Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/uzasadnienie-umowa-o-roboty-budowlane-wynagrodzenie-(przepisy-ogolne)-x-gc-300-12-sad-okregowy-w-lodzi-z-2015-06-08.html
Timestamp: 2018-09-22 00:11:55
Legal References Found: art. 328
 art. 286
 art. 4
 art. 3
 art. 656
 art. 629
 art. 638
 art. 656
 art. 560
 art. 638
 art. 656
 art. 560
 art. 647
in fine
 art. 476
 art. 481
 art. 359
 art. 100
 art. 21
 art. 108
 art. 109
 art. 83
 art. 113
 art. 113
 art. 100
in fine
 art. 113

Document Content:
Orzeczenie X GC 300/12 Sąd Okręgowy w Łodzi
Umowa O Roboty Budowlane , Wynagrodzenie (Przepisy Ogólne)
Sygn. akt X GC 300/12
Pozwem wniesionym 12 marca 2012 r. R. Z. zażądała zasądzenia od pozwanej kwoty 117.654,94 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 10 lutego 2012 r. oraz zwrotu kosztów procesu (pozew, k. 2-10).
W uzasadnieniu wskazano, że 21 marca 2011 r. pozwana zleciła powódce wykonanie robót drogowych; do zlecenie załączono kosztorys na kwotę 166.566,72 zł netto. Następnie pozwana dodatkowo zleciła powódce dalsze prace, a rozliczenie w tym zakresie miało nastąpić kosztorysem powykonawczym. W konsekwencji tych zleceń strony zawarły umowę nr (...), która w swojej treści zawierała już wcześniej wykonane roboty i roboty w trakcie realizacji; w umowie tej wskazano wynagrodzenie ryczałtowe w kwocie 759.476,29 zł, na którą składały się prace już zakończone i rozliczone. Wynagrodzenie to zmniejszono aneksem nr (...) do kwoty 604.021,51 zł – wynagrodzenie to ustalono stosownie do zakresu robót wykonanych i tych niewykonanych (w tym zakresie zostało ono zmniejszone), tj. na podstawie wyliczonej faktycznej ilości robót wykonanych. 9 stycznia 2012 r. powódka wystawiła na pozwaną fakturę (doręczoną 12 stycznia 2012 r.) której zapłaty dochodzi w niniejszej; faktura ta stanowiła całkowite rozliczenie umowy (poprzednia faktura, z uwagi na zastrzeżenia pozwanej co do braku odbioru, została anulowana), gdyż uprzednio pozwana zapłaciła kwotę 486.366,72 zł. W końcowej części uzasadnienia powódka wskazała, że strony wybrały wynagrodzenie ryczałtowe, a rzeczywiste obmiary wykonanych robót na poszczególnych etapach stanowiły jedynie o wysokości tego ryczałtu.
W sprzeciwie od wydanego w sprawie w postępowaniu upominawczym nakazu zapłaty, zaskarżając to orzeczenie w całości, Przedsiębiorstwo (...) spółka akcyjna z siedzibą w P. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki zwrotu kosztów procesu wg norm przepisanych (sprzeciw od nakazu zapłaty, k. 82-85).
W uzasadnieniu pisma przyznano, że strony łączyła przywołana przez powódkę umowa. Pozwana zarzuciła jednakże, że z § 3 ust. 1 umowy wynika, iż strony uzależniły wynagrodzenie od ilości wykonanych prac, a w § 3 ust. 3 strony wskazały, że ostateczna kwota za wykonanie prac miała zostać wyliczona na podstawie ilości robót wykonach; przymiot ryczałtu miała jedynie cena jednostkowa. Z tych względów wystawiona przez powódkę faktura jest bezpodstawna, albowiem nie została potwierdzona przez kierownika budowy (§ 5 ust. 1 umowy). Jednocześnie pozwana zarzuciła, że jednostronny protokół odbioru sporządzony przez powódkę nie odpowiada rzeczywistości.
Powódka – R. Z. jest przedsiębiorcą wpisanym do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej Rzeczypospolitej Polskiej. Jej przeważającą działalnością gospodarczą, prowadzoną pod nazwą R. T. R. Z., są wg (...) roboty związane z budową dróg i autostrad (wydruk z (...), k. 14).
Pozwana – Przedsiębiorstwo (...) spółka akcyjna z siedzibą w P. jest wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego w ramach Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem (...). Do przedmiotu jej działalności należą m.in. roboty związane z budową dróg i autostrad (odpis aktualny z KRSu pozwanej, k. 87, 89).
Strony współpracują od wielu lat; zwyczajowo pozwana przysyłała powódce zapytania ofertowe (zeznania świadka J. Z., k. 117).
Pismem z 21 marca 2011 r. pozwana zleciła powódce wykonanie określonych robót o wartości 135.420,10 zł netto, wskazując, że termin płatności faktury to 30 dni od daty wpływu do pozwanej; załącznikiem do tego pisma był kosztorys. Następnie, pismem z 16 maja 2011 r., pozwana zleciła powódce dalsze roboty, który miały zostać rozliczone kosztorysem powykonawczym; powielono powyższy zapis dotyczący terminu płatności. Do robót tych powódka przystąpiła 24-25 maja 2011 r. (zlecenia, k. 16 i 18; kosztorys, k. 17; zeznania świadka J. Z., k. 118).
Dopiero 21 czerwca 2011 r., a więc już po obmiarze robót, strony zawarły umowę nr (...), na mocy której powódka zobowiązała się do wykonania na rzecz pozwanej robót ziemnych, wykończeniowych, rozbiórkowych oraz podbudowy w ramach zadania inwestycyjnego dotyczącego rozbudowy drogi (§ 1 ust. 1 umowy). W § 2 ust. 1 umowy wskazano, że termin zakończenia przedmiotu umowy upływa 30 sierpnia 2011 r. W § 3 umowy wskazano, że wynagrodzenie powódki – ryczałt ilościowy – wyniesie 759.476,29 zł (ust. 1); jednocześnie wskazano, że ostateczna kwota za wykonanie prac zostanie wyliczona na podstawie faktycznych ilości robót wykonanych i przyjętych przez kierownika budowy ze strony pozwanej i przemnożenia ich przez ceny jednostkowe z Tabeli Elementów Rozliczeniowych [dalej: „TER”] (ust. 3 zd. I) – załącznika do umowy (§ 1 ust. 2 umowy), przy czym nie mogło ono przekroczyć kwoty zawartej w § 3 ust. 1 umowy (ust. 3 zd. II). W § 5 ust. 1 zd. I umowy wskazano, że rozliczenie wykonanych robót nastąpi fakturami częściowymi oraz fakturą końcową, przy czym podstawą do wystawienia faktury jest protokół odbioru przedmiotu robót oraz obmiar potwierdzony przez kierownika budowy ze strony pozwanej; protokoły odbioru miały zostać sporządzone w terminie nie późniejszym, niż 14 dni od momentu dokonania końcowego odbioru robót (§ 5 ust. 1 zd. II umowy). Wreszcie w § 5 ust. 2 umowy wskazano, że termin realizacji faktury wynosi 31 dni od daty ich wpływu do pozwanej. W przywołanej TER w zakresie ułożenia kruszywa wskazano, że należy wykonać roboty w zakresie 6.318,60 m ( 3) z ceną jednostkową 22 zł; odwołanie się w tym zakresie do m ( 3) było jednak następstwem omyłki pisarskiej, a zakres robót w tym zakresie winien być określony na 6.318,60 m ( 2) (umowa, k. 19 i n.; TER, k. 22; zeznania świadka J. Z., k. 118; zeznania świadka W. K. (1), rozprawa z 4 września 2013 r. – 00:06:37 i n.).
Aneksem nr (...) do powyższej umowy, podpisanym w listopadzie 2011 r., w związku z korektą rodzaju i zakresu robót powódki, zmniejszono umowną wartość robót (§ 3 ust. 1 umowy) na kwotę 604.021,54 zł. Zmniejszenie wynagrodzenia wynikało z wycofaniu jednej pozycji kosztorysu, a także z faktu, że faktu, że humusowanie należało wykonać ręcznie, nie zaś hydroobsiewem (aneks, k. 23; zeznania świadka J. Z., k. 120; zeznanie świadka K. P. (1), k. 121).
Pierwszy etap tej umowy (z pierwszego zlecenia) powódka wykonała jeszcze w sierpniu 2011 r. Powódka wykonała wszystkie prace z powyższej umowy (zeznania świadka J. Z., k. 119; zeznania świadka T. S., k. 122-123).
Ilość kruszywa naturalnego stabilizowanego ułożonego na poboczu drogi na odcinku powierzonym do wykonania powódce zgodnie z TER, liczona w m 2 (a więc właściwie powierzchnia na której było ono wysypywane) powinna wynieść 5.831,25 m 2 (3.887,50 mb przy szerokości 1,5 m). Z kolei ilość ta liczona w m 3 powinna wynieść 1.147,59 m 3, co stanowi iloczyn 3.887,50 mb, 1,64 m średniej arytmetycznej szerokości oraz 0,18 m średniej arytmetycznej grubości) (opinia biegłego sądowego C. D., k. 243v, 247-248).
Pismem z 5 grudnia 2011 r., doręczonym 7 grudnia 2011 r., powódka – na podstawie § 5 ust. 1 umowy – wezwała pozwaną do odbioru, w terminie 14 dni, protokołu wykonanych robót o wartości 95.654,42 zł netto; załączając jednocześnie ten protokół (pismo, k. 41; protokół, k. 43; ZPO, k. 44).
W odpowiedzi, pismem z 13 grudnia 2011 r., pozwana oświadczyła powódce, że odbiór robót zostanie wykonany po uprzednim dokonaniu właściwego obmiaru robót w obecności pozwanej i inspektora nadzoru (pismo, k. 45).
Z tytułu wykonania przedmiotowej umowy powódka wystawiła na pozwaną następujące faktury o nr.:
(...) z 28 kwietnia 2011 r. na kwotę 86.100 zł;
(...) z 31 maja 2011 r. na kwotę 80.466,72 zł;
(...) z 28 czerwca 2011 r. na kwotę 98.400 zł;
(...) z 30 lipca 2011 r. na kwotę 221.400 zł;
(...) z 9 stycznia 2012 r. na kwotę 117.654,94 zł (95.654,42 zł netto), w której treści wskazano, że jest płatna do 9 lutego 2012 r. (faktury, k. 26, 28, 30, 34).
Za faktury wystawione w 2011 r. (na łączną kwotę 486.366,72 zł) pozwana zapłaciła w całości powódce (okoliczność przyznana wprost przez powódkę – uzasadnieniu pozwu, k. 5).
Natomiast fakturę nr (...) pozwana doręczyła pozwanej 12 stycznia 2012 r. (pismo, k. 46; ZPO, k. 48).
Również pismem z 12 stycznia 2012 r. pozwana odpowiedziała powódce, że błędnie zostały wykonane obmiary, albowiem m.in. w zakresie ułożenia kruszywa naturalnie stabilizowanego na poboczach, w umowie określono ilość tych robót na 6.318,60 m 3, podczas gdy faktycznie wykonano 1.710,12 m 3 (pismo, k. 56).
Pismem z 13 lutego 2012 r., doręczonym 16 lutego 2012 r., powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty roszczenia głównego dochodzonej pozwem wraz z odsetkami w terminie 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego (wezwanie, k. 62; ZPO, k. 63).
Mimo tego pozwana nie zapłaciła powódce kwoty dochodzonej pozwem uznając jej roszczenia za bezpodstawne (pismo, k. 64).
Dostrzegając, że art. 328 § 2 KPC, wśród elementów konstrukcyjnych uzasadniania wyroku, nie wymienia wskazania przyczyn, dla których sąd uznał określone fakty za udowodnione, z uwagi na wagę tej okoliczności dla rozstrzygnięcia w sprawie, należało wskazać na racje, jakie nakazywały przyjąć, że w umowie, a właściwie TER, w zakresie ułożenia kruszywa naturalnego stabilizowanego na poboczach, strony w istocie odwołały się do m 2 (jednostki powierzchni), a wpisanie „m 3” (jednostki objętości) było li tylko następstwem omyłki pisarskiej.
Primo – jak już wskazano – świadek W. K. (2) zeznał, iż wartość ta winna być wyrażona w m ( 2). Secundo znajduje to potwierdzenie w pozycji 1.8.1 (...), gdzie wskazano na 6 tys. m ( 2) nawierzchni na poboczach; z uwagi na taką powierzchnię nawierzchni na poboczach ilość znajdującego się (na poboczach) kruszywa – jego powierzchnia również musiała być podobna (6.318,60 m ( 2)), a z całą pewnością nie mogła być mniejsza i wynosić ok. ¼ powierzchni nawierzchni (ilość objętości wyrażona liczbą, z uwagi bądź na umówioną bądź wykonaną głębokość podkładu, była co najmniej czterokrotnie mniejsza, niż ilość powierzchni również wyrażona liczbowo). Tertio wskazać należy, że z opinii biegłego sądowego L. K. wynika, że w II półroczu 2011 r. cena wykonania 1 m ( 2) warstwy podbudowy z kruszywa wahała się od 17,55 zł do 31,18 zł (k. 186) – powierzchnia jest w tym zakresie standardowo używaną jednostką miary; w tym przedziale mieści się cena jednostkowa określona w TER na 22 zł; z drugiej strony jeśli przyjąć, że w umowie strony odniosły się do ceny za 1 m ( 3), to, z uwagi na grubość zakładanej warstwy (25 cm), 1 m ( 3) kruszywa byłby zużyty na 4 m ( 2) podbudowy, a więc 22 zł za 1 m ( 3) oznaczało 22 zł za 4 m ( 2), a więc wynagrodzenie jednostkowe za 1 m ( 2) wynosiłoby 5,5 zł, a więc blisko 3-krotnie mniej, niż najniższa cena rynkowa i także z tego względu należy uznać, że w zakresie ułożenia kruszywa strony odwołały się do 6.318,60 m ( 2). Wreszcie – quarto – wniosek ten petryfikuje treść opinii biegłego sądowego C. D. – skoro bowiem faktycznie powódka wykonała 5.831,25 m ( 2) podłoża z kruszywa, a kruszywa zużyła jedynie 1.147,59 m ( 3), podobieństwo pierwszej wartości do tej z TER nakazuje uznać, że w TER strony w zakresie kruszywa odwołały się (czy też ich zamiarem było odwołanie się) do m ( 2), a więc jednostki powierzchni.
Niewiarygodne były więc zeznania świadka K. P. (2) który zeznawał na okoliczność przeliczania m 2 na m 3 i związanego z tym zmieszenia należnego powódce wynagrodzenia (k. 127).
Na marginesie, w zakresie dowodu z opinii biegłego sądowego C. D., należy wskazać, że zgodności opinii z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej, podstawy teoretyczne opinii, sposobu motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także poziomu wiedzy biegłego, przemawiały za daniem wiary temu dowodowi i oparciem na nim ustaleń faktycznych. Zaś odwołanie się do tych kryteriów stanowi wystarczające i należyte odniesienie się do wiarygodności dowodu z opinii biegłego sądowego (vide: teza z uzasadnienia wyroku SN z 7 kwietnia 2005 r. II CK 572/04, Lex 151656; teza z uzasadnienia wyroku SN z 15 listopada 2002 r. V CKN 1354/00, Lex 77046; teza z uzasadnienia wyroku SN z 15 listopada 2000 r. IV CKN 1383/00, Lex 52544; teza z uzasadnienia wyroku SN z 7 listopada 2000 r. I CKN 1170/98, OSNC 2001, z. 4, poz. 64).
W zakresie opinii biegłego sądowego C. D. dodatkowo należy wskazać, że opinie wydał on w oparciu o badania wykonach przez powódkę robót (k. 244-247). Chybione są tu zarzuty, że badanie przez biegłego było niereprezentatywne (jakoby kilkanaście wykopów nie można odnieść do całości podkładu), albowiem w każdym wypadku analogicznych badań (tak samo grubości podkładu – fundamentów czy podłogi), dokonuje się badania jedynie w pewnych miejscach i na podstawie tego wyprowadza się wnioski w zakresie całego obiektu (można tu mówić o rozumowaniu indukcyjnym). Niezależnie od tego wskazać należy, że skoro strony umówiły się o m 2 (a więc w istocie powierzchnię na której zostanie wykonana podkład), a pozwana – o czym w kolejnej części uzasadnienia – nie skorzystała z uprawnień związanych z wykonaniem przez powódkę płytszego podkładu, jego grubość nie miała w sprawie znaczenia dla merytorycznego rozstrzygnięcia.
Dodatkowo można wskazać, że po przeprowadzeniu tego dowodu strony nie kwestionowały tej opinii ani nie zgłaszały do niej zastrzeżeń czy nie wnosiły o dopuszczenie dodatkowego dowodu z opinii tego samego czy innego biegłego sądowego (k. 267 i 293). Brak było więc podstaw do korzystania w tym zakresie przez sąd z możliwości z art. 286 KPC (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 5 września 2001 r. II UKN 547/00, OSNP 2003, z. 11, poz. 277).
Zaś opinia biegłego sądowego L. K. była wiarygodna w zakresie, w jakim biegły wskazywał na rynkową cenę wykonania 1 m 2 warstwy podbudowy z kruszywa II półroczu 2011 r.
Na rozprawie z 8 maja 2015 r. strony zgodnie oświadczyły, że wniosek o przesłuchanie stron jest bezzasadny (k. 293).
Powództwo, jako usprawiedliwione co do zasady, podlega uwzględnieniu w części.
W pierwszej kolejności należy dokonać kwalifikacji prawnej umowy. Nie było między stronami sporne, że łączyła je umowa o roboty budowlane. Stanowisko takie należy podzielić już choćby z tego względu, że – zgodnie z art. 4 pkt 6 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (j.t. Dz.U. poz. 260 z 2013 r. ze zm. {kwestie intertemporalne nie mają tu znaczenia}) – chodnik jest to część drogi przeznaczona do ruchu pieszych, a więc uznać należy, że przedmiotem świadczenia powódki była część drogi.; mając to na uwadze należy wskazać, że – zgodnie z art. 3 pkt 3 i 3a ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t. Dz.U. poz. 1409 z 2013 r., ze zm. w brzmieniu redakcyjnym i numeracji obowiązujących od 17 lipca 2010 r.) – przez budowlę należy rozumieć również obiekt liniowy, zaś obiektem liniowym jest w szczególności droga. Tak więc nawet dostrzegając, że definicje zawarte w Prawie budowlanym są przyjęte dla potrzeb wynikających z prawa administracyjnego i nie można ich przenosić wprost do prawa cywilnego (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 25 stycznia 2006 r. I CK 247/05, Lex 346091), to jednakże z całą mocą należy zaznaczyć, że fakt, iż przedmiot umowy podlegał przepisom Prawa budowlanego, nakazuje uznać, że strony łączyła umowa o roboty budowlane (vide: teza z uzasadnienia wyroku SN z 7 grudnia 2005 r. V CK 423/05, Lex 269751; teza z uzasadnienia wyroku SN z 25 marca 1998 r. II CKN 653/97, OSNC 1998, z. 12, poz. 207).
Przy czym rozważania te, dokonane w istocie dla porządku, nie miały jakiegokolwiek znaczenia dla merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Jeśli bowiem umowę łączącą strony potraktować jako nazwaną umowę o dzieło (art. 627i n. KC), to również w takim wypadku poniższe rozważania byłyby słuszne i prawidłowe.
Spór w niniejszej sprawie sprowadzał się głównie do dwóch kwestii, a pierwszą z nich był charakter umówionego wynagrodzenia: powódka wskazywała, że było ono ryczałtowe, zaś pozwana podnosiła, że było ono kosztorysowe (już zasłonę milczenia można spuścić na użycie w sprzeciwie od nakazu zapłaty terminu „ryczałt ilościowy {k. 83}).
Na wstępie przypomnieć należy, że mimo braku stosownej regulacji w przepisach KC o umowie o roboty budowlane i braku odesłania w art. 656 § 1 KC, to skoro umowa o umowa o roboty budowlane wywodzi się z umowy o dzieło (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 13 lutego 2001 r. II CKN 377/00, Lex 52625), również w wypadku umowy o roboty budowlane per analogiam można sięgać do przepisów o wynagrodzeniu kosztorysowym i ryczałtowym z umowy o dzieło (zamiast wielu vide uchwała SN {7} z 29 września 2009 r. III CZP 41/09, OSNC nr 3 z 2010 r., poz. 33).
Z uwagi na spór między stronami co do znaczenia zapisów o wynagrodzeniu łączącej je umowy, zgodnie z kombinowaną metodą wykładni (art. 65 KC), w tym zakresie należało przejść do drugiej, obiektywnej fazy wykładni, w której właściwy dla prawa sens oświadczenia woli ustala się na podstawie przypisania normatywnego, czyli tak, jak adresat sens ten rozumiał i rozumieć powinien; za wiążące uznać trzeba w tej fazie takie rozumienie oświadczenia woli, które jest wynikiem starannych zabiegów interpretacyjnych adresata; w teorii tej, w wypadku oświadczeń woli ujętych w formie pisemnej, sens tych oświadczeń ustala się przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu (vide: uzasadnienie uchwały SN {7} z 29 czerwca 1995 r. III CZP 66/95, OSNC 1995, z. 12, poz. 168; uzasadnienie wyroku SN z 29 stycznia 2002 r. V CKN 679/00, Lex 54342).
Skoro zaś strony zawarły umowy na podstawie zleceń, a w szczególności zlecenia z 16 maja 2011 r., gdzie wskazano, że rozliczenie za wykonane roboty nastąpi kosztorysem powykonawczym, a także mając na uwadze zapis w szczególności § 3 ust 3 umowy, gdzie wskazano, że ostateczna kwota za wykonanie prac zostanie wyliczona na podstawie faktycznych ilości robót wykonanych i przyjętych przez kierownika budowy ze strony pozwanej i przemnożenia ich przez ceny jednostkowe z TER, w ocenie sądu umówione przez nie wynagrodzenie było wynagrodzeniem kosztorysowym. Wynagrodzeniem kosztorysowym jest bowiem wynagrodzenie określone na podstawie zestawienia planowanych prac i przewidywanych kosztów (por. per analogiam art. 629 in principio KC) – te zaś wynikały z TER. Brak przy tym podstaw do podzielenia twierdzenia powódki, że ryczałtowy charakter jej wynagrodzenia wynikał z treści § 3 ust. 1 umowy, albowiem ujęta tam kwota nie stanowiła należnego jej wynagrodzenia (niezależnie od niezbyt szczęśliwego zapisu), lecz stanowiła górną granicę należnego jej wynagrodzenia kosztorysowego; w § 3 ust. 3 zd. II umowy wskazano bowiem, że „ostateczna wartość robót [czyt. ostateczne wynagrodzenie powódki] nie może przekroczyć kwoty zawartej w § 3 ust. 1 niniejszej umowy”.
Z powyższych rozważań wynika, że dla określenia należnego powódce wynagrodzenia należało dokonać prostego działania matematycznego – stanowiło ono iloczyn wykonanych robót i stawki jednostkowej z TER.
Drugą kwestią sporną był wykonany przez powódkę zakres robót. Zaś sednem przedmiotem sporu w niniejszej sprawie w zakresie zakresu robót wykonanych przez powódkę były jedynie prace polegające na ułożeniu kruszywa naturalnego stabilizowanego na poboczach (można przyjąć, że była to poz. 1.3.3 TER – mimo niewskazania tam cyfr następowała ona po 1.3.2 a przed 1.4). A że tak jest wynika to z co najmniej trzech okoliczności. Po pierwsze z treści pisma pozwanej z 12 stycznia 2012 r., gdzie wskazuje ona na mniejszą ilość m 3 w tym zakresie. Po drugie z treści pytań zdawanych świadkom na rozprawach z 27 września 2012 r. i z 4 września 2013 r. Po trzecie wreszcie na rozprawie z 4 września 2013 r. przewodniczący stwierdził, iż „rozumie, że przedmiotem sporu jest wyłącznie zapłata za tą jedną pozycję, za to ułożenie kruszywa” (rozprawa z 4 września 2013 r. – 01:00:25 i n.); w reakcji na to żadna strona, w szczególności pozwana, nie zaprzeczyła temu.
Jak już wskazano, strony umówiły się o wynagrodzenie kosztorysowe, przy czym nie mogło ono przekroczyć kwoty 604.021,54 zł, a kwota ta wynikała z zakresu robót (uwzględniającego zmiany wynikłe w trakcie realizacji inwestycji) i stosownych stawek wskazanych w TER. Pamiętając, że spór sprowadzał się do zakresu robót polegających na ułożeniu kruszywa naturalnego stabilizowanego na poboczach, należy wskazać, że w TER przyjęto wynagrodzenie za te roboty w wysokości 139.009,20 zł (przy przyjęciu ilości robót – 6.318,60 m 2 i cenie jednostkowej 22 zł), a więc ≈170.981,32 zł brutto. Tymczasem z opinii biegłego sądowego wynika, że powierzchnia, na której powódka wykonała podkład, wyniosła 5.831,25 m 2; przemnożenie tej ilości przez umówioną cenę jednostkową w wysokości 22 zł daje łącznie 128.287,50 zł netto, a więc kwotę ≈157.793,62 zł brutto należnego powódce wynagrodzenia za ułożeniu kruszywa naturalnego stabilizowanego na poboczach. Wynagrodzenie to jest niższe o 13.187,70 zł od tego wynikającego z TER (170.981,32 minus 157.793,62) i o taką kwotę należało obniżyć umówione wynagrodzenie. Na dopuszczalność takiego mechanizmu rozliczenia robót powódki wskazuje pośrednio § 3 ust. 3 zd. II umowy, zgodnie z którym wynagrodzenie powódki nie mogło przekraczać wynagrodzenia z § 3 ust. 1 zd. I umowy – skoro znając już zakres robót (z uwagi na datę podpisania aneksu) strony określiły wynagrodzenie maksymalne, to w wypadku niewykonania jakichś umówionych prac przez powoda ich wartość można było odjąć od wynagrodzenia maksymalnego.
Powódce z tytułu wykonania przedmiotowej umowy należała się więc ostatecznie kwota 590.833,84 zł, tj. umówione wynagrodzenie maksymalne w wysokości 604.021,54 zł pomniejszone o powyższą różnicę w wysokości 13.187,70 zł (a więc pomniejszone o część wynagrodzenia odpowiadającą niewykonanym robotom). Skoro zaś do tej pory (z faktur: (...), (...), (...) i (...)) pozwana zapłaciła powódce kwotę 486.366,72 zł, do zapłaty pozostała kwota 104.467,12 zł (590.833,84 minus 486.366,72) tytułem wynagrodzenia za roboty budowlane (art. 647 KC).
Oczywiście sąd dostrzega, że powódka zużyła mniej kruszywa, niż było umówione – średnia głębokość podkładu wynosiła 18 cm, przy umówionych 25 cm (co daje o 28% mniejsza grubość); ilość kruszywa jest mniejsza niż umówiona nawet jeśli uwzględnić większą średnią szerokość podkładu (różnica i wynikający z niej brak, między umówioną a rzeczywistą głębokością {25 cm a 18 cm} jest większa, niż różnica i wynikając z niej naddatek, między umówioną a wykonaną szerokością {1,5 m. a 1,64 m}). Okoliczności te nie miały jednakże znaczenia, a to z tej prostej przyczyny, że pozwana, reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika procesowego, nie powołała się na wady robót powódki.
Pozwana potencjalnie mogła bowiem sięgnąć przykładowo do roszczeń z tytułu rękojmi – np. żądać obniżenia wynagrodzenia powódki, jednakże wymagało to złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny (art. 560 § 1 zd. I in principio w zw. z art. 638 § 1 zd. I i art. 656 § 1 KC), a dowodu na złożenie takiego oświadczenia brak, w szczególności nie zostało ono złożone w odpowiedzi na pozew (oświadczenia o obniżeniu ceny z uwagi na zbyt płytki podkład i związaną z tym zbyt małą ilość kruszywa). Niezależnie od tego skoro – zgodnie z art. 560 § 3 w zw. z art. 638 § 1 zd. I i art. 656 § 1 KC – obniżone wynagrodzenie powinno pozostawać w takiej proporcji do wynagrodzenia wynikającego z umowy, w jakiej wartość robót z wadą pozostaje do wartości robót bez wady, obniżenie wynagrodzenia wymagało postępowania dowodowego w tym zakresie; przy czym ten ciężar dowodu obciążał pozwaną (por. teza 16 i 17 do art. 560 [w:] A. Kidyba {red.}, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, stan prawny: 2010-08-01, Lex/el. 2010; vide uchwała SN z 21 marca 1977 r. III CZP 11/77, OSNCP 1977, z. 8, poz. 132); skoro zaś pozwana nie wniosła o przeprowadzenie dowodu na tę okoliczność (wartości robót przy uwzględnieniu ich wadliwości), nie mogła skutecznie żądać obniżenia wynagrodzenia, a więc samo ustalanie wad robót powódki było niecelowe.
W tym miejscu należy wskazać, że w tym zakresie, inaczej niż w zakresie powierzchni podkładu, niedopuszczalne było sięgnięcie przez sąd do jego możliwości inkwizycyjnych. W zakresie dowodów z opinii biegłych sądowych dopuszczonych z urzędu przede wszystkim należy wskazać, że sama zasada roszczenia powódki była bezsporna (pozwana zapłaciła część faktur); spór dotyczył tylko wysokości wynagrodzenia, a do twierdzeń obu stron (przywoływały one zapis z umowy dotyczące powierzchni podkładu a więc i należnego wynagrodzenia) nie można się było odnieść bez posiłkowania się wiadomościami specjalnymi, przy czym żadna ze stron wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego nie zgłosiła, a merytoryczna ocena żądania pozwu wymagała posiłkowania się wiadomościami specjalnymi. Wszystko to przemawiało, czy wręcz nakazywało dopuszczenie takiego dowodu z urzędu (vide tezy z uzasadnień wyroku SN z: 24 listopada 1999 r. I CKN 223/98, Lex 39411; 26 października 2006 r. I CSK 166/06, Lex 209297). Co innego w zakresie wad robót pozwanej –pozwana ani nie powoływała się na te wady, ani też nie udowodniła, aby złożyła oświadczenie o obniżeniu wynagrodzenia, ani wreszcie nie powoływała się na obniżoną użyteczność robót powódki (odpowiednio powódka nie mogła lub nie musiała zajmować stanowiska co do rzekomych wad jej robót); w tym zakresie sąd nie dysponował więc twierdzeniami lub zarzutami stron, a także nie było podstaw do przyjęcia, że bezsporne jest, iż obniżona jest użyteczność robót powódki (a sporna pozostaje jedynie wielkość tego obniżenia) i z tych względów niedopuszczalne było podjęcie przez sąd inicjatywy dowodowej z urzędu.
Wreszcie, co w świetle opinii biegłego sądowego można wiązać już tylko z kwestią wymagalności dochodzonego w sprawie roszczenia, pozwana zarzucała, że strony nie sporządziły protokołu odbioru prac, za które zapłaty dochodzi powódka.
Należy więc wskazać, że pismem z 5 grudnia 2011 r. powódka wezwała pozwaną do odbioru robót objętych sporną fakturą w terminie 14 dni; aktualizowało po stronie pozwanej obowiązek dokonanie tego odbioru, albowiem stanowi to jeden z fundamentalnych obowiązków zamawiającego (por. art. 647 in fine KC); dodatkowo można tu wskazać na zapis § 5 ust. 1 zd. II umowy łączącej strony, gdzie wskazano, że protokół odbioru miał zostać sporządzony w terminie nie później niż 14 dni od końcowego odbioru robót. Mimo tego pozwana nie przystąpiła do odbioru, wskazując w piśmie z 13 grudnia 2011 r., że odbiór robót zostanie wykonany po uprzednim dokonaniu właściwego obmiaru robót w obecności pozwanej i inspektora nadzoru. Odwołanie się przez pozwaną jako generalnego wykonawcę, do inspektora nadzoru było całkowicie bezpodstawne, albowiem w § 5 ust. 1 zd. I umowy strony uzależnił odbiór od określonych czynności kierownika budowy ze strony generalnego wykonawcy (pozwanej), nie zaś od czynności przedstawicieli inwestora. W ocenie sądu pozwala to przyjąć, iż pozwana pozostaje w zwłoce (którą się domniemuje {por. art. 476 KC}) w dokonaniu odbioru.
Niezależnie od tego orzecznictwo wskazuje, że w sytuacji faktycznego przyjęcia robót przez zamawiającego, nie może on zwalczać żądania zapłaty wynagrodzenia z tej tylko przyczyny, że nie został sporządzony, nawet przewidziany w umowie, formalny protokół ich odbioru (vide teza z uzasadnienia wyroku S.A. w Szczecinie z 25 lipca 2012 r. I ACa 276/12, Lex 1237834).
Z tych względów, skoro powódka wezwała pozwaną do zapłaty i doręczyła jej fakturę, powyższy zarzut pozwanej nie był zasadny – dochodzone w sprawie roszczenie było wymagalne, a fakt brak końcowego odbioru robót nie może skutkować jakimkolwiek zarzutem pozwanej (szczególnie w świetle wniosków opinii biegłego sądowego C. D. oraz niezłożenia przez pozwaną oświadczenia o żądaniu obniżenia wynagrodzenia).
Z powyższych rozważań wynika, że do zapłaty przez pozwaną na rzecz powódki, tytułem wynagrodzenia za roboty budowlane z przedmiotowej umowy, pozostała kwota 104.467,12 zł.
Zaś dochodzona w niniejszej sprawie tytułem roszczenia głównego wierzytelność o zapłatę kwoty 117.654,94 zł w pozostałej części pozostawała nieudowodniona (była nieuzasadniona co do wysokości).
Już powyższe zważenie, z uwagi na akcesoryjność materialną roszczenia o odsetki względem roszczenia głównego (por. art. 481 § 1 KC) przesądzało, że usprawiedliwione co do zasady było żądanie odsetek od kwoty 104.467,12 zł. Natomiast żądanie odsetek od roszczenia głównego w pozostałej części podlegało oddaleniu ( accessorium sequitur principale).
Odsetek tych powódka dochodziła od 10 lutego 2012 r. Skoro na przedmiotowej fakturze wskazano, że jest ona płatna do 9 lutego 2012 r., a pozwana w tym zakresie nie podnosiła jakiegokolwiek zarzutu, należało uznać, że pozostawała ona w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia pieniężnego od dnia następnego, a więc 10 lutego 2012 r. i od tej daty powódce należą się odsetki.
Wreszcie zasadnie powódka dochodzi odsetek w wysokości tzw. odsetek ustawowych, a więc których wysokość wynika z art. 359 § 3 KC (art. 481 § 2 zd. I KC).
Mając na uwadze powyższe – na podstawie przywołanych przepisów – nalezało zasądzić od pozwanej na rzecz powódki kwotę 104.467,12 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 10 lutego 2012 r. (ust. 1 sentencji), oddalając powództwo w pozostałej części (ust. 2 sentencji).
W niniejszej sprawie powódka wygrała w zakresie kwoty 104.467,12 zł – w zakresie zasądzonej na jej rzecz kwoty roszczenia głównego; uległa w pozostałym zakresie, w jakim powództwo oddalono. Powódka wygrała więc co do 89% swojego żądania (104.467,12/117.654,94 ≈ 0,88791) i w tej części uległa w sprawie pozwana; odpowiednio powódka uległa co do 11% swojego żądania i w tej części wygrała w sprawie pozwana. Z powyższego względu koszty procesu należało stosunkowo rozdzielić między strony, stosownie do zakresu, w jakim uległy w sprawie. Zgodnie bowiem z art. 100 zd. I KPC, w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Na marginesie można wskazać, że z uwagi na zakres, w jakim pozwana wygrała w sprawie (11%), brak było podstaw do włożenia na nią obowiązku ponoszenia całości kosztów procesu.
Powódka poniosła koszty procesu w łącznej wysokości 9.500 zł, na którą to sumę składały się koszty sądowe w postaci opłaty od pozwu (art. 13 ust. 1 w zw. z art. 21 uKSC) w wysokości 5.883 zł (wewnętrzna strona przedniej obwoluty t. I i k. 1) oraz koszty zastępstwa procesowego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 3.600 zł (§ 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu {j.t. Dz.U. 2013 poz. 490}) i opłaty skarbowej od złożenia kopii dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa w postępowaniu sądowym w wysokości 17 zł (k. 12 i 13). Z kolei pozwana poniosła koszty procesu w łącznej wysokości 3.617 zł, na którą to sumę składały się wyłącznie koszty zastępstwa procesowego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 3.600 zł (por. § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348, ze zm.}) oraz opłaty skarbowej od złożenia kopii dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa w postępowaniu sądowym w wysokości 17 zł (k. 237 i 238).
W konsekwencji strony poniosły łącznie koszty procesu w wysokości 13.117 zł (suma 9.500 i 3.617 zł), które powódkę winny ostatecznie obciążać w 11% ich wysokości; powódka więc winna ostatecznie ponieść, tytułem kosztów procesu, kwotę ≈1.443 zł (11% z 13.117 = 1.442,87). Mając na uwadze, że powódka poniosła fatyczne koszty procesu w wysokości 9.500 zł, należała jej się od pozwanej kwota 8.057 zł tytułem zwrotu różnicy między kosztami faktycznie poniesionymi a kosztami, jakie stronę winny obciążać stosownie do wyniku sprawy (9.500 minus 1.443).
Mając na uwadze powyższe – na podstawie art. 108 § 1 zd. I oraz art. 109 § 2 KPC w zw. z przywołanymi przepisami – sąd, w ust. 3 sentencji wyroku, postanowił zasądzić od pozwanej na rzecz powódki kwotę 8.057 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
W niniejszej sprawie ze Skarbu Państwa tymczasowo wyłożono, tytułem wydatków, łącznie kwotę 5.594,72 zł (na sumę tę składały się pozycje: 153,26 zł {k. 150}, 555,54 zł {k. 187} i 4.885,92 zł {k. 254}). Zgodnie z art. 83 ust. 1 i 2 uKSC w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach powstałych między innymi z tytułu dopuszczenia i przeprowadzenia przez sąd dowodu z urzędu, stosując odpowiednio przepisy art. 113 uKSC. Przy czym – w zakresie kosztów obciążających pozwaną – należy wskazać, że „odpowiednie stosowanie” przywołanego przepisu oznacza, że sąd może nakazać pobranie kosztów poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa od strony niezależnie od tego, czy na jej rzecz zasądzono, czy też nie, jakiekolwiek roszczenie.
Stosowany w niniejszej sprawie odpowiednio art. 113 ust. 1 i 2 uKSC wydatkami poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa nakazuje w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciążyć strony przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Skoro zaś o poniesionych przez strony kosztach procesu sąd rozstrzygał przy zastosowaniu art. 100 zd. I in fine KPC – stosunkowo je rozdzielając, również wydatek poniesiony tymczasowo przez Skarb Państwa winien obciążać strony stosowanie do zakresu, w jakim ulegli w sprawie.
Mając na uwadze powyższe – na podstawie przywołanych przepisów – sąd postanowił pobrać na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Łodzi tytułem wydatków:
a) od pozwanej kwotę 4.979,30 zł (ust. 4 sentencji) i
b) od powódki kwotę 659,42 zł, przy czym – na podstawie art. 113 ust. 2 uKSC – należało nakazać ją ściągnąć z zasądzone go w pkt 1 roszczenia.
Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron na adresy wskazane we wnioskach.