Source: http://ubezpieczeniaonline.bblog.pl/
Timestamp: 2017-03-28 13:44:11
Legal References Found: art. 415
 art. 415
 art. 433
 art. 433
 art. 433
 art. 6
 art. 6
 art. 417
 art. 6
 art. 417

Document Content:
Ubezpieczenie.com.pl | Ubezpieczenia dla wszystkich w Bblog.pl
Sąsiad odpowie tylko za zawinione zalanie naszego mieszkania
Polisolokaty w tarapatach
rehabilitacja-centrum-krakow do wpisu: Jak kupić dobrą polisę assistance
dobra polisa to podstawa 2013-12-03 21:28
Anna Kowalska do wpisu: Szarańcza
Macieju, bardzo ciekawe są Twoje artykuły. Powinni przeczytać je wszyscy Agenci. 2013-10-21 10:18
rtvagd do wpisu: Jak ubezpieczyć mieszkanie lub dom od ognia
super jest Twoj blog O mnie
Ubezpieczenie.com.pl jest wyjątkowym portalem internetowym o tematyce ubezpieczeniowej. Jego autorzy i ich opinie na temat ofert zakładów ubezpieczeń i zjawisk, jakie zachodzą na polskim rynku ubezpieczeń są obiektywne i skoncentrowane na pokazaniu istotnych, z punktu widzenia klienta, informacji. Kategorie Bloga
Ubezpieczenia - newsy
magdalenavogt.bblog.pl
2013-03-14 11:27 Komentarze (0)
Poszukując dla siebie najlepszych rozwiązań ubezpieczeniowych często nie wiemy na co zwrócić uwagę? Czy ważny jest zakres ochrony, a może cena polisy lub pozycja na rynku zakładu ubezpieczeń. Czytając warunki ubezpieczeń nie do końca rozumiemy ich skomplikowaną terminologię i rozbudowane założenia.
Zazwyczaj korzystamy więc z doradztwa osób, które na co dzień pracują w branży ubezpieczeniowej i w najprostszej formie będą mogły przekazać nam główne założenia produktów ubezpieczeniowych, które nas interesują. Co więcej podpowiedzą czego w zamian za składkę możemy oczekiwać od ubezpieczyciela i jak w najszybszy sposób uzyskać ewentualne odszkodowanie.
Korzystamy z usług doradców ubezpieczeniowych, choć często nawet nie wiemy, że są to osoby nie zawsze posiadające uprawnienia do świadczenia tego rodzaju pośrednictwa.
Zakres usług pośrednictwa ubezpieczeniowego uregulowany jest ustawą
Sprzedawca ubezpieczeń bez licencji może być zwykłym oszustem. Zakres i możliwość świadczenia usług pośrednictwa ubezpieczeniowego są szczegółowo uregulowane w Ustawie z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Zgodnie z tym dokumentem agentem ubezpieczeniowym jest przedsiębiorca wykonujący działalność agencyjną na podstawie umowy agencyjnej zawartej z zakładem ubezpieczeń i wpisany do rejestru agentów ubezpieczeniowych (art. 7).
Dodatkowo w imieniu agentów działają osoby fizyczne wykonujące czynności agencyjne, powszechnie zwane OWCAMI, które zazwyczaj są pracownikami agenta. Nie posiadają one imiennego pełnomocnictwa zakładu ubezpieczeń lecz upoważnienie do działania w imieniu agenta ubezpieczeniowego. Zawierając umowę ubezpieczenia u pośrednika zakładu ubezpieczeń dla pewności poprośmy więc o pełnomocnictwo na podstawie którego agent wykonuje swoje usługi. Jeśli natomiast zawieramy umowę z tzw. OWCĄ zapytajmy o upoważnienie do działania w imieniu agenta.Rejestr agentów online
Komisja Nadzoru Finansowego w celu ułatwienia nam możliwości sprawdzenia, czy osoba podająca się za agenta ubezpieczeniowego faktycznie nim jest, udostępnia internetowy rejestr agentów ubezpieczeniowych. Za pośrednictwem wyszukiwarki dostępnej pod adresem https://au.knf.gov.pl/Au_online/ mamy możliwość odnalezienia agenta lub jego pracownika, który posiada uprawnienia do wykonywania czynności agencyjnych.
Jeśli osoba proponująca nam zawarcie umowy ubezpieczenie nie znajduje się w rejestrze agentów ubezpieczeniowych KNF radzi nie zawierać jakiejkolwiek umowy i dodatkowo skontaktować się z Departamentem Licencji Ubezpieczeniowych i Emerytalnych pod numerem (022) 262 49 76 lub (022) 262 49 96.Czynności agencyjne Ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym szczegółowo precyzuje również zakres czynności, które w imieniu lub na rzecz zakładu ubezpieczeń może wykonywać pośrednik ubezpieczeniowy. Są to: pozyskiwanie klientów, wykonywanie czynności przygotowawczych zmierzających do zawierania umów ubezpieczenia, zawieranie umów ubezpieczenia oraz uczestniczenie w administrowaniu i wykonywaniu umów ubezpieczenia, także w sprawach o odszkodowanie, jak również organizowanie i nadzorowanie czynności agencyjnych (art. 4 ust 1).
Agent jest zobowiązany do dochowania staranności i przekazywania w sposób dokładny, jasny i zrozumiały informacji dotyczących możliwości zawarcia umowy ubezpieczenia i zakresu świadczonej przez towarzystwo ubezpieczeniowe ochrony. Dodatkowo wszystkie składki z tytułu umowy ubezpieczenia przekazane agentowi uznaje się jako wpłacone do zakładu ubezpieczeń.
W razie jakichkolwiek szkód, które wyrządzi agent w związku z wykonywaniem swoich czynności odpowiada towarzystwo ubezpieczeniowe, na rzecz którego działa. Jednocześnie jednak agent jest zobligowany do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku wykonywaną przez niego działalnością.
Jeśli mamy jakiekolwiek zastrzeżenia co do sposobu, zakresu lub formy prowadzenia działalności przez agenta lub osoby działające w jego imieniu warto zwrócić się z odpowiednim zapytaniem lub zastrzeżeniem do Komisji Nadzoru Finansowego, sprawującej kontrolę nad całą branżą ubezpieczeniową.
Jak podaje Gazeta Wyborcza w Polsce jest ok. 34,1 tys. agentów i ok. 151 tys. tzw. OWIEC. Tylko w 2012 r. KNF otrzymała blisko 116,5 tys. wniosków o rejestrację agenta. Ilu pośredników nie występuje o wydanie licencji? W takiej ilości osób zajmujących się ubezpieczeniami zapewne nietrudno trafić na oszusta.
Sprawdzając elektroniczny rejestr agentów będziemy spokojniejsi i pewniejsi informacji, które przedstawi nam pośrednik przy zakupie u niego ubezpieczenia.
Tagi: agenci bez licencji,	licencja agenta ubezpieczeniowego	Kategoria: Ubezpieczenia nieruchomości
2013-02-26 10:47 Komentarze (0)
Sąd Najwyższy na wniosek Rzecznika Ubezpieczonych podjął decyzję w kwestii odpowiedzialności za zalanie lokalu. Wydawane przez towarzystwa ubezpieczeniowe decyzje były przedmiotem sporów sąsiedzkich i cywilno-prawnych. Praktyki ubezpieczycieli wiązały się z wieloma odmownymi stanowiskami w związku z zalaniem lokalu w niższej kondygnacji.
Ubezpieczyciel mógł wykorzystać zasadę ryzyka udowadniając, że sprawcą zdarzenia nie jest jego klient, a producent sprzętu, który spowodował szkodę np.: pralki, zmywarki. Gdy towarzystwo ubezpieczeniowe wykaże, iż właściwym sprawcą jest producent wadliwego sprzętu, wyda w sprawie odszkodowania decyzję odmowną.
Takie sytuację są najprostsze w momencie, gdy urządzenie jest stosunkowo nowe i nie powinno ulec uszkodzeniu. W przypadku starszych sprzętów poszkodowany otrzyma informację, że nie jest winą domniemanego sprawcy, iż wężyk od jego pralki pękł i spowodował szkodę. Bo i jak mógł przyczynić się do zdarzenia, jeżeli nie było go w danym lokalu w trakcie powstawania szkody?
Logiczne jest, że w sytuacji, gdyby osoba przebywała w mieszkaniu i stwierdziła awarię przynajmniej zakręciłaby wodę. Oczywiście można przekazywać wnioski, iż obowiązkiem właściciela jest konserwacja sprzętu, że stało się to w danym lokalu i po tej stronie leży wina, lecz zazwyczaj na próżno. Ubezpieczyciele chronią swoich klientów i wypłacają odszkodowania, gdy uznają i ustalą, że domniemany sprawca rzeczywiście nim jest i przyczynił się do powstania szkody.
Dotychczas sprawy były rozpatrywane przez zakłady ubezpieczeń w różny sposób. W zależności od przypadku raz na zasadzie ryzyka, innym razem na zasadzie winy. Uchwała Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje, że szkody w ramach odpowiedzialności cywilnej sprawcy z tytułu zalania lokalu poniższego winne być rozpatrywane zgodnie z art. 415 k.c. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Zapis jednoznacznie wykazuje, iż aby zaszła odpowiedzialność ubezpieczyciela za szkodę musi zostać udowodniona wina sprawcy zdarzenia. Uchwała ugruntowuje dotychczasową linię orzeczniczą Sądu Najwyższego, który w przeszłości dość konsekwentnie stał na stanowisku, że odpowiedzialność użytkownika lokalu za szkodę wynikającą z zalania lokalu położonego na niższej kondygnacji kształtuje się na zasadzie winy, zgodnie z art. 415 k.c. Do odpowiedzialności za tzw. szkody zalaniowe nie ma więc zastosowania zdaniem Sądu przewidujący zasadę ryzyka art. 433 k.c
Idąc za art. 433 k.c.: Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.
Ujęcie w treści siły wyższej wykazuje, iż muszą oddziaływać czynniki niezależne od sprawcy, aby art. 433 k.c mógł zadziałać. Zatem w momencie, gdy dojdzie do uszkodzenia pralki, a ubezpieczyciel powoła się na wyżej wskazaną podstawę prawną poszkodowany może liczyć się z odmową, ponieważ domniemany sprawca nie miał wpływu na powstanie uszkodzenia, zatem nie może za ten czyn odpowiadać.
Ujednolicenie metod rozpatrywania roszczeń powinno pozytywnie wpłynąć na likwidację szkód, a także ewentualne spory sądowe i sąsiedzkie.
Choć może zastanawiać fakt, które rozwiązanie i dla kogo jest lepsze. Nie można jednak powiedzieć, że likwidacja szkód stanie się bardziej klarowna dla każdej ze stron.
Tagi: ubezpieczenie mieszkania,	zalanie mieszkania,	szkoda zalaniowa	Kategoria: Ubezpieczenia komunikacyjne
2013-02-22 13:06 Komentarze (1)
Interesującym faktem jest możliwość skorzystania z tego typu usług w wariancie kilkudniowym. Ewentualnością dla bardziej wymagających jest zawarcie polisy na dłuższy okres roczny.
Problem pojawia się niestety, kiedy jest już za późno, ponieważ nie zostaniemy zaholowani do domu, lecz do najbliższego punktu mogącego wykonać naprawę (cytat OWU).
Inaczej sprawa wygląda w przypadku, gdy uszkodzone auto posiada, autocasco. Wtedy naprawa będzie pokryta z tej polisy (oczywiście w zależności o tego, na jakich warunkach została zawarta). Jednak mając AC powinniśmy posiadać w pakiecie ochronę assistance, ponieważ obie polisy się uzupełniają, zapewniając kompleksową ochronę w przypadku awarii.Assistance krótkoterminowy ma jednak to do siebie, że posiada szeroki zakres i działa a przynajmniej powinien na terenie całego świata.
Gdyby zestawić assistance krótkoterminowy z autocasco pod względem cenowym okazuje się, że różnice są diametralne. Oczywiście AC zawierane jest na rok, a polisa assistance na okres np.: dwóch tygodni, ponadto ma inne zastosowanie. Jednak w momencie, kiedy płacimy kilka tysięcy za AC warto zastanowić się, czy nie zainwestować dodatkowo 200-300 zł, aby być w pełni chronionymi.
Ryzyko, że dojdzie do uszkodzenia auta w odległym kraju, w którym spędzamy wakacje jest niestety duże. Zazwyczaj kiedy jesteśmy na urlopie nasza uwaga skupia się na innych aspektach niż prowadzenie samochodu, ponieważ wystarczy chwila nieuwagi i już samochód jest poza drogą, którą de facto jedziemy pierwszy raz w życiu.
Anomalie pogodowe, niskie temperatury i inne czynniki zewnętrzne skutecznie obniżają kondycję naszego pojazdu. Udając się na stok nie bierzemy ze sobą prostownika celem naładowania akumulatora, gdy cały bagaż to sprzęt narciarski.
To jednak nieliczne sytuacje, na które jesteśmy narażeni, a dzięki ubezpieczeniu assistance pomoc uzyskujemy w profesjonalny i szybki sposób. Oczywiście decyzja o zawarciu polisy powinna być przemyślana, ponieważ nie dla każdego zakup będzie opłacalny; przede wszystkim należy sprawdzić, jakie ubezpieczenie posiadamy dotychczas i czy spełnia ono nasze oczekiwania.
Zatem ubezpieczenie assistance to dobre rozwiązanie, gdy wybieramy się w dłuższą podróż i nie chcemy tracić czasu na czynności związane z awariami środka transportu. Należy również pamiętać, że polisa może posiadać wyłączenia. Do najczęstszych należą:
limit kilometrów lub holowanie do najbliższego punktu mogącego dokonać naprawy,
naprawa na miejscu szkody (w przeciągu godziny). W innym przypadku holowanie do najbliższego punktu mogącego dokonać naprawy.
Przed zawarciem ubezpieczenia warto sprawdzić sumy ubezpieczenia, czyli górne granice, do których ubezpieczyciel będzie pokrywał koszty związane ze zdarzeniami na naszym pojeździe.
Sumy ubezpieczenia są redukcyjne i po każdym wezwaniu pomocy zmniejsza się ich wartość. W przypadku zbyt częstego korzystania, albo poważnego wypadku mogą się wyczerpać, co wiąże się z tym, że resztę kosztów pokryjemy z własnej kieszeni.
Niemniej ubezpieczenia assistance to dobre rozwiązanie dla wszystkich, którzy cenią sobie spokój i profesjonalną obsługę.
Tagi: ubezpieczenie komunikacyjne,	polisa assistance,	pomoc w podróży,	pomoc na drodze	Kategoria: Ubezpieczenia inne
2013-02-19 14:34 Komentarze (0)
Polisolokata to nic innego jak lokata bankowa opakowana w ubezpieczenie na życie i dożycie. Ponieważ jednak w polskim prawie ubezpieczenia nie są opodatkowane, taka konstrukcja produktu bankowego pozwala na uniknięcie podatku od zysków kapitałowych, który muszą uiszczać właściciele tradycyjnych depozytów.
Zazwyczaj długość trwania takiej lokaty to 6-12 miesięcy, a po jej zakończeniu ubezpieczony otrzymuje świadczenie z tytułu dożycia w wysokości wpłaconej składki powiększonej o zysk. I od tego zysku nie płaci podatku Belki.
Co istotne w przypadku zgonu ubezpieczonego wypłata zgromadzonych na polisolokacie funduszy odbywa się bez konieczności oczekiwania na zakończenie postępowania spadkowego.Krytyka lokat opakowanych w ubezpieczenie na życie
Ostatnio jednak polisolokaty nie mają dobrej passy. Dość długo przeciwnicy takiej formy ubezpieczenia podkreśli jego fikcyjny charakter, natomiast krytycy oszczędzania w ten sposób zwracali uwagę, że zgromadzony kapitał chroniony jest przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który w porównaniu z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, zwraca jedynie połowę pieniędzy zgromadzonych na polisolokacie, maksymalnie do kwoty 30 tys. euro.
Do krytyków dołączyła ostatnio także Komisja Nadzoru Finansowego. Jej najbardziej doniosłym głosem ma być rekomendacja M, która co prawda mówi o zarządzaniu ryzykiem operacyjnym, ale zwraca również uwagę na konieczność unikania przez banki rozwiązań mających służyć omijaniu przepisów.
W efekcie już tylko 3 instytucje mają w swojej ofercie polisolokaty Credit Agricole, Deutsche Bank PBC i Nordea. Oczywiście wszystkie banki obsługują produkty sprzedane wcześniej swoim klientom, ale obecnie, oprócz powyższych trzech, już ich nie oferują.
Pewnie dość spore znaczenie ma tu także fakt, że dla ubezpieczycieli polisolokaty nie są najlepszym biznesem. Głównym tego powodem jest to, że ich sprzedaż przez zakłady ubezpieczeń we współpracy z bankami wiąże się z koniecznością zakładania w nich wysokich depozytów i brania na siebie ryzyka kredytowego banku.
Wzmożona krytyka tych produktów może zatem wpłynąć jeszcze bardziej negatywnie na biznes związany z polisolokatami.Rekomendacja KNF a rynek ubezpieczeń
Rekomendacja M ma wejść w życie nie później niż do 30 czerwca 2013 roku. Analitycy finansowi zastanawiają się jednak, czy na pewnie przesądzi ona o przyszłości polisolokat. Zalecenia KNF dotyczą bowiem działalności banków, które są wyłącznie dystrybutorami produktów tworzonych przez firmy ubezpieczeniowe, dlatego też nie jest jasne, czy rekomendacja odnosi się również do polis lokacyjnych.
Co więcej Komisja Nadzoru Finansowego największe zagrożenie dostrzega w polisolokatach z terminem ubezpieczenia poniżej roku, co z kolei oznacza, że znacznie ponad połowa dostępnych na rynku tego rodzaju polis mogłaby pozostać w formie niezmienionej.
Ubezpieczyciele dość jednoznacznie odnoszą się również do zarzutów dotyczących fikcyjnego charakteru ubezpieczenia w polisie inwestycyjnej zawierają one przecież w sobie klasyczne ryzyko związane ze zgonem ubezpieczonego, w przypadku zajścia którego uposażony otrzymuje określone świadczenie ubezpieczeniowe.Opodatkowanie antybelkowych polis
Nie tylko KNF prowadzi walkę z lokatami sprzedawanymi jako polisy na życie. W Ministerstwie Finansów trwają rozmowy dotyczące możliwości opodatkowania produktów ubezpieczeniowych o charakterze inwestycyjnym. Jak szacuje Polska Izba Ubezpieczeń obecna wartość rynku polisolokat w Polsce wynosi około 6 mld złotych składki rocznie. Zyski z ich opodatkowania mogą być zatem spore.
Ubezpieczyciele już się obawiają, że opodatkowanie depozytów z ubezpieczeniem na życie i dożycie pozbawi je atrakcyjności i w porównaniu z tradycyjnymi lokatami bankowymi przegrają. Dotychczas bowiem sprzedawane były głównie pod hasłem możliwości uniknięcia podatku Belki.
Sprzedaż spadnie i może się okazać, że rynek produktów ubezpieczeniowych o charakterze inwestycyjnym przestanie rosnąć, a jak dotąd co roku odnotowywał kilkunastoprocentowe wzrosty. Spadek sprzedaży pociągnie za sobą zatem mniejsze od oczekiwanych zyski podatkowe.
Nawet jeśli z rynku zupełnie zniknął polisolokaty ubezpieczyciele raczej nie obawiają się próżni na tym rynku.
Jak zauważa analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń Marcin Tarczyński: Jeśli znikną jedne produkty, pojawią się nowe. Ludzie będą chcieli gdzieś ulokować wycofane z polisolokat pieniądze. Niewykluczone więc, że pojawią się inne produkty oparte na takich indeksach, które zagwarantują wysokie zyski mimo podatku Belki.
Czy jednak ubezpieczycieli będzie stać na stworzenie takich produktów? Pewnie wszystko zależy od ilości klientów zainteresowanych zawieraniem tego typu umów.
Tagi: ubezpieczenie z banku,	polisolokaty,	ubezpieczenia inwestycyjne	Kategoria: Ubezpieczenia NNW
2013-02-12 11:21 Komentarze (0)
Ubezpieczenie Następstw Nieszczęśliwych Wypadków to polisa gwarantującą ochronę w przypadku powstania zdarzeń losowych, w których poszkodowanymi są osoby. Celem polisy jest uzyskanie zabezpieczenia finansowego w przypadku powstania szkody.
Polisa NNW to dobra alternatywa dla osób aktywnych fizycznie, ponieważ tacy potencjalni ubezpieczeni są szczególnie narażeni na wypadki.Nie tylko dla aktywnych
Posiadanie polisy nie musi być tożsame z częstym uprawianiem sportu czy też szczególnie kontuzjogennej pracy. Na podjęcie tego typu ubezpieczenia zdecydować może się praktycznie każdy. Oczywiście są grupy, które mogą mieć problem z zakupem polisy, jednak za dodatkową opłatą ubezpieczyciel nie będzie odrzucał wniosku.
Należy pamiętać, że polisa NNW to nie ubezpieczenie na życie, co oznacza, że zadziała w momencie, gdy zostaniemy poszkodowani w wyniku niezależnych od nas działań, których chcielibyśmy uniknąć. Dodatkową składkę na pewno będą musiały zapłacić osoby zawodowo parające się sportem, a więc uprawiające go wyczynowo.
To pojęcie sport wyczynowy lub wyczynowe uprawianie sportu jest bardzo mylnie postrzegane, ponieważ oznacza również przynależność np.: 3-letniego dziecka do szkółki piłkarskiej.
Warto zatem czasami wykupić dodatkowe ryzyko, aby w przypadku szkody nie okazało się, że zostajemy z niczym. Nad zakupem polisy powinni zastanowić się pracownicy, których codzienne obowiązki wiążą się z dużym ryzykiem. Do takich grup należy zaliczyć osoby pełniące służbę mundurową, górników, czy pracowników wykonujących czynności zawodowe na dużych wysokościach.
Takie grupy muszą liczyć się ze zwiększoną składką ze względu na duże ryzyko powstania nieszczęśliwego wypadku, jednakże nie dyskwalifikuje ich w możliwości zawarcia polisy.Wyłączenia i odmowy wypłaty
Jak w każdej umowie trzeba liczyć się z tym, iż istnieją pewne zdarzenia, które nie podlegają ochronie ubezpieczeniowej. W momencie zawierania polisy integralną część ogólnych warunków umowy stanowi tabela uszczerbków, według której ubezpieczyciel ustala wysokość trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Należy pamiętać, że kontuzje nie zawarte w tabeli nie podlegają ochronie ubezpieczeniowej, chyba, że OWU stanowi inaczej. Ubezpieczony nie otrzyma również odszkodowania w momencie, gdy podczas podpisywania polisy zatai istotne informacje dotyczące stanu zdrowia. Chodzi tu głównie choroby przewlekłe.
Jeżeli nawet przyjdzie na myśl takie działanie trzeba mieć świadomość, że ubezpieczyciel zastrzega sobie prawo, aby mieć wgląd do historii choroby klienta. Zatem mimo zatajenia stanu kondycji zdrowotnej, towarzystwo ubezpieczeniowe ustali, jaki był stan faktyczny i czy rzeczywiście zdarzenie spowodowane było sytuacją losową.Likwidacja szkody
Wraz z powstaniem szkody ubezpieczony powinien przystąpić do likwidacji roszczenia, skrupulatnie gromadząc wszystkie dokumenty, zaświadczenia i rachunki związane z wypadkiem i późniejszym leczeniem oraz rehabilitacją.
Bardzo ważne jest to, aby zgłaszać szkodę dopiero w momencie zakończenia leczenia. Odstępstwem może być bardzo długa i kosztowna rekonwalescencja. Składanie dokumentów po zakończonym leczeniu jest bardzo istotne ze względu na to, że ubezpieczyciel ma pełny ogląd sprawy i jest w stanie rzetelnie ocenić, jaki jest trwały uszczerbek na zdrowiu.
W momencie, gdy dosyłamy dokumenty w transzach i tak sprawa nie podlega likwidacji, ponieważ każdorazowo potrzebna by była analiza historii leczenia. Niemniej w momencie, gdy uraz jest rozległy, a leczenie kosztowne osoba poszkodowana ma prawo, a nawet powinna zgłosić roszczenie wcześniej. Ubezpieczyciel po otrzymaniu informacji o długotrwałym leczeniu ma możliwość wypłacenia kwoty bezspornej zaliczkowej na poczet kosztów leczenia, bądź rehabilitacji.
Zatem należy mieć świadomość, że w każdym momencie istnieje możliwość, iż ulegniemy wypadkowi. Ubezpieczenie NNW nie uchroni nas od szkody, ale pozwoli w bardziej przyjazny sposób znieść trud włożony w powrót do pełni sił.
Dzięki polisie uzyskamy pieniądze za skutki wypadki, a także środki na przebycie rehabilitacji, czy też zakup leków i środków opatrunkowych. Polska służba zdrowia nie zawsze jest w stanie zagwarantować szybką i efektywną rehabilitację. Tymczasem właśnie od szybkiego zlecenia zabiegów rehabilitacyjnych i ich skuteczności zależy dalsza sprawność poszkodowanego.
Na pewno warto pochylić się nad kwestią zakupu ubezpieczenia NNW oczywiście z odpowiednio dobraną sumą ubezpieczenia które w razie nieprzewidzianego zdarzenia może okazać się przepustką do prowadzenia normalnego trybu życia. Takiego jakim było ono przed wypadkiem.
Tagi: odszkodowanie,	nnw,	następstwa nieszczęśliwych wypadków	Kategoria: Ubezpieczenia komunikacyjne
2013-02-05 14:41 Komentarze (0)
Likwidacja szkody komunikacyjnej to wbrew pozorom nie taki łatwy proces, jakby się mogło wydawać. Z perspektywy poszkodowanego zazwyczaj wygląda to tak: doszło do wypadku, zgłoszona została szkoda i sprawa właściwie jest zamknięta. Niestety procedura realizacji zgłoszenia ze strony ubezpieczyciela to długa i kręta ścieżka.
W większości przypadków przeciągający się termin rozpatrywania zasadności roszczenia wynika z braku kompletnych informacji, jakich dostarczyć powinien poszkodowany.Procedura likwidacji szkody
Fakt, że ubezpieczony posiada dobrowolną polisę AC nie oznacza, że należy mu się odszkodowanie, chociażby ze względu na wyłączenia zawarte w umowie. Towarzystwo ubezpieczeniowe ponadto musi zebrać dokumentację szkodową począwszy od formularza zgłoszenia szkody aż do numeru konta bankowego.
Niestety często niefrasobliwość i niedopatrzenia powodują, że narażamy się na niepotrzebny stres i nieprzyjemności. Zdarza się, że klient towarzystwa wychodzi z założenia, iż jeśli opłaca składki przelewem to ubezpieczyciel będzie wiedział, że również na ten numer ma być wysłane odszkodowanie. Niestety nie.
Przykłady można mnożyć, jednak należy pamiętać, że to poszkodowany występuje o wypłatę należności. Zatem to również w jego interesie (lub podmiotu roszczącego) jest to, aby dostarczyć niezbędną do likwidacji szkody dokumentację.Ścieżka prowadząca do sprawnej likwidacji
Jeżeli zależy nam na sprawnym rozliczeniu szkody, zaraz po wypadku powinniśmy poinformować o tym ubezpieczyciela. Po przyjęciu informacji o zdarzeniu otrzymamy informację kiedy wykonane zostaną oględziny. Zazwyczaj jest to termin maksymalnie 7-dniowy. Dobrze, aby ten czas został wykorzystany na zgromadzenie niezbędnej dokumentacji, dzięki której Towarzystwo Ubezpieczeniowe będzie miało pełny ogląd sprawy.
Dodatkowo nie będzie konieczności dosyłania innych informacji w trakcie trwania likwidacji szkody.Na wizytę rzeczoznawcy powinniśmy przygotować następującą dokumentację:
prawo jazdy osoby kierującej
dokument potwierdzający tożsamość właściciela (jeżeli jest współwłaściciel to również współwłaściciela).
dowód rejestracyjny pojazdu (jeżeli został zabrany przez policję pokwitowanie, ponadto wraz z pokwitowaniem udajemy się do wydziału komunikacji celem uzyskania kopii dowodu). Jest to niezbędny dokument do wyliczenia wartości samochodu.
Jeżeli pojazd jest leasingowany bądź kredytowany o zgodę na wypłatę odszkodowania występuje ubezpieczyciel. Poszkodowany informuje firmę leasingową, bądź bank o zdarzeniu.
Dyspozycję płatniczą. Dla rozliczenia gotówkowego numer konta (jeżeli jest współwłaściciel należy przygotować dwa numery konta lub oświadczenie, że pieniądze mają być przelane na jedno konto). Dla rozliczenia bezgotówkowego (serwisowego) przekazujemy, że pojazd będzie naprawiany w warsztacie, który odbierze odszkodowanie. Wtedy serwis przesyła niezbędne dokumenty do TU, chyba, że oględziny wykonywane są już bezpośrednio w miejscu naprawy.
Podpisany formularz zgłoszenia roszczenia. Jest to potwierdzenie, że występujemy o odszkodowanie i wszelkie informacje przekazujemy zgodnie z prawdą.Prawa i obowiązki poszkodowanego
Należy pamiętać, że brak przekazania niezbędnej dokumentacji wpływa na czas likwidacji i to jest nasz obowiązek. Piszę o tym dlatego, że pojawia się wiele głosów i opinii, że poszkodowany nie musi przedstawiać żadnej dokumentacji, ponieważ podczas zawierania umowy przekazał ubezpieczycielowi wszystkie dane.
Oczywiście nie musi, ale nie wtedy nie otrzyma pieniędzy, co wynika z art. 6. Kodeksu Cywilnego: Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
Polisa autocasco to umowa cywilno-prawna pomiędzy ubezpieczonym a towarzystwem ubezpieczeniowym. O tym, jak umowa jest realizowana mówią ogólne warunki ubezpieczenia (OWU), sporządzone są zgodnie z wartościami zawartymi w Kodeksie Cywilnym. Dlatego zastosowanie ma art. 6 kc, który mówi, że to w naszej gestii leży udowodnienie, iż jesteśmy poszkodowani i należy się nam odszkodowanie.
Niemniej wykupując często bardzo drogie ubezpieczenie oczekujemy profesjonalizmu i dobrej obsługi ze strony firmy ubezpieczeniowej. Dlatego będąc poszkodowanych warto pytać, czy dostarczyliśmy komplet niezbędnej do likwidacji szkody dokumentacji. Jeżeli otrzymamy takie zapewnienie, możemy spokojnie czekać na rozwój sytuacji i wtedy poznamy, jak skuteczny i solidny jest ubezpieczyciel, któremu zapłaciliśmy za ochronę.
Zatem, aby uchronić się przed niepotrzebnym przeciąganiem wypłaty powinniśmy przekazać wszystkie niezbędne dokumenty, które pozwolą ubezpieczycielowi rozliczyć szkodę. Kiedy spełnimy obowiązki poszkodowanego, a ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania możemy wyciągać konsekwencje.
Warto pamiętać, że towarzystwo ubezpieczeniowe powinno wypłacić odszkodowanie w ciągu 30 dni. Jeżeli nie dotrzyma terminu, powinniśmy otrzymać uzasadnienie opóźnienia. Dlatego na kilka dni przed zadeklarowaną datą likwidacji szkody powinniśmy nawiązać kontakt z ubezpieczycielem i ustalić, kiedy zostanie wypłacone należne świadczenie.
Tagi: odszkodowanie,	autocasco,	likwidacja szkody z AC	Kategoria: Ubezpieczenia na życie
2013-02-01 11:02 Komentarze (0)
Z butami sprawa jest o tyle prosta, że przed wyjazdem w góry możemy pójść do sklepu i kupić odpowiedni rodzaj obuwia, który posłuży nam prawdopodobnie jeszcze przez kolejny sezon, zanim zadeptany i rozdeptany trafi do śmieci.Polisy natomiast kupujemy nie tylko płacąc pieniędzmi (składka), jak za buty, ale przede wszystkim stanem zdrowia! Przypomnę tu, że około 10% Polaków w wieku produkcyjnym jest w ogóle nieubezpieczalnych, właśnie z powodu złego stanu zdrowia.
Niech więc nikogo nie zmyli reklama telewizyjna u nas bez zbytnich formalności i badań lekarskich.
Dotyczy ona produktów szczególnych, gdzie przy bardzo wysokim stopniu ryzyka, niska składka skutkuje równie niskim świadczeniem, wystarczającym tylko na uzupełnienie kosztów pogrzebu. Takie polisy nazywane w innych krajach na pochówek lub pogrzebowymi przeznaczone są li tylko na taki cel i nie zapewnią ani zabezpieczenia kredytu, ani godnego bytu rodzinie po śmierci ubezpieczonego.
I tu pojawia się pierwsze nieporozumienie. Klienci często uważają (straszeni przez niedouczonych tzw. doradców) że nie chcą mieć w ubezpieczeniu żadnej emerytury, ponieważ potrafią (?) sami lepiej i taniej niż firmy ubezpieczeniowe inwestować pieniądze (czytaj: przez owego doradcę).
Otóż celem tej inwestycji (w polisie) nie jest gromadzenie kapitału na emeryturę. Tu bezkonkurencyjne jest Indywidualne Konto Emerytalne i inne produkty. Chodzi o zebranie pewnej kwoty (zwanej wartością polisy), z której w późniejszych latach życia w sposób automatyczny będzie pobierana dopłata do składki, która nie będzie już wystarczała na pokrycie kosztu ryzyka ubezpieczeniowego osoby w późniejszym wieku. Niestety o tym już nikt nie mówi.
Oczywistym jest, że jeżeli trzeba zabezpieczyć kredyt na 500.000 zł na 15 lat, to najtańsze będzie ubezpieczenie terminowe na 15 lat, ale koniecznie zawarte z umowami dodatkowymi np. Niezdolności do Pracy lub Poważnego Zachorowania.
Dla rodziny kredytobiorcy jego śmierć wcale nie jest tym, co z punktu widzenia finansów może przytrafić się najgorszego. Znacznie bardziej dramatyczna będzie sytuacja, gdy ów kredytobiorca stanie się niezdolny do zarabiania pieniędzy (brak dochodów), albo zachoruje na poważną chorobę (brak dochodów + olbrzymie koszty związane z leczeniem).
Wtedy dopiero pojawiają się prawdziwe problemy.
W rzeczywistości większość potrzebuje obu rodzajów polis. Załóżmy klasyczną, szczęśliwą rodzinę z dwójką małych dzieci nie obciążoną kredytem. Jaka suma ubezpieczenia ojca i matki wypełniłaby lukę w ich zarobkach, gdyby któregoś zabrakło? Prawidłowa odpowiedź: pomiędzy sześciokrotnością a dziesięciokrotnością rocznych zarobków.
Przykład: Ojciec zarabiający powiedzmy 5.000 zł powinien być ubezpieczony na 600.000 zł, a mama zarabiająca 3.000 zł na 360.000 zł.
Czy to dużo? Bardzo dużo, jeżeli nic się nie wydarzy.
A jak się stanie coś niedobrego, to tych 600.000 zł z ubezpieczenia ojca wygeneruje raptem ok. 3 000 zł renty (bez naruszania kapitału). Czyli matka dysponować będzie kwotą 6000 zł na utrzymanie rodziny 3-osobowej, w tym wychowanie dwójki dzieci.
Godziwe zabezpieczenie (nominalnie), czyli jeżeli nie zostanie uwzględniona inflacja*, która w ciągu 10 lat z kwoty 600.000 zł zmniejszy ją realnie do kwoty 405.000 zł (przy założonej inflacji 4%) a po 20 latach do kwoty 274 000 zł!
Czy ktoś sobie zdaje z tego sprawę?
Czy ubezpieczając tę rodzinę na kwoty znacznie wyższe możemy mówić o nadubezpieczeniu?
Dzisiaj czytam w Internecie, że Polacy mają puste portfele. Jak to? Przecież zarabiają co najmniej tyle samo, co w zeszłym roku (albo i więcej), a tu jakoś po 15-tym brakuje na życie?
To jest właśnie efekt zmiennej inflacji, która np. w maju 2011 roku wyniosła 5%, podczas gdy w grudniu 2012 roku już tylko 2,4%. Czy ktoś wie jaka będzie w przyszłości?
Ubezpieczając się dzisiaj klient ma przed oczami plan finansowy przedstawiony przez agenta z dzisiejszą datą.Za rok, w razie zmian w życiu klienta, ten plan może już nie odpowiadać jego nowym potrzebom.
Czy wtedy towarzystwo ubezpieczeniowe może podnieść sumę, na jaką jest ubezpieczony, bez względu na jego starszy wiek i bez sprawdzenia aktualnego stanu zdrowia? Jest to oczywiście niemożliwe! Takie działanie byłoby nieuczciwe w stosunku do innych klientów i byłoby działaniem na Ich szkodę, a takie towarzystwo byłoby niewiarygodne.
Na koniec moja porada dla tej rodziny, jednej z bardzo wielu.
Zaproponowałbym dla ojca ubezpieczenie czyste (bez funduszu) na ok. 400.000 zł i pozostałe 200.000 zł jako ubezpieczenie uniwersalne, które będzie trwało do końca życia (ubezpieczenia bez funduszu są zawsze na czas określony!)
Analogicznie proporcjonalnie mniejsze ubezpieczenie dla matki.W ten sposób rodzina będzie zabezpieczona do czasu wypuszczenia dzieci w świat, a małżonkowie będą zabezpieczeni na starość, kiedy jedno z nich odejdzie po najdłuższym życiu.
Na tym przykładzie pokazałem, jak można wykorzystać oba produkty zgodnie z ich przeznaczeniem, nie dyskredytując bezpodstawnie jednego z nich, przedstawiając go nieprawdziwie jako znacznie gorszy.
Odpowiedź na pytanie, czy warto trzymać wszystko w jednym worku, tzn. mieć ubezpieczenie uniwersalne z dużą domieszką funduszu, albo czy ubezpieczać się osobno i inwestować osobno przedstawię w następnym felietonie.
* Inflacja jest to wzrost poziomu cen w gospodarce prowadzący do utraty wartości przez pieniądz. We współczesnych gospodarkach inflacja jest zjawiskiem ogólnie występującym, uważa się, że niewielki jej poziom jest zdrowy dla gospodarki.
Tagi: polisa na życie,	ubezpieczenie na życie	Kategoria: Ubezpieczenia nieruchomości
Ubezpieczenie mieszkania, które zagwarantuje dobre relacje s
2013-01-29 12:27 Komentarze (0)
Nieświadomi kosztów, na które jesteśmy narażeni w związku ze zdarzeniami losowymi mogącymi wystąpić w naszym mieszkaniu często pomijamy ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Prawdopodobnie dzieje się tak, ponieważ polisa OC chroni nie nas, lecz osoby trzecie od szkód wyrządzonych przez ubezpieczonych.Charakterystyka ubezpieczenia OC
Odpowiedz cywilna jest to odpowiedzialność prawna wynikająca z popełnienia czynu niezgodnego z prawem np.: wyrządzenie szkody. Ma charakter kary, sankcji. Każda osoba lub podmiot jest objęta odpowiedzialnością.Zatem w momencie popełnienia czynu niedozwolonego odpowiada za jego wyrządzenie i musi liczyć się z poniesieniem kosztów. Sprawca zdarzenia odpowiada całym dotychczasowym majątkiem, a także przyszłym, który będzie posiadał chyba, że już posiada ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej.Polisa ubezpieczenia OC w życiu prywatnym
Istnieje wiele polis chroniących ubezpieczonych przed skutkami wyrządzonych szkód. Ubezpieczenie OC komunikacyjne, przewoźnika, organizatora wyjazdu, kontraktowe itd.Natomiast dla każdej osoby posiadającej nieruchomość ważne jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Taki dokument daje gwarancję pokrycia strat wyrządzonych przez ubezpieczonych na rzecz osób trzecich.
Ważne, aby pamiętać, że osobami trzecimi nie są: mąż i żona (chyba, że istnieje rozdzielność majątkowa), dzieci, rodzeństwo, a także inne osoby, z którymi dzielimy wspólne gospodarstwo domowe, czyli najprościej rzecz ujmując, z którymi mamy taki sam adres zameldowania, chyba że wykażemy, iż prowadzimy wspólne gospodarstwo mimo braku wspólnego meldunku np.: wspólne opłaty za media.Polisa OC w codziennym zastosowaniu
O ubezpieczeniu OC powinni szczególnie pomyśleć posiadacze mieszkań w bloku. Niestety nie zdajemy sobie sprawy, ile sytuacji może wpłynąć na wyrządzenie szkody sąsiadowi.
Przykładem może być awaria instalacji wodno-kanalizacyjnej, czyli choćby pęknięcie wężyka od pralki lub spłuczki. Po całodziennym wycieku należy spodziewać, że woda znajduje się nie tylko w naszym mieszkaniu, ale zalała także lokal sąsiadów, z dużym prawdopodobieństwem nie tylko tych najbliższych.
Uszkodzeniu może ulec również instalacja CO. Mimo że w naszym mieszkaniu nie będzie widać szkód, to sąsiad mieszkający piętro niżej na swojej ścianie może stwierdzić zacieki. Może się także zdarzyć, że na skutek silnego wiatru doniczka z naszego balkonu spadnie i uszkodzić stojący pod blokiem samochód lub co gorsza uderzy w przechodnia.
Przykładów tego rodzaju jest mnóstwo, dlatego należy zdać sobie sprawę, że za niewielką składkę na ubezpieczenie w razie wystąpienia szkody możemy uniknąć ponoszenia dużych naprawdę wysokich kosztów.Taka polisa gwarantuje nam również ochronę w momencie, gdy nasze dzieci wybiją szybę lub uszkodzą cudzy samochód podczas gry w piłkę. Zadziała także wówczas, gdy podczas zakupów osoba ubezpieczona, prowadząc wózek, uderzy w ekspozycję lub inny samochód. Polisa pokryje koszty naprawy zniszczonego mienia.Co jeszcze warto wiedzieć o polisie OC
Jeżeli posiadamy zwierzęta (najczęściej ochronie ubezpieczeniowej podlegają psy) to w momencie, gdy nasz pupil ugryzie przechodnia lub w związku z jego wybiegnięciem na drogę uszkodzone zostanie auto, czy też podczas zabawy uszkodzi przedmiot osoby trzeciej, możemy liczyć na przejęcie odpowiedzialności finansowej przez ubezpieczyciela.Analogicznie sprawa wygląda dla posiadaczy domów z tym, że w tych sytuacjach dodatkowo ochronie podlega chodnik np.: gdy ktoś złamie na nim nogę, właściciel ubezpieczonej posesji może pokryć roszczenia poszkodowanego z polisy OC. Przed każdym zawarciem polisy należy dokładnie sprawdzić ogólne warunki umowy, ponieważ ubezpieczenie OC ma tzw. wyłączenia. To katalog zdarzeń, za jakie ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności finansowej. Podpisując umowę, zgadzamy się na te warunki.
Przykładem może być rażące niedbalstwo np.: przygotowując kąpiel zapomnimy o zakręceniu wody i zalejemy sąsiada. To nie jest zdarzenie losowe, lecz nasza niefrasobliwość.
Sąsiad ma swoje ubezpieczenie, więc nie potrzebuję OC
W momencie wystąpienia szkody spowodowanej przez osobę trzecią poszkodowany, posiadając własną polisę, ma prawo zgłoszenia roszczenia do swojego ubezpieczyciela. Towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie, jednak zgłosi się po swoje pieniądze do sprawcy zdarzenia.
Taka sytuacja to regres, czyli roszczenie zwrotne, z którego może skorzystać ubezpieczyciel (ale nie musi) w momencie, gdy uzna, że odpowiedzialności za przedmiotowe zdarzenie nie ponosi osoba ubezpieczona (klient) lecz osoba trzecia. Wówczas towarzystwo wystąpi z wnioskiem o zapłatę do sprawcy zdarzenia.
Nie zawsze regres ma zastosowanie, ponieważ windykowanie małych kwot nie jest opłacalne. Nie należy jednak liczyć na wyrozumiałość ubezpieczyciela, jeśli szkoda opiewa na kilka tysięcy złotych.
Zatem zawsze warto przekalkulować, czy opłaca się nam zapłacić 100-200zł rocznie za gwarancję spokoju w przypadku wyrządzenia szkód przez nas i najbliższych, czy też odpowiadać własnym majątkiem? Obecnie polisę OC w życiu prywatnym można zawrzeć w pakiecie z ubezpieczeniem nieruchomości, bądź osobno.
Tagi: zalane mieszkanie,	ubezpieczenie mieszkania,	ubezpieczenie OC w życiu prywatnym	Kategoria: Ubezpieczenia turystyczne
2013-01-28 10:58 Komentarze (0)
Wybierając się na zagraniczny wyjazd zazwyczaj zakładamy, że nasz pobyt będzie przebiegał harmonijnie i bez niezaplanowanych, przykrych w skutkach wydarzeń.Niestety wszystkiego przewidzieć nie możemy, więc najrozsądniej jest po prostu się ubezpieczyć. Polisa nie obejmuje wprawdzie skutków wszystkich zdarzeń, ale na pewno zadziała, jeśli w czasie pobytu za granicą dojdzie do nieszczęśliwego wypadku lub zachorowania.
Wyrobienie przed wyjazdem Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) może być dobrą receptą na ewentualne troski związane z kosztami zagranicznego leczenia.Gdzie i komu może się przydać EKUZ
Jeśli wniosek składamy osobiście zazwyczaj mamy również możliwość odebrania Karty od ręki. Oczywiście możemy także przesłać wniosek pocztą, wówczas powinniśmy w nim oznaczyć sposób odbioru Karty: osobiście, za pośrednictwem osoby upoważnionej (wówczas niezbędne będzie załączenie upoważnienie z numerem dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość) bądź pocztą na wskazany przez nas adres.
Co więcej jeśli zdecydowaliśmy się na odbiór w oddziale możemy określić, czy ma to być właściwy Oddział Wojewódzki, ten sam, w którym został złożony wniosek, czy też inny, wybrany przez nas.Czy każdy z nas może wyrobić sobie EKUZ? Podstawowym warunkiem jest prawo do świadczeń zdrowotnych na terenie Polski. Zatem EKUZ może wyrobić przede wszystkim:
osoba zatrudniona w oparciu o umowę o pracę lub umowę zlecenie,
osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą,
osoba prowadząca rolniczą działalność gospodarczą (rolnik),
osoba pobierająca świadczenia emerytalne lub rentowe,
osoba zarejestrowana w Urzędzie Pracy jako bezrobotna,
student zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego przez uczelnie,
osoba zgłoszona do ubezpieczenia zdrowotnego jako członek rodziny,
osoba opłacająca składki za ubezpieczenie zdrowotne w oparciu o prywatną umowę z NFZ.
Jeśli jesteśmy w gronie osób upoważnionych do posiadania tego typu Karty i planujemy zagraniczne wojaże pozostało nam tylko odnalezienie odpowiedniego druku wniosku na stronie internetowej NFZ lub w którymkolwiek oddziale, wypełnienie go, podpisanie, a następnie złożenie we właściwym okienku.Co gwarantuje EKUZ?
Jeśli w czasie zagranicznego pobytu będziemy zmuszeni do skorzystania z pomocy medycznej EKUZ zagwarantuje nam możliwość leczenia w placówkach, które działają w ramach powszechnego systemu ochrony zdrowia. Warto pamiętać, że jeśli w kraju, w którym przebywamy pacjenci normalnie dokonują opłat np. za wizytę lekarska lub pobyt w szpitalu, my również będziemy zobligowani do poniesienia tych kosztów.
Co więcej w niektórych krajach członkowskich, nawet jeśli posiadamy EKUZ, najpierw musimy ponieść pełne koszty leczenia, aby następnie móc ubiegać się o ich zwrot. Takie przepisy obowiązują m.in. we Francji i w Belgii.Wniosek o zwrot tych kosztów możemy złożyć bezpośrednio w tych krajach, w miejscowych kasach chorych. Jeśli nie zdążymy, to po powrocie do Polski składamy wniosek o refundację we właściwym Oddziale Wojewódzkim NFZ.
Na podstawie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego chorym lub poszkodowanym w wypadku przysługują świadczenia w zakresie niezbędnym z medycznego punktu widzenia do ratowania zdrowia i życia. Jednak państwa członkowskie ustalają własne kryteria i zasady udzielania świadczeń medycznych.
Szczegóły dotyczące korzystania z EKUZ, sposobów uzyskania pomocy lekarskiej, a także wykaz punktów konsultacyjnych, w których można uzyskać dodatkowe informacje znajdziemy się na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia.
Określając cel naszego wyjazdu otrzymamy informacje o tym, jakie w danym kraju pobierane są opłaty za świadczenia zdrowotne, w tym zabiegi stomatologiczne, w jakim stopniu pacjenci pokrywają koszty transportu medycznego oraz czy hospitalizacja jest odpłatna w publicznych zakładach opieki zdrowotnej.
Zachęcamy do bliższego zaznajomienia się z informacjami udostępnionymi przez NFZ. Jeśli staniemy przed koniecznością skorzystania z pomocy medycznej za granicą, ta wiedza może okazać się nam bardzo przydatna. Na pewno zaoszczędzi nam w tej sytuacji dodatkowych stresów.Do kiedy jest ważna EKUZ?
Posiadając Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego powinniśmy być świadomi, że możliwość korzystania na jej podstawie ze świadczeń zdrowotnych wygasa wraz z utratą statusu osoby ubezpieczonej w ramach NFZ. A prawo do korzystania z opieki zdrowotnej w NFZ kończy się po upływie 30 dni od:
rozwiązania stosunku pracy lub w przypadku otrzymania urlopu dłuższego niż 30 dni,
zakończenia lub wyrejestrowania działalności gospodarczej,
utraty statusu bezrobotnego lub z dniem podjęcia pracy w państwie członkowskim,
utraty lub zawieszenia uprawnień do pobierania świadczeń emerytalno-rentowych,
utraty statusu rolnika,
utraty prawa do innego niż wynikające z zasiłku dla bezrobotnych lub świadczenia emerytalno-rentowe świadczenia społecznego (np. zasiłek z pomocy społecznej, zasiłek przedemerytalny),
rozwiązania umowy o dobrowolne ubezpieczenie.
Wraz z wygaśnięciem prawa do świadczeń zgodnie z powyższymi sytuacjami wygasają także uprawnienia osób podlegających pod nasze ubezpieczenie, np. członków rodziny.
W sytuacji kiedy korzystaliśmy z EKUZ nie mając już prawa do świadczeń opieki zdrowotnej i uzyskaliśmy na jej podstawie świadczenie, Narodowy Fundusz Zdrowia będzie ubiegał się od nas o zwrot kosztów.Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie jest obowiązkowa. Równie dobrze możemy się wybrać za granicę bez jej wyrabiania.
Jeśli jednak cenimy sobie poczucie bezpieczeństwa i komfortu w każdej sytuacji, warto uzyskać taki dokument przez wyjazdem. Zapewni nam status osoby ubezpieczonej i zagwarantuje możliwość skorzystania ze świadczeń medycznych w takim zakresie, w jakim może z nich korzystać obywatel kraju, w którym będziemy czasowo przebywać.
Tagi: EKUZ,	ubezpieczenie na wyjazd,	Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego	Kategoria: Ubezpieczenia komunikacyjne
2013-01-22 13:42 Komentarze (0)
Każdego dnia miliony Polaków przemierzają samochodem polskie drogi. Choć ich stan z roku na rok się poprawia to nawierzchnia większości z nich nadal pozostawia wiele do życzenia.
Rozległe wyrwy i koleiny poddają próbie zawieszenia podróżujących po polskich szosach aut.Zły stan dróg powodem częstych wizyt w warsztacie
Pewnie niejednokrotnie wjeżdżając w dziurę usłyszeliśmy niepokojący odgłos wydobywający się z naszego samochodu lub tarcie miski olejowej czy też elementów zawieszenia o podłoże.
Niestety stan jezdni ma wymierny wpływ na kondycję naszego pojazdu. Zewnętrznie wszystko wygląda poprawnie, jednakże jazda po wybojach powoduje, że elementy zmieniają swoje położenie, co skutkuje powstawaniem wolnych przestrzeni między częściami.
To z kolei sprawia, że samochód prowadzi się gorzej i prędzej czy później czeka nas wizyta w warsztacie. Naprawy są czasochłonne, a zamienniki nie należą do najtańszych. Z dwojga złego lepiej po pewnym czasie udać się do serwisu, niż po wjechaniu w dziurę zostać w niej i czekać na pomoc lawety.Uszkodzenia nie pozwalające na kontynuację jazdy
Zdarzają się sytuacje kiedy spotkanie z wyrwą powoduje takie uszkodzenia, które uniemożliwiają podróż. W takim wypadku kończy się nasz wkład w naprawy.
Jeżeli uszkodzenie drogi nie było oznakowane i zabezpieczone, a w znaczącym stopniu wpłynęło na awarię samochodu powinniśmy ubiegać się o odszkodowanie z Odpowiedzialności Cywilnej zarządcy drogi.Dziura w drodze a ubezpieczenie
Idąc za art. 417 § 1 k.c: "Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.".
Zatem zarządca drogi nie dopełniając należytej staranności doprowadził do powstania szkody na mieniu i ewentualnie zdrowiu poszkodowanego. Skutkuje to tym, że sprawca zobowiązany jest do naprawienia szkody (art. 415 k.c).
Procedura jaką należy podjąć rozpoczyna się od wezwania policji. Zdarza się, że służby odmawiają przyjazdu, jednakże nie mają do tego prawa i jeżeli uszkodzenia są znaczne należy poinformować, iż oczekujemy na przyjazd jednostki.
Policjanci na miejscu szkody dokonają oględzin (wykonają dokumentację zdjęciową uszkodzeń auta, drogi) i sporządzą notatkę z miejsca zdarzenia. Protokół szkody jest najważniejszym dokumentem w sprawie, ponieważ na podstawie policyjnej notatki mamy prawo do dochodzenia roszczeń.
Należy pamiętać, że zgodnie z art. 6 k.c to obowiązkiem poszkodowanego jest udowodnienie winy sprawcy. Po wykonaniu czynności przez policję możemy wezwać lawetę i odwieźć pojazd do warsztatu, czy też w dowolnie wybrane przez nas miejsce.
Warto poprosić o fakturę za usługę, która powinna być wystawiona na właściciela auta. Oczywiście koszty holowania zostaną pokryte z polisy OC, unikniemy w ten sposób ponoszenia zbędnych wydatków.Likwidacja szkody z OC zarządcy drogi
Przede wszystkim powinniśmy ustalić, kto odpowiada za konkretną nawierzchnię. W zależności od rodzaju drogi: powiatowa, wojewódzka itp. Zazwyczaj są to wojewódzkie zarządy dróg i tam należy kierować nasze roszczenia.Wskazane jest udanie się do placówki osobiście, celem uzyskania numeru polisy ubezpieczeniowej i nazwy zakładu ubezpieczeń, obsługującego zarządcę drogi. Oczywiście możemy również spróbować uzyskać takie dane w rozmowie telefonicznej.
Po otrzymaniu konkretnych informacji kontaktujemy się z ubezpieczycielem zarządcy i w standardowy sposób zgłaszamy szkodę na pojeździe lub w przypadku uszczerbku na zdrowiu roszczenie z tytułu szkody na osobie. Należy mieć jednak świadomość, że nie każde zdarzenie na drodze będzie podlegać ochronie ubezpieczeniowej. Jeżeli najedziemy na przewrócony znak to oczywiście możemy spodziewać się wypłaty, natomiast jeżeli w wyniku obfitych opadów śniegu (nadal przecież trwających) wpadniemy w poślizg i uszkodzimy auto, możemy zapomnieć o zwrocie kosztów za opłakane dla samochodu i dla nas skutki tego zdarzenia.
Takie sytuacje powszechnie traktowane są jako siła wyższa, ponieważ teoretyczny sprawca nie ma wpływu i możliwości usunięcia przyczyny szkody. Ponadto powinniśmy w takich warunkach zachować należytą ostrożność.
Odpowiedzialność nie zajdzie również w momencie, gdy odpowiedzialny za drogę zlecił wykonanie jej remontu podwykonawcy, który tego nie uczynił. Wtedy należy zwracać się z roszczeniami do firmy wykonującej naprawę o zwrot kosztów, jednak jeżeli taka sytuacja będzie miała miejsce zostaniemy o tym wcześniej poinformowani przez zarządcę drogi. O takich zdarzeniach mówi art. 417 § 2. k.c.Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych
Również Rzecznik Ubezpieczonych zabrał głos w tej sprawie informując, że aby zaszła odpowiedzialność konieczne jest łączne wystąpienie następujących przesłanek:
zaistnienie, powstanie szkody (np. uszkodzenia felgi w pojeździe na skutek wjechania w dziurę w drodze, złamanie ręki na skutek upadku na śliskim chodniku),
szkoda taka musi być spowodowana działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy (np. na skutek zaniedbań, niedociągnięć ze strony zarządu dróg na jezdni występuje nienaprawiony ubytek czy też chodnik, na którym doszło do upadku nie został odpowiednio i na czas uprzątnięty, odlodzony),
Zatem zarządca drogi jest odpowiedzialny za utrzymanie dobrego stanu technicznego dróg, chodników, ale również za urządzenia związane z drogą np.: latarnie. Ponadto powinien w należyty sposób oznaczać trasy i interweniować w razie niszczenia dróg przez inne osoby.
Reasumując, każdy kto uszkodzi mienie lub dozna uszczerbku zdrowiu w związku z nienależytym konserwowaniem drogi, chodnika itd. ma prawo dochodzić roszczeń od zarządcy. Należy jednak wziąć pod uwagę i pamiętać o tym, że są także pewne sytuacje, na które podmiot nie ma wpływu i które nie są od niego zależne.
Co nie zmienia faktu, że w przypadku znaczących zaniechań częste zgłoszenia nieprawidłowości mogą przyczynić się do poprawienia stanu dróg i chodników w kraju.
Tagi: dziura w drodze,	odszkodowanie od zarządcy drogi,	odszkodowanie za dziurawą drogę	1 |