Source: https://kancelariaprawnaviggen.pl/2010/11/
Timestamp: 2018-11-16 10:28:48
Legal References Found: art. 5
 art. 5
 art. 149
 art. 25
 art. 14
 art. 281
 art. 271
 art. 218
 art. 5
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 5
 art. 22
 art. 7
 art. 22
 art. 22

Document Content:
Listopad 2010 - Kancelaria Prawna Viggen
Kancelaria Prawna Viggen2010Listopad
25 listopada 2010 | Administrator | 0 komentarze/y | Aktualności
Obowiązek informacji o zakazie palenia tytoniu w publicznych środkach transportu
W dniu 15-11-2010 weszła w życie ustawa (Dz. U. 2010.81.529) nowelizująca ustawę z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Ustawodawca nowelizacją tą nałożył nowy obowiązek również dla właścicieli
i zarządzających środkiem transportu, a mianowicie w artykule 5 ustęp 1a postanowił, iż: Właściciel lub zarządzający obiektem lub środkiem transportu, w którym obowiązuje zakaz palenia wyrobów tytoniowych, umieści w widocznych miejscach odpowiednie oznaczenia słowne i graficzne informujące o zakazie palenia wyrobów tytoniowych na danym terenie lub środku transportu, zwane dalej „informacją o zakazie palenia tytoniu”.
W art. 5.1. w pkt.7 w/w. nowelizacji ustawodawca wprost zabrania palenia wyrobów tytoniowych, w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych. Zatem informacja o zakazie palenia powinna znaleźć się w każdym środku pasażerskiego transportu publicznego.
Ustawodawca wprowadził również dość restrykcyjne konsekwencje za nie wywiązanie się
z powyższego obowiązku. Otóż, kto będąc właścicielem lub zarządzającym obiektem lub środkiem transportu, wbrew przepisom art. 5 ust. 1a, nie umieszcza informacji o zakazie palenia tytoniu podlega karze grzywny do 2 000 zł. (art. 13 ustęp 1 pkt.2 ).
Natomiast ustawodawca nie określił jaką formę powinna mieć taka informacja. Zatem wystarczającym jest, co z resztą jest praktykowane, iż informacja taka będzie miała postać małej naklejki z napisem „zakaz palenia” ze znakiem graficznym, czy też tabliczki informującej
o obowiązującym zakazie.
Opracowała Monika Skowyra
23 listopada 2010 | Administrator | 0 komentarze/y | Aktualności
Obowiązek przewoźnika- ewidencjonowanie czasu pracy kierowców
Każdy pracodawca ma obowiązek prowadzania ewidencji czasu pracy dla pracownika bez względu na to, czy jest on zatrudniony na pełny wymiar etatu czy na jego część.
Ustawodawca w przepisie art. 149 par. 1 kodeksu pracy określił cel prowadzenia ewidencji -prawidłowe ustalenie wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą oraz możliwość kontrolowania przestrzegania czasu pracy.
Przepisy prawa nie określają formy jej prowadzenia, tzn. czy w papierowej czy elektronicznej, a także nie jest określony jej wzór (każdy pracodawca dostosowuje do potrzeb firmy), ale ma być sporządzana osobno dla każdego pracownika i powinna obejmować zgodnie z par. 8 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki w szczególności:
– pracę w niedziele i święta
– w porze nocnej
– w godzinach nadliczbowych
– praca w dni wolne od pracy
– zwolnienie od pracy
– inne usprawiedliwione i nieusprawiedliwione nieobecności w pracy.
Obowiązek dokumentowania czasu pracy kierowców zatrudnionych na umowę o pracę wynika wprost z przepisu art. 25 par. 1 ustawy o czasie pracy kierowców, który określa formę jej prowadzenia : zapisów na wykresówkach, wydruków danych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, plików pobranych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, innych dokumentów potwierdzających czas pracy i rodzaj wykonywanej czynności oraz rejestrów opracowanych na ich podstawie. Powyższe dokumenty rejestrują czas pracy kierowcy: czas jazdy, pracę inną, dyspozycyjność, przerwy oraz odpoczynek i na tej podstawie pracodawca ustala ilość godzin przepracowanych przez pracownika, czy w związku z tym nie przysługuje mu prawo do należności z tytułu godzin nadliczbowych, za pracę w porze nocnej.
To, że przedsiębiorcy często mają trudności prowadzenia ewidencji dla kierowców z przyczyn technicznych, np. jeżeli kierowca jest w trasie kilka dni a nawet tygodni, nie jest przyczyną zwalniającą od jej sporządzania. Stanowisko Głównego Inspektoratu Pracy jest jasne- pracodawca jest zobowiązany do prowadzenia ewidencji czasu pracy kierowców niezależnie od stosowanego systemu czasu pracy i sposobu wynagradzania za godziny nadliczbowe i za pracę w porze nocnej. Na podstawie sporządzonej omawianej dokumentacji wyliczane jest wynagrodzenie kierowcy, które ma obejmować wszystkie składniki tzn. wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatki z tytułu nadgodzin, pracy w porze nocnej, dyżury, premię oraz uwzględniać urlopy czy zwolnienia chorobowe.
Kierowca ma również prawo do wglądu sporządzonej ewidencji do 3 lat po zakończeniu okresu nią objętego. Trafna jest interpretacja Głównego Inspektora Pracy i Głównego Inspektora Transportu Drogowego, że wykładnia celowościowa i funkcjonalna wskazuje, że ewidencja czasu pracy powinna być udostępniona w takiej formie, aby była możliwa do odczytania przez wnioskodawcę -kierowcę.
Należy pamiętać, że wykresówki oraz wydruki z plików cyfrowych przedsiębiorstwo przechowuje w porządku chronologicznym oraz czytelnej formie, przez co najmniej rok po ich użyciu oraz wydaje ich kopie zainteresowanym kierowcom, na ich wniosek. Zgodnie z art. 14 ust. 2 Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 przedsiębiorstwo wydaje także zainteresowanym kierowcom na ich wniosek kopie danych wczytanych z kart kierowców oraz ich wydruki na papierze.
Dokumentowanie rzeczywistego czasu pracy w poszczególnych dniach i tygodniach ma nie tylko znaczenie dla pracodawcy i pracownika, ale również dla organów państwowych m.in. Państwowej Inspekcji Pracy, Inspekcji Transportu Drogowego, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.Brak prowadzenia ewidencji czasu pracy jest naruszeniem przeciwko prawom pracownika, co wprost stanowi przepis art. 281. pkt 5 i 6 kodeksu pracy. Inspektor pracy może nałożyć karę grzywny wysokości do 2 000 zł lub w charakterze oskarżyciela publicznego wystąpić przed sądem grodzkim o nałożenie kary grzywny do wysokości 30 000 zł.
Nie ulegała wątpliwości fakt, że jeżeli kierowca ma nieprawidłowo obliczone wynagrodzenie i z tego tytułu nie otrzymał należnych świadczeń może rozwiązać umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia lub wystąpić do Sądu Pracy o zapłatę należności. Zdaniem Sądu Najwyższego prowadzenie ewidencji czasu pracy jest obowiązkiem pracodawcy, który skutkuje tym, że w razie sporu, to pracodawcę obciąża obowiązek udowodnienia rzeczywistego czasu pracy pracownika z uwzględnieniem godzin nadliczbowych, ponadto konsekwencją jej braku może w konkretnej spornej sytuacji być to, że sąd da wiarę zapiskom pracownika lub zeznaniom świadków w tym zakresie.
Ewidencji czasu pracy nie wolno fałszować, ponieważ przestępstwem jest wystawienie przez osobę dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Za czyn karalny określony w art. 271 par. 1 kodeksu karnego sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, w przypadku mniejszej wagi, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Natomiast zgodnie z art. 218 par. 1 kodeksu karnego, kto wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Jeżeli osoba zobowiązana orzeczeniem sądu do wypłaty wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia ze stosunku pracy, obowiązku tego nie wykonuje podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
Co to oznacza? Przedsiębiorca nie spełnia wymogów określonych w licencji, ponieważ został skazany za przestępstwa umyślne dotyczące naruszenia warunków pracy i płacy, co reguluje art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. b ustawy o transporcie drogowym. W takim przypadku organ wydający licencję- starosta właściwy dla siedziby przedsiębiorcy wydaje decyzje o cofnięciu licencji.
autor Karolina Kruczek
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. Nr 24 poz. 141 ze zm.)
Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika (Dz. U. nr 62, poz. 286 ze zm.)
Ustawa o czasie pracy kierowców z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz.U. Nr 92, poz. 879 ze zm.)
Stanowisko Głównego Inspektoratu pracy z dnia 31 grudnia 2009 r. w sprawie ewidencji czasu pracy kierowców (GPP-459-4560-53/09/PE/RP)
Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym z dnia 1985-12-20 (Dz.Urz.UE.L 1985 Nr 370, str. 8)
http://gitd.gov.pl/index.php/pol/Dla-Transportowcow/Wspolne-stanowisko-GITD-i-GIP-w-sprawie-interpretacji-zmian-w-ustawie-o-czasie-pracy-kierowcow2
Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 22 stycznia 2008, II PK 242/07
Wyr. SN z 23.11.2001r., II PKN 678/00, OSNP 2003, Nr 22, poz. 538
Ustawa kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r. ( Dz.U. Nr 88, poz. 553 ze zm.)
Ustawa o transporcie drogowym z dnia 6 września 2001r. ( Dz.U. Nr 125, poz. 1371 ze zm.)
http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/19/40/Obowiazek-przewoznika-ewidencjonowanie-czasu-pracy-kierowcow/
10 listopada 2010 | Administrator | 0 komentarze/y | Aktualności
Pobieranie od przewoźników odpłat za korzystanie z przystanków
Pobieranie odpłatności za korzystanie z przystanków jest sprzeczne z art. 22 ust. 1a ustawy o transporcie drogowym z dnia 6 września 2001 r (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.), który zakazuje nakładania na przewoźników jakichkolwiek opłat za korzystanie z przystanków.
Przystanek zgodnie z ustawą o transporcie drogowym to miejsce przeznaczone do wsiadania lub wysiadania pasażerów na danej linii komunikacyjnej, oznaczone w sposób określony
w przepisach ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.), z informacją o rozkładzie jazdy, z uwzględnieniem godzin odjazdów środków transportowych przewoźnika drogowego uprawnionego do korzystania z tego miejsca.
Zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym do ustawy Prawo o ruchu drogowym tj. § 51 rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2002 Nr 170, poz. 1393) oznaczony znakiem D-15 przystanek autobusowy oznacza „miejsce zatrzymywania się wskazanych na znaku pojazdów wykonujących odpłatny przewóz osób na regularnych liniach. Znak D-15 oznacza ponadto miejsce do zatrzymywania się innych niż autobus pojazdów samochodowych wykonujących odpłatny przewóz osób na regularnych liniach i pojazdów przeznaczonych do przewozu dzieci do szkół i przedszkoli.”
Jak stanowi art. 22 ust. 1 pkt.3 ustawy o transporcie drogowym do wniosku o wydanie zezwolenia na wykonywanie przewozów regularnych w krajowym transporcie drogowym dołącza się m.in.potwierdzenie uzgodnienia zasad korzystania z obiektów dworcowych i przystanków, dokonanego z ich właścicielami lub zarządzającymi, a dalej w art. 22 ust. 1a zaznaczono, iż uzyskane przez przewoźnika potwierdzenie zasad korzystania z przystanków nie może powodować nakładania na przewoźnika żadnych opłat za korzystanie z przystanków.
Owe „uzgodnienie zasad” najczęściej nie jest obustronną umową czy też uzgodnieniem dokonanym pomiędzy osobą starającą się o zezwolenie na wykonywanie przewozów regularnych, a właścicielem lub zarządzającym przystanku. W praktyce jest to pismo nakładające na przewoźnika obowiązek uczestniczenia w kosztach np. sprzątania przystanku. W uzgodnieniu często wskazana jest firma sprzątająca lub tzw. utrzymujący przystanki, któremu powierza się zagospodarowanie i utrzymanie miejsc przystankowych.
Właściciele i zarządzający przystankami powołują się na art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2005 r. Nr 236, poz. 2008 ze zm.), który stanowi, iż:„Uprzątnięcie i pozbycie się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z przystanków komunikacyjnych oraz wydzielonych krawężnikiem lub oznakowaniem poziomym torowisk pojazdów szynowych należy do obowiązków przedsiębiorców użytkujących tereny służące komunikacji publicznej.”
Zgodnie z tym przepisem, w tym przypadku przewoźnicy, mają obowiązek uprzątnięcia wszelkich zanieczyszczeń z przystanków, jednak nie ma mowy na temat opłat. Tak więc w/w ustawa nakłada wprawdzie na przewoźnika obowiązek sprzątania, a niekoniecznie partycypacji w kosztach sprzątania. Z tego wynika, że przewoźnik sam mógłby zdecydować, jaki będzie jego udział w sprzątaniu i niekoniecznie musi to być płacenie z góry narzuconym firmom sprzątającym. Co więcej przewoźnik może osobiście zadbać o czystość na przestanku, nie zlecając tego żadnej innej firmie sprzątającej, której musi za to płacić.
Natomiast Sąd Najwyższy opowiedział się za innym stanowiskiem, a mianowicie w orzecznictwie przyjęło się, iż w warunkach korzystania z przystanków możliwe jest nałożenie przez zarządcę na przewoźnikaobowiązku uiszczania innych opłat niż z tytułu korzystania
z przystanku, a mianowicie właśnie za partycypacje w kosztach utrzymania czystości
i odśnieżania.
Takie stanowisko znajduje aprobatę w orzecznictwie. W jednym z wyroków NSA wyraził pogląd, iż: Przystanek drogowy (…) to także obiekt budowlany w postaci różnego rodzaju wiat czy innych zadaszeń, a także związane z tym przystankiem ławki czy pojemniki na nieczystości (Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego – Ośrodek Zamiejscowy w Katowicach z dnia 27 października 2003 r. II SA/Ka 1242/2003). Zatem zarządca może w zasadach korzystania z przestanku zastrzec, aby przewoźnik pokrywał część kosztów związanych z utrzymaniem porządku na przystankach. Natomiast pobieranie opłat za samo uzyskanie pozwolenia na zatrzymywanie się na przystanku, a więc korzystanie z przystanków jest absolutnie bezprawne.
Zadziwiającym jest fakt, iż przedmiotem wielu sporów sądowych jest sytuacja, która wydaje się, iż nie powinna budzić żadnych wątpliwości. Otóż bezspornym powinno być, iż nakładanie jakichkolwiek opłat na przewoźników tytułem korzystania z przystanków, rozumianych jako miejsce zatrzymywania się przewoźnika w celu wsiadania i wysiadania pasażerów jest bezwzględnie niezgodne z prawem. Sądy często opowiadały się po stronie przedsiębiorcy.
Jednym z takich rozstrzygnięć jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 października 2003 (sygn. akt II S.A./Ka 1242/03, Legalis).
Zdaniem Sądu, przystanku drogowego nie można sprowadzić jedynie do znaku drogowego, wyznaczającego zarazem miejsce usytuowania przystanku i możliwość zatrzymywania się celem zabrania pasażerów. Często bowiem przystanek, to także obiekt budowlany w postaci różnego rodzaju wiat czy innych zadaszeń, a także związane z tym przystankiem ławki czy pojemniki na nieczystości.Korzystanie z takich urządzeń i wydzielonych miejsc ma charakter powszechny i stały, zaspokajając potrzeby mieszkańców danej społeczności lokalnej związane z komunikacją i korzystaniem z dróg publicznych, przewoźnicy natomiast korzystają z przystanków czy dworców autobusowych w ten sposób, że zatrzymują się na nich zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy. Z kolei korzystanie z tych przystanków (mieszczące się w pojęciu zasad korzystania z tych obiektów) uzasadnia konieczność uiszczenia określonych opłat z tego tytułu.
Pomimo tego, iż z powyższego orzecznictwa wynika, że pobieranie opłat za korzystanie z przystanków jest uzasadnione należy zwrócić uwagę na fakt, iż orzecznictwo to miało miejsce w 2003 roku, a więc odnosiło się do ówczesnego stanu prawnego, który taki stan rzeczy dopuszczał. Nie ulega wątpliwości, że wyrok ten nie ma zastosowania do obecnego stanu prawnego, który ustawą nowelizującą 2005 roku wprost zakazał pobierania opłat tytułem korzystania z przystanków.
Potwierdzeniem powyższego jest również Rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Małopolskiego z dnia 8 czerwca 2006 (sygn. PN.II.0911-57/06, Legalis), w którym stwierdza, iż „działanie organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego, nakładające na przewoźnika obowiązek uiszczania opłat za korzystanie z przystanków wbrew regulacjom zawartym w ustawie, stanowi naruszenie zarówno przepisu art. 22 ust. la ustawy o transporcie drogowym, jak i konstytucyjnej zasady legalizmu określonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Każda decyzja organu władzy publicznej musi bowiem odpowiadać wymogom legalności, a zatem musi być ona min. zgodna z obowiązującymi przepisami prawa materialnego. Podejmując kwestionowaną uchwałę i wprowadzając do niej zapisy o treści sprzecznej z przepisami obowiązującego porządku prawnego, Rada Gminy M.D. naruszyła ową zasadę legalizmu.”
Warto jeszcze zaznaczyć, iż art. 22 ust. 1a ustawy o transporcie drogowym wszedł w życie
z dniem 21 października 2005 r., tak więc stan prawny sprzed 21 października 2005 roku, nie zakazywał pobierania opłat za korzystanie z przystanków w związku z art. 22 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, który przewidywał, że podmiot ubiegający się o zezwolenie na wykonywanie przewozów regularnych w transporcie krajowym obowiązany jest przedłożyć ustalone z właścicielem obiektów dworcowych i przystanków zasady korzystania z tych obiektów. Natomiast przedmiotowe opłaty pobierane są za korzystanie z przystanków i dworca autobusowego. Uprawnienie do żądania opłaty za korzystanie z mienia przez osoby trzecie jest jednym z podstawowych, zagwarantowanych prawem cywilnym uprawnień właściciela mienia (Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego – Ośrodek Zamiejscowy w Katowicach z dnia 27 października 2003 r. II SA/Ka 1242/2003).
Podsumowując: nie ma podstaw prawnych do pobierania przez właściciela czy zarządcę przystanków komunikacji publicznej opłat z tytułu korzystania z przystanków przez przewoźników, ale są natomiast podstawy do pobierania opłat z tytułu partycypacji kosztach utrzymania czystości przystanków, proporcjonalnie do częstotliwości korzystania z nich.
W momencie wejścia w życie nowelizacji ustawy o transporcie, która wprost zakazuje pobierania jakichkolwiek opłat za korzystanie z przystanków, zarządcy przystanków niewątpliwie zaczęli obchodzić prawo pobierając opłaty za sprzątanie przystanków, opłaty, które wcześniej często nie były pobierane wogóle – chcą uzyskać te same pieniądze, lecz inna drogą.
Należałoby się zastanowić czy opłata rzekomo tylko za partycypowanie w kosztach utrzymania czystości nie jest faktycznie opłatą za korzystanie z nich. Wydaje się, iż ta kwestia nie została jasno i precyzyjnie wyjaśniona, a interpretacja jak należy rozumieć samo korzystanie z przystanku budzi wiele wątpliwości.
Opracowała Mariola Salwa
http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/18/40/Pobieranie-od-przewoznikow-odplat-za-korzystanie-z-przystankow/10