Source: https://jrkancelaria.pl/aktualnosci/niewaznosc-umowy-kredytowej-waloryzowanej-wedlug-kursow-chf
Timestamp: 2019-07-22 01:14:35
Legal References Found: art. 58
 art. 385
 art. 58
 art. 69
 art. 58
 art. 69
 art. 58
 art. 4

Document Content:
Nieważność umowy kredytowej waloryzowanej według kursów CHF
W zawieranych umowach kredytów hipotecznych waloryzowanych według kursów CHF z oprocentowaniem zmiennym banki bardzo często stosują rozmaite klauzule uprawniające do jednostronnego ustalania wysokości zobowiązania kredytowego, wysokości spłat poszczególnych rat jak i zmiany oprocentowania. Wskaźniki, do których odnoszą się takie umowy w ustalaniu powyższych istotnych jej elementów mogą mieć charakter obiektywny, weryfikowalny, jasny i precyzyjny lub wręcz przeciwnie. Wśród najpowszechniej spotykanych, wątpliwych zapisów umownych można wskazać m.in.:
zapisy, w myśl których bank przeliczają kwotę wypłaconego kredytu w PLN na CHF według kursu ustalonego i przyjętego przez Bank w dniu wypłaty kredytu lub poszczególnych transz;
zapisy, w myśl których bank przelicza kwotę wypłaconego kredytu w PLN jak i wpłacanych rat w PLN na CHF według kursu udostępnianego w „Tabeli kursów walut” stosowanej przez bank;
zapisy w myśl których oprocentowanie jest zmienne i uwarunkowane różnymi czynnikami rynku finansowego, które jednak nie precyzują i nie wyjaśniają jasno, jaki wpływ na oprocentowanie owe zmiany odnoszą lub konsument nie jest w stanie ocenić w sposób nie budzący wątpliwości zgodności zmian oprocentowania z umową
Ocenie prawnej takich zapisów umownych nie pomaga rozbieżna i niejednolita linia orzecznicza, a skutek uznania takich klauzul za niedozwolone może być różny. Skuteczne dochodzenie nieważności umowy na podstawie art. 58 k.c. lub bezskuteczności jej zapisów na podstawie art. 385 k.c. okazuje się w realiach zarówno obecnego jak wcześniejszego orzecznictwa sądów powszechnych niemalże niemożliwe bez pomocy adwokata lub radcy prawnego. Temat jest bardzo szeroki, dlatego w niniejszym artykule skupię się przede wszystkim na kwestii nieważności umów waloryzowanych według kursów CHF.
Przed uchwaleniem w dniu 29 lipca 2011 r. nowelizacji ustawy Prawo bankowe (powszechnie nazywanej ustawą antyspreadową) w umowach kredytów indeksowanych lub nominowanych do walut obcych, w tym przede wszystkim do franka szwajcarskiego (CHF) bardzo często stosowano zapisy uprawniające banki do przeliczania kwot kredytu, jego transz jak i rat kapitałowo-odsetkowych według kursów walut obcych. W orzecznictwie sądowym dotyczącym umów kredytów nominowanych lub indeksowanych walutą obcą wykształciła się linia, zgodnie z którą ogólna zasada niedziałania prawa wstecz wyklucza uznanie zapisów umownych za sprzeczne z ustawą, bowiem jej nowelizacja nastąpiła po ich zawarciu.
Należałoby polemizować z tak przyjętą linią argumentacyjną. Przede wszystkim trzeba zauważyć, że wspomniana nowelizacja była motywowana powszechną, nieuczciwą praktyką stosowaną przez banki przed jej wejściem w życie, w związku z czym ocena nieważności zapisów umów w odniesieniu do tego okresu nie wyklucza ich nieważności na gruncie art. 58 k.c. w związku z art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, a wręcz ją potwierdza.
Podstawą stwierdzenia nieważności umowy jest bowiem art. 58 k.c. obowiązujący przed nowelizacją, a ten zastrzegał sankcję nieważności dla zapisów umów sprzecznych z ustawą lub zasadami współżycia społecznego ze skutkiem ex tunc. Nowelizacja wyłącznie dookreśliła zakres obowiązków banku w żaden sposób nie wskazując, iż zapisy umów niespełniające standardów wprowadzonych nowelizacją mogły być stosowane przez banki w umowach zawieranych przed jej wejściem w życie zgodnie z zasadą swobody umów. Ustawa nowelizująca wprost zresztą potwierdza, że dla umów zawartych przed jej wejściem w życie zastosowanie ma art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, który określa warunki, jakie spełniać powinna umowa kredytu denominowanego lub indeksowanego – umowa powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów
i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.
Kredyt udzielany w walucie polskiej bank najczęściej przeliczał na walutę CHF według kursu przez siebie ustalonego. Bank ów kurs mógł ustalać na dowolnym poziomie, jeśli umowa nie ograniczała mu takiej możliwości. Co więcej - warto zauważyć, że nieważność umowy wynikającej z zastosowania art. 58 k.c. w związku z 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe dotyczy istotnej jej części, bowiem metody przeliczenia głównych świadczeń kredytobiorcy i banku.
Jak się zdaje, bank udzielający kredytu denominowanego lub indeksowanego walutą obcą miał w obowiązku wyczerpująco poinformować klienta o ryzyku kursowym. Sądy powszechne najczęściej uznawały i wciąż uznają, że banki zawierając umowy takich kredytów przed kryzysem finansowym wywiązały się z tego obowiązku
w sposób ogólny informując klientów o ryzyku zmiany kursu waluty. Klienci najczęściej byli świadomi wyłącznie niewielkich wahań kursowych, które powszechnie występowały wówczas na rynku finansowym. Na tą okoliczność uwagę zwrócił m.in. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku o sygn. C-186/16.
Z powołanego wyroku wynika, iż propozycja umowy lub umowa powinna przedstawiać wszelkie ryzyka i zyski
z niej wynikające w sposób, który pozwalałby konsumentowi na oszacowanie konsekwencji ekonomicznych jej zawarcia w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria. Co więcej – Trybunał uznał, że sądy państw członkowskich powinny rozpatrywać każdą sprawę w świetle całokształtu działalności banków przy sprzedaży produktów finansowych, w tym zawieranych umów kredytu, przede wszystkim zwracać uwagę czy konsumenta zaznajomiono z wszelkimi możliwymi informacjami mogącymi mieć wpływ na zakres jego obowiązków oraz ocenę całkowitego kosztu kredytu. Ciężar obowiązków wynikających z uświadomienia konsumenta co do podejmowanej decyzji spoczywać powinien był na instytucjach finansowych, które w sposób szczególnie ostrożny powinny były przedstawiać konsumentom możliwość wzrostu lub spadku wartości waluty, w której udzielono kredytu. Jak się zdaje – w obowiązku tym pozostaje także uświadomienie ryzyka co do możliwości znacznego wzrostu rat.
Powyższe nabiera szczególnego znaczenia w systemie rat równych. Jest to bowiem system, zgodnie z którym
w okresie spłacania kredytu raty kapitałowo-odsetkowe powinny pozostawać na zbliżonym poziomie. Dzieje się tak dlatego, że początkowo raty w przeważającej mierze pokrywają odsetki kapitałowe, a potem w miarę spłaty w ratach odsetkowo-kapitałowych rośnie udział rat kapitałowych (zmniejszających wysokość zobowiązania głównego, kredytu). Nie budzi to wątpliwości konsumenta w przypadku zastosowania oprocentowania stałego. Niestety, w związku ze zmiennym kursem oprocentowania w kredytach denominowanych najczęściej wysokość rat zmienia się wraz ze zmianą oprocentowania sięgając niekiedy znacznie wyższych rat niż przewidywane w momencie zawierania umowy.
Stanowisko wyrażone przez TSUE nie budzi wątpliwości, bowiem opiera się na prawie Unii Europejskiej. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 klauzula waloryzacyjna/przeliczeniowa powinna być dla konsumenta zrozumiała w stopniu, który pozwalałby mu oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, w szczególności jej całkowity koszt.
Powyższe w wątpliwym świetle stawia przyjętą linię orzeczniczą polskich sądów, w której najczęściej okoliczności takie jak reklama, promocja czy informacja o danym produkcie przedstawiana przez bank przed dniem zawarcia umowy w ogóle nie jest badana. Przy czym najczęściej klientom przedstawia się do podpisania gotowy wzór umowy niepodlegający negocjacjom.
Warto przy tym zauważyć, że większość kredytów denominowanych lub indeksowanych CHF zawiera zarówno klauzule przeliczenia udzielonego kredytu według kursu kupna CHF, przeliczenia rat wg kursu sprzedaży CHF jak i zmienne oprocentowanie oparte na trudnych do przewidzenia parametrach rynku finansowego. Należałoby więc zadać sobie pytanie czy waloryzacja sumy kredytowej wg kursu kupna CHF oraz poszczególnych rat wg kursu jego sprzedaży jest do pogodzenia ze zmienną stopą oprocentowania ustalaną najczęściej notowaniami dla stawki Libor 6H stosowanej dla CHF w świetle obowiązującego prawa?
Przede wszystkim, należy podkreślić, że celem indeksowania kredytów wypłacanych w PLN do walut obcych jest zapobieganie zjawisku inflacji. Umowy kredytowe są na ogół umowami długookresowymi, a w czasie ich wykonywania rynek finansowy się zmienia. Nie ulega jednak wątpliwości, że kurs kupna konkretnej waluty jest na ogół niższy od kursu jego sprzedaży. Poprzez zastosowanie klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytowych kwota zobowiązania wyrażona w CHF jest na ogół wyższa niż kwota kredytu wypłacona w PLN. Dzieje się tak dlatego, że w przeliczeniu kwot wypłaconego kredytu bank stosuje kurs kupna CHF, który jest niższy. Nie budziłoby to wątpliwości, gdyby w przeliczeniu dokonywanych spłat kredytu nie był stosowany kurs sprzedaży CHF, który jest większy. W ten sposób bank ustala wysokość kredytu na wyższym poziomie niż wypłacona kwota w PLN, a kredytobiorca ponosi wyższy koszt rat niż gdyby spłacał kredyt w PLN. Owa różnica kursowa pomiędzy ustalonym zobowiązaniem a wysokością kredytu to tzw. spread walutowy, w związku z którym bank uzyskuje dodatkowy dochód z tytułu udzielonego kredytu.
Większość sądów powszechnych jest zgodna, że celem takiej waloryzacji jest ochrona przed skutkami inflacji
w okresie kredytowania. Niewiele jednak sądów powszechnych zwraca uwagę, że banki osiągają w ten sposób dodatkowy dochód. Jest to spowodowane faktem, iż oprocentowanie zmienne również ustalane jest
w odniesieniu do notowań stawki Libor 6M dla CHF i zawiera w sobie stałą marżę banku. Rozsądnie byłoby więc założyć, że umotywowana ryzykiem inflacji waloryzacja świadczeń kredytobiorców i banków znajduje uzasadnienie o tyle, o ile nie dochodzi w ramach tej samej umowy do podwójnej waloryzacji polegającej na zmiennym oprocentowaniu w oparciu o notowania waluty obcej (CHF), które przecież stanowi nie tylko marżę banku, ale i dodatkowy przychód.
Część sądów powszechnych uznając umowy kredytu denominowanego za niezgodne z ustawą Prawo bankowe stwierdzała ich nieważność. Analizując jedną z takich spraw Sąd Okręgowy Warszawie w wyroku z dnia 22 sierpnia 2016 r., sygn. akt III C 1073/14. stwierdził, że o charakterze umowy wiążącej strony świadczy jej treść, w tym przede wszystkim charakter wzajemnych świadczeń. Jednocześnie, z powodu braku możliwości sanowania czynności Sąd stwierdził nieważność zawartej umowy ze skutkiem ex tunc. Podobne stanowisko zajął Sąd Okręgowy w Toruniu:
„W niniejszej sprawie, co wynika z treści łączącej strony umowy, bank udzielił pozwanej kredytu walutowego. Ustawa prawo bankowe nie zawiera legalnej definicji umowy kredytu walutowego. Odwołując się do zasad interpretacji językowej, za kredyt walutowy uznać należy zatem kredyt, który jest określony w walucie obcej, w tejże walucie obcej jest wypłacony i w walucie obcej jest spłacony.(…) W omawianej sprawie wartość kredytu wyrażona została we franku szwajcarskim, natomiast wypłata kredytu i ustalenie wysokości raty odnosiło się do złotych polskich. W tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe zawsze będzie to inna kwota (należy pamiętać, iż kredyt uruchomiono w złotych, a nie we franku szwajcarskim). Cecha ta stanowi znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej. Fakt ten wynika z włączenia do umowy klauzuli waloryzacyjnej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości. Włączenie do umowy takiej klauzuli waloryzacji wprowadza szereg problemów związanych z przełamaniem zasady nominalizmu, zasady określoności świadczenia, obarczeniu kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym, a także możliwości naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych(…) Warto także zauważyć, iż uruchomienie kredytu następowało w PLN według kursu kupna, natomiast spłata kredytu ustalana jest w oparciu o kurs sprzedaży. Już tylko takie zastrzeżenia zawarte w umowie stanowi rodzaj ukrytej prowizji banku. Kredytobiorca zaciągając i spłacając kredyt nawet tego samego dnia i przy niezmienionym kursie waluty zobowiązany byłby do spłaty wyższej kwoty aniżeli pożyczył. Różnica wynikałaby z różnic kursu kupna i sprzedaży waluty w banku i obowiązku dokonania spłaty w PLN(…) - Wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu Wydział I Cywilny z 13 lipca 2016 r., Sygn. akt I C 916/16.