Source: http://wiadomosci.xp.pl/swiat/nie-zyje-kob-bryant-prawdopodobnie-morderstwo-kryte-w-mediach/iz0y461
Timestamp: 2020-07-11 02:17:24
Legal References Found: art. 13
 art. 13
 art. 14
 art. 13
 art. 14
 art. 14

Document Content:
Nie żyje Kob Bryant. Prawdopodobnie morderstwo kryte w mediach
29 sty 2020 07:19
W wieku zaledwie 41 lat zmarł w wypadku helikoptera amerykański czarnoskóry koszykarz, gwiazda NBA Kob Bryant. Okoliczności śmierci oraz w szczególności personalia zmarłego od razu zwróciły naszą uwagę na wysokie prawdopodobieństwo morderstwa.
fot.: Christopher Johnson, flickr.com
Wielokrotnie ostrzegaliśmy tu Państwa przed grasującą w Polsce i także globalnie na świecie grupą przestępczą wszechstronnie wspieraną w państwie i w gospodarce, która rytualnie morduje przypadkowe osoby z przyczyn jak gdyby powiązanych z religią i działalnością papieża. Jej podstawowymi cechami jest bardzo długa tradycja, sięgająca co najmniej XIX w. (początków różnych tradycji numerologicznych oraz tradycji co do pewnych upatrzonych specyficznych dat, np. 25.9 – wykorzystana m. in. jako przyszła data urodzin Piotra Niżyńskiego – można upatrywać już w dobie renesansu), a także rozmyślne pozostawianie poszlak na to, że doszło do zbrodni: steganograficzne ukrywanie informacji wskazujących na to, a nawet dostarczających dowodu pewniejszego niż świadek (chociaż tylko probabilistycznego, czyli na rachunku prawdopodobieństwa zasadzającego swą doniosłość), dobieranie odpowiednich-znaczących dat, personaliów, a także pozostawianie śladów w artykułach prasowych z przedednia to wszystko metody, z którymi spotkać się można na kartach historii już od bardzo dawna.
Te specyficzne cechy mafii politycznej czy też ogólniej i ściślej rzecz biorąc "grupy watykańskiej" omawialiśmy ostatnio w szczegółach we wstępie artykułu "Kostecki, Mąkowski, Bukowski... Kolejni giną od mafii w państwie". Każdy artykuł xp.pl z działu Kryminalne dotyczy takiej właśnie przestępczości politycznej. Czytelnik powinien zapoznać się ze wstępem tego artykułu, jeśli chce dobrze zrozumieć tezy artykułu niniejszego i nie lekceważyć słusznej zaprezentowanej tu linii dowodzenia.
Sprawa Bryanta
Wypadek helikoptera, w którym zmarł Bryant, miał miejsce 26 stycznia 2020 r., a zatem w rocznicę uchwalenia polskiej ustawy Prawo prasowe. Sprawa ta zwraca uwagę na ciekawostkę dotyczącą panoszącej się tu i ówdzie w narodzie wiary w jakieś rzekome "klauzule" kryjące polityczną grupę przestępczą: kryje się w tej dacie bowiem kolejne potwierdzenie tego, że aż nawet sam Jan Paweł II był zdecydowanie przeciwny prawnemu forsowaniu krycia prawdy o kościelnym zepsuciu (czy też np. o podsłuchu na Piotra Niżyńskiego) w mediach, przy pomocy klauzul tajności – co więcej, zaangażował się nieco w przygotowanie podstaw do przeciwstawiania się temu kryciu. Przejawem tego (bez względu na to, czy ktokolwiek z współczesnego establishmentu chciałby to przyznać, czy też jest mu to nie na rękę) wydaje się niewątpliwie być art. 13 obecnej Konstytucji, a właściwie jego końcówka, o czym pisaliśmy w komentarzu prawnym "xp.pl ostrzega przed fałszywymi teoriami o prawnym zakazie mówienia" (nieprzypadkowo zresztą kojarzy się to ze sprawą "13-ego w piątek": można by tu bowiem jeszcze przytoczyć sprawę zamachów na World Trade Center i Pentagon, które miały miejsce "dziwnym trafem" w 1300-nym dniu życia Jana Pawła II od końca, a zatem są to zamachy symbolicznie jak gdyby "na biznes i na klauzule służb specjalnych", pozostawione zresztą na koniec "złej passy zbrodni przeciwko ludzkości" zamiatanych pod dywan w mediach w latach 1999-2001: a przecież koniec życia, śmierć w dziedzinie religijnej kojarzy się w pierwszym rzędzie m. in. z Chrystusem, jego śmierć miała wszak miejsce właśnie w piątek i dla katolików każdy piątek w każdym tygodniu jest wspomnieniem śmierci Chrystusa, czyli jakiejś śmierci w dziedzinie religii istotnej, w każdy piątek obowiązuje przecież post) – można o tym też poczytać na forum bloga Piotra Niżyńskiego, czyli prezesa xp.pl sp. z o. o., patrz http://forum.bandycituska.com/viewtopic.php?f=3&t=7437. W każdym razie: końcówka art. 13 Konstytucji, ustalająca, że w Polsce nielegalne jest istnienie organizacji o utajnionej strukturze lub członkostwie, nasuwa też na myśl zaraz po niej dziwnym trafem następujący art. 14 Konstytucji – "wolność prasy i środków społecznego przekazu". Jedno toruje drogę drugiemu. Trudno tu o wyrazistsze sformułowanie tej myśli bez popadania w rozwlekłość i gadulstwo w akcie prawnym, i skupianie się na (w perspektywie całego kraju) punktowym tylko problemiku.
Tymczasem 26 stycznia, czyli rocznica ustawy Prawo prasowe, to data urodzenia Piotra Niżyńskiego przesunięta o 1 dzień i 4 miesiące, czyli z użyciem cyfr 14. Skoro w "roku podsłuchowym" 1984 (patrz tytuł znanej książki Orwella z postacią Wielkiego Brata) planowano prawo prasowe już z myślą o "ważnej liczbie 14" jako jego symbolu, jego podstawowej etykiecie (gdyż to taką rolę pełni data ustawy), to nie sposób teraz uznać za przypadek, że trafił się tu akurat numer tuż za "końcówką 13-ego" (kojarzącą się też z powiedzeniem "13-ego w piątek", nasuwającym na myśl też śmierć w kontekście religijnym i mającym najwyraźniej korzenie w starodawnej numerologii watykańskiej: gdyż 1300-ny dzień życia Jana Pawła II od końca, który nota bene tak, jak i śmierć sławetnego "słowiańskiego papieża", od dawna wyznaczony był na 11 września 2001 r., plus dwa miesiące to znamienna data 11.11; zaś zwiększanie o 2 to typowa tradycja numerologiczna w tej grupie). A zatem już tak dawno, jak w roku 1984, czyli u progu swego pontyfikatu, Jan Paweł II popierał ideę – symbolizującego pech przestępców – art. 13 Konstytucji. Ponadto zmarł on w 8-mą rocznicę uchwalenia obecnej Konstytucji (2 kwietnia 2005 r., patrz Wikipedia; prawdopodobnie to z myślą o tym przyszłym wydarzeniu – tj. śmierci polskiego papieża, która "musiała" przypaść w tej dacie, aby wszystko się ładnie numerologicznie zgadzało – wybrano, w kręgach kościelnych i papieskich, datę 3 maja na datę pierwszej europejskiej Konstytucji wprowadzonej, zapewne zresztą nieprzypadkowo, właśnie w Polsce).
Personalia "Kob Bryant" budzą skojarzenia ze słowami kobieta-brylant, data śmierci niesie w sobie symboliczne przesłanie wskazujące na prasę, sportowiec żył bardzo krótko i zmarł tragicznie, zaś na domiar złego, by już zupełnie wykluczyć tu hipotezę przypadku, jak chętnie potwierdzi świadek Piotr Niżyński właśnie w dniach tuż poprzedzających śmierć tego człowieka spikerzy tortury dźwiękowej (kojarzonej z zakulisową działalnością bandycką Telewizji Polskiej) zwrócili uwagę Piotra Niżyńskiego na to, że królowa angielska Elżbieta II mogła zdobyć władzę w drodze ojcobójstwa. Poszlaki uprawdopodabniające tę zaskakującą dla większości ludzi tezę znajdują się w artykule "Kolejne zbrodnie w stylu globalnej siatki przestępczej i kościelnej. Zamieszani monarchowie?". Prawdopodobnie za zabójstwo (zatrucie) odpowiedzialna była pokojówka króla, która towarzyszyła mu w podróży, gdy leciał na spotkanie z rodziną, zaś na zabójstwo miano by – wedle tej wersji – zdecydować się właśnie za sprawą z góry ustalonego, z przyszłą królową, krycia tematu w szeroko pojętych "mediach": o ile w każdym razie ośrodek królewski, pałac Buckingham, można w ogóle uważać za swego rodzaju media. Niewątpliwie tego typu kluczowe ośrodki polityczne same z siebie, bez potrzeby tworzenia jakichś spółek, stanowią swoistą krynicę wiadomości mogących angażować uwagę Brytyjczyków, jeśli tylko się tam zechce. Tymczasem zaś standardem przy zbrodniach politycznych jest to, że mass media nie mogą tu stawać na przeszkodzie, że więc dla samego bezpieczeństwa organizatorów najzupełniej nieuchronne – jeśli tylko nie jest się samobójcą – jest wciąganie w plan co do zbrodni także ośrodków prasowych, radiowych i telewizyjnych. Inaczej po prostu, w całym tym długim łańcuchu od najwyższego zleceniodawcy do ostatecznego wykonawcy, bardzo szybko trafi się nie tylko na sprzeciw, ale i po prostu na świadka: człowieka, który oprócz niezgody w dodatku jeszcze doniesie do szeroko pojętych mediów informację o tym, że planowana jest zbrodnia. Inteligentny świadek mógłby zresztą – co już w ogóle groziłoby kompletną kompromitacją rządzących – zabezpieczyć sobie nawet dowód na istnienie takiego spisku kryminalnego: np. wstępnie udawać zainteresowanie ofertą tylko po to, by następnie nagrać rozmowę z podżegaczem.
Czytaj więcej: Kolejne zbrodnie w stylu globalnej siatki przestępczej i kościelnej. Zamieszani monarchowie?
Przejawem tego, że tuż przed wypadkiem przez kilka nawet dni angażowano raz po raz uwagę Piotra Niżyńskiego tematem królowej angielskiej, jest także data wprowadzenia zmian w artykule xp.pl "Kolejne zbrodnie w stylu globalnej siatki przestępczej i kościelnej. Zamieszani monarchowie?", którą widać na jego dole (już rano o 10:00 dnia 27.01.2020).
W dodatku śmierć ta szła w parze z aktualnym tu wtedy pierwszym nagłówkiem wiadomości xp.pl: o katastrofie samolotu w Iranie. U nas temat samolotu, w USA – katastrofa helikoptera, celowo najwyraźniej wywołana. A zatem "niech powstają skojarzenia z portalem xp.pl".
Poszlaki w prasie
Czytelnicy sami mogą przekonać się, że sprawa ta "zapowiadała się" w prasie. Odpowiednia analiza nie jest trudna, daliśmy przykład, jak to robić, w licznych wcześniejszych artykułach z działu Kryminalne. Spójrzmy więc tutaj na kilka tylko głównych mediów:
RadioMaryja.pl (oficjalna strona internetowa Radia Maryja) w przeddzień zbrodni informowało nas, wśród 3 głównych najwyżej lokowanych nagłówków dnia (ramek prezentujących artykuły), że "Pod płaszczykiem [czegoś] najbardziej atakuje się takie sektory, jak [...] hodowla zwierząt futerkowych". Jak gdyby więc nawiązanie do tematu monarchii angielskiej, w co oczywiście dobrze trafiają personalia "Kob Bryant".
Ponadto "dziwnym trafem" już pierwszy w ogóle artykuł w dziale Sport informował o tym, że pani Świątek awansowała. Zwróćmy uwagę na lokalizację – w dziale Sport. A zatem ktoś mógł tu myśleć o Kobie Bryancie, jak już z przyzwyczajenia (dzięki znajomości metodologii medialnej) można skojarzyć. W dodatku tuż pod nim był artykuł "M. Kot: Szwankują podstawowe elementy". Porównywanie Jarosława Kaczyńskiego (symbolizowanego przez kota) do króla jest oczywiście nieco na wyrost, tym niemniej nie jest zupełnie absurdalne, przeciwnie, są tu podobieństwa, zaś postać znanego "człowieka z kotem" ma jak widać "solidne zaplecze" zabezpieczające długie rządy, m. in. w postaci skłonnej bodajże do fałszerstw Państwowej Komisji Wyborczej – w szczególności ostentacyjnie, tłumacząc to w bardzo dziwny sposób, jak gdyby aluzyjnie, opublikowała ona nie sumujące się do podanej dokładnej liczby wyniki z okręgu warszawskiego, a poza tym istnieje multum problemów na skalę krajową z wynikami PKW, patrz nasze artykuły z działu Wybory.
Zarchiwizowany wygląd strony Radia Maryja z 25.01.2020 godz. 16:46 można za sprawą Internet Archive (amerykańska instytucja non-profit, ma serwery m. in. na terenie Biblioteki Aleksandryjskiej) oglądać na stronie internetowej http://web.archive.org/web/20200125164637/https://www.radiomaryja.pl/.
VaticanNews.va – oficjalny serwis prasowy Stolicy Apostolskiej informował, w swej angielskiej wersji, wśród kilku zaledwie artykułów w dziale Papież (dnia 25/01 było ich 4) "Pope Francis sends message of solidarity on anniversary of Brazil dam tragedy". Zastosowanie w nagłówku słów "dam tragedy" niewątpliwie łatwo skojarzyć z tragedią pewnej dystyngowanej pani, "damy", a fakt, że artykuł taki znajdujemy właśnie w wydaniu angielskim, trudno uznać za przypadkowy. Artykuł informuje o wydarzeniu sprzed lat, śmierci 272 osób, gdy tymczasem numer sprawy Piotra Niżyńskiego w warszawskim sądzie okręgowym, o której to sprawie tu wielokrotnie informowaliśmy jako o totalnym skandalu (sądy nie chcą dopuścić do ziszczenia się prawa do sądu, tj. w szczególności: do odwołania się od nakazu zapłaty i do rozprawy, forsując fałszywie i wbrew faktom, że nakaz był dobrze doręczony i że to adresat sam jest sobie winny niepodjęcia czynności) – patrz w szczególności artykuły "Sąd Okręgowy walczy w obronie złodziejstwa. Na ćwierć miliona zł" i "Sąd Okręgowy dalej walczy w obronie złodziejstwa. Na ćwierć miliona zł" – to 262.
Ponadto w dziale World (Świat) czytamy o zdarzeniu z USA: "President Trump attends U.S. March for Life" ("Prezydent Trump uczestniczył w amerykańskim marszu dla życia"). Jak informowały różne media, to pierwszy taki przypadek w historii, gdy sam prezydent uczestniczył w tej antyaborcyjnej manifestacji. Znamienne, gdyż działo się to w przeddzień zamordowania Bryanta. Wśród wcześniejszych zbrodni dających się skojarzyć z postacią amerykańskiego prezydenta i popełnionych na terenie USA można wytknąć m. in. śmierć senatora McCaina (dawnego kandydata na prezydenta) w szpitalu oraz śmierć George'a Busha seniora.
Zauważmy, że artykuł na temat "dam tragedy" w polskim wydaniu miał niepozorny tytuł "Papież wspomina ofiary z Brumadinho".
Archiwalne artykuły VaticanNews można oglądać klikając nazwę działu (np. PAPIEŻ / POPE) na górze strony internetowej i następnie pole "Czytaj wszystko >" lub "Read all >".
Gazeta.pl: pierwsze 2 nagłówki przywodzą na myśl Konstytucję i numerację jej artykułów, gdyż pierwszy w ogóle artykuł w archiwum jest autorstwa Katarzyny Pawłowskiej (nasuwa to na myśl skandaliczną decyzję personalną PiS-u: nominację akurat osoby związanej przez całe życie z "kryciem TVP", tj. jej nadzorowaniem, a mianowicie Krystyny Pawłowicz, do Trybunału Konstytucyjnego), a drugi już w pierwszej linijce w cudzysłowie podaje jakiś tytuł "Jedenaste: nie marnuj" – o dodatkowym mało znanym przykazaniu. Tuż za tymi 2 pierwszymi jest jakiś artykuł o USA i tamtejszej kosmonautyce. Jak gdyby chciano wskazać na korzenie współczesnej niewiary i jej panoszenia się w polityce. Ponadto bohater artykułu Armstrong budzi też skojarzenia ze znanym czarnoskórym piosenkarzem amerykańskim Louisem Armstrongiem.
Dla przeciwstawienia się tezie, że zbrodnia ta nie miała nic wspólnego z grupą watykańską, lecz po prostu z prezydentem amerykańskim, zwróćmy tu uwagę na specyficzny wydźwięk brazylijskiej z kolei tragedii z Bramadinho: rok wcześniej, tj. 25 stycznia 2019 r., pękła tam tama. "Tuż przed prawem prasowym" (26 stycznia), a skoro ma ono być implementacją art. 14 Konstytucji, to na myśl przychodzi także to, co "tuż przed art. 14 Konstytucji". "Pękła tama, koniec blokady". Niestety, nie tak dobrze – problem w mass mediach ma najwyraźniej zgoła inne podłoże. Czysto korupcyjne. Ma też ogromną tradycję, sięgającą najprawdopodobniej czasów absolutystycznych cesarstw – Kościół jest przecież starszy niż mass media.
Z uwagi na brak czasu i konieczność zajmowania się zarobkowaniem nie poświęcamy się obecnie analizowaniu nowych zabójstw w Polsce, miały miejsce chyba ze 2 nowe takie akty najprawdopodobniej "standardowej" już lokalnej przestępczości telewizyjnej.
(n/n, zmieniony: 22 kwi 2020 15:08)