Source: https://www.pietrzaksidor.pl/odpowiedzialnosc-za-przestepstwa-i-wykroczenia-w-czasie-stanu-epidemii-wybrane-zagadnienia/
Timestamp: 2020-05-26 05:07:45
Legal References Found: art. 52
 art. 2
 art. 31
 art. 228
 art. 31
 art. 92
 art. 31
 art. 276
 art. 276
 art. 275
 art. 276
 art. 258

Document Content:
Kancelaria Pietrzak Sidor & Wspólnicy - » Odpowiedzialność za przestępstwa i wykroczenia w czasie stanu epidemii – wybrane zagadnienia
Odpowiedzialność za przestępstwa i wykroczenia w czasie stanu epidemii – wybrane zagadnienia
Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa (COVID-19) wiąże się z podjęciem przez władze publiczne RP bardzo dotkliwych ograniczeń konstytucyjnie i międzynarodowo chronionych praw i wolności. Ograniczeniom tym towarzyszą liczne przepisy karne i administracyjne, mające na celu zapewnienie ich skuteczności.
Istotne zmiany w przepisach z zakresu szeroko rozumianego prawa karnego wprowadzono ustawą z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 568), która weszła w życie z dniem 1 kwietnia (dalej też – nowela). Wybrane zagadnienia będą stanowić przedmiot analizy w niniejszym tekście. Autorzy: dr Adam Ploszka; adw. dr hab. Magdalena Błaszczyk, adw. Paweł Murawski.
CZĘŚĆ I: Standardy konstytucyjne, dr Adam Ploszka
Analizę tę warto poprzedzić refleksją na temat zgodności z Konstytucją RP wprowadzonych ograniczeń, które te przepisy mają egzekwować. W szczególności zaś refleksja musi dotyczyć ograniczenia wolności przemieszczania się, zagwarantowanej każdemu z nas w art. 52 Konstytucji RP oraz art. 2 Protokołu 4 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Tej wolności zmiany w prawie, powodowane stanem epidemii koronawirusa, dotyczą w największym stopniu. Zauważyć należy, że Konstytucja RP w art. 31 ust. 3 ustala szereg zasad regulujących proces ograniczania praw i wolności. Ich respektowanie przez prawodawcę jest wyznacznikiem zgodności tych ograniczeń z ustawą zasadniczą. Kryteria te ulegają pewnemu „poluzowaniu” w przypadku wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych, których dotyczy art. 228 Konstytucji RP. Wprowadzony w Polsce stan epidemii nie jest jednym ze stanów nadzwyczajnych, co oznacza, że art. 31 ust. 1 Konstytucji RP ma zastosowanie w całości do oceny ograniczeń praw i wolności wprowadzonych w czasie trwania tego stanu.
W tym kontekście należy zauważyć, że zasadnicza część ograniczeń praw i wolności jednostki, związana ze stanem epidemii, została wprowadzona na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. 2020 poz. 566; dalej – rozporządzenie). W tym rozporządzeniu Rada Ministrów ustanowiła ogólny zakaz przemieszczania się, czyniąc od niego pewne wyjątki. Ustanowienie takiego zakazu zdecydowanie wykracza poza dopuszczalne upoważnienie ustawowe, które zostało określone w ustawie z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz. U. 2019 poz. 1239, ze zm.), zmienionej nowelą. Tym samym uznać należy, że doszło do naruszenia art. 92 ust 1 Konstytucji określającego zakres materii, który może być regulowany rozporządzeniem. Ten ogólny zakaz przemieszczania się stanowi jednocześnie naruszenia art. 31 ust 3 Konstytucji. Tak szeroki zakres ograniczenia wolności przemieszczania się, może być bowiem – w sytuacji gdy nie mamy do czynienia ze stanem nadzwyczajnym – wprowadzony jedynie na podstawie ustawy. Rodzi się zatem wątpliwość, czy nowe przepisy karne, rangi ustawowej, stanowiące podstawę odpowiedzialności za rozmaite przejawy niesubordynacji jednostki wobec zakazów wprowadzonych na czas epidemii, nie naruszają istoty wolności przemieszczania się, która jest chroniona przez ten przepis. Bazują przecież na ogólnym zakazie wprowadzonym rozporządzeniem.
CZĘŚĆ II. Wybrane problemy materialnoprawne, adw. dr hab. Magdalena Błaszczyk
Najbardziej rozpoznawaną obecnie konsekwencją łamania zakazów wprowadzonych rozporządzeniem jest odpowiedzialność za wykroczenie (z reguły realizowana w postępowaniu mandatowym). Możemy ją teraz ponieść m.in. za wchodzenie do parku czy lasu. Warto pamiętać, że przed taką odpowiedzialnością nie musi nas uchronić brak świadomości obowiązywania określonych zakazów, których w czasie stanu epidemii zapewne będzie przybywać. W prawie wykroczeń regułą jest odpowiedzialność zarówno za zachowania umyślne – zamierzone – jak i za nieumyślne – niezamierzone, ale powodowane nieostrożnością sprawcy. Do wyjątków należą wykroczenia, które wymagają umyślności sprawcy.
Ustawą z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 568) dodano do Kodeksu wykroczeń (k.w.) nowe wykroczenie. Polega ono na umyślnym niestosowaniu się do wydawanych przez funkcjonariuszy Policji lub Straży Granicznej na podstawie prawa, poleceń określonego zachowania się, uniemożliwianiu lub istotnym utrudnianiu wykonania czynności służbowych (art. 65a k.w.). Grozi za nie grzywna od 20 do 5 000 zł, ograniczenie wolności w wymiarze miesiąca (z reguły praca na cel społeczny) a nawet areszt od 5 do 30 dni. To bardzo surowe kary, jak na wykroczenie. Podstawa do ich stosowania ma przy tym szeroki zakres.
Przejawy naszej niesubordynacji w przestrzeganiu reguł izolacji w czasie stanu epidemii kwalifikowane są z reguły jako drobne naruszenia, które spotykają się jedynie z pouczeniem czy ostrzeżeniem ze strony funkcjonariusza Policji. Jeśli już kończą się ukaraniem, to grzywna jest nakładana mandatem karnym przez funkcjonariusza, który stwierdził popełnienie wykroczenia. Z reguły mandat opiewa na kwotę nie wyższą niż 500 zł. Warto pamiętać, że policjant, który uzna, że sprawcę wykroczenia należy ukarać, może złożyć mu ofertę mandatu, jednak wcale nie musi. Z drugiej natomiast strony, jak już spotkamy się z ofertą mandatu, nie musimy tej oferty przyjmować. Jeśli jej nie przyjmiemy, funkcjonariusz Policji skieruje w naszej sprawie wniosek o ukaranie do sądu. Policjant skieruje też zawsze do sądu wniosek o ukaranie za wykroczenie poważniejsze, które powinno się spotkać z surowszą karą, niż ta, którą można zastosować w postępowaniu mandatowym.
Czas stanu epidemii kreuje też przestrzeń do popełniania poważniejszych czynów zabronionych – przestępstw, z którymi wiąże się dużo surowsza odpowiedzialność. Można teraz zaobserwować wzmożoną działalność oszustów „na funkcjonariusza” czy oferujących „niezawodne” środki na wirusa. Systematycznie będzie też przybywać kradzieży czy przejawów przemocy domowej. Za szczególnie niebezpieczne uznawane są obecnie zwłaszcza takie przestępstwa, które grożą zdrowiu (także psychicznemu) a nawet życiu. Niektóre z nich, popełniane teraz, w czasie stanu epidemii, mogą prowadzić do surowszej odpowiedzialności niż prowadziły wcześniej. Nowelą zaostrzono sankcje przewidziane w Kodeksie karnym (k.k.) za bezpośrednie narażenie innej osoby na zarażenie groźną dla życia chorobą (art. 161 k.k.) oraz za stalking (art. 190a k.k.).
W czasie obecnej epidemii na pewno najważniejsze znaczenie odgrywa zaostrzenie kar za bezpośrednie narażenie na zarażenie chorobą zakaźną. Jeśli zagrożenie dotyczy jednej osoby, wówczas sprawca musi się liczyć z karą pozbawienia wolności nawet do lat 5 (do końca marca sprawcy groziło do roku pozbawienia wolności). Za stworzenie zagrożenia dla wielu osób grozi pozbawienie wolności od roku do lat 10 (nowy typ kwalifikowany przestępstwa). W obu przypadkach, tj. niezależnie od liczby osób, które zostały zagrożone zarażeniem – odpowiadać może tylko osoba, która wie o swojej zakaźnej chorobie. Taka odpowiedzialność jest realna zwłaszcza dla osób chorych na COVID-19, które wychodzą ze szpitala spotkać się z kimś. Powstaje zagrożenie dla osoby ze strony zarażonego. Ta osoba musi jednak sama zawnioskować o ściganie, tj. zgłosić sprawę na Policję albo do Prokuratury i zażądać wszczęcia postępowania. Jeśli chory wyjdzie ze szpitala po zakupy do pobliskiego sklepu, stworzy zagrożenie dla wielu osób. To już przestępstwo ścigane z urzędu, bez wniosku ofiary.
Od 1 kwietnia 2020 r. poważnie zaostrzono też kary za stalking, tj. za uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej, wzbudzające u ofiary uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie naruszające jej prywatność. Za takie zachowania grozi obecnie do 8 lat pozbawienia wolności, a groziło – do lat 3. W czasie epidemii może być to narzędzie ochrony zwłaszcza dla osób, które doznają ataku w mediach społecznościowych za to, jak się zachowały czy zachowują. Muszą jednak same zawnioskować o ściganie, tj. zgłosić sprawę Policji lub prokuratorowi i zażądać wszczęcia postępowania. Jeśli zachowanie sprawcy spowoduje targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, wówczas grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności, a wcześniej groziło do lat 10. W takiej sprawie postępowanie przygotowawcze jest wszczynane z urzędu.
Patrząc na przestrzeń prawną z perspektywy podstaw odpowiedzialności jednostki za zachowania w czasie stanu epidemii, warto też mieć świadomość, że nieprzestrzeganie zakazów w tym czasie może rodzić bardzo surowe konsekwencje o charakterze ekonomicznym, związane z administracyjnymi karami pieniężnymi. Kary pieniężne są natychmiast wykonalne, nakładane w drodze decyzji administracyjnej, w wymiarze nawet do 30 tys. zł. Paradoksalnie taka kara może być dużo surowsza niż kara grzywny za wykroczenie, a przy tym jest nakładana w trybie administracyjnym. Kary pieniężne za nieprzestrzeganie zakazów ustanowionych na czas stanu epidemii nakładają Powiatowi Inspektorzy Sanitarni, z reguły na podstawie zawiadomień funkcjonariuszy Policji czy inspektorów sanitarnych. Kara pieniężna nie wyklucza odpowiedzialności za wykroczenie czy przestępstwo. W najpoważniejszych przypadkach niesubordynacji, np. w razie naruszenia obowiązku hospitalizacji, inspektorzy sanitarni kierują zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Zgodność z Konstytucją RP niektórych przepisów, ograniczających nasze prawa i wolności w czasie stanu epidemii, na pewno może budzić wątpliwości. Tymczasem za ich nieprzestrzeganie codziennie wiele osób ponosi odpowiedzialność. Na masową skalę nakładane są grzywny w postępowaniu mandatowym, coraz częściej wielotysięczne administracyjne kary pieniężne. Te kary można i powinno się kwestionować w przewidzianym prawem trybie.
CZĘŚĆ III. Wybrane problemy procesowe, adw. Paweł Murawski
Ustawa z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 568), zmieniła też m.in. kilka przepisów Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.).
Ustawodawca zmienił zasady korzystania z zatrzymanych przedmiotów, oraz dodał nowe regulacje dot. środków zapobiegawczych.
W pierwszej kolejności, umożliwiono nieodpłatne przekazanie zajętych przedmiotów służbom i instytucjom państwowym. Jest to możliwe w ściśle określonych przypadkach, tj. gdy istnieje stan zagrożenia epidemicznego lub epidemii oraz gdy przedmioty te mają znaczenie dla zdrowia lub bezpieczeństwa publicznego. W Polsce mamy obecnie poważne problemy ze zgromadzeniem wystarczających ilości środków ochrony osobistej, czy sprzętu medycznego. Społeczeństwo obywatelskie wspiera państwo w ich gromadzeniu. Tym samym, nowelizacja przepisów w tym zakresie wydaje się uzasadniona. Pozwoli ona np. na ewentualne zajmowanie przedmiotów przydatnych do walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.
Postanowienie o nieodpłatnym przekazaniu wydawane jest albo przez prokuratora albo sąd (zależnie od etapu postępowania). Postanowienie to jest zaskarżalne, niemniej wniesienie zażalenia nie powoduje wstrzymania przekazania zatrzymanych przedmiotów.
Przewidziano również sposób zwrotu przedmiotów uprawnionym. W razie uchylenia orzeczenia – w tym przypadku o bezpłatnym przekazaniu – Skarb Państwa albo zwraca ww. przedmioty uprawnionemu w naturze albo, gdy nie jest to możliwe, Skarb Państwa odpowiada za szkodę, którą poniósł uprawniony.
Kolejne zmiany wprowadzone nowelą dotyczą środków zapobiegawczych.
Po pierwsze, Kodeks postępowania karnego został uzupełniony o nowy instrument procesowy, wpływający na sytuację procesową osób, względem których stosowane są środki zapobiegawcze. Faktycznie można mówić o dodaniu kolejnej, szczegółowej przesłanki do stosowania środków zapobiegawczych bardziej dotkliwych niż dotychczas stosowane. Nie sposób dostrzec jednoznacznego związku wprowadzonej regulacji z obecnym stanem epidemii.
W sytuacji, gdy dojdzie do uniemożliwienia lub utrudnienia wykonywania zastosowanego środka zapobiegawczego albo umyślnego naruszenia obowiązków lub zakazów związanych ze stosowaniem tego środka, sąd albo prokurator mają obowiązek zastosować taki środek, który zagwarantuje skuteczną realizację jego celów (art. 258a k.p.k.). Innymi słowy – choć w tym zakresie praktyka organów ścigania będzie najlepszym sprawdzianem – najpewniej dojdzie do zastosowania środka surowszego niż dotychczas stosowany.
Po drugie, ustawodawca zdecydował się na dodanie do k.p.k. art. 276a, którym wprowadził nowy środek zapobiegawczy, będący instrumentem ochronnym przewidzianym w związku z przestępstwami popełnionymi w stosunku do określonych osób: albo członków personelu medycznego (gdy pozostawało to w związku z wykonywaniem czynności opieki medycznej) albo wobec osoby przybranej personelowi medycznemu do pomocy w związku z wykonywaniem tych czynności.
Nałożenie zakazu, o którym mowa w art. 276a k.p.k. wiąże się z: a) zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego na wskazaną odległość, b) zakazem kontaktów lub zakazem publikacji, w tym za pośrednictwem systemów informatycznych lub sieci telekomunikacyjnych treści godzących w prawnie chronione dobra pokrzywdzonego; c) zakazy mogą być połączone z poręczeniem majątkowym, które ulega utracie, gdy dojdzie do niezastosowania się do zakazów.
Wymaga to komentarza. Nie ulega wątpliwości, że personel medyczny to – zarówno podczas trwającej epidemii, jak również i w bezpiecznych czasach – osoby wykonujące bardzo ważną społecznie funkcję. Stoją one bowiem na straży naszego życia i zdrowia. Niezrozumiałe jest jednak wprowadzania do Kodeksu postępowania karnego środka zapobiegawczego, który – pomimo wagi personelu medycznego dla bezpieczeństwa publicznego, nie tylko podczas epidemii – wpływa na wartościowanie pokrzywdzonych przestępstwem. Demokratyczne państwo prawne, którym jest Rzeczpospolita Polska, powinno zapewniać wszystkim pokrzywdzonym przestępstwem taki sam standard ochrony. Co więcej, główne cele – założone w przywołanym przepisie – były możliwe do spełnienia w dotychczasowym stanie prawnym (por. art. 275 § 2 k.p.k. i 266 k.p.k.).
Ustawodawca zdecydował się przy tym na odejście od dotychczasowej zasady, że na etapie postępowania przygotowawczego środki zapobiegawcze (poza tymczasowym aresztowaniem) stosuje prokurator prowadzący albo nadzorujący trwające postępowanie przygotowawcze. W sytuacji stosowania środków określonych w art. 276a k.p.k. na okres dłuższy niż 6 miesięcy, środek ten stosowany jest przez sąd rejonowy właściwy dla okręgu prowadzonego postępowania karnego.
Wprowadzone do Kodeksu postępowania karnego nowe przepisy pozostają w pewnej części w bezpośrednim związku z trwającym stanem epidemii. Obecnie trudno wyobrazić sobie, czy wpłyną na polepszenie sytuacji państwa w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Należy jednak bardzo wnikliwie przyglądać się praktyce stosowania art. 258a k.p.k., gdyż może stanowić pole do nadużyć.