Source: http://aferyprawa.eu/Wyceny/Kursa-Biologiczny-mechanizm-tragedii-z-27-09-2001-wedlug-wspolczesnej-psychologii-i-psychiatrii-1515
Timestamp: 2020-08-14 22:30:31
Legal References Found: art. 31
 art. 23
 art. 1
 art. 31
 art. 25
 art. 1
 art. 1

Document Content:
Aferyprawa - Kursa - Biologiczny mechanizm tragedii z 27.09.2001 według współczesnej psychologii i psychiatrii.
Aferyprawa.com Wyceny Kursa - Biologiczny mechanizm tragedii z 27.09.2001 według współczesnej psychologii i
AFERY PRAWA ANDRZEJ KURSA DYREKTOR WIĘZIENNICTWA ZYGMUNT LIZAK SKAZANY ZA NIEWINNOŚĆ NA DOŻYWOCIE biologiczny mechanizm tragedii wg. psychologii i psychiatrii
Suplement do kasacji Sądu Najwyższego w dniu 31.05.2007 IV KK 85/07
# Tarnów, 07.05.2007
We współczesnym życiu często zdarzają się tragedie, których biologiczny mechanizm dla przeciętnego człowieka jest całkowicie niezrozumiały. Niestety nie znają go także sędziowie, wydający później wyroki na czasami niewinne osoby. Katastrofalny jest poziom współczesnej wiedzy przez sądowych „biegłych” psychiatrów i psychologów, którzy w sposób zupełnie archaiczny i „intuicyjny” de facto wydają wyroki na niewinne osoby uwikłane w tragedie.
„Najlepszy mikroskop nie przyczyni się do rozwoju nauki, gdy trzyma się go w szafie.”[1]
Dlatego też opiszę ten mechanizm, w oparciu o wydane ostatnio najnowsze podręczniki, które otrzymałem w roku 2007 do więzienia. Cztery z nich wnoszę w oryginale do akt mojej sprawy w SN IV KK 85/07:
ß Najważniejszą pozycją (do wyjaśnienia reakcji na traumatyczny stres) jest podręcznik:
„Zaburzenia osobowości” Jakubik Andrzej, Wydawnictwo Lekarskie PZWL 2003, ISBN 83-200-2672-5 oraz :„Psychologia i życie” Gerrig, Zimbardo, PWN 2006, ISBN 83-01-14632-X „Psychopaci są wśród nas” Hare Robert D., Wydawnictwo Znak 2006, ISBN 83-240-0743-1„150 twarzy stresu” Pull Henri , KDC 2006, ISBN 83-7404-465-9
Są też inne podręczniki, na które się powołuję, jak np.:
Wszystkie najważniejsze tezy z powyższych książek (a także z kilkudziesięciu innych podręczników), zamieściłem w pliku „Kompendium 2007”.
W XXI wieku postęp nauki o budowie ludzkiego mózgu jest tak szybki, że wydany w 2004 roku podstawowy podręcznik akademicki do psychologii: ß------„Psychologia i życie” Zimbardo, PWN 2004, ISBN 83-01-12881-X, już po 2 latach (!) ma „wydanie nowe” ---------------à
??? 2000.11.06 wyrok SN IV KKN 477/99, LEX nr 51136
Całkowita dyskwalifikacja dowodów z opinii biegłych wymaga uprzedniego wykazania, że były one oparte na błędnych przesłankach, nie odpowiadają aktualnemu stanowi wiedzy w danej dziedzinie lub są sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania. Skoro dowód z opinii biegłego przeprowadza się wtedy, gdy dla stwierdzenia pewnej okoliczności niezbędne są wiadomości specjalne, to niezależnie od deklaracji, że to sąd jest najwyższym biegłym, realna możliwość zakwestionowania należytego poziomu tych wiadomości specjalnych również wymaga odpowiedniego zasobu wiedzy specjalistycznej. Stąd też zastrzeżenia sądu do poziomu opinii biegłego, jego wiedzy i prawidłowości przedstawionego rozumowania zwykle będą wymagały merytorycznego zweryfikowania tego dowodu, chociażby dla sprawdzenia, czy założenia, metody i sposób rozumowania przyjęte przez biegłego odpowiadają obecnemu stanowi nauki.
Otóż poziom polskich sądowych „biegłych” odpowiada stanowi psychiatrii z 1968 roku (pomijając współczesną wiedzę, jak brać łapówki lub horrendalne wynagrodzenie za opiniopodobne i bezwartościowe brednie). Niestety nawet tytuł „prof.” (J. K. Gierowskiego), czy „doc.” (J. Heitzmana) nie jest w stanie spowodować, aby ci decydenci ludzkiego życia zaczęli w praktyce stosować współczesną neuronaukę, jej nowoczesne metody badawcze oraz jedyne obowiązujące w Polsce (od 1993 roku do dzisiaj włącznie) kryteria diagnostyczne[2].
Nawet cytowani przez Gierowskiego i Heitzmana w sądzie autorzy – podają dokładnie co innego, niż ci dwaj „biegli” opowiadają w krakowskim sądzie. Aby nie być gołosłownym zacytuję „prof.” J. K. Gierowskiego (protokół rozprawy w S.A. w Krakowie w dniu 23.05.2006 , str.5 i 6): „ …Opisaliśmy tę osobowość jako osobowość głęboko zaburzoną, osobowość, która może nie tyle we współczesnych klasyfikacjach psychiatrycznych co wciąż w świecie obowiązującym języku bardziej psychologicznym określoną jako osobowość psychopatyczną. Nie ma w klasyfikacjach ani ICD10 i DSM 4 pojęcia psychopatii, ale są tysiące badań przeprowadzonych przez psychologów sądowych, głównie przez zespół prof. Hare, które opisują sylwetkę osoby psychopatycznej.” (typowe „lanie wody”).
Pół roku po „wyroku” S.A. przysłano mi do więzienia książkę z 2006 roku prof. Hare o psychopatii. Wnoszę jej oryginał do akt SN, aby sędziowie SN sami mogli na własne oczy zobaczyć „poziom” Gierowskiego i Heitzmana. Pierwsza strona tej książki (s.7) „Nota od autora”: pierwsze słowo to „psychopatia” i jej wyjaśnienie (przypis nr 1): „Objawy zaburzenia osobowości opisywanego przez doktora Hare: … noszą w polskiej terminologii nazwę osobowości dyssocjalnej” !!! (à załącznik s.18)
Z kolei książka ICD-10 „opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne” wydana przez Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, 2000, na str. 172 przy kategorii F60.2 à osobowość dyssocjalna ß wyjaśnia, że to zaburzenie OBEJMUJE: osobowość psychopatyczną !!! (zamieszczam zeskanowane to, czego „nie ma” w załączniku à s.19). Tak, że oczywiście „psychopatia” jak najbardziej znajduje się w ICD-10 !!!
Na tej samej rozprawie (protokół rozprawy w S.A. w Krakowie w dniu 23.05.2006, str.20) kolejny Einstein – Heitzman wyjaśnia: „…ustosunkowując się do opinii biegłych z Wrocławia odrzuciliśmy rozpoznanie u oskarżonego osobowości dyssocjalnej, tym samym przyjęliśmy, że funkcjonowanie społeczne oskarżonego nie odbiegało od powszechnie przyjętych norm współżycia społecznego. Nie ma sprzeczności pomiędzy stwierdzeniem, że osoba o cechach nieprawidłowej osobowości, którą kiedyś nazywano osobowością psychopatyczną dzisiaj możemy określać te osobowości o cechach paranoicznych i narcystycznych, funkcjonować może w społeczeństwie poprawnie.
Po prostu jest to nieprawdopodobne, że tak skrajne durnie mogą być dzisiaj autorytetami dla sądów, a ich „opinie” mogą być podstawą do skazania kogokolwiek ( mnie – na dożywocie !!! ).
Zamierzałem zadać bardzo konkretne pytania tym „biegłym” w sądzie apelacyjnym, ale sędzia SA Marcinkowski (przewodniczący składu) uniemożliwił mi realizację tego mojego elementarnego prawa do obrony materialnej. Dzisiaj jest to podstawowy standard w cywilizowanym świecie. Prawo do zweryfikowania zarzutów i zadania pytań. W najnowszej „Psychologii i życie” Gerrig, Zimbardo, PWN 2006 czytamy:
s. XIX / teza. 2- cel tej książkià rzetelne badania dla zwalczania błędnych poglądów psychologicznych s.22/6- warunek obiektywizmu badań: kompletna dokumentacja dla oceny, wykluczone jest utrzymanie procedur w tajemnicy
39/12- domagaj się operacyjnych definicji kluczowych pojęć
39/17- kwestionuj autorytet opierający wnioski na osobistym przekonaniu i nie będący otwarty na konstruktywną krytykę.
Powróćmy do cytowanego przez Gierowskiego w S.A. prof. Hare. Faktycznie prof. Hare to mądry człowiek, który wyjaśnia, jakie zachowania nie są żadnymi zaburzeniami (nie są przejawem psychopatii):
s.112/44- zbrodnia w afekcie à wpaść w szał u człowieka nigdy nie używającego przemocy. Ciężko pobił żonę. Dostał 2 lata #. à przedterminowe zwolnienie
120/53- zupełnie czymś innym jest akt przemocy po zaciętej kłótni, po ciosie emocjonalnym, wściekłości, strachu. „Większość ludzi wie, czym jest utrata panowania nad emocjami… prowadzi do przerażenia własnym postępkiem”. „Oskarżony, wyczerpany nerwowo przestał nad sobą panować, działał jak automat, nie pamiętał czynu.” Uniewinniono go. Zabójstwa pod wpływem „chwilowego porywu” niemal na pewno się nie powtórzą.
Prof. Hare tłumaczy nam też zachowanie Gierowskiego i Heitzmana w sądzie – jako „biegłych” i ich wypowiedzi – de facto - lanie wody, opowiadanie jakichś ogólników typu „ludzie zachowują się tak lub inaczej”:
s.61/21- dla psychopaty jest typowe przeczenie sobie samemu w kolejnych zdaniach ( np.„odrzuciliśmy rozpoznanie osobowości dyssocjalnej, ale rozpoznaliśmy psychopatię” )
177/69- psychopaci często nie odpowiadają wprost na pytania lub odpowiadają wymijająco. Np.„Niektórzy mówią, że zawsze są zdenerwowani, ale czasem wydają się spokojni” 143/61- najgorsi psychopaci to lekarze, psychiatrzy, psycholodzy. Różnica pomiędzy psychiatrą - psychopatą i więźniem-psychopatą à psychiatra psychopata lepiej utrzymuje pozory normalności 144/62- gdy ofiara psychiatry psychopaty się skarży, to psychiatra psychopata pisze „diagnozy” à niezrównoważony, skłonny do fantazji (Gierowski u mnie: „narcyz”, „paranoik”, „niebezpieczny bo… jest bardzo inteligentny”
Jedyny cytowany w „opinii” Gierowskiego i Heitzmana podręcznik i ich „kryteria” pochodzi z 1968 roku [3]! To chyba wyczerpuje wykładnię „obecnego stanu nauki”( 2000.11.06, wyrok SN, IV KKN 477/99, LEX nr 51136) (à„Zaburzenia osobowości” Jakubik A., s. 258)
Oczywiście najważniejsze są konkretne kryteria z obowiązującej dzisiaj w Polsce (i w całym cywilizowanym świecie), czyli klasyfikacji ICD – 10, bo to jest podstawa dzisiejszego stanu wiedzy (tak, jak obowiązujący dla sądów powinien być aktualny kodeks karny, k.p.k. i inne ustawy).
Jaki jest aktualny stan nauki o działaniu ludzkiego mózgu w stresie traumatycznym, co się dzieje z ludzką osobowością, to wyjaśniają wszystkie najnowsze podręczniki. Nawet te, które napisane są dla przeciętnego czytelnika, jak np. „150 twarzy stresu” Pull (też jest w aktach), który na str. 233 wyjaśnia: „Broń palna w razie zachowania obronnego osoby „zestresowanej” zostanie wykorzystana instynktownie i odruchowo, tak samo, jak jej własne mechanizmy obronne, automatycznie i bez namysłu, co z pewnością pociągnie za sobą dramatyczne konsekwencje.”
Oczywiście zachowania automatyczne, instynktowne i odruchowe nie stanowią przestępstwa[4]. Bo nie ma na nie wpływu ludzka wolna wola. „Art. 1 § 3 kodeksu karnego: „Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu”.
Najpierw zdefiniujmy pojęcia kluczowe:
- OSOBOWOŚĆ à to centralny system regulacji zachowań człowieka. Posiada:
1. nadrzędny poziom poznawczy (wyższe – korowe mechanizmy regulacyjne) oraz
2. podrzędny poziom popędowo - emocjonalny ( Jakubik, 2003, s.243)
- OSOBOWOŚĆ à cechy psychiczne jednostki kształtujące charakterystyczne dla niej wzorce zachowania w różnych sytuacjach i w różnym czasie (Zimbardo, 2006, s. 606)
-STRES à zespół specyficznych i niespecyficznych reakcji organizmu na zdarzenia bodźcowe, które zakłócają jego równowagę i wystawiają na próbę lub przekraczają jego zdolności radzenia sobie (Zimbardo, 2006, s. 612)
-EMOCJA à złożony zespół zmian, obejmujący pobudzenie fizjologiczne, odczucia, procesy poznawcze oraz reakcje behawioralne, pojawiających się odpowiedzi na sytuację postrzeganą przez jednostkę jako ważna (Zimbardo, 2006, s. 601)
-INTELIGENCJA à ogólna zdolność do korzystania z doświadczeń i wykraczania poza dostępne informacje na temat otoczenia (Zimbardo, 2006, s. 602)
-PODSTAWOWY BŁĄD ATRYBUCJI à niedocenianie wpływu sytuacji na zachowanie osoby, przecenianie wpływ czynników wewnętrznych (osobowości) (Zimbardo, 2006, s. 607)
-ZABURZENIA OSOBOWOŚCI à chroniczny, sztywny, nieadaptacyjny wzorzec percepcji, myślenia i zachowania, poważnie upośledzający zdolność jednostki do funkcjonowania w otoczeniu społecznym i innych kontekstach (Zimbardo, 2006, s. 617)
Zgodnie z definicją, osobowość to jest nadrzędny SYSTEM, który kieruje zachowaniem się człowieka. Początkowo u noworodka zachowaniem kierują wyłącznie wrodzone zachowania popędowo – emocjonalne. Z upływem rozwoju człowieka, pojawiają się zachowania, które są podporządkowane poznawczemu poziomowi (wyższym – korowym mechanizmom regulacyjnym; potocznie - intelektowi). Dorosły człowiek ma w pełni ukształtowaną osobowość, a nadrzędny poziom poznawczy staje się decydującym wyznacznikiem świadomego zachowania się człowieka. Tworzenie się prawidłowej, dorosłej osobowości człowieka nazywane jest socjalizacją. Ludzki mózg jest tworem fantastycznie skomplikowanym i do tego doskonale skonstruowanym. Niemniej nawet każdy najbardziej złożony twór ma swoje fizyczne ograniczenia. Zawsze istnieje optymalny zakres działania takiego tworu, a także powinien istnieć system zabezpieczenia, przed możliwą awarią.
I te wszystkie cechy posiada ludzki układ nerwowy – a szczególnie mózg.
Działania ludzkiego mózgu dzielą się (w uproszczeniu) na czynności nie podlegające ludzkiej wolnej woli (najczęściej nieświadome – od wrodzonych np. regulacji ciśnienia krwi, po wyuczone – np. gramatyczną składnię ludzkiej mowy) oraz na czynności podlegające ludzkiej woli (najczęściej – świadome zachowania się człowieka).
Ludzki mózg zawsze jest pobudzony, nawet gdy jest w głębokiej narkozie. Brak jego aktywności jest kryterium śmierci człowieka. Niemniej poziom pobudzenia mózgu jest stale zmienny. Mózg sam automatycznie i niezależnie od ludzkiej wolnej woli reguluje stan aktywności mózgu.
Układ nerwowy działa najlepiej w pewnym optymalnym poziomie pobudzenia. W szczególności poziom ludzkiej świadomości jest zależny od chwilowego pobudzenia mózgu. Aktywacja i poziom świadomości mają się do siły bodźca jak odwrócona litera „U” (Jakubik, s. 150). Innymi słowy w stanach skrajnych poziom świadomości maleje do zera !!! Takim naturalnym niskim poziomem pobudzenia jest np. ludzki sen, czy też narkoza, gdy świadomość człowieka maleje do zera. I to jest dla wszystkich ludzi oczywiste. Niemniej w stanie skrajnego pobudzenia, na przeciwległym końcu tego odwróconego „U” – poziom świadomości również maleje do zera! To już nie jest tak oczywiste dla laików. Ale tak jest nasz mózg skonstruowany, czy to się nam podoba, czy też i nie.
Dlatego też zupełnym nieporozumieniem jest mówienie o ludzkiej osobowości (czyli o zachowaniach człowieka sterowanych przez nadrzędny system poznawczy - intelekt), kiedy skrajna sytuacja (traumatyczna) wyłącza normalne funkcjonowanie intelektu. Jaką ma osobowość człowiek pogrążony we śnie? Taką samą, jaką ma w stanie skrajnego pobudzenia. Czyli żadną. Tak samo identyczną „osobowość” ma lew i krowa, kiedy śpią. I taką samą „osobowość” ma topiący się w wodzie człowiek, jak i ryba wyrzucona z wody na piasek.
Meritum „osobowości” człowieka jest reagowanie w nie wymuszonej sytuacji ! Gdy kora mózgowa może kierować świadomie ludzkim zachowaniem. Sytuacje skrajne (np. pobyt w więzieniu[5], długotrwały stan stresu - zagrożenia) powodują, że wolna ludzka wola nie może w pełni kierować zachowaniami.
Ludzki mózg jest stworzony do kierowania ludzkim zachowaniem w typowych sytuacjach, jakie pojawiały się w okresie 1.ooo.ooo lat ewolucji gatunku ludzkiego. Dlatego też w sytuacjach skrajnych (czyli traumatycznych) ludzki mózg – aby nie ulec zniszczeniu – przełącza się w tryb „awaryjny” i wyłącza się jego normalne myślenie intelektualne. Im poważniejsze jest zaburzenie, tym następuje regresja zachowania do wcześniejszego dzieciństwa. Jaką „osobowość” ma noworodek? Taką samą, jak każdy inny noworodek. Czyli żadną. Każdy noworodek reaguje odruchami i to identycznymi dla wszystkich ludzi. Jaką „osobowość” ma człowiek w stanie ciężkiego napadu padaczki (która jest jednym z możliwych przypadków ekstremalnego pobudzenia mózgu) ? Taką samą, jak człowiek w ciężkim szoku, gdy np. po wypadku drogowym ucieka na połamanych nogach. I taką samą, gdy się topi w wodzie.
„Przestraszeni różni ludzie robią te same rzeczy w podobnych sytuacjach, bo schematy reakcji lękowych są genetycznie zaprogramowane w mózgu” (LeDoux „Mózg emocjonalny”, 2000 s.153)
Najsilniejszym z możliwych zagrożeń i wywołującym największe pobudzenie mózgu (alarm) ewolucja ustanowiła dla zagrożeń ludzkiego życia. Jednym z najsilniejszych takich zagrożeń jest alarm przeciwuduszeniowy. „Gdy zaczynamy mieć trudności z oddychaniem, to nic innego się nie liczy” (s.102 „Zaburzenia Lękowe” Rachman, GWP 2005 – poz. 52). Nawet błędnie odebrany przez mózg (poza świadomością człowieka!) sygnał braku powietrza może wywołać spontanicznie ciężki atak paniki. Taki sygnał może rozpocząć automatycznie reakcję alarmową mózgu, która jest w stanie wyłączyć hamującą funkcję kory mózgowej (płatów czołowych) – zanim one zaczną „myśleć” i wyłączać ten stan alarmowy.
Z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia, jaki bodziec spowodował wyłączenie normalnego działania osobowości (intelektu) – byle tylko nie było to spowodowane wolicjonalnym działaniem samego sprawcy - upiciem się lub zażyciem narkotyków (à art. 31 § 3 k.k.). Obojętne jest prawnie, czy człowiek doznał szoku z powodu urazu fizycznego, czy też psychicznego. Ważne jest tylko to, czy człowiek mógł przewidzieć konsekwencje i im zapobiec. Jeżeli nie było wolnej woli człowieka, to czyn nie jest przestępstwem. Jest to wtedy wypadek[6].
„Osobowość” człowieka w sytuacjach traumatycznych zostaje „przełączona” do trybu awaryjnego – prostszego, czyli pojawia się REGRESJA do zachowań sprawdzonych i skutecznych z wcześniejszego okresu rozwoju (dzieciństwa). Dlatego też osoba mocno pijana zachowuje się jak małe dziecko. Tak samo człowiek w stanie skrajnej paniki również zachowuje się zgodnie z wzorcami, które zna z dzieciństwa (+ dodatkowo wzbogaconymi o AUTOMATYCZNE zachowania obronne, które zostały nabyte jako ODRUCHY WARUNKOWE). (Jakubik, s. 140).
Tak samo stres uruchamia AUTOMATYCZNIE pewne reakcje ludzkiego układu nerwowego, które NAJPIERW się pojawiają, a dopiero PÓŹNIEJ dociera do świadomości ludzkiej fakt zaistnienia stresu.
Najpierw pojawia się AUTOMATYCZNA (bezwiednie) reakcja obronna, a dopiero później mózg jest w stanie pomyśleć o tym, co robi[7] (jeżeli zdąży). Myślenie wymaga czasu, a reakcja na niebezpieczeństwo często musi być bardzo szybka. (LeDoux, „Mózg Emocjonalny” s.204.) – do kwestii czasu reakcji powrócę w dalszej części.
Zakłócanie normalnej osobowości człowieka pojawia się w sytuacji przewlekłego stresu, a taki stres wywołuje np. długotrwałe niezaspokojenie podstawowych potrzeb ludzkich (deprywacja). Taką podstawową potrzebą jest potrzeba bezpieczeństwa (Jakubik, s.134). Dlatego też czyjaś agresja na dom (mieszkanie) drugiego człowieka, to bardzo poważny akt napaści[8]. To, że krakowski „sąd” i „biegły” Gierowski „nie dostrzegli” niczego nagannego w chorej, 7 letniej agresji R. na moje własne mieszkanie, to, że takie bandyckie zachowanie „uświęca” kupiona decyzja u sprzedajnego i bezkarnego mordercy w sędziowskiej todze Hanny Nowickiej dr Poraj (Błasiakowej) – jest dla mnie dowodem na to, że PRL i jego bolszewicka mentalność nadal żyje w Polsce AD 2007. Że zamiast uczciwego sądu mamy w Krakowie bolszewicko – mafijne szambo, rządzone przez chore układy i łapówki.
DLA KAŻDEGO CZŁOWIEKA fundamentem jest poczucie kontroli (bezpieczeństwa) (Jakubik, s.201) 2000.12.29 wyrok s. apel. w Gdańsku I ACa 910/00 OSA 2002/2/11: „Prawo do zachowania nietykalności mieszkania w rozumieniu art. 23 k.c. musi być pojmowane w aspekcie niematerialnym, jako prawo do ochrony przed bezprawnym wtargnięciem w sferę nie samej "substancji mieszkaniowej" lecz w sferę określonego stanu psychicznego i emocjonalnego, jaki daje każdemu człowiekowi poczucie bezpiecznego i niezakłóconego posiadania własnego miejsca, w którym koncentruje swoje istotne sprawy życiowe i chroni swoją prywatność.” 50093
Pozwolę sobie zacytować najważniejsze tezy z podręcznika prof. Jakubika[9]:
204/78- sytuacje trudne (traumatyczne) – nerwicogenne à zagrażają bezpieczeństwu à CZŁOWIEK NIE POTRAFI ICH POKONAĆ. ANI OBRONIĆ SIĘ.
206/79- RESTRUKTURALIZACJA NERWICOWA à dyzintegracja à PRZEJŚCIOWE I ODWRACALNE zakłócenie lub WYŁĄCZENIE INTEGRACYJNEJ FUNKCJI SYSTEMU. Wtedy UWALNIAJĄ SIĘ NIEKTÓRE STRUKTURY (emocjonalno- popędowe – przyp. A.K.) SPOD INTEGRUJĄCEJ KONTROLI OSOBOWOŚCI à NABIERAJĄ ONE CHARAKTERU AUTONOMICZNEGO. następuje à DYSOCJACJA à ↓ ŚWIADOMOŚĆ, konwersja, natręctwa, fobie, somatyzacja
207/80- RESTRUKTURALIZACJA NERWICOWA MA NA CELU ZABEZPIECZENIE SYSTEMU PRZED CAŁKOWITĄ DESTRUKCJĄ.
Restrukturalizacja nerwicowa – to silne wzmocnienie dodatnie, stabilizujące ten mechanizm na drodze odruchowo-warunkowej i jego uruchomienie następuje w sytuacjach trudnych lub traumatycznych. (por. Goleman à s.314 – „Nerwową podstawą takich reakcji jest szeroko rozprzestrzeniający się proces zmian chemicznych w mózgu, który rozpoczyna jeden jedyny przypadek porażającego strachu.”) (u mnie: początek reakcji à 1.) Audi A6 + 2.) 11.09.2001 – zamach na WTC)
I to jest meritum ! To automatyczne przełączenie się (restrukturalizacja nerwicowa) na działanie emocjonalne z intelektualnego stanowi swoisty bezpiecznik, który ma chronić mózg w sytuacji nadmiernego pobudzenia przed całkowitym zniszczeniem !!! Tak samo, jak powinien zadziałać bezpiecznik, gdy np. pojawi się zbyt wysokie napięcie w sieci i nasz komputer mógłby zostać trwale zniszczony !!!
Taka restrukturalizacja nerwicowa, jest właśnie prawidłowym działaniem ludzkiego mózgu w sytuacji tak wysokiego jego pobudzenia, że mógłby się on trwale uszkodzić. Takim prawniczym przypadkiem „40 stopni gorączki psychicznej” (Krystyna Daszkiewicz, „Przestępstwa z afektu”, 1982, s.125) jest właśnie działanie w stanie afektu. Afekt, to jest właśnie ten mechanizm restrukturalizacji nerwicowej mózgu, czyli à dyzintegracja à PRZEJŚCIOWE I ODWRACALNE zakłócenie lub WYŁĄCZENIE INTEGRACYJNEJ FUNKCJI SYSTEMU (czyli intelektu /osobowości).
„Ostra dysocjacja to NORMALNA a nawet PRZYSTOSOWAWCZA reakcja na uraz.[10] ” To jest „bezpiecznik”.
Dlatego zupełnym absurdem jest ocena działania w afekcie i analiza osobowości człowieka, w sytuacji, gdy afekt wyłącza normalną osobowość !!! Równie inteligentnie można oceniać parametry nowego komputera, oceniając go w sytuacji, gdy komputer się „zawiesił”, bo trafił na zadanie wykraczające poza możliwości zainstalowanego na tym komputerze oprogramowania !!!
Dlatego też prof. Pervin w „Psychologii osobowości”, GWP 2002, na str. 322 wyjaśnia, że „radzenie sobie ze stresem nic nie ma do osobowości”. Tak, jak zawieszenie się komputera nie ma nic do jego wartości.
Powróćmy do podręcznika prof. Jakubika:
208/81- zmiana restrukturalizacji z poznawczej na obronną świadczy o przekroczeniu granicy stresu (wytrzymałości na stres). To jest KRYTERIUM TRAUMY.
209/82- mechanizmy obronne à reakcje automatyczne à mają charakter przymusowy, nielogiczny (à art. 1 § 3 k.k. à nie ma wówczas przestępstwa !!!)
209/83- silne emocje ujemne à mechanizmy obronne à REGRESJA rozwoju osobniczego
212/85- OBRONNOŚĆ PERCEPCYJNA à NIE DOPUSZCZA INFORMACJI DO KODOWANIA W MAGAZYNIE PAMIĘCI TRWAŁEJ !!! (à AMNEZJA)
Dlatego osoba w stanie skrajnego pobudzenia (ciężkiego afektu) nie pamięta zdarzeń, bo nie jest w stanie jej mózg intelektualnie rozkodować (zrozumieć) zdarzenia. Taki mechanizm zachodzi np. w ciężkim ataku padaczki (grand mall).
Ciężki afekt, to nie jest patologia (choroba), a tylko normalne działanie ludzkiego mózgu w skrajnie nienormalnej sytuacji, która zagraża zniszczeniem mózgu. Mózg może zniszczyć zbyt silne pobudzenie. Najbardziej delikatne (podatne na uszkodzenia) są struktury kory nowej oraz hipokampa – bez których nie możemy myśleć. I te właśnie struktury są w pierwszej kolejności automatycznie wyłączane, aby mózg nie uległ trwałemu uszkodzeniu.
Wówczas w sytuacji skrajnej traumy następuje wyłączenie intelektu (normalnej osobowości), pojawia się tzw. restrukturalizacja nerwicowa i przejściowo + odwracalnie pierwotne struktury popędowo-emocjonalne nabierają charakteru autonomicznego. Wówczas wyłącza się kora mózgowa – szczególnie płat czołowy lewy, a tym samym jej hamująca rola przy działaniach emocjonalnych zostaje ograniczona lub nawet całkowicie zablokowana.
W tym stanie człowiek może wchodzić w stan działań automatycznych à odruchów warunkowych i bezwarunkowych. Wyłączenie się normalnego działania osobowości powoduje zmianę zachowania do wczesnych form dziecięcych. Jest to tzw. regresja zachowania.
Kiedy ten proces wywołuje silne zagrożenie, człowiek zaczyna się bronić tym, co ma pod ręką. A myślenie rozumne, możliwość „uświadomienia sobie” konsekwencji działań – nie istnieje. Dlaczego tak się dzieje ? Bo tak nasze mózgi stworzyła ewolucja (lub Bóg).
(por. „Mechanizm stresu” – mój plik z 04.07.2006)
Ludzki mózg jest strukturą zbudowaną z miliardów neuronów. To niezwykle skomplikowana sieć, która jednak działa na zasadzie prostych reakcji: przemieszczania się jonów przez błony komórkowe, przepływu gradientu napięć elektrycznych, interakcji substancji neuroaktywnych (neuroprzekaźników), etc.
Dzisiaj nie znamy jeszcze bardzo wielu mechanizmów działania ludzkiego mózgu. Niemniej ostatnia dekada (zwana dekadą mózgu), a szczególnie zastosowanie najnowszych (bardzo skomplikowanych) urządzeń badawczych, takich jak funkcjonalny rezonans magnetyczny – fMR, pozytonowa tomografia emisyjna – PET, umożliwiła poznanie wielu tajemnic czynnego mózgu ludzkiego.
Cały mechanizm pracy układu nerwowego jest oparty na działaniu pojedynczych neuronów, które działając jako sieć asocjacyjna kierują naszym zachowaniem, myślami, uczuciami i emocjami.
Podając zwykłe środki chemiczne jesteśmy w stanie wpływać na ludzkie zachowanie. Tak np. zastrzyk z diazepamu (Relanium) powoduje zmianę zachowania człowieka – uspokajając go. Dla odmiany zastrzyk dożylny z mleczanu sodu wywołuje automatycznie napad paniki[11]. Tak samo u każdego człowieka można sztucznie wywołać napad padaczki. („Psychiatria” Bilikiewicz A., PZWL 2004, s. 212 i 213). Innymi słowy u każdego człowieka można wywołać stan tak skrajnego pobudzenia mózgu, że doprowadzamy do jego automatycznego „przełączenia” się na „tryb awaryjny” à bezmyślny i działający tylko odruchami.
Przenosząc mechanizm MAKRO (działania mózg jako sieci asocjacyjnej) na mechanizm MIKRO (reakcji z poziomu neuronów i synaps ich łączących) – w reakcji restrukturalizacji nerwicowej à wyłączenia kontroli kory mózgowej nad strukturami niższego rzędu, decydującą rolę odgrywają reakcje chemiczne, zachodzące w synapsach łączących poszczególne neurony.
Kluczowe w mechanizmie restrukturalizacji nerwicowej, która astenizuje (wyłącza) nadrzędną funkcję kory mózgowej i umożliwia przejęcie samodzielnej kontroli nad ludzkim zachowaniom niższym hierarchicznie strukturom popędowo - emocjonalnym są trzy neuroprzekaźniki (decydujące o afekcie):
- norepinefryna (zwana noradrenaliną) i glutaminian à neuroprzekaźniki pobudzające mózg oraz
- beta endorfiny (endogenne morfiny) àpotrafiące wyłączyć (zastenizować) korę mózgową
Noradrenalina jest monoaminą, syntezowaną w sposób ciągły w zakończeniach aksonów (kolbkach presynaptycznych) miejscu sinawym[12]. Tak samo glutaminian, który jest aminokwasem, może być na bieżąco – w sposób ciągły wytwarzany przez synapsy. Dlatego pobudzanie mózgu może odbywać się w sposób ciągły, a reguluje nim tzw. twór siatkowaty – struktura całkowicie niezależna od ludzkiej wolnej woli.
Inaczej wygląda proces uwalniania neuroprzekaźników wielocząsteczkowych (peptydów), do których należą endorfiny. One mogą być syntezowane wyłącznie w ciele komórki neuronu, po czym są one transportowane przez mikrotubule wzdłuż aksonów do zakończenia presynaptycznego i tam oczekują na swoje uwolnienie. Transport peptydów z ciała komórki do synapsy trwa godziny, a nawet kilka dni i dlatego po uwolnieniu zapasu endorfin z zakończeń presynaptycznych, neuron potrzebuje więcej czasu na uzupełnienie swoich zapasów.[13]
Toteż gdy w ekstremalnej sytuacji nastąpi maksymalne pobudzenie mózgu i nastąpi gwałtowne uwolnienie zapasu endorfin z synaps, to czas ich astenizującego działania na korę mózgową jest ograniczony do czasu ich rozłożenia przez enzymy.
Z tego powodu afekt trwa krótko: I im afekt jest cięższy (dawniej afekt patologiczny – K. Daszkiewicz „Przestępstwa z afektu…”, 1982, s. 23 – 27) im szybciej i w większej ilości zostaną uwolnione beta-endorfiny z neuronów, tym zaburzenie następuje szybciej od pojawienia się bodźca spustowego i tym trwa on krócej ! „Afekt patologiczny trwa od kilku do kilkunastu minut” (Ibidem s.26).
Dlaczego tak się dzieje? – Tak samo, jak palenie się ogniska z uprzednio przygotowanego zapasu drewna, którego w trakcie ogniska już nie uzupełnia się. Im ogień jest intensywniejszy, tym drewna starcza na krócej. Im bardziej drewno jest suche i podatne na rozpalenie, tym ognisko się szybciej rozpali, tym jest ogień większy i tym krócej będzie się palić. Tak samo jest z „40 stopniami gorączki psychicznej”. Im „gorączka” wyższa, tym afekt jest cięższy i chwilowa niepoczytalność trwa krócej.
Przy maksymalnym pobudzeniu mózgu – świadomość spada do zera (odwrócone „U”). Dlatego też osoba nie pamięta tego okresu, bo nie jest w stanie wówczas kodować[14] zdarzeń (czyli je rozumieć).
Kolejnym mechanizmem neuronalnym (poziomu MIKRO) przy skrajnie silnym pobudzeniu jest całkowite zatrzymanie neurotransmisji, gdy następuje zbyt szybka seria potencjałów czynnościowych. Wówczas neurony presynaptyczne nie nadążają z syntezowaniem neuroprzekaźników i w efekcie następuje całkowita blokada sygnału hamującego, który wysyłają nadrzędne hierarchicznie płaty czołowe. Na poziomie MAKRO to zablokowanie sygnału hamującego aktywację ciała migdałowatego powoduje uzyskanie autonomii struktur popędowo-emocjonalnych. Wówczas „emocje zaczynają górować nad intelektem” i pojawia się stan nazywany w prawie karnym „afektem”.
Powróćmy do kwestii, że myślenie wymaga czasu (i wolnych zasobów), natomiast odruchowe – automatyczne reakcje mogą nastąpić natychmiastowo. Analizując znowu z poziomu MAKRO działanie ludzkiego mózgu, jako połączonej ze sobą sieci autoasocjacyjnej[15] możemy w pewnym uproszczeniu porównać mózg do komputera. Umysł jest układem organów komputacyjnych (obliczeniowych), stworzonych przez dobór naturalny do rozwiązywania problemów, jakie napotykali nasi przodkowie w swym łowiecko - zbierackim życiu. Umysł jest tym, co robi mózg. Mózg przetwarza informacje, myślenie to rodzaj obliczeń.
Oczywiście są istotne różnice pomiędzy ludzkim mózgiem, a komputerem. Komputery działają w trybie sekwencyjnym (jedna czynność na raz). Mózg funkcjonuje w trybie współbieżnym (wykonuje miliony czynności równocześnie). Komputery są szybkie, mózgi są powolne. Części komputerów są niezawodne. Części mózgu są podatne na zakłócenia. Komputer ma ograniczoną liczbę połączeń, a mózg ma ich biliony. Komputer się montuje wg planu technicznego, mózg montuje się sam, etc. [16]
Są jednak wspólne cechy działania mózgu i komputera. Ponieważ działanie komputerów znamy lepiej (bo komputery są o wiele prościej zbudowane), można łatwiej uświadomić sobie pewne procesy, zachodzące w ludzkim mózgu, które znamy z naszych komputerów. Im procesor komputera szybciej „taktuje” (częstotliwość procesora podajemy w GHz), tym komputer jest szybszy (i lepszy). Tak samo jest z ludzkim mózgiem. Każdy człowiek ma tak samo działający mózg, ale każdy człowiek ma różnice indywidualne w budowie mózgów. Im ludzki mózg szybciej „taktuje”, tym człowiek ma wyższą inteligencję. Dlatego też analizując wykresy EEG możemy stwierdzić, że krzywa dla najwyższej inteligencji jest bardzo zygzakowata[17].
Jednak wyższa sprawność mózgu osoby o wysokiej inteligencji implikuje również fakt, że nabywanie (poprzez warunkowanie) negatywnych zmian, które np. mogą spowodować pojawienie się ostrego stresu, a przy nim zaburzeń dysocjacyjnych (wyżej opisanej restrukturalizacji nerwicowej) odbywa szybciej, niż u osób mało inteligentnych. Również samoistne wyleczenie z zaburzeń stresowych odbywa się u osób inteligentniejszych szybciej i częściej. Sprawny (wysoce inteligentny) umysł szybciej jest w stanie sam „przerobić” traumatyczne zdarzenie i włączyć nowy schemat do swoich zasobów. W podręcznikach zajmujących się stresem pourazowym (PTSD) zawsze podkreśla się dobre rokowania dla osób wysoce inteligentnych. Tak samo jest z komputerem oraz jego oprogramowaniem. Im bardziej jest on skomplikowany i szybki, tym większe ryzyko awarii. I większa łatwość naprawienia błędu.
Komputer mocno obciążony zaczyna pracować coraz wolniej. Takim znanym przykładem jest działanie programów antywirusowych, które znacznie spowalniają prędkość pracy każdego komputera. Tak samo działa ludzki mózg. W sytuacjach silnego pobudzenia emocjonalnego zostaje ograniczony dopływ informacji do kory mózgowej, aby zabezpieczyć ją przez destrukcyjnym działaniem traumatycznego bodźca. Neurony są bowiem bardzo delikatne i zbytnie pobudzenie może je trwale zniszczyć. Dlatego też człowiek w afekcie zaczyna coraz wolniej myśleć, a w skrajnym przypadku – dochodzimy do drugiego końca „odwróconego U” i mózg jak taki program antywirusowy – sam odłącza całkowicie świadomość. Jednym z tych naturalnych zabezpieczeń jest blokowanie pamięci, aby traumatyczne wzorce nie zostały utrwalone w mózgu świadomym.
Na marginesie: Są liczne choroby psychiczne, ze schizofrenią na czele, w których etiologia jest nieznana. Może właśnie te choroby powstały podczas sytuacji przeciążenia ludzkiego mózgu, gdzie ten nasz naturalny „bezpiecznik” nie zdołał w sytuacji traumatycznej wyłączyć na czas kory mózgowej i nastąpiło „przepięcie” – czyli powstała uwarunkowana nowa – błędna ścieżka działania mózgu. Raz utworzony błędny schemat później sam się aktywuje u osoby cierpiącej na schizofrenię.
Gdy komputer zostanie przeciążony, to „zawiesza się”. Są to przypadki, gdy oprogramowanie natrafia na tak złożony problem, że nie jest mu znane dalsze prawidłowe działanie. Wtedy trzeba „resetować” komputer, aby przywrócić jego pierwotną sprawność. Tak samo dzieje się z ludzkim mózgiem, gdy pojawia się traumatyczny uraz, z którym osobowość człowieka nie może sobie poradzić (bo nie istnieje jeszcze nowy schemat działania, który wymaga nowych rozwiązań). Skrajny stres traumatyczny nie może oczywiście wyłączyć całego mózgu, bo on kontroluje podstawowe czynności biologiczne organizmu (pracę serca, oddychanie, etc.). Dlatego też restrukturalizacja nerwicowa – przełączając mózg w stan dysocjacji (dysocjacja to oznacza po polsku – odłączenia poszczególnych elementów struktury mózgu), przechodzi w swoisty „tryb awaryjny”, gdzie mózg steruje odruchami i automatyzmami (bezwarunkowymi oraz warunkowymi – nabytymi w trakcie życia), gdzie podstawowe procesy życiowe są nadal kontrolowane, ale wyłączone jest to najbardziej skomplikowane działanie mózgu – myślenie rozumne / świadome. Rozumne myślenie wymaga bowiem wielu wzajemnie współpracujących struktur – w tym możliwości sięgania do magazynu pamięci, a to w tym „trybie awaryjnym” nie jest możliwe.
Takim „trybem awaryjnym” jest przełączanie mózgu na schematy, które w przeszłości się sprawdziły. Jest to recesja zachowania (osobowości, intelektu) do zachowań z dzieciństwa. Niemowlak nie prowadził skomplikowanych operacji myślowych, a jego działanie odruchami – ewolucyjnie w pełni się sprawdziło (bo osobnik przeżył i stał się dorosły). „Na najniższych poziomach kroki muszą być równie automatyczne i nie poddawane analizie, jak reakcje najgłupszego zwierzęcia” (S. Pinker, 2002, s.203)
Oczywiście są różne poziomy takiego zaburzenia i dysocjacja, czyli przełączanie się samego mózgu w ten „tryb awaryjny” może mieć różne stopnie intensywności.
Oczywiście jest to niezmiernie trudno mierzalne, jak głęboka dysocjacja nastąpiła u człowieka, niemniej jest w aktualnie obowiązującej klasyfikacji ICD-10 podział na 3 kategorie takiej restrukturalizacji:
F 43.0 – ostra reakcja na stres:
F 43.00 - łagodna
F 43.01 - umiarkowana
F 43.02 - ciężka
I są do tego podziału podane konkretne kryteria diagnostyczne. (à stan wiedzy psychiatrii na „dzisiaj”) Uważam, że F 43.02 odpowiada archaicznej nazwie „afekt patologiczny” i wyczerpuje ona kryterium prawne – art. 31 § 1 k.k. (całkowita chwilowa niepoczytalność)
F 43.01 – to kryterium dawnej nazwy „afektu fizjologicznego” (prawnicze „silne wzburzenie”), a F 43.00 – to wyczerpuje kryterium „wzburzenia” (pojawiającego się np. w art. 25 § 3 k.k.)
Być może w przyszłości można będzie doprecyzować te podziały – dysponując badaniami np. krwi lub płynu mózgowo – rdzeniowego na zawartość substancji neuroaktywnych sterujących reakcjami stresowymi (jak np. kortyzolu), analogicznie jak dzisiaj potrafimy wiarygodnie określić poziom zaburzenia pracy mózgu po użyciu alkoholu, pobierając krew delikwenta i obliczając ‰ i czas, jaki upłynął od zdarzenia do pobrania krwi. Wtedy mamy konkretne dowody, a nie wróżenie z drzewka lub z portfela.
Mózg ludzki, w przeciwieństwie do komputera może wykonywać wiele czynności jednocześnie. Jest to działanie równoległe. Wyjątkiem jest świadome - rozumne myślenie, które może odbywać się tylko jako proces szeregowy (jednoczynnościowy). Gdy proces myślenia koncentruje się na jednej lokacji, inne cechy i bodźce nie będą dostrzeżone.
Procesy szeregowe są czasochłonne, natomiast procesy równolegle (nieświadome / automatyczne) są szybkie. Rozumowanie (myślenie świadome) trwa długo, jeżeli wszystkie zgodności trzeba sprawdzać po kolei. W autoasocjatorze są one uprzednio zakodowane w połączeniach i sieć ocenia je wszystkie naraz. Sieć potrafi automatycznie uogólniać. Jest to wówczas asocjator wzorów, w pamięci asocjacyjnej nawet część znanego wzoru powoduje automatyczne rozpoznanie => wtedy włączają się wszystkie elementy odnoszące się do danej pozycji.
Dlatego też w skrajnej reakcji na traumatyczne – zagrażające i zaskakujące zdarzenie z jednej strony pojawia się natychmiastowa reakcja alarmowa układu limbicznego, który automatycznie „rozpoznał” część zagrażającego wzoru, natomiast myślenie rozumne wymaga dłuższego czasu, bo dany problem jest „nowy” i nie istnieje jeszcze pełen nowy wzór działania, który by można było natychmiast zastosować.
Dlatego też zaburzenia stresowe pourazowe samoistnie zanikają, gdy mózg „przetrawi” problem i powstanie na przyszłość nowy schemat działania w znanej już sytuacji traumatycznej. Samokalibracja mózgu trwa ok. 6 miesięcy (jeżeli w tym czasie nie pojawiają się kolejne bodźce traumatyczne, wzmacniające pierwotne zaburzenie).
Jeżeli w przypadku traumatycznej reakcji restrukturalizacji nerwicowej, natychmiastowa automatyczna reakcja alarmowa przekroczy pewien stopień swojej intensywności, a z drugiej strony intelekt (kora mózgowa) potrzebuje czasu na przeanalizowanie nowego problemu i na dodatek sam mózg ogranicza dopływ bodźców do kory, aby chronić ją przed trwałym uszkodzeniem poprzez nadmierną stymulację, to możemy zrozumieć, dlaczego w skrajnych przypadkach nawet najinteligentniejszy i z najlepszą osobowością człowiek może stracić kontakt ze światem i zadziałać jak najprymitywniejszy jaskiniowiec.
Zimbardo, 2004, s. 600: „To mit, że „zło czai się w duszach złych ludzi” nawet najlepsi NORMALNI ludzie ulegają sytuacji. (to wnioski z eksperymentów Milgrama i Stanfordzkiego eksperymentu więziennego prof. Zimbardo).
W skrajnej sytuacji traumatycznej nawet najlepszy ludzki mózg – człowieka o najlepszej osobowości może po prostu nie być w stanie wyhamować reakcji alarmowej, natomiast istnieje możliwość, że automatyczne reakcje obronne zdominują zachowanie się człowieka i może dojść do tragedii. Że mózg sam w skrajnym przypadku wyłączy swój intelekt, swoją osobowość i wtedy człowiek zaczyna działać jak jaskiniowiec z maczugą. Po prostu nie wolno wykańczać innego człowieka, nawet gdy mamy do czynienia z najspokojniejszym i najłagodniejszym człowiekiem. Bo w pewnej sytuacji KAŻDY może nawet zabić drugiego człowieka. Nie ma ludzi odpornych na stres.
Pominę dalsze szczegóły techniczne tego niesłychanie ciekawego mechanizmu, który przebiega w naszych mózgach i jest on podstawą wszelkich funkcji działania ludzi. Zainteresowanych odsyłam do wydanej niedawno doskonałej książki „Biologiczne podstawy psychologii” Kalat James W. ,www.pwn.pl Wydawnictwo Naukowe PWN 2006, ISBN 83-01-14688-5. A także do innych – cytowanych przeze mnie podręczników. Myślę że każdego inteligentniejszego człowieka może zainteresować biologiczne wyjaśnienie mechanizmów, które kierują całym jego życiem; dlaczego się zakochujemy, dlaczego stajemy się agresywni, dlaczego trudno jest schudnąć, jak szkodliwe jest palenie papierosów (bardziej od marihuany i kokainy !) i dlaczego tak trudno jest pozbyć się nałogów. Ten najnowszy podręcznik dotowany przez Ministerstwo Nauki, napisany w 2004 roku w USA wyjaśnia mechanizmy działania pamięci i wszystkie inne podstawy naszego zachowania się. A także zaburzeń zachowania się. Dzięki temu każdy sędzia nie będzie musiał słuchać tych archaicznych bzdur, podawanych przez „biegłych” psychiatrów sądowych, durni[18] „analizujących” rysunki drzewka i testy psychologiczne z okresu II wojny światowej, nawet z tytułem z UJ. (prof. i doc. jak Gierowski i Heitzman). Poza tym to żenujący widok, jak „biegłe” durnie robią z sędziów głupków, wciskając im na sali sądowej te brednie. Prócz tego neuronauka to fascynujący świat. Zaczynając w więzieniu studiowanie mechanizmów działania ludzkiego mózgu, nawet nie przypuszczałem, w jak genialny dział wiedzy się zagłębiam. I ile dzisiaj nauka odkryła tajemnic. Jakie wynikają z tej najnowszej wiedzy praktyczne wnioski, które należy (a dokładniej – musi się) wykorzystać w nowoczesnym sądownictwie i wiarygodnej diagnozie lekarskiej?
Po pierwsze – te zaburzenia, które mogą doprowadzić do w skrajnych sytuacjach do tragicznych i zupełnie niezrozumiałych zabójstw – to są normalne zachowania zupełnie zdrowych psychicznie ludzi, którzy znaleźli się w traumatycznej SYTUACJI. Że taka tragedia może się przydarzyć każdemu człowiekowi, też lekarzowi, sędziemu, policjantowi, strażnikowi w więzieniu w Sieradzu – każdemu.
Lekarz - terapeuta w warunkach skrajnego stresu ,,on takie mógłby mordować” – wyjaśnia nam prof. psychiatrii z Harvardu Herman Judith Lewis w książce „Przemoc”, GWP 2004 ISBN 83-87957-92-5, s. 154 (oryginał tej książki – jak i prawie wszystkich innych cytowanych – wniosłem do akt).
Po drugie – znając tragiczny mechanizm ostrego stresu i możliwe fatalne konsekwencje można podjąć środki zapobiegawcze, aby likwidować lub ograniczać przewlekły stres (czyli podłoże do ostrego stresu).
Po trzecie - dzisiaj można wiarygodnie i dokładnie badać sprawców ( i zarazem ofiary), które popełniły czyny zakazane prawem w stanie stresu traumatycznego. I sprawiedliwie je osądzać.
Tak samo, jak dzisiaj do ustalania, czy kierowca pojazdu znajdował się pod wpływem alkoholu i jaka była u niego zawartość alkoholu – nikt nie wykonuje po kilku miesiącach „testów psychologicznych”, nie każe mu rysować drzewek, nikt nie wzywa „biegłego” Gierowskiego i Heitzmana, którzy opowiadają jakieś frazesy typu „kierowcy jeżdżą samochodami będąc trzeźwi lub pijani” (za ponad 13.000 zł), tylko dowodem w sądzie jest konkretne badanie pobranej od delikwenta krwi na obecność alkoholu.
Tak samo, jak alkohol zaburza ludzkie zachowanie (osobowość ≈ intelekt), tak samo są inne substancje, wytwarzane endogennie (przez własny organizm), które zaburzają poczytalność tak samo, jak alkohol. I tak samo można badać ich zawartość (lub ich metabolitów) we krwi lub w płynie mózgowo rdzeniowym, aby wiarygodnie potwierdzić lub wykluczyć, czy sprawca znalazł się w stanie dysocjacji, czy niezależnie od jego wolnej woli i intelektu – struktury hierarchicznie niższe i w normalnych warunkach poddane kontroli intelektu (osobowości) nabrały charakteru autonomicznego. I czy mógł on przewidzieć tragedię.
1. Najważniejsze jest jak najszybsze rozpoczęcie badań. Tak, jak przy badaniu krwi na zawartość alkoholu. Wysłanie do „biegłego” sprawcy po kilku miesiącach, jakie upłynęły od tragedii, to jest kompletne nieporozumienie. Bo wtedy już praktycznie nic nie można ustalić. Tym bardziej, że sprawcy czynów w stanie załamania nerwowego – najczęściej są zatrzymywani zaraz po tragedii.
2. Najważniejszą czynnością jest pobranie i zabezpieczenie do analizy jak najszybciej krwi, moczu, śliny i (ewentualnie) płynu mózgowo-rdzeniowego, do ustalenia poziomu takich substancji (lub ich metabolitów), jak: kortyzol w osoczu, wolny kortyzol, adrenalina, noradrenalina, stężenie elektrolitów, hormony tarczycy, poziom glukozy, stężenie jonów Ca, Mg i innych – potrzebnych do późniejszej rzetelnej diagnozy
3. Wykonanie testu hamowania deksametazonem (DST - deksametazon suppression test) (ważny w diagnostyce afektu jest wynik powyżej 10 μg/ml stężenia kortyzolu)
4. Badanie MR – rezonansem magnetycznym – ze szczególnym opisem hipokampów ( + porównanie hipokampa lewego do prawego i powtórzenie badań po np. 6 miesiącach).
5. Powtórzenie badań po upływie 1-2 dni i 1 miesiąca od chwili tragedii (test hamowania deksametazonem), poziom kortyzolu, stężenia elektrolitów, adrenaliny i noradrenaliny (poprzez ich metabolity).
Następnie należy wymusić na biegłych ścisłe stosowanie się do kryteriów aktualnie obowiązujących (ICD-10), bo przecież po to one są.
Są konkretne diagnozy i konkretne kryteria w ICD-10 do obiektywnej oceny ostrych reakcji stresowych (F43.0 ) oraz stopnia dysocjacji (i utraty poczytalności tempore criminis).
Niestety zamiast rzetelnej wiedzy, mamy intuicyjne „diagnozy”, wróżenie z testów, fusów, kart lub z portfeli, a później 9 na 10 badanych osób przez „biegłych” psychiatrów ma „wyniki” à la Heitzman: zaburzenia osobowości + znacznie ograniczona poczytalność[19] (oczywiście u mnie też to „stwierdzili”).
Ostatnio miała miejsce kolejna tragedia. W więzieniu w Sieradzu strażnik zastrzelił 3 przypadkowych policjantów. Być może tragedię spowodowała schizofrenia. Być może jest to zły człowiek, o „głęboko zaburzonej osobowości” (czego o dziwo nikt wcześniej nie zauważył dając mu broń). Może to jest nawet psychopata. A być może jest to osoba, która po prostu załamała się pod wpływem przewlekłego stresu, kiedy ostatecznym bodźcem mógł być zupełnie błahy powód, przysłowiowa kropla, tylko „kielich był już pełny po brzegi[20]”. Później brukowe media, żądne krwi i igrzysk wydadzą „wyrok” pasujący motłochowi spod budki z piwem, a „niezawisły” sąd ten „wyrok” ogłosi po kilku latach „procesu”. Niestety to nie jest sądownictwo XXI w.
Najwyższy czas, aby nowoczesna nauka, prawo i sprawiedliwość dotarło tam, gdzie powinno trafić w pierwszej kolejności. Do sądów.
[1] Ludwik Hirszfeld (1884-1954), lekarz, członek Polskiej Akademii Nauk
[2] ICD – 10 Badawcze kryteria diagnostyczne à International Statistical Classification of Diseases and Health
Related Problems – Tenth Revision - wydanej przez Światową Organizację Zdrowia – WHO w 1993 r. à
[3] Strona 139 pisemnej „opinii” z 21.04.2006 z tytułową pieczątką „Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, podpisaną przez 5 „biegłych”: Gierowski, Heitzman, Hajdukiewicz, Opio i Pilszyk (z których żadna osoba nie jest wpisana na listę biegłych sądowych (!) vide protokół z rozprawy w S.A. z 23.05.2006, s. 2 i 3).
[4] 1999.06.23 wyrok s. apel. w Warszawie, II AKa 154/99 OSA 2000/7-8/50
„Czynem może być tylko zachowanie się człowieka, będące "wytworem jego woli", a zachowania (ruchy), wykonywane wyłącznie pod wpływem siły zewnętrznej - przymusu fizycznego - czynem nie są, o ile sprawca sile tej nie mógł się oprzeć (vis absoluta). Przepis art. 1 k.k. wymienia wszystkie elementy struktury przestępstwa, stanowiące warunek konieczny ustalenia, że dana osoba dopuściła się przestępstwa. Wynika z niego, że sprawca odpowiada za czyn: …c) zawiniony.
Dalsze przepisy Rozdziału 1 Kodeksu karnego stanowią jedynie doprecyzowanie wynikających z art. 1 k.k. elementów struktury przestępstwa. Dla poniższych rozważań najbardziej istotne znaczenie ma stwierdzenie, że przestępstwem może być tylko czyn. Jest to bowiem dla odpowiedzialności karnej pojęcie fundamentalne.”
[5] „Pobyt w więzieniu à gniew, lęk, depresja, ogromny stres => ta mieszanka = prawie 100 % zaburzeń zachowania”. „Podstawy psychologii sądowej” Ackerman Marc J. GWP 2005, ISBN 83-89574-94-2, s.123 To samo à film Stanfordzki eksperyment więzienny prof. Zimbardo.
[6] wina à tylko wtedy, gdy można było zdarzenie kontrolować. Inaczej – jest to wypadek. W: „Zrozumieć emocje” Oatley Keith / Jenkins Jennifer M. , PWN 2003 ISBN 83-01-14062-3, s.103
„Jeżeli skutek działania można było przewidzieć (nawet w działaniu nie zamierzonym) – to przypisanie winy jest uzasadnione” w: „Psychologia emocji” Robert E. Franken GWP, Gdańsk 2005 ISBN 83-89574-61-6, s.297
[7] Kalat 2006, s.359
[8] 2003.05.07 wyrok s. apel. II AKa 77/03 KZS 2003/6/28 w Krakowie: (jak ktoś chce, to potrafi dostrzec rzeczy oczywiste)
„Sąd Apelacyjny wielokrotnie podkreślał w swych orzeczeniach, że napady na mieszkania są szczególnie szkodliwe społecznie, bowiem obok mienia i wolności ludzkiej ATAKUJĄ MIR DOMOWY, A DOKŁADNIEJ - POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA WE WŁASNYM DOMU.”
[9] Prof. dr hab. Andrzej Jakubik – autor rozdziałów o osobowości i jej zaburzeniach we wszystkich najnowszych polskich podręcznikach do psychiatrii, jest psychologiem i psychiatrą, kierownikiem Katedry Psychologii Klinicznej Uniwersytetu Kardynała S. Wyszyńskiego w Warszawie.
[10] „Zespół ostrego stresu” Bryant / Harvey PWN 2003, ISBN 83-01-13970-6, s.46 (oryginał tej książki też jest w aktach)
[11] „Psychiatria” Bilikiewicz, Pużyński, Rybakowski, Wciórka , Urban & Partner, 2003 tom 1, s.166
[12] „Biologiczne podstawy psychologii” Kalat James W. Wydawnictwo Naukowe PWN 2006, ISBN 83-01-14688-5 , s.275
[13] Ibidem, s. 63
[14] Pamięć to 3 etapowy proces: kodowanie, przechowywanie i przypominanie sobie informacji Zimbardo 2006, s.606.
Zaburzenie jakiegokolwiek z tych 3 etapów powoduje brak pamięci zdarzenia. Nie da się czegoś zapamiętać, jeżeli tego mózg
Wcześniej nie „rozkoduje”. Proszę spróbować zapamiętać wiersz napisany np. po japońsku, nie znając tego języka. Nie da się.
[15] Autoasocjator = automatyczna sieć kojarząca
[16] „Jak działa umysł” Pinker Steven, Książka i Wiedza 2002 ISBN 83-05-13208-0 (też jest w aktach w oryginale)
[17] „Podpatrywanie umysłu” Eysenck Hans i Michael GWP 2003 , ISBN 83-89120-87-9, s.147 (też jest w aktach w oryginale)
[18] Używane przeze mnie sformułowania, są adekwatne do opisywanych przeze mnie patologii w polskim sądownictwie. Gdy chorujemy na grypę, to stosujemy aspirynę. Przy zapaleniu płuc, trzeba sięgnąć po antybiotyki. A przy raku – potrzeba noża chirurga + chemioterapii. Te patologie w polskim wymiarze sprawiedliwości, to nie grypa, tylko rak w ostatnim stadium, rujnujący Polskę. To polskie bezprawie, to jeden z podstawowych powodów emigracji z Polski. Tutaj nie da się normalnie żyć.
[19] Heitzman „Stres w etiologii…” 2002, s. 196: „91,4 % miało znacznie ograniczoną poczytalność…”, s.184: „85,7 % wszystkich badanych miało zaburzenia osobowości”
[20] Prof. K. Daszkiewicz „Przestępstwa w afekcie” s. 20
Andrzej Kursa bardzo prosi o przesłanie mu swoich opinii i uwag na jego adres AFERY PRAWA - lub na jego obecny adres:
mgr inż. Andrzej Kursa
MOWA KOŃCOWA OSKARŻONEGO - ANDRZEJ KURSA