Source: https://lacorruption.weebly.com/fiku-miku-w-s261dziku-cd.html
Timestamp: 2020-01-26 08:25:18
Legal References Found: art. 41
 art. 41
 art. 41
 art. 41
 art. 41
 art. 9
 art. 3
 art. 91
 art. 7
 art. 41
 art. 202
 art. 41
 art. 41
 art. 145
 art. 156

Document Content:
Fiku-miku w sądziku cd. - LA CORRUPTION
Fiku-miku w sądziku cd
czyli kontynuujemy przypominanie o sprawie skargami.
Składam kolejna skargę na SSA **** w związku z działaniami podjętymi w sprawie nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** oraz wnoszę o skorzystanie posiadanych uprawnień celem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego dla ustalenia czy w trakcie działań podejmowanych przez nią w związku z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** nie doszło do rażącego niedopełnienia obowiązków, naruszenia nakazanych przez Ustawodawcę procedur i naruszenia powagi sądownictwa powszechnego.
W tym miejscu należy wyrazić zdumienie, że po zaznajomieniu się z pierwszą skargą na działania SSA **** z dnia 10.04.2018 KRS/ Sąd Najwyższy okazały się aż tak bezsilne, ze nie zdołały nawet doprowadzić do przeszkolenia pojedynczego sędziego w zakresie trójpodziału władzy i wynikającej z tego konieczności poruszania się sędziów w ramach nakreślonych przez Ustawodawcę.
(skargi 1-10 na stronie Fiku-miku w sądziku)
11. Skarga jedenasta (dot. Sądu Apelacyjnego)
12. Skarga dwunasta (dot. Sądu Okręgowego)
13. Skarga trzynasta (dot. Sądu Okręgowego)
14. Skarga czternasta (dot. Sądu Okręgowego)
15. Skarga piętnasta (dot. Sądu Okręgowego)
16. Skarga szesnasta (dot. Sądu Okręgowego)
17. Skarga siedemnasta (dot. Sądu Okręgowego)
18. Skarga osiemnasta (dot. Sądu Okręgowego)
19. Skarga dziewiętnasta (dot. WSA)
20. Skarga dwudziesta (dot. WSA)
21. Skarga dwudziesta pierwsza (dot. WSA)
22. Skarga dwudziesta druga (dot. WSA)
23. Skarga dwudziesta trzecia (dot. WSA)
W ciągu ostatniego roku (maj 2017-kwiecień 2018) SSA **** wystawiła co najmniej 8 pism związanych ze skargami na sposób procesowania spraw związanych z nieruchomością przy ul K*** 53 w M***. Przypomnieć w tym miejscu należy, że w największym skrócie sprawa nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** sprowadza się do tego, ze właściciel nieruchomości (w zakresie ujawnionym w księdze wieczystej **** /0000**** /5 i wyodrębnionych z niej w wyniku częściowego zniesienia współwłasności ksiąg **** /000**** 4/6, **** /000**** 5/3) kilka lat po dokonanym w dobrej wierze zakupie zorientował się, że wszelkie sprawy związane z jego własnością zaczęły być procesowane tak jakby na jej miejscu znajdowała się inna nieruchomość z innym właścicielem bez dołączenia do akt sprawy niczego co by uzasadniało takie postępowanie. Do momentu ujawnienia innego źródła przekonania sędziów, że pod adresem, K*** 53 w M*** znajduje się inny obiekt niż wynika to z zapisów wspomnianych ksiąg wieczystych (czego konsekwentnie się odmawia) można domniemać, że źródłem takiej wiedzy była, przekazywana rutynowo, informacja o zmianach w ewidencji gruntów. Tym bardziej, ze istotnie w 2012 roku do Sądu Rejonowego w G***wpłynęła taka informacja zawierająca ewidentne błędy (które zresztą zostały w późniejszym terminie w znacznej części sprostowane).
SSA **** wielokrotnie informowana o całej sprawie nie uznała jej jednak za patologię, którą się powinna zainteresować. Poniżej cytuję bodajże komplet sporządzonych przez nią pism w całości;
Wiz-4100-281/17/C (pismo z dnia 9 maja 2017 roku) -"Na podstawie art. 41b § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2015. 133 j.t), w załączeniu uprzejmie przedstawiam do rozpatrzenia skargę Pani *** z dnia 25 kwietnia 2017 roku. Zał. plik"
Wiz-4100-281/17/C (pismo z dnia 19 czerwca 2017 roku) -"W ślad za pismem z dnia 2 czerwca 2017 r. na podstawie art. 41b § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2015. 133 j.t.), w załączeniu uprzejmie przedstawiam do rozpatrzenia
skargę Pani Marii Szrejber z dnia 11 czerwca 2017 roku. Zal. plik"
Wiz-4100-281/17/C (pismo z dnia 24 lipca 2017 roku) -"Na podstawie art. 41 b § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. 2015. 133 j.l.), W załączeniu uprzejmie przedstawiam do rozpatrzenia kolejne skargi Pani *** z dnia 18 i 19 lipca 2017 roku. Zal. plik"
Wiz-4100-305/17/C (pismo z dnia 8 wrzesień 2017 roku) - "W nawiązaniu do Pani pisma z dnia 6 sierpnia 2017 roku uprzejmie informuję, iż odpowiedź na w/w pismo zostanie Pani udzielona w terminie późniejszym po zbadaniu sprawy."
Wiz-4100-305/17/C (pismo z dnia 24 października 2017 roku)- " W związku z licznymi wnioskami dotyczącymi nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** proszę o wskazanie w ciągu 7 dni, jakie dokładnie zarzuty podnoszą Panie odnośnie działalności Sądu Rejonowego w G***i w związku z jakimi postępowaniami sądowymi (proszę o podanie sygnatury akt takich spraw) oraz o wskazanie jakich konkretnie działań oczekują Panie od Prezesa Sądu Apelacyjnego w W***"
Wiz-4100-281/17/C (pismo z dnia 30 października 2017 roku)- " W związku z licznymi wnioskami dotyczącymi nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** proszę o wskazanie w ciągu 7 dni, jakie dokładnie zarzuty podnoszą Panie odnośnie działalności Sądu Rejonowego w G***i w związku z jakimi postępowaniami sądowymi (proszę o podanie sygnatury akt takich spraw) oraz o wskazanie jakich konkretnie działań oczekują Panie od Prezesa Sądu Apelacyjnego w W***"
Wiz-4100-281/17/C (pismo z dnia 25 kwietnia 2017 roku) -"Na podstawie art 41b § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r.- Prawo o ustroju sądów powszechnych, w załączeniu uprzejmie przedstawiam do rozpatrzenia kolejną skargę pani *** z dnia 8 kwietnia 2018 r, Zal. plik"
Wiz-4100-281/17/C (pismo z dnia 25 kwietnia 2017 roku) - "Na podstawie art 239 § 1 Kpa Pani wnioski z dnia 4 kwietnia 2018 roku oraz 20 kwietnia 2018 roku pozostawione są bez rozpoznania z uwagi na brak nowych zarzutów"
Oczywiście doceniam swoiste poczucie humoru SSA ***, ale wskazać należy, że jest kolejnym sędzią, który procesując sprawy związane z nieruchomością przy ul. K*** 53 w M*** nie tylko nie zdołał nadać im należnego (jawnego) biegu. Nie zdołała dopatrzeć się także nieprawidłowości nawet w procesowaniu spraw związanych z nieruchomością przy całkowitym ignorowaniu procedur nakazanych przez Ustawodawcę. I to w tak kluczowych kwestiach jak domniemanie wiarygodności ksiąg wieczystych i domniemanie dobrej wiary zakupu dokonanego w oparciu o ich rękojmię; oraz doktryna jawności postępowań sądowych, która nakazywała dołączenie do akt sprawy informacji o wszelkich źródłach wszelkich domniemanych „wątpliwości” co do rzekomego istnienia pod danym adresem innego stanu fizycznego czy prawnego nieruchomości niż wynika z prowadzonych dla niej ksiąg wieczystych.
Za najbardziej niepokojące należy jednak uznać to, że SSA **** nie uznała nawet za patologie, godną wyjaśnienia, poszlak wskazujących na całkowite i posunięte do granic absurdu podporządkowania procesu sądowego samorządowym "ustaleniom". I to tak wadliwym, że nie można nawet informacji o nich zamieścić w aktach spraw i oficjalnie poinformować osób, których prawa są naruszane przez podążanie za tymi "ustaleniami".
Na zakończenie należy podkreślić, że nie jest istotne czy SSA **** jest istotnie aż tak niekompetentna by nie rozumieć koncepcji trójpodziału władzy (czyli konieczności poruszania się sędziów w ramach ustanowionych przez Ustawodawcę) i niezawisłości sądownictwa czy tez udaje ona osobę skrajnie niekompetentna aby móc nie dopatrywać się nieprawidłowości w działaniu innych sędziów.
Faktem pozostaje bowiem, ze jest kolejnym sędzią, który nie dostrzegł patologii ani w odejściu od procedur nakazanych przez Ustawodawcę w zakresie domniemania wiarygodności ksiąg wieczystych i uznawania nabytych w oparciu o ich rękojmie praw (procesowanie spraw z ignorowaniem praw wynikających z zapisów ksiąg wieczystych) ani jawności procesu sądowego (nie informowaniem stron z czego brak wiary w prawdziwość zapisów ksiąg wieczystych wynika). I co jeszcze bardziej zdumiewające nie uznała nawet za stosowne wyjaśnienia poszlak wskazujących na tak skrajną zależność sądownictwa powszechnego od samorządów, że proces sądowy zredukowano do potwierdzania pozasądowych ewidentnie wadliwych „ustaleń” samorządowych bez oficjalnego poinformowania o nich stron i dania im możliwości obrony interesu prawnego.
Niewątpliwie sposób rozpatrzenia tej skargi da odpowiedź, czy opisane problemy są ograniczone do wąskiej grupki sędziów, czy problem dotyczy całego sądownictwa powszechnego, które stało się niewolnikiem niekompetencji własnych kadr i/lub swoistej solidarności zawodowej. Jednak w tej ostatniej sytuacji wszelkie mówienie o niezawisłości sądownictwa można traktować tylko i wyłącznie jako swoiste poczucie humoru.
Nawet przy pobieżnym zaznajomieniu się z wystawianymi przez SSO *** pismami nie sposób nie zauważyć, że miał wiedzę o sposobie prowadzenia przynajmniej kilku spraw; VI C 441/13 (przed Sądem Rejonowym dla W*) oraz I C 77/11, I Ns 253/10, I C 817/12, I C 170/10, I Co 610/12 (przed Sądem Rejonowym w G*** ). Wszystkie te sprawy były prowadzone z oczywistym naruszeniem praw właścicieli nieruchomości ujawnionych w prowadzonych dla niej księdze wieczystej ****/0000****/5 i ksiąg z niej wyodrębnionych w 2005 w wyniku częściowego zniesienia współwłasności tj. ****/000****4/6, ****/000****5/3, ****/000****6/0). Co więcej były prowadzone tak jakby pod adresem K*** 53 w M*** znajdowała się nieruchomość o innej charakterystyce niż wynikało to z zapisów wspomnianych ksiąg wieczystych.
"W związku z treścią kolejnego listu nadesłanego do Prezesa Sądu Okręgowego w W*** z przykrością informuję, iż na podstawie jego lakonicznej treści nie sposób zorientować się jakie zarzuty Pani stawia oraz w związku z jakim postępowaniem. Jeżeli Pani skarga dotyczyć miałaby Sądu Rejonowego w G*** , to pragnę zauważyć, iż zgodnie z wprowadzonym do obrotu z dniem 28 marca 2012 r. art. 41 b § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1080 ze zm.) organem właściwym do rozpatrzenia skargi lub wniosku, dotyczących działalności sądu jest prezes sądu. Co do zasady zatem, po dniu 28 marca 2012 r. właściwym do rozpoznania skarg na działanie Sądu Rejonowego w G*** właściwy jest Prezes tego Sądu. nie zaś Prezes Sądu Okręgowego w W*** ". (Wiz 413 -1820/12)
"... organem właściwym do rozpatrzenia skargi lub wniosku, dotyczących działalności sądu. jest prezes sądu. Co do zasady zatem, po dniu 28 marca 2012 r. właściwym do rozpoznania skarg na działanie Sądu Rejonowego w G*** właściwy jest Prezes tego Sądu, nic zaś Prezes Sądu Okręgowego w W*** . Prezes Sądu Okręgowego jest tymczasem właściwy do rozpoznania skargi na Prezesa Sądu Rejonowego w G*** (zgodnie z art. 41 b § 3 powyższej ustawy), jednakże z Pani skargi nie wynika, aby we wskazywanych sprawach Sądu Rejonowego w G*** o sygn. I C 77/11, I Ns 253/10, I C 817/12, I C 170/10 czy też I Co 610/12 Prezes Sądu Rejonowego podejmował jakiejkolwiek działania. Zwrócić także należy, iż część wskazywanych przez Panią wadliwości powinna być poddana kontroli instancyjnej w drodze stosowanego środka zaskarżenia (np. zażalenia na zarządzenie w przedmiocie zwrotu pozwu, czy też apelacji w zakresie twierdzeń co do wadliwie prowadzonego postępowania dowodowego, czy też zmiany przedmiotu postępowania, o ile oczywiście zapadłe orzeczenia będą dla Pani niekorzystne, czego obecnie nie sposób jakkolwiek ocenie)." (Wiz 041 366(367, 368)/12/C)
"W związku ze skargą nadesłaną do Prezesa Sądu Okręgowego w W*** , w zakresie w jakim dotyczy ona postępowania, jakie toczy się przed Sądem Rejonowym dla W*** w W*** pod sygn. VI C 441/13 w pierwszej kolejności pragnę poinformować, iż z uwagi na lakoniczność Pani skargi w tym zakresie (która w przeważającej części dotyczy sposobu rozpoznawania sprawy przed Sądem Okręgowym w W*** w sprawne o sygn. XXVII Cz 1633/16 oraz Sądu Rejonowego w G*** ), sprawia, iż nic sposób dokładnie zorientować się podjęcia jakich działań oczekuje Pani od Prezesa. Ogólnie wskazać należy, iż w ramach kompetencji nadzorczych Prezes Sądu Okręgowego nie został uprawniony do ingerencji w merytoryczne czynności podejmowane przez Sąd. " (Wiz 041-858/16/C)
"... uprzejmie wyjaśniam, że zgodnie z przepisem art. 9n ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych Prezes Sądu Rejonowego w G*** sprawuje wewnętrzny nadzór administracyjny nad działalnością sądów, który polega na zapewnieniu odpowiednich warunków techniczno-organizacyjnych oraz majątkowych funkcjonowania sądu i wykonywania przez sąd zadań z zakresu ochrony prawnej, oraz zapewnieniu właściwego toku wewnętrznego urzędowania sądu, bezpośrednio związanego z wykonywaniem tychże zadań. Czynności z zakresu nadzoru administracyjnego nie mogą wkraczać w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli (art. 9b ustawy)." (stanowisko wiceprezesa Sądu Rejonowego z 13 listopada 2012)
"W odpowiedzi na pismo z dnia 16 października 2012 roku, skierowane do Sądu Okręgowego w W*** , uprzejmie wyjaśniam, że aktualny stan prawny nieruchomości odzwierciedla treść księgi wieczystej. Zgodnie z przepisem art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 roku o księgach wieczystych i hipotece domniemywa się, że prawu jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Zatem, gdyby Sąd z urzędu posiadał informację o niezgodności stanu prawnego ze stanem faktycznym powyższą okoliczność uwzględniłby poprzez wpisanie ostrzeżenia do treści danej księgi wieczystej." (całość pisma z dnia 22 listopada 2012 Adm.411- 216/12)
"W odpowiedzi na skargę dnia 18 listopada 2012 roku. skierowaną do Sądu Okręgowego owego w W*** , uprzejmie wyjaśniam, że podtrzymuję stanowisko wyrażone w moim piśmie z dnia 22 listopada 2012 roku (Adm.411- 216/12)." (całość pisma z dnia 14 grudnia 2012 Sk 40/12)
Ponadto należy wskazać, ze działania SSO *** wskazują, że sądownictwo powszechne wydaje się mieć poważny problem z niezawisłością sędziów. Bowiem nie wydaje się możliwe aby jakikolwiek niezawisły sędzia nie był w stanie w ciągu 4 lat zaadresować w sposób należny ewidentnej patologii w działaniu instancji niższego szczebla. I to w tak kluczowych kwestiach jak brak przestrzegania jawności postępowań sądowych i rękojmia ksiąg wieczystych.
Składam skargę na SSO *** w związku z działaniami podjętymi w sprawach związanych z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** oraz wnoszę o skorzystanie posiadanych uprawnień celem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w celu ustalenia czy nie doszło do poważnego niedopełnienia obowiązków.
W tym miejscu przypomnieć należy, ze SSO *** jest jednym z bodajże kilkudziesięciu sędziów Sądu Okręgowego w W*** , którzy rozpatrując szereg skarg na sposób procesowania spraw związanych z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** nie zdołali doprowadzić do nadania im należnego (czyli jawnego) biegu.
W przypadku SSO *** wydaje się to być szczególnie zdumiewające zważywszy, że w czasie gdy procesował sprawy związane z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** występował w funkcji Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym.
W uzasadnieniu należy wskazać, że SSO *** jako Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym procesował w latach 2015- 2017 szereg wniosków o postępowanie dyscyplinarne dotyczących sposobu procesowania spraw związanych z nieruchomością przy ul. K*** 53 w M*** toczonych przed Sądem Rejonowym w G*** i Sądem Rejonowym dla W*** Śródmieścia . Wystarczy przytoczyć sygnatury; K 115/113/15; K 115/128/15; K 115/18/16; K 115/143/16; K 115/32/17; K 115/20/17;
Nawet przy pobieżnym zaznajomieniu się z wystawianymi przez SSO *** pismami nie sposób nie zauważyć, że miał wiedzę o sposobie prowadzenia przynajmniej kilku spraw dotyczących nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** przed Sądem Rejonowym dla W*** Śródmieście i przed Sądem Rejonowym w G***. Wszystkie te sprawy były prowadzone dla innego stanu prawnego i/lub fizycznego niż wynika nie tylko ze stanu faktycznego (widocznego choćby na powszechnie dostępnych zdjęciach satelitarnych np. Google Maps), ale również zapisów ksiąg wieczystych prowadzonych dla nieruchomości pod tym adresem ( tj. ****/0000****/5, ****/000****4/6, ****/000****5/3, ****/000****6/0) oraz wielokrotnie wystawianych wypisów z ewidencji gruntów będących podstawą dla zapisów w dziale I-O. Siłą rzeczy taki sposób prowadzenia postępowań prowadzić musiał do naruszania praw stron postępowania ujawnionych w księgach wieczystych jako właściciele nieruchomości na co wielokrotnie zwracano uwagę. Wystarczyło przejrzeć chociażby pobieżnie akta spraw, aby spostrzec, ze nie było nic co by usprawiedliwiało taki sposób działania.
Pomimo iż nie sposób było nie zauważyć, że takie prowadzenie spraw było ewidentnym naruszeniem zasady domniemania wiarygodności ksiąg wieczystych (i ich rękojmi) oraz zasady jawności postępowania - SSO *** przez 4 lata okazał się niezdolny do jawnego wyjaśnienia powodów takiego działania szeregu sędziów oraz wyciągnięcia w stosunku do nich konsekwencji. To ostatnie niewątpliwie zaowocowałoby nadaniem sprawom związanym z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** należnego biegu. Przez "należny bieg" rozumiem przede wszystkim przywrócenie jawnego trybu postępowania poprzez dołączenie do akt sprawy źródła informacji o rzekomym istnieniu pod adresem K*** 53 w M*** obiektu dla którego są prowadzone postępowania (a jest to obiekt o innej charakterystyce fizycznej i prawnej niz rzeczywiscie istniejacy i ujawniony we wspomnianych ksiegach wieczystych) i dokonania ich jawnej konfrontacji z dokumentami kompatybilnymi z sytuacją w terenie i zapisami tych ksiąg wieczystych.
Co więcej jeżeli potraktujemy poważnie dokumenty wystawiane przez SSO *** to wynika z nich jednoznacznie, ze procesowanie spraw związanych z nieruchomością nie w oparciu o zapisy ksiąg wieczystych i akta sprawy, ale w oparciu nie dołączane do akt sprawy informacje o rzekomym istnieniu pod danym adresem innego obiektu (bez dania stronom możliwości ich weryfikacji i obrony interesu prawnego) pozostaje w zakresie uprawnień sędziego. W mojej opinii pozostawanie takich dokumentów w obiegu prawnym narusza powagę sądownictwa.
Ponadto nie da się ukryć, że taka "interpretacja" prawa czyni z sądownictwa powszechnego narzędzie bezpodstawnej oraz dokonywanej bez wiedzy właścicieli zmiany stanu prawnego nieruchomości. Jednak najwyraźniej Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym nie ma z tym problemu. Przykładowo:
"Należy podkreślić, że zgodnie z powyższym przepisem skargi w zakresie dotyczącym działalności sadów w dziedzinie, w której sędziowie są niezawiśli - nic podlegają rozpatrzeniu- Żądanie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, będącego referentem w sprawie o sygn. akt II K 316/ 14 opiera Pani na własnej ocenie wartości materiału dowodowego, który winien być w Pani przekonaniu zgromadzony dla zweryfikowania zarzutu przestępstwa z art. 91 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7 lipca 1994 roku prawo budowlane. Ocena skutków postępowania dowodowego należy jednak z mocy art. 7 kodeksu postępowania karnego do niezwisłego sądu. który oceni, czy dokumenty, uznane przez Panią za ”fikcyjne", szczegółowo opisane w skargach mają znaczenie procesowe." (K 115/113/15)
".... pozostawiam bez rozpoznania Pani skargę z dnia 26 lipca 2015 roku. uzupełnioną pismem z dnia 21 września 2015 roku, dotycząca czynności Sądu Rejonowego w G*** w sprawach o sygnaturach akt: I C 77 i I Ns 313/ 10. Zgodnie bowiem z powyższym przepisem skargi dotyczące działalności sądów w dziedzinie, w której sędziowie są niezawiśli - nic podlegają rozpatrzeniu. Po przeanalizowaniu akt powyższych spraw stwierdzam zaś. że argumentacja skargi dotyczy w całej rozciągłości sędziowskiej oceny materiału dowodowego, będącego podstawą rozstrzygnięcia". (K 115/128/15)
"Działając na podstawie art. 41 a par. 2 ustaw)' z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2015 r. nr 133 i późn. zm.) pozostawiam bez rozpoznania Pani skargę z dnia 9 lutego 2016 roku dotyczącą czynności w sprawie Sądu Rejonowego w G*** o sygnaturze akt 11 K 316/ 14, zakończonej prawomocnym postanowieniem o umorzeniu postępowania z dnia 2 marca 2016 roku (k. 501 akt). Zgodnie bowiem z powyższym przepisem nie podlegają rozpatrzeniu skargi w zakresie działalności sądów w dziedzinie, w której sędziowie są niezawiśli. Stanowiąca istotę skargi negacja sędziowskiej oceny, iż zaistniały przesłanki postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłych, o której mowa w przepisach art. 202 kpk nie może zatem spowodować wszczęcia postępowania dyscyplinarnego". (K 115/18/16)
"Działając na podstawie art. 41 a par. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2062 i późn. zm.) pozostawiam bez rozpoznania Pani skargę, zawartą w tożsamo brzmiących pismach z 5 lutego i 6 lutego 2017 roku, dotyczącą sprawy Sądu Rejonowego w G*** o sygnaturze akt I Ns 253/10. Zgodnie bowiem z powyższym przepisem nic podlegają rozpatrzeniu skargi w zakresie działalności sądów w dziedzinie, w której sędziowie są niczwiśli. Należy podkreślić, że argumentacja skargi wynika z przekonania o wartości poszczególnych dowodów, mających przesądzać o zasadności Pani wniosku, dotyczącego zezwolenia na dokonanie czynności przekraczających granice zwykłego zarządu. Zarzut wobec sędziego referenta, iż jeszcze przed zakończeniem postępowania w I instancji nie wyraził aprobaty dla powyższej oceny wkracza zatem w obszar swobody orzekania, chroniony prawem." (K 115/32/17)
"W odpowiedzi na Pani skargę z dnia 6 grudnia 2016 roku, zawierającą żądanie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec *** - sędzi Sądu Rejonowego dla W*** Śródmieścia z powodu czynności podjętych w sprawie tego Sądu o sygnaturze akt VI C 441/13 uprzejmie informuję, że wobec tożsamości argumentów tej skargi z wystąpieniem, skierowanym przez Panią dnia 11 września 2016 roku podtrzymuję w całej rozciągłości stanowisko o braku podstaw do podjęcia czynności dyscyplinarnych, przedstawione w mym wyjaśnieniu z dnia 30 grudnia 2016 roku." (K 115/20/17)
"Odpowiadając na Pani skargę z dnia II września 2016 roku. przekazaną Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowym w W*** w dniu 6 grudnia 2016 r. . zawierającą kolejne żądanie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w związku z czynnościami w sprawie Sądu Rejonowego dla W*** Śródmieścia o sygnaturze akt VI C 441/ 13 ponownie stwierdzam, iż w zakresie, podlegającym memu rozpoznaniu skarga nie jest zasadna. Zważywszy, że argumenty Pani wystąpienia są tożsame zarzutom, poddanym analizie w piśmie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowym w W*** z dnia 30 grudnia 2016 roku. sygn. akt KK 115/32/16 - podtrzymuję w całej rozciągłości wyjaśnienie lam zawarte; powtórnie pragnę więc zaznaczyć, że ocena materiału dowodowego oraz uwarunkowań procesowych wyrażana w rozstrzygnięciach, dotyczących wniosków dowodowych i biegu postępowania - z racji treści art. 41 a par. 2 ustawy / dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. li. z 2016 r. nr 2062) - nic spowoduje podjęcia czynności dyscyplinarnych." (K 115/143/16)
Wobec powyższego w gestii osoby rozpatrującej niniejsza skargę należy ustalenie czy w osobie SSO *** mamy kolejnego sędziego, który nie posiada podstawowej wiedzy z zakresu prawa - czy też jego ocenę należy traktować jako właściwą. To znaczy czy istotnie "w zakresie dotyczącym działalności sadów w dziedzinie, w której sędziowie są niezawiśli" mieści się wykorzystanie procesu sądowego dla uwiarygadniania pozasądowych (coraz więcej poszlak wskazuje, że samorządowych) "ustaleń" stanu prawnego, opartych na założeniu rzekomego istnienia w terenie innej nieruchomości. Do tego bez dokonania jakiejkolwiek weryfikacji i dania osobie poszkodowanej tymi "ustaleniami" możliwości obrony interesu prawnego.
Mam nadzieję, że osoba rozpatrująca niniejszą skargę ma świadomość konsekwencji potwierdzenia, ze "niezawisłość” sędziów obejmuje również współdziałanie w próbie bezpodstawnej zmiany stanu prawnego nieruchomości,
16. Skarga szesnasta.
17. Skarga siedemnasta.
18. Skarga osiemnasta.
19. Skarga dziewiętnasta.
20. Skarga dwudziesta.
Twierdzenie, ze nie jest Państwa obowiązkiem zainteresowanie się aż taką skalą sprzeniewierzenia się zasadzie niezawisłości sądownictwa jest zbyt absurdalne, aby można je było traktować inaczej niż jako wyraz specyficznego poczucia humoru. Tym bardziej, ze współistnieje z nią wystawianiem dokumentacji poświadczającej o tym, że obrębie sądownictwa nie są respektowane podstawowe zasady nakazanie przez Ustawodawcę takich jak jawność postępowań sądowych czy rękojmia ksiąg wieczystych.
Składam skargę na *** - sędziego WSA w W*** w związku z procesowaniem spraw związanych z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** w szczególności: wyrok z dnia 05.19.2013 w sprawie IV SA/Wa 913/13 ; wyrok z dnia 07.01.2014 sygn IV SA/Wa 1931/13 ;
W latach 2013- 2014 sędzia *** brał udział w wydaniu 2 wyroków tj. wyrok z dnia 05.19.2013 w sprawie IV SA/Wa 913/13 ; wyrok z dnia 07.01.2014 sygn IV SA/Wa 1931/13 ; dotyczących nieruchomości przy ul. K*** 53 w M***.
- zaświadczenia potwierdzającego iż w rejestrach prowadzonych przez Urząd Miasta M*** brak jest jakichkolwiek dokumentów wystawionych przez osoby podające się za najemców posiadających decyzję administracyjną lub wystawionych na rzecz osób podających się za najemców posiadających decyzję administracyjną w odniesieniu do nieruchomości znajdującej się przy ul. K*** 53 w M***. (wyrok z dnia 05.19.2013 w sprawie IV SA/Wa 913/13)
- zaświadczenia potwierdzającego, że :".. Burmistrz Miasta M*** ani żadna z osób działających z jego upoważnienia nie była sygnatariuszem jakiejkolwiek umowy przeniesienia własności w stosunku do nieruchomości znajdującej się przy ul K*** 53 w M*** lub jej części". (wyrok z dnia 07.01.2014 sygn IV SA/Wa 1931/13 )
Nieruchomość przy ul K*** 53 w M*** jest nieruchomością, która zawsze pozostawała w prywatnych rękach, a kilka lat wcześniej była przedmiotem transakcji kupna-sprzedaży (co można było łatwo stwierdzić zaglądając do elektronicznej wersji ksiąg wieczystych dla niej prowadzonych). W takiej sytuacji zaświadczenia dotyczyły prostych udokumentowanych i oczywistych faktów i było żadnych podstaw dla odmowy ich wydania.
Już sam fakt odmowy wystawienia zaświadczeń przez Urząd Miasta M*** sugerował możliwość przypisania do tej nieruchomości dokumentacji z innego obiektu i możliwość dokonywania manipulacji na prawie własności bez wiedzy władających nieruchomością właścicieli. W takiej sytuacji za najbardziej zdumiewające należałoby jednak uznać nie ujawnienie wszelkich okoliczności w uzasadnieniu i brak dążenia do jawnego wyjaśnienia sprawy zarówno ze strony Burmistrza Miasta M*** jak i podtrzymujących jego postanowienia kolejnych składów orzekających SKO w W*** .
W takiej sytuacji pozostaje niejasne dlaczego sędzia Łukasz Krzycki i współdziałający w wydaniu wspomnianych wyroków sędziowie uznali, że są władni uznać postanowienia Burmistrza Miasta M*** i podtrzymujące je postanowienia SKO za właściwe i oddalić skargę.
Za szczególnie niepokojące należy jednak uznać, że sędzia *** i sędziowie współdziałający w wydaniu wyroku z dnia 07.01.2014 sygn IV SA/Wa 1931/13 nie uznali za nieprawidłowość iż Burmistrz Miasta M*** nie może zaświadczyć iż nie podejmował bezprawnych czynności w stosunku do prywatnej nieruchomości. W takich okolicznościach uchylenie się od nakazania wyjaśnienia sprawy powinno w mojej opinii być rozpatrywane w kategoriach świadomego współdziałania w czynach zabronionych.
Na marginesie wskazuję, że na chwilę obecną nie można wykluczyć, ze bezprawne czynności mogły istotnie zostać podjęte w stosunku do nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** bez poinformowania o tym władających nieruchomością właścicieli.
21. Skarga dwudziesta pierwsza.
Na wstępie pragnę przypomnieć, że już trzeci miesiąc nie są Państwo w stanie nawet wyjaśnić co skłoniło co najmniej kilkudziesięciu sędziów (o ile nie więcej) do procesowania spraw tak jakby pod adresem K*** 53 w M*** znajdował się inny obiekt, niż ten który jest ujawniony w księgach wieczystych prowadzonych dla nieruchomości pod tym adresem i który można zobaczyć w terenie (choćby zdjęcia satelitarne dostępne na Google Maps). Do tego nie ujawniając niczego co by usprawiedliwiało takie działania.
Twierdzenie, ze nie jest Państwa obowiązkiem zainteresowanie się aż taką skalą sprzeniewierzenia się zasadzie niezawisłości sądownictwa jest zbyt absurdalne, aby można je było traktować inaczej niż jako wyraz specyficznego poczucia humoru. Tym bardziej, ze współistnieje z nią wystawianiem dokumentacji poświadczającej o tym, że obrębie sądownictwa nie są respektowane podstawowe zasady nakazanie przez Ustawodawcę takie jak jawność postępowań sądowych czy rękojmia ksiąg wieczystych.
Składam skargę na *** - sędziego WSA w W*** w związku z procesowaniem skargi na uchwałę Rady Miasta M*** z dnia 26.02.2013 nr 259/XXIV/13 zakończonej postanowieniem z dnia 01.08.2013 sygn IV SA/Wa 1655/13 ; Wnoszę również o skorzystanie z posiadanych uprawnień celem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego dla ustalenia czy w trakcie procesowania sprawy nie doszło do rażącego przekroczenia uprawnień.
W dniu 01.08.2013 sędzia WSA *** wydała postanowienie w sprawie IV SA/Wa 1655/13 o odrzuceniu skargi na Uchwałę Rady Miasta M*** z dnia 26.02.2013 nr 259/XXIV/13. Powyższą Uchwałą odrzucono skargę na Burmistrza Miasta M*** tym samym aktem prawa miejscowego usankcjonowano odmowę Burmistrza Miasta M*** ujawnienia kompletnej dokumentacji istniejącej w jego zasobach dotyczącej nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** jej właścicielom (czyli władającym nieruchomością osobom ujawnionym w dziale II ksiąg wieczystych prowadzonych dla nieruchomości pod tym adresem jako jej właściciele).
Już samo to musi budzić zdumienie, bowiem takie działanie nie wchodzi w zakres kompetencji Rady Miasta. Nawet pobieżna analiza tej części dokumentacji, która została udostępniona przez Burmistrza Miasta M*** właścicielom powinna spowodować niedowierzanie (lista znajdowała się w uzasadnieniu Uchwały). Bowiem nie zawierała żadnych dokumentów wskazujących na kontakt Urzędu Miasta M*** z władającymi nieruchomością właścicielami. Nawet w tak oczywistej formie jak decyzje podatkowe. Ponadto z treści skargi wynikało, że Skarżąca wie o znacznie większej ilości dokumentów, które wystawił Urząd Miasta M*** załatwiając sprawy z wniosku jej poprzedników prawnych. Postępowanie Burmistrza Miasta M*** było więc co najmniej zdumiewające, a sam fakt odmowy udzielenia pełnej informacji stawiał pod znakiem zapytania czy Skarżąca jest istotnie traktowana jak właściciel rzeczonej nieruchomości.
Nie powinno podlegać dyskusji, iż sytuacja w której instytucja państwowa usiłuje ukryć przed osoba ujawnioną w księgach wieczystych jako właściciel nieruchomości, że posiada w swoich zasobach udokumentowane pozostawanie w kontakcie z poprzednimi właścicielami i liczne dowody władania przez nich nieruchomością powinno wzbudzić najwyższą podejrzliwość i potrzebę wyjaśnienia sprawy.
Jednak najwyraźniej sędzia *** takiej potrzeby nie odczuła, bowiem skargę oddaliła sporządziwszy ponad dwustronicowe uzasadnienie dlaczego nie jest w zakresie jej obowiązków zajęcie się sprawą. Musi to budzić najszczersze zdumienie z następujących powodów
1. Uchwała Rady Miasta jest aktem prawa miejscowego i nie wydaje się aby w zakresie uprawnień sędziego było dochodzenie (cyt) "do konstatacji", że uchwała to nie uchwała, ale odpowiedź na skargę.
2. Odmowa udzielenia właścicielowi pełnej informacji o działaniach podejmowanych w stosunku do jego nieruchomości jest działaniem bezprawnym i uchwała sankcjonująca tego typu działania miała obowiązek zostać uchylona
3. Jeżeli istotnie sędzia *** uważała z jakichś względów, że załatwienie sprawy przekracza jej uprawnienia - to zgodnie z KPA miała obowiązek przekazać sprawę do odpowiedniego organu - bowiem w obiegu prawnym nie powinny pozostawać akty prawa miejscowego pozostające w ewidentnej sprzeczności z Konstytucją III RP (w tym konkretnym przypadku z poszanowaniem prawa do informacji i własności).
4. Sądownictwo administracyjne nie powinno ponadto pobierać opłat za sporządzenie dwustronicowego uzasadnienia , że sprawa nie jest w zakresie jego kompetencji.
Na marginesie należy wskazać, że sędzia *** swoimi działaniami udowodniła, że również przymuszenie tą ścieżką Burmistrza Miasta M*** do ujawnienia powodów da których wysuwa zdumiewające sugestie odnośnie stanu prawnego i fizycznego nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** napotyka na opór ze strony WSA w W*** Pozostaje więc otwartą kwestią czy istotnie sędzia sądu administracyjnego posiada uprawnienia do takiego działania Wobec czego wnoszę jak powyżej.
22. Skarga dwudziesta druga.
Składam skargę na *** - sędziego WSA w W*** w związku z procesowaniem sprawy związanej z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** o sygn VII SA/Wa 2751/12 zakończonej wyrokiem z dnia 25.02.2013 roku
Sędzia *** wraz z sędzia *** i sędzią *** w dniu 25.02.2018r wydały orzeczenie w sprawie VII SA/Wa 2751/12 podtrzymujące decyzję MWINB nr 1424/12 z dnia 12.09.2012r, która z kolei była podtrzymaniem decyzji PINB w G*** nr 195/12 z dnia 12.09.2012r.
Orzeczenie w sprawie VII SA/Wa 2751/12 należy uznać za prawdziwie przełomowe zważywszy, że utrzymywało ono w obiegu prawnym (po zbadaniu ich zgodności z prawem) decyzję kończącą proces budowlany oparty na dokumencie wydanym na planach fikcyjnej nieruchomości (decyzja Burmistrza Miasta M*** nr 933014 z 1993 roku) oraz w oparciu o jakieś bliżej niezidentyfikowane informacje (np informacja o rzekomym poszerzeniu zakresu wykonanych prac w stosunku do ujętego we wspomnianej decyzji, której źródła do chwili obecnej nie ujawniono) z całkowitym zignorowaniem dokumentacji dotyczącej rzeczywiście istniejącej pod tym adresem nieruchomości. Związek z rzeczywistością tak dokonanych "ustaleń" jest chyba oczywisty.
Aby w pełni ocenić charakter wyroku należy wspomnieć, ze mapy geodezyjne na których wydany został bodajże jedyny dokument, którego treść nie została zignorowana (czyli decyzja Burmistrza Miasta M*** nr 933014 z 1993 roku) odzwierciedlały najprawdopodobniej przedwojenną sytuację nieruchomości i według mojej wiedzy mogły być wprowadzone do obiegu prawnego jako rzekomo odpowiadające aktualnej sytuacji tylko na skutek decyzji zwrotowej (czyli decyzji o zwrocie nieruchomości będącej w posiadaniu/własności Skarbu Państwa podmiotowi mającemu do niej roszczenie). Należy jednak wskazać, ze do akt sprawy VII SA/Wa 2751/12 dołączono wystarczająco materiałów by nawet słabo przeszkolony prawnik mógł się zorientować że nieruchomość przy ul K*** 53 w M*** nie mogła być przedmiotem wydanej zgodnie z prawem decyzji zwrotowej. Natomiast nie trzeba być nawet prawnikiem, by zauważyć, ze procesowanie spraw w oparciu o dokumenty sporządzone dla fikcyjnego stanu faktycznego z ignorowaniem nie tylko sytuacji w terenie, ale również wszelkich odzwierciedlających rzeczywisty stan faktyczny dokumentów - poświadcza powagą instytucji państwowej o rzekomym istnieniu tego fikcyjnego stanu faktycznego.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności należy wskazać, że bez względu na intencje sędzi Mirosławy Pindelskiej i jej koleżanek, wprowadziły one do obiegu prawnego (i bazy orzeczniczej) zdumiewające z wielu względów orzeczenie. Po pierwsze potwierdza ono o nadrzędnym charakterze wadliwej dokumentacji, której źródłem wydają się być wadliwe decyzje zwrotowe nad całą mającą według Ustawodawcy znaczenie prawne dokumentacją i wszystkimi mającymi znaczenie prawne rejestrami PRL-u i III RP, a także stanem faktycznym nieruchomości. Po drugie sankcjonuje wykorzystanie procesu budowlanego dla uwiarygadniania rzekomej zgodności takiej dokumentacji ze stanem faktycznym bez informowania osób, których prawa takie działanie narusza odnośnie przyczyn takiego postępowania.
Wskazać przy tym należy, ze do momentu usunięcia wyroku sygn VII SA/Wa 2751/12 z dnia 25.02.2013 roku z obiegu prawnego i wyciągnięcia konsekwencji względem osób odpowiedzialnych za jego wydanie - pozostaje on oficjalną interpretacją prawa na potrzeby aparatu administracyjnego III RP . W razie gdyby nie było to dla Państwa oczywiste załączam postanowienie GINB DON/ORZ/7200/822/15 KLW z dnia 16.07.2015r. w którym czytamy
"Ponieważ do wyroku WSA w W*** z. dnia 25.02.2013 r (zapadłego w danej sprawie) nie zostało sporządzone uzasadnienie dokonano analizy porównania zarzutów podnoszonych przez Skarżąca, na etapie postępowania zakończonego decyzje organu wojewódzkiego z dnia 12.09.2012 r. oraz w skardze do WSA w W*** z zarzutami podnoszonymi w pismach dotyczących żądania wszczęcia postępowania nieważnościowego stwierdzając, ze są one tożsame.
W związku z powyższym nie ma możliwości, aby przywołane przez Panią okoliczności mogły znaleźć się poza zakresem kontroli sądowej w sprawie o sygn. akt VII SA/Wa 2751 12. gdyż Sad kontrolując zaskarżoną decyzje musiał badać z urzędu przesłanki powołane przez Skarżącą.
Ww. tok postępowania potwierdził WSA w W*** w wyroku z dnia 20 lutego 2013r.. sygn. akt VII SA/Wa 2739 12. wskazując, że trafne jest stanowisko organu porównujące zarzuty Skarżących zawarte w skardze do Sądu i we wniosku o stwierdzenie nieważności, w sytuacji gdy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie został opatrzony pisemnym uzasadnieniem.
W świetle ad. 134 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd nie jest związany granicami skargi, co oznacza, że rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Ponadto stosownie do art. 145 § 1 pkt 2 ww. ustawy. Sąd stwierdza nieważność decyzji w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w arl. 156 § 1 Kpa lub w innych przepisach.
W świetle powyższego, po wydaniu przez sąd administracyjny wyroku oddalającego skargę na decyzję administracyjną niedopuszczalne jest prowadzenie przez organy administracji postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności tejże decyzji i podważanie ustaleń dokonanych przez Sąd.
Wyrok oddalający skargę jest rezultatem jej nieuwzględnienia wobec niewystępowania wad prawnych, uzasadniający do uchylenie decyzji albo stwierdzenie jej nieważności. Jego istotną treścią zatem jest ustalenie, że w chwili wydania zaskarżonej decyzji ostatecznej nie była ona prawnie wadliwa z punktu widzenia ustanowionych kryteriów kontroli legalności decyzji administracyjnych. Po wyroku oddalającym skargę, niedopuszczalne więc byłoby stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej, albowiem
Sąd z urzędu powinien ustalić, czy występują okoliczności uzasadniające stwierdzenie nieważności w myśl art. 156 § 1 Kpa. żadna z. okoliczności wymienionych w tym przepisie (pkt 1-7) nie zmienia swej wartości prawnej z upływem czasu. Jeżeli nie występowały przyczyny nieważności w chwili wydania decyzji, to nie powstaną one również po jej wydaniu, a wiec wszystkie mogą być ujawnione w postępowaniu przed sądem administracyjnym (por. wyrok NSA z dnia 10.02.2003 r.. sygn. akt II SA 815 01)."
Ponadto precyzuję, że niniejsza skarga dotyczy tylko sędzi ***. Sędzia *** i sędzia *** uczestniczyły w wydawaniu większej ilości wyroków związanych ze sprawą nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** toteż ich działania wymagają szerszego omówienia.
W załączeniu postanowienie GINB DON/ORZ/7200/822/15 KLW z dnia 16.07.2015r.
23. Skarga dwudziesta trzecia.
Tym niemniej takie żarty nie mogą przesłonić faktu, że nie zdołali Państwo nawet skłonić pojedynczego sędziego do udzielenia wyjaśnień w sprawie. Mogę tylko wyrazić nadzieję, że przesłana w dniu 01.06.2018 i w dniu 06.06.2018 część materiału dowodowego obecnego w zasobach Sądu Rejonowego w G*** pozwoli Państwu na lepsze zorientowanie się w sprawie.
Składam skargę na ***- sędziego WSA w W*** w związku z procesowaniem sprawy związanej z nieruchomością przy ul K*** 53 w M*** o sygn VII SA/Wa 1479/12 zakończonej wyrokiem z dnia 06.02.2013 roku
Sędzia *** wraz z sędzia *** i sędzią *** w dniu 06.02.2018r wydały orzeczenie w sprawie VII SA/Wa 1479/12 odrzucające skargę na postanowienie GINB DON/ORZ/7101/461/11, którym podtrzymano postanowienie MWINB nr 464/12 z dnia 12.03.2012r , którym z kolei organ wojewódzki odmówił stwierdzenia nieważności postanowienia PINB w G*** 117/10 z dnia 15.11.2010 roku.
Orzeczenie VII SA/Wa 1479/12 z dnia 06.02.2013 roku należy niewątpliwie uznać przełomowe osiągnięcie zważywszy czego postanowienie PINB w G*** nr 117/10 z dnia 15.11.2010 roku dotyczyło.
Otóż PINB w G*** nakazał wykonanie ekspertyz, które już wcześniej zostały dostarczone w postaci wykonania obowiązkowego 5-letniego przeglądu technicznego oraz inwentaryzację fikcyjnych prac. Należy przy tym zauważyć, że PINB w G*** do chwili obecnej nie wyjaśnił dlaczego nie uznaje obowiązkowego przeglądu technicznego za wiążący (pomimo iż nie ma takich uprawnień), ale wnioskując zdziałań podejmowanych przez PINB w G*** w innych sprawach można się domysleć iż wynika to z tego iż ów przegląd został wykonany dla rzeczywiście istniejącej pod adresem K*** 53 w M*** nieruchomości. PINB w G*** wydaje się z definicji nie uznawać dokumentacji dotyczącej rzeczywiście istniejącej pod tym adresem nieruchomości (nawet akty notarialne traktuje jako niezobowiązujące oświadczenie bez konsekwencji prawnych). Za to bez zastrzeżeń wydaje się uznawać dokumenty, których źródłem mogą być co najwyżej decyzje zwrotu nieruchomości (jak się wydaje jedyny proces, który może uznać sytuację geodezyjno -prawną sprzed ponad pół wieku za aktualną w sposób wiążący prawnie). I najwyraźniej nie przyjmuje do wiadomości iż nieruchomość przy ul K*** 53 w M*** nie mogła zostać zwrócona żadnym „poprzednim właścicielom”, bowiem pozostawała zawsze w prywatnych rękach, a nie Skarbu Państwa.
Innymi słowy sędzia *** wraz z koleżankami wydając w dniu w dniu 06.02.2018r wyrok w sprawie VII SA/Wa 1479/12 potwierdziła (po zbadaniu zgodności z prawem) iż absolutnie dopuszczalne jest zlecanie oceny stanu technicznego fikcyjnej nieruchomości i inwentaryzacji wykonanych na niej fikcyjnych prac po to by uwiarygodnić wadliwe dokumenty (najprawdopodobniej wadliwą lub wadliwie zlokalizowaną decyzję zwrotu nieruchomości), które w żaden sposób nie pasują ani do tego co się znajduje w terenie ani do istniejącej dokumentacji (która nawiasem mówiąc wyklucza również to iż nieruchomość pod adresem K*** 53 w M*** mogła kiedykolwiek znajdować się w rękach Skarbu Państwa). I aby uzasadnić zgodność z prawem swojej opinii sporządziły 10-stronicowe uzasadnienie.
Nie sposób przy tym nie zauważyć, że w aktach sprawy VII SA/Wa 1479/12 nie było nic co mogło być podstawą dla ignorowania 5-letniego przeglądu technicznego, ani żadnej informacji, która wskazywałaby, że pod adresem K*** 53 w M*** znajduje się inny obiekt niż ten, dla którego został on sporządzony oraz żadnego materiału dowodowego wskazującego, że prace budowlane, których inwentaryzację nakazano istotnie zostały przeprowadzone. Toteż jedyną okolicznością w której sędzia *** i jej koleżanki mogły nie mieć pełnej świadomości konsekwencji własnych działań jest sytuacja w której żadna z nich nie zapoznała się z aktami sprawy i procesowały sprawę na podstawie nie dołączonych do akt sprawy informacji z zewnątrz.
W mojej opinie w ten oto sposób sędzia *** wraz z koleżankami nie tylko poświadczyły, ze proces budowlany może być wykorzystywany dla uwiarygadniania wadliwych dokumentów (lub raczej ich rzekomej zgodności z sytuacją w terenie wbrew istniejącym faktom) bez wyjaśniania osobom poszkodowanym takimi działaniami ich przyczyn (chociażby po to aby umożliwić im obronę interesu prawnego). Przede wszystkim uważam iż naruszyły powagę i wiarygodność sądownictwa.
Jednak na chwilę obecną wyrok w sprawie VII SA/Wa 1479/12 pozostaje w obiegu prawnym jako dopuszczalna interpretacja prawa.
Ponadto precyzuję, ze niniejsza skarga dotyczy tylko sędzi *** . Sędzia *** i sędzia *** współuczestniczyły w wydawaniu większej ilości wyroków związanych ze sprawą nieruchomości przy ul K*** 53 w M*** toteż ich działania wymagają szerszego omówienia.