Source: https://www.ewindykacja24.pl/spirala_kredytowa-14-m.html
Timestamp: 2019-07-17 02:39:41
Legal References Found: art. 30
 art. 30
 art. 41
 art. 41
 art. 42
 art. 527
 art. 527
 art. 527
 art. 528
 art. 528
 art. 527

Document Content:
Zacznijmy od tego, że według art. 30 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.io.) oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny.
Stosownie do art. 30 § 2 K.r.io. z ważnych powodów sąd może – na żądanie jednego z małżonków – postanowić, że za powyższe zobowiązania jest odpowiedzialny tylko ten małżonek, który je zaciągnął. Postanowienie to może być uchylone w razie zmiany okoliczności.
To, czy Pani ojciec odpowiada solidarnie z matką za zobowiązania zaciągnięte przez nią, będzie zależało od tego, czy zostały one zaciągnięte przez Pani mamę dla zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny. Zaspokojeniu zwykłych potrzeb rodziny służą codzienne potrzeby, które są usprawiedliwione, normalne, stałe i powtarzające się, a dotyczą zapewnienia wyżywienia, ubrania, mieszkania, ochrony zdrowia, rozwoju duchowego i kulturalnego oraz wychowania dzieci.
Do określenia, czy środki z pożyczek i kredytów zostały zaciągnięte przez Pani mamę na zaspokojenie zwykłych potrzeb rodziny, powinno się przyjąć kryteria obiektywne (przeciętny poziom życia rodziny w Polsce), a także kryteria dotyczące poziomu i warunków życia Pani rodziców. W przypadku Pani mamy trudno uznać, że zobowiązania na ok. 100 tys. zł służyły zaspokojeniu zwykłych potrzeb rodziny. O takie ewentualne ustalenia sądu będzie łatwiej, o ile poziom życia Pani rodziców nie wzrósł ze względu na zaciągnięte zobowiązania, a w szczególności jeśli mama przeznaczyła środki uzyskane z kredytów wyłącznie na własne potrzeby niebędące potrzebami zwykłymi.
Jeżeli zobowiązania zaciągnięte przez Pani mamę nie dotyczyły spraw wynikających ze zwykłych potrzeb rodziny, wówczas odpowiedzialność solidarna nie będzie miała miejsca, a odpowiedzialną za te zobowiązania będzie wyłącznie Pani mama.
Zgodnie z art. 41 § 1 K.r.io., jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków.
Jednak wydaje się, że w przypadku Pani ojca zastosowanie będzie miał raczej § 2 art. 41, stosownie do którego, jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw autorskich i pokrewnych, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.
Jeżeli więc Pani ojciec nie wiedział o zobowiązaniach swojej żony, a te nie dotyczyły zwykłych potrzeb rodziny, to wówczas wierzyciel nie będzie mógł żądać zaspokojenia z jego emerytury.
W takiej sytuacji wierzyciel nie będzie mógł również żądać zaspokojenia ze wspólnego mieszkania Pani rodziców.
Stosownie bowiem do art. 42 K.r.io., wierzyciel małżonka nie może w czasie trwania wspólności ustawowej żądać zaspokojenia z udziału, który w razie ustania wspólności przypadnie temu małżonkowi w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku. Dopóki trwa więc wspólność majątkowa małżeńska, wierzyciele nie będą mogli żądać zaspokojenia z tej części majątku wspólnego, która w wyniku ustania wspólności przypadłaby Pani mamie.
Odpowiadając na Pani trzecie pytanie, czyli ewentualne przekazanie mieszkania członkowi rodziny, należy wiedzieć, że stosownie do art. 527 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.), gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.
Konkretyzuje tę sytuację § 2 przywołanego wyżej artykułu, gdzie czytamy, że czynność prawna dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności.
Dodajmy, że wierzyciel, którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków, może domagać się uznania czynności prawnej za bezskuteczną (tzw. skarga paulińska) na podstawie art. 527 § 1 K.p.c. także wtedy, gdy darowizny nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego dokonali dłużnik i jego małżonek. Tak orzekł Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 października 2003 r. (sygn. akt III CZP 72/2003). Również w wyroku z dnia 6 czerwca 2003 r. (sygn. akt. IV CKN 204/01) Sąd Najwyższy orzekł, iż powództwo przewidziane w art. 527 K.c. jest dopuszczalne także wtedy, gdy dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków, a przedmiot zaskarżonej czynności wchodził do majątku wspólnego dłużnika i jego małżonka.
W przypadku darowizny zastosowanie będzie miał art. 528 Kodeksu cywilnego (K.c.), zgodnie z którym, jeżeli wskutek czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową bezpłatnie, wierzyciel może żądać uznania czynności za bezskuteczną, chociażby osoba ta nie wiedziała i nawet przy zachowaniu należytej staranności nie mogła się dowiedzieć, że dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli.
W takiej sytuacji wierzyciel musiałby w toku postępowania udowodnić jedynie, że Pani mama działała w zamiarze pokrzywdzenia wierzycieli.
Gdyby Pani rodzice zawarli z którymś z dzieci umowę o dożywocie, to wówczas – jako że ta czynność prawna jest czynnością prawną odpłatną – art. 528 K.c. nie miałby zastosowania. W takiej sytuacji znaczenie miałoby domniemanie z art. 527 § 3 K.c., stosownie do którego, jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli uzyskała korzyść majątkową osoba będąca w bliskim z nim stosunku, domniemywa się, że osoba ta wiedziała, iż dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. W przypadku wystąpienia ze skargą paulińską przez wierzyciela dziecko rodziców, które zawarłoby z rodzicami umowę o dożywocie musiałoby udowodnić, że nie wiedziało o długach mamy. Jako dowody na obalenie tego domniemania mogłyby posłużyć zeznania innych członków rodziny, chociażby męża mamy, którzy nie wiedzieli o istnieniu zobowiązań.
Na marginesie sugerowałbym także dokładne zbadanie umów z bankami pod kątem ubezpieczenia kredytów i jego warunków. Warto sprawdzić, czy choroba Pani mamy nie powoduje odpowiedzialność ubezpieczyciela. Wiele umów ubezpieczenia związanych z umowami kredytowymi zawiera klauzule, zgodnie z którymi ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność w przypadku następstw nieszczęśliwych wypadków lub chorób.
W przypadku spraw sądowych o długi wynikające z umów pożyczek lub kredytów zawartych z bankami – odbywają się one bez udziału stron. W szczególności bank może złożyć pozew o zapłatę w postępowaniu uproszczonym, gdzie sąd wydaje nakaz zapłaty bez przeprowadzenia rozprawy, ewentualnie może w sądzie żądać nadania klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi wykonawczemu, jeżeli klauzula o poddaniu się takiej procedurze znalazła się w umowach z bankami.
W przypadku wydania nakazu zapłaty Pani mama będzie mogła złożyć sprzeciw i wówczas odbędzie się rozprawa, a w przypadku nadania klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi wykonawczemu – będzie mogła złożyć zażalenie.
W toku postępowania, w czasie rozprawy Pani mama mogłaby wnosić, powołując się na swoją chorobę, choćby o rozłożenie zaległości na raty. Jest to możliwe, jeżeli sąd uzna, że w danym przypadku zachodzą szczególne okoliczności. Oprócz tego Pani mama, jako że nie posiada wysokich dochodów, mogłaby wnosić o zwolnienie jej z kosztów i o ustanowienie dla niej pełnomocnika z urzędu. I jeszcze: ze względu na wyjątkowość sytuacji mama mogłaby się starać o nieobciążanie jej kosztami postępowania strony przeciwnej.
Radzę też, aby Pani mama spróbowała negocjować z bankami restrukturyzację spłaty kredytów, w przypadku gdyby warunki ubezpieczenia nie obejmowały choroby. Wniesienie spraw o zaległości do sądu będzie się wiązało z powstaniem dodatkowych, dość wysokich kosztów postępowań sądowych, a następnie egzekucyjnego.
W przypadku zaległości bankowych warto spłacać długi, chociaż ich część. Niewywiązywanie się z zobowiązań zawartych w umowach może spowodować wypowiedzenie umów, co najczęściej oznacza naliczanie przez bank wysokich odsetek karnych od zaległości.
▸ Dług mieszkaniowy rodzica a odpowiedzialność dziecka
▸ Żądanie zwrotu pożyczki po raz drugi
▸ Żądanie od żyranta zwrotu pożyczki