Source: http://archiwum.ciop.pl/15848.html
Timestamp: 2018-03-19 20:31:25
Legal References Found: art. 21
 art. 52
 art.10
 art. 234
 art. 3
 art. 189
 art. 48
 art.3
 art. 3
 art. 6
 art. 229
 art. 3
 art. 3
 art. 8
 art. 9
 art. 92
 art. 11
 art. 234
 art. 3
 art. 415
 art. 444
 art. 58
 art. 291
 art. 3
 art. 3
 art. 21
 art. 46
 art. 21

Art. 6
 art. 21
 art. 3
 art. 57
 art. 3
 art. 57
 art.3
 art.3
 art. 3
 art. 3
 art. 189
 art. 283
 art. 221
 art.207
 art.304
 art. 208
 art. 22
 art. 211
 art. 211
 art. 52
 art. 21
 art. 3041
 art. 211

Document Content:
Odpowiedzi na pytania - FAQ przepisów prawnych - wypadki przy pracy
.. | Czynniki szkodliwe | Wypadki przy pracy | Choroby zawodowe | Świadczenia | Stanowisko pracy | Inne
Jestem ubezpieczonym rolnikiem. Prowadzę 20-hektarowe gospodarstwo rolne. W ubiegłym roku miałem ciężki wypadek, z tytułu, którego moja instytucja ubezpieczeniowa tj. oddział regionalny, KRUS przyznał i wypłacił mi jednorazowe odszkodowanie za 45% uszczerbku na zdrowiu. Mój stan zdrowia nie jest najlepszy. Czy mogę ubiegać się o zwiększenie wskaźnika procentowego tego uszczerbku albo o rentę wypadkową?
Wniosek taki może Pan oczywiście zgłosić. W świetle przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (DzU z 1998 r. nr 7, poz. 25 ze zm.), jednorazowe odszkodowanie ustala się dla ubezpieczonego w wysokości proporcjonalnej do określonego procentowo stałego
lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Jednorazowe odszkodowanie ulega zwiększeniu o kwotę równą jednorazowemu odszkodowaniu za 20- -procentowy uszczerbek na zdrowiu, jeżeli ubezpieczony wskutek wypadku
przy pracy rolniczej lub choroby zawodowej jest niezdolny do samodzielnej egzystencji. Ponieważ otrzymał Pan jednorazowe odszkodowanie z tytułu doznanego 45-procentowego uszczerbku na zdrowiu, może Pan zgłosić
wniosek o rozpatrzenie prawa do zwiększenia odszkodowania. Jeżeli lekarz rzeczoznawca lub komisja lekarska KRUS orzeknie, że jest Pan niezdolny do samodzielnej egzystencji wskutek wypadku przy pracy rolniczej, oddział
przyzna Panu prawo do zwiększenia i dokona wypłaty. Może Pan także wystąpić z wnioskiem o rozpatrzenie uprawnień do renty z tytułu niezdolności do pracy wskutek wypadku oraz o dodatek pielęgnacyjny. Oddział regionalny
KRUS rozpatrzy uprawnienia i wyda stosowną decyzję.
Jestem ubezpieczonym rolnikiem. Naprawiając maszynę rolniczą pod napięciem uległem ciężkiemu wypadkowi przy pracy rolniczej. Zgłosiłem wniosek o rentę inwalidzką rolniczą w związku z wypadkiem w rolnictwie. Oddział regionalny KRUS odmówił mi prawa do renty uzasadniając odmowę tym, że świadczenie to nie przysługuje, gdy wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie ochrony życia i zdrowia spowodowane wskutek rażącego niedbalstwa. Czy organ rentowy postąpił słusznie?
Nie każdy wypadek rodzi prawo do świadczeń wypadkowych. Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (DzU z 1998 r. nr 7, poz. 25 ze zm.) renta inwalidzka rolnicza
przysługuje ubezpieczonemu, który jest długotrwale niezdolny do pracy w gospodarstwie rolnym, jeżeli podlegał ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez jakikolwiek okres oraz jeżeli niezdolność ta powstała wskutek
wypadku przy pracy rolniczej, a ponadto, jeżeli powstanie tej niezdolności przypada na okres podlegania ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu lub na okres 18 miesięcy od dnia ustania ubezpieczenia.
Na podstawie protokółu wypadkowego i zebranego materiału dowodowego oddział regionalny KRUS dokonuje uznania bądź nieuznania zaistniałego zdarzenia za wypadek przy pracy rolniczej.
Należy dodać, że w świetle ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników za wypadek przy pracy rolniczej uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo pozostających w związku z wykonywaniem tych czynności:
1) na terenie gospodarstwa rolnego, które ubezpieczony prowadzi lub w którym stale pracuje albo na terenie gospodarstwa domowego bezpośrednio związanego z tym gospodarstwem rolnym lub
2) w drodze ubezpieczonego z mieszkania do gospodarstwa rolnego, albo w drodze powrotnej lub
3) podczas wykonywania poza terenem gospodarstwa rolnego zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności rolniczej albo w związku z wykonywaniem tych czynności lub 4) w drodze do lub z miejsca wykonywania czynności, o których mowa w pkt. 3. albo w drodze powrotnej.
W świetle art. 21 ust.1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.1673 ze zm.), w związku z art. 52 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Jeżeli więc ubezpieczonemu rolnikowi organ rentowy KRUS odmówił, zgodnie z art.10 ust. 2 pkt. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej, albowiem spowodował on wypadek umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, to także nie nabędzie on prawa do renty z tytułu niezdolności
do pracy rolniczej.
Od kilku lat prowadzę gospodarstwo rolne. W kwietniu podczas obrządku inwentarza uległem wypadkowi. Spadłem z maszyny rolniczej. Lekarz, który udzielał mi pierwszej pomocy stwierdził, że czuje ode mnie alkohol i muszę poddać się badaniu na jego zawartość w organizmie. Nie zgodziłem się, a lekarz to odnotował. Teraz KRUS odmawia mi prawa do jednorazowego odszkodowania. Czy słusznie?
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (DzU z 1998 r. nr 7, poz. 25 ze zm.), jednorazowe odszkodowanie nie przysługuje ubezpieczonemu, jeżeli będąc w stanie nietrzeźwości lub będąc pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub innych środków o podobnym działaniu, sam w znacznym stopniu przyczynił się do wypadku. Jeżeli zachodzi przypuszczenie, że poszkodowany w chwili wypadku był w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub innych środków o podobnym działaniu, lekarz udzielający pierwszej pomocy kieruje poszkodowanego na badanie niezbędne do ustalenia ich zawartości w organizmie. Poszkodowany jest zobowiązany poddać się temu badaniu. Odmowa poddania się badaniu lub inne zachowanie uniemożliwiające jego przeprowadzenie powoduje pozbawienie prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy rolniczej, chyba że poszkodowany udowodni, iż miały miejsce przyczyny, które uniemożliwiły poddanie się badaniu. Z pytania wynika, że nie poddał się Pan badaniu na zawartość alkoholu we krwi, zatem istnieje domniemanie, że był Pan w stanie nietrzeźwości, a więc przyczynił się do wypadku. Odmawiając poddania się badaniu, pozbawił się Pan prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu zaistniałego wypadku. Postępowanie KRUS było zatem zgodne z obowiązującymi przepisami.
Jestem pracownikiem dużej firmy budowlanej. Zdarza się czasem, że ktoś ulega podczas pracy wypadkowi. Wiem, że specjalny zespół sporządza protokół powypadkowy, ale chciałbym wiedzieć, czy pracownik, który uległ wypadkowi może zgłosić swoje uwagi odnośnie zawartych w nim ustaleń faktycznych?
Tak. § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lipca 1998 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sposobu ich dokumentowania, a także zakresu informacji zamieszczanych
w rejestrze wypadków przy pracy (DzU nr 115, poz. 744, ost.zm. DzU z 2006 r., nr 215, poz. 1582) przewiduje pewne uprawnienia pracownika odnośnie sporządzanego protokołu powypadkowego. Mianowicie zespół powypadkowy obowiązany jest zapoznać poszkodowanego, a także członków rodziny pracownika, który zmarł
w wyniku wypadku przy pracy z treścią protokołu przed zatwierdzeniem przez pracodawcę. Ponadto zespół zobligowany jest pouczyć zainteresowanych o przysługującym im prawie zgłoszenia uwag i zastrzeżeń dotyczących ustaleń faktycznych zawartych w protokole. Poszkodowany ma również prawo wglądu do akt sprawy oraz sporządzenia z nich notatek, odpisów oraz kopii. Nie później niż w terminie 5 dni od sporządzenia protokołu zatwierdza go pracodawca. W sytuacji, gdy wypadkowi uległ właśnie pracodawca – protokół zatwierdza jego zastępca lub upoważniona osoba. Jeśli pracodawca uzna, że protokół nie odpowiada wymogom formalnym przewidzianym w przepisach rozporządzenia, lub gdy zostały zgłoszone zastrzeżenia przez poszkodowanego, czy rodzinę pracownika zmarłego w wyniku wypadku, wówczas zwraca zespołowi
nie zatwierdzony protokół, celem wyjaśnienia i uzupełnienia go. Po dokonaniu tych czynności zespół sporządza nowy protokół nie później niż w ciągu 5 dni. Zatwierdzony protokół zakład pracy jest obowiązany niezwłocznie
doręczyć poszkodowanemu, a w razie wypadku śmiertelnego – członkom rodziny. W tym ostatnim przypadku, jak również protokół dotyczący wypadków ciężkich i zbiorowych należy doręczyć także właściwemu
inspektorowi pracy.
Ponad rok temu wskutek poślizgu na świeżo wypastowanych schodach na terenie zakładu pracy złamałem rękę. Po tym zdarzeniu wyjechałem za granicę i nie ubiegałem się o świadczenia z tytułu tego wypadku. Chciałbym to uczynić teraz, bowiem odczuwam skutki wypadku. Zastanawiam się jednak, czy pracodawca posiada jeszcze dokumentację tego wypadku?
Pracodawca obowiązany jest przechowywać zarówno protokół powypadkowy, jak również pozostałą dokumentację powypadkową przez 10 lat. Należy pamiętać również, że Kodeks pracy nakłada na pracodawcę
obowiązek prowadzenia rejestru wypadków. Rejestr jest prowadzony na podstawie wszystkich protokołów powypadkowych. Powinien zawierać: imię i nazwisko poszkodowanego, miejsce i datę wypadku,
informacje dotyczące skutków wypadku dla poszkodowanego, datę sporządzenia protokołu powypadkowego, stwierdzenie czy wypadek jest wypadkiem przy pracy, datę przekazania do ZUS wniosku o świadczenia
z tytułu wypadku przy pracy, liczbę dni niezdolności do pracy oraz inne informacje, nie będące danymi osobowymi, których zamieszczenie w rejestrze jest celowe, w tym wnioski i zalecenia profilaktyczne zespołu
powypadkowego. Prawidłowy, sporządzony zgodnie z przepisami protokół stanowi niezbędny dokument w celu ubiegania się o świadczenia z tytułu wypadków przy pracy. Ich katalog jest określony w ustawie z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.1673 ze zm.).
Otrzymałem polecenie od przełożonego, aby wraz z drugim pracownikiem zamontować wentylator dachowy. Podczas wciągania wentylatora na dach lina zaczepiła o opierzenie – kolega trzymał linę, a ja wychyliłem się, aby odblokować linę z zawieszonym wentylatorem. W tym momencie w wyniku dużego przeciążenia doznałem uczucia pęknięcia w klatce piersiowej. Pomimo odczuwanego bólu, zamontowałem wentylator. Udałem się na posiłek, a po jego spożyciu, ponieważ ból bardzo się nasilił, za zgodą przełożonego udałem się do stacji pogotowia ratunkowego. Tu stwierdzono uraz podżebrowy klatki piersiowej i skierowano mnie na ostry dyżur do szpitala. Po zrobieniu badań wypuszczono mnie ze szpitala do domu z adnotacją: „nie wymaga leczenia chirurgicznego”. Nazajutrz udałem się do lekarza i przez ponad miesiąc kontynuowałem leczenie. Po zakończeniu leczenia dostarczyłem pracodawcy dokumenty z pogotowia i ze szpitala. Zakładowy inspektor bhp nie uznał mojego przypadku za wypadek przy pracy, argumentując to tym, że w karcie informacyjnej z ostrego dyżuru napisano „nie wymaga leczenia chirurgicznego”. Nie wziął pod uwagę tego, że na karcie z pogotowia ratunkowego jest wyraźnie napisane: „poszkodowany doznał urazu lewej strony klatki piersiowej”. Proszę o opinię i poradę, jak mam dalej postąpić w dochodzeniu swoich praw.
Odpowiadając na Pana pytanie uprzejmie informujemy, że zakładowy inspektor bhp postąpił niezgodnie z obowiązującymi przepisami, bowiem nie jest on podmiotem uprawnionym do ustalania, czy dane
zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Zgodnie z przepisem art. 234 § 1 Kodeksu pracy pracodawca ma obowiązek, w razie zaistnienia wypadku, ustalenia jego przyczyn i okoliczności. Tryb ustalania okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy określony został w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 28 lipca 1998 r. (DzU nr 115, poz.
744 ze zm.). Zgodnie z tymi przepisami pracownik ma obowiązek poinformować przełożonego o zaistniałym wypadku. Pracodawca tworzy w zakładzie pracy zespół powypadkowy, który bada przyczyny i okoliczności zdarzenia i sporządza protokół powypadkowy, w którym stwierdza czy dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy, to znaczy czy zaistniałe zdarzenie spełnia wszystkie przesłanki ustalone w definicji wypadku przy pracy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), za wypadek uważa sie zdarzenie nagłe wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z praca. W opisanym przypadku nastąpił uraz, natomiast okoliczność nagłości zdarzenia i związek z pracą, a także, czy zdarzenie to wywołane zostało przyczyną zewnętrzną powinien ustalić zespół powypadkowy. Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, że:
-cieżkość urazu nie ma żadnego znaczenia dla ustalenia, że dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy
-ustalenie czy dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy, czy też nie, musi być dokonane przez zespół powypadkowy w protokole powypadkowym. Od ustalenia zawartego w protokole, strony mają prawo, na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego, odwołać sie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
Jestem funkcjonariuszem celnym i zakład pracy skierował mnie na 10- dniowe szkolenie. Po zajęciach, na Sali gimnastycznej ośrodka szkoleniowego skręciłem staw skokowy lewej nogi. Po wizycie w szpitalu założono mi gips i otrzymałem zwolnienie lekarskie na 3 tygodnie. Czy należy mi się jakieś odszkodowanie od ZUS. Nie jestem dodatkowo nigdzie ubezpieczony. Czy można to zdarzenie traktować jako wypadek w pracy?
Zgodnie z art. 48a, ust.1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.1673 ze zm.) jej przepisy stosuje sie
te. do wypadków funkcjonariuszy służby celnej przy wykonywaniu obowiązków służbowych, które nastąpiły po dniu 31 grudnia 2002 r. Z treści pytania można wnioskować, że omawiany wypadek wydarzył
się w roku 2007 r. dlatego też mają do niego zastosowanie przepisy wymienionej ustawy. Zgodnie z art.3, ust.2, pkt.1 wymienionej ustawy na równi z wypadkiem przy pracy uważa sie nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w związku z pracą, powodujące uraz lub śmierć, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej w innych okolicznościach ni. wymienione w art. 3 ust.1, chyba że wypadek spowodowany został postępowaniem pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań. Z opisu sprawy wynika, że zainteresowany jest zatrudniony jako funkcjonariusz celny i zakład pracy zorganizował szkolenie. Jak stwierdza zainteresowany, wypadkowi uległ po zajęciach na sali gimnastycznej, jednak nie podał wielu istotnych informacji i dlatego udzielenie jednoznacznej odpowiedzi jest trudne. Z pytania nie wynika np., czy pobyt na sali gimnastycznej
był częścią zajęć szkoleniowych, czy te. były dobrowolnym, wybranym przez zainteresowanego zajęciem rekreacyjnym. Jeżeli wypadek zdarzył sie podczas zajęć rekreacyjnych nie związanych z programem pobytu na szkoleniu, to biorąc pod uwagę treść cytowanego artykułu trudno uznać, że pobyt na sali gimnastycznej ma związek z wykonywaniem obowiązków przez funkcjonariusza celnego. Ponadto brak jest informacji o tym, jak doszło do tego zdarzenia, wiadomo tylko jaki wywołało ono skutek. Nie można wiec ocenia, czy została wyczerpana prawna definicja wypadku. Należy zaznaczyć, że w przypadku wydania przez organ rentowy decyzji negatywnej, ubezpieczonemu przysługuje prawo wniesienia
odwołania do właściwego sądu rejonowego, który rozpatruje takie sprawy w trybie procesowym.
Prowadzę działalność gospodarczą od 1 listopada 2007 r., a już 10 stycznia 2008 r. uległem wypadkowi przy prowadzeniu tej działalności i przebywam, jak na razie, ponad 30 dni na zwolnieniu lekarskim. Czy otrzymam zasiłek z ubezpieczenia wypadkowego?
Tak. Zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego w wysokości 100% podstawy wymiaru będzie wypłacany bez wymaganego okresu wyczekiwania, który wynosi 180 dni w przypadku zasiłków z ubezpieczenia chorobowego. Do jego wypłaty nie jest konieczne ani przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego, ani okres wyczekiwania. S1 to wiec korzystniejsze zasady ni. te, które odnoszą
sie do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia chorobowego, gdzie wymagany jest wspomniany okres wyczekiwania, a wysokość jest określana jako 80% podstawy wymiaru lub 70% podstawy wymiaru za okres pobytu w szpitalu. Jeżeli wiec ZUS w prowadzonym postępowaniu uzna zdarzenie za wypadek przy prowadzeniu działalności gospodarczej, to będzie mógł wypłacić zasiłek z ubezpieczenia wypadkowego. Wymagane jest jednak, aby osoba prowadząca działalność nie miała zaległości w opłacaniu składek na ubezpieczenie społeczne na kwotę przekraczającą 6,60 zł. Jeżeli ma zaległości – przed otrzymaniem zasiłku musi uregulować zaległości wobec ZUS. Wymiar zasiłku zależy od podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie wypadkowe (czyli taka sama składka, jak do ubezpieczenia emerytalno-rentowego) z pierwszego miesiąca ubezpieczenia. Podstawa prawna: art. 6-9 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199 poz.1673 ze zm.).
Czy pracownikowi, który uległ wypadkowi w drodze z pracy do domu obecnie przysługuje świadczenie rentowe?
Przypomnijmy, że za wypadek w drodze do pracy lub z pracy uważa sie nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub
innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, jeżeli droga ta była najkrótsza i nie została przerwana. Ponadto uważa sie, że wypadek nastąpił w drodze do lub z pracy, mimo, że droga
została przerwana, jeżeli przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby, a także wówczas, gdy droga, nie będąc drogą najkrótszą, była dla ubezpieczonego, ze względów
komunikacyjnych drogą najdogodniejszą. Za drogę do pracy lub z pracy uważa sie równie. drogę do miejsca lub z miejsca:
– innego zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego
– zwykłego wykonywania funkcji lub żądań zawodowych albo społecznych
– zwykłego spożywania posiłków
– odbywania nauki lub studiów.
Jeżeli pracownik uległ wypadkowi spełniającemu powyższe elementy, to powinien niezwłocznie zawiadomią o tym swojego pracodawcę. Pracodawca ustala okoliczności i przyczyny wypadku
w drodze do pracy lub z pracy w karcie wypadku. Trzeba zaznaczyć, że do dnia 31 grudnia 2002 r. wypadek w drodze do pracy lub z pracy uprawniał do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego.
Natomiast od dnia 1 stycznia 2003 r. obowiązuje ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), której przepisów nie stosuje sie do wypadku w drodze do pracy lub z pracy, a tym samym do świadczeń przysługujących pracownikowi z tego tytułu. Świadczenia przysługujące z tego tytułu przeniesione zostały do ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, tzw. emerytalnej, która daje możliwość uzyskania renty z tytułu niezdolności będącej skutkiem wypadku w drodze do pracy lub z pracy, a także renty rodzinnej po osobie, która była uprawniona do takiej renty albo spełniała warunki do jej przyznania. Łatwiejsze obecnie uzyskanie renty z tytułu niezdolności do pracy przez osobę, która uległa wypadkowi w drodze do pracy lub
z pracy i z tego powodu stała sie niezdolna do pracy polega na tym, że nie musi ona wykazywać odpowiednio długiego okresu składkowego i nieskładkowego. Zatem, w razie wykazania nawet krótkiego stażu pracy, pracownik, który sie stał niezdolny do pracy w wyniku takiego wypadku może uzyskać prawo do renty. Jeżeli pracownik zmarł w wyniku wypadku w drodze do pracy lub z pracy, to członkowie jego rodziny, o ile spełniają warunki określone w ustawie emerytalnej mogą uzyskać prawo do renty rodzinnej bez potrzeby dokumentowania odpowiedniego stażu pracy zmarłego. Muszą jednak (gdy są wątpliwości) wykazać, że zmarł on w wyniku wypadku zaistniałego w drodze do pracy lub z pracy. Ponadto należy nadmienić, że osoby urodzone przed dniem 1 stycznia 1949 r., uprawnione do renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem w drodze do pracy, mogą przejść na wcześniejszą emeryturę. Kobieta uzyska to prawo po osiągnięciu wieku 55 lat, jeżeli ma co najmniej 20-letni okres składkowy i nieskładkowy, a mężczyzna, jeśli ukończy 60 lat i ma co najmniej 25-letni okres składkowy i nieskładkowy.
Pracownik dojeżdżający codziennie do pracy i z pracy własnym samochodem uległ wypadkowi, gdy w czasie powrotu do domu zmieniał koło w samochodzie. Aby wykonać te czynność, podjechał do stacji benzynowej znajdującej sie w pobliżu drogi do domu. W czasie wykonywania tej naprawy został potrącony przez inny pojazd wyjeżdżający ze stacji benzynowej po zatankowaniu samochodu. W tym przypadku jest to wypadek w drodze z pracy do domu.
Dwie osoby jadące samochodem służbowym, świadczyły pracę. Samochód ten uległ wypadkowi, jednak osoby te nie doznały żadnych urazów, czyli nie można mówić o wypadku. Czy w takim przypadku należy wypełnić jakieś dokumenty, czy należy sporządzić protokół powypadkowy, zgłosić wypadek zbiorowy i gdzie?
Wypadkiem przy pracy jest wyłącznie takie zdarzenie, które powoduje uraz lub śmierć (art.3 ust.1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych – DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.). W związku z tym, każde zdarzenie bezurazowe nie jest kwalifikowane jako wypadek przy pracy. Jest to tzw. zdarzenie potencjalnie wypadkowe. Przepisy prawne nie nakładają na pracodawcę ani obowiązku sporządzania protokółu, ani zgłaszania takiego zdarzenia. Jednakże, ze względów profilaktycznych, wskazane jest rejestrowanie oraz ustalenie okoliczności i przyczyn zdarzeń.
Pracownik udawał się na badania okresowe w dniu, w którym przypadał mu wynikający z grafiku dzień wolny od pracy. Podczas wysiadania z samochodu, który zaparkował na parkingu przed gabinetem lekarskim doznał skręcenia stawu skokowego. Czy to zdarzenie można zakwalifikować jako wypadek w drodze do pracy?
Zgodnie z art. 229 § 3 Kodeksu pracy badania lekarskie pracowników powinny być przeprowadzone w miarę możliwości w godzinach pracy. Za czas spędzony na badaniach lekarskich pracownikowi przysługuje wynagrodzenie. Zatem, jeżeli pracodawca nie ma możliwości zorganizowania badań w godzinach pracy, powinien udzielić pracownikowi czasu wolnego w wymiarze, w jakim przebywał na tych badaniach, bowiem czas jaki pracownik spędza na badaniach lekarskich należy traktować jako czas pracy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.) za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Pracownik, udając się na podstawie skierowania pracodawcy na badania lekarskie, które są jego obowiązkiem wynikającym ze stosunku pracy, pozostaje w dyspozycji pracodawcy. W opisanym przypadku będzie to więc wypadek w drodze do pracy.
Dodatkowo warto wyjaśnić, że zgodnie z cytowanym przepisem, aby uznać takie zdarzenie za wypadek przy pracy, pracownik musiałby na badania lekarskie udać się z siedziby pracodawcy. Jeżeli bowiem udaje się na takie badania ze swojego miejsca zamieszkania, to nie jest wówczas spełniony jeden z istotnych elementów cytowanej definicji wypadku przy pracy. Aby zdarzenie uznać za wypadek przy pracy, muszą być spełnione wszystkie elementy zawarte w tej definicji.
Jak zakwalifikować wypadek, któremu uległ pracownik udający się z szatni do stanowiska pracy. Potknął się i na schodach skręcił nogę w kostce. Czy będzie to wypadek w pracy czy jeszcze w drodze do pracy? I jeszcze jedno. Zasiłek chorobowy z tytułu wypadku przy pracy jest wypłacany w 100% wynagrodzenia, a w jakiej wysokości przysługuje z tytułu wypadku w drodze do lub z pracy?
Zgodnie z definicją cytowaną w odpowiedzi na poprzednie pytanie, zawartą w art. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), jest to typowy wypadek przy pracy, bowiem udając się z szatni na stanowisko pracy pracownik wykonywał czynności związane z pracą. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego droga do pracy kończy się w momencie przekroczenia przez pracownika bramy zakładu pracy. Od momentu jej przekroczenia pracownik jest objęty ochroną ubezpieczeniową, chociażby nawet w tym momencie pozostawał poza swoim właściwym stanowiskiem pracy (uchwała SN z dnia 28 sierpnia 1978 r. III PZP 12/78).
Jeżeli chodzi o zasiłki chorobowe przysługujące poszkodowanemu z tytułu wypadku przy pracy, to są one wypłacane na podstawie przepisów cytowanej wyżej ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Zgodnie z art. 8 ust. 2 i art. 9 ust. 1 zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego przysługuje od pierwszego dnia niezdolności do pracy w wysokości 100% podstawy wymiaru. Zasiłek ten przysługuje poszkodowanemu niezależnie od okresu podlegania ubezpieczeniu. Natomiast w przypadku niezdolności do pracy wskutek wypadku w drodze do pracy lub z pracy pracownik, na podstawie art. 92 § 1 pkt. 2 Kodeksu pracy, zachowuje prawo do 100% wynagrodzenia przez okres 33 dni zwolnienia. Za czas niezdolności do pracy powyżej 33 dni w roku kalendarzowym pracownikowi przysługuje zasiłek chorobowy. Miesięczny zasiłek chorobowy w tym przypadku wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku (art. 4 ust. 3 pkt 3 i art. 11 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – DzU nr 60, poz. 636 ze zm.).
Pracownik jest zatrudniony na stanowisku inkasenta. Po dokonaniu odczytów w osiedlu szedł do samochodu, którym miał jechać do domu. Idąc, przewrócił się na śliskiej powierzchni i złamał rękę. Czy to jest wypadek w drodze z pracy do domu, czy jeszcze wypadek przy pracy?
Jeżeli pracownik nie wracał do siedziby pracodawcy, a jechał do domu po zakończeniu pracy inkasenta, to rozpoczął drogę do domu i wypadek ten należy traktować jako wypadek w drodze z pracy (por. odpowiedź na pytanie 2.).
W zgłoszeniu wypadku przy pracy podano dwóch świadków, którzy tak naprawdę nie widzieli bezpośrednio zdarzenia, pracując zasłonięci ekranami od miejsca wypadku. Czy tacy „świadkowie”, tylko z racji najbliższego sąsiedztwa, mogą lub powinni być zgłaszani do tej roli?
Zgodnie z art. 234 § 1 Kodeksu pracy pracodawca, w razie wypadku przy pracy, jest obowiązany do ustalenia w przewidzianym trybie okoliczności i przyczyn wypadku. Tryb ustalania okoliczności i przyczyn wypadku został określony w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 28 lipca 1998 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sposobu ich dokumentowania, a także zakresu informacji zamieszczanych w rejestrze wypadków przy pracy (DzU nr 115, poz. 744, zm. DzU z 2004 r. nr 14, poz. 117). Zgodnie z § 6 ust. 1 pkt. 4 tego rozporządzenia zespół powypadkowy ma obowiązek przesłuchania świadków wypadku.
W toku ustalania okoliczności i przyczyn wypadku należy przesłuchać nie tylko osoby, które były bezpośrednimi świadkami zdarzenia, ale też wszystkie, które były świadkami okoliczności przed i po zdarzeniu wypadkowym, jeżeli mają one znaczenie dla prawidłowego ustalenia przebiegu wypadku, w tym związku przyczynowego z pracą, nagłości zdarzenia lub ustalenia przyczyny zewnętrznej. Niekiedy zeznania takich świadków mają istotne znaczenie dla ustalenia czy dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy i dlatego można i należy zgłosić świadków, o których jest mowa w pytaniu.
Pracuję w hurtowni materiałów budowlanych. W czasie pracy doznałam urazu kolana. Nastąpiło to w trakcie mycia pojemników znajdujących się na samym dole regału. Wykonywałam tę czynność w pozycji kucznej i bokiem do regału. W czasie wstawania poczułam ból. Nastąpiło skręcenie kolana, naderwanie wiązadła pobocznego oraz uszkodzenie łękotki. W protokole powypadkowym zespół powypadkowy uznał zdarzenie za wypadek przy pracy, spowodowany przyczyną zewnętrzną. Natomiast ZUS nie chce wypłacić mi 100% zasiłku chorobowego, uzasadniając brakiem przyczyny zewnętrznej. Proszę mi poradzić, co mam robić?
Zgodnie z art. 3 ust.1 pkt. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.167, nr 241, poz. 2074; z 2003 r. nr 83, poz.760, nr 223, poz. 2217; z 2004 r. nr 99, poz. 1001, nr 121, poz. 1264, nr 187, poz. 1925, nr 210, poz. 2135) za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych. Aby zdarzenie było uznane za wypadek, i aby zostało przyznane świadczenia wypadkowe, muszą być spełnione wszystkie wymienione elementy charakterystyczne dla wypadku przy pracy. Jednym z nich jest przyczyna zewnętrzna zdarzenia. Przez przyczynę zewnętrzną zdarzenia rozumie się takie czynniki, które nie wypływają z wewnętrznych właściwości organizmu pracownika. Do przyczyn zewnętrznych można zaliczyć siły przyrody, urazy spowodowane działaniem maszyn, urządzeń lub narzędzi pracy oraz innych czynników, jak energia elektryczna, hałas, wstrząsy. W praktyce zdarza się, że występują jednocześnie dwie przyczyny: zewnętrzna i wewnętrzna w postaci schorzenia, na które pracownik cierpiał wcześniej. Przykładowo, jeśli upadek pracownika został wywołany wyłącznie przyczyną wewnętrzną, mającą swe źródło w stanie chorobowym pracownika, zdarzenie takie nie może być uznane za wypadek. Natomiast w razie dodatkowej współistniejącej przyczyny pochodzącej z zewnątrz w postaci potknięcia się na mokrej powierzchni i np. jednoczesnego omdlenia, zdarzenie takie ma znamiona wypadku przy pracy. W przedstawionej przez pracownicę sprawie można stwierdzić tylko, że wykonywała pracę w niewygodnej kucznej pozycji ciała i przy wstawaniu nastąpiło skręcenie kolana. Na postawie takiego opisu zdarzenia trudno uznać, aby wystąpiła przyczyna zewnętrzna (bądź istniejąca równolegle przyczyna wewnętrzna). Jeżeli zainteresowana nie zgadza się z decyzją Oddziału ZUS, można poradzić, aby od odmownej decyzji organu rentowego odwołała się do sądu. Termin na wniesienie odwołania wynosi miesiąc od daty otrzymania decyzji, a środki odwoławcze są szczegółowo określone w treści pouczenia zawartego w decyzji.
W jaki sposób należy traktować zdarzenia wypadkowe, których skutki ujawniają się dopiero w dłuższym czasie? W jaki sposób w takich przypadkach należy się odnosić do pojęcia nagłości zdarzenia i w jaki sposób przeprowadzić postępowanie powypadkowe?
Powszechnie przez nagłość zdarzenia rozumie się natychmiastowe ujawnienie przyczyny zewnętrznej, wywołującej określone skutki. Kryterium nagłości przesądza o tym, czy dane zdarzenie kwalifikuje się jako wypadek przy pracy lub jako chorobę zawodową. Ukształtowana linia orzecznictwa sądowego, określa, że zdarzenie jest nagłe wtedy, gdy trwa nie dłużej niż wynosi czas jednej zmiany roboczej. W omawianej sprawie odpowiedni będzie czas trwania zdarzenia wywołującego określony skutek, który w niektórych przypadkach może wystąpić nawet po upływie długiego czasu. Mogą być również przypadki w których samo zdarzenie będące przyczyną wypadku trwa dłużej, a skutek występuje nagle (np. udar cieplny na skutek dłuższego wykonywania pracy w wysokiej temperaturze). Dlatego granica czasowa w postaci zmiany roboczej nie zawsze może być traktowana w sposób jednoznaczny, a ocena tej nagłości powinna odbywać się z uwzględnieniem okoliczności konkretnego wypadku, a zatem (w następstwie czego) postępowanie powypadkowe powinno zostać przeprowadzane na podstawie obowiązujących przepisów ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.1673 ze zm.) i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lipca 1998 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sposobu ich dokumentowania, a także zakresu informacji zamieszczanych w rejestrze wypadków przy pracy (DzU nr 115, poz. 744, zm. DzU z 2004 r. nr 14, poz. 117).
Miałam wypadek w pracy. Złamała się drabina z powodu zbyt długiej eksploatacji. Mam orzeczony 5-procentowy uszczerbek na zdrowiu i dostałam odszkodowanie z ZUS. Zastanawiam się jednak, czy także pracodawca nie powinien mi wypłacić jakiejś kwoty, bowiem wypadek wydarzył się z jego winy.
Dodatkowych roszczeń od pracodawcy za szkody poniesione na skutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej poszkodowany może dochodzić w trybie powództwa cywilnego. Dochodzenie roszczeń jest możliwe na podstawie Kodeksu cywilnego art. 415, który stanowi: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Jak wynika z treści tego przepisu poszkodowany musi udowodnić, że powstała szkoda, jej wysokość ponad odszkodowanie przysługujące z tytułu ubezpieczenia społecznego oraz winę osoby, która tę szkodę wyrządziła. Istnieje również tzw. odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 435 kc). Odpowiedzialnym jest w tym przypadku prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych). Ponosi on odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa/zakładu. W przypadku zastosowania tego przepisu, jako podstawy dochodzenia dodatkowego odszkodowania, nie trzeba udowadniać winy prowadzącego takie przedsiębiorstwo lub zakład, a jedynie udowodnić, że podmiot odpowiedzialny prowadzi taki zakład (wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody) na własny rachunek (podmiotami w tym przypadku mogą być zarówno osoby fizyczne jak i prawne), oraz że nastąpiła szkoda, która została wyrządzona przez ruch tego przedsiębiorstwa, a także wysokość szkody. Wyłączenie odpowiedzialności może nastąpić tylko w trzech przypadkach, jeżeli szkoda nastąpiła skutkiem: a) siły wyższej, b) wyłącznie z winy poszkodowanego, c) z winy osoby trzeciej, za którą prowadzący przedsiębiorstwo lub zakład nie ponosi odpowiedzialności. O tym, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego można mówić wtedy, jeżeli jego zachowanie pozostaje w normalnym związku przyczynowym z powstałą szkodą. W innych przypadkach wina poszkodowanego może być jedynie podstawą do zmniejszenia odszkodowania. Natomiast za osobę trzecią rozumie się osobę inną niż ta, którą posługuje się prowadzący przedsiębiorstwo lub zakład; za te bowiem ponosi on odpowiedzialność. W tym przypadku ciężar dowodu spoczywa nie na poszkodowanym, a na prowadzącym przedsiębiorstwo lub zakład na własny rachunek. To on musi bowiem udowodnić, że szkoda nastąpiła z przyczyn wymienionych w tym przepisie.
Roszczenia przysługujące poszkodowanemu zostały określone w art. 444 i 445 Kodeksu cywilnego.
Pracownica uległa wypadkowi przy pracy, doznając urazu – krwiak uda, zranienie i zdrapanie naskórka podudzia. Skutki wypadku oszacowano na zero procent uszczerbku na zdrowiu i nie przyznano jednorazowego odszkodowania. Po kilku latach od wypadku wytworzył się rak w nodze, na której był siniak uda i konieczna była amputacja nogi. Pracownica odbyła leczenie, chemioterapię i uzyskała I grupę inwalidzką na stałe. Po 13 latach od wypadku bieda zmusiła poszkodowaną do ubiegania się o świadczenia z tytułu wypadku w pracy. W wyniku tych starań orzeczono, że nie należy się zainteresowanej jednorazowe odszkodowanie, bowiem upłynęło więcej niż trzy lata od amputacji nogi. Została jej jednak przyznana renta powypadkowa. Czy to jest w porządku?
Z przedstawionego stanu sprawy wynika, że przed wielu laty pracownica uległa wypadkowi w pracy. Następnie skutki wypadku „oszacowano” na 0%. Udzielając odpowiedzi na pytanie, przyjmujemy, że zakład pracy sporządził wymaganą do tego rodzaju świadczenia dokumentację i przesłał do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w celu ustalenia procentowego uszczerbku na zdrowiu w związku z tym wypadkiem.
W czasie zaistnienia wypadku obowiązywała ustawa z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU z 1983 r. nr 30, poz. 144 ze zm.), zgodnie z którą płatnikiem jednorazowego odszkodowania dla pracownika uspołecznionego zakładu pracy jest zakład pracy zatrudniający pracownika w czasie wypadku, zapewne dlatego Oddział ZUS nie dokonywał własnej kwalifikacji zdarzenia. Z dniem 1 stycznia 2003 r. weszła w życie ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), w myśl której jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy wypłaca Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
W art. 58 obowiązującej ustawy przewiduje się, że w sprawach nieuregulowanych stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o świadczeniach w razie choroby i macierzyństwa oraz ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zatem kwestia przedawnienia roszczeń nie jest regulowana – jak wcześniej – na podstawie art. 291 § 1 Kodeksu pracy (roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne) oraz utrwalonego orzecznictwa sądów.
Udzielenie w tej sprawie wiążącej odpowiedzi wymaga uzyskania informacji: kiedy został zgłoszony wniosek do oddziału ZUS o jednorazowe odszkodowanie, czy organ rentowy rozpatrywał sprawę jako wniosek pierwszorazowy czy też kontynuację zgłoszonego przed laty wniosku o ustalenie uszczerbku na zdrowiu. Jeżeli wniosek zainteresowanej o rentę wypadkową i jednorazowe odszkodowanie został zgłoszony po 31 grudnia 2002 r. po raz pierwszy, to Oddział ZUS powinien rozpatrzyć prawo do obu świadczeń. W celu ewentualnego ustalenia procentowego uszczerbku na zdrowiu należało zainteresowaną skierować na badanie do lekarze orzecznika ZUS. Jeżeli stan faktyczny jest inny, to sprawa wymaga analizy wszystkich dokumentów.
Natomiast wnioski o rozpatrzenie uprawnień do renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową mogą być zgłaszane w każdym czasie, ponieważ żaden przepis nie określa terminu na złożenie takiego wniosku zarówno wcześniej, jak też pod rządami obowiązującej ustawy wypadkowej.
Jestem zatrudniony na stanowisku „przedstawiciela medycznego” w spółce farmaceutycznej. Do moich zadań należy reklamowanie wyrobów mojej firmy w placówkach służby zdrowia na terenie całej Polski. Uległem wypadkowi samochodowemu w drodze między siedzibami kolejnych klientów. Czy takie zdarzenie może zostać uznane za wypadek w drodze do pracy, czy też w pracy?
Zgodnie z art. 3 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.) – za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
– podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych
Na równi z wypadkiem przy pracy, w zakresie uprawnienia do świadczeń określonych w ustawie, traktuje się wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej, chyba że wypadek spowodowany został postępowaniem pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań. Z przedstawionego zapytania wynika, że pracownicy zatrudnieni na stanowiskach „przedstawicieli medycznych” wykonują swoją pracę na terenie całego kraju, nie zawsze na terenie siedziby pracodawcy.
Z opisu zdarzenia zawartego w pierwszym pytaniu wynika, że danego dnia pracownik rozpoczął pracę u klienta i uległ wypadkowi między siedzibami kolejnych klientów. Zatem zdarzenie to można zakwalifikować jako wypadek przy pracy, o ile wyczerpuje wszystkie elementy definicji wypadku przy pracy.
Jeżeli natomiast wypadek zdarzy się bezpośrednio w drodze między domem pracownika a siedzibą pierwszego klienta to trudno uznać, że zdarzenie miało miejsce w pracy, bowiem zgodnie z ustaloną dotychczas i utrwaloną wykładnią pojęcia „drogi” – droga do pracy rozpoczyna się po opuszczeniu przez pracownika jego domu i kończy z chwilą przekroczenia granicy terenu zakładu pacy – a w omawianym przypadku pierwszej siedziby klienta.
Zdarzenie omówione w drugim pytaniu jest zatem wypadkiem w drodze do pracy.
W sierpniu br. pracownik uległ wypadkowi przy pracy. Po zgłoszeniu wypadku zakład pracy przeprowadził postepowanie wyjaśniające i został sporządzony protokół wypadku przy pracy. W jakim terminie od daty wypadku pracodawca powinien przesłać dokumenty, w celu wypłacenia jednorazowego odszkodowania? Jakie są obowiązujące stawki jednorazowego odszkodowania?
W celu wszczęcia postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania niezbędne jest zgłoszenie przez pracownika (ubezpieczonego) do płatnika składek, odpowiedniego wniosku. Zgłoszenie faktu wypadku i sporządzenie dokumentacji wypadkowej nie jest równoważne z wnioskiem o wypłate jednorazowego odszkodowania czy renty.
Wniosek o jednorazowe odszkodowanie, złożony do płatnika składek, winien zawierać oprócz sprecyzowania wniosku – dane identyfikacyjne:
– płatnika składek: numer NIP i REGON, a gdy płatnikowi nie nadano obu tych numerów lub jednego z nich – numer PESEL lub serie i numer dowodu osobistego albo paszportu
– ubezpieczonego: numery PESEL i NIP, a w przypadku gdy ubezpieczony nie posiada tych numerów lub jednego z nich – serie i numer dowodu osobistego albo paszportu.
Płatnik składek, po otrzymaniu wniosku, kompletuje dokumentacje niezbedn1 do ustalenia uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego, spowodowanego wypadkiem, a w szczególności:
– zaświadczenie o stanie zdrowia wydane przez lekarza, pod którego opiek1 znajduje sie ubezpieczony.
Płatnik składek, po zakonczeniu przez ubezpieczonego leczenia i rehabilitacji, przekazuje wniosek wraz ze skompletowan1 dokumentacj1 do organu rentowego właściwego ze wzgledu na miejsce zamieszkania osoby ubezpieczonej – pracownika. Płatnikiem jednorazowego odszkodowania jest Zakład Ubezpieczen Społecznych, który przed skierowaniem do lekarza orzecznika ocenia dokumenty pod k1tem zasadności zakwalifikowania danego zdarzenia jako wypadku przy pracy i zgłoszenia do ubezpieczenia wypadkowego, a tak?e bada inne okoliczności maj1ce wpływ na prawo do świadczen przysługuj1cych z ustawy wypadkowej (np. stan trzeźwości). W organie rentowym, lekarz orzecznik, na podstawie przeprowadzonego badania orzeka o procentowym uszczerbku na zdrowiu, co jest podstaw1 ewentualnego przyznania jednorazowego odszkodowania.
Zatem termin przekazania dokumentów do Zakładu Ubezpieczen Społecznych jest uzależniony od złożenia przez ubezpieczonego wniosku, a także od zakonczenia leczenia i rehabilitacji. Przepisy ustawy tzw. wypadkowej nie przewiduj 1, jak to było do 31 grudnia 2002 r., wstepnego orzekania o uszczerbku na zdrowiu. Od 1 stycznia 2003 r. lekarz orzecznik orzeka o uszczerbku na zdrowiu po zakonczeniu leczenia. W okresie od 1 kwietnia 2005 r. do 31 marca 2006 r. kwoty jednorazowych odszkodowan z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej wynosz1:
– 412 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu
– 8013 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji ubezpieczonego.
Podstaw1 prawn1 w tej sprawie są: ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199 poz.1673 ze zm.); rozporz1dzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postepowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postepowania o wypłate jednorazowego odszkodowania (DzU nr 234 poz.1974).
Czy pracownikowi, który uległ wypadkowi w czasie podróży służbowej przysługuje jednorazowe odszkodowanie? Pan Andrzej F został skierowany przez zakład pracy na szkolenie zawodowe do innej miejscowości. Szkolenie odbywało się w ośrodku, gdzie było zlokalizowanych kilka pawilonów Program przewidywał wykłady i część praktyczną – warsztaty. Podczas przemieszczania się do innego pawilonu na warsztaty praktyczne zainteresowany przewrócił się na oblodzonej powierzchni i doznał poważnego złamania ręki
Stosownie do przepisów art. 3 ust. 2, pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.) - za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z prac, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych. Na równi z wypadkiem przy pracy, w zakresie uprawnienia do świadczeń określonych w tej ustawie, traktuje się wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej w okolicznościach innych niż wymienione wyżej, chyba że wypadek został spowodowany postępowaniem pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań.
Osoby uczestniczące w szkoleniach poza miejscem zamieszkania ulegają często różnym wypadkom. Jeżeli szkolenie zawodowe pracownika odbywa się w ramach podróży służbowej, to wówczas prawo do jednorazowego odszkodowania przy¬sługuje na takich samych zasadach, jak w przypadku wypadku w pracy.
Pracownik odbywa szkolenie w ramach podróży służbowej wówczas, gdy otrzymał od pracodawcy polecenie wyjazdu służbowego. Nie dotyczy to jednak przypadku, gdy wypadek został spowodowany postępowaniem pracownika, które nie pozostawało w związku ze szkoleniem, np. samowolne opuszczenie szkolenia w celu odwiedzenia znajomych.
W praktyce przyjmowany jest szeroki zakres ochrony pracownika w czasie szkolenia, np. prawo do korzystania z odpoczynku, pomocy medycznej czy spożywania posiłków, również poza miejscem zakwaterowania, bowiem trudno jest ograniczyć tę ochronę tylko do czynności związanych z celem wyjazdu, tym bardziej gdy wyjazd służbowy trwa kilka dni.
Z przedstawionego pytania wynika, że zainteresowany uległ wypadkowi podczas pobytu na szkoleniu zawodowym. Posiadał polecenie wyjazdu służbowego wystawione przez pracodawcę, a zdarzenie, któremu uległ wyczerpuje definicję wypadku przy pracy, bo nastąpiło nagle, na skutek przyczyny zewnętrznej, spowodowało uraz i miało niewątpliwy związek z pracą. W związku z tym zainteresowanemu przysługuje jednorazowe odszkodowanie.
Czy w świetle obowiązujących przepisów stan nietrzeźwości lub odurzenia stanowi przeszkodę do uzyskania świadczeń przysługujących na podstawie ustawy tzw. wypadkowej? – pyta pracownik służby bhp dużego przedsiębiorstwa budowlanego.
Podobnie jak pod rządami ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU z 2003 r., nr 30, poz. 144 ze zm.), ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, tzw. wypadkowa stanowi, i? świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, który będąc w stanie nietrzeźwości, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.
W ustawie wypadkowej rozszerzono katalog środków, których spożycie wywołuje określone skutki, zarówno w organizmie ubez¬pieczonego, jak i zdolności postrzegania przez ubezpieczonego zdarzeń i ich oceny, oraz wyklucza czy też utrudnia podejmowanie racjonalnego działania. Tak więc - zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej - przyznanie świadczeń tym ubezpieczonym, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do wypadku, a znajdowali się pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych - jest wykluczone.
Warunkiem wyłączenia prawa do świadczeń jest przyczynie-nie się ubezpieczonego, i to w stopniu znacznym, do powstania wypadku. Sam stan nietrzeźwości ubezpieczonego lub stan wynikający z zażycia środków psychotropowych bądź odurzają-cych nie jest wystarczającą przesłanką do pozbawienia go prawa do świadczeń przewidzianych w ustawie, chyba że płatnik składek na podstawie okoliczności zdarzenia ustali, że nastąpiło prze¬rwanie związku z pracą. A zatem zachowanie ubezpieczonego, który był w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odu¬rzających lub psychotropowych, musi stanowić współprzyczynę zaistnienia wypadku, aby ubezpieczonemu odmówić świadczeń wymienionych w ustawie.
W świetle art. 46 ust. 3 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (DzU nr 35 poz. 230 z późn. zm.) stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawar¬tość alkoholu w organizmie wynosi:
-	stężenie we krwi powyżej 0,5‰ alkoholu albo
-	obecność w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.
Samo przebywanie pod wpływem alkoholu w czasie spowo-dowania wypadku przy pracy nie jest równoznaczne ze stanem nietrzeźwości. Przepis art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej uzależnia możliwość pozbawienia pracownika prawa do świadczeń określo¬nych w ustawie od tego, czy pracownik w chwili wypadku był w stanie nietrzeźwości, a wi ą c czy zawartość alkoholu we krwi przekraczała 0,5‰ (por. wyrok Sdu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 stycznia 1994 r. III AUr 1070/93 PS - wkł. 1995/3/23).
Art. 6 pkt. 2 i 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (DzU nr 75 poz. 468 z poźn. zm.) stanowi, iż środkiem odurzającym jest każda substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego działającą na ośrodkowy układ nerwowy, okre¬ślona w wykazie środków odurzających stanowiącym załącznik nr 2 do niniejszej ustawy. Natomiast substancją psychotropową jest każda substancja pochodzenia naturalnego (w tym grzyby halucynogenne) lub syntetycznego działającą na ośrodkowy układ nerwowy, określona w wykazie substancji psychotropowych. Wykaz substancji psychotropowych stanowi załącznik nr 3 do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
W art. 21 ust. 3 ustawy wypadkowej określono tryb postę-powania w przypadku, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ubezpieczony znajdował się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropo¬wych. W takiej sytuacji - płatnik składek kieruje ubezpieczonego na badania niezbędne do ustalenia zawartości alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych w organizmie. Ubezpieczony jest obowiązany poddać się takiemu badaniu. Odmowa poddania się badaniu, czy też inne zachowanie unie-możliwiające przeprowadzenie badania powoduje pozbawienie prawa do świadczeń. Tak drastyczne skutki nie zachodzą wów¬czas, jeżeli ubezpieczony udowodni, że miały miejsce przyczyny, które uniemożliwiły poddanie się temu badaniu. Koszty przepro¬wadzenia takich badań są zwracane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych płatnikowi składek, który kieruje na takie badania. Jeżeli przeprowadzone badania wykażą, iż ubezpieczony znaj-dował się w stanie nietrzeźwości, bądź pod wpływem środków odurzających czy też psychotropowych, a on sam przyczynił się w znacznym stopniu do wypadku - wówczas koszty badań obciążają ubezpieczonego.
Wyłączenie prawa do świadczeń z powyższych przyczyn nie do-tyczy uprawnionych członków rodziny. Wobec tego, w sytuacji, gdy w wyniku wypadku przy pracy zmarł ubezpieczony, nawet gdy wy¬padek powstał na skutek przyczynienia się ubezpieczonego będ ą cego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzajcych (psychotropowych), uprawnieni członkowie rodziny nie zostają pozbawieni prawa do przysługujących im świadczeń, określonych w
ustawie o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.1673 ze zm.).
W 2001 roku uległem wypadkowi w pracy i dostałem z tego tytułu rentę, a w dwa lata później, po skończeniu 60 lat przeszedłem na emeryturę i ZUS zaczął wypłacać te świad-czenia w półtorakrotnej wysokości. Teraz trafiła mi się praca na pół etatu i mam następujące wątpliwości. Czy osoba uprawniona do emerytury i do renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy nadal może pobierać te świadczenia i pracować?
Do końca 2002 r. osoby uprawnione do emerytury i renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową pobierały jedno świadczenie w pełnej wysokości i połowę drugie go. Obecnie takie prawo zachowały jedynie te osoby, które nie osiągają żadnego przychodu z pracy objętej ubezpieczeniami społecznymi. Jeśli osi ą gają taki przy chód - niezależnie od tego, jak jest on wysoki - mogą pobierać tylko jedno z przysługujących świadczeń. Wy płata tego świadczenia jest jednak uzależniona od tego, czy nie zostały przekroczone dopuszczalne limity zarobków. Limity te, w relacji do przeciętnego wynagrodzenia określa i ogłasza w komunikatach Prezes Głównego Urzędu Statystycznego. Należy zaznaczyć, że przychód nie przekraczający 70% kwoty przeciętnego wynagrodzenia (od 1 grudnia br. wynosi on 1643,10 zł) nie powoduje zmniejszenia świadczenia emerytalno-rentowego, przychód przekraczający 130% kwoty przeciętnego wynagrodzenia (od 1 grudnia br. wynosi on 3051,50 zł) powoduje wstrzymanie wypłaty tego świadczenia, zaś przychód zawierający się pomiędzy tymi kwotami powoduje częściowe zmniejszenie świadczenia. Ograniczenia te nie dotyczą emeryta, który osiągnął już podstawowy wiek emerytalny. Z informacji zawartej w pytaniu wynika, że jego Autor nie ukończył jeszcze 65. roku życia, a zatem pobierając świadczenia i zarobkując musi się liczyć z tymi ograniczeniami przychodu.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz.1673 ze zm.) oraz ustawa z dnia 17 grudnia 1999 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (DzU z 2004 nr 39, poz. 353 ze zm.).
Moja żona została przyjęta do pracy na okres próbny (czas określony - 3 miesiące) przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą. Wcześniej - po 9 latach nieprzerwanej pracy zawodowej – miała 2-miesięczną przerwę. Trzy dni po rozpo¬częciu pracy doszło do wypadku. W ramach jej obowiązków były spotkania u klientów. Pracę zaczyna o godz. 8.00. Wracając z jednego z takich spotkań (o godz. 8.45), na oznakowanym przejściu dla pieszych w bezpośrednim sąsiedztwie firmy została potrącona przez samochód, w wyniku czego doznała złamania kręgosłupa. W związku z tym wypadkiem nasuwa się kilka pytań. Czy jest to wypadek w pracy i jakie uprawnienia wynikają z tego tytułu? Jak i przez kogo powinien zostać zgłoszony, jeżeli praco¬dawca go nie zgłosił (żona po wyjściu ze szpitala ciągle nie może samodzielnie się poruszać - leży unieruchomiona w gorsecie)? Policja ujęła sprawcę i prowadzone jest dochodzenie. Czy żona - mimo przebywania na zwolnieniu lekarskim - może zostać zwolniona z pracy po upływie trzech miesięcy, na które została zawarta umowa o pracę?
Zgodnie z definicją zawartą w art. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673) za wypadek przy pracy uważa się zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło między innymi w cza¬sie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. W związku z tym wypadek ony jest wypadkiem przy pracy. Przywileje związane z wypadkiem przy pracy, a raczej świadczenia należne żonie zawarte są w przepisach cytowanej ustawy. Jednakże, aby móc ubiegać się o te świadczenia (płatne z ZUS), musi być stwierdzone przez komisję powypadkową powołaną przez pracodawcę, że dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy, i że nie zachodzą okoliczności wykluczające prawo do świadczeń. O wypadku należy więc powiadomić pracodawcę, który powinien powołać zespól powypadkowy w celu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku oraz stwierdzić w protokole powypadkowym, czy dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Zespół powypadkowy jest obowiązany wykorzystać w toku prac materiały zebrane przez organy prowadzące śledztwo lub dochodzenie.
Jeżeli chodzi o rozwiązanie umowy o pracę zawartej na czas określony, to zgodnie z Kodeksem pracy (art. 30) rozwiązuje się ona z upływem czasu, na który była zawarta. Zakaz dotyczy wypowiadania umowy o pracę (nie jej rozwiązania) w czasie urlopu lub innej usprawiedliwionej nieobecności w pracy. W opisanym przypadku pracodawca nie wypowiada umowy o pracę, lecz wygasa ona z upływem czasu, na który została zawarta, czyli po upływie trzech miesięcy.
Pracownik otrzymał zgodę na studia i jeździł na zajęcia na podstawie delegacji (wystawionej na PKS). Wracając do domu z zajęć, miał w drodze wypadek samochodowy (nie z jego winy). Sporządzono kartę wypadku, kwalifikując to zdarzenie jako wypadek w drodze z pracy. Poszkodowany nie zgadza się z tym, uważając, że był to wypadek traktowany na równi z wypadkiem przy pracy, a więc powinien zostać sporządzony protokół powypadkowy, przyznane odszkodowanie itd. Czy pracownik ma rację?
Zgodnie z art. 57b. ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (DzU nr 162, poz. 1118 ze zm.) Za drogę do pracy lub z pracy oprócz drogi z domu do pracy lub z pracy do domu, uważa się również drogę do miejsca lub z miejsca odbywania naukiR. W świetle tej definicji nie budzi wątpliwości, że wypadek zaistniały podczas drogi na lub z zajęć na studiach jest wypadkiem w drodze do pracy. W przedstawionym w pytaniu stanie faktycznym wątpliwości budzi jednak fakt wystawienia delegacji na wyjazd na zajęcia. Z treści pytania nie wynika dlaczego zakład pracy wystawił tę delegację oraz w jakim celu. Czy delegacja była wystawiona w celu pokrycia kosztów podróży, czy też usprawiedliwienia ewentualnej nieobecności pracownika w związku z uczestniczeniem w zajęciach? Zgoda na podjęcie studiów nie nakłada bowiem na pracodawce obowiązku wystawiania delegacji na podróże związane z udziałem w zajęciach. Wydaje się jednak, że wystawionej w tym przypadku delegacji nie można traktować jako równoznacznej z wystawioną w celu podróży służbowej, o której mowa w art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm). W tym ostatnim przypadku chodzi bowiem o podróż służbową, w czasie której delegowany pracownik wykonuje pracę w interesie lub na rzecz pracodawcy, co nie miało miejsca w sytuacji opisanej w pytaniu. Zatem pracownik nie ma racji, twierdząc, że zaistniały wypadek należy traktować na równi z wypadkiem przy pracy.
Wypadek miał pracodawca, który jest dyrektorem na podstawie powołania przez organ samorządowy. Do kogo powinien zgłosić wypadek i kto przeprowadza postępowanie powypadkowe?
Pracodawca będący dyrektorem na podstawie powołania przez organ samorządowy jest takim samym pracownikiem jak inni zatrudnieni w tym zakładzie pracy. Pracownikiem jest bowiem osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę (art. 2 Kp). Dlatego też w tym przypadku należy postępować tak samo jak w przypadku wypadku, jakiemu uległby pracownik zakładu nie będący pracodawcą.
Jestem pracownikiem służby bhp. Co byłoby, gdybym uległ wypadkowi na terenie mojego zakładu pracy, kto w takiej sytuacji powinien sporządzić protokół powypadkowy?
Sytuacja taka nie została prawnie uregulowana. Nie ulega wątpliwości, że osoba poszkodowana nie może uczestniczyć w postępowaniu dotyczącym ustalania okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy jak też w sporządzaniu protokółu powypadkowego. Pracodawca w takim przypadku, powinien po-wołać zespół powypadkowy, w skład którego wchodzi w miejsce poszkodowanego pracownika służby bhp pracodawca lub (jeżeli w zakładzie pracy nie ma drugiego pracownika służby bhp) specjalista spoza zakładu pracy (§4 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lipca 1998 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sposobu ich dokumentowania, a także zakresu informacji zamieszczanych w rejestrze wypadków przy pracy - DzU nr 115, poz. 744 ze zmianami).
Pracownica, za zgodą przełożonego, wyszła w godzinach pracy poza teren zakładu pracy w celach prywatnych. Uległa w drodze wypadkowi samochodowemu. Jak należy traktować taki wypadek?
Nie ulega wątpliwości, że nie będzie to w żadnym przypadku wypadek przy pracy ani wypadek traktowany na równi z wypadkiem przy pracy. Brak bowiem w tym zdarzeniu podstawowego elementu definicji wypadku przy pracy, tj. związku z pracą (pracownica wyszła w celach prywatnych). Zgoda przełożonego, która jest istotna dla usprawiedliwienia nieobecności pracownicy, nie ma znaczenia dla uznania takiego zdarzenia za wypadek przy pracy.
Zdarzenia tego nie można również uznać za wypadek w drodze do pracy lub z pracy. Zgodnie z definicją zawartą w art. 57b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tj. DzU z 2004 r. nr 39, poz. 353 ze zmianami) wypadek w drodze do pracy lub z pracy ma miejsce wówczas, jeżeli nastąpił w drodze z domu do pracy lub z pracy do domu, w drodze do lub z miejsca: innego zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, zwykłego wykonywania funkcji lub zadań zawodowych albo społecznych, zwykłego spożywania posiłków, odbywania nauki lub studiów. Droga ta musi być najkrótsza (z uwzględnieniem najdogodniejszych połączeń komunikacyjnych) i nie przerwana, chyba że przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby.
Jeżeli wyjście poszkodowanej pracownicy nie było związane z wykonywaniem wymienionych zadań, to w świetle cytowanej definicji nie można uznać, że odbywała ona drogę do pracy lub z pracy. Wyjątek stanowi tutaj okoliczność, że pracownica odbywała powtórnie drogę z domu do pracy po załatwieniu sprawy osobistej, jeśli w tym celu uzyskała ona czasowe zwolnienie z pracy (wyrok SN z dnia 25 stycznia 1980 r. III URN 59/79).
Miałem poważny wypadek w pracy w wyniku którego leżałem przez blisko miesiąc w szpitalu ze wstrząśnieniem mózgu. Słyszałem, że aby uznać zdarzenie za wypadek przy pracy musi nastąpić m.in. uraz. Proszę szerzej wyjaśnić to pojęcie, również w kontekście wstrząśnienia mózgu, którego doznałem.
Zgodnie z ustawą z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), tzw. ustawą wypadkową, za wypadek przy pracy uważa się zdarzenie nagłe wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w związku z pracą i którego skutkiem jest uraz lub śmierć.
W ustawie wypadkowej pojęcie uraz zdefiniowano następująco: uraz to uszkodzenie tkanek ciała i narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego. W ustawie nie określono rozmiaru urazu, jak również tego czy uraz powinien być trwały czy długotrwały. Zatem bez względu na to czy uszkodzenie tkanek, czy narządów skutkowało niezdolnością do pracy z powodu choroby, czy też nie, a zostało spowodowane przyczyną zewnętrzną, bez względu na rodzaj i rozległość uszkodzenia powinno być uznane za uraz. O uszkodzeniu tkanek można mówić w kontekście np. skaleczenia lub stłuczenia, a o uszkodzeniu narządów w przypadku zwichnięcia, złamania kończyny, wstrząśnienia mózgu. W wyniku zadziałania przyczyny zewnętrznej może nastąpić jednoczesne uszkodzenie tkanek i narządów, np. skaleczenie kończyny (uszkodzenie tkanki) może być jednocześnie uszkodzeniem tej kończyny (uszkodzeniem narządu). Zatem wstrząśnienie mózgu w przypadku czytelnika jest urazem.
Uraz może być natychmiastowym następstwem wypadku lub też ujawnić się w późniejszym okresie oraz wystąpić w różnych rozmiarach.
Wypadek może być również ciężki i spowodować różne skutki, także wskazane wprost przez ustawę wypadkową w art.3 ust.5. Będzie to więc wypadek, w wyniku którego nastąpiło ciężkie uszkodzenie ciała, takie jak utrata wzroku, słuchu, mowy czy zdolności rozrodczej. Za ciężki wypadek uważa się również inne uszkodzenie ciała albo rozstrój zdrowia, naruszające podstawowe funkcje organizmu, a także chorobę nieuleczalną lub zagrażającą życiu trwałą chorobę psychiczną , jak też wypadek powodujący całkowitą lub częściową niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.
Pojęcie śmiertelny wypadek zostało na potrzeby ustawy wypadkowej zdefiniowane w art.3 ust.4. Jest to wypadek, w wyniku którego nastąpiła śmierć nie tylko jako bezpośredni skutek wypadku, lecz także w okresie późniejszym, nieprzekraczającym sześciu miesięcy od dnia wypadku.
Jeżeli śmierć nastąpiła po upływie 6 miesięcy, określonych w ustawie wypadkowe], wypadek nie może być uznany za wypadek śmiertelny w rozumieniu art 3 ust.4 ustawy.
Mój mąż zmarł w wyniku wypadku przy pracy. Wypadek miał miejsce, ponieważ mąż był w stanie nietrzeźwości. Pracodawca twierdzi, że mąż przerywał pracę, pił alkohol i przyczynił się do wypadku. Natomiast koledzy, którzy pracowali razem z mężem mówią, że pracował cały czas do chwili wypadku. Czy mogę starać się o jednorazowe odszkodowanie?
Odpowiadając na pytanie Czytelniczki, należy stwierdzić, że zgodnie z ustawą z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), tzw wypadkową, może Pani ubiegać się o świadczenie wypadkowe w formie jednorazowego odszkodowania lub renty rodzinnej, jeżeli zdarzenie, w wyniku którego śmierć poniósł mąż, zostało uznane za wypadek przy pracy. Z pytania Pani nie wynika jednoznacznie, że zdarzenie to zostało uznane za wypadek przy pracy w wyniku ustalenia i analizy jego przyczyn i okoliczności. O świadczenia wypadkowe może się Pani ubiegać nawet wówczas, jeżeli zmarły pracownik znacznie przyczynił się do wypadku przy pracy i był w stanie nietrzeźwości.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 3 ust.1 ustawy wypadkowej, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych.
W przypadku, o który pyta Czytelniczka do ustalenia czy zdarzenie było wypadkiem przy pracy znaczenie ma to, czy wystąpił związek zdarzenia z pracą. Według ustawy wypadkowej związek z pracą oznacza miejscowe, czasowe i funkcjonalne powiązanie przyczyny zewnętrznej z wykonywaniem ubezpieczonej czynności. Przyczyna zewnętrzna musi zatem działać podczas wykonywania pracy, wskazując na jej związek z czynnościami pracownika.
Podkreślić należy, iż o zerwaniu związku z pracą mogłoby przesądzić tylko świadome i zawinione przeniesienie się ze sfery spraw związanych z pracą do sfery spraw prywatnych.
Stan nietrzeźwości bywa zazwyczaj jednym ze sposobów zerwania więzi z pracą. O zerwaniu tego związku decydują, także inne okoliczności faktyczne, jak np. samowolna przerwa w pracy bądź sytuacja, kiedy kierownik nie dopuścił pracownika albo odsunął od jej świadczenia, a pracownik wbrew temu świadczył pracę i uległ wypadkowi.
Stan nietrzeźwości nie jest zdefiniowany w ustawie wypadkowej, wobec czego należy odwołać się do definicji ustawowej zawartej w przepisach ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (DzU z 2002 r., nr 147, poz.1231), zgodnie z którą - stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5 promila alkoholu, albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dcm3.
Do przyjęcia związku śmierci pracownika z pracą wystarczające jest, aby przyczyna zewnętrzna zadziałała w okolicznościach wymienionych w cytowanym na wstępie art. 3 ustawy wypadkowej. Fakt, że w chwili podjęcia pracy, pracownik był w stanie nietrzeźwości nie zawsze daje podstawy do stwierdzenia, że doszło do zerwania związku z pracą.
Jeżeli pracownik uległ śmiertelnemu wypadkowi w czasie wykonywania zadań zleconych przez przełożonych, czyli nie zakończył wykonywania pracy, wówczas można mówić, że wypadek miał miejsce w czasie pracy.
Interpretację skomplikowanych przepisów prawa w znaczny sposób ułatwia orzecznictwo sądowe. Związek z pytaniem Czytelniczki ma np. orzeczenie Sądu Najwyższego z 8 grudnia 1997 r. (II UKN 377/97, OSAPPiUS 1998/2000, poz. 606), stanowiące, że członkom rodziny pracownika, który zmarł wskutek wypadku przy pracy przy¬sługuje jednorazowe odszkodowanie niezależnie od tego, czy pracownik przyczynił się do wypadku i w jakim stopniu.
Miałem wypadek w pracy. Przesłuchanie poszkodowanego spisano w brudnopisie, który podpisali behapowiec, przedstawiciel firmy i ja jako poszkodowany. Do pierwszego projektu protokołu, który mi dostarczono do podpisania, wniosłem uwagi, gdyż zawierał nieprawdziwe dane z zeznania poszkodowanego. Drugi protokół zawierał już całkiem inne dane, ale też fałszywe i dlatego go nie podpisałem. Do tej pory nie otrzymałem właściwego protokołu i wniosłem do sądu sprawę o wydanie protokołu wypadkowego zgodnego z prawdą. Proszę o podanie mi kogo należy powiadamiać o takich praktykach i kto może w takiej sprawie udzielić pomocy?
Postępowanie po zaistnieniu wypadku przy pracy zostało określone w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 28 lipca 1998 r. w sprawie ustalenia przyczyn i okoliczności wypadków przy pracy oraz sposobu ich dokumentowania, a także zakresu informacji zamieszczonych w rejestrze wypadków przy pracy (DzU nr 115, poz. 744 ze zm. DzU z 2004 r. nr 14, poz. 117 i DzU z 2006 r. nr 215, poz. 1582). Zgodnie z przepisami tego rozporządzenia pracodawca powołuje zespół powypadkowy, który ma 14 dni na ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku oraz sporządzenie protokołu powypadkowego, ustalając w nim, czy dane zdarzenie można uznać za wypadek przy pracy. Termin ten, wskutek uzasadnionych przeszkód lub trudności, może być wyjątkowo przedłużony. W takim przypadku zespół musi podać przyczynę tego opóźnienia w protokole. Jeżeli poszkodowany nie zgadza się z treścią protokołu powypadkowego, ma prawo zgłoszenia uwag i zastrzeżeń do zawartych w nim ustaleń, o czym zespół powypadkowy jest obowiązany pouczyć poszkodowanego.
Od treści protokołu, jeżeli poszkodowany się nie zgadza z zawartymi w nim ustaleniami przysługuje mu prawo odwołania do sądu na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego („Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny”). Na podstawie tego przepisu poszkodowany może wystąpić do sądu również w przypadku, gdy bez uzasadnienia następuje znaczna zwłoka w sporządzeniu protokołu powypadkowego. W przypadku rażącego rozmijania się ze stanem faktycznym w treści protokołu lub podawaniem przez zespół powypadkowy przebiegu zdarzenia niezgodnie z prawdą, poszkodowany - oprócz wystąpienia do sądu o ustalenie czy dane zdarzenie było wypadkiem przy pracy - może zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy. Przedstawianie niezgodnych z prawdą informacji, dowodów lub dokumentów dotyczących wypadku przy pracy jest, zgodnie z art. 283 § 2 pkt. 6 Kodeksu pracy, wykroczeniem. O fakcie nie sporządzenia wymaganej dokumentacji dotyczącej wypadku przy pracy poszkodowany może zawiadomić prokuraturę. Zaniechanie sporządzenia i doręczenia poszkodowanemu protokołu powypadkowego stanowi przestępstwo przewidziane w art. 221 Kodeksu karnego, jeżeli zostało spowodowane umyślnie.
W związku ze zdarzeniami zwianymi z wypadkami przy pracy proszę o interpretację zapisu z 5 punktu protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy (Rozporządzenie w sprawie wzoru protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 16 września 2004 r. Dz. U. 04.227.2298), który brzmi: stwierdzono, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika następujących przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub w skutek rażącego niedbalstwa (wskazać dowody). W związku z powyższym proszę o odniesienie się poprzez zdefiniowanie lub wskazanie zapisu w polskim prawodawstwie czym jest, w jakich okolicznościach zachodzi i kiedy zdarzenie można uznać za rażące niedbalstwo? Brak jednoznacznej interpretacji tego zapisu może być w niektórych przypadkach nieobiektywna zarówno w stosunku do poszkodowanego jak i do pracodawcy. - 2007
Zgodnie z ustawą wypadkową świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
Pojęcia umyślności i nieumyślności winy w postaci niedbalstwa są pojęciami prawa karnego i dlatego ich interpretację należy opierać na literaturze z zakresu prawa karnego.
Jeżeli chodzi o pojęcie umyślności winy to ma ona miejsce wówczas jeżeli sprawcy można przypisać zamiar popełnienia czynu (w tym przypadku zamiarem nieprzestrzegania przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia byłą chęć spowodowania wypadku np. w celu otrzymania świadczeń z ubezpieczenia). Nie wdając się w opis rodzajów zamiaru można mówić, że polega on na tym, iż sprawca przejawia akt woli w postaci chęci popełnienia czynu i godzi się na skutki popełnionego czynu.
Natomiast nieumyślność występuje wówczas gdy sprawca nie przejawiał woli popełnienia czynu ale przewidywał lub mógł przewidzieć skutki swojego postępowania w zakresie nieprzestrzegania przepisów. Oznacza to, że poszkodowany wprawdzie nie chciał aby wypadek zaistniał, jednak naruszając przepisy o ochronie życia i zdrowia co najmniej mógł przewidzieć, że do takiego wypadku doprowadzi. Rażące niedbalstwo zachodzi wówczas, gdy pracownik mógł przewidzieć skutki nieprzestrzegania przepisów przy czym związek następstw ich nieprzestrzegania jest normalny (nie wyjątkowy). Przy ocenianiu rażącego niedbalstwa należy oceniać możliwość przewidywania skutków uwzględniając osobowość poszkodowanego, wiek, doświadczenie życiowe i zawodowe, wykształcenie, poziom intelektualny. A więc możliwość przewidywania skutków jakiej wymaga się od przeciętnego pracownika, odpowiednio przeszkolonego w zakresie bhp w sprawach nie wymagających dodatkowej wiedzy fachowej lub specjalizacji.
Należy przy tym podkreślić, że ustawodawca w ustawie wypadkowej wyraźnie mówi, że przyczyną wypadku było naruszenie przepisów i to naruszenie spowodowane było wskutek rażącego niedbalstwa (rażące niedbalstwo nie donosi się do samego zdarzenia a do naruszenia przepisów). Ustalenie, że przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego przepisów o ochronie życia i zdrowia spowodowane umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa musi być poparte dowodami stanowiącymi podstawę takiego stwierdzenia.
Czy stres może być przyczyną wypadku przy pracy? - 2007
Sam stres nie jest uznawany za przyczynę zewnętrzną zdarzenia, co jest jedną z przesłanek uznania danego zdarzenia za wypadek. Ponad to, żeby zdarzenie uznać za wypadek musi nastąpić uraz albo śmierć. Należy zatem przede wszystkim ustalić jaki to będzie uraz. Jeżeli jest to przyczyna wewnętrzna (samoistna choroba pracownika np. krążeniowa powodująca zawał serca) to, zgodnie z orzecznictwem SN, dla uznania danego zdarzenia za wypadek przy pracy wystarczy, jeżeli zostanie wykluczone, że bez tego czynnika zewnętrznego nie doszłyby do skutku w postaci uszczerbku na zdrowiu. Jednak inne orzeczenie Sądu Najwyższego stwierdza, że cyt.: ”Stres psychiczny związany z wykonywaniem obowiązków pracowniczych, mieszczących się w granicach normy, który przeciętny organizm może znieść bez istotnego uszczerbku dla zdrowia, nie jest przyczyna zewnętrzną”.
Tak więc nie w każdym przypadku stres będzie przyczyną zewnętrzną stanowiącą jedną z przesłanek uznania zdarzenia za wypadek przy pracy. Wydaje się, że każdy przypadek wymaga odrębnego rozpatrzenia i zgodnie z cytowanymi uchwałami SN należy przede wszystkim ustalić, czy taka przyczyna zewnętrzna istniała przy istnieniu przyczyny wewnętrznej, jak też jaki to był stres - czy normalny wiążący się z pracą czy też wyjątkowo nadmierny, przekraczający normy. Dodatkowo przypominam, że dla uznania danego zdarzenia za wypadek musi wystąpić nagłość tego zdarzenia. Zazwyczaj stres, jako przyczyna zewnętrzna nie ma cech nagłości. Nawet jeżeli nastąpiło nagłe zdenerwowanie pracownika w związku z podjętymi decyzjami dotyczącymi jego pracy i na skutek niego wystąpił np. zawał to nie każda przyczyna stanu emocjonalnego pracownika będzie uznana za przyczynę zewnętrzna powodująca schorzenie (nie będzie tym np. powiadomienie pracownika o wypowiedzeniu umowy lub przeniesienie do innej pracy). Tak więc nie wykluczając całkowicie stresu jako przyczyny zewnętrznej, każdorazowo należy dokładnie rozpatrywać konkretny przypadek biorąc pod uwagę cytowane orzecznictwa.
Przy pracach rozbiórkowych na terenie budowy nastąpił wypadek osoby pracującej na umowę zlecenia. Kto i w jakim zakresie powinien odpowiada za stan bhp na budowie, w tym wyposażenie osób tam pracujących w środki ochrony indywidualnej oraz kto ponosi odpowiedzialność za wypadek? - 2007
W związku z Pana zapytaniem dotyczącym bhp na budowie uprzejmie informuję, że zgodnie z art.207 § 1 Kp odpowiedzialność za stan bhp w zakładzie pracy ponosi pracodawca. Podstawowe obowiązki pracodawcy w stosunku do pracowników określone zostały w § 2 tego artykułu. Na podstawie zaś art.304 § 1 Kp pracodawca obowiązany jest zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy również osobom fizycznym wykonującym pracę na innej podstawie niż stosunek pracy w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę (w tym przypadku teren budowy). Obejmuje to przypadek przedstawiony przez Pana, gdzie poszkodowany był zatrudniony na umowę zlecenia przez podwykonawcę Y i wykonywał pracę w miejscu przez tego podwykonawcę wskazanym ( z zastrzeżeniem, że podwykonawca był jednocześnie pracodawcą t.zn. zatrudniał chociaż jednego pracownika). Należy przytoczyć tutaj również przepisy art. 208 Kp który zobowiązuje pracodawców, których pracownicy wykonują jednocześnie pracę w tym samym miejscu do współpracy ze sobą i wyznaczenia koordynatora sprawującego nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ustalić zasady współdziałania uwzględniające sposoby postępowania w przypadku wystąpienia zagrożeń dla zdrowia lub życia pracowników. Wyznaczenie takiego koordynatora nie zwalnia jednak poszczególnych pracodawców z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy zatrudnionych przez nich pracowników. Zgodnie z przepisami prawa budowlanego – art. 22 ust.3 b) ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. (tj. Dz.U. z 2003 r. nr 207, poz. 2016 ze zm.) koordynowanie działań zapewniających przestrzeganie podczas wykonywanych robót budowlanych zasad bhp zawartych w przepisach szczegółowych należy do kierownika budowy. Przepisami szczegółowymi są przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (Dz.U. nr 47, poz. 401). Zgodnie z § 4 ust.2 stosowanie niezbędnych środków ochrony indywidualnej obowiązuje wszystkie osoby przebywające na terenie budowy ( co oznacza, że obowiązek taki spoczywa na każdym kto znajdzie się na terenie budowy bez względu na to czy wykonuje pracę czy też nie). Stosownie zaś do § 5 cytowanego rozporządzenia bezpośredni nadzór nad bhp na stanowiskach pracy sprawują odpowiednio kierownik robót oraz mistrz budowy, stosownie do zakresu obowiązków.
Reasumując obowiązek wyposażenia pracownika w kask ochronny spoczywał na pracodawcy, który zlecił poszkodowanemu wykonywanie pracy na terenie budowy. Natomiast na kierowniku budowy spoczywał obowiązek nadzoru aby kask ten był przez znajdującego się na terenie budowy noszony.
W związku z tym, że wypadek nastąpił w trakcie trwania prac rozbiórkowych dla prawidłowej oceny stanu faktycznego radzę zapoznać się z przepisami § 82 – 84 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (tj. Dz.U. z 2003 r nr 169, poz.1650 ze zm.) w których szczegółowo określone zostały zasady bezpiecznego prowadzenia prac rozbiórkowych. Zasady bezpieczeństwa prowadzenia robót rozbiórkowych zostały również określone w § 240 –245 cytowanego wyżej rozporządzenia w sprawie bhp podczas wykonywania robót budowlanych.
Czy można zwolnić pracownika który wykonywał zleconą pracę bez środków ochrony indywidualnych i uległ wypadkowi? Proszę o prawne aspekty tej sprawy. - 2007
Trudno jest odpowiedzieć precyzyjnie na zadane pytanie z uwagi na małą liczbę danych. Z pytania wynika, że był to Pani/a pracownik, czyli osoba zatrudniona w ramach stosunku pracy. Jednakże dalej pisze Pan/i, że pracownik wykonywał zlecenie, czyli wykonywał prace na podstawie umowy cywilnoprawnej. Są to dwa odmienne reżimy prawne świadczenia pracy. Jeden na podstawie Kodeksu pracy drugi na podstawie prawa cywilnego. Inne są więc prawa i obowiązki stron. W pierwszym przypadku, jeżeli był to Pani/a pracownik, do podstawowych jego obowiązków wskazanych w art. 211 pkt 4 Kodeksu pracy należy obowiązek stosowania środków ochrony zbiorowej i używanie przydzielonych środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, zgodnie z ich przeznaczeniem. Uchylanie się od obowiązku określonego w art. 211 Kp może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadniających rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem nawet w trybie art. 52 Kp.
Jeżeli w takim przypadku pracownik nie stosował środków ochrony indywidualnej i było to przyczyną sprawczą wypadku należy zaznaczyć to w protokóle powypadkowym , gdyż zgodnie z art. 21 ust.1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 ze zm.) „Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadku, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.”. Istotnym w tym przypadku będzie nie tylko fakt przydzielenia środków ochrony indywidualnej ale również czy pracownik poinformowany był o sposobie ich używania i skutkach wykonywania bez nich pracy. Innymi słowy należy wykazać, że był on prawidłowo przeszkolony w dziedzinie bhp szczególnie w zakresie instruktażu stanowiskowego.
W przypadku gdy nie był on prawidłowo poinformowany o obowiązku i sposobie używania środków ochrony indywidualnej to nie można uznać, że jego postępowanie miało cechy winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa.
Odnośnie ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy za szkody powstałe na skutek wypadku przy pracy bardzo istotne jest ustalenie przyczynienia się pracownika do powstania tego wypadku i stopnia tego przyczynienia. O tyle bowiem będzie zmniejszona wysokość ewentualnego odszkodowania. Jeżeli pracownik ponosi wyłączną winę za zaistnienie wypadku to odszkodowanie się nie należy.
Jeżeli był on zatrudniony na podstawie umowy cywilnoprawnej to na podstawie art. 3041 ciąża na nim obowiązki określone w art. 211, w zakresie określonym przez pracodawcę, jeżeli praca wykonywana była w zakładzie pracy lub miejscu wyznaczonym przez pracodawcę. Jednakże należy pamiętać, że w przypadku umów cywilnoprawnych nie stosuje się trybu rozwiązania umowy określonego w Kodeksie pracy, a zasady rozwiązywania umów cywilnoprawnych określone zostały w Kodeksie cywilnym. Zastrzeżenia odnośnie świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego dotyczą również osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, jeżeli osoba wykonująca prace na tej podstawie podlegała temu ubezpieczeniu.