Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/154505000007503_XXV_C_001926_2016_Uz_2018-04-19_001?fbclid=IwAR2_kPjt4Df7spIqOBR6XMO8bCkcqaHxLQ2d5gNjvF0vB0l1lokp_g4W9ik
Timestamp: 2019-04-21 20:36:48
Legal References Found: art. 4
 art. 69
 art. 75
 art.353
 art.385
 art. 3851
in casu
 art. 4
 art.4
 art.385
 art.385
 art.4
 art.385
 art.6
 art.7
 art.406
 art.321
 art.411
 art.102

Document Content:
Treść orzeczenia XXV C 1926/16 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
XXV C 1926/16 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Okręgowy w Warszawie z 2018-04-03
sygn. XXV C 1926/16
Protokolant Łukasz Grochowski
po rozpoznaniu 21 marca 2018 roku na rozprawie
II. oddala wnioski stron o zasądzenie kosztów procesu.
W pozwie z 5 maja 2016 roku powódka J. G. żądała zasądzenia na jej rzecz od pozwanego (...) Bank SA w W. kwoty 85 028,65 zł wraz z odsetkami od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty oraz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Powódka wskazała, że dochodzona pozwem kwota stanowi nadpłatę wynikającą z zawarcia w umowie klauzul niedozwolonych i wynikającej z tego częściowej bezskuteczności umowy. Alternatywnie powódka wskazywała, że umowa nie została skutecznie zawarta lub jest nieważna (k. 2-28)
W piśmie z 30 maja 2016 r. powódka sprecyzowała, że dochodzi odsetek ustawowych od kwoty 85 028,65 zł. (k.123-124)
1. W dniu 14 kwietnia 2008 roku powódka zawarła z (...) Bank SA (...) Oddział w Ł. umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF (umowa k.33-38). Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie 485 925,37 złotych polskich indeksowanego kursem CHF. Przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy równowartość kredytu wynosiłaby 231 724,07 CHF, zaś rzeczywista równowartość miała zostać określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu. Kredytobiorca oświadczył, że jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 1 ust. 1 umowy).
2. Podstawą zawarcia umowy był wniosek o kredyt hipoteczny z 21 marca 2008 roku (k.173-176). We wniosku wskazana została kwota 460 000 zł jako kwota kredytu i CHF jak waluta kredytu. Ponadto powódka wskazała, że uzyskuje dochody w euro.
3. Razem z wnioskiem kredytowym kredytobiorczyni złożyła datowane na 21 marca 2008 roku Oświadczenie Wnioskodawcy o Wyborze Waluty Obcej (k.177), przedstawiające wpływ zmian oprocentowania i kursu waluty kredytu na wysokość miesięcznych rat przy założeniu, że wysokość kredytu wynosi 150 tys. zł, okres spłaty kredytu wynosi 15 lat, oprocentowanie kredytu złotowego wynosi 6,2 %, a indeksowanego do CHF 4 %. W symulacji przedstawiono warianty zakładające, że:
a. Kurs CHF oraz stopy procentowe kształtują się na poziomie z dnia sporządzenia symulacji (rata kredytu w PLN o ok. 170 zł wyższa niż kredytu indeksowanego do CHF);
c. Kurs CHF wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy, tj. o 0,304 PLN, co daje wzrost o 14,17 % (wskazano, że sytuacja ta nie dotyczy kredytu w PLN);
d. Stopa procentowa wzrośnie o 400 pb (rata kredytu w PLN o ok. 200 zł wyższa niż kredytu indeksowanego do CHF);
e. Stopa procentowa wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalną i minimalną wartością stopy procentowej z okresu ostatnich 12 miesięcy, tj. o 1,55 p.p. w przypadku kredytów w PLN i o 0,79 p.p. w przypadku kredytów indeksowanych kursem CHF (rata kredytu w PLN o ok. 240 zł wyższa niż kredytu indeksowanego do CHF);
4. Spłata kredytu miała nastąpić w 360 miesięcznych ratach równych kapitałowo- odsetkowych (§ 1 ust. 2 umowy). Oprocentowanie kredytu było zmienne i na dzień sporządzenia umowy wynosiło 4,96 % w skali roku, na które składała się suma obowiązującej stawki DBCHF i stałej marży banku, która wynosiła 2,15 %.
5. Kredytobiorca oświadczył, iż jest świadomy ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 1 ust. 3 umowy).
6. Rata kapitałowo-odsetkowa przy założeniu uruchomienia całości kredytu w dacie sporządzenia przedmiotowej umowy wynosiłaby równowartość 1 238,29 CHF. Rzeczywista wysokość rat odsetkowych lub rat kapitałowo-odsetkowych miała zostać określona w harmonogramie spłat (§ 1 ust. 4 umowy).
7. Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy kredytu miał wynosić 459 671,40 złotych polskich (zgodnie z wyrażonym w umowie zastrzeżeniem podana kwota nie uwzględniała ryzyka kursowego). Ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona była od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania (§ 1 ust. 7 umowy).
8. Zgodnie z definicją zawartą w § 6 ust. 1 umowy, bankowa tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut, zwana tabelą kursów jest sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, tabela sporządzana jest o godz. 16 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Analogiczne postanowienia zawierał §2 Regulaminu.
9. W myśl § 7 ust. 1 umowy, wysokość rat odsetkowych zostanie określona w harmonogramie spłat, który zostanie doręczony w dniu uruchomienia poszczególnych transz w przypadku kredytu transzowego, zaś wysokość rat kapitałowo-odsetkowych zostanie określona w harmonogramie spłat po wypłacie całości kredytu, rezygnacji przez kredytobiorcę z pozostałej części kredytu lub wygaśnięciu roszczenia kredytobiorcy o uruchomienie pozostałej części kredytu. Harmonogramy te stanowić będą integralną część umowy kredytu. Każdorazowy harmonogram określa wysokość rat spłaty przez okres dwóch lat kredytowania. Przed upływem dwóch lat kredytobiorca otrzymuje harmonogram na kolejny dwuletni okres trwania umowy kredytu. Na wniosek kredytobiorcy, bank zobowiązuje się przesłać harmonogram na cały okres kredytowania.
10. W § 9 ust. 2 ustalono, że w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w tabeli kursów - obowiązującego w dniu uruchomienia środków.
11. Zgodnie z § 10 ust. 3 umowy wysokość zobowiązania miała być ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF - po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w ,,Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty.
12. W myśl § 13 ust. 2 indeks DBCHF dla każdego miesiąca oblicza się jako średnią arytmetyczną stawek LIBOR 3m obowiązujących w dniach roboczych w okresie liczonym od 26 dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc ostatni do 25 dnia miesiąca poprzedzającego zmianę. Zgodnie zaś z ust. 5 i 6 indeks DBCHF ulega zmianie w okresach miesięcznych i obowiązuje od pierwszego dnia miesiąca, jeżeli wartość Indeksu jest różna od obowiązującej stawki indeksu DBCHF o przynajmniej 0,1 punktu procentowego. W przypadku likwidacji stawki LIBOR, bank w terminie 14-stu dni od daty jej likwidacji określi nowy czynnik, na podstawie, którego określane będzie oprocentowanie kredytu, nie spowoduje to jednak zwiększenia marży ryzyka banku. Nowy wskaźnik obowiązywać będzie od 1-go dnia kwartału następującego po kwartale, w którym stawka LIBOR ulegnie likwidacji.
13. Umowa przewidywała (§22) możliwość zmiany waluty kredytu. Na wniosek kredytobiorcy bank może wyrazić zgodę na przewalutowanie kredytu pod warunkiem, iż saldo kredytu po przewalutowaniu spełnia warunki określone dla maksymalnej kwoty kredytu, w zakresie wartości rynkowej nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczeń i pozytywnej weryfikacji zdolności kredytowej kredytobiorcy.
14. W dniu 20 lipca 2010 roku strony zawarły aneks nr (...) do umowy o kredyt hipoteczny (k.42-42v). Postanowienia aneksu m.in. przewidywały:
a. Odroczenie płatności części rat kredytu w okresie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie aneksu;
b. Pobranie przez bank jednorazowej prowizji w wysokości 4,95 % kwoty kredytu pozostałej do spłaty na dzień wejścia w życie aneksu. Prowizja miała zostać pobrana w trybie podwyższenia salda kredytu. Prowizja miała zostać przeliczona najpierw z CHF na PLN wg kursu sprzedaży CHF podanego w tabeli banku, a następnie przeliczona z PLN na CHF wg kursu kupna CHF podanego w tej samej tabeli;
c. Określanie wysokości zobowiązania jako równowartości wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut ustalonego przez NBP (§10 ust.3).
15. 16 kwietnia 2008 r. powódka złożyła w banku wniosek o wypłatę kredytu. Kredyt został wypłacony w kwocie 485 925,38 zł w dniu 22 kwietnia 2008 roku. (dyspozycja uruchomienia kredytu k. 178, wniosek o wypłatę kredytu k. 179-180)
16. Pismem z 31 marca 2016 roku (k.46-47), na które pozwany udzielił odpowiedzi pismem z 28 kwietnia 2016 roku (k.51), powódka wezwała pozwanego do zapłaty na jej rzecz kwoty 85 028,65 zł stanowiącej nadpłatę powstałą w związku z zastosowaniem w umowie kredytu klauzul niedozwolonych.
Ponadto, w oparciu o zeznania powódki J. G. należało ustalić następujące okoliczności związane z zawieraną umową:
17. Powódka wyjechała do I. w 2006 r. W 2008 r. postanowiła wziąć kredyt na zakup mieszkania w P., chcąc za jakiś czas przeprowadzić się z powrotem do P.. Szukała banku, który udzieliłby jej kredytu w oparciu o zarobki w euro. Nie znalazła takiego w rodzinnej K. i dopiero w W. natrafia na bank, który się na to zgodził – był to (...) Bank.
18. Kredyt został wykorzystany przez powódkę na zakup mieszkania.
19. Po złożeniu wniosku o kredyt w banku, powódka otrzymała informację, że nie otrzyma kredytu w złotych polskich ze względu na brak zdolności kredytowej. Powódce odradzono również wzięcie kredytu w euro, proponując jednocześnie wzięcie kredytu we frankach szwajcarskich.
20. Pracownik banku obsługujący powódkę w sprawie wzięcia kredytu poinformował ją, że frank szwajcarski jest bardzo stabilną walutą, najlepszą do wzięcia kredytu. Poinformowano powódkę, że jeśli rata kredytu miałaby wzrosnąć to o maksymalnie 300 zł. Ponadto powódka otrzymała informację, że kredyt we frankach jest niżej oprocentowany niż kredyt w złotych. Wytłumaczono powódce, że zaciągnięcie kredytu indeksowanego do franka oznacza, że zaciągnięty kredyt będzie spłacany po kursie franka. Spotkanie z pracownikiem banku w sprawie kredytu trwało ok. 30 min. W tym czasie powódka zapoznała się również z projektem umowy kredytu.
21. W trakcie recesji w I. powódka straciła dużo przywilejów socjalnych, więc bojąc się, czy będzie w stanie w dalszym ciągu spłacać raty kredytu, skontaktowała się z bankiem, licząc na znalezienie rozwiązania tej sytuacji. Bank zaproponował zawarcie aneksu nr (...), który miał obniżyć wysokość raty.
22. Powódka zdaje sobie sprawę, że stwierdzenie nieważności umowy będzie oznaczało konieczność spłaty całości kredytu i ma ona środki, aby to uczynić.
Dokonując powyższych ustaleń faktycznych sąd miał na uwadze, że do zeznań powódki podchodzić należy z pewną ostrożnością. Wynika to przede wszystkim z faktu, że powódka nie pamiętała szeregu okoliczności związanych z zawarciem umowy kredytu. Nie była m.in. w stanie określić kiedy doszło do podpisania umowy kredytu, nie pamiętając przy tym, że umowę w jej imieniu podpisał pełnomocnik, a nie ona sama. Jednak brak jest podstaw aby odmówić wiarygodności tej części zeznań powódki, w których wskazała ona na odmowę udzielenia jej kredytu w euro (indeksowanego do euro) albo w złotych polskich i zaoferowaniu jedynie kredytu we frankach. Wobec braku jakichkolwiek innych dowodów pozwalających na ustalenie zakresu informacji przekazanych powódce o charakterze kredytu indeksowanego, nie ma również podstaw by zakwestionować zeznania powódki w tej części.
Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka P. S., uznając, że dotyczył on okoliczności bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również okoliczności dla których właściwy jest dowód z opinii biegłego a nie dowód ze świadków, względnie okoliczności, których ustalenie nie wymagało przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka.
Ponadto sąd oddalił wniosek powódki o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, ponieważ rozstrzygnięcie sprawy nie wymagało wiadomości specjalnych oraz wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z harmonogramu określającego wysokość aktualnej raty, ponieważ dowód ten nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Przy ustalaniu stanu faktycznego sąd pominął załączone do pozwu dokumenty UOKiK, NBP, KNB i innych organów państwowych jak również artykuły prasowe i wyroki sądowe, przyjmując, że mogą one jedynie zostać uznane za uzupełnienie stanowiska zajmowane przez stronę, a nie za dowód okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia. Nie jest faktem istotnym dla rozstrzygnięcia to, jaka jest ocena prawna umowy o kredyt frankowy dokonana przez podmioty trzecie.
Zarzut nieistnienia oraz nieważności umowy.
Uzasadniając rozstrzygnięcie w pierwszej kolejności należało się odnieść do najdalej idącego zarzutu strony powodowej, tj. nieistnienia względnie nieważności umowy ze względu na brak porozumienia stron umowy co do głównego świadczenia stron. W tym kontekście należy też umiejscowić podnoszone przez powódkę zarzuty skonstruowania umowy jako umowy swapu walutowego a nie umowy kredytu oraz zarzut zaproponowania powódce przez pozwany bank kredytu rażąco nierozsądnego jako obarczonego zbyt dużym ryzykiem, na który kredytobiorca nie ma żadnego wpływu. Zarzutów tych sąd nie podziela.
Podobny pogląd Sąd Najwyższy wyraził również w wyroku z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, w którym, odwołując się do przepisów zawartych w ustawie z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984), wskazano, że „ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad (…) Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia”.
Wreszcie odwołać się należy do art. 4 powołanej wyżej ustawy, zgodnie z którym, w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Skoro przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, to nielogicznym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego są nieważne. Nielogiczne jest również twierdzenie, że wprowadzenie konieczności określenia zasad ustalania kursów walut do treści umowy kredytowej nie oznacza dopuszczenia indeksacji kwoty udzielonego kredytu. Powstaje bowiem pytanie, w jakim innym celu takie postanowienia miałyby zostać wprowadzone?
Tym samym umowa zawarta przez strony jest bezspornie umową kredytu, stanowiąc jedną z wykształconych w obrocie odmian takiej umowy, a nie instrumentem finansowym. Celem stron zawierających taką umowę nie było jedynie uzależnienie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. zwrotu otrzymanego kapitału i zapłaty odsetek, od wartości innego niż pieniądz polski miernika. Wprowadzenie „klauzuli waloryzacyjnej” miało na celu zastosowanie oprocentowania ustalonego w oparciu o wskaźniki rynkowe odnoszące się do franka szwajcarskiego, a nie do waluty krajowej. Ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy w odniesieniu do wartości franka szwajcarskiego było skutkiem a nie przyczyną wprowadzenia mechanizmu indeksacji. W ocenie sądu zabieg taki mieści się jednak w granicach swobody umów – przypomnieć należy, że zgodnie z art.353 1 strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przy czym swoboda stron nie ogranicza się jedynie do uzupełniania treści umowy nazwanej konstrukcjami określonymi w części ogólnej prawa zobowiązań. W ramach swobody umów mieści się też wprowadzenie rozwiązań całkowicie nowych, jak i będących modyfikacją instytucji uregulowanych normami prawnymi.
Umowa kredytu nie może być również uznana za umowę rażąco nierozsądną, a przez to sprzeczną z dobrymi obyczajami, a tym samym nieważną. Przede wszystkim nie może być mowy o tym, aby zawarta przez strony umowa była rażąco nierozsądna. Jakkolwiek bowiem można dyskutować o tym czy w ogóle jest ona nierozsądna z punktu widzenia kredytobiorcy, to z pewnością nie można mówić o jej rażącej nierozsądności, ponieważ w takim wypadku jej nierozsądność rzucałaby się od razu w oczy. Tak nie jest, choćby z tego względu, że powódka, będąc osobą wykształconą i zaradną, zdecydowała się ją zawrzeć. Nie można też pomijać korzyści jakie dla kredytobiorcy wiązały się z zawarciem umowy w tej kształcie, wyrażających się w niższym oprocentowaniu i w konsekwencji – niższej racie kredytu. Ponadto braku rozsądności kredytu nie można oceniać w oderwaniu od okoliczności konkretnej sprawy, w tym bez porównania do innych dostępnych dla powódki możliwości otrzymania kredytu. Strona powodowa nie wykazała, aby kredyt indeksowany do franka był rażąco niekorzystny wobec oferty kredytu indeksowanego do euro lub kredytu złotowego. Tym samym ocena braku rozsądności zaproponowanej powódce umowy kredytu nie jest w ogóle możliwa w niniejszej sprawie.
Łączącej strony umowy kredytu nie można również uznać za nieważną z uwagi na nieokreślenie świadczenia. Wysokość świadczenia została określona – umowa zawierała określenie kwoty kredytu (w złotych polskich) oraz zasad i sposobu jej indeksacji. W konsekwencji znana była zarówno kwota udzielonego kredytu, jak i, na podstawie postanowień umowy, możliwa była do ustalenia kwota podlegająca zwrotowi. Nie zmienia tego odwołanie do tabel banku, skoro ich publikacja stanowi nie tylko umowny, ale też ustawowy obowiązek banku. Zatem w dacie zawierania umowy strony wiedziały, że będzie istniała tabela, która pozwoli w przyszłości na ustalenie kwoty podlegającej zwrotowi oraz odsetek.
Zupełnie innym zagadnieniem jest to, czy sposób określenia tych zasad nie naruszał obowiązujących zasad, w szczególności stanowiąc niedozwolone postanowienia umowne. Jednak przepisy zakładające eliminację z umowy postanowień niedozwolonych stanowią przepisy szczególne wobec tych, które odwołują się do nieważności umowy sprzecznej z zasadami współżycia społecznego.
Podsumowując stwierdzić należy, że powyższe rozważania nie oznaczają, że ostatecznie umowa kredytu nie została uznana za nieważną. Jednak jest to skutkiem wyciągnięcia konsekwencji z zastosowania przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Przy czym przesłanki zastosowania tych przepisów pokrywają się częściowo z zarzutami powódki dotyczącymi wypełnienia przez bank swoich obowiązków informacyjnych na etapie poprzedzającym podpisanie umowy.
Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczących indeksacji kwoty kredytu wynika z samego charakteru postanowień przejętych ze stosowanego przez pozwanego wzorca umownego. Znajduje też potwierdzenie w zeznaniach powódki, których pozwanemu nie udało się w żaden sposób podważyć, mimo że zgodnie z art.385§4 kc, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym.
Nie stanowi również indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych dokonanie przez konsumenta wyboru pomiędzy różnego rodzaju umowami oferowanymi przez przedsiębiorcę (np. między kredytem udzielonym w złotych polskich i kredytem indeksowanym do franka lub euro).
Oceniając czy kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie należy mieć na uwadze, że rozumienie tego pojęcia pozostaje sporne w doktrynie. Zgodnie z jednym z prezentowanych poglądów, przez główne świadczenia stron należy rozumieć postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnych, a więc w przypadku umów nazwanych – dotyczące essentialium negotii umowy, postanowień przedmiotowo istotnych. Jako elementy konstrukcyjne umowy muszą być one przedmiotem uzgodnień stron, gdyż w przeciwnym razie nie doszłoby do zawarcia umowy. Zgodnie z drugim z poglądów – termin ten należy rozumieć niezależnie od pojęcia przedmiotowo istotnych postanowień umowy. Dotyczyć miałby klauzuli regulujących świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, a niekoniecznie tych, które z punktu widzenia nauki o czynnościach prawnych trzeba by określać jako przedmiotowo istotne.4
Przy świadomości istniejących różnic doktrynalnych, opowiedzieć się należy za podejściem bardziej praktycznym, wyrażonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym: Zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 3851 § 1 KC może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg odnośnego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy.5
Odwołać trzeba się też do kryteriów przedstawionych przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 20 września 2017 roku wydanym w sprawie C-186/166, w jego punktach 34-41, a także w wyroku z 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C‑26/137. I tak, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że:
Odnosząc powyższe wskazówki do postanowień dotyczących indeksowania kwoty kredytu należało przyjąć, że określają one podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy i charakteryzują tę umowę jako podtyp umowy kredytu – umowę o kredyt indeksowany do waluty obcej. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Zarówno wysokość kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę (jako zwrot postawionego do dyspozycji kapitału kredytu), jak i wysokość odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca określają zaś jego główne świadczenia.
Zostało już wskazane, że późniejsze uregulowanie przez ustawodawcę pewnych zasad związanych z udzielaniem kredytów denominowanych albo indeksowanych do waluty obcej, stanowi potwierdzenie wykształcenia się w obrocie określonego podtypu umowy. Podtypu, do którego umowa może zostać zaliczona właśnie ze względu na zawarcie w niej postanowień dotyczących indeksacji kwoty kredytu. Zatem są to postanowienia charakteryzujące umowę. Z pewnością dotyczy to postanowień wprowadzających mechanizm przeliczenia kwoty kredytu ze złotych na walutę obcą, a następnie nakazujących ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy w walucie obcej – zarówno jako spłaty kapitału, jak i zapłaty odsetek. Posiłkowy charakter w tej konstrukcji można przyznać jedynie postanowieniom regulujących wyłącznie sposób przeliczenia, tj. zastosowanie konkretnych kursów walut. To, jaki kurs zostanie zastosowany nie przesądza bowiem o konstrukcji całego stosunku prawnego. Umowa pozostaje umową o kredyt indeksowany zarówno w przypadku zastosowania kursów ustalanych przez bank, jak i kursów rynkowych czy średniego kursu banku centralnego.
W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, w szczególności w wyroku z 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16, podkreślono, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Wobec powyższego wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona przez sąd odsyłający w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu.
W konsekwencji Trybunał stwierdził, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.
Oczywiste jest, że przyjęte przez Trybunał rozumienie treści art.4 ust.2 dyrektywy musi zostać zastosowane przy wykładni przepisu wprowadzającego jego treść do polskiego porządku prawnego, tj. art.385 1 kc. Nie ma również większego znaczenia, że rozważania Trybunału nie odnosiły się bezpośrednio do umów, w których stosowane konstrukcje nie polegały na indeksacji. Kwestia istnienia ryzyka walutowego pozostaje tożsama w umowach indeksowanych, denominowanych czy umowach o kredyt walutowy (udzielony i spłacany bezpośrednio w walucie obcej).
Ocena spornych postanowień umownych w świetle zasad sformułowanych przez Trybunał prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienia, które w istocie kreują mechanizm indeksacji nie stanowią całości, a rozrzucone są w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy (§6 – definicje, §9 ust.2 – uruchomienie kredytu, §10 ust.3 – spłata kredytu). Nie zawierają one jasnej i jednoznacznej informacji, z której wynikałoby, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich.
Nie sposób również ustalić, że kredytobiorczyni została w sposób wyczerpujący i zrozumiały dla niej poinformowana o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Zarówno oświadczenie złożone wraz z wnioskiem kredytowym, jak i oświadczenie zawarte w umowie kredytowej zawierają jedynie ogólnikowe oświadczenia, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko oraz że po zapoznaniu się z występującym ryzykiem kursowym oraz ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej wnosi o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej. Nie istnieje jednak żaden pisemny dokument, który obrazowałby skutki wzrostu kursu waluty przy uwzględnieniu parametrów (wysokości kredytu, stopy oprocentowania) konkretnej umowy zawieranej przez strony.
Udzielenie przez bank pisemnej informacji, w której zakłada się jedynie ograniczony wzrost kursu franka szwajcarskiego, nie tylko nie stanowi udzielenia kredytobiorcy dostatecznych informacji ale równocześnie może stanowić element wprowadzający w błąd. Do rozmów poprzedzających zawarcie umowy przystępuje z jednej strony bank, podmiot profesjonalny, zajmujący się na bieżąco operacjami na rynkach finansowych, a więc prowadzący ich obserwacje i analizy, dysponujący odpowiednim zapleczem fachowym, działający pod nadzorem – równocześnie tytułujący się niejednokrotnie instytucją zaufania publicznego. Z drugiej strony konsument zawierający umowę opartą o nie najprostszy mechanizm mogący wywołać daleko idące skutki ekonomiczne dla konsumenta, zależne przy tym od sytuacji na międzynarodowych rynkach finansowych. W takiej sytuacji konsument otrzymuje od przedsiębiorcy dokument, uproszczoną symulację, która oparta jest o założenie jedynie ograniczonego ryzyka. Konsument ma pełne prawo podejmować decyzje i działać w oparciu o zaufanie do tej informacji – nawet jeśli przedsiębiorca zastrzega przykładowy charakter informacji. Konsument może bowiem zakładać, że sposób dobrania przykładowych informacji i ich zakres został dokonany w oparciu o profesjonalną wiedzę przedsiębiorcy. Nie może znaleźć akceptacji sądu taki model wzajemnych stosunków tych nierównorzędnych podmiotów, który wymagałby od konsumenta dalece krytycznego podejścia do informacji przekazywanych przez przedsiębiorcę. Konsument powinien być konsumentem rozsądnym, co nie oznacza, że spoczywa na nim obowiązek weryfikowania, sprawdzania czy podważania informacji przekazywanych mu przez przedsiębiorcę.
Z zeznań powódki, których prawdziwość nie została podważona, wynika, że w procesie zawierania umowy nie wyjaśniano działania mechanizmu indeksacji, zaś informacja o ryzyku walutowym była niepełna, sprowadzała się do przedstawienia przygotowanej wcześniej uproszczonej symulacji bez jej wyjaśnienia powódce. Przy tym informacja o ryzyku kursowym ograniczała się do możliwości wzrostu kursu franka szwajcarskiego o 20%, nie były przedstawiane informacje o rzeczywistych historycznych wahaniach kursu.
Znamienne przy tym, że pozwany nie starał się wykazać jakimi informacjami związanymi z wahaniami kursów walut i ryzykiem kursowym dysponowali pracownicy bezpośrednio zaangażowani w udzielanie kredytów i kontakty z konsumentami.
W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi.8
Zgodnie z art.385 2 kc oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Również zgodnie z brzmieniem art.4 dyrektywy nadanym sprostowaniem z dnia 13 października 2016 roku11, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.
Wreszcie, w przywoływanym już wyroku w sprawie C-186/16 Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej.
Dlatego też nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Stąd też wnioski zmierzające do ustalenia tych okoliczności zostały oddalone.
a) §1 ust.1 umowy kredytu w zakresie, w jakim przewiduje indeksowanie kursem CHF,
b) §9 ust.2 umowy w zakresie, w jakim przewiduje przeliczanie wypłaconych środków do CHF według kursu kupna walut określonego w bankowej Tabeli Kursów obowiązującej w dniu uruchomienia środków,
c) §10 ust.3 umowy w zakresie, w jakim przewiduje, że wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF - po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w ,,Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty.
Podstawą przyjęcia, że postanowienie przewidujące indeksację kredytu jest niedozwolone, stanowi nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z zastrzeżenia indeksacji kredytu, tj. wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom – bez zagwarantowania w umowie jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez konsumenta.
Konsument w istocie nie dysponuje też, zgodnie z postanowieniami umowy, żadnym instrumentem, który pozwoliłby mu na zmianę sposobu wykonywania umowy wraz z niekorzystnym ukształtowaniem się kursu walut. Przewidziane w umowie przewalutowanie kredytu (§20) nie stanowi kształtującego uprawnienia kredytobiorcy, a zostało pozostawione uznaniu i ocenie banku – m.in. w zakresie posiadania przez kredytobiorcę zdolności kredytowej. Tymczasem bank przyznaje sobie w umowie (§22), w razie zagrożenia terminowej spłaty kredytu z powodu złego stanu majątkowego kredytobiorcy prawo do wypowiedzenia umowy kredytu bądź żądania dodatkowego zabezpieczenia. A przecież przypadek złego stanu majątkowego kredytobiorcy obejmuje również sytuację, w której dochody kredytobiorcy będą zbyt małe aby pokryć rosnącą wraz z ewentualną zmianą kursu wysokość wyrażonej w złotych spłaty kredytu.
Równocześnie wprowadzenie tych postanowień należy uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż następuje z wykorzystaniem przewagi kontraktowej banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z indeksacją kredytu, wprowadza do umowy postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy. Czyni to przy tym podając konsumentowi informacje, które mogą wprowadzać go w błąd, wywoływać mylne wyobrażenie o skali ryzyka wiążącego się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Oczywiście należy mieć przy tym na uwadze, że wprowadzenie postanowień dotyczących indeksacji kredytu pozwoliło na zaoferowanie konsumentowi niższego oprocentowania kredytu. Jednak należy mieć na uwadze, że dopuszczalność takiego rozwiązania uzależniona jest od równoczesnego wprowadzenia instrumentów, które pozwalałyby chronić konsumenta przed nadmiernym ryzykiem, jak również od spełnienia wszystkich wymogów związanych z udzieleniem pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich skutkach wprowadzenia określonej konstrukcji. Tymczasem, jak wynika z zeznań powódki, przed zawarciem umowy otrzymała ona jedynie informacje koncentrujące się na zaletach kredytu - niższej wysokości oprocentowania i rat oraz stabilności kursu franka szwajcarskiego. Konsument nie otrzymał natomiast informacji o tym, że na skutek zmian kursowych możliwy jest nieograniczony wzrost wyrażonego w złotówkach kapitału kredytu.
Powyższych okoliczności nie podważa złożone przez powódkę oświadczenie o zapoznaniu się przez nią z kwestią ryzyka kursowego związanego z zaciąganym kredytem indeksowanym. Jest ono prawdziwe, ponieważ rzeczywiście została ona zapoznana z tą kwestią, jednakże przedstawiona informacja była niewystarczająca dla należytej oceny tego ryzyka, zwłaszcza w sytuacji, gdy kredyt jest zaciągany przez konsumenta. W szczególności niczym nieuzasadnione było przyjęcie założenia, że kurs franka może wzrosnąć jedynie o 20%.
Już zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, a równocześnie rażąco naruszające interesy konsumenta. Szeroko opisywane przez pozwanego mechanizmy, które mają służyć uzasadnieniu stosowaniu takiej konstrukcji pozostają bez znaczenia w niniejszej sprawie. Ponownie należy wskazać, że oceny zgodności postanowienia umownego z dobrymi obyczajami dokonuje się w oparciu o treść umowy i okoliczności jej zawarcia, nie zaś w oparciu o przyjęty przez przedsiębiorcę sposób wykonywania umowy, w tym finansowania przez niego działalności swojego przedsiębiorstwa, w zakresie pozwalającym na wykonanie umowy. Strony umowy nie umawiały się zaś na prowadzenie przez bank działalności kantorowej – dokonywania wymiany walut, a postanowiły jedynie wprowadzić do umowy mechanizm mający zabezpieczyć bank przed spadkiem kursu waluty i pozwalający na zastosowanie stóp procentowych przewidzianych dla waluty obcej. Dlatego też zróżnicowanie przyjętego kursu nie znajduje żadnego uzasadnienia.
Równocześnie nie może budzić żadnych wątpliwości, że konstrukcja, w której w chwili wypłaty kredytu wysokość wyrażonego w złotych polskich zobowiązania konsumenta (świadczenia, które ma spełnić na rzecz banku) jest, w wyniku zastosowania dla jej ustalenia kursu sprzedaży, wyższa niż wysokość udzielonego mu kredytu, stanowi naruszenie interesów konsumenta. Przyjęte zróżnicowanie nie znajduje – w przeciwieństwie do wprowadzenia konstrukcji indeksacji – swojego uzasadnienia w korzyściach jakie stanowiło dla konsumenta zastosowanie niższego oprocentowania.
- §9 ust.2 umowy w zakresie, w jakim przewiduje przeliczanie wypłaconych środków do CHF według kursu kupna walut określonego w bankowej Tabeli Kursów obowiązującej w dniu uruchomienia środków,
- §10 ust.3 umowy w zakresie, w jakim przewiduje, że wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF - po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w ,,Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty.
Równocześnie te same postanowienia umowne należy uznać za niedozwolone w zakresie, w jakim wskazują, że stosowane mają być kursy walut określone w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych”. Z tych samych przyczyn niedozwolonym postanowieniem umownym będzie również treść §6 umowy w zakresie, w jakim definiuje „Bankową tabelę kursów (…)” jako sporządzaną przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli ( o godzinie 16.00) i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP.
Nie sposób też podzielić podniesionej na rozprawie argumentacji pozwanego zmierzającej do wykazania, że powódka zaakceptowała (dokonała indywidualnego uzgodnienia) kursu użytego do przeliczenia wypłaconych środków na franki szwajcarskie otrzymując harmonogram kredytu. Pomijając nawet trudność w przyjęciu, że otrzymanie harmonogramu i przystąpienie do spłaty kredytu mogłoby stanowić złożenie oświadczenia woli, za niedopuszczalne uznać należy sytuację, w której konsument, już po wykorzystaniu kwoty kredytu, byłby postawiony przez wyborem zaakceptowania kursu przyjętego przez bank albo dokonania natychmiastowej spłaty kredytu. Tym bardziej nie można uznać, że samo przystąpienie do wykonywania umowy oznacza wolę związania się postanowieniem stanowiącym niedozwolone postanowienie umowne. Zaprzeczałoby całej konstrukcji ochrony konsumenta przez stosowaniem takich postanowień.
Z uwagi na okoliczność, że z innych powodów zakwestionowaniu podlegał cały mechanizm indeksacji w kształcie przyjętym w wiążącej strony umowie, zbędne jest poszukiwanie odpowiedzi na możliwość ustalenia i przyjęcia innego, „sprawiedliwego” kursu dla dokonania rozliczeń między stronami, przy zachowaniu mechanizmu indeksacji. Stąd też w niniejszej sprawie nie zachodziły podstawy do zawieszenia postępowania do czasu rozstrzygnięcia pytania prejudycjalnego skierowanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygn. XXV C 1255/17. Ewentualne ustalenie odpowiedniego i jednolitego kursu waluty nie doprowadziłoby do usunięcia abuzywności postanowień dotyczących indeksacji znajdującej swoją podstawę nie tylko (a nawet nie przede wszystkim) w mechanizmie ustalania kursu waluty.
Dlatego też należy dokonać oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień dotyczących indeksacji. Można oczywiście stwierdzić, że problem ten rozwiązuje treść art.385 2 kc. przewidująca, że jeżeli określone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jednak w ocenie sądu stwierdzenie, że umowa bezwzględnie wiąże w pozostałym zakresie, stanowi daleko idące uproszczenie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje w art.6 ust.1, że Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Zgodnie z wykładnią tego przepisu dokonaną w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, umowa zawierająca nieuczciwe warunki powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (m.in. wyroki w sprawach C-618/10 i C-488/11).
Również przyjęcie, że o charakterze kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytu decyduje łącznie wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR, oznacza, że tak sformułowane postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. Pominięcie jednego z tych elementów wypacza gospodarczy sens umowy.
Nie budzi przy tym wątpliwości, że eliminacja z umowy postanowień niedozwolonych powinna być korzystna dla konsumenta, równocześnie wywierając skutek odstraszający wobec przedsiębiorcy. Jednak równocześnie należy pamiętać, że zadaniem przepisów chroniących konsumenta jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron, nie zaś nadmierne i nieusprawiedliwione uprzywilejowanie konkretnego konsumenta wobec przedsiębiorcy, czy też innych konsumentów zawierających podobne umowy. Stosowanie regulacji wynikających z dyrektywy nie może również zachwiać konkurencją na rynku, zmuszając część przedsiębiorców do wykonywania umów na zasadach tak znacząco odbiegających od tych, jakie analogiczne umowy wykonują inni przedsiębiorcy – nawet jeśli jest konsekwencją zastosowania w umowie niedozwolonych postanowień. Równocześnie nie jest podstawowym celem regulacji kodeksu cywilnego o niedozwolonych postanowieniach umownych wymierzanie przedsiębiorcy sankcji. Na gruncie prawa polskiego realizacji wynikającego z art.7 dyrektywy obowiązku zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach służyły przede wszystkim przepisy dotyczące abstrakcyjnej kontroli wzorców umownych, a obecnie służą regulacje zawarte w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów.
Nie ma zatem żadnych powodów by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy odbyłoby się ze szkodą dla konsumenta, naruszając jego interes ekonomiczny - w szczególności w sytuacji, w której powódka wywodzi swoje roszczenie również z nieważności umowy oraz zeznała, że zdaje sobie sprawę z obowiązku zwrotu udzielonego kredytu w przypadku stwierdzenia nieważności umowy i stać ją na to.
Aneks do umowy (z 20 lipca 2010 roku).
W szczególności zawarty aneks nie usuwa pierwotnej przyczyny uznania całej umowy za nieważną, tj. niedozwolonego charakteru zawartych w niej postanowień dotyczących indeksacji kredytu. Przede wszystkim wyliczanie wysokości rat, od pewnego momentu wykonywania umowy, po kursie ogłaszanym przez NBP nie usuwa źródła abuzywności jakim jest nierównomierne rozłożenie ryzyka kursowego.
Skutkiem podniesienia przez powódkę zarzutów zasługujących na uwzględnienie w oparciu o przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych była ostatecznie nieważność całej umowy. Spełnione przez powódkę świadczenia nie miały zatem oparcia w łączącej strony umowie.
Nie budzi przy tym wątpliwości sądu, że osobą spełniającą świadczenie była powódka, nawet jeśli technicznie osobą dokonującą wpłat była inna osoba (jej matka). Spłata kredytu następowała z środków powódki, zatem rola innej osoby, przekazującej faktycznie określone środki pieniężne bankowi, sprowadza się do roli posłańca, a nie osoby, które we własnym imieniu spełnia świadczenie. Skutki jej działania dotyczą bezpośrednio powódki i to jej przysługując roszczenia związane z wykonywaniem umowy.
Powyższe nie oznacza jednak, że spełnione przez powódkę świadczenia stanowiły świadczenia nienależne. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Tymczasem powódka w niniejszej sprawie spełniała świadczenia polegające na zwrocie pozwanemu środków, które wcześniej od niego otrzymała.
Nie może budzić wątpliwości, że świadczenie ze strony powódki następowało z zamiarem zwrotu wcześniej otrzymanych środków. Pomimo uznania umowy za nieważną istnieje jednak stosunek prawny, który stanowi podstawę tak dokonanych przesunięć majątkowych. Są to właśnie powołane przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Przypomnieć należy, że w ramach łączących strony relacji, to pozwany jako pierwszy wykonał w całości swoje świadczenie, udostępniając, a następnie wypłacając powódce kapitał kredytu. Ustalenie, że umowa była nieważna oznacza, że świadczenie pozwanego nie miało podstawy prawnej, a strony zaczął wiązać stosunek prawny, na podstawie którego powódka była zobowiązana do zwrotu otrzymanego nienależnie świadczenia. Było to świadczenie pieniężne, zatem zasada surogacji wyrażona w art.406 kc, nie miała zastosowania.13 Bez względu zatem na późniejsze przeznaczenie udostępnionej i wykorzystanej kwoty kredytu, kredytobiorca był zobowiązany do zwrotu świadczonej mu kwoty. Wszystkie świadczenia ze strony powódki następowały w późniejszym okresie. Obiektywnie oceniając polegały na zwrocie pozwanemu wcześniej wypłaconego przez niego świadczenia. W przypadku nieważności umowy kredytu ani świadczenia banku, ani świadczenia konsumenta nie mogą podlegać kwalifikacji ze względu na ich przeznaczenie zgodnie z postanowieniami umowy.
Stąd też świadczenia pieniężne w walucie polskiej ze strony powódki na rzecz pozwanego mają swoją podstawę prawną i nie stanowią nienależnego świadczenia do momentu, w którym nie przekroczyłyby swoją wysokością kwot, które powódka otrzymała od pozwanego, tj. 280.000,00 zł. Zgodnie z załączoną do pozwu symulacją wysokości nadpłaconych rat (k. 43-45) powódka na dzień 29 lutego 2016 r. uiściła na rzecz pozwanego kwotę 279 255,68 zł. Równocześnie powódka wskazywała, że żądana pozwem kwota stanowi nadpłatę istniejącą na ten dzień. Dlatego też dokonując oceny zasadności powództwa, sąd, pozostając z mocy art.321§1 kpc związany podstawą faktyczną powództwa, mógł uwzględnić mógł jedynie wpłaty powódki dokonane do wskazane przez nią dnia. Skoro do wskazanej daty wysokość wpłat powódki nie przekroczyła udostępnionej jej kwoty kredytu, nie istniało nienależne świadczenie spełnione przez powódkę, a powództwo podlegało oddaleniu.
Niezależnie od powyższego, nawet ścisłe przestrzeganie odrębności roszczeń stron nieważnej umowy wzajemnej o zwrot spełnionych przez każdą ze stron świadczeń14 (co w ocenie sądu w przypadku, w którym oba świadczenia stanowią świadczenia pieniężne wyrażone w tej samej walucie, nie jest uzasadnione), nie mogłoby doprowadzić do uwzględnienia powództwa.
Zarówno rolą przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, jak i przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych jest przywrócenie zachwianej na skutek różnych zdarzeń (zachowań) równowagi pomiędzy określonymi podmiotami. Stosowanie tych przepisów nie może jednak prowadzić, w świetle zasad współżycia społecznego, do znacznego zachwiania takiej równowagi w przeciwnym kierunku. Nie znajduje akceptacji sądu sytuacja, w której kredytobiorca, będący stroną umowy uznanej za nieważną po kilku latach jej bezkonfliktowego wykonywania przez obie strony, miałby realizować swoje roszczenie o zwrot kwot przekazanych kredytodawcy w trakcie wykonywania umowy bez równoczesnego dokonania kompleksowych wzajemnych rozliczeń. Posługiwanie się przez przedsiębiorcę niedozwolonymi postanowieniami umownymi w żadnym razie nie uzasadnia możliwości dopuszczenia do stanu, w którym konsument nie tylko korzystać będzie ze spełnionego na jego rzecz świadczenia ale równocześnie uzyska zwrot spełnionych przez siebie świadczeń – przy czym oba wzajemne świadczenia będą miały charakter świadczeń pieniężnych. Byłoby to nie tylko krzywdzące dla przedsiębiorcy ale też sprzeczne z ogólnie przyjętymi zasadami uczciwości i słuszności, nakazującymi zwrot niesłusznie otrzymanych korzyści majątkowych. Dostateczną sankcją dla przedsiębiorcy jest wyeliminowanie z umowy niedozwolonych postanowień, tym bardziej jeśli skutkuje ono, jak w niniejszej sprawie, nieważnością całości umowy. W ten sposób przedsiębiorca nie tylko nie osiąga zamierzonych korzyści, zysku, ale też ponosi niekorzystne konsekwencje wcześniejszego spełnienia swojego świadczenia, będąc zmuszonym do nieodpłatnego udostępnienia kapitału konsumentowi.
Istnienie sytuacji, w których zwrot nienależnego świadczenia jest wykluczony ze względu czynniki odwołujące się do sfery moralności i uczciwości, przewiduje ustawodawca. Zgodnie z art.411 pkt 2 kc nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Choć dotychczas przepis ten zazwyczaj był stosowany w innych stanach faktycznych, w ocenie sądu nie ma żadnych przeszkód aby znalazł on swoje zastosowanie również w niniejszej sprawie w przypadku przyjęcia, że świadczenie powódki miało charakter świadczenia nienależnego.
Takie stanowisko nie pozbawia przy tym konsumenta możliwości ochrony jego interesów. Oczywiście ze względu na faktyczną przewagę banku zaprzestanie spełniania swoich świadczeń byłoby ryzykowne. Nie ma jednak przeszkód aby zamiast żądania zasądzenia konsument, wystąpił z żądaniem ustalenia nieważności umowy. Bez wątpienia istnieć będzie interes prawny w zgłoszeniu takiego żądania, zmierzającego przecież do jednoznacznego i ostatecznego wyjaśnienia kształtu stosunków prawnych istniejących pomiędzy stronami.
W rezultacie żądania powódki zasądzenia od pozwanego wskazanych w pozwie kwot nie znajdowały swojej podstawy prawnej, a powództwo podlegało oddaleniu.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art.102 kpc, uznając, że profesjonalny pełnomocnik pozwanego – radca prawny P. Ż. – nie brał praktycznie żadnego udziału w sprawie, składając jedynie jedno pismo o przedłużenie terminu na złożenie odpowiedzi na pozew (k.127), podczas gdy wszystkie następne pisma procesowe w sprawie składał oraz na rozprawie występował pełnomocnik nieprofesjonalny będący pracownikiem pozwanego. W związku z tym sąd uznał, że nieuzasadnione byłoby przyznanie pozwanemu zwrotu kosztów profesjonalnego pełnomocnika. Innych kosztów pozwany nie poniósł w związku z czym, sąd zniósł wzajemnie koszty pomiędzy stronami.
6 (...) (...)
8 M. B. (...)
9 C. Ż. (...) G. B., (...)
10 M. B. (...)
12 M. S., w: K. P., (...).H. B. W. (...)
13 (...) K. P. (...) K. P., (...), W. (...)
Dodano: 17 lipca 2018 , Opublikował(a): Iwona Lubańska
Data wytworzenia informacji: 3 kwietnia 2018