Source: http://www.muratorplus.pl/biznes/wiesci-z-rynku/umowy-o-roboty-budowlane-zmiana-tresci-art-6471-kodeksu-cywilnego_85942.html
Timestamp: 2017-04-29 09:18:17
Legal References Found: art. 6471
 art. 6471
 art. 6471
 art. 6471
 art. 6471
 art. 6471
 art. 6471
 art. 6471

Document Content:
Umowy o roboty budowlane - zmiana treści art. 6471 Kodeksu...
Umowy o roboty budowlane - zmiana treści art. 6471 Kodeksu cywilnego
Tagi: Kodeks Cywilny, płatności za wykonane roboty budowlano-montażowe, umowy o roboty budowlane
Brakuje już tylko podpisu prezydenta pod ustawą „o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności”, która od 1 czerwca 2017 r. zmieni w Kodeksie cywilnym (K.c.) treść art. 6471. Reguluje on kwestię płatności w umowach o roboty budowlane.
„Inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych, których szczegółowy przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania tych robót, chyba że w ciągu trzydziestu dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia inwestor złożył podwykonawcy i wykonawcy sprzeciw wobec wykonywania tych robót przez podwykonawcę” – brzmi poprawiony art. 6471 K.c.
Dalej przepis precyzuje, że finansowa odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy zostanie ograniczona – jego roszczenie z tytułu umowy o roboty budowlane nie będzie bowiem mogło przekraczać wysokości wynagrodzenia, na które umówił się z wykonawcą. Co ważne, zarówno zgłoszenie robót wykonywanych przez podwykonawcę, jak i sprzeciw inwestora muszą mieć formę pisemną pod rygorem nieważności.
Wolnoamerykanka w umowach o roboty budowlane
Wyjaśnijmy, że art. 6471 został wprowadzony do K.c. w 2003 r., żeby w umowach o roboty budowlane chronić mniejsze firmy budowlane przed niewypłacalnością większych. Zdarzało się bowiem, że podwykonawcy padali ofiarą sfingowanej upadłości zleceniodawcy, który współdziałał z inwestorem. Umawiali się, że inwestor potrąci generalnemu wykonawcy od jego wynagrodzenia z góry zaplanowane kary umowne. Ten, pozbawiony pieniędzy na wynagrodzenia dla swoich podwykonawców, ogłaszał upadłość, zaś ci pozostawali na lodzie. Dzięki temu, że w K.c. nałożona została na inwestorów odpowiedzialność za zobowiązania finansowe wykonawcy wobec jego podwykonawców, ten proceder został ukrócony.Pojawiły się jednak zmowy wykonawcy z podwykonawcami, mające na celu wyciągnięcie z kieszeni inwestora podwójnej zapłaty. Ponadto zdarzało się, że wykonawca z góry zakładał swoją upadłość i zawierał z podwykonawcami umowy na sumy przewyższające wynagrodzenie umówione z inwestorem. Ten musiał więc im zapłacić tyle, na ile ci umówili się z wykonawcą.
Taki mechanizm wymuszonego podwyższenia wynagrodzenia bywa stosowany zwłaszcza wobec inwestorów publicznych. Z przeprowadzonej przez rząd analizy orzecznictwa wynika, że z solidarnej odpowiedzialności inwestora korzystają przede wszystkim podwykonawcy, którzy nie zostali mu oficjalnie zgłoszeni. Mimo to twierdzą oni, że inwestor o nich wiedział. Bywa i tak, że o podwykonawcach inwestorzy dowiadują się dopiero wtedy, gdy zgłaszają się z roszczeniami. Tymczasem sądy (w tym Sąd Najwyższy) stają w tym przypadku po stronie poszkodowanych podwykonawców.
Umowy o roboty budowlane bezpieczne dla podwykonawców?
Zmiana treści art. 6471 Kodeksu cywilnego ma zabezpieczyć inwestorów przed wyłudzaniem od nich podwójnej zapłaty. Ale czy w wystarczającym stopniu chroni podwykonawców? „Jednoznaczne uzależnienie odpowiedzialności inwestora od pisemnej zgody na umowę podwykonawcy powinno uświadomić podwykonawcom, że dopóki nie mają tej zgody, powinni zadbać o inne zabezpieczenia na wypadek niewypłacalności wykonawcy” – czytamy w stanowisku rządu. Jednak zdaniem niektórych prawników, nowa treść art. 6471 K.c. budzi wątpliwości. Adwokaci z kancelarii RK Legal: Paweł Zimiński, jej partner oraz Jakub Kosicki z departamentu nieruchomości zwracają uwagę, że 30-dniowy termin na sprzeciw inwestora od otrzymania zgłoszenia jest za długi i nie pasuje do realiów procesu budowlanego. „Podwykonawcy nierzadko realizują swoje zadania przez okres krótszy niż dopuszczany termin sprzeciwu. Tym samym długi okres oczekiwania na decyzję inwestora powoduje daleko idącą niepewność przy podejmowaniu decyzji o ich zaangażowaniu” – komentują prawnicy z RK Legal.Opinia kancelarii RK Legal>>
Problem, to nierzetelne rozliczanie umów o roboty budowlane
- Obowiązek zgłaszania inwestorowi podwykonawców przez generalnego wykonawcę ma iluzoryczny wpływ na samopoczucie podwykonawcy – uważa właściciel firmy Servo Jarosław Kamiński. - W naszej dotychczasowej działalności wielokrotnie znajdowały się w umowach zapisy, w których nasza firma, jako podwykonawca robót sanitarnych na rzecz generalnego wykonawcy obiektu, była oficjalnie zgłaszana inwestorowi. Takie były wymagania i procedury firm będących inwestorami, często zagranicznych.Według Kamińskiego, ten stan rzeczy nie zawsze ma wpływ na terminowość płatności i rzetelne rozliczenie końcowe. - Zdarzały się nieuczciwe firmy, które pod różnymi pretekstami zwlekały z płatnościami i nie wypłacały wszystkich należności wynikających z umowy o roboty budowlane. Dochodzenie roszczeń na drodze sądowej też nie zawsze było skuteczne, za to zawsze czasochłonne i kosztowne – mówi Jarosław Kamiński. Ubolewa, że wciąż opłaca się nieuczciwym firmom stosować przewlekłe procedury odbioru robót zmierzające do nieodebrania części robót, zaniżenia ich wartości i skorzystania z bezzasadnych kar umownych lub uciekania w stan upadłości bez wypłaty wynagrodzenia dla podwykonawców.
- Poza tym firma podwykonawcza zawsze udziela kaucji gwarancyjnej na wykonywane roboty. Bardzo często kaucja jest tworzona z bieżących płatności poprzez zatrzymanie np. 10% należnych kwot. Kaucja jest zwracana zwyczajowo po trzech latach. Jeśli przyjąć zysk podwykonawcy na poziomie 15% to widać, że po wykonanej pracy otrzyma tylko niewielkie wynagrodzenie, a na resztę musi czekać. Jeśli do tego dołożymy nieterminowość płatności to widać, że branża budowlana jest trudnym rynkiem pracy – opowiada przedsiębiorca.A jakie jest Państwa zdanie na ten temat? Prosimy o przesyłanie opinii na adres: mwielgo@grupazpr.pl
Od lat zmorą branży budowlanej jest nieuczciwa konkurencja. Jej ofiarą padają uczciwi przedsiębiorcy, ich pracownicy oraz konsumenci. Serwis Muratorplus.pl proponuje stworzenie koalicji, która upomni się o ich interes i przeciwstawi patologiom w różnych sferach budownictwa.8 maja organizujemy konferencję „Rynek zamówień publicznych dla uczciwych firm” - trzecią z cyklu konferencji, które Muratorplus.pl organizuje w ramach akcji „Chcemy uczciwego budownictwa”.
Czy FIDIC dobry na wszystko?
Inwestor i wykonawca solidarnie względem podwykonawców. Komentarz art. 6471 Kodeksu cywilnego Góra
Data publikacji: 12/04/2017 /Aktualizacja