Source: https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?t=11174&p=82949
Timestamp: 2020-04-07 10:32:38
Legal References Found: Art. 5

Art. 1

Art. 2

Art. 3

Art. 4

Art. 5

Art. 6

Art. 7

Art. 8

Art. 9

Art. 10

Art. 11

Art. 12

Art. 13

Art. 14

Art. 15

Art. 16
 art. 11
 art. 12
 Art. 7

Document Content:
Projekt Konstytucji - Królestwo Dreamlandu
Post autor: Alfred » 21 sty 2020, 16:29
Przynajmniej od drugiego panowania moim zasadniczym celem politycznym było doprowadzenie do zmiany ustroju państwa. Swoje zastrzeżenia wobec obecnej formy rządu podnosiłem wielokrotnie: wszystkie organy władzy publicznej cierpią na deficyt sprawczości, zachowując głównie zdolność paraliżowania się wzajemnie. Ponad rok przygotowywałem projekt nowej konstytucji, który czyni rząd głównym autorem i wykonawcą polityki państwowej, ustanawia króla przede wszystkim strażnikiem stabilności przeciwko ekscesom zmiennej większości, a parlament czyni prawodawcą w sprawach węzłowych i forum politycznej dyskusji; poza tym jest bardziej elastyczny i o połowę krótszy od Karty Konstytucyjnej.
Projekt nigdy dotąd nie ujrzał światła dziennego. Kiedy zasiadałem na tronie, nie było ku temu odpowiedniej koniunktury politycznej. Już jako zwykły obywatel nosiłem się z zamiarem opublikowania go z obszernym komentarzem filozoficzno-politycznym, którego nie udało mi się nigdy ukończyć. Bardzo wątpliwe, żeby udało się i tym razem. Skoro więc jest w Dreamlandzie poczucie potrzeby reformy konstytucyjnej, o kierunkach przynajmniej zbieżnych z tymi, do których dążyłem, publikuję projekt bez szerszego komentarza, licząc, że obroni się sam i spotka się przynajmniej z zainteresowaniem.
Wspólnota i państwo
(1) Królestwo Dreamlandu jest internetową wspólnotą i demokratycznym państwem.
(2) Państwo jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli dreamlandzkich.
(3) Państwo szanuje wolność człowieka, stwarza każdemu obywatelowi sposobność do zastosowania i rozwoju jego zainteresowań, talentów i umiejętności dla powiększenia wspólnego dobra, a mając na względzie interes publiczny, reguluje, ukierunkowuje i organizuje życie wspólnoty.
(4) Państwo strzeże własnej niepodległości i suwerenności, nienaruszalności własnych granic, porządku konstytucyjnego oraz bezpieczeństwa obywateli. Zapewnia ono porządek publiczny i moralność publiczną.
(5) Państwo uczestniczy w życiu społeczeństwa ogólnomikroświatowego, popierając sprawiedliwy pokój i współpracę między państwami wirtualnymi, otaczając opieką własnych obywateli i strzegąc interesu publicznego, przestrzegając swoich zobowiązań międzynarodowych.
(1) Prawem obywatela dreamlandzkiego jest pełne uczestnictwo w życiu wspólnoty. Dalszym jego prawem jest współdecydowanie o sprawach publicznych przez zasiadanie w Parlamencie, z głosem równym innym obywatelom. Tych praw może zostać pozbawiony tylko ulegając odpowiedzialności karnej.
(2) Zasadniczym obowiązkiem obywatela dreamlandzkiego jest wierność państwu.
(3) Obywatelstwo dreamlandzkie nadaje Król, co ustawa dookreśli. Wobec niego można się obywatelstwa dreamlandzkiego zrzec.
(4) Ustawa określi wygaśnięcie obywatelstwa dreamlandzkiego, przy czym może ono następować wyłącznie wskutek długotrwałej nieaktywności w życiu wspólnoty, długotrwałego niezasiadania w Parlamencie albo poważnego zaniedbania obowiązków związanych z zasiadaniem w tymże.
(5) Król może odebrać obywatelstwo dreamlandzkie osobie, która jest jednocześnie obywatelem państwa obcego i uchybia obowiązkom obywatelskim względem państwa dreamlandzkiego, co ustawa dookreśli.
(6) Parlament może odebrać obywatelstwo dreamlandzkie oznaczonej osobie, co ustawa dookreśli, stanowiąc większością co najmniej trzech czwartych wszystkich głosów.
(7) Pozbawienie lub ograniczenie praw publicznych obywatela dreamlandzkiego może nastąpić ogólnie, w drodze ustawy, wobec osób będących jednocześnie obywatelami państw obcych, oraz jednostkowo, w drodze wyroku sądowego i na podstawie ustawy, w związku z popełnieniem przestępstwa przeciwko państwu lub przestępstwa z nadużyciem władzy publicznej.
(1) Państwo zapewnia wspólnotom tworzonym przez obywateli udział w wykonywaniu zadań publicznych, przekazując im odpowiednią część swoich zadań samorządom.
(2) Samorząd wykonuje przekazane mu zadania niezależnie i we własnym imieniu. Jego działalność podlega kontroli władzy państwowej co do legalności i zgodności z interesem publicznym.
(3) Ustawa określi zasady i tryb przeprowadzenia zasadniczego podziału terytorialnego państwa i ustanowi samorząd terytorialny.
(4) Ustawa może nadto ustanowić samorząd innego rodzaju.
(1) Prawo jest granicą wolności człowieka i podstawą działania władzy publicznej.
(2) Wobec prawa wszyscy są równi. Nikt nie może być prawnie dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny.
(3) Konstytucja jest prawem najwyższym. Prawodawstwo jest związane porządkiem konstytucyjnym.
(4) Stanowienie prawa państwowego następuje w drodze ustaw, dekretów i rozporządzeń, które wydają organy władzy państwowej określone Konstytucją.
(5) Oprócz spraw wymienionych osobno w Konstytucji, w drodze ustawy następuje zmiana jej samej oraz określenie odpowiedzialności karnej i ciężarów publicznych. Poza tymi sprawami wszelkie prawa mogą być stanowione zarówno w drodze ustawy, jak i dekretu. W tym zakresie oba są sobie równorzędne.
(6) Rozporządzenie wydaje się z upoważnienia ustawy albo dekretu, dla jej albo jego wykonania. Nie może ono stać w sprzeczności z ustawą ani dekretem.
(7) Tam, gdzie utrwalił się jako obowiązujący zwyczaj, zgodny z prawem stanowionym, jest on szanowany przez władzę publiczną i wiąże powszechnie jako prawo zwyczajowe.
(1) Król ma prawo wyznaczenia następcy tronu. Jednak nikt nie może objąć tronu bez zgody Parlamentu, wyrażonej większością co najmniej trzech piątych oddanych głosów, chyba że będąc wybranym na tron przez sam Parlament. Ustawa dookreśli sukcesję królewską.
(2) Parlament może złożyć Króla z tronu, stanowiąc większością co najmniej trzech czwartych wszystkich głosów. Wówczas on wybiera nowego Króla, co ustawa dookreśli.
(3) Król uosabia jedność państwa. W nim skupia się całość władzy państwowej. Zapewnia on spoistość wspólnoty obywateli dreamlandzkich.
(4) Król stanowi prawo, wydając ustawy na wniosek Parlamentu, a dekrety na wniosek albo za zgodą Kolegium Ministrów. Wnioski w tych sprawach rozpatruje ciągu tygodnia od ich doręczenia. Otrzymany projekt ustawy może odesłać do ponownego rozpatrzenia, a projekt dekretu przesłać Parlamentowi do zatwierdzenia.
(5) Z wyjątkiem spraw określonych Konstytucją, Król prowadzi sprawy publiczne i zapewnia wykonanie prawa państwowego przez Rząd Królewski, który powołuje i rozwiązuje.
(6) Król samodzielnie nadaje i odbiera szlachectwo i tytuły arystokratyczne. Działając na wniosek albo za zgodą Rządu Królewskiego, nadaje i odbiera obywatelstwo dreamlandzkie, reprezentuje państwo na zewnątrz, wypowiada wojnę i zawiera pokój, ratyfikuje i wypowiada wymagające ratyfikacji traktaty, przyjmuje poselstwa obce i wysyła poselstwa państwowe, sprawuje najwyższe zwierzchnictwo sił zbrojnych, dysponuje państwową infrastrukturą informatyczną, nadaje i odbiera pozostałe zaszczyty państwowe i wykonuje inne swoje kompetencje, określone prawem. Jeśli ustawa nie stanowi inaczej, Rząd Królewski składa wnioski i wyraża zgody w tych sprawach przez Pierwszego Ministra.
(7) Król, działając w porozumieniu z Kolegium Ministrów, sprawuje kontrolę działalności samorządów i wprowadza stany nadzwyczajne. Ustawy określą środki kontroli samorządów oraz przesłanki stanów nadzwyczajnych i specjalne kompetencje, przysługujące w tych stanach Rządowi Królewskiemu.
(8) Król jest źródłem sprawiedliwości, którą w jego imieniu sprawuje Sąd Królestwa. Za swoje czyny z czasu panowania nie podlega żadnej odpowiedzialności prawnej, a za inne nie może być do niej pociągany w czasie panowania. Przysługuje mu prawo łaski.
(1) Rząd Królewski składa się z Pierwszego Ministra i innych ministrów.
(2) Wszyscy ministrowie pod przewodnictwem Pierwszego Ministra i na jego zarządzenie zbierają się na Kolegium Ministrów.
(3) Raz na cztery miesiące, Parlament wyznacza kandydata na urząd Pierwszego Ministra. Ustawa może wprowadzić tajność głosowania w tej sprawie. Wyznaczony zostaje ten kandydat, który otrzymał najwięcej głosów. Król rozwiązuje dotychczasowy Rząd Królewski i powołuje nowy Rząd na wniosek wyznaczonego kandydata.
(4) Król dokonuje zmian w składzie Rządu Królewskiego na wniosek Pierwszego Ministra. Odwołuje oznaczonego ministra, z wyłączeniem Pierwszego Ministra, na wniosek Parlamentu, uchwalony bezwzględną większością wszystkich głosów.
(5) Król rozwiązuje Rząd Królewski samodzielnie albo na wniosek Parlamentu, uchwalony większością trzech piątych wszystkich głosów. Rozwiązawszy Rząd Królewski, Król powołuje Rząd tymczasowy albo powierza dalsze pełnienie jego obowiązków Rządowi rozwiązanemu. Do czasu powołania nowego Rządu Królewskiego w zwykłym trybie, kompetencje Rządu ulegają ograniczeniu w zakresie, który określi ustawa.
(6) Rząd Królewski prowadzi wszelkie sprawy publiczne, niezastrzeżone innym organom władzy publicznej, oraz zapewnia wykonanie prawa państwowego, także posługując się do tego administracją rządową. Kierunki jego działania określa uchwała Kolegium Ministrów, a także wytyczne Pierwszego Ministra.
(7) Ustawa albo dekret może upoważnić Kolegium Ministrów, oznaczonego ministra albo, określając sposób ich współdziałania, oznaczonych ministrów do wydania rozporządzenia w określonej sprawie.
(8) Ustawa określi organizację i tryb pracy Rządu Królewskiego, a szczególnie podział jego kompetencji między Kolegium Ministrów i poszczególnymi ministrami.
(1) Obywatele dreamlandzcy gromadzą się w Parlamencie.
(2) Obywatel dreamlandzki może, zamiast zasiadać w Parlamencie, wyznaczyć jednego z zasiadających w tymże obywateli swoim deputowanym i przez to przekazać mu swój głos.
(3) Parlament uchwala projekty ustaw, zatwierdza przesłane mu przez Króla projekty dekretów, wyznacza kandydatów na urząd Pierwszego Ministra, kontroluje działalność Rządu Królewskiego oraz roztrząsa sprawy publiczne.
(4) O ile Konstytucja nie stanowi inaczej, Parlament rozpatruje wszystkie sprawy jawnie i stanowi zwykłą większością głosów.
(5) Rozpatrywany ponownie projekt ustawy uchwala się większością co najmniej trzech piątych oddanych głosów. Rozpatrywany po raz pierwszy projekt ustawy zmieniającej Konstytucję uchwala się większością co najmniej dwóch trzecich oddanych głosów i zarazem bezwzględną większością wszystkich głosów, a rozpatrywany ponownie większością co najmniej dwóch trzecich wszystkich głosów.
(6) Parlament może zająć stanowisko w każdej sprawie publicznej, o ile nie naruszy przez to niezależności Sądu Królestwa ani niezawisłości sędziowskiej. Za uwzględnienie zajętego stanowiska organy władzy publicznej odpowiadają tylko politycznie.
(7) Obywatel dreamlandzki, zasiadający w Parlamencie, może składać zapytania do Króla i Rządu Królewskiego w sprawach z zakresu ich kompetencji. Ustawa dookreśli to prawo.
(8) Ustawa określi organizację i tryb pracy Parlamentu.
(1) Sąd Królewski składa się z sędziów, mianowanych i odwoływanych przez Króla.
(2) Sąd Królewski sprawuje wymiar sprawiedliwości, obejmujący także kontrolę działalności organów władzy publicznej co do legalności.
(3) Sąd Królewski jest niezależny, a jego sędziowie niezawiśli. Przy orzekaniu podlegają oni wyłącznie Konstytucji i prawu.
(4) Ustawa określi organizację Sądu Królewskiego i postępowanie sądowe.
Re: Projekt Konstytucji
Post autor: الوـس » 21 sty 2020, 18:37
Alfred, zlitujże się.
Post autor: Robert II Fryderyk » 21 sty 2020, 19:01
Pierwsza rzecz jaka mi się rzuca w oczy... to język jaki w tym projekcie został zastosowany. Jest on nazbyt taki jakiś nieprzystający do przeciętnego mikronauty. Rozumiem dlaczego, rozumiem po co, ale nie akceptuję tych powodów. Na pewno wymaga on szlifu, i to grubym ziarnem. Dalej zaś - na pewno do przeróbki jest kwestia obywatelstwa - dziś jest to już inaczej zorganizowane. Na pewno zbyt wiele przepisów jest, moim zdaniem, zbyt nieostrych - ogromnie wiele odesłań do ustaw - rodzi się więc pytanie "po co nam konstytucja".
Niemniej - jest to projekt, który moją ciekawość i lekką przychylność budzi. Mówię to mając półtoraroczne doświadczenie księciowania-królowania i niezliczone lata posługi w roli szefa rządu i parlamentarzysty/marszałka parlamentu. Jestem gotów do rozmowy o nim i rzeczowych argumentów, które trafiałyby na grunt merytorycznej pożywki, nie zaś na pohybel trollom i hejterom.
Doceniam wkład Waszej Wysokości i dziękuję za niego. Rozmawiajmy, dyskutujmy. Szerszą analizę punkt po punkcie przygotuję wkrótce, proszę mi wybaczyć, że nie od ręki, ale realowe zobowiązania zawodowe skutecznie wysysają ze mnie wenę do polemiki i argumentowania na poziomie. Sytuacja ta jednak powoli się stabilizuje, a wraz z choćby jednym weekendem wolnym od obowiązków jakichkolwiek powinno być mi łatwiej.
Post autor: Miś » 24 lut 2020, 20:43
>definiowanie słowa prawo w konstytucji
Post autor: Alfred » 13 mar 2020, 22:03
Poczyniłem zmiany w projekcie:
(1) Królestwo Dreamlandu jest wirtualnym, demokratycznym państwem.
(4) Państwo strzeże własnej niepodległości i suwerenności, nienaruszalności własnych granic, porządku konstytucyjnego oraz bezpieczeństwa obywateli. Zapewnia ono porządek publiczny i chroni moralność publiczną.
(1) Prawem obywatela dreamlandzkiego jest pełne uczestnictwo w życiu wspólnoty. Może on być pozbawiony tego prawa albo ograniczony w jego wykonywaniu wyłącznie w drodze bądź na podstawie ustawy.
(2) Obywatela dreamlandzkiego obowiązuje wierność państwu. Ma on prawo i obowiązek współdecydować o sprawach publicznych, zasiadając w Parlamencie Królestwa z głosem równym innym obywatelom.
(4) Ustawa określi wygaśnięcie obywatelstwa dreamlandzkiego, przy czym może ono następować wyłącznie wskutek długotrwałej nieaktywności w życiu wspólnoty, długotrwałego niezasiadania w Parlamencie Królestwa albo poważnego zaniedbania obowiązków związanych z zasiadaniem w parlamencie.
(6) Parlament Królestwa może odebrać obywatelstwo dreamlandzkie oznaczonej osobie, co ustawa dookreśli, stanowiąc większością co najmniej trzech czwartych wszystkich głosów.
(1) Państwo zapewnia społecznościom tworzonym przez obywateli udział w wykonywaniu zadań publicznych, przekazując im odpowiednią część swoich zadań samorządom.
(2) Samorząd wykonuje przekazane mu zadania niezależnie i we własnym imieniu. Jego działalność podlega nadzorowi władzy państwowej co do jej legalności i zgodności z interesem publicznym. Ustawy określą bliższe przesłanki oraz środki państwowego nadzoru nad samorządami.
(3) Ustawa określi zasady i tryb przeprowadzenia zasadniczego podziału terytorialnego państwa oraz ustanowi samorząd miejscowy.
(4) Ustawy mogą nadto ustanawiać samorządy innych rodzajów.
(5) Oprócz spraw wymienionych osobno w Konstytucji, w drodze ustawy następuje zmiana Konstytucji oraz określenie odpowiedzialności karnej i ciężarów publicznych. Poza tymi sprawami wszelkie prawa mogą być stanowione zarówno w drodze ustawy, jak i dekretu. W tym zakresie ustawa i dekret sobie równorzędne.
(6) Rozporządzenie wydaje się z upoważnienia ustawy albo dekretu, dla ich wykonania. Nie może ono stać w sprzeczności z ustawą ani dekretem.
(1) Król ma prawo wyznaczenia następcy tronu. Jednak nikt nie może objąć tronu bez zgody Parlamentu Królestwa, wyrażonej większością co najmniej trzech piątych wszystkich głosów, chyba że będąc wybranym na tron przez sam parlament. Ustawa dookreśli sukcesję królewską.
(2) Parlament Królestwa może złożyć Króla z tronu, stanowiąc większością co najmniej trzech czwartych wszystkich głosów, oraz wybrać następnie nowego Króla. Ustawa dookreśli tryb złożenia Króla z tronu i wyboru nowego Króla w takim przypadku.
(4) Król stanowi prawo, wydając ustawy na wniosek Parlamentu Królestwa, a dekrety na wniosek albo za zgodą Kolegium Ministrów. Wnioski w tych sprawach rozpatruje ciągu tygodnia od ich doręczenia. Otrzymany projekt ustawy może odesłać do ponownego rozpatrzenia, a projekt dekretu przesłać parlamentowi do zatwierdzenia.
(6) Król samodzielnie nadaje i odbiera szlachectwo i tytuły arystokratyczne oraz sprawuje zwierzchnictwo dworu królewskiego. Działając na wniosek albo za zgodą Rządu Królewskiego, nadaje i odbiera obywatelstwo dreamlandzkie, reprezentuje państwo na zewnątrz, wypowiada wojnę i zawiera pokój, ratyfikuje i wypowiada wymagające ratyfikacji traktaty, przyjmuje poselstwa obce i wysyła poselstwa państwowe, sprawuje najwyższe zwierzchnictwo sił zbrojnych, dysponuje państwową infrastrukturą informatyczną, przyznaje i odbiera pozostałe zaszczyty państwowe i wykonuje inne, przyznane mu prawem kompetencje. Jeśli ustawa nie stanowi inaczej, rząd działa w tych sprawach przez Pierwszego Ministra.
(7) Król, działając w porozumieniu z Kolegium Ministrów, wprowadza stany nadzwyczajne. Ustawa określi rodzaje i przyczyny wprowadzania stanów nadzwyczajnych oraz specjalne kompetencje, przysługujące w tych stanach Rządowi Królewskiemu.
(8) Król jest źródłem sprawiedliwości, którą sprawuje osobiście albo przez Sąd Królewski. Za swoje czyny z czasu panowania nie podlega żadnej odpowiedzialności prawnej, a za inne nie może być do niej pociągany w czasie panowania. Przysługuje mu prawo łaski.
(2) Wszyscy ministrowie zebrani pod przewodnictwem Pierwszego Ministra stanowią Kolegium Ministrów.
(3) Raz na trzy miesiące, Parlament Królestwa wyznacza kandydata na stanowisko Pierwszego Ministra. Król rozwiązuje dotychczasowy Rząd Królewski i powołuje nowy rząd na wniosek wyznaczonego kandydata. Ustawa może wprowadzić tajność głosowania w tej sprawie. Król może zażądać od parlamentu wcześniejszego wyznaczenia kandydata na stanowisko Pierwszego Ministra.
(4) Jeśli Parlament Królestwa nie wyznaczy kandydata na stanowisko Pierwszego Ministra we właściwym czasie, określonym bliżej ustawą, Król rozwiąże dotychczasowy Rząd Królewski i powoła nowy rząd samodzielnie.
(5) Król dokonuje zmian w składzie Rządu Królewskiego na wniosek Pierwszego Ministra. Odwołuje oznaczonego ministra, z wyłączeniem Pierwszego Ministra, na wniosek Parlamentu Królestwa, uchwalony bezwzględną większością oddanych głosów.
(6) Król rozwiązuje Rząd Królewski samodzielnie albo na wniosek Parlamentu Królestwa, uchwalony większością co najmniej trzech piątych oddanych głosów. Rozwiązawszy rząd, Król powołuje rząd tymczasowy. Do czasu powołania nowego rządu w zwykłym trybie, kompetencje rządu ulegają ograniczeniu w zakresie, który określi ustawa.
(7) Rząd Królewski prowadzi wszelkie sprawy publiczne, niezastrzeżone innym organom władzy publicznej, oraz zapewnia wykonanie prawa państwowego, także posługując się do tego administracją rządową. Kierunki jego działania określają uchwały Kolegium Ministrów, a także wytyczne Pierwszego Ministra.
(8) Ustawa albo dekret może upoważnić Kolegium Ministrów, określonego ministra albo określonych ministrów we współdziałaniu do wydania rozporządzenia w określonej sprawie.
(9) Ustawa określi organizację i tryb pracy Rządu Królewskiego, a szczególnie podział jego kompetencji między Kolegium Ministrów i poszczególnymi ministrami.
Parlament Królestwa
(1) Obywatele dreamlandzcy gromadzą się w Parlamencie Królestwa.
(2) Zamiast zasiadać w Parlamencie Królestwa, obywatel dreamlandzki może wyznaczyć jednego z zasiadających w parlamencie obywateli swoim deputowanym i przez to przekazać mu swój głos.
(3) Parlament Królestwa uchwala projekty ustaw, zatwierdza przesłane mu przez Króla projekty dekretów, wyznacza kandydatów na stanowisko Pierwszego Ministra, kontroluje działalność Rządu Królewskiego oraz rozważa sprawy publiczne.
(4) O ile Konstytucja nie stanowi inaczej, Parlament Królestwa rozpatruje wszystkie sprawy jawnie i stanowi zwykłą większością głosów.
(5) Rozpatrywany ponownie projekt ustawy uchwala się większością co najmniej trzech piątych oddanych głosów. Rozpatrywany po raz pierwszy projekt ustawy zmieniającej Konstytucję uchwala się większością co najmniej trzech piątych wszystkich głosów, a rozpatrywany ponownie większością co najmniej dwóch trzecich wszystkich głosów.
(6) Parlament Królestwa może zająć stanowisko w każdej sprawie publicznej, o ile nie naruszy przez to niezależności Sądu Królestwa ani niezawisłości sędziowskiej. Stanowisko parlamentu nie wiąże innych organów władzy publicznej.
(7) Obywatel dreamlandzki, zasiadający w Parlamencie Królestwa, może składać zapytania do Króla i Rządu Królewskiego w sprawach z zakresu ich kompetencji. Ustawa dookreśli to prawo.
(8) Ustawa określi organizację i tryb pracy Parlamentu Królestwa.
(1) Ustawa może ustanowić Sąd Królewski. Określi ona organizację Sądu Królewskiego i tryb postępowania sądowego.
(2) Sąd Królewski składa się z sędziów, powoływanych i odwoływanych przez Króla. Za zgodą Parlamentu Królestwa, także sam Król może zasiąść w Sądzie Królewskim. Uchwalona zgoda obowiązuje przez trzy miesiące i może być w każdym czasie cofnięta.
(3) Sąd Królewski, a w jego braku Król, sprawuje wymiar sprawiedliwości, obejmujący także kontrolę działalności organów władzy publicznej co do jej legalności.
(4) Sąd Królewski jest niezależny, a jego sędziowie niezawiśli. Przy orzekaniu podlegają oni wyłącznie Konstytucji i prawu.
Pozwolę sobie jeszcze pokrótce przedstawić jego podstawowe założenia.
Trójkąt monarcha — wspólnota — awangarda. Obowiązująca konstytucja, w kształcie nadanym jej reformą mojego autorstwa, opiera się na założeniu, że istnieją dwa główne czynniki polityczne w państwie: wspólnota obywateli oraz monarcha. Zasadniczo dominująca rola w rządzeniu przypada wspólnocie. Prawodawstwo państwowe następuje przez współpracę obu czynników, z możliwością przełamania stanowiska monarchy przez wspólnotę. Z drugiej strony w czasie kryzysu, który należy rozumieć jako porażkę polityki demokratycznej, monarcha może przejąć ster rządów. Karta Konstytucyjna dopuszcza nadanie nowej konstytucji przez monarchę w stanie klęski aktywnościowej!
Powyższy projekt dostrzega, że należy wyodrębnić trzeci czynnik: awangardę, czyli najaktywniejszą i najbardziej wpływową politycznie w danym czasie grupę obywateli. Wspólnota bywa nierzadko bierna i obojętna. Awangarda pragnie nadawać życiu zbiorowemu nowe kierunki, jest czynnikiem ruchu i przemiany. Projekt zakłada, że powinny jej służyć szerokie możliwości realizacji swoich zamierzeń. Dlatego w jego myśl Rząd Królewski jest dominującym organem państwa, kierującym wszelkimi sprawami publicznymi i zdolnym do stanowienia prawa. Wspólnota stanowi kluczowe prawa (obszar wyłączności ustawy) i wyłania z siebie awangardę. Jej głębsze zaangażowanie jest tylko fakultatywne, a trudna procedura wotum nieufności chroni awangardę przed wysadzeniem z siodła w przypadku przejściowej zmiany stanowisk w jej łonie.
To niezbyt wyszukana metafora, ale można powiedzieć, że awangarda buja huśtawką, na której siedzi wspólnota, zapewniając wszystkim dobrą zabawę. Monarcha jest natomiast ściśle czynnikiem kontrolnym. Znakomita większość jego kompetencji wykonawczych wymaga rządowej kontrasygnaty. Nie bierze on odpowiedzialności za poszczególne działania awangardy. Dysponuje tylko narzędziem interwencji wielkiego kalibru: możliwością rozwiązania rządu. W ten sposób chroni wspólnotę przed awangardą, która albo wcale nie buja huśtawką, albo czyni to za mocno; a więc przed rządem, który nie działa, działa nieudolnie albo jest na tyle radykalny, że stwarza niebezpieczeństwo eliminacji opcji mu przeciwnej i petryfikacji sceny politycznej, prowadzącej do uwiądu.
Ideał aktywnego obywatelstwa. Od obywatela należy wymagać zaangażowania w sprawy publiczne. Projekt znosi referenda i przenosi wybór premiera na parlament. Ten bowiem nie ma być gremium prawodawczym dla zainteresowanych, ale po prostu instytucjonalną emanacją wspólnoty, czymś istniejącym niejako jeszcze przed aparatem państwowym. Brak uczestnictwa w parlamencie, czy to wyrażający się w pozostawaniu poza nim, czy w zaniedbywaniu obowiązków związanych z zasiadaniem w nim, prowadzi do utraty obywatelstwa.
Z drugiej strony nie wymaga się od obywatela zaangażowania w każdą sprawę publiczną. Ciężar prawodawstwa zostaje przeniesiony, jak wspomniano, na rząd, zaś parlamentowi pozostawia się kwestie węzłowe (nie wyklucza to jednak jego dalej posuniętej aktywności prawodawczej). Obywatel może też ograniczyć się do zawierzenia innemu i wyznaczenia go swoim deputowanym.
W duchu wymogu obywatelskiej aktywności, projekt zawiera niezwykle wąski katalog praw podstawowych. Pierwszym jest prawo do pełnego uczestnictwa w życiu wspólnoty, a więc odpowiednik realowego prawa do życia i wolności osobistej. Drugim — prawo do współdecydowania o sprawach publicznych, wyrażające się zasiadaniem w Parlamencie. Wszelkie inne prawa obywatel ma sobie zapewnić przez zaangażowanie polityczne w ich obronie. Regulację tę uzupełnia obszar naturalnej wolności; prawo jest granicą wolności człowieka, a więc gdzie nie stawia ono granic, tam dozwolone jest swobodne działanie.
Obywatelstwo jest przywilejem. Do wspólnoty przyjmuje monarcha, wspólnota może też wykluczyć członka ze swojego grona. Łatwiejsze jest wydalenie poza wspólnotę multipaszportowca.
Państwo jednolite z samorządem terytorialnym. Projekt znosi federację, ale przewiduje ustanowienie samorządu terytorialnego. Moją wizją jest podział terytorium państwa na kraje i dalej na okręgi; centrami okręgów są miasta i wyłącznie władze okręgowe mogą je prowadzić. Domyślnie krajami i okręgami zarządza minister albo powołany przez niego urzędnik, ale po przekroczeniu pewnego progu mieszkańców możliwe jest powołanie samorządu terytorialnego — na obu szczeblach, co ważne. Tradycyjnie bowiem brak w Dreamlandzie samorządu miejskiego, a stanowiska burmistrzów są rozdzielane uznaniowo przez namiestników, służąc budowaniu lokalnego układu klientelistycznego. Ustawa powinna określać organizację samorządu, pozostawiając otwartą tylko kwestię nazw i symboli, by przeciwdziałać bezsensownym eksperymentom ustrojowym i kręceniu się w kółko. Do władz miejscowych, samorządowych czy nie, powinny należeć głównie kwestie narracyjne.
Projekt nie przewiduje funkcjonowania modelu lennego. Lenna są w mojej ocenie instytucją głęboko szkodliwą, sprzyjającą działaniu w izolacji, podkopywaniu suwerenności narracyjnej państwa i przekształcaniu go w coś na kształt platformy blogowej czy Wattpada dla lokalnych działaczy, snujących samotne fantazje. Wypacza to zupełnie sens mikronacji, które są wszak zabawą kolektywną.
Konstytucja dopuszcza ustanowienie także innych rodzajów samorządu. Chodzi przede wszystkim o samorząd szlachecki, który mógłby służyć oddolnemu kształtowaniu zdrowej kultury politycznej oraz etosu służby publicznej i samodoskonalenia.
Silna monarchiczna narracja. Projekt zawiera silny pierwiastek demokratyczny, nadając dominującą pozycję rządowi. Jednocześnie zakłada znaczące nasycenie ustroju narracją monarchiczną, nawiązując do wzorców brytyjskich. Jak wcześniej wspomniano, parlament staje się emanacją wspólnoty, czymś istniejący jeszcze przed aparatem państwowym. Początkiem tego aparatu jest Król, skupiający w sobie niepodzieloną władzę państwową; w płaszczyźnie formalnej tylko on stanowi prawa, prowadzi sprawy publiczne i wymierza sprawiedliwość. Rząd i sąd działają w imieniu Króla. Dlatego też oba są określone przymiotnikiem "królewski" (tradycyjnie mowa była o Sądzie Królestwa), z kolei parlament reprezentujący pierwotną wobec państwa wspólnotę z "królewskiego" stał się Parlamentem Królestwa.
Elastyczność ustroju. Projektowana konstytucja jest wysoce zwięzła, jej objętość to nieco ponad połowa obecnej Karty Konstytucyjnej. Ustrój będzie więc w szerokim zakresie współkształtowany przez ustawy, a zmiana samej konstytucji także ma się stać łatwiejsza.
Jednocześnie sam projekt zawiera liczne rozwiązania pozwalające na dopasowanie organizacji państwa do jego stanu demograficznego i aktywnościowego. Dopuszcza się samodzielne powołanie rządu przez króla, jeśli parlament okaże się do tego niezdolny. Instytucja deputowanych pozwala na wykształcenie się profesjonalnej klasy parlamentarzystów, gdyby grono obywateli stało się znacząco szersze. Wymiar sprawiedliwości może być sprawowany przez króla albo sąd, z udziałem monarchy albo bez niego. Decyduje o tym parlament, ustanawiając i znosząc Sąd Królewski ustawą oraz wyrażając zgodę (albo nie) na wejście Króla w jego skład.
Rozważałem ponowne zaangażowanie się w dreamlandzką politykę i zaproponowanie szerszego programu reform, opartego o powyższy projekt. Nie jestem jednak przekonany, czy faktycznie doszłoby do podjęcia dobrych reform, a nawet jeśli, to królestwo ma daleko głębsze problemy, niedające się rozwiązać na płaszczyźnie instytucjonalnej. Zdecydowałem się więc przenieść swoją działalność za granicę. Pozostawiam jednak swoją koncepcję ustrojową; biorąc pod uwagę, że pracowałem nad nią ponad rok, po prostu mi szkoda, żeby efekty się marnowały. Pozostaję przekonany, że proponowane przeze mnie rozwiązania są słuszne i mam nadzieję, że zostaną — jakoś — uwzględnione przez Konstytuantę.
Post autor: Maciej II » 13 mar 2020, 22:12
Cóż, przedstawiony projekt wnosi wiele ciekawych postulatów, zbudowany jest przede wszystkim na płaszczyźnie utylitarności - taki projekt wart jest uwagi i być może, w przypadku kilku postulatów - wprowadzenia w życie. Z mojej perspektywy, problematycznym jest odgrywanie komedii demokracji przy użyciu woskowych figur. Parlament zgodzi się albo nie, a nie zawsze ma chęci chęci do wprowadzenia dobrej reformy. Konstytucja to fundament państwa, coś określającego w co się właściwie bawimy i jak się w to bawimy. Daje przywileje uczestnikom i ogranicza bank. Pytanie na ile jest sens ograniczać bank aby osiągnąć jakąś ułudę demokratyzacji?
To jest trochę jak gra planszowa z możliwością alteracji przepisów przy aprobacie większości. Dyktat większości bywa zbyt często kontrproduktywny i nastawiony na realizację prywatnych celów. Stąd też nie słyszałem o planszówce, która daje możliwość swobodnego zmieniania mechanik w locie przez graczy. Natomiast w praktycznie każdej, istnieje jakiś nieco oderwany od rzeczywistości obserwator. Jakaś persona, która upewnia się, że gracze dostają przydzielone im pionki i że rozrywka może przebiegać bez zakłóceń. Bo zakłócenia nikogo nie bawią.
Absurdem projektu jest nadanie Królowi roli swoistego bezpiecznika przed rządem, a zarazem uczynienie go zakładnikiem większości parlamentarnej, wyrażone w Art. 5 ust. 2.
Nie zdarzyło się jeszcze w historii Królestwa Dreamlandu by jakiś Król nie złożył wcześniej czy później korony do skarbca w Ekorre (czy to poprzez niechęć mieszkańców czy też własny brak zainteresowania). Wspólnota potrzebuje pewnego lidera, który bierze na siebie karb odpowiedzialności za nią. Takim liderem nie może być Pierwszy Minister, bo jego funkcja jest powiedzmy, nieco bardziej przyziemna - sprawuje on władzę od-do. Nie ma obowiązku patrzenia perspektywicznego, gdyż jego władza wywodzi się z obecnego nastroju społecznego, który rzadko kiedy swoją podstawę kreuje na podstawie daleko pomyślanego interesu państwa.
Pierwszy Minister odchodzi i na jego miejsce wchodzi ktoś inny, mający zapewne inne motywy i inne wizje. Król zapewnia mu oczywiście możliwość realizacji tychże, ale orientuje się również na długofalowy interes państwa. Niezwykle łatwo jest zepsuć dobrze rozwijające się relacje międzypaństwowe, rozwiązania prawne i pewne niuanse na poziomie państwowym. Po zakończeniu ustawowej kadencji, były już premier idzie sobie na słodką drzemkę i nikt mu w tym nie przeszkodzi, bo oczywistym jest, że jeżeli zamknął ten okres, to nikt źle na niego nie spojrzy, gdy nie ubiegnie się o reelekcję. Odsunięcie Króla od bieżącego procesu decyzyjnego i wręczenie mu w zamian armaty dobrym pomysłem nie jest, bo Król nie będzie strzelał z armaty do wróbla. Nie pozwoli sobie na rząd mniejszościowy, gdy kraj skręca na złą drogę, a nie ma komu kierować.
Opieramy się na ułudzie, że tak długo jak ludzie mogą o sobie samych decydować, tak długo będą oni zawsze mieli słuszność w podejmowanych decyzjach. Ludzie potrzebują pewnego przewodnictwa i pewnej stabilności. Tramwaje muszą jeździć a w kranie ma być ciepła woda. Król nie musi być strażnikiem żyrandola, a może być współrealizatorem tych założeń.
Samorząd. Faktycznie dostrzegam tu pewne wspomniane wyżej zalety, doceniam interesujące przemyślenia, choć nie uważam by system lenny był czymś złym o ile funkcjonuje na zasadach podobnych do samorządu. Jeżeli wychodzimy z założenia, że to Król - a nie ktoś inny - jest źródłem władzy państwowej, to być może kolejnym krokiem jest uznanie, że to Król - a nie ktoś inny - dysponuje terytorium Królestwa. Bo to od Króla wymaga się bezstronności w sprawach urzędowych - i to Król taką bezstronność swoim urzędem (lecz nie osobą) musi gwarantować. Tym pozycja Ministra, członka awangardy różni się od pozycji Króla. Bo jeden swoim stanowiskiem, bo tutaj poprzez nieograniczoną wobec parlamentu prerogatywą ustawodawczą ma pełne i niezbywalne prawo do uprawiania polityki urzędowo, drugi natomiast hamuje i wypłaszacza pewne skrajne odchyłki w polityce przy jednoczesnym byciu sponsorem i katalizatorem dyskusji i budowania dyskursów. Z zasady w swoich obowiązkach jest bezstronny.
Faktycznie - trafnym jest spostrzeżenie, że głównym celem odejścia od federalizacji jest ograniczenie wewnętrznego klientelizmu, działania w izolacji i pewnej sztucznej rywalizacji, w szczególności z państwem jako takim, czyli tam, gdzie jest zupełnie państwu niepotrzebna. Niemniej jednak patologie systemu federalnego, z powodzeniem doglądanego przecież w tym momencie przez Króla - w ostateczności nie są przez niego spowodowane. Tutaj faktycznie, być może istnieje potrzeba dania „awangardzie” dodatkowego zabezpieczenia w postaci pewnej kontroli nad legalnością działalności i być może działalnością w ogóle w samorządach czy też lennach, co nie zmienia faktu, że bezstronność Króla nadającego samorząd jest z mojego punktu widzenia in plus, a nie in minus.
Przyznam się, że niespecjalnie rozumiem ideę samorządu szlacheckiego, a właściwie „rodzajów” samorządów. Defederalizacja ma mieć także skutek w postaci unormowania samorządu jako czegoś czysto narracyjnego, nie gracza na arenie prawodawstwa. Budowanie lustrzanych struktur dla struktur państwa nie sprawdza się i ma w sobie coś z wampirzego ssania szpiku.
Narracja monarchistyczna ma sens jako pewne spoiwo państwa, być może dodanie jej przymiotu „silnej” spoi państwo mocniej, ale tutaj mam neutralny wzgląd na celowość uświadamiania na każdym kroku, że to Król, a nie ktoś inny jest głową państwa, zwłaszcza, że Król został w tym projekcie w zasadzie wykastrowany ze wszystkiego co królewskie.
Niemniej jednak dziękuję za ten głos. Liczę, że istotnie, ten rok pracy nad propozycjami ustrojowymi nie pójdzie na stracenie.
Tymczasem przedstawiam poprawiony przeze mnie projekt propozycji Konstytucji, być może w dalszym ciągu - ciągle roboczy - ale z pewnością doskonalszy od razu poprzedniego.
Art. 1 [PAŃSTWO]
1. Królestwo Dreamlandu jest fajnym i demokratycznym państwem unitarnym.
2. Państwo jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli dreamlandzkich.
3. Państwo strzeże własnej niepodległości i suwerenności, nienaruszalności własnych granic, porządku konstytucyjnego oraz bezpieczeństwa obywateli. Zapewnia ono porządek publiczny i moralność publiczną.
4. Państwo zapewnia i moderuje miejsca do prowadzenia działalności obywatelskiej, opierając się na ogólnym interesie społecznym, mając na uwadze ład konstytucyjny, dobre obyczaje, a także stosowne regulacje prawne Rzeczypospolitej Polskiej.
5. Władza ustawodawcza związana jest poprzez porządek konstytucyjny, a władza wykonawcza i sądownicza – poprzez ustawy i prawo.
Art. 2 [PRAWA PODSTAWOWE]
2. Wszyscy ludzie są równi wobec prawa.
3. Sfera życia prywatnego każdego człowieka jest nienaruszalna.
4. Każdy ma prawo do swobodnego rozwoju, wyrażania i rozpowszechniania swojej osobowości i swoich poglądów o ile nie narusza to praw innych, nie wykracza przeciw ładowi konstytucyjnemu i nie uchybia dobrym obyczajom.
5. Zapewnia się wolność dobrowolnych zrzeszeń.
6. Zapewnia się wolność prasy i innych środków społecznego przekazu; wolność wyznania; wolność poglądów, sztuki, nauki, badań naukowych i nauczania. Cenzury nie stosuje się. Prawa te podlegają ograniczeniom w postanowieniach ustaw i dekretów oraz w prawie do godności osobistej. Wolność nauczania nie zwalnia od obowiązku wierności wobec Konstytucji.
7. Zapewnia się nienaruszalność treści. Treści mogą zostać usunięte lub zmienione jedynie na podstawie decyzji Sądu. Treści mogą zostać ukryte, przeniesione lub zarchiwizowane na podstawie decyzji moderatora. Każda decyzja może zostać zaskarżona przed Sądem Królewskim. Wyjątek stanowią treści naruszające sferę życia prywatnego lub stojące w sprzeczności z regulacjami prawnymi Rzeczypospolitej Polskiej.
8. Każdy ma prawo wnieść swoją sprawę przed Sąd Królewski. Każdy ma ponadto prawo odwołać się od wydanego w jego sprawie wyroku i uzyskać ponowne rozpatrzenie sprawy.
9. Zabrania się tworzenia i działalności dowolnych zrzeszeń, również tajnych, których cele programowe lub działalność zmierzają do pogwałcenia suwerenności i integralności terytorialnej Królestwa, bezprawnego zagarnięcia władzy państwowej, propagowania przemocy, dyskryminacji, nawoływania do nienawiści, dokonania zamachu na prawa i wolności człowieka.
10. Kto nadużywa prawa do swobodnego rozwoju, wyrażania i rozpowszechniania swojej osobowości i swoich poglądów; wolności zrzeszania się; wolności prasy i innych środków społecznego przekazu; wolności wyznania; wolności sztuki, nauki, badań naukowych i nauczania; traci te prawa. Orzeczenie w zakresie utraty praw i jej wymiaru wydaje Sąd Królewski.
Art. 3 [OGRANICZANIE PRAW PODSTAWOWYCH]
1. Ograniczenie konstytucyjnych wolności i praw jest dopuszczalne na podstawie ustawy lub dekretu i w trybie nimi określonymi, jeżeli jest to konieczne dla ochrony porządku konstytucyjnego lub godności człowieka.
2. Pozbawienie wolności lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie lub dekrecie.
3. Królestwo Dreamlandu chroni własność. Wywłaszczenie jest możliwe tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie lub dekrecie oraz za sprawiedliwym i uprzednim odszkodowaniem.
Art. 4 [OBYWATEL]
1. Każdy obywatel Królestwa Dreamlandu posiada te same prawa i obowiązki obywatelskie.
2. Każdy obywatel Królestwa Dreamlandu posiada bierne prawo wyborcze.
3. Każdy obywatel Królestwa Dreamlandu ma prawo zasiadać w Parlamencie Królewskim. Król powołuje go w skład Parlamentu Królewskiego na jego wniosek. Ustawą może być ustanowiony wymóg określonego stażu obywatelskiego lub niekaralności dla powołania w skład Parlamentu Królewskiego.
4. Każdy obywatel Królestwa Dreamlandu ma w jednakowym stopniu dostęp do sprawowania każdego urzędu publicznego odpowiednio do swoich kwalifikacji, umiejętności i specjalności zawodowych.
5. Każdy znajdujący się pod władzą Królestwa Dreamlandu korzysta z wolności i praw zapewnionych w Karcie. Wyjątki od tej zasady w stosunku do obywateli z większą liczbą obywatelstw i cudzoziemców określa ustawa lub dekret.
7. Obywatelstwo Królestwa Dreamlandu nabywa się i traci zgodnie z przepisami ustawy lub dekretu.
Art. 5 [KRÓL]
1. Król jest głową państwa, uosabia jego jednolitość, jest mężem zaufania ogółu obywateli Dreamlandu.
2. Król jest strażnikiem porządku konstytucyjnego i praworządności, suwerenności i integralności terytorialnej państwa; źródłem sprawiedliwości i zaszczytów państwowych; gwarantem ciągłości władzy państwowej; najwyższym zwierzchnikiem ogółu Sił Zbrojnych.
3. Król jest najwyższym przedstawicielem dyplomatycznym państwa i jako taki w szczególności: wypowiada wojnę i zawiera pokój, ratyfikuje i wypowiada traktaty, przyjmuje przedstawicieli dyplomatycznych państw obcych i organizacji międzynarodowych.
4. Król stanowi prawo, wydając: ustawy, na wniosek Parlamentu; edykty, samodzielnie, w zakresie swoich prerogatyw; dekrety, na wniosek albo za zgodą Kolegium Ministrów.
5. Z wyjątkiem spraw określonych Konstytucją, Król prowadzi sprawy publiczne i zapewnia wykonanie prawa państwowego przez Rząd Królewski, który powołuje i rozwiązuje. Wespół z Rządem Królewskim, właściwymi ministrami i innymi organami państwa sprawuje wykonawstwo w sprawach: obywatelstwa dreamlandzkiego; państwowej infrastruktury informatycznej, stosunków międzynarodowych i obronności, zgodnie z podziałem uprawnień i obowiązków określonych prawem. Powyższe uprawnienia może przekazać innym organom władzy.
6. Król jest źródłem sprawiedliwości. Król może: umorzyć trwające postępowanie karne; złagodzić albo darować karę wymierzoną przez Sąd Królewski albo inny organ karzący; zatrzeć skazanie; zarządzić, w drodze edyktu, amnestię; zarządzić, w drodze edyktu, abolicję.
Art. 6 [REGENCJA; OPRÓŻNIENIE TRONU]
Art. 7 [PRAWO LENNE]
1. Ogół ziem Królestwa Dreamlandu może zostać wydzielony pod lenna.
2. Król sprawuje zwierzchnictwo nad lennami, może je wedle własnego uznania, na drodze edyktu: tworzyć, zmieniać i rozwiązywać; przekazywać je i odbierać.
3. Król może na wniosek stron: łączyć i dzielić terytoria lenn; ustanowić stosunek feudalny między feudałami.
4. Podstawową jednostką lenną jest wolne miasto; inne jednostki lenne określa dekret królewski.
5. Lennik posiada, na terenie swoich włości, wszelkie kompetencje nie zastrzeżone przez Kartę Konstytucyjną lub ustawy dla organów innych władz publicznych.
6. Jeżeli lennik nie wypełnia wobec państwa obowiązków, do których jest zobligowany Kartą Konstytucyjną lub inną ustawą, wówczas Król (Rząd Królewski) może (za zgodą Parlamentu Królewskiego) podjąć niezbędne działania mające na celu wypełnienie przez danego lennika swoich obowiązków poprzez zastosowanie przymusu lennego.
7. W przypadku utraty obywatelstwa przez lennika, Król indywidualnie decyduje o dalszym losie jego lenna.
Art. 8 [PARLAMENT]
1. Parlament Królewski stanowi reprezentację woli wspólnoty obywateli dreamlandzkich i sprawuje, zgodnie z Kartą Konstytucyjną, prawodawstwo; wyznacza kandydatów na urząd Pierwszego Ministra oraz kontroluje działalność Rządu Królewskiego.
2. Parlament Królewski rozpatruje wszystkie sprawy zwykłą większością głosów w głosowaniu jawnym, jeżeli Karta Konstytucyjna nie stanowi inaczej. Projekt ustawy zmieniającej Kartę Konstytucyjną uchwala się większością kwalifikowaną dwóch trzecich liczby członków parlamentu.
3. Pracę Parlamentu Królewskiego organizuje Marszałek Parlamentu Królewskiego; przy wykonywaniu swoich uprawnień i obowiązków korzysta on z pomocy Wicemarszałków Parlamentu Królewskiego. Marszałka i Wicemarszałków Parlamentu Królewskiego wybiera Parlament Królewski. W przypadku nie podjęcia działania przez Marszałka i Wicemarszałków, ich kompetencje może tymczasowo przejąć każdy członek Parlamentu Królewskiego.
Art. 9 [RZĄD KRÓLEWSKI]
1. Rząd Królewski składa się z Pierwszego Ministra i innych ministrów.
2. Wszyscy ministrowie pod przewodnictwem Pierwszego Ministra i na jego zarządzenie zbierają się na Kolegium Ministrów.
3. Raz na cztery miesiące, Parlament wyznacza kandydata na urząd Pierwszego Ministra. Ustawa może wprowadzić tajność głosowania w tej sprawie. Wyznaczony zostaje ten kandydat, który otrzymał najwięcej głosów. Król rozwiązuje dotychczasowy Rząd Królewski i powołuje nowy Rząd na wniosek wyznaczonego kandydata.
4. Król dokonuje zmian w składzie Rządu Królewskiego na wniosek Pierwszego Ministra. Odwołuje oznaczonego ministra, z wyłączeniem Pierwszego Ministra, na wniosek Parlamentu, uchwalony bezwzględną większością wszystkich głosów.
5. Król rozwiązuje Rząd Królewski samodzielnie albo na wniosek Parlamentu, uchwalony większością trzech piątych wszystkich głosów. Rozwiązawszy Rząd Królewski, Król powołuje Rząd tymczasowy albo powierza dalsze pełnienie jego obowiązków Rządowi rozwiązanemu.
6. Rząd Królewski prowadzi wszelkie sprawy publiczne, niezastrzeżone innym organom władzy publicznej, oraz zapewnia wykonanie prawa państwowego, także posługując się do tego administracją rządową. Kierunki jego działania określa uchwała Kolegium Ministrów, a także wytyczne Pierwszego Ministra.
Art. 10 [PRAWODAWSTWO]
2. Stanowienie prawa państwowego następuje w drodze ustaw, dekretów, edyktów i rozporządzeń. Parlament Królewski uchwala ustawy, Król wydaje samodzielnie edykty oraz dekrety na wniosek lub za zgodą Kolegium Ministrów, Pierwszy Minister i ministrowie wydają rozporządzenia.
3. Ustawą zmienia się Kartę Konstytucyjną, stanowi prawo w sprawach organizacji i funkcjonowania Parlamentu Królewskiego. Dekretem: upoważnia się Kolegium Ministrów, oznaczonego ministra albo, określając sposób ich współdziałania, oznaczonych ministrów do wydania rozporządzenia w określonej sprawie; określa się organizację i tryb pracy Rządu Królewskiego; podział jego kompetencji między Kolegium Ministrów i poszczególnymi ministrami. Ustawą lub dekretem stanowi się prawo we wszystkich pozostałych sprawach niezastrzeżonych Kartą Konstytucyjną; w tym zakresie ustawy i dekrety mogą zmieniać i uchylać się wzajemnie.
4. Edykt wydaje się z upoważnienia zawartego w Karcie Konstytucyjnej, ustawie albo dekrecie i stanowi nim prawo w zakresie tamże określonym. Edyktem stanowi się prawo w zakresie: sukcesji królewskiej; regencji; zaszczytów państwowych; organizacji i funkcjonowania dworu królewskiego i instytucji królewskich oraz we wszystkich sprawach należących do prerogatyw królewskich.
5. Rozporządzenie wydaje się z upoważnienia zawartego w ustawie albo dekrecie i stanowi nim prawo w zakresie tamże określonym.
6. Ustawy, dekrety, rozporządzenia i edykty ogłasza się w państwowym publikatorze urzędowym przed ich wejściem w życie.
Art. 11 [PROCEDURA USTAWODAWCZA]
1. Projekt ustawy może przedłożyć Parlamentowi Królewskiemu: członek Parlamentu Królewskiego, Król, Pierwszy Minister, minister w zakresie swojej właściwości. Projekt ustawy zmieniającej Kartę Konstytucyjną może przedłożyć: członek Parlamentu Królewskiego, Król, Pierwszy Minister. Projekt ustawy stanowiącej prawo w sprawach organizacji i funkcjonowania Parlamentu Królewskiego może przedłożyć tylko członek Parlamentu Królewskiego.
Art. 12 [PROCEDURA ZATWIERDZENIA I UNIEWAŻNIENIA DEKRETU]
1. Projekt dekretu przedkłada: Królowi, Kolegium Ministrów lub Król, Kolegium Ministrów.
2. Król, za zgodą Kolegium Ministrów, zatwierdza i ogłasza doręczony mu projekt albo odmawia jego zatwierdzenia i ogłoszenia.
3. Członek Parlamentu Królewskiego może, w terminie do 7 dni od ogłoszenia, zażądać przeprowadzenia przed Parlamentem Królewskim procedury unieważnienia dekretu. Parlament Królewski debatuje, a następnie głosuje nad unieważnieniem dekretu. Parlament Królewski uchwala unieważnienie dekretu zwykłą większością głosów. Marszałek Parlamentu Królewskiego doręcza uchwałę o unieważnieniu dekretu Sądowi Królewskiemu.
4. Sąd Królewski orzeka o wymiarze bezwzględnego unieważnienia ex tunc. Sąd Królewski doręcza postanowienie Królowi, który ogłasza je w państwowym publikatorze urzędowym. Dekret traci ważność.
5. Ust. 3 i 4 nie dotyczy dekretów: upoważniających Kolegium Ministrów, oznaczonego ministra albo, określając sposób ich współdziałania, oznaczonych ministrów do wydania rozporządzenia w określonej sprawie; określających organizację i tryb pracy Rządu Królewskiego; podział jego kompetencji między Kolegium Ministrów i poszczególnymi ministrami.
Art. 13 [SĄD KRÓLEWSKI]
1. Sąd Królewski sprawuje wymiar sprawiedliwości, obejmujący także kontrolę działalności organów władzy publicznej co do legalności.
2. Sędziowie orzekają na podstawie prawa, ustaw i dekretów.
3. Sąd Królewski jest niezależny, a jego sędziowie niezawiśli i w wykonywaniu swojego urzędu podlegają wyłącznie Karcie Konstytucyjnej i prawu.
4. Sąd Królewski stanowią sędziowie i Król. Sędziów mianuje i odwołuje Król.
5. Ustawa lub dekret określi organizację Sądu Królewskiego i postępowanie sądowe.
Art. 14 [ODPOWIEDZIALNOŚĆ KONSTYTUCYJNA KRÓLA; IMMUNITETY KRÓLEWSKIE]
Art. 15 [ODPOWIEDZIALNOŚĆ KONSTYTUCYJNA CZŁONKÓW RZĄDU]
1. Pierwszy Minister odpowiada przed sądem za naruszenie Karty Konstytucyjnej, ustawy lub dekretu, popełnione w zakresie urzędowania albo w związku ze sprawowanym urzędem, z oskarżenia Króla albo Parlamentu Królewskiego; tak samo minister.
2. Parlament Królewski uchwala postawienie Pierwszego Ministra albo ministra w stan oskarżenia większością co najmniej trzech piątych głosów, jednocześnie wyznaczając ze swojego grona oskarżyciela lub oskarżycieli.
Art. 16 [STANY NADZWYCZAJNE]
2. Jeżeli byt państwa, bezpieczeństwo publiczne lub porządek konstytucyjny zostaną poważnie naruszone lub zagrożone, Król może podjąć wszelkie niezbędne środki w celu przywrócenia bezpieczeństwa publicznego i porządku konstytucyjnego. W tym celu może, na czas określony, częściowo lub całkowicie zawiesić prawa, wolności, obowiązki i przywileje zawarte w Karcie Konstytucyjnej, ustawie lub dekrecie, wprowadzając, w drodze edyktu, stan wyjątkowy.
3. Król musi niezwłocznie poinformować Parlament Królewski o wszystkich środkach podjętych w celu przywrócenia bezpieczeństwa publicznego i porządku konstytucyjnego w ramach stanu wyjątkowego. Środki te mogą zostać zawieszone na wniosek Parlamentu Królewskiego.
4. W przypadku niepowołania Rządu Królewskiego przez okres 7 dni lub jeżeli liczba członków Parlamentu Królewskiego nie przekracza 5, Król może, w drodze edyktu, wprowadzić stan klęski aktywnościowej.
5. Na czas trwania stanu klęski aktywnościowej zawieszeniu ulega obowiązywanie art. 11 ust. 3 zd. 2, ust. 4 i 5 oraz art. 12 ust. 3 i 4 Karty Konstytucyjnej. Dekretem stanowi się prawo w całym zakresie prawodawstwa. Kompetencje Króla, wykonywane w normalnych warunkach na wniosek albo za zgodą Parlamentu Królewskiego, Kolegium Ministrów oraz Pierwszego Ministra, wykonuje on bez takiego wniosku albo zgody.
Post autor: Miś » 14 mar 2020, 18:50
Po nowe inspiracje prawne odsyłam zainteresowanych do ustawy zasadniczej Krakozji Stepowej: https://krakozja.wordpress.com/prawo/bp-2019-1/
Post autor: Stanisław Dmowski » 14 mar 2020, 19:53
Projekt JKW Alfreda wydaje się naprawdę ciekawy i mógłby uzdrowić sytuację. Bardzo zwięzły i treściwy, ponadto wiele ciekawych rozwiązań w zakresie PK, narracji monarchizmu.
Post autor: Maciej II » 16 mar 2020, 08:16
Projektem JKW można by się posłużyć jako punktem odniesienia dla rozpoczęcia prac nad konstytucją, z wieloma interesującymi rozwiązaniami nie sposób się nie zgodzić, kilka innych rozwiązań jest już (i było wcześniej) uznanych przez grono obywatelskie za znacząco szkodliwe.
Tutaj na myśl, na ten moment, przychodzi mi na przykład Art. 7 ust. 2 projektu Alfreda, który próbował go już raz wprowadzić, bodajże którąś nowelką - co spotkało się ze sporym sprzeciwem.
Post autor: Alfred » 16 mar 2020, 10:06
16 mar 2020, 08:16
Nie próbowałem wprowadzić instytucji deputowanego. Zaledwie rzuciłem ten pomysł w wątku do dyskusji na forum. Było kilka głosów życzliwego zainteresowania, kilka sceptycznych. Musiał mi umknąć moment, w którym grono obywatelskie jednoznacznie potępiło ideę jako znacząco szkodliwą.
Post autor: Maciej II » 16 mar 2020, 10:50
Musiałbym znaleźć rzeczoną dyskusję w parlamencie (nie wiem co się na dobrą sprawę stało z ichnim archiwum dyskusji z tego okresu) ale o ile pamiętam, zdecydowanej większości taki pomysł nie przypadł do gustu, gdyż przy kumulacji głosów zatracało się pewną wymuszoną, skądinąd, aktywność zgrupowań politycznych przy znaczącym wzroście słupowania.
Post autor: Alfred » 19 mar 2020, 21:19
Przeglądając archiwa Partii Republikańskiej, znalazłem pewne materiały odnoszące się do projektu, choć na wcześniejszych etapach jego rozwoju. Zauważalna będzie także pewna ewolucja poglądów.
Jeżeli chodzi o władze państwowe, opowiadam się za odejściem od tradycyjnego trójpodziału władzy. W to miejsce miałby wejść trójkąt, a może raczej oś wspólnota — awangarda — monarcha. Na ustrój rządu państwowego przekłada się to poprzez przyznanie rządu za organ „centralny”, o przedmiotowo nieograniczonej właściwości, zaś króla, parlamentu i sądu za organy „satelickie” — nie w tym sensie, że podporządkowane, ale ograniczone do pewnych wyspecjalizowanych funkcji.
Rządowi (awangarda) miałoby przypaść ustalanie ogólnej polityki państwa, także w drodze prawodawczej — ustawodawstwa delegowanego, oraz jej wykonywanie. Parlamentowi (wspólnota) pozostałoby ustawodawstwo w sprawach najbardziej wrażliwych, szczególnie ustawodawstwo karne (ale wyłączając wykroczenia!). Zaznaczyć trzeba, że on też, uchwalając ustawy upoważniające, rozstrzygałby o zakwaliikowaniu określonej materii jako szczególnie wrażliwej. Król miałby wprowadzać element stabilizacji i rozwagi, dysponując prawem weta w stosunku do ustaw parlamentu (ale nie do dekretów ustawodawczych rządu), wpływem na państwową politykę zagraniczną oraz pewnymi uprawnieniami dyscyplinującymi w stosunku do rządu. Jeśli chodzi o te ostatnie, nie mam jeszcze sprecyzowanej koncepcji, ale roboczym, jak się wydaje — całkiem sensownym, pomysłem jest, aby mógł on rozwiązać rząd albo zdymisjonować ministra za poparciem zwykłej większości w parlamencie. Król powinien także być w stanie przejąć ster państwa w sytuacji, gdy wspólnota i awangarda rażąco zawodzą w prowadzeniu spraw publicznych. Sądownictwo miałby natomiast stanowić niejako przedłużenie monarchy; przyznałbym mu pełną swobodę w powoływaniu sędziów (nie naruszając ich niezawisłości i nieusuwalności).
Tutaj podkreślam, że postrzegam parlament jako zgromadzenie ludowe — i w konsekwencji udział w tymże jako obywatelski obowiązek, chociaż słusznie nieobwarowany sankcjami. Chciałbym zniesienia wszelkich możliwości odwoływania się do woli wspólnoty inaczej, niż poprzez parlament. W konsekwencji chciałbym też, żeby to on wybierał kandydata na pierwszego ministra, choć oczywiście w głosowaniu tajnym. Jego powołanie miałoby już być domeną monarchy; w ten sposób rząd stałby się istotnie Rządem Królewskim. Parlamentowi przysługiwałoby prawo wyrażenia swojej nieufności zarówno całemu rządowi, jak i pojedynczemu ministrowi (większością kwalifikowaną, poza przypadkiem działania na wniosek króla, jak w poprzednim akapicie).
Realizacja takiego stanu rzeczy miałaby sprawić, aby rząd, stanowiący grupę zdeterminowanych jednostek, połączonych wspólną wizją Królestwa (a więc właśnie wyżej wspomnianą awangardę), mógł je sprawnie i skutecznie według niej ukształtować. Z kolei rząd, który tego wymogu by nie spełniał, mógłby być jednoznacznie obciążony odpowiedzialnością za zły stan państwa i powinien zostać szybko usunięty. Pływaj albo toń.
— wewnętrzny program partyjny „Nowy Dreamland”
Jak było wielokrotnie powiedziane, twórczość jednostki jest fundamentalna dla państwa wirtualnego. Nie rezygnując z kładzenia nacisku na tę podstawową prawdę, spostrzec jednak trzeba, że przynajmniej w okresach rozkwitu da się zawsze wskazać osobę lub grupę, wokół której życie zbiorowe niejako się ogniskuje. Kierując się określoną wizją, dysponując konieczną determinacją, umiejętnościami i możliwościami czasowymi, dąży ona do jakiegoś przeobrażenia stosunków społecznych. Mobilizuje do działania zarówno swoich zwolenników, którzy współuczestniczą w jej przedsięwzięciach i zainicjowanych przez nią procesach, jak i oponentów, którzy z kolei zwalczają jej program.
Nie ulega wątpliwości, że jest w dobrze rozumianym interesie publicznym, aby taka właśnie grupa ludzi stanowiła rząd, dysponując odpowiednimi instrumentami władzy do urzeczywistnienia swojego programu. Trzeba zwrócić też uwagę na drugi aspekt tej prawidłowości — dla państwa i wspólnoty najlepiej, gdy funkcjonuje taki właśnie rząd. Płyną z tego konkretne wnioski co do ustroju państwa: mianowicie powinno ono być urządzone tak, aby rządowi odpowiadającemu wyżej nakreślonemu wzorcowi umożliwić sprawną i skuteczną realizację spajającej go wizji, poddać go kontroli społecznej, zapewniającej zgodność wdrażanej polityki z potrzebami wspólnoty i deklaracjami wyborczymi, a wreszcie — jasno i bezlitośnie obnażyć niedostatki rządu, który takim dobrym rządem nie jest, oraz umożliwić wspólnocie usunięcie go bez zbędnej zwłoki, celem zastąpienia go rządem lepszym.
Przede wszystkim nieodzowna jest koncentracja wszelkich kompetencji wykonawczych w rękach rządu.
Samo wzmocnienie rządu w obrębie władzy wykonawczej nie jest jednak środkiem wystarczającym. […] Pozostają aktualne wszelkie argumenty, które w lipcu zeszłego roku podnosiłem za utrzymaniem i utrwaleniem Parlamentu Królewskiego w formule zgromadzenia ludowego. Uzupełnić wypada je stwierdzeniem, że jego funkcjonowanie zbliża nas do ideału powszechnego zaangażowania obywateli w sprawy publiczne. Z drugiej jednak strony są sprawy, które wymagają regulacji, a jednak mają na tyle techniczny charakter, że angażowanie wspólnoty w ich rozstrzyganie okazuje się zbędne. W praktyce przy takich przypadkach najczęściej występują przypadki głosowania po linii partyjnej, bez uważnej lektury projektu, który parlamentarzystów zwyczajnie mało interesuje. Wśród obowiązujących unormowań należy tu wskazać dotyczące: wewnętrznej organizacji rządu i ustroju administracji rządowej (oczywiście w granicach postanowień ustrojodawcy), postępowania administracyjnego, ustroju osób prawnych i ich ewidencjonowania, pomocy dla nowych obywateli, a w zasadzie także — mimo że w tych sprawach zarysowały się znaczne kontrowersje — sił zbrojnych i działalności formacji uzbrojonych oraz postępowania w sprawach z zakresu stosunków międzynarodowych; zatem bardzo znaczną część obowiązującego materiału normatywnego.
Rząd silniejszy musi podlegać lepszej kontroli. Rząd o poszerzonym zakresie odpowiedzialności musi ulegać sprawnej wymianie, gdyby okazał się niezdolny do wykonywania swoich zadań albo w tym nieudolny. Na paraliż państwa po prostu nie można sobie pozwolić. Dozór nad nim przypadnie przede wszystkim wspólnocie, od której czerpie on swoją legitymację. Także i Król ma w tym zakresie istotną rolę do odegrania. W naszym ustroju jest on bowiem, co wprost wypowiedziano w Karcie Konstytucyjnej, strażnikiem porządku konstytucyjnego i praworządności, ale także organem obdarzonym szczególnym zaufaniem, swoistym pierwiastkiem stałości, mądrości i rozwagi w systemie sprawowania władzy. Bardziej pragmatycznie zauważyć trzeba, że jest on też w swoim działaniu z natury sprawniejszy od kolegialnego parlamentu.
Obowiązująca procedura zmiany rządu jest wybitnie przewlekła, a przez to trudna do wdrożenia w praktyce. Parlament Królewski jest wyrazicielem woli wspólnoty, od której rząd bierze swoją legitymację, powinien więc mieć możliwość jej odwołania albo ograniczenia w stosunku do oznaczonych osób. Oprócz pojedynczych ministrów, parlament będzie mógł wyrazić brak zaufania także w stosunku do całego Rządu Królewskiego. Ze względu na znaczną zmiennośc jego składu, musi się to dokonywać odpowiednią większością: trzech piątych głosów dla wotum nieufności indywidualnego, trzech piątych uprawnionych do głosu dla wotum nieufności względem całego rządu.
Także i Król musi zyskać możliwość zainicjowania usunięcia rządu lub poszczególnego ministra. Znajduje to uzasadnienie w wyżej wspomnianej jego roli ustrojowej, jak również w prostym fakcie, że choć pierwszy minister pochodzi z wyborów, to Rząd wciąż jest Królewski. Rozwiązanie rządu albo odwołanie ministra przez monarchę będzie się odbywać za zgodą Parlamentu Królewskiego, wyrażoną zwykłą większością głosów, w odróżnieniu od procedury wotum nieufności. Z założenia stosowanie tej możliwości powinno mieć charakter wyjątkowy i być reakcją tylko na najcięższe naruszenia i zaniedbania.
— mój program wyborczy z 2018, część I („Ustrój”)
Post autor: Alfred » 19 mar 2020, 21:30
16 mar 2020, 10:50
viewtopic.php?f=24&t=10533&p=77730
Na wstępie zaznaczę: to nie jest esencjonalny element projektu. Dodałem go późno i właściwie pod wpływem impulsu. Wciąż jednak uważam, że jest to fajne rozwiązanie, łagodzące ostrość wymogów publicznego zaangażowania wobec obywatela oraz potencjalnie promujące wykształcanie się "profesjonalnej klasy politycznej".
Jeśli członkowie stronnictwa politycznego są skłonni masowo przekazać swoje głosy liderowi ugrupowania i wyłączyć się z parlamentu, to znaczy, niestety, że w tym stronnictwie tylko lider ma poglądy, a reszta ma zaufanie do niego. Nie jest to rzeczą rzadką ani naganną; pewnie dałoby się tak powiedzieć o mojej własnej Partii Republikańskiej. Natomiast działanie takiego stronnictwa nie jest specjalną wartością dodaną.
Zjawisku słupów można przeciwdziałać. Projekt przewiduje pozbawienie obywatelstwa z powodu niezasiadania w parlamencie, ale także nieaktywności w życiu wspólnoty; można przyjąć, że jeśli obywatel ma deputowanego, to musi być bardziej aktywny i tak dalej. To kwestia dobrej regulacji ustawowej.
Bardziej obawiałbym się już układów klientelistycznych, w których reprezentowany obywatel nie jest klasycznym słupem, bo coś tam działa, natomiast nie wykazuje samodzielności decyzyjnej. Widziałem takie przypadki, zasiadając w dreamlandzkim parlamencie (myślę, że wszyscy wiemy, o kogo chodzi). Natomiast moja wizja ustrojowa jest wybitnie antyklientelistyczna, bowiem zakłada samorząd także na szczeblu miasta (okręgu), a nawet jego pierwszeństwo przed samorządem krajowym. Tradycyjny dreamlandzki federalizm troszczył się tylko o uprawnienia prowincji czy krajów, ale w ramach tychże koncentrował władzę w rękach jednostki, która wedle uznania rozdzielała stanowiska burmistrzowskie, a w późnej fazie także dożywotnie lenna. Modelowym przykładem byłaby tu Unia Saudadzka pod von Wittem.
Na zasadzie projektu to deputowany jest zależny od obywateli, którzy przekazują mu głosy. Oni mogą cofnąć mu mandat, on nie może im uczynić nic.