Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=art-816-zwiekszenie-prawdopodobienstwa-wypadku&text_id=Wyrok_Sadu_Rejonowego_w_Poznaniu_z_dnia_30_listopada_2009_roku__sygn__akt_I_C_1541_08__niepublikowany&id=2849
Timestamp: 2017-05-30 05:24:43
Legal References Found: art. 815
 art. 815
 art. 815
 art. 815
 art. 279
 art. 65
 art. 11
 art. 815
 art. 812
 art. 815
 art. 815
 art. 815
 art. 815
 art. 61
 art. 815
 art. 815
 art. 805
 art. 815
 art. 815
 art. 815
 art. 816
 art. 815
 art. 815
 art. 815
 art. 817
 art. 817
 art. 817
 art. 111
 art. 115
 art. 481
 art. 813
 art. 487
 art. 333
 art. 333
 art. 98
 art. 113
 art. 113

Document Content:
Sąd Rejonowy w Poznaniu, Wydział I Cywilny w sprawie z powództwa Sławomira K. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń S.A. z siedzibą w Warszawie o zapłatę
1. zasądza od pozwanej Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz powoda Sławomira K. kwotę 31.033,15 zł (trzydzieści jeden tysięcy trzydzieści trzy złote i piętnaście groszy) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5.12.2006 r. do dnia zapłaty,
2. zasądza od pozwanej Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz powoda Sławomira K. odsetki ustawowe od kwoty 1499,95 zł od dnia 1.07.2006 r. do dnia 4.11.2006 r..
4. oddala wniosek o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności,
5. kosztami procesu strony obciąża stosunkowo tj. powoda w 30 % natomiast pozwaną w 70 % i tego tytułu:
a) zasądza od pozwanej Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz powoda Sławomira K. kwotę 175,80 zł (sto siedemdziesiąt pięć złotych i osiemdziesiąt groszy)
b) nakazuje ściągnąć od pozwanej Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Poznaniu kwotę 1428,19 zł (tysiąc czterysta dwadzieścia osiem złotych i dziewiętnaście groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych,
c) nakazuje ściągnąć od powoda Sławomira K. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Poznaniu z zasądzonego w pkt 1 wyroku roszczenia kwotę 612,08 zł (sześćset dwanaście złotych osiem groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Pozwem z dnia 30 maja 2007 r. Sławomir K. wniósł o zasądzenie od TUiR SA z siedzibą w Warszawie kwoty 43.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 4 grudnia 2006 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Nadto powód wniósł o nakazanie pozwanej zamieszczenia w Gazecie ogłoszenia, w którym ta miałaby przeprosić powoda za niewywiązanie się wobec niego z zobowiązań wynikających z zawartej umowy AC.
W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, iż zawarł z pozwaną umowę ubezpieczenia Auto Casco, która dotyczyła samochodu Audi A-6 Avant - Combi. W dniu 4 października 2006 r. przedmiotowy pojazd został skradziony z parkingu pod jego blokiem, o czym powiadomił właściwy komisariat policji, ubezpieczyciela oraz zgłosił szkodę do likwidacji. Tymczasem do chwili wniesienia pozwu ubezpieczyciel nie wypłacił należnego odszkodowania czym naruszył postanowienia zawartej z powodem umowy. Jak wskazał powód, odmawiając wypłaty odszkodowania ubezpieczyciel niezasadnie powołał się na zapis art. 815 § 3 kc, argumentując, iż ubezpieczony zawierając umowę wprowadził go w błąd podając informację o bezszkodowym przebiegu dotychczasowych ubezpieczeń. W ocenie powoda ten nigdy nie złożył oświadczenia o bezszkodowym przebiegu poprzednich ubezpieczeń pojazdów, gdyż wskazane okoliczności zostały we wniosku pominięte, a zakład ubezpieczeń ani nie żądał ich uzupełnienia ani ich nie zweryfikował, zawierając umowę ubezpieczenia, co przemawia za przyjęciem, iż okoliczności te były nieistotne dla zawarcia przedmiotowej umowy.
Ustosunkowując się do żądania pozwu w odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o jego oddalenie w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko pozwana potwierdziła zawarcie z powodem umowy ubezpieczenia AC jednak podniosła, iż we wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia pojazdu ten podał nieprawdziwe informacje co do przebiegu dotychczasowych ubezpieczeń komunikacyjnych i to mając świadomość, że podanie danych niezgodnie z prawdą może zgodnie z OWU AC prowadzić do ograniczenia wypłaconego odszkodowania. Pozwana w konsekwencji wypowiedziała powodowi umowę ubezpieczenia, pismem z dnia 27.09.2006 r., jako że po weryfikacji u innych ubezpieczycieli ustalono, że oświadczenie powoda o uprzednim braku szkód okazało się nieprawdziwe. Powód uprzednio otrzymał bowiem 6 odszkodowań z tytułu szkód komunikacyjnych. Zdaniem pozwanej gdyby ta wiedziała o zatajonych przez powoda okolicznościach nie zawarła by z nim umowy ubezpieczenia AC przedmiotowego pojazdu, w konsekwencji powód musi liczyć się z sankcją zakreśloną w normie art. 815 § 3 kc. Ten na zapytanie ubezpieczyciela udzielił bowiem niezgodnej z prawdą informacji co do okoliczności istotnej dla oceny prawdopodobieństwa wystąpienia wypadku objętego umową ubezpieczenia.
Nadto pozwana wskazała, że dokonana przez ubezpieczyciela wycena wartości rynkowej pojazdu opiewała na kwotę 29.000 zł stąd też żądanie na poziomie 43.000 zł nie znajduje uzasadnienia. W toku rozprawy w dniu 11 stycznia 2008 r. powód ograniczył żądanie pozwu do zapłaty kwoty 38.000 zł oświadczając, że cofa pozew ponad kwotę 38.000 zł oraz co do żądania nakazania pozwanej zmieszczenia przeprosin w prasie. Pozwana wyraziła zgodę na cofnięcie pozwu wnosząc jednocześnie o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania w zakresie cofniętego roszczenia.
Postanowieniem z dnia 11 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu umorzył postępowanie w zakresie nakazania przeprosin oraz w zakresie zapłaty ponad kwotę 38.000 zł. Jednocześnie stwierdził swą niewłaściwość i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Poznaniu.
Podczas rozprawy w dniu 11 kwietnia 2008 r. powód wniósł o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, jak też wskazał, iż pozwana przeinaczyła fakty co do podstaw złożonego oświadczenia o wypowiedzeniu. Podstawa wypowiedzenia umowy była bowiem inna aniżeli wskazano w odpowiedzi na pozew, w tym ubezpieczyciel o szkodowości dowiedział się dopiero po 2 tygodniach od złożenia tego oświadczenia. Powód potwierdził również, iż przed przedmiotową szkodą miał także inne szkody kradzieżowe.
Pismem z dnia 17.11.2008 r. pozwana poinformował o zmianie firmy na Towarzystwo Ubezpieczeń SA z siedzibą w Warszawie.
W kolejnym piśmie procesowym z dnia 10 grudnia 2008 r. powód ograniczył żądanie pozwu do kwoty 29.900 zł, bez zrzeczenia się roszczenia, wnosząc dodatkowo o zasądzenie od pozwanego kwoty 1726 zł wraz z ustawowymi odsetkami od kwoty 1499,95 od dnia 1.07.2006 r. oraz od kwoty 226,50 zł od dnia 1.09.2006 r. Uzasadniając dodatkowe roszczenie powód wskazał, iż pozwana pobrała od niego w czerwcu i sierpniu 2006 r. drugą ratę należnej składki mimo, iż zgodnie z zawartą umową druga rata składki była wymagalna dopiero w dniu 4.11.2006 r. Co więcej zdaniem powoda na skutek kradzieży pojazdu oraz wypowiedzenia umowy przez ubezpieczyciela druga rata składki w ogólne nie była pozwanej należna, co uzasadnia dodatkowe żądanie. Nadto powód ponownie wskazał, iż odmowa wypłaty odszkodowania nie znajduje oparcia zarówno w przepisach KC jak i OWU AC pozwanej. Okoliczność jaka według pozwanej miałaby uzasadniać odmowę wypłaty odszkodowania, tj. nie podanie informacji o uprzedniej szkodowości, ani nie stanowi okoliczności, która mogłaby by mieć wpływ na prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego o jakiej mowa w art. 815 § 3 kc, jak też OWU dla takiego stanu rzeczy nie przewidują uprawnienia ubezpieczyciela do odmowy wypłaty odszkodowania lecz jedynie do rekalkulacji, podwyższenia składki ewentualnie do zmniejszenia wypłaconego odszkodowania. Tymczasem, jak wskazał powód, pozwana ani nie wezwała go do uzupełnienia oświadczenia zawartego we wniosku ubezpieczeniowym, ani też nie wezwała do uiszczenia podwyższonej składki, nie skorzystała także z możliwości obniżenia odszkodowania, poprzestając na nieznajdującej jakiegokolwiek uzasadnienia odmowie
W toku rozprawy w dniu 17 grudnia 2008 r. pozwana nie wyraziła zgody na cofnięcie pozwu ponad kwotę 29.900 zł. Nadto pozwana podniosła, iż żądanie zwrotu drugiej raty składki nie znajduje uzasadnienia, gdyż zgodnie z zapisami OWU pozwana była uprawniona do potrącenia należnej składki z kwoty wypłaconych odszkodowań.
W dalszym toku postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w tym powód sformułował szereg zarzutów do sporządzonej przez biegłego opinii dotyczących wyceny wartości skradzionego pojazdu, w tym zakwestionował przyjęte przez biegłego korekty ujemne oraz kolejność ich zastosowania. Nadto powód podniósł, iż stosowanie korekty za tzw. import prywatny jest niezgodne z regulacji wspólnotowymi. W tym pismem z dnia 22 września 2009 r. powód ponownie rozszerzył żądanie pozwu w zakresie odszkodowania za skradziony pojazd do kwoty 34.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 4.11.2006 r. do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie powód podtrzymał żądanie odnośnie zwrotu potrąconej drugiej raty składki ubezpieczeniowej.
W dniu 14 kwietnia 2006 r. Sławomir K. nabył od Pawła J. samochód osobowy marki Audi A6, rok produkcji 1999 r.
Tego samego dnia Sławomir K. udał się do agencji ubezpieczeniowej prowadzonej przez Arietę W. celem rekalkulacji ubezpieczenia OC pojazdu. Przy okazji bytności w agencji Sławomir K. złożył za pośrednictwem agenta pisemny wniosek o zawarcie z TU SA umowy ubezpieczenia AC na wskazany pojazdu. We wskazanym wniosku, za akceptacją agenta, Sławomir K. nie wypełnił rubryki co do przebiegu dotychczasowych ubezpieczeń komunikacyjnych w tym likwidowanych szkód. Ten nie miał bowiem pewności co do zakresu żądanych przez ubezpieczyciela informacji. Jednocześnie uzyskał od agenta informacje, że wskazane dane i tak są weryfikowane przez ubezpieczyciela, co ostatecznie może mieć wpływ na wysokość obliczonej w polisie składki. Następnie Sławomir K. wraz z agentem ustalił, że agent się z nim skontaktuje telefonicznie gdy przygotuje polisę, oraz celem wykonania dokumentacji fotograficznej dotyczącej pojazdu. Przed złożeniem wniosku Sławomir K. zapoznał się z treścią stosowanych przez ubezpieczyciela OWU.
W dniu 4 maja 2006 r. Arieta W. wystawiła na nazwisko Sławomira K. polisę AC obejmującą m.in. ubezpieczenie pojazdu marki Audi A6 w zakresie szkód spowodowanych kradzieżą w okresie od 5.05.2006 r. do 4.05.2007 r. Zgodnie z polisą umowa zastała zawarta w oparciu o treść OWU AC TU SA z dnia 5 kwietnia 2005 r. Suma ubezpieczenia została ustalona na kwotę 42.100 zł, natomiast składka obliczona bez ulg wyniosła łącznie 3.467 zł, z rozłożeniem płatności w dwóch ratach tj. pierwszej w wysokości 1741 zł płatnej przy zwarciu umowy oraz drugiej w kwocie 1726 zł płatnej do dnia 4.11.2006 r. Jednocześnie Arieta W. wykonała dokumentację fotograficzną obrazującą stan ubezpieczonego pojazdu. W momencie wykonywania zdjęć pojazd Adui A6 był wyposażony w kołpaki, które jednak nie były zamontowane, znajdując się w bagażniku, o czym Sławomir K. poinformował agenta.
W praktyce Arlety W. zdarzało się, że ta zawierała umowy ubezpieczenia AC w imieniu TU SA w oparciu o wnioski nie zawierające danych co do uprzedniego przebiegu ubezpieczeń, osób ubezpieczających pojazd, w tym w/w poprzestawała na ustnych oświadczeniach klienta.
W momencie składania wniosku o zwarcie ubezpieczenia AC w dniu 14.04.2006 r. Sławomir K. uprzednio kilkakrotnie likwidował u innych ubezpieczycieli szkody w zakresie ubezpieczenia AC pojazdów, w tym jednokrotnie szkodę spowodowaną kradzieżą pojazdu.
W dniu 19.06.2006 r. Sławomir K. zgłosił w TU SA Oddział w Poznaniu szkodę dotyczącą kradzieży w pojeździe Audi A6 lusterek i kołpaków. Decyzją z dnia 26.06.2006 r. ubezpieczyciel przyznał Sławomirowi K. odszkodowanie w kwocie 1699,95 zł od której odliczył tzw. udział własny ubezpieczonego w kwocie 200 zł. Pozostał do wypłaty kwotę 1.499,95 zł ubezpieczyciel zaliczył w całości na poczet II raty składki płatnej w dniu 4.11.2006 r. W konsekwencji Sławomirowi K. nie wypłacono odszkodowania za zaistniałą szkodę.
W dniu 7.08.2006 r. Sławomir K. zgłosił w TU SA szkodę dotyczącą kradzieży w pojeździe Audi A6 lusterek i kołpaków. Decyzją z dnia 29.08.2006 r. ubezpieczyciel przyznał Sławomirowi K. odszkodowanie w kwocie 1511,27 zł od której odliczył tzw. udział własny ubezpieczonego w kwocie 200 zł. Pozostał do wypłaty kwotę ubezpieczyciel umniejszył także o kwotę 226,05 zł potrącając w ten sposób z odszkodowania pozostałą do zapłaty część II raty składki płatnej w dniu 4.11.2006 r. W konsekwencji za zaistniałą szkodę Sławomirowi K. wypłacono odszkodowanie w kwocie 1285,22 zł
Po zakończeniu postępowania likwidacyjnego dot. szkody nr 01826 w dniu 27.09.2006 r. ubezpieczyciel sformułował oświadczenie o wypowiedzeniu Sławomirowi K. umowy ubezpieczenia z dnia 4 maja 2006 r. na koniec miesiąca kalendarzowego z zachowaniem 30 dniowego okresu wypowiedzenia. Jako podstawę wypowiedzenia ubezpieczyciel wskazał bowiem zapis § 11 pkt6 OWU ubezpieczenia Autocasco. Wskazane oświadczenie nadane przez ubezpieczyciela przesłanką z dnia 28.09.2006 r., po jej uprzednim awizowaniu w dniu 3.10.2006 r., zostało odebrane osobiście przez Sławomira K. w dniu 5 października 2006 r.
W okresie od 2 do 4 października 2006 r. miała miejsce kradzież należącego do Sławomira K. pojazdu Audi A6. Samochód skradziono z niestrzeżonego parkingu osiedlowego. Sławomir K. fakt kradzieży pojazdu stwierdził w dniu 4.10.2006 r. gdyż w okresie do 2.10 do 3.10 przebywał w Warszawie. W tym też dniu o kradzieży pojazdu poinformował policję oraz zgłosił szkodę w TUiR Oddział w Poznaniu.
W toku likwidacji w/w szkody w połowie października 2006 r. ubezpieczyciel uzyskał od innych zakładów ubezpieczeń informacje co do przebiegu poprzednich ubezpieczeń Sławomira K., w tym co do ilości likwidowanych szkód
W toku likwidacji szkody Sławomir K. zdał ubezpieczycielowi posiadane kluczyku od pojazdu, kartę pojazdu, w dniu 27.10.2006 r. złożył oświadczenie o przeniesieniu własności pojazdu na rzecz ubezpieczyciela, jak też złożył pisemne oświadczenie o stanie technicznym pojazdu oraz o tym, że przed szkodą jak i przed ubezpieczeniem skradzionego pojazdu nie posiadał innego ubezpieczenia OC/AC.
Pismem z dnia 18 grudnia 2006 r. po uprzednim monicie ze stronie Sławomira K. co do przyczyn niewypłacenia odszkodowania TUIR SA Odział w Poznaniu udzielił informacji, że odmawia wypłacenia odszkodowania, z uwagi na fakt iż ubezpieczony zataił przy składaniu wniosku o ubezpieczenie dane mające wpływ na ocenę ryzyka i ustalenie wysokości składki. Jako podstawę prawną przedmiotowego stanowiska ubezpieczyciel wskazał normę art. 815 § 3 kc.
Według stanu na dzień 4 listopada 2006 r. wartość rynkowa pojazdu Audi A6 wynosiła 31.033,15 zł brutto.
Obecnie Towarzystwo Ubezpieczeń Reasekuracji TU Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie działa pod firmą Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie. Zmiana firmy został ujawniona w KRS w dniu 8.08.2008 r.
Do chwili obecnej ubezpieczyciel nie wypłacił Sławomirowi K. odszkodowania z tytułu kradzieży z dnia 4.10.2006 r.
Prawomocnym wyrokiem skazującym z dnia 16 maja 2008 r. Sądu Rejonowego w Poznaniu Bartosz Ł. i Łukasz Ł. zostali skazania m.in. za ciąg przestępstw z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., w skład którego to ciągu wchodziło m.in. przestępstwo polegające na tym, iż w okresie od 2.10. do 4.10.
2006 r. w Poznaniu działając wspólnie i w porozumieniu z Patrykiem Ł. oraz innymi nieustalonymi osobami włamali się do samochodu osobowego marki Audi A6, pokonując zabezpieczenia tego pojazdu, a następnie zabrali w celu przywłaszczenia ten samochód wartości 43.000 zł na szkodę Sławomira K.
Dokonując ustaleń faktycznych niniejszej sprawy Sąd oparł się na przedłożonych przez strony dokumentach prywatnych oraz urzędowych, częściowo na zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków, a nadto w oparciu o zeznania stron ograniczonych do zeznań powoda.
Sąd uznał za wiarygodne dokumenty prywatne i urzędowe zgromadzone w niniejszej sprawie. Ich mocy dowodowej żadna ze stron nie kwestionowała, a Sąd nie widział podstaw by czynić to z urzędu. Wskazane dokumenty prywatne, a właściwie kserokopie, stanowiące dowody pośrednie na okoliczność istnienia odwzorowanych w nich dokumentów prywatnych stanowiły dowodów tego, że osoby które je podpisały złożyły oświadczenia o określonej treści, abstrahując od ewentualnej prawdziwości tychże oświadczeń, czy też okoliczności ich złożenia. Nadto w zakresie faktu popełnienia przestępstwa na szkodę powoda Sąd był związany treścią prawomocnego wyroku skazującego zgodnie z normą art. 11 kpc. Niemniej należy wskazać, że zakres związania nie obejmował opisanej w wyroku skazującym wartości skradzionego pojazdu, którą to Sąd w mniejszej sprawie obowiązany był samodzielnie ustalić. Wartość skradzionego pojazdu nie należy bowiem do znamion przypisanego oskarżonym przestępstwa.
Dokonując oceny zeznań świadka Arlety W., Sąd miał na uwadze bezpośrednie zaangażowanie świadka po stronie pozwanej. Świadek był bowiem zainteresowany korzystnym dla pozwanej rozstrzygnięciem sprawy, gdyż ten jako agent ubezpieczeniowy świadczący swe usługi również na rzecz pozwanej mógłby ponieść negatywne konsekwencje ewentualnych zaniedbań jakich według powoda dopuścił się zawierając przedmiotową umowę. W ocenie Sądu wskazane zeznania zasługiwały na przymiot wiarygodności jedynie częściowo. W tym co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia Sad ustalił wbrew twierdzeniom świadka, iż wniosek został złożony w dniu 14.04.2006 f. a nie 4.05.2006 r. jak podawał świadek, nie mając jednak co do tego pewności, jak też że świadek wiedział o niewypełnieniu przez powoda rubryki wniosku dotyczącej uprzedniej szkodności akceptując taki stan rzeczy, informując jednocześnie powoda, że dane te i tak są weryfikowane przez ubezpieczyciela. W powyższym zakresie zeznania powoda byłby bowiem spójne, logiczne i konsekwentne jak też akceptowalne z punktu widzenia wskazań doświadczenia życiowego, w szczególności co do faktu jednoczesnego zawarcia umowy OC oraz złożenia wniosku o zawarcie ubezpieczenia AC. Nadto z przedłożonych przez pozwaną dokumentów w postaci wniosków o zawarcie ubezpieczenia złożonych przez innych klientów wynika, iż zdarzało się że świadek przyjmował wnioski wypełnione w taki sam sposób, jak ten złożony przez powoda. Jednocześnie świadek sankcji za taki stan rzeczy upatrywał w możliwości podniesienia składki. Powyższe zdaniem Sądu uwiarygodnia twierdzenia powoda w tym zakresie. Niemniej należy w tym miejscu wskazać, iż eksponowana przez pozwaną okoliczność jakoby powód faktycznie wprowadził agenta w błąd składając nieprawdziwe oświadczenie co do uprzedniej bezszkodowości nie miało dla rozstrzygnięcia sprawy istotnego znaczenia. Nawet bowiem ustalenie wersji zgodnej z twierdzeniami pozwanej nie uprawniało w/w do odmowy wypłaty odszkodowania w oparciu o normę art. 815 § 3 kc.
Zeznania świadka Michała F. okazały się natomiast mało przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, przy czym zeznania świadka z racji pełnionej funkcji znajdowały odzwierciedlenie w dokumentach prywatnych zawartych w aktach szkody. Niemniej należy wskazać, że nie sposób podzielić twierdzeń świadka co do rzekomego oświadczenia świadkowi przez powoda, iż nie miał wcześniej jakichkolwiek szkód komunikacyjnych, co ten miał potwierdzić pisemnym oświadczeniem. Analiza oświadczenia złożonego przez powoda w dniu 27.10.2006 r. nie daje bowiem jakichkolwiek podstaw do takiej interpretacji. Wskazane oświadczenie, jak wynika z jego treści i jak słusznie wskazuje powód, dotyczyło bowiem ubezpieczenia skradzionego pojazdu u innych ubezpieczycieli a nie jakichkolwiek uprzednich ubezpieczeń.
Sąd dał wiarę zeznaniom powoda w przeważającej części. Wskazane zeznania, w zakresie w którym dotyczyły faktów, a nie ich prawnej oceny, był bowiem spójne logiczne, oraz przystawały do zasad doświadczenia życiowego. Stąd też w oparciu o zeznania powoda Sąd ustalił datę złożenia wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia, jako zbieżną z datą zawarcia umowy ubezpieczenia OC w TU Generali, jak też okoliczności związane z wypełnieniem wniosku o zawarcie ubezpieczenia. W okolicznościach sprawy brak było, zdaniem Sądu, podstaw do przyjęcia, iż powód składając wniosek celowo wprowadził agenta w błąd podając mu nieprawdziwe informacje. Sąd nie dał natomiast wiary powodowi odnośnie wyposażenia samochodu w dniu kradzieży w kołpaki, gdyż w powyższym zakresie twierdzenia powoda były niekonsekwentne, zwłaszcza jeśli uwzględnić to, iż na poparcie tychże twierdzeń powód wskazywał, że w chwili wykonywania zdjęć (w dniu 4.05.2006 r.) kołpaki te były w bagażniku. Tymczasem po zwarciu umowy powód dwukrotnie zgłaszał ubezpieczycielowi kradzież kołpaków z pojazdu. W tym stanie rzeczy owe niczym nie poparte twierdzenia nie poddają się jakiejkolwiek weryfikacji. Za niewiarygodne Sąd uznał także twierdzenia powoda co do faktycznego przebiegu skradzionego pojazdu, jako że podane dane całkowicie nie przystają do zasad doświadczenia życiowego, odbiegając od tzw. przeciętnych przebiegów pojazdów o tożsamym okresie eksploatacji, na co wskazał biegły.
Dokonując ustaleń faktycznych w zakresie rynkowej wartości pojazdu powoda na dzień ustalenia odszkodowania Sąd oparł się na opinii biegłego Lesława Stankiewicza. Wbrew licznym zarzutom powoda wskazana opinia została, zdaniem Sądu, sporządzona w sposób rzetelny. Biegły dysponuje odpowiednim zasobem wiedzy i doświadczenia zawodowego dla wydania opinii. Biegły wydając opinię przeanalizował cały dostępny materiał dowodowy, który z racji kradzieży pojazdu sprowadzał się do dokumentów zawartych w aktach sprawy oraz aktach szkodowych, wyciągając ze wskazanej analizy odpowiednie wnioski, które w sposób należyty i wyczerpujący uzasadnił. Zastosowanie przez biegłego poszczególnych korekt, zarówno ujemnych jak i dodatnich, znajduje, wbrew twierdzeniom powoda, oparcie w konkretnych okolicznościach sprawy, cechach wycenianego pojazdu, a zatem tak dokonana wycena nie nosi znamion dolności, jak zdaje się wskazywać powód. W tym miejscu należy też wskazać, iż to na powodzie ciąży obowiązek wykazania wysokości szkody w najkorzystniejszym dla siebie rozmiarze i oferowania dowodów na wskazaną okoliczność. Powyższe spostrzeżenie dotyczy w szczególności rodzaju tapicerki w jaką miał być wyposażony pojazd, oraz powiązanego z tym zarzutu niewłaściwego zastosowania przez biegłego poziomu korekty dodatniej za ten element.
W konsekwencji złożone przez biegłego opinie na okoliczność wartości rynkowej pojazdu stanowiły w pełni wiarygodny materiał dowodowy zarówno co do wartości bazowej pojazdu, jak i przyjętego poziomu korekt dodatnich oraz ujemnych. W oparciu o wskazaną opinię Sąd ustalił zatem wartość rynkową pojazdu, dokonując jedynie, zgodnie z twierdzeniami powoda, modyfikacji co do kolejności zastosowania korekty ujemnej i dodatniej.
Powództwo zasługiwało w przeważającej mierze na uwzględnienie.
Powód swoje roszczenie wywodził z umowy ubezpieczenia Auto Casco zawartej z pozwaną. Przez umowę ubezpieczenia zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do spełnienia kreślonego w umowie świadczenia na wypadek zajścia przewidzianego w umowie wypadku, przy czym w zakresie ubezpieczenia majątkowego, a do takiej kategorii należy ubezpieczenie pojazdu AC, świadczenie zakładu ubezpieczeń sprowadza się do zapłaty określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku, (art.805 § 1 i § 2 pkt 2 kc).
Dla określenia praw i obowiązków stron niniejszej umowy konieczne jest ustalenie jej treści. W związku z tym, iż umowy ubezpieczenia należą do umów powszechnych, masowych jest rzeczą całkowicie niemożliwą aby przepisy kodeksu cywilnego, ustaw ubezpieczeniowych czy też samej polisy mającej z reguły postać ramowy zawierającej tylko i wyłącznie najistotniejsze postanowienia umowne, regulowała całokształt warunków konkretnej umowy ubezpieczenia. W związku z tym w praktyce zakłady ubezpieczeń przy kształtowania szczegółowej treści zawieranych umów posługują się wzorcami umownymi w postaci ogólnych warunków ubezpieczenia, co ustawodawca wprost podkreśla w art. 812 kc w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przez powoda ubezpieczenia. Zatem dla ustalenia treści łączącego strony stosunku zobowiązaniowego konieczne jest uwzględnienie postanowień wzorca w postaci OWU, w oparciu o który umowa została zawarta tj. zgonie z OWU AC pozwanej z dnia 5.04.2005 r.
Wobec stanowiska pozwanej kwestionującej zasadę swojej odpowiedzialności w pierwszej kolejności wymaga się odnieść do kwestii podstaw do zastosowania w okolicznościach niniejszej sprawy normy art. 815 § 1 i 3 kc oraz skuteczności dokonanego przez pozowaną wypowiedzenia umowy pismem datowanym na dzień 27 września 2006 r., na jakie ta się powołuje kwestionując zasadę odpowiedzialności.
Niewątpliwie rację ma powód wskazując, że z racji daty zawarcia umowy w niniejszej sprawie winien znaleźć zastosowanie art. 815 kc w brzmieniu sprzed nowelizacji tj. w brzmieniu obowiązującym do dnia 10.08.2007 r.
Zgodnie zatem z art. 815 § 1 i 3 kc Ubezpieczający obowiązany jest podać do wiadomości zakładu ubezpieczeń wszystkie znane sobie okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach. Jeżeli zakład ubezpieczeń zawarł umowę ubezpieczenia mimo braku odpowiedzi ubezpieczającego na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne (§1). Jeżeli ubezpieczający podał niezgodnie z prawdą do wiadomości zakładu ubezpieczeń okoliczności, o których mowa w paragrafach poprzedzających, zakład wolny jest od odpowiedzialności, chyba że okoliczności te nie mają wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku objętego umową (§3).
Dokonując oceny stanowiska pozwanej w przedmiocie odmowy wypłaty odszkodowania w pierwszej kolejności wymaga zaakcentować brak konsekwencji w twierdzeniach pełnomocnika w/w, jak też brak odniesienia tychże twierdzeń w ustalonych w sprawie okolicznościach faktycznych. Jak zdaje się wskazywać lektura odpowiedzi na pozew pozwana braku swej odpowiedzialności upatruje w skutecznym odstąpieniu od umowy ubezpieczenia na skutek wypowiedzenia datowanego na dzień 27.09.2006 r., nadanego w dniu 28 września 2006 r. a odebranego osobiście przez powoda w dniu 5.10.2006 r. po uprzednim awizowaniu przesyłki w dniu 3.10.2006 r. Pozwana łączy bowiem wskazane wypowiedzenie z normą art. 815 § 1 i 3 kc zarzucając ubezpieczonemu, iż ten we wniosku o zawarcie ubezpieczenia wprowadził ubezpieczyciela w błąd nie podając danych co do przebiegu - szkodowości w zakresie poprzednich ubezpieczeń pojazdów. Tymczasem jak słusznie wskazuje powód, z dokumentacji zawartej w aktach szkodowych wynika, wbrew twierdzeniom pozwanej, iż wskazana przesłanka nie mogła być podstawą tego oświadczenia, ponieważ informacje co do przebiegu ubezpieczeń powoda u innych ubezpieczycieli pozwana powzięła dopiero po złożeniu przedmiotowego oświadczenia. Co więcej wskazane oświadczenie znajduje się w aktach szkody z dnia 5/6.08.2006 r. stąd też jako oczywisty jawi się wniosek, iż to związane jest z likwidacją tej szkody. Na powyższe wskazuje przy tym także treść złożonego oświadczenia, które odwołuje się do treści § 11 ust 6 OWU AC. Zgodnie ze wskazanym zapisem OWU ubezpieczyciel może wypowiedzieć umowę w terminie 30 dni od daty wypłaty odszkodowania (świadczenia) (...) na koniec miesiąca kalendarzowego z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia. Zgodnie natomiast z zapisem § 11 ust 4 pkt 7 umowa ubezpieczenia rozwiązuje się z końcem okresu wypowiedzenia o którym mowa w ust. 6 § 11 OWU. Stąd też, abstrahując całkowicie od nieistotnej dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii zgodności takiego zapisu OWU z normami KC, nie może budzić wątpliwości, iż nawet gdyby wskazane oświadczenie miałoby wywrzeć wywodzony przez pozwaną skutek, to byłoby skuteczne, w sensie uwolnienia ubezpieczyciela od ochrony ubezpieczeniowej, dopiero z dniem 1 grudnia 2006 r. (pierwsze awizo przesyłki miało miejsce w dniu 3.10.2006 r. a zatem od tego dnia można przyjmować, iż oświadczenie woli zostało skutecznie powodowi złożone, tj. dotarło do niego w taki sposób, że ten mógł się zapoznać z jego treścią - art. 61 § 1 kc). Inaczej rzecz ujmując, ubezpieczyciel byłby zwolniony od odpowiedzialności za zdarzenia ubezpieczeniowe zaistniałe po dniu 30 listopada 2006 r. Tymczasem zdarzenie ubezpieczeniowe w postaci kradzieży należącego do powoda pojazdu miało miejsce w dniu 4 października 2006 r., a zatem w okresie związania stron umową ubezpieczenia, co kreuje po stronie ubezpieczyciela obowiązek zapłaty odszkodowania.
Odnosząc się natomiast do kwestii zastosowania normy art. 815 § 1 i 3 kc należy wskazać, iż nie sposób podzielić twierdzeń pozwanej upatrującej we wskazanej normie przesłanek do uwolnienia się od odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie ubezpieczeniowe.
Niedopełnienie przez ubezpieczającego powinności wynikających z art. 815 § 1 i 2 k.c. uprawnia zakład ubezpieczeń do odmowy wypłaty świadczenia tylko wtedy, gdy pociąga za sobą określone skutki. Sankcja za naruszenie przez ubezpieczającego wymienionych obowiązków jest, bowiem złagodzona przez wyłączenie negatywnych dla ubezpieczającego konsekwencji, jeżeli nieujawnione okoliczności nie mają wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku (art. 815 § 3 k.c). (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 września 2005 r. IV CK 113/05, LEX nr 346005).
Sąd Rejonowy podziela przy tym pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 6.05.2003 r., iż wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela tylko dlatego, że składka ubezpieczeniowa została określona w wysokości niższej od kwoty, która ustalona byłaby bez zniżek, jakie ubezpieczający uzyskał wskutek podania nieprawdziwych danych, nie znajduje oparcia w art. 805 § 1 k.c. Przepis ten nie uzależnia powstania obowiązku odszkodowawczego zakładu ubezpieczeń od prawidłowego ustalenia wysokości składki ubezpieczeniowej, lecz jedynie od jej zapłaty. W przeciwnym wypadku zachodziłaby niepewność stosunków prawnych w zakresie ubezpieczeń. Ubezpieczyciel jest bowiem wolny od odpowiedzialności dopiero, gdy ubezpieczający podał nieprawdziwe okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach, o ile okoliczności te mają wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku objętego umową, co wynika z art. 815 § 3 k.c. Powyższa teza, znajduje odpowiednie zastosowanie w odniesieniu do okoliczności sprawy, gdyż powód zawarł umowę w oparciu o kalkulację składki na poziomie 100 % tj. bez zniżek, gdy informacje jakich zatajenie zarzuca pozwana mogłyby wpłynąć na zwiększenie składki.
Stąd też sprzeczne z art. 815 § 3 k.c. byłoby postanowienie umowy, przewidujące utratę przez ubezpieczającego prawa doświadczenia w razie zatajenia okoliczności, która nie ma wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 maja 2002 r. w sprawie I CKN 70/00).
W konsekwencji, zdaniem Sądu, podnoszona przez pozwaną okoliczności zatajenia przez powoda wskazanych okoliczności nie ma na gruncie normy art. 815 § 3 kc znaczenia dla oceny zasady odpowiedzialności pozwanej. Fakt uprzedniej szkodowości zarówno co do kradzieży, jak i innych szkód komunikacyjnych nie miał wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego. Brak jest w okolicznościach sprawy również podstaw do powoływania się na uwolnienie od odpowiedzialności ubezpieczyciela na podstawie art. 816 § 2 zd. 3 k.c. (w brzmieniu obowiązującym w dacie zgłoszenia szkody), bowiem wywodzone przez pozwaną zatajenie informacji nie stanowiło przyczyny wypadku, o której mowa w tym przepisie. Stąd też skoro podnoszone przez pozwaną okoliczności nie miały ani wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku objętego umową, ani nie były wyłączną przyczyną wypadku, to nawet ustalenie jak chce tego pozwana, iż powód podał celowo do wiadomości pozwanej niezgodne z prawdą okoliczności nie stanowi podstaw do uchylenia się przez pozwaną od świadczenia, a to ze względu na brak prawnej doniosłości w rozumieniu wyżej wymienionych przepisów.
W tym też kontekście dokonywanie oceny zachowania powoda oraz agenta przy zawarciu umowy przez pryzmat art. 815 § 1 zd. 2 jawi się jako bezcelowe. Niemniej odnosząc się do podnoszonej przez powoda kwestii wymaga wskazać, iż analiza zachowania stron umowy, w tym przyjęcie przez agenta wniosku o zawarcie ubezpieczenia, a następnie zawarcie przez pozwaną umowy w oparciu o niewypełniony wniosek co do wszystkich punktów - zapytań, późniejsze nie zweryfikowanie informacji pominiętych we wniosku oraz dwukrotne likwidowanie szkód w trakcie ubezpieczenia, prowadzi do wniosku, iż zasadna jest ocena wyrażona przez powoda, co do możliwości zastosowania normy art. 815 § 1 zd. 2 kc. Zgodnie bowiem z art. 815 § 1 zd. 2 k.c, jeżeli zakład ubezpieczeń zawarł umowę ubezpieczenia mimo braku odpowiedzi ubezpieczającego na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne. Zdaniem Sądu nie można bowiem utożsamiać sytuacji złożenia przez ubezpieczającego za aprobatą agenta niekompletnego wniosku z celowym podaniem przez ubezpieczającego nieprawdziwych okoliczności o jakie zapytywał się ubezpieczyciel. W tym też kontekście należy wskazać iż powód jako konsument miał prawo działać w zaufania do kontrahenta będącego profesjonalistą, który zawarł z nim umowę ubezpieczenia udzielając ochrony ubezpieczeniowej w okresie na jaki umowa została zawarta.
Co więcej należy również wskazać, iż uchylenie się przez pozwaną od odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie ubezpieczeniowe, odmowa wypłaty odszkodowania, nie znajduje również w okolicznościach sprawy odniesienia w stosownych zapisach OWU, pomijając w tym miejscu zagadnienie zgodności przedmiotowych zapisów z normami KC. Zgodnie z § 11 ust7 OWU podanie przez ubezpieczającego nieprawdziwych danych mających wpływ na ocenę ryzyka lub wysokość składki może spowodować odstąpienie od umowy ubezpieczenia przez TU SA w ciągu 30 dni od dnia powzięcia informacji, z uwzględnieniem § 23 ust3. Przy czym jak stanowi zapis § 7 ust 4 pkt7 OWU rozwiązanie umowy następuje w takim przypadku z dniem odstąpienia od umowy ubezpieczenia, czyli złożenia oświadczenia o odstąpieniu, a zatem nie ma skutku wstecznego. Tymczasem pozwana nawet nie złożyła powodowi stosownego oświadczenia z powołaniem się na przytoczony zapis OWU, gdyż za takie nie może zostać poczytane pismo z dnia 18 grudnia 2006 r. Jednocześnie, abstrahując od braku spójności poszczególnych zapisów OWU oraz podnoszonej przez powoda nieważności takiego zastrzeżenia, pozwana nie skorzystała także z uprawnienia wynikającego z § 23 ust 3 OWU, tj. nie złożyła oświadczenia o zmniejszeniu odszkodowania odpowiednio do stopnia ryzyka w proporcji wynikającej ze składki naliczonej do składki należnej.
W tym stanie rzeczy, mając na uwadze przytoczone argumenty, nie może budzić wątpliwości zasadność powództwa co do podstaw odpowiedzialności pozwanej za zaistniały wypadek ubezpieczeniowy w postaci kradzieży ubezpieczonego pojazdu.
Ustalając wysokość należnego powodowi odszkodowania za utratę pojazdu na skutek kradzieży Sąd oparł się na opinii biegłego sądowego Lesława Stankiewicza, przyjmując za adekwatną dla ustalenia odszkodowania wartość rynkową pojazdu według stanu na dzień 4 listopada 2009 r. czyli na 30 dni od zgłoszenia szkody § 24 ust.l w zw. z § 28 ust3 OWU pozwanej.
Pomimo licznych zarzutów sformułowanych, przez powoda Sąd pozytywnie zweryfikował opinię złożoną przez biegłego, dokonując jedynie nieznacznej korekty w zakresie sposobu obliczania korekt ujemnych o czym mowa poniżej.
W ocenie Sądu wbrew zarzutom powoda biegły w sposób należyty wycenił pojazd poprzez zastosowanie stosownych korekt ujemnych i dodatnich wpływających na jego wartość rynkową, zaś swoje stanowisko należycie uzasadnił. W pierwszej kolejności trzeba stwierdzić, iż zastosowanie korekty ujemnej z tytułu liczby właścicieli nie mogło budzić jakichkolwiek wątpliwości. Powyższe stwierdzenie dotyczy również kwestionowanej przez powoda korekty z tytułu wcześniejszych napraw. W ocenie Sądu biegły miał bowiem podstawy do zastosowania wskazanej korekty, pojazd był wcześniej naprawiany w całości renowacyjnie lakierowany jak też nosił ślady napraw pokolizyjnych. W tym miejscu należy podkreślić, iż z racji przedmiotu sprawy biegły nie miał możliwości zapoznać się osobiście ze stanem pojazdu podczas oględzin, stąd też informacje o stanie pojazdu, co oczywiste, musiał czerpać z akt sprawy oraz akt szkodowych pozwanej. W tym stanie rzeczy biegły ustalając stan pojazdu prawidłowo odniósł się do wyniku oględzin poczynionych przez rzeczoznawcę powołanego przez pozwaną przy pierwszej likwidacji szkody u poprzedniego właściciela pojazdu tj. Pawła J. tzw. opinii Autoconsulting. Brak było bowiem innego materiału dowodowego mogącego obrazować stan pojazdu w zakresie wcześniejszych napraw, przy czym to na powodzie ciąży obowiązek przedkładania dowodów na potwierdzenie zgłoszonego roszczenia, w tym wykazania szkody. Nadto na uwagę zasługiwały wnioski biegłego co do stanu pojazdu wyciągnięte w oparciu o likwidację wcześniejszej szkody całkowitej w pojeździe. Całkowicie zgodne z zasadami doświadczenia życiowego i logiki jest tym samy twierdzenie biegłego, iż fakt niewypłacenia odszkodowania Pawłowi J. (to zostało wypłacone dopiero w oparciu o wyrok Sądu Okręgowego) w powiązaniu z nieekonomicznością tejże naprawy daje mocne podstawy do wnioskowania że odbudowa pojazdu nie nastąpiła w oparciu o części nieoryginalne, co winno znaleźć odzwierciedlenie w zastosowanej korekcie. W tym stanie rzeczy Sąd nie podzielił zarzutów powoda co do zasadności zastosowania przedmiotowej korekty ujemnej.
Co do zastosowanej korekty ujemnej za brak kołpaków, Sąd również podzielił stanowisko biegłego. W powyższym zakresie twierdzenia powoda rażą bowiem niekonsekwencją. Ten bowiem ustosunkowując się do zasadności zastosowania korekty podaje, iż kołpaki stanowiły wyposażenie pojazdu z tym że w chwili robienia zdjęć pozostawały w bagażniku. Tymczasem powód nie zauważa, iż przed kradzieżą dwukrotnie zgłaszał ubezpieczycielowi szkodę w postaci kradzieży kołpaków i za obie szkody ustalono odszkodowanie, a zatem brak jest uzasadnionych podstaw do przyjęcia za powodem, jakoby wskazane okoliczności związane z wykonywaniem zdjęć pojazdu miałyby uzasadniać tezę co do wyposażenia pojazdu w dniu kradzieży. W ocenie Sądu powód nie wykazał tym samym ażeby pojazd był wyposażony w kołpaki, w tym nie przedstawił jakichkolwiek wiarygodnych dowodów na wskazaną okolicznością i to w sytuacji gdy nie może budzić wątpliwości, że wcześniej zamontowane kołpaki zostały mu skradzione.
Sąd nie podzielił także zarzutów powoda co do zasadności czy też niedopuszczalności zastosowania przez biegłego korekty z tytułu tzw. importu prywatnego. Jakkolwiek nie sposób nie podzielić argumentacji prawnej przedstawionej przez powoda co do aktualnego stanu prawnego, w tym regulacji wspólnotowych zakazujących dyskryminacji towarów ze względu na miejsce ich pochodzenia, immanentnie związanych z pojęciem wspólnego rynku i zasadą swobody przepływów towarów, to jednak nie sposób nie zauważyć, iż biegły miał wycenić wartość rynkową pojazdu. Biegły tymczasem w sposób należyty i wyczerpujący uzasadnił zastosowanie korekty, podając konkretne cechy rynkowe pojazdu (brak dokumentacji, w tym co do przebiegu serwisowania, niewiarygodnie niski przebieg) z uwagi na które pojazdy takie są mniej poszukiwane przez nabywców, co rzecz oczywista zgodnie z mechanizmami rynkowymi winno odbijać się i wpływa na ich cenę. W tym też zakresie brak było podstaw do podważania opinii, jak też decyzji biegłego co do zastosowania wskazanej korekty oraz jej poziomu i to pomimo przedstawionych przez powoda zaleceń w tym zakresie. Rzecz bowiem w tym, iż nastroje i oczekiwania rynkowe potencjalnych nabywców, kreujące cenę rynkową pojazdu (a taką Sąd miał ustalić posiłkując się wiadomościami specjalnymi posiadanymi przez biegłego), nie podlegają ocenie przez pryzmat zgodności lub też braku zgodności z regulacjami wspólnotowymi. W konsekwencji skoro biegły wskazanej korekty nie zastosował apriorycznie lecz powiązał ją z konkretnymi okolicznościami sprawy, a jednocześnie stanowisko swe wyczerpująco i logicznie uzasadnił brak było podstaw ażeby podważyć wyceny biegłego, w szczególności wartościować treść opinii przez pryzmat wywodzonej przez powoda niezgodności z prawem.
Na uwzględnienie nie zasługiwały także zarzuty powoda odnośnie zasadności i wysokości zastosowania korekt dodatnich. Zdaniem Sądu powód nie wykazał wywodzonych przez siebie okoliczności, w tym w szczególności co do wyposażenia pojazdu w konkretny rodzaj tapicerki skórzanej. Co więcej mając na uwadze „przeszłość pojazdu" w zakresie powstałych szkód i napraw wysoce wątpliwe są twierdzenia powoda o wyposażeniu pojazdu w tapicerkę z tzw. górnej półki.
W konsekwencji Sąd ustalając wartość rynkową pojazdu oparł się na opinii biegłego Lesława S. w zakresie przyjętych korekt ujemnych i dodatnich oraz ich poziomu -zastosowanych współczynników. Jednocześni, zdaniem Sądu, należało uwzględnić zarzuty powoda co do kolejności zastosowania korekt. Kolejność obliczania korekt przyjęta przez biegłego tj. najpierw dodatnich a potem ujemnych była bowiem dla powoda niesprawiedliwa, w tym sensie, iż zbytnio zaniżała wartość pojazdu. Właściwszym byłoby bowiem obliczenie wszelkich korekt od ustalonej przez biegłego kwoty bazowej, w szczególności jeśli weźmie się pod uwagę przesłanki zastosowania korekt ujemnych tj. wcześniejsza naprawa, import prywatny, brak kołpaków ilość właścicieli, nie związanych bezpośrednio z elementami decydującymi o zastosowaniu korekt dodatnich, tym bardziej, że już przy ich obliczaniu, jak wskazał biegły, program służący wycenie pojazdu, narzuca określone współczynniki korygujące.
W konsekwencji Sąd wyliczył wartość rynkową pojazdu w ten sposób, że od kwoty bazowej obliczył i odjął łączną wartość korekt ujemnych wg. współczynników ustalonych przez biegłego a następnie do wskazanej kwoty dodał wyliczoną przez biegłego wartość korekt dodatnich otrzymując ostatecznie kwotę 31.033,15 zł, którą zasądził tytułem należnego odszkodowania na rzecz powoda. Powyższe sprowadzało się zatem do następującego wzoru { [1- (0,05 + 0,02 + 0,007 + 0,04)] x 33.050 zł + 1.850 zł}
Orzekając o odsetkach ustawowych z tytułu opóźnienia od zasądzonego w pkt l wyroku odszkodowania z tytułu kradzieży pojazdu w łącznej kwocie 31.033,15 zł Sąd miał na uwadze treść art. 817 kc w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy ubezpieczenia oraz zgłoszenia szkody w zw. z postanowieniami § 28 ust9 OWU. Trzeba mieć bowiem na uwadze, iż norma § 3 art. 817 kc została dodana do tego przepisu ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U z 2007 r., nr 82 poz. 557). Stąd też w stanie prawnym znajdującym zastosowanie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy przepis art. 817 § 1 miał charakter dyspozytywny, który umożliwiał uregulowanie przez strony w umowie, w tym w stosowanym przez ubezpieczyciela wzorcu innego terminu spełnienia świadczenia. Dopiero bowiem wprowadzenie do wskazanego przepisu normy § 3 nadało regulacji semiimperatywny charakter na korzyść ubezpieczającego, uprawnionego lub uposażonego, którzy mogą na podstawie umowy uzyskać bardziej korzystne warunki w zakresie terminu otrzymana świadczenia ubezpieczeniowego niż to przewidują obecnie obowiązujące przepisy kodeksu cywilnego. W konsekwencji w zakresie oceny terminu spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela, brak było podstaw do pominięcia zapisu § 28 ust 9 OWU, w myśl którego odszkodowanie za szkodę kradzieżową wypłacane jest w terminie 60 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie. W tym stanie rzeczy, skoro powód zawiadomił pozwaną o szkodzie w dniu 4.10.2006 r. to ta winna wypłacić należne odszkodowanie do dnia 4.12.2006 r. włącznie, zgodnie z art. 111 § 1 i 2 kc w zw. z art. 115 kc, jako że 60 dzień terminu do wypłaty odszkodowania przypadał w niedzielę 3.12.2006 r., a zatem ulegał przedłużeniu do dnia 4.12.2006 r. Tym samym pozwana pozostaje w opóźnieniu począwszy od dnia 5 grudnia 2006 r., co też w oparciu o normę art. 481 § 1 i 2 uzasadniało zasądzenie na rzecz powoda odsetek od kwoty 31.033,15 zł od dnia 5.12.2006 r. do dnia zapłaty. W konsekwencji dalej idące żądanie odsetkowe, sprecyzowane w odniesieniu do pierwotnego żądania pozwu w piśmie powoda z dnia 22 września 2009 r., podlegało oddaleniu.
Sąd nie podzielił natomiast argumentacji powoda w zakresie żądania zwrotu przez pozwaną kwoty 1726 zł pobranej tytułem II raty należnej składki ubezpieczeniowej, której termin płatności zgodnie z umową strony ustaliły na dzień 4.11.2006 r. Zgodnie z treścią art. 813 § 1 k.c. (zarówno w starym, jak i nowym brzmieniu) składkę oblicza się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela. Oznacza to, że składka jest świadczeniem wzajemnym ubezpieczającego odpowiadającym świadczeniu ubezpieczyciela - ponoszeniu odpowiedzialności za skutki zdarzeń losowych. Ustawodawca w sposób wyraźny powoduje korelację świadczenia ochrony ubezpieczeniowej i składki ubezpieczeniowej. Nie powinno być więc wątpliwości, że świadczenia te są swoimi odpowiednikami w rozumieniu art. 487 § 2 k.c, zaś umowę ubezpieczenia zaliczyć można do umów wzajemnych. W konsekwencji za niewykorzystany okres ochrony ubezpieczeniowej ubezpieczony może domagać się zwrotu składki, co ma zazwyczaj miejsce w sytuacjach gdy umowa został rozwiązana przed okresem na który została zawarta. Co do zasady przy ustalaniu, czy ubezpieczającemu należy się składka za niewykorzystany okres ochrony ubezpieczeniowej nie ma zatem znaczenia przyczyna wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia przed upływem okresu, na który została zawarta umowa. W szczególności nie jest istotne to, z czyjej inicjatywy umowa została rozwiązana lub też kto ponosi odpowiedzialność za okoliczności, których skutkiem jest wygaśnięcie stosunku ubezpieczenie.
Niemniej powyższe ustalenia, wymagają uzupełnienia o stwierdzenie, że "zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej" może mieć miejsce tylko wtedy, gdy ochrona ubezpieczeniowa nie została w całości skonsumowana przed upływem okresu, na który umowa ubezpieczenia była zawarta. W ocenie Sądu taka sytuacja zachodzi w okolicznościach niniejszej sprawy. Trzeba mieć bowiem na uwadze, iż powód domaga się w pozwie likwidacji szkody całkowitej z tytułu kradzieży pojazdu. Zatem uwzględnienie wskazanego roszczenia prowadzi, zdaniem Sądu, do ustalenia tzw. konsumpcji świadczenia ubezpieczyciela. Stąd też nie można w takim przypadku mówić o "niewykorzystanej ochronie ubezpieczeniowej", co mogłoby uzasadniać roszczenie o zwrot składki naliczonej za okres przez który ubezpieczyciel nie udzielał ochrony ubezpieczeniowej. W konsekwencji ubezpieczyciel był uprawniony do pobrania od powoda całej należnej składki za umówiony okres ubezpieczenia. Co skutkowało oddaleniem powództwa w powyższym zakresie co do zapłaty kwoty 1726 zł.
W okolicznościach sprawy pozwana w oparciu o stosowne zapisy OWU (14 ust 6 OWU) potrąciła zatem z przyznanych uprzednio odszkodowań łącznie kwotę 1.726 zł odpowiadającą II racie umówionej składki. Odpowiednio pozwana potrąciła w dniu 26.06.2006 r. kwotę 1499,95 zł oraz w dniu 29.08.2006 r. kwotę 226,50 zł. Niemniej, jak wynika z analizy zapisów § 14 ust 6 uprawnienie do potrącenia przez pozwaną nie zapłaconych rat składki służyło zgodnie z wiążącą strony umową jedynie w przypadku gdy wysokość odszkodowania przekraczała wysokość pozostałej do zapłaty składki. W tym też kontekście potrącenie przez pozwaną kwoty 1499,95 zł z ustalonego odszkodowania stanowiło naruszenie zapisów wiążącej strony umowy, gdyż co do szkody w ogóle nie wypłacono powodowi odszkodowania. Zatem zgodnie z wiążącą strony umową powód zobowiązany był w tym zakresie uiścić składkę w pierwotnie umówionym dniu wymagalności tj. 4.11.2006 r., co uzasadniało zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda odsetek ustawowych od kwoty 1499,95 zł od dnia 1 lipca 2006 r. do dnia 4 listopada 2006 r. o czym orzeczono w pkt 2 wyroku. Powód nie sformułował bowiem w zakresie odsetek dalej idącego żądania. Co do kwoty 226,50 zł dokonanie przez pozwaną zaliczenia wskazanej wierzytelności na poczet wypłaconego odszkodowania nastąpiło zgodnie z zapisami OWU.
W pkt 4 rozstrzygnięcia Sąd oddalił wniosek powoda o nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności w zakresie uwzględnionego roszczenia, jako że powód nie wykazał zakreślonych w art. 333 § 3 kpc przesłanek takiego rozstrzygnięcia. W okolicznościach sprawy, mając na uwadze osobę pozwanego, nie sposób wywodzić ażeby opóźnienie mogło uniemożliwić lub znacznie utrudnić wykonanie zapadłego wyroku. Jednocześnie brak było podstaw do opatrzenia wyroku rygorem natychmiastowej wykonalności przez Sąd z urzędu w oparciu o normę art. 333 § 1 kpc.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002, Nr 163, poz.1349), stosując zasadę odpowiedzialności stron za wynik postępowania. Roszczenie powoda okazało się bowiem częściowo nieuzasadnione. W tym trzeba mieć na uwadze, że powód początkowo dochodził zapłaty kwoty 43.000 zł ograniczając następnie żądanie pozwu odpowiednio do kwot 38.000 zł, 29.900 zł, ostatecznie rozszerzając żądanie do kwoty 34.000 zł oraz dodatkowo co do kwoty 1.726 zł tytułem pobranej przez pozwaną II raty składki. W konsekwencji mając na uwadze stanowisko pozwanej domagającej się zasądzenia kosztów procesu także od cofniętego roszczenia łączną wartość przedmiotu sporu będącą podstawą dla rozliczenia kosztów postępowania należało ustalić na poziomie 44.726 zł (43.000 zł + 1.726 zł) Stąd też mając na uwadze ostateczny wynik sprawy, Sąd ustalił, iż powód wygrał sprawę w 70 % (31.033,15/44.726 zł) a zatem winien ponieść łącznie 30 % należnych kosztów postępowania, gdyż w takim zakresie zgłoszone żądanie zostało oddalone. Pozostałą część kosztów procesu tj. 70 % winna ponieść pozwana.
Koszty procesu poniesione przez powoda wyniosły łącznie 1.287 zł, na którą to kwotę składają się uiszczone opłaty od pozwu 500 zł i 87 zł (od rozszerzonego powództwa co do kwoty 1.726 zł) oraz 700 zł tytułem zaliczki na wynagrodzenie biegłego. Koszty procesu poniesione przez pozwaną wyniosły natomiast 2.417 zł tj. 2.400 zł kosztów zastępstwa procesowego zgodnie z § 6 pk5 cyt. wyżej rozporządzenia oraz kwota 17 zł uiszczona tytułem opłaty od pełnomocnictwa. Łącznie koszty postępowania poniesione przez strony wyniosły zatem 3.704 zł (1.287 zł + 2.417 zł). Stąd też zgodnie z ustaloną zasadą odpowiedzialności za wynik sporu powód winien z tychże kosztów ponieść kwotę 1.111,2 zł ( 0,3 x 3.704 zł), natomiast pozwana 2.592,80 zł (0,7 x 3.704 zł). W konsekwencji skoro powód poniósł łącznie tytułem kosztów procesu kwotę 1.287 zł należało zasądzić na jego rzecz od pozwanej kwotę 175,80 zł. ( 1,287 zł - 1.111,2 zł) o czym orzeczona w pkt 5 a) wyroku.
Nadto w niniejszej sprawie do rozliczenia pozostały koszty sądowe poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa w łącznej kwocie 2040,27 zł. Na wskazaną kwotę składa się wypłacone wynagrodzenie biegłego w części przewyższającej zaliczkę wpłaconą przez powoda tj. 390,27 zł oraz kwota 1.650 zł tytułem brakującej opłaty od pozwu (cała należna opłata od pozwu wynosiła bowiem 2.237 zł (44.726 x 0,05) powód natomiast uiścił 587 zł.
W konsekwencji zgodnie z wynikiem sprawy w myśl normy art. 113 ust l ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych należało nakazać ściągnąć od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1428,19 zł (0,7 x 2040,27 zł) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych pkt 5 b) wyroku. Nadto, wobec częściowego zwolnienia powoda od kosztów sądowych, w oparciu o normę art. 113 ust 2 pkt 1 cyt. wyżej ustawy należało ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa z zasądzonego na jego rzecz roszczenia kwotę 612,08 zł (0,3 x 2040,27 zł) o czym orzeczono w pkt 5 c) wyroku.