Source: https://czasopismo.legeartis.org/2015/09/nielegalny-gps-sledzacy-samochod.html
Timestamp: 2020-05-31 18:37:55
Legal References Found: art. 267
 art. 7

art. 267
 art. 267
 art. 267
 art. 45
 art. 7

art. 7
 art. 2
 art. 8
 art. 45

art. 45
 art. 267

Document Content:
Nielegalny GPS w samochodzie: odpowiada nawet detektyw
A teraz coś z nieco innej beczki: na pytanie czy można komuś zainstalować śledzący GPS w samochodzie — czy też narusza to jego prawo do prywatności — odpowiadamy: nie, nie wolno, albowiem narusza to jego prawo do prywatności i może stanowić przestępstwo z art. 267 par. 3 kk. Stosowanie takich urządzeń jest wykluczone także w przypadku detektywów, którym nie wolno stosować technik zastrzeżonych dla służb specjalnych.
Śledzenie samochodu przez nielegalnie zamontowany GPS jest przestępstwem przeciwko prywatności (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Tak przynajmniej wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach z 19 grudnia 2013 r. (sygn. akt II Ka 267/13), którego teza brzmi:
Zainstalowanie w pojeździe osoby będącej przedmiotem zlecenia detektywistycznego urządzenia GPS związanego z obserwacją osoby, pozostaje czynnością operacyjno-rozpoznawczą, przewidzianą w art. 7 ustawy o usługach detektywistycznych, zastrzeżoną dla innych upoważnionych organów (np. Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straży Granicznej).
W dużym skrócie: pokrzywdzona znalazła przyczepione do auta pudełko, które okazało się zamontowanym nadajnikiem GPS. Sprawcy postawiono (po pewnych perypetiach) zarzut posługiwania się urządzeniem w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony — informacją tą jest oczywiście trajektoria poruszania się pojazdu. Sąd I instancji uniewinnił sprawcę — sąd wyszedł z założenia, że sprawca jako licencjonowany detektyw mógł posługiwać się urządzeniami lokalizacyjnymi przy wykonywaniu swojego zawodu, a w dodatku sprzęt ten był ogólnodostępny i każdy mógł się nim posłużyć, w dodatku nie miał wpływu na funkcjonowanie samochodu, zaś uzyskane w ten sposób informacje były ogólnodostępne (bo każdy, kto przechodził obok pojazdu mógł się dowiedzieć gdzie on przebywa) — jednak sąd II instancji nie podzielił tych ustaleń, w konsekwencji czego wyrok uniewinniający został uchylony.
art. 267 § 3 kk:
Zdaniem SO stanowisko to było błędne, albowiem nawet jeśli sprawcy nie można było postawić zarzutu z art. 267 par. 3 kk, to jednak ustawa o usługach detektywistycznych zakazuje nawet licencjonowanym przedstawicielom tego zawodu stosowania technik zastrzeżonych dla służb państwa (art. 7 ustawy). Nawet jeśli więc oskarżony uprawniony był do pozyskania informacji o ruchu pojazdu (co wykluczało zarzut z art. 267 par. 3 kk), to istotny był też sposób pozyskania tej informacji. Sprawa była nawet przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego (który odmówił podjęcia uchwały — por. postanowienie z 28 listopada 2013 r. (sygn. akt I KZP 17/13), które doczekało się nawet swojej tezy:
Czynności operacyjno-rozpoznawcze zastrzeżone dla upoważnionych organów i instytucji państwowych na mocy odrębnych przepisów, w rozumieniu art. 45 w zw. z art. 7 ustawy o usługach detektywistycznych, to takie czynności operacyjno-rozpoznawcze, które zostały wprost wymienione przez ustawodawcę w ustawach i dla których określił on przesłanki warunkujące ich podjęcie przez te organy i instytucje.
Skoro zatem tak, to licencjonowany detektyw powinien pamiętać jakie czynności są zastrzeżone dla państwowych służb specjalnych — kontrola operacyjna należy do tej kategorii — i tych metod inwigilacji nie wolno mu stosować.
art. 7 ustawy o usługach detektywistycznych:
Wykonując usługi detektywistyczne, o których mowa w art. 2 ust. 1, detektyw nie może stosować środków technicznych oraz metod i czynności operacyjno-rozpoznawczych, zastrzeżonych dla upoważnionych organów na mocy odrębnych przepisów.
Równocześnie sąd II instancji przypomniał — w odniesieniu do tezy, że w miejscu publicznym nie można liczyć na zachowanie prywatności — wyrok ETPCz z 2 września 2010 r. w sprawie Uzun przeciwko Niemcon (35623/05), w którym powiedziano, iż „nawet w miejscach publicznych nie można w każdym wypadku mówić o braku prawa do prywatności. W zależności od zastosowanych metod i środków, czasu ich stosowania i intensywności może bowiem dochodzić do naruszenia art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności – w tym również w aspekcie działalności organów państwa”.
Skoro zatem tak, to detektyw stosujący techniki inwigilacji ustawowo przewidziane wyłącznie dla służb specjalnych dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 45 ustawy, za co grozi do 3 lat więzienia.
art. 45 ustawy o usługach detektywistycznych:
Tags: art. 267 kk prywatność Sąd Najwyższy
← Koniec świata w Breslau we Wrocławskim Teatrze Współczesnym — recenzja
Uchwała III SZP 2/15 — zdaniem SN poszkodowany w wypadku dochodzący roszczenia z OC sprawcy nie jest konsumentem →
Olgierd Rudak o Świadczenie postojowe — za przestój wywołany epidemią COVID-19