Source: http://ww2.senat.pl/k7/dok/sten/001/11.HTM
Timestamp: 2019-01-16 12:12:31
Legal References Found: art. 30
 art. 30
 art. 30
 art. 104
 art. 30
 art. 104
 art. 30
 art. 6
 art. 53

Art. 1
 art. 110
 art. 124

Art. 2
 art. 31
 art. 7
 art. 7

Art. 1
 art. 110
 art. 124

Document Content:
1. posiedzenie Senatu RP, stenogram, wersja robocza, część 1.1
1. posiedzenie Senatu RP, spis treści , następna część stenogramu
(Początek posiedzenia o godzinie 18 minut 00)
(Posiedzeniu przewodniczą marszałek senior Ryszard Bender oraz marszałek Bogdan Borusewicz)
(Przybycie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej)
(Wszyscy wstają, oklaski)
(Orkiestra wojskowa gra hymn narodowy)
(Wszyscy śpiewają hymn narodowy)
Panie i Panowie Senatorowie! Szanowni Państwo!
Zgodnie z przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przypada mi w udziale zaszczyt otwarcia pierwszego posiedzenia Senatu siódmej już kadencji. Jak bowiem pamiętamy, wolne wybory do Senatu po raz pierwszy odbyły się 4 czerwca 1989 r., w przeciwieństwie do wyborów do Sejmu, które po raz pierwszy w sposób wolny odbyły się dopiero 27 października roku 1991, bo wybory z 4 czerwca były jedynie częściowo wolne.
Szanowni Państwo! Panie i Panowie Senatorowie! Senat to izba wyższa naszego parlamentu, izba, która wykształciła się z Rady Królewskiej jeszcze w końcu XV wieku, izba, która była izbą arystokratyczną w naszym kraju, ponieważ szlachecka Rzeczpospolita nie uznawała, przynajmniej formalnie, tytułów hrabiowskich czy książęcych. To ilość krzeseł, czyli miejsc w Senacie, wyznaczała pozycję danego rodu. Senat istniał jako izba działająca pod przewodnictwem trzeciego stanu sejmującego, czyli króla, aż do końca trwania I Rzeczypospolitej. Istniał też w II Rzeczypospolitej, a jego byt został przerwany wraz z jej końcem. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w trakcie referendum, zresztą referendum sfałszowanego, w roku 1946 podstawowe pytanie, o które toczył się spór - chociaż miał on w istocie charakter symboliczny - to było pytanie o dalsze istnienie Senatu. Opowiedzenie się za dalszym jego istnieniem było równoznaczne z opowiedzeniem się przeciwko komunizmowi, przeciwko komunizmowi, który już wtedy w zasadzie sprawował w Polsce władzę, chociaż władzę jeszcze nie do końca pełną. Dlatego też nie można zgodzić się z tymi, którzy swego czasu chcieli Senat Rzeczypospolitej likwidować.
Jeżeli istniała wolna Rzeczpospolita - wszystko jedno, czy pierwsza, czy druga, czy trzecia - to istniał też Senat. I to jest zupełnie wystarczający powód, aby Senat jako wyższa izba parlamentu został zachowany. Został zachowany w składzie, który dziś można już uznać za tradycyjny. Ten Senat, wybierany tak jak w chwili obecnej, trwa już bowiem od siedmiu kadencji, no, powiedzmy, z pewnymi zmianami związanymi z budową terytorialną naszego państwa.
Stąd też jako prezydent Rzeczypospolitej chciałbym się w sposób bardzo zdecydowany opowiedzieć za zachowaniem Senatu, i to w jego dotychczasowym kształcie, zarówno dziś, kiedy zmiana raczej mu nie grozi, jak i wtedy, gdy w Sejmie powstanie jakaś konstytucyjna większość. Senat - raz jeszcze chciałbym to powtórzyć - istniał tak długo, jak istnieje polski parlamentaryzm, istnieje zawsze wtedy, gdy Polska jest wolna. Chcemy wolnej Polski, a więc chcemy i Senatu! (Oklaski)
Panie i Panowie Senatorowie! Senat uchodzi za izbę refleksji i ta refleksja jest potrzebna. Praca legislacyjna - na ogół z inicjatywy rządu, chociaż mamy też wiele inicjatyw poselskich, a także pewną liczbę prezydenckich - jest realizowana wśród wielu sprzeczności, wśród wielu inicjatyw, często w oderwaniu od siebie słusznych, ale razem powodujących sprzeczności. Dlatego też spokojna refleksja nad ustawą - refleksja izby, która oczywiście jest izbą polityczną, ponieważ w kraju rozwiniętej partyjnej demokracji inaczej być nie może, niemniej jednak jest polityczna w nieco mniejszym stopniu niż izba niższa, Sejm - ta spokojna praca i refleksja jest niezbędna. I to drugi powód, dla którego Senat w dalszym ciągu funkcjonować powinien. Ta senatorska refleksja przyniosła już niejedną bardzo znaczącą poprawkę do ustawy, a właściwie do licznych ustaw, pozwoliła wyłapać już niejeden błąd, Senat wyszedł też z niejedną cenną inicjatywą.
Dzisiaj zaczynacie, Panie i Panowie, już siódmą kadencję. Widzę tutaj na sali osoby, które mandat senatora sprawują bez przerwy od roku 1989. Być może nie są one liczne, niemniej jednak są - wskażę tutaj pana senatora Romaszewskiego. (Oklaski) Dlatego też, Szanowni Państwo, chciałbym wierzyć, że ta siódma kadencja będzie równie produktywna jak poprzednia, że Senat sprawdzi się właśnie jako izba refleksji, jako miejsce, gdzie wprawdzie toczą się spory, bo te z istoty rzeczy w demokracji toczyć się muszą, ale toczą się spokojniej, toczą się bez tej swoistej retoryki charakterystycznej w szczególności, niestety, dla Sejmu ostatniej kadencji, i toczą się bez nadmiernej agresji. Tego wszystkim paniom i panom senatorom życzę na te najbliższe, jak myślę, tym razem nie dwa, a cztery lata.
Jednocześnie chciałbym poinformować, że zgodnie z Regulaminem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej powołałem na marszałka seniora pana senatora Bendera, który jest najstarszy spośród senatorów obecnej kadencji.
Proszę bardzo, Panie Senatorze. Otwierając posiedzenie Senatu, przekazuję panu głos. (Oklaski)
Marszałek Senior Ryszard Bender:
Będę wyrazicielem woli chyba nas wszystkich, a nawet z całą pewnością nas wszystkich, gdy przekażę wyrazy wdzięczności panu prezydentowi za to wysokie uznanie, jakie ma dla instytucji Senatu, i za tę jego wiarę, że Senat przetrwa, że Senat będzie istniał, że Senat nie zniknie. Dziękuję, Panie Prezydencie. (Oklaski)
Ekscelencjo, Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej! Panie i Panowie Senatorowie! Dostojni Goście! Wysoka Izbo!
Upłynęły zaledwie dwa lata od chwili, kiedy pan senator Kazimierz Kutz jako marszałek senior otwierał pierwsze posiedzenie Senatu szóstej kadencji. Tymczasem jedyne, co stałe w polityce, czyli nagła zmiana, spowodowało, iż zbieramy się dzisiaj na pierwszym posiedzeniu Senatu kadencji siódmej. Z racji wieku i z woli pana prezydenta przypadł mi zaszczyt przewodniczenia naszym obradom.
Wysoka Izbo! Senat od początku swych dziejów, od piętnastego stulecia, zobowiązywał senatorów do służenia swą radą Rzeczypospolitej i głowie państwa, majestatowi królewskiemu. Odbudowany w 1922 r. w Polsce odrodzonej, mimo licznych spięć, a nawet konfliktów politycznych w górnych kręgach władzy i w Sejmie, zdołał Senat pełnić swą historyczną misję. Działo się tak dzięki mądrości i odpowiedzialności naszych znakomitych poprzedników pięciu kadencji międzywojennych. Przeważali wśród nich ludzie wielkiego formatu, tacy jak: pierwszy marszałek senior, socjalista Bolesław Limanowski; ludowcy Bolesław Wysłouch i Błażej Stolarski; socjalistka Zofia Daszyńska-Golińska; narodowiec ewangelik, a z czasem ludowiec Józef Buzek; chadek Wojciech Korfanty; książę Janusz Radziwiłł; narodowcy Marian Seyda i Jan Stecki; współtwórca BBWR Janusz Jędrzejewicz; ksiądz Józef Prądzyński, zamordowany przez Niemców w czasie wojny; Abraham Truskier, zamordowany przez Niemców; rabin Mojżesz Schorr, zamordowany przez Sowietów; biskupi Stanisław Adamski i Adam Stefan Sapieha. Różnice polityczne i religijne nie przeszkadzały im w roztropnej służbie dobru wspólnemu.
Senat, izba wyższa, izba refleksji, jak przed chwilą wspomniał pan prezydent Rzeczypospolitej, izba rozsądku i umiaru, potrafiła utrzymać swój charakter także dzięki wybitnym marszałkom - wymieńmy choćby Wojciecha Trąmpczyńskiego, pierwszego marszałka Senatu, oraz jego następców, Juliana Szymańskiego i Władysława Raczkiewicza, późniejszego prezydenta Rzeczypospolitej na uchodźstwie, obu szczególnie zasłużonych dla Polonii.
Po II wojnie światowej komuniści, najzajadlejsi niszczyciele tradycji, postanowili zniszczyć Senat. Odrodził się on dopiero w 1989 r., dzięki największemu z polskich powstań - zrywowi "Solidarności". Jego pierwsi marszałkowie - Andrzej Stelmachowski, August Chełkowski, Adam Struzik, obecna tutaj wśród nas pani marszałek Alicja Grześkowiak - uczynili wiele, by Senat na nowo stał się ważną instytucją życia narodu i państwa, mimo mniejszych niż przed wojną kompetencji.
Panie i Panowie Senatorowie! Senat, nieprzeceniany nadmiernie przez media, zainteresowane głównie sejmowymi targami politycznymi, składa się przecież z przedstawicieli obdarzonych zaufaniem zazwyczaj przez sto, dwieście i więcej tysięcy wyborców. Ma on stąd, w porównaniu z Sejmem, szczególny mandat społeczny. To właśnie dzięki temu możemy próbować uwolnić się od nadmiaru rozpolitykowania i, sine ira et studio, dbać o to, aby prawa stanowione przez Sejm były zgodne z rozsądkiem, interesem narodowym i oczekiwaniami Polaków.
Wysoki Senacie! Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński, mawiał niejednokrotnie, że po Bogu dla nas Polaków najważniejsza jest ojczyzna. Na straży jej stoją współczesne instytucje demokratyczne. Nie zapomnijmy jednak o ostrzeżeniu najwybitniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych ubiegłego wieku i wielkiego przyjaciela Polski, Ronalda Reagana, który w typowych dla siebie prostych słowach mówił, że bez Boga demokracja nie może przetrwać.
Wysoka Izbo, za pięćdziesiąt lat obrady Senatu dziewiętnastej, a może dwudziestej kadencji otwierał będzie marszałek senior, który pewnie rozpoczyna właśnie studia w jednym z polskich uniwersytetów - oby mógł on powiedzieć z czystym sumieniem, że Senat Rzeczypospolitej, odrodzonej po okresie komunistycznego zniewolenia, potrafił dobrze przysłużyć się ojczyźnie, a senatorowie, nie rezygnując ze swoich poglądów, potrafili w sprawach najważniejszych wznieść się ponad polityczne partykularyzmy, osobiste ambicje i animozje.
Wysoka Izbo, niech Bóg błogosławi Polsce i naszej pracy w Senacie! (Oklaski)
Wysoka Izbo, otwieram pierwsze posiedzenie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej siódmej kadencji.
(Marszałek senior trzykrotnie uderza laską marszałkowską)
Panie i Panowie Senatorowie, pragnę serdecznie powitać przybyłych na pierwsze posiedzenie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej siódmej kadencji naszych gości: w pierwszym rzędzie pana prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Lecha Kaczyńskiego, raz jeszcze dziękując mu, że jest wśród nas (oklaski); marszałków i wicemarszałków Senatu ubiegłej kadencji... (oklaski) ...Andrzeja Stelmachowskiego... (oklaski) ...Alicję Grześkowiak... (oklaski) ...Krzysztofa Putrę (oklaski); Jego Ekscelencję księdza arcybiskupa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego, dziekana Korpusu Dyplomatycznego w Polsce (oklaski); pana Jerzego Stępnia, prezesa Trybunału Konstytucyjnego (oklaski); pana Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich (oklaski); pana Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (oklaski); pana Sławomira Skrzypka, prezesa Narodowego Banku Polskiego (oklaski); pana Ferdynanda Rymarza, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej... (oklaski) ...który dzisiaj dał wam dokumenty potwierdzające, że jesteście senatorami; panią Ewę Sowińską, rzecznika praw dziecka (oklaski). Witam też przedstawicieli kancelarii pana prezydenta oraz wiceprezesów Najwyższej Izby Kontroli, a także zastępcę pana Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. (Oklaski)
Panie i Panowie Senatorowie, zgodnie z art. 30 ust. 3 Regulaminu Senatu przed przystąpieniem do wypełniania czynności przewidzianych dla marszałka seniora mam zaszczyt i obowiązek złożyć ślubowanie.
Proszę państwa o powstanie.
(Wszyscy wstają)
"Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej." Tak mi dopomóż Bóg w Trójcy Świętej jedyny.
Proszę spocząć.
Na podstawie art. 30 ust. 3 Regulaminu Senatu na sekretarzy pierwszego posiedzenia powołuję trzech spośród najmłodszych wiekiem senatorów: panią senator Małgorzatę Adamczak - proszę łaskawie zająć miejsce - panią senator Dorotę Arciszewską-Mielewczyk i pana senatora Romana Ludwiczuka.
(Senator Piotr Andrzejewski: Ładna młodzież!) (Wesołość na sali)
Obecnie, Wysoka Izbo, zgodnie z art. 30 ust. 4 i 5 Regulaminu Senatu senatorowie złożą ślubowanie senatorskie. Rota ślubowania zawarta jest w art. 104 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Tekst roty został wyłożony państwu senatorom na ławach - kiedyś się mówiło: na krzesłach senatorskich.
Chciałbym poinformować, że stosownie do art. 30 ust. 5 Regulaminu Senatu senatorowie składają ślubowanie w ten sposób, że po odczytaniu roty ślubowania wywołani przez sekretarza pierwszego posiedzenia, powstawszy, wypowiadają słowo "Ślubuję". Ślubowanie może być złożone z dodaniem słów "Tak mi dopomóż Bóg".
Zgodnie z art. 104 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej odmowa złożenia ślubowania oznacza zrzeczenie się mandatu.
Proszę wszystkich państwa ponownie o powstanie. Jeszcze raz przeczytam rotę ślubowania.
Dziękuję państwu. Proszę o zajęcie miejsc.
Teraz poproszę panią senator sekretarz Małgorzatę Adamczak o odczytywanie nazwisk pań i panów senatorów według kolejności zajmowanych miejsc, począwszy od lewej strony sali, zaś państwa senatorów proszę o złożenie ślubowania w przedstawiony przeze mnie wcześniej sposób.
Senator Sekretarz
Małgorzata Adamczak:
Maria Pańczyk-Pozdziej: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Władysław Sidorowicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Marek Dariusz Rocki: Ślubuję.
Mariusz Sebastian Witczak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Jurcewicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Barbara Borys-Damięcka: Ślubuję.
Jacek Swakoń: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Piotr Andrzej Gruszczyński: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Marek Konopka: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Andrzej Owczarek: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Włodzimierz Cimoszewicz: Ślubuję.
Józef Bergier: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Eryk Stanisław Smulewicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Marek Trzciński: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Tomasz Wojciech Misiak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jarosław Duda: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Krzysztof Kwiatkowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Grażyna Anna Sztark: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Andrzej Misiołek: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Krzysztof Piotr Zaremba: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jan Olech: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Maciej Tomasz Grubski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Sławomir Kowalski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Zbigniew Marian Szaleniec: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Ryszard Knosala: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Zbigniew Henryk Meres: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Antoni Andrzej Motyczka: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Piotr Wach: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Antoni Krzysztof Piechniczek: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Andrzej Szewiński: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Rafał Klemens Muchacki...
Michał Okła: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Marek Ziółkowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Mieczysław Augustyn: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jan Wyrowiński: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Piotr Benedykt Zientarski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Ryszard Józef Górecki: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Piotr Krzysztof Głowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jadwiga Rotnicka: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jan Rulewski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Krzysztof Marek Piesiewicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Kazimierz Mariusz Kleina: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Łukasz Maria Abgarowicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Ireneusz Niewiarowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Andrzej Person: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Zbigniew Michał Pawłowicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Michał Wojtczak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Bogdan Michał Borusewicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Krystyna Bochenek: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Edmund Kazimierz Wittbrodt: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Piotr Łukasz Andrzejewski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Zbigniew Romaszewski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Andrzej Gorczyca: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Janusz Włodzimierz Rachoń: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Karczewski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Andrzej Tadeusz Mazurkiewicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Janusz Sepioł: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Henryk Maciej Woźniak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Bisztyga: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Bohdan Józef Paszkowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Leon Kieres: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Antoni Iwan: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Paweł Klimowicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Andrzej Stefan Grzyb: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Kogut: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jerzy Mieczysław Chróścikowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Piotrowicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Adam Massalski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Witold Lech Idczak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Tadeusz Jerzy Gruszka: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Piotr Marek Kaleta: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Maciej Klima: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Bronisław Jan Korfanty: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Janina Fetlińska: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Kazimierz Jaworski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Zdzisław Stanisław Pupa: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Waldemar Jerzy Kraska: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Grzegorz Michał Wojciechowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Wojciech Skurkiewicz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Norbert Jan Krajczy: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Krzysztof Majkowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Władysław Zenon Ortyl: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Kazimierz Adam Wiatr: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Czesław Wincenty Ryszka: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Tadeusz Wojciech Skorupa: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Sławomir Sadowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Henryk Górski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Stanisław Gogacz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Władysław Dajczak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Zbigniew Jan Cichoń: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Przemysław Jacek Błaszczyk: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Grzegorz Piotr Banaś: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Jan Dobrzyński: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Wiesław Józef Dobkowski: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Lucjan Cichosz: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Grzegorz Czelej: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Roman Edward Ludwiczuk: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Dorota Irvina Arciszewska-Mielewczyk: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Małgorzata Adamczak: Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Chcę zapytać państwa senatorów, czy ktoś nie złożył ślubowania.
Nikt się nie zgłasza, a więc stwierdzam, że wszyscy senatorowie obecni na posiedzeniu złożyli ślubowanie.
Panie i Panowie Senatorowie! Chciałbym poinformować, że za chwilę zostanie zarządzona przerwa w obradach w celu umożliwienia państwu senatorom zgłaszania kandydatur na marszałka Senatu.
Kandydatury na marszałka Senatu mogą być składane przez państwa senatorów w gabinecie marszałka Senatu w pokoju nr 188. Zgłoszenie kandydata powinno być podpisane przez co najmniej dziesięciu senatorów. Do zgłoszenia powinien być dołączony życiorys kandydata na marszałka.
Informuję, że do tej pory została zgłoszona jedynie kandydatura pana senatora Bogdana Borusewicza.
(Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Pięciominutowa przerwa...)
Pięciominutową czy może dłuższą zróbmy...
(Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie.)
(Senator Jan Rulewski: W ogóle...)
(Senator Jan Rulewski: W ogóle nie róbmy, skoro jest jedna kandydatura.)
No, ale może ktoś będzie chciał zgłosić...
(Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie, druki trzeba rozdać.)
Pięciominutowa, vox populi vox Dei...
(Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Pan senator Mazurkiewicz.)
Pan senator Mazurkiewicz, proszę bardzo.
Panie Marszałku, w imieniu Klubu Senatorskiego "Prawo i Sprawiedliwość" poproszę o półgodzinną przerwę.
No cóż, to jest prawo klubu. W związku z tym ogłaszam półgodzinną przerwę.
(Przerwa w obradach od godziny 18 minut 31
do godziny 19 minut 00)
Szanowni Państwo, wznawiam obrady.
Informuję, że na marszałka Senatu została zgłoszona tylko jedna kandydatura: pana senatora Bogdana Borusewicza.
Proszę teraz przedstawiciela wnioskodawców, pana senatora Marka Rockiego, o przedstawienie, przybliżenie nam zgłoszonej kandydatury, chociaż kandydata znamy.
Senator Marek Rocki:
Zanim przystąpię do przedstawiania kandydatury na marszałka Senatu zaproponowanej przez grupę senatorów, chcę w imieniu senatorów Platformy powitać pana marszałka szóstej kadencji, wcześniej niepowitanego. (Oklaski)
Pan Bogdan Borusewicz został wybrany na senatora z okręgu wyborczego nr 24 w Gdańsku. Był kandydatem Komitetu Wyborczego Platforma Obywatelska Rzeczypospolitej Polskiej. Jest bezpartyjny.
Pan Bogdan Borusewicz urodził się 11 stycznia 1949 r. w Lidzbarku Warmińskim, dokąd jego rodzice przybyli z Wilna. W maju 1968 r. jako uczeń liceum sztuk plastycznych w Gdyni został aresztowany za druk i kolportaż ulotek popierających protesty studentów. W 1975 r. ukończył na Wydziale Nauk Humanistycznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego kierunek: historia.
W latach siedemdziesiątych pan senator Bogdan Borusewicz był współorganizatorem opozycji demokratycznej w Lublinie i na Wybrzeżu. W 1976 r. uczestniczył w akcji pomocy robotnikom w Radomiu i został członkiem Komitetu Obrony Robotników. W latach 1977-1978 współorganizował Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Był także jednym z redaktorów pism "Robotnik" i "Robotnik Wybrzeża".
W 1980 r. był organizatorem strajku sierpniowego w Stoczni Gdańskiej oraz współtwórcą postulatów strajkowych. Po wprowadzeniu stanu wojennego kierował drugim strajkiem w Stoczni Gdańskiej w grudniu 1981 r. Przez ponad cztery lata ukrywał się i działał w podziemnych strukturach NSZZ "Solidarność". W latach 1984-1986 był członkiem Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, a następnie Tymczasowej Rady NSZZ "Solidarność". Został aresztowany w 1986 r. Brał udział w strajkach w Stoczni Gdańskiej w maju i sierpniu 1988 r. Od 1989 r. był członkiem Prezydium, a w latach 1990-1991 przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Przez trzy kadencje, od 1991 do 2001 r., był posłem na Sejm, najpierw z ramienia NSZZ "Solidarność", a od 1993 r. z ramienia Unii Wolności. W pierwszej kadencji Sejmu przewodniczył Klubowi Parlamentarnemu NSZZ "Solidarność" oraz Komisji Nadzwyczajnej do zbadania skutków stanu wojennego. W drugiej kadencji był zastępcą przewodniczącego, a następnie przewodniczącym Komisji do spraw Służb Specjalnych oraz zastępcą przewodniczącego Komisji Nadzwyczajnej do zbadania zgodności z prawem działań organów państwowych dotyczących wniosku o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu państwa, skierowanego w dniu 19 grudnia 1995 r. przez ministra spraw wewnętrznych do Naczelnej Prokuratury Wojskowej oraz realizacji tego wniosku.
W trakcie trzech kadencji Sejmu pracował w: Komisji Spraw Zagranicznych, Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw konstytucyjnych Karta Praw i Wolności oraz Przepisy wprowadzające ustawę konstytucyjną - Karta Praw i Wolności, Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, Komisji Nadzwyczajnej do spraw kodeksu pracy.
W latach 1997-2000 był wiceministrem w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, gdzie między innymi nadzorował Policję. W latach 2001-2005 był wicemarszałkiem i członkiem zarządu województwa pomorskiego. W minionych dwóch latach, czyli w latach 2005-2007, był marszałkiem Senatu szóstej kadencji. W tym czasie przewodniczył Parlamentarnemu Zespołowi do spraw Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi.
Pan senator Borusewicz jest wdowcem. Jego żona Alina Pieńkowska była działaczką opozycji i Solidarności oraz senatorem drugiej kadencji Senatu Rzeczypospolitej. Ma dwoje dzieci.
Wczoraj uzyskał rekomendację senatorów Platformy Obywatelskiej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Zgodnie z art. 30 ust. 4 Regulaminu Senatu przystąpimy do wyboru marszałka Senatu.
Pragnę przypomnieć, że Senat, zgodnie z art. 6 ust. 1 regulaminu, wybiera marszałka w głosowaniu tajnym, podejmując uchwałę bezwzględną większością głosów.
Przystępujemy więc do głosowania tajnego w sprawie wyboru marszałka Senatu.
Przypominam, że zgodnie z art. 53 ust. 7 Regulaminu Senatu głosowanie tajne odbywa się przy użyciu opieczętowanych kart do głosowania.
Za chwilę senatorowie sekretarze wręczą państwu senatorom opieczętowane karty do głosowania tajnego.
Pragnę poinformować, że na karcie do głosowania tajnego należy postawić tylko jeden znak "x". Karta do głosowania, na której postawiono więcej niż jeden znak "x" lub nie postawiono żadnego, zostanie uznana przez obliczających głosy za głos nieważny.
Po wypełnieniu kart do głosowania tajnego państwo senatorowie, w kolejności alfabetycznej, będą wrzucać te karty do urny. Następnie zarządzę przerwę w obradach, w trakcie której senatorowie sekretarze dokonają obliczenia głosów oraz sporządzą protokół głosowania tajnego.
Proszę teraz senatorów sekretarzy o rozdanie nam kart do głosowania, a państwa senatorów o wypełnienie tych kart.
Jeszcze ja. Dziękuję, Pani Senator.
Czy wszyscy państwo senatorowie otrzymali karty do głosowania tajnego?
Rozumiem, że wszyscy państwo karty uzyskali.
W związku z tym będę teraz prosił panią sekretarz, panią senator Małgorzatę Adamczak, o odczytywanie kolejno nazwisk senatorów, zaś państwa senatorów, po wyczytaniu nazwisk, proszę o wrzucanie do urny wypełnionych kart do głosowania tajnego.
(Głosy z sali: Wolniej, wolniej.)
Wolniej. Dobrze. Mogę wolniej.
I Małgorzata Adamczak
Pragnę zapytać państwa senatorów, czy wszyscy państwo oddali głosy.
(Głos z sali: Ostatni głos.)
Rozumiem, że ostatni głos został oddany i że wszyscy państwo przekazali głosy do urny.
Teraz państwo senatorowie sekretarze dokonają obliczenia głosów i sporządzą protokół głosowania.
Jedna z osób z tego grona mówi, że wystarczy piętnaście minut. Zróbmy dwadzieścia minut przerwy, żeby się nie spieszyć, bo trzeba też sporządzić protokół.
Ogłaszam dwadzieścia minut przerwy.
(Przerwa w obradach od godziny 19 minut 15
do godziny 19 minut 35)
Panie i Panowie Senatorowie... (Wszyscy wstają) (Oklaski)
Przybyli do nas pan marszałek senior profesor Religa i wybrany przed paroma chwilami na marszałka Sejmu szóstej kadencji pan poseł Komorowski.
Gratuluję... (oklaski) ...i witam.
Proszę senatorów sekretarzy... Już zajęli miejsca.
W tej chwili chcę ogłosić wyniki głosowania.
Protokół głosowania tajnego z dnia 5 listopada 2007 r. w sprawie wyboru senatora Bogdana Borusewicza na marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej siódmej kadencji. Wyznaczeni przez marszałka seniora sekretarze pierwszego posiedzenia Senatu: pani senator Małgorzata Adamczak, pani senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk, pan senator Roman Ludwiczuk; stwierdzają, że w głosowaniu tajnym w sprawie wyboru pana senatora Bogdana Borusewicza na marszałka Senatu oddano głosów 99, w tym głosów ważnych 99. Wymagana bezwzględna większość głosów wynosiła 50. Za wyborem głosowało 61 senatorów... (wszyscy wstają, oklaski) ...przeciw głosowało 37 senatorów, wstrzymał się od głosu 1 senator. Pan senator Bogdan Borusewicz uzyskał wymaganą bezwzględną większość głosów. Warszawa, dnia 5 listopada 2007 r. Podpisy członków komisji skrutacyjnej, czyli senatorów sekretarzy pierwszego posiedzenia siódmej kadencji.
W związku z wyborem mam obowiązek zapytać pana senatora Bogdana Borusewicza, czy przyjmuje funkcję marszałka Senatu.
Dziękuję, Panie Marszałku, za zgodę. (Oklaski)
Wobec wyników głosowania i zgody wyrażonej przez pana senatora Bogdana Borusewicza mam zaszczyt stwierdzić, że Senat podjął uchwałę następującej treści.
"Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 listopada 2007 r. w sprawie wyboru marszałka Senatu.
Art. 1. Senat Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 110 ust. 1, w związku z art. 124 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wybiera senatora Bogdana Borusewicza na marszałka Senatu.
Art. 2. Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej �Monitor Polski�."
Winszuję wyboru, Panie Marszałku.
Proszę pana o zbliżenie się do stołu, a ja zbliżę się do pana, żeby wręczyć...
Panie Marszałku, dla mnie również jest to specjalna chwila z tej przyczyny, że los przynosi różne sytuacje. W 1977 r., jako promotor pańskiej pracy magisterskiej, gdy informowałem o tym, nie wiedziałem, że będę za ileś tam lat, wiele lat, mógł również obwieścić panu, że został pan wybrany na marszałka Senatu. Dla mnie to jest dodatkowo istotne i z tego względu, że jest pan w przedwojennej i powojennej historii tej izby pierwszym marszałkiem, który jest wybrany po raz wtóry i pełni tę funkcję w dwóch kolejnych kadencjach. Gratuluję panu. (Oklaski)
Proszę, Panie Marszałku, o przejęcie... (Oklaski)
(Przewodnictwo obrad obejmuje marszałek Bogdan Borusewicz)
Dziękuję za wybór, dziękuję za zaufanie. Pragnę państwa zapewnić, że będę działał w taki sposób, aby Senat swój autorytet utrzymał, abyście państwo byli zadowoleni z tego, że możemy wspólnie funkcjonować w tej Izbie. Chcę zapewnić, że będę razem z państwem budował prestiż Senatu.
Do najważniejszych zadań Senatu należy praca legislacyjna, ale oprócz tego mamy obowiązki w stosunku do Polonii i Polaków na świecie, a także obowiązki, które nałożyliśmy na siebie w poprzedniej kadencji i których pełnienie trzeba kontynuować - obowiązek współpracy z organizacjami pozarządowymi, z samorządami terytorialnymi. I tutaj Senat, jak myślę, będzie nadal wypełniać pewną luką, która była widoczna.
Chcę państwa także zapewnić, że podejmiemy dyskusję na temat przyszłej roli Senatu i przygotujemy się do zmiany konstytucji w taki sposób, żeby wzmocnić tę rolę i żeby izba wyższa była izbą samodzielną, nieco mniej powiązaną z izbą niższą.
Ja chcę powiedzieć, że cieszę się, iż nowy marszałek Sejmu gości tutaj, i pogratulować wyboru. Chcę podziękować także pani marszałek, panu marszałkowi poprzednich kadencji - ważnych kadencji - za udział w naszym pierwszym posiedzeniu siódmej kadencji. Chcę podziękować panom marszałkom seniorom: panu marszałkowi seniorowi Senatu, a także panu marszałkowi seniorowi Sejmu - panu marszałkowi Senatu za sprawne przeprowadzenie tej trudnej procedury, a panu marszałkowi Sejmu za obecność. Obie Izby muszą dobrze współpracować. I jestem pewny, że w tym składzie personalnym ta współpraca będzie bardzo dobra.
Jeszcze raz dziękuję państwu za to, że zostałem wybrany. I przystępujemy do pracy. (Oklaski)
Wysoka Izbo, zgodnie z treścią działu czwartego Regulaminu Senatu porządek obrad pierwszego posiedzenia Senatu, poza przeprowadzonym już punktem pierwszym, obejmuje zawarty w punkcie drugim wybór wicemarszałków Senatu i w punkcie trzecim wybór sekretarzy Senatu.
Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zabrać głos w sprawie przedstawionego porządku obrad? Nie.
Stwierdzam, że Senat zatwierdził porządek obrad pierwszego posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej siódmej kadencji.
Chciałbym poinformować, że za chwilę zostanie zarządzona przerwa w obradach w celu umożliwienia zgłaszania kandydatur na wicemarszałków Senatu. Zgłoszenie zawierające kandydatury na wicemarszałków Senatu państwo senatorowie mogą składać w gabinecie marszałka Senatu, w pokoju nr 188 do godziny 19.20.
(Głosy z sali: Do 20.20.)
Przepraszam, do 20.20.
Zgłoszenie powinno być podpisane przez co najmniej dziesięciu senatorów. Do zgłoszenia powinien być dołączony życiorys kandydata. I jeszcze...
(Głos z sali: Komunikat...)
Już dopuszczam do głosu. Proszę, komunikat.
Roman Ludwiczuk:
Klub Platformy Obywatelskiej zbierze się w sali nr 217 zaraz po ogłoszeniu przerwy.
Zarządzam przerwę do godziny 20.20 dnia dzisiejszego...
(Głos z sali: Za krótko, bo my musimy zrobić druki z tych zgłoszeń.)
No to do której?
(Głos z sali: Do 21.00 albo 20.50.)
Przepraszam, wydłużam przerwę do godziny 20.50.
Zgłaszanie kandydatur oczywiście będzie trwać do 20.20, przerwa zaś do 20.50. Bo trzeba jeszcze zrobić druki kart do głosowania po zgłoszeniu kandydatur. Dziękuję bardzo.
(Przerwa w obradach od godziny 19 minut 46
do godziny 20 minut 52)
Przedłużam przerwę do godziny 21.05. Są problemy z wydrukowaniem kart, jest jakaś awaria...
(Głos z sali: Jest problem z drukami.)
A więc przedłużam przerwę do 21.05.
(Przerwa w obradach od godziny 20 minut 52
do godziny 21 minut 05)
Przystępujemy do rozpatrzenia punktu drugiego porządku obrad: wybór Wicemarszałków Senatu.
Informuję, że na stanowiska wicemarszałków Senatu zgłoszone zostały kandydatury: senator Krystyny Bochenek, senatora Zbigniewa Romaszewskiego, senatora Marka Ziółkowskiego.
Teraz proszę przedstawiciela senatorów zgłaszających kandydaturę senator Krystyny Bochenek, senatora Edmunda Wittbrodta, o przedstawienie zgłoszonej kandydatury.
Panie Marszałku! Panie, Panowie Senatorowie!
Mam ogromną przyjemność zarekomendować państwu na stanowisko czy też na funkcję wicemarszałka Senatu panią senator Krystynę Bochenek.
Pani senator, urodzona w Katowicach, ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Śląskim i od trzydziestu lat jest dziennikarką i publicystką Polskiego Radia Katowice. W latach 2002-2004 była tak zwanym dyrektorem kreatywnym Radia Katowice.
Pani senator jest bezpartyjna.
Ma za sobą doświadczenie senatorskie. W 2004 r. w wyborach uzupełniających, przeprowadzonych po wyborach do Parlamentu Europejskiego, została wybrana na senatora piątej kadencji. Był to wprawdzie tylko rok, ale potem, w 2005 r., została ponownie wybrana do Senatu z poparciem Platformy Obywatelskiej, i wtedy uzyskała rekordowy w kraju wynik, rekordowe poparcie - to było ponad 53%. W ostatnich wyborach, 21 października, również uzyskała poparcie na poziomie 54,6%. I w ten sposób została senatorem już trzeciej kadencji.
W minionej kadencji pani senator przewodniczyła senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Pani senator jest członkiem Rady Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk, jest przewodniczącą Komisji Języka w Mediach, jest przewodniczącą Rady Śląskiego Funduszu Stypendialnego i również wiceprzewodniczącą Rady Programowej TVP Polonia.
Pani senator jest wyjątkowo aktywna. To ona zainicjowała w minionej kadencji uczynienie przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej roku 2006 Rokiem Języka Polskiego, który rozpoczynał się zresztą tutaj, w Senacie, w ten sposób, że parlamentarzyści brali udział w pisaniu dyktanda. To ona była organizatorem wielu konferencji naukowych, między innymi na temat języka polskiej legislacji, języka polskich polityków początku XXI w., inicjatorem Festiwalu Języka Polskiego 2006 r., w którym brała udział ogromna pięciotysięczna grupa uczestników. Pani senator uczestniczyła także w przygotowaniu XV Światowego Forum Mediów Polonijnych.
W pracy dziennikarskiej pani Krystyna Bochenek zajmuje się upowszechnianiem kultury języka polskiego i popularyzacją zdrowia. Fenomenem jest uczynienie zjawiskiem ogólnopolskim, a nawet szerzej, światowym, można powiedzieć, dyktanda z języka polskiego. To już państwo znacie, to już dzieje się od dwudziestu lat, to już jest tradycja, że tysiące uczestników pisze to dyktando. Obecnie nawet i w Paryżu, i w Wiedniu, i w Grodnie, i w Szwecji, i na Litwie to dyktando jest organizowane.
Pani senator jest również animatorką wielu zdarzeń medialnych i akcji charytatywnych. Są to akcje na rzecz ratowania na przykład Oddziału Hematologii Dziecięcej w Zabrzu, na rzecz osób chorych, niepełnosprawnych. Wspiera działania na rzecz budowy hospicjów. Pani senator jest również pomysłodawczynią i organizatorką masowych imprez promujących profilaktykę zdrowia, honorowe oddawanie krwi, profilaktykę raka piersi, zapobieganie próchnicy. Pani senator propaguje także życie wolne od dymu tytoniowego. Ponadto organizuje wiele akcji związanych z licytacjami, ze zbieraniem środków na wsparcie czy to Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, czy takich przedsięwzięć, jak odbudowa gmachu Opery Śląskiej. To, co zasługuje na szczególne wyróżnienie, to fakt, że pani senator jest pomysłodawczynią akcji "Krzesła do nauki", dzięki której od trzech lat pozyskiwane są fundusze na stypendia dla zdolnych śląskich studentów z niezamożnych rodzin.
Cała ta działalność spowodowała, że pani senator otrzymała liczne nagrody, między innymi nagrodę imienia Bolesława Prusa za uświadamianie Polakom potęgi języka polskiego. To są nagrody za wybitny dorobek wzbogacający wartości kultury regionu i kraju, w dziedzinie kultury, na przykład za dyktando. Pani senator była dwukrotnie nominowana do nagrody imienia Dariusza Fikusa, którą przyznaje "Rzeczpospolita", jak również zdobyła tytuł Radiowej Osobowości Roku. Jeżeli zaś chodzi o działalność w obszarze publicystyki związanej z medycyną i działania społeczne na rzecz zdrowia, to pani senator dwukrotnie otrzymała nagrodę ministra zdrowia, różnego rodzaju odznaczenia, wyróżnienia, na przykład odznaczenie "Zasłużonemu - Polskie Towarzystwo Lekarskie", odznakę Fundacji "Promocja Zdrowia"; i tego typu wyróżnień można wymienić jeszcze wiele.
Pani senator jest współautorką czterech książek o tytułach: "Jubileuszowe Dyktando Ogólnopolskie", "Chirurdzy i detektywi", "Jak Krystyna z Krystyną", "Dobry zawód. Rozmowy z lekarzami".
Pani senator jest mężatką, ma dwoje dzieci. Jej mąż jest profesorem medycyny, kardiochirurgiem.
Konkludując, chciałbym powiedzieć, że pani senator jest osobą niezwykle aktywną, jest osobą wyjątkowo wrażliwą, i to widać w tym, jak liczne są obszary jej działania.
A poza tym zwrócę uwagę na jeszcze jedną kwestię - będziemy mogli w tej kadencji, siódmej kadencji Senatu, mieć wicemarszałka kobietę. Myślę, że to jest też ogromnie ważne dla Senatu. Dziękuję bardzo, Panie Marszałku. (Oklaski)
Proszę teraz senatora Andrzeja Mazurkiewicza, przedstawiciela senatorów zgłaszających kandydaturę senatora Zbigniewa Romaszewskiego, o przedstawienie zgłoszonej kandydatury.
Mam niezwykły zaszczyt zaprezentować sylwetkę naszego kolegi, pana senatora Zbigniewa Romaszewskiego. Kiedy mówi się: Zbigniew Romaszewski, to właściwie wszystko jest jasne. Człowiek instytucja, ogromna legenda polskiej "Solidarności", polskiego podziemia, walki o prawa człowieka.
Zbigniew Romaszewski urodził się w 1940 r. w Warszawie. Wraz z matką został wywieziony do obozu pracy Gross-Rosen. Późniejsze lata jego życia to czas kariery naukowej na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Fizyki, gdzie ukończył studia magisterskie, następnie obronił doktorat w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk.
Ale ta część życiorysu pana senatora Zbigniewa Romaszewskiego jest niczym w porównaniu do tego, co zrobił dla ojczyzny, dla odzyskania jej niepodległości. Pan senator Romaszewski po protestach w Radomiu i w Ursusie w 1976 r. uczestniczył w organizowanej przez Komitet Obrony Robotników akcji pomocy osobom represjonowanym. Od 1977 r. był członkiem Komitetu Samoobrony Społecznej KOR, prowadził Biuro Interwencyjne rejestrujące przypadki łamania praw człowieka i niosące pomoc ofiarom bezprawia. Na przełomie 1979 i 1980 r. zorganizował Komisję Helsińską, nadzorującą wprowadzenie w życie postanowień KBWE. To właśnie pod jego redakcją komisja opublikowała Raport Madrycki kompleksowo omawiający stan przestrzegania praw człowieka w PRL. Raport ten powstał w oparciu o konkretne, zarejestrowane przez Biuro Interwencji, przypadki łamania praw człowieka. W tamtych czasach, w czasach Polski komunistycznej, trzeba było mieć niezwykłą odwagę i być człowiekiem silnego charakteru, aby przeciwstawić się ustrojowi totalitarnemu. Do tych właśnie ludzi należał Zbigniew Romaszewski.
Lata osiemdziesiąte to czas, kiedy pan senator kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność", został wybrany do Prezydium Zarządu Regionu Mazowsze "Solidarność" i następnie do komisji krajowej. A potem - stan wojenny, i więzienie, i procesy. Zbigniew Romaszewski był sądzony w dwóch kolejnych procesach twórców Radia Solidarność i KSS KOR. Po zwolnieniu z więzienia dalej prowadził działalność w podziemiu - kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność", która dokumentowała wszystkie przypadki represji, jakim poddawana była opozycja. Organizował pomoc dla strajkujących robotników, między innymi w Stalowej Woli, w Nowej Hucie, w Szczecinie, w Gdańsku, na Górnym Śląsku. Jeszcze w czasach PRL, w 1988 r., zorganizował nielegalną, choć jawną, Pierwszą Międzynarodową Konferencją Praw Człowieka, która odbyła się w kościele w Mistrzejowicach, uczestniczyło w niej ponad tysiąc osób z różnych krajów. Druga taka międzynarodowa konferencja odbyła się w 1990 r. w Leningradzie i pozwoliła na spotkanie ludzi skrzywdzonych z terenu całego Związku Radzieckiego z czołowymi obrońcami praw człowieka na świecie. Trzecią konferencję praw człowieka pan senator zorganizował w pięćdziesiątą rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Ta konferencja odbyła się już w Warszawie, w roku 1998.
Pan senator jest żonaty. Żona Zofia zajmuje się działalnością społeczną, córka - Agnieszka Romaszewska-Guzy jest dziennikarką.
Jest jeszcze jeden bardzo, bardzo ważny aspekt, na który chciałbym zwrócić uwagę Wysokiego Senatu. Pan senator Zbigniew Romaszewski jest senatorem od samego początku reaktywowania Wysokiej Izby, od roku 1989, nieprzerwanie. Jako jedyny z senatorów zasiadających na tej sali jest senatorem już siódmą kadencję. Świadczy to o ogromnym zaufaniu, jakim społeczeństwo obdarza pana senatora i świadczy to również o jego pozycji, nie tylko jako działacza dawnej opozycji, ale także jako człowieka, który w czasach wolnej, demokratycznej Polski swoją postawą i pracą w Senacie potrafi dobrze służyć Polsce.
Sądzę - i będę tu wyrazicielem nie tylko własnych myśli, ale również myśli moich kolegów z klubu senatorskiego Prawa i Sprawiedliwości - że pan senator Zbigniew Romaszewski swoją działalnością, trudną, ciężką, w czasach opozycji, kiedy niejednokrotnie, trzeba to uczciwie powiedzieć, ryzykował życiem i zdrowiem, swoim i osób najbliższych, działalnością w Senacie przez siedem kadencji, ciężką, solidną pracą zdobył taką pozycję, która uprawnia nas wszystkich do tego, abyśmy mogli z czystym sumieniem, nie patrząc na różnicę i podziały polityczne, powierzyć mu funkcję wicemarszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję. (Oklaski)
Proszę teraz senator Marię Pańczyk-Pozdziej, przedstawiciela senatorów zgłaszających kandydaturę senatora Marka Ziółkowskiego, o przedstawienie zgłoszonej kandydatury.
Mam niewątpliwą przyjemność zarekomendowania senatora Marka Ziółkowskiego na urząd wicemarszałka Senatu Rzeczypospolitej.
Ja krótko tylko przedstawię jego życiorys, choć obfituje on w wiele bardzo ważnych wydarzeń, wiele tytułów, honorów i zaszczytów. Pozwolę sobie skrócić ten życiorys do niezbędnych informacji.
Senator Marek Ziółkowski urodził się 6 marca 1949 r. w Poznaniu. Jest synem Janusza Ziółkowskiego, senatora pierwszej kadencji Senatu RP.
W 1971 r. ukończył studia na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego, a w 1976 r. studia filozoficzne na Wydziale Filozoficzno-Historycznym tejże uczelni. W 1974 r. uzyskał stopień doktora socjologii, w 1980 r. doktora habilitowanego, a w 1990 r. tytuł profesora. Od 1993 r. jest profesorem zwyczajnym. Od 1981 do 1991 r. piastował szereg odpowiedzialnych funkcji w różnych uczelniach wyższych i w Polskiej Akademii Nauk. Jest autorem i współautorem kilkunastu książek, w tym kilku nagrodzonych, a także licznych artykułów w języku polskim, angielskim i francuskim. Wielokrotnie przebywał za granicą, wykładając między innymi na uczelniach w Stanach Zjednoczonych, Australii i Francji.
Jest członkiem wielu organizacji w kraju i za granicą, między innymi Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, Komitetu Socjologii Polskiej Akademii Nauk, Kapituły Nagrody Naukowej Miasta Poznania. Od 1992 r. jest przewodniczącym Komisji Nauk Społecznych Polskiego Komitetu do spraw UNESCO i wielokrotnie reprezentował Polskę w tej organizacji. Od 2002 r. jest wiceprzewodniczącym Rady Społecznej przy Arcybiskupie Metropolicie Poznańskim. Od 1996 r. sprawuje funkcję konsula honorowego Republiki Francuskiej w Poznaniu. Jest członkiem NSZZ "Solidarność" od 1980 r. W latach 1984-1987 przewodniczył podziemnej Radzie Nauki "Solidarności" w Poznaniu, przyznającej między innymi stypendia naukowe. W 1990 r. został członkiem-założycielem Partii Chrześcijańskich Demokratów, następnie był członkiem Porozumienia Polskich Chrześcijańskich Demokratów, a do końca 2003 r. Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego - Ruchu Nowej Polski. Jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Jest żonaty, ma trzy córki. W ostatnich wyborach uzyskał rekordową liczbę głosów - 63% poparcia.
Ja jeszcze dodam, że my, senatorowie szóstej kadencji, pamiętamy senatora Marka Ziółkowskiego jako wicemarszałka Senatu, który bardzo sprawnie, merytorycznie i nierzadko dowcipnie prowadził obrady Senatu. Celowo podkreślam, że dowcipnie, bo nie jest to takie częste w Wyższej Izbie, Izbie Refleksji. I należy jeszcze powiedzieć o senatorze Marku Ziółkowskim, że jest człowiekiem bardzo koleżeńskim, bardzo przyjaznym ludziom i nigdy nie odmawia nikomu pomocy, na co liczymy i teraz, gdy zostanie wicemarszałkiem Senatu, w co nie wątpię.
Gorąco rekomenduję senatora Marka Ziółkowskiego na stanowisko wicemarszałka Senatu. (Oklaski)
Zgodnie z art. 31 Regulaminu Senatu przystępujemy do wyboru wicemarszałków Senatu.
Przypominam, że zgodnie z art. 7 ust. 1 Regulaminu Senatu Senat wybiera nie więcej niż czterech wicemarszałków w głosowaniu...
(Głos z sali: Senator się zgłasza, Panie Marszałku.)
...tajnym, podejmując uchwałę bezwzględną większością głosów.
Panie Senatorze, w jakim trybie?
Panie Marszałku, w imieniu klubu senatorów Prawa i Sprawiedliwości prosiłbym o dziesięć minut przerwy.
(Głos z sali: Jesteśmy w trakcie głosowania.)
Panie Senatorze, przystąpiliśmy do głosowania. Gdyby pan zgłosił się nieco wcześniej, uwzględniłbym tę prośbę.
Przypominam, że zgodnie z art. 7 ust. 1 Regulaminu Senatu Senat wybiera nie więcej niż czterech wicemarszałków w głosowaniu tajnym, podejmując uchwałę bezwzględną większością głosów.
Przystępujemy więc do głosowania tajnego w sprawie wyboru wicemarszałków Senatu.
Informuję, że na karcie do głosowania tajnego można postawić najwyżej trzy znaki "x". Senator może wstrzymać się od głosu albo być przeciwko wszystkim kandydatom - wtedy pozostawia kartę pustą i nie stawia żadnego znaku "x". Karta taka będzie liczona jako głos ważny.
Po wypełnieniu kart do głosowania tajnego państwo senatorowie w kolejności alfabetycznej będą wrzucać karty do urny.
Następnie zostanie zarządzona przerwa w obradach, w trakcie której powołani do przeprowadzenia głosowania tajnego senatorowie sekretarze obliczą głosy oraz sporządzą protokół głosowania tajnego.
Proszę teraz senatorów sekretarzy o rozdanie kart do głosowania, a państwa senatorów o wypełnienie tych kart.
Dobrze, moment.
Czy wszyscy...
(Głos z sali: Panie Marszałku, jeszcze dwie osoby. Nie ma pana senatora...)
Wszyscy, tak? Rozumiem.
(Głos z sali: Wszyscy, Panie Marszałku.)
(Senator Tadeusz Skorupa: Panie Marszałku, w kwestii formalnej...)
Senator Tadeusz Skorupa:
Na tej karcie do głosowania nie ma możliwości wstrzymania się od głosu i nie ma możliwości głosowania przeciw. Moim zdaniem karta jest błędnie wydrukowana.
Panie Senatorze, wszystkie uwagi trzeba było zgłaszać przed głosowaniem...
(Senator Tadeusz Skorupa: Panie Marszałku, ale nie było tej wiadomości...)
(Głos z sali: Karty dostaliśmy teraz.)
(Głos z sali: Jak głosować przeciw?)
Jeszcze raz odczytam informację o sposobach głosowania.
Informuję, że na karcie do głosowania tajnego można postawić co najwyżej trzy znaki "x". Senator może wstrzymać się od głosu albo być przeciwko wszystkim kandydatom. Wtedy pozostawia kartę pustą i nie stawia żadnego znaku "x". Karta taka będzie liczona jako głos ważny.
Proszę teraz senator sekretarz Małgorzatę Adamczak o odczytywanie kolejnych nazwisk senatorów, zaś państwa senatorów po wyczytaniu ich nazwisk proszę o wrzucanie do urny kart do głosowania tajnego.
Czy wszyscy państwo senatorowie oddali głosy? Dziękuję.
Proszę teraz senatorów sekretarzy o obliczenie głosów i sporządzenie protokołu głosowania tajnego.
Zarządzam przerwę do godziny 22.00 na obliczenie głosów oraz sporządzenie protokołu.
(Przerwa w obradach od godziny 21 minut 36
do godziny 22 minut 01)
Powracamy do rozpatrywania punktu drugiego porządku obrad: wybór Wicemarszałków Senatu.
Informuję, że senatorowie sekretarze skończyli obliczanie głosów i sporządzili protokół głosowania tajnego.
Ogłaszam wyniki tajnego głosowania w sprawie wyboru wicemarszałków Senatu.
"Protokół głosowania tajnego z dnia 5 listopada 2007 r. w sprawie wyboru wicemarszałków Senatu Rzeczypospolitej Polskiej siódmej kadencji.
Wyznaczeni przez marszałka Senatu do przeprowadzenia głosowania tajnego sekretarze: senator Małgorzata Adamczak, senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk, senator Roman Ludwiczuk, stwierdzają, że w głosowaniu tajnym w sprawie wyboru wicemarszałków Senatu oddano głosów 98, w tym głosów ważnych 98. Wymagana bezwzględna większość głosów wynosi 50.
Za kandydaturą senator Krystyny Bochenek głosowało 88 senatorów." (Oklaski)
"Za kandydaturą senatora Zbigniewa Romaszewskiego głosowało 42 senatorów. Za kandydaturą senatora Marka Ziółkowskiego głosowało 91 senatorów."
(Głos z sali: Dziękujemy.)
(Senator Czesław Ryszka: Jak SLD.)
(Głos z sali: Kompromitacja!)
(Senator Ryszard Bender: Hańba!)
"Wymaganą bezwzględną większość głosów uzyskali senator Krystyna Bochenek i senator Marek Ziółkowski. Warszawa, dnia 5 listopada 2007 r." Podpisy komisji skrutacyjnej.
Wobec wyników głosowania mam zaszczyt stwierdzić, że Senat podjął uchwałę następującej treści.
"Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 listopada 2007 r. w sprawie wyboru wicemarszałków Senatu.
Art. 1. Senat Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie art. 110 ust. 1 w związku z art. 124 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wybiera senatorów Krystynę Bochenek i Marka Ziółkowskiego na wicemarszałków Senatu.
Proszę państwa wicemarszałków o podejście do mnie.
Gratuluję wybranym wicemarszałkom. (Oklaski)
Proszę o odczytanie komunikatu.
W imieniu Jego Ekscelencji księdza arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia chciałbym zaprosić wszystkich senatorów nowej kadencji do udziału w uroczystym imieninowym koncercie papieskim "Oratio pro Pace - Polskie Termopile i Golgoty XX wieku", który odbędzie się 6 listopada 2007 r. o godzinie 20.00 w bazylice Najświętszego Serca Jezusowego przy ulicy Kawęczyńskiej w Warszawie. Duszpasterstwo Środowisk Twórczych i Sportu Diecezji Warszawsko-Praskiej pragnie, aby tegoroczny koncert, będący spotkaniem z orędziem papieskim, zainaugurował działalność nowo wybranego parlamentu. Koncert będzie widowiskiem multimedialnym. Wystąpią w nim znani polscy artyści.
Posiedzenie senatorskiego klubu PiS jutro o godzinie 11.00 w sali nr 182. Dziękuję.
Zarządzam przerwę w obradach do dnia jutrzejszego do godziny 12.00.
(Przerwa w posiedzeniu o godzinie 22 minut 07)