Source: http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2016/04/20/sprawiedliwi-zbrodniarze-czas-przerwac-metody-panstwa-totalitarnego-orzekaniem-infamii/
Timestamp: 2017-05-26 01:51:01
Legal References Found: art. 11
 art. 17
 art. 5
 art. 212
 art. 212
 art. 201
 art. 193
 art. 438
 art. 196
 art. 196
 art. 201
 art. 424
 art. 201
 art. 201
 Art. 170
 art. 201
 art. 193
 art. 170
 art. 196
in fine
 art. 198
 art. 198
 art. 193
 art. 200
 art. 7
 art. 7
 art. 196
in fine
 art. 180
 art. 196
 art. 1
 art. 182
 art. 194
 art. 198
 art. 7
 art. 521
 art. 532
 art. 11
 art. 212
 art.337
 art. 17
 art. 5
 art. 11
 art. 379
 art. 17
 art. 212
 art. 540
 art. 201
 art. 2
in dubio
in dubio
 art. 126
 art. 212
 art. 8
 art. 45
 art. 127
 art. 438
 ART. 231

Art. 231
 ART. 63
 art. 424
 art. 424
 art. 524
 art. 178
 art. 66
 art. 92
 art. 5
 art. 7
 art. 213
 art. 212
 art. 54
in dubio
 art. 212

Art. 1
 art. 337
 art. 438
 Art. 5
 art. 413

Art. 45

Art.127
 art. 212
 art. 212
in dubio

Document Content:
Sprawiedliwi zbrodniarze – czas przerwać metody państwa totalitarnego orzekaniem infamii | Grzegorz Niedźwiecki
Opublikowano 20 kwietnia 2016 Autor: socjolog	Uzasadnienie wyłączenia sędziów
Immunitet i kumoterstwo korporacji prawniczej gwarancją bezkarności Patologia współczesnej władzy przerosła bolszewizm Stalina
Mieczysław Ligęza, ówczesny skarbnik Rotary Club Jelenia Góra, zarzucił Grzegorzowi Niedźwieckiemu zniesławienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze (której był dyrektorem) za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
Prawdopodobnie SSO Junona Gajewska wydała (albo powinna wydać) wyrok I C 1062/08 na podstawie art. 11 k.p.c., ale tego się już nie dowiemy, bo w wyroku brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie doręczono mi również uzasadnienia do tej parodii prawa. Parodii prawa z racji sposobu rozpatrzenia, jak i wybiegnięcia poza ramy, „ustalenia” wyroku II K 467/07. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Wpływ postępowania karnego na postępowanie cywilne może być również ograniczony do sytuacji stanowiących podstawę wznowienia postępowania cywilnego z przyczyn restytucyjnych (art. 403 § 2 k.p.c.). Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym. Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com.
Zarzucono mi, że w dniu 23 lutego 2007 r. zamieściłem na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
artykuł zatytułowany „Nie kupujcie auta u Ligęzy” /…/ Do aktu oskarżenia załączono dowód: wydruk ze strony internetowej z dnia 23 lutego 2007 r. z artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy”.
Oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego uznano za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 2007 roku w Jeleniej Górze, umieścił na prowadzonym przez siebie pod adresem http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
blogu internetowym notatkę zatytułowaną „Nie kupujcie auta u Ligęzy”…
Podstawą do skazania mogły być tylko oczywiste ustalenia faktyczne, twarde dowody, których nie było. Sędzia ignorował wielokrotnie wniosek o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 1) kpk. Aby udowodnić, że doszło do zarzuconego pomówienia za pomocą środka komunikowania http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
niezbędne było zabezpieczenie konkretnego dowodu (którego ciężar spoczywał na oskarżycielu), typu:
Dam Pani Klarze Łukaszewskiej dwa nissany Note warte 50 tys. zł i dołożę basen jak udowodni mi, że Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze ustalił wpis „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
dnia 23 lutego 2007r. Jak podważy, jak ustosunkuje się do tego, czego (wbrew wnioskom) zaniechał Jarosław Staszkiewicz, czyli do art. 5 § 2 kpk.
Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze nic nie ustalił w sprawie II K 467/07. Gdyby ustalił, to wydałby wyrok na pierwszym posiedzeniu sądu a nie szukał rok czasu dowodów, których notabene nie znalazł. Dlatego Grzegorz Niedźwiecki złożył obecnie zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza. Nieeleganckim zarzutem jest pisanie teraz przez SSO Klarę Łukaszewską w uzasadnieniu postanowienia oddalającego poza rozprawą wniosek o wznowienie postępowania, że Grzegorz Niedźwiecki nie przedłożył do ekspertyzy informatycznej dokumentu znajdującego się na k. 42 – 43 akt sprawy. Ciężar dowodu spoczywa na oskarżycielu i z tego obowiązku się on nie wywiązał w stosunku do żadnego dowodu czy dokumentu. Choćby chciał to i tak by nie wykonał żadnej ekspertyzy, bo nie sprostałby chciejstwu, gdyż nie było w ogóle zarzucanego wpisu na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
. Argumentowane powyższe karty z pewnością nie są zrzutami ekranowymi ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
potwierdzonymi przez notariusza. Świadkowie rodziny to żadne dowody w przedmiocie art. 212 § 2 kk.
Grzegorz Niedźwiecki nie bierze odpowiedzialności też za sąd i za „rewelacje” Bożeny Niedźwieckiej, które nie były przedmiotem postępowania II K 467/07. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie powinien w aspekcie profesjonalnej ekspertyzy wykluczającej możliwość wydrukowania jedynego „dowodu” oskarżyciela (k. 8 akt sprawy) ze strony http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
i żadnych wymaganych przez prawo dowodów obciążających Grzegorza Niedźwieckiego a priori wyrokować, że dowód niewinności nie jest przesądzający. To powinien zgodnie z zasadą kondratoryjności i prawdy materialnej, obiektywnej (art. 2 § 2 kpk) ocenić Sąd podczas procesu. Czego się boi Sąd skoro coś ustalił? Boi się, bo nic nie ustalił. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze gdyby kierował się zasadą etyki to wyłączyłby się z rozpatrywania tej sprawy, bo przecież dotyczy ona ich samych (patrz wyrok I C 1062/08 SSO J. Gajewskiej). Pytam ciągle, dobitnie i jasno co przesądziło o zasadności skazania mnie z art. 212 § 2 k.k.? Pytanie odbija się głuchym echem, funkcjonariusze nie badają wątpliwości przez swoich biegłych, kierują się prywatnym prawem. Prawem stalinowskim.
1. Wyjaśnienia czy dostarczony skan dokumentu o tytule: „Nie kupujcie auta u Ligęzy” z dnia 23 lutego 2007 r. (k. 8 akt sprawy) jest niepodważalnym dowodem pochodzenia jego treści ze strony
? Czy posiada atrybuty świadczące o tym, że treść w nim wskazana została opublikowana na stronie
Wadliwości materialnej opinii dotyczy art. 201 k.p.k., który w przypadkach, gdy opinia jest niejasna lub niepełna albo zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami, nakazuje uzupełnienie braków lub wyjaśnienie rozbieżności/niejasności z udziałem tych samych biegłych, (co oznacza konieczność wydania pisemnej opinii uzupełniającej lub dodatkowego przesłuchania biegłego, który wydał wadliwą opinię) lub powołanie innych biegłych. W judykaturze przyjmuje sie, że pomijana jest opinia, która nie udziela odpowiedzi na wszystkie postawione pytania, nie uwzględnia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia konkretnej kwestii okoliczności (np. pomija dowody mające znaczenie dla opracowywania opinii, nie bierze pod uwagę wszelkich możliwych na tle całokształtu dowodów, wariantów, pomija niezbędne czynności badawcze) lub nie zawiera uzasadnienia wyrażonych w niej ocen i poglądów. Opinia niejasna jest opinią posługującą się nielogicznymi argumentami lub której sformułowania nie pozwalają na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów oraz sposobu dochodzenia do nich. Przykładem opinii niejasnej jest też opinia, w której zastrzeżenia wyrażane przez biegłego wobec jego własnych wniosków uniemożliwiają ustalenie ostatecznego poglądu biegłego. Opinia wewnętrznie sprzeczna zawiera zaś różne wzajemnie wykluczające się oceny i wnioski albo też jej wnioski nie znajdują oparcia w przeprowadzonych przez biegłego badaniach, a nawet materiale badawczym. Z przepisów tych wynika więc jasno, że jeśli dowód z opinii biegłego budzi wątpliwości organu procesowego, to rozwianie tych wątpliwości może nastąpić tylko w trybie wynikającym z ogólnej normy art. 193 § 1 k.p.k., a więc tylko z udziałem tego samego biegłego lub innych biegłych. Sam organ procesowy nigdy biegłego nie zastąpi, a jeśli to zrobi, dopuści się obrazy przepisów postępowania (ze skutkami przewidzianymi w art. 438 p. 2 k.p.k.). W tym miejscu warto też zauważyć, że organ procesowy powołujący biegłego nie jest związany całkowicie swym postanowieniem dowodowym w tym zakresie. O związaniu można mówić o tyle, że każda złożona już do akt opinia biegłego stanowi dowód w sprawie, poza expressis verbis wskazanym w art. 196 § 2 k.p.k. przypadkiem, gdy opinia została wydana przez biegłego podlegającego wyłączeniu z już omawianych przyczyn wymienionych w art. 196 § 1 k.p.k. Co innego wartość dowodowa takiej opinii, która to wartość może być ograniczona, a nawet żadna w przypadku wystąpienia okoliczności wymienionych np. w art. 201 k.p.k. Niemniej do samego końca stanowi ona dowód przeprowadzony w ramach procesu, podlegający ocenie. Organ wydający rozstrzygnięcie w sprawie nie może potraktować jej per non existens. Zgodnie z nakazem wynikającym z art. 424 § 1 p. 1 k.p.k. każda odmowa uznania waloru wiarygodności dowodu (w tym opinii biegłego) musi być uzasadniona. Za błędne uznać więc należy spotykane w praktyce przypadki całkowitego przemilczania faktu sporządzenia niektórych opinii złożonych w sprawie i ich treści. Dzieje się tak zazwyczaj wtedy, gdy pierwotna opinia w sprawie jest wydawana na podstawie ograniczonego bądź wadliwie zebranego materiału porównawczego. Biegły zwykle stwierdza w takich przypadkach niemożność ustalenia faktów, o które pyta organ procesowy, lub wydaje opinię zakończoną niekategorycznymi wnioskami. Po przeprowadzeniu innych dowodów (np. przesłuchaniu świadków, przeprowadzeniu okazań, zmianie wersji wyjaśnień) okazuje się jednak, że zdecydowanie wskazują one na sprawstwo oskarżonego. Dopiero wtedy organ procesowy nakazuje zebrać większą ilość materiału porównawczego, a kolejny biegły wydaje opinię kategoryczną. W takim przypadku można wstępnie zakładać, że ta druga opinia – opierająca się na bogatszym materiale – jest trafniejsza, a więc wiarygodniejsza, niemniej nie jest to wcale pewnik. Nie można więc zupełnie zlekceważyć i nie rozstrzygnąć kwestii pierwotnej opinii, należy wyjaśnić za to rozbieżności wynikające z wniosków biegłych. W tym celu można np. ponownie wezwać pierwszego biegłego, zapoznać go z drugą opinią i poprosić o zajęcie stanowiska. Jeśli biegły je zweryfikuje (co przecież nie jest tożsame z obciążaniem się winą za nietrafność opinii), można będzie uznać sprawę za wyjaśnioną. W innej sytuacji, gdy biegły będzie obstawać przy swych wnioskach, konieczna może się okazać nawet konfrontacja z drugim biegłym. W każdym przypadku sąd będzie zmuszony dokonać oceny wartości dowodowej obu opinii, nie tylko tej ostatniej. Takie dalsze zabiegi nie są jednak potrzebne, gdy na podstawie lektury sprzecznych opinii organ jest w stanie od razu uznać jedną z nich za przekonywającą (np. wyroki Sądu Najwyższego z 29 grudnia 1977 roku i z 6 maja 1983 roku). Wtedy to powoływanie kolejnego biegłego, co zdarza się często, nie jest konieczne. Korzystać z art. 201 k.p.k. należy tylko wtedy, gdy sprzeczności między opiniami uniemożliwiają sądowi zajęcie stanowiska w kwestiach będących przedmiotem opinii i gdy sąd nie jest władny samodzielnie rozstrzygnąć wątpliwości. Z całą zaś pewnością w przypadku pojawienia się sprzeczności między opiniami biegłych powoływanie kolejnego biegłego nie jest koniecznością – sąd w ramach swobodnej oceny dowodów może spośród opinii sprzecznych przyjąć tę, która odpowiada wymaganiom, i na jej podstawie ustalić okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia. Nie jest bowiem istotna liczba opinii, ale ich merytoryczna wartość. Sąd, niezależnie od tego, jakie zajmie stanowisko, będzie musiał swą decyzję przekonywająco uzasadnić. W tym miejscu należy też wspomnieć, że art. 201 k.p.k. wyczerpująco normuje problem potrzeby sięgania po dowód z opinii kolejnego biegłego. Art. 170 § 2 k.p.k., który zakazuje oddalenia wniosku dowodowego na tej podstawie, że dotychczasowe dowody potwierdziły przeciwieństwo tego, co zamierza udowodnić wnioskodawca, nie ma więc zastosowania w sytuacji zgłaszania przez stronę niezadowoloną z opinii wniosku o powołanie kolejnych biegłych. Brak przesłanek z art. 201 k.p.k. jest dostatecznym powodem do nieuwzględnienia takiego wniosku. Skoro już mowa o oddalaniu wniosków dowodowych, należy zwrócić uwagę na bardzo istotne stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 13 czerwca 1996 roku. Otóż już sam wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego może być oddalony na tej tylko podstawie, że nie zachodzą przesłanki z art. 193 § 1 k.p.k. do przeprowadzenia takiego dowodu, choćby in concreto nie zachodziła żadna z podstaw oddalenia wniosku dowodowego spośród zakreślonych przez art. 170 § 1 k.p.k. Wracając do kwestii związania organu swym postanowieniem dowodowym o powołaniu biegłego, również wskazanie personalne (bądź instytucjonalne) biegłego w tym postanowieniu nie jest bezwzględnie wiążące. Oznacza to możliwość zmiany treści postanowienia poprzez wskazanie innego biegłego niż pierwotnie wyznaczony. Oczywiście organ procesowy nie może podjąć dowolnej decyzji, ponieważ rodziłoby to uzasadnione wątpliwości co do motywów zmiany i mogłoby dać powód do podejrzeń o manipulację dowodami poprzez dobieranie sobie biegłego pod kątem spodziewanej (czytaj: oczekiwanej) treści opinii. Niemniej co do zasady taka zmiana jest możliwa, co wynika z art. 196 § 3 in fine k.p.k., przewidującego powołanie innego biegłego z ważnych powodów (innych niż ujawnienie się powodów osłabiających zaufanie do wiedzy bądź bezstronności). W unormowaniu tym, z konieczności odwołującym się do klauzuli generalnej „ważnych powodów”, chodzi więc z pewnością o sytuacje inne niż dotyczące wątpliwości w stosunku do wiedzy bądź bezstronności. Może to dotyczyć także, z reguły losowych przypadków, np. długotrwałej choroby eksperta czy wyjazdu zagranicznego, jak też braku stosownego instrumentarium do przeprowadzenia zleconych badań lub nadmiernego obciążenia pracą (np. koniecznością wykonywania wielu innych ekspertyz). W każdym z przypadków zmiany podmiotowej w postanowieniu muszą zostać jednak podane przyczyny „ważne”, co oznacza, że pochopna i wątpliwa co do swej zasadności zmiana zawsze może prowadzić do stawiania wyżej zasygnalizowanych zarzutów wobec decyzji organu procesowego. W pozostałym zakresie organ procesowy ma już niewątpliwie większą swobodę modyfikacji treści postanowienia dowodowego, co wynika wprost z art. 198 § 3 k.p.k. Stwierdza on, że w razie potrzeby organ powołujący biegłego może nie tylko wprowadzić zmiany co do zakresu ekspertyzy lub postawionych pytań, lecz także stawiać dodatkowe pytania. Dotyczyć to będzie różnych sytuacji. Postępowanie może doprowadzić do ujawnienia nowych okoliczności wymagających uwzględnienia przy opiniowaniu. Może poszerzyć się gama zebranych dowodów, w następstwie czego celowym okaże się zlecenie biegłemu ich uwzględnienia przy opiniowaniu (np. gdy zabezpieczono nowe ślady, zebrano dodatkowy materiał porównawczy). Sam biegły, co do zasady związany treścią postanowienia, może zasygnalizować sądowi celowość poszerzenia lub modyfikacji zakresu ekspertyzy dla zwiększenia jej wartości dowodowej, może także wskazać na potrzebę przeformułowania pytań z uwagi na ich mijanie się z istotą zagadnienia. Rzetelnie podchodzący do swych obowiązków biegły na pewno nie będzie ograniczał się do literalnego wypełnienia poleceń organu, zwłaszcza gdy są one wadliwe lub chybione, lecz wskaże na celowość zmiany postanowienia dowodowego. Biegły powinien również żądać podjęcia dodatkowych czynności przez organ procesowy, jeśli np. zebranie dodatkowych śladów lub materiału porównawczego, albo ustalenie jakiejś okoliczności za pomocą innych dowodów będzie konieczne dla prawidłowego i zupełnego opiniowania. Sąd Najwyższy nie tylko dopuścił możliwość i uznał celowość takiej inicjatywy ze strony biegłego, lecz także zezwolił na podjęcie tak daleko posuniętej decyzji, jak zwrot sprawy przez sąd do postępowania przygotowawczego, jeśli dopiero w następstwie wskazówek biegłego ujawniły się braki tego etapu procesu. Uprawnienie wynikające z art. 198 § 3 k.p.k. daje też organowi procesowemu szansę modyfikacji z urzędu postanowienia dowodowego, jeśli sam zorientuje się, że zostało ono wadliwie skonstruowane, jest niepełne, zbyt wąsko zakreślone w aspekcie wymagań stawianych przez art. 193 § 1 k.p.k. itp. Lepiej przyznać się do błędu niż zlekceważyć wady i np. zaniechać wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, których stwierdzenie wymaga posiadania wiadomości specjalnych. Konstrukcja opinii biegłego, prawidłowość oceny opinii biegłego związana jest także z koniecznością przeanalizowania opinii przez organ procesowy zarówno pod względem formalnym, jak i – w pewnym zakresie – merytorycznym. Niezbędne elementy opinii wyliczone zostały w art. 200 § 2 k.p.k. Poza kwestiami bardziej formalnymi czy technicznymi, przepis ten bardzo lakonicznie formułuje wskazania co do zawartości merytorycznej opinii. Otóż należy w niej zawrzeć „sprawozdanie z przeprowadzonych czynności i spostrzeżeń oraz oparte na nich wnioski” (art. 200 § 2 p. 5 k.p.k.). Mimo tej lakoniczności pewne konkluzje wynikające z tego unormowania są oczywiste: opinia nie może się ograniczać do samych wniosków biegłego popartych li tylko mocą jego autorytetu. Musi wskazywać, na jakiej podstawie i w wyniku jakiego rozumowania biegły doszedł do swych wniosków. W przeciwnym razie kontrola wiarygodności opinii przez organ procesowy według dyrektyw art. 7 k.p.k. byłaby niemożliwa, ponieważ ograniczałaby się do weryfikacji formalnych kompetencji biegłego. Ten zaś musi więc opisać, lub – w przypadku opinii ustnej – omówić tok swego rozumowania, co podlega kontroli sądu pod kątem logiki, prawidłowości rozumowania, a także wskazań wiedzy (w takim oczywiście zakresie, w jakim organ procesowy jest w stanie dokonać takiej oceny). Prawo kontroli opinii przysługuje także stronom mającym prawo zadawania pytań biegłemu, na które ten ma obowiązek odpowiedzieć. Aby ta kontrola nie była fikcyjna, biegły winien potrafić wytłumaczyć genezę swych wniosków w sposób zrozumiały dla stron (oczywiście na ile pozwala na to sam przedmiot opiniowania i dziedzina specjalności biegłego oraz przyjęta w niej terminologia naukowa lub zawodowa). Tezę tę wyraźnie podkreślił Sąd Najwyższy, wskazując, że opinia musi „(…) zawierać uzasadnienie pozwalające na skontrolowanie zasadności zawartych w niej ocen i poglądów”. Aby umożliwić taką kontrolę, biegli winni „(…) wypowiadać – lub pisać – swą opinię zwięźle, jasno, w sposób zrozumiały dla sądu i stron”. Orzecznictwo nakazuje biegłemu umożliwić sądowi i stronom weryfikację opinii w możliwie najpełniejszym zakresie. Jeśli w nauce istnieją rozbieżne poglądy na dany temat, obowiązkiem biegłego jest je wskazać i przytoczyć przesłanki, dla których przyjął jedną z teorii, gdyż tylko wtedy sąd może ocenić opinię w sposób właściwy. Gdy opinia zawiera jedynie lakoniczną konkluzję i nie wskazuje przesłanek, którymi kierowali się biegli, jej wartość dowodowa jest minimalna (przynajmniej dopóty, dopóki nie zostanie uzupełniona w zakresie umożliwiającym prześledzenie toku rozumowania owych biegłych). Przytoczyć tu należy in extenso obszerniejszy fragment uzasadnienia jednego z wyroków Sądu Najwyższego, ponieważ zawiera on najbardziej zwięzłe, a zarazem wyczerpujące uzasadnienie takiej interpretacji obowiązków biegłego:
„Moc przekonująca opinii biegłych uzależniona jest od argumentów, które pozwalają organom procesowym przyjąć opinię jako zasadną. Nie wystarczy więc, żeby biegli przedstawili swoją ostateczną konkluzję, lecz powinni również wskazać drogę, która doprowadziła ich do odpowiedzi na postawione pytania. W szczególności opinia powinna zawierać opis metod i sposobu przeprowadzenia badań, określenie porządku, w jakim je przeprowadzono, oraz przytaczać wszystkie argumenty oparte na stwierdzonych okolicznościach, które mają związek z przytaczanymi faktami, a które podbudowane są fachowym wyjaśnieniem biegłych”. Można tylko dodać, że taka interpretacja znajduje swe głębokie uzasadnienie w zasadzie prawdy materialnej i służebnej wobec niej w tym zakresie zasadzie swobodnej oceny dowodów, wedle której każdy dowód podlega ocenie pod kątem swej wiarygodności w świetle obiektywnych przesłanek wymienionych w art. 7 k.p.k., a nie z uwagi na apriorycznie przyjętą wartość określonego typu dowodów, jak np. w oparciu o samą moc autorytetu biegłego w swej specjalności. Biegły nie powinien w swej opinii powoływać się na złożone tylko wobec niego oświadczenia oskarżonego dotyczące zarzucanego mu czynu, gdyż takie oświadczenie nie ma żadnej mocy dowodowej (art. 199 k.p.k.). To ustawowe wyłączenie jest niewątpliwie odstępstwem od zasady prawdy materialnej (np. implikuje zakaz powoływania następnie biegłego jako świadka na okoliczność tego, do czego przyznał mu się oskarżony, nie mówiąc już o niemożności uznania za źródło wiedzy zapisków biegłego w opinii w wersji prezentowanej mu przez oskarżonego), ma to jednak swoje głębsze uzasadnienie procesowe. Po pierwsze stanowi ono gwarancję przestrzegania praw oskarżonego w zakresie unormowań dotyczących składania wyjaśnień, odmowy ich składania bądź odmowy odpowiedzi na pytania. Obchodzenie jego uprawnień poprzez odwoływanie się do informacji udzielonych wprawdzie poza organem procesowym, ale jednak osobie powołanej przez niego i działającej na jego zlecenie, byłoby niedopuszczalne. Po drugie unormowanie to wyraźnie nakazuje biegłemu, by – wydając opinię – kierował się, poza oczywiście wiedzą fachową, jedynie tym, co już stanowi materiał dowodowy w sprawie, a więc czym będzie dysponował także sąd wydający wyrok. Dziwna byłaby sytuacja, gdyby wnioski dowodowej opinii opierały się na materiale, który dla sądu jest niedostępny, bądź do którego sięgać nie ma on prawa. Zakaz ten nie obejmuje oczywiście informacji, które biegły posiadł, np. jako przypadkowy obserwator wypowiedzi oskarżonego, zanim został powołany do pełnienia swojej funkcji procesowej. W takim jednak przypadku biegły podlega wyłączeniu w trybie art. 196 § 1 in fine k.p.k., ponieważ de facto jest bądź może być świadkiem w sprawie. Na zakończenie tego wątku wskazać jedynie należy, że ani sama opinia (dokument) – jeśli zawiera jakieś spisane oświadczenia oskarżonego – nie może być uznana w tym fragmencie za dowód w sprawie, ani sam biegły nie może być przesłuchany przez organ procesowy na okoliczność informacji udzielonych mu przez oskarżonego w związku ze sporządzaniem opinii. Zakaz ten ma charakter bezwzględny i nie odnosi się do niego unormowanie zawarte w art. 180 § 2 k.p.k. dotyczące możliwości zwolnienia przez sąd osoby przesłuchiwanej z obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Stosuje się, wyłącznie do oświadczeń oskarżonego dotyczących zarzucanego mu czynu, a nie innych udzielonych przez niego informacji. Rozstrzygające znaczenia dla uznania opinii biegłego za wystarczajacą ma ocena organu procesowego. Naturalnie zasada respektowania praw procesowych stron wymaga dbałości o to, by wnioski biegłego i jego sposób rozumowania były potencjalnie dla tych stron zrozumiałe. Sąd nie ma jednak obowiązku oczekiwania na potwierdzenie takiego zrozumienia, a tym bardziej akceptacji stanowiska biegłego. Musi za to umożliwić stronie zadawanie pytań biegłemu i dlatego zobligowany jest np. do uwzględnienia wniosku o wezwanie go na rozprawę. Samo kwestionowanie wniosków biegłego przez stronę, jeśli nie potwierdzi się fakt występowania sytuacji wyliczonych w art. 196 lub 201 k.p.k., nie jest jednak przesłanką do odrzucania tej opinii, nakazywania powtórzenia badań, czy też powoływania innego biegłego. Jeśli opinia biegłego jest przekonywająca i zrozumiała dla organu procesowego, który umie to trafnie uzasadnić, nie ma konieczności dalszego ustalania w procesie okoliczności wymagających wiadomości specjalnych z udziałem tego czy innego eksperta, nawet jeśli dla strony dowód ów pozostaje nieprzekonywający. Konsekwentnie potwierdzały to orzeczenia Sądu Najwyższego, m.in. wyroki z 21 czerwca 1971 roku i z 23 listopada 1977 roku. Trudno wyobrazić sobie dzisiaj, jak prawidłowo miałyby funkcjonować organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, gdyby nie mogły korzystać z opinii biegłego. W wielu sprawach bywa ona przecież koronnym dowodem, gdyż – w odróżnieniu od zeznań czy wyjaśnień – z założenia dowód ten powinien być bardziej obiektywny. Rozwijająca się dynamicznie nauka, w tym kryminalistyka, pozwala na wykorzystywanie coraz nowszych technik badawczych, dzięki którym każde włókno, molekuła zapachowa czy kilka komórek zawierających DNA może stanowić źródło informacji umożliwiających organowi procesowemu odtworzenie rzeczywistego przebiegu zdarzenia i określenie roli oskarżonego. Coraz trudniej jest więc popełnić „przestępstwo doskonałe”, bo niedoskonałe może być chyba tylko działanie ekipy oględzinowej na miejscu zdarzenia. Ewentualne kłopoty mogą się także pojawić w późniejszym etapie, jeśli sąd, prokurator lub policjant prowadzący dochodzenie nie będzie wiedział, jakiego biegłego powołać i jakie pytania mu zadać, a biegły nie będzie pewien swej roli i pozycji w postępowaniu. Pozostaje mieć nadzieję, że w wyniku coraz ściślejszej współpracy biegłych wszelkich specjalności z organami procesowymi podobne nieprawidłowości nie będą się pojawiały. PRZYPISY 1 Komentatorzy wskazują na restryktywny charakter tej regulacji, skutkujący m.in. odrzuceniem jako dowodu całej opinii wydanej przez kilku biegłych, jeśli tylko wobec jednego z nich ujawniły się przyczyny wyłączenia (tak np. T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego, Zakamycze 2003, s. 398, jak również P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1–296, pod. red. P. Hofmańskiego, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 748; 2 J. Sehn: Dowód z biegłych w postępowaniu sądowym, „Nowe Prawo” 1956, nr 3, s. 24–25; 3 Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 30 maja 1938 roku, takie wykreślenie daje podstawę do uznania, że biegły nie miał potrzebnych kwalifikacji, nie tylko od momentu skreślenia go z listy, lecz także wcześniej (III K 315/38, ZO 304/1938); 4 Wyrok z 17 marca 1980 roku, I KR 12/80, OSNPG 1980, nr 11, poz. 135; 5 Wyrok z 12 stycznia 1977 roku, V KRN 228/76, OSNKW 1977, nr 4–5, poz. 39; 6 Wyrok z 7 lutego 1980 roku, I KR 305/79, OSNKW 1980, nr 5–6, poz. 48; 7 Wyrok z 22 lutego 1971 roku, III KR 210/70, OSNKW 1971, nr 9, poz. 133; 8 Wyrok z 28 czerwca 1977 roku, Rw 192/77, OSNKW 1977, nr 9, poz. 104; 9 Wyroki z 4 kwietnia 1978 roku (III KR 45/78, OSNPG 1978, nr 11, poz. 123) i z 26 maja 1980 roku (I KR 83/80, OSNKW 1980, nr 9, poz. 78). Pogląd Sądu Najwyższego skrytykowali Z. Doda i A. Gaberle (Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Komentarz. Tom I. Dowody w procesie karnym, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 1995, s. 94), podnosząc, że „(…) znaczenie ma nie tylko to, czy dany specjalista jest obiektywny i bezstronny, ale i to, czy funkcjonuje on w warunkach, które zapewniają – w sferze społecznego odbioru – pełne zaufanie do jego obiektywizmu i bezstronności”. Pogląd ten uznać raczej należy w tym sformułowaniu za błędny, albowiem szarzejącej interpretacji – uzależniałby od opinii społecznej (potocznej) co do bezstronności danej osoby, a nie od obiektywnie i rzetelnie dającego się oszacować ryzyka braku bezstronności funkcjonariusza w związku z podległością służbową czy instytucjonalną; 10 Wyrok z 31 lipca 1981 roku, IV KR 166/81, OSNPG 1982, nr 2, poz. 25; 11Wyrok z 15 lipca 1976 roku III KR 152/76, opublikowany w: „Prawo i życie” 1976, nr 37, s. 18; 12 Wyrok z 22 listopada 1977 roku, II KR 262/72, OSNPG 1978, nr 4, poz. 49; 13 Wyrok z 11 stycznia 1983 roku, IV KR 343/82, OSPiKA 1984, nr 12, poz. 254; 14 Podobnie Z. Doda: Kontrola dowodu z opinii biegłego w trybie art. 182 kodeksu postępowania karnego, „Palestra” 1977, nr 6, s. 73 i nast. Na niedocenianie przez organy procesowe przesłuchania biegłego mającego na celu usunięcie wad opinii zwracał wielokrotnie uwagę T. Tomaszewski: Więcej uwagi dla przesłuchania biegłego w postępowaniu przygotowawczym, „Problemy Praworządności” 1983, nr 4, s. 42 i nast.; tenże: Kryminalistyczno-procesowe aspekty przygotowania do przesłuchania biegłego, „Problemy Praworządności” 1986, nr 11, s. 62 i nast.; tenże: Przesłuchanie biegłego w postępowaniu karnym, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1988, s. 34–61; 15 Wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 1988 roku, II KR 96/88, OSNKW 1988, nr 9–10, poz. 72; 16 Wyrok Sądu Najwyższego z 21 października 1980 roku, Rw 36/80, OSNKW 1981, nr 1, poz. 7; 17 Wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 1988 roku, II KR 92/88, OSNPG 1989, nr 2, poz. 35; 18 Postanowienie Sądu Najwyższego z 1 września 1975 roku, Z 24/75, OSNKW 1975, nr 12, poz. 172; 19 Ibidem; 20 Cytowany już wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 1988 roku; 21 W tym miejscu należy jedynie wspomnieć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 3 lipca 1997 roku uznał za wadliwą, spotykał niekiedy praktykę takiego „weryfikowania” wiarygodności dowodu z opinii biegłego, które przybiera postać zlecania innemu biegłemu jedynie ocenienia, czy opinia pierwotna sporządzona w sprawie jest trafna czy nie (III KR 235/87, opublikowany OSNKW 1988, nr 1–2, poz. 12). Sąd wskazał na konieczność zlecania każdemu biegłemu przeprowadzenia własnych badań i wyciągnięcia własnych wniosków odnośnie do przedmiotu opiniowania. Nie stwierdził jednak, by obowiązywał zakaz wypowiadania się jednego biegłego na temat opinii sporządzonej przez drugiego biegłego. Tymczasem na mogącą pojawić się potrzebę zażądania przez organ procesowy, by biegły ustosunkował się do innej opinii, wskazują np. Z. Doda i A. Gaberle, op.cit., s. 106) kwestie wyłączenia – a więc instytucji o charakterze wyjątkowym, niepodlegającym rozpatrzeniu; 22 Jest to niestety obecnie dosyć powszechna praktyka w warszawskich sądach i prokuraturach. Badania ankietowe przeprowadzone wśród sędziów ponad dwadzieścia lat temu wskazywały, że nie zdarzają się przypadki przemilczania „niewygodnych” opinii w uzasadnieniach wyroków. Pisze o tym M. Legień: Wartość dowodowa ekspertyzy kryminalistycznej w świetle opinii sędziów, „Nowe Prawo” 1980, nr 5, s. 83; 23 Warto przy tym pamiętać, że sam fakt braku kategoryczności wniosków zawartych w opinii nie jest wystarczającą podstawą do sięgania po opinię kolejnego biegłego. Niekategoryczność opinii wynika często nie tyle z nieodpowiedniej wiedzy czy niedostatecznego doświadczenia biegłego, ale z przyjętej metodyki w danej dziedzinie badań (np. w przypadku profilowania DNA) lub zbytniej szczupłości materiału badawczego, którego nie udało się uzupełnić. Podobnie T. Tomaszewski: Wartość niekategorycznych opinii biegłych, „Nowe Prawo” 1981, nr 9, s. 74; 24 Podobnie S. Kalinowski: Biegły w postępowaniu karnym. Zagadnienia wybrane, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1967, s. 23; 25 Badania przeprowadzone przez T. Tomaszewskiego wskazują, że konfrontacje biegłych w polskiej praktyce procesowej przeprowadzane są niezmiernie rzadko: Uwagi na temat konfrontacji biegłych w procesie karnym, „Państwo i Prawo” 1986, nr 10, s. 81; 26 Rw 418/77, OSNKW 1978, nr 2–3, poz. 31; 27 IV KR 74/83, OSNKW 1983, nr 12, poz. 31; 28 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 1978 roku, V KR 67/78, „Gazeta Prawnicza” 1978, nr 23 s. 6; 29 Wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1977 roku, V KR 180/77, OSNPG 1978, nr 4, poz. 50; 30 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 1986 roku, IV KR 118/86, OSNPG 1986, nr 2, poz. 25; 31 Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 19 kwietnia 1994 roku (II AKz 167/95, „Prokuratura i Prawo” 1996, nr 1, s. 20; 32 Wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 1996 roku, IV KKN 38/96, OSNKW 1996, nr 9–10, poz. 56; 33 Ustawa zamiennie posługuje się pojęciami „ekspertyza” i „opinia”, vide art. 194 k.p.k. i art. 198 § 3 k.p.k. Niektórzy autorzy zawężają pierwsze z ww. pojęć do samego etapu badań towarzyszących sporządzaniu opinii przez biegłego, np. K. Marszał, op.cit., s. 219; F. Prusak, op.cit., s. 609; P. Kalinowski: Biegły w procesie karnym, Wyd. Zrzeszenie Prawników Polskich, Warszawa 1985, s. 13; 34 S. Kalinowski: Biegły i jego opinia, Wydawnictwo Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego KGP, Warszawa 1994, s. 93; 35 Wyrok z 19 listopada 1975 roku, Z 35/75, OSNKW 1976, nr 2, poz. 36; 36 Dowód z opinii biegłego z założenia dotyczy sytuacji, gdy ekspert ma wiedzę specjalistyczną niedostępną laikom, w tym organowi procesowemu i stronom. Sąd Najwyższy w wyroku z 6 maja 1983 roku (IV KR 74/83, OSNKW 1983, nr 12, poz. 102) wskazał, że ocena wiarygodności dowodu z opinii biegłego winna więc uwzględniać informacje: 1) czy biegły dysponuje wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia danej okoliczności, 2) czy opinia jest logiczna, a więc wewnętrznie niesprzeczna, 3) czy jest ona pełna i jasna, 4) czy nie zachodzi sprzeczność między nią a inną opinią ujawnioną w postępowaniu. W kontrowersyjnym wyroku z 21 czerwca 1971 roku (III KR 18/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33) Sąd Najwyższy stwierdził, że organ procesowy nie może analizować opinii pod kątem wartościowania pewnych poglądów panujących w dziedzinie wiedzy, którą ci biegli reprezentują. Zastrzeżenie to jest słuszne w zakresie, w jakim organ chciałby zastępować wiedzę biegłego swoją własną wiedzą. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że poglądy naukowe, w rzadko której dziedzinie wiedzy są powszechnie i bez wyjątków przyjmowane przez wszystkich jej reprezentantów, niekiedy organ procesowy (mając na uwadze wskazania art. 7 k.p.k.) nie będzie mógł uniknąć wartościowania przyjętych przez biegłych metod. Jeśli okaże się to potrzebne, będzie zasięgał kolejnych opinii tych lub innych biegłych. (Tezę Sądu Najwyższego skrytykowali Z. Doda i A. Gaberle, op.cit., s. 81); 37 Wyrok z 16 sierpnia 1978 roku, Rw 286/78, OSNKW 1978, nr 10, poz. 122; 38 Wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 1987 roku, III KR 235/87, OSNKW 1988, nr 1–2, poz. 12; 39 Wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 1978 roku, V KRN 43/78, OSNPG 1978, nr 11, poz. 124; 40 Wyroki Sądu Najwyższego z 12 marca 1979 roku (I KR 27/79, OSNPG 1979, nr 10, poz. 138) oraz z 30 września 1982 roku (I KR 228/82, OSNPG 1983, nr 4, poz. 47; 41 Wyrok z 19 września 1973 roku, III KR 187/73, OSNKW 1974, nr 1, poz. 18; 42 Tak np. Sąd Najwyższy w wyrokach z 15 listopada 1982 roku (Rw 1023/82, OSNKW 1983, nr 4–5, poz. 31) i z 19 września 1988 roku (I KR 279/88, OSNKW 1988, nr 11–12, poz. 80); 43 III KR 18/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33; 44 V KR 180/77, OSNPG 1978, nr 4, poz. 50.
Kategorie: Bez kategorii	| Tagi: andrzej seremet bezprawie hfpc jelenia góra ligęza minister sprawiedliwości opel państwo w państwie polityka polska prawo prokuratura reżim rotary club rpo sąd układ zamknięty	1
socjolog3 maja 2016 o 19:15 napisał:
Korespondencja z Biurem Interwencyjnej Pomocy Prawnej KPRP, Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze i Tadeuszem Pieczonką
Pan Grzegorz Niedźwiecki
Potwierdzamy wpływ Pana korespondencji mailowej do Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej Kancelarii Prezydenta RP.
Uprzejmie informujemy, że z uwagą zapoznaliśmy się z jej treścią. Zapewniamy, że Kancelaria Prezydenta RP podchodzi z całą powagą do sygnałów o skomplikowanej sytuacji życiowej osób zwracających się do Głowy Państwa. Dlatego też stara się w miarę możliwości reagować i podejmować działania mające na celu niesienie pomocy. Działania, które może podjąć Kancelaria muszą być zgodne z kompetencjami Głowy Państwa określonymi w Konstytucji RP i ustawach.
Odnosząc się do treści Pana korespondencji uprzejmie wyjaśniamy, że zgodnie z polskim prawodawstwem obowiązuje ścisły podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Strony niezadowolone z wydanych orzeczeń mogą się ubiegać o ich kontrolę wyłącznie w drodze prawnych środków odwoławczych wniesionych w terminie i w sposób przewidziany przepisami prawa.
Uprzejmie wyjaśniamy, że zgodnie z art. 521 ustawy z dnia z 6 czerwca 1997 r., Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r., nr. 89, poz. 555 z późn. zm.) kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie może wnieść Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich. Termin do wniesienia kasacji dla stron wynosi 30 dni od daty doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem. Wskazanego wyżej terminu do wniesienia kasacji nie stosuje się do kasacji wnoszonej przez Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Jednocześnie należy pamiętać, iż zgodnie z art. 532 §2 Kodeksu postępowania karnego kasację na korzyść można wnieść jedynie w razie skazania oskarżonego za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania.
Mamy nadzieję, że nasze wyjaśnienia zostaną przyjęte z życzliwością.
tel. +48 22 695 21 42, fax +48 22 695 21 39
e-mail: bipp@prezydent.pl
Ta wiadomość jest przeznaczona do wyłącznego użytku jej adresata. Jeśli otrzymali Państwo tę wiadomość przez pomyłkę, prosimy o niezwłoczne skontaktowanie się z nadawcą oraz jej usunięcie. Jeśli nie są Państwo adresatem tej wiadomości, to jej wykorzystanie, w szczególności poprzez rozpowszechnianie, dystrybucję, powielanie, publikację wiadomości lub zawartych w niej informacji i/lub dokumentów jest zabronione.
This email and any files transmitted with it are intended solely for the use of the individual or entity to whom they are addressed. Please notify the sender immediately by e-mail if you have received this e-mail by mistake and delete this e-mail from your system.
Re: Prośba o przerwanie samowoli III władzy i tuszowania rażących naruszeń prawa przez delegatów poprzedniej władzy i przekazanie zasadnego wniosku o kasację nadzwyczajną do uczciwych funkcjonariuszy
odnosząc się do treści przesłanej odpowiedzi, uprzejmie informuję.
Kasację nadzwyczajną Prokurator Generalny czy Rzecznik Praw Obywatelskich może wnieść od każdego wyroku wydanego z rażącym naruszeniem prawa, a już na pewno wyroku bez przyczyny, skutkującego w jego następstwach bezpodstawnym internowaniem człowieka na 180 dni. Wyrok Karny II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 roku teoretycznie był banalny, odstępujący od wykonania wyroku, ale tak naprawdę był usypiający, był fundamentem do radykalnych represji zbudowanych na sfingowanym procesie cywilnym I C 1062/08 (prawdopodobnie na podstawie art. 11 k.p.c.). Nie może być tak jak w czasach stalinowskich, że sędziowie uprawiają samowolę, dowolne, umyślne wyroki, i nie ma nad nimi żadnego nadzoru, realnej kontroli. To jest terror, bo cóż z tego, że nie ma formalnej kary śmierci, jak jest dożywotnia eksterminacja, dziesięć lat represji opartych na kartce papieru oskarżyciela prywatnego, której nikt nie chce zweryfikować i umożliwić merytorycznej analizy sprawy w drugiej instancji. Funkcjonariusze to jedna rodzina, która gra z pokrzywdzonym w szachy proceduralne, pozasądowo, niejawnie, odmawia wznowienia na podstawie propter nova, ekspertyzę biegłego sądowego ignoruje nieznanymi domniemaniami. Jak można dociec konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania skoro korporacja prawnicza stosuje własne, mafijne prawo. Nie dyskutuje z pokrzywdzonym, nie przedstawia własnych ekspertyz, nie tłumaczy się, daje szans na rzetelność, bezstronność, obiektywizm, sprawiedliwość, kontradyktoryjność. Nie dawała już na starcie i nie może być winy pokrzywdzonego (emigranta) w tym, że nie złożył w terminie apelacji. Złożył po terminie, proszę się jej przyjrzeć, czy nie podważyła zasadności wyroku skazującego. Podważyło wszystko, nie musiałem nawet wyręczać oskarżyciela od ciężaru dowodu, bo z niczego nie ulepi się czyny zarzucanego. To oskarżyciel i sąd muszą najpierw poprosić o uzupełnienie braków formalnych, dowodów, stwierdzić zarzucany czyn i udowodnić winę. Mam się powiesić przed Pałacem Prezydenckim żeby obudzić w „nieskazitelnych” funkcjonariuszach człowieczeństwo? Ja rozmawiałem z prawnikami z Biura Interwencji Prawnej przy Prezydencie RP, znam sygnaturę akt (RPW/20745/2016) i wyjaśniłem, że nie interesuje mnie akt łaski bo o ten mogą prosić winni, doszliśmy do porozumienia, że materiały zostaną przekazane według właściwości do Ministra Sprawiedliwości lub zaufanego człowieka w Prokuraturze Krajowej, bo pan Mirosław Chłopik i inne panie robią tam czarna robotę. Tuszują faktyczne przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, cenzurują wniosek i wrzucają sprawę do szuflady nie uzasadniając odmowy. Piszą obligatoryjnie nie, bo nie, bo tak napisał kiedyś inny kolego w oparciu o pierwotne akta, choć i wówczas była podstawa. W Ministerstwie Sprawiedliwości odsyłają mnie od Annasza do Kajfasza, z tyłu w biurze skarg była sędzina mówi że skarg nie przyjmuje poświęcając mi tylko pięć minut, to o co tu chodzi. Błagam, proszę przerwać ten chory, nieludzki układ, bo tak się nie godzi.
Proszę robić realną reformę wymiaru niesprawiedliwości oraz organów ścigania i uszanować godność ludzką, wkraczać w bezpodstawne gwałcenie praw stanowionych i praw człowieka.
Prośba o kasację wyroku II K 467/07
W dniu 18 czerwca 2007 roku zostałem oskarżony o przestępstwo zniesławienia Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/, tj. o czyn z art. 212 § 1 i 2 k.k. Sąd zignorował przepis art.337 k.p.k. dotyczący braków formalnych oraz wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k. Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz ogłosił dnia 6 maja 2008 roku wyrok karny z oskarżenia prywatnego w sprawie II K 467/07, skazujący bez przyczyny. Poświadczył świadomie nieprawdę. Popełnił umyślnie fałsz intelektualny wiedząc, że oskarżenie było bezpodstawne, oparte o fałsz materialny (k. 8 akt sprawy). Dowód załączony przez Mieczysława Ligęzę do aktu oskarżenia podpisanego dnia 31 maja 2007 roku był autorstwa oskarżyciela. Asesor/sędzia miał tego świadomość, bo nie rozstrzygnął postępowania w możliwie najkrótszym terminie tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Nie znalazł, ale dowolnie, usypiająco skazał. Dlaczego usypiająco? Bo wydał wyrok symboliczny, wysłuchał stron i zapewnień oskarżyciela, że nie będzie rościł żadnych nawiązek oraz oskarżonego, który wnosił o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. Nie znalazło się to jednak celowo w protokole z ostatniej rozprawy głównej. Grzegorz Niedźwiecki spokojny wówczas, że proces został zakończony wyjechał na drugi dzień po wyroku do Niemiec na zleconą pracę. Postępowanie, czy wręcz prześladowania nie były zakończone tylko jak się później okazało były początkiem problemów, choć teoretycznie zgodnie z literą prawa żeby kogoś skazać, to trzeba najpierw stwierdzić oczywisty fakt czynu zarzucanego i udowodnić oskarżonemu winę. I to wszystko trzeba jeszcze wiarygodnie uzasadnić.
Sędzia Sadu Okręgowego w Jeleniej Górze Junona Gajewska ogłosiła zaocznie, przy drzwiach zamkniętych, dnia 3 września 2008 roku wyrok cywilny o naruszenie dóbr osobistych ww oskarżyciela bez podstawy prawnej (prawdopodobnie w oparciu o art. 11 k.p.c.) w sprawie I C 1062/08, po sfingowanym procesie. Wszystko odbyło się na podstawie fikcji doręczeń, gdyż od dnia 7 maja 2008 roku do połowy listopada 2008 roku przebywałem w legalnej pracy w Niemczech, na wczasach i w Holandii. O wyroku dowiedziałem się dopiero po dwóch latach jak komornik zaczął szukać jakichś zobowiązań. Otrzymałem go dopiero bez uzasadnienia 29.03.2013 r. Parodia prawa w tej sprawie polegała na racji sposobu rozpatrzenia, jak i na wybiegnięciu poza ramy, „ustaleń” wyroku II K 467/07. Zakres postępowania karnego rozszerzono w postępowaniu cywilnym o niebędące przedmiotem sporu fora Jelonki.com. Nie byłem i nie jestem ani administratorem, ani właściwą stroną, odpowiedzialną za publikacje w Jelonce.com. Wyrok prawomocny i skazujący wydany w karnym ma moc wiążącą (prejudycjalną) w postępowaniu cywilnym. Inne, tzw. uboczne ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku karnego nie są dla sądu wiążące. Istota związania sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem karnym skazującym polega na niedopuszczalności dokonywania przez sąd odmiennych ustaleń niż dokonane w wyroku karnym. Zignorowano również potem art. 379, 424 i 524 k.p.c.
Dalsze represje polegały nie na swobodnym orzekaniu, stosowaniu właściwego prawa, tylko na umyślnym wdrażaniu coraz większych, rozłożonych w czasie sankcji. Próbowano mnie ze szczególnym okrucieństwem zmusić do wykonania „kapturowego” wyroku cywilnego. Raz, że niesłusznego. Dwa, że drugiego wydanego w tej samej sprawie. Nakładano grzywny w wysokości 2.000 zł, 2.000 zł, 2.000 zł, 4.000 zł, 4.000 zł, 4.500 zł i 8.600 zł, które zamieniono ostatecznie na 180 dni więzienia. Nie mogąc się doprosić drugiej instancji w celu zweryfikowania wyroku karnego wydanego bez przyczyny, byłem zmuszony złożyć zawiadomienie o przestępstwie stworzenia fałszywego dowodu lub podrobienia dokumentu przez oskarżyciela prywatnego. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze nie badając tego „dowodu” (k. 8 akt sprawy II K 467/07) umorzyła z oporami dochodzenie po pół roku na podstawie tego samego artykułu, który zignorował inicjator całego zamieszania SSR Jarosław Staszkiewicz, czyli art. 17 § 1 pkt. 1 k.p.k. Pozostało mi zatem złożyć zawiadomienie o przestępstwie poświadczenia nieprawdy przez sędziego, który wydał wyrok bez faktu czynu zarzucanego. Tutaj Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze natychmiast po przyjęciu ustnego zawiadomienia o przestępstwie odmówił wszczęcia śledztwa. Oczywiście wszelkie zażalenia rozpatrywane według właściwości miejscowej zostały oddalone przez winowajców, czyli przez Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze. Te represje trwają nadal i nie ma to nic wspólnego z normami prawa obowiązującymi w demokratycznym państwie prawa. W cywilizowanym świecie nie może dochodzić do takich nieludzkich, okrutnych, poniżających, barbarzyńskich tortur. Do przemocy, do prawa pięści. Zwłaszcza tylko dla czyjegoś widzi mi się. Funkcjonariusze stoją dziesięć lat ponad prawem. Traktują mnie nie jak podmiot, tylko jak martwy przedmiot.
Pominę, albo wskażą to akta sprawy, próby wzruszenia wyroków, wznowienia postępowania karnego i wmanipulowania mnie w kosztowne postępowanie cywilne, choć fundamentem, zamiarem było karne. Przejdę do najważniejszej, samowolnej, brutalnej odmowy kontroli instancyjnej. Na początku kwietnia 2015 roku, po konsultacji z prawnikami, zleciłem biegłemu sądowemu w zakresie informatyki wykonanie ekspertyzy jedynego „dowodu” oskarżyciela jaki dołączył do aktu oskarżenia (k. 8 akt sprawy II K 467/07). Dnia 13 kwietnia 2015 roku ekspertyzę taką wykonał biegły sądowy w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusz Czarnecki ze Szczecina. Podważyła ona autentyczność pochodzenia tekstu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” z jakiejkolwiek strony internetowej i nie wskazywała autora. Podważyła zasadność wydania wyroku skazującego z art. 212 § 2 k.k. Była koronnym argumentem, propter nova do złożenia wniosku o wznowienie postępowania karnego. Mój adwokat złożył dnia 14 maja 2015 roku do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze taki wniosek. W dniu 23 czerwca Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, pod przewodniczącym SSO Klary Łukaszewskiej (VI Ko 66/15), oddalił poza rozprawą wniosek pełnomocnika o wznowienie postępowania II K 467/07 na podstawie art. 540 § 1 pkt. 2a k.p.k. a contrario. Sędziowie postawili kontrę fachowej ekspertyzie biegłego sądowego dwoma nie mającymi związku ze sprawą argumentami. Wydrukiem z Jelonki.com, który nie był przedmiotem aktu oskarżenia, ustaleń wyroku karnego i późniejszą, również nie mającą znaczenia prawnego, próbą obudzenia wyroku z dnia 6 maja 2008 roku za pomocą dywagacji słownej. To była zresztą intryga prowokatorów nakłaniająca nas do zbliżenia się do meritum, czyli do kręgów bloga, rzekoma szansa na wznowienie postępowania trzymając się „ustaleń”. Eureka przyszła jednak później, gdy ustalenia faktyczne zostały wyartykułowane. Niestety koledzy SSR Jarosława Staszkiewicza i SSO Junony Gajewskiej nie mieli woli szanować oczywistych faktów, prawdy materialnej, prawa stanowionego, własnego ślubowania i zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, tylko nadużyli władzy, pieczątek, nie dopełnili obowiązków służbowych i posłużyli się własnym, dowolnym, fałszywym prawem. Nadużycia te powtórzyli z większym rozmachem Sędziowie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (II AKz 271/15), którzy jeszcze dodatkowo wyżej postawili nieznane domniemania SSR Jarosława Staszkiewicza od ekspertyzy biegłego sądowego aby nie dopuścić do merytorycznej kontroli. Nikt, również prokuratorzy, nie zlecił wykonania sądowej ekspertyzy dowodu. Nie zlecił, bo każda ekspertyza podważyłaby zasadność wydania wyroku skazującego. Wyrok z dnia 6 maja 2008 roku zapadł bowiem bez przyczyny, jest to wyrok stalinowski. Nie można dyskwalifikować stanowisk ekspertów przedstawionych na zlecenie strony tylko dlatego, że uzyskane opinie są opiniami prywatnymi. Opinie takie – jak każdy dowód – podlegają ocenie. Dowody takie powinny więc zostać przeanalizowane, a uwagi co do tych dowodów powinny znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Ekspertyza biegłego sądowego BDW CONSULTING obaliła domniemanie zasadności skazania mnie.
Przepisy procedury karnej przewidują możliwość prowadzenia polemiki z treścią opinii biegłego powołanego w sprawie – między innymi polegającą na możliwości uzupełniającego przesłuchania biegłego, zobowiązania go do sporządzenia pisemnego uzupełnienia opinii, a nawet powołania nowego biegłego w sprawie i doprowadzenia do konfrontacji biegłych. Zgodnie z treścią przepisu art. 201 Kodeksu postępowania karnego można wskazane wnioski zgłosić wówczas gdy opinia złożona w sprawie jest niepełna, niejasna oraz zawiera wewnętrzne sprzeczności. Patrz ponadto art. 2, 30, 32, 42, 45, 78 Konstytucji RP.
Nie przywrócono mi terminu do złożenia apelacji, chociaż wykazałem nieświadomość, bezbronność i ciągły pobyt za granicą. Apelacja nie pozostawiała złudzeń, że wyrok był niezasadny. Nie rozpatrzono merytorycznie wniosku o wznowienie postępowania na podstawie propter nova, ekspertyzy biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r. Pozasądowo oddalono wniosek posługując się pseudo ustaleniami, nie mającymi związku z aktem oskarżenia i wyrokiem w/s II K 467/07 oraz wyżej stawiając nieznane domniemania sędziego od faktów. Zakulisowo, bez merytorycznego uzasadnienia i wzięcia pod uwagę propter nova odmówiono mi też we wszystkich instytucjach (RPO, PG, MS) wniosku o kasację nadzwyczajną wyroku wydanego z rażącym naruszeniem prawa. Nie ma bardziej rażącego naruszenia prawa jak wydanie wyroku skazującego w/s II K 467/07 bez przyczyny. Jakakolwiek kara bez pokazania faktu materialnego czynu zarzucanego, nie jest w stanie wykazać miary społecznej szkodliwości czynu, stopnia winy oskarżonego, ani innych okoliczności mających wpływ na wymiar kary, albowiem każda kara za nic jest niezasadna, a już dożywotnie represje bez przyczyny to zbrodnie. Podważającej czyn ekspertyzie sąd dał wyraz pogardzie – wszelka kara stanowi wyraz pogardy dla życia, ale również stanowi pogardę dla odczuć innych osób. Sąd zabija moja rodzinę na oczach całego świata, przemilczając fakty i motywy.
Sędziowie i prokuratorzy od dziesięciu lat nie uznają uzasadnień, rzetelności, bezstronności, obiektywności, oczywistych faktów, prawdy materialnej i zasady in dubio pro reo, tylko kryją brać prawniczą, stosują własne prawo, biorą współudział w nadużyciu władzy, niedopełnianiu obowiązków i poświadczaniu nieprawdy. Prokuratorzy tuszują faktyczne przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Określenie państwo w państwie to nie spiskowa teoria dziejów tylko fakt, rzeczywistość korporacji prawniczej w Polsce. Takie orzeczenia wydawali funkcjonariusze stalinowscy jak Maria Gurowska Sand i Fajga Mindla na generale Auguście Emilu Fieldorfie. To trzeba jasno określić. Tak okrutnie, bezprawnie, przewlekle i obligatoryjnie postępowało Gestapo.
Sąd demokratyczny orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego niestety zabrakło. Pozbawiono mnie prawa do sądu, konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy w drugiej instancji (kontroli instancyjnej), praw człowieka. Zamknięto mi umyślnie drogę sądową dochodzenia naruszonych wolności i praw. Pogwałcono zasadę sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a także in dubio pro reo oraz domniemania niewinności.
Jedna niebadana przez sąd kartka papieru stworzona przez oskarżyciela prywatnego, dziesięć lat tortur i oczekiwanie na bezpodstawne internowanie. Nieludzkie traktowanie to zbyt delikatne określenie. Stan mojego zdrowia uległ w wyniku tych nieustannych represji znacznemu pogorszeniu. Tak wygląda obecna rzeczywistość w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. W czasach pokoju. To pokłosie nie ma nic wspólnego z obowiązującym prawem i prawami człowieka. Z orzecznictwem polskim i międzynarodowym. Z powagą sądu i rolą służebności. W obliczu bezkarności, przy braku realnego, faktycznego nadzoru, jest to cyniczne nadużycie niezawisłości i prywatny terroryzm. Braki formalne aktu oskarżenia z dnia 31 maja 2007 roku (dowodu) czynią wszelkie decyzje sadów i prokuratur nieważnymi, bezskutecznymi, ale „nieskazitelni” funkcjonariusze uprawomocniają buble i stosują prawo dżihadystów. Trzeba niezwłocznie przerwać to niewolnictwo, bo będzie tragedia.
Apeluję o pokorę do katów
II Kp 973/15
Tupetu wam nie brakuje.
Albo macie demencję, albo sklerozę. Przyjrzyjcie się postanowieniu z dnia 27 lutego 2015 roku, w którym Grzegorz Stupnicki odmówił przywrócenia terminu do złożenia apelacji od wyroku II K 467/07 i postanowieniu VI Ko 29/15 z tego samego dnia Edyty Gajgał, w którym wyłączyła wszystkich 33 sędziów Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, w tym Grzegorza Stupnickiego, Jarosława Staszkiewicza i Beatę Chojnacką – Kucharską od orzekania w sprawie kolegi. Pani Chojnacka nie miała prawa orzekać obecnie w kwestii wyłączenia kolegi Stupnickiego, bo również jest negatywną stroną tej sprawy, a pan Stupnicki jakby miał honor to sam by się wyłączył.
Spytajcie się Darka Przemyka gdzie był na terapii, może przejdźcie tą samą drogę,
Wyrok posiadający braki formalne (dowodu słuszności oskarżenia) nie spełnia kryteriów wyroku, nie ma powagi, mocy wiążącej. Jest gangsterką.
Tylko zbrodniarze wydają wyroki bez przyczyny i się nie tłumaczą.
Jesteście stalinowskimi oprawcami, a nie demokratycznymi sędziami.
Żądam przywrócenia prawa, uznania, że akt oskarżenia z dnia 18 czerwca 2007 roku nie spełniał warunków formalnych ze względu na brak dowodu czynu zarzucanego, uchylenia wyroku z dnia 6 maja 2008 roku bez przyczyny i przeproszenia całej mojej rodziny za dziesięcioletnie represje. Jakbyście byli ludźmi to byście odsunęli Jarosława Staszkiewicza od przewodniczenia II Wydziałowi Karnemu i zajęli jego stanowisko, bo godzi w autorytet Temidy.
Możecie stosować dalej mafijne metody, ale wyrok bez przyczyny nie ma mocy wyroku i jeśli przyślecie ZOMO po mnie to przywitam ich nie tylko koktajlami Mołotowa. Jesteście potomkami Marii Gurowskiej Sand. Kiedyś za to barbarzyństwo odpowiecie.
W dniu 27 lutego 2015 roku Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze (SSR Grzegorz Stupnicki) postanowił na podstawie art. 126 § 1 k.p.k. odmówić mi przywrócenia terminu do złożenia apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 6 maja 2008r. w sprawie o sygn. akt II K 467/07. Argumentacja opierała się głównie na nieuprawnionym wmawianiu mi „prawniczej” świadomości co do wiedzy i procedur dotyczących apelacji. Na ten subiektywny akt złożyłem oczywiście zażalenie.
Jelenia Góra, dnia 13 marca 2015 r.
58-506 Jelenia Góra mój znak: – GN/001/2015 Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze
Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze dot.: sygn akt II K 467/07 Zażalenie na postanowienie wydane przez SSR Grzegorza Stupnickiego z dnia 27.02.2015
o odmowie przywrócenia terminu do złożenia apelacji
od wyroku SSR Jarosława Staszkiewicza II K 467/07 W dniu 6 maja 2008 r. Jarosław Staszkiewicz zatrudniony na urzędzie sędziego Sądu
Rejonowego w Jeleniej Górze ogłosił wyrok w sprawie pod sygn. akt II K 467/07 którym skazał z mocy art. 212 § 2 k.k Grzegorza Niedźwieckiego za czyn nieistniejący i nie popełniony przeze mnie. Podnoszę, że odmówiono mi przywrócenia terminu do złożenia apelacji czyli konstytucyjnego prawa do obrony swoich praw osoby niewinnej. W dniu 27.02.2015 r. wydano postanowienia z którym się nie zgadzam i w całości je zaskarżam jako bezpodstawne i wydane z naruszeniem prawa określonego art. 8 Konstytucji RP. Podnoszę, iż została bezwzględnie naruszona konstytucyjna zasada i moje konstytucyjne prawo do bezstronnego sądu – art. 45 Konstytucji RP z faktu i na okoliczność braku zasadności oraz braku prawomocności orzekania przez SSR Grzegorza Stupnickiego ponieważ tego samego dnia został ten sędzia czyli GRZEGORZ STUPNICKI został wyłączony przeze mnie ze sprawy na okoliczność poświadczenia nieprawdy przez SSR Jarosława Staszkiewicza w sprawie wyroku II K 467/07 a tym samym zostało naruszone moje prawo do właściwego, bezstronnego, niezależnego i niezawisłego sądu. Wnoszę z mocy art. 127 kpk o wstrzymanie wykonania orzeczenia, z mocy art. 438 kpk oraz z mocy najwyższych praw zawartych w Konstytucji RP – ar. 7; 45 o uchylenie postanowienia wydanego przez Grzegorza Stupnickiego- sędziego SR w Jeleniej Górze z dn. 27.02.2015 r. Grzegorz Niedźwiecki
W dniu 27 lutego 2015 roku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze VI Wydział Karny Odwoławczy (SSO Edyta Gajgał) sygn. akt VI Ko 29/15 postanowił o wyłączeniu od rozpoznania sprawy II Kp 820/14 wszystkich (32) sędziów Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze + kolegę SSR Jarosława Staszkiewicza oczywiście i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Lubaniu.
W dniu 9 marca 2015 roku złożyłem do Sądu Rejonowego w Lubaniu wniosek o dokonanie rejestracji dźwięku i obrazu podczas rozprawy II Kp. 64/15, na co sąd nie zareagował tylko zawiadomił mnie o posiedzeniu sądu w dniu 9 kwietnia 2015 roku. W dniu 26 marca 2015 roku złożyłem wniosek o wyłączenie sędziów Sądu Rejonowego w Lubaniu od rozpoznania zażalenia w/s 3 Ds. 267/14.
W dniu 30 kwietnia 2015 roku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze VI Wydział Karny Odwoławczy (SSO Andrzej Tekieli) sygn. akt VI Ko 58/15 postanowił o wyłączeniu sędziów Sądu Rejonowego w Lubaniu, którzy przyznali się do przyjaźni z SSR Jarosławem Staszkiewiczem i sprawę przekazał do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Złotoryi.
Re: ZABAWNE zabawy SR+SO z GRZEGORZEM NIEDŹWIECKIM i vice VERSA o PRAWOiSPRAWIEDLIWOŚĆ – Apeluję o pokorę do katów
szanowny pan minister sprawiedliwości
i w osobie pana drrrrrrrrrrrrrrPATRYKjakiTAKI,
abstrahując od moich wągrów na szlachetnym obliczu, pozwalam sobie ponownie zasugerować i w trochę innej MOŻLIWOŚCI,
o uzyskanie spisu sygnatur akt sądowych, prokuratorskich NAWET wywołanych bezprzedmiotowo przez GRZEGORZA NIEDŹWIECKIEGO.
BYŁBYM BARDZIEJ USATYSFAKCJONOWANY NAWET, za SPIS SĘDZIÓW WIDNIEJĄCYCH w podpisach na orzeczeniach lex-kazus GRZEGORZ NIEDŹWIECKI od 2007r.-sprawa karna+ 2008 -sprawa cywilna.
I to nawet na portalu http://www.so.jelgora.gov.pl- czy jakoś tak .
” IDIOTYZM” tej sprawy polega na tym, że NIEDŹWIECKI w błędnym przekonaniu uruchamia jakieś sygnatury-żądania-oskarżenia , a cyniczno-cwana TEMIDA jeleniogórska ” RUKI po szwam” i rozpatruje , biorąc de facto udział w tej HUCPIE-HECY[bez urazy]. SPRAWA trafiła nawet do SR w LUBANIU; bo NIEDŹWIECKI ubzdurał sobie , że ” wsadzi do pudła ” i z ART. 231 KK sędziego orzekającego ASR/SSR w JELENIEJ GÓRZE za wydany ” błędnie ” wyrok.
Art. 231 kk NIE JEDNO MA imię . PREMIER POLSKI BEATA SZYDŁO- do pudła za zwłokę w druku orzeczenia TK ws. ustawy naprawczej, MINISTER ARABSKI-KPRM do pudła za zabicie taty pani MAŁGORZATY WASSERMAN.
A równocześnie bez skonsumowanej przez NIEDŹWIECKIEGO APELACJI KARNEJ- termin zawity apelacji minął już w 2007r.-mamy 2016. I ta ” komedia OMYŁEK” trwa MAĆ.
Więc MOŻE MS, a właściwie PG+RPO zechcą przerwać tę hecę i wejśc na właściwy szlak procedury PRAWNEJ.
To TAKIE proste, że aż NIEMOŻLIWE – w wykonaniu apelacji dolnośląskiej.
WIĘC może inna apelacja , pardon, REGIONALNA by przejęła tę sprawę;;; oczywiście z wiedzą, a może nawet aprobatą KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA – która pozwala na takie sądowe NUMERANCTWA państwa sędziów.
POST SCRIPTUM:::
Oczywiście OBRAZOBURCZE nazewnictwo-odzywki-posądzenia NIEDŹWIECKIEGO nie powinno rzutować na meritum ROZPOZNANIA .
” Apeluję o pokorę do katów.eml”- sami państwo czytacie-widzicie, ten smaczek w prośbie NIEDŹWIECKIEGO. Nic DODAĆ , NIC PODZIELIĆ.
mgr inż. mechaNIC TADEUSZ PIECZONKA „+67″-ZIELONY
LATARNIKz certyfikatem HULTAJA +
ELZBIETA.WITEK@kprm.gov.pl
11/14-cie years SANStravail/JOBless , non sans TRAVAIL WHISTLEblower
59 900 ZGORZELC / / http://WWW.ROPOIWZK.COM
tel.kom. 6 99,99 12 06,724866256 ruch040404@wp.pl
PAWEL.SZEFERnaker@kprm.gov.pl
Strona startowa wniosku |
Formularz dla wnioskodawcy |
Formularz dla wnioskodawcy piszącego w czyimś imieniu |
Instrukcja do wniosku |
Elektroniczna skrzynka podawcza |
Mapa strony Potwierdzenie
Uprzejmie informujemy, że otrzymany wniosek został przekazany do rejestracji i rozpatrzenia w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa.
Data przekazania 2016-04-28 12:49:34 .
1. Dane wnioskodawcy :
Imię : TADEUSZ
Nazwa organizacji : private-emeryt
Ulica : szmaragdowa
Numer domu : 31
Miejscowość : zgorzelec
Kod pocztowy : 59-900
Inne dane wnioskodawcy : 724866256-tel.kom + ruch040404@wp.pl
W związku z odbytą w dniu dzisiejszym28.04.2016-GODZ. 12:15 i dalsze minuty rozmową z nr 800-RPO WNOSZĘ W TRYBIE ART. 63 KONSTYTUCJI Rzeplińskiej o ::: 1. zdiagnozowanie i rozpoznanie FAKTU wpływu na adres RPO podany na stronach internetowych moich korespondencji z adresu ruch040404@wp.pl, włącznie z przedstawieniem zestawienia tych majli i w formule niesprzecznej z tzw. procedurą dostępu do informacji publicznej. I W DALEJ IDĄCYM WNIOSKU-petycji-skardze WNOSZĘ O ZAJĘCIE STANOWISKA odnośnie bezczynności wobec moich wystąpień . Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa tel. centrala: (0-22) 551-77-00 fax. (0-22) 827-64-53 e-mail: biurorzecznika@brpo.gov.pl. NO i ROZSZERZENIE formuły kontaktu z obywatelami w ich nagminnych sprawach na adres biurorzecznika@brpo.gov.pl . 2. PROSZĘ W PODOBNEJ PROCEDURZE DOSTĘPU DO INFORMACJI PUBLICZNEJ przedstawienie-udostępnienie informacji o aktywności RPO i w zakresie korzystania z procedury z art. 424 kpc i na rzecz obywateli. WŁĄCZNIE NAWET z udostępnieniem supremusu tych spraw , a simili do informacji podobnych wykonywanych przez SN , czy trybunał konstytucyjny. 3. W związku z faktem, i jak w pkt 1 , część mojej korespondencji do RPO, dotyczy sprawy pana GRZEGORZA NIEDŹWIECKIEGO, OCZEKUJĘ również POTWIERDZENIA , że RPO skutecznie podjął się rozpoznania-jak i wniósł-podjął stosowne kroki prawne – procesowe z art. 424 kpc-en bloc, jak też z art. 524 kpk+związane. I w kierunku RZETELNEGO-PRAWNEGO-SPRAWIEDLIWEGO zakończenia tego sporu= reasumpcji wyroku karnego+ cywilnego. oczekuję odpowiedzi drogą elektroniczną i na adres ruch040404@wp.pl. POST SCRIPTUM:: W ZWIĄZKU Z WADĄ NINIEJSZEGO formularza WNOSZĘO ROZWAŻENIE opcji przesyłania treści wniosku-korespondencji na adres petenta-obywatela.
Wydruk potwierdzenia Zamknij wniosek Nowy wniosek
Re: Re: ZABAWNE zabawy SR+SO z GRZEGORZEM NIEDŹWIECKIM i vice VERSA o PRAWOiSPRAWIEDLIWOŚĆ – Apeluję o pokorę do katów
http://pakulskikancelaria.pl/prawo-karne/
http://www.infor.pl/prawo/prawo-karne/dowody/306646,Na-kim-lezy-ciezar-dowodu-w-procesie-karnym.html
http://www.infor.pl/prawo/prawo-karne/wyrok-i-kara/263647,Rodzaje-wyrokow.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Domniemanie_niewinno%C5%9Bci
http://www.arslege.pl/elementy-wyroku/k13/a2740/
Tadziu,
załóż 20 milionom Polakom sprawę o pomówienie na podstawie spreparowanego dowodu. Zaklep im tak dla zasady symboliczne wyroki skazujące. Potem kapturowo wykręć im sfingowaną sprawę o naruszenie dóbr i zaklep każdemu po 10.000 zł. Będzie 200 miliardów złotych. Mogę założyć się, że przynajmniej milion Polaków (co dwudziesty) nie odwoła się z różnych przyczyn od „banalnego” wyroku karnego (od zakulisowego cywilnego nie wchodzi w rachubę).
Jedna instancja i 10 miliardów złotych w kasie mafii. Speców od oscylatora.
Załóżmy jednak, że nikt nie zapłaci tych 10.000 zł i będą przymuszać ich do zapłacenia haraczu nakładając sankcje i ostatecznie po pół roku więzienia. Nie wsadziliby 1 miliona Polaków do więzienia nawet jakby ktoś to pokrył, bo miejsca by nie było. Poproś gangsterów niech zrobią hurtowy przekręt…
Kazus Grzegorza Niedźwieckiego spowoduje, że zmienią zapisy kpk i kpc tak, żeby rekietierka była skuteczna.
A teraz analiza braku apelacji.
Idziesz do sklepu i nic nie kupujesz. Musisz zapłacić i się odwołać? Nie.
Idziesz do TESCO czy banku i wyłudzasz towar na raty lub pieniądze podając fałszywe dane. Machną ręką? Nie, odpowiesz za bezpodstawne wyłudzenie i poświadczenie nieprawdy.
Babcia ukradnie batona i pójdzie do więzienia, sędzia zmieni protokoły rozprawy i wszystko gra.
Ci sprawiedliwi zamykają do więzienia ludzi za uderzenie psa lub rzekome zaniedbanie dziecka, a sami dziesięć lat torturują całą rodzinę ze szczególnym udręczeniem i nie ma na nich sędziów. Prokurator zatuszuje przestępstwa funkcjonariuszy, za nieróbstwo bierze turbo pensje i buduje sobie ekstra płot na ul. Działkowicza 8.
Z innej beczki. Załóżmy, że złożysz w terminie apelację. Wytkniesz błędy formalne i materialne, podważysz zasadność wyroku skazującego za nic, dodatkowo dołączysz ekspertyzę biegłego sądowego stwierdzającą, że nic nie jest czymś. Sędzia w ostatniej instancji kierując się niezawisłością i „swobodą” orzekania napisze, że u Kowalskiego w piwnicy było bagno, że nie dokonałeś „ciężaru dowodowego” robiąc zdjęcia w piwnicy Kowalskiego i że merytoryczna ekspertyza nie podważa domniemań sędziego (który wydał wyrok bez uzasadnienia). Otóż nic jest ważniejsza dla przestępców w togach od materialnych dowodów. Przekręt będzie ostateczny i prawomocny. Wszyscy to widzą, ale nikt się nie wychyli, bo nie minister a własna mafia ich zdegraduje. Oni są słabi mentalnie i gwarancję stalinowskiego status quo daje im współuzależnienie jak największej rzeszy prawniczej do korupcji sądowo prokuratorskiej. Układ sam się obroni.
Do tej parodii prawa mają gwarancje i wytrychy: art. 178 ust.1, 181 Konstytucji, art. 66 Prawo o ustroju sądów powszechnych i art. 92 § 1 Prawo o prokuraturze oraz puste zbiory zasad etycznych i wszelkie regulaminy. Nowa władza, póki co, robi tylko czystki polityczne.
Sędzia może kazać ci zapłacić, mimo że nic nie kupiłeś, może poświadczyć nieprawdę. To jest ta równość wszystkich wobec prawa. To wszystko wymaga gruntownego remontu. Oj przeczytasz wkrótce niezłą książkę…
Grzegorz Ni(l)edźwiecki, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19
Re: Re: Apeluję o pokorę do katów
Asesor/sędzia miał tego świadomość, bo nie rozstrzygnął postępowania w możliwie najkrótszym terminie tylko zaczął z urzędu szukać dowodów winy oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Nie znalazł, ale dowolnie, usypiająco skazał. Dlaczego usypiająco? Bo wydał wyrok symboliczny, wysłuchał stron i zapewnień oskarżyciela, że nie będzie rościł żadnych nawiązek oraz oskarżonego, który wnosił o uniewinnienie na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. GRZEŚ,
znowu kombinujesz , jak głupek pod górę.
A rzecz MA INNĄ istotę- co już kolejny raz wyłożyłem .
PAN ASR /SR JAROSŁAW STASZKIEWICZ był zobowiązany z art. 7kpk [ BO TERAZ JUŻ NIE, POSTĘPOWANIE jest bardziej kontradyktoryjne i dowody oceniane-UJAWNIANE pomiędzy stronami] i wezwał ONET.PL do dostarczenia dowodu z firmy internetowej-SERWER , gdzie wydano treść tego ogłoszenia przeciw OPEL-LIGĘZA.
BŁĘDEM sędziego, który w apelacji mógł być podniesiony, był fakt , że nie zaprzysiągł pracownika ONET.PL jako świadka , tylko uwierzył w brak możliwości ujawnienia treści tego ogłoszenia, JUŻ TO PO DWÓCH MIESIĄCACH od SKASOWANIA treści- a podobno w chmurze internetowej nic nie ginie- tylko STASZKIEWICZ był w temacie niedouczony.
NIEZALEŻNIE od tego jednak, do czynu-publikacji treści przeciw OPEL-LIGĘZA – KRYTYKA DZIAŁAŃ rynkowych przyznała się pani BOŻENA NIEDŹWIECKA I W SPOSÓB MOCNO PRAWDOPODBNY udowodniła ten fakt – podnosząc różne okoliczności [ jak znajomość z poszkodowanym przez OPLA emeryta, przy likwidacji szkody SAMOCHODOWEJ z OC]- JAK W PIŚMIE do pani PREZES SO w JELENIEJ GÓRZE.
A WIĘC poza procesowo NAWET i z własnej woli państwo NIEDŹWIECCY potwierdzili przekonanie ASR STASZKIEWICZA- ZAWARTE w sentencji WYROKU.
Abstrahuję tutaj,
że inny sąd i w składzie 3 osobowym- apelacja mógłby z art. 213 kk UNIEWINNIĆ NIEŹWIECKIEGO. Dotyczy to również i obecnie kasacji wyroku KARNEGO.
Była koronnym argumentem, propter nova do złożenia wniosku o wznowienie postępowania karnego. Mój adwokat złożył dnia 14 maja 2015 roku do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze taki wniosek. GRZEŚ,
twój adwokat dał ciała, ale oczywiście chyba wziął stosowną taksę adwokacką, bo jakżeby inaczej.
WZNOWIENIA spraw karnych NIE ZASTĘPUJĄ APELACJI karnej , której w terminie zawitym nie zgłoszono.
CO innego gdyby TWÓJ ZDOLNY ADWOKAT wniósł wniosek o wznowienie sprawy cywilnej i szczególnie , przywrócił termin do apelacji wyroku cywilnego. RÓWNIEŻ , GDYBY SPRAWĘ ZGŁOSIŁ do TRYBUNAŁU w Strasburgu.
A OBECNIE jedynie PROKURATOR GENERALNY i RPO mają delegacjęi legitymację ustawową do stosownych procedur.
ad meritum:::
drrrrrrrrrrrrrrPATRYKjakiTAKI,
zabawa , o ile można tak określać pracowitość polskich sędziów w sprawach NIEDŹWIECKIEGO, ma i ten wymóg PROpublicoBONO, że odnosi się do restrykcyjnego zapisu art. 212 kk i w zakresie więzienia ludzi za poglądy i wypowiadane oceny, a na co zezwala art. 54.1 konstytucji RZEPLIŃSKIEJ.
I co PiS miał WYPISANE na SZTANDARACH , nawet za prezydentury pana prof. Lecha Kaczyńskiego;;; naszego BOHATERA NARODOWEGO, szczególnie po katastrofie smoleńskiej.
RZECZ znamienna , że próbuje się wznosić pomniki LECHA KACZYŃSKIEGO, a do dzisiaj nie powstała żadna FUNDACJA im. pana PREZYDENTA i dokładniej ujawniająca i przybliżająca jego MYŚLI , WYBORY, DĄŻENIA.
CHOĆBY słynne poparcie GRUZJI przeciw ROSJI;;; jak w filmie o interwencji ROSJI na obszarzeg GRUZJI ;; ” 5 DNI WOJNY”.
5 dni wojny – Wikipedia, wolna encyklopedia
https://pl.wikipedia.org/wiki/5_dni_wojny
5 dni wojny (ang. 5 Days of War) – amerykański film fabularny z 2010 roku opowiadający o wojnie w Osetii Południowej w 2008 pomiędzy Gruzją i Rosją.
‎Fabuła – ‎Obsada – ‎Alternatywne wersje – ‎Przypisy
Re: Re: Re: Apeluję o pokorę do katów
kombinują jak głupek, pod górę twoi guru (niektórzy są fachowcami od przestępczości zorganizowanej) w togach. Po pierwsze kontradyktoryjność ma się do spraw cywilnych a nie karnych, co nie znaczy, że Jarosława Staszkiewicza nie obowiązywały przepisy kpk, dotyczące podstaw, dowodów, in dubio pro reo oraz merytorycznego ustosunkowania się do stanowisk stron. W II K 467/07 nie było pomyłek tylko umyślne, świadome egzekucje jak Rudolfa Hoessa. Na to sobie mogą pozwolić tylko stalinowscy sędziowie przy braku nadzoru, współczesnego IPN i realnej kontroli instancyjnej, która nie jedno ma imię. Tych stróżów prawa obowiązuje większa etyka niż ciebie. Teoretycznie.
Po drugie, akt oskarżenia i „wyrok” dotyczył bloga i Grzegorza Niedźwieckiego a nie Bożeny – pokaż mi materialny dowód zarzucanego przestępstwa z art. 212 § 1 i 2 kk. W prawie polskim tak jak w amerykańskim nie orzeka się na podstawie poszlak, domniemań tylko oczywistych faktów. Po trzecie Bożena Niedźwiecka wychyliła się słownie (co jest bez znaczenia) w 2010 roku, a dyspozycyjny sędzia wydał wyrok w 2008 r.
Nie jest tajemnicą, że trzecia władza w Polsce przerosła wszelkie reżimy, patologia prawa pięści wymknęła im się spod kontroli i przyjdzie czas, że odpowiedzą za siłową próbę zmiany ustroju.
http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/files/2015/06/ekspertyza_G_Niedzwiecki.pdf
Art. 1. § 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Kodeks postępowania karnego
Dział VIII. Postępowanie przed sądem Pierwszej instancji Rozdział 40 Wstępna kontrola oskarżenia art. 337.
Następnie naruszono Dział IX. Postępowanie odwoławcze Rozdział 48. Przepisy ogólne art. 438. Art. 5.
§ 1. Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu.
Pogwałcono art. 413 Kpk.
Proszę mi pokazać przytoczenie opisu i kwalifikacji prawnej czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił oskarżonemu oraz dokładne określenie przypisanego oskarżonemu czynu oraz jego kwalifikację prawną?
2.Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
1.Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego.
2.Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.
Art. 45. 1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
1.Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
2.Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.
Wszelkie prawa w RP są wprowadzane pa podstawie ustawy dotyczy to także prawa karnego.
Kk. Rozdział XVII Przestępstwo przeciwko Rzeczypospolitej Polski
Art.127.(spisek)
§1. Kto, mając na celu pozbawienia niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polski podejmuje w porozumieniu z innym osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Artykuł jest jasny, wszelkie próby interpretacji są bezprawne,
Re: NIL z JELENIEJ GÓRY-2016 Re: Apeluję o pokorę do katów
https://www.zakiewicz-adwokaci.pl/a,42,kontradyktoryjnosc.html
error MAŁY,
LECZ NIE MOGĘ SKOPIOWAĆ ZE STRONY, W AKAPICIE ” OKREŚŁONE DOWODY”, a powinno być OKREŚLONE .
co do twojej gównianej sprawy ma pamięć generała NILA-FIELDORFA
Mordercy Gen. Fieldorfa „Nila” ☚ ★ p o l e c a m!
Posted in ■ aktualności, ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 28 Luty 2013
Zamordowali i zwiali do Izraela chcesz SIĘ OGRZAĆ, BŁYSNĄĆ KSIĘŻYCOWYM ŚWIATŁEM???
syn pani SADOWSKIEJ-poetki miał na imię GRZEGORZ- jak TY, GRZEGORZ PRZEMYK.
Też CI JEST POTRZEBNY do obrony twojego wyroku karnego – gównianego wyroku.
ROK w zawieszeniu, od CZEGO- PRZYPOMNIJ + 20 STAWEK DZIENNYCH po 10 ZŁ.
Bądź ŁASKAW POTWIEDZIĆ publicznie, czym się różnisz od generała NIL-FIELDORF, no i od GRZEGORZA PRZEMYKA .
Dnia 30-04-2016 o godz. 11:51 ropoiwzk napisał(a):
Po drugie, akt oskarżenia i âwyrokâ dotyczył bloga i Grzegorza Niedźwieckiego a nie Bożeny â pokaż mi materialny dowód zarzucanego przestępstwa z art. 212 Â§ 1 i 2 kpk. W prawie polskim tak jak w amerykańskim nie orzeka się na podstawie poszlak, domniemań tylko oczywistych faktów. Po trzecie Bożena Niedźwiecka wychyliła się słownie (co jest bez znaczenia) w 2010 roku, a dyspozycyjny sędzia wydał wyrok w 2008 r.
Re: Re: NIL z JELENIEJ GÓRY-2016 Re: Apeluję o pokorę do katów
Dalej świrujesz nie znając zagadnień prawa materialnego i procesowego oraz ustaleń faktycznych. Wspominałeś o braku przysięgi świadka, choć to i tak żaden dowód w sprawie o konkretne zniesławienie za pomocą konkretnego środka masowego komunikowania. Twoi pryncypały wiedzą, że tu liczy się żelazny dowód, ale odmawiają wznowienia postępowania wbrew przepisom kpk ingerując w istotę sprawy i to domniemaniami jako zasadnością wydania wyroku skazującego. Sąd powinien dowody przeprowadzić na rozprawie. Ponadto sąd odwoławczy jest obowiązany rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku odwoławczym, w szczególności ekspertyzę.
Nie wkręcisz mnie w wałkowanie epizodu z Bożeną (choć mi pomagasz), bo nie będę ci tłumaczył czyjejś prowokacji i braku związku ze ścisłym przedmiotem postępowania II K 467/07. To wiedzą prawnicy, temat nieaktualny. O sprawę Jelonki spytaj Ligęzę i Marconiego, dlaczego nie była przed wokandą.
Byłem, jestem i będę niewinny. Pokaż mi drugi taki wyrok w Polsce trzydziestu tysięcy złotych kosztów, dziesięciu lat tortur, smutku w rodzinie i pół roku więzienia z art. 212 § 2 kk za fałsz materialny oskarżyciela. Za chmurę internetową. Bardziej sensowne dowody padły, Dla ciebie to g…
Przeanalizuj sobie tok postępowania pierwszej instancji i dalsze klienteli władzy, to w duchu przynajmniej odpowiesz sobie kto jest człowiekiem.
Czym się różni „moje” postępowanie i „mój” wyrok od procesu i wyroku generała Augusta Emila Fieldorfa? Tylko innymi stalinowcami.
·	niewiarygodny dowód
·	skazany nie popełnił czynu
·	in dubio pro reo (art. 5 § 2 kpk)
·	błędy w ustaleniach faktycznych
·	ograniczenie prawa do obrony
·	orzecznictwo
·	nowe fakty
·	potwierdzenie z historii medium internetowego Onet o tym fakcie
·	wspólne wyjście na stronę WWW z notariuszem i spisanie protokołu
·	zabezpieczony przez policję dysk komputerowy oskarżonego z dowodem wpisu
·	poświadczenie adwokata, że inkryminowana treść była zamieszczona w Internecie
·	Europejska Konwencja Praw Człowieka, z 1959 r. zwana „Rzymską”,
·	Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych.
·	Powszechna Deklaracja Praw Człowieka.
Opisem i kwalifikacją prawną czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił oskarżonemu jest wyłącznie to, co oskarżyciel zarzucił oskarżonemu w pierwotnym, pisemnym akcie oskarżenia skierowanym do sądu, a nie to, co bezprawnie zmodyfikował sąd w trakcie rozprawy. Opis czynu zarzucanego wykracza poza granice przedmiotowe skargi, których sąd nie może przekroczyć, Ustalenia faktyczne są takie, że nie potwierdził się akt oskarżenia. Całe postępowanie powinno być już na starcie oddalone lub skierowane do umorzen
Grzegorz Niedźwiecki tel. 756431774;
lew1@poczta.fm Jelenia GóraKalendarz
Tu można mnie znaleźć Wiadomości24.pl
"Spowiedź grzesznika"
Archiwum:	Listopad 2016
ostatnie posty:	Stalking – pokłosie niczego
Wszystkich wizyt: 185699Dzisiaj wizyt: 26Wszystkich komentarzy: 554
Blog HuncwotaNasz ŚwidwinWooRóża z kolcami	Social Slider