Source: https://szbk.pl/news/rekojmia-handlarze-samochodow-nie-sa-bezkarni-20190128.html
Timestamp: 2020-07-05 13:27:58
Legal References Found: art. 556
 Art. 168
 art. 568
 art. 556
 art. 548
 art. 556
 art. 278

Document Content:
28 stycznia 2019 - moto.pl
nie dolano do oleju „doktora" aby „uciszyć panewki" i „zwiększyć szczelność pierścienie-gładź";
nie wymieniono oleju w skrzyni biegów na gęstszy, aby „wyciszyć" niepoprawną pracę łożysk i synchronizatorów;
nie „dopakowano smaru" do osłon przegubów homokinetycznych, aby stukot nie był słyszalny;
W wyniku takich zabiegów „uszlachetniających wizerunek samochodu", po przejechaniu kilkuset kilometrów, gdy nadmiar smaru „wypłynie z mechanizmu" lub gdy wymienimy olej, okaże się, że samochód jest skarbonką do której musimy sporo dołożyć, żeby był to model zbliżony do wersji jaką chcieliśmy nabyć.
Jeszcze gorzej jeżeli życzliwy handlarz „skorygował nam przebieg", aby uatrakcyjnić ofertę, a po 10 000 km zerwał się pasek rozrządu, rozleciało koło dwumasowe, lub odmówiło współpracy sprzęgło, a każde z tych podzespołów powinno – wg danych producenta - wytrzymać jeszcze kilkadziesiąt tysięcy.
W takim wypadku pozostaje tylko „wbić zęby w mur i ryczeć", albo... dochodzić swoich praw.
2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego (...);
4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. (...)
Przepis ten oznacza zatem nie mniej ni więcej tylko, że sprzedający samochód używany także odpowiada za sprzedawany pojazd. Oczywiście nie odpowiada on za wady będące efektem normalnego zużycia eksploatacyjnego, jednakże gdy sprzedawca składał odmienne zapewnienia co do stanu towaru (np. zapewnienie o wymianie rozrządu, wymiany oleju na nowy wg zaleceń producenta, który okazał się „zasilony doktorem", potwierdzenie napraw których nie było itd.) to odpowiedzialność sprzedawcy, wobec odmiennych zapewnień, może wynikać z podkreślonego art. 556 § 1 pkt 2).
Niezmiernie ważne jest też, że sam fakt wykrycia wad fizycznych (czyli wspomniane „przekręcenie licznika", dolanie dodatków zwiększających sprawność silnika) nie musi nastąpić momentalnie po zakupie pojazdu, lub w terminie 14 dni, jaki jest narzucony w przypadku transakcji dokonywanych przez Internet. Czas jaki mamy na wykrycie wady i zawiadomienia sprzedawcy, znowu jest określony w przepisach. Dokładnie reguluje to Kodeks Cywilny w Art. 168:
W przypadku wystąpienia do sądu ważne jest jednak, aby pozew do sądu był poprzedzony złożeniem naszego Fot. Pixabay.com oświadczenia sprzedawcy, aczkolwiek nie zawsze będzie to możliwe (np. w sytuacji gdy sprzedawca unika kontaktu z kupującym).
A jak wygląda sprawa w przypadku „kręcenia licznika"
Tutaj wg prawa. rękojmia nie jest ograniczona przedziałem czasowym. Jest to bowiem sytuacja „podstępnego zatajenia wady", a to reguluje przedstawiony powyżej podkreślony art. 568 §6. W takim przypadku nie obowiązuje więc nas określony termin na stwierdzenie wady od momentu zakupu.
Problematyczne pozostaje jednak jak udowodnić, że handlarz specjalnie dolał specyfik do oleju silnikowego, aby poprawić kompresję i sprzedać nam „podrasowany samochód, gdy po trzech miesiącach zmieniamy olej i od tego czasu „samochód stracił werwę"?
Jeżeli kupującym jest konsument, to w powyższej sytuacji chroni go tzw. domniemanie istnienia wady w chwili wydania towaru, o jakim mowa w art. 556 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.). Zgodnie z treścią powołanego przepisu „Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego". Samo „przejście niebezpieczeństwa na kupującego" następuje zasadniczo z chwilą wydania rzeczy – art. 548 k.c. Co powyższe oznacza? Mianowicie to, że stwierdzenie wady w ciągu roku od wydania pojazdu skutkować będzie domniemaniem prawnym, iż sprzedający wydał kupującemu pojazd już w stanie uszkodzonym. W przypadku sporu pomiędzy sprzedającym a kupującym, to sprzedający musiałby udowodnić, że wada nie istniała w chwili wydania towaru, np. została spowodowana przez kupującego w toku eksploatacji pojazdu.Sprzedający – i to nie tylko pojazdy samochodowe – bardzo często po rozpatrzeniu reklamacji sugerują kupującemu, że to on spowodował wadę, pomimo istnienia w/w domniemania. W takiej sytuacji kupujący może się właśnie powołać na art. 556k.c. i twierdzić, że zakupiona rzecz była wadliwa już w chwili, gdy kupujący uzyskał jej posiadanie. Jeżeli sprzedający po złożeniu przez kupującego reklamacji, w terminie o jakim mowa w w/w przepisie, bezzasadnie przyjął, że pojazd jest wolny od wad lub wadę spowodował kupujący, kupujący powinien się powołać na domniemanie istnienia wady w chwili wydania towaru (najlepiej w drodze pisemnej).
W myśl treści art. 278 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. 1964 Nr 43 poz. 296) „W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii". Najistotniejsze jest, aby już w treści pozwu zawrzeć wniosek o wydanie takiej opinii oraz sformułować do biegłego pytania, które będą zmierzać do wykazania istnienia wady oraz chwili jej powstania. W naszym przykładzie pytanie do biegłego powinno dotyczyć tego, czy do oleju silnikowego w zakupionym samochodzie dolewane były płyny poprawiające kompresję oraz czy płyny takie mogły być lub zostały dolane jeszcze przed wydaniem pojazdu. Niezbędnym może się okazać też posiadanie przez kupującego próbki takiego podejrzanego oleju, która będzie mogła być zbadana przez biegłego celem wykazania zawartości środków czasowo „ulepszających" pojazd.