Source: http://stomatologianews.pl/obowiazek-udzielenia-pomocy-stanach-zagrozenia-zycia-uwagi-lekarza-dentysty/
Timestamp: 2018-11-17 14:55:33
Legal References Found: art. 7
 art. 160
 art. 2
 art. 2
 art. 2
 art. 9
 art. 2
 art. 2
 art. 160
 art. 160
 art. 160
 art. 162
 art. 162
 art. 2
 art. 162
 art. 162
 art. 162
 art. 160
 art. 160
 art. 160
 art. 9
 art. 160
 art. 2
 art. 160
 art. 162
 art. 9
 art. 2
 art. 2

Document Content:
Obowiązek udzielenia pomocy w stanach zagrożenia życia – uwagi dla lekarza dentysty - Stomatologianews
Obowiązek niesienia pomocy chorym przez lekarza jest sprawą bezdyskusyjną. Dotyczy to każdego człowieka, a w stosunku do lekarza nabiera szczególnego znaczenia. Jest ono tym większe, jeżeli chodzi o stany zagrożenia życia. Wówczas lekarz jako osoba o szczególnych umiejętnościach i kompetencjach przyjmuje funkcję gwaranta udzielenia pomocy w sposób fachowy i adekwatny do sytuacji.
Wspomniany obowiązek niesienia pomocy przez lekarza został zasygnalizowany w licznych aktach prawnych rangi ustawowej i w szeregu norm o charakterze deontologicznym. Do pierwszej grupy zaliczamy Ustawę o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta1, Ustawę o zakładach opieki zdrowotnej2, Ustawę o zawodzie lekarza i lekarza dentysty3. Z kolei do drugiej grupy zaliczamy przede wszystkim Kodeks etyki lekarskiej (KEL). Wśród przepisów rangi ustawowej należy wymienić przede wszystkim art. 7 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który stanowi, że pacjent ma prawo do natychmiastowego udzielenia świadczenia zdrowotnego ze względu na zagrożenie życia i zdrowia [1, 2].
Wszystkie wspomniane przepisy są również obwarowane normami o charakterze penalnym, wśród których na pierwsze miejsce wysuwają się przepisy kodeksu karnego, a wśród nich przede wszystkim art. 160 i 162 [1].
Historycznie rozwój przepisów dotyczących lekarskiego obowiązku udzielenia pomocy w polskim systemie prawa trwa dość długo. Przepisy tego rodzaju pojawiły się bowiem już w ustawodawstwie okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Kluczowe znaczenie ma obecnie przepis art. 2 k.k., który brzmi: „Odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi”. Jak zauważył Sąd Najwyższy, „przepis art. 2 k.k. statuuje normatywny warunek odpowiedzialności za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie. Dla przypisania takiej odpowiedzialności, a zatem przypisania skutku w przypadku zaniechania, owo zaniechanie musi być bezprawne, oparte wyłącznie na powiązaniu normatywnym ze skutkiem. Osoba odpowiadająca za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie musi się charakteryzować określonymi cechami. Innymi słowy mówiąc, z art. 2 k.k. wynika, że sprawca wobec dobra chronionego normą zajmuje pozycję gwaranta zapobiegnięcia skutkowi. Mamy więc do czynienia z tzw. przestępstwem indywidualnym” [2].
Lekarz jako gwarant
Kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia powyższego przepisu na słowo „gwarant”. Dokonując jego wykładni językowej, możemy stwierdzić za Kopalińskim [3], że w formie słownikowej gwarantem jest osoba dająca gwarancję, czyli zapewnienie, porękę, rękojmię, zabezpieczenie. Etymologicznie słowo to pochodzi z francuskiego garantie, co dosłownie oznacza „rękojmia” od garant – „poręczyciel”. Z kolei jako rękojmię należy rozumieć (w szerokim tego słowa znaczeniu) odpowiedzialność za należyte i prawidłowe wykonanie zadania, do którego jest się powołanym. Samo słowo rękojmia w polskim porządku prawnym funkcjonuje raczej w ujęciu czysto cywilistycznym, w szczególności w prawie obligacyjnym. Nie można zatem w pełni recypować jego znaczenia na grunt prawa karnego. W ujęciu karnistycznym należy przez nie rozumieć osobę, na której ciąży szczególny prawny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego [2, 4].
Z powyższym łączy się problematyka pojęcia obiektywnego przypisania skutku. Punktem wyjścia w tym przypadku jest klasyczny podział przestępstw na materialne i formalne. Do realizacji przestępstw formalnych wystarczy realizacja znamienia czasownikowego zawartego w dyspozycji przepisu karnego, w przeciwieństwie do przestępstw typu formalnego, w których sama realizacja nie jest wystarczająca do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Jak słusznie zauważa T. Sroka [5], kluczem zespalającym jest bowiem konieczność wykazania związku pomiędzy czynem dokonanym a skutkiem, jaki wyniknął bądź mógł wyniknąć z danego postępowania. Wykazanie tejże więzi polega właśnie na obiektywnym przypisaniu skutku. Do wykazania, iż dana osoba może ponosić odpowiedzialność, potrzebne jest potwierdzenie przesłanek ujętych w danym przepisie. W przypadku przestępstw materialnych wystarczy jedynie przypisanie skutku poprzez samą realizację czynu bez konieczności dodatkowego przypisania charakterystycznych cech sprawcy [3, 4].
Zgodnie z art. 9 § 2 k.k. czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca, nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. W przypadku przestępstw materialnych z zaniechania art. 2 k.k. wyraźnie stanowi, że odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, na którym ciążył szczególny prawny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, czyli de facto należyte wywiązanie się z funkcji gwaranta [3, 5]. Ten szczególny prawny obowiązek należy rozumieć jako wynikający z przepisów ustawy lub – jak podaje słusznie Bojarski [6] – na gruncie ustawy o ZOZ-ach z umowy, na podstawie jakiej sprawca, na którym ciążył obowiązek, podjął się wykonywania określonych czynności. Trafnie potwierdza to Sąd Najwyższy, który stwierdza konieczność istnienia odpowiedniego powiązania o charakterze normatywnym, wynikającym z przepisów prawa, pomiędzy zaniechaniem dopełnienia obowiązku a wynikającym z tego skutkiem. W celu realizacji powyższego konieczne staje się ustalenie trzech elementów, które przy łącznym współistnieniu staną się podstawą do realizacji znamion charakterystycznych dla przestępstwa materialnego z zaniechania. Wspominany obowiązek musi posiadać bowiem trzy cechy. Mianowicie musi być szczególny, prawny i mieć specyficzną treść. T. Sroka [5] zauważa, że o ile najczęściej z praktycznego punktu widzenia nie ma problemu z ustaleniem pierwszych dwóch cech charakterystycznych, to trzeci element nastręcza wielu trudności, pojawia się bowiem problem, jak ustalić ową treść obowiązku, który spoczywał na gwarancie.
Pojęcie „prawny” odnosi się do jego wynikania z konkretnej normy prawnej bądź o charakterze generalnym, bądź szczególnym lub umowy. Cecha szczególności odnosi się do jego konkretyzacji, bowiem obowiązek tyczy się konkretnej czynności, konkretnego wykonawcy w określonym czasie i miejscu. Realizacja tej konkretyzacji wynika zatem z opisu stanu faktycznego.
Z kolei najtrudniejsza trzecia składowa, dotycząca treści obowiązku gwaranta, odnosi się do wszystkich czynności, jakie powinien wykonać gwarant, aby zminimalizować lub wyeliminować skutki niebezpieczeństwa dla określonego dobra prawnego, w naszym przypadku są nim zdrowie i życie pacjenta. Sama treść obowiązku gwaranta jest wyznaczana przez reguły postępowania, które będą zawężały kierunkowo czynności, jakich musi dokonać gwarant. Zgodnie z wykładnią gwarantem jest się tylko wtedy, gdy istnieje skonkretyzowane zagrożenie dla okresowego dobra prawnego. Jest to warunek sine qua non dla podjęcia określonych działań przez gwaranta. Po drugie – nie może to być jakiekolwiek zagrożenie. Granicą jest pewien element ryzyka, bez którego normalne funkcjonowanie byłoby niemożliwe. Gwarant ma obowiązek podejmować określone działania dopiero wtedy, gdy przekroczony zostanie dopuszczalny próg ryzyka niebezpieczeństwa dla określonego dobra prawego. Gwarant nie ponosi odpowiedzialności z tytułu niedochowania należytych działań w celu ochrony dobra prawnego do momentu, w którym istnieje jeszcze dopuszczalny i akceptowalny poziom ryzyka [2, 3]. W przypadku zabiegów chirurgicznych sam lekarz na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia zobowiązany jest ustalić ową granicę dopuszczalnego ryzyka, której przekroczenie spowodowałoby podjęcie czynności gwaranta celem zapobiegnięcia skutkom dla dobra prawnego, jakim są zdrowie i życie pacjenta. Po trzecie – gwarant ma obowiązek podjęcia określonych działań tylko wówczas, gdy zagrożenie dla określonego dobra prawnego ma charakter odwracalny. Wnioskując zatem z tego a contrario, jeżeli stopień zagrożenia dla dobra prawnego jest na tyle duży, że nawet przy potencjalnym podjęciu działań przez gwaranta wiadomo z góry, że pozostanie nieodwracalny, gwarant może nie tyle zaniechać działań, ale wręcz ma zakaz ich podejmowania.
Drugą grupą normującą zakres podjęcia działań przez gwaranta dla ochrony przed zagrożeniem określonego dobra prawnego jest zakres normatywny. Pierwszą przesłankę stanowi zakres uprawnień i kompetencji danej osoby. Pomimo istnienia dokładnie tego samego zagrożenia dla dobra prawnego różne działania będą mogły być podjęte przez osoby o różnym stopniu kompetencji. Poprzez pojecie kompetencji należy rozumieć zarówno zakres uprawnień danej osoby do zajmowania się określonymi sprawami i podejmowania dotyczących ich decyzji, jak i zakres czyjejś wiedzy, umiejętności i doświadczenia [4, 5].
Treść obowiązku gwaranta musi być w połączeniu ze wspomnianymi uprawnieniami. Jeżeli treść obowiązku gwaranta i treść uprawnień gwaranta znajdują się w stosunku rozłącznym, to gwarant nie ma możliwości podjęcia działań w celu ochrony określonego dobra prawnego. W doktrynie przyjmuje się, iż aby możliwość podjęcia obowiązku przez gwaranta mogła się ziścić, musi istnieć konkretna możliwość działania skierowana na dany cel, bez którego będzie ona bezsensowna. W związku z tym w polskim porządku prawnym nie ma konieczności podejmowania czynności leczniczych przez lekarza pełniącego funkcję gwaranta, które nie są już z samego założenia ukierunkowane na cel.
Ujęcie komparatystyczne i tło porównawcze
Inaczej jest to unormowane w ustawodawstwach różnych krajów. W ujęciu komparatystycznym warto wskazać, że podjęcie przez lekarza u pacjenta w stanie zagrożenia życia zabiegów ratunkowych, które z góry nie mają określonego celu i w związku z tym skazane są na niepowodzenie, inaczej traktowane będą w systemie polskim, a inaczej w systemie common law. W krajach anglosaskich podjęcie jakiegokolwiek działania będzie traktowane jako podjęcie czynności ratunkowych, zwalniające z odpowiedzialności karnej za zaniechanie udzielenia pomocy, inaczej będzie traktowane na gruncie polskiej ustawy, gdzie lekarz może odpowiedzieć za niepowodzenie nieumyślne, wynikające z niedbalstwa [6].
Reasumując, przy próbie rekonstrukcji pozycji gwaranta ochrony dobra prawnego należy wziąć pod uwagę następujące przesłanki: istnienie co do zasady bezpośredniego i odwracalnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego, możliwość zapobiegnięcia wystąpieniu określonego skutku poprzez działania podjęte przez osobę gwaranta w zakresie swoich możliwości, uprawnień i kompetencji. Zatem na stan faktyczny, jak podaje T. Sroka [5], składają się cztery elementy:
• zagrożenie dla dobra prawnego;
• odpowiedni poziom ryzyka, kiedy to ryzyko jest jeszcze odwracalne;
• osoba gwaranta działa w zakresie swoich możliwości, uprawnień i kompetencji;
• w zakresie możliwości, uprawnień i kompetencji znajdują się takie, które mogą wyeliminować lub zminimalizować zagrożenie dla dobra prawnego.
Z punktu widzenia praktyki wszystkie te elementy powinny być ustalone [3]. Obecnie istnieją wątpliwości związane ze znaczeniem określania zawartego w art. 2 k.k., mianowicie „szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi”. Wynika to z wykładni przepisu art. 160 § 1 k.k.: „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Okazuje się bowiem, że dyspozycja tegoż przepisu tyczy się nie tylko osób, które swoim działaniem bądź zaniechaniem doprowadziły do bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale również osób, które swoim działaniem bądź zaniechaniem nie doprowadziły do zminimalizowania bądź wyeliminowania skutków, jakie spowodowało zagrożenie dobra prawnego, jakim w tym wypadku jest zdrowie lub życie człowieka [7, 8].
Następuje tutaj odwrócenie konstrukcji czynu zabronionego stypizowanego w tym przepisie. W przypadku przestępstw materialnych określone w przepisie działanie bądź zaniechanie wywołuje skutek w świecie zewnętrznym w postaci zagrożenia dobra prawnego, jakim w tym wypadku są zdrowie i życie człowieka, natomiast w przypadku analizowanych przestępstw formalnych z zaniechania i związanej z nimi funkcji gwaranta najpierw mamy skutek w postaci zmiany w świecie zewnętrznym (zagrożenie życia i zdrowia człowieka dokonuje się na oczach gwaranta) i dopiero ten skutek powoduje ziszczenie się przesłanek niedopełnienia prawnego szczególnego obowiązku przez gwaranta, czego następstwem jest śmierć lub uszczerbek na zdrowiu. W związku z tym z art. 160 § 1 może odpowiadać osoba, która spowodowała stan niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia, ale również osoba, która ten stan niebezpieczeństwa zastała i nie zapobiegła mu [9].
W wyroku z 1 kwietnia 2008 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że „warunkiem odpowiedzialności karnej lekarza – gwaranta z art. 160 § 2 i 3 k.k. – jest obiektywne przypisanie mu skutku należącego do znamion strony przedmiotowej, objętego tym przepisem przestępstwa. Warunek ten będzie spełniony, gdy zostanie ustalone, że pożądane zachowanie alternatywne, stanowiące realizację ciążącego na lekarzu obowiązku, zapobiegłoby narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”4.
Uwagi do art. 162 k.k.
Z uwagi na powyższe trzeba zwrócić szczególną uwagę również na art. 162 § 1. k.k. Określa on przestępstwo nieudzielania pomocy człowiekowi, który znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo z tego artykułu traktować należy jako powszechne, czyli jego podmiotem może być każdy człowiek, bez względu na kompetencje, a więc również nie lekarz. Ponadto § 2 zawiera okoliczności, które powodują, że dane działanie lub zaniechanie nie będzie nosiło znamion przestępstwa. Są nimi konieczność poddania się zabiegowi lekarskiemu oraz pojawienie się na miejscu zdarzenia instytucji lub osób do tego powołanych. Czy odnosi się również do lekarza jako gwaranta ochrony dóbr prawnych, jakim są życie i zdrowie człowieka? Skoro dyspozycja przepisu odnosi się do każdego człowieka i przewiduje odpowiedzialność karną za zaniechanie podjęcia działań zmierzających do minimalizacji lub eliminacji zagrożenia dla zdrowia i życia, a przy tym nie wymaga od niego określonych kompetencji, umiejętności i uprawnień, w związku z tym jeśli podmiotem tego przestępstwa stanie się taka właśnie osoba, czyli lekarz, ratownik medyczny itd., to jest ona przede wszystkim stawiana w postaci gwaranta jako tej osoby, która ma prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi zgodnie z art. 2.
Przy spełnieniu wszystkich przesłanek gwaranta, argumentując a majori ad minor, skoro na zwykłym człowieku w warunkach ustalonych w dyspozycji art. 162 spoczywa powinność udzielenia pomocy i zapobiegnięcia skutkowi, to tym bardziej spoczywa ona na osobie, która ma do tego określone kompetencje5. W takim wypadku wyłączenie odpowiedzialności lekarza jako gwaranta może nastąpić wtedy, kiedy zagrożenie życia nie będzie bezpośrednie lub jeżeli niespełnione będą pozostałe przesłanki funkcji gwaranta. Jednocześnie należy zaznaczyć, że treścią art. 162 w kontekście lekarza jako gwaranta jest zapobieżenie skutkom mogącym powstać w wyniku bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty zdrowia lub życia poszkodowanego, ale poza tym także zapobiegnięcie ich skutkom w sytuacji, gdy szkoda już nastąpiła. Lekarz może ponieść odpowiedzialność karną z art. 162 § 1 k.k. jedynie wtedy, gdy nie ciąży na nim obowiązek troszczenia się o osobę zagrożoną. Jeżeli zaś w konkretnym przypadku był on tzw. gwarantem bezpieczeństwa osoby zagrożonej, to odpowiedzialność karną należy rozważać na płaszczyźnie art. 160 § 2 k.k. lub art. 160 § 3 k.k. [6, 7, 8].
Przestępstwo z art. 160 § 3 k.k. charakteryzuje się nieumyślnością w znaczeniu art. 9 § 2 k.k., czyli sprawca nie ma zamiaru narazić człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naraża go jednak w wyniku niezachowania wymaganej w danych okolicznościach ostrożności, w sytuacji, w której sprawca narażenia człowieka przewidywał lub, obiektywnie biorąc, mógł przewidzieć [9, 10].
Pozostaje jednak jeszcze problem rozumienia treści obowiązków gwaranta w chwili, gdy zostają one przekazane następcy. Można bowiem zadać sobie pytanie, czy na następcy (np. w chwili przekazania pacjenta po wypadku komunikacyjnym w stanie zagrożenia życia lub wystąpienia trwałego uszczerbku zdrowia przez zespół ratunkowy lekarzowi dyżurnemu izby przyjęć i dalej lekarzowi na oddziale) ciąży również prawny, szczególny obowiązek ochrony dobra prawnego, jakim jest zdrowie i życie pacjenta? Czy w chwili przekazania pacjenta następuje również przekazanie dopełnienia obowiązków gwaranta, a jednocześnie zwolnienie z nich poprzednika? Czy w chwili ziszczenia się skutku zagrożenia w postaci utraty zdrowia lub życia przez chorego odpowiedzialność z tytułu art. 160 k.k. w związku z art. 2 k.k. spoczywa na ostatnim lekarzu jako końcowym ogniwie łańcucha, czy na wszystkich (ratownik, lekarz dyżurny izby przyjęć, lekarz dyżurny oddziału)? Odpowiedź uzależniona jest od tego, czy szkoda w postaci utraty życia lub rozstroju zdrowia wynikła z efektu działania pojedynczego lekarza, czy ze związku przyczynowo-skutkowego i jest skutkiem działania poprzednika i zaniechania następcy [10].
Na gruncie art. 160 k.k. gwarant ponosi odpowiedzialność najczęściej w sytuacji, gdy po wystąpieniu skutku w postaci uszczerbku dobra prawnego, jakim jest zdrowie i życie pacjenta, nie robi on nic, aby wyeliminować lub przynajmniej zminimalizować jego skutki, bez względu na ostateczne efekty, gdyż jest to przestępstwo materialne z zaniechania. Wypełnienie znamion przestępstwa nieudzielenia pomocy z art. 162 § 1 k.k. zachodzi wtedy, gdy sprawca umyślnie nie udziela pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zgodnie z art. 9 § 1 k.k. czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, gdy sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić (zamiar bezpośredni), albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (zamiar ewentualny). Powyższy problem poruszyła Izba Karna Sądu Najwyższego w 2005 r. w wyroku6 w sprawie lekarza radiodiagnostyka, który przez pomyłkę dokonał zamiany opisów zdjęć TK dwóch pacjentek, wskutek czego neurochirurgiczny zabieg operacyjny wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnowej został dokonany u zdrowej pacjentki. Teza SN wyrażała stanowisko, że treść art. 2 k.k. można przypisać sprawcy czynu jedynie wtedy, gdy bezsprzecznie stwierdza się istnienie ciążącego na nim prawnego, szczególnego obowiązku zapobiegnięcia skutkowi i „tylko wtedy, gdy w nastąpieniu skutku urzeczywistniło się niebezpieczeństwo, które wykonanie tego obowiązku miało odwrócić”. W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził m.in.: „lekarz stawiający błędną diagnozę, w sensie rozpoznania stanu chorobowego, nie zdaje sobie przy tym sprawy z tego (nie ma świadomości niebezpieczeństwa), że pacjent jest w położeniu zagrażającym życiu lub zdrowiu. Jeśli nawet przewiduje możliwość takiego zagrożenia, to tę ewentualność w swojej analizie przypadku odrzuca7. W obu sytuacjach mamy do czynienia z nieświadomością niebezpieczeństwa, wykluczającą odpowiedzialność za przestępstwo umyślne”.
Ustalenie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy działaniem sprawcy a skutkiem, jaki to działanie ostatecznie wywołało, ma drugorzędne znaczenie, mimo że jest niezaprzeczalne. Mimo że związek przyczynowy jest ewidentny oraz poparty teorią ekwiwalencji i testu warunku sine qua non, nie wystarcza to jednak do przypisania jej pozycji gwaranta. Jak podaje zatem SN, „stwierdzenie powiązania normatywnego, o którym mowa w art. 2 k.k., ma szczególne znaczenie wtedy, gdy w łańcuchu przyczynowym wiodącym do skutku występują zachowania różnych osób”. Wspomniany kazus przebiegał w takich właśnie okolicznościach. Ostateczny błąd terapeutyczny polegający na wykonaniu zabiegu neurochirurgicznego u niewłaściwej pacjentki był wynikiem rażącego zaniedbania obowiązków przez lekarza radiodiagnostę, będącego pierwszym ogniwem, ale wynikał także z powielenia błędu przez kolejnych lekarzy, którzy przejęli dokumentację radiologiczną [11].
Obok treści obowiązku gwaranta, który należy ustalać ex ante, czyli na chwilę podejmowania decyzji, trzeba również ustalić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zaistniałym skutkiem wywołującym naruszenie dobra prawnego a działaniem gwaranta. Nie można w tym miejscu mówić o zaniechaniu, w grę wchodzi tylko podjęcie działania przez gwaranta, gdyż przy przestępstwach materialnych z zaniechania związku przyczynowo-skutkowego ustalić się nie da. Nie można ustalić w sposób logiczny, że niewykonanie jakieś czynności w znaczeniu empirycznym stało się przyczyną wystąpienia skutku [12, 13]. W przypadku działania, czyli konkretnie ukierunkowanej aktywności, ów związek przyczynowo-skutkowy jest jak najbardziej możliwy do ustalenia.
lek. med., mgr prawa Łukasz B. Pilarz
Doktorant Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach
1 Ustawa z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2012.159).
2 Ustawa z 22 października 2010 r. o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U.2010.230.1507).
3 Ustawa z 20 lutego 2009 r. o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U.2009.40.323).
4 Wyrok Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 2008 r. o sygn. IV KK 381/07.
5 Wyrok SN z 9 maja 1996 r. (sygn. akt III KKN 15/96), OSNKW 9-10/1996, poz. 55.
6 V KK 375/04 z 24 lutego 2005 r.
7 Wyrok SN z 1 lutego 1989 r. (sygn. akt V KRN 300/88), OSP 7/1990, poz. 277.
1. Gardocki L.: Prawo karne, Warszawa 2000, 53.
2. Buchała K., Zoll A.: Polskie prawo karne, Warszawa 1995, 245.
3. Kopaliński W.: Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych. Warszawa 2007 wyd. 30, 156.
4. Marek A.: Prawo karne, Warszawa 2001, 139.
5. Sroka T.: Obiektywne przypisanie skutku przy zaniechaniu, [w:] Odpowiedzialność karna za niewłaściwe leczenie. Problematyka obiektywnego przypisania skutku. WoltersKluwers, Warszawa 2013, 50-60.
6. Zielińska E.: Odpowiedzialność zawodowa lekarza i jej stosunek do odpowiedzialności karnej, Warszawa 2001, 135.
7. Zielińska E.: Ustawa o zawodach lekarz i lekarza dentysty, Komentarz pod redakcją E. Zielińskiej, ABC a Wolters Kluwer business, Warszawa 2008 r., 89-90.
8. Buchała K., Zoll A.: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz t. 1, Zakamycze 1998, s. 340.
9. Dukiet-Nagórska T.: Autonomia pacjenta a polskie prawo karne, Warszawa 2008.
10. Dukiet-Nagórska T.: Ocena prawno-karna niektórych decyzji lekarskich powodowanych względami pozamedycznymi, PiM 2011, nr 1.
11. Fiutak A.: Prawo medyczne w orzecznictwie z komentarzem, Warszawa 2012
12. Kaczmarek T.: Wybrane aspekty ontologicznych i normatywnych podstaw przypisania skutku, [w:] Majewski J. (red.): Podstawy odpowiedzialności za przestępstwo skutkowe, KPP 2004, z. 4.
13. Kubicki L.; Obowiązek udzielenia pomocy lekarskiej, „PiM” 2003, nr 13.