Source: https://www.eporady24.pl/odszkodowanie_dla_pacjenta,pytania,4,60,14416.html
Timestamp: 2019-10-23 13:43:07
Legal References Found: art. 444
 art. 3
 art. 4
 art. 31
 art. 3
 art. 6

Document Content:
Autor: Marek Gola • Opublikowane: 05.02.2016
Jestem stomatologiem, pacjent zażądał ode mnie odszkodowania za – jego zdaniem – źle przeprowadzone leczenie. Jeżeli nie zapłacę, sprawę skieruje do sądu. Zabieg był wykonywany w ramach NFZ, a ja oczywiście mam wykupione obowiązkowe zawodowe OC. Czy jeżeli sąd orzeknie odszkodowanie dla pacjenta, to czy będzie ono wypłacone z OC? Czy sąd ma obowiązek powołać niezależnego biegłego, czy może opierać się tylko na opinii biegłego powołanego przez stronę skarżącą? Czy ja powinienem powołać swojego biegłego, czy wystarczą moje wyjaśnienia jako stomatologa, ale nie biegłego sądowego? Jakie postępowanie w takiej sytuacji byłoby najwłaściwsze?
Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.), przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U.08.136.857), a także przepisy Kodeksu etyki lekarskiej oraz Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).
Zatem z opisu wynika, że będąc stomatologiem, został Pan wezwany do wypłaty odszkodowania z tytułu nienależycie przeprowadzonego leczenia. Ma Pan wykupione obowiązkowe OC; zabieg wykonywany był w ramach NFZ.
„Szkodę medyczną na osobie zatem może stanowić każdy niepomyślny wynik leczenia (lub zaniechania leczenia), który prowadzi bezpośrednio lub pośrednio do pomniejszenia majątku poszkodowanego albo utraty przez niego korzyści (art. 361 § 2 K.c.).”*
Podstawą materialno-prawną przedmiotowego roszczenia odnoszącego się do odszkodowania stanowi art. 444 § 1 K.c.: „W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu”.
Do oceny zachowania stomatologa i ewentualnego braku w jego działaniach należytej staranności należy również wskazać przepisy ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Ustawa ta poprzez art. 3 ust. 1 znajduje również zastosowanie do lekarza dentysty. Nakłada ona na lekarza dentystę liczne obowiązki, których naruszenie może stanowić przesłankę oceny działania lekarza jako działania bezprawnego i zawinionego.
Zgodnie z treścią art. 4 tejże ustawy: „Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością”.
Już sam ten przepis konstytuuje wobec lekarza, czy też lekarza dentysty, wymagania, których niespełnienie będzie pozwalało na przyjęcie, iż dopuszcza się on naruszenia swoich obowiązków wobec pacjenta, a tym samym będzie można mu przypisać naruszenie prawa, a więc zaistnieje stan bezprawności.
Natomiast z przepisu art. 31 ust. 1 wynika, iż: „Lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu”.
Pomocne w niniejszej sprawie będą również postanowienia Kodeksu etyki lekarskiej –uchwała Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Lekarzy z 14 grudnia 1991 z późniejszymi zmianami, zwanego dalej „kodeksem”, który choć nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa, to jednak stanowi pewien wzorzec zachowania lekarza, w tym lekarza dentysty, który może być również pomocny przy ocenie czy jego zachowaniu, czy też działaniu można przypisać najwyższą staranność i profesjonalizm w leczeniu pacjenta.
Znajduje to również swoje umocowanie w art. 3 ustawy, który stanowi, iż lekarz (również lekarz dentysta) jest zobowiązany do stosowania się do etyki zawodowej. I tak wspomniany kodeks stanowi:
Lekarz powinien przeprowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas (art. 8 kodeksu).
W przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lub wystąpienia nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia powinien on poinformować o tym chorego oraz podjąć działania dla naprawy ich szkodliwych skutków (art. 21 kodeksu).
Powyższe znajduje również uzasadnienie w ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.09.52.417), która w art. 6 i następnych również stanowi o prawach pacjenta, które zostały naruszone działaniem stomatologa.
Niestety nie wskazuje Pan, czy poczuwa się do winy. Z uwagi na fakt, iż ma Pan obowiązkowe OC, w sytuacji skierowania sprawy do sądu zasadnym jest skorzystanie z instytucji przypozwania. Zgodnie z przepisami strona, której w razie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia przysługiwałoby roszczenie względem osoby trzeciej albo przeciwko której osoba trzecia mogłaby wystąpić z roszczeniem, może zawiadomić taką osobę o toczącym się procesie i wezwać ją do wzięcia w nim udziału. W tym celu strona wnosi do sądu pismo procesowe wskazujące przyczynę wezwania i stan sprawy. Pismo to doręcza się niezwłocznie osobie trzeciej, która może zgłosić swe przystąpienie do strony jako interwenient uboczny. Przypozwany będzie w tym przypadku zakład ubezpieczeń.
Sąd może, ale wcale nie musi, powołać biegłego z urzędu. Co do zasady w tego rodzaju sprawach sąd nie wykazuje inicjatywy dowodowej, oczekując na wnioski stron postępowania. Innymi słowy albo powód (poszkodowany) albo Pan złożycie wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu stomatologii na okoliczność ustalenia, czy zastosowane przez Pana leczenie było prawidłowe.
W chwili obecnej zasadnym byłoby udzielenie odpowiedzi na wezwanie pacjenta celem wskazania swojego stanowiska.
*Por. Marszałkowska-Krześ Elwira, Krześ Sławomir, Zaborowski Piotr, Filar Marian Odpowiedzialność lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej, Warszawa 2004, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie I) ss. 452
Byłem poszkodowanym w wypadku samochodowym, w którym zniszczono mój samochód. Już 1,5 roku temu powinienem otrzymać odszkodowanie, ale zakład ubezpieczeń nie chce mi go wypłacić, dopóki sprawa nie zostanie zamknięta. Nie mogę więc naprawić pojazdu i z niego korzystać. Czy należą mi
W zeszłą niedzielę zalało mi się mieszkanie na skutek pęknięcia wężyka doprowadzającego wodę do spłuczki, pod moją nieobecność. Zalałem również sąsiadkę mieszkającą piętro niżej. Byłem ubezpieczony, ale jak się okazuje stwierdzenie zalanie w wykupionym przeze mnie pakiecie
Namierzyliśmy hakera, który włamał się do naszego serwisu internetowego. Okazało się, że jest nieletni. Ze względu na tę okoliczność postanowiliśmy sprawę zakończyć ugodowo, czyli zażądać tylko odszkodowania za poniesione przez nas straty. Zaproponowaliśmy pewną kwotę. Nie wiem