Source: https://zadzior.wordpress.com/2011/12/22/pomiedzy-egiptem-a-kanada/
Timestamp: 2017-05-26 14:50:47
Legal References Found: art. 12
 art. 12

Art. 23
 art. 46
 art. 23
 art. 12

Document Content:
Pomiędzy Egiptem a Kanadą | Niepełnosprawni inaczej
← Kolejna okrągła rocznica
Mój wkład w informację rządu RP o realizacji Karty praw osób niepełnosprawnych w 2010 roku →
Państwa-strony mogą składać przy podpisywaniu i ratyfikacji Konwencji zastrzeżenia i interpretacje. Zastrzeżenia są o tym, co owe państwa uznają w Konwencji za sprzeczne z ich stanem prawnym, więc nie akceptowalne. Interpretacje to wyjaśnienia, jak – zdaniem danego kraju – należy rozumieć dany zapis. Niektóre z zastrzeżeń są doprawdy kuriozalne, jak na przykład Salwadoru, który sytuuje Konwencję poniżej swojej konstytucji, a zatem zapisy Konwencji z nią niezgodne uważa za nieważne i nie obowiązujące.
Sporo zastrzeżeń i interpretacji dotyczy światopoglądu, na przykład aborcji, przy czym Holandia nie zgadza się na zakaz aborcji, a Polska i Malta – na rozszerzenie jej stosowania. Jeszcze inne sporo mówią o sytuacji politycznej w danym kraju (zobaczcie na przykład zastrzeżenia Azerbejdżanu i Syrii). Z oczywistych względów szczególnie warto przyjrzeć się zastrzeżeniom i interpretacjom, jakie ma zamiar złożyć Polska.
O pierwszym, związanym z aborcją, już napisałem. Drugie dotyczy ubezwłasnowolnienia
Rzeczpospolita Polska oświadcza, że interpretuje art. 12 konwencji w sposób zezwalający na stosowanie ubezwłasnowolnienia, w okolicznościach i w sposób określony w prawie wewnętrznym, jako środka, o którym mowa w art. 12 ust. 4, w sytuacji, gdy wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego lub innego rodzaju zaburzeń psychicznych osoba nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem.
Ostateczność przyjęto zatem za normę, co niezbyt dobrze świadczy o poziomie cywilizacyjnym Polski. O ubezwłasnowolnieniu (lub innych formach zastępstwa decyzyjnego) pisały także inne kraje, na przykład Kanada, Wielka Brytania i Egipt. Ten ostatni całkowicie szczerze odmawia prawa do decydowania, a Kanada i Wielka Brytania zamierzają z tej formy zrezygnować na rzecz wspomagania w podejmowaniu decyzji. A zatem islamski Egipt jest bliższy naszym cywilistom, niż kraje anglosaskie…
Dalej zaś mamy coś takiego:
Art. 23 ust. 1(a) konwencji dotyczy uznania prawa wszystkich osób niepełnosprawnych, które są w odpowiednim do zawarcia małżeństwa wieku, prawa do zawarcia małżeństwa i do założenia rodziny, na podstawie swobodnie wyrażonej i pełnej zgody przyszłych małżonków. Na podstawie art. 46 konwencji Rzeczpospolita Polska zastrzega sobie prawo do niestosowania postanowienia art. 23 ust. 1(a) konwencji do czasu zmiany przepisów prawa polskiego. Do momentu wycofania zastrzeżenia, osoba niepełnosprawna, której niepełnosprawność wynika z choroby psychicznej albo niedorozwoju umysłowego, a która jest w odpowiednim do zawarcia małżeństwa wieku, nie będzie mogła zawrzeć związku małżeńskiego, chyba że sąd zezwoli na zawarcie małżeństwa stwierdzając, że stan zdrowia lub umysłu takiej osoby nie zagraża małżeństwu, ani zdrowiu przyszłego potomstwa i jeżeli osoba ta nie została ubezwłasnowolniona całkowicie. Uwarunkowania te wynikają z art. 12 §1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59, z późń. zm.)
Nie ma tu żadnej refleksji, chęci poprawy stanu obecnego, a jedynie informacja, że jest jak jest. Przegląd zastrzeżeń i interpretacji złożonych przez inne kraje sugeruje zaś, że Polska może być jedynym krajem na świecie, gdzie osobom niepełnosprawnym zabrania się zawierania małżeństw! Gdyby tak było, to oznaczałoby obciach na globalną skalę, bo przecież inni też czytają te dokumenty i będą się zastanawiać, gdzie ta Bolanda właściwie jest… I tak jak podejrzane są w moich oczach zastrzeżenia Malezji czy Tajlandii, tak w oczach innych podejrzana będzie Polska. A ja stawiam pytanie: dlaczego nie można zmienić tego kompromitującego stanu prawnego? Jakie są przesłanki dla utrzymywania tak dyskryminującego przepisu? Co siedzi w umysłach prawników i polityków, nie pozwalając na dopuszczenie myśli o małżeństwie osób choćby i z obniżoną normą intelektualną bądź chorych na schizofrenię?
Może jeszcze nie jest za późno? Do 5 stycznia możemy wysłać uwagi do wniosku ratyfikacyjnego i powiedzieć nie dla dyskryminacji w majestacie prawa! i ja mam zamiar tak uczynić. Zachęcam Was do tego samego.