Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/06/o-rozprawie-w-sadzie-apelacyjnym.html
Timestamp: 2018-04-22 05:01:29
Legal References Found: art. 25
 art. 26
 art.100
 art.103
 art.103
 art.103
 art.103

Art. 103
 art. 103
 art.103
 Art. 103
 art. 28
 art. 103
 art. 28
 art. 103
 art.134
 art.28
 art.190
 art.101
 art. 134
 art. 28
 art.134
 art. 103
 art. 103
 art.103
 art. 100

Document Content:
Zawieszenie emerytury: O rozprawie w Sądzie Apelacyjnym Białystok
Dnia 19.06.2013 miałam rozprawę w SA w Białymstoku. Sprawę wygrałam. ZUS musi mi zwrócić zaległą emeryturę i wydać decyzję w sprawie odsetek.
Cieszę się bardzo ale też zdaję sobie sprawę, że ZUS w każdej sprawie przegranej wnosi kasację. Dlatego też, od razu złożyłam w biurze podawczym podanie o uzasadnienie.
Rozprawa trwała niedługo, była również pani pełnomocnik ZUS.
Jak większość wygranych w SA, ja jestem z tych "po", emeryturę zaczęłam pobierać od marca 2009r.I zwykła kolejność sądowa: przegrana w SO w Suwałkach, przegrana w SA w czerwcu ubiegłego roku. Emerytura wznowiona od listopada 2012 r.
A teraz o przebiegu rozprawy.
Po potwierdzeniu moich wniosków od razu sama zaczęłam mówić o meritum sprawy. Nie posiłkowałam się żadnymi sygnaturami ani przepisami, mówiłam swoimi słowami.
Powiedziałam, że Państwo mnie skrzywdziło i oszukało. Państwo zawarło ze mną umowę. Ja, ufając Państwu, podjęłam różne życiowe decyzje.I nagle Państwo zerwało ze mną umowę, nie troszcząc się o mnie.Powiedziałam, że nie korzystałabym z wcześniejszej emerytury, gdybym wiedziała, że emerytura wkrótce może być mi odebrana. Gdybym odeszła teraz na emeryturę powszechną, to jej wysokość byłaby wyższa o ok. 400-500 zł od tamtej, naliczonej w marcu 2009r.
Dodatkowo mój rocznik został pokrzywdzony sposobem naliczania emerytury powszechnej, teraz chcą mi odebrać wcześniej pobierane świadczenia od kapitału początkowego. I znowu 400-500 zł mniej. Dane te zaczerpnęłam z porad znajomych z bloga, gdyż ZUS nie mógł mi wyliczyć potrzebnych danych z powodu braku dokumentów, które znajdują się w SA.
Pani pełnomocnik ZUS wnosiła o oddalenie sprawy, gdyż wyrok TK działa od dnia ogłoszenia.
Jeszcze raz poprosiłam o głos i powiedziałam, że nie można tak odbierać wyroku TK. Że ustawa jest niekonstytucyjna od chwili jej uchwalenia a nie ogłoszenia. I prowadzić to
może do wielu nieprawidłowości. Wiele złych ustaw można przeforsować w Sejmie szukając dodatkowych łatwych piniędzy , potem TK je naprawi, może po kilku latach a ludzie będą nadal skrzywdzeni. No i że nie można tak traktować emerytów, którzy po 40 lat przepracowali. Dodałam, że ja jeszcze pracuję.
Wyrok był po kilku minutach.
Na pewno trzeba być na sprawie, nawet ci, którzy są "po". Chociaż wyrok w niektórych sądach jest ustalony, to myślę, że sędziowie mają przygotowane po 2 różne postanowienia i czasem może być decydujące podejście zainteresowanego, bo to jego interes zadbać o swoje sprawy.
Autor: Zyzka o 09:38:00
Anonimowy 20 czerwca 2013 09:47
Ci po wygrywają a Ci przed mają problemy z sądami.Powodzenia bardzo się cieszymy z każdego zwycięstwa.
Najpierw, oczywiście - GRATULACJE dla mamy i PODZIĘKOWANIA dla córki.
Czy ktoś z zawieszonych występował do Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z sytuacją rocznika 1953?
Moim zdaniem JEST NIEKONSTYTUCYJNA zmiana wobec rocznika 1953 regulacji dotyczących możliwości przeliczenia emerytury po osiągnięciu wieku ustawowego, bez odjęcia od kapitału początkowego świadczeń wypłaconych na wcześniejszej emeryturze.
Pod koniec roku 2012 w ZUS ustawiały się kolejki szczęśliwców z rocznika 1952, żeby zdążyć przeliczyć emeryturę bez naruszenia kapitału początkowego. Zmianą regulacji dotyczących nadal wcześniejszych emerytów z rocznika 1953, którzy przepracowali minimum 30 miesięcy, została naruszona Konstytucja RP.
Witam. Jestem bardzo zainteresowana tym tematem rocznika 1953. nie dość, że naliczona emerytura niska, to nie ma możliwości jej przeliczenia w/g starych zasad -tych na podstawie których naliczona była emerytura.S>D
Agga 20 czerwca 2013 10:29
do autorki: a Pani składała wniosek o wypłatę i łączenie emerytury w 2009 r. czy w 2008 r. Chodzi mi tylko o datę złożenia wniosku w ZUS. Była to "wcześniejsza" w tym 2009 r. czy powszechna - czyli po osiągnięciu 60 lat.
Zyzka 20 czerwca 2013 14:45
Wniosek o wcześniejszą emeryturę składałam w marcu 2009r
Anonimowy 20 czerwca 2013 10:33
Bardzo cieszę ię z Pani wygranej.Ja też Jjestem z tych po 8.01.2009r.,ale miałam sprawę w SO w Suwałkach,oczywiście przegrana,bo Sąd uważa ,że wyrok TK działa do przodu od chwili jego ogłoszenia.Dzisiaj dostałam właśnie odpis wyroku
z uzasadnieniem.Muszę przygotować odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku i nie wiem jak to wszystko napisać.Czy mogłabym prosić,aby mi Pani poświęciła swego cennego czasu i podać swój wzór pisma apelacyjnego ozywiście bez swoich danych i nagówka.Przede wszystkim co mam napisać w uzasadnieniu.Barzo o to prozę,bo w głowie mam galimatias.Pozdrawiam.
Zyzka 20 czerwca 2013 14:49
Oczywiście, pomogę napisać, tym bardziej krajance. Prosił mnie też przed chwilą Pan Marian o podobne pismo do Warszawy. Jego znajoma, z tych "po", przegrała w SO w Warszawie.
Anonimowy 20 czerwca 2013 15:09
Z tych "po" i też przegrała.Czyżby coś nowego się urodziło?
Anonimowy 20 czerwca 2013 10:50
O ile wiem to Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się z tą sprawą do TK, bo zostali zarzuceni pismami od emerytów z 1953r.dot. sposobu przeliczania ich emerytur w nowej ustawie "67", w którą jako pierwszy rocznik 1953 wchodzi. RPO czeka na interpretację z TK. Tyle tylko dowiedziałam się z informacji umieszczonych na stronie RPO.
Jeśli chodzi o mamę pani Izy to jeszcze raz gratuluję wygranej ale WSZYSCY po 2009 roku wygrywają bez względu na to czy są obecni na sprawie czy nie i czy coś mówią czy nie. Tak po prostu orzekają "niezawisłe" polskie sądy. Na moich rozprawach zarówno w SO jak i w SA nie miałam możliwości wypowiedzenia się w ogóle bo sąd mi na to nie pozwolił. Cała rozprawa trwała 5 minut a w SO od razu przy mnie wydrukowano wyrok i z wielkim "pietyzmem" go odczytano. W SA pani Sędzia odczytała fragmenty z akt sprawy złożonych przez ZUS, nastepnie kazała mi wyjść i poczekać na wyrok na korytarzu a po wejściu odczytała, że oddala apelację, pieniądze mi się nie należą, , bo jestem z 2008 r. Wszystko razem trwało 5 minut. I tyle.
Tak więc cieszę się, że miała Pani możliwość obrony i powiedzenia czegokolwiek w swojej sprawie w sądzie, widać że sędziowie byli dość wyrozumiali dla emerytów, ale wyrok w przypadku osób po 2009r był z góry ustalony na Tak. Nie wiadomo czy ZUS nie złoży kasacji do SN - mają takie dyrektywy, że muszą ją składać w przypadku przegranej sprawy, a korzytnej dla emeryta. Więc proszę być gotową na to, że ZUS jednak taką kasację złoży.
Anonimowy 20 czerwca 2013 12:05
dziękuję za wskazówki. Na ich podstawie udało mi się uzyskać następujące WAŻNE INFORMACJE (jednak inne niże te, o których Pani pisze) ze strony internetowej RPO oraz z dzisiejszej rozmowy z Biurem RPO.
W sprawie zmiany regulacji dotyczących wcześniejszych emerytów nie było skargi RPO do TK. Była natomiast poniższa korespondencja pomiędzy RPO i MPiPS.
W tej sytuacji MPiPS odpowiedziało wykrętnie, że kto chciał, to mógł zdążyć, bo od momentu ogłoszenia ustawy w czerwcu 2012 do grudnia 2012 było dużo czasu!!!!!
Niestety, z przytoczonej mi telefonicznie dokumentacji Biura RPO wynika, że w związku z odpowiedzią MPiPS SPRAWA ZOSTAŁA ZAMKNIĘTA!
Rada z Biura RPO (otrzymana dzisiaj) jest taka, żeby w tej sytuacji ponownie zwrócić się z wnioskiem do RPO i wyjaśnić, że sprawa dotyczy SZCZEGÓLNIE rocznika 1953. Trzeba się powołać na podaną wyżej sygnaturę sprawy. Wniosek dotyczący tej sprawy mogą złożyć także osoby, które nie są poszkodowane osobiście, ale chcą zwrócić uwagę na możliwe złamanie Konstytucji RP!
Przy okazji, na stronie RPO udało mi się znaleźć korespondencję RPO z MPiPS w sprawie „zawieszonych”:
Anonimowy 20 czerwca 2013 12:37
OK. Być może coś przeoczyłam. W tej sprawie chodziło o to, że emerytura z rocznika 1953, dla osób, które już wcześniej mieli obliczoną i przyznaną emeryturę (wczesniejszą)po uzyskaniu powszechnego wieku emerytalnego (60 lat) w 2013 roku, powinna być przeliczana wg starych zasad a nie wg nowych. Rzecznik twierdził, że nowe zasady przeliczania (z kapitału początkowego)powinny objąć tylko te osoby, które złożyły dopiero teraz (po raz pierszy) wnioski o naliczenie i przyznanie emerytury (a nie mają emerytury przyznanej wcześniej). Nie może to dotyczyć osób, które już tę emeryturę od kilku lat pobierają i mają obliczną na starych zasadach. takie było stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiem też, że RPO zwrócił się z tym również do MPiPS ale nie otrzymał odpowiedzi. Być może źle przeczytałam ale wydaje mi się, że chyba jednak prosił o INTERPRETACJĘ tych przepisów TK. Nie bedę się jednak upierać przy swoim bo być może źle zrozumiałam.
Dziękuje bardzo za informacje. Skorzystam z nich oczywiście. Jeśli coś będzie wiecej wiadomo w tej sprawie to prosze o poinformowanie nas, bo sprawa jest bardzo ważna. Wg nowego przeliczenia emerytury w ustawie "67" (z kapitału początkowego) traci sie kilkaset zł. Na szczęście emeryci, którzy już pobierają swoje świadczenia będą mieli wypłacane tę wyższą kwotę, którą juz mają wyliczoną a nie tę niższą, którą im dopiero przeliczą na nowych zasadach. Takie informacje otrzymałam w Oddziale ZUS.
.. a po co przechodzić na emeryturę jak ma się naliczoną "wcześniejszą"???/
Taką podpowiedź uzyskałam od pani z ZUS - mnie to akurat satysfakcjonuje mimo że jeszcze pracuję...
A tak konkretnie to proszę mi napisać jakie korzyści bym miała przechodząc na "normalną" emeryturę wg. starych zasad???
Ja po ukończeniu 60 lat otrzymuję wypłatę emerytury w pełnej kwocie, doliczam przepracowane miesiące a że moje pobory nie są rzędu 150 200% średniej krajowej to i współczynnik ani drgnie.
Cieszę się że mogę jeszcze pracować - i tyle...
Anonimowy 20 czerwca 2013 14:01
Szczególne potraktowanie rocznika 1953 wydaje się niezgodne z Konstytucją. Nie wiadomo jednak CZY SĄ, a jeśli tak, to JAK LICZNA grupa - wczesniejsi emeryci z rocznika 1953, którzy by jednak zyskali po przeliczeniu emerytury bez uszczuplenia kapitału początkowego?
Wydaje mi się, że Mama Adminki, w swojej relacji z rozprawy w SA pisze tak (cytuję niżej), jakby dodatkowo straciła na wprowadzeniu tego przepisu:
"Dodatkowo mój rocznik został pokrzywdzony sposobem naliczania emerytury powszechnej, teraz chcą mi odebrać wcześniej pobierane świadczenia od kapitału początkowego. I znowu 400-500 zł mniej."
Anonimowy 20 czerwca 2013 14:19
Racja, przecież niektórzy z rocznika 53 mieliby więcej z kapitału (np.dawniejsze zarobki były wysokie)a teraz - po odliczeniu pobranych kwot- wychodzi mniej.
Dlaczego tylko temu rocznikowi odebrano taką możliwość?
Wcześniejsze roczniki mogły dokonać wyboru, a ci z 53 nie z własnego wyboru zostali pozbawieni tego prawa!
To prawda też jestem z rocznika 1953 ale należy zwrócić uwagę że nam się udało załapać na wcześniejszą emeryturę tylko dlatego źe rządzący w tym czasie nie mogli dojść do porozumienia i w ten sposób załapalismy się na wczeniejszą emeryturę z czego bardzo się cieszę ..pozdrawiam :)
Anonimowy 20 czerwca 2013 16:23
Nawet pamiętam, komu rocznik 1953 zawdzięcza możliwość "załapania się" na wcześniejszą emeryturę na korzystnych, starych zasadach. ;)
A może założyć osobną zakładkę dla rocznika 1953, żeby wspólnie drążyć temat w jednym miejscu. Na tym blogu ten temat był poruszany kilkakrotnie i zaginął. Prośba do Adminki.
Anonimowy 20 czerwca 2013 11:05
Serdecznie gratuluję Pani Izo Pani i Mamie i pozdrawiam - Elzbieta z Warszawy
Anonimowy 20 czerwca 2013 12:09
Gratulacje ! Ja czekam na termin rozprawy w SA w Białymstoku.W SO wygrałam . Ale jestem z tych " przed" , więc nie mam wielkich nadziei na wygraną w SA . Sądy uznają , że ci " przed " wiedzieli że muszą się zwolnić z pracy żeby otrzymywać emeryturę , więc ich wyrok TK nie dotyczy. Tylko że już od września 2008 było wiadomo że od stycznia 2009r wejdzie taka ustawa ,umożliwiająca pobieranie emerytury bez zwalniania się z pracy. I dla mnie to było głównym powodem , że złożyłam podanie o jej naliczenie w grudniu 2008. Gdybym chciała skorzystać z wcześniejszej emerytury , zrobiłabym to już kończąc 55 lat ! Wiele jest osób w takiej sytuacji , więc argumenty sądów że nam się wypłata zaległych emerytur nie należy bo wiedzieliśmy , że w 2008 r nie będzie nam wypłacana , to po prostu kpina !
Bardzo się cieszę z Pani wygranej:) Przykro, że sądy w Gdańsku są tak m i e r n e i wyrokują wbrew oczywistości. Ustawa ta jest przecież od chwili jej uchwalenia niekonstytucyjna, a nie od wyroku TK. Bardzo się dziwię sędziom, którzy wiedząc, że nie mają racji nadal ją podtrzymują. H.W.
Daniela 20 czerwca 2013 13:16
Pani H.W. - SO w Gdańsku oddalał od decyzji ZUS, emerytom "sprzed", ci "po" wygrywali. To ZUS narzucał oddalenie odwołania z powodu działania wyroku od chwili ogłoszenia. Nie wiem na jakich argumentach swoje wyroki opierał SA w Gdańsku.
U mnie, że jestem sprzed. H.W.
Irena 20 czerwca 2013 14:27
Dziś miałam sprawę w S.O. o zaległe i niestety mój wniosek został oddalony.
Jestem z rocznika 1953, emeryturę miałam naliczoną w sierpniu 2008 r. Pobierałam tak jak wszyscy zainteresowani od wejścia Ustawy w styczniu 2009 itd....nadal pracuję. Przedstawiciel ZUS wnosił o oddalenie, bo wyrok TK jest korzystny tylko dla tych co składali wniosek do ZUS od 2009 r. Sędzia już miała przygotowany wyrok oddalający. Złożyłam wniosek w biurze podawczym o uzasadnienie wyroku i zastanawiam się nad składaniem apelacji, bo prawdę mówiąc kiepsko widzę swoją dalszą drogę po sądach i nadzieję na korzystny dla mnie wyrok.
Anonimowy 20 czerwca 2013 14:43
Witaj Irenko z Warszawy. Dzisiaj miałam sprawę w SO w Opolu. Jestem również "z przed" więc nie mogło być inaczej. PRZEGRAŁAM. Wniosek oddalono i mam zapłacić 120 zł. na rzecz ZUS-u. Złożę wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i chyba jednak apelację do SA.Sąd to kabaret. Pozdxrawiam Alicja
Ja wygrałam w SO w Opolu, jestem " z przed", ZUS złożył apelację, wkrótce będzie rozprawa w SA Wrocław, pewnie tam przegram i wyjdzie na to samo.
czyli Wrocław dokona bilansu.
Anonimowy 20 czerwca 2013 19:19
Ja wygrałam w SO Kalisz 11 czerwca. Nie byłam na rozprawie,ponieważ miałam już wykupiony wyjazd. Obecność nieobowiązkowa. Pierwsze naliczenie -wrzesień 2009.Rocznik 53. Zwrot emerytury + odsetki od grudnia 2012.B. miła Pani w sądzie powiedziała, że ZUS już złożył apelację.
Anonimowy 20 czerwca 2013 14:36
Przecież ZUS w swoich decyzjach odmownych i generalnie w odpowiedziach na odwołania powołuje się na to,że wyrok TK działa tylko do przodu.
Czyżby w niektórych oddziałach działają już "pomysły",które wymyśliły sądy?
Ja wygrałam w SA, jestem z tych "po", emerytura powszechna z tytułu wieku - naliczona od 1 marca 2009 r.
- zaległe wypłacono;
- po upływie 1/2 miesiąca od wypłaty otrzymałam "skargę kasacyjną", którą złożył ZUS do SN;
- ze strachu i poniżenia mojej osoby udałam się do adwokata, który napisał ustosunkowanie do tej skargi i zainkasował 500,- zł.;
- teraz czekam co będzie dalej, jak się roztrzygną sprawy w SN, ponieważ dalej toczy się z nami walkę. Pani J.F.... nad tym pracuje, jest główną dowodzącą w tym temacie w ZUS;
Gratuluję wygranej w SA i wypłaty zaległej emerytury.
Kasacja do SN dowodzi rzeczywiście że toczy się z nami
walkę. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze. Wydaje mi się że nie wszyscy z nas zdają sobie sprawę z tego o jakie pieniądze chodzi.Co
będzie dalej? To proste! Szanse 50/50. Jeśli wygra
Dorotka (czego jej szczerze życzę) to wyda SWOJE pieniądze na dowolny cel. Zarobią pracownicy ZUS
i wymiaru sprawiedliwości opłacani z naszych składek
na FUS i podatków do budżetu państwa. Ale jeśli
Dorotka przegra to sprawa "nieco" się komplikuje. Nie
wiem czy jestem oryginalny. Nie czytałem całego bloga,
być może ktoś już poruszył ten temat.
Po przegranej "kasacji" Dorotki w SN będzie Ona
musiała zwrócić tzw. "nienależnie pobrane świadczenie"
powiększone o składkę na FUS i podatek dla fiskusa. Zanim ZUS wypłacił "zaległe" potrącił od niego składki
i podatek, czyli wypłacił "kwotę netto".
Po ewentualnej przegranej (a sądy są przecież niezawisłe) ZUS zażąda zwrotu "kwoty brutto".Reasumując: zarobią pracownicy ZUS i wymiaru
sprawiedliwości opłacani z naszych... ... itd,
Dorotka oprócz zwrotu wypłaconej emerytury dorzuci też coś od siebie dodatkowo do ogródka panów Kosiniaka-Kamysza i Rostowskiego.
Ciekawe, kto na tym straci? Nie chcę nikogo znięchęcać do walki o "swoje". Sam jestem w podobnej sytuacji
i walczę o swoje ale uważam że każdy z nas powinien
być świadom podejmowanych decyzji. Serdecznie życzę
wygranej w SN Dorotko!
To bardzo budująca wiadomość dla mnie,bo też mam apelację w Białymstoku,a na portalu orzeczeń brak jest wyroków SA w Białymstoku w sprawach zawieszonych emerytur.Dziękuję.
Irena 20 czerwca 2013 17:18
pisałam wcześniej o godz.: 14:27, jestem po przegranej w SO.
Jestem z tych z przed i z tych nadal pracujących. (brzydko to brzmi).
Minęło kilka godzin i trochę ochłonęłam.
Bardzo mocno proszę o pomoc, a mianowicie o wzór odwołania do Sądu Apelacyjnego, nie bardzo stać mnie na wynajęcie prawnika.
Może ktoś z Państwa jest w podobnej sytuacji, składał apelację i mógłby mi pomóc.
Anonimowy 20 czerwca 2013 18:55
Minister Pracy i Polityki Społecznej (13.03.2013 r.) nie podzielił zastrzeżeń co do zakresu stosowania przepisu art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z ww. przepisem, podstawa obliczenia emerytury przyznanej z tytułu osiągnięcia wieku emerytalnego i obliczonej według nowych zasad, czyli zgodnie z art. 26 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, jest pomniejszana o kwotę stanowiącą sumę wszystkich wcześniej pobieranych emerytur (w wysokości brutto), przyznanych przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Przepis ten - dodany ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw - obowiązuje od dnia 1 stycznia 2013 r. i ma zastosowanie do wniosków o emeryturę zgłoszonych po dniu 31 grudnia 2012 r. Ustawa zmieniająca z dnia 11 maja 2012 r. została ogłoszona w Dzienniku Ustaw z dnia 6 czerwca 2012 r., tak więc osoby zainteresowane miały wystarczająco dużo czasu na zgłoszenie do końca 2012 r. wniosku o emeryturę z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Jednocześnie Minister poinformował, że osoba, której przyznano emeryturę z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego nie traci prawa do wcześniej przyznanej emerytury. Pobierać może wyższe z przysługujących świadczeń. Jest to odpowiedź na temat emerytury w wieku powszechnym. Niestety Minister pisząc, że wcześniejsi emeryci mieli wystarczająco dużo czasu tj do końca 2012 roku na złożenie wniosku o emeryturę powszechną, ale wyraźnie nie załapał, że rocznik 1953 nie miał takiej możliwości - musimy drążyć temat Adminko prosimy o zakładkę dla rocznika 1953.
Anonimowy 20 czerwca 2013 21:35
Władza ustawodawcza i wykonawcza "nie załapuje" i takie są skutki.O tym pisano wyżej:
Dlaczego tylko temu rocznikowi odebrano taką możliwość? Wcześniejsze roczniki mogły dokonać wyboru, a ci z 53 nie z własnego wyboru zostali pozbawieni tego prawa!
Anonimowy 20 czerwca 2013 22:13
prawda jest taka, że starsze roczniki dowiedziały się o tej możliwości wyboru w ostatnim tygodniu grudnia.
Jakoś dziwnie nikt wcześniej (mam na myśli media) o tym nie dyskutował
Anonimowy 20 czerwca 2013 22:21
Rocznik 1954 zazdrości Wam - Wy zazdrościcie rocznikowi 1952. Polskie piekło.
Anonimowy 21 czerwca 2013 09:45
Pani Irmino, to nie ma nic wspólnego z zazdrością ani z "polskim piekłem". Rocznikowi "53" odebrano prawo, które zostało tym osobom wcześniej przyznane. Mam nadzieję, że sprawa trafi do TK i takie działanie zostanie uznane za niezgodne z Konstytucją RP.
art dla 1953
http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/713160,emerytalne-dylematy-starszych-rocznikow-co-zrobic-by-zus-zaczal-wyplacac-swiadczenie.html
Anonimowy 22 grudnia 2013 13:40
Do wszystkich wcześniejszych emerytów sprzed 01.01.2013r!!! Zmiana przeliczania "tych" emerytur na powszechne spowodowana ustawą z 11.05.2012 r działa niekorzystnie wobec wszystkich wcz. emerytów, którzy na nią przeszli na zasadach obowiązujących przed "tą nową ustawą" - tj. wiek 55/60, odp. staż pracy i w przeliczaniu na emerytury powszechne - bez odliczania sumy wcześniej pobranych emerytur. Wcześniejsi emeryci, którzy do końca 2012 r zdążyli osiągnąć powszechny wiek emerytalny /60/65lat/ mogli i przeliczali się na ww. korzystniejszych zasadach. A "opóźnieni z urodzeniem się" - i to nie tylko - z 1953 roku!, ale, i mężczyźni, którzy dotychczasowy wiek emerytalny = 65 osiągną w 2013, 2014, 2015, 2016 lub 2017 roku mają być WSTECZNIE objęci "przeliczaniem powszechnym" na zmienionych zasadach odnośnie wieku i odliczenia pobranych świadczeń. Okazuje się, że wcz. emeryci nie są traktowani przez państwo jednakowo - tzn. są NIERÓWNO TRAKTOWANI, a "majowa" ustawa emerytalna 2012 działa wstecznie wobec części /później urodzonych/ wcz. emerytów naruszając ich PRAWA NABYTE i tym samym podważa ZAUFANIE DO PAŃSTWA. Przechodząc na "te" emerytury zawierało sie umowy między państwem a emerytami na określonych zasadach - dotyczących również zasad przeliczania "tych" emerytur na powszechne /60/65lat, bez zasady "odliczania"/ - tj. takich, na jakich" zdążyli się przeliczyć wcz. emeryci " do końca 2012 roku.
"A umowy emerytalne to chyba nie zabawa w piaskownicy?!"
Ostatnio - w TVP INFO - podczas dyskusji na temat OFE, emerytur P. Szejnfeld z PO zastrzegał, m.in.,"że prawo nie działa wstecz"!!!
"Jeżeli RPO nie działa w tej sprawie - to może - Pozew zbiorowy.... nawet.... Europejski Trybunał Praw Człowieka
w Strasburgu?".
Jagoda 20 czerwca 2013 19:47
Do p. Grażyny - ławnika,
bardzo proszę o odpowiedź, czy jestem zobowiązana i w jakim terminie złożyć pismo do SO odnoszące się do wystąpienia ZUS o oddalenie mojego odwołania w całości ? Co w takiej sytuacji napisać ? Sąd również zobowiązuję mnie do podania telefonu do "pilnego kontaktowania" się ze mną. W jakiej formie to zrobić ?
Nigdy nie miałam nic do czynienia ze sprawami w Sądzie. Proszę o poradę.
Daniela 21 czerwca 2013 11:38
Pani Jagodo, nie mnie prosiła Pani o poradę, ale ponieważ jeszcze nie ma odpowiedzi, więc zadam uzupełniające - rozumiem, że Pani otrzymała pismo z SO, czy sąd wyznaczył termin rozprawy i czy zakreślił okres do ustosunkowania się do wniosku ZUS o oddalenie Pani odwołania? Jeżeli nie podał terminu do takiej odpowiedzi, to może Pani takie pismo złożyć w dowolnym czasie przed rozprawą. Telefon do "pilnego kontaktowania", moim zdaniem, trzeba podać natychmiast do sekretariatu powołując się na sygn. akt.
Jagoda 21 czerwca 2013 19:20
Pani Danielo, bardzo dziękuję Pani za odpowiedź.
Sąd Okręgowy wyznaczył termin rozprawy na 18.12.2013 r., nie zakreślił okresu na ustosunkowanie się do wniosku ZUS o oddalenie odwołania.
Czy w związku z tym mam "obowiązek" czy tylko "mogę" wnieść takie pismo do Sądu. Czy jeżeli nie napiszę pisma będzie to miało jakiś skutek na rozstrzygniecie sprawy ?
Nie występowałam wcześniej do Sądu, ale teraz postanowiłam nie odpuścić aż do końca i nie chciałabym odpaść w przedbiegu ze względów formalnych.
Wiga 21 czerwca 2013 23:21
Pani Jagodo ! Może Pani ustosunkować się do argumentów na jakie powołuje się ZUS w celu oddalenia Pani odwołania. Robi to Pani w formie pisma procesowego. Jeżeli Pani tego nie zrobi to też nic się nie stanie bo jak dobrze zrozumiałam Pani wypowiedź to SO nie żąda od Pani odpowiedzi na pismo ZUS ?. Jednak dla spokoju ducha ja bym odpowiedziała na argumenty ZUS.Co do czasu złożenia pisma i podania nr telefonu Pani Daniela dobrze podpowiedziała./dzięki Danielo/Poniżej co powinno obowiązkowo zawierać pismo procesowe.
……., dnia…….. Sąd Okręgowy w ..... Wydział Ubezpieczeń Społecznych……………
Do sprawy: Sygn. akt .....
W odpowiedzi na pismo organu rentowego z dnia..... uważam,,że itd........
Pozdrawiam Wiga.
Jagoda 22 czerwca 2013 22:08
serdeczne dzięki za poradę.Tak zrobię, zaraz zabieram się do pisania,niech nie myślą sobie, że odpuszczę.
Mimo że stawiennictwo jest nie obowiązkowe to i tak się stawię. Niech Wysoki Sąd zobaczy sobie emerytkę, która przepracowała 45 lat i nadal pracuje, tylko teraz pytanie CZY BYŁO WARTO ? Nigdy nie byłam w sądzie, nawet w charakterze świadka.
Jest mi coraz bardziej smutno.
Jeszcze raz dziękuję Pani i Pani Danieli
Anonimowy 21 czerwca 2013 03:34
Pani Grażyno, myślę, że szybciutko w ciągu 7 dni, pozdrawiam Zosia.
Anonimowy 21 czerwca 2013 07:54
Pani Grażyno, ja jestem też w takiej sytuacji, mam podany termin 14 dni do ustosunkowania się do pisma ZUS o oddalenie mojego odwołania.Powinna Pani dostać też pouczenie z Sądu.Krystyna
Anonimowy 21 czerwca 2013 07:40
W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej ukazał sie artykuł Pani Bożeny Wiktorowskiej pt. " ZUS przegrywa w sprawie emerytur"
Pani Wiktorowska powołuję się na Wyrok SN z dn. 24.04.2013 r. Sygn. akt II 299/13 pisząć "Obowiązek rozwiązania stosunku pracy z dotychczasowa firmą gotyczy wyłącznie osób, które nabyły prawo do emerytury od 1 stycznia 2011. Tak orzekł SN."
Anonimowy 21 czerwca 2013 08:55
Jezeli tak orzekł SN, to powinien jeszcze uwzględnić osoby, które nabyły prawo do emerytury(wcześniejszej)w tym czasie , ale nie złożyły wniosku w tym czasie tylko póżniej kiedy osiągnęły 60 lat( nie pobierały z ZUS-u żadnych wypłat)i to jest krzywdzące przez SN, iż nie mogą
pobierać emerytury, którą mają zawieszoną bo muszą się zwolnić z pracy na jeden dzień co jest niemożliwe w wielu zakładach i urzędach bo jest procedura i nabór tylko dla młodych.Czy naprawdę to tak trudno zrozumieć dla Rządu, Trybunału i SN iż krzywdzą ludzi, którzy przepracowali 40 lat w Polsce. Mam jeszcze cichą nadzieję iż w Rządzie ktoś się obudzi i wszystkim zawieszonym
odblokuje obowiązek rozwiązywania stosunku pracy z dotychczasową firmą, którzy nabyli prawo do emerytury wcześniejszej mimo iż jej nie pobierali. Wrocławianka
Anonimowy 21 czerwca 2013 08:21
Właśnie link do tego artykułu
http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/713162,zus_przegrywa_w_sprawie_zawieszenia_emerytury.html
Anonimowy 21 czerwca 2013 10:46
Ale gdzie szukać treść wyroku SN?
Anonimowy 21 czerwca 2013 19:29
Janusz, podpowiedz jak szukać uzasadnień wyroków SN.Nie chodzi mi o gotowy link, chcę sprawdzić uzasadnienie wyroków w innych sprawach.
IRENA 21 czerwca 2013 20:37
Januszu dziękuję za link - pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Anonimowy 21 czerwca 2013 22:00
http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Komunikaty%20o%20sprawach.aspx
link dotyczący SN
Renia renata 21 czerwca 2013 12:18
Ważne orzeczenie Sądu Najwyższego - Obowiązek rozwiązania stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą – jako warunek realizacji nabytego prawa do emerytury – nie ma zastosowania do osób, które nabyły to prawo w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. (Wyrok SN z dnia 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt II UK 299/13)- to moim zdaniem nic dla nas nowego,to samo orzekł TK tylko inaczej ujął i rozszerzył. A Ci, którzy nabyli prawo wcześniej i zrealizowali je po 8 stycznia? -nadal lipa!co zaś się tyczy przeliczenia emerytury to niestety ,przynajmniej w moim przypadku po przeliczeniu ( w czerwcu 2012 przeszłam na powszechną)była mniej korzystna niż ta wcześniejsza z doliczeniem okresów składkowych, a to niestety przez tą emeryturę kapitałową,bo przez rok wypłacali,a odjęli do końca życia! (400-500 zł).Bo może i machnęła bym ręką na te zaległe gdyby to nie odbiło się na dalszej emeryturze. Ciągle wprowadzają nowe nowelizacje, jeden paragraf,aby tylko zamotać tym biednym emerytom ( TYLKO POD SIEBIE),np. nie pobieraniu emerytury przez min.30 m-cy! to po co sami dawali?!powinni uprzedzić o skutkach pobierania , aby emeryt miał wybór,a wiadomo,że każdy jeśli już coś może otrzymać i jest to korzystne ,więc weźmie.
Daniela 21 czerwca 2013 13:48
Reniu, tłumaczyła Ci Ula05, że jesteśmy właśnie w tej grupie osób, które nabyły to prawo w tym przedziale czasowym. Prawo do emerytury powstaje z mocy ustawy, ma charakter konstytutywny ( ustalający) i organ rentowy nie może nam tego ustalać. Organ rentowy tylko potwierdza spełnienie warunków do nabycia tego prawa, ma charakter stwierdzający ( deklaratoryjny) i ma obowiązek wydania decyzji o wypłacie świadczenia i jego wysokości. Prawo do świadczeń powstaje i istnieje niezależnie od decyzji ZUS, powstaje to z dniem spełnienia wymaganych prawem warunków ( art.100 ustawy emerytalnej). Organ rentowy w naszym przypadku stwierdził, że spełniliśmy obowiązujące wymogi prawne do wypłacenia nam emerytury, więc tylko dlatego nam ją wypłacił. Tego prawa nie stwierdził przed 8 stycznia 2009 r. i tej emerytury nie wypłacił. Kiedy więc Reniu, otrzymaliśmy prawo do emerytury? Otrzymaliśmy je właśnie w tym przedziale czasowym, o którym mowa w TK, co potwierdził SN w wyroku, który podajesz.
pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Ulę 05, bo od niej dużo się nauczyłam
Daniela 21 czerwca 2013 13:54
Reniu, to awizo z poczty nie było z SO, bo byś coś na ten temat napisała, prawda?
Wiga 21 czerwca 2013 16:36
Witam zażarte dyskutantki! ZUS wydając decyzję przed 8 stycznia 2008r potwierdził nam,że spełniamy ustawowe przesłanki aby skorzystać z emerytury.Jednocześnie z mocy prawa na podstawie art.103 ust.2a zawiesił naszą emeryturę ponieważ, składając wniosek o potwierdzenie nabytego prawa nie przedstawiliśmy informacji, że rozwiązaliśmy stosunek pracy i "przechodzimy". na emeryturę.
Przejście na emeryturę jest uzależnione od woli ubezpieczonego, który nie musi skorzystać z tego prawa co oznacza, że następuje po złożeniu stosownego wniosku. Natomiast nabycie prawa do emerytury nie zależy od woli ubezpieczonego, lecz od ziszczenia się przesłanek ustawowych.
W 2009r uchylając art.103 ust. 2a ustawodawca otworzył nam furtkę a my przez nią przeszliśmy za zgodą ustawodawcy i tym samym nabyliśmy prawo do pobierania świadczeń, które za chwilę odebrał nam niekonstytucyjny przepis.W okresie wymienionym przez TK zrealizowaliśmy swoje wcześniej nabyte prawo do emerytury bo kierowaliśmy się regulacjami prawnymi ustalonymi przez ustawodawcę.Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości.Zabierającym głos na blogu życzę twórczej dyskusji.Wiga
Daniela 21 czerwca 2013 16:43
Wigo, ja Ciebie również serdecznie pozdrawiam i dziękuje za Twój twórczy wkład w kreowaniu naszej wiedzy
Ula05 21 czerwca 2013 17:57
Badz ostrozna w kwestii okreslen "prawo do emerytury" i "prawo do swiadczen emerytalnych" a to z tego wzgledu ze sady probuja to rozgraniczac i niech im tak bedzie chociaz emerytura to jest rodzaj swiadczenia co wynika z art. (chyba) 3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS.
Prawo do swiadczen nie powstaje z mocy ustawy ale na podstawie przepisow ustawy jest potwierdzane decyzja ZUS. Chodzi o to bysmy nie uzywali tych okreslen wymiennie.
Po to by ZUS nie mogl miec kontrargumentow na nasze argumenty a sad nie mogl rowniez temu zaprzeczyc powinnismy napisac, ze na nasz wniosek sprzed 8 stycznia 2009r. o przyznanie swiadczen emerytalnych ZUS decyzja z dnia... potwierdzil, ze nie zozstaly spelnione warunki do ich pobierania. Czy ZUS moze temu zaprzeczyc?
A swoja droga to sprawdz dokladnie czy w swojej decyzji masz przywolany przepis z ktorego ZUS wywodzi niespelnianie przawa do pobierania swiadczen.
Na mojej decyzji sa tylko jego zyczenia, ktore chcialby abym spelnila po to bym mogla pobierac swiadczenia. Ja ich wcale wtedy spelniac nie chcialam i zrobilam to wowczas gdy zostalam przez ZUS poinformowana, ze juz juz mam prawo do ich pobierania.
Daniela 21 czerwca 2013 21:55
Ulo05, dobrze że jesteś - bardzo dziękuję za tę uwagę, będę się pilnowała i posprawdzam w projekcie przygotowywanej przeze mnie apelacji.
Jesteś dobrym nauczycielem, a ja chłonę jak gąbka.
Już kiedyś pisałam, że jesteś "wielka"
Wiga 21 czerwca 2013 22:29
Ulo 05 w mojej decyzji ZUS przyznaje mi emeryturę od osiągnięcia wieku emerytalnego powołując się ogólnie na ustawę o emeryturach i rentach z FUS /powinien na konkretny artykuł/ i jednocześnie ją zawiesza gdyż kontynuuje zatrudnienie.Dalej pisze/ W celu podjęcia wypłaty emerytury powinnam przedłożyć świadectwo pracy bądź zaświadczenie potwierdzające fakt rozwiązania stosunku pracy z każdym pracodawcą itd....., a więc powołał się na ryzyko emerytalne jakie zawierał wówczas obowiązujący art.103 ust.2a.Ja także jak Ty nie miałam zamiaru odchodzić z rynku pracy, bo gdybym chciała to zrobić to składają wniosek o potwierdzenie warunków do nabycia prawa do emerytury dołączyłabym świadectwo pracy. Ponieważ nasz "kochany" ustawodawca chciał aby osoby , które nabyły prawo do wcześniejszej emerytury nie odchodziły z rynku pracy to wyszedł im na przeciw i zniósł obowiązujące wówczas ryzyko emerytalne. To dzięki ZUS w 2009r, który działając zgodnie z wolą ustawodawcy poinformował nas o możliwości pobierania wypłaty świadczenia bez rozwiązywania stosunku pracy/a więc bez spełnienia ryzyka emerytalnego/ podjęłam decyzję o złożeniu wniosku o wypłatę już ustalonego prawa do emerytury.Uważam, ZUS wydając w 2009r decyzję o wypłacie świadczenia /na podstawie ustalonego wcześniej prawa do emerytury / potwierdził moje prawo do pobierania świadczenia. Inaczej: nabyłam prawo do otrzymywania świadczenia i tym samym skutecznie zrealizowałam swoje nabyte prawo do emerytury przed 2011r.jak określił to TK w swojej sentencji. Uważam , że TK w swoim uzasadnieniu nie dzieli emerytów na tych co nabyli prawo do emerytury przed 2009r i na tych po 2009r. ale wyróżnia tylko okres od 8 stycznia 2009r. do 31 grudnia 2010r. w którym nie obowiązywał art.103 ust.2a ustawy o emeryturach i rentach z FUS a osoby, które w tym okresie w przypadku złożenia wniosku o ustalenie prawa do emerytury i jej wypłatę a drudzy złożenia wniosku o samą jej wypłatę /bo miały już ustalone prawo do emerytury/ skutecznie to zrobiły. Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 21 czerwca 2013 22:40
Ten wywód jest jasny i klarowny.
Nie rozumiem dlaczego sędzowie i sędziny tak się "kundlą", dokonują prawnych łamańców z przerzutką, czy dlatego, że chcą podlizać się rządzącym, czy ta ich niezawisłość jest przykrywką dla niudolności i dla braków w logicznym myśleniu ?
Ula05 22 czerwca 2013 00:48
Art. 103ust.2a jest nieistotny i nie powinien, w mojej ocenie, byc podnoszony.
Istotny jest art. 103a bo to on wlasnie zadecydowal o wstrzymaniu swiadczen dla wszystkich, ktorzy nabyli do nich prawo z dniem 8 stycznia 2009r.
Jezeli chodzi o wyrok TK z 13 listopada 2012r. to istotna jest sentencja wyroku a nie jego uzasadnienie.
W odniesieniu do powyzszych konkluzji istotne jest to, ze jezeli sad uznaje ze wyrok TK nie ma zastosowania w sprawie a jestesmy posiadaczami decyzji wydanej na podstawie przepisu niezgodnego z Konstytucja RP to z ostroznosci procesowej mozemy wniesc o uniewaznienie tej decyzji i wowczas bedziemy tam gdzie byc powinnismy, chociaz i tak jestesmy bo decyzja ZUS z 2009r. jest w dalszym ciagu, jako prawomocna,decyzja obowiazujaca.
Wiga 22 czerwca 2013 12:26
Ulo 05 źle zrozumiałaś mój wpis.Odniosłam się do okresu w którym obowiązywał art.103ust.2a tj. od 2000r do 8 stycznia 2009r./w tym okresie niektórzy z nas potwierdzali swoje nabyte ex lege prawo do emerytury/ oraz okresu w którym nie obowiązywał/styczeń 2009-grudzień 2010r/. Art. 103a obowiązuje natomiast od 1 stycznia 2011r. Zabierając głos na blogu nigdy nie pisałam,że uzasadnienie wyroku TK jest ważniejsze od sentencji wyroku wręcz odwrotnie. Uważam, że sądy orzekając powinny mieć na uwadze przede wszystkim sentencję wyroku TK. Ale to jest moje skromne zdanie. Pozdrawiam Wiga
Wiga 22 czerwca 2013 12:36
cd. do Uli 05. Dla mnie istotny jest art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 257, poz. 1726 oraz z 2011 r. Nr 291, poz. 1707) w związku z art. 103a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Wstrzymanie od dnia 1 października 2011 r. na podstawie art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw /który utracił moc na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dn. 13.11.2012 r., w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r., bez konieczności rozwiązania stosunku pracy/. wypłaty przysługującej mi emerytury oznaczało niemożliwość realizacji przeze mnie już nabytego ex lege prawa do świadczenia emerytalnego (tak I. Jędrasik – Jankowska „Nierozwiązanie stosunku pracy jako przyczyna zawieszenia prawa do emerytury”, PiZS nr 9/2011 r., s. 22 i nast.) i pozwoliło ustawodawcy na uchylenie skutków wcześniej przyjętej treści ryzyka emerytalnego.Wiga
Ula05 23 czerwca 2013 07:06
Zrozumialam Cie doskonale i doceniam Twoje rozwazania.
Wszystko co piszesz i przywolujesz to jest prawda ale niestety nasze sady nie sa wrazliwe na nasze wywody.
Znam kilka artykulow profesor Jedrasik ale znam tez troche srodowisko prawnicze. Jezeli sedzia wydaje wyrok z gory ustalony to jego asystent musi napisac uzasadnienie. Zaden z nich nie czyta, uwierz mi, czy prawo nabywamy ex lege czy tez jaka jest tresc ryzyka emerytalnego.
Dlatego tez w kontekscie wydawanych dotychczas wyrokow sadowych nalezy cale rozumowanie sprowadzic na taka droge by stworzyc sytuacje patowa dla ZUS- czyt. dla sadu.
Z tego tez wzgledu pozostaje przy swoich twierdzeniach i uwazam, ze nie nalezy przywolywac niczego co na nie powoluje sie ZUS a co moze nam szkodzic a w szczegolnosci art. 103 ust.2a. Nalezy tez odstapic od uzasadniania czy wyrok TK z 13 listopada 2012 r. dziala ex tunc czy ex nunc.
Bez tego mozna udowodnic, ze wyrok TK dotyczy wszystkich, ktorym prawo do emerytury ustalono przed wydaniem ustawy o finansach publicznych z dnia 16 grudnia 2010r. i ze przepisy obowiazujace przy skutecznym nabyciu prawa do emerytury oraz przy wznowieniu emerytury sa takie same.Nalezy rowniez wskazac, ze ZUS nie ma zadnych podstaw do tego by ponownie ustalac prawo do swiadczen emerytalnych.
Wiga 23 czerwca 2013 09:23
Przyznaję Ci rację. Przykro to pisać ale tym co napisałaś potwierdzasz tylko to iż funkcjonuje tzw. źle pojęta "niezawisłość sędziowska" a także lenistwo intelektualne niektórych sędziów? Tylko dlaczego my zwykli zjadacze chleba musimy wszystkim udowadniać, że "źle się dzieje w państwie duńskim" To nie nasza rola w państwie prawa po przepracowaniu 40 lat i to najbardziej wkurza. Pozdrawiam serdecznie Wiga.
Renia renata 21 czerwca 2013 14:34
Tak,na pewno z sądu ,bo na awizie jest napisane. Podejdę pod wieczór na pocztę bo teraz to dużo tam ludzi i ten upał!Wieczorem napiszę co sąd wymodził w uzasadnieniu.
Anonimowy 21 czerwca 2013 15:36
To teraz już piszą na awizo kto jest nadawcą?
Anonimowy 21 czerwca 2013 16:36
Na moim avizo pisało, że odbiór osobiście
Renia renata 21 czerwca 2013 14:40
Masz rację Danielo,że ula ma dużą wiedzę na te nasze tematy.Dużo jest różnych opinii i wyjaśnień pomocnych,a to są takie zwykła, niby proste wypowiedzi , a jak dużo wnoszą.i myślę,że jak będę pisać tę apelację to nie będę za dużo używać przywołań różnych orzeczeń, paragrafów (bo w końcu nie jestem prawnikiem) tylko właśnie tak jak to Ula napisała, czy mam rację?
bardzo dziękuję Tobie Danielo,że jesteś,że wspierasz i Uli za jej "świeży umysł" i pomoc.
Daniela 21 czerwca 2013 14:57
Reniu, ja apelację mam prawie gotową, starałam się streszczać, ale i tak sporo mi wyszło. Korzystałam tylko z orzeczeń TK i SN oraz powoływałam się na ustawy. Nie przytaczałam uzasadnień spraw wygranych w SA. Będę miała jeszcze kilka pytań do "naszej" Uli05, chodzi mi m.in. o szatę tego pisma, zwłaszcza o pierwszą i ostatnią stronę apelacji.
A propos odbioru tej przesyłki, to ważna jest data odbioru, możesz trochę poczekać.
Danielo, apelację do SO ?
Może jak znajdziesz troszkę czasu zamieścisz tu chociaż fragmenty - wiele osób z tego blogu czeka na rozprawy w SO i na pewno będą " przegrani" więc i apelacje będą musieli pisać :)
Wiem że ta moja prośba to być może będzie odebrana jako "pójście na łatwiznę" ale czytam od pewnego czasu twoje wypowiedzi i widzę że masz olbrzymią wiedzę którą się bezinteresownie tutaj dzielisz więc może nie odbierzesz tej mojej prośby źle :)
Daniela 21 czerwca 2013 16:20
Lucynko, nie wiem gdzie tak napisałam, a jeżeli tak, to na pewno było przejęzyczenie. Apelacja do SA !
Lucynko, widzę że troszczysz się o innych, wiem że jesteś w trudniejszej sytuacji. Nie możemy tej władzy odpuścić tego "napadu na bank" z pieniędzmi zawieszonych emerytów. Ty jeszcze pracujesz, więc masz mniej czasu. Ja nie jestem prawnikiem, ale analizuję wszystkie dostępne materiały i wypowiedzi innych osób. Staram się w ten sposób zrozumieć te zawiłości prawne i ze zdumieniem patrzę na to, jak zawodowi sędziowie orzekają w tej samej sprawie w różny sposób bez zrozumienia sedna zagadnienia, np. stwierdzenie prawa do świadczeń (ZUS) mylą z ustaleniem tego prawa, wynikającej z ustawy, a więc na mocy prawa. Dzielenie emerytów na tych "sprzed" i "po" jest w tym zrozumieniu tematu, całkowicie bezzasadne.
Lucynko, myślałam już o Twojej prośbie, ale nie jestem prawnikiem i mogę narazić się na krytykę,ale zobaczymy. To wielka frajda pomagać ludziom.
IRENA 21 czerwca 2013 16:52
Danielo ja skorzystałam z Twoich wzorów, Wigi i trochę mec.Hołówko- jakoś posklejałam i wyszło trzy strony, pozostało tylko sprawdzić i wydrukować w 3 egz.Danielo znam wielu nauczycieli , którzy mają wielkie serce i służą pomocą w różnych sprawach dzb. Pewnie w poniedziałek dostarczę do SO, chociaż sprawę mam wyznaczoną dopiero na wrzesień. Pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Xenefont o/Olsztyn 21 czerwca 2013 16:54
Dziewczęta...nigdy przedtem,nie miałem tak wspaniałych koleżanek,nawet z naszej(mojej) klasy.Jesteście wspaniałe.Czytając Was,odkrywam swoje braki w kształtowaniu wzajemnych stosunków,przede wszystkim - prawniczo-emeryckim.Byłem wychowywany między siostrami,dzisiaj już wiem,że faceci inaczej i czym innym myślą,niż Wy-drogie koleżanki.Nie chcę powiedzieć,że "facet,to świnia",ale na na naszym spotkaniu wygłoszę swój przekonujący pogląd nt. ex tunc.Pozdrawiam
IRENA 21 czerwca 2013 16:57
Przegrani w SO składają apelację do Sądu Apelacyjnego za pośrednictwem Sądu okręgowego tak mi się wydaję wcześniej ktoś już pisał na blogu pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Danielo, czytanie twoich wpisów to miód na nasze serca lekko już zmęczone tą całą "wojną".
Dziękuję - Lucyna.
Anonimowy 21 czerwca 2013 22:37
Oani Danielo Ja tez sie podpisuje pod prosba Pani Lucyny z godz 15;23
Anonimowy 21 czerwca 2013 17:09
Wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2013 r., sygn. akt II 299/12. ZUS przegrywa w sprawie zawieszenia emerytury?
Ubezpieczona urodzona w 1953 r. nabyła prawo do emerytury 1 marca 2009 r.
ZUS od tego wyroku złożył skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy oddalił ją, chociaż zarzuty zakładu dotyczące braku obowiązku powiadamiania o zmianie przepisów zostały uznane za słuszne. Sędziowie wskazali, że organ rentowy nie prowadzi rejestru wszystkich emerytów pobierających świadczenia przyznane bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy. Mimo to sędziowie musieli uwzględnić wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada 2012 r. ( sygn. akt K 2/12). Tym samym obowiązek rozwiązania stosunku pracy nie ma zastosowania do osób, które nabyły prawo do emerytury w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. Zaś zwolnić z pracy muszą się ci zatrudnieni, którzy nabyli prawo do emerytury, poczynając od 1 stycznia 2011 r.
Czy ktoś może podać link do tego wyroku, mam awarię systemu w komputerze
Pozdrawiam Paulina..
Anonimowy 21 czerwca 2013 17:10
Anonimowy 21 czerwca 2013 18:05
Anonimowy 21 czerwca 2013 18:23
Wygląda, że dziennikarka przepisała w swoim dzisiejszym artykule prawie cały wyrok SN ;)
A jakie to ma znaczenie? Istotna przecież jest informacja,bo gdyby nie artykuł nie dyskutowalibyśmy na ten temat.
Anonimowy 21 czerwca 2013 17:18
Pani Danielo Pani Ulu...ZUS w pismie o oddalenie mojej skargi do SO powołuje się na art,28...., na art,190 ust,3 Konstytucji RP/ z tym jakoś już sie uporałam/ oraz na art.134 ust1 pkt1 ustawy em.-rent, oraz art 135 ust.1. Ja napisałam tak . Kwestię wstrzymania i wypłaty świadczeń emerytalnych reguluje art 134 ust1 pkt 1 oraz art 135 ust.1 pkt1 Ustawy o emeryturach i rentach FUS.Powyższe przepisy nie maja zastosowania w tej sprawie. Nie można uznać że ustala przyczyna wstrzymania wypłaty em.określona w art 135 Ust. emer., nie ustały bowiem okoliczności powodujace zawieszenie wypłaty,bo okoliczności te nie zmieniły sie.Na skutek orzeczenia TK przyjąć należy Fikcję prawną,że przyczyna wstrzymania emerytury nigdy nie istniała.CO panie nato ?Krystyna
Daniela 21 czerwca 2013 18:00
Krystyno, U mnie ZUS powoływał się na art.28 ustawy i art.190 ust.3 Konstytucji. Do tego się odniosłam. U Ciebie dopisano dodatkowe art.. Słusznie to zinterpretowałaś!!! Ustawodawcy chodziło tutaj o okoliczności, które wystąpiłyby po Twojej stronie. Ty wszystkie warunki do otrzymania świadczenia em. spełniłaś zgodnie z obowiązującym prawem i prawo to otrzymałaś dożywotnio zgodnie z art.101 tejże ustawy!!!
Dziękujuę Danielo, nie wiem gdzie jeszcze wkleic ten art 114 ust wyrok TK z 20012Krystyna
Ula05 22 czerwca 2013 08:49
A co w ocenie ZUS stanowilo podstawe do zastosowania art. 134 ust 1 pkt.1? Samo podanie podstawy prawnej tego nie wyjasnia - musza istniec okolicznosci wskazujace na mozliwosc jej zastosowania.
Przywolanie art. 28 ustawy o finansach publicznych jednoznacznie wskazuje, ze dotyczy on swiadczeniobiorcow,ktorzy prawo do tych swiadczen nabyli przed wprowadzeniem tej ustawy i tutaj jest wyrazne wskazanie na brak podzialu. Ponadto decyzje nasze byly wydawane z urzedu rowwniez na podstawie tego przepisu, ktory zostal uznany za niezgodny z ustawa zasadnicza.
Do Uli art.134 ust,1.pkt ...emeryture wstrzymuje m,in, gdy powstaną.........W przedmiotowej sprawie nastąpiła zmiana przepisów Krystyna
Ula05 22 czerwca 2013 19:52
Ja znam ten przepis i wiem rowniez jaka sytuacja wowczas zaistniala ale Ty nie mozesz niczego domniemywac., jak wlasnie sytuacja zaistniala.
BARDZO ISTOTNE co napisal ZUS bo do tego sie odnosisz a mozna w tym momencie zastosowac bardzo silny kontrargument.
wcześniej o ar 28 jako przepisie przejściowym
Anonimowy 21 czerwca 2013 17:47
Artykuł Gazeta prawna: publikacja: 21 czerwca 2013, 07:03
- dotyczy zawieszenia wypłaty świadczenia od 1 października 2011 r.
Daniela 21 czerwca 2013 18:10
Czy nie chodzi tu o Mamę naszej Adminki?
Anonimowy 21 czerwca 2013 19:12
Danielo, nie, nie dotyczy Mamy Adminki.Jest to sprawa,gdzie pozytywny dla emerytki wyrok wydał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu a ZUS wniósł kasację.
Daniela 21 czerwca 2013 18:08
Xenefoncie, wprowadzasz dobry klimat na blogu.
W imieniu swoim i koleżanek ze mną dyskutujących bardzo dziękuję za uznanie.
Proszę, powiedz jak Twoje sprawy - czy otrzymałeś już pismo z SO odnośnie terminu rozprawy, czy dalej u Ciebie w tej materii cisza?
Anonimowy21 czerwca 2013 18:05
Bardzo dziękuję za podpowiedź - znalazłam uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2013 r,
Anonimowy 21 czerwca 2013 18:55
Po tym wyroku ZUS chyba powinien wycofać swoje apelacje i kasacje w sprawach osób z grupy "PO"?
Wydaje mi się jednak, że przyjęcie przez Sąd Najwyższy argumentacji z uzasadnienia orzeczenia TK może niepokoić osoby z grupy "PRZED".
Paulino, nie zasługuję na podziękowanie. Informację o linku do wyroku SN podał wcześniej Janusz o 17:48.
Anonimowy 21 czerwca 2013 19:56
a bardzo na SN.
Anonimowy 21 czerwca 2013 19:59
Do Anonima z 18:55
Wyrok o którym dyskutujemy jest "jaskółką" dla nas wszystkich.
Przypomnę,że w SN 6 czerwca odbyły się sprawy "zawieszonych" tych "sprzed" i tych "po" w każdym z tych przypadków kasacje wnosili emeryci.SN kasacje uznał za zasadne i uchylił wyroki do ponownego rozpoznania.Zapewne emeryci wygrają po ponownym rozpatrzeniu w SA.
Wiem,że chcielibyśmy aby sędziowie wyciągali wnioski i orzekali po naszej myśli już teraz.Strategia niestety jest inna i wygląda ,że każdy tę drogę musi przejść.Kasacje o których piszę składano przed wyrokiem TK
Anonimowy 21 czerwca 2013 20:02
Cytuję ostatnie zdanie z uzasadnienia tego wyroku: "Ubezpieczona nabyła prawo do emerytury (według ustaleń w sprawie) 1 marca 2009 r., zatem ma do niej zastosowanie dobrodziejstwo wynikające z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego."
A zatem, czy do tych co nabyli prawo przed 2009 r. ma "zastosowanie dobrodziejstwo wynikające z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego" czy nie ma ?
Coś mi się wydaje, że miał rację p. Krzysztof gdy mówił, by nie liczyć za bardzo na SN.
Do dyskutanta z 19.59:
Czy mogę prosić o linki do tych postanowień SN z 6 czerwca, szczególnie do tych, które dotyczą skierowania do ponownego rozpatrzenia spraw osób "przed". Zależy mi na porównaniu argumentacji, jaką przedstawił SN w dniu 30 kwietnia i w dniu 4 czerwca (dla obu grup osób). Być może umknęła mi analiza tych wyroków na blogu.
Anonimowy 21 czerwca 2013 20:20
Oczywiście chodziło o porównania postanowień z 6 czerwca i z 24 kwietnia. Przepraszam za pomyłkę.
Anonimowy 21 czerwca 2013 20:41
mam takie same wątpliwości. Plus niepewność, jaki może mieć wpływ uzasadnienie tego wyroku SN na będący na finiszu rządowy projekt ustawy rekompensacyjnej.
Anonimowy 21 czerwca 2013 21:19
Jestem przekonany, a właściwie niemal pewny, że ktoś nas "wykoleguje", albo SN albo ustawodawca, czyli rząd. Jeżeli SN podzieli emerytów, jak robią to niektóre "niezawisłe" od wiedzy sądy, rząd będzie się tego trzymał "jak pijany płotu" i pożegnamy się z zaległymi świadczeniami.
To nie jest czarnowidztwo z mojej strony, to realizm i doświadczenie życiowe.
Do anonim z 20:17
Nie mam pojęcia jak to wyszukać.Mogę tylko podać sygn. akt SN II/UK/369/12 oraz II UK/330/12 wiedzę tę powzięłam tu z informacji na blogu.Dyskusja na ten temat toczyła się w zakładce SKARGI KASACYJNE 2 w dniach przed 6 , 6 czerwca i pózniej.
dyskutant / może być/
Ula05 21 czerwca 2013 23:17
Anonimie z 18:55
Jednak przed napisaniem nie pomyslales. Przeciez ZUS wznowil wyplate swiadczen wszystkim tym, ktorych nie dotyczy art. 103a niezaleznie od tego czy sa sprzed czy po. Istotne jest tylko to ze przepisy obowiazujace przy ustalaniu dla nich prawa do swiadczen nie mial zastosowania art. 103a i nie dotyczy ich w dalszym ciagu.
Wyciagniecie wnioskow w tej kwestii nalezy do Ciebie.
Do Anonima z z 21:47
Z odczytaniem w/w akt jest kłopot.
Orzeczenia tych spraw nie występują w internetowej bazie orzeczeń.
Udostępnienie ich do informacji publicznej tylko w trybie wnioskowym.
Anonimowy 22 czerwca 2013 06:18
anka, dziękuję za informację.
Anonimowy 21 czerwca 2013 19:21
To również dziękuję bardzo Januszowi
Anonimowy 21 czerwca 2013 20:10
We wzorach pism nie ma wzoru apelacji. Jestem bardzo niespokojna, czy uda mi się coś szybko napisać. Materiały mam ale chodzi mi o formę (szatę) pisma.
Sąd Okręgowy w Łodzi "załatwił mnie". Sprawę miałąm 11.06.2013, w biurze podawczym powiedziano że na wyrok terzeba czekać ok 3 tygodnie, więc do wniosku wpisałam że odbiorę wyrok osobiście po 6 lipca. Tymczasem dzisiaj przyszło pismo z sądu, które nieopatrznie odebrała ciocia mojego wnuka przebywająca akurat w domu. Jutro wyjeżdżam na dwutygodniowy urlop z dziećmi i teraz mam tylko 2 tygodnie na złożenie apelacji. Czy ktoś mi pomoże i prześle mi wzor na adres email: majtczak@vp.pl
IRENA 21 czerwca 2013 20:51
mam wzór apelacji emeryta i wzór na odpowiedź apelacji złożonej przez ZUS / to mam z bloga/trochę uzupełnij i popraw wyślę na ww adres pozdrawiam Irena z Lubuskiego
IRENA 21 czerwca 2013 21:24
Elżbieto sprawdź pocztę Irena z Lubuskiego
Daniela 21 czerwca 2013 20:36
Do wpisu anonimowego z 18:55
Proszę nie powielać tego bezzasadnego podziału emerytów.
Mały wykładzik: ZUS wobec nas pełni tylko funkcję usługową, ma tylko stwierdzić kiedy spełniamy warunki ustawowe aby otrzymać świadczenie em.. Ci, którzy spełnili te warunki - uzyskali prawo do emerytury. W przedziale od 8 stycznia 2009 do 31 grudnia 2010, nie trzeba było rozw. stosunku pracy, który to warunek musiał być spełniony w okresie poprzedzającym (oprócz okresu od 1 stycznia 1999 do 8 stycznia 2000, kiedy też nie trzeba było rozw. stosunku pracy, wystarczyło spełniać kryteria wiekowe i stażowe),
więc nikt z nas przed rokiem 2009 - pracując tego prawa nie posiadał.
ZUS nam tego prawa przed 2009 nie ustalał, wręcz stwierdzał, że tego prawa nie mamy. To wejście w życie ustawy z dnia 21 listopada 2008 z dniem 8 stycznia 2009, która usunęła z porządku prawnego ust.2a z art.103, co umożliwiło nam otrzymać prawo do emerytury bez rozw. stosunku pracy. Ta sytuacja trwała do 31 grudnia 2010 r.. Wystarczyło w tym przedziale czasowym wystąpić z wnioskiem do organu "usługowego", czyli ZUS o wypłacanie świadczeń, aby zrealizować to prawo, które w myśl art. 100 ustawy jest dane dożywotnio. Interpretacja sądów, że ZUS ustalił tym, sprzed 2009 prawo do emerytury i ją zawiesił jest błędna, bo ZUS nie ma takich kompetencji ( ma tylko stwierdzić czy takie prawo przyszły emeryt posiada).
Wyciągnięcie wniosków z tego wywodu nie powinny być trudne.
Życzyła bym sobie, żeby niektórzy sędziowie też czasami weszli na nasz emerycki blog.
Wniosek: nie dzielmy emerytów,
Przypuszczam, że "wołanie: nie dzielmy emerytów" jest skierowane do sądów a nie do nas emerytów i powinno brzmieć: "sędziowie, nie dzielcie emerytów".
Daniela 21 czerwca 2013 21:40
MM1 - proszę zobaczyć do kogo kierowałam ten wpis. To anonim z 18:55 -przeczytaj !
Poza tym różnie bywało.
obiecuję, że nie będę powielać!
Miła Pani Danielo mysle ze nie bedzie podziału emerytow zacznie sie gra ,,W DWA OGNIE,,lub inaczej ,,ZBIJANRGO,,Pamietacie????? piłka i celowanie trafiony eliminowany !!!tak z jednej strony sady,z drugiej rzady a EMERYCI w srodku!!!!! juz szukajmy adwokata by zglosic wniosek do TEPCz, i dostac na to dotacje z Unii,,mowie b powaznie Marian radom
Daniela 21 czerwca 2013 22:12
Panie Marianie, Panu musi się udać !!!
My za Panem, choćby w ogień !!!
Zazdroszczę Panu niedawnej uroczystości !!!
Anonimowy 21 czerwca 2013 22:59
albo sie uda mnie i wszyskim , jestesmy ,,niepodzieleni,,w jednym worku P Danielo!!!! musimy troche poczekac ,przeciwnicy nie spia ! a na utrzymanie bloga nikt nie placi!!!! bedzie jeszcze potrzebny!! pozdrawiam marian
To wszystko, co napisała Zyzka, jest- mało powiedzieć- przerażające, ale porażające.Oznacza to , że sąd w Białymstoku miewa przygotowane dwa wyroki i tylko od zaangażowania skarżącego: tu czytaj - bycia na rozprawie-zależy decyzja sądu, choć sąd w zawiadomieniu stwierdza, że
obecność jest nieobowiązkowa, co ja rozumiem , że wzywa wtedy, gdy potrzeba dodatkowych wyjaśnień. Sądy z zasady mają bronić nas - obywateli - przed niekonstytucyjnymi działaniami m. in. instytucji państwowych, w tym ZUS-u i z założenia sądy są niezawisłe i obiektywne.Sąd winien analizować dokumenty i na ich podstawie wyrokować, a nie swój wyrok opierać na ,,być albo nie być". Z tekstu należy wnioskować odwrotnie, co nie jest dla mnie odkrywcze, bo o tym zaświadczają wpisy poszkodowanych przez polskie sądy emerytów.O takim podejściu sądów - sędziów - do rozpatrywanych spraw koniecznie trzeba powiadomić ministra sprawiedliwości. Może nie ma świadomości, co dzieje się w sądzie w Białymstoku - i nie tylko tam! Gdyby to nie dotyczyło sądów, to powiedziałabym, że o popełnieniu przestępstwa należałoby powiadomić prokuraturę. A tak - pozostał nam tylko ETPCz.
Może ktoś posiada wiadomości jak orzeka SO w PŁOCKU,mam sprawę o zaległe w lipcu,jestem z 18.12.2008r
Anonimowy 22 czerwca 2013 08:22
E, Zyzka, nie napisała,że stwierdza ale w trybie przypuszczającym,że tak może być.
Popieram mamę Zyzki, też uważam,że należy być wszędzie tam,gdzie nas sprawa dotyczy.Osobiście również tak postępuję.
Anonimowy 22 czerwca 2013 09:36
Adminko prosimy o dodanie zakładki Poradnik emeryta- dziękujemy
Anonimowy 22 czerwca 2013 13:19
Przecież taka zakładka już istnieje :)
Anonimowy 22 czerwca 2013 15:39
ale jest przeładowana proszę spr. pozdrawiam
Przegrałam w SO w Bielsku-Białej 18.06.Argumentacja sądu: naliczenie emerytury w 2006r., kiedy skończyłam 60 lat w marcu 2010r. nie było nowego naliczenia, a wyrok TK określił przedział czasowy 8 stycznia 2009-31 grudnia 2010, w którym się nie mieszczę.Kierując sprawę do SO obalałam argumentację ZUS-u, że wyrok TK działa wstecz.
Kto z Was Kochani dysponuje apelacją obalająca taką argumentację sądu???
Proszę, pomóżcie, z czego mogłabym skorzystać?
Może ktoś z Szanownych Blogowiczów zna kancelarię w Bielsku-Białej, która mogłaby mi pomóc? Pozdrawiam Basia
Mój mail bkiewicz@o2.pl
Daniela 22 czerwca 2013 15:19
Pani Basiu, widzę że to reguła. ZUS swoje, a SO swoje. Czy Pani otrzymała już uzasadnienie wyroku? Od otrzymania uzasadnienia ma Pani 2 tygodnie do apelacji.
Jestem w identycznej sytuacji, nie mam jeszcze uzasadnienia wyroku. Apelację już mam prawie gotową, może podzielę się z emerytami "sprzed". Ile ma Pani czasu?
Oj, pani Danielo, nieładnie - w powyższym wpisie podzieliła pani emerytów. :))))
Anonimowy 22 czerwca 2013 15:37
Pani Danielo prosze sie podzielic ta apelacja z nami emerytami sprzed na blogu Tyle juz Pani dobrego zawdzieczamy co Pani zrobila dla nas
Czekam na wyrok z uzasadnieniem.Jeżeli Pani może, to proszę podzielić się swoją ciężką pracą-napisania apelacji. W obecnej mojej sytuacji trudno zebrać mi jest myśli. Szukam, czytam, zastanawiam się, zbieram co tylko może mi być potrzebne przy pisaniu. W głowie mam mętlik. Mam też poczucie winy, że składając sprawę do sądu argumentowałam tylko,ze wyrok TK działa też wstecz. Nie spodziewałam się, że nagle sąd ogłaszając wyrok, nie odniósł się do tego na co powoływał się ZUS odmawiając wypłaty zaległej emerytury tj., że TK działa od momentu ogłoszenia.
Trochę czasu mam.
Proszę o pomoc.Pozdrawiam Basia
Daniela 22 czerwca 2013 17:32
Do Anonima z 15:34 - niestety, ale ja należę do tej pierwszej grupy i mogę się podzielić z tymi, którzy są w takiej samej sytuacji, ale Mama Adminki wygrała apelację i była w grupie drugiej, więc ...
Do Basi : Nie możesz mieć poczucia winy, bo w moim przypadku skoncentrowałam się też na odrzuceniu argumentów ZUS ( ex nunc). Sąd pod nieobecność przedstawiciela ZUS był jego pomocnikiem i orzekł tak samo, jak u Ciebie. To było ukartowane.
Czekam na uzasadnienie wyroku i dlatego nie mam ukończonej I strony projektu apelacji.
Podczas pisania korzystałam z pomocy Wigi oraz przyjmowałam cenne wskazówki Uli05. Podziękowania kieruję pod adresem Lucyny i Teresy z Wrocławia.
Myślę, że Adminka nie odmówi i opublikuje. Wszystkie uwagi będą mile widziane.
Anonimowy 22 czerwca 2013 17:43
Czekamy na publikację Pani projektu apelacji. Myślę,że znajdzie się wielu kompetentnych recenzentów i wdzięcznych Blogowiczów Pani ciężkiej pracy.
Daniela 22 czerwca 2013 17:45
Chciałam dodać, że to sądy nas podzieliły. My nie możemy tego powielać, wręcz przeciwnie z tym stereotypem musimy w sądach walczyć i udowodnić, że to podział z "sufitu" wzięty, a nie z przepisów prawnych.
Anonimowy 22 czerwca 2013 17:49
Chodziło mi o pani "mały wykładzik" z 21.06. z godz. 20.36, skierowany do mnie.
Moim zdaniem, wprowadzonego (nie przez samych emerytów) podziału na tych "sprzed" i "po" nie da się uniknąć podczas wymiany informacji na blogu. Przecież nikt nie dokonuje w ten sposób celowej segregacji pokrzywdzonych emerytów.
Serdecznie pozdrawiam, zapewniając o dobrych intencjach :)
Daniela 22 czerwca 2013 18:17
17:49 - Wyjaśnienie przyjęte, w dobre intencje wierzę - :))
Ula05 24 czerwca 2013 06:02
Kiedy ZUS wydal decyzje potwierdzajaca prawo do pobierania swiadczen? Ta decyja ZUS potwierdzil, ze spelnilas wszystkie warunki, ktore wynikaja z przepisow ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS, czyli skutecznie nabylac prawo do emerytury. Ustawa ta (w calosci)jest wskazana przez ZUS jako podstawa prawna wydanej Ci wowczas decyzji.
A ja uwazam, że nie wszędzie trzeba być - od tego są również opłacani pełnomocnicy(tak było w moim przypadku), i nie trzeba by było być, gdyby sędziowie potrafili właściwie interpretować wyrok TK. Że nie umieją i że pracują dla ZUS, świadczą ostatnie wyroki w naszych sprawach w SN. O tym będą również niedługo świadczyły wyroki ETPCz. A niedoukami niech się zajmie ten, kto ich zatrudnia, czyli minister sprawiedliwości. I to tylko tyle i aż tyle. E.
Ja uważam ,że jednak trzeba być.Samo to,że byłaś u pełnomocnika tzn,ŻE BYŁAŚ I PRZYPILNOWAŁAŚ SWOICH SPRAW.
I o takie "bycie" chodzi.W swoim zdaniu odnoszę się do sytuacji jaka jest.Jest absurdalna i i to jest fakt.
Natomiast Twój wywód dotyczy sytuacji "'gdyby" ale tak nie jest i dlatego trzeba być.
Anonimowy 22 czerwca 2013 16:38
Jestem z tych " przed". Wpadł mi w ręce artykuł P. Wiktorowskiej w " Gazecie Prawnej". Opisano inną od naszej sytuację emeryta, ale mnie interesowały argumenty ZUS-u , które potwierdził również SN, że prawo do emerytury uzyskuje się po spełnieniu wszystkich warunków niezbędnych do jego uzyskania. Czyli w naszej sprawie zarówno ZUS ( jak i sądy ) sobie zaprzecza : jeśli złożyło się wniosek w 2008r, a nie rozwiązało stosunku pracy, to nie uzyskało się prawa do emerytury. Dopiero po 8.01.2009r taki stan był prawnie mozliwy i dlatego ZUS, na wniosek zainteresowanego wypłacał emeryturę. Czyli opiniują jak jest ZUS-owi wygodnie.
Anonimowy 23 czerwca 2013 00:10
To bardzo ważne i słuszne spostrzeżenie: prawo do emerytury powstaje wtedy , kiedy rozpoczyna się wypłata emerytury - nie wcześniej. Na ten wyrok SN trzeba sie powoływać . Nie może być tak , że zus będzie określał moment powstania prawa do emerytury raz tak , a raz inaczej - zależy , jak mu wygodnie.
Wiga 23 czerwca 2013 09:38
Mylisz dwie instytucje. Nabycie prawa do emerytury , które powstaje z mocy ustawy oraz prawo do pobierania świadczenia emerytalnego,/wypłaty/ które ZUS wypłaca na twój wniosek a nie z urzędu. Pozdr. Wiga
Anonimowy 22 czerwca 2013 22:10
,,Matrix"?,,Folwark zwierzęcy"? Rzeczywistość orwelowska?
Jak żyć w takim państwie, panie premierze?
Oczywiście ,że prawo do emerytury wynika z urzedu, kiedy spełnia się warunki : wiek, staż a do 8.012009 rozwiązanie umowy o pracę i zlożenie wniosku do ZUS-u bez spełnienia wszystkich warunków nie dawało prawa do wypłaty emerytury ( spełniam warunki, ale nie wszystkie i nie jestem emerytem) dopiero znów ustawa po 8.01.2009 pozwalała na pobieranie emerytury ( "zostania" emerytem w pełni tego słowa znaczeniu, nawet jeśli wypłata była zawieszona ze względu na wysokość zarobków - znów na mocy ustawy)Żadna ustawa nie mówi też o tym, że złożenie wniosku w ZUS-ie jednocześnie powoduje , że otrzymuje się status emeryta ( np. przejście na emeryturę na mocy ustawy Karty Nauczyciela warunkowało rozwiązanie umowy o pracę, czyli nie można było złożyć w ZUS-ie wniosku jeśli nie spełniało się tego warunku, natomiast jeśli np. kobiety nauczycielki do konca 2008 r. ukończyły 55 lat i miały wymagany staz, chociaz nie rozwiazały umowy o pracę, mogły taki wniosek złożyć, czyli wszystkie działania regulują ustawy, ale to nie znaczy, że z automatu miało się wszystkie uprawnienia
Szukam wzoru skargi di ETPCz. Pmóżcie proszę.Lucyna
Proszę zapoznać się z informacjami z tej strony:
http://www.msz.gov.pl/pl/polityka_zagraniczna/prawa_czlowieka/europejski_trybunal_praw_czlowieka/