Source: http://mariuszboruch.pl/blog-prawo-administracyjne-2/
Timestamp: 2019-03-25 21:08:03
Legal References Found: art. 26
 art. 29
 art. 26
 art. 29
 art. 26
 art. 29
 art. 96
 art. 13
 art. 58
 art. 58
 art. 37
 art. 57
 art. 57
 art. 57

Document Content:
Blog - Prawo administracyjne - Kancelaria Radcowska Mariusz Boruch w Krakowie - Rozwód Kraków, spadki, prawo pracy
Blog – Prawo administracyjne
W ostatnim czasie w Naszej Kancelarii pojawił się Pan Marek z problemem prawnym dotyczącym odpowiedzialności współmałżonki za Jego zobowiązania podatkowe. Pan Marek posiada zadłużenie w podatku od towarów i usług za 2016 r. z tytułu prowadzonej przez Niego działalności gospodarczej. Pan Marek pozostaje ze swoją małżonką w ustroju współwłasności majątkowej małżeńskiej, posiadają duży dom i samochód, w związku z czym zastanawia się, czy w przypadku wszczęcia postępowania egzekucyjnego organ podatkowy może skierować swoje kroki ku składnikom majątku wspólnego.
Zgodnie z art. 26 ustawy z dnia 29 sierpnia 2009 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 201, dalej: o.p.), podatnik odpowiada całym swoim majątkiem za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki. Jest to to zasada ogólna odpowiedzialności podatkowej – osobistej i nieograniczonej. Właściwy organ egzekucyjny może zatem kierować działania egzekucyjne do wszystkich rzeczy będących własnością podatnika oraz przysługujących mu praw majątkowych. Wierzyciel może egzekwować zobowiązanie z majątku istniejącego w momencie wszczęcia postępowania egzekucyjnego ale również z majątku nabytego później – aż do momentu wyegzekwowania zobowiązania bądź przedawnienia zobowiązania podatkowego. Co istotne, nie jest możliwe zawarcie porozumienia, na podstawie które dług podatkowy zostanie zaspokojony z majątku innej osoby niż samego podatnika. Taka umowa, np. o przejęcie długu podatkowego nie wywoła żadnych skutków prawnych (tak: wyrok NSA z 15.2.2001 r., sygn. akt III SA 2842/99, Legalis 52428).
Odpowiedzialność podatkowa osoby pozostającej w związku małżeńskim została uregulowana w art. 29 § 1 o.p. zgodnie z którym odpowiedzialność, o której mowa w art. 26 o.p., obejmuje majątek odrębny podatnika oraz majątek wspólny podatnika i jego małżonka. Przepis art. 29 o.p. stanowi jeden z wyjątków od reguły odpowiedzialności wyrażonej w art. 26 o.p. W rozumieniu tego przepisu majątkiem wspólnym jest majątek objęty wspólnością ustawową w rozumieniu Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a zatem m.in. pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków, dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków czy też środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków. Zatem małżonka Pana Marka będzie ponosić odpowiedzialność z majątku wspólnego bez ograniczeń kwotowych i bez wyłączania z niego określonych składników. Odpowiedzialność małżonka podatnika nie obejmuje jednak majątku osobistego małżonka (w rozumieniu przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), chyba że małżonkowie np. rozszerzą w drodze umowy wspólność ustawową.
Małżonka Pana Marka odpowiada majątkiem wspólnym nie tylko za samą zaległość podatkową ale również za odsetki za zwłokę. Co istotne, odpowiedzialność współmałżonka podatnika powstaje bez konieczności wszczęcia postępowania podatkowego w stosunku do tego małżonka i bez konieczności wydawania w stosunku do niego decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego. Odpowiedzialność ta ma zastosowanie do wszystkich podatków ciążących na Panu Marku. Jeżeli małżonka Pana Marka spełni świadczenie ze środków należących do majątku wspólnego, wówczas zobowiązanie Pana Marka wygaśnie.
Na gruncie powyższego Pan Marek zadał kolejne pytanie – co w sytuacji, gdyby zawarł z małżonką umowę znoszącą wspólność ustawową małżeńską. Zgodnie jednak z art. 29 § 2 o.p., skutki prawne ograniczenia, zniesienia, wyłączenia lub ustania wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań podatkowych powstałych przed dniem:1) zawarcia umowy o ograniczeniu lub wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej; 2) zniesienia wspólności majątkowej prawomocnym orzeczeniem sądu; 3) ustania wspólności majątkowej w przypadku ubezwłasnowolnienia małżonka; 4) uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji. W związku z powyższym skutki takich działań i zdarzeń powstają w zakresie odpowiedzialności podatkowej jedynie na przyszłość, np. od dnia zawarcia umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową. Zatem małżonka Pana Marka będzie ponosić odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe powstałe przed dniem zawarcia umowy znoszącej wspólność majątkową tak jak dotychczas.
Mediacja stanowi jeden z alternatywnych sposób rozstrzygania sporów. Obecnie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie przewidują możliwości przeprowadzenia mediacji między stronami postępowania bądź między stroną postępowania a organem administracji publicznej. Dotychczas postępowanie mediacyjne możliwe było dopiero na etapie postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym.
Sytuacja ta zmieni się od 1 czerwca 2017 r. W tym dniu wchodzi bowiem w życie ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 935), która wprowadza szerokie zmiany w procedurze administracyjnej. Jedną z takich zmian jest wprowadzenie instytucji mediacji w postępowaniu administracyjnym. Jak wynika z uzasadnienia ustawy nowelizującej, wprowadzenie instytucji mediacji ma zapewnić m.in. partycypację społeczeństwa we władztwie administracyjnym (Sejm VIII kadencji, druk Nr 1183, uzasadnienie).
Zgodnie z ustawą nowelizującą, w toku postępowania administracyjnego będzie można przeprowadzić mediację, jeżeli pozwala na to charakter sprawy (np. spory sąsiedzkie). Przeprowadzenie mediacji zostało oparte na zasadzie dobrowolności, tj. do dyspozycji stron i organu pozostawiono kwestię uczestnictwa w mediacji i wypracowania porozumienia. Celem mediacji ma być wyjaśnienie i rozważenie okoliczności faktycznych i prawnych sprawy oraz dokonanie ustaleń dotyczących jej załatwienia w granicach obowiązującego prawa (art. 96a Kodeksu postępowania administracyjnego). Ustawa nowelizująca określa kto będzie mógł uczestniczyć w mediacji, tj.: organ prowadzący postępowanie oraz strona/strony tego postępowania albo wyłącznie strony postępowania. Mediacja będzie mogła zostać przeprowadzona po zawiadomieniu przez organ o możliwości jej przeprowadzenia. Mediacja będzie mogła również zostać przeprowadzona na wniosek strony postępowania. W zawiadomieniu o możliwości przeprowadzenia mediacji organ zwróci się do stron o wyrażenie zgody na mediację oraz o wybranie osoby mediatora. Jeżeli strony wyrażą zgodę na mediację, wówczas organ administracji publicznej wyda postanowienie o skierowaniu sprawy do mediacji, w którym wskaże osobę mediatora (art. 96b, art. 96d Kodeksu postępowania administracyjnego). Mediatorem będzie mogła być tylko osoba fizyczna, lecz nie może to być pracownik organu administracji publicznej, przed którym toczy się postępowanie w sprawie.
Co istotne, mediacja nie będzie jawna, a wszyscy jej uczestnicy, jak również mediator zobowiązani będą do zachowania w tajemnicy wszystkich faktów, o których dowiedzieli się w związku z jej prowadzeniem, chyba że uczestnicy mediacji postanowią inaczej (art. 96j Kodeksu postępowania administracyjnego). Z przebiegu mediacji będzie sporządzany protokół. Konsekwencją braku jawności mediacji będzie to, że w toku dalszego postępowania administracyjnego żaden z uczestników mediacji nie będzie mógł powoływać się na złożone propozycje ugodowe, ujawnione fakty czy też oświadczenia złożone w toku mediacji, za wyjątkiem tych które znajdą się w protokole z przebiegu mediacji.
Przeprowadzenie mediacji będzie odpłatne – mediatorowi przysługiwać będzie prawo do wynagrodzenia i zwrotu wydatków związanych z jej przeprowadzeniem. Koszty te będzie pokrywał organ administracji publicznej, natomiast w sprawach w których możliwe jest zawarcie ugody koszty te będą ponosić strony (art. 96l Kodeksu postępowania administracyjnego). Jeżeli mediacja przyniesie rezultat, tj. jeżeli uczestnicy mediacji dokonają ustaleń dotyczących załatwienia sprawy, wówczas organ prowadzący postępowanie zobowiązany będzie do załatwienia tej sprawy zgodnie z ustaleniami mediacji, które zostały zawarte z protokole z przebiegu mediacji (art. 96 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego), w ramach obowiązujących przepisów prawa.
Powyższe zmiany korespondują z zasadą ugodowego załatwiania spraw w postępowaniu administracyjnym, wyrażoną w art. 13 Kodeksu postępowania administracyjnego, który na skutek ustawy nowelizującej również uległ zmianie. Zgodnie z tym przepisem, organy administracji publicznej dążą do polubownego rozstrzygania kwestii spornych i załatwiania spraw, których charakter na to pozwala, w szczególności poprzez m. in. podejmowanie czynności niezbędnych do przeprowadzania mediacji. Organy administracji publicznej mają podejmować wszystkie uzasadnione na danym etapie postępowania czynności umożliwiające przeprowadzenie mediacji lub zawarcie ugody, a w szczególności udzielać wyjaśnień o możliwościach i korzyściach polubownego załatwienia sprawy.
Ustalenia mediacji co prawda nie będą upoważniać organu do załatwienia sprawy w sposób sprzeczny z prawem lub z pominięciem ogólnych zasad postępowania administracyjnego, ale instytucja ta może prowadzić do tego, że strony zaakceptują rozstrzygnięcie organu i nie wniosą odwołania od decyzji. Nie należy również obawiać się wpływu organu na przebieg mediacji – mediator jest osobą trzecią, która nie jest zaangażowana w rozpoznanie sprawy. Mediacja może być również przeprowadzona w tych postępowaniach, które zostały wszczęte i nie zakończone ostateczną decyzją lub postanowieniem przed dniem 1 czerwca 2017 r.
Projektowane zmiany mają uprawnić procedurę administracyjną oraz odpowiadać na problem braku środków umożliwiających większą aktywność strony w podejmowaniu rozstrzygnięcia w sprawie administracyjnej. O tym jak będzie funkcjonowała ta instytucja pokaże czas i praktyka, a w szczególności liczba postępowań zakończonych po uzyskaniu satysfakcjonującego dla uczestników mediacji rozwiązania
Tematem dzisiejszego wpisu będzie procedura przywrócenia terminu w postępowaniu administracyjnym. Czasami zdarza się, że z różnych powodów, niezależnych od nas nie możemy odebrać przesyłki pocztowej zawierającej np. niekorzystne dla nas orzeczenie w sprawie administracyjnej bądź też z różnych przyczyn losowych nie możemy w terminie wnieść pisma czy też złożyć środka odwoławczego. Często takie sytuacje prowadzą do niekorzystnych dla nas rozstrzygnięć organu.
O przywróceniu terminu opowiem na przykładzie odwołania od decyzji. Pan Jan jest osobą samotną i od miesiąca przebywał w szpitalu w związku z ciężką chorobą. W tym czasie, Starosta Krakowski wydał decyzję dla Pana Jana, która została wysłana do Niego na jego adres pocztowy. Pan Jan z uwagi na pobyt w szpitalu nie mógł odebrać przesyłki ani też nie wiedział o niej. Decyzja ta nie była korzystna dla Pana Jana i przysługiwało od niej odwołanie w terminie 14 dni od dnia otrzymania orzeczenia. Pan Jan po powrocie ze szpitala, niezwłocznie udał się do Starostwa gdzie dowiedział się, że w sprawie zapadła dla Niego niekorzystna decyzja, a termin do wniesienia odwołania upłynął w czasie, kiedy Pan Jan przebywał w szpitalu.
Czy Pan Jan bezpowrotnie stracił szansę na odwołanie się od niekorzystnej dla Niego decyzji administracyjnej? Niekoniecznie.
Zgodnie z art. 58 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
W przypadku Pana Jana, wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania byłby uzasadniony – Pan Jan bez swojej winy nie wniósł odwołania gdyż przebywając w szpitalu nie wiedział o otrzymaniu decyzji. Pan Jan powinien zatem wnieść do organu pisemny wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji, w którym powinien umotywować, z jakich powodów nie mógł złożyć środka odwoławczego w terminie. Wraz z wnioskiem, Pan Jan powinien jednocześnie złożyć odwołanie od decyzji. Możliwość złożenia wniosku o przywrócenie terminu nie jest jednak nieograniczona w czasie – Pan Jan może to uczynić w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, w tym wypadku Pan Jan winien wnieść pismo w ciągu 7 dni od dnia opuszczenia szpitala. Należy pamiętać bowiem, że organ administracji nie może przywrócić już terminu do złożenia wniosku o którym mowa wyżej. Organ administracji nie może również dokonać przywrócenia terminu z urzędu, chociażby brak winy strony postępowania był oczywisty – zawsze odbywa się to na wniosek zainteresowanego. O przywróceniu terminu postanawia właściwy w sprawie organ administracji publicznej. O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia.
Pan Jan złożył zatem wniosek o przywrócenie terminu wraz z odwołaniem od decyzji. Jeżeli organ przychyli się do Jego prośby, wówczas odwołanie zostanie rozpoznane przez organ odwoławczy. Jeżeli organ uzna, że Pan Jan mógł jednak dowiedzieć się o decyzji wcześniej, bądź jeżeli uzna, że Pan Jan nie spełnił innych przesłanek z art. 58 k.p.a., wówczas wyda postanowienie o odmowie przywrócenia terminu.
Jak wynika z powyższej historii, brak świadomości o podejmowanych przez organ czynnościach może mieć fatalne skutki. Dzięki instytucji przywrócenia terminu w postępowaniu administracyjnym, możliwe jest złagodzenie tych negatywnych konsekwencji, przy czym to organ ocenia czy dochowaliśmy należytej staranności i czy termin na wniesienie wniosku o przywrócenie terminu został zachowany.
W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć zagadnienie nabycia nieruchomości od Gminy. Zapewne wielu z was rozważało kiedyś nabycie nieruchomości, które znajdują się na przykład w zasobach gminnych. Nabycie nieruchomości (zawarcie umowy sprzedaży) jest jednym ze sposobów, które dają nam tytuł prawny do posiadania nieruchomości. Poza nabyciem można również rozważyć zawarcie umowy o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, dzierżawy lub najmu. W tym wpisie jednak w całości skupimy się na trybach w jakich można najprościej mówiąc można kupić nieruchomość od Gminy. Czy wystarczy zgłosić się do gminy, wynegocjować warunki a następnie podpisać umowę? Sama procedura jest bardziej skomplikowana i szczegółowo opisana w ustawie o gospodarce nieruchomościami oraz w aktach wykonawczych.
Pierwszym krokiem jaki każdy z nas powinien podjąć na wstępie jest oczywiście ustalenie, że dana nieruchomość pozostaje w zasobie gminy, warto również już na samym początku ustalić czy nieruchomość nie została oddana w użytkowanie wieczyste lub wydzierżawiona innemu podmiotowi, okoliczność ta może mieć istotne znaczenie dla oceny czy jest możliwe nabycie tej nieruchomości. Polecam również ustalenie w planie zagospodarowania przestrzennego (a w przypadku jego braku w studium) dla konkretnego obszaru, jakie jest przeznaczenie działki i co można na niej budować oraz jaki charakter działalności będzie można na działce prowadzić.
Zapewne pojawi się podstawowe pytanie w jaki sposób dokonać takich ustaleń. Po pierwsze warto zajrzeć do księgi wieczystej prowadzonej dla danej nieruchomości. W związku z faktem, iż co do zasady księgę wieczystą w wersji papierowej posiada jedynie właściciel, w celu ułatwienia możliwości zapoznawania się z treścią ksiąg wieczystych został utworzony elektroniczny rejestr (www.przegladarka-ekw.ms.gov.pl), do którego pod warunkiem, że znamy numer księgi wieczystej dostęp jest nieograniczony. Jeśli jednak nie znamy numer księgi lub nie potrafimy odczytać umieszczonych w niej zapisów, warto wykonać telefon do odpowiedniej jednostki organizacyjnej w gminie. Sprawami związanymi z księgami wieczystej w danej gminie zajmuję się konkretna osoba lub wyznaczony do tego celu referat. Istnieje również możliwość uzyskania informacji osobiście w danym urzędzie.
Dlaczego istotne jest ustalenie podstawowych informacji dotyczących działki, która nas interesuje?
Informacje te potrzebne nam są z uwagi na dwa tryby w jakich można nabyć nieruchomość – zasadniczo są to tryb przetargowy i bezprzetargowy. Tryb bezprzetargowy uznać należy za prostszą i szybszą procedurę. Mimo to zasadą jest sprzedaż nieruchomości w trybie przetargowym, tryb bezprzetargowy jest wyjątkiem i można ubiegać się o przeprowadzenie procedury w tym trybie po spełnieniu określonych w ustawie o gospodarce nieruchomościami (u.g.n.) przesłanek. W jakich wypadkach może dojść do zbycia w trybie bezprzetargowym? Tych przypadków jest kilkanaście wszystkie zostały wymienione w art. 37 u.g.n. O trybie bezprzetargowym więcej w kolejnych wpisach. Drugim trybem nabycia nieruchomości jest tryb przetargowy, będący trybem zasadniczym. Zwrócić należy uwagę na to, że są 4 rodzaje przetargów: ustny ograniczony lub nieograniczony i przetarg pisemny ograniczony i nieograniczony. Decyzję o tym jaki rodzaj przetargu zostanie ogłoszony podejmuje organizator, a więc w naszym wypadku gmina. W zależności od typu i położenia nieruchomości może okazać się że tylko jeden podmiot będzie zainteresowany nabyciem nieruchomości, może również być tak, że do przetargu zdecydują się przystąpić inne podmioty. W zależności od tego w jakim przetargu będziemy uczestniczyć o „wygranej” może decydować najwyższa cena lub najkorzystniejsza oferta. Wszelkie informacje o przetargu podawane są w ogłoszeniu o przetargu – najistotniejsze informacje to termin i miejsce przetargu, informacje o wysokości wadium, cena wywoławcza oraz dane teleadresowe pod którymi można uzyskać informacje o przetargu.
W przypadku gdy przetarg kończy się dla nas pozytywnie – zostaliśmy wyłonieni w przetargu jako nabywca nieruchomości, czyli najczęściej zaoferowaliśmy najwyższą cenę, odpowiadającą wycenie dokonanej uprzednio przez gminę, następnym krokiem jest zawarcie umowy sprzedaży nieruchomości. Zawarcie takiej umowy wymaga formy szczególnej – formy aktu notarialnego, a więc aby zapewnić sobie skuteczności dokonanej czynności należy skorzystać z usług notariusza.
Podsumowując warto pamiętać o tym, żeby przed przystąpieniem do przetargu lub nabyciem nieruchomości w trybie bezprzetargowym zweryfikować plan zagospodarowania przestrzennego, a w jego braku studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Może okazać się bowiem, że mimo skutecznego nabycia nieruchomości nie możemy prowadzić na tym terenie działalności usługowej, bowiem jest to teren zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Może również dojść do sytuacji odwrotnej, na zakupionej działce chcielibyśmy wznieść dom, lecz z uwagi na przeznaczenie działki w planie nie będziemy mogli otrzymać pozwolenia na budowę. Oczywiście można próbować zmienić plan zagospodarowania, a w niektórych przypadkach także studium, ale jest to proces czasochłonny, może być również kosztowny.
Pierwszy wpis na blogu postanowiliśmy poświęcić terminom w postępowaniu administracyjnym. Sposób obliczania terminów między innymi na wniesienie środków zaskarżenia od decyzji czy postanowień administracyjnych uchodzi za zagadnienie oczywiste. Prawie każdy z nas uważa, że jest w stanie zrobić to prawidłowo. Czy jednak jest tak na pewno? Mimo tego, że większość uważa, że prawidłowe obliczenie terminu nie wymaga wiedzy szczególnej to jednak pomyłki zdarzają się dosyć często, a konsekwencją uchybienia terminowi najczęściej jest odrzucenie lub zwrot pisma.
Sposób obliczania terminów został uregulowany w kodeksie podstępowania administracyjnego – w art. 57 tej ustawy. Skoro wiemy już, co stanie się gdy pomylimy się przy liczeniu terminu, czas na odpowiedź na pytanie: w jaki sposób obliczyć termin prawidłowo?
Termin liczony w dniach, najłatwiej będzie opisać na przykładzie odwołania. Pan Jan otrzymał decyzję administracyjną – termin na wniesienie odwołania to 14 dni, a więc kiedy upłynie termin? Zgodnie z przepisem na wniesienia odwołania strona ma 14 dni – jeśli odbiór decyzji nastąpił w piątek 20 maja to przy obliczaniu terminu nie uwzględnia się tego dnia, a termin ten oblicza się w najprostszy sposób – odliczając 14 kolejno przypadających po sobie dni. Ostatnim dniem terminu w naszym mini kazusie jest 3 czerwca.
Następnym przypadkiem jest termin zakreślony w tygodniach. Od razu zauważyć należy, że nie zawsze będzie tak, że termin oznaczony w dniach i tygodniach upłynie w tym samym dniu. Jeśli zakreślony termin jest krótki – na przykład tydzień rzeczywiście praktycznie zawsze termin ten upłynie po 7 dniach. Lecz co jeśli termin jest dłuższy – dwutygodniowy lub więcej. Jeśli początek zakreślonego terminu przypadnie na poniedziałek to upływ terminu nastąpi również w poniedziałek o godzinie 24:00 w kolejnym lub kolejnych z rzędu tygodniach w zależności o długości terminu.
Terminy liczone w miesiącach z reguły przysparzają stronom najwięcej kłopotów – najczęściej spotykany błąd to utożsamienie terminu miesięcznego z terminem 30 dniowym. Podczas gdy nie zawsze będzie tak, że ostatni dzień terminu przypadnie na 30 dzień od dnia otrzymania pisma lub zaistnienia innej przesłanki warunkującej otwarcie terminu. Pan Jan chciałby złożyć wniosek o wznowienie postępowania, uzyskał informację, że termin ten wynosi 1 miesiąc od dnia, w którym dowiedział się, że istnieje podstawa do wznowienia postepowania. Zacznijmy od najprostszego przykładu – Pan Jan dowiedział się o przesłance wznowieniowej 20 maja bieżącego roku, kiedy upłynie termin na złożenie odpowiedniego wniosku? Ostatnim dniem, w którym Pan Jan może skutecznie złożyć wniosek o wznowienie postępowania jest 20 czerwca. Postawmy jednak pytanie, co byłoby gdyby Pan Jak dowiedział się o możliwości wznowienia postępowania w dniu 31 stycznia? W tym wypadku zasady obliczania terminu ulegną zmianie – w lutym bowiem nie ma 31 dnia miesiąca. Odpowiedź jest stosunkowo prosta – w tym wypadku ostatnim dniem terminu na złożenie wniosku jest 28/29 lutego, w zależności od tego ile dni w danym roku liczy luty.
Czasami zdarza się tak, że zgodnie z naszymi obliczeniami ostatni dzień terminu upływa w niedziele lub święto, czy musimy się śpieszyć i składać pismo przed tym dniem? Ustawodawca w takim przypadku przewidział wyjątek od zasady i zgodnie z k.p.a. dochodzi do przedłużenia terminu. Na przykład, jeśli Pan Jan obliczył, że ostatnim dniem terminu jest 1 stycznia – Nowy Rok, wtedy termin ten ulega przedłużeniu i ostatnim dniem, w którym może on złożyć wniosek czy środek zaskarżenia będzie 2 stycznia. W takich przypadkach, bowiem termin kończy się w kolejnym dniu powszednim przypadającym po dniu ustawowo wolnym od pracy. Warto pamiętać, ze lista dni ustawowo wolnych od pracy umieszczona została w ustawie z 18.1.1951 r. o dniach wolnych od pracy (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 90 ze zm. Dniami wolnymi od pracy są: a) 1 stycznia – Nowy Rok, b) 6 stycznia – Święto Trzech Króli, c) pierwszy dzień Wielkiej Nocy, d) drugi dzień Wielkiej Nocy, e) 1maja – Święto Państwowe, f) 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja, g) pierwszy dzień Zielonych Świątek, h) dzień Bożego Ciała, i) 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, j) 1 listopada – Wszystkich Świętych, k) 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości, l) 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia, m) 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia oraz niedziele.
Wielu z was, zadaje jeszcze jedno pytanie: Czy sobota jest uważana za dzień wolny od pracy? Mimo braku ustawowej regulacji do dni ustawowo wolnych od pracy w rozumieniu art. 57 § 4 KPA nie może być zaliczona sobota, jednak zgodnie z uchw. NSA (7) z 15.6.2011 r. (I OPS 1/11, ONSAiWSA 2011, Nr 5, poz. 95) jest ona jednak dniem „równorzędnym” z dniem ustawowo wolnym od pracy w rozumieniu art. 57 § 4 KPA.
Drodzy Państwo, jak wynika z powyższego, w przypadku, gdy ostatni dzień obliczonego przez Państwo terminu przypada na dzień wymieniony w ustawie o dniach wolnych od pracy lub w sobotę, za ostatni dzień terminu uważa się kolejny przypadający po tym dniu dzień powszedni. Oczywiście nikomu nie zalecamy wnoszenia pism w ostatnim dniu terminu, ale z uwagi na różne przypadki losowe, dobrze jest umieć prawidłowo obliczać terminy.