Source: http://forum.polacy.ch/viewtopic.php?f=4&t=4293&sid=16383d98bb0bb84ba42c85ad62841921
Timestamp: 2018-02-21 07:38:09
Legal References Found: art.24
 art.25
 art. 190
 art. 190
 Art. 84
 art. 190

Document Content:
Samochod jako mienie przesiedlencze (CH=>PL) - Polacy w Szwajcarii
Post autor: kaprysna » 14 sty 2008, 22:04
Czy ktos ma doswiadczenia w temacie wywozenia samochodu osobowego ze Szwajcarii do Polski jako mienie przesiedlencze?
Post autor: Bernard » 14 sty 2008, 22:19
Post autor: Kingu » 15 sty 2008, 18:44
Post autor: rycho1972 » 15 sty 2008, 18:57
Kingu pisze: Czyli najpierw trzeba zarejestrować (na stałe) w Szwajcarii, a potem z kolei w Polsce?
Post autor: Bernard » 15 sty 2008, 20:21
Kingu pisze: Co zyskuje się na transferze auta jako mienie przesiedleńcze?
Post autor: Kingu » 16 sty 2008, 16:39
Bernard pisze: Zyskuje się oszczędność na akcyzie i wszelkich podatkach jakie normalnie Polacy płacą za import auta ze Szwajcarii.
Post autor: Bartek M. » 16 sty 2008, 16:46
W ogole. Nic.
Rejestracja: 10 sie 2006, 19:24
Lokalizacja: kiedys Basel BS/teraz juz Wa-wa
Skontaktuj się z petre27
Post autor: petre27 » 02 lut 2008, 09:28
...Jeszcze dzień wyjadę stąd
Rzucę Ausweis w ciemny kąt.
Przeskoczę każdy mur ...
Post autor: Malgosiek » 02 lut 2008, 10:02
petre27 pisze: a moglibyście tak podsumowac to wszystko razem i powiedziec
Slonko, chyba tobie zalezy, wiec moze bys tak odrobil prace domowe i sam napisal w punktach, chronologicznie na podstawie zdobytych informacji.
Post autor: petre27 » 02 lut 2008, 10:37
Post autor: Malgosiek » 02 lut 2008, 12:31
petre27 pisze: Linki ktore wyslalas dot. sprowadzenia z USA oraz z kraju EU.,
A przeczytaj uwaznie.
Nie sadze aby mienie przesiedlencze z Hiszpanii roznilo sie od tego ze Szwajcarii.
Ponadto podane sa paragrafy z oficjanych ustaw, ktore odnosza sie do mienia przesiedlenczego Polakow powracajacych do Polski po minimum pobycie 6 miesiecy poza krajem. Bez znaczenia gdzie przebywali.
Ja bardzo prosze o uwazne czytanie.
Podstawa: & 28 Rozporządzenia Ministra Finansów z 26.IV.2004 w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego (Dz.U. 2004 nr 97. poz. 966 z póżn. zm.); wydanego na podstawie: art.24.ust.2 i art.25.ust.5 ustawy z 23.I.2004 o podatku akcyzowym (Dz.U.2004 nr 29.poz. 257, z póżn.zm.).
Pełny tekst tego & 28:
§ 28. 1. Zwalnia się od akcyzy przywóz przez osobę fizyczna, przybywającą na terytorium kraju na pobyt stały lub powracającą z czasowego pobytu, samochodów osobowych z terytorium innego państwa członkowskiego, jeżeli łącznie są spełnione następujące warunki:
1) samochód osobowy jest przeznaczony do użytku osobistego osoby fizycznej;
2) samochód osobowy służył do użytku osobistego tej osoby w miejscu poprzedniego jej pobytu w innym państwie członkowskim przez okres co najmniej 6 miesięcy przed zmianą miejsca pobytu;
3) osoba fizyczna przedstawi właściwemu naczelnikowi urzędu celnego dowód potwierdzający spełnienie warunku, o którym mowa w pkt 2;
4) samochód osobowy nie zostanie sprzedany, wynajęty lub wypożyczony przez okres 12 miesięcy, licząc od dnia jego przywozu na terytorium kraju;
5) samochód osobowy został nabyty lub wprowadzony do obrotu zgodnie z przepisami dotyczacymi opodatkowania obowiazujacymi w państwie członkowskim, w którym osoba fizyczna ma miejsce zamieszkania, a przy wywozie nie stosuje się zwolnienia lub zwrotu podatku z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Warunek określony w ust. 1 pkt 5 uważa się za spełniony, jeżeli samochód osobowy posiada urzędowy znak rejestracyjny państwa członkowskiego, w któym został zarejestrowany, z wyłaczeniem tymczasowych znaków rejestracyjnych. W przypadku samochodów zarejestrowanych w państwie członkowskim, w którym wydanie urzędowych znaków rejestracyjnych nie jest konieczne, użytkownik powinien wykazać w inny sposób, że podatek został zapłacony.
3. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, właściwy naczelnik urzędu celnego wydaje zaświadczenie stwierdzajace zwolnienie od akcyzy.
W dniu 22 grudnia 2000 r. została uchwalona ustawa o zmianie ustawy - Kodeks celny i ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym (Dz.U.2001.12.92), której punkt 57 skreślił obowiązujący do dnia 31 grudnia 2001 r. art. 190 kodeksu celnego, który regulował kwestię operacji uprzywilejowanych. Z dniem wejścia w życie wyżej wymienionej ustawy, skreślony art. 190 został zastąpiony przez dział I tytułu VI, dotyczącego operacji uprzywilejowanych.
Zgodnie z nowymi przepisami zwolnienie od cła stosuje się do towarów obejmowanych procedurą dopuszczenia do obrotu lub procedurą wywozu. Art. 84.kodeksu celnego za dopuszczenie do obrotu uznaje nadanie towarowi niekrajowemu statusu celnego towaru krajowego, które to następuje po spełnieniu wszystkich wymogów określonych prawem, w szczególności po zastosowaniu przepisów dotyczących należności celnych przywozowych.
Pański wujek może ubiegać o zwolnienie od cła jedynie na wniosek, który powinien zostać przedstawiony organom celnym najpóźniej w chwili składania zgłoszenia celnego. Zgodnie z art. 190 [2] pkt. 2 kodeksu celnego za prywatny środek transportu - uważa się mechaniczny pojazd drogowy oraz przyczepę do niego, kempingową przyczepę mieszkalną, łódź, samolot i rower, służący do użytku osobistego i nieprzeznaczony do odpłatnego przewozu osób lub do odpłatnego bądź nieodpłatnego transportu towarów w celach handlowych lub do działalności gospodarczej. Z powyższego wynika, że samochód sprowadzony przez pańskiego wujka nie może być wykorzystywany do prowadzenia działalności gospodarczej.
Pański wujek może się ubiegać o zwolnienie od cła od sprowadzanego samochodu jeżeli łącznie zostaną spełnione następujące warunki:
a) samochód jest rzeczą osobistego użytku osoby fizycznej, przybywającej na polski obszar celny lub powracającej z czasowego pobytu za granicą;
b) rzeczy służyły osobistemu użytkowi tej osoby w miejscu poprzedniego pobytu za granicą, z tym że prywatne środki transportu musiały służyć takiemu użytkowi przez okres co najmniej 6 miesięcy przed datą zakończenia pobytu za granicą, chyba że prawo kraju poprzedniego pobytu ogranicza możliwość rejestracji prywatnych środków transportu bądź wprowadza warunki konstrukcyjne lub techniczne znacząco różniące się od obowiązujących w Polsce,
c) rzeczy będą przeznaczone w kraju do takiego samego celu, w jakim były używane za granicą,
d) osoba fizyczna przebywała poza polskim obszarem celnym za zgodą władz kraju pobytu przez co najmniej kolejnych 12 miesięcy poprzedzających zmianę miejsca pobytu,
e) od daty ostatniego zgłoszenia celnego zwalniającego od cła towary na podstawie niniejszego artykułu minęło co najmniej 36 miesięcy.
Jeżeli zostaną spełnione warunki a)  e) to samochód pańskiego wujka sprowadzony z zagranicy jako mienie przesiedleńcze będzie zwolniony od cła, pod warunkiem jego nieodstępowania przez okres 12 miesięcy, licząc od dnia objęcia procedurą dopuszczenia do obrotu. Z powyższego wynika, że może Pan nabyć auto od swojego wujka bez obowiązku dokonywania opłat celnych po upływie 1 roku od dnia objęcia procedurą celną. Jeżeli jednak samochód pańskiego wujka będzie sprzedany, wynajęty, wydzierżawiony albo odstąpiony w inny sposób odpłatnie bądź nieodpłatnie przed upływem roku to niezbędne jest uprzednie pisemne poinformowanie o tym organu celnego. Tego typu zdarzenie powoduje powstanie długu celnego według stanu i wartości celnej towaru w dniu odstąpienia oraz według stawek celnych obowiązujących w tym dniu. Oznacza to, że przed upływem roku nie będzie miał Pan możliwości legalnego poruszania się autem sprowadzonym przez wujka bez obowiązku dokonywania opłat celnych.
Samochód pańskiego wujka może być zwolniony z obowiązku dokonywania opłat celnych przed dniem zakończenia pobytu za granicą jeżeli wujek zobowiąże się do przesiedlenia do kraju przed upływem 6 miesięcy od dnia przedstawienie organowi celnemu takiego zobowiązania i jeżeli zostanie złożone zabezpieczenie w celu pokrycia kwoty wynikającej z długu celnego.
Kwestia dokumentów, które powinien Pański wujek złożyć, jeżeli zamierza na stałe wrócić do Polski określił Minister właściwy do spraw finansów publicznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zagranicznych, w drodze rozporządzenia (Dz. U. 97 nr 156 poz. 1023)
Aby samochód mógł być traktowany jako mienie przesiedleńcze niezbędne jest zaświadczenie wydane przez polskiego konsula, które jest dokumentem wymaganym do stwierdzenia podstawy stosowania zwolnienia od cła. We wspomnianym zaświadczeniu konsul określa okres przebywania za granicą oraz datę zakończenia pobytu. Pański wujek będzie zobowiązany do podpisania się pod powyższym zaświadczeniem wystawionym przez konsula. Oznacza to, że pański wujek musi zaświadczyć, że z dniem określonym w zaświadczeniu kończy pobyt za granicą. Wraz z zaświadczeniem wujek zostanie pouczony o odpowiedzialności karnej za składania fałszywych zeznań (art. 247 kodeksu karnego).
Dodatkowo należy wspomnieć, że samochód, sprowadzony przez pańskiego wujka jako mienie przesiedleńcze byłby zwolniony od cła pod warunkiem dokonania zgłoszenia celnego w okresie 12 miesięcy od dnia zakończenia pobytu za granicą określonego w zaświadczeniu wydanym przez polskiego konsula.
Post autor: petre27 » 02 lut 2008, 12:41
Post autor: Malgosiek » 02 lut 2008, 12:44
petre27 pisze: czyli Twoim zdaniem
a czytales do konca???????????????????????????????????????
Aby samochód mógł być traktowany jako mienie przesiedleńcze niezbędne jest zaświadczenie wydane przez polskiego konsula,
Post autor: petre27 » 02 lut 2008, 12:51
od do na druku L3343/3343/223.B oraz pieczatki w dokumencie
rejestracynym samochodu 'Mienie przesiedlencze"
2.ww dokumenty okazac w momencie przekraczania granicy polsko
niemieckiej wraz z wypelnonym drukiem 3343/fssd/33s/ddddd
Post autor: Malgosiek » 02 lut 2008, 12:52
petre27 pisze: wiec prosze ZEJDZ Z LITEREK o pietro nizej albo i dwa i troche rozluznij....
Post autor: petre27 » 02 lut 2008, 12:56
Post autor: lemina » 02 lut 2008, 13:01
Malgosiek pisze: a radz sobie sam
Petre27 pisze: jeszcze raz dziekuje za pomoc.
Petre: może ktoś jeszcze coś napisze o wywożeniu mienia przesiedleńczego. Nie zapominaj, że nie każdy siedzi bez przerwy na forum Trochę cierpliwości życzę
Post autor: Malgosiek » 02 lut 2008, 13:06
lemina pisze: Małgosiek, Petre - proszę niesnaski na PW.
Post autor: Bernard » 02 lut 2008, 13:14
Petre27, wiele wskazuje na to, że jesteś pierwszą osobą z naszego forum, która zdobędzie doświadczenie w załatwianiu mienia przesiedleńczego ze Szwajcarii do Polski.
Na Twoim miejscu poszukałbym na stronach internetowych Polaków w USA, bo wiem, że jest spory ruch przesiedleńczy z tamtej strony.
Przypuszczam też, że procedury z polską administracją z definicji kosztują trochę czasu i cierpliwości. Na Twoim miejscu pogodziłbym się z myślą, że wchodzisz na drogę cierniową, a w najlepszym razie na wyboistą ścieżkę biurokratyczną
Z ciekawością przeczytam Twoje wspomnienia jak już przeżyjesz tą przygodę.
Post autor: godzilla » 02 lut 2008, 13:32
Bernard pisze: na forum bezinteresownie pomagamy i liczymy na odrobinę wdzięczności i szacunku do tego co robimy.
Post autor: petre27 » 02 lut 2008, 13:35
Post autor: godzilla » 02 lut 2008, 15:11
petre27 pisze: zwolnij gadzie!
Post autor: ferret » 02 lut 2008, 17:14
Wlasnie chcialem sie podzielic moimi doswiadczeniami z przeprowadzka do PL i mieniem przesiedlenczym ale szczerze mowiac zniechecil mnie ton Twoich wypowiedzi
Post autor: godzilla » 02 lut 2008, 19:45
tym bardziej ze "godzilla" to tylko moj nick...
jesli ktos sie nazwie "lalunia" (mam nadzieje ze tu nie ma takiego nicka, jesli jest to z gory przepraszam) to chyba nie bedzie powod do tego zeby jej pod sukienke zagladac?
Post autor: Bernard » 26 maja 2008, 15:25
Wlasnie chcialem sie podzielic moimi doswiadczeniami z przeprowadzka do PL i mieniem przesiedlenczym ale szczerze mowiac zniechecil mnie ton Twoich wypowiedzi Sad
Za dwa miesiące czeka mnie przeprowadzka.
Ferret, mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Cię do przelania na papier swoich doświadczeń. Może i inni coś dorzucą.
- Lista mienia przesiedlenia potwierdzona w konsulacie
- Potwierdzenie z konsulatu o czasie pobytu
- Dokumenty potwierdzajace nabycie samochodu
- Rachunki, wyciagi lub inne dokumenty potwierdzające pobyt (UC moze
sobie tego zazyczyc)
W polsce zalatwiasz meldunek i zglaszasz sie do UC odpowiadajacego
miejscu zamieszkania i tam przedstawiasz te wszystkie dokumenty
(najlepiej wynajmij do tego celu agencje celna)
Po zrobieniu tego wszystkiego dostaniesz z UC zwolnienie z cla i
podatku - z tym dokumentem do UM i rejestrujesz samochod.
Post autor: Krzysiek83 » 26 maja 2008, 17:31
Post autor: Bernard » 26 maja 2008, 17:44
Post autor: Krzysiek83 » 26 maja 2008, 18:17
Post autor: basiula » 26 maja 2008, 18:54
Bernard pisze: czy ze Szwajcarii wyjechaliście na swoich stałych szwajcarskich tablicach rejestracyjnych, a potem odsyłaliście je do Szwajcarii, czy byliście zmuszeni płacić za tablice czasowe? )
bernard mozesz wyjechac na szwajcarskich blachach i dopiero jak sobie w polsce zalatwisz polskie tablice i ubezpieczenie -wtedy odsylasz rejestracje szwajcarskie tutaj- ewentualnie mozesz dac komus i ktos za ciebie zdeponuje tam skad je wziales. i tak tez jest z ubezpieczeniem - jak krzysio napisal - to szwajcarskie ubezpieczenie jest wazne dopoki nie zmienisz rejestracji i nie wezmiesz nowego ubezpieczenia. niepotrzebny wydatek na tzw. tablice dzienne- ktore i tak musialbys odeslac.wiec spokojnie mozecie jechac autem do polski a potem tylko zalatwic powyzsze procedury
Post autor: Bernard » 26 maja 2008, 20:11
Krzysiek83 pisze: Z tego co wiem to do Konsulatu trzeba dostarczyć zaświadczenie z Gminy o długości pobytu i dacie wyjazdu do Pl tam podajemy nowy adres zamieszkania.
W poniższym linku znajdziesz załącznik nr 31 (pod koniec dokumentu):
Lecz jedna ważna uwaga: nie ma obowiązku wypełniania tego formularza. Ten formularz jest jedną z możliwych form potwierdzenia pobytu.
Jednak zgodnie ze stanem prawnym można potwierdzić swój pobyt za granicą przedstawiając np. wizę, umowę o pracę lub umowę najmu mieszkania. Zaś udowodnienia zamieszkania w Polsce można potwierdzić przez dokument potwierdzający zameldowanie w kraju, umowa o pracę, umowa najmu mieszkania, itp. dokumenty, świadczące o wyborze miejsca zamieszkania w Polsce. (Wiem o tym zarówno od prawnika, jak i od moich znajomych, którzy przesiedlali się z USA w roku 2007 - oni niczego nie załatwiali w Konsulacie).
Post autor: Krzysiek83 » 26 maja 2008, 21:07
Bernard pisze: Jednak zgodnie ze stanem prawnym można potwierdzić swój pobyt za granicą przedstawiając np. wizę, umowę o pracę lub umowę najmu mieszkania.
Post autor: basiula » 27 maja 2008, 07:39
tutaj wykukalam fajna stronke - moze sie przydac
http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=szukaj&k2=163
Post autor: kaprysna » 29 maja 2008, 21:04
Wywozac samochod jako mienie przesiedlencze nalezy na granicy zglosic ten fakt okazujac sie 1. potwierdzeniem conajmniej rocznego pobytu w Szwajcarii oraz wymeldowaniem, wystawia je urzad meldunkowy, czyli gmina, nie potrzeba potwierdzenia w ambasadzie (jak obowiazywaly wizy do Szwajcarii bylo to wymagane, wiec juz dawno nie!), ani nawet tlumaczenia dokumentu 2. dowodem rejestracyjnym wystawionym na nazwisko wywozacego samochod. Celnicy wystawiaja (lub robia adnotacje) odpowiedni formularz. Moze sie zdarzyc, ze nie bedzie zadnych celnikow na granicy (bo, cytuje: obecnie jest wielki balagan), wiec zgloszenia mozna dokonac w urzedzie celnym w swoim miejscu zamieszkania po przyjezdzie do Polski. Osobiscie wole to zalatwic na granicy :-/. Po przyjezdzie nalezy zglosic sie do urzedu celnego w celu uzyskania zwolnienia z cla. Nalezy rowiniez okazac rachunki na swoje nazwisko przychodzace na adres zameldowania, w celu uwiarygodnienia swojego pobytu :-/ moga to byc nawet rachunki za telefon.
Na tej podstawie (nie wiem, czy to urzad celny, ale podejrzewam, ze raczej skarbowy) zostaje wydana zgoda na zwolnienie od podatku Vat i akcyzy.
Post autor: Bernard » 29 maja 2008, 22:10
kaprysna pisze: Powiedziano mi jeszcze, ze zarejestrowac samochod jako mienie mozna pod warunkiem stalego meldunku w Polsce, nie do konca to rozumiem..., bo zastanawiam sie jak to jest jak wyjezdza sie ze Szwajcarii do innego kraju niz ojczyzna, ma sie tam przeciez pobyt czasowy. NIe ma sie wtedy prawa do mienia przesiedlenczego? Logicznie rzecz biorac jest to tez mienie przesiedlencze.
Jest tam mowa o "normal place of residence", co zostało w Polsce przetłumaczone jako "miejsce zamieszkania", a dosłownie oznacza "zwykłe miejsce zamieszkania". Ze znanych mi interpretacji prawnych należy rozumieć miejsce, które stanowi miejsce normalnego życia osoby przesiedlającej się, miejsce, gdzie koncentrują się jej sprawy życiowe. Meldunek lub jego brak nie jest tu decydującym czynnikiem, bo w tych przepisach pojęcie meldunku nie występuje.
Tutaj zaczynają się przepychanki interpretacyjne i sam jestem ich przedmiotem. Bowiem mimo, iż "stały meldunek" nie jest pojęciem, które ma tu zastosowanie to urzędnicy ułatwiają sobie życie i wymuszają interpretację opartą o meldunek na pobyt stały. Nie ma to uzasadnienia ani w literze prawa, ani w wyrokach sądu najwyższego.
Jak już pisałem pojęcie "meldunek na pobyt stały" nie występuje nigdzie w przepisach regulujących sprawy celne, ani sprawy mienia przesiedleńczego. Zresztą także w polskim prawie o ruchu drogowym (mówiącym o rejestracji samochodów) nie mówi się o meldunku, lecz o miejscu zamieszkania (siedzibie).
Aby podtrzymać tradycyjną nutę optymizmu w moich urzędniczych postach powiem, że już opisałem tą sytuację jednemu z rządowych ekspertów zajmujących się reemigracją. Jest nadzieja, że jak będziecie wracać do Polski po mnie, to ta kłoda interpretacji meldunkowej zostanie już uprzątnięta spod Waszych nóg. Zaś ja idę przecierać szlaki dla tych co przyjadą po mnie
Post autor: Bartek M. » 30 maja 2008, 09:31
Post autor: Bernard » 30 maja 2008, 10:18
Bartek M. pisze: Chcialem tylko pokazac ze migracja miedzy krajami a ten problem ze stalym meldunkiem to dwie niezalezne sprawy.
Wiele spraw jakie napotyka reemigrant są takie same jak pozostałych mieszkańców Polski. Dla Twoich kolegów wydawało się pewno czymś normalnym, by jechać kilkaset kilometrów, aby zrobić badannie techniczne i rejestrację samochodu.
Zaś ja uważam to za absurd, na który się nie godzę. Tym bardziej, że nie ma to uzasadnienia w prawie (na PW dostałeś poradę prawną na ten temat - nie mogę jej opublikować, ale może Ci się przyda).
Post autor: Jo » 30 maja 2008, 12:52
Bernard pisze: Zaś ja idę przecierać szlaki dla tych co przyjadą po mnie
Bernard pisze: ja wiem, że idę "pod prąd". Robię to świadomie.
Jak widac nie wszyscy Don Kichoci juz wygineli
Chapeau bas Bernard, bo ja tak kiedys mialam, ale juz daaaawno mi sie odechcialo. Wiec pozostaje cicha wielbicielka Twojego samozaparcia. Tylko nie wiem, czy moge sie jeszcze nim zarazic
Post autor: Bernard » 30 maja 2008, 16:32
Jo pisze: Chapeau bas Bernard, bo ja tak kiedys mialam, ale juz daaaawno mi sie odechcialo. Wiec pozostaje cicha wielbicielka Twojego samozaparcia.
Post autor: ferret » 25 cze 2008, 20:24
Jako ze Bernard poprosil mnie o podzielenie sie moimi doswiadczeniami z mieniem przesiedlenczym niniejszym to czynie. Przepraszam za opoznienie ale ostatnio na forum bywalem bardzo rzadko.
OK, do Polski wracalem w 2003.
Musialem napisac spis mienia w paru egzemplarzach, dac to podstemplowac na granicy CH przy wywozie, oplombowac ciezarowke no i na koncu zrobic odprawe w PL w urzedzie celnym (jak towar dojechal juz na miejsce). Do tej pory wszystko bylo cacy. No i zeby nie bylo za pieknie to w UC zaczely sie schody. Bo nikt tak naprawde nie wie jak to powinno sie zalatwic, sa sprzeczne informacje, zaleznie od tego z ktorym pracownikiem UC sie rozmawia
Wszystko zalatwialem sam, jedynie pierwsza agencja celna z brzegu wypisala mi SAD(y), bo tak zazyczyl sobie wszechmocny Pan Naczelnik UC. Po wiekszych korowodach i dyskusjach z Panem Naczelnikiem UC, celnik towar obejrzeli, kwity podstemplowali i voilà, sprawa zalatwiona. Cala wizyta w UC to jedyne 5 godz.
Jeden problem to ze na liscie mienia mogla byc tylko jedna sztuka danego przedmiotu, np. 1 (slownie jeden telewizor) na rodzine. Chodzilo glownie o elektronike a nie np. a szczoteczki do zebow. Ja fizycznie mialem 3, na liscie byl jeden, w kontenerze 3 a pan celnik sie nie doliczyl, bo tez bardzo szczegolowo nie sprawdzal co w tym kontenerze bylo
Co do samochodu to nie przywozilem. A to z tego powodu zem sie troche zestrachal. Znajoma z agencji celnej w Wawie dala mi cynk ze przez dwa lata samochodu nie moge sprzedac bo musialbym zwrocic clo, akcyze i VAT. Jako ze samochodu nie mialem zamiaru sprzedawac to mnie to nie zniechecilo ale .... no wlasnie, podobno w przypadku kradziezy auta cala sume oplat trzeba zwrocic do UC. A clo, akcyza i VAT na moj samochod wynosily wtedy wiecej niz byl wart w momencie przywozu do kraju, po dwoch latach bylo by jeszcze gorzej, bo samochod stracilby na wartosci a zobowiazanie wobec UC nie (mialem Saaba ktory byl wtedy wart jakies 80 tys. zlotych a clo, akcyza i VAT okolo 90 ).
W koncu dalem sobie spokoj, samochod sprzedalem, w PL kupilem nowy i tyle. Gra nie warta swieczki i ryzyko za duze. No ale to bylo w 2003 roku, przepisy mogly i napewno sie zmienily od tego czasu.
Zeby bylo smieszniej, mozna trafic na celnika co bedzie chcial w lape (za samochod). Pierwsza reakcja petenta to za co????? Przeciez wszystko jest cacy, legalnie, nie? Nic bardziej blednego, wszechmocny Pan Celnik moze dostac podejrzenie ze auto pochodzi np. z kradziezy. No i to trzeba wyjasnic. Wiec Pan Celnik podejmuje decyzje o zatrzymaniu auta do dyspozycji UC w celu wyjasnienia pochodzenia samochodu. Samochod zostaje w skladzie celnym, a na czyj koszt? No jak to, na koszt petenta oczywiscie, iles tam zlotych dziennie taka przyjemnosc kosztuje. A auto moze stac tak sobie i pol roku w tym skladzie, az Pan Celnik dojdzie do tego ze to jednak nasze auto, przeprosi i po naszym uiszczeniu oplaty za skladowanie auta laskawie nam je wyda
To tyle doswiadczen, mam nadzieje ze sie komus przyda, choc tak jak pisalem, stare to dzieje i pewnie informacje juz nieaktualne bo w Polsce przepisy sie zmieniaja szybciej niz ceny w supermarketach.
Post autor: Jo » 26 cze 2008, 02:17
ferret pisze: wszechmocny Pan Celnik moze dostac podejrzenie ze auto pochodzi np. z kradziezy. No i to trzeba wyjasnic. Wiec Pan Celnik podejmuje decyzje o zatrzymaniu auta
Hmmmm... a my tu narzekamy, ze urzednicy w CH maja zbyt duza swobode w interpretacji przepisow
Rejestracja: 13 sty 2008, 07:42
Lokalizacja: Lyys
Post autor: mirek1974 » 26 cze 2008, 07:10
Post autor: Bernard » 30 cze 2008, 01:13
ferret pisze: OK, do Polski wracalem w 2003.
Dzięki, Ferret!
Formalnie jest trochę łatwiej (np. nie możesz odstępować auta tylko przez rok). Urzędnicy są pewno wciąż tacy sami, czyli jedni sensowniejsi, a inni mniej sensowni.
Dam znać jak załatwię przesiedlenie.
Post autor: ferret » 30 cze 2008, 09:54
Bernard pisze: Jeśli chodzi o wymogi formalne to Twój tekst ma już mocno historyczny charakter. W roku 2004 zmieniono większość zasad związanych z mieniem.
Post autor: Bernard » 30 cze 2008, 16:53
Krzysiek83 pisze: Wynika z tego że można zjechac do Pl na tym ubezpieczeniu czyli pewnie i na starych tablicach.
Ja będę wyjeżdżał swoim autem po dwudziestym lipca. Nie wiem czy przyda się to Tobie Krzyśku czy może Petre27, ale z tego co dowiadywałem się od celników w Bazylei to będę potrzebował wypełnić dokument "Ausfuhranmeldung", który uzyskam w dowolnym oddziale celnym. Dzisiaj żona była u celników w Littau pod Lucerną i jako formularz "Ausfuhranmeldung" dostała druk EUR. 1 oraz druk 11.030, które mamy wypełnić i podstemplować przy wyjeździe ze Szwajcarii. (To są chyba te same druki, a których Basiula kiedyś pisała ludziom, którzy kupowali auta w Szwajcarii i wywozili je do Polski).
Oto co dokładnie napisał mi celnik z Bazylei:
Auf der schweizerischen Ausfuhrseite sind keine besonderen Formalitäten einzuhalten. Das Umzugsgut kann einfach mittels einer selbst erstellten Liste zur Ausfuhr veranlagt werden, für ein allfälliges Fahrzeug wird bei der Zollstelle noch eine Ausfuhranmeldung ausgestellt. Sie erhalten sämtliche Formulare bei jeder Dienststelle http://www.ezv.admin.ch/dienstleistunge ... ml?lang=de.
Wiem, że Petre27, gdzieś w tym czasie miał przechodzić swoją odprawę. Może napisze więcej szczegółów? A może nie napisze
Post autor: Bernard » 25 lip 2008, 23:07
Post autor: kaprysna » 30 lip 2008, 13:35
Post autor: Bernard » 30 lip 2008, 14:09
kaprysna pisze: No wlasnie co to jest to T1? W sobote jechalo nasze mienie przesiedlencze (meble etc.). Austriacki celnik zarzadal tego wlasnie druku T1, w przeciwnm wypadku musialby nam wszystko oclic
Post autor: Malgosiek » 30 lip 2008, 14:19
Post autor: Krzysiek83 » 30 lip 2008, 14:23
kaprysna pisze: I jeszcze jedno pytanko, moze naiwne, w jaki sposob odeslac tablice rejestracyjne po przerejestrowaniu samochodu w Polsce, zeby bezpiecznie dotarly do Szwajcarii?
Najlepiej listem poleconym dołącz kopie nowego dowodu rejestracyjnego i nr. Twojego konta.
Post autor: Malgosiek » 30 lip 2008, 14:33
Znalazlam wam takie cos, ale tlumaczcie sami
'T1 transit procedure'
Post autor: Krzysiek83 » 30 lip 2008, 14:40
Post autor: Malgosiek » 30 lip 2008, 14:52
Krzysiek83 pisze: Przy wystawianiu pobierają zabezpieczenie finansowe
Rejestracja: 29 lip 2008, 07:43
Lokalizacja: St. Gallen :)
Post autor: Laurra » 30 lip 2008, 16:05
Post autor: Malgosiek » 30 lip 2008, 16:07
Post autor: Laurra » 30 lip 2008, 16:11