Source: http://kekusz.pl/2015/02/rzady-zydow-w-polsce-prosba-do-bronislawa-komorowskiego/
Timestamp: 2019-02-20 14:01:09
Legal References Found: art. 2
 art. 7
 art. 32
 art. 83
 art. 51
 art. 8
 art. 156
 art. 326
 art. 226
 art. 51
 art. 208
 art. 3
 art. 126
 art. 129
 art. 208
 art. 241
 art. 226
 art. 226
 art. 212
 art. 212
 art. 117
 art. 190
 art. 60
 art. 212
 art. 216
 art. 60
 art. 129
 art. 42
 art. 47
 art. 246
 art. 42
 art. 47
 art. 41
 art. 7
 art. 47
 art. 41
 art. 60
 art. 60
 art. 202
 art. 203
 art. 60
 art. 51
 art. 156
 art. 212
 art. 216
 art. 11
 art. 12
 art. 94
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 226
 art.212
 art. 231
 art. 226
 art. 41
 art. 40
 art. 41

Document Content:
Rządy Żydów w Polsce – prośba do Bronisława Komorowskiego – Polskie prawo czy polskie prawie
Rządy Żydów w Polsce – prośba do Bronisława Komorowskiego
Kraków, dnia 10 lutego 2015 r.
Wniosek – na podstawie art. 2, art. 7, art. 32, art. 83, art. 51.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 8a ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, art. 156 § 5 k.p.k. i art. 326 § 3 k.p.k. oraz pisma z dnia 10 sierpnia 2012 r. /sygn. 060/3370/42/12/KM/ Starszego Specjalisty Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Magdaleny Kyci /Załącznik 15/ – o skierowanie, w interesie społecznym, wniosku do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej-Lis o doręczenie:
kserokopii, z pieczęcią Prokuratury poświadczającą za zgodność z oryginałem na każdej ze stron:
„Przeglądu Akt”, sygn. 4 Ds. 292/14 /uprzednio 4 Ds. 256/13/, karta 1,
Postanowienia prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 2 października 2013 r. sygn. akt 4 Ds. 292/14 /uprzednio 4 Ds. 256/13/, „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego”.
Różnice w traktowaniu przez adresata niniejszego pisma, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, mnie oraz skazanej prawomocnym wyrokiem sądu na Ukrainie za działanie na szkodę własnego państwa byłej premier tego kraju, antypolskiej nacjonalistki, Żydówki Julii Tymoszenko, w tym między innymi:
odmowa podjęcia jakichkolwiek działań po tym, gdy Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj poinformował Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pismem z dnia 6 czerwca 2011 r. o prowadzeniu przeze mnie od 30 maja 2011 r. protestu głodowego przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie,
wystąpienie w maju 2012 r. do władz Ukrainy o zmianę prawa natychmiast po tym, gdy Julia Tymoszenko rozpoczęła protest głodowy w więzieniu.
Wniosek o doręczenie mi, bez zbędnej zwłoki, kserokopii pisma – z pieczęcią Kancelarii Prezydenta poświadczającą za oryginał na każdej ze stron – którym Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zwróci się do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej-Lis z wnioskiem, jak w pkt. I.
Zawiadomienie o moim zamiarze rozpoczęcia w dniu 25 lutego 2015 r. prowadzenia całodobowo protestu przed siedzibą Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód w przypadku odmowy wydania mi przez Prokuraturę kserokopii dokumentów, jak w pkt. I.
CZĘŚĆ I. STRESZCZENIE
Pismem z dnia 21 stycznia 2002 r. zawiadomiłem po raz pierwszy Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla o pozbawieniu przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Ewę Hańderek i Agatę Wasilewską-Kawałek mojego wtedy małoletniego, chorego na skoliozę i lordozę syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka do ochrony zdrowia. Prosiłem Rzecznika o interwencję. Potem wielokrotnie przypominałem Rzecznikowi zgłoszoną mu przeze mnie sprawę. Andrzej Zoll nie rozpoznał jej do końca kadencji RPO, w lutym 2006 r.
Następnie obciążył mnie zeznaniami w sprawie karnej przeciwko mnie wszczętej w lipcu 2004 r. z zawiadomienia ówczesnego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Barana Włodzimierza, w której w dacie złożenia niniejszego pisma jestem – po raz drugi, po uchyleniu we wrześniu 2010 r. skazującego mnie wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. – ścigany z art. 226 § 3 k.k. za znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd prof. dr. hab. Andrzeja Zolla. W tej samej sprawie jestem także ścigany – także drugi raz, tj. po uchyleniu na moją korzyść, raz już wydanego, skazującego mnie wyroku – za zniesławienie adw. Wiesławy Zoll.
Andrzej i Wiesława Zoll wciąż nienasyceni…
W dniu 27 września 2013 r. oboje złożyli w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieścia Zachód ustne zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich zniesławienia i znieważenia. Zażądali ścigania mnie za nie z oskarżenia publicznego.
W dniu 2 października 2013 r. prokurator w.w. Prokuratury Dariusz Furdzik wydał Postanowienie „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego”. Na jego podstawie ściga mnie – w interesie społecznym – z oskarżenia publicznego za ścigane w trybie prywatnoskargowym:
zniesławienie /art. 212 § 1 k.k./ i znieważenie /art. 216 § 1 k.k./ prof. Andrzeja Zolla
zniesławienie /art. 212 § 1 k.k./ i znieważenie /art. 216 § 1 k.k./ adw. Wiesławy Zoll
Ścigając mnie za czyny, jak wyżej prokurator Dariusz Furdzik kieruje mnie na badania psychiatryczne. Wydał Policji zrealizowany przez nią nakaz zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania.
Sam notorycznie narusza prawo. Celem ukrycia naruszeń dwukrotnie odmówił mi wydania kserokopii dokumentów, które je potwierdzały.
Przypomnę, że w 2012 r. ułaskawił Pan skazanego za zniesławienie SB-ka red. Jerzego Jachowicza. Mnie, skazanego za zniesławienie – między innymi – RPO Andrzeja Zolla Pan nie ułaskawił, gdy Pana o to prosiłem w maju 2010 r.
Osoba „zniesławionego” robiła dla Pana różnicę.
Nie mam Panu oczywiście za złe ułaskawienie red. J. Jachowicza, pragnę tylko zauważyć, że ułaskawienie skazanego za zniesławienie SB-ka przysporzyło Panu dobrego PR’u, ułaskawienie mnie, skazanego za zniesławienie okrutnego Żyda Andrzeja Zolla skazało by Pana na gniew „Sanhedrynu”. Wolał Pan tego uniknąć.
Uprzejmie proszę, żeby mnie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej potraktował w niniejszym zgłoszonej sprawie w taki sam sposób, jak w 2012 r. potraktował Pan antypolską nacjonalistkę, przestępcę skazaną prawomocnym wyrokiem za działalność na szkodę własnego państwa byłą premier Ukrainy, Żydówkę Julię Tymoszenko. To znaczy, żeby zwrócił się Pan z apelem – może być, jak w przypadku J. Tymoszenko, za pośrednictwem mediów – do przedstawicielki władzy, tym razem w Polsce, przełożonej prokuratora Dariusza Furdzika, Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej-Lis w związku ze sprawą rozpoznawaną przeciwko mnie przez prokuratora Dariusza Furdzika.
To jest możliwe tylko w „firmie” nieskazitelnego charakteru prokuratora generalnegoi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Seremeta, żeby przestępca – jak Dariusz Furdzik – mógł ukrywać, chroniony przez swoich przełożonych, dowody popełnionego przez siebie przestępstwa.
Pismem z dnia 21 stycznia 2002 r. skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla zgłosiłem Rzecznikowi po raz pierwszy sprawę pozbawienia przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Ewę Hańderek i Agatę Wasilewską-Kawałek mojego wtedy małoletniego syna możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia. Poinformowałem Rzecznika, że przez 11 miesięcy 2001 roku żadna z nich, kolejno prowadzących rozpoznawaną od czerwca 1997 r. sprawę o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, nie rozpoznała mojego wniosku, żebym mógł zabierać 13-letniego, chorego na skoliozę lordozę i garba żebrowego syna jeden raz w tygodniu na nakazane dla niego przez lekarza specjalistę rehabilitacji-pediatrę, dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci, jeden raz w tygodniu 45-minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Ostatecznie mój wniosek oddaliła sędzia Agata Wasilewska-Kawałek Postanowieniem, które wydała w dniu 19 grudnia 2001 r.
Po doręczeniu mi tego Postanowienia zaskarżyłem je, a o sprawie naruszenia praw syna poinformowałem wspomnianym pismem z dnia 21.01.2001 r. RPO A. Zolla, prosząc go o interwencję.
Ponieważ Postanowieniem z dnia 4 marca 2002 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie w składzie SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun i SSA Maria Kus-Trybek oddalili moje Zażalenie na w.w. Postanowienie sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek – wyjaśnili mnie, a zarazem i choremu dziecku: „Kwestia uregulowania kontaktów z dziećmi w okresie trwania postępowania o rozwód nie jest celem tegoż postępowania i dopiero jego zakończenie pozwoli na pełną normalizację stosunków w tym zakresie z czego strony powinny sobie zdawać sprawę.”, co oznaczało, że dziecko miało czekać z rehabilitacją kolejne 4 … lata, do 10 kwietnia 2006 r., gdy zakończyła się sprawa o rozwód i nastąpiła „normalizacja stosunków”; wcześniej syn osiągnął pełnoletniość – o pozbawieniu mojego syna możności korzystania z jego praw także przez w.w. sędziów poinformowałem RPO A. Zolla pismem z dnia 20 kwietnia 2002 r.
Do pism – ponieważ Rzecznik przez długi okres nie rozpoznawał sprawy zgłoszonej mu przeze mnie w.w. pismami z dnia 21.01.2002 r. i 20.04.2002 r. kierowałem do niego następne – kierowanych do RPO załączałem zaświadczenia poświadczające w.w. choroby syna. W jednym z pism podałem także definicję skoliozy, w tym jej skutki, gdy nierehabilitowana: „SKOLIOZA” – «Boczne, patologiczne wygięcie kręgosłupa, występujące zawsze z torsją (skręceniem) wzdłuż jego osi długiej. Dewiacje te pociągają za sobą zniekształcenie klatki piersiowej, z upośledzeniem funkcji oddychania i krążenia, a często również zniekształcenie miednicy”. Występuje między (…) 11 a 14 rokiem życia dziecka, prowadzi do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy; może powodować garb żebrowy. Jest odwracalna przez zastosowanie postępowania korygującego”
Miesiące mijały a Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej prof. dr hab. Andrzej Zoll pozostawał niewzruszony…
W w.w. sprawie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną jako pełnomocnik mojej żony uczestniczyła adw. Wiesława Zoll, małżonka prof. Andrzeja Zolla. Preferowaną przez nią taktyką procesową było dyskredytowanie mnie jako ojca i człowieka, a żeby osiągnąć cel, notorycznie posługiwała się kłamstwami i oszustwami.
Przykładowo w piśmie procesowym skierowanym do sądu II instancji, tj. do Sądu Apelacyjnego w Krakowie w zamiarze osiągnięcia jej celu procesowego, tj. uzyskania od Sądu oddalenia mojego Zażalenia na Postanowienie Sądu I instancji, adw. W. Zoll zarzuciła mnie oraz mojej matce złożenie fałszywych zeznań. Podała: „Oświadczenia powoda o rzekomo ponoszonych kosztach na dom okazały się nieprawdziwe, co również pozwana wykazała zaświadczeniami. Powód twierdził i zeznająca jego matka, że czynsz za mieszkanie płaci powód. Okazało się, że czynsz w ogóle nie był płacony i całą zaległość musiała uiścić pozwana zaciągając na ten cel pożyczkę. Czynsz obecnie płaci na bieżąco”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo procesowe adw. Wiesławy Zoll z dnia 28 stycznia 1999 r.
Było to nieprawdą. Moja żona nie złożyła do akt sprawy Sądu Okręgowego w Krakowie zaświadczeń, na które adw. Wiesława Zoll powołała się w w.w. piśmie z dnia 28.01.1999 r. Po tym zatem, gdy ja złożyłem do akt sprawy dowody, tj. zaświadczenia wydane przez Spółdzielnię Mieszkaniową, poświadczające wiarygodność moich zeznań a zarazem kłamstwo adw. Wiesławy Zoll, zażądałem, żeby Sąd zobowiązał ją do złożenia do akt sprawy zaświadczenia, o których podała w w.w. piśmie: „co również pozwana wykazała zaświadczeniami”.
Ponieważ sędziny nie reagowały na moje wnioski, a adw. W. Zoll przyłapana na oszustwie… jojczała, labiedziła i użalała się nad sobą, że ja ją… zniesławiam i znieważam, zażądałem, aby Sąd zobowiązał ją – na podstawie prawa określonego w art. 51.4 Konstytucji: „Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.” – do sprostowania i usunięcia z akt sprawy w.w. nieprawdziwej informacji o „zaświadczeniach”.
Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek… pogroziła mi nałożeniem na mnie kary grzywny.
Ponieważ nieskuteczne były skargi, które na notoryczną kłamcę i oszustkę adw. Wiesławę Zoll kierowałem od 2000 roku do Sądu oraz do Okręgowej Rady Adwokackiej i Naczelnej Rady Adwokackiej, bezradny wobec jej patologicznego zachowania, w tym instrumentalnego traktowania moich małoletnich dzieci – były dla adw. W. Zoll li tylko narzędziami osiągania celów procesowych – o naruszaniu przez nią prawa poinformowałem w 2002 roku Rzecznika Praw Obywatelskich.
W odpowiedzi na moje w.w. pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 21.01.2002 r., 20.04.2002 r. i następne, dotyczące naruszenia przez sędziów praw mojego syna, a także na skargi na adw. Wiesławę Zoll otrzymałem pismo z dnia 20 sierpnia 2002 r. – Załącznik 1: „Warszawa 20 sierpnia 2002r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-398574-XI/02/MK Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich w odpowiedzi na Pana pisma z dn. 21.01.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., opierając się o wyjaśnienia Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie dotyczące sprawy z Pana udziałem – sygn. I 1 C 1115/97/R /w 2004r. zmienione na XI CR 603/04 – ZKE/ uzyskane w dn. 15.04.2002r., uprzejmie wyjaśniam, że akta sprawy rozwodowej od dn.20.02.2002r. były w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie, któremu zostały przekazane celem rozpoznania Pana zażalenia. W związku z powyższym Prezes Sądu Okręgowego udzielił oczekiwanych informacji żądanych pismem z dn.06.03.2002r. dopiero w dn. 08.05.2002r. Do pisma zawierającego wyjaśnienia załączył dokumentację dotyczącą tej sprawy.
Uprzejmie informuję, że niezależnie od zabezpieczonych kontaktów bezpośrednich z synami konieczne jest utrzymywanie kontaktów pośrednich, tj. telefonicznych.
Ubolewać należy, że w postanowieniu zabezpieczającym Pana kontakty bezpośrednie pominięto okres wakacji i świąt. Wszak oczywiste jest, że synowie część wolnego od nauki czasu powinni spędzać z ojcem i krewnymi z ojca strony.
Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty w istocie stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /adw. Wiesława Zoll – ZKE/. Ocena zasadności wniosków, jak i zebranego w sprawie materiału dowodowego – jak również odmowy poddania się przeprowadzenia dowodu – należy do niezawisłego sądu. W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.
Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi. Z poważaniem Dyrektor Zespołu Grażyna Rdzanek-Piwowar”
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20 sierpnia 2002 r. – Załącznik 1
G. Rdzanek-Piwowar poświadczyła tempo działania Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie naruszenia praw dziecka…
Po tym, gdy ja pismem z dnia 21 stycznia 2002 r. zgłosiłem RPO A. Zollowi sprawę pozbawienia przez sędziów mojego syna możności korzystania z praw do ochrony zdrowia, Rzecznikowi zajęło półtora miesiąca, żeby pismem z dnia 6 marca 2002 r. zwrócić się do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie o udzielenie informacji, a po ich otrzymaniu w dniu 8 maja 2002 r. potrzebował… trzy i pół miesiąca, żeby sporządzić odpowiedź z dnia 20 sierpnia 2002 r. /Załącznik 1/
Warto zatem wskazać, że gdy w dniu 26 września 2013 r. nagrałem razem z red. Markiem Podleckim i wiceprezesem Stowarzyszenia Demokracja USA Stefanem Michałem Dembowskim materiał filmowy przed domem Andrzeja i Wiesławy Zoll w miejscowości Konary, Andrzej i Wiesława Zoll już… następnego dnia, 27 września 2013 r. złożyli w Prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie na ich szkodę przestępstw zniesławienia i znieważenia.
W kontekście poświadczonego przez dyrektora Biura Zespołu Prawa Rodzinnego Biura RPO Grażynę Rdzanek-Piwowar tempa działania Rzecznika w zgłoszonej mu sprawie rażącego naruszenia przez sędziów praw mojego małoletniego syna do ochrony zdrowia przypomnę, co w kwestii ochrony praw dziecka stanowi prawo polskie oraz prawo międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę:
„Każde dziecko,bez żadnej dyskryminacji ze względu na rasę, kolor skóry, płeć, język, religię, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuację majątkową lub urodzenie, ma prawo do środków ochrony, jakich wymaga status małoletniego, ze strony rodziny, społeczeństwa i Państwa.”
Artykuł 24.1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwartego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r., Nr 38, poz. 167)
Mimo że Andrzejowi Zollowi zajęło 7 miesięcy rozpoznawanie sprawy naruszenia praw mojego syna, którą zgłosiłem Rzecznikowi Praw Obywatelskich po raz pierwszy pismem z dnia 21 stycznia 2002 r., a ponad zacytowane wyżej prawa dziecka wskazać należy, że art. 208.1 Konstytucji w taki sposób określa obowiązki RPO: „Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych.”, to Rzecznik … i tak jej nie rozpoznał – patrz: Załącznik 1. Zamiast jej rozpoznania:
rekomendował mi utrzymywanie z synem kontaktów pośrednich, czyli telefonicznych,
pouczył mnie o… prawach sędziów do nałożenia na mnie kar grzywny za złożenie w złej wierze wniosku o wyłączenie sędziego oraz za ubliżenie powadze sądu,
rekomendował mi poddanie się badaniom psychiatrycznym, nigdy przy tym nie wyjaśniając – choć wiele razy o to prosiłem prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, gdy był Rzecznikiem – jak rehabilitować chore dziecko za pośrednictwem telefonu oraz na czym polega związek między stanem zdrowia psychicznego rodzica a skoliozą, lordozą i garbem żebrowym jego dziecka, skoro zamiast rozpoznać zgłoszoną mu przeze mnie sprawę rekomendował mi poddanie się badaniom psychiatrycznym,
polecił mi, żebym mu dał „święty spokój”: „Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.”
Andrzej Zoll poświadczył czyjego interesu był rzecznikiem…
Odrębnego omówienia wymaga stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich w zgłoszonej mu przeze mnie sprawie naruszania prawa przez adw. Wiesławę Zoll. Rzecznik wyjaśnił mi – Załącznik 1: „(…) W związku z żądaniem zawartym w piśmie z dn. 18.07.2002r. wyjaśniam, że nie strona lub jej pełnomocnik, ale Sąd doręcza stronie przeciwnej lub jej pełnomocnikowi odpisy złożonych pisma procesowych i załączników. Przepisy nie mówią nic o obowiązku doręczenia przez stronę drugiej stronie odpisów pism, zwłaszcza pism, których nie przedstawiła Sądowi, a jedynie na treść których w piśmie się powołuje, nie odnosi się to zwłaszcza do pism autorstwa drugiej strony, czy dokumentów doręczonych stronie wcześniej.”
Rzecznikowi Praw Obywatelskich obce było prawo, jak to:
artykuł 126 Kodeksu Postępowania Cywilnego: „Każde pismo procesowe powinno zawierać (…) p. 3 (…) dowody na poparcie przytoczonych okoliczności.”.
artykuł 129 Kodeksu Postępowania Cywilnego: „Strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą”.
artykuł 3. Kodeksu Postępowania Cywilnego: „§ 1. Strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek i przedstawiać dowody.”
Jeśli adw. Wiesława Zoll podała w piśmie procesowym – w dodatku skierowanym do sądu II instancji, tj. Sądu Apelacyjnego w Krakowie – „Oświadczenia powoda o rzekomo ponoszonych kosztach na dom okazały się nieprawdziwe, co również pozwana wykazała zaświadczeniami.”, to z całą pewnością dotyczyło jej prawo obowiązujące w zacytowanych wyżej art. 3. art. 126 i art. 129 Kodeksu postępowania cywilnego. Było ustawowym obowiązkiem adw. Wiesławy Zoll, która w sporządzonym przez nią piśmie procesowym powołała się na dowody, tj. zaświadczenia, którymi jak podała „pozwana wykazała”… złożyć w sądzie oryginały tych zaświadczeń/dokumentów (a przynajmniej ich kserokopie).
No bo, jak może sąd zrealizować działanie – Załącznik 1: „nie strona lub jej pełnomocnik, ale Sąd doręcza stronie przeciwnej lub jej pełnomocnikowi odpisy złożonych pisma procesowych i załączników.”, jeśli nie otrzyma ich uprzednio od uczestnika postępowania, który powołał się w piśmie procesowym na dowody…?
Każdy uczciwy człowiek, gdy mu udowodnić pomyłkę, przeprasza za nią.
Jojcząca, labiedząca, użalająca się nad sobą adw. Wiesława Zoll inne jednak stosuje metody usuwania skutków udowodnionych jej kłamstw, oszustw. Eliminuje, tak samo zresztą jak jej małżonek, ofiary swej patologii.
Razem też korzystają Wiesława i Andrzej Zoll z usług (nad)gorliwie świadczonych im przez funkcjonariuszy wszystkich rodzajów wszystkich szczebli instytucji wymiaru sprawiedliwości.
Życzliwa im – na przykład – sędzia Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie Izabela Strózik orzekła wyrokiem, który wydała w maju 2003 r., że ja będę się mógł spotykać z synami – wtedy 16 i 12 lat – raz na dwa tygodnie w weekendy, powołując się w uzasadnieniu na potrzebę… ochrony moich dzieci przed agresją, którą ja miałem okazywać sędziom oraz Andrzejowi i Wiesławie Zoll. Podała:
„Agresywny sposób prowadzenia przez powoda procesu, atakowanie innych (sędziów , pełnomocnika pozwanej/adw. Wiesława Zoll – ZKE/) a nawet męża pełnomocnika pozwanej/Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll – ZKE/wskazują na cechy powoda, które mogą mieć negatywny wpływ na wychowanie dzieci”.
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Uzasadnienie do wyroku z 21 maja 2003r., s. 13
Z podanej przez nią przyczyny zlekceważyła sędzia I. Strózik rekomendacje biegłych Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, psychologa i pedagoga, które po badaniach moich synów i mnie takie przedstawiły Sądowi wnioski oraz na ich podstawie rekomendacje:
Raz na dwa tygodnie – przez… 7 kolejnych lat po wydaniu w.w. Opinii – w weekendy, w tym brak zgody na to, żebym mógł raz w tygodniu zabierać chore dziecko na zajęcia rehabilitacyjne, to nie były rekomendowane przez biegłe sądowe jako korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci… jak najszersze, nieograniczone kontakty dzieci z troskliwym, opiekuńczym, zaangażowanym w ich sprawy ojcem.
W podsumowaniu odpowiedzi RPO z dnia 20.08.2002 r. i obowiązku RPO określonego w art. 208.1 Konstytucji:„Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych.” wskazać należy, że Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll w zgłoszonych mu przeze mnie w 2002 roku sprawach:
stanął na straży bezprawia, okrucieństwa okazywanego mojemu synowi przez życzliwych jego małżonce oszustce adw. Wiesławie Zoll sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie,
wykorzystał urząd RPO w celach prywatnych, tj. w celu ochrony interesów swej małżonki. Przyznał się zresztą potem – gdy w pragnieniu uczynienia mnie przestępcą składał w dniu 17.07.2007 r. przed sędzią Sądu Rejonowego w Dębicy Tomaszem Kuczmą obciążające mnie zeznania – do tego, że zamiast przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w zgłaszanej przeze mnie kilkukrotnie RPO sprawie rażącego naruszania prawa konstytucyjnego i ustawowego przez adw. Wiesławę Zoll, przekazywał ją do rozpoznania … samorządowcom z Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie – patrz: tekst poniżej oraz Załącznik 2.
Przyzwyczaiłem się już do tego, że informowanie przeze mnie przedstawicieli władz i opinii publicznej o opisanych wyżej zachowaniach Andrzeja Zolla on sam oraz sympatyzujący z nim funkcjonariusze publiczni interpretują jako oznaki mojej choroby psychicznej, niepoczytalności, niezrównoważeni itp. itd.
Tak jakby Rzecznik Praw Obywatelskich, który przez 4 lata nie udzielił pomocy choremu dziecku krzywdzonemu przez dorosłych, sędziów, był w pełnej sprawności psychicznej, poczytalny i zrównoważony.
Tak się złożyło, że prof. A. Zoll sam dostarczył mi dowodów poświadczających ogromną, budzącą wątpliwości o stan jego zdrowia psychicznego niespójność między teorią prawa karnego, której naucza od kilkunastu lat oraz realizowanymi przez niego działaniami.
Jak się miałem przekonać, mało mu było, że razem z w.w. sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie odmawiając mojemu synowi realizacji jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków RPO i pozbawiając go możności korzystania z praw do ochrony zdrowia narażał go na konsekwencje nierehabilitowanych skoliozy, lordozy i graba żebrowego.
Postanowił, że mnie – Rzecznik Praw Obywatelskich demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej – uczyni przestępcą. Za… słowa.
W styczniu 2003 r. członkowie mającego siedzibę w Warszawie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca zaczęli umieszczać w Internecie na stronie www.zgsopo.webpark.pl – a od listopada 2004 r. także na złożonej w dniu 26 października 2004 r. stronie www.zkekus.w.interia.pl – materiały poświadczające naruszanie przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz przez RPO Andrzeja Zolla moich dzieci oraz moich praw obywatelskich.
Z tego powodu w dniu 2 czerwca 2004 r. ówczesny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Baran Włodzimierz złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie za pośrednictwem Internetu przestępstw znieważenia i/lub zniesławienia wyżej wymienionych oraz kilkorga innych sędziów z Krakowa.
W dniu 4 czerwca 2004 r. prokurator Piotr Grądzki wydał w dniu 23 czerwca 2004 r. Postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia, podając w uzasadnieniu: „Analizując całość zgromadzonych materiałów należy stwierdzić, iż brak jest w niniejszej sprawie jakichkolwiek podstaw do objęcia ściganiem z urzędu wskazanego wyżej występku prywatnoskargowego, bowiem wszystkie osoby pokrzywdzone są z wykształcenia prawnikami, czynnie pracującymi w zawodzie sędziego i posiadającymi rozległą wiedzę, a także doświadczenie życiowe pozwalające na samodzielnie wystąpienie z oskarżeniem prywatnym. Zatem ewentualna decyzja o objęciu ściganiem z urzędu wskazanego występku nie leży w interesie społecznym. Wobec powyższego zasadnym było odmówić wszczęcia dochodzenia w niniejszej sprawie. (…) Prokurator Piotr Grądzki.”
W dniu 1 lipca 2004 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bożena Juszczyk wydała jednak Prokuratorowi Rejonowemu Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód polecenie /sygn. akt I DSW.243/04/Śr-W/ – nie podając podstawy prawnej – wszczęcia dochodzenia przeciwko mnie.
W dniu 2 lipca 2004 r. zarejestrowano postępowanie, w którego trakcie sędziowie oraz oboje państwo Zoll złożyli przed prokurator Radosławą Ridan obciążające mnie zeznania.
Mogli ich nie składać. Gdyby każde z nich, gdy wezwane przez prokurator poinformowało ją, że nie jest zainteresowane prowadzeniem postępowania odnośnie swej osoby i nie czując się pokrzywdzone przeze mnie, nie chce aby z ich udziałem były prowadzone jakiekolwiek czynności procesowe, prokurator R. Ridan musiałaby umorzyć śledztwo.
Ogromne jest jednak pragnienie Andrzeja i Wiesławy Zoll – oraz sędziów – uczynienia mnie przestępcą.
W dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Radosława Ridan sporządziła akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o popełnienie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl 18 przestępstw, z tego:
pkt. I, III-XVI aktu oskarżenia – znieważyłem w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/
pkt XVIII aktu oskarżenia– rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.
Kierownictwo Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia skierowało wniosek do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy przeciwko mnie do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu i Sąd Najwyższy przekazał ją do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.
W dniu 17 lipca 2007 r. Andrzej Zoll żalił się na mnie sędziemu Sądu w Dębicy Tomaszowi Kuczmie – Załącznik 2: „Świadek Andrzej Zoll zeznaje: Ja wiem czego dotyczy sprawa. Zetknąłem się z pismami p. Kękusia. Te pisma były kierowane do mnie jako do Rzecznika Praw Obywatelskich w późniejszym okresie. Początkowo na p. Kękusia skarżyła się żona. Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie. Ja zapoznawałem się z pismami, które były do mnie adresowane. Dyrektor mojego biura przesłał do p. Kękusia pismo w którym sugerował, że źle się stało, że pan Kękuś nie poddał się badaniom psychiatrycznym. To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060 – Załącznik 2
„P. Kękuś zaczął mnie atakować (…) p. Kękuś mnie atakował.”
Żenada. Rzecznik Praw Obywatelskich demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.
W konfrontacji ze stadnie działającą kłamliwą dziczą człowiek uczciwy jest bez szans.
W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym uznał mnie za winnego popełnienia wszystkich czynów przypisanych mi przez prokurator R. Ridan, w tym tych z pkt. II i XVII dotyczących Wiesławy i Andrzeja Zoll.
Wskazać zatem należy, że w przypadku czynu przypisanego mi z art. 226 § 3 k.k. i dotyczącego prof. dr. hab. A. Zolla:
prof. dr hab. Andrzej Zoll podaje w kolejnych edycjach wydawanego od kilkunastu lat pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego:
Tożsame z zacytowanym wyżej stanowiskiem prof. A. Zolla – że RPO będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiejii – prezentują inni eksperci w dziedzinie prawa karnego, w tym między innymi: Andrzej Marek, Marek Mozgawa.
Przesłuchiwany przez sędziego T. Kuczmę A. Zoll skarżył się na mnie – Załącznik 2: „P. Kękuś zaczął mnie atakować (…) p. Kękuś mnie atakował.”
„Mnie”… zeznawał prof. dr hab. Andrzej Zoll, nie … urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.
Tuman mściwy.
Co oczywiste, z podanych wyżej powodów wyrok z dnia 18 grudnia 2007 r., którym sędzia T. Kuczma skazał mnie na podstawie zeznań Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla z art. 226 § 3 k.k. za „znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd prof. Andrzeja Zolla” został wydany z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa polskiego i konwencji, które Polska ratyfikowała, tj. prawa określonego w:
Co się tyczy przypisanego mi z art. 212 § 2 k.k. w pkt. II aktu oskarżenia i wyroku zniesławienia adw. Wiesławy Zoll wskazać należy, że jest to czyn ścigany z mocy prawa określonego w art. 212 § 4 k.k. – „Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.” – w trybie prywatnoskargowym.
W uzasadnieniu do wyroku z dnia 11.10.2006 r. Trybunał Konstytucyjny podał: „Na marginesie należy dodać, że ewentualna odpowiedzialność za przekroczenie granic dozwolonej prawem krytyki osób publicznych oceniana jest na płaszczyźnie zniesławienia (art. 212 k.k.), ściganego w trybie prywatnoskargowym. Oznacza to – przy odrzuceniu zniewagi jako formy wyrażania krytyki – że wszyscy funkcjonariusze publiczni, jak i osoby prywatne są traktowani równo w zakresie ochrony czci i dobrego imienia.”
Małżonek adw. Wiesławy Zoll, prof. Andrzej Zoll naucza: „Art. 212 Tryb ścigania. Przestępstwo zniesławienia zarówno w trybie podstawowym jak i kwalifikowanym jest ścigane z oskarżenia prywatnego (art. 212 § 4). Oznacza to, że ustawodawca możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej uzależnił od woli pokrzywdzonego. (…) W sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego akt oskarżenia może też wnieść prokurator. Warunkowane jest to jednak stwierdzeniem z jego strony, iż wymaga tego interes społeczny (art. 60 § 1 k.p.k.)” – Źródło: „Kodeks Karny Część szczególna Komentarz do art. 117 – 277 k.k.” pod redakcją Andrzeja Zolla 3
wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 799.
Prokurator Radosława Ridan nie stwierdziła w akcie oskarżenia, że interes społeczny wymaga ścigania mnie z oskarżenia publicznego za zniesławienie wykonującej przez 40 lat zawód adwokata, a zatem mogącej sporządzić prywatny akt oskarżenia Wiesławy Zoll.
W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie 16 czynów, z pkt. I, III – XVII. Zarzucił sędziemu rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego.
W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie pozostałych dwóch czynów z pkt. II i XVIII. Zarzucił sędziemu rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego.
Choć od wydania pierwszego z w.w. wyroków wznowieniowych minęły 3 lata i 5 miesięcy, a od wydania drugiego 3 lata, w dacie złożenia niniejszego pisma wciąż jestem ścigany za w.w. czyny. Ściga mnie sędzia, prezes Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój przy udziale Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk, pod której nadzorem prokurator R. Ridan sporządziła akt oskarżenia.
Żeby mnie tylko ścigały… Sędzia Beata Stój wydała Policji nakaz zatrzymania mnie na czas nieprzekraczający 48 godzin i doprowadzenia w dniu 7 maja 2014 r. pod przymusem na badania psychiatryczne do Aresztu Śledczego w Krakowie. Po trwającym kilka minut spotkaniu ze mną, podczas którego podyktowałem biegłym sądowym, lekarzom psychiatrom z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Mariuszowi Patli i Katarzynie Bilskiej-Zarembie, biegli złożyli w Opinii z dnia 5 czerwca 2014 r. wniosek, żeby mnie poddać przez okres 4 tygodni obserwacji psychiatrycznej. Wyjaśnili, że uznali za konieczne poddanie mnie obserwacji na podstawie mojej mimiki i gestów, gdy im dyktowałem, dlaczego nie poddam się badaniom.
Poproszeni przeze mnie podczas posiedzenia w dniu 16 października 2014 r. o poinformowanie Sądu, o czym rozmawialiśmy w dniu 7 maja 2014 r. oraz o podanie przykładów moich zachowań w tym dniu, biegli Mariusz Patla i Katarzyna Bilska-Zaremba odpowiedzieli, że.. nie pamiętają. Oboje uznali jednak w czerwcu 2014 r., że trzeba mnie poddać obserwacji w szpitalu psychiatrycznym celem ustalenia, czy byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., tj. 12, 11 i prawie 10 lat temu.
Czekam na decyzję sędzi Beaty Stój. Póki co 5-krotnie odraczała posiedzenie…
Co ciekawe, karalność przypisanego mi przez prokurator Radosławę Ridan w pkt. II aktu oskarżenia zniesławienia adw. Wiesławy Zoll ustała… 14 miesięcy temu, z dniem 1 października 2013 r. Sędzi Beacie Stój i Prokuratorowi Rejonowemu Krystynie Kowalczyk ani trochę to nie przeszkadza i ścigają mnie w dacie złożenia niniejszego pisma za ten czyn.
A Andrzej i Wiesława Zoll wciąż nienasyceni…
Jeszcze w listopadzie 2012 r. A. Zoll opowiadał o mnie i deklarował red. Dorocie Stec-Fus i czytelnikom „Dziennika Polskiego”:
Potem jednak zmienił zdanie…
Postanowił, że po raz kolejny skorzysta z usług świadczonych mu przez instytucje wymiaru sprawiedliwości. Jego małżonka, adw. Wiesława Zoll także powzięła takie postanowienie.
I znowu – po prokurator Radosławie Ridan – los okazał się łaskaw dla Andrzeja i Wiesławy Zoll.
Zesłał potrzebującym pomocy prawnej Andrzejowi i Wiesławie Zoll prokuratora Furdzika.
Jak wspomniałem, w dniu 27 września 2013 r. A. i W. Zoll oboje w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieścia Zachód ustne zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich zniesławienia i znieważenia. Adw. Wiesława Zoll dodatkowo stalkingu. Adw. W. Zoll poświadczyła, że nie wie, co to jest stalking. Mimo 40-letniego stażu w zawodzie adwokata. Ciekawe, czy konsultowała swoje stanowisko ze swoim małżonkiem, uznanym w zeszłym roku przez „Dziennik Gazetę Prawną” za „prawnika XX-lecia” – laudację na cześć wygłosił minister sprawiedliwości Marek Biernackiiii, listy gratulacyjne skierowali do laureata marszałek Sejmu Ewa Kopacz i Pan Prezydent– byłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, byłym prezesen Trybunału Konstytucyjnego, byłym przewodniczącym Rządowego Centrum Legislacji, byłym przewodniczącym, a obecnie członkiem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłym kierownikiem Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Oboje państwo Zoll zażądali od prokuratora ścigania mnie z oskarżenia publicznego:
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 256/13, Protokół z dnia 27 września 2014 r. przyjęcia ustnego zawiadomienia od Wiesławy Zoll o przestępstwie
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 256/13, Protokół z dnia 27 września 2014 r. przyjęcia ustnego zawiadomienia od Andrzeja Zolla o przestępstwie
Skarży się na Andrzej Zoll, że ja go atakuję, a to przecież on razem z małżonką uwzięli się na mnie.
W dodatku cwani, bo zamiast złożyć prywatne akty oskarżenia poskarżyli się na mnie i złożyli wnioski o ściganie.
Obydwa przypisane mi czyny są ścigane z oskarżenia prywatnego. Wskazać należy, że:
Żeby mnie ścigać za nie z oskarżenia publicznego musiał wykazać wcześniej prokurator D. Furdzik, że wymaga tego interes społeczny. Dla każdego, tj. A. Zolla i W. Zoll, z osobna. Tymczasem w postanowieniu z dnia 2 października 2013 r. „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego” prokurator D. Furdzik podał: „Dnia 2 października 2013 r. 4 Ds. 256/13 Kraków Postanowienie o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego – Dariusz Furdzik o prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie – Śródmieściu Zachód po zapoznaniu się z aktami w sprawie o sygn. 4 Ds. 256/13 o przest z art. 190a § 1 k.k. i inne na podstawie art. 60 § 1 k.pk. postanowił czyny prywatnoskargowe z art. 212 § 1 k.k. i art. 216 § 1 k.k. na szkodę Wiesławy i prof. Andrzeja Zolla objąć ściganiem z urzędu.
Uzasadnienie sporządzone przez prokuratora D. Furdzika dotyczy wyłącznie prof. Andrzeja Zolla.
Wyjaśnił mi prokurator D. Furdzik, że dlatego mnie będzie ścigał z oskarżenia publicznego za zniesławienie i znieważenie A. Zolla, bo moje pisma są wyrazem nieakceptowanego braku szacunku dla systemu prawnego, a to moim – w interesie społecznym – obowiązkiem jest budowanie autorytetu i powagi dla… stanowisk zajmowanych w przeszłości i obecnie przez A. Zolla.
Ja myślałem, że na odwrót, tzn. że to funkcjonariusz publiczny buduje swoją postawą autorytet i powagę zajmowanego przez niego stanowiska. Ala ja przecież jestem zdaniem prof. A. Zolla chory psychicznie, a zdaniem prokuratora Dariusza Furdzika niepoczytalny…
Prokurator D. Furdzik niedopełnił obowiązku określonego w art. 60 § 1 k.p.k. i nie wykazał w postanowieniu z dnia 2 października 2013 r. interesu społecznego w ściganiu mnie z oskarżenia publicznego za ścigane w trybie prywatnoskargowym zniesławienie i znieważenie adw. Wiesławy Zoll.
Postanowienie prokuratora D. Furdzika z dnia 2 października 2013 r. jest sprzeczne z wydanymi przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta rok wcześniej, w dniu 29 października 2012 r., /sygn. akt PG VII G 021/24/12/ „Wytycznymi Prokuratora Generalnego w sprawie udziału prokuratora w sprawach o przestępstwa prywatnoskargowe”.
Ponieważ wzywał mnie prokurator D. Furdzik nieprawidłowo – jedno z Wezwań odebrałem w dniu 14 stycznia 2014 r., tj. już po wyznaczonym mi przez niego na dzień 13 stycznia 2014 r. terminie stawiennictwa, w innym ukrył przede mną, w jakiej sprawie mnie wzywa, w każdym kolejnym wezwaniu podawał inne kwalifikacje prawne przypisanych mi zarzutów – czym pozbawiał mnie możliwości stawiennictwa w wyznaczonym przez niego terminie oraz możności przygotowania się do spotkania z nim, pismem z dnia 27 lutego 2014 r. złożyłem wniosek o jego wyłączenie.
Drugim pismem złożonym w dniu 27 lutego 2014 r. usprawiedliwiłem moje niestawiennictwo na przesłuchanie w dniu 3 marca 2014 r.
Wyjaśniłem, że po tym, gdy prokurator D. Furdzik doręczy mi prawidłowo, w zgodzie z prawem określonym w art. 129 § 1 k.p.k. sporządzone Wezwanie, stawię się na nie. Złożyłem wniosek, żeby prokurator D. Furdzik nie wydawał Policji nakazu doprowadzenia mnie pod przymusem na przesłuchanie.
Było dużo gorzej niż mogłem się spodziewać …
W dniu 6 marca 2014 r. o godz. 06:20 do mieszkania mojej prawie 80-letniej matki wtargnęło – z nakazem przeszukania – trzech funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Wręczyli mi Postanowienia prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 3 marca 2014 r.:
o powołaniu biegłych sądowych z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarzy psychiatrów, dr. med. Andrzeja Wsołka i lek. med. Kingi Zoły
o zatrzymaniu mnie w dniu 6 marca 2014 r. i przymusowym doprowadzeniu tego dnia na przesłuchanie oraz na badania psychiatryczne
Prokurator D. Furdzik nie sporządził oczywiście uzasadnienia dla jego Postanowienia z dnia 03.03.2014 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, nie wyjaśnił, dlaczego uważa, że powinienem zostać poddany takowym.
W tym samym czasie, gdy ja się ubierałem inna grupa funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie przeszukiwała – na polecenie prokuratora Dariusza Furdzika – mieszkanie zamieszkiwane przez moje dzieci z moją byłą żoną.
Zatrzymawszy mnie w mieszkaniu mojej matki policjanci nałożyli mi na ręce kajdanki i zawieźli do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie na przesłuchanie. Stamtąd, po ponownym nałożeniu na ręce kajdanek, do Gabinetu Psychoterapii Poradni przy ul. Olszańskiej 5 w Krakowie na badania psychiatryczne.
Podczas trwającego ok. 10 minut spotkania z biegłym dr. med. A. Wsołkiem poinformowałem go, że nie poddam się badaniom ponieważ uważam Postanowienie prokuratora D. Furdzika z dnia 3 marca 2014 r. o zatrzymaniu mnie i przymusowym doprowadzeniu na badania za nielegalne z tej przyczyny, że:
czyny, za które mnie ściga są ścigane z oskarżenia prywatnego,
po zatrzymaniu mnie w dniu 6.03.2014 r. funkcjonariusze Policji nie wręczyli mi ani nie okazali Postanowienia w sprawie mojego wniosku z w.w. pisma z dnia 27 lutego 2014 r. o wyłączenie prokuratora D. Furdzika, mam więc prawo domniemywać, że gdy wydawał w dniu 3 marca 2014 r. w.w. Postanowienie o zatrzymaniu mnie był wyłączony.
Po odebraniu mojego wyjaśnienia i konsultacji telefonicznej z drugą biegłą, lek. med. Kingą Zołą, biegły dr med. Andrzej Wsołek zakończył nasze spotkanie. Zostałem zwolniony.
Jak się okazało miałem rację.
Prokurator Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Zachód Lucyna Czechowicz rozpoznała mój wniosek z pisma z dnia 27 lutego 2014 r. o wyłączenie prokuratora Dariusza Furdzika w dniu… 5 marca 2014 r.
Z mocy prawa określonego w art. 42 § 3 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1 k.p.k.iv , w okresie od dnia 27 lutego 2014 r. do dnia 5 marca 2014 r. było ustawowym obowiązkiem prokuratora Dariusza Furdzika… powstrzymać się od udziału w sprawie przeciwko mnie i wykonywać tylko czynności nie cierpiące zwłoki.
Z tej przyczyny pismem z dnia 13 marca 2014 złożyłem w Sądzie Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny Zażalenie na Postanowienia z dnia 3 marca 2014 r.
Dodatkowo pismem z dnia 16 kwietnia 2014 r. skierowanym do Sądu złożyłem wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Lucyny Czechowicz na okoliczność: „z jaką datą wydała postanowienie o odmowie wyłączenia prokuratora Dariusza Furdzika od udziału w postępowaniu do sygn. 4 Ds. 256/13”.
Złożone przeze mnie Zażalenie rozpoznał podczas posiedzenia w dniu 17 kwietnia 2014 r. sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny Dariusz Stachurski. Sędzia D. Stachurski wydał Postanowienie, w którym podał – Załącznik 3: „Sygn. akt II Kp 224/14/S POSTANOWIENIE Dnia 17 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Dariusz Stachurski Protokolant /imię i nazwisko – ZKE/ przy udziale Prokuratora Aliny Keller po rozpoznaniu w sprawie Zbigniewa Kękusia zatrzymanego w dniu 6 marca 2014 roku o godzinie 6:20 na skutek zażalenia Zbigniewa Kękusia na podstawie art. 246 § 1 i 2 k.p.k. postanawia: zażalenia nie uwzględnić i stwierdzić, że zatrzymanie było legalne, zasadne i prawidłowe.”
Źródło: Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny, sygn. akt II Kp 224/14/S, postanowienie
sędziego Dariusza Stachurskiego z dnia 17 kwietnia 2014 r. – Załącznik 3
Sędzia Dariusz Stachurski nawet nie wspomniał w Postanowieniu z dnia 17 kwietnia 2014 r. o złożonym przeze mnie pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosku o wyłączenie prokuratora D. Furdzika i o tym, że ten wniosek Prokurator Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Zachód Lucyna Czechowicz rozpoznała w dniu 5 marca 2014 r. Co oznacza, że prokuratorowi D. Furdzikowi nie wolno było wydać w.w. Postanowień z dnia 3 marca 2014 r. Gdyby o tym – rzeczywistym stanie faktycznym – wspomniał w Postanowieniu z dnia 17 kwietnia 2014 r. sędzia D. Stachurski musiałby uznać Postanowienia prokuratora Dariusza Furdzika za… nielegalne.
Ponieważ podwładni Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta i jego przyjaciela Artura Wrony Prokuratora Apelacyjnego w Krakowiev, każde… przestępstwo popełnione przez któregoś z nich przedstawią jako działanie zgodne z prawem, także w tym przypadku wymyślili…
Ponieważ dat na dokumentach nie są w stanie zmienić, to mi wmawiają mi – ba, żeby tylko mnie… zastępca Prokuratora Okręgowego w Krakowie Anna Jedynak nawet Posłance na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Annie Grodzkiej, która w zgłoszonej jej przeze mnie sprawie rażącego naruszenia prawa przez prokuratora D. Furdzika interweniowała u prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – że prokurator Dariusz Furdzik… nie wiedział, gdy w dniu 3 marca 2014 r. wydawał w.w. Postanowienia o złożonym przeze mnie pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosku o jego wyłączenie:
zastępca Prokuratora Okręgowego w Krakowie Anna Jedynak podała w piśmie z dnia 30 czerwca 2014 r. do Posłanki Anny Grodzkiej – Załącznik 4: „W tym miejscu wskazać należy, że jak wynika z lektury aktowej i relacji Prokuratora Rejonowego w Krakowie Śródmieściu Zachód – kwestionowane postanowienia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu podejrzanego oraz o powołaniu biegłych, zostały wydane przed powzięciem przez Prokuratora Referenta sprawy sygn. 4 Ds. 256/13 – informacji o złożonym przez Zbigniewa Kękusia wniosku dot. wyłączenia go od udziału w tym postępowaniu. Do czasu rozpoznania nin. wniosku (tj. daty jego nieuwzględnienia przez bezpośredniego przełożonego)Prokurator nie podejmował żadnych czynności procesowych. (…) Anna Jedynak”
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Krakowie, sygn. III Dsa 249/14, pismo zastępcy Prokuratora Okręgowego Anny Jedynak z dnia 30 czerwca 2014 r. do Posłanki na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Anny Grodzkiej – Załącznik 4
następczyni Lucyny Czechowicz na stanowisku Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anna Rokicka-Lis poinformowała mnie pismem z dnia 5 września 2014 r. – Załącznik 5: „Wniosek o wyłączenie prokuratora Dariusza Furdzika wpłynął do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód w dniu 27 lutego 2014 r. Prokurator Dariusz Furdzik wydał postanowienie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu w dniu 3 marca 2014 r. Postanowienie to celem jego realizacji zostało wówczas ekspediowane do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Już po ekspediowaniu postanowień prokurator został niezwłocznie zapoznany z wnioskiem o jego wyłączenie. Kwestie te zostały omówione z ówczesnym Prokuratorem Rejonowym.Stwierdzono wówczas bezpodstawność tego wniosku. Formalne postanowienie o odmowie wyłączenia prokuratora Dariusza Furdzika od prowadzenia sprawy wydano w dniu 5 marca 2014 r. Wynika z tego, iż w momencie wydania przez prokuratora Dariusza Furdzika postanowienia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Pana wniosek o wyłączenie prokuratora nie był mu jeszcze znany. W okresie od zapoznania prokuratora z wnioskiem o jego wyłączenie do wydania postanowienia o odmowie jego wyłączenia w sprawie nie podejmowano żadnych decyzji procesowych. Prokurator Rejonowy Anna Rokicka-Lis”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt RA 051/16/14, pismo Prokuratora
Rejonowego Anny Rokickiej-Lis z dnia 5 września 2014 r. – Załącznik 5
Prokurator Anna Rokicka-Lis jakąś sobie kwestię wyjaśniła z jej poprzedniczką na stanowisku Prokuratora Rejonowego Lucyną Czechowicz i ja mam się czuć tym usatysfakcjonowany.
To dowód poświadczający „linię rozumowania” niektórych prokuratorów.
Cwaniactwo. Żenada. Przede wszystkim zaś dowody karygodnej w przypadku prokuratorów bezmyślności.
Ustawowym obowiązkiem prokuratora jest posiadać wiedzę i prawidłowo rozumować:
Prokurator Anna Jedynak i prokurator Anna Rokicka-Lis jakby jednak nieświadome, że zacytowanymi wyżej usprawiedliwieniami… pogrążyły prokuratora Dariusza Furdzika.
Ustawodawca w taki sposób określił w art. 42 § 3 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1 k.p.k. obowiązek prokuratora… „prokurator, co do którego zgłoszono wniosek o wyłączenie na podstawie art. 41, może złożyć do akt stosowne oświadczenie na piśmie i powstrzymuje się od udziału w sprawie; jest jednak obowiązany przedsięwziąć czynności nie cierpiące zwłoki.”, a zatem jest wyłączony nie od chwili powzięcia przez niego wiadomości o złożeniu wniosku o jego wyłączenie, lecz od chwili złożenia takiego wniosku.
Gdyby miało być, że od chwili powzięcia wiadomości… prokuratorzy zawsze mogliby stosować wymyślony przez życzliwe D. Furdzikowi prokurator A. Jedynak i prokurator A. Rokicką-Lis „manewr, który ocalił Furdzika”, tj. wmawiać obywatelowi, którego „Furdzik” – w tym przypadku jako „jednostka umowna” – prawa naruszył, tj. wydał nielegalne postanowienie, że to „nieświadomie”, bo nie wiedział.
A co mnie to obchodzi, że do prokuratora D. Furdzika wiadomość o złożonym przeze mnie w czwartek 27 lutego 2014 r. wniosku o jego wyłączenie dotarła już po tym, gdy on w poniedziałek 3 marca 2014 r. po godz. 10:00 wydał w.w. dwa Postanowienia?
Musiał je wydać w poniedziałek 3 marca 2014 r. po godz. 10:00, ponieważ ja miałem stawić się na przesłuchanie w dniu 3 marca 2014 r. o godz. 10:00.
Co wszak jeszcze ważniejsze, to że zacytowanymi wyżej usprawiedliwieniami przełożone prokuratora D. Furdzika, prokurator Anna Jedynak i prokurator Anna Rokicka-Lis poświadczyły, że Dariusz Furdzik… powziął wiadomość o złożonym przeze mnie pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosku o jego wyłączenie przed egzekucją przez Policję w dniu 6 marca 2014 r. Postanowień, które wydał w dniu 3 marca 2014 r., a po rozpoznaniu mojego wniosku przez Prokuratora Rejonowego w dniu 5 marca 2014 r.
Ponieważ jego ustawowymi, określonymi w zacytowanym wyżej art. 7 k.p.k. obowiązkiem jest posiadać wiedzę i prawidłowo rozumować, po powzięciu w okresie pomiędzy dniem 3 marca 2014 r., gdy wydał w.w. Postanowienia i dniem 5 marca 2014 r., gdy mój wniosek o jego wyłączenie rozpoznała Prokurator Rejonowy, wiedzy, że ja złożyłem pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosek o jego wyłączenie, wiedział prokurator D. Furdzik. że w okresie od dnia 27 lutego 2014 r. do dnia 5 marca 2014 r. był … wyłączony.
A zatem, że Postanowienia, które wydał w dniu 3 marca 2014 r. są nielegalne. Powinien zatem natychmiast po powzięciu wiadomości o złożeniu przeze mnie pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosku o jego wyłączenie wstrzymać ich – nielegalnych – przewidzianą przez niego na dzień 6 marca 2014 r. między innymi w mieszkaniach mojej matki i moich dzieci egzekucję.
Na zakończenie tego wątku wskazać i podkreślić należy, że ponad bałamutne, sprzeczne z prawem usprawiedliwienie, które wymyśliły dla prokuratora D. Furdzika, zastępca Prokuratora Okręgowego Anna Jedynak i Prokurator Rejonowy Anna Rokicka-Lis… kłamią, „jak z nut”.
Zapoznałem się z aktami sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie przez prokuratora D. Furdzika. Otwiera je karta 1, sporządzony przez Prokuraturę „Przegląd Akt”.Zawiera chronologiczny wykaz wszystkich dokumentów składanych do akt.
Chronologiczny, tzn. prezentujący dokumenty składane do akt według kolejności ich składania.
Podano w nim:
Tabela 1: „Przegląd Akt”
Poz. Nazwa dokumentu Nr kart
21 Pismo Z. Kękusia z dn. 27.02.2014 r. + zał. 61 – 64
26 Post. o zatrz. i przymus. doprow. podejrzanego 74 – 75
30 Postanowienie o powołaniu biegłych 83
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 256/13, akta sprawy, Tom I, „Przegląd Akt”, karta 1
Z przyczyn znanych wyłącznie kierownictwu Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód moje pismo z dnia 27 lutego 2014 r. zawierające wniosek o wyłączenie prokuratora Dariusza Furdzika umieszczono w aktach sprawy już po tym, gdy on wydał w.w. Postanowienia z dnia 3 marca 2014 r. i nadano mu numer karty 101.
Ale przecież umieszczone w „Przeglądzie Akt” w pozycji „Nazwa dokumentu”: „Pismo Z. Kękusia z dn. 27.02.2014 r. + zał.”, to właśnie moje pismo z dnia 27.02.2014 r. zawierające – Załącznik 6: „Dotyczy:
.Zawiadomienie o złożeniu przeze mnie pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosku o wyłączenie prokuratora Dariusza Furdzika – Załącznik 1.
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 292/14 /uprzednio 4 Ds. 256/13/,
pismo z dnia 27 lutego 2014 r. – Załącznik 6
Załącznikiem do w.w. pisma z dnia 27 lutego 2014 r. było drugie z pism, które złożyłem tego dnia do akt sprawy sygn. 4 Ds. 256/13 i zawierające: „Wniosek – na podstawie art. 47 K.p.k. i art. 41 K.p.k. – o wyłączenie prokuratora Dariusza Furdzika.”
Postanowieniu prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 3 marca 2014 r. o zatrzymaniu mnie w dniu 6 marca 2014 r. i przymusowym doprowadzeniu na przesłuchanie i na badania psychiatryczne Prokuratura nadała numery kart 74, 75
Postanowieniu prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 3 marca 2014 r. o powołaniu biegłych sądowych z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, dr. med. Andrzeja Wsołka i lek. med. Kingi Zoła Prokuratura nadała numer karty 83,
mojemu pismu z dnia 27 lutego 2014 r. do Prokuratora Rejonowego Lucyny Czechowicz Prokuratura nadała numery kart 61 – 64,
to oczywisty z tego wniosek, że moje pismo z dnia 27 lutego 2014 r. umieszczono w aktach sprawy, zanim prokurator D. Furdzik wydał w.w. Postanowienia z dnia 3 marca 2014 r.
Trzeba mieć nadzieję, że tę przynajmniej wiedzę, iż liczby 61 – 64 poprzedzają liczny 74, 75 i 83, posiadają prokurator Anna Jedynak i prokurator Anna Rokicka-Lis.
A jeśli zgodzą się ze mną w kwestii obowiązującego od dość dawna porządku liczb, to i co do tego będą się musiały ze mną zgodzić, że zanim wydał Postanowienia z dnia 3 marca 2014 r. prokurator Dariusz Furdzik jednak – wbrew ich zapewnieniom – wiedział o złożonym przeze mnie pismem z dnia 27 lutego 2014 r. wniosku o jego wyłączenie.
Jego kserokopia /karta 64/ była Załącznikiem do mojego pisma z dnia 27 lutego 2014 r. /karty 61 – 63/.
Natychmiast po uchronieniu go – w opisany wyżej sposób – przez sędziego Dariusza Stachurskiego Postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2014 r. /Załącznik 3/ przed konsekwencjami wydania w dniu 3 marca 2014 r. w.w. nielegalnych dwóch Postanowień i po zwróceniu mu przez Sąd akt sprawy, prokurator Dariusz Furdzik wydał w dniu 24 kwietnia 2014 r. Postanowienie o … umorzeniu dochodzenia. Jako powód umorzenia podał jego domniemanie o mojej niepoczytalności: W niniejszej sprawie prawny brak możliwości skierowania podejrzanego na obserwację psychiatryczną skutkuje jednak niemożnością wnioskowania co do jego stanu zdrowia psychicznego w czasie popełniania zarzuconych mu czynów. To z kolei uniemożliwia stwierdzenie, czy w czasie ich popełnienia Zbigniew Kękuś miał zdolność rozpoznania ich znaczenia w zakresie wszystkich znamion i pokierowania swoim postępowaniem. Okoliczności te nie dają się ustalić w drodze innych dowodów, stąd też nie można kategorycznie stwierdzić, że podejrzany był poczytalny w chwili popełnienia zarzuconych mu występków, a tym samym, iż można mu przypisać winę. Nie sposób więc rozstrzygać bez żadnych wątpliwości o spełnieniu przez podejrzanego znamion strony podmiotowej zarzuconych mu czynów.
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 256/13, postanowienie prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 24 kwietnia 2014 r. o umorzeniu dochodzenia
Zaskarżyłem w.w. Postanowienie prokuratora D. Furdzika. W Zażaleniu podałem, że on rażąco naruszył prawo określone w art. 60 § 1 k.p.k., tj. nie wykazał w Postanowieniu z dnia 2 października 2013 r. „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego”, że leży w interesie społecznym ściganie mnie z oskarżenia publicznego za ścigane z oskarżenia prywatnego zniesławienie adw. Wiesławy Zoll. Podałem: „Dotyczy:
Zażalenie na postanowienie prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 24 kwietnia 2014 r. o umorzeniu dochodzenia.
Złożone przeze mnie Zażalenie rozpoznała w dniu 21 października 2014 r. sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny Małgorzata Rokosz. Uznała mój zarzut za nieuzasadniony. Podała – Załącznik 7: „Nieuzasadnione są natomiast zarzuty podejrzanego odnoszące się do, jego zdaniem, niezasadnego skorzystania przez Prokuratora z możliwości przewidzianych przez art. 60 § 1 k.p.k. Prokurator w postanowieniu z dnia 2 października 2013 roku o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego wskazał zarówno podstawę prawną, jak okoliczności odnoszące się do czynów będących przedmiotem postępowania uzasadniające podjęcie takiej decyzji procesowej.”
Źródło: Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie Wydział II Karny, sygn. II K 700/14/S,
postanowienie sędzi Małgorzaty Rokosz z dnia 21 października 2014 r. – Załącznik 7
Sędzia Małgorzata Rokosz uchyliła Postanowienie prokuratora D. Furdzika z dnia 24.04.2014 r., ale z innej niż ja podałem przyczyny… Nakazała kontynuować działania na rzecz postawienia mnie przed psychiatrami i przeprowadzenia śledztwa na okoliczność mojego ewentualnie w przeszłości leczenia psychiatrycznego. Podała – Załącznik 7: „(…) Przede wszystkim jednak przed podjęciem merytorycznej decyzji konieczne jest bowiem uzupełnienia zgromadzonego materiału dowodowego po pierwsze poprzez uzyskanie stanowiska, stosownie do treści art. 202 k.p.k. i art. 203 k.p.k. dwóch biegłych psychiatrów, czy możliwe jest wydanie opinii sądowo-psychiatrycznej odpowiadającej na pytania postawione w postanowieniu z dnia 3 marca 2014 roku, a jeżeli nie, co jest tego powodem i, czy biegli w takiej sytuacji wnioskują o zgromadzenie dodatkowych dowodów dotyczących stanu zdrowia osoby badanej, czy też poddanie podejrzanego obserwacji w zakładzie leczniczym. Gdyby zaistniała sytuacja zgłoszenia konieczności obserwacji w zakładzie leczniczym, to zadecydować, winien o tym Sąd rozpoznając stosowny wniosek Prokuratora i uwzględniając, m.in. okoliczności przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. W wypadku zgłoszenia przez biegłych konieczności obserwacji podejrzanego Sąd rozpoznając wniosek Prokuratora ustala po pierwsze, czy istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, jak również rozważając zasadność umieszczenia podejrzanego na obserwacji psychiatrycznej ustala stopień społecznej szkodliwości zarzucanego czynu oraz rozważa, czy istnieje wysokie prawdopodobieństwo orzeczenia w stosunku do takiej osoby kary o charakterze izolacyjnym. Nawet w przypadku uwzględnienia zagrożenia ustawowego za czyny zarzucane w niniejszym postępowaniu podejrzanemu, może on również w trakcie takiego postępowania złożyć oświadczenie odnośnie tego, czy wyraża zgodę na badanie psychiatryczne połączenie z obserwacją w zakładzie leczniczym.
Niezależnie od tego istnieje możliwości uzyskania informacji, np. od Narodowego Funduszu Zdrowia odnośnie tego, czy podejrzany korzystał z refundowanych świadczeń w zakresie istotnym dla opiniowania przez biegłych lekarzy psychiatrów i po uzyskaniu takich informacji np. uzyskanie stosownej dokumentacji medycznej.|
Dopiero poczynienie tych ustaleń pozwoli na podjęcie merytorycznej decyzji, przy uwzględnieniu treści rozważań prawnych przedstawionych powyżej.”
Źródło: Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie Wydział II Karny, sygn. II K 700/14/S, postanowienie sędzi Małgorzaty Rokosz z dnia 21 października 2014 r. – Załącznik 7
Sędzia M. Rokosz najwyraźniej nie zapoznała się z aktami sprawy. Otóż:
gdy mnie w dniu 6 marca 2014 r. Policja doprowadziła na badania psychiatryczne, ja poinformowałem biegłego, że nie poddam się badaniom ponieważ prokurator D. Furdzik niedopełnił określonego w art. 60 § 1 k.p.k. obowiązku wykazania, że leży w interesie społecznym ściganie mnie z oskarżenia publicznego za zniesławienie i znieważenie adw. Wiesławy Zoll. Zaprezentowane wtedy przeze mnie stanowisko ma potwierdzenie w piśmie biegłego dr. med. A. Wsołka z dnia 25 marca 2014 r., w którym ten poinformował prokuratora D. Furdzika odpowiadając na jego pismo z dnia 14 marca 2014 r.: „W odpowiedzi na pismo z dnia 14 marca 2014 r. uprzejmie informuję, że Zbigniew Kękuś rozmawiał z jednym z biegłych (przed przybyciem drugiego). W rozmowie kategorycznie i kilkakrotnie odmówił poddania się badaniu psychiatrycznemu. Konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na pytania biegłego. Snuł rozważania na tematy prawne,kwestionując zasadność prowadzenia przeciw niemu sprawy przez Prokuratora a nie z oskarżenia prywatnego. (…) Andrzej Wsołek Specjalista psychiatra.”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 256/13, pismo biegłego
sądowego dr. Andrzeja Wsołka z dnia 25 marca 2014 r.
Jakby nie zwać przebiegu mojego spotkania z biegłym, snułem rozważania, czy też prezentowałem swoje stanowisko… nie zamierzam go zmieniać.
W piśmie z dnia 14 marca 2014 r. do biegłych prokurator Dariusz Furdzik podał: „Podejrzany Zbigniew Kękuś został zatrzymany m.in. celem przeprowadzenia z jego udziałem badań przez biegłych lekarzy psychiatrów. Ponowne jego zatrzymanie na tej samej podstawie jest niedopuszczalne. (…) Prokurator Dariusz Furdzik”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 256/13, pismo z dnia 14
marca 2014 r. prokuratora Dariusza Furdzika do biegłych sądowych Kingi Zoły i dr. Andrzeja Wsołka
A zatem… Gdyby łaskaw dla Andrzeja i Wiesławy Zoll prokurator Dariusz Furdzik potrafił prawidłowo rozumować – przyjmijmy takie hipotetyczne założenie na potrzebę dowiedzenia, że to jednak ja, uznany przez niego za niepoczytalnego od słusznej dokonuję oceny materiału zgromadzonego przez niego – to by … nie wysyłał Wezwania dla mnie do stawiennictwa na badania psychiatryczne, po tym, gdy mu takie działanie podpowiedziała niezorientowana w sprawie sędzia Małgorzata Rokosz.
Dlaczego? To oczywiste…
otrzymawszy Wezwanie do stawiennictwa na badania, nie stawię się – z podanego wyżej powodu – na nie,
prokurator Dariusz Furdzik sam przyznał, że wyczerpał limit wysługiwania się Policją celem zatrzymania mnie i doprowadzenia na badania. Wyjaśnił biegłym: „Podejrzany Zbigniew Kękuś został zatrzymany m.in. celem przeprowadzenia z jego udziałem badań przez biegłych lekarzy psychiatrów. Ponowne jego zatrzymanie na tej samej podstawie jest niedopuszczalne.”
A jednak Furdzik znowu się na mnie szykuje… Z tej samej, zastosowanej w 2014 r. i zaakceptowanej przez jego przełożonych taktyki.
Pismem z dnia 7 stycznia 2015 r. skierowanym do zagorzałej obrońcy jego interesu prokuratora D. Furdzika – patrz: tekst powyżej – Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej-Lis złożyłem: „Dotyczy:
Wniosek – na podstawie art. 51.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 156 § 5 k.p.k. – o wydanie mi kserokopii, z pieczęciami Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód poświadczającymi za zgodność z oryginałem na każdej ze stron:
„Przeglądu Akt,” karta 1 akt sygn. 4 Ds. 256/13,
Postanowienia z dnia 2 października 2013 r. o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego.”
Zawiadomienie, że po odbiór kserokopii, jak w pkt. I stawię się osobiście na dyżurze Adresatki niniejszego pisma, Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód, w dniu 14 stycznia 2015 r.”
Zgodnie z zapowiedzią z w.w. pisma, w dniu 14,01.2015 r. stawiłem się na dyżurze Prokuratora Rejonowego Anny Rokickiej-Lis, a ta odesłała mnie do prokuratora D. Furdzika, który poinformował mnie, że jego odpowiedź na mój wniosek została do mnie wysłana, a on nie może mi podać jej treści.
W dniu 2 lutego 2015 r. odebrałem dwie przesyłki listowe polecone wyekspediowane do mnie przez prokuratora Dariusza Furdzika w dniu 15 stycznia 2015 r.:
pierwsza przesyłka zawierała Zarządzenie z dnia 12 stycznia 2015 r. „o odmowie udostępnienia odpisów dokumentów z akt sprawy” – Załącznik 8: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód /adres – ZKE/ 4 Ds. 292/14 Kraków, dnia 12 stycznia 2015 r. ZARZĄDZENIE o odmowie udostępnienia odpisów dokumentów z akt sprawyDariusz Furdzik – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód w Krakowie po rozpoznaniu wniosku podejrzanego Zbigniewa Kękusia o udostępnienie odpisu dokumentów z akt sprawy w postaci postanowienia z dnia 2 października 2014 r. o objęciu ściganiem czynów prywatnoskargowych oraz przeglądu akt sprawy o sygn. 4 Ds. 292/14 (poprzednio 4 Ds. 256/13) zarządził odmówić podejrzanemu Zbigniewowi Kękusiowi udostępnienia odpisów dokumentów w postaci postanowienia z dnia 2 października 2013 r. o objęciu ściganiem czynów prywatnoskargowych oraz przeglądu akt sprawy o sygn. 4 Ds. 292/14 (poprzednio 4 Ds. 256/13).
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt4 Ds. 292/14, /uprzednio 4 Ds.
256/13/, Zarządzenie prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 12 stycznia 2015 r. – Załącznik 8
druga przesyłka zawierała… Wezwanie dla mnie na badania psychiatryczne – Załącznik 9: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód w Krakowie /adres – ZKE/ Sygn. akt 4 Ds/292/14 Kraków, dnia 14 stycznia 2015 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ WEZWANIE Termin dnia: 29.01.2015 r. Wzywa się Pana do osobistego stawiennictwa w dniu 29 stycznia 2015 r. o godz. 10:00 na badania psychiatryczne w Gabinecie Psychoterapii w Krakowie przy ul. Olszańskiej 5 pokój nr 9 B jako podejrzanego w sprawie sygn. akt 4 Ds./292/14 przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrz. o przestępsto z art. 212 § 1 kk i art. 216 § 1 kk zw. z art. 11 § 2 kk zw. z art. 12 kk.Wezwany powinien posiadać przy sobie dowód osobisty lub inny ważny dokument stwierdzający jego tożsamość.”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 292/14, uprzednio 4 Ds. 256/13,
Wezwanie z dnia 14 stycznia 2015 r. – Załącznik 9
Demonstracja „siły” prokuratora Dariusza Furdzika.
Tego samego dnia… odmowa wydania kserokopii i … Wezwanie na badania psychiatryczne.
Co się tyczy Zarządzenia prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 12.01.2015 r. „o odmowie
udostępnienia odpisów dokumentów z akt sprawy” podkreślić należy, że co dla niego charakterystyczne, to że tuman sporządził jej z rażącym naruszeniem prawa procesowego określonego w art. 94 Kodeksu postępowania karnego, który stanowi: „§ 1. Postanowienie powinno zawierać: 1) oznaczenie organu oraz osoby lub osób, wydających postanowienie, 2) datę wydania postanowienia, 3) wskazanie sprawy oraz kwestii, której postanowienie dotyczy, 4) rozstrzygnięcie z podaniem podstawy prawnej, 5) uzasadnienie, chyba że ustawa zwalnia od tego wymagania. § 2. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do zarządzeń.”
A D. Furdzik swoje… Nie podał podstawy prawnej.
Dlaczego jej nie podał?
Bo raz już, w dniu 11 kwietnia 2014 r. wydał „Zarządzenie o odmowie udostępnienia kserokopii akt” i … też nie podał jego podstawy prawnej”.
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt4 Ds. 292/14, /uprzednio 4 Ds. 256/13/,
Zarządzenie prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 11 kwietnia 2014 r.
Zaskarżyłem Zarządzenie prokuratora D. Furdzika z dnia 11.04.2014 r., a jego przełożona, prokurator Lucyna Czechowicz uznała je Postanowieniem z dnia 8 maja 2014 r. za zgodne z prawem.
Łaskawemu dla Andrzeja i Wiesławy Zoll prokuratorowi D. Furdzikowi wszystko wolno. Ustawodawca swoje, a Furdzik swoje. Kto zmusi niezależnego Furdzika do przestrzegania prawa, jeśli tyle zwolenniczek i obrończyń ma uprawiane przez niego bezprawie…?
Co się tyczy Wezwania dla mnie z dnia 14 stycznia 2015 r. do stawiennictwa na badania psychiatryczne w dniu 29 stycznia 2015 r. wskazać należy, że z podanych wyżej przyczyn prokurator D. Furdzik w ogóle nie powinien mi go wysyłać.
Trzeba o tym Wezwaniu wspomnieć jednak z innej jeszcze przyczyny… Otóż wyekspediował je do mnie prokurator Dariusz Furdzik wiedząc, że gdybym nawet chciał się na nie stawić, to nie będę mógł.
Otóż Wezwanie dla mnie do stawiennictwa w dniu 29 stycznia 2015 r. zostało sporządzone/wydrukowane – jak podano w stopce Wezwania /Załącznik 9/ – w dniu 14 stycznia 2015 r. o godz. 11:40:00.
Gdyby je zatem wysłano tego samego dnia było niemożliwe, żebym je odebrał – przestrzegając ustawowych terminów pocztowych – przed wyznaczonym mi przez Pana terminem stawiennictwa, tj. 29 stycznia 2015 r.
W rzeczywistości wyekspediowano je w dniu 15 stycznia 2015 r., a do Urzędu Pocztowego odbiorczego dostarczono w dniu 16 stycznia 2015 r. – Załącznik 10:
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds/292/14, przesyłka listowa polecona Nr
015755390000 – Załącznik 10
A ja odebrałem je – w terminie skoro mi ją wydano – w dniu 2 lutego 2015 r.
Na nic zdał się mój wysiłek włożony w sporządzenie pouczenia dla D. Furdzika po poprzednim, przed rokiem, identycznym zdarzeniu. Albo tuman Furdzik nawet na własnych błędach się nie uczy – do identycznego zdarzenia doszło w 2014 r., gdy Wezwanie do stawiennictwa w dniu 13 stycznia 2014 r., ja odebrałem w dniu 14 stycznia 2014 r. – albo celowo „nabija licznik” Wezwań.
Żeby znowu, jak w marcu 2014 r., mógł wydać Policji nakaz zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania.
Wprawdzie po zatrzymaniu mnie w dniu 6.03.2014 r. w w.w. piśmie z dnia 14.03.2014 r. do biegłych sądowych podał: „Podejrzany Zbigniew Kękuś został zatrzymany m.in. celem przeprowadzenia z jego udziałem badań przez biegłych lekarzy psychiatrów. Ponowne jego zatrzymanie na tej samej podstawie jest niedopuszczalne.”, ale… ma obrońców w sędziach Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny, jak Dariusz Stachurski i wie, że każde nawet najbardziej nielegalne postanowienie, które wyda zostanie uznane za legalne.
Co do tego, że prokurator D. Furdzik „nabija licznik” Wezwań mam jeszcze jeden dowód…
Otóż Zarządzenie z dnia 12.01.2015 r. wydał D. Furdzik w odpowiedzi na mój wniosek z w.w. pisma z dnia 07.01.2015 r., do Prokuratora Rejonowego Anny Rokickiej-Lis, w którym podałem m.in., że: „Zawiadomienie, że po odbiór kserokopii, jak w pkt. I stawię się osobiście na dyżurze Adresatki niniejszego pisma, Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód, w dniu 14 stycznia 2015 r.”
Prokurator D. Furdzik wiedział zatem, że będę w Prokuraturze w dniu 14 stycznia 2015 r.
Wezwanie dla mnie do stawiennictwa na badania także sporządzono w dniu 14 stycznia 2015 r., o godz. 11:40 – Załącznik 9. Wyekspediowano je jednak następnego dnia, 15 stycznia 2015 r. – Załącznik 10.
Dyżur Prokuratora Rejonowego rozpoczyna się o godz. 14:00. Tak też się stawiłem w dniu 14 stycznia 2015 r.
Skoro dwie godziny wcześniej sporządzono Wezwanie, to mógł prokurator D. Furdzik polecić mi je wręczyć podczas mojego spotkania z Prokuratorem Rejonowym. Mógł mnie także w dniu 14 stycznia 2015 r., gdy się z nim spotkałem w obecności towarzyszącego mi w Prokuraturze dziennikarza, poinformować o wyznaczonym mi przez niego terminie stawiennictwa na badania.
Bardziej dla niego korzystne było jednak, żebym się nie stawił…
Będą mogli życzliwi mu koledzy i koleżanki z ferajny po wydaniu przez niego Policji nakazu zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania napisać w usprawiedliwieniach, które mu wystawią: „Podejrzany nie stawiał się mimo wielokrotnie kierowanych do niego wezwań.”
Kto sprawdzi, ile w tym prawdy? Dostęp do akt mają przecież tylko prokurator Dariusz Furdzik i jego bardzo mocno z nim sympatyzujące przełożone.
W Zarządzeniu z dnia 12.01.2015 r. „o odmowie udostępnienia odpisów dokumentów z akt sprawy”
prokurator Dariusz Furdzik podał – Załącznik 8: „Podejrzany Zbigniew Kękuś złożył wniosek o udostępnienie odpisu dokumentów z akt sprawy w postaci postanowienia z dnia 2 października 2013 r. o objęciu ściganiem czynów prywatnoskargowych oraz przeglądu akt sprawy.
Wniosek podejrzanego nie może zostać uwzględniony. Powielenie kart postępowania przygotowawczego na obecnym jego etapie a następnie przekazywanie ich podejrzanemu jest niezasadne i może mieć negatywny wpływ na czynności podejmowane w sprawie.”
Ja nie proszę jednak o wydanie kserokopii ważnych dla sprawy dokumentów. Złożyłem wniosek o wydanie mi kserokopii:
Postanowienia prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 2 października 2013 r. „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego”,
„Przeglądu Akt,” karta 1 akt sprawy.
Dlaczego wydanie mi kserokopii tych dokumentów może mieć, jak podał prokurator Dariusz Furdzik – Załącznik 8: „negatywny wpływ na czynności podejmowane w sprawie.”
Postanowienie z dnia 02.10.2013 r. „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego” jest przecież li tylko dowodem, że… prokurator Dariusz Furdzik:
dopełnił, albo niedopełnił obowiązku określonego w art. 60 § 1 k.p.k.,
uczynił, albo nie uczynił zadość wymogom Wytycznym z dnia 29.10.2014 r. /sygn. PG VII G 021/24/12/ Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta „w sprawie udziału prokuratora w sprawach o przestępstwa prywatnoskargowe”.
„Przegląd Akt”, o którego kserokopię 1-ej strony proszę nie jest nawet dokumentem. Jest… li tylko wykazem zawierającym nazwy dokumentów – patrz: str. 12 niniejszego pisma. Prokurator D. Furdzik sam przyznał w Zarządzeniu z dnia 12.01.2015 r. – Załącznik 8: „Ponadto stwierdzić należy, iż sam przegląd akt postępowania nie jest dokumentem stanowiącym materiał dowodowy prowadzonego dochodzenia.”
Dlaczego zatem wydanie mi jego kserokopii miałoby mieć, jak podaje prokurator D. Furdzik – Załącznik 8: „negatywny wpływ na czynności podejmowane w sprawie.”?
Prokurator D. Furdzik podaje w Zarządzeniu z dnia 12.01.2015 r. – Załącznik 8: „Z aktami postępowania karnego podejrzany będzie miał możliwość zapoznania się w trakcie czynności procesowej zaznajomienia po jego zakończeniu.”
A przecież on raz już zakończył prowadzone przez niego postępowanie i wydał w dniu 24 kwietnia 2014 r. Postanowienie o umorzeniu dochodzenia.
Uchyliwszy je Postanowieniem z dnia 21.01.2014 r. sędzia Małgorzata Rokosz zobowiązała go wyłącznie do kontynuowania działań na rzecz doprowadzenia mnie na badania psychiatryczne – patrz: str. 13-14 oraz Załącznik 7. Co jest… niedopuszczalne wobec stanowiska prokuratora D. Furdzika z pisma z dnia 14.03.2014 r. do biegłych sądowych: „Podejrzany Zbigniew Kękuś został zatrzymany m.in. celem przeprowadzenia z jego udziałem badań przez biegłych lekarzy psychiatrów. Ponowne jego zatrzymanie na tej samej podstawie jest niedopuszczalne.”
Co dla Pana oraz dla Adresatów kopii niniejszego pisma oczywiste, prokurator Dariusz Furdzik zacytowanym wyżej Zarządzeniem z dnia 12 stycznia 2015 r. /Załącznik 8/ pozbawił mnie możności skorzystania z podanego wyżej prawa w… obronie własnej. A także w obronie sędziów Dariusza Stachurskiego i Małgorzaty Rokosz, którzy bronili jego interesu, gdy naruszał prawo.
Zacytowane przeze mnie na stronie 9 niniejszego pisma Postanowienie z dnia 02.10.2013 r. „o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego” jest dowodem, że:
prokurator D. Furdzik:
niedopełnił obowiązku określonego w art. 60 § 1 k.p.k.
wydał je w sprzeczności z Wytycznym z dnia 29.10.2014 r. /sygn. PG VII G 021/24/12/ Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta „w sprawie udziału prokuratora w sprawach o przestępstwa prywatnoskargowe”.
sędzia Małgorzata Rokosz poświadczyła nieprawdę w Postanowieniu z dnia 21 października 2014 r. podając – Załącznik 7: „Nieuzasadnione są natomiast zarzuty podejrzanego odnoszące się do, jego zdaniem, niezasadnego skorzystania przez Prokuratora z możliwości przewidzianych przez art. 60 § 1 k.p.k. Prokurator w postanowieniu z dnia 2 października 2013 roku o objęciu ściganiem z urzędu czynu prywatnoskargowego wskazał zarówno podstawę prawną, jak okoliczności odnoszące się do czynów będących przedmiotem postępowania uzasadniające podjęcie takiej decyzji procesowej.”
Pierwsza strona „Przeglądu Akt”, umieszczony na niej chronologiczny wykaz dokumentów umieszczonych w aktach sprawy sygn. 4 Ds. 292/14 /uprzednio 4 Ds. 256/13/ jest dowodem, że
Postanowienia wydane przez prokuratora Dariusza Furdzika w dniu 3 marca 2014 r. są nielegalne,
sędzia Dariusz Stachurski uznał Postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2014 r. /patrz: str. 11 oraz Załącznik 3/ za legalne, w istocie nielegalne Postanowienia prokuratora Dariusza Furdzika z dnia 3 kwietnia 2014 r.
Prokurator Dariusz Furdzik uznał, że leży w interesie społecznym ściganie mnie z oskarżenia publicznego za ścigane w trybie prywatnoskargowym:
Leży zatem takżew interesie społecznym wyjaśnienie wszystkich okoliczności rozpoznawania sprawy przeciwko mnie. Przede wszystkim, czy… prokurator D. Furdzik sam przestrzega prawa.
W Zarządzeniu z dnia 12.01.2015 r. podał – Załącznik 8: „Z aktami postępowania karnego podejrzany będzie miał możliwość zapoznania się w trakcie czynności procesowej zaznajomienia po jego zakończeniu.”
A przecież jeśli w przypadku zarzutów dotyczących adw. W. Zoll niedopełnił obowiązków określonych w art. 60 § 1 k.p.k., to… nie wolno mu prowadzić postępowanie przeciwko mnie w tym zakresie.
Jeśli mowa o interesie społecznym rozpoznawania z oskarżenia publicznego sprawy przeciwko mnie wskazać także należy na jej wymiar finansowy. To Skarb Państwa ponosi koszty usługi prawnej świadczonej przez prokuratora D. Furdzika od dnia 2 października 2013 r. niedopłatnie Andrzejowi Zollowi i Wiesławie Zoll.
W Postanowieniu z dnia 21.10.2014 r. sędzia Małgorzata Rokosz podała – Załącznik 7:
„II. na mocy (…) zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata Eweliny Słabosz Kancelaria Adwokacka w Krakowie, kwotę 516,60 (pięćset szesnaście i 60/100) złotych tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej podejrzanemu Zbigniewowi Kękuś z urzędu”
To – na razie 516,60 zł – za uznanie mnie w marcu 2014 r. przez prokuratora D. Furdzika za niepoczytalnego i wyznaczenie mi z tego powodu, na jego sporządzony bez uzasadnienia wniosek, przez Przewodniczącą Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia SSR Beatę Donhöffner-Grodzicką Zarządzeniem z dnia13 marca 2014 r. /sygn. II Kp 211/14/S/ obrońcy z urzędu, adw. Eweliny Słabosz.
Sędzia B. Donhöffner-Grodzicka także nie sporządziła uzasadnienia do w.w. Zarządzenia z dnia 13.03.2014 r. o wyznaczeniu mi obrońcy z urzędu.
Pismem z dnia 15 stycznia 2015 r. skierowanym do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej-Lis złożyłem wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji: „o kwocie kosztów poniesionych przez Skarb Państwa w związku z rozpoznawaniem przez niego w interesie społecznym sprawy do sygn. 4 Ds. 256/13 /obecnie 4 Ds. 292/14/ w okresie od dnia 2 października 2013 r. do dnia 21 października 2014 r.”
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 21 stycznia 2015 r. o treści – Załącznik 11: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Zachód /adres – ZKE/ Kraków, 2015-01-21 IP 4/14 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na pismo z dnia 15 stycznia 2015 r. informuję, że koszty poniesione przez Skarb Państwa w okresie od dnia 2 października 2013 r. do dnia 21 października 2014 r. dot sprawy sygn. 4 Ds. 292/14 wyniosły 130,69 zł. Prokurator Rejonowy Anna Rokicka-Lis”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Zachód, sygn. IP 4/15, pismo Prokuratora Rejonowego z dnia
21 stycznia 2015 r. – Załącznik 11
130, 69 zł. Za rok?!
To ogromnie… konserwatywna, z całą pewnością mocno zaniżona kwota.
Poza tym, że trzeba do niej dodać w.w. zasądzoną Postanowieniem z dnia 21 października kwotę 516,60 (pięćset szesnaście i 60/100) złotych dla adw. Eweliny Słabosz, wskazać należy, że w podanej przez Prokuratora Rejonowego Annę Rokicką-Lis kwocie 130,69 zł autorka pisma z całą pewnością nie uwzględniła między innymi:
wynagrodzenia prokuratora Dariusza Furdzika
kosztów zaangażowania przez prokuratora D. Furdzika w dniu 6 marca 2014 r. dwóch grup funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie poszukujących mnie w mieszkaniach mojej matki i moich dzieci, w tym kosztów użycia przez nich samochodów służbowych,
kosztów zaangażowania w sprawę sędziów Dariusza Stachurskiego i Małgorzaty Rokosz, organizacji przez nich posiedzeń itp.
Oszacowanie kosztów pracy zaangażowanej przez prokuratora D. Furdzika nie stanowiło najmniejszego problemu. Wystarczyło ustalić kwotę jego wynagrodzenia za okres 02.10.2013 – 21.10.2014 r., ustalić, ile rozpoznawał w tym czasie spraw i podzielić kwotę przez liczbę spraw.
Ewentualnie mogła zażądać prokurator A. Rokicka-Lis od prokuratora D. Furdzika, żeby oszacował w procentach jego zaangażowanie w sprawę przeciwko mnie i przez podany jej odsetek pomnożyła kwotę jego wynagrodzenia za badany okres.
To też byłaby kwota szacunkowa, ale… podając, że poniesione przez Skarb Państwa koszty rozpoznawania przez prokuratora D. Furdzika przez rok sprawy przeciwko mnie z zawiadomienia Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll wyniosły … 130, 60 zł, prokurator Anna Rokicka-Lis raczej mocno starała się ukryć rzeczywiste koszty… usługi świadczonej przez prokuratora D. Furdzika państwu Zoll na koszt Skarbu Państwa.
Podkreślić należy – w interesie społecznym – że nawet te, podane przez prokurator A. Rokicką-Lis koszty wzrosną.
Kolejną kwotę otrzyma adw. Ewelina Słabosz, a sędzia Małgorzata Rokosz poleciła prokuratorowi D. Furdzikowi przeprowadzenie „śledztwa” z wykorzystaniem NFZ – patrz: str. 13-14 oraz Załącznik 7.
Z podanych wyżej powodów z całą pewnością leży w interesie społecznym wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, którą prokurator Dariusz Furdzik rozpoznaje przeciwko mnie w interesie społecznym.
Wyjaśnienia wymaga, dlaczego o dopomożenie mi w tym proszę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Otóż z tej przyczyny, że od wielu lat traktuje mnie Pan, solidarny z prof. Andrzejem Zollem, jego małżonką adw. Wiesławą Zoll i resztą ferajny dużo gorzej niż nie tylko innych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, ale nawet obywateli innych państw, w tym przestępców.
Celem ograniczenia objętości już i tak obszernego pisma, przypomnę dwa tylko zdarzenia poświadczające słuszność zarzutu, który Panu stawiam.
Po katastrofie pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r. ponad pełnienie funkcji Marszałka Sejmu wykonywał Pan obowiązki Prezydenta. W związku z powyższym, pismem z dnia 10 maja 2010 r. skierowanym do Pana jako posła, marszałka Sejmu i p.o. prezydenta złożyłem – Załącznik 12:„Szanowny Pan Bronisław Komorowski Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, p.o. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Kandydat na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Dotyczy:
Wniosek o podjęcie przez Pana Bronisława Komorowskiego – celem dowiedzenia szczerości składanych deklaracji – mieszczących się w ramach uprawnień Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i/lub Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i/lub p.o. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej działań na rzecz wzruszenia prawomocnego, skazującego mnie z art. 226 § 1 i inne wyroku z dnia 18 grudnia 2007r. sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny /sygn. akt II K 451/06/ SSR Tomasza Kuczma:
wydanego z rażącym naruszeniem prawa materialnego,
wydanego po rozpoznaniu sprawy podczas mej nieobecności,
skazującego mnie za popełnienie czynów, których ja nie byłem sprawcą, tj. których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby,
skazującego mnie za słowa prawdy o funkcjonariuszach publicznych oczywiście i rażąco obrażających przez kilka lat moich małoletnich dzieci i moje prawa obywatelskie.”
Pismo jak wyżej złożyłem w dniu 10 maja 2010 r. w Pana biurze poselskim w Warszawie, w Kancelarii Prezydenta RP, w Kancelarii Sejmu RP oraz w siedzibie Pana – wtedy także kandydata na Prezydenta RP – Komitetu Wyborczego w Warszawie, czego potwierdzeniem prezentaty w.w. instytucji i pieczęć sztabu Komitetu Wyborczego na piśmie – Załącznik 12.
Poinformowałem Pana o – przedstawionych także w niniejszym piśmie okolicznościach uczynienia mnie przestępcą przez RPO A. Zolla, adw. W. Zoll i sędziów, że mnie skazano za słowa, które w dodatku nie ja umieszczałem w Internecie.
Poinformowałem Pana, że mam troje dzieci na utrzymaniu, że z powodu skazującego mnie wyroku wyrzucono mnie z pracy i jako skazanego nie chce mnie zatrudnić żaden pracodawca.
Tydzień później szef Pana tzw. komitetu honorowego W. Bartoszewski tak Pana promował na imprezie w Łazienkach:
„Prof. /(?) – ZKE/ Władysław Bartoszewski: Lepszym prezydentem będzie ktoś, kto wychował pięcioro dzieci
niż człowiek z doświadczeniem hodowli zwierząt futerkowych.”
Paweł Wroński,„Szalik zwycięstwa dla Komorowskiego”; „Gazeta Wyborcza”, 17 maja 2010r., s. 6
Na kogo Pan te swoje dzieci wychowa…?
Póki co chwały im Pan nie przynosi.
Jeśli nie wiedzą, jakim Pan jest chronionym przez prokuratorów i sędziów łajdakiem na usługach ferajny w tym jej najgroźniejszej dla Polski frakcji „judeo” – w tym nawet obywateli innych państw, jak Julia Tymoszenko – to tylko dlatego, że zagraniczni właściciele mediów głównego nurtu w Polsce uznali, że o Panu w ich mediach będzie tylko dobrze.
Łatwo się domyślić, dlaczego.
Miał Pan wtedy, w maju 2010 r., gdy Pana prosiłem o udzielenie mi pomocy pełnię władzy w Polsce.
Jako poseł i Marszałek Sejmu mógł Pan złożyć w mojej sprawie interpelację poselską lub zapytanie poselskie. Jako Prezydent, mógł mnie Pan ułaskawić.
Wtedy nie pracowałem od ponad roku.
Gdyby mi Pan pomógł, miałbym szansę na odbudowanie pozycji zawodowej.
Jako poseł i Marszałek Sejmu nawet Pan nie odpowiedział na moje pismo. A Pana podwładna z Kancelarii Prezydenta poinformowała mnie, że mnie Prezydent… nie może ułaskawić.
To chyba tylko mnie, bo dwa lata później media podały, że w identycznej sprawie, tj. też skazanego za zniesławienie, ułaskawił Pan znanego dziennikarza red. Jerzego Jachowicza. Portal wPolityce.pl informował:
„Znany polski dziennikarz red. Jerzy Jachowicz odebrał z sądu postanowienie prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który “postanowił zastosować wobec niego prawo łaski” – donosi portal wPolityce.pl.
Sprawa dotyczy wyroku w procesie jaki wytoczył dziennikarzowi były funkcjonariusz SB płk. Ryszard Bieszyński z art.212 kodeksu karnego o naruszenie dobrego imienia. Chodzi o komentarz Jachowicza zamieszczony w 2007 roku w “Dzienniku”. Na wniosek płk. Bieszyńskiego sąd uznał Jachowicza winnym zniesławienia go i wymierzył dziennikarzowi wysoką grzywnę, przerastająca jego finansowe możliwości. Ostatecznie kara urosła do ponad 18 tys. zł. „Wtedy naszemu koledze na pomoc przyszło środowisko związane z portalem wPolityce.pl i dziesiątki ludzi dobrej woli, a także Radio Wnet, w którym Jachowicz wówczas pracował. Dzięki temu Jachowicz wybrnął z kłopotów wypełnienia warunków zasądzonej kary” – czytamy. Do rozwiązania pozostała jednak sprawa uznania Jachowicza za winnego z kodeksu karnego i wpisanie do rejestru skazanych, niczym kryminalistę. Ostatecznie prezydent RP Bronisław Komorowski postanowił zastosować wobec red. Jachowicza prawo łaski. Jak czytamy, “ułaskawienie prezydenta obejmuje właśnie kwestię zatarcia skazania, czyli uznania red. Jachowicza jako człowieka nie karanego”.
Źródło: portal wPolityce.pl, 2012-08-03
Tak samo, jak ja. Kryminalista za słowa.
Nie o byłym SB-ku jednak, a o prof. Andrzeju Zollu, jego małżonce adw. Wiesławie Zoll i sędziach.
To zrobiło dla Pana różnicę…
Ułaskawienie skazanego za zniesławienie SB-ka przysporzyło Panu dobrego PR’u, ułaskawienie mnie, skazanego za zniesławienie i znieważenie okrutnego Żyda Andrzeja Zolla skazałoby Pana na gniew „Sanhedrynu”. Widać obaj wiemy, jaka to za zaraza.
Pan mnie nie ułaskawił. Prezydent, ojciec pięciorga dzieci, potraktował mnie, skazanego za słowa, gorzej niż prezydent L. Wałęsa gangsterów, a prezydent A. Kwaśniewski mordercę.
Strach przed „Sanhedrynem”…?
Minął rok, a ja wciąż nie pracowałem i wciąż czyniłem starania o wzruszenie skazującego mnie wyroku.
Oszukany kilka razy przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, rozpocząłem w dniu 30 maja 2011 r. protest głodowy przed siedzibą Prokuratury Generalnej w Warszawie. Wtedy, po wydaniu w.w. wyroku wznowieniowego z dnia 15.09.2010 r. przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, posiadałem jeszcze status skazanego za dwa czyny, w tym za zniesławienie adw. Wiesławy Zoll.
W siódmym dniu mojego protestu, 6 czerwca 2011 r. prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj złożył osobiście w Kancelarii Prezydenta RP skierowane do Pana pismo, w którym podał – Załącznik 13: „Szanowny Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Dotyczy:
Źródło: Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, pismo prezesa Zarządu Krzysztofa Łapaja z dnia 6 czerwca 2011 r. do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego – Załącznik 13
Po ponad dwóch… miesiącach prezes ZG SOPO K. Łapaj otrzymał odpowiedź – Załącznik 14: „Warszawa, dnia 25 sierpnia 2011 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BLO-060/3370/19/11/KM Pan Krzysztof Łapaj Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca
Jak wynika z późniejszej korespondencji nadesłanej przez Pana Kękusia do Urzędu Prezydenta, ww. po podjęciu przez Prokuratora Generalnego nowej decyzji o wniesieniu kasacji na jego korzyść w dniu 15 czerwca br. odstąpił od protestu.
Pragniemy Państwa zapewnić, że Prezydent jest informowany w przyjętym w Kancelarii Trybie o tematyce napływającej korespondencji i przykłada do przekazywanych uwag i spostrzeżeń dużą wagę. Pan Prezydent zapowiedział, że w ramach przysługujących Mu uprawnień będzie podejmował inicjatywy zmierzające do rozwiązania występujących problemów społecznych i gospodarczych kraju oraz będzie wspierał rząd i parlament w działaniach służących poprawie warunków życia obywateli.
Realizację powyższych deklaracji stanowi powołanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego w dniu 7 października 2010 roku Forum Debaty Publi9cznej. Założeniem tego forum jest, aby stało się ono areną dyskusji o modernizacji Polski. Miejscem spotkań ekspertów, zarówno teoretyków jak i praktyków, w którym będą oni mogli wspólnie wypracować propozycje konkretnych zmian legislacyjnych w wybranych dziedzinach życia publicznego. Forum obejmuje swoim zakresem następujące tematy:
Społeczeństwo obywatelskie – kapitał społeczny
Informacje o podejmowanych przez Prezydenta RP inicjatywach ustawodawczych oraz innych działaniach wynikających z konstytucyjnych uprawnień przekazuję przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, jak również publikowane są na prezydenckiej stronie internetowej www.prezydent.pl.
Chcielibyśmy również dodać, że z uwagi na duży napływ korespondencji w tym okresie udzielenie odpowiedzi bezpośrednio po wpłynięciu listu nie było możliwie. Z poważaniem Starszy Specjalista Magdalena Kycia”
060/3370/19/11/KM, pismo z dnia 25.08.2011 r. Starszego Specjalisty Magdaleny Kyci – Załącznik 14
Na temat zgłoszony Prezydentowi przez prezesa ZG SOPO Krzysztofa Łapaja pismem z dnia 06.06.2011 r. , pismo Pani M. Kyci raczej nie było…
Dobrze jednak wiedzieć, jakie działania realizował Prezydent Polski latem 2011 r., bo teraz, przed wyborami, łatwiej dokonać oceny efektów Pana pracy.
Wracając wszak do sprawy zgłoszonej Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej przez prezesa ZGSOPO Krzysztofa Łapaja pismem – to jednak było pismo, a nie list, jak je nazywa M. Kycia – z dnia 6 czerwca 2011 r.
Gdyby Prezydent wykazał najmniejsze zainteresowanie sprawą protestu głodowego, który prowadziłem, to mógł do dnia 23 sierpnia 2011 r. … ułaskawić mnie od skazującego mnie wyroku w zakresie dwóch w.w. czynów.
W dniu 23 sierpnia 2011 r. prokurator generalny Andrzej Seremet wniósł wygłodowaną przeze mnie – dosłownie – kasację i… Kancelaria Prezydenta mogła pismem z dnia 25 sierpnia 2011 r. udzielić panu K. Łapajowi odpowiedzi.
Podoba mi się definicja Pani Magdaleny Kyci definicji mojego protestu głodowego: „Pan Kękuś manifestował swoje niezadowolenie”.
Pani M. Kycia przyznała także, że w sprawie mojego protestu Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej „palcem w bucie nie kiwnął” – Załącznik 14: „Ponieważ jak wynika z treści Państwa pisma, zostało ono także skierowane do Prokuratora Generalnego uznaliśmy, że organ przed którym Pan Kękuś manifestował swoje niezadowolenie z wydanej przez Prokuraturę Generalną opinii w zakresie możliwości wniesienia na jego korzyść kasacji został poinformowany o sytuacji protestującego.”
Pani M. Kycia nie wpadła na to, że skoro ja prowadziłem protest głodowy przed Prokuraturą Generalną, to… Prokuraturze nie trzeba było żadnego w tej sprawie pisma. Oni mnie tam… widzieli. Po prostu. 24 godziny na dobę.
Minął rok… W maju 2012 r. protest głodowy rozpoczęła w zakładzie karnym w Charkowie była premier Ukrainy Julia Tymoszenko. Żydówka skazana prawomocnym wyrokiem na 7 lat więzienia za działalność na szkodę własnego państwa. Waldemar Łysiak tak o niej pisał:
Kanclerz Niemiec Anegla Merkel zainicjowała ruch na rzecz wyciągnięcia Julii Tymoszenko z więzienia. W imię obrony wartości Unii Europejskiej.
I kto podjął działania jako jeden z pierwszych…?
Politycznie poprawny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski.
„Prezydent Komorowski zwrócił się w środę z prośbą o zmianę “anachronicznego” prawa do wszystkich sił politycznych Ukrainy – i do ugrupowań rządzących, i do opozycji. Deputowany Wołodymyr Olijnyk jako pierwszy odniósł się do apelu prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego. (…) Nasi koledzy w Europie powinni zrozumieć, że Tymoszenko odpowiada za przekroczenie uprawnień służbowych, a nie za decyzje polityczne. (…)
Priorytety Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej… Bronisław Komorowski jako człowiek…
W przypadku J. Tymoszenko było inaczej niż w moim …
Nie żeby Pani Kycia po ponad dwóch miesiącach od apelu pani Merkel napisała list do pani Merkel, że Pani Kycia z przykrością przyjęła wiadomość, że pani Tymoszenko manifestuje swoje niezadowolenie w więzieniu.
Sam Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej chciał zmiany prawa na Ukrainie. I ogłosił to całemu światu.
Jakkolwiek pani Merkel i pani Tymoszenko musiały być z Pana zadowolone, to skończyło się, jak wiele razy w Pana przypadku, kompromitacją. Ogromną. Prezydenta Polski i Polski.
Zrobił Pan z siebie idiotę. I takim się Pan, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zaprezentował światu.
Okazało się bowiem, że obywatel Ukrainy lepiej zna polskie prawo niż … obnoszący się z jego nieznajomością na cały świat, tj. prezentujący światu ignorancję Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.
Deputowany W. Olijnyk wie, że art. 231 ustawy Kodeks karny stanowi: „§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
A Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie wiedział.
Teraz już Pan wie.
To dobrze, bo właśnie z tego artykułu przestępstwo popełnił prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariusz Furdzik, który w interesie społecznym ściga mnie z oskarżenia publicznego za ścigane z oskarżenia prywatnego zniesławienie i znieważenie Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll.
Gdyby mnie Pan potraktował w 2010 r. lub w 2011 r. nie gorzej niż w 2012 r. potraktował Pan przestępcę, obywatelkę innego państwa Julię Tymoszenko, najpewniej nie miałbym dzisiaj problemów z Andrzejem Zollem Wiesławą Zoll oraz ich sympatykiem prokuratorem Dariuszem Furdzikiem.
Niestety, Ukrainka Żydówka skazana za działanie na szkodę własnego państwa na karę 7 lat więzienia okazała się bliższa Pana, ojca pięciorga dzieci sercu niż ja, Polak, ojciec trojga dzieci, skazany za słowa i… pięć lat minęło, Pana kadencja dobiega końca, Pani Kycia awansowała ze Starszego Specjalisty na Specjalistę Głównego – nic nie zmieniając w sposobie wypełniania jej obowiązków, jak informowanie mnie, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie rozważał… możliwości rozpoznania spraw, które Panu zgłaszam; możliwość rozpoznania mógł być Pan przynajmniej rozważyć – a ja wciąż nie pracuję i co kilka lat zmieniam status z oskarżonego na skazanego i z powrotem. Od marca 2014 r. posiadam dodatkowo status podejrzanego, bo prawnicy z 40-letnim stażem Andrzej i Wiesława Zoll zgodnie z zasadą Donalda Tuska:
wzmogli przemoc wobec mnie wysługując się prokuratorem Dariuszem Furdzikiem, który zachowując się, jak opisałem w niniejszym piśmie uznał mnie za niepoczytalnego – takiego nabrał przekonania, nie musi wyjaśnić, dlaczego – i kieruje mnie na badania psychiatryczne. W tym angażując Policję.
Z podanych w niniejszym piśmie powodów z całą pewnością leży w interesie społecznym wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie przez prokuratora Dariusza Furdzika w interesie społecznym.
Wspomniana wcześniej Główny Specjalista w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pani Magdalena Kycia udzieliła mi pismem z dnia 10 sierpnia 2012 r. pouczenia:
„Prezydent RP z racji pełnionej funkcji jest szczególnie zobowiązany do przestrzegania obowiązującego porządku prawnego i podejmowane przez Niego działania mogą dotyczyć jedynie spraw należących do Jego kompetencji.
Z poważaniem Starszy Specjalista Magdalena Kycia”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn. 060/3370/42/12/KM,
pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Starszego Specjalisty Magdaleny Kyci – Załącznik 15
Proszę zatem o realizację przez szczególnie zobowiązanego do przestrzegania obowiązującego porządku prawnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej takiego samego działania, jakie zrealizował Pan na rzecz obrony interesu antypolskiej nacjonalistki, przestępcy skazanej prawomocnym wyrokiem na 7 lat więzienia za działalność na szkodę własnego państwa, byłej premier Ukrainy, Żydówki Julii Tymoszenko.
W jej interesie apelował Pan – w tym za pośrednictwem mediów – do wszystkich sił politycznych Ukrainy – i do ugrupowań rządzących, i do opozycji o zmianę, Pana zdaniem, anachronicznego prawa.
Ja proszę, żeby Pan skierował wniosek do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej-Lis o… zapewnienie mi możności skorzystania z mojego ustawowego i konstytucyjnego prawa dostępu do dotyczących mnie dokumentów i wydała mi kserokopie dokumentów poświadczających, że prokurator Dariusz Furdzik, który pozwolił się wykorzystać Andrzejowi i Wiesławie Zoll, popełnił przestępstwa. Kilka.
Prokurator Dariusz Furdzik wzbrania się przed tym.
Jego przełożona, Prokurator Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anna Rokicka-Lis posiada jednak uprawnienia, żeby położyć kres prześladowaniu przez łaskawego dla Andrzeja i Wiesławy Zoll prokuratora mnie oraz mojej rodziny.
artykuł 8a ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze stanowi: „Prokurator bezpośrednio przełożony uprawniony jest do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora podległego. Zmiana lub uchylenie decyzji wymaga formy pisemnej i jest włączana do akt sprawy.”
artykuł 326 § 3 kodeksu postępowania karnego stanowi: „(…) Z tytułu sprawowanego nadzoru prokurator może w szczególności: (…) 3) uczestniczyć w czynnościach dokonywanych przez prowadzących postępowanie, osobiście je przeprowadzać albo przejąć sprawę do swego prowadzenia, 4) wydawać postanowienia, zarządzenia lub polecenia oraz zmieniać i uchylać postanowienia i zarządzenia wydane przez prowadzącego postępowanie.”
Ponieważ prokurator Dariusz Furdzik uznał, że leży w interesie społecznym, żeby mnie z oskarżenia publicznego ścigać za ścigane z oskarżenia prywatnego zniesławienie i znieważenie Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll, z całą pewnością leży także w interesie społecznym, żebym nie tylko ja miał dostęp do dokumentów poświadczających, w jaki sposób prokurator D. Furdzik wypełnia obowiązki wobec społeczeństwa, ale także Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, który z racji pełnionej funkcji jest szczególnie zobowiązany do przestrzegania obowiązującego porządku prawnego.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie, sygn. III Dsa 249/14, pismo zastępcy Prokuratora Okręgowego Anny Jedynak z dnia 30 czerwca 2014 r. do Posłanki na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Anny Grodzkiej
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 292/14 /uprzednio 4 Ds. 256/13/, pismo z dnia 27 lutego 2014 r.
Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie Wydział II Karny, sygn. II K 700/14/S, postanowienie sędzi Małgorzaty Rokosz z dnia 21 października 2014 r.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds/292/14, przesyłka listowa polecona Nr 015755390000
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Zachód, sygn. IP 4/15, pismo Prokuratora Rejonowego z dnia 21 stycznia 2015 r.
Pismo Z. Kękusia z dnia 10 maja 2010 r. do Bronisława Komorowskiego
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, Nr BLO-060/3370/19/11/KM, pismo z dnia 25.08.2011 r. Starszego Specjalisty Magdaleny Kyci
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn. 060/3370/42/12/KM, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Starszego Specjalisty Magdaleny Kyci
Oryginał pisma z dnia 10 lutego 2015 r. do B. Komorowskiego
i Artykuł 14.1. ustawy o Prokuraturze z dnia 20 czerwca 1985 r.: „Prokuratorem może być powołany ten, kto (…) 2. jest nieskazitelnego charakteru.”
ii Stanowisko prof. A. Zolla, że RPO będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej znają nawet początkujący w zawodach prawniczych asesorowie.Oto treść orzeczenia z dnia 30 lipca 2010 r. /1 Ds. 806/10/MG/ asesora Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Macieja Górskiego: „Zgodnie z jednym z poglądów prezentowanych w doktrynie prawa karnego Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest związany z wykonywaniem żadnego z trzech rodzajów władzy, ustawodawczej, wykonawczej bądź sądowniczej, w związku z czym nie można go uznać za konstytucyjny organ Rzeczypospolitej a jedynie za organ konstytucyjny, co wyklucza możliwość kwalifikowania znieważenia i zniesławienia Rzecznika Praw Obywatelskich z art. 226 § 3. Powyższy pogląd prezentowany jest m.in. w Komentarzu do części szczególnej kodeksu karnego opracowanego pod redakcją prof. dr hab. Andrzeja Zolla.” – Źródło: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt 1 Ds.806/10/MG, postanowienie asesora Marcina Górskiego z dnia 30 lipca 2010r.
Ubolewać należy, że były Rzecznik Praw Obywatelskich, autor Komentarza, na który powołał się asesor prof. dr hab. Andrzej Zoll o tym nie wie …
iv Artykuł 42 § 3 Kodeksu postępowania karnego: „Sędzia, co do którego zgłoszono wniosek o wyłączenie na podstawie art. 41, może złożyć do akt stosowne oświadczenie na piśmie i powstrzymuje się od udziału w sprawie; jest jednak obowiązany przedsięwziąć czynności nie cierpiące zwłoki.”
Artykuł 47 § 1 Kodeksu postępowania karnego: „Przepisy art. 40 § 1 pkt 1-4, 6 i 10, § 2 oraz art. 41 i 42 stosuje się odpowiedniodo prokuratora, innych osób prowadzących postępowanie przygotowawcze oraz innych oskarżycieli publicznych.”
v „Andrzej Seremet – „Niesterowalny państwowiec”, „człowiek bez politycznych pleców”, „niezawisły sędzia, za którym stoją wyłącznie wyśmienite kwalifikacje” – to kilka opinii o Andrzeju Seremecie. Czy krakowski prawnik został prokuratorem generalnym, bo jest uosobieniem cnót, czy też jego taktyka była koronkową robotą mającą na celu wyprowadzenie w pole polityków i konkurentów. Przyjaciele (…) Artur Wrona, Prokurator Okręgowy w Krakowie./powołany w dniu 30 kwietnia 2010 r. przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta na Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie – ZKE/” – Źródło: Michał Krzymowski, „Pan Zagadka – Andrzej Seremet”; „Wprost”, 21 marca 2010r., s. 046
Załączniki: Pliki od 1 do 15