Source: http://docplayer.pl/2175627-Zapis-stenograficzny-1268-199-posiedzenie-komisji-gospodarki-narodowej-w-dniu-9-grudnia-2009-r.html
Timestamp: 2018-02-23 17:33:04
Legal References Found: art. 10
 art. 9
 art. 49
 art. 49
 art. 18
 art. 1
 art. 50
 art. 56
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 18
 art. 49
 art. 1
 art. 49
 ustawy 1268
 art. 1
 art. 49
 art. 49
 art. 49

Document Content:
Zapis stenograficzny (1268) 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 9 grudnia 2009 r. - PDF
Zapis stenograficzny (1268) 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 9 grudnia 2009 r.
Download "Zapis stenograficzny (1268) 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 9 grudnia 2009 r."
1 ISSN SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Zapis stenograficzny (1268) 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 9 grudnia 2009 r. VII kadencja
2 Porządek obrad: 1. Rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk senacki nr 724, druki sejmowe nr 2176, 2522 i 2522-A). Zapis stenograficzny jest tekstem nieautoryzowanym.
3 (Początek posiedzenia o godzinie 12 minut 38) (Posiedzeniu przewodniczy przewodniczący Jan Wyrowiński) Proszę państwa, otwieram posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. W porządku obrad, o czym pozwoliłem sobie państwa wcześniej poinformować, mamy rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Stosowne numery druków senackich i sejmowych podano w zaproszeniu. Pragnę wszystkich państwa serdecznie powitać. Witam państwa senatorów, serdecznie witam również panią minister Strzelec-Łobodzińską, która od samego początku pilotuje zarówno tę ustawę, jak i wszelkie inne nowelizacje związane z energetyką. Jest mi bardzo miło powitać także pana posła Andrzeja Czerwińskiego, który prowadzi tę ustawę w Sejmie mamy nadzieję, że poprowadzi ją aż do szczęśliwego dla wszystkich, a w szczególności dla konsumentów energii elektrycznej, końca. Witam serdecznie wszystkich zaproszonych gości, przedstawicieli stowarzyszeń i organizacji, w różnym zakresie reprezentujących uczestników tej gry, która się nazywa wytwarzam, przesyłam, sprzedaję. W tej grze oczywiście każdy chce zarobić, a rolą senatorów jest to, żeby nie zapomnieć o konsumentach (Senator Stanisław Kogut: Żeby nie było za drogo.) energii elektrycznej. Tak, żeby nie było za drogo, jak mi tutaj podpowiada pan senator Stanisław Kogut, mój zastępca, którego również serdecznie witam. Szanowni Państwo, w związku ze specyfiką tego posiedzenia, by formalnościom stało się zadość, muszę najpierw zapytać, czy w posiedzeniu uczestniczą przedstawiciele podmiotów prowadzących działalność lobbingową w rozumieniu ustawy o działalności lobbingowej w stanowieniu prawa. Jeżeli takowi są obecni, proszę ich o przedstawienie się i poinformowanie nas, na rzecz jakiego podmiotu prowadzona jest działalność lobbingowa. Lobbysta z Viewpoint Group Sp. z o.o. Mariusz Odziemczyk: Dzień dobry, nazywam się Mariusz Odziemczyk, reprezentuję firmę Viewpoint Group, która oczywiście znajduje się w rejestrze MSWiA, i mam również przepustkę do uczestniczenia w pracach w parlamencie. Dziękuję bardzo.
4 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej Dziękuję bardzo. Czy jeszcze ktoś z państwa w podobny sposób może się zaprezentować? Nikt. Dziękuję panu bardzo. Zatem ta formalność została wypełniona. Państwo Senatorowie, jeżeli można, pozwolę sobie zaproponować następujący tryb dzisiejszego procedowania. Mianowicie z uwagi na skomplikowanie tej ustawy i sporą liczbę zgłoszonych wniosków proponuję, abyśmy wysłuchali dzisiaj pani minister, pana posła sprawozdawcy oraz wszystkich tych, którzy byli uprzejmi poinformować nas, że mają co do tej ustawy w kształcie, w jakim opuściła ona Sejm zastrzeżenia i uwagi, i wyrazili je w formie pisemnej, proponując poprawki. W ten sposób wszystkie osoby reprezentujące różne środowiska będą mogły zabrać głos, a następnie państwo senatorowie będą mieli okazję przedstawić swoje opinie i uwagi, a także skierować pytania do środowisk przedstawiających poprawki. I na tym zakończylibyśmy dzisiejsze posiedzenie. Odnieślibyśmy się do wszystkich poprawek i zdecydowalibyśmy o ich losie na posiedzeniu we wtorek, 15 grudnia. Wtedy również być może będą gotowe poprawki legislacyjne, które w tej chwili jeszcze się rodzą. Wówczas podejmiemy decyzję o kształcie naszego sprawozdania, które jesteśmy zobowiązani przedłożyć Senatowi in gremio. Czy państwo senatorowie akceptują taki tryb postępowania w przypadku tej ustawy? Oczywiście wystąpię do pana marszałka o to, aby taki tryb pracy był możliwy. Podobną sytuację mieliśmy przy prawie telekomunikacyjnym, wtedy taki tryb był możliwy, w związku z tym myślę, że nie będzie tutaj przeszkód formalnych. Nie słyszę głosów sprzeciwu. W związku z tym uznaję, że będziemy dzisiaj procedować w taki właśnie sposób. Oczywiście wszyscy państwo są tutaj niejako do naszej dyspozycji, również ci z państwa, którzy uczestniczyli w tym długim procesie powstawania tej nowelizacji w Sejmie. Do naszej dyspozycji są też eksperci, oni również mogą się wypowiadać w sprawach, które, ich zdaniem, są istotne i mogą wpływać na nasze decyzje. Prosiłbym pana senatora Koguta, żeby mówił troszkę ciszej. Czy ktoś z państwa chce zabrać głos w sprawie porządku obrad? Pan Kuczkowski, bardzo proszę. Doradca w Polskim Towarzystwie Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej Roman Kuczkowski: W sprawie porządku, jeśli pan przewodniczący pozwoli. Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej przedłożyło swoją uwagę, a nie widzę jej w materiałach. W związku z tym nie wiem, czy mogę ją przedłożyć. Ona jest. Może jeszcze dla porządku poinformuję państwa o tym, jakie napłynęły pisemne opinie i uwagi. Mianowicie mamy uwagi od Towarzystwa Obrotu Energią; Polskiej /VII
5 w dniu 9 grudnia 2009 r. Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej; Lewiatana ; Fundacji na Rzecz Energetyki Zrównoważonej; Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej; Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych oraz od Elektrociepłowni Zielona Góra SA. Tak więc myślę, że (Wypowiedź poza mikrofonem) Dobrze. Są jeszcze dwie dodatkowe opinie, od Towarowej Giełdy Energii SA oraz od Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej. Wszystko, co do nas napływało, sukcesywnie umieszczaliśmy na stronie internetowej, tak więc każdy z państwa senatorów miał możliwość dostępu do tych opinii na bieżąco. Jednocześnie chcę państwa senatorów poinformować, że zwróciłem się do Biura Informacji i Dokumentacji, do Działu Analiz i Opracowań Tematycznych Kancelarii Senatu z prośbą o opinię prawną dotyczącą konsekwencji wprowadzenia w ustawie, którą dzisiaj rozpatrujemy, możliwości sprzedaży energii elektrycznej na internetowej platformie handlowej. Takowa ekspertyza została sporządzona przez pana profesora Marka Wierzbowskiego i panią doktor Katarzynę Karasiewicz i również jest dostępna dla państwa senatorów i dla wszystkich uczestników naszego dzisiejszego posiedzenia. To wszystko, jeżeli chodzi o sprawy formalno-informacyjne, zatem możemy przystąpić do realizacji porządku obrad. Najpierw poproszę panią minister Strzelec-Łobodzińską o to, żeby w skrócie poinformowała nas, jakie racje towarzyszyły przygotowaniu tej ustawy, a potem pracom nad nią. Następnie pan poseł Andrzej Czerwiński powie nam o tym, jak przebiegały te prace, jakie były tu zasadnicze problemy. Bardzo proszę, Pani Minister. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska: Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie! Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne i innych ustaw ma na celu głównie implementację do prawa polskiego dyrektywy 2005/89/WE Parlamentu Europejskiego i Rady ze stycznia 2006 r., dotyczącej działań na rzecz zagwarantowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej i inwestycji infrastrukturalnych. Ponadto w projekcie uregulowano wiele innych kwestii wynikających z doświadczeń z funkcjonowaniem poprzedniej ustawy, nawiasem mówiąc, wielokrotnie nowelizowanej. Pragnę państwa poinformować, że 18 czerwca bieżącego roku Komisja Europejska złożyła w Trybunale Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich skargę przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, zarzucając Polsce brak transpozycji wyżej wymienionej dyrektywy do polskiego porządku prawnego. W przypadku uznania przez ETS zarzutów dotyczących naruszenia przepisów dyrektywy mogą zostać nałożone na Polskę kary finansowe. W korelacji z tą informacją chcę poinformować, że procedowanie nad tą ustawą jest wyjątkowo długie. Komitet Europejskiej Rady Ministrów przyjął ją pozytywnie, co wyraził w swojej opinii w październiku ubiegłego roku. Tak więc szeroka dyskusja nad ta ustawą toczona jest niezwykle długotrwale. Projekt poddany został szerokim konsultacjom społecznym, przy czym poszczególne uwagi dotyczące tego samego zagadnienia były często sprzeczne, co w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego wymagało wypracowania rozwiązań kompromi- 1268/VII 3
6 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej sowych, godzących w interesy największych grup zainteresowanych podmiotów, a przede wszystkim szeroko rozumianego sektora energetycznego oraz odbiorców. Projekt ustawy został przyjęty 2 grudnia w trzecim czytaniu przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Określono w tym projekcie tryb postępowania oraz obowiązki operatora systemu przesyłowego i operatorów systemów dystrybucyjnych elektroenergetycznych, a także innych uczestników systemu, co miało na celu zapewnienie skutecznych działań w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. I to było najważniejsze wypełnienie zapisów dyrektywy. Operatorowi systemu przesyłowego elektroenergetycznego przyznano prawo do wprowadzania ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej nawet jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia Rady Ministrów wprowadzającego takie ograniczenia. Oczywiście ograniczono to czasowo, uregulowano kwestie odpowiedzialności operatora za szkody powstałe w wyniku wprowadzonych ograniczeń, a także umieszczono zapisy, w myśl których operator systemu przesyłowego środki wypracowane w ramach prowadzonej działalności przeznacza w pierwszej kolejności na działania służące zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Ponadto nałożono na operatorów obowiązek określania w instrukcji ruchu i eksploatacji sieci przesyłowej to jest wymagane a także wskaźników w zakresie bezpieczeństwa pracy sieci i zapewnienia jej utrzymania. Cała instrukcja, o której mowa, będzie podlegała zatwierdzeniu przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Jeśli chodzi o pozostałych uczestników systemu elektroenergetycznego, projekt ustawy nałożył na przedsiębiorstwa energetyczne, zajmujące się wytwarzaniem energii, obowiązek wytwarzania tej energii, pozostawanie w gotowości do jej wytwarzania, a także utrzymywanie rezerw mocy wytwórczych. Przedsiębiorstwa zostały również zobowiązane do: współpracy z operatorem sieci przesyłowych bądź do współpracy z innym operatorem, do którego sieci przyłączone jest źródło, a w szczególności w zakresie przekazywania temu operatorowi określonych niezbędnych informacji o stanie urządzeń wytwórczych; zgłaszania temu operatorowi danych o ograniczeniach możliwości wytwarzania, o ubytkach mocy, a także wykonywania poleceń tego operatora. Istotne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego i dostawy energii ma także nowelizacja art. 10 ustawy. Z chwilą wejścia ustawy, przedsiębiorstwo energetyczne będzie miało prawo uruchamiać zapasy paliwa w przypadkach enumeratywnie wymienionych w ustawie. Dotychczas było tak, że funkcjonowało prawne zobowiązanie firm wytwarzających energię elektryczną do utrzymywania określonego poziomu zapasów paliw, jednak prawo nie określało sytuacji, w których te zapasy mogą być uruchamiane. Obecnie przewidziano takie sytuacje, a prezesowi URE dano możliwość wydłużania terminów na uzupełnianie zapasów paliw w przypadkach, gdy takie uzupełnianie nie jest możliwe w terminie ustawowym. Z kolei w art. 9h zagwarantowano wyznaczenie operatora systemu dla wszystkich sieci instalacji gazowych i elektroenergetycznych oraz zapewnienie im niezależności funkcjonowania. W projekcie wyraźnie wskazano, że na terytorium Polski wyznaczony będzie tylko jeden operator systemu przesyłowego, każdego z systemów przesyłowych lub systemu połączonego elektroenergetycznego lub gazowego. W ramach projektu dokonuje się także przejęcia nadzoru właścicielskiego nad operatorem sieci przesyłowych elektroenergetycznych przez Ministerstwo Gospodarki. Następuje to w kontekście odpowiedzialności tegoż ministerstwa za bezpieczeństwo energetyczne kraju /VII
7 w dniu 9 grudnia 2009 r. W związku z wprowadzonym systemem wsparcia dla odnawialnych źródeł energii zanotowano znaczny wzrost wniosków o wydawanie warunków przyłączenia farm wiatrowych. Wydawałoby się, że jest to działanie pożądane, ponieważ umożliwia realizację nałożonego na Polskę obowiązku procentowego udziału energii wytwarzanej w źródłach odnawialnych w całości wytwarzanej energii, jednak zarówno operator systemu przesyłowego, jak i operatorzy systemów dystrybucyjnych zwracali uwagę na choć może to mocne słowo patologię systemu, który funkcjonował. Otóż w polskim systemie elektroenergetycznym zainstalowanych jest 36 tysięcy MW, a wniosków na przyłączenie farm wiatrowych do tegoż systemu złożono już tyle, że ilość potencjalnie wytworzonej energii dwukrotnie przekroczyłaby całą moc zainstalowaną w systemie. I nawet nie byłoby to być może niczym złym, ponieważ pojawiłaby się zdrowa konkurencja między potencjalnymi inwestorami, gdyby nie to, że powstał pewien rynek handlu uprawnieniami, handlu warunkami przyłączenia. Można to wytłumaczyć w ten sposób, że bardzo wiele wniosków składanych jest przez instytucje czy osoby, które nie mają środków finansowych na to, by te inwestycje wykonywać, czyli te pozwolenia są jedynie blokowane w celu późniejszego handlu nimi. Chodzi więc o to, żeby ten proceder ukrócić, a przy okazji przyczynić się z punktu widzenia odbiorcy finalnego do racjonalizacji kosztów. Trzeba zwrócić uwagę na to, że każdy następny wniosek o przyłączenie w okolicy, w której już wydano takie pozwolenie, pociąga za sobą większe koszty, ponieważ wymaga wzmacniania systemu sieciowego, czyli budowy urządzeń lub też modernizacji urządzeń już funkcjonujących. Tak więc koszty każdego kolejnego przyłącza są większe, a operator, wydając zgodę na jego przyłączenie, musi te wszystkie koszty uwzględnić, a potem przenieść je na odbiorców finalnych. W związku z tym w projekcie ustawy przewidziano obowiązek wnoszenia zaliczki na poczet opłaty za przyłączenie oraz obowiązek przedstawienia dokumentów stwierdzających zdolność do budowy źródła energii. Wysokość tej zaliczki ustalono na 30 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej określonej we wniosku. Ponadto w projekcie określono termin wydania warunków przyłączenia przez przedsiębiorstwo energetyczne, zajmujące się przesyłaniem czy dystrybucją. Wydanie tych warunków po upływie tego terminu powoduje, że to przedsiębiorstwo ma obowiązek zwrotu odsetek od wniesionej zaliczki. Następna kwestia dotyczy metanu uwalnianego i ujmowanego przy dołowych robotach górniczych w czynnych lub w likwidowanych kopalniach. Chciałam wspomnieć o tym, że metan powoduje większe zagrożenie dla środowiska niż CO 2, o którym tak dużo mówimy. To zagrożenie jest wielokrotnie wyższe, dlatego zaproponowano, aby metan został objęty systemem wsparcia dla energii elektrycznej wytworzonej w kogeneracji. Tak więc dzięki wprowadzeniu rozwiązań ustawowych energia wytworzona z metanu w kogeneracji uzyskała takie wsparcie jak energia wytwarzana w kogeneracji z innych składników, na przykład z gazu. Stworzono również podstawy prawne do podłączenia biogazowni do niskociśnieniowej sieci gazowej. Dla biogazowni generalnie przewidziano również wsparcie takie jak dla innych form energii odnawialnej. Ta możliwość podłączenia wiąże się z tym, że teoretyczne uprawnienia związane byłyby ze świadectwami wydawanymi na podstawie kaloryczności wprowadzonego gazu, to byłoby przeliczane według zamieszczonej formuły. Tak więc biogaz wprowadzany do sieci również uzyskiwałby wsparcie. 1268/VII 5
8 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej Projekt zawiera także zapisy służące usprawnieniu procedury zmiany sprzedawcy energii elektrycznej poprzez wprowadzenie przejrzystych i jednolitych dla całego kraju kryteriów wspomagających, ułatwiających proces zmiany sprzedawcy. Sprzedawca paliw lub energii został zobowiązany do sporządzania i publikowania ofert sprzedaży. Ta zmiana ma na celu zapewnienie konkurencyjnych cen, przedstawianych publicznie w celu informowania użytkowników rynku. Projekt zakłada w końcu nałożenie na przedsiębiorstwa energetyczne obowiązku sprzedaży nie mniej niż 15% wytworzonej energii elektrycznej na giełdzie towarowej lub na internetowych platformach handlowych. Wytwórcy objęci pomocą publiczną, którzy mają prawo do otrzymywania środków w ramach pokrycia kosztów osieroconych, związanych z rozwiązaniem funkcjonujących wcześniej kontraktów długoterminowych, również zostali zobowiązani do sprzedaży tych 15%. Pozostałe 85% wytwarzanej energii elektrycznej również muszą sprzedawać w sposób zapewniający publiczny i równy dostęp do niej, a więc na giełdzie towarowej, na internetowych platformach bądź też w drodze przetargów organizowanych przez odbiorców końcowych lub przez wytwórców. Zasady uszczegółowiające przejrzystość i transparentność tych przetargów zostaną określone w rozporządzeniu ministra gospodarki, do którego ustawa zawiera delegacje. W projekcie wymieniono również przypadki, w których przedsiębiorstwa energetyczne będą zwolnione z tego obowiązku giełdowego. Ponadto prezes URE będzie mógł na wniosek przedsiębiorstwa również zwalniać je z tego obowiązku, o ile to zwolnienie nie spowoduje istotnych zakłóceń warunków konkurencyjnych na rynku. Nie ukrywam, że ta ostatnia kwestia budziła najwięcej emocji i była najdłużej dyskutowana, uważamy jednak, że wprowadzenie takiego obowiązku, adresowanego do beneficjentów pomocy publicznej, jest jak najbardziej uzasadnione. Mianowicie z jednej strony spółki te korzystają z dodatkowego strumienia środków ściąganych przez taryfy odbiorców, przez specjalną opłatę, a z drugiej strony chodzi o to, aby ceny, które te spółki kształtują w obrocie, były transparentne. Ministerstwo Gospodarki w dyskusjach wielokrotnie podkreślało element równoprawnego traktowania wszystkich transparentnych form obrotu, a więc i uczestnictwo odbiorcy w przetargu. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to, że ustawa dopuściła również udział odbiorcy w giełdzie. Wydaje się, że już samo to dopuszczenie stanowi jakiś krok w kierunku rozszerzenia handlu na giełdzie. To są sprawy najważniejsze, bo oczywiście jest ich o wiele więcej. Jesteśmy gotowi odpowiedzieć na wszystkie pytania. Dziękuję, Pani Minister. Pan poseł Andrzej Czerwiński. Panie Pośle, bardzo proszę. Poseł Andrzej Czerwiński: Bardzo dziękuję, Panie Przewodniczący. Dostojny Senacie! Szanowni Goście! Pani minister w miarę szczegółowo powiedziała o pewnych zasadach, ja tylko chciałbym uzupełnić, powiedzieć w skrócie, że prawdą jest, iż Komisja Europejska /VII
9 w dniu 9 grudnia 2009 r. prowadzi postępowanie przeciwko naszemu krajowi właśnie za brak przepisów regulujących zachowanie w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego. Prawdą jest też to, że na początkowym etapie procedowania nad tym projektem ustawy mieliśmy zamiar zrobić to szybko tak, żeby nie przekroczyć pewnych terminów. W trakcie pracy jednak porozumieliśmy się w celu wykorzystania projektu rządowego do równoległego procedowania nad wnioskiem poselskim. Bowiem był też projekt poselski, zresztą on jest ciągle aktualny, który próbował, miał zamiar wprowadzić obowiązkowy handel energią na giełdzie w założeniu w 100%. I te prace wydłużały się, ponieważ ten punkt był dosyć sporny, był atrakcyjny dyskusyjnie i do samego końca prac nie było co do niego jednolitego porozumienia. Jestem posłem sprawozdawcą komisji, a więc opiniuję ten projekt, który Sejm przedłożył Wysokiemu Senatowi, aczkolwiek samo głosowanie w Komisji Gospodarki zakończyło się wynikiem plus minus jeden, czyli to poparcie wcale nie była takie jednoznaczne. Mamy przed sobą również opinie prawne, które podkreślają pewne obawy co do niezgodności zapisów z Konstytucją RP. Konkretnie mam tu na myśli art. 49, mówiący właśnie o obowiązku handlu na giełdzie to jest niejako sedno tego projektu poselskiego. W trakcie prac i w podkomisji, i w komisji poprosiliśmy o opinię, o głos wszystkich zainteresowanych, czyli każda ze stron zna punkt widzenia ministerstwa, przedstawicieli komisji i, później, Sejmu. W związku z tym myślę, że dyskusja będzie tu też ciekawa, aczkolwiek jest pytanie, czy końcowa opinia będzie wystarczająco jednoznaczna. Podkreślam rozbieżność tego, co jest w materiale, z intencjami wnioskodawców, którzy wnieśli swój projekt poselski ta rozbieżność dotyczy obowiązku handlu na giełdzie. W tej chwili sprowadza się to do tego, że jest alternatywa: połączenie dwóch form spójnikiem lub w domyśle chodzi albo o obowiązek sprzedaży na giełdzie, albo na platformie obrotu. Poza tym mamy opinię, że platforma obrotu jest nieprecyzyjnie określona. Również w tych opiniach prawnych, Panie i Panowie Senatorowie, będziecie mogli sprawdzić, że rozporządzenie, na które powołuje się ustawodawca, może wykraczać poza swobodę działalności gospodarczej, bowiem daje się pewne prerogatywy pozaustawowe równie silne jak te w ustawie. Z obowiązku chciałem podkreślić właśnie te wątpliwości, bowiem będą się one pojawiały podczas dyskusji. Podkreślam również to, że ten projekt niejako konsumuje oczekiwania również twórców odnawialnych źródeł energii. Pani minister wspomniała słusznie o metanie ci, którzy się na tym znają, o tym wiedzą że jest to gaz bardzo szkodliwy, dwadzieścia jeden razy bardziej szkodliwy niż dwutlenek węgla. Jest tutaj też pewne wyjście naprzeciw wytwórcom biogazu rolniczego, mianowicie ta ustawa umożliwia też wtłaczanie biogazu rolniczego do niskociśnieniowych instalacji gazowych z takimi preferencjami przeliczeniowymi jak za zieloną energię. To jest ruch uczyniony w kierunku małych biogazowni rozrzuconych po różnych gminach, z tego też na pewno ucieszą się drobni producenci i rolnicy. To tyle co do samej ustawy. Jeśli chodzi o udział w podkomisji ekspertów, to chcę podkreślić pracę pana prezesa Wiesława Rozłuckiego, który pomaga nam opiniować projekty. I dodam, że i pani minister, i urzędnicy, i posłowie zgodzili się co do tego, że powinniśmy spojrzeć na tę ustawę od strony odbiorcy, że powinniśmy określić pewien poziom referencyjnych cen, bo wytwórca nie wie komu sprzedaje, na jakim poziomie sprzedaje Chodzi o to, żebyśmy mogli uchwycić tę rynkową cenę. To, czy będzie ona obiektywna, czy subiektywna, i na ile wyważona, to jest inna sprawa, nikt za to głowy nie da. Urząd 1268/VII 7
10 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej Regulacji Energetyki też nie badał w ten sposób rynku, tworząc statystyki, żeby mógł nam powiedzieć, że będzie tak albo tak. Chcielibyśmy jednak to zrobić i mamy nadzieję, że nam się to uda. I jeśli po przyjęciu tej ustawy rzeczywiście określimy przyzwoity poziom cen, wokół których będą się odbywały dyskusje o tym, kto sprzedaje drożej i dlaczego, itd., to wtedy osiągniemy pewien zamierzony cel. Jeśli nam się to nie uda, pozostanie nam jeszcze praca nad nowym prawem energetycznym. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Poproszę teraz o zabranie głosu pana Zdzisława Murasa z Urzędu Regulacji Energetyki. Jest to instytucja często wymieniana, również w tej nowelizacji, ta instytucja ma strzec porządku, pilnować, żeby w szczególności nie był naruszany interes konsumenta. Chciałbym usłyszeć opinię państwa co do tej nowelizacji, czyli do ustawy w kształcie, w jakim opuściła ona Sejm, a która jest przedmiotem naszych deliberacji. Dyrektor Departamentu Przedsiębiorstw Energetycznych w Urzędzie Regulacji Energetyki Zdzisław Muras: Dzień dobry państwu. Zdzisław Muras z Urzędu Regulacji Energetyki. Przez prezesa urzędu zostałem upoważniony do przedstawienia na posiedzeniu komisji senackiej stanowiska urzędu, jeżeli oczywiście będzie taka potrzeba. Tak więc zaprezentuję stanowisko prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Proszę państwa, jeżeli chodzi o kształt ustawy, Urząd Regulacji Energetyki od samego początku uczestniczył w przygotowywaniu czy w opiniowaniu rozwiązań, które tutaj zostały zaprezentowane. Powiedziano o bardzo wielu bardzo ważnych kwestiach, które ta ustawą rozstrzyga, doprecyzowuje, a które pozwalają na podjęcie pewnych działań ułatwiających czy umożliwiających regulatorowi wykonywanie jego zadań. Są to zadania z pogranicza równoważenia interesów przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców czyli tam, gdzie nie mamy rynku, gdzie nie może zadziałać rynek, musi wkraczać regulator. I ta ustawa w wielu miejscach te elementy na pewno usprawnia, pozwalając na podejmowanie określonych działań. Bardzo wiele kwestii, o czym była mowa na samym początku, zostało doprecyzowanych, również w odniesieniu do operatorów systemów dystrybucyjnych. Wypracowane tu rozwiązania są dość kompromisowe, tak więc dalsze zmiany w tym zakresie byłyby raczej nieuzasadnione. Są też kwestie dotyczące systemów wsparcia i objęcia nimi także produkcji metanu, biogazu rolniczego. I zasadnicza sprawa, która została tutaj podniesiona. Mianowicie chodzi o kwestie, które tak naprawdę kierunkowo ułatwiają czy będą ułatwiały bo wiążemy z tym taką nadzieję funkcjonowanie Urzędu Regulacji Energetyki i podejmowanie działań przez tego regulatora. Została wreszcie podniesiona kwestia dyskusji na temat większej transparentności rynku giełdowego, czy też w ogóle całego rynku. Nie sprowadzałbym tych działań tylko do samego rynku giełdowego, chodzi tutaj bowiem o szerokie rozumienie transparentności rynku, transparentności cen na tym rynku, a więc także o jednoczesne ułatwienie odbiorcy funkcjonowania na tym rynku. Ten rynek powinien stać się z rynku wytwórcy także rynkiem odbiorcy, tak, aby i on /VII
11 w dniu 9 grudnia 2009 r. mógł na tym rynku podejmować stosowne działania. Proponowane zmiany wyraźnie zmierzały w tym kierunku, to znaczy zmierzały do zwiększenia transparentności rynku, zwiększenia funkcji i uprawnień, jakie ma na nim odbiorca. Przykładem takich tendencji jest chociażby dopuszczenie do szeroko rozumianego rynku giełdowego w kontekście tak zwanych obowiązków kolorowych, czyli możliwości wypełniania obowiązków zakupu energii ze źródeł kogeneracyjnych czy zielonych przez samego odbiorcę. Tak więc to są te elementy, które ułatwiają odbiorcy wejście na rynek, choć jednocześnie, żeby ten odbiorca mógł na niego wejść, musi mieć transparentny dostęp do cen energii i do samej energii. I temu właśnie miały służyć rozwiązania, które zostały zaproponowane w art. 49a. I o ile przepisy prawa bardzo szczegółowo opisują, jak funkcjonuje rynek giełdowy, jak mają funkcjonować ewentualnie przetargi i co do tego nie ma wątpliwości o tyle przepisy prawa w żadnej formule nie regulują zasad funkcjonowania internetowych platform obrotu energią elektryczną. Obecnie funkcjonują takie instytucje, ale w żaden sposób nie są regulowane, bo taką platformę może założyć każdy podmiot. I jak wynika z ekspertyzy, z którą mieliśmy okazję się przed chwilą zapoznać, ułatwia to pewien poziom utajnienia czy zaciemnienia ceny, a przecież nie taki był cel tej regulacji. Ponadto fakt, że istnieje możliwość zakładania ich przez dowolne podmioty i obracania towarem poza transparentnymi regułami, wskazuje na to, że mogą być tutaj wątpliwości natury konstytucyjnej, zresztą takie wątpliwości są zgłaszane. Z regulacyjnego punktu widzenia cel, jaki miał zostać osiągnięty, może nie zostać osiągnięty, czyli może nie być tej jasnej i klarownej ceny, tego wyznacznika ceny na rynku. Ona również nie będzie transparentna, jeśli chodzi o potrzeby kontroli i wyznaczania zasad pomocy publicznej, która jest przydzielana w ramach kontraktów długoterminowych. Bowiem naszym celem, oprócz tego, żeby odbiorca mógł korzystać z rynku, było także to, aby istniała transparentna cena na potrzeby funkcjonowania pomocy publicznej w zakresie kontraktów długoterminowych. Jak wielka jest to pomoc i jak bardzo potrzebna jest jej kontrola, nie będę już tutaj przypominał, bo nie chcę zajmować państwu więcej czasu. Tak więc jeżeli chodzi o stanowisko prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w zakresie wyjaśnienia funkcjonowania mechanizmów rynkowych poprzez wprowadzenie pojęcia internetowych platform obrotu czy internetowych platform handlowych, w efekcie zostało to zaciemnione. Zdaniem prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, utrudni to funkcjonowanie regulacji w tym zakresie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, Panie Dyrektorze. Będę teraz prosił o głos przedstawicieli poszczególnych środowisk, które zgłaszały poprawki. Każdy z państwa będzie miał trzy do czterech minut na to, żeby pokrótce przedstawić potrzebę ich wprowadzenia. Ponieważ państwo senatorowie otrzymali państwa propozycje na piśmie, w związku z tym nie ma potrzeby precyzyjnego, dokładnego ich referowania. Szanowni Państwo, bardzo proszę, w kolejności Czy jest ktoś z Towarzystwa Obrotu Energią? Bardzo proszę. 1268/VII 9
12 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej Dyrektor Biura Towarzystwa Obrotu Energią Marek Kulesa: Panie Przewodniczący! Panie i Panowie Senatorowie! Pani Minister! Szanowni Państwo! Marek Kulesa, Towarzystwo Obrotu Energią. Tym z państwa, dla których może ta nazwa jest obca, powiem, że nasze towarzystwo zrzesza nie tych, którzy obracają energią elektryczną, ale przede wszystkim tych, którzy sprzedają tę energię odbiorcom końcowym, czyli praktycznie zrzesza wszystkich tych, którzy wystawiają państwu faktury, ale za całą energię elektryczną, bez usługi dystrybucyjnej. Proszę państwa, w naszej opinii zaproponowane zmiany niewątpliwie wychodzą na przeciw temu, co dzieje się na rynku. Niewątpliwie nie są to zmiany nieważne dla odbiorców końcowych i myślę, że także dla sprzedawców, w jakiś sposób wskazują one bowiem na te niedociągnięcia, które przez jakiś czas istniały, zresztą w jakiejś części istnieją nadal. Proszę państwa, chcę zwrócić państwa uwagę na kilka istotnych kwestii, zmian, które nieco szerzej, tak jak pan przewodniczący powiedział, zaproponowaliśmy w naszym piśmie. Pierwsza rzecz. Naszym zdaniem, wkradł się redakcyjny błąd prosilibyśmy panią minister o ewentualne potwierdzenie tego albo o zanegowanie. Otóż w kilku miejscach, między innymi w art. 18, w art. 1 pkcie 37, w art. 50, który zmienia art. 56 ust. 1 pkt 42, a także w art. 49a ust. 3 i 4 o czym będą mówili przedstawiciele PTEZ albo nie uwzględniono pktu 2, albo zamiast pktu 2 zapisano pkt 1a. Wydaje się, że jest to błąd redakcyjny, niemniej jednak, proszę państwa, gdyby tak zostało, miałoby to niezmiernie duże konsekwencje. W związku z tym bardzo prosimy o zastanowienie się nad tym. Drugą sprawą jest nawiążę tu do wypowiedzi wszystkich moich przedmówców kwestia podejścia do internetowych platform obrotu energią. Jako spółki, które handlują na tego typu platformach, a jest ich już kilka, uważamy, że jest możliwe zdefiniowanie tego typu placu handlowego. Co więcej, w ramach naszych prac wyszczególniliśmy tutaj osiem punktów, zakładając, że do rozporządzenia zostanie dołączona delegacja, która określi wymagania, jakie tego typu internetowe platformy handlowe powinny spełniać. Proszę państwa, co jest tutaj ważne? Mianowicie handel na tych platformach na dzień dzisiejszy znacznie przekracza już cały handel energią elektryczną na towarowej giełdzie energii, czyli te platformy są znaczącym elementem rynku. Co więcej, na tego typu platformach zaczynają się pojawiać także odbiorcy końcowi w odróżnieniu od giełdy, na której dotychczas nie mogli się pojawiać. Wydaje nam się, że podstawowy cel wskazywany tutaj i przez panią minister, i przez pana posła, a także, jak myślę, przez pana dyrektora Murasa czyli upublicznienie i transparentność cen energii elektrycznej, w zasadniczy sposób może być realizowany zarówno przez giełdę, jak i przez internetowe platformy obrotu. Jak powiedziałem, tych platform jest ich kilka, na dzień dzisiejszy są między innymi w wielu serwisach internetowych, cire.pl, wirtualny nowy przemysł: wnp.pl, pokazują wprost, po jakich cenach się u nich handluje. Tak więc nie jest prawdą to, że tam nie ma transparentności, mam tutaj na myśli platformy polskie. Odrębnym elementem są brokerzy. Mianowicie działający za granicą brokerzy w dużej mierze kojarzą transakcje między poszczególnymi rynkami. Z naszej strony, ażeby mogli oni w sposób wiarygodny wypełniać definicję, która, jak zakładam, poja /VII
13 w dniu 9 grudnia 2009 r. wi się ona pojawi się czy to w rozporządzeniu, czy to bezpośrednio w ustawie, bowiem z opinii pana profesora wynika, że też jest to możliwe, że jest to wykonalne to te platformy musiałyby upublicznić swoje bezpośrednie notowania. Tak jak mówię, wydaje mi się, że to również powinno podlegać dyskusji, bo jeśli ktoś chce wejść do tego obowiązkowego obszaru, musi się jakoś dostosować. Tak więc uważam, zresztą już o tym wspomniałem, że w Polsce, oprócz giełdy energii, internetowa platforma obrotu energią elektryczną w sposób znakomity spełnia warunki zarówno co do możliwości upublicznienia, jak i co do transparentności. Proszę państwa, chcę jeszcze zwrócić państwa uwagę na jeden element, związany z art. 49 ust. 1. Otóż zaproponowaliśmy, podobnie jak Lewiatan, ażeby dodatkowo czyli oprócz internetowych platform obrotu i giełdy energii uwzględnić możliwość sprzedaży energii elektrycznej w publicznych przetargach. Zwracam państwa uwagę na rozbieżność między ust. 2, w którym jest zapis, mówiąc żargonem, o tak zwanych kadetowcach, KDT, i ust. 1, w którym ograniczyliśmy to tylko do giełd energii i do internetowych platform energii. Na tym bazują nasze trzy propozycje do zastanowienia się, do przemyślenia przez państwa. Starałem się powiedzieć o nich bardzo krótko. Dziękuję bardzo, Panie Przewodniczący. Minęło pięć minut. Poproszę teraz o zabranie głosu pana prezesa Wójcika z Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej. Prezes Zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej Wiesław Wójcik: Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo! Rzeczywiście złożyliśmy trzy poprawki, dotyczące dwóch fundamentalnych spraw dla rozwoju energetyki odnawialnej. Mimo że na etapie prac w rządzie i na etapie prac sejmowych zostało wprowadzonych wiele ułatwień dla rozwoju energetyki odnawialnej za co chciałbym tu serdecznie podziękować zarówno pani minister, jak i panu posłowi Czerwińskiemu to jednak nie wszystkie problemy zostały rozwiązane. Są dwa fundamentalne problemy, mianowicie kwestie kosztów przyłączenia i okresu obowiązywania systemu wsparcia zostały przełożone na okres późniejszy, czyli do następnej nowelizacji. Uważamy, że to są tak ważne sprawy, że powinny zostać uwzględnione jeszcze na etapie tejże nowelizacji ustawy. O co chodzi? Proszę państwa, w tej chwili w ustawie Prawo energetyczne minister gospodarki jest zobowiązany do wydawania rozporządzenia, w którym określi system wsparcia na kolejnych dziesięć lat, a okres dziesięciu lat jest zbyt krótki. Na dodatek uregulowania te zostały wprowadzone w roku 2007, czyli obecnie system wsparcia obowiązuje do roku 2017, przynajmniej taki jest znany, zaś celu, który musimy zrealizować, dotyczą następujące daty: do roku % z odnawialnych źródeł energii i do roku %. Uważamy, że w tej sytuacji system wsparcia powinien obejmować cały ten okres, stąd w naszej poprawce proponujemy, żeby w rozporządzeniach minister 1268/VII 11
14 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej gospodarki określał ten system wsparcia na okres piętnastu lat. To może bardzo mocno wpływać na ocenę ryzyka inwestycyjnego, a banki są tutaj bezlitosne. Jeżeli nie są pewne, jak w okresie spłaty kredytu będzie wyglądał system wsparcia, to po prostu żądają wyższych zabezpieczeń, a nikomu chyba nie zależy na tym, żeby koszt energii odnawialnej rósł mało tego, on powinien być przecież coraz mniejszy. I druga fundamentalna sprawa, o której chciałbym powiedzieć, to koszty przyłączenia. Obecne prawo jest wyjątkowo nieprecyzyjne, pozwala na dowolną interpretację. Powiem, że przy obowiązującym stanie prawnym operatorzy, wydając warunki, określają koszty przyłączenia, a one wahają się od 13 tysięcy zł za megawat do 3 milionów 800 tysięcy zł. I to nie są jakieś nasze wyliczenia, tylko dane dostępne w statystykach w Urzędzie Regulacji Energetyki. Zresztą one na jednym z posiedzeń Komisji Gospodarki Narodowej były bardzo precyzyjnie prezentowane. I to jest pierwsza rzecz. Dla porównania podam dwie inne liczby. Mianowicie taki rozrzut zaowocował tym, że w energetyce wiatrowej przy koszcie całej inwestycji, która wynosiła 200 milionów zł, koszty przyłączenia określono na 180 milionów zł. Tak więc w znakomity sposób to pokazuje, że ta inwestycja, mimo dobrych warunków terenowych, była nieopłacalna. Niejednoznaczne przepisy powodują również problemy nie tylko w energetyce wiatrowej. Pani minister mówiła tu o 70 tysiącach MW, ja jednak nie chciałbym się do tego odnosić. Uważam, że dokumentem, który powinien być respektowany, bo jest obowiązujący, jest Polityka energetyczna Polski do roku 2030, i ta polityka zakłada, że do roku 2020 w polskim systemie powinno być około 7 tysięcy MW. To będzie bezpieczne, racjonalne i w ten sposób spełnimy wymagania unijne. Proszę państwa, wydane warunki przyłączenia prowadzą do tego, że również w tej chwili są negatywne decyzje, jeżeli chodzi o warunki przyłączenia dla biogazowni. Czyli problem narasta, staje się coraz bardziej poważny. Co my proponujemy? Proponujemy, żeby już na etapie ustawy jednoznacznie określić, co to jest przyłącze i w elektroenergetyce, i w gazie, i w ciepłownictwie i żeby jednoznacznie zapisać w ustawie, że koszty przyłączenia dotyczą również kosztów budowy przyłącza. O rozbudowie sieci powinno się rozstrzygać w zupełnie w inny sposób. Proszę państwa, nie chcemy przerzucać tego na sektor energetyczny, bo mamy świadomość, że w finale i tak płacą za to odbiorcy, jednak sprawa jest taka, że posiadamy i środki unijne, i środki krajowe, z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, właśnie na wsparcie budowy odnawialnych źródeł energii. A jeśli chodzi o infrastrukturę, czy to sieciową, czy tą przesyłową, czy dystrybucyjną, bez tych środków się nie ujedzie, również część tych środków, szczególnie tych z narodowego funduszu ochrony środowiska, powinna być przeznaczona na rozbudowę, na modernizację infrastruktury sieciowej. I my zgłaszaliśmy takie uwagi, mówiliśmy, żeby zrobić to właśnie kosztem ograniczenia wsparcia dla budowy odnawialnych źródeł energii. Mówiliśmy, żeby w ramach tego systemu wsparcia do roku 2020 część tych środków finansowych i to wcale nie małą, ale taką, która jest potrzebna przeznaczyć na cel określony w polityce energetycznej, a do którego zrealizowania zobowiązaliśmy się w dyrektywie. I jeszcze jedna sprawa, której nie ujęliśmy tutaj w formie pisemnej. Jest ze mną tutaj pan Adam Stadnik, który bardzo aktywnie uczestniczył w posiedzeniu Komisji Gospodarki, dotyczącym energii odnawialnej. Jeśli pan przewodniczący pozwoli, to dosłownie w dwóch zdaniach chciałby on zaprezentować jeszcze jeden problem i poprosić o uwzględnienie go przez państwa senatorów w pracach nad nowelizacją ustawy. Dziękuję za uwagę /VII
15 w dniu 9 grudnia 2009 r. Powtarzam: bardzo proszę wszystkich państwa reprezentujących poszczególne środowiska o pięciominutowe wypowiedzi. Państwo przecież tutaj zostajecie, a państwo senatorowie, jeżeli będą mieli pytania dotyczące tej problematyki, zadadzą państwu pytania i będziecie mogli szerzej się wypowiadać. Chcę prosić, abyśmy od tej chwili mieścili się w reżimie czasowym i w założonym trybie zrealizowali do końca tę część naszego posiedzenia. Czy to, co pan proponuje, będzie dotyczyło energetyki wiatrowej? Pytam o to dlatego, bo są z nami przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, a stowarzyszenie przygotowało nam cały zestaw (Wypowiedź poza mikrofonem) Rozumiem. Bardzo proszę, ma pan, w drodze wyjątku, dwie minuty. Wiceprezes Zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej Adam Stadnik: Panie Przewodniczący! Wysoka Komisjo! W nowelizacji ustawy znalazły się ograniczniki, które mają zabezpieczać przed radosną twórczością, ale znajdują się również takie zapisy, które w zasadzie są nie wiadomo, po co. Na przykład jest zapis, który mówi o potrzebie przedstawienia wypisu z planu zagospodarowania przestrzennego w momencie składania wniosku o wydanie warunków przyłączenia. Logika w tej działalności jest taka, że najpierw trzeba się dowiedzieć, czy można uzyskać tam warunki przyłączenia, a dopiero później przystępować do zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. Odwracanie tej kolejności jest bardzo nieracjonalne, bowiem więcej będzie wniosków niż możliwości przyłączenia. Na skutek takich zapisów niepotrzebnie zmieniły się plany zagospodarowania przestrzennego na ogromnych obszarach, które nigdy nie będą wykorzystane dla tych celów. Rodzi to pewne zobowiązania w stosunku do właścicieli gruntów, którzy terenem zmienionym w planie zagospodarowania przestrzennego nie mogą dowolnie obracać, mimo, że jest to teren rolny. Mianowicie zapis w planie, że teren jest przeznaczony pod energetykę wiatrową, nakłada obowiązek uiszczania dodatkowych opłat w przypadku sprzedaży, tak zwaną opłatę planistyczną. Oczywiście właściciele gruntów nie do końca są tego świadomi, ale takie niebezpieczeństwo istnieje. W związku z tym proponuję, żeby Wysoka Komisja rozważyła ten postulat, wzięła pod uwagę to, że zmiana w planie zagospodarowania przestrzennego nie powinna być istotnym elementem wniosku o wydanie warunków przyłączenia. Zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego na pewno będzie funkcjonował, może już na etapie umowy przyłączeniowej, a na pewno przy pozwoleniu na budowę. Dziękuję. Bardzo proszę, żeby sformułował to pan na piśmie. Powtarzam to, co powiedziałem na początku: chcemy dzisiaj zagregować wszystkie wnioski, jakie państwo zgłaszaliście i możecie je jeszcze dzisiaj zgłaszać. Robimy to po to, aby państwo senatorowie we wtorek, 15 grudnia, mogli odnieść się do konkretnych propozycji, przej- 1268/VII 13
16 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej mując je bądź nie, głosując za nimi bądź nie. Tak więc bardzo proszę o sformułowanie tego na piśmie z podaniem nazwiska, imienia, instytucji i złożenie u pana legislatora. Kontynuujemy. Teraz kolej na Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Bardzo proszę, macie panowie pięć minut. Radca Prawny w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej Bartłomiej Ziębiński: Bartłomiej Ziębiński, Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Szanowni Państwo, podtrzymujemy wszystkie nasze propozycje złożone na piśmie w dniu 4 grudnia. Chciałbym teraz krótko uwypuklić cztery z nich. Pierwsza nasza propozycja dotyczy doprecyzowania zawartości wniosku o wydanie warunków przyłączenia. Chcielibyśmy, aby regulacja tej materii została delegowana do rozporządzenia. Ta kwestia jest fundamentalna zarówno dla obliczania terminów, od których przedsiębiorstwo sieciowe byłoby zobowiązane podjąć decyzję w sprawie warunków przyłączenia, jak i dla obliczania terminów wnoszenia i zwrotu ewentualnej zaliczki na poczet opłaty za przyłączenie. Drugą kwestią, którą chciałbym uwypuklić, to jest proponowane wprowadzenie zaliczki na poczet opłaty za przyłączenie. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej konsekwentnie sprzeciwia się tej propozycji. Stoimy na stanowisku, że propozycja ta stoi w sprzeczności z dyrektywami Unii Europejskiej, ponieważ stwarza nową barierę dla rozwoju odnawialnych źródeł energii. W naszym przekonaniu, wysokość zaliczki jest niewspółmiernie wysoka i powoduje konieczność wnoszenia wysokich kwot już na bardzo wczesnym etapie inwestycji. Jednocześnie, naszym zdaniem, nie rozwiąże ona problemu nadmiaru wniosków o wydanie warunków o przyłączenie w stosunku do technicznych możliwości sieci przesyłowej sieci dystrybucyjnej. Trzecią kwestią, którą chciałbym tutaj uwypuklić, jest propozycja, która została już częściowo uwzględniona przez Sejm, mianowicie określenie, że wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego powinien jednoznacznie wskazywać na to, iż na danym obszarze możliwa jest lokalizacja odnawialnego źródła energii. Nasz postulat został uwzględniony tylko w zakresie przepisów przejściowych, to znaczy w odniesieniu do złożonych już wniosków o wydanie warunków przyłączenia. Wydaje nam się jednak, że celowe byłoby również wprowadzenie tego doprecyzowania odnośnie do wszystkich wniosków o wydanie warunków przyłączenia, również do tych składanych w przyszłości. Inwestor musi mieć obowiązek dołączenia nie jakiegokolwiek wypisu z miejscowego planu, ale takiego wypisu, który jednoznacznie wskazuje na możliwość realizacji danej inwestycji. Wreszcie czwarty obszar, który chcielibyśmy uwypuklić, to jest system wsparcia dla biogazu. Zasadniczo nie sprzeciwiamy się wprowadzeniu takiego systemu wsparcia, stoimy jednak na stanowisku, że obecna propozycja niejako sztucznie łącząc system wsparcia biogazu z systemem wsparcia innych źródeł odnawialnych z jednej strony nie przyczyni się do rozwoju źródeł biogazowych, a z drugiej strony w istotny sposób zmniejszy korzystne funkcjonowanie systemu wsparcia w odniesieniu do odnawialnych źródeł energii. Chciałbym podkreślić te cztery obszary. Nasze propozycje złożyliśmy na piśmie i w pełni je podtrzymujemy. Dziękuję uprzejmie /VII
17 w dniu 9 grudnia 2009 r. Dziękuję bardzo. Tak, one są bardzo precyzyjnie i dokładnie opisane. Państwo senatorowie nimi dysponują. Teraz, żeby zamknąć ten blok postulatów ze strony organizacji i środowisk związanych z energią odnawialną, mamy jeszcze bogaty zestaw poprawek złożonych przez Fundację na rzecz Energetyki Zrównoważonej. Czy jest ktoś reprezentujący fundację? Nie ma nikogo. W związku z tym odkładamy to na półkę. Oczywiście państwo senatorowie otrzymają zestawienie wszystkich propozycji poprawek. Proszę, teraz Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych. Czy ktoś z państwa je reprezentuje? Bardzo proszę, pięć minut. Proszę się przedstawić. Dyrektor Biura Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych Janusz Ryk: Janusz Ryk. Mam przyjemność, jak pan przewodniczący powiedział, reprezentować Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych. Panie Przewodniczący, dzisiejsza nowelizacja prawa energetycznego zawiera szereg zapisów odnoszących się do kogeneracji; zapisów, które również usuwają bariery jej rozwoju. Jak państwo wiecie, tak naprawdę jest to technologia o najwyższej sprawności dostępnej na rynku i za te zapisy chciałbym podziękować zarówno pani minister, jak i przewodniczącemu Komisji Gospodarki w Sejmie, panu posłowi Czerwińskiemu. Dzisiaj chcielibyśmy poddać państwu pod rozwagę dwie poprawki, które są zbieżne z propozycjami przedłożonymi przez Elektrociepłownię Zielona Góra SA, która jest naszym członkiem wspierającym. Poprawki te dotyczą art. 49a. Mianowicie w trakcie dyskusji nad obowiązkiem sprzedaży energii elektrycznej dokonano pewnych wyłączeń, między innymi dotyczących obrotu energią elektryczną wytworzoną w kogeneracji czy źródłach odnawialnych. Temat ten był przyjęty i w trakcie ostatniego posiedzenia Sejmu nie było nad nim dyskusji, natomiast w przedłożeniu sejmowym w trakcie propozycji zmian zaproponowano w art. 49a pkt 1 i 2, czyli w stosunku do wcześniejszego przedłożenia numeracja się zmieniła, bowiem w poprzednim przedłożeniu wyłączenia obrotu energią wytwarzaną w kogeneracji dotyczył pkt 1. Stąd chcielibyśmy wnieść poprawkę o charakterze bardziej redakcyjnym, a mianowicie taką, żeby wyłączenie dotyczyło zarówno ust. 1, jak i ust. 2 art. 49a. Z tym samym uzasadnieniem, w którym w ust. 3 i 4 art. 49a prezes URE może wyłączyć czy zwolnić część przedsiębiorstw z obowiązku, o którym mowa w ust. 1, proponujemy również uzupełnienie tego artykułu o ust. 2. Szczegółowe zapisy są w naszym przedłożeniu. Również chcielibyśmy zaproponować inną redakcję art. 18. Mianowicie proponujemy zmienić treść na następującą: przepisy art. 49a ust. 1 i 2 ustawy zmienianej w art. 1 nie mają zastosowania do energii elektrycznej objętej umowami sprzedaży energii elektrycznej zawartymi przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. W przedłożeniu sejmowym był zapis mówiący, że przepisy art. 49a ust. 1 i 1a ustawy 1268/VII 15
18 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej zmienianej w art. 1 stosuje się do energii elektrycznej niesprzedanej do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Zapis w przedłożeniu sejmowym może budzić wątpliwości, bowiem w świetle przepisów prawa cywilnego trudno interpretować pojęcie sprzedanej energii. Proponujemy więc przeredagowanie tego zapisu tak, by była w nim mowa o umowach sprzedaży energii elektrycznej zawartych między wytwórcą a odbiorcą przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Szczegółowe zapisy są w naszym przedłożeniu. Dziękuję. Rozumiem, że postulaty, które zgłosiła Elektrociepłownia Zielona Góra, są z tym tożsame. Tak? (Dyrektor Biura Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych Janusz Ryk: Tak, są tożsame.) Dziękuję. Bardzo proszę o zabranie głosu przedstawiciela Lewiatana. Przedstawiciel Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Janusz Bil: Dzień dobry. Janusz Bil, reprezentuję konfederację Lewiatan. Również zgłosiliśmy uwagę do art. 49a, i choć ma ona charakter redakcyjny, wydaje mi się, że warto korzystając z tych pięciu minut, które tutaj mam opatrzyć temat nieco szerszym komentarzem. Otóż, tak jak wspominali pan poseł Czerwiński, a wcześniej pani minister, przepis art. 49a budzi chyba największe kontrowersje i był najbardziej dyskutowany w trakcie prac legislacyjnych. Powodem, dla którego budzi on takie kontrowersje jest to, że tak naprawdę nie ma merytorycznego uzasadnienia dla tej regulacji. Główne jej uzasadnienie, przedstawiane w trakcie prac legislacyjnych, było takie, że wprowadzenie obligu giełdowego zwiększy konkurencję na rynku, w związku z tym jest to krok w kierunku odbiorców. Oczywiście argument ten jest w całości chybiony, dlatego że konkurencja na rynku nie zależy od tego, czy giełda jest, czy jej nie ma, ani też od tego, w jaki sposób handlujemy energią elektryczną. Ekonomiczny sens konkurencji jest taki, i tak definiują to podręczniki ekonomii, że konkurencja jest wtedy, kiedy jest dostatecznie duża liczba konkurujących podmiotów, żaden z nich nie ma wpływu na cenę, a wszystkie mają równoprawny dostęp do informacji rynkowej. W przypadku energii elektrycznej dodatkowym czynnikiem zwiększającym konkurencję jest oczywiście rozwinięta sieć przesyłowa. Konkurencję trzeba zatem zwiększać nie poprzez wprowadzanie obligu giełdowego, sposobu handlu energią na giełdzie, ale innymi metodami, poprzez dekoncentrację rynku czy rozbudowanie połączeń przesyłowych. Dowodem na to, że giełda nie zastępuje konkurencji jest to, że istnieje wiele rynków, które są bardzo konkurencyjne, jak chociażby rynek wody mineralnej. Nie ma wątpliwości co do tego, że on jest konkurencyjny, a przecież nie ma giełdy wody mineralnej. W związku z tym uważamy, że ten argument nie znajduje tutaj uzasadnienia. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że energia elektryczna jako towar jest bardzo wdzięcznym produktem giełdowym. Jest to produkt, który jest, jak to się mówi, homo /VII
19 w dniu 9 grudnia 2009 r. geniczny, czyli wysoce jednorodny, oraz jest nieskończenie podzielny. Tego rodzaju dobra czy towary doskonale nadają się do handlu na giełdzie, na przykład tak jak metale szlachetne czy paliwa, ale przecież nikt na nikogo nie nakłada przymusu handlu paliwami, na przykład węglem, za pośrednictwem giełdy. Stąd też moje pytanie jest następujące: dlaczego do tej pory nie wyjaśniono, nie zadano pytania, dlaczego firmy energetyczne z własnej i nieprzymuszonej woli, a więc dobrowolnie, nie chcą handlować na giełdzie energii? Dlaczego nie chcą korzystać z tego, że energia jest tak wdzięcznym produktem giełdowym, i dlaczego nie chcą budować transparentności i przejrzystości rynku? A skoro w większości są to firmy państwowe, to gdzie jest minister skarbu, właściciel tych firm? Bo on to toleruje. Wprowadzanie tego rodzaju regulacji nie jest ani zgodne z liberalną gospodarką, ani nie buduje zaufania do rynku, w związku z tym uważamy, że art. 49a, który wielokrotnie wstrzymywał bieg prac legislacyjnych nad tą ustawą, należałoby po prostu wykreślić. Jako podsumowanie najlepszy będzie komentarz zamieszczony w sobotniej Rzeczpospolitej. To jest dosłownie kilka zdań: Struktura polskiego rynku energii elektrycznej przypomina czasy Leszka Białego. Podobnie jak w okresie rozbicia dzielnicowego kraj został podzielony na części, a w każdej z nich niepodzielnie rządzi jeden z czterech wielkich koncernów energetycznych. I dalej: Sytuacja na rynku energii przypomina bowiem tę, z którą mieliśmy do czynienia parę lat temu w telefonii komórkowej. Trzech operatorów tworzyło oligopol i konkurencja między nimi praktycznie nie istniała. Następnie: Rozbicie telekomunikacyjnego monopolu w końcu się udało. Czy możliwe jest również w energetyce?. Tak więc konkurencję trzeba budować zwiększając liczbę podmiotów, dekoncentrując rynek i budując połączenia przesyłowe, w tym integrując się z innymi rynkami, a nie poprzez obligo giełdowe. Taka jest nasza konkluzja. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Tylko, wie pan, sytuacja jest taka, że właśnie jest monopol terytorialny i nie ma szansy na to, żeby on zniknął w najbliższym czasie. W związku z tym jednym ze sposobów na to, żeby zarobić, jest właśnie giełda. To jest taka elementarna sprawa, że ja nie wiem, że pan jako szef takiej organizacji, jako jej przedstawiciel, tego nie rozumie, przecież to jest przedszkole (Wypowiedź poza mikrofonem) Na ten temat będziemy jeszcze oczywiście rozmawiać. Proszę teraz o zabranie głosu przedstawiciela giełdy towarowej, w odpowiedzi na to, co zostało tu powiedziane. Prezes Zarządu Towarowej Giełdy Energii SA Grzegorz Onichimowski: Dziękuję. Grzegorz Onichimowski, prezes Zarządu Towarowej Giełdy Energii. Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo! Kwestia obrotu giełdowego i tak zwanego obligu giełdowego jest już dyskutowana od ponad roku. Chyba jednym z pierwszych elementów tej dyskusji był rządowy 1268/VII 17
20 199. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej Plan Stabilności i Rozwoju, w którym pan premier Donald Tusk pisał następująco: Szczególnie istotna jest propozycja ustawowego zobowiązania wytwórców energii do uczestnictwa w giełdowym obrocie energią, kontestowana przez sektor już na tym etapie prac projektowych. Obowiązek ten powinien przede wszystkim zobiektywizować warunki ustalania cen w zawieranych transakcjach na rynku hurtowym, nadzór Komisji Nadzoru Finansowego oraz prezesa URE oraz zminimalizować presję na wzrost tych cen, wywoływaną obecnie przez przedsiębiorstwa posiadające pozycję monopolistyczną na terenie swojego działania. Przepisy te powinny także poprawić warunki stosowania programu pomocy publicznej, pokrywania kosztów osieroconych, która dzisiaj jest przedmiotem spekulacyjnych zachowań niektórych wytwórców objętych tym programem, powodujących wzrost nieuzasadnionych kosztów dla odbiorców. Myślę, że dużo do tego dodawać nie trzeba. I teraz, kiedy się to konfrontuje z aktualnym projektem ustawy, z ustawą uchwaloną przez Sejm, to wydaje się, że w toku bardzo długiej i żmudnej pracy udało się wypracować bardzo sensowne, kompromisowe rozwiązania. Między innymi za co jesteśmy bardzo wdzięczni komisji i Ministerstwu Gospodarki udało się uchwalić szereg przepisów dopuszczających, dzięki którym dopuszczeni do giełdy zostaną odbiorcy końcowi. Dyskutowaliśmy również na temat publicznych, transparentnych form obrotu energią elektryczną. Niestety, tutaj nie doszło do kompromisu, chociaż wydaje się, że do tego kompromisu jest bardzo blisko. I tego dotyczy to, co chcieliśmy państwu ze swojej strony zaproponować. Przede wszystkim, jeśli chodzi o równoważność transparentnych form obrotu, platforma nie jest transparentną formą obrotu. Co więcej, ona w ogóle nie jest publiczną formą obrotu. Platforma obrotu energią elektryczną, wbrew swojej nazwie, jest fragmentem rynku OTC, czyli jest fragmentem rynku dwustronnego. Jest tak dlatego, ponieważ na takiej platformie nie wystarczy wybrać ofertę, trzeba jeszcze zaakceptować swojego kontrahenta. Tego typu platformy nie zapewniają bowiem zobiektywizowanych warunków rozliczenia transakcji. Zatem według zapisu, który jest dzisiaj, możemy wyobrazić sobie na przykład taką sytuację, kiedy uczestnikami danej platformy w świecie, i to w majestacie prawa, mogliby być wyłącznie uczestnicy tej samej grupy kapitałowej. Na podstawie tych zapisów podmioty uczestniczące w już całkowicie zobiektywizowanej platformy, spełniającej wszystkie wymagania, o których była tutaj mowa mogą dokonywać selektywnego wyboru. One mogą decydować, z kim chcą zawierać transakcje, a z kim nie chcą ich zawierać. W szczególności dotyczy to sytuacji, kiedy umowa, tak zwana umowa o efekt, będzie zawarta przez elektrownię elektrownię mającą ten obowiązek wyłącznie z jedną spółką obrotu, która należy do tej samej grupy kapitałowej. Wtedy transakcja dojdzie do skutku wyłącznie pomiędzy tymi dwoma podmiotami, pomiędzy żadnymi innymi do skutku już nie dojdzie. Tak więc sama platforma być może wypełnia wszystkie wymagania, o których tutaj mówiono, że można by je wymyślić, jednak uczestnicy rynku i tak sami podejmują decyzje. Mówiąc bardzo opisowo i może bardzo publicystycznie, taka platforma jest czymś w rodzaju portalu randkowego, gdzie tylko poznajemy swojego ewentualnego przyszłego kontrahenta, potem musimy go jeszcze realnie zaakceptować lub też nie. Zatem ten wymóg, o którym mówił pan poseł Czerwiński, że wytwórca nie powinien wiedzieć, komu sprzedaje, absolutnie nie jest wypełniony. Oczywiście, taki obowiązek byłby fikcją co więcej, byłby fikcją rozwalającą nie tylko to piętnastopro /VII
Komisja Finansów Publicznych rozpatrzy opinię komisji sejmowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2013.
Najważniejsze wydarzenia związane ze współpracą Ministerstwa Skarbu Państwa z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów oraz Parlamentem RP - wrzesień 2013 rok 02.09.2013 r. Międzyresortowy Zespół ds. Inwestycji