Source: http://msp-24.pl/Marzec-2015,152,129.html
Timestamp: 2017-10-20 12:34:02
Legal References Found: in dubio
in dubio
in dubio
 art. 229
 art. 229
in dubio
 art.2
in dubio
in dubio
in dubio
 art. 231
 art. 18
 art. 14
 art. 15
 art. 43

Document Content:
MSP-24 Marzec 2015
Podwyżka akcyzy na napoje spirytusowe nie przyniosła efektów
Podwyżka podatku akcyzowego na wyroby spirytusowe w 2014 r. nie przyniosła dodatkowych wpływów budżetowych, ale spowodowała spadek produkcji i problemy najmniejszych producentów – stwierdzili eksperci podczas wtorkowej debaty w KIG.
We wtorek w Krajowej Izbie Gospodarczej odbyła się debata poświęcona efektom podwyżki akcyzy, która została wprowadzona w 2014 r. na wyroby spirytusowe. Prezes KIG Andrzej Arendarski otwierając debatę wskazywał, że najważniejsze jest to, by prawo podatkowe było prawem jasnym, przewidywalnym, pewnym i prostym. – O takie prawo zabiegamy, ale niestety w przypadku podatku akcyzowego tak nie jest – zaznaczył.
– Podatek akcyzowy to ważna pozycja, bo to niemal 22 proc. wpływów budżetu – dodał. Jak tłumaczył, podatek akcyzowy choć jest uciążliwy dla przedsiębiorców, to rozumieją oni, iż musi on istnieć. Arendarski podkreślał jednak, że przed każdą podwyżką akcyzy, przedsiębiorcy wskazywali, iż nie ma prostego przełożenia, że jej wzrost przełoży się na podwyższenie wpływów budżetowych. – Wszelkie podwyżki muszą być robione w sposób rozsądny – zaznaczał.
Maciej Rapkiewicz z Instytutu Sobieskiego przypomniał wyniki analizy przygotowanej jeszcze w 2013 r. na temat szacowanych efektów podwyżki stawek podatku akcyzowego na wyroby spirytusowe. Od stycznia 2014 r. rząd podwyższył akcyzę na te wyroby o 15 proc., a w przypadku innych wyrobów alkoholowych pozostawił akcyzę bez zmian. – Było to bardzo dziwne, bo podwyżka nie dotknęła innych wyrobów – wskazywał ekspert Instytutu.
Dodał, że wówczas resort finansów zakładał, że dzięki tej podwyżce wpływy do budżetu wzrosną o ponad 700 mln zł, czyli o ok. 12 proc. względem 2012 r. Jednocześnie założono, że wzrost akcyzy odbije się ok. 3-proc. spadkiem sprzedaży wyrobów spirytusowych. – Okazało się, że po 11 miesiącach 2014 r. wzrost wpływów akcyzowych od wyrobów spirytusowych, wobec 2012 r. wyniósł ok. 1 proc. (...). Tymczasem spadek produkcji tych wyrobów był dwucyfrowy. Podwyżka nie przyniosła ani skutków dla budżetu państwa, ani skutków dla sektora – wskazywał Rapkiewicz.
– Gdy porównamy 14 miesięcy przed i po podwyżce akcyzy, to łączna produkcja spadła o 24 proc. Co więcej, okazuje się, że po zeszłorocznej podwyżce tylko 64 proc. dużych i średnich przedsiębiorstw wypracowało zysk. Przychody w tej grupie po pierwszych trzech kwartałach ub.r. były mniejsze nie tylko wobec 2013 r., ale również względem 2012 r., a to przekłada się na inwestycje tych firm. Podwyżkę akcyzy najdotkliwiej odczuli jednak najmniejsi producenci – mówił Wiwała.
Młody biznes ucieka z Polski przed ZUS-em i fiskusem
Obiecane przez rządzących lepsze traktowanie przedsiębiorców i nowa ordynacja podatkowa, nie przekonują właścicieli małych firm, którzy wzorem dużego biznesu uciekają z kraju przed ZUS-em i fiskusem.
Odkąd Polska jest w Unii, biznes można prowadzić na całym jej terenie. I coraz więcej małych przedsiębiorców korzysta z tej możliwości, bo rosnące składki ZUS i utrudnienia podatkowe stały się dla najmniejszych firm coraz bardziej ciążącą kulą u nogi. Pozbyć się jej postanowił Radek Krzysztofiak, elektryk z Warszawy, przeniósł swoją mikro firmę usług elektrycznych do Londynu. Mimo, że mieszka i pracuje w Polsce i nigdy nie planował emigracji zarobkowej. Czara goryczy przelała się gdy zachorował, a ZUS nie chciał mu wypłacić świadczenia zdrowotnego. – Okazało się, że jakieś trzy lata wcześniej raz w życiu spóźniłem się kilka dni z opłaceniem składki – wspomina przedsiębiorca.
Dla ZUS taka wpadka to jak próba popełnienia zbrodni. Człowiek z automatu staje się niesolidnym płatnikiem, któremu nie przysługują świadczenia chorobowe, bynajmniej nie od razu i nie w pełnej kwocie – dodaje z ironią przedsiębiorca. Wtedy policzyłem, że od początku prowadzenia firmy wpłaciłem już grubo ponad 70 tys. zł składek a efekt jest marny. Na koncie emerytalnym niewiele, a w razie choroby same kłopoty. W Anglii taka kwota wystarczy na blisko 20 lat opłacania składek, emerytura zamiast 600 zł., wyniesie minimum 600 funtów, a przedsiębiorca traktowany jest jak klient, a nie jak uciążliwy petent – kwituje przedsiębiorca.
Śladem elektryka, ruszył właśnie Krzysztof Kusz, który wcześniej pomagał mamie w prowadzeniu działalności artystyczno – wydawniczej z organizacją i obsługą eventów, drukowanie artystycznych ulotek, zaproszeń, nawet pamiętników rodzinnych, do tego artystyczne zdjęcia, filmy etc.
– Działalność wielowymiarowa, która podlegała różnym stawkom VAT, różnym terminom płatności podatków – wylicza Krzysztof. Raz się pomyliliśmy, zapłaciliśmy podatek VAT w tym samym miesiącu co PIT z tej samej faktury. Okazało się, że VAT powinniśmy zapłacić w miesiącu wykonania usługi, a PIT w miesiącu wystawienia faktury. Absurd, że nie można było rozliczać tych podatków razem, a bez pomocy profesjonalnej księgowej łatwo o pomyłkę. Ale urzędników to nie obchodzi, wszczynają kontrole – bo muszą i zwykle są przy tym nieprzyjemni. Każą mandatami, do tego dochodzą odsetki karne. Przy słabszych wpływach takie wydatki to poważny kłopot dla małej firmy – żali się Krzysztof.
Młody Polak źle to wspomina i nie chce więcej takich sytuacji, dlatego swoją firmę postanowił założyć w Anglii. – Mam tam sporo znajomych mieszkających od lat, to zupełnie inny świat. Tam, jako mały przedsiębiorca pierwsze podatki płaci się dopiero po ponad półtora roku od startu firmy, do tego stawka wolna od podatku jest blisko dziesięciokrotnie wyższa niż w Polsce. A jak się pomylisz przy rozliczeniu, nikt nie traktuje cię jak przestępcy i nie karze od razu mandatem. Spokojnie wyjaśniają problem i pomagają gdy czegoś się nie rozumie. Dlaczego u nas tak to nie działa – pyta retorycznie chłopak. Szczególnie, że polskie przepisy podatkowe ciągle się zmieniają, ten nieszczęsny VAT i PIT od niedawna można już płacić razem – dodaje.
Młody przedsiębiorca nie zmienił zdania o emigracji biznesowej, mimo hucznego ogłoszenia założeń do projektu nowej ordynacji podatkowej, która ma ulżyć polskim podatnikom. – Zmiany są konieczne i super, że prace wreszcie ruszyły. Ale już wiadomo, że zanim wejdą w życie, jeśli w ogóle wejdą, minie co najmniej dwa lata. Szkoda mi czasu na czekanie – kwituje.
Longina Grzegórska-Szpyt, wGospodarce.pl
Postępowania podatkowe w podobnych sprawach będą zawieszane
W nowej Ordynacji podatkowej znajdą się m.in. regulacje wprowadzające możliwość zawieszania postępowania podatkowego, gdy równocześnie prowadzone są sprawy podobne lub ściśle ze sobą powiązane – wynika z założeń do projektu nowej Ordynacji, opublikowanych przez Ministerstwo Finansów. Potrzebę zmian resort argumentuje głównie kwestiami ekonomicznymi.
"Ekonomika postępowania podatkowego i sądowoadministracyjnego uzasadnia stworzenie możliwości zawieszenia postępowania w sprawach podobnych lub ze sobą ściśle powiązanych" – czytamy w założeniach. Jak wskazują autorzy założeń, wysiłki strony postępowania, organu podatkowego lub sądu administracyjnego powinny koncentrować się przede wszystkim na sprawie, która wskazana jest jako „reprezentatywna”, a nie na równoległym prowadzeniu sporu w wielu sprawach jednocześnie.
"W pierwszej kolejności należy rozstrzygnąć spór w sprawie „reprezentatywnej” zawieszając postępowania w pozostałych sprawach. Takie zawieszenie wymaga porozumienia między stroną i organem" – można przeczytać w założeniach. Zmiany w zakresie zawieszania postępowań mają wpłynąć pozytywnie – poprzez zracjonalizowanie wydatków procesowych – na sytuację podatników. Drugą oczekiwaną korzyścią jest zniesienie ryzyka seryjnego wykonywania decyzji, które mogą okazać się wadliwe.
Mandat za wykroczenie skarbowe wystawi pracownik izby skarbowej
Od 1 kwietnia 2015 r. osobami upoważnionymi do nakładania kary grzywny w drodze mandatu karnego za wykroczenia skarbowe będą pracownicy izby skarbowej, a nie jak obecnie urzędu skarbowego.
W związku ze zmianami w organizacji administracji skarbowej, wprowadzanymi przez uchwaloną przez Sejm 28 listopada 2014 r. nowelizację ustawy o Służbie Celnej, ustawy o urzędach i izbach skarbowych i innych ustaw, pracownicy urzędów skarbowych staną się pracownikami izby skarbowej, zaś dyrektor izby skarbowej będzie wykonywać zadania z zakresu prawa pracy również wobec osób znajdujących się w strukturach urzędów skarbowych. Urzędy skarbowe pozostaną organami postępowania przygotowawczego w sprawach o przestępstwa i wykroczenia skarbowe, jednakże osoby wykonujące zadania z tego zakresu, będą pracownikami izby skarbowej, a nie jak dotychczas urzędu.
Celem nowelizacji rozporządzenia w sprawie nakładania kary grzywny w drodze mandatu karnego za wykroczenia skarbowe jest prawidłowe umocowanie osób prowadzących postępowanie mandatowe. Zgodnie ze znowelizowanym przepisem będą to pracownicy izb skarbowych. Pozwoli to na niezakłócone prowadzenie nowych postępowań i kontynuację dotychczasowych przez właściwe komórki organizacyjne.
"Wyrwij fiskusowi bat" to akcja Pracodawców RP na rzecz przyspieszenia prac nad prezydencką poprawką Ordynacji podatkowej. Projekt nowelizacji zakładaja między innymi, że niedające się usunąć wątpliwości w przepisach należy rozstrzygać na korzyść podatnika.
Federacja MSP w pełni popiera tę akcje, ponieważ sami jesteśmy jednymi z inspiratorów wprowadzenia zasady in dubio pro tributario.
"My, polscy podatnicy, jesteśmy uczciwymi obywatelami. Płacimy podatki, bo wiemy, że to nasz obowiązek. Fiskus zbyt często próbuje nam wmówić, że jesteśmy przestępcami. Za oszusta zostaje uznany każdy, kto nie potrafi udowodnić swojej niewinności. Urzędnicy wciąż hołdują zasadzie domniemania winy. Nie godzimy się na to!".
Dowiedz się więcej: Wyrwij fiskusowi bat!
"Nie zgadzamy się na dyktat fiskusa. Apelujemy do Marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego i Prezes Rady Ministrów Ewy Kopacz – uchwalcie przepisy proponowane przez Prezydenta Komorowskiego jeszcze w tej kadencji Parlamentu! Mamy dość traktowania nas jak przestępców! Pozwólcie nam uczciwie pracować i płacić podatki, a nie walczyć z aparatem skarbowym." – piszą na stronie akcji Pracodawcy RP, zachęcając do podpisania petycji w tej sprawie.
Firma Kompass Poland, międzynarodowy dostawca baz danych B2B rozpoczyna świadczenie usług związanych z promocją międzynarodową. Nowe rozwiązanie stanowi odpowiedź na potrzeby polskich firm działających na rynkach zagranicznych. Kompass rozpoczyna nową, rozszerzoną działalność od kwietnia 2015 roku. Wszystkie usługi są zgromadzone i zaprezentowane na stronie kompass.
Usługi są realizowane pod hasłem "zdobywaj nowe rynki!", co ma podkreślać koncentrację na elemencie ekspansji międzynarodowej, nie tylko pod względem wizerunkowym, ale i handlowym. Klient otrzymuje analizę i rekomendację rynków atrakcyjnych dla niego, przede wszystkim pod kątem nasycenia konkurencją i dystrybutorami danej kategorii produktu/usługi.
Kompass oferuje tworzenie i audyt stron www, kreację landing page, gromadzenie leadów międzynarodowych, marketing bezpośredni (oparty o działania telemarketingowe, e-mailingowe, webinaria), a także content marketing – przede wszystkim w zakresie tworzenia różnego rodzaju treści i materiałów. Możliwa jest również pomoc w organizacji misji handlowych, a także doradztwo w zakresie pozyskiwania funduszy europejskich na wsparcie ekspansji międzynarodowej.
"Firma Kompass kilkanaście lat temu była znana z wielkich ksiąg wypełnionych danymi kontaktowymi dla firm. Przez ostatnie lata, oferuje portal do samodzielnego zarządzania kontaktami i reklamą. Teraz jeszcze bardziej rozwijamy ofertę w odpowiedzi na potrzeby rynku – zauważyliśmy, że polscy eksporterzy i firmy działające na wielu rynkach potrzebują narzędzi, które umożliwią jednoczesne koordynowanie działań promocyjnych w wielu krajach. Stało się to szczególnie widoczne odkąd obowiązuje rosyjskie embargo" – wyjaśnia Marek Wcisło z Kompass Poland.
Ważna opinia ws. wprowadzenia zasady in dubio pro tributario
Wspólnie z innymi organizacjami reprezentującymi polskich przedsiębiorców, Federacja MSP walczy o wprowadzenie do Ordynacji podatkowej zasady rozstrzygania wszelkich wątpliwości prawnych na korzyść podatnika (zasada in dubio pro tributario).
Zachęcamy do zapoznania się z przekazaną sejmowej Komisji Finansów Publicznych opinią na ten temat, przygotowaną przez prof. Teresę Dębowską-Romanowską – prawniczkę, sędzię Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.
* Opinia prof. Dębowskiej-Romanowskiej ws. projektu prezydenckiego (druk nr 3018)
W pełni podzielamy zawarte w opinii stanowisko Pani Profesor, z którego wynika, że jasność i czytelność zasad naliczania podatku są prawem niezbywalnym każdego obywatela demokratycznego państwa. Co więcej, w pełni podzielamy pogląd, idącej nieco dalej Pani Profesor, że jeśli przepisy są nieprecyzyjne i na ich podstawie nakładany jest podatek to jest to łamanie konstytucji!
Należy zauważyć, że lektura samej tylko ww. opinii ukazuje Panią Profesor, jako osobę bardzo mądrą, doskonale rozumiejącą ideę państwowości oraz niezwykle istotnego elementu funkcjonowania państwa, jakim są prawa i obowiązki podatkowe obywateli.
Badania lekarskie pracowników – nowe przepisy od 1 kwietnia
Z początkiem kwietnia obowiązywać zacznie znowelizowany art. 229 Kodeksu pracy. Ograniczone zostaną sytuacje, w których bezwzględnie wymagane jest skierowanie na wstępne badania. Nowela regulacji to dobry krok, na którym skorzystają pracodawcy i sami pracownicy.
Zgodnie ze zmienionym brzmieniem art. 229 Kodeksu pracy, wstępnym badaniom lekarskim nie muszą podlegać osoby ponownie przyjmowane do pracy u tego samego pracodawcy na to samo stanowisko albo na stanowisko o takich samych warunkach pracy. Dotyczy to 30 dni, licząc od rozwiązania albo wygaśnięcia poprzedniego stosunku pracy z tym samym pracodawcą.
Wstępne badanie nie będzie też wymagane, gdy – także w ciągu 30 dni – dana osoba zostanie przyjęta do pracy u innego pracodawcy, a nowy pracownik przedstawi aktualne orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań do pracy. Jeżeli pracodawca stwierdzi, że warunki wskazane w orzeczeniu odpowiadają warunkom na nowym stanowisku – będzie to wystarczające. Nowe zasady nie dotyczą wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych.
Nowe przepisy potwierdzają, że koszty badań ponosi zawsze pracodawca i że to on kieruje pracownika na wstępne, okresowe i kontrolne badania lekarskie. Zmianie nie ulegną zasady przeprowadzania okresowych badań lekarskich pracowników. Nadal np. mają być one przeprowadzane co 2 lata, kiedy pracownik narażony jest na wdychanie szkodliwych oparów i/lub pyłów. Nie ulegają zmianie przepisy dotyczące przeprowadzania obowiązkowych badań wszystkich pracowników, w tym młodocianych, zmieniających stanowisko pracy zagrożone chorobami zawodowymi, wypadkami przy pracy oraz uciążliwością jej wykonywania.
Wyrok: Usługa parkingowa wraz z usługą hotelową nie stanowią świadczenia kompleksowego w VAT
Interpretacja indywidualna: Sprzedaż lokalu mieszkalnego wraz z miejscem postojowym w garażu podlega 8% stawce VAT
Interpretacja indywidualna: Usługi wynajmu limuzyn podlegają zwolnieniu z ewidencji przy użyciu kasy fiskalnej
Nowości legislacyjne: Nowelizacja ustawy o VAT i Prawa zamówień publicznych uchwalona przez Senat
Nowości Podatkowe PwC (nr 83, 26.03.2015)
W raporcie przedstawiono też szacunki odnoszące się do większej liczby kategorii działalności przynależących do tzw. szarej strefy. Eksperci IBnGR wzięli pod uwagę również inne formy działalności, które ich zdaniem są praktycznie pomijane przez GUS, w tym np. nielegalną wycinkę i sprzedaż drzew, dzikie kopalnie węgla, nielicencjonowany transport osobowy, lichwiarstwo, piractwo komputerowe, korepetycje czy pisanie prac dyplomowych.
"Największym udziałem w tej części szarej strefy odznacza się sektor handlowy, gdzie skala nadużyć (wartościowo) jest w polskiej gospodarce największa. GUS nie uwzględnia w swych szacunkach m.in. nielegalnego handlu paliwami, części handlu targowiskowego, części handlu przygranicznego czy też dynamicznie rosnącego w ostatnim czasie handlu elektronicznego" – czytamy w raporcie. Jak szacuje IBnGR całkowita wartość szarej strefy wyniesie w Polsce w 2015 r. aż 372 mld zł, co stanowi 19,2 proc. PKB kraju.
Wielka Brytania podnosi kwotę wolną od podatku do £10 800
Wielka Brytania podniosła kwotę wolną od podatku do £10 800. Nowa kwota wolna zacznie obowiązywać w przyszłym roku podatkowym, a w następnym zostanie podniesiona jeszcze wyżej, na poziom £11 000.
Pierwsze zarobione £10 800 w Wielkiej Brytanii będzie zwolnione z podatku dochodowego. To równowartość 62 000 zł. Na dzisiejszym posiedzeniu Izby Gmin kanclerz George Osborne odsłonił plan budżetowy na nadchodzący rok podatkowy. Między innymi, kanclerz Osborne ogłosił, że od 2016 roku kwota dochodu wolnego od podatku dochodowego wzrośnie do £10 800 i do £11 000 w roku następnym.
Rząd konserwatystów stopniowo podnosił kwotę wolną od podatku w ostatnich latach. W roku podatkowym 2010/11 wynosiła ona zaledwie £6 475. Konserwatyści zapowiedzieli dalsze jej podwyższanie do poziomu £12 500 jeżeli utrzymają się przy władzy po tegorocznych wyborach. Jednak polska kwota wolna od podatku nie uległa zmianie od 2009 r.
* Dowiedz się więcej na KwotaWolna.pl
W tym czasie inne kraje nawet kilkakrotnie ją zwiększały. Ostatnio zrobiły to Kambodża, Namibia, Jamajka, Kostaryka, Brazylia, Estonia, Chorwacja, Ekwador, Botswana oraz oczywiście wspomniana Wielka Brytania i zapewne wiele innych krajów.
"Należy uznać, iż w najwyższym stopniu niemoralna i zarazem sprzeczna z elementarnym poczuciem sprawiedliwości społecznej jest obecna sytuacja, w której państwo pobiera daniny od dochodów, które nie pozwalają na pokrycie wydatków na żywność i opłaty za mieszkanie. Nie ulega więc najmniejszej wątpliwości, iż obecne regulacje określające wysokość kwoty wolnej od podatku wymagają pilnej zmiany" – przekonywali autorzy inicjatywy.
Według definicji minimum egzystencji przyjętą przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS) minimum egzystencji wyznacza poziom zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych, poniżej którego występuje biologiczne zagrożenie życia i rozwoju psychofizycznego człowieka. Tym samym w Polsce można nakładać podatki na osoby żyjące w skrajnym ubóstwie. Według autorów propozycji jej przyjęcie przyniosłoby wyłącznie pozytywne skutki gospodarcze, społeczne i prawne.
Jednak posłowie zdecydowali, że obecnie Polska nie może sobie na to pozwolić. Pozostaje postawić sobie pytanie dlaczego takie kraje, jak Wielka Brytania stać na stopniowe zwiększanie kwoty wolnej od podatku, natomiast Polska ma zamrożoną tę kwotę od wielu lat.
Kontrole w siedzibach firm na nowych zasadach
Kontrola w siedzibie przedsiębiorstwa będzie podejmowana przez urząd skarbowy tylko w sytuacji, gdy z analiz wynika wysokie prawdopodobieństwo uchylania się od opodatkowania lub gdy wystąpią wątpliwości, których nie da się wyjaśnić w inny sposób – zapowiada Ministerstwo Finansów. Resort wprowadzi nową koncepcję weryfikacji prawidłowości wypełniania obowiązków przez podatników.
Przygotowane przez resort finansów zmiany dotyczące zasad, na jakich prowadzone są kontrole podatkowe to reakcja na list, w którym stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych oraz Towarzystwo Ekonomistów Polskich poruszyło temat planów dotyczących działania urzędów skarbowych. "Nowy system weryfikacji prawidłowości wypełniania obowiązków podatkowych będzie skonstruowany w taki sposób, aby przede wszystkim uwzględniał potrzeby rzetelnych przedsiębiorców, a przez to pozytywnie wpływał na pobór należności budżetu państwa" – wyjaśnia Ministerstwo Finansów.
Zasady, na których opierać mają się urzędy skarbowe, oparto na zaleceniach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oraz Komisji Europejskiej, przedstawionych w modelu prawidłowości wypełniania obowiązków podatkowych (tzw. Compliance Model). Główną podstawą tego modelu jest zarządzanie ryzykiem. Kontrole w siedzibach firm będą – zgodnie z obietnicami resortu finansów – traktowane jako działania ostateczne. Co do zasady kontrola taka nie ma dotyczyć podmiotów o niskim poziomie ryzyka powstania uszczupleń podatkowych, czyli np. podatników, którzy korzystają z ryczałtowej formy opodatkowania.
Wykaz surowców do sporządzania posiłków w barach mlecznych, do których mogą być udzielane dotacje państwowe, zostanie rozszerzony o szereg przypraw – wynika z projektu rozporządzenia opublikowanego przez Ministerstwo Finansów, które przychyliło się do apelu przedsiębiorców prowadzących tego rodzaju bary. Rozporządzenie wejdzie w życie 1 kwietnia 2015 r.
O zmiany apelowali przedsiębiorcy prowadzący bary mleczne. Obecne przepisy, które obowiązują od stycznia, ograniczały możliwości stosowania w posiłkach m.in. przypraw. Aktualnie bowiem wykorzystywanie surowców nieznajdujących się w oficjalnym wykazie ogranicza możliwości uzyskania dotacji (40 proc. wartości zakupionych surowców). Na nowej liście produktów znajdą się m.in. imbir, tymianek, rozmaryn, cynamon, liść laurowy, papryka, ziele angielskie, bazylia, czekolada i kakao.
Zmianie ulegną też warunki otrzymania dotacji. Właściciel baru nie będzie mógł stosować narzutu większego niż 56 proc. wartości surowców, które zużyto przy przyrządzaniu posiłku. W obecnych przepisach limitem jest 30 proc. wartości zakupionych surowców. Nowym warunkiem będzie oznaczenie lokalu napisem "bar mleczny" – przedsiębiorcy będą musieli założyć takie szyldy do 1 maja 2015 r.
"Wyeliminowanie wątpliwości interpretacyjnych, wynikających z dotychczasowych przepisów, związanych z dotowaniem posiłków w barach mlecznych powinno zmniejszyć ryzyko niewłaściwego wykorzystania dotacji i tym samym konieczności zwrotu dotacji nieprawidłowo wykorzystanych przez przedsiębiorców" – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Jakie powinno być nowe Prawo działalności gospodarczej?
Resort gospodarki zamierza stworzyć nowe Prawo działalności gospodarczej, które zastąpi ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Jak twierdzą eksperci BCC, jednym z priorytetów powinna być kwestia uregulowania prowadzenia kontroli i odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych.
Nowa ustawa powinna objąć swoim zakresem również ustawę o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenia prawa. Jak przy tym zaznaczają, powinno się też koniecznie wprowadzić przepisy o tzw. metrykach dokumentów, dzięki którym regulacje stałyby się wykonalne.
"W obecnym stanie prawnym stopień zabezpieczenia funkcjonariuszy praktyczne uniemożliwia dochodzenie odpowiedzialności. Należy odstąpić od nadmiernych warunków nałożenia kar i zastąpić je rezultatami wewnętrznych postępowań wyjaśniających. Należy również wprowadzić zasady metryk dokumentów tak, aby uniemożliwić anonimowość podejmowania decyzji" – czytamy w opinii wydanej przez BCC.
Nowa ustawa powinna także zawierać przepisy dotyczące kontroli doraźnych, które mogłyby zwiększyć pewność prawną przedsiębiorców. Takie kontrole miałyby być prowadzone jedynie w sytuacji udokumentowanej i dokładnie określonej potrzeby. Dokumentacja powinna być natomiast dostępna do weryfikacji, by przedsiębiorca miał ewentualnie możliwość odwołania się o decyzji w sprawie podjęcia kontroli.
"W sądach administracyjnych należałoby stworzyć uproszczoną procedurę dla postępowań w tej materii – co wymaga równoległych zmian prawnych i organizacyjnych dla sądów administracyjnych. Szybkie rozstrzygnięcia dotyczące zasadności kontroli zniechęciłyby organy do prowadzenia kontroli bez uzasadnionych podstaw" – proponuje BCC.
Prawa i obowiązki podatnika zostaną dokładnie określone
W nowej Ordynacji podatkowej dokładnie określone zostaną zarówno prawa, jak i obowiązki podatników – wynika z opublikowanych w tym tygodniu wstępnych założeń do projektu nowej Ordynacji.
"Niezależnie od ukształtowania w nowej ordynacji podatkowej zbioru zasad prawa podatkowego, potrzebne jest również stworzenie normatywnego katalogu praw i obowiązków podatnika. Umożliwi to równoważenie obowiązków podatnika przysługującymi mu prawami, a jednocześnie uświadomi zarówno podatnikom, jak i organom podatkowym, jaki jest zakres uprawnień oraz powinności ciążących na podmiocie zobowiązanym z tytułu podatku" – czytamy w założeniach.
Wśród praw podatnika znaleźć mają się m.in. prawo do ochrony prywatności oraz danych dłużnika podatkowego, prawo do niedyskryminacyjnego traktowania, prawo do rzetelnego, bezstronnego, sprawnego i terminowego załatwiania spraw, prawo do zapłaty podatku tylko w wysokości wynikającej z przepisów prawa, prawo do uzyskania informacji od organu podatkowego oraz prawo do skorygowania deklaracji podatkowej.
W założeniach proponuje się także wprowadzenie domniemania uznania przez organ podatkowy rzetelności każdego podmiotu zobowiązanego do płacenia podatków. Ordynacja zawierać ma ponadto katalog obowiązków podatnika. Podstawowe znaczenie mają odgrywać w tym przypadku powinność przestrzegania prawa, obowiązek zapłaty podatku oraz zakaz uchylania się od opodatkowania. Wprowadzenie zmian przewidują kierunkowe założenia nowej ordynacji podatkowej, przygotowane przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego.
Podkomisja do monitorowania systemu podatkowego będzie kontynuować prace nad prezydenckim i senackim projektem zmian w Ordynacji podatkowej. W środę postanowiła, że poczeka na opinię rządu i Trybunału Konstytucyjnego na temat zawartych w projektach propozycji. Środowisko przedsiębiorców popiera zmiany zawarte w projektach, szczególnie zapis o rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść podatnika.
W posiedzeniu Podkomisji wzięli udział przedstawiciele Federacji MSP, którzy uczestniczą w pracach Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. – Przepis ten nie stanowi ulgi, ale powoduje przywrócenie stanu normalności polegającego na zagwarantowaniu pewności podatnikowi, że stosując się do przepisów podatkowych, nie popadnie w konflikt z organami podatkowymi. Ma eliminować nienormalny stan, w którym niejednoznaczne przepisy są stosowane przeciw obywatelom i firmom, przyczyniając się do osłabienia przedsiębiorczości poprzez rezygnację wielu obywateli z prowadzenia firm na własny rachunek lub decydujących się na prowadzenie takiej aktywności poza granicami – mówi Marek Isański, przedsiębiorca, członek zarządu Federacji MSP.
– Jeśli chodzi o zasadę in dubio pro tributario to rażącym jest fakt, że aby była ona przestrzegana przez urzędników, konieczne jest zapisanie jej w ustawie Ordynacja podatkowa. Przecież taka zasada jest zapisana w art.2 Konstytucji i polega na budowaniu zaufania obywateli do organów państwa i stanowionego prawa, co powinno stanowić fundament demokratycznego państwa prawa. Mimo wszystko to bardzo dobrze, że projekt prezydencki w zakresie takich zmian w Ordynacji podatkowej zaistniał i miejmy nadzieję, że zostanie wprowadzony w życie jak najszybciej – mówi Sebastian Brański, rzecznik Federacji MSP.
– Każdy dzień bez funkcjonowania proponowanej przez prezydenta RP nowelizacji oznacza, że łamana jest jedna z podstawowych zasad konstytucyjnych, zasada zaufania obywateli do organów państwa, co jest niedopuszczalne w państwie prawa – dodaje Marek Isański.
Także Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pozytywnie ocenia propozycje prezydenta. "Wprowadzając do polskiego porządku prawnego normatywną zasadę rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść podatnika, umacnia jego proceduralną pozycję i wyposaża w pewną (choć wciąż jeszcze niedostateczną) ochronę przeciwko nadgorliwym, a czasem niemal bezprawnym, działaniom organów podatkowych" – napisano w opinii.
* Stanowisko Federacji MSP ws. wprowadzenia zasady in dubio pro tributario
* Komentarz ws. wprowadzenia zasady in dubio pro tributario
Wyrok: Wystąpienie wspólnika ze spółki jawnej jest neutralne podatkowo dla spółki i pozostających w niej wspólników
Interpretacja indywidualna: Zwolnienie z VAT usługi „polecenia klienta”
Interpretacja indywidualna: Usługi transportowe – stawka ryczałtu PIT
Nowości legislacyjne: Publikacja kierunkowych założeń nowelizacji Ordynacji podatkowej
Nowości Podatkowe PwC (nr 82, 19.03.2015)
Po raz jedenasty startuje akcja Wielkie Wiosenne Sprzątanie Długów. To kampania społeczna Krajowego Rejestru Długów, pozwalająca małym firmom skutecznie i całkowicie bezpłatnie odzyskać pieniądze.
Eksperci KRD wskazują, że właściciele małych i średnich firm, które wypracowują ok. 70 proc. polskiego PKB, są nie tylko biznesmenami, ale pełnią również funkcję sprzedawcy, dyrektora finansowego, księgowego i windykatora. – Właśnie po to, by odciążyć uwikłanych w tyle ról przedsiębiorców, już po raz 11. wystartowało Wielkie Wiosenne Sprzątanie Długów. Każdy przedsiębiorca, który do końca marca zgłosi się do KRD, będzie mógł wpisać do rejestru dowolną liczbę swoich dłużników, motywując ich tym samym do spłaty długu – informują przedstawiciele KRD.
Eksperci rejestru podkreślają, że taki ruch znacznie zwiększa prawdopodobieństwo odzyskania swoich pieniędzy. "Z danych zgromadzonych w Krajowym Rejestrze Długów korzystają m.in. banki i firmy leasingowe, a także przedsiębiorcy z sektora MSP ze wszystkich branż. Przedsiębiorstwo, które widnieje na liście zadłużonych, napotka na szereg trudności przy zaciąganiu kolejnych zobowiązań finansowych (np. kredytów, pożyczek), traci także wiarygodność w oczach innych kontrahentów" – podkreśla KRD.
Do tej pory z "Wielkiego Wiosennego Sprzątania Długów" skorzystało 51 tys. 274 firm, które odzyskały łącznie 1 mld 559,08 mln zł. Z raportu "Portfela należności polskich przedsiębiorstw" wynika, że zatory płatnicze stanowią barierę w rozwoju dla 46,6 proc. mikroprzedsiębiorstw i 72,2 proc. małych firm.
– Co czwarta mikrofirma żali się, że sama nie jest w stanie płacić swoim kontrahentom, gdy nie otrzymuje płatności za wystawione faktury. W przypadku firm małych problem ten dotyka aż 43 proc. przedsiębiorstw. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest m.in. wstrzymywanie się z inwestycjami, a to już jest zjawisko bardzo groźne dla gospodarki – mówi prezes KRD Adam Łącki.
Wirtualna asystentka dla firmy
Dla każdego właściciela firmy czas to pieniądz. Wynajęcie wirtualnego asystenta może pomóc w uporządkowaniu kalendarza i uwolnić od administracyjnej pracy. Bez narażania swojej firmy na brak profesjonalnej obsługi klientów.
Osobisty asystent - nowy trend
Rynek wirtualnych sekretarek dynamicznie rozwija się od dekady w Stanach Zjednoczonych. To właśnie tam zaobserwować można błyskawiczny rozwój firm, które oferują klientom szeroki zakres usług w dziedzinie wirtualnej administracji. Taki asystent jest niezależnym wykonawcą, który przejmuje część Twoich obowiązków i to bez potrzeby fizycznej obecności w biurze. Ten rozwijający się w Stanach sektor znalazł również swoje odbicie na polskim rynku.
Wirtualna asystentka już w Polsce
JUŻ ŁĄCZĘ – wirtualna, osobista sekretarka, to zespół wyspecjalizowanych, miłych i przede wszystkim kompetentnych sekretarek, które pomogą Ci uporządkować kalendarz i grafik spotkań. W JUŻ ŁĄCZĘ nie dostajesz po prostu sekretarki. Dostajesz najlepszą z najlepszych osobistych asystentek. W biznesie najważniejsze jest pierwsze wrażenie. W JUŻ ŁĄCZĘ rozmowa, której nie możesz poprowadzić, przekierowana zostanie do kompetentnej i miłej osoby. Informację o wszystkich połączeniach otrzymasz mailowo bądź w postaci SMS’a.
Więcej informacji na www.juzlacze.pl.
Kontrowersyjna klauzula w nowej Ordynacji podatkowej
Rząd przyjął założenia nowej Ordynacji podatkowej. Minister finansów Mateusz Szczurek zapowiedział, że dziś rozpoczną się konsultacje społeczne w sprawie założeń nowych przepisów. Będą gorące, bo nowe przepisy mają zawierać kontrowersyjną klauzulę o unikaniu opodatkowania.
Prace nad ustawą, która miałaby zastąpić wielokrotnie nowelizowaną Ordynację podatkową, minister finansów Mateusz Szczurek zapowiedział jeszcze w ubiegłym roku. Powołana została komisja kodyfikacyjna, której zadaniem jest opracowanie nowych przepisów. Przedwczoraj komisja przedstawiła założenia nowej ustawy, które zostały przyjęte przez rząd.
Głównymi zadaniami nowej Ordynacji ma być ochrona praw podatników w relacji z organami skarbowymi oraz zwiększenie skuteczności i efektywności wymiaru i poboru podatkowego. Zwiększeniu ochrony praw podatnika ma służyć stworzenie katalogu praw podatnika i zmiana przepisów dotyczących przedawnienia zobowiązań podatkowych. Poza tym rząd zapowiada wprowadzenie "niewładczych" form załatwiania spraw podatkowych, czyli porozumienia, konsultacji i mediacji.
Wśród praw podatnika, jakie mają trafić do nowej Ordynacji podatkowej, mają być m.in. zasada zaufania, równowagi między interesem publicznym a interesem podatnika, legalizmu oraz rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika. Tę ostatnią zasadę zaproponował w swoim projekcie nowelizacji Ordynacji podatkowej prezydent Bronisław Komorowski. Jednak zgłoszony w styczniu projekt zmian utknął na razie w Sejmie, co spowodowało protesty niektórych organizacji przedsiębiorców.
Będzie klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania
Ta propozycja, zawarta w procedowanej właśnie w Sejmie nowelizacji "starej" Ordynacji podatkowej, bardzo nie podoba się przedsiębiorcom, gdyż daje zbyt duża swobodę urzędników fiskusa w decydowaniu o wysokości opodatkowania. Wprawdzie udało się ograniczyć działanie klauzuli tylko do przypadków, w których zobowiązanie podatkowe przekracza 50 tys. zł, jednak przedsiębiorcy nadal obawiają się tego rozwiązania.
Mieli nadzieję, że pod wpływem krytyki resort finansów zrezygnuje z tego zapisu, tymczasem - jak wynika z opublikowanych po posiedzeniu rządu materiałów - klauzula znajdzie się w nowej Ordynacji podatkowej. Poza tym rząd zapowiada likwidację rozbudowanych procedur podatkowych. Resort finansów opublikował kierunkowe założenia nowej Ordynacji podatkowej, a minister Mateusz Szczurek powiedział, że dziś ruszają konsultacje społeczne w tej sprawie.
Umowy terminowe maksymalnie na 48 miesięcy?
Zgodnie z aktualną wersją projektu nowelizacji Kodeksu pracy, nad którym pracuje resort pracy i polityki społecznej, maksymalny czas trwania umów terminowych – razem z okresem próbnym (do 3 miesięcy) – po zsumowaniu miałby nie przekraczać 36 miesięcy. W projekcie zaakceptowanym już przez Stały Komitet Rady Ministrów przewidziano też m.in. zrównanie okresów wypowiedzenia.
– Naszym zdaniem maksymalny czas trwania zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony powinien wynosić 48 miesięcy, a umowy na okres próbny powinny być wydłużone do 6 miesięcy, co wynika z coraz wyższych wymagań stawianych pracownikom i coraz droższych, naszpikowanych nowoczesną technologią, stanowisk pracy – mówi dr Grażyna Spytek-Bandurska.
Jak wynika z rządowego projektu, zmianie ulec mają również zasady wypowiadania umów na czas określony. Jeżeli staż pracy w danym przedsiębiorstwie wynosi do 6 miesięcy, to okres wypowiedzenia miałby wynosić 2 tygodnie. W przypadku stażu od pół roku do 3 lat – okres ten wynosiłby miesiąc, a w sytuacji, kiedy staż przekracza 3 lata, okres wypowiedzenia wynosić ma 3 miesiące.
Kontrole mogą przydarzyć się każdemu przedsiębiorcy. W zeszłym roku fiskus przeprowadził ich aż 77,5 tysiąca, z czego ponad 33 tysiące (43 proc.) okazało się trafnych. – Jedynie niewielka część nadużyć wyłapanych przez Urząd Skarbowy to przemyślane i zaplanowane przestępstwa podatkowe. Pozostałe skuteczne interwencje wynikają raczej z nieuwagi podatników oraz z popełnianych przez nich pomyłek, których na ogół można łatwo uniknąć i skorygować – tłumaczy Robert Smerkowski, Dyrektor Oddziału Tax Care w Warszawie.
Fiskus sam daje nam czas na poprawienie wszelkich niedociągnięć. Od czasu doręczenia zawiadomienia o planowanej kontroli, każdy przedsiębiorca ma co najmniej 7 dni na to, by skorygować błędy oraz uzupełnić ewentualne braki w rozliczeniach. W tym czasie warto także dokonać wnikliwej analizy ksiąg, ewidencji i najważniejszych dokumentów. – Trzeba pamiętać, że wykryte podczas sprawdzania deklaracji błędy, można skorygować bez względu na ich rodzaj lub zakres. Każdy podatnik może przed rozpoczęciem kontroli złożyć korektę, która zmienia pierwotne zeznanie i sprawia, że kontrola zajmuje się wyłącznie zeznaniem skorygowanym – dodaje Robert Smerkowski.
Z tej ostatniej możliwości powinni skorzystać wszyscy przedsiębiorcy, którzy nie zgadzają się z postanowieniami sporządzonego przez urzędnika protokołu. Ich wątpliwości mogą dotyczyć m.in. sposobu ustalenia stanu faktycznego, zasadności podważenia rzetelności kontrolowanych ksiąg podatkowych oraz przedstawionej oceny prawnej. – Na zgłoszenie zastrzeżenia mamy 14 dni od dnia doręczenia protokołu, a brak odpowiedzi w tym czasie skarbówka traktuje jako dostosowanie się do jej ustaleń. Warto też pamiętać, że nasze zastrzeżenie będzie ważne jedynie, gdy dołączymy do niego konkretne wnioski dowodowe i ustosunkujemy się do opinii Urzędu. W swoim piśmie powinniśmy zatem zawrzeć dokładne oznaczenie kwestionowanego protokołu oraz wyczerpujący spis wszystkich zażaleń oraz wyjaśnień. Dopiero wtedy fiskus będzie zobowiązany do rozpatrzenia pisma i ewentualnej zmiany swojej decyzji – podkreśla Robert Smerkowski, Dyrektor Oddziału Tax Care w Warszawie.
Dzisiaj ruszyła społeczna akcja na rzecz wsparcia prezydenckiego projektu, który nakłada na skarbówkę obowiązek rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników.
Inicjatorem i patronem akcji są Pracodawcy RP, jedna z największych organizacji przedsiębiorców. Celem jest uniemożliwienie Ministerstwu Finansów (MF) zablokowania korzystnego dla podatników projektu i zachęcenie parlamentu do uchwalenia go jeszcze w tej kadencji.
Jeżeli jesteś przeciwko samowolce i nadmiernej władzy urzędników skarbowych nad podatnikami przyłącz się do akcji. Wejdź na stronę www.panstwodlaobywateli.pl i poprzyj inicjatywę – także dla własnego dobra. Od lat ciężką chorobą, która toczy polski system podatkowy, jest wrogie nastawienie urzędników, którzy z góry zakładają „winę” podatnika. O ile w prawie karnym obowiązuje domniemanie niewinności aż do prawomocnego skazania, o tyle w podatkach jest zupełnie odwrotnie. W ciągu 25-lecia wolnej Polski fiskus bezpodstawnie zniszczył mnóstwo doskonale prosperujących przedsiębiorstw, a Bogu ducha winni przedsiębiorcy trafiali za kratki.
9 grudnia 2014 r. prezydent skierował do Sejmu rewolucyjny projekt zmian w ordynacji podatkowej, który nakazuje organom skarbowym rozstrzyganie wątpliwości prawnych na korzyść podatników. Gdyby udało się go wprowadzić w życie, podatnicy zyskaliby silną broń, zwiększającą ich szanse w starciach z fiskusem. Prezydencki dokument jest solą w oku Ministerstwa Finansów, które próbuje nie dopuścić do uchwalenia go w tej kadencji parlamentu. Na razie urzędnicy mają powody do zadowolenia – prace nad projektem nie ruszyły, mimo że jest w Sejmie już ponad trzy miesiące. Akcja „Wyrwij bat fiskusowi” ma na celu przyspieszenie rozpatrywania nowych przepisów.
– Nie zgadzamy się na dyktat fiskusa. Apelujemydo Radosława Sikorskiego, marszałka Sejmu, i pani premier Ewy Kopacz – uchwalcie przepisy proponowane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego jeszcze w tej kadencji parlamentu. Mamy dość traktowania nas jak przestępców! Pozwólcie nam uczciwie pracować i płacić podatki, a nie walczyć z bezprawnymi działaniami aparatu skarbowego – apeluje Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.
W najbliższą środę w Sejmie odbędzie się posiedzenie podkomisji stałej do monitorowania systemu podatkowego, na którym rozpatrywany będzie projekt prezydencki. Przedstawiciele Federacji MSP wezmą udział w tym posiedzeniu.
Wyrok: Sukcesja praw i obowiązków podatkowych osoby fizycznej wnoszącej przedsiębiorstwo do spółki osobowej
Interpretacja indywidualna: Właściwe przechowywanie faktur w formie elektronicznej umożliwia zachowanie prawa do odliczenia podatku VAT
Interpretacja indywidualna: Ewidencja dla celów VAT transakcji sprzedaży na podstawie otrzymanego wcześniej bonu podarunkowego powinna nastąpić w momencie realizacji bonu
Nowości legislacyjne: Nowelizacja ustawy o VAT i Prawa zamówień publicznych w toku prac senackich
Nowości Podatkowe PwC (nr 81, 12.03.2015)
Solidarna odpowiedzialność w VAT pomaga mafii paliwowej
W ubiegłym roku skarbówka przeprowadziła 450 kontroli w branży paliw i wykryła nieprawidłowości w VAT i akcyzie na rekordowe 2,86 mld zł. To ponad dwa razy więcej niż w roku poprzednim. Jednak eksperci szacują, że skala nadużyć w szarej strefie jest dużo większa - od 6 do nawet 10 mld zł. Rzecz w tym, że z obowiązujących od końca 2013 r. przepisów dotyczących tzw. solidarnej odpowiedzialności nie korzysta fiskus, ale… mafie paliwowe.
Mamy dowody, że solidarna odpowiedzialność, która miała zdusić mafię paliwową, nie działa, a nawet jej pomaga – czytamy w "Pulsie Biznesu". Gazeta opisuje mechanizmy takich działań.
Czytaj więcej: http://www.pb.pl/4033163,62432,panstwo-przegrywa-z-oszustami
Czytaj więcej: Kurs języka obcego dla pracowników
Podatnik będzie traktowany jak klient – obiecuje MF
Planowane kierunki zmian w funkcjonowaniu administracji podatkowej obejmujące m. in. wsparcie podatników w prowadzeniu działalności gospodarczej i ograniczanie działań wobec podatników prawidłowo wypełniających obowiązki podatkowe były tematem spotkania, które odbyło się 9 marca w Ministerstwie Finansów.
W spotkaniu, które ma stworzyć platformę do dalszej merytorycznej dyskusji udział wzięli przedstawiciele kierownictwa resortu finansów oraz liderzy największych organizacji zrzeszających przedsiębiorców i podatników. Uczestnicy debaty pozytywnie ocenili spotkanie, podkreślając znaczenie wymiany poglądów obu środowisk na tematy dotyczące zmian w administracji podatkowej.
Podczas spotkania przedstawiono rozwiązania mające na celu wsparcie podatnika w prawidłowej realizacji obowiązków podatkowych. Należą do nich między innymi centra obsługi w urzędach skarbowych, stanowiska asystenta podatnika dla rozpoczynających działalność gospodarczą i koncentracja wyspecjalizowanych urzędów na dużych podatnikach. Istotnym elementem zmian w administracji podatkowej jest także wzmocnienie kadrowe Krajowej Informacji Podatkowej dla zwiększenia obsługi infolinii oraz specjalizacja biur KIP na poszczególnych podatkach w celu zapewnienia jednolitości interpretacji.
Na nowo określane mają być też standardy i procedury prowadzenia weryfikacji prawidłowości rozliczeń podatkowych. Podstawą kształtowania relacji z podatnikiem i podejmowania działań urzędu skarbowego ma być analiza ryzyka nieprawidłowych rozliczeń podatkowych i na jej podstawie dobieranie adekwatnych narzędzi reakcji.
Ministerstwo Finansów potwierdziło, że celem kontroli podatkowych nie jest doraźny cel fiskalny, dlatego w zależności od skali zidentyfikowanego ryzyka nieprawidłowości podejmowane będą "miękkie" formy poprawy błędów podatników, takie jak telefoniczne wyjaśnianie wątpliwości, uzupełnienie brakujących danych, skorygowanie błędów popełnionych przy wypełnianiu dokumentów czy też czynności sprawdzające z wnioskiem o skorygowanie rozliczeń. Ma to ograniczać kontrole w obszarach gdzie nie identyfikuje się ryzyka nadużyć, a podatnicy dokonują prawidłowych rozliczeń podatkowych.
Przedsiębiorcy żądają uchwalenia prezydenckiego projektu podatkowego
Organizacje zrzeszające przedsiębiorców domagają się jak najszybszego uchwalenia projektu prezydenckiego, dotyczącego zmian w Ordynacji podatkowej. ZPP napisał list do premier Ewy Kopacz w tej sprawie. Jak argumentuje ZPP, projekt ten jest już w Sejmie od trzech miesięcy i już kilka tygodni temu mógł zostać uchwalony przez Sejm i podpisany przez prezydenta.
W opublikowanym w poniedziałek liście otwartym ZPP domaga się przede wszystkim przyspieszenia prac nad – złożonym przez prezydencką kancelarię – projektem zmian w Ordynacji podatkowej. W projekcie przewidziano wprowadzenie kilku korzystnych dla podatników regulacji, w tym zasady in dubio pro tributario, która sprowadza się do tego, że wszelkie wątpliwości interpretacyjne miałyby być rozstrzygane na korzyść podatników.
"Dokładnie dzisiaj mijają trzy miesiące od czasu, gdy prezydencka nowela trafiła do Sejmu i bez jakiejkolwiek dyskusji merytorycznej została zesłana do podkomisji sejmowej, najprawdopodobniej z zamiarem, żeby nigdy stamtąd nie wyszła" – można przeczytać w liście. Jak wskazuje Cezary Kaźmierczak, przez trzy miesiące projekt mógł przejść już praktycznie całą ścieżkę legislacyjną. W liście wskazano na przykład innej nowelizacji Ordynacji podatkowej, która trafiła do Sejmu dwa tygodnie później, a została już uchwalona i dwa tygodnie temu podpisana przez prezydenta.
"Przez złe i niejasne prawo podatkowe (113. miejsce na świecie według Banku Światowego), zawsze interpretowane na niekorzyść podatnika, tracimy setki tysięcy miejsc pracy, miliardy dla budżetu, czy zaufanie do Państwa. Ograniczamy także szanse na rozwój i konkurowanie z innymi krajami, które nie rzucają swoim przedsiębiorcom takich kłód pod nogi" – stwierdził w liście Kaźmierczak.
KE: Polski system podatkowy potrzebuje zmian
Polski system podatkowy wymaga poprawy i modernizacji – twierdzą analitycy Komisji Europejskiej. W nowym sprawozdaniu, które przygotowano w ramach tzw. semestru europejskiego, Komisja przewiduje, że rozpoczęte w 2014 r. ożywienie aktywności gospodarczej w Polsce będzie trwać dalej.
Analitycy skupili się także na sprawach związanych z reformami systemowymi, równowagą ekonomiczną oraz polityką fiskalną. Jak wskazano, polski system podatkowy wymaga poprawy i modernizacji – zarówno od strony efektywności poboru podatków, jak i zmniejszenia obciążeń, z którymi mierzyć muszą się przedsiębiorcy. W dokumencie zwrócono też uwagę na kwestie, które osłabiają efektywność rynku pracy w Polsce. Tego rodzaju barierami są m.in. segmentacja rynku, niski poziom aktywności zawodowej niektórych grup i niewielka mobilność geograficzna oraz zawodowa.
– Jako przyczyny tej niskiej mobilności wskazane są m.in. uprzywilejowane systemy zabezpieczenia społecznego dla wybranych grup społecznych czy preferencyjny system podatkowy dla rolników. Komisja ocenia także, że w dłuższej perspektywie coraz większym wyzwaniem dla polskiego rynku pracy staną się niekorzystne zmiany demograficzne, znacznie redukujące podaż pracy – mówi ekspert Pracodawców RP, Jacek Brzozowski.
Zdaniem analityków KE, Polska powinna skupić się również na rozwiązaniu problemu niewydolności sieciowej, w tym głównie transportowej, energetycznej i telekomunikacyjnej, która ogranicza możliwości rozwoju gospodarczego.
– Celnicy sygnalizują najrozmaitsze nieprawidłowości, np. związane z zadaniami, którymi się zajmujemy. To bardzo ważne kwestie, bo dotyczą blisko jednej trzeciej wpływów budżetowych, bo za tyle odpowiada nasza formacja. Plus oczywiście bezpieczeństwo obywateli, gdyż mamy zewnętrzną granicę Unii Europejskiej – powiedział Sławomir Siwy, szef Związku Zawodowego Celnicy.pl. Jak mówił, wśród celników jest wielu sygnalistów, czyli osób zgłaszających nadużycia lub korupcję, którzy ponieśli konsekwencje służbowe.
– Odbywa się to w ten sposób, że są wykorzystywane różne narzędzia, wynikające z pragmatyki służbowej do szykanowania i represjonowania osób, które informują o nieprawidłowościach. Owe narzędzia jakie posiada strona służbowa, aby karać sygnalistów są rozmaite, np. sygnalistów przenosi się do miejscowości oddalonej o 100-150 km. Inną formą szykan jest np. pomijanie w awansach, w nagrodach, etc. Jeszcze inną formą represji jest wszczynanie i długotrwałe prowadzenie postępowań dyscyplinarnych. Sygnaliści są też narażeni na ostracyzm ze strony przełożonych albo są po prostu zwalniani ze służby – wylicza Siwy.
Jak podkreślił, udowodnienie, że ktoś został zwolniony lub jest szykanowany za informowanie o nieprawidłowościach, jest bardzo trudne. – Jeżeli dojdzie do ukarania sygnalisty w służbie mundurowej, sprawę taką rozpatruje sąd administracyjny, który tych kwestii w ogóle nie bierze pod uwagę. (...) Często faktycznym powodem zwolnienia jest oczywiście coś innego niż wskazał to organ w uzasadnieniu. Często jest to właśnie odwet za informowanie o nieprawidłowościach w formacji. Na przykład w przypadku Służby Celnej czy Policji powodem zwolnienia jest tzw. "dobro służby", ogólne sformułowanie, pod które można podciągnąć wszystko – mówi Sławomir Siwy.
– Można pomiatać człowiekiem i on musi się liczyć z tym, że w takiej sytuacji będzie musiał szukać nowej pracy, bo przecież nie podoła. Taki człowiek w wieku pięćdziesiąt plus nie będzie się przenosił z całą rodziną. Woli zatem nie informować o nieprawidłowościach i naruszeniach prawa w formacji, woli milczeć – opisuje. Według Siwego, brak ochrony dla sygnalistów może prowadzić do wielu tragedii, bo "lepiej jest się nie wychylać, gdyż nikt w Polsce nie wstawi się za sygnalistą, ani państwo, ani prawo nie chroni".
Z zarzutami tymi nie zgadza się nadzorujące Służbę Celną Ministerstwo Finansów, które przekonuje, że stara się zachęcić celników do raportowania nieprawidłowości. – W roku 2013 uruchomiliśmy w Ministerstwie Finansów centralny telefon zgłoszeniowy dla każdego celnika. Każdy - niezależnie od drogi służbowej - może zgłosić zidentyfikowane przez siebie nieprawidłowości. Nie musi swego sygnału, spostrzeżenia zgłaszać bezpośredniemu przełożonemu, bo to może właśnie tego przełożonego dotyczyć, bądź jednostki w której pracuje. Każdy taki sygnał jest przez nas wyjaśniany, a osoba zgłaszającego podlega ochronie – twierdzi wiceminister finansów, a zarazem szef Służby Celnej Jacek Kapica.
Projektodawca zamierza także objąć zamieszkałych w Polsce cudzoziemców możliwością wygłaszania – bez wymogu posiadania zezwolenia na pracę – okazjonalnych wykładów, itp. Zgodnie z projektem, doprecyzowane zostaną również przepisy dotyczące oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi, rejestrowanych przez powiatowe urzędy pracy. W rozporządzeniu znajdzie się wyraźny przepis stwierdzający, że okolicznością umożliwiającą wykonywanie pracy bez zezwolenia na pracę jest oświadczenie określające rzeczywiste warunki pracy cudzoziemca.
"Przewiduje się, że rozporządzenie wejdzie w życie z dniem 1 maja 2015 r. Przepis przejściowy zapewnia możliwość kontynuacji pracy bez zezwolenia na pracę w 12-miesięcznym okresie przejściowym na zasadach określonych w rozporządzeniu z dnia 20 lipca 2011 r.” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Minister finansów przekroczył uprawnienia? ZPP zawiadamia prokuraturę
Istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa przez ministra finansów Mateusza Szczurka i innych funkcjonariuszy publicznych – twierdzi Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, który złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień. Sprawa dotyczy prowadzenia kontroli przez organy skarbowe.
W złożonym do warszawskiej prokuratury zawiadomieniu ZPP powołuje się na notatkę z „Protokołu z narady naczelników urzędów skarbowych województwa opolskiego z dnia 4 listopada 2014 r. w Izbie Skarbowej w Opolu”, którą przekazało anonimowe źródło. W notatce można m.in. przeczytać, że resort finansów dokonał analizy podmiotowej urzędów skarbowych – urzędy, które będą miały najwyższy procent kontroli negatywnych w skali kraju, mają zostać pozbawione pracowników odpowiedzialnych za kontrole podatkowe. Pozostać miałoby w takim urzędzie np. tylko 2 kontrolujących.
Jak stwierdzono w zawiadomieniu, działania resortu finansów wskazują, że mogło dojść do przekroczenia uprawnień przez ministra finansów i innych funkcjonariuszy publicznych. W zawiadomieniu uznano, iż chodzi o „działania mające na celu podżeganie pracowników izb skarbowych do łamania prawa poprzez szereg działań związanych z prowadzeniem nierzetelnych kontroli skarbowych dążących jedynie do nałożenia kar finansowych na przedsiębiorców w Polsce”.
Takie działania miałyby – według ZPP – stanowić przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę szeroko pojętego interesu publicznego, jak i prywatnego (czyn z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k.). – Podejście Ministerstwa Finansów do kontroli polskich przedsiębiorców kojarzy mi się z erą stalinowską i słynną maksymą "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie". Doskonale rozumiemy rolę Ministerstwa Finansów i wiemy, że jego przedstawiciele, w osobie Ministra czy Podsekretarza, mogą zwiększać ilość kontroli. Jednak nie mogą prowadzić nierzetelnych kontroli, których jedynym celem jest zwiększenie wpływów budżetowych kosztem uczciwych przedsiębiorców – mówi prezes ZPP, Cezary Kaźmierczak.
Z treścią zawiadomienia można zapoznać się TUTAJ
Z szacunków CenEA wynika, że rocznie polskie gospodarstwa domowe tracą w ten sposób ok. 4 mld zł. Dla najbiedniejszych 10 proc. populacji oznacza to wzrost obciążenia podatkiem VAT o około 7,60 zł miesięcznie (ok. 0,8 proc. dochodu do dyspozycji). Z kolei w przypadku 10 proc. najbogatszej części społeczeństwa wzrost opodatkowania wynosi przeciętnie 35,40 zł miesięcznie (0,3 proc. dochodu).
Jak szacują autorzy raportu, para bez dzieci z dochodem do dyspozycji na poziomie 2 tys. zł płaci średnio więcej o 11,10 zł VAT miesięcznie. W przypadku pary (o takim samym dochodzie) posiadającej dwójkę dzieci (w wieku 2 i 7 lat) jest to ok. 12,00 zł więcej. – Jedna z ciekawszych konkluzji z naszej analizy wskazuje na to, że różnica w obciążeniu VAT-em między gospodarstwami posiadającymi i nieposiadającymi dzieci nie zależy od ich liczby i jedynie w niewielkim stopniu uzależniona jest od ich wieku. Ma to związek ze zmianą struktury wydatków rodzin z większą liczbą dzieci i wzrostem udziału wydatków obciążonych niższymi stawkami VAT, takich jak żywność – mówi dyrektor CenEA, dr Michał Myck.
Wyrok: Konieczność wykazania bezskuteczności egzekucji wobec spółki i wszystkich jej wspólników
Interpretacja indywidualna: Najem lokalu prywatnego opodatkowany zryczałtowanym podatkiem PIT
Interpretacja indywidualna: Możliwość przekazania pracownikowi informacji PIT-11 w formie elektronicznej
Nowości legislacyjne: Zmiany w prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uchwalona przez Sejm
Nowości Podatkowe PwC (nr 80, 5.03.2015)
Jeszcze w tej kadencji sejmu ma zostać uchwalony projekt Prawa działalności gospodarczej, czyli najważniejszy dokument dla przedsiębiorców. Tak zapowiada wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Dodaje również, że resort uwzględnił wiele ze zgłoszonych do dokumentu uwag.
– Jesteśmy zdeterminowani, ponieważ jest to jeden z priorytetów rządowych zawartych w expose – powiedział Piechociński, nazywając dokument konstytucją przedsiębiorców. Według niego ministerstwo jest gotowe, by zakończyć uzgodnienia w sprawie założeń tej propozycji. – De facto pracujemy już nad projektem – wskazał.
Poinformował, że w środę w Ministerstwie Gospodarki odbyło się spotkanie w sprawie tej propozycji. – Dlatego zrobiliśmy to spotkanie, że nie wszyscy rozumieli nasze intencje. W związku z tym traktowali tę konstytucję dla przedsiębiorców w oderwaniu od nowej Ordynacji podatkowej, w sprawie której bardzo ściśle współpracujemy z ministrem finansów, oraz w oderwaniu od ochrony konkurencji i konsumentów, gwarantowanej bardzo mocnymi zapisami europejskimi – tłumaczył.
Odnosząc się do szeregu uwag zgłoszonych do projektu założeń, Piechociński ocenił, że często przedstawiciele innych resortów patrzyli na projekt przez pryzmat tego, jak zabezpieczyć swoje interesy. – Podczas spotkania w MG przedstawiliśmy intencje, jakie nam przyświecają. Pokazaliśmy, że ta materia nie może w żaden sposób wchodzić w czyjeś kompetencje – mówił i zapewnił, że znaczna część uwag została wyjaśniona albo skonsumowana.
W odpowiedzi na obawy UOKiK-u czy CBA, że prawo Działalności gospodarczej może im uniemożliwić prowadzenie kontroli, Piechociński zapewnił, że te obawy zostały rozwiane. Uchwalenie Prawa działalności gospodarczej premier Ewa Kopacz zapowiedziała w swoim expose. Ma ono m.in. wzmocnić zaufanie obywateli prowadzących działalność gospodarczą do organów władzy publicznej. Projekt założeń "konstytucji przedsiębiorców" jest obecnie na etapie opracowywania wniosków z konsultacji międzyresortowych i publicznych.
Interpretacja ogólna wyjaśni czy biuro rachunkowe ma płacić VAT
Ministerstwo finansów pracuje nad interpretacją ogólną, która wyjaśni, czy ustawa deregulacyjna pozbawiła biura rachunkowe możliwości korzystania ze zwolnienia z podatku od towarów i usług ze względu na wielkość obrotów nieprzekraczającą 150 tys. zł – informuje Gazeta Prawna.
Do wejścia w życie ustawy deregulacyjnej, która znowelizowała przepisy ustawy o doradztwie podatkowym, prawa do zwolnienia podmiotowego nie mieli podatnicy świadczący usługi doradztwa podatkowego, ale za takie nie było uznawane usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych. Z ostatnio wydawanych interpretacji ogólnych wynika jednak że prowadzenie ksiąg rachunkowych, ksiąg podatkowych i innych ewidencji do celów podatkowych oraz udzielanie pomocy w tym zakresie stanowi czynności doradztwa podatkowego, w związku z tym biura prowadzące działalność w tym zakresie muszą być zarejestrowane jako podatnicy VAT.
Więcej: Deregulacja zabrała małym biurom rachunkowym zwolnienie w VAT
MF nie udziela odpowiedzi na błędne wnioski o interpretację
Spośród 264 wniosków złożonych w latach 2012-2014, aż 109 czyli ponad 41 proc. nie dotyczyło wydania interpretacji ogólnej. Podatnicy omyłkowo składają wnioski o wydanie interpretacji indywidualnej na druku dotyczącym interpretacji ogólnej lub składają podanie w innej sprawie.
Wydawanie przez ministra finansów interpretacji ogólnych na wniosek jest trybem sformalizowanym, zarówno jeśli chodzi o sposób formułowania wniosku przez samego wnioskodawcę, jak też określenie, kiedy wniosek o wydanie interpretacji ogólnej należy pozostawić bez rozpatrzenia. Jak wynika z odpowiedzi resortu finansów na interpelację poselską nr 30895, w toku prowadzonego postępowania wyjaśniającego w sprawie złożonych wniosków o wydanie interpretacji ogólnej, bardzo często okazuje się, że wnioski obarczone są wadami formalnymi oraz wymagają uzupełnienia.
Jak informuje minister finansów dość często zdarza się, że podatnicy omyłkowo składają wnioski o wydanie interpretacji indywidualnej na druku ORD-OG lub składają podanie w innej sprawie. Po wezwania do uzupełnienia braków formalnych okazuje się, że nie chodziło o wydanie interpretacj ogólnej, a nie indywidualnej. W przypadkach określonych w art. 14a § 4 Ordynacji podatkow wydawane jest postanowienie o pozostawieniu wniosku o wydanie interpretacji ogólnej bez rozpatrzenia. W latach 2012-2014 organy upoważnione przez ministra finansów wydały 130 takich postanowień.
Fiskus chce wejść Polakom do domów
Ministerstwu Finansów chce zapewnić kontroli skarbowej prawo do sprawdzania posesji, domów, mieszkań i garaży. "Proponuje się umożliwienie organom podatkowym, za zgodą podatnika, przeprowadzanie oględzin w ramach czynności sprawdzających dotyczących przedmiotu opodatkowania" – twierdził w 2013 roku Maciej Grabowski, ówczesny wiceminister finansów.
W aktualnym projekcie założeń zmian w ordynacji podatkowej zapisano, że za odmowę oględzin grozić będzie kara finansowa. Obecnie skarbówka może wejść do mieszkania podatnika tylko w jednym przypadku: gdy zechce sprawdzić prawidłowość rozliczenia ulg podatkowych związanych z wydatkami na cele mieszkaniowe.
Jak podaje "Puls Biznesu", plan resortu finansów spotkał się z ostrą krytyką ekspertów oraz rządowych prawników. Tomasz Ludwiński, były szef NSZZ "Solidarność" Pracowników Skarbowości, nie widzi konieczności dozbrajania fiskusa. "Oględziny mieszkań w celu weryfikacji ulg na cele mieszkaniowe mają uzasadnienie. Jednak nowe propozycje za bardzo ingerują w życie domowe. Uzyskiwanie zgody jest słusznym rozwiązaniem, lecz umożliwianie karania za jej brak jest przesadą i absurdem" – mówi Tomasz Ludwiński.
Rejestr powstanie na bazie rejestrów funkcjonujących już w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD), ewidencji prowadzonych w starostwach oraz miastach na prawach powiatu. Celem nowelizacji ustawy o transporcie drogowym jest wdrożenie przepisów UE. Projekt znajduje się obecnie w konsultacjach publicznych. Zgodnie z unijnymi przepisami każde państwo UE powinno prowadzić Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego, którzy od wyznaczonego przez to państwo właściwego organu uzyskali zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego.
"Dostęp do aktualnych danych przedsiębiorców transportu drogowego poprawi bezpieczeństwo transportu drogowego i obrotu transportowego poprzez wyeliminowanie nieuczciwych przedsiębiorców oraz stworzy warunki do uczciwej konkurencji przewoźników" – podkreślono w uzasadnieniu projektu. Utworzenie rejestru przyczynić się też ma do poprawy skuteczności nadzorowania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego równolegle w kilku państwach członkowskich UE.
Dane, które będą gromadzone w rejestrze, będą dotyczyć przewoźników drogowych – nazwa firmy i jej forma prawna, adres siedziby, rodzaj posiadanego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, liczba pojazdów, numer seryjny licencji wspólnotowej oraz nałożonych na nich kar a także osób, które zostały uznane za niezdolne do kierowania operacjami transportowymi przedsiębiorcy.
Ustawa antylichwiarska korzystna dla firm i konsumentów
Wprowadzenie tzw. ustawy antylichwiarskiej będzie korzystne zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorców – uważa Krajowa Izba Gospodarcza. Propozycje zmian ws. regulacji rynku pożyczkowego, które przygotowuje resort finansów, mają w najbliższym czasie trafić pod obrady rządu.
W projekcie ustawy Ministerstwo Finansów proponuje m.in. wprowadzenie limitu dotyczącego maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu. W efekcie nie będzie już - jak jest to obecnie - możliwości wprowadzania praktycznie nieograniczonych prowizji czy opłat (np. opłaty przygotowawcze).
– Wydaje nam się, że dzięki wprowadzeniu tych przepisów pożyczki staną się po prostu tańsze. Ponieważ małym i mikro firmom trudno uzyskać kredyty bankowe, pożyczanie na rynku pozabankowym jest dla nich alternatywą. Za szczególnie ważne i korzystne uważamy regulacje, które w praktyce powinny ograniczyć tzw. rolowanie pożyczek oraz pożyczanie za zero – komentuje prezes KIG, Andrzej Arendarski.
Projektodawca zamierza zablokować ewentualne próby obchodzenia regulacji np. poprzez zawieranie kilku umów pożyczkowych na krótki okres czasu. Jak zapewnia resort finansów, zabezpieczeniem przed takimi sytuacjami może być rozwiązanie, zgodnie z którym w przypadku, gdy pożyczkodawca udzieli konsumentowi kolejnych kredytów w czasie 120 dni od daty wypłaty pierwszego – za całkowitą kwotę kredytu uznawana będzie kwota pierwszego zobowiązania. Całkowitym kosztem kredytu (nie licząc samych odsetek) będzie natomiast suma całkowitych kosztów kredytów udzielonych w tym okresie czasu.
Administracja podatkowa ma wspierać i chronić uczciwych podatników
Resort finansów zatwierdził dokument pt. „System Obsługi i Wsparcia Podatnika". Celem wdrożenia produktów tworzących nowy system jest dokonanie takich zmian, w rezultacie których administracja podatkowa stanie się bardziej pomocna dla podatników, którzy potrzebują wsparcia w realizacji obowiązków podatkowych w konkretnej sytuacji.
Wsparcie i ochrona uczciwych podatników, szybka i wiarygodna informacja podatkowa oraz aktywniejsze zwalczanie przestępstw podatkowych – to główne cele zmian wprowadzanych przez polską administrację podatkową. Wdrażanie nowych lub usprawnianie istniejących rozwiązań służących obsłudze podatników jest jednym z priorytetów polskiego rządu.
Wchodząca w życie 1 kwietnia br. nowelizacja ustawy o urzędach i izbach skarbowych wprowadza zmiany w strukturze i sposobie pracy administracji podatkowej. Konsolidacja usług pomocniczych w izbach i urzędach skarbowych ma umożliwić przesunięcie wygospodarowanych etatów do bezpośredniej obsługi podatnika, co ma korzystnie wpłynąć na wydajność, przejrzystość i szybkość działania administracji, jakość jej usług, a ponadto ma przynieść wymierne korzyści przedsiębiorcom i obywatelom mającym kontakt z urzędami.
Jednak, jak to zwykle bywa z realizacją nowych pomysłów rządu, mających "ułatwić nam życie" – pożyjemy, zobaczymy.
Już 16 marca 2015 r. podatnik będzie mógł się zalogować do Portalu Podatkowego – potwierdziło Ministerstwo Finansów. Zapozna się tam ze wstępnie wypełnioną deklaracją.
Usługa (pre-filled tax return – PFR) - jak poinformował resort - będzie dostępna tylko dla podatników składających zeznania na formularzu PIT-37. Jednak w tym roku jeszcze nie dla wszystkich. Z ułatwień nie skorzysta emeryt czy rencista, który składając PIT-37, chce np. przekazać 1 proc. podatku organizacji pożytku publicznego. Roczne zeznania wstępnie wypełniane są na podstawie informacji PIT-11, PIT-8C i PIT-R, otrzymywanych od płatników. Ci od 1 stycznia 2015 r. muszą przekazywać formularze drogą elektroniczną (ci, którzy rozliczają maksymalnie pięć osób, druki do końca stycznia mogli przekazywać papierowo).
– Dokumenty za 2014 r. elektronicznie będą przesyłane do końca lutego (w tym roku do 2 marca), administracja podatkowa potrzebuje więc jeszcze około dwóch tygodni na przetworzenie danych – wyjaśniło ministerstwo. Dlatego termin udostępnienia usługi to połowa marca 2015 r. Resort podkreśla, że zeznań rocznych PIT-37 nie wypełniają fizycznie pracownicy urzędów skarbowych, realizowane jest to przez system informatyczny Administracji Podatkowej.
MF zastrzega, że usługa w tym roku nie obejmuje m.in. środków wypłacanych przez organy rentowe, np. ZUS. Ich dane przekazywane w postaci PIT-40A/11A trafiają do fiskusa innym kanałem i w tym roku nie zasilą systemu PFR. Jeżeli więc podatnik otrzymuje rentę lub emeryturę i chce skorzystać z ulg czy przekazać 1 proc., będzie musiał sam uzupełnić te dane.
Osoby, które mają przychody na podstawie umowy o pracę, będą mogły się zapoznać ze swoim rozliczeniem po zalogowaniu na własne konto na stronie internetowej Portalu Podatkowego (w zakładce: Wstępnie wypełnione zeznanie podatkowe). Jeżeli uznają, że wszystko jest w porządku, to używając ikonki "wyślij", prześlą PIT-37 do urzędu skarbowego i automatycznie uzyskają poświadczenie odbioru. Gdy zechcą skorzystać z podatkowych preferencji, np. ulgi czy rozliczenia wspólnie z małżonkiem, albo zdecydują się przekazać 1 proc. podatku na organizację pożytku publicznego, to będą musieli nanieść w formularzu odpowiednie zmiany.
Podatnik, który zechce skorzystać z tej usługi, musi pamiętać o weryfikacji danych zawartych we wstępnie wypełnionym zeznaniu. Za prawidłowe rozliczenie odpowiada bowiem osobiście. Wysyłanie PIT-37 za pośrednictwem Portalu Podatkowego nie jest obowiązkowe. Zeznanie za 2014 r. można przekazać na dotychczasowych zasadach – elektronicznie lub papierowo.
Ujednolicenie definicji działalności gospodarczej nie ma sensu?
Warunki prawne i gospodarcze są w Polsce na tyle skomplikowane, że w praktyce nie ma możliwości stworzenia jednej definicji działalności gospodarczej – twierdzą eksperci BCC. Ujednolicenie definicji przewiduje Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało projekt nowego Prawa działalności gospodarczej.
Obecnie w polskim prawie funkcjonuje kilka różnych definicji działalności gospodarczej. Przykładowo, w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej jest to zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwania, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.
Nieco inną definicję zawarto m.in. w ustawie o VAT, gdzie jest mowa o wszelkiej działalności producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalności osób wykonujących wolne zawody. Działalność taka – zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o VAT – obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów albo wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych.
Projektodawcy proponują wprowadzenie rozwiązania polegającego na odsyłaniu w poszczególnych ustawach do definicji przedsiębiorcy z art. 43 Kodeksu cywilnego (zamiast samodzielnej definicji działalności gospodarczej). Równocześnie przewidziano rezygnację z wyodrębnienia w tym przypadku działalności zawodowej.
„Oczywistym jest fakt, że istnienie w systemie prawnym kilku definicji działalności gospodarczej nie służy przejrzystości prawa. Jednakże stopień skomplikowania współczesnych stosunków prawnych, jak również gospodarczych, nie pozwala na utworzenie jednej definicji legalnej” – oceniają eksperci BCC. Jak zaznaczają, wprowadzenie proponowanych przez resort gospodarki zmian będzie skutkować koniecznością dookreślania przez orzecznictwo, co z kolei doprowadzi do poważnego chaosu związanego z interpretacją przepisów.
Z punktu widzenia MF i firm wprowadzenie jednej stawki VAT byłoby korzystne – powiedział w piątek na konferencji prasowej minister finansów Mateusz Szczurek. Jak zaznaczył, jest on zwolennikiem takiej zmiany, jednak jest ona kontrowersyjna politycznie.
Szczurek ocenił, że chyba nie ma ministra finansów, który byłby przeciwny uproszczeniu czy ujednoliceniu stawek jakiegokolwiek podatku, w szczególności VAT. „Moim zdaniem jednolita stawka VAT jest efektywniejsza z punktu widzenia stanowienia prawa, administracji podatkowej, a także przedsiębiorców. Jednocześnie różne stawki spełniają swoją misję, więc jakakolwiek zmiana w tym zakresie musiałaby się wiązać, np. ze zmianą np. w podatkach dochodowych".
Wskazał, że dyskusje na temat utrzymywania obniżonych stawek VAT toczą się nie tylko w Polsce, często są bardzo zaognione. Poinformował, że w UE tylko Dania ma jedną, bardzo wysoką, stawkę podatku od towarów i usług. "To nie tylko polski problem. Czysto technokratycznie patrząc - zarówno z punktu widzenia przedsiębiorców jak i ministerstwa finansów - ja jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Ale jest ono zawsze bardzo kontrowersyjne politycznie". Zaznaczył, że resort finansów jest jednak gotowy do przeprowadzenia odpowiednich wyliczeń i przygotowania koncepcji.
Zgodnie z przedstawionym w czwartek raportem Fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA najbiedniejsze gospodarstwa domowe są stosunkowo najbardziej obciążone VAT-em, odprowadzają w tej formie budżetu 16,3 proc. dochodów. W przypadku gospodarstw najbogatszych VAT stanowi 6,8 proc. dochodów. Zdaniem dyrektora CenEA dr. Michała Mycka należy rozpocząć dyskusję na temat wprowadzenia jednej stawki VAT. Myck zauważył przedstawiając raport, że choć obniżone stawki VAT obejmują najczęściej dobra i usługi stanowiące większą część wydatków gospodarstw domowych o niskich dochodach, to system VAT jest nieefektywnym sposobem wspierania tych gospodarstw.
"Jednolita stawka VAT przynosi istotne korzyści dla funkcjonowania gospodarki, może usprawnić i uprościć system" – powiedział Myck. Analitycy CenEA wyliczyli np., że wprowadzenie jednej stawki w wysokości 15,5 proc. byłoby neutralne dla budżetu, choć spowodowałoby większe obciążenie dla najmniej zamożnych gospodarstw domowych. "Jednak wprowadzając stawkę nieco wyższą, można by wygenerować dodatkowe dochody, które później mogłyby zostać dystrybuowane za pośrednictwem ulg podatkowych, czy zasiłków, żeby ewentualnie zrekompensować straty gospodarstwom najbiedniejszym" – zauważa.
Bolońscy kupcy protestują przeciwko "delirium tax"
"Delirium tax" – tak nowy podatek nazwali właściciele sklepów i lokali w Bolonii. Muszą oni go płacić od każdej informacji wywieszonej w witrynie, na przykład o wyprzedażach. Ale podatkiem objęto nawet menu w oknach restauracji i wycieraczki z nazwą sklepu.
Z dodatkowej opłaty, uważanej za przejaw szaleństwa, nie zwolniono także ani wywieszek z informacją, że w sklepie czy lokalu gastronomicznym można płacić kartą, ani godzin otwarcia. W Bolonii uznano, że wszystko, co widnieje w witrynie, można potraktować jako reklamę i dlatego należy rozliczyć się z tego z fiskusem. Lokalna prasa, która informuje o rosnących protestach przeciwko "delirium tax", zauważa z sarkazmem, że takiej opłaty nie wymyśliłby nawet wróg Robin Hooda, czyli szeryf z Nottingham. Media wskazują, że podatek ten można nałożyć dlatego, że ogólnikowe rozporządzenie, na podstawie którego jest on egzekwowany, pozostawia dużą dowolność w interpretacji tego jaki komunikat jest reklamą, a jaki nie.
W związku z nasileniem buntu bolońskich kupców i restauratorów, zarząd miasta nie wykluczył, że przyjrzy się ponownie przepisom z 2009 roku, które pozwalają na takie absurdy, a niekiedy wręcz groteskowe sytuacje. Zirytowany właściciel apteki umieścił w witrynie otrzymane pismo z urzędu skarbowego z żądaniem zapłacenia 1500 euro. Obok przyczepił kartkę: "Za to też każcie mi zapłacić!".