Source: https://www.spadek.info/majatek_po_smierci_babci,196,p.html
Timestamp: 2019-09-20 01:03:48
Legal References Found: art. 5
 art. 405
 art. 991
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5
 art. 5

Document Content:
Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2014-04-02
Dostałam pozew o wypłatę zachowku w stosunku do mojego wuja Jana, który był synem mojej babci z pierwszego małżeństwa. Jan dostał jednak za życia dziadków wielki dom i dwie działki. Do księgi wieczystej nie mogę się niestety dostać. Wujek otrzymał jednak od dziadka ogromny majątek. Ja 8 lat temu za własne pieniądze wykupiłam mieszkanie babci. Babcia na łożu śmierci prosiła, by Jan nic już nie chciał, bo otrzymał wystarczająco dużo. Majątek po śmierci babci to właśnie to mieszkanie, które formalnie należy do mnie. Wuj Jan jednak rości sobie prawa do zachowku. Proszę o odpowiedź, czy broniąc się przed zapłatą zachowku, mogę powoływać się na art. 5 K.c.? Co robić?
W kwestii zachowku z majątku po śmierci babci sąd będzie ustalał, jaki majątek zostawiła ona po swojej śmierci i jakie darowizny poczyniła za swojego życia na rzecz jej dzieci i innych osób. Majątek, który wujek otrzymał od dziadka, nie będzie brany pod uwagę w postepowaniu o zachowek po śmierci babci, dlatego nie ma niestety znaczenia dla sprawy to, co pan Jan otrzymał w darowiźnie od dziadka, chyba że współwłaścicielem tego była również babcia.
Pani sytuacja jest bardzo skomplikowana, ponieważ w świetle prawa jest Pani zobowiązana do zapłaty zachowku i pan Jan ma prawo dochodzić takiego roszczenia, mimo że otrzymał już wcześniej spory majątek od dziadka.
W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na argumenty, których można użyć do obrony w ewentualnym procesie sądowym o zachowek.
W przedmiotowej sprawie istotny jest fakt, że pieniądze na wykup mieszkania pochodziły faktycznie od Pani. Uważam, że fakt ten powinien być zgłoszony w ewentualnym postępowaniu sądowym i wzięty pod uwagę przez sąd przy ustalaniu wysokości zachowku. Oczywiście powinna Pani postarać się wykazać przed sądem za pomocą wszelkich dozwolonych środków dowodowych (np. w postaci dokumentów, wyciągów z kont, zeznań świadków itp.), że to od Pani pochodziły pieniądze na wykup lokalu.
Biorąc pod uwagę, że pieniądze zainwestowane były w nieswoją wówczas nieruchomość, można stwierdzić, że faktycznie była to pożyczka uczyniona na rzecz babci. Najlepiej trzymać się w sądzie wariantu, że była to pożyczka na rzecz babci, a obowiązek zwrotu stosownej kwoty wchodzi do długów spadkowych, pomniejszających wartość czynną spadku, a tym samym i zachowek dla osób uprawnionych.
Można także twierdzić, że zmarła uzyskała tym samym względem Pani korzyść majątkową bez podstawy prawnej.
Zgodnie z art. 405 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.) „kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości”.
To roszczenie (o zwrot) również wchodzi do długów spadkowych i pomniejszy odpowiednio wartość czynną spadku (majątku po śmierci) i dlatego sąd powinien wziąć ten fakt pod uwagę.
Drugim sposobem zmniejszenia zachowku należnego uprawnionym jest wykazanie, że wypłacenie go w wysokości wynikającej z art. 991 K.c. sprzeczne byłoby z zasadami współżycia społecznego.
Zgodnie z art. 5 K.c. „nie można czynić ze swego prawa pożytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Taki działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.
Oczywiście nikt nie zagwarantuje Pani, iż sąd, rozpoznając żądanie zapłaty zachowku, przychyli się do tego stanowiska i zastosuje przepis art. 5 K.c. Jest to bowiem prawo sędziowskie, tj. pozostawione woli i swobodnej ocenie dokonywanej przez skład orzekający w ramach konkretnego przypadku, ale oczywiście warto, aby Pani skorzystała z tej linii obrony i nie pozostawała bierna w stosunku do żądań finansowych pana Jana.
Sąd Najwyższy już kilkakrotnie potwierdził konieczność uwzględniania w sprawach o zachowek przytoczonego wyżej art. 5 K.c. Stało się tak chociażby w uchwale Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 19 maja 1981 r. (sygn. akt III CZP 18/81), z tezą, że w sprawie o zachowek nie jest wyłączone obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy na podstawie art. 5 K.c.
W ostatnim czasie argument ten stał się ponownie podstawą obniżenia przez sąd dochodzonego roszczenia o zachowek. W sprawie prowadzonej przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie (sygn. akt I ACa 286/09) sąd zdecydował, że zasady współżycia społecznego przemawiają za obniżeniem roszczenia o zachowek o połowę w stosunku do regulacji K.c.
Co do zasady do tego przepisu sądy odwołują się niestety rzadko. Nie może on stanowić samodzielnej podstawy ograniczenia uprawnienia. Jednak należy zauważyć, że coraz częściej komentatorzy wskazują, iż art. 5 K.c. powinien być stosowany w takich przypadkach.
Wykazanie zatem w postępowaniu, że zachowanie uprawnionego do zachowku było moralnie niewłaściwe względem spadkodawcy (nieuszanowanie woli babci, zgodnie z którą pan Jan nie powinien nic już żądać od Pani, bo otrzymał już on dostatecznie dużo) uzasadniać może obniżenie wartości jego zachowku.
Trzecim sposobem „obrony” przed wypłatą zachowku jest ustalenie, czy babcia dokonywała za swojego życia jeszcze jakichś darowizn na rzecz Jana. Otrzymane przez niego darowizny będą obniżały należne kwoty zachowku.
Dlatego też podsumowując powyższe rozważania, stwierdzić należy, że w Pani sprawie sposobami zmniejszenia zachowku są:
zaliczenie na poczet zachowków darowizn, jakie zmarła dokonywała na rzecz jej syna,
próba obniżenia zachowku ze względu na zasady współżycia społecznego,
potraktowanie kwoty, którą Pani dała babci na zakup mieszkania, jako długu spadkowego i tym samym obniżenie podstawy do obliczania zachowku.
Pani odpowiedź na wezwanie o zapłatę zachowku (załącznik) jest prawidłowa, zatem pozostaje Pani czekać na odpowiedz ze strony syna babci lub ewentualny pozew o zachowek z sądu. Nie zakładałabym, że jest Pani na przegranej pozycji, ponieważ w Pani sprawie jest sporo faktów, które w mojej opinii sąd powinien uwzględnić przy obliczeniu kwoty zachowku dla syna babci. Raczej nie uda się Pani uchylić całkowicie od zapłaty zachowku, ale przynajmniej można walczyć o jego obniżenie.
Jeśli sprawa trafi do sądu, to w Pani interesie jest skorzystanie z usług profesjonalnego prawnika, ponieważ sprawa, jak Pani sama dobrze wie, jest dość skomplikowana.
Prawnicy z naszego serwisu (radcowie prawni oraz adwokaci) świadczą usługi reprezentacji w postępowaniu przedsądowym, sądowym, ubezpieczeniowym i przed organami administracji publicznej i sądami administracyjnymi w większości rejonów kraju. W przypadku zainteresowania proszę o informację, w jakim mieście będzie odbywała się sprawa w sądzie, a podamy więcej informacji.
W 2009 roku moi dziadkowie przekazali mi swoje mieszkanie (akt darowizny z zatrzeżeniem dożywotniej służebności). Nie życzyli sobie, żeby moi kuzyni...