Source: http://styczynski.blogspot.com/2016/01/rozwoj-mysli-na-temat-nominalizmu-i.html
Timestamp: 2017-07-28 06:40:20
Legal References Found: art.358
 art.58
 art.27
 art.69
 art.69
 art.69
 art. 358
 art. 358
 art.358
 art.58
 art.358
 art.358
 art.3
 art.358

art. 358
 art.3
 art.358
 art.536
 art.629
 art.700
 art.720
 art.358
 art. 358
 art. 353
de lege lata
de lege ferenda

Document Content:
Rozwój myśli na temat nominalizmu i waloryzacji w polskiej doktrynie prawa oraz jej wpływ na prawo bankowe w latach 1935 – 2011 ~ styczynski
Dekadę temu, w roku 2005, Janusz Molis w Komentarzu do Prawa Bankowego opublikował niezwykle interesującą opinię na temat oznaczenia waluty w umowie o kredyt bankowy. Interpretacja młodego prawnika, opublikowana w rok po uzyskaniu doktoratu (2004) jest o tyle ważna, że wydaje się kamieniem milowym w interpretacji zasad walutowości, nominalizmu i waloryzacji w polskiej doktrynie prawniczej. Skutki tej opinii mogą znaleźć w swoich umowach o kredyt walutowy zarówno ci z Państwa, którzy mają umowy o kredyt denominowany, jak i waloryzowany. Znajdą je także ci mający umowy nieokreślone, które nie wiadomo czy są denominowane czy waloryzowane. Przeszukując zasoby wiedzy prawniczej nie natrafiłem na nowszą interpretację prawa prowadzącą do prawnej interpretacji umów walutowych emitowanych w latach 2005-2008. Po powstaniu ustawy antyspreadowej (2011), ZBP publikuje interpretację nowych przepisów z której wynika, że prawnicy ZBP także do takich informacji nie dotarli (2011, pyt.2) Przyjmuję, więc roboczo, że opracowanie J.Molisa (2005) jest ostatnią oryginalną wyślą na ten temat znajdująca się w polskim dorobku prawniczym. Dla porządku dodam, że dopiero po 10 latach wynikiem mojej pracy powstało opracowanie próbujące znaleźć odpowiedź na pytanie czym są kredyty denominowane, indeksowane, waloryzowane oraz indeksowane (2015, 4),a moje dociekania zostały zwieńczone przez Pana Tomasza Nowaka, doprecyzowującego różne typy umów (2015). Niestety doktryna prawnicza w tym czasie nie zajmowała się fenomenem umów kredytowych, pozostawiając ten aspekt kodeksu zobowiązań i prawa bankowego samemu sobie oraz pracy amatorów. Komentarz do Prawa Bankowego (2005), pod redakcją Fryderyka Zolla (ur.1970), zawiera następującą interpretację autorstwa J.Molisa (str.684):
(1) Różnica między kredytem złotowym, wyrażonym w walucie polskiej, a kredytem zlotowym wyrażonym w innej walucie, niż waluta polska, polega na tym, że w drugim z tych wypadków wszelkie wierzytelności wynikające z umowy kredytu, jak i należności przysługujące bankowi, ustala się w innej, niż polska walucie, a następnie "przewalutowuje się'' te wierzytelności i należności na walutę̨ polską (tzw. kredyt denominowany). (2) Nazwa "kredyt walutowy" jest zatem myląca, ponieważ problem dotyczy określenia kwoty kredytu, a nie waluty. (3) Podstawą przeliczenia jest kurs zakupu lub sprzedaży walut kredytu obowiązujący w banku kredytującym, lub - jeżeli umowa kredytu tak stanowi - kurs obowiązujący w innym banku komercyjnym albo NBP.
Myśl zawarta w komentarzu nie została przygotowana na potrzeby tegoż opracowania, będąc wziętą wprost z pracy doktorskiej autora (2004). Oznacza to, że myśl na temat walutowości kredytu została spisana przez mgr. J.Molisa w trakcie pracy nad doktoratem. W komentarzu (2005, str.684), ale przede wszystkim w samym doktoracie (2004, str.115), znajduje się referencja do opinii zawartej w Encyklopedii Prawa Bankowego (2002) pod redakcją W.Pyzioła, co oznacza że J.Molis, nie wypracował tej myśli w toku doktoratu, tylko bezkrytycznie zapożyczył ją od Z.Truszkiewicza. Opinia Z.Truszkiewicza brzmiała następująco: (1) Przyjmuje się, że udzielany kredyt może być wyrażony także w innej walucie niż waluta polska. (2) Kredyt wyrażony w walucie obcej jest jednak kredytem złotowym, tzn. kredyt ten jest udostępniany w walucie polskiej i zazwyczaj spłacany w tej walucie. (3) Różnica - w porównaniu do typowego kredytu udzielonego w walucie polskiej - polega na tym, że wszelkie wierzytelności wynikające z umowy kredytu, a zatem zarówno wysokość udzielonego kredytu, jak i należności przysługujące bankowi mogą być ustalane w obcej walucie. (4) W takim przypadku wierzytelności będą przeliczane na walutę polską przy uwzględnieniu przyjętego w banku kredytującym kursu zakupu lub sprzedaży waluty kredytu w stosunku do waluty polskiej. (5) Kurs zakupu waluty kredytu stosowany przez bank służy ustalaniu "złotowej" wysokości kredytu, a kurs sprzedaży - wysokości spłacanych w walucie polskiej rat kredytowych i odsetkowych oraz ewentualnie innych należności (np. prowizji) wyrażonych w obcej walucie. (6) Strony umowy kredytu mogą ustalić, że w celu przeliczania należności kredytowych na walutę polską stosowany będzie kurs ustalany przez NBP albo nawet kurs ustalany przez inny bank. (7) Brak oznaczenia banku, którego kursy powinny być uwzględnione przy ustalaniu należności związanych z kredytem wyrażonym w walucie obcej, pozwala domniemywać, że chodzi o kursy stosowane w banku udzielającym kredytu. (8) Umowa powinna określać zasady spłaty kredytu udzielonego w równowartości obcej waluty. (9) W innym razie tego rodzaju kredyt powinien być zaksięgowany przez bank w walucie polskiej i w tej samej walucie winno być ustalane zadłużenie kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu. (10) Od kredytu wyrażonego i rozliczanego w walucie obcej należy odróżnić kredyt tzw. dewizowy.
Autor użył sformułowania "przyjmuje się" nadużywając erystycznego uogólnienia i odwołania do znanych prawd. Należy tu zaznaczyć, że tego typu erystyczna technika jest dobrze rozpoznana przez psychologię (Asch 1955, oraz Milgram 1963, Sanecka 2013) i jako taka ma bardzo dużą siłę wpływu na odbiorcę. Z.Truszkiewicz nie poparł swych przemyśleń żadnymi referencjami ani wnioskowaniem prawniczym. Zabrakło odwołań, pozwalającym czytelnikowi zrozumieć czym są zasady walutowości, nominalizmu i waloryzacji umownej. Zabrakło wnioskowania zgodnego z technikami prawoznawstwa, pozwalającego czytelnikowi zrozumieć tok myślenia autora. Należy także zauważyć, że Z.Truszkiewicz nie miał dorobku naukowego w zakresie prawa bankowego ani prawa zobowiązań - nie miał więc najmniejszego prawa wyrażać autorytatywnych opinii. Brak autorytety w omawianym zakresie oznacza, że były to prywatne dywagacje autora nie mające poparcia w wiedzy prawniczej i jako takie nie mogące wywierać wpływu na czytelnika, oraz na zachowania przedsiębiorców. Środowisko prawnicze powinno te koncepcje zweryfikować, akceptując lub odrzucając. Środowisko jednak takich rozważań nie podjęło. To co widzimy to kopiowanie błędnych pomysłów Z.Truszkiewicza, powtórzonych bezkrytycznie przez J.Molisa. Podkreślę, że obaj panowie nie posiadali doświadczenia w zakresie prawa zobowiązań, teorii pieniądza, ani prawa bankowego. Obaj nie zajmowali się także w przyszłości tym zakresem prawa. Dla obu prawników publikacje te były tylko incydentami w karierze naukowej. Biorąc po uwagę powyższe, dywagacje obu doktorów prawa powinny być zignorowane przez uważnego czytelnika, każdego prawnika i sędziego. Naukowcy powinni skrytykować tę opinię na łamach periodyków specjalistycznych. Stało się coś wręcz przeciwnego – niektórzy z prawników, zajmujących się kredytem bankowym, powoływali się na to źródło. Zrobił tak np. G.Tracz (2007) powołując się wielokrotnie na obu autorów. Ciekawe jest jednak, że pomimo licznych odwołań, G.Tracz nie porusza w swoim tekście tematu walutowości kredytów. Czyżby w elegancki sposób dawał do zrozumienia, że dywagacje oby autorów nie dają podstaw do dyskusji.
Autorytet wypowiedzi J.Molisa został zbudowany na nazwisku redaktora encyklopedii (sławne nazwisko Zoll). Zaglądając jednak do dorobku F.Zolla (ur.1970) okazuje się, że on także nie miał doświadczenia w omawianej dziedzinie prawa. W czasie publikacji komentarza do prawa bankowego był doktorem nauk prawnych, nie specjalizującym się jednak w prawie bankowym. Skąd więc decyzja krakowskiego wydawnictwa „Zakamycze” aby to jemu powierzyć redakcję komentarza do prawa bankowego? Jedyna odpowiedź prowadzi do oparcia tej publikacji na autorytecie zbudowanym na familii Zoll. Nieuważny czytelnik, mógł wpaść (i jak wiemy wpadł) w pole działania autorytetu. Niestety nie dotarłem do rozprawy doktorskiej ani habilitacyjnej Z.Truszkiewicza – nie ma o nich śladu na stronach naukowych. Mogę tylko przypuszczać z dat publikacji książek autora, że są to opracowania na temat zachowku i użytkowania wieczystego. Sam Z.Truszkiewicz (ur.1957) posiadał w czasie pisania treści zawartych w Encyklopedii Prawa Bankowego (red. W.Pyzioł, 1999) tytuł doktora nauk prawnych. Skąd u szacownego doktora i specjalisty od zachowku, zainteresowanie kredytem bankowym oraz zauważalna lekkość i nonszalancja w wyrażaniu opinii na temat prawa zobowiązań oraz prawa bankowego? Na to pytanie nie znajduję odpowiedzi.
Jestem przekonany, że czerpiąc z dorobku naukowego należy zweryfikować czy autor tekstu źródłowego wykonał należytą analizę pozbawiając swe przemyślenia błędów. Brak takiego kroku powoduje wzmocnienie potencjalnej omyłki zawartej w cytowanym źródle. Bezkrytyczne zastosowanie przeczytanego w książce prawniczej komentarza jest także błędem warsztatowym prawnika i nie zwalnia go z odpowiedzialności za popełniony błąd. Finalnie za omyłkę i nie należyte wykonanie swojej profesji płaci klient, lub jego klient. W omawianym przypadku klientem prawnika jest bank, a jego klientem – kredytobiorca i to on płaci za błędy szacownej plejady ekspertów.
Analiza powyższej interpretacji Z.Truszkiewicza jest poza ramami niniejszego opracowania. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że w przytoczonym przepisie zdanie (2) jest w sprzeczności z ze zdaniem (10). Zobowiązanie pieniężne może być wyrażone w Polsce tylko w złotym polskim z ewentualnymi odstępstwami określonymi w ustawie. Mówi o tym zasada walutowości oraz dopuszczone od niej odstępstwa w ramach np. prawa dewizowego - jest to wyrażone art.358 §1. Autor pisał swe słowa w roku 2002, lub wcześniej, należy więc odwołać się do kodeksu cywilnego z tego okresu.
§ 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim.
Wyjątkiem od zasady walutowości jest prawo dewizowe, co autor słusznie zauważył w zdaniu (10). Prawo nie przewidywało jednak formy pośredniej opisanej w zdaniu (2). Dla łatwości porównania podaję poniżej parafrazę myśli Z.Truszkiewicza w zestawieniu z parafrazą zasady walutowości.
Zobowiązania wyrażone w dewizach są zobowiązaniami w pieniądzu polskim. Zobowiązania mogą być wyrażone w pieniądzu polskim lub w dewizach.
Według autora zobowiązanie wyrażone w walucie obcej nie jest zobowiązaniem dewizowym. Jest to zdanie, delikatnie mówiąc, wewnętrznie sprzeczne. Taka forma jest formalnie złamaniem zasad prawa w zakresie zasady walutowości i jako taka jest sprzeczna ustawie i podlega sankcjom art.58 k.c. Umowa o kredyt bankowy jest zobowiązaniem pieniężnym, a jego główne cechy to kwota i waluta kredytu. Kredyt wyrażony w walucie obcej jest więc kredytem walutowym, inaczej mówiąc - dewizowym, czyli denominowanym w pieniądzu obcym i podlega regulacjom prawa dewizowego. Kredyt wyrażony w pieniądzu krajowym – denominowany w pieniądzu polskim jest kredytem złotowym. Forma pośrednia nie istniała w prawie polskim w roku 2002.
Prawo bankowe, w roku 2002, nie mówi nic o jakimkolwiek przeliczaniu wartości wyrażonej w walucie obcej na pieniądz polski, dywagacje autora wyrażone w zdaniach (3) do (9) należy traktować jako egzotyczną interpretację prawa. Zastanawiające jest jak to się stało, że taka rewolucyjna interpretacja nie znalazła się w rozprawie doktorskiej autora czy też w artykule naukowym, tylko w Encyklopedii Prawa Bankowego pod redakcją prof. Pyzioła. Należy tu zaznaczyć, że prof. Pyzioł jest autorytetem w sprawach kredytu bankowego. Jego rozprawa habilitacyjna (1986) traktuje o kredycie bankowym w sposób bardzo rozbudowany odwołując się do źródeł międzynarodowych i przeprowadzając bardzo głęboką analizę leksykalną i techniczną kredytu bankowego. Przyjmuję założenie, że wkład prof.Pyzioła skutkował literą prawa art.27 ustawy z dnia 31 stycznia 1989, będącego bezpośrednim poprzednikiem art.69 ustawy obowiązującej w roku 2002. Oto treść jaką W.Pyzioł postulował (1986, str.93) dla artykułu umowy kredytu:
Art. ... 1. Przez umowę o kredyt bankowy bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony lub nie oznaczony określoną sumę pieniężną /suma kredytu/ oraz przeprowadzać na jego zlecenie rozliczenia pieniężne w granicach tej sumy, a kredytobiorca zobowiązuje się korzystać z sumy kredytu wyłącznie na cel określony w umowie, do jej zwrotu oraz do zapłaty wynagrodzenia.
Biorąc pod uwagę dorobek prof.Pyzioła, zastanawiające jest w jaki sposób w Encyklopedii znalazły się co najmniej bezpodstawne opinie wyrażone przez Z.Truszkiewicza. Encyklopedia jest środkiem przekazu kompendium wiedzy na dany temat, a nie miejscem do umieszczania własnych niepotwierdzonych przemyśleń i rozważań. Z.Truszkiewicz powinien się powstrzymać lub podać źródła swojej interpretacji ustaw kodeks cywilny oraz prawo bankowe. Dla porządku przytoczę art.69 prawa bankowego (1997), aby podkreślić, że nie było w nim nic o "przeliczeniach" i „wariacjach walutowych” sugerowanych przez Z.Truszkiewicza:
1. Przez umowę̨ kredytu bank zobowiązuje się̨ oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę̨ środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się̨ do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu 2. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy,2) kwotę i walutę kredytu,3) cel, na który kredyt został udzielony,4) zasady i termin spłaty kredytu,5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany,6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu,7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu,8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych,9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.
Możliwości takie pojawiają się dopiero w roku 2011, kiedy to wprowadzono stosowne zmiany do prawa bankowego (Dz.U. 2011 nr 165 poz. 984), uprawomocniając dywagacje Z.Truszkiewicza (2002). art.69 (po zmianach)
2. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; 3. W przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.
Ustawa antyspreadowa była konsekwencją i próbą usankcjonowania wieloletniej praktyki łamania prawa przez sektor bankowy. Interesujące jest, że w czasie wprowadzenia tego przepisu banki zaprzestały już emisji denominowanych, waloryzowanych oraz indeksowanych kredytów hipotecznych. Należy więc przyjąć, że ustawa ta miała na celu tylko i wyłącznie uprawomocnienie poczynionego bezprawia. Pozostawię kwestią otwartą jak to się stało, że przez 9 lat stosowano bezkarnie przepis Z.Truszkiewicza na ominięcie prawa dewizowego. Ignorowanie lub błędne zrozumienie zasad walutowości i nominalizmu Z.Truszkiewicz wykazał także w opisie pożyczki bankowej w Encyklopedii Prawa Bankowego (2002, str.489), w której pisze następujące słowa:
(1) Do zwrotu pieniędzy ma zastosowanie zasada nominalizmu, zgodnie z którą - jak stanowi art. 358(1) k.c. - spełnienie świadczenia (tutaj - zwrot sumy pieniężnej) następuje przez zapłatę sumy nominalnej. (2) Nie ma jednak przeszkód w stosowaniu różnego rodzaju klauzul umożliwiających waloryzację zwracanego świadczenia (pożyczki), w tym także klauzuli walutowej (art. 358-1 § 2 k.c.). Powyższe jest ponownie wewnętrznie sprzeczne. Autor najpierw podkreśla zasadę nominalizmu, aby następnie ją zaprzeczyć zdaniem drugim. Zachowanie to zaiste przedziwne. Swą ignorancję tematu waloryzacji umownej autor wyraża twierdzeniem, że art. 358-1 § 2 k.c. jest klauzulą walutową. Podałem ten fakt aby podkreślić niezwykle niski i szkodliwy stan wiedzy Z.Truszkiewicza w zakresie wiedzy o nominalizmie, walutowości i waloryzacji automatycznej. Użyłem słów dosadnych i bezpośrednich – nie znalazłem jednak łagodniejszej formy wypowiedzi aby przedstawić ten przygnębiający fakt. Zauważę jeszcze że ów dorobek jest częścią doktryny prawniczej. Ufam, że ktoś z Państwa poda mi referencje do krytyki tego dorobku Z.Truszkiewicza. Jeżeli takiej krytyki nie ma w polskim piśmiennictwie prawniczym jest to oznaka o generalnej ignorancji i przyzwoleniu środowisk prawniczych na łamanie prawa.
Skąd się jednak wzięła idea ignorowania zasady nominalizmu w operacjach związanych ze zwrotem pożyczanych kwot pieniężnych w umyśle Z.Truszkiewicza? Tego nie wiem, przypuszczam jednak, że mógł on doznać natchnienia odczytując nonszalanckie interpretacje waloryzacji umownej publikowane w podręcznikach akademickich z zakresu prawa zobowiązań. W tym czasie w obiegu znajdowały się dwa główne podręczniki z zakresu prawa zobowiązań: "Zobowiązania - część ogólna" prof. Radwańskiego (2001) oraz pośmiertne wydanie (1999) "Zobowiązania - zarys wykładu" prof. Czachórskiego, kontynuowane przez trio autorów: Brzozowski, Safjan, Skowrońska. Z.Truszkiewicz mógł korzystać z jednego z tych źródeł. Istnieje jeszcze jedna możliwość, którą są doświadczenia Invest Banku, oferującego od 1993 aż do połowy pierwszej dekady XXI wieku, lokaty dewizowo-złotowe stosujące mechanizm znany z kredytów waloryzowanych (przeliczanie walut, oprocentowanie waluty obcej). Historię tą opisuje J.Andryszak (2011). Dzięki uprzejmości J.Andryszaka wszedłem w posiadanie kopii regulaminu Invest Banku (1995, zobacz także 1996) dotyczącego tych lokat. Są to moje przypuszczenia na temat inspiracji Z.Truszkiewicza. Niestety rzeczywiste źródła pozostają nieznane, ponieważ sam autor nie powołał się na żadne źródła. Fakty układają się jednak w pewną chronologicznie i przyczynowo-skutkowo spójną całość. Pomimo kilku możliwości, wydaje się że Z.Truszkiewicz czerpał wiedzę z podręcznika W.Czachórskiego „Zobowiązania – zarys wykładu”. W kontynuacji podręcznika prof. Czachórskiego, autor (prawdopodobnie A.Brzozowski, aczkolwiek nie jest to w podręczniku oznaczone) pisze następujące słowa (1999, str.88):
(1) Znowelizowany kodeks cywilny nie przewiduje także ograniczeń co do rodzaju mierników wartości, którymi strony mogą̨ się̨ posługiwać konstruując klauzule waloryzacyjne. (2) Może to być wiec złoto, drogie kamienie, zboże, określona grupa dóbr konsumpcyjnych, określona grupa materiałów (tzw. klauzule indeksowe). (3) Pomimo użytego w omawianej regulacji sformułowania „[...] według innego niż̇ pieniądz [...]" bez przymiotnika „polski", nie budzi wątpliwości, że stosowanym miernikiem wartości mogą być także waluty obce (klauzule walutowe). (4) Pieniądz obcy nie pełni wówczas funkcji pieniądza, lecz miernika wartości takiego samego jak złoto, towary itp. (5) W przypadku omawianych klauzul nie chodzi o wyrażenie świadczenia w walucie obcej, gdyż byłoby to sprzeczne z zasadą walutowości (art. 358 k.c). (6) Istotę takich klauzul stanowi odniesienie wartości świadczenia pieniężnego (z momentu zawarcia umowy) wyrażonego w pieniądzu polskim do innej waluty, a następnie o ustalenie wielkości świadczenia w pieniądzu polskim według jego kursu do tej waluty z momentu wykonania zobowiązania.
Zdania (1)-(5) są niezwykle niepoważne, wykazując niewiedzę autora lub wstyd przed przyznaniem do znajomości teorii marksizmu. Pojęcie „miernika wartości” znalazło się w polskim kodeksie cywilnym wraz z dekretem o zobowiązaniach z 27 lipca 1949, do którego trafił wprost z Kapitału K.Marksa (1867, rozdział III - Pieniądz czyli cyrkulacja towarów). Karol Marks oparł swoją koncepcję na mierniku wartości odniesionym do pracy ludzkiej, przeciwstawiając to innym miernikom wartości takim jak złoto czy pieniądz. A.Brzozowski podaje więc błędnie, pomijając fakty myśli ekonomicznej, że kodeks cywilny nie precyzuje katalogu mierników wartości. Kodeks cywilny nie robi tego, ponieważ nie jest traktatem o ekonomii czy też pieniądzu i jako taki bazuje na pojęciach specjalistycznych. Autor, stosując zasadę znaczenia specjalnego, powinien skierować się do źródeł ekonomicznych w celu odkrycia czym jest „miernik wartości” w kontekście świadczeń pieniężnych. Aby to zrozumieć A.Brzozowski powinien sięgnąć do prac Marksa, A.Smitha, D.Ricardo, czy nawet Mikołaja Kopernika. Nie robiąc tego, wykazał swój brak rozeznania w temacie ekonomii. Prawnik nie może wypowiadać się w tematach specjalistycznych z innych dziedzin. Równie dobrze mógłby komentując prawo budowlane narzucać sposób układania cegieł. Pomijając wymienione omyłki, należy zaznaczyć, że zdanie (6) powyższego opisu wygląda na protoplastę zdania (10) z opisu Z.Truszkiewicza (2002). Obaj autorzy traktują o praktycznym zastosowaniu waloryzacji umownej, myląc jednak pojęcie waloryzacji z klauzulą walutową. Pozwolę tutaj zauważyć, że obaj popełnili ten błąd, wynikający z niewiedzy i braku rozeznania w omawianej dziedzinie, prowadząc dywagacje w publikacjach nie będących do tego przeznaczonymi: encyklopedii i podręczniku akademickim. Tego typu rozważania powinny znaleźć się w publikacji naukowej w celu poddania dyskusji. Doprawdy nie wiem, jak to możliwe, że błąd taki popełnił dr Brzozowski, biorąc pod uwagę że jego praca habilitacyjna (1992) „Wpływ zmiany okoliczności na zobowiązania w prawie polskim” traktowała o zobowiązaniach. Możliwy powód tego błędu jest w braku zagłębienia się w naturę waloryzacji automatycznej i pozostanie na poziomie klauzuli „rebus sic stantibus” czyli zmiany warunków umowy na podstawie niezależnych od stron i nieoczekiwanych zmian warunków społecznych czy też gospodarczych. Tego typu reakcje były doskonale znane z okresu międzywojennego (art.269 k.z. 1933). Niestety A.Brzozowski zdawkowo potraktował, w swojej habilitacji, regulacje art.358(1) par.2 z nowelizacji kodeksu cywilnego 1990. Nie rozumiem dlaczego tak się stało, biorąc pod uwagę, że już w 1991 roku opublikował całkiem dobry komentarz do zmian w zakresie waloryzacji umownej. W artykule opublikowanym w Przeglądzie Prawodawstwa Ustawodawczego (1991), dr Brzozowski przedstawia częściowo prawidłową interpretację waloryzacji umownej. W artykule tym zauważalny jest postęp w porównaniu do artykułu opublikowanego w lutym tegoż roku w miesięczniku Palestra (1991). Niestety w późniejszych publikacjach A.Brzozowski pozostaje w błędnym kanonie interpretacji waloryzacji automatycznej, kanonie wyznaczonym przez prof. Czachórskiego. Skąd jednak wziął się tak egzotyczny opis waloryzacji umownej w podręczniku sygnowanym nazwiskiem prof. Czachórskiego? Aby to zrozumieć należy sięgnąć do historii wydań książki. Prof. Czachórskie wydał pierwszą edycję podręcznika w 1963 pod tytułem "Zarys prawa zobowiązań". Znajduje się w niej dosyć interesująca sekcja z rozważaniami na granicy prawa (1968 str.78). Wyłania się pytanie, czy na obszarze państwa polskiego jest dopuszczalne zawieranie zobowiązań pieniężnych w obcej walucie oraz zobowiązań pieniężnych, w których świadczenie ma być określone według równowartości waluty obcej albo złota, a także według innego niż pieniądz miernika wartości.
Autor tłumaczy źródła swoich wątpliwości przytaczając postanowienia zawarte w prawie przedwojennym (1934) oraz opracowaniu dr W.Kosieradzkiego (1935), konkludując jednak, że tego typu operacje, w świetle prawa 1968 roku, są nielegalne (1968, str.79). W warunkach gospodarki socjalistycznej dopuszczenie do nieograniczonej możliwości ustanawiania zobowiązań w dowolnych walutach obcych, jak też z zastrzeżeniem klauzul, o których była mowa wyżej, nie byłoby zgodne z polityką państwa. Każde państwo i to niezależnie od ustroju, z uwagi na ochroną swojej waluty krajowej w zasadzie niechętnie toleruje zaciąganie zobowiązań pieniężnych w innej walucie niż własna, chyba że chodzi o zobowiązania wynikające ze stosunków handlowych z zagranicą.
Nielegalność klauzul uzależniających wartość świadczenia pieniężnego podkreśla także T.Dybowski (1981, str.137). Poza wspomnianymi ustawowymi wyjątkami inne odstępstwa od zasady nominalizmu ustalone umownie między stronami stosunku zobowiązaniowego są niedopuszczalne. W szczególności wyłączone jest stosowanie klauzuli złota, walutowej, indeksowej i jakiejkolwiek innej, które uniezależniałyby wartość świadczenia pieniężnego od nominalnej wartości pieniądza krajowego. Stwierdza to także prof. Z.Radwański w podręczniku „Prawo zobowiązań” z 1986 roku.
Klauzule takie są pozbawione doniosłości prawnej na mocy art.58 § 1k.c.
Nielegalność klauzul zmieniających wysokość świadczenia pieniężnego prof. Czachórski podkreśla dodatkowo literą dekretu z 27 lipca 1949 roku wprowadzającego w Polsce zasadę nominalizmu.
(Dekret) wprowadza zasadę, że wszelkie zobowiązania pieniężne osób mających zamieszkanie lub siedzibę w kraju, płatne w Polsce, mogą być pod rygorem nieważności zawierane wyłącznie w walucie polskiej. (...) To samo ograniczenie dotyczy zobowiązań pieniężnych, w których świadczenie byłoby uzależnione co do swej ostatecznej wysokości od innego niż pieniądz krajowy miernika wartości
Sam dekret jest nadal aktualny, aczkolwiek z pewnymi zmianami. Nowelizacja kodeksu cywilnego z 1990 (Dz.U. 1990 nr 55 poz. 321) roku usuwa z dekretu artykuły 1, 3, oraz 5, wyrażające zasadę walutowości, określania wysokości niektórych świadczeń pieniężnych, oraz nominalizmu. Wykreślenie artykułów, nie oznacza jednak odejścia od tych zasad. Znowelizowany kodeks cywilny nadal zawiera zasadę nominalizmu utrzymując w mocy duch dekretu z 1949 roku, poprzez art.358(1) §1, materializując jednocześnie zasadę waloryzacji sądowej oaz waloryzacji umownej, oraz możliwość określania wysokości świadczeń pieniężnych w przepisach szczegółowych. Protoplastę art.358(1) §2, czyli waloryzacji umownej, można odleźć w art.3 dekretu z 1949 roku.
1. Świadczenie pieniężne może być określone według innego niż̇ pieniądz miernika wartości:a) w przypadkach, gdy przepisy ustaw szczególnych tak stanowią̨,b) w umowach dzierżawy, o pracę i o rentę̨ dożywotnią, jeżeli taki sposób określenia świadczenia jest zwyczajowo stosowany.
Porównajmy ten przepis z art.358(1) §2 kodeksu 1964:
art. 358(1).
Przytoczone artykuły wydają się bardzo podobne, jednak jest pomiędzy nimi subtelna różnica polegająca na użyciu słów "określić" oraz "ustalić". Kodeks 1964 roku przekazuje kwestie określania bądź też ustalania wysokości dzierżawy oraz renty do przepisów szczegółowych. Należy tu zauważyć, że dekret z 1949 roku dopuszczał stosowanie klauzul towarowych, co było wyrażone użyciem słów „może być określone”. Eliminacja art.3 i zastąpienie go art.358(1) § 2 oznacza odejście od klauzul towarowych i zastąpienie ich możliwością wpływania na wysokość świadczenia pieniężnego – waloryzacji, czyli indeksacji znanej z doświadczeń francuskich (Lévy, 1966). O naturze waloryzacji poucza prof. Czachórski w Zobowiązaniach (1976, str.64):
Waloryzacja będzie polegać na ustaleniu zniżki lub - w przypadku pokrzywdzenia wierzyciela - dopłaty do sumy nominalnej. Zabrnijmy jednak dalej w głąb przyczyn, zadając pytanie skąd wzięły się koncepcje prof. Czachórskiego w zakresie waloryzacji. Samą waloryzację należy rozumieć w dwóch podstawowych płaszczyznach: waloryzacji sądowej oraz waloryzacji umownej. Wspomnieć tutaj należy także o możliwości określania cen na podstawie postanowień szczególnych kodeksu cywilnego (np. art.536) oraz waloryzacji ustawowej, oznaczającej skodyfikowanie możliwości ostatecznego ustalania ceny nominalnej określonej w umowie, z powodu wystąpienia obiektywnych zmian (np. art.629, art.700 k.c.). Waloryzację zdefiniowaną w przepisach szczególnych przedstawia z dużą starannością A.Brzozowski w swojej rozprawie habilitacyjnej (1992). Źródła nominalizmu w przepisach szczegółowych przedstawia prof. Czachórski odwołując się do kodeksu zobowiązań (1963, str.72) oraz T.Dybowski wskazując art.720 kodeksu cywilnego (1981, str.132). Pokazuje to, że zarówno wyznaczanie ceny jak i jej ostateczne ustalanie nie było sprawą ani obcą ani nową także dla przepisów szczegółowych. Kwestie te opisałem także w artykule „Nominalizm w umowach...” (2015, 11).
Waloryzacja sądowa, oraz klauzula „rebus sic stantibus”, była tematem świetnie znanym dla prof. Czachórskiego z powodu jej masowego stosowania w latach międzywojennych. Autor daje temu wyraz przedstawiając sytuację po 1918 roku z referencjami do sprawy Fliederbaum — Kuhnke oraz wywodów F. Zolla (1865-1948) - autora tak zwanego lex Zoll (więcej o lex Zoll: Jastrzębski 2009). Temat ten był także znany z działań ustawodawcy w Polsce Ludowej, który przerachował zobowiązania w 1950 roku po wprowadzeniu nowego systemu pieniężnego. Waloryzacja automatyczna, zwana aktualnie umowną, wydaje się jednak tematem mniej przez prof. Czachórskiego rozpoznanym. Po pierwsze należy podkreślić, że autor umieszcza opis odpowiednich klauzul w sekcji "Zobowiązania pieniężne płatne w walucie obcej" podpierając się opracowaniem "Zobowiązania w walutach zagranicznych" dr W.Kosieradzkiego (1935). Zaglądając do tegoż opracowania, odnajdziemy informację o delegalizacji klauzuli złota we Francji w 1920 roku (str. 95), mierniku wartości (str.45), oraz swobodzie zawierania umów (str.43). Echo tych informacji znajduje się w omawianej sekcji podręcznika prof. Czachórskiego. Ciekawym jest czy wątpliwości co do legalności klauzuli złota spowodowane są francuską uchwałą Sądu Kasacyjnego z 1920 roku; tego się nie dowiemy. Prof. Czachórski omawiając zobowiązania w walutach obcych wpada w dywagacje, wymieniając w tej sekcji metody utrzymania wartości zobowiązania. Pozostaje ponownie spytać dlaczego autor używa podręcznika do snucia tego typu rozważań, zamiast prowadzić dyskusje w periodyku fachowym. Podręcznik jest źródłem wiedzy dla studentów i prawników, którzy traktują go jako autorytatywne źródło wiedzy, a nie miejscem wymiany luźnych myśli. W ramach swych wolnych rozważań, autor wymienia trzy możliwości utrzymania wartości świadczenia:
a) tzw. klauzula złota, ustanawiająca obowiązek świadczenia wprawdzie w dowolnych znakach pieniężnych, lecz według ich wartości w stosunku do ceny złota w chwili wymagalności długu;b) tzw. klauzula walutowa, ustanawiająca obowiązek świadczenia w dowolnych znakach pieniężnych, lecz według wartości w stosunku do waluty obcej, którą strony oznaczyły;c) tzw. klauzula indeksowa, ustanawiająca obowiązek świadczenia w dowolnych znakach pieniężnych, lecz po uprzednim ostatecznym ustaleniu sumy pieniężnej według wartości (cen) pewnych towarów, jak zboże, bydło itp.
Dwie pierwsze klauzule wzięte są z prawa międzywojennego (1934) oraz opracowania dr Kosieradzkiego (1935). Skąd jednak prof. Czachórski wziął informację na temat klauzuli indeksowej? Tego niestety nie wymienia. Rozpoznając temat natrafiłem, poprzez "Zobowiązania" prof. Czachórskiego (1986) i artykuł A.Stelmachowskiego (1965, str.304-305) do francuskich badań na temat klauzuli złota (np. Nagaro vs. Geny), co doprowadziło mnie do bardzo interesującej pracy profesora Wydziału Prawa i Studiów Ekonomicznych Uniwersytetu Paryskiego Jean Philippe Lévy (1966). Prof. Lévy opisuje klauzule złota i waluty (str.36) jako echo przeszłości związane z porzuceniem przez Francję standardu złota (1914 w: Lévy 1966), tłumaczy czym były klauzule towarowe w rozliczeniach w obszarach wiejskich oraz w kilku zdaniach przenosi to do gospodarki operujących w warunkach miejskich, doprowadzając do abstrakcyjnego pojęcia indeksu - wskaźnika cen towarów (str.37), konkludując poniższym zdaniem:
The contract is characterized by an initial agreement calling for a certain sum of money to be paid for the goods sold and an accompanying provision calling for automatic variation in the purchase price to reflect the market price of the goods at the time of performance. Under this type of provision, the amount due under a contract will increase or diminish as a function of future fluctuations in the price index for a given measure of the commodity sold.
Ponieważ to zdanie jest bardzo ważne, pokusiłem się o jego przetłumaczenie:
Umowa zawiera początkowe zobowiązanie do zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej za sprzedawane towary oraz powiązany warunek polegający na automatycznym ustaleniu ceny kontraktowej, aby odzwierciedlić cenę rynkową towarów w momencie zapłaty. W ramach tego rodzaju warunku, kwota należna na mocy umowy będzie zwiększona lub zmniejszona w funkcji przyszłych zmienności indeksu wyspecyfikowanego miernika wartości sprzedawanego towaru.
Pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jedno zdanie z pracy prof. Lévy (1966, str.38):
Current trend appears to be toward the use of the term "indexation" to signify increases in a variable debt reflecting changes in an index or indicator which might be either the price of a commodity or a statistical index of the cost of living.
Co tłumaczę na:
Obecny trend wydaje się dążyć w kierunku stosowania pojęcia "waloryzacja", w celu oznaczenia wzrostu wierzytelności odzwierciedlając zmiany w indeksie lub wskaźniku, którym może być albo cena towaru lub indeks statystycznego kosztu życia.
Doświadczenia ekonomiczne Francji nie mogły pozostać nieznane dla prawników i ekonomistów Polski powojennej. W opisach klauzul przedstawionych przez prof. Czachórskiego widać zarówno klauzule towarowe jak i klauzulę indeksową. Oznacza to, że prof. Czachórski był świadom dorobku prawników i ekonomistów francuskich. Zaznaczyć należy, że prof. Czachórski wspomniał o klauzuli towarowej oraz klauzuli indeksowej już w roku 1963 - mniej więcej w tym samym czasie w której prof. Lévy napisał artykuł na temat indeksacji (1966). Należy nadmienić, że A.Stelmachowski w roku 1965 napisał niezwykle przenikliwy artykuł "Nominalizm pieniężny a waloryzacja" - bardzo rozbudowany opis nominalizmu i waloryzacji odwołujący się do rozważań francuskich ale także do dorobku Mikołaja Kopernika (więcej: Dmochowski 1923). Artykuł A.Stelmachowskiego jest jedynym tal rozbudowanym opisem zagadnienia do którego dotarłem. Jest to lektura obowiązkowa dla każdego kto interesuję się zagadnieniem nominalizmu i waloryzacji. Prof. Czachórski powołał się na ten artykuł w Zobowiązaniach (1976, str.64), rozszerzając swą myśl między innymi o następujące, niezwykle istotne, zdania: (1) W interesie owej strony pokrzywdzonej staje się konieczne przywrócenie zachwianej równowagi przez waloryzację świadczenia. (2) Waloryzacja będzie polegać na ustaleniu zniżki lub — w przypadku pokrzywdzenia wierzyciela — dopłaty do sumy nominalnej. (3) Muszą wówczas wejść w zastosowanie inne mierniki wartości, czy to pod postacią obcych walut, które nie ulegały wahaniom, czy to pod postacią produktów naturalnych, jak zboże, bydło itp.
Zdanie (1) zwraca uwagę na konieczność stosowania waloryzacji zobowiązań w celu przywrócenia równowagi świadczeń. Zdanie (2) wyraża fakt ustalania wartości kontraktowej (nominalnej) zobowiązania w celu zniwelowania zmiany wartości przez pieniądz. Myśl ta jest zgodna z rozwojem prawa francuskiego w zakresie waloryzacji (Lévy, 1966) i jest urealnieniem indeksacji. Zdanie (2) jest krótką i zwięzłą definicją waloryzacji. Niestety w zdaniu (3) prof. Czachórski wykazuje swój brak rozeznania w zagadnieniach związanych z utrzymaniem wartości ekonomicznej zobowiązań. Niepokojące jest określenie "które nie ulegały wahaniom" w stosunku do walut obcych. Jest to myślenie życzeniowe. Podstawą wiedzy ekonomicznej jest świadomość, że wszystkie waluty ulegają wahaniom będącego wynikiem bądź to polityki banku emisyjnego, bądź odpowiedzią na prawa rynku. Wiadomym jest także, że część problemów z utrzymaniem zobowiązań przed wojną była utrata wartości przez dolara USA, będąca wynikiem wielkiego kryzysu, czego musiał być prof. Czachórski świadom. Idealnie chcielibyśmy aby miernik wartości zmieniał się wraz z rytmem zmian wartości ekonomicznej podmiotu umowy. Wyraz temu idealnemu modelowi dał prof. Lévy (1966), mówiąc że:
W ramach tego rodzaju warunku, kwota należna na mocy umowy będzie zwiększona lub zmniejszona w funkcji przyszłych zmienności indeksu wyspecyfikowanego miernika wartości sprzedawanego towaru.
Powyższa myśl jest trafieniem w sedno sprawy, będąc idealną definicją waloryzacji umownej. Zdanie to pokazuje, że miernik wartości nie jest „dowolnym” miernikiem. Prof. Lévy nie mówi o wyznaczniku wartości, jakimś spekulacyjnym narzędziu opartym na dowolnie wybranym źródle wartości. Mówi natomiast o „given measure of the commodity sold” - „mierniku wartości sprzedawanego towaru”.
Prof. Czachórski, pomimo uwzględnienia dorobku A.Stelmachowsiego, nie rozwinął, na tej podstawie, swojej myśli na temat klauzul towarowych oraz indeksacyjnych, pozostawiając ich oryginalne brzmienie z 1963 roku, dodatkową cały czas utrzymując je w sekcji o zobowiązaniach pieniężnych wyrażonych w walutach obcych.
W wielu kolejnych wydaniach aż do ostatniego samodzielnie publikowanego podręcznika w 1994 roku, prof. Czachórski nie rozwinął swych poglądów. Przez 26 lat, przekazywał poprzez treść podręcznika, swoim studentom oraz czytelnikom te same myśli na temat rozliczania zobowiązań w walutach obcych, modyfikując tylko nieznaczenie wątpliwości dotyczące ich legalności. Po modyfikacji, polegającej na przeniesieniu wątpliwości pod listę klauzul, wątpliwości stały się one mniej widoczne, co mogło spowodować większą bezkrytyczną akceptację listy klauzul przez odbiorców. Z całym należnym szacunkiem dla autorytetu profesora, ale wygląda to na zaniedbanie intelektualne oraz błąd warsztatowy. Dodam jeszcze, że W.Czachórski powołał się na źródło dr W.Kosieradzkiego (1935) tylko w wydaniu 1963. Potem informację tę usunął, co mogło dać czytelnikom wrażenie że jest to myśl ostateczna. Uniemożliwiło także jej weryfikację. Z drugiej jednak strony uważnego czytelnika powinno skłonić do zadania pytania skąd te idee pojawiły się w dorobku autora. Profesor pomimo dostępu do prac A.Stelmachowskiego przez całe swoje życie błędnie stawiał w tym samym szeregu klauzulę złota, klauzulę walutową, oraz klauzulę indeksową. Jak wiemy, z dorobku prof. Lévy (1966), klauzula indeksowa jest rozwinięciem dwóch pierwszych klauzul. Odczytując artykuł A.Stelmachowskiego i przeprowadzając studia tego tematu, prof. Czachórski nie tylko mógł, ale powinien rozwinąć swoją myśl. Dlaczego tego nie zrobił? Na to pytanie nie znam odpowiedzi.
Należy tutaj podkreślić, że kontynuatorzy podręcznika, po śmierci profesora, nie zmienili oryginalnej myśli prof. Czachórskiego przez kolejne 21 lat. Sprawdziłem treści do wydania dziewiątego (2004) - znajduje się w nim kopia słów prof. Czachórskiego okraszana bardzo pragmatyczną, aczkolwiek błędną interpretacją (1994 str.67, oraz 2004 str.87):
Istotę takich klauzul stanowi odniesienie wartości świadczenia pieniężnego (z momentu zawarcia umowy) wyrażonego w pieniądzu polskim do innej waluty, a następnie ustalenie wielkości świadczenia w pieniądzu polskim według jego kursu do tej waluty z momentu wykonania zobowiązania.
Powyższa myśl, będąca opisem użycia klauzuli walutowej, prawdopodobnie zainspirowała Z.Truszkiewicza aby następnie wpłynąć a stan myśli J.Molisa. Jestem przekonany, że treść na temat klauzul jest identyczna także w dwóch kolejnych wydaniach. Ostatnie - wydanie jedenaste (2009) znajduje się aktualnie w sprzedaży. Dla potomnych zaznaczę, że mamy teraz koniec roku 2015. Tak więc 100 lat po doświadczeniach rynku francuskiego, wypracowującego pojęcie indeksacji, oraz 47 lat od pierwszej publikacji prof. Czachórskiego, polscy prawnicy nadal głoszą nieaktualne treści oraz całkowicie błędną interpretację art.358(1) §2, mieszając klauzule towarowe, walutowe oraz indeksowe.
Przedstawiłem Państwu bardzo prawdopodobną ścieżkę powstania myśli J.Molisa (2005), zaszczepionej przez Z.Truszkiewicza (2002), którego interpretacja zapewne została zaszczepiona przez A.Brzozowskiego (1994), który z kolei przeczytał prace W.Czachórskiego (1983), który to zaczerpnął koncepcje rozliczania w walutach obcych od W.Kosieradzkiego (1935). Żaden z szacownych autorytetów prawniczych nie poświęcił czasu na zrozumienie i pogłębienie myśli poprzednika. W.Czachórski zdawkowo i mylnie przekazał treści z książki W.Kosieradzkiego, nieznacznie je tylko modyfikując na podstawie artykułu A.Stelmachowskiego. Wydaje się, że W.Czachórski nie dotarł do owoców prawników francuskich lub ten dorobek zignorował. A.Brzozowski, kontynuując pracę prof. Czachórskiego, nie odnalazł źródeł jego myśli; nie dokonał także ich weryfikacji, bezkrytycznie powtarzając myśli profesora. Z.Truszkiewicz zainspirował się koncepcją klauzuli walutowej, nie sprawdzając jej przyczyn i prawnej dopuszczalności. J.Molis, jako doktorant, po prostu przepisał Z.Truszkiewicza. Muszę tu jednak zaznaczyć, że J.Molis w swoim doktoracie rozwija dorobek doktryny, definiując nazwę kredytu denominowanego. Skąd taki pomysłu u doktoranta? Tego się prawdopodobnie nie dowiemy. Zastanawia mnie tyko dlaczego W.Pyzioł współpracujący w oboma Panami do tego dopuścił. Tak czy inaczej wygląda to na klasyczny głuchy telefon. Tak powstają plotki - ktoś coś usłyszał, przeczytał, doznał inspiracji, nie sprawdził i powtórzył. Na końcu tego łańcucha degradacji myśli znajduje się jakiś prawnik wynajęty przez bank, który przygotował wzorzec umowy o kredyt waloryzowany. No i my - kredytobiorcy płacący za błędy intelektualne i warsztatowe plejady prawników. Zaznaczę tutaj, że w żadnym z opracowań nie widziałem odwołania do wykładni językowej czy innych zasad prawoznawstwa. W niektórych z nich nie ma nawet przypisów pozwalających zweryfikować myśl autora. Tego typu błędy są poważnymi błędami warsztatowymi, które powinny zostać wychwycone przez samych autorów, studentów, promotorów, recenzentów oraz wydawców. Dlaczego nikt tego nie zrobił? Nie wiem. Psychologia rozpoznała potęgę siły autorytetu, historia zna tego typu przypadki - chociażby kwestię Muchy Arystotelesa. -Ryszard Styczyński
Wszystkie przytaczane źródła można odleźć w sieci. Kopie niektórych omawianych dokumentów: https://goo.gl/3UdqWx W przypadku utraty plików wszystkie wydania znajdują się w zasobach Biblioteki Narodowej. Praca doktorska J.Molisa jest do wglądu w Archiwum UJ w Krakowie. Referencje ułożone są chronologicznie.
Dmochowski J. (1923), Mikołaja Kopernika rozprawy o monecie i inne pisma ekonomiczne oraz J. L. Decjusza Traktat o biciu monety, http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=48660&from=FBC, Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Kopernika-Greshama, pdf: https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVQmVRazAweG1wTWM
Dz.U. 1934 nr 59 poz. 509, Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 12 czerwca 1934 r. o wierzytelnościach w walutach zagranicznych, http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340590509 Kosieradzki W. (1935). “Zobowiązania w walutach zagranicznych” https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVbU5rUUpkVW1jSFU
Dekret z dnia 27 lipca 1949 r. o zaciąganiu nowych i określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych, http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19490450332
Stelmachowski A. (1965). Nominalizm pieniężny a waloryzacja, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVVnNMNUsxalRnS3M
Czachórski W. (1968). Prawo zobowiązań w zarysie, PWN, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVMkY4LTcxRFRFU1U
Dybowski T. (1981) Świadczenie pieniężne, w: red. Czachórski W. red: Radwański Z. (1981) System prawa cywilnego, Tom III, część 1, Wydawnictwo PAN, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVQWJ5Ujl1a1lnLUE
Czachórski W. et. al (1986). Zobowiązania - zarys wykładu, Wydawnictwa Prawnicze PWN Warszawa, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVYUlXUkQ5RUF1N28 Pyzioł W. (1983). Umowa kredytu bankowego, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVMUxZV0lZREJvVVk Pyzioł W. (1986). Umowa kredytu bankowego, https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVV3ZSVlB1bzRxN3M Radwański Z. (1986). Prawo zobowiązań, https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVM09XUGpxYjNuYjQ
Dz.U. 1989 nr 4 poz. 21, Ustawa z dnia 31 stycznia 1989 r. Prawo bankowe, http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19890040021
Brzozowski A. (1991). Klauzule zabezpieczające wartość świadczenia pieniężnego w obrocie gospodarczym (w świetle § 2 i § 4 art. 358(1) oraz art. 353(1) k.c.), Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego nr 10/1991, https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVWGhtXzRCMTFkRDA
Brzozowski A. (1991). Z problematyki reformy polskiego prawa cywilnego — nowa regulacja nominalizmu i waloryzacji, Palestra nr 1-2/1991, https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVSm02dmhIQldMTFU
Brzozowski A. (1992). Praca habilitacyjna: „Wpływ zmiany okoliczności na zobowiązania w prawie polskim”, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVVTJnQWtkdld6Zm8
Czachórski W., Brzozowski A., et. al (1994) Zobowiązania – zarys wykładu, PWN, https://drive.google.com/open?id=0ByDcOdN-T_PVY0E2RFBhQXpGNG8
Invest Bank S.A. (1995) Regulamin otwierania i prowadzenia (…) rachunków lokat terminowych dewizowo-złotowych, https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVa0VUMVhPMm5sY0E/view?usp=sharing
Invest Bank S.A. (1996) Reklama str.2 w: Trybuna Finansowa 1996 nr 8, http://www.sbc.org.pl/dlibra/plain-content?id=71445
Dz.U. 1997 nr 140 poz. 939, Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe, http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971400939
Czachórski W. et. al (1999). Zobowiązania - zarys wykładu, wydanie dziewiąte, Wydawnictwa Prawnicze PWN, Warszawa
Truszkiewicz Z. (2002). Umowa kredytu w: red. Pyzioł W. (2002) Encyklopedia Prawa Bankowego, https://drive.google.com/file/d/0ByDcOdN-T_PVSHNHakppc2VjN2M
Czachórski W. et. al (2004). Zobowiązania - zarys wykładu, Wydawnictw0 Prawnicze LexisNexis, Warszawa
Molis J. (2005). Umowa Kredytu, w: red. Zoll F. (2005) Prawo Bankowe - komentarz, Zakamycze 2005
Tracz G. (2007). Umowa kredytu. Uwagi de lege lata i de lege ferenda, Transformacje Prawa Prywatnego nr 3-4/2007, http://biedronne.home.pl/transformacje/wp-content/uploads/2009/01/tracz.pdf
Czachórski W. et. al (2009). Zobowiązania - zarys wykładu, wydanie jedenaste, Wydawnictwa Prawnicze PWN, Warszawa
Andryszak J. (2011). Czy udzielanie kredytów waloryzowanych walutami obcymi powinno zostać zabronione?, http://solidarni2010.pl/636-czy-udzielanie-kredytow-waloryzowanych-walutami-obcymi-powinno-zostac-zabronione.html
Dz.U. 2011 nr 165 poz. 984, Ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20111650984
ZBP (2011, 9) Nr 24/12011, Interpretacja ustawy antyspreadowej, https://zbp.pl/public/repozytorium/dla_bankow/prawo/rada_prawa_bankowego/cele/img_Y16153913.pdf
Styczyński R. (2015, 5). Umowa o kredyt hipoteczny
Nowak T. (2015, 10). 24 prawdy o kredytach CHF Załącznik 2, http://docplayer.pl/6586733-Tomasz-nowak-19-10-2015-24-prawdy-o-kredytach-chf-zalacznik-2-wersja-dla-zbp-uproszczona.html