Source: https://szczepienie.info/category/sanepid/
Timestamp: 2019-09-23 19:39:44
Legal References Found: art. 17
 art. 31
 art. 31
 art. 9
 art. 31
 art. 31
 art. 9

Document Content:
sanepid | Szczepienia obowiązkowe – tego nie dowiesz się od lekarza…
Archiwum kategorii: sanepid
Jak napisać odpowiedź na wezwanie od sanepidu?
Wygląda na to, że wszystkie sanepidy w kraju korzystają chyba z jakiegoś odgórnie narzuconego wzoru wezwania do szczepień, bo wszystkie powielają w nich takie same bzdury. Gdy dostajecie takie wezwanie, to można albo od razu umówić się na szczepienie i iść z dzieckiem na badanie kwalifikacyjne, albo zacząć od wniosku o informację publiczną.
Po przeczytaniu tego pisma nasuwa się jeden główny wniosek:
Sanepid uważa, że adresaci tego pisma (rodzice) są idiotami, bądź przynajmniej traktuje tych rodziców jak idiotów.
Bo jedynie zakładając, że pisze się do osób bezrozumnych, pozbawionych zdolności do logicznego rozumowania, można się odważyć na pisanie takich bzdur o częstości występowania ciężkich i poważnych odczynów poszczepiennych.
Dlatego też na tego typu paszkwile warto odpowiedzieć, najlepiej wnioskiem o informację publiczną, co zobowiązuje sanepid do odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni od otrzymania wniosku.
W odpowiedzi sanepid musi przyznać, że nie dysponuje danymi, które poświadczałyby, że szczepienia, do wykonania których wzywa, są bezpieczne.
A napisać można na przykład tak:
W nawiązaniu do pisma sygn……… z dnia ……. w którym PPIS w Tczewie informuje, że „poważne odczyny poszczepienne zdarzają się rzadko” oraz że „odczyny bardzo ciężkie, mogące mieć trwałe skutki zdrowotne, zdarzają się raz na setki tysięcy, a nawet miliony dawek”, celem potwierdzenia, że PPIS w Tczewie nie próbuje wprowadzić mnie w błąd co do bezpieczeństwa „obowiązkowych szczepień ochronnych” oraz celem zyskania pewności, że PPIS w Tczewie dostrzega i rozumie różnicę między liczbą odczynów poszczepiennych zgłoszonych, a liczbą wszystkich odczynów poszczepiennych (czyli łącznie zgłoszonych i niezgłoszonych) wnoszę o udostępnienie mi następującej informacji publicznej:
ile wynosi współczynnik skuteczności zgłaszania NOP ciężkich Zc/Wc za lata 2015-2018, jeżeli Zc to liczba odczynów ciężkich zgłoszonych przez lekarzy do inspekcji sanitarnej w danym roku zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania, a Wc to liczba wszystkich odczynów ciężkich w danym roku (łącznie zgłoszonych i niezgłoszonych)?
Analogicznie, ile wynosi współczynnik skuteczności zgłaszania NOP poważnych Zp/Wp za lata 2015-2018?
Dla przykładu: w roku 2017 Zc=11 a Zp=199 (wg klasyfikacji NIZP-PZH, na podstawie raportu „SZCZEPIENIA OCHRONNE W POLSCE W 2017 ROKU”).
Niestety raporty PZH NIGDY nie zawierają danych pozwalających na ustalenie liczb Wp i Wc.
Stąd też mój niniejszy wniosek o informację publiczną, ponieważ skoro PPIS w Tczewie najwyraźniej zna liczbę występowania wszystkich NOP ciężkich oraz poważnych (w odróżnieniu od liczby NOP zgłoszonych Zc i Zp) informując mnie, że ciężkie NOP zdarzają się nawet „raz na miliony dawek” a NOP poważne zdarzają się „rzadko” to rozumiem, że PPIS w Tczewie dysponuje danymi Wp i Wc dla obszaru Polski i dla szczepień wykonywanych w ramach PSO. A danych tych mi brakuje do wyliczenia skuteczności polskiego systemu zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych działającego w ramach nadzoru epidemiologicznego. Wiedza o liczbie NOP zgłoszonych jest przecież kompletnie bezużyteczna, jeśli nie znamy skuteczności zgłaszania NOP przez lekarzy do inspekcji sanitarnej.
Wnoszę również o udostępnienie mi informacji, jakie jest obecnie w Polsce ryzyko zachorowania na odrę z ciężkimi powikłaniami dziecka szczepionego oraz dziecka bez ani jednej dawki MMR oraz jakie jest obecnie ryzyko wystąpienia powikłań wywołanych którąkolwiek z chorób zakaźnych objętych Programem Szczepień Ochronnych (PSO) zarówno u dziecka szczepionego, jak i u dziecka nieszczepionego.
Czy to ryzyko jest mniejsze, czy większe niż aktualne ryzyko śmierci dziecka w wypadku samochodowym? Jeśli mniejsze lub większe, to o ile? Odpowiedź proszę uzasadnić stosownymi danymi liczbowymi.
Skoro PPIS wzywa mnie Państwo do poddania moich dzieci szczepieniom, to przecież PPIS nie robiłby tego nie mając pewności, że ryzyko szczepienia jest o wiele mniejsze, niż ryzyko rezygnacji ze szczepień.
Dlatego też wnoszę również o udostępnienie mi następujących informacji:
częstość zachorowań na choroby nowotworowe u dzieci szczepionych zgodnie z PSO oraz u dzieci nieszczepionych,
częstość występowania autyzmu u szczepionych zgodnie z PSO i u dzieci nieszczepionych,
częstość zgonów z nieznanych przyczyn (kategorie od R95do R99 wg ICD-10) u dzieci szczepionych zgodnie z PSO i u dzieci nieszczepionych,
liczba zgonów o nieustalonych przyczynach (kategorie od R95do R99 wg ICD-10), do których doszło wśród dzieci i młodzieży w wieku 0-19 lat w latach 2011-2018 do 4 tygodni od szczepienia,
liczba hospitalizacji dzieci i młodzieży w wieku 0-19 lat w latach 2011-2018, gdzie hospitalizacja była konieczna przed upływem 4 tygodni od szczepienia, oraz: jaki objaw chorobowy był przyczyną każdej z tych hospitalizacji?
Wnoszę jednocześnie o wskazanie nazw szczepionek stosowanych w ramach PSO, które przed dopuszczeniem do obrotu zostały zbadane pod względem bezpieczeństwa na dzieciach w wieku odpowiadającym wiekowi dzieci, które obecnie otrzymują te szczepionki w ramach PSO, przy czym kryteria doboru dzieci do badań bezpieczeństwa były identyczne z obecnymi kryteriami kwalifikacji dzieci do szczepień w ramach PSO, a szczepionka badana była w czasie tych badań porównywana do obojętnego placebo (np. sól fizjologiczna), a nie do innej, podobnej szczepionki.
Wnoszę również o udzielenie mi odpowiedzi na pytanie: czy dzieci szczepione zgodnie z PSO są zdrowsze od dzieci nieszczepionych i oczekuję uzasadnienia odpowiedzi stosownymi danymi liczbowymi.
Wszystkie powyższe informacje są mi niezbędne do oceny ryzyka poddawania moich dzieci szczepieniom w ramach PSO. O ile mi wiadomo, przed poddaniem dziecka szczepieniu należy zważyć zarówno ryzyko zabiegu szczepienia jak i ryzyko związane z odstąpieniem od szczepień, aby mieć pewność, że ryzyko zabiegu szczepienia jest niższe, niż ryzyko związane z rezygnacją ze szczepień, ponieważ poddawanie dzieci szczepieniom w ramach PSO w sytuacji, gdyby ryzyko szczepienia było wyższe, niż ryzyko związane z rezygnacją ze szczepień, poddawanie dzieci szczepieniom w ramach PSO byłoby absurdalnym narażaniem dzieci na niepotrzebne ryzyko.
Wnoszę także o wskazanie aktu prawnego, który zobowiązuje mnie do ryzykowania zdrowia i życia mojego dziecka w imię podwyższenia komfortu życia osób, które nie mogą być szczepione z powodu przeciwwskazań medycznych.
W przypadku gdyby PPIS w Tczewie nie dysponował danymi pozwalającymi na określenie Z/W za równo dla odczynów ciężkich, jak i dla odczynów poważnych, oraz gdyby PPIS w Tczewie nie dysponował pozostałymi informacjami, o których udostępnienie wnoszę niniejszym wnioskiem, to oczekuję, że PPIS wskaże mi organ lub urząd, który będzie tymi danymi dysponował i będzie mógł mi je udostępnić, abym mógł rzetelnie oszacować ryzyko poddawania moich dzieci szczepieniom w ramach PSO lub ryzyko ewentualnej rezygnacji z tych szczepień. Chcę bowiem mieć pewność, że ryzyko poddania moich dzieci szczepieniom w ramach PSO jest mniejsze, niż ryzyko rezygnacji ze szczepień, a ową pewność chciałbym uzyskać na podstawie rzetelnych danych liczbowych, a nie na podstawie zapewnień PPSI, że „szczepienia są bezpieczne”. Gdy chodzi o bezpieczeństwo moich dzieci liczą się jedynie fakty i dane liczbowe.
Forma udostępnienia informacji publicznej: na mój adres ……………………
Jeśli ktoś skorzysta z tego wzoru, to bardzo proszę o przesłanie na email kontakt@szczepienie.info kopii odpowiedzi otrzymanej z sanepidu – pośmiejemy się z niej wspólnie. 🙂
A na koniec przypominam o petycji, która cały czas czeka na Wasze podpisy 🙂 https://www.petycjeonline.com/petycja-do-mz-obowiazek-informacyjny-przed-szczepieniem
Ten wpis został opublikowany w NOP, PZH dnia 2019-08-31 , . Edytuj
Ten wpis został opublikowany w sanepid, wzory_pism dnia 2019-09-02 , przez szczepienie.info.
Zapalenie mózgu w wyniku odry czyli kompromitacja WIS, który „nie dysponuje weryfikowalną wiedzą”
Olsztyński Wojewódzki Inspektor Sanitarny donosi, że w województwie warmińsko-mazurskim odnotowano przypadek zapalenia mózgu u 14-letniego chłopca w wyniku zachorowania na odrę:
(kliknij w powyższą ilustrację, aby przejść do strony z komunikatem WIS)
Informacja, jak widać, jest wyjątkowo skromna w detale, tak jakby pisana na zasadzie „im mniej szczegółów, tym lepiej”. Nie wiadomo, czy chłopiec był szczepiony, od kogo się zaraził i od kogo zaraziła się osoba, która go zaraziła, oraz kiedy – o ile w ogóle – osoba ta była szczepiona przeciw odrze. Generalnie nic nie wiadomo. Zadziwiająca powściągliwość…
W tej sytuacji postanowiłem więc poprosić Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o więcej szczegółów tej historii. Dobrze by było na przykład się dowiedzieć, od kogo ten chłopiec się zaraził i kiedy ostatnio osoba ta była szczepiona przeciw odrze – o ile w ogóle była szczepiona.
do: wsse.olsztyn@pis.gov.pl
data: 21 cze 2019, 13:58
W związku z komunikatem opublikowanym pod adresem http://wsse.olsztyn.pl/post,904 niniejszym wnoszę o udostępnienie następującej informacji publicznej:
1. od kogo zaraził się odrą ten 14-letni chłopiec?
2. ile lat miała osoba, która zaraziła tego chłopca odrą?
3. kiedy ostatnio (o ile w ogóle) osoba ta była szczepiona przeciw odrze (bądź szczepionką MMR)?
4. jakie były przeciwwskazania do szczepień, z powodu których chłopiec nie został zaszczepiony?
Forma udostępnienia: na email…
Skąd w ogóle pomysł na pytanie o przeciwwskazania do szczepień, skoro nie ma o tym ani słowa w komunikacie WIS? Bo o wiele bardziej wylewny od WIS w informowaniu o tym przypadku okazał się portal Rynek Zdrowia… 🙂
(kliknij w powyższą ilustrację, aby przejść do źródła na portalu Rynek Zdrowia)
Dzięki Rynkowi Zdrowia wiemy więc trochę więcej: chłopiec zaraził się od siostry, a sam nie był szczepiony ze względu na jakieś przeciwwskazania. Tekst wydaje się sugerować, że chłopiec mógł brać leki immunosupresyjne, więc najwyraźniej nie był w pełni zdrowym dzieckiem i być może stąd niegroźne zazwyczaj zachorowanie na odrę zakończyło się niestety aż zapaleniem mózgu.
Nadal nie wiemy jednak, czy siostra była szczepiona przeciw odrze, a jeśli była szczepiona, to kiedy. Nie wiadomo też, kto zaraził odrą siostrę chłopca.
Po kilkunastu dniach WIS odpowiedział mi tak:
Zdumiewające, prawda? Organ odpowiedzialny za monitorowanie sytuacji epidemiologicznej informuje, że „nie dysponuje weryfikowalną wiedzą”, od kogo chłopiec zaraził się odrą.
Rynek Zdrowia napisał przecież: „Dziecko nie było szczepione, bo miało przeciwskazania. 14-latek miał kontakt z osobą zakażoną, czyli z siostrą, doszło do zakażenia. Pojawiły się objawy, a potem komplikacje. Dziecko leży w szpitalu z podejrzeniem zapalenia mózgu – podkreślił w rozmowie z PAP dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie dr Janusz Dzisko„
WARMIŃSKO-MAZURSKI PAŃSTWOWY WOJEWÓDZKI INSPEKTOR SANITARNY, Dyrektor WSSE Olsztyn Janusz Dzisko w dniu 19 czerwca 2019 wiedział, że chłopiec zaraził się odrą od swojej siostry (bo zwierzył się z tego Polskiej Agencji Prasowej), ale podległy mu urząd w dniu 4 lipca informuje, że nie posiada takiej wiedzy.
Czyżby przez te kilkanaście dni, zapomnieli, co wiedzieli?
Urząd podległy Panu Dzisko twierdzi również, że nie wie, ile lat miała siostra chłopca oraz kiedy była szczepiona przeciw odrze, o ile w ogóle była szczepiona.
Ciekawe, czy sam Pan Dzisko wie, skoro urząd, którym kieruje, nie wie.
A co, jeśli siostra chłopca otrzymała szczepienie MMR na przykład kilkanaście dni przed tym, jak jej brat zachorował na odrę? Co, jeśli źródłem tej „odry” była sama szczepionka MMR, którą otrzymała siostra?
Jak można monitorować sytuację epidemiologiczną nie wiedząc, kiedy ostatnio szczepiona przeciw odrze była osoba, która zaraziła odrą osobę, która w wyniku zarażenia zachorowała na zapalenie mózgu? Kto to ma wiedzieć, jeśli nie wie tego państwowa inspekcja sanitarna?
A przy okazji, czy zwróciliście uwagę na to, co napisał Rynek Zdrowia, cytując Pana Dzisko?
„Potrzebą chwili jest badanie stanu uodpornienia personelu białego. Mamy pierwsze zachorowania wśród pielęgniarek i lekarzy. Monituje dyrektorów, by spojrzeli na to i osoby, które nie mają szczepień, powinny zostać zaszczepione ze względu na dobro pacjentów i swój stan zdrowia”
No to ilu pacjentów zaraził odrą „personel biały”, który sam nie był odporny na zachorowanie.
A co odpowiedział Minister Zdrowia na moją petycję o obowiązkowe zaszczepienie „personelu białego” przeciw odrze? Że niech się o to martwią pracodawcy personelu… 🙂
https://www.gov.pl/web/zdrowie/petycja-wielokrotna-ws-obowiazkowych-szczepien-ochronnych-personelu-medycznego-przeciw-odrze
Jeśli uważasz, że to, co tu publikuję, jest ważne także dla Ciebie – proszę, wesprzyj mnie w tym działaniu. Każda kwota się liczy, 10zł czy 15zł miesięcznie – Ty decydujesz. W ten sposób możemy działać wspólnie, aby zmieniać system szczepień w Polsce, aby stał się przejrzysty, a przede wszystkim aby był uczciwy.
Ten wpis został opublikowany w odra, sanepid dnia 2019-07-11 , przez szczepienie.info.
Sanepid odpowiada na pismo z informacją o nieudanym badaniu kwalifikacyjnym
Po wezwaniu na obowiązkowe szczepienia, pewna mama stawiła się grzecznie w przychodni wraz ze swoimi dziećmi poddając je badaniu kwalifikacyjnemu. Na wyraźne żądanie, aby lekarz zgodnie z obowiązującym prawem wykluczył przeciwwskazania do szczepienia, a więc między innymi aby wykluczył nadwrażliwość dzieci na poszczególne składniki szczepionek, które miałyby zostać dzieciom podane, lekarz przyznał, że nie jest w stanie wykonać takich badań.
Lekarz wręczył mamie notatkę zaadresowaną do sanepidu, w której napisał między innymi tak:
„W ramach POZ nie jestem w stanie określić stopnia alergii u dzieci. Zaproponowałem wizytę w Punkcie Konsultacyjnym Szczepień w Poznaniu, na którą matka nie wyraziła zgody. Odstąpiłem od szczepień”.
Mama napisała więc niezwłocznie do sanepidu, że stawiła się z dziećmi na szczepienia – zgodnie z otrzymanym wezwaniem, jednak do samych szczepień nie doszło, bo lekarz, zamiast wykluczyć przeciwwskazania, skierował ją do „punktu konsultacyjnego”, do którego ona jechać nie zamierza, bo nie widzi powodu, aby ponosić koszty z tego tytułu, że lekarz nie jest w stanie zrealizować swojego ustawowego obowiązku polegającego na wykluczeniu przeciwwskazań.
I bardzo słusznie napisała. 🙂
Oto kluczowe fragmenty pisma mamy do sanepidu:
„Pragnę chronić moje dzieci przed chorobami zakaźnymi poddając je wszystkim obowiązkowym szczepieniom ochronnym, ale jednocześnie nie wyobrażam sobie, że poddam moje dzieci zabiegowi szczepienia, wbrew obowiązującemu prawu, czyli czyli bez wykluczenia przeciwwskazań do zabiegu, jakim jest zabieg medyczny, tj. szczepienie. Bardzo się boję narażenia moich dzieci na utratę zdrowia lub życia w przypadku poddania ich zabiegowi szczepienia bez wykluczenia przeciwwskazań do tego zabiegu. Przecież gdyby się okazało, że szczepionka zabiła moje dziecko, ponieważ było ono uczulone na jeden ze składników szczepionki, a ja nie dopilnowałam wykluczenia tego uczulenia przed zabiegiem szczepienia, to oznaczałoby, że ponoszę jako rodzic pełną odpowiedzialność za śmierć mojego dziecka mając przecież świadomość, że przed szczepieniem należy wykluczyć przeciwwskazania do tego zabiegu. Wykluczyć, czyli ponad wszelką wątpliwość ustalić, że te przeciwwskazania nie zachodzą. A ja przecież nie odmawiam, a jedynie wymagam, aby szczepienie wykonano w zgodzie z obowiązującym prawem. (…)
Lekarz zaproponował wizytę w punkcie konsultacyjnym w Poznaniu. Odmówiłam tej wizyty, gdyż z prawnego punktu widzenia zasadniczym obowiązkiem lekarza jest wykluczyć przeciwwskazania kwalifikując moje dzieci do zabiegu, jakim jest szczepienie, a nie odsyłać mnie z kwitkiem do punktów konsultacyjnych, narażając mnie na koszty i stres związany z wyjazdem z dziećmi do owego punktu, oddalonego od mojego miejsca zamieszkania o ponad 100 kilometrów. (…)
Zatem bardzo proszę o umożliwienie mi przeprowadzenia testów u wszystkich moich dzieci poprzez zapewnienie mi funduszy na pokrycie kosztów potrzebnych do wykonania wyżej wymienionych testów.”
Do pisma mama dołączyła oczywiście notatkę sporządzoną przez lekarza.
Przysłowiowa „piłeczka” znalazła się więc teraz po stronie sanepidu.
Jak sanepid wybrnął z tej kłopotliwej sytuacji?
Oto odpowiedź sanepidu na korespondencję od mamy:
Sanepid po pięciu stronach typowego urzędniczego „wodolejstwa” odbił więc piłeczkę do lekarza informując, że „właściwym rzeczowo do udzielenia odpowiedzi jest lekarz POZ”.
Czyli jeśli chodzi o koszty testów alergicznych, to „niech się lekarz martwi”. 🙂
Co ciekawe, pomimo otrzymania od mamy kopii notatki sporządzonej przez lekarza, sanepid informuje, że lekarz mu tej notatki nie przekazał osobiście, więc sanepid ma „ustawowy obowiązek egzekwowania od opiekunów prawnych małoletnich obowiązkowych szczepień ochronnych”.
Jak się nie ma do czego przyczepić, to zawsze można uznać, że kopia notatki lekarza jest niewiarygodna, więc jej po prostu nie ma. 🙂
Co teraz powinna zrobić mama?
Powinna ponownie przesłać do sanepidu kopię notatki otrzymanej od lekarza, ale tym razem potwierdzoną za zgodność z oryginałem przez notariusza – uczcie się na błędach. 🙂
Powinna sanepid zapytać, jaki odsetek wszystkich NOP-ów podlega w Polsce rejestracji, a jaki nie podlega, bo lekarze wbrew prawu nie zgłaszają NOP, jeśli wydaje im się, że nie muszą, bo „to na pewno nie od szczepionki” – skoro sanepid napisał (pod koniec strony drugiej), że „monitorowanie szczepionek pod kątem niepożądanych odczynów poszczepiennych stanowi gwarancję bezpieczeństwa ich stosowania”.
Powinna również zapytać wprost – co ma w tej sytuacji teraz zrobić, ponieważ bardzo chce zaszczepić swoje dzieci zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień, ale chce to zrobić zgodnie z prawem, czyli po wykluczeniu przeciwwskazań przez lekarza kwalifikującego dziecko do szczepienia – a nie w „punkcie konsultacyjnym” 120 kilometrów od miejsca jej zamieszkania.
I niech się sanepid martwi, co z tym fantem dalej robić… 🙂
Ten wpis został opublikowany w kwalifikacja do szczepienia, sanepid dnia 2019-05-22 , przez szczepienie.info.
Na wszelki wypadek (gdyby zdarzył się cud i lekarz podjął się kwalifikacji wiedząc, że wizyta jest nagrywana) weź ze sobą wypełnione pismo z pytaniami do lekarza wręcz lekarzowi to pismo, ale koniecznie dopiero po zakwalifikowaniu dziecka do szczepienia, a dodatkowo poproś lekarza o wyjaśnienia, jakie są przeciwwskazania do szczepienia wymienione w ChPL szczepionki oraz za pomocą jakich badań lekarz te przeciwwskazania wykluczył. Niech się chłop tłumaczy – wiedząc, że jest nagrywany.
Sanepid nie wie, do jakich informacji rodzice mają prawo przed szczepieniem
Kolejne niby oczywiste pytanie, na którym sanepid totalnie się „wykłada”:
Do jakiego rodzaju informacji mam prawo przed szczepieniem mojego dziecka?
Oto uprzejma wymiana korespondencji z sanepidem w tej sprawie:
Dziękuję za odpowiedź, ale nie pytałem o to, czy istnieje akt prawny, który by regulował następstwa poddania dziecka zabiegowi szczepienia, tylko o to, jaki akt prawny stanowi, do jakiego rodzaju informacji o możliwych następstwach zabiegu szczepienia mam prawo, a do jakich prawa nie mam.
Uprzejmie proszę więc o ponowne zmierzenie się z moim zapytaniem.
W takim razie proszę o wskazanie, z którego aktu prawnego się dowiem, czy przed szczepieniem mojego dziecka mam prawo do informacji o zachorowalności na nowotwory wśród dzieci szczepionych zgodnie z PSO i wśród dzieci nieszczepionych, czy takiego prawa nie mam.
Ja naprawdę znam treść ustawy o prawach pacjenta i gdyby tam znajdowała się odpowiedź na moje pytanie, to bym Państwa o to nie pytał.
A oto treść całego artykułu 9 ustawy o prawach pacjenta, do którego odsyła bezradny sanepid:
No i gdzie tu znajdziemy odpowiedź na pytanie, czy przed obowiązkowym zabiegiem szczepienia naszego dziecka mamy prawo się od lekarza domagać informacji, jaka jest w Polsce zachorowalność dzieci szczepionych i nieszczepionych na nowotwory, na autyzm, na alergie, na inne choroby przewlekłe?…
Pacjent ma prawo do informacji, tylko wynika z tego, że nie za bardzo wiadomo, do jakiej informacji…
Ten wpis został opublikowany w Prawo do informacji, sanepid dnia 2019-01-07 , przez szczepienie.info.
Sanepid żąda zaszczepienia dziecka pomimo nieprawidłowo przeprowadzonego badania kwalifikacyjnego
Pewna mama chciała zrealizować ciążący na niej obowiązek poddania jej dziecka szczepieniom ochronnym. Stawiła się więc z dzieckiem na szczepienie w przychodni, w uzgodnionym terminie.
Niestety lekarz nie umiał przeprowadzić zgodnej z obowiązującym prawem kwalifikacji do szczepienia, więc do samego szczepienia mama w tej sytuacji dopuścić nie mogła.
Następnie, jak to nierzadko bywa, o ile lekarz nie potrafił przeprowadzić badania kwalifikującego dziecko do szczepienia, to już jego przychodnia bardzo skutecznie potrafiła złożyć w sanepidzie donos na rodziców, jakoby rzekomo „uchylali się od szczepień”.
Sanepid wystąpił więc do rodziców z tradycyjnym wezwaniem do „dobrowolnego wykonania obowiązku”.
W odpowiedzi rodzice poinformowali sanepid, że swój obowiązek spełnili, bo stawili się zgodnie z prawem na badanie kwalifikacyjne, ale niestety lekarz nie do końca rozumiał, jakie były jego obowiązki, więc do samego szczepienia nie doszło:
A więc sanepid „nie jest w stanie zająć stanowiska” jeśli chodzi o nieprawidłowości w kwalifikacji dziecka do szczepienia, ale za to sanepid jest w stanie zająć stanowisko, że szczepić dziecko trzeba, bez względu na to, czy lekarz kwalifikację do szczepienia przeprowadzić umie, czy nie umie…
W tej sytuacji rodzice wysyłają do sanepidu kolejne pismo i czekają na dalszy rozwój wypadków… 🙂
Dotyczy pisma PPIS w Grudziądzu z dnia … sygn …
czy PPIS w Grudziądzu neguje fakt stawienia się przeze mnie z dzieckiem na badanie kwalifikacyjne do szczepienia w dniu …. w …… ?
Czy PPIS w Grudziądzu neguje fakt przeprowadzenia niezgodnie z obowiązującym prawem badania kwalifikacyjnego do szczepienia mojego dziecka przez lekarza w dniu …. ?
Wnoszę niniejszym o wskazanie normy prawnej, która stanowi wprost, że obowiązek poddawania się szczepieniom ochronnym polega na wykonaniu u dziecka zabiegu „szczepienia ochronnego” nawet w sytuacji, w której badanie kwalifikacyjne przed szczepieniem odbyło się z rażącym naruszeniem art. 17 ust. 2 i ust. 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
Wnoszę również o wskazanie normy prawnej, która stanowi wprost, że mam obowiązek wyrażenia zgody na poddanie mojego dziecka zabiegowi „szczepienia ochronnego” w sytuacji, gdy lekarz nie dopełnił obowiązku informacyjnego opisanego w art. 31 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty.
Wnoszę również o wskazanie normy prawnej, która stanowi wprost, że mam obowiązek wielokrotnego stawiania się z dzieckiem na badanie kwalifikacyjne aż do chwili, gdy lekarz wreszcie przeprowadzi zgodną z prawem kwalifikację do szczepienia oraz aż do chwili gdy lekarz dopełni wobec mnie obowiązku informacyjnego opisanego w art. 31 ustawy o zawodzie i lekarza i dentysty.
Wnoszę również o wskazanie normy prawnej, która stanowi wprost, że mam obowiązek poddania dziecka „szczepieniu ochronnemu” jeśli nie udzielono mi informacji, do której mam prawo na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta i do której udzielenia lekarz ma obowiązek na podstawie art. 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty, tj. informacji o możliwych następstwach zabiegu szczepienia takich jak wpływ szczepienia na ryzyko chorób przewlekłych lub na ryzyko śmierci z nieznanych przyczyn (kategorie od R95 do R99 wg ICD-10) poprzez udzielenie mi informacji o zachorowalności na choroby przewlekłe wśród dzieci szczepionych zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych i wśród dzieci nieszczepionych oraz o umieralności „z nieznanych przyczyn” (kategorie od R95 do R99 wg ICD-10) wśród dzieci szczepionych zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych i wśród dzieci nieszczepionych, przy czym nie pytam o to, czy mam obowiązek poddawania mojego dziecka szczepieniom ochronnym, czego nie neguję, tylko o to, czy zgodnie z obowiązującym prawem zabieg „szczepienia ochronnego” może być wykonany, gdy lekarz nie dopełnił obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty oraz gdy pozbawiono mnie możliwości otrzymania informacji o możliwych następstwach zabiegu szczepienia, do której mam prawo na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta.
Ten wpis został opublikowany w sanepid, wzory_pism dnia 2018-12-27 , przez szczepienie.info.