Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/154505000000303_I_C_000230_2016_Uz_2016-12-07_001
Timestamp: 2020-02-28 03:06:35
Legal References Found: art. 84
 art. 64
 art. 509
 art. 777
 art. 84
 art. 84
 art. 84
 art. 88
 art. 84
 art. 84
 art. 84
 art. 84
 art. 58
 art. 88
 art. 64
 art. 1047

art. 64
 art. 64
 art. 102
 art. 102
 art. 102

Document Content:
Treść orzeczenia I C 230/16 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
Sygn. akt: I C 230/16
Dnia 30 listopada 2016 roku
Protokolant:– Justyna Chojecka
po rozpoznaniu w dniu 30 listopada 2016 roku w Warszawie na rozprawie
przeciwko Kancelarii (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą
2. Nie obciąża powódki Z. G. kosztami zastępstwa procesowego pozwanego Kancelarii (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
z siedzibą w W..
Pozwem z dnia 16 lutego 2016 roku powódka Z. G. wystąpiła przeciwko pozwanej Kancelarii (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą
w W., wnosząc o zobowiązanie pozwanej do złożenia oświadczenia woli o zwrocie cesji wierzytelności wynikającej z umowy o przeniesieniu wierzytelności zawartej w dniu
17 marca 2015 roku oraz o zasądzenie na jej rzecz od pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych ( pozew – k. 5 – 6, koperta wraz ze stemplem pocztowym potwierdzającym datę jego nadania – k. 30).
Uzasadniając swoje stanowisko powódka wskazała, że na podstawie umowy z dnia
30 września 2014 roku udzieliła S. R. pożyczki w kwocie 262.000,00 zł, która miała zostać zwrócona do dnia 31 marca 2015 roku. Podkreśliła, że w momencie, w którym stało się oczywiste, iż pożyczkobiorca nie zwróci pożyczki, zgłosił się do niej T. S. pełniący funkcję prezesa Kancelarii (...) sp. z o.o., oferując wyegzekwowanie należności wynikającej z umowy pożyczki w zamian za kwotę odpowiadającą 20% wyegzekwowanej kwoty; pozostałe 80% miało zostać przekazane powódce. Powódka podała, że nie mając doświadczenia w sprawach prawnych, odesłała T. S. do swojego byłego męża, który pozytywnie zaopiniował przedstawiony przez T. S. projekt umowy. Powódka wskazała, że w dniu 17 marca 2015 roku zawarła z T. S. reprezentującym Kancelarię (...) sp. z o.o. umowę przelewu wierzytelności, działając w przekonaniu wywołanym zapewnieniami T. S., iż rzeczona umowa odpowiada w swej treści umowie, którą pozytywnie zaopiniował jej były mąż. Podkreśliła, że zaniepokojona brakiem jakichkolwiek wpłat na jej rzecz, dokonała analizy podpisanej w dniu 17 marca 2015 roku umowy i ustaliła, że jej treść znacząco odbiega od treści umowy pierwotnie uzgodnionej, gdyż w umowie tej zawarto niekonsultowany z nią, ani z jej byłym mężem zapis, iż na podstawie tejże umowy dochodzi do cesji wierzytelności przysługującej jej wobec S. R. za kwotę 10% należności głównej uiszczonej w chwili podpisania umowy, w sytuacji, gdy do zapłaty ceny nigdy nie doszło. Powódka podniosła, iż w takiej sytuacji, na podstawie art. 84 k.c. złożyła w dniu 15 lipca 2015 roku przed notariuszem oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli z dnia 17 marca
2015 roku złożonego pod wpływem błędu wywołanego przez T. S.. Podała, że w dniu 16 lipca 2015 roku poinformowała pozwaną o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli z dnia 17 marca 2015 roku, jednocześnie wyzywając pozwaną do zwrotu cesji wierzytelności w terminie 3 dni, jednak pozwana nie uczyniła zadość temu wezwaniu. Podkreśliła, iż w jej ocenie błąd, pod wpływem którego zawarła umowę z dnia 17 marca
2015 roku był błędem istotnym, gdyż gdyby wiedziała o tym, że kwotę którą miała uzyskać na skutek zwarcia umowy zmniejszono z 80% do 10%, nie zdecydowałaby się na jej zawarcie. Zdaniem powódki, brak wydania przez Sąd orzeczenia w oparciu o art. 64 k.c. stwierdzającego obowiązek pozwanej, aby złożyła oświadczenie woli o zwrocie przedmiotowej wierzytelności, spowoduje, iż majątek powódki ulegnie znacznemu uszczupleniu ( uzasadnienie pozwu – k. 6 – 11).
W odpowiedzi na pozew pozwany nie uznał powództwa i wniósł o jego oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwany zaprzeczył jakoby przy zawieraniu umowy cesji z dnia 17 marca 2015 roku wprowadził powódkę w błąd swoim działaniem, a także, aby o błędzie wiedział czy mógł ten błąd zauważyć. Zdaniem pozwanego, okolicznością, która wyklucza działanie powódki pod wpływem błędu jest przyjęcie przez nią przy podpisywaniu umowy kwoty 26.200,00 zł tytułem zapłaty za przenoszoną wierzytelność. Pozwany podkreślił, że przyjęcie przez powódkę zapłaty oraz wręczenie mu przez nią dokumentów stwierdzających istnienie wierzytelności wynikającej z umowy pożyczki, nie może być interpretowane inaczej niż jako wola zawarcia umowy cesji, tym bardziej, że powódka zdawała sobie sprawę z niewypłacalności swojego dłużnika, co przyznała w pozwie. Pozwany podniósł także, iż umowa z dnia 17 marca 2015 roku jest zwięzła i czytelna, a zatem powódka nie powinna mieć problemów z zapoznaniem się z jej treścią. Pozwany wskazał nadto, że powódka złożyła swój podpis nie tylko pod treścią umowy o przelew wierzytelności, ale także pod oświadczeniem o przelewie ( odpowiedź na pozew wraz z uzasadnieniem – k. 74 – 75).
Na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku pełnomocnik powódki sprecyzował wywiedzione powództwo, w ten sposób, że wniósł o zobowiązanie pozwanej do złożenia oświadczenia woli o zwrotnym przeniesieniu na powódkę wierzytelności wynikającej
z umowy z dnia 17 marca 2015 roku ( protokół rozprawy – k. 81 – 84).
W dniu 30 września 2014 roku Z. G. zawarła z S. R., z którym pozostawała w nieformalnym związku, umowę, na podstawie której udzieliła mu pożyczki w kwocie 262.000,00 zł, którą pożyczkobiorca zobowiązał się zwrócić w terminie do 31 marca 2015 roku, zaś w przypadku niedokonania zwrotu w tym terminie,
do zapłaty odsetek za zwłokę w wysokości 3,6% w skali roku. W umowie nie przewidziano żadnych zabezpieczeń spłaty pożyczki ( dowody : wydruk ugody i oświadczenia o poddaniu się egzekucji – k. 19 – 23, zeznania świadków J. G. – k. 111 – 113, częściowo S. R. – k. 122 – 123, przesłuchanie powódki Z. G. w charakterze strony – k. 127 verte – 128, podczas którego potwierdziła swoje informacyjne wyjaśnienia złożone na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku – k. 82 – 83).
Z uwagi na fakt, że pożyczkobiorca S. R. nie spłacał pożyczki nawet częściowo, Z. G. obawiała się, że pożyczka nie zostanie zwrócona. W styczniu 2015 roku Z. G. dowiedziała się, że w B., gdzie mieszkała, zamieszkuje T. S., który z powodzeniem zajmuje się sprawami windykacyjnymi i może pomóc jej w odzyskaniu pożyczonych pieniędzy. Z. G. skontaktowała się telefonicznie z T. S., a następnie, w lutym 2015 roku, trzykrotnie spotkała się z nim u niej w domu. W trakcie pierwszego ze spotkań T. S. przedstawił Z. G. swoją ofertę dotyczącą możliwości wyegzekwowania wierzytelności. Z. G. nie miała doświadczenia w sprawach windykacyjno – prawnych, toteż przed zawarciem umowy zaproponowanej przez T. S., zwróciła się o pomoc do swojego byłego męża J. G., z którym utrzymuje kontakty z uwagi na wspólne dzieci. Pomoc J. G. miała polegać na tym, że dokona on oceny zaproponowanej Z. G. przez T. S. oferty współpracy z Kancelarią (...), związanej z odzyskaniem wierzytelności od S. R.. Z. G. poinformowała telefonicznie J. G., że ktoś z Kancelarii (...) przyjedzie do niego, aby porozmawiać o sprawie ( dowody : zeznania świadków J. G. – k. 111 – 113, T. S. – k. 120 – 122, przesłuchanie powódki Z. G. w charakterze strony – k. 127 verte – 128, podczas którego potwierdziła swoje informacyjne wyjaśnienia złożone na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku – k. 82 – 83).
T. S. spotkał się z J. G. w jego biurze. T. S. przedstawił się jako przedstawiciel Kancelarii (...) i przekazał J. G. dokumenty, w tym projekt umowy stałego zlecenia. W świetle § 1 projektu umowy stałego zlecenia, jej przedmiotem miała być kompleksowa obsługa prawna oraz stały zarząd majątkiem w zakresie określonym treścią umowy oraz pełnomocnictwem (pkt 2). (...) prawna oraz stały zarząd majątkiem miały obejmować w szczególności przeprowadzanie negocjacji z dłużnikami i wierzycielami zleceniodawcy oraz zawarcie z nimi ugody, opiniowanie zawieranych umów oraz reprezentowanie zleceniodawcy przed sądami powszechnymi, organami egzekucji sądowej oraz organami administracji państwowej, w sprawach przekazanych i wchodzących w zakres tej umowy (pkt 3). Poszczególne zlecenia przekazywane zleceniobiorcy na podstawie umowy miały być realizowane na podstawie formularza zlecenia. Każdorazowe zlecenie miało stanowić integralną część umowy i w kwestiach w nim nieuregulowanych miały mieć zastosowanie postanowienia umowy (pkt 5). W myśl § 2 projektu umowy stałego zlecenia, wysokość wynagrodzenia zleceniobiorcy miała być określana każdorazowo w poszczególnych zleceniach, o których mowa w § l pkt 5, stanowiących integralną część umowy (pkt 1). Zleceniobiorca miał zobowiązać się do informowania zleceniodawcy – w terminie 7 dni roboczych – o wyegzekwowanych kwotach, które wpłynęły bezpośrednio na jego rachunek bankowy. Kwoty te miały być przekazywane, w ciągu kolejnych 7 dni roboczych na rachunek bankowy zleceniodawcy (pkt 2). Zgodnie
z § 2 pkt 3 projektu umowy stałego zlecenia, zleceniodawca wyraża zgodę na potrącenie wynagrodzenia przez zleceniobiorcę z kwot odzyskanych, które wpłynęły bezpośrednio do zleceniobiorcy. Stosownie do treści § 5 pkt 2 projektu umowy stałego zlecenia, umowa miała zostać zawarta na czas nieokreślony. W projekcie umowy, jako zleceniobiorcę wskazano Kancelarię (...) sp. z o.o. Do projektu umowy załączone były formularz zlecenia oraz wzory pełnomocnictw. Projekt umowy zawierał oznaczenie i adres Kancelarii (...)
sp. z o.o. z siedzibą w B., zaś nie zawierał danych Z. G. oraz oznaczenia wysokości prowizji należnych Kancelarii za wykonane czynności ( dowody : projekt umowy stałego zlecenia wraz z formularzem zlecenia i wzorami pełnomocnictw – k. 106 – 110, zeznania świadków J. G. – k. 111 – 113 i J. H. – k. 113 – 115).
J. G. po otrzymaniu od T. S. projektu umowy stałego zlecenia poprosił o konsultację J. H. – pracownika działu prawnego prowadzonej przez niego firmy. J. H. po zapoznaniu się z projektem umowy stwierdził, że jest to zwykły dokument, który trzeba wypełnić i że jest on prawidłowy, zaś najważniejsze jest wynegocjowanie odpowiedniej wysokości prowizji dla windykatora. J. H. nie miał żadnych uwag do projektu umowy, gdyż jego zdaniem nie zawierał on żadnych kontrowersyjnych kwestii. T. S. informował J. G., że w tego rodzaju sprawach prowizja windykatora waha się do 10% do 20%, zaś reszta wyegzekwowanej kwoty jest przekazywana wierzycielowi. T. S. obiecywał J. G., że załatwi sprawę w przeciągu kilku miesięcy. J. G. poinformował żonę, że zarówno on jak i jego prawnik J. H. nie mają zastrzeżeń do projektu umowy przedstawionego im przez T. S.. J. G. sugerował żonie, że biorąc pod uwagę wysokość wierzytelności, stawka prowizji dla windykatora w wysokości 10% jest stosunkowo wysoka i należy ją jeszcze negocjować. J. G. doradzał byłej żonie, aby po przeprowadzeniu negocjacji z T. S., jeszcze się z nim skontaktowała ( dowody : zeznania świadków J. G. – k. 111 – 113 i J. H. – k. 113 – 115, przesłuchanie powódki Z. G. w charakterze strony – k. 127 verte – 128, podczas którego potwierdziła swoje informacyjne wyjaśnienia złożone na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku – k. 82 – 83).
W dniu 17 marca 2015 roku pomiędzy Z. G., a Kancelarią (...)
sp. z o.o. z siedzibą w W. reprezentowaną przez Prezesa Zarządu T. S. doszło do zawarcia umowy o przelew wierzytelności, na mocy której Z. G. przeniosła na Kancelarię (...) sp. z o.o. całość wierzytelności przysługującej jej wobec dłużnika S. R. na kwotę 262.000,00 zł – należność główna oraz wszystkie należności uboczne, wynikające z umowy pożyczki z dnia 30 września 2014 roku, za kwotę 10% należności głównej, która miała zostać uiszczona w chwili podpisania umowy. Pod podpisem T. S. złożonym na umowie widnieje pieczęć z danymi Kancelarii (...) sp. z o.o. Jednocześnie, w dniu 17 marca 2015 roku Z. G. złożyła pisemne oświadczenie, że z dniem 17 marca 2015 roku przeniosła wyżej wskazaną wierzytelność przez przelew w trybie art. 509 k.c., na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o., a Kancelaria oświadczyła, że przelew przyjęła w całości ( dowody : wydruk oświadczenia o przelewie wierzytelności – k. 14 – 15, wydruk umowy o przelew wierzytelności – k. 16 – 18).
Obok umowy o przelew wierzytelności Z. G. podpisała jeszcze kilka innych dokumentów, z których rozumiała tylko część. Nie rozumiała umowy o przelewie wierzytelności i nie zdawała sobie sprawy z jej skutków prawnych, jednak podpisała ją, działając w przekonaniu, że podpisywana umowa została sprawdzona przez prawników byłego męża ( dowód : przesłuchanie powódki Z. G. w charakterze strony – k. 127 verte – 128, podczas którego potwierdziła swoje informacyjne wyjaśnienia złożone na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku – k. 82 – 83).
W dniu 14 maja 2015 roku pomiędzy S. R.,
a Kancelarią (...) sp. z o.o. reprezentowaną przez T. S. doszło do zawarcia notarialnej ugody dotyczącej zasad i terminów spłaty przez S. R. wierzytelności wynikającej z umowy pożyczki z dnia 30 września 2014 roku, która została przeniesiona w drodze przelewu na Kancelarię (...) sp. z o.o. S. R. złożył oświadczenie, że na podstawie wyżej wskazanej umowy Z. G. udzieliła mu pożyczki pieniężnej w kwocie 262.000,00 zł, a on zobowiązał się do jej zwrotu w terminie do 31 marca 2015 roku, zaś w przypadku niedokonania zwrotu w tym terminie, do zapłaty odsetek za zwłokę w wysokości 3,6% w skali roku. Jednocześnie, S. R., w zakresie obowiązku zwrotu na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o. kwoty wyżej wskazanej pożyczki w terminach określonych w akcie notarialnym oraz odsetek, poddał się egzekucji wprost z tego aktu na podstawie art. 777 § 1 pkt 5 k.p.c., do kwoty 400.000,00 zł ( dowód : wydruk ugody i oświadczenia o poddaniu się egzekucji – k. 19 – 23).
W maju lub czerwcu 2015 roku Z. G. próbowała skontaktować się
z T. S., jednak ten, nie odbierał od niej telefonów ani nie odpisywał na maile i SMS-y. Zaniepokojona taką sytuacją Z. G. postanowiła zapoznać się z treścią umowy, którą podpisała w dniu 17 marca 2015 roku. Następnie poinformowała byłego męża, że podpisała jakąś umowę, ale nie wie do końca jaką. Z. G. postanowiła złożyć do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez T. S.. Sprawa z jej zawiadomienia została umorzona. W dniu 15 lipca 2015 roku Z. G., na podstawie art. 84 k.c., złożyła notarialne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń woli z dnia 17 marca 2015 roku, tj. umowy o przeniesieniu wierzytelności oraz oświadczenia o przelewie wierzytelności. W treści pisma zawierającego wyżej wskazane oświadczenie, Z. G. podała motywy, dla których je złożyła, wskazując, że „ w chwili podpisywania umowy działałam w mylnym przekonaniu, w które mnie wprowadził Pan T. S. Prezes Zarządu Kancelarii (...) sp. z o.o., iż reprezentowana przez Pana Spółka będzie dochodziła spłaty wierzytelności w moim imieniu oraz reprezentowana przez Pana Spółka pobierze wynagrodzenie w wysokości 20% wyegzekwowanej kwoty od dłużnika, natomiast mi zostanie wypłacona kwota stanowiąca 80% wartości wierzytelności. Ponadto zapewnił mnie Pan, iż treść Umowy, którą mi Pan przedstawił do podpisania jest tożsama z treścią Umowy konsultowanej z J. G. w sytuacji, gdy zmienił Pan w podsuniętej mi Umowie zapis odnoszący się do kwoty należnej mi po dokonaniu przez Pana windykacji w związku z przysługującą mi wierzytelnością w stosunku do Pana S. R. z 80% na 10%. Ponadto dopisał Pan zapis, którego nie było w Umowie konsultowanej z Panem J. G., iż doszło do cesji wierzytelności i cesja nastąpiła za kwotę 10% należności głównej, uiszczoną w chwili podpisania Umowy przelewu wierzytelności w sytuacji, gdy do zapłaty ceny nigdy nie doszło. Mając na uwadze fakt, iż działałam pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej,
a błąd ten został wywołany przez osobę, której składałam stosowne oświadczenie, uchylam się od skutków prawnych mojego oświadczenia (…)”. W związku ze złożonym oświadczeniem
o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń woli z dnia 17 marca 2015 roku, pismem
z dnia 16 lipca 2015 roku pełnomocnik Z. G. wezwał T. S. – Prezesa Zarządu Kancelarii (...) sp. z o.o. do zwrotu cesji wierzytelności w terminie 3 dni od dnia doręczenia tego pisma. Przedmiotowe pismo z dnia 16 lipca 2015 roku wraz
z oświadczeniem Z. G. o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń woli z dnia 17 marca 2015 roku, zostało doręczone na adres Kancelarii (...) sp. z o.o. w dniu
20 lipca 2015 roku ( dowody : notarialne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń woli – k. 24 – 25, wezwanie do zwrotu cesji wierzytelności wraz z potwierdzeniem nadania przesyłki poleconej i wydrukiem z systemu śledzenia przesyłek – k. 26 – 29, zeznania świadka J. G. – k. 111 – 113, przesłuchanie powódki Z. G.
w charakterze strony – k. 127 verte – 128, podczas którego potwierdziła swoje informacyjne wyjaśnienia złożone na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku – k. 82 – 83).
T. S. był prezesem zarządu Kancelarii (...) sp. z o.o. w latach 2013 – 2015 ( dowód : zeznania świadka T. S. – k. 120 – 122).
z dokumentów zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy, które nie pozostawały ze sobą w sprzeczności i których autentyczności i zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy nie zakwestionowała skutecznie żadna ze stron niniejszego postępowania. Wobec niekwestionowania złożonych do akt kserokopii i wydruków dokumentów brak było podstaw do żądania złożenia wyżej wymienionych dokumentów w oryginale. Podstawę ustaleń faktycznych stanowiły również zeznania świadków J. G. (k. 111 – 113) i J. H. (k. 113 – 115) oraz jedynie w części zeznania świadków T. S.
(k. 120 – 122) i S. R. (k. 122 – 123), a nadto dowód z przesłuchania powódki Z. G. w charakterze strony (k. 127 verte – 128), podczas którego potwierdziła swoje informacyjne wyjaśnienia złożone na rozprawie w dniu 09 sierpnia 2016 roku (k. 82 – 83).
W ocenie Sądu, zeznania świadków J. G. i J. H. oraz zeznania powódki były spójne i logiczne oraz korespondowały ze sobą i z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, toteż zasługiwały na wiarę. Sąd nie ma podstaw, aby poddać w wątpliwość treść zeznań świadka J. G., który w sposób wiarygodny
i przejrzysty opisał, w jakich okolicznościach jego była żona zwróciła się do niego o pomoc w związku z zamiarem podjęcia współpracy z kancelarią windykacyjną, której przedstawicielem był T. S., a nadto przedstawił przebieg spotkania z T. S.. J. G. w sposób kategoryczny potwierdził przed Sądem, że podczas spotkania, T. S. przedstawił mu projekt umowy stałego zlecenia prowadzenia m.in. czynności windykacyjnych, który to projekt J. G. przyniósł ze sobą na rozprawę,
a pełnomocnik powódki zgłosił wniosek o dopuszczenie dowodu z tego dokumentu. Jednocześnie J. G. zaprzeczył, jakoby T. S. kiedykolwiek przedstawił mu projekt umowy cesji wierzytelności odpowiadający treścią umowie, którą podpisała powódka. Dokonując oceny zeznań świadka J. G. Sąd miał na uwadze, że jest on byłym małżonkiem powódki, jednak brak było podstaw do poddania w wątpliwość jego zeznań tylko z tego powodu. Jakkolwiek bowiem powódka i J. G. pozostają po rozstaniu w zgodzie, to jednak ich kontakty ograniczały się jedynie do kwestii związanych ze wspólnymi dziećmi. J. G. nie wiedział nawet, że była żona udzieliła pożyczki w kwocie 262.000,00 zł. Ponadto pieniądze, z których pożyczka została udzielona należały wyłącznie do powódki. J. G. w zasadzie nie miał i nadal nie ma wymiernego interesu w korzystnym dla żony rozstrzygnięciu niniejszej sprawy. Paradoksalnie za uznaniem za w pełni wiarygodne zeznań J. G. przemawiają także zeznania T. S., który opisując rzekome spotkanie z powódką i J. G. w sprawie wyegzekwowania przedmiotowej wierzytelności, wskazał, iż „Pan G. powiedział, że jego to nie interesuje, że jak wiedziała jak pożyczyć pieniądze Panu P. i jak się z nim spotykać, to niech teraz radzi sobie sama” (k. 120 – 121). Jeżeli rzeczywiście, jak twierdzi świadek T. S., J. G. zajął negatywną postawę wobec przedmiotowego problemu, z którym borykała się jego była żona, to tym bardziej trudno posądzać go o stronniczość w niniejszej sprawie. Sąd obdarzył mianem wiarygodności także zeznania świadka J. H., który był prawnikiem w firmie (...) i którego J. G. poprosił o analizę projektu umowy przedstawionego mu przez T. S.. J. H. jest osobą obcą dla powódki, nigdy nie doradzał jej przy zawieraniu jakichkolwiek umów, a co więcej nigdy jej nie widział, toteż nie ma racjonalnych podstaw do uznania, że zależało mu na korzystnym dla powódki rozstrzygnięciu. W czasie przesłuchania, po okazaniu mu znajdujących się w aktach dokumentów, J. H. stanowczo zaprzeczył, aby otrzymał do zaopiniowania projekt umowy cesji odpowiadający treściowo umowie, którą zawarła powódka w dniu 17 marca 2015 roku, a jednocześnie potwierdził, iż konsultował projekt umowy stałego zlecenia prowadzenia m.in. czynności windykacyjnych. Co więcej, świadek J. H. wskazał, że podczas spotkania
z T. S., nie była w ogóle podejmowana kwestia cesji wierzytelności na rzecz podmiotu, który ten reprezentował. Zauważyć przy tym trzeba, że strona pozwana w istocie nie zaprzeczyła temu faktowi, a w każdym razie nie przedstawiła żadnego dowodu z którego wynikałoby, że przedmiotem rozmów pomiędzy T. S. a J. G. była cesja przedmiotowej wierzytelności na rzecz spółki reprezentowanej przez T. S..
Sąd przydał walor wiarygodności zeznaniom powódki Z. G., która na ile pozwalała jej pamięć, przedstawiła okoliczności w jakich nawiązała kontakt z T. S.. Powódka szczerze przyznała, że nie ma doświadczenia w sprawach windykacyjno – prawnych, toteż przed podpisaniem umowy z T. S. postanowiła zwrócić się o pomoc do swojego byłego męża J. G., którą to okoliczność ten potwierdził. Wreszcie powódka otwarcie przyznała, że podpisała umowę
z dnia 17 marca 2015 roku w sytuacji, gdy jej nie rozumiała, wyjaśniając, że takie a nie inne postępowanie wynikało z przekonania, iż umowa którą podpisuje została zweryfikowana przez prawników jej męża.
Sąd uznał za niewiarygodne w znacznej części zeznania świadka T. S., gdyż nie znajdowały one potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym
w sprawie materiale dowodowym, a przy tym były sprzeczne i nielogiczne. Sąd nie dał wiary zeznaniom T. S., że wysłał J. G. i J. H. drogą mailową, obok wzoru umowy stałego zlecenia, także wzór umowy przelewu wierzytelności. Podkreślić należy, że strona pozwana nie zaoferowała wiarygodnego dowodu (np. wydruku stosownej wiadomości mailowej), który potwierdziłby depozycje świadka w tym zakresie, co czyni je gołosłownymi. Ponadto, jak już wskazano, świadkowie J. G. i J. H. stanowczo zaprzeczyli, jakoby T. S. przekazał im wzór umowy przelewu wierzytelności, wskazując, że otrzymali od niego jedynie wzór umowy stałego zlecenia. Sąd odmówił waloru wiarygodności zeznaniom świadka T. S. również
w zakresie w jakim wskazywał, że powódka poinformowała go, iż zgodzi się na zbycie wierzytelności za 10% jej wartości, jeśli tylko sprawa zostanie szybko załatwiona oraz poprosiła go, aby nie informował o tym jej byłego męża. Po pierwsze, powódka jakkolwiek nie potrafiła podczas jej przesłuchania w sposób precyzyjny nazwać umowy, którą zamierzała zawrzeć z T. S., co wynika najpewniej z braku odpowiedniej wiedzy
i doświadczenia w tym zakresie, to jednak podkreśliła, że T. S. „miał być w tym skuteczny”. Okoliczność ta wskazuje, że powódka nie miała zamiaru zbycia wierzytelności (dokonania jednorazowej czynności), a oczekiwała podjęcia przez T. S. skutecznych czynności mających na celu jej wyegzekwowanie. Rzeczywisty zamiar powódki potwierdzają również zeznania samego T. S., który wskazał, że w trakcie pierwszego spotkania powódka zapytała go, czy jest możliwość odzyskania wierzytelności,
a on odpowiedział, iż możliwe jest zlecenie windykacji. Jak już wskazano, nie zasługiwały na wiarę zeznania T. S., że powódka rzekomo godząc się na zbycie wierzytelności za 10% jej wartości, prosiła go, aby nie informował o tym jej byłego męża.
W świetle zasad logiki brak jest racjonalnych podstaw do przyjęcia, że powódka wyartykułowała tego rodzaju prośbę. W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że powódka i jej były mąż nie utrzymywali w istocie kontaktów, z wyjątkiem spraw dotyczących wspólnych dzieci, zaś pieniądze które powódka pożyczyła S. R. należały wyłącznie do niej, a zatem mogła nimi swobodnie rozporządzać.
Co istotne, świadek T. S. zeznał również, że podczas rzekomego spotkania z powódką i J. G. dotyczącego sprawy windykacji wierzytelności, ten ostatni miał powiedzieć, że jego ta sprawa nie interesuje oraz, że jak powódka wiedziała jak pożyczyć pieniądze, to niech teraz radzi sobie sama. W kontekście zatem wskazywanej przez świadka S. obojętności J. G. wobec sprawy powódki oraz braku chęci udzielenia przez niego pomocy powódce w jej rozwiązaniu, wątpliwym jest, aby powódka z jakichkolwiek przyczyn obawiała się byłego męża i jego potencjalnej reakcji na informację o zbyciu przez nią wierzytelności za jedynie 10% jej wartości. W tym zakresie zeznania świadka T. S. nie są konsekwentne. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że zeznania świadka T. S., w części w jakiej wskazywał na rzekomą obojętność J. G. wobec sprawy wyegzekwowania wierzytelności powódki, nie znajdują potwierdzenia w zeznaniach zarówno powódki jak i jej byłego męża, z których jednoznacznie wynika, że na prośbę powódki były mąż udzielił jej wraz ze swoim prawnikiem pomocy spotykając się z T. S. i konsultując przedstawiony mu wzór umowy. Ponadto, w zeznaniach świadka T. S. w powyższym zakresie istnieje sprzeczność. Z jednej bowiem strony świadek wskazuje, że J. G. nie chciał udzielić żonie jakiejkolwiek pomocy, a z drugiej strony twierdzi, iż wysłał J. G. i jego prawnikowi dokumenty w postaci m.in. wzoru umowy zlecenia windykacji. Gdyby rzeczywiście J. G. odmówił udzielenia powódce pomocy, to wysyłanie do niego i jego prawnika jakichkolwiek dokumentów związanych ze sprawą byłoby przecież bezcelowe. Sąd dostrzegł również sprzeczność w zeznaniach świadka T. S. dotyczących przyczyny, dla której zapłata za zbytą wierzytelność miała zostać rzekomo uiszczona w gotówce. Pierwotnie świadek twierdził, że zaproponował powódce przelew, jednak ona chciała otrzymać gotówkę. Później, kiedy był dopytywany o szczegóły, zasugerował, że przyczyną, dla której powódka otrzymała gotówkę, a nie przelew, było to, iż spółka nie posiadała wystarczających środków finansowych na rachunku bankowym. Jeżeli to ostatnie twierdzenie świadka jest prawdziwe, to nasuwa się zasadnicza wątpliwość, dlaczego pierwotnie oferował powódce zapłatę w formie przelewu. Wskazane okoliczności są istotne dla ustalenia czy zapłata za zbytą wierzytelność została rzeczywiście uiszczona do rąk powódki, czemu ta stanowczo przeczy, zaś brak było jakichkolwiek świadków, którzy mogliby tę okoliczność potwierdzić. Jako dowód, który jednoznacznie potwierdziłby fakt, że powódka przyjęła od T. S. kwotę 26.200,00 zł nie może być uznany przedstawiony przez pozwanego dowód wypłaty KW (k. 118), gdyż wynika z niego jedynie to, iż T. S. wypłacił z kasy spółki kwotę 26.200,00 zł, co samo przez się nie oznacza, że wręczył tę kwotę powódce przy zawieraniu umowy. Warto również zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprzeczność w zeznaniach świadka T. S.. Mianowicie, z jednej strony wskazywał on, że pobrał kwotę 26.200,00 zł z kasy spółki, przyjechał do powódki żeby podpisać umowę (co miało miejsce w dniu 17 marca 2015 roku), a powódka przyjęła pieniądze. W dalszej części zeznań świadek przyznał natomiast, że nie wie, w jakim dniu odbyło się przekazanie pieniędzy powódce, co nakazuje poddać
w wątpliwość jego wcześniejsze zeznania.
Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka S. R. w zakresie,
w jakim wskazywał, że zawarta z Z. G. w dniu 30 września 2014 roku umowa pożyczki opiewała jedynie na kwotę 60.000,00 zł, gdyż pozostają one w sprzeczności z zeznaniami świadka J. G. i powódki Z. G. oraz z dowodami z dokumentów, a przy tym są całkowicie nielogiczne. Zauważyć należy, że powódka konsekwentnie wskazywała, iż na podstawie wyżej wskazanej umowy z dnia 30 września 2014 roku udzieliła S. R. pożyczki w kwocie 262.000,00 zł. Fakt ten potwierdził świadek J. G. – były mąż powódki, który zeznał, że widział kopię rzeczonej umowy i że opiewała ona właśnie na kwotę 262.000,00 zł. Przedmiotowa umowa pożyczki nie została przedłożona do akt niniejszej sprawy, jednak fakt, iż opiewała ona na kwotę 262.000,00 zł wynika z innych dokumentów. Po pierwsze trzeba zwrócić uwagę, że umowa pożyczki z dnia 30 września 2014 roku była podstawą sporządzenia przez T. S. projektu umowy o przeniesieniu wierzytelności z dnia 17 marca
2015 roku, w której wyraźnie wskazano, że jej przedmiotem jest przeniesienie przez powódkę na Kancelarię (...) sp. z o.o. wierzytelności przysługującej powódce względem dłużnika S. R. obejmującej kwotę 262.000,00 zł – należność główna oraz wszystkie należności uboczne, wynikającej z umowy pożyczki z dnia 30 września 2014 roku. Po drugie, podnieść należy, że w dniu 14 maja 2015 roku pomiędzy S. R., a Kancelarią (...) sp. z o.o. doszło do zawarcia notarialnej ugody dotyczącej zasad i terminów spłaty przez niego nabytej przez Kancelarię wierzytelności wynikającej z umowy pożyczki z dnia 30 września 2014 roku. S. R. złożył do aktu notarialnego oświadczenie, że na podstawie wyżej wskazanej umowy, Z. G. udzieliła mu pożyczki pieniężnej w kwocie 262.000,00 zł, a on zobowiązał się do jej zwrotu w terminie do 31 marca 2015 roku, zaś w przypadku nie dokonania zwrotu w tym terminie, do zapłaty odsetek za zwłokę w wysokości 3,6% w skali roku. Co równie istotne, na mocy przedmiotowego aktu notarialnego, S. R., w zakresie obowiązku zwrotu na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o. kwoty wyżej wskazanej pożyczki w terminach określonych w akcie notarialnym oraz odsetek, poddał się egzekucji wprost z tego aktu, aż do kwoty 400.000,00 zł. W ocenie Sądu przytoczone okoliczności jednoznacznie wskazują, że S. R. otrzymał od powódki tytułem pożyczki kwotę 262.000,00 zł, a nie jak wskazywał kwotę 60.000,00 zł. Gdyby rzeczywiście kwota pożyczki wynosiła jedynie 60.000,00 zł, to trudno byłoby znaleźć racjonalne wyjaśnienie, z jakich przyczyn S. R. poddał się egzekucji z wyżej wskazanego aktu notarialnego aż do kwoty 400.000,00 zł, która stanowi prawie siedmiokrotność kwoty 60.000,00 zł. Składając zeznania w charakterze świadka S. R. nie potrafił wyjaśnić ogromnej różnicy pomiędzy kwotą pożyczki wynoszącą jego zdaniem 60.000,00 zł, a wysokością kwoty do której podał się egzekucji, wskazując lakonicznie, że tego rodzaju zabezpieczenie „było modne w rodzinie G.”. Problem jednak w tym, że czynność poddania się egzekucji na podstawie aktu notarialnego z dnia 14 maja 2015 roku nie została dokonana na rzecz Z. G., a na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o. Warto również podkreślić, że S. R. składając zeznania w niniejszej sprawie nie powoływał się na okoliczność, iż spłacił na rzecz powódki jakąkolwiek część zaciągniętej od niej pożyczki, co przecież mogłoby spowodować zmniejszenie jego realnego zadłużenia do wskazywanej przez niego kwoty 60.000,00 zł. Tego rodzaju okoliczność nie została podniesiona przez S. R. także w wyżej wskazanym akcie notarialnym 14 maja 2015 roku, w którym potwierdził on fakt otrzymania od Z. G. pożyczki w kwocie 262.000,00 zł.
Sąd oddalił wniosek pozwanej o zakreślenie terminu na złożenie bilansu za rok 2015
i uchwał podejmowanych przez zarząd Kancelarii (...) sp. z o.o., na okoliczność sytuacji finansowej spółki. Po pierwsze, przedmiotowy wniosek został złożony dopiero na trzeciej rozprawie, a zatem musi być uznany za spóźniony. Po drugie natomiast, okoliczność na którą miałyby być dopuszczone zaoferowane przez pozwaną dowody, nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
W niniejszej sprawie powódka domagała się zobowiązania pozwanej do złożenia oświadczenia woli o zwrotnym przeniesieniu na powódkę wierzytelności wynikającej
z umowy z dnia 17 marca 2015 roku, powołując się przy tym na fakt, że zawierając przedmiotową umowę działa pod wpływem błędu, od którego skutecznie się uchyliła.
Zgodnie z art. 84 § 1 k.c., w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej. W myśl art. 84 § 2 k.c., można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny). Stosownie zaś do treści art. 88 § 1 i 2 k.c., uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu –
z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby – z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.
Podkreślić należy, że Kodeks cywilny nie zawiera wprawdzie definicji błędu, niemniej w orzecznictwie przyjmuje się, że chodzi o niezgodne z rzeczywistością wyobrażenie o czynności prawnej. Mylne wyobrażenie składającego oświadczenie woli dotyczy przede wszystkim tego, o czym stanowi treść czynności prawnej, a nie tylko oświadczenie woli, które jest podstawowym, ale nie jedynym wyznacznikiem treści czynności prawnej.
O uznaniu, że błąd dotyczy czynności prawnej decyduje stopień powiązania okoliczności dotkniętej błędem z całokształtem czynności prawnej. Związek ten jest dostatecznie ścisły, jeżeli błąd ingerując w istotę czynności prawnej wypacza jej sens życiowy lub prawny. Błędne wyobrażenie składającego oświadczenie woli może dotyczyć zarówno faktów, jak i prawa, a zatem może odnosić się nie tylko do przedmiotu czynności prawnych, ale i do skutków tych czynności wyznaczonych ustawą lub ustalonymi zwyczajami ( tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z dnia 18 listopada 1967 roku, III CZP 59/67, OSNCP 1967/7/117 oraz w wyrokach z dnia 21 lutego 1973 roku, III CRN 415/72, OSNCP 1974/1/10 i z dnia
12 października 2000 roku, IV CKN 144/00, OSNC 2001/4/60). Jak już wskazano, błąd,
o którym mowa w art. 84 k.c., obejmuje także błąd co do prawa, co dotyczy m.in. mylnego wyobrażenia o skutkach prawnych wynikających ze złożonego oświadczenia woli. Ocena, czy oświadczenie woli zostało złożone pod wpływem „błędu co do prawa” dotyczy więc sfery wewnętrznej (wyobrażenia) podmiotu, który złożył to oświadczenie, pozostając w mylnym przekonaniu o skutkach tego oświadczenia w stosunku do skutków, które rzeczywiście ono spowodowało. Z tego względu, że błąd dotyczy sfery wewnętrznej podmiotu składającego oświadczenie woli, ustalenie wystąpienia błędu, o którym mowa w art. 84 k.c., może nastąpić tylko poprzez analizę zewnętrznych okoliczności poprzedzających, towarzyszących złożonemu oświadczeniu woli, jak również tych, które nastąpiły już po złożeniu oświadczenia woli, a mogących mieć znaczenie dla oceny wyobrażenia strony o skutkach podjętej czynności prawnej. Wymaga to w szczególności uwzględnienia celu gospodarczego, jaki strona, która złożyła oświadczenie woli chciała osiągnąć, skonfrontowania tego celu z treścią czynności prawnej, oceny stopnia skomplikowania zamierzonej i podjętej czynności prawnej, okoliczności subiektywnych dotyczących możliwości oceny rzeczywistych skutków prawnych dokonanej czynności prawnej przez osobę, która powołuje się na błąd oraz zachowania się drugiej strony poprzedzającego dokonanie tej czynności, w tym wyrażanym przez nią wobec drugiej strony ocenom dotyczącym skutków prawnych, jakie miała wywołać czynność prawna. Nie można bowiem wykluczyć możliwości wystąpienia błędu, gdy strona – po wyeliminowaniu czynników zewnętrznych towarzyszących złożonemu oświadczeniu woli – dostrzegłaby rzeczywiste znaczenie prawne dokonywanej przez siebie czynności prawnej, jednakże przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności poprzedzających oraz towarzyszących złożonemu oświadczeniu woli, mylnie rozumiała znaczenie dokonywanej czynności prawnej. Granicą, która wyklucza możność powołania się na „błąd co do prawa” jest sytuacja, gdy mylne wyobrażenie o skutkach prawnych złożonego oświadczenia woli zostało spowodowane niedbalstwem strony w zapoznaniu się z treścią składanego przez nią oświadczenia woli ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 marca 2012 roku, III CSK 221/11, LEX numer 1164737).
Z treści art. 84 § 2 k.c., jednoznacznie wynika, że nie każdy błąd dotyczący treści czynności prawnej uzasadnia zniweczenie jest skutków; relewantny prawnie jest tylko błąd istotny. Oznacza to, że błąd stanowić musi conditio sine qua non złożenia oświadczenia woli – w przypadku braku błędu, gdyby składający oświadczenie prawidłowo oceniał sytuację oświadczenie nie zostałoby złożone. Nie ma przy tym znaczenia, czy błąd odnosi się do faktów poprzedzających zawarcie stosunku prawnego, towarzyszących jego zawarciu, czy też jego skutków. W orzecznictwie podnosi się, że błąd musi być istotny subiektywnie i obiektywnie. Subiektywna istotność błędu powinna być oceniana biorąc pod uwagę istotność postanowień, których błąd dotyczył (najczęściej istotny będzie błąd dotyczący cech przedmiotu świadczenia) dla osoby, która złożyła oświadczenie. Z kolei obiektywna istotność błędu sprowadza się do tego, że żaden rozsądny człowiek, znający prawdziwy stan rzeczy, nie złożyłby oświadczenia woli tej treści ( tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 sierpnia
1989 roku, III PZP 37/89, OSN 1990/9/108 i P. S. w Komentarzu do art. 84 k.c. pod red. K. O., Legalis 2016). Obiektywna ocena istotności błędu polega zatem na rozważeniu, czy w takich samych okolicznościach rozsądna osoba, złożyłaby oświadczenie woli, gdyby nie działała pod wpływem błędu.
W orzecznictwie wskazuje się, że zagadnienie błędu osoby podpisującej dokument bez zapoznania się z jego treścią nie może być ujmowane jednorodnie. W szczególności odróżnić trzeba te przypadki, kiedy niezapoznanie się z treścią dokumentu jest wynikiem obojętności osoby taki dokument podpisującej, czy też nieuzasadnionego okolicznościami przeświadczenia, że dokument ten zawiera treść odpowiadającą jej oczekiwaniom, od sytuacji, gdy osoba podpisująca dokument jednoznacznie wyraziła swe oczekiwania co do istotnych postanowień kształtujących treść dokonywanej czynności prawnej i jest zapewniana, że treść przedstawionego jej do podpisu dokumentu odpowiada tym jej oczekiwaniom. W pierwszym przypadku, tj. w sytuacji, gdy ktoś świadomie składa oświadczenie woli, nie znając jego treści, np. składa podpis na dokumencie, z którego treścią się nie zapoznał, nie można w ogóle mówić o błędzie. Z natury błędu bowiem wynika przekonanie błądzącego, że postrzegany przez niego stan rzeczy odpowiada prawdzie. Innymi słowy, nieświadomość niezgodności między własnym obrazem sytuacji a rzeczywistością stanowi immanentną cechę błędu. Stąd postawa osoby składającej oświadczenie woli, świadomie wykluczająca możliwość poznania stanu faktycznego, wyłącza błąd. Osoba, która świadomie podpisuje dokument, nie znając jego treści, nie myli się, lecz świadomie akceptuje postanowienia zawarte w dokumencie, niezależnie od ich treści. Chodzi oczywiście o sytuację, w której osoba ta ma świadomość własnej ignorancji. W drugiej natomiast sytuacji niewątpliwie mamy do czynienia z błędnym przekonaniem podpisującego dokument, że składa oświadczenie woli o innej treści, niż rzeczywiście w dokumencie tym zawarte, a źródłem tego przeświadczenia jest zaufanie do drugiej strony umowy ( tak Sąd Apelacyjny w Krakowie z dnia 20 lutego 2015 roku, I ACa 1699/14, Legalis numer 1241973). W wyroku z dnia 14 stycznia 2009 roku ( IV CSK 358/08, Legalis numer 232460), który dotyczył sytuacji, gdy treść dokumentu została wcześniej przez strony uzgodniona, Sąd Najwyższy wskazał, że uzgodnienie poszczególnych postanowień umowy w toku negocjacji usprawiedliwia postępowanie podpisującego, który co prawda świadomie nie czyta dokumentu, ale czyni to w przekonaniu, że jego treść odpowiada przyjętym postanowieniom. Podsunięcie mu do podpisu dokumentu obejmującego inną wersję umowy oznacza wprowadzenie w błąd. W takim wypadku strona, która podpisała dokument przygotowany przez drugą stronę nie czytając go, będzie mogła powołać się na błąd.
Błąd istotny co do treści czynności prawnej jest wadą oświadczenia woli powodującą względną nieważność czynności prawnej. Oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli z powodu błędu ma charakter prawa podmiotowego kształtującego co oznacza, że jego wykonanie kształtuje stosunki pomiędzy stronami prowadząc do przekształcenia nieważności względnej czynności prawnej w nieważność bezwzględną. Sankcja nieważności bezwzględnej oznacza, że czynność nie wywołuje żadnych skutków prawnych w sferze cywilnoprawnej, a stan ten ma charakter definitywny, nie podlegający konwalidacji. Możliwość skorzystania z uprawnienia do uchylenia się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia zależy wyłącznie od składającego oświadczenie o uchyleniu, a skutek wywołany jego złożeniem następuje ex lege. Dla unieważnienia czynności prawnej z omawianej przyczyny nie jest zatem konieczne orzeczenie sądu,
a w wypadku kwestionowania skuteczności uchylenia przez adresata oświadczenia w powództwie o świadczenie lub ustalenie, wyrok sądu ma charakter deklaratywny. Utrwalone jest także stanowisko, że rozstrzygnięcie o nieważności może nastąpić zarówno w oddzielnym postępowaniu o ustalenie, jak i w każdym postępowaniu, w którym rozstrzygnięcie takie jest relewantne dla wyniku sprawy. Skutki prawne skutecznego wykonania oświadczenia o uchyleniu się z powodu błędu od skutków prawnych oświadczenia woli są tożsame zatem ze skutkami nieważności czynności prawnej z przyczyn określonych w art. 58 k.c. Oświadczenie woli jest konstytutywnym elementem czynności prawnej; określane jest jako uzewnętrzniony przejaw woli podmiotu dokonującego czynności prawnej wywołania określonych skutków prawnych. Niezbędną część czynności prawnej, jaką jest umowa, stanowią zgodne oświadczenia woli jej stron. Nieważność oświadczenia woli w postaci błędu powoduje skutek ex tunc, a zatem niweczy stosunek zobowiązaniowy ( tak Sąd Najwyższy
w wyroku z dnia 24 kwietnia 2013 roku, IV CSK 600/12, Legalis numer 741812).
Zdaniem Sądu ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny pozwala przyjąć, że powódka podpisując umowę przelewu wierzytelności z dnia 17 marca 2015 roku działała pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej oraz, że błąd ten był istotny. Przypomnieć należy, że na podstawie umowy z dnia 17 marca 2015 roku powódka przeniosła na pozwaną Kancelarię (...) sp. z o.o. reprezentowaną przez T. S. całość wierzytelności przysługującej jej wobec dłużnika S. R. na kwotę 262.000,00 zł oraz wszystkie należności uboczne, wynikające z umowy pożyczki z dnia
30 września 2014 roku, za kwotę 10% należności głównej, która miała zostać uiszczona w chwili podpisania umowy. Powódka przyznała, że podpisując tę umowę zupełnie nie rozumiała jej treści, a tym samym skutków faktycznych i prawnych jakie umowa wywoła, zaś podpisała ją dlatego, że pozostawała w przekonaniu, iż umowa została sporządzona przez prawnika jej byłego męża, a w każdym razie, że została pozytywnie zaopiniowana przez byłego męża i jego prawnika. W tym kontekście istotne znaczenie miało ustalenie, czy treść przedmiotowej umowy z dnia 17 marca 2015 roku została wcześniej uzgodniona pomiędzy T. S. a powódką albo jej byłym mężem, do którego powódka zwróciła się o pomoc w tej sprawie. W ocenie Sądu okoliczności sprawy wskazują, że umowa cesji wierzytelności, którą powódka zawarła z pozwaną Kancelarią nie była uzgadniana ani z powódką, ani z jej mężem i jego prawnikiem. Faktem jest, że powódka zamierzając wyegzekwować od S. R. kwotę udzielonej mu w 2014 roku pożyczki, skontaktowała się z T. S. z Kancelarii (...) sp. z o.o., o którym słyszała, że jest skutecznym windykatorem. Podczas pierwszego spotkania T. S. przedstawił powódce ofertę zawarcia umowy zlecenia prowadzenia windykacji, co sam przyznał, składając zeznania w niniejszej sprawie. T. S. wskazywał wprawdzie, że sugerował powódce również możliwość zawarcia umowy cesji wierzytelności, jednak jego zeznania w tym zakresie były niewiarygodne. Powódka nie chciała samodzielnie podejmować decyzji w zakresie podjęcia współpracy z Kancelarią (...), gdyż miała świadomość, że nie posiada dostatecznego rozeznania i doświadczenia w sprawach windykacyjno – prawnych, toteż zwróciła się o pomoc do byłego męża będącego przedsiębiorcą, co należy ocenić jako działanie racjonalne i rozsądne. Jak wynika z okoliczności, T. S. spotkał się z J. G. w jego biurze i wręczył mu wzór umowy stałego zlecenia kompleksowej obsługi prawnej oraz stałego zarządu majątkiem, w tym podejmowania czynności windykacyjnych. Pozwana nie kwestionowała okoliczności, że J. G. otrzymał od T. S. wzór umowy stałego zlecenia tożsamy z tym, który został złożony przez stronę powodową do akt niniejszego postępowania (k. 106 – 110). Zresztą fakt ten przyznał przesłuchany w charakterze świadka T. S., wskazując jednak, że wzór tej umowy przesłał J. G. drogą mailową, co jednak nie ma większego znaczenia, gdyż istotne jest tylko to, że ostatecznie J. G. otrzymał rzeczony wzór umowy, a tym samym miał możliwość zapoznania się z jego treścią i dokonania jego oceny. Z treści przedmiotowego projektu umowy wynika, że poszczególne zlecenia przekazywane zleceniobiorcy miały być realizowane na podstawie formularza zlecenia, zaś wysokość wynagrodzenia zleceniobiorcy miała być określana każdorazowo w poszczególnych zleceniach. J. G. po otrzymaniu od T. S. projektu umowy stałego zlecenia poprosił o konsultację J. H. – pracownika zatrudnionego w jego firmie, który po zapoznaniu się z projektem nie miał do niego żadnych uwag, gdyż jego zdaniem nie zawierał on żadnych kontrowersyjnych kwestii, zaś najważniejsze jest wynegocjowanie odpowiedniej wysokości prowizji dla windykatora. J. G. poinformował żonę, że zarówno on jak i jego prawnik J. H. nie mają zastrzeżeń co do projektu umowy przedstawionego im przez T. S. oraz zasugerował, aby negocjowała stawkę prowizji dla windykatora, gdyż w jego ocenie nawet stawka 10% była zbyt wysoka. Podczas spotkania z powódką w dniu 17 marca 2015 roku T. S. nie przedłożył jej do podpisu umowy stałego zlecenia, której projekt opiniował J. G. i jego prawnik, ale umowę cesji wierzytelności, a więc umowę, która wywołuje zupełnie inne skutki prawne niż umowa zlecenia prowadzenia windykacji. Wprawdzie powódka nie rozumiała przedstawionej jej do podpisu umowy, jednak podpisując ją działała w zaufaniu do swojego byłego męża, jego prawnika oraz do T. S., który jak wynika z okoliczności, tego zaufania nadużył.
Na uwagę zasługuje również fakt, że rzeczony projekt umowy stałego zlecenia opiniowany przez J. H. nie zawierał żadnych elementów umowy przelewu wierzytelności. Co więcej, strona pozwana nie wykazała w żaden sposób, aby kiedykolwiek J. G. i jego prawnikowi J. H. przedstawiono wzór umowy cesji wierzytelności odpowiadający treściowo umowie, którą podpisała jego była żona w dniu
17 marca 2015 roku. Wprawdzie świadek T. S. zeznał, że wysłał J. G. wzór umowy cesji drogą mailową, jednak twierdzenie to nie ma oparcia w pozostałym materiale dowodowym. Warto również zwrócić uwagę, że nie zostało udowodnione, aby powódka podczas rozmów prowadzonych z T. S. kiedykolwiek wyraziła zamiar zbycia wierzytelności. Wręcz przeciwnie. Jak już podniesiono, powódka oczekiwała raczej podjęcia przez T. S. skutecznych czynności mających na celu wyegzekwowanie wierzytelności, stąd też podczas pierwszego spotkania T. S. złożył jej ofertę zawarcia umowy zlecenia egzekucji, co sam przyznał składając zeznania w rozpoznawanej sprawie.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że oceniając rzecz obiektywnie, zawarta przez powódkę umowa przelewu wierzytelności w kwocie 262.000,00 zł w zamian za 10% należności głównej, tj. kwotę 26.200,00 zł, jest dla niej rażąco niekorzystna. Trudno przyjąć, aby rozsądny i działający z należytym rozeznaniem człowiek, uznał taką umowę za korzystną w jakimkolwiek aspekcie. Z doświadczenia życiowego wynika, że sprzedaż wierzytelności w zamian za kwotę odpowiadającą zaledwie 10% jej wartości ma z reguły miejsce w sytuacji, gdy dłużnik jest niewypłacany w wysokim stopniu. W niniejszej sprawie strona pozwana nie przytoczyła żadnych faktów z których wynikałoby, że stan majątkowy dłużnika S. R. na datę zawarcia umowy cesji z dnia 17 marca 2015 roku był tak zły, że uzasadniał sprzedaż przysługującej powódce względem niego wierzytelności za 10% jej wartości. Nie uszło jednak uwadze Sądu, że w mailu datowanym na 07 lipca
2015 roku skierowanym do J. H., T. S. wskazał, iż dłużnik S. R. posiada nieruchomość o wartości około 550.000,00 zł oraz dwa pojazdy mechaniczne o wartości około 50.000,00 zł (k. 19). Powyższe wskazuje na to, iż dłużnik był wypłacalny, gdyż posiadał majątek pozwalający zaspokoić w całości roszczenie powódki o zwrot pożyczki w kwocie 262.000,00 zł. W tym miejscu warto przypomnieć, że świadek T. S. zeznał, iż po spotkaniu z powódką skontaktował się z dłużnikiem S. R., który miał mu oświadczyć, iż umowa pożyczki obejmowała kwotę 60.000,00 zł i że jest on gotowy oddać tę kwotę powódce po rozmowie z nią. Świadek S. wskazał również, iż odbyło się spotkanie powódki z S. R., które zakończyło się jednak fiaskiem. W świetle przytoczonych zeznań T. S., przyjęcie, że powódka świadomie zgodziła się zbyć przedmiotową wierzytelność za 10% jej wartości, czyli kwotę 26.200,00 zł nakazywałoby uznać, iż działała ona w sposób całkowicie nieracjonalny i sprzeczny z jej interesem, skoro niedużo wcześniej S. R. miał zaoferować jej spłatę kwoty 60.000,00 zł. Zdaniem Sądu, jeżeliby przyjąć za prawdziwe zeznania świadka T. S., jakoby powódka odrzuciła ofertę dłużnika zwrotu na jej rzecz kwoty
60.000,00 zł, która w ocenie dłużnika stanowiła kwotę zadłużenia z tytułu rzeczonej pożyczki, to takie zachowanie powódki świadczyłoby jedynie o tym, że zamierza ona dochodzić od niego zwrotu całości kwoty będącej przedmiotem pożyczki i że nie zadowoli się jedynie kwotą 60.000,00 zł. W tym kontekście trudno uznać, aby powódkę mogła usatysfakcjonować kwota 26.200,00 zł, którą miała rzekomo otrzymać od T. S. w zamian za zbycie wierzytelności przysługującej jej wobec S. R.. Warto również zwrócić jeszcze uwagę na istotną kwestię, która potwierdza konstatację, że T. S. przedstawił powódce do podpisu zupełnie inną umowę niż ta, która była opiniowana przez byłego męża powódki i jego prawnika. Mianowicie, z zeznań powódki i świadka J. G. wynika, że T. S. prowadził z nimi rozmowy dotyczące możliwości wyegzekwowania przedmiotowej wierzytelności, jako przedstawiciel Kancelarii (...) sp. z o.o., zaś pozwany nie zakwestionował tej okoliczności. Zresztą fakt ten potwierdza treść wzoru umowy stałego zlecenia przedstawiony przez T. S. J. G., gdzie wyraźnie wskazano, że potencjalnym zleceniobiorcą ma być Kancelaria (...) sp. z o.o., w której jak wynika z informacji z rejestru przedsiębiorców KRS dostępnych online, T. S. pełni funkcję prezesa zarządu. Tymczasem w umowie przelewu, którą powódka podpisała w dniu 17 marca 2015 roku, jako druga strona (cesjonariusz) wskazana została Kancelaria (...) sp. z o.o., w której T. S. pełnił podówczas funkcję prezesa zarządu. Co istotne, pod treścią umowy widnieje podpis T. S. – prezesa zarządu, a pod nim odciśnięta została pieczęć firmowa Kancelarii (...) sp. z o.o., a nie Kancelarii (...) sp. z o.o. Składając zeznania w niniejszej sprawie T. S. wskazywał, że doszło tutaj do pomyłki, jednak zdaniem Sądu, jego zeznania w tym zakresie są niewiarygodne.
W opinii Sądu, w przedstawionych powyżej okolicznościach, fakt odbicia przez T. S. na umowie z dnia 17 marca 2015 roku pieczęci Kancelarii (...), w sytuacji, gdy zawierał umowę jako przedstawiciel Kancelarii (...), nie jest przypadkiem i wskazuje na zamierzone działanie T. S. mające na celu utwierdzenie powódki w przekonaniu, że podpisała umowę z Kancelarią (...) sp. z o.o., o jakiej wcześniej była mowa, z jej mężem i zatrudnionym w jego firmie prawnikiem.
Wszystkie przedstawione i rozważone okoliczności wskazują, zdaniem Sądu, że zawierając umowę przelewu wierzytelności z dnia 17 marca 2015 roku, powódka działała w błędzie co do treści czynności prawnej, gdyż była przekonana, że podpisuje umowę zlecenia prowadzenia czynności windykacyjnych, a nie umowę sprzedaży i przelewu wierzytelności. Ponadto, nie budzi żadnych wątpliwości Sądu, że błąd powódki został wywołany przez osobę, której złożyła swoje oświadczenie woli, czyli T. S., a w każdym razie, że T. S. o błędzie wiedział. W opinii Sądu przedmiotowy błąd powódki należy sprawy kwalifikować jako błąd istotny. Ujawnione w toku niniejszego postępowania okoliczności w pełni uzasadniają przypuszczenie, że gdyby powódka nie działała pod wpływem błędu i oceniała sprawę rozsądnie, nie złożyłaby oświadczenia, które doprowadziło do zawarcia przez nią skrajnie niekorzystnej umowy cesji wierzytelności, zamiast umowy zlecenia prowadzenia windykacji. W tej sytuacji, powódka była w pełni uprawniona do podważenia skuteczności złożonego oświadczenia woli, poprzez złożenie oświadczenia
o uchyleniu się od jego skutków, co uczyniła w piśmie z dnia 15 lipca 2015 roku, które zostało doręczone pozwanej Kancelarii w dniu 20 lipca 2015 roku. Powódka zachowała zatem termin o którym mowa w art. 88 § 2 k.c., a więc jej oświadczenie było skuteczne, co z kolei nakazuje uznać, że zawarta przez nią umowa z dnia 17 marca 2015 roku, była nieważna
Przyjęcie, że powódka skutecznie uchyliła się od skutków umowy z dnia 17 marca 2015 roku, którą zawarła pod wpływem błędu, nie uzasadniało jednak uwzględnienia wywiedzionego przez nią powództwa o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli, opartego na art. 64 k.c. Zgodnie z tym przepisem, prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje to oświadczenie. W myśl natomiast art. 1047 § 1 k.p.c., jeżeli dłużnik jest obowiązany do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, prawomocne orzeczenie sądu zobowiązujące do złożenia oświadczenia zastępuje oświadczenie dłużnika. Podkreślić należy, że przepis
art. 64 k.c. nie jest samoistną podstawą dla kreowania obowiązku złożenia oznaczonego oświadczenia woli. Stanowi on jedynie podstawę do stwierdzenia przez sąd, że dłużnik ma obowiązek złożenia oświadczenia woli. Zobowiązanie do złożenia stosownego oświadczenia woli może wynikać ze źródeł o różnym charakterze, a więc zarówno z ustawy, jak i z ważnej czynności prawnej. Innymi słowy, art. 64 k.c. może mieć zastosowanie tylko wówczas, gdy istnieje cywilnoprawny obowiązek dokonania określonej czynności prawnej (złożenia oświadczenia woli). Z obowiązkiem tym musi być skorelowane odpowiednie uprawnienie drugiej strony o charakterze roszczenia cywilnoprawnego. Przesłanka ta jest spełniona, gdy możliwe jest określenie konkretnej treści oświadczenia woli, które ma być złożone przez zobowiązanego. Wynika to wprost z treści powołanego przepisu, który przewiduje możliwość zastąpienia orzeczeniem sądu tylko "oznaczonego oświadczenia woli", a zatem przymusowa realizacja obowiązku złożenia oznaczonego oświadczenia woli jest możliwa tylko wówczas, gdy istnieją przepisy prawa lub inne "źródła" pozwalające na ustalenie podmiotu zobowiązanego i uprawnionego oraz konkretnej treści roszczenia ( tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 marca 1994 roku, III CZP 17/94, OSNC 1994/10/185).
Zdaniem Sądu, w następstwie skutecznego uchylenia się przez powódkę od skutków prawnych oświadczenia woli o zawarciu umowy z dnia 17 marca 2015 roku, której przedmiotem był przelew przysługującej jej wierzytelności obejmującej kwotę 262.000,00 zł oraz wszelkie należności uboczne, po stronie pozwanej, która była drugą stroną tej umowy, nie powstał obowiązek zwrotu wierzytelności, co oznacza, że pozwana nie może zostać zobowiązana do złożenia oświadczenia woli o zwrocie wierzytelności, jak żąda tego powódka. Przedstawiona konstatacja wynika z faktu, że jak już wyżej wyjaśniono, konsekwencją uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli jest nieważność czynności prawnej. Oświadczenie o uchyleniu działa z mocą wsteczną ( ex tunc) od momentu dokonania czynności prawnej, a zatem czynność nie może wywrzeć żadnych skutków, a te które powstały zostają z mocą wsteczną przekreślone. W przypadku zatem umowy sprzedaży i przeniesienia wierzytelności, a taki charakter miała umowa z dnia 17 marca 2015 roku, nieważne oświadczenie woli powódki nie wywołało żadnego skutku prawnego, a tym samym, nie mogło doprowadzić do przeniesienia przedmiotowej wierzytelności na pozwaną.
W aktualnym stanie rzeczy, wobec skutecznego uchylenia się przez powódkę od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego przy zawieraniu umowy sprzedaży i przelewu wierzytelności z dnia 17 marca 2015 roku, pozwana nie jest uprawniona z przedmiotowej wierzytelności, gdyż wierzytelność objęta ta umową, wobec wstecznej nieważności rzeczonej umowy, nigdy na nią nie przeszła i należy do powódki. W rezultacie, żądanie zobowiązania pozwanej do złożenia oświadczenia woli o zwrotnym przeniesieniu tej wierzytelności nie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż po jej stronie nie istnieje obowiązek dokonania tego rodzaju czynności, a wierzytelność objęta powyższą umową nie należy do pozwanej.
O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o art. 102 k.p.c., odstępując od obciążania przegrywającej sprawę powódki obowiązkiem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego strony przeciwnej. Stosownie do treści art. 102 k.p.c., w przypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może nie obciążać strony przegrywającej kosztami procesu. Hipoteza przepisu art. 102 k.p.c., odwołująca się do występowania „przypadków szczególnie uzasadnionych” pozostawia sądowi orzekającemu swobodę oceny, czy fakty związane
z przebiegiem procesu, jak i dotyczące sytuacji życiowej strony stanowią podstawę do nie obciążania jej kosztami procesu. Do pierwszych zaliczane są sytuacje wynikające
z charakteru żądania poddanego rozstrzygnięciu, jego znaczenia dla strony, subiektywne przekonanie strony o zasadności roszczeń. Drugie natomiast wyznacza sytuacja majątkowa
i życiowa strony. W ocenie Sądu Okręgowego, w niniejszej sprawie zachodzą wyjątkowe okoliczności, uzasadniające odstąpienie od obciążenia powódki kosztami zastępstwa procesowego strony przeciwnej. Powódka bez wątpienia mogła być subiektywnie przekonana o słuszności wywiedzionego przeciwko pozwanej roszczenia. Należy bowiem zwrócić uwagę, że jak już wyżej wskazano, powódka zawarła niekorzystną dla niej umowę przeniesienia wierzytelności z dnia 17 marca 2015 roku na skutek błędu wywołanego przez T. S., który jako prezes zarządu pozwanej, zawierał z powódką przedmiotową umowę. Powódka nie zamierzała bowiem zbywać przysługującej jej wierzytelności w kwocie 262.000,00 zł, ale jedynie zlecić firmie windykacyjnej podjęcie czynności mających na celu jej odzyskanie. Tymczasem T. S., pomimo, że z byłym mężem powódki i jego prawnikiem rozmawiał o zawarciu umowy zlecenia, a nawet przedstawił im wzór takiej umowy, to następnie wykorzystując zaufanie powódki podsunął jej do podpisu zupełnie inną umowę, tj. umowę cesji, która w świetle ujawnionych w sprawie okoliczności, była dla niej skrajnie niekorzystna. U powódki, która skutecznie uchyliła się od skutków złożonego oświadczenia woli, mogło zatem powstać przekonanie, że przysługuje jej uprawnienie do żądania od pozwanej zwrotnego przeniesienia spornej wierzytelności, które jednak okazało się niesłuszne, gdyż wobec wstecznej nieważności umowy z dnia 17 marca 2015 roku, przedmiotowa wierzytelność nigdy na pozwaną nie przeszła. W takiej sytuacji, wobec wątpliwej z aksjologicznego punktu widzenia postawy T. S., który działał za pozwaną przy zawieraniu z powódką umowy z dnia 17 marca 2015 roku, obciążenie powódki obowiązkiem uiszczenia kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej byłoby rozstrzygnięciem sprzecznym z zasadami słuszności i poczuciem sprawiedliwości.