Source: http://doczz.pl/doc/588298/micha%C5%82-p%C5%82achta---centrum-europejskie-uw
Timestamp: 2018-11-18 22:41:00
Legal References Found: sui generis
sui generis

art. 20
de lege lata
 art. 8
 art. 10
 art. 3
 art. 9
 art. 8
 art. 15

Art. 11
 art. 5
 art. 5
 art.
18
sui generis

Document Content:
Michał Płachta - Centrum Europejskie UW
M.Płachta, Przekazywanie skazanych w UE: model sui generis…
Michał Płachta ∗
model sui generis czy twórcze rozwinięcie
tradycyjnego systemu?
Informacja przekazana przez media w grudniu 2006 r. na temat
kolejnego weta zgłoszonego przez Polskę na forum Unii Europejskiej została przyjęta przez opinię publiczną bez właściwego (albo
nawet bez żadnego) zrozumienia, a tym samym mogła wywołać skojarzenia ze znaną w dziejach naszego narodu zasadą liberum veto.
Warto więc wyjaśnić, o co naprawdę chodzi (bo sprawa nie jest znana nie tylko laikom, ale nawet większości prawników), aby rozwiać
obawy o powrót do sarmackich metod i irracjonalnego blokowania
prac różnych organów unijnych.
Podczas posiedzenia 4 – 5 grudnia 2006 r. Rada Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych UE zajmowała się m.in. rozpatrzeniem kompromisowego (jak go przedstawiano) tekstu projektu
decyzji ramowej dotyczącej europejskiego nakazu wykonania i przekazywania osób między państwami członkowskimi UE. 1 Ściślej mówiąc, przedmiotem przyszłej decyzji ramowej miało być stosowanie
zasady wzajemnego uznawania wyroków w sprawach karnych,
w których orzeczono kary lub środki karne polegające na pozbawieniu wolności, w celu ich wykonania w UE. Inicjatywę tę podjęto,
by umożliwić przekazywanie osób skazanych między krajami człon∗ Prof. dr hab. Michał Płachta – Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna.
1 Inicjatywa Republiki Austrii, Republiki Finlandii i Królestwa Szwecji w celu
przyjęcia decyzji ramowej Rady w sprawie europejskiego nakazu wykonania i
przekazywania osób skazanych między państwami członkowskimi Unii Europejskiej (2005/C 150/01), Dz.Urz. UE, C 150 z 21.06.2005, s.1.
Studia Europejskie, 4/2007
kowskimi UE. Projekt miał zostać przyjęty na wspomnianym posiedzeniu. Niestety, Rada odnotowała, że uzyskał wprawdzie poparcie
wszystkich delegacji, ale polski wiceminister sprawiedliwości zgłosił
sprzeciw. 2 Ze względu na wymóg jednomyślności aktów w obrębie
trzeciego filaru propozycja ta nie mogła zatem zostać przyjęta.
Nakaz przekazywania skazanych ma na celu umożliwienie im
odbywania w jednym państwie kary pozbawienia wolności orzeczonej przez sąd innego państwa. Jakkolwiek różna jest motywacja
więźniów zwracających się o przekazanie, najbardziej powszechne
jest ich dążenie do znalezienia się w miejscu, w którym mogą być
odwiedzani przez rodziny, które nie stwarza bariery językowej ani
kulturowej i które eliminuje uprzedzenia i objawy dyskryminacji
(zarówno wśród współwięźniów, jak i funkcjonariuszy oraz personelu zakładu karnego) dodatkowo podwyższające dolegliwość orzeczonej kary. Upowszechnienie przekazywania skazanych służyłoby
celom humanitarnym przez wyeliminowanie bezpodstawnych różnic
w sposobie traktowania sprawców skazanych na kary pozbawienia
wolności. Ci, którzy zostali na nie skazani, nie musieliby doświadczać szczególnie surowego karania jedynie z tego powodu, że popełnili przestępstwa na terytorium innego kraju niż ich własny.
Ułatwiając obcym więźniom przekazanie do krajów ojczystych,
współczesne traktaty międzynarodowe (zarówno konwencje wielostronne, jak i umowy dwustronne) odzwierciedlają aktualne tendencje polityki kryminalnej. Jest ona głęboko zakorzeniona w ideach
humanitaryzmu, które wskazują, że trudności z porozumiewaniem
się spowodowane nieznajomością języka, poczucie alienacji wywołane obcością kulturową (a czasem nawet cywilizacyjną) oraz brak
kontaktów z członkami rodziny może wywoływać negatywne następstwa, a w szczególności powodować niepożądane i krzywdzące
skutki dla obcych skazanych. Najogólniej ujmując to zagadnienie,
można powiedzieć, że troska o przekazywanego skazanego ma charakter humanitarny. Chodzi o zapewnienie mu – w granicach rozsądku – możliwości wyboru, gdzie i w jakim środowisku będzie odbywał karę, a co najmniej gwarancji wysłuchania go w tym
przedmiocie i wzięcia pod uwagę jego zapatrywań. Chodzi również
2 Council of the European Union, Press Release, 2768th meeting, 4 – 5.12.2006,
15801/06, http://www.consilium.europa.eu/cms3_Applications/applications/search/
/metaDoSearch.asp
o stworzenie mu szansy na resocjalizację w warunkach, które on
sam uznaje za najbardziej sprzyjające osiągnięciu takiego celu. 3
W niniejszym artykule autor dokonuje analizy projektu nowej
decyzji ramowej UE w świetle i przez pryzmat fundamentalnych
zasad i założeń leżących u podłoża przekazywania skazanych między państwami. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, czy zaproponowane rozwiązanie można traktować jako „dalszy rozwój” (według
określenia Rady) współpracy międzynarodowej opartej na instrumentach Rady Europy, czy też raczej należy je postrzegać jako znaczące odejście od dotychczasowego tradycyjnego modelu.
2. Przekazywanie skazanych jako forma
międzynarodowej współpracy w sprawach karnych
Aby zobaczyć we właściwym świetle zgłoszoną propozycję i ocenić przedstawione rozwiązania, należy uwzględnić szerszy kontekst. Przekazywanie skazanych między państwami (w odróżnieniu
od wymiany więźniów po zakończeniu działań wojennych) stanowi
jedną z form międzynarodowej współpracy w sprawach karnych
polegającą na wykonywaniu zagranicznych orzeczeń karnych. 4
Mimo że instytucja ta jest stosunkowo młoda, w toku jej rozwoju
wykształciło się kilka modeli, które zasadniczo mają charakter regionalny. Jednak bliskość geograficzna nie daje dostatecznych podstaw do regionalnego ustawodawstwa, bowiem poczucie wspólnoty
jest przede wszystkim uwarunkowane takimi czynnikami, jak podobna struktura społeczna, system wartości, wspólna historia
i struktury polityczne, jak również dziedzictwo kulturowe. Jeżeli
więzy tego typu będą wystarczająco silne, współpraca regionalna
będzie funkcjonować nawet bez bezpośredniej bliskości geograficznej. Trzeba pamiętać, że chęć państw do współpracy rośnie proporcjonalnie do ilości zaangażowanych w nią wspólnych interesów. 5
Wśród regionalnych systemów przekazywania skazanych można
wymienić stosowane przez:
a. państwa skandynawskie, gdzie obowiązuje model oparty na tzw.
ustawodawstwach paralelnych polegający na tym, że państwa te
3 A.J.Nazarevich, The Transfer of Offenders Act and Related Treaties: An
Analysis, „Criminal Reports” no. 4/1978, s.221.
4 Zob. szerzej: M.Płachta, Przekazywanie skazanych pomiędzy państwami, Za-
kamycze, Kraków 2003, s.203 i nast.
5 J.Schutte, Enforcement Measures in International Criminal Law, „RIDP” no.
3–4/1981, s.442.
za podstawę wspólnych rozwiązań przyjęły identyczne ustawodawstwa wewnętrzne, których treść została uzgodniona bez pomocy (pośrednictwa) konwencji,
państwa Beneluksu – konwencja o wykonywaniu wyroków sądowych w sprawach karnych z 1968 r.,
państwa członkowskie Ligi Arabskiej – traktat o współpracy
prawnej z 1985 r. (zwany konwencją arabską),
Ameryka Łacińska – międzyamerykańska konwencja w sprawie
odbywania kar za granicą przyjęta na forum Organizacji Państw
Amerykańskich w 1993 r. oraz wiele bilateralnych umów zawartych przez USA i Kanadę z niektórymi państwami Ameryki
Centralnej i Południowej,
byłe państwa socjalistyczne – konwencja o przekazywaniu osób
skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary
w państwie, którego są obywatelami, sporządzona w Berlinie 19
maja 1978 r. 6 (zwana potocznie konwencją berlińską; warto zauważyć, że nadal obowiązuje),
kraje afrykańskie – konwencja o współpracy sądowej z 1961 r.,
państwa Commonwealthu – traktat o przekazywaniu skazanych
Ponadto zawarto wiele porozumień międzyregionalnych.
Na naszym kontynencie wiodącą rolę odgrywa Rada Europy.
W roku 1970 przyjęta została Europejska konwencja o międzynarodowej mocy orzeczeń karnych (ETS 70). Był to pierwszy multilateralny instrument przewidujący przekazywanie i wykonywanie zagranicznych wyroków karnych. Jednak zasadniczą rolę, wykraczającą poza Europę, odgrywa Konwencja o przekazywaniu osób
skazanych z 1983 r. (ETS 112). 7 W przeciwieństwie do konwencji
z 1970 r. stanowi ona, że jednym z warunków przekazania jest zgoda skazanego wyrażona dobrowolnie i z pełną świadomością skutków prawnych. Ponadto przewiduje ona dwie procedury po przekazaniu: wykonywanie (kary) w dalszym ciągu albo przekształcenie
Konwencja z 1983 r. odniosła duży sukces mierzony liczbą ratyfikacji: jej stronami jest wszystkich 46 krajów członkowskich Rady
Europy (w tym wszystkie państwa unijne) z wyjątkiem Monako
i Rosji, poza tym przystąpiło do niej 17 innych państw reprezentu6
Dz.U. nr 8/1980, poz. 21 i 22.
Dz.U. nr 51/1995, poz. 279.
jących wszystkie kontynenty (z wyjątkiem Afryki). Konwencja została uzupełniona protokołem dodatkowym z 1997 r. (ETS 168), 8
który ratyfikowało 29 krajów członkowskich oraz Czarnogóra.
3. Przekazywanie skazanych w UE: stan obecny
Dotychczasowe działania UE na tym polu zaowocowały trzema
instrumentami prawnymi. Pierwszy to podpisane w 1987 r. porozumienie w sprawie stosowania między krajami członkowskimi UE
Konwencji Rady Europy z 1983 r. 9 Najważniejszą zaletą tego porozumienia jest umożliwienie stosowania postanowień zawartych
w konwencji przez państwa członkowskie Wspólnot, które jej nie
ratyfikowały, w stosunkach z innymi krajami wspólnotowymi. Ponadto porozumienie miało służyć z jednej strony ułatwieniu realizowania Konwencji RE z 1983 r. w praktyce, a z drugiej – także
rozszerzeniu zakresu jej zastosowania.
Następnie Konwencja z Schengen 10 w rozdziale V zawiera postanowienia dotyczące przekazywania wykonania kary pozbawienia
wolności i w tym względzie stanowi uzupełnienie oraz modyfikację
rozwiązań przyjętych w Konwencji Rady Europy z 1983 r. Artykuł
67 przewiduje, iż przepisy tej części stosuje się do państw-stron
Traktatu, które są jednocześnie stronami Konwencji Rady Europy
z 1983 r. Traktat reguluje sytuację, w której organy państwa skazującego nie są w stanie wykonać prawomocnego wyroku orzekającego
karę pozbawienia wolności lub środek zabezpieczający, bowiem
skazany skutecznie salwował się ucieczką, aby uniknąć odbycia kary. W takim wypadku nie znajduje zastosowania mechanizm przewidziany w Konwencji RE z 1983 r., gdyż skazany uchylił się spod
fizycznego władztwa państwa skazującego.
Ponadto w listopadzie 1991 r. została otwarta do podpisu Konwencja o wykonywaniu zagranicznych orzeczeń karnych zawarta
Dz.U. nr 43/2000, poz. 490.
Agreement on the Application Between European Communities of the Council
of Europe Convention on the Transfer of Sentenced Persons, Bulletin E.C. 5 - 1987,
10 Konwencja z 19.06.1990 r. wprowadzająca w życie Porozumienie z Schengen
z 14.06.1990 r. zawarte między rządami państw zrzeszonych w Benelux Economic
Union oraz Niemcami i Francją w sprawie stopniowego znoszenia kontroli granicznych, O.J., L 239/19, 22.09.2000 .
między państwami członkowskimi Wspólnot Europejskich. 11 Jej
art. 20 stanowi, że w stosunkach między państwami członkowskimi
UE, będącymi równocześnie sygnatariuszami Europejskiej Konwencji z 1970 r., postanowienia Konwencji z 1991 r. mają zastosowanie
w takim zakresie, w jakim uzupełnia ona unormowania zawarte we
wcześniejszej konwencji lub ułatwia stosowanie przyjętych w niej
zasad. Analiza jej postanowień prowadzi do wniosku, że jest ona
wzorowana bardziej na Konwencji RE z 1983 r. Niebudzące wątpliwości podobieństwa można znaleźć w przyjętym w Konwencji
z 1991 r. mechanizmie dwuwariantowej procedury wykonania, dającej państwu wykonującemu prawo wyboru między wykonaniem
w dalszym ciągu a przekształceniem kary (art. 8), jak również
w przepisach dotyczących wykonywania kary w państwie wykonującym i zakończenia wykonania (art. 11, 13, 14 i 16) oraz w postanowieniach służących przyspieszeniu postępowania (art. 6 ust. 3 i 4).
Podobieństwa te przejawiają się nie tylko w treści porównywanych
unormowań, lecz również w brzmieniu stosownych przepisów. Również na wzór Konwencji RE z 1983 r. uregulowane zostały stosunki
między państwami skazującym a wykonującym.
Trudno autorytatywnie przesądzać, czy dorobek legislacyjny UE
– de lege lata – wraz z opartą na nim praktyką jest tego rodzaju,
aby uzasadniać wyróżnienie odrębnego modelu przekazywania skazanych, czy też bardziej właściwe byłoby traktowanie rozwiązań
unijnych jako „młodszego brata” modelu wypracowanego na forum
4. Projekt nowej decyzji ramowej: proces legislacyjny
a) Węzłowe rozwiązania
Zanim propozycja została opublikowana w unijnym Dzienniku
Urzędowym, problem był przedmiotem analizy i debaty publicznej,
dla której podstawą stała się Zielona Księga przygotowana przez
Komisję Europejską w 2004 r. w sprawie ujednolicania, wzajemnego uznawania i wykonywania kar i środków karnych w UE. 12 Auto11 M.Płachta, Konwencja państw członkowskich Wspólnot Europejskich o wykonywaniu zagranicznych wyroków karnych. Komentarz w: Prawo Wspólnot Europejskich a prawo polskie, red. E.Zielińska, Warszawa 2000, t. III, s.126-151.
12 Komisja Europejska, Green Paper on the approximation, mutual recognition
and enforcement of criminal sanctions in the European Union, 30.04.2004, COM
(2004) 334 final.
rzy tego dokumentu analizowali środki, jakie Unia mogłaby podjąć
w dziedzinie odbywania kar wolnościowych na terytorium krajów
członkowskich przez ich obywateli.
W wersji pierwotnej proponowana decyzja ramowa miała dotyczyć europejskiego nakazu wykonania i przekazywania osób skazanych między państwami członkowskimi UE. Na jej potrzeby europejski nakaz wykonania został zdefiniowany jako decyzja wydana
przez właściwy organ państwa wydającego w celu wykonania kary
pozbawienia wolności oraz środka zabezpieczającego orzeczonych
prawomocnie wobec osoby fizycznej przez sąd tego państwa. Fundamentalna koncepcja, na której ma być oparty nowy instrument
III filaru, została zawarta w art. 8 ust. 1: właściwy organ państwa
wykonującego z pominięciem dalszych formalności uznaje europejski
nakaz wykonania oraz niezwłocznie podejmuje wszelkie niezbędne
środki w celu jego wykonania, chyba że właściwy organ postanowi
powołać jedną z podstaw odmowy uznania i wykonania przewidzianych w art. 10. Ciekawe zatem, że unijna zasada wzajemnego uznawania odnosi się tutaj do owego nakazu, a nie oryginalnego wyroku. 13 On też (tj. nakaz) podlega wykonaniu, a nie kara czy środek
zabezpieczający orzeczony przez sąd państwa skazującego. 14
Z wnioskiem o wykonanie nakazu może zwrócić się państwo wydające, przyszłe państwo wykonujące oraz sam skazany, który ma
prawo skierować swoją prośbę do któregokolwiek z tych państw.
Podstawowym kryterium wyboru państwa wykonania jest obywatelstwo skazanego. Przekazanie następuje zatem do państwa, którego jest on obywatelem, o ile na tym terytorium posiada legalne
miejsce stałego pobytu lub z którym łączą go bliskie więzi. W drugim przypadku nakaz może zostać przekazany wyłącznie za zgodą
skazanego. Jeżeli więc skazany przebywa legalnie w państwie wydającym, może zostać przekazany tylko w dwóch przypadkach: albo
wyrazi na to zgodę, albo wyrok lub wydana w jego następstwie decyzja administracyjna zawiera nakaz wydalenia lub deportacji lub
13 Logicznie zatem występujące w instytucji przekazywania skazanych pojęcie
„państwo skazujące” (państwo skazania) zostało w projekcie decyzji ramowej zastąpione terminem „państwo wydające” (nakaz).
14 W projekcie występuje pewna niespójność terminologii: w przeważającej większości przepisów mówi się o „wykonaniu europejskiego nakazu wykonania” (pomijając pewną niezgrabność językową), natomiast art. 3 ust. 1 stanowi, iż „Państwo
członkowskie uznaje i wykonuje na swoim terytorium sankcję [podkreśl. – M.P.]
orzeczoną przez sąd innego państwa członkowskiego”.
przewiduje inny środek, na podstawie którego osoba ta nie może po
odbyciu sankcji pozostać na terytorium państwa wydającego.
Artykuł 5 projektu określa status skazanego. Zgodnie z ust. 1 jeżeli przebywa on w państwie wydającym, zapewnia mu się w miarę
możliwości sposobność przedstawienia swego stanowiska ustnie lub
na piśmie przed wydaniem europejskiego nakazu wykonania. Natomiast w przypadkach, w których co do zasady jego zgoda nie jest
wymagana, jego stanowisko jest brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wydaniu europejskiego nakazu wykonania oraz przy
wskazywaniu państwa wykonującego, do którego nakaz zostanie
przekazany. Ust. 2 stanowi, że jeżeli skazany przebywa w państwie
wydającym, właściwy organ tego państwa poucza go o skutkach
przekazania nakazu do państwa wykonującego. Natomiast jeżeli
przebywa w państwie wykonującym, pouczenia dokonuje właściwy
organ tego państwa, jeżeli „leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości”.
Projekt rezygnuje z wymagania podwójnej przestępności na podobnych warunkach, jak to miało miejsce w decyzji ramowej
w sprawie europejskiego nakazu aresztowania. A zatem 32 kategorie przestępstw stanowią podstawę uznania i zrealizowania europejskiego nakazu wykonania bez weryfikacji podwójnej karalności
czynu, jeżeli zgodnie z prawem państwa wydającego są w tym państwie zagrożone karą pozbawienia wolności, której górna granica
wynosi co najmniej trzy lata, albo środkiem zabezpieczającym (art.
7 ust. 1).
Projekt przewiduje jedynie fakultatywne podstawy odmowy,
żadnej obligatoryjnej. Zgodnie z art. 9 właściwe organy państwa
wykonującego mogą odmówić uznania i wykonania europejskiego
nakazu wykonania, jeżeli:
a) przeciwko danej osobie w odniesieniu do tych samych czynów
zostało wydane orzeczenie w państwie wykonującym lub innym niż
państwo wydające lub wykonujące, o ile w drugim przypadku orzeczenie zostało wykonane, jest aktualnie wykonywane lub nie może
być już wykonane zgodnie z prawem państwa, w którym je wydano,
b) w przypadku przestępstwa nieobjętego wspomnianym katalogiem nakaz wykonania odnosi się do czynów, które nie stanowiłyby przestępstwa zgodnie z prawem państwa wykonującego, 15
15 Jednakże w odniesieniu do podatków lub opłat, ceł i obrotu dewizowego nie
można odmówić wykonania nakazu wykonania na tej podstawie, że prawo państwa
wykonującego nie nakłada tego samego rodzaju podatków lub opłat albo też nie
c) wykonanie orzeczenia zgodnie z prawem państwa wykonującego uległo przedawnieniu, o ile europejski nakaz wykonania odnosi
się do czynów, które wchodzą w zakres jurysdykcji państwa wykonującego zgodnie z jego prawem,
d) europejski nakaz wykonania został wydany przeciwko osobie
fizycznej, która zgodnie z przepisami państwa wykonującego ze
względu na swój wiek nie może zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej za czyny, w związku z którymi wydano nakaz,
e) w chwili otrzymania nakazu przez właściwy organ pozostały
do odbycia mniej niż cztery miesiące kary,
f) dana osoba nie wyraża zgody na przekazanie nakazu, a został o n wydany w celu wykonania kary orzeczonej zaocznie, o ile
osoba ta nie została osobiście wezwana lub poinformowana w inny
sposób o czasie i miejscu postępowania, które zakończyło się wydaniem orzeczenia zaocznego, lub jeżeli osoba ta nie zgłosiła właściwemu organowi, że nie kwestionuje rozstrzygnięcia,
g) osoba fizyczna, wobec której został wydany europejski nakaz
wykonania, nie posiada ani obywatelstwa państwa wykonującego,
ani legalnego miejsca stałego pobytu w tym państwie, ani też nie
łączą jej z nim bliskie więzi.
Trudno pogodzić rozwiązania zaproponowane w art. 8 ust. 2 i 3
projektu z fundamentalną zasadą wzajemnego uznawania. Ust. 2
stanowi, że gdy kara (lub środek) ze względu na wysokość jest niezgodna z podstawowymi zasadami prawa państwa wykonującego,
właściwy organ tego państwa może podjąć decyzję o dostosowaniu
[podkreśl. – M.P.] jej wysokości do maksymalnej przewidzianej za
przestępstwo w prawie krajowym tego państwa. Analogicznie zgodnie z ust. 3 gdy kara ze względu na rodzaj jest niezgodna z prawem
państwa wykonującego, właściwy organ tego państwa może decyzją
sądową lub administracyjną dostosować [podkreśl. – M.P.] ją do
kary lub środka przewidzianego za przestępstwo tego samego rodzaju w prawie tego państwa. Sankcja ta lub środek musi odpowiadać możliwie najściślej sankcji orzeczonej w państwie wydającym,
co oznacza, że sankcja nie może zostać zamieniona na karę pieniężną. Dostosowanie nie może też spowodować zaostrzenia sankcji
orzeczonej w państwie wydającym.
W celu skrócenia procedury przekazywania projekt przewiduje
krótkie terminy zarówno na wydanie decyzji o uznaniu i wykonaniu
zawiera tego samego rodzaju przepisów dotyczących podatków, opłat, ceł oraz obrotu dewizowego, co prawo państwa wydającego.
nakazu przez właściwy organ państwa wykonującego (maksymalnie
trzy tygodnie, licząc od daty otrzymania nakazu), 16 jak i na faktyczne przekazanie skazanego (maksymalnie dwa tygodnie, licząc
od daty uprawomocnienia się decyzji o wykonaniu europejskiego
nakazu wykonania). 17
Zawarte w art. 15 projektu rozwiązania dotyczące amnestii, ułaskawienia oraz zmiany orzeczenia stanowią odwzorowanie odpowiednich postanowień Konwencji RE z 1983 r. Natomiast szczegółowe i rozbudowane przepisy zostały zamieszczone w projekcie
odnośnie do zasady specjalności (art. 14).
b) Opinia Parlamentu Europejskiego
Na wiosnę 2006 r. projekt decyzji ramowej został przesłany do
Parlamentu Europejskiego celem zaopiniowania. Właściwa komisja,
tj. Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, przedstawiła sprawozdanie 17 maja 2006 r. 18 Natomiast 14 czerwca 2006 r. Parlament przyjął rezolucję w tej sprawie. 19 Wprawdzie była aprobująca w stosunku do przedstawionej
propozycji, jednak Parlament zgłosił aż 74 poprawki do pierwotnego
Przede wszystkim zaproponował zmianę podejścia do tego zagadnienia przez przyjęcie, że kluczowym elementem jest wzajemne
uznanie, za którym idzie wykonanie wyroku orzekającego karę pozbawienia wolności. Jednak – odmiennie od koncepcji przyjętej
w pierwotnym projekcie – Parlament stwierdził, że uznanie i wykonanie powinny opierać się nie na europejskim nakazie wykonania,
lecz na wyroku i certyfikacie. Zmiana podejścia miała zostać uwidoczniona zarówno w tytule przyszłej decyzji ramowej, preambule,
jak i w szczegółowych postanowieniach. Zamiast więc podkreślać
nałożenie na państwa członkowskie obowiązku przyjmowania swoArt. 10 ust. 1.
Art. 11 ust. 2.
18 Sprawozdanie w sprawie inicjatywy Republiki Austrii, Republiki Finlandii
i Królestwa Szwecji dotyczącej decyzji ramowej Rady w sprawie europejskiego nakazu wykonania i przekazywania osób skazanych między państwami członkowskimi
Unii Europejskiej (7307/2005 – C6-0139/2005 – 2005/0805(CNS)), 17.05.2006,
A6-0187/2006.
19 Rezolucja legislacyjna Parlamentu Europejskiego w sprawie inicjatywy Republiki Austrii, Republiki Finlandii i Królestwa Szwecji dotyczącej decyzji ramowej
Rady w sprawie europejskiego nakazu wykonania i przekazywania osób skazanych
między państwami członkowskimi Unii Europejskiej (7307/2005 – C6-0139/2005 –
2005/0805(CNS)), 14.06.2006, P6_TA(2006)0256.
ich obywateli w celu wykonania kary orzeczonej wobec nich w innym kraju członkowskim, Parlament zaproponował, aby decyzja
ramowa służyła umożliwieniu wzajemnego uznania przez państwo
wykonujące decyzji podjętych przez władze państwa wydającego.
Konsekwencją zasadniczej zmiany podejścia była rezygnacja z pojęcia „europejskiego nakazu wykonania” i zastąpienie go „wyrokiem”, który oznacza prawomocną decyzję lub nakaz sądowy państwa wydającego orzeczony wobec osoby fizycznej. Parlament
proponuje zatem konstrukcję zakładającą rozdzielenie uznania (odnosi się ono do wyroku) od wykonania (dotyczy orzeczonej kary lub
środka). Natomiast „certyfikat” oznacza standardowy formularz jak
w załączniku do decyzji ramowej, który musi być podpisany, a jego
treść potwierdzona za zgodność przez właściwe organy państwa
wydającego.
Parlament zaproponował wprowadzenie nowego przepisu, który
nie inaczej ujmuje procedurę przekazania. Przewiduje on, że wyrok
wraz z certyfikatem może być przekazany do jednego z następujących państw członkowskich: a) państwa obywatelstwa lub stałego
pobytu skazanego, b) państwa obywatelstwa skazanego, do którego
będzie wydalony po zwolnieniu z więzienia na skutek wyroku lub
decyzji administracyjnej wydanej na podstawie wyroku, c) państwa
obywatelstwa lub stałego pobytu skazanego, które przekazało go
państwu wydającemu na podstawie europejskiego nakazu aresztowania pod warunkiem, że skazany po zakończeniu postępowania
karnego zostanie odesłany do państwa wykonującego w celu odbycia
tam kary wymierzonej mu w państwie wydającym, d) państwa,
w którym przebywa skazany lub którego jest obywatelem, lub posiada w nim miejsce stałego pobytu oraz które wyraża zgodę na
uznanie i wykonanie kary albo środka, e) państwa stałego pobytu
skazanego, chyba że utracił lub utraci prawo stałego pobytu na skutek wyroku lub decyzji administracyjnej wydanej na podstawie wyroku, f) państwa, które wyraża zgodę na przekazanie wyroku wraz
z certyfikatem w celu uznania i wykonania wymierzonej kary lub
Ponadto zdaniem Parlamentu przed przekazaniem wyroku właściwe organy państwa wydającego powinny skonsultować się z właściwymi organami państwa wykonującego. Konsultacja jest obowiązkowa w przypadku, gdy zgodnie z kryteriami wymienionymi
wcześniej wyrok mógłby zostać przekazany do dwóch lub więcej
Spośród innych poprawek warto wymienić następujące: a) rezygnacja z posługiwania się pojęciem „bliskich więzi” (chodzi o relacje
skazanego z przyszłym państwem wykonującym) z uwagi na to, że
jest nieokreślone i nieprecyzyjne, b) należy ponownie rozważyć celowość zwracania się do skazanego o jego „stanowisko” (opinia osoby
skazanej wyrażona ustnie bądź na piśmie), dotychczasowy przepis
nie precyzuje bowiem praktycznych konsekwencji uwzględnienia
tego stanowiska odnośnie do przekazania i wyboru państwa wykonującego, c) powołując się na decyzję ramową z 2001 r., 20 Parlament
uznał za wskazane wprowadzenie obowiązku informowania pokrzywdzonego o przekazaniu skazanego do innego państwa członkowskiego, d) kierując się celem kary w zakresie resocjalizacji skazanego, Parlament doszedł do wniosku, że minimum kary pozostałej
do odbycia powinno wynosić 6 miesięcy, e) uznając procedurę przekazania za „zbyt biurokratyczną i sformalizowaną”, Parlament zaproponował pewne uproszczenia i rezygnację z niektórych wymagań
formalnych, f) uznał też za nie do przyjęcia przyznawanie państwu
wydającemu takich samych uprawnień w zakresie amnestii i ułaskawienia, jakie przysługują państwu wykonującemu, g) wychodząc
z założenia, że terminy powinny być „krótkie, ale realistyczne”, Parlament wydłużył wspomniane dwa terminy do 30 dni, h) podstawy
odmowy uznania wyroku i wykonania kary zostały nieco zmodyfikowane, np. przez propozycję wprowadzenia nowej okoliczności
w postaci immunitetu przysługującego skazanemu w państwie wykonującym.
c) Stanowisko angielskiej Izby Gmin
Komitet Prawa Europejskiego angielskiej Izby Gmin (dalej Komitet) zajmował się tą sprawą dwukrotnie. Przedmiotem jego obrad
w kwietniu 2005 r. był projekt decyzji ramowej w wersji pierwotnej,
natomiast pod koniec 2006 r. debata dotyczyła wersji zmienionej. 21
Mimo to stanowisko wyrażone w obu sprawozdaniach pozostało takie samo: jednoznacznie negatywne. Nowa inicjatywa UE nie znalazła uznania ani poparcia przede wszystkim z powodu niemożliwej
20 Decyzja ramowa Rady z 15.03.2001 r. w sprawie pozycji ofiary w postępowaniu karnym (2001/220 WSiSW), O.J., L 82/1 z 22.03.2001.
21 UK House of Commons European Scrutiny Committee, European enforcement order and the transfer of sentenced persons (26317), 5597/05: Fifteenth Report of Session 2004 – 05, ust. 6; Thirty-Ninth Report of Session 2005 – 06, ust. 6,
http://www.publications.parliament.uk/pa/cm200506/cmselect/cmeuleg/34xxxix/3408.htm
do usunięcia sprzeczności między proponowanymi rozwiązaniami
a fundamentalną ideą leżącą u podłoża przekazywania skazanych.
Dlatego Komitet przypominał, że zgoda skazanego jest wymagana
zarówno przez główny instrument międzynarodowy w tej dziedzinie, tj. Konwencję Rady Europy z 1983 r., jak i w ustawodawstwie
krajowym (ustawa z 1984 r.). Przytoczono także art. 5 ust. 3 decyzji
ramowej z 2002 r. o europejskim nakazie aresztowania.
Wprawdzie Komitet za każdym razem przyznawał, że docenia
wysiłki autorów propozycji i organów unijnych zmierzające do
uproszczenia, usprawnienia i przyspieszenia procedury przekazywania skazanych między państwami członkowskimi UE oraz usunięcia zbędnych barier biurokratycznych z tej drogi, niemniej dwukrotnie stanął na stanowisku, iż powodzenie takiej operacji nie
może się odbywać za wszelką cenę.
Szczególnie krytyczne stanowisko Komitet zajął w 2005 r. Było
ono spowodowane zarówno brakiem wymagania zgody skazanego
na przekazanie we wszystkich przypadkach, jak i nieprzedstawieniem przez rząd uzasadnienia dla przymusowego przekazywania.
Zastrzeżenia Komitetu wynikały m.in. z głębokich różnic w przepisach o zwalnianiu więźniów wśród krajów członkowskich UE, co
może wywoływać negatywne skutki dla skazanego, zmuszając go do
odbywania dłuższej kary niż ta, którą miał na myśli i antycypował
sąd, orzekając wyrok. Wprawdzie także rząd brytyjski wyraził
w tym względzie pewne zastrzeżenia i wątpliwości, ale Komitet
zwrócił uwagę, że rezygnacja ze zgody skazanego i przekształcenie
przekazania w środek o charakterze przymusowym nie tylko nie
ułatwi rozwiązania rodzących się tutaj problemów, ale nawet je pogłębi i zaostrzy, jeszcze bardziej komplikując sytuację spowodowaną
różnorodnością regulacji prawnych obowiązujących w poszczególnych krajach.
Komitet uznał rezygnację z wymagania zgody skazanego na
przekazanie za „poważne odejście” od modelu opartego na Konwencji
RE z 1983 r., nie znajdując dla niego dostatecznego usprawiedliwienia, tym bardziej że rząd brytyjski nie wykazał potrzeby przyjęcia
tak „drastycznego środka”. Komitet poszedł o krok dalej, kwestionując potrzebę wprowadzania samej instytucji europejskiego nakazu
wykonania w sytuacji, w której praktyczne trudności w stosowaniu
przekazywania skazanych na podstawie Konwencji RE z 1983 r.,
w tym zwłaszcza czasochłonność i długotrwałość procedur, mogłyby
zostać rozwiązane lepiej i skuteczniej dzięki usprawnieniu współpracy państw członkowskich UE w ramach III filaru. Komitet zwró71
cił się więc do rządu o wyjaśnienie powodów, dla których sytuacja
w sferze przekazywania skazanych nie mogła zostać naprawiona bez
uciekania się do metod i środków mniej drastycznych. Komitet nie
znalazł usprawiedliwienia dla traktowania skazanego w sposób surowszy, tylko dlatego że podjęto decyzję o przymusowym przekazaniu go organom innego kraju. W konkluzji przyjął więc, że pomysł
przymusowego przekazywania jest nie do zaakceptowania.
Sprawa wróciła pod obrady Komitetu na jesieni 2006 r., kiedy
na początku października minister spraw wewnętrznych zwrócił się
o opinię w przedmiocie znowelizowanego projektu decyzji ramowej.
Powołując się na protokół dodatkowy z 1997 r. do Konwencji RE
z 1983 r., dopuszczający przymusowe przekazanie w dwóch przypadkach (deportacja po odbyciu kary oraz ucieczka w trakcie jej odbywania), minister wyjaśnił, że projekt nowej decyzji ramowej jest
oparty na idei leżącej u podstaw rozwiązania przyjętego w protokole, rozszerzając zakres zastosowania. Odnosząc się wprost do kwestii przymusowego przekazywania, minister przekonywał, że zdaniem rządu JKM przekazanie bez wymagania uprzedniej zgody
skazanego nie stanowi środka przymusu. Rząd wyraził przekonanie, że lepiej zarówno dla państwa, jak i skazanego, kiedy odbywa
on karę w kraju, w którym zostanie zwolniony z zakładu karnego.
Ponadto skazany nie powinien móc – przez odmowę wyrażenia zgody na to działanie – skutecznie zablokować przekazania opartego
na odpowiednim instrumencie prawnym i uzgodnionego we właściwym trybie między rządami obu zainteresowanych państw. (Czytając ten fragment stanowiska rządu brytyjskiego, trudno oprzeć się
wrażeniu, że skazany – człowiek! – traktowany jest tutaj nie w sposób podmiotowy, lecz jako przedmiot działań władz państwowych,
który przemieszczany jest z miejsca na miejsce gwoli wygody i interesów rządu.)
W odpowiedzi na zastrzeżenia, jakie budziła możliwość narażenia skazanego przekazanego wbrew jego woli z jednego kraju do
drugiego na przebywanie w więzieniu dłużej niż miałoby to miejsce
w przypadku pozostawienia go w państwie skazania, przytoczono
wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Mairold
Veermae v. Finland. 22 Chodziło o skazanego, który został przymusowo przekazany z Finlandii do Estonii na podstawie wspomniane22 Mairold Veermae przeciwko Finlandii, skarga nr 38704/03, decyzja IV Izby
http://www.echr.coe.int/ECHR/EN/Header/Case-Law/Case-law+
information/Lists+of+judgments
go protokołu dodatkowego do Konwencji RE z 1983 r. W rezultacie
musiał odbyć dłuższą karę pozbawienia wolności niż ta, którą odbyłby w więzieniu fińskim. Wprawdzie Trybunał nie dopatrzył się
naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, niemniej
stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że „nie może wykluczyć takiego
naruszenia”, gdyby przymusowe przekazanie skutkowało rażąco
dłuższym odbywaniem kary.
W obronie propozycji decyzji ramowej minister zwracał uwagę,
że zezwala i umożliwia ona krajom członkowskim UE wzięcie pod
uwagę regulacji prawnych dotyczących zwalniania więźniów z zakładów karnych, w szczególności określających datę zwolnienia,
w tym warunkowego przedterminowego zwolnienia, przy podejmowaniu decyzji o przekazaniu. Zapewnił, że jego zdaniem jest „nieprawdopodobne”, aby skazany przekazany za granicę przez organy
angielskie bez swojej zgody był zmuszony do odbywania dłuższej
kary niż w przypadku pozostania w więzieniu Zjednoczonego Królestwa. Przyznał jednak, że w rzeczywistości los skazanego leży
w rękach władzy wykonawczej i potencjalnie takie niebezpieczeństwo istnieje. Dodał równocześnie, że jego zdaniem taka groźba nie
powinna sama w sobie stanowić przeszkody na drodze do przekazania. Na koniec wyraził przekonanie, że decydując o przekazaniu
bądź jego odmowie, organy brytyjskie będą rozpatrywać wniosek na
podstawie przesłanek merytorycznych z uwzględnieniem okoliczności każdej konkretnej sprawy, biorąc pod uwagę zdanie skazanego,
skutki przekazania w odniesieniu do jego zwolnienia oraz orzecznictwo Trybunału w Strasburgu.
Nie bez znaczenia dla oceny dokonanej przez Komitet podczas
drugiej debaty były zmiany wprowadzone do pierwotnego tekstu
propozycji decyzji ramowej w negocjacjach w 2006 r., a także modyfikacje zaproponowane przez Parlament Europejski. Mimo to zasadniczy element („kamień węgielny”) przyszłej decyzji ramowej
pozostał taki sam. I to właśnie podkreślił Komitet w swojej drugiej
opinii z 2006 r., trafnie uznając, że względy humanitarne stanowią
istotę i fundamentalną przesłankę instytucji przekazywania skazanych między państwami. Z tego powodu nie sposób zrozumieć, jak
poszanowanie dla tych zasad można pogodzić z systemem, który
zakłada przymusowe przekazanie skazanych do krajów, do których
oni nie chcą się udać.
Komitet zwrócił uwagę, że wprawdzie proponowana decyzja ramowa uwzględnia resocjalizację skazanego (czemu po zmianach
daje wyraz w preambule), niemniej zwraca się do ministra o wyja73
śnienie, jak tę ideę będzie można urzeczywistnić w przypadku, gdy
skazany zostaje przekazany wbrew swojej woli – a jak można zakładać, także wbrew swoim interesom. Komitet nie jest odosobniony w wyrażonej opinii, że trudno pojąć, jak organy państwa przekazującego – przy założeniu działania w sposób racjonalny – mogą
zapewnić i doprowadzić do tego, że wykonanie wyroku w kraju, do
którego skazany nie chce się udać, mimo wszystko ułatwi tam jego
Oprócz kwestii zgody skazanego w kontekście fundamentalnej
przesłanki przekazania (względy humanitarne połączone z resocjalizacją) Komitet zakwestionował także rezygnację z wymagania podwójnej przestępności. I znowu trudno odmówić racji członkom Komitetu, którzy zwrócili uwagę, że wprawdzie obowiązująca ustawa
z 1984 r. nie wymaga spełnienia tego warunku, 23 ale nie można
przeoczyć, iż jest ona oparta na zasadzie zgody skazanego. Mamy
zatem do czynienia z zupełnie innymi jakościowo sytuacjami, których nie wolno stawiać na równi. Przymusowe przekazanie różni się
wszak w sposób zasadniczy od przekazania dobrowolnego, kiedy
sam skazany może zgłosić stosowny wniosek. W efekcie Komitet
zwrócił się o wyjaśnienie sytuacji prawnej skazanego, przekazanego
z innego kraju UE, za czyn, który nie stanowi przestępstwa w świetle prawa angielskiego. W pełni zasadne jest pytanie, jaka jest
w takiej sytuacji nie tylko podstawa prawna, ale także racje (moralne, polityczne itp.) usprawiedliwiające pozbawienie wolności
skazanego za tego typu czyn, a przekazanego wbrew jego woli?
Opinia Komitetu Izby Gmin to niejedyny głos sprzeciwu wobec
propozycji decyzji ramowej. Pomysł przekazywania skazanych wbrew
ich woli potępiła kategorycznie najbardziej zasłużona w dziedzinie
opieki nad więźniami za granicą angielska organizacja pozarządowa Prisoners Abroad. W oficjalnym liście do Centralnego Zarządu
Więziennictwa w czerwcu 2005 r. kierownictwo tego stowarzyszenia
zwróciło uwagę, że nowa inicjatywa unijna stoi w wyraźnej sprzeczności z silną i coraz powszechniejszą tendencją do swobodnego
przemieszczania się ludzi w obrębie UE i urzeczywistniania idei
obywatelstwa europejskiego. Działanie polegające na „automatycznej repatriacji” opartej na kryteriach czysto formalnych (paszport)
jest krótkowzroczne i stworzy znacznie więcej problemów natury
ekonomicznej, społecznej i psychologicznej.
M.Płachta, Przekazywanie..., op.cit., s.430-433.
5. Próba oceny
Niezależnie od wszelkich różnic i odmienności w sposobie uregulowania poszczególnych elementów składowych przekazywania
skazanych geneza i dotychczasowy rozwój tej instytucji na świecie
nie pozostawiają najmniejszej wątpliwości, że istotą wspólną
wszystkim instrumentom, zarówno międzynarodowym, jak i krajowym, są względy humanitarne i resocjalizacyjne, które leżą u podłoża tej formy współpracy. Ryzykując niewielkie uproszczenie, można powiedzieć, że nie ma przekazywania skazanych bez
humanitaryzmu i resocjalizacji. A w każdym razie tego przekazywania, które jest przedmiotem postanowień traktatów międzynarodowych i przepisów ustawodawstwa wewnętrznego. Przy tym należy wyraźnie zaznaczyć, że ta idea nie wyczerpuje się w warstwie
słownej w postaci deklaracji celów przyświecających umawiającym
się stronom, lecz wywiera przemożny wpływ na kształt przyjętych
Fundamentalne znaczenie ma tutaj sposób traktowania skazanego. Wyraża się on w przyznaniu mu statusu podmiotu w postępowaniu zmierzającym do przekazania go z jednego państwa do
drugiego, a nie przedmiotu arbitralnych działań organów władzy
podejmowanych dla osiągnięcia doraźnych celów. Podmiotowość
skazanego najpełniej wyraża się w przysługującym mu uprawnieniu do przedstawienia swojego stanowiska odnośnie do przekazania, przy czym zarówno zgoda, jak i odmowa udzielenia zgody są
wiążące dla właściwych organów państwa skazania. Prawidłowość
tej zgody (bądź jej odmowy) jest z reguły obwarowana wieloma gwarancjami proceduralnymi. 24 Ponadto przekazywanemu przysługuje
wiele innych uprawnień chroniących jego interesy i zapewniających
mu możliwość aktywnego włączenia się w proces integracji ze społeczeństwem w kraju wykonania kary. 25
Analiza zawetowanej przez Polskę propozycji Rady UE przez
pryzmat przedstawionego tutaj pryncypialnego założenia instytucji
przekazywania skazanych ujawnia istotną odmienność proponowanego rozwiązania od dotychczasowego modelu. Wprawdzie projekt
decyzji ramowej wspomina w jednym krótkim punkcie preambuły
24 Mechanizmy weryfikacji zgody oraz orzecznictwo sądów amerykańskich w tej
materii omawia M.Płachta, Przekazywanie..., op.cit., s.552-567.
25 M.Płachta, Human Rights Aspects of the Prisoner Transfer in a Comparative
Perspective, „Louisiana Law Review”, 1993, t. 53, s.1043-1089.
o resocjalizacji, jednak deklaracja ta nie znajduje odzwierciedlenia
w dalszych postanowieniach tego aktu. Lektura preambuły dowodzi
natomiast, że punkt ciężkości został przeniesiony na ideę wzajemnego uznawania, która – poczynając od szczytu Rady Europejskiej
w Tampere w 1999 r. – traktowana jest jako kamień węgielny wewnątrzunijnej współpracy zarówno w sprawach karnych, jak i cywilnych (mimo braku odpowiedniej podstawy prawnej w obecnie
obowiązującym Traktacie UE). Jej wyrazem jest m.in. europejski
nakaz aresztowania i wydania. 26 W przyjętym w 2000 r. programie
środków mających na celu wprowadzenie w życie zasady wzajemnego uznawania orzeczeń w sprawach karnych Rada wezwała do dokonania oceny potrzeb w zakresie nowoczesnych mechanizmów
wzajemnego uznawania prawomocnych wyroków skazujących na
karę pozbawienia wolności (środek 14) oraz w zakresie rozszerzenia
stosowania zasady przekazywania skazanych w celu objęcia nią
osób zamieszkałych w państwie członkowskim (środek 16). 27 Zawetowany projekt decyzji ramowej zmierza do realizacji tych środków.
Jest więc oczywiste, że na kształt zaproponowanych rozwiązań
w sposób decydujący wpłynęła inna perspektywa spojrzenia na przekazanie skazanego. Niezbędne jest zatem ustalenie relacji między
koncepcją wzajemnego uznawania w rozumieniu nadanym jej w UE
a względami humanitarnymi i resocjalizacją leżącymi u podstaw
dotychczasowej instytucji. Wspomniana Zielona Księga z 2004 r.
nie tylko nie widzi antynomii między tymi ideami, ale nawet wychodzi z założenia, że mogą się wzajemnie wspierać i wzmacniać.
Jednak nie tyle chodzi o dywagacje w kategoriach teoretycznoabstrakcyjnych, ile o to, która idea znajduje konkretny wyraz
w proponowanych przepisach. Nietrudno się domyślić, że decydującym testem jest stosunek do podmiotowości skazanego, a jeszcze
ściślej do wymagania jego zgody na przekazanie. Już w 1885 r. proponowano, aby zagwarantować skazanemu „prawo wyboru”
w umowie międzynarodowej zanim zostanie przekazany do innego
państwa, ponieważ może on mieć uzasadnione powody do odbycia
26 Decyzja ramowa Rady 2002/584/WSiSW z 13.06.2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury wydawania osób między państwami
członkowskimi, O.J., L 2002/190, 18.07.2002, s.1.
27 Rada Unii Europejskiej, Program przedsięwzięć ukierunkowanych na wdrożenie zasady wzajemnego uznawania decyzji w sprawach karnych (2001/C 12/02),
O.J., C 12/10, 15.01.2001.
kary w państwie skazującym. 28 W rzeczywistości istnieje wiele różnych przesłanek stanowiących aksjologiczną podstawę wymagania
zgody skazanego. Wszystkie sprowadzają się do tezy, że beneficjentem jest tutaj przede wszystkim skazany, a nie państwo. Odróżnia
to w sposób zasadniczy tę instytucję od ekstradycji i deportacji, które nie są, oczywiście, uzależnione od zgody zainteresowanego. Chociaż można wskazać istotne argumenty odwołujące się do interesu
publicznego, które przemawiają za tym, by skazany odbywał karę
w ojczyźnie, to nie dojdzie do poważnego naruszenia tego interesu,
jeśli skazany odbywa karę w obcym kraju (za swoją zgodą).
Przegląd międzynarodowych instrumentów i ustawodawstwa
wewnętrznego w perspektywie historycznej dowodzi z jednej strony
odchodzenia od przymusowego przekazania, a z drugiej – tendencji
do uzależniania przekazania od zgody skazanego. 29 Spośród traktatów wielostronnych zgodę pomija Europejska konwencja o międzynarodowej mocy wyroków karnych z 1970 r., Konwencja berlińska
z 1978 r. oraz Konwencja arabska z 1983 r. Nie jest ona wymagana
także w regionie skandynawskim. Model realizowany w ramach
Rady Europy jest oparty na dobrowolnym przekazaniu. Wprawdzie
protokół dodatkowy z 1997 r. dopuszcza możliwość przekazania bez
zgody w dwóch przypadkach (ucieczka z więzienia oraz nakaz deportacji), jednak to wyjątkowe postanowienie jedynie potwierdza
ogólną regułę. Tymczasem zawetowany projekt decyzji ramowej
odwraca te relacje: co do zasady rezygnuje z wymagania zgody skazanego, pozostawiając ją jedynie wyjątkowo w przypadku przekazania skazanego z państwa skazującego do państwa, z którym łączą
go ścisłe więzi – inne niż obywatelstwo i domicyl. Ponadto zgoda
byłaby wymagana w razie przekazania skazanego, który posiada
w państwie skazującym stałe miejsce zamieszkania.
Takie rozwiązanie nie budzi szczególnego zdziwienia w świetle
wyraźnej deklaracji autorów projektu zawartej w preambule, która
stwierdza, że państwa członkowskie UE powinny „pójść dalej” niż
Rada Europy w tej dziedzinie. Domagają się oni uznania, że na
każdym kraju spoczywa obowiązek zajęcia się zarówno własnymi
obywatelami, jak i osobami na stałe zamieszkującymi na jego terytorium, którzy zostali prawomocnie skazani na karę pozbawienia
28 E.Brusa, Report presented at the Third International Penal and Penitentiary
Congress in Rome, Actes du Congrés pénitentiaire international, Rzym 1887, t. I,
29 Zob. szerzej: M.Płachta, Przekazywanie..., op.cit., s.531-552.
wolności w innym kraju członkowskim – „niezależnie od ich zgody”.
W istocie więc projekt zakłada przymusowe przekazanie w podwójnym sensie: zarówno bez zgody samego skazanego, jak i państwa
przyjmującego. W sensie praktycznym niczego nie zmienia art. 5,
który stwarza skazanemu dość słabą szansę („w razie możliwości”)
wyrażenia swojej opinii w przedmiocie przekazania, którą organ
państwa skazującego bierze pod uwagę. Natomiast państwo wykonujące mogłoby zwolnić się z obowiązku przyjęcia skazanego tylko
w siedmiu enumeratywnie wymienionych przypadkach (fakultatywne podstawy odmowy).
Kolejna kwestia, która budzi pewne wątpliwości (z punktu widzenia reguł spójności) na gruncie projektu, dotyczy idei obywatelstwa europejskiego (unijnego), przy czym należy podkreślić, że nie
mówimy tutaj o jakiejś koncepcji o charakterze teoretycznoabstrakcyjnym, lecz o czymś bardzo wymiernym. Takie stanowisko
znalazło wyraz w Programie Haskim przyjętym przez Radę Europejską w 2004 r. 30 Rada potwierdziła, że prawo wszystkich obywateli UE do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium państw członkowskich jest głównym [podkreśl. – M.P.]
prawem wynikającym z obywatelstwa Unii. Praktyczne znaczenie
obywatelstwa Unii będzie wzmocnione przez pełne wdrożenie dyrektywy 2004/38, w której zawarto uproszczone i bardziej przejrzyste przepisy wspólnotowe w tej dziedzinie. 31 W konsekwencji trzeba
przyjąć, że uregulowanie krajowe, które stawia w mniej korzystnej
sytuacji część swoich obywateli tylko z tego powodu, że korzystają
ze swobody przemieszczania się i pobytu w innym państwie członkowskim, stanowi ograniczenie swobód gwarantowanych przez art.
18 TWE każdemu obywatelowi Unii. 32 Takie ograniczenie może być
z punktu widzenia prawa wspólnotowego uzasadnione jedynie wtedy, gdy jest oparte na obiektywnych przesłankach interesu ogólnego
i proporcjonalne do słusznego celu, jaki realizuje prawo krajowe.
30 Rada Europejska, Program Haski: Wzmacnianie wolności, bezpieczeństwa
i sprawiedliwości w Unii Europejskiej (2005/C 53/01), Dz.Urz. UE, C 53/1, 3.03.2005.
31 Dyrektywa 2004/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 29.04.2004 r.
w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i przebywania w obrębie terytorium państw członkowskich zmieniająca
rozporządzenie (EWG) nr 1612/68 oraz uchylająca dyrektywy 64/221/EWG,
68/360/EWG, 72/194/EWG, 73/148/EWG, 75/34/EWG, 75/35/EWG, 90/364/EWG,
90/365/EWG i 93/96/EWG, O.J., L 158, 30.04.2004, s.77.
32 Tak też orzekł ETS w sprawach C-224/98 D’Hoop (O.J., C 233/1, 28.09.2002)
oraz C-406/04 De Cuyper. (Dz.Urz. UE, C 224/6, 16.09.2006).
Ciekawe, że w aksjologicznym uzasadnieniu decyzji ramowej wprowadzającej europejski nakaz aresztowania powoływano się właśnie
na instytucję obywatelstwa europejskiego dla usprawiedliwienia
wydawania własnych obywateli. Natomiast autorzy obecnego projektu po raz kolejny odwracają relacje między tymi pojęciami.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że u podłoża leżą względy celowościowe. Pytanie tylko, czy można aż tak naginać instytucję o fundamentalnym znaczeniu dla obywateli i całej Wspólnoty.
Ogólnie można powiedzieć, że zaproponowany mechanizm mieści się między klasyczną formą przekazania skazanych jako formą
współpracy międzynarodowej a środkiem administracyjnym o charakterze penitencjarnym stosowanym w postępowaniu, które nosi
cechy trybu uproszczonego i przyspieszonego. Z uwagi na występujące w jego treści niekonsekwencje trudno go zaakceptować bez zastrzeżeń. Na koniec nie można nie odnotować pewnego paradoksu:
w „czasach słusznie minionych” przymusowe przekazanie skazanych było traktowane jako metoda niedemokratyczna i nieodpowiadająca prawom człowieka, stąd strony Konwencji berlińskiej wprowadzały u siebie dodatkowy wymóg uzyskania zgody. Dlaczego więc
teraz Polska ma wracać do rozwiązania, z którym dopiero niedawno
się rozstała? Czy rzeczywiście w obrębie 27 krajów członkowskich
UE nastąpiły tak istotne zmiany jakościowe, że uzasadniają narzucanie każdemu z nich instytucji wymagającej pełnego zaufania jako
podstawy koncepcji „wzajemnego uznawania”?
Niewykluczone jednak, że mówienie i pisanie o pryncypiach
w tej dziedzinie stanowi jedynie temat zastępczy. Skoro bowiem
brak rzeczowej odpowiedzi na wysuwane zastrzeżenia, to być może
prawdziwy powód determinacji rządów wielu państw tkwi w tym, co
ujawnił brytyjski minister spraw wewnętrznych w liście do Komitetu Prawa Europejskiego Izby Gmin. Przytoczył dane statystyczne,
z których wynikało, że na koniec czerwca 2006 r. w więzieniach
JKM przebywało 2348 skazanych cudzoziemców, podczas gdy jedynie 801 Brytyjczyków odbywało takie kary za granicą. Minister nie
ukrywał więc, że rząd zamierza poczynić oszczędności dzięki nowemu rozwiązaniu. Kwintesencją może być retoryczne pytanie: skoro
więc niektóre państwa mocno stoją w tej sprawie po stronie swoich
interesów, kto może odmówić Polsce prawa, by równie zdecydowanie bronić własnych?
Transfer of prisoners in the European Union: sui generis model or a
creative development of a traditional system?
The Council of the European Union is about to adopt a new Framework Decision on application of the principle of mutual recognition to
judgments in criminal matters imposing custodial sentences or measures
involving deprivation of liberty for the purpose of their enforcement in the
EU. The author examines its provisions and solutions in the light of fundamental principles, ideas and goals underlying prisoner transfer between
States. The analysis starts with a premise that transfer of prisoners is
a form (modality) of international cooperation in criminal matters. The
existing network of international instruments establishing this form of
cooperation has predominantly regional nature. The author concludes that
reliance on purely formal aspect, such as prisoner’s nationality and/or
passport, runs counter the growing trend towards developing and promoting a different idea, that of “European nationality”, founded upon the
freedom of movement of people across EU. Such a strong emphasis on nationality in the proposed Framework Decision seems inconsistent with the
rationale behind the European Arrest Warrant where this concept was
diminished and treated as old-fashioned and no longer relevant. Traditionally, it has been commonly assumed that prisoner transfer instruments
are predominantly humanitarian in nature. Therefore, if a prisoner transfer
scheme is not meant to serve the convenience of administrative authorities
only, the offender’s consent must be required. A sentenced person should be
the ultimate judge as to whether to transfer or not. Undoubtedly, his/her
consent is of paramount importance. By rejecting the consent, the humanitarian and rehabilitation considerations have been lost in the process.
MyComPASS - Przewodnik Reintegracji