Source: http://prawo.vagla.pl/node/7928
Timestamp: 2020-08-11 14:11:30
Legal References Found: art. 278
 art. 291
 art. 77
 art. 23
 art. 115
 art. 1181
 art. 269

Document Content:
Program komputerowy: kara za pozyskanie (zbycie) i kara za używanie | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Cz, 2008-06-12 14:50 by VaGla
Jak już wiemy z wcześniejszych doniesień (por. O legalności programu i stratach firmy) - przepisy karne w Polsce penalizują nieuprawnione uzyskanie programu komputerowego, nie zaś samo korzystanie z niego bez licencji. Może się np. zdarzyć, że ktoś uzyskał program komputerowy, a następnie stracił "podstawę" (przepis art. 278. § 2 KK mówi o zgodzie osoby uprawnionej). Dziś media piszą, że "Patrykowi L. może grozić kara nawet pięciu lat więzienia za używanie nielegalnego Windowsa XP". Nie znamy zarzutów, a dziennikarze i policja asekurują się pisząc "może grozić", ale jednak piszą też "za używanie".
Do programu komputerowego stosuje się odpowiednio przepis art. 291 i 292 kodeksu karnego, a tam mowa o "nabywaniu lub pomaganiu do zbycia" albo "przyjmowaniu lub pomaganiu do ukrycia". Oczywiście wiemy, że programy komputerowe są wyłączone z przepisów o dozwolonym użytku osobistym, o którym mowa w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych (podstawa wyłączenia to art. 77 ustawy, który stwierdza m.in., że do programów komputerowych nie stosuje się art. 23 ustawy, czyli przepis o dozwolonym użytku osobistym). W ten sposób nieuprawnione korzystanie z programów komputerowych może być naruszeniem prawa autorskiego i - skoro szukamy przepisów karnych, dotyczących "nieuprawnionego korzystania z programu komputerowego" (bo "nie ma przestępstwa bez ustawy"), to byłby takim przepisem raczej art. 115 ust. 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, o ile dałoby się wykazać, że chodzi o sytuację, w której sprawca "w celu osiągnięcia korzyści" narusza prawa autorskie. A to jest zagrożone karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Policja w tekście Miał nielegalne oprogramowanie (opublikowanym w niezarejestrowanym w sądzie portalu; por. dział prasa niniejszego serwisu) pisze z datą 11 czerwca:
17-letni Patryk L. odpowie za używanie nielegalnego oprogramowania komputerowego. Wizytę w domu złożyli mu policjanci. Za korzystanie z pirackiego systemu operacyjnego nastolatkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj policjanci z Braniewa złożyli wizytę w mieszkaniu 17-letniego Patryka L. Jak wynikało z wiedzy policjantów od pewnego czasu używał on nielegalnego oprogramowania komputerowego. Sprawdzenie potwierdziło to. Mieszkaniec Braniewa w swoim komputerze miał zainstalowany nielegalny system operacyjny. Funkcjonariusze zabezpieczyli komputer z nielegalnym oprogramowaniem. Patrykowi L. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Wirtualna Polska za Dziennik.pl (chociaż nie mogę znaleźć materiału źródłowego, ale przypuszczam, że Dziennik też oparł się na przywołanej notatce policyjnej) pisze w tekście Pięć lat więzienia za nielegalnego Windowsa:
Nastolatka przyłapali policjanci, którzy zrobili rewizję w jego pokoju. Funkcjonariusze z Braniewa zapukali dwa dni temu do mieszkania rodziców 17-letniego Patryka L. Mieli informację, że chłopak używa nielegalnego programu. Podejrzenie się potwierdziło. Nastolatek miał piracki system Windows XP.
Zostawię na boku dywagacje dotyczące ogólnej legalności dystrybuowania jakichkolwiek programów komputerowych w Polsce, bo ktoś mógłby zacząć się zastanawiać, czy koncerny programistyczne (ale także społeczności open source) przez przypadek nie naruszają art. 1181 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (w zakresie urządzeń lub ich komponentów służących do "zdejmowania zabezpieczeń") lub (a może przede wszystkim) art. 269b § 1 kodeksu karnego, w którym mowa:
A wracając do chłopaka, który może już odpowiadać przed sądem "jak dorosły" (co zauważyły media, by wypełnić treścią lakoniczną notatkę policji) - ktoś zaraz powie: skoro "korzystał", to musiał "uzyskać". Być może tak, być może nie. Historia miała wydarzyć się dwa dni temu. Nie wiem, czy chłopak usłyszał zarzuty. Wiem natomiast, że o tej sprawie chętnie napisały serwisy internetowe (i - być może - to jest ważniejsze dla producenta oprogramowania niż sama kara dla siedemnastolatka mieszkającego z rodzicami).
PS. Właśnie dostałem pytanie: "Gdzie mogę zgłosić nadużycie typu wykorzystanie aplikacji GNU bez oznaczeń ich prawowitego autora?". Pewnie trzeba zgłosić Policji.
« Upowszechniajcie wiedzę o edukacji medialnej | Eksperci, stowarzyszenia, zarzuty: duże ciśnienie w dyskusji o patentach »
Źródło na które powołuje się Onet
Cz, 2008-06-12 16:02 by horshin (niezweryfikowany)
Na dziennik.pl znalazłem taką wzmiankę na forum:
http://forum2.dziennik.pl/read.php?3,204948,205012
Jest tam też dosyć ciekawy link - być może to jest tylko dodatkowy aspekt w sprawie 17-latka. Przeszukali mieszkanie w poszukiwaniu "fantów" a przy okazji sprawdzili komputer. Nie zdziwiłbym się gdyby po prostu policjanci postanowili chłopakowi dopakować z tylu paragrafów z ilu się da w odwecie np. za "złe zachowanie" podczas zatrzymania.
http://dziennikelblaski.wm.pl/Smutne-zakonczenie-przygodnej-znajomosci,47919
Policjantom to akurat obojetne
N, 2008-06-15 17:54 by incognitus (niezweryfikowany)
Ale prokuratura czesto, jesli nie ma dowodow winy w prowadzonej sprawie idzie po najprostszej linii oporu czyli np. piractwa komputerowego.
Naruszenia licencji GNU GPL
Cz, 2008-06-12 16:05 by incognitus (niezweryfikowany)
Najlepiej w takiej sytuacji zacząć od the gpl-violations.org project.
Pt, 2008-06-13 09:24 by Przykuta (niezweryfikowany)
http://tinyurl.com/6l4c72
Chyba się wszyscy na to dali złapać. Jeszcze się nie wwywiedziałem czy to ten sam Patryk L., ale pewnie nie mają w Braniewe wielu takich 17-letnich Patryków L. znanych policji :) Jednak komunikat pozostawiony sam sobie rozbraja.
Chiny, szkoły, Internet