Source: http://prawo.vagla.pl/node/8281
Timestamp: 2019-09-15 19:03:43
Legal References Found: Art. 15
 art. 16
 art. 254
 art. 240
 art. 254
 art. 180
 art. 240
 Art. 180

Art. 180

Document Content:
Zabezpieczenie redakcyjnych komputerów a tajemnica zawodowa dziennikarzy | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Po raz kolejny można zadać te same pytania: jaka jest procedura postępowania z zabezpieczonym przez Policję sprzętem komputerowym (por. Ktoś wie, kto potem używa tych dysków?, O legalności programu i stratach firmy oraz Dalszy ciąg sprawy znikającego z magazynów Policji sprzętu)? Czy zabezpieczenie sprzętu, z którego korzysta redakcja prasowa, pozostaje w zgodzie z systemowymi gwarancjami tajemnicy dziennikarskiej? Dziennikarze Nowin Wodzisławskich, gdy dowiedzieli się o zawartości przenośnej pamięci (o "blisko stu poufnych dokumentach szczegółowo opisujących postępowanie funkcjonariuszy w wielu sprawach"), poprosili o komentarz komendanta Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu. Już po czterech godzinach od tej rozmowy w redakcji pojawili się policjanci i zabrali komputer redaktora naczelnego. Potem dziennikarze skontaktowali się z prokuratorem Wojciechem Zielińskim, który miał wydać nakaz przeszukania. Od niego dowiedzieli się, że ten nie nakazywał zabierania komputerów, a jedynie "nośniki danych, takie jak pendrive czy płyta CD".
Przy tekście Policja w redakcji, w którym opisane jest całe zdarzenie, redaktor Rafał Jabłoński umieścił również swój komentarz:
Wielokrotnie na łamach „Nowin Wodzisławskich” pojawiały się informacje, po których ruszały policyjne śledztwa. Wzywany na przesłuchania nigdy nie skorzystałem z prawa do odmowy składania zeznań, które przysługuje dziennikarzom. Mówiłem co wiem, chroniąc przy tym źródła informacji. Do współpracy jestem gotowy i teraz. Pod warunkiem, że działania policji mają choć minimalną szansę na powodzenie, a nie są bezsensownym pozorowaniem skuteczności. Mleko się wylało i choćby wszystkie redakcyjne komputery przewieźć do komendy, problem pozostanie. Policjanci zachowują się tak jakby nie wiedzieli, że wystarczy kliknąć, by „zakazane” pisma wylądowały u setek innych osób. Tym bardziej dziwi mnie, dlaczego do dzisiaj nikt nie zapytał mnie czy to zrobiłem.
Problem zderzenia "tajemnic prawnie chronionych" z działaniami na rzecz "bezpieczeństwa i porządku publicznego" był w tym serwisie poruszany kilkakrotnie, głównie przy okazji tzw. retencji danych telekomunikacyjnych (ostatnio w tekście Jednym głosem przewagi przyjęto w Niemczech nowe uprawnienia inwigilacyjne BKA). Tajemnica dziennikarska regulowana jest w Polsce przepisami ustawy Prawo prasowe (art. 14, 15 i 16 ustawy). Czy tajemnica dziennikarska jest już fikcją? Można tak uznać patrząc na praktykę polegającą na przejmowaniu komputerów redakcyjnych, a choćby tylko nośników, zwłaszcza w kontekście takiej sprawy, w której wykazano, że policjanci (czasem) korzystają w sposób niekontrolowany i poza jakimikolwiek procedurami z zabezpieczonych nośników, a nawet potrafią dane ze śledztw przekazać osobom, które do takich danych nie powinny mieć dostępu w żadnym razie. Napisałem w nawiasie "czasem", bo nie chcę generalizować.
Art. 15 ustawy Prawo prasowe:
W powyżej przywołanym przepisie art. 16. ust. 2 Prawa prasowego mowa jest o art. 254 Kodeksu karnego, ale przepis ten powinien odwoływać do ogólnych zasad obowiązku zawiadomienia o popełnieniu przestępstw, a ten obecnie znajduje się w art. 240 KK (por. Podstawa prawna i zasady odpowiedzialności prasy za naruszenia (DOC)). W Kodeksie postępowania karnego poprawiono już błędne odwołanie do art. 254 KK i teraz art. 180 § 4. KPK odwołuje się do art. 240 § 1 Kodeksu karnego. Art. 180 KPK przewiduje procedurę zwolnienia dziennikarza z tajemnicy dziennikarskiej. Przywołajmy te przepisy:
Art. 180. Kodeksu postępowania karnego
§ 1. Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy służbowej lub tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji, mogą odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, chyba że sąd lub prokurator zwolni te osoby od obowiązku zachowania tajemnicy.
Jak się ma przywołane wyżej "zabezpieczenie nośników" w redakcji Nowin Wodzisławskich (a właściwie komputera redaktora naczelnego tej redakcji) do przewidzianej przez KPK procedury zwalniania dziennikarzy z obejmującej ich tajemnicy zawodowej?
« "Podróżowanie przy pomocy GPS" - sprawdzą, czy byli posłowie są odporni na zarzuty "piractwa" | Monitoring w Wielkiej Brytanii był i jest przedmiotem publicznej debaty »
Korozja policji
N, 2008-12-28 00:20 by incognitus (niezweryfikowany)
W całej tej sprawie bolesna jest świadomość, że policjant połaszczył się na urządzenie warte kilkadziesiąt złotych. Obecnie pendrive po pojemności około 4 GB kosztuje niecałe 30 zł (na podstawie Ceneo.pl), co odpowiada cenie sześciopaka dobrego piwa.
N, 2008-12-28 12:35 by januszek (niezweryfikowany)
Czy aby na pewno chodzi o 30 zł? Czy aby nie jest to tylko czubek góry lodowej? Przez co rozumiem to, że najwyraźniej dosyć często funkcjonariusze korzystają z zabezpieczonego przez kolegów sprzętu tak, jakby był to sprzęt służbowy. Ciekawe czy można mówić, że takie postępowanie to niejako tradycja? W mediach nie raz były opisywane takie sytuacje, ot Policjanci zabezpieczyli do wyjaśnienia samochód, a kiedy go zwrócili to okazało się, że licznik wskazuje kilka tysięcy km więcej...
Jeśli Pan coś takiego pisze - proszę podawać źródła
N, 2008-12-28 14:54 by VaGla
Jeśli Pan coś takiego pisze - proszę podawać źródła. Proszę też pamiętać, że to nie jest "forum do atakowania Policji jako takiej". Są różni Policjanci; jak w każdej grupie osób również w Policji są "lepsi" i "gorsi".
Są różni Policjanci; jak
Wt, 2011-08-30 22:44 by hub_lan
Są różni Policjanci; jak w każdej grupie osób również w Policji są "lepsi" i "gorsi".
I tu się z drogim Gospodarzem nie zgodzę...
Otóż jeśli przyjąć w dobrej wierze iż istnieją "lepsi" (chyba celowo nie zostało użyte słowo "dobrzy" czy "uczciwi") policjanci to jakim cudem nie raczą zauważyć tego co się w koło nich dzieje i reagować w maksymalny dopuszczalny prawem sposób. Dlaczego skoro ponoć istnieją ci "lepsi" (ja osobiście nie spotkałem ani jednego) mogą mieć miejsce takie zdarzenia jak wyżej (i wiele innych) i nie dochodzi do samooczyszczenia szeregów dzięki działaniom tych "lepszych".
Moim skromnym zdaniem jeśli kiedyś ktoś uczciwy dostał się do policji to miał tylko trzy możliwe metody postępowania by przetrwać:
b) zostać ale nie widzieć, nie słyszeć i nie mówić
c) przyłączyć się
W żadnym z powyższych przypadków nie da się tego określić jako zostanie "lepszym".
I żeby było jasne nie mam nic do poszczególnych ludzi bo system w jakim żyjemy wymusza dostosowanie się albo wyrzuca nas poza nawias, a system niestety nie nagradza uczciwości lecz wręcz przeciwnie.
Przerażające ale jest faktem.