Source: https://wskp.pl/blog/elektronizacja-zamowien-publicznych-od-kiedy-porozumiewanie-sie-przy-uzyciu-srodkow-komunikacji-elektronicznej-bedzie-obligatoryjne/
Timestamp: 2019-05-23 23:22:21
Legal References Found: art. 15
 art. 10
 art. 2
 art. 551
 art. 2
 art. 33
 art. 3
 art. 2
 art. 331
 art. 4
 art. 1
 art. 12
 art. 11
 art. 17
 art. 11
 art. 13
 art. 323
 art. 13
 art. 13
 art. 366
 art. 13
 art. 323
 art. 30011
 art. 13
 art. 14
 art. 471
 art. 483
 art. 471
 art. 473
 art. 484
 art. 472
 art. 473
 art. 483

Document Content:
Elektronizacja zamówień publicznych - porozumiewanie się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej. - Radcy prawni Kraków. Doradztwo prawne Kraków. Kancelaria Prawnicza WSKP
Elektronizacja zamówień publicznych – porozumiewanie się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej.
Elektronizacja zamówień publicznych – od kiedy porozumiewanie się przy użyciu środków komunikacji elektronicznej będzie obligatoryjne?
Zmiana i zmodernizowanie przepisów dotyczących zamówień publicznych w celu zwiększenia efektywności wydatków publicznych oraz ułatwienia w szczególności udziału małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w zamówieniach publicznych stanowi nadrzędny cel Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/24/UE z dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie zamówień publicznych, uchylającej Dyrektywę 2004/18/WE (Dz. Urz. UE. L Nr 94, str. 65 z późn. zm. – dalej: „Dyrektywa 2014/24/UE”).
Jak wynika z motywu 52) Dyrektywy 2014/24/UE elektroniczne środki informacji i komunikacji mają na celu poprawienie skuteczności i przejrzystości procesu udzielania zamówienia. Jednocześnie, w pełni elektroniczna komunikacja po upływie przewidzianego Dyrektywą 2014/24/UE 30-miesięcznego okresu przejściowego, ma znacząco zwiększyć możliwości udziału wykonawców w postępowaniach
o udzielenie zamówienia publicznego. Czy tak będzie w praktyce? Od kiedy komunikacja elektroniczna między zamawiającym a wykonawcami będzie obligatoryjna?
7 sierpnia 2018 r. Prezydent RP podpisał ustawę z dnia 20 lipca 2018 r. zmieniającą ustawę – Prawo zamówień publicznych oraz ustawę o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw, w której m.in. przedłużone zostało czasowe zawieszenie obowiązku stosowania komunikacji elektronicznej między zamawiającym
a wykonawcami.
Na skutek wdrożenia Dyrektywy 2014/24/UE, wprowadzony został do ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. prawo zamówień publicznych – tj. Dz. U. z 2017 r. poz. 1579 z późn. zm. – dalej: „ustawa PZP”) obowiązek komunikowania się między zamawiającym a wykonawcami wyłącznie przy użyciu środków komunikacji elektronicznej. Znowelizowane przepisy regulujące tę kwestię weszły w życie 28 lipca 2016 r., lecz ustawodawca zawiesił czasowo obowiązek komunikowania się zamawiającego
z wykonawcą, wskazując w art. 15 ust. 1 Ustawy z dnia 22 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r. poz. 1020), że przepisy Ustawy Pzp w zakresie, w jakim przewidują obowiązek komunikacji zamawiającego z wykonawcą wyłącznie za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosuje się w odniesieniu do postępowań o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonych przez centralnego zamawiającego od 18 kwietnia 2018 r., zaś w przypadku innych zamawiających niż centralny zamawiający dopiero od 18 października 2018 r.
Jednocześnie, 7 sierpnia 2018 r. Prezydent RP podpisał ustawę z dnia 20 lipca 2018 r. zmieniającą ustawę – Prawo zamówień publicznych oraz ustawę o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw – tym samym wydłużył okres przejściowy dot. obowiązkowego stosowania komunikacji elektronicznej w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego.
Jak wynika z komunikatu zamieszczonego na stronie Urzędu Zamówień Publicznych w dniu 9 sierpnia 2018 r. (dostępnej pod adresem: https://www.uzp.gov.pl/aktualnosci/prezydent-rp-podpisal-ustawe-odsuwajaca-w-czasie-obowiazek-elektronizacji-zamowien-ponizej-progow-unijnych): „Głównym celem zmian jest odsunięcie w czasie obowiązku pełnej elektronizacji w odniesieniu do postępowań o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonych przez innych zamawiających niż centralny zamawiający, których wartość zamówienia jest poniżej progów unijnych. Przewiduje się zatem przesunięcie obowiązku prowadzenia w tych postępowaniach komunikacji zamawiającego z wykonawcami wyłącznie przy użyciu środków komunikacji elektronicznej z dnia 18 października 2018 r. na dzień 1 stycznia 2020 r., tj. do czasu pełnego wdrożenia modelu docelowego zakładającego funkcjonowanie centralnej Platformy e-Zamówień, z którą zintegrowane będą Portale e-Usług.”
Ustawa wydłużająca okres przejściowy wejdzie w życie z dniem 17 października 2018 r.
Jednocześnie, warto podkreślić, że mimo iż na dzień dzisiejszy obowiązek stosowania między zamawiającym a wykonawcami środków komunikacji elektronicznej jest odroczony w czasie, to zamawiający ma prawo wybrania w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego formy komunikacji za pomocą środków elektronicznych. Decydując się jednak na zastosowanie
w konkretnym postępowaniu środków komunikacji elektronicznej zamawiający powinien podjąć niezbędne kroki w celu zapewnienia, że wybrana przez niego forma porozumiewania się
z wykonawcami nie będzie prowadziła do dyskryminacji ani ograniczenia dostępu do postępowania
o udzielenie zamówienia publicznego, co stałoby w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa zamówień publicznych.
Zasada i wyjątki od elektronizacji zamówień publicznych?
Po upływie wydłużonego w ostatnim czasie okresu przejściowego obowiązek stosowania komunikacji elektronicznej między zamawiającym a wykonawcami stanie się zasadą w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, a uchybienie wymogowi opatrzenia oferty, wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu oraz oświadczeń (w tym JEDZ) kwalifikowanym podpisem elektronicznym, spowodują, że oferta, wniosek lub oświadczenie będą nieważne. Warto więc skorzystać z wydłużonego okresu przejściowego i należycie przygotować się do nadchodzącej zmiany w zakresie formy komunikowania się stron postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.
Należy zwrócić uwagę, że zasada elektronizacji postępowania o udzielenie zamówienia publicznego nawet po upływie okresu przejściowego, nie będzie miała charakteru absolutnego. Wyjątki, pozwalające zamawiającemu na odstąpienie od wymogu komunikacji elektronicznej przy składaniu ofert przewidziane zostały w art. 10c Ustawy Pzp i dotyczą sytuacji, w których:
1) z uwagi na wyspecjalizowany charakter zamówienia, użycie środków komunikacji elektronicznej wymagałoby narzędzi, urządzeń lub formatów plików, które nie są ogólnie dostępne lub nie są obsługiwane za pomocą ogólnie dostępnych aplikacji;
2) aplikacje do obsługi formatów plików, które nadają się do przygotowania ofert, korzystają z formatów plików, których nie można obsługiwać za pomocą żadnych innych aplikacji otwartoźródłowych lub ogólnie dostępnych, lub są objęte licencją i nie mogą zostać udostępnione do pobierania lub zdalnego wykorzystania przez zamawiającego;
3) użycie środków komunikacji elektronicznej wymagałoby specjalistycznego sprzętu, który nie jest dostępny dla zamawiającego;
4) wymaga przedstawienia modelu fizycznego, modelu w skali lub próbki, której nie można przekazać przy użyciu środków komunikacji elektronicznej;
5) jest to niezbędne z powodu naruszenia bezpieczeństwa środków komunikacji elektronicznej;
6) jest to niezbędne z uwagi na potrzebę ochrony informacji szczególnie wrażliwych, której nie można zagwarantować w sposób dostateczny przy użyciu środków komunikacji elektronicznej lub innych narzędzi lub urządzeń, które mogłyby być udostępnione przez zamawiającego.
Podkreślenia wymaga, że w przypadkach, o których mowa powyżej, składanie oferty odbywać będzie się za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz.U. z 2016 r. poz. 1113, 1250, 1823 i 1948 oraz z 2017 r. poz. 1128), osobiście lub za pośrednictwem posłańca.
Podsumowując, niezależnie od wydłużenia okresu przejściowego, obowiązek stosowania
w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego środków komunikacji elektronicznej wpisze się niebawem w kanon zasad prawa zamówień publicznych – warto się do powyższego odpowiednio przygotować.
Prawnicy Kancelarii WSKP świadczą pomoc prawną w zakresie zamówień publicznych zarówno dla wykonawców jak i zamawiających, pomagając nie tylko w prawidłowy sposób sporządzić ofertę, lecz również przygotować zgodną z prawem dokumentację do postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Zapraszamy do kontaktu pod adresem: [email protected]
Zarząd sukcesyjny przedsiębiorstwa osoby fizycznej
W kolejnym wpisie chcielibyśmy Państwu przybliżyć podstawowe informacje dotyczące zarządu sukcesyjnego przedsiębiorstwa osoby fizycznej, czyli stosunkowo nowej instytucji obowiązującej w polskim porządku prawnym od dnia 25 listopada 2018 r., która w istotnym stopniu zmienia dotychczasowe reguły tymczasowego zarządzania przedsiębiorstwem po śmierci przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobowo, we własnym imieniu działalność gospodarczą i zarejestrowanego w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.
Konsekwencje śmierci osoby fizycznej będącej przedsiębiorcą przed 25 listopada 2018 r. ?
Przed 25 listopada 2018 r. śmierć przedsiębiorcy co do zasady skutkowała zakończeniem istnienia jego przedsiębiorstwa rozumianego jako prowadzenie we własnym imieniu konkretnej działalności w określonej branży, przy pomocy co do zasady zorganizowanego zespołu składników materialnych i niematerialnych. Chwila śmierci przedsiębiorcy, który przy wykorzystaniu przedsiębiorstwa prowadził działalność jednoosobowo, we własnym imieniu, stanowiła zdarzenie, które skutkowało w praktyce niemożliwością lub znacznymi utrudnieniami w zakresie utrzymania ciągłości lub wznowienia działalności w ramach przedsiębiorstwa zmarłego. Jak wskazano w uzasadnieniu do ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwa osoby fizycznej, moment śmierci przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobowo działalność gospodarczą stanowił przyczynę m.in.:
wygaśnięcia umów o pracę zawartych przez przedsiębiorcę,
wygaśnięcia decyzji administracyjnych koniecznych do prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej,
komplikacje w zakresie dostępu do rachunku bankowego prowadzonego w zakresie działalności przedsiębiorstwa oraz dokonywania z niego wypłat.
Jednocześnie należy podkreślić, że wznowienie działalności w ramach przedsiębiorstwa zmarłego również stanowiło dotychczas kwestię ogromnie problematyczną i zależną od szeregu czynników takich jak m.in. określenie i niejednokrotnie konieczność odnalezienia spadkobierców, współpraca spadkobierców w ramach postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, czy też działu spadku, w ramach których można uzyskać prawne umocowanie dla następców prawnych do podejmowanie wiążących decyzji dotyczących przedsiębiorstwa zmarłego. Ponadto, wznowienia działalności po przeprowadzeniu postępowań spadkowych przez następców prawnych wiązało się dotychczas z koniecznością ponownej rejestracji działalności, zatrudnienia pracowników, czy też po prostu ryzkiem utraty pozycji rynkowej.
Czym właściwie jest zarząd sukcesyjny i przedsiębiorstwo w spadku?
Celem instytucji zarządu sukcesyjnego jest wskazanie i upoważnienie jeszcze przed śmiercią przedsiębiorcy lub po jego śmierci określonego podmiotu w zakresie podejmowania, wykonywania kluczowych i niezbędnych decyzji oraz czynności związanych z przedsiębiorstwem zmarłego. Ustawodawca wprost nie zdefiniował legalnie pojęcia zarządu sukcesyjnego przedsiębiorstwa osoby fizycznej, jednak zgodnie z uzasadnieniem wspomnianej ustawy, termin ten należy rozumieć jako przejściowy zarząd przedsiębiorstwem, następujący po śmierci jego właściciela, czy inaczej jako prowadzenie przedsiębiorstwa w spadku. Z uwagi na powyższe należy odpowiedzieć na pytanie czym właściwie jest przedsiębiorstwo w spadku na gruncie wskazanej ustawy. Przedsiębiorstwo w spadku zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy o zarządzie sukcesyjnym obejmuje składniki niematerialne i materialne, przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, stanowiące mienie przedsiębiorcy w chwili jego śmierci. Innymi słowy przedsiębiorstwem w spadku jest masa majątkowa, którą stanowią składniki niematerialne oraz materialne, przy pomocy których wykonywana jest działalność gospodarcza, poddana zarządowi sukcesyjnemu, w przypadku jego ustanowienia. Jak podkreśla ustawodawca w uzasadnieniu do wskazanej ustawy przedsiębiorstwo w spadku należy rozumieć znacznie szerzej niż na gruncie art. 551 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że przedsiębiorstwem jest tylko zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej (m.in. własność nieruchomości i ruchomości, prawa własności intelektualnej czy też tajemnice przedsiębiorstwa). Stąd też należy przyjąć, że nawet jeśli w momencie śmierci przedsiębiorcy nie możemy mówić o pewnym zorganizowaniu tj. o pewnej odrębnej całości funkcjonalnie powiązanych składników przedsiębiorstwa służących do wykonywania działalności gospodarczej, to i tak ich zespół należy zgodnie z ustawą o zarządzie sukcesyjnym rozumieć jako przedsiębiorstwo. Jednocześnie skład przedsiębiorstwa w spadku może choć nie musi podlegać zmianom, gdyż zgodnie z art. 2 ust. 3 powyższej ustawy obejmuje ono także składniki niematerialne i materialne, przeznaczone do wykonywania działalności gospodarczej, nabyte przez zarządcę sukcesyjnego albo na podstawie czynności koniecznych do zachowania majątku przedsiębiorstwa w spadku lub możliwości prowadzenia tego przedsiębiorstwa. w okresie od chwili śmierci przedsiębiorcy do dnia wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego albo wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego.
Przedsiębiorstwo w spadku a zdolność prawna
Należy podkreślić, iż masa majątkowa, jaką jest przedsiębiorstwo w spadku nie posiada zdolności prawnej na płaszczyźnie prawa cywilnego. Przedsiębiorstwo w spadku nie ani jest osobą prawną w rozumieniu art. 33 Kodeksu cywilnego ani jednostką organizacyjną, której ustawa przyznaje zdolność prawną. Jednakże na gruncie określonych ustaw podatkowych przedsiębiorstwo w spadku jest traktowane jako podatnik, będący jednostką organizacyjną nie mającą osobowości prawnej. Status podatnika przedsiębiorstwo w spadku przyjmuje m.in. w zakresie podatków od towarów i usług, czy też podatku dochodowego.
Komu przysługuje prawo własności wobec przedsiębiorstwa w spadku?
Ustawodawca w art. 3 pkt. 1, 2 i 3 ustawy o zarządzie sukcesyjnym wprost wskazuje, iż właścicielem przedsiębiorstwa w spadku jest:
osoba, która zgodnie z prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowanym aktem poświadczenia dziedziczenia albo europejskim poświadczeniem spadkowym, nabyła składniki niematerialne i materialne, o których mowa w art. 2 ust. 1, na podstawie powołania do spadku z ustawy albo testamentu albo nabyła przedsiębiorstwo albo udział w przedsiębiorstwie na podstawie zapisu windykacyjnego,
małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku,
osoba, która nabyła przedsiębiorstwo w spadku albo udział w przedsiębiorstwie w spadku bezpośrednio od osoby, o której mowa w pkt 1 lub 2, w tym osoba prawna albo jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 331 1 Kodeksu cywilnego, do której wniesiono przedsiębiorstwo tytułem wkładu – w przypadku gdy po śmierci przedsiębiorcy nastąpiło zbycie tego przedsiębiorstwa albo udziału w tym przedsiębiorstwie.
Ponadto w art. 4 ustawy o zarządzie sukcesyjnym ustawodawca podkreśla, iż wielkość udziałów w przedsiębiorstwie w spadku ustala się według wielkości udziałów spadkowych lub udziałów we współwłasności przedsiębiorstwa. Stąd przedsiębiorstwo w spadku może mieć wielu właścicieli.
We wszelkich sprawach związanych z obsługą prawną przedsiębiorców
zapraszamy do kontaktu: [email protected] lub telefonicznie: 577 533 499
Podstawy odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji na gruncie Kodeksu Spółek Handlowych
W nawiązaniu do poprzedniego wpisu z 13 marca 2019 r. dotyczącego zawiązania i rejestracji spółki akcyjnej chcieliśmy przybliżyć problematykę odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji, tj. odpowiedzialności obejmującej okres od zawiązania spółki akcyjnej do momentu rejestracji spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Czym właściwie jest spółka w organizacji?
Rozważania dotyczące odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji należy rozpocząć od odpowiedzi na pytanie, czy spółka akcyjna w organizacji stanowi odrębny typ spółki handlowej. Zgodnie z art. 1 § 2 Kodeksu Spółek Handlowych spółkami handlowymi są: spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna. Z uwagi na przyjmowaną przez przedstawicieli piśmiennictwa zasadę, iż powyższy katalog spółek handlowych ma charakter zamknięty nie można traktować spółki akcyjnej w organizacji jako odrębnego typu spółki handlowej, lecz jako pierwotną formę spółki kapitałowej, która z chwilą wpisu do rejestru przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym przyjmuje formę spółki akcyjnej tj. spółki docelowej, uzyskując przy tym zgodnie z art. 12 Kodeksu Spółek Handlowych osobowość prawną oraz prawa i obowiązki spółki akcyjnej w organizacji.
Zgodnie z art. 11 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych spółka akcyjna w organizacji może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozwana. Tym samym ustawodawca na mocy powyższego przepisu wyposażył spółkę akcyjna w organizacji nie tylko w zdolność prawną, ale również w zdolność do czynności prawnych oraz zdolność sądową, co pozwala na aktywne funkcjonowanie spółki akcyjnej w organizacji w obrocie gospodarczym. Ponadto ustawodawca w art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo Przedsiębiorców wskazuje, iż spółka akcyjna w organizacji będąc spółką kapitałową może podjąć działalność gospodarczą przed wpisem do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego. Jednocześnie na podstawie art. 11 § 3 Kodeksu Spółek Handlowych firma spółki kapitałowej w organizacji powinna zawierać dodatkowe oznaczenie „w organizacji”.
Odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji na gruncie art. 13 oraz art. 323 Kodeksu Spółek Handlowych.
Mając na uwadze powyższe podstawowe informacje wprowadzające dotyczące spółki akcyjnej w organizacji należy określić jakie podmioty odpowiadają za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji oraz jaki jest charakter oraz granice wskazanej odpowiedzialności. Zgodnie z art. 13 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych za zobowiązania spółki kapitałowej w organizacji odpowiadają solidarnie spółka i osoby, które działały w jej imieniu (członkowie zarządu, wszyscy założyciele działający łącznie lub pełnomocnik powołany jednomyślną uchwałą założycieli). Ponadto na podstawie § 2 powyższego artykułu akcjonariusz spółki akcyjnej w organizacji odpowiada solidarnie z podmiotami, o których mowa w § 1, za jej zobowiązania do wartości niewniesionego wkładu na pokrycie objętych akcji.
Na mocy powyższych przepisów odpowiedzialność spółki akcyjnej w organizacji jako podmiotu wyposażonego w zdolność prawną, zdolność do czynności prawnych oraz zdolność sądową rysuje się jako odpowiedzialność o charakterze nieograniczonym, co oznacza, że spółka w organizacji jako odrębny podmiot odpowiada całym swoim majątkiem. W sposób nieograniczony odpowiadają również osoby, które działy w imieniu spółki akcyjnej w organizacji. Zgodnie z art. 13 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych odpowiedzialność za zobowiązania ma również charakter solidarny. Na podstawie art. 366 § 1 Kodeksu Cywilnego należy wskazać, że solidarne zobowiązanie występuje, w przypadku gdy kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych.
Z kolei zakres odpowiedzialności akcjonariuszy za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji ustawodawca określa na zasadzie różnicy występującej pomiędzy wartością wkładu wskazaną w statucie spółki a wartością wkładu, który został rzeczywiście wniesiony. Jednocześnie akcjonariusz odpowiada solidarnie ze spółką oraz osobami, które działały w jej imieniu.
Odpowiedzialność osób działających w imieniu spółki jak również akcjonariuszy nie jest odpowiedzialnością o charakterze subsydiarnym. Innymi słowy wierzyciel może żądać zaspokojenia wierzytelności z osobistego majątku powyższych podmiotów nie kierując wcześniej roszczenia wobec spółki.
Zakres odpowiedzialności za zobowiązania spółki akcyjnej w organizacji wskazany w art. 13 Kodeksu Spółek Handlowych. Należy odnieść również do przepisu art. 323 § 3 Kodeksu Spółek Handlowych. Zgodnie z powyższą regulacją odpowiedzialność wszystkich założycieli działających łącznie za spółkę albo pełnomocnika ustanowionego jednomyślną uchwałą założycieli ustaje wobec spółki z chwilą zatwierdzenia ich czynności przez walne zgromadzenie, ewentualnie w przypadku gdy spółka sama zaspokoi żądanie wierzyciela zaciągnięte przez wskazane podmioty. Natomiast odpowiedzialność ścisłego kręgu podmiotów określonego w § 3 reprezentujących spółkę akcyjną w organizacji nie ustaje w stosunku do osób trzecich.
Odpowiedzialność za zobowiązania prostej spółki akcyjnej w organizacji
Ustawodawca w projekcie zmian Kodeksu Spółek Handlowych, wprowadzając nowy typ spółki handlowej – prostą spółkę akcyjną m.in. określa kwestię odpowiedzialności za zobowiązania prostej spółki akcyjnej w organizacji. Na podstawie art. 30011 § 3 wspomnianego projektu odpowiedzialność osób, o których mowa w art. 13 § 1 ustaje wobec spółki z chwilą zatwierdzenia ich czynności uchwałą akcjonariuszy. Podobnie jak w przypadku spółki akcyjnej w organizacji ustawodawca wskazuje, że odpowiedzialność osób działających w imieniu spółki ustaje tylko i wyłącznie wobec prostej spółki akcyjnej w organizacji, natomiast a contrario zatwierdzenie czynności uchwałą przez akcjonariuszy nie powoduje ustania odpowiedzialności wobec osób trzecich. Ponadto ustawodawca nie wskazuje ścisłego kręgu podmiotów upoważnionych do reprezentacji spółki, lecz odwołuje się do szerszego pojęcia osób, które działały w imieniu spółki.
We wszelkich sprawach związanych z rejestracją, funkcjonowaniem i obsługą przedsiębiorców, w tym działających w formie spółek akcyjnych, zapraszamy do kontaktu:
[email protected] lub www.wskp.pl
Kary umowne w zamówieniach publicznych
Opóźnienie, bądź zwłoka, a wysokość kar umownych w zamówieniach publicznych.
Niniejszym wpisem przybliżamy istotę kar umownych zastrzeganych przez zamawiających w umowach o udzielenie zamówienia publicznego. Kary umowne stanowią niejednokrotnie jedyną formę umożliwiającą skuteczne zabezpieczenie interesu zamawiającego w wykonaniu przedmiotu zamówienia zgodnie z jego uzasadnionymi potrzebami. Z drugiej strony wykonawcy często w pytaniach kierowanych na etapie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego do zamawiających postulują złagodzenie przewidzianych w projekcie umowy kar, wskazując iż są one nadmierne i zbyt represyjne. Tożsama argumentacja jest podnoszona w odwołaniach rozpatrywanych przez Krajową Izbę Odwoławczą (dalej jako: KIO). W niniejszym wpisie szczegółowo odnosimy się do tematyki kar umownych, ich dopuszczalnego zakresu, celu, dla którego są ustanawiane i sposobu ustalania ich wysokości w umowach o udzielenie zamówienia publicznego.
Opóźnienie i zwłoka
Po pierwsze, należy odnieść się do pojęć „opóźnienia” i „zwłoki” wprowadzonych przepisami kodeksu cywilnego, których wystąpienie zazwyczaj wiąże się z obowiązkiem zapłaty kary umownej. Zgodnie bowiem z art. 14 i 139 ust. 1 ustawy prawo zamówień publicznych (dalej jako: ustawa Pzp), do czynności podejmowanych przez zamawiającego i wykonawców w postępowaniu o udzielenie zamówienia oraz do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, w zakresie nieuregulowanym w ustawie Pzp. Powyższe dotyczy również zastosowania regulacji przewidzianej w kodeksie cywilnym, a dotyczącej kar umownych.
Zgodnie z art. 471 Kodeksu cywilnego dłużnik jest zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.
Z kolei zgodnie z art. 483 § 1 Kodeksu cywilnego można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna).
Co do zasady, odpowiedzialność kontraktowa zależy od winy dłużnika, a naprawienie szkody wynikające z zawinionego działania lub zaniechania może przybrać formę zapłaty kary umownej. Niemniej jednak przywołany przepis art. 471 Kodeksu cywilnego nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego.
Zgodnie bowiem z art. 473 § 1 Kodeksu cywilnego dłużnik może przez umowę przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie lub za nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu oznaczonych okoliczności, za które na mocy ustawy nie ponosi odpowiedzialności.
Przede wszystkim podkreślić należy, że „zwłoka” stanowi kwalifikowaną formę opóźnienia. Wykonawca, który nie wykona zobowiązania w terminie z przyczyn za które ponosi odpowiedzialność, będzie w zwłoce. Natomiast, w przypadku gdy projekt umowy o udzielenie zamówienia publicznego przewiduje naliczanie kar umownych za opóźnienie, kara umowna przysługiwać będzie zamawiającemu niezależnie od przyczyny niedotrzymania terminu przez wykonawcę tj. zarówno z przyczyn, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność, jak i tych za które odpowiedzialności nie można mu przypisać. Z kolei w przypadku naliczania kar umownych za zwłokę każdorazowo naliczenie kary umownej powinno być poprzedzone ustaleniem, iż Wykonawca nie dotrzymał terminu z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność – a więc popadł w zwłokę.
Kary umowne i ich wysokość
Instytucja kary umownej jest zgodnie z licznym orzecznictwem KIO, potwierdzonym również orzeczeniami sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, uprawnieniem zamawiającego do jednostronnego ustalenia warunków umowy, które zabezpieczą jego interes w wykonaniu przedmiotu zamówienia zgodnie z uzasadnionymi potrzebami. Zamawiający działa w celu zaspokojenia potrzeb publicznych, ponosząc ryzyko niepowodzenia tego zamierzenia. Z powyższego wynika, iż zamawiający posiada legitymację nie tylko w zakresie tworzenia katalogu przypadków, za które może być naliczana kara umowna, ale również ustawodawca daje mu swobodę co do kryterium wysokości ich naliczania, ograniczając zamawiającego w tym zakresie jedynie do zasad wynikających w tym przedmiocie z przepisów Kodeksu cywilnego. Jednocześnie, coraz częściej pojawiają się orzeczenia korzystne dla wykonawców, nakazujące kierowanie się przez Zamawiającego daleko posuniętą starannością i kształtowanie kar umownych w sposób racjonalny. Kierunek taki potwierdza stanowisko Urzędu Zamówień Publicznych, wypracowane na postawie analizy umów zawartych w okresie od 1.01.2015 r. do 31.10.2017 r., przekazane w formie „Raportu dotyczący stosowania kar umownych w zamówieniach publicznych” w marcu 2018 r. , w którym UZP wskazuje, że:
W tym stanie rzeczy bardzo ważne jest wyważenie interesów obu stron stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy w sprawie zamówienia publicznego. Z jednej strony zamawiający, uwzględniając funkcje, jakie kary umowne mają realizować przy wykonywaniu przedsięwzięć publicznych, powinni tak kształtować postanowienia umowne dotyczące tego zagadnienia, aby odpowiednio zabezpieczyć interes publiczny i właściwą realizację zamówienia publicznego. Z drugiej zaś strony powinność zamawiających do należytego zabezpieczenia interesu publicznego nie może prowadzić do przerzucenia na wykonawców odpowiedzialności za zdarzenia, które pozostają poza ich kontrolą, czyli na których powstanie nie mają oni wpływu. Niedopuszczalne jest również kształtowanie wysokości kar w sposób całkowicie dowolny, bez jakiegokolwiek racjonalnego powiązania z uszczerbkiem po stronie zamawiającego. W tym kontekście kary umowne powinny być określone w wysokości adekwatnej do ewentualnej szkody – tak aby spełniały swoje funkcje, ale nie zniechęcały do udziału w zamówieniach publicznych.
W raporcie czytamy również, że:
Zbyt represyjne reguły odpowiedzialności w karach umownych mogą zniechęcać do składania ofert i stanowić przyczynę małego zainteresowania wykonawców ubieganiem się o uzyskanie zamówienia publicznego, co wpływa na konkurencyjność postępowań oraz niekiedy konieczność ich unieważnienia
oraz iż:
Fakt, że znakomita większość kar umownych, naliczonych i zapłaconych, wynika z niedotrzymania terminu wykonania przedmiotu zamówienia, może świadczyć o wyznaczaniu przez zamawiających zbyt krótkich terminów na realizację umowy, zważywszy na datę wszczęcia postępowania, a następnie udzielenia zamówienia publicznego.
Poniżej, celem omówienia poglądów doktryny w zakresie możliwości, sposobu przewidywania i wysokości kar umownych w umowach o udzielenie zamówienia publicznego przedstawiamy wybrane orzeczenia zarówno sądów powszechnych, jak i KIO.
Wybrane przykłady z orzecznictwa:
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 10 maja 2016 r. (sygn. akt KIO 654/16):
1. Z uwagi na prewencyjny charakter kar umownych i uprawnienie zamawiającego do ukształtowania stosunku umownego uwzględniającego jego potrzeby instytucja kar umownych na etapie ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego nie stanowi przeszkody w uzyskaniu zamówienia. Ocena tej instytucji pod kątem wysokości i przesłanek zastosowania danej kary następuje bowiem na etapie realizacji umowy i stosowania jej postanowień. Wówczas może dojść do nadużycia przez zamawiającego uprawnień, a w konsekwencji, może znaleźć zastosowanie art. 484 § 2 ustawy KC (miarkowanie wysokości kary umownej). Możliwe jest, na etapie wykonywania umowy, miarkowanie naliczonych kar umownych realizowane przez sąd powszechny w ramach procesu cywilnego.
2. Zamawiający ma prawo do określenia wysokich standardów realizacji zamówienia, ma także prawo obwarować obowiązki wykonawcy karami umownymi i oczekiwać, że przedmiot umowy zostanie wykonany zgodnie z postanowieniami umowy.
W uzasadnieniu Izba wskazała ponadto, że „Zamawiający przewidział w większości przypadków limitowanie kar, na przykład do wysokości 10% wartości brutto wynagrodzenia. Tym samym odpowiedzialność wykonawcy jest już limitowana i nie może ona przewyższać określonego progu, a więc wysokość ustalonych kar umownych nie naraża wykonawcy na straty, nie ma także potrzeby wprowadzania dodatkowego limitu. Wartość, od której naliczane będą kary umowne dla wszystkich wykonawców będzie taka sama, uzależniona od wysokości złożonej oferty, nie ma więc możliwości, aby któryś z wykonawców znajdował się w gorszej sytuacji.”
Teza pkt 2. wyżej omawianego orzeczenia KIO 654/16 została powtórzona za tezą pkt. 1 wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 29 stycznia 2014 r. (sygn. akt KIO 69/14), w uzasadnieniu tego orzeczenia Izba stwierdza, iż: „Zasada równości stron stosunku zobowiązaniowego podlega modyfikacji i specyficznemu ograniczeniu zasady swobody umów (art. 3531 kc), a pewna nierówność stron umowy w sprawie zamówienia publicznego wynika wprost z przepisów ustawy zawierającej instrumenty prawne zastrzeżone wyłącznie na korzyść zamawiającego. Zamawiający działa w interesie publicznym, w celu zaspokojenia potrzeb publicznych i ryzyko niepowodzenia zamierzonego celu prowadzi do niezaspokojenia uzasadnionych potrzeb szerszej zbiorowości. Zatem ryzyko zamawiającego przewyższa normalne ryzyko związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, które występuje, gdy umowę zawierają dwaj przedsiębiorcy (wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 30 czerwca 2010 r., sygn. akt KIO/UZP 1189/10)”.
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 31 października 2017 r. (sygn. akt KIO 2163/17)
Okoliczność, że to zamawiający ustanawia wzór umowy nie oznacza, że może jednostronnie narzucać uciążliwą regulację obowiązków po stronie przeciwnej. Zamawiający przerzucając rozszerzoną odpowiedzialność na wykonawcę zwalnia się z obowiązku udowodnienia braku należytej staranności, nie wykazując podstawy do jej rozszerzenia np. ze szczególnych okoliczności świadczenia umownego. Takie jednostronne ustanawianie warunków umowy nie stanowi realizacji swobody zawierania umów a wręcz ją narusza ustanawiając przywilej dyktowania warunków tylko po jednej stronie w tym przypadku zamawiającego.
W uzasadnieniu orzeczenia KIO wskazała, że: „Okoliczność, że to zamawiający formułuje postanowienia wzoru umowy nie oznacza, że ma prawo czynić to w sposób bezwzględnie obowiązujący i przy tym mogący nadużywać równowagę stron (zamawiający - wykonawca). W prawie cywilnym podstawową formą odpowiedzialności dłużnika jest jej uksztaltowanie na zasadzie obowiązku należytej staranności, co wynika z treści art. 472 KC, zgodnie z którym jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Izba na rozprawie w związku z odstępstwem od tej zasady w § 9 wzoru umowy i wywiedzeniem na tej podstawie zarzutu odwołania oraz żądaniem ustalenia kar umownych na zasadzie zwłoki a nie opóźnienia, skierowała pytanie do zamawiającego. Pytanie Izby skierowane do zamawiającego miało na celu wskazanie przez niego podstaw czy też okoliczności, które przyczyniły się do umownego rozszerzenia odpowiedzialności wykonawcy, na co zresztą pozwala przywoływany już powyżej art. 473 § 1 Kodeksu cywilnego. Według oświadczeń zamawiającego nie znajduje on podstaw aby po jego stronie leżał ciężar obowiązku wykazania wykonawcy braku należytej staranności, skoro może rozszerzyć odpowiedzialność wykonawcy na sytuacje, za które nie ponosi zwyczajnie wykonawca odpowiedzialności a obowiązek dyscypliny finansowej wręcz narzuca takie rozwiązania. Izba odmiennie od zamawiającego ocenia zaistniały w sprawie stan rzeczy uznając, że interes publiczny nie nakazuje rozszerzenia odpowiedzialności do okoliczności niezależnych, od wykonawcy czyli poza wymóg należytej staranności wykonawcy. Bowiem wymóg odpowiedzialności za skutki zdarzeń na które wykonawca nie ma wpływu powoduje po jego stronie konieczność poniesienia dodatkowych kosztów np. ubezpieczenia ryzyk co podnosi koszty zamówienia albo ryzyko likwidacji czy wręcz upadłości.”
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w wyroku z 30 listopada 2016 r. (sygn. akt I ACa 491/16):
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że: „Kara umowna - zgodnie z art. 483 i 484 k.c. - pełni funkcje odszkodowawczo-kompensacyjne, stymulujące dłużnika do prawidłowego wykonania zobowiązania oraz represyjne. Jej istotą jest obciążenie dłużnika obowiązkiem zapłaty określonej kwoty za niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez niego umowy, niezależnie od tego, czy wierzyciel poniósł szkodę. Niewątpliwie sprzeczne z tak ukształtowaną przez ustawodawcę istotą (naturą) kary umownej byłoby przyjęcie obciążenia dłużnika karą umowną wtedy, gdy do niewykonania lub nienależytego wykonania umowy doszło z przyczyn obciążających wierzyciela.”
Podsumowując, zwracamy uwagę, że zarówno wysokość, jak i ewentualne zastrzeżenia kar umownych na wypadek opóźnienia, bądź popadnięcia przez wykonawcę w zwłokę powinna być ustalana przez zamawiającego z uwzględnieniem specyfiki konkretnego zamówienia publicznego, dotychczasowego doświadczenia zamawiającego w tym zakresie, zwłaszcza odnoszącego się do dochowywania terminów przez wykonawców, przyczyn niedochowania terminów oraz adekwatności wskazanych w umowie wysokości poszczególnych kar umownych. W większości orzeczeń KIO nie podziela stanowiska odwołujących, że wysokość kary powinna być ustalona na podstawie skonkretyzowanych, racjonalnych procedur oraz oszacowania ewentualnych parametrów szkody. Jednocześnie, jednak stoi to w sprzeczności z zaleceniami wynikającymi z wyżej cytowanego raportu, opracowanego przez Urząd Zamówień Publicznych.
W ramach Kancelarii Prawnej WSKP świadczymy usługi doradcze z zakresu zamówień publicznych. W konkretnych sprawach zapraszamy do kontaktu drogą elektroniczną pod adresem mailowym: [email protected]
Copyright © 2019 Wróblewska Stawowy Kancelaria Prawna Kraków