Source: http://ww2.senat.pl/k7/dok/sten/072/14.HTM
Timestamp: 2017-04-29 15:41:40
Legal References Found: art. 25
 art. 40
 art. 25
 art. 19
 art. 12
 art. 19
 art. 12
 art. 12
 art. 12
 art. 12
 art. 19
 art. 19
 art. 74
 art. 1
 art. 71
 Art. 19

Art. 19
 art. 17
 art. 17
 art. 6
 art. 5
 art. 90
 art. 18
 art. 3
 art. 12
 art. 15

Document Content:
72. posiedzenie Senatu RP, stenogram, wersja robocza, część 1.4
72. posiedzenie Senatu RP, spis treści
, poprzednia część stenogramu
, następna część stenogramu
Wicemarszałek Grażyna Sztark:
Dziękuję bardzo, Panie Prezesie.
(Prezes Urzędu Zamówień Publicznych Jacek Sadowy: Dziękuję bardzo.)
Przypominam o konieczności zapisywania się do głosu u senatora prowadzącego listę mówców. Przemówienie senatora w dyskusji nie może trwać dłużej niż dziesięć minut. Podpisane wnioski o charakterze legislacyjnym senatorowie składają do marszałka Senatu do momentu zamknięcia dyskusji.
Proszę o zabranie głosu pana senatora Tadeusza Gruszkę.
Szanowna Pani Marszałek! Panowie Senatorowie! Zaproszeni Goście!
Nowelizacją prawa zamówień publicznych ustawodawca działa w zasadzie jak straszak. Straszy w jakiś sposób potencjalnych wykonawców...
(Senator Andrzej Szewiński: Nieuczciwych.)
...nieuczciwych, no, być może nieuczciwych, ale powiedziałbym, że potencjalnych, bo uważam, że o tym, czy taki wykonawca jest nieuczciwy, czy uczciwy, powinien jednak zadecydować niezawisły sąd. Tak więc z jednej strony jest to rola straszaka, a z drugiej strażaka, bo w zaistniałej sytuacji ustawodawca jak strażak chce zagasić jakieś ognisko zapalne. A racjonalny ustawodawca nie powinien działać w ten sposób.
Ustawa ma też rozwiązać problem niewydolnych sądów. To nie jest droga do tego, aby wyręczać sądy z pomocą jakichś protez, które mają obejść rozwiązania przyjęte w cywilizowanym kraju, gdzie o winie decyduje niezawisły sąd. My tutaj ten element, który jest w pkcie 1, eliminujemy i tak podskórnie czuję, że daje to dużo dowolności dla inwestora. Może się w późniejszym okresie wiele razy okazywać, że takie usunięcie wykonawcy było niezgodne z prawem, wiązać się to będzie z kosztami i pójdą na to publiczne pieniądze.
O przypadku odcinka Świerklany - Gorzyczki, bardzo mi bliskiego, bo mieszkam w pobliżu, właśnie należy mówić, a nie przemilczać jako przypadku, który gdzieś tam zaistniał. Charakterystyczne jest to, że przez moment generalna dyrekcja nawet chwaliła się tym, iż dzięki usunięciu Alpine z budowy zaoszczędziła kilkanaście, kilkadziesiąt milionów w stosunku do pierwotnego kontraktu. Ale jeżeli w ślad za tym pójdzie miliardowe odszkodowanie, to ja nie wiem, z czego akurat tu się cieszyć.
Martwi mnie też to, że nie mamy jasnej sytuacji co do tego, ile jest przypadków, które spowodowały podjęcie prac nad ustanowieniem tego prawa. Wydawałoby się, że przystępując do tworzenia prawa, nowelizacji ustawy, powinniśmy wiedzieć, że takich przypadków jest dużo. Tymczasem wiemy o jednym przypadku, prezes nam wspomniał o drugim, u niego, a powinno być przeprowadzone rzetelne badanie na ten temat, którego wyniki powinny być przedstawione nam, przyjmującym tę ustawę w Senacie.
I trudno nie powiedzieć tego, że w przypadku sytuacji, jakie miały miejsce w tym czy w innym przypadku, zasadniczą rolę mieli inspektorzy nadzoru, czasami też był to konflikt personalny.
Uważam, że ta ustawa przyniesie więcej szkody niż pożytku i powinna zostać odrzucona, tym bardziej że - tak jak już wspomniałem, mówiąc o pkcie 1, i to jest dla mnie najistotniejsze - o pewnych sprawach powinien rozstrzygać sąd. Wraz z senatorem Dobrzyńskim wnosimy poprawkę o odrzucenie ustawy w całości. Dziękuję bardzo.
Proszę państwa, lista mówców została wyczerpana.
Rozumiem, że jest to wniosek legislacyjny.
Czy przedstawiciel rządu chciałby się do tego wniosku ustosunkować czy zrobi to, jak sądzę, na posiedzeniu komisji?
Proponuję, Panie Prezesie, zrobić to na posiedzeniu komisji.
(Prezes Urzędu Zamówień Publicznych Jacek Sadowy: Tak, potem.)
W takim razie proszę Komisję Gospodarki Narodowej o ustosunkowanie się do tego wniosku i przygotowanie sprawozdania.
Głosowanie odbędzie się pod koniec posiedzenia Wysokiej Izby.
Wysoki Senacie, szczęśliwie przystępujemy do rozpatrzenia punktu szóstego porządku obrad: stanowisko Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami.
Tekst ustawy - druk nr 1125, sprawozdanie komisji - druk nr 1125A.
Sprawozdawcą... A, już jest sprawozdawca.
Proszę bardzo, senator Stanisław Jurcewicz występuje jako sprawozdawca Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, czyli w dwóch wcieleniach.
Panie Senatorze, proszę bardzo.
Proszę państwa, to jest poselski projekt ustawy.
Witam pana ministra infrastruktury Radosława Stępnia.
Czy chciałby pan się wypowiedzieć na temat tego projektu?
(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień: Nie.)
Panie Ministrze... przepraszam, Panie Senatorze. Panie Senatorze, czy państwo w czasie...
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Zaraz, zaraz, Panie Senatorze, czy to jest pytanie do senatora sprawozdawcy?)
(Głos z sali: Już nie ma.)
(Głos z sali: Teraz do ministra.)
Do ministra.
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Aha.)
Mogę zadać to samo pytanie ministrowi.
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Aha, to dobrze.)
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: To nie to...)
Panie Ministrze, czy państwo braliście pod uwagę to, że uczestnikami...
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Zapraszam pana ministra...)
...ruchu drogowego, zwłaszcza na chodnikach, są osoby często wymagające szczególnej ochrony. Kogo dzisiaj widzimy na chodnikach? Najczęściej widzimy na nich mamy z wózkami, osoby z małymi dziećmi i osoby starsze.
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Panie Ministrze, proszę bardzo...)
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Aha, jeszcze.)
Jeżeli jest przewidziana taka kampania społeczna, to jakie by było źródło finansowania i jaki budżet musiałby być zabezpieczony na taką kampanię? Dziękuję.
Panie Ministrze, proszę bardzo o odpowiedzi na te dwa pytania.
Rozumiem, że więcej pytań nie ma...
(Głos z sali: Senator Gruszka.)
Aha, przepraszam bardzo, senator Gruszka, no właśnie. Tak, tak, oczywiście.
Dziękuję, Panie Marszałku, za przypomnienie sobie o mnie.
Pan senator Kaleta, proszę bardzo.
Proszę bardzo, senator Kaleta, jeszcze raz.
(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień: Dziękuję bardzo.)
Proszę pana senatora Jurcewicza.
(Senator Piotr Kaleta: Można jeszcze? Króciutko, Panie Marszałku.)
Proszę, proszę bardzo.
Chciałbym powiedzieć, że przemówienia do protokołu złożyli senatorowie Knosala i Bisztyga*.
I zaraz zaczniemy punkt siódmy porządku obrad. Teraz tylko wygłoszę krótką uwagę techniczną. Otóż zrobimy dzisiaj jeszcze punkt siódmy i ósmy. I na tym skończymy. Czyli przed zakończeniem będą te dwa punkty. Chciałbym to skończyć w ciągu najbliższej godziny, Wysoki Senacie - to jest jednocześnie taka...
(Senator Stanisław Bisztyga: Do ósmej skończymy?)
To wszystko będzie zależało między innymi od pana senatora Bisztygi.
(Senator Andrzej Szewiński: Bardzo aktywnego zresztą.)
Przystępujemy do rozpatrzenia punktu siódmego porządku obrad: stanowisko Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o wjeździe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pobycie oraz wyjeździe z tego terytorium obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i członków ich rodzin.
Tekst ustawy to druk nr 1121, sprawozdania komisji to druki nr 1121A i B.
Pan senator Sławomir Sadowski, sprawozdawca Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, jest gotowy do przedstawienia sprawozdania.
(Senator Sławomir Sadowski: Tak jest.)
Senator Sławomir Sadowski:
Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Panowie Ministrowie!
Mam obowiązek i przyjemność w imieniu Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej przedstawić sprawozdanie o uchwalonej przez Sejm w dniu 25 lutego 2011 r. ustawie o zmianie ustawy o wjeździe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pobycie oraz wyjeździe z tego terytorium obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i członków ich rodzin. Komisja rozpatrywała tę ustawę jako przedłożenie rządowe na swoim posiedzeniu w dniu 9 marca 2011 r.
Pozwolę sobie przybliżyć państwu tę ustawę. Podstawowym celem tej nowelizacji jest zniesienie opłat za wydawane cudzoziemcom dokumenty rejestracyjne i pobytowe, w celu zachowania zgodności z normą zawartą w art. 25 ust. 2 dyrektywy 2004/38/WE Parlamentu Europejskiego. Ustawa ta również wdraża do polskiego prawa postanowienia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Tak więc na mocy dyrektywy z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii Europejskiej i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich państwa członkowskie zostały zobligowane do tego, aby za wydawane cudzoziemcom zaświadczenia o rejestracji, dokumenty poświadczające stały pobyt, zaświadczenia poświadczające złożenie wniosku o kartę pobytową dla członka rodziny, karty pobytowe lub stałe karty pobytowe nie były pobierane opłaty wyższe niż za podobne dokumenty wydawane obywatelom państwa goszczącego.
Dotychczasowa wysokość opłat pobieranych od cudzoziemców za wydawane im dokumenty była adekwatna do opłaty, jaką obciążano obywateli polskich za wydanie dowodu osobistego, a wynosiła ona 30 zł. Odstąpienie od pobierania opłat za wydanie dowodu osobistego obywatelom polskim od dnia 1 stycznia 2010 r., na mocy ustawy z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, spowodowało konieczność zniesienia opłat uregulowanych w art. 40 i 64 nowelizowanej ustawy. Pierwszą zmianą jest to, że znosi się opłaty za wydawanie cudzoziemcom dokumentów rejestracyjnych i pobytowych. Uzasadnienie już przytaczałem: dzięki temu zostanie zachowana zgodność z normą zawartą w art. 25 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich. Pierwszą istotną zmianą jest więc zniesienie opłat dla cudzoziemców.
Druga zmiana. Nowelizacja wprowadza odrębny przepis, art. 19a - mogę przytoczyć jego treść, ale może później, jeśli ktoś o nią zapyta - regulujący prawo pobytu uczącego się dziecka obywatela Unii Europejskiej. Określa on status uczącego się dziecka obywatela Unii Europejskiej, gwarantuje mu dostęp do powszechnego systemu kształcenia na takich samych warunkach jak obywatelom polskim. Może to rozwinę: na mocy art. 12 ust. 3 dyrektywy 2004/38 Wspólnoty Europejskiej wyjazd obywatela Unii z przyjmującego państwa członkowskiego lub jego śmierć nie prowadzą do utraty prawa pobytu przez jego dzieci lub rodzica, który sprawuje faktyczną opiekę nad dziećmi, bez względu na przynależność państwową, jeżeli dzieci zamieszkują w przyjmującym państwie członkowskich i są zapisane do instytucji edukacyjnej w celu pobierania nauki do momentu zakończenia nauki. Przepis ten został przeniesiony do prawa krajowego poprzez art. 19 ust. 3 nowelizowanej ustawy.
Ponadto, poza przypadkami opisanymi w art. 12 ust. 3 dyrektywy 2004/38 Wspólnoty Europejskiej, prawo pobytu uczącego się dziecka obywatela państwa członkowskiego - to jest dość obszerne - wywodzi się także jeszcze z art. 12 rozporządzenia 1612/68 Rady (EWG) z dnia 15 października 1968 r. w sprawie swobodnego przepływu pracowników wewnątrz Wspólnoty. Przepis ten przewiduje, że dzieci obywatela państwa członkowskiego, który jest lub był zatrudniony na terytorium innego państwa członkowskiego, mają, o czym już wspominałem, dostęp do powszechnego systemu kształcenia. Przepis ten był wielokrotnie interpretowany przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Jak wynika z jego orzeczeń, wywodzące się z art. 12 rozporządzenia 1612/68, o którym mówiłem, prawo pobytu w przyjmującym państwie członkowskim, z którego korzysta uczące się dziecko obywatela Unii Europejskiej oraz rodzic sprawujący faktycznie pieczę nad tym dzieckiem, nie jest zależne od spełniania przez te osoby przesłanek posiadania wystarczających zasobów oraz bycia objętym pełnym ubezpieczeniem zdrowotnym w tym państwie.
Ponadto prawo pobytu, z którego korzysta uczące się dziecko pracownika migrującego, obywatela Unii Europejskiej, oraz rodzic sprawujący nad nim faktycznie pieczę, nie jest uwarunkowane obowiązkiem wykonywania przez obywatela Unii Europejskiej działalności zawodowej w tym państwie członkowskim w chwili rozpoczęcia przez dziecko nauki. Prawo pobytu, przysługujące rodzicowi sprawującemu pieczę nad uczącym się dzieckiem obywatela Unii Europejskiej, wygasa w momencie osiągnięcia pełnoletności przez to dziecko, chyba że dziecko nadal wymaga obecności i opieki rodzica, aby móc kontynuować i ukończyć naukę. Prawo pobytu, wywodzące się właśnie z art. 12 rozporządzenia 1612/68, stanowi odrębną postawę prawną prawa pobytu, przysługującego uczącemu się dziecku obywatelowi Unii Europejskiej, który jest lub był zatrudniony w przyjmującym państwie członkowskim, oraz rodzicowi sprawującemu opiekę nad dzieckiem, bez względu na to, czy dziecko lub rodzic wypełniają warunki przewidziane dyrektywą 2004/38 Wspólnoty Europejskiej.
W związku z powyższym dodanie art. 19a pozwoli na wdrożenie orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a jednocześnie ureguluje prawo pobytu uczącego się dziecka obywatela Unii Europejskiej w sposób zupełny. Tak więc został tu dodany art. 19a - jego brzmienie mam przed sobą, ale na razie nie będę go przytaczał. To była druga regulacja.
I regulacja trzecia. Mianowicie warto wspomnieć o tym, że w zakres kompetencji komendanta oddziału Straży Granicznej przekazywany jest teraz obowiązek doprowadzenia cudzoziemca do granicy - mówi o tym art. 74 ust. 1 pkt 1 - w celu ujednolicenia procedur związanych z realizacją decyzji o wydaleniu cudzoziemców z krajów trzecich oraz obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i członków ich rodzin. Do tej pory była to kompetencja komendanta wojewódzkiego Policji, czyli te kompetencje przerzucono - i pewnie słusznie, bo zakres kompetencji komendanta oddziału Straży Granicznej jest zbieżny z zakresem działania tej zmiany.
Warto wspomnieć jeszcze o kwestii dotyczącej doprecyzowania przepisu regulującego termin, w jakim obywatel Unii Europejskiej lub członek jego rodziny niebędący obywatelem Unii Europejskiej ma opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w sytuacji, kiedy zostanie uznany za osobę stanowiącą zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, albo ze względu na ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego. W projekcie jest mowa o tym, że zwykły trzydziestojednodniowy termin wyjazdu może nie mieć zastosowania w odniesieniu do wymienionych wcześniej okoliczności, tak więc jest tutaj możliwość skrócenia tego terminu, czyli przyspieszenia momentu wyjazdu ze względu na bezpieczeństwo państwa.
Projekt tej ustawy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. W Sejmie uzyskał on całkowitą akceptację: 415 posłów było za, nikt nie był przeciw i chyba też nikt nie wstrzymał się od głosu. Były pewne wątpliwości, ale raczej mniejszego kalibru. Tak więc z grubsza tak to wygląda.
Może przejdę do końcowego wniosku. Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej proponuje jedną poprawkę: Mianowicie w art. 1 pkt 7 otrzymuje brzmienie: "w art. 71 ust. 2 otrzymuje brzmienie: "Jeżeli stopień zagrożenia dla obronności lub bezpieczeństwa państwa albo ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego tego wymaga, w decyzji o wydaleniu zarządza się jej przymusowe wykonanie przez doprowadzenie obywatela UE lub członka rodziny niebędącego obywatelem Unii Europejskiej do granicy albo do granicy państwa, do którego zostaje wydalony, lub do portu lotniczego albo morskiego tego państwa. W takim przypadku w decyzji o wydaleniu można nie określać terminu opuszczenia terytorium Rzeczypospolitej Polskiej albo określić termin krótszy niż trzydzieści jeden dni.
Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej po rozpatrzeniu tej ustawy, jak już wspomniałem, w dniu 9 marca 2011 r. wnosi, aby Wysoki Senat raczył podjąć załączony projekt uchwały. Dziękuję bardzo za uwagę.
Proszę państwa, sprawozdawcą Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji jest pan senator Piotrowicz.
Panie Senatorze, proszę o przedstawienie sprawozdania.
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w dniu 10 marca rozpatrzyła przedmiotową ustawę. Ustawa nie wzbudziła żadnych kontrowersji ani na etapie uchwalania ustawy przez Sejm, ani na posiedzeniu komisji. Komisja wypracowała jedną poprawkę, tożsamą z tą, którą przedstawił przed chwileczką mój poprzednik, sprawozdawca Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, więc nie będę jej w szczegółach omawiał. Komisja rekomenduje przyjęcie tej poprawki i całej ustawy wraz z poprawką. Dziękuję bardzo.
Czy są pytania do senatorów sprawozdawców?
Pan senator Szewiński.
(Senator Sławomir Sadowski: To do mnie.)
(Wicemarszałek Marek Ziółkowski: Senator Sadowski jako pierwszy sprawozdawca...)
To ja może tylko do senatora Sadowskiego...
(Senator Sławomir Sadowski: Dziękuję bardzo.)
...który bardzo precyzyjnie tu wszystko przedstawił.
Panie Senatorze Sprawozdawco, jeżeli dobrze zrozumiałem, to ta ustawa reguluje sytuację dzieci uczących się, cudzoziemców na przykład w takich sytuacjach, gdy rodzic umrze bądź też...
...zostanie pozbawiony prawa pobytu. Moje pytanie jest następujące. Czy w tej ustawie jest zawarta jakaś regulacja, dotycząca tego, kto będzie opiekował się dzieckiem w przypadku, gdy rodzic zostanie pozbawiony prawa pobytu i zostanie wydalony z kraju?
Myślę, że musiałyby zaistnieć jakieś szczególne warunki do tego, żeby rodzic został wydalony z kraju. Praktycznie taka opieka... Może inaczej. Dziecko ma prawo do nauki, do ukończenia nauki, a więc opieka zostanie w jakiś sposób zapewniona. W przypadku gdy jest pełnoletnie, to już można mówić o tym... W tej sytuacji musiałbym sięgnąć albo zasięgnąć...
(Senator Leon Kieres: Art. 19a ust. 2.)
Art. 19a, tak jest, już, już. Mówi on tak: dziecku obywatela Unii, który był pracownikiem na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie zachował prawa pobytu na podstawie art. 17, które przebywa i uczy się lub studiuje na tym terytorium, przysługuje prawo pobytu do czasu - tak jak mówiłem - zakończenia nauki lub studiów. W przypadku studiów jest już osobą samodzielną. Zaś rodzicowi sprawującemu opiekę nad dzieckiem obywatela Unii Europejskiej, który był pracownikiem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie zachował prawa pobytu na podstawie art. 17, które przebywa i uczy się lub studiuje na tym terytorium, przysługuje prawo pobytu do czasu osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. Prawo to przysługuje także po osiągnięciu przez dziecko pełnoletności, jeżeli nadal wymaga ono obecności i opieki tego rodzica, aby móc kontynuować i ukończyć naukę. Tak brzmi ten artykuł.
(Senator Andrzej Szewiński: Dziękuję uprzejmie za wyczerpującą odpowiedź i za podpowiedź pana profesora.)
(Senator Sławomir Sadowski: Ja również dziękuję za podpowiedź pana profesora Kieresa.)
Proszę państwa, jest to rządowy projekt ustawy.
Witam pana szefa Urzędu do spraw Cudzoziemców, pana Rafała Rogalę.
Czy chciałby pan zabrać głos?
(Szef Urzędu do spraw Cudzoziemców Rafał Rogala: Dziękuję bardzo.)
Czy są pytania do pana szefa urzędu? Panie Ministrze, nie ma.
W takim razie dziękuję bardzo.
Czy ktoś zapisał się do głosu?
Rozumiem. W takim razie zamykam dyskusję.
Chciałbym stwierdzić, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.
Z tego, co rozumiem, poprawki wniesione przez obie komisje są jednobrzmiące.
Dziękuję, dziękuję bardzo, Panie Ministrze.
Przystępujemy do rozpatrzenia punktu ósmego porządku obrad, będzie to ostatni punkt rozpatrywany przez nas dzisiaj: stanowisko Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o systemie oceny zgodności wyrobów przeznaczonych na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa.
Tekst ustawy zawarty jest w druku nr 1129, sprawozdanie komisji w druku nr 1129A.
Mamy dwóch sprawozdawców. Sprawozdawcą Komisji Obrony Narodowej jest senator Stanisław Bisztyga.
Senator Stanisław Bisztyga:
Nowelizacja ustawy z 17 lipca 2006 r. o systemie oceny zgodności wyrobów przeznaczonych na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa ma na celu usprawnienie funkcjonowanie tego systemu. W związku z tym zrezygnowano z konieczności określania wzoru deklaracji zgodności w zakresie obronności i bezpieczeństwa. Zmiana ta umożliwi między innymi stosowanie w systemie oceny zgodności dokumentów NATO spełniających wymagania określone w przedmiotowej sprawie.
Ponadto wiele wprowadzonych zmian związanych jest z rezygnacją z udzielania akredytacji obronności i bezpieczeństwa przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych. Akredytacje będą udzielane wyłącznie przez ministra obrony narodowej. Akredytacje obronności i bezpieczeństwa uzyskane przez jednostki badawcze i certyfikujące na mocy decyzji ministra spraw wewnętrznych i administracji zachowują moc do dnia, w którym upływa ich okres ważności. Nadzór nad akredytowanymi jednostkami w okresie ważności tych certyfikatów będzie sprawował minister obrony narodowej. Z uwagi na to, że akredytacje udzielane były przez ministra obrony narodowej oraz ministra właściwego do spraw wewnętrznych na podstawie tych samych ustawowo określonych wymogów, wprowadzone zmiany upraszczają i ujednolicają sposób działania akredytacji obronności i bezpieczeństwa.
Wprowadzone zmiany umożliwiają niezwłoczne pozyskanie wyrobów, z wyłączeniem konieczności stosowania procesów oceny zgodności w przypadku pojawienia się nagłej i nieplanowanej potrzeby użycia sił zbrojnych Polski lub służb podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych. W związku z tym rozszerzono zakres przedmiotowych wyłączeń ustawowych oraz wprowadzono definicję pilnej potrzeby operacyjnej.
Ustawa powinna wejść w życie po upływie trzydziestu dni od dnia ogłoszenia.
Sejm uchwalił przedmiotową ustawę na osiemdziesiątym piątym posiedzeniu w dniu 21 lutego na podstawie projektu rządowego. Projekt ustawy był przedmiotem prac sejmowej Komisji Obrony Narodowej oraz podkomisji nadzwyczajnej powołanej do jego rozpatrzenia. Sejm jednogłośnie uchwalił ustawę w brzmieniu przedłożonym w sprawozdaniu.
Senacka Komisja Obrony Narodowej przedmiotowy projekt ustawy rozpatrywała w dniu 10 marca. Zgłoszonych zostało dziewięć poprawek. Komisja rekomenduje Wysokiej Izbie przyjęcie dwóch z nich. Pozostałe siedem poprawek również znajduje się w materiale, który państwo otrzymaliście, są to wnioski mniejszości.
W imieniu Komisji Obrony Narodowej rekomenduję Wysokiej Izbie przyjęcie przedmiotowego projektu ustawy wraz z poprawkami zaopiniowanymi pozytywnie przez komisję. Dziękuję.
Sprawozdawcą mniejszości Komisji Obrony Narodowej jest pan senator Idczak.
Panie Senatorze, z tego, co rozumiem, siedem pozostałych. Tak?
Senator Witold Idczak:
Panie Marszałku! Panie i Panowie!
Tak się złożyło, że po prawie kadencji pracy w Senacie doszło do sytuacji, w której w dziwny sposób poprawki o charakterze porządkującym, do wprowadzania których nasza Izba została powołana z myślą o stanowieniu prawa lepszego, zgodnego z techniką legislacyjną, zostały przez część kolegów odrzucone i nie uzyskały poparcia. W związku z tym - przy okazji dziękuję naszemu Biuru Legislacyjnemu - w celu utrwalenia tej dobrej senackiej tradycji podtrzymałem te poprawki.
Bardzo serdecznie proszę Wysoką Izbę, abyśmy to, do czego jesteśmy przeznaczeni, wypełniali, nie kierujący się zbędnymi emocjami, a jakość stanowionego prawa, zgodnie ze ślubowaniem, niech nam w tym działaniu przyświeca.
Państwo macie te poprawki w opiniach prawnych. Ja nie będę zabierał teraz czasu i ich objaśniał. One są naprawdę niekontrowersyjne i sprawiają, że ta ustawa staje się zdecydowanie bardziej poprawna legislacyjnie, po prostu lepsza. Dziękuję bardzo.
Czy są pytania do panów senatorów sprawozdawców? Ochota do zadawania pytań chyba w Senacie podupadła. Dziękuję bardzo.
(Senator Piotr Kaleta: To przez te rowery.)
Ja wiem, i tiry, i rowery, ja wszystko wiem.
(Głos z sali: Cykliści są winni.)
Witam pana ministra Marcina Idzika. Przepraszamy za zawirowania, bo ten punkt został przeniesiony z jednego dnia na drugi.
Czy pan minister chciałby zabrać głos w sprawie tejże ustawy?
(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Marcin Idzik: Tak, Panie Marszałku.)
To proszę. Proszę bardzo, Panie Ministrze.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Marcin Idzik:
Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Państwo!
Chciałbym powiedzieć w dwóch słowach, iż mam zaszczyt zaprezentować państwu w imieniu Rady Ministrów rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oceny zgodności wyrobów przeznaczonych na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa.
Nie jest tajemnicą, że ta ustawa ma usprawnić pierwotne przedłożenie z roku 2006. W wyniku doświadczeń, które mamy w związku z wykonywaniem tej ustawy, doszliśmy do wniosku, że ona wymaga tego typu zmian. Rządowe Centrum Legislacji wraz z Ministerstwem Obrony Narodowej przygotowały odpowiedni projekt ustawy, który przeszedł przez niższą izbę parlamentu. Zgłoszone poprawki mają wyłącznie charakter redakcyjny, nie mają wpływu na merytoryczną stronę tej zmiany ustawy, tej zmiany ustawowej. W nawiązaniu do sprawozdania senackiej Komisji Obrony Narodowej chciałbym powiedzieć, że w pełni się zgadzam ze stanowiskiem, które pan senator Bisztyga zaproponował w tej sprawie. I chciałbym bardzo podziękować szanownym paniom i panom senatorom za pracę nad tym ważnym dla ministerstwa aktem prawnym. Dziękuję bardzo.
Panie i Panowie Senatorowie, czy są pytania
do pana ministra?
Pan senator Gruszka i pan senator Kieres.
Panie Ministrze, czy przeanalizował pan poprawki mniejszości? Jakie na chwilę jest obecną stanowisko ministerstwa?
Szanowny Panie Marszałku! Panie Senatorze!
Przeanalizowałem te poprawki. W ubiegłym tygodniu byłem na posiedzeniu senackiej Komisji Obrony Narodowej, na którym rozmawialiśmy o tych sprawach. Tak naprawdę jest to kwestia techniki prawodawczej, kwestia tego, jak zapisać dane artykuły, aby były lepiej zrozumiałe. Naszym zdaniem propozycja zawarta w przedłożeniu rządowym czyni zadość wymaganiom techniki prawodawczej. Były dwie poprawki, które zawierały oczywiste omyłki. Raz brakowało kropki, a raz powtarzała się kwestia związana z rokiem. I te poprawki możemy wyeliminować. Pozostałe poprawki to jest kwestia uznaniowa. One nie mają wpływu na merytoryczną stronę tejże ustawy, mają włącznie charakter porządkowy, mogą zostać uwzględnione, ale nie muszą.
Pan senator Kieres.
Senator Leon Kieres:
No, wprawdzie, Panie Ministrze, reprezentuje pan Ministerstwo Obrony Narodowej, ale także reprezentuje pan rząd. Inspiracją do zadania pytania było pana stwierdzenie, że ta nowelizacja znacząco usprawni postępowania w sprawie oceny zgodności wyrobów przeznaczonych na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa. Ale przecież jest jeszcze ustawa ogólna o ocenie systemu wyrobów. Prawda? Czy słyszał pan... Pan jest pracownikiem... Czy słyszał pan, na przykład w kancelarii premiera, o próbach nowelizacji ustawy o ocenie systemu wyrobów w celu osiągnięcia tego, o czym pan mówił, czyli usprawnienia procedur w zakresie systemu oceny wyrobów. A może jest to działanie unikalne?
(Senator Leon Kieres: Chodzi mi o działanie legislacyjne.)
Panie Senatorze, to jest sprawa niesłychanie dyskusyjna, dlatego że w przypadku wyrobów nabywanych na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa jest nieco inny reżim prawny, to znaczy, wymaga się innych rzeczy, aby wyroby, które są dopuszczane do sił zbrojnych, były... Te ustawy są ustawami podobnymi. My podczas stosowania tejże ustawy zauważyliśmy pewne błędy, które chcieliśmy wyeliminować. Jak wspomniał pan senator Bisztyga, chodzi o wspólne protokoły natowskie dla NAMSA, dla nabywanych rzeczy w ramach FMS. Oprócz tego ustawa miała jeden błąd w art. 6, w którym mówi się o trybach oceny zgodności. Ta przeszkoda została usunięta. Ale nic mi nie wiadomo na temat tego, aby podobne prace miały być prowadzone nad ustawą ogólną o ocenie zgodności wyrobów...
(Senator Leon Kieres: O systemie oceny.)
O systemie oceny.
Panie Ministrze, dziękuję bardzo za odpowiedzi na pytanie.
Proszę państwa, chcę poinformować, że nikt nie zapisał się do głosu.
Głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.
Dziękuję panu ministrowi za bytność podczas obrad nad tym punktem.
Wysoki Senacie, kończę ten punkt i kończę dzisiejsze posiedzenie.
Proszę jeszcze o odczytanie komunikatów.
Senator Sekretarz Andrzej Szewiński:
Wspólne posiedzenie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Spraw Zagranicznych w sprawie rozpatrzenia wniosku do ustawy o Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia odbędzie się jutro, czyli 17 marca, o godzinie 8.30, w sali nr 217.
Posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w sprawie rozpatrzenia wniosków do ustawy o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych odbędzie się dzisiaj bezpośrednio po ogłoszeniu przerwy w obradach w sali nr 176.
I ostatni komunikat. Wspólne posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w sprawie rozpatrzenia wniosków do ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców oraz ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym odbędzie się dzisiaj dziesięć minut po ogłoszeniu przerwy w obradach w sali nr 176. Dziękuję.
Proszę państwa, ogłaszam przerwę do jutra do godziny 9.00 rano. Dziękuję bardzo.
(Przerwa w posiedzeniu o godzinie 19 minut 55) Przemówienie senatora Stanisława Jurcewicza
w dyskusji nad punktem drugim porządku obrad
Rządowy projekt ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców to pierwszy projekt, który służy realizacji jednego z priorytetów strategicznych Ministerstwa Gospodarki i rządu, jakim jest wprowadzenie lepszych regulacji prawnych mających prowadzić do stworzenia najlepszych w Europie warunków prowadzenia działalności gospodarczej.
Zgodnie z zamierzeniami projektowane zmiany mają przynieść korzystny skutek nie tylko gospodarce, ale przede wszystkim przedsiębiorcom i obywatelom. Projekt wprowadza między innymi: prawo składania oświadczeń zamiast obecnego obowiązku przedstawiania zaświadczeń, w siedemdziesięciu siedmiu ustawach znosi się dwieście siedemnaście zaświadczeń; możliwość przekształcenia spółdzielni pracy w spółkę prawa handlowego; leasing konsumencki; obniżenie kosztów sądowych wpisu do rejestru przedsiębiorców z 1 tysiąca zł do 500 zł; likwidację zezwoleń bądź ich zmianę na rejestr działalności regulowanej. Skutkiem wprowadzanych zmian ma być między innymi: ograniczenie biurokracji; zmniejszenie kosztów działalności; redukcja liczby zezwoleń, rejestrów działalności regulowanej, licencji; ograniczenie sprawozdawczości; wprowadzenie instytucji oświadczenia w miejsce obowiązku przedkładania zaświadczeń; zwiększenie katalogu możliwości przekształcania form prowadzenia działalności gospodarczej.
Ustawa ta zwiększy wolność gospodarczą i uprości prawo. Usunie z systemu prawa bariery związane z zakładaniem i prowadzeniem działalności gospodarczej, takie jak zbędne zezwolenia i licencje. Będzie realizować zasadę budowania zaufania państwa do obywatela, w tym do przedsiębiorcy. Wszędzie tam, gdzie względy bezpieczeństwa lub prawo międzynarodowe nie nakładają konieczności składania zaświadczenia, wystarczające będzie oświadczenie obywatela do spełnieniu określonego obowiązku prawnego czy faktycznego. Ustawa wprowadzi także instytucję "rozszerzonego jednego okienka" oraz ma zwiększyć dostęp do wykonywania zawodów regulowanych, w tym zawodów zaufania publicznego. Rząd zaproponował, aby zamiast ponad dwustu dwudziestu różnych zaświadczeń, odpisów, wypisów przedsiębiorca i obywatel - świadomy odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy - mógł składać stosowne oświadczenia.
Przygotowane zmiany są ważnym elementem nowego podejścia do tworzenia prawa. Obywatel musi mieć zaufanie do państwa i jego instytucji. Zamiast składać zaświadczenia dokumentujące rzeczywisty stan faktyczny lub prawny, obywatel będzie składał oświadczenia. Chodzi o zlikwidowanie obowiązku przedkładania zaświadczeń na przykład o dochodach, niezaleganiu z płatnościami wobec urzędu skarbowego czy składkami do ZUS - w tych sytuacjach wystarczające będzie złożenie przez niego oświadczenia.
Zgodnie z nowymi przepisami można będzie również, zamiast jak obecnie oryginałów, przedkładać w urzędach kopie dokumentów potwierdzających wykształcenie - dyplom, świadectwa ukończenia szkoły - oraz kopie odpisów aktów stanu cywilnego. W przypadku uzasadnionego podejrzenia oświadczenia nieprawdy zainteresowany organ będzie mógł samodzielnie uzyskać informacje od właściwego urzędu skarbowego lub ZUS.
Przedstawiony w projekcie ustawy pakiet zmian obowiązujących przepisów dotyczy szeroko pojętej sfery działalności gospodarczej. Uwzględniono w nim propozycje zgłaszane przez środowiska przedsiębiorców i organizacje gospodarcze. Jedną z ważnych zmian jest ograniczenie reglamentacji działalności gospodarczej, a więc liczby koncesji, zezwoleń, rejestrów, licencji itp. Redukcja obowiązków administracyjnych nałożonych na obywateli i przedsiębiorców ma służyć ułatwieniu kontaktów z organami administracji rządowej i samorządowej.
Likwidacja barier i zmniejszenie ograniczeń jest najlepszym i, co ważne, bezkosztowym sposobem na likwidację utrudnień i pobudzenie rozwoju gospodarczego. Zaproponowane przez rząd ograniczenie sfery regulacyjnej państwa pozwoli zwiększyć obszar wolności gospodarczej oraz pośrednio przyczyni się do zmniejszenia skali zachowań korupcyjnych.
Przemówienie senatora Ryszarda Knosali
Jak wynika z tytułu przedstawionego projektu ustawy, jej zasadniczym celem jest ograniczenie barier administracyjnych. O skali problemu może świadczyć fakt, iż przedstawiona nowelizacja zajmuje kilkadziesiąt stron i odnosi się aż do dziewięćdziesięciu ustaw.
Zaproponowane zmiany dotyczą wielu aspektów. Najobszerniejsza grupa przepisów służyć ma upowszechnieniu tak zwanej kultury oświadczeń w kontaktach obywatela i przedsiębiorcy z organami administracji publicznej. Wprowadzenie prawa składania oświadczeń w miejsce istniejącego obecnie obowiązku przedkładania zaświadczeń pozwoli osiągnąć identyczne skutki dowodowe przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztów i skróceniu czasu niezbędnego do załatwienia określonej sprawy. Projektodawca zauważa również, że opisane zmiany należy interpretować w świetle zasady zaufania organów administracji do obywateli i przedsiębiorców. Dlatego też organ będzie władny podejmować działania służące weryfikacji złożonego oświadczenia jedynie w przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia, iż podano w nim nieprawdę.
Odnosząc się do konkretnych rozwiązań prawnych we wskazanym zakresie, w pierwszej kolejności należy wskazać zmianę, że w miejsce istniejącego obowiązku przedłożenia zaświadczenia wprowadza się obowiązek przedstawienia zaświadczenia albo oświadczenia. Rozwiązania tego typu wynikają między innymi ze znowelizowanego brzmienia art. 5a ust. 3 i 4 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników w zakresie informowania o kwocie należnego podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej oraz art. 90n ust. 4 pkt 3 ustawy o systemie oświaty w zakresie informacji o wysokości dochodów na potrzeby rozpatrzenia wniosku o przyznanie pomocy materialnej o charakterze socjalnym.
Kolejne udogodnienia polegają na zniesieniu obowiązku uzyskania zaświadczenia w przypadku, gdy dana okoliczność wynika z innego dokumentu. Tytułem przykładu wskazać należy zaproponowane brzmienie art. 18 ust. 7 pkt 4 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, na podstawie którego przedsiębiorca nie będzie musiał uzyskiwać zaświadczenia potwierdzającego fakt dokonania opłaty za korzystanie z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Na potwierdzenie tego faktu wystarczy bowiem sam dowód wpłaty.
W pewnych przypadkach projektodawca proponuje całkowite zniesienie obowiązku dokumentowania określonego faktu w drodze zaświadczenia. Sytuacja taka ma miejsce na przykład na gruncie ustawy o zawodach o pielęgniarki i położnej. W tym wypadku zniesiono obowiązek złożenia zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej na potrzeby rozpatrzenia wniosku o wpis do rejestru indywidualnych praktyk lub rejestru indywidualnych specjalistycznych praktyk. Zdaniem projektodawcy w takim wypadku wystarczyć powinno jedynie wskazanie przez wnioskodawcę numeru, pod którym wpis ten widnieje w ewidencji.
Zasygnalizowana na wstępie znaczna objętość i różnorodność przepisów składających się na przedmiotowy projekt ustawy nie pozwala na ich szczegółowe omówienie w tym momencie. Dla ścisłości należy wyraźnie zaznaczyć, że zakres zmian przedstawionych w niniejszym projekcie wykracza poza omówione przykłady. Uważam jednak, że to właśnie przepisy służące promowaniu szeroko rozumianej kultury oświadczeń najlepiej oddają kierunek obrany przez projektodawcę. Dodajmy - kierunek słuszny. Dlatego też pragnę zarekomendować przyjęcie przedstawionego projektu ustawy. Dziękuję za uwagę.
w dyskusji nad punktem trzecim porządku obrad
Rozpatrywany dziś projekt ustawy jest wynikiem zmaterializowania się woli politycznej do kontynuowania starań na rzecz budowania trwałych dobrosąsiedzkich stosunków między Polską a Rosją. Utworzenie Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia stanowi niejako zwieńczenie prac prowadzonych do tej pory w ramach Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych. Należy jednak podkreślić, że krok ten ma z założenia stanowić otwarcie nowego etapu współpracy w tym zakresie, współpracy na znacznie większą skalę aniżeli ta, która była możliwa w dotychczasowych warunkach.
Zakres działania centrum wynika z art. 3 ust. 2 projektu ustawy. Odnosi się do obszarów związanych z działalnością naukową, edukacyjną i wydawniczą w zakresie historii, kultury i dziedzictwa obu narodów. Ponadto zadaniem centrum będzie dofinansowanie przedsięwzięć podejmowanych na rzecz dialogu i porozumienia w stosunkach polsko-rosyjskich, a także inicjowanie i wspieranie polsko-rosyjskiej wymiany młodzieży i studentów. W zakresie kompetencji tej jednostki będzie leżało również organizowanie i wspieranie polsko-rosyjskiej współpracy pomiędzy organizacjami pozarządowymi, jednostkami samorządu terytorialnego oraz organizacjami samorządu zawodowego i gospodarczego. Swoistą klamrą spinającą wymienione inicjatywy będzie obowiązek współpracy z bliźniaczą instytucją utworzoną przez władze Federacji Rosyjskiej. Biorąc to pod uwagę, należy stwierdzić, że powołanie centrum powinno wpłynąć pozytywnie na pogłębienie, ożywienie i zdynamizowanie wielopłaszczyznowych kontaktów pomiędzy Polską a Rosją.
Warto w tym miejscu wskazać, że tworzony podmiot posiadać będzie osobowość prawną oraz możliwość prowadzenia - pod pewnymi rygorami - własnej działalności gospodarczej, z której dochód będzie w całości przeznaczany na realizację zadań ustawowych. Te fakty przesądzają o znacznej samodzielności tego podmiotu, co bez wątpienia jest rozwiązaniem słusznym, jeśli zważyć na szczególny charakter i międzynarodowy wymiar zadań realizowanych przez centrum.
Na pozytywną ocenę zasługują także przepisy regulujące zasady powoływania organów centrum. Dla przykładu, art. 12 ust. 1 projektu ustawy przewiduje, że w skład Międzynarodowej Rady Centrum będą mogły być powołane osoby "wyróżniające się wiedzą o stosunkach polsko-rosyjskich, które w swej dotychczasowej działalności publicznej: politycznej, społecznej, naukowej, kulturalnej bądź gospodarczej, przyczyniły się do dialogu i porozumienia polsko-rosyjskiego". Z kolei zgodnie z art. 15 projektowanego aktu członkowie Rady Centrum "powoływani będą spośród specjalistów z zakresu działania Centrum, których wiedza, doświadczenie lub autorytet dają rękojmię prawidłowej realizacji zadań Centrum". Położenie tak zdecydowanego akcentu na aspekt przygotowania merytorycznego pozwala mieć uzasadnioną nadzieję, że zadania Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia będą realizowane w sposób rzetelny.
Rozważając materię objętą projektem ustawy o Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, można rzec, że historia stosunków polsko-rosyjskich liczy sobie już wiele stuleci. Jednak bez wątpienia najwięcej problemów, z którymi przyszło nam się obecnie borykać, jest wynikiem wydarzeń, jakie rozegrały się na przestrzeni ostatnich kilku dekad. Stąd wniosek, że wszelkie zmiany w omawianym zakresie mogą następować wyłącznie stopniowo, ewolucyjnie. Dlatego też, przyjmując przedstawiony projekt ustawy, należy mieć na względzie, że stanowi on zaledwie kolejny krok na drodze budowania dialogu i porozumienia. Samo utworzenie po obu stronach granicy wyspecjalizowanych instytucji nie rozwiąże z dnia na dzień wszystkich problemów, opisany proces wymaga bowiem wielu lat intensywnej pracy. Niemniej jednak uważam, że przedstawiony dziś projekt ustawy przybliża nas w znacznym stopniu do zamierzonego celu. Dziękuję.
Przemówienie senatora Lucjana Cichosza
Przedłożony projekt ustawy o Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia budzi sprzeczne uczucia. Z jednej strony potrzeba ostatecznego wyjaśnienia wielu bolesnych problemów dzielących dwa wielkie narody słowiańskie wydaje się oczywista i oczekiwana. Z drugiej jednak strony należałoby się spodziewać, że powołanie nowej wspólnej instytucji powinno raczej wieńczyć, a nie rozpoczynać proces dochodzenia do prawdy historycznej oraz związanego z nią ładu prawnego między Polską a Rosją.
Inicjatywa powstania centrum związana była z uzgodnieniami poczynionymi 7 kwietnia 2010 r. przez panów premierów Donalda Tuska i Władimira Putina. Data ta jest bardzo istotna z punktu widzenia oceny przedstawionego projektu. Należy bowiem zapytać przedstawicieli rządu wnoszących niniejszy projekt, czy ich zdaniem od tego czasu nic istotnego w stosunkach Polska - Rosja nie zaszło. Czy nie ma kwestii, których jednoznaczne rozstrzygnięcie winno być warunkiem podejmowania tego typu inicjatywy? Bo jeśli nie - to znaczy, że pan premier czy pan minister kultury żyją w rzeczywistości innej niż rodziny smoleńskie, oczekujące na bezstronne i uczciwe wyjaśnienie wszystkich, łagodnie mówiąc, niejasności związanych z postępowaniem strony rosyjskiej w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Jak się ma projekt, w którym nie ma słowa na przykład o obowiązku przeciwdziałania kłamstwu katyńskiemu, do oczekiwań rodzin katyńskich i do działań strony rosyjskiej wciąż uniemożliwiających wyciągnięcie konsekwencji prawnych i wskazanie jednoznacznie odpowiedzialnych za tę zbrodnię, a także blokujących zadośćuczynienie dla bliskich ofiar?
Niestety, ale wobec tych braków projekt powołania centrum wydaje się niedopracowany i przedwczesny. Powstanie instytucji z budżetem rzędu 1 miliona euro pokrywanym przez stronę polską, z zapleczem w postaci nieruchomości, zasobem kadrowym i całym tym sztafażem organizacyjnym wobec braku jasno określonych celów i podstaw programowych działania każe obawiać się, że albo mamy do czynienia z działaniem zbędnym, albo ze szkodliwym. Zbędnym - jeśli centrum ma tylko istnieć i konserwować obecny stan stosunków z Rosją. Szkodliwym - jeśli ma kreować rzeczywistość tworząc sztuczne wrażenie, że nie ma już spraw spornych ani problemów do wyjaśnienia.
Dopóki rząd jako inicjator nowego bytu prawnego nie stanie na wysokości zadania, artykułując twarde, ale uczciwe oczekiwania strony polskiej wobec władz Rosji, nie widzę możliwości wsparcia idei powstania centrum. Bowiem wbrew jego nazwie nie mamy do czynienia z dialogiem ze strony Rosji, ale z dyktatem. Nie ma też mowy o porozumieniu, ale o próbie narzucenia dominacji. I żadne zaklinanie rzeczywistości za pomocą takich ustaw stanu tego na razie nie zmieni.
w dyskusji nad punktem szóstym porządku obrad
Przemówienie senatora Stanisława Bisztygi