Source: http://polubownie.eu/klauzula-naduzycia-prawa-procesowego-szczepionka-dla-kreatywnych-procesualistow-czy-lek-na-cale-zlo/
Timestamp: 2020-08-15 12:47:15
Legal References Found: art. 4
 Art. 226
 art. 186
 art. 191
 art. 228
 art. 394
 art. 380
 art. 531
 art. 350
 art. 352

Document Content:
Klauzula nadużycia prawa procesowego - Ewelina Stobiecka
W nowym kodeksie postępowania cywilnego, który wejdzie w życie 7 listopada pojawia się zupełnie nowa klauzula nadużycia prawa procesowego jako odpowiedź na problemy praktyki sądowej związanej z „kreatywnością” (słowo celowo zostało umieszczone w cudzysłowie) procesową stron.
W pracach nad nowymi regulacjami zidentyfikowano sytuacje, w których – zdaniem projektodawców – nie ma wątpliwości, że dochodzi do nadużycia przez stronę jej uprawnień procesowych.
Wśród takich sytuacji wyróżniono:
wnoszenie pozwu oczywiście bezzasadnego,
wnoszenie szeregu zażaleń w tym samym lub zbliżonym przedmiocie,
Poza tym do nadużyć prawa procesowego może także dochodzić w sytuacjach, którym nie można jednoznacznie przypisać takich cech, choć co do zasady mają one dwie wspólne cechy:
są podejmowane na podstawie i w granicach prawa procesowego (uprawnienia do wytoczenia powództwa, uprawnienia do wniesienia zażalenia itd.),
nie zmierzają jednak do osiągnięcia celu, w którym odpowiednie instytucje procesowe zostały ustanowione.
Podstawowym celem takich działań jest przeciągnięcie postępowania, doprowadzenie do swoistego paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Przykładem takiego działania może być np. wnoszenie łańcucha zażaleń – wybieg często wykorzystywany przez sprawnych procesualistów przeplatany np. szeregiem wniosków o charakterze proceduralnym, np. wniosków o zwolnienie od kosztów sądowych. Paraliż potrafi także wprowadzić seria wniosków o wyłączenie sędziego czy szereg wniosków o ustanowienie pełnomocnika z urzędu.
W obecnym stanie prawnym sąd ma możliwość zapobiec nadużyciu prawa procesowego przez stronę właściwie tylko w jednej sytuacji: gdy chodzi o nadmierną ilość wniosków dowodowych. Tutaj, sędzia jako gospodarz postępowania podejmuje odpowiednie decyzje.
Nie ma jednakże narzędzi, aby zapobiec sytuacji, gdy wskutek powyższych działań jednej strony postępowania zostaje realnie naruszone prawo pozostałych stron do rozpoznania sprawy w rozsądnym czasie, prawo do rzetelnego procesu czy prawo innych obywateli do sprawnego działania.
Przeczytaj także: Ugoda możliwa już na etapie przygotowawczym. Nowe rozwiązania kodeksu postępowania cywilnego a ADR
Tym samym jasne było, że system procesowego prawa cywilnego wymaga uzupełnienia o ograniczenie dopuszczalności czynności stron opartych na znamieniu nadużycia uprawnienia procesowego.
Mając na uwadze uwarunkowania naszego systemu prawnego znamię nadużycia prawa procesowego uregulowano w sposób ścisły, tak aby zapobiec – w jak największym stopniu – możliwemu nadmiernemu wykorzystaniu tej klauzuli. Uznano, że ocena czy dana czynność strony stanowi nadużycie uprawnienia procesowego powinna opierać się na ustaleniu celu, który strona chce osiągnąć podejmując daną czynność, i na ocenie, czy cel ten jest usprawiedliwiony.
Klauzulę generalną zawiera dodany art. 4¹ KPC w brzmieniu „Z uprawnienia przewidzianego w przepisach postępowania stronom i uczestnikom postępowania nie wolno czynić użytku niezgodnego z celem, dla którego je ustanowiono (nadużycie prawa procesowego)”:
Sankcje, które sąd może zastosować wobec strony nadużywającej przewidziane zostały w także nowym Art. 226 ² § 2 KPC i mogą one polegać na:
wymierzeniu grzywny,
obciążeniu dodatkową częścią bądź nawet całością kosztów procesu,
a na wniosek strony przeciwnej także na:
obciążeniu kosztami procesu podwyższonymi odpowiednio do spowodowanego nadużyciem zwiększenia nakładu pracy strony przeciwnej na prowadzenie sprawy,
podwyższeniu stopy odsetek należnych od zasądzonego świadczenia odpowiednio do spowodowanej nadużyciem zwłoki w rozpoznaniu sprawy, za czas odpowiadający tej zwłoce.
Ponieważ fakt nadużycia często da się ustalić dopiero na tle całokształtu okoliczności sprawy, sankcje można stosować dopiero w orzeczeniu kończącym postępowanie.
Uregulowanie klauzuli generalnej nadużycia prawa procesowego poszło nieco dalej poprzez odpowiednie doszczegółowienie przepisów w celu zapobiegnięcia sytuacjom, które wyczerpują znamiona takiego nadużycia.
Wśród zidentyfikowanych problemów procesowych projektodawcy wskazali m.in. wniesienie pod pozorem pozwu pisma niebędącego nim w rzeczywistości, czyli niezawierającego żądania rozpoznania przez sąd jakiejkolwiek sprawy.
W obecnym stanie prawnym sąd jest w każdym przypadku obowiązany do traktowania takiego pisma, jak gdyby pozwem było i do nadawania mu biegu poprzez (w szczególności) zmuszenie wnoszącego do postawienia żądania. Sytuacje takie wymagają od sądu wyjątkowo dużo nakładu czasu, pracy i niejako „blokują” sędziów, którzy zmuszeni są w ten sposób do prowadzenia proceduralnej korespondencji z wnoszącym takie pismo, motywując go do właściwego sformułowania żądania.
Abstrahując od celów działania strony, która wnosi takie niejasne lub niedoprecyzowane pismo wydaje się, że korzystając z możliwości, jakie daje szeroki dostęp do pomocy prawnej czy nawet korzystanie z dostępnych narzędzi, przerzucanie na sędziego dbałości o doprecyzowanie niejasnego pisma jest nieekonomiczne.
Słusznie podnoszą projektodawcy, że w takiej sytuacji także pozwany mógłby oczekiwać pomocy od sędziego w sprecyzowaniu odpowiedzi na pozew.
W związku z tym w nowej procedurze znalazł się przepis art. 186¹, zgodnie z którym:
„§ 1. Pismo, które zostało wniesione jako pozew, a z którego nie wynika żądanie rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej, przewodniczący zwraca wnoszącemu bez żadnych dalszych czynności, chyba że wyjątkowe okoliczności uzasadniają nadanie mu biegu”.
Aby zapewnić odpowiednie gwarancje procesowe i odpowiednią kontrolę instancyjną, na decyzję w tej sprawie przysługuje zażalenie.
A co w przypadku, gdy pozew zostanie wniesiony prawidłowo, a więc jest jasno sformułowany, ale jest oczywiście bezzasadny?
Pozew oczywiście bezzasadny to taki, którego treść pozwala przewidywać, że w żadnym wypadku nie ma on szans uwzględnienia, wobec czego nadawanie mu biegu jest stratą czasu i pracy sądu. W tym zakresie mieści się również pozew pozorny, przez którego wytoczenie strona zmierza do innego celu niż dochodzenie swoich praw z wykorzystaniem właśnie instytucji procesowych.
Ustawodawca przewidział możliwość oddalenia takiego powództwa na posiedzeniu niejawnym bez podejmowania żadnych dodatkowych czynności dotyczących pozwu oraz – co kluczowe – bez doręczenia pozwu osobie wskazanej jako pozwany.
Tego rodzaju rozwiązanie mieści się przy tym w ramach środków proceduralnych dopuszczonych w takich sytuacjach przez zalecenie nr R(84)5 Komitetu Ministrów Rady Europy dla Państw Członkowskich dotyczące zasad procedury cywilnej zmierzających do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości, w myśl których dopuszczalne jest dla takich spraw ustanowienie postępowania „uproszczonego”.
Istota uproszczenia w tym przypadku ma polegać – według projektodawców – na odstąpieniu od prowadzenia wszelkich czynności wymaganych przez procedurę do nadania pozwowi zwykłego biegu, tj.:
nie wzywa się do usunięcia braków formalnych pozwu,
nie wzywa się do uiszczenia opłaty,
nie wzywa się do dołączenia odpisów,
nie rozpoznaje się dodatkowych wniosków zawartych w pozwie (o zabezpieczenie, o zwolnienie od kosztów, o ustanowienie pełnomocnika z urzędu itd.),
nie doręcza się odpisu pozwu pozwanemu.
Jedyną czynnością sądu pozostaje zarządzenie przewodniczącego o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne i sporządzenie wyroku oraz uzasadnienia z urzędu.
Odpowiednia norma odnosząca się do tej sytuacji znajduje się w nowym art. 191¹ KPC, zgodnie z którym:
„§ 1 Jeżeli z treści pozwu i załączników oraz z okoliczności wniesienia pozwu, a także faktów, o których mowa w art. 228, wynika oczywista bezzasadność powództwa, stosuje się przepisy poniższe.
2. Gdyby czynności, które ustawa nakazuje podjąć w następstwie wniesienia pozwu, miały być oczywiście niecelowe, można je pominąć. W szczególności można nie wzywać powoda do usunięcia braków pozwu ani do uiszczenia opłaty, jak również nie sprawdzać wartości przedmiotu sporu ani nie przekazywać sprawy.
3. Uzasadnienie wyroku sporządza się na piśmie z urzędu. Powinno ono zawierać jedynie wyjaśnienie,
dlaczego powództwo zostało uznane za oczywiście bezzasadne. Wyrok z uzasadnieniem sąd z urzędu doręcza tylko powodowi z pouczeniem o sposobie i terminach wniesienia zażalenia.
Łańcuch zażaleń to jedno z najczęściej wykorzystywanych narzędzi obstrukcji procesowej zmierzające do zwłoki w procedowaniu. Dla uniknięcia rozbieżności w ocenach projektodawcy wskazują, że za wniesione wyłącznie dla zwłoki uważa się drugie (i oczywiście dalsze) zażalenie wniesione przez tę samą stronę na to samo postanowienie, jak również zażalenie wniesione na postanowienie wydane w wyniku czynności wywołanych wniesieniem przez tę samą stronę wcześniejszego zażalenia (co stanowi sytuację najbardziej typową).
Aby zapobiegać łańcuchowi zażaleń wprowadzono do katalogu procesowych instrumentów nową sankcję w postaci pozostawienia zażalenia w aktach sprawy bez dalszych czynności na mocy zwykłego zarządzenia sędziego sprawozdawcy.
Jedyną czynnością wykonywaną przez sąd w takim przypadku jest zawiadomienie strony, która wniosła zażalenie o pozostawieniu go w aktach sprawy bez dalszych czynności, co stanowi absolutne minimum wymagane przez zasadę wewnętrznej jawności procesu.
Odpowiednia regulacja zawarta jest w nowym art. 394³ KPC, zgodnie z którym
„§ 1. Niedopuszczalne jest zażalenie wniesione jedynie dla zwłoki w postępowaniu.
2. Za zażalenie wniesione jedynie dla zwłoki w postępowaniu uważa się:
2) zażalenie na postanowienie wydane w wyniku czynności wywołanych wniesieniem przez tę samą stronę wcześniejszego zażalenia – chyba, że okoliczności sprawy wykluczają tę ocenę.
3. Zażalenie, o którym mowa w § 1, pozostawia się w aktach sprawy bez żadnych dalszych czynności, w szczególności nie przedstawia się go do rozpoznania właściwemu sądowi. W ten sam sposób postępuje się także z dalszymi pismami strony związanymi z wniesieniem tego zażalenia.
4. O pozostawieniu zażalenia i dalszych pism bez żadnych dalszych czynności zawiadamia się stronę wnoszącą tylko raz – przy wniesieniu zażalenia.
5. Przepis art. 380 stosuje się odpowiednio.
To kolejne nadużycie prawa procesowego polega na tym, że strona składa wniosek w istocie pozbawiony podstaw, a jako pretekst do tego wykorzystuje okoliczności związane z rozstrzygnięciem przez sąd o dowodach lub też składa kolejne wnioski dotyczące tego samego sędziego z powołaniem tych samych okoliczności.
Tutaj także ustawodawca zaproponował jako sankcję pozostawienie wniosku bez dalszego biegu, a w przypadku złożenia takiego wniosku ustnie sędzia poucza strony o bezskuteczności tej czynności oraz braku wpływu na dalsze czynności sądu.
Nowe, podstawowe uregulowanie tej kwestii znalazło się w art. 531 KPC, który stanowi, że
„§ 1. Niedopuszczalny jest wniosek o wyłączenie sędziego:
2. Wniosek, o którym mowa w § 1, pozostawia się w aktach sprawy bez żadnych dalszych czynności. To samo dotyczy pism związanych z jego wniesieniem. O pozostawieniu wniosku i pozostałych pism bez dalszych czynności zawiadamia się stronę wnoszącą tylko raz –
przy złożeniu pierwszego pisma.
3. W przypadku złożenia ustnie wniosku, o którym mowa w § 1, przewodniczący zawiadamia stronę o jego bezskuteczności.
Oczywiście uzupełnieniu w tym zakresie podlegały także inne przepisy traktujące o wyłączeniu składów orzekających.
Jak wskazuje praktyka sądowa także przewidziane w art. 350–352 KPC wnioski o sprostowanie, uzupełnienie i wykładnię wyroku bywają wykorzystywane jako narzędzie gry na zwłokę.
Z pewnością pierwszy taki wniosek złożony przez stronę należy traktować jako złożony w dobrej wierze, jednak już każdy kolejny powinien w pierwszej kolejności podlegać ocenie pod kątem klauzuli nadużycia prawa procesowego, czyli czy składając go strona nie zmierza w rzeczywistości jedynie do zwłoki w postępowaniu.
Odpowiednią regulację zawiera art. 352¹ KPC , stanowiący, iż:
„§ 1. Niedopuszczalny jest wniosek o sprostowanie wyroku złożony jedynie dla zwłoki w postępowaniu.
2. Za wniosek złożony jedynie dla zwłoki w postępowaniu uważa się drugi i dalszy wniosek złożony przez tę samą stronę co do tego samego wyroku, chyba że okoliczności sprawy wykluczają tę ocenę.
3. Wniosek, o którym mowa w § 1, pozostawia się w aktach sprawy bez żadnych dalszych czynności. To samo dotyczy pism związanych z jego złożeniem. O pozostawieniu wniosku i pozostałych pism bez dalszych czynności zawiadamia się stronę wnoszącą tylko raz – przy złożeniu pierwszego pisma.
4. Przepisy § 1–3 stosuje się odpowiednio do wniosków o uzupełnienie i o wykładnię wyroku”.
Wszystkie te rozwiązania będące uszczegółowieniem klauzuli generalnej nadużycia prawa procesowego z pewnością są odpowiedzią na bolączki proceduralne i nadmierną „kreatywność” stron czy też ich pełnomocników.
Czy jednak te rozwiązania będą skutecznym lekarstwem na przeciągające się procesy, w tym obstrukcyjną działalność stron? Niewątpliwie narzędzie, jakim jest klauzula nadużycia prawa procesowego przyczyni się do zdyscyplinowania stron, dając sędziom odpowiednie oręże do walki z działaniami destrukcyjnymi wobec procesu.
Jak zadziała ta klauzula w praktyce pokaże zapewne dopiero praktyka jej stosowania i pierwsze statystyki. Jedno jest pewne, działający w złej wierze użytkownicy systemu wymiaru sprawiedliwości będą mieli zdecydowanie ciężej.
Otagowane jako: Nadużycie prawa procesowego
Poprzedni wpis: Ugoda możliwa już na etapie przygotowawczym. Nowe rozwiązania kodeksu postępowania cywilnego a ADR.
Następny wpis: Postępowanie dowodowe w nowej procedurze cywilnej.