Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-i-aca-1267-12-sad-apelacyjny-w-warszawie-z-2013-05-09.html
Timestamp: 2018-12-15 05:08:36
Legal References Found: art.445
 art. 445
 art. 444
 art. 444
 art.189
 art. 233
 art. 445
 art. 444
 art. 444
 art. 445
 art. 233
 art. 233
 art. 382
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 386
 art. 6
 art. 444
 art. 444
 art. 444
 art. 444
 art. 233
 art. 385
 art. 100

Document Content:
Orzeczenie I ACa 1267/12 Sąd Apelacyjny w Warszawie
Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2013-05-09
I ACa 1267/12
Agnieszka Łukaszuk
art.445kc
Sygn. akt I ACa 1267/12
Sędzia SO (del.) Agnieszka Łukaszuk (spr.)
sygn. akt II C 92/07
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 (pierwszym) w ten tylko sposób, że zasądzoną kwotę zadośćuczynienia 265.000 (dwieście sześćdziesiąt pięć tysięcy) złotych obniża do kwoty 150.000 (sto pięćdziesiąt tysięcy) złotych i oddala powództwo o zasądzenie kwoty 115.000 (sto piętnaście tysięcy) złotych oraz w punkcie 5 (piątym) w ten sposób, że zasądza od T. W. (1) na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 7.217 (siedem tysięcy dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
II. oddala apelację pozwanego w pozostałej części, a apelację powoda w całości;
III. zasądza od T. W. (1) na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej.
Powód T. W. (1) wystąpił z pozwem o zasądzenie od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. zadośćuczynienia w kwocie 2.685.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, odszkodowania w kwocie 242.993 zł i 96 gr z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty oraz renty z tytułu zwiększonych potrzeb życiowych w kwocie po 5.000 zł miesięcznie, poczynając od dnia wniesienia powództwa. Wnosił on też o ustalenie odpowiedzialności pozwanego (...) S.A. z tytułu wypadku z dnia 13 czerwca 2005 r. na przyszłość oraz zasądzenia na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.
Pozwany uznając co do zasady swoją odpowiedzialność za skutki przedmiotowego wypadku drogowego wnosił o oddalenie powództwa jako nie udowodnionego co do zakresu i wysokości dochodzonych roszczeń oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania.
Wyrokiem z dnia 14 lutego 2012r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda T. W. (1) kwotę 19.457 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2006 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 265.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 8 września 2006 r. do dnia zapłaty oddalając powództwo w pozostałym zakresie oraz ustalił odpowiedzialność pozwanego (...) S.A. za wypadek z 13 czerwca 2005 r. na przyszłość. Orzekając w przedmiocie kosztów procesu Sąd Okręgowy przejął nieuiszczony wpis sądowy na rachunek Skarbu Państwa oraz zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania.
Powyższe rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach:
W dniu 13 czerwca 2005 r. powód T. W. (1) uległ wypadkowi drogowemu. Sprawca wypadku ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń.
W wyniku wypadku z dnia 13 czerwca 2005 r. powód T. W. (1) doznał urazu wielonarządowego. Wystąpiło u niego wieloodłamowe, podkrętarzowe, złamanie kości udowej prawej z przemieszczeniem, podejrzenie zakrzepicy oraz stłuczenie jąder. Doznał on też urazu krocza - jąder i cewki moczowej. Wystąpiło u niego ostre zapalenie stercza oraz pourazowe zwężenie cewki moczowej. Powód T. W. (1) początkowo był leczony w Szpitalu (...) w S., gdzie ustabilizowano jego stan i zaopatrzono złamania. Następnie został on przewieziony do Szpitala w B.. Powód został poddany leczeniu operacyjnemu cewki moczowej 24 czerwca 2005 r., a następnie 11 sierpnia 2005 r. powodowi zalecono chodzenie o kulach i odciążenie prawej kończyny przez okres 4 miesięcy. Po wyjściu ze szpitali został on objęty okresową opieką w (...) i Internistycznej.
W toku postępowania Sąd Okręgowy dopuścił szereg opinii biegłych różnych specjalności, którzy na podstawie dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy mieli ocenić następstwa wypadku, stopień doznanych obrażeń, proces leczenia powoda, zasadność dotychczas poniesionych kosztów, zakres dodatkowych potrzeb powoda, skutki wypadku na przyszłość.
Biegły chirurg, ortopeda, traumatolog dr A. D. (1) stwierdził, że leczenie ortopedyczne zostało u powoda zakończone, zaś dokumentacja medyczna zebrana w aktach sprawy nie wskazuje obecnie na występowanie zaburzeń funkcji i wydolności narządu ruchu. Zdaniem biegłego po wypadku powód nie wymagał opieki, a jedynie pomocy osób trzecich, przy czym obecnie pomocy tej nie potrzebuje. Biegły wskazał na występowanie u powoda 15% uszczerbku na zdrowiu, przy jednoczesnym zachowaniu przez niego zdolności do wykonywania pracy zarobkowej. Również biegły ortopeda dr med. K. L. stwierdził u powoda 15% uszczerbek na zdrowiu stwierdził u powoda także biegły ortopeda
Z kolei biegły chirurg dr J. P. rozpoznał u powoda mikrozatorowość płuc. Wskazał, iż powyższe powikłania wymagały kilkumiesięcznej obserwacji i dalszego leczenia, jednakże nie stwierdził potrzeby sprawowania opieki nad powodem. Biegły podał przy tym, iż występujące u powoda patologiczne zmiany w tkance płucnej w postaci zwłóknień są zejściowym skutkiem choroby. Nie uniemożliwiają one powodowi wykonywania pracy i uzyskiwania dochodów. Biegły stwierdził u powoda 5% uszczerbek na zdrowiu.
Biegły z zakresu urologii prof. dr hab. med. B. S. wskazał, iż leczenie skutków urologicznych wypadku u powoda zostało zakończone z dobrym wynikiem. W jego opinii brak jest przeszkód do podjęcia przez powoda pracy z przyczyn urologicznych.
Z kolei biegli neurolodzy dr med. J. D. oraz R. K. nie stwierdzili u powoda potrzeby leczenia neurologicznego.
Biegła psychiatra dr med. E. B. (1) stwierdziła natomiast u powoda występowanie III fazy stresu pourazowego. W związku z tym uznała ona, iż doznał on 10% uszczerbek na zdrowiu. Natomiast biegła psycholog T. C. (1) uznała, że w tym stanie potrzebna jest mu pomoc ale nie określiła ona ani formy, ani zakresu, tej pomocy. Stwierdziła też ona, że powód w obecnym stanie nie może pracować zawodowo.
Biorąc pod uwagę opinie wszystkich biegłych Sąd Okręgowy uznał, iż powód T. W. (1) - w kontekście poniesionych urazów - doznał uszczerbku na zdrowiu nie przekraczającego 30 %. Ponadto wskazał, iż powód T. W. od pięciu lat nie pracuje. Przedtem pracował na podstawie kontraktu ze służbami imigracyjnymi Kanady. Był zatrudniony jako strażnik - konwojent osób zatrzymanych i deportowanych. Jego dochody kształtowały się na poziomie 25.000 - 30.000 dolarów kanadyjskich miesięcznie. Po wypadku rozpadł się jego związek z matką jego syna. Powodem rozpadu tego związku były występujące po jego stronie trudności we współżyciu fizycznym z partnerką, jego stan zdrowia i depresja po wypadku z 13 czerwca 2005 r. oraz powody finansowe - utrata zarobków.
Na tle tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy wskazał, iż wobec niekwestionowania przez pozwanego co do zasady swojej odpowiedzialności za wypadek z dnia 13 czerwca 2005 r., jakiemu uległ powód T. W. (1) przedmiot sporu w niniejszej sprawie stanowił jedynie zakres odpowiedzialności pozwanego.
Rozważając kwestie wysokości zadośćuczynienia, jakiego domagał się powód Sąd Okręgowy wskazał, iż podstawę tego roszczenia stanowi art. 445 k.c., zgodnie z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jednocześnie stwierdził jednak, iż żądana przez powoda z tego tytułu kwota 2.685.000 zł jest niewyobrażalnie wysoka.
Analizując sytuację powoda Sąd I instancji stwierdził, iż powód w wyniku wypadku doznał urazu wielonarządowego, wystąpiło u niego wieloodłamowe, podkrętarzowe, złamanie z przemieszczeniem kości udowej prawej, podejrzenie zakrzepicy oraz stłuczenie jąder, doznał on też urazu krocza - jąder i cewki moczowej. W powoda wystąpiło także ostre zapalenie stercza oraz pourazowe zwężenie cewki moczowej. W wyniku wypadku przeszedł on dwa zabiegi operacyjne, a następnie przebył wielomiesięczne leczenie i rehabilitację. Ogółem powód doznał 30% uszczerbku na zdrowiu. Ponadto z uwagi na stan zdrowia, niewydolność współżycia fizycznego i utratę dochodów utracił on partnerkę życiową.
Sąd Okręgowy zaznaczył jednakże, że powód nie utracił zdolności do zarobkowania, a co najwyżej jego zdolność do pracy, również ze względów psychologicznych, została ograniczona. Wskazał, iż powód może wykonywać prace biurowe i inne prace lekkie. W ocenie Sądu I instancji powód nie udowodnił też, że jest niepłodny i nie może współżyć fizycznie. Leczenie powoda w zasadzie zostało zakończone, a jego stan fizyczny jest ustabilizowany. Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie udowodnił również jakie są rokowania na przyszłość co do jego stanu zdrowia, i nie wykazał, że występują jakieś przeszkody uniemożliwiające mu zdobycie kwalifikacji i podjęcie pracy. Wreszcie zdaniem Sądu Okręgowego stosunkowo młody wiek powoda otwiera przed nim możliwości zmiany dotychczasowego życia, zdobycia nowych kwalifikacji zawodowych i uzyskania pracy oraz ułożenia życia osobistego.
Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy uznał, że adekwatna w przypadku powoda kwota zadośćuczynienia winna wynieść 300.000 zł. Sąd wskazał, że z jednej strony kwota ta uwzględnia skutki wypadku, zakres urazu, którego doznał powód, jego ból i cierpienie, długotrwałość dolegliwości oraz stopień utraty zdrowia i utratę przez niego partnerki życiowej. Z drugiej jednak strony kwota ta jest odzwierciedleniem tego, że powód nie utracił zdolności do pracy, a jedynie zdolność ta uległa ograniczeniu oraz wynika z faktu, iż powód nie udowodnił, że jest niepłodny i nie może współżyć fizycznie, nie wykazał aktualnego stanu zdrowia, ani rokowań na przyszłość, a stosunkowo młody wiek powoda pozwala mu na uzyskanie kwalifikacji i ułożenie swego życia osobistego.
Sąd Okręgowy wskazał, że zważywszy, iż ubezpieczyciel (...) S.A. wypłacił powodowi już 35.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, po odjęciu tej kwoty od kwoty 300.000 zł, należało zasądzić na rzecz powoda od ubezpieczyciela z tego tytułu kwotę 265.000 zł, jak w pkt. 1 wyroku z żądanymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Zdaniem Sądu Okręgowego żądana przez powoda z tytułu zadośćuczynienia kwota 2.685.000 zł jest znacząco wygórowana, nieproporcjonalna do doznanej przez niego krzywdy i oderwana od realiów życia w Polsce i Kanadzie. W ocenie Sądu powód nie udowodnił też, że żądana kwota jest proporcjonalna do poniesionej przez niego krzywdy także na tle stosunków m.in. ekonomicznych, panujących w Kanadzie.
Odnośnie roszczenia w zakresie odszkodowania w kwocie 242.993,95 zł Sąd Okręgowy wskazał, iż opiera się ono na treści art. 444 § 1 k.c., w myśl którego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wynikłe z tego powodu koszty. Zdaniem Sądu I instancji jednak i ta kwota roszczenia była wygórowana i nie została udowodniona.
Sąd I instancji podniósł, że na podstawie rachunków złożonych do akt sprawy powód udowodnił, iż w związku z wypadkiem z 13 czerwca 2005 r. poniósł wydatki na łączną sumę 19.457,56 zł tj. na leki kwotę 392,56 zł, na koszty leczenia kwotę 2.745 zł, na koszty rehabilitacji kwotę 16.320 zł. Taką też sumę Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda od pozwanego z żądanymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia.
W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił żądanie powoda z tytułu odszkodowania jako nie udowodnione. Wskazał, że powód nie udowodnił kosztów leczenia w kwocie 1.605 zł oraz kosztów opieki w kwocie 136.785,92 zł. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, iż w zakresie opieki biegły chirurg, ortopeda, traumatolog dr A. D. nie widział w przypadku powoda potrzeby opieki osób trzecich, a jedynie okresową pomoc z ich strony. Podobnie wypowiedzieli się inni biegli, którzy wydawali opinię w tej sprawie. Jedynie biegła psycholog T. C. i biegła psychiatra E. B. opowiedziały się za potrzebą opieki nad powodem, nie określiły one jednakże w sporządzonych przez siebie opiniach ani zakresu, ani kosztów, niezbędnej ich zdaniem opieki po wypadku. W ocenie Sądu Okręgowego strona powodowa nie udowodniła też poniesionych przez powoda kosztów jego transportu do Kanady w kwocie 6.700,00 zł, ani też utraconych przez niego zarobków w kwocie 66.115,60 zł Wskazał, że strona powodowa, mimo ciążącego na niej obowiązku, nie udowodniła w jakiej wysokości, ani kiedy, powód otrzymywał dochody, jak również czy i w jakim czasie powód utracił pracę, nie udowodniła ona wreszcie, czy utrata pracy nastąpiła w związku z wypadkiem z 13 czerwca 2005r., ani z jakiego tytułu i od kogo oraz w jakiej wysokości otrzymał on odszkodowanie.
Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie udowodnił także kosztów przejazdu z Kanady do Polski i z powrotem do Kanady na konsultację ortopedyczną w kwocie 9.483,52 zł, ani kosztów zniszczonej odzieży w kwocie 2.072,05 zł, jak też pozostałych kosztów w kwocie 774,31 zł. W tej części powództwo o odszkodowanie - jako nie udowodnione - zostało przez Sąd Okręgowy oddalone.
Oceniając zasadność żądania renty Sąd Okręgowy wskazał, iż roszczenie w tej części opiera się na treści art. 444 § 2 k.c., zgodnie z którym jeżeli po wypadku zwiększyły się potrzeby poszkodowanego może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
Sąd I instancji oddalił powództwo i w tej części, gdyż powód nie udowodnił charakteru swoich zwiększonych potrzeb, jak również ich zakresu, a co za tym idzie, także ich kosztów. Sąd Okręgowy podniósł przy tym, iż żaden z biegłych nie wypowiedział się w swojej opinii o zwiększonych potrzebach powoda w żadnym z tych aspektów.
Odpowiedzialność pozwanego na przyszłość za skutki wypadku z dnia 13 czerwca 2005 r. Sąd Okręgowy ustalił na podstawie art.189 k.p.c.
Apelację od powyższego orzeczenia wniosły obie strony.
Powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie w części tj.: w punkcie I w zakresie w jakim Sąd nie zasądził na rzecz powoda kwoty 2.685.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz w zakresie w jakim Sąd nie zasądził na rzecz powoda kwoty 242.993,96 zł tytułem odszkodowania za powstałą szkodę majątkową wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz w punkcie II w całości, tj. w zakresie w jakim Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Zaskarżonemu wyrokowi powód zarzucił:
błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że leczenie oraz rehabilitacja powoda dobiegły końca, co stanowi bezpośredni skutek wadliwej oceny i interpretacji zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym w postaci dokumentów przedstawionych przez stronę powodową, jak i opinii biegłych sądowych przeprowadzonych w toku postępowania;
naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego;
naruszenie art. 445 § 1 k.c. w związku z zasądzeniem kwoty zadośćuczynienia nieadekwatnej do rozmiarów doznanej przez powoda krzywdy
naruszenie art. 444 § 1 k.c. w związku z zasądzeniem kwoty odszkodowania nieadekwatnego do rozmiarów zaistniałej szkody,
naruszenie art. 444 § 2 k.c. poprzez nie przyznanie powodowi renty adekwatnej do zwiększonych potrzeb oraz zmniejszonych widoków na przyszłość.
Zważywszy na powyższe zarzuty, powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 2.685.000 zł tytułem zadośćuczynienia, kwoty 242.993,96 zł tytułem odszkodowania oraz renty w wysokości 5.000 zł płatnej do piątego dnia każdego miesiąca kalendarzowego, wraz z ustawowymi odsetkami od powyższych kwot liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a także oraz o zasądzenie kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I instancji wedle norm prawem przepisanych i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego wedle norm prawem przepisanych.
Pozwany natomiast w apelacji zaskarżył wyrok w części zasadzającej kwotę zadośćuczynienia w wysokości 265.000,00 zł i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w tym zakresie poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych; ewentualnie o uchylenie wyroku w części zaskarżonej i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego. Pozwany wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. oraz prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, iż odpowiednią sumą zadośćuczynienia jest kwota 300.000 zł (265.000 zł, zasądzone przez Sąd + 35.000 zł, które zostały wypłacone przez pozwanego). W uzasadnieniu apelacji pozwany wskazał, że wysokość zasądzonej kwoty zadośćuczynienia należy uznać za nadmierną oraz że powód nie doznał tak znaczącego uszczerbku na zdrowiu, ani też takiego rozmiaru cierpienia, aby adekwatną kwotą zadośćuczynienia była kwota 300.000 zł
Apelacja strony powodowej była niezasadna w całości, natomiast na częściowe uwzględnienie zasługiwała apelacja pozwanego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego ustalenia Sądu Okręgowego były w zasadzie prawidłowe, zostały oparte na dowodach przedstawionych przez strony, przy ocenie których nie został naruszony art. 233 § 1 k.p.c. Zostały więc one przyjęte za własne, za wyjątkiem ustalenia okoliczności związanych z koniecznością udzielenia pomocy powodowi przez osoby trzecie bezpośrednio po wypadku. Sąd Apelacyjny w oparciu o treść art. 382 k.p.c. poczynił w tym zakresie własne ustalenia, które jednakże ostatecznie nie miały wpływu na treść orzeczenia.
Obie wniesione w sprawie apelacje zarzucały Sądowi I instancji naruszenie art. 445 § 1 k.p.c. głównie poprzez przyznanie nieadekwatnej kwoty zadośćuczynienia z uwagi na błędną ocenę opinii biegłych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Odwoławczego zasadna w tym zakresie jest jedynie apelacja pozwanego, który zasadnie wskazał, iż kwota zadośćuczynienia przyznana przez Sąd Okręgowy jest nadmierna.
W tym miejscu podnieść należy, że sprawy o zadośćuczynienie za doznane krzywdy mają charakter bardzo ocenny. Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają bowiem żadnych kryteriów jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Definicja krzywdy sprowadza się do ujemnych dolegliwości powstałych w wyniku czyjegoś bezprawnego działania i dotyczy przede wszystkim bólu, cierpienia i innych negatywnych konsekwencji w sferze psychofizycznej pokrzywdzonego. Krzywda ma więc aspekt niemajątkowy. Zadośćuczynienie pieniężne ma natomiast na celu naprawienie, poprzez zasądzenie rekompensaty pieniężnej, szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Zadośćuczynienie nie jest więc karą, lecz sposobem naprawienia krzywdy. Niedający się zaś ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu. Ocena ta powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. wiek poszkodowanego, rozmiar doznanej krzywdy, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku. Ponadto zwrot „odpowiednia suma” oznacza, że przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, kraju, w którym mieszka poszkodowany. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powyższych kryteriów nie spełniało zadośćuczynienie ustalone przez Sąd Okręgowy na poziomie 265.000 zł, albowiem kwota ta była zbyt wygórowana. Wartość zadośćuczynienia pomimo tego, iż ma przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, to jednak musi być utrzymana w rozsądnych granicach.
Nie ulega wątpliwości, że kwestia samego uprawnienia powoda do zrekompensowania jego bólu i cierpienia nie budzi najmniejszych wątpliwości. Powód doznał bowiem 30 % uszczerbku na zdrowiu na skutek urazów doznanych podczas wypadku, zaś doświadczenie życiowe wskazuje, że z pewnością łączyło się to z bólem i cierpieniem. Jego leczenie zostało jednak w zasadzie zostało zakończone, a stan fizyczny powoda jest ustabilizowany. Podkreślenia wymaga przy tym fakt, iż ocena stanu zdrowia powoda dokonywana była jedynie na podstawie dokumentacji medycznej, bez jego fizycznego badania. Biegli nie mając zatem bezpośredniego kontaktu z powodem oceniali więc niejako hipotetycznie jego obecny stan zdrowia, co niewątpliwie miało wpływ na dokonywane oceny. Decydując się na prowadzenie niejako „eksternistycznie” procesu cywilnego, bez faktycznego udziału powoda w czynnościach dowodowych, powód winien liczyć się ze związanymi z tym utrudnieniami oraz konsekwencjami w sferze dowodowej. Dokonywanie oceny stanu zdrowia powoda, w tym ustalenie rokowań na przyszłość na podstawie jedynie dokumentacji medycznej jest niezmierne trudne. Ocena zaś aktualnego stanu ewentualnych zaburzeń funkcji i wydolności powoda, w tym jego stanu psychicznego jest praktycznie niemożliwa.
Z tych względów zasadny okazał się być zarzut pozwanego co do zasądzenia zbyt wygórowanej kwoty z tytułu zadośćuczynienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego krzywdy doznanej przez powoda nie można zaliczyć do krzywdy o szczególnie znacznym ciężarze gatunkowym, która niewątpliwie ma miejsce np. przy zaistnieniu skutków w postaci ślepoty, paraliżu czy utraty kończyny. Wskazać należy, iż powód jest człowiekiem stosunkowo młodym i jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy niewątpliwie ma możliwości zmiany dotychczasowego życia, zdobycia kwalifikacji zawodowych i uzyskania pracy oraz ułożenia życia osobistego. Jak wynika z materiału dowodowego powód nie utracił zdolności do pracy, może on wykonywać prace biurowe i inne lekkie prace. Skutki zatem wypadku nie pozbawiły możliwości powoda osiągania jakichkolwiek zarobków, co najwyżej jego zdolność do pracy, jak zasadnie podniósł Sąd Okręgowy, została ograniczona.
Na wysokość zasądzonej kwoty odszkodowania zdecydowany wpływ ma jednak kondycja psychiczna powoda, w jakiej znajdował się on po wypadku i znajduje się obecnie. Urazy w sferze psychicznej człowieka nie są łatwe do uchwycenia i zdiagnozowania. W aktach sprawy brak jest pełnej dokumentacji medycznej odnoszącej się do tego zakresu, a mimo to biegłe psychiatra oraz psycholog potwierdziły zdiagnozowane przez lekarzy kanadyjskich występowanie u powoda zespołu stresu pourazowego o opóźnionym początku. Stan psychiczny powoda jest obecnie gorszy niż bezpośrednio po wypadku, znajduje się on w tzw. trzeciej fazie stresu, a zaburzenia powoda można zakwalifikować jako nerwicę po ciężkim uszkodzeniu ciała.
W ocenie Sądu Apelacyjnego ten właśnie całokształt negatywnych doświadczeń fizycznych i psychicznych, doznanych przez powoda, niewątpliwie wypełnia normę art. 445 k.c. Przy nie udowodnieniu jednak wartości żądanej prze niego kwoty tle stosunków m.in. ekonomicznych panujących w Kanadzie, zarówno zasądzona kwota 265.000,00 zł, jak i wyższa jak chce tego strona powodowa prowadziłaby do wzbogacenia powoda i jest sprzeczna z potrzebą utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zasądzona kwota 150.000 zł w połączeniu z już wypłaconym zadośćuczynieniem w wysokości 35.000 zł jest adekwatna zarówno do doznanych cierpień fizycznych, jak i psychicznych oraz spełnia funkcję kompensacyjną przy uwzględnieniu potrzeb powoda wywołanych wypadkiem. Przedmiotowa kwota uwzględniająca powyższe czynniki limitujące jej wysokość, wypełnia zawarte w dyspozycji art. 445 k.c. określenie kwoty odpowiedniej. Odpowiedniość sumy zadośćuczynienia ma służyć złagodzeniu negatywnych doznań, ale nie może być jednocześnie źródłem wzbogacenia.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny, wobec uznania, że apelacja pozwanego jest w części uzasadniona, działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w pkt. I sentencji dokonał zmiany zaskarżonego wyroku w punkcie 1 w ten sposób, że zasądzoną kwotę zadośćuczynienia 265.000 zł obniżył do kwoty 150.000 zł, i oddalając powództwo w pozostałej części oraz apelację powoda w tym zakresie.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów apelacji na wstępie wskazać należy, iż proces cywilny jest procesem kontradyktoryjnym, a co za tym idzie strony zobowiązane są do przedstawiania okoliczności związanych z toczącym się postępowaniem oraz dowodów na ich poparcie. Strony muszą mieć także świadomość, że w razie nie sprostania ciężarowi dowodu spadają na nie negatywne tego konsekwencje. Stosownie zaś do treści art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu wywodzi skutki prawne. Co za tym idzie niewątpliwym jest, iż na powodzie spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania wysokości szkody, jaka poniósł w związku z wypadkiem jakim uległ.
W ocenie Sądu Apelacyjnego rację miał Sąd Okręgowy wskazując, że strona powodowa nie udowodniła kosztów opieki w kwocie 136.785,92 zł, kosztów transportu w kwocie 6.700,00 zł, kosztów leczenia w kwocie 1.605,00 zł, utraconych zarobków w wysokości 66.115,60 zł, kosztów przejazdu powoda z Kanady do Polski na konsultację ortopedyczną oraz kosztów odzieży i kosztów tłumaczeń w kwocie 774,31 zł. Poza twierdzeniami powoda, iż taka szkoda i w takiej wysokości wystąpiła brak jest na poparcie przedmiotowej tezy jakichkolwiek dowodów.
Wprawdzie zasadnie podnosił powód, że z opinii biegłych sądowych można wywnioskować, iż powód wymagał pomocy osób trzecich, na co wskazywali m.in. np. biegły sądowy specjalista chirurg, ortopeda, traumatolog, biegły sądowy z zakresu psychologii T. C. (1), biegła sądowa specjalista psychiatra E. B. (1), biegły sądowy R. K., czy też biegły sądowy A. D. (1), jednakże z opinii tych biegłych nie wynika ani zakres, ani koszt niezbędnej powodowi po wypadku opieki. Wskazać należy, iż strona powodowa w toku procesu wskazywała, że zakres opieki wynosił ok. 8 godzin dziennie przy przyjęciu 8,00 zł za godzinę pomocy sprawowanej nad powodem w Polsce i 22 CAD za godzinę pomocy sprawowanej w Kanadzie. Jednakże strona powodowa, wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi nie wykazała powyższego żadnymi dowodami. Powołanie się jedynie przez stronę reprezentowaną przez zawodowego pełnomocnika na stawki godzinowe bez wykazania dokumentów źródłowych wskazujących na ich obowiązywania, czy to w Polsce czy w Kanadzie nie jest wystarczające celem wykazania zasadności roszczenia w tym zakresie.
To samo w ocenie Sądu dotyczy kosztów transportu w kwocie 6.700,00 zł, kosztów leczenia w kwocie 1.605,00 zł. Skoro strona powodowa domagała się od pozwanego odszkodowania w tym zakresie, to winna była wykazać ich poniesienie złożonym do akt sprawy dokumentami czy ewentualnie zeznaniami świadków, tak jak chociażby w zakresie kosztów wydatkowanych na leki na kwotę 392,56 zł, na leczenie 2.745,00 zł, czy na rehabilitację w kwocie 16.320,00 zł Nie sprostanie ciężarowi dowodu wiąże się niewątpliwie z oddaleniem powództwa jak to poczynił Sąd Okręgowy.
Wskazać należy, iż mimo, że Sąd Okręgowy nie dokonał wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dotyczącego roszczenia w zakresie utraconych dochodów, to i tak Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że strona powodowa, mimo ciążącego na niej obowiązku, nie udowodniła roszczenia w tym zakresie.
Powód wraz z pozwem przedłożył dokumenty dotyczące jego zatrudnienia oraz deklaracje dotyczące dochodów za 2004r. w I. (...) oraz w (...) 4 F.. Z zeznań zaś świadka A. W. i powoda wynika, że w trakcie leczenia po wypadku powód został zwolniony z pracy. Przy czym powód nie wskazał kwoty wynagrodzenia jaką należałoby przyjąć przy obliczeniu utraconego zarobku oraz nie wskazał kursu średniego dolara kanadyjskiego stanowiącego podstawę do ewentualnego przeliczenia wynagrodzenia ani też nie wykazał okresu końcowego za który domaga się odszkodowania w tej materii. Wskazać zaś należy, iż rola sądu nie polega na wykonywaniu obowiązków procesowych ciążących na stronach i sąd nie jest władny zarządzać dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też nie jest zobowiązany do prowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Bierność powoda w tym zakresie spowodowała, że Sąd Okręgowy zasadnie oddalił roszczenie w części dotyczącej utraconych dochodów.
Odnośnie roszczenia w zakresie kosztów przejazdu powoda z Kanady do Polski na konsultację ortopedyczną oraz kosztów odzieży i kosztów tłumaczeń w kwocie 774,31 zł wskazać należy, iż podlegało ono oddaleniu także z uwagi na nie udowodnienie. Jak wynika z dokumentów zebranych w aktach sprawy w postępowaniu likwidacyjnym strona pozwana dokonała na rzecz powoda zwrotu kwoty 12.906,94 zł z tytułu przelotu z K. do T. wraz z opieką klasą biznes uznając kwotę 16.306,94 zł za zasadną, ale dokonując jej pomniejszenia o koszty jakie powód i jego matka ponieśliby gdyby wypadek nie zaistniał biorąc pod uwagę informację co do kosztów przelotu uzyskaną od matki powoda. W ocenie Sądu Apelacyjnego strona pozwana zasadnie odjęła od kosztów należnych powodowi z tytułu szkody jaką poniósł kwotę jaką i tak zobowiązany byłby pokryć aby po wakacjach wrócić do Kanady. Inny sposób rozliczenia prowadziłby do wzbogacenia powoda w tym zakresie. Natomiast co do kosztów przejazdu na konsultacje ortopedyczną w kwocie 6.083,52 zł powód ich nie wykazał. Wprawdzie przedłożył bilety lotnicze, jednakże brak jest dowodu potwierdzającego, że powód zmuszony był przybyć do Polski na przełomie kwietnia i maja 2006r. celem odbycia konsultacji i że pomocy medycznej w tym zakresie powód nie mógł uzyskać w Kanadzie.
Jeżeli zaś chodzi o koszty odzieży i koszty tłumaczeń również w tym zakresie pierwszorzędną rolę odgrywał ciężar dowodu. Wprawdzie powód przedłożył ceny poszczególnych egzemplarzy odzieży wynikające ze stron internetowych, ale po pierwsze brak dowody, że taką odzież powód rzeczywiście miał na sobie w dniu wypadku, a po drugie powód domagał się zwrotu kosztów zakupu odzieży nowej, mimo, że z przedłożonych przez niego wydruków wynika, że np. kurtkę i pasek kupił w marcu 2005 r. Można zatem przyjąć, że buty i spodnie powód także zakupił we wcześniejszym okresie przed wypadkiem, a więc w dniu wypadku były noszone i winna być uwzględniony stopień ich amortyzacji. Powód zaś w żaden sposób nie ustosunkował się do powyższego.
Ustosunkowując się zaś do roszczenia w zakresie kosztów tłumaczeń, wskazać należy, iż z dyspozycji art. 444 § 1 k.c. wynika, że obowiązek zwrotu dotyczy wydatków rzeczywiście poniesionych i wydatków celowych. Powód przedłożył faktury VAT dotyczące tłumaczeń dokumentów. Nie ulega zatem wątpliwości, że kwoty wydatkowane na te cele stanowiły wydatki rzeczywiście poniesione, przy czym powód nie wykazał, że były to wydatki celowe. Z faktur przedłożonych przez powoda nie wynika, że usługa dotycząca tłumaczeń dotyczy tłumaczenia dokumentów mających związek z wykazaniem przez powoda dochodzonego odszkodowania. Powód zaś zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu winien był wykazać, że wydatki te pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem jakiego doznał.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, brak było podstaw do zasądzenia przez Sąd Okręgowy na rzecz powoda kwoty dalszego odszkodowania, bowiem to na nim spoczywał obowiązek udowodnienia jej wysokości. Sąd Apelacyjny dokonał analizy materiału dowodowego w tym zakresie i podziela ocenę dokonaną przez Sąd Okręgowy.
Apelacja powoda w części zarzucającej naruszenia art. 444 § 2 k.c. poprzez nie przyznanie powodowi renty adekwatnej do zwiększonych potrzeb oraz zmniejszonych widoków na przyszłość także okazała się niezasadna. Zarzut powoda oparty jest na stwierdzeniu, że okoliczności dotyczące zmian chorobowych powoda będących następstwem wypadku uzasadniają zastosowanie art. 444 § 2 k.c.
Zarzut ten jest w ocenie Sądu Apelacyjnego bezpodstawny, ponieważ powołany przepis uzależnia przyznanie renty od utraty zdolności do pracy zarobkowej lub zwiększenia potrzeb poszkodowanego. Na podstawie rodzaju skutków wypadku wskazanych przez biegłych nie można stwierdzić utraty zdolności do pracy przez powoda, natomiast istnienie zmian chorobowych samo w sobie nie przesądza o zwiększeniu potrzeb. Do przyznania na podstawie art. 444 § 2 k.c. renty z tytułu zwiększenia potrzeb poszkodowanego w wyniku wypadku nie wystarczy wykazanie uszczerbku na zdrowiu lecz wymagane jest wskazanie i udowodnienie zwiększonych potrzeb. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd Okręgowy. Powód, mimo ciążącego na nim obowiązku dowodowego, nie udowodnił bowiem charakteru zwiększonych potrzeb, ani zakresu zwiększonych potrzeb, ani też - co za tym idzie - kosztów tych zwiększonych potrzeb.
Odnosząc się wreszcie do zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 k.p.c. wskazać należy, iż postawienie tego zarzutu wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjął sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Pomimo lakonicznego uzasadnienia w tym zakresie to wskazać należy, iż Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wnioskowanym przez strony. Zgromadzone w toku postępowania dowody poddał wszechstronnej, wnikliwej ocenie ustalając stan faktyczny sprawy. Niemniej jednak Sąd Apelacyjny
Mając na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c., apelację pozwanego oddalił w pozostałej części, a apelację powoda w całości.
Wydanie orzeczenia reformatoryjnego skutkowało koniecznością modyfikacji rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem Okręgowym. Mając na uwadze kwotę dochodzonego przez powoda roszczenia (kwota 2.685.000 zł, odszkodowanie w kwocie 242.993,96 zł oraz renta z tytułu zwiększonych potrzeb życiowych w kwocie po 5.000 zł miesięcznie) oraz kwotę, w jakiej powództwo ostatecznie uwzględniono (150.000,00 zł) należy stwierdzić, że w rezultacie powód wygrał sprawę tylko w minimalnym zakresie. Co za tym idzie na podstawie art. 100 k.p.c. zd. 2 Sąd Apelacyjny obciążył powoda obowiązkiem poniesienia kosztów procesu w całości.
Na koszty poniesione przez pozwanego składały się koszty zastępstwa procesowego reprezentującego go pełnomocnika ustalone w oparciu o § 6 pkt. 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Ponadto na koszty procesowe składa się także opłata od dokumentu pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł. W związku z tym, Sąd Apelacyjny zmienił punkt 5 zaskarżonego wyroku i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 7.217,00 zł.
W oparciu o te same zasady Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach w instancji odwoławczej. Na koszty procesu poniesione przez pozwanego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika, ustalone w wysokości 2.700,00 zł ustalonej zgodnie z § 6 pkt. 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt. 2 ww. Rozporządzenia.