Source: http://www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=interwencje&id=1764
Timestamp: 2019-04-18 22:59:02
Legal References Found: Art. 17
 art. 465
 Art. 17
 Art. 231
 Art. 158
 Art. 157

Document Content:
Aferyprawa - Dębica - asesor Lesław Godek - kolejny niedouczony i nawiedzony w skorumpowanych mafijnych układach dębickich - sprawa Szerszeniów.
Aferyprawa.com Interwencje Dębica - asesor Lesław Godek - kolejny niedouczony i nawiedzony w skorumpowanych mafijnych
AFERY PRAWA DĘBICA OSZUSTWA W SĄDZIE I PROKURATURZE ASESOR LESZEK GODEK
Dębica - asesor Lesław Godek - kolejny niedouczony i nawiedzony w skorumpowanych mafijnych układach dębickich - sprawa Szerszeniów.
Bohaterem jest Bronisław Szerszeń, pracowity 73-letni rolnik który jeszcze końcem czerwca 2007r. potrafił świetnie gospodarzyć hodując konie, krowy, kilkanaście świń, uprawiając kilkanaście hektarów pola i lasu, który otrzymał dotacje unijne za wzorowe gospodarowanie. Opisaliśmy typowo stalinowską droga zniszczenia człowieka walczącego o swoje dobra przez niedouczonych i niedoświadczonych (czyt. skorumpowanych) urzędników władzy podkarpackich sądów i współpracujących z nimi biegłych psychiatrów w artykule pt. Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu obozem koncentracyjnym? Eksperymenty na pacjentach prowadzone przez psychiatrę Piotra Ciska?
Pozostało nam jeszcze do przedstawienia korupcyjne układy sędziów i prokuratorów dębickich. Do głupiutkiej sądowej asesorki Katarzyny Radzik, dopisujemy nazwisko kolejnego niedorozwiniętego umysłowo funkcjonariusza asesora - Lesław Godek ze skorumpowanej dębickiej prokuratury.
Podczas aresztowania "wroga władzy" bohaterskiego rolnika Bronisława Szerszenia na staruszka rzuciło się 7 uzbrojonych tzw. psów policyjnych. Czy to nie dowód choroby władzy? W czasie tej policyjnej akcji pobici zostali:
- Danuta Szerszeń za to że fotografowała w swoim domu chorych funkcjonariuszy.
- Wiesław Szerszeń - za to chciał pomóc i bronić żonę napadniętą przez policjantów.
O tym nadużyciu uprawnień przez policjantów zostało wniesione zawiadomienie o popełnieniu przez nich przestępstwa... do policji. Nawet idiota wie, że "kruk krukowi oka nie wykole". Tak więc w odpowiedzi mamy typowe bzdety chorego umysłowo asesorka Lesława Godka.
Asesor prokuratury Lesław Godek kierując się jedynie postawa lojalności względem funkcjonariuszy policji umorzył śledztwo na podstawie: Art. 17. [Przesłanki procesowe] § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: 1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia, 2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa
- typowe pierdoły chorego na schizofrenie... - przy czym swe działanie oparł na mętnych i sprzecznych z sobą zeznaniach samych policjantów – jakby nie było oskarżonych - którym wolno mataczyć, których jedynym celem jest wybielenie się, tak więc ich zeznania w żaden sposób nie są wiarygodne dla sprawy i Sądu. Tak samo zeznania drugiej strony – Danuty i Wiesława Szerszeniów mogą być przejaskrawione, ponieważ sami są poszkodowani – tym samym osobiście zaangażowani. Najbardziej wiarygodny jest przypadkowy świadek zdarzenia – osoba postronna Andrzej O. które przedstawiamy poniżej.
Oczywiście na kit wciskany przez chorego umysłowo asesorka zostało złożone zażalenie do sądu jak najbardziej (nie)właściwego - czyli dębickiego. Logiczne, że w tym sądzie brednie asesorka L. Godka bez rozpatrzenia zostaną zatwierdzone - wszak to jedna skorumpowana mafia. Jednak będziemy dalej tą sprawę pilotować.
Dębica 05.11.2007r
Sygn. akt 1Ds. 869/07/Sw
Danuta Szerszeń
Wiesław Szerszeń
na postanowienie o umorzeniu śledztwa wydane przez Prokuraturę Rejonową w Dębicy Sygn. akt 1Ds. 869/07/Sw z dnia 23.10.2007r, a otrzymanego 29.10.2007r.
ZASKARŻAM
powyższe postanowienie w całości
ZARZUCAM
rozpatrującemu zawiadomienie asesorowi prokuratury dębickiej – Leszkowi Godkowi – stronniczość oraz niekompetencje, oparcie swojego postanowienia na zafałszowanych, niezgodnych z prawdą oraz niespójnych zeznaniach funkcjonariuszy.
1/ rozpatrzenie zawiadomienia o przestępstwie nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy policji przez Sąd na podstawie art. 465 § 2kpk.
2/ lub o przekazanie zawiadomienia do innej prokuratury, że wskazaniem na rozpatrzenie jej przez doświadczonych prokuratorów, a nie przez niekompetentnych asesorów prokuratury dębickiej, jak to było w tym przypadku.
3/ ZBADANIA SPRAW W TRYBIE NADZORU SŁUŻBOWEGO
Asesor prokuratury Lesław Godek kierując się jedynie postawa lojalności względem funkcjonariuszy policji umorzył śledztwo na podstawie: Art. 17. [Przesłanki procesowe] § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: 1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia, 2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa,
- przy czym swe działanie oparł na mętnych i sprzecznych z sobą zeznaniach samych policjantów – jakby nie było oskarżonych - którym wolno mataczyć, których jedynym celem jest wybielenie się, tak więc ich zeznania w żaden sposób nie są wiarygodne dla sprawy i Sądu. Tak samo zeznania drugiej strony – Danuty i Wiesława Szerszeniów mogą być przejaskrawione, ponieważ sami są poszkodowani – tym samym osobiście zaangażowani. Najbardziej wiarygodny jest świadek zdarzenia – osoba postronna Andrzej Olszewski.
Należy zwrócić uwagę Sądowi na istotne zbiegi okoliczności.
1/ Wszyscy policjanci byli przesłuchiwani – czyli ustawiani przez asesora L. Godka. Tylko świadek Andrzej Olszewski był przesłuchiwany przez asesora Jarosława Kulczyckiego.
2/ Cała interwencja trwała ponad 3 godziny, tymczasem w jednostronnych zeznaniach funkcjonariuszy oprócz nic nie znaczących sformułowań typu: cyt: musieli odpierać ataki członków rodziny, którzy za wszelką cenę próbowali nie dopuścić do zatrzymania ojca. – ośmiesza i jest dowodem stronniczości działania funkcjonariusza L. Godka, i jego niekompetencji. W aktach brak jest dowodów, w jaki to niby sposób rodzina nie dopuszczała funkcjonariuszy – nie byli zabarykadowani ani uzbrojeni – skąd obawy 7 uzbrojonych i wyszkolonych policjantów zatrzymującego jednego starszego 73-letniego rolnika?
3/ Dowodem stronniczości w sprawie i mataczenia policjantów jest też m.in. fakt, że asesor nie ustalił który z dwóch funkcjonariuszy P. Jaśkiewicz, czy G. Wierchoł obalił na ziemię poszkodowaną Danutę Szerszeń, wyrwał jej aparat wyjął kliszę tym samym niszcząc dowody w sprawie.
Dowodów braku spójności i korelacji w złożonych zeznaniach funkcjonariuszy jest sporo, pomimo że asesor Godek starał się je ujednolicić i spłycić, przez co stracono wiele istotnych szczegółów z tej kilkugodzinnej interwencji policjantów. Z tego powodu jedynymi logicznymi zeznaniami są zeznania świadka Olszewskiego. Z nich mamy wiarygodny przebieg interwencji policyjnej. Z jego oświadczenia wynika że niekompetentni funkcjonariusze potraktowali swoje zadanie bardzo niefachowo. Chodzili po całym obiekcie i nikt im niczym nie przeszkadzał i nie zagrażał. Mieli wiele sposób i miejsc na jego zatrzymanie. Zresztą sam fakt skierowania Bronisława Szerszenia, starszej osoby który nikomu krzywdy nie zrobił do przymusowego leczenia budzi też wiele wątpliwości co do etyki urzędników Sądu. Dopiero gdy rolnik poszedł jak zwykle do stajni wydoić krowy i przyjechał komendant Andrzej Kubicki to ten rozkazał natychmiast „brać go” jak jakieś zwierze.
Należy zwrócić Sądowi uwagi, że rola poszkodowanych Danuty i Wiesława Szerszeniów ograniczała się do obserwacji działań policjantów. Policjanci mieli tylko nakaz sądowy zatrzymania Bronisława Szerszenia, w żaden sposób nie mogli go wykorzystać do naruszania praw innych osób zamieszkujących w tym prywatnym domu jak to zrobili.
Danuta Szerszeń miała prawo w swoim domu fotografowania i dokumentowania poczynania funkcjonariuszy, za to oni nie mieli prawa napadać na nią i niszczyć dowody dla Sądu. Jednocześnie jak wynika z zeznań świadka, Wiesław Szerszeń miał prawo na krzyki o pomoc swojej żony wejść do stajni i sprawdzić co się tam dzieje. Zatrzymując go z użyciem siły i zakuwając w kajdanki funkcjonariuszy wyraźnym naruszyli jego prawa osobiste i wolność. Ten napadł policyjny i bezprawie bardzo przeżyły dzieci poszkodowanych, tym samym naruszony mir domowy.
Tak postępując oskarżeni funkcjonariusze spełnili warunki: Art. 231. [Nadużycie uprawnień] § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3., jak też Art. 158. [Bójka i pobicie] i Art. 157 . [Rozstrój zdrowia]
Po artykule AP Bronisław Szerszeń został przeniesiony na inny oddział, gdzie doszedł do siebie, chodzi można już się z nim porozumieć.
Jednak pozostaje pytanie - jakie eksperymenty zagrażające jego życiu zrobił na nim ordynator szpitala jarosławskiego Piotr Cisek?
Przypuszczamy, że tą sprawę nie będzie prowadził kolejny jakiś niedouczony asesor, ponieważ ASESOR - TO NIE SĘDZIA - tak orzekł Trybunał Konstytucyjny 24.10.2007r - Sygnatura: SK 7/06. Zwycięstwem okazała się kampania prowadzona przez Afery Prawa :-)))