Source: http://socjolog61.neon24.pl/post/141442,pozwalacie-mordowac-rodzine
Timestamp: 2018-10-18 02:40:10
Legal References Found: art. 190
 art. 190
 art. 191
 art. 191
 art. 157
 art. 207

Document Content:
Pozwalacie mordować rodzinę. - socjolog - NEon24.pl
PRAWO 13.12.2017 14:40 2 komentarze
Czy Polska to nadal obóz koncentracyjny w środku Europy, gdzie ludzie - ofiary zwyrodniałej władzy, nie mają praktycznie żadnych praw ludzkich ?
Pana Andrzej Duda
Pana Zbigniew Ziobro
Rodzinę - ofiary ciężkich przestępstw bandytów pełniących funkcję sędziów i prokuratorów. Rodzinę, która upatrywała w was sprawiedliwości, moralności i odnowy tego kraju. Rodzinę, która zwracała się do was o skuteczną pomoc przez ponad rok i nie uzyskała jej.
Bo nie mają...
Obóz koncentracyjny to właśnie miejsce, gdzie ludzie pozbawieni są elementarnych praw człowieka, gdzie nadzorcy obozu pozbawieni są sumienia, moralności i odruchów ludzkich, gdzie można dowolnie bezkarnie łamać prawa, znęcać się, mordować i gdzie nie ma się do kogo zwrócić o pomoc, gdzie prawa ustanowione dla więźniów uniemożliwiają im ratowanie życia.
Polska w takim razie to obóz koncentracyjny.
Bo co Pan zrobił Panie Prezydencie RP, żeby udzielić nam pomocy ?
Co zrobiła Pani, jako Premier ?
Co zrobił Pan Panie Prokuratorze Generalny/Ministrze Sprawiedliwości ?
Nasze apele o pomoc przekazywał Pan do naszych oprawców...
Poza tym nie zrobił Pan nic...
Przez 3 miesiące pozwalał Pan na popełnianie na nas przestępstwa z art. 190 kk, art. 190a kk, art. 191 par 1a kk, art. 191 par 1 par 2 kk, art. 157 kk, art. 207 kk, dokonywania na nas zemsty, pastwienia się nad nami, wiedząc, że popełniane jest na nas przestępstwo przez tych samych zwyrodniałych prokuratorów i funkcjonariuszy policji, którzy znęcali się nad nami wcześniej ze szczególnym okrucieństwem (umożliwiano torturowanie osoby cierpiącej na depresję w celu wymuszenia pieniędzy dla chronionego przez sądy i prokuraturę bandyty).
I Pan Panie Prezydencie, Pani Premier, Pani Ministrze/Prokuratorze Generalny pozwoliliście, aby popełniono na nas to samo przestępstwo po raz kolejny ?
Przez 3 miesiące pastwiono się nad nami. Z tego powodu rozchorowałem się na serce i byłem 3 krotnie w szpitalu.
Pozwalaliście na popełnianie na nas przestępstwa. Moje apele pisane do Was w trakcie popełnianego na mojej rodzinie przestępstwa, były całkowicie przez Was lekceważone. Pan Panie Prokuratorze Generalny nawet nie ruszył palcem, żeby udaremnić to przestępstwo. Nie objął Pan nadzorem pozornego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę w Świnoujściu (PR Ds. 919.2016), tych samych prokuratorów i funkcjonariuszy policji, którzy brali udział w przestępstwach na nas popełnionych wcześniej ze szczególnym okrucieństwem.
Panie Prezydencie RP, Pani Premier RP, Panie Ministrze Sprawiedliwości/Prokuratorze Generalny - jakie Prawa Człowieka, artykuł Konstytucji RP lub przepis prawa uniemożliwia Wam ratowanie życia ludzkiego ?
Niedługo będziemy bezdomni i umrzemy. Na to pozwoliliście.
Jako ofiary bezprawia i bestialstwa, tzw. "wymiaru sprawiedliwości", zmuszeni do podjęcia obrony koniecznej przed popełnianym na nas ze szczególnym okrucieństwem przestępstwem nadużycia władzy sądowniczej przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu, zwracaliśmy się do Was o udzielenie nam pomocy w walce z nieludzką, terrorystyczną, przestępczą strukturą, która usiłuje pozbawić nas życia, chroniąc zwyrodniałych przestępców. Jak to możliwe, że nie otrzymaliśmy żadnej i dzieje się to w tzw. "cywilizowanym " kraju, w środku Europy, że podobne barbarzyństwo, podłość i bezprawie jest w ogóle możliwe na Waszych oczach ?
Wyroki sądowe wykorzystywane są jak śmiercionośna broń do mordowania niewygodnych świadków i ofiar przestępstw tzw. "wymiaru sprawiedliwości". Wykonaniem zabójstw zajmują się komornicy na podstawie sfabrykowanych wyroków opatrzonych urzędową pieczęcią.
W tym obozie koncentracyjnym, nikt nie udzieli ofiarom pomocy, pozostawiając je na śmierć.
Tak działa tzw."państwo prawa" - pozbawiona odpowiedzialności, odruchów ludzkich, bezkarna, amoralna struktura ?
W chwili kiedy piszę te słowa, ja i moja rodzina pozostajemy w bezpośrednim zagrożeniu życia, zdrowia i mienia, a przedstawiciele tzw. "wymiaru sprawiedliwości" usiłują dokonać na nas zabójstwa. Kradną nam środki do życia na podstawie sfabrykowanych wyroków i usiłują doprowadzić nas do śmierci. Jesteśmy prześladowani i musimy się ukrywać. Grozi nam bezdomność i śmierć.
Policja, prokuratura i sądy robią wszystko, aby poniższa prawda nie ujrzała światła dziennego i nie opuściła budynków tych instytucji. wszelkie śledztwa z tym związane.
Są gotowi nas zniszczyć, aby tak pozostało. Do tej struktury dołączyła ostatnio tzw. pomoc społeczna, która robi wszystko, aby nam nie pomóc, abyśmy stali się bezdomni, aby doprowadzić nas do całkowitego załamania, abyśmy odebrali sobie życie, abyśmy nigdy nie mogli dojść sprawiedliwości.
Chcą nas zabić jako ofiary ciężkich przestępstw.
Po tragedii rodzinnej, ciężkich przestępstwach na nas popełnionych (również za przyzwoleniem prokuratury i policji) przez grupę przestępczą, ja, moja żona oraz matka, ze względu na groźby wobec nas kierowane, byliśmy zmuszeni opuścić w trybie natychmiastowym rodzinne miasto Kraków i przenieść się z całym dobytkiem do Bytomia, do mieszkania osoby, która udzieliła nam schronienia. Tam jednak również odnaleźli nas bandyci z Krakowa i musieliśmy przenieść się jeszcze dalej, aż do Świnoujścia.
Ze względu na trudność w znalezieniu nieumeblowanego mieszkania, byliśmy zdani na jego poszukiwanie na odległość. Stan zdrowia mojej żony (cierpiącej na ciężki stan depresji i pozostającej w rehabilitacji leczniczej) wymagał szczególnych warunków spokoju i ciszy, a zły wybór mieszkania do prowadzenia rehabilitacji leczniczej mógł pogorszyć nieodwracalnie jej stan zdrowia.
Nie mogąc znaleźć wolnego mieszkania, przystaliśmy na propozycję, jak się później okazało, szczególnego zwyrodnialca i sadysty, oszusta chronionego przez sąd, prokuraturę i policję - prezesa firmy "Techagra" ze Świnoujścia - Wiesława Kota, obecnie właściciela nowego hotelu w Świnoujściu - West Baltic Resort, który zaproponował nam wynajęcie mieszkania na poddaszu w należącym do tej firmy budynku, gdzie zapewniano nas, będzie mogła przebywać osoba w złym stanie zdrowia i prowadzić rehabilitację leczniczą na depresję.
Już po przeprowadzce z całym dobytkiem, okazało się iż w sąsiednim pomieszczeniu oddzielonym gipsową ścianką, prowadzona jest całodobowa działalność firmy pakującej m.in. wyroby szklane.
Zdaliśmy sobie sprawę, że padliśmy ofiarą oszusta - najbardziej podłego oszustwa jakie można było wyrządzić osobom w naszej sytuacji. Później okazało się, iż osoby te pozostawały ze sobą w zmowie i ukrywały przed nami fakt prowadzenia takiej działalności.
Prezes firmy, a jak się później okazało człowiek reprezentujący rzadko spotykane zbydlęcenie ludzkie - Wiesław Kot (obecny właściciel hotelu West Baltic Resort w Świnoujściu) ukrywał przed nami wszystkie okoliczności, które mogłyby odwieść nas od decyzji podpisania umowy wynajęcia pomieszczenia gospodarczego, czym w rzeczywistości wydany nam lokal był. Ukryto przed nami, iż pomieszczenie nigdy nie było dopuszczone do użytku mieszkalnego i nie nadawało się do takiego użytku, zwłaszcza, iż w pomieszczeniu obok prowadzono całodobową hałaśliwą działalność.
Oszust postawił nas przed faktem dokonanym i naraził z pełną premedytacją moja żonę, jako osobę ciężko chorą na niewyobrażalne cierpienia psychiczne i fizyczne.
Nie mieliśmy się gdzie przeprowadzić - uciec z piekła, jakie nam zgotowano. Nigdzie nie było mieszkania nieumeblowanego. Nasze żądania wydania nam lokalu zdatnego do użytku mieszkalnego pozostawały bez odpowiedzi. Nie spaliśmy całymi nocami przez kilka miesięcy. Byliśmy wycieńczeni psychicznie i fizycznie. Stan zdrowia mojej żony skrajnie się pogorszył i obawiałem się o jej życie. Ja nie mogłem pisać projektu, który miał stanowić podstawy naszego przyszłego utrzymania i egzystencji.
Początkowo, zwyrodnialec, który wyłudził od nas podpisanie umowy najmu, udawał, że nic nie wie o prowadzeniu w sąsiednim pomieszczeniu całodobowej firmy. Oszust posunął się nawet do tego, iż wezwał na piśmie osobę prowadzącą tą firmę do zaprzestania wykorzystywania lokalu niezgodnie z przeznaczeniem. Jak się później okazało, wszystko było ukartowana fikcją, a osoby te współpracowały ze sobą od samego początku.
Wielokrotnie wzywaliśmy w porze nocnej policję, gdyż całkowity brak snu stwarzał już zagrożenie dla życia (zwłaszcza mojej żony - osoby w ciężkim stanie depresji). Zamiast jednak pomocy, spotkaliśmy się ze strony funkcjonariuszy policji z dziwną agresją i groźbami, iż jeśli będziemy niepokoić ich kolegę "po fachu" (konkubent osoby prowadzącej firmę był wojskowym ze Świnoujścia), to powiedzą o tym "kolegom". Po wezwaniu policji, osoby te były uprzedzane przez funkcjonariusza policji, iż jest wezwana do nich policja. Usuwały wtedy wszystkie dowody świadczące o prowadzeniu działalności w lokalu. My natomiast zaczęliśmy otrzymywać groźby, iż zostaniemy ukarani za bezzasadne wzywanie policji.
Popełniano na nas przestępstwo i stało się oczywiste, że zwyrodnialec, który wyłudził od nas podpisanie umowy najmu, znajduje się pod szczególną ochroną organów ścigania w Świnoujściu (jak się później okazało, także dwóch instancji sądowych).
Pomimo, iż dokonano na nas oszustwa, w sytuacji, gdy nie mieliśmy gdzie się przeprowadzić, a policja i prokuratura odmawiały udzielenia nam pomocy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia osoby chorej (mojej żony), opłaciłem oszustowi kolejny miesiąc pobytu w pomieszczeniu nie nadającym się do przebywania, żądając wydania nam lokalu mieszkalnego. Jednocześnie zwróciłem się do wszystkich możliwych instytucji z prośbą o pomoc (policja, prokuratura, prezydent Świnoujścia, rzecznik praw obywatelskich, prezydent RP, fundacja helsińska, rzecznik praw konsumenta), z których tylko ten ostatni nakazał oszustowi natychmiastowe wydanie lokalu zdatnego do użytku, co jednak nie odniosło żadnego skutku.
Jedyną możliwością obrony w tej tragicznej dla nas sytuacji i zmuszenia oszusta do wydania nam lokalu zdatnego do użytku, wydawał nam się sąd. Zmuszeni więc do przebywania w pomieszczeniu nam wydanym, wnieśliśmy powództwo o wydanie lokalu zdatnego do użytku (Sąd Okręgowy w Szczecinie - IC 826/10, IC 198/13). Myśleliśmy, że ten krok zmusi oszusta do wydania lokalu zdatnego do użytku, bo to było dla osoby chorej najważniejsze. Niestety, oszust nie tylko nie wydał nam innego lokalu ale sprawiał wrażenie, że całkowicie nie obawia się ani prokuratury ani sądu. Więcej, usiłował wyłudzić i dokonać wymuszenia od nas kolejnych opłat za przebywanie w wydanym nam niezdatnym do użytku pomieszczeniu, kierując wobec nas groźby o odcięciu dopływu prądu i eksmisji.
Groźba o odcięciu dopływu prądu do lokalu stwarzała bezpośrednie zagrożenie dla życia mojej żony, która nie tylko prowadziła rehabilitację na ciężki stan depresji, ale także chorowała na schorzenie woreczka żółciowego. Na skutek niewyobrażalnego stresu i braku snu, miała częste bardzo bolesne ataki kolki woreczka. Jako alergiczka, nie mogła przyjmować farmakologicznych środków przeciwbólowych i jedynym sposobem uśmierzania bólu podczas ataków było parzenie ziół i okłady brzucha gorącą poduszką elektryczną. W pomieszczeniu natomiast, w którym byliśmy zmuszeni przebywać, wszystko było zasilane wyłącznie energią elektryczną (z podgrzewaniem wody włącznie).
Żona zamiast prowadzić rehabilitację leczniczą, była katowana psychicznie i fizycznie przez bandytę, pod ochroną prokuratury i policji, który dla wyłudzenia od nas umowy najmu, był zdolny do podobnego oszustwa, o którym powiadomiłem prokuraturę w Świnoujściu. Prokuratura jak również sąd odmówiły nam jednak nie tylko udzielenia pomocy ale również wszczęcia śledztwa wobec oszusta. Pozostawiono nas bez jakiejkolwiek pomocy, a bandycie dano wolną rękę bezkarności.
Po skierowaniu wobec nas gróźb przez tego przestępcę, natychmiast udałem się osobiście do prokuratora rejonowego w Świnoujściu - Wiesława Cetnera z żądaniem natychmiastowego udaremnienia przestępstwa i podjęcia ochrony osoby chorej przed zamiarem popełnienia wobec niej przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Prokurator powiedział mi wprost, że nie interesuje go to przestępstwo i nie zrobi nic aby je udaremnić. Dał mi wyraźnie do zrozumienia, że jest to zemsta za złożenie przeze mnie zawiadomienia do prokuratury na podległych prokuratorowi funkcjonariuszy policji, którzy prześladowali moją żonę i niedopełniali obowiązków w celu udaremnienia przestępstwa.
Przestępca pozostawał pod całkowitą ochroną prokuratury i sądu w Świnoujściu. Miał przyzwolenie na dokonywanie wymuszenia, wyłudzenia ze stworzeniem bezpośredniego zagrożenia dla życia osoby chorej. Prokurator pozostawił mnie i moją rodzinę w ciężkim stanie zdrowia, wycieńczonych, na całkowitą pastwę przestępcy.
Zwróciłem się więc również bezpośrednio do wszystkich sędziów w Świnoujściu o udzielenie nam pomocy. Odmówiono nam takiej pomocy, pozwalając na katowanie osoby chorej.
Pomimo, iż przestępca, u którego w budynku byliśmy zmuszeni przebywać, dokonywał na nas wymuszenia (co również zgłosiłem do prokuratury) zawyżając nawet 300 % faktury za zużycie energii elektrycznej, gdzie odmawiał podania wskazań licznika, zużycia i ceny energii, w obawie o bezpieczeństwo mojej żony, opłacałem tak zawyżone faktury, bo już wiedziałem , że prokuratura i sąd świadomie umożliwiają popełnianie przestępstwa na nas, a bandyta szuka pretekstu do odcięcia nam energii elektrycznej. Przestępca ten chroniony był pod każdym względem.
Ostatecznie, podjąłem obronę konieczną przed tym przestępczym procederem i odmówiłem przekazywania pieniędzy dla przestępcy za przebywanie w wydanym nam pomieszczeniu gospodarczym, żądając natychmiastowego wydania nam lokalu zdatnego do użytku mieszkalnego oraz podania wskazań w fakturach zużycia energii elektrycznej. Oszust nie tylko jednak nie wydał nam lokalu, ale spełnił swoje groźby o odcięciu energii elektrycznej do pomieszczenia - za przyzwoleniem i ochroną prokuratury oraz sądu, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla życia mojej żony.
Od tej chwili zaczął się nasz obóz koncentracyjny.
Po nielegalnym odcięciu prądu, natychmiast wezwałem policję w celu udaremnienia przestępstwa. Policja odmówiła mi jednak udzielenia pomocy, w pełni zdając sobie sprawę, iż popełniane jest przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu osoby chorej w ciężkim stanie zdrowia.
Przestępcy odcinając prąd do pomieszczenia (gdzie znajdowała się moja żona oraz matka-osoba starsza, również chora na serce), wcześniej zainstalowali na strychu budynku obejście do naszego licznika prądu, aby uniemożliwić nam ponowne przywrócenie dopływu prądu. Po zainstalowaniu obejścia, do włazu na strych zamontowano zamek, abyśmy nie mogli sami przywrócić dopływu prądu.
Odcięcie dopływu energii spowodowało u mojej żony, na skutek stresu, bolesne skurcze woreczka żółciowego, co bez środków rozkurczowych i przeciwbólowych, mogło prowadzić do przerwania woreczka, a nawet śmierci.
Po odmowie policji i prokuratora udzielenia mi pomocy, podjąłem obronę konieczną przed popełnianym na nas przestępstwem, dla ratowania żony. Wyłamałem zamek na strych, gdzie zwyrodnialec - Wiesław Kot (prezes firmy Techagra i hotelu West Baltic Resort w Świnoujściu) nielegalnie zamontował wyłącznik do naszego licznika prądu i przywróciłem dopływ prądu do pomieszczenia, aby żona mogła użyć poduszki elektrycznej do uśmierzenia bólu. W czasie usuwania włazu na strych, zsunęły się na mnie specjalnie pozostawione przez przestępcę nad wyłącznikiem deski. Doznałem poważnego urazu oka i głowy. Musiałem skorzystać z pomocy chirurga.
Te okoliczności popełnianego na nas zaplanowanego przestępstwa znali sędziowie, prokuratorzy (m.in. Wiesław Cetner, Beata Radomska) i funkcjonariusze policji w Świnoujściu. Umożliwiali jego bezkarne popełnianie.
Przestępca, który dopuścił się ciężkich przestępstw wobec mojej rodziny i wymusił na mnie podjęcie obrony koniecznej (wyłamanie zamka na strych), złożył natychmiast do tej samej prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa uszkodzenia mienia (drewnianej dykty i zamka na strych).
Ci sami prokuratorzy (Wiesław Cetner, Beata Radomska) oraz funkcjonariusze policji (Artur Błaszak, który prześladował moją żonę i wobec którego złożyłem zawiadomienie do prokuratury) którzy umożliwiali bandycie popełnianie na mojej rodzinie ciężkich przestępstw dokonywanych ze szczególnym okrucieństwem i którzy umożliwili oszustowi zaaranżowanie okoliczności zmuszających mnie do obrony rodziny i podjęcia obrony koniecznej przed przestępstwem - ci sami prokuratorzy natychmiast z nieprawdopodobną furią spreparowali wobec mnie zarzut popełnienia przestępstwa uszkodzenia mienia ww. bandycie (deski na strych), oskarżając mnie o uszkodzenie mienia o wielkiej wartości (zamka i deski).
Ci sami prokuratorzy, którzy pozwalali katować niemal na śmierć moją żonę, oskarżyli mnie o popełnienie przestępstwa obrony mojej rodziny przed ich własnym przestępstwem, które popełniali z pełną premedytacją, umożliwiając przestępcy torturowanie osoby chorej !!!!
Zwyrodnialcy ci, wnosząc oskarżenie do sądu wiedzieli, iż broniłem rodziny przed ich własnym przestępstwem, które umożliwiali popełniać na nas innemu zwyrodnialcowi. Znali również nakaz Sądu w Szczecinie (wydany do wytoczonej przestępcy sprawy o wydanie lokalu, nakazujący przestępcy natychmiastowe przywrócenie dopływu prądu do lokalu, gdzie jakiś uczciwy sędzia określił odcięcie prądu jako nielegalne prześladowania i represje). Pomimo to, prokuratorzy wnieśli przeciwko mnie fałszywe oskarżenie do sądu (II K 772/11). W trakcie procesu, umożliwiono przestępcom złożenie na moją szkodę fałszywych zeznań. Mnie natomiast całkowicie uniemożliwiono obronę. Moje zawiadomienia do prokuratury o złożeniu fałszywych zeznań przez przestępców były oddalane. Prokuratura i sąd świadomie umożliwiały składanie fałszywych zeznań i popełnianie przestępstwa na moją szkodę. Sąd uniemożliwił mi przesłuchanie prokuratorów-przestępców w celu wykazania obrony koniecznej przed zorganizowanymi działaniami kryminalnymi wobec mojej rodziny. W trakcie rozpraw prokurator Beta Radomska zastraszała mnie odpowiedzialnością karną, jeśli będę zadawał pytania funkcjonariuszom policji, którzy umożliwiali popełnianie przestępstwa na mojej rodzinie. Prokuratorzy j.w. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad moją żoną i matką w czasie procesu. Zmuszono mnie bowiem do powołania ofiar ich przestępstw na świadków do sądu w celu wykazania mojej niewinności. Zeznania składały w ciężkim stanie zdrowia spowodowanym przestępstwami ww. prokuratorów !!!!
Dopuszczono się wyjątkowego bestialstwa i barbarzyństwa.
Byłem pewien, że prokuratorzy dokonują zemsty na mnie i mojej rodzinie, za cywilne procesy wytoczone chronionemu przez nich przestępcy. Oskarżenie zostało ostatecznie umorzone na podstawie znikomej szkodliwości czynu, a nie na podstawie obrony koniecznej, jaką byłem zmuszony podjąć w obronie rodziny przed przestępstwem, jakie popełnili na mojej rodzinie prokuratorzy wraz z przestępcą j.w., podstępnie aranżując okoliczności, które zmusiły mnie do podjęcia obrony koniecznej w celu ratowania członków rodziny, a następnie ściągając na mnie ściganie o przestępstwo. Wyrok sądu chronił prokuratorów, którzy dopuścili się tych przestępstw. Od wyroku złożyłem apelację, która została w całości oddalona, a ja jako ofiara tego fałszywego oskarżenia, zostałem obciążony kosztami procesowymi. Sąd wszczął wobec mnie egzekucję komorniczą, pomimo, iż na skutek przestępstw prokuratury i sądu, pozbawiono mnie środków do życia.
W tym samym czasie, zwyrodnialec chroniony przez prokuraturę i sądy, nie obawiając się jakiejkolwiek odpowiedzialności, ponownie odciął całkowicie dopływ prądu do pomieszczenia (demontując licznik prądu), świadomie stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla życia osoby chorej w ciężkim stanie depresji (żona musiała zasypiać przy zapalonym świetle - bała się ciemności). Była zmuszona do mycia się w lodowatej wodzie, co również wywoływało bolesne ataki woreczka żółciowego.
Bandyta popełniał na nas ciężkie przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, za wiedzą i przyzwoleniem zorganizowanej grupy przestępczej działającej pod szyldem sądu, prokuratury i policji.
W tym samym czasie, bandyta, nie mogąc wyłudzić od nas kolejnych pieniędzy za pomieszczenie w którym nas torturował, wykorzystał dla tego wyłudzenia sąd, wnosząc do Sądu Rejonowego w Świnoujściu sprawę o eksmisję (chciał pozbyć się ofiar swoich przestępstw) oraz pozew o zapłatę za wydane nam pomieszczenie. W trakcie popełnianego na nas przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, oszust wytoczył nam dwa procesy.
Do procesu o wydanie nakazu zapłaty (IC 31/12), sędzia Mariusz Grobelny spreparował fałszywe dowody, stan faktyczny i wykorzystał fałszywe zeznania jakie złożyli przestępcy, co umożliwiło przestępcy dokonanie na nas kradzieży, na mocy wyroku sądowego. Wydał sfałszowany nakaz zapłaty na korzyść przestępcy. W trakcie rozprawy sędzia ten śmiał się do przestępcy, kiedy zadałem bandycie pytanie, czy znęcając się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą chorą, chciał dokonać jej zabójstwa !!!!
Sędzia Agnieszka Trytek-Błaszak prowadząca sprawę o naszą eksmisję (IC 363/10) zapowiedziała nam na rozprawie wprost, w obecności przestępcy, iż złożona przez nas apelacja od nakazu zapłaty j.w. nie odniesie żadnego skutku !!! Podobne groźby kierował również wobec mnie funkcjonariusz policji o tym samym członie nazwiska - Artur Błaszak (ten sam który uczestniczył w sfabrykowaniu fałszywego oskarżenia wobec mnie). O zamiarze oddalenia naszej apelacji wiedziano więc wcześniej i była ona zaplanowana już w dniu jej wniesienia.
Powyższe groźby wobec nas zrealizowano, pomimo, iż o fakcie sfabrykowania dowodów przez sędziego Mariusza Grobelnego w I instancji oraz przestępstwie oparcia wyroku na fałszywych zeznaniach, poinformowałem Sąd II instancji. Sędzia Wiesława Buczek-Markowska "rozpatrująca" naszą apelację, nie tylko poświadczyła nieprawdę z I instancji ale sfabrykowała wszystkie pozostałe dowody, aby całkowicie uniemożliwić nam skuteczną drogę odwoławczą i obronę przed tym przestępczym procederem.
Adwokat z urzędu ( Ewa Sołowińska) wyznaczona na mój wniosek do sporządzenia skargi konstytucyjnej, umyślnie nie dopełniła swoich obowiązków i zwlekała z wniesieniem skargi, aż minął termin jej wniesienia i uniemożliwiła mi w ten sposób obronę. W celu znalezienia pretekstu opóźnienia wniesienia skargi, zwracała się do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniami, w jaki sposób wnosi się skargę konstytucyjną !!
Praktycznie całkowicie odebrano nam prawo do sądu działającego zgodnie z prawem i możliwości skorzystania z drogi odwoławczej.
Sfałszowanie w ten sposób w dwóch instancjach sądowych nakazu zapłaty na rzecz ww. przestępcy, miało na celu uniemożliwienie nam przeżycia procesów wytoczonych temu przestępcy przed sądem okręgowym w Szczecinie. Działający nielegalne w tych okolicznościach komornik miał dopełnić dzieła tej przestępczej struktury, pozbawiając nas mienia i środków do życia, a nawet możliwości podjęcia pracy.
W czasie toczącego się procesu o eksmisję, jaki wytoczył nam ten zwyrodniały chroniony przez prokuraturę i sąd przestępca, sędzia Agnieszka Trytek-Błaszak umożliwiała dokonywanie na nas przestępstwa nielegalnego odcięcia dopływu energii do pomieszczenia, w którym byliśmy zmuszeni przebywać. Sędzia zmuszała ofiary przestępstwa w ciężkim stanie zdrowia, do redagowania pism sądowych po ciemku !!! W SPOSÓB BESTIALSKI TOLEROWAŁA TORTUROWANIE OSÓB CHORYCH, z pełna premedytacją.
Moja żona, na skutek prowadzonych wobec nas zorganizowanych działań przestępczych sądu, prokuratury oraz samego zwyrodnialca j.w., pozostawała w ciężkim stanie depresji zagrażającej życiu. Odcięcie prądu spowodowało bezpośrednie zagrożenie dla jej życia. Na skutek stresu doznawała bardzo bolesnych ataków woreczka żółciowego, nie mogąc uśmierzać bólu.
List napisany do lekarza w Świnoujściu (dr Marii Dąbrowskiej) prowadzącego leczenie żony na depresję, z błaganiem o pomoc, i świadczącym, iż jako osoba chora jest torturowana, zaginął wraz z całą kartoteką medyczną !!!
Zwyrodnialcy stworzyli nam obóz koncentracyjny.
Moja matka, na skutek chronicznego braku snu oraz cierpień mojej żony, której nie mogła pomóc, na skutek stresu doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - porażenia neurologicznego.
Prokuratorzy Wiesław Cetner, Beata Radomska oraz sędziowie Mariusz Grobelny, Agnieszka Trytek-Błaszak, Wiesława Buczek Markowska, umożliwiający torturowanie osoby chorej przez przestępcę dopuścili się zbydlęcenia ludzkiego i barbarzyństwa.
Uniemożliwiano nam wydostanie się z pomieszczenia - nie byliśmy w stanie pozyskać środków utrzymania, nie mogliśmy skorzystać z telefonu ani komputera. Uniemożliwiono nam nawet doraźne poszukiwanie pracy.
Chciano nas zabić, zniszczyć z nieprawdopodobną furią i bezwzględnością, znęcając się ze szczególnym okrucieństwem nad osobami chorymi.
Sfabrykowany nakaz zapłaty sfałszowany na rzecz bandyty (IC 31/12) uzyskany drogą przestępstwa w dwóch instancjach uprawomocniono, umożliwiając przestępcy dokonanie na ofiarach jego przestępstw kradzieży na mocy tak sfałszowanego w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej dokumentu państwowego. Zasądzono nam jako ofiarom tego procederu także pełne koszty procesowe, pomimo, iż celowo uniemożliwiano nam pozyskanie środków utrzymania. Chciano nas całkowicie zniszczyć, abyśmy nie przeżyli procesów wytoczonych naszemu oprawcy i oszustowi (Wiesław Kot - prezes firmy "Techagra" ze Szczecina i właściciel hotelu West Baltic Resort w Świnoujściu).
Przestępcy natychmiast wykorzystali sfałszowany nakaz zapłaty i skierowali go do egzekucji komorniczej. Komornik działając na podstawie tak sfabrykowanego wyroku sądowego, zajął emeryturę mojej matki - ofiary przestępstw ww. przestępcy, UNIEMOŻLIWIAJĄC OFIERZE PRZESTĘPSTWA NAWET ZAKUP LEKÓW NASERCOWYCH RATUJĄCYCH ŻYCIE !!
Popełniano zorganizowane przestępstwo ze szczególnym okrucieństwem, przeciwko naszemu życiu zdrowiu i mieniu, z ciężkim nadużyciem władzy.
Chciano nas zabić.
SĄDY DWÓCH INSTANCJI UMOŻLIWIŁY PRZESTĘPCY POPRZEZ SFABRYKOWANIE NAKAZU ZAPŁATY, DOKONANIE KRADZIEŻY NA JEGO OFIARACH W TRAKCIE WYTOCZONYCH TEMU PRZESTĘPCY PROCESÓW SĄDOWYCH !!! W CZASIE GDY OFIARA PRZESTĘPSTW TEGO ZWYRODNIALCA POZBAWIANA BYŁA Z EMERYTURY JEDYNYCH ŚRODKÓW DO ŻYCIA I PRZEŻYCIA SKUTKÓW JEGO PRZESTĘPSTW, PIENIĄDZE Z EMERYTURY PRZEKAZYWANE BYŁY I NADAL SĄ PRZEKAZYWANE NA KONTO PRZESTĘPCY - WŁAŚCICIELA LUKSUSOWEGO HOTELU W ŚWINOUJŚCIU !!!
Do podobnego sadyzmu i zbydlęcenia ludzkiego nie byłoby chyba zdolnych wielu karanych odbywających kary więzienia za o wiele mniejsze przewinienia.
Tylko udzielona nam pomoc osoby prywatnej, która zaoferowała nam w tych okolicznościach pomoc i przeniesienie się z pomieszczenia w którym przestępcy j.w. urządzili nam obóz koncentracyjny, uchroniła moją żonę i matkę od śmierci i dokonania na nas ostatecznego rabunku naszego mienia przez nielegalnie działającego komornika.
W czasie gdy sędzia uczestnicząca w tym procederze - Agnieszka Trytek-Błaszak wydawała wyrok o umorzeniu wobec nas pozwu o eksmisję (IC 363/10), jaki wniósł przestępca, przebywaliśmy już w innym miejscu. Sędzia ta bezprawnie zasądziła nam jednak z zemsty, jako ofiarom tego procederu, pełne koszty procesowe, a przestępcy wszczęli na jego podstawie kolejną nielegalną egzekucję komorniczą.
Prześladowania nas w celu uśmiercenia nas rękami nielegalnie działającego komornika na podstawie sfałszowanego dokumentu państwowego, trwają cały czas. Przestępczy proceder jest kontynuowany za przyzwoleniem prokuratury, która wobec tylu ciężkich przestępstw ODMAWIA NAM ICH UDAREMNIENIA I UDZIELENIA POMOCY, ROBIĄC WSZYSTKO, ABY TO CO NAM WYRZĄDZONO I PRZESTĘPCZA ZORGANIZOWANA STRUKTURA NIE ZOSTAŁA UJAWNIONA.
Były Prokurator Generalny (Wiesław Seremet) poinformował mnie wprost NA PIŚMIE , iż nie zrobi nic w celu udaremnienia przestępstwa, nie rozpocznie w tej sprawie śledztwa i nie udzieli nam pomocy, gdyż - MOGŁOBY TO CAŁKOWICIE ZBURZYĆ WIARYGODNOŚĆ ORGANÓW ŚCIGANIA I WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI !!!!!
WOLĄ ZABIĆ OFIARY SWOICH PRZESTĘPSTW, niż przyznać, że wymiar sprawiedliwości dopuszcza się popełniania przestępstw.
DO WYKONANIA ZABÓJSTWA WYKORZYSTUJE SIĘ DOPROWADZENIE OFIARY PRZESTĘPSTWA DO ZAŁAMANIA PSYCHICZNEGO, POPRZEZ SFABRYKOWANIE WOBEC NIEGO FAŁSZYWEGO OSKARŻENIA, SKAZANIE NA WIĘZIENIE (NAWET W ZAWIESZENIU), ABY UNIEMOŻLIWIĆ OFIERZE TEGO PROCEDERU ZNALEZIENIE JAKO JUŻ "KARANEMU" PRACY I ŚRODKOW UTRZYMANIA. W PRAKTYCE JEST TO KARA ŚMIERCI.
JEŚLI SKAZANIE SIĘ NIE UDA Z JAKICHKOLWIEK POWODÓW, FABRYKUJE SIĘ NAKAZ ZAPŁATY I NISZCZY ŻYCIE OFIARY PRZESTĘPCZEGO PROCEDERU KOMORNIKIEM, DOPROWADZAJĄC W TEN SPOSÓB NAWET DO SAMOBÓJSTWA.
Tymi słowami były Prokurator Generalny (Wiesław Seremet) udowodnił, ze Polska to obóz koncentracyjny, gdzie ludzie pozbawieni są jakichkolwiek praw i możliwości obrony - JEŚLI PRZESTĘPSTWA POPEŁNIŁ WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI LUB CHRONIENI PRZEZ NIEGO PRZESTĘPCY.
Wobec prowadzonego na nas przestępczego procederu, zwróciliśmy się na piśmie kilku krotnie do sędziów - Mariusza Grobelnego i Wiesławy Buczek Markowskiej, którzy dopuścili się sfałszowania na naszą szkodę dokumentu państwowego w dwóch instancjach (sfabrykowania dowodów i poświadczenia nieprawdy w celu umożliwienia przestępcy dokonania na nas kradzieży), o zaniechanie przestępczego procederu i uchylenie wyroku, jako osiągniętego poprzez zorganizowane działania kryminalne sędziów dwóch instancji. Zażądaliśmy od ww. sędziów potwierdzenia lub zaprzeczenia na piśmie, czy poświadczyli nieprawdę i sfabrykowali dowody w wydanym na rzecz ww. przestępcy sfałszowanym nakazie zapłaty. Sędziowie ci ukryli się jednak za swoimi immunitetami nietykalności i nie starczyło im już odwagi cywilnej aby przyznać się do zwyrodniałego przestępczego procederu ze szczególnym okrucieństwem na ofiarach chronionego przez nich bandyty - Wiesława Kota, prezesa West Baltic Resort w Świnoujściu. Kontynuują swój proceder aż do uśmiercenia nas. Nie tylko nie udaremnili swojego przestępstwa ale nawet nie zawiesili wykonania wyroku, zdając sobie sprawę iż świadomie umożliwiają popełnianie na nas przestępstwa.
Co dostali ci sędziowie za takie bestialstwo wobec mnie i mojej rodziny ? Ile kosztowało poświęcenie naszego życia dla bandyty ?
Fabrykowanie dowodów przez sąd to przestępstwo nadużycia władzy i przekroczenia uprawnień. Poświadczanie nieprawdy i fabrykowanie kolejnych dowodów przez sąd II instancji to zorganizowane działania przestępcze na szkodę życia, zdrowia i mienia.
Wszczęcie wobec nas egzekucji komorniczej na podstawie sfałszowanego nakazu zapłaty, nie tylko w celu umożliwienia przestępcy dokonania na nas kradzieży, ale uniemożliwienia nam udziału w procesach wytoczonych przestępcy, odniosło pełny skutek (zgodnie z zamiarem).
Sfałszowany nakaz zapłaty - uniemożliwił nam jako ofiarom tego przestępczego procederu kontynuowanie leczenia, zakup leków, wynajęcie i opłacenie mieszkania, zakup żywności, doprowadził do radykalnego pogorszenia stanu zdrowia i niemal całkowitego wycieńczenia.
Przestępstwo wobec nas kontynuowane było i jest ze szczególną zaciekłością i okrucieństwem.
Ze względu na wycieńczenie, nie byliśmy w stanie uczestniczyć w rozprawach sądowych.
Wszystkie 3 procesy wytoczone przestępcy Wiesławowi Kot i jego firmie (IC 826/10, IC 198/13, IC 100/12) o wyłudzenie umowy najmu, znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobami chorymi, doprowadzenie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ujawnienie naszych danych osobowych innym przestępcom z nim współpracującym, zostały przydzielone w Sądzie Okręgowym w Szczecinie jednemu sędziemu _- Tomaszowi Sobierajowi, który oddalił wszystkie powództwa w całości (PO TO ZOSTAŁY ONE PRZYDZIELONE JEDNEMU SĘDZIEMU, ABY BYŁA CAŁKOWITA PEWNOŚĆ OCHRONY PRZESTĘPCY), obciążając nas pełnymi kosztami procesowymi, pomimo popełnianego na nas w czasie procesów przestępstwa kradzieży na mocy sfałszowanego nakazu zapłaty.
Prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie umożliwił pozwanemu przestępcy obejście przepisów prawa o wyłączeniu sędziego. Wstępnie do spraw została wyznaczona sędzia Agnieszka Skrzypiec, która nie zamierzała tolerować podobnego bezprawia wobec nas. Sprawy zostały jej jednak odebrane z urzędu, tuż przed wydaniem wyroku (IC 198/13), tak aby strona pozwana nie musiała składać wniosku o wyłączenie sędziego.
WYZNACZONY SĘDZIA TOMASZ SOBIERAJ WYKORZYSTYWAŁ SKUTKI SFAŁSZOWANEGO NAKAZU ZAPŁATY NA NASZĄ SZKODĘ, KONTYNUUJĄC PROCESY W TRAKCIE POPEŁNIANEGO NA NAS PRZESTĘPSTWA.
Sędzia działający na rzecz przestępcy, całkowicie pozbawił nas prawa do sądu, tak jak ww. pozostali sędziowie, wzywając ofiary przestępstwa w ciężkim stanie na rozprawy do Szczecina, jednocześnie odmawiając przesłuchania w sądzie w Świnoujściu. Sędzia świadomie działał na szkodę ofiar przestępstwa, a przestępca, któremu wytoczyliśmy procesy, chroniony był we wszystkich instancjach.
Sędzia szantażował nas w trakcie procesów, iż jeśli nie ujawnimy do akt naszego adresu pobytu (chodziło o umożliwienie pozwanemu przestępcy wejścia w posiadanie naszego adresu i zlicytowanie naszego mienia przez nielegalnie działającego komornika na podstawie sfałszowanego wyroku nakazu zapłaty), oddali wszystkie zgłoszone przez nas dowody w sprawie. Sędzia Tomasz Sobieraj spełnił swoje przestępcze groźby, dopuszczając się ciężkiego nadużycia i przekroczenia uprawnień, oddalając wszystkie dowody i uniemożliwiając nam wykazanie zasadności powództwa.
Apelacje złożone od ww. wyroków również zostały oddalone przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie, który obciążył nas, jako ofiary przestępstw sądu, maksymalnymi kosztami procesowymi, pomimo, iż byliśmy zwolnieni z kosztów sądowych w całości ze względu na naszą sytuację.
Sędziowie działający w zmowie w interesie przestępcy, nie tylko umożliwili mu dokonanie na ofiarach jego przestępstw kradzieży na podstawie sfabrykowanego nakazu zapłaty w trakcie procesów wytoczonych przeciwko niemu, doprowadzając nas na skraj śmierci, ale odebrali nam praktycznie prawo do sądu w procesach wytoczonych temu przestępcy, obciążając nas, jako ofiary tego przestępczego procederu, kosztami we wszystkich postępowaniach na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Przestępcy, którym sąd umożliwił kradzież na mocy sfabrykowanego nakazu zapłaty (IC 31/12), pozostając w całkowitym poczuciu bezkarności i przyzwolenia na popełnianie wobec nas przestępstw, wnieśli do Sądu Rejonowego w Świnoujściu kolejny pozew (I Co 141/14) w celu uzyskania tą samą drogą przestępstwa kolejnego nakazu zapłaty i dokonania na nas kolejnej kradzieży.
Do prowadzenia sprawy został wyznaczony ten sam sędzia - Mariusz Grobelny, który sfabrykował na rzecz przestępców poprzedni nakaz zapłaty (IC 31/12). Chciano mieć pewność, iż przestępcy po raz kolejny osiągną swój cel.
W związku z tym faktem, złożyliśmy zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Świnoujściu o kontynuacji wobec nas przestępczego procederu z wykorzystaniem do tego celu tego samego sędziego, który dopuścił się już sfabrykowania na rzecz tych samych przestępców poprzedniego nakazu zapłaty.
I tym razem, prokuratura oraz sąd uniemożliwiły nam obronę przed przestępstwem i wszczęcie śledztwa w sprawie tego zorganizowanego przestępczego procederu, przyzwalając na jego kontynuację.
Jedyną więc możliwością obrony jaka nam pozostała, było złożenie wniosku o przeniesienie tego przestępczego procederu poza woj. zachodniopomorskie do innego sądu lub wyłączenie z prowadzenia sprawy sędziego, który umożliwił na nas kradzież fabrykując dowody do pierwszego nakazu zapłaty. I tym razem sądy dwóch instancji uniemożliwiły nam obronę przed tym kryminalnym procederem, oddalając nasze wnioski, jako ofiar przestępstwa.
Nie tylko nie przeniesiono sprawy poza woj. zachodniopomorskie, ale umożliwiono przestępcom skorzystanie z tej samej (pewnej) drogi uzyskania kolejnego nakazu zapłaty drogą przestępstwa u sędziego Mariusza Grobelnego.
Chcą mieć pewność, że proceder nie wyjdzie poza woj. zachodniopomorskie i że nie będziemy mieli jakiekolwiek możliwości obrony przed tymi zorganizowanymi działaniami przestępczymi.
Polska to nie tylko obóz koncentracyjny gdzie ludzie traktowani są jak niewolnicy pozbawieni podstawowych praw, całkowicie i bezkarnie można zrobić z nimi wszystko, w tym okraść i doprowadzić do śmierci na podstawie dowolnie sfabrykowanych wyroków sądowych (faktycznie bez prawa do skutecznej drogi odwoławczej), ale gdzie tzw. "wymiar sprawiedliwości" nie posiada elementarnych odruchów ludzkich i moralności.
Ile z tych tragedii ludzkich spowodowanych kryminalną działalnością sądów kończy się samobójstwami ? W Polsce odebrało sobie w zeszłym roku życie z przyczyn ekonomicznych ponad 8000 ludzi.
To antyludzki system bezkarności władzy.
I nikt nie udzieli wam pomocy, jeśli padniecie ofiarą przestępstw tzw. "wymiaru sprawiedliwości" wydającego wyroki we własnych sprawach. Najważniejsze jest doprowadzenie przestępczego procederu kradzieży do uprawomocnienia się wyroku. I nawet jeśli został on osiągnięty drogą ciężkiego nadużycia władzy, nawet jeśli z jego powodu stracicie dorobek życia, zdrowie, a nawet życie, żaden urzędnik nie udzieli wam pomocy.
Oczywiście, możecie teoretycznie podejmować dalszą drogę obrony w sądzie najwyższym, trybunale konstytucyjnym, trybunale praw człowieka - teoretycznie. Nawet jeśli ktoś uwzględni waszą skargę (co w przypadku ciężkich nadużyć władzy jest prawie niemożliwe), to MUSICIE PRZEŻYĆ DO UZYSKANIA ZADOŚĆUCZYNIENIA, w sytuacji gdy nielegalnie działający komornik pozbawia was wszystkiego, a nawet możliwości podjęcia pracy. Tak tzw. "wymiar sprawiedliwości" pozbywa się swoich ofiar.
W takim przeświadczeniu sędziów, przestępstwa te są popełniane.
W Polsce struktura sądowa i prokuratura działała do tej pory poza jakąkolwiek kontrolą. W celach ochrony przestępstw wykorzystuje się tzw. właściwość miejscową, co oznacza, iż nawet wszczęte śledztwo w sprawie o przekroczenie uprawnień i nadużycie władzy (co jest w praktyce niemożliwe), prowadzone jest we własnej sprawie przez te sam sąd i prokuraturę, która dopuściła się tych przestępstw, co kończy się kolejnymi nadużyciami i ochroną przestępców.
W chwili obecnej ja i moja rodzina jesteśmy zmuszeni do ukrywania się w obawie o nasze życie i mienie. Czujemy się zastraszeni (prokuratura groziła nam) i jesteśmy prześladowani. Uniemożliwia się nam podjęcie pracy i jesteśmy pozbawieni możliwości pozyskania środków utrzymania.
Usiłuje się w ten sposób dokonać na nas zabójstwa.
Przebywamy w mieszkaniu, za które nie jesteśmy w stanie wnosić już opłat na skutek kontynuowanych wobec nas przestępstw. Na skutek zaległości, właściciel mieszkania, w celu wymuszenia na nas płatności, posunął się do popełnienia na nas kolejnego przestępstwa odcięcia dopływu energii elektrycznej (art. 191 par 1a kk).
Śledztwo w tej sprawie przydzielono temu samemu prokuratorowi (Wiesław Cetner), który wcześniej umożliwiał przestępcom znęcanie się nad moją rodziną ze szczególnym okrucieństwem i który sfabrykował oskarżenie wobec mnie o podjęcie obrony koniecznej mojej rodziny. Prokurator ten skorzystał z okazji i odmówił udaremnienia przestępstwa na nas popełnianego w prowadzonym przez siebie pozornym śledztwie (PR Ds. 919.2016). Funkcjonariusze Policji grozili mi. Z tego powodu Prokuratura Okręgowa w Szczecinie przekazała śledztwo Prokuraturze w Goleniowie (PR Ds. 1802.2016), gdzie również je umorzono, pozwalając na kontynuacje przestępstwa.
W ten sposób ponownie znęcano się nad moją rodziną, pozwalając na bezprawne odcięcie nam dopływu energii elektrycznej do mieszkania przez 3 miesiące !!! i kontynuację wobec nas przestępstwa.
Pomimo moich apeli pisanych przez wiele miesięcy w trakcie popełnianego na nas przestępstwa, zarówno Pan, Panie Prezydencie RP, Pani Premier RP, jak i Pan, Panie Ministrze Sprawiedliwości/Prokuratorze Generalny nie zrobiliście nic aby udzielić nam pomocy.
Na skutek popełnianych na nas przestępstw, stresu i na skutek braku udzielenia nam pomocy, doznałem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i choroby serca. W okresie od stycznia 2017 do marca 2017 przebywałem 3-krotnie w szpitalu.
Zwróciliśmy się więc o pomoc do Miejskiego Ośrodka Pomocy Ofiarom Przestępstw w Świnoujściu, gdzie również spotkały nas groźby, iż żaden prawnik z woj. zachodniopomorskiego nie udzieli nam pomocy !!! Nie chciano nawet zapoznać się z naszą sytuacją i dowodami przestępstw.
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Świnoujściu, mieszczący się w tym samym budynku co Ośrodek Pomocy Ofiarom Przestępstw i gdzie nam grożono, odmówił nam udzielenia pomocy, fabrykując stan faktyczny i dowody, abyśmy nie mogli takiej pomocy uzyskać.
Skazano nas na bezdomność z pełną premedytacją zniszczenia nas.
W chwili obecnej, właściciel mieszkania, gdzie przebywamy, wytoczył nam pozwy o nakaz zapłaty oraz eksmisję i to będzie koniec naszej osamotnionej walki jako ofiar bandytyzmu tzw. wymiaru sprawiedliwości.
Wyroki będzie wydawał ten sam sąd, gdzie wcześniej doprowadzono nas do rodzinnego dramatu.
Sąd ten już w chwili obecnej nie chce abyśmy przeżyli skutki ich wcześniejszych przestępstw.
I w takich okolicznościach zwlekacie jeszcze z udzieleniem nam pomocy ?
Proszę raz jeszcze, aby w w/w okolicznościach Pan Marszałek Sejmu, Pan Prezydent, Pani Premier, Pan Minister Sprawiedliwości/Prokurator Generalny wzięli odpowiedzialność za bandytyzm sądów, prokuratury i policji, bo instytucje te nie tylko uchylają się od takiej odpowiedzialności, ale usiłują dobić swoje ofiary.
Na to pozwalacie.
Krzysztof Skrzypczak -Stowarzyszenie "Optima Fide" Zwoleń
czytaj więcej PRAWO socjolog10.08.20187
Ja to się tak zastanawiam, KIEDY (nie CZY) młodsze pokolenie(?) zamiast użerać się z urzędnikami / funkcjonariuszami / sędziami i tracić na to swoje życie, kupi przysłowiowego "kałacha i wiaderko naboi" i paru pasożytów po prostu odstrzeli.
A potem "grzecznie" odsiedzi swoje. Może krócej niż by się użerali?
laurentp 14.12.2017 21:00:07
uniki przed komornikiem
'Wykonaniem zabójstw zajmują się komornicy na podstawie sfabrykowanych wyroków opatrzonych urzędową pieczęcią.'
Dlatego trzeba się bronić przed egzekucja komorniczą. Po zajęciu konta otworzyć nowe konto, bo o tym nowym komornik zapewne nie dowie się: http://komorniczo.slask.pl/jak-czesto-komornik-szuka-konta-konto-poza-ognivo/ Wypłatę brac do ręki żeby komornik bezprawnie nie zgarnął z konta tej części która pozostała po zajęciu jej przez niego w zakładzie pracy. I kilka innych sztuczek ale o których nie wspominam już bo są one z pogranicza prawa (dyskusyjna). Polak potrafi a komornik zniechęcony szybko da sobie spokój i umorzy bezskuteczną egzekucję.
Jarrek 18.01.2018 16:43:54