Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/380304,wideosonda-gp-nauka-prawa-w-szkole.html
Timestamp: 2018-05-22 02:23:25
Legal References Found: art. 273

art. 231
 art.328
 art. 327
 art. 871
 art. 48
 Ustawy
9

Document Content:
Wideosonda GP: Nauka prawa w szkole - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoWideosonda GP: Nauka prawa w szkole
Z badań przeprowadzonych przez Krajową Izbę Radców Prawnych wynika, że poziom świadomości prawnej Polaków jest niski. Według badań OBOP - 29 procent dorosłych Polaków nie wie, co to jest pozew sądowy. Samorząd radców prawnych jest gotowy przygotować program i listę prawników, którzy mogliby uczestniczyć w prowadzeniu zajęć z prawa w szkołach. GP zapytała Polaków czy to uważają że nauka prawa powinna być obowiązkowa już w szkołach średnich?
• Każdy uczeń liceum powinien poznać podstawy prawa - rozmowa z MACIEJEM BOBROWICZEM, prezesem Krajowej Rady Radców Prawnych
• Zajęcia z prawa już w szkołach średnich?
Tagi:państwo prawa, edukacja
Jak po zmianie przepisów założyć i prowadzić żłobek lub klub dziecięcy
PSL w projekcie zmian konstytucji za odebraniem przywilejów prezydentowi
Wojtek(2009-12-19 15:37) Zgłoś naruszenie 00
ciąg dalszy poprzedniego komentarza
Ten swoisty prawniczy list żelazny wydany
w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, do końca życia pozwala przestępcy uniknąć zasłużonej kary. Pomimo tego, iż ten prezent otrzymał w całkowitym dla niego zaskoczeniu, gdyż był przygotowany na zwrot należności (wartość roszczenia), jak i dodatkową karę, to powinien odpowiadać z art. 273 k. k. ponieważ dobrze wie, że bezprawnie posługuje się fałszywym dokumentem, nazwanym „wyrokiem”.
art. 231 § 1, 239 § 1 i 271 § 1 Kodeksu Karnego mówiących o; przekroczeniu uprawnień, działaniu na szkodę interesu prywatnego, pomocy przestępcy w uniknięciu kary i poświadczenia nieprawdy w wystawionym dokumencie.
Jak na wstępie udowodniłem, to o tej przestępczej zmowie sędziowsko-
-adwokackiej wiedzą prawnicy i urzędnicy z najróżniejszych organizacji
i instytucji, lecz pod groźbą usunięcia z wykonywanego zawodu milczą. Do tego milczenia (nie tylko w tym temacie) przywykli, ponieważ życie (od małego)
w patologicznej rodzinie prawników, jak i wiele lat studiów i pracy wykształciło
i ukształtowało w nich (oprócz innych negatywnych cech) swoistego rodzaju patologiczną solidarność korporacyjną – nie spotykaną w innych zawodach.
W ten niewybredny sposób konsorcjum prawnicze pokazuje biednemu obywatelowi, co On dla nich znaczy, gdy ma czelność zwrócić się do sądu III Rzeczpospolitej Polskiej o pomoc w naprawieniu wyrządzonej mu krzywdy, to zbrodniarze w czarnych togach z orłami
(i bez nich) na piersi pokazują gdzie jest jego miejsce w społeczeństwie.
Podsumowanie, biedny obywatel, który chce się udać do sądu cywilnego lub gospodarczego Rzeczpospolitej Polskiej o pomoc w odzyskaniu dóbr i sprawiedliwy wyrok, niech z tego zamiaru zrezygnuje, ponieważ oprócz bezprawnych działań i decyzji oraz spektaklu, (który śmiało można przyrównać do teatru lub cyrku, z nim w roli głównej) niczego innego od sędziów i adwokatów nie otrzyma.
Przypuszczam, że dzieje się tak, ponieważ pierwsza minister sprawiedliwości Hanna Suchocka uznała, iż w dobie przemian ustrojowych i w III R. P. również wymiar sprawiedliwości musi na siebie zarobić i nakazała podwładnym, żeby tylko tym, co opłacają koszta sądowe a jeszcze dadzą zarobić adwokatowi, wydawano sprawiedliwe wyroki. To moje przypuszczenie potwierdziła wypowiedź przewodniczącej sądu ze Świdnicy, która w 2000r w mediach regionalnych wyraźnie powiedziała, iż koszty prowadzenia sądu są tak duże, iż tylko osoby uiszczające opłatę sądową mają szanse na sprawiedliwe rozpatrzenie sprawy, a biedni obywatele nie mają co szukać sprawiedliwości w sądach.
FABER WOJCIECH
Warszawa 09. 09. 09r. (wyjęty spod prawa)
IS(2009-12-19 08:54) Zgłoś naruszenie 00
Prawa sie zmieniają to chyba na bieząco trzeba znac ale moze warto młodziez nauczyc sie bronic czym moga sie kierowac w przyszłosci aby nie zginac Ale warto aby w szkołach nauczali i uczyli sie jednoczesnie studenci prawa gdzie by mieli dobry sprawdzian dla siebie nawet gdyby przekazywali wiedze mlodszym uczniom tzw prakykami
Dana(2009-12-19 21:36) Zgłoś naruszenie 00
Kiedy tekst powyżej przeczytałam, to doszłam do wniosku, że Panu niepotrzebny jest żaden adwokat. Amator - taki jak Pan - też umie walczyć o swoje racje, za moje pieniądze! / sądy nie pracują za darmo /. Sprawiedliwie, to znaczy - po mojemu, inaczej, jest niesprawiedliwie! Przed następnymi powództwami, radzę Panu skorzystać chociaż z porady prawnej. Prawnik, bez emocji, doradzi, czy warto toczyć bój, oceni, jakie są szanse strony na ewentualną wygraną, jakie wnioski dowodowe należy przedstawić, na kim wreszcie spoczywa ciężar dowodu. Chyba, że myśli Pan jak Kargul: sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po mojej stronie. Życzę wielu wygranych procesów, pogody ducha i może warto pomyśleć o innym zajęciu? Zycie jest takie kruche i krótkie i nie warto go spędzać w sądach!
Wojtek(2009-12-19 15:35) Zgłoś naruszenie 00
Co każdy Obywatel III R. P. wiedzieć powinien przed udaniem
W 40 sprawach gospodarczych, opłaconych, wszystkie wyroki w pierwszej instancji otrzymałem pozytywne (sprawiedliwe), następnych 13 odbyło się w sądach cywilnych i gospodarczych, w których byłem zwolnionych z opłaty sądowej, to wszystkie wyroki otrzymałem negatywne. Również zaistniałe fakty w postaci; nie rozpatrzenia merytorycznego żadnej z 13 rewizji i bezprawnego zamknięcia wszystkich spraw, w 6 sprawach przeciwnicy procesowi w części uznali swoje długi finansowe a pomimo tego to
w żadnej sentencji wyroku sąd uznania tych długów nie uwzględnił, 6 adwokatów z urzędu tak współpracowało z sądem, że w szybkim tempie te sprawy przegrałem, również odmowa ministerstwa mojej prośbie (jako bezzasadnej) o sprawdzenie w jakimś sądzie, ile w danym roku było spraw zwolnionych z opłaty sądowej, oraz ile z nich wygrało lub przegrało sprawę, jak i telewizyjna wypowiedź przewodniczącej sądu gospodarczego ze Świdnicy, oraz kilkadziesiąt spraw członków różnych stowarzyszeń i zwykłych obywateli skarżących się na bezprawne przegrywanie spraw, stanowi niepodważalny dowód prawdziwości mojego twierdzenia; o obligatoryjnym przegrywaniu spraw sądowych przez biednych obywateli
Wszystko to, co powyżej napisałem świadczy o tym, iż zmowa prawników polskich
(i to w różnych instytucjach) o obligatoryjnym przegrywaniu spraw przez biednego obywatela i milczeniu na ten temat, jest obowiązującym faktem.
Dla tego powinien być to pierwszy i najważniejszy temat do publicznego ujawnienia,
i wyeliminowania ze społeczeństwa i sądownictwa. To twierdzenie zostało szerzej udowodnione w moich pismach p.t. „Ultimatum III i IV”, z którymi można zapoznać
się na mojej stronie internetowej – www.faberprawo.friko.pl.
1/ Sąd poprzez nie ujecie w uzasadnieniu wyroku najistotniejszych kwestii, które dotyczą np.; ustalenia faktów, które sąd uznał za udowodnione, braku dowodów, na których sąd oparł swój wyrok, braku wyszczególnienia przyczyn, dla których dowodom powoda sąd odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, jak również sąd nie podaje podstawy prawnej wyroku, wraz z przytoczeniem przepisów prawa, czyli uzasadnienie nie spełnia wymogów art.328 § 2 k.p.c.
To w znacznym stopniu utrudnia, a nawet uniemożliwia napisanie rewizji lub apelacji.
Za to zostaje sowicie wynagrodzony.
4/ Przymus adwokacko-radcowski obowiązujący poszkodowanego, przy wystąpieniu do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, w związku z ich nagminną odmową reprezentowania lub podawaniem wygórowanych cen (zaporowych), powoduje nie możliwość zrealizowania tego wymogu i zamknięcie drogi instancyjnej.
5/ Zaś biednego obywatela przymus radcowsko-adwokacki zmusza do wystąpienia
o adwokata z urzędu. Przydzielony adwokat z urzędu w napisanym i złożonym przez siebie piśmie specjalne zawiera jakąś tzw. wadę prawną, np. brak zagadnienia prawnego, lub nie złożenia prośby o przywrócenie terminu do złożenia napisanego pisma. To umożliwia sędziom Sądu Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego oddalenie sprawy i jej zamknięcie. Innym przestępczym sposobem jest wykonanie kłamliwej „analizy prawnej” przedstawionego zagadnienia, to pozwala na nie złożenie właściwego pisma w obronie biednego powoda. Dzięki tej przestępczej współpracy prawników, biedny obywatel zostaje pozbawiony ostatniego środka odwoławczego, a Sąd lub Trybunał nie musi rozpatrywać
i ustosunkowywać się do zarzutów dotyczących pracy sędziego niższej instancji. Dotknięcie pisma wadą prawną i możliwość oddalenia go bez merytorycznego rozpatrzenia ma jeszcze jeden plus dla sędziów, nie zmusza ich do łamania prawa przy jego oddaleniu ze względu na realizację wytycznej ministerstwa. Tak, więc dzięki adwokackiemu „uchybieniu”, sędziowie obu instytucji Państwa Polskiego z tego zbrodniczego bezprawia wychodzą z „czystymi rękoma i sumieniami”, zarazem nie zapominając o sowim wybawcy, – którego za tę „przysługę” sowicie wynagradzają.
6/ Sędziowie samowolnie i dowolnie interpretują (przekręcają) zaistniałe fakty, swobodnie oceniają dowody, co powinno być oceniane jako bezwzględne łamanie prawa.
Oto obowiązujące przepisy i praktyki, które zostały tak zredagowane, aby sędziom
i adwokatom umożliwić łatwą współpracę przy oddaleniu niewygodnego pozwu – głównie biednego obywatela.
7/ Oboje uczestników sprawy zostało pozbawionych otrzymania sentencji wyroku
z urzędu – otrzymują go zgodnie z art. 327 § 2 k. p. c. W ten sposób osobie poszkodowanej złym wyrokiem uniemożliwia się zapoznanie z jego treścią i uniemożliwia w zawitym terminie złożenia prośby o uzasadnienie. To ograniczenie dostępu do wyników sprawy ma na celu uniemożliwienie napisania prośby o uzasadnienie, co w konsekwencji uniemożliwia napisanie na czas odwołania (rewizji lub apelacji).
8/ Przymus wystąpienia do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego za pośrednictwem adwokata lub radcy prawnego - art. 871 § 1 k.p.c. oraz art. 48 Ustawy
9/ W sądzie pierwszej instancji pozwany i powód nie mają możliwości śledzenia treści protokołu na ekranie komputera i na bieżąco korygowania jego treści, żeby była zgodna
z rzeczywistą wypowiedzią. To umożliwia sędziom dyktowanie treści protokołu, w sposób uwiarygodniający sędziowskie „racje”, co do oddalenia powództwa. Obie strony procesu powinny mieć możliwość bieżącego śledzenia na monitorach treści protokołu i na bieżąco zgłaszania uwag i nanoszenia poprawek. Dopiero wówczas, gdy treść zapisu była by zgodna z treścią składanych wyjaśnień, protokół powinien zostać wydrukowany dla każdej ze stron
i przez nich podpisany - wraz z sędzią. Każda ze stron powinna otrzymać po jednym egzemplarzu. Wówczas sędzia mógłby zamknąć rozprawę.
12/ Powód po opłaceniu sprawy, jak i ten zwolniony z opłaty sądowej nie wiedzą, co
z urzędu powinni otrzymać od sądu. Sędziowie brak tej wiedzy wykorzystują na niekorzyść (głównie) biednego obywatela.
Jak z powyższego wynika, to łamanie prawa przez sędziów i adwokatów nie jest przypadkowe, konsorcjum prawnicze zbudowało patologiczno-zbrodniczy s y s t e m d y s k r y m i n a c j i biednych obywateli.
Również ten bezprawny i krzywdzący wyrok poszkodowanemu zamyka dalszą prawną drogę do uzyskania od pozwanego należnego zadośćuczynienia, ponieważ wyrok ten chroni złodzieja, jak immunitet, sędziego.
starsza(2010-04-02 22:50) Zgłoś naruszenie 00
Tu potrzebna jest gotowość umysłu aby rozpoznać ze norma jest poza człowiekiem a moralność- czyli sposób realizacji tej normy wynika z gotowości ucznia do myślenia pojęciowego. A to już metodyka kształcenia. Wszyscy chcą być wolni i niezależni ale jak to osiągnąć ? Co to znaczy wolność, co to znaczy niepodporządkowanie?
Madzia(2010-09-10 11:21) Zgłoś naruszenie 00
Ale uderza jedna rzecz. Samorząd radców prawnych ma ustalić liste prawników,
którym wolno by wykładać w szkole. Czyli znowu siła korporacji będzie decydowac. Dlaczego korporacja ma ustalać, komu wolno wykładać. Przecież ta osoba nie będzie udzielac porad prawnych. Do wykładania w szkole wystarcza ukończone studia prawnicze. I oczywiście bardziej potrzebne jest przygotowanie pedagogiczne. Ale jak zwykle korporacja chce wtrącać swoje trzy grosze. Dobrze, że do wykładania np. matematyki, fizyki, języków obcych - żadna korporacja nie jest władna ustalać listy osób, którym wolno wykładać. A swoją drogą dobrze by było, gdyby nasza współczesna pyskata, arogancka młodzież trochę usadziła pewnego siebie radcę prawnego. Może jeszcze być tak,że nie będzie kogo wysłać do wykładania (chyba że obowiązkowo). Wykładanie w szkole to nie to samo, co praca w kancelarii i nie te same pieniądze. No, ale niektórzy w korporacjach prawniczych są tak chytrzy, że lecą na kazdy pieniądz, aby tylko nie dopuścic inne osoby. W dalszym ciągu upieram się, że do wykładania w szkole (nawet w liceum) wystarczy mieć ukończone studia prawnicze, a jeżeli nie to dyskwalifikuje sie ich absolwentów i osoby na uniwersytetach wykładające.
majka(2010-09-21 18:51) Zgłoś naruszenie 00
Po co lista Prawników??Czyżby wykładowcom w szkołach wyższych na kierunku prawo plus kancelaria adwokacka lub inna było jeszcze za mało kasy??? Niby po co do nauczania prawa w liceum czy technikum rekomendacja Izby Radców czy Adwokacka? PARANOJA