Source: https://issuu.com/forward.mag/docs/forward_no_11
Timestamp: 2017-01-24 20:44:18
Legal References Found: art. 25

Art. 4
de lege lata
 art. 11
 art. 23
 art. 221

Document Content:
Forward no 11 by Magazyn Forward - issuu
nr: 11 (10/2012)	Nowe możliwości
Za dużo nas?
Konsekwencje wysokiego
odsetka osób studiujących
czyli jak sprzedać „etat”
Uniwersytet Łódzki	ISSN 1899-5748
czy celowe postarzanie produktów
jest siłą napędową ówczesnej gospodarki?
Polska wobec strefy
euro w dobie kryzysu
wywiad z dr. Pawłem Sameckim
inwestycyjne a fundusze
Instytut Finansów,Bankowości i
Siedziba: FP10
Tel: 728-899-221
Fax (0-42) 635-51-05
Wszystkie materiały chronione są prawem
autorskim. Przedruk lub rozpowszechniane w jakiejkolwiek formie i jakimkolwiek
języku bez pisemnej zgody wydawcy
jest zabronione Wydawcy magazynu nie
ponoszą odpowiedzialności za błędy czy
konsekwencje wynikające z zastosowania
informacji w nim zawartych.
TRENDY BIZNESOWE	Społeczna odpowiedzialność biznesu w marketingu międzynarodowym Gender Marketing	Foreign labour force fundamental for economy of Qatar	Koordynator:
a.cupriak@progress.org.pl
j.zelazny@progress.org.pl
Szymon Kejna
winciorek.michal@gmail.com
Zdjęcie redakcji:
krzysztofbaraniak.weebly.com
Patronat honorowy nad naszym
pismem objęli:
dr hab. Paweł Starosta
prof. nadzw. UŁ, Dziekan Wydziału
dr hab. Monika Marcinkowska
Dyrektor Instytutu Finansów,
na Wydziale EkonomicznoSocjologicznym Uniwersytetu
Corporate Governance a wartość przedsiębiorstwa	Za dużo nas? Konsekwencje wysokiego odsetka osób
studiujących w Polsce	Kontrakty terminowe – charakterystyka i zasady działania
najpopularniejszego instrumentu pochodnego	BIULETYN SKN PROGRESS WYWIAD
Polska wobec strefy euro w dobie kryzysu
wywiad z dr. Pawłem Sameckim	4
Historia lubi się powtarzać	26
„Spisek żarówkowy” – czy celowe postarzanie produktów
jest siłą napędową ówczesnej gospodarki?	28
Tradycyjne fundusze inwestycyjne a fundusze hedgingowe	31
Employer Branding, czyli jak sprzedać „etat”	Blog kluczem do sukcesu marki	34
Zasada terytorialności w międzynarodowym prawie
podatkowym sposób na optymalizację podatkową?	Nowe możliwości kontroli pracowników – ocena prawna	Mamy przyjemność oddać w Wasze ręce kolejny, jedenasty już
numer Magazynu Studenckiego FORWARD. Kontynuując zmiany
zapoczątkowane w poprzednim numerze, wybraliśmy najlepsze
artykuły spośród wielu, które do nas napłynęły. Wasze zainteresowanie możliwością opublikowania swojego tekstu było rekordowe,
co nas niezmiernie cieszy i pokazuje, że zmierzamy w dobrym
kierunku. Chcielibyśmy Was zaprosić do jeszcze aktywniejszego
udziału przy tworzeniu następnego numeru, gdyż dzięki temu nasz
Magazyn może stać się tylko lepszy!
W tym numerze mamy dla Was pewną nowość. Uruchomiliśmy zakładkę
dotyczącą PRAWA, z której dowiecie się między innymi o nowych sposobach kontroli pracowników. Dodatkowo zamieściliśmy wywiad z niezwykłą
osobistością polskiej ekonomii, byłym Komisarzem Unii Europejskiej ds.
polityki regionalnej, doktorem Pawłem Sameckim. Ponadto poznajcie z nami
fundusze hedgingowe, kontrakty terminowe i tajniki współczesnego marketingu. Zadaliśmy również pytania, czy nie jest nas – studentów – za dużo, czy
istnieje na świecie nowa forma niewolnictwa oraz czy ktoś nie uknuł przeciw
nam „spisku żarówkowego”.
To i wiele więcej na kolejnych stronach! Zapraszamy do lektury!
Zachęcamy do kontaktu z nami i wyrażania swoich opinii o magazynie
i artykułach: forward.redakcja@gmail.com
BIZNESU W	MIĘDZYNARODOWYM
Do interpretacji marketingowych form
realizacji zasad społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR – od ang. Corporate
Social Responsibility) przez przedsiębiorstwa międzynarodowe skłania rosnąca
popularność tego zagadnienia i fakt, że
coraz więcej firm umieszcza informacje
o swojej społecznej odpowiedzialności
w misji oraz wyznawanych wartościach.
Firmy, dążąc do wzrostu poziomu sprzedaży i poprawy swojego wizerunku,
sięgają po coraz to nowsze rozwiązania
w celu w y różnienia się i zdobycia
przewagi konkurencyjnej na rynku.
Jednym z pomocnych w tym narzędzi jest
koncepcja społecznej odpowiedzialności
biznesu. Pragnąc zdefiniować istotę CSR,
można posłużyć się wyjaśnieniem, zgodnie z którym jest to: „obowiązek wyboru
przez kierownictwo takich decyzji i działań,
które przyczyniają się zarówno do dbałości
o interes własny (pomnażania zysku przedsiębiorstwa), jak i do ochrony i pomnażania
dobrobytu społecznego”1 . Twierdzi się, że
idea CSR powstała w wyniku poczucia
odpowiedzialności przedsiębiorców
i narodzin etyki biznesu. Nie bez znaczenia była gwałtowna degradacja środowiska naturalnego oraz pogłębiające się
zjawisko globalizacji. Dopiero z biegiem
czasu okazało się, że CSR może być też
metodą walki konkurencyjnej. Obecnie
zagadnienie to należ y do jednego
z najbardziej dynamicznych i złożonych
kwestii, z którymi spotykają się menedżerowie. CSR związane jest z zaangażowaniem środowiska biznesu na rzecz postępowania etycznego, a także rozwoju
ekonomicznego. Z drugiej strony zakłada troskę o społeczeństwo i środowisko
naturalne, uczciwość i prawdomówność
w kontaktach z interesariuszami oraz
branie odpowiedzialności za wszelkie
Aby dobrze zrozumieć ideę społecznej
odpowiedzialności biznesu, menedżerowie powinni cechować się empatią
i być wrażliwi na sprawy, z którymi spotykają się współpracownicy. Co więcej,
podstawą jest zrozumienie warunków,
jakie panują w społeczeństwie. Tylko
odpowiednia interpretacja zjawisk zachodzących w otoczeniu bliższym i dalszym
zagwarantuje, że podjęte działania wywrą
pozytywny wpływ na społeczeństwo.
REALIZUJĄ SPOŁECZNĄ
Warto przytoczyć przykład firmy Danone,
która organizowała szeroko nagłośnioną
akcję „Podziel się posiłkiem”. Program
ten został zainicjowany w 2003 roku
i realizowany był dzięki zaangażowaniu
konsumentów Danone`a. To oni, kupując
produkty Danone`a oznaczone charakterystycznym talerzykiem, pomagali dożywiać dzieci. Był to mechanizm marketingu zaangażowanego społecznie – część
zysków ze sprzedaży produktów Danone
przekazano na walkę z niedożywieniem
dzieci, poprzez finansowanie i współorganizowanie działań podejmowanych
w ramach programu2.
Na uwagę z asł ug uje t a k ż e f ir ma
Electrolux, która od 2009 roku wspiera
Kampanię Wodną i przeznacza część
dochodu ze sprzedaży wodooszczędnych
pralek i zmywarek na budowę studni
w Afryce. Dla większości z nas swobodny dostęp do czystej wody jest czymś
oczywistym. Każdego dnia zużywamy
jej bardzo dużo – gotując, myjąc się,
piorąc, zmywając, tymczasem według
danych Światowej Organizacji Zdrowia
około 884 milionów ludzi nie ma takich
możliwości. Cierpią z powodu pragnienia
i chorób wywołanych spożywaniem
zanieczyszczonej wody. Do tej pory z pieniędzy zebranych przez Electrolux wybudowano 5 studni w Sudanie Południowym,
z których korzysta codziennie około
6 000 osób. Obecnie firma zbiera środki
na szóstą studnię i ma w planach kolejne3.
Tego typu działaniami może poszczycić się również firma Kraft Foods Polska,
która od ponad 12 lat walczy z problemem głodu i niedożywienia w Polsce.
Współpracuje w tym zakresie z Federacją
Polskich Banków Żywności i każdego
roku przekazuje na ich rzecz darowizny produktowe i pieniężne, wspierając
jednocześnie inicjatywy edukacyjne
oraz zbiórki żywności. Pracownicy Kraft
marcia53@vp.pl
ania_ck@yahoo.com
Uniwersytet Jana
POCZYNANIA KORPORACJI
SPRZECZNE Z IDEĄ
Foods w charakterze wolontariuszy mają
okazję uczestniczyć w akcjach charytatywnych. Ponadto Kraft Foods zainaugurował dużą kampanię z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu poprzez
markę Milka. Dzięki akcji „Razem
dla Tatr” mają swój wkład w ochronę
tatrzańskiej przyrody - przekazali na ten
cel milion złotych4.
lokalnymi jest dla nich bardzo ważna.
Nestlé Polska angażuje się w przekazywanie produktów żywnościowych Bankom
Żywności i oddziałom Caritas w całej
Polsce. Mocno wspiera kampanię informacyjną prowadzoną przez Federację
Polskich Banków Żywności „Podatki
są po naszej stronie”, skierowaną do
producentów i dystrybutorów żywności w Polsce. Kampania ta ma na celu
zaznajomienie producentów żywności
z korzystnymi zmianami podatkowymi,
które zostały wprowadzone w życie na
początku 2009 roku. Co więcej, w 2010
roku pracownicy Nestlé Polska czynnie zaangażowali się w pomoc ludziom
mieszkającym na obszarach dotkniętych
przez powódź, przekazując tamtejszym
Bankom Żywności i oddziałom Caritas
produkty o wartości ponad 2 mln złotych.
Warto wspomnieć o firmie DB Schenker,
która realizuje CSR na wszystkich
polach, z uwzględnieniem każdej z grup
interesariuszy firmy – klientów, pracowników, dostawców, społeczności lokalnych, mediów czy studentów. Dla firmy,
jako operatora logistycznego, jednym
z newralgicznych obszarów jest wpływ
na środowisko naturalne. Podejmowane
są działania, aby ten wpływ był odpowiedzialny poprzez budowanie odpowiedniej oferty, ale też dzięki rozwijaniu Najnowszą inicjatywą Nestlé i jej partświadomości ekologicznej pracowników, nerów jest podejmowanie starań w celu
dostawców i klientów5.
zaangażowania społeczności z Wybrzeża
Kości Słoniowej w nowe działania zapobiegające wykorzystywaniu pracy dzieci
Z kolei w Nestlé Polska zaangażowanie
na plantacjach kakao. Celem firmy jest
społeczne jest integralną częścią strateprzede wszystkim zwiększanie wśród
gii Tworzenia Wspólnych Wartości. To
społeczności lokalnych świadomości
ludzie odgrywają ważną rolę w każdym
występowania problemu i szkolenie
ogniwie procesu produkcji i dystrybucji
w zakresie identyf ikowania dzieci
towarów. Firma zdaje sobie sprawę z tego,
objętych ryzykiem oraz podejmowanie
jak ważne jest by czynnie uczestniczyć
interwencji, gdy pojawi się problem6.
w życiu pracowników, również w miejscowościach, gdzie znajdują się ich fabryki.
Dlatego współpraca ze społecznościami
Obok liderów w dziedzinie CSR, pojawiają się również „antyliderzy” czyli przedsiębiorstwa, których działalność odbiega
od opisywanej idei. „Złote Maliny” biznesu to „antywyróżnienie” dla najbardziej
sprzecznych z założeniami odpowiedzialnego biznesu działań firm, przyznawane
przez EvB Berna oraz szwajcarski oddział
Greenpeace. W styczniu 2011 roku na ten
niechlubny tytuł zasłużył południowoafrykański koncern górniczy AngloGold
Ashanti, który został oskarżony o zanieczyszczenie wody pitnej na skutek
wydobycia złota w kopalni w Ghanie.
Miało to dramatyczny wpływ na zdrowie lokalnej ludności i stan środowiska
naturalnego. Prawdopodobnie doszło
do przypadków torturowania pracowników firmy. „Antynagrodę publiczności”
otrzymał Neste Oil, producent biopaliw
z Finlandii, który prowadzi wycinkę
lasów deszczowych na masową skalę,
w celu pozyskania oleju palmowego
do produkcji swojego produktu green
diesel. Drugie miejsce zajęło BP, zaś
trzecie - Philip Morris. Kontrowersyjną
i głośną sprawą w minionym roku
był także zaniedbany łańcuch dostaw
firmy Mattel. Firma produkująca opakowania zabawek Mattel’a, pozyskiwała
papier z wycinanych lasów deszczowych
w Indonezji7.
1.	2.	3.	4.	5.	6.	7.	M. Rybak, Etyka menedżera - społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstwa, Wydawnictwo
Naukowe PWN, 2001, s.28.
http://www.danone.pl/content/search?SearchText=podziel+si%C4%99+posi%C5%82kiem z dnia
http://newsroom.electrolux.com/pl/2011/12/09/
kropla-nadziei/ z dnia 27.06.2012
http://www.karierakraftfoods.pl/o_firmie/odpowiedzialni_spolecznie.aspx z dnia 28.06.2012
http://dbschenker-csr.pl/csr-i-efqm-w-db-schenker/ z dnia 28.06.2012
http://www.nestle.pl/pl/featuredstories/Pages/
FLA_Report.aspx z dnia 28.06.2012
http://csr.pl/article/108/ z dnia 28.06.2012
mkonopka1988@gmail.com
Opiekun naukowy: mgr
Mężczyźni i kobiety podczas
robienia zakupów kierują się
różnymi kryteriami. Marketing,
przez wiele lat uznawany za typowo
męską domenę, często pomijał kobiety
lub stawiał je na z góry określonej pozycji „kury domowej”. Odpowiedzią na
zachodzące zmiany w społeczeństwie
stał się tzw. Gender Marketing, który na świecie zaczęto wykorzystywać
w latach 90-tych. Od niedawna stosowany jest również w Polsce i przynosi bardzo
S ł o w o g e n d e r p o c ho d z i z j ę z y k a
angielskiego i oznacza tzw. płeć społeczną. Najbardziej powszechna definicja pojęcia Gender Marketing to prowadzenie marketingu marki i produktu
ukierunkowanego na grupę odbiorców
z uwzględnieniem płci. Jego celem jest
lepsze dostosowywanie produktów do
rzeczywistych potrzeb przedstawicieli
danej płci, niż w oparciu o powszechnie
panujące (i często krzywdzące) stereotypy. Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych
czasach (zgodnie z raportem „Women
Want More” opublikowanym w 2009 r.
przez Boston Consulting Group) ponad
63% codziennych zakupów dokonywanych jest przez kobiety, a w 80% współdecydują one przy kupowaniu różnych
•	94% wydatków na wyposażenie domu/mieszkania,
•	92% wydatków na wakacje,
•	91% wydatków na zakup
•	60% wydatków na samochody,
•	51% wydatków na zakup sprzętu
istotne jest, aby to szczególnie do
nich firmy kierowały swoje działania
są akcją i siłą. O nakierowaniu na
męskiego odbiorcę może świadczyć
również fakt, że Coca-Cola Zero była
wykorzystana również przy promocji
ostatniego filmu o przygodach Jamesa
Bonda, Quantum of Solace (co zapreZnacząca jest także zmiana pozycji
zentowane zostało w spocie telewizyjspołecznej kobiet – niegdyś wyłącznie
nym stylizowanym na openingi filmów
matki i opiekunki ogniska domowego,
o agencie 007).
dzisiaj wykształcone, pewne siebie, odnoszące sukcesy. W dodatku
płeć piękna korzysta z produktów
uznawanych do tej pory za typowo
„męskie”, takich jak samochody,
komputery czy sprzęt RTV. Samo
podejście kobiet do zakupów różni się diametralnie od męskiego.
Panie przy kupnie danego dobra
biorą pod uwagę znacznie więcej
kryteriów – dla nich liczy się m.in.
wygląd sklepu, atmosfera zakupów,
zachowanie i wygląd sprzedawców,
przez co podchodzą do tej kwestii
bardziej emocjonalnie. Mężczyźni
podchodzą do sprawy bardziej instrumentalnie, przez co znacznie szyb- Rysunek 1. Porównanie wizerunków marek CocaCola Zero i Coca-Cola Light
ciej podejmują decyzje o zakupie.
(źródło: materiały promocyjne firmy Coca-Cola)
JAK SIĘ TO PRZEKŁADA NA
Sam Gender Marketing odnosi się do wielu działań związanych z kreowaniem
marek i ich komunikacją, co najłatwiej
można pokazać na różnych przykładach.
Jedną z postaci pozycjonowania produktów jest nadawanie im konkretnej płci.
Najlepszym przykładem może być tutaj
Coca-Cola Light i Coca-Cola Zero (rysunek 1.). Oba napoje mają bardzo podobny skład (bez dodatku cukru), jednak
ich potencjalnymi grupami odbiorców
są dwie rożne płcie. Coca-Cola Light ze
względu na srebrny kolor etykiet, kolorowe motywy tworzone przez znanych
designerów oraz formę reklam ma wskazywać na „lekkość” i zmysłowość produktu, charakterystyczną dla kobiecego
odbiorcy. Coca-Cola Zero jako produkt
z założenia „męski” posiada czarną
etykietę, zaś same reklamy przesycone
Podobnie jest na rynku samochodowym,
gdzie firmy produkują modele uznawane za typowo „kobiece” i „męskie”. Auta
takie jak Nissan Micra, Fiat 500 czy Opel
Corsa reklamowane są jako małe, idealne do miejskiego ruchu, ekonomiczne
w eksploatacji, czyli spełniające kryteria którymi kierują się kobiety. Z kolei
pojazdy typu Nissan GTR, Audi R8 czy
Dodge Charger najczęściej kupowane są
przez mężczyzn głównie ze względu na
moc silnika, wrażenia z jazdy oraz chęć
ugruntowania swojej pozycji w społeczeństwie. Jednak rzeczywiste tendencje
przejawiające się w decyzji co do zakupu
auta przez kobiety mogą pokazać wyniki
międzynarodowego konkursu „Kobiecy
Samochód Roku 2011”. W jury zasiadają
wyłącznie kobiety pracujące jako dziennikarki zajmujące się tematyką motoryzacyjną. Całościowe wyniki plebiscytu
i niezależności, promowana była przez
projektantkę Collette Dinnigan. Karta
skierowana do mężczyzn, reklamowana
przez Roberta De Niro, jest jednym z elementów świata opartego na rywalizacji,
hierarchii, walce.
KONCEPCJA 4R
•	nagroda główna: ex aequo
BMW Serii 5 oraz Citroen DS3,
•	kategoria „auta rodzinne”:
pierwsze miejsce Volvo S60,
drugie miejsce Kia Sportage,
•	kategoria „auta sportowe”:
pierwsze miejsce Aston Martin
Rapide, drugie miejsce Audi TT,
•	kategoria „auta ekonomiczne”:
pierwsze miejsce Citroen DS3,
drugie miejsce MINI One Diesel,
•	kategoria „auta luksusowe”: pierwsze miejsce BMW Serii 5, drugie
miejsce Jaguar XJ.
Jak podkreślali organizatorzy konkursu, jurorki kierowały się takimi samymi
kryteriami, jakie stosowane są przez
kobiety przy zakupie samochodu (bezpieczeństwo, stosunek wartości do ceny,
estetyka, bagażnik i schowki, ułatwienia dla dzieci, łatwość prowadzenia, dostępna paleta kolorów, seksapil, walory
ekologiczne). Tego typu działania mogą
stanowić wskazówkę dla producentów,
podpowiadającą czego tak naprawdę
oczekują potencjalne klientki odwiedzające salony dealerskie.
jemność, zadowolenie, a co rozczarowuje
2.	Badać (research) jak produkt
funkcjonuje od momentu zakupu do końcowej fazy użytkowania. Badania (m.in.
poprzez Internet, telemarketing) pozwalają firmom dowiedzieć się jak oceniany
jest dany produkt oraz uzyskać wiedzę
o oczekiwaniach konsumentek odnośnie
dalszego jego rozwoju, co daje szansę na
zaspokojenie nowych potrzeb.
Działania marketingowe skierowane
do kobiet są procesem, który należy
rozpatry wać całościowo i powinny
być wprowadzane konsekwentnie na
wszystkich etapach pracy nad projektem.
Odpowiadać (respond ), czyli
W ten trend wpisuje się koncepcja 4R 3.	opracowana przez specjalistów z Boston określić mocne i słabe strony produktu,
aby móc podjąć działania dążące do wyConsulting Group (rysunek 2.).
eliminowania wad. Badania prowadzone
przez firmy dzięki opinii konsumentek
pozwalają przyczynić się do tworzenia
produktów pozwalających oszczędzić
więcej czasu oraz zapewniają korzyści
emocjonalne. Wpływ na decyzję o zakupie może mieć design i estetyka, odpowiedni stosunek ceny do jakości, dopasowanie do potrzeb grupy docelowej.
4.	Udoskonalać (refine), czyli pracować nad stałymi więziami z konsumentkami i stale udoskonalać produkt/
Rysunek 2. Koncepcja 4R
usługę aby wzmacniać nawiązane relacje. Jednym z głównych kluczy do sukceKoncepcja ta składa się z 4 podstawo- su na rynku „kobiecym” jest nawiązywawych elementów: recognise (rozpozna- nie, utrzymywanie i pielęgnowanie więzi
wać), research (badać), respond (odpo- z konsumentkami. Produkty tych firm
wiadać) i refine (udoskonalać), które żyją i zmieniają się wraz z konsumentkami, są nieustannie udoskonalane.
wspólnie tworzą jedną całość.
1.	Rozpoznawać (recognise), czyli
rozumieć sens oraz wartość stworzenia
i zaoferowania konsumentkom produktów i usług w sposób optymalny, udzielając odpowiedzi na pytania: co? jak?
i gdzie? Kluczowe w tym wypadku jest
stworzenie takiego produktu/usługi,
który pozwoli kobiecie zaoszczędzić czas, posiada wysoką jakość, jest zdrowy,
daje poczucie komfortu,
a także przyczynia się
do dbania o środowisko i społeczeństwo.
Gender Marketing widoczny jest
Ważna jest znajorównież w sektorze usług bankomość psychiki
wych. Przykładem może być tutaj
kobiecej, świakarta kredytowa American Express,
domość co
która została zareklamowana inaczej
stresuje, co
dla kobiet i dla mężczyzn. Kampania
promowana hasłem „My Life. My Card”.
przypowstała w Australii w celu pokazania różnic między potrzebami kobiet
i mężczyzn dotyczących funkcjonalności karty i jej roli w życiu codziennym.
Kobieca karta, jako część zmysłowego
świata opartego na przyjaźni, zaufaniu
Decyzje konsumpcyjne kobiet i mężczyzn
przebiegają w różny sposób. Mężczyźni
traktują zakupy na zasadzie walki, z której tylko jedna strona wychodzi zwycięsko (win – lose). Dla kobiety jest to proces
przynoszący obustronne korzyści, gdyż
obie strony zyskują (win – win): konsumentka towar spełniający jej oczekiwania, zaś sprzedawca wiernego klienta, co
związane jest z tym, że kobieta nie tyle
kupuje produkt, co przyłącza się do marki. Marketerzy, wychodząc poza utarte stereotypy postrzegania roli kobiet
i mężczyzn, w swoich działaniach coraz
częściej dostrzegają dwoistość kobiecej
natury: z jednej strony niezależne, ambitne, dynamiczne, z drugiej zaś wrażliwe,
delikatne, uwodzicielskie. Zdając sobie
sprawę z siły wpływu kobiet na decyzje zakupowe, zaczynają także widzieć
potencjał, który drzemie w tej obecnie
największej grupie konsumentów.
TRENDYdziału
Opiekun naukowy: dr
Table 1. Changes in population in Qatar 1
The main purpose of this article is to depict
the incredible role of foreign labour force
for the economy of Qatar, its development
and future. Qatar is a small Arabic Emirate
situated on Qatari Peninsula being a part of Arabic Peninsula
surrounded by the Persian Gulf. State of Qatar, is the official
name of country which is ruled by Al Thani family as an absolute monarchy. This formerly Portuguese (XVI and XVII century), Ottoman Empire (XVIII century) and British (XIX and XX
century) protectorate became independent in 1971. The area of
Qatar is one and a half times smaller than the voivodeship of
Łódź, covering 11 437 km2, 90 kilometres long and 60 km wide.
The Qatari economy has been changing
rapidly especially in last two decades.
In the beginning the economy was
based on fishery, pearling and shipping.
Everything started to change from 1949
when several oilfields where discovered,
though nowadays these oil resources
are considered as modest (the smallest
among OPEC countries) and estimated
by 15 billion barrels. The main opulence
is natural gas which reserves are one of
the biggest in the world after Russian
and Iran’s standing for 14,4% global
reserves. Qatari natural gas could supply the global economy for about 200
years of unstopped functioning. Natural
resources stand for over 50% of GDP
and almost 85% of total exports. North
Gas Field (NGF) the biggest gas field of
Qatar, was discovered in 1971, but the exploitation began in 1991. Simultaneously
with exploring successive oil and gas
fields the gross domestic product (GDP)
of Qatar increased significantly. GDP of
State of Qatar in 2009 reached 100 billion
of USD and GDP per capita 61 532 USD,
what in the statistics of World Bank was
the 7th biggest income per capita in the
world. On comparison, in the same year
GDP per capita in Poland levelled of at
11 285 USD.
R A PID GROW T H
The continuous economic growth
in the second part of the twentieth
century was followed by an enormous rise of population of this Arab
Emirate. Moreover, when one looks at
more specific figures which are presented in Table 1, the boom of population is even more significant, starting
from 27k citizens in 1908 to almost
1,7M citizens in 2010. The incredible
rise of State of Qatar’s population in
the last century is a result of a sharp
migration process especially booming in the last two decades, which
brought a steady decrease of Qatari
nationals among the population, from
almost 100% to about 20% in 2010.
In literature it is common to observe
various data regarding population of
Qatar, in almost every study the figures are different. In addition, until
year 2010, when the National Census
was conducted, no official data concerning immigrants in Qatar existed.
Share of Qataris
1 M 597 k*
about 20%*
1 M 699 k
* - estimation from World Bank
** - Official data from National Census 2010
As regards to data concerning immigrants’ countries of origin, estimations
of various scientists are the only data.
One of such estimations is shown in
Table 2, which unfortunately became
out of date when a drop in population in
last decade is taken into consideration.
Nevertheless, these figures present
interesting information about the country of origin of immigrants choosing
Qatar for a workplace. The majority of
foreign labour force comes from Asia,
other Arab countries, and only a minority comes from other destinations.
Immigrants by country of origin in 2002 and their
participation in total population of Qatar2
The data shown by authorities in the
2010 National Census (stated in Table
3) presents only absolute numbers of
immigrants without distinguishing their
countries of origin, but it is the latest
and probably the most precise data to be
found. The figures concerning the disproportion of males (1,28M) and females
(0,41M) in the society and the number
of employed Qataris in comparison
to the employed Non-Qataris are the
most striking. As the second difference
is understandable the first one needs
a small explanation. The majority of immigrants is needed for various constructions sites (where mostly men find employment) and for minimum wage jobs,
serving the Qataris on an everyday basis.
country; 5) normal working hours consist
of eight hours a day, six days a week (48
hours a week) but not more than 10 hours including overtime. However, during
Ramadan these hours should be reduced
to 6 hours a day with a maximum of 36
KAFALA SYSTEM – MODERN hours a week; 6) employment contracts
must be drawn up in Arabic which is
The authorities instituted a sponsorship superior to every translation in any case
system – kafala, which is the legal basis of dispute; 7) labour unions are only allofor residency and employment for fore- wed for Qatari employers.
igners. The kafala system requires foreigners to have local citizen sponsors com- In the above paragraph the term “immimonly known as kafeel5. A kafeel grants grant” is commonly used, but to be prepermission for foreigners to enter the cise there are no immigrants in Qatar,
country, monitors their stay and appro- only temporary immigrant workforce.
ves their exit. In short terms, the kafeel There is no possibility to obtain Qatari
is responsible for all aspects of the fore- nationality. Maybe besides one – being
igner’s stay. For better understanding a very good sportsman and willing to
Table 3. Population of Qatar in 20103
of this system some regulations from represent Qatar on international level7.
Qatar’s Labour Law6 should be brought In addition, migrant workers cannot retiPopulation in Qatar in 2010
up. First of all, the Qatari law is desi- re here even if they have been working in
gned to limit and control the influx Qatar for their whole lives, when people
of foreigners. According to the Qatari reach retirement age, they are heading
Labour Law No. 3 of 1962, a vacant po- back home8. Similar regulations are inQatar
sition must be first offered to a Qatari troduced in other GCC (Gulf Cooperation
national and only then to a non-Qata- Council) countries with the exception of
ri Arab, followed by a non-Arab fore- Bahrain and Kuwait.
igner (Article 10). Non-Arab foreigners
1 070 973
could only be employed after it had
But there also some regulations that can
Nonbeen verified that no national or nonbe perceived as positive for example:
-Qatari Arab would be available for the
1) expatriate employees must be provijob (Article 12), What is more: 1) employded with an air ticket at the end of theees cannot normally transfer sponsorir contract; 2) employees are entitled to
ship unless they have worked for their
The follow-up data for Table 3 is shown in
a minimum of two weeks leave a year;
Table 4. It reveals more specific figures employer for two years and even then 3) employees who are sponsored can in
by sector of economic activity of employ- they need a special permission to do so; turn sponsor their own families – to put
ees. The Qataris are the majority of em- 2) sponsors have the permission to keep it simply, migration with whole families
ployed people only in the public adminis- employees passports but only for official is possible, but the first sponsored emtration. In every other sector of economy or business matters; 3) after a residence ployee (always a man) is legally entitled
immigrants are outnumbering them. The permit is cancelled, an employee cannot to manage all official matters for his
highest disproportion can be spotted in return to the country for two years, even as family.
the sector of construction, where there a tourist 4) during the probation period at
are 505 721 Non-Qatari employees and work (up to 6 months) an employee can be
only 607 Qatari ones. In the most impor- fired with three days notice – obviously QATARIZATION PLAN
tant sector of State of Qatar’s economy, with an immediate obligation to leave the
The plan, also known under the name of
Nationalization Plan, intends to achieNon-Qataris
ve “a quality of 50% national workforTotal
ce in the Energy & Industry sector in
Qatar 9”. The development of the Qatari
administration 30 124
workforce, through proper education
and training, is now a primary national
objective designed to enhance the deve505 721
lopment of the country. There is a strong
pursue of the authorities to educate and
provide necessary training to nationals
in order to enable them to take over the
managerial posts. Very often a recently
graduated young Qataris get high posiand retail
tioned jobs in national sectors despite
their lack of experience and knowledge.
mining and quarrying, there is over 85
thousand people employed. The management is mainly from Qatar and the low
wage posts are occupied by Non-Qataris.
Table 4. Employees in Qatar by nationality and
sector of economic activity in 20104
This emphasis is followed by a boom for
universities which should provide the
economy with well prepared graduates.
That is why many Western universities were invited by the authorities to
establish campuses in Qatar, for example Georgetown University, Virginia
Commonwealth University, University of
Calgary or Carnegie Mellon University.
UPCOMING CHANGES AND
The royal family has become aware, that
the situation is diametrically changing.
There is a need for a new core sector for
the economy, because if the numerous
construction workers come back, the
recently built cities will scary tourist
off with their emptiness. That is why,
Qatar consequently endeavours to host
various scientific, cultural and sport
events in order to transform the economy from resource exporting country to
a regional cultural and science centre. The efforts of Hamad bin Khalifa
Al Thani, the Emir of Qatar, have been
successful so far. Qatar succeed in organizing the 15th Asian Games in 2006, large
tennis and golf tournaments take place
here every year, a professional football
league exists attracts famous players willing to end their careers in Qatar, such
as de Boer brothers, Marcel Dessailly,
Patrick Kluivert or Pep Guardiola. But
the most significant success of Qatar’s
efforts is that FIFA chose Qatar to host
the World Cup in Football in 2022.
Thanks to hosting this event Qatar faces
new challenges, which might become
large opportunities. This small, but wealthy country has ambitious plans for the
upcoming decade. Qatar authorities are
planning to double the number of hotel
rooms, build nine stadiums, refurbish
three and construct a rail/metro network
from scratch. With summer temperatures approaching 50 degrees of Celsius,
each facility will be designed with a solar-powered air conditioning system.
A new 200,000 population city, Lusail,
will be built (including the new stadium)
exclusively for hosting the World Cup final. This information might seem a little
bit like science-fiction to Europeans but
nothing is impossible for the wealthy
Arab Emirates from the Persian Gulf.
Obviously such investments will additionally boost the economic growth, in the
upcoming years, but it is important for
Qatari authorities to foresee the situation
after 2022, especially in terms of preventing economic stagnation or even a drastic slump of national income.
In recent years Qatar had to face large
criticism from the international community levelled at its sponsorship, so-called
kafala system. One of the most aggressive
critics was the International Trade Union
Confederation (ITUC)10. The ubiquitous
efforts resulted in several opinions of
Qatari officials that this system has to be
loosened or changed. In 2007, the prime
minister criticized it publicly as a form
of modern-day slavery. In May 2012 the
labour ministry undersecretary Hussain
Al Mulla said11: “The sponsorship system
will be replaced with a contract signed
by the two parties. The contract will stipulate the rights and duties of each party
and will impose specific matters that the
foreigner has to respect. A foreigner can
resign to take up another, maybe more
lucrative job. However, the resignation
annuls the contract and the foreigner
will have to go home and the new employer will draw up a new contract with
him that will allow him to return to
Qatar”. He also added that formation of
labour unions to protect workers’ rights
Bare f igures depict the enormous
disproportion among Qatari and NonQatari workforce (stated in Table 3),
where only 5,59% of employees is Qatari
born, what means more or less that only
one in twenty of employed is a native.
This brings up serious problems for the
local authorities to handle, that is why
a highly strict immigration policy,
known as the kafala system has been
implemented. This sponsorship system
faces large criticism by the international
community. Nevertheless the foreign migrant workforce is crucial for the Qatari
economy and its further development.
Undoubtedly that without immigrants
the economy of Qatar would not be in
the same place as it is now. Moreover,
the most important issue for the Qatari
authorities is to encourage
people not only to choose
their country as a place
to work but also to choose
their country as a place to
1.	2.	K. Górak-Sosnowska, R.
Czulda, Państwo Katar
– Gospodarka, Polityka,
Kultura, Ibidem, Łódź 2009;
CIA Factbook; World Bank;
www.qsa.gov.qaQatarCensusPopulations.aspx
Own calculations based
on: A. Kapiszewski,
Arab versus Asian
3.	4.	5.	6.	7.	8.	9.	10.	11.	in the GCC countries, Department of Economic
and Social Affairs, United Nations Secretariat,
Beirut, 15-17 May 2006
National Census of Qatar in 2010 www.qsa.gov.
qaQatarCensusPopulations.aspx
http://www.qatarembassy.net/Qatar_Labour_
Law.asp; http://www.qatarvisitor.com/index.
php?cID=414&pID=1228
For example bronze medallist from Olympic
Games in Sydney in 2000 a Bulgarian born
weightlifter Angel Popov, but representing Qatar
as Said Saif Asaad or Somali born long distance
runner Mohamed Suleiman from Olympic Games
in Barcelona in 1992, who won also bronze medal
http://paraglider.hubpages.com/hub/QatarDemographics-a-worsening-social-problem
S.D. Roper, Labor Migration to the Gulf:
Understanding Variations in the Kafala System,
http://www.telegraph.co.uk/expat/expatnews/9252469/Qatar-may-end-expatsponsorship-system.html
http://dohanews.co/post/22245365618/
official-qatar-considers-scrapping-muchdecried#axzz25zNGnDD3
DON’T MAKE COFFEE,
b.zielinski.poczta@gmail.com
prof. dr hab. Piotr Urbanek
Nadzór korporacyjny tworzy środowisko
sprzyjające inwestowaniu oraz zapewnia
możliwość wydajnej i bezpiecznej pracy kapitału na konkurencyjnym rynku.
Utrzymując wysokie standardy jakościowe Corporate Governance i poddając
je ewolucji, wypracowywana jest idealna atmosfera do kreowania wartości
W tym wypadku w roli przedsiębiorstwa są oczywiście spółki kapitałowe. To
w nich wyraźnie mamy do czynienia
z nadzorem cz y też władz t wem
korporacyjnym, a własność jest mniej
lub bardziej rozproszona. Podział spółek
handlowych na osobowe i kapitałowe wynika przede wszystkim z ich charakteru
oraz rodzaju więzi pomiędzy wspólnikami. Daje nam to do zrozumienia który
element – osobowy czy kapitałowy – ma
w tym wypadku podstawowe znaczenie.
Spółka, jako umowny stosunek powstały
pomiędzy jej założycielami, jest formą
ich współdziałania.
W Polskim systemie prawnym ustawa kodeks spółek handlowych wyróżnia dwa
podmioty tego rodzaju. Są nimi spółka
akcyjna i spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Spółki kapitałowe posiadają
osobowość prawną, a wspólnicy wnosząc
wkłady pokrywają ich kapitały zakładowe. Już w momencie założenia przedsiębiorstwa, w wybranej przez wspólników formie prawnej, następuje rozdział
własności od kierowania nim. W tym
momencie nie sposób nie wspomnieć
o teorii agencji i kontraktowym ujęciu
przedsiębiorstwa. Prekursorami teorii
agencji byli A. Berle i G. Means, jednak
rozwijała się ona sukcesywnie od lat 70
tych aż do dzisiaj. Od początku zarówno
twórcy, jak i zwolennicy teorii agencji, byli zdania, że rynek jest najlepszą
formą alokacji zasobów. Uważali jednocześnie, że każda forma ingerencji i kontroli
będzie zmierzać do zmniejszania jej efektywności. Wartość dla akcjonariuszy
staje się wówczas głównym wskaźnikiem
efektywności pracy menedżerów, co
niewątpliwie ma wpływ na funkcjonowanie całego przedsiębiorstwa.
Poję c ie C o r p o rate G o ve r n a n c e n ie
zostało dotychczas jednoznacznie zdefiniowane w rodzimych publikacjach.
Podjęto wiele prób formułowania definicji, przez co również mamy dość szerokie,
acz konkretne spojrzenie na to czym jest
Corporate Governance i jakie ma znaczenie dla funkcjonowania przedsiębiorstw
w otaczającym je środowisku. Nadzór
korporacyjny to zbiór zagadnień dużo
szerszy niż powszechnie omawiany nadzór właścicielski. Można powiedzieć, że
jest to pewien zbiór zasad, przepisów,
mechanizmów i instytucji, które są niezbędne do nadzorowania działalności
spółki przez jej właścicieli i inne grupy
interesu. Kwintesencją nadzoru korporacyjnego jest odpowiedzialność za los
przedsiębiorstwa. Należałoby w tym
miejscu sprecyzować cel funkcjonowania podmiotu gospodarczego na rynku.
Misją zarządu każdej spółki powinno być
docelowo polepszenie dobrostanu akcjonariuszy (shareholders). Ta myśl nie budzi
żadnych wątpliwości i na pierwszy rzut
oka wydaje się być logiczna. Jednak w
ostatnim czasie panuje dużo szersze spojrzenie na priorytety jakie powinien powziąć zarząd każdego przedsiębiorstwa.
Jest to koncepcja przedsiębiorstwa interesariuszy (stakeholders), zgodnie ze strategią przedsiębiorstwa według Ansoffa
o wypadkowej celów, odpowiedzialności
i ograniczeń, będących kompromisem
ustalonym pomiędzy poszczególnymi
grupami interesów. Pierwszy model,
czyli przedsiębiorstwo akcjonariuszy,
okazał się w pewnym momencie nie dość
wystarczający z przyczyn menedżerskich
i społecznych, stąd koncepcja stakeholders. Otóż niewątpliwie rozwijając
tą drugą wersję, omawiając kogo można zaliczyć do grupy interesariuszy
przedsiębiorstwa i jakie każdy z nich
ma interesy w związku z funkcjonowaniem spółki, okazuje się jak ważną rolę
odgrywa nadzór korporacyjny w kreowaniu faktycznej wartości podmiotu
gospodarczego. Interesariusze to dość
szeroka grupa. Znajdą w niej miejsce
pracownicy, właściciele, klienci, kierownictwo, dostawcy, władze rządowe
i samorządowe, a także społeczeństwo
i środowisko naturalne. Tak, właściciel
jest jednym z interesariuszy, ale to każdy
z wymienionych ma pewne oczekiwania
wobec przedsiębiorstwa. Warto w tym
momencie wspomnieć klasyczną definicję
M. Clarksona, w której przedsiębiorstwo
jest systemem obejmującym interesariuszy, funkcjonującym w ramach pewnego
systemu społecznego, a ten z kolei tworzy niezbędne dla jego działania warunki prawne i rynkowe. Celem definitywnie
będzie zawsze tworzenie bogactwa, czyli
wartości dla wszystkich interesariuszy.
Filozofia stakeholdera, która traktuje
przedsiębiorstwo jako wspólnotę różnych grup interesów, przeważa nad filozofią shareholdera, w przypadku której
najważniejszym jest kreowanie wartości
Nie sposób mówić o nadzorze korporacyjnym i nie wspomnieć o instytucjach
nadzoru korporacyjnego. Zakładając
trójpoziomowy system władzy w spółce,
możemy w nim wyróżnić zgromadzenie wspólników, radę nadzorczą oraz
zarząd. Tak najczęściej w ygląda to
w polskich spółkach publicznych. Każdy
z wymienionych organów pełni inną rolę
i inne ma też uprawnienia i obowiązki.
Zarząd prowadzi sprawy spółki, a rada
nadzorcza nadzoruje działania zarządu.
Nad nimi jest oczywiście zgromadzenie
wspólników, które jest organem uchwałodawczym. Nie ma w tych relacjach
jednak podległości o charakterze stricte służbowym i nie mogą one wchodzić
sobie wzajemnie w kompetencje. Na
jakość nadzoru korporacyjnego wpływają nie tylko tak oczywiste elementy jak
kompetencje, doświadczenie czy wiedza
wymienionych organów, ale również
cechy typu płeć czy wiek. Liczne wyniki
badań potwierdziły wpływ wieku członków zarządu oraz rad nadzorczych na
wyniki finansowe nadzorowanych przez
nich spółek.
Interpretacja wartości przedsiębiorstwa
bywa dość jednoznaczna, ale nie powinno tak być. Wartość można rozpatrywać
z punktu widzenia filozoficznego, matematycznego, ekonomicznego, psychologicznego, socjologicznego, kulturowego,
marketingu, rachunkowości, ochrony
środowiska. Wiadomo, że właściciele
oczekują wysokiej stopy zwrotu z kapitału, który zainwestowali, stałej rosnącej dywidendy, działań menedżerów
ukierunkowanych na nieustający wzrost
wartości przedsiębiorstwa oraz prawdziwej i dokładnej informacji na temat jego
sytuacji finansowej. W przypadku oczekiwań pozostałych interesariuszy nie jest
to takie proste do sprecyzowania. Można
jednak stwierdzić, że interesy jednych
i drugich w dużej perspektywie czasowej
funkcjonują w symbiozie. Ten wniosek
może okazać się bardziej logiczny na
bezpośrednim przykładzie. Jakże jasnym
jest, że zwiększająca się wartość spółki
i jej ogólnie dobra sytuacja na rynku
jest doskonałą informacją dla pracowników, kierownictwa, a także dostawców.
W drugą stronę działa to podobnie dobrze. Wyniki badań McKinsey & Company
wskazują, że dobre władztwo korporacyjne jest dla inwestorów, szczególnie inwestorów instytucjonalnych równie istotne
jak same wyniki finansowe. Sporo inwestorów jest skłonnych za akcje tych spółek, których nadzór korporacyjny jest na
wysokim poziomie, zapłacić więcej niż
wynosi ich cena rynkowa. Ta różnica
to tzw. „premia wartości” i najlepiej, bo
arytmetycznie, jest w stanie pokazać jak
ważnym dla wartości przedsiębiorstwa
jest to, aby Corporate Governance było wysokiej jakości. Dobry poziom władztwa
korporacyjnego to przede wszystkim
większość zewnętrznych członków rady
i zewnętrzni dyrektorzy (brak powiązań
z zarządem). Dyrektorzy mają bowiem
istotny udział we własności, istotna
część wynagrodzenia dyrektorów związana z akcjami, stosowana jest ocena formalna dyrektorów, a także ujawnianie
przez spółkę informacji na temat kwestii związanych z nadzorem korporacyjnym. Na temat samej wartości można by
rozważać w nieskończoność. Kodeks nadzoru korporacyjnego opracowany przez
w jednym swych postulatów głosi, że
„podstawowym celem funkcjonowania
spółki powinno być działanie we wspólnym interesie wszystkich akcjonariuszy
rozumianym jako tworzenie wartości dla
akcjonariuszy”.
korporacyjny i po to, aby realnie mógł się
kształtować obraz wartości przedsiębiorstwa. Po pierwsze na rzetelnej, klarownej
i prawdziwej informacji rada nadzorcza
będzie mogła wykonywać nadzór wynikający z jej przeznaczenia i zakresu obowiązków. To w jaki sposób zarząd dużej
spółki notowanej na GPW będzie postrzegany, a wraz z nim sama spółka, zależy
od tego, jakie informacje na temat wyników przekaże w raporcie kwartalnym.
Każdemu szanującemu się dyrektorowi
finansowemu będzie zależało na tym, aby
wynik finansowy spółki został przedstawiony jako „zgodny z oczekiwaniami”,
bo w jego wypadku będzie to oznaczało
wysokiej jakości relacje inwestorskie
i transparentność komunikacy jną.
Prezes natomiast, oczywiście będzie
chciał się pochwalić wynikiem finansowym „powyżej oczekiwań”. W jego
W parze niejako z tym zagadnieniem
zamiarze będzie pozytywne zaskoczenie
rozwija się koncepcja będąca swego rorynku i pokazanie wyniku lepszego niż
dzaju porozumieniem pomiędzy modewszyscy się spodziewali.
lem finansowym, a społecznym. Idea ta,
to Value Based Management (VBM) czyli
zarządzanie ukierunkowane na długo- Czasem jednak przy takiej presji na twookresowy wzrost wartości firmy. Jednak rzenie jak najwyższej wartości przedsiętrzeba pamiętać, że nie da się w dłuższym biorstwa można spotkać się z przypadokresie tworzyć wartości dla akcjonariu- kiem próby budowania pozytywnego
szy lekceważąc potrzeby pozostałych wizerunku nie merytorycznie, a formą
interesariuszy przedsiębiorstwa. Zasady przekazywanej informacji, ocierającą się
i regulacje Corporate Governance powin- o metody socjotechniczne. Jeden z preny premiować zachowania zmierzające zesów spółki notowanej na NewConnect
do realizacji celi długookresowych. Na w komentarzu do raportu oświadczył
potrzeby koncepcji VBM zostało rozwi- tak: „Na plusie zakończyliśmy I kwartał
niętych wiele mierników wartości dla biorąc pod uwagę zysk netto. Wyniósł on
akcjonariuszy, głównie nawiązujących 0,04 tys. i jest to kolosalny wzrost względo teorii zysku ekonomicznego. Zysk dem analogicznego okresu w roku poprzedekonomiczny jest definiowany jako zysk nim, kiedy spółka miała 39 tys. zł straty”.
przekraczający dochód, który właści- Zapewne nikt nie uzna 40 zł za kolosalciel przedsiębiorstwa mógłby otrzymać ne zwiększenie wartości, ale na pewno
w postaci odsetek, udzielając pożyczki jest to próba poprawienia wizerunku
tego kapitału na rynku. Tak więc nie przedsiębiorstwa. Polityka informacyjna
zysk księgowy, a opisany wyżej zysk ma olbrzymie znaczenie dla wszystkich
ekonomiczny jest właściwym wskaźni- akcjonariuszy i pośrednio wpływa na
kiem efektywności wykorzystania zain- kształtowanie się wartości przedsiębiorwestowanego kapitału przez właścicieli. stwa. Potrzeba udostępniania zaintereNajpopularniejszym miernikiem przy sowanym stronom informacji na temat
koncepcji VBM jest Economic Value Added spółki jest silnie akcentowane w kodek(EVA). EVA, czyli ekonomiczną war- sach dobrych praktyk, szczególnie jeśli
tość dodaną, wyraża się następującym chodzi o raporty finansowe. Przytoczony
przykład najlepiej obrazuje fakt, że
zarządy przedsiębiorstw dostrzegają jak
komunikacja z interesariuszami może
EVA = (stopa zwrotu z kapitału zainwekształtować przewagę konkurencyjną
stowanego – średni ważony koszt kapitana rynku kapitałowym. Kształtuje się
łu) * kapitał zainwestowany.
model raportowania biznesowego, a nie
tylko księgowo – finansowego. Wyższa
Niezmiernie ważnym, co już zostało nad- jakość publikacji informacji promowamienione powyżej, jest przepływ infor- na jest z inicjatywy regulatorów rynkomacji na temat sytuacji spółki. Wiedza wych, gremiów środowiskowych, jak
i informacja w postaci chociażby spra- i s a m y c h u c z e s t n i k ó w r y n k ó w.
wozdań finansowych spółki, sprawozdań Wszyscy zaczynają zdawać sobie spradotyczących planowanych inwestycji, wę jak ważnym elementem Corporate
planów co do zatrudnienia jest niezbęd- Governance jest wysoka jakość ujawnień
na, aby właściwie funkcjonował nadzór oraz jakie korzyści z niej płynną dla
samego przedsiębiorstwa i ich właścicieli. Badania potwierdzają, że większa
klarowność spółki to mniejszy koszt
kapitału, zwiększona wiarygodność
i polepszenie relacji inwestorskich,
zwiększony dostęp do bardziej płynnych
rynków o mniejszych zmianach cen
między transakcjami, duże prawdopodobieństwo lepszych decyzji inwestycyjnych oraz mniejsze ryzyko problemów
natury prawnej. Organizacja współpracy gospodarczej i rozwoju (OECD)
wymaga, aby spółki ujawniały informacje we wszystkich kwestiach materialnych, które jej dotyczą. Wśród nich są
informacje dotyczące finansów, wyników działalności, struktury własności
i nadzoru nad przedsiębiorstwem.
Nie ma wątpliwości, że w dzisiejszych
czasach informacja jest „na wagę złota”.
W przypadku nadzoru właścicielskiego,
poprzez właściwą, klarowną i prawdziwą
informację, przedsiębiorstwo komunikuje się z podmiotami zainteresowanymi
jego działalnością. Badania związków
ratingów władztwa korporacyjnego
z klarowaniem się wartości f irmy
wykazały, że dobre Corporate Governance
korzystnie wpływa na jej kreowanie.
Jest to jak najbardziej pozytywnie odczuwalne przez wszystkich interesariuszy
Corporate Governance jest na pewno
kluczem w kształtowaniu się wartości przedsiębiorstw a przez to jest niezmiernie ważny z punktu widzenia
całej gospodarki. Dobra jakość nadzoru
nad przedsiębiorstwami to inwestorzy,
również z poza granic kraju. Jeśli ktoś
będzie rozważał inwestycję kapitału, to
musi mieć przede wszystkim poczucie
bezpieczeństwa swoich interesów. Temat
ten był badany przez Bank Światowy.
W opublikowany m raporcie D oing
Business 2012, w którym ocenia się
łatwość i bezpieczeństwo inwestycji,
a także prawną ochronę majątku i rozwiązania biznesowe, Polska zajęła całkiem przyzwoite 62 miejsce (na 183). Jeśli
chodzi stricte o ochronę inwestorów,
a w tym również poziom i jakość nadzoru korporacyjnego, Polska otrzymała
już wyższą, bo 46 pozycję. W raporcie
sugerowane są również zmiany legislacyjne, które mogłyby podwyższyć jakość
sprawowania nadzoru na inwestycjami
w naszym kraju. Można wysnuć wniosek,
że wysoka jakość nadzoru nad spółką nie
tylko ma bezpośredni pozytywny wpływ
na kształtowanie się wartości przedsiębiorstwa, ale w połączeniu z właściwym systemem informacyjnym nabiera
charakteru referencji, co niewątpliwie
może mieć tylko pozytywny wydźwięk
w aspekcie finansowym.
jakubsawulski@gmail.com
Opiekun naukowy: dr Edyta
Małecka-Ziembińska
WYSOKIEGO ODSETKA
OSÓB STUDIUJĄCYCH
studentów w populacji osób w wieku 1834 lat w państwach
UE w 2009 r.
(źródło: opracowanie
własne, na podstawie: The European
Area in 2012:
Report, Education,
Agency, Bruksela
2012, s. 21)
studentów w populacji osób w wieku 18Polska jest jednym z państw
34 lat jest w Polsce o ponad 3 pkt. proc.
UE i OECD o najwyższym
POLSKI BOOM EDUKACYJNY wyższy niż średnio w UE (wykres 1). Tylko
W literaturze przełomu XX i XXI wieku trzy państwa Unii Europejskiej (Niemcy,
udziale osób studiujących
coraz częściej wskazuje się, że wiedza Francja i Wlk. Brytania) wyprzedzają nas
w populacji osób młodych.
jest podstawowym warunkiem i czynni- pod względem liczby osób studiujących4.
Fakt ten, poza skutkami
kiem wzrostu gospodarczego, a rozwój W statystyce dotyczącej liczby studentów
w postaci lepiej wykształcokapitału ludzkiego będzie w przyszłości na 1000 mieszkańców wyżej sklasyfikostanowić najważniejszy element prze- wane są tylko Litwa i Grecja5 Polska jest
nej i posiadającej szerokie
wagi konkurencyjnej poszczególnych jednym z sześciu państw OECD6, w któperspektywy młodzieży, ma
państw1. W tym kontekście możliwie jak rych ponad połowa młodzieży w wieku
także negatywne konsekwen- najwyższy odsetek osób studiujących, 20-24 lat wciąż się uczy (54,4% w Polsce
a więc dbających o rozwój intelektualny, w odniesieniu do 43,1% przeciętnie
cje. Objawiają się one przede
zjawiskiem pozytywnym i pożąda- w państwach OECD)7.
wszystkim w niskiej aktywno- jest
nym. Warto jednak zwrócić także uwagę
ści zawodowej osób młodych
na negatywne konsekwencje wysokiego
udziału osób podejmujących naukę na JEST NAS DUŻO – JAK TO
w Polsce, co prowadzi do
uczelniach wyższych w populacji osób WPŁYWA NA GOSPODARKĘ?
obniżenia możliwości wykomłodych. Z sytuacją taką spotykamy się
Przedłużający się okres edukacji sprarzystania kapitału ludzkiego
bowiem m.in. w Polsce.
wia, że młodzi ludzie odsuwają w czaw gospodarce oraz niższych
sie moment podjęcia pierwszej pracy.
wpływów i wyższych wyOd początku transformacji gospodarczej Wiek wejścia na rynek pracy (minimaljesteśmy świadkami boomu edukacyjne- ny wiek, w którym przynajmniej 50%
datków budżetu państwa.
wśród polskiej młodzieży. W latach osób młodych pracuje) wynosi w Polsce
Skutkiem wysokiej liczby stu- go
1990-2010 liczba studentów w Polsce wzro- 22 lata i jest o 2 lata wyższy niż przedentów jest także masowość
sła o 360% – z 400 tys. do 1 840 tys. osób. ciętnie w UE (wykres 2). W rezultacie
Współczynnik skolaryzacji w szkolnic- młodzi Polacy są jednym z najmniej
kształcenia prowadząca do
wyższym2, będący miarą powszech- aktywnych zawodowo społeczeństw
dewaluacji dyplomu poświad- twie
ności kształcenia na danym poziomie, Unii Europejskiej. Średnio w UE odsetek
czającego wyższe wykształce- wzrósł w tym czasie z 12,9% do 53,8%3. osób w wieku 15-24 lat wykazujących
nie. Artykuł prezentuje szero- Polska stała się jednym z europejskich aktywność zawodową (pracujących, bądź
ką gamę propozycji rozwiązań liderów w liczbie osób podejmujących aktywnie poszukujących pracy) wynosi
naukę na uczelniach wyższych. Udział 45%, podczas gdy w Polsce wielkość ta
pracy osób młodych w państwach
UE w 2007 r.
(źródło: opracowanie własne,
Youth in Europe.
portrait, Eurostat,
Luksemburg 2009,
stanowi niewiele ponad 30%8. Jako przy- w wieku produkcyjnym i pozaprodukcyj- w Polsce relatywnie niewielka część łączynę bierności zawodowej ponad 90% nym w polskim społeczeństwie14.
czy edukację z zarobkowaniem. Jedynie
młodych Polaków wskazuje edukację9.
co piąty polski student pracuje, podczas
gdy w wielu krajach wskaźnik ten wyJAK OGRANICZYĆ
nosi ponad 60% (przykładowo: Dania –
Niska aktywność zawodowa osób mło64%, Holandia – 65%, Australia – 69%).
dych w Polsce jest jedną z głównych
Osiągnięcie takiego poziomu jest możliprzyczyn niskiego poziomu wskaźnika Analizując konsekwencje wysokiej liczwe dzięki wysokiej elastyczności rynku
zatrudnienia całej populacji osób w wiepracy, przejawiającej się dużym prow
yższych
ku produkcyjnym (15-64 lat), gdyż to włacentem zatrudnienia osób młodych w
śnie osoby mieszczące się w przedziale uwagę na dwie grupy młodych ludzi.
niepełnym wymiarze godzin. W Danii
15-24 lat są najbardziej bierną zawodowo Pierwsza z nich to osoby, dla których
i Holandii w 2007 r. odpowiednio 55%
podniegrupą wiekową . Wskaźnik zatrudniei 69% młodzieży było zatrudnionych na
nia osób w wieku produkcyjnym w 2010
niepełny etat, podczas gdy w Polsce w ten
r. wyniósł w Polsce 59,3% i był o prawie i zdobycia odpowiedniej do posiadanych
sposób zarabiała jedynie co szósta osoba
5 pkt. proc. niższy od średniej unijnej predyspozycji pracy. W tym przypadku
w wieku poniżej 24 lat 17. Zwiększenie
wpraw(64,2%) . Poziom zatrudnienia jest jedpartycypacji młodych Polaków w rynku
ną z najważniejszych miar rynku pra- dzie przejściowo obniżało zatrudnienie
pracy wymaga poszerzenia spektrum
cy – od niego zależy bowiem w dużym osób młodych, lecz zdobyte na studiach
dostępnych i wykorzystywanych niestopniu wykorzystanie możliwości danej umiejętności w większości zostaną przez
typowych form zatrudnienia. W tym
gospodarki. Znaczny udział osób nieprakontekście należy rozważyć np. wprow
cujących oznacza utratę potencjalnych
wadzenie do polskiego ustawodawstwa
dóbr, które osoby te mogłyby wytworzyć samym ich wydajność. Ograniczanie netzw. umów projektowych (umów na czas
znajdując zatrudnienie, skutkuje więc gatywnych konsekwencji przedłużania
określony powiązanych z konkretnym
realiniższym niż potencjalny przyrostem
zadaniem). Aktywności osób młodych w
produktu krajowego. Według szacunPolsce sprzyjałoby także uelastycznienie
ków Forum Obywatelskiego Rozwoju na programów studiów oraz umożliwienie
kodeksowych możliwości organizacji
podstawie danych z 2007 r., zwiększenie młodym ludziom łączenia nauki z pracą.
czasu pracy, dostosowanie planów stuwskaźnika zatrudnienia w tamtym okre- Obecnie dominująca liczba osób w Polsce
diów tak, by nie wykluczały nauki z prasie do poziomu średniej unijnej pozwo- studiuje w 5-6 letnim cyklu, tymczasem
cą na część etatu, a także ustanowienie
liłoby na wyższe tempo wzrostu gospo- światowe trendy zmierzają zdecydowanie
ulg dla pracodawców zatrudniających
darczego w Polsce o około 0,8-1,2% PKB w kierunku 3-4,5 letniego programu stustudentów18.
rocznie . Poziom zatrudnienia ma także diów. Jedynie co czwarty polski student
istotny wpływ na finanse publiczne da- kończy naukę po zdobyciu tytułu licennego kraju. Osoby niepracujące nie tylko cjata/inżyniera, podczas gdy średnio Druga grupa osób decydujących się na
nie kreują bowiem dochodu i nie odpro- w państwach OECD odsetek ten wynosi podjęcie nauki na uczelni wyższej, to
wadzają jego części w formie podatków 65%. Jak wskazują badania, uzyskane młodzi ludzie reprezentujący coraz podo budżetu, lecz także bardzo często po- w 3-4,5 letnim cyklu studiów wykształ- wszechniejsze w Polsce zjawisko „chobierają z kasy państwa różnego rodzaju cenie daje prawie tak samo wysoką pre- wania się na studiach”19. Są to osoby,
świadczenia. Według szacunków Zespołu mię w wynagrodzeniach co wymagają- których głównym motywem podjęcia
Doradców Strategicznych Prezesa Rady cy dłuższej edukacji dyplom magistra, nauki w szkole wyższej nie jest chęć
Ministrów wzrost zatrudnienia osób w a umożliwia szybsze wejście ludzi mło- podniesienia wiedzy i umiejętności, lecz
wieku 15-64 lat o 1 pkt proc. oznaczałby dych na rynek pracy 15 . Przyspieszeniu brak perspektyw zatrudnienia po etapie
wpływy budżetowe wyższe o 6,4 mld zł momentu włączenia ludzi młodych kształcenia na poziomie średnim. Chcąc
rocznie 13 . Osiągnięcie średniej unijnej do siły roboczej powinno więc służyć uniknąć bezrobocia i bezczynności zagoprzysparzałoby�����������������������
więc kasie państwa do- zwiększenie rangi dyplomu licencjata/ spodarowują oni okres młodości studiadatkowe 32 mld zł każdego roku.
inżyniera, tak by stał się on zarówno mi. Jednak w tym przypadku wykonywaw oczach pracodawców, jak i pracowni- ny w przyszłości zawód najczęściej nie
wymaga od nich wykształcenia wyższeZ tej perspektywy wysoka liczba osób stu- ków, podstawowym świadectwem, jakim
go (zjawisko to dotyczy zazwyczaj osób
diujących w Polsce oznacza niższe tempo
o niższym potencjale zawodow ym),
yższej.
rozwoju gospodarki i pogorszenie sytuw konsekwencji okres studiów opóźnia
acji finansów publicznych. Przedłużanie
jedynie moment rozpoczęcia przez te
edukacji skutkuje bowiem stosunkowo
osoby pracy oraz skutkuje dodatkowymi
późnym podjęciem pierwszej pracy przez
obciążeniami budżetu państwa. Główne
powszechną
osoby młode i niskim poziomem ich akprzyczyny występowania tego zjawiska
zatrudtywności zawodowej. Niepracujący stuto zły system edukacji zawodowej oraz
nieniowej
denci nie kreują dochodu narodowego,
niskie koszty związane z podjęciem
nie odprowadzają podatków, a dodatkokształcenia na poziomie wyższym.
wo ich edukacja kosztuje budżet państwa
miliardy złotych. Strategia Polska 2030
wskazuje, że podniesienie wskaźnika zatrudnienia, w tym także osób młodych,
jest jednym z najważniejszych wyzwań
rozwojowych stojących przed naszym
krajem, tym bardziej w sytuacji zmniejszającej się proporcji pomiędzy osobami
osób młodych może nastąpić także poprzez stworzenie im takich warunków,
które umożliwią jednoczesną naukę
i pracę. Spośród dużej liczby studentów
Edukacja zawodowa na poziomie średnim bardzo słabo w yposaża ucznia
w atrybuty potrzebne na rynku pracy.
Prawie 70% absolwentów średnich szkół
zawodowych negatywnie ocenia przydatność kompetencji wyniesionych ze
szkoły w pracy zawodowej20. Największą
wadą edukacji na tym poziomie w Polsce
jest ograniczone wykorzystywanie staży i praktyk w procesie kształcenia.
W Szwajcarii 90% uczniów na tym etapie łączy naukę z pracą, w Polsce jedynie
15%21. Jak wskazują badania, w krajach,
w których praktyki zawodowe stanowią
integralny element kształcenia na
poziomie średnim, wejście absolwentów
szkół zawodowych na rynek pracy przebiega dużo sprawniej22. W modelowych
przykładach państw takich jak Finlandia
czy Niemcy przedsiębiorcy biorą czynny
udział w procesie kształcenia młodych
osób. Praktykant spędza w zakładzie
pracy nawet 70-80% czasu przeznaczonego na edukację, a reprezentant przedsiębiorstwa jest jedną z osób oceniających
ucznia w czasie egzaminu zawodowego23.
System ten jest jednak kosztowny, tak
dla pracodawców, jak i ośrodków edukacyjnych. Tymczasem polskie samorządy
rozwijają tańszą i cieszącą się większym
zainteresowaniem edukację ogólnokształcącą. Konsekwencją jest duża liczba osób kończących szkołę średnią i nieposiadających zawodu, zmuszonych więc
do kontynuowania nauki na studiach,
a tym samym opóźniania momentu rozpoczęcia pierwszej pracy. Podniesienie
rangi szkolenia zawodowego i zapewnienie pracy po tym etapie kształcenia
zachęciłoby młodych ludzi do częstszego
wyboru szkół zawodowych bądź kończenia edukacji na poziomie techników.
Kolejną przesłanką zachęcającą młodych
ludzi do studiowania jest wysoka dostępność kształcenia na poziomie wyższym.
Na tle państw OECD opłaty za studia
w Polsce są niskie, co oznacza, że strata
finansowa w przypadku nieukończenia studiów jest znacznie mniejsza. Nie
wykorzystuje się także instrumentu pożyczek publicznych dla studentów (ich
spłata zależy od ukończenia studiów),
będących dużo skuteczniejszą formą
motywacji niż stypendia. Badania OECD
wskazują, że transfery zorganizowane w formie pożyczek, a nie świadczeń
bezzwrotnych, mają znacznie lepsze oddziaływanie na aktywność zawodową
osób młodych 24 . Na wysoką dostępność
studiów wyższych w Polsce wymierny
wpływ ma także stopniowo postępujący
proces obniżania poziomu egzaminu maturalnego, będącego znacznie łatwiejszą
przeszkodą dla potencjalnych studentów
niż egzaminy wstępne, stanowiące kiedyś podstawę przyjęcia na daną uczelnię.
Zbyt duża liczba studentów podejmujących naukę na uczelni wyższej jedynie
z powodu braku perspektyw zawodowych
po kształceniu na poziomie średnim,
a nie chęci faktycznego rozwoju, ma negatywne konsekwencje nie tylko w niskiej
aktywności zawodowej osób młodych.
Wpływa także na masowość kształcenia,
nie przekładającego się na jego jakość,
oraz dewaluację wyższego wykształcenia. Nasycenie rynku pracy absolwentami uczelni wyższych skutkuje patologicznymi sytuacjami, w których pracodawcy
oczekują wykształcenia wyższego nawet
na stanowiskach nie wymagających
szczególnych umiejętności. Uczniowie,
decydując się na podjęcie nauki w szkole
wyższej, zachowują się jednak racjonalnie. Osobom z wyższym wykształceniem
łatwiej bowiem o znalezienie pracy 25 ,
a koszty podjęcia studiów są niewielkie.
Winny jest zły system edukacji, w najmniejszym stopniu nie gwarantujący pracy po kształceniu na poziomie średnim.
12.	Fakt, że wielu młodych ludzi w Polsce
decyduje się na podjęcie nauki w szkole
wyższej ma wpływ nie tylko na podniesienie poziomu wykształcenia polskiego
społeczeństwa, poszerzenie perspektyw
rozwojowych czy podniesienie wydajności pracowników. Ma on także negatywne konsekwencje dla rynku pracy – obniża aktywność zawodową osób w wieku
produkcyjnym, co zmniejsza możliwości
wykorzystania kapitału ludzkiego w gospodarce i ujemnie oddziałuje na stan
finansów publicznych, a także stan samego szkolnictwa wyższego, powodując
dewaluację jego wartości. Ograniczanie
negatywnych skutków tego zjawiska
powinno odbywać się poprzez skrócenie
toku studiów oraz umożliwienie łączenia nauki z pracą osób, dla których studia są najważniejszym etapem rozwoju
w kierunku wykonywanego w przyszłości zawodu. Zmniejszeniu liczby studentów podejmujących naukę na uczelni
wyższej z powodu braku perspektyw
zawodowych sprzyjałoby zaś podniesienie rangi i jakości edukacji na poziomie średnim, a także zwiększenie kosztów i wysiłku wymaganego do podjęcia
2.	3.	4.	5.	6.	7.	8.	9.	10.	11.	13.	14.	15.	16.	17.	18.	19.	20.	21.	22.	23.	24.	25.	L. Białoń, Metodologiczne problemy określenia
kapitału ludzkiego [w:] Perspektywy kapitału
ludzkiego jako czynnika wzrostu gospodarczego
Polski, red. S. Marciniak, Oficyna Wydawnicza
Politechniki Warszawskiej, Warszawa 2002, s. 13.
Stosunek wszystkich osób uczących się na danym
poziomie do całej populacji osób będących w
wieku nominalnie przypisanym temu poziomowi
kształcenia (w przypadku szkolnictwa wyższego
19-24 lata).
Szkoły wyższe i ich finanse w 2010 r., GUS,
Warszawa 2011, s. 25 i 26.
Bologna Process Implementation Report,
Education, Audiovisual and Culture Executive
Agency, Bruksela 2012, s. 19.
This is Poland, GUS, Warszawa 2011, s. 25.
OECD – Organizacja Współpracy Gospodarczej
i Rozwoju (ang. Organization for Economic Cooperation and Development)
Education at a Glance 2012, OECD, Paris 2012,
Youth in Europe. A statistical portrait, Eurostat,
Luksemburg 2009, s. 105.
Aktywność Ekonomiczna Ludności Polski. IV
kwartał 2011, GUS, Warszawa 2011, s. 189.
Ibidem, s. 189.
Wozowczyk M., Massarelli N., European Union
Labour Force Survey – Annual results 2010,
Eurostat - Statistics in Focus 30/2011, Bruksela
2011, s. 1.
W. Wojciechowski, Co zrobić, aby więcej Polaków
pracowało?, Forum Obywatelskiego Rozwoju,
Warszawa 2008, s. 4.
M. Boni, Polska 2030 – Trzecia fala nowoczesności. Rynek pracy a rozwój polskiej i europejskiej
(światowej) gospodarki, Zespół Doradców
Warszawa 2011, s. 15.
Polska 2030. Wyzwania Rozwojowe, Kancelaria
Prezesa Rady Ministrów, Warszawa, lipiec 2009,
Europe 2020 Poland. Fueling Growth and
Competitiveness in Poland Through Employment,
Skills, and Innovation, The World Bank,
Waszyngton 2011, s. 37 i 39.
Zatrudnienie w Polsce 2008. Praca w cyklu życia,
red. M. Bukowski, Instytut Badań Strukturalnych,
Warszawa 2010, s. 182.
pracowało?, op. cit., s. 23.
op. cit., s. 182.
K. Pawłowska-Salińska, Chowają się na studiach,
Gazeta Wyborcza, nr 250/2011, s. 1.
U. Sztanderska, W. Wojciechowski, Czego (nie)
uczą polskie szkoły? System edukacji a potrzeby
rynku pracy w Polsce, Forum Obywatelskiego
Rozwoju oraz Fundacja im. Friedricha Eberta,
Warszawa 2008, s. 32 i 33.
op. cit., s. 49.
G. Quintini, T. Manfredi, Going Separate Ways?
School-to-Work Transitions in the United
States and Europe, OECD Social, Employment
and Migration Working Paper No. 90, OECD
Publishing, Paris 2009, s. 45.
Education at a Glance 2009, OECD, Paris 2009,
s. 242-253.
Zob. szerzej: Młodzi 2011, Kancelaria Prezesa
Rady Ministrów, Warszawa 2011, s. 113.
pawelt5@vp.pl
Opiekun naukowy: dr Marek
KONTRAKTY CHARAKTERYSTYKA I ZASADY
TERMINOWE INSTRUMENTU POCHODNEGO
Wspó łczesny r y nek instr umentów
pochodnych (derywatów) to jeden z najszybciej rozwijających się segmentów
rynków finansowych na świecie. Poprzez
szerokie spektrum instrumentów oferowanych dla potencjalnego inwestora oraz
perspektywę ponadprzeciętnych zysków
rynek ten szybko stał się bardzo popularny, zarówno wśród inwestorów indywidualnych, jak i instytucji finansowych.
Termin instrumenty pochodne (zaliczamy do nich: opcje, warranty i kontrakty
terminowe - futures i forward) sugeruje,
że ich wartość zależy od innych aktywów,
którymi mogą być papiery wartościowe
bądź towary. Biorąc pod uwagę zasadę
działania, można powiedzieć, że instrumenty te mają bardzo wszechstronne
zastosowanie. Z jednej strony służą do
ograniczania ryzyka inwestycji na rynku kasowym, z drugiej zaś mogą być wykorzystywane w celach spekulacyjnych,
dając przy tym możliwość realizacji bardzo dużych stóp zwrotu. Do najpopularniejszych instrumentów pochodnych
z pewnością możemy zaliczyć kontrakty
terminowe, które od lat są przedmiotem
obrotu na rynkach giełdowych całego
Koniec XX wieku był okresem rozkwitu
transakcji terminowych, jednak pierwsze znane zapiski dotyczące transakcji
określanych współcześnie, jako kontrakty terminowe pochodzą z XVII wieku
z Japonii. Bogaci panowie feudalni,
potrzebujący pieniędzy na swe wystawne życie, często sprzedawali nie tylko ryż
posiadany już w magazynach, ale również przyszłe zbiory. Niektórzy historycy
uważają, że podobne transakcje praktykowano jeszcze wcześniej w Chinach.
Pierwszy rynek kontraktów terminowych w Stanach Zjednoczonych powstał
w połowie XIX wieku. Handlowano
na nim kontraktami terminowymi na
zboża. Obrót odbywał się na Chicago
Board Of Trade – CBOT (założonej w 1848
roku) oraz na giełdzie New York Coffee,
Cotton Exchange (powstałej w latach 70
XIX wieku). Pełny rozwój rynku instrumentów pochodnych nastąpił w latach
70 XX wieku, gdy na giełdzie w Chicago
wprowadzono do obrotu kontrakty na
instrumenty finansowe. Na początku
do obrotu wprowadzono kontrakty na
waluty zagraniczne - szwajcarskiego
franka i japońskiego jena. Następnie
zaczęto notować kontrakty bazujące na innych aktywach finansowych
– obligacjach i bonach skarbow ych
Rządu Stanów Zjednoczonych. W latach
80 rozpoczął się obrót kontraktami na
indeksy akcji, z których najpopularniejszym pozostaje do dziś kontrakt na
indeks S&P 500. Obecnie na całym świecie dostępne są kontrakty terminowe
na towary, obligacje, stopy procentowe oraz indeksy. Zaczęły pojawiać się
również ich bardzo oryginalne odmiany
– w rodzaju kontraktów terminowych
na poziom temperatury w określonym
miesiącu w określonym miejscu (wprowadzone na Chicago Mercantile Exchange
w 1999 roku).
Rynek terminowy w Polsce jest stosunkowo młody. Jako pierwsza kontrakty
terminowe wprowadziła do obrotu Giełda
W styczniu 1998 roku rozpoczęto notowanie kontraktów terminowych na indeks
WIG 20 i dolara.
Kontrakt terminowy to umowa, w której
dwie strony (kupujący i sprzedający kontrakt – wystawca i nabywca kontraktu)
zobowiązują się wzajemnie do zakupu
oraz sprzedaży określonych aktywów,
w ściśle określonym momencie czasu kontraktów reagują niemal natychmiast
w przyszłości (w dniu rozliczenia) po na zmiany cen na rynku bazowym.
ustalonej w dniu zawarcia umowy cenie
(cena wykonania). Kontrakt jest dla obu
stron bezwarunkowym i nieodwołalnym FORWARD I FUTERES –
zobowiązaniem do wywiązania się z jego CZYM TO SIĘ RÓŻNI?
warunków w określonym terminie.
Wyróżnia się dwa zasadnicze rodzaje
kontraktów terminowych:
Obrót kontraktami terminowymi odbywa się na giełdach w systemie ciągłym,
co zapewnia odpowiednią płynność,
dzięki czemu każda otwarta pozycja
może zostać zamknięta w dowolnym
momencie przed upływem ważności
kontraktu. Aby sprzedać kontrakt nie
trzeba go wcześniej posiadać – w odróżnieniu na przykład od rynku akcji, gdzie
aby sprzedać akcje należy je wcześniej
mieć lub, w przypadku gry na krótko,
pożyczyć od maklera. Kontrakt, jak
mówi sama nazwa, jest rodzajem pewnej
umowy. Sprzedający zobowiązuje się
wypełnić kontrakt dopiero w czasie
przyszłym, nie musi więc posiadać tego co
zamierza sprzedać. Tego typu transakcje
są skutecznym sposobem na ograniczanie
ryzyka zmiany cen instrumentu bazowego (tzw. hedging), ponieważ w kontrakcie
ustalona jest cena dostawy. Strony transakcji wiedzą, po jakiej cenie transakcja
zostanie rozliczona. Obojętna jest więc
dla nich cena instrumentu bazowego,
jaka ukształtuje się w przyszłości na
Firma dokonująca zakupu surowców
za granicą jest narażona na zmiany
kursów walut wymienialnych. Jeżeli
wartość waluty obcej będzie spadać, zakup surowców będzie dla firmy bardzo
opłacalny. Z kolei gdy cena waluty będzie rosnąć – koszty produkcji w firmie
będą wyższe z uwagi na wyższe ceny
surowców. Aby zredukować ryzyko
wahań kursowych firma będzie dążyła
do zawierania kontraktów na przyszłe
dostawy surowca po ściśle określonej cenie w dniu zawarcia umowy kontraktu.
W takim ujęciu kontrakt terminowy
eliminuje ryzyko związane z niepewnością względem ceny surowca w określonym momencie czasu w przyszłości.
Kontrakty terminowe są tak skonstruowane, że zmiany cen na rynku terminowym praktycznie powielają zmiany
cen zachodzące w tym samym czasie na
rynku rzeczywistym. Gdyby zależność
między tymi rynkami nie istniała, kontraktów nie można by wykorzystywać
jako instrumentu służącego do zabezpieczania pozycji na rynku gotówkowym. Wartym uwagi jest fakt, że ceny
Zamknięcie otwartych wcześniej pozycji
może nastąpić na dwa sposoby:
•	w dniu wygaśnięcia kontraktu przez
ich wykonanie po cenie wykonania,
•	w dowolnym momencie czasu w obrocie giełdowym przez wystawienie
zlecenia przeciwstawnego do pozycji posiadanych na rachunku tzw.
wzajemne zniesienie się otwartych
– kontrakty terminowe forward,
– kontrakty terminowe futures.
Kontrakty forward nie są przedmiotem
obrotu giełdowego. Stanowią umowę
pomiędzy instytucjami i ich klientami
i mają charakter negocjowany. W momencie zawarcia umowy forward ustala
się wielkość transakcji i cenę, po której
zostanie ona zawarta, natomiast dostawa przedmiotu kontraktu następuje
w terminie wykonania umowy kontraktu.
Kontrakty futures stanowią przedmiot obrotu na rynkach kapitałowych. Ich konstrukcja jest szczegółowo regulowana
przez rynki (tzw. standardy kontraktu)
i nie podlega negocjacjom ani zmianom
przez strony umowy kontraktu.
Otwarciem pozycji na rynku kontraktów
terminowych określa się każdorazowe
wejście inwestora na rynek (zakup kontraktów lub ich sprzedaż).
W zależności od charakteru rozliczenia kontraktu w terminie wygaśnięcia
możemy podzielić kontrakty terminowe
– kontrakty z dostawą,
– kontrakty rozliczane pieniężnie.
Kontrakt z dostawą zawiera w sobie
wbudowane zobowiązanie do dostarczenia instrumentu bazowego przez
wystawcę kontraktu w dniu wygaśnięcia
Kontrakty rozliczane pieniężnie nie
zawierają elementu dostawy instrumentu bazowego, a w dniu wygaśnięcia kontraktu jego nabywca i wystawca jedynie
wyrównują wzajemnie (w formie pieniężnej) różnicę pomiędzy wartością instrumentu bazowego:
Kupno kontraktu, czyli otwarcie długiej
pozycji na kontrakcie terminowym, to
zobowiązanie do kupna instrumentu •	bazowego w dniu wykonania kontraktu
po określonej cenie. Kupujący kontrakt
spodziewa się wzrostu ceny instrumentu
bazowego w przyszłości.
•	jeżeli kurs instrumentu bazowego
będzie wyższy od kursu kontraktu,
kwotę rozliczenia płaci wystawca kontraktu na rzecz nabywcy
kontraktu – zarabia nabywca,
jeżeli kurs instrumentu bazowego
będzie niższy od kursu terminowego, wówczas kwotę rozliczenia płaci
nabywca kontraktu terminowego na
rzecz wystawcy kontraktu – zarabia
Sprzedaż (wystawienie) kontraktu, czyli
otwarcie krótkiej pozycji na kontrakcie
terminowym, to zobowiązanie wystawcy kontraktu do sprzedaży instrumentu
bazowego w dniu wykonania kontraktu
po ustalonej cenie. Wystawca kontraktu
spodziewa się spadku wartości instru- Obecnie na świecie transakcje zakończomentu bazowego.
ne dostawą towarów są raczej wyjątkiem
niż regułą. Z tego powodu same giełdy,
Możliwości te dają ogromną przewagę określając zasady notowania kontraknad rynkiem akcji, gdzie zyski można tów, coraz częściej odchodzą od fizycznej
czerpać przede wszystkim ze wzrostu. dostawy, zwłaszcza że większość obrotu
W przypadku kontraktów terminowych kontraktami towarowymi na świecie
nie jest się uzależnionym od tenden- przypada na instrumenty finansowe,
cji zwyżkowej na rynku: zyski można a nie – jak dawniej – na towary w rodzaju
osiągać zarówno w czasie spadków, jak zbóż czy metali. W zasadzie nie należy się
i wzrostów ceny, grając odpowiednio temu dziwić. O ile można sobie wyobrana spadek lub wzrost ceny instrumentu zić dostarczenie inwestorowi 1000 buszli pszenicy czy 100 000 amerykańskich
obligacji skarbowych, o tyle mogłaby wystąpić trudność choćby przy indeksach
akcji - należałoby wówczas dostarczyć
chętnemu portfel akcji odpowiadający
indeksowi. Jeszcze większe problemy
wystąpiłyby przy kontraktach na stopę
procentową, nie mówiąc już o takich,
w których instrumentem bazowym jest
temperatura w jednym z pięciu miast
w Stanach Zjednoczonych. Rynek terminowy odróżnia się tym od rynku
kasowego (akcyjnego), że zawarcie umowy (kontraktu) następuje w odmiennym momencie czasu niż jej rozliczenie.
W chwili zawarcia kontraktu uzgadniana jest jedynie cena wykonania tego
kontraktu. Dostarczenie przedmiotu
kontraktu oraz rozliczenie transakcji
dokonywane jest w dniu wygaśnięcia
Charakterystyczną cechą kontraktów
terminowych jest możliwość zastosowania dźwigni finansowej. Jej efektem
jest zwielokrotnienie wyniku finansowego. Stopy zwrotu, jakie uzyskujemy
z inwestycji w kontrakty terminowe,
są dużo wyższe niż przy inwestycjach
w instrumenty rynku kasowego, np.
akcje. Dźwignia finansowa w kontraktach
terminowych jest czynnikiem, który
sprawił, że instrument ten jest bardzo
popularny wśród inwestorów.
Strony transakcji przed zawarciem
transakcji terminowej są zobowiązane
do wniesienia w biurze maklerskim tzw.
depozytów zabezpieczających. Depozyt
zabezpieczający to kwota środków
pieniężnych, względnie pula papierów
wartościowych, blokowana na rachunku otwierającego pozycję (długą lub
krótką), wymagana dla umożliwienia
otwarcia i utrzymania otwartej pozycji
na jego rachunku. Wysokość depozytu ma ograniczać do minimum ryzyko
niedotrzymania warunków umowy kontraktu. Wysokość depozytu zabezpieczającego jest ściśle określana przez Krajowy
Depozyt Papierów Wartościowych i stanowi określony procent pełnej wartości
kontraktu terminowego.
Dźwignia finansowa w kontraktach
terminowych wynika z tego, że strony transakcji, aby zawrzeć kontrakt,
muszą wnieść jedynie depozyt zabezpieczający. Zyski i straty z inwestycji
są natomiast wyznaczane w oparciu
o pełną wartość kontraktu terminowego. Relacje między wartością depozytu
i kontraktu różnią się w zależności
Tabela 1. Efekt dźwigni finansowej
na przykładzie kontraktów terminowych
na akcje spółki KGHM
Zgodnie ze standardem instrumentu
na jeden kontrakt terminowy przypada 100 akcji. Załóżmy, że zawieramy
transakcje po kursie 100 zł, a wartość
depozytu zabezpieczającego wynosi
– Przed zawarciem transakcji na
kontraktach nabywca oraz wystawca
muszą w biurze maklerskim złożyć
depozyty wysokości 1500 zł.
– Transakcja na kontraktach na KGHM
po kursie 100 zł oznacza wartość transakcji 10000 zł (kurs kontraktu 100 zł
x liczba akcji przypadająca na jeden
kontrakt 100 sztuk).
– Załóżmy, że w terminie wygaśnięcia kurs akcji KGHM rośnie o 10%
i ostateczny kurs rozliczeniowy zostaje
wyznaczony na poziomie 110 zł. Wzrost
wartości instrumentu bazowego oznacza, że na tej inwestycji zarobił nabywca kontraktu, a stracił jego wystawca.
– Wyznaczamy kwotę rozliczenia dla
nabywcy kontraktu (czyli kwotę jego
Kwota rozliczenia = (110zł-100 zł)x 100
akcji = 1000 zł (tyle zarobił nabywca
– Wyznaczamy teraz stopę zwrotu,
czyli wielkość, która pokazuje, jaka
była rentowność zaangażowanych
w inwestycję kapitałów. Należy pamiętać, że aby kupić kontrakt wystarczyło
zainwestować jedynie 1500 zł (depozyt
zabezpieczający), nie musieliśmy posiadać pełnej wartości kontraktu, czyli
w tym przypadku 10000 zł.
Stopa zwrotu = kwota rozliczenia/wartość depozytu = 1000 zł/1500 zł = 67%.
– Powyższy przykład udowadnia, że
w efekcie zmiany wartości instrumentu bazowego o 10% nabywca kontraktu
osiągnął stopę zwrotu aż 67%. Zyski na
kontrakcie były prawie 7-krotnie wyższe niż zyski z bezpośredniej inwestycji w akcje spółki KGHM. Tak właśnie
działa efekt dźwigni finansowej.
(źródło: Mejszutowicz K., Podstawy inwestowania w kontrakty terminowe i opcje, GPW,
Warszawa 2008)
od kontraktów. Od nich zależy to jak
silny jest efekt dźwigni. Im wyższy jest
stosunek wartości kontraktu do depozytu,
tym większe możliwości zysków lub strat
w stosunku do zaangażowanego kapitału.
Podkreślić należy to, że wystawca kontraktu ponosi stratę w wysokości 1000
zł, czyli traci 67% zainwestowanych
kapitałów. Efekt dźwigni finansowej działa
na niekorzyść inwestujących w kontrakty w przypadku, gdy cena instrumentu zmieni się niezgodnie z ich
Codzienne rozliczenie rynkowe CRR
(równanie do rynku) jest mechanizmem
codziennej kontroli poziomu zysków
oraz strat na wszystkich otwartych pozycjach na danym kontrakcie. Mechanizm
ten wprowadzono, aby nie doszło do
sytuacji, gdy w terminie rozliczenia kontraktu zobowiązanie z tytułu otwartej
pozycji przekroczyłoby wniesioną kwotę depozytu zabezpieczającego. System
ten gwarantuje bieżącą wypłacalność
inwestorów na rynku terminowym. Jeżeli
inwestor otworzył pozycję i przetrzymał ją
do końca sesji, to w takim wypadku przeliczenia dokonuje się po dziennym kursie
rozliczeniowym (kurs zamknięcia sesji)
dla danego instrumentu pochodnego
i odpowiednio uznaje się, bądź obciąża
saldo inwestora. W efekcie na saldzie
depozytu zabezpieczającego po sesji
powstaje nadwyżka lub deficyt (jeżeli
kurs instrumentu zachowywał się na zamknięciu rynku zgodnie z przewidywaniami inwestora, bądź jeżeli notowanie
instrumentu było na niekorzyść inwestora). Każdego dnia inwestorzy, którym
wartość depozytu spadnie poniżej minimalnej wartości wymaganej do utrzymania pozycji na rachunku, są wzywani
do uzupełnienia depozytu do poziomu
wymaganego. Jeżeli inwestor nie uzupełni odpowiedniej kwoty, to jego pozycja
zostaje automatycznie zamknięta. Z drugiej strony, jeżeli pozycja przynosi zysk,
to na koniec dnia odpowiednia kwota
zasila rachunek klienta tworząc nadwyżkę finansową.
Kontrakty notowane w poszczególnych miesiącach, oparte na tym samym
instrumencie bazowym noszą nazwę
serii (np. seria wrześniowa kontraktu na indeks WIG20). Wszystkie serie
kontraktów oparte na danym instrumencie tworzą klasę kontraktów, czyli
serie marcowa, czerwcowa, wrześniowa
i grudniowa kontraktów na indeks
WIG20 tworzą klasę dla tego kontraktu.
Oznaczenie kontraktów terminowych:
FXYZkr
F – rodzaj instrumentu (futures)
XYZ – skrót nazwy instrumentu bazowego
W20 dla indeksu WIG20
k- kod określający miesiąc wykonania
r – ostatnia cyfra roku wygaśnięcia
(źródło: http://dmbzwbk.pl/edukacja/opcje-futures-cfd/kontrakty-terminowe/kontrakty-terminowe.html,
data odczytu: 15. 07.2012)
FW20Z7 – kontrakt terminowy futures
(F) na indeks WIG20 (W20) wygasający
w grudniu (Z) 2007 roku (7).
W każdym momencie czasu w obrocie
znajduje się określona ilość serii kontraktów na dany instrument np. dla kontraktów terminowych na indeks WIG20
w obrocie znajdują się zawsze 4 serie
kontraktów: każda znajduje się w obrocie
przez cały rok – serie: marcowa, czerwcowa, wrześniowa i grudniowa. Kiedy
wygasa dana seria, w jej miejsce ,,wchodzi” kolejna seria, która będzie wygasać za rok od dnia jej wprowadzenia do
obrotu. Czyli np. w trzeci piątek czerwca 2010 r. wygasła czerwcowa seria kontraktów na indeks WIG20 z oznaczeniem
FW20M10, a kolejnego dnia sesyjnego
wprowadzono do obrotu czerwcową serię
tego samego kontraktu, ale z datą wygaśnięcia 2011 r. – FW20M11.
•	•	Mejszutowicz K., Podstawy inwestowania w kontrakty terminowe i opcje, GPW, Warszawa 2008.
Zalewski G., Kontrakty terminowe w praktyce,
WIG PRESS, Warszawa 2006.
•	Zespół Edukacji i Informacji Inwestorskich DM BZ
WBK S.A., Kontrakty terminowe, http://dmbzwbk.
pl/edukacja/opcje-futures-cfd/kontrakty-terminowe/kontrakty-terminowe.html,data odczytu:
Z wielką przyjemnością prezentujemy pierwszy Biuletyn SKN
Progress! Chcemy się z Wami podzielić tym, co udało nam
się zorganizować i osiągnąć w minionym roku akademickim.
Naszym celem jest nieustanny rozwój, łączenie środowiska akademickiego z biznesowym oraz zdobywanie doświadczeń, których nie dadzą nam żadne zajęcia teoretyczne na wykładach.
A przy tym wszystkim – doskonała zabawa w gronie osób, które
lubią przygody i nie boją się wyzwań.
(PAC) to autorski projekt SKN Progress,
który daje uczestnikom możliwość wykorzystania zdobytej wiedzy z zakresu
rachunkowości w praktyce, a przy tym
wygrania cennych nagród. W konkursie biorą udział trzyosobowe drużyny
i składa się on z czterech etapów.
W minionym roku odbyła się już trzecia edycja PACu. Udział wzięło aż 357
drużyn, co w sumie daje 1101 uczestników z całej Polski. Zaangażowaliśmy
do zabawy 19 firm i 33 koła naukowe. Partnerami głównymi byli: Ernst
& Young, PwC oraz Business Support
Solution. Na najlepsze drużyny czekały
atrakcyjne nagrody, m.in: płatne praktyki, tablety, iPody, dyski zewnętrzne
i bony szkoleniowe. W roku akademickim 2012/2013 odbędzie się czwarta edycja konkursu – zapraszamy już
Członkowie SKN Progress biorą aktywny udział w konferencjach naukowych.
W poprzednim roku byliśmy m.in. na konferencji „Światowe trendy ekonomiczne”
w grudniu oraz „Innowacyjność w świecie biznesu” w maju. Obie organizowane
przez trzy koła naukowe: SKN Opteam,
SKN IM-TECH oraz SKN Progress. Na obu
konferencjach członkowie Progressu dostawali wyróżnienia za najlepsze prezentacje oraz referaty.
Finance Week to tydzień bezpłatnych
szkoleń i warsztatów dla studentów,
obejmujących tematykę szeroko pojętej
ekonomii, finansów, rynku kapitałowego, a także umiejętności interpersonalnych. Jest to łączenie środowiska
akademickiego z biznesowym poprzez
zajęcia praktyczne, gry i konkursy.
Dodatkowo podczas Finance Weeku
organizowane są spotkania ze znanymi osobistościami oraz majówkowa
Magazyn Studencki Forward, który
właśnie trzymasz w rękach, to bezpłatne czasopismo dystrybuowane
na uczelnie w całej Polsce. Czytają
je st udenc i i w yk ł adowc y m.in.
z Uniwersy tetu Łódzkiego,
U n i w e r s y t e t u Wa r s z a w s k i e g o ,
Uniwersy tet u Jagiellońsk iego,
Uniwersy tetu Ekonomicznego
w Poz n a n iu, Un iwe rs y te t u Ja n a
Kochanowskiego w Kielcach i Szkoły
Forward w ydawany jest dwa razy
do roku. Artykuł może napisać każdy –
wystarczy zgłosić swój temat na maila
redakcji, poczekać na akceptację i pisać. Do numeru wybierane są najlepsze
teksty. W minionym roku wydaliśmy
numer dziewiąty i dziesiąty. W obecnym doczekacie się jeszcze jednego wydania – w drugim semestrze.
W roku 2011/2012 odbyła się szósta
edycja Finance Weeku. Jak zwykle
przyciągnęła ona wielu studentów
– w sumie około 1200 uczestników.
Gościliśmy dwóch prelegentów: prof.
Leszka Balcerowicza oraz dr. Adama
Czyżewskiego, którzy wygłosili wykłady na temat stanu polskiej gospodarki
oraz perspektyw wydobycia gazu łupkowego w Polsce. W tygodniu, tradycyjnie
już, odbył się Balonowy Deszcz Nagród
z Ernst & Young, podczas którego na
Wydziale Zarządzania UŁ zrzuconych
z tarasu zostało 1000 żółtych balonów,
a w 150 z nich znajdowały się nagrody. Tydzień Finance Week zakończyła
impreza z wykładowcami – Majówka
Finance Weeku, kiedy to został wybrany
wykładowca roku – została nim prof.
Walentyna Kwiatkowska z Wydziału
Ekonomiczno – Socjologicznego UŁ.
W maju 2013 roku czekajcie na siódmą
edycję projektu!
BIULETYN SKN PROGRESS
PROGRESS NA
W zeszłym roku nasi chłopcy wzięli udział w Turnieju
Piłki Nożnej – Inwestor Cup. Trenowali przez kilka
tygodni i dzięki temu udało im się zdobyć trzecie miejsce. Dodatkowo w sierpniu braliśmy udział w turnieju
siatkówki plażowej, organizowanym przez Infosys BPO
Poland (Infosys
Volleyball Cup).
zakwalifikowała
się do półf inałów, po których
ostatecznie zajęła czwarte miejsce. W tym roku
my również będziemy organizatorami sportowego eventu – w okresie
zimowym zorganizujemy turniej
siatkówki halowej. Już teraz zachęcamy do treningów.
Nie samą nauką żyje student, dlatego SKN Progress
organizuje kilka razy w roku
imprezy w łódzkich klubach.
Studentów zaprosiliśmy na
Traff ic Lights Party, Oblej
Sesję, Imprezę finałową PACu
i Majówkę Finance Weeku.
W ty m roku również nie
zabraknie okazji do wspólnych tańców.
Wspólnie z trzema innymi kołami naukowymi
współorganizujemy pierwszy w Polsce Ogólnopolski
Kongres Ekonomicznych Kół Naukowych, który
odbędzie się w listopadzie w Warszawie. Sam kongres ma na celu realizację misji Ogólnopolskiego
Zrzeszenia Kół Naukowych, które powstało w roku
akademickim 2011/2012, czyli stworzenie wspólnej strategii wspierania działalności organizacji
studenckich. Podczas trzydniowego kongresu będziemy dyskutować, pod okiem wybitnych ekspertów – zarówno w sferze edukacji, jak i ekonomii,
na tematy związane z edukacją wyższą, polską
gospodarką oraz finansowaniem innowacyjnych
przedsięwzięć. W ramach kongresu zorganizowany
jest także Ogólnopolski konkurs na najlepszy esej
dotyczący współczesnej edukacji ekonomicznej w
Polsce, skierowany do studentów z całego kraju. Na
zwycięzców czekają cenne nagrody oraz możliwość
prezentacji swojej pracy w Warszawie. Forward objął patronat medialny nad kongresem – w następnym numerze przeczytacie obszerną relację z tego
Członkostwo w kole to
coś więcej niż udział
w projektach i samorealizacja. To również
świetna zabawa i okazja do nawiązania przyjaźni. Dlatego stawiamy
duży nacisk na integrację, organizując wspólne
wyjazdy. W zeszłym roku dwa razy, bezpośrednio po rekrutacji nowych członków, spędziliśmy
weekend w ośrodku wypoczynkowym w Rochnie.
Dzięki temu mogliśmy się lepiej poznać, pobawić,
przetańczyć całą noc i zyskać fajne wspomnienia.
W lipcu dodatkowo zorganizowaliśmy wyjazd
wakacyjny do Zakopanego, aby razem zdobywać
tatrzańskie szczyty. W tym roku również odbędą
się wyjazdy integracyjne – na to z utęsknieniem
a.cupriak@progress.org.pl,
Dr Paweł Samecki to dyrektor
Departamentu Zagranicznego NBP. W
przeszłości pełnił funkcję komisarza UE
ds. polityki regionalnej, wiceministra
finansów RP oraz dyrektora Urzędu
Komitetu Integracji Europejskiej. Jest
absolwentem wydziału EkonomicznoSocjologicznego Uniwersytetu
Obecny kryzys gospodarczy dał
Europie impuls do dyskusji na
temat przyszłości wspólnej waluty
i polityki unijnej. W Parlamencie
Europejskim słyszymy głosy zarówno eurosceptyków, którzy życzyliby
sobie rezygnacji z euro i powrotu do
maksymalnej suwerenności państw,
jak i zwolenników pogłębiania więzi
europejskich, których konsekwencją będzie stworzenie federacji.
O tym, czy Polska powinna dążyć
do jak najszybszego wprowadzenia wspólnej waluty, dlaczego kryzys w Grecji wywołał poruszenie
całej Europy oraz o przyszłości integracji europejskiej rozmawialiśmy
z dr. Pawłem Sameckim w łódzkim
oddziale NBP. Wywiad odbył się
13.03.2012 r. po wykładzie otwartym
w ramach funkcjonowania Centrum
Informacji o Euro.
To kiedy należałoby w takim razie
wstąpić do ERM II – Europejskiego
Mechanizmu Kursowego?
P.S.: Wejście do ERM II powinno
nastąpić tylko gdy zaraz po 2-letnim
okresie usztywnienia waluty będziemy
chcieli przyjąć euro. W innym wypadku
nie wydaje się to opłacalne.
Jakby pan odnosi się do sytuacji, któPrzystępując do Unii Europejskiej ra ma miejsce w Szwecji? U nich przyprzyjęliśmy acquis communautaire, jęcie wspólnej waluty jest odwlekane
co zmusza nasz kraj do wprowadze- w czasie.
nia wspólnej waluty europejskiej.
Kiedy Pana zdaniem byłby na to P.S.: W Szwecji mamy do czynienia
najodpowiedniejszy moment? Czy z zupełnie inną sytuacją niż w Polsce.
powinniśmy jak najszybciej przystą- U nich były już przeprowadzane refepić do strefy euro, czy możliwie długo renda, w których obywatele wypowiepozostać przy własnej walucie?
dzieli się przeciwko przyjęciu euro.
Pomimo że władze polityczne wyrażają
Paweł Samecki: Odwlekanie w nie- chęć wstąpienia do strefy euro, są zwiąskończoność momentu wejścia do strefy zane decyzją społeczeństwa.
euro nie wydaje się racjonalne. Należy
pamiętać, że wciąż jesteśmy gospodar- W historii mieliśmy już niejednoką stosunkowo małą pod względem krotnie do czynienia z bankructwailościowym, a jednocześnie otwartą. mi krajów. Wtedy nie wywoływało
Mamy silne powiązaną ze strefą euro, to poruszenia na całym kontynencie.
szczególnie z Niemcami. Wymiana Dlaczego przy wspólnej walucie pohandlowa z członkami eurostrefy sta- tencjalne bankructwo Grecji powonowi ponad 50% naszego handlu. Dla duje takie zaniepokojenie wśród elit
naszych przedsiębiorców, zwłaszcza unijnych?
eksporterów, jak najszybsze przyjęcie
euro byłoby bardzo dogodne. Wspólna
P.S.: Problem polega na tym, że Grecja
waluta oznacza większą przewidynie jest jedynym krajem pogrążonym
walność zjawisk gospodarczych i kurw kryzysie. Podobna sytuacja ma miejsu walutowego oraz spadek kosztów
sce w Portugalii i Irlandii, trudne chwitransakcyjnych.
le przechodzą też Włochy i Hiszpania
– nie jest to kryzys tylko jednego państwa. Mamy do czynienia z kryzysem
modelu gospodarczego, który kształtował się przez ostatnie 20 lat. Do strefy
euro weszły kraje niekonkurencyjne,
co zaburzyło jej prawidłowe funkcjonowanie. Państwa te są niedopasowane do
jednej polityki monetarnej (prowadzonej przez EBC – przypis red.). Kłopot
polega na tym, że jeżeli Grecy odstąpiliby teraz od reform, to reperkusje byłyby odczuwalne dla wszystkich członków
Unii Europejskiej, a w szczególności
dla beneficjentów tych samych programów naprawczych co Grecja (Portugalii
i Irlandii – przypis red.).
Czyli nie możemy nawet pozwolić na
kontrolowane bankructwo Grecji?
P.S.: Nad kontrolowanym bankructwem można by się zastanawiać. W tej
chwili mamy już do czynienia z częściowym kontrolowanym bankructwem,
czyli 50%-ową redukcją zadłużenia
nominalnego Grecji. Jak widać nie jest
tak źle. Rynki przyjęły to rozwiązanie
jako akceptowalne.
W mediach pojawiły się informacje,
że mimo niespełnienia zakładanych
poziomów redukcji deficytu budżetowego przez Hiszpanię, Komisja UE
rozważa możliwość zrezygnowania
z kar, chociaż powinno się to wiązać
z sankcjami nakładanymi w ramach
Paktu Fiskalnego. Czy to jest w porządku? Pakt Fiskalny wszedł w życie 2 marca 2012 r., a już niecałe dwa
tygodnie później rozpatrywane jest
odejście od jego założeń...
P.S.: Zgadzam się, że pacta sunt
servanda. Jestem jednak przekonany,
że Komisja Europejska i państwa członkowskie bardzo głęboko analizują ten
przypadek. Proszę zauważyć, że w stosunku do Węgier Komisja UE wystąpiła
z propozycją obcięcia nowych płatności. Stąd wniosek, że Komisja nie jest
taka łagodna w swoich poczynaniach.
Z oceną musimy poczekać do ostatecznej decyzji. Wiemy z przeszłości, że poluzowanie Paktu Stabilności i Wzrostu
wobec Niemiec i Francji w 2003 roku
pośrednio przyczyniło się do błędów
w polityce fiskalnej wszystkich państw
P.S.: Nastroje są złe. Szczególnie
negatywnie wypowiadają się przywódcy wysoko rozwiniętych krajów Europy.
Twierdzą, że zainwestowali miliardy
euro, w ramach polityk regionalnych,
w takie kraje jak Grecja czy Portugalia.
I co? I nic. Kryzys w dwa lata zniwelował to, co budowano dziesięcioleciami.
Powstaje zatem wątpliwość co do zasadności prowadzenia polityki regionalnej
w takim kształcie i skali jak do tej pory.
Okazuje się, że niefrasobliwość władz
może doprowadzić do zaprzepaszczenia pozytywnych skutków. Nie ma
więc gwarancji, że Bułgaria czy Polska
będzie się dobrze rozwijać dzięki tym
środkom.
Czy hipotetycznie możliwa by była
rezygnacja ze wspólnej waluty i powrót
do wspólnego rynku bez jednoczesnego ryzyka poważnych konfliktów
pomiędzy krajami członkowskimi?
P.S.: Jest to bardzo hipotetyczna
sytuacja, z gatunku „political fiction”.
Tak głębokie cofnięcie się w integracji
musiałoby być w y wołane ja k i mś
dramatem w którejś z wielkich gospodarek, Niemiec czy Francji. W tej chwili
Gorzej ze społeczeństwem greckim…
Unia fiskalna wiąże się również z po- nie widać takiego zagrożenia.
większaniem budżetu wspólnotowego.
P.S.: Jest to bardzo kosztowne i trudne W jaki sposób kraje członkowskie się
Jeśli więc nie cofamy się w integracji
dla Greków, ale warto tutaj przytoczyć, do tej kwestii odnoszą?
to musimy ją pogłębiać. Czy dążymy
że na początku lat 90-tych Polska rówzatem do unii politycznej? Stanów
nież nie obsługiwała swojego zadłużenia i też uzyskała częściową redukcję P.S.: Zwiększenie wspólnego budże- Zjednoczonych Europy?
tu postulują głównie kraje południa
zadłużenia publicznego i prywatnego.
i wschodu (beneficjenci netto – przy- P.S.: Ja osobiście nie chcę czegoś
pis red.), czemu przeciwstawiają się
Według Unii Europejskiej sposo- państwa północy i zachodu Europy. takiego. Jestem za zachowaniem państw
bem na wyjście z kryzysu jest po- W obecnej sytuacji fiskalnej płatnicy narodowych. Owszem, istnieją nurty
głębienie integracji i dążenie do netto twierdzą, że zwiększenie budże- ideologiczne, postulujące stworzenie
unii fiskalnej. Wprowadzono szereg tu jest nie do pomyślenia. Z ich punk- Stanów Zjednoczonych Europy, ale nie
reform: Pakt Fiskalny, Sześciopak, tu widzenia zwiększenie wydatków wydaje mi się, że uzyskają one wystarSemestr Europejski, Rada ds. Ryzyka w wybranych regionach przy jednocze- czające poparcie, aby urzeczywistnić
Systemowego. W jaki sposób mają one snym zmniejszaniu w pozostałej części swoje zamysły. Realistyczne w tej chwili są wspólne elementy polityki fiskalnej,
pomóc krajom wyjść z kryzysu i czy Europy jest bezzasadne.
ale nie oznacza to wspólnego budżetu
widać już jakieś efekty tych działań?;
czy rządu. Ewentualne stworzenie fedeZ racji tego, że był Pan komisarzem racji jest możliwe tylko w perspektywie
P.S.: Rzeczą naturalną jest, że nie Unii Europejskiej ds. polityki regio- wielu, wielu dziesięcioleci.
widać jeszcze rezultatów. Te uregulo- nalnej – czy wie Pan jakie w obecnej
wania dotyczą zmian instytucjonal- sytuacji są nastroje elit unijnych odnych polityki fiskalnej, których efek- nośnie ekspansywnej polityki spójty dostrzeżemy dopiero za kilka lat. ności, skierowanej do nowych państw
Przedsięwzięcia te nie tyle mają napra- członkowskich, której celem jest przywić sytuację bieżącą, co zapobiegać spieszenie konwergencji realnej m.in.
kryzysom w przyszłości. Ich celem jest takich krajów jak Polska, Rumunia
sprowokowanie krajów do prowadze- czy Bułgaria?
nia rozsądnej polityki gospodarczej.
matty.graczyk@gmail.com
spec. rynek kapitałowy
Opiekun naukowy: dr hab.
Jerzy Gajdka, prof. nadzw. UŁ
„Życie na kredyt, czyli zjadanie przyszłości, to metoda, którą się obecnie stosuje,
żeby sprzeczności [dużo korzyści i żadnych
podatków] ze sobą pogodzić. Próbuje
się osiągnąć niewielkie korzyści bieżące,
ryzykując wielkie straty w przyszłości.
Taki sposób postępowania przybliża widmo
bankructwa, które kładzie kres kredytom”.
Możliwość zarobienia dużych pieniędzy
na giełdowych spadkach skłania nas do
refleksji: czy możemy być pewni, że brak
wiedzy na temat fundamentalnych zależności w gospodarce, który doprowadził
do takiej zapaści, nie wynikał z celowych
zachowań? Odpowiedź na to pytanie
pozostawię czytelnikowi.
Powyższy cytat pochodzi z publikacji
Claude Frederica Bastiata, która napisana ponad 160 lat temu dała początek
istnieniu teorii klasycznego liberalizmu.
Dzieło to wciąż okazuje się nadzwyczaj
interesujące, gdyż problemy ekonomiczne tamtych czasów są aktualne do dziś.
Przydatność tej publikacji podkreśla
fakt, że przywołany cytat, jak i pozostałe
eseje autora, w dość dobity sposób uświadamiają nam – społeczeństwu skomputeryzowanemu, zmechanizowanemu
i zglobalizowanemu – jak przydatna jest
wiedza ekonomiczna liberałów tamtych
NIEUDOLNOŚĆ „MĘŻÓW
STANU”
Dokładnie wbrew tej wiedzy i słowom
Bastiata postąpili akcjonariusze na
Wall Street, kiedy przyznawano kredyty
hipoteczne kilka lat temu. Przydzielanie
takich kredytów bez zabezpieczeń znacząco zwiększyło nieefektywny popyt na
nieruchomości w USA, co spowodowało
z kolei przecenę instrumentów odpowiedzialnych za wzrost cen domów, tzw.
CDO opartych na długu (Collateralized
D ebt Obligat ion s). CDO w pew ny m
momencie stały się bezwartościowe, ponieważ właściciele domów przestali spłacać swoje kredyty. Banki inwestycyjne,
pożyczkodawcy, inwestorzy i brokerzy
posiadali tysiące pustych CDO, które
w tym momencie zaczęły przypominać
bombę z opóźnionym zapłonem. Gdy
okazało się, że już nikt nie chce kupować CDO, cały system został zamrożony i bomba wybuchła. Spółki ogłosiły
niewypłacalność, a na amerykańskich
gie łdach mogliśmy zaobser wować
olbrzymie spadki. Indeks Dow Jones, na
fali paniki powstałej po bankructwie
Lehman Brothers oraz w obliczu rozpoczynającego się kryzysu finansowego,
stracił ponad 780 punktów w przeciągu
Jak zareagowali na taką destabilizację
w gospodarce politycy? Tak jak prawie
zawsze – szukając rozwiązania problemu
w kieszeniach podatników. Większość
z nich, nie doceniając wiedzy ekonomii politycznej, w której specjalizował się Bastiat w XIX wieku, uważa, że
argumenty klasycznego liberalizmu
są już przestarzałe. Wśród „mężów
stanu” popularne jest przeświadczenie
mówiące, że dziś rynki finansowe są tak
skomplikowane, iż niezbędny jest interwencjonizm banków centralnych bądź
państwa, przejawiający się na przykład
w postaci dokapitalizacji, podnoszenia stóp procentow ych lub przedt e r m i n o w e go w y k upie n i a b on ó w
skarbow ych. Te upraw nienia dają
moż liwość k sięgowej man ipu lacji
autentycznymi danymi – liczbami.
W taki sposób bardzo łatwo jest ukryć
„na papierze” np. dł ug publiczny.
Tymczasem gdyby politycy – jako prawodawcy – stworzyli trywialny system
wykluczający rozdawanie „niespłacalnych” kredytów i tym samym zastosowali się do „przestarzałej” myśli ekonomicznej Bastiata, być może uniknęlibyśmy
kryzysu finansowego i pęknięcia tzw.
bańki spekulacyjnej w 2008 roku.
Politycy stają więc przed zadaniem
naprawy sytuacji bytowej społeczeństwa,
która ze względu na kondycję gospodarki nie będzie prosta. Dziś możemy obserwować zjawisko recesji, która przejawia
się wysoką stopą bezrobocia – wynoszącą ok. 8,5% w Stanach Zjednoczonych
i oscylującą w granicach 10% w Europie.
Przedsiębiorstwa są mało w ydajne
z powodu słabnącego tzw. popytu efektywnego, który polega na tym, iż ludzie
wyrażający chęć kupienia dobra/usługi
dysponują odpowiednim ekwiwalentem pieniężnym. Jak powszechnie wiadomo, przedsiębiorstwa z minimalnym
utargiem całkowitym szybko upadają.
Pogrążamy się więc w stagnacji. Co
więcej, w gospodarkach europejskich
i amerykańskich mamy do czynienia
z coraz szybszą inflacją wywołaną przez
„dodruk” dolara i euro. Nie ma bowiem
innego sposobu na zwiększenie podaży
pieniądza niż „dodrukowanie” pustych
pieniędzy. Zjawisko inf lacji (zgodnie
z teorią monetaryzmu) powstaje tylko
w wyniku tego typu działań, ponieważ
powodują one, że pieniądze są wyłącznie
papierkami, na których wydrukowano
jakąś cyfrę. Inflacja w połączeniu z wyżej
wspomnianą recesją daje nam stagflację
– zjawisko najgroźniejsze w sferze makroekonomii. Jest ono tak poważne, gdyż
stawia polityków w sytuacji bez wyjścia.
Rządy i banki centralne są bezsilne – nie
mogą dokapitalizować gospodarki, ponieważ inflacja wzrośnie. Nie mogą również wycofać nadmiernej ilości pieniądza
z gospodarki, ponieważ wywołają większe ubóstwo, bezrobocie lub doprowadzą
do bankructwa przedsiębiorstw – innymi
słowy pogłębią recesje. Rządzące koalicje
przypominają zakłopotanego kierowcę, który jednocześnie próbuje wcisnąć
pedał gazu oraz hamulca i dziwiąc się, że
takie działanie właściwie nic mu nie daje,
próbuje wciskać je coraz mocniej...
Unia Europejska również nie wyciągnęła wniosków z popełnianych w przeszłości błędów. Na nieszczęście euroentuzjastów historia lubi się powtarzać
i widmo niewypłacalności jest obecnie
głównym tematem dyskusji eurokratów. Najistotniejsze źródło problemu to
brak odpowiedzialności inwestycyjnej,
który cechuje się wyższymi wydatkami skarbu państwa niż przychodami.
W bieżącym roku różnica między nimi
w budżecie UE wynosi 18 mld euro.
Przypomnę, że taki sposób prowadzenia polityki budżetowej doprowadził
Cesarstwo Zachodniorzymskie do upadku w IV wieku n.e. Obecnie w co najmniej trzech przypadkach członkowie
Europarlamentu przyjmują stanowisko
przeciwne do klasycznej teorii liberalizmu Bastiata. Przede wszystkim dotyczy
ono kryzysu w strefie euro, który został
spowodowany przez doskonale znany
w ostatnich latach instrument – obligacje. Pomyłkę popełnił tutaj Europejski
Bank Centralny – traktował rozliczenia obligacji Grecji, Włoch, Portugalii
czy Hiszpanii w taki sam sposób jak
ich dużo wiarygodniejsze niemieckie
odpowiedniki, co pozwoliło łatwo nabrać
rozwiązanie nr1
amerykański system, który w nie zainwestował. Efektem opisanego działania
jest zaskakująca rentowność greckich
obligacji 2-letnich, która na rynku wtórnym przekroczyła 200%. Czegoś takiego
w strefie euro jeszcze nie widziano.
Kolejny sektor działań, uznawany przez
teorię klasycznego liberalizmu za niewłaściwy, to interwencjonizm państwowy
i próba monopolizacji przemysłu. Jego
prawdziwe oblicze ukazały chociażby
narzucone przez Komisję Europejską
limity na produkcję cukru, które wywołały skoki cen oraz spowodowały upadki
mniejszych cukrowni. W samej Polsce
– jednym z największych producentów
cukru w Unii Europejskiej – podaż cukru
spadła o 200 tys. ton, powodując jego niedobór. Z danych Komisji wynika, że polscy producenci mogą wytworzyć 1,4 mln
ton cukru na rynek Unii Europejskiej,
przy zapotrzebowaniu samej Polski sięgającym 1,6 mln ton. W porównaniu
z rokiem 2005/2006 musimy produkować
o 0,6 mln. ton mniej.
Ostatnim istotnym przedsięwzięciem
poczynionym wbrew zasadom ekonomii
z pierwszej połowy XIX wieku jest wprowadzanie podatków w celu zasilenia
budżetu i finansowania unijnych projektów. Nowy podatek ma być wprowadzony
w 2014 roku i będzie dotyczył transakcji
finansowych. Jego stawka wyniesie od
0,01% do 0,1% (w zależności od rodzaju
instrumentu) i ma przynieść wpływy
w wysokości 30-50 mld euro rocznie.
Za wprowadzeniem podatku zagłosowało 360 deputowanych Parlamentu
Europejskiego. Czy istnieje obawa, że
rozłoży on biznes „na łopatki”? Zapewne
nie, lecz zmniejsz y zdec ydowanie
wpływy inwestorów.
Jeżeli podwyższenie podatków i rozwiązywanie problemów za pomocą rozbudowanej aparatury biurokratycznej ma być
eliksirem, który uzdrowi strefę euro, nie
wróżę Europejczykom świetlanej przyszłości. Jeżeli instytucje UE nie zastosują się do wiedzy ekonomicznej znanej
już przez Friderica Bastiata – grozi nam
„kapitulacja”.
•	Bastiat F., Dzieła zebrane, PROHIBITA,
•	Rothbard M.N., O nową wolność – manifest libertariański, VOLUMEN, Warszawa 2007
•	•	•	•	•	Lee R., Tobin Tax Is ‘Economic Suicide’ UK
Business Warns, http://www.tax-news.com/
news/Tobin_Tax_Is_Economic_Suicide_UK_
Business_Warns____51066.html, 27.06.2012
Nagus P., Przyszłość euro, http://mises.pl/
blog/2012/04/05/bagus-przyszlosc-euro/,
Słojewska A., Nowy podatek od graczy, http://
www.parkiet.com/artykul/1099780-Nowy-podatek-od-graczy.html, 27.06.2012
Financial Programming and Budget., http://
ec.europa.eu/budget/figures/2012/2012_en.cfm,
Euro-MPs back tax on financial transactions in
vote, http://www.eubusiness.com/news-eu/
finance-economy-tax.8xl/, 27.06.2012
jest siłą napędową ówczesnej
nika88-b@o2.pl
Opiekun naukowy: prof. dr
hab. Waldemar Gos
Dlaczego produkty wytworzone kilkanaście, a nawet
kilkadziesiąt lat temu wciąż działają, podczas gdy najnowsze
modele psują się po kilku latach użytkowania? Czy istnieje
teorii spiskowa skierowana przeciwko konsumentowi wymuszająca na nim zakup coraz większej ilości niepotrzebnych
Artykuł inspirowany filmem „Spisek żarówkowy – nieznana
historia zaplanowanej nieprzydatności”, dokumentem z cyklu
„Zrozumieć świat” emitowanym w telewizji TVN CNBC.
Pomimo że sama idea planned obsolescence, planowanego postarzania produktu,
powstała blisko 90 lat temu, dopiero w
ostatnich latach wydaje się być ona szczególnie widoczna dla opinii publicznej.
Koncepcja ta opiera się na strategii biznesowej, zgodnie z którą producenci wytwarzają produkty o z góry określonym
okresie użytkowania lub takie, które po
pewnym czasie stają się niemodne bądź
niesprawne. Takie działania mają na celu
zwiększenie konsumpcji, a co za tym
idzie produkcji i zysku przedsiębiorstw.
Inny m k lasyczny m prz yk ładem
planowanego postarzania produktu były
nylonowe pończochy. W 1940 roku amerykańskie przedsiębiorstwo DuPont rozpoczęło produkcję bardzo wytrzymałych
pończoch z nylonu, które były tak trwałe,
że mogły służyć nawet jako linki holownicze do aut. Firma odniosła komercyjny sukces, a sprzedaż pończoch szybko
rosła. Trwałość syntetyku spowodowała
jednak, że rynek błyskawicznie się nasycił, a fabryka musiała zmniejszyć produkcję. W związku z tym rozpoczęto prace
nad zmianą receptury i osłabieniem nici.
W nowych pończochach częściej „puszPierwszą ofiarą zmowy producentów paczały oczka”, a klientki częściej zmuszone
dła żarówka (stąd nazwa „spisek żarówbyły kupować kolejną parę3.
kowy”). Lampa żarowa wymyślona przez
Thomasa Edisona w 1880 roku świeciła
1500 godzin. Początkowo producenci Zapoczątkowany w 1929 roku w Stanach
żarówek prześcigali się w zwiększaniu Zjednoczonych kryzys gospodarczy
ich żywotności, dzięki czemu wynik wywołał znaczny wzrost bezrobocia i spaten udało się poprawić do 2500 godzin. dek konsumpcji. Jedną ze śmiałych proJednak, jak się okazało, duża trwałość pozycji rozruszania gospodarki wysunął
tego produktu spowodowała spadek jego w 1934 roku Bernard London. Postulował
sprzedaży. W obawie przed bankruc- on znalezienie rów nowagi międz y
twem 24 grudnia 1924 roku firmy Osram, kapitałem i zatrudnieniem poprzez
Philips i Genral Electric zawiązały tajny wprowadzenie dat ważności produktów.
kartel o nazwie „Phoebus”1. Celem sto- Po upływie określonego czasu wyroby
warzyszenia było skrócenie żywotności stawałyby się nieprzydatne. Konsumenci
żarówki do 1000 godzin. Niespełnienie mieli oddawać zużyte produkty rządowi
wymogu groziło karami finansowymi. odpowiedzialnemu za ich utylizację, a naZ jasnych względów zarówno istnienie stępnie kupować nowe. Napędzałoby to
kartelu, jak i jego ustalenia, zostały utaj- produkcję i tworzyło dodatkowe miejsca
nione 2 . Od tej pory producenci zaczęli pracy. Koncepcja Londona została jednak
wytwarzać mniej trwałe żarówki, ale cel uznana za zbyt radykalną i odrzucona4.
1000 godzin udało się osiągnąć dopiero
w latach 40-tych XX wieku. W ciągu tych
Idea planowanego postarzania produk20 lat inżynierowie opatentowali żarówtów odżyła dopiero w latach 50-tych.
ki, które świeciły nawet 100 tysięcy goW tym czasie nieograniczona konsumpdzin, jednak nie znalazły one zainteresocja była sposobem na życie wielu amewania wśród wytwórców.
rykańskich obywateli, a zaplanowana
nieprzydatność produktów stała się
podstawą rozwoju gospodarczego na
Zachodzie. Wiele przedsiębiorstw, zamiast narzucać plan ograniczania żywotności produktu, postanowiło uwieść nim
konsumentów. Propagatorem idei stał
się Brooks Stevens, amerykański projektant sprzętu gospodarstwa domowego,
samochodów i motocykli. Stevens określał plan jako „wszczepianie w nabywcę
pragnienia posiadania czegoś nowszego
i lepszego, trochę wcześniej niż to konieczne”5. Projektant tworzył przedmioty
nowoczesne i nietuzinkowe, wabiąc nimi
klientów. Oprócz postarzania produktów,
niezwykle przydatna w przekonaniu konsumenta do kupna nowego wyrobu okazała się moda. Sprzęty niemodne zastępowane były przez niekonieczne lepsze,
ale za to na czasie. Mowa tutaj zwłaszcza
o przemyśle odzieżowym, który co roku
proponował i wciąż proponuje nowe fasony ubrań, wskazując jednocześnie, że te
zeszłoroczne nie są już trendy.
Zupełnie inaczej przedstawiała się
sytuacja w krajach socjalistycznych.
Gospodarka komunistyczna nie znała
pojęcia planowanej nieprzydatności.
Władza centralna określała cele ekonomiczno-społeczne – gospodarka była
niewydajna, produkcja zbyt niska lub
nieodpasowana do potrzeb obywateli,
a popyt pozostawał niezaspokojony. W takiej sytuacji starano się wydłużyć żywotność sprzętów, aby możliwie oszczędzać
posiadane zasoby. Na przykład produkowane lodówki miały pracować minimum
dwie dekady, a żarówki Narva produkowane w NRD 25 lat. Do wielu produktów
załączano schematy elektroniki, dzięki
czemu amatorzy majsterkowania mogli
samodzielnie naprawiać usterki. Hitem
gospodarstw domowych były pralki marki Wiatka oraz telewizory Rubin . Wiele
z nich działa do dziś.
Ja k sy t uacja w ygląda ob e cn ie?
Współcześnie planowane postarzanie
produktu nosi nazwę cyklu życia produktu. Przedmioty psują się zwykle tuż
po okresie gwarancji, co najjaskrawiej
pokazuje rynek urządzeń elektronicznych. Zauważyć można również, że im
produkt jest nowszy, tym krócej służy.
Oczywiście nie należy generalizować,
jednak bez problemu można podać kilka
przypadków antyfunkcyjności6.
W 2003 roku grupa niezadowolonych
użytkowników iPoda złożyła pozew
sądowy przeciwko firmie Apple. Okazało
się bowiem, że po krótkim okresie użytkowania bateria w odtwarzaczu ulegała
wyczerpaniu. Ku zdziwieniu klientów,
producent nie w ymieniał zużytych
baterii, ale zalecał zakup nowego drogiego sprzętu. Ostatecznie spór zakończył
się ugodą stron7.
Omawiany problem dotyka również
Producenci wypuszczają na rynek coraz
to nowsze wersje programów kompatybilnych ze starymi kopiami. Nie zachodzi jednak zależność odwrotna, co zmusza do konsumentów do zakupu nowszej
edycji programu.
Kolejnym sposobem na zmniejszenie
czasu użytkowania produktu były specjalne chipy montowane w drukarkach
atramentowych. Pozwalały one producentom na zaprogramowanie ilości
stron po przekroczeniu której drukarka
zgłaszała usterkę. Naprawa uszkodzonego sprzętu była na tyle kosztowna, że
korzystnej było zakupić nową drukarkę8.
dotknęło również branżę podręczników szkolnych i akademickich. Zamiast
suplementów wydawcy wprowadzają na
rynek nowe wydania książek, które nie
zawierają zbyt wielu poprawek. Kilka
pokoleń wstecz uczniowie szkoły podstawowej lub średniej mogli bez problemu odkupić potrzebne podręczniki od
starszych roczników. Obecnie wydawcy
coraz częściej oferują podręczniki jednoroczne. Praktyka ta polega na połączeniu zeszytu ćwiczeń z podręcznikiem –
uczeń musi więc zapisać książkę, która
jest ona nieprzydatna dla młodszych
Czy awaria sprzętu zaraz po upłynięciu
okresu gwarancji musi oznaczać spisek?
Nie można jednoznacznie rozstrzygnąć,
czy jest to zmowa, czy po prostu niefart.
Producenci nie przyznają się do stosowania planowanego postarzania produktu.
Można również znaleźć przykłady produktów, które pomimo krótkiego okresu gwarancji bardzo długo pozostają
w pełni sprawne. Należy zauważyć,
że istnieją również towary, w których
stosowanie omawianej strategii biznesowej nie sprawdza się. Klienci marek
luksusowych, wydając duże kwoty,
wymagają jednocześnie wytrzymałości
i ponadczasowości produktów.
Sposobem na radzenie sobie z problemem antyfunkcyjności przedmiotów
jest naprawa sprzętów elektronicznych,
recykling oraz obciążenie producentów
kosztami utylizacji ich towarów. Na stornie holenderskiej fundacji Platform2112,
zajmującej się propagowaniem kreatywnego wykorzystania przedmiotów, można znaleźć wiele pomysłów, jak nadać
zniszczonym sprzętom drugie życie.
1.	Czy awaria sprzętu
zaraz po upłynięciu okresu
gwarancji musi oznaczać
Zwolennicy planowanego postarzania produktów wskazują na pozytywne aspekty tego procesu dla wzrostu
gospodarki. Kupując nowy sprzęt konsument pobudza produkcję i tym samym
pozwala utrzymać miejsca pracy. Ponadto
następuje wzrost konkurencyjności
i postęp technologiczny. Nie można
zapominać jednak o negatywnych stronach omawianej strategii biznesowej.
W przypadku planowanego postarzania produktów uwidocznia się tzw. „mit
zbitej szyby”9. Bezpośrednie skutki takiego działania mogą wydawać się pozytywne, jednak w efekcie końcowym następuję szybkie zużywanie zasobów ziemi,
a środow isko nat uralne ulega
degradacji10.
Pewnym jest, że napędzana konsumpcjonizmem gospodarka światowa produkuje coraz więcej śmieci. Szczególnie
niebezpieczne są elektroodpady – na
całym świecie produkuje się około 40
milionów ton elektrośmieci rocznie.
Trafiają one głownie do krajów rozwijających się w Afryce i Azji. Odpady
elektroniczne, pomimo starań celników, nielegalnie wywożone są również
z Polski. Trafiają najczęściej do Tanzanii,
Gabonu, czy Pakistanu. W samym tylko
2010 roku udaremniono wywóz 64 ton
tych śmieci z terenu naszego kraju.
Utylizacja odpadów elektronicznych jest
bardzo kosztowna, mieszkańcy krajów
rozwijających dokonują więc ich amatorskiego demontażu. Jest to przyczyną
niebezpiecznych chorób i zanieczyszczenia wód, gleby oraz powietrza kadmem,
niklem, ołowiem lub rtęcią11.
2.	3.	4.	5.	6.	7.	8.	9.	10.	11.	12.	Inna nazwa – „Komitet Tysiąca Godzin Życia”,
źródło: film „Spisek żarówkowy – nieznana
historia zaplanowanej nieprzydatności”, http://
en.wikipedia.org/wiki/Phoebus_cartel, data
odczytu: 31.07.2012 r.
Zdaniem prof. Marcusa Krajewskiego z
Uniwersytetu Bauhaus kartel działa do dziś pod
zmienioną nazwą.
http://www.economist.com/node/13354332,
data odczytu: 31.07.2012 r.
Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności, dokument z cyklu
„Zrozumieć świat” emitowany w telewizji TVN
http://en.wikipedia.org/wiki/Brooks_Stevens,
Termin wprowadzony przez programistę
Benjamina Mako Hilla. Oznacza sposoby podjęte
w celu ograniczenia możliwości funkcjonowania
wyrobu, źródło: http://ulicaekologiczna.pl/
zdrowy-styl-zycia/antyfunkcje-%E2%80%93im-nowszy-produkt-tym-krocej-sluzy/, data
http://www.mmlublin.pl/405880/2012/3/13/
planowane-postarzanie-produktu-cz-i-prawda
-czy-kolejna-teoria-spiskowa?category=biznes,
Mit zbitej szyby: Chuligan wybija szybę piekarni.
Zebrani gapie dochodzą do wniosku, iż czyn chuligana nie jest zły, gdyż piekarz wydając pieniądze na nową szybę pozwoli zarobić szklarzowi.
Szklarz wyda pieniądze u kogoś innego
i lokalna gospodarka będzie prosperować.
Z drugiej strony, gdyby szyba nie została wybita
piekarz mógłby przeznaczyć pieniądze na nowy
garnitur u krawca. Wydając pieniądze na szybę
pozwoli zarobić szklarzowi, jednak zabierze zarobek krawcowi. Piekarz będzie miał nową szybę,
ale nie będzie miał garnituru. Gdyby chuligan nie
wybił szyby piekarz miały szybę oraz garnitur.
Przykład ten został zaprezentowany przez
Federica Bastiata. Według Henry’ego Hazlitta
ujawnia on omyłkowe pojmowanie, iż katastrofa
może stymulować wzrost gospodarczy.
http://biznestrend.pl/artykuly/127/TheLightbulb-Conspiracy---Planowane-postarzanieproduktow-sila-napedowa, data odczytu:
http://www.sos.wwf.pl/aktualnosci?id=57, data
Ewa Łasica
lasicaewa@gmail.com
TRADYCYJNE FUNDUSZE INWESTYCYJNE
Ostatnie 20 lat to okres powstania
i gwałtownego rozwoju rynku funduszy
inwestycyjnych w Polsce. To także czas
wzrostu zainteresowania ofertami funduszy na całym świecie, ze względu na
wzrost oszczędności, poziomu konsumpcji oraz chęć zabezpieczania finansowej
przyszłości. Aby zaspokoić wciąż rosnące
potrzeby inwestorów zaczęły powstawać
fundusze alternatywne, w tym fundusze
hedgingowe. Fundusze hedgingowe nie są
jeszcze dobrze znane w Polsce, ale warto zgłębić wiedzę na ich temat, gdyż są
ciekawą alternatywą dla doświadczonych
i zamożnych inwestorów.
a także podlega rygorystycznym regulacjom prawnym, dzięki czemu uznawany
jest za instytucję „zaufania publicznego”.
Inwestor może także wybrać sobie dogodny moment na rozpoczęcie inwestycji i w zasadzie w każdej chwili przedstawić posiadane jednostki lub certyfikaty
inwestycyjne do umorzenia, by wyjść
z inwestycji. Ponadto inwestor często
ma do wyboru całą rodzinę funduszy,
dzięki czemu może wybrać odpowiednią
strategię inwestycyjną, poziom ryzyka
i rentowności.
Choć dy wersyf ikacja prz ycz yn i a s ię e l i m i n ac ji r y z y k a i nw e stycy jnego, może spowodować
także rozwodnienie zysku, czyli pomniejszenie zysku lub zwiększenie straty
z danej inwestycji. Inną wadą inwestowania w fundusze inwestycyjne są limity inwestycyjne, które określają poziom
maksymalnego zaangażowania funduszu
w walory jednego podmiotu lub gamę
instrumentów. Mimo że inwestor ponosi
niższe koszty transakcyjne, powierzanie oszczędności funduszom wiąże się
z opłatami za zarządzanie, kosztami
administracyjnym oraz prowizjami.
Fundusz inwestycyjny, jako inwestor
instytucjonalny, pomnaża środki finansowe poprzez lokowanie ich w określone
papiery wartościowe, instrumenty rynku
pieniężnego oraz inne prawa majątkowe. Środki te pochodzą od inwestorów
z tytułu nabycia przez nich jednostek
uczestnictwa lub certyfikatów inwestycyjnych. Nie każdy inwestor posiada
tyle oszczędności i wiedzy, by samodzielnie inwestować na rynku kapitałowym. Fundusz inwestycyjny łączy środki
inwestorów indywidualnych i inwestuje JAKI FUNDUSZ WYBRAĆ?
je, a korzyści lub straty dzielone są mię- Fundusze dzieli się na różne kategorie.
dzy uczestników w zależności od udziału. Jedna z klasyfikacji wyróżnia: fundusze
inwestycyjne otwarte (FIO), specjalistyczNiewątpliwą zaletą funduszy inwesty- ne fundusze inwestycyjne otwarte (SFIO)
cyjnych jest dywersyfikacja portfela in- i fundusze inwestycyjne zamknięte (FIZ).
westycyjnego. Fundusz, posiadając dużo Pierwszy rodzaj funduszy pozyskuje kaśrodków finansowych, może je lokować pitał poprzez zbywanie jednostek uczestw różne papiery wartościowe i dokony- nictwa – inwestor, wykupując jednostki
wać rozproszenia ryzyka inwestycyj- – staje się jego uczestnikiem. Fundusz na
nego, a straty na jednym instrumencie żądanie inwestora ma obowiązek odkufinansowym rekompensować zyskiem pienia jednostek, które następnie umana innym. Lokowanie dużych oszczęd- rza. SFIO działa podobnie do funduszy
ności uczestników wiąże się także otwartych, z tą różnicą, że może ograz niższymi kosztami transakcyjnymi niż niczyć grono uczestników funduszu do
w przypadku samodzielnego inwesto- podmiotów określonych w statucie (np.
wania na rynku kapitałowym. Fundusz do osób prawnych). Fundusze inwestyjest zarządzany przez profesjonalistów, cyjne zamknięte emitują publiczne lub
niepubliczne certyfikaty inwestycyjne,
które, jako papier wartościowy, mogą być
przedmiotem obrotu na rynku wtórnym.
Liczba uczestników FIZ jest ograniczona, fundusz wykupuje certyfikaty tylko
w wyznaczonych okresach.
Fundusze można podzielić także ze
względu na ryzyko, jakie wiąże się
z inwestowaniem w nie pieniędzy.
Ryzyko z kolei wynika z tego, w jakie
papiery wartościowe inwestuje fundusz.
Według tej klasyfikacji fundusze można
fundusze akcji – udział w aktywach funduszu akcji i innych udziałowych papierów wartościowych wynosi co najmniej
66%, w związku z tym1, fundusze te
obciążone są wysokim ryzykiem,
fundusze dłużne (obligacji) – inwestują
w papiery o stałym dochodzie, obciążone
są niewielkim ryzykiem,
fundusze gotówkowe i rynku pieniężnego – inwestują w papiery o terminie zapadalności do 1 roku oraz w lokaty bankowe i dążą do osiągnięcia stopy zwrotu na
poziomie przewyższającym stopę inflacji,
f undusze mieszane – inwest ują
w różne klasy aktywów i charakteryzują się umiarkowanym ryzykiem
Uczestnikami funduszu inwestycyjnego mogą być zarówno inwestorzy
indywidualni – niezależnie od wysokości oszczędności, które są skłonni zainwestować oraz przedsiębiorcy
i pośrednic y f inansow i. P ier wsze
minimalne wpłaty do funduszy są różne,
mogą wynosić 1000 zł, jak w przypadku Subfunduszy Arka, 500 zł w grupie
Funduszy Opera, czy zaledwie 20 zł w jednej z kategorii jednostek uczestnictwa1
Subfunduszy PZU. Dla drobnego inwestora fundusze inwestycyjne to szansa
na powiększenie oszczędności, nawet
jeśli nie zna on zasad funkcjonowania
rynku kapitałowego i nie ma doświadczenia w inwestycjach. Fundusze często
proponują całą rodzinę subfunduszy,
które różnią się poziomem ryzyka, dzięki
czemu uczestnik ma możliwość zamiany
lub konwersji jednostek jednego subfunduszu na jednostki uczestnictwa innego
subfunduszu. W przypadku dekoniunktury, inwestor może zatem dokonać zamiany jednostek uczestnictwa funduszu
akcji na jednostki funduszu dłużnego.
ROZWOJ RYNKU FUNDUSZY
Pod koniec 2011 roku w Europie funkcjonowa ło ok. 5 4 , 4 t ys. f undusz y
inwestycyjnych. Łączne aktywa netto wszystkich funduszy w Europie
w y nosił y w t y m ok resie blisko
8 bilionów euro. Od momentu wprowadzenia w Polsce ustawy o funduszach inwestycyjnych z 27 maja 2004
roku liczba Towarz yst w Fundusz y
I n w e s t y c y j n y c h ( T F I ), f u n d u s z y
i subfunduszy rośnie, co ilustruje wykres
1. Pod koniec 2010 roku w Polsce funkcjonowało ponad 650 funduszy i subfunduszy, a liczba TFI zwiększyła się w ciągu
2010 roku o 7.
dotychczasowych i nowych uczestników
funduszy (wykres 2.). W 2010 roku największy udział w rynku odnotowały fundusze akcji (27,6%), fundusze mieszane
(26,%) i fundusze dłużne (14,4%).
Dużą zaletą inwestowania w fundusze hedgingowe jest osiąganie wy100
sokich zysków, rzędu
kilkudziesięciu procent
rocznie oraz ponad60
przeciętnych zysków
w o k r e s i e b e s s y.
Wy n i ków f u ndu sz y
nie porównuje się, jak
w przy padku trady0
cyjnych funduszy, do
benchmarku. Ważne
jest tutaj osiąganie
Wykres 2. Wartość aktywów netto funduszy
dodatnich stóp zwroinwestycyjnych w Polsce w latach 2001-2010
(źródło: Raport IZFiA, Rok 2010 – podsumowanie, tu. Punktem odniesienia jest zatem zero.
raport dostępny na: http://www.izfa.pl/pl/index. Fundusze hedgingowe wyróżniają się
php?id=10045, data dostępu: lipiec 2012)
również dużymi możliwościami dywersyfikacji portfela lokat. Bogata oferta
Fundusze inwestycy jne są jednymi strategii i stylów inwestowania pozwala
z najważniejszych instytucji finansowych na dopasowanie sposobu inwestycji do
w Polsce. Kapitał inwestują zazwyczaj potrzeb klienta. Na podstawie strategii
długoterminowo w akcje, obligacje czy można wyróżnić fundusze typu:
waluty. Ważne jest to, że portfelem funduszy zarządza się tak, by przekroczyć
wyniki pasywnego portfela wzorcowego
(benchmarku). Tradycyjne fundusze nie są
w stanie osiągać zysku w okresie bessy,
ale istnieją alterna700
tywne fundusze, które mogą wypracować
zyski także w okresie
dekoniunktury.
HEDGINGOWE?
Fu ndu sz e h e d g i n gowe mają na celu
osiągnięcie atrakcy jnych dla inwetowarzystwa funduszy inwestycyjnych (lewa skala)
stora stóp zwrotu.
fundusze inwestycyjne wraz z subfunduszami (prawa skala)
do tradycy jnych
Wykres 1. Liczba towarzystw funduszy inwestyfunduszy
o niewielkim
cyjnych i funduszy inwestycyjnych wraz z subfunstopniu regulacji prawnych i niskim
duszami w Polsce w latach 2005-2010
(źródło: Raport IZFiA, Rok 2010 – podsumowanie, stopniu przejrzystości. Nie podlegaraport dostępny na: http://www.izfa.pl/pl/index. ją ani rejestracji w organach nadzoru
finansowego, ani przepisom regulującym
funkcjonowanie tradycyjnych funduszy.
Rok 2010 był bardzo udany dla ryn- Fundusze hedgingowe nie są zobowiązane
ku funduszy inwestycyjnych w Polsce. do ujawniania informacji w zakresie proWartość aktywów netto (WAN) zarządza- wadzonej działalności. Pierwszy fundusz
nych przez fundusze wzrosła o 24,4%, co hedgingowy powstał w 1949 roku w USA
było spowodowane wzrostem wartości i pożyczał akcje od domów maklerskich
instrumentów finansowych znajdują- w celu ich odsprzedaży na rynku, licząc
cych się w portfelach inwestycyjnych na ich późniejsze odkupienie po korzystfunduszy i wzrost popytu ze strony nej cenie. Była to więc krótka sprzedaż
akcji, a dochód stanowiła różnica między
ceną sprzedaży akcji a ceną ich wykupu.
Fundusz wykorzystywał strategię zabezpieczającą przed ryzykiem rynkowym
i wykorzystywał anomalie w wycenie
poszczególnych walorów2.
relative value – najmniej ryzykowne, które
opierają inwestycje na pewnej formule,
statystykach i analizie fundamentalnej,
event-driven – skupiające działalność na
identyfikacji i analizie papierów wartościowych, na których można zyskać
w przypadku nadzwyczajnych sytuacji
opportunistic – najbardziej ryzykowne,
niezakwalifikowane do dwóch poprzednich grup.
Fundusze hedgingowe skierowane są tylko do inwestorów, którzy posiadają duże
środki finansowe, gdyż minimalna wpłata wynosi od kilkudziesięciu tysięcy do
nawet kilku milionów dolarów3. Ponadto
inwestor musi dobrze znać zasady funkcjonowania rynku kapitałowego i śledzić bieżące wydarzenia. Inwestowanie
w f u ndusze hedgingowe w ią że się
z w y ż s z y m i op ł at a m i, b o p o bie rane są nie t ylko za zarządzan ie , a le t a k ż e o d z y skó w. O i le
w przypadku tradycyjnych funduszy
z inwestycji można wyjść w zasadzie
w dowolnym momencie, o tyle w funduszach hedgingowych pojawiają się znaczne bariery. Inwestowanie w fundusze
hedgingowe oznacza także wyższe ryzyko
inwestycyjne, które wynika ze stosowania dźwigni finansowej, inwestowania
w instrumenty pochodne, małej przejrzy- o przyczynienie się do wybuchu owego rynku finansowym, powstały w 2005
stości rynku i braku regulacji.
kryzysu. Początkowo inwestowały one roku. Fundusze hedgingowe (lub wław nieruchomości, prowadząc do wzrostu ściwiej parahedgingowe) zaproponowabańki spekulacyjnej, a następnie grały ły: Opera TFI, Investors TFI i Superfund
Fundusze hedgingowe, aby osiągnąć atrakna krótką sprzedaż, potęgując zapaść po TFI. Ustawa o funduszach inwestycyjcyjne absolutne stopy zwrotu, korzystają
pęknięciu bańki.
nych z 2004 roku umożliwiła tworzez technik, które zakazane są dla innych
nie funduszy korzystających z dźwigni
insty tucji finansow ych.
finansowej, krótkiej sprzedaży, inwe12000
Mowa tu o dźwigni finanstowaniu w akcje czy obligacje, ale rówsowej i krótkiej sprzeda10000
nież w instrumenty pochodne. Według
ży. Lewarowanie oznacza,
raportu Izby Zarządzających Funduszami
że fundusze wykorzystują
i Aktywami (IZFiA) łączna liczba fundupożyczone pieniądze lub
szy absolutnej stopy zwrotu w Polsce
w 2010 roku wynosiła 27, a aktywa tej
żeby osiągnąć wyższe zyski
grupy funduszy wzrosły o 71,7%, do pobez powiększania skali in2000
ziomu 3,5 mld PLN. Udział tych funduszy
westycji. Stosowanie dźwiw całym rynku w 2010 roku wynosił 3%.
gni finansowej jest możliwe
dzięki wykorzystywaniu
Polskie fundusze parahedgingowe podlefinansowych, kredytowaniu działalnogają nadzorowi KNF, a osiągane wyniki
Wykres 3. Liczba funduszy hedgingowych na
świecie w latach 2002-2010
ści inwestycyjnej w bankach komercyjnie są jednak tak wysokie. Tabela 1. prenych czy wykorzystywaniu linii kredy- (źródło: opracowanie własne na podstawie: Man zentuje stopy zwrotu funduszu parahedInvestments Limited, An introduction to hedge
towych oferowanych przez dealerów/ funds http://www.maninvestments.com/shared/ gingowego Investor FIZ w różnych okrebrokerów. Stosowanie dźwigni może assets/pdf/learning-zone/introduction-to-hedge- sach. 3-letnia stopa zwrotu jest ujemna
zabezpieczać pozycję na rynku kasowym
i wynosi -27,35%, co oznacza znaczne stra-funds-en.pdf, data dostępu: marzec 2012)
i eliminować ryzyko. Warto jednak
ty Funduszu. Dla porównania najwyższa
za z nac z yć, ż e w pr z y pad ku b łę dstopa zwrotu osiągnięta przez Paulson
nej decyzji inwestycyjnej, lewarowa- WAN funduszy hedgingowych do 2007 Credit Opportunities Fund, obliczona
nie może przyczynić się do poniesie- roku rosła, w 2008 roku nastąpił spadek w 2010 roku w y niosła 122 .92%. 10
nia strat, przekraczających wielkość o ok. 50% (wykres 4.). Średni udział fun- największych funduszy hedgingowych na
kwoty inwestycji. Krótka sprzedaż duszy hedgingowych w strukturze wszyst- świecie w ciągu 6 miesięcy 2010 roku,
p o l e g a n a s p r z e d a ż y a k t y w ó w, kich funduszy inwestycyjnych na świecie zarobiło dla swoich klientów łącznie 28
które podmiot pożyczył lub zakupił za wyniósł w 2010 roku 6,3%.
pożyczone pieniądze. Fundusz sprzedaje aktywa, których nie posiada, aby
w przyszłości je nabyć przed upływem
określić perspektywy rozwo3000
terminu, w którym zobowiązał się je
ju funduszy inwestycyjnych
sprzedać. Liczy przy tym na spadek
w Polsce. Kryzys finansowy
cen i późniejsze odkupienie aktywów
pokazał, że na rynku liczą się
z zyskiem. Krótka sprzedaż oznacza
tylko dobrze zarządzane TFI
jednak ograniczony wzrost zysków, przy
o silnej marce. Wzrost popularniczym nieograniczonej wielkości poten0
ności funduszy będzie zapewcjalnych strat.
2002 2003 2 004 2005 2 006 2 007 2 008 2 009 2 010
ne widoczny w okresie hossy
na rynku, BO wtedy Polacy są
najaktywniejsi. Popularność,
ROZWÓJ FUNDUSZY
hedgingowych na świecie w latach 2002-2010
wraz ze wzrostem zamożności społeczeńHEDGINGOWYCH NA
(źródło: opracowanie własne na podstawie:
stwa, mogą zyskać fundusze hedgingowe.
Perez K., Fundusze hedge. Istota, strategie,
Obecnie wiele z nich działa zbyt krótko
potencjał rynku, C.H. Beck, Warszawa 2011)
na rynku, a wyniki wciąż nie są miaroWykres 3. przedstawia liczbę fundudajne. Niewątpliwie są one jednak bardzo
szy hedgingowych na świecie w latach
ciekawą alternatywą dla doświadczo2002-2010. W ciągu pierwszych 5 lat, CZY ISTNIEJĄ FUNDUSZE
nych inwestorów.
liczba funduszy podwoiła się. Kryzys HEDGINGOWE W POLSCE?
finansowy w 2008 roku doprowadził do
Trudno jest mówić o rynku funduszy
zahamowania rozwoju rynku funduszy
1.	Można spotkać się z podziałem jednostek
hedgingowych w Polsce. Pierwsze fundusze
uczestnictwa na kategorie: A, B, C, D (czasem
hedgingowych i likwidacji blisko 1500
o charakterze alternatywnym, których
jeszcze kolejne). Kategorie te różnią się między
z nich. Warto zresztą wspomnieć, że
sobą sposobem pobierania i wielkością opłat,
celem jest osiąganie ponadprzeciętnych
fundusze hedgingowe zostały oskarżone
obciążających aktywa funduszu.
stóp zwrotu niezależnie od sytuacji na 2.	Stąd wzięła się nazwa? Fundusz hedgingowy,
3.	-9,82%
Tabela 1. Stopy zwrotu Investor FIZ w różnych okresach
(Źródło: opracowanie własne na podstawie: www.money.pl, data dostępu: kwiecień 2012)
gdyż Hedging to rodzaj transakcji, która służy
zabezpieczaniu się przed nieoczekiwanymi zmianami cen na rynku.
W USA majątek inwestora musi wynosić minimum 1 mln USD, a roczny dochód w ostatnich
dwóch latach musi przekroczyć 200 tys. USD,
a w przypadku małżeństwa 300 tys. USD.
agatamatuszewska@o2.pl
Mgr psychologii doradztwa
zawodowego i organizacji
W ostatnich latach w obszarze Human
Resources obserwujemy nowy, coraz
szybciej rozwijający się trend o nazwie
Employer Branding (EB). Polski odpowiednik tego terminu to najczęściej „budowanie wizerunku pracodawcy”; często
mówimy również o pojęciu „pracodawca z wyboru”. Ideą Employer Brandingu
jest traktowanie pracodawcy jako „produktu”, który należy w jak najlepszym
świetle zaprezentować „klientowi”. Kto
w tym przypadku pełni rolę „klienta”?
Odbiorcami działań EB są dwie główne
grupy: obecni oraz potencjalni pracownicy danej firmy. Według tego kryterium EB został również podzielony na
wewnętrzny i zewnętrzny. Odwołanie
do terminologii marketingowej nie jest
tutaj bezpodstawne, ponieważ Employer
Branding uważany jest za obszar leżący
na styku zarządzania zasobami ludzkimi
Działania EB są oczywiście zróżnicowane w zależności od grupy odbiorców, do
której są kierowane. O ile aktywności
podejmowane wobec obecnych pracowników firmy w ramach wewnętrznego EB
są najczęściej dosyć spójne i jednorodne,
oraz chęć do pracy. Osoby te odczuwają
silną motywację finansową, obawiają się
utraty pracy, stąd stosunkowo chętnie
pracują po godzinach, również kosztem
o tyle zewnętrzny EB jest silnie zróżnicowany i uzależniony od grupy docelowej.
W kwestii podziału odbiorców Employer
Brandingu, Kozłowski (2012, za: Marston
2007) posługuje się typologią odnoszącą
się do całych pokoleń. W tym podziale wyróżniamy cztery główne grupy:
mature, baby boomers, pokolenie X oraz
pokolenie Y. Typologia ta jest oczywiście
na bieżąco uzupełniana.
Osoby urodzone w latach 1965-1979 zostały nazwane pokoleniem X. To szczególna
grupa ludzi, których dorastanie przebiegało wraz z istotnymi przemianami
historycznymi i cywilizacyjnymi, pojawieniem się mediów i Internetu.
Pokolenie to kształtowane było również
przez silne tendencje konsumpcyjne
i starało się odnaleźć w nowej rzeczywistości. W kontekście rynku pracy,
pokolenie X zostało dotknięte również
istotną zmianą, polegającą na skróceniu
średniego czasu pracy w jednym przedsiębiorstwie; wcześniej bowiem panował
schemat pracowania w jednej firmie aż
do osiągnięcia wieku emerytalnego.
Grupa „dojrzałych” to osoby urodzone
przed II Wojną Światową, w związku
z czym zdecydowana większość z nich
jest już nieaktywna zawodowo. Jako pracownicy mature charakteryzują się bardzo dobrą organizacją pracy, z drugiej
strony wykazują jednak mniejszą kreKolejnym pokoleniem, szeroko opisywaatywność niż pozostali.
nym w ostatnich czasach w literaturze,
jest generacja Y, zwana również „pokoleKolejna grupa - baby boomers – jest obec- niem millenium”. To grupa osób urodzonie najliczniej reprezentowana wśród nych od lat 70-tych. do połowy 90-tych.
pracowników w Polsce; stanowi około 1/3 Specyficzne dla tego pokolenia są pewne
wszystkich zatrudnionych. Są to osoby cechy określające ich stosunek do pracy.
urodzone w latach 1946-1964. Grupę tę Przedstawicie generacji Y lubią pracować
wyróżnia lojalność wobec pracodawcy
zadaniowo, oczekują od przełożonego
jasnych celów, a także częstych informacji zwrotnych. Co więcej, ważne jest dla
nich to, aby widzieć sens swojej pracy;
nie stronią również od multitaskingu.
Ponadto mimo iż pokolenie Y określane
jest najbardziej wykształconą generacją, jego przedstawiciele nastawieni są
na ciągły rozwój i zawodowe wyzwania.
„Igreki” oczekują również jasnej ścieżki
kariery zawodowej, z możliwością częstszych awansów. Z uwagi na obecny rozwój nowoczesnych technologii, pokolenie
Y charakteryzuje się także wykorzystywaniem ich w pracy zawodowej oraz mobilnością. Mimo ważnej roli, jaką w życiu
„igreków” odgrywa praca, cenią oni również tzw. work-life balance.
Z powyższej krótkiej charakterystyki
głównych generacji można wyciągnąć
wniosek, iż pracownicy ogólnie stanowią dość niejednorodną grupę, wyznającą czasem zupełnie sprzeczne wartości
związane z pracą, a także motywowaną innymi czynnikami. Stąd tak duży
nacisk działań Employer Branding na
odpow iednie dopasowanie swoich
działań do danej grupy docelowej.
Działania EB są zróżnicowane nie tylko
pod względem generacji, do której należy
grupa docelowa, lecz również biorą pod
uwagę fakt czy odbiorcy już są pracownikami danej firmy.
Tak jak wspominaliśmy powyżej, działania skierowane do pracowników
firmy obejmują wewnętrzny Employer
Branding. Oprócz typowych działań
z obszaru HR, takich jak szkolenia, okresowe oceny pracownicze, motywatory
płacowe i pozapłacowe, czy elementy
komunikacji wewnętrznej, możemy
zaobserwować również bardziej oryginalne rodzaje aktywności (Kozłowski
2012). Przykładem mogą być tutaj pikniki pracownicze czy zawody sportowe dla
całej kadry. Działania takie mają oczywiście charakter integracyjny. Ponadto
pozwalają stworzyć dwustronne relacje
pomiędzy firmą a pracownikami (Baruk
Nieco inny i bardziej widoczny zakres
aktywności dedykowany jest potencjalnym pracownikom firmy w ramach zewnętrznego Employer Brandingu. Celem
takiej działalności jest przede wszystkim pozyskanie nowych pracowników
w ramach prowadzonych w danym
momencie procesów rekrutacyjnych.
Przykładami takiej aktywności może być
udział firmy w targach pracy, czytelna
i rozbudowana zakładka dotycząca kariery na stronie internetowej firmy lub stanowisko ambasadora konkretnej organizacji. Ta ostatnia działalność jest bardzo
często realizowana we współpracy ze studentami lub organizacjami studenckimi
i opiera się na tzw. marketingu szeptanym. Oprócz celów rekrutacyjnych spełnia ona również funkcję wizerunkową.
Nieocenione w promocji pracodawcy są
oczywiście social media, gdzie prym wiodą coraz bardziej powszechne funpage.
zasadne jest reklamowanie własnych miejsc
pracy w momencie
i w sytuacji niedoboru miejsc pracy, a nie
Warto zwrócić uwagę na fakt, iż istotna
rola nowoczesnych technologii w budowaniu wizerunku pracodawcy jest spójna
z charakterystyką i potrzebami przedstawiciela pokolenia Y. Może to wskazywać
na wagę, jaką pracodawcy przywiązują
do promocji właśnie wśród tej grupy.
Istotnym pytaniem, które może zostać
zadane w kontekście Employer Brandingu,
dotyczy sensu promowania firmy jako
pracodawcy. Czy rzeczywiście zasadne
jest reklamowanie własnych miejsc pracy w momencie kryzysu ekonomicznego
pracowników? Otóż okazuje się, iż EB,
oprócz oczywistego generowania kosztów, przynosi również wymierne zyski.
Leary-Joyce (2007) wymienia szereg powodów pokazujących, iż działania EB są
Autorka przekonuje, że sprawne działania EB przyczyniają się do sprawnej
i szybkiej rekrutacji, gwarantującej większą ilość aplikacji. Leary-Joyce powołuje
się w tym miejscu na opinie przedstawicieli 100 najlepszych pracodawców
według listy opublikowanej w „Sunday
Ponadto aktywność na rzecz budowania
opinii pracodawcy z wyboru wpływa
też pozytywnie na wskaźniki retencji.
Pracownicy, przekonani o tym, że ich
firma jest atrakcyjnym pracodawcą,
będą bardziej skłonni w niej pozostać.
Leary-Joyce podaje tutaj przykład firmy
Claridges, gdzie na skutek wprowadzenia
wewnętrznej strategii Employer Branding,
fluktuacja zmniejszyła się z 73 do 16%
w ciągu 5 lat. Niski poziom fluktuacji
i wysoka retencja wpływa oczywiście na
finanse firmy, gdyż zmniejsza koszty procesów rekrutacyjnych.
Co więcej, autorka podaje również inne
korzyści dla firmy płynące z działań
Employer Brandingu. Wspomina miedzy
innymi o wzroście poziomu innowacyjności i kreatywności wśród pracowników.
Ciekawe wydaje się również odniesienie
EB do kontaktu z klientami danej firmy.
Leary-Joyce przekonuje, iż silne więzi
pracowników z miejscem pracy przekładają się również na pozytywne relacje
z klientami. Jeśli bowiem pracownicy
czują na sobie troskę i szacunek firmy,
w ramach rewanżu budują relacje z klientami oparte za zaufaniu i zaangażowaniu.
Jak pokazują powyższe przykłady, działania Employer Branding pozytywnie wpływają na wiele obszarów funkcjonowania
przedsiębiorstwa. Warto jednak zwrócić
uwagę na fakt, że często skutki takiej
aktywności są możliwe do zaobserwowania po dłuższym okresie czasu. Stąd
możemy wysnuć wniosek, iż inwestycja
w Employer Branding wymaga czasu
oraz długoterminowej i spójnej strategii.
Podsumowując, obszar Employer Branding
jest stosu n kowo now y m t rendem
w obszarze HR, jednak już w chwili obecnej można zaobserwować jego pozytywny
wpływ na działalność przedsiębiorstw.
Daje to podstawy do twierdzenia, iż
tematyka ta będzie w najbliższych latach
nadal rozwijana i badana.
1.	2.	3.	Baruk A.I., Marketing personalny jako instrument
kreowania wizerunku firmy, Wydawnictwo Difin,
Kozłowski M., Employer branding – budowanie wizerunku pracodawcy krok po kroku,
Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o.,
Leary-Joyce J., Budowanie wizerunku pracodawcy
z wyboru, Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska
Sp. z o.o., Kraków 2007.
Blog to popularna strona www, którą
twórca poświęca wybranemu przez siebie
tematowi. Moda na prowadzenie blogów
nie maleje, wręcz przeciwnie, o czym
świadczy ciągle rosnące zainteresowanie
tą formą przekazu. Powodzenie działalności w tzw. blogosferze spowodowało,
że blog stał się szansą na wygenerowanie
zainteresowania wokół marki.
MARKA W OBLICZU ZMIAN
Współczesny świat podlega technologicznej transformacji, co jest jedną z głównych przyczyn zmian zachodzących w zachowaniu konsumentów. Społeczeństwo
poprzez szerszy dostęp do źródeł informacji jest bardziej wymagające i ma
duże oczekiwania pwobec producentów.
Odbiorcy szukają coraz większej wartości, na którą składa się nie tylko cena,
ale sam produkt i jego wizerunek. Aby
potencjalny klient zauważył wizerunek marki niezbędna jest promowanie
innowacyjnych produktów, ale przede
wszystkim wysoki poziom komunikacji z konsumentem. Zachodzące zmiany
wymuszają na specjalistach od marketingu tworzenie przekazów precyzyjnie
targetowanych.
Każdy z nas może być zarówno odbiorcą, jak i nadawcą komunikatów, głównie
dzięki popularności Internetu. Ma to
oczywiście swoje plusy, ale też minusy
­– m.in. to, że stale otrzymujemy oferty,
które nas nie interesują. Dlatego właśnie
reklama w Internecie najczęściej jest
odbierana jako zbyt natarczywa. Puste
frazesy i wizerunki celebrytów są zbyt
dobrze znane współczesnemu odbiorcy,
który uodpornił się na proste perswazyjne przekazy. Jak więc w tej wirtualnej
przestrzeni marketer ma znaleźć drogę
do rozumu i serca klienta? Rozwiązaniem
jest poszukiwanie nowych metod kontaktu z konsumentami poprzez poznawanie
k.lipczynska@progress.org.pl
opinii i odpowiadanie na ich potrzeby.
Krótko mówiąc to engagement marketing,
czyli zaproszenie adresata do współtworzenia wizerunku marki. Działania te aktywizują grupę docelową i jednocześnie
zachęcają ją do uczestnictwa w promowaniu produktu lub usługi.
DLACZEGO MARKA LUBI
Marka musi prowadzić nieustanny dialog i budować z odbiorcą relacje oparte
na kooperacji. Nowym wykorzystywanym do tego celu źródłem stał się blog.
Marketing prowadzony poprzez bloga
to coraz częściej stosowana praktyka
promująca produkty i usługi. Za jego pomocą marka zapewnia sobie bezpośredni dostęp do konsumenta i buduje wrażenie przejrzystości swojej działalności.
Ponadto ta forma działania umożliwia
dotarcie do targetu prowadzącego dany
styl życia. W przeciwieństwie do sztampowych, komercyjnych przekazów blog
jest tworzony z pasji twórcy do danego tematu. Jednak na dyskusja i debatowanie
na nim są dozwolone tylko w granicach
wyznaczonych przez samego właściciela.
Jest on „monarchą w swoim królestwie”,
który w dowolny sposób kształtuje przekazywane treści, o czym nie powinny
zapominać firmy. Najczęściej współpraca
pomiędzy marką a twórcą bloga zaczyna się standardowo, czyli przesłaniem
oferty na adres e- mail autora strony.
Znani blogerzy dziennie mogą otrzymywać nawet kilka takich propozycji,
ale nawiązują współpracę z firmą, która
jest nastawiona na dialog i harmonijne
Mgr Dziennikarstwa i
bloger dzieli się swoimi wrażeniami
z czytelnikami. Dla odbiorcy ogromną korzyścią tej formy reklamy, jest
to, że przekazywane rekomendacje nie
będą tylko pochlebnym tekstem promocyjnym. Jeśli bloger chce cieszyć się
zaufaniem wśród czytelników wyrazi
swoją subiektywną opinię. Jego zdanie
może okazać się dla odbiorcy bardziej
wiarygodne niż rekomendacja gwiazdy
w reklamie telewizyjnej. Przeświadczenie
o niezależności opinii blogera jest jego
atutem, toteż w interesie samej marki leży
dbanie o obiektywny charakter bloga, na
którym umieszcza swoje produkty lub
usługi. Nikt nie będzie się liczył z opinią
osoby, która pisze teksty na zamówienie.
Główną zaletą blogera jest fakt, że tworzy
on autonomiczne medium. Dlatego właśnie reklamodawców wybiera świadomie
i negocjuje z nimi warunki współpracy.
Specjaliści od promocji muszą pamiętać,
że blog nie jest tablicą ogłoszeniową,
a formą przedstawienia komunikatu
reklamowego w nowatorski sposób.
Tak zamieszczona reklama umożliwia
zaktywizowanie odbiorcy, przekształca go
w czynnego interlokutora.
BLOGER LIDEREM OPINII
Blog jest też świetnym sposobem wypromowania własnej osoby, stworzenia własnej niepowtarzalnej marki. Twórcy tej
formy przekazu są aktywni w Internecie
i prowadzą dialog ze swoimi czytelnikami, przez co stają się liderami opinii. Ich
wypowiedzi są subiektywnym zdaniem,
czego nie ukrywają. Działalność ta jest
niejako hołdowaniem wolności słowa,
co znajduje wyraz również w możliwości
komentowania i zamieszczonych wpisów
przez anonimowych jego czytelników.
Kooperacja z blogerem dla specjalisty
od marketingu często opiera się na skierowaniu propozycji testowania danych Bloger jako trendsetter, kreując gusta
produktów lub usług, w zamian za co opinii społecznej, powoduje, że odbiorcy
śledzą jego poczynania i zmieniają razem
z nim własne poglądy. Nie dziwi więc
fakt, że właściciele blogów otrzymują
produkty lub korzystają z usług producentów przed ich oficjalną premierą.
Ich pozytywne zdanie na temat danego
przedmiotu może mieć duże znaczenie
dla czytelników. Blog staje się marką
samą w sobie, odzwierciedla wizerunek
osoby, która go tworzy. Autor długo pracuje nad ugruntowaniem swojej pozycji
na rynku, miesiącami buduje zaufanie
i więź z adresatami. Specjalista od marektingu, który zdecyduje się na wybranie bloga jako formy promocji, powinien
rozważyć charakter przekazu i zdefiniować grupę odbiorców. Uważne obserwowanie kilku blogów pozwala wybrać ten,
który tematycznie jest adekwatny do prowadzonej działalności.
WSPÓŁPRACA SIŁĄ
Ważnym aspektem podjęcia współpracy
z autorem bloga jest dopuszczenie twórcy
do współdecydowania o procesie promocji. Zachowanie takie możemy zaliczyć do
działań z obszaru crowdsourcingu. Termin
ten został oficjalnie wynaleziony w 2006
roku przez Jeffa Howe’a i w swojej pierwotnej wersji oznaczał zaangażowanie
społeczeństwa w konkretne zadanie.
Obecnie nazwa ta ma podobne, a nawet szersze znaczenie i pokrótce można
je określić, jako współpracę z tłumem.
W opisywanym problemie bloga kooperacja opiera się na współdziałaniu z blogerem, który przecież najlepiej zna swoich
czytelników i ich oczekiwania. Według
Macieja Budzicha, (www.mediafun.pl)
jednego z bardziej aktywnych polskich
blogerów, współpraca twórcy z firmą
powinna opierać się na realizowaniu
trzech zasad – tzw. „3 x W”. Zakłada ona,
że tworząc relacje należy wziąć pod uwagę interesy trzech stron: blogera, reklamodawcy, ale głównie czytelnika. Forma
reklamy powinna być więc przemyślana.
Należy rozważyć, jakie reakcje przekaz
wywoła w odbiorcy bloga.
Vloger to rodzaj bloga, na którym przeważająca część materiałów to video.
Osoba zajmująca się tego typu działalnością, najczęściej nie zamieszcza treści
na domenie lub nie używa zewnętrznych
platform blogowych, ale „wrzuca” materiały na YouTube. Ta nowa forma przekazywanie komunikatów różni się od
typowego bloga tym, że wykorzystuje
inne formy komunikacji – największe
znaczenie ma tutaj obraz. Umieszczaniem
materiałów video zajmują się głównie
fashionistki i wizażystki, które prezentują swoje sposoby na udany wygląd.
Przedstawiają subiektywne opinie o danej marce kosmetyków oraz pokazują,
które z nich są najlepsze. Główną zaletą
tej formy przekazu jest jej bezpośredni charakter – odbiorca ma kontakt
z „żywą” osobą, nie zaś tylko z tekstem
i zdjęciami. Dlatego też vloger daje jeszcze szersze spectrum działania dla osoby
zajmującej się marketingiem w danej firmie. Pozytywna opinia na temat danego
produktu powoduje, że osoby chcące uzyskać np. podobny makijaż kupią dokładnie ten sam przedmiot.
Właściciel/właścicielka vlogera ma
rozległą wiedzę na temat dostępnych
usług, dlatego chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami
z odbiorcami. Jaki z tej działalności zysk
może odnieść marka? Osoba prowadząca
vloga, zakładając, że jest to kobieta-vlogerka, stanie się ambasadorką firmy „pochodzącą” ze społeczeństwa. Zaproszenie
do wspólnego działania z marką może
zakończyć się sukcesem, gdyż tysiące stałych odbiorców to wierny target.
Ufa on rekomendacją vlogerki z takim
samym zaufaniem jak dobrej przyjaciółce –
w końcu przekazuje ona wiedzę, z której
sama korzysta. Ponadto widz obserwuje jej działania i wierzy obrazowi, który
vlogerka przedstawia. Adresat często nie
ma pojęcia, że vloger czerpie ze swojej
działalności jakiekolwiek korzyści, dlatego komunikat postrzega jako czysto
faktyczną ocenę produktu. Dzięki wykorzystaniu filmu video nadawca prowadzi
dialog z odbiorcą poprzez bezpośrednie
zwroty czy odniesienia do codziennych
problemów. Vlogerki to rodzaj konsumenta, który może aktywnie uczestniczyć w promowaniu produktów lub
usług danej marki. Za pomocą obrazów
postrzegamy i opisujemy otaczająca nas
rzeczywistość. Jak powiedział Charles
Baudelaire: „Cały spostrzegany świat
jest tylko zbiorem obrazów i faktów”. Te
obrazy mają duży wpływ na nasz światopogląd, wywołują w nas określone emocje
i dlatego ten stworzony przez vlogera film może być istotnym krokiem
FIRMOWE BLOGOWANIE
Wykorzystanie bloga do działań promocyjnych marki może polegać również na
zbudowaniu bloga własnej firmy. To jedno
z narzędzi marketingowych, które znacząco wpływa na relację z odbiorcami.
Aby odnieść sukces, blog firmowy powinien przede wszystkim poszerzać wiedzę
konsumentów, proponować im nieznane
informacje oraz stanowić rozwiązanie
na wyszukiwane problemy. Firma, która
zdecyduje się na prowadzenie tego typu
komunikacji, powinna zadbać, aby blog
był „prawdziwie” jej, również w sensie
technicznym. Oferowane przez portale
platformy blogowe znacząco ograniczają
możliwość samodzielnego kształtowania
bloga. Wówczas na pojawiające się reklamy lub szatę zewnętrzną właściciel może
mieć znikomy wpływ, dlatego lepszym
wyborem jest uruchomienie samodzielnego bloga.
Wokół funkcjonującego bloga należy
zbudować społeczność, do czego przyda
się facebook. Działanie bloga firmowego
i konta powinny być ze sobą zintegrowane – facebook oferuje ogromny
wybór narzędzi, które to umożliwiają.
Funkcjonujący fanpage powinien być
uzupełniany o nowe treści pojawiające
się na blogu. Prawdziwą katastrofa dla
tej działalności jest słaba aktywność
i zamieszczanie wpisów od czasu do czasu. Firma powinna wykazać się duża kreatywnością, stale zaskakiwać odbiorców
i pobudzać ich do aktywnego działania
np. organizując konkursy czy udostępniając możliwość komentarzy. Pomocnym
narzędziem komunikacyjnym może okazać się newsletter. Należy także zadbać
o pozycjonowanie w popularnej wyszukiwarce. Synergia prowadzonych zabiegów
promocyjnych może okazać się najlepszym sposobem na pozyskanie nowych
klientów i utrzymanie tych lojalnych.
Współpraca z autorami blogów na pewno będzie miała swój dalszy rozwój, gdyż
pewne jest, że firmy muszą wchodzić
w dialog z odbiorcą. Nie wystarcza już
wysyłanie jednostronnych komunikatów, marka powinna wymuszać zaangażowanie odbiorcy, dążyć do rozbudzenia
jego ciekawości. Nowatorstwo tej formy
przekazu polega na słuchaniu konsumenta, analizie jego zachowań i formułowaniu adekwatnych komunikatów. Teza
o „mądrości tłumu” wydaje się w współdziałaniu marki z blogiem szczególnie
przydatna. Warto więc, aby firma poszukująca niestandardowych form komunikacji
z klientem wykorzystała bloga, vloga lub
założyła bloga firmowego zintegrowanego np. z fanpagem. Dobrze przemyślana
działalność może przynieść satysfakcje wszystkim zainteresowanym. Sam
vloger/bloger będzie zadowolony, mogąc
urozmaicić przekaz poprzez wykorzystanie nowych produktów lub usług, marka
dotrze do nowych odbiorców, zaś adresat
otrzyma interesujące treści, które nie są
standardowym przekazem reklamowym.
art.bilski@gmail.com
Opiekun naukowy: doc. dr
W MIĘDZYNARODOWYM PRAWIE
PODATKOWYM ­– SPOSÓB NA
Aktualnie w Ameryce Północnej, Europie,
a także innych regionach świata zauważalna staje się tendencja do podwyższania
podatków – nie tyko tych dedykowanych
dla określonych grup społecznych (np.
bankierów), lecz także wymierzonych
w przedsiębiorców, a nawet przeciętnych obywateli. Szczególnie uciążliwe
są jednak progresywne stawki podatku
dochodowego dla najbogatszych. O ile
w Polsce jego wysokość sięga 40%, to
w skrajnych przypadkach niektórzy
politycy (w tym prezydent Francji,
Francois Hollande) postulują stawkę
podatkową sięgającą 80%1. Podobny efekt
w Stanach Zjednoczonych ma wywołać
nowy podatek od nieruchomości2.
Wraz z rosnącymi obciążeniami fiskalnymi przedsiębiorcy (oraz inne osoby
mające wystarczającą ilość środków,
aby pozwolić sobie na korzystanie z ulg
oferowanych przez „raje podatkowe”)
poszukują coraz to nowych środków na
zmniejszenie „danin” nakładanych przez
państwo. Pomagają im w tym wykwalifikowane firmy doradztwa podatkowego,
które specjalizują się w legalnych metodach unikania opodatkowania, czyli zw.
„optymalizacji podatkowej”. Polega ona
na zgodnych z prawem sposobach na
obniżenie (nawet do zera) stawki płaconej
państwu. Jednym ze środków, po który
sięga coraz więcej osób narażonych przez
fiskusa na nadmierne koszty, jest zmiana
rezydencji podatkowej na korzystniejszą.
Państwa stosujące zasadę terytorialności podatkowej nie przez przypadek
zaliczane są do „rajów podatkowych”3, czy
też krajów stosujących tzw. „szkodliwą
konkurencję podatkową”4 (nie w każdym
przypadku). O ile pojęcie „raj podatkowy”
bywa interpretowane różnorako, to fakt
przynależności do tej grupy przez kraje
objęte zasadą terytorialności podatkowej
nie budzi żadnych wątpliwości. Posiadają
one bowiem wszystkie cechy typowego
centrum offshore – pozwalają na znaczące zmniejszenie lub wręcz wyeliminowanie zjawiska opodatkowania na poziomie
podatku dochodowego (nierzadko także
innych form opodatkowania). Są to albo
regiony będące światowymi centrami
finansowymi, albo ośrodki, które zapewniają ochronę prywatności właściciela
kapitału, przy zachowaniu bezpieczeństwa i stabilności, tak aby nie narazić go
na utratę aktywów. Charakterystyczną
zaletą większości „rajów podatkowych”
są także ułatwienia w prowadzeniu
działalności gospodarczej i finansowej,
jak również udostępnianie szczególnych
instrumentów prawnych przeznaczonych
do prowadzenia tego rodzaju działalności
(wśród nich między innymi formy prawne, takie jak trusty czy przedsiębiorstwa
określonego rodzaju – tak zwane „spółki
offshore”). Sprzyja temu wyjątkowo liberalne prawo tych ośrodków (np. niższe
wymogi związane z tworzeniem spółek,
instytucji finansowych i ubezpieczeniowych, a nawet banków)5.
samej uciążliwości z tytułu wykonywania
operacji np. na rzecz własnych spółek
z siedzibą w państwie, które stosuje szkodliwą konkurencję podatkową, dodatkową wadą może być zniechęcenie potencjalnych kontrahentów, którzy musieliby
odpowiednio dokumentować takie transakcje. Te problemy stosunkowo łatwo
jednak ominąć przy użyciu innych mechanizmów prawnych (np. dany przedsiębiorca zawiera umowę ze spółką, która
ma siedzibę w Polsce, a kapitał dopiero
w drodze dalszego transferu trafia do firmy, której siedzibą jest centrum offshore)
i właściwego planowania podatkowego9.
Należy też pamiętać, że nie wszystkie
kraje nadające rezydentom przywilej
terytorialnych rozliczeń podatkowych
znajdują się na liście państw stosujących
szkodliwą konkurencję podatkową 10 .
Może stanowić to dodatkową motywację
dla potencjalnych osób zainteresowanych optymalizacją. Kosztem, którego
ominięcie może być trudniejsze, są opłaty
związane z uzyskaniem tytułu rezydenta – np. zapłata za obywatelstwo (kraje
Ameryki Łacińskiej) lub konieczność
utrzymywania nieruchomości o określonym metrażu i wartości (Monako).
Z kolei założenie spółki może się wiązać
z określoną opłatą, wymaganym kapitałem zakładowym, bądź też wykonaOczywiście korzystanie z tego rodzaju
niem innych czynności (np. jednym ze
benefitów podatkowych wiąże się nie tylko
wspólników musi być osoba posiadająca
z zaletami – państwa starają się ograniobywatelstwo państwa-siedziby).
czać stosowanie przez obywateli międzynarodowych rozwiązań optymalizacyjnych, w związku z czym stosują różne KORZYŚCI
mechanizmy odstraszające. Na przykładzie Polski można wskazać przepis art. OPTYMALIZACYJNE
9a Ustawy o podatku dochodowym od Ujmując to najprościej, zasada terytorialosób prawnych6 i art. 25a Ustawy o po- ności podatkowej polega na ograniczeniu
datku dochodowym od osób fizycznych7. obowiązku podatkowego danej osoby
Tworzą one po stronie podmiotu dokonu- fizycznej o statusie rezydenta podatkojącego transakcji z rezydentem jednego wego mającego miejsce zamieszkania
z krajów stosujących szkodliwą konku- na danym obszarze (tudzież spółki, gdy
rencję przymus wypełnienia dodatko- mowa o jej siedzibie) do przychodów
wej dokumentacji związanej z danym osiąganych na terenie danego państwa
rozliczeniem 8 . Jak się wydaje, oprócz tudzież regionu autonomicznego. Mówiąc
ściśle nie chodzi tu jednak zawsze o zwolnienie z podatku, a raczej o zarysowanie
jego wysokości na szczególnym pułapie, jakim jest 0%. Różnica wydawać się
może kosmetyczna, ale uregulowanie to
jest nieprzypadkowe i ma na celu uniknięcie sytuacji, gdzie przychód mógłby
zostać opodatkowany w państwie źródła.
Właśnie takie brzmienie okaże się bardzo
istotne, kiedy zwrócimy uwagę na to kto,
mając na względzie prawo, może zostać
uznany za rezydenta. Tak definiowana
zasada terytorialności wykracza nieco
poza zasadę ograniczonego obowiązku
podatkowego (zgodnie z którą rezydenci
i nierezydenci podlegają opodatkowaniu
z dochodu uzyskanego na terytorium
danego państwa). Tutaj bowiem efektem stosowania prawa jest całkowity
brak efektywnego opodatkowania przychodów uzyskanych poza granicami
państwa zamieszkania (odpowiednio
siedziby) rezydenta.
Rezydentem jest „Osoba, mająca miejsce
zamieszkania lub siedzibę w Umawiającym
się Państwie (…) Jednakże określenie to nie
obejmuje osób, które podlegają opodatkowaniu w tym państwie tylko w zakresie dochodu osiąganego ze źródeł w tym
państwie lub z tytułu majątku położonego w tym państwie”11 . Uregulowanie
t o, z rac ji pr z y c z y n w sk a z a ny c h
w akapicie powyżej, nie będzie miało
zastosowania do „rajów podatkowych”,
nakładających na podatnika obowiązek zapłaty zerowej sumy podatku (lub
jego wartości w minimalnej wysokości).
Sporu o rezydencję nie rozwiąże też
umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, bo z większością tych krajów
Rzeczpospolita nie posiada zawartych
tego rodzaju umów, a nawet jeśli, to i tak
gwarantują one korzystne rozwiązania
prawnopodatkowe 12 . Co prawda, zgodnie z polskimi przepisami i normami
interpretacyjnymi, nieograniczonemu
obowiązkowi podatkowemu będzie podlegał każdy, kto przebywa na terenie
Polski minimum 183 dni w roku albo
posiada tam centrum interesów osobistych lub gospodarczych13, jednakże brak
jednoznacznych przepisów prawnych
i sporne orzeczenia sądów co do metody
obliczania terminów nie ułatwiają wykładni tej zasady. Nie ma za to wątpliwości, że przyjęta w prawie polskim zasada
nieograniczonego obowiązku podatkowego może utrudniać czerpanie zysku z odpowiedniej rezydencji dla osoby fizycznej.
Z możliwości tej skorzystają bowiem
tylko ci, których najbliższa rodzina
zamieszkuje poza terytorium Polski,
a oni sami przeby wają w kraju jedy n ie w og ra n ic z ony m z a k r e sie.
Większe możliwości będzie miała firma prowadząca działalność zza granicy – bo choć istnieje w teorii nieograniczony obow iązek podat kow y od
dochodów osiąganych na terytorium
Polski to zarówno „zbycie źródeł do
praw dochodów” (np. akcji, obligacji), jak
i obrót towarami i usługami podlegać
b ę d z ie z w ol n ie n iu o d p o d at k u 1 4 .
Dodatkowo można zaoszczędzić także
na opodatkowaniu dywidendy, zysków
kapitałowych czy odsetek od pożyczki. Wszystko zależy od kraju-siedziby
i przyjętych rozwiązań prawnych. Jak
wskazuje praktyka większość rozliczeń
w centrach offshore wciąż jest jednak
dokonywana z osobami, które nie są
rezydentami danych obszarów15.
tematem (zwłaszcza mając na uwadze
regionalne systemy prawa), jak również
poświęcenia mu większej ilości miejsca.
Oprócz wymienionych tu państw zasadę
terytorialności podatkowej stosują także,
w mniejszym lub większym zakresie,
inne kraje i regiony uznawane powszechnie za „raje podatkowe”, a nawet państwa
niezaliczane do tej kategorii ( jak np.
Wielka Brytania). Jest to zresztą niewątpliwie ciekawa opcja do przemyślenia
dla wszystkich przedsiębiorców, a także
osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej. Centra offshore
stanowią nie tylko doskonałą metodę na
zmniejszenie kwoty zobowiązań podatkowych, lecz także okazję na rozszerzenie profilu działalności i wykorzystanie
Na koniec warto zauważyć, że tenden- mechanizmów oferowanych przez „raje
cja urzędów skarbowych i Ministerstwa podatkowe”.
Finansów do interpretowania przepisów
podatkowych w sposób rozszerzający 1.	J. Gehrke, Senate Democrats making Francois
Hollande proud — the death tax edition,
(i niekorzystny dla podatnika) nie znajWashingtonexaminer 2012.
duje uzasadnienia w wyrokach sądów.
Przytoczyć można choćby orzeczenie 3.	M. Dymek, Optymalizacja podatkowa, Gdańsk
2006, str. 184-187.
w Warszawie z dnia 11 września 2008 4.	Pojęcie, którym operuje ustawodawca m.in.
w ramach Rozporządzenia Ministra Finansów
r.16, który każe interpretować uzyskiwaz dnia 16 maja 2005 r. w sprawie określenia kranie przychodu wąsko – w szczególnojów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową dla celów podatku dochodowego
ści nie będzie nim wypłata pieniędzy.
osób prawnych (Dz.U. 2005 nr 94 poz. 791).
Także samo posiadanie żony i rodziny na 5.	od
E. Gostowski, Kierunki rozwoju bankowości
terytorium danego kraju nie wiąże się
offshorowej na świecie [w:] Bankowość międzynarodowa,
automatycznie z obowiązkiem podatkoE. Gostowski, Gdańsk 2010, str. 98-102.
wym, zwłaszcza jeśli brak jest stałego
6.	„Podatnicy dokonujący transakcji (…) na rzecz
pożycia i odpowiednich relacji między
podmiotu mającego miejsce zamieszkania,
siedzibę lub zarząd na terytorium lub w kraju
małżonkami17.
KRAJE STOSUJĄCE ZASADĘ
TERYTORIALNOŚCI
Wśród państw, których ustawodawstwo
podatkowe oparte jest o zasadę terytorialności wymienić należy między innymi:
Gibraltar,Hongkong,Kostarykę,Monako,
Panamę.
Część wymienionych krajów uzależnia
zastosowanie zasady terytorialności od
posiadania obywatelstwa bądź statusu
rezydenta – osoby fizycznej (w Monako
związane jest to także ze wspomnianym obowiązkiem zakupu i utrzymywania nieruchomości). W praktyce zależeć to będzie najczęściej od uiszczenia
odpowiedniej opłaty bądź też dokonania innej czynności (która może być
związana z takimi czynnikami jak
założenie f irmy albo przeby wanie
w kraju przez minimalny określony w prawie okres w ciągu roku). Dokładny opis
każdego z uregulowań w poszczególnych
krajach stanowi odrębne zagadnienie
i w y maga głębsz ych st udiów nad
7.	8.	9.	10.	11.	12.	13.	14.	15.	16.	17.	stosującym szkodliwą konkurencję podatkową,
są obowiązani do sporządzenia dokumentacji
podatkowej takiej (takich) transakcji (…)”.
Formuła jak wyżej.
Zgodnie ze wskazanymi wyżej przepisami ustaw
dokumentacja taka powinna zawierać między
innymi określenie funkcji, kosztów, formę i termin
zapłaty, metodę kalkulacji zysków, określenie
ceny oraz strategii gospodarczej i innych właściwych czynników.
H. Litwińczuk, Międzynarodowe aspekty opodatkowania dochodu [w:] H. Litwińczuk, P. Karwat
(red.), Prawo podatkowe przedsiębiorców,
Warszawa 2008, str. 382-384.
Nie ma na niej np. Kostaryki.
Art. 4 Modelowej Konwencji OECD w sprawie
podatku od dochodu i majątku.
Aktualny wykaz znajduje się na stronie Ministerstwa Finansów pod adresem: http://www.mf.gov.pl/dokument.
php?const=3&dzial=150&id=9741.
J. Chorązka, A. Oktawiec, M. Zasiewska (red.),
Rezydencja (miejsce zamieszkania lub siedziba)
komentarz, Warszawa 2011, str. 69-71.
Ibidem, str. 71-73.
E. Gostowski, op. cit., str. 99.
1Sygn. akt: III SA/Wa 586/08, Lex nr 465649;
podobnie również wyrok Naczelnego Sądu
z 3 lutego 1999 r., sygn. akt: III SA 158/98.
Tak z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Warszawie w wyroku z dnia 15 stycznia 2008
r., sygn. akt III SA/Wa 1622/07, Lex nr 393967.
kszymorek50@gmail.com
Kontrola pracowników za pomocą nowoczesnych narzędzi technicznych jest zagadnieniem wielowymiarowym. Dotyczy
podmiotów uprawnionych do przeprowadzania kontroli (pracodawców) i podmiotów kontrolowanych (pracowników), ale
także zagadnień technicznych (wpływu
rozwoju nowoczesnych technologii na
prawo, na zarządzanie zasobami ludzkimi). Wielowymiarowość tego zagadnienia wynika również z wielu płaszczyzn,
na których można je rozpatrywać – jest
ono istotne z punktu widzenia prawa,
etyki, a także praktyki. Szczególne kontrowersje budzi coraz szersze wykorzystywanie do kontroli pracowników
najnowocześniejszych technologii, gdyż
kwestie te nie są de lege lata uregulowane (oprócz regulacji fragmentarycznej
w Kodeksie Pracy, dotyczącej kontroli
telepracowników). Zastanawia więc milczenie ustawodawcy w tym zakresie.
Problemem, który wynika z wykorzystywania najnowszych zdobyczy techniki
przez pracodawców, jest trudność w wyważeniu interesów stron stosunku pracy,
co pozwoliłoby na uzasadnienie używania przez pracodawców określonych metod kontroli.
Pracodawcy upatrują bowiem w nowoczesnych technologiach do kontroli pracowników skutecznej metody poprawy
wydajności i efektywności swojej załogi,
pracownicy zaś obawiają się (czy też doświadczają) naruszenia ich prywatności
poprzez ciągły nadzór. W skrajnych przypadkach staje się on inwigilacją, mogącą naruszać inne jeszcze dobra osobiste
(wolność, cześć, godność, a w skrajnych
przypadkach nawet zdrowie1). Brak przepisów w tej materii powoduje niepewność
prawa. Pracodawcy wykorzystują brak
regulacji i sięgają do tych metod, które
pozwalają im w sposób najdokładniejszy
kontrolować pracowników. Ci z kolei, wo- RFID – nowe narzędzie kontrobec braku regulacji, zgadzają się na konli pracowników?
trolę, nie wiedząc, jak dalece w sferę ich
Wśród katalogu nowoczesnych metod
prywatności może sięgać kontrolujący.
kontroli pracowników zdecydowanie najbardziej kontrowersyjną wydaje się być
Konieczne wydaje się więc wytyczenie technologia identyfikacji z użyciem fal
odpowiednich granic kontroli pracowni- radiowych – RFID. Jest to system kontroków w taki sposób, aby chronić ich pry- li, który wykorzystuje miniaturowe urząwatność przed nadmierną inwigilacją ze dzenia elektroniczne, nazywane znacznistrony pracodawcy, ale także uwzględnić kami, tagami, transponderami, chipami lub
uzasadnione interesy tego ostatniego. mikroprocesorami.
Lista narzędzi, z których może korzystać
pracodawca w celu kontroli pracowniTransponder RFID jest radiowym urząków, jest bardzo długa.
dzeniem nadawczym lub nadawczo-odbiorczym, wysyłającym sygnał, który
Biorąc za kryterium innowacyjność zawiera kodowane dane identyfikacyjne,
urządzeń warto wskazać na monitoring, ale tylko w odpowiedzi na pobudzenie
w tym geolokalizację i cybernadzór, wy- sygnałem radiowym o określonej czękorzystywanie danych biometrycznych, stotliwości3. Znaczniki te są niewielkie,
stosowanie wariografu, a także technolo- obecnie mogą być wielkości ziarnka
gii identyfikacji za pomocą fal radiowych piasku i działać bez baterii; są też znacz– RFID2 . Szczególnie wiele wątpliwości niki większe, mające własny system
nasuwa się przy wykorzystaniu tej ostat- zasilania i większy zasięg transmisji4.
niej metody. Jest to jeden z najnowocze- Technologia wykorzystująca czytniki
śniejszych sposobów kontroli, ale niosący RFID jest tzw. technologią „bliskiego
przy tym wiele zagrożeń dla prywatno- odczytu”. Informacje zawarte w chipie są
ści i innych dóbr osobistych pracownika, zaszyfrowane i mogą być dostępne przez
powoduje też największe wątpliwości fizyczne zbliżenie do czytnika. Odmianą
znaczników RFID są także implanty5.
Najbardziej dyskusyjny rodzaj chipów
Dokładne poznanie wybranych metod to jednak tzw. biochipy, czyli znaczniki
kontroli (zasad ich działania) oraz zesta- umieszczane w żywych organizmach,
wienie ich z regułami wypracowanymi które mają na celu identyfikację lub ustaprzez orzecznictwo i doktrynę, pozwala lenie miejsca pobytu.
wytyczyć granice kontrolowania pracowników. Wciąż jednak nie zapewnia Chipy mogą być wbudowane właściwie
poczucia bezpieczeństwa prawnego ani wszędzie – w karty, dokumenty, ubradla pracodawców, ani dla pracowników, nia, samochody itp. Mogą także zawierać
a także nastręcza trudności praktycz- wiele danych, np. dane biometryczne,
nych w funkcjonowaniu zakładów pracy. dane o stanie zdrowia i inne6. Zagranicą
Uważam więc, że ustawodawca powinien technologia RFID jest wykorzystywana
wskazane kwestie jak najszybciej uregu- w kopalniach, gdzie znaczniki są umieszlować w ustawie.
czane w elementach wyposażenia górnika, a anteny i czytniki są rozlokowane
wewnątrz tunelów górniczych. Pozwala
to na łatwe ustalenie, gdzie znajduje się
pracownik oraz ostrzeżenie go (lub udzielenie mu pomocy) w razie niebezpieczeństwa. Szerokie możliwości wykorzystania
technologii RFID spowodowały, że meksykański Fiscal General7 oraz 160 jego
współpracowników, w celu kontrolowania ich dostępu do ważnej dokumentacji,
a także do ustalenia miejsca ich pobytu
w razie ewentualnego porwania, wszczepili sobie biochipy. Koszt wdrożenia
tej technologii wyniósł 150 dolarów za
transponder. Jedyny komentarz pracowników, którym wszczepiono ów implant,
brzmiał: „to trochę boli”8. Skala zjawiska
jest ogromna – już w 2008 r. było na świecie ponad 2,5 tysiąca osób z wszczepionymi biochipami RFID9.
Relatywnie małe koszty wprowadzenia tej technologii wzbudzają zainteresowanie także polskich pracodawców.
Przepisy milczą jednak w kwestii możności stosowania chipów RFID do kontroli
Obawy związane ze stosowaniem tej technologii wynikają przede wszystkim z bardzo głębokiej ingerencji w prywatność
i godność pracowników (wszczepienie implantu to manipulacja ciałem człowieka,
która czyni z niego w pewnym sensie „cyborga”). Dyskusyjna jest także możliwość
odpowiedniego zabezpieczenia danych,
które powinny być zawsze jak najwęziej
określone. Wydaje się także, że jedynym
prawnie usprawiedliwionym celem wykorzystania tej technologii może być poprawa bezpieczeństwa, np. w przypadku
pracy górników poprzez ich błyskawiczną lokalizację. Oczywiście konieczne jest
także spełnienie innych zasad dotyczących lokalizowania pracownika (monitoringu) – umieszczanie znaczników nie
może być tajne, należy wyraźnie poinformować o wykorzystanej technologii.
Systematyczne wykorzystywanie znaczników do kontroli musi mieć charakter
wyjątkowy, uzasadniony np. szczególnymi wymogami bezpieczeństwa.
Obowiązek poszanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika, który wynika z art. 11 Kodeksu Pracy, oraz
skuteczny erga omnes zakaz naruszania
dóbr osobistych innej osoby, zgodnie
z art. 23 i 24 Kodeksu Cy wilnego,
wymaga od pracodawcy, aby zastosowana przez niego technologia w celu kontroli pracowników nie była polem, na
którym obowiązki te nie mogłyby być
realizowane. Z tego punktu widzenia nie
jest możliwe wykorzystanie wszystkich
możliwości, jakie daje technologia RFID,
gdyż pracownik stałby się wówczas maszyną, której każdy krok mógłby być
śledzony. Ochrona dóbr osobistych pracownika – nie tylko ich nie naruszanie,
ale też szanowanie – wymaga, aby chronić jego wolność, godność i zapewnić
mu pewne minimum prywatności (także
w pracy)10. Pracodawca musi spełniać także wymogi, jakie nakłada na niego ustawa o ochronie danych osobowych11 (dalej
u.o.d.o.), gdyż w zakresie, w jakim przetwarza on dane osobowe pracowników,
jest ich administratorem 12 . Dotyczy to
w szczególności obowiązku informacyjnego, ale także przestrzegania zasad,
jakie wynikają z u.o.d.o. – legalności,
adekwatności, celowości, ograniczenia
czasowego, merytorycznej poprawności13, które nie mogą być ograniczane
ani wyłączane przy stosowaniu technologii RFID. Stosowanie fal radiowych do
identyfikacji pracowników oraz kontroli
czasu pracy wydaje się jednak nie spełniać zasady adekwatności oraz proporcjonalności. Łatwość w wykorzystaniu
jej do śledzenia pracownika oraz możliwość kradzieży zapisanych na znaczniku
danych osobowych (istnieje nawet ewentualność wszczepienia wirusów komputerowych w znaczniki, które mogłyby
infekować inne mikroprocesory i wykradać zapisane na nich dane14), skłania do
przyjęcia stanowiska, że w takich wypadkach powinna być ona całkowicie zakazana. Postulat uregulowania ustawowego
kwestii kontroli pracowników wydaje się
być także uzasadniony.
Należy jednak zauważyć, że wykorzystanie znaczników RFID do oznakowania,
np. towarów lub rzeczy wartościowych
z punktu widzenia pracodawcy, mogłoby
pozwolić na kontrolę nad mieniem zakładu pracy. Dzięki temu możliwe byłoby
uniknięcie kontroli osobistych pracowników czy ich systematycznego monitorowania za pomocą kamer przemysłowych.
Ten sposób wykorzystania technologii
RFID pozwala także wyeliminować lub
ograniczyć konieczność stosowania
badań wariograficznych, gdy ujawnione
zostaną nadużycia w zakładzie pracy, np.
kradzieże. Jest to chyba najwłaściwszy
kierunek wykorzystania tej technologii.
Dokonując oceny prawnej nowych możliwości kontroli pracowników, nie należy tracić z pola widzenia korzyści, jakie
niesie kontrola pracownika, również za
pomocą nowoczesnych metod. Należy
do nich zwiększenie bezpieczeństwa, poprawa efektów ekonomicznych zakładu
pracy, zmniejszenie ryzyka, jakie ponosi
pracodawca w związku z rekrutowaniem
pracowników czy możliwość kontrolowania pracowników, którzy wykonują
pracę głównie poza zakładem pracy,
zatrudnionych w formie telepracy lub
w systemie zadaniowego czasu pracy.
Nowe możliwości techniczne wydają
się w tym aspekcie nie do przecenienia.
Jednak nie można zapominać, iż dostępność technologii nie oznacza, że wszystkie jej zastosowania są dozwolone. Muszą
być one ocenione przez pryzmat innych
wartości niż te przenoszone przez samą
RFID a dane osobowe i
Aby dokonać pełnej oceny prawnej technologii identyfikacji radiowej warto
przyjrzeć się jeszcze wytycznym GIODO15
i stanowisku judykatury w tym zakresie.
Trzeba bowiem zaznaczyć, że możliwość
wbudowania tagu w karty, dokumenty,
ubrania itp. oraz przyporządkowania
znaczników konkretnym osobom powoduje, że wykorzystywanie tej technologii przez pracodawców będzie przetwarzaniem danych osobowych, gdyż chip,
który posiada określony numer, pozwala
zidentyfikować osobę. W związku z tym
taką daną uznać należy za daną osobową (zgodnie z u.o.d.o.)16. GIODO17 wskazał, że spersonalizowana karta z imieniem, nazwiskiem i zdjęciem, która
jest wyposażona w chip RFID, jest daną
geolokalizacyjną i jako taka powinna
podlegać ochronie. Także wszczepiony
biochip o konkretnym numerze należałoby traktować jako daną osobową18. Tym
bardziej, gdy na danym znaczniku są
zapisane określone dane biometryczne,
np. wzór tęczówki oka czy układ żył palca (dłoni). Oczywiście dane, które pozwolą zdekodować stan zdrowia posiadacza,
muszą być uznane za dane sensytywne,
które zasadniczo nie powinny być przetwarzane przez pracodawcę19.
W związku z tym, że na znacznikach można zapisać dane biometryczne, aktualne
są ustalenia GIODO20 i NSA w tym zakresie. Szczególnie istotne są ustalenia,
które NSA poczynił w wyrokach z dnia
1 grudnia 2009 r.21 i z 6 września 2011
r.22, wskazując, że zbieranie danych biometrycznych pracowników, w postaci ich
linii papilarnych, za uprzednią ich zgodą
wyrażoną na piśmie, w celu ewidencjonowania czasu pracy, narusza ich prawa
i swobodę wyrażenia przez nich woli. Zaś
uznanie faktu wyrażenia zgody przez
pracowników jako okoliczność legalizującą pobranie i przetworzenie danych biometrycznych, jako innych danych niż zawarte w art. 221 Kodeksu Pracy, stanowi
obejście tego przepisu. NSA podkreślił, że
zgoda nie może zostać przez pracownika
wyrażona swobodnie i dobrowolnie, gdyż
ten pozostaje w zależności od swojego
pracodawcy. Ta nierównorzędność w stosunku pracownika z pracodawcą zawsze
będzie wpływała na swobodę i dobrowolność wyrażenia takiej zgody. W uzasadnieniu wyroku z dnia 6 września 2011 r.
sąd podkreślił, że żądanie dodatkowych
danych przez pracodawcę prowadziłoby
do naruszenia zasady adekwatności. NSA
zaznaczył, że ryzyko naruszenia swobód
i fundamentalnych praw obywatelskich
musi być proporcjonalne do celu, któremu ma służyć, a wykorzystanie danych
biometrycznych do kontroli czasu pracy
pracowników jest nieproporcjonalne do
celu ich przetwarzania.
Podsumowując wskazać należy, że potencjał RFID jest ogromny. Pracodawca,
wdrażając w zakładzie technologię RFID
może monitorować, lokalizować pracowników, a także wykorzystywać do
kontroli dane biometryczne zapisane
w mikroprocesorze, np. do dostępu pracownika do „ściśle tajnych” miejsc czy
kontroli czasu pracy. Pracodawca ma
także zapewnioną możność kontrolowania produkcji i optymalizacji przepływu
towarów23. Biorąc pod uwagę rozwój elastycznych, nietypowych form zatrudnienia, a także coraz częstsze wykonywanie
pracy poza zakładem pracy oraz w systemie zadaniowego czasu pracy, jak również możliwość zwiększenia bezpieczeństwa, poprawę efektów ekonomicznych,
zmniejszenie ryzyka, jakie ponosi pracodawca w związku z zatrudnianiem pracowników, korzyści wynikające z zastosowania tej technologii są ogromne. Nie
można jednak tracić z pola widzenia wielu zagrożeń wiążących się z używaniem
tej technologii w stosunku pracy. Przede
wszystkim należałoby zapewnić odpowiednie normy ochronne, które zabezpieczałyby pracowników przed nową epoką,
epoką „współczesnego technologicznego
1.	2.	3.	4.	5.	6.	7.	8.	Zob. Kontrola pracownika a zasada ochrony jego
godności i innych dóbr osobistych – zagadnienia
wybrane [w:] Z. Góral [red.], Kontrola pracownika. Możliwości techniczne i dylematy prawne,
Warszawa 2010, s. 43-44.
Radio Frequency Identification – identyfikacja za
pomocą fal radiowych.
M. Czerniawski, Prawne aspekty identyfikacji
z użyciem fal radiowych (RFID), „Kwartalnik
Prawa Publicznego” nr 3 z 2010 r., s. 96.
S. Lace, RFID: Czy to się będzie nosić? [w:] 26
Konferencja ochrony prywatności i danych
osobowych: Prawo do prywatności – Prawo do
godności, Wrocław 14-16 września 2004, s. 108.
P. Kałużny,Techniki inwigilacji: Co nam grozi i jak
się bronić?, Warszawa 2008, s. 38-39.
M. Czerniawski, op. cit., s. 97, 104.
Odpowiednik Prokuratora Generalnego w Polsce.
S. Rodota, Prywatność, wolność i godność [w:]
26 Konferencja ochrony prywatności i danych
9.	10.	11.	12.	13.	14.	15.	16.	17.	18.	19.	20.	21.	22.	23.	osobowych: Prawo do prywatności – Prawo do
godności, Wrocław 14-16 września 2004, s. 298.
M. Dyczkowski, W sprawie ochrony dóbr osobistych pracowników, „Praca i Zabezpieczenie
Społeczne” nr 5 z 2001 r., s. 10.
danych osobowych, t. jedn.: Dz. U. z 2002 r., nr
101, poz. 926 z późn. zm.
D. Dörre – Nowak, Monitoring w miejscu pracy
a prawo do prywatności, „Praca i Zabezpieczenie
Społeczne” nr 9 z 2004 r., s. 11-12.
E. Kulesza, Dopuszczalność kontroli pracowników
w świetle przepisów o ochronie danych osobowych [w:] Z. Góral [red.], Kontrola pracownika.
Możliwości techniczne i dylematy prawne,
Warszawa 2010, s. 82 z cyt. tam lit.
M. Czerniawski, op. cit., s. 112; [także:] A. Bodnar,
J. Michalski, Dokument biometryczny a prawa
człowieka [w:] E. Gruza [red.], Dokumenty we
współczesnym prawie, Warszawa 2009, s. 61.
M. Czerniawski, op. cit., s. 102, 110.
Zob. decyzję GIODO DIS/DEC – 599/24248/09 dot.
DIS-K-421/89/09.
Zob. M. Czerniawski, op. cit., s. 111.
Zob. u. o. d. o.
Stanowisko GIODO, http://www.giodo.gov.
pl/318/id_art/3358/j/pl/, stan na dzień:
15.12.2011 r.; [także:] decyzja GIODO DIS/DEC –
1261/46988/09, http://www.giodo.gov.pl/289/
id_art/3336/j/pl/, stan na dzień: 8.04.2012 r..
Wyrok NSA z 01.12.2009 r., I OSK 249/09,
ONSAiWSA Nr 2/2011, poz. 39, Centralna Baza
Orzeczeń Sądów Administracyjnych.
Wyrok NSA z 6.9.2011 r., I OSK 1476/10,
Centralna Baza Orzeczeń Sądów
J. Terstegge [w:] 26 Konferencja ochrony prywatności i danych osobowych: Prawo do prywatności
– Prawo do godności, Wrocław 14-16 września
2004, s. 106.
Nazwa dziaĹ&#x201A;u
Forward no 11
Pazdziernikowy numer Magazynu Forward, tworzonego przez SKN Progress, dzialajace na Uniwersytecie Lodzkim.