Source: http://ukredytowani.pl/topic/135-jaka-kara-grozi-za-niesplacanie-kredytu-ile-lat-wiezienia/
Timestamp: 2014-08-20 20:25:43
Legal References Found: art. 286
 art. 286
 art. 286
 art. 286
 art. 286
 art. 286

Document Content:
Jaka kara grozi za niespłacanie kredytu? Ile lat więzienia? - Kredyty gotówkowe - Ukredytowani.pl
Rozpoczęte przez Antek
, 24 lis 2012 17:56 Strona 1 z 2 1
Napisany 24 listopad 2012 - 17:56 Pytanie jak w temacie, chciałbym dowiedzieć się jaka kara grozi za niespłacanie kredytu, czy można trafić do więzienia i na ile. Czekam na odpowiedzi!
Napisany 24 listopad 2012 - 17:59 W internecie na stronie proprecel.pl znalazłem opisanie takiego problemu i to jest tak, że czasem firmy windykacyjne stosują ten manewr, że straszą cię sankcjami karnymi, w twoim wypadku więzieniem. Niestety jest to przestępstwo, gdyż jest to groźba bezprawna, której celem jest wymuszenie zwrotu wierzytelności (kredytu) Tylko w niektórych przypadkach można dłużnikowi zapowiedzieć zamiar zainicjowania postępowania karnego w sprawie o wyłudzenie, gdy dłużnik nie spłaca terminowo należności.
Trzeba jednak uważać na to, co się mówi a zwłaszcza pisze w tej kwestii. Za długi bowiem generalnie nie grozi odpowiedzialność karna, tylko dlatego że ktoś zalega z zapłatą. Trzeba udowodnić zamiar to znaczy że zaciągając kredyt kredytobiorca wiedział że go nie zwróci oraz że wprowadził bank w błąd po to aby uzyskać kredyt. Czyli np. , jak to bywa najczęściej, przedstawił sfałszowane zaświadczenie o dochodach, dodatkowo niech będzie że w sytuacji kiedy nie posiada żadnego majątku z którego komornik mógłby przeprowadzić egzekucję należności kredytowej. Jeżeli jednak kredytobiorca nie wprowadził banku w błąd przy zaciąganiu kredytu, przedstawił prawdziwe dokumenty, złożył zgodne z prawdą oświadczenia, a kredytu nie spłaca na skutek nieprzewidywanych wcześniej trudności jak np. utrata pracy, to nie można mówić o oszustwie a karalne jest raczej w takim przypadku straszenie takiego kredytobiorcy więzieniem. Windykacja owszem, powinna być kreatywną aby była skuteczną jednak nie można naruszać obowiązującego prawa.
Napisany 29 listopad 2012 - 10:20 Ale firma windykacyjna straszy mnie więzieniem i nie wiem co mam począć... trafienie za kratki to dla mnie koniec, nie wiem co bym zrobił, ale chyba wybrałbym inną drogą więzienie to ostateczność.
Napisany 29 listopad 2012 - 10:22 Informacje z kodeksu karnego:
Jak wskazuje art. 286 § 1 Kodeksu karnego, stosownie do którego, kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Według § 2 art. 286 KK, tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 286 § 3).
Stosownie do § 4 art. 286 KK, jeżeli czyn określony w § 1–3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lutego 2009 r., sygn.. akt. III KK 245/2008 (LexPolonica nr 2026664), określone w art. 286 KK przestępstwo oszustwa jest przestępstwem umyślnym, zaliczanym do tzw. celowościowej odmiany przestępstw kierunkowych. Ustawa wymaga, aby zachowanie sprawcy było ukierunkowane na określony cel, którym w przypadku oszustwa jest osiągnięcie korzyści majątkowej. Sprawca podejmując działanie, musi mieć wyobrażenie pożądanej dla niego sytuacji, która stanowić ma rezultat jego zachowania. Powyższe ujęcie znamion strony podmiotowej wyklucza możliwość popełnienia oszustwa z zamiarem ewentualnym, zamiar bezpośredni winien obejmować zarówno cel, jak i sam sposób działania zmierzający do zrealizowania tego celu. Sprawca musi chcieć takiego właśnie sposobu działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i cel ten musi stanowić punkt odniesienia każdego ze znamion przedmiotowych przestępstwa.
Przypisując sprawcy popełnienie przestępstwa określonego w art. 286 § 1 KK należy wykazać, że obejmował on swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim (kierunkowym) nie tylko to, że wprowadza w błąd inną osobę (względnie wyzyskuje błąd), ale także i to, że doprowadza ją w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - i jednocześnie chce wypełnienia tych znamion.
Oszustwo jest przestępstwem kierunkowym, gdyż warunkiem odpowiedzialności jest działanie czy zaniechanie sprawcy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zamiar bezpośredni o szczególnym zabarwieniu związanym z celem działania sprawcy oznacza, że elementy przedmiotowe oszustwa muszą mieścić się w świadomości sprawcy i muszą być objęte jego wolą. Sprawca oszustwa nie tylko musi chcieć uzyskać korzyść majątkową, lecz musi także chcieć użyć w tym celu określonego sposobu działania czy zaniechania. W związku z tym do przestępstwa oszustwa nie dochodzi zarówno wtedy, jeżeli jeden z przedstawionych elementów nie jest objęty świadomością sprawcy, jak i wówczas, jeżeli któregoś z nich sprawca nie chce, lecz tylko się godzi. W przypadku działania sprawcy w zamiarze ewentualnym nie dochodzi więc do popełnienia występku oszustwa przewidzianego w art. 286 § 1 kk. (tak wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 19 lipca 2007 r., sygn. akt. V KK 384/2006, LexPolonica nr 1668009).
Dlatego też karzę będzie podlegała osoba, który wzięła kredyt już z zamiarem niespłacania go i uzyskania korzyści majątkowej.
Napisany 25 luty 2013 - 22:51 wziełam kredyt w 2005 roku, dopóki miałam pracę kilka rat wpłaciłam po jakiś dwóch latach odwiedził mnie komornik spłaciłam znów kilka rat i znów problemy finansowe i dziś pismo o spłatę z 3 tysięcy na 14500 po ośmiu latach, mogę się gdzieś odwołać, pamiętam że wtedy podpisywaliśmy czeki ale na 5 tysięcy
Napisany 01 marzec 2013 - 12:35 wziełam kredyt w 2005 roku, dopóki miałam pracę kilka rat wpłaciłam po jakiś dwóch latach odwiedził mnie komornik spłaciłam znów kilka rat i znów problemy finansowe i dziś pismo o spłatę z 3 tysięcy na 14500 po ośmiu latach, mogę się gdzieś odwołać, pamiętam że wtedy podpisywaliśmy czeki ale na 5 tysięcyTakie sprawy wiszą nad człowiekiem latami. Co innego jak mamy zadłużenie za niezapłacona komórkę do tych 250 zł a co innego jak mamy niespłacony kredyt na kilka kilkanaście tysięcy złotych.1. Dla małżeństw pozostaje jedynie rozdzielność majątkowa. Współmałżonek który ma zadłużenie będzie miał zajmowane konto przez komornika przy każdym legalnym dochodzie z pracy, renty czy emerytury.2. Najlepiej więc dogadać się z bankiem czy parabankiem bądź iść do innego banku i konsolidować kredyt. Może tu pomóc rodzina lub małżonek biorąc kredyt na siebie. Z niego spłacacie dotychczasowe długi i tyle.3. Przy ogłoszeniu upadłości konsumenckiej (co można zrobić) zlicytują wszystko co pani ma. Tutaj radzę iść do prawnika po poradę prawną - przedstawi pani dokładnie swoją sytuację finansową. Niektóre kancelarie mają dni otwarte gdzie doradzają wstępnie za darmo. Ewentualnie koszty porady to zwykle 50 zł.4. Takie długi nie wzruszają tylko młodych. Pakują się wyjeżdżają na lata do UK i mają wszystko w nosie. Natomiast jeżeli mieszka pani w Polsce ma rodzinę to trzeba to po prostu załatwić bo ciężko żyć z nachalnymi urzędnikami, komornikami, bankami i innymi życzliwymi na karku.
Napisany 04 marzec 2013 - 18:06 Mnie się wydaję że można trafić do wiezienia ale to już w ostateczności i zależy to od wielkości kredytu
Najlepsza pożyczka na 30 dni
Napisany 16 marzec 2013 - 22:18 Ja mam kredyt w eurobanku na 30000zł.Spłacałem rok i przestałem bo straciłem prace.Boję się więzienia.Ale myślę że chyba jak przyjdzie do mnie komornik to będę mógł się dogadać na jakieś spłaty miesięczne.Czy jest ktoś w podobnej sytuacji?
niezarejestrowany_Siostra
Napisany 21 marzec 2013 - 19:30 Moja siostra wzięła kredyt na 2000 zł i nie spłaciła go ( to był taki kredyt ze bierze sie określoną kwote i ją trzeba spłacić za jakis wyznaczony czas bez żadnych rat) . I teraz odezwali się do niej że występują o wniosek o 3 miesieczne zatrzymanie (wiezienie) , czy mozesz cos z tym zrobic , ale nie pieniedzy , nie chca się dogadać na raty . Czy na prawde ją zamkną?
Napisany 11 kwiecień 2013 - 09:56 Ludzie często za takie szybkie pożyczki trafiają do więzienia. Oczywiście jak to wspomniano kilkakrotnie wyżej jest to ostateczność, najpierw firma sama próbuje się jakoś dogadać, potem windykacja i jesli to nie pomoże, to sąd i komornik - gdy nie będzie mial z czego ściągnąć należności wtedy prawdopodobnie czeka dłużnika więzienie. Pamiętajmy jednak, że do trafienia do więzienia czeka nas długa droga i lepiej jest samemu wcześniej znaleźć sposób, aby spłacić dług lub dogadać się jakoś z daną firmą.
Napisany 20 grudzień 2013 - 15:32 Dokładnie. Najpierw można się spokojnie dogadać Także nie ma co się stresować więzieniem od razu.. https://www.mini-credit.pl
Napisany 23 grudzień 2013 - 12:33 Najpierw grozi komornik, dopiero potem więzienie. A komornik z reguły wszzystko ściągnie, więc w praktyce więzienie jest bardzo rzadko stosowane.
Pozdrawiam, Jacek Zajrzyj tutaj: http://www.kredyt-forum.pl/f/pozyczka-prywatna.11/
bulek12
Napisany 27 grudzień 2013 - 12:20 Sprawa jest prosta. jeśli ktoś nie spłaca, bank go ponagla, potem jest windykacja i komornik. Więzienie raczej tu nie grozi, ale najlepiej jest gadać z bankiem jeśli ma się kłopoty.
Póki żyjemy, z życia korzystajmy, pozdrawiam
niezarejestrowany_Łukasz
Napisany 27 grudzień 2013 - 19:10 Te posty to piszą chyba firmy windykacyjne. Za długi nie idzie sie do więzienia, jezeli spłaciło sie kilka rat kredytu i nie dostaliśmy wezwania z policji/prokuratury do stawienia sie na komisariacie. Komornik moze nałożyć co najwyzej karę grzywny za ukrywanie majatku. Kara ta z reguły jest niska - do 500zl
niezarejestrowany_prawnik
Napisany 30 grudzień 2013 - 11:50 Kara pozbawienia wolności jest w takim przypadku "ostateczną ostatecznością" (że się tak kolowialnie wyrażę) chodzi o to, że bank (wierzyciel) chce po prostu za wszelką ceną odzyskać pieniądze - dlatego zawsze można się dogadać z bankiem... nawet niewielkie ale systematycznie spłacane raty już oddalają taką opcję. Proszę zaproponować bankowi (ewentualnie windykatorowi) jakąś ugodę.A tekst o więzieniu jest po prostu skuteczną metodą mobilizacji dłużnika... ale tutaj droga jest daleka i skomplikowana...
Napisany 21 styczeń 2014 - 19:30 A jesli ktoś wzial vivusa i go nie splacil i zajęla się tym windykacja? Co tej osobie grozi
Napisany 23 styczeń 2014 - 22:11 za takie długi do wiezienia sie nie idzie, jedynie możesz mieć problem z komornikiem i wzięciem kredytu długo
Szukasz Kredytu? Napisz: poczta@poprostukredyty.pl lub Zadzwoń 797 443 483
-> Kliknij i Zamów Szybką Pożyczkę bez BIK
-> Wszystko Kredytach i Pożyczkach, Darmowe Porady
Napisany 05 luty 2014 - 13:44 Dokladnie. Za niespłacenie kredytu nie idzie się do więzienia. Pod warunkiem ze splacilo się kilka rat i nie było to wyłudzenie.Ale zawsze lepiej się jakos porozumieć i ustalić jakies wyjście rozsądne dla obu stron a nie tylko czekac na komornika itp. Wiecej na propozycja-pozyczkowa.strefa.pl Pożyczka Filemon.
niezarejestrowany_Mariusz W
Napisany 05 luty 2014 - 15:44 Właśnie to jest w życiu najgorsze jak weźmie się kredyt i straci się pracę.Polecam również odwiedzić http://minipozyczka.com.pl
Napisany 06 luty 2014 - 11:49 przerąbana taka sytuacja jaką opisuje forumowiczka, napewno nikt niechciałby mieć na początku zajętego konta przez komornika odebranego mieszkania i na końcu wyrzucenia na bruk. Jeżeli potrzebujesz pożyczki do kilku tyś zł zapraszamy na ###### tutaj znajdziesz coś dla siebie i możesz wygrać 24000zł w konkursie providenta
Polecamy: Konto za zero złotych