Source: http://prawo.vagla.pl/node/9765
Timestamp: 2017-11-21 09:52:02
Legal References Found: art. 1
 art. 5
 art. 2
 art. 75
 art. 75
 art. 75
 art. 75
 art. 75
 art. 75
 art. 75
 art. 75
 art. 75

Document Content:
Forma wyrażania programu komputerowego, powielenie elementów programu a prawa autorskie (C-406/10) | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Materiały dot. wyroku w sprawie C-406/10 można znaleźć na stronach Trybunału. Jest tam również sam wyrok. Trybunał rozstrzygał w trybie prejudycjalnym, dokonując wykładni art. 1 ust. 2 i art. 5 ust. 3 dyrektywy Rady 91/250/EWG z dnia 14 maja 1991 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych (Dz.U. L 122, s. 42) oraz art. 2 lit. a) dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz.U. L 167, s. 10). Do rozstrzygnięcia doszło w wyniku sporu między SAS Institute Inc. a World Programming Ltd. w przedmiocie powództwa wniesionego przez SAS Institute z tytułu naruszenia praw autorskich do programów komputerowych i podręczników dotyczących jej systemu informatycznego baz danych.
1) Artykuł 1 ust. 2 dyrektywy Rady 91/250/EWG z dnia 14 maja 1991 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych należy interpretować w ten sposób, że ani zbiór funkcji programu komputerowego, ani język programowania i format plików danych używanych w ramach programu komputerowego w celu korzystania z pewnych jego funkcji nie stanowią formy wyrażenia tego programu i nie podlegają z tego tytuły ochronie przyznawanej programom komputerowym przez prawo autorskie w rozumieniu tej dyrektywy.
2) Artykuł 5 ust. 3 dyrektywy 91/250 należy interpretować w ten sposób, że osoba, która uzyskała kopię programu komputerowego na podstawie licencji, jest upoważniona bez zezwolenia podmiotu prawa autorskiego do tego programu obserwować, badać lub testować funkcjonowanie tego programu w celu ustalenia koncepcji i zasad, na których opiera się każdy z elementów wspomnianego programu, gdy dokonuje czynności objętych tą licencją oraz ładowania i uruchamiania koniecznego do używania programu komputerowego, pod warunkiem że osoba ta nie narusza praw wyłącznych podmiotu prawa autorskiego do tego programu.
3) Artykuł 2 lit. a) dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym należy interpretować w ten sposób, że powielenie w programie komputerowym lub w podręczniku użytkownika tego programu niektórych elementów opisanych w podręczniku użytkownika innego programu komputerowego chronionego prawem autorskim może stanowić naruszenie prawa autorskiego przysługującego do tego podręcznika, jeśli – czego sprawdzenie należy do sądu krajowego – to powielenie stanowi wyraz własnej twórczości intelektualnej autora podręcznika użytkownika programu komputerowego chronionego prawem autorskim.
« Nie ważne, że "robocza" lub "wewnętrzna" - chcę poznać informację publiczną | Kilka uwag do Raportu otwarcia MAiC »
Wt, 2012-05-08 09:21 by lrem (niezweryfikowany)
Czyli cały wyrok można skrócić jako: wszystko zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Zaś w rodzimym prawie jest jeszcze weselej, z explicite zezwolonym pełnym reverse engineeringiem...
Wt, 2012-05-08 19:28 by DiskDoctor
Brakuje mi tutaj kropki nad "i" (może to właśnie zadanie dla sądu krajowego).
Najciekawszy wniosek to p. (2). Sugeruje się w nim iż obserwowanie działania programu jest dozwolone, jedynie jeżeli nie narusza monopolu wyłącznego, co jest prostym wnioskiem z art. 75 u. 2 p. 2.
Nie jest natomiast już oczywiste, iż art. 75 u. 2 p. 2 odnosi się bezpośrednio do działań, które różnią się w sposób rozłączny od działań z art. 75 u. 2 p. 3. W moim przekonaniu ETS dokonał wobec tego wykładni systemowej (patrzę oczywiście na ustawę polską) i rozszerzył związek art. 75 u. 3 p. 3 z art. 75 u. 2 p. 3 także na art. 75 u. 2 p. 2. Co - zaznaczam - jest wykładnią systemową, gdyż czynności z art. 75 u. 2 p. 3 oraz z art. 75 u. 2 p. 2. są rozłączne.
Reverse engineering nie był i nie będzie więc legalny. Dobrze więc uczą w szkołach.
Reverse engineering nie był
So, 2012-05-12 21:48 by steelman
Doprawdy prawo oderwać się musiało od rzeczywistości już dawno jeżeli tak uczą. Jako inżynier a nie prawnik, art. 75 rozumiem jako nader szeroko określający uprawnienia użytkownika programu i zabraniający jedynie w ust. 3 pkt 3 bezczelnie nieuczciwej konkurencji. Jeżeli dla prawnika nie jest to oczywiste to podpowiem, że "osiągnięcie współdziałania niezależnie stworzonego programu komputerowego" to sformułowanie szersze niż wrota do stodoły i można w nim zmieścić na prawdę dużo.
Przy okazji: czym właściwie jest "forma wyrażenia programu"? A także: czym jest "tłumaczenie"? Czy chodzi o kompilację?
I coś zupełnie z innej beczki (chyba już była ta kwestia podnoszona na łamach niniejszego serwisu): czy można prawo autorskie może chronić liczbę (dla uproszczenia naturalną)? Jeżeli nie to czy kopiując lub uruchamiając program komputerowy bez wymaganej według rozdz. 7 licencji mogę się tłumaczyć, że program (czy też dowolny inny utwór wyrażony w formie cyfrowej (czy plik wykonywalny to owa "forma wyrażenia"?)) to tylko duża liczba całkowita, i jej powielanie nie podpada pod przepisy prawa autorskiego?
Dowolny utwór literacki
So, 2012-05-19 20:25 by incognitus (niezweryfikowany)
Dowolny utwór literacki jest również wielką liczbą całkowitą. Zdigitalizowany utwór muzyczny i plastyczny zresztą również.
Śr, 2012-05-09 10:26 by TR (niezweryfikowany)
Mógłbym dowiedzieć się, w jakich szkołach tak uczą?
Trybunał Sprawiedliwości UE (nie ma czegoś takiego jak ETS), rzadko stawia kropkę nad "i". Często natomiast widuje właśnie stwierdzenia w stylu "czego sprawdzenie należy do sądu krajowego".
Śr, 2012-05-09 15:31 by DiskDoctor
WPiA UW, a zapewne też wiele innych.
Zresztą wynika to, chociaż nie wprost, zarówno z orzeczenia ETS, jak i także z krajowej ustawy.
Mógłbym teraz i ja z ciekawości dowiedzieć się, gdzie uczą inaczej? Chociaż jak rozumiem, informację znajdę w linku personalnym.
Cz, 2012-05-10 14:08 by incognitus (niezweryfikowany)
Prawnicy mogą myśleć, że inżynieria wsteczna nie jest legalna ale to przeczy zdrowemu rozsądkowi inżyniera.
Pytanie: gdzie zaczyna się inżynieria wsteczna programu lub sprzętu?
Zadanie: proszę wykazać, że używanie programu lub sprzętu jest możliwe bez poznania zasady jego działania.
I niech się studenci prawa pomęczą ;)
Problem zbyt ogólny
Pt, 2012-05-11 15:22 by DiskDoctor
Oczywiście w całej swojej ogólności problem jest nierozwiązywalny, bo jest czysto teoretyczny.
Dlatego klasyfikacja określonych działań jako reverse engineering lub nie to zadania, ex post, dla sądów cywilnych.