Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/uzasadnienie-v-ka-1348-15-sad-okregowy-w-lodzi-z-2016-03-11.html
Timestamp: 2018-10-19 05:36:06
Legal References Found: art. 286
 art. 286
 art. 66
 art. 67
 art. 67
 art. 286
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 286
 art. 636
 art. 7

Document Content:
Orzeczenie V Ka 1348/15 Sąd Okręgowy w Łodzi
Sąd Okręgowy w Łodzi z 2016-03-11
V Ka 1348/15
Sygn. akt V Ka 1348/15
Z. M. został oskarżony o to, że w dniu 20 maja 2013 roku w R. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził M. Ł. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci dźwigara dachowego o wartości 5000 zł poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do zamiaru wywiązania się ze zobowiązań handlowych wynikających z ustnej umowy zawartej z wymienionym w przedmiocie sprzedaży dźwigara dachowego tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 28 maja 2015 roku, w sprawie sygn. akt II K 60/14 Sąd Rejonowy w Pabianicach uznał Z. M. w miejsce zarzucanego mu czynu za winnego tego, że w dniu 20 maja 2013 roku w R. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził M. Ł. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci dźwigara dachowego o wartości 450 zł poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do zamiaru wywiązania się ze zobowiązań handlowych wynikających z ustnej umowy zawartej z wymienionym w przedmiocie sprzedaży dźwigara dachowego, przyjmując iż czyn ten stanowi wypadek mniejszej wagi tj. popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 i § 3 k.k. i na podstawie art. 66 § 1 k.k. i art. 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego na okres próby 2 lat. Na podstawie art. 67 § 3 k.k. zasądził od oskarżonego Z. M. na rzecz pokrzywdzonego M. Ł. kwotę 450 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem w terminie 1 miesiąca od uprawomocnienia się wyroku oraz zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 593,64 zł tytułem kosztów sądowych.
Wyrok Sądu Rejonowego został zaskarżony w całości apelacją przez oskarżonego, który zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu:
I. Błędy w ustaleniach faktycznych polegające najogólniej rzecz ujmując na przyjęciu, że pomiędzy oskarżonym, a M. Ł. została zawarta ustna umowa sprzedaży, podczas gdy umowa taka nigdy nie została zawarta, dźwigar stanowił własność M. Ł., podczas gdy na tą okoliczność nie zostały przeprowadzone żadne dowody oraz błędne ustalenie wartości dźwigara w aspekcie zeznań pokrzywdzonego oraz opinii biegłego.
II. Obrazę przepisu art. 286 § 1 k.k. poprzez błędne przyjęcie, że oskarżony wypełnił swoim zachowaniem jego dyspozycję obejmując świadomością wszystkie elementy strony podmiotowej i przedmiotowej.
Podnosząc powyższe zarzuty oskarżony wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie go od popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
Apelacja oskarżonego nie była zasadna.
Oskarżony kwestionując dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne w istocie kwestionował również dokonaną przez tenże Sąd ocenę dowodów, która doprowadziła do określonych ustaleń w zakresie przebiegu i okoliczności zdarzenia.
Oskarżony nie wykazał wszakże w żaden sposób, aby dokonując oceny dowodów Sąd Rejonowy wykroczył poza granice wskazane przepisem art. 7 k.p.k., tj. aby ocena ta nie obejmowała wszystkich przeprowadzonych w sprawie dowodów, oraz aby wykraczała ona poza zasady prawidłowego rozumowania oraz wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, przybierając charakter oceny dowolnej.
Oskarżony nie wskazał na istnienie jakichkolwiek dowodów, które nie byłyby już uprzednio znane i rozważane przez sąd I instancji, zaś w apelacji przedstawił własną, całkowicie niespójną i nielogiczną wersję przebiegu zdarzenia upatrując brak przestępczości swojego działania w zasadzie jedynie w rzekomym niewykazaniu przez pokrzywdzonego swojego prawa własności do wywiezionego z terenu jego nieruchomości dźwigara dachowego.
Należy przypomnieć, że w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, w oparciu o zeznania P. Z. oraz wykonane przez niego zdjęcia ustalono, iż w dniu 9 kwietnia 2013 r. z terenu nieruchomości M. Ł. przy użyciu ciężkiego sprzętu Z. M. usiłował wywieźć znajdujące się tam dźwigary dachowe. Oskarżony początkowo sprzeciwiał się wykonywaniu przez P. Z. zdjęć jego pojazdów podczas załadunku dźwigara, a następnie po uzyskaniu informacji, że P. Z. wykonuje zdjęcia na polecenie właściciela posesji przeprowadził rozmowę telefoniczną z M. Ł..
Sąd Rejonowy trafnie dał wiarę zeznaniom M. Ł., iż przedmiotem tejże rozmowy była prośba oskarżonego o niezgłaszanie sprawy na policję i jego zapewnienie, że wyjaśni polubownie z pokrzywdzonym sprawę po jego powrocie.
Prezentowana przez oskarżonego wersja, jakoby dźwigar miał zabrać za zgodą niejakiego, bliżej nieustalonego mężczyzny o nazwisku N., jest wersją pozostającą w sprzeczności z zasadami logicznego rozumowania. Jeżeli taka sytuacja w rzeczywistości miałaby miejsce, oskarżony będąc przekonany o legalności swojego zachowania nie protestowałby przeciwko wykonywaniu zdjęć jego pojazdów przez P. Z. podczas załadunku dźwigara oraz nie prosiłby pokrzywdzonego o niezawiadamianie policji i nie obiecywałby polubownego załatwienia sprawy. Nadto pokrzywdzony po uzyskaniu informacji, że na zabranie dźwigarów z terenu jego posesji pozwolił oskarżonemu mężczyzna o nazwisku N. niezwłocznie wezwałby policję w związku z kradzieżą jego własności, a nie pozwoliłby oskarżonemu na dokończenie załadunku i odjechanie. Brak jest logicznej możliwości akceptacji wersji oskarżonego, iż na pytanie M. Ł. dlaczego bez zezwolenia zabiera z jego posesji znajdujące się tam dźwigary oskarżony miałby oświadczyć, że upoważnił go do tego mężczyzna o nazwisku N., przy czym oświadczenie to nie spotkało się z żadną reakcją pokrzywdzonego, który dopiero po upływie dłuższego czasu złożył zawiadomienie o przestępstwie, wymyślając wersję o zapewnieniu oskarżonego co do zapłaty za dźwigar.
Jedyną mieszczącą się w granicach logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego wersją przebiegu tego zdarzenia była podawana przez pokrzywdzonego i P. Z., zgodnie z którą oskarżony zaskoczony ujawnieniem faktu zaboru przez niego cudzej własności, do której nie posiadał żadnego prawa, próbował usprawiedliwić swoje zachowanie rzekomą zgodą uzyskaną od mężczyzny o nazwisku N., a w sytuacji gdy okazało się, że właścicielem posesji jest M. Ł., rozwiązać zaistniałą sytuację polubownie poprzez obietnicę zapłaty za zabrany dźwigar oraz ewentualną obietnicę zakupu pozostałych.
Dokonując takiej oceny zebranych dowodów Sąd Rejonowy w żaden sposób nie wykroczył poza granice swobodnej oceny z art. 7 k.p.k.
Sąd Rejonowy właściwie ustalił także kwestię własności dźwigarów, biorąc w tym zakresie pod uwagę zarówno zeznania pokrzywdzonego jak i P. Z., z których wynikało, że pokrzywdzony wraz ze swoją córką nabyli nieruchomość ze znajdującymi się na niej dźwigarami, jak i korespondujące z tymi zeznaniami dokumenty w postaci kopii wypisów aktów notarialnych.
Nie był także zasadny podnoszony w apelacji oskarżonego zarzut dotyczący różnicy pomiędzy wartością dźwigara podawaną przez pokrzywdzonego tj. 5000 zł, a wartością ustaloną przez biegłego na kwotę 450 zł.
Należy przypomnieć, że pokrzywdzony w ślad za P. Z. podając wartość dźwigara wskazał, że jest ona jedynie orientacyjna uwagi na wiek dźwigara i wątpliwości co do możliwości jego wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem.
Jednak twierdzenia oskarżonego, iż zabrany dźwigar nie przedstawiał żadnej wartości, gdyż był jedynie nieużytecznym gruzem betonowym, nie znajdują żadnego logicznego uzasadnienia w jego postępowaniu polegającym na zorganizowaniu transportu specjalistycznego sprzętu do wywiezienia dźwigara z miejscowości oddalonej o ponad 100 km, gdzie sam koszt paliwa przekraczałby wartość nieużytecznego gruzu, jak opisywał dźwigar oskarżony. Samo zorganizowanie skomplikowanego przedsięwzięcia logistycznego pozwala na uznanie, że zabrany przez oskarżonego dźwigar posiadał dla niego znaczną wartość użytkową jako możliwy do dalszego wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem, a jego pierwotny zamiar zaboru nie ograniczał się tylko do jednego dźwigara.
Zupełnie niezasadny jest także zarzut apelacji dotyczący rzekomego błędnego przyjęcia przez biegłego, wyceniającego wartość dźwigara, iż mierzył on 12 metrów, gdy w rzeczywistości jego długość miała wynosić 18 metrów. W takiej sytuacji przyjęta przez biegłego wartość dźwigara w oczywisty sposób powinna być wyższa, a zatem mniej korzystna dla oskarżonego.
Reasumując należy uznać, że dokonana przez Sąd I instancji ocena zebranych w sprawie dowodów jest całkowicie prawidłowa i znajduje pełną ochronę w treści przepisu art. 7 k.p.k. Ocena ta jest wszechstronna, staranna oraz w pełni merytoryczna. Zawiera jasno sprecyzowane argumenty, które doprowadziły Sąd meriti do określonych wniosków co do wiarygodności lub niewiarygodności określonych dowodów. Sąd I instancji w ramach tejże oceny nie pominął żadnego istotnego ze zgromadzonych w sprawie dowodów. Przeprowadził kompleksową, wyczerpującą ocenę wyjaśnień oskarżonego, zeznań pokrzywdzonego oraz świadka, jak i dowodów o charakterze nieosobowym, w tym dokumentacji fotograficznej oraz wypisów aktów notarialnych. Żaden z dowodów nie został w owej ocenie pominięty.
Zarzuty apelacji oskarżonego w tym zakresie należało zatem uznać za niezasadne.
Podobnie prawidłowo Sąd Rejonowy zastosował przepis prawa materialnego uznając, że oskarżony swoim zachowaniem dopuścił się przestępstwa oszustwa mniejszej wagi z art. 286 § 1 i § 3 k.k.
Oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Chciał bezpłatnie uzyskać dźwigar dachowy o wartości nie mniejszej niż 450 zł, do którego nie posiadał żadnego prawa. Przypuszczał, że dźwigar znajduje się na terenie upadłych zakładów, w związku z czym jego zabór nie spotka się z niczyim zainteresowaniem.
W sytuacji ujawnienia zaboru dźwigara przez P. Z. i powzięcia informacji, że właścicielem terenu oraz dźwigarów jest M. Ł. oskarżony wprowadził pokrzywdzonego w błąd co do zapłaty za dźwigar, aby tylko pokrzywdzony nie wzywał policji. Zachowanie oskarżonego doprowadziło pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci dźwigara dachowanego o wartości co najmniej 450 zł.
Kwestionowanie zaskarżonego wyroku apelacją w całości skutkowało koniecznością kompleksowej kontroli odwoławczej, w tym oceny stopnia winy i społecznej szkodliwości popełnionego przez oskarżonego przestępstwa w zakresie warunkowego umorzenia postępowania karnego.
Także i w tym zakresie ustalenia Sądu Rejonowego były prawidłowe. Działanie umyślne, w zamiarze bezpośrednim, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przemyślane, w żadnym wypadku nie pozwalało na stwierdzenie znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu oskarżonego.
Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania odwoławczego, w związku z faktem, że apelacja oskarżonego nie została uwzględniona, na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. Sąd Okręgowy zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze, na które złożyły się: kwota 100 zł tytułem opłaty od warunkowego umorzenia postępowania karnego – ustalona na podstawie art. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karanych (t.j. Dz.U. z 1983 roku, Nr 49, poz. 223 ze zm.) oraz kwota 20 zł tytułem zryczałtowanych wydatków za doręczenie pism sądowych w postępowaniu odwoławczym - ustalona na podstawie § 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym (t.j. Dz.U. z 2013 roku, poz. 663).
Jednocześnie Sąd Okręgowy zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego kwotę 420 zł tytułem zwrotu wydatków związanych z ustanowieniem pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym ustalając ją w oparciu o § 14 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tj. Dz. U 2013, poz. 461).