Source: https://faraon24.pl/opinie/pozyczka-samochodowa/
Timestamp: 2019-08-19 05:26:42
Legal References Found: art. 286
 art. 58
 art. 286
 art. 160
 art. 58
 art. 268
 art. 160

Document Content:
Mam dobrą internetową pożyczkę samochodową ale pojazd był „trefny” • Faraon24
Pożyczki ▪ Mam dobrą internetową pożyczkę samochodową ale pojazd był „trefny”
autor: Michael Straus / 17 września 2018 26 lipca 2019
Czasem jest tak, że człowiek koncentruje się nadto nad tym co jest ważne tylko chwilowo a zostawia na boku rzeczy ważniejsze. Tak może być z samochodem kupowanym za pożyczone przez Internet pieniądze. Gdyby to był kredyt samochodowy to sprawa nie skończyła by się tak dobrze. Kiedy pojazd zakupiony okazuje się „trefny” można oszaleć ze złości, szczególnie jeśli zdobycie na niego odpowiedniej sumy nie było sprawą łatwą. Pożyczenie ponad 10.000 zł w pożyczkach internetowych jest dużym wyzwaniem ponieważ trzeba umiejętnie połączyć ze sobą parę pożyczek. Trudniejsze okazać się może wyegzekwowanie od sprzedawcy zwrotu pieniędzy za zwrot pojazdu. Przydać się do tego może wezwanie do zwrotu, przygotowany pozew sądowy oraz oczywiście zgłoszenie do lokalnego rzecznika Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów UOKiK.
Wzywam Autokomis do zwrotu kwoty widniejącą na fakturze numer 416/08 z dnia 17 grudnia 2009 r. tj 10 900 zł, będącej dowodem zakupu pojazdu marki Ford model Mondeo rocznik 1997 numer VIN WF0AXXGBBAVM***. Ponadto wzywam do naprawienia szkody tj. zwrotu poniesionych kosztów dodatkowych, które poniosłem w skutek istnienia wady umowy tj.:
koszty rejestracyjne: tymczasowy dowód rejestracyjny: 12 zł, stały dowód rejestracyjny: 48 zł, nalepka kontrolna: 16,5 zł, nalepki legalizacyjne: 11 zł, tablice rejestracyjne: 80 zł, karta pojazdu: 500 zł. W sumie 667,5 z
koszty ubezpieczenia – 1 675,20 zł
koszt: wymiana rozrządu, filtrów i olejów, uszczelki pokrywy zaworów – 857 zł
W sumie do zwrotu: 14 099,70 zł (słownie: czternaście tysięcy dziewięćdziesiąt dziewięć złotych i siedemdziesiąt groszy)
Niezgodność towaru z umową. Z dokumentów znalezionych w schowku w aucie bezspornie wynika, iż licznik pojazdu został cofnięty (dowód –książka serwisowa), ostatni udokumentowany przebieg pojazdu to 213 300 km z dnia 26 czerwca 2006 r. Autentyczność dokumentów nie budzi wątpliwości i jest bezsporna, wpisy zostały dokonane przez pracowników autoryzowanych serwisów na terenie Niemiec, skąd auto pochodzi. W chwili kupowania przeze mnie pojazdu licznik wskazywał 141 123 km co zostało wpisane do książki serwisowej wydanej przez komisanta (z datą 18 grudnia 2008). Prócz zwrotu kwoty widniejącej na fakturze należy się również zwrot kosztów, które poniosłem w skutek wprowadzenia mnie w błąd przez komisanta (naprawienie szkody) ponieważ kosztów tych bym nie poniósł gdyby licznik wskazywał wartość prawdziwą – nigdy bym się nie zdecydował na zakup pojazdu z tak dużym przebiegiem i tym bardziej za taką kwotę – nikt przy zdrowych zmysłach by tego nie uczynił. Fakt cofnięcia licznika odkryłem dnia 19 maja 2009 r.
O wartości pojazdu świadczy m.in. stan przebiegu pojazdu wskazywany przez licznik samochodowy. Cofnięcie licznika pozornie zwiększa wartość rynkową pojazdu oraz tuszuje jest stan techniczny. Zwiększenie wartości rynkowej pojazdu poprzez cofnięcie licznika samochodowego jest celowym wprowadzeniem w błąd kupującego mającym na celu niewłaściwe rozporządzanie jego własnym majątkiem o czym mówi art. 286 Kodeksu Karnego. Komisant odpowiada za niezgodność towaru z umową.
USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. KODEKS CYWILNY: art. 58.
Ponadto art. 286 KODEKSU KARNEGO stanowi, że kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Zwracam uwagę, iż brak odpowiedzi w ciągu 14 dni od daty doręczenia niniejszego wezwania skutkuje jego uznaniem. W przypadku nie uznania roszczenia nastąpi wystąpienie do Sądu z pozwem o egzekucję kwoty widniejącej na fakturze numer 416/08 oraz kosztów pobocznych (naprawienie szkody) ze względu na wady formalne umowy – rozbieżności ze stanem faktycznym. Rozbieżności w umowie wynikają z cofnięcia licznika rzeczowego pojazdu. Odpowiedzialność komisanta z tytułu niezgodności towaru z umową trwa 2 lata od daty zakupu.
Zwrot uważam za jedyne rozwiązanie ponieważ faktyczny stan rzeczowego pojazdu został bezpowrotnie ukryty – usunięcie wady nie jest możliwe. Ponadto komisant sprzedając pojazd, w którym ukryta została manipulacja przy jego urządzeniach naraża się na odpowiedzialność z art. 160 §1 KODEKSU KARNEGO.
Liczę na honorowe zakończenie sprawy bez udziału sądu oraz bez udziału prokuratury. W chwili zwrotu mi pieniędzy ja zwracam rzeczowy pojazd – po otrzymaniu odpowiedzi szczegóły ustalimy telefonicznie. Decyzję należy dostarczyć listem poleconym na mój adres.
Załączniki (kopie)
strona książki serwisowej z przebiegiem zanotowanym przez serwis obsługi w 2006 r. oraz pierwsza strona z danymi pojazdu
strona książki serwisowej wydanej przez autokomis Autostrada z wpisanym cofniętym przebiegiem pojazdu
Zgłoszenie do lokalnego rzecznika UOKiK
Przedsiębiorca w swojej odpowiedzi wskazuje, że kupuje samochody „takimi jakimi są” i twierdzi, że pilnuje aby pojazdy miały dokumenty potwierdzające stan auta i tak według jego twierdzeń było w moim przypadku. Otóż nie ma absolutnie żadnych dokumentów opisujących fakt cofnięcia licznika samochodowego czy też jego wymianę przez kogokolwiek jak sugeruje przedsiębiorca – istnieją tylko wpisy o przebiegach, które wskazują oszustwo. Przedsiębiorca twierdzi, że stan licznika samochodowego w rzeczowym pojeździe był mi znany od początku i jest udokumentowany co jest kolejnym kłamstwem przedsiębiorcy i co bezpośrednio wynika z przedłożonych przeze mnie dokumentów. Faktyczny przebieg rzeczowego pojazdu jest niemożliwy do ustalenia z powodu braku jakiejkolwiek adnotacji o fakcie jego cofnięcia czy wymianie. Ostatni udokumentowany przebieg pochodzi z 2006 roku a kolejny już znacznie niższy z 2008 roku. Przedziwne i nie zgodne ze stanem faktycznym i dokumentami tłumaczenia przedsiębiorcy według niego zwalniają go z odpowiedzialności.
Od samego początku otrzymywałem informację od przedsiębiorcy o stanie licznika takim jaki został wpisany do książki serwisowej wydanej przez przedsiębiorcę – od znalezienia przeze mnie ogłoszenia dotyczącego rzeczowego pojazdu do chwili zakupu nikt nie mówił o innym przebiegu. Gdyby przedsiębiorca choć wspomniał, że licznik nie wskazuje stanu faktycznego a ostatni znany przebieg jest z przed 2 lat i wskazuje kilkadziesiąt tysięcy kilometrów przejechanych więcej, to na pewno nie kupił bym tego pojazdu za taką cenę. Według mojej oceny przedsiębiorca po prostu przeoczył (lub nawet o nich nie wiedział) dokumenty wskazujące brak możliwości określenia dokładnego przebiegu pojazdu i wskazujące jego cofnięcie.
Przedsiębiorca uważa moją reklamację za próbę wyłudzenia ponieważ nastąpiła po pół roku od zakupu choć odpowiedzialność komisanta z tytułu niezgodności towaru z umową trwa 2 lata. Przedsiębiorca rozpisał się o gwarancji, której udziela na pojazdy, o zapewnianiu aut zastępczych na czas napraw a jednak na moją reklamację nawet nie odpowiedział – a kiedy już odpowiedział oskarżył mnie o próbę wyłudzenia choć dokumenty wskazują jednak na winę przedsiębiorcy. Przedsiębiorca nawet nie raczył odpowiedzieć mi na moją reklamację – zrobił to dopiero po interwencji biura UOKIK. Przedsiębiorca
Przedsiębiorca nawet wskazuje że prowadzę zarobkowo taksówkę jako potwierdzenie jego tezy o tym, że to ja chce go oszukać,. Nie mam pojęcia skąd przedsiębiorca ma takie informacje. Nigdy nie byłem taksówkarzem ani też nie zajmowałem się odpłatnym przewozem osób. Prowadzę firmę zajmującą się pośrednictwem finansowym, marketingiem i wydawaniem gazet a samochód służbowy posiadam inny.
Przedsiębiorcę zastanawia dlaczego osobiście do niego nie przyszedłem z tą sprawą – oszustwo na ponad 10 000 zł nie jest czymś o czym się rozmawia osobiście z osobą, która nas oszukała – słowa takiej osoby nie mogą być dalej wiarygodne. Forma pisemna jest poprawną formą złożenia reklamacji. Skoro przedsiębiorca był skory do rozmów to dlaczego nie odpowiedział na moje pismo reklamacyjne?
Przedsiębiorca w ostatnich swoich słowach odpowiedzi potwierdza, że wpis do książki serwisowej z aktualnym (czyli fałszywym) przebiegiem pojazdu został wpisany celowo na jego własne potrzeby gwarancyjne choć moją reklamacją w ogóle się nie przejął i nawet na nią nie odpowiedział.
Fakty są takie: dokumenty wskazują, że licznik rzeczowego pojazdu wskazuje przebieg nie zgodny ze stanem faktycznym co potwierdzają dokumenty, od ostatniego wpisy w oryginalnej książce serwisowej nie wiadomo co się działo z pojazdem a to właśnie w tym okresie licznik został cofnięty lub jak sugeruje przedsiębiorca – wymieniony – jeśli faktycznie były wymieniony to przebieg pojazdu wynosił by aktualnie ponad 350 000 kilometrów plus jeszcze przebieg „nabity” od ostatniego wpisu w książce do sugerowanej wymiany licznika. Auto z takim przebiegiem właściwie nie nadaje się do dalszego poprawnego użytkowania a już na pewno nie wystawia się go na sprzedaż za 10 900 zł + koszty poboczne. Przedsiębiorca złożył odpowiedź na moją reklamację dopiero po interwencji UOKIK co tym bardziej wskazuje jego złą wolę. Dokumenty wystawione przed przedsiębiorcę z fałszywym przebiegiem są nie zgodne ze stanem faktycznym pojazdu – faktyczny przebieg pojazdu nie będzie mógł być już nigdy odczytany. Oszustwo na taką sumę według przepisów prawa jest przestępstwem i tak to zamierzam traktować.
Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty w wysokości 14 099,70 zł (słownie: czternaście tysięcy dziewięćdziesiąt dziewięć złotych i siedemdziesiąt groszy) wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia zwłoki do dnia zapłaty. Na tę sumę składa się:
10 900 zł – zapłacona cena za pojazd
667,50 zł – koszty rejestracyjne
1 675,20 zł – koszt obowiązkowego ubezpieczenia
857 zł koszt wymiany przez pozwanego rozrządu, filtrów i olejów, uszczelki pokrywy zaworów
Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty w wysokości 1 150 (tysiąc sto pięćdziesiąt zł) tytułem poniesionych kosztów na dodatkowe naprawy pojazdu wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia zwłoki do dnia zapłaty. Na tę sumę składa się:
700 zł – koszt wymiany: łożysko przód, tarcze hamulcowe, klocki hamulcowe, usługa wymiany
450 zł – koszt wymiany: sprężyny, łącznik drążka stabilizatora, usługa wymiany, naprawa check panela
Przeprowadzenie dowodu z:
Książki serwisowej znalezionej w samochodzie (oryginalny przebieg pojazdu)
Książki serwisowej wydanej przez pozwanego (sfałszowany przebieg pojazdu)
Faktury zakupu wydanej przez pozwanego
Rachunku wydanego przez pozwanego
Potwierdzenia nadania listu poleconego
Rachunków z warsztatu samochodowego
Dokumentu pt „warunki umownej gwarancji technicznej” wydanego przez pozwanego (sfałszowany przebieg pojazdu)
Pisma reklamacyjnego przekazanego pozwanemu
Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty w wysokości 1 000 zł tytułem odszkodowania za oszustwo wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia zwłoki do dnia zapłaty.
Zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda poniesionych kosztów sądowych wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia zwłoki do dnia zapłaty.
Zobowiązanie powoda do przekazania rzeczowego pojazdu pozwanemu dopiero po spełnieniu przez pozwanego wszystkich roszczeń finansowych powoda.
Całkowita wartość przedmiotu sporu wynosi (suma z pkt 1, pkt 2, pkt 3): 16 249,70 zł (szesnaście tysięcy dwieście czterdzieści dziewięć zł i siedemdziesiąt gr.)
Powód oparł pozew na art. 58 Kodeksu Cywilnego, art. 268 Kodeksu Karnego, art. 160 Kodeksu Karnego – pozwany sprzedał powodowi pojazd marki Ford model Mondeo rocznik 1997 numer VIN WF0AXXGBBAVM*** (faktura numer 416/08 z dnia 17 grudnia 2009). 19 maja 2009 odkryłem fakt cofnięcia licznika samochodowego – wynika to z oryginalnej książki serwisowej pojazdu znalezionej w schowku samochodu. Ostatni udokumentowany przebieg pojazdu to 213 300 km z dnia 26 czerwca 2006 r. Autentyczność dokumentów nie budzi wątpliwości i jest bezsporna, wpisy zostały dokonane przez pracowników autoryzowanych serwisów na terenie Niemiec, skąd auto pochodzi. W chwili kupowania przeze mnie pojazdu licznik wskazywał 141 123 km co zostało wpisane do książki serwisowej wydanej przez komisanta (z datą 18 grudnia 2008). Prócz zwrotu kwoty widniejącej na fakturze należy się również zwrot kosztów, które poniosłem w skutek wprowadzenia mnie w błąd przez komisanta (naprawienie szkody) ponieważ kosztów tych bym nie poniósł gdyby licznik wskazywał wartość prawdziwą – nigdy bym się nie zdecydował na zakup pojazdu z tak dużym przebiegiem i tym bardziej za taką kwotę – nikt przy zdrowych zmysłach by tego nie uczynił. O wartości pojazdu świadczy m.in. stan przebiegu pojazdu wskazywany przez licznik samochodowy. Cofnięcie licznika pozornie zwiększa wartość rynkową pojazdu oraz tuszuje jest stan techniczny. Zwiększenie wartości rynkowej pojazdu poprzez cofnięcie licznika samochodowego jest celowym wprowadzeniem w błąd kupującego mającym na celu niewłaściwe rozporządzanie jego własnym majątkiem.
Przekazałem pozwanemu dnia 20 maja 2009 za pośrednictwem Poczty Polskiej zgłoszenie reklamacyjne – wezwanie do zwrotu na podstawie niezgodności towaru z umową. Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta towar nie zgodny z umową to towar, który nie posiada właściwości, jakie powinny cechować towar tego rodzaju oraz o jakich zapewniał sprzedawca lub producent (podczas indywidualnego uzgadniania właściwości towaru lub w składanych publicznie oświadczeniach – w reklamie lub oznakowaniu towaru). Do tej pory pozwany nie kontaktował się ze mną w żaden sposób nie deklarując stanowiska wobec mojej reklamacji i wobec żądania naprawienia szkody – nie odpowiedział w przewidzianym przepisami prawa terminie 14 dni tym samym uznając zgłoszenie.
Na fakturze zakupu w rubryce „adnotacje” pozwany standardowo zawiera treść: „Samochód po jeździe próbnej. Stan techniczny pojazdu kupującemu jest znany. Komis nie odpowiada za wady ukryte samochodu.” – komisant nie może pozbyć się odpowiedzialności z tytułu zawarcia umowy kupna sprzedaży na podstawie sfałszowanego stanu licznika samochodowego.
2 rachunki z warsztatu samochodowego
Pismo reklamacyjne z powodu niezgodności towaru z umowę (wezwanie do zwrotu) przekazane pozwanemu
W przypadku zakupu samochodu za gotówkę uzyskaną wskutek pożyczki internetowej niezabezpieczonej cesją praw z polisy pojazdu ani innym zastawem można skutecznie dochodzić swoich praw bez względu na progres spłaty pożyczki. Przeciwnie jest w przypadku kredytów samochodowych ponieważ tu współwłaścicielem jest bank i każda czynność musi być wykonywana za jego zgodą i w porozumieniu. Przekazanie sprawy do UOKiK, sądu oraz ostateczny zwrot gotówki nie byłby taki prosty jak w przypadku połączonych chwilówek w jedną dużą kwotę.