Source: http://naszkraj.info/strona-glowna/informacje-z-polski/932-od-1-kwietnia-przedsiebiorcy-musza-uwazac-na-warunki-ktore-stawia-im-fiskus
Timestamp: 2018-04-21 11:48:58
Legal References Found: art. 86
 art. 12
 art. 12
 art. 86
 art. 86
 art. 86
 art. 86

Document Content:
Od 1 kwietnia przedsiębiorcy muszą uważać na warunki, które stawia im fiskus
Opublikowano: sobota, 15, marzec 2014 11:43 | | | Odsłony: 4493
Czy można będzie odliczyć VAT w przypadku zakupu auta osobowego na potrzeby jednoosobowej działalności gospodarczej?
Czytelnik ma firmę handlową. Nie zatrudnia pracowników. Po 1 kwietnia zamierza kupić samochód osobowy. Ma już wprawdzie auto, którym dojeżdża do miejsca, w którym prowadzi biznes, oddalonego od domu o kilka kilometrów, ale to jego prywatny pojazd. Nowy samochód chce wykorzystywać wyłącznie do działalności gospodarczej (będzie parkowany przed biurem). Czy może odliczyć cały VAT zapłacony przy zakupie? Jakie warunki musi spełnić, aby było to możliwe? Prawo do odliczenia VAT naliczonego przysługuje wtedy, gdy kupione towary, np. samochody, są wykorzystywane do czynności opodatkowanych. Jeżeli więc przedsiębiorca prowadzi biznes zwolniony z podatku, wówczas, co do zasady, nie może dokonać potrącenia. W przypadku działalności opodatkowanej VAT będzie mógł odliczyć cały podatek naliczony przy zakupie auta, o ile spełni kilka warunków. Po pierwsze, powinien ustalić zasady wykorzystywania firmowego samochodu o masie do 3,5 t, najlepiej w odpowiednim regulaminie. Chodzi o to, by jednoznacznie wykluczyć możliwość użycia pojazdu do celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą. Co prawda przepisy ustawy o VAT w brzmieniu od 1 kwietnia nie nakazują wprost, aby wspomniane zasady miały formę pisemną, jednak dla celów dowodowych jest ona wskazana.
Po drugie, używanie samochodu wyłącznie w biznesie musi mieć potwierdzenie w prowadzonej przez przedsiębiorcę ewidencji przebiegu. Ustawodawca określił szczegółowo, jakie dane powinna ona zawierać oraz kto jest uprawniony do dokonywania w niej wpisów (omawiamy to szczegółowo w dalszej części poradnika red.). Należy ją prowadzić od dnia, w którym pojazd zaczął być wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej, do dnia zmiany sposobu użytkowania. Powinna zawierać m.in. numer rejestracyjny samochodu, stan licznika na dzień rozpoczęcia prowadzenia ewidencji, na koniec każdego okresu rozliczeniowego oraz na dzień zakończenia prowadzenia ewidencji. Podatnik może nie prowadzić ewidencji, zachowując prawo do pełnego odliczenia VAT, ale tylko w przypadku samochodów przeznaczonych wyłącznie do odsprzedaży lub oddania do odpłatnego używania na podstawie np. umowy najmu jeśli przy tym taka aktywność stanowi przedmiot działalności firmy. Przedsiębiorca musi też pamiętać, że jeśli chce odliczyć 100 proc. VAT zapłaconego przy zakupie auta (w związku z zamiarem jego wykorzystywania wyłącznie do działalności gospodarczej), powinien złożyć informaq'ę (formularz VAT26) o tym pojeździe właściwemu dla siebie naczelnikowi urzędu skarbowego. Ma obowiązek to zrobić w terminie 7 dni od dnia, w którym poniesie wydatek na zakup auta. Podsumowując: podatnik prowadzący jednoosobowy biznes będzie mógł odliczyć cały VAT zapłacony w cenie samochodu, który będzie wykorzystywany wyłącznie na potrzeby firmy do działalności opodatkowanej VAT. Zwróćmy jednak uwagę, że jeśli tym samym autem podatnik będzie dojeżdżał z domu do pracy i z powrotem, to pełne odliczenie nie będzie mu przysługiwało. Będzie to bowiem użytek mieszany (biznesowy i prywatny). W takim przypadku od 1 kwietnia będzie można potrącić 50 proc. podatku naliczonego.
Kto będzie mógł stosować dotychczasowe zasady rozliczania VAT od auta
Podatnik leasinguje samochód z homologacją N1. Płaci raty, od których odlicza 100 proc. VAT. Czy po 1 kwietnia 2014 r. w dalszym ciągu będzie miał do tego prawo?
Przedsiębiorca, który wziął samochód w leasing i któremu zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami przysługuje prawo do potrącania całej kwoty VAT ujętej w ratach, zachowa to prawo także po 1 kwietnia, o ile spełni pewne warunki. Pozwalają na to przepisy przejściowe (art. 13 ust. 12) ujęte w ustawie zmieniającej z 7 lutego 2014 r. Znajdą one zastosowanie do umów leasingowych zawartych przed dniem wejścia w życie tej ustawy (czyli przed 1 kwietnia 2014 r.). Przy czym nie dotyczy to zmian w umowach, które nastąpią po tej dacie. Ustawodawca stawia też dodatkowe wymagania. Przepisy przejściowe dotyczą bowiem przypadków, gdy przedmiot umowy leasingu został lub zostanie wydany podatnikowi przed 1 kwietnia 2014 r. Dodatkowo, podatnik będzie musiał zarejestrować umowę leasingową u właściwego dla niego naczelnika urzędu skarbowego najpóźniej w ciągu 30 dni od dnia wejścia w życie nowelizacji, tj. w praktyce do 2 maja 2014 r. (jako że 1 maja to dzień wolny od pracy). Jednak nawet mimo nieza rejestrowania umowy przedsiębiorca będzie mógł odliczać po 1 kwietnia 100 proc. VAT od płatności leasingowych. Chodzi o przypadek, gdy samochód będzie wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej, a podatnik złoży we właściwym terminie stosowną informację o takim sposobie użytkowania do urzędu skarbowego. W takiej sytuacji będzie on jednak musiał prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Zakładamy tu, oczywiście, że auto będzie służyć wyłącznie do czynności dających prawo do pełnego odliczenia VAT (tj. opodatkowanych VAT).
Czy i ile firma będzie mogła odliczać VAT od paliwa do samochodów
Spółka zamierza po 1 kwietnia kupić trzy samochody z homologacją N1 oraz kilka aut osobowych bez takiej homologacji. Te z homologacją zamierza wykorzystywać wyłącznie w działalności gospodarczej, a pojazdy bez niej będzie również udostępniała pracownikom za niewielką opłatą (200 zł miesięcznie) do celów prywatnych.
Ile podatku zapłaconego w cenie paliwa będzie mogła odliczać w jednym, a ile w drugim przypadku?
Od 1 kwietnia podział aut osobowych na posiadające homologację N1 i nieposiadające nadal będzie miał znaczenie, ale jedynie w odniesieniu do odliczania VAT od paliwa. Ustawodawca w art. 86a ustawy o VAT oraz art. 12 ustawy nowelizującej wskazał, w jakich przypadkach i od kiedy będzie można potrącić VAT od paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów. Co do zasady, będzie można odliczać 50 proc. podatku, ale dopiero od 1 lipca 2015 r. Jednak cały VAT, i to już od 1 kwietnia 2014 r., będzie można potrącić w przypadku zakupu paliwa do samochodów wykorzystywanych wyłącznie w działalności gospodarczej. Taki sposób użytkowania będzie musiał być potwierdzony odpowiednim wewnętrznym regulaminem oraz szczegółową ewidencją przebiegu pojazdu (dotyczącą wszystkich jazd bez wyjątku). Ponadto, jeżeli zdecydujemy się na wykorzystanie auta wyłącznie do działalności i pełne odliczenie VAT, to należy ten fakt zgłosić naczelnikowi swojego urzędu skarbowego w terminie 7 dni od dnia, w którym poniesiemy pierwszy wydatek, od którego będziemy chcieli potrącić VAT. Jeżeli nie zmieścimy się w tym terminie samochód zostanie uznany za wykorzystywany wyłącznie do działalności i uprawniający do pełnego odliczenia dopiero od dnia złożenia odpowiedniej informacji w urzędzie (a więc do wcześniejszych wydatków nie zastosujemy pełnego odliczenia). Jeżeli natomiast początkowo odliczyliśmy cały VAT przy nabyciu, a potem zrezygnujemy z wykorzystania samochodu wyłącznie do celów firmowych (i tym samym z pełnego odliczenia), to fakt ten należy zgłosić ponownie w urzędzie najpóźniej przed dniem zmiany przeznaczenia danego pojazdu. Jeżeli auta będą wynajmowane odpłatnie pracownikom, to należy przyjąć, że jest to jeden z elementów wykorzystania ich do działalności gospodarczej. O ile więc zarówno dla jazd poza wynajmem, jak i w ramach takiego wynajmu będzie prowadzona ewidencja przebiegu pojazdu, to podatnik będzie miał prawo do potrącenia 100 proc. VAT od paliwa. Trzeba jednak pamiętać, że stawka za najem musi być rynkowa (nie może to być więc „drobna odpłatność”) ma odpowiadać cenie za najem identycznego lub podobnego auta, którą trzeba by zapłacić niezależnemu wynajmującemu (niebędącemu pracodawcą najemcy).
Drugą grupą, dającą prawo do pełnego odliczenia VAT od paliwa, będą samochody konstrukcyjnie przeznaczone do przewozu co najmniej 10 osób łącznie z kierowcą, jeżeli z dokumentów wydanych na podstawie przepisów o ruchu drogowym wynika takie ich przeznaczenie. Chodzi więc w praktyce o mikrobusy, a więc auta zdecydowanie większe od tych z homologacją N1 i pozostałych osobowych.
Trzecią grupą z prawem do pełnego odliczenia VAT (w tym od paliwa) są auta, które można nazwać osobowodostawczy mi. Ustawodawca zdefiniował je w ten sposób:
■ auta inne niż osobowe, posiadające jeden rząd siedzeń,
który oddzielony jest od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą, klasyfikowane jako wielozadaniowe lub vany, a także te z otwartą częścią przeznaczoną do przewozu ładunków,
■ auta inne niż osobowe, które posiadają kabinę kierowcy z jednym rzędem siedzeń i nadwozie przeznaczone do przewozu ładunków jako konstrukcyjnie oddzielne elementy pojazdu. Spełnienie powyższych warunków należy formalnie potwierdzić zaświadczeniem wydanym przez okręgową stację kontroli pojazdów oraz poprzez odpowiedni wpis w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Czwartą grupą uprawniającą do potrącenia 100 proc. VAT od paliwa ze względu na cechy konstrukcyjne są samochody specjalne (koparki, ładowarki itp.), a więc te zdecydowanie nie będące autami osobowymi. Dopiero do piątej grupy można zaliczyć samochody z homologacją N1. Jak wynika bowiem z art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy nowelizującej, od 1 kwietnia będzie można odliczyć 50 proc. VAT w przypadku samochodów innych niż osobowe o masie do 3,5 tony, w których liczba miejsc łącznie z miejscem dla kierowcy wynosi 3 lub więcej, a dopuszczalna ładowność jest równa lub większa niż 500 kg. Samochody z homologacją N1 muszą spełniać wymóg dotyczący ładowności, a ponadto zwykle posiadają 4 lub 5 miejsc siedzących. Oznacza to, że spółka będzie mogła odliczać 50 proc. VAT od samochodów z homologacją N1 i to już od 1 kwietnia. Chyba że będą one wykorzystywane wyłącznie do działalności gospodarczej wtedy może potrącać 100 proc. podatku (po spełnieniu dodatkowych, opisanych powyżej wymogów). Podobnie będzie w przypadku aut osobowych, wynajmowanych odpłatnie pracownikom do celów prywatnych (co również powinno być udokumentowane fakturą). Spółka będzie mogła od paliwa do nich odliczać cały VAT, o ile spełni wyżej omówione warunki.
Na jakich zasadach firma będzie mogła odliczać VAT od samochodów wziętych w leasing
Spółka z o.o. zamierza wziąć w leasing 10 samochodów osobowych. Co do zasady będą one zostawiane na noc na parkingu przed biurowcem, a w dzień udostępniane pracownikom do jazd służbowych. Pracodawca zamierza jednak umożliwić niektórym pracownikom korzystanie z nich do celów prywatnych także w weekendy. Pracownicy będą za to płacić pewną zryczałtowaną kwotę. Ile VAT spółka będzie mogła odliczyć od leasingo wanych samochodów? Nowelizacja ustawy o VAT, która wejdzie w życie 1 kwietnia 2014 r., istotnie zmienia dotychczasowe zasady rozliczania podatku od wydatków związanych z samochodami o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. Przewiduje np., że nie trzeba będzie opodatkowywać VAT nieodpłatnego użytku do celów prywatnych pod warunkiem jednak, że przedsiębiorcy przysługiwało przy nabyciu auta prawo do częściowego odliczenia podatku naliczonego. Od 1 kwietnia od wydatków związanych z samochodami osobowymi używanymi zarówno w działalności gospodarczej, jak i na potrzeby prywatne będzie można odliczyć 50 proc. VAT (bez limitu kwotowego). Prawo to obejmuje również samochody o masie do 3,5 t z homologacją ciężarową. Ograniczenie obejmuje nie tylko zakup pojazdu lub leasing, ale również wydatki eksploatacyjne. Z jednym wyjątkiem 50 proc. VAT od paliwa będzie można potrącać dopiero od 1 lipca 2015 r. Przy czym już od 1 kwietnia tego roku będzie można odliczać podatek zapłacony w cenie paliwa do samochodów o masie do 3,5 t z homologacją ciężarową o określonej minimalnej dopuszczalnej ładowności (m.in. o ładowności co najmniej 500 kg w przypadku aut z nie mniej niż trzema miejscami do siedzenia). Prawo do odliczenia całego VAT będzie przysługiwać tylko wówczas, gdy samochód będzie wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej (i nie będzie można robić z niego innego użytku), podatnik złoży stosowne zawiadomienie do urzędu skarbowego oraz będzie prowadził ewidencję przebiegu pojazdu. Jeśli chodzi o samochody, które mogą być wykorzystywane przez pracowników także do celów prywatnych, możliwe są różne scenariusze. Jeżeli umowa leasingu zostanie zawarta po 1 kwietnia 2014 r., a spółka będzie udostępniać auta pracownikom na cele osobiste nieodpłatnie, wówczas, co do zasady, będzie jej przysługiwać prawo do odliczenia 50 proc. VAT z faktur dokumentujących raty leasingowe. Nie będzie musiała jednak opodatkowywać VAT takich nieodpłatnych świadczeń na rzecz pracowników, co wprost wynika z nowe lizaq'i. Jeżeli jednak pojazdy będą udostępniane odpłatnie jak w opisanym przykładzie wówczas istnieją przesłanki do odliczenia całego VAT od rat leasingowych. Można bowiem przyjąć, że spółka przekazuje auta pracownikom na ich potrzeby w ramach swojej działalności gospodarczej (oddanie w odpłatne użytkowanie stanowi bowiem świadczenie usług podlegające opodatkowaniu VAT).
Aby móc odliczyć 100 proc. VAT, spółka musi spełnić określone w ustawie warunki, czyli:
■ ustalić zasady korzystania z samochodów (np. w formie regulaminu, z którym pracownicy się zapoznają, poświadczając to własnym podpisem),
■ prowadzić ewidencję przebiegu pojazdów zgodnie z wymogami określonymi w ustawie o VAT,
■ zawiadomić naczelnika urzędu skarbowego o wykorzystywaniu aut wyłącznie do działalności gospodarczej w ciągu 7 dni od dnia, w którym poniesie pierwszy wydatek związany z tymi autami.
Wymóg prowadzenia ewidencji przebiegu nie dotyczy wszystkich przypadków. Nie obejmuje on pojazdów przeznaczonych wyłącznie do odsprzedaży, sprzedaży lub oddania w odpłatne używanie, o ile takie czynności stanowią przedmiot działalności podatnika.
Jakie dane będzie zawierać ewidencja przebiegu pojazdu
Czytelnik chce po 1 kwietnia kupić samochód kombi (z dwoma rzędami siedzeń), który będzie wykorzystywał wyłącznie w biznesie. W związku z tym zamierza w całości odliczyć VAT zapłacony w związku z nabyciem i eksploatacją auta. Wie, że będzie musiał prowadzić ewidencję przebiegu. Chce jednak wiedzieć, jak ona ma wyglądać w praktyce? Czy może ją prowadzić w formie elektronicznej? Czy kierowca będzie musiał za każdym razem wpisywać, skąd i dokąd jechał? Od 1 kwietnia 2014 r. w przypadku większości samochodów o masie całkowitej do 3,5 t warunkiem pełnego odliczenia VAT będzie prowadzenie bardzo szczegółowej ewidencji przebiegu. Musi ona jednoznacznie potwierdzać, że pojazd wykorzystywany jest tylko do działalności gospodarczej. Dane, które musi zawierać ewidencja, są wymienione w art. 86a ust. 7 znowelizowanej ustawy o VAT. Należy w niej podać numer rejestracyjny pojazdu oraz dzień rozpoczęcia i zakończenia prowadzenia ewidencji. Konieczne jest również wpisywanie stanu licznika przebiegu:
■ na dzień rozpoczęcia prowadzenia ewidenq'i,
■ na koniec każdego okresu rozliczeniowego,
■ na dzień zakończenia prowadzenia ewidenq'i.
Za okres rozliczeniowy należy uznać miesiąc lub kwartał w zależności od wyboru, którego na potrzeby VAT dokonał podatnik. W praktyce najbardziej kłopotliwe będzie wypełnianie danych wskazanych w art. 86a ust. 7 pkt 4 ustawy. Z przepisu tego wynika, że ewidencja musi zawierać wpis osoby kierującej dotyczący każdego wykorzystania pojazdu. Należy w nim wskazać:
■ kolejny numer wpisu,
■ datę i cel wyjazdu,
■ opis trasy (skąd dokąd),
■ liczbę przejechanych kilometrów,
■ imię i nazwisko osoby kierującej.
Przepis ten wymaga, aby takie wpisy zostały potwierdzone przez podatnika na koniec każdego okresu rozliczeniowego „w zakresie autentyczności wpisu osoby kierującej pojazdem, jeżeli nie jest ona podatnikiem”. Sformułowanie to może budzić wątpliwości. Warto więc pamiętać, że w pierwszej wersji projektu nowelizacji przewidziany był wymóg, aby kierujący potwierdzał autentyczność wpisu swoim podpisem. W czasie prac w sejmowej komisji finansów publicznych uznano, że wystarczy potwierdzenie przez podatnika. Celem tej zmiany miało być umożliwienie prowadzenia ewidencji w formie elektronicznej. Wydaje się więc, że taka forma dokonywania wpisów przez kierującego pojazdem jest dopuszczalna, a pracodawca musi potwierdzić, że to właśnie kierujący był autorem wpisu określającego datę i cel wyjazdu, trasę oraz liczbę przejechanych kilometrów. Artykuł 86a ust. 7 ustawy o VAT nakazuje podawanie w ewidencji liczby przejechanych kilometrów na koniec każdego okresu rozliczeniowego oraz na dzień zakończenia prowadzenia ewidencji. Pewne uproszczenia przewidziano w sytuacji, gdy pojazd jest udostępniany osobie nie będącej pracownikiem podatnika. Chodzi np. o samochód zastępczy przyznawany przez warsztat. W takim przypadku kierujący pojazdem nie musi dokonywać żadnych wpisów. Zamiast tego osoba, która przekazuje mu auto, podaje w ewidencji następujące dane: kolejny numer wpisu, datę i cel udostępnienia pojazdu, stan licznika na dzień udostępnienia pojazdu, liczbę przejechanych kilometrów, stan licznika na dzień zwrotu pojazdu, imię i nazwisko osoby, której pojazd został udostępniony.
Z art. 86a ust. 6 ustawy o VAT wynika, że ewidencja będzie musiała być wypełniana od dnia rozpoczęcia korzystania z samochodu tylko do działalności gospodarczej (z czym łączy się możliwość odliczania VAT bez ograniczeń) do dnia zakończenia używania pojazdu w ten sposób, czyli np. do momentu jego sprzedaży. W praktyce najistotniejsze wydaje się bieżące wypełnianie ewidencji przez kierujących pojazdami. Jeśli bowiem używają oni samochodu na co dzień, to nawet po kilku dniach trudno im będzie przypomnieć sobie, dokąd i w jakim celu jeździli. Mogą też nie pamiętać, że np. nie wybrali najkrótszej drogi, ponieważ była ona zakorkowana i w związku z tym dzienny przebieg samochodu był większy, niż wynikałoby to z celu wyjazdu. W praktyce mogą pojawić się różne wątpliwości, o które warto zapytać, występując o interpretację indywidualną. Przepisy nie dają odpowiedzi np. na pytanie, jak bardzo szczegółowy powinien być opis celu wyjazdu oraz trasy. Czy wystarczy, że przedstawiciel handlowy wpisze „Wizyta u odbiorców towarów w Łodzi, Zgierzu i Piotrkowie Trybunalskim” czy też powinien podać adresy wszystkich odwiedzanych sklepów i hurtowni? Czy za każdym razem należy podawać, że celem jest prezentacja oferty oraz zachęcanie do dokonania zakupów? Wskazane byłoby, aby minister finansów wydał interpretację ogólną, rozstrzygającą tego typu wątpliwości. W ten sposób ułatwiłby życie podatnikom i zaoszczędził pracy izbom skarbowym, które udzielają interpretacji indywidualnych.
Co się zmieni w przypadku odliczania VAT od vanów i pickupów
Podatnik zamierza kupić samochód typu van lub pickup. Czy po zmianach wchodzących w życie od 1 kwietnia będzie mógł odliczyć 100 proc. VAT? Co jeśli będzie wykorzystywał auto również do celów prywatnych czy też będzie mu przysługiwało pełne odliczenie? Po nowelizacji przepisów podatnik będzie mógł, co do zasady, odliczyć jedynie 50 proc. VAT zapłaconego w cenie pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. Z wyjątkiem przypadku, gdy auto będzie wykorzystywane wyłącznie do działalności gospodarczej, a także przypadku gdy jest przeznaczone do przewozu co najmniej 10 osób łącznie z kierowcą (co musi wynikać z dokumentów). Wprowadzając ograniczenie w prawie do odliczania VAT, ustawodawca przyjął generalne domniemanie, że samochody są wykorzystywane zarówno w działalności gospodarczej, jak i na inne potrzeby. Nowelizacja ustawy o VAT przewiduje jednak listę pojazdów, które z uwagi na swoje cechy konstrukcyjne będą niejako automatycznie uznawane za służące wyłącznie do biznesu lub w przypadku których możliwość ich użycia do innych celów jest z założenia ograniczona.
a) klasyfikowane na podstawie przepisów o ruchu drogowym do podrodzaju: wielozadaniowy, van, lub
3. Wymienione z nazwy pojazdy specjalne.
Jeśli chodzi o pojazdy inne niż wskazane wyżej, będzie można odliczać podatek naliczony w całości tylko pod warunkiem prawidłowego prowadzenia ewidencji potwierdzającej, że są one wykorzystywane wyłącznie do działalności gospodarczej. Na wskazanej liście nie ma wprost wymienionych popularnych pickup’ów. Jeżeli jednak taki pojazd mieści się w definicji określonej wyżej w punkcie 1 lit. b, to jego zakup uprawnia do pełnego odliczenia, bez konieczności udowadniania, że jest on używany tylko w biznesie. W przypadku innych pick upów (np. z dwoma rzędami siedzeń red.) od 1 kwietnia potrącenie 100 proc. VAT będzie możliwe wyłącznie w przypadku prowadzenia ewidencji potwierdzającej, że auto jest używane tylko do działalności gospodarczej. Podobnie jest z vanami. Te, które mają jeden rząd siedzeń oddzielony od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą, dają prawo do potrącenia 100 proc. podatku wynika to wprost ze znowelizowanego przepisu. Jeżeli jednak van ma, przykładowo, dwa rzędy siedzeń do pełnego odliczenia niezbędne będzie spełnienie warunków (ewidencja przebiegu, tylko służbowy użytek). Dodać trzeba, że spełnienie odpowiednich wymogów technicznych dotyczących samochodów, w przypadku których ograniczenie w odliczaniu VAT nie obowiązuje, musi być stwierdzone na podstawie badań technicznych oraz odnotowane w dowodzie rejestracyjnym. Takich pojazdów nie dotyczą też ograniczenia w odliczaniu VAT od paliwa. Jak będzie rozliczany zakup aut demonstracyjnych Podatnik zajmuje się sprzedażą samochodów. W działalności wykorzystuje m.in. auta demonstracyjne i zastępcze. Czy przy ich zakupie po 1 kwietnia będzie mógł odliczać cały VAT? Co do zasady, od 1 kwietnia przedsiębiorca prowadzący opisaną działalność odliczy 100 proc. VAT od pojazdów nabywanych w celu odsprzedaży. Dotyczy to również aut demonstracyjnych oraz zastępczych. Jednak w ich przypadku trzeba prowadzić ewidencję przebiegu, przy czym wpisów będzie dokonywał pracownik przekazujący auto klientowi, a nie klient. Zapisze on m.in. datę i cel udostępnienia czy liczbę przejechanych kilometrów (nie będzie obowiązku opisywania trasy przejazdu). Dodatkowo należy pamiętać, że zgodnie z uzasadnieniem do projektu ustawy nowelizującej przepisy o VAT nawet potencjalna możliwość użytku danego pojazdu do celów prywatnych sprawia, że nie można potrącić 100 proc. podatku. Warto zauważyć, że samochody demonstracyjne oraz zastępcze muszą zostać zarejestrowane przez podatnika, aby mogły poruszać się po drogach, co w ocenie organów podatkowych może wskazywać na potencjalną możliwość ich używania także do celów prywatnych. Nie ma zaś obowiązku rejestrowania samochodów nabywanych tylko w celu odsprzedaży. Aby więc zminimalizować ryzyko, że w przypadku samochodów zastępczych czy demonstracyjnych fiskus zakwestionuje pełne odliczenie, podatnik powinien zadbać o odpowiednie zapisy w regulaminach ich używania. Powinno z nich wynikać, że ani pracownicy, ani współpracownicy nie mogą wykorzystywać tych aut do celów prywatnych.
Jaką część podatku będzie można odzyskać w przypadku naprawy pojazdu
Firma handlowa ma samochody osobowe, w przypadku których potrąciła część VAT przy nabyciu. Co musi zrobić, aby od 1 kwietnia odliczać cały VAT od wydatków dotyczących napraw i konserwacji tych aut? Czy wystarczy, że będzie prowadziła ewidencje przebiegu pojazdów i w dokumentach wewnętrznych (np. w regulaminie) zastrzeże, że służą tylko do użytku służbowego? Co jeśli nie uda się spełnić tych warunków i np. ewidencji nie będzie ile VAT od wydatków eksploatacyjnych będzie mogła w takiej sytuacji odliczyć? Przepisy ustawy o VAT, które zaczną obowiązywać od 1 kwietnia, przewidują, że podatnik może, co do zasady, odzyskać połowę podatku od wydatków związanych z samochodami osobowymi. Dotyczy to paliw silnikowych, oleju napędowego i gazu, wykorzystywanych do napędu tych pojazdów, usług naprawy lub konserwacji oraz innych towarów i usług związanych z eksploatacją lub używaniem aut. W ostatnim przypadku chodzi np. o koszty myjni, zakupu i wymiany opon, płynu do spry skiwaczy itp. czy też o opłaty za parking i autostradę. Ustawodawca przewidział jednak możliwość pełnego odliczenia VAT, jeśli wydatki dotyczą samochodu osobowego wykorzystywanego wyłącznie do działalności gospodarczej. O tym, że w grę wchodzi tylko taki użytek, ma świadczyć m.in. dokumentacja (np. regulamin) podatnika, określająca zasady użytkowania pojazdów. Musi ona wykluczać możliwość korzystania z samochodu do innych celów niż biznesowe. Dodatkowo ma to potwierdzać ewidencja przebiegu pojazdu. Podatnik będzie również zobowiązany złożyć naczelnikowi urzędu skarbowego informację (VAT26) o pojazdach objętych pełnym odliczeniem w terminie siedmiu dni od dnia, w którym poniesie pierwszy wydatek z nimi związany. Jeśli nabył samochód przed 1 kwietnia formularz składa się w terminie siedmiu dni, licząc od dnia, w którym po tej dacie poniósł pierwszy taki wydatek. Jeśli przedsiębiorca nie dotrzyma terminu, dopiero od dnia złożenia informacji pojazd będzie uznany za wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej.
Prowadzenie ewidencji nie zawsze będzie konieczne, przykładowo obowiązek ten nie dotyczy samochodów przeznaczonych wyłącznie do odsprzedaży, jeżeli taki jest przedmiot działalności podatnika. Jednak należy pamiętać, że o prawie do pełnego odliczenia będzie decydować nawet potencjalna możliwość wykorzystania danego samochodu do celów innych niż działalność gospodarcza, a nie faktyczne wykorzystanie na potrzeby prywatne. Mimo że ostateczna wersja przepisów już nie mówi wprost o „obiektywnych okolicznościach”, to jednak uzasadnienie do ustawy nowelizującej wskazuje, że wyłączenie możliwości użycia auta na inne cele niż działalność gospodarcza powinno być nadal rozpatrywane i oceniane w kategoriach obiektywnych. Prawdopodobnie tak będą to robić organy podatkowe. Jeżeli omówione warunki nie zostaną spełnione, będzie to oznaczało, że samochód jest wykorzystywany zarówno do działalności gospodarczej, jak i na potrzeby prywatne. W tej sytuaq'i podatnik będzie miał prawo do odliczenia 50 proc. VAT od wydatków związanych z jego eksploatacją. Z tym zastrzeżeniem, że jeśli chodzi o paliwa silnikowe, olej napędowy oraz gaz, prawo to będzie mu przysługiwać dopiero od 1 lipca 2015 r.
Czy sprzedaż auta będzie opodatkowana VAT
Czytelnik jest właścicielem dwóch samochodów osobowego i z homologacją Ni. Przy zakupie pierwszego odliczył część VAT (60 proc.), a od auta z homologacją cały podatek naliczony. Po i kwietnia zamierza je sprzedać. Czy będzie musiał uwzględnić VAT i de facto ponieść ciężar ekonomiczny tego podatku? Co z korektą podatku naliczonego, który podatnik potrącił przy nabyciu samochodu osobowego? Sprzedaż obu aut będzie od 1 kwietnia 2014 r. opodatkowana VAT, bez względu na to, czy mamy do czynienia z pojazdem ciężarowym z homologacją N1, czy osobowym. Jeżeli bowiem zlikwidowane zostanie zwolnienie dotyczące sprzedaży, ujęte dotychczas w odpowiednim rozporządzeniu ministra finansów (projekt nowego rozporządzenia nie przewiduje już tego zwolnienia), zastosowanie znajdą przepisy ogólne, tzn. ustawa o VAT. A zgodnie z nią zwolnienie przy sprzedaży towarów (w tym samochodów) stosuje się, gdy samochód wykorzystywany był wyłącznie na cele działalności zwolnionej, zaś z tytułu jego nabycia nie przysługiwało sprzedawcy w ogóle prawo do odliczenia (nawet 1 proc. VAT). Jeżeli więc podatnik odliczył przy nabyciu 60 proc. (w przypadku samochodu osobowego) lub 100 proc. podatku (w odniesieniu do samochodu ciężarowego), to powyższe zwolnienie nie będzie miało zastosowania. Oznacza to, że sprzedający będzie musiał wykazać na fakturze 23 proc. VAT. Znając realia rynkowe nie będzie mógł po prostu doliczyć do obecnej ceny 23proc. daniny, bo wtedy nikt zapewne takiego auta nie kupi. Konkurencja ze strony sprzedających, którzy nie rozliczają VAT, jest bowiem za duża. Na dodatek zakup samochodu droższego o VAT nie będzie atrakcyjny ani dla tych, którzy nie są podatnikami VAT (oni w ogóle przecież nie odliczają podatku naliczonego), ani dla podatników VAT (oni potrącą bowiem tylko 50 proc. VAT i to nie tylko w przypadku samochodu osobowego, ale również w przypadku większości samochodów z homologacją Ni). Jeśli chodzi o korekty, od 1 kwietnia wprowadzony zostanie nowy przepis (art. 9ob ustawy o VAT) umożliwiający skorygowanie podatku naliczonego, który nie został odliczony przy nabyciu. Jeżeli więc podatnik sprzeda samochód z 23proc. VAT w okresie 60 miesięcy od jego nabycia, to może uznać, że wykorzystuje go wyłącznie do czynności opodatkowanych i skorygować nieodliczony wcześniej podatek. Jednak nie w całości, ale w proporcji do pozostałego okresu, w której ta korekta jest możliwa. Przykładowo, jeżeli przedsiębiorca sprzedaje samochód po 20 miesiącach od zakupu, to może przyjąć, że 40/60 (2/3) okresu korekty (który wynosi 60 miesięcy) to czas, w którym używa samochodu wyłącznie do czynności opodatkowanych. W konsekwencji może potrącić 40/60 (2/3) wcześniej nieodliczonego podatku naliczonego. Korekty dokonuje się w deklaracji składanej za okres, w którym samochód został sprzedany. Jeżeli zaś podatnik sprzeda samochód (z 23 proc. VAT) po upływie 60 miesięcy, licząc od miesiąca jego zakupu, to nie ma prawa do korekty. Powyższe dotyczy samochodów o wartości początkowej przekraczającej 15 tys. zł. Jeżeli podatnik kupił auto o wartości niższej, korekty dokonuje się wyłącznie, jeżeli sprzedano je z VAT przed upływem 12 miesięcy, licząc od miesiąca jego zakupu. Pozostałe zasady modyfikacji rozliczeń są takie same. Moim zdaniem korekta jest możliwa nie tylko w przypadku sprzedaży samochodów kupionych 1 kwietnia 2014 r. i później, lecz również nabytych wcześniej. Mimo że przepisy przejściowe uwzględnione w ustawie zmieniającej nie są zbyt przejrzyste, to intencja ustawodawcy wyrażona w uzasadnieniu do ustawy jest jasna celem było umożliwienie korekty również w odniesieniu do samochodów nabytych przed dniem wejścia w życie nowych przepisów. Jeżeli zaś podatnik odliczył 100 proc. podatku naliczonego przy zakupie samochodu ciężarowego z homologacją N1, nie będzie miał podstaw do dokonywania korekt. Potrącił już bowiem cały VAT naliczony, nie ma więc czego korygować in plus.
Czy wynajmujący auta będzie mógł potrącić cały podatek
Przedsiębiorca, który zajmuje się wynajmem samochodów, chce po 1 kwietnia odnowić część floty i kupić kilka aut. Czy będzie musiał prowadzić ewidencję przebiegu pojazdów? Czy musi spełnić jeszcze inne warunki, by odliczyć VAT? Jakie? Przepisy, które wejdą w życie 1 kwietnia, przewidują inaczej niż obecnie możliwość pełnego odliczania VAT nawet w przypadku zakupu samochodów osobowych. Warunkiem jest ich wykorzystywanie wyłącznie do działalności gospodarczej. Możemy o tym mówić, jeśli:
■ sposób użytkowania pojazdu przez podatnika, w szczególności określony w ustalonych przez niego zasadach, dodatkowo potwierdzony prowadzoną przez niego ewidencją przebiegu, wyklucza użycie auta do innych celów lub
■ konstrukcja pojazdu wyklucza jego użycie do celów nie związanych z działalnością gospodarczą lub powoduje, że takie użycie jest nieistotne. W pierwszym przypadku kluczowe znaczenie ma ewidencja przebiegu auta. Nowe przepisy przewidują jednak sytuacje, w których podatnik nie będzie miał obowiązku jej prowadzenia, mimo korzystania z pełnego odliczenia. Chodzi o pojazdy przeznaczone wyłącznie do odsprzedaży, sprzedaży czy oddania w odpłatne użytkowanie np. na podstawie umowy najmu czy leasingu. Czynności te muszą jednak stanowić przedmiot działalności podatnika.
Oczywiście, można postawić pytanie, czy sformułowanie „przeznaczone” oznacza „faktycznie wykorzystywane”. Należy przyjąć, zgodnie zresztą z wykładnią językową, że taka była intencja ustawodawcy. Niestety, oznacza to, że przedsiębiorca, który np. wykorzystuje samochód w 90 proc. na wynajem, a w pozostałej części na potrzeby innej działalności gospodarczej, będzie musiał prowadzić ewidencję przebiegu, jeśli zechce odliczyć cały VAT przy zakupie. W grę wchodzą też ogólne przepisy dotyczące odliczania podatku naliczonego. Tak więc przedsiębiorca wykonujący czynności zwolnione z VAT może w praktyce nie odliczyć podatku w ogóle lub odliczyć go tylko w pewnej części. Pierwszy przypadek wystąpi, jeżeli wykorzystuje auto wyłącznie do działalności zwolnionej z opodatkowania. Drugi zaś, jeżeli wykorzystuje samochód zarówno do działalności dającej prawo do odliczenia, jak i do takiej, z którą takie prawo się nie łączy (czyli np. zwolnionej z opodatkowania). Proporcję, jeśli chodzi o wielkość faktycznego odliczenia, wyznacza mówiąc w uproszczeniu relacja obrotów z tytułu czynności dających prawo do potrącenia VAT do obrotów z tytułu wszystkich czynności podlegających podatkowi (w tym także z niego zwolnionych). Tak obliczoną proporcję odnosimy do kwoty podatku naliczonego, do którego odliczenia jesteśmy formalnie uprawnieni, czyli do 100 proc. VAT zapłaconego w cenie auta (które chcemy wykorzystywać tylko do działalności gospodarczej) lub 50 proc. VAT w przypadku samochodu przeznaczonego i do działalności, i na cele prywatne. Czy samochód z homologacją N1 odebrany po 1 kwietnia pozwoli na pełne odliczenie VAT Hurtownik zamierza jeszcze przed końcem marca kupić samochód z tzw. kratką (z homologacją N1). Dowiedział się jednak, że pojazd otrzyma później, najprawdopodobniej w połowie kwietnia. Czy może „zabezpieczyć” sobie prawo do potrącenia 100 proc. VAT? Zgodnie z art. 86 ust. 10 ustawy o VAT prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony powstaje w rozliczeniu za okres, w którym w odniesieniu do nabytych lub importowanych przez podatnika towarów bądź usług powstał obowiązek podatkowy (z zastrzeżeniem ust. i0b pkt 1 dotyczącego otrzymania faktury). Jednocześnie jednak w ust. 10c tego samego artykułu prawodawca zgodził się, by podatnicy odpowiednio stosowali odliczenie VAT w przypadku otrzymania całości lub części zapłaty przed dokonaniem dostawy lub wykonaniem usługi. Wobec tego jeżeli przed 1 kwietnia 2014 r. podatnik otrzyma fakturę od dostawcy samochodu i zapłaci za pojazd, to może rozliczyć VAT naliczony w deklaracji za miesiąc, w którym łącznie spełnione były oba te warunki. W przypadku zapłaty przed 1 kwietnia części ceny samochodu podatnik odliczy pełen VAT tylko od tej części. Do pozostałej kwoty będą miały zastosowanie już nowe regulacje (tj. prawo do potrącenia 50 proc. podatku w przypadku wykorzystywania pojazdu zarówno w działalności gospodarczej, jak i do innych celów). Co zmiany w ustawie o VAT oznaczają dla firm, które ubezpieczyły auta od napraw powypadkowych w kwocie netto W związku z tym, że w przypadku napraw powypadkowych ubezpieczyciele nie chcą wypłacać przedsiębiorcom kwot brutto, spółka dystrybucyjna wykupiła polisę przewidującą pokrycie kosztów w kwocie netto. Chce wiedzieć, jak zmiany w przepisach podatkowych wpłyną na jej rozliczenia z tytułu takiej naprawy? Niestety, na skutek zmian w przepisach część podatników znajdzie się w pułapce podatkowoubezpieczenio wej. Wobec postawy ubezpieczycieli która zyskała akceptację w orzecznictwie sądów powszechnych, łącznie z Sądem Najwyższym uznających, że przedsiębiorca, który może odliczyć VAT od napraw powypadkowych, ponosi szkodę w kwocie netto (co przecież nie jest prawdą w przypadku odliczenia częściowego), racjonalne i rozsądne było wykupywanie ubezpieczenia AC samochodów w kwocie netto. Pozwalało to na optymalizowanie składki przy założeniu, że podatnik skorzysta z odliczenia podatku naliczonego od napraw. Niestety, od 1 kwietnia 2014 r. przy „mieszanym” użytku auta (tj. na potrzeby działalności gospodarczej i na inne cele) podatkiem naliczonym będzie tylko 50 proc. VAT od części i usług. W konsekwencji w przypadku naprawy powypadkowej podatnik otrzyma od ubezpieczyciela odszkodowanie w kwocie netto. Odliczy tylko połowę VAT, zaś drugą połowę będzie musiał sfinansować z własnych środków. Dobrym rozwiązaniem byłoby o ile wyrazi na to zgodę ubezpieczyciel tzw. doubez pieczenie pojazdu do kwoty brutto. Pozwoliłoby to na wyeliminowanie ryzyka finansowego związanego z ograniczeniem możliwości potrącania podatku naliczonego przy zakupie części i usług związanych z naprawą samochodu.