Source: http://www.pytaszniebladzisz.eu/prawo-cywilne-5422.html
Timestamp: 2015-03-30 23:00:05
Legal References Found: art. 1034
 art. 1034
 art. 411
 art. 991
 art. 968
 art. 981
 art. 11031
 art. 41
 art. 1020
 art. 927
 art. 924
 art. 927
 art. 101
 art. 746
 art. 746
 art. 1011
 art. 361
 art. 361
 art. 199
 art. 201
 art. 985
 art. 985
 art. 985
 art. 169
 art. 245
 art. 3052
 art. 3052
 art. 626
 art. 626
 art. 626
 art. 23
 art. 3051
 art. 53
 art. 33
 art. 5
 art. 53
 art. 5
 art. 691
 art. 991
 art. 932
 art. 3531
 art. 3531
 art. 172
 art. 118
 art. 1008

Document Content:
Zespoł doradców
Mój były partner został pozbawiony władzy rodzicielskiej nad naszą córką. Czy wyłącza to automatycznie odpowiedzialność córki za długi ojca po jego śmierci, czy mimo wszystko trzeba będzie odrzucić spadek? Ojciec jest hazardzistą, obawiam się że zaciąga kredyty, których nie spłaca. Nie chciałabym aby córka musiała je kiedyś spłacać. Szanowna Pani,Pozbawienie ojca władzy rodzicielskiej nad córką nie wpływa na kwestie związane z dziedziczeniem. Między córką a ojcem nadal pozostają więzy rodzinne, które skutkują tym, że dziecko po śmierci rodzica staje się spadkobiercą. Oznacza to, że po śmierci ojca, aby uniknąć odpowiedzialności za jego długi konieczne będzie odrzucenie spadku.
Podstawa prawna:Art. 931 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r. poz. 121 z późn. zm.)
zaktualizowano: marzec 2015
Witam, wraz z dwójką braci odziedziczyłem spadek po zmarłym ojcu, w skład którego wchodził również dług w wysokości 60.000,00 złotych (słownie: sześćdziesiąt tysięcy złotych). Słyszałem, że do chwili działu spadku odpowiadam wraz z rodzeństwem solidarnie za długi spadkowe, a po przeprowadzeniu działu spadku już nie. Czy to prawda?
Zgodnie z art. 1034 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tj. Dz. U. Dz.U.2014 r., poz. 121 z późn. zm.), zwanej dalej „k.c.”, do chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą solidarną odpowiedzialność za długi spadkowe. Odpowiedzialność solidarna oznacza taką sytuację, w której wierzyciel może zwrócić się do któregokolwiek spadkobiercy i zażądać spłaty całego długu bez względu na to, w jakim ułamku dany spadkobierca dziedziczy. Jeżeli jeden ze spadkobierców spełni świadczenie, może on żądać zwrotu od pozostałych spadkobierców nadpłaconej za nich części. Natomiast zgodnie z art. 1034 § 2 k.c., od chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą odpowiedzialność za długi spadkowe w stosunku do wielkości posiadanych udziałów. Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, że uzyskał Pan dobre informacje, odnośnie odpowiedzialności za długi spadkowe w sytuacji przed, jak również po dokonaniu działu spadku.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tj. Dz. U. Dz.U.2014 r., poz. 121 z późn. zm.)
Informator dla pokrzywdzonego przestępstwem. >>>
źródło: www.pokrzywdzeni.gov.plzaktualizowano: luty 2015
Kilka lat temu zaciągnąłem kredyt, który po roku przestałem spłacać z powodu trudnej sytuacji materialnej. Ostatnio otrzymałem wezwanie do zapłaty długu z tytułu zaciągniętego kredytu bankowego od firmy windykacyjnej. W piśmie tym wskazano, że jeśli nie ureguluję należności, to sprawa trafi do sądu i może mnie to narazić na dodatkowe koszty. W siódmym dniu od otrzymania tego wezwania uregulowałem cały dług. Niedawno dowiedziałem się, że dług ten był przedawniony i nie powinienem płacić firmie windykacyjnej. Czy mogę jeszcze odzyskać swoje pieniądze?
Szanowny Panie,Samo stwierdzenie, iż zobowiązanie jest przedawnione, nie powoduje jego wygaśnięcia. Zobowiązanie takie zmienia się bowiem w tzw. zobowiązanie niezupełne, którego nie można dochodzić w drodze przymusu. Wierzyciel zatem może wystąpić do sądu z powództwem o zapłatę. Samo przedawnienie roszczeń nie jest uwzględniane z urzędu, lecz jedynie "na zarzut", czyli na podstawie stanowczego oświadczenia dłużnika, że pragnie on z tego uprawnienia skorzystać. Zarzut przedawnienia najlepiej złożyć przy dokonywaniu pierwszej czynności procesowej, np. w odpowiedzi na pozew. W przypadku gdy powołamy się na przedawnienie, sąd oddali pozew.
W myśl art. 411 ustawy z dnia z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu. Wobec tego, jeśli spełnił Pan dobrowolnie świadczenie przedawnione, nie może Pan żądać jego zwrotu od firmy windykacyjnej. zaktualizowano: luty 2015 Witam. Niedawno zmarł mój brat. Nie miał on ani żony ani dzieci, cały swój majątek przekazał jednej z sióstr testamentem. Czy pozostałe rodzeństwo może domagać się od siostry wskazanej w testamencie zachowku? Dodam, że nasi rodzice nie żyją.
Szanowny Panie,Zgodnie z art. 991 § 1 kodeksu cywilnego zachowek należy się zstępnym (dzieciom, wnukom, prawnukom itd.), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy. Rodzeństwo nie jest uprawnione do żądania zachowku. Zatem nie będą Państwo mogli domagać się zachowku od siostry wskazanej w testamencie jako spadkobierca.
Moja teściowa zmarła w listopadzie 2014r. Sporządziła testament, w którym do całości spadku powołała swoją córkę, a na rzecz wnuczki (mojej córki) dokonała zapisu w kwocie 100 tys. złotych. Teściowa wskazała, że kwota ta ma być zapłacona przez jedynego spadkobiercę w ciągu 2 lat od jej śmierci. Proszę o wyjaśnienie jak mam rozumieć ostatnią wolę teściowej w zakresie dotyczącym mojej córki.
Szanowna Pani,Zgodnie z art. 968 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U z 2014 r. poz. 121 ze zm.), dalej: k.c., spadkodawca może przez rozrządzenie testamentowe zobowiązać spadkobiercę ustawowego lub testamentowego do spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz oznaczonej osoby. Zapis zwykły, podobnie jak powołanie spadkobiercy, jest rozrządzeniem testamentowym pozwalającym osobie fizycznej na rozdysponowanie majątkiem na wypadek śmierci. Osoba, na rzecz której został uczyniony zapis zwykły, nazywana jest zapisobiercą. Na skutek ustanowienia zapisu zwykłego pomiędzy obciążonym zapisem, a zapisobiercą powstaje stosunek prawny o charakterze zobowiązaniowym. W stosunku tym zapisobierca jest wierzycielem, obciążony - dłużnikiem, a przedmiotem - świadczenie majątkowe określone przez spadkodawcę w testamencie. Zapisobiercy przysługuje więc roszczenie o spełnienie świadczenia z tytułu zapisu zwykłego. W braku odmiennej woli spadkodawcy zapisobierca może żądać wykonania zapisu niezwłocznie po ogłoszeniu testamentu (art. 970 k.c.). Natomiast zgodnie z art. 981 k.c. roszczenie z tytułu zapisu przedawnia się z upływem lat pięciu od dnia wymagalności zapisu.Mając powyższe na uwadze teściowa dokonała na rzecz Pani córki zapisu zwykłego. Osobą obowiązaną do jego wykonania jest spadkobierca. Jeżeli chodzi o termin, w jakim spadkobierca ma wykonać zapis, to powinno to nastąpić zgodnie z ostatnią wolą Pani teściowej, tj. w ciągu 2 lat od śmierci spadkodawcy. W przypadku gdyby spadkobierca nie wykonał zapisu w w/w terminie, Pani córka będzie mogła wytoczyć odpowiednie powództwo o wykonanie zapisu.
Witam, chciałabym się rozwieść z mężem, mieszka on jednak na stałe za granicę, ja z kolei przeprowadziłam się do innego miasta w Polsce. W związku z powyższym nie wiem gdzie powinnam złożyć pozew o rozwód, boję się, że jeśli mąż mieszka za granicą, to rozwód nie może być przeprowadzony w Polsce.
Zastosowanie w niniejszej sprawie znajdzie art. 11031 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.2014.101 j.t. z późn. zm.), dalej „k.p.c.”, zgodnie z treścią którego sprawy małżeńskie oraz sprawy dotyczące małżeńskich stosunków majątkowych należą do jurysdykcji krajowej także wtedy, gdy:1) oboje małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania lub ostatnie miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jedno z nich nadal ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub2) małżonek będący powodem ma co najmniej od roku bezpośrednio przed wszczęciem postępowania miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub3) małżonek będący powodem jest obywatelem polskim i ma co najmniej od sześciu miesięcy bezpośrednio przed wszczęciem postępowania miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub4) oboje małżonkowie są obywatelami polskimi.
Mając na uwadze powyższe wskazać należy, że właściwym do rozpoznania sprawy o rozwód w Państwa przypadku będzie sąd w Polsce. W związku z powyższym zwrócić uwagę należy na fakt, iż w myśl art. 41 k.p.c., powództwo ze stosunku małżeństwa wytacza się wyłącznie przed sąd, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jedno z nich w okręgu tym jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. Z braku takiej podstawy wyłącznie właściwy jest sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli i tej podstawy nie ma - sąd miejsca zamieszkania powoda.
Z powyższego wynika, iż pozew o rozwód należy złożyć do tego sądu okręgowego, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, ale tylko wtedy, jeżeli choć jedno z nich tam nadal mieszka. Natomiast w sytuacji, w której obydwoje Państwo opuściliście wspólne miejsce zamieszkania, a do tego Pani mąż mieszka na stałe za granicą, sądem do którego należy złożyć pozew o rozwód jest sąd okręgowy Pani miejsca zamieszkania.
zaktualizowano: październik 2014
Miesiąc temu zmarł mój ojciec. Wprawdzie od dłuższego czasu nie utrzymywałam z nim kontaktu, to jednak dowiedziałam się, iż spadek jest obciążony długami spadkowymi. Dlatego też zamierzam odrzucić spadek. Aktualnie jestem w ósmym miesiącu ciąży i nie wiem, czy moje jeszcze nienarodzone dziecko stanie się spadkobiercą, a w związku z tym, czy już teraz powinnam odrzucić spadek również za dziecko. Proszę o wyjaśnienie tego problemu.Szanowna Pani,Zgodnie z art. 1020 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. z 2014r. poz. 121), dalej: k.c., spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Skoro zatem zamierza Pani złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku, to zostanie Pani wyłączona od dziedziczenia i w Pani miejsce wstąpią dalsi zstępni spadkodawcy (zmarłego ojca). Stosownie do treści art. 927 § 2 k.c., dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe. Otwarcie spadku- zgodnie z art. 924 k.c.- następuje zaś w chwili śmierci spadkodawcy. Uwzględniając przedstawiony przez Panią stan faktyczny stwierdzić należy, iż Pani dziecko zostało poczęte jeszcze przed otwarciem spadku, a zatem- jeżeli urodzi się żywe- stanie się spadkobiercą, a to z uwagi na odrzucenie przez Panią spadku po zmarłym ojcu.Dopiero zatem po spełnieniu warunku określonego w art. 927 § 2 k.c. będzie Pani mogła złożyć- w imieniu dziecka- oświadczenie o odrzuceniu spadku. Należy jednak pamiętać, iż złożenie takiego oświadczenia musi być poprzedzone postępowaniem przed sądem opiekuńczym, w ramach którego to postępowania sąd ten wyrazi zgodę na dokonanie takiej czynności. Odrzucenie spadku za dziecko jest bowiem czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu. Zgodnie zaś z art. 101 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tekst jednolity: Dz. U. z 2012r. poz. 788 ze zm.), rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko. zaktualizowano: październik 2014
Niedawno zawarłam umowę zlecenia na świadczenie usług doradczych. W umowie tej nie uregulowano kwestii wypowiedzenia. Czy w takim przypadku nie mogę jej wypowiedzieć?
Szanowna Pani,W przypadku, gdy umowa cywilnoprawna nie reguluje kwestii wypowiedzenia stosuje się przepisy ustawy z dnia 3 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121). Zgodnie z art. 746 Kodeksu cywilnego, dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia. W razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Natomiast przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę. Przepisy art. 746 Kodeksu cywilnego nie wskazują terminów wypowiedzenia, zatem wypowiedzenie zlecenia następuje ze skutkiem natychmiastowym.
Podsumowując, każda ze stron umowy zlecenia może ją wypowiedzieć w każdym czasie.
Podstawa prawna:Ustawa z dnia 3 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121)
zaktualizowano: wrzesień 2014
Zgubiłam wyrok w sprawie o alimenty zasądzone na rzecz mojego syna. Stało się to podczas przeprowadzki. W jaki sposób mogę uzyskać nowy tytuł wykonawczy?
Szanowna Pani,W przypadku utraty tytułu wykonawczego należy złożyć do sądu, który go wydał, wniosek o ponowne wydanie tytułu wykonawczego zamiast utraconego. We wniosku należy wykazać, że tytuł wykonawczy faktycznie został utracony, należy wskazać w jakich okolicznościach do tego doszło i potwierdzić to dowodami. Wniosek będzie rozpoznawany przez sąd na rozprawie, przy czym sąd bada jedynie fakt utraty tytułu wykonawczego, a nie istnienie obowiązku nim stwierdzonego. Wniosek podlega opłacie w wysokości 40 zł. Sąd rozpozna wniosek wydając postanowienie, a w konsekwencji wyda nowy tytuł wykonawczy, na którym uczyni wzmiankę o wydaniu go zamiast tytułu pierwotnego.
Podstawa prawna:Art. 794 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 101 z późn. zm.)
Niedawno zmarł mój ojciec. Pozostawił testament, w którym cały spadek przekazał swojej małżonce, a mnie i resztę rodzeństwa wydziedziczył. Słyszałem, że moje dzieci a wnuki spadkodawcy mogą pomimo mojego wydziedziczenia żądać zachowku od małżonki ojca, która odziedziczyła cały spadek. Czy to prawda?
Szanowny Panie,Zgodnie z art. 1011 Kodeksu cywilnego, zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę. Oznacza to, że skutki wydziedziczenia obejmują jedynie Pana jako wydziedziczonego, natomiast nie obejmują Pana zstępnych, czyli dzieci. Zwrot „chociażby przeżył on spadkodawcę” oznacza że zstępni wydziedziczonego są uprawnieni do zachowku bez względu na śmierć osoby wydziedziczonej. W związku z powyższym Pana dzieci są uprawnione do żądania zachowku od małżonki ojca.
Podstawa prawna:Ustawa z dnia 3 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121).
zaktualizowano: sierpień 2014
Witam, dwa dni temu brałem udział w kolizji drogowej, której sprawcą była osoba posiadająca ubezpieczenie OC w jednej z firm ubezpieczeniowych. Po kolizji mój samochód został przetransportowany do zakładu mechaniki samochodowej w celu naprawy powstałych szkód. Na czas naprawy dostałem pojazd zastępczy. Chciałbym dowiedzieć się czy za najem auta zastępczego mogę żądać zwrotu pieniędzy od firmy ubezpieczeniowej, w której sprawca kolizji miał ubezpieczenie OC?
Na wstępie należy wskazać, że zgodnie z art. 361 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 121), dalej zwanej „Kodeks cywilny”, zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje, iż poniesienie przez poszkodowanego kosztów najmu samochodu zastępczego, w związku z pozbawieniem poszkodowanego możliwości korzystania z własnego pojazdu, który uległ uszkodzeniu na skutek kolizji bądź wypadku drogowego, którego sprawcą jest inny uczestnik ruchu drogowego, pozostaje w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem i jest szkodą w rozumieniu art. 361 kodeksu cywilnego.
Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 26 listopada 2002r., w sprawie o sygn. akt: V CKN 1397/00 wskazał, że jeżeli samochód uszkodzony w wypadku komunikacyjnym mógł zostać naprawiony, to powód może żądać od zobowiązanego do naprawienia tej szkody zakładu ubezpieczeń zwrotu kosztów wynajmu pojazdu zastępczego poniesionych w okresie naprawy samochodu. Podobne stanowisko zajął w wyroku z dnia 8 września 2004r., w sprawie o sygn. akt: IV CK 672/03. Sąd Najwyższy podkreślił, iż utrata możliwości korzystania z rzeczy wskutek jej zniszczenia stanowi szkodę majątkową. Jeżeli więc poszkodowany poniósł w związku z tym koszty najmu pojazdu zastępczego, to mieszczą się one w granicach skutków szkodowych podlegających wyrównaniu. Ponadto, Sąd Najwyższy podkreślił, iż postulat pełnego odszkodowania przemawia za przyjęciem stanowiska o potrzebie zwrotu przez ubezpieczyciela tzw. wydatków koniecznych, potrzebnych na czasowe używanie zastępczego środka transportu w związku z niemożliwością korzystania z niego wskutek zniszczenia. Termin „wydatków koniecznych” oznacza przy tym wydatek niezbędny dla korzystania z innego pojazdu w takim samym zakresie, w jakim poszkodowany korzystałby ze swojego środka lokomocji, gdyby szkody mu nie wyrządzono. Również w wyroku z dnia 2 lipca 2004 r., Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt: II KC 412/03 wskazał, że zakład ubezpieczeń jest odpowiedzialny za szkodę w postaci kosztów najmu pojazdu zastępczego.
Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 17 listopada 2011r., wydaną w sprawie o sygn. akt: III CZP 5/11, utwierdził w powyższych przekonaniach i wskazał że odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego i nie jest ona uzależniona od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej.
Mając na uwadze powyższe należy wskazać, że pojazd zastępczy należał się Panu na czas naprawy, czyli od dnia powstania szkody lub od chwili wstawienia auta do warsztatu naprawczego, aż do dnia odbioru zreperowanego auta, w związku z czym ma Pan prawo żądania od firmy ubezpieczeniowej, w której sprawca kolizji drogowej posiadał polisę OC zwrotu koniecznych wydatków związanych z najmem pojazdu zastępczego za czas oczekiwania na naprawę Pańskiego auta.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 121).
Ponad 4 lata temu kupiłem samochód. W maju tego roku dowiedziałem się od funkcjonariuszy Policji, że auto zostało skradzione na terenie Polski ok. pół roku przed kupnem auta. Policjanci poinformowali mnie, że muszą ustalić kto jest obecnie właścicielem auta. Słyszałem jednak, że po 3 latach nabywca staje się właścicielem rzeczy. Proszę o informację czy dotyczy to mojej sytuacji tzn. nabycia kradzionego auta? Dodam, że samochód kupiłem w komisie samochodowym, który działa od kilku lat. Sprzedawca pokazał mi umowę z poprzednim właścicielem, przy zakupie otrzymałem dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu, samochód przed podpisaniem umowy został sprawdzony na stacji diagnostycznej, nie miałem żadnego problemu z zarejestrowaniem auta. Szanowny Panie,
Przepisy przewidują możliwość nabycia rzeczy ruchomej od osoby nieuprawnionej (czyli takiej, która nie jest uprawniona do jej zbycia) nawet w sytuacji, gdy jest to rzecz skradziona (art. 169 §2 k.c.). Do nabycia dochodzi jednak dopiero z upływem 3 lat licząc od dnia kradzieży pod warunkiem, że w chwili upływu tego terminu nabywca jest w dobrej wierze (czyli nie ma świadomości, że posiadana przez niego rzecz została skradziona). Przy czym wskazuje się, że dobra wiara musi istnieć przez cały ten okres.
O dobrej wierze mówimy, gdy nabywca podjął wszelkie środki mające na celu ustalenie, że nabywany pojazd nie pochodzi z kradzieży, przy czym surowsze wymogi stosuje się do osób nabywających pojazd od osoby, która nie trudni się zawodowo sprzedażą samochodów (tak np. Sąd Najwyższy w uchwale w składzie 7 sędziów z dnia 30 marca 1992 r., sygn. akt III CZP 18/92, LexPolonica nr 296411). Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej uchwały wyjaśnił szczegółowo, na czym powinna polegać staranność nabywcy i jakie kroki powinien podjąć, aby nie narazić się na zarzut złej wiary „Potencjalny nabywca używanego samochodu, zwłaszcza produkcji zagranicznej, powinien liczyć się z możliwością zbycia mu pojazdu skradzionego, dlatego też oczekiwać należy odeń przedsięwzięcia szeregu czynności celem upewnienia się (rozeznania) w ramach ogólnego doświadczenia życiowego oraz przeciętnego doświadczenia kierowcy-amatora co do stanu prawnego nabywanego samochodu. W praktyce oznacza to przykładowo konieczność sprawdzenia przez niego tożsamości zbywcy i jego uprawnienia do rozporządzania danym pojazdem, skontrolowania dowodu rejestracyjnego pojazdu, dokonania oględzin samochodu, w szczególności sprawdzenia numeru silnika i tabliczki znamionowej. Niekiedy konkretne okoliczności, np. zbyt niska cena oferowanego do sprzedaży samochodu, mogą nakazywać wzmożoną ostrożność nabywcy. Może przeto pojawić się potrzeba zażądania od zbywcy książeczki gwarancyjnej (chociażby celem odszukania informacji o ewentualnych zmianach właściciela), dowodu przejścia własności samochodu na zbywcę czy wreszcie dokumentacji dotyczącej sprowadzenia samochodu z zagranicy [...]. Jeżeli natomiast oględziny samochodu, i to dokonane przez laika, wskazywałyby na ślady kradzieży [...], wymagać należałoby od nabywcy ponadto sprawdzenia pojazdu w autoryzowanej stacji samochodowej, wyjaśnienia kwestii autentyczności dowodu rejestracyjnego pojazdu mechanicznego lub sprawdzenia policyjnej listy skradzionych samochodów”. W sytuacji gdy nieuprawnionym zbywcą była osoba zawodowo zajmująca się obrotem samochodami, „profesjonalizm kontrahenta jest jedynie okolicznością faktyczną, która sama przez się nie przesądza kwestii dobrej czy złej wiary nabywcy”. Mając zatem powyższe na uwadze można uznać, że skoro nabył Pan samochód od osoby trudniącej się zawodowo sprzedażą samochodów od kilku lat, sprawdził Pan zarówno umowę z poprzednim posiadaczem jak i stan techniczny samochodu w stacji diagnostycznej, a także otrzymał Pan wszelkie dokumenty samochodu i nie miał Pan żadnej wątpliwości odnośnie pochodzenia auta to z upływem 3 lat od dnia kradzieży stał się Pan właścicielem samochodu. zaktualizowano: sierpień 2014
Witam, wraz z mamą oraz bratem jestem współwłaścicielem nieruchomości. Każdy z nas ma udział wynoszący 1/3 całości. Od pewnego czasu dochodzi między nami do nieporozumień, które są powodowane rozporządzaniem nieruchomością wspólną. Chciałabym się dowiedzieć jakie są zgodnie z obowiązującym prawem zasady rozporządzania rzeczą wspólną. Szanowna Pani!
Zgodnie z art. 199 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 121), dalej zwanej „Kodeks cywilny”, do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interes wszystkich współwłaścicieli. Natomiast zgodnie z art. 201 Kodeksu cywilnego do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. W braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności.
U podstaw uregulowania sposobu zarządu ustawowego leży podział czynności na czynności zwykłego zarządu i czynności przekraczające zwykły zarząd. Kodeks cywilny nie definiuje tych pojęć, pozostawiając to doktrynie i orzecznictwu. Według utrwalonego poglądu przez czynności zwykłego zarządu rozumie się załatwianie bieżących spraw związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i zachowaniem jej w stanie niepogorszonym. Pozostałe czynności, które się w tych granicach nie mieszczą, należą do czynności przekraczających zwykły zarząd. Ocena, czy czynność należy do czynności zwykłego zarządu, czy też przekracza te granice, powinna być dokonywana w konkretnych okolicznościach faktycznych, nie jest bowiem możliwe przyjęcie jednolitego kryterium ich rozgraniczenia. Z literatury i licznego orzecznictwa Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że do czynności zwykłego zarządu należą między innymi: bieżące administrowanie gospodarstwem rolnym, a gdy chodzi o nieruchomości miejskie - zawieranie umów najmu lokali, pobieranie czynszu, instalowanie kanalizacji sanitarnej, opadowej i przewodów wodociągowych na gruncie stanowiącym współwłasność (uchwała SN z dnia 19 kwietnia 2002 r., III CZP 18/02, Wokanda 2002, nr 11, poz. 6). Natomiast czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu jest: zbycie rzeczy wspólnej; obciążenie jej ograniczonym prawem rzeczowym, na przykład umowa ustanowienia służebności przesyłu (por. postanowienie SN z dnia 6 lipca 2011 r., I CSK 714/10, Lex nr 897954).
zaktualizowano: czerwiec 2014
Komornik sądowy prowadzi postępowanie egzekucyjne z nieruchomości dłużnika i wyznaczył drugi termin licytacji. Jeśli okaże się, że nikt nie przystąpi do licytacji, to wówczas po upływie jakiego terminu będzie można ponownie wszcząć postępowanie egzekucyjne z tej nieruchomości?
Szanowna Pani,Zgodnie z art. 985 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tj. Dz. U. z 2014 r. poz. 101 z późn. zm.) jeżeli po drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejął nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne umarza się i nowa egzekucja z tej nieruchomości może być wszczęta dopiero po upływie 6 miesięcy od daty drugiej licytacji. Przepis ten przewiduje obligatoryjne umorzenie egzekucji z urzędu przez komornika. W takiej sytuacji w ramach nowej egzekucji wszystkie czynności komornik podejmuje na nowo. Od tej zasady istnieje jednak jeden wyjątek, który dotyczy opisu i oszacowania nieruchomości. Zgodnie bowiem z art. 985 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli wniosek o wszczęcie nowej egzekucji złożono przed upływem trzech lat od daty drugiej licytacji, komornik dokona nowego opisu i oszacowania tylko na wniosek wierzyciela lub dłużnika. Dłużnik może złożyć taki wniosek przed upływem dwóch tygodni od daty ponownego doręczenia mu wezwania do zapłaty, o czym należy go uprzedzić przy doręczeniu wezwania. Podstawa prawna: art. 985 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego cywilny (tj. Dz. U. z 2014 r. poz. 101 z późn. zm.)zaktualizowano: czerwiec 2014
Ponad 4 lata temu kupiłem samochód. W maju tego roku dowiedziałem się od funkcjonariuszy Policji, że auto zostało skradzione na terenie Polski ok. pół roku przed kupnem auta. Policjanci poinformowali mnie, że muszą ustalić kto jest obecnie właścicielem auta. Słyszałem jednak, że po 3 latach nabywca staje się właścicielem rzeczy. Proszę o informację czy dotyczy to mojej sytuacji tzn. nabycia kradzionego auta? Dodam, że samochód kupiłem w komisie samochodowym, który działa od kilku lat. Sprzedawca pokazał mi umowę z poprzednim właścicielem, przy zakupie otrzymałem dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu, samochód przed podpisaniem umowy został sprawdzony na stacji diagnostycznej, nie miałem żadnego problemu z zarejestrowaniem auta.
Szanowny Panie,Przepisy przewidują możliwość nabycia rzeczy ruchomej od osoby nieuprawnionej (czyli takiej, która nie jest jej właścicielem albo nie posiada zezwolenia właściciela na sprzedaż) nawet w sytuacji, gdy jest to rzecz skradziona (art. 169 §2 k.c.). Do nabycia dochodzi jednak dopiero z upływem 3 lat licząc od dnia kradzieży pod warunkiem, że w chwili upływu tego terminu nabywca jest w dobrej wierze (czyli nie ma świadomości, że posiadana przez niego rzecz została skradziona). Przy czym wskazuje się, że dobra wiara musi istnieć przez cały ten okres.
O dobrej wierze mówimy, gdy nabywca podjął wszelkie środki mające na celu ustalenie, że nabywany pojazd nie pochodzi z kradzieży, przy czym surowsze wymogi stosuje się do osób nabywających pojazd od osoby, która nie trudni się zawodowo sprzedażą samochodów (tak np. Sąd Najwyższy w uchwale w składzie 7 sędziów z dnia 30 marca 1992 r., sygn. akt III CZP 18/92, LexPolonica nr 296411). Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej uchwały wyjaśnił szczegółowo, na czym powinna polegać staranność nabywcy i jakie kroki powinien podjąć, aby nie narazić się na zarzut złej wiary „Potencjalny nabywca używanego samochodu, zwłaszcza produkcji zagranicznej, powinien liczyć się z możliwością zbycia mu pojazdu skradzionego, dlatego też oczekiwać należy odeń przedsięwzięcia szeregu czynności celem upewnienia się (rozeznania) w ramach ogólnego doświadczenia życiowego oraz przeciętnego doświadczenia kierowcy-amatora co do stanu prawnego nabywanego samochodu. W praktyce oznacza to przykładowo konieczność sprawdzenia przez niego tożsamości zbywcy i jego uprawnienia do rozporządzania danym pojazdem, skontrolowania dowodu rejestracyjnego pojazdu, dokonania oględzin samochodu, w szczególności sprawdzenia numeru silnika i tabliczki znamionowej. Niekiedy konkretne okoliczności, np. zbyt niska cena oferowanego do sprzedaży samochodu, mogą nakazywać wzmożoną ostrożność nabywcy. Może przeto pojawić się potrzeba zażądania od zbywcy książeczki gwarancyjnej (chociażby celem odszukania informacji o ewentualnych zmianach właściciela), dowodu przejścia własności samochodu na zbywcę czy wreszcie dokumentacji dotyczącej sprowadzenia samochodu z zagranicy (...). Jeżeli natomiast oględziny samochodu, i to dokonane przez laika, wskazywałyby na ślady kradzieży (przerobiony numer silnika, zmiana zapisów na tabliczce znamionowej, odkształcenia zamków drzwiowych, dorabiane klucze do drzwi, różne zamki w drzwiach, bagażniku i pokrywce wlewu paliwa), wymagać należałoby od nabywcy ponadto sprawdzenia pojazdu w autoryzowanej stacji samochodowej, wyjaśnienia kwestii autentyczności dowodu rejestracyjnego pojazdu mechanicznego lub sprawdzenia policyjnej listy skradzionych samochodów”. Mając zatem powyższe na uwadze można uznać, że skoro nabył Pan samochód od osoby trudniącej się zawodowo sprzedażą samochodów od kilku lat, sprawdził Pan zarówno umowę z poprzednim posiadaczem jak i stan techniczny samochodu w stacji diagnostycznej, a także otrzymał Pan wszelkie dokumenty samochodu i nie miał Pan żadnej wątpliwości odnośnie pochodzenia auta to z upływem 3 lat od dnia kradzieży stał się Pan właścicielem samochodu. Własność samochodu może potwierdzić Sąd w toku postępowania o ustalenie prawa własności (art. 189 k.p.c. w zw. z art. 169 § 2 k.c.). zaktualizowano: czerwiec 2014
Na moim polu znajduje się kilka słupów wysokiego napięcia. Słyszałem, że można ustanowić odpłatnie służebność przesyłu. Jak to się odbywa?
Szanowny Panie,Istnieją dwa sposoby ustanowienia służebności przesyłu. Po pierwsze, można ustanowić służebność przesyłu w drodze umowy podpisanej między właścicielem nieruchomości (użytkownikiem wieczystym) a przedsiębiorcą będącym właścicielem urządzeń przesyłowych. Jak wynika z art. 245 § 2 Kodeksu cywilnego (dalej: KC) oświadczenie woli właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości musi być sporządzone w formie aktu notarialnego. Przy składaniu oświadczenia przez przedsiębiorcę nie jest jednak wymagana ta szczególna forma. W celu zawiązania umowy o ustanowienie służebności przesyłu, potrzebne są zatem dwa zgodne oświadczenia woli: właściciela nieruchomości (użytkownika wieczystego) i przedsiębiorcy przesyłowego. Po ustanowieniu służebności przesyłu należy dokonać jego wpisu do księgi wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, którą prawo to obciąża.
W przypadku, gdy przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, albo sam spotkał się z odmową podpisania takiej umowy po stronie właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości, zarówno przedsiębiorca jak i właściciel mogą żądać ustanowienia służebności przesyłu przez sąd. Jest to kolejny sposób ustanowienia służebności przesyłu. W myśl bowiem art. 3052 § 1 KC, jeżeli właściciel nieruchomości odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna do właściwego korzystania z urządzeń przesyłowych, przedsiębiorca może żądać jej ustanowienia za odpowiednim wynagrodzeniem. Podobnie sprawa wygląda, gdy właściciel spotkał się z odmową zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu. W takiej sytuacji właściciel nieruchomości może zgodnie z art. 3052 § 2 KC żądać odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności. W tym miejscu należy wskazać, iż roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu nie ulega przedawnieniu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2013 r., III CZP 101/12, OSNC 2013/7-8/88). Zgodnie z art. 626 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: KPC) do ustanowienia służebności przesyłu na mocy orzeczenia sądu stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące ustanowienia drogi koniecznej. Wniosek o ustanowienie służebności przesyłu składa się do sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości, która ma być obciążona służebnością (art. 38 § 1 KPC). W myśl art. 626 § 2 w związku z art. 626 § 3 KPC, przed wydaniem postanowienia o ustanowieniu służebności przesyłu, sąd powinien przeprowadzić dowód z oględzin nieruchomości chyba, że okoliczności istotne dla wytyczenia służebności przesyłu są niesporne i niewątpliwe, albo że przeprowadzenie dowodu z innych przyczyn nie jest potrzebne. Przesłanką uwzględnienia wniosku przez sąd jest wykazanie, że ustanowienie służebności przesyłu jest niezbędne dla prawidłowego korzystania z urządzenia przesyłowego, a ustanowienie tej służebności w drodze umowy jest niemożliwe. W celu udowodnienia tych okoliczności należy m.in. załączyć do wniosku o ustanowienie służebności przesyłu takie dokumenty jak:- aktualny odpis z księgi wieczystej nieruchomości, na okoliczność potwierdzenia przysługującego właścicielowi prawa własności nieruchomości, - pismo skierowane do właściciela nieruchomości/przedsiębiorcy przesyłowego, na okoliczność stwierdzenia, że przedsiębiorca przesyłowy/właściciel nieruchomości dążył do zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu bez konieczności przeprowadzania postępowania sądowego, - pismo, w którym właściciel/przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienia służebności przesyłu, na okoliczność spełnienia przesłanki niemożliwości ustanowienia służebności w drodze umowy, - jak również inne dokumenty, na okoliczność ulokowania na nieruchomości urządzeń przesyłowych lub zamiaru ich umieszczenia. W sprawie o ustanowienie służebności przesyłu pobiera się opłatę sądową stałą od wniosku określoną w art. 23 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CZ 38/10, Palestra 2010/7-8/265). Opłata ta wynosi 40 zł.
Podstawa prawna:1. Ustawa z dnia 3 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121)2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity: Dz. U. 2014r., poz. 101 ze zm.)
Literatura:1. Dadańska Katarzyna A., Komentarz do art. 3051, 3052 Kodeksu cywilnego [w:] Kidyba Andrzej (red.), Dadańska Katarzyna A., Filipiak Teresa A., Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe, LEX nr 134938.
Witam. Przyjęłam spadek z dobrodziejstwem inwentarza i chciałbym uzyskać informacje dotyczące kosztów sporządzenia spisu inwentarza przez komornika.
Szanowna Pani,Zgodnie z art. 53 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (tj. Dz. U. z 2011 Nr 231 poz. 1376 z późn. zm.) za dokonanie spisu inwentarza albo innego spisu majątku komornik pobiera stałą opłatę w wysokości 10% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego za każdą rozpoczętą godzinę. Pod pojęciem przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego należy rozumieć zgodnie z art. 33 ust. 1 ww. ustawy przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszane przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", zgodnie z art. 5 ust. 7 ustawy z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (tj. Dz. U. z 2012 r. Nr 592 z późn. zm.), stosowanego poczynając od drugiego kwartału roku przez okres pełnego roku. . Zgodnie z wyżej wskazanym przepisem ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych przeciętne wynagrodzenie miesięczne powinno być ogłaszane nie później niż do dnia 20 lutego każdego roku. Obecnie zgodnie z obwieszczeniem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 18 lutego 2014 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w 2013 r. i w drugim półroczu 2013 r. (Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” z 2014 r. poz. 158) w 2013 r. wyniosło ono 3191,93 zł. Reasumując, opłata komornika za dokonany spis inwentarza będzie uzależniona od ilości niezbędnego czasu do jego sporządzenia. Przy czym za każdą rozpoczętą godzinę pracy komornika w 2014 r wyniesie ona 10 % z kwoty 3191,93 zł.
Podstawa prawna: - art. 53 i 33 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (tj. Dz. U. z 2011 Nr 231 poz. 1376 z późn. zm.), - art. 5 ust. 7 ustawy z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (Dz. U. z 2012 r. poz. 592, z późn. zm.)- Dziennik Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” z 2014 r. poz. 158
Witam, wraz z mamą wspólnie stale zamieszkiwałam w lokalu należącym do zasobu lokali komunalnych naszego miasta. Mama była głównym najemcą mieszkania składającego się z 2 pokoi. Trzy tygodnie temu moja mama zmarła. Jestem jej jedyną spadkobierczynią. Czy mając na uwadze fakt, że to moja zmarła mama była głównym najemcą lokalu komunalnego mogę wystąpić z podaniem o wstąpienie w stosunek najmu lokalu, w którym zamieszkiwałam wspólnie z mamą przez ostatnie 20 lat?
Zgodnie z art. 691 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121) w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą.
Zgodnie z § 2 przytoczonego powyżej artykułu wymienione w nim osoby mają prawo wstąpić w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci.
Mając na uwadze to, że była Pani jedyną osobą która zamieszkiwała wspólnie z Pani mamą aż do dnia jej śmierci w lokalu komunalnym, którego była ona głównym najemcą, ma Pani prawo wstąpić w stosunek najmu tego lokalu mieszkalnego. Podstawa prawna: ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121).
zaktualizowano: kwiecień 2014
Niedawno zmarł ojciec mojego syna (mój były partner). Mój syn był jedynym dzieckiem zmarłego. Zmarły nie był również żonaty. Syn przyjął spadek. Czy rodzicom zmarłego należy się zachowek?
Szanowna Pani,Zgodnie z art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego (dalej: KC) zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo, jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek). W przedstawionej przez Panią sytuacji rodzice zmarłego byliby powołani do spadku z ustawy, gdyby zmarły nie pozostawił syna. W myśl bowiem art. 932 § 3 KC w przypadku braku zstępnych i małżonka spadkodawcy, cały spadek przypada jego rodzicom w częściach równych. Tutaj taka sytuacja nie zachodzi. Zmarły pozostawił dziecko, które po nim dziedziczy, zatem rodzice nie są powołani do spadku z mocy ustawy, a tym samym nie należy im się zachowek.
Podstawa prawna:Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. 2014 r., poz. 121). zaktualizowano: kwiecień 2014
Witam, zaproponowano mi podpisanie umowy zlecenia w firmie telekomunikacyjnej. W umowie tej widnieje zapis, że jako zleceniobiorca zobowiązuję się do nie prowadzenia działalności konkurencyjnej w trakcie trwania umowy, jak również w okresie roku po rozwiązaniu umowy. Czy taki zapis jest zgodny z prawem?
Szanowna Pani,W odróżnieniu od ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tj. Dz.U. z 1998 r., nr 21, poz. 94 z późn. zm.), ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz. U. z 2014r. poz. 121), dalej „k.c.” nie zawiera regulacji dotyczącej zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych. Należy jednak uznać, że zastosowanie w umowie zlecenia klauzuli o zakazie konkurencji w trakcie trwania i po rozwiązaniu umowy jest możliwe na podstawie zasady swobody umów, która to jest przewidziana w przepisach Kodeksu cywilnego. Zgodnie bowiem z art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Zaznaczyć jednak należy, że niedopuszczalnym jest zastrzeżenie w umowie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku zlecenia, który nie przewiduje wypłaty stosownego odszkodowania za okres powstrzymywania się od wykonywania określonych czynności. Zgodnie bowiem z uzasadnieniem do wyroku Sądu Najwyższego z 11 września 2003 r. (III CKN 579/01, OSNC 2004/10/167) sprzeciwia się to zasadom współżycia społecznego przez co narusza granice swobody zwierania umów, która jest wskazana w art. 3531 k.c. zaktualizowano: kwiecień 2014
Od 31 lat, tj. od urodzenia, mieszkam wraz z rodzicami w ich domu. Rodzice zdecydowali się przekazać dom w drodze darowizny starszemu bratu, który również mieszka u rodziców wraz ze swoją żoną i dzieckiem. Moje stosunki z bratem od kilku lat nie są najlepsze. Twierdzi, że po podpisaniu aktu notarialnego będę musiał wyprowadzić się z domu. Słyszałem, że jest możliwość zasiedzenia nieruchomości, jeśli mieszka się w niej 30 lat. Czy to prawda? Czy brat ma prawo żądać ode mnie bym się wyprowadził?Szanowny Panie,Instytucję zasiedzenia regulują art. 172-176 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny.
Przesłankami zasiedzenia są:a) samoistne nieprzerwane posiadanie ib) upływ czasu potrzebnego do zasiedzenia, który wynosi:- 30 lat, w przypadku złej wiary posiadacza;- 20 lat, w przypadku dobrej wiary.
Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego. Oznacza to, że posiadacz musi władać rzeczą jak właściciel, o czym świadczą okoliczności dostrzegalne dla innych osób (m.in. zarządzanie nieruchomością, płacenie podatków). Oddanie rzeczy we władanie innej osobie - posiadaczowi zależnemu – nie wyłącza posiadania samoistnego, gdyż może być ono wykonywane bezpośrednio przez posiadacza samoistnego lub za pośrednictwem innych osób. Z przedstawionego przez Pana stanu faktycznego wynika, że mieszka Pan u rodziców na podstawie ustnej umowy użyczenia (posiadanie zależne). Rodzice są właścicielami i władają przedmiotową nieruchomością, w związku z czym nie możemy mówić w Pana przypadku o posiadaniu samoistnym, a tym samym o zasiedzeniu. Na marginesie dodać należy, że analiza istnienia przesłanki dobrej lub złej wiary jest w tym przypadku bezprzedmiotowa, gdyż nawet w razie stwierdzenia złej wiary, wymagany okres posiadania byłby spełniony.
Mając na uwadze powyższe, jeśli Pana brat stanie się właścicielem domu, będzie mógł po wypowiedzeniu domagać się, aby opuścił Pan nieruchomość. zaktualizowano: kwiecień 2014
Ponad 8 lat temu podpisałam umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych z jedną z firm sieci komórkowych. Nie opłaciłam jednak kilku rachunków. Ostatni rachunek zapłaciłam 7 lat temu. Niedawno otrzymałam pismo z firmy windykacyjnej, która wzywa mnie do zapłaty zaległości wraz z odsetkami. Czy sprawa nie przedawniła się już, skoro jest to wierzytelność związana z działalnością gospodarczą firmy telekomunikacyjnej?
Szanowna Pani,Zgodnie z art. 118 Kodeksu cywilnego, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jak Pani słusznie zauważyła to ten ostatni termin ma zastosowanie w Pani sytuacji. Jeżeli ostatnia zapłata miała miejsce 7 lat temu, to wierzytelność jest przedawniona.
Podstawa prawna:Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16 poz. 93 z późn. zm.)
zaktualizowano: luty 2014
Kilka miesięcy temu zmarł mój ojciec. Dowiedziałem się, że sporządził testament, w którym cały spadek przekazał swojej siostrze, a mnie wydziedziczył. W testamencie nie została wskazana przyczyna wydziedziczenia. Z ojcem miałem dobre relacje, kompletnie tego nie rozumiem. Czy zamyka mi to drogę do uzyskania zachowku? Ciocia uważa, że tak. Szanowny Panie,Spadkodawca może pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku, wydziedziczając ich. Artykuł 1008 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. nr 16 poz. 93 z późn. zm.) określa jednak zamknięty katalog przyczyn wydziedziczenia. Są to:- uporczywe postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wbrew woli spadkodawcy- dopuszczenie się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci- uporczywe niedopełniane obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy.
Zgodnie z orzecznictwem sądowym do skutecznego wydziedziczenia dochodzi tylko w sytuacji wskazania jego przyczyny w testamencie. Co prawda nie jest wymagane posługiwanie się terminologią ustawową, ale opisane przez spadkodawcę zachowania muszą wypełniać przesłanki wskazane w powyższym przepisie. Co więcej przesłanki te muszą rzeczywiście istnieć, w przeciwnym razie wydziedziczenie będzie bezskuteczne. Testament ma bowiem charakter dokumentu prywatnego i stanowi jedynie dowód tego, że osoba która go podpisała złożyła zawarte w nim oświadczenie, a nie że przyczyna wydziedziczenia istnieje.
Na uwagę zasługuje fakt, że w przypadku, gdy skorzysta Pan z drogi sądowej, to na cioci będzie spoczywał ciężar udowodnienia okoliczności uzasadniających wydziedziczenie, gdyż to ona będzie wywodzić skutki prawne z faktu złożenia przez ojca oświadczenia o wydziedziczeniu.
Podstawa prawna: art. 1008 Kodeksu cywilnego.Orzecznictwo: - wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 maja 2013 r. I ACa 412/13,- wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 kwietnia 2013 r. I ACa 517/12,- wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 marca 2013 r. I ACa 4/13.
Sąd Rejonowy Wydział Cywilny wydał niekorzystny dla mnie wyrok, od którego chciałem się odwołać. Dzień po otrzymaniu uzasadnienia wyroku uległem wypadkowi i przez okres 3 tygodni przebywałem w szpitalu. Z uwagi na te wydarzenia nie wniosłem apelacji w terminie. Czy mogę złożyć apelację już po terminie wyjaśniając Sądowi przyczynę?
Szanowny Panie,W przypadku uchybienia terminowi bez swojej winy może Pan złożyć w sądzie wniosek o przywrócenie terminu do złożenia apelacji. Aby złożyć skuteczni