Source: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sad-najwyzszy-uniewinnil-na-wniosek-rpo-swiadka-jehowy-skazanego-w-prl
Timestamp: 2019-05-26 15:26:42
Legal References Found: art. 278
 art. 278
 art. 70
 art. 1
 art. 278
 art. 278
 art. 278

Document Content:
Sąd Najwyższy uniewinnił na wniosek RPO świadka Jehowy skazanego w PRL | Rzecznik Praw Obywatelskich
Strona główna » Sąd Najwyższy uniewinnił na wniosek RPO świadka Jehowy skazanego w PRL
Sąd Najwyższy uniewinnił na wniosek RPO świadka Jehowy skazanego w PRL
sądy, Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy uchylił wyroki sądów PRL, skazujące świadka Jehowy za udział w związku, którego istnienie, ustrój i cel miało być „tajemnicą wobec organów państwowych”
To wcale nie było tajemnicą dla ówczesnych władz - uznał SN i uniewinnił mężczyznę jako represjonowanego z powodów religijnych
Kasację na korzyść skazanego złożył Rzecznik Praw Obywatelskich
Niemal 50 lat temu Kazimierz G. został oskarżony o przestępstwo z art. 278 ust. 1 Kodeksu karnego z 1969 r. Przewidywał on karę do 3 lat więzienia za udział w związku, którego istnienie, ustrój lub cel ma pozostać tajemnicą wobec organów państwowych albo który rozwiązano lub odmówiono zalegalizowania.
Skazany bo był świadkiem Jehowy
W 1970 r. Sąd Powiatowy w W. skazał mężczyznę na rok i sześć miesięcy więzienia. Uznano go za winnego przestępstwa polegającego na tym, że od nieustalonego czasu do 12 marca 1970 r. brał udział w związku Świadków Jehowy. Według sądu istnienie, ustrój i cel związku pozostawało tajemnicą wobec organów państwowych. W 1971 r. Sąd Wojewódzki w W. złagodził karę więzienia do roku.
RPO złożył w SN kasację na korzyść skazanego. Zarzucił w niej sądom rażące naruszenie art. 278 ust. 1 Kk. Polegało ono na uznaniu oskarżonego za winnego, mimo że nie wyczerpał on znamion tego przestępstwa. Rzecznik wniósł o uchylenie obu wyroków i uniewinnienie Kazimierza G.
Sąd Najwyższy na posiedzeniu w Izbie Karnej uznał, że kasacja jest oczywiście zasadna. Uchylił oba wyroki, uniewinnił skazanego, a kosztami procesu obciążył Skarb Państwa (sygn. akt V KK 106/18).
Powołując się na utrwalone orzecznictwo, SN wskazał, że do wspólnoty o charakterze wyznaniowym nie można stosować pojęcia „związku” w rozumieniu prawa karnego. Jest to bowiem zbiorowisko ludzi, których łączy nie więź organizacyjna, ale religijna.
Świadkowie Jehowy to nie tajny związek
SN podkreślił, że istnienie, ustrój i cel wyznania Świadków Jehowy nie stanowiły tajemnicy dla ówczesnej władzy. Elementy te były jawne, zarówno w okresie legalnego funkcjonowania tego wyznania w Polsce, jak i po odmowie jego rejestracji w 1950 r. - głosi uzasadnienie wyroku SN.
Zaznaczono w nim, że członkowie wspólnoty podejmowali liczne i jawne próby uregulowania sytuacji prawnej swego wyznania. W tym przedkładali władzom m.in. statut związku, wyjaśniali też jego ustrój i cel.
SN stwierdził, że odmowa uznania przez ówczesne władze związków religijnych za legalnie działające była niezgodna z art. 70 Konstytucji PRL z 22 sierpnia 1952 r. oraz art. 1 dekretu z 5 sierpnia 1949 r. o ochronie wolności sumienia i wyznania.
Skoro zatem udziału w grupie wyznaniowej Świadków Jehowy nie można uznać za udział w „związku" w rozumieniu art. 278 ust. 1 Kk, to skazanie oskarżonego za to przestępstwo było następstwem wykorzystania nieprawidłowej wykładni przepisów prawa karnego do represjonowania członków tej wspólnoty religijnej - ocenił Sąd Najwyższy.
II.511.585.2017 z 13 marca 2018 r. – kasacja polegająca na uznaniu oskarżonego za winnego popełnienia przypisanego mu czynu, pomimo że swoim działaniem nie wyczerpał znamion przestępstwa określonego w przepisie. Wyrokiem Sądu Powiatowego z 18 listopada 1970 r. oskarżony został skazany na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 278 § 1 Kodeksu karnego z 1969 r. polegające na tym, że od bliżej nieustalonego czasu do 12 marca 1970 r. należał on do związku „Świadków Jehowy”, którego istnienie, ustrój i cel pozostawało tajemnicą wobec organów państwowych. Powyższy wyrok został zmieniony wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 26 kwietnia 1971 r., w ten sposób, że kara pozbawienia wolności została obniżona do 1 roku. Rzecznik Praw Obywatelskich zauważył, że zgodnie z brzmieniem art. 278 § 1 k.k. z 1969 r. (w dacie orzekania) odpowiedzialności karnej podlegał ten, kto brał udział w związku, którego istnienie, ustrój lub cel miało pozostać tajemnicą wobec organów państwowych. Natomiast w świetle utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, nie jest uzasadnione odnoszenie pojęcia „związku” w rozumieniu prawa karnego materialnego do wspólnoty o charakterze religijnym, wyznaniowym, zbiorowiska ludzi, których łączy nie więź organizacyjna, ale religijna. W ocenie Rzecznika przypisany skazanemu czyn nie wyczerpywał znamion żadnego przestępstwa, stanowiąc w istocie rzeczy realizację prawa do wykonywania praktyk religijnych, zaś ściganie karne i skazanie oskarżonego miało formę politycznej represji, przy czym opierało się na niedopuszczalnej z punktu widzenia zasady prawa karnego, dowolnej i rozszerzającej wykładni znamion.
Świadkowie Jehowy nie byli w PRL „tajnym związkiem". SN uniewinnił na wniosek...