Source: https://spoldzielniasocjalnawpraktyce.pl/odpowiedzialnosc-karna-czlonkow-zarzadu-spoldzielni-socjalnej/
Timestamp: 2019-05-23 11:22:21
Legal References Found: art. 267
 art. 267
 art. 267
 art. 33
 art. 34
 art. 267
 art. 267

Document Content:
Za co i ile można dostać, czyli o odpowiedzialności karnej członków zarządu spółdzielni socjalnej - Spółdzielnia Socjalna w Praktyce - Konkretnie i na Temat
Jesteś tutaj: Strona Główna › Prawo w spółdzielni socjalnej › Za co i ile można dostać, czyli o odpowiedzialności karnej członków zarządu spółdzielni socjalnej
Dzisiaj wrócę do odpowiedzialności członków zarządu spółdzielni socjalnej. Skupimy się na odpowiedzialności karnej. Zainspirowała mnie wymiana zdań na ostatnim szkoleniu, jakie prowadziłem (w temacie lustracji spółdzielni socjalnych):
Ja: W sytuacjach przewidzianych prawem spółdzielczym (np. za niepoddawanie spółdzielni lustracji) członkowie zarządu mogą być ukarani grzywną…
Uczestniczka: Ale przecież wszyscy mówią, że członkowie zarządu nie ponoszą odpowiedzialności własnym majątkiem…
Ja: Zgadza się. Członkowie zarządu nie ponoszą odpowiedzialności własnym majątkiem za zobowiązania spółdzielni*, ale czym innym jest kara w postaci np. grzywny za popełnienie przestępstwa wynikającego z prawa spółdzielczego.
*Należy jeszcze dodać, że jest od tego wyjątek dot. składek ZUS i zobowiązań publiczno-prawnych. Pisałem o tym w pierwszym wpisie poświęconym odpowiedzialności członków zarządu.
Przejdźmy więc do rzeczy. Na początek pierwsze pytanie, które mogło się zrodzić w Twojej głowie…
O co w ogóle chodzi? Przecież ja nie jestem przestępcą.
I bardzo dobrze. Odpowiedzialność karna może jednak nie wynikać tylko z działań umyślnych (kradzieży / przywłaszczenia itd.), ale może również wynikać z niedopełnienia obowiązków. Jakich konkretnie? O tym poniżej…
W jakich sytuacjach grozi nam odpowiedzialność karna?
Prawo spółdzielcze kończy się częścią IIa, w której znajdują się przepisy karne (dokładnie 3 artykuły). Są tam zdefiniowane sytuacje, za które ponoszą odpowiedzialność członkowie zarządu lub likwidator spółdzielni. I tak odpowiedzialność karna grozi za:
brak zgłoszenia wniosku o upadłość spółdzielni pomimo powstania warunków uzasadniających upadłość spółdzielni (dla dociekliwych art. 267b prawa spółdzielczego; tematem upadłości planuję się zająć w jednym z kolejnych wpisów, jeśli ta tematyka Cię ciekawi, daj mi znać np. komentując poniżej),
nie poddawanie spółdzielni lustracji,
nie udzielanie lub udzielanie niezgodnych ze stanem faktycznym wyjaśnień lustratorowi, nie dopuszczanie go do pełnienia obowiązków lub nie przedkładanie stosownych dokumentów,
nie udostępnianie członkom spółdzielni protokołu lustracji,
nie zwoływanie walnego zgromadzenia,
nie przygotowywanie w terminie dokumentów dotyczących dokonania podziału w spółdzielni (dla dociekliwych: art. 267c prawa spółdzielczego),
ogłaszanie danych nieprawdziwych (np. we wpisie w KRS albo podawanie danych w inny sposób do publicznej wiadomości) albo przedstawianie ich organom spółdzielni, władzom państwowym, członkom spółdzielni lub lustratorowi (dla dociekliwych: art. 267d prawa spółdzielczego).
Jak widzisz, część powyższych sytuacji może nie wynikać z działania umyślnego, ale po prostu z niewiedzy (np. może się zdarzyć, że członek zarządu spółdzielni socjalnej nie wie, że raz w roku należy zorganizować walne zgromadzenie – słyszałem o sytuacjach, że np. na jednym walnym zgromadzeniu zatwierdzane były trzy sprawozdania finansowe, bo zarząd nie wiedział, że trzeba to zrobić).
Z drugiej strony działania, o których mowa w powyższych przepisach (np. nie udostępnianie członkom protokołu z lustracji, czy przedstawianie nieprawdziwych danych członków lub lustratorowi) świadczą o tym, że źle się dzieje, a dokładniej że zarząd co najmniej zaczyna działać na szkodę spółdzielni.
Warto też zauważyć, że przepisy odpowiedzialności karnej chronią interesy majątkowe członków spółdzielni. Przykładowo prawidłowość procesu lustracyjnego czy zwoływanie walnego zgromadzenia oddziałują bezpośrednio lub pośrednio na sytuację danego członka spółdzielni.
Jaka kara grozi w powyższych sytuacjach?
Kara będzie zależała od rodzaju sytuacji:
za działanie określone w pkt. a powyżej będzie to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku,
za działania określone w pkt. b – f powyżej będzie to grzywna, albo kara ograniczenia wolności,
za działania określone w pkt. g powyżej będzie to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku).
Pojawia się jeszcze kilka dalszych pytań…
W jakiej wysokości można dostać grzywnę?
Sąd ustalając wysokość grzywny (dla dociekliwych: art. 33 kodeksu karnego) robi to w dwóch krokach:
ustala najpierw liczbę tzw. stawek dziennych – od 10 do 540 stawek dziennych, ustalając liczbę stawek dziennych sąd bierze pod uwagę uwarunkowania popełnienia przestępstwa (np. społeczną szkodliwość czynu, charakter czynu zabronionego, winę, okoliczności wpływające na zaostrzenie bądź złagodzenia kary, sposób popełnienia czynu, motywację sprawcy, okoliczności popełnienia czynu),
następnie sąd ustala wartość stawki dziennej (od 10 zł do 2 000 zł), bierze przy tym pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe.
Jak łatwo wyliczyć minimalna kara to 100 zł, a maksymalna 1 080 000 zł (minimalna liczba stawek dziennych to 10 x minimalna wartość stawki 10 zł = kara grzywny co najmniej w kwocie 100 zł; analogicznie oblicza się kwotę maksymalną grzywny).
Czym się różni kara ograniczenia wolności od kary pozbawienia wolności?
Kara pozbawienia wolności to kara więzienia. Z kolei kara ograniczenia wolności może mieć formę:
obowiązku wykonania nieodpłatnej, kontrolowalnej pracy na cele społeczne (od 20 do 40 godzin miesięcznie),
potrącenia od 10% d 25% wynagrodzenia za pracę w stosunku miesięczny na cel społecznych wskazany przez sąd (dla dociekliwych: art. 34 §1a kodeksu karnego).
Poza tym skazany w okresie ograniczenia wolności nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu oraz ma obowiązek udzielania wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary.
Uwaga: Kończę przygotowanie III wydania pakietu „Prawo w spółdzielni socjalnej. Niezbędnik praktyka”. III wydanie to ok. 60% więcej treści w zeszycie treningowym, dodatkowe wzory i przykłady dokumentów oraz wiedza zaktualizowana po nowelizacji ustawy o spółdzielniach socjalnych.
Najbliższy miesiąc to czas na redakcję i skład publikacji. Potem druk. Za około miesiąc ruszy przedsprzedaż (możliwość zakupu po obniżonej cenie). Za ok. 1,5-2 miesiące pakiet będzie w regularnej sprzedaży. Jeśli chcesz dostać info o przedsprzedaży, daj mi znać (wystarczy w treści wpisać przedsprzedaż)!
Czy zawsze zostaniemy ukarani?
Oczywiście nie. Chociaż przestępstwa przywołane powyżej mają charakter publicznoskargowy i są ścigane z urzędu, to właściwe organy (Prokuratura i Policja) muszą mieć informacje o tym, że taka sytuacja zaistniała. Źródłem informacji mogą być np. członkowie spółdzielni lub sprawa może wyjść na jaw przy okazji badania innej sprawy. Prokuratura może też uznać, że sprawa jest niewarta uwagi ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu (o umorzeniu sprawy ze względu na ten czynnik słyszałem w kontekście niepoddawania lustracji pewnej spółdzielni).
Odpowiedzialność karna członków zarządu spółdzielni. Case study.
Rozważmy całość na przykładzie. Opisany przypadek dotyczy likwidatora, ale nie ma to większego znaczenia. Przy opisie oparłem się na rzeczywistym orzeczeniu Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 6 października 2017 r. (Sygnatura akt II AKa 233/17, dostępne tutaj), nieco je upraszając i zmieniając (w realnej sytuacji duże znaczenie miało przywłaszczenie).
Spółdzielnia Socjalna Las i Woda została postawiona w stan likwidacji w sierpniu 2011 r. Wybrano wówczas likwidatora spółdzielni, p. Andrzeja Ł. Harmonogram likwidacji przewidywał, że okres likwidacji potrwa ok. 2 lata, bo spółdzielnia posiadała znaczny majątek, w tym nieruchomość oraz środki trwałe, które prawdopodobnie trudno będzie zbyć.
Działalność likwidatora od początku wzbudziła spore wątpliwości członków spółdzielni, którzy nie byli w żaden sposób informowani o przebiegu likwidacji (do czerwca 2013 nie zorganizowano żadnego walnego zgromadzenia, mimo że członkowie spółdzielni występowali z takim żądaniem). Jeden z członków uzyskał nieoficjalnie (od biura rachunkowego obsługującego spółdzielnię) informacje dot. wypłacania sobie premii uznaniowych przez likwidatora w kwocie 4 000 zł miesięcznie. W tej sytuacji zgłoszono do prokuratury podejrzenie popełnienia przestępstwa.
Zarzuty stawiane Andrzejowi
Sprawa trafiła do sądu. Andrzejowi zarzucono, że:
w okresie wrzesień 2011 – grudzień 2012 r. bezprawnie przyznał, zawyżył i wypłacił dla siebie z tytułu zatrudnienia nieuzasadnione ekonomicznie i prawnie, nienależne comiesięczne wynagrodzenie zawierające świadczenia dodatkowe w postaci premii uznaniowej, przez co przywłaszczył powierzone mu mienie Spółdzielni w kwocie 43 000 zł,
w okresie likwidacji ani razu nie przeprowadzono lustracji, mimo że prawo spółdzielcze obliguje likwidatora do corocznego przeprowadzania lustracji (art. 91 §1 prawa spółdzielczego),
w okresie styczeń 2011 – maj 2012 nie zorganizował walnego zgromadzenia, mimo że członkowie spółdzielni występowali z takimi żądaniami (dwukrotnie), nie zorganizował również walnego zgromadzenia podsumowującego poprzedni rok działalności (za 2011 i 2012 r.).
Sąd ustalił, co następuje m.in.:
p. Andrzeja Ł. uznał za winnego popełnienia czynu opisanego wyżej w pkt. b tj. czynu z art. 267 c pkt 1 ustawy Prawo Spółdzielcze i za czyn ten na tejże podstawie wymierzył mu karę grzywny w wysokości dwudziestu stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 złotych;
p. Andrzeja Ł. uznał za winnego popełnienia czynu opisanego wyżej w pkt. c tj. czynu z art. 267 c pkt. 4 ustawy Prawo Spółdzielcze i za czyn ten na tejże podstawie wymierzył mu karę grzywny w wysokości trzydziestu stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 złotych.
Odpowiedzialność karna członków zarządu. Podsumowanie.
Celem tego wpisu nie było straszenie, ale chcę budować Twoją świadomość różnych aspektów prowadzenia spółdzielni. Czasami też słyszę zdania w rodzaju, że „spółdzielnia socjalna to przedszkole przedsiębiorczości”. Jakoś mi to nie pasuje do rzeczywistości i to w kontekście różnych spraw (nie tylko odpowiedzialności, ale również spraw czysto biznesowych).
To tyle nt. odpowiedzialności karnej członków zarządu spółdzielni socjalnej. Mam nadzieję, że nigdy nie poznasz tego w praktyce. I tego się trzymajmy 
Etykiety:odpowiedzialność zarządu spółdzielni socjalnej, zadania i obowiązki zarządu spółdzielni socjalnej, zarządzanie spółdzielnią socjalną
← Jak wznowić działalność spółdzielni socjalnej?
„Kluczowe jest nastawienie”, czyli Spółdzielnia Socjalna Polifonia Project. [Wywiad] →
3 komentarze do “Za co i ile można dostać, czyli o odpowiedzialności karnej członków zarządu spółdzielni socjalnej”
17 września 2018 na 22:30 #
Mam nadzieję że to żart. Facet okradł spółdzielnię na 43 tysiące złotych a sąd mu wymierzył 2 tysiące złotych grzywny. To ma być straszenie? Czy nie uważa Pan, że ten wpis ośmiela kolejnych złodziei do rozkradania majątku spółdzielczego?
18 września 2018 na 08:47 #
Dziękuję za Pana komentarz i opinię. Rozumiem Pana zdanie, bo też pamiętam nieciekawą sytuację w Pana spółdzielni. Moim celem nie było jednak zniechęcanie „złodziei do rozkradania majątku spółdzielni”. Bardziej chodziło mi o pokazanie, że nieprzestrzeganie wymogów czy też niedopełnienie obowiązków (np. brak lustracji, niezwoływanie walnego zgromadzenia) może się wiązać z odpowiedzialnością karną.
Odnosząc się bezpośrednio do tego, co Pan napisał: kara zastosowana w tym przypadku nie została przeze mnie pokazana w całości, dlatego w akapicie „Jak to się skończyło?” pojawia się „sąd ustalił, co następuje m.in.„. Zrobiłem tak celowo, by uprościć cały opis w kontekście celu tego wpisu (pisząc o karach odniosłem się tylko do występków opisanych w podpunktach b i c). W rzeczywistości (zachęcam do lektury orzeczenia – link w treści wpisu) przywłaszczenie było na znacznie większą skalę, a sąd pierwszej instancji „wymierzył karę 4 (czterech) lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 100 (stu) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 (stu) złotych”. Sąd Apelacyjny przekazał jednak sprawę do ponownego rozpatrzenia w tej części.
8 października 2018 na 21:30 #
Dziękuję za link. Skarbiec informacji na temat systemu prawnego. 🙂