Source: https://www.eporady24.pl/niebezpieczenstwo_utraty_zycia,pytania,24,226,8942.html
Timestamp: 2019-12-07 12:36:30
Legal References Found: art. 160
 art. 160
 art. 160
 art. 52
 art. 160
 art. 160
 art. 160
 art. 444
 art. 4
 art. 20
 art. 6
 art. 355
 art. 445
 art. 4
 art. 448

Document Content:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 07.04.2014
Zauważywszy podejrzane zmiany skórne, mój ojciec wybrał się do dermatologa w rejonowej przychodni. Zamiast osobiście zbadać pacjenta, lekarz polecił zrobić to stażyście. Ten nie zauważył żadnych nieprawidłowości, a lekarz nie skontrolował jego pracy. Po kilku miesiącach jednak wykonano badanie ponownie i odkryto, że ojciec ma czerniaka. Wskutek zbyt późnego wykrycia nowotworu leczenie nie przyniosło skutków, pojawiły się przerzuty i ojciec zmarł. Czy można uznać, że lekarz w przychodni naraził ojca na niebezpieczeństwo utraty życia? Czy jako córka mogę domagać się jakiegoś zadośćuczynienia za krzywdy, jakich doznał ojciec? Czy powinnam złożyć zawiadomienie do prokuratury, do izby lekarskiej, a może pozew cywilny? Od czego zacząć? Jakie koszty poniosę?
Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, Kodeksu cywilnego (zwanego dalej K.c.), Kodeksu karnego (zwanego dalej K.k.) oraz Kodeku postępowania (karnego zwanego dalej K.p.k.), ustawy o prawach pacjenta, Kodeksu etyki lekarskiej – uchwały Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Lekarzy z 14 grudnia 1991 r., z późniejszymi zmianami.
W pierwszej kolejności pozwoli Pani, że przytoczę powszechnie używaną w literaturze definicję szkody medycznej. „Szkodę medyczną na osobie zatem może stanowić każdy niepomyślny wynik leczenia (lub zaniechania leczenia), który prowadzi bezpośrednio lub pośrednio do pomniejszenia majątku poszkodowanego albo utraty przez niego korzyści (art. 361 § 2 K.c.)”1.
Poniższa odpowiedź zostanie podzielona na trzy części. Pierwsza część dotyczy odpowiedzialności karnej lekarza, druga odpowiedzialności cywilnej, a trzecia – dyscyplinarnej.
Odpowiedzialność karna lekarza przyjmującego Pani ojca na badania i zlecającego przeprowadzenie tych badań może być oparta na art. 160 § 3 K.k., zgodnie z którym jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Zgodnie z treścią art. 160 § 1 K.k. kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 listopada 1973 r. (sygn. Rw 902/73) wskazał, że „istotą strony przedmiotowej czynu określonego w art. 160 § 1 K.k. jest stworzenie przez sprawcę takiej sytuacji faktycznej, w której istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwo, grożące realnie nastąpieniem skutku w postaci śmierci, ciężkiego uszkodzenia ciała względnie ciężkiego rozstroju zdrowia człowieka. Bezpośredniość realnie grożącego niebezpieczeństwa oznacza, iż w sytuacji przez sprawcę już stworzonej, a więc bez dalszej akcji z jego strony, istnieje duże prawdopodobieństwo nastąpienia w najbliższej chwili wymienionych skutków”.
Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego. Jako że Pani ojciec zmarł, zastosowanie znajdzie art. 52 § 1 K.p.k., zgodnie z którym w razie śmierci pokrzywdzonego prawa, które by mu przysługiwały, mogą wykonywać osoby najbliższe, a w wypadku ich braku lub nieujawnienia – prokurator, działając z urzędu. Pani jako córka zmarłego ma zatem pełne prawo złożyć zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 160 § 3 K.k., które zostanie potraktowane jako wniosek.
Należy wyraźnie podkreślić, że postępowanie karne jest wolne od opłat. Innymi słowy, złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa nie podlega opłacie. Zawiadomienie powinna Pani złożyć pisemnie lub ustnie do protokołu na komendzie lub komisariacie Policji lub w prokuraturze właściwej ze względu na siedzibę przychodni rejonowej, ponieważ tam doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Działanie lekarza wydaje się działaniem nieumyślnym, w wyniku czego, żeby zainicjować postępowanie karne, zgodnie z § 5 omawianego przepisu wymaga się wniosku pokrzywdzonego, czyli w przedmiotowej sytuacji – Pani jako osoby najbliższej dla zmarłego, który wstępuje w prawa ojca.
Zainicjowane w ten sposób postępowanie prowadzone jest w dalszym ciągu z urzędu. Pani jako osoba wstępująca w prawa pokrzywdzonego jest stroną na etapie postępowania przygotowawczego. W sytuacji skierowania aktu oskarżenia do sądu konieczne będzie złożenie oświadczenia o przystąpieniu do sprawy w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Jeżeli akt oskarżenia wniesie prokurator (oskarżyciel posiłkowy), pokrzywdzony może aż do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej złożyć oświadczenie, że będzie działał w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Złożenie takiego wniosku umożliwi Pani występowanie w charakterze strony w postępowaniu karnym.
Zasadne jest dołączenie do zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa pełnej dokumentacji lekarskiej, wskazanie świadków z imienia i nazwiska, a także podanie adresów dla doręczeń celem ich przesłuchania na okoliczność stanu zdrowia Pani ojca, celu przeprowadzenia badania dermatologicznego, zachowania lekarza itp.
Pragnę bowiem wskazać na korzystny z punktu widzenia Pani interesu pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 sierpnia 2012 r. (sygn. akt IV KK 42/12), zgodnie z którym „skoro skutkiem przestępstwa jest samo »narażenie« na niebezpieczeństwo (czyli sprowadzenie już samej możliwości wystąpienia określonych niebezpiecznych dla zdrowia lub życia następstw), to odpowiedzialności karnej z art. 160 K.k. podlega lekarz-gwarant, który w wyniku zaniechania udzielenia właściwego świadczenia zdrowotnego zdynamizował swą bezczynnością przebieg i rozwój procesów chorobowych u pacjenta w ten sposób, że zaczęły one bezpośrednio zagrażać jego życiu i zdrowia”. Analogicznie w Pani sytuacji nie ulega wątpliwości, że wcześniejsze wykrycie czerniaka u Pani ojca zapewniało większe szanse na przeżycie, ponieważ w wypadku wcześniejszego usunięcia zmiany nowotworowej istniałoby mniejsze ryzyko wystąpienia przerzutów. Z powyższego wynika, że zaniechanie lekarza, polegające na całkowitym powierzeniu przeprowadzenia badania stażyście, bez jakiejkolwiek kontroli sposobu jego przeprowadzenia doprowadziło do bezpośredniego narażenia Pani ojca na niebezpieczeństwo utraty życia, a to z uwagi na przebieg i rozwój choroby nowotworowej.
Mając na uwadze powyższe, w mojej ocenie w pierwszej kolejności winno być wszczęte postępowanie karne, gdyż z przestępstwem z art. 160 § 3 K.k. mamy do czynienia nie tylko wówczas, gdy następuje skutek w postaci śmierci lub doznania krzywdy przez pacjenta, ale już z chwilą narażenia na niebezpieczeństwo, chociażby osoba narażona nie doznała żadnej krzywdy.
Druga część odpowiedzi odnosi się do odpowiedzialności cywilnej.
Podstawą materialnoprawną przedmiotowego roszczenia odnoszącego się do odszkodowania stanowi art. 444 § 1 K.c. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.
Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł. Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Istnieje zatem możliwość dochodzenia na drodze cywilnej zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Prawo do żądania zadośćuczynienia przysługuje najbliższym członkom rodziny. Nie ulega wątpliwości, iż zakres pojęciowy tego zwrotu obejmuje dzieci, małżonka, rodziców zmarłego. Pani jako córka zmarłego ma pełne prawo żądać zadośćuczynienia za doznane krzywdy.
Do oceny zachowania lekarza i braku w jego działaniach podejmowanych wobec pacjenta należytej staranności należy również wskazać przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2008 r. Nr 136, poz. 857). Nakłada ona na lekarza liczne obowiązki, których naruszenie może stanowić przesłankę oceny działania lekarza jako działania bezprawnego i zawinionego.
Zgodnie z treścią art. 4 ustawy lekarz ma obowiązek wykonywać zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością.
Już sam ten przepis konstytuuje wobec lekarza wymagania, których niespełnienie będzie pozwalało na przyjęcie, że dopuszcza się on naruszenia swoich obowiązków wobec pacjenta, a tym samym będzie można mu przypisać naruszenie prawa, a więc zaistnieje stan bezprawności. W mojej ocenie należy wskazać, że przez powierzenie przeprowadzenia badania stażyście, bez jednoczesnego sprawowania nadzoru nad prawidłowością takiego badania doszło do braku należytej staranności w wykonywaniu zawodu.
Pomocne w niniejszej sprawie będą również postanowienia Kodeksu etyki lekarskiej –uchwały Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Lekarzy z 14 grudnia 1991 r., z późniejszymi zmianami, który choć nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa, to jednak stanowi pewien wzorzec zachowania lekarza, który może być również pomocny przy ocenie czy zachowaniu lekarza, który przyjął Pani ojca na badania dermatologiczne i zlecił jego przeprowadzenie stażyście, można przypisać najwyższą staranność i profesjonalizm w leczeniu pacjenta.
Pozwoli Pani, że wskażę na najważniejsze postanowienie wspomnianego kodeksu. W pierwszej kolejności lekarz powinien przeprowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas (art. 8).
Po drugie lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych (art. 10 ust. 1).
Po trzecie pacjent ma prawo zapoznać się ze stopniem ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanymi korzyściami związanymi z wykonywaniem tych zabiegów, a także z możliwościami zastosowania innego postępowania medycznego (art. 13 ust. 3).
Nadto należy zastanowić się, czy lekarz nie odstąpił od leczenia Pani ojca bez zapewnienia mu ciągłości leczenia, co naruszałoby art. 20 Kodeksu etyki lekarskiej. Powyższe znajduje również uzasadnienie w ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2009 r. Nr 52, poz. 417), która w art. 6 i następnym również stanowi o prawach pacjenta, które zostały naruszone działaniem lekarza.
Mając na uwadze całokształt sprawy oraz powyżej opisany stan faktyczny i wskazane obowiązki lekarza, należy stwierdzić, iż mógł się dopuścić niedbalstwa poprzez niedołożenie przez sprawcę szkody należytej staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju – art. 355 K.c.
Można w tym miejscu przywołać stanowisko B. Lewaszkiewicz-Petrykowskiej, która stwierdziła, że w ujęciu Kodeksu cywilnego należyta staranność równa się staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Chodzi zatem o staranność ogólnie wymaganą, a nie ogólnie dokładaną. Staranność ogólnie wymagana to taka, jakiej mamy prawo oczekiwać, jakiej powinniśmy się spodziewać, na jaką wreszcie mamy prawo liczyć. Problem powinien być rozwiązany na platformie powinności, a nie faktu. Nieprawidłowa praktyka lub powszechnie występujące niedokładne wypełnianie powinności zawodowych, w szczególności np. respektowanie sprzecznego z obowiązkiem ostrożności zwyczaju, nigdy nie mogą ekskulpować sprawcy. Ignorancja lekarza stanowi również jego winę. Brak wiadomości, których – oceniając rozsądnie – można oczekiwać, stanowi naruszenie obowiązku kompetencji2.
Odnośnie do zagadnienia krzywdy wielokrotnie wypowiadała się judykatura, należy mieć tutaj szczególnie na uwadze wyrok Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 20 marca 2002 r. (V CKN 909/2000, LexPolonica, nr 360149; Prokuratura i Prawo – dodatek 2003/2, poz. 39; Prokuratura i Prawo – dodatek 2003/2, poz. 40; Przegląd Sądowy 2003/4, str. 141). Zgodnie z nim zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu, polegające na rozchwianiu emocjonalnym i znoszeniu cierpień psychicznych, spowodowane udzieleniem pacjentowi w wyniku popełnionych błędów diagnostycznych sprzecznych informacji o stanie jego zdrowia i podejmowaniem wzajemnie wykluczających się metod leczniczych, mogą być uznane za wywołanie rozstroju zdrowia i uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 K.c. Według wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2005 r. (VI ACa 1000/2005, LexPolonica, nr 404024) wiadome jest, iż w każdej chorobie stres powoduje negatywne skutki dla zdrowia i samopoczucia chorego.
Znajduje to również swoje uzasadnienie w art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta, który stanowi, iż w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 K.c.
Przedstawiony przez Panią stan faktyczny w mojej ocenie nie budzi wątpliwości, iż działanie lekarza z przychodni rejonowej nie odpowiadało standardom, których można by od lekarza oczekiwać. Przy wystąpieniu na drogę postępowania sadowego konieczne jest jednak udowodnienia związku przyczynowo-skutkowego. Innymi słowy, konieczne jest wykazanie nie tylko winy, lecz także tego, że wina skutkowała rozwojem choroby, naraziła Pani ojca na utratę życia i ostatecznie doprowadziła do jego śmierci.
Pozwoli Pani, że wskażę, iż coś, co wydaje się oczywiste na pierwszy rzut oka, wcale takie oczywiste w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego być nie musi. Konieczne jest bowiem wykazanie, iż czerniak istniał już w chwili przeprowadzenia badania przez stażystę, a także – że jego zdiagnozowanie było możliwe przy pomocy sprzętu, na którym dokonywane było badanie. Nadto wskazać należy, iż konieczne jest udowodnienie, że badanie przeprowadzał stażysta. Po trzecie należy wykazać, iż zaniedbanie lekarza pociągnęło za sobą skutek w postaci wyrządzenia Pani ojcu krzywdy fizycznej i psychicznej. Nie ulega wątpliwości, iż tego rodzaju okoliczności mogą wykazać jedynie biegli sądowi z konkretnych dziedzin nauki medycznej. Pozwolę sobie poradzić, aby we wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego lekarza konkretnej specjalizacji na okoliczność, czy czerniak mógł w taki sposób rozwinąć się w określonym czasie, czy możliwe było zdiagnozowanie go już w czasie badania dermatologicznego, wskazać lekarza z województwa ościennego, ponieważ bardzo rzadko zdarza się, aby biegli z tego samego województwa wydawali opinie z należytą starannością.
Wytoczenie powództwa o zapłatę zadośćuczynienia wiąże się z koniecznością uiszczenia opłaty sądowej w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu, tj. żądanej kwoty. Sąd nie podejmie żadnej czynności na skutek pisma, od którego nie została uiszczona należna opłata.
Po trzecie wskazać należy na możliwość złożenia skargi do izby lekarskiej.
Odpowiedzialność dyscyplinarną lekarz ponosi za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii zawodowej oraz za naruszenie przepisów o wykonywaniu zawodu lekarza. Zażalenie na działanie lekarza składa się do okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Siedziba rzecznika mieści się w każdej okręgowej izbie lekarskiej. To na rzeczniku spoczywa obowiązek dokonania wstępnej oceny sprawy, a następnie podjęcia decyzji o ewentualnym skierowaniu sprawy przed sąd lekarski.
W mojej ocenie w pierwszej kolejności należy złożyć zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w drugiej kolejności zażalenie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, a dopiero na końcu pozew do sądu o zapłatę zadośćuczynienia. Pierwsze dwa postępowania pozwolą bowiem, bez uiszczania żadnych opłat „wstępnych”, rozpoznać sprawę i zebrać dowody konieczne dla postępowania cywilnego. W sytuacji dysponowania materiałem dowodowym zasadne będzie dochodzenie zadośćuczynienia.
1. Por. E. Marszałkowska-Krześ, S. Krześ, P. Zaborowski, M. Filar, Odpowiedzialność lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej, Warszawa 2004, s. 452.
Na łydce mam dużego włókniaka. Wygląda bardzo nieestetycznie, dlatego zdecydowałam się go usunąć w prywatnym gabinecie. Okazało się, że mam dwie możliwości: chirurgiczne usunięcie lub wstrzyknięcie pewnej substancji. Zdecydowałam się na to drugie rozwiązanie. Minął miesiąc od zabiegu, a włókniak ni
Miałem zabieg operacyjny, a wszystko przez błędy pewnego nierzetelnego dentysty. Chciałbym starać się o odszkodowanie. Słyszałem, że obecnie składa się wniosek do wojewódzkiej komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. Podobno ta komisja ustala, czy odszkodowanie się należy. Czy to prawda?
Dotarcie do dokumentacji medycznej i wyjaśnienie okoliczności zgonu
Moja matka dwa miesiące temu została przyjęta do szpitala w celu usunięcia kamienia z nerki. Zabiegł przeszła bez komplikacji, wszystkie wyniki były dobre. Trzeciego dnia po operacji została nagle przeniesiona na OIOM, a ja nie mogłem od lekarzy uzyskać informacji, co się właściwie stało. Wszyscy py
Skarga na szpital powiatowy
Złożyliśmy skargę na nieprawidłowości w szpitalu powiatowym, które doprowadziły do śmierci naszego syna. Skarga była skierowana do Ministerstwa Zdrowia, bo wiedzieliśmy, że starostwo nie zajmie się tym rzetelnie. Ministerstwo zleciło jednak kontrolę starostwu. Starosta przeprowadził kontrolę, dostrz
Wadliwe leczenie zębów przez dentystę
W 2013 r. miałam zrobiony implant zęba, który niestety trzeba było wyjąc, gdyż wdała się infekcja. Po ponownym założeniu implantu i korony spod implantu sączyła się ropa; ostatecznie w 2016 r. po raz kolejny dentysta wymienił implant. Po wymianie cały czas widoczna była infekcja. W kwietniu tego rok