Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-ii-ca-723-13-sad-okregowy-w-piotrkowie-trybunalskim-z-2013-12-02.html
Timestamp: 2018-11-12 23:03:26
Legal References Found: art. 822
 art. 19
 art. 34
 art. 415
 art. 436
 art. 361
 art. 359
 art. 481
 art. 100
 art. 113
 art. 415
 art. 436
 art. 361
 art. 805
 art. 822
 art. 824

art. 233
 art. 232
 art. 6
 art. 233
 art. 233
 art. 233
 art. 14
 art. 98
 art. 391

Document Content:
Orzeczenie II Ca 723/13 Sąd Okręgowy w Piotrkowie
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim z 2013-12-02
Sygn. akt II Ca 723/13
Dnia 2 grudnia 2013 roku
SSR del. Piotr Fal (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2013 roku w Piotrkowie Trybunalskim
na rozprawie sprawy z powództwa K. R.
z dnia 2 września 2013 roku, sygn. akt I C 434/12
oddala apelację i zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda K. R. kwotę 300,00 (trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 2 września 2013 roku Sąd Rejonowy w Radomsku po rozpoznaniu sprawy z powództwa K. R. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o odszkodowanie zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.048,95 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 lipca 2012 roku do dnia zapłaty; oddalił powództwo w pozostałej części; zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 444,16 zł tytułem zwrotu kosztów procesu; nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Kasy Sądu Rejonowego w Radomsku kwotę 231,70 zł tytułem nie uiszczonych kosztów sądowych w zakresie uwzględnionej części powództwa oraz nie obciążył powoda nie uiszczonymi kosztami sądowymi w zakresie oddalonej części powództwa.
W dniu 6 kwietnia 2012 roku w P.na ulicy (...)kierujący samochodem marki R. (...) (...)o numerze rejestracyjnym (...), należącym do E. M., M. M.spowodował kolizję drogową z samochodem marki V. (...)o numerze rejestracyjnym (...), którego właścicielem i kierującym w chwili zdarzenia był powód K. R.. Do kolizji doszło w ten sposób, że na parkingu przy ulicy (...)cofając pojazdem marki R. M. M., w wyniku nieuwagi, stuknął w lewe przednie koło zaparkowanego pojazdu marki V. (...). Po uderzeniu nie stwierdzono żadnych uszkodzeń wizualnych, sprawca zdarzenia i właściciel pojazdu (...) spisali oświadczenie z kolizji drogowej.
W dacie zdarzenia pojazd sprawcy szkody był objęty ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W..
W dniu 10 kwietnia 2012 roku powód zgłosił szkodę ubezpieczycielowi. W dniach 12 i 16 kwietnia 2012 roku wykonano oględziny pojazdu. Powód uzyskał od rzeczoznawcy dokonującego oględzin pojazdu (...) ustną informację, że do wymiany są sworzeń wahacza i końcówka drążka kierowniczego oraz amortyzator, zalecono także wykonanie zbiorczej kontroli zawieszenia pojazdu. Powód naprawił szkodę zgodnie z zaleceniami dokonujących oględzin, tj. dokonał wymiany sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego i w czasie naprawy, która miała miejsce w okresie od 10 do 24 kwietnia 2012 roku, korzystał z pojazdu zastępczego marki O. (...). Amortyzator był do dnia dzisiejszego w porządku.
Powód K. R. jest osobą niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym. Posiada orzeczenie o częściowej niezdolności do pracy. Powód jest leczony onkologicznie. Korzystał z pojazdu zastępczego, aby móc się przemieszczać w czasie, gdy jego pojazd pozostawał w naprawie. Powód dojeżdżał na zastrzyki do przychodni, na rehabilitację, do kliniki onkologicznej w W..
Koszty, jakie poniósł powód K. R. w związku z wynajmem pojazdu zastępczego w okresie od 10 do 24 kwietnia 2012 roku, zakupem części w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego oraz wymianą ww. części, wyniosły kwotę 2.968 złotych. Oprócz tego powód uiścił również kwotę 80 złotych za ustawienie geometrii kół przednich.
W dniu 12 kwietnia 2012 roku powód wykonał badanie diagnostyczne zbiorczej kontroli pojazdu, które jest badaniem wykonywanym podczas przeglądu technicznego związanego z przedłużeniem ważności badania technicznego pojazdu. Za badanie to powód uiścił kwotę 98,01 złotych.
Pismem z dnia 9 maja 2012 roku pozwany zawiadomił powoda o odmowie wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia OC sprawcy, powołując się na okoliczność, że w ramach przeprowadzonych oględzin pojazdu nie stwierdzono żadnych uszkodzeń mechanicznych pojazdu powoda, które byłyby następstwem zdarzenia z dnia 6 kwietnia 2012 roku.
Uszkodzenia pojazdu podawane przez powoda w pozwie oraz podczas rozprawy w dniu 24 października 2012 roku w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego, mogły pozostawać w związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 6 kwietnia 2012 roku. Pozwany zakład ubezpieczeń nie wykonał niezbędnej diagnostyki pojazdu polegającej na badaniu diagnostycznym zawieszenia pojazdu powoda po kolizji z dnia 6 kwietnia 2012 roku, co umożliwiłoby precyzyjne określenie zaistniałych uszkodzeń. Nie można wykluczyć uszkodzeń elementów wskazywanych przez powoda w pozwie oraz podczas rozprawy w dniu 24 października 2012 roku w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego. Przewidywany koszt ich naprawy, łącznie z diagnostyką, przy użyciu oryginalnych części zamiennych wyniósłby 722,33 złote brutto, zaś zastosowanie części nieoryginalnych umożliwiłoby obniżenie kosztów naprawy do kwoty 355,02 brutto.
W dniu 22 sierpnia 2012 roku powód zlecił także rzeczoznawcy firmy (...) wykonanie prywatnej opinii technicznej dotyczącej oszacowania kosztów naprawy pojazdu, za którą uiścił kwotę 615 złotych.
Po wykonaniu prywatnej opinii w miesiącu sierpniu 2012 roku powód dokonał naprawy pojazdy polegającej na wymianie przegubu równobocznego lewego, przegubu prowadzącego oraz amortyzatora przedniego lewego. Za wymianę tych elementów połączoną z demontażem i montażem części uiścił kwotę 2.822,43 złote.
W związku z naprawą pojazdu w dniach od 23 do 30 sierpnia 2012 roku powód korzystał z pojazdu zastępczego za najem, którego wystawiona została faktura na kwotę 1.440 złotych.
Natomiast zarówno prywatna kalkulacja wykonana na zlecenie powoda w sierpniu 2012 roku przez rzeczoznawcę firmy (...), jak i załączona do niej dokumentacja zdjęciowa, wykonana 31 lipca 2012 roku, ilustruje odmienny stan samochodu powoda po prawie czterech miesiącach od daty kolizji oraz po przebyciu opisywanym samochodem ok. 6623 km. Ponadto, skoro samochód został naprawiony w kwietniu 2012 roku, o czym świadczą kopie faktur zawartych w aktach, to stan udokumentowany przez rzeczoznawcę E. — (...) nie jest następstwem opisywanej szkody.
Powyższe ustalenia faktyczne Sąd poczynił w oparciu o powołane dowody z załączonych dokumentów (w tym dokumentów znajdujących się w aktach szkody zawartych na k. 40-76 akt sprawy) oraz opinie biegłego z zakresu wyceny szkód komunikacyjnych T. F. (1), uznając, że dowody te nie budzą wątpliwości co do ich wiarygodności i zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy. Sąd uznał, że złożona do akt sprawy opinia biegłego z zakresu wyceny szkód komunikacyjnych T. F. (1) jest pełna, rzetelna, fachowa i jako taka w pełni przydatna dla celów dowodowych.
Stwierdzić przy tym należy, iż — jeśli chodzi o stronę pozwaną — nie kwestionowała ona opinii biegłego. Natomiast wszystkie zastrzeżenia do opinii zgłoszone przez pełnomocnika powoda zostały w sposób wyczerpujący wyjaśnione przez biegłego w jego pisemnej opinii uzupełniającej oraz opinii ustnej złożonej podczas rozprawy w dniu 10 lipca 2013 roku, zaś wnioski biegłego wynikające z przedmiotowych opinii Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela.
Sąd Rejonowy zważył, iż zebrany materiał dowodowy i poczynione na jego podstawie ustalenia faktyczne w sprawie uzasadniają stwierdzenie, że powództwo jest częściowo zasadne.
W rozpoznawanej sprawie powód dochodzi odszkodowania z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, który był sprawcą kolizji z dnia 6 kwietnia 2012 roku. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych należy do ubezpieczeń obowiązkowych (art. 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 392).
Stosownie do treści art. 822 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela (art. 822 § 4 k.c. i art. 19 ust. 1 powołanej wyżej ustawy).
Zgodnie z brzmieniem art. 34 ustawy, z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą podczas i w związku z zatrzymaniem lub postojem pojazdu mechanicznego (art. 34 ust. 2 pkt 3 ustawy). Odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej (art. 36 ust. 1 ustawy).
Szkoda powstała w wyniku zderzenia się pojazdów, czyli mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody. W tej sytuacji odpowiedzialność sprawcy kolizji drogowej oparta jest na zasadzie winy na podstawie art. 415 k.c. w zw. z art. 436 § 2 k.c. (także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 września 2003 r., IV CK 32/02, LEX nr 146462).
W niniejszej sprawie bezspornym jest, że sprawca kolizji posiadał ubezpieczenie OC w pozwanym (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W..
W niniejszym postępowaniu pozwany zakwestionował swojej odpowiedzialności, wskazując, że w pojeździe powoda nie powstały w wyniku kolizji z dnia 6 kwietnia 2012 roku żadne uszkodzenia.
Jednakże mając na uwadze okoliczności niniejszej sprawy, w tym postawę pozwanego ubezpieczyciela oraz jego ewidentne zaniedbania w toku postępowania likwidacyjnego szkody, Sąd przyjął, że pozwany ponosi odpowiedzialność co do zasady za uszkodzenia pojazdu powoda w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego.
Podkreślić należy, że w niniejszej sprawie powód od początku konsekwentnie wskazywał, że w wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległy te właśnie elementy oraz że podczas dwukrotnych oględzin pojazdu te dwa elementy zostały przez rzeczoznawców (...) zakwalifikowane do wymiany. Pozwany temu zaprzeczył, jednakże należy zwrócić uwagę na okoliczność, że w aktach likwidacyjnych szkody brak jest dokumentu zgłoszenia szkody dokonanego przez powoda, który pozwoliłby ocenić, jakie elementy powód zgłosił do naprawy w toku postępowania likwidacyjnego szkody. W aktach likwidacyjnych szkody brak jest również, mimo dwukrotnych oględzin pojazdu, protokołów tych oględzin, które również pozwoliłyby na ustalenie stanu pojazdu powoda w chwili zgłoszenia szkody, a które nie zostały sporządzone przez pozwanego ubezpieczyciela. Zarówno brak dokumentu zgłoszenia szkody, jak i brak protokołów oględzin pojazdu stanowią ewidentne zaniedbania ubezpieczyciela na etapie likwidacji szkody i jako takie obciążają ubezpieczyciela w tej sprawie, który — co dodać należy, jest profesjonalistą w dziedzinie usług, które świadczy, jak również w dziedzinie ochrony ubezpieczeniowej, której udziela, w przeciwieństwie do powoda, który nie posiada specjalistycznej wiedzy i wykształcenia w tym zakresie i jest jedynie konsumentem, a więc podmiotem słabszym w obrocie rynkowym w porównaniu ze stroną pozwaną.
W ocenie Sądu, ewidentnym zaniedbaniem pozwanego — i w tym zakresie Sąd w pełni podziela wnioski wynikające z opinii biegłego z zakresu szacowania szkód komunikacyjnych — jest to, że pozwany zakład ubezpieczeń, pomimo dwukrotnych oględzin pojazdu, nie był w stanie określić jakichkolwiek uszkodzeń samochodu powoda. Jak wskazał biegły, ograniczono się wyłącznie do badań bezprzyrządowych, co w przypadku badania zawieszenia świadczy o braku profesjonalizmu. Brak ujawnienia uszkodzeń mechanicznych elementów zawieszenia podczas oględzin bez użycia przyrządów kontrolno — pomiarowych nie świadczy, że w pojeździe nic nie było uszkodzone. Nieznaczne odkształcenie elementów często nie jest widoczne gołym okiem i wymaga diagnostyki w warunkach warsztatowych. Uderzenie w koło samochodu marki V. (...) warunkowało także sprawdzenie stopnia wyważenia tego koła, jako jednego z parametrów decydujących o jego sprawności. Oględziny bez użycia przyrządu także w tym przypadku były niewystarczające. W toku pierwszych oględzin pracownik (...) winien poinformować poszkodowanego o konieczności przeprowadzenia badań diagnostycznych. Stwierdzenie braku widocznych uszkodzeń wyłącznie na podstawie samego „oglądania" i to dwukrotnego, czym ostatecznie uzasadniono decyzję odmowną, świadczy jednoznacznie o nieustaleniu tych uszkodzeń przez pozwany zakład ubezpieczeń, a nie o ich braku. Przedstawiony przez powoda protokół badania diagnostycznego z urządzenia U. był także niewystarczający i nie pozwalał na stwierdzenie, co w przedmiotowym samochodzie zostało uszkodzone. Ubezpieczyciel winien określić na wstępnym etapie wartość szkody, jako koszt przeprowadzenia niezbędnego badania diagnostycznego warunkującego ocenę ewentualnych dalszych uszkodzeń. Ponadto winien o tym powiadomić skutecznie poszkodowanego. Z analizy dokumentacji wynika jednoznacznie, że pominięto ww. działania.
Sąd podzielił tutaj argumentację zawartą w opinii biegłego, iż zarówno końcówka drążka kierowniczego, jak i przegub wahacza (sworzeń wahacza) mogły być zużyte eksploatacyjnie, jednakże stwierdzenie tego wymagałoby profesjonalnej oceny stanu technicznego tych elementów, po przeprowadzeniu pomiaru geometrii zawieszenia, czego nie wykonano z winy pozwanego zakładu ubezpieczeń. Gdyby bowiem sprawdzono geometrię zawieszenia pojazdu, której wynik byłby zgodny z danymi producenta, to nadmierny luz przegubu i drążka świadczyłyby jednoznacznie o zużyciu eksploatacyjnym. Analogicznie po demontażu byłaby możliwość oceny stanu zużycia powierzchni roboczych, wskazywanych jako uszkodzone, elementów. W zakresie tej oceny (...) SA mógł skorzystać z własnego profesjonalnego oprzyrządowania lub wiedzy warsztatów sieci naprawczej (...) SA. Pozwany tego jednak nie uczynił, czym w ocenie Sądu uniemożliwił ocenę zakresu szkody doznanej w związku z kolizją z dnia 6 kwietnia 2012 roku i jest to okoliczność, która w niniejszej sprawie podziałała na niekorzyść pozwanego.
Zdaniem Sądu pozwany, który sam nie wykonał w sposób należyty swoich obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia, polegających na przeprowadzeniu lub zleceniu właściwych badań diagnostycznych w celu ustalenia, czy i jakie elementy uległy uszkodzeniu w pojeździe powoda, nie może w chwili obecnej powoływać się na okoliczność, że w pojeździe nic nie uległo uszkodzeniu. Jak bowiem wskazał biegły, brak ujawnienia uszkodzeń mechanicznych elementów zawieszenia podczas oględzin bez użycia przyrządów kontrolno — pomiarowych nie świadczy, że w pojeździe nic nie było uszkodzone, gdyż nieznaczne odkształcenia często są niewidoczne gołym okiem, stąd też wykonuje się specjalne badania diagnostyczne w celu ich ujawnienia.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd podzielił stwierdzenie biegłego, iż nie można wykluczyć, że uszkodzenia przegubu wahacza i końcówki drążka kierowniczego, deklarowane przez powoda, jako zaistniałe w przedmiotowej kolizji i udokumentowane fakturą, powstały w następstwie przedmiotowej kolizji. Wprawdzie podczas rozprawy w dniu 10 lipca 2013 roku biegły stwierdził, że prawdopodobieństwo, iż powstały one w wyniku przedmiotowej kolizji wynosi 50 %, jednakże w świetle opisanych powyżej zaniedbań ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego szkody, Sąd przyjął, iż ten stopień prawdopodobieństwa w niniejszej sprawie wystarczy, by uznać, że pozwanemu przypisać odpowiedzialność za co do zasady za uszkodzenia pojazdu powoda w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego.
Przepis art. 361 k.c. ustanawia zasadę pełnego odszkodowania i z mocy tego przepisu zakład ubezpieczeń zobowiązany jest do naprawienia całej szkody powstałej w wyniku zdarzenia ubezpieczeniowego. Podstawową funkcją odszkodowania jest funkcja kompensacyjna: odszkodowanie powinno przywrócić w majątku .poszkodowanego stan naruszony zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Cel ten realizuje naprawienie szkody uwzględniające indywidualną sytuację poszkodowanego. Wskutek zdarzenia drogowego, uszkodzeniu uległ samochód, stanowiący własność powódki. Poza sporem stron pozostaje okoliczność, że uszkodzony pojazd można naprawić, zatem odszkodowanie, należne powódce, powinno stanowić kwotę pozwalającą na pokrycie kosztów naprawy samochodu.
Jeśli chodzi o wysokość kosztów naprawy uszkodzonych elementów pojazdu powoda w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego, wynika ona z faktury VAT Nr (...) z dnia 30 kwietnia 2012 roku, wynosi 448,95 złotych i mieści się w uzasadnionym koszcie naprawy wyliczonym przez biegłego T. F. (1) (przy uwzględnieniu użycia do naprawy oryginalnych części).
Za mającą związek z naprawą pojazdu, w świetle opinii biegłego, należało uznać również kwotę 80 złotych za ustawienie geometrii kół przednich.
Natomiast Sąd nie uwzględnił kosztu badania technicznego pojazdu w kwocie 98,01 złotych, mając na uwadze okoliczność, że jak wskazał biegły, badanie to jest zwykłym badaniem służącym do przedłużenia ważności dowodu rejestracyjnego pojazdu, które w przypadku powoda musiałoby być wykonane do dnia 12 maja 2012 roku, w tej bowiem dacie traciło ważność poprzednie badanie techniczne. A skoro tak, powód musiałby to badanie wykonać niezależnie od zaistnienia szkody w wyniku kolizji, w tym zatem zakresie brak jest związku przyczynowego pomiędzy kosztem wykonania badania technicznego, a zaistniałym zdarzeniem. W tym więc zakresie powództwo podlegało oddaleniu jako nieuzasadnione.
Uznając odpowiedzialność pozwanego za uszkodzenia pojazdu powoda w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego, Sąd uznał także za usprawiedliwione co do zasady żądanie powoda zwrotu koszów wynajmu pojazdu zastępczego w czasie naprawy pojazdu, tj. w okresie od 10 do 24 kwietnia 2012 roku, w łącznej wysokości 2.520 złotych. Wysokość ta wynika z faktury VAT Nr (...) z dnia 30 kwietnia 2012 roku. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 17 listopada 2011 roku (III CZP 5/11, OSNC 2012/3/28), odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej.
W niniejszej sprawie powód korzystał z pojazdu zastępczego, który służył mu do przemieszczania się. Sąd miał tu na uwadze okoliczność, że powód K. R. jest osobą niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym, posiada orzeczenie o częściowej niezdolności do pracy, jest leczony onkologicznie oraz korzystał z pojazdu zastępczego, aby móc się dojeżdżać na leczenie, na rehabilitację, do kliniki onkologicznej w W..
Jeśli chodzi o wysokość kosztów wynajmu pojazdu zastępczego, nie była ona kwestionowana przez stronę pozwaną, która w tym zakresie zakwestionowała dopiero późniejszą fakturę, za wynajem pojazdu zastępczego w sierpniu 2012 roku.
W niniejszej sprawie powód w piśmie procesowym złożonym na rozprawie w dniu 10 lipca 2013 roku rozszerzył powództwo o kwotę 4.877,43 złote, wskazując, że na powyższą kwotę składają się: kwota 615 złotych za opinię techniczną sporządzoną przez rzeczoznawcę firmy (...), faktura za naprawę pojazdu na kwotę 2.822,43 złote oraz faktura za najem pojazdu zastępczego w okresie od 23 do 30 sierpnia 2012 roku na kwotę 1.440 złotych.
W tym zakresie powództwo podlegało jednak oddaleniu. Jeśli chodzi o koszty naprawy pojazdu, Sąd podzielił tu w pełni opinię biegłego, iż uszkodzenia pojazdu powoda, o których mowa w prywatnej kalkulacji wykonanej na zlecenie powoda w sierpniu 2012 roku przez rzeczoznawcę firmy (...), nie są następstwem kolizji, jaka miała miejsce w dniu 6 kwietnia 2012 roku. Stąd też ani koszty naprawy tych uszkodzeń, ani koszty wynajmu pojazdu zastępczego w sierpniu 2012 roku nie zasługują na uwzględnienie. Podobnie nie ma w ocenie Sąd podstaw do zasądzenia koszów prywatnej kalkulacji wykonanej przez rzeczoznawcę firmy (...). W tym zakresie Sąd podzielił argumentację zawartą w piśmie procesowym pełnomocnika pozwanego z dnia 23 lipca 2013 roku, że powód zlecił prywatna kalkulacje po wytoczeniu powództwa w sprawie i po zgłoszeniu wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, co przesądza o braku konieczności sporządzenia takiej kalkulacji i braku związku przyczynowego ze szkodą.
Kierując się przytoczonymi wyżej względami, wysokość ostatecznie poniesionej przez powoda szkody określić należało na kwotę 3.048,95 złotych. Kwotę tę Sąd zasądził na rzecz powoda w punkcie 1 wyroku.
Zasądzając odsetki ustawowe od kwoty odszkodowania, Sąd miał na uwadze brzmienie art. 359 § 1 k.c, art. 481 § 1 k.c. i 817 § 1 k.c. Zgodnie z powołanymi przepisami odsetki od sumy pieniężnej należą się tylko wtedy, gdy to wynika z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu (art. 359 § 1 k.c); jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 481 § 1 k.c); ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie dni trzydziestu, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (art. 817 § 1 k.c).
W niniejszej sprawie pozwany ubezpieczyciel otrzymał zawiadomienie o szkodzie w dniu 10 kwietnia 2012 roku. Uwzględniając upływ 30 — dniowego terminu do spełnienia świadczenia, liczonego od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie, w dacie wniesienia pozwu pozwany pozostawał już w zwłoce z zapłatą kwoty 3.048,95 złotych, co uzasadnia zasądzenie odsetek ustawowych od tej kwoty daty wytoczenia powództwa, tj. od dnia 11 lipca 2012 roku, zgodnie z wnioskiem strony powodowej w tym zakresie.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c, zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu.
W niniejszej sprawie wartość przedmiotu sporu wynosiła ostatecznie 8.025 złotych. Z powyższej kwoty zasądzona została kwota 3.048,95 złotych, stanowiąca 37 % wartości przedmiotu sporu. Zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powódka w 63 %, zaś pozwany w 37 %.
Na koszty poniesione przez powoda w łącznej wysokości 2.251 złotych złożyły się: opłata od pozwu w wysokości 158 złotych (art. 13 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, t.j. Dz.U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 z późn. zm.), wynagrodzenie za czynności adwokata w wysokości 600 złotych (§ 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.), opłata od pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych (art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej, Dz.U. z 2006, Nr 225, poz. 1635 z późn. zm., w zw. z cz. IV załącznika do tej ustawy) oraz wynagrodzenie biegłego w łącznej wysokości 1.476 złotych.
Na koszty poniesione przez pozwanego w łącznej wysokości 617 złotych złożyło się wynagrodzenie za czynności radcy prawnego w wysokości 600 złotych (§ 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1349 z późn. zm.) oraz opłata od pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych (art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej, Dz.U. z 2006, Nr 225, poz. 1635 z późn. zm., w zw. z cz. IV załącznika do tej ustawy).
Łączna wysokość kosztów procesu wyniosła 2.868 złotych. Pozwanego, zgodnie z podaną zasadą, powinny obciążać koszty w kwocie 1.061,16 złotych (2.868 zł x 37 %), skoro jednak faktycznie poniósł koszty w kwocie 617 złotych, winien zwrócić powodowi kwotę 444,16 złotych i tę właśnie kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda w punkcie w punkcie 2 wyroku.
Na koszty procesu w niniejszej sprawie nie poniesione przez strony złożyły się nieuiszczone wydatki związane z opinią biegłego w wysokości 626,22 złote.
Zgodnie z brzmieniem art. 113 ust. 1 powołanej ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty nieobciążające przeciwnika sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji nakazuje ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz strony, której czynność spowodowała ich powstanie (ust. 2). W wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może odstąpić od przewidzianego w ust. 2 i 3 obciążenia kosztami (ust. 4).
Kierując się brzmieniem powołanego przepisu, Sąd w punkcie 3 wyroku nakazał pobrać od pozwanego kwotę 231,70 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w zakresie uwzględnionej części powództwa, zaś w punkcie 4 wyroku postanowił nie obciążać powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi od oddalonej części powództwa, kierując się jego trudną sytuacją materialną oraz życiową w chwili obecnej.
Powyższy wyrok w części, tj.: w punkcie 1 - w całości, tj. w zakresie w jakim zasądza od (...) SA na rzecz Powoda kwotę 3.048,95 zł, z ustawowymi odsetkami od dnia wymagalności do dnia zapłaty, w punktach 3, 4 oraz 5 w całości zaskarżył pozwany.
Skarżący zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 415 w zw. z art. 436 § 2 k.c., art. 361 § 1, art. 805 § 2 pkt 1, art. 822 § 1 i § 4, art. 824 1 § 1 Kodeksu cywilnego - poprzez przyjęcie, że doszło do powstania szkody a w konsekwencji, że Pozwany ponosi odpowiedzialność codo zasady za uszkodzenia pojazdu Powoda;
2. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
art. 233 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego - przez dokonanie przez Sąd Rejonowy oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, bez jego wszechstronnego rozważenia w oparciu o zasady logiki i doświadczenia życiowego oraz poprzez jego wybiórczą ocenę, a tym samym przyjęcie że doszło do powstania szkody a w konsekwencji, że Pozwany ponosi odpowiedzialność co do zasady za uszkodzenia pojazdu Powoda,
obrazę art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez uznanie, że strona powodowa udowodniła swoje roszczenia.
Biorąc pod uwagę powyższe zarzuty apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz Pozwanego kosztów postępowania za pierwszą instancję oraz kosztów postępowania za drugą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powód wnosił o oddalenie apelacji pozwanego oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym także kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Podzielając w pełni ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, Sąd Okręgowy uznał zarzuty podniesione w apelacji za nieuzasadnione.
Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne w sprawie, dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zgodnie z dyrektywą art. 233 § 1 k.p.c. Dokonana przez Sąd I instancji ocena materiału dowodowego w tym zakresie spełnia wszystkie wymogi określone w przepisie art. 233 k.p.c. Ocenie w żadnej mierze nie można zarzucić braku wszechstronnej analizy i dowolności. Ocena dokonana przez Sąd pierwszej instancji, wbrew zarzutom skarżącego, spełnia wymogi określone normą art. 233 §1 k.p.c. Jest spójna, logiczna, opiera się na wszechstronnym rozważeniu zebranego materiału dowodowego. Pełnomocnik pozwanego odwołując się do opinii biegłego wyprowadza z niej jednakże odmienne wnioski, niż Sąd I instancji. Ze stanowiskiem skarżącego nie sposób się jednak zgodzić. Opinia biegłego T. F. potwierdziła bowiem, że nie można wykluczyć, iż uszkodzenia przegubu wahacza i drążka kierowniczego powstały w następstwie przedmiotowej kolizji. To obiektywnie nieprawidłowe działanie pozwanego nie pozwoliło na precyzyjne ustalenie, czy wskazane uszkodzenia powstały w wyniku kolizji, w której brał udział pojazd powoda, czy też nie. Brak sporządzenia protokołów oględzin pojazdu powoda bezpośrednio po zdarzeniu przez rzeczoznawców pozwanego nie pozwala w chwili obecnej dokładnie ustalić tej okoliczności, stąd zasadnie Sąd Rejonowy w tym zakresie oparł się na prawdopodobieństwie powstania tych uszkodzeń w pojeździe powoda w kolizji. Sąd meriti zasadnie przyjął, iż ustalony przez niego stopień prawdopodobieństwa wystarczy, by przypisać odpowiedzialność za co do zasady za uszkodzenia pojazdu powoda w postaci sworznia wahacza i końcówki drążka kierowniczego.
Dodatkowo należy podnieść, że art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. Nr 392 ze zm.) nakłada na ubezpieczyciela obowiązek należytej staranności przy wyjaśnianiu wszystkich okoliczności wypadku ubezpieczeniowego. Stopień staranności musi uwzględniać zawodowy charakter prowadzonej przez nie działalności. Nakazuje on uwzględnić profesjonalizm ubezpieczyciela, jego doświadczenie, fakt posiadania fachowej obsługi, a także łatwiejszy dostęp do opinii rzeczoznawców i innych specjalistów w danej dziedzinie. Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku ubezpieczyciel - jako profesjonalista korzystający z wyspecjalizowanej kadry i w razie potrzeby z pomocy rzeczoznawców (art. 355 § 2 k.c.) - obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, czyli samodzielnego i aktywnego wyjaśnienia okoliczności wypadku oraz wysokości powstałej szkody. Obowiązku tego nie może przerzucić na inne podmioty, w tym uprawnionego do odszkodowania. Nie może też wyczekiwać na prawomocne rozstrzygnięcie sądu. Bierne oczekiwanie ubezpieczyciela na wynik toczącego się procesu naraża go na ryzyko popadnięcia w opóźnienie lub zwłokę w spełnieniu świadczenia odszkodowawczego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2009 r. II CSK 257/09, opubl. LEX Nr 551104).
Rację trzeba przyznać skarżącemu, że biegły sądowy nie jest władny oceniać postępowania ubezpieczyciela w toku likwidacji szkody, ale trzeba zaznaczyć, że takie uprawnienie przysługuje Sądowi rozpoznającemu roszczenie z umowy ubezpieczenia w przypadku sporu między ubezpieczonym a ubezpieczycielem. Takiej właśnie oceny dokonał w prawidłowy sposób Sąd pierwszej instancji negatywnie oceniając postępowanie pozwanego w toku likwidacji szkody.
Sąd odwoławczy uznał w konsekwencji, że powód w dostateczny sposób wykazał powstanie szkody i jej wysokość, co znajduje odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie.
O kosztach postępowania za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 §1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. w zw. z §6 pkt 3, § 2 ust. 1 oraz §12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz.U. z 2013 r. Nr 490).