Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/i-osk-2726-17-pojecie-informacja-o-zatrzymaniu-prawa-522816784
Timestamp: 2020-05-26 08:16:32
Legal References Found: art. 151
 art. 10
 art. 135
 art. 102
 art. 183
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 135
 art. 102
 art. 102
 art. 135
 art. 135
 art. 135
 art. 102
 art. 7
 art. 102
 art. 103
 art. 5
 art. 135
 art. 4
 art. 7
 art. 135
 art. 135
 art. 38
 art. 38
 art. 135
 art. 102
 art. 135
 art. 102
 art. 135
 art. 102
 art. 135
 art. 102
 art. 184

Document Content:
I OSK 2726/17, Pojęcie „informacja o zatrzymaniu prawa jazdy”. - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego
I OSK 2726/17, Pojęcie „informacja o...
Opublikowano: LEX nr 2723088
I OSK 2726/17
Pojęcie „informacja o zatrzymaniu prawa jazdy”.
Sędziowie: NSA Rafał Stasikowski, del. WSA Jolanta Górska.
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 23 sierpnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej ze skargi kasacyjnej K. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 21 kwietnia 2017 r. sygn. akt II SA/Gl 1178/16 w sprawie ze skargi K.G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w C. z dnia (...) października 2016 r. nr (...) w przedmiocie uprawnień do kierowania pojazdami oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, wyrokiem z dnia 21 kwietnia 2017 r. (sygn. akt II SA/Gl 1178/16), orzekając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - oddalił skargę K. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w (...) z dnia (...) października 2016 r. nr (...) utrzymującą w mocy decyzję Starosty (...) z dnia (...) września 2016 r., nr (...) orzekającą o zatrzymaniu skarżącemu prawa jazdy kat. (...) na okres 3 miesięcy od dnia zwrotu dokumentu potwierdzającego uprawnienia.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, K.G. zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach naruszenie przepisów, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) rażące naruszenie przepisów proceduralnych - art. 10 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez brak zapewnienia stronie skarżącej możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i zgłoszenia żądań,
2) art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, poprzez jego błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie,
3) art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, poprzez jego błędne zastosowanie.
Mając na uwadze wskazane wyżej uchybienia, skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie został wniesiona.
Postępowanie kasacyjne oparte jest na zasadzie związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej i podstawami zaskarżenia wskazanymi w tej skardze (art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm., dalej jako: p.p.s.a.). Zakres sądowej kontroli instancyjnej jest zatem określony i ograniczony wskazanymi w skardze kasacyjnej przyczynami wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega więc na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może zatem we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich, ani w inny sposób korygować.
Jedynie w przypadku, gdyby zachodziły przesłanki, powodujące nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny mógłby podjąć działania z urzędu, niezależnie od zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. W niniejszej sprawie nie stwierdzono jednak takich przesłanek a zatem, rozpoznając skargę kasacyjną w tak określonych granicach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty w niej podniesione były nieuzasadnione.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu o charakterze procesowym, tj. zarzutu naruszeniu art. 10 k.p.a., trzeba zauważyć, że nie został on poprawnie sformułowany, gdyż sąd administracyjny nie stosuje przepisów kodeksu postępowania administracyjnego a więc tym samym nie mógł ww. przepisu procedury administracyjnej naruszyć. Ponadto, nawet rozpoznając ten zarzut - rozumiany w kontekście uchwały pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010/1/1), czyli jako niedostrzeżenie przez Sąd Wojewódzki faktu, że zaskarżona decyzja uchybiała ww. przepisowi procedury administracyjnej - należało uznać, iż nie mógł on wywrzeć zamierzonego skutku. Twierdzenia autora skargi kasacyjnej, iż skarżący nie miał realnej możliwości wypowiedzenia się co do zebranych w sprawie dowodów i zgłoszonych żądań nie znajdują bowiem potwierdzenia w aktach administracyjnych.
W sprawie bezsporne jest (wynika z materiału dowodowego), że K.G. został w dniu 4 sierpnia 2016 r. zatrzymany do kontroli drogowej, w trakcie której stwierdzono, iż kierował on samochodem osobowym marki (...) nr rej. (...) na obszarze zabudowanym w miejscowości (...), przekraczając dopuszczalną prędkość o 54 km/h (prędkość zarejestrowana: 104 km/h, dozwolona 50 km/h), za co został ukarany mandatem. Funkcjonariusze Policji nie zatrzymali mu jednak prawa jazdy, gdyż skarżący oświadczył, że nie ma przy sobie tego dokumentu (za brak prawa jazdy skarżący został dodatkowo ukarany mandatem).
Następnie o fakcie przekroczenia przez skarżącego dopuszczalnej prędkości na obszarze zabudowanym Komendant Powiatowy Policji w (...) zawiadomił Starostę Powiatowego w (...) powiadomieniem z dnia 4 sierpnia 2016 r. Skarżący otrzymał kopię tego pisma, o czym świadczy umieszczony na nim własnoręczny zapisek skarżącego.
Z kolei, pismem z dnia 26 sierpnia 2016 r., K. G. został zawiadomiony o wszczęciu postępowania w niniejszej sprawie (zawiadomienie zostało mu doręczone w dniu 30 sierpnia 2016 r.), zaś w dniu 31 sierpnia 2016 r. K.G. zapoznał się ze sprawą, umieszczając na zawiadomieniu stosowną adnotację.
Decyzja organu I instancji o zatrzymaniu skarżącemu prawa jazdy została wydana w dniu (...) września 2016 r., a zatem - wbrew twierdzeniom skarżącego - już po upływie 7-dniowego terminu wyznaczonego stronie w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania na skorzystanie z prawa wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Odwołanie od powyższej decyzji skarżący złożył zaś osobiście w dniu 14 września 2016 r. i zostało ono rozpoznane przez organ II instancji w dniu
(...) października 2016 r. Co prawda, z akt sprawy nie wynika, aby Kolegium przed wydaniem decyzji powiadomiło skarżącego o treści art. 10 k.p.a., jednak biorąc pod uwagę odstęp czasowy między wniesieniem odwołania a jego rozpatrzeniem, nie sposób zgodzić się z autorem skargi kasacyjnej, iż skarżący nie miał możliwości skorzystania w postępowaniu odwoławczym z uprawnień przewidzianych w tym przepisie. Z tych też przyczyn zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. nie był trafny.
Pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami zmierzały do zakwestionowania, przyjętego w sprawie zarówno przez organy, jak i Sąd I instancji, stanowiska, iż w stanie prawnym, obowiązującym w czasie orzekania przez organy administracji obu instancji, dopuszczalne było wydanie decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami bez uprzedniego "fizycznego" zatrzymania tego dokumentu na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a lit.a ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zdaniem skarżącego, prawidłowa wykładania powyższych przepisów prowadzić powinna do wniosku, że tylko w sytuacji faktycznego zatrzymania dokumentu prawa jazdy przez funkcjonariusza policji w sytuacji, o której mowa w art. 135 ust. 1 pkt 1a lit.a ustawy - Prawo o ruchu drogowym, możliwe było wydanie przez starostę decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy.
Z poglądem tym nie można się jednak zgodzić.
Zgodnie z art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.- Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 128 z późn. zm.; dalej u.p.r.d.) policjant zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczaną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.
Stosownie zaś do treści art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 627 z późn. zm.; dalej u.k.p.), starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, w przypadku gdy (...) kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. W przepisie tym, stanowiącym materialnoprawną podstawę decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, ustawodawca wskazał zatem na przesłanki jej wydania, którymi są łącznie: kierowanie pojazdem na obszarze zabudowanym oraz przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h.
W świetle natomiast art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 541 z późn. zm.),
w brzmieniu obowiązującym w okresie od 31 grudnia 2015 r. do dnia 31 grudnia 2016 r., podstawą wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz art. 103 ust. 1 pkt 5 ustawy wymienionej w art. 5 (tj.u.k.p.), była informacja o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy wymienionej w art. 4 (tj.u.p.r.d.).
W orzecznictwie wskazuje się przy tym, że przepis art. 7 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy ma charakter proceduralny i nie podlega tak rygorystycznej (ścisłej) wykładni, jak przepisy prawa materialnego, normujące przesłanki odpowiedzialności administracyjnej lub karnej. Wynika z niego zatem, że wskazana w nim "informacja" pełni w istocie rolę sformalizowanego źródła wiedzy o popełnionym wykroczeniu, a przekazanie tej informacji jest zdarzeniem mającym doprowadzić do wszczęcia postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy. W rezultacie przyjąć więc należy, że wzmiankowana w tym przepisie "informacja o zatrzymaniu prawa jazdy" to w rzeczywistości "informacja w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy", czyli informacja o ujawnieniu czynu uzasadniającego zatrzymanie prawa jazdy na podstawie art. 135 § 1 pkt 1a lit. a u.p.r.d., nawet jeśli do tego zatrzymania fizycznie nie doszło (bo np. kierujący pojazdem nie miał lub nie okazał tego dokumentu w trakcie kontroli) (zob. wyroki NSA: z dnia 19 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1607/17, z dnia 4 czerwca 2019 r., dostępne na https://cbois.nsa.gov.pl). Podkreślić bowiem w tym miejscu należy, że uznanie za prawidłowe stanowiska skarżącego, iż tylko w przypadku "fizycznego" odebrania kierującemu pojazdem prawa jazdy przez podmiot do tego uprawniony na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1a u.p.r.d. (tj. policjanta) dopuszczalne byłoby wydanie przez starostę decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, doprowadziłoby do sytuacji, w której osoba posiadająca dokument prawa jazdy i okazująca go w czasie kontroli drogowej policjantowi, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art. 38 ust. 1 u.p.r.d., byłaby w gorszej sytuacji niż osoba nie posiadająca takiego dokumentu lub tylko twierdząca, że go nie posiada, co oczywiście jest niemożliwie do zaakceptowania w państwie prawa. Dlatego też, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, fakt prowadzenia na drodze publicznej pojazdu bez posiadania przy sobie prawa jazdy, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 38 ust. 1 u.p.r.d. czy też złożenie przez kierującego pojazdem oświadczenia o nieposiadaniu prawa jazdy, nie może zwalniać go z odpowiedzialności administracyjnoprawnej i chronić przez skutkami nieprzestrzegania obowiązujących przepisów ruchu drogowego.
Ponadto, wbrew twierdzeniom skarżącego, z treści art. 135 ust. 1 pkt 1a u.p.r.d. wynika jedynie obowiązek zatrzymania przez policjanta prawa jazdy w sytuacji stwierdzenia podczas kontroli drogowej, że doszło do przekroczenia dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Nie sposób natomiast wyprowadzić z powołanego przepisu tezy, że jeżeli policjant nie zatrzyma dokumentu, to starosta nie może wydać decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, ani wysłać żądania o zwrot tego dokumentu. Omawiany przepis należy bowiem niewątpliwie interpretować w kontekście pozostałych przepisów, kształtujących omawianą instytucję czasowego zatrzymania prawa jazdy, tj. w ujęciu systemowym.
Potwierdzenie słuszności przyjętego stanowiska stanowi również treść art. 102 ust. 1c i 1e u.k.p. W myśl pierwszego z wymienionych przepisów, starosta wydając decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy m.in. zobowiązuje kierującego do zwrotu prawa jazdy, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany w trybie art. 135 ust. 1 P.r.d.
Z kolei, zgodnie z art. 102 ust. 1e u.k.p., okres, o którym mowa w ust. 1c, oblicza się na zasadach określonych w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23 z późn. zm.), przy czym dla ustalenia początku okresu właściwa jest - co do zasady - data zwrotu dokumentu do właściwego organu (chyba że doszło już do "fizycznego" zatrzymania dokumentu prawa jazdy w trybie art. 135 ust. 1 pkt 1a, wówczas o początku biegu okresu zatrzymania prawa jazdy decyduje data tej czynności).
Z przytoczonych przepisów jednoznacznie więc wynika, że ustawodawca przewidział wystąpienie sytuacji, w których pomimo braku faktycznego zatrzymania dokumentu prawa jazdy podczas kontroli drogowej, starosta wydaje decyzję w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy.
Mając na uwadze powyższe rozważania, stwierdzić należy, że słusznie Sąd Wojewódzki uznał, iż do wydania decyzji, o której mowa w art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p., wystarczające było powiadomienie Komendy Powiatowej Policji w (...) z dnia 4 sierpnia 2016 r., zawierające informacje o przekroczeniu przez skarżącego dopuszczalnej prędkość o 54 km/h oraz o braku posiadania przez niego podczas kontroli prawa jazdy. Zarzuty błędnej interpretacji i niewłaściwego zastosowania art. 135 ust. 1 pkt 1a u.p.r.d. oraz art. 102 ust. 1 pkt 4 u.k.p. były zaś nietrafne.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.