Source: https://hartman.blog.polityka.pl/2019/07/01/pojdzmy-wszyscy-do-ikei/
Timestamp: 2020-01-19 04:49:40
Legal References Found: art. 54

Art. 30
 art. 54
 art. 30
 art. 31
 art. 32
 art. 53
 art. 53
 art. 53
 art. 54
 art. 30
 art. 31
 art. 32

Document Content:
Pójdźmy wszyscy do IKEI! | Loose blues
1 lipca 2019,	poniedziałek, Jan Hartman
Tagi: Adam Bodnar, IKEA, Tomasz K., Zbigniew Ziobro
1 lipca o godz. 5:27
Pański tekst odbiega w faktach od tego co zdarzyło się w IKEI zas interpretacja osiaga poziom fanatyka a nie osoby kulturalnej i wykształconej .
Fakty na podstawie komunikatu IKEI w wersji oficjalnego komunikatu dostepnego w internecie.
IKEA pragnac uczcić miesiac LBGT bazujac na jej wewnetrznej polityce firmy otwartej i przyjaznej rożnym środowiskom na swoim wewnętrznym portalu zamieścila tekst zachecający pracownikow do czynnego wlaczenia sie w propagowanie tej polityki przez pracownikow firmy .Pracownik tej firmy w komentarzu do tego tekstu (apelu firmy ) napisał komentarz ,że nie moze tego czynić z uwagi na przekonania i wyznawana religie.Dla wzmocnienia swego przekazu przywolał tekst z Starego Testamentu który dla osob ciemnych jak administracja sklepu czy pan profesor jest rozumiana doslownie.Przypuszczam ,ze pracownik przytaczając re słowa mial na myśli podobnie jak ja i miliony katolików ,że interpretacja w naszej religii oznacza ,że takie zachowanie i popieranie przez wyznawce religii katolickiej jest to grzech i tak to rozumiemy.Jeśli pan czy inni myśla ,że pracownik nawoływał do mordów topienia to tylko świadczy o tym ,że jestescie tak powiem delikatnie ludżmi zlej woli lub oszusci czy kłamcy.
.Taką interpretację podal również Papież Franciszek ,że w świetle naszej wiary homoseksualizm oraz inne zwiazki z LGBT w kanonie naszej wiary jest to grzech jednak my katolicy musimy być tolerancyjni w stosunku do tych osób( grzeszników ) nie robiąc im krzywdy co nie oznacza ,że musimy to popierać a tym samym propagować.
Pracownik został sprowokowany do zabrania głosu i i jak mógł w danej chwili najlepiej wyrazil swój sprzeciw wynikający z jego wyznawanej religii ,że on nie może tego czynić .Został wezwany do administracji i zmuszany do usuniecia wpisu.Jego przekonania religijne nie pozwoliły mu ustąpić i został zwolniony.
Pan tym tekstem jako etyk i jako obywatel sie ostatecznie skompromitował w moich oczach i przypuszczam myślacych czytelnikow Polityki .
Ta sytuacja przypomina mi sytuacje z czasow PRL gdy pracując w zakładzie była presja aby bezpartyjni brali udział w czynach czy chodzili w pochodach 1 majpwych czy masówkach potepiajacych syjonistów czy innych wrogow PZPR.Pracownicy którzy nie brali udziału w tych imprezach nie byli brani pod uwage przy awansach czy podwyżkach placowych.Tutaj w IKEI tez istnieje podobne ryzyko ,że pracownik nawet ktory nie napisal komentarza a nie wlaca sie aktywnie w akcję popierania czy promowania LGBT bedzie pomijany w awansach.Ten ktory wyraził negatywna opinię na ten temat z powodow wyznawanej wiary spotkała jego najsurowsza kara czyli utrata pracy .
Szanowny profesorze to ,że jest pan wsciekły na Ziobro czy Pisiorów to wyraz pańskiej bezradnosci.Trudno ,żeby takiej sytuacji nie wykorzystac
propagandowo i politycznie.Durnie sami się podlożyliscie i zaoewniam pana ,że każdy rozsądny analityk powie ,ze tym faktem z IKEI koalicja PO z innymi powiesiła sobie na szji koło młyńskie na wybory do Sejmu.
Każdy myślący Polak ojciec rodziny umiejscowi sie na miejscu zwolnionego pracownika i w tym przypadku ofiary.Wybory macie przeżniete jak w Banku pańskie konto.Wasza głupota pańska i innych jak widać nie ma granic.
1 lipca o godz. 8:04
A mnie chodzi po głowie pytanie, czy ktoś, kto nawołuje do „tolerancji” dla poglądów o mordowaniu ludzi o innych poglądach bądź orientacji nie zalicza się przypadkiem do popierającego terroryzm. Bo czym się to różni od postawy wszelkiego typu Talibanów i Bon Ladenów. Czy taki ktoś nie powinien być wpisany na listę światowego terroryzmu? Ze wszystkimi tego konsekwencjami.
1 lipca o godz. 8:33
Geozak dobry wpis, jednak to media publiczne pokazały cały problem od strony, która jest podstawą wpisu Pana Jana. Uważam, że PiS ma szczyt swojej politycznej władzy już za sobą i jedynie ogromne błędy opozycji mogą pozwolić nam na nie doznanie tego w tych wyborach. Zawsze twierdziłem, że nie ma odrębnego problemu judaizm i chrześciaństwa, to są tożsame religie. One służą raczej świeckiej władzy, niż są drogą prowadzącą do realizacji celów stricte religijnych. Uważam prawa osób LGBT za prawa do godności, ale jednocześnie należy rózmawiać o tym, że za tym kryje się problematyka onanizmu wsparta pornografią i to wszystko prowadzi do uzależnienia psychicznego o charakterze maniakalnym. Nie powinno się w tym kontekście cytować ociekających krwią dialogów że starego testamentu i w ogóle przedstawiając religię chrześcijańską, jako religię miłości wskazać, że nie takie jest przesłanie religii żydowskiej.
Stary Testament czy Tora, jak zwał, tak zwał, traktowany dosłownie nawołuje do mordowania wrogów Izraela wraz z dziećmi i kobietami i do różnych innych barbarzyńskich czynów. Opowiada też, że kobiety są z żebra Adama i mają słuchać mężczyzn i inne totalne bzdury. Jeśli mamy literę Starego Testamentu traktować jako prawdę objawioną, dosłownie, to cofamy się o parę tysięcy lat rozwoju cywilizacji. Być może są idioci, którym się to marzy, ale powinni oni być izolowani i sekowani – to nie brak tolerancji: za groźby karalne zamyka się w więzieniu. Nawet Kościół katolicki nie traktuje tych tekstów zbyt poważnie w praktyce, jak nie broni już nieruchomości Ziemi, choć długo się opierał.
1 lipca o godz. 8:41
Jestem „niemyślącym czytelnikiem Polityki” i nie interesuje mnie żadna religia,która ma programowe zapisy o nienawiści i nietolerancji a ten homofob ,niejaki pan T ,chyba nie wiedział o zasadach firmy podpisując umowę o pracę.Być może wybory PO ma przerżnięte ale to „koło o którym wspominasz wcale nie wisi na PO tylko na PISie i jest coraz cięższe.Ja rozumiem,że ludzie chcą pieniędzy i będą głosowali na PIS,żeby jak najdłużej dawał i życzę PISowi by jak najwięcej rozdawał a kamień robił się coraz cięższy.
1 lipca o godz. 9:20
Instytucja ma oczywiście prawo zatrudniać i zwalniać osoby wedle swego zdania. Natomiast sprawdza się moje wieloletnie i głębokie przekonanie, ze Stary Testament czyli Tora nie powinien w całości wchodzić w skład Pisma Św.
1 lipca o godz. 9:38
„…i to w warunkach wielkiego kapitalistycznego przedsiębiorstwa,
Nie wiem dlaczego Pana to dziwi? Kapitalizm chce każdemu sprzedawać i nie musi podpierać się ideologią czy tez prawami człowieka. Jakby to nie brzmiało – szacunek dla każdego, tolerancja jest „w jego interesie” jakby to cynicznie nie brzmiało. I dobrze.
Uczenie się od Pana jest w moim interesie. Potwierdza to, co sam myślę na różne tematy. Koniec, kropka.
1 lipca o godz. 10:10
Geozak – jedna prośba – spacja PO ZNAKU INTERPUNKCYJNYM, A NIE PRZED. IKEA, zwalniając tego pracownika, wykazała się nietolerancją wobec osoby o innych poglądach, czyli ujawniła wszem i wobec własną hipokryzję, wbrew akcji propagującej tolerancję i w efekcie – ośmieszyła się.
1 lipca o godz. 10:27
IKEA jest koncernem rodzinnym szwedzkim. Realizuje, przestrzega zasad obowiazujace w spoleczenstwach skandynawskich (szwedzkim). Zasady te nie wychodza poza normy prawne innych krajow. Rowniez Polski.
Pracownicy polscy, niezgadzajacy z socialnymi zasadami IKEA, powinni szukac miejsca zatrudnienia w przedsiebiorstwach produkujacych, sprzedajacych meble (koncepcje domu) KATOLICKIE. Nalezy oczywiscie stworzyc koncepcje/domy/wyposazenie etc wg StaregoTestamentu. Bycmoze firma taka bylaby znaczaca polska marka swiatowa, ktorych brak narazie ciezkoprzelykalny. Notowana gieldowo bylaby (nprzyklad w NYorku i Frankfurcie). IKEA nie jest. Nie byloby wtedy konfliktow. Pomysl moj, design/produkcji/sprzedazy Mebelkow Katolickich Scisle (koncepcji domu pokrapianego), i gieldowego notowania, prezentuje/daje calkowicie wg
https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/legalcode.pl
Tu jest link, co to znaczy byc wspolpracownik w IKEA. Co znaczy socialna odpowiedzialnosc wg IKEA. Nic ze Starego Testamentu (czy Nowego)
https://seeacareerwithus.com/working-here/social-responsibility/
1 lipca o godz. 10:40
A mnie zastanawia, czy Ziobro byłby równie pryncypialny, gdyby IKEA zwolniła muzułmanina za podobne cytaty z Koranu?
W tej sprawie zainteresowało mnie powołanie się pracownika na Stary Testament, który w powszechnym użyciu wśród wiernych Krk na pewno nie jest. Podobnie zresztą jak Nowy Testament. Wierni znają parę często powtarzanych cytatów z Nowego Testamentu – np. o nadstawianiu drugiego policzka, o przebaczaniu, o tym „Kto z was jest bez grzechu, niech w nią pierwszy kamieniem rzuci”, o belce w swoim oku – i to wszystko. Ze Starego pamiętają, że Ewa zjadła jabłko z drzewa, że Kain zabił Abla, że był potop i kropka. Więc kiedy ktoś się odwołuje do pokrytego pajęczyną Starego Testamentu, to nie widzę w tym głębi wiary, lecz głębię stawania okoniem i religijną demonstrację. Kościół katolicki, który od wieków przerabia słowo Nieomylnego odpowiednio do swoich zapotrzebowań i używa tego, co mu w danej chwili wygodne, przemilcza zaś od zawsze to, co niewygodne. Na przykład, że z jasno wyrażonej woli cierpliwego Boga płynęły rzeki krwi, że on sam, cholerny dzikus, własnoręcznie mordował egipskich pierworodnych, że za dziesiątki przewinień z dzisiejszego punktu widzenia idiotycznych, np. używanie olejku ofiarnego dla celów prywatnych, dotknięcie świętej góry, pracę w sabat, spożywanie krwi, spożywanie mięsa ofiarnego na trzeci dzień po złożeniu ofiary, niezłożenie ofiary przed namiotem spotkania, współżycie ze zwierzęciem, z żoną bliźniego, przepowiadanie przyszłości sprawcy mają być bezwarunkowo uśmierceni. Wierni z reguły o takich dzikich zwyczajach w ST nic nie wiedzą, bo ich Kościół nie ma interesu informować, a sami Biblii nie czytają – nawet jak mają w domu. Więc kiedy ktoś się powołuje na magazyn martwych staroci, jakim jest Stary Testament, i plecie o swoim przywiązaniu do wiary, to różności można się domyślać w jego motywacjach, ale nie tego przywiązania. Wiarę można mieć bezgłośnie i niewidocznie dla ludzkich oczu, niekoniecznie na końcu języka. Czy gdyby ten ostentacyjny religiant poszedł do kierownictwa i powiedział grzecznie w cztery oczy, że jego wiara – tak jak on ją rozumie, bo nic np. nie wiadomo o stosunku Jezusa do homoseksualistów – nie pozwala tolerować gejów (wprost każe zabijać), to byłby wywalony z pracy? Nie wiem, wiem tylko, że taka droga byłaby bliższa postawie Jezusa niż to, co zrobił pracownik, który nie zachował się jak miłujący pokój chrześcijanin, lecz wybrał modną, widowiskową konfrontację, której przewodzi Kościół katolicki i jego polityczni akolici – wybrał wojnę. Inaczej mówiąc, mam czelność nie wierzyć, że wiara pracownikowi nakazała się sprzeciwić. Aż tak by znał Stary Testament i kierował się jego wskazaniami? Bogać tam. Usłyszał w kościele, co mówi Biblia o homo, otworzył ją i się popisał. Ma szanse stać się męczennikiem za wiarę.
Nowa religia – chrześcijaństwo – powstała niby jako kontynuacja Starego Testamentu. Jest w niej lepsze, spokojniejsze rozumienie człowieka niż w starotestamentowej piwnicy, ale i tak Stary Testament jest kulą u nogi chrześcijaństwa, boć nie da się pogodzić pradawnych obyczajów i rozumienia świata przez starożytnych hebrajskich pasterzy z nowocześniejszym poziomem wiedzy o świecie, o człowieku, jakie widać w Nowym Testamencie. Ale to już problem tych, którzy od religii się wyzwolić nie potrafią. Zresztą jaki tam problem – wcale się tym nie przejmują, bo źródeł swojej religii nie znają.
Kościół próbował się wyzwolić od barbarzyńskich staroci Starego Testamentu, wymyślając dosłowne i niedosłowne rozumienie Biblii. To jego twórczy, nieuprawniony wkład w Słowo Boże, o który go domniemany Bóg nie prosił – po prostu jedno z wielu oszustw i manipulacji słowem nieomylnego Boga.
Biblia została napisana bez instrukcji jej używania, kto więc instruuje – popełnia nadużycie. Jako słowo doskonałego Boga – więc i mistrza słowa – adresowana jest do wszystkich, a nie tylko do uczonych w piśmie, więc jeśli ktokolwiek porywa się na jej tłumaczenie, wyjaśnianie, paplanie, że to jest dosłowne, to – niedosłowne, sugeruje tym samym, że doskonały Bóg to umysłowe kalectwo, które potrzebuje pośrednictwa stworzonej przez siebie szkarady, żeby jego słowa były rozumiane.
Stary Testament powstał wyłącznie dla starożytnych Izraelitów, a nie dla całego świata. Ożenienie go z Nowym Testamentem było zabiegiem kompletnie niezbornym ideowo, z którego Kościół rzymski – i w ogóle chrześcijaństwo – nigdy się nie wyplącze, dokąd nie powstanie nowa, sensowniej się trzymająca kupy religia. Ale prędzej coś bardzo starego pieprznie w ziemię bez czekania na nowości.
1 lipca o godz. 11:19
… o czym ty człeku pitolisz…
Co trzeci do co drugi „duchowny” katolicki to gej…
Niektórzy fachowcy twierdzą, że reginalnie „zainfekowanych” – to 70% stanu pasterzy.
Samotni, poniżani przez stojących wyżej w hierarchii dziobania, strzelający do siebie, wieszający się, spieprzający gdzie pieprz rośnie zmaltretowani celibatem hetero- i homo osobnicy.
Obłuda tych katolickich pasożytów sięga obłoków.
1 lipca o godz. 11:20
W Polsce zbyt duzy nacisk kladzie sie na ochrone przekonan religijnych (oczywiscie tylko tej slusznej religii) niz na ochrone szeroko rozumianych praw czlowieka.
Czlowiek jest dla systemu przydatny, jak glosuje na jedna wlasciwa partie. Owa partia wie, co jej wyborcy lubia i jakie wartosci wyznaja.
Moze teraz biedaczyna zwolniony przez Ikea dostanie jakas posade panstwowa? Na otracie lez i przy poklasku gawiedzi?
No i ta straszna „ideologia” nieheteroseksualna….jakie szkody przynosi spoleczenstwu prawdziwych polakow.
Moze tych ludzi odizolowac i udawac, ze w Polsce ich nie ma? Sa przeciez przyklady pewnych panstw, gdzie homoseksualizm wogole nie istnieje…….
Coz, zasciankowosc pogladow o pdrzeganie do nienawisci jest znana historycznie droga.
Bravo Ikea….za nieugieta podstawe i szacunek dla kazdego.
1 lipca o godz. 14:06
Słabo znam oba Testamenty, ale co ci powiem, to Ci powim. Moim zdaniem z jednej strony JCh sztorcował swych współziomków, że dla nich pismo Święte jest martwą literą, a w Nowym prawie wprowadził tzw. Klauzulę słusznościowe, czy też zasady. Tak więc jego herezja z jednej strony szanowała stare prawa, a z drugiej dodawał do nich kierunkowskazy ogólne. Być może właśnie dlatego, że sama koncepcja etyczno prawno była nowoczesna, religia żydowska została zaadoptowana dla cesarstwa.
Okazuje sie ze w naszym ustawodawstwie brakuje dla rownowagi przepisu o ochronie swieckich wartosci Panstwa. Konstytucja zapewnia wolnosc wierzen religijnych ale nie zabezpiecza Panstwa przed religijnym oszolomstwem. KK chetnie wysluguje sie religijnymi fundamentalistami i pieniaczami, bo zawsze to byli jego harcownicy w walce o wladze.
Coz, coraz szybciej zmierzamy w kierunku totalirnego panstwa wyznaniowego. Czekaja nas jeszcze bardiej absurdalne historie i coraz bardziej nonsensowne debaty.
1 lipca o godz. 14:17
W Polsce, to w zasadzie państwo nie przestrzega prawa. Tworzy się konstrukcje zawiłe i perfidne, często mieszając różne sprzeczne zasady, aby tylko stosujący prawo mógł robić co mu się podoba w danej sytuacji, a gdy przypadkowo coś jest normalne, to zawsze przecież można nienormalne takie prawo zastosować w celu, jak wyżej. Jesteśmy bliżsi mentalnie Rosji, niż Europie w ten sposób.
Kto się habilituje ,opisując ostatnie lata?Każda wpadka dojnej zmiany ,natychmiast przykrywana ,duperelami ,i okazją do ataku w obronie dewocji..A brednie gościa ,wykorzystywane z uciechą ,bo ta sprawa ,przykryła decyzję,w Brukseli o dalszym zabijaniu brunatną śmiercią.
1 lipca o godz. 15:47
@seleuk 🙂
Meble „katolickie” robią nie od dziś w Kalwarii Zebrzydowskiej ( słynne „meble kalwaryjskie”):)
Tak, byliśmy dziś z młodocianym w krakowskiej gejowskiej IKEI, wydaliśmy mnóstwo kasy, zjedliśmy fajny LGBT + vege obiad.
1 lipca o godz. 15:53
Μπράβο Σελεύκος!!
1 lipca o godz. 16:08
Hierarchia kościelna bierze ile pozwolimy i ustępuje na ile musi ustąpić pod naszym naciskiem, zatem o fakcie chciwości na władze i kasę hierarchia jest „zależna” od nas.Dlaczego więc NIC a NIC NIE WYMAGAMY od KLERU??????
Wiem, traumę dziedziczymy.Tysiąc lat traumy i żadnej refleksji w Polakach to już nieszczęście, więc nie dziwmy się ,że nas spotyka nieszczęście po nieszczęściu.
Profesor jeden pracuje za tysiące czy za miliony? Dobrze ,że jest i że pracuje.A teraz wyobrażmy sobie,że prof. Hartman nie pracuje!!!Kropka, bo nie chcę wiedzieć co mogłoby być.
Nie jestem przeciwko homoseksualistom, bo to ich sprawa co robią ze swoją wolną wolą ale jestem przeciwny homopropagandzie i homopromocji w przestrzeni publicznej.
Nie życzę sobie by ktokolwiek mącił w głowach naszych dzieci. Co jest normą decyduje sama natura.
Żaden mężczyzna nie spłodzi dziecka drugiemu mężczyźnie, ani żadna kobieta nie spłodzi dziecka drugiej kobiecie.
Gdyby homoseksualizm był normą to ludzkość dawno by wymarła. Warunkiem przetrwania gatunku jest jego rozmnażanie się.
I tak natura stworzyła człowieka, że jest to możliwe tylko między kobietą a mężczyzną I to jest NORMA ZGODNA Z NATURĄ !
Inne zachowanie w tej sprawie jest NIENORMALNE !
I nam NORMALNYM ludziom ZABRANIA SIĘ wyrażania swej opinii w tej sprawie ???!!!
A gdzie tu WOLNOŚĆ SŁOWA, a gdzie tu DEMOKRACJA gdzie decyduje WOLA WIĘKSZOŚCI ???
A może by tak referendum w tym temacie ?
Poznamy ostatecznie wolę społeczeństwa !
1 lipca o godz. 20:24
Byloby dobrze aby Polacy zrozumieli ze w miejscu pracy obowiazuje tolerancja.Oficjalnie Polska jest krajem w ktorym jest rozdzial Kosciola od Panstwa i poglady religijne eksponujmy w Kosciele lub zostawmy w domu.Ten mlody czlowiwk powinien to rozumiec.Widac tu indoktrynacje KK.Mienimy sie przynaleznoscia do kulury zachodniej ale jest nam Polakom jeszcze do niej daleko mimo nawet mieszkania na zachodzie od 20-30 lat.Wplyw KK i Radia Maryja na Polskich emigrantow szczegolnie w Polnocnej Ameryce jest bardzo duzy.
1 lipca o godz. 20:45
„To w IKEI uczyliśmy się prawdziwej kultury, opartej na inteligencji i empatii, na szacunku wzajemnym i przyjaznej socjalizacji” Proszę Panie profesorze pisać za siebie. Ja tam nie potrzebowałem IKEI aby nauczyć się prawdziwej kultury. Ciekawi mnie też jak wyglądały obchody „miesiąca dumy LGBT” w sklepach IKEA w Arabii Saudyjskiej. Albo w Chinach? To może choć w Rosji? Tam też „Znana z szacunku do praw mniejszości, empatii i otwartości na różnorodność ludzkich tożsamości, potrzeb, obyczajów i kultur firma nie może sobie pozwolić na tolerowanie skrajnej nietolerancji” ?
1 lipca o godz. 20:48
Np. przymuszanie do propagowania lgbt+, a to czyniła Ikea, jest nie zgodne z prawem
Taki jest początek tej historii, ale Jan H. o tym nie wie lub zafałszowuje rzeczywistość.
Aha, a co było we wpisie pracownika Ikei skrajnie nietolerancyjnego?
1 lipca o godz. 20:53
@Geozak (1 lipca o godz. 5:27)
Nie wziąłeś pod uwagę, że swoje słowa kierujesz także do tych, którzy potrafią nie tylko samodzielnie myśleć, ale także czytać ze zrozumieniem. Dla których godność człowieka to nie puste hasło, którym szermuje się wyłącznie we własnym interesie.
IKEA zwolniła pracownika. który nie tylko nie identyfikował się z polityką firmy, ale publicznie oświadczył, że z jej polityką się nie zgadza i nie zamierza jej realizować, bo religia mu tego zabrania. Bo religia ludzi LGBT nakazuje traktować tak, by śmierć była dla nich wybawieniem, a tych, którzy popełniają obrzydliwość, każe zamordować, a jakby tego było mało, każe ich jeszcze obciążyć winą za to, że trzeba było ich zamordować. Ktoś, kto ma takie poglądy, musi być wyzuty z zasad moralnych, a kogoś, kto takie poglądy głosi, powinno się poddać leczeniu, a jeśli jest zdrowy, to objąć nadzorem jako potencjalnego terrorystę. Wygląda na to, że katolików trzeba się bać, bo coraz więcej z nich uważa, że religia daje im prawo do popełniania niegodziwości, a nawet zbrodni. Nie można wykluczyć, że to religia czyni ich takimi potworami.
IKEA nie ma obowiązku zatrudniać kogoś, kto ostentacyjnie działa na szkodę firmy, a praca w IKEA nie jest przymusowa. Ktoś, komu religia zabrania przyzwoicie traktować ludzi LGBT, nie powinien podejmować pracy tam, gdzie może się z nimi zetknąć. Może więc ten pan powinien zatrudnić się jako kościelny.
Tym, co mają w tej sprawie wątpliwości, polecam lekturę Konstytucji, ze szczególnym uwzględnieniem przepisów zawartych w Rozdziale II, a także przepisów Kodeksu pracy określających obowiązki pracodawcy i pracownika.
1 lipca o godz. 23:55
Znakomicie, 100/100, dodam jeszcze, że Jahwe zamienił w słup soli jedną panią za zwykła babską ciekawość, ale jej córek wykorzystujących seksualnie swojego tatusia-wdowca będącego pod wpływem już nie.
2 lipca o godz. 0:05
„IKEA nie ma obowiązku zatrudniać kogoś, kto ostentacyjnie działa na szkodę firmy, a praca w IKEA nie jest przymusowa. Ktoś, komu religia zabrania przyzwoicie traktować ludzi LGBT, nie powinien podejmować pracy tam, gdzie może się z nimi zetknąć. Może więc ten pan powinien zatrudnić się jako kościelny.”
Po co zaraz pauperyzować chrześcijan w wersji katolickiej? Ze swoimi poglądami nasz bohater z powodzeniem znajdzie pracę, w którejś z aptek, gdzie klauzula sumienia jest gwarantem fachowości, byle nie w Łomiankach bo tam apteczny wakat zdaje się przestał być aktualny.
2 lipca o godz. 0:33
No i powieszą nam starą poczciwą IKEĘ za poślednie Ziobro?
A propos zgorszenia:
Ciumkacz pospolity – gatunek występujący w Polsce zagrożony wymarciem poza swym naturalnym środowiskiem kk, objęty ścisłą ochroną.
2 lipca o godz. 0:38
Rozumiem zatem, że wg ciebie zostanie księdzem i żtcievw celibacie jest nienormalne? Gdyby wszyscy byli księżmi, to ludzkość dawno by wymarła. Czy analogicznie sprzeciwiasz się zatem promocji katolicyzmu zachęcającego do zostania księdzem, ostentacyjnych parad kościelnych i kontaktu księży z dziećmi? Co do ostatniego to jeszcze się okazuje, że kończy się to molestowaniem nieletnich.
No i pary bezpłodne również są nienormalne, tak samo jak single, albo ci, co nie chcą mieć dzieci. Generalnie każdy, kto nie ma dzieci jest nienormalne o należy go nienawidzieć i nawoływać do jego zabicia.
2 lipca o godz. 0:55
” Uważam prawa osób LGBT za prawa do godności, ale jednocześnie należy rózmawiać o tym, że za tym kryje się problematyka onanizmu wsparta pornografią i to wszystko prowadzi do uzależnienia psychicznego o charakterze maniakalnym.”
No nieeeeeeeeeeee! Cenie twoje wpisy ale skad wziales ten idiotyzm?
Powiedz to w Holandii albo Hiszpanii albo jakimkolwiek innym cywilizowanym kraju, gdzie malzenstwa gejow od lat sa czyms najzupelniej normalnym a raczej sam spotkasz sie z porada udania sie do psychiatry z racji chorobliwych obsesji. Jak slysze takie bzdury uswiadamiam sobie ile Polska ma jeszcze do nadrobienia nim wydostanie sie z kosciolkowej mentalnosci. A tymczasem podaza w zupelnie odwrotnym kierunku.
2 lipca o godz. 1:04
Mówił, że ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni i…sam to Prawo zmieniał. Był więc chytrym reformatorem lub ten, kto go wymyślił, się pogubił. Cholerne pogmatwanie wyszło! Mówimy o Słowie nieomylnego Boga, a nie organisty Kaziuka z Ostrej Bramy, co znaczy, że nie można być chrześcijaninem i odrzucać choćby jedną jotę ze Starego Testamentu, bo by się Boga odrzucało. Więc na przykład trzeba kamienować za pracę w szabat, bo Bóg tak kazał. Za spożywanie kaszanki lub czerniny, za cudzołożenie, za homoseksualizm i wiele innych przewinień. Słowo doskonałego Boga jest niezmienne, a zmiany cywilizacyjne przemóc go nie mogą. Kiedy więc syn i córka płaczą i złorzeczą ojcu, że przechlał całą wypłatę, oboje mają być ukamienowani. I całe chrześcijaństwo ma być ukamienowane. Bo wymyśliło sobie obcych bogów zupełnie niepodobnych do dzikusa Jahwe ze Starego Testamentu. Co człowiek, to jakiś inny bóg. My chcemy Boga, my poddani, on naszym królem, on nasz pan.
„Taka jest prawda i tu dokonaliśmy wyboru: nieustępliwa walka o nasze ideały”
Podpisano: Studenci miasta Wrocławia (marzec 1968)
2 lipca o godz. 1:17
Nie ma rzeczy bardziej niemoralnej niz ludzka glupota.
Od kiedy to w dzisiejszych czasach ludzie wchodza w zwiazki (malzenskie a czesciej partnerskie) aby robic dzieci?! Powinno sie robic wszystko aby ich rodzilo sie jak najmniej wobec potworosci przeludnienia swiata.Osoby
LCBT zawsze byly mniejszoscia a ich sklonnosc jest rownie naturalna jak hetero. Doprawdy tak trudno sie troche dowiedziec na ten temat zamiast pitolic o jakims prawie naturalnym? Zwierzeta tez bywaja homoseksualne choc kieruja sie wylacznie instynktem. Jak slysze takie brednie o jakims rzekomym prawie naturalnym, to mi sie szara istota przekreca. Instytucje malzenstwa wymyslono aby zniewolic kobiety i zmusic je do rodzenia dzieci. I wszelkie religie temu sluzyly. W systemie patriarchalnym kobieta nigdy nie miala nie tyle rownych ile wrecz zadnych praw. I nadal tak jest w wielu krajach. Homoseksualizm nie jest wyborem, nie ma nic wspolnego z wolna wola. Gejem sie czlowiek rodzi albo nie. I to jest naturalne prawo. Po prostu biologia ! Nic mi do tego kto z kim i jak dopoki nie widze krzywdy ludzkiej, na ktora zawsze trzeba reagowac. Naturalnym prawem (czytaj -boskim) najczesciej posluguja sie prymitywni, niedouczeni religianci.” Jestem tolerancyjny..ale”, i tu natychmiast wylazi obrzydliwa nietolerancja. Zreszta tolerancja to tez zupelnie nieuprawniona, protekcjonalna postawa. Tu nie ma nic do tolerowania albo nie. Murzyni nie zmienia koloru skory jesli ich nie bedziemy tolerowac ani nie przestana sie rodzic. Geje nie zmienia swoich preferencji seksualnych, bo te ktore posiadaja sa rownie naturalne jak hetero. I g..o ich obchodzi moja tolerancja czy jej brak. Moze mi sie nie podobac. Wazne aby nie lamac prawa i aby bylo ono jednakowe wobec wszystkich obywateli.
2 lipca o godz. 1:30
„A gdzie tu WOLNOŚĆ SŁOWA, a gdzie tu DEMOKRACJA gdzie decyduje WOLA WIĘKSZOŚCI ???”
Zdaje sie, ze ty nie masz pojecia czym jest demokracja. No to ci podpowiem.
„DEMOKRACJA TO NIE JEST SYSTEM, W KTORYM DECYDUJE WOLA WIEKSZOSCI, ALE SYSTEM, KTORY CHRONI PRAWA MNIEJSZOSCI”!
2 lipca o godz. 1:36
@PS. Jesli WIEKSZOSC zaglosuje na PiS jesienia, to bedzie demokracja w Polsce czy demokratura? Albo i co gorsze. Ale taka jest wlasnie swiadomosc przecietnego wyborcy , wiec trudno sie dziwic, ze PiS w cuglach wygrywa.
2 lipca o godz. 1:56
„Ciekawi mnie też jak wyglądały obchody „miesiąca dumy LGBT” w sklepach IKEA w Arabii Saudyjskiej. Albo w Chinach? To może choć w Rosji? ”
Byles w ktoryms z wymienionych krajow w sklepach zachodnich korporacji? Czy tylko cos sobie wyobrazasz na ten temat? Ikea nie prowadzi krucjaty, to firma sprzedajaca meble w kraju wyznaniowym nie bedzie walczyc z panujacym tam ustrojem, podobnie w krajach totalitarnych. Ciekawe, ze Polakom nie wadzi niewolnictwo korporacyjne w Amazonie czy Biedronce, ale otwartosc obyczajowa szwedzkiej firmy, ktora zreszta bronila tylko najzupelniej normalnego podejscia do kazdego klienta, nawet jesli ten klient sypia na lozku IKEI z drugim klientem.
2 lipca o godz. 2:17
Sięgnij po materiały – komunikat firmy IKEA w tej sprawie .Ja mój komentarz oparłem wyłacznie na materiałach firmy IKEA .
W tekście pod ktorym znalazł się komentarz zwolnionego pracownika firma jasnym tekstem stawia wymagania pracownikom.Gdyby było powiedziane tylko toleruj czyli nie czyń nic złego innym przedstawicielom o odmiennej oriętacji sekualnej ,religijnej politycznej byloby to dopuszczalne i zrozumiałe.Jednak firma posunela sie znacznie dalej pisząc o dodatkowych obowiazkach pracownika zwiazanych z miesiącem LGBT i tu pracownik miał prawo zareagować..
Dla ciekawskich podam ,ze jestem na emeryturze mieszkam w USA znam ten temat pracowałem w dużych firmach.W połowie lat 90 -tych każdy kto przyjmowal sie do pracy podpisywał zobowiazanie ,ze bedzie traktował z respektem oraz nie dyskryminował wszekie mniejszosci oraz grupy etniczne.Jednoczesnie firma i te grupy mniejszosciowe czy polityczne musiały sciśle przestrzegać wszelkiej działalnosci czy propagandy na terenie zakładu.Firmy robią to z zasadniczej powodu – eliminacji konfliktów i wojen ideologicznych.W tym przypadku środowisko LGBT jak widzimy aktywnie sie rozpycha i to jest jakby nowa jakość.Ja osobiscie mam być może mylną teorie spiskową o neutralizowanie znaczenia dyskryminacji rasowej i mówienia np czarnym Amerykanom patrzcie inni też byli dyskryminowani.
Cała obłuda i śmiesznośc tego zagadnienia LGBT forsowanego w rożnych krajach polega na tym ,że sa państwa ,narody ,społecznosci które odmiennie podchodzą do zagadnień płci a tym samym inaczej są tacy osobnicy traktowani.Obecne regulacje w państwach zachodnich w tym Polski w zupelnosci gwarantują równorzedne warunki zatrudnienia tym samym braku dyskryminacji Środowiska przyjeły jeden wytrych i żeby było zabawniej z natury jest to jednak problem ludzkości maksymalnie
W ubiegłą niedziele stacja ABC transmitowala paradę PRIDE środowisk LGBT.Pomijam ocenę pewnych przejaskrawianych zachowań czy wyglądu.W samej transmisji nie było tego dużo i przypuszczam zadziałał dryl cenzorski aby nie budować negatywnych emocji .Jednak wysiłek sprawozdawcow aby wystrugać coś z tej parady przekazać jakos myśl spezł na niczym gdyż po prostu nie ma w tym żadnej treści i nie wyglądało to zachecajaco.Estetycznie dla mnie wygladało to strasznie i raczej wzbudzało litosc stanem ich zdrowia ciała czy psychiki .Wiekszośc uczestników ludzie brzydcy mocno otyli mimo młodego i sredniego wieku
i zaczełem się martwić jak z tym poradzi sobie amerykanski podatnik..
2 lipca o godz. 2:20
Każdy podpisywał zobowiązanie ,ze nie bedzie prowadzil na terenie zakladu jakielkowiek dzialalnosci politycznej czy propagandowej .
2 lipca o godz. 2:26
„Ja tam nie potrzebowałem IKEI aby nauczyć się prawdziwej kultury.”
Na pewno prawdziwej? No i czemoz to podajesz komunistyczne Chiny ,wyznaniowa Arabie Saudyjska czy zdemoralizowana i skorumpowana do cna Rosje? Czemoz to nie przyszlo ci do glowy porownac polskiego grajdola mentalnego z krajami Europy Zachodniej, gdzie jakis kretynski wpis homofoba nie mialby prawa w ogole sie ukazac w materialach jakiejkolwiek firmy dbajacej o wlasny wizerunek. Kazdy szef przy zdrowych zmyslach wywalilby takiego na zbity pysk, nie za „poglady” ale za niesubordynacje i nikt by nawet nie dyskutowal o tym, bo i po co? Firma nie jest od tego aby jakis pracownik uzywal jej do manifestacji wlasnych, prywatnych pogladow.
Pragnę wszystkim tym którym jeszcze chce się dyskutować z Geozakami i Kaesjotami tego świata przypomnieć, jak sądzę już do znudzenia cytowaną, myśl Ryszarda Kapuścińskiego na temat trzech fundamentalizmów grożących światu.
Geozaki i Kaesjoty zarażone są fundamentalizmami. Opierają się w swych “wywodach” na dogmatach, a jak wiadomo te nie dlatego nazwane są dogmatami by podlegały dyskusji czy racjonalizacji. Oni nazwą je poglądami lecz jak wiemy na temat poglądów można dyskutować a nawet je zmienić. Jeszcze nie spotkałem osobnika z owym “świętym stosem” (R.K. “Imperium”, 2008) palącym się w głowie by pod wpływem rzeczowych argumentów zrewidował swoją konstrukcję świata. Najczęściej zresztą jakakolwiek próba racjonalnego podejścia do któregokolwiek ze spornych tematów kończy się wzrostem agresji ze strony tego który ma to wszechusprawiedliwiające poczucie misji do spełnienia.
To wszystko sprawia że działania, jakkolwiek dobre w intencji, zmierzające do przekonania takiego interlokutora są działaniami z góry skazanymi na porażkę.
Nie dziwię się więc iż profesor Hartman nawet nie próbuje odpowiadać Geozakom. Z drugiej zaś strony nie sądzę by Kaesjoty z Geozakami takich odpowiedzi oczekiwali. Ostatecznie internet i dobra wola wydawców “Polityki” umożliwiły im umieszczenie tych manifestów które, gdyby nie zdobycze współczesnej technologii, nigdy nie ujrzałyby światła dziennego, a jeśli już to jako zapiski w zeszytach lub na ścianach publicznych wychodków.
Dlatego proszę Was, nie dyskutujcie z Geozakami! Takie dyskusje legitymizują ich krucjatę.
Wytykajcie kłamstwa, a jest ich wiele, manipulacje, przeinaczenia ale nie dyskutujcie.
@kaesjot 1 lipca o godz. 16:45
@kaesjot, kiedy ostatni raz grupa szkolnych dzieci – zdeklarowanych gejów zaszczuła ich kolegę katolika, doprowadzając go do powieszenia się?
Wyśmiewała, dokuczała, przezywała, czasami nawet poszturchnęła na korytarzu, napisała pełne hejtu rzeczy na różnych forach? Tak uprzykrzyła życie, że ów katolik popełnił samobójstwo?
Czuł się samotny do bólu, niezrozumiany, odrzucony, ośmieszony, zniszczony psychicznie i się powiesił. Jak to młody człowiek, popełnił błąd, nie umiał trzeźwo ocenić spotykającej go agresji, nie miał na tyle silnej osobowości aby splunąć i się „nie dać”. Chciał przynależeć do grupy, chciał być kumplem. Nie zniósł ciężaru odrzucenia.
Ile takich wypadków (zaszczucia katolików przez gejów) ma miejsce rocznie w Wolsce? A w Europie? A na świecie?
Teraz powiedz mi ile takich – tyle, że odwrotnych co do etykietek – przypadków ma miejsce tu i teraz? Na ziemi, tej ziemi.
Dzieciaki i młodzież w bardzo trudnym dla wszystkich nastolatków okresie dojrzewania mogą całkiem często mieć trudności z samoidentyfikacją pod wzgledem płci. W środowisku, które jest bardzo mało tolerancyjne, mało wybaczające, łatwo potępiające łatwo jest mi sobie wyobrazić sytuacje gdzie dynamika wydarzeń szybko ześlizguje się do katastrofy.
Dla mnie „propagowanie LGBT”, nachalne czy nie, jest przede wzystkim próbą wrowadzenia tych zagadnień do masowej świadomości. Oddziwnienia ich. Odczarowania. Wprowadzenia do strefy normalności.
Aby nikt w szkole czy na podwórku czy w necie nie wyzywał od „okularników”, „grubasów”, „debili” czy „pedałów”.
Bo dzisiaj pewnie nikt się nie powiesi za grubasa czy za okularnika. Ale za przylepioną mu etykietkę pedała jeszcze tak. No więc to trzeba zmienić.
2 lipca o godz. 8:24
„Tym, co mają w tej sprawie wątpliwości, polecam lekturę Konstytucji,…”
To proszę cytat z Konstytucji, art. 54:
Cytat z Kodeksu Postępowania Grupy Ikea ( za treścią uzasadnienie zwolnienia z pracy ):
„Pracownik powinien w szczególności powstrzymać się z rozpowszechnianiem opinii, które kolidują z wartościami Ikea” ( za: https://ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/Rozwiazanie_umowy_o_prace.pdf )
Czyli z jednej strony polska Konstytucja ( pamiętamy jeszcze protesty w jej obronie? ), z drugiej wewnętrzne dokumenty sieci sklepów z wyposażeniem domu.
2 lipca o godz. 8:28
Jako że posłużyła się przy tym cytatem z Tory (zwanej przez katolików „Starym Testamentem”)
Nigdy dosyć przypominania… 😉
Punkt dostaje pan profesor za dołączenie tym zdaniem drugiej wielkiej religii do tej mało strawnej mikstury. Dokładnie tak, to jest ten przypadek, kiedy wolski katolik papieskiego zwrotu o „starszych braciach w wierze” używa tylko jako szyderstwa. Szydzi słowami swojego (podobno) najwyższego moralnego autorytetu.
2 lipca o godz. 8:33
„Biblia została napisana bez instrukcji jej używania, kto więc instruuje – popełnia nadużycie”.
To co Jezus polecił czynić swoim naśladowcom, nieodłącznie wiąże się z poprawnym interpretowaniem jego nauczania. Oto przykład:
„Duch więc powiedział do Filipa: „Podbiegnij do tego rydwanu”. Filip to zrobił i biegnąc obok rydwanu, usłyszał, jak Etiopczyk czyta na głos księgę proroka Izajasza. Zapytał: „Czy rozumiesz, co czytasz?”. On odpowiedział: „JAK MAM ROZUMIEĆ, SKORO NIKT MI TEGO NIE WYJAŚNIŁ ?” I uprosił Filipa, żeby wszedł do rydwanu i usiadł przy nim. A czytał na głos ten fragment Pism (…) Eunuch zwrócił się do Filipa: „Powiedz mi, proszę: O kim tu prorok mówi ? O sobie czy o kimś innym ?”. Filip więc, począwszy od tego fragmentu Pism, zaczął mu głosić dobrą nowinę o Jezusie” (Dzieje 8:29-35).
Dlaczego do zrozumienia orędzia biblijnego potrzebna jest nam pomoc osoby, która zinterpretuje je zgodnie z intencją Autora ?
Apostoł Piotr oznajmił: „Są w nich [Pismach] jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które (…) ludzie niemający wiedzy i niestali przekręcają ku własnej zgubie” (2 Piotra 3:16).
kolorkratka
2 lipca o godz. 8:44
Nikogo proszę pana nie obchodzi co jest ‚naturalne’ i ‚normalne’.
Bozia dala człowiekowi rozum żeby sam o sobie decydował, np. może sobie
wymyślić celibat i może propagować go wśród społeczeństwa.
Może też człowiek dzięki rozumowi utrafić, że w butelce litrowej zmieści się
litr wody naturalnej, a dwa się nie zmieszczą, nawet jak to będzie woda święcona. Na ziemi zmieści się może 10 miliardów ludzi, ale jak ich będzie 100, to już się pewnie nie zmieszczą, nawet jak będą to sami mormoni.
2 lipca o godz. 10:07
@zwykły obywatel( seriously?)
Ikea chce mieć fajnych, tolerancyjnych dla siebie nawzajem pracowników; taki ma pomysł na politykę firmy, tak samo jak wojsko ma taki dziwny pomysł, żeby jego pracownicy nosili mundury; jeśli ten ex-pracownik nie lubił tam pracować, to po cholerę pracował? niech się zatrudni przy struganiu krzyży, dziś pracy wszędzie w brud
2 lipca o godz. 10:46
Jakby o propagandę chodziło to problemu by nie było.Lata 20 lata 30 dwudziestego wieku w Niemczech i ślepa wola większości.”Święta racja” ,”norma” i co jeszcze.A najlepsza jest demokracja,która mi się podoba a nie jakaś ichnia.Murzyn jest czarny tzn. jest nienormalny bo normalny człowiek powinien być biały.Mam rację ?O to chodzi?
2 lipca o godz. 11:36
I znowu mamy dylemat- tolerancja czy wolność słowa. Co wybrać?
W tej sytuacji chyba bym wybrał wolność słowa. Wpis był na zamkniętym (?) forum, niedostępnym dla osób z zewnątrz, więc w żaden sposób nie obciążał wizerunku firmy.
Co innego, gdyby Tomasz K przypiął sobie do służbowego uniformu plakietkę z napisem „pedałów nie obsługuję”.
Leoaware
Moi drodzy, pracownik podał cytat i to w cudzusłowie co całkowicie potwierdza wiarę w nie dosłowne, a obrazowe traktowanie treści. Podziwiam tego pana za odwagę i obronę tego w co wierzy. Może innym pomoże w ujrzeniu tego co dla nich samych jest dobre.
Ale dlaczego IKEA ma pretensje do tego pracownika, a nie do Kościoła?
Stary Testament jest podstawą religii chrześcijańskiej i judaistycznej (choć nie wiem, czy wersja judaistyczna zawiera fragmenty cytowane przez pracownika IKEI). Każdy katolik w swoim postępowaniu powinien kierować się jej zaleceniami. Kościół nigdy nie wykluczył tych fragmentów z tekstu Biblii.
Gdyby pracownik zacytował książkę „Mein Kampf”, której wydawanie w Polsce i innych krajach jest nielegalne, a szerzenie zawartych w niej poglądów – karalne, to co innego. On jednak powołał się na Biblię – świętą księgę organizacji religijnej, która nie tylko legalnie funkcjonuje w Polsce, lecz jest sowicie dofinansowywana z budżetu, ma ogromny wpływ na legislację oraz naucza dzieci w szkołach publicznych za pieniądze podatnika (dzisiejsza „liberalna” opozycja podczas swoich rządów tylko umocniła ten stan rzeczy).
IKEA powinna więc niezwłocznie zwrócić się do Kościoła o usunięcie z obowiązującej wersji Biblii fragmentów nawiązujących do przemocy i niezgodnych z polskim prawem, a w razie odmowy zażądać od władz państwowych delegalizacji Kościoła Katolickiego i nagłośnić ten problem na forach międzynarodowych, jako że będąc międzynarodową korporacją ma takie możliwości.
Bo jak na razie pracownik MA PRAWO być katolikiem, traktować poważnie swoją wiarę i kierować się w życiu zaleceniami Biblii. Opozycja, która kreuje się na „obrońców praworządności”, chyba to rozumie?
A jeśli chodzi o IKEĘ, to jeśli faktycznie jest promieniującym ośrodkiem „cywilizacji, ogłady i tolerancji”, dlaczego prowadzi działalność w Arabii Saudyjskiej? Przecież kobiety są tam traktowane jak przedmioty, a za homoseksualizm grozi kara śmierci! Dlaczego ze swoich katalogów w tym kraju dosłownie „wygumkowuje” kobiety, żeby nie obrazić tamtejszej tradycji i, przepraszam za wyrażenie, uczuć religijnych?
2 lipca o godz. 16:27
Nie do końca się z Tobą zgodzę. Jeśli tzw. wartości firmy są sprzeczne z religią katolicką, to firma powinna o tym informować kandydatów do pracy już na samym początku. Czym innym jest posada redaktora w „Krytyce Politycznej”, czym innym stanowisko sprzedawcy w sklepie meblowym.
A teraz wyobraźmy sobie, że prywatna sieć sklepów meblowych kierowana przez katolika zachęca pracowników do udziału w zbiorowej pielgrzymce na Jasną Górę, a jeden z nich pisze na firmowym forum, że odmawia, bo Kościół to organizacja zbrodnicza, i podpiera to konkretnymi danymi historycznymi. Z jaką reakcją spotkałoby się zwolnienie takiego pracownika? Ano z odwrotną – PiS popierałby pracodawcę, PO – pracownika. Bo ani PiS, ani PO prawa nie szanuje i nie zamierza szanować. Nie myśli w kategoriach prawa i równości wobec niego. Dla obu stron liczy się tylko wykorzystanie każdej okazji do dowalenia drugiej stronie.
2 lipca o godz. 20:04
Tomaszu K.i tak po swim komentarzu zostales bezrobotnym bo zaden pracodawca nie chce prokuratora ministra Mniej niz zero na glowie i wszystkich innych kontroli.A powaznie Quo Vadis Polsko ,dzisiaj Ci blizej do Teheranu jak do Brukseli.
2 lipca o godz. 20:37
2 lipca o godz. 21:34
Z lektury tych komentarzy wnioskuję , że piekło na pewno nie będzie puste .
2 lipca o godz. 23:21
Jest takie stare , znane prawie każdemu powiedzenie , że z dobroci można kota zagłaskać na śmierć. Otóż to ciągłe gadanie o szczególnej ochronie osób LGBT jest właśnie taką czynnością.
2 lipca o godz. 23:22
logo , wątpliwe , czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem i myśleć analitycznie w szczególności !
IKEA ma sprzedawać meble . To jej zadanie .
Ikea propagowała CZYNNE wspieranie LGBTi co tam jeszcze dopiszą do tego skrótowca .
Facet zareagował normalnie – odmową . Miał inne poglądy .
Być może (?) niepotrzebnie dodał cytat religijny ( stąd dym ja cholera )
Pogląd , że działał na szkodę firmy jest chamskim , ideologicznym nadużyciem !
Pogląd , że pracownik MUSI popierać poglądy ideolo FIRMY jest nadużyciem !
Bo co misiu , kiedy SZEF byłby zwolennikiem niejakiego Adolfa H. ? ( w wersji soft ,aby nie podpaść prawu )
I co ? ble , mle , kleeeee . D.pa !
2 lipca o godz. 23:33
Pytanie testowe do „koderastów” . Ja uważam się za rozsądne centrum z nutą starej , klasowej lewicowości .
Czy odmowa uczestnictwa w pielgrzymce np. pocztowców na Jasną Górę , przez sumiennego i uczciwego listonosza , byłaby ( o zgrozo ! ) również „działaniem na szkodę firmy” . Zagwozdka , co ?
3 lipca o godz. 2:50
„Są w nich [Pismach] jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które (…) ludzie niemający wiedzy i niestali przekręcają ku własnej zgubie” (2 Piotra 3:16).
Ja, Nieomylny i Doskonały, mogłem napisać Pismo zrozumiałe dla wszystkich ludów ziemi bez tłumaczy. Ale nie chciało mi się – nie pamiętam już, z jakiego powodu – i napisałem Pismo trudne do zrozumienia bez tłumaczy. Z tłumaczami jest jeszcze trudniejsze do zrozumienia, stąd powstało 41 tysięcy chrześcijańskich sekt z 41. tysiącami tłumaczeń. Zrobiłem tak po to, byście przekręcali Pismo ku własnej zgubie. Jestem Bogiem cierpliwym i wybaczającym, ale nikomu, kuwa, nie pozwolę ujść bezkarnie. Wygubię was, kuwa, do ostatniej kosteczki.
3 lipca o godz. 7:28
3 lipca o godz. 8:37
@remm „Jeśli tzw. wartości firmy są sprzeczne z religią katolicką,..” Czyli ze sprawy IKEi wynika, że wartością religii katolickiej jest pogarda i nienawiść dla osób nieheteroseksualnych? Mam nadzieję (wiem, naiwną), że takie twierdzenie byłoby obrazą uczuć religijnych.
3 lipca o godz. 10:34
Były prezes Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej, Paweł O. został oskarżony o trzy przestępstwa, na których Skarb Państwa miał stracić ponad 2 miliony złotych. Były Prezes był związany z PiS. Skarb państwa dotował fundację na kwotę ok. 24 mln. zł. Sprawa trafiła do prokuratora, nikt nie ma wątpliwości, że doszło do przestępstwa. Tymczasem w sprawie bardziej bulwersującej, gdzie nie tylko sprzeniewierza się środki organizacji pożytku publicznego, zawodów zaufania publicznego w postaci wydatkowania ogromnych środków na nic nie warte szkolenia zawodowe, czemu towarzyszy więcej niż nędzna obsługa prawna m. in. osób korzystających z prawa pomocy prawnej, bo nikt nie nadzoruje efektywności tych szkoleń – nikt nie zabiera głosu, że najbardziej elitarne kręgi osób w tych zawodach korzystają z dyskryminowania osób korzystających z profesjonalnej obsługi prawnej, gdyż to oni zarabiają na tych szkoleniach, często jako osoby posiadające status naukowy, a usługi świadczone przez członków korporacji prawniczych zazwyczaj niewiele mają wspólnego z profesjonalną obsługą. Nikt o to nie dba, bo interes publiczny nic w Polsce nie znaczy, jeśli samo zainteresowanie patologiami nie jest to wynikiem walki politycznej na noże i kastety. A system szkolenia zawodowego korporacji prawniczych jest czystą patologią, Uparte milczenie w tej sprawie wynika z tego, że wykładowcami na szkoleniach są pracownicy naukowi, wyżsi pracownicy administracji i sądownictwa. Dużo się na tym zarabia, bo nie ma zwolnień z opłacania tych szkoleń w uzasadnionych względami materialnymi względami. A przecież przeczytanie książki lub kilku artykułów oraz orzecznictwa nie jest niczym gorszym, jeśli chodzi o podnoszenie kwalifikacji zawodowych, niż siedzenie na przypadkowych wykładach, aby wyrobić normy obowiązkowych godzin szkolenia, zwłaszcza jeśli nie kontroluje się efektywności tych szkoleń dla poziomu obsługi prawnej i podatkowej, członków zawodów zaufania publicznego.
3 lipca o godz. 13:06
Ja po prostu uważam współżycie seksualne za sferę życia intymnego, którą uprawia się w zaciszu własnego domu, sypialni a tam, ( zgodnie z określeniem Michaliny Wisłockiej ) nie jest zboczeniem żadne zachowanie jeśli jest aprobowane przez obie strony. Zboczeniem jest natomiast przymuszanie drugiej strony do zachowań przez nią nie akceptowanych.
Tak samo będę zwalczał heteroseksualnych, którzy będą swą hetero-seksualność ostentacyjnie demonstrować publicznie.
3 lipca o godz. 13:27
Po prostu kiepskie decyzje wewnętrzne, ale to nie zmienic nic w sensie robienia zakupów u nich. Nie mają konkurencji, mają dobre produkty. Smród pozostanie ale co z tego? Ja tam ide kupić meble i tyle.
3 lipca o godz. 18:18
@Geozak (2 lipca o godz. 2:17)
Co daje Ci prawo traktowania innych z góry? Co czyni Cię lepszym od kogokolwiek? Ludzi można klasyfikować według wielu różnych kryteriów, ale nic nie usprawiedliwia segregowania ich na lepszych i gorszych, tym bardziej że nie ma obiektywnego kryterium, którym można by się posłużyć. Z pogardą wypowiadasz się o ludziach LGBT, bo stanowią tylko 4 % populacji. A może jest ich tak mało, bo natura nie radzi sobie z „produkcją” doskonalszych egzemplarzy i dlatego tak wielu z nas jest tylko heteroseksualnych. To, co cenne (np. złoto), występuje rzadziej od tego, co pospolite (np. kwarc). Gej może być ojcem, a lesbijka matką, a to znaczy, że i geje i lesbijki mają to, co mają heteroseksualni. Skoro jednak są inni od heteroseksualnych, to muszą mieć jeszcze coś, czego heteroseksualni są pozbawieni. Patrząc z religijnego punktu widzenia, nie można wykluczyć, że to ludzie LGBT są bliżej Boga, a nie ci, którzy tak bezmyślnie ich potępiają.
Art. 30 Konstytucji stanowi, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela i że jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Zatem każdy, kto narusza godność innego człowieka, łamie prawo, bo przecież konstytucja to też prawo.
@ciemnogrod (2 lipca o godz. 8:24)
Uciekasz się do manipulacji, którą chętnie posługuje się też obecna władza. Powołujesz przepis, który wydaje się potwierdzać Twoją tezę, ale pomijasz przepisy, które jej przeczą. Poza art. 54 Konstytucja zawiera też art. 30, art. 31 i art. 32, które zabraniają naruszania godności innych, a to znaczy, że wolno swobodnie wyrażać swoje poglądy, ale pod warunkiem, że nie narusza się w ten sposób godności kogoś innego.
@remm (2 lipca o godz. 16:27)
Mieszasz porządki. Godność człowieka, a więc także osób LGBT, podlega ochronie prawnej, co nie zmienia faktu, że przyzwoici ludzie nie naruszają jej nie dlatego, że mogliby narazić się na konsekwencje złamania prawa, ale dlatego, że są przyzwoici. IKEA działała w obronie godności osób LGBT i przysługujących im praw człowieka i obywatela. Działała więc i w granicach prawa, i dla dobra prawa. Firma, która „zachęcałaby” do udziału w pielgrzymce na Jasną Górę, naruszałaby konstytucyjne zakazy zawarte w art. 53 ust. 6 i 7, które zabraniają zmuszania do uczestniczenia w praktykach religijnych, a nawet do ujawnienia światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. Nazywając Kościół organizacją zbrodniczą, nie narusza się niczyjej godności, tym bardziej, że Kościół rzeczywiście dopuścił się wielu zbrodni i dowodów na to nie brak.
@mrfunnyandnotso (2 lipca o godz. 7:04)
Wytykając kłamstwa, manipulacje i przeinaczenia, dobrze jest przedstawić argumenty potwierdzające, że rzeczywiście wytyka się kłamstwa, manipulacje i przeinaczenia. Żeby to jednak zrobić, trzeba podjąć dyskusję. Szanse na przekonanie fanatyków rzeczywiście są niewielkie, ale trzeba mieć nadzieję, że komentarze czytają nie tylko oni.
@Leoaware (2 lipca o godz. 11:50)
Nie dostrzegam nic godnego podziwu w tym, że ktoś wierzy, iż wolno mu gardzić innymi, bo tak napisano w księdze, w której spisano wierzenia ludzi żyjących kilka tysięcy lat temu. Taka wiara dowodzi raczej braku zasad moralnych, których brakowało też barbarzyńcom opisanym w tej księdze. Na takich podstawach nie da się zbudować społeczeństwa na miarę XXI wieku. Dużo łatwiej zbudować społeczność zdolną do popełnienia najgorszych zbrodni. Tym bardziej że wymiar sprawiedliwości jest w rękach tych, którzy do ich popełnienia nakłaniają.
@Cenzor (2 lipca o godz. 21:34)
Piekło jest dla prawdziwie wierzących, a wobec tego musi być puste. Jeśli jednak się mylę, to już od dawna wolnych miejsc w nim nie ma.
Facet postąpił jak prawdziwy fundamentalista Katolicki zasłaniając się Biblią. —
Arabski fundamentalista zasłonił by się Koranem —-
Żydowski fundamentalista zasłonił by się Torą. —-
Co mają wspólnego wszyscy ci Nieznający się panowie z różnych krajów ????
A to że święcie wierzą w słowo Boże i że Bóg jest ponad wszystko .
Może wydać się dziwne dla stojących z boku ale wszyscy Oni w Określonych sytuacjach postąpili by tak samo zgodnie z sumieniem .
Ne mi to osądzać .
3 lipca o godz. 20:38
„IKEA działała w obronie godności osób LGBT i przysługujących im praw człowieka i obywatela”.
Tak, bo pracownik zamieścił wpis nawołujący do przemocy wobec osób homoseksualnych. Ten wpis był jednak cytatem z Biblii, a Biblia – jak wyżej. Jeśli IKEA nie odważyła się zwrócić uwagi na niezgodność Biblii z obowiązującym prawem, to znaczy, że jest tchórzem.
„Firma, która „zachęcałaby” do udziału w pielgrzymce na Jasną Górę, naruszałaby konstytucyjne zakazy zawarte w art. 53 ust. 6 i 7, które zabraniają zmuszania do uczestniczenia w praktykach religijnych”.
„Zachęcanie” nie oznacza „zmuszania”. Z tego co zrozumiałem, IKEA też nie zmuszała pracowników do działań na rzecz LGBT, tylko zachęcała. Afera wynikła nie z samej odmowy, tylko z treści wpisu. Gdyby ten pracownik grzecznie odmówił, tłumacząc się swoim światopoglądem, myślę, że firma by się nie czepiała.
Twoja odpowiedź tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że w Polsce każdy ma klapki na oczach i nie potrafi spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy. „Moja prawda jest mojsza”.
„Czyli ze sprawy IKEi wynika, że wartością religii katolickiej jest pogarda i nienawiść dla osób nieheteroseksualnych?”
To chyba oczywiste. Jeśli Biblia zawiera takie cytaty i Biblia jest świętą księgą Kościoła, którą osoba wierząca ma się kierować w swoim postępowaniu, wniosek jest jednoznaczny.
Osobiście nie rozumiem, dlaczego kościoły chrześcijańskie uznają równocześnie Stary i Nowy Testament. Przesłania wynikające z jednego i drugiego są ze sobą sprzeczne. Stary Testament promuje bezwzględność, surowość, przebiegłość, zemstę itp., Nowy – radykalne wybaczanie i ustępowanie innym. Nie da się tego pogodzić, można dostać schizofrenii.
W pełni podzielam Twoją postawę. Jakbym sam mówił. Od dawna też odrzucam każdą ostentację bez względu na to, czego dotyczy. Gdybym napotkał na swojej drodze tzw. paradę równości, ominąłbym szerokim łukiem, jako że intymność i parada to u mnie rzeczy wzajemnie się wykluczające.
Biorę pod uwagę jednak i to, że moje poglądy to moja intymność i nikt nie musi ich podzielać, zwłaszcza ci, którzy przez wieki byli upokarzani z racji swojej inności. Poza tym nie jestem gejem, nie wiem, co się w tak upokarzanym człowieku może nagromadzić. Może jest jakaś mocna potrzeba wyrzucenia tego z siebie i wystąpienia w gromadzie dobrze się rozumiejącej. Zwłaszcza że wiek XX i obecny to właśnie czas potęgującej się ostentacji. Tak dużo człowiekowatych, tak wiele spraw, że trzeba krzyczeć, żeby być słyszanym. Ta głośność budzi wrogość, ale i zrozumienie. Przecież dzięki nagłaśnianiu sprawy wiemy od niedawna, że homoseksualizm to nie skutek ludzkich wyborów, lecz dar natury. Rzadki, bo rzadki, ale czy przez to gorszy? Czy pięknych, mądrych blondynek jest jak gwiazd na niebie? Albo naukowców i myślicieli takich jak Hawking?
3 lipca o godz. 23:45
„Wszystkie religie powinny byc zdelegalizowane i zakazane.
A co z tymi, którzy mimo zakazu będą uprawiać kult religijny? Do więzień, czy od razu do gazu? Próbując zaprowadzić ład społeczny przy pomocu zakazu, musisz liczyć się z szykanami wobec niepokornych. Tym samym nie będzie się to różniło od chrześcijańskich stosów, na których płonęły osoby nie stosujące się do chrześcijańskich dogmatów.
Rozwiązanie jest zupełnie inne. To róznorodność religijna. Na tyle duża, aby nie było jakiejś dominującej religii. Rządzącym to nie w smak, więc musiałaby to być inicjatywa oddolna. Zachecam do własnych poszukiwań duchowych.
„mogłem napisać Pismo zrozumiałe dla wszystkich ludów ziemi bez tłumaczy. Ale nie chciało mi się…”
1. Każdy kto studiuje Biblię wie, że próby jej samodzielnego interpretowania, często przynoszą niepowetowane szkody. Poleganie na własnych zdolnościach jest kluczową przeszkodą, uniemożliwiającą zrozumienie tej Księgi. Dlaczego ?
Ponieważ Biblia została napisana w taki sposób, aby mogły ją zrozumieć osoby właściwie usposobione, a nie tylko te o wyjątkowych zdolnościach. Dlatego chcąc właściwie ją zrozumieć, trzeba prosić Jej Autora o pomoc.
O tym, komu Bóg udzieli zrozumienia, decydują pobudki, które żywi osoba studiująca Jego Słowo. Te właściwe, podano w Psalmie 119:34: „Udziel mi zrozumienia, żebym przestrzegał Twojego prawa i trzymał się go całym sercem”.
2. Aby pojąć przesłanie zawarte w Piśmie, powinniśmy studiować tę księgę, korzystając przy tym z pomocy uczniów Jezusa. Kieruje On obecnie ogólnoświatową kampanią edukacyjną. Inicjując to wyjątkowe dzieło, powiedział im: „Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi. Idźcie więc i pozyskujcie uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów (…) Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A ja będę z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”.
Dlaczego taka pomoc jest niezbędna ?
Język Biblii jest prosty i jasny, a przy tym dobitny i obrazowy. Czyny i wydarzenia, prorocze symbole i porównania — wszystko jest przedstawione słowami, które można jasno i dokładnie przetłumaczyć na większość języków nowożytnych. Język ten nie jest niezrozumiały ani zawiły jak język ludzkich dzieł filozoficznych. A mimo to wiele ludzi twierdzi, że zrozumienie Biblii sprawia im trudności. Dlaczego ?
Jezus powiedział przy pewnej sposobności: „Publicznie wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, bo ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a wyjawiłeś je małym dzieciom. Tak, Ojcze, bo uznałeś to za dobre”.
Czy to znaczy, że Biblię mogą zrozumieć tylko ludzie, którzy nie są mądrymi i uczonymi ?
Nie, ponieważ zachęca ona do nabywania wiedzy; zresztą sam Jezus był zarówno mądry, jak i uczony; apostoł Paweł także był znany z wielkiej uczoności.
Co więc miał na myśli Jezus, kiedy mówił te słowa?
Chciał przez to powiedzieć, że jeśli chodzi o zrozumienie prawdziwego znaczenia i głębokiego sensu orędzia biblijnego, to ludzie, którzy według pojęć światowych są mądrzy i uczeni, nie górują nad tymi, którzy zdobyli skromniejsze wykształcenie i nie mają tak oświeconych umysłów. Dlaczego tak jest ?
Dlatego, że „Bóg przeciwstawia się wyniosłym, ale pokornym okazuje niezasłużoną życzliwość”. Chociaż nie wszyscy starannie wykształceni ludzie są wyniośli, to jednak często tak bywa. Chociaż nie wszyscy, którzy otrzymali niewielkie albo podstawowe wykształcenie, są pokorni, to jednak wielu z nich przejawia tę cechę. Stanowi to pośredni dowód, że Biblia rzeczywiście jest Słowem Bożym.
Zdolnym ludziom nietrudno jest napisać coś w taki sposób, żeby zrozumiał to tylko człowiek z wyższym wykształceniem. Ale ułożenie książki, którą mogłoby zrozumieć więcej ludzi z podstawowym wykształceniem niż takich, którzy mają za sobą wyższe studia, wymaga już mądrości Bożej.
Zrozumienie Biblii zależy więc nie tyle od zdolności naszego umysłu, ile od Boga, który widząc właściwe nastawienie serca czyli nasze pobudki – pomaga nam zrozumieć Pismo. Ważną rolę odgrywa przy tym szczerość, pokora oraz umiłowanie prawdy i sprawiedliwości.
Bez względu na to, czy ktoś otrzymał rozległe, czy tylko skromne wykształcenie, zrozumienie tej księgi wymaga poważnego wysiłku. Poza tym, aby zrozumieć Biblię, musimy być gotowi zaakceptować to, co jest prawdą.
4 lipca o godz. 3:03
Jeżeli Poczta Polska w swoim etosie ma zapisane afirmowanie wartości katolickich oraz że od pracowników oczekuje się manifestacji wiary to jak najbardziej odmowa udziału w pielgrzymce powinna być uznana za działanie na szkodę firmy.
I tyle. Koniec testu.
4 lipca o godz. 3:21
Nie sądzę by przytaczanie faktów, definicji czy ogólnie przyjętych pewników zadających kłam wypisywanym przez owe indywidua twierdzeniom było równoznaczne z podjęciem dyskusji. Dyskusja jest bowiem egzemplifikacją triady Hegla, a nie o wytworzenie nowej wartości (syntezy) tutaj chodzi.
4 lipca o godz. 3:27
„„Firma, która „zachęcałaby” do udziału w pielgrzymce na Jasną Górę, naruszałaby konstytucyjne zakazy zawarte w art. 53 ust. 6 i 7, które zabraniają zmuszania do uczestniczenia w praktykach religijnych”.
„Zachęcanie” nie oznacza „zmuszania”.”
Konia z rzędem temu kto wybrnie z tej logicznej gmatwaniny.
4 lipca o godz. 5:13
„Poza tym, aby zrozumieć Biblię, musimy być gotowi zaakceptować to, co jest prawdą”.
W tym Twoim zdaniu, dezerterze, jest cała jałowość rozmów ateisty z wierzącym o Bogu. Twoja postawa nie jet postawą poznawczą Sokratesa, który przystępując do poznawania, mówi: „Wiem, że nic nie wiem”. Ty pokazujesz jakoby drogę do odkrywania prawdy, ale w wydaniu Świadka Jehowy jest to teatralny spektakl, bo Ty tej domniemanej prawdy nie odkrywasz na końcu, lecz znasz ją od początku swojego niby-odkrywania. Tyle że to nie prawda, lecz to, co Ty uważasz za prawdę i tylko dla lepszej propagandowej wymowy nazywasz to bezpodstawnie „prawdą”. Do gotowości zaakceptowania prawdy nie trzeba namawiać i nie jest potrzebna propaganda. O tym, że kąt padania – na przykład promieni słonecznych, wiatru, morskiej fali – równa się kątowi odbicia, można się samemu eksperymentalnie przekonać. O istnieniu bogów przekonać się nie można, można tylko o nich opowiadać. Jednak kwintyliony słów wypowiadanych o bogach bogami nie są. O tym, że nie ma bogów można się przekonać bardzo łatwo: nikt ich nigdy nie widział, nie słyszał, w żaden sposób nie doświadczał, a wołaniom do nich zawsze odpowiada cisza.
Zażartuję Twoimi słowami: Aby to zrozumieć, musimy być gotowi zaakceptować to, co jest prawdą.
„Tak samo będę zwalczał heteroseksualnych, którzy będą swą hetero-seksualność ostentacyjnie demonstrować publicznie.”
Cha, cha, cha! A tos mnie ubawil. Nie ma wiekszej ostentacji niz patriarchalne i podbudowane religijnie stosunki spoleczne, ktore uznano za rzecz tak oczywista, ze wrecz nazwano – naturalnym prawem. Trzymanie sie za rece (takie przeciez niewinne!) przez chlopca i dziewczyne raczej nikogo dzisiaj nie porusza ale gdy robi to dwoch chlopcow, to juz jest ostentacja! Nagie i polnagie cialo kobiece w pornografii czy reklamie samochodow nie sluzy przeciez” propagowaniu
homoseksualizmu” ale jest skierowane glownie do mezczyzn hetero! I zapewne nie ma nic wspolnego z ostentacja, z przekazem typu – ale to oczywiste, ze kobieta jest dla faceta (nawiasem mowiac facet dla kobiety znacznie rzadziej pojawia sie w reklamie). A gdyby tak zamiast tych wszystkich rozebranych panienek wstawic rownie rozneglizowanych facetow? Bylaby to ostentacja czy nie?
@Osoby LGTB musza byc ostentacyjne aby pokazac swiatu, ze w ogole istnieja, ze sa ludzmi, ze dosyc maja krycia sie ze swoja orientacja. Bez tej „ostentacji „jak niby mieliby walczyc o swoje ludzkie prawa? Z ukrycia? Udawania, ze nie istnieja? Toz w ukryciu byli przez pare stuleci. Wreszcie moga z niego wyjsc, pokazac ilu ich na prawde jest, i ze to nie jest jakis nieznaczny promil jakichs dewiantow. Czy strajki i manifestacje przeciw- lub w obronie, to ..ostentacja? Czy moze niezbywalne prawo obywatelskie w demokratycznym spoleczenstwie? Parada rownosci to tradycja powstala z pierwszego buntu gejow przeciwko kolejnej napasci.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gay_pride
4 lipca o godz. 9:31
do jakub01
1. „Byles w ktoryms z wymienionych krajow w sklepach zachodnich korporacji? Czy tylko cos sobie wyobrazasz na ten temat? Ikea nie prowadzi krucjaty, to firma sprzedajaca meble w kraju wyznaniowym nie bedzie walczyc z panujacym tam ustrojem, podobnie w krajach totalitarnych.” Ja nie, ale przecież Pan profesor bezpośrednio pod zacytowanym przeze mnie fragmentem pisał dalej „Otwartość i szacunek do różnorodności nie są postawami biernymi – nakazują aktywnie bronić ludzi przed dyskryminacją i nierównym traktowaniem” Jakieś przykłady tej aktywności w tych państwach? Jeżeli nie to włóżmy te opowieści o firmie szanującej równość, różnorodność, tolerancyjnej , otwartej włóżmy tam gdzie ich miejsce- pomiędzy opowieści z mchu i paproci. Zwłaszcza, że jak dalej napisał Pan profesor „Gdyby się ugięła i w imię tolerancji okazała tolerancję dla nienawiści i pogardy, nie tylko udowodniłaby swoją słabość, dwulicowość, a nawet nihilizm, lecz ośmieszyłaby się w oczach swoich pracowników i opinii publicznej” Z czym i ja się zgadzam- IKEA i ludzie nią zarządzający ( w tym także średni szczebel jak owa krakowska kadrowa ) udowodnili swą słabość, dwulicowość a nawet nihilizm i ośmieszyli się w oczach pracowników i opinii publicznej.
2. „Ciekawe, ze Polakom nie wadzi niewolnictwo korporacyjne w Amazonie czy Biedronce, ale otwartosc obyczajowa szwedzkiej firmy…” Przynajmniej nie wtrącają się tam do osobistych poglądów pracownika.
3. „…bronila tylko najzupelniej normalnego podejscia do kazdego klienta…” To był jakieś skargi na tego pracownika ze strony klientów? Przeciwnie- jak wynika z informacji prasowych był chwalony i nagradzany.
4. „Kazdy szef przy zdrowych zmyslach wywalilby takiego na zbity pysk, nie za „poglady” ale za niesubordynacje i nikt by nawet nie dyskutowal o tym, bo i po co? Firma nie jest od tego aby jakis pracownik uzywal jej do manifestacji wlasnych, prywatnych pogladow” Ale to owa „firma” prosiła o wypowiedzenie się na ten temat.
5. „Czemoz to nie przyszlo ci do glowy porownac polskiego grajdola mentalnego z krajami Europy Zachodniej, gdzie jakis kretynski wpis homofoba nie mialby prawa w ogole sie ukazac w materialach jakiejkolwiek firmy dbajacej o wlasny wizerunek” Bo owym „mentalnym grajdołem” staje się powoli owa „Europa Zachodnia”
„Ile takich wypadków (zaszczucia katolików przez gejów) ma miejsce rocznie w Wolsce? A w Europie? A na świecie?” No właśnie ile? Proszę o liczby wraz z ich źródłami.
do nokraj
„Ikea chce mieć fajnych, tolerancyjnych dla siebie nawzajem pracowników; taki ma pomysł na politykę firmy” To niech sobie zatrudni różowe jednorożce- w normalnym życiu tak nie ma
„Uciekasz się do manipulacji, którą chętnie posługuje się też obecna władza. Powołujesz przepis, który wydaje się potwierdzać Twoją tezę, ale pomijasz przepisy, które jej przeczą. Poza art. 54 Konstytucja zawiera też art. 30, art. 31 i art. 32, które zabraniają naruszania godności innych, a to znaczy, że wolno swobodnie wyrażać swoje poglądy, ale pod warunkiem, że nie narusza się w ten sposób godności kogoś innego” Nie, wszystkie przepisy Konstytucji są tak samo ważne, a w art. przeze mie cytowanym nie ma żadnego wyłączenia dot. wolności słowa.
@remm (3 lipca o godz. 20:38)
Ten, kto uważa, że wolno mu mieć światopogląd, zgodnie z którym osoby LGBT są ludźmi gorszego sortu i że wolno nie tylko odmawiać im prawa do równego traktowania, ale wręcz należy je stygmatyzować i poniżać, jest barbarzyńcą, a to eliminuje go z grona ludzi przyzwoitych. Od nikogo nie wolno wymagać, by godził się na towarzystwo barbarzyńcy. Jeśli barbarzyńcą okaże się pracownik, to wolno, a nawet należy go zwolnić, by nie demoralizował innych pracowników. Barbarzyństwo nie przestaje być barbarzyństwem, nawet jeśli jego źródłem są przekonania religijne. Nie wolno usprawiedliwiać kogoś, kto kieruje się systemem wartości sprzed kilku tysięcy lat, gdy zabijano za coś, czego dzisiaj się nawet nie potępia, a potępiano za coś, co dziś się nagradza. Przecież ktoś taki musi zdawać sobie sprawę z tego, że dopuszcza się ohydnej manipulacji i że czyni to w równie ohydnym celu. Usprawiedliwianie barbarzyństwa to także barbarzyństwo, bo barbarzyństwem jest samo relatywizowanie zasad moralnych.
Wskaż, gzie kończy się zachęcanie, a zaczyna zmuszanie do udziału w praktykach religijnych. Co tylko zachęca, a co już zmusza do ujawnienia światopoglądu lub wyznania?
Samo powołanie się przez pracownika na barbarzyński światopogląd jest wystarczającym uzasadnieniem rozwiązania z nim umowy. Jakie jeszcze niegodziwości wolno usprawiedliwić przekonaniami religijnymi?
Co ma zrobić ktoś, komu światopogląd lub przekonania religijne nakazują bronić społeczności LGBT? Co powinien zrobić ktoś, kto stanął przed wyborem – albo konstytucja, albo religia?
Mam nadzieję, że udało mi się przedstawić sprawę z szerszej perspektywy.
Ostatnio wypożyczyłem książkę Rafała Ziemkiewicza pt. A więc wojna! Gdzie w rozdziale: „Tęczowe kłamstwo” pisze on tak: „oficjalna homonarracja jest taka, że homoseksualista się taki urodził”, geje pozostają w sojuszu z feministkami, głoszącymi, że: „nikt nie rodzi się kobietą”. A dalej autor pisze, iż: seksuologia stosunkowo niewielką rolę przypisuje czynnikom genetycznym. Mówi raczej o zwichrowaniu popędu – pod wpływem gwałtu, uwiedzenia, rodzinnych patologii – do którego dochodzi w okresie dojrzewania. Osobiście nie rozumiem przyczyn homoseksualizmu, bowiem taki się nie urodziłem, ani też nie miałem tego typu doświadczeń seksualnych i nie mam pociągu do mężczyzn i razi mnie akt homoseksualny, odrzucam go. Tym niemniej zetknąłem się z osobami transseksualnymi i zdaję sobie sprawę z tego, że są to osoby, takie, że tutaj ten czynnik genetyczny odgrywa większą rolę, gdyż takie osoby po prostu cierpią będąc w „nie swojej skórze.” Sam nie jestem transseksualny i jest to obserwacja nie poparta introwersją. Jednak, zgodziłbym się co do tego, że wiele innych odmiennych sposób zaspokajania potrzeb seksualnych, które można określić jako nietypowe jest wynikiem zaburzeń nabytych na skutek oddziaływania zewnętrznego, czy też nietypowej sytuacji w jakiej dana osoba się znalazła z własnej lub nie własnej woli. Czyli uważam, że człowiek także kreuje swoją seksualność i może się wykreować na homoseksualistę lub homoseksualistę. Sądzę jednak, że taka samokreacja swojej seksualnością jest tym co nazywamy: „manią”. Temat jest na tyle złożony, że na uczelniach lub w miejscu pracy, nie powinno się prowadzić żadnej kampanii „na rzecz” lub „anty”. Miejsca pracy nie postrzegam także jako miejsce dla grup wsparcia dla rozmaitych orientacji. Generalnie jednak uważam, że takie grupy wsparcia powinny istnieć już w szkołach. Natomiast obowiązkiem pracodawcy jest niedyskryminowanie, czyli m. in. propagowanie tolerancji. I jeśli tylko do tego ograniczyła się IKEA to uważam, że nie można jej nic zarzucić. Jeśli jednak IKEA miałaby propagować jakieś postawy LGBT, to uważam. to za niewłaściwe. Dyskryminujące większość heteroseksualną, także religijną.
4 lipca o godz. 20:37
No, OK ale w ten sposób można uwierzyć i w nadprzyrodzone moce całkiem świeckiego władcy, albo w ogóle uwierzyć w wiele różnych religii.
4 lipca o godz. 22:25
Prawda jest jak d–a,każdy ma swoją.
@ciemnogrod (4 lipca o godz. 9:31)
Skoro wolność słowa nie podlega żadnym ograniczeniom, to dlaczego sądy zajmują się naruszeniami dóbr osobistych?
6 lipca o godz. 20:41
„O tym, że nie ma bogów można się przekonać bardzo łatwo: nikt ich nigdy nie widział, nie słyszał, w żaden sposób nie doświadczał, a wołaniom do nich zawsze odpowiada cisza”.
„Ale Jehowa patrzy z nieba na ludzi, żeby sprawdzić, czy ktokolwiek jest wnikliwy, czy ktokolwiek szuka Jehowy” (Psalm 14:2).
„Jehowa bada wszystkie serca i dostrzega każdą myśl, każde pragnienie. Jeżeli będziesz Go szukał, da ci się znaleźć” (1 Kronik 28:9).
7 lipca o godz. 13:12
Powinna nastąpić jak najszybciej dejahwizacja świata, uwolnienie ludzi od umysłowego zniewolenia jakimiś wymyślonymi przez schorowaną wyobraźnię bogów, ale tego szczególnie.
Biblia jest swego rodzaju testem na inteligencję, a nie podręcznikiem do wyznawania jakiejkolwiek religii, jaki z niej uczyniono w wiadomym celu. Bo religie to narzędzia systemu do kontrolowania ludzi za pomocą wiary. Wiary, które jak to ujął S. Staszic ,czyni człowieka GŁUPIM. Poza tym dostępna obecnie księga, zawierająca tzw. kanon ksiąg (ustalany przez nawiedzonych wyznawców wg. swojego widzimisię jak świadkowie jehowy) jest księgą niepełną. Pełny zestaw 96 ksiąg miał swego czasu w posiadaniu Józefa Flawiusz vel Josef Ben Matthias (ujawniono jedynie 24 księgi, reszta czeka na „zmądrzenie” ludzi dla ich właściwego zrozumienia), a które później znalazły się w rękach cesarzy, a ci przekazali je powstającemu papiestwu i obecnie są składowane ściśle tajnej części biblioteki watykańskiej.
J. Matthisa syn Teofila znany pod rzymskim imieniem J. Flawiusz tak napisał w „Dawnych dziejach Izraela”:
„Urząd arcykapłana zaś odebrał Jezusowi, synowi Gamaliela i oddał go Matthiasowi, synowi Teofila, za którego urzędowania zaczęła się wojna Żydów z rzymianami.”
Więc J. Flawiusz był arcykapłanem, a tacy wszyscy bez wyjątku pochodzili od Aarona.
Jahwe był jedynie bogiem Mojżesza, czyli Horemheba, do pewnego czasu faraona Egiptu, który jako państwo był dziedzictwem Izraela. Kair to średniowieczna nazwa Babilonu istniał jeszcze zburzony potem Babilon chaldejski. Biblia jest księgą pełną różnych bogów. Jahwe był szczególnie pazernym bogiem na złoto i kosztowności, to wynika przecież z ksiąg biblijnych. Wojny, które w jego imieniu prowadził Mojżesz były wszystkie wojnami eksterminacyjnymi, czyli ludobójczymi. Mojżesz niestety, ale był zbrodniarzem, dlatego został „zabrany” ,w wieku 120 lat wcale nie był starcem. Ale to czasy bardzo odległe od powszechnie przyjętych.
Po 40 latach rządów Jahwe, pojawił się na ziemi Pan. Był to bóg Abrahama i Jakuba. Ten bóg, który po słowie Pan nie używał przecinka jako określenia imienia i nie używał słowa Jahwe. Ten Pan był bogiem wszystkich ludzi, czyli Izraela, a nie tylko Mojżesza i to on zostawił nam Stary Testament. Mojżesz nie był prawodawcą, bo prawo nadał Bóg Najwyższy (ludzka istota kosmiczna) poprzez proroka i mesjasza w jednym – Ezdrasza. Świadkowie Jehowy to zwodnicza sekta ludobójcy, jakim był ich bóg.
Historia ludzkości powinna być napisana od nowa i tak się już niedługo stanie. Wtedy nie będzie już żadnych bogów, to pojęcie zostanie wymazane z ludzkiej pamięci.
Ale do tego jest potrzebna „religia rozumu”. „Deus sive natura”