Source: https://nawokandzie.ms.gov.pl/numer-27/wokanda-2-numer-27/nieletniego-prawo-do-wolnosci.html
Timestamp: 2020-07-06 12:18:04
Legal References Found: art. 27
 art. 50
 art. 45
 art. 32
 art. 46
de lege ferenda
 art. 27
 art. 265
 art. 27
 art. 32
 art. 32
 art. 32
 art. 32

Art. 27
 art. 27
de lege ferenda
 art. 20
 art. 112
 art. 13
 art. 165
 art. 163
 art. 1
 art. 127
 art. 127
 Art. 41
 art. 27

Document Content:
Nieletniego prawo do wolności | Na wokandzie
Strona główna › Numer 27 › Wokanda › Nieletniego prawo do wolności
Przepisy prawa stosowane dziś przez sądy dla nieletnich powodują nieuzasadnione różnicowanie pojęcia i miary wolności w przypadku nieletnich podlegających jurysdykcji sądów rodzinnych, w porównaniu do ujęcia wolności dorosłych podlegających jurysdykcji sądów karnych.
Problem błędnej wykładni i praktyki
Szerokim echem w środowisku prawniczym – zwłaszcza sędziów rodzinnych – odbiła się wiadomość o wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 30 czerwca 2015 roku w sprawie skargi nr 57722/12 (sprawa Grabowski przeciwko Polsce). Chodzi o praktykę sądów rodzinnych, które nie orzekały odrębnym postanowieniem o przedłużeniu okresu pobytu nieletniego w schronisku w sytuacji, kiedy sprawę nieletniego skierowano już do postępowania poprawczego. Raz umieszczony w schronisku (w toku postępowania wyjaśniającego) nieletni, co do którego następnie sąd orzekł o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu poprawczym, przebywał w schronisku faktycznie nawet ponad pierwotnie zakreślony okres trzech miesięcy, ale już bez osobnego orzeczenia w tym przedmiocie. Wynikało to z przyjętej interpretacji przepisu art. 27 § 3 ustawy z 26 października 1982 roku o postępowaniu w sprawach nieletnich (Dz. U. z 2014 r., poz. 382 z późn. zm.). Przepis stanowi, że okres pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich przed skierowaniem sprawy na rozprawę nie może trwać dłużej niż 3 miesiące; okres pobytu należy określić w postanowieniu o umieszczeniu nieletniego w schronisku. Wymaga szczególnej uwagi, że ten przepis ma nadal taki kształt, jak wówczas, gdy był podstawą procedowania w sprawie nieletniego Grabowskiego, choć 2 stycznia 2014 roku zaczęła obowiązywać ustawa z 30 sierpnia 2013 roku o zmianie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2013 r., poz. 1165), która fundamentalnie przemodelowała kształt pierwszoinstancyjnego postępowania sądowego w sprawach nieletnich (m.in. znosząc dwuetapowy podział na postępowanie: wyjaśniające, a następnie opiekuńczo-wychowawcze lub poprawcze, a w to miejsce wprowadzając jednolite postępowanie w sprawie nieletniego). Zmieniono zasady dotyczące przeprowadzania rozpraw przed sądem pierwszej instancji. Dotąd rozprawę prowadzono w postępowaniu poprawczym (wedle art. 50-53 ustawy) – w postępowaniu wyjaśniającym (gdzie działał nie sąd rodzinny, a tylko sędzia rodzinny) oraz w postępowaniu opiekuńczo-wychowawczym (gdzie, wedle art. 45 ustawy, forum orzeczniczym było posiedzenie) rozpraw nie było. W obecnym stanie prawnym – w ramach jednolitego postępowania rozpoznawczego, zgodnie z art. 32 m – zarządza się wyznaczenie rozprawy tylko, jeśli nie zachodzą przesłanki do: – niewszczęcia bądź umorzenia postępowania (art. 21 § 2 ustawy) – przekazania sprawy nieletniego szkole lub organizacji (art. 32 j ustawy), bądź też orzeczenia o zastosowaniu środków wychowawczych nieizolacyjnych, gdy okoliczności i charakter sprawy, a także celowość zastosowania i dobór tychże środków nie budzą wątpliwości (art. 32 l § 1 ustawy). Nie ustała potrzeba wprowadzenia mechanizmów gwarancyjnych wobec nieletnich i Trybunał, w oparciu o treść art. 46 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności zobowiązał Polskę do przyjęcia środków w celu zaprzestania zakwestionowanej praktyki sądów. Zatem – polski ustawodawca powinien stać się bardziej wyczulony i wrażliwy na kwestię normatywizacji faktycznego pozbawienia nieletnich wolności w postępowaniu przed sądem rodzinnym.
Czy przepisy zmienić, czy na nowo interpretować? Postulaty de lege ferenda
Póki co, brak sygnałów o istniejących projektach ustawy zmieniającej ustawę z 1982 roku i trwających pracach legislacyjnych. Wydaje się, że nie wystarczy tylko inna wykładnia wspomnianego już art. 27 § 3 ustawy.
Umieszczenie nieletniego w schronisku, przez swój izolacyjny charakter jest stawiane w jednym szeregu z tymczasowym aresztowaniem, stosowanym wobec dorosłych w oparciu o przepisy ustawy z 6 czerwca 1997 roku – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997r., Nr 89, poz. 555 z późn. zm.) – dalej: K.p.k. Truizmem jest wskazać, że chodzi tu o faktyczne pozbawienie – nieważne, że nieletniego, bo jednak zawsze – człowieka – jego wolności. Nie łagodzi tego problemu teza, że względem nieletnich podsądnych schronisko, oprócz utrzymywania nieletniego do dyspozycji sądu, wdraża już oddziaływania wychowawcze i przygotowuje opinię psychologiczno-pedagogiczną nieletniego (§ 83 i § 84 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 17 października 2001 roku w sprawie zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich; Dz.U. z 2014, poz. 1054).
Regulując problem środka tymczasowego o charakterze izolacyjnym należałoby wzorować się na – dość restrykcyjnych w tym względzie – rozwiązaniach procedury karnej.
W tym miejscu wymagają uwagi dwa problemy. W ustawie z 1982 roku w zakresie orzekania o umieszczeniu nieletniego w schronisku brak przepisu analogicznego do art. 265 k.p.k. (Okres tymczasowego aresztowania liczy się od dnia zatrzymania). Z kolei art. 27 ustawy w § 3 i następnych operuje pojęciami „okres pobytu” (np. § 4 stanowi: Jeżeli, ze względu na szczególne okoliczności sprawy, zachodzi konieczność przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich, można ten pobyt przedłużyć na okres nieprzekraczający dalszych 3 miesięcy).
Konstatując – faktyczne pozbawienie nieletniego wolności w danej sprawie może być dłuższe, aniżeli trzymiesięczny okres pobytu w schronisku, na mocy orzeczenia sądu, jeśli pojęcie „okres pobytu” rozumieć literalnie (pojmując jako faktyczną, rzeczywistą bytność nieletniego w konkretnym schronisku). Wszak wystarczy policzyć, że w danej sprawie nieletni zatrzymany przez Policję na podstawie art. 32 g § 1 ustawy i następnie kierowany do policyjnej izby dziecka, od momentu zatrzymania może przebywać przez 24 godziny (tyle ma Policja na powiadomienie właściwego sądu rodzinnego, w myśl art. 32 g § 6 ustawy). Dalej, w ciągu kolejnych 48 godzin nieletni może być wciąż zatrzymany, bo tyle czasu ma – zgodnie z art. 32g § 7 pkt 4 ustawy – sąd rodzinny na ogłoszenie nieletniemu postanowienia
o umieszczeniu w schronisku dla nieletnich. Idąc dalej, nieletni już nawet po ogłoszeniu mu takiego postanowienia, może przebywać w policyjnej izbie dziecka jeszcze przez dalsze pięć dni, w oparciu o treść art. 32 g § 8 ustawy – to znaczy przez czas niezbędny do przekazania go do właściwego schroniska (a Ministerstwo Sprawiedliwości ma – wedle § 48 ust. 2 rozporządzenia z 2001 roku – na wskazanie schroniska dla nieletniego 72 godziny od przyjęcia wniosku sędziego w tym przedmiocie). Arytmetycznie ujmując, może być i tak, że nieletni nawet przez osiem dni będzie faktycznie pozbawiony wolności, ale nie na podstawie postanowienia o umieszczeniu go w schronisku, w którym zwyczajnie jeszcze nie przebywa (więc nie urzeczywistnia się ów „okres pobytu”). Czy zatem legalnie?
Art. 27 § 3 ustawy z 1982 roku powinien wskazywać, że: Sąd umieszcza nieletniego
w schronisku dla nieletnich na okres nie dłuższy niż 3 miesiące. W postanowieniu o umieszczeniu nieletniego w schronisku dla nieletnich należy określić okres pobytu nieletniego w schronisku, jak również wskazać termin, do którego pobyt nieletniego
w schronisku ma trwać. Okres pobytu nieletniego w schronisku liczy się od dnia faktycznego zatrzymania nieletniego, bezpośrednio po którym nastąpiło umieszczenie w schronisku.
Z kolei art. 27 § 4 ustawy powinien stanowić, że: Jeżeli, ze względu na szczególne okoliczności sprawy, zachodzi konieczność przedłużenia, orzeczonego na podstawie § 3 pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich, można ten pobyt przedłużyć na okres nieprzekraczający dalszych 3 miesięcy, o czym sąd orzeka osobnym postanowieniem. Obowiązek każdorazowego oznaczenia terminu pobytu nieletniego w schronisku trwa do czasu rozpoczęcia wykonywania orzeczenia o umieszczeniu nieletniego w zakładzie poprawczym.
Sposób liczenia terminów. Kolejny postulat de lege ferenda
Aktualnie orzekając o umieszczeniu nieletniego w schronisku, terminy oblicza się według prawa cywilnego. Przekonuje o tym treść art. 20 § 1 ustawy z 1982 roku (W sprawach nieletnich stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego właściwe dla spraw opiekuńczych, a w zakresie zbierania, utrwalania i przeprowadzania dowodów przez Policję oraz powoływania i działania obrońcy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, ze zmianami przewidzianymi w ustawie). Kwestii umieszczenia nieletniego w schronisku nie wskazano tu jako podlegającej regulacji karnoprocesowej, więc do obliczania trzymiesięcznego okresu pobytu w schronisku stosuje się art. 112 zd. pierwsze ustawy z 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121 z późn. zm. – dalej: K.c.) w zw. z art. 13 § 2 w zw. z art. 165 § 1 ustawy z 17 listopada 1964 roku – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2014 r., poz. 101 z późn. zm. – dalej: K.p.c.). Rzeczony przepis stanowi: Termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było – w ostatnim dniu tego miesiąca. Brak podstaw normatywnych, by w kwestii terminów przy schronisku przechodzić do przepisów K.p.k., poprzez art. 163 § 2 K.p.c. (ilekroć kodeks dopuszcza zarządzenie przymusowego sprowadzenia lub aresztowania, stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego).
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na nowe przepisy, dodane przez art. 1 pkt 39 ustawy z 27 września 2013 roku o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2013 r., poz. 1247 z późn. zm.), obowiązujące od 1 lipca 2015 roku w ramach nowelizacji procedury karnej. Zgodnie z art. 127b K.p.k.: Jeżeli czas trwania środków przymusu jest określony w tygodniach, miesiącach lub latach, przyjmuje się, że tydzień liczy się za dni 7, miesiąc za dni 30, a rok za dni 365. Zgodnie zaś z art. 127c K.p.k.: Za dzień trwania środka przymusu skutkującego pozbawieniem wolności przyjmuje się okres 24 godzin liczony od chwili rzeczywistego pozbawienia wolności. Nieodzowna jest implementacja takiej regulacji również do ustawy z 1982 roku, skoro ustawodawca – wypełniając wszak w tym zakresie dyspozycję konstytucyjną – zdecydował się na tak mocne doprecyzowanie warunków pozbawienia człowieka wolności, wprowadzając odrębne zasady rozumienia terminów w kontekście stosowania środków izolacyjnych na gruncie procedury karnej. Dla ustawodawcy zaczęła się w stosunku do dorosłych liczyć każda godzina pozbawienia wolności. Art. 41 ust. 1 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku stanowi: Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich bez wątpienia również określa zasady i tryb faktycznego pozbawienia nieletniego wolności, właśnie poprzez jego umieszczenie w schronisku. Stąd wskazana byłaby nowa regulacja, w postaci zawartego w art. 27 ustawy z 1982 roku przepisu § 31 o treści: Ustalając okres pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich przyjmuje się, że tydzień liczy 7 dni, a miesiąc liczy 30 dni. Za dzień trwania umieszczenia nieletniego w schronisku przyjmuje się okres 24 godzin liczony od chwili rzeczywistego pozbawienia wolności.
Nieletni zatrzymany 23 października 2015 roku o 15.00 i od razu umieszczony przez sąd w schronisku na okres trzech miesięcy, teoretycznie powinien w nim przebywać do godz. 15.00 21 stycznia 2016 roku, a nie licząc według przepisów K.c. do 23 stycznia 2016 roku.
Różnica w wyliczeniu jest ewidentna, na niekorzyść nieletnich, choć różnicy w pojmowaniu, a tym bardziej w regulacji pozbawiania wolności nieletnich i dorosłych, nie powinno być żadnej.
Paweł Kartasiński
Autor jest asystentem sędziego w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu