Source: https://www.senat.gov.pl/prace/posiedzenia/przebieg,545,1,przemowienia.html
Timestamp: 2020-08-11 21:09:31
Legal References Found: art. 228
 art. 2
 art. 3
 art. 8
 art. 15
 art. 7
 Art. 15
 art. 15
 art. 15
 Art. 15
 art. 15
 art. 15
 art. 32
 art. 64
 art. 31
 art. 233
 art. 3
 art. 1
 art. 17
 art. 4171
 art. 4171
 art. 92

Document Content:
Przemówienie senatora Aleksandra Szweda w dyskusji nad punktem 1. porządku obrad
Ustawa o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 to projekt rządu Prawa i Sprawiedliwości, który ma na celu wprowadzenie kolejnych instrumentów w zakresie ochrony zdrowia, które pozwolą na skuteczną walkę z koronawirusem. Ustawa zakłada dokonanie zmian w 14 ustawach wraz z niezbędnymi regulacjami przejściowymi. Chodzi o następujące ustawy: z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej; z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty; z dnia 22 sierpnia 1997 r. o publicznej służbie krwi; z dnia 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej; z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne; z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów; z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym; z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi; z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej; z dnia 25 września 2015 r. o zawodzie fizjoterapeuty; z dnia 24 lutego 2017 r. o uzyskiwaniu tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia; z dnia 9 listopada 2018 r. o zmianie ustawy o działalności leczniczej oraz niektórych innych ustaw; z dnia 21 lutego 2019 r. o Agencji Badań Medycznych; z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
W dużym skrócie, nowelizacje tych ustaw dają Państwowej Inspekcji Sanitarnej możliwość wydawania decyzji nakładających obowiązek dystrybucji środków biobójczych, umożliwiają udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, a także umożliwiają wojewodom wydawanie decyzji o skierowaniu lekarzy, dentystów i lekarzy odbywających staż do pracy przy zwalczaniu epidemii. W obecnej, nadzwyczajnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa zmiany w wymienionych ustawach są niezbędne.
Projektowane przepisy zawarte w ustawie o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 ‒ dalej zwanej ustawą ‒ które mają wprowadzać szczególne środki zwalczania epidemii, nie niosą rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo pracy pielęgniarek, położnych czy też pozostałych osób z personelu medycznego. Zapewne każdy z nas zdaje sobie sprawę, że w tak trudnym dla nas momencie przydatna jest każda dodatkowa para rąk, niemniej jednak nie można kłaść na szali ludzkiego życia. Wielu lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, niosąc pomoc w tym trudnym dla Polski momencie, naraża zdrowie swoje i swoich bliskich. Ustawa powinna zatem przewidzieć adekwatne zabezpieczenie środków finansowych na pomoc dla rodzin w wypadku śmierci lub ciężkiej choroby osoby biorącej udział w bezpośrednim niesieniu pomocy w okresie epidemii.
W żadnym z artykułów ustawy nie rozważono, czy stan zdrowia pielęgniarki lub położnej w momencie jej skierowania do pracy, przeniesienia zezwala na wykonywanie czynności w warunkach zagrażających jej życiu lub zdrowiu. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem tego problemu wydaje się być kierowanie do pracy w takich warunkach po przeprowadzeniu badań lekarskich. Należy również zrozumieć strach służby medycznej przed nieświadomym zarażeniem innych osób, w tym w szczególności własnej rodziny. Wobec tego należałoby w ustawie zamieścić zapis, który nakazywałby przeprowadzać systematyczne badania testowe wśród personelu medycznego w kierunku zakażeń wirusem SARS-CoV-2.
W ustawie zaproponowano ważne zmiany dotyczące listy refundacyjnej, której aktualizacja publikowana była dotychczas co 2 miesiące. Obecnie aktualizacja zostaje wstrzymana, a nowelizację Ministerstwo Zdrowia przygotuje dopiero we wrześniu. A więc w Polsce przez kolejne pół roku nie otrzymają refundacji żadne dodatkowe leki – ani innowacyjne, ani generyczne ‒ nie zmienią się też ceny ani nie zostaną rozszerzone grupy pacjentów, którzy mogą korzystać z refundacji danego leku. Dziękuję bardzo.
Dzisiejsze posiedzenie Senatu odbywamy w czasie, kiedy wszelkie statystyki wskazują, że będzie dalsze dynamiczne rozszerzanie się epidemii koronawirusa. Według głosów autorytetów medycznych najbliższych 30 dni okaże się kluczowymi w naszej wspólnej walce z tym okrutnym wirusem. My, jako politycy, już od dawna zwracamy się z apelami, wnioskami, argumentując w różny sposób nasze wystąpienia, o to, by pan premier, wraz z całym rządem, zdecydował się na to, by wprowadzić na terenie naszego kraju stan klęski żywiołowej.
Politycznych głosów możecie państwo nie słuchać, jednak kiedy z takim apelem, mocno go akcentując, zwraca się do pana premiera Naczelna Izba Lekarska, to ten głos powinien być już dla państwa słyszalny. W swoich wystąpieniach NIL podkreśla, że stan obecny, kiedy każdego dnia z coraz większym natężeniem są stwierdzane kolejne przypadki zakażeń koronawirusem, należałoby bardzo kategorycznie ograniczyć czy to gromadzenie się, czy też przemieszczanie obywateli. Poprawnymi rozwiązaniami już wprowadzonymi są wstępnie ograniczenie, a teraz odwołanie lokalnych egzaminów, imprez kulturalnych czy sportowych. Odwołano igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Na obecne warunki, jak wskazuje NIL, absolutną koniecznością jest odwołanie i przełożenie terminu wyborów prezydenckich. Na tę jednak decyzję miałoby wpływ ogłoszenie stanu klęski żywiołowej i o to właśnie apelują lekarze.
Argumentami pojawiającymi się w tym wystąpieniu do pana, Panie Premierze, są, obok zmniejszenia naszych aktywności – publicznej, zawodowej i społecznej – także obostrzenia, pozwalające na skrócenie czasu występowania epidemii.
Panie Premierze, głosy polityków może pan ignorować, myśląc o tym, że służą jakimś partykularnym interesom poszczególnych ugrupowań. Jednak na głosy lekarzy, którzy od kilku tygodni („na pierwszej linii frontu”) walczą, z nadludzkim wysiłkiem, o każde życie i o zdrowie naszych obywateli, nie może być pan głuchy.
Myślą oni nie tylko o tym, nad czym już teraz muszą panować w sytuacji niewyobrażalnego zagrożenia, ale też myślą o zapobieganiu dalszemu rozprzestrzenianiu się epidemii, a takim momentem mogą stać się wybory prezydenckie oraz pójście do urn milionów Polaków. Staną się one kolejnym elementem zwiększenia ryzyka kontaktów, a co za tym idzie, kolejnym przyczynkiem do rozprzestrzeniania się wirusa.
Razem z lekarzami proszę, aby wsłuchał się pan w apel, który jest ich „wołaniem o uniknięcie niepotrzebnych narażeń, cierpień i strat”.
Szanowny Panie Premierze, dzisiaj podczas posiedzenia Senatu RP, na którym procedujemy zapisy „tarczy antykryzysowej”, bardzo mocno wybrzmiewały alarmujące apele o tym, że brakuje podstawowych środków ochrony osobistej dla całego personelu medycznego, który teraz na „pierwszej linii frontu” walczy o zdrowie i życie Polaków.
Od tygodni w mediach słychać krytyczne uwagi o braku przygotowania przez odpowiednie instytucje naszego państwa na tę niebezpieczną walkę z koronawirusem. Wczoraj wysłuchaliśmy smutnych słów prof. Roberta Flisiaka o tym, że „widać już dna kartonów”, w których leżą ostatnie zapasy środków ochrony dla medyków (maseczek, rękawiczek czy środków antybakteryjnych).
Wyjątkowa, nasza ludzka solidarność sprawiła, że w każdym mieście, miasteczku Polacy organizują zbiórki, zrzutki, by zebrać kolejne fundusze i zakupić pilnie potrzebne, a raczej niezbędne szpitalom środki ochrony osobistej.
W obliczu pandemii bezpieczeństwo personelu medycznego jest tym, co daje nam nie tylko bezpośrednią pomoc, ale także poczucie bezpieczeństwa i spokój obywateli.
Proszę o informację, jakie skuteczne działania podejmuje rząd, by zapewnić lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom i całemu personelowi medycznemu choćby podstawowe i bezpieczne warunki pracy, środki ochrony osobistej, by mogli bezpiecznie ratować zdrowie i życie w sytuacji zagrożenia koronawirusem.
Przemówienie senatora Aleksandra Szweda w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Przedstawiona specustawa w sprawie tzw. tarczy antykryzysowej jest odpowiedzią, bardzo szybką odpowiedzią – zainicjowaną przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, a przygotowaną przez pana premiera Mateusza Morawieckiego wraz z poszczególnymi ministrami – na obecną trudną sytuację związaną z pandemią koronawirusa. Pandemią, która mogła przybrać znacznie większe rozmiary, gdyby nie sprawne i szybkie działania naszego rządu, które są chwalone są nie tylko w Polsce, ale również w Europie i na świecie. Teraz, w obliczu potrzeby wsparcia naszego społeczeństwa, w obliczu potrzeby ratowania wielu miejsc pracy, wielu przedsiębiorstw rząd ponownie działa szybko i zdecydowanie. Pozwala na to bardzo dobra sytuacja budżetowa, ale nie byłoby jej, gdyby rząd Prawa i Sprawiedliwości od ponad 4 lat nie dbał skutecznie i jak dobry gospodarz o budżet naszego państwa.
Przygotowana przez rząd tarcza antykryzysowa to olbrzymi pakiet antykryzysowy, opiewający na ok. 212 miliardów zł, co stanowi 10% PKB. Ten pakiet opiera się na 5 filarach.
1. Bezpieczeństwo pracowników. Wartość przewidywanego wsparcia to 30 miliardów zł. Obejmuje ono m.in. sfinansowanie 40% płacy pracowników zatrudnionych przez przedsiębiorców znajdujących się w problemach finansowych, dofinansowania dla przedsiębiorstw do przestoju ekonomicznego, jednorazowe świadczenie z ZUS w wysokości 2 tysięcy zł brutto dla umów cywilnoprawnych i dla samozatrudnionych, dodatkowy zasiłek opiekuńczy dla rodziców, również dla rodziców dzieci niepełnosprawnych, tzw. wakacje kredytowe i inne.
2. Finansowanie przedsiębiorstw. Wartość przewidywanego wsparcia to 74,2 miliarda zł. Obejmujące m.in. finansowanie instytucji rozwoju Polskiego Funduszu Rozwoju, finansowanie leasingu polskich firm transportowych, pożyczka 5 tysięcy dla mikrofirm, odroczenie lub rozłożenie składek ZUS bez opłat, brak kar za opóźnienia w przetargach publicznych, automatyczne przedłużenie bankowych kredytów obrotowych, polityka tzw. drugiej szansy dla małych i średnich przedsiębiorstw czy możliwość rozliczenia całej tegorocznej straty w przyszłym roku.
3. Ochrona zdrowia. Oznacza to dodatkowe 7,5 miliarda zł na finansowanie działań związanych z przeciwdziałaniem SARS-CoV-2, dofinansowanie zadań placówek służby zdrowia wykonywanych w związku z przeciwdziałaniem SARS-CoV-2, świadczeń udzielanych przez podmioty wykonujące działalność leczniczą, w tym transportu sanitarnego, oraz środki na dostosowanie placówek ochrony zdrowia do wymogów ustawy o dostępności i ochronie osób starszych, np. budowę dziennych domów opieki medycznej.
4. Wzmocnienie systemu finansowego. Oznacza to wprowadzenie automatycznego przedłużenia bankowych kredytów obrotowych, co umożliwi wydłużenie ok. 150 miliardów kredytów obrotowych dla sektora przedsiębiorstw oraz obniżenie stóp bazowych w ramach tzw. pakietu płynnościowego NBP.
5. Program inwestycji publicznych. Chcąc wykorzystać narzędzia polityki fiskalnej do przeciwdziałania skutkom światowego kryzysu gospodarczego związanego z pandemią koronawirusa, tworzymy tzw. fundusz inwestycji publicznych na ok. 30 miliardów zł. Dedykowany fundusz pozwoli sprawnie finansować działania inwestycyjne i antykryzysowe w związku ze skutkami gospodarczymi pandemii koronawirusa.
Pakiet tarczy antykryzysowej zakłada także wiele innych działań o charakterze bardziej szczegółowym lub będących na etapie analizy i opracowywania, w tym m.in.:
— wsparcie finansowe twórców i artystów,
— prolongatę ważności udzielonych pozwoleń na pracę dla obcokrajowców oraz ważności okresowych badań medycyny pracy,
— zwolnienie z warunku rentowności w przypadku podatkowych grup kapitałowych,
— wakacje egzekucyjne,
— wyłączenie okresu oczekiwania na granicy z czasu pracy kierowców samochodów ciężarowych,
— zawieszenie biegu wybranych terminów administracyjnych, skarbowych itp. oraz obowiązku osobistego stawiennictwa obywateli w urzędach,
— przesunięcia środków UE,
— możliwość przesunięcia przez wójta / burmistrza / prezydenta miasta terminu na zapłacenie opłaty za użytkowanie wieczyste,
— czasowe przywrócenie zaopatrzenia sklepów i handlu w niedzielę,
— zmiany w sposobie odbywania posiedzeń oraz podejmowania uchwal przez organy zarządzające oraz nadzorcze spółek; zmiany w kodeksie spółek handlowych zgodnie z założeniami przedstawionymi przez Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Ponadto ustawa wprowadza zmiany w kodeksie wyborczym, rozszerzając katalog podmiotów uprawnionych do glosowania korespondencyjnego w celu ułatwienia osobom starszym i przebywającym w kwarantannie możliwość wzięcia udziału w głosowaniu w nadchodzących wyborach prezydenckich. Linia orzecznicza TK jest jasna – zakaz zmian ordynacji pól roku przed wyborami dotyczy jej istotnych elementów, jak np. wielkość okręgów wyborczych, mechanizm podziału mandatów, wysokość progów wyborczych. Zmiany techniczne, organizacyjne, usprawniające prace są dopuszczalne. I właśnie takie zmiany zostały tutaj zaproponowane.
I na koniec: przypominam, że jesienią zeszłego roku nasz rząd zaproponował budżet bez deficytu, ale deficyt budżetowy nie jest w obecnej sytuacji najważniejszy. Poprzez zaproponowaną tarczę antykryzysową rząd pokazuje, że najważniejsi są Polacy i że będzie używać pieniędzy budżetowych do takiego stopnia, jak to będzie konieczne, ale zarazem do takiego stopnia, żeby dało to nam i rynkom przekonanie co do stabilności naszej polityki monetarnej, fiskalnej i regulacyjnej.
Chcę w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie za zainicjowanie prac nad niniejszą tarczą antykryzysową, a panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu – za szybkie przygotowanie niezbędnych rozwiązań ustawowych w celu wsparcia Polaków i polskich przedsiębiorców.
W pełni popieram przedłożoną nowelizację.
Przemówienie senatora Jerzego Wcisły w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Sytuacja w Polsce wywołana epidemią związaną z COVID-19 – podobnie jak w wielu innych krajach – spowodowała aktywowanie służb granicznych w strefie Schengen i konieczność zaostrzonych kontroli na wszystkich granicach naszego kraju. Niestety, braki kadrowe uniemożliwiają skuteczną realizację tych zadań. To może poważnie zagrozić zachowaniu ciągłości obrotu towarowego, który w okresie pandemii ma znaczenie szczególne, także dla bezpieczeństwa życia Polaków
Jednocześnie w Polsce jest kilkuset wyszkolonych i doświadczonych byłych funkcjonariuszy celnych, którzy od razu – w ciągu kilku dni – mogą przystąpić do wykonywania obowiązków służbowych. Są to funkcjonariusze, którzy w ramach tworzenia Krajowej Administracji Skarbowej zostali „wygaszeni”.
Zgłosiłem dzisiaj poprawkę umożliwiającą przywrócenie tych wypróbowanych kadr do pracy. W dobie śmiertelnego zagrożenia rezygnacja z tej możliwości byłaby niewytłumaczalna.
Większość tych funkcjonariuszy pobiera emerytury mundurowe, które ulegną zawieszeniu wraz z przyjęciem do służby, a zatem stały koszt Skarbu Państwa to tylko różnica, czyli kwota około 1,5–1,8 miliona zł rocznie w przypadku 100 funkcjonariuszy. Ten koszt de facto też będzie miał tylko wartość „księgową”, gdyż działanie wzmocnionych w ten sposób służb celno-skarbowych będzie skutkować zmniejszeniem możliwości działań przestępczych, a więc i większymi wpływami do budżetu państwa.
Wnoszę więc o przyjęcie poprawki, którą proponuję, kierując się troską o bezpieczeństwo Polaków oraz interesem gospodarczym i społecznym naszego państwa.
Przemówienie senatora Marcina Bosackiego w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Polskę czeka w najbliższych tygodniach największy kryzys od roku 1989. Dlatego nasze działania muszą być dużo odważniejsze i poważniejsze niż to, co proponuje rząd. Senat pracuje dziś nad kolejnymi ustawami mającymi bronić Polskę przed medycznymi, społecznymi i gospodarczymi skutkami epidemii koronawirusa. Tak jak w przypadku poprzednich rozwiązań, to, co proponuje rząd PiS, to za mało i za późno. Byłem zwolennikiem koncepcji, by Senat przedstawił szybko własną ustawę, dużo bardziej ambitną i pozbawioną politycznych wrzutek, jak ta o wyborach, ustawę, która nie walczy z koronawirusem, tylko, odwrotnie i zbrodniczo, epidemii pomaga. Zwyciężyła inna koncepcja. Musimy więc dziś postarać się, by poprawki były jak najmocniejsze, by jak najlepiej pomogły w najbliższych miesiącach Polakom: lekarzom i pielęgniarkom, przedsiębiorcom i pracownikom, rodzicom i uczniom. Nie łudźmy się bowiem, idzie największy kryzys od 1989 r. Nikt nie mógł go przewidzieć, ale można było się lepiej do niego przygotować w ostatnich 3 miesiącach, gdy narastał. Ten rząd nie przygotował Polski na uderzenie epidemii i zawodzi teraz, gdy trzeba przygotować kraj na uderzenie tsunami gospodarczego. Gdy narastał kryzys epidemiczny w styczniu i lutym, minister zdrowia mówił, że groźniejsza jest grypa, i wyjeżdżał na narty do Włoch. Główny Inspektor Sanitarny dodawał, że Chiny są od Polski dość daleko, a tym, którzy, jak my w Senacie, ostrzegali, że idzie kataklizm i trzeba działać radykalnie, radził, by, to niestety cytat, sobie „lód w majtki włożyli”. Dziś Polacy za to płacą, sami szyjąc maseczki, urządzając zbiórki publiczne i chorując, gdyż ogniska zarażeń nie są ograniczane odpowiednio wcześnie, bo brakuje testów. Teraz, w obliczu tsunami gospodarczego propozycje rządu PiS znów są zbyt anemiczne i zbyt późne. Dlatego w Senacie musimy zrobić następująco.
Po pierwsze, musimy przeznaczyć o wiele większe fundusze na ochronę zdrowia – 20 miliardów zł. Bohaterscy lekarze i lekarki, salowe, ratownicy, laboranci muszą dostać większe wsparcie personalne, finansowe i sprzętowe. Trzeba, jak mocno się da, nadrobić czas stracony w styczniu i lutym, bo niestety najgorszy czas tej epidemii dopiero przed nami.
Po drugie, zasiłek opiekuńczy musi być na cały okres zamknięcia szkół i także na starsze dzieci, co najmniej do 12 lat.
Po trzecie, musimy usunąć te polityczne wrzutki prezesa Kaczyńskiego o wyborach, zabieraniu kompetencji miastom i gminom przez rządowych wojewodów. Powiedzmy jasno: gdyby Senat RP przyłożył rękę do organizacji wyborów w szczycie epidemii, byłoby to współsprawstwo w dokonaniu czynu zbrodniczego.
Po czwarte, i być może najważniejsze, musimy uratować gospodarkę, inaczej za miesiąc, najdalej dwa będziemy mieli miliony bezrobotnych. Rząd proponuje dopłaty do pensji dla pracowników firm, które stoją, tylko w wysokości 50% płacy minimalnej, czyli 1300 zł. To za mało. Podnieśmy tę kwotę i to na cały czas zamknięcia firm. Powtórzę: w czasie wielkiego kryzysu musimy myśleć wielkimi projektami. Poważne kraje zachodniej Europy dopłacają firmom do pensji 80–90%! My też powinniśmy! Inaczej firmy będą masowo zwalniać ludzi. Rząd PiS mówi dziś: pieniędzy nie ma i nie będzie. Nie przyjmuję tego argumentu. Nie trzeba było wydawać na premie, przekupstwa wyborcze i szczujnię zwaną telewizją publiczną przez 4 lata niespotykanej światowej prosperity, tylko oszczędzać. A dziś lepiej pożyczyć pieniądze, choćby z instytucji międzynarodowych, niż doprowadzić do wyrzucenia milionów ludzi na bezrobocie i bankructwa tysięcy firm. Pożyczka dla małych przedsiębiorców w wysokości 5 tysięcy zł to żart. Musi być większa. Nie łudźmy się. Ten kryzys na długo oznacza koniec gospodarki, jaką znaliśmy w ostatnich latach. Naszym zadaniem jest to, by z tego kryzysu za, oby, parę miesięcy wyszła Polska, w której jak najwięcej ludzi ma dobrą płacę, a firmy – rynki i która powoli odbudowuje zyski. To jest możliwe, jeśli będziemy odważni i będziemy działać razem. Dlatego poprę dziś wszystkie jak najbardziej ambitne rozwiązania poprawiające tę dziurawą tarczę. Żałuję, że sami już dziś nie przedstawiamy własnej, mocnej ustawy. Mam nadzieję, że Senat opracuje ją szybko. Stawka jest ogromna: życie ludzkie, miliony miejsc pracy, losy polskich rodzin.
Przemówienie senator Agnieszki Gorgoń-Komor w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Z uwagi na zdrowie i bezpieczeństwo nas wszystkich, Polek i Polaków, należy otwarcie mówić o zagrożeniu, na jakie rząd narazi nas bezpośrednio podczas wyborów w dniu 10 maja. To zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Eksperci przewidują, że apogeum epidemii w Polsce nastąpi w pierwszej połowie kwietnia. Wybory na początku maja narażałyby obywateli na zachorowania na dużą skalę, a nawet narażałyby ich życie. Decyzja o przeprowadzeniu wyborów jest nierozsądna i niebezpieczna w swoich skutkach.
Zagrożenie dla poczucia bezpieczeństwa wyborców i ogromne zagrożenie dotyczące frekwencji. Wielu obywateli nie mogłoby skorzystać z prawa wyborczego z powodu kwarantanny, jeszcze większa ich liczba bałaby się zakażenia w lokalu wyborczym. Dla przykładu: we Francji, gdzie 15 marca br. wbrew zdrowemu rozsądkowi przeprowadzono pierwszą turę wyborów lokalnych, frekwencja była o 18 punktów procentowych niższa niż zazwyczaj. Drugą turę wyborów odwołano. Wybory, w których ludzie boją się głosować, to nie są wolne i demokratyczne wybory.
Zagrożenie dla członków komisji wyborczych. Każdy członek komisji będzie musiał zetknąć się na odległość oddechu z kilkuset wyborcami, a więc z pewnością zabraknie chętnych do tej pracy. Takich ludzi w skali całego kraju potrzeba ponad 200 tysięcy. Oni wszyscy będą nieprzerwanie, przez kilkanaście godzin narażeni na zarażenie wirusem w lokalach wyborczych.
Zagrożenie dla organizacji procesu. Już teraz doświadczeni urzędnicy wyborczy alarmują, że ograniczenia wynikające z pandemii nie pozwolą rzetelnie przeprowadzić procedury wyborczej. Urzędnicy samorządowi są i będą całkowicie zaangażowani w pomoc mieszkańcom.
Zagrożenie dla uczciwego przebiegu kampanii wyborczej. Obecnie kandydaci, wbrew konstytucji, nie mają równych szans na prowadzenie swoich kampanii. Tym samym wybory w maju nie byłyby wolne i równe.
Warto też wspomnieć o naruszeniu konstytucji. Konieczność przełożenia wyborów wynika z konstytucji, z rozdziału „Stany nadzwyczajne”, z art. 228–234. Jeden ze stanów nadzwyczajnych to stan klęski żywiołowej, nasza obecna sytuacja, czyli groźna epidemia – art. 2 i art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej. Konstytucja zakazuje przeprowadzania wyborów i referendów podczas stanu nadzwyczajnego, czyli wtedy, kiedy funkcjonowanie państwa, prawa obywateli i normalne życie są poważnie naruszone, oraz w ciągu kolejnych 90 dni po ustaniu stanu nadzwyczajnego.
Zwróćmy uwagę na fakt, że realnie mamy już w Polsce stan nadzwyczajny, choć nie został on formalnie ogłoszony. Władze na mocy przepisów niższego rzędu niż konstytucja, tj. ustaw i rozporządzeń, korzystają już z wyjątkowych, daleko idących uprawnień, które konstytucja dopuszcza tylko w razie wystąpienia stanu nadzwyczajnego. Jest to np. przymusowa kwarantanna wracających z zagranicy lub zmuszanie przedsiębiorstw do wykonania dowolnych zadań na warunkach, które władze ustalą jednostronnie. A zatem władze stosują obecnie reguły i narzędzia odpowiadające stanowi klęski żywiołowej, mimo że unikają tej nazwy. Konstytucyjna odpowiedzialność oraz rzetelność władzy publicznej bezwzględnie wymagają ogłoszenia stanu nadzwyczajnego, a w konsekwencji przesunięcia wyborów.
Jestem wysoce zaniepokojona, bo otrzymuję kolejne apele i postulaty od przedstawicieli przedsiębiorców z różnych branż, m.in. branży beauty, branży motoryzacyjnej, branży farmaceutycznej i innych. Ze względów bezpieczeństwa i higieny pracy, stosując się do zaleceń Głównego Inspektoratu Sanitarnego, wielu przedsiębiorców podjęło oddolną, bardzo odpowiedzialną decyzję o zamknięciu swojej działalności na czas trwania epidemii wywołanej COVID-19. Warto wspomnieć, że ogromna część przedsiębiorców nie ma możliwości zlecenia pracy zdalnej swoim pracownikom. Jest tak np. w branży kosmetycznej, w lokalach gastronomicznych czy gabinetach stomatologicznych. W obecnej sytuacji wiele przedsiębiorstw jest całkowicie wykluczonych z funkcjonowania na rynku.
Setki tysięcy osób może stracić pracę, setki tysięcy stanowisk pracy zostanie zlikwidowanych, tysiące przedsiębiorców już w chwili obecnej mają poważne problemy finansowe z uwagi na ograniczenia i obostrzenia związane ze zwalczaniem rozprzestrzeniania się zakażenia koronawirusem. Pewne jest, że zaistniała sytuacja wpłynie także na kondycję finansową wielu firm po zakończeniu stanu epidemii. Dlatego ważne jest, aby wypracować równomierne i sprawiedliwe dla wszystkich przedsiębiorstw procedury wsparcia. Nie możemy zapomnieć o żadnej branży, nie możemy nikogo wykluczyć. Wymierną pomoc muszą uzyskać wszyscy pracodawcy i pracownicy, od osób prowadzących indywidualną działalność gospodarczą i mikroprzedsiębiorstw po duże przedsiębiorstwa.
Szczególnie ważne jest, aby procedury wsparcia dla przedsiębiorców były ograniczone pod względem formalnym. Konieczność wypełnienia obszernej dokumentacji celem uzyskania pomocy finansowej, ulg lub zwolnień jest w tym przypadku wysoce problematyczna. To jest rażąca biurokracja w ubieganiu się o pomoc dla przedsiębiorców w ramach tarczy antykryzysowej. Ustawodawca w zakresie dofinansowań do wynagrodzeń pracowników odesłał wprost do procedury, która zawarta jest w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy. To oznacza, że aby móc ubiegać się o wspomniane dofinansowanie, należy złożyć szereg dokumentów zgodnie z listą, która wymieniona jest w art. 8 ustawy. Mówi o tym art. 15g pkt 17 specustawy. „Do wypłaty i rozliczania świadczeń, o których mowa w ust. 1, oraz środków, o których mowa w ust. 2, stosuje się odpowiednio przepisy art. 7–16 ustawy z dnia 11 października 2013 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy”.
Kryteria pomocy państwa wobec osób wykonujących umowy cywilnoprawne, dotyczące świadczenia postojowego ustalane są w oparciu o przychody, a nie dochody. Art. 15zq pkt 5: „Osobie wykonującej umowę cywilnoprawną świadczenie postojowe przysługuje, jeżeli przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku”.
Oznacza to, iż wysoki przychód przedsiębiorcy skorelowany z równie wysokimi kosztami prowadzonej działalności gospodarczej uniemożliwia takiej osobie skorzystanie z jakiejkolwiek pomocy oferowanej przez państwo. Patrząc przez pryzmat doświadczenia, należy jednoznacznie stwierdzić, że liczba przedsiębiorców, którzy realnie wykorzystają proponowane świadczenie postojowe, będzie znikoma. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż zbieżne z niniejszymi wymogami są warunki starania się przez osoby samozatrudnione o możliwość czasowego zwolnienia z płatności składek ZUS. Sprawiedliwym i wymiernym kryterium byłoby przyjęcie jako czynnika decydującego dochodu, a nie przychodu.
Propozycja możliwości łączenia rodzajów pomocy oferowanych w ramach rozwiązań zawartych w tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorców. Należy zaznaczyć, że często skorzystanie z określonej formy pomocy jest uwarunkowane podmiotowo, np. poprzez zawężenie pomocy do mikroprzedsiębiorców. Nie można również łączyć 2 rodzajów pomocy. Wynika to z art. 15zzc pkt 10: „Przedsiębiorca nie może otrzymać dofinansowania w części, w której te same koszty prowadzenia działalności gospodarczej zostały albo zostaną sfinansowane z innych środków publicznych”. Nie jest więc prawdziwe twierdzenie odnoszące się do rzekomego uprawnienia łączenia poszczególnych wsparć oferowanych przedsiębiorcom przez państwo.
Brak określenia jakiegokolwiek terminu możliwości wypłaty świadczenia postojowego dla przedsiębiorcy. Zgodnie z art. 15zu pkt 1 „Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaca świadczenie postojowe niezwłocznie po wyjaśnieniu ostatniej okoliczności niezbędnej do jego przyznania”. Dziw bierze, iż w tak ważnym dokumencie ustawodawca operuje tak rozmytymi i niejednoznacznymi sformułowaniami.
Zakaz wykonywania jakichkolwiek eksmisji. Art. 15zzu: „W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego”. Pierwsze nasuwające się pytanie: co z ofiarami przemocy domowej?
Przemówienie senatora Beniamina Godyli w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Zapewne każdy z nas, a w tym przede wszystkim przedsiębiorcy, zdajemy sobie sprawę, jak istotną ustawą jest ustawa, tzw. tarcza antykryzysowa, która powinna w sposób maksymalny wspomóc polskich przedsiębiorców w tym trudnym czasie.
Wobec powyższego należy wskazać, iż w art. 15zf pkt 1 ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych (dalej: ustawa), w zdaniu pierwszym: „U pracodawcy, u którego wystąpił spadek obrotów gospodarczych”… należy dopisać wyrazy: „i/lub pogorszenie płynności finansowej”, ponieważ przychody nie równają się wpływom, a w obecnej sytuacji najważniejsze jest utrzymanie płynności finansowej polskich przedsiębiorstw. Ponadto należy zdefiniować w całym akcie prawnym, czym taka płynność jest. Należy zatem przyjąć, iż przez „pogorszenie się sytuacji finansowej” firmy rozumie się pogorszenie płynności finansowej, której poziom jesteśmy w stanie udokumentować na podstawie wystawionych i niezapłaconych faktur oraz nierozliczonych płatności za zrealizowane usługi i sprzedane produkty, towary oraz niezrealizowane kontrakty, umowy, zlecenia, w okresie od 1 marca 2020 r.
Istotne jest również spojrzenie na kwestię dodatkowego zasiłku przysługującego na dzieci w wieku do 8 lat. Dlaczego ta kwestia nie została uregulowana tak jak jest to uregulowane w przypadku zasiłku opiekuńczego, gdy dziecko jest chore? Ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (DzU z 2019 r. poz. 645 i 1590 oraz z 2020 r. poz. 60) przyznaje zasiłek na dziecko w wieku do 14 lat. Takie rozwiązanie w obecnej sytuacji wydaje się najbardziej rozsądne, ponieważ nie wszyscy rodzice mogą pracować w czasie pandemii zdalnie, co powoduje, iż 9-letnie dziecko pozostaje samo, bez opiekuna.
Należy podkreślić, że rozpatrywana przez nas ustawa nie jest jedną z wielu ustaw, ponieważ sytuacja, która nas zastała, jest wyjątkowa, a omawiany akt będzie regulował liczne dziedziny życia każdego z nas, czy to pracownika, czy też przedsiębiorcy, w bardzo trudnych warunkach. Dziękuję bardzo.
Przemówienie senatora Jerzego Fedorowicza w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Szanowny Panie Marszalku! Wysoka Izbo!
W tej trudnej sytuacji, w której znalazła się Polska, staramy się ochronić gospodarkę i ludzi pracujących, a także prowadzących działalność gospodarczą w różnych sektorach. Na adres mojego biura otrzymałem wiele próśb o wsparcie od przedstawicieli różnych branż, m.in. kosmetycznej, turystycznej, przewozowej, handlu i najmu lokali w galeriach handlowych. Były także prośby ze środowiska, które od lat reprezentuję w parlamencie: twórców, ludzi kultury i sztuki. Wszystkie te prośby przekazałem do dalszych prac w Klubie Parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej.
Specustawa koronowirusowa z 2 marca 2020 r. oraz szczególnie decyzja premiera Morawickiego z 10 marca 2020 r. o odwołaniu wszelkich imprez masowych, a także późniejsza decyzja ministra zdrowia z dnia 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemiologicznego spowodowały w oczywisty sposób całkowite zamknięcie działalności, a więc możliwości zarobkowania branży artystycznej oraz szeroko rozumianej branży eventowej aż do odwołania. Decyzja słuszna w perspektywie zagrożenia epidemiologicznego.
W wyżej wymienionej branży działają przede wszystkim małe firmy oraz osoby, które ze względu na specyfikę działalności z definicji pracują na umowę o dzieło, są to artyści, realizatorzy dźwięku, oświetlenia scenicznego itp.
Uzależnienie przydzielania pomocy, tak jak to ma miejsce w niektórych przypadkach na podstawie sejmowego projektu ustawy, zwanej tarczą antykryzysową, od jakichkolwiek kryteriów porównawczych – porównywanie przychodów z początku roku 2019 z analogicznym okresem roku 2020 – jest całkowicie nieuzasadnione i pozbawione logiki. Szczególnie w kontekście tego, że decyzja premiera Mateusza Morawieckiego zapadła 10 marca 2020 r. Dodatkowo to nie przychód, ale dochód daje obraz sytuacji finansowej firmy.
A tak naprawdę w obliczu tego, że od połowy marca nastąpił prawie całkowity paraliż w realizacji należności wynikających z wcześniejszych faktur oraz umów, sytuacja finansowa firm jest o wiele bardziej tragiczna, niż to wynikałoby z analiz finansowych. W dodatku małe firmy prowadzą księgowość uproszczoną i często nie są w stanie zebrać i przedstawić wymaganych danych.
Postulujemy, by żadna pomoc czy ulga w naszej branży nie zależała od wyżej wspomnianych kryteriów porównawczych, tylko żeby przyznanie pomocy było oparte o skutki wywołane decyzją premiera Mateusza Morawieckiego z 10 marca 2020 r. o odwołaniu wszelkich imprez masowych. Postulujemy też niezwłoczne zwolnienie środków finansowych zgromadzonych na kontach VAT, gdyż to dodatkowo uderza w i tak już zachwianą płynność finansową. Stosowanie wyżej wymienionych kryteriów porównawczych jest tak absurdalne, że w ogóle nie powinno być stosowane wobec żadnej firmy.
A oto jeden z nadesłanych do mnie listów.
Wielce Szanowny Panie Senatorze!
W imieniu grupy przedsiębiorców, sygnatariuszy niniejszego pisma, zwracamy się do Pana z postulatem o poddanie pod głosowanie zmian w skierowanej właśnie do Senatu RP ustawie z dnia 28 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, w której znalazł się art. 15ze, którego kluczowy ust. 1 ma następującą treść: „W okresie obowiązywania zakazu prowadzenia działalności w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2 zgodnie z właściwymi przepisami wygasają wzajemne zobowiązania stron umowy najmu, dzierżawy lub innej podobnej umowy, przez którą dochodzi do oddania do używania powierzchni handlowej (umowy)ˮ.
Zdaniem prawników, specjalistów prawa konstytucyjnego i międzynarodowego, przepis ten jest przede wszystkim niezgodny z konstytucją i szeregiem aktów prawa międzynarodowego i jego wprowadzenie rodzić będzie odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa.
Regulacja jest niezgodna z Konstytucją RP. Oto argumenty.
1.1. Narusza art. 32 Konstytucji RP (równość wobec prawa i zakaz dyskryminacji) poprzez:
1.1.1. faktyczne przerzucenie odpowiedzialności finansowej i gospodarczej na arbitralnie wybrany segment krwiobiegu gospodarczego (właścicieli obiektów handlowych), poprzez faktyczne, ustawowe umorzenie należności czynszowych pod pretekstem „wygaśnięcia wzajemnych zobowiązań”;
1.1.2. nieuprawnione uprzywilejowanie najemców obiektów handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2 w sytuacji wystąpienia stanu zagrożenia epidemicznego i epidemii wobec wynajmujących, rażąco różnicujące sytuacje prawną i gospodarczą poprzez regulacje ustawowe, ale także ich uprzywilejowanie wobec innych najemców, których działalność również została zakazana, ale których lokale nie znajdują się w dużych obiektach handlowych.
1.2. Narusza art. 64 ust. 2 Konstytucji RP (ochrona prawa własności) poprzez:
1.2.1. faktyczne uniemożliwienie wynajmującemu uzyskiwania pożytków z własności majątku (obiektów handlowych) przy jednoczesnym pozostawieniu kosztów/obciążeń po jego stronie, które stanowi istotne ograniczenie prawa własności.
Ograniczenie to nie znajduje uzasadnienia w art. 31 ust 3 konstytucji, który dopuszcza ustawowe ograniczenia praw, „gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób”. Arbitralne wygaszenie zobowiązań cywilnoprawnych służy jedynie bezpieczeństwu finansowemu uprzywilejowanych w ten sposób najemców kosztem bezpieczeństwa finansowego wynajmujących.
Ograniczenie takie zostało wprowadzone pomimo braku formalnego (ustawowego) wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, którego wprowadzenie zgodnie z art. 233 ust. 3 Konstytucji RP warunkuje możliwość ograniczenia prawa własności.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 w związku z pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej, klęska żywiołowa to m.in. katastrofa naturalna. Przez katastrofę naturalną można zaś rozumieć także epidemię. Brak formalnego wprowadzenia stanu klęski żywiołowej przy jednoczesnym ograniczeniu prawa własności powoduje również, że nie jest możliwe skorzystanie z rozwiązań zawartych w ustawie z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych, wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.
1.3. Z podobnych powodów, jak opisane w pkt 1.2., następuje naruszenie art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (konwencja rzymska): „Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego”.
1.4. Z podobnych powodów, jak opisane w pkt 1.2., następuje naruszenie art. 17 Karty Praw Podstawowych UE „Każdy ma prawo do władania, używania, rozporządzania i przekazania w drodze spadku mienia nabytego zgodnie z prawem. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym, w przypadkach i na warunkach przewidzianych w ustawie, za słusznym odszkodowaniem za jej utratę wypłaconym we właściwym terminie”.
1.5. Z podobnych powodów, jak opisane w pkt 1.2., następuje naruszenie bilateralnych umów międzynarodowych o ochronie i popieraniu inwestycji, w przypadku jeżeli ograniczenie prawa własności dotyczyć będzie podmiotu będącego inwestorem z państwa, z którym Polska umowę taką zawarła.
Z powyższych względów istnieje znaczne ryzyko, że poszkodowani przedsiębiorcy oraz podmioty ich finansujące i z nimi współpracujące będą dochodzić odszkodowań od Skarbu Państwa. Podstawę prawną będzie stanowić art. 4171 §1 k.c. – w razie niekonstytucyjności lub niezgodności regulacji z ratyfikowaną umową międzynarodową, w tym także z prawem unijnym.
Niezgodność regulacji z konstytucją lub ratyfikowaną umową międzynarodową może stwierdzić Trybunał Konstytucyjny. Niezgodność regulacji z prawem unijnym może stwierdzić Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – w tej sytuacji z „pominięciem” Trybunału Konstytucyjnego – na zapytanie sądu polskiego. Naruszenie Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności stwierdzić może w trybie skargi indywidualnej Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Istnieje również możliwość stwierdzenia niezgodności regulacji z Konstytucją RP bezpośrednio przez sąd powszechny w ramach tzw. kontroli rozproszonej i w rezultacie uwzględnienia powództwa na podstawie art. 4171 §1 k.c. bez zwracania się do TK lub TSUE.
Możliwe jest występowanie z powództwem przeciwko Skarbowi Państwa na podstawie dwustronnych umów o popieraniu i ochronie inwestycji (tzw. BIT) w przypadku przedsiębiorców/inwestorów zagranicznych. Takie umowy zazwyczaj przewidują prawo do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od państwa (Skarbu Państwa) w sytuacji, gdy dojdzie do ograniczenia możliwości realizowania inwestycji, w tym na skutek zmiany przepisów prawa. Spory w tym zakresie są poddawane – na podstawie klauzul zawartych w BIT – kognicji sądu arbitrażowego (a więc nie sądów krajowych, polskich).
Konsekwencje powyższego działania poniesie bezpośrednio Skarb Państwa, a pośrednio podatnicy, również przedsiębiorcy, w tym wynajmujący – właściciele obiektów handlowych.
Jednocześnie zwracamy uwagę, że ustawa w kształcie przyjętym przez Sejm pozbawia wynajmujących i zarządców jakichkolwiek przychodów i możliwości utrzymania obiektów w okresie pandemii. Ustawa w pierwotnym brzmieniu, w projekcie przygotowanym przez rząd – o ustawowej obniżce czynszu najmu o 90% w odniesieniu do najemców powierzchni w wielkopowierzchniowych obiektach handlowych, dawała przynajmniej możliwość pokrycia części bezpośrednich kosztów utrzymania obiektów.
Przemówienie senator Agnieszki Kołacz-Leszczyńskiej w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Każde nasze dzisiejsze wystąpienie dotyczy tragicznej sytuacji, w jakiej znajdują się nasza ojczyzna oraz jej obywatele. Każdego dnia drżymy o zdrowie i życie swoje oraz najbliższych nam osób. Słuchamy komunikatów i staramy się przestrzegać kolejnych obowiązków oraz obostrzeń, które w tej sytuacji są prewencyjnie przygotowywane i upubliczniane przez pana i ministrów pana rządu. Wierzę, że wszystkie ograniczenia dotyczące naszego codziennego życia osobistego, zawodowego oraz społecznego są podyktowane troską o nasze zdrowie i życie.
Niestety niezrozumiałe jest ciągłe trwanie przy decyzji o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w maju 2020 r. Skoro jednak nie zapadła decyzja o ich przełożeniu, chcę zadać pytania dotyczące technicznej strony organizacji majowych wyborów.
Proszę o informację, jakie środki bezpieczeństwa – maski, rękawice, środki dezynfekujące czy długopisy jednorazowego użytku – zostały przygotowane dla wszystkich członków komisji wyborczych w całej Polsce. Proszę podać, ile ich przygotowano. Proszę także o informację, jakie środki bezpieczeństwa przygotowano dla obywateli, którzy wezmą udział w wyborach prezydenckich.
Proszę o informację, ile komisji obwodowych zostanie utworzonych w szpitalach, zakładach opieki, zakładach karnych, aresztach śledczych czy domach studenckich.
Proszę o informację, w jaki sposób państwo polskie zapewni naszym obywatelom poza granicami Polski możliwość wzięcia udziału w powszechnych wyborach prezydenckich w maju 2020 r.
Proszę o informację, kto zastąpi członków komisji wyborczych w wypadku ich rezygnacji z pracy w tych komisjach, jeśli będzie się to wiązało z zagrożeniem życia i zdrowia.
Proszę o przedstawienie informacji o zgłaszanych przez samorządy problemach z realizacją kolejnych etapów przygotowań wynikających z kalendarza wyborczego.
Szanowny Panie Premierze, chcę także zapytać o kwestię tzw. tarczy antykryzysowej, która wyklucza ze wsparcia państwa ponad 350 samozatrudnionych, podobnie jak część mikro- i małych przedsiębiorców. Myślę tutaj o tych wszystkich, którym kiedyś powinęła się noga, a którzy mimo wszystko podnieśli się i spłacają swoje zobowiązania w ZUS oraz urzędzie skarbowym, gdzie byli zadłużeni, a bieżące składki odprowadzają już terminowo. Dzisiaj te właśnie osoby skazujecie państwo na pewne ogłoszenie upadłości. Nie jest ich winą, że w tych dniach, kiedy walczymy z koronawirusem, dodatkowo stracili oni swoje dochody czy przychody. Czy przewidujecie państwo wsparcie dla tych przedsiębiorców, być może pod określonymi warunkami lub po obwarowaniu tego dodatkowymi obowiązkami?
Przemówienie senator Joanny Sekuły w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
Dzisiaj Polska jest polem walki z przebiegłym i z bezwzględnym wrogiem. Dzisiaj Polska potrzebuje rozsądnych decyzji, odważnych strategii, ale przede wszystkim potrzebuje mądrych polityków, polityków, którzy wezmą odpowiedzialność nie tylko za państwo – bo to robimy na co dzień – ale wezmą odpowiedzialność za obywateli, za ten filar demokracji, od którego pochodzi nasz mandat tutaj, w parlamencie. Nie potrzebujemy dzisiaj żadnych politycznych podchodów ani też pokazywania, kto jest większym bohaterem. Potrzebujemy solidarności i porozumienia ponad podziałami.
Drogie Senatorki, Drodzy Senatorowie, wszyscy, jak tu siedzimy, mamy dzisiaj wobec wszystkich obywateli zobowiązanie, aby jako przedstawiciele narodu działać nie w interesie politycznym, ale właśnie w interesie naszych wyborców. Ale to działanie nie może sprowadzać się do nocnych wrzutek, które będą tak naprawdę pozwalały aktualnie rządzącym na poszerzenie ich uprawnień i zepchnięcie do narożnika opozycji.
Po co panu, Panie Ministrze Błaszczak, wojsko na ulicy? Bo to, że do ochrony granic w tej nadzwyczajnej sytuacji, to bardzo dobry ruch – tak, pochwalę pana. Ale po co panu wojsko do pomocy policji na ulicach? Policja powinna pomagać w dzisiejszych czasach ludziom, dbać o bezpieczeństwo, żeby właściciel małego sklepiku nie musiał martwić się o to, czy ktoś go nie okradnie.
Boicie się odpowiedzialności za państwo, ale nas wybrano nie do klubu angielskich dżentelmenów, tylko do parlamentu. I właśnie w takich chwilach, w chwilach trudnych mamy stanąć na pierwszej linii ognia, a nie ci lekarze, nie te pielęgniarki, nie ci ratownicy medyczni. Oni powinni mieć przez rząd zapewnione takie warunki pracy, żeby nie musieli ryzykować życiem i zdrowiem. A wy ograniczacie prawa obywatelskie rozporządzeniami.
Samorządy w czasie próby w trudnych czasach muszą się zajmować organizacją naszego życia i jego ochroną, a nie zastanawianiem się, czy podobają się władzy, czy nie. Tymczasem dzisiaj marszałek Terlecki zagroził samorządom, że jeżeli nie przeprowadzą wyborów, to rząd będzie wprowadzał komisarzy do tych samorządów.
Głosując dzisiaj za pakietami tzw. tarczy antykryzysowej, nie dajemy władzy mandatu do sprawowania jej w sposób absolutny. Dokonaliśmy dokładnej analizy wszystkich przepisów w niej zawartych. Mamy ponad 2 tysiące poprawek. Dzisiaj nie jest czas na długie dyskusje parlamentarne, ale na szybkie działanie, dlatego podejmujemy decyzję o szybkim wprowadzeniu tych przepisów w życie. Równocześnie podejmujemy pracę nad poprawianiem tych elementów tarczy, które są złe lub niedbale napisane. Nie mogą one odzwierciedlać frustracji urzędników, ale muszą realnie oddziaływać na gospodarkę i życie naszych rodaków,
Szanowni Senatorowie z Prawa i Sprawiedliwości, nie idźcie tą drogą, to droga nie do ratunku, tylko na skraj przepaści. Wy możecie skakać, ale problem polega na tym, że pociągnięcie ze sobą obywateli i całe państwo.
Przemówienie senator Danuty Jazłowieckiej w dyskusji nad punktem 2. porządku obrad
W okresie epidemii koronawirusa w Polsce niezbędna staje się szybka i w znacznie szerszym zakresie, niż zaproponowano to w tzw. tarczy antykryzysowej, pomoc dla przedsiębiorców i pracowników.
W zakresie płatności podatków CIT i PIT samo wprowadzenie rozwiązań mających umożliwić ich rozłożenie na raty albo odroczenie terminu płatności jest zdecydowanie niewystarczające. W okresie zamknięcia firm należałoby bezwzględnie zwolnić przedsiębiorców z płatności tych podatków.
To samo trzeba uczynić w odniesieniu do należności z tytułu ZUS. Najlepszym rozwiązaniem jest umorzenie wszystkim przedsiębiorcom opłat z tytułu ubezpieczenia społecznego, Funduszu Pracy, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz ubezpieczenia zdrowotnego. Warunkiem umożliwiającym zwolnienie z ww. składek byłoby prowadzenie działalności gospodarczej przed dniem 1 lutego 2020 r.
Szanowny Marszałku! Wysoka Izbo! W celu umożliwienia przedsiębiorcom zachowania bieżącego finansowania mimo znacznego lub wręcz całkowitego wygaszenia działalności z powodu zagrożenia epidemiologicznego istotne staje się stworzenie mechanizmu kredytowania firm (chodzi o szybki dostęp do kredytu obrotowego) poprzez umożliwienie bankom na zasadzie indywidualnych uzgodnień z przedsiębiorcami możliwości przedłużenia lub innych modyfikacji warunków uprzednio udzielonych finansowań – przy założeniu, że zmiany te nie będą prowadziły do pogorszenia sytuacji kredytobiorcy i nie zostaną ograniczone do tych klientów, których sytuacja finansowa i gospodarcza była przedmiotem oceny przez bank nie dawniej niż 30 września 2019 r. Warto pomyśleć także o podniesieniu górnego limitu kredytu obrotowego.
Wszyscy przedsiębiorcy, którzy prowadzili działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r., muszą mieć możliwość ubiegania się o niskooprocentowaną pożyczkę ze środków Funduszu Pracy. Pożyczka wraz z odsetkami powinna podlegać umorzeniu pod warunkiem, że przedsiębiorca od dnia jej udzielenia nie zmniejszy stanu zatrudnienia w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy w stosunku do stanu zatrudnienia na dzień 29 lutego 2020 r. Jej oprocentowanie powinno być stałe i wynosić w skali roku 0,05 stopy redyskonta weksli przyjmowanych przez Narodowy Bank Polski. Rozpoczęcie spłaty pożyczki powinno rozpocząć się po okresie 6-miesięcznej prolongaty. Nie wolno zapominać o tym, że po kryzysie przedsiębiorcy powinni móc liczyć na 100-procentowe gwarancje państwa pod warunkiem utrzymania miejsc pracy.
Szanowny Marszałku! Wysoka Izbo! Aktualna sytuacja spowodowana epidemią wymaga szczególnego podejścia do spraw wynagrodzeń w przedsiębiorstwach i w przypadku prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. To bardzo ważne, aby wszyscy pracownicy byli traktowani równo, bez względu na to, czy pracują w małych, średnich czy dużych firmach. Należy zapewnić wszystkim minimalne wynagrodzenie za okres, w którym ich firmy były zamknięte bądź pracowały zdalnie.
Niezbędne wydaje się również ponowne rozważenie sytuacji rodziców dzieci w wieku powyżej 8 lat, którzy nie mogą otrzymać zasiłku opiekuńczego. Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania. Zasiłek powinni otrzymywać także rodzice dzieci do piętnastego roku życia!
Szanowny Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo ważne jest przywrócenie możliwości pracy cudzoziemcom poprzez wydłużenie wiz pobytowych dla cudzoziemców zatrudnionych w firmach transportowych. Tymczasem ujęte w tarczy antykryzysowej propozycje rozwiązują jedynie problem cudzoziemców przebywających i pracujących w Polsce, nie dotyczą natomiast obcokrajowców zatrudnionych w polskich firmach i wykonujących pracę kierowcy w transporcie międzynarodowym na obszarze UE i poza nim. W przypadku tych osób niezbędna jest naklejka w paszporcie, aby mogły one legalnie wjechać i wyjechać z Polski. Należy zatem umożliwić cudzoziemcom w terminie 30 dni od dnia następującego po dniu odwołania zagrożenia epidemicznego złożenie wniosku o pobyt. Przepis ten nie będzie dotyczył wiz Schengen, które uregulowane są w prawie unijnym.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Uchwalony przez Sejm pakiet ustaw nie rozwiązuje problemu firm delegujących. W przypadku tych firm cała załoga podlega kwarantannie i nadal trzeba jej wypłacać wynagrodzenie chorobowe z funduszu wynagrodzeń, a nie zasiłek chorobowy z FUS. Tym samym kwarantanna została zrównana z niezdolnością do pracy z powodu choroby. W tej sytuacji przez utratą płynności finansowej firmy delegujące może uchronić jedynie poprawka następującej treści: w ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy w art. 92 skreśla się słowa „lub odosobnienia w związku z chorobą zakaźną”. Pracownik otrzyma zasiłek (od pierwszego dnia kwarantanny) jedynie w przypadku, gdy nie będzie miał prawa do zasiłku chorobowego.
Na koniec wystąpienia pragnę zaznaczyć, że 13 marca 2020 r. – pomimo obstrukcji senatorów PiS, którzy zrywali całościowe rozwiązania – Senat przygotował i natychmiast złożył w Sejmie znacznie lepszą i bardziej odpowiedzialną propozycję tarczy antykryzysowej, jednak pani marszałek Elżbieta Witek przez 2 tygodnie nie nadała jej nawet numeru, co może świadczyć o olbrzymiej nieodpowiedzialności za sytuację spowodowaną epidemią koronawirusa. Te 2 tygodnie były bowiem doskonałą okazją do przeprowadzenia konsultacji społecznych, w wyniku których można było przygotować zrównoważony, przejrzysty, zapewniający bezpieczeństwo i odpowiadający okolicznościom pakiet rozwiązań ustawowych.
Dzisiaj jesteśmy zmuszeni pracować pod presją czasu nad niespójnym i nierozwiązującym wszystkich problemów projektem. O jego niskiej jakości merytorycznej świadczy półtoragodzinne wystąpienie legislatorów na posiedzeniu Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, podczas którego dokonywali oni jedynie poprawek legislacyjnych i wskazywali wykluczające się wzajemnie przepisy.
Zdumiewające jest, że rząd Prawa i Sprawiedliwości marnuje czas, tworząc słabe dokumenty. Wiemy przecież, że w chwili obecnej przygotowywany jest już kolejny pakiet antykryzysowy. Takie podejście rządu nie zapewni bezpieczeństwa firmom, rodzinom i obywatelom zarówno w trakcie trwania kryzysu, jak i po nim.
W ogłoszonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości założeniach programu tzw. tarczy antykryzysowej w związku z COVID-19 to właśnie Polski Fundusz Rozwoju SA, czyli PFR, został wskazany jako jeden z głównych podmiotów odpowiedzialnych za realizację tego ważnego w obecnej kryzysowej sytuacji programu.
Proponowane zmiany ustawy o systemie instytucji rozwoju przewidują rozwiązania umożliwiające pełny udział PFR w działaniach podejmowanych w związku ze zwalczaniem sytuacji kryzysowych spowodowanych COVID-19. W zaprojektowanej nowelizacji to właśnie PFR-owi powierzona zostanie realizacja programu udzielania przedsiębiorcom wsparcia finansowego. Program rządowy określać będzie w szczególności warunki i okres udzielania przez PFR wsparcia finansowego, sposób przygotowania i elementy rocznych planów udzielania tego finansowania oraz sprawozdawczości z realizacji programu.
Tak więc, jak to już podkreślałem, na mocy ustawy Polski Fundusz Rozwoju będzie głównym podmiotem odpowiedzialnym za zwalczanie sytuacji kryzysowych spowodowanych COVID-19 i za pomoc przedsiębiorcom. Zgodnie z projektem przygotowanej przez rząd tarczy antykryzysowej kierujemy na te działania aż 10 % PKB, czyli ok. 212 miliardów zł.
W pełni popieram przedłożoną nowelizację, dziękując równocześnie prezydentowi Andrzejowi Dudzie, panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu i całemu rządowi za szybkie i sprawne działania na rzecz zwalczania koronawirusa. Dzięki proponowanemu programowi pokazujemy, że nie pozostawimy naszego społeczeństwa bez niezbędnego wsparcia.