersję zdarzenia z dnia 22 marca 2008 roku, zgodnie z którą to Krzysztof W. był napastnikiem dopuszczającym się na jego osobie przestępstwa rozboju i spowodowania uszkodzeń ciała. Nie budzi zatem wątpliwości, że oskarżony Paweł P. fałszywie oskarżył Krzysztofa W. o przestępstwo, którego ten nie popełnił i zeznawał nieprawdę. Rzecz jednak w tym, że zeznania te dotyczyły okoliczności ściśle związanych z czynem zabronionym, który mu później zarzucono i przypisano w zaskarżonym wyroku. Sytuacja prawna świadka dopuszczającego się w podobnych warunkach procesowych czynu określonego w art k.k. była już wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego. I tak, w uchwale z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91 Sąd Najwyższy stwierdził, że nie jest dopuszczalne skazanie sprawcy fałszywych zeznań za przestępstwo określone w art k.k. z 1969 r., jeżeli w postępowaniu karnym, w którym występował jako oskarżony, złożył je uprzednio w charakterze świadka, co do okoliczności związanych z zarzucanym mu czynem (OSNKW 1991, nr 10-12, poz. 46). Stanowisko to zostało jeszcze bardziej wyraziście sformułowane w uchwale SN z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07: nie popełnia przestępstwa fałszywych zeznań (art k.k.), kto umyślnie składa nieprawdziwe zeznania dotyczące okoliczności mających znaczenie dla realizacji jego prawa do obrony (OSNKW 2007, nr 10, poz. 71). Przytoczone poglądy Sąd Najwyższy konsekwentnie podtrzymał w wyroku z dnia 12 lutego 2009 r., III
20 K 339/08 (LEX nr ) i w postanowieniu z dnia 22 września 2008 r., IV KK 241/08 (Prok. I Pr. - wkł. 2009/2/6). W przytoczonych judykatach odwołano się przede wszystkim do prawa do obrony, fundamentalnego prawa obywatelskiego gwarantowanego Konstytucją RP oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji RP gwarantuje każdemu, przeciwko komu jest prowadzone postępowanie karne, prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. Zasadę prawa do obrony w polskim procesie karnym statuuje przede wszystkim art. 6 k.p.k. Jedną z gwarancji tak rozumianego prawa do obrony jest ustanowione w art k.p.k. prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień, a także unormowana w art k.p.k. reguła nemo se ipsum accusare tenetur. Stosownie do treści tego ostatniego przepisu oskarżony (podejrzany) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obowiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko sobie. Powołując się zatem na spójność systemu prawnego, w kontekście wspomnianych powyżej uprawnień procesowych sprawcy przestępstwa (prawa do obrony i wolności od samooskarżania), i racje wykładni systemowej, przyjąć w konsekwencji należy, że jeżeli ustawodawca uznał, że oskarżony (podejrzany) nigdy nie odpowiada za występek fałszywych zeznań z art k.k. (zawarte w dyspozycji tego przepisu określenie: "kto składając zeznanie" jednoznacznie wyłącza go z zakresu unormowania tego przepisu), to trzeba też uznać, że wyłączenie bezprawności dotyczy również każdych zeznań złożonych w toku przesłuchania w charakterze świadka dotyczących jego zachowania stanowiącego przestępstwo, co jest realizacją przezeń prawa do obrony. Uznanie w takich okolicznościach odpowiedzialności karnej takiej osoby za występek z art k.k. stanowiłoby, w istocie, pozbawienie jej fundamentalnego prawa do nieobwiniania się i niedostarczania dowodów przeciwko sobie. Jeśli zatem w związku z określonym zdarzeniem zachodzą podstawy do pociągnięcia danej osoby do odpowiedzialności karnej, to nie można jej zarazem stawiać zarzutów złożenia fałszywych zeznań dotyczących przebiegu tego zdarzenia, nawet wtedy, gdy doszło do
21 przesłuchania przed zebraniem dowodów uzasadniających postawienie zarzutu popełnienia przestępstwa. W takiej bowiem sytuacji zeznania tej osoby zawsze mają znaczenie dla realizacji jej prawa do obrony. Również w doktrynie podnosi się, że skoro na gruncie obowiązujących przepisów kodeksu karnego samo złożenie fałszywych wyjaśnień nie jest karalne, zaś oskarżony jako jedyny uczestnik postępowania jest zwolniony z obowiązku mówienia prawdy i ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo do obrony, a ponadto przepisy kodeksu postępowania karnego zapewniają mu swobodę wyboru sposobu jej wykonywania, to brak jest podstaw ku temu, żeby zabronić mu obronę kłamstwem (oczywiście nie należy tego utożsamiać z prawem do kłamstwa - przyp. SA). Odebranie oskarżonemu takiej możliwości obrony przy jednoczesnym zapewnieniu mu prawa do milczenia pozwalałoby w niektórych przypadkach traktować jego milczenie jako nieme przyznanie się do winy. To z kolei byłoby wypaczeniem zasady nemo se ipsum accusare tenetur. Z tego powodu większość autorów przyjmuje, że oskarżony korzysta z bezkarności fałszywych wyjaśnień (tak np. M. Lipczyńska, R. Ponikowski, Granice prawa oskarżonego do obrony, Palestra 1978, nr 4, s. 10). Przywileju bezkarności fałszywych wyjaśnień nie można określać prawem do kłamstwa, ponieważ nie można ustanawiać praw sprzecznych z etyką, a kłamstwo, jako moralnie i społecznie naganne, ze swej natury jest nieetyczne. Nie może zatem stanowić przedmiotu uprawnienia (tak też P. Wiliński, Składanie nieprawdziwych wyjaśnień w postępowaniu karnym artykuł polemiczny, Prok. i Pr. 2007, nr 2, s. 74). Przyznanie oskarżonemu prawa do kłamstwa oznaczałoby jego całkowitą bezkarność za zniesławienie oraz fałszywe oskarżenie oraz nakazywałoby akceptować bezkarne godzenie kłamliwymi oświadczeniami w inne dobra znajdujące się pod ochroną prawa karnego co oczywiście jest nie do zaakceptowania. W doktrynie przyjmuje się, że odpowiedzialność za pomówienie innej osoby; fałszywe skierowanie przeciwko innej osobie postępowania karnego, oskarżony poniesie wówczas, gdy nie było to konieczne do realizacji obrony (tak też T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie karne, Warszawa 2003, s. 324). Sąd Apelacyjny podzielając powyższe zapatrywania stoi na stanowisku, że obrona
22 oskarżonego powinna być rozumiana szeroko, obejmując wszelkie jego wypowiedzi skierowane na uniknięcie odpowiedzialności lub jej zmniejszenie. Nie powinno się oczekiwać od oskarżonego, że zrezygnuje z oskarżenia innych osób o popełnienie zarzucanego mu czynu, w szczególności, gdy najczęściej jest to jego jedyna linia obrony, która w przypadku kruchości materiału dowodowego mogłaby okazać się skuteczna (tak też. M. Derlatka, glosa do uchwały z dnia 11 stycznia 2006r., I KZP 49/05, Palestra 2007, nr 11-12, s. 297). Należy zatem przyjąć, że oskarżony może bronić się werbalnie kosztem innej osoby o ile inny werbalny sposób obrony byłby bezskuteczny albo mniej skuteczny. Uniknięcie odpowiedzialności karnej przejawia się nie tylko w nieujawnianiu faktu popełnienia czynu zabronionego czy też w odpieraniu stawianych zarzutów karnych, lecz także przez zainicjowanie postępowania karnego przeciwko innej osobie w celu pociągnięcia jej do odpowiedzialności karnej zamiast faktycznego sprawcy przestępstwa. Zapewnienie realnego charakteru gwarancji procesowych wymaga materialnego rozumienia prawa do obrony, co uzasadnia rozciągnięcie konsekwencji regulacji procesowych, stanowiących konkretyzację prawa do obrony w jego aspekcie materialnym, także na sytuacje, w których nie toczy się jeszcze postępowanie karne odnośnie danego czynu zabronionego, ale jego sprawca byłby w czasie przesłuchania zobligowany do samodenuncjacji. Rozumienie prawa do obrony, jako podstawowego instrumentu zapewnienia gwarancji procesowych, wynikającego z samego faktu popełnienia czynu zabronionego, a nie faktu uzyskania określonego statusu procesowego, prowadzi do wniosku, że powstanie gwarancji procesowych, które umożliwiają uniknięcie odpowiedzialności karnej za czyn zabroniony, będących konkretyzacją prawa do obrony, wiązać trzeba z faktem popełnienia tego czynu (tak m.in. Bielski M. artykuł Cz.PKiNP 2011/3/73-92). Przesądzić zatem należy, że ochrona sprawcy czynu zabronionego przez zasadę nemo se ipsum accusare tenetur rozpoczyna się już od momentu popełnienia czynu. Nie musi się zatem stać on stroną w procesie by skorzystać z gwarancji przysługujących na podstawie art. 6 kpk, 74 kpk i 175 kpk. Przenosząc powyższe wywody na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że Paweł P. oskarżony został o złożenie fałszywych zeznań w sytuacji procesowej, w której
23 obiektywnie groziła mu odpowiedzialność karna za zachowanie w toku zdarzenia, które relacjonował. Chociaż w momencie, kiedy złożył on zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na jego osobie, nie wszczęto jeszcze postępowania w sprawie przestępstwa spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Krzysztofa W., oskarżony miał podstawy przypuszczać, że postępowanie o ten czyn zostanie wszczęte a pokrzywdzony wskaże go jako sprawcę przestępstwa. Obawa ta była tym bardziej uzasadniona, gdy zważyć, że oskarżony miał świadomość, że jego napaść na Krzysztofa W. widziały inne osoby. Uprawnionym wydaje się więc wniosek, że oskarżony złożył fałszywe doniesienie o popełnieniu przestępstwa i w konsekwencji fałszywe zeznania właśnie po to, by uwiarygodnić swoją wersję zdarzenia i w ten sposób uniknąć lub choćby złagodzić grożącą jemu odpowiedzialność karną. Przekonaniu organu prowadzącego postępowanie karne o prawdziwości wersji oskarżonego miało służyć okazanie obrażeń ręki, które same przez się wysoce uprawdopodabniały popełnienie przestępstwa na jego osobie. W analizowanym przypadku bez znaczenia jest to, że w dacie złożenia fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i złożenia fałszywych zeznań przez Pawła Paula nie wszczęto jeszcze postępowania karnego w sprawie spowodowania obrażeń u Krzysztofa W. Nie ma również znaczenia i to, że zeznania tego pokrzywdzonego złożone w postępowaniu zainicjowanym przez Pawła P. nie wskazują na zamiar zawiadomienia organów ścigania o przestępstwie popełnionym przez Pawła P. Istotne jest to, że oskarżony miał podstawę przewidywać, że może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za przestępstwo popełnione na osobie Krzysztofa W. Skierowanie postępowania przeciwko Krzysztofowi W. i złożone w związku z tym fałszywe zeznania służyły zatem bez wątpienia obronie. Można powiedzieć, że była to obrona przez atak. Prawo do obrony, przysługujące sprawcy czynu niezależnie od faktu wszczęcia postępowania i jego stadium, wyłącza nie tylko bezprawność fałszywego zeznania ale również fałszywego oskarżenia innej osoby. Nie zawsze zatem faktyczny sprawca przestępstwa składając fałszywe zeznania uniknie odpowiedzialności za przestępstwo z art. 234 kk lub 235 kk. W uchwale z dnia 11 stycznia 2006 roku sygn. akt I KZP 49/05 OSNKW 2006/2/12, Prok. i Pr.-wkł. 2006/3/7, OSP 2007/5/55, Biul. SN 2006/1/14, Wokanda 2006/7-8/32, Sąd Najwyższy słusznie stwierdził, że oskarżony, który składając wyjaśnienia w związku z toczącym się przeciwko
24 niemu postępowaniem karnym, fałszywie pomawia inną osobę o współudział w tym przestępstwie w celu ukrycia tożsamości rzeczywistych współuczestników tego przestępstwa, a nie w celu własnej obrony, wykracza poza granice przysługującego mu prawa do obrony i może ponosić odpowiedzialność karną z art. 234 kk. Nie ulega wszak wątpliwości w świetle powołanej uchwały, że jeśli sprawca przestępstwa, potencjalny oskarżony, wysuwa fałszywe pomówienie wobec innej osoby o popełnienie tego przestępstwa w celu uniknięcia odpowiedzialności za ten czyn, albo złagodzenia odpowiedzialności własnej bądź w celu podważenia wiarygodności dowodu obciążającego go lub który może go obciążyć nie ponosi odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie. Uznając zatem, że czyn przypisany oskarżonemu w punkcie II zaskarżonego wyroku z uwagi na brak cechy bezprawności nie stanowi przestępstwa, należało oskarżonego od popełnienia tego czynu uniewinnić ( ). * * * P r z e s t ę p s t w a p r z e c i w k o o b r o t o w i g o s p o d a r c z e m u 308. art a k.k., art k.k. Postanowienie SA we Wrocławiu z 12 października 2012 r. (sygn. akt II AKz 383/12) I. Zakres prawnokarnej ochrony wynikającej z typu czynu zabronionego przewidzianego w art ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U. 2000, nr 94, poz. 1037), nie obejmował zachowań sprawczych podejmowanych na szkodę spółki działającej na podstawie prawa obcego. Z tego powodu, do czynu polegającego na nadużyciu zaufania w obrocie gospodarczym poprzez sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, popełnionego przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2011, nr 133, poz. 767), która uchyliła art k.s.h. i wprowadziła do polskiego porządku prawnego typ czynu zabronionego z art a k.k., z uwagi na obowiązywanie
25 zasady nullum crimen sine lege penali anteriori (art. 1 1 k.k.) i reguły lex retro severior non agit (art. 4 1 k.k.), art a k.k. nie ma zastosowania. II. Przyjmując, że przez szkodę majątkową jako skutek zachowania się sprawcy przestępstwa z art k.k. należy rozumieć zarówno uszczerbek w majątku, obejmujący rzeczywistą stratę (damnum emergens), polegającą na zmniejszeniu się aktywów majątku przez ubytek, utratę lub zniszczenie jego poszczególnych składników albo na zwiększeniu się pasywów, jak i utracony zysk (lucrum cessans), wyrażający się w udaremnieniu powiększania się majątku, trudności jakie mogą powstać przy precyzyjnym ustaleniu samego faktu powstania szkody lub jej wysokości, zwłaszcza w zakresie lucrum cessans, nie mogą prowadzić do pogwałcenia mającej zastosowanie także na etapie sądowego stosowania prawa, zasady określoności czynu przypisanego jako przestępstwo. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu po rozpoznaniu 12 października 2012 r., sprawy Tomasza O. i Lecha P. oskarżonych o przestępstwo z art a k.k. na skutek zażaleń wniesionych przez prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, spółki V.H z siedzibą w Luksemburgu na postanowienie Sądu Okręgowego w W. z dnia 27 lipca 2012 r., sygn. akt: III K 170/12 w przedmiocie umorzenia postępowania na podstawie art i 2 k.p.k. postanowił: zaskarżone postanowienie uchylić i na podstawie art k.p.k. sprawę zwrócić prokuratorowi ( ) celem uzupełnienia śledztwa, w kierunku wskazanym w uzasadnieniu niniejszego postanowienia. U z a s a d n i e n i e W sprawie sygn. akt: III K 170/12 Sądu Okręgowego w W., prokurator oskarżył Tomasza O. i Lecha P. o popełnienie przestępstwa z art a k.k., mającego polegać na tym, że (cyt. dosł. z aktu oskarżenia): w dniu 29 listopada 2006 r. w W., wspólnie i w porozumieniu, będąc członkami zarządu spółki V. H. S.A. i będąc z tego tytułu osobami zobowiązanymi do zajmowania się sprawami majątkowymi spółki V. H. S.A., nadużywając przysługujących im uprawnień, zawarli ze spółką V. I. sp. z o.o. w
26 organizacji sześć umów sprzedaży udziałów, na podstawie których V. I. sp. z o.o. w organizacji nabyła od V. H. S.A. całość udziałów w spółkach W. D. sp. z o.o., V. I. C. sp. z o.o., O. P. sp. z o.o., F. I. Group sp. z o.o., C. M. sp. z o.o. oraz P. S. sp. z o.o. o łącznej wartości ,00 zł oraz umowy przelewu na rzecz V. I. sp. z o.o. w organizacji wierzytelności przysługujących spółce V. H. S.A. wobec spółki W. D. sp. z o.o., V. I C. sp. z o.o., O. P. sp. z o.o., F. I. Group sp. z o.o. oraz C. M. sp. z o.o. o łącznej wartości ,00 zł nie zapewniając spółce V. H. S.A. ekwiwalentnego świadczenia ze strony V. I. sp. z o.o. w organizacji poprzez jednoczesne zawarcie z V. I. sp. z o.o. w organizacji umowy inwestycyjnej w której wskazano, iż zapłata za nabyte przez V. I. sp. z o.o. w organizacji udziały w spółkach oraz wierzytelności od nich przysługujące nastąpiła w formie instrumentu finansowego w postaci opcji, co do której prawdopodobieństwo spełnienia założonych warunków wynosiło 0, %, a która to umowa została następnie uznana za nieważną z mocy prawa, przez co sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia spółce V. H. S.A. znacznej szkody majątkowej. Oskarżający prokurator nie pomijał, że art a k.k. nie obowiązywał w dniu, w którym oskarżeni mieli popełnić zarzucany im w akcie oskarżenia czyn. Prokurator uznał jednak, że oskarżeni, działając w sposób opisany w zarzucie aktu oskarżenia na szkodę spółki V. H. S.A., zrealizowali znamiona występku z art. 585 k.s.h. i z uwagi na zmianę wprowadzoną do systemu prawa przez art. 1 pkt 1 ustawy z dnia r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 133, poz. 767), polegającą na skreśleniu art k.s.h. i wprowadzeniu art a k.k., czyn ich podlega obecnie kwalifikacji z art a k.k. (str. 7-8 uzasadnienia aktu oskarżenia). Także pełnomocnik pokrzywdzonej spółki zajmował stanowisko, które obszernie uzasadnił, że zarzucany oskarżonym czyn wypełnił znamiona przestępstwa z art. 585 k.s.h. i po wejściu w życie ustawy z dnia r. (Dz.U. nr 133, poz. 767), prokurator prawidłowo zastosował kwalifikację z art a k.k. Powołując się na treść wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia r. (X GC 257/08) i Sądu Apelacyjnego z dnia r. (I CA 430/08), pełnomocnik pokrzywdzonej spółki wywodził, jak następuje: Sprowadzenie bezpośredniego
27 niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, to stan w jakim żadne dodatkowe działanie sprawcy nie jest potrzebne do powstania szkody. W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia właśnie z takim stanem. Wytoczenie powództwa oraz aktywna postawa pokrzywdzonego w postępowaniu cywilnym, doprowadziły do wydania prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy zbycia udziałów. Działanie oskarżonych było zatem z całą pewnością sprowadzeniem bezpośredniego niebezpieczeństwa powstania po stronie pokrzywdzonego znacznej szkody majątkowej (k. 9997, t. XLVII). Jednocześnie pełnomocnik podniósł ( zwrócił uwagę k. 9992), że czyn oskarżonych może wypełnić znamiona przestępstwa nadużycia zaufania w jednym z wariantów opisanych w art , 2 lub 3 k.k.. Wskazując na element szkody jaką oskarżeni mieli faktycznie wyrządzić pokrzywdzonej spółce opisanym w zarzucie aktu oskarżenia zachowaniem sprawczym, pełnomocnik podniósł, że wynika ona z utraty przez spółkę, przez okres 6 lat, kontroli nad udziałami w polskich spółkach będącymi przedmiotem umów ich zbycia, co pozbawiało spółkę V. H. SA możliwości wykonywania praw z tych udziałów, zarówno majątkowych, jak i niemajątkowych. Obrońcy oskarżonych wnieśli o umorzenie postępowania o zarzucany oskarżonym czyn z art a k.k. na podstawie art pkt 2 k.p.k. (z obszernym i merytorycznie pogłębionym uzasadnieniem) Sąd Okręgowy w W. w całości podzielił stanowisko obrońców oskarżonych i zawartą w ich wniosku obszerną argumentację, że obowiązujący w dniu popełnienia przez oskarżonych zarzucanego im czynu, art k.s.h. nie ma do nich zastosowania, bowiem przepis ten udzielał ochrony prawnej tylko spółkom powstałym i funkcjonującym na podstawie ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U. 2000, Nr 94, poz. 1037), podczas gdy akt oskarżenia zarzuca oskarżonym działanie na szkodę spółki funkcjonującej na podstawie prawa luksemburskiego. W konsekwencji nie ma zastosowania nieobowiązujący w dniu czynu art a k.p.k. Odnosząc się do zarzutów podnoszonych przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, że czyn oskarżonych nie ograniczył się do sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia spółce V. H. SA znacznej szkody majątkowej, lecz szkodę