Source: http://kancelaria-fk.pl/sukcesja-rodzinnej-spolce-o-o/
Timestamp: 2017-08-20 09:59:58
Legal References Found: art. 9116
 art. 9113
 art. 185
 art. 185
 art. 185
 art. 9117
 art. 1024
 art. 9811
 art. 9811
 art. 183
 art. 1831

Document Content:
Sukcesja w rodzinnej spółce z o.o. | Kancelaria Prawna Filipek & Kamiński Sp.k. Sukcesja w rodzinnej spółce z o.o. | Kancelaria Prawna Filipek & Kamiński Sp.k.
„Jestem po rozwodzie i po podziale majątku, w wyniku którego komornik zajął mi (póki co) prawa majątkowe udziałów w spółce z o.o., w której jestem udziałowcem. Udziałowców i jednocześnie członków zarządu spółki są 2 osoby, tzn. ja (66 udziałów) i mój ojciec (134 udziały). Razem 200 udziałów. Jest to jedyny mój majątek. Do spółki należy nieruchomość, na której w ramach działalności budujemy budynek firmowy oraz mieszkanie dla mnie i mojej obecnej partnerki. Cała moja przyszłość w sensie sytuacji ekonomicznej jest związana z tą spółką i dlatego jej losy są dla mnie strategiczne. Problem tkwi w tym, że mój ojciec, który ze mną współdziała ma już 84 lata i nienajlepszy stan zdrowia. Obecnie ojciec posiadając ok. 2/3 udziałów chroni bezpieczeństwo spółki „przed zakusami komornika”.
Umowa spółki uzależnia zbycie udziałów osobie niebędącej wspólnikiem od zgody zarządu pod rygorem nieważności. Moim celem głównym jest zachować spółkę „w dobrej formie” do końca mojego żywota, by później docelowo spadek otrzymały moje 2 córki i moja obecna partnerka. Chodzi mi o zabezpieczenie przyszłości mojej i moich bliskich, także po mojej śmierci.
Jednak, co stanie się w przypadku śmierci mojego ojca? Oboje moi rodzice są schorowani i w zaawansowanym wieku, a ja jestem jedynakiem. Po objęciu udziałów po moim ojcu byłbym jedynym wspólnikiem i wówczas komornik będzie miał szansę sprzedać udziały na wolnym rynku i stracę wszystko, łącznie z miejscem do mieszkania. Ponieważ sam mam już 64 lata, a przyszła emerytura będzie niewielka i to w części zajęta przez komornika, dlatego też chcę podjąć już teraz jakieś przeciwdziałania. W związku z tym, mam pierwsze zasadnicze pytanie:
– Czy komornik może przechwycić udziały po moim ojcu w trakcie sprawy spadkowej? Jeśli by tak było albo też mógłbym stracić kontrolę nad spółką w inny sposób, to rozważam 2 scenariusze przeciwdziałania:
1/ Przekazać już teraz (w formie darowizny lub sprzedaży) 68 udziałów ojca mojej partnerce i wprowadzić ją do zarządu. Wówczas będziemy posiadali po ok. 1/3 udziałów (66+66+68=200) i łatwiej będzie bronić się prawem interesu niezależnych wspólników przed komornikiem. Natomiast w razie śmierci mojego taty ja nie przyjąłbym spadku, który przejęłyby wtedy moje córki. Miałyby wówczas obie po 33 udziały po moim tacie, a więc za mało by w razie wystąpienia przeciwko mnie mogły mi za życia zaszkodzić. Moja partnerka też byłaby w ten sposób zabezpieczona. Jest jednak jedna sprawa, która mnie niepokoi: gdyby stało się coś mojej partnerce, wówczas jej udziały odziedziczyłby jej syn, który zapewne bez skrupułów opowiedziałby się za sprzedażą udziałów. Jak temu zapobiec?
2/ Rozważam też, aby wziąć ślub z obecną partnerką z rozdzielnością majątkową albo bez rozdzielności (nie wiem czy istnieje możliwość współposiadania udziałów przez współmałżonków). Jaka byłaby wówczas sytuacja w zakresie ochrony naszych interesów? Proszę zatem o ocenę sytuacji i opinię jak zapewnić bezpieczną realizację celu głównego z pominięciem zagrożeń, ewentualnie zaproponowanie innego scenariusza działań.”
Zanim przejdę do analizy stanu faktycznego przedstawionego przez Czytelnika należy na wstępie zaznaczyć, że zapoznanie się z przedstawionym opisem pozwala jedynie w zarysie odpowiedzieć na wątpliwości. Wybór ostatecznej drogi wymaga szczegółowego skonsultowania sprawy, w tym pod kątem zaufania do poszczególnych osób i wyboru wariantu najbardziej dogodnego w konkretnym stanie faktycznym. Z opisanej sytuacji należy wysnuć następujące wnioski dotyczące osób, które znajdują się w kręgu ewentualnych sukcesorów. Czytelnik ma zaufanie do swojej obecnej partnerki, natomiast, jak wskazuje – widzi możliwość ewentualnego wystąpienia swoich córek przeciwko niemu po przejęciu udziałów ich dziadka. Wątpliwości zachodzą też w stosunku do syna partnerki, co do którego jest obawa, że jego działania będą nosiły znamiona nieprzewidywalności. Należy więc skupić się na minimalizacji zagrożeń przy najbardziej prawdopodobnym schemacie działania.
Warto w tym miejscu wskazać w odpowiedzi na pytanie o „przechwyceniu” udziałów przez komornika, że tak – planując sukcesję trzeba bezwzględnie podjąć czynności przed śmiercią ojca Czytelnika, gdyż zasadniczo spadkobiercy stają się właścicielami udziałów już z chwilą śmierci spadkodawcy. W sytuacji, gdy po ojcu, posiadającym 134 udziały jest dwoje spadkobierców, to jest jego żona (matka Czytelnika) oraz Czytelnik, jest duże prawdopodobieństwo, że 1/2 z nich, przypadająca Czytelnikowi zostanie zajęta przez komornika w toczącym się postępowaniu egzekucyjnym.
Punktem wyjścia jest przeniesienie własności, jak wskazuje Czytelnik – w formie darowizny lub sprzedaży, 68 udziałów ojca partnerce. Po wykonaniu tej czynności udziały w spółce będą się rozkładały, jak słusznie wskazuje Czytelnik, następująco: 66 udziałów Czytelnika (zajętych przez komornika), 68 partnerki oraz 66 należące do ojca.
Następnie należy przeanalizować, co może stać się z udziałami zajętymi przez komornika. Zgodnie z art. 9116 Kodeksu postępowania cywilnego: Zaspokojenie wierzyciela z zajętego prawa następuje z dochodu, jeżeli zajęte prawo przynosi dochód, albo z realizacji lub sprzedaży prawa. Dochód z prawa majątkowego, jakim jest udział w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością to przede wszystkim kwota dywidendy, która należy się wspólnikom w przypadku podjęcia uchwały o podziale zysku (art. 193 § 1 Kodeksu spółek handlowych). Z uwagi na to, że dywidenda nie musi być wypłacana, a celem postępowania egzekucyjnego jest zaspokojenie należności wierzyciela w możliwie szybkim czasie, bardzo prawdopodobne jest, że zostanie przez wierzyciela złożony wniosek dotyczący sprzedaży prawa. Zgodnie z art. 9113 K.p.c. zajmując udział wspólnika w spółce handlowej albo prawa wspólnika z tytułu udziału w takiej spółce, którymi wspólnikowi wolno rozporządzać, komornik powiadomi o zajęciu spółkę oraz zgłosi ten fakt sądowi rejestrowemu.
W powstałej sytuacji niezwykle pomocne jest uregulowanie wynikające z art. 185 § 1 K.s.h., które przewiduje, że w przypadku gdy w drodze egzekucji ma nastąpić sprzedaż udziału, którego zbycie umowa spółki uzależnia od zgody spółki lub w inny sposób ogranicza, spółka ma prawo przedstawić osobę, która nabędzie udział za cenę, jaką określi sąd rejestrowy po zasięgnięciu, w miarę potrzeby, opinii biegłego. Tu pojawia się szansa zapobieżenia sytuacji, w której udziały zostaną sprzedane osobie trzeciej, która nie byłaby skłonna do porozumienia się z ojcem Czytelnika i jego partnerką. Mianowicie, jak podkreślono w opisie stanu faktycznego, umowa spółki uzależnia zbycie udziałów osobie niebędącej wspólnikiem od zgody zarządu pod rygorem nieważności. Proszę zauważyć, że nie oznacza to, że w przypadku braku zgody zarządu egzekucja komornicza jest zablokowana, jak zdaje się sugerować opis stanu faktycznego. Jednakże w tej sytuacji aktualizuje się możliwość wskazania przez spółkę osoby, która nabędzie 66 zajętych udziałów Czytelnika. W sytuacji, gdy udziałowcem spółki jest już partnerka Czytelnika, na podstawie art. 185 § 1 K.s.h. sugeruję, aby zgodnie z prawem przeprowadzić sprzedaż z pominięciem przepisów egzekucyjnych i wskazać jako nabywcę partnerkę Czytelnika. Procedura jest następująca. W toczącym się postępowaniu nieprocesowym przed sądem rejestrowym wpływa wniosek komornika dotyczący sprzedaży udziałów. Komornik ma obowiązek sprawdzić czy umowa spółki przewiduje ograniczenia lub wyłączenia, o których mowa w art. 185 K.s.h. Wtedy sąd zawiadamia spółkę o możliwości wskazania nabywcy udziałów. Zarząd spółki, w terminie dwóch tygodni od dnia zawiadomienia jej przez sąd rejestrowy o zarządzeniu sprzedaży, musi zgłosić wniosek o przeprowadzenie w tym trybie wyceny udziału. Jeżeli wycena jest bezsporna, zasadniczo może odbyć się to bez udziału biegłego sądowego. W innym wypadku sąd powoła wtedy biegłego, który wyceni rynkową wartość udziału.
Osoba wskazana przez spółkę (partnerka) w terminie dwóch tygodni od zawiadomienia spółki o ustaleniu ceny nabycia udziału powinna zapłacić komornikowi określoną cenę nabycia. Uwaga, jeżeli tego nie zrobi, udziały będą sprzedane według zasad ogólnych, a więc przewidzianych w art. 9117 § 1 K.p.c. Będzie to sprzedaż z wolnej ręki po cenie nie niższej niż 75% ceny oszacowania.
Załóżmy, że partnerka po oszacowaniu kupiła udziały po wskazanej cenie. Obecnie jest więc właścicielem 134 udziałów. Czytelnik, mimo że nie posiada udziałów, to ma nadal wpływ na działania spółki. Pozostał bowiem członkiem zarządu, a ponadto łączy Go relacja osobista z partnerką, która jest wspólnikiem większościowym. Pozostałe 66 udziałów należy do ojca Czytelnika.
Teraz wypada rozważyć w jaki sposób zabezpieczyć udziały w przypadku śmierci ojca?
Odradzam zastosowanie pomysłu jaki przedstawia Czytelnik, który wskazuje że w przypadku śmierci ojca „nie przyjąłby” spadku. Mówiąc językiem ustawy, chodzi o odrzucenie spadku przez Czytelnika po jego tacie. Jest to czynność o tyle ryzykowna, że w sytuacji ciążących na Czytelniku zobowiązaniach pojawia się groźba, że wierzyciel prawnie zareaguje na odrzucenie spadku. Taką możliwość daje mu art. 1024 Kodeksu cywilnego, który w paragrafie pierwszym stanowi, że jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, a jego majątek jest obciążony długami, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika. Oznacza to, że istnieje możliwość stwierdzenia bezskuteczności takiego odrzucenia, co z kolei otwiera drogę do sprzedaży egzekucyjnej 22 udziałów przypadających z dziedziczenia Czytelnikowi.
W tej sytuacji wydaje się odpowiednim sporządzenie przez ojca, jako spadkodawcy, testamentu notarialnego, w którym przekaże on, w drodze zapisu windykacyjnego, po 33 udziały w spółce swoim wnuczkom. Taką możliwość daje art. 9811 § 1 K.c., który stanowi, że w testamencie sporządzonym w formie aktu notarialnego spadkodawca może postanowić, że oznaczona osoba nabywa przedmiot zapisu z chwilą otwarcia spadku (zapis windykacyjny). Przedmiotem zapisu w tym przypadku będzie zbywalne prawo majątkowe – udział w spółce z o.o. (dopuszcza taki przedmiot art. 9811 § 2 pkt 2 K.c.).
Z różnych powodów ojciec Czytelnika może mieć wolę aż do swojej śmierci pozostawać udziałowcem spółki. W zależności od tego jak będą przebiegały negocjacje w tym zakresie, równie dobrze ojciec może jeszcze za swego życia przekazać udziały w spółce swoim wnuczkom w drodze sprzedaży, darowizny czy zamiany, po wyrażeniu zgody na dokonanie tej czynności przez zarząd, zgodnie z ograniczeniem przewidzianym w umowie spółki.
Po wykonaniu wszystkich tych czynności, przy założeniu śmierci taty Czytelnika (lub rozporządzenia udziałami za jego życia), hipotetyczna księga udziałów w spółce wygląda następująco: 1) partnerka – 134, 2) córki – po 33 udziały. Czytelnik obawia się, że jedynym spadkobiercą partnerki w przypadku jej śmierci jest jej syn, którego przyszłe działania mogą narazić na szwank interes Czytelnika i partnerki (a co za tym idzie może nawet pozbawić mieszkania). Stąd warto w ocenie piszącego wprowadzić zmianę do umowy spółki w trybie art. 183 § 1 K.s.h., i wyłączyć wstąpienie do spółki spadkobierców na miejsce zmarłego wspólnika. Takie postanowienie powinno określać spadkobierców (w tym przypadku chodzi o syna), a także określać warunki jego spłaty pod rygorem bezskuteczności wyłączenia. Wyłączenie takie oznacza, że w razie śmierci partnerki jej spadkobierca nie może wstąpić do spółki. Można przy tym wskazać, że udziały przypadające temu spadkobiercy zostaną nabyte przez innego wspólnika lub osobę trzecią wskazaną przez zarząd spółki. Można też przewidzieć, że udziały należące do zmarłego wspólnika zostają umorzone z czystego zysku lub z zastosowaniem obniżenia kapitału zakładowego. Kwota należna synowi partnerki może zostać określona w umowie spółki jako odpowiadająca wartości (zależnie od przyjęcia: bilansowej, nominalnej czy rzeczywistej) udziału, umowa może też wskazywać z góry określoną kwotę należną spadkobiercy. Co za tym idzie spłata będzie polegała na zapłacie określonej kwoty na rzecz spadkobiercy przez osoby, na które zgodnie z ograniczeniem przechodzą udziały, bądź też na uiszczeniu wynagrodzenia przez spółkę, jeżeli udziały podlegają umorzeniu.
Odpowiadając zaś na ostatnie pytanie dotyczące małżeństwa i wyboru ustroju wspólności majątkowej lub zastosowanie rozdzielności, należy wskazać, że ostateczna odpowiedź na to pytanie powinna zostać poprzedzona analizą struktury zadłużenia Czytelnika i ewentualnego niebezpieczeństwa narastania długu. Przy wprowadzeniu w życie powyższego rozwiązania, przy założeniu, że Czytelnik weźmie ślub już po przeprowadzeniu opisanych czynności, należy stwierdzić, że partnerka nabyła udziały do swojego majątku odrębnego, więc nie powstanie sytuacja wspólności udziałów. Natomiast jeżeli udziały zostałyby nabyte w trakcie trwania małżeństwa z obowiązującym ustrojem wspólności, to należałoby się liczyć z tym, że choć wspólnikiem byłaby wyłącznie partnerka, to w sensie prawnym udziały jako prawa majątkowe stanowiłyby współwłasność małżonków. W przypadku podziału, na przykład na skutek rozwodu, przypadałyby one w częściach ułamkowych na rzecz obojga małżonków lub (w przypadku śmierci) na rzecz spadkobierców. Należy jednakże pamiętać, że zgodnie z art. 1831 K.s.h. umowa spółki może ograniczyć lub wyłączyć wstąpienie do spółki współmałżonka wspólnika w przypadku, gdy udział lub udziały są objęte wspólnością majątkową małżeńską.
Marcin Andrzejewicz – aplikant radcowski
1. Ustawa z dn. 17.11.1964 r. Kodeks postępowania cywilnego – Dz.U. z 2016 r. poz. 1823 z późn. zm.
2. Ustawa z dn. 23.04.1964 r. Kodeks cywilny – tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 z późn. zm.
3. Ustawa z dn. 15.09.2000 r. Kodeks spółek handlowych – tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1578. z późn. zm.
Jubileusz 25-lecia Koła Naukowego Menadżerów na Politechnice Lubelskiej