Source: https://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152510150004003_VIII_C_001904_2018_Uz_2019-03-06_001
Timestamp: 2020-07-03 13:30:34
Legal References Found: art. 57
 art. 57
 art. 245
 art. 207
 art. 5
 art. 118
 art. 1
 art. 339

Document Content:
Treść orzeczenia VIII C 1904/18 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
VIII C 1904/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z 2019-02-06
Sygn. akt VIII C 1904/18
Dnia 6 lutego 2019 roku
po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2019 roku w Łodzi
przeciwko P. F.
o zapłatę 1887,80 zł
W dniu 25 września 2017 roku powód (...) Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty z siedzibą w K., reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, wytoczył przeciwko pozwanej P. R. w elektronicznym postępowaniu upominawczym powództwo o zasądzenie kwoty 1.887,80 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu powód podniósł, że strona pozwana zawarła z pierwotnym wierzycielem umowę o świadczenie usług rozliczanych w ramach konta abonenckiego nr (...). Pozwana nie wywiązała się z umowy i zaprzestała regulowania zobowiązań względem operatora, co skutkowało zawieszeniem świadczonych usług i naliczeniem pozwanej kary umownej. Ponadto powód wskazał, że przedmiotową wierzytelność nabył od pierwotnego wierzyciela w drodze umowy cesji. W zakresie dochodzonych kwot jednostkowych powód wyjaśnił, że opłaty abonamentowe (opłaty za pakiety) były wymagalne odpowiednio do dnia 27 stycznia 2013 roku, 27 lutego 2013 roku i 27 marca 2013 roku, natomiast w zakresie należności wynikających z not obciążeniowych, kwota 946,65 zł była wymagalna w dniu 8 stycznia 2014 roku, a kwota 340 zł – w dniu 9 marca 2016 roku. (pozew 2-5)
W dniu 2 listopada 2017 roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie wydał w przedmiotowej sprawie postanowienie, którym wobec stwierdzonego braku podstaw do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, przekazał sprawę do rozpoznania tutejszemu Sądowi. (postanowienie k. 6)
Po przekazaniu sprawy z e.p.u., powód uzupełnił braki pozwu i podtrzymał powództwo w całości. (pismo procesowe k. 8-8v, pozew k. 9-10)
Na rozprawie w dniu 6 lutego 2019 roku w imieniu powoda jego pełnomocnik nie stawił się – został prawidłowo zawiadomiony o terminie rozprawy. Pozwana nie stawiła się na termin rozprawy, pomimo prawidłowego wezwania, nie żądała przeprowadzenia rozprawy w swej nieobecności, nie złożyła w sprawie żadnych wyjaśnień, w tym odpowiedzi na pozew. W związku z powyższym Sąd wydał wyrok zaoczny. (wzmianka o wydaniu wyroku zaocznego k. 30)
W dniu 18 grudnia 2013 roku pierwotny wierzyciel (...) S.A. w W. wystawił na pozwaną notę obciążeniową nr (...) opiewającą na kwotę 946,65 zł z tytułu kary za rozwiązanie umowy w okresie podstawowym. Termin płatności kary przypadał na dzień 8 stycznia 2014 roku.
W dniu 24 lutego 2016 roku pierwotny wierzyciel wystawił na pozwaną notę obciążeniową nr (...) opiewającą na kwotę 340 zł z tytułu kary umownej za brak zwrotu sprzętu. Termin płatności oznaczono w nocie na dzień 9 marca 2016 roku. (kserokopia noty obciążeniowej k. 17v, k. 18, okoliczności bezsporne)
W dniu 6 września 2016 roku (...) Spółka Akcyjna w W. zawarła z (...) Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Inwestycyjnym Zamkniętym z siedzibą w K. umowę o przelew wierzytelności m.in. wobec dłużnika P. R.. W wyciągu z listy dłużników, stanowiącym załącznik do umowy cesji wskazano, że wysokość zobowiązania dłużnika wynosi łącznie 1.466,35 zł. (umowa przelewu wierzytelności z załącznikami k. 12A-13, wyciąg z listy dłużników k. 10v, okoliczności bezsporne)
Do dnia wyrokowania pozwana nie zapłaciła powodowi kwoty dochodzonej przedmiotowym powództwem. (okoliczność bezsporna)
W pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga, że powód nie udowodnił, że przysługuje mu wobec pozwanej dochodzone roszczenie z tytułu umowy abonenckiej o nr konta klienta (...). Powód nie załączył umowy abonenckiej, z której wywodzi swoje żądanie, co prowadzi do wniosku, iż w sprawie w ogóle nie zostało wykazane, iż pozwaną łączył z (...) jakikolwiek stosunek zobowiązaniowy. Nawet gdyby hipotetycznie założyć, że umowa taka została zawarta, w aktach sprawy brak jest jakichkolwiek informacji na okoliczność długości jej obowiązywania, wysokości opłat abonamentowych, wybranych przez pozwaną pakietów, rodzaju urządzeń, jakie zostały jej udostępnione, czy wreszcie ewentualnej ulgi, jaka mogła być pozwanej udzielona. Powyższe sprawia, że dochodzona należność w ogóle nie poddaje się jakiejkolwiek weryfikacji. Nie wiadomo, czy pozwana rzeczywiście wyraziła zgodę na korzystanie z pakietów film HD i familijny max HD, jaka była ich cena. Dodatkowo, odnośnie kary nałożonej za rozwiązanie umowy w okresie podstawowym podniesienia wymaga, iż wprawdzie uprawnienie to znajduje swoje źródło w art. 57 ust. 6 ustawy Prawo telekomunikacyjne, to jednocześnie powód w ogóle nie wykazał, że łącząca pozwaną z pierwotnym wierzycielem umowa została rozwiązana przed upływem okresu, na jaki została zawarta, a tym samym po stronie operatora ukonstytuowało się uprawnienie do wystawienia noty obciążeniowej. W sprawie nie zostało także wykazane, za jaki okres omawiana kara została naliczona, okoliczność ta jest zaś niezwykle istotna, w myśl bowiem art. 57 ust. 6 ustawy, kara umowna ma odpowiadać wysokości przyznanej ulgi pomniejszonej proporcjonalnie o okres, w którym strony były związane umową. Zauważyć również należy, że wobec braku przedłożenia umowy abonenckiej niemożliwym jest ustalenie, czy pozwanej w ogóle została udzielona jakakolwiek ulga, a jeśli tak, to w oparciu o jakie kryteria i w jaki sposób to nastąpiło i jaka była jej wartość. Co się natomiast tyczy żądania powoda zapłaty przez pozwaną kwoty 340 zł tytułem kary umownej za niezwrócenie sprzętu, przypomnieć należy, że powód nie wykazał, iż umowa łącząca pozwaną z pierwotnym wierzycielem została rozwiązania, tym samym nie sposób przyjąć, że po stronie pozwanej w ogóle ukonstytuował się obowiązek zwrotu sprzętu. Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że powód nie złożył jakichkolwiek dokumentów, z treści których wynikałaby wysokość kary umownej, jaką operator mógł nałożyć na abonenta w związku z uchybieniem obowiązkowi zwrotu sprzętu (zgodnie z regulaminem wysokość kary była regulowana cennikiem). O czym była już mowa, w sprawie nie zostało również udowodnione, jakie konkretnie urządzenie udostępniono pozwanej, co rodzi pytanie, czy pozwana w ogóle dysponowała urządzeniem (...)- (...) oznaczonym w treści noty obciążeniowej. Oczywiste jest przy tym, że wysokości kar umownych, jak również zasadności ich nałożenia na pozwaną, nie dowodzą złożone przez powoda noty obciążeniowe, wyjaśnić bowiem należy, że sama nota nie stanowi dowodu na wysokość zobowiązania dłużnika. W przeciwnym razie wierzyciel mógłby wystawiać dokumenty księgowe na dowolne kwoty i w oparciu o nie dochodzić ich zapłaty w drodze powództwa cywilnego. Podobnie, w przypadku zaistnienia omyłki pisarskiej w treści noty, wierzyciel mógłby skutecznie dochodzić zapłaty omyłkowo wpisanej kwoty. Tak jednak nie jest, albowiem nota obciążeniowa, tak jak każdy dokument prywatny, stanowi jedynie dowód tego, że określona osoba złożyła oświadczenie zawarte w tym dokumencie. Dlatego też dokumenty te, o ile nie zostały podpisane przez dłużnika, należy uznawać za dokumenty obejmujące wyłącznie oświadczenie wierzyciela. Tylko w takim zakresie przedstawione przez pozwaną dokumenty księgowe nie budzą wątpliwości Sądu. Sąd podziela przy tym w pełni pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 listopada 2007 roku (II CNP 129/07, LEX nr 621237), iż nie sposób, w świetle art. 245 k.p.c. uznać, aby faktura VAT (a więc per analogiam także nota obciążeniowa) miała inną moc dowodową, niż inne dokumenty prywatne (tak też: wyrok SA w Białymstoku z dnia 9 stycznia 2014 roku, I ACa 622/13, LEX nr 1425358, wyrok SO w Krakowie z dnia 6 grudnia 2013 roku, XII Ga 412/13, LEX nr 1715416; wyrok SO w Gdańsku z dnia 7 lipca 2011 roku, III Ca 126/11, LEX nr 1713955). Jednocześnie przypomnienia wymaga, że treść oświadczenia zawartego w dokumencie prywatnym nie jest objęta domniemaniem zgodności z prawdą zawartych w nim twierdzeń. Zatem dokument prywatny nie jest dowodem rzeczywistego stanu rzeczy (por. wyrok SN z dnia 25 września 1985 roku, IV PR 200/85, OSNC 1986, nr 5, poz. 84).
W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że powołanie dowodów na wykazanie zasadności roszczenia, zarówno w aspekcie „czy się należy”, jak i aspekcie „ile się należy”, obciążało powoda już w pozwie, a najpóźniej w odpowiedzi na sprzeciw. Powód powinien był w pozwie nie tylko jasno wykazać czego się domaga, ale też powołać dowody na wykazanie zasadności swojego żądania. Poza sporem bowiem pozostaje, że zawsze zachodzi obiektywna potrzeba powołania w pozwie dowodów na wykazanie zasadności swoich roszczeń w zakresie żądanej ochrony prawnej. W przedmiotowej sprawie powód nie udowodnił zasadności i wysokości swojego roszczenia, w tym sensie, że nie powołał wszystkich niezbędnych dowodów do wykazania swoich roszczeń w żadnym ze złożonych pism procesowych.
Na marginesie należy w tym miejscu przytoczyć treść art. 207 § 6 k.p.c., zgodnie z którym Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie złożyła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Zgodnie z treścią powołanego powyżej przepisu zaniedbania strony w zakresie zgłoszenia na oznaczonym etapie postępowania twierdzeń i dowodów rodzą poważne konsekwencje, bowiem strona ta traci prawo ich powołania na późniejszym etapie postępowania. W niniejszej sprawie uznać należy, że to pierwsze posiedzenie przeznaczone na rozprawę wyznaczało dla powoda ostateczny termin na zgłoszenie stosownych wniosków dowodowych, czego jednak powód nie uczynił. Konstatacji tej nie zmienia okoliczność, iż Kodeks postępowania cywilnego daje stronom możliwość przedstawienia nowych dowodów w postępowaniu odwoławczym (art. 381 k.p.c.). Możliwość ta jest bowiem obostrzona określonymi warunkami - potrzeba powołania się na dany dowód musi się ujawnić już po zakończeniu postępowania przed Sądem pierwszej instancji - przy czym strona nie może skutecznie żądać ponowienia lub uzupełnienia dowodu w postępowaniu apelacyjnym li tylko dlatego, że spodziewała się korzystnej dla siebie oceny określonego dowodu przez Sąd pierwszej instancji (por. wyrok SN z dnia 10.07.2003 r., I CKN 503/01, LEX nr 121700; wyrok SN z dnia 24.03.1999 r., I PKN 640/98, OSNP 2000/10/389). Na gruncie przedmiotowej sprawy uznać należy, że konieczność wykazania zadłużenia pozwanej z tytułu kar umownych istniała już na etapie postępowania przed Sądem pierwszej instancji, skoro twierdzenie to stanowiło podstawę roszczenia dochodzonego niniejszym powództwem. Strona powodowa musiała mieć świadomość niedostatecznej mocy dowodowej złożonych do akt sprawy dokumentów, zwłaszcza, że od początku postępowania była ona reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika.
W ocenie Sądu nawet gdyby założyć, że pozwaną łączyła jednak z pierwotnym wierzycielem umowa abonencka, a operator był uprawniony do naliczenia dochodzonych pozwem należności z tytułu opłat abonamentowych i kar umownych, to roszczenie powoda uległo przedawnieniu.
Roszczenie dochodzone niniejszym powództwem bez wątpienia jest roszczeniem majątkowym przysługującym przeciwko konsumentowi, a zgodnie z zasadą ogólną z upływem trzech lat przedawniają się roszczenia – jak w przedmiotowej sprawie – związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, jako że pierwotny wierzyciel takową działalność niewątpliwie prowadził (art. 118 k.c.). Jednocześnie w sprawie nie ma zastosowania zdanie drugie w/w przepisu wg aktualnego brzmienia, w myśl którego, koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Wyjaśnić bowiem należy, że zgodnie z treścią art. 5 ust. 1 przywoływanej już ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 roku, którą to ustawą zmieniono przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące instytucji przedawnienia, w tym art. 118 k.c., do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1 (tj. ustawy Kodeks cywilny), w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Skoro zaś roszczenie dochodzone przez powoda w myśl dotychczasowych przepisów w dniu wejścia w życie przedmiotowej ustawy nowelizacyjnej było już przedawnione (o czym będzie mowa niżej), zastosowanie znajdowały właśnie te przepisy dotychczasowe.
Nie powielając ustaleń faktycznych, przypomnieć należy, że jako datę wymagalności roszczeń z tytułu opłat abonamentowych (za pakiety) powód wskazał daty 27 stycznia 2013 roku, 27 lutego 2013 roku i 27 marca 2013 roku, z kolei kara umowna w kwocie 946,65 zł była wymagalna w dniu 8 stycznia 2014 roku, nie budzi zatem wątpliwości, że należności te w dacie wytoczenia powództwa – 25 września 2017 roku – uległy przedawnieniu. W przypadku drugiej kary umownej, w wysokości 340 zł, data wymagalności została oznaczona na dzień 9 marca 2016 roku, przy czym należność ta wynikała z noty wystawionej w dniu 24 lutego 2016 roku. Jednocześnie w sprawie nie została wykazana data, w jakiej stosunek zobowiązaniowy łączący pozwaną z pierwotnym wierzycielem uległ rozwiązaniu, zakładając jednak na potrzeby przedmiotowych rozważań, iż umowa uległa rozwiązaniu, to niespornie skutek ten musiałby nastąpić przed datą wystawienia noty za rozwiązanie umowy w okresie podstawowym, czyli przed dniem 18 grudnia 2013 roku. Jednocześnie, w świetle załączonego przez powoda regulaminu świadczenia usług, bezspornym jest fakt, że w razie rozwiązania umowy sprzęt winien być zwrócony w terminie 30 dni od daty rozwiązania umowy, pod rygorem obciążenia karą umowną. W konsekwencji, w świetle poczynionych wyżej rozważań, za oczywisty uznać należy wniosek, że pozwana miała prawo oczekiwać, że pierwotny wierzyciel wystawi notę obciążeniową za brak zwrotu sprzętu niezwłocznie po upływie w/w terminu, a więc najpóźniej w styczniu 2014 roku (sprzęt musiał podlegać zwrotowi najpóźniej do 18 stycznia 2014 roku i jeszcze w styczniu 2014 roku możliwe było wystawienie noty obciążeniowej za brak zwrotu sprzętu, jeżeli zachodziły ku temu podstawy, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie). Brak było bowiem racjonalnych przesłanek do tego, aby pierwotny wierzyciel zwlekał z wystawieniem omawianej noty przez okres ponad 24 miesięcy od upływu terminu przewidzianego na zwrot dekodera. Powyższe implikuje konstatację, iż także roszczenie powoda o zapłatę kwoty 340 zł w dacie wytoczenia powództwa było już przedawnione, albowiem termin wymagalności tego roszczenia nastąpił wcześniej, aniżeli wynikało to z wystawionej przez pierwotnego wierzyciela noty nr NO/125976816/16/02/01.
Mając powyższe na uwadze Sąd wydając w sprawie wyrok zaoczny, oddalił powództwo w całości. Oczywiście, wydanie wyroku zaocznego nie przesądzało o uwzględnieniu powództwa. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, przewidziane w art. 339 § 2 k.p.c. domniemanie prawdziwości twierdzeń powoda dotyczy wyłącznie strony faktycznej wyroku i nie obowiązuje w zakresie prawa materialnego. Domniemanie to zastępuje jedynie postępowanie dowodowe i to tylko wówczas, gdy twierdzenia powoda nie budzą uzasadnionych wątpliwości (por. uzasadnienie SN z dnia 18 lutego 1972 roku, III CRN 539/71, OSNCP 1972/7-8/150). W przedmiotowej sprawie twierdzenia faktyczne powoda budziły jednak uzasadnione wątpliwości Sądu. Za wydaniem wyroku zaocznego przemawiał również fakt przedawnienia roszczenia powoda, co Sąd był zobligowany uwzględnić z urzędu.
Data wytworzenia informacji: 6 lutego 2019