Source: https://www.prawo-karne.info/zabrane-prawo-jazdy-za-przekroczenie-predkosci-409-p.html
Timestamp: 2019-11-20 08:54:48
Legal References Found: Art. 98
 art. 97
 art. 99

Art. 99
 art. 101
 art. 96
 art. 96
 art. 101
 art. 135
 art. 135
 art. 135
 art. 102
 art. 127
 art. 130
 art. 2
 art. 45
 art. 102

Document Content:
Autor: Michał Soćko • Opublikowane: 2018-11-21
W pierwszej kolejności należy odnieść się do kwestii podpisania przez Panią mandatu karnego.
Postępowanie mandatowe reguluje ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (j.t. Dz. U. 2016 r. Nr 0, poz. 1713; dalej „K.p.s.w.”.
Art. 98 § 3 K.p.s.w. stanowi, że mandat karny kredytowany staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru przez ukaranego.
Oznacza to, że z chwilą podpisania mandatu karnego mandat jest prawomocny i może być egzekwowany. Dodać przy tym należy, że podpisując taki mandat sprawca wykroczenia de facto uznaje swoją winę w zaistniałym zdarzeniu.
„Odwołanie” do sądu przysługiwałoby Pani, gdyby mandatu Pani nie przyjęła, tj. nie podpisała się na wystawionym dokumencie mandacie. Stanowi o tym art. 97 § 2 i 3 K.p.s.w. w zw. z art. 99 K.p.s.w.:
Art. 99. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego lub nieuiszczenia w wyznaczonym terminie grzywny nałożonej mandatem zaocznym, organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. We wniosku tym należy zaznaczyć, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy.”
Podpisując mandat karny, w zasadzie pozbawiła się Pan możliwości skierowania sprawy do sądu. Tak jak wspomniałem uprzednio, z chwilą podpisana mandatu, staje się on prawomocny, a sprawa wykroczeniowa na tym się kończy (art. 98 § 3 K.p.s.w.).
W tym miejscu należy jeszcze dodać, że przepisy nie wymagają od funkcjonariusza ponawiania pouczania o prawie do odmowy przyjęcia mandatu. Wystarczy, że uczyni to raz.
Wyjaśnić również należy, że przyjęcie mandatu ma miejsce nie w chwili, kiedy werbalnie wyrazi Pani na taki mandat zgodę, a dopiero z chwilą jego podpisania. Z kolei jego podpisanie ma miejsce po całkowitym wypełnieniu blankietu przez funkcjonariusza.
Zatem to, że funkcjonariusz zaczął wypisywać mandat nie stało na przeszkodzie, żeby później odmówić jego podpisu.
Natomiast, gdyby Pani mandatu nie podpisała, policjant byłby obowiązany sporządzić wniosek o ukaranie i wnieść go do sądu (art. 99 K.p.s.w.). Jest to taki swoisty, uproszczony akt oskarżenia w sprawach o wykroczenia. W takiej sytuacji mogłaby Pani przed sądem bronić swoich racji.
Wskazać jednak należy, że w pewnych wyjątkowych sytuacjach można wnioskować o uchylenie nawet prawomocnego mandatu karnego. Kwestię tę reguluje art. 101 K.p.s.w. Przepis ten stanowi:
§ 1a. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu w trybie określonym w § 1, jeżeli grzywnę nałożono wbrew zakazom określonym w art. 96 § 2 (jeżeli należałoby orzec środek karny). Podlega on również uchyleniu, gdy grzywnę nałożono w wysokości wyższej niż wynika to z art. 96 § 1-1b, z tym że w takim wypadku jedynie w części przekraczającej jej dopuszczalną wysokość.
§ 4. W razie wydania ponownego rozstrzygnięcia w sprawie, w której uchylono prawomocny mandat karny, nie można orzec na niekorzyść obwinionego, jeżeli uchylenie mandatu nastąpiło z przyczyn wskazanych w § 1b.”
W Pani przypadku nie widać jednak żadnych konkretnych powodów, które mogłyby uzasadniać uchylenie takiego mandatu.
W szczególności nie będzie wchodziła w grę przesłanka, że mandat nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Przyznaje bowiem Pani, że przekroczyła prędkość, co jest wykroczeniem w ruchu drogowym.
Z przedstawionej relacji nie wynika także, żeby czyn był związany z obroną konieczną, stanem wyższej konieczności czy niepoczytalnością (art. 15-17 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń [j.t. Dz. U. 2015 r., poz. 1094 ze zm.; dalej „K.w.”).
Teoretycznie mogłaby Pani twierdzić, że spieszyła się do chorego, który był w stanie zagrożenia życia, co mogłoby być zakwalifikowane jako stan wyższej konieczności. Z drugiej jednak strony nic na ten temat nie wspomniała Pani podczas kontroli, więc nie jest to nigdzie odnotowane (np. w notatce funkcjonariusza), a nadto przyjęła Pani mandat.
Poza tym wniosek o uchylenie mandatu można złożyć tylko w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu (podpisania mandatu).
Podsumowując tę część wskazać należy, że przez podpisanie mandatu karnego w zasadzie pozbawiła się Pani prawa zweryfikowania przed sądem zasadności jego nałożenia.
Co prawda, istnieje nadzwyczajny tryb uchylenia takiego mandatu w oparciu o art. 101 K.p.s.w., ale moim zdaniem w Pani przypadku będzie to raczej wątpliwe.
Wyjaśnić następnie należy, że kwestia obligatoryjnego zatrzymania prawa jazdy w sytuacji przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/h jest niezależna od faktu przyjęcia lub nie mandatu karnego.
Zatrzymanie prawa jazdy w takim przypadku jest bowiem dokonywane w trybie administracyjnym, a nie wykroczeniowym. W związku z tym uiszczenie mandatu czy Pani skrucha nie będzie miała znaczenia dla tego postępowania.
Procedurę w tym zakresie reguluje ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (j.t. Dz. U. 2017 r. Nr 0, poz. 978; dalej „u.k.p.”.
Artykuł 102 u.k.p. stanowi:
5) kierujący pojazdem silnikowym przewozi osoby w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) lub wynikającą z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu niepodlegającego rejestracji; przepis nie dotyczy przewożenia osób autobusem w publicznym transporcie zbiorowym w gminnych, powiatowych i wojewódzkich przewozach pasażerskich w rozumieniu ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym (Dz. U. z 2016 r. poz. 1867, 1920 i 1954 oraz z 2017 r. poz. 60 i 730), o ile w pojeździe przewidziane są miejsca stojące.
1aa. Przepisów ust. 1 pkt 4 i 5 nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem dopuścił się naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego.
1b. Administrator danych i informacji zgromadzonych w ewidencji przekazuje staroście informacje w przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 4 i 5, będące podstawą wydania decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy.
1d. Jeżeli osoba kierowała pojazdem silnikowym pomimo wydania decyzji administracyjnej o zatrzymaniu jej prawa jazdy na podstawie ust. 1 pkt 4 lub 5 albo zatrzymania prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, starosta wydaje decyzję administracyjną o przedłużeniu okresu, na który zatrzymano prawo jazdy, do 6 miesięcy. Jeżeli decyzja, o której mowa w ust. 1c, nie została jeszcze wydana, starosta wydaje tę decyzję na okres 6 miesięcy.
1da. Jeżeli prawo jazdy zostało zatrzymane w trybie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, starosta wydaje decyzję w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy w terminie 21 dni od dnia powzięcia informacji o tym fakcie.
1e. Okres, o którym mowa w ust. 1c i 1d, oblicza się na zasadach określonych w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego, przy czym dla ustalenia początku okresu jest właściwa data zwrotu dokumentu do organu właściwego w sprawach wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami, a w przypadku zatrzymania prawa jazdy w trybie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym - data tej czynności. Jeżeli w chwili wydawania decyzji, o której mowa w ust. 1 pkt 4 lub 5, prawo jazdy było już w posiadaniu starosty z innego tytułu, okres zatrzymania prawa jazdy liczy się od dnia wydania tej decyzji.
I tak, zgodnie z art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. – starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy, jeżeli kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.
Decyzja powyższa ma charakter związany. Oznacza to, że starosta nie korzysta w tym przypadku z uznania administracyjnego. Zatem każdorazowe ustalenie, że kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym pociąga za sobą konieczność wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazy.
Zaznaczyć również należy, że przepis ten przewiduje tylko jedną okoliczność zwalniającą kierowcę z odpowiedzialności za takie przekroczenie prędkości, tj. stan wyższej konieczności (art. 102 ust. 1aa u.k.p.).
„Art. 102. 1aa. Przepisów ust. 1 pkt 4 i 5 nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem dopuścił się naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego.”
Generalnie jednak postępowanie w tej sprawie cechuje automatyzm i obligatoryjność.
Od decyzji starosty w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy przysługuje co prawda odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego za pośrednictwem starosty, który wydał decyzję, w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia (art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego [ j.t. Dz. U. 2017 r. Nr 0, poz. 1257; zwanej dalej „K.p.a.” w zw. z art. 127 i n. K.p.a.).
Jednakże decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy starosta nadaje rygor natychmiastowej wykonalności oraz zobowiązując kierującego do zwrotu prawa jazdy, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany przy kontroli (art. 102 ust. 1c u.k.p.). Oznacza to, że decyzja jest wykonalna nawet przed upływem 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania (art. 108 K.p.a. w zw. z art. 130 § 3 pkt 1 K.p.a.).
Zatem nawet wniesienie odwołania nie zatrzyma skutków prawnych wynikających z decyzji starosty o zatrzymaniu prawa jazdy.
Nadmienię na koniec, że powyższy przepis był już poddany analizie przez Trybunał Konstytucyjny. Trybunał orzekł, że jest on zgodny z Konstytucją, z jednym wyjątkiem. Mianowicie „w zakresie, w jakim nie przewiduje sytuacji usprawiedliwiających – ze względu na stan wyższej konieczności – kierowanie pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, jest niezgodny z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji” (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15). Chodzi tu o takie sytuacje, gdy przekroczenie prędkości było konieczne dla ratowania życia lub zdrowia (np. jada do szpitala rodzącej kobiety). Wyjątek ten został jednak już wprowadzony na grunt art. 102 u.k.p.
Podsumowując, wskazać należy, że jedyną przesłanką, która mogłaby wyłączyć zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/h jest stan wyższej konieczności. Jeżeli okoliczność ta nie zaistniała, to zwrot prawa jazdy nastąpi po upływie 3 miesięcy. Zaś kwestia związana z przyjęciem lub nieprzyjęciem mandatu karnego nie będzie miała tu istotnego znaczenia, gdyż zatrzymanie takie ma miejsce w trybie administracyjnym, a nie wykroczeniowym.