Source: https://www.dogmatykarnisty.pl/2016/01/wspolnie-i-w-porozumieniu-czy-wszystko-jedno/
Timestamp: 2020-01-19 20:21:31
Legal References Found: art. 223
 art. 18
 art. 223
 art. 158
 art. 197
 art. 197
 art. 18
 art. 197
 art. 197
 art. 197
 art. 242
 art. 242
 art. 242
 art. 242
 art. 18

Document Content:
Wspólnie i w porozumieniu czy wszystko jedno? Temat na magisterkę - Dogmaty Karnisty
Start Studia	Wspólnie i w porozumieniu czy wszystko jedno? Temat na magisterkę
Wspólnie i w porozumieniu czy wszystko jedno? Temat na magisterkę
przez Dogmaty Karnisty 21 stycznia 2016
Wczoraj na ćwiczeniach z części szczególnej prawa karnego wymyśliłem dobry temat na pracę magisterską. Może ktoś skorzysta z pomysłu.
Punktem wyjścia naszych rozważań był art. 223 § 1 k.k. i przewidziana w nim odpowiedzialność karna za dopuszczenie się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego „wspólnie i w porozumieniu z inną osobą”. To ostatnie wyrażenie pokrywa się idealnie z kodeksową konstrukcją współsprawstwa z art. 18 § 1 alt. 2 k.k. (sprawca wykonuje czyn zabroniony wspólnie i w porozumieniu z inną osobą).
Typ czynu zabronionego z art. 223 § 1 k.k. jest więc w tym zakresie przykładem tzw. współsprawstwa koniecznego – do odpowiedzialności karnej konieczne jest współsprawstwo co najmniej dwóch osób. Wynikałoby z tego, że nie wyczerpuje znamion tego przestępstwa współdziałanie polegające na sprawstwie polecającym, sprawstwie kierowniczym ani podżeganiu czy pomocnictwie
Uczestnicy ćwiczeń szybko dostrzegli, że w ustawie karnej znajduje się sporo innych typów czynu zabronionego, których popełnienie uzależnione jest od jakiejś formy współdziałania czy ogólniej: kontaktu dwóch lub większej ilości osób. (Pomijam w tym miejscu specyficzną konstrukcję współudziału w określonym zdarzeniu, przewidzianą np. w art. 158 k.k. – nie jest to współsprawstwo ani współdziałanie, lecz jeszcze szersza kategoria brania udziału w bójce lub pobiciu).
Chodzi w pierwszej kolejności o typy czynu zabronionego mówiące o wykonaniu czynu „wspólnie” z inną osobą. Przykładem może być przestępstwo z art. 197 § 3 pkt 1 k.k. (kwalifikowane zgwałcenie), które polega na doprowadzeniu innej osoby do obcowania płciowego – przemocą, groźba bezprawną lub podstępem – wspólnie z inną osobą.
Zauważmy, że art. 197 § 3 pkt 1 k.k. nie wymaga działania sprawcy wspólnie „i w porozumieniu” z inną osobą, lecz jedynie wspólnie z nią. Ustawa nie wymaga, aby po stronie działających osób zostało zawarte porozumienie, charakterystyczne dla współsprawstwa określonego w art. 18 § 1 alt. 2 k.k. Czy różnica terminologiczna przekłada się w tym wypadku na zakres kryminalizacji zgwałcenia zbiorowego? Można powiedzieć: i tak, i nie.
Zgwałcenie zbiorowe opisane w art. 197 § 3 pkt 1 k.k. jest zbrodnią, a zatem sprawca tego czynu musi działać umyślnie.
Oznacza to, że sprawca musi mieć świadomość, że dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą oraz musi chcieć albo przynajmniej godzić się na popełnienie takiego czynu wspólnie z inną osobą. W tym zakresie pominięcie w opisie czynu „porozumienia” okazuje się pozorne – sprawcę działającego umyślnie musi wiązać subiektywna, z istoty rzeczy porozumiewawcza więź z inną osobą.
Brak wymogu działania w porozumieniu z inną osobą ma jednak dalej idące konsekwencje. Warunek porozumienia łączącego dwie osoby oznacza, że obie strony porozumienia mają świadomość i wolę wykonania czynu objętego porozumieniem. Jeśli art. 197 § 3 pkt 1 k.k. warunku tego nie zawiera, to odpowiedzialność karna za ten czyn zabroniony nie jest zależna od zaistnienia obustronnej, subiektywnej więzi łączącej dwie współdziałające osoby.
Przykładowo, sprawca A stosuje groźbę wobec osoby C w celu doprowadzenia jej do obcowania płciowego z osobą B. Osoba C obawiając się, że groźba zostanie spełniona (np. A zagroził C, że zrani jej dziecko), zgadza się pod presją na obcowanie płciowe z osobą B. Osoba B nie jest jednak świadoma, że osoba C, z którą podejmuje współżycie seksualne, nie działa dobrowolnie i w innych okolicznościach nie zgodziłaby się na obcowanie płciowe z osobą B.
Osoba B oczywiście nie odpowiada karnie za zgwałcenie: nie wie, że jej partner/ka działa pod przymusem psychicznym. Sprawca A dopuszcza się natomiast zgwałcenia zbiorowego z art. 197 § 3 pkt 1 k.k.: stosując groźbę bezprawną doprowadza osobę C do obcowania płciowego i czyni to wspólnie z inną osobą. Istnieje tu funkcjonalny związek działania osoby A i finalnego obcowania płciowego, do jakiego doprowadza osoba B.
Wspólne działanie obu osób polega na tym, że jedna z nich grozi ofierze, a druga urzeczywistnia skutek wymagany dla odpowiedzialności karnej za zgwałcenie, jakim jest podjęcie obcowania płciowego.
Taka kwalifikacja prawna czynu osoby A nie byłaby możliwa, gdyby omawiany przepis posługiwał się znamieniem „wspólnie i w porozumieniu z inną osobą”. Takiego znamienia przepis ten jednak nie zawiera.
Wydaje się, że dla takiej kategorii typów czynu zabronionego, które wymagają działania sprawcy wspólnie (ale niekoniecznie w porozumieniu) z inną osobą, należałoby znaleźć jakąś osobną nazwę – określenie „współsprawstwo konieczne” nie wydaje się bowiem w tym wypadku adekwatne, gdyż zaistnienie współsprawstwa nie jest w tym wypadku konieczne.
Nieco lepszą nazwą byłoby chyba „współdziałanie konieczne” (zakładając, że działania poszczególnych osób nie muszą być bezprawne).
Innym pytaniem, jakie należałoby sobie tutaj postawić, jest dopuszczalność uznania sprawstwa polecającego i sprawstwa kierowniczego za działanie wspólnie z inną osobą (bez wymogu zaistnienia kodeksowo rozumianego porozumienia). A co z podżeganiem i pomocnictwem?
Tylko w porozumieniu
Inną kategorią typów czynu zabronionego, o których należy wspomnieć, są przepisy przewidujące odpowiedzialność karną za zachowania podjęte „w porozumieniu” z inną osobą, ale bez wymogu działania wspólnie z tą osobą.
Przykładem takiego przestępstwa jest kwalifikowane samouwolnienie się osoby pozbawionej wolności, opisane w art. 242 § 4 in principio k.k. Przepis ten głosi:
Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 [czyli sprawca, który uwalnia się sam, będąc pozbawionym wolności na podstawie orzeczenia sądu lub prawnego nakazu wydanego przez inny organ państwowy] działa w porozumieniu z innymi osobami […] podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Jak widać, przepis wymaga działania w porozumieniu z innymi (pluralis), a więc przynajmniej dwiema osobami. Co oczywiste, osoby te nie muszą wspólnie ze sprawcą uwalniać się z miejsca, w którym są osadzone; nie muszą też podejmować żadnych fizycznych działań ułatwiających uwolnienie się sprawcy.
Na gruncie art. 242 § 4 k.k. mamy do czynienia z przykładem „porozumienia koniecznego”, które nie musi być ani współsprawstwem, ani nawet współdziałaniem koniecznym.
Wystarczy, że sprawca zawarł z innymi osobami porozumienie co do uwolnienia się z miejsca pozbawienia wolności i trwając w tym porozumieniu popełnił czyn zabroniony. Strony porozumienia nie muszą znajdować się na miejscu zdarzenia, sprawca może zawrzeć porozumienie np. z członkami swojej rodziny. Zauważmy, że zakres kryminalizacji jest w tym wypadku o wiele szerszy niż w sytuacjach koniecznego współsprawstwa, współdziałania a nawet współudziału w popełnianym czynie.
Dodatkową specyfiką przestępstwa opartego na „porozumieniu koniecznym” z art. 242 § 4 in principio k.k. jest jego kwalifikowany charakter względem typu zasadniczego z art. 242 § 1 k.k.
Zawarte porozumienie zwiększa karygodność czynu sprawcy.
Dodatkowo należy odnotować, że to specyficzne porozumienie jest łudząco podobne do pomocnictwa psychicznego (sprawca czuje się pewniej, mając mentalne wparcie innych osób).
Zauważmy, że w tym wypadku swoiste pomocnictwo psychiczne prowadzi do zaostrzenia odpowiedzialności karnej osoby, która korzysta z tej psychicznej pomocy innych osób. Interesująco zapowiadałoby się zbadanie związków takiego rozwiązania z konstrukcją odpowiedzialności karnej za przestępne współdziałanie, przewidzianej w art. 18 k.k.
Nie byłoby łatwo wymyślić tytuł dla tych rozważań, gdyby ktoś chciał się nimi zająć w ramach pracy dyplomowej.
Może: „Znamiona międzyosobowe (wspólnie, w porozumieniu, wspólnie i w porozumieniu)”. A w podtytule: „Analiza dogmatyczna”. W razie czego będę wdzięczny za zaznaczenie w przypisie, skąd czerpaliście inspirację 🙂 I koniecznie podeślijcie pracę do poczytania.
praca magisterskawspółsprawstwo
Opinia dla Dziennika Gazety Prawnej