Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=art-445-zadoscuczynienie&text_id=Wyrok_Sadu_Rejonowego_w_Lublinie_z_dnia_15_stycznia_2009_roku__sygn__akt_I_C_782_08&id=20525
Timestamp: 2016-12-09 15:29:24
Legal References Found: art. 177
 art. 822
 art. 444
 art. 445
 art. 445
 art. 444
 art. 445
 art. 444
 art. 817
 art. 100

Document Content:
W tym miejscu należy podkreślić, że wysokość zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową zależna jest od oceny rozmiaru doznanej krzywdy, która z kolei ze swej istoty jest trudno wymierna i zależna od szeregu okoliczności związanych z następstwami i uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Przyznanie zadośćuczynienia zależy od uznania Sądu, gdyż poniesionego uszczerbku siłą rzeczy nie da się wyrazić w pieniądzach. Rekompensata musi być więc z natury niedoskonała, ponieważ ex definitione zachodzi niewspółmierność między poniesioną szkodą niemajątkową a sumą pieniężną przyznaną z [tytułu zadośćuczynienia /zob. A. Szpunar, „Zadośćuczynienie za szkodą niemajątkową", Oficyna Wydawnicza „Brandta", Bydgoszcz 1999 s. 71/. Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę (art. 445 § 1 KC) należy tym samym uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (wyrok SN z dnia 10.06.1999 r., sygn. H UKN 681/98, OSNP 2000/16/626).
Pozwem z dnia 23 czerwca 2008 roku powódka Elżbieta K. reprezentowana przez pełnomocnika radcę prawnego Marka A. wniosła o zasądzenie od pozwanego H. kwoty 11.500 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 21 kwietnia 2008 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu podniesiono, że w dniu 24 lipca 2007 roku około godziny 16.40 Elżbieta K. przechodząc przejściem dla pieszych na ulicy Kiepury w Lublinie potrącona została przez samochód osobowy marki Mercedes kierowany przez Andrzeja C. . Sprawca wypadku ubezpieczony był z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego w H., którego następcą prawnym jest pozwany. Kierujący pojazdem mechanicznym uznany został przez Sąd Rejonowy w Lublinie XV Wydział Grodzki winnym popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję czynu z art. 177§1 kodeksu karnego.
Bezpośrednio po wypadku powódka przywieziona została do SPSK Nr 4 w Lublinie na Oddział Ortopedii i Traumatologii. W wyniku wypadku Elżbieta Król doznała złamania kłykcia bocznego lewej piszczeli, stłuczenia lewego biodra, ogólnych potłuczeń organizmu, siniaków oraz licznych otarć naskórka. Zastosowana o niej repozycję wraz ze stabilizacją śrubą gąbczastą i dwoma drutami. Konieczne okazały się ponadto przeszczepy z talerza kości biodrowej. Powódka wypisana została ze szpitala dnia 06 sierpnia 2007 roku. Zalecono jej leczenia farmakologiczne oraz wizyty kontrolne w poradni przyklinicznej. Niezbędnym stało się dla Elżbiety Król chodzenie przy pomocy dwóch lasek łokciowych. Przez okres pięciu miesięcy powódka była leczona w domu i wymagała stałej pomocy męża.
W następstwie wypadku powódka nosiła przez okres 6 tygodni opatrunek gipsowy, a przez następne dwa miesiące stabilizujący aparat ortopedyczny. Przeszła ona również trzy serie zabiegów rehabilitacyjnych w okresie od 17 września 2007 roku do 23 listopada 2007 roku.
Skutki wypadku w postaci ograniczonej zdolności poruszania się istnieją u powódki do dzisiaj. Przez okres pierwszych dwóch miesięcy odczuwała ona silne bóle w okolicach uszkodzonych miejsc oraz będące następstwem przeszczepu, bóle biodra i pachwiny, utrzymujące się do dnia dzisiejszego, zwłaszcza przy dłuższym chodzeniu. Elżbieta Król odczuwa dolegliwości bólowe ścięgien w okolicach dwóch palców lewej stopy po przejściu dystansu około 200 metrów. Na skutek tej dolegliwości powódka zaczyna utykać. Sztywnieje jej często kolano i ma trudności z całkowitym zginaniem nogi. Powódka musi przejść kolejny zabieg polegający na usunięciu wstawionej śruby gąbczastej i dwóch metalowych drutów, co wiąże się dla niej z dodatkowym bólem, cierpieniem oraz możliwością wystąpienia różnego f rodzaju komplikacji. W najbliższym czasie konieczna będzie dodatkowa rehabilitacja, a { ponadto planowane jest leczenie sanatoryjne powódki. Skutkiem wypadku były nie tylko cierpienia fizyczne, ale także psychiczne. Odczuwa ona lęk przed samochodem, zwłaszcza będąc pieszą.
Wskazano ponadto, że na komisji lekarskiej lekarz orzecznik pozwanego przyznał powódce 13% uszczerbku na zdrowiu z tytułu trwałego ograniczenia ruchomości stawu kolanowego i wypłacił z tego tytułu zadośćuczynienie w łącznej wysokości 8.500 złotych. Przyznano jej także odszkodowanie w wysokości 3.761,30 złotych z tytułu zwrotu kosztów leczenia i utraconych zarobków.
Wypłacona przez pozwanego kwota zadośćuczynienia jest zdaniem powódki rażąco krzywdząca w stosunku do stopnia inwalidztwa oraz rozmiaru i długotrwałości cierpień, a także skutków urazu istniejących do dnia dzisiejszego. W jej opinii łączna kwota zadośćuczynienia winna wynosić 30.000 złotych.
W dalszej części uzasadnienia pozwu powódka uzasadniła termin wymagalności odsetek żądanych pozwem oraz właściwość miejscową Sądu.
Dnia 30 czerwca 2008 roku Sąd Rejonowy w Lublinie I Wydział Cywilny wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym orzekł, że pozwany winien zapłacić powódce w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu kwotę 11.500 złotych oraz kwotę 2.561 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania albo wnieść w tym terminie Sprzeciw do Sądu.
Dnia 5 sierpnia 2008 roku (data wpływu) pozwany złożył sprzeciw od nakazu zapłaty zaskarżając go w całości i wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu sprzeciwu pozwany potwierdził swoją odpowiedzialność w stosunku do pozwanej co do zasady, podnosząc jednocześnie, że przyznał jej kwotę 8.500 złotych tytułem zadośćuczynienia, a także zwrócił koszty leczenia poniesione w związku z wypadkiem, a także zrefundował utracone przez nią zarobki. Podniósł ponadto, że na zlecenie Towarzystwa, na podstawie złożonych przez powódkę dokumentów przeprowadzono badanie zakresu uszczerbku na zdrowiu Elżbiety K. . Zdaniem lekarza orzecznika-chirurga stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki wyniósł 13 %. Pozwany wskazał również brak podstaw do zasądzenia żądanej przez powódkę kwoty uznając, że Zakład Ubezpieczeń wypełnił ciążące na nim obowiązki z tytułu odpowiedzialności za szkodę na osobie Elżbiety K.
Pismem procesowym z dnia 01 grudnia 2008 roku pełnomocnik powoda rozszerzył żądanie pozwu o kwotę 5.000 złotych do kwoty zadośćuczynienia równej 16.500 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 21 kwietnia 2008 roku do dnia zapłaty.
W dalszej części pisma wskazano, że skutki wypadku dla zdrowia powódki są dolegliwe, mają charakter trwały i wpływając poważnie na jej życie. Wskazane przez nią i opisane w zeznaniach jej męża dolegliwości i ograniczenia życiowe zostały w znacznej części potwierdzone w opinii biegłego.
Pismem procesowym z dnia 11 grudnia 2008 roku pełnomocnik pozwanego podtrzymała dotychczasowe stanowisko w sprawie, nie uznając powództwa również w wersji rozszerzonej i wniosła o jego oddalenie w całości.
W toku sprawy stanowiska stron nie uległy zmianie.
W dniu 24 lipca 2007 roku w Lublinie doszło wypadku drogowego z udziałem Elżbiety K. . Na przechodzącą przez przejście dla pieszych na ulicy Kiepury w kierunku ulicy Lipińskiego Elżbietę K. najechał kierujący samochodem osobowym marki Mercedes o numerze rejestracyjnym (...), Andrzej C. .
W chwili zdarzenia sprawca wypadku miał wykupione ubezpieczenie OC w H. . W wyniku zdarzenia Elżbieta K. doznała złamania kłykcia bocznego piszczeli lewej, Stłuczenia biodra lewego, kości ogonowej oraz obu stawów łokciowych z otarciami naskórka obu łokci.
Bezpośrednio po zdarzeniu Elżbieta K. przewieziona została karetką pogotowia ratunkowego do Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie i przyjęta na Oddział Ortopedii i Traumatologii, na którym przebywała do dnia 06 sierpnia 2007 roku
W dniu 26 lipca 2007 roku wykonano otwartą repozycję złamania kłykcia bocznego piszczeli, który ustabilizowano przy pomocy śruby gąbczastej i dwoma drutami K. Wykonano ponadto przeszczepy z talerza kości biodrowej. Po wypisaniu Elżbiety K. ze szpitala zalecono kontrole w Poradni Przyklinicznej a także chodzenie przy pomocy dwóch lasek łokciowych z kontaktem stopy z podłożem oraz zalecono leczenie farmakologiczne. Stłuczenie kości ogonowej, lewego biodra oraz stawów łokciowych leczono nieoperacyjnie.
Elżbieta K. przez okres około 6 tygodni nosiła opatrunek gipsowy, przez kolejne 2 miesiące stabilizująca lewą kończynę dolną aparat ortopedyczny. W okresie tym poruszała się za pomocą dwóch lasek łokciowych i wymagała opieki innych osób.
Następnie przeszła trzy serie zabiegów rehabilitacyjnych. Pierwszą w okresie od 17 września do 01 października 2007 roku, następnie od 03 do 17 października 2007 roku oraz od 12 do 23 listopada 2007 roku
Elżbieta K. przez okres pierwszych dwóch miesięcy odczuwała silne bóle w okolicach uszkodzonych miejsc oraz będące następstwem przeszczepu, bóle biodra i pachwiny, utrzymujące się do dnia dzisiejszego, zwłaszcza przy dłuższym chodzeniu. Elżbieta K. odczuwa dolegliwości bólowe ścięgien w okolicach dwóch palców lewej stopy po przejściu dystansu około 200 metrów. Na skutek tej dolegliwości powódka zaczyna utykać. Sztywnieje jej często kolano i ma trudności z całkowitym zginaniem nogi. Powódka będzie musiała przejść kolejny zabieg polegający na usunięciu wstawionej śruby gąbczastej i dwóch metalowych drutów, co wiąże się dla niej z dodatkowym bólem, cierpieniem oraz możliwością wystąpienia różnego rodzaju komplikacji.
Zgłoszenie przez Elżbietę K. szkody nastąpił w dniu 21 marca 2008 roku. Pismem z dnia 25 marca 2008 roku Towarzystwo Ubezpieczeń SA. poinformowała Elżbietę K. o terminie komisji lekarskiej, mającej na celu wydanie końcowego orzeczenia lekarskiego. Lekarz orzecznik ocenił trwały uszczerbek na zdrowiu poszkodowanej na 13 %.
Pismem z dnia 14 kwietnia 2008 roku H. przyznało Elżbiecie K. kwotę 8.861,30 złotych w tym kwotę 8.500 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznane w skutek wypadku cierpienia fizyczne i psychiczne oraz 361,30 złotych tytułem poniesionych przez Elżbietę K. kosztów związanych z leczeniem powypadkowym.
Sąd oparł się dowodach z dokumentów oraz zeznaniach Elżbiety K. oraz na zeznaniach Jerzego K. Zeznania te są logiczne, pełne, zbieżne i wzajemnie się uzupełniają tworząc logiczną całość. Nie zawierają ponadto wewnętrznych sprzeczności. Znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie zwłaszcza w dokumentacji lekarskiej, opinii biegłego. W związku z powyższym Sąd dał im w pełni wiarę.
Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi Ubezpieczający albo osoba, na której rzecz zostaje zawarta umowa ubezpieczenia.
Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń.
Podstawą odpowiedzialności pozwanego jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej numer (...) . Odpowiedzialność pozwanego z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności Cywilnej jest w niniejszej sprawie bezsporna. Także bezsporne są również okoliczności i następstwa zaistniałego wypadku. Kwestią sporną między stronami jest wysokość zadośćuczynienia należnego powódce. Podstawą prawną roszczenia powódki jest art. 444 § 1 k.c. co do wynikłych z uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia kosztów oraz art. 445 §1 k.c. co do zadośćuczynienia. Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Uszkodzenie ciała to naruszenie integralności cielesnej pozostawiające wyraźne ślady zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne (uszkodzenie narządów wewnętrznych). Rozstrój zdrowia przejawia się w innych postaciach zakłóceń w funkcjonowaniu organizmu np. nerwicy.
Elżbieta K. w wyniku wypadku doznała uszkodzenia ciała w postaci złamania typu rozczepionego kłykcia bocznego piszczeli lewej, stłuczenia biodra lewego, a także stłuczenia kości ogonowej oraz obu stawów łokciowych z otarciami naskórka obu łokci.
Kwestią sporną między stronami jest wysokość zadośćuczynienia za doznaną przez powódkę krzywdę.
Przepis art. 445 § 1 k.c. w nawiązaniu do art. 444 k.c. stanowi, że Sąd może przyznać poszkodowanemu w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. W ocenie Sądu chodzi tu o krzywdę (szkodę niemajątkową) ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, to jest ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi. Zadośćuczynienie ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień, a jego wysokość musi uwzględniać stopień doznanej krzywdy, bowiem jest to rekompensata za całą krzywdę i jest przyznana jednorazowo.
W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala na ustalenie wysokości należnego powódce zadośćuczynienie na kwotę 9 000 zł. Przy określeniu wysokości tej kwoty Sąd wziął pod uwagę rodzaj naruszonego dobra jakim jest zdrowie, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia uszkodzenie ciała, rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych jakich doznała powódka, czas trwania cierpień, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, uszczerbek na zdrowiu, nieodwracalność następstw wypadku, wiek pokrzywdzonej oraz rokowania na przyszłość.
W niniejszej sprawie, jako że ustalenie rodzaju i rozmiaru cierpień Elżbiety K. wymagało wiadomości specjalnych dopuszczono dowód z opinii biegłego sądowego z dziedziny ortopedii i traumatologii - Krzysztofa O.
Ze sporządzonej przez niego opinii sądowo-ortopedycznej wynika, że zarówno zabieg operacyjny powódki, jak i okres pooperacyjny przebiegał bez powikłań, a zastosowane nieruchomienie gipsowe oraz stabilizator kolana doprowadził do prawidłowego zrostu złamania. Na skutek dalszego leczenia, a tym zabiegów fizykoterapeutycznych, powódka (odzyskała wydolność statyczno dynamiczną z niewielką niestabilnością poboczną-boczną oraz pourazowym ograniczeniem ruchomości z towarzyszącymi okresowo po obciążeniu dolegliwościami bólowymi kolana i biodra lewego.
Biegły określił uszczerbek odniesiony przez powódkę na skutek wypadku na 15%.
Z opinii tej wynika, że u Elżbieta K. w początkowym okresie po urazie i leczeniu operacyjnym występował ból, obrzęk i ograniczenie ruchomości stawu kolanowego, który stopniowo ustępował po odpowiednim zaopatrzeniu i unieruchomieniu złamania. W początkowym okresie pourazowym i pooperacyjnym, z uwagi na uszkodzenie w obrębie kończyny dolnej i założony opatrunek gipsowy, a następnie protezę stabilizującą lewe kolano, powódka wymagała opieki innych osób i mogła się poruszać za pomocą dwóch lasek łokciowych, a następnie jednej laski łokciowej w zależności od natężenia dolegliwości bólowych i wskazań lekarskich, Obecnie Elżbieta K. chodzi sprawnie bez pomocy lasek z dyskretnym jedynie utykaniem.
Biegły, w oparciu o doświadczenie i wiedzę o typowym przebiegu leczenia podobnych uszkodzeń ciała określił, że można się spodziewać, iż w przyszłości mogą u Elżbiety K. następować pourazowe zmiany zwyrodnieniowe lewego stawu kolanowego i wiążące się z tym dolegliwości bólowe, których natężenie jest zmienne i zależy od okresu czasu po urazie i stopnia postępujących zmian degeneracyjnych osobniczo zmiennych.
Sąd uznał opinię biegłego sądowego za w pełni wiarygodną, wyczerpującą, logiczną, a ponadto niezawierającą wewnętrznych sprzeczności, czy niejasności. Żadna ze stron procesu nie wniosła do niej jakichkolwiek zastrzeżeń, ani uwag.
W niniejszej sprawie Sąd wziął pod uwagę ogół niewątpliwych cierpień doznanych przez powódkę. Nie trudno sobie bowiem wyobrazić, że najechanie na powódkę przez samochód osobowy Mercedes, musiało być dla powódki bardzo bolesne. O skali doznanej krzywdy świadczy dobitnie stan powódki w chwili zdarzenia. W związku z doznanymi urazami powódka musiała dłuższy czas leżeć, nie ruszać się i z tego powodu cierpiała. Sąd wziął również pod uwagę, że powódka do chwili obecnej powódka ma problemy z chodzeniem. Nie bez znaczenia dla wymiaru zadośćuczynienia pozostaje także jej stan psychiczny, w tym fakt, że wciąż czuje lęk przed przechodzeniem przez jezdnię, a ponadto boi się jadących samochodów. Istotne znaczenie przy ocenie Sądu wysokości zadośćuczynienia oprócz wyżej wskazanych kryteriów miał wiek powódki, orzeczony przez biegłego sądowego trwały uszczerbek na zdrowiu powódki w wysokości 15 %, a także jej dotychczasowa i obecna sytuacja osobista i majątkowa.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności zdaniem Sądu zadośćuczynienie na rzecz powódki winno wynosić łącznie kwotę 19.000 złotych. Zdaniem Sądu jest to kwota odzwierciedlająca stopień nasilenia cierpień, jak i długotrwałość jej choroby. W poczet tej kwoty Sąd zaliczył kwotę 8.500 złotych tytułem zadośćuczynienia przyznanego przez pozwanego: Do zapłaty pozostała tym samym kwota 10.500 złotych i taką kwotę zasądzić należało w pkt 1 wyroku.
Orzeczenie o odsetkach Sąd oparł na art. 817§1 kodeksu cywilnego. Zgłoszenie szkody nastąpiło dnia 21 marca 2008 roku i w związku z tym odsetki wymagalne są od dnia 21 kwietnia 2008 roku do dnia zapłaty.
W pozostałej części powództwo, jako niezasadne zostało przez Sąd oddalone. Ze względu na częściowe uwzględnienie żądania powódki, na podstawie art. 100 k.p.c, Sąd stosunkowo rozdzielił koszty procesu obejmujące wynagrodzenie pełnomocników procesowych, wydatki na poczet wynagrodzenia biegłego oraz koszty opłaty sądowej. W wyniku rozliczenia kosztów procesu należało zasądzić od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1424,62zł., zaś zwrócić powódce z kasy tut Sądu kwotę 56,47zł. Tytułem niewykorzystanej zaliczki uiszczonej przez powódkę na poczet wynagrodzenia biegłego.