Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-czynna-napasc-ii-ka-91-16-sad-okregowy-w-siedlcach-z-2016-03-16.html
Timestamp: 2018-12-15 02:03:31
Legal References Found: art. 226
 art. 222
 art. 222
 art. 226
 art. 226
 art. 222
 art. 222
 art. 85
 art. 86
 art. 4
 art. 69
 art. 70
 art. 4
 art. 71
 art. 4
 art. 33
 art. 63
 art. 4
 art. 4
 art. 7
 art. 170
 art. 4
 art. 5
 art. 7
 art. 410
 art. 366
 art. 4
 art. 7
 art. 410
 art. 410
 art. 4
 art. 4
 art. 7
 art. 4
 art. 7
 art. 170
 art. 226
 art. 222
 art. 5
 art. 222
 art. 226
 art. 53
 art. 634
 art. 636
 art. 627
 art. 8

Document Content:
Orzeczenie II Ka 91/16 Sąd Okręgowy w Siedlcach
Sąd Okręgowy w Siedlcach z 2016-03-16
II Ka 91/16
Sygn. akt II Ka 91/16
po rozpoznaniu w dniu 16 marca 2016 r.
oskarżonego o przestępstwa z art. 226 §1 kk i art. 222§1 kk
z dnia 20 listopada 2015 r. sygn. akt II K 1006/14
zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; zasądza od oskarżonego M. D. na rzecz Skarbu Państwa 350 zł tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
M. D. został oskarżony o to, że:
I. w dniu 1 września 2014 r. w miejscowości M.., pow. (...), woj. (...), słowami wulgarnymi i powszechnie uznawanymi za obraźliwe, znieważył funkcjonariuszy Policji sierż. J. M. i st. sierż. K. S. podczas i w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków służbowych,
II. w dniu 1 września 2014 r. w miejscowości M.pow. (...), woj. (...), dokonał naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy Policji, w ten sposób, że szarpał za mundury i próbował uderzyć ręką sierż. J. M. i st. sierż. K. S., podczas i w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków służbowych,
tj. o czyn z art. 222 § 1 kk
Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim wyrokiem z dnia 20 listopada 2015 r., sygn. II K 1006/14:
I. oskarżonego M. D. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w pkt I a/o wyczerpującego dyspozycję art. 226 § 1 kk i za to na podstawie art. 226 § 1 kk skazał go na karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności;
II. oskarżonego M. D. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w pkt II a/o wyczerpującego dyspozycję art. 222 § 1 kk i za to na podstawie art. 222 § 1 kk skazał go na karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
III. na podstawie art. 85 kk i art. 86 § 1 kk w brzemieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 396) w zw. z art. 4 § 1 kk orzeczone kary pozbawienia wolności połączył i orzekł karę łączną 7 (siedmiu) miesięcy pozbawienia wolności;
IV. na podstawie art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk w brzemieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 396) w zw. z art. 4 § 1 kk wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata;
V. na podstawie art. 71 § 1 kk w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 396) w zw. z art. 4 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego karę grzywny w liczbie 100 (sto) stawek dziennych ustalając na podstawie art. 33 § 3 kk wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 15 (piętnaście) zł;
VI. na podstawie art. 63 § 1 kk w brzemieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 396) w zw. z art. 4 § 1 kk zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 1 września 2014 r. do dnia 3 września 2014 r. przyjmując, iż jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się dwóm stawkom dziennym grzywny;
VII. zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 330 (trzysta trzydzieści) złotych tytułem opłaty oraz kwotę 174,95 (sto siedemdziesiąt cztery złote dziewięćdziesiąt pięć groszy) złotych tytułem pozostałych kosztów postępowania w sprawie.
Apelację od przedstawionego wyżej wyroku wywiódł obrońca oskarżonego. Orzeczenie to zaskarżył w całości na korzyść M. D., zarzucając mu:
- obrazę art. 4 kpk, art. 7 kpk w związku z art. 170 § 2 pkt 2 kpk, poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego oskarżonego w postaci przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego lekarza, na okoliczność doznanych obrażeń w czasie zdarzenia i przekroczenia wobec oskarżonego przez funkcjonariuszy Policji dozwolonej granicy zastosowania przymusu bezpośredniego;
- obrazę art. 4 kpk, art. 5 kpk, art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk, polegającą na dowolnej ocenie materiału dowodowego, przeprowadzonej z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy, i nie wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy, w tym pominięcie kwestii zachowania się funkcjonariuszy Policji w trakcie zajścia, kilkukrotnego użycia gazu pieprzowego oraz przekroczenia dozwolonych granic zastosowania przymusu bezpośredniego wobec oskarżonego;
- obrazę art. 366 § 1 kpk, poprzez nie wyjaśnienie istotnych sprzeczności pomiędzy zeznaniami świadków, a funkcjonariuszy Policji: sierż. J. M. i st. sierż. K. S., gdzie świadkowie podkreślali, iż oskarżony był spokojny i miał zaczerwienione oczy;
- obrazę art. 4 kpk, art. 7 kpk, art. 410 kpk, polegającą na nieuwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, a także na dowolnej ocenie materiału dowodowego, przeprowadzonej z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy, w szczególności pominięcie wyjaśnień oskarżonego poprzez odmowę przyznania przymiotu wiarygodności i mocy dowodowej części tychże wyjaśnień, przy jednoczesnym przyznaniu bezkrytycznie wiary zeznaniom funkcjonariuszy Policji, tj. sierż. J. M. i st. sierż. K. S..
Powyższe, w ocenie skarżącego, skutkowało:
błędem w ustaleniach przyjętych za podstawę orzeczenia, mającym wpływ na treść orzeczenia, a polegającym na:
- przyjęciu, iż oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu, pomimo tego, iż zebrany materiał dowodowy w sprawie, tj. zeznania świadków, wskazywały, iż na progu gdzie doszło do zdarzenia nie ma oświetlenia, a w związku z faktem, iż zapadał zmrok to było ciemno i oskarżony mógł nie dostrzec danych na legitymacji funkcjonariusza Policji, a także mógł mieć uzasadnione obawy co do swojego bezpieczeństwa;
- błędnym przyjęciu, iż oskarżony w dniu zdarzenia znieważył funkcjonariusza Policji, kiedy to sam stał się ofiarą brutalnego zachowania funkcjonariuszy skutkującego rozstrojem zdrowia, będącym efektem bezpodstawnego zastosowania gazu pieprzowego oraz pobicia.
Podnosząc powyższe zarzuty obrońca oskarżonego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Mińsku Mazowieckim.
Na rozprawie apelacyjnej nie stawił się oskarżony, o terminie zawiadomiony prawidłowo. Obrońca oskarżonego poparł apelację i wniosek w niej zawarty, zaś prokurator wniósł o nieuwzględnienie apelacji i utrzymanie wyroku w mocy.
W ocenie Sądu Odwoławczego ani zarzuty, ani wnioski apelującej nie są zasadne i jako takie nie zasługują na uwzględnienie.
Na wstępie należy podkreślić, że Sąd II instancji nie stwierdził, by Sąd Rejonowy procedował w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami prawa, dopuszczając się wskazanej w apelacji obrazy przepisów prawa procesowego.
Wnikliwa analiza dowodów zebranych w tej sprawie oraz pisemne motywy zaskarżonego wyroku przekonują, iż Sąd Rejonowy analizował i rozważał wszystkie dowody zebrane w tej sprawie i nie pominął żadnego z nich. Także wziął pod uwagę wszystkie okoliczności na podstawie których mógł ustalić stan faktyczny tego zdarzenia. W świetle powyższego brak jest podstaw do uznania, by przedmiotowe orzeczenie wydano z obrazą art. 410 kpk.
Jako pozbawione merytorycznych podstaw należy uznać także zarzut obrazy art. 4, 5 i 7 kpk.
Z pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku bezspornie wynika, iż Sąd I instancji analizował, rozważał i oceniał wszystkie dowody zebrane w tej sprawie, wskazując którym z nich dał wiarę i dlaczego, a którym tego przymiotu odmówił i z jakich powodów. Argumenty tej oceny są jasne, pełne i przekonywujące i dlatego zyskały pełną akceptacją Sądu Okręgowego. Ponowne przytaczanie tych samych argumentów nie byłoby celowe.
O obrazie art. 4 kpk można mówić wówczas, gdy sąd orzekający nie rozważa i nie ocenia wszystkich dowodów, a zatem prowadzi proces nieobiektywnie uznając tylko część dowodów za wiarygodne bez należytego tego uzasadnienia. W sytuacji zaś, gdy sąd rozważa i ocenia wszystkie dowody, a ocena ta spełnia wymogi art. 7 kpk, to brak jest podstaw do przyjęcia, że nastąpiła obraza art. 4 kpk.
Jak stwierdzono, wyżej Sąd Okręgowy analizując argumenty oceny zebranych dowodów nie dopatrzył się, by ocena ta była oceną dowolną, sprzeczną z dyrektywami art. 7 kpk. Sąd Rejonowy wyjątkowo wnikliwie rozważał te dowody, wskazywał dlaczego jednym z nich dał wiarę, a innym wiary tej odmówił. Przede wszystkim zgodzić się należy z wywodami Sądu I instancji, że brak jest podstaw do kwestionowania wiarygodności zeznań pokrzywdzonych i jednocześnie bezpośrednich świadków tego zdarzenia, tj. funkcjonariuszy policji J. M. i K. S.. Policjanci ci zostali przecież skierowani do mieszkania oskarżonego w ramach interwencji służbowej i będąc tam wykonywali swoje obowiązki służbowe. Nie można zapominać, iż policja powołana jest do pilnowania ładu i porządku publicznego, a także do poszukiwania osób zaginionych i wykonując te zadania często zmuszona jest nawet używać przymusu fizycznego wobec osób utrudniających dochodzenie do pozytywnych wyników tych działań. Z akt przedmiotowej sprawy wynika ponadto, że w/w policjanci nie znali oskarżonego, nie byli z nim skonfliktowani, a zatem nie mieli podstaw do bezzasadnego użycia takiego przymusu wobec oskarżonego M. D.. Z zeznań tychże policjantów bezspornie wynika, że oskarżony zaprzeczał, by w jego mieszkaniu znajdowała się poszukiwana małoletnia D. P. i uniemożliwiał wejście policjantów do jego mieszkania celem sprawdzenia tej okoliczności. Nie kwestionowany w sprawie jest również fakt, że w czasie tego zdarzenia oskarżony był w stanie nietrzeźwym i nie chciał podporządkować się poleceniom policjantów. Dla oceny zebranych w tej sprawie dowodów istotne znaczenie miał fakt, że K. S. i J. M. konsekwentnie od początku do końca tego postępowania i zbieżnie ze sobą podawali okoliczności dotyczące przyczyny oraz przebiegu tego zdarzenia. Nie zaprzeczali przy tym, iż użyli wobec oskarżonego przymusu bezpośredniego w postaci użycia wobec niego gazu pieprzowego oraz skucia jego rąk kajdankami. Wynikało to jednak z wcześniejszej negatywnej postawy oskarżonego. Przeciwko twierdzeniom tychże policjantów nie świadczą również zeznania innych świadków w tej sprawie, przebywających wówczas w mieszkaniu oskarżonego, tj. D. P., M. S. i M. K.. Jakkolwiek świadkowie ci nie byli bezpośrednimi świadkami momentu wchodzenia policjantów do domu oskarżonego i pierwszej „fazy” tego zajścia, to jednak słyszeli oni głośne pukanie do drzwi oraz okrzyki „otwierać policja”. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że w tym czasie w mieszkaniu oskarżonego znajdowała się poszukiwana D. P., która po usłyszeniu krzyków policjantów schowała się w wersalce. Sam oskarżony nie kwestionował też, że obaj policjanci byli w mundurach służbowych, a jeden z nich na pewno wylegitymował się, zaś drugi wskazał jedynie swój numer służbowy na mundurze. Fakt ten świadczy o tym, że oskarżony uniemożliwiając policjantom wejście do domu doskonale zdawał sobie sprawę, iż są to funkcjonariusze policji oraz w jakim celu złożyli tę wizytę. J. M. i K. S. stanowczo twierdzili, że oskarżony w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków służbowych znieważył ich słowami wulgarnymi oraz naruszył ich nietykalność cielesną szarpiąc za mundury i próbując uderzać ich ręką, a jednocześnie odmawiał okazania dokumentu tożsamości. Całe zdarzenie miało miejsce w przedpokoju u oskarżonego, gdzie w tym czasie nie paliło się światło, a pomieszczenie jest wąskie i oprócz oskarżonego i pokrzywdzonych innych osób tam nie było. M. K., D. P. i M. S. też nie obserwowali tego fragmentu zdarzenia, bo przebywali w innym pomieszczeniu tego mieszkania, a do przedpokoju M. K. weszła dopiero po obezwładnieniu oskarżonego. Zdaniem Sądu Okręgowego nie można się też zgodzić z twierdzeniem oskarżonego i M. K., że M. D. nie znieważał funkcjonariuszy policji, a tylko przeklinał ogólnie, bez wskazywania, kogo te znieważające słowa dotyczą. Przeciwko takiemu twierdzeniu świadczą cytowane przez policjantów wypowiedzi oskarżonego, tj. „wyp… k…, mam w rodzinie prawników, ja wam pokażę”. Tak wypowiedziane słowa niewątpliwie były skierowane wobec interweniujących policjantów, a nie jak twierdził oskarżony i pozostali świadkowie – ogólnie. W tym miejscu należy też wskazać, że oskarżony w czasie tej interwencji zachowywał się agresywnie, o czym świadczą między innymi zeznania D. P., która potwierdziła, że M. D. sam próbował uderzać swoją głową o ścianę radiowozu krzycząc do funkcjonariuszy, że coś sobie zrobi, zaś M. S. twierdził, że słyszał jak oskarżony będąc w radiowozie uderzał w coś, choć nie wiedział w co dokładnie. Twierdzenia te, zdaniem Sądu Odwoławczego również potwierdzają negatywne nastawienie oskarżonego do pokrzywdzonych, a w szczególności nieakceptowanie przez oskarżonego interwencji policji w jego domu.
Sąd Odwoławczy po przeanalizowaniu materiałów dowodowych zebranych w tej sprawie doszedł więc do przekonania, iż materiał dowodowy jest wystarczający do ustalenia przebiegu przedmiotowego zdarzenia, zwłaszcza ten z postępowania przygotowawczego. W tej sytuacji twierdzenie apelującej, iż uznanie za wiarygodne zeznań świadków – policjantów było niezasadne, nie może być uznane za przekonywujące i dlatego też Sąd Odwoławczy takiej oceny apelującej nie podzielił. W świetle tak zebranych dowodów Sąd Okręgowy uznał, że wywoływanie opinii biegłego lekarza na okoliczność doznanych przez oskarżonego obrażeń ciała było bezzasadne, bowiem postępowanie karne nie toczyło się przeciwko funkcjonariuszom policji o spowodowanie obrażeń ciała u oskarżonego, bądź też o przekroczenie przez nich uprawnień, ale było skierowane przeciwko oskarżonemu o czyny wskazane w akcie oskarżenia. Dlatego też Sąd I instancji zasadnie oddalił przedmiotowy wniosek dowodowy na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 kpk.
Skoro więc w ocenie Sądu Odwoławczego brak jest podstaw do kwestionowania dokonanej przez Sąd I instancji oceny zebranych dowodów, zaś sądy obu instancji rozważając okoliczności tej sprawy nie miały żadnych wątpliwości, iż zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona art. 226 § 1 kk i art. 222 § 2 kk, to brak jest również podstaw do uznania za zasadne zarzutu obrazy art. 5 § 2 kpk. Dla przypomnienia należy wskazać, że przepis ten jest przepisem przewidzianym dla sądu, który w razie wątpliwości rozstrzyga je na korzyść oskarżonego, nie zaś dla stron procesowych.
Bezzasadność wszystkich zarzutów obrazy prawa procesowego, sformułowanych przez skarżącego, czyni niezasadnym także wywiedziony przez niego jako ostatni - wtórny zarzut błędu w ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji.
Jak niezwykle zwięźle i celnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 30 lipca 2015 r., sygn. II AKa 171/15 jeśli Sąd meriti nie naruszył żadnego z przepisów ze sfery gromadzenia i oceny dowodów, to brak jest podstaw do kwestionowania ustaleń faktycznych (LEX nr 1797208).
Stanowisko przedstawione w powyższym judykacie aprobuje także Sąd Okręgowy w Siedlcach, stwierdzając, iż ustalenia faktyczne dokonane w niniejszej sprawie przez Sąd I instancji są pozbawione jakiegokolwiek błędu, trafne, prawidłowe oraz mające pełne i mocne oparcie w wiarygodnym materiale dowodowym, a zatem nie mogą być uznane za błędne. Nie ma wątpliwości co do tego, iż oskarżony swoim zachowaniem polegającym na szarpaniu za mundury funkcjonariuszy Policji i znieważeniu ich słowami wulgarnymi i uznawanymi powszechnie za obelżywe, podczas i w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków służbowych, wyczerpał znamiona przestępstw z art. 222 § 1 kk i art. 226 § 1 kk.
W tym miejscu Sąd Odwoławczy stwierdził, że jakkolwiek apelujący obrońca wskazał zarzuty i wnioski apelacyjne, to uzasadnienie tego środka odwoławczego zawiera wyłączną polemikę z ustaleniami Sądu I instancji, przyjmując za wiarygodną jedynie wersję oskarżonego, a pomijając pozostałe dowody zebrane w tej sprawie. Dlatego też Sąd Okręgowy nie mógł polemicznie ustosunkowywać się do twierdzeń zawartych w uzasadnieniu tej apelacji, bowiem podstawą wyroku może być tylko całokształt prawidłowo ocenionych dowodów, tj. każdego z osobna i we wzajemnym ze sobą powiązaniu, a nie tylko wyjaśnień oskarżonego.
Podzielając więc stanowisko Sądu Rejonowego w zakresie winy oskarżonego, kwalifikacji prawnej tych czynów i podstawy wymiaru kary, Sąd Okręgowy nie dopatrzył się także, by orzeczone za te czyny kary jednostkowe oraz kara łączna były rażąco surowe. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że sąd rozważając o wymiarze tych kar uwzględniał okoliczności przedmiotowego zajścia, stopień społecznej szkodliwości czynów, stopień zawinienia oskarżonego, a także inne okoliczności ściśle osobiste dotyczące oskarżonego, które mają wpływ na wymiar kary. Te okoliczności potwierdzają, że orzeczona wobec oskarżonego kara spełnia wymogi art. 53 kk i następnych, a zatem jest karą sprawiedliwą.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 634 kpk w zw. z art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 627 kpk i art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn. Dz. U. z 1983 r., Nr 49, poz. 223 z późn. zm.), obciążając nimi oskarżonego M. D..