Source: http://trybun.org.pl/2016/11/04/projekt-ustawy-o-broni-i-amunicji-zostal-zlozony-w-kancelarii-sejmu/
Timestamp: 2017-01-23 23:08:22
Legal References Found: art. 12
 Art. 8
 art. 6
 art. 7
 art. 6
 art. 9

art. 6

art. 2

Document Content:
Projekt ustawy o broni i amunicji został złożony w Kancelarii Sejmu. | Andrzej Turczyn
MENUGłównaWiadomościBlogGun free zoneOgłoszeniaBrońSklepPlikO mnie Projekt ustawy o broni i amunicji został złożony w Kancelarii Sejmu.
W dniu 4 listopada 2016 r. poseł Bartosz Józwiak z klubu poselskiego Kukiz’15, wykonując konstytucyjne prawo inicjatywy ustawodawczej przysługujące grupie co najmniej 15 posłów, złożył w Kancelarii Sejmu projekt ustawy o broni i amunicji. Projekt został przygotowany przez Jarosława Lewandowskiego z Fundacji Rozwoju Strzelectwa w Polsce we współpracy ze stowarzyszeniem Ruch Obywatelski Miłośników Broni. Projekt skierowano niezwłocznie do opinii Biura Legislacyjnego oraz Biura Analiz Sejmowych. Posłem sprawozdawcą wyznaczony został poseł Bartosz Józwiak.
Założenia projektu ustawy o broni i amunicji.
Najważniejsze proponowane zmiany.
Prezentacja projektu ustawy przez jej autora Jarosława Lewandowskiego (Konwencja ROMB 5.12.2015 r.):
Inne WpisyCzy na pewno mówimy o tym samym?John R. Lott w Sejmie z wykładem pt. „Jak broń w rękach obywateli wpływa na przestępczość”. Zapraszamy posłów na wykład!Przekaż 1% podatku na budowanie kultury posiadania broni palnej w Polsce.Broń w rękach Brukseli – o zaostrzeniu dyrektywy o broni i amunicji.Problemy z bronią pozbawioną cech użytkowych.Wojsko Polskie chce kupić 58 tys. karabinków Beryl.Niemiecki myśliwy, który zastrzelił albańskiego włamywacza, nie poniesie odpowiedzialności.Islamski zamach terrorystyczny w Jerozolimie.
Tags: poseł Bartosz Józwiak, projekt, sejm, ustawa o broni i amunicji	Pingback: Projekt ustawy o broni i amunicji złożony w Sejmie - pierwszy komentarz. | Andrzej Turczyn()
Dzień dobry wszystkim, jako że to mój pierwszy post.
Powiało optymizmem. Teraz tylko mieć nadzieję, że ustawa po przejściu przez komisję nie będzie wyglądać jak narzeczona Frankensteina po wpadnięciu pod pociąg. Nasi wybrańcy narodu potrafią.
Jest dobrze, nawet nasze “orły nieloty” raczej nie dadzą rady ulepić nić gorszego niż jest teraz. No chyba że totalny zakaz ale to mam nadzieje jest nieprawdopodobne.
Czy w art. 12, ust. 4, pkt. 3 nie powinien być zapis “rodzaj pozwolenia na broń” zamiast obecnego “kategoria pozwolenia na broń? Art. 8 zaczyna się bowiem: “Ustala się następujące rodzaje pozwoleń na broń:”, natomiast art. 6: “Broń i amunicja dzieli się na następujące kategorie:”. Aby uniknąć nieścisłości należy chyba trzymać się w projekcie konsekwentnie dwóch różnych określeń czyli “RODZAJ pozwolenia na broń” oraz “KATEGORIA broni”?
Chyba jest OK. Są rodzaje pozwoleń i kategorie broni. Kategorie broni są jakoś przyporządkowane do rodzajów pozwoleń.
Tak jak cieszę się że projekt został złożony. To obawiam się że niestety zasady praktyki parlamentarnej ukształtowanej przez “25 lat wolności” skazują projekt na utknięcie w komisjach albo marszałkowskiej zamrażarce. Ostatecznie na odrzucenie z hasłem – napiszemy własny lepszy.
Mam małą iskierkę nadziei że tak się nie stanie, jako że projekt wyszedł nie z Nowoczesnej czy PO ale od KUKIZ, które czasami głosuje jak PiS więc jest jakaś mała szansa. Trzymam kciuki.
Może trzeba nagłośnić, że projekt odbiera sportowcom prawo do noszenia broni po mieście, które dostali przez przypadek/pomyłkę, a że dzięki nowej ustawie będą musieli najpierw przejść specjalny trudny egzamin praktyczny, a i tak dostaną tylko na 5 lat? Jak ostatnim razem czytałem treść projektu, to byłoby to prawdą.
“Was Polaków nie będzie to jest zbyt bogaty kraj byśmy go Wam oddali, to jest nasza ziemia obiecana. Wy będziecie zbierać po śmietnikach” -“… my mamy Was Polaków rozpracowanych i od lat wprowadzamy swój program krok po kroku” Irmina Samulska (Samuel) żydówka na UW w 1995/96 roku sama jednocześnie była wykładowca teologii na KUL oraz piała artykuły w wyd. “Różaniec” Cytuję po to byście nie mieli złudzeń i puki nie zastosujemy się do tego o czym pisał ks. Jankowski w Odezwie do Narodu Polskiego to wielkie g…. z tego będzie, dodam jeszcze jedna rzecz każdy ks. który za dużo mówił o wolnej Polsce zazwyczaj krótko żył – wypadek lub zabójstwo na tle rabunkowym i to jeszcze w czasie okrągłego stołu. Sumując PiS jak i Po to Ci sami ludzie tylko w nowym przedstawieniu. Jeżeli się mylę to proszę niech mi ktoś poda chodź jedną osobę która odpowiedzialną karnie za rozwalenie gospodarki w Polsce za wyprzedaż majątku Narodowego za grosze. PiS zablokował śledztwo w sprawie mordu na ks Jerzym mimo tego że prokurator Wojciechowski chce je dokończyć (potrzebuje 6 miesięcy) bo wszystko co nam podano o tym to kłamstwo ! To jest papierek lakmusowy tej władzy która dano nam wybrać a po tym jak się traktuje wszelkie inicjatywy społeczne widać że nadal mamy do czynienia z ludźmi którzy Nas Polaków nienawidzą ! – moja hipoteza
Gdzie można przeczytać projekt tej ustawy ???
Link: u góry, trzeci wiersz tekstu, na niebiesko: projekt ustawy o broni i amunicji…
Rozdział 3. Art 13 ust. 4 pkt. 2. Lekarz może zasięgnąć opinii psychologa lub lekarzy specjalistów. Może ale nie musi ? Na oko to jest trochę słabe. Powstaje spore sito dla świrów. Obecny system jest znacznie bezpieczniejszy.
Zrobiło się gorąco, bo doszliśmy do pokerowego: “sprawdzam!” 🙂
Ustawa jest – jak na polskie warunki – rewolucyjna. No i bardzo dobrze! Tylko czy rzeczywiście znajdziemy w obecnym parlamencie wolę polityczną, aby ją uchwalić? Sami posłowie Kukiz’15 to zdecydowanie za mało.
Do końca kadencji sejmu jeszcze długie trzy lata. Myślę, że jeżeli coś się ruszy w tej sprawie, to pod koniec tego okresu – w ramach kuszenia “kiełbasą wyborczą”. Bo teraz nie widać, aby partia rządząca była szczególnie zainteresowana czynieniem rewolucji w kwestii posiadania broni przez obywateli. Tak naprawdę w poważnej debacie politycznej ten temat nie istnieje.
Zobaczymy… Obym się mylił 🙂
Niestety… projekt ustawy powtarza, wskazywaną już nie raz przez mnie, fatalną niekonsekwencję w kwestii broni zabytkowej. Projekt definiuje broń zabytkową, jako broń wytworzoną nie później niż w roku 1885 (i oczywiście jej repliki i kopie). Ta cezura została przyjęta całkowicie arbitralnie i chyba przypadkowo. Nie ma żadnego uzasadnienia historycznego, ale to mniejsza… Otóż zgodnie z art. 7 ust. 4 pkt 2, w zw. z art. 6 pkt 4 broń zabytkową można posiadać bez zezwolenia. Można więc bez zezwolenia posiadać broń wytworzoną do 1885 roku zarówno rozdzielnego ładowania, z mechanizmem odpalającym lontowym, skałkowym i kapiszonowym, jak i broń strzelającą amunicją zespoloną, elaborowaną prochem czarnym. Jako przykłady podam klasyczny “westernowy” rewolwer Single Action Army M1873 Colta – słynny “Peacemaker” (nota bene do dziś produkowany!) i równie słynny karabin Mausera wzór 1871, a jest takich konstrukcji znacznie więcej! W obecnym stanie prawnym ich posiadanie wymaga pozwolenia, ponieważ według obowiązującej ustawy bez pozwolenia można posiadać tylko broń rozdzielnego ładowania. Projekt usuwa to ograniczenie. I bardzo dobrze! Niedobrze tylko, że nie zezwala na posiadanie bez zezwolenia amunicji scalonej elaborowanej prochem czarnym i jej elementów (łuski, spłonki). Nie zezwala także na samodzielne elaborowanie czarnoprochowej amunicji scalonej. Tak więc mogę posiadać broń, a nie mogę posiadać do niej amunicji!
Naprawdę szkoda, że przy pracach nad bądź co bądź niezłym projektem nie posłuchano głosu żadnego historyka uzbrojenia, eksperta bronioznawcy, czy chociażby entuzjastów broni historycznej, którzy sprawę posiadania takiej broni mogliby zamknąć raz na zawsze. A tak… pozostaje niedosyt i wrażenie pisania na kolanie. Byle szybciej, byle zdążyć… choć przecież czasu nie brakowało.
Organem wydającym powinien być WOJEWODA. W starostwach niestety kompetencyjnie nie dostają do wydawania pozwoleń. Starostwa nie działały do tej pory w zintegrowanych systemach, trafiają się niezbyt jasne kryteria naboru ludzi, a i lokalnych układzików nie brak. Natomiast Urzędy Wojewódzkie to jednak Służba Cywilna, delegatury są nawet w urzędach dzielnicowych miast, działają w systemach zintegrowanych i mają certyfikowaną na wszystkie sposoby bazę danych (wydawanie paszportów biometrycznych). Po co więc robić jakieś dzikie kombinacje kiedy jest “gotowiec”. Reszta projektu jest OK. Problemem mogą być Ministrowie Błaszczak i Zieliński – jakoś kiepsko im wychodzi nadzór nad Policją, nie mówiąc o ich uprzedzeniach wobec broni.
Co do opinii, że starostwa nie działały do tej pory w zintegrowanych systemach, to się nie zgadzam. A prawa jazdy, karty pojazdów, dowody rejestracyjne pojazdów kto wydaje? Natomiast generalnie również uważam, że kwestią dostępu do broni powinna się zajmować administracja rządowa – czyli właśnie wojewodowie, a nie samorządy. Tak, jak jest z paszportami. I tak, jak z paszportami, można by było to robić poprzez delegatury urzędów wojewódzkich, rozmieszczone w wybranych powiatach. Ale to już kwestie organizacyjne – zależne tak naprawdę od ilości ewentualnych postępowań. Prawa jazdy i samochody/motocykle ma pewnie z 90% dorosłych Polaków, dlatego dobrze, że urzędów prowadzących postępowania w tych sprawach jest dużo. Myślę, że po OKB i pozwolenia na posiadanie broni aż tylu chętnych nie będzie, żeby rzeczywiście każdy powiat musiał się tym zajmować.
A co do kryteriów naboru… Przypuszczam, że (obojętnie, czy przy starostach, czy przy wojewodach) na stanowiska kierownicze i urzędnicze w komórkach prowadzących postępowania w sprawach wydawania OKB i pozwoleń, w pierwszej kolejności przyjmowani by byli emeryci z WPA komend wojewódzkich Policji – jako jedyni posiadający jako takie doświadczenie w podobnych sprawach. Ciekawe, jak by działali w kompletnie zmienionych warunkach? 🙂
Można już zobaczyć na stronie sejmu postęp prac? Np że projekt wpłynął. Próbowałem znaleźć takie informacje ale bezskutecznie…
Czy art. 9 nie powinien zawierać punktu 3 “Nie wymaga się pozwolenia na posiadanie broni kat D”
art. 6 pkt 4 to zapewnia.
Pingback: POLACY DO BRONI? | Andrzej Turczyn()
Zgodnie z treścią przedstawionego projektu ustawy będzie można bez żadnego pozwolenia kupić replikę np. Colta Peacmakera M1873, czy też Winchestera M1866 na scaloną amunicję mając ukończone 18lat. Zaliczają się one wg proponowanego projektu ustawy do broni zabytkowej. Będzie można bez żadnego pozwolenia i utrudnień formalnych kupić do nich scaloną amunicję czarnoprochową (lub ewentualnie jej elementy do samodzielnego montażu) i posiadać go przy sobie w stanie załadowanym.
Posiadać broń tak lecz amunicję na OKB/pozwolenie podstawowe (w zależności pod jaką kategorię ona podpadnie technicznie) a noszenie załadowanej pozwolenie rozszerzone. Broń trzymasz na ścianie a amunicję w sejfie(szafie/kasecie na broń)
No i tu jest właśnie dziwna niekonsekwencja. Broń posiadać mogę bez zezwolenia, ale żeby z niej postrzelać (na strzelnicy, w bezpiecznych warunkach) muszę uzyskać pozwolenie podstawowe (żadna ze znanych mi konstrukcji broni historycznej na amunicję scaloną CP nie odpowiada wymogom na OKB). Tymczasem bez pozwolenia mogę posiadać całe kilogramy czarnego prochu i bez opamiętania wystrzeliwać kilogramy ołowiu z broni rozdzielnego ładowania! Padały już argumenty, że broń rozdzielnego ładowania jest “mniej szkodliwa”. Argumenty niemerytoryczne i po prostu wyssane z palca! Parametry broni CP rozdzielnego ładowania takie jak energia wylotowa, skuteczność rażenia celu, moc obalająca, czy jak byśmy tego nie nazwali, w przypadku wielu konstrukcji przewyższają nie tylko analogiczne parametry broni historycznej na amunicję CP scaloną, ale także konstrukcji współczesnych. Proszę sobie porównać energię wylotową muchobija kal. 6,35 mm (pozwolenie podstawowe) z energią wylotową bardzo popularnego rewolweru CP rozdzielnego ładowania Remington New Model Army M1858 kal. .44 (11,2 mm) (bez pozwolenia). Nie mówię już o karabinach wojskowych z połowy XIX wieku, strzelających miękkimi, ciężkimi ołowianymi pociskami. Proszę sobie poczytać o obrażeniach, jakie odnosili walczący obu stron w Wojnie Secesyjnej, w której takiej broni się właśnie używało, a może więcej nikt takich bzdur już nie będzie powtarzał. Energie wylotowe broni na amunicję scaloną CP są porównywalne do tych rozdzielnego ładowania. Środkiem miotającym jest nadal ten sam proch czarny! Różnica jest jedynie w szybkostrzelności praktycznej (z Remingtona M1878 mogę wystrzelić 12 pocisków w minutę, z Colta M1873 około 20) i w niezawodności (przy broni rozdzielnego ładowania mniej więcej 1 niewypał na 100 strzałów, przy amunicji scalonej CP ten współczynnik może być rząd mniejszy). Dlaczego więc Remingtona M1858 i amunicję do niego mogę posiadać bez zezwolenia, a amunicji do Colta M1873 już nie, mimo że sam rewolwer mogę mieć?! Chciałbym poznać rzeczowe argumenty.
Zgodziliśmy się na cezurę 1885 roku. OK! Zgódźmy się więc także na to, że od początku lat 70-tych XIX wieku broń rozdzielnego ładowania była już praktycznie wypierana przez broń na amunicję scaloną CP. To są fakty historyczne! Pierwsze użytkowe konstrukcje broni na amunicję scaloną CP to lata 40-te XIX wieku! Przyjmijmy też wreszcie do wiadomości fakt, że jeśli chodzi o energię wylotową, skuteczność rażenia celu itp. broń historyczna z lat 1870 – 1885 na amunicję scaloną CP wcale nie jest “bardziej szkodliwa” niż broń na amunicję rozdzielnego ładowania. Dlaczego w takim razie tak odmiennie te kategorie broni są traktowane w omawianym projekcie?
Jeśli tak bardzo autorzy projektu boją się broni historycznej na amunicję scaloną CP, to trzeba było zrobić krok w tył i tę nieszczęsną cezurę cofnąć do roku 1870! Nie byłoby takiej niekonsekwencji.
to jest polityka małą łyżką ale regularnie zawłaszczać tort. co do logiki to bardzo wiele rzeczy było by do zmienienia (remington 1858 bez niczego a na wiatrówkę 18j rejestracja/pozwolenie). jest to krok do przodu wiec ok. Niech policja sic… Milicja ma mniej do krzyczenia.
Rozumiem intencje, ale obawiam się, że to jest polityka zmierzająca w ślepą uliczkę. Bo co to znaczy “regularnie”? Czy mamy już przygotowany pakiet poprawek, które w regularnych odstępach będziemy próbowali “sprzedawać” parlamentarzystom? A jak się przeliczymy i okaże się, że następna sprzyjająca koniunktura przyjdzie dopiero za 15 – 20 lat? Przypomnijmy sobie, jak często w Polsce zmieniano przepisy dotyczące broni. Czy rzeczywiście mamy pewność, że teraz będzie inaczej i naprawdę “regularnie” będziemy mogli ten tort “podjadać”?
Poza tym chyba co innego polityka “małej łyżki”, która – przyznaję – może mieć pewne uzasadnienie, a co innego stworzenie kuriozum prawnego – potworka, który chyba nie ma odpowiednika nigdzie na świecie: można bez pozwolenia posiadać broń, a nie można bez pozwolenia posiadać do niej amunicji.
To sytuacja żywcem przypominająca absurdy peerelu. Można było np. posiadać samochód, ale nie można było kupić do niego paliwa (no… przynajmniej nie tyle, ile by się chciało). O ile jednak tamta sytuacja miała (cienkie, bo cienkie) uzasadnienie ekonomiczne, to w przypadku broni historycznej posiadanej bez pozwolenia nic nie uzasadnia wymagania pozwolenia na posiadanie do niej równie historycznej amunicji.
z tego co wiem to są plany na co dalej. większe (w zamysłach rewolucja większa niż obecny projekt. Lecz bez zmiany w dostępie/sposobie/pozwoleniach do broni, z o wiele większym stopniem skomplikowania/złożoności) i mniejsze.
a co do kuriozum broń tak amunicja nie to było tak że albo zostajemy przy 1885 albo zostajemy przy 1885 z małym bonusem. Zawsze jest lepiej walczyć o mniej drugi raz później, niż teraz przegrać wszystko.
Pan wybaczy, ale nazywanie bubla prawnego “małym bonusem” to chyba tylko sposób na podreperowanie własnego samopoczucia. Dla kogo zresztą ten bonus? Ci którzy zechcą zdobyć pozwolenie na broń, będą mieli go gdzieś. Ci którzy nie zechcą… będą mieli wybór – powiesić broń na ścianie i kląć w żywy kamień twórców projektu, którzy zabronili im z niej strzelać albo zdobywać amunicję nielegalnie na czarnym rynku, który z pewnością rozkwitnie… natura nie znosi próżni! Jeśli ktokolwiek zwróci na to uwagę na etapie konsultacji, albo pracy w komisjach sejmowych, to będzie to czysty strzał już nie w kolano, ale prosto w serce. Nie pomyśleliście Panowie o tym?
A przecież – jak sam Pan wspominał, z czym oczywiście się zgadzam – walka o ustawę będzie ciężka. Po co ewentualnym przeciwnikom dawać do ręki takie argumenty już na samym wstępie?
Czyżbyście Panowie optymistycznie zakładali, że broń historyczna i dostęp do niej to jest nieznaczący margines i nikt się tym nie będzie zajmował na etapie prac w sejmie?
A liczyliście Panowie może ile egzemplarzy replik broni historycznej zostało w Polsce kupione w przeciągu np. ostatnich trzech lat? Koncesjonowani sprzedawcy prowadzą taka ewidencję. Dostęp może czasochłonny, ale nie jest niemożliwy. Ilość wydanych EKB na broń historyczną też może dać jakiś obraz. Do tego doliczmy rynek wtórny i import indywidualny. To już niestety tylko szacunkowo… Próbowaliście Panowie to zestawić z liczbą wydanych w tym samym okresie pozwoleń na broń i liczbą nabytych egzemplarzy współczesnej broni palnej?
Pytam retorycznie, bo wiem, że nie. A może trzeba było?
dzisiejsze doświadczenia pokazują że ustawę udało się ugryźć małymi kęsami. A ci co krzyczą o wszystko albo nie wiadomo ile to kończy się na ich krzyku. Nic nie osiągnęli.
Do tego łatwiej do czegoś przekonać jeśli np. ponad dekadę są czarno-prochowce bez pozwolenia i nic się złego nie dzieje, a wróżyli nam(Polsce) apokalipsę i codzienne strzelaniny na ulicach. I beton wtedy się zaczyna kruszyć.
Pingback: Sprawdźmy jakie jest poparcie społeczne nowych rozwiązań w zakresie dostępu do broni i amunicji. | Andrzej Turczyn()
coś pomału idzie do przodu projekt skierowany do zaopiniowania wszystkim możliwym instytucjom
04-11-2016 skierowany do opinii BL;
10-11-2016 skierowany do opinii organizacji samorządowych http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=PROJNOWEUST&NrKadencji=8&Kol=D&Typ=UST
Pingback: Kto może chodzić niech odwiedzi miejscowego posła i domaga się poparcia w głosowaniach projektu ustawy o broni i amunicji! | Andrzej Turczyn()
Starostwo miało by wydawać pozwolenia na broń? Trudno to sobie wyobrazić. Jestem za projektem jak najbardziej. Tylko co np. z osobami posiadającymi pozwolenie na broń do ochrony osobistej wydane na teraz obowiązujących zasadach- inaczej dokumentowali konieczność posiadania broni i na innych zasadach to pozwolenie otrzymali- w końcu chodzi o zagrożenie ich życia.
Moje pytanie jest następujące. Jeśli ktoś posiada pozwolenie do celów sportowych i może nosić broń to po wejściu tej nowej ustawy będzie musiał:
a)jeszcze raz starać się o pozwolenie o broń, rozszerzone o prawo do noszenia i zdawać egzamin, do tego badania, opłaty?
b) na jego wniosek automatycznie jego pozwolenie na broń i prawo do jej noszenia będzie mu przepisane i dostanie nową legitymacją posiadacza broni?
c)stare pozwolenia z obecnej ustawy i legitymacje zachowują ważność?
Jak to będzie rozwiązane w myśl nowego projektu tej ustawy, bo chyba należało by wprowadzić poprawki nie utrudniające życia ludziom, którzy już uzyskali pozwolenie?
Niestety ustawa pewnie nie przejdzie. :((
Więc nie ma co tracić energii i martwić się na zapas.
Gratuluję Panu Lewandowskiemu wystąpienia i przedstawienia propozycji ustawy.
Bardziej logicznego i spójnego z rzeczywistością nie można sobie wyobrazić!
Wszystkich argumentów usiłujących rozbić beton przeciwników posiadania broni, proponuję użyć faktu, iż po każdym weekendzie statystyki policyjne podają ilość osób zabitych w wypadkach samochodowych w tym z udziałem pijanych kierowców. O rannych nie wspominam i jakoś nie ma zakazu sprzedaży ani samochodów, a ni alkoholu….
Umożliwienie normalnym obywatelom zakupu broni do celów przewidzianych w proponowanej ustawie automatycznie pobudzi gospodarkę poprzez znaczące wpływy do budżetu z tylułu podatku VAT i nie tylko. Powstaną nowe miejsca pracy związane z całym przemysłem “okołobroniowym” i nowe strzelnice, a tym samym potrzeba ich wyposażenia w sprzęt i obsługę.
Pingback: Pozwolenie rozszerzone i egzamin kompetencyjny, w projekcie ustawy o broni i amunicji. | Andrzej Turczyn()
pomija się podoficerów i szeregowych w zapisie “5. Z egzaminu, o
którym mowa w ust. 1, zwolnieni są żołnierze zawodowi Sił Zbrojnych
Rzeczypospolitej Polskiej oraz funkcjonariusze służb, o których mowa w
art. 2 pkt 1, pełniący służbę w korpusie oficerów lub wyższym, w
tym przeniesieni do rezerwy lub którzy nabyli prawa do emerytury
wojskowej lub policyjnej.”? W czym wyróżniają się oficerowie od pozostałych?
W praktyce w 95% przypadków szeregowi i podoficerowie maja więcej do czynienia z bronią i praktyki oraz większą wiedzę na ten temat!
Pingback: Projekt ustawy o broni i amunicji o alkoholu. | Andrzej Turczyn()
Pingback: Jerzy Dziewulski: „…kto powinien mieć broń, powinien ją otrzymać”. | Andrzej Turczyn()
Pingback: Lewandowski o ustawie o broni: Obecny stan prawny to nadpisana ustawa z PRL. | Andrzej Turczyn()
Pingback: Broń łowiecka (dopuszczona do wykonywania polowań na podstawie odrębnych przepisów), w celu kolekcjonerskim. | Andrzej Turczyn()
Uważam że większy efekt uzyskalibyśmy masowo pisząc listy do koncernów handlujących bronią niż do posłów – dlaczego? Ano oni mają masę kasy na lobbing i skłanianie posłów do zmiany decyzji poprzez różne metody finansowego wsparcia. A gdyby firmy handlujące bronią zorientowały by się że w Polsce co 3..4 obywatel kupił by broń zrobiły by wiele aby przejąć tak wielki rynek zbytu dla swoich produktów, bo to wielka gotówka, na broń, amunicję, części zamienne, itd. W stanach to gałąź równie dochodowa co handel tytoniem i alkoholem.
Skłońmy koncerny sprzedające broń bocznego zapłony aby weszły do polski !!!
Powiem tylko tyle, jesteś watry tyle ile jest warte twoje życie. Wobec naszego prawa “defakto” najpierw zostań skrzywdzony/zabity, a potem dochodź swoich praw. Czy ktoś zastanowił się dla czego w Texasie nie ma nawet wykroczeń z użyciem broni.
Pingback: Sondaż z pytaniem o o „ułatwienia w dostępie do broni” nie niesie merytorycznego przekazu. | Andrzej Turczyn()
Pingback: Sejmowa Komisja Ustawodawcza będzie opiniowała projekt ustawy o broni i amunicji. | Andrzej Turczyn()