Source: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/831948,fiskus-lagodnieje-wobec-syndykow.html
Timestamp: 2018-01-20 22:55:06
Legal References Found: FSK 
 FSK 
 FSK 
 FSK 
 art. 89
 art. 89
 art. 89
 art. 89
 art. 89
 art. 89
 art. 15

Document Content:
Fiskus łagodnieje wobec syndyków - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiFiskus łagodnieje wobec syndyków
autor: Agnieszka Pokojska29.10.2014, 07:44; Aktualizacja: 29.10.2014, 09:07
W sukurs syndykom przyszedł dopiero NSA.źródło: ShutterStock
Organy podatkowe zmieniły zdanie i nie każą już zwracać podatku naliczonego, gdy trwa postępowanie upadłościowe. Potwierdzają to najnowsze interpretacje izb skarbowych.
Przykładem są dwa niepublikowane jeszcze pisma dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 15 października 2014 r. (nr ITPP1/443-818/14KM i ITPP1/443-815/14KM). Są one zgodne z wykładnią Naczelnego Sądu Administracyjnego dokonaną w wyrokach z 1 lipca 2014 r. (sygn. akt I FSK 609/14 i I FSK 641/14) oraz z 2 października 2014 r. (sygn. akt I FSK 736/14 i I FSK 750/14).
Fiskus może żądać od syndyka korekty CIT »
Spór, jaki do niedawna jeszcze toczyli syndycy z fiskusem, dotyczył zastosowania art. 89b ustawy o VAT. Przepis ten nakazuje dłużnikom, którzy przez 150 dni zalegają wobec swojego kontrahenta z zapłatą faktury, zwrócić do urzędu skarbowego odliczony wcześniej podatek naliczony. Jest to związane z przysługującym wierzycielowi prawem do ulgi na złe długi, który pozwala odzyskać VAT należny w sytuacji, gdy odbiorca nie płaci za towary lub usługi. Ulga jest uregulowana w art. 89a ustawy o VAT.
Problem powstał jednak w odniesieniu do dłużników, wobec których sąd ogłosił upadłość. W takiej sytuacji organy podatkowe nakazywały korygować VAT naliczony syndykom. Nie brały pod uwagę ich argumentów, że chodzi o niezapłacone faktury od zakupów jeszcze sprzed ogłoszenia upadłości.
Po wyrokach NSA
W sukurs syndykom przyszedł dopiero NSA. Orzekł, że skoro działają oni w imieniu własnym, lecz na rzecz upadłego, to nie muszą korygować podatku naliczonego w trybie art. 89b ust. 1 ustawy o VAT. Byłoby to bowiem sprzeczne z prawem upadłościowym i naprawczym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1112 ze zm.). Przepisy prawa upadłościowego zaliczają bowiem do pierwszej kategorii zaspokajania wierzytelności tylko te należności publiczne, które powstały po ogłoszeniu upadłości. Natomiast te, które pojawiły się przed tą datą, są zaliczane do trzeciej kategorii. I w takiej kolejności powinny być spłacone – uznał NSA.
Korekta przy uldze za złe długi
Argumentem za takim stanowiskiem było również to, że takie rozliczenie jest neutralne dla budżetu państwa. Gdy bowiem trwa już postępowanie upadłościowe, to wprawdzie syndyk nie musi zwracać odliczonego VAT, ale i wierzyciel nie skorzysta z ulgi na złe długi i nie odzyska podatku. Przepisy wprost tego zabraniają.
Nawiązaniem do tych wyroków są dwie najnowsze interpretacje dyrektora bydgoskiej izby. Podkreślił on w nich – w ślad za wykładnią NSA – że niedopuszczalna jest wykładnia przepisów prowadząca do ich sprzeczności z innymi przepisami (w tym wypadku z prawem upadłościowym), a także do naruszenia zasad proporcjonalności i neutralności VAT.
Wobec tego „instytucja rozliczenia podatku w odniesieniu do nieściągalnych wierzytelności unormowana w art. 89a i art. 89b nie ma zastosowania w stosunku do wierzytelności, których wierzyciel nie może skorygować z uwagi na to, że dłużnik jest w trakcie postępowania upadłościowego i naprawczego” – stwierdził dyrektor IS w Bydgoszczy.
Efektem tak zakończonego sporu ma być także zmiana art. 89b. W projekcie założeń nowelizacji ustawy o VAT, przyjętym już przez rząd, Ministerstwo Finansów zaproponowało wprost zwolnienie z obowiązku korekty podatku naliczonego tych dłużników, którzy w momencie upływu 150 dni (licząc od terminu płatności z faktury) będą w trakcie postępowania upadłościowego lub w likwidacji.
Obowiązki syndyków
Syndycy, którzy działali dotąd zgodnie z błędnym stanowiskiem fiskusa, powinni teraz jak najszybciej wystąpić do urzędów skarbowych o zwrot niesłusznie zapłaconego podatku – uważa Andrzej Sondej prezes Okręgowej Izby Syndyków w Poznaniu. W przeciwnym razie – ostrzega – muszą się liczyć z pozwami odszkodowawczymi ze strony wierzycieli niezadowolonych z pomniejszenia masy upadłości.
Naprawienia wymagają również listy wierzytelności sporządzane we wszystkich postępowaniach upadłościowych w Polsce, które są swoistymi sądowymi tytułami egzekucyjnymi – dodaje Andrzej Sondej.
– Wszystkich syndyków namawiam, aby dla własnego dobra występowali z wnioskami o sprostowanie list wierzytelności z urzędu przez sędziów – komisarzy – mówi. Dodaje, że podstawę do tego daje właśnie indywidualna interpretacja prawa podatkowego.
Analogiczny problem dotyczy korekty kosztów uzyskania przychodów, ale na razie orzecznictwo w tym zakresie nie sprzyja syndykom.
Chodzi o art. 15b ustawy o CIT , który nakazuje zmniejszyć koszty podatkowe dłużnikom, którzy nie zapłacili kontrahentowi w ciągu 30 dni od upływu terminu płatności (wynikającego najczęściej z faktury). Jeżeli termin jest dłuższy niż 60 dni, to korekty trzeba dokonać przed upływem 90 dni od daty zaliczenia niezapłaconej kwoty do kosztów podatkowych.
Również w tym przypadku syndycy uważają, że jeżeli korekta miałaby dotyczyć kosztów sprzed upadłości, to nie powinni oni odprowadzać z tego tytułu podatku dochodowego. Powinni jedynie dokonać technicznego rozliczenia korekty, natomiast zobowiązanie wobec urzędu skarbowego powinno być zaspokojone z masy upadłościowej, czyli dopiero w trzeciej kolejności.
Organy podatkowe twierdzą inaczej i nakazują syndykom wpłacać podatek z powodu korekty kosztów uzyskania przychodu. Ich argumentacje poparł WSA w Poznaniu z 30 lipca 2014 r. (sygn. akt I SA/PO1192/13). Nie zapadł natomiast jeszcze w tej sprawie żaden wyrok NSA.
kinczan(2014-10-30 08:16) Zgłoś naruszenie 00
Aż nawet trudno uwierzyć w takie sformułowanie, bo moją działalność fiskus wprowadził do grobu, poważnie... Moja firma działa teraz w Uk, mam tam spółkę, a w Polsce przedstawicielstwo. Rocznie daje to nam oszczędności na poziomie kilkunastu tysięcy. U nas nie myśli się o tym co robić, aby rozwijać firmy. Myśli się o tym jak najwięcej wyciągnąć z firm. W zasadzie gdyby nie schemat Pawła Kurnika to na pewno nie prowadziłbym w Polsce działalności.