Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=art-445-zadoscuczynienie&text_id=Wyrok_Sadu_Najwyzszego_z_dnia_27_listopada_2008_roku__sygn__akt__IV_CSK_306_08__opubl__OSP_zeszyt_11__listopad_2009&id=2777
Timestamp: 2017-02-21 23:25:46
Legal References Found: art. 445
 art. 445
 art. 13
 art. 175
 art. 86
 art. 89
 art. 126
 art. 130
 art. 180
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 156
 art. 175
 art. 156
 art. 175
 art. 3983
 art. 233
 art. 233
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 39814

Document Content:
Sąd Najwyższy (...) w sprawie z powództwa Mar­ty H., Magdy H., i Mirosławy H. przeciwko G. Towarzystwu Ubezpieczeń SA z siedzibą w W. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 27 listopada 2008 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lub­linie z dnia 7 lutego 2008 r., sygn. akt I ACa 11/08, oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 7.11.2008 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację pozwanego - G. Towarzys­two Ubezpieczeń w W. od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 7.II.2008 r., którym zostały zasądzone od pozwanego na rzecz Marty H., Magdy H. i Miros­ławy H. kwoty po 113 333 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 2.IV.2007 r. wraz z kosztami procesu, a w pozo­stałej części powództwo zostało oddalone. Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach.
Jerzy H., wobec całkowitego jego ubezwłasnowolnie­nia, reprezentowany przez opiekunkę prawną Martę H., wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego kwoty 440 000 zł ż odsetkami ustawowymi tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną na skutek uszkodzenia ciała i wywołania rozstroju zdrowia w wyniku wypadku samochodowego. Śmierć Jerze­go H. spowodowała zawieszenie postępowania w spra­wie. Postępowanie zostało podjęte z udziałem następ­ców prawnych zmarłego, jego spadkobierców: żony Marty H. oraz córek Magdy H. i Mirosławy H.
Sąd apelacyjny uznał, że przysługujące Jerzemu H. roszczenie o zadośćuczynienie przeszło na jego spadkobierców, bowiem zostało uznane na piśmie i powódz­two zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Wprawdzie pozwany w piśmie z dnia 12.IX.2005 r. uznał roszczenie w kwocie 60000 zł, ale zdaniem widzianej w art. 445 § 3 k.c. nie jest konieczne, aby uznanie dotyczyło konkretnej kwoty, a wystarczy uzna­nie roszczenia co do zasady. Ponieważ powództwo zostało wytoczone przez Jerzego H. w dniu 2.IV.2006 r. o godzinie 13.00, a zmarł on w tym dniu o godzinie 17.50, powództwo zostało wytoczone za życia poszko­dowanego.
Według ustaleń dokonanych w sprawie, w wyniku wypadku, który miał miejsce w dniu 4.III.2005 r., Jerzy H. doznał poważnych urazów głowy i kręgosłupa z długotrwałym okresem nieprzytomności. Do dnia 30.VIII.2005 r. przebywał w szpitalach, z tym że hos­pitalizacja skutkowała tylko odzyskaniem przytomności, bez szans na poprawę stanu zdrowia. Chociaż zachował świadomość, brak było z nim kontaktu słownego. Pozo­stał niedowład czterokończynowy. Chory został pod­dany opiece paliatywnej. Ze względu na konieczność zapewnienia całodobowej opieki pielęgniarskiej i re­habilitacji, w dniu 3-l-.Vin.2005 r. został umieszczony w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Orzeczeniem z dnia 17.VIII.2005 r. został uznany za osobę o znacz­nym stopniu niepełnosprawności, a postanowieniem z dnia 9.II.2006 r. został ubezwłasnowolniony cał­kowicie z powodu zaburzeń psychicznych.
W przytoczonych okolicznościach sąd apelacyjny uznał za stosowną sumę zadośćuczynienia podlegają­cego zasądzeniu w kwocie 400000 zł, pomniejszoną 0 wypłaconą już poszkodowanemu przez pozwanego kwotę 60 000 zł. Sąd podzielił pogląd wyrażony w orze­cznictwie i literaturze prawniczej, że okoliczność, iż zadośćuczynienie nie przypadnie poszkodowanemu, lecz jego spadkobiercom, nie jest bez znaczenia i pod­lega uwzględnieniu przy zasądzeniu zadośćuczynienia i przemawia za obniżeniem jego wysokości. Jednak zdaniem sądu, owo obniżenie nie powinno być znaczne, gdyż żadne racje nie przemawiają za tym, żeby zo­bowiązany do zadośćuczynienia miał z faktu śmierci poszkodowanego wywodzić dla siebie korzyść w po­staci zapłaty niższej sumy niż należna poszkodowa­nemu, zwłaszcza gdy opóźnia się ż jej wypłatą po­szkodowanemu.
Wyrok wymieniony na wstępie pozwany zaskarżył skargą kasacyjną. Podstawami skargi są: I. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaś­ciwe zastosowanie art. 445 § 3 k.c. przez przyjęcie, że do przejścia na spadkobierców poszkodowanego roszczenia o zadośćuczynienie wystarczające było uzna­nie tego roszczenia co do zasady i że wysokość nabytego w ten sposób roszczenia jest niezależna od kwoty objętej uznaniem i - w zw. z art. 13 § 2 k.c. oraz art. 175 k.r.o. - przez przyjęcie, iż pomimo braku zgody sądu opiekuńczego na wytoczenie powódz­twa, jego wytoczenie doprowadziło do przejścia rosz­czenia na spadkobierców, a także przez zasądzenie zadośćuczynieniu w kwocie rażąco zawyżonej wobec zmarginalizowaniu okoliczności, że cierpienia poszko­dowanego trwały trzynaście miesięcy, a zadośćuczy­nienia domagają się jego spadkobiercy; II. naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 86 w zw. z art. 89 § 1, art. 126 § 3, art. 130 § 1 pkt 1 i art. 180 § 1 pkt 1 k.p.c. przez pominięcie przy ocenie skuteczności umocowania pełnomocnika powoda okoliczności, że na wytoczenie powództwa nie wyraził zgody sąd opiekuńczy (art. 156 k.r.o.) oraz 2) 233 § 1 kpc, wyrażającego się brakiem wszechstronności rozważenia zebranego materiału i pominięciem przy ocenie wy­sokości zasądzonego zadośćuczynienia, że celem wytoczenia powództwa nie była ochrona interesów poszkodowanego, lecz zabezpieczenie interesów jego spadkobierców. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie do ponownego rozpoznania, ewentualnie orzeczenie co do istoty sprawy i oddalenie powództwa w całości.
1. Roszczenie o zadośćuczynienie, jako roszczenie o charakterze niemajątkowym, w zasadzie wygasa z chwilą śmierci poszkodowanego. Jednakże stosownie do art. 445 § 3 k.c. roszczenie to przechodzi na spadkobierców w razie spełnienia jednej z dwóch prze­słanek: jeżeli zostanie uznane na piśmie albo jeżeli powództwo o zadośćuczynienie zostanie wytoczone za życia poszkodowanego.
Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 445 § 3 k.c. może być dokonane jedynie wobec poszkodowanego, a nie jego spadkobierców. Jest przejawem nie tylko oświadczenia wiedzy, ale i wyrazem woli. Musi być uznaniem właściwym, mającym charakter czynności prawnej. Jak na ogół przyjmuje się, wola uznającego musi być skierowana na zobowiązanie się do świad­czenia w określonym rozmiarze. Oświadczenie o uznaniu powinno zatem wskazywać wysokość uznanego roszczenia i tylko w tych granicach jest ono skuteczne. Forma pisemna uznania jest to forma ad eventum (art. 73 § 2 zd. ostatnie k.c). Dotyczy ona tylko oświadczenia woli Uznającego, natomiast przyjęcie uznania przez poszkodowanego nie wymaga żadnej formy i może nastąpić w sposób dorozumiany.
Oświadczenie o uznaniu roszczenia złożone przez pozwanego w piśmie z dnia 12.1X2005 r., jako ogra­niczone do kwoty 60 000 zł, może być - wbrew zapatrywaniu wyrażonemu w zaskarżonym wyroku - przyjęte za uznanie, którego skutkiem jest przejście na spadkobierców Jerzego H. roszczenia o zadośćuczynienie jedynie w rozmiarze określonym wymie­nioną kwotą.
2.Wytoczenie powództwa za życia poszkodowa­nego w rozumieniu art. 445 § 3 k.c. oznacza wytoczenie powództwa przez poszkodowanego, którego wynikiem jest uzyskanie prawomocnego wyroku uwzględniające­go powództwo przed jego śmiercią albo wytoczenie powództwa przez poszkodowanego, które jedynie spo­wodowało stan sprawy w toku jej załatwiania, za­kłócony wskutek śmierci powoda. Z tą drugą sytuacją mamy do czynienia w sprawie, w której została wnie­siona rozpoznawana skarga kasacyjna.
W sprawie wyłoniło się zagadnienie, czy wyto­czenie powództwa o zadośćuczynienie przez Jerzego H. stanowi wytoczenie powództwa, którego skutkiem - wobec śmierci powoda - jest przejście roszczenia o zadośćuczynienie na jego spadkobierców. Opiekunka prawna powoda, która w jego imieniu wytoczyła po­wództwo, nie legitymowała się bowiem zezwoleniem sądu opiekuńczego na dokonanie tej czynności.
Stosownie do art. 156 w zw. z art. 175 k.r.o. opiekun osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej powi­nien uzyskać zezwolenie sądu opiekuńczego we wszel­kich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby lub majątku ubezwłasnowolnionego. Do spraw takich na­leży wytaczanie spraw sądowych o roszczenia mająt­kowe (zwłaszcza w większym rozmiarze), niezwiązane ze zwykłym zarządem majątkiem ubezwłasnowolnio­nego, z wyjątkiem podejmowania obrony przed rosz­czeniami zgłoszonymi przeciwko ubezwłasnowolnione­mu. Opiekunka prawna Jerzego H. powinna zatem przed wytoczeniem powództwa o zadośćuczynienie na jego rzecz wyjednać zezwolenie sądu opiekuńczego na wytoczenie powództwa. Czynność prawna dokonana przez opiekuna bez wymaganego zezwolenia sądu opie­kuńczego jest nieważna (nadal aktualna uchwała całej Izby Cywilnej SN z dnia 24.VI.1961 r., I CO 16/61, OSNCP 1963, nr 9, poz. 187). Czynność procesowa (wniesienie powództwa) dokonana bez takiego zezwo­lenia nie może też wywołać pożądanego skutku. O ile jednak zezwolenie sądu opiekuńczego nie może być wydane po dokonaniu czynności prawnej (ex post), o tyle inaczej jest - ze względu na unormowania zawarte w przepisach procesowych - jeżeli chodzi o czynności procesowe.
Wytoczenie powództwa przez osobę niemającą zdol­ności procesowej (ubezwłasnowolnioną całkowicie), za którą działa wprawdzie jej przedstawiciel ustawowy (opiekun), ale nielegitymujący się wymaganym zezwole­niem sądu na wytoczenie powództwa, jest równoznaczne z niedziałaniem za powoda przedstawiciela ustawowego. Taki brak powoduje odrzucenie pozwu (art. 199 § 1 pkt 3 k.p.c). Jest to jednakże brak usuwalny (art. 199 § 2 k.p.c). Celem jego usunięcia sąd, działając z urzędu, powinien wyznaczyć odpowiedni termin (art. 70 § 1 k.p.c). Dlatego nie ma przeszkód, żeby wymagane zezwolenie sądu opiekuńczego było udzielone już po wytoczeniu powództwa. Dopiero jego brak w chwili wyrokowania (art. 316 § 1 k.p.c.) stanowi przeszkodę do wydania wyroku i powoduje odrzucenie pozwu.
a życia poszkodowanego z takim skutkiem, że do­chodzone nim roszczenie o zadośćuczynienie - wobec śmierci poszkodowanego -- przeszło na jego spadko­bierców (art. 445 § 3 k.c.), powództwo musi być wytoczone skutecznie w tym znaczeniu, iż powinno nadawać się do rozpoznania. Sąd orzekający w sprawie, w której na wytoczenie powództwa wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego, nie może zastąpić sądu opiekuńczego i orzec o zezwoleniu. Jednakże w sy­tuacji, gdy brak takiego zezwolenia nie może zostać usunięty, gdyż po śmierci podopiecznego zezwolenie sądu opiekuńczego wymagane - stosownie do art. 156 w zw. z art. 175 k.r.o. - nie może zostać udzielone, nie świadczy o bezskuteczności powództwa. Brak ze­zwolenia sądu opiekuńczego na wytoczenie powództwa był usuwalny i mógł być usunięty po podjęciu przez sąd z urzędu czynności zmierzających do jego usu­nięcia. Skoro ich podjęcie stało się nieaktualne, dla potrzeb ustalenia, czy wytoczenie powództwa spowo­dowało przejście roszczenia o zadośćuczynienie na spadkobierców poszkodowanego, sąd może samodziel­nie ocenić, czy opiekun uzyskałby zezwolenie sądu opiekuńczego na wytoczenie powództwa. W okolicz­nościach sprawy, w której została wniesiona rozpo­znawaną skarga kasacyjna, nie ulega wątpliwości, że opiekunka Jerzego H., która w jego imieniu wytoczyła powództwo o zadośćuczynienie, uzyskałaby takie ze­zwolenie.
W konsekwencji tego, co powiedziano, należało uznać, że - tak jak przyjął sąd apelacyjny - skutkiem wytoczenia powództwa o zadośćuczynienie za życia Jerzego H. jest przejście roszczenia o zadośćuczynienie na jego spadkobierców w rozmiarze dochodzonym tym powództwem (w kwocie 440000 zł), niezależnie od tego, że skutek ten w zakresie roszczenia obej­mującego kwotę 60000 zł nastąpił ze względu na uznanie powództwa.
2. Według art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Zarzutem skargi kasacyjnej nie może być zatem naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten dotyczy bowiem oceny dowodów.
Zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., skarżący w istocie kwestionuje - ze względu na ustalone w sprawie okoliczności - wysokość zasądzonego za­dośćuczynienia pieniężnego. Jest to wszakże zarzut naruszenia prawa materialnego.
Zarzut naruszenia prawa materialnego przez zasą­dzenie zadośćuczynienia pieniężnego w kwocie rażąco zawyżonej został w rozpoznawanej skardze kasacyjnej podniesiony jako zarzut naruszenia art. 445 § 3 k.c. Przepis ten stanowi jedynie o tym, kiedy roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców po­szkodowanego i nie dotyczy wysokości zadośćuczynienia pieniężnego prawo materialne, które wyraża ten przepis, nie zostało więc naruszone. Zasądzenie zadośćuczynienia w nieodpowiedniej wysokości może być przedmiotem zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c. bez względu na to, czy zadośćuczynienie zostało za­sądzone na rzecz poszkodowanego, czy jego spadko­bierców (roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców w takim rozmiarze, w jakim przysłu­giwało poszkodowanemu, przy uwzględnieniu m.in. znanego ze względu na- śmierć poszkodowanego czasu trwania jego krzywdy). Przepis art. 445 § 1 k.c. nie został jednakże wskazany w skardze kasacyjnej jako naruszony. Wobec tego, że SN rozpoznaje skargę ka­sacyjną jedynie w granicach jej podstaw i jest związany tymi granicami (art. 39813 § 1 k.p.c), kwestia, czy ze względu na wysokość zadośćuczynienia pieniężnego, zasądzonego zaskarżonym wyrokiem, zostało naruszone prawo materialne, które przepis ten wyraża, uchyla się zatem spod oceny SN przy rozpoznaniu skargi kasacyj­nej wniesionej przez pozwanego.
Z przytoczonych względów rozpoznawana skarga kasacyjna jest niezasadna i na podstawie art. 39814 k.p.c. podlega oddaleniu.