Source: https://www.prawo-karne.info/co-grozi-za-przestawienie-motoru-na-parkingu-wewnetrznym-bez-zgody-wlasciciela-372-p.html
Timestamp: 2018-10-22 23:49:22
Legal References Found: art. 289
 art. 289
 art. 1
 art. 127
 art. 222
 art. 50
 art. 23

Document Content:
Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 2018-08-27
W najgorszym razie należy opisany przez Pana czyn rozważać w kategoriach przestępstwa z art. 289 Kodeksu karnego (K.k.):
„Art. 289. § 1. Kto zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 5. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.”
W tym przestępstwie konieczne jest wyjęcie pojazdu spod władztwa właściciela i użycie go zgodnie z jego przeznaczeniem do własnych celów. Przez chwilę przewożenia motoru objął go Pan we własne posiadanie bez wiedzy i woli właściciela, tym samym uszczuplając jego władztwo nad rzeczą. Można by poddać w wątpliwość, czy użył go Pan zgodnie z przeznaczeniem – tak naprawdę nie chciał Pan przemieścić się gdzieś motocyklem, w tym zakresie zatem nie wypełnił Pan w mojej ocenie znamion ustawowych i to będzie Pan musiał podnosić, trudno jednak przewidzieć ocenę sądu w podobnej kwestii. Zgodnie z orzecznictwem, jeżeli sprawca przepchnął pojazd w inne miejsce, gdzie usiłował uruchomić silnik, należy przyjąć, że zabór został dokonany (wyrok SN z dnia 3 grudnia 1986 r., Rw 824/86, OSNKW 1987, nr 5-6, poz. 44) – w stanie faktycznym w niniejszej sprawie sprawca miał zamiar użycia pojazdu na dalszym etapie, sąd orzekł, że w tym kontekście przepchnięcie pojazdu było już samo w sobie dokonaniem przestępstwa, nie usiłowaniem jego dokonania.
Ponadto zgodnie z postanowieniem SN z dnia 19 lutego 2009 r., V KK 380/08, Biul. PK 2009, nr 4, s. 17: Bezprawne krótkotrwałe użycie cudzego pojazdu mechanicznego nie stanowi ani zaboru mienia, ani użycia pojazdu mechanicznego w rozumieniu art. 289 § 1 K.k., jeżeli sprawca jest uprawniony do użytkowania tego pojazdu, a zamiarem jego nie było uszczuplenie cudzego mienia i przysporzenie korzyści sobie lub osobie trzeciej.
W kontekście tego orzeczenia za Panem przemawia także to, że w istocie nie chciał Pan wykorzystać cudzego mienia i tym samym przysporzyć sobie korzyści. Jednak nie był Pan uprawniony do użycia pojazdu, stąd nie można kierować się wyżej podanym orzeczeniem.
Ponadto trzeba mieć na względzie, że zgodnie z art. 1 § 2 K.k. – nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. W opisanym przypadku można by także argumentować za taką znikomą szkodliwością (tu również wchodzi w grę ocena podmiotu prowadzącego postępowanie, która może być różna – mając jednak na względzie zasady prewencji ogólnej, niekoniecznie pozytywna).
Z pewnością zatem właściciel motocykla może zawiadomić o zdarzeniu policję, która podejmie postępowanie przygotowawcze, a to samo w sobie – nawet jeśli postępowanie zostanie umorzone – może być nieprzyjemne.
Skoro użył Pan motoru, w orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że w takim wypadku już można rozważać Pana odpowiedzialność z art. 127 Kodeksu wykroczeń (K.w.):
„Art. 127. § 1. Kto samowolnie używa cudzej rzeczy ruchomej, podlega karze grzywny albo nagany.
Z punktu widzenia odpowiedzialności karnej lub za wykroczenie, z racji przedmiotu czynności sprawczej, możemy mówić o tej pierwszej. Tak jak jednak pisałam, w mojej ocenie organ nie powinien dopatrzyć się zaistnienia znamion przestępstwa. Nie mogę jednak stwierdzić tego z całą pewnością, gdyż jest to kwestia ocenna, a ocena dokonywana będzie w postępowaniu przygotowawczym i będzie zależała od osób, które jej dokonają.
Możemy także mówić o Pana odpowiedzialności cywilnej.
Ponieważ naruszenie własności już się zakończyło, właściciel nie będzie miał podstaw, by wystosowywać roszczenia z art. 222 § 1 Kodeksu cywilnego (K.c.):
Jednakże, używając przedmiotu do niego należącego bez jego zgody, z pewnością naruszył Pan jego dobro osobiste, jakim jest nienaruszalność pojazdu (czasem wywodzona z art. 50 Konstytucji). Zgodnie z art. 23 i 24 K.c.:
Zatem właściciel motocykla może wystąpić także z pozwem cywilnym, żądając od Pana np. przeprosin i zadośćuczynienia (w podobnych sprawach kwoty zadośćuczynienia nie byłyby wysokie, w mojej ocenie mogłyby być to kwoty rzędu 300-500 zł).