Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/555373,sluzebnosc-przesylu-naprawienie-szkody-nie-zawsze-jest-mozliwe.html
Timestamp: 2019-04-24 11:56:07
Legal References Found: art. 225
 art. 224
 art. 225
 art. 225
 art. 230
 art. 230

Document Content:
Służebność przesyłu: naprawienie szkody nie zawsze jest możliwe - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoSłużebność przesyłu: naprawienie szkody nie zawsze jest możliwe
autor: Marta Pionkowska11.10.2011, 03:00; Aktualizacja: 11.10.2011, 09:06
Właściciel nieruchomości, przez którą przebiega linia energetyczna, nie może żądać odszkodowania z powodu obniżenia jej wartości, jeżeli zakład energetyczny jest posiadaczem zależnym w złej wierze.
Na działce Stanisławy S. znajdują się słupy podtrzymujące napowietrzną linię energetyczną wraz ze stacją przesyłową. Zostały posadowione w końcu lat 70. bez jej zgody. W rezultacie doszło do pogorszenia stanu nieruchomości, gdyż utraciła ona swoją wartość rynkową. Wobec tego właścicielka działki zażądała od spółki Enion S.A. w Krakowie nieco ponad 31 tys. zł odszkodowania. Spółka przyznała, że na działce znajdują się wspomniane urządzenia, ale równocześnie utrzymywała, że wybudował je zgodnie z prawem jej poprzednik prawny, więc nie zapłaci. Sprawa trafiła do sądu.
Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Stwierdził, że z usytuowaniem urządzeń wiąże się konieczność istnienia strefy ochronnej o określonej powierzchni, która znacznie ogranicza możliwość zagospodarowania działki. Ustalił także, że pozwana spółka, a także jej poprzednicy prawni nigdy nie posiadali tytułu prawnego do dysponowania nieruchomością. Byli oni posiadaczami nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, ale w złej wierze. Właściciel może więc kierować w stosunku do posiadacza określone roszczenie.
Spółka odwołała się, a sąd II instancji powziął poważne wątpliwości. Zapytał więc Sąd Najwyższy, czy właściciel nieruchomości może żądać naprawienia szkody od osoby, która jest posiadaczem zależnym w złej wierze i które to posiadanie odpowiada służebności przesyłu (art. 225 w zw. z 230 kodeksu cywilnego).
W uzasadnieniu podkreślił, że kwestią pierwszoplanową jest to, czy w przypadku posiadania zależnego można stosować przepisy o rozliczeniach między właścicielem rzeczy a samoistnym posiadaczem (art. 224 i następne k.c.).
Jeśli zaś chodzi o art. 225 k.c., to w zdaniu pierwszym mówi on, że obowiązki samoistnego posiadacza w złej wierze są takie same, jak obowiązki samoistnego posiadacza w dobrej wierze, gdy ten dowiedział się o wytoczeniu powództwa o wydanie rzeczy. Z kolei z art. 224 k.c. wynika, że w takiej sytuacji samoistny posiadacz w dobrej wierze obowiązany jest do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy. Inaczej jest jednak z odszkodowaniem i na ten temat nie ma jeszcze ugruntowanego poglądu orzecznictwa i doktryny. Sąd pytający uważał, że względy natury systemowej i funkcjonalnej przemawiają za tym, by roszczenia wynikające z art. 225 par. 2 i art. 225 w zw. z art. 230 i 352 par. k.c. ograniczyć jedynie do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy.
SN uznał, że właściciel nieruchomości nie może żądać od nieuprawnionego posiadacza służebności przesyłu naprawienia szkody z powodu obniżenia jej wartości. Chodzi tu o takie obniżenie, które wynika z normalnego korzystania w zakresie odpowiadającym treści służebności (art. 225 w zw. z art. 230 k.c.).
Sygn. akt III CZP 43/11
Tagi:orzeczenia SN, prawo cywilne, nieruchomości
Służebność przesyłu można ustanowić na drodze sądowej
obserwator(2011-10-11 08:44) Zgłoś naruszenie 00
Firmy energetyczne a głównie banki i duże koncerny robią w naszym kraju co chcą
basia(2011-10-11 13:45) Zgłoś naruszenie 00
sady dbaja o to żeby kazdy kowalski czy nowak sie przypadkiem nie wzbogacił za bardzo kosztem biednego uzurpatora ( patrz koncerny przesyłowe ) . W prawie sa przewidziane instrumenty , ktore czynia ustalone normy bardzie elastycznymi zwłaszcza tam gdzie jest ewidentna krzywda człowieka . Komuna to ustój z poprzedniej epoki ? ! nie bardzo ...
mądrala(2011-10-11 18:17) Zgłoś naruszenie 00
na podstawie ks da się wywieść zupełnie inna tezę,
która ma oparcie w innym orzecznictwie SN,
moim zdaniem wyrok jest wadliwy,
co nie jest specjalnie dziwne,
gdyż w naszym kraju nie ma sadów ziemskich,
a powinny być,
ponieważ sprawy nieruchomościowe
najczęściej przekraczają możliwości sądów powszechnych,
jeszcze większa mądrala(2011-10-12 04:53) Zgłoś naruszenie 00
A ja mam wrażenie, że ostatnio coraz więcej spraw przekracza możliwości naszych kochanych sędziów :-( Co i rusz jakiś wyrok "od czapy"... Aby od siebie, aby odhaczyć w statystyce. Nawet SN-u coraz częściej to ostatnio dotyczy... Żadnej pogłębionej refleksji, żadnego przekopania się przez złożone często przepisy i poskładania ich do kupy. Aby orzec i niech się strony martwią. Stać cię na apelację i masz dużo samozaparcia, to coś tam może jeszcze uszczkniesz dla siebie, ale nie spodziewaj się, że możesz mieć całkowicie rację i to ty właściwie zrozumiałeś przepisy. Każdy, kto przychodzi do sądu, jest podejrzany - to potencjalny uzurpator, któremu wydaje się, że może wiedzieć lepiej niż Wysoki Sąd. Najlepiej więc orzec Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, albo i świeczkę i ogarek stronie silniejszej, bo słabsza może się nie odwoła! A silniejsza to i do uchyłu może doprowadzić, i może jeszcze inaczej opinię zszargać, w prasie obsmarować. Zgadzam się z opinią, że nasze sądy mentalnościowo tkwią bardziej w PRL-u niż w demokratycznym państwie prawnym: nie wychylaj się, nie podskakuj to ci sąd łaskawie krzywdy nie zrobi. Ale też nie oczekuj, że przychodząc do sądu sobie jakoś szczególnie polepszysz: przepis przepisem, uprawnienie uprawnieniem, ale to nie byłoby sprawiedliwe, żeby komuś nagle przybyło, bo wszystkim jest ciężko, sędziemu też. Słupy stały tyle lat, to czemu miałbyś nagle jakieś pieniądze za to dostać? Sąd "wymierza sprawiedliwość" a nie "wykonuje przepisy" - tak uważa większość sędziów. Zobaczcie, ile lat od '89 zajęło, żeby sądy zaczęły w ogóle orzekać jakiekolwiek wyższe odszkodowania, np. za poważne uszkodzenie ciała albo śmierć kogoś bliskiego; bo przecież "nie można zarabiać" (!) na tym, że cię ktoś pozbawił obu nóg albo zabił ci ojca, żonę czy dziecko (linia orzecznicza wypracowana w latach 50.!).
jeszcze większa mądrala(2011-10-12 05:39) Zgłoś naruszenie 00
A już bardziej konkretnie do tej sprawy: Sąd niesłusznie uznał, że zachodzi tu posiadanie zależne a nie samoistne. Jeśliby oceniać z dzisiejszej perspektywy prawnej, to i owszem, posiadanie zależne, ale przecież gdy zakład energetyczny w latach 70. stawiał te słupy, to nie było służebności przesyłu - tym samym poprzez postawienie słupów na gruncie, do którego nie miał żadnego tytułu prawnego, zachował się "jak właściciel" (posiadanie samoistne) a nie "jak uprawniony ze służebności" (posiadanie zależne). Odpowiedzialność dzisiejszej spółki jako następcy prawnego zakładu energetycznego należy oceniać wg przepisów z daty wyrządzenia szkody, a nie przepisów obecnie obowiązujących (art. 3 k.c.)
J.P.(2012-01-09 15:00) Zgłoś naruszenie 00
Ja mieszkam od 38 lat pod liną wysokiego napięcia 110kv ,okazało się że jest tCzo samowola budowlana.Czy ustawodawca określi to jako słuzebność do łoża.Czekam na roszczygnięcie.