Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-k-71-18-wyrok-sadu-okregowego-w-czestochowie-522818504
Timestamp: 2019-10-15 00:14:50
Legal References Found: art. 165
 art. 12
 art. 165
 art. 12
 art. 165
 art. 12
 art. 165
 art. 12
 art. 165
 art. 63
 art. 63
 art. 44
 art. 230
 art. 45
 art. 627
 art. 624
 art. 2
 art. 280
 art. 158
 art. 11
 art. 165
 art. 12
 art. 165
 art. 4
 art. 165
 art. 52
 art. 165
 art. 52
 art. 165
 art. 4
 art. 165
 art. 165
 art. 52
 art. 165
 art. 165
 art. 12
 art. 115
 art. 53
 art. 53
 art. 230
 art. 45
 art. 627
 art. 2
 art. 624
 art. 5
 art. 414
 art. 17

Document Content:
II K 71/18 - Wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie
Nowość II K 71/18 - Wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie
Opublikowano: LEX nr 2724808
II K 71/18
Przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Częstochowa- Południe w Częstochowie.
Petroneli Musialik
Sąd Okręgowy w Częstochowie II Wydział Karny po rozpoznaniu w dniu 5 września 2018 r., 9 października 2018 r., 13 listopada 2018 r., 12 grudnia 2018 r., 16 stycznia 2019 r.,5 lutego 2019 r., 6 marca 2019 r. w C. sprawy: 1. k.c. (1) s. R. i M. z domu Z., ur. (...) w B., oskarżonego o to, że:
W dniu 4 września 2017 r. w C. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w wykonaniu z góry powziętego zamiaru wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób między innymi dla K. Z. (1), B. K., D. M. (1), P. Ż., P. M. (2) i P. K. (1), poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji, które zawierały w swoim składzie etyloaminopentiofenonu zaliczanych do środków zastępczych na podstawie Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz (...) syntetyczny konnabinoid, 4CMC-4-chlorometkantynon znajdujący się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 czerwca 2016 r. stanowiące dla życia i zdrowia w ten sposób, że prowadził ich sprzedaż w C. w sklepie przy ul. (...) tj. o czyn z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
2. K. Z. (2) s. E. i K. z domu R., ur. (...) w B., oskarżonego o to, że:
W dniu 4 września 2017 r. w C. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w wykonaniu z góry powziętego zamiaru wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób między innymi dla K. Z. (1), B. K., D. M. (1), P. Ż., P. M. (2), P. K. (1), poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji, które zawierały w swoim składzie a-etyloaminopentiofenonu, zaliczanych do środków zastępczych na podstawie Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz MDMB-CHMICA znajdujący się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 czerwca 2016 r. stanowiące dla życia i zdrowia w ten sposób, że prowadził ich sprzedaż w C. w sklepie przy ul. (...) tj. o czyn z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 12k.k.
3. D. M. (2) s. M. i J. z domu T., ur. (...) w P., oskarżonego o to, że:
W dniu 4 września 2017 r. w C. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w wykonaniu z góry powziętego zamiaru wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób między innymi dla K. Z. (1), B. K., D. M. (1), P. Ż., P. M. (2) i P. K. (1), poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji, które zawierały w swoim składzie 4-chlorometkantynonu oraz a-etyloaminopentiofenonu zaliczanych do środków zastępczych na podstawie Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz MDMB-CHMICA znajdujący się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 czerwca 2016 r. stanowiące dla życia i zdrowia w ten sposób, że prowadził ich sprzedaż w C. w sklepie przy ul. (...) tj. o czyn z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 12k.k. orzeka:
1. oskarżonych k.c. (1) i D. M. (2) uznaje za winnych tego, że w dniu 4 września 2017 r. w C., działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej sprowadzili niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób między innymi dla: K. Z. (1), B. K., D. M. (1), P. M. (2) i P. K. (1), poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji aktywnych, pobudzających układ nerwowy zawierających w swoim składzie pochodne katynonu w postaci α-etyloaminopentiofenonu i 4- chlorometkatynonu (4-CMC) oraz syntetyczne kannabinoidy w postaci MDMB- CHMICA zaliczane do tzw. środków zastępczych w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w ten sposób, że prowadzili ich sprzedaż w C. w sklepie znajdującym się przy ulicy (...), tj. za winnych przestępstwa z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na mocy art. 165 § 1 pkt 2 k.k. skazuje oskarżonego k.c. (1) na karę 1 (jednego) roku i 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności, zaś oskarżonego D. M. (2) na karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności;
2. oskarżonego K. Z. (2) od dokonania zarzucanego mu czynu uniewinnia;
3. na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej względem oskarżonego k.c. (1) kary pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia (...) do dnia (...);
4. na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej względem oskarżonego D. M. (2) kary pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia (...) do dnia (...);
5. na mocy art. 44 § 1 i 2 k.k. orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych, szczegółowo opisanych w wykazach dowodów rzeczowych nr I/584/18/N I.p. dowodu rzeczowego 1-8, (k.355), nr II/363/18/P I.p. dowodu rzeczowego 21-22 (k.356);
6. na mocy art. 230 § 2 k.p.k. nakazuje zwrócić oskarżonemu k.c. (1) dowód rzeczowy w postaci pilota do alarmu wraz z dwoma kluczami koloru srebrnego;
7. na mocy art. 45 § 1 k.k. orzeka od oskarżonych k.c. (1) i D. M. (2) na rzecz Skarbu Państwa przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa w kwocie 490,00 zł. (czterysta dziewięćdziesiąt złotych);
8. na mocy art. 627 k.p.k. w zw. z art. 624 § 1 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 4 Ustawy z dn. 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonych k.c. (1) i D. M. (2) opłatę w wysokości po 300 zł (trzysta złotych) i wydatki postępowania w kwocie po 2000 zł (dwa tysiące złotych), zaś w pozostałej części zwalnia oskarżonych od wydatków, obciążając nimi Skarb Państwa.
Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W. M. 12 marca 2017 r. wynajęła lokal użytkowy położony na nieruchomości przy ul. (...) w C. Umowę najmu podpisała z przedsiębiorstwem (...) Sp. z o.o. Lokal o powierzchni 50 m2, do którego wchodziło się przez jedne metalowe drzwi, składał się z dużego pomieszczenia oraz WC. Lokal wymagał remontu. Najemca we własnym zakresie był zobowiązany do przeprowadzenia remontu, a także zawarcia umowy o dostawę energii elektrycznej, wody oraz wywóz śmieci. Najemca miał podnająć lokal. Czynsz za wynajem był płacony terminowo i regularnie.
(dowód: zeznania W. M. k. 276-277, 474-476; A. M. k. 295-296, 476-478, umowa najmu lokalu k. 279, informacja z KRS k. 280-284)
Najemca podnajął lokal przedsiębiorstwu (...) Sp. z o.o., która przeprowadziła w lokalu znaczne zmiany pod kątem prowadzonej działalności. Oficjalnie w sklepie miały być sprzedawane artykuły modeli kolekcjonerskich i niezbędne do ich tworzenia oraz wykańczania różnego rodzaju materiały. Natomiast w rzeczywistości w sklepie tym sprzedawane były tzw. dopalacze, a więc szkodliwe dla zdrowia substancje aktywne, pobudzające układ nerwowy. Lokal z zewnątrz nie przypominał sklepu, nie zawierał żadnej nazwy ani szyldu. Od ulicy wejście do sklepu było zabezpieczone okratowanymi metalowymi drzwiami na elektromagnes, przy których był dzwonek, a obok nad drzwiami kamera. Drzwi były otwierane od środka przez sprzedawcę. Okno od ulicy było zabudowane w taki sposób, że nie było widać, co znajduje się w środku. Każdy z nabywców, by wejść do środka, musiał uprzednio nacisnąć dzwonek u drzwi. Po zdalnym otwarciu drzwi przez sprzedawcę, klient wchodził do niewielkiego pomieszczenia, w którym znajdowały się kolejne metalowe, zamykane na elektromagnes drzwi oraz kamera. W pomieszczeniu tym znajdowała się przeszklona gablota z wystawionymi klejami do modelowania. Drugie drzwi w tym pomieszczeniu również były otwierane zdalnie przez sprzedawcę, a następowało to dopiero po zamknięciu się pierwszych drzwi za klientem. Po otwarciu kolejnych drzwi kupujący wchodził do następnego niewielkiego pomieszczenia. W pomieszczeniu tym, oprócz kolejnej kamery, znajdowały się metalowe drzwi zamykane od środka na zasuwy, w których na wysokości ok. 1,2 metra była wysuwana szuflada - podajnik. Nad nią znajdował się prostokątny otwór zasłonięty blachą. W pomieszczeniu za tymi drzwiami siedziały osoby, które oferowały dopalacze. Osoba kupująca, nie była w stanie zobaczyć sprzedawcy, słyszała tylko jego głos. Zakup nielegalnego towaru - dopalaczy, to jest szkodliwych dla zdrowia substancji aktywnych, pobudzających układ nerwowy, odbywał się przy pomocy zamontowanej w drzwiach szuflady, przez którą dochodziło do wymiany dopalaczy za pieniądze. Każda z osób zamierzających nabyć dopalacze, była bacznie obserwowana przez sprzedających, przez dwa monitory, na których wyświetlały się obrazy z zainstalowanych kamer. Przejście do każdego kolejnego pomieszczenia sklepu było możliwe dopiero, gdy pierwsze drzwi danego pomieszczenia były zamknięte. Wyjście było możliwe tylko tą samą drogą i każdorazowo najpierw otwierane były pierwsze drzwi. Wieść o otwarciu punktu sprzedaży dopalaczy na ulicy (...) szybko się rozeszła, zwłaszcza w środowisku młodych ludzi.
(dowód:zeznania W. M. k. 276-277, 474-476; A. M. k. 295-296, 476-478, P. K. (1) k. 71-72, 471-473,; K. Z. (1) k. 10-11, B. K. k. 21-22, D. M. (1) k. 31-32, 622-623 P. M. (2) k. 54-55, P. Ż. k. 41-42, 565-566; P. S. k. 478-480; protokół oględzin miejsca k. 102-106; dokumentacja fotograficzna k. 110-118)
W dniu 4 września 2017 r. sprzedaż dopalaczy w lokalu przy ul. (...) prowadzona była przez k.c. (1) i D. M. (2). Zakup dopalaczy w lokalu był możliwy przez całą dobę, ww. pracowali więc na zmianę. Za wykonywanie swoich obowiązków mieli otrzymywać wynagrodzenie, od osób, które ich zatrudniały.k.c. (1) i D. M. (2) działali więc w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
(dowód: częściowo wyjaśnienia oskarżonych: k.c. (1) k.180-181,196-199, 223-224, 460; D. M. (2) k. 183-185, 189-190, 461-462; K. Z. (2) k. 144-146, 151- 153, 460-461; protokoły zatrzymania osoby k. 80, 93).
Oprócz k.c. (1) i D. M., w dniu 4 września 2017 r. w lokalu przy ul. (...) przebywał także wujek k.c. (1) - K. Z. (2), który nie brał jednak udziału w sprzedaży dopalaczy. K. Z. (2) pojawił się w lokalu w dniu 4 września 2017 r. w godzinach porannych, spożył alkohol w postaci piwa i położył się spać.
(dowód: wyjaśnienia oskarżonych k.c. (1) k.180-181,196-199, 223-224, 460; D. M. (2) k. 183-185, 189-190, 461-462; K. Z. (2) k. 144-146, 151- 153, 460-461; protokół zatrzymania osoby 86)
Funkcjonariusze Policji, posiadając informacje operacyjne o tym, że w lokalu przy ul. (...) w C. odbywa się nielegalny handel dopalaczami, w dniu 4 września 2017 r., od godziny porannych rozpoczęli obserwację ww. punktu. O godzinie 9.55 do lokalu wszedł K. Z. (1). Podając 15 złotych przez opisany powyżej otwór w ostatnich drzwiach, zakupił jedną porcję dopalacza w opakowaniu koloru czerwonego w czarną kratkę z napisem " (...)", po czym wyszedł. Idąc w kierunku trasy DK-1 został zatrzymany przez policjantów, którym wydał zakupione opakowanie. W opakowaniu znajdował się biały proszek, który w swoim składzie zawierał m.in. pochodną katynonu w postaci α-etyloaminopentiofenonu.
(dowód: zeznania: K. Z. (1) k. 10-11, P. S. k. 478-480; protokół zatrzymania osoby k. 3; protokół przeszukania osoby k. 5-7; protokół oględzin rzeczy k. 75-76; opinia toksykologiczna k. 167-172)
O godzinie 10.35 do opisanego wyżej sklepu z zamiarem zakupienia dopalaczy przybył B. K. Zadzwonił dzwonkiem u drzwi wejściowych i po chwili wszedł do środka. Dotarłszy do pomieszczenia z drzwiami z "szufladą", zza których dochodziły go dwa męskie głosy, powiedział co chce nabyć i podał przez otwór 25,- złotych, otrzymując w zamian dwa opakowania różnych dopalaczy. Po dokonanej transakcji sprzedawca zapytał się B. K., czy w okolicy sklepu stoi Policja, ale ten nie wiedział, czy stoją. Po wyjściu ze sklepu udał się w kierunku stacji paliw przy trasie DK-1, gdzie został zatrzymany przez policję. Legitymującym go funkcjonariuszom wydał woreczek strunowy, w którym znajdował się dopalacz w postaci zielonego suszu roślinnego, zawierający w swoim składzie m.in. syntetyczne kannabinoidy w postaci MDMB- CHMICA oraz woreczek foliowy koloru czarno-czerwonego w szachownicę z napisem " (...)", w którym znajdował się biały proszek zawierający w swoim składzie pochodne katynonu w postaci α-etyloaminopentiofenonu.
(dowód: zeznania: B. K. k. 21-22; protokół zatrzymania osoby k. 13; protokół przeszukania osoby k. 15-17; protokół oględzin rzeczy k. 75-76, opinia toksykologiczna k. 167-172)
D. M. (1) przyjechał do C., by kupić dopalacze. O godzinie 10.50 dotarł do sklepu przy ulicy (...), zadzwonił do drzwi, po czym został wpuszczony do środka. Była to już jego 3 wizyta w tym sklepie. Dotarł do ostatniego pomieszczenia z drzwiami z "szufladą". Poprosił sprzedawcę o towar za 10 złotych, jednocześnie wkładając odliczone pieniądze do szuflady. W zamian otrzymał susz roślinny w opakowaniu foliowym koloru czerwono-czarnego w szachownicę z napisem " (...)". Kupiwszy towar wyszedł ze sklepu i udał się w kierunku Alei (...). Po drodze został zatrzymany przez policjantów, którym wydał zakupiony dopalacz, zawierający w swoim składzie m.in. syntetyczne kannabinoidy w postaci MDMB- CHMICA.
(dowód: zeznania: D. M. (1) k. 31-32, 622-623; protokół zatrzymania osoby k. 24; protokół przeszukania osoby k. 26-28; protokół użycia testera narkotykowego k. 30; protokół oględzin rzeczy k. 75-76, opinia toksykologiczna k. 167-172)
Około godziny 11.00 do sklepu przy ulicy (...) przyszła P. M. (2). Wszedłszy do środka, za 20 złotych zakupiła dopalacz w postaci suszu koloru zielonego, który był zapakowany w woreczek foliowy w szachownicę czarno-czerwoną. Na opakowaniu był napis " (...)". Po wyjściu ze sklepu została zatrzymana do wylegitymowania przez policjantów, którym wydała nabyty w sklepie dopalacz, który zawierał w swym składzie syntetyczne kannabinoidy w postaci MDMB- CHMICA.
(dowód: częściowo zeznania P. M. (2) k. 54-55; protokół zatrzymania rzeczy k. 46-48; protokół przeszukania osoby k. 49-52; protokół oględzin rzeczy k. 75-76 opinia toksykologiczna k. 167-172)
Około godziny 12:00 do sklepu przy ulicy (...) samochodem przyjechał P. K. (1). Była to jego druga wizyta w tym punkcie. Po zadzwonieniu dzwonkiem do drzwi został wpuszczony do środka. Po dojściu do pomieszczenia z "szufladą", za kwotę 40 zł zakupił dwa woreczki foliowe, jeden z napisem " (...)", a drugi z napisem " (...)". W woreczkach foliowych znajdowały się dopalacze w postaci białego proszku, zawierające w swoim składzie m.in. pochodne katynonu w postaci 4- chlorometkatynonu (4-CMC). Po wyjściu ze sklepu P. K. (1) udał się do (...), gdzie po zaparkowaniu swojego pojazdu został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji, którym dobrowolnie wydał zakupione wcześniej dopalacze.
(dowód: zeznania P. K. (1) k. 71-72, 471-473.; protokół zatrzymania osoby k. 58, protokół przeszukania osoby k. 61-63, protokół oględzin rzeczy k. 75-76; opinia toksykologiczna k. 167-172)
Tego samego dnia, w godzinach popołudniowych, w sklepie przy ulicy (...) pojawili się, w asyście Policji, pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w C. celem kontroli ww. punktu pod kątem wprowadzania do obrotu nielegalnych substancji, mogących stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Pracownicy sanitarni próbując dostać się do środka, pukali do drzwi zewnętrznych lokalu, dzwonili dzwonkiem, nawoływali do wpuszczenia ich do środka, ostrzegając, że w razie zignorowania ich wezwań Policja dokona siłowego wejścia do lokalu. Wezwania okazały się bezskuteczne, wobec czego funkcjonariusze Policji, orientując się w systemie zabezpieczeń lokalu z racji wcześniejszych interwencji, we współpracy z jednostką straży pożarnej, przystąpili do siłowego wejścia do lokalu, rozcinając jedną ze ścian działowych piłą tarczową. W trakcie forsowania ściany działowej, osoby znajdujące się w środku otworzyły drzwi wejściowe do obiektu. Funkcjonariusze Policji weszli do środka, gdzie zastali k.c. (1), K. Z. (2) i D. M. (2) i dokonali ich zatrzymania.
(dowód: zeznania P. S. k. 478-480; protokół zatrzymania osoby k. 80, 86,93; protokoły oględzin miejsca k. 102- 106)
Po dostaniu się do środka lokalu przy ul. (...), funkcjonariusze Policji zabezpieczyli 209 sztuk woreczków z dopalaczami, które zawierały biały proszek oraz susz koloru zielonego oraz 4 worki zamykane strunowo, każdy z zawartością 100 woreczków foliowych, a także pieniądze w łącznej kwocie 490 złotych. Część woreczków z dopalaczami ukrytych było w butli gazowej, która wyposażona była w skrytkę z podwójnym dnem. Zabezpieczone dopalacze zawierały w swoim składzie m.in. pochodne katynonu w postaci 4- chlorometkatynonu (4-CMC), 3 - chlorometkatynonu (3-CMC) oraz syntetyczne kannabinoidy w postaci MDMB- CHMICA a także N - etyhexedron. Ponadto pomieszczenie było wyposażone w grzejnik elektryczny, lodówkę z artykułami żywnościowymi, zlew, naczynia, mikrofalówkę, piec typu koza, stół, wersalkę. W lokalu znajdowała się również ubikacja.
(dowód: zeznania P. S. k. 478-480; protokół oględzin miejsca k. 102-106; protokół oględzin rzeczy 311-313; dokumentacja fotograficzna k. 110-118;203-216; opinia pisemna toksykologiczna 327- 335, 340-351)
Substancje z grupy pochodnych katynonów działają w sposób zbliżony do amfetaminy. Działają pobudzająco, stymulują ośrodkowy układ nerwowy, wpływają w sposób negatywny na organizm ludzki, uzależniają psychicznie. Ich zażycie może prowadzić do wysokiej temperatury, drgawek, tachykardii, zwiększenia ciśnienia krwi, zwiększenia temperatury ciała, szczękościsku, ślinotoku. Mogą prowadzić do ostrego zatrucia, a w konsekwencji także do zejścia śmiertelnego. Substancje będące syntetycznymi kannabinoidami MDMB - CHMICA są neurotoksyczne, kardiotoksyczne, hepatotoksyczne, uzależniają o wiele silniej niż amfetamina. Środki te oddziałują na organizm nawet kilkuset razy silniej niż delta 9-THC spotykana w konopiach indyjskich. Osoby znajdujące się pod wpływem tej substancji są agresywne, prezentują bardzo dużą siłę. Ich zażycie może prowadzić do niskiego ciśnienia krwi, zupełnej derealizacji ośrodkowego układu nerwowego, obumierania narządów wewnętrznych, a w konsekwencji do śmierci. Pochodne katynonu w postaci α-etyloaminopentiofenonu, 3 - chlorometkatynonu (3-CMC), 4- chlorometkatynonu (4-CMC) syntetyczne kannabinoidy w postaci MDMB- CHMICA a także N - etyhexedron są środkami zastępczymi w rozumieniu Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i ich zażycie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka.
(dowód: opinia pisemna toksykologiczna - k. 167-168, 327- 335, 340-351, ustna uzupełniająca opinia biegłego toksykologa k. 511-512) k.c. (1) w chwili popełniania czynu miał skończone 23 lata. Posiada wykształcenie podstawowe. Jest kawalerem i nie posiada nikogo na swoim utrzymaniu. Obecnie pracuje w charakterze brukarza w firmie (...) w C., otrzymując za wykonywaną pracę wynagrodzenie w wysokości około 2 000,- złotych. Dotychczas był karany za przestępstwo przeciwko obowiązkowi wynikającemu z ustawy o powszechnym obowiązku obrony.
(dowód: oświadczenie k.c. (1) k. 459; karta karna k. 310-310a) k.c. (1) składając wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym 6 września 2017 r. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i jednocześnie skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania (k. 180-181).
W tym samym dniu, w trakcie przesłuchania przez prokuratora, nie przyznał się do postawionego mu zarzutu. Wyjaśnił, iż pod koniec sierpnia 2017 r. pracę w sklepie modelarskim w C. zaproponował mu R. S. 31 sierpnia 2017 r. rozpoczął pracę. Podał, iż w sklepie oprócz artykułów modelarskich nie było innych towarów. W czasie kiedy pracował przyszło kilka osób, ale tylko dwie osoby dokonały zakupu. Osoby te obserwował na monitoringu i zdalnie otwierał im drzwi. Pracował na zmianę z D. M. (2). Wyjaśnił, iż K. Z. (2), który jest jego wujkiem, nie był zatrudniony w sklepie, miał jedynie pracować w zastępstwie za D. M. (2) (k. 196-199).
Podczas posiedzenia aresztowego 7 września 2017 r. oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień (k. 223-224). Jednocześnie podtrzymał wcześniejsze wyjaśnienia, odmawiając odpowiedzi na pytania.
Podczas postępowania sądowego oskarżony konsekwentnie nie przyznał się do postawionego mu zarzutu. Na rozprawie 5 września 2018 r. podtrzymał wcześniej składane wyjaśnienia i jednocześnie odmówił składania kolejnych wyjaśnień (k. 459-460). Odpowiadając jedynie na pytania swojego obrońcy wyjaśnił, iż zajmował się sprzedażą artykułów modelarskich typu farbka, pędzelek, różne modele do składania i różne saszetki z imitacjami trawy lub śniegu. Podał, iż sprzedawane artykuły nie stanowiły zagrożenia dla życia lub zdrowia osób je kupujących przy zastosowaniu ich zgodnie z przeznaczeniem. Sam nie sugerował klientom, aby zakupionych artykułów używali niezgodnie z przeznaczeniem. Odnośnie K. Z. (2) wyjaśnił, iż nie sprzedawał on artykułów modelarskich. Podał, że K. Z. (2) przyszedł do sklepu, wypił w nim piwo, po czym poszedł spać.
D. M. (2) w chwili czynu miał ukończone 21 lat, legitymuje się wykształceniem podstawowym, jest kawalerem, nie posiada dzieci, pracuje w (...) z miesięcznym wynagrodzenie w kwocie 2.000 zł, nie posiada majątku. Dotychczas był karany za przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, na karę ograniczenia wolności.
(oświadczenie D. M. (2) k. 459, informacja z KRK k. 306-307)
Oskarżony D. M. (2) w trakcie postępowania przygotowawczego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Podał, że na portalu (...) znalazł ofertę pracy w sklepie modelarskim. Umówił się na spotkanie z mężczyzną który oferował pracę i podpisał z nim umowę. Nie wiedział, że praca ma polegać na handlu dopalaczami, myślał, że będzie sprzedawał artykuły modelarskie. W dniu 4 września 2017 r. po godzinie 8:00 wszedł do sklepu, gdzie już siedziało dwóch mężczyzn. Lokal nie wyglądał na sklep, nie pytał się nikogo co się dzieje w lokalu. Obserwował co się dzieje, widział jak k.c. (1) sprzedaje komuś jakiś proszek. Około godziny 14:00 zrobiło się zamieszania, usłyszał okrzyki Policja i uciekł do ubikacji (k. 184-188).
Będąc przesłuchiwanym przez prokuratora D. M. (2) ponownie nie przyznał się do winy. Podniósł, że on sam nie dokonywał żadnych transakcji. Był zdziwiony wyglądem "sklepu", w tym zainstalowanymi zabezpieczeniami. Jak przyjechał na miejsce zorientował się, że coś jest nie tak, ale zgodnie z umową miał zarabiać 3.000 zł miesięcznie plus zwrot za paliwo i zależało mu na pracy. Zarówno kupujący jak i sprzedający dobrze znali przedmiot transakcji, posługiwali się kodem, którego sam nie rozumiał (k. 189-190).
W trakcie postępowania przed Sądem D. M. (2) konsekwentnie nie przyznał się do winy. Podtrzymał swoje wcześniejsze wyjaśnienia. Powtórzył, że nie wiedział o tym, że w sklepie są sprzedawane dopalacze, nikt nie instruował klientów jak używać produktów, nikt nie sugerował klientom aby używać produktów niezgodnie z przeznaczeniem. D. M. (2) podał, że K. Z. (2) nie sprzedawał nikomu żadnych dopalaczy. K. Z. (2) przyszedł do sklepu, wypił piwo lub piwa i poszedł spać, obudzili go dopiero policjanci, którzy weszli do lokalu (k. 461-462)
K. Z. (2) w chwili czynu miał 36 lat. Legitymuje się wykształceniem zawodowym, z zawodu jest ślusarzem maszyn i urządzeń górniczych, na utrzymaniu posiada jedno dziecko, jest bezrobotny, nie posiada żadnego majątku, w przeszłości był trzykrotnie karany za czyny z art. 280 § 1 k.k. i art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
(dowód: oświadczenie K. Z. (2) k. 459, informacja z KRK k. 308-309).
K. Z. (2) w trakcie śledztwa podał, że przyjechał do C. z B. około godziny 09:00. Przyjechał do swojego siostrzeńca k.c. (1). Jak przyszedł do sklepu na ul. (...) to w środku były już dwie osoby - k.c. (1) i jeszcze drugi mężczyzna, którego znał z widzenia z B. Nie wiedział co jest sprzedawane w sklepie. Lokal wyglądał na sklep, bo były tam biurka, szafa, kasa fiskalna, Była tam gablota z artykułami modelarskimi, ale on się na tym nie zna. W sklepie był chwilę, wypił piwo, zdrzemnął się, potem było słychać "jakieś walenie" i został zakuty przez Policję w kajdanki. Do sklepu przyjechał na krótko, miał ze sobą ubrania na zmianę i saszetkę z kosmetykami bo lubi być czysty (k. 145-146).
Będąc przesłuchiwanym przez prokuratora K. Z. (2)podał, że jego siostrzeniec k.c. (1) zaproponował mu pracę w sklepie. Domyślał się, że ma handlować dopalaczami. Po przyjeździe wypił piwo i zdrzemnął się na łóżku. Obudzili go policjanci, którzy weszli do lokalu (k. 153).
Na etapie postępowania sądowego K. Z. (2) nie przyznał się do winy. Potwierdził treść jedynie swoich pierwszych wyjaśnień złożonych w śledztwie, tych złożonych na Policji. Nie potwierdził swoich wyjaśnień złożonych przed prokuratorem. Stwierdził, że w czasie tego przesłuchania było już mu wszystko jedno i chciał się już do wszystkiego przyznać. W dniu 4 września 2017 r. nie sprzedawał dopalaczy. Kiedy on był obecny w sklepie, to nie widział, żeby pozostali współoskarżeni rozmawiali z klientami. On żadnych klientów nie widział. Nie widział, aby k.c. (1) sprzedawał komukolwiek jakieś produkty (k. 461).
Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego k.c. (1) co do tego, że w sklepie przy ul. (...) handlował jedynie artykułami modelarskimi i nie wiedział o tym, że produkty, które sprzedaje są szkodliwymi dla zdrowia i życia dopalaczami. Podobnie Sąd odmówił przymiotu wiarygodności wyjaśnieniom D. M. (2) i K. Z. (2) co do tego, że nie mieli oni wiedzy co do tego, że w ww. lokalu dokonuje się obrotu tego rodzaju substancjami. Twierdzenia te pozostają w rażącej sprzeczności z wymową całości zebranego w sprawie materiału dowodowego a także z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Materiał dowodowy, zwłaszcza w postaci zeznań świadków, którzy byli klientami sklepu, jak i samo wyposażenie, wygląd oraz zasady funkcjonowania lokalu, jednoznacznie wskazują, że miał tam miejsce obrót nielegalnymi środkami. Oczywistym jest, że jeżeli w lokalu rzeczywiście prowadzona byłaby sprzedaż artykułów modelarskich (czy też jakakolwiek, inna legalna działalność) to sklep ten byłby całkowicie inaczej urządzony i posiadał zdecydowanie mniej rygorystyczne zabezpieczenia. Przede wszystkim byłby odpowiednio oznaczony, posiadał przejrzyste witryny z oferowanym towarem, umożliwiałby bezpośredni kontakt między sprzedającym a kupującym. Tymczasem lokal przy ulicy (...) nie był w żaden sposób oznakowany, był wyposażony w 3 pary metalowych drzwi z zainstalowanymi elektromagnesami, monitoring, klienci nie mieli szansy dojrzeć wizerunku sprzedającego, wymiana towaru i pieniędzy odbywała się specjalnie przystosowaną do tego szufladą. Nadto punkt oferował całodobową sprzedaż produktów i był przystosowany do mieszkania w nim nawet na dłuższy czas (znajdowała się w nim lodówka z artykułami żywnościowymi, zlew, naczynia, mikrofalówka, piec typu koza, stół, wersalka), a oferowane w nim produkty, rzekomo przeznaczone do użytku w modelarstwie, były schowane w butli gazowej z podwójnym dnem. Suma przedstawionych wyżej elementów wskazuje, że o tym, iż w lokalu przy ulicy (...) odbywa się nielegalny proceder, można się było zorientować już "na pierwszy rzut oka". Jednocześnie o tym, że w ww. punkcie odbywa się obrót szkodliwymi dopalaczami, było powszechnie wiadomo. Przesłuchani w niniejszej sprawie klienci lokalu wskazywali, że rzeczywisty, aczkolwiek nieoficjalny profil działalności sklepu nie był dla nikogo tajemnicą (vide zeznania świadków: B. K. z k. 21v który podał, że o tym punkcie "mówią wszyscy"; K. Z. (1) z k. 10v według którego o lokalu "było głośno", P. Ż. z k. 565 twierdzącego, że wiadomość o otwarciu punktu z dopalaczami "rozeszła się bardzo szybko" i że "praktycznie wszyscy o tym wiedzieli, nawet dorośli"). O tym, że wszyscy oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę z tego czym handluje się w lokalu świadczy również fakt, że nie reagowali oni na wezwania pracowników Powiatowej Inspekcji Sanitarno - Epidemiologicznej w C. i otworzyli drzwi do lokalu dopiero w sytuacji kiedy odpowiednie służby przystąpiły do siłowego otwierania pomieszczeń. Twierdzenia oskarżonych o tym, że nie wiedzieli jaki jest rzeczywisty przedmiot działalności sklepu przy ul (...) zupełnie nie przystają więc do realiów niniejszej sprawy i pozostając w całkowitym oderwaniu od zgromadzonego materiału dowodowego.
Sąd odmówił również przymiotu wiarygodności wyjaśnieniom D. M. (2) w zakresie, w jakim oskarżony ten przekonywał, że w sklepie przy ul. (...) pojawił się dopiero pierwszy raz i że w ogóle nie uczestniczył w obrocie dopalaczami i że jedynie przyglądał się temu jak pracuje k.c. (1). W tym zakresie wyjaśnienia D. M. (2) nie pokrywają się z twierdzeniami drugiego ze współoskarżonych - k.c. (1), który podał, że D. M. (2) aktywnie uczestniczył w obrocie dopalaczami (k. 198). Sąd zdaje sobie przy tym sprawę, że przy ocenie twierdzeń k.c. (1), należy zachować szczególną ostrożność, albowiem obciążając D. M. (2) mógł on realizować własny interes i próbować przerzucić na niego odpowiedzialność za popełniony czyn. Niemniej jednak wartym podkreślenia jest, że już sam D. M. (2), w swoich wyjaśnieniach popadł w wewnętrzną sprzeczność, która zdaniem Sądy dyskredytuje obraną przez niego linię obrony. W trakcie przesłuchania na etapie śledztwa D. M. (2) podał bowiem, że kiedy 4 września 2017 r. pojawił się rano w sklepie, to na miejscu obecny był zarówno k.c. (1) jak i K. Z. (2) (184v). Z kolei w trakcie rozprawy głównej D. M. (2) podał, że kiedy K. Z. (2) wszedł do sklepu, to wypił alkohol i poszedł spać, obudzili go dopiero policjanci (k. 462). Z cytowanej wypowiedzi wynika więc, że D. M. (2) był już obecny w sklepie, kiedy przyszedł do niego K. Z. (2). Tym samym wcześniejsze twierdzenia D. M. (2), że rzekomo pojawił się w punkcie z dopalaczami jako ostatni ze wszystkich oskarżonych i miał się jedynie przyglądać sprzedaży, nie polegają na prawdzie. Ponadto, jeżeli D. M. (2) rzeczywiście pojawiłby się w sklepie przy ul. (...) z zamiarem świadczenia legalnej pracy jako sprzedawca rzeczywistych materiałów modelarskich, to w sytuacji, w której zorientowałby się w rzeczywistym przedmiocie działalności punktu, to powinien go natychmiast opuścić. Tymczasem D. M. (2) wiedząc, że lokal przy ulicy (...) nie ma nic wspólnego ze sklepem modelarskim (oskarżony przesłuchiwany przez Policję sam podał, że lokal nie wyglądał na sklep, a przypominał raczej "melinę", w której handluje się "woreczkami z jakimś proszkiem" k. 188) przebywał tam aż do godzin popołudniowych, kiedy został zatrzymany przez Policję. Linia obrony przyjęta przez D. M. (2), oprócz tego, że zawiera wewnętrzne sprzeczności, to jest jeszcze nielogiczna.
W tym miejscu jedynie krótko należy stwierdzić, że Sąd odmówił przymiotu wiarygodności zeznaniom świadka P. M. (2) w części, w której podawała, że nie zdawała sobie sprawy z tego że zakupiła dopalacze myśląc, że nabyła "środki uspokajające". Twierdzenia te są nielogiczne. Środki uspokajające można zakupić w aptece, ewentualnie w sklepie zielarskim, a nie w nieoznaczonym lokalu zabezpieczonym potrójnymi metalowym drzwiami. Środki uspokajające powinny również być odpowiednio oznaczone i zawierać informacje o sposobie zażycia, względnie ulotkę, tymczasem P. M. (2) zakupiła środek opisany jako " (...)". W pozostałym zakresie zeznana P. M. (2), odnoszące się do samego faktu jej pojawienia się w lokalu przy ul. (...) i okoliczności w jakich odbyła się transakcja, zasługują na wiarę.
Sąd uznał z kolei za wiarygodne twierdzenia K. Z. (2) w części, w której oskarżony ten podał, że w dniu 4 września 2017 r. nie uczestniczył w sprzedaży dopalaczy, pojawił się w sklepie przy ul. (...) w godzinach porannych, spożył alkohol w postaci piwa po czym poszedł spać i został obudzony dopiero przez szeroko zakrojoną interwencję Policji. W tym aspekcie warto zauważyć, że wszyscy oskarżeni przez cały tok postępowania konsekwentnie podawali, że K. Z. (2) nie brał udziału w handlu dopalaczami, a jego pobyt w sklepie ograniczał się właśnie tylko do spożycia alkoholu i spania na kanapie. Taką wersję wydarzenia przedstawił również spontanicznie D. M. (2) na rozprawie w dniu 5 września 2018 r. Warto przypomnieć, że D. M. (2) tym sposobem "odsłonił" nieprawdziwość swoich wcześniejszych, korzystnych dla siebie wyjaśnień, wobec czego Sąd stoi na stanowisku, że wersja wydarzeń podana przez D. M. (2) na rozprawie głównej, pokrywająca się przy tym z konsekwentnymi wyjaśnieniami K. Z. (2) i k.c. (1) jest prawdziwa.
Sąd dał wiarę zeznaniom świadków: W. M., A. M. P. K. (1) K. Z. B. K., D. M. (1), P. Ż. i P. S. gdyż ich relacje w zasadniczych kwestiach odnosiły się do kwestii bezspornych, były konsekwentne, logiczne, zbieżne ze sobą, a nadto znalazły odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym w postaci dokumentów takich jak protokoły oględzin, protokoły przeszukań osób, kserokopie umów najmu lokalu. Sąd uznał również wiarygodność wyjaśnień oskarżonych k.c. (1) i D. M. (2) w zakresie, w jakim odnosiły się one do faktów bezspornych, to jest, że ww. w dniu 4 września 2017 r. przebywali w lokalu przy ul. (...), w którym w godzinach popołudniowych miała miejsce interwencja Policji oraz że oskarżony K. Z. (2) nie brał udziału w obrocie dopalaczami.
Sąd w całości podzielił wnioski wynikające z pisemnej opinii laboratorium toksykologicznego (...), pisemnych opinii biegłego z zakresu przestępczości narkotykowej oraz ustnej uzupełniającej opinii biegłego z zakresu toksykologii R. C. Opinie te zostały sporządzone przez upoważnione do tego osoby posiadające specjalistyczną wiedzę. Wnioski opinii są jasne i przejrzyste, a przy tym zostały przekonujące uzasadnione. Biegli wyczerpująco odpowiedzieli na pytania postawione przez prokuratora i Sąd. W opiniach brak jest wewnętrznych sprzeczności, jak i brak jest sprzeczności pomiędzy poszczególnymi opiniami.
Odnośnie oskarżonych k.c. (2) i D. M. (2):
Analiza całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego nie pozostawia w przekonaniu Sądu Okręgowego cienia wątpliwości co do tego, iż oskarżeni k.c. (1) i D. M. (2) dopuścili się występku z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. w związku z art. 12 k.k.
Zasadniczą kwestią prawną jaka pozostawała do rozstrzygnięcia w realiach niniejszej sprawy było udzielenie odpowiedzi na pytanie czy działania oskarżonych można zakwalifikować jako wyczerpujące znamiona czynu zabronionego, o którym mowa w art. 165 § 1 pkt 2 k.k., czy też nie. W przekonaniu Sądu Okręgowego jak najbardziej możliwe jest przyjęcie w zgodzie z unormowaniami prawa karnego materialnego, iż wprowadzenie do obrotu środków zastępczych, o których mowa art. 4 ust. 27 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, stanowić będzie (w określonym układzie faktycznym) realizację znamion czynu określonego art. 165 § 1 pkt 2 k.k. Sąd Okręgowy w całości podziela poglądy Sądu Apelacyjnego w Lublinie wyrażone w obszernym uzasadnieniu wyroku z dnia 22 listopada 2017 r. II AKa 170/17, LEX nr 2461389. W podobnym duchu wypowiedział się także Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 18 sierpnia 2018 r. sygn. II Aka 291/17.
W przekonaniu Sądu jakkolwiek więc, z uwagi na ogólnie rozumianą szkodliwość dla zdrowia ludzi zabronione jest wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu środków zastępczych, co objęte jest sankcją administracyjną przewidzianą w art. 52a Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii to jednak, w określonym układzie faktycznym (a taki zaistniał w sprawie niniejszej) możliwe jest przyjęcie, że sprawca takiego czynu wyczerpie znamiona występku z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. W konsekwencji w ocenie Sądu stwierdzić należy, iż przepis art. 52a Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii nie stanowi lex specialis w stosunku do art. 165 § 1 pkt 2 k.k. - a zatem i w kontekście tej pierwszej normy nie można wykluczyć, iż wprowadzenie do obrotu środków zastępczych, o których mowa a art. 4 ust. 27 ww. ustawy, przy spełnieniu dalszych warunków odpowiedzialności za występek z art. 165 § 1 pkt 2 k.k., będzie stanowiło realizację znamion tego przestępstwa.
Błąd rozumowania obrony opiera się na daleko idącym uproszczonym i wybiórczym odczytaniu wywodów Sądu Najwyższego zawartych w uzasadnieniu postanowienia z dnia 31 maja 2017 r., I KZP 5/17, OSNKW 2017/7/40 - iż sprzedaż tzw. dopalaczy nie mogła zrealizować znamion występku z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. Wybiórczość takiego odczytania tezy orzeczenia Sądu Najwyższego polega na tym, iż w praktyce nabywcy produktów kupowanych od oskarżonych, zawierającego w swym składzie wspomniane wyżej niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi substancje (a także ewentualni dalsi jego "konsumenci"), nie mieli żadnej wiedzy, jaki jest jego skład, a oczywistym przy tym jest w świetle zasad doświadczenia życiowego, iż informacje zawarte na opakowaniach wprowadzanych do obrotu rzeczonych "produktów" stanowiły wyłącznie swoisty wybieg, który nie tylko miał na celu "przerzucenie ciężaru odpowiedzialności za skutki jego spożycia na konsumentów, ale także - zapewne był ukierunkowany na uchylenie się od ewentualnej odpowiedzialności administracyjnej właśnie za wprowadzenie do obrotu środków zastępczych na podstawie art. 52a ww. ustawy, a to poprzez stworzenie pozorów, iż oskarżeni nie wprowadzają do obrotu środków zastępczych, lecz artykuły modelarskie. W konsekwencji nabywcy owych "produktów" nie mogli mieć żadnej wiedzy nie tylko co do składu przedmiotowych środków zastępczych, ale też - i przede wszystkim - co do konkretnych skutków ich użycia. W istocie więc sprzedawane "produkty" absolutnie nie odpowiadały deklarowanemu (w świetle opisu zawartego na opakowaniu) przeznaczeniu, co skutkowało właśnie tym, że ich nabywcy - mówiąc wprost - "nie wiedzieli co kupują". Dodać przy tym warto, że bez znaczenia dla omawianej kwestii jest to, że być może nawet wszyscy z nich "godzili się" na użycie nieznanych substancji, skoro po wprowadzeniu ich do obrotu oskarżeni nie mieli żadnego wpływu na to, kto i w jaki sposób i w jakiej ilości będzie te substancje zażywał, a swym działaniem stworzyli stan rzeczy, w którym wiele osób miało nieskrępowany (powszechny) do nich dostęp, przy jednoczesnym braku wiedzy tych osób, co do tego jaki jest "skład produktów", ale też jakie konkretnie zagrożenie dla życia i zdrowia będzie wiązało się z ich użyciem.
Na marginesie stwierdzić należy, że jedynie wówczas gdyby oskarżeni wprowadzający do obrotu środki zastępcze informował nabywców o tym, jaki jest rzeczywisty skład tych "produktów", jakie są konkretne skutki - dla zdrowia i życia - ich użycia (a więc, mówiąc wprost, gdyby rzeczywiście informował nabywców "jaki towar kupują", o jakich właściwościach, cechach i jakości, ze wskazaniem skutków - w tym konkretnych zagrożeń - jego użycia), to istotnie daleko idące wątpliwości mogłoby budzić to, czy podlegałby odpowiedzialności za czyn z art. 165 § 1 pkt 2 k.k.
Skoro zaś owe substancje były wprowadzane do obrotu bez uprzedzenia nabywców, iż znajdują się one w sprzedawanym "dopalaczu", oraz bez uprzedzenia jakie skutki może wywołać ich zażycie, w tym także w kontekście "cech osobniczych" osób zamierzających je zażywać, przy uwzględnieniu możliwych "interakcji" z innymi substancjami, to tym samym doszło do skonkretyzowania przedmiotowego niebezpieczeństwa, tym bardziej, że oskarżeni po wprowadzeniu tych substancji do obrotu nie mieli już żadnego wpływu na ilość "dawek" zażywanych przez osoby będące w ten sposób w posiadaniu sprzedanych produktów. Zatem tego typu sytuacja nie może być uznawana wyłącznie za stan "potencjalnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi", lecz zagrożenia jak najbardziej konkretnego i realnego.
Zdaniem Sądu Okręgowego przenosząc te rozważania natury ogólnej na grunt niniejszej sprawy nie można przejść do porządku dziennego nad wymową kolejnych, istotnych dowodów, które zostały zabezpieczone przez Policję w trakcie zatrzymania oskarżonych i oględzin pomieszczeń lokalu przy ul. (...). Otóż funkcjonariusze Policji ujawnili i zabezpieczyli 209 sztuk woreczków z dopalaczami, które zawierały biały proszek oraz susz koloru zielonego oraz 4 worki zamykane strunowo, każdy z zawartością 100 woreczków foliowych, a także pieniądze w łącznej kwocie 490 złotych. Sam wygląd pomieszczeń lokalu również świadczy dość jednoznacznie o tym, iż pracownicy sklepu wcale nie musieli codziennie otwierać i zamykać sklepu, lecz mogli tam nocować i przebywać przez dłuższy czas. Sam oskarżony k.c. (1) w swoich wyjaśnieniach podał, że "sklep był otwarty 24 godziny na dobę". O tym, że oskarżeni przebywali w sklepie więcej niż jedną dobę może świadczyć chociażby fakt, że w lokalu suszyła się bielizna i ręczniki (vide k. 211). Biorąc przy tym pod uwagę, że funkcjonariusze Policji w samym tylko dniu 4 września 2017 r. (w poniedziałek) w godzinach od 09:00 do około godziny 14:00 zatrzymali aż pięciu klientów, którzy zakupili dopalacze, to nie może być wątpliwości co do tego, iż krąg odbiorców tego rodzaju towarów był szeroki.
Podsumowując te ustalenia i wywody, zdaniem Sądu Okręgowego nie można mieć wątpliwości co do tego, iż oskarżeni k.c. (1) i D. M. (2) swoim działaniem wyczerpali znamiona występku z art. 165 § 1 pkt 2 k.k. Pomiędzy poszczególnymi zachowaniami oskarżonych, polegającymi na sprzedaży dopalaczy konkretnym osobom, występowały krótkie odstępy czasu. W ciągu kilkugodzinnej obserwacji punktu sprzedaży przez policjantów doszło do pięciu transakcji. Oskarżonym przyświecał z góry powzięty zamiar, który jest łatwy do wychwycenia - D. M. (2) i k.c. (1) mieli do dyspozycji kilkaset woreczków z dopalaczami, które oferowali do sprzedaży każdej chętnej osobie. Nadto byli przygotowani do spędzenia w punkcie sprzedażowym wiele godzin. Powyższe obligowało Sąd do zastosowania instytucji czynu ciągłego, określonego w art. 12 § 1 k.k. i potraktowania podejmowanych przez oskarżonych zachowań jako jeden czyn, co znalazło odpowiednie odzwierciedlenie w części dyspozytywnej wyroku.
Oskarżeni dopuścili się przypisanych im czynów z zamiarem ewentualnym, działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Nie ulega wątpliwości, iż oskarżeni swoim zamiarem i wolą obejmował wszystkie znamiona przypisanego im przestępstwa.
Przypisując winę oskarżonym Sąd miał na uwadze, że są oni dojrzałymi osobami, znającymi normy moralne i prawne obowiązujące w społeczeństwie. Ich poczytalność w czasie przypisanego im czynu nie budzi żadnych wątpliwości. Należy stwierdzić, że w czasie popełnienia przypisanego im czynów istniały warunki dla podjęcia przez oskarżonych decyzji zgodnych z prawem. Sąd nie dopatrzył się przy tym żadnych okoliczności świadczących o braku normalnych warunków motywacyjnych, które wyłączałyby lub limitowałyby winę oskarżonych. W efekcie uznać należy, że stopień zawinienia obu oskarżonych jest wysoki.
Stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonym, oceniany przez pryzmat kwantyfikatorów wymienionych w art. 115 § 2 k.k. również należy ustalić jako wysoki. Czyn popełniony przez oskarżony należy do kategorii przestępstw przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu i godzi w najwyżej cenione dobra prawne - zdrowie i życie ludzkie. Oskarżeni wprowadzali do obrotu substancje szczególnie niebezpieczne dla życia w postaci pochodnych katynonów: α-etyloaminopentiofenonu 4- chlorometkatynonu (4-C.) oraz syntetycznych kannabinoidów: MDMB- CHMICA. O zgubnych działaniach tych środków dla organizmu ludzkiego szeroko wypowiedział się biegły z zakresu toksykologii R. C. Oskarżeni dokonywali sprzedaży ww. środków osobom młodym, nie weryfikując w żaden sposób wieku klientów i ich stanu zdrowia. Najmłodszy z klientów sklepu, zatrzymany przez Policjantów - D. M. (1) - w chwili zakupu miał 19 lat. W sytuacji wystąpienia zatrucia u klienta oskarżonych, udzielenie pomocy medycznej byłoby znaczne utrudnione, skoro zażywający nie znał składu dopalacza jak i nie był on podany na opakowaniu. Rozmiary grożących szkód należy więc ocenić jako znaczne. Działania oskarżonych charakteryzowało przy tym lekceważące podejście do obowiązujących norm prawnych. Oskarżeni prowadzili sprzedaż dopalaczy w dzień, w granicach administracyjnych miasta. Skutek swojego działania w postaci sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób obejmowali zamiarem ewentualnym. Ich działania motywowane były chęcią osiągnięcia zysku.
Wymierzając oskarżonym karę Sąd miał na względzie dyrektywy zawarte w art. 53 k.k. - w szczególności, wykazane powyżej, wysokie stopień zawinienia oskarżonych i wysoki stopień społecznej szkodliwości przypisanego im czynu. Przy wymiarze kary, na niekorzyść oskarżonych Sąd dodatkowo poczytał ich uprzednią karalność. W ocenie Sądu orzeczone wobec oskarżonych kary 1 roku oraz 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności spełnią swe cele w zakresie zarówno prewencji indywidualnej, uświadamiając im wagę naruszonych przez nich norm prawnych oraz godny potępienia sposób działania, jak i będą adekwatne z punktu widzenia społecznego poczucia sprawiedliwości w aspekcie tzw. prewencji generalnej. Zdaniem Sądu wymierzone oskarżonym kary powinny stanowić dla społeczeństwa wyraźną przestrogę i stanowić jasny sygnał, że handel niebezpiecznymi substancjami - dopalaczami - jest nieopłacalny, nie akceptowany przez organy władzy państwowej i będzie surowo karany. Z drugiej jednak strony, przy wymierzaniu kary oskarżonym, Sąd miał na względzie fakt, że oskarżeni k.c. (1) i D. M. (2) nie zorganizowali sami całej sprzedaży niebezpiecznych środków i w istocie są jedynie "narzędziami" przestępczych struktur zajmujących się tego rodzaju nielegalną działalnością. Podobnie przy wymiarze kary Sąd nie stracił z pola widzenia okoliczności, że czasookres przestępnej działalności przypisanej oskarżonym wynosi tylko jeden dzień - to jest 4 września 2017 r. Niemniej jednak w tym aspekcie warto zauważyć, że wymierzone oskarżonym kary zbliżone są do dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego dla przypisanego im przestępstwa, który jest zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Różnicując kary wymierzone oskarżonym k.c. (1) i D. M. (2) Sąd miał na uwadze okoliczność, iż k.c. (1) jest osobą ściślej związaną z przedsiębiorstwem (...) Sp. z o.o. która przystosowała lokal przy ul. (...) do sprzedaży dopalaczy i zajmowała się tego rodzaju działalnością. W aktach sprawy znajduje się bowiem świadectwo pracy ww., według którego oskarżony k.c. (1) k.c. (1) świadczył pracę tymczasową na rzecz ww. spółki przez okres dwóch miesięcy. W przypadku drugiego z oskarżonych - D. M. (2), brak jest tego rodzaju dokumentów, a zgodnie z jego wyjaśnieniami - znajdował się dopiero na początku współpracy z osobami, które zorganizowały sprzedaż dopalacRzy na ulicy (...). W tym zakresie brak jest jakichkolwiek dowodów przeciwnych.
Biorąc wszystkie przytoczone powyżej okoliczności pod uwagę Sąd uznał, iż karą adekwatną do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu oraz uwzględniającą dyrektywy wymiaru kary z art. 53 k.k. będzie kara 1 roku pozbawienia wolności wobec D. M. (2) oraz 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności wobec k.c. (1). Winne one w dostatecznie dolegliwy sposób wpłynąć na sprawców, uzmysłowić im naganność wcześniejszych zachowań i tym samym wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego w przyszłości.
Na poczet orzeczonych względem oskarżonych kar pozbawienia wolności sąd zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności k.c. (1) od dnia (...) do dnia (...) oraz okres rzeczywistego pozbawienia wolności D. M. (2) od dnia (...) do dnia (...)
Ponieważ w toku postępowania karnego funkcjonariusze Policji dokonali zabezpieczenia dowodów rzeczowych w wyroku należało orzec co do ich dalszego losu. Zabezpieczone na miejscu zdarzenia i od świadków zeznających w sprawie dowody rzeczowe w postaci dopalaczy stanowiły przedmiot przestępstwa i podlegają przepadkowi.
Nic nie wskazuje, aby dowód rzeczowy w postaci pilota do alarmu wraz z dwoma kluczami koloru srebrnego, zatrzymane oskarżonemu k.c. (1) miały związek z popełnionym przez niego przestępstwem, wobec czego na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. należało ww. dowód, stwierdzając jego zbędność dla postępowania karnego, zwrócić oskarżonemu.
Sąd Okręgowy uznał także za konieczne orzeczenie w trybie art. 45 § 1 k.k. od oskarżonych k.c. (1) i D. M. (2) na rzecz Skarbu Państwa przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa w kwocie 490,00 zł. Bezsprzecznie bowiem pieniądze w tej kwocie ujawnione w lokalu pochodziły ze sprzedaży dopalaczy.
Na podstawie art. 627 k.p.k. Sąd wymierzył od każdego z oskarżonych opłatę od wymierzonych im kar pozbawienia wolności w wysokości po 300 zł, ustaloną na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) a także zasądził od każdego z oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa kwotę po 2.000 zł, zwalniając ich, na podstawie art. 624 § 1 k.p.k., od ponoszenia kosztów sądowych w całości, uznając, że ich poniesienie w całości byłoby dla nich zbyt uciążliwe. Oskarżeni nie posiadają żadnego majątku, co prawda zarobkują zawodowo, jednak ich dochody kształtują się na przeciętnym poziomie (2.000 zł miesięcznie).
Odnośnie uniewinnienia K. Z. (2):
Mając jednocześnie na uwadze poczynione w sprawie ustalenia faktyczne, Sąd nie uznał za udowodnione, aby oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu.
W pierwszej kolejności przypomnieć należy, że Sąd uznał za wiarygodne wyjaśnienia wszystkich oskarżonych, co do tego, że K. Z. (2), nie uczestniczył w obrocie dopalaczami, albowiem pojawił się w lokalu przy ul. (...) dopiero w dniu 4 września 2017 r. w godzinach porannych i po spożyciu alkoholu od razu poszedł spać (o motywach takich ustaleń była już wcześniej mowa). Sąd decydując o uniewinnieniu K. Z. (2) od popełnienia zarzucanego mu czynu miał przy tym na uwadze fakt, że z treści jego wyjaśnień złożonych w trakcie śledztwa wynika, że miał przy sobie torbę z ubraniami i saszetkę z kosmetykami (k. 145v) - co wskazywałoby na to, że K. Z. (2) pojawiając się w sklepie przy ul. (...) miał w planach dłuższy pobyt w nim. Podobny wniosek można też zresztą wysnuć z treści wyjaśnień K. Z. (2) złożonych przed prokuratorem, w trakcie których podał, że jego siostrzeniec k.c. (1) zaproponował mu pracę w sklepie (k. 153), a także z wyjaśnień k.c. (1) z etapu śledztwa, kiedy to podał, że K. Z. (2) nie pracował w sklepie i "był jedynie za D. na zastępstwie" (k. 198). Niestety prokurator przesłuchując w dniu 6 września 2017 r. K. Z. (2), który zmienił pierwotne stanowisko i przyznał się do winy - przeszedł do porządku dziennego nad przedostatnim zdaniem zawartym w dość lakonicznym protokole przesłuchania, a mianowicie, że w całości podtrzymuje wyjaśnienia złożone 5 września 2017 r. w Komendzie Miejskiej Policji w C. Wszak to co K. Z. (2) powiedział na policji różniło się diametralnie od depozycji złożonych przed prokuratorem. W takiej sytuacji należało wezwać K. Z. (2) do wyjaśnienia sprzeczności, co najprawdopodobniej pozwoliłoby na ustalenie która z wykluczających się wersji jest bardziej wiarygodna. Próba wyjaśnienia tych sprzeczności dopiero przez Sądem nie pozwala na stanowczą i jednoznaczną konstatację, że K. Z. (2) w trakcie przesłuchania przed prokuratorem powiedział prawdę. W konsekwencji Sąd przyjął, iż z całokształtu wyjaśnień złożonych przez wszystkich oskarżonych wynika, że K. Z. (2) nie handlował żadnymi dopalaczami i został obudzony przez Policję. Możliwym jest przy tym, że K. Z. (2) miał dopiero zacząć aktywnie uczestniczyć w obrocie w momencie, w którym punkt sprzedaży opuściłby oskarżony D. M. (2) (skoro miał pracować "w zastępstwie" D. M. (2)). Logika wskazywałaby przy tym, że do pełnej, całodobowej obsługi punktu sprzedażowego, zupełnie wystarczająca byłaby obecność dwóch osób. W sytuacji, w której K. Z. (2) pojawił się w sklepie jako trzecia osoba, mógł uznać, że "czekając na swoją kolej", prześpi się jeszcze do momentu opuszczenia sklepu przez D. M. (2) (względnie k.c. (1)). Niemniej jednak powyższe rozważania dotyczące planów, czy też zamiarów oskarżonego K. Z. (2), pozostają jedynie w sferze domysłów i prawdopodobieństw. Ustalonym przez Sąd w sposób kategoryczny faktem jest jedynie okoliczność, że K. Z. (2) pojawił się w sklepie przy ul. (...) dopiero w dniu jak w zarzucie i nie uczestniczył w obrocie dopalaczami, albowiem spał po spożyciu alkoholu. Taka wersja wydarzeń wynika bowiem z wyjaśnień wszystkich oskarżonych (a dokładnie z ich części), uznanych przez Sąd za wiarygodne. W sprawie, oprócz samej tylko obecności oskarżonego K. Z. (2) w sklepie z dopalaczami, brak jest innych dowodów mogących świadczyć na jego niekorzyść.
Sąd Okręgowy w toku rozprawy głównej podjął próbę zweryfikowania wyjaśnień wszystkich oskarżonych w zakresie odnoszącym się do daty faktycznej obecności oskarżonego K. Z. (2) w C. przy ul. (...). W tym celu postanowieniem z dnia 25 października 2018 r. zwolnił z tajemnicy zawodowej i zażądał od (...) sp.z o.o. w C. jako operatora sieci (...) danych co do połączeń i miejsc logowania się BTS abonenta o nr tel. (...), a więc telefonu należącego do K. Z. (2) w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 4 września 2017 r. (k.498). Sąd podejmując tą decyzję zdawał sobie sprawę z faktu, iż upłynął już okres 1 roku, zobowiązujący przedsiębiorców telekomunikacyjnych do przechowywania danych w tym zakresie. Liczył jednak na to, że mimo tego uda się uzyskać odpowiedź, skoro termin został nieznacznie przekroczony, a prokurator mogąc bez problemu uzyskać takie informacje tego nie uczynił. Niestety odpowiedź przedstawiciela (...) sp. z o.o. była negatywna (k.515), co uniemożliwiało w obiektywny sposób zweryfikowanie depozycji oskarżonych w tej części. W związku z powyższym w przekonaniu Sądu w odniesieniu do zarzutu odnoszącego się do K. Z. (2) wyczerpano wszystkie możliwości dowodowe. Mimo to w sprawie dalej istnieją nie dające się usunąć wątpliwości, co do możliwości przypisania temu oskarżonemu odpowiedzialności karnej za wprowadzanie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji w ramach zarzucanego mu czynu rozumianego jako zdarzenia historycznego. Wątpliwości te, stosownie do reguły wynikającej z art. 5 § 2 k.p.k., rozstrzygnąć należy na korzyść oskarżonego.
Reasumując - w sprawie brak jest danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa przez K. Z. (2). Wobec powyższego, działając w oparciu o treść art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k., Sąd uniewinnił tego oskarżonego od zarzuconego mu czynu.