Source: https://www.adwokat.cn/profile/1-lex/content/
Timestamp: 2020-02-26 22:47:19
Legal References Found: art. 192
 Art. 192
 art.46
 art.285
 art. 285
 art. 298
 art. 252
 art. 252
 Art. 255
sui generis
sui generis
 art.45

Document Content:
Zawartość Lex - adwokat.cn - Forum prawne | Darmowe porady prawne
Zawartość dodana przez Lex
Lex dodał temat → w Zbanowani
Czas trwania blokady: Na zawsze Powód: Spambot
Lex odpowiedział JeremyTwige → na temat → Archiwum
Spam, kosz.
Węch jest zmysłem mającym niewielkie znaczenie w postępowaniu dowodowym. Wiąże się to z faktem, że człowiek na skutek różnych okoliczności wydziela różne zapachy. Świadek wchodząc do pomieszczenia, w którym przed chwilą dokonano przestępstwa, nawet jeżli poczuje jakiś zapach (woda kolońska, pot) to po dłuższej chwili nie będzie w stanie zidentyfikować czy czuł zapach tej właśnie osoby czy innej. Zidentyfikowanie takiej osoby tym bardziej nie będzie możliwe po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach podczas przesłuchań na policji czy w sądzie. Zmysł węchu określany jest jako zdolność wykrywania i odróżniania unoszących się w powietrzu cząstek ciał lotnych, które dostają się do jamy nosowej(1). Wrażliwość na bodźce węchowe zależy od wielkości nabłonka węchowego i liczby komórek węchowych. Człowiek ma około 5 milionów komórek na 5 cm kwadratowych nabłonka węchowego i jest w stanie rozróżnić kilka tysięcy zapachów. Dla porównania pies, np. owczarek niemiecki, ma ponad 200 milionów komórek węchowych na powierzchni około 80cm kwadratowych nabłonka. Oznacza to, że zdolność człowieka do rejestrowania zapachów jest stosunkowo niska(2). Hołyst twierdzi, że u osób, które palą wrażliwość węchowa jest niższa niż u niepalących. Badania dowodzą też, że u kobiet ma być ona wyższa niż u mężczyzn. Na zwiększenie wrażliwości węchowej wpłynąć może wstrzyknięcie strychniny do nosa. Podobne działanie ma niekiedy meskalina(3). U człowieka występują różne zaburzenia węchu (anosomia), tj. okresowe lub trwałe. Zaburzenia okresowe mają charakter nietrwały, przemijający i mogą być spowodowane chorobą, powikłaniami pochorobowymi, a także wynikiem adaptacji do zapachu. Wybitnie zaznaczona adaptacja węchowa polega nie tylko na tym, że bardzo szybko człowiek przestaje zdawać sobie sprawę z odczuwalnej woni. Poza tym ciągłe pobudzenie związane z określonym zapachem może stępiać wrażliwość na inny. Trwała utrata węchu może mieć podłoże chorobowe, ale także być dziedziczną lub wrodzoną wadą. W przypadku podłoża chorobowego zaburzenia mogą mieć charakter przemijający, np. ostre nieżyty nosa, ropne zapalenie zatok przynosowych, oraz być związane z utratą powonienia wskutek trwałego uszkodzenia receptorów węchowych. U niektórych osób występować może parosomia, polegająca na wyczuwaniu innych zapachów niż te, które się znajdują w otoczeniu lub też na wyczuwaniu zapachów nieistniejących(4). Dotyk obok smaku należy do zmysłów, które często zawodzą, stąd też jego znikoma wartość dowodowa. Słownik psychologii podaje, iż pod tym pojęciem kryje się kontakt jakiegoś przedmiotu z ciałem lub zmysłowe doznanie towarzyszące takiemu kontaktowi(5). Na jego drugorzędną rolę w postępowaniu dowodowym wpływa też fakt, iż zostało naukowo dowiedzione na podstawie badań, że zeznanie dotyczące tego, co świadek spostrzegł za pomocą zmysłów niższych (czyli m.in. dotyku) ma wartość bardzo małą(6). Zmysł dotyku nie jest jednorodny. Człowiek odczuwa za pomocą receptorów skórnych dotyk, ból, temperaturę - ciepło i zimno. Receptory te najgęściej umieszczone są na opuszkach palców, w skórze warg i na koniuszku języka. Zmysły skórne dzielą się na odbierające wrażenia ciepła i zimna. Odbiór ciepła i zimna zależy od poziomu adaptacji stanowiącego rodzaj punktu zerowego. Wrażeniom dotykowym towarzyszą także sygnały lokalizacji. To dzięki nim człowiek może powiedzieć, gdzie poczuł dotyk, nie widząc go. Zatem wrażeniu zmysłowemu towarzyszy jednocześnie pewien rodzaj sygnału lokalizacji, czyli umiejscowienia doznawanego wrażenia. Jeżli skóra będzie drażniona równocześnie w dwóch bardzo nieznacznie oddalonych od siebie punktach, wywoła to wrażenie działania pojedynczego bodźca. Dopiero gdy odstęp między tymi punktami będzie się powiększać, przy pewnym rozstępie osoba odczuje wyraźnie dwa pojedyncze bodźce. Najmniejszy odstęp, przy którym człowiek odczuwa już dwa oddzielne bodźce, nosi nazwę progu przestrzennego dotyku. Dzięki takim rozróżnieniom człowiek potrafi posługiwać się dotykiem(7). W zeznaniach świadków wrażenia zapachowe nie występują jako samodzielny bodziec. Jeśli doznania te pojawiają się, to najczęściej jako element wspomagający lub uzupełniający wrażenia odbierane przez inne zmysły. Dzieje się tak dlatego, że zarówno dość niska jakość tych doznań u człowieka, a także stałe obniżenie wrażliwości węchowej, które jest spowodowane działaniem dymu, spalin, chemikaliów czy częstymi stanami zapalnymi błony śluzowej nosa, wpływają na niezbyt duże wykorzystanie takich informacji. Ponadto człowiek niekiedy ma kłopoty z określeniem nazw zapachów, a jego odbiór wrażeń zapachowych jest zwykle subiektywny. Wszystkie te czynniki powodują, że spostrzeżenia dokonane za pomocą zmysłu węchu nie zasługują na miano bardzo wiarygodnych, a co za tym idzie nie odgrywają istotnej roli w postępowaniu dowodowym(8). Podczas zeznań świadkowie mogą podawać opisy dotyczące wrażeń dotykowych. Podobnie jak zapachy, wrażenia te będą miały mocno subiektywny wyraz. Nie ma bowiem kwalifikacji doznań dotykowych. To jak można odczuwać bodźce dotykowe i jak to opisywać zależy od indywidualnych skłonności i umiejętności. Dlatego też, jeśli w treści zeznań pojawią się wątki opisujące te doznania należy je oceniać krytycznie(9). 1 - B. Hołyst: Kryminalistyka, PWN, Warszawa 2000, s. 936. 2 - E.Gruza: Ocena wiarygodności zeznań świadków w procesie karnym. Problematyka kryminalistyczna, Wydawn. Zakamycze 2003, s. 72. 3 - Hołyst: op. cit., s. 936. 4 - Gruza: op. cit., ss. 72 i n. 5 - A. Reber: Słownik psychologii, Wydawn. Nauk. Scholar, Warszawa 2002, s.152. 6 - H. Olek: Z problematyki psychologii zeznań świadków, WPP 1967 Nr 1, s. 24. 7 - Gruza: op.cit., s. 73. 8 - Ibidem, ss. 73 i n. 9 - Ibidem, s.75.
Rola zmysłu słuchu w kształtowaniu się zeznań świadków
Słuch zajmuje drugie miejsce zaraz po wzroku pod względem wykorzystywania przez organy ścigania i sądownictwo zmysłów jako czynników wpływających na kształtowanie się wiarygodnych zeznań świadków. W postępowaniach czasem występują świadkowie tzw. ze słuchu, którzy sami nie obserwowali zdarzenia, ale posiadają wiedzę ze słyszenia, rozmów o zdarzeniu lub też świadkowie tzw. naoczni, będący uczestnikami czynu. W tych przypadkach wiedza o przestępstwie kształtuje się dzięki wykorzystywaniu zmysłu słuchu(1). Zmysł słuchu wyposażony jest w niezwykle wrażliwy narząd - ucho(2). Dźwięk dociera do człowieka w postaci fali dźwiękowych, które charakteryzują się kilkoma cechami: częstotliwość, amplituda, tony harmoniczne oraz rezonans. Tony harmoniczne to przede wszystkim dźwięki i szmery. Spostrzeżenia słuchowe dotyczące dźwięków i szmerów mają wartość dowodową mniejszą niż uchwycenie słów, a te z kolei mają wartość mniejszą niż spostrzeżenia dotyczące całych zdań(3). Dźwięki wyróżniają się też psychologicznymi cechami. Należą do nich: wysokość dźwięku, jego głośność, barwa i subiektywny czas trwania. Wysokość dźwięku jest cechą umożliwiającą przyporządkowanie dźwięku w skali od niskich do wysokich, co uzależnione jest przede wszystkim od częstotliwości. Barwa dźwięku to cecha, która może różnicować dźwięki o równej wysokości i równej głośności i jest ona uzależniona od struktury widmowej dźwięku, a także jego częstotliwości, natężenia i czasu trwania. Czas trwania może być jednym z elementów decydujących o charakterze jego odczucia. Długo trwające, silne dźwięki powodują chwilowe podwyższenie progu czułości słuchu, wskutek czego następne dźwięki wydają się bardziej ciche(4). Przedmiotem zeznań jest często lokalizacja sygnałów. Najłatwiej człowiekowi zlokalizować sygnały słyszane z prawej strony, gorzej z lewej oraz z przodu, a najgorzej z tyłu i z góry. Tony niskie zlokalizowane są łatwiej niż tony wysokie(5). Jeżeli kierunek źródła dźwięku leży po prawej stronie osoby, to dźwięk dociera do jej prawego ucha nieco wcześniej i z większą intensywnością niż do lewego. Różnica intensywności odbieranego dźwięku jest prawdopodobnie najistotniejszym czynnikiem jego lokalizacji, a zatem gdy bodźce akustyczne dochodzą do jednostki z miejsca centralnego, jednakowo odległego od obu uszu, wówczas brak jest normalnych kryteriów oceny kierunku(6). Trudności nastręczają świadkowi próby umiejscowienia dźwięku i ocenę odległości od źródła głosu. Lokalizacja możliwa jest tylko za pomocą obu uszu. Słysząc w ten sposób można w przybliżeniu określić kierunek, z którego dochodzi dźwięk. Ludzie głusi na jedno ucho pozbawieni są tej zdolności(7). Na jakość słyszanych dźwięków niewątpliwie wpływa stopień uszkodzenia narządu słuchu. Człowiek o prawidłowym słuchu słyszy szept z odległości od 5 do 11 metrów, niekiedy nawet - 26 metrów. Jako praktyczną miarę słyszalności szeptu przyjmuje się odlegśość 6-7 metrów, przy czym im wyższy jest głos, tym z większej odległości jest słyszalny. Rozmowę względnie głośną słyszy się z odległości od 60 do100 metrów(8). Słuch podobnie jak wzrok ulega niekiedy zaburzeniom o różnorodnej etiologii. Zaburzenia wywołane mogą być zmianami związanymi z wiekiem starczym, chorobami, nawet następstwami wypadków. Dlatego też należy szczególną uwagę zwracać na zeznania osób starszych, które relacjonują treść rozmów zasłyszanych z dużych odległości. Osoby starsze są często dotknięte częściową głuchotą. Gdy głuchota jest w niewielkim stopniu, pozwala na słyszalność szeptu z odległości nie większej jak około 4-6m. Jednocześnie u tych osób dość często występuje brak krytycyzmu w stosunku do własnych spostrzeżeń słuchowych, co powoduje uzupełnianie treści obserwacji sądami, domysłami i przypuszczeniami. Zeznania takie są mało wiarygodne i znikoma jest ich wartość dowodowa(9). Zmysł słuchu jest uwarunkowany docierającymi do niego czynnikami zewnętrznymi, takimi jak szumy, zła akustyka, odgłosy, bariery wytłumiające dźwięki oraz znajomość odgłosów. Najtrudniejsze jest rozpoznawanie głosów ludzkich, zwłaszcza osób nieznanych, słyszanych przez telefon czy odtwarzanych z taśmy magnetofonowej(10). W Stanach Zjednoczonych, jak podaje Gruza(11), prowadzono badania dotyczące pamięci głosu i stwierdzono, że jeżli jest ona dobra to stanowi to wyjątek, a identyfikacja nieznajomego przez świadka na podstawie głosu powinna być traktowana z najwyższą ostrożnością zarówno w aspekcie informacyjnym, jak i dowodowym. Stanowisko to potwierdzają polscy naukowcy i apelują, aby do świadka, który rozpoznając czyjś głos twierdzi, że ma pewność, podchodzić bardzo krytycznie. Przy ocenie wiarygodności spostrzeżeń słuchowych należy brać pod uwagę, czy były one dodatkowo wspierane lub weryfikowane przez inne zmysły. Rejestracja głosów jest zdecydowanie lepsza, gdy dodatkowo źródło głosów jest widzialne lub możliwe do zweryfikowania, np. dotykiem. Stąd też przesłuchując świadka relacjonującego głównie w oparciu o wrażenia słuchowe, trzeba dążyć do wyjaśnienia i sprawdzenia wszystkich okoliczności i warunków, w jakich dokonywał on tych spostrzeżeń. Przede wszystkim należy ustalić, czy świadek ma pełną fizjologiczną zdolność słyszenia w granicach normy, czy wrażenia słuchowe mógł kontrolować za pomocą innych zmysłów i w jakich warunkach zewnętrznych odbywała się rejestracja słuchowa interesujących sąd okoliczności. Jeżli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, można zastosować model kontroli, który polega na zmianie natężenia głosu podczas przesłuchania. Po stwierdzeniu, że słuch świadka zawodzi, a do oceny zeznań potrzebna jest fachowa wiedza, można przesłuchać go w obecności lekarza lub też poddać świadka badaniu lekarskiemu(12). 1 - E. Gruza: Ocena wiarygodności zeznań świadków w procesie karnym. Problematyka kryminalistyczna, Wydawn. Zakamycze 2003, s. 67. 2 - A. Reber: Słownik psychologii, Wydawn. Nauk. Scholar, Warszawa 2002, s. 783. 3 - M. Ciosek: Psychologia sądowa i penitencjarna, Wydawn. Prawn. LexisNexis, Warszawa 2003, s. 108. 4 - Gruza: op. cit., s.70. 5 - Ciosek: op. cit., s. 108. 6 - B.Hołyst: Psychologiczne i społeczne determinanty zeznań świadków, PWN, Warszawa 1989, s.71. 7 - Gruza: op. cit., s. 71. 8 - B. Hołyst: Kryminalistyka, PWN, Warszawa 2000, s. 935. 9 - E. Gruza: Okazanie. Problematyka kryminalistyczna, Wydawn. Comer, Toruń 1995, s. 59. 10 - Gruza: Ocena wiarygodności zeznań świadków w procesie karnym. Problematyka kryminalistyczna, s. 71. 11 - Por. Z. Czeczot: Kryminalistyczna problematyka osobowych środków dowodowych, Wydawn. UW, Warszawa 1976, s. 21. 12 - Gruza: Ocena wiarygodności zeznań świadków w procesie karnym. Problematyka kryminalistyczna, s.71.
Wzrok należy do podstawowych zmysłów mających największe znaczenie w procesie poznawania otaczającego świata(1). Organem reagującym na bodźce świetlne są oczy, wyspecjalizowane struktury o wysokim stopniu światłoczułości(2). Bodźcem właściwym dla receptorów wzrokowych jest energia promienista w zakresie widma o długości fali zawartej w przedziale od 0,4 do 0,72 mikrona. Oznacza to, iż promienie o innych długościach fali, np. podczerwone czy nadfioletowe, nie docierają już do siatkówki oka, będącej receptorem wzrokowym. Najistotniejszą cechą dobrego widzenia jest ostrość wzroku, czyli zdolność odróżniania przedmiotów małych lub oddalonych(3). Zdolność ta związana jest z akomodacją oka, przystosowaniem się krzywizny soczewki do odległości obserwowanych obrazów(4). Akomodacja soczewki polega na jej spłaszczaniu się przy patrzeniu na przedmioty dalekie i pogrubianiu przy oglądaniu przedmiotów bliskich. Zaburzenia akomodacji mogą polegać na jej niezdolności do osiągania kształtu potrzebnego do spostrzegania przedmiotów położonych daleko lub blisko(5). Jednym z istotnych elementów składających się na dokładność spostrzeżenia jest z pewnością barwa. Pod pojęciem barwy rozumie się subiektywne doświadczenie związane ze światłem. Doświadczenie barwy zależy od trzech charakterystyk energii fizycznej: długość fali, czystość i intensywność. Długość fali odpowiada psychologicznej własności (czyli temu, co potocznie nazywa się kolorem), czystość - nasyceniu, natomiast intensywność odpowiada jasności(6). W związku z tym, że każdy człowiek subiektywnie odbiera wrażenia wzrokowe, nauka ustaliła obiektywne, liczbowe parametry charakteryzujące każdą barwę. Można do nich zaliczyć: odcień, natężenie, czyli jasność barwy, nasycenie oraz czystość. Człowiek uświadamia sobie tylko trzy cechy barw: jasność, nasycenie i odcień. Zeznający świadek powinien określając wygląd jakiegoś obiektu podać także jego prawidłową barwę. Zatem musi umieć zwerbalizować trzy cechy barw, co w praktyce bywa bardzo trudne. Najwięcej kłopotów sprawia świadkowi określenie jakości barwy. Problemy w widzeniu barw mogą wynikać z indywidualnych cech spostrzegającego, np. ze ślepoty na barwy, daltonizmu czy nieumiejętności określenia danej barwy. Trudności te mogą być też związane z różnicami w oświetleniu, kłopotami z adaptacją wzroku, złudzeniami wynikającymi z kontrastów współczesnych następczych, a także z sugestiami związanymi z pamięcią barw(7). Człowiek z reguły widzi trzy grupy barw: czerwoną i zieloną, żółtą i niebieską oraz białą i czarną. Na spostrzeganie barw może wpływać szereg czynników. Jednym z ważniejszych jest dysfunkcja związana z nieprawidłowym widzeniem barw. Zaliczyć tu można zarówno monochromatyzm (ślepota na barwy), jak i dichromatyzm (w której obcięte jest czerwone pasmo widma, odbierane w rezultacie jako czarne) czy deuteranopię (zaburzenie w widzeniu barw czerwonej i zielonej widzianych jako żółta). Jeśli więc istnieje podejrzenie, że świadek dotknięty jest którąś z tych wad, a zeznania jego dotyczą kolorów, należy przeprowadzić testy na widzenie barw, aby wykluczyć ewentualność pomyłki czy zafałszowania treści relacji(8). Innym czynnikiem wpływającym na widzenie barw jest oświetlenie. W zależności od intensywności oświetlenia mogą zanikać barwy przedmiotów (tak się dzieje w bardzo słabym świetle) lub też zmieniać się w oświetleniu neutralnym, sztucznym żarowym, neonowym czy halogenowym(9). Spostrzegane o zmroku barwy ciepłe (czerwona, pomarańczowa, żółta) wydają się ciemniejsze (czerwień prawie czarna), a barwy zimne (niebieska, zielona) - jaśniejsze (tzw. zjawisko Purkyniego). Barwy ciepłe, zwłaszcza żółta widziana w świetle dziennym, wydają się bardziej jasne niż barwy zimne(10). Na postrzeganie barw wpływa również odblask kontrastowego barwnego tła, na którym dany przedmiot występuje, wielkość przedmiotu, czy materiał z jakiego został wykonany. Na percepcję barw wpływają też inne czynniki, które nie są związane z wadliwą budową poszczególnych narządów zmysłów człowieka. Chodzi tu przede wszystkim o zmiany w aktywności organizmu, w tym stan zmęczenia, przeżywane procesy emocjonalne, a także równoczesne działanie różnych bodźców na inne zmysły, działanie substancji chemicznych czy wiek człowieka(11). Do ważnych elementów składających się na właściwe widzenie, w szczególności głębi i odległości jest umiejętność spostrzegania i oceny ruchu. Wiele problemów przysparza świadkom ocena prędkości. Jej prawidłowość zależy od wielu czynników, np. od doświadczenia osoby, od okoliczności czynienia obserwacji - czy patrzący był w ruchu czy bezruchu, odległości z jakiej dokonywano spostrzeżeń oraz wielkości obiektu(12). Stosunkowo najbardziej złożoną sytuację spotyka się wtedy, gdy człowiek znajdujący się w poruszającym się pojeździe ma za zadanie ocenienie szybkości innego obiektu będącego w ruchu. Przeprowadzono eksperymenty, w którym obserwatorzy jadący w jednym samochodzie obserwowali inny, nadjeżdżający z przeciwnego kierunku, przy czym oba pojazdy jechały z pewną ustaloną z góry prędkością. Okazało się, iż trafne określenie szybkości nadjeżdżającego z przeciwka samochodu sprawiało badanym wiele trudności(13). Ruchomy obiekt spostrzegany jest znacznie łatwiej na tle innych przedmiotów niż w otwartej przestrzeni. Percepcja ruchu w hałasie łączy się zwykle z przecenieniem szybkości ruchu obiektu(14). Większość zeznań jest ukształtowanych w oparciu o doznania wzrokowe. Jeżli wzrok osoby, która obserwuje zdarzenie funkcjonował prawidłowo można założyć, że poczynione przez nią spostrzeżenia właściwie odzwierciedlają rzeczywistość. Jeżeli świadek dotknięty był jakąś wadą wzroku, to spostrzeżenia, których dokonywał oceniać należy ostrożnie i krytycznie, w szczególności, gdy dotyczy to krótkowidzów. Ważne jest, aby dokładnie ustalić, czy krótkowidz obserwował interesujące zdarzenie w szkłach korekcyjnych, soczewkach kontaktowych czy też nie, jak poważna jest wada wzroku, czy ma dobrze dopasowane szkła i czy osiąga w nich pełną zdolność widzenia. Większość sytuacji, będących przedmiotem postępowań obserwowanych jest z pewnej odległości, dlatego ustalenie warunków obserwacji przez świadków dotkniętych krótkowzrocznością ma szczególnie ważne znaczenie. W przypadkach wątpliwości, dla większej wiarygodności świadka można przeprowadzić badania ostrości wzroku, z uwzględnieniem warunków i okoliczności obserwacji(15). Podstawą będzie tu art. 192§2 k.p.k., zezwalający na przesłuchanie świadka z udziałem biegłego lekarza(16). W oparciu o §4 tego przepisu, dla celów dowodowych można również poddać świadka, za jego zgodą, badaniu lekarskiemu. Przeprowadzenie tego typu badań ma istotne znaczenie, gdy podczas przesłuchania czy rozmowy ze świadkiem zauważalne są anormalne zachowania, np. mrużenie oczu, poprawianie kąta ustawienia okularów, przybliżanie lub oddalanie przedmiotów od oczu, co sugeruje, że świadek ma problemy z widzeniem. Należy zatem dokładnie wyjaśnić w jakich warunkach i okolicznościach dokonywano spostrzeżeń i czy w związku z tym nie ma wątpliwości co do jakości i wiarygodności zeznań(17). W tym miejscu należy poczynić istotną uwagę dotyczącą negatywnego wpływu narkotyków na zdolność widzenia. Wiele narkotyków działa na wzrok pogarszając widzenie, np. opium, morfina i heroina powodują zwężenie źrenic oczu tak, że wielu heroinistów o zmroku lub nocą widzi znacznie gorzej od osób nie będących pod wpływem tych narkotyków. Oprócz pochodnych opium wiele leków powoduje zwężenie otworu tęczówki przez czas ich działania. Na przykład powoduje to wiele środków uśmierzających ból. Zrenice tracą zdolność dopasowywania się do warunków oświetlenia, więc np. wieczorem lub w nocy zdolność widzenia zażywającego narkotyki jest bardzo ograniczona. Nierzadko znaczne zwężenie źrenic następuje także po zażyciu niskich, terapeutycznych dawek narkotyku, a także leków takich, jak: kodeina, cyklazocyna, metadon, morfina i pentazocyna. Narkotyki pochodne opium zależnie od dawki mogą zmniejszać źrenice oczu do wielkości główki szpilki, prowadząc do zjawiska określanego w medycynie jako "miosis". Niestety również palenie haszyszu powoduje u niektórych osób "miosis"(18). Z kolei narkotyki, jak kokaina, amfetamina i ecstasy oraz inne pobudzające rozszerzają źrenice na czas rauszu narkotycznego, wskutek czego narkomani zostają oślepieni padającym światłem. Pole widzenia zażywających ecstasy jest zazwyczaj zamglone tak, że już choćby z tego względu ich zdolność postrzegania jest ograniczona. Ponadto amfetamina powoduje dalsze uszkodzenia wzroku jak zakłócenia w akomodacji i podwójne widzenie(19). Zatem przy ocenie zeznań świadków, którzy kiedykolwiek zażywali jakiekolwiek narkotyki trzeba niezwykle uważać. Jak widać z powyższych rozważań zdolność widzenia zażywającego narkotyki jest bardzo ograniczona. Kontakt z tymi środkami często prowadzi do trwałych uszkodzeń wzroku i nieodwracalnych zakłóceń w widzeniu. Na uwagę zasługuje też fakt negatywnych skutków zażywania niektórych lekarstw. Należałoby więc przed przesłuchaniem świadka dokładnie wypytać go o jego stan zdrowia i zażywanie ewentualnych środków farmaceutycznych, a także zbadać ich wpływ na zdolność postrzegania odnośnie okoliczności, na którą świadek jest powołany. Przy ocenie wiarygodności zeznań osób niedowidzących należy ustalić, czy nie miały one możliwości kontaktu ze sprawcą, np. przez dotyk, dźwięki, na które osoba sprawnie funkcjonująca mogła nie zwrócić należytej uwagi(20). Należy też mieć na uwadze stan zaawansowania ewentualnego niedomagania wzroku. Jeżeli świadek posługuje się np. tylko jednym okiem, wiadome jest, że jego relacja dotycząca przebiegu zdarzenia będzie mniej szczegółowa, niż osoby o obu zdrowych oczach. Oceniając zeznania świadków pamiętać należy o możliwości występowania dużych różnic indywidualnych, zależnych od bardzo wielu czynników mających swoje źródła, zarówno w budowie i w funkcjonowaniu zmysłu wzroku, jak też w okolicznościach i warunkach spostrzegania. Dlatego należy brać pod uwagę wszystkie te stany, a w przypadku wątpliwości sięgać do przewidzianych prawem rozwiązań, takich jak chociażby powołanie biegłego, który oceni zdolność postrzegania, czy poddanie świadka badaniom lekarskim. Jeżeli nie jest to możliwe, zeznania takie należy konfrontować z innymi uzyskanymi w danej sprawie informacjami i zawsze zakładać możliwość występowania błędów w spostrzeganiu. Brak jakichkolwiek błędów mogących mieć istotne znaczenie i tak uniemożliwia przyjmowanie domniemań, że choćby tylko niektóre rodzaje dokonywanych przez świadków ocen są w większości przypadków zgodne z rzeczywistością. Wśród ocen zeznających będą się bowiem znajdować i lepiej, i gorzej oceniający, nie można jednak apriorycznie zakładać, jakie są możliwości i zdolności określonej osoby w tym względzie. To powinno wzbudzać czujność i konieczność każdorazowej wnikliwej i obiektywnej kontroli uzyskanych w wyniku zeznań informacji(21). 1 - B. Hołyst: Kryminalistyka, PWN, Warszawa 2000, s. 932. 2 - E.Gruza: Ocena wiarygodności zeznań świadków w procesie karnym. Problematyka kryminalistyczna, Wydaw. Zakamycze 2003, s. 59. 3 - B. Hołyst: Kryminalistyka, PWN, Warszawa, s. 932. 4 - Gruza: op. cit, ss. 60 i n. 5 - Ibidem, s.59. 6 - A. Reber: Słownik psychologii, Wydawn. Nauk. Scholar, Warszawa 2002, s.78. 7 - M. Czubalski: Eksperymentalne badania użyteczności "identyfikatora barw", Problemy Kryminalistyki 1970 Nr 85-86, ss. 369 i n. 8 - Gruza: op. cit., s. 64. 9 - Loc. cit. 10 - M. Ciosek: Psychologia sądowa i penitencjarna, Wydaw. Prawn. LexisNexis, Warszawa 2003, s. 107. 11 - Gruza: op. cit., s. 65. 12 - Ibidem, ss. 66 i n. 13 - B. Hołyst: Psychologiczne i społeczne determinanty zeznań świadków, PWN, Warszawa 1989, s.70. 14 - Ciosek: op. cit., s. 107. 15 - Gruza: op. cit., s.61. 16 - Art. 192§2 k.p.k. Jeżeli istnieje wątpliwość co do stanu psychicznego świadka, jego stanu rozwoju umysłowego, zdolności postrzegania lub odtwarzania przez niego postrzeżeń, sąd lub prokurator może zarządzić przesłuchanie świadka z udziałem biegłego lekarza lub biegłego psychologa, a świadek nie może się temu sprzeciwić. 17 - Gruza: op.cit., s. 61. 18 - Hołyst: op. cit., ss. 933 i n. 19 - Loc. cit. 20 - Gruza: op. cit., s.62. 21 - Ibidem, s.67.
Zastaw stanowi obok hipoteki prawo rzeczowe ograniczone, którego celem jest zabezpieczenie wierzytelności. Zastaw zatem stanowi jedną z form zabezpieczeń rzeczowych. Zastaw jest prawem akcesoryjnym zależnym od wierzytelności którą zabezpiecza. Żadne z praw, które jest przedmiotem zastawu, nie można obciążyć hipoteką. Różnica zatem pomiędzy zastawem, a hipoteką polega na tym, że o ile hipoteka jest zabezpieczeniem na nieruchomości (i niektórych prawach z nią zwiazanych), to zastaw stanowi formę zabezpieczenia wierzytelności na rzeczach ruchomych (i niektórych prawach). Inna też jest funkcja hipoteki i zastawu. Funkcja hipoteki została omówiona w artykule poświęconym hipotece. Natomiast charakterystyka zastawu jest omówiona w tym artykule. Wierzyciela którego wierzytelność została zabezpieczona zastawem kodeks cywilny nazywa zastawnikiem, natomiast właściciela, który obciążył swoją rzecz - zastawcą. Celem zastawu jest zabezpieczenie wierzytelności z sumy uzyskanej ze sprzedaży rzeczy zastawionej. Zastaw może być ustanowiony tylko na rzeczach nie wyjętych z obiegu. Jeżeli rzecz obciążona zastawem ulegnie podziałowi, to zastaw utrzyma się na wszystkich nowych rzeczach jako zastaw łączny. Przedmiotem zastawu może być także udział współwłaściciela rzeczy ruchomej. Zastawu natomiast nie można ustanowić na nieruchomości, gdyż temu celowi służy hipoteka. Zgodnie z artykułem 327 p1 kc przedmiotem zastawu mogą być tylko prawa zbywalne (obligacje, akcje). Zastaw może zarówno zabezpieczyć wierzytelność pieniężna jak i niepieniężna. Realizacja z zastawu polega na zaspokojeniu wierzyciela z sumy pieniężnej uzyskanej ze sprzedaży rzeczy zastawionej. Jeżeli natomiast chodzi o wierzytelność niepieniężną, trzeba najpierw ja spieniężyć wierzytelność pieniężna) i dopiero wówczas domagać się z niej zaspokojenia. Inaczej się dzieje w przypadku hipoteki, która może być ustanowiona tylko dla zabezpieczenia wierzytelności pieniężnej. Zastaw może powstać na dwa sposoby: a) na podstawie czynności prawnej (umowy) b) z ustawy. Zastaw umowny - powstaje na podstawie umowy między właścicielem rzeczy a wierzycielem (art. 307 p1 kc). Zasada jest także , że sama umowa nie wystarczy do powstania zastawu. Konieczne jest wydanie rzeczy wierzycielowi, bądź osobie trzeciej na którą strony się zgodziły (art.307 p 1 kc). Umowa o ustanowienie zastawu jest więc czynnością prawną realną. Zastaw ustawowy - powstaje na mocy szczególnych przepisów. Przysługuje on na przykład wynajmującemu na zabezpieczenie czynszu na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu (art.570 kc). Zaspokojenie się przez wierzyciela z rzeczy zastawionej następuje według przepisów o sądowym postępowaniu egzekucyjnym (art.312 kc). Wierzyciel musi zatem najpierw uzyskać tytuł egzekucyjny, a więc wytoczyć odpowiednie powództwo, a następnie złożyć wniosek egzekucyjny do komornika. Zastaw wygasa z chwilą wygaśnięcia wierzytelności. Również z przeniesieniem wierzytelności zabezpieczonej, bez przeniesienia zastawu (art. 321 p1 kc). Zastaw wygasa w przypadku zwrócenia przez zastawnika rzeczy zastawcy (art.325 kc). Materiały do artykułu zaczerpnięto z Prawa Rzeczowego Jerzego Ignatowicza.
W celu zabezpieczenia oznaczonej wierzytelności można nieruchomość obciążyć prawem, na mocy którego wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości bez względu na to, czyją stała się wlasnością, i z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości (hipoteka) art.46 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Hipoteka jest ograniczonym prawem rzeczowym, którego zadanie stanowi danie wierzycielowi zabezpieczenia na nieruchomości. Zatem jest to zasada, że hipoteka obciąża nieruchomość. Hipoteką również można obciążyć niektóre prawa zbywalne prawa rzeczowe przykładem takim może być: spółdzielcze prawo do lokalu, prawo własności nieruchomości, użytkowanie wieczyste, prawo do domu jednorodzinnego, wierzytelność zabezpieczona hipoteką. Hipoteka nie jest prawem samodzielnym. Jest ona prawem akcesoryjnym, pozostającym w ścislym związku z wierzytelnością, którą zabezpiecza. Akcesoryjność hipoteki oznacza, że w zasadzie hipoteka może istnieć tylko o tyle, o ile istnieje prawo zasadnicze, tj. wierzytelność. Zatem hipoteka nie może powstać ani bez wierzytelności, ani nie może być bez niej przeniesiona (art.79 ust.o ks.w.i h.). Wygaśnięcie wierzytelności powoduje wygaśnięcie hipoteki. Hipoteka, nie uprawnia ona wierzyciela do korzystania z nieruchomości, ani też nie daje mu względem niej żadnej władzy faktycznej. Nie ogranicza też prawa właściciela do rozporządzania nieruchomością. Jednakże właściciel korzysta z nieruchomości obciążonej hipoteką z pewnymi ograniczeniami. Nie może on dokonywać takich czynności faktycznych, które mogły by doprowadzić do znacznego zmniejszenia wartości nieruchomości obciążonej, że wartość jej spadła by poniżej zabezpieczonej wierzytelności. Ogół tych uprawnień składa się na ochrone hipoteki. Hipoteką można obciążyć każdą nieruchomość, bez względu na to czyją ona jest własnością, więc i również nieruchomość panstwowa. Zasadą jest także i to że przedmiotem hipoteki może być każda nieruchomość bez względu na jej rodzaj. Zasada ta odnosi się zarówno do nieruchomości gruntowych jak i lokalowych. Przedmiotem hipoteki jest z reguły jedna nieruchomość. Jednakże zdarza się także zabezpieczenie wierzytelności na kilku nieruchomościach, wówczas taki rodzaj hipoteki nosi nazwę hipoteki łącznej. Istota jej polega na tym, że wierzyciel, któremu ona przysługuje może według swojego wyboru żądać zabezpieczenia w całosci lub w części z każdej nieruchomości z osobna, z niektórych z nich lub ze wszystkich łącznie. Może również według swojego uznania dokonać jej podziału pomiędzy poszczególne nieruchomości (art.76 ust. o ks. w. i h .) Hipoteka łączna powstaje już z samego prawa, w wyniku podziału nieruchomości obciążonej hipoteką. Zasadą jest także, że hipoteka zabezpiecza jedynie wierzytelności pieniężne i może być wyrażona tylko w oznaczonej sumie pieniężnej (art.68 ust.o ks.w i h). Hipoteka może powstawać w trojaki sposób: a) na podstawie umowy (art.65 ust.o ks.w i h.) - hipoteka umowna. b) na podstawie orzeczenia sądu lub innego organu (art. 109 ust.o ks.w i h) - hipoteka przymusowa. c) na podstawie szczególnego przepisu prawa - hipoteka przymusowa. Wygaśnięcie hipoteki następuje w skutek wygaśnięcia wierzytelności, zniesienia jej przez czynność prawną, w skutek złożenia zabezpieczonej kwoty do depozytu sądowego, na skutek konfuzji i w związku z jej wykreśleniem bez podstawy prawnej. Hipoteka jako prawo akcesoryjne traci swoją rację bytu w razie wygaśnięcia wierzytelności. Hipoteka może także wygasnąć, chociaż wierzytelność nadal istnieje. Hipoteka natomiast nie wygasa na skutek bezpodstawnego jej wykreślenia z księgi wieczystej. Służebności gruntowe wygasają przede wszystkim z przyczyn typowych dla wszystkich praw rzeczowych ograniczonych: zrzeczenia (art. 246 kc), konfuzji (art.247 kc), egzekucji sprzedaży nieruchomości służebnej (art.1000 i 1001 kpc) jednakże z pewnymi wyjątkami. Wygasają równiez wskutek niewykonania (art.293 kc) lub zniesienia (294 ,295 kc). Materiały do artykułu zaczerpnięto z Prawa Rzeczowego Jerzego Ignatowicza.
Służebności gruntowe i osobiste.
Zgodnie z art.285 kc nieruchomość można obciążyć na rzecz właściciela innej nieruchomości prawem, z którego wynika, że właściciel innej nieruchomości może korzystać w określonym zakresie z nieruchomości obciążonej. Służebność gruntowa bo takowa tak się zwyczajowo nazywa może mieć na celu zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej lub jej oznaczonej części art. 285 p 2 kc. Służebności gruntowe dzielą się na czynne i bierne. Kiedy treść obciążenia polega na obowiązku znoszenia pewnych działan właściciela nieruchomości władnącej, wówczas mamy do czynienia ze służebnościami czynnymi. Służebności czynne to na przykład drogi służebne, służebność czerpania wody, służebności okna otwieranego na zewnątrz, przeważnie na podwórko sąsiada. Przykładem służebności biernej będzie zakaz wznoszenia budynku na oznaczonej działce, lub na przykład sadzenie drzew wysokopiennych przed sygnalizacją świetlną. Służebności bierne ograniczają właściciela nieruchomości w wykonywaniu uprawnień, wynikających z treści prawa własności. Tego rodzaju służebności wystepują przeważnie w stosunkach sąsiedzkich. Rodzaj możliwych służebności gruntowych, zarówno czynnych jak i biernych, nie jest ustawowo ograniczony, możliwe są zatem wszelkie rodzaje służebności, stosowane do potrzeb właściciela nieruchomości władnącej. Celem ustanowienia służebności gruntowej jest zwiększenie użyteczności (korzyści) nieruchomości władnącej lub jej ograniczonej części. Służebność gruntowa obciąża nieruchomość jednego właściciela na rzecz każdoczesnego właściciela innej nieruchomości. Wynika z tego że służebność gruntowa nie może obciążyć nieruchomości na rzecz tego samego właściciela innej nieruchomości. Jeżeli własność nieruchomości obciążonej przejdzie na właściciela nieruchomości władnącej lub odwrotnie - służebność wygasa (art.247 kc). Służebność przysługuje właścicielowi całej nieruchomości władnącej; nie jest możliwe ustanowienie służebności na rzecz jednej lub kilku działek, z których składa się nieruchomość władnąca. Obciąża zatem ona całą nieruchomość i nie może tym samym obciążyć ani udziału we współwlasności, ani w tej części na której jest wykonywana. Zakres służebności gruntowej i sposób jej wykonywania oznacza się, w braku innych danych, według zasad współżycia społecznego przy uwzględnieniu zwyczajów miejscowych (art.287 kc). Powinna być wykonywana w taki sposób żeby jak najmniej utrudniała korzystanie z nieruchomości obciążonej (art.288 kc). Służebności gruntowe wygasają przede wszystkim z przyczyn typowych dla wszystkich praw rzeczowych ograniczonych: zrzeczenia (art. 246 kc), konfuzji (art.247 kc), egzekucji sprzedaży nieruchomości służebnej (art.1000 i 1001 kpc) jednakże z pewnymi wyjątkami. Wygasają równiez wskutek niewykonania (art.293 kc) lub zniesienia (294 ,295 kc). Służebność osobista - jest obciążeniem nieruchomości na rzecz indywidualnie oznaczonej osoby fizycznej. Ustanowienie służebności na rzecz osoby prawnej jest niedopuszczalne. Służebność osobista ma na celu zaspokojenie osobistych potrzeb osoby uprawnionej i niekiedy także jej domowników. Odmienność celów obu rodzajów służebności spowodowała odmienne ich ustawowe uregulowania. Zródłem powstania służebności osobistej jest umowa pomiędzy właścicielem nieruchomości a osoba fizyczna. Poza umową takim zródłem takim mogło by być rozporządzenie testamentowe i obciaążnie spadkobiercy zapisem o treści służebności osobistej. Zakres służebności osobistej i sposób jej wykonania oznacza się w braku innych danych, według osobistych potrzeb uprawnionego z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego i zwyczajów miejscowych( art. 298 kc). Jest to prawo terminowe i wygasa najpóźniej z chwilą śmierci uprawnionego. Służebność osobista nie może wchodzić do masy spadkowej (art.922 p.2 kc). Szczególną cechą służebności osobistych jest zakaz przenoszenia uprawnien na osoby trzecie do ich wykonywania (art.300 kc). Uściślenie wynikające z powyższego przepisu może czasami nie mieć racji bytu. Tak się dzieje w przypadku najbliższych osób należących do rodziny (art. 301 p.1 i 2 kc). W uzasadnieniu z 5 grudnia 1997 roku I CKN 558/ 97 (OSNIC 7-8/98, poz. 112) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że służebność mieszkania nie przechodzi po śmierci uprawnionego na wszystkich zstępnych, a tylko na konkretnie wymienione w tym przepisie osoby, tj. dzieci, rodziców i małżonka osoby uprawnionej. Służebności osobistej nie można nabyć przez zasiedzenie (art. 304 kc). Materiały do artykułu zaczerpnięto z Komentarza do Kodeksu Cywilnego pod Redakcją Krzysztofa Pietrzykowskiego oraz o tym samym tytule Komentarza Pana Stanisława Rudnickiego.
Rzecz można obciążyć prawem do jej używania i do pobierania z niej pożytków (uzytkowanie) art. 252 kc. Z definicji tej wynika, że na użytkowanie skladają się dwa uprawnienia: - prawo do użytkowania rzeczy, - prawo do pobierania z niej pożytków. Inaczej mówiąc użytkowanie polega na korzystaniu z rzeczy cudzej. Użytkownik może korzystać z rzeczy w sposób podobny, lecz jednak nie identyczny jak czyni to jej wlaściciel. Prawo użytkowania jest zbliżone do niektórych innych praw cywilnych, takich jak np. prawo dzierżawy z tą jednak różnicą że użytkowanie jest prawem rzeczowym. Przedmiotem użytkowania może zatem być tylko rzecz (ruchoma albo nieruchomość) lub prawo zbywalne (art. 265 kc). Z istoty użytkowania wynika, że przedmiotem tego prawa mogą być rzeczy nie zużywalne, tzn. takie, z których można korzystać bez ich unicestwienia. Jednakże praktyka pokazuje że często przedmiotem objęcia w posiadanie są również rzeczy zbywalne takie jak np. pieniądze, zboże. To ma głównie miejsce wtedy, gdy przedmiotem użytkowania jest pewien zespół przedmiotów, w skład którego wchodzą rzeczy obojga rodzajów np. (działka z zapasem materialów siewnych i nawozów). Użytkowanie jest prawem o charakerze osobistym, tzn. związanym z osobą użytkownika. Łączy się z tym niezbywalność użytkowania, która jest cechą każdego rodzaju użytkowania, bez względu na przedmiot użytkowania i podmioty użytkujące. Z tej przyczyny użytkowanie nie wchodzi do spadku po użytkowniku (art.922 p 2 kc) i nie może stanowić ani przedmiotu majątku wspólnego (art. 33 p6 kro), ani przedmiotu obrotu prawnego. Od użytkowania należy odróżnić użytkowanie wieczyste. Jest ono prawem które obciąża całą rzecz, wraz z jej częściami składowymi i przynależnościami, jeżeli przynależności te nie zostały wyłączone przez strony. Jest to zasada, która wyraża art. 252 kc. Orzecznictwo dopuszcza ograniczenie użytkowania nieruchomości do oznaczonej części, jednakże ograniczenie takie musi okreslać umowa (orz. SN z 3 marca 1987r.,III CZP 6/87). Powstanie użytkowania podlega ogólnym zasadom normującym powstanie ograniczonych praw rzeczowych. Zasadniczym sposobem powstania użytkowania jest czynność prawna dokonana przez właściciela z przyszłym użytkowaniem, chyba że przepis szczególny przewiduje inny tryb powstania tego rodzaju prawa np. w drodze decyzji administracyjnej. Użytkowania nie można nabyć w drodze zasiedzenia. Obecnie obowiązujące prawo nie zna też powstania użytkowania ex lege, na podstawie określonych zdarzeń. Użytkownik nie jest uprawniony do zastępowania właściciela, gdy osoba trzecia dochodzi przeciwko użytkownikowi roszczeń dotyczących własności rzeczy, nie jest bowiem właścicielem rzeczy. Użytkowanie na rzecz osoby fizycznej jest prawem terminowym, trwa bowiem przez czas określony w umowie. Wygasa najpóźniej ze śmiercią użytkownika (art.266 kc). Art. 255 kc stanowi iż użytkowanie wygasa w skutek niewykonania przez lat dziesięć. Początkiem biegu tego terminu jest zaprzestanie wykonania użytkowania. Użytkowanie może także wygasnąć z upływem czasu określonego w umowie, w skutek zrzeczenia się użytkowania (art. 246 kc) i wykreślenia go z księgi wieczystej, jeżeli było w tej księdze ujawnione. Ale także w drodze konfuzji (art.247 kc) i decyzji administracyjnej. Po wygaśnięciu użytkowania użytkownik powinien zwrócić przedmiot użytkowany właścicielowi. Rzecz powinna być zwrócona w takim stanie w jakim stosownie do umowy miała się znajdować po upływie terminu użytkowania. Jeżeli takowy stan nie został określony w umowie to i tak obligują użytkownika przepisy o wykonaniu użytkowania. Zatem: osoby zainteresowane mogą ustanawiać tylko takie ograniczone prawa rzeczowe, jakie są przewidziane w ustawie, przy uwzględnieniu, iż każde z tych praw, ma zdefiniowane ustawowo cechy nie podlegające modyfikacji (postanowienie SN z 11.12.1997r. I CKN 321/97). Matriały do artykułu zaczerpnąłem z Komentarza do Kodeksu Cywilnego Stanisława Rudnickiego i Prawa Rzeczowego Jerzego Ignatowicza.
Pojęcie rzeczy ruchomej nie jest definiowane w prawie cywilnym. Dlatego rozpatrując zagadnienie rzeczy nieruchomych "a contrario" można stwierdzić co tak naprawdę nazywamy rzeczą ruchomą. Zarówno pojęcie rzeczy ruchomej jak i rozumienie ogólne pojęcia rzeczy budziły i budzą wciąż kontrowersje wśród prawników nie dając do końca jasno określonych granic pomiędzy rzeczą ruchomą a nieruchomością. Rzecz rzadko ma jednolity - oczywiście w sensie potocznym skład np. deska, kamień, bryłka węgla, piłka. Najczęściej składa się ona z różnych elementów, które połączone tracą samodzielny byt i stanowią jedną całość, przede wszystkim w sensie fizycznym rzeczy, ale i również w sensie gospodarczym. Przedmioty istniejące realnie i mogące się poddać zmysłowej obserwacji i kwalifikacji często bywają postrzegane niejednoznacznie. Takim przykładem są chociażby pieniądze, będące obiegowym środkiem płatniczym, "sui generis", są rzeczami oznaczonymi gatunkowo lecz tylko w postaci znaków pieniężnych (banknotów i monet), a nie jednostek pieniężnych wyrażających abstrakcyjną jednostkę wartości. Monety okolicznosciowe o charakterze pamiątkowym są rzeczami oznaczonymi co do tożsamości. Różnice wynikające z błędnej klasyfikacji pieniądza polegają na nieumiejętnym odróżnieniu pieniądza jako znaku pieniężnego w postaci banknotów i monet, od tego, co te znaki wyrażają. Charakterem pieniądza jako środka płatniczego zajmował się Sąd Najwyższy. W wyroku z 4 grudnia 1998r., III CKN 49/98 (nie bubl.) stwierdził on, że pieniądze jako środek płatniczy, zarówno banknoty, jak i bilon są wprawdzie rzeczami ale są to tylko rzeczy "sui generis" ponieważ nie mają samoistnej wartości wynikającej z ich właściwości fizycznych, lecz z określonej gwarancji jakie im daje państwo. Nie mogą być zatem przedmiotem użyczenia ponieważ nie można zrealizować celu użyczenia jakim jest używanie. Rzeczami mogą być natomiast numizmaty, są bowiem przedmiotami materialnymi mającymi określoną samoistną wartość. Według powyżej przytoczonego orzecznictwa SN można budować "per analogiam" obraz definicyjny rzeczy. Gdyż tak na prawdę jest to jedno z niewielu orzecznictw, gdzie w sposób akuratny następuje dookreślenie zagadnienia rzeczy ruchomej. Desygnatem "rzeczy ruchomej" może być "towar" jest in concreto ten sam wyodrębniony w przestrzeni przedmiot materialny (rzecz w rozumieniu art.45 kc). Towary są z cywilno - prawnego punktu widzenia rzeczami. Nie można zapomnieć również i tego, że pojęcie "przeznaczenie rzeczy", kwalifikujące daną rzecz jako "towar" ze swej istoty subiektywne, oznacza właściwie jedynie potencjalny kierunek gospodarczego wykorzystania rzeczy ruchomej (Zacharzewski K. 2001/5/29 Pr. Spólek) Zorganizowany zbiór rzeczy obejmuje rzeczy wzajemnie dobrane i złączone organizacyjnie wspólnym przeznaczeniem. Jako zorganizowana calość zbiór ma także własną (samodzielną) wartość i użyteczność, które przewyższają użyteczność i wartość wszystkich z osobna wziętych rzeczy wchodzących w skład zbioru (np. komplet mebli stołowych). Przedmiotem obrotu w takim przypadku będzie cały zbiór, natomiast prawa rzeczowe będą odnosić się do każdej z tych rzeczy z osobna. Natomiast niezorganizowany zbiór rzeczy jednorodnych - jest to jednolity przedmiot, mierzony wagą czy objetością lub liczbą poszczególnych rzeczy. Taki zbiór może być w obrocie traktowany jako całość, ale też każdą rzecz wchodzącą w skład zbioru można traktować odrębnie. Zależy to od woli stron. Wartość takiego zbioru jest w zasadzie równa sumie wartości poszczególnych rzeczy. W takim przypadku przedmiotem praw rzeczowych i posiadania są poszczególne rzeczy (postanowienie SN I CKN 572/00 z 2002.02.07). Szczególnym rodzajem rzeczy ruchomych są komórki tkanki czy narządy ludzkie pochodzące ze zwłok lub żywego człowieka. Stanowią one przedmiot prawa (przeważnie własność) innych osób niż dawca i w tym znaczeniu są więc rzeczami. Innym przykładem rzeczy są statki morskie, rzeczne i inne urządzenia pływające - są rzeczami ruchomymi, bez względu na to czy wpisane są do rejestru okrętowego czy też nie. To samo tyczy się samolotów. Materiały do artykułu zaczerpnięto z Komentarza do Kodeksu Cywilnego Stanisława Rudnickiego.