Source: https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/reforma-procedury-karnej-dr-pawel-czarnecki-z-uj-ocenia-projekt,375013.html
Timestamp: 2020-06-02 18:06:20
Legal References Found: art. 11
 art. 59
 art. 100
 art. 364
 art. 45
 art. 424
 art. 170
 art. 427

Document Content:
Reforma procedury karnej - dr Paweł Czarnecki z UJ ocenia projekt
Dr Czarnecki: Dobra organizacja ważniejsza niż poprawianie procedur
Dla usprawnienia i przyspieszenia postępowań karnych ważniejsze jest dobre wyposażenie i zorganizowanie sądów niż nawet dobra reforma procedury - uważa dr Paweł Czarnecki z Katedry Postępowania Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Chwali on niektóre z propozycji w najnowszym projekcie, ale nie spodziewa się po nich radykalnych zmian w wymiarze sprawiedliwości.
Krzysztof Sobczak: Potrzebna ta wielka, jak nazywa ją resort sprawiedliwości, reforma postępowania karnego? Rzeczywiście zaskutkuje ona przyspieszeniem i usprawnieniem postępowań?
Paweł Czarnecki: Według mnie ta proponowana nowelizacja nie przyspieszy postępowań, ani nie usprawni pracy sądów karnych. Jeśli miałoby do tego dojść, to bardziej niż od przepisów będzie to zależało od organizacji i ludzi, którzy je stosują. Czyli od sędziów, ich asystentów i całych zespołów sądowych. Jestem raczej za tym, żeby zwiększyć ich liczebność, dostosowując ją do skali problemów i liczby spraw, którymi sądy muszą się zajmować. Trzeba uszczelnić ten system, wprowadzić więcej możliwości oportunistycznego kończenia spraw w wyniku umorzenia absorbcyjnego z art. 11 KPK, czy mediacji, która w postępowaniu karnym prawie nie działa, albo w wyniku przywrócenia umorzenia konsensualnego z uchylonego art. 59a KK. Warto byłoby zdepenalizować niektóre wykroczenia lub też przekazać niektóre kategorie wykroczeń do organów administracji. Zapewnijmy sędziom i wszystkim pozostałym uczestnikom postępowań odpowiednie warunki pracy, a bez wątpienia zauważymy poprawę. Ja w każdym razie nie przeceniam znaczenia tych zmian, ani nie spodziewam się po nich zbyt wiele. Na pewno ucieszą się z nich wydawcy książek i systemów informacji prawnej, bo pojawi się zapotrzebowanie na nowe komentarze od Kodeksu postępowania karnego.
Sprawdź w LEX: Zawieszenie postępowania z uwagi na możliwość absorpcyjnego umorzenia postępowania >
Nie będzie więc szybciej i sprawniej?
Może trochę będzie, ale to, na czym najbardziej zależy obywatelom, czyli na przykład czas oczekiwania na pierwszy termin rozprawy, a potem na wydanie orzeczenia, czyli żeby okres od popełnienia przestępstwa do wydania prawomocnego wyroku był jak najkrótszy, nie zależy nie tylko od przepisów w kpk. Także, a może przede wszystkim od liczby sędziów i asystentów, od sprawnego doręczania pism procesowych, od organizacji pracy, dobrego wyposażenia w sprawny sprzęt komputerowy, prawidłowej organizacji wokand, może nawet orzekania na dwie zmiany itp.. Bo prawo to nie tylko przepisy, ale też, nawet przede wszystkim ludzie, którzy je stosują. Obecnie obowiązujące przepisy w dużej mierze pozwalają na wprowadzanie pewnych rozwiązań usprawniających postępowania. A jeśli ich nie ma, to warto zastanawiać się, dlaczego.
Czytaj także: Prof. Jagiełło: Zmiany w procedurze karnej potrzebne, ale uwaga na zagrożenia>>
Nie widzi pan w tym projekcie żadnych pozytywnych propozycji, które mogą w jakimś stopniu usprawnić postępowania karne?
Owszem, widzę. Jedną z nich jest propozycja wprowadzenia zasady, że sąd nie musi na rozprawie odczytywać wszystkich zgromadzonych w postępowaniu dokumentów. Tylko, że taka możliwość teraz też istnieje. Sędzia może użyć takiej formuły, że uznaje za ujawnione bez odczytywania dokumenty zgromadzone w aktach sprawy. Także w odniesieniu do aktu oskarżenia obecnej regulacji są pewnego rodzaju konstrukcje zbliżone do tego, co proponuje się w projekcie nowelizacji.
Sprawdź w LEX: Ujawnienie utrwalonych rozmów telefonicznych podczas rozprawy. Glosa do wyroku SN z dnia 10 czerwca 2008 r., III KK 30/08 >
Ma sens także ta propozycja, że nie trzeba będzie wzywać do sądu niektórych świadków, którzy zostali przesłuchani już w tym postępowaniu, albo w postępowaniu przygotowawczym. To może wpływać na przyspieszenie prac sądu, ale nie należy tego przeceniać, a także trzeba widzieć zagrożenia w takim ograniczeniu. Bo przecież każda ze stron postępowania ma prawo do wnioskowania o dodatkowe przesłuchania świadków i nie można im tego ograniczać. To naruszałoby standardy uczciwego procesu.
A co pan sądzi o tym przepisie, według którego po dwukrotnym umorzeniu postępowania przez prokuratora nie można będzie złożyć subsydiarnego oskarżenia, bo sprawa będzie wymagała jeszcze odwołania do prokuratora wyższej instancji?
Nie podoba mi się ten pomysł, który jest powrotem do rozwiązania obowiązującego do 2007 roku, bo to wydłuży drogę do skorzystania z tej możliwości. Można się zastanawiać, czy subsydiarne akty oskarżenia są potrzebne, ale praktyka wskazuje, że tak. Bo część z tych postępowań umarzanych przez prokuraturę kończy się jednak wyrokami skazującymi. Nie przekonuje mnie argument o konieczności przywrócenia dodatkowego szczebla (procesowego) nadzoru prokuratora. Ta zmiana postępowania raczej nie przyspieszy. Ale są gorsze propozycje, np. możliwość prowadzenia postępowania przy nieusprawiedliwionej obecności uczestnika (nawet gdy stawił się obrońca lub pełnomocnik) co może naruszać standardy strasburskie czy konstytucyjne. np. w odniesieniu do oskarżonego w zakresie standardu prawa do obrony.
Jak pan ocenia natomiast pomysł wprowadzenia możliwości odstąpienia promulgacji orzeczeń lub zarządzeń, jeśli na posiedzeniu nikt się nie stawił?
Moim zdaniem w tym zakresie zmiana art. 100 KPK nie jest konieczna. To kwestia wykładni obowiązujących przepisów. Uważam, że ogłaszanie wyroku do tzw. pustej sali nie tylko nie wymagają przepisy art. 364 § 1 KPK, ani też standard konstytucyjny z art. 45 Konstytucji RP., ale wręcz nie licuje z powagą sądu. Czemu to niby służy? W takiej sytuacji sędzia nie powinien odczytywać tego wyroku na głos, lecz zamieścić stosowny zapis w protokole ogłoszenia wyroku. I tak też rozsądni sędziowie robią – wystarczy funkcjonalna wykładnia przepisu, a nie jest konieczna zmiana legislacyjna.
Autorzy projektu chcą skrócić i uprościć prace związane z uzasadnieniami wyroków. Jednym ze sposobów na to ma być formularz uzasadnienia.
To kontrowersyjny pomysł. Ja wiem, że niektóre uzasadnienia są zbyt obszerne, że są problemy z ich sporządzaniem w terminie, że to jest problem. Ale czy tak ważny element procesu można załatwić przy pomocy formularza? No i ciekawe, jak miałby wyglądać taki formularz, a to jest kluczowa kwestia. Ale jestem też przekonany, że w wielu sprawach, skomplikowanych, z dużą liczbą zarzutów, w praktyce nie da się uzasadnienia zawrzeć w formularzu.
Byłoby to zbyt lakoniczne, skrótowe?
Tak może być. Obecnie przepisy określają m.in. w art. 424 KPK, co powinno być w uzasadnieniu wyroku i niedopełnienie tych wymogów jest często podnoszone w apelacjach. Można i należy dążyć do sporządzania syntetycznych uzasadnień, ale trzeba uważać by nie popaść w przeciwną skrajność. Formularze mają swoje plusy, jakim unifikacja zapisów oraz szybkie zapoznawanie się z treścią. Zostawmy formularze raczej dla spraw uregulowanych przepisami o Krajowym Rejestrze Sądowym czy
Pytam o plusy tego projektu, a pana wciąż ściąga w kierunku jego słabości.
Dobrze, podam jeszcze przykład dobrej zmiany, jakim jest, propozycja przepisu dotyczącego ustalania właściwości sądu. Podoba mi się, że jest ona reakcją na spory w orzecznictwie. Dobre jest także to, że sąd karny będzie mógł ustanowić kuratora dla małoletniego, bo dzisiaj trzeba w tej sprawie kierować wniosek do sądu rodzinnego, co oczywiście trwa. Podjęcie takiej decyzji w toku rozpoznawanej sprawy wpłynie na przyspieszenie postępowania. Pozytywnie oceniam także doprecyzowanie pewnych wymogów w przypadku stosowania przepisów o skardze na wyrok sądu odwoławczego, choć i w tym przypadku wystarczyłoby zastosować się do ostatnich orzeczeń SN.
Popieram także zmiany dotyczące wzmocnienia pozycji pokrzywdzonego, bo w projekcie jest taka propozycja, by doręczać mu także wyrok nakazowy, bo teraz nie ma takiego obowiązku. Jest także przepis, że pokrzywdzony będzie mógł cofnąć wniosek o ściganie aż do zamknięcia przewodu sądowego. To nie jest jakaś rewolucyjna zmiana, ale godna poparcia, choć uważam że ten ostatni przepis nie będzie w praktyce stosowany.
Popieram też wszystkie pomysły związane z upowszechnianiem nowoczesnych środków komunikacji, związane z powiadamianiem uczestników postępowań, przekazywaniem dokumentów, wyznaczanie obrońców itp. Podejrzewam jednak, że o ile stosunkowo łatwo to będzie wprowadzić w odniesieniu do profesjonalistów, to może się okazać, że oskarżeni lub świadkowie mogą czasem nie mieć do takich środków dostępu, albo nie odbierać poczty internetowej. Powiem krótko: co do zasady popieram te zmiany, które przyspieszą komunikację między uczestnikami postępowania, a internet
Jako pozytywna zmiana wymieniana jest w uzasadnieniu projektu możliwość ograniczania liczby wniosków dowodowych, gdy nie mają one zdaniem sądu uzasadnienia. To oczywiście przyspieszy postępowania, ale może też nieść zagrożenia.
Oczywiście. Standardy konstytucyjne i wynikające z konwencji międzynarodowych nie dopuszczają jakiejkolwiek prekluzji dowodowej w sprawach karnych. W porządku, sąd może nie dopuszczać pewnych wniosków, ale nie może to dotyczyć kwestii istotnych dla poczynienia ustaleń faktycznych. Nie można tego stronom postępowania ograniczać, bo prowadziłoby to do ograniczania prawdy materialnej. Nowy art. 170 § 1a KPK z konsekwencją zmian m.in. w art. 427 § 3a KPK nie będzie stanowił tamy dla składania wniosków dowodowych. Wnioskujący zawsze bowiem jest w stanie wykazać, że teza dowodowa ma „istotne znaczenie dla ustalenia, czy został popełniony czyn zabroniony”. A sędziemu będzie bardzo trudno oddalić taki wniosek dowodowy, bo wszystko może mieć znaczenie dla postępowania. Na pewno trudno będzie o tym decydować na początku postępowania sądowego. A do tego takie wnioski można ponawiać i chyba w tym zakresie nie szykuje się zmiany.
Czy argument używany przez autorów tego projektu, że to będzie rewolucyjna zmiana w procedurze karnej, ma uzasadnienie?
Moim zdaniem nie ma, bo to w większości są zmiany kosmetyczne. Jest ich natomiast dużo i tu widzę kolejne zagrożenie. Sędziowie, prokuratorzy i adwokaci nie odbiorą ich raczej jako radykalną zmianę w ich pracy, ale na pewno ta kolejna nowelizacja ich zaskoczy. To na pewno będzie negatywnie wpływało na odbiór zmian, ale także niekorzystnie wpłynie, przynajmniej w początkowym okresie, na przebieg postępowań. Wydawcy książek i podręczników się ucieszą, autorzy nowych artykułów również, ale studenci już nie (śmiech). A tak bardziej poważnie. Co więcej spodziewam się więcej szkody niż pożytku – z uwagi chociażby na problemy ze stosowaniem nowy przepisów. Prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni czy sędziowie znowu będą zastanawiać się czy w toku trwających aktualnie spraw stosować przepisy dotychczasowe, czy też już nowe. Wiem, że może to co teraz powiem będzie banalne: ale naprawdę dbajmy o stabilne prawo. Nie wprowadzajmy zmian, gdy one nie są absolutnie konieczne. Ludzie w sądach i prokuraturze, nie mówiąc już o obywatelach nie potrzebują nowych przepisów. Potrzebują świętego spokoju, a nie ciągłych zawirowań legislacyjnych.
Przeprowadzanie na rozprawie dowodów uzyskanych w ramach czynności operacyjno-rozpoznawczych >
Sprostowanie protokołu rozprawy lub posiedzenia w postępowaniu karnym >
Wykorzystanie dowodu uzyskanego za pomocą czynu zabronionego >
Zawieszenie postępowania z uwagi na możliwość absorpcyjnego umorzenia postępowania sądowego >
Zawieszenie postępowania z uwagi na możliwość absorpcyjnego umorzenia postępowania przygotowawczego >
Umorzenie absorpcyjne w postępowaniu przygotowawczym >
Umorzenie absorpcyjne w postępowaniu sądowym >