Source: https://www.eporady24.pl/zadanie-zwrotu-darowanego-naszyjnika,pytania,4,214,20552.html
Timestamp: 2018-03-17 10:52:03
Legal References Found: art. 888
 art. 60
 art. 232
 art. 6
 art. 232
 art. 898
 art. 898
 art. 405
 art. 835
 art. 363
 art. 232
 art. 284

Document Content:
Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 06.10.2017
Znajomy podarował mi naszyjnik. Ja go zgubiłam, nie mogę znaleźć, przypuszczam, że wypadł mi na chodniku, szukałam, ale nie znalazłam. Ten mężczyzna teraz mnie nęka SMS-ami i telefonami, twierdząc, że naszyjnik dał mi na przechowanie. Nie wierzy, że go zgubiłam i każe go natychmiast oddać, odgraża się. Co mam zrobić? Tak naprawdę nikt nie wie, jaka była wartość tego naszyjnika – nie wiem, czy był złoty, srebrny, czy nie. On też się nie określa, wciąż twierdzi, że chce naszyjnik i że on nie był jego. Mimo moich próśb i propozycji zwrotu wartości naszyjnika, ten dalej idzie w zaparte. Proszę o radę!
Zgodnie z art. 888 § 1 Kodeksu cywilnego (K.c.) przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku.
Naszyjnik został Pani darowany. W takim przekonaniu pozostawała Pani do tej pory. Przekonanie to zapewne wynikało z faktu, że nigdy nie podano Pani, iż jest on przekazywany jedynie na przechowanie. Zgodnie z art. 60 K.c. – co do zasady wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny (…). Aby rozeznać, jaką umowę zawarła Pani ze znajomym, trzeba by przeanalizować sytuację, w której naszyjnik został wręczony i odczytać wolę znajomego w tym właśnie momencie. Z oczywistych powodów będzie utrudnione – jeśli nie było świadków tej czynności, zapewne będzie niemożliwe – takie odtworzenie tej czynności, które pozwoli sądowi ustalić fakty (o postępowaniu dowodowym por. art. 232 i n. K.p.c.). Każda ze stron, jak można się domyślić, będzie przedstawiała inną wersję tego zdarzenia. W takim wypadku o rzeczywistej woli znajomego mogą świadczyć także dowody pośrednie, np. świadek, do którego mówiła Pani, iż otrzymała naszyjnik, inne prezenty od znajomego, dowody świadczące o wzajemnych relacjach. Dowodem pośrednim może być także zeznanie właściciela naszyjnika, o którym znajomy twierdzi, że w rzeczywistości był jego. Ponieważ nie wiem, jakie dowody udałoby się zgromadzić, co zeznawaliby świadkowie itd., jest nie do przewidzenia, fakt zawarcia której umowy sąd ustali. W Pani interesie na pewno byłoby powoływanie dowodów na okoliczność zawarcia umowy darowizny (por. art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.).
W przypadku gdyby udało się ustalić, choćby na podstawie dowodów pośrednich, że naszyjnik został Pani darowany, mogła Pani nim dowolnie rozporządzać. Druga strona czynności nie miała już wpływu na Pani decyzję, stąd też utrata naszyjnika jest stratą jedynie po Pani stronie. W szczególnych sytuacjach druga strona mogłaby odwołać darowiznę (gdyby wykazała Pani rażącą niewdzięczność, por. art. 898 K.c.), jednak i w takim przypadku, jeśli utraciła Pani przedmiot darowizny, może Pani wydać tylko wartość wzbogacenia, tj. wartość naszyjnika (por. art. 898 § 2 K.c. w zw. z art. 405 K.c.). Jeśli bowiem nie jest możliwe wydanie rzeczy, byłaby Pani zobowiązana do zwrotu jej wartości.
Przyjmijmy jednak, że ustalono by, iż naszyjnik rzeczywiście został przekazany jedynie na przechowanie. Zgodnie z art. 835 K.c. z umową przechowania mamy do czynienia wtedy, gdy przechowawca zobowiązuje się zachować w stanie niepogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu na przechowanie.
Przechowawca powinien przechowywać rzecz w taki sposób, do jakiego się zobowiązał, a w braku umowy w tym względzie, w taki sposób, jaki wynika z właściwości przechowywanej rzeczy i z okoliczności (art. 837 K.c.).
Przechowawca ponosi odpowiedzialność za przypadkową utratę lub uszkodzenie rzeczy w przypadku:
używania przez niego rzeczy bez zgody składającego i koniecznej potrzeby (art. 839 K.c.);
zmiany miejsca lub sposobu przechowywania rzeczy bez zgody składającego i koniecznej potrzeby (art. 838 K.c.);
oddaniu rzeczy na przechowanie innej osobie bez zgody składającego i bez koniecznej potrzeby (art. 840 K.c.).
Ponadto trzeba przyjąć, że w razie nienależytego przechowywania przedmiotu, przechowawca ponosi odpowiedzialność za szkodę, którą składający poniósł w wyniku nienależytego wykonania umowy (art. 471 K.c.).
W przypadku jeśli nie nastąpiły wyżej podane przesłanki, a Pani wykonywała umowę należycie, a mimo to rzecz została utracona, nie poniesie Pani odpowiedzialności. To składający powinien wykazać, że nie wykonywała Pani umowy należycie bądź też zrealizowała jedną z powyższych przesłanek odpowiedzialności. Jeśli składający pozwolił Pani używać rzeczy, jej przypadkowa utrata obciąży Panią tylko wtedy, gdy nie dołożyła Pani należytej staranności, by ją strzec. Trudno przewidzieć, czy już przez sam fakt zagubienia tego typu rzeczy sąd przyjąłby, że nie strzegła jej Pani. Niezależnie od tego, w każdym z przypadku po ustaleniu Pani odpowiedzialności odpowiadałaby Pani finansowo za szkodę, skoro niemożliwy byłby zwrot naszyjnika. Zgodnie z art. 363 K.c.:
„Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
Podaje Pani, iż w istocie nie wie Pani, jaka jest wysokość szkody, bowiem nie zna Pani wartości naszyjnika. Na szczęście w tym przypadku, w razie ewentualnego sporu co do wysokości szkody, to strona przeciwna, żądając zapłaty, musiałaby udowodnić wysokość szkody (art. 6 K.c., art. 232 K.p.c.). Jeśli nie udałoby się jej przedstawić dowodów na to, iż był to naszyjnik złoty czy srebrny, a Pani podważałaby, iż taki rzeczywiście był, strona przeciwna przegrałaby sprawę.
Można domyślać się również, iż druga strona nie wierzy, że utraciła Pani naszyjnik. Gdyby jego utrata nie nastąpiła, a Pani nie chciała go oddać (oczywiście przy założeniu, że nie było umowy darowizny, ale umowa przechowania), postępowanie to wyczerpuje przesłanki przestępstwa przywłaszczenia z art. 284 K.k.:
„Art. 284 § 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Pani, poprzez umowę przechowania, znalazła się z legalnym posiadaniu biżuterii. Następnie jednak, mimo że poszkodowany powierzył ją Pani w zaufaniu, uzurpowała Pani sobie prawo do rzeczy i rozporządziła nią poprzez włączenie do własnego majątku. Zatem doprowadziła Pani do nieodwracalnego pozbawienia innej osoby mienia i uczynienia z niego swojej własności – wyrok SN z 3 października 2005 r., V KK 15/05 (OSNSK 2005, poz. 1782).
Oczywiście w polskim systemie prawa karnego istnieje zasada domniemania niewinności i rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego (art. 5 K.p.k.), wedle których:
„§ 1. Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem.
§ 2. Wątpliwości, których nie usunięto w postępowaniu dowodowym, rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.”
Zatem celowe przywłaszczenie naszyjnika musiałoby zostać Pani dowiedzione. Gdyby w tym względzie istniały jakiekolwiek wątpliwości (czy przedmiot nie został zagubiony), nie może Pani zostać skazana. Jeśli natomiast nie stwierdzi się, że doszło do przywłaszczenia, ewentualne postępowanie nie powinno być wszczęte bądź wszczęte – powinno zostać umorzone.
W Pani przypadku udowodnienie winy sprowadzałoby się do znalezienia dowodów na to, że naszyjnik znajduje się jednak w Pani posiadaniu bądź też sama Pani nim rozporządziła, dokonując np. sprzedaży. Gdyby np. znaleziono go u Pani w mieszkaniu, ktoś by go u Pani widział, rozpoznano by, że sprzedawała go Pani u jubilera, ktoś słyszałby, jak Pani mówi, że go posiada, można by dowieść popełnienie przestępstwa (oczywiście cały czas przy założeniu, że dowiedziono by, że była to umowa przechowania).
Na pewno jakieś znaczenie dla sprawy (choć przy braku dowodów na powyższe, na samej podstawie sporu cywilnego co do odszkodowania, raczej nie ma podstaw do przypisania Pani popełnienia przestępstwa) będzie miała Pani postawa po rzekomym przywłaszczeniu czy zagubieniu – jeśli zaproponuje Pani drugiej osobie naprawienie szkody, ale w odpowiedniej wysokości, będzie to przemawiało za tym, że chce Pani zrekompensować drugiej stronie stratę, stąd też celem Pani działania nie było odniesienie korzyści kosztem drugiej strony.
Podsumowując, przy braku dowodów na przywłaszczenie rzeczy, nie może zostać Pani przypisane popełnienie przestępstwa. Niemniej jednak może Pani być w sytuacji zapalczywości drugiej strony narażona na nieprzyjemności.
Uregulowanie sytuacji prawnej nieruchomości po zmarłym ojcu Sprzedaż połowy domu obciążonego hipoteką Przepisanie przez wujka i ciocię mieszkania Odwołanie darowizny samochodu za jazdę pod wpływem narkotyków Spłacanie kredytu za mieszkanie babci a dziedziczenie Żądanie zwrotu darowanego naszyjnika Darowizna uczyniona pod wpływem szantażu, jak udowodnić? Podarowanie domu dzieciom i straszenie żony że sprzeda dom dzieci Uzupełnienie lub zamiana umowy darowizny na umowę dożywocia Ryzyko unieważnienia umowy dożywocia Działka darowana przez rodzica a inwestycja małżonków Jak przekazać część domu rodzinie? Jak zrzec się udziału w nieruchomości Jak sprawić, by osoba niespokrewniona stała się współwłaścicielem mieszkania? Darowizna określająca zachowek Darowizna działki nieletnim dzieciom i budowa na niej domu Złe decyzje rodziców dotyczące mieszkania Podważenie darowizny dla małoletniej córki Przekazanie udziału w nieruchomości poprzez umowę darowizny Cofnięcie zapisu o darowiźnie