Source: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=839&t=27358&start=10
Timestamp: 2019-12-11 17:29:39
Legal References Found: Art. 1
 art. 6

Art. 2

Art. 3

Art. 4
 art. 6
 Art. 2
 Art. 3
 Art. 4

Document Content:
przez Antoni 5 mar 2019, o 16:41
Czy Szanowny Pan Prezydent sugeruje, że i tak nie mam niczego do powiedzenia? Owszem, sam żadnych poprawek nie wprowadzę, bo Pańska partia ma większość, ale to nie znaczy, że będę się zgadzał na wszystkie proponowane zmiany i nie miał żadnych uwag.
przez Andrzej Swarzewski 5 mar 2019, o 17:12
Sugeruję jedynie, że temat jest już prze...dyskutowany wielokrotnie i w wielu miejscach. Najnowsze dyskusje wszyscy aktywni obserwatorzy pamiętają, więc zarzucę może losowymi starszymi rozmowami w tym temacie:
https://bialenia.sarmacja.org/spoleczno ... dencjalizm
https://bialenia.sarmacja.org/spoleczno ... -1331.html
P.S. Tak całkowicie na marginesie, zobaczcie sobie, jak aktywnie i ciekawie wyglądał Parlament VII Kadencji! To powinien być wzór!
przez Antoni 5 mar 2019, o 22:19
Andrzej Swarzewski napisał(a): Sugeruję jedynie, że temat jest już prze...dyskutowany wielokrotnie i w wielu miejscach. Najnowsze dyskusje wszyscy aktywni obserwatorzy pamiętają, więc zarzucę może losowymi starszymi rozmowami w tym temacie:
Nie mam pojęcia, w jaki sposób dyskusje sprzed niemal pięciu lat odnoszą się do naszej obecnej sytuacji. Aczkolwiek... rozumiem, że Pan Prezydent bardziej żyje przeszłością niż teraźniejszością i przyszłością... chciałbym jedynie przypomnieć, że historia jest historią, nie powtórzy się.
Ciepłe pozdrowienia z teraźniejszości.
przez Andrzej Swarzewski 5 mar 2019, o 22:59
Historia jest nauczycielką życia. Bez znajomości i zrozumienia historii nie można podejmować dobrych decyzji.
A jak odnoszą się do obecnej sytuacji? Dobre systemy są dobre, niezależnie od koniunktury.
Jakby przedstawił Pan jakieś argumenty, to miałbym do czego się od nieść w kwestiach bieżących.
przez Antoni 5 mar 2019, o 23:13
Andrzej Swarzewski napisał(a): Jakby przedstawił Pan jakieś argumenty, to miałbym do czego się od nieść w kwestiach bieżących.
Antoni napisał(a): Ponadto, zamierzam osobiście odnieść się do projektu, czego jeszcze nie uczyniłem.
Andrzej Swarzewski napisał(a): No dobrze, jeśli tak, to czekam na odniesienie się, chociaż wątpię w pojawienie się jakiegoś argumentu, którego jeszcze nie znamy.
przez Antoni 6 mar 2019, o 21:31
Art. 1 - Usunięte zostało zdanie:
Parlament powołuje i odwołuje Prezydenta Republiki Bialeńskiej, a także najwyższych urzędników państwowych.
Bardzo proszę Pana Projektodawcę, aby zmienił zapis na "Z art. 6 [...] wykreśla się zdanie: [...]" itd. - będzie zdecydowanie czytelniej i bardziej poprawnie pod względem techniki legislacyjnej.
Art. 2 - Zmieniona została długość kadencji z kadencji równej Parlamentowi, na kadencję wynoszącą 6 miesięcy. Wprowadzono również kilka innych zmian kosmetycznych, które, nie mam pojęcia, czemu mają służyć. Usunięto również zapis pozwalający odwołać Prezydenta na drodze referendum. Czy mógłby Pan Projektodawca wyjaśnić, dlaczego proponuje umniejszyć rolę bialeńskiego Narodu? Jeżeli ponad połowa Obywateli opowie się za odwołaniem Prezydenta, to nie powinno być już żadnej drogi, aby ta osoba na tym stanowisku pozostawała dłużej, nawet głos Parlamentu nie ma znaczenia w takiej sytuacji. Jest to pierwszy punkt, którego kategorycznie nie jestem w stanie poprzeć.
Art. 3 - Proszę przeczytać proponowany artykuł raz jeszcze. To że składnia i odmiana słów przez przypadki jest niepoprawna... nie skomentuję. Jednak namieszanie do tego stopnia, że z chwilą opróżnienia urzędu Przewodniczący zostaje jedynie pełniącym obowiązki, a jednocześnie ma prawo objąć urząd, a jak tego nie zrobi, to przypadnie to kolejnej osobie... kompletnie nie rozumiem.
Wysoka Izbo, Panie Prezydencie, rozumiem, że mają Państwo większość w Parlamencie, możecie uchwalić wszystko, ale prace na tak "zaawansowanym stopniu", że ustawy, która jest w Parlamencie od tylu dni, nawet się nie przeczyta i nie zwróci uwagi na błędy gramatyczne, składniowe... na jakim my poziomie prawa chcemy pracować? Konstytucja to najważniejszy akt prawny w Bialenii, nie powinien napotykać się na takie zachowania... powinien być wypracowany ponad podziałami i przede wszystkim nie powinien mieć żadnych błędów.
Art. 4 - Zmiana procedury powoływania i odwoływania ministrów. Co w rzeczywistości ma zmienić? I co znaczy: "Parlament może wyrazić wotum nieufności względem ministra na drodze uchwały"? Parlament musi debatować przy każdym powołaniu, jak to było dotychczas, czy tylko wtedy, kiedy mu się zachce? Ale w jakich sytuacjach? Na wniosek Posła, Obywatela?
Jednocześnie proponuję przedłużyć vacatio legis dla niektórych przepisów (najlepiej dla całości); na przykład zmianę długości kadencji Prezydenta można wprowadzić dopiero przy zakończeniu obecnej kadencji, a jeżeli nie, to trzeba wyraźnie powiedzieć, że zmiana nie dotyczy obecnej kadencji.
Chciałbym się również nieco odnieść do uzasadnienia Pana Prezydenta. Dla przypomnienia:
1. W ostatnich tygodniach to głównie Pan Prezydent podnosił taką potrzebę. Różnica jest duża, bo zmienia Pan Prezydent Konstytucję w momencie, kiedy jest u władzy i nie ma niemal żadnego oporu.
2. Ustabilizowanie sytuacji politycznej w kraju? A czy to właśnie nie jest już zbyt spokojnie? Nie ma wojny, nie ma totalitaryzmu (pewnie moglibyśmy polemizować), więc co chcemy stabilizować? Jedyne, co może dać tak znaczne wydłużenie kadencji... to możliwość przytwierdzenia siebie do Pałacu Prezydenckiego.
przez Andrzej Swarzewski 6 mar 2019, o 22:11
Antoni napisał(a): Bardzo proszę Pana Projektodawcę, aby zmienił zapis na "Z art. 6 [...] wykreśla się zdanie: [...]" itd. - będzie zdecydowanie czytelniej i bardziej poprawnie pod względem techniki legislacyjnej.
Nie będę robił jakichś śmiesznych zmian tylko dlatego, że chce mi Pan uprzykrzyć życie. Projekt jest czytelny, każdy jest w stanie dostrzec zmiany.
Antoni napisał(a): Art. 2 - Zmieniona została długość kadencji z kadencji równej Parlamentowi, na kadencję wynoszącą 6 miesięcy. Wprowadzono również kilka innych zmian kosmetycznych, które, nie mam pojęcia, czemu mają służyć. Usunięto również zapis pozwalający odwołać Prezydenta na drodze referendum. Czy mógłby Pan Projektodawca wyjaśnić, dlaczego proponuje umniejszyć rolę bialeńskiego Narodu? Jeżeli ponad połowa Obywateli opowie się za odwołaniem Prezydenta, to nie powinno być już żadnej drogi, aby ta osoba na tym stanowisku pozostawała dłużej, nawet głos Parlamentu nie ma znaczenia w takiej sytuacji. Jest to pierwszy punkt, którego kategorycznie nie jestem w stanie poprzeć.
Możliwość odwołania prezydenta taką samą większością, jaką jest powoływany to prosta droga do ochlokracji. Nie może być tak, że głowy państwa można zmieniać jak rękawiczki. Prezydent nie może być zakładnikiem zmiennej woli społeczeństwa.
I naprawdę apeluję do Pańskiego rozsądku o nieużywanie takich populistycznych zwrotów jak "umniejszanie roli bialeńskiego Narodu", bo to broń obosieczna.
Antoni napisał(a): Art. 3 - Proszę przeczytać proponowany artykuł raz jeszcze. To że składnia i odmiana słów przez przypadki jest niepoprawna... nie skomentuję. Jednak namieszanie do tego stopnia, że z chwilą opróżnienia urzędu Przewodniczący zostaje jedynie pełniącym obowiązki, a jednocześnie ma prawo objąć urząd, a jak tego nie zrobi, to przypadnie to kolejnej osobie... kompletnie nie rozumiem.
Poprawiłem. Projekt przez tydzień był dostępny dla Obywateli, a teraz już tydzień jest też w Parlamencie. Widocznie nikt go nie przeczytał, skoro nikt nie poprawiłem mojego błędu.
I nie zostaje pełniącym obowiązki", tylko "pełni obowiązki". Czyli de facto obejmuje urząd, ale nie jest kolejnym prezydentem (nie ma kolejnego numerka).
A takie hamletyzowanie, to może sobie Pan darować. Pisałem, że projekt może mieć błędy.
A co do wypracowania ponad podziałami... w Bialenii niczego nie da się wypracować ponad podziałami.
Antoni napisał(a): Art. 4 - Zmiana procedury powoływania i odwoływania ministrów. Co w rzeczywistości ma zmienić? I co znaczy: "Parlament może wyrazić wotum nieufności względem ministra na drodze uchwały"? Parlament musi debatować przy każdym powołaniu, jak to było dotychczas, czy tylko wtedy, kiedy mu się zachce? Ale w jakich sytuacjach? Na wniosek Posła, Obywatela?
Znaczy dokładnie to, co jest napisane. Może, czyli wtedy, kiedy ma obiekcje do pracy ministra i chce go odwołać.
A na czyj wniosek, to już sprawa Parlamentu, można nowelizować Regulamin. To nie kwestia do Konstytucji.
Antoni napisał(a): Jednocześnie proponuję przedłużyć vacatio legis dla niektórych przepisów (najlepiej dla całości); na przykład zmianę długości kadencji Prezydenta można wprowadzić dopiero przy zakończeniu obecnej kadencji, a jeżeli nie, to trzeba wyraźnie powiedzieć, że zmiana nie dotyczy obecnej kadencji.
To się rozumie samo przez się, że nie dotyczy obecnej kadencji, prawo nie może działać wstecz w takich sytuacjach.
Antoni napisał(a): 1. W ostatnich tygodniach to głównie Pan Prezydent podnosił taką potrzebę. Różnica jest duża, bo zmienia Pan Prezydent Konstytucję w momencie, kiedy jest u władzy i nie ma niemal żadnego oporu.
A kiedy miałbym ją zmieniać? A brak oporu, to nie moja wina. Praktycznie wszyscy olewają jakiekolwiek moje działania, nic na to nie poradzę. To chyba dobrze, że próbuję cokolwiek robić pomimo takiej sytuacji?
Antoni napisał(a): 2. Ustabilizowanie sytuacji politycznej w kraju? A czy to właśnie nie jest już zbyt spokojnie? Nie ma wojny, nie ma totalitaryzmu (pewnie moglibyśmy polemizować), więc co chcemy stabilizować? Jedyne, co może dać tak znaczne wydłużenie kadencji... to możliwość przytwierdzenia siebie do Pałacu Prezydenckiego.
Żenada, Panie Pośle, żenada. Kolejny raz oskarżenia o totalitaryzm i przytwierdzanie się do stołka. Sabotowanie wszystkiego dla zasady. Jednym słowem, warcholstwo. Czemu ma służyć utrzymywanie Bialenii w nieustannym kryzysie? Temu, żeby zlikwidować państwowość i oddać się Sarmacji?
Wysoka Izbo! Oskarżanie mnie o jakieś wprowadzanie totalitaryzmu i przytwierdzanie się do stołka to wierutna bzdura. Długo zastanawiałem się, czy startować na urząd Prezydenta, starałem się tego uniknąć! Tylko tragiczna sytuacja naszego kraju skłoniła mnie do wzięcia na siebie tego obowiązku i ciężaru.
Sabotowanie moich działań tylko dlatego, że jestem prezydentem, to popełnianiem tego błędu, który w Bialenii popełniano już wielokrotnie. Z każdego prezydenta, który chciał czegoś dokonać zawsze robiono wroga ludu i dyktatora. Jeśli kolejny raz Bialeńczycy dadzą się nabrać na tę populistyczną paplaninę, to w obecnej sytuacji może to mieć tragiczne skutki.
przez Antoni 6 mar 2019, o 22:29
proszę mi wybaczyć, że Was zawodzę, ale nie jestem w stanie dłużej pozostawać w Parlamencie, w Parlamencie, w którym nie da się w sposób przyzwoity procedować prawa. Rozumiem, że mogą nas ponosić emocje, ale zniżanie debaty nad projektem zmieniającym Konstytucję do debaty personalnej... nie zamierzam brać w tym udziału. Miałem nadzieję, że mimo trudnej sytuacji, w jakiej Bialenia się znalazła, będziemy w stanie normalnie funkcjonować, z zachowaniem wszelkich standardów, które przez ostatnie lata pojawiły się w Bialenii. Tych standardów już nie ma i być może nigdy nie wrócą.
Jest mi strasznie przykro i ciężko to robić, bowiem czuję powołanie i chęć działania dla Bialeńczyków, ale nie jestem w stanie tego robić w takiej atmosferze i z osobami, którym nie zależy na dobrym prawie i którzy nie są skorzy do rozpatrywania uwag innych osób.
Ponieważ przed Parlamentem jest wiele poważnych decyzji, które nadejdą w najbliższym czasie, mam nadzieję, że Szanowni Panowie Posłowie będą kierować się rozwagą i dobrem Bialenii. Życzę powodzenia i wytrwałości.
Zrzekam się mandatu poselskiego.
przez Andrzej Swarzewski 6 mar 2019, o 23:24
W takim wypadku mandat uzyskuje Michelangelo Piccolomini. Przypominam, że debata trwa jedynie do 8 marca godz. 23:00, więc jeśli ktoś chce złożyć jakieś poprawki, to niech z tym nie zwleka (dotyczy to nie tylko posłów, czekam również na propozycje pozostałych Obywateli).
Dziękuję za dotychczasową pracę jako Poseł i Przewodniczący Parlamentu, życzę powodzenia w działalności pozaparlamentarnej.
przez Piccolomini 7 mar 2019, o 18:33
Informuję, że nie zamierzam objąć mandatu. Sprzeciwiam się obecnie prowadzonej polityce Republiki, a jako poseł mniejszości nic przeciwko niej nie mogę zrobić.