Source: http://prawo-sportowe.pl/korupcja-w-pzps-krotki-komentarz/
Timestamp: 2018-08-15 23:04:39
Legal References Found: art. 228
 art. 115
 art. 286
 art. 11
 art. 115
 art. 34
 art. 7
 art. 271
 art. 272
 art.271
 art.272
 art.273
 art.274

Document Content:
Korupcja w PZPS- krótki komentarz | Prawo Sportowe
in Prawo sportowe · Uncategorized
Tydzień temu światem sportu w Polsce wstrząsnęła informacja o zatrzymaniu przez funkcjonariuszy CBA prezesa PZPS Mirosława Przedpełskiego oraz wiceprezesa Artura Popko. Obaj panowie są zamieszani w korupcję przy organizacji tegorocznych Mistrzostw Świata, która miała polegać na przyjęciu łapówki od szefa firmy ochroniarskiej obsługującej imprezę, Cezarego P., który również został zatrzymany. Jak konkretnie brzmią zarzuty oraz co grozi obu działaczom? Czemu nie zostali oni zawieszeni w pełnieniu swoich funkcji? Odpowiedź znajduje się poniżej.
Jak można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo zostało wszczęte 14 listopada. Prezesowi PZPS postanowiono zarzut przyjęcia od Cezarego P. w dniu 13 listopada 2014 r. w Piekarach Śląskich pieniędzy kwocie 400.000 zł w gotówce. Podejrzani zatrzymani zostali przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego bezpośrednio po przekazaniu pieniędzy. Wręczenie korzyści nastąpiło w zamian za wpłynięcie na proces wyboru firmy świadczącej usługę ochrony i zabezpieczenia organizacyjnego podczas mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn w 2014 r. Wiceprezes PZPS usłyszał dwa zarzuty: przyjęcia od Cezarego P. w dniu 22 września 2014 r. w Katowicach kwoty 180.000 zł oraz w dniu 16 października 2014 r. w Warszawie kwoty 400.000 zł.
Przestępstwa, których popełnienie zarzuca się obu podejrzanym dotyczą korupcji biernej, określonej w art. 228 § 1 i § 5 Kodeksu karnego (KK), zgodnie z którym kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową znacznej wartości albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Przestępstwo z § 1 właściwie dotyczy tylko wiceprezesa Popko i przyjęcia przez niego 180 tysięcy złotych łapówki, natomiast § 5 przewidujący surowszą odpowiedzialność za łapówkę znacznej wartości[1] dotyczy przyjęcia przez obu prezesów kwot 400.000zł. Zostali oni uznani za osoby pełniące funkcje publiczne, gdyż zgodnie z art. 115 § 19 KK za osobę pełniącą funkcję publiczną uznaje się m.in. osobę zatrudnioną w jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi, chyba że wykonuje wyłącznie czynności usługowe (np. sprząta, jest kierowcą prezesa, sekretarką etc.). Środkami publicznymi była w tym wypadku dotacja w wysokości 3,5 miliona złotych[2], przekazana przez Ministerstwo Sportu na organizację Mistrzostw Świata. Pieniądze te PZPS mógł zgodnie z prawem przekazać m.in. na zabezpieczenie imprez masowych właśnie w postaci obsługi przez firmę ochroniarską. Czy jednak przeznaczył? Informacja taka nie jest udostępniona publicznie w związku z trwającym śledztwem, jednak z treści zarzutu należy wnioskować, że tak. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ w przypadku, gdy kontakt zawarty przez PZSP z firmą ochroniarską nie był finansowany z dotacji Ministerstwa, to, posługując się językiem kodeksu, przyjęcie korzyści majątkowej znacznej wartości nie nastąpiło w związku z pełnieniem funkcji publicznych, a co za tym idzie, nie doszło do popełnienia tego przestępstwa.
Drugim przestępstwem, jakie zarzucono obu prezesom jest określone w art. 286a § 1 KK przekupstwo menedżerskie. Zgodnie z tym przepisem kto, pełniąc funkcję kierowniczą w jednostce organizacyjnej wykonującej działalność gospodarczą lub pozostając z nią w stosunku pracy, umowy zlecenia lub umowy o dzieło, żąda lub przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, w zamian za nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku mogące wyrządzić tej jednostce szkodę majątkową albo stanowiące czyn nieuczciwej konkurencji lub niedopuszczalną czynność preferencyjną na rzecz nabywcy lub odbiorcy towaru, usługi lub świadczenia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Prokuratura przyjęła, iż prezesi PZSP popełnili to przestępstwo poprzez dokonanie niedopuszczalnej czynności preferencyjnej. Czym jest ta czynność? Powszechnie przyjmuje się, że chodzi tutaj o nielegalne, nierzetelne lub nieuczciwe zachowanie korzystne dla odbiorcy lub nabywcy, zaś niekorzystne dla jednostki organizacyjnej, w ramach której funkcjonuje sprawca. Innymi słowy śledczy będą musieli wykazać w ewentualnym procesie przeciwko prezesom PZPS, że Ci nie sprawdzili np. ofert konkurencyjnych firm, nie poszukali oferty korzystniejszej i wszystkich przejawów tego, że generalnie nie działali oni kierując się interesem związku, lecz własnym. Trudno jest jednak oceniać dokładnie sytuację procesową podejrzanych bez znajomości akt sprawy.
Obaj prezesi PZPS zostali tymczasowo aresztowani, natomiast wobec Cezarego P. zastosowano jedynie środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju i wypuszczono go na wolność. Nieoficjalnie wiadomo, iż Cezary P. zgodził się współpracować z prokuraturą.
Zawieszenie prezesów PZPS
W związku z zaistniałą sytuacją zwołano zebranie Zarządu PZPS, gdzie postanowiono o powołaniu 2 nowych członków Zarządu (Waldemara Wspaniałego oraz Andrzeja Ladzińskiego) na dotychczas wolne miejsca oraz o rozpoczęciu procedury wyboru i zlecenia firmie doradczej o renomie międzynarodowej, audytu Mistrzostw Świata. Na posiedzeniu mieli także zostać zawieszeni obaj podejrzani prezesi Związku. Problem jednak polega na tym, że statut nie przewiduje takiej możliwości. W komunikacie na stronie PZPS poinformowano o „przerwie w obradach Zarządu do 26 listopada 2014 roku i odłożeniu rozpatrzenia kwestii dotyczącej zawieszenia Prezesa i Wiceprezesa PZPS, w związku z pojawieniem się różnic interpretacyjnych wynikających z braku bezpośrednich zapisów Statutu wprost regulujących kwestię zawieszenia członków Zarządu PZPS. Zarząd postanowił przeprowadzić dodatkowe konsultacje prawne w tym zakresie”. Dodatkowo „Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej zapewnia, że wszystkie organy PZPS posiadają pełną zdolność do wykonywania zadań statutowych. Wszystkie projekty i działania realizowane są bez zakłóceń, zgodnie z wcześniej przyjętym harmonogramem„. Czy rzeczywiście nie ma możliwości zawieszenia obu prezesów oraz czy ich aktualna sytuacja prawna nie wpływa negatywnie na funkcjonowanie związku?
Ze statutu PZPS faktycznie nie wynika, aby Zarząd miał kompetencje do zawieszania swoich członków. Co więcej, tego typu uprawnienia nie przysługują żadnemu z organów Związku[3]. Jednakże przy określaniu kompetencji Zarządu PZPS, w § 29 ust. 1 Statutu posłużono się klauzulą domniemania kompetencji Zarządu we wszystkich sprawach, które nie zostały zastrzeżone do właściwości innych władz Związku. Enumeratywnie wyliczono jedynie przykładowo kompetencje Zarządu. Taki zabieg legislacyjny zasadniczo powinien umożliwić Zarządowi rozstrzyganie o zawieszeniu członka Zarządu, gdyż patrząc literalnie jest to sprawa, która nie została zastrzeżona do właściwości innych władz PZPS. Mam jednak wątpliwości czy tak jest faktycznie. Po pierwsze, zastrzeżenie wszystkich kompetencji nieprzypisanych innym organom dla Zarządu jest sprzeczne z art. 11 ust. 1 Prawa o stowarzyszeniach[4]. Zgodnie z tym przepisem najwyższą władzą stowarzyszenia jest walne zebranie członków, a w sprawach, w których statut nie określa właściwości władz stowarzyszenia, podejmowanie uchwał należy do walnego zebrania członków. Jest wobec tego zupełnie na odwrót niż przyjęto w statucie PZPS. Ponadto brak w statucie określenia zarówno samej możliwości zawieszenia członka zarządu jak też sytuacji, w których takie zawieszenie mogłoby nastąpić, co powoduje, że gdyby uznać kompetencje Zarządu w zakresie zawieszania członków zarządu to Zarząd mógłby te zawieszenia stosować dowolnie, bez konkretnego powodu. Dlatego też moim zdaniem zawieszenie obu prezesów PZPS nie jest możliwe w świetle brzmienia statutu, ewentualnie o zawieszeniu powinno decydować Walne Zgromadzenie Delegatów, a nie Zarządu.
W odniesieniu do możliwości funkcjonowania PZPS w obecnej sytuacji, to o ile nie ma problemów z osobami reprezentującymi związek i upoważnionymi do działania w imieniu związku (zgodnie ze statutem prawo reprezentacji przysługuje 2 członkom zarządu: prezesowi i wiceprezesowi, prezesowi i innemu członkowi zarządu upoważnionemu przez zarząd, dwóm wiceprezesom albo wiceprezesowi i innemu członkowi zarządu upoważnionemu przez zarząd), ponieważ poza aresztowanym wiceprezesem jest jeszcze 2 innych wiceprezesów, o tyle mam wątpliwości dotyczące ogólnego kierowania związkiem, w tym koordynowania prac Zarządu, które należą do kompetencji Prezesa. Nie da się rządzić przebywając w areszcie, a w polskich realiach tymczasowy areszt może trwać nawet kilka lat.
Ciekawe miejsce ma sytuacja z wiceprezesem Popko, gdyż pełni on również funkcję Prezesa Zarządu spółki Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej SA, a zgodnie z informacją z Krajowego Rejestru Sądowego, prawo reprezentacji tej spółki przysługuje Prezesowi Zarządu łącznie z Członkiem Zarządu lub Prezesowi Zarządu łącznie z Prokurentem. Rada Nadzorcza PLPS SA nie zawiesiła jednak prezesa Popko, a jedynie wyznaczyła osobę, która będzie pełnić obowiązki prezesa. Pełnienie obowiązków Prezesa oznacza wykonywanie jego zadań, ale nie ma wpływu na sposób reprezentacji określony w statucie spółki oraz w KRS. Dlatego też moim zdaniem PLPS SA obecnie nie może działać, a wszystkie oświadczenia woli składane w imieniu spółki przy udziale p.o. prezesa będą wadliwe.
Zachowanie zarówno Zarządu PZPS jak i Rady Nadzorczej PLPS SA budzi wątpliwości. Oczywiście w polskim prawie istnieje domniemanie niewinności, wobec czego należy uznawać obu prezesów za niewinnych dopóty dopóki nie zostaną skazani prawomocnym wyrokiem sądu. Nie powinno to jednak w żaden sposób wpływać na decyzje władz polskiej siatkówki względem obu panów, gdyż sam fakt postawienia im zarzutów korupcyjnych oraz okoliczności ich zatrzymania są wystarczającymi podstawami, aby podjąć stosowne kroki prawne celem odsunięcia ich, przynajmniej do momentu wyjaśnienia sprawy, od rządzenia polską siatkówką. Z powodu wątpliwej możliwość zawieszenia prezesów przez organy PZPS oraz sposobu reprezentacji PLPS SA, najlepszym rozwiązaniem byłoby odwołanie ich ze swoich funkcji. Jednak zwołanie Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów mogłoby skutkować odwołaniem całego obecnego Zarządu PZPS, gdyż w związku z aferą korupcyjną zaktywizowała się wewnątrzzwiązkowa opozycja. Powstały konflikt wewnętrzny w PZPS nosi znamiona walki o władzę i stanowi zagrożenie dla polskiej siatkówki. Utrzymywanie bowiem obecnej sytuacji powoduje szereg negatywnych konsekwencji: paraliżuje działanie PLPS SA, niszczy wizerunek polskiej siatkówki oraz PZPS-u, zniechęca sponsorów do wspierania Związku oraz rzuca się cieniem na ogromny sukces sportowy i organizacyjny, jakim były Mistrzostwa Świata. Dla jasności- nie chodzi o ferowanie wyroków nad oboma prezesami, ale o dobro polskiej siatkówki. Zarząd PZPS do tego stopnia „idzie w zaparte”, że jeżeli wierzyć informacjom mediów, zamierza zmusić polskich siatkarzy do udzielenia poręczenia obu podejrzanym celem zwolnienia ich z aresztu[5].
Sytuacja jest na tyle poważna, że na interwencję zdecydował się Minister Sportu Andrzej Biernat, który w dniu wczorajszym spotkał się z przedstawicielami Zarządu PZPS. Minister szanuje autonomię polskich związków sportowych oraz zasadę domniemania niewinności, jednak ze względu na dobro polskiej siatkówki w jego ocenie konieczne jest zwołanie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Delegatów. O tym, czy Zarząd PZPS zastosuje się do sugestii Ministra, przekonamy się wkrótce.
Jako post scriptum chciałbym się odnieść do tekstu Rafała Steca, który komentując sytuację w PZPS napisał: „Siatkówkę w końcu finansujemy w sporej mierze z dotacji oraz sponsorskich pieniędzy spółki skarbu państwa. Inne dyscypliny zresztą też, więc wszystkie związki sportowe wypadałoby wreszcie zmusić – prawnie – do corocznego wywieszania w internecie audytu ich działalności„.
W tekście Polski związek sportowy a prawo do informacji publicznej pisałem m.in. o tym, że sposób wydatkowania publicznych pieniędzy przez polskie związki sportowe jest informacją publiczną, a zatem każdy może złożyć do związku wniosek o udostępnienie takich informacji. Co prawda to nie jest to samo co wywieszanie audytu w Internecie, ale nie jest też tak, że działalność związków jest owiana tajemnicą.
[1] Zgodnie z art. 115 § 5 KK znaczna wartość zaczyna się od 200 tysięcy złotych.
[2] Aczkolwiek trzeba uczciwie przyznać, że kwota przekazana przez Ministerstwo nie jest zawrotna, biorąc pod uwagę, iż koszt całej imprezy wyniósł około 75 mln zł, a sama organizacja meczu otwarcia na Stadionie Narodowym 10 mln zł.
[3] W przeciwieństwie do statutu PZPN, gdzie w art. 34 jasno określono kto, kogo i kiedy może zawiesić. Podstawą do zawieszenia, zgodnie z § 3, jest wszczęcie przez organy ścigania postępowania karnego o umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe, ścigane z oskarżenia publicznego.
[4] Który poprzez art. 7 ust. 3 ustawy o sporcie ma zastosowanie do polskich związków sportowych.
[5] Zgodnie z art. 271 § 1 Kodeksu postępowania karnego, od pracodawcy, u którego oskarżony jest zatrudniony, od kierownictwa szkoły lub uczelni, których oskarżony jest uczniem lub studentem, od zespołu, w którym oskarżony pracuje lub uczy się, albo od organizacji społecznej, której oskarżony jest członkiem, można, na ich wniosek, przyjąć poręczenie, że oskarżony stawi się na każde wezwanie i nie będzie w sposób bezprawny utrudniał postępowania. Natomiast zgodnie z art. 272 KPK poręczenia takiego może udzielić również osoba godna zaufana, to jest taka, której „nie można postawić zarzutu prowadzenia trybu życia sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, a kto dla oskarżonego jest na tyle autorytetem, że daje to gwarancję powstrzymania się przez niego od zachowań stanowiących bezprawne utrudnianie postępowania karnego” (tak L.K. Paprzycki, Komentarz aktualizowany do art.271, art.272, art.273, art.274 Kodeksu postępowania karnego, LEX/el. 2014).
Fot. tytułowa: Mateusz Ciszewski/Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland/Flickr CC-BY-SA 2.0
Tags: Artur PopkokorupcjaMirosław PrzedpełskiPLPS SApolska siatkówkaProkuratura OkręgowaPZPSsiatkówkazarzuty