Source: https://forum.norcom.pl/index.php?/topic/5411-ustawa-o-dopuszczeniu-kary-pieni%C4%99%C5%BCne/
Timestamp: 2020-07-02 23:03:05
Legal References Found: art. 137
 art. 136
 art. 44
 art. 138

Art. 138
 art. 135
	art. 136
 art. 137
 art. 137
	art. 136
 art. 137
 art. 137

Document Content:
Ustawa o dopuszczeniu - kary pieniężne
dodany przez Rafał Szczerbicki, 7 Wrzesień 2010 w Sprawy warte "obgadania"
Dziś temat poruszany już kilka razy na forum, a mianowicie projekt kar finansowych dla diagnostów. Dziś trochę w innym, nowym, świetle.
W tym przypadku główne zastosowanie będzie miał art. 137 projektu ustawy o dopuszczeniu, który wskazuje, że
1)wykonuje badanie techniczne pojazdu niezgodnie z określonym zakresem, sposobem i zasadami jego wykonania,
2)wykonuje badanie techniczne pojazdu bez wymaganego wyposażenia kontrolno- pomiarowego,
3)dokonuje montażu przedmiotu wyposażenia lub części albo dodatkowego układu zasilania gazem bez wymaganego uprawnienia,
4)dokonuje montażu przystosowując pojazd do zasilania gazem bez wymaganego świadectwa homologacji typu lub niezgodnie z instrukcją montażu,
5)montażu przedmiotu wyposażenia lub części albo dodatkowego układu zasilania gazem bez wymaganego świadectwa homologacji typu;
-	podlega karze w wysokości do 5000 zł.
2. Karze, o której mowa w ust. 1, podlega również ten, kto wydaje fałszywe zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu lub dokonuje wpisu w dowodzie rejestracyjnym pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym.
Ustawa nie przewiduje tzw. kary łącznej, a więc, za każde zachowanie (badanie, wydanie) diagnosta będzie mógł zostać ukarany kwotą do 5000 PLN. Możliwe zatem będzie wydanie decyzji, która de facto nałoży karę określająca jej wielokrotność. Ustaw nie zawiera także górnego limitu kary np. jak się to ma w przepisach dotyczących kar ITD.
Te same uwagi mają zastosowanie do art. 136, dotyczącego kar dla przedsiębiorców prowadzących SKP:
1)	wykonywania badania technicznego pojazdu bez wymaganego uprawnienia;
2)	wykonywania badania technicznego pojazdu niezgodnie z określonym zakresem, sposobem i zasadami jego wykonania;
3)	wykonywania badania technicznego pojazdu bez wymaganego wyposażenia kontrolno- pomiarowego;
4)	dokonuje montażu przystosowując pojazd do zasilania gazem bez wymaganego świadectwa homologacji typu lub niezgodnie z instrukcją montażu,
-	podlega karze w wysokości do 10000 zł.
2. Kto pobiera opłaty o których mowa w art. 44 ust. 1 pkt 2 lit. c w wysokości innej niż określona w przepisach, podlega karze w wysokości do 10000 zł.
Zbyt dużo zależy od interpretacji urzędników. W mojej ocenie sprawa jest za poważna aby pozostawić tu jakąś dowolność.
Tryb nakładania tych kar określa art. 138, który mówi:
Art. 138. 1. Kary pieniężne, w sprawach określonych w art. 135 - 137, nakładane są w drodze decyzji administracyjnej.
2. Kary pieniężne, o których mowa w:
3)	art. 136 ust. 1 pkt 1-3 5 i art. 137 ust. 1 pkt 1-2 i ust. 2 nakłada właściwy organ kontroli.
3.	Organami odwoławczymi są w sprawach:
3)	o których mowa w art. 137 - Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
4.	Kary pieniężne, o których mowa w:
3)	art. 136 ust. 1 pkt 1-3 5 i art. 137 ust. 1 pkt 1-2 i ust. 2 stanowią przychód samorządu terytorialnego
Kary mają być przychodem samorządu. Nie jest to rozwiązanie najszczęśliwsze. Mamy przykład fotoradarów, które już ratują budżetu małych miejscowości, czy do tej grupy "donatorów" mają także dołączyć diagności. Obawiam się, że w imię "reperowania" budżetu kary będą orzekane zbyt często.
Czy karaniem diagnostów nie mogą zająć się sądy grodzkie - będzie wtedy pełna gwarancja niezawisłości i kary trafiałyby do Skarbu Państwa?
Pozostaje jeszcze kwestia podwójnego ukarania. Nie dość, że zostanie wprowadzona kara pieniężną to pozostawiono cofnięcie uprawnień do wykonywania badań. Ale to temat na przemyślenia w jednym z kolejnych dużych postów.
Co Państwo o tym wszystkim myślą?
Myślę, że będzie to czynione także w imię poprawy bezpieczeństwa na drogach.
Dlaczego w tych zapisach nie ma mowy o działaniach z premedytacją? Przecież zdarzają się zwykłe pomyłki. Oczywiście zdarzają się działania wynikające z otrzymanych korzyści majątkowych. Ale tak wszystko do jednego worka wrzucać.
W cudzysłowie rzecz jasna...
Przecież zdarzają się zwykłe pomyłki.
Dokładnie. Poza tym nie zawsze diagności mają wgląd do dokumentów stacji i za to, że właściciel nie w porę da przyrząd do legalizacji będzie odpowiadał również diagnosta...
W tym przypadku główne zastosowanie będzie miał art. 137 projektu ustawy o dopuszczeniu
Sytuacja dziwna, żeby akt prawny o pojazdach ich badaniach i bezpieczeństwie ruchu drogowego określał kary finansowe, i do tego bez stopniowania (za każde przestępstwo jest od - do), wydaje mi się, że od tego jest kodeks karny, ale cóż, mogę się mylić.
Jedno co dobrze to, że wreszcie diagnosta nie zostanie "kozłem ofiarnym" czyli odpowiedzialność zacznie ponosić również stacja i przedsiębiorca ją prowadzący.
Mógłbym oczywiście napisać jakie mam zdanie na ten temat, ale mój post na 100% zostałby usunięty.
Szkoda że nie możemy zastrajkować tak jak np. lekarze.
Że tak powiem kolejna "podwyżka".
Wiem że nie wszyscy wykonują, lub nie, badania zgodnie z... i należycie ale jak napisał Jackow
pomyłki były, są i będą.
Oczywiście bezpieczeństwo będzie tylko pretekstem co w przypadku możliwości zsumowania kar da całkiem spore profity
O ile pamiętam zgodnie z podstawowymi zasadami prawa karnego i prawa wykroczeń, aby kogoś ukarać trzeba wykazać winę chociażby nieumyślną. Tam gdzie można kogoś ukarać za winę nieumyślną, przepis musi wprost przewidywać penalizację nieumyślnego dopuszczenie się określonego czynu. (np. nie ma kradzieży nieumyślnej (287 kk), jest za to np. nieumyślne spowodowanie śmierci (155 kk) i umyślne rzecz jasna zabójstwo (148 kk).
Błąd (pomyłka) jest okolicznością wyłączająca winę lub bezprawność czynu. Zatem przy takim ujęciu przepisów nie można za niego ukarać.
Także obecnie nie można diagnoście zabrać uprawnień za to, że popełnił zwykły błąd w sposób niezawiniony np. w sposób nieświadomy.
Oczywiście bardzo upraszczam temat. Generalnie Sądy Administracyjne wskazują w orzecznictwie, że ukaranie cofnięciem uprawnień diagnosty zbliżone jest do ukarania środkiem karnym przewidzianym przez kodeks karny. Stąd należy stosować zasady w nim zawarte.
Akurat w tych sprawach mam bardzo duże doświadczenie. .
Niestety wielu diagnostów i (o zgrozo) urzędników starostw nie zna tych podstawowych zasad.
Problemem w przepisach zawartych w projekcie raczej tkwi w możliwości nieograniczonego sumowania kar za poszczególne czyny diagnosty. 20 lewych przeglądów w sytuacji maksymalnego karania = 20 x po 5000 PLN = 100 000 PLN kary.
Za to i tak odebrali by uprawnienia, zresztą za 1 lewy przegląd też powinni odebrać uprawnienia.
Czyli jak tak dalej pójdzie to nasz zawód zaliczony będzie jako ekstremalny,nieopłacalny i dla lubiących stąpać po krawędzi
Czyli jak tak dalej pójdzie to nasz zawód zaliczony będzie jako ekstremalny,nieopłacalny
Wtedy wzrosną pensje , tylko gdy nie wzrosną ceny BT wlaścicielom SKP nie będzie sie opłacało prowadzić stacji i je pozamykają .
tylko gdy nie wzrosną ceny BT wlaścicielom SKP nie będzie sie opłacało prowadzić stacji
Z okresowego zostaje w firmie ok 65 zł x 200 badań w miesiącu = 13000 dochodu.
Diagnosta chciałby zarabiać sporo, np 3000 netto co daje obciążenia dla firmy prawie 5000 x dwóch pracowników to jest 10000. Zostaje 3000 dla firmy. A gdzie prąd, opłaty, utrzymanie urządzeń???
Owszem są stacje które mają więcej badań, ale są też takie co mają mniej...
nasz zawód zaliczony będzie jako ekstremalny,nieopłacalny i dla lubiących stąpać po krawędzi
A jeszcze tak nie jest ? Patrz sprawa mirwu (o ile dobrze zapamietalem nick)
Jest ale jeszcze się to nasili
Wówczas w 50tyś. miasteczku nie byłoby 10 skp tylko 1 lub 2. a odebranie uprawnień za wykonanie BT niezgodnie z prawem (nie mylić z błędem) dokona właściwej selekcji.