Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,nieuczciwa%3Bkonkurencja%3Bw%3Breklamie%3Bkontekstowej,12578.html
Timestamp: 2017-11-18 11:43:20
Legal References Found: Art. 153

Art. 154

Art. 155
 art. 158
 art. 3
 art. 25
 art. 7
 art. 153
 art. 296

Document Content:
Nieuczciwa konkurencja w reklamie kontekstowej | Lege Artis w Bblog.pl
2008-06-29 15:52
Nieuczciwa konkurencja w reklamie kontekstowej
O ciekawej sprawie, którą powinni zainteresować się eksperci od SEO i SEM pisze CNET: pozwem o naruszenie prawa do znaku towarowego skończą się próby pozycjonowania strony firmy LifeLock na wyszukiwanie informacji o jej konkurencji -- NameSafe, wywołując w ten sposób przekonanie wśród potencjalnych klientów, iż
Zdaniem przedstawicieli NameSafe konkurencja wykupiła reklamę kontekstową, w której linki do strony LifeLock, firmy oferującej wsparcie w ochronie tożsamości w internecie, pojawiały się po wklepaniu w wyszukiwarkę nazwy NameSafe. W ten sposób LifeLock miał próbować wywołać w klientach wrażenie, że firma ta jest w jakiś sposób powiązana z NameSafe, poprawiając w ten sposób swoje notowania i opinię.
Art. 153. 1. Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. (...)
Art. 154. Używanie znaku towarowego polega w szczególności na:
Art. 155. 1. Prawo ochronne na znak towarowy nie rozciąga się na działania dotyczące towarów ze znakiem, polegające w szczególności na ich oferowaniu do sprzedaży lub dalszym wprowadzaniu do obrotu towarów oznaczonych tym znakiem, jeżeli towary te zostały uprzednio wprowadzone do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez uprawnionego lub za jego zgodą.(...)
4) zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, jeżeli prawo do jego używania przez te osoby wynika z innych przepisów ustawy. (...)
LifeLock zaprzecza, iżby miała wykupić kampanię na takie słowa kluczowe, potwierdza jednak, że czynu mógł dopuścić się jeden z resellerów, naruszając w ten sposób reguły świadczenia usług. Kontrakt z partnerem już rozwiązano, także reklamy w wyszukiwarkach już zniknęły (w ciągu godziny od wpłynięcia powództwa do sądu). Nie wpłynęło to jednak na zmianę stanowiska poszkodowanej spółki -- jej żądania obejmują zapłatę odszkodowania, poniesionych kosztów zastępstwa procesowego oraz wystosowanie zakazu na przyszłość.
Zacząłem się zastanawiać jak podoba sprawa mogłaby wyglądać w Polsce. Wiadomo bowiem, że podobne praktyki nie są niczym dziwnym i u nas: wystarczy, że jakieś hasło pojawia się nieco częściej w wyszukiwarkach, a już łączy się je z różnymi, niekiedy bardzo odległymi, pojęciami.
Rzecz wydaje się stosunkowo prosta w przypadku naruszenia prawa do znaku towarowego. Skutkiem zastrzeżenia znaku jest wyłączne prawo uprawnionego do używania znaku w sposób zarobkowy lub zawodowy, w szczególności do oznaczania towarów wprowadzanych do obrotu tym znakiem, w reklamie (art. 153 ust. 1 i 154 prawa własności przemysłowej).
Oznacza to, że podmiot, któremu przysługują prawa do znaku towarowego może skutecznie żądać naprawienia szkody wyrządzonej wskutek -- choćby nieumyślnego -- posługiwania się zastrzeżonym znakiem. Naruszenie jego praw może polegać także na wykorzystaniu znaku towarowego przez nieuprawnionego w reklamie internetowej, w tym także w reklamie kontekstowej w wyszukiwarkach. (Ale uwaga: należy także patrzeć na klasy ochronne, znak zastrzeżony w klasie reklama nie będzie obejmował np. produktów spożywczych -- chyba że mamy do czynienia z tzw. 'znakiem renomowanym'; por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 października 2005 r., III CK 160/05. Podobnie nie stanowi naruszenia prawa prowadzenie działalności gospodarczej pod nazwą stanowiącą równocześnie znak towarowy, jeśli nazwa ta nie służy do oznaczania towarów bądź też nie może zajść przypadek wprowadzenia w błąd odbiorców -- art. 158, 160 pwp).
Nie oznacza to jednak, iż przedsiębiorcy, którzy nie wystąpili o ochronę na podstawie przepisów prawa własności przemysłowej są w gorszej pozycji. Każdy przypadek korzystania z cudzej renomy w reklamie kontekstowej można bowiem oceniać przez pryzmat czynu nieuczciwej konkurencji, która na mocy art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji polega także na stosowaniu nieuczciwej bądź zakazanej reklamy.
W przypadku dopuszczenia się czynu nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, którego interes został naruszony lub zagrożony, może -- stosownie do stanu faktycznego -- wystąpić m.in. z roszczeniem odszkodowawczym i zażądać wydania uzyskanych korzyści, jak i zażądać zaprzestania naruszenia prawa na przyszłość oraz złożenia stosownego oświadczenia (art. 18 ustawy). Co istotne, w odniesieniu do wypowiedzi zawartych w reklamie ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji przerzuca ciężar dowodu na osobę, której zarzuca się popełnienie takiego czynu (art. 18a ustawy).
(Warto też pamiętać, iż osoba dopuszczająca się wykroczenia polegającego na stosowaniu nieuczciwej reklamy może także zostać ukarana grzywną lub karą aresztu -- art. 25 ustawy).
Ostatnim bacikiem -- troszkę się tego uzbierało, nieprawdaż? -- jest ustawa z 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, która w art. 7 pkt 13 za nieuczciwą praktykę rynkową przyjmuje 'reklamowanie produktu podobnego do produktu innego przedsiębiorcy w sposób celowo sugerujący konsumentowi, że produkt ten został wykonany przez tego samego przedsiębiorcę, jeżeli jest to niezgodne z prawdą'. Co w przypadku reklamy kontekstowej -- szukam nazwy konkretnego produktu czy przedsiębiorstwa, a celowo prezentowane są mi zupełnie inne rzeczy -- nie jest aż tak bardzo nie do wyobrażenia.
Wniosek jest prosty i przeczy wyobrażeniom wielu startutopistów, którzy chętnie powtarzają, że prawo nie nadąża za zmianami (prawo nadążać zwykle nie musi, sęk w tym, że czasem za samym prawem trudno jest nadążyć): decydując się na reklamę kontekstową opartą na renomie -- znakach towarowych bądź pozycji rynkowej -- innych przedsiębiorców warto pamiętać o wiążącym się z tym ryzyku poniesienia całkiem realnej odpowiedzialności prawnej.
PS zrzut ekranu -- czyli corpus delicti w sprawie NameSafe vs. LifeLock -- za CNET.
Facet w kiecce. Najwyższa forma... Nie tylko dobro przychodzi z góry
2008-06-29 17:32:48 | *.*.*.* | wyrons
Re: Nieuczciwa konkurencja w reklamie kontekstowej [1]
Zastanawiam się, jak by się w takiej sprawie miała definicja z art. 153 i 154 pwp do
roszczenia zakazowego. Bo naruszenia umożliwiające wystąpienie z nim, a o to - jak
widzę - chodziłoby w tej sprawie, są wyczerpująco wyliczone w art. 296 ust. 2 pwp:
1. Osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone (...) może żądać
2. Naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega na bezprawnym używaniu
w obrocie gospodarczym:
1) znaku identycznego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu
do identycznych towarów;
2) znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego
w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko
wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko
skojarzenia znaku ze znakiem towarowym zarejestrowanym;
3) znaku identycznego lub podobnego do renomowanego znaku towarowego,
zarejestrowanego w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli takie
używanie może przynieść używającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe
dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego.
A tu ani identyczny, ani podobny, ani nic. Wychodziłoby, że takie działanie z punktu
widzenia pwp jest bezkarne, bo nie mieści się w katalogu naruszeń prawa ochronnego.
Chociaż z u.z.n.k. niechybnie dowalić można...;) skomentuj
2008-06-29 17:35:07 | *.*.*.* | wyrons
No, chyba, że powiemy tak - skoro wykupiliście reklamę kontekstową pojawiającą się po
wpisaniu cudzego znaku towarowego, to używacie tego cudzego znaku do podobnych
towarów. Tylko czy wykupienie reklamy kontekstowej jest na pewno używaniem znaku?
Mnie się to w głowie trochę nie mieści, ale może po prostu mam przyciasną. skomentuj
2008-06-29 19:41:39 | *.*.*.* | Quake
Re: Nieuczciwa konkurencja w reklamie kontekstowej [0]
Tja. Myślę, że najwyższy czas schłodzić napoje przed finałem Euro ;-)) skomentuj
2008-06-30 10:53:33 | 83.19.120.* |
Re: Nieuczciwa konkurencja w reklamie kontekstowej [2]
Tak w maksymalnie dużym skrócie, gdyby w Polsce rozpatrywana byłaby analogiczna
sprawa jak NameSafe, Inc. v. LifeLock, Inc. No. 3:2008cv00632 (M.D. Tenn. June 25,
2008 ), to mysle, że tylko UZNK (bez wnikania w zagadnienia renomy znaku) daje jakieś
szanse na powodzenie posiadaczowi prawa ochronnego do znaku towarowego. Zobacz
chociażby wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 maja 2006 r., II GSK 70/06:
"Obowiązkowi rzeczywistego używania oznaczenia znaku towarowego czyni zadość tylko
takie używanie, które pozostaje w związku z fizycznym lub pojęciowym z towarem lub
usługą. Oznacza to konieczność nakładania zarejestrowanego oznaczenia na towar i
wprowadzanie do obrotu. Samodzielne używanie znaku wyłącznie w korespondencji
handlowej lub reklamie nie jest wystarczające do zachowania tego prawa. Towary,
których wprowadzenie do obrotu zostało w jakiś sposób zapowiedziane w reklamie, muszą
być następnie możliwe do nabycia przez klientów." skomentuj
2008-06-30 12:36:00 | *.*.*.* | olgierd
Zakładam, że NameLock sprzedaje jakieś usługi pod tą nazwą. Tak przynajmniej wynika z
ich stronki.
Co do wyroku WSA -- odnoszę wrażenie, że bardziej 'liberalny' jest SN, którego
zdaniem "Każda z postaci używania znaku towarowego (art. 154 p.w.p.) dotyczy używania
tego znaku w obrocie gospodarczym i wymaga podejmowania powtarzających się czynności
w określonym zakresie oraz celu i wiąże się z rozpoznawaniem znaku przez konsumentów"
(wyrok SN z 14 lipca 2005 r., I CK 626/04) -- imho 'używanie znaku w obrocie
gospodarczym' to nieco szersze pojęcie, niż 'nakładanie oznaczenia na towar i
wprowadzanie do obrotu'. skomentuj
2008-07-13 12:00:32 | 80.53.135.* | KczK
mi się coś takiego przydarzyło:
http://kaczka.blog.pl/archiwum/index.php?nid=13690262 skomentuj