Source: http://e-mrozy.pl/index.php/2017/08/
Timestamp: 2019-08-17 17:13:07
Legal References Found: art. 155
 art. 233
 art. 91
 art. 91
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 44
 art. 13
 art. 8
 art. 19
 art. 13
 art. 8
 art. 19

Document Content:
Sierpień 2017 – e-mrozy.pl
Ochotnicza Straż pożarna zaprasza wszystkich na Powiatowe Zawody Sportowo – Pożarnicze, które odbędą się w niedzielę 3 września 2017 r. na stadionie sportowym w Mrozach. . Oprócz zawodów odbędzie się pokaz i wystawa sprzętu ratowniczego i pojazdów oraz nauka udzielania pierwszej pomocy. Wszystko to w ramach akcji „Kręci mnie bezpieczeństwo”. Początek imprezy o godz. 10:00.
Falstart Watry w lidze okręgowej
Nie wiedzie się piłkarzom Watry Mrozy w lidze okręgowej. W meczu pierwszej kolejki (12 sierpnia) sezonu 2017/18 nasi piłkarze nieznacznie przegrali na własnym boisku z drużyną Kolektyw Oleśnica 2:3. Mecz drugiej kolejki (19 sierpnia) został odwołany z powodu złego stanu murawy. W trzeciej kolejce (27 sierpnia) nasza drużyna doznała dotkliwej porażki, tym razem 0:4 z Wiktorią Kałuszyn i w tej chwili zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Dziś tj. 30 sierpnia o godzinie 17.00 będzie okazja do rehabilitacji. W meczu 4 kolejki będziemy podejmować zespół Podlasia Sokołów Podlaski, który po trzech kolejkach zajmuje 10 miejsce. Liczymy na przełamanie złej passy i pierwsze zwycięstwo.
Znaleziono zwłoki kobiety – Prokuratura Potwierdza
W piątek 25 sierpnia w lesie, w okolicach oczyszczalni ścieków w Mrozach, znaleziono zwłoki kobiety. Jak się okazało, było to ciało poszukiwanej od dwóch tygodni, pensjonariuszki Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego w Rudce – 76 letniej Wandy Klimiuk. Poszukiwania zaginionej były prowadzone przez rodzinę, natomiast ujawnienia zwłok dokonały osoby postronne wykonujące prace leśne. Z przekazanych iformacji wynika, że ciało było w stanie rozkładu ale została rozpoznana po ubiorze oraz rzeczach osobistych przez członka najbliższej rodziny. Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim potwierdziła powyższą informację i wszczęła w tej sprawie śledztwo o czyn z art. 155 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci). Jego celem jest m.in. ustalenie bezpośredniej przyczyny zgonu (o tym zdecyduje sekcja zwłok).
Burmistrz Gminy Mrozy nadużywa w niegodziwy sposób swojej władzy…
Takie stanowisko przyjęła Federacja Inicjatyw Oświatowych. Trudno się z tym nie zgodzić. Kto choć raz miał do czynienia z tym panem lub widział jak traktuje innych ludzi, wie o czym mowa. FIO wysłało pismo do Regionalnej Izby Obrchunkowej z zapytaniem, czy Burmistrz Mrozów, zgodnie z wystąpieniem pokontrolnym RIO – odpowiedzialny za rażące błędy i niedopełnienia, zastosował się do zaleceń wystąpienia z dnia 6 kwietnia 2017r. Szczegóły tutaj:Zapytanie do RIO
Mówię jedno, robię drugie… myślę trzecie ?
Z powyższego tytułu wydawać by się mogło, że tematem dzisiejszego wpisu będą kobiety. Nic bardziej błędnego ! Dziś chciałbym porównać wypowiedzi burmistrza Mrozów Dariusza Jaszczuka z dnia 3 lipca, do tego co zrobił na początku sierpnia br. Tamtego dnia, przed kamerami Kuriera Mazowieckiego mówił do strajkujących nauczycieli w Lipinach -„Nie musicie tutaj być non stop, nie będziemy odbierali siłowo tego budynku, aż do wyjaśnienia spraw w sądzie”. Jeszcze upewnię się i poproszę prawnika o opinię, którą niezwłocznie prześlę strajkującym nauczycielom”. Oczywiście tak się nie stało (mówi jedno). Do dnia dzisiejszego nie doczekali się oni na obiecaną opinię prawną. Po podjęciu decyzji o zawieszeniu strajku okupacyjnego, w dniu 7 sierpnia 2017 r. komitet strajkowy przesłał drogą elektroniczną kopię pisma do Urzędu Miasta i Gminy Mrozy. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Burmistrz natychmiast to wykorzystał powiadamiając komornika (robię drugie). Ten wszczął postępowanie w celu opróżnienia budynku szkoły z osób i rzeczy.
„Jak strajkujący mają rozumieć deklaracje Burmistrza : kłamstwo, goni kłamstwo ? Czy tak okrutny cynizm ? Podczas komisji 22 sierpnia 2017 r. Burmistrz tłumaczył Radnym, że komornik już był w Lipinach, ale nikt siłą nie będzie wyrzucał strajkujących. Kolejne kłamstwo, czy odezwał się narcyzm ? – pisze zbulwersowana internautka.
Kolejną informacją, która może być niepokojąca, dla poczucia sprawiedliwości przeciętnego obywatela jest taka, że podczas jednego ze spotkań burmistrzowi wymsknęło się, że -„użyje wszystkich swoich wpływów, aby przyspieszyć apelację w Lublinie” – w sprawie niewypłacenia dotacji stowarzyszeniu. Być może nie chciał tego głośno powiedzieć ale stało się. Jak się okazuje, rozprawa rzeczywiście została przyspieszona i odbędzie się 28 września. – „Zwykle na apelację czeka się około 9 miesięcy, jednak w tym przypadku została przyspieszona na czyjąś prośbę” – tłumaczyła w rozmowie telefonicznej pani w sekretariacie Sądu Apelacyjnego, lecz nie zdradziła na czyją.
Jeżeli faktycznie burmistrz użył (jak zapowiadał) swoich wpływów, to strach pomyśleć jakie stanowisko zajmie w tej sprawie Sąd Apelacyjny ? Przecież nie takie cuda w naszym „nieszczęśliwym kraju” już widzieliśmy. Żeby lepiej to zilustrować przywołam sprawę sędziego Ryszarda Milewskiego z Gdańska. Były już prezes Sądu Okręgowego miał bez żadnego problemu ustawiać daty rozpraw na telefon, dotyczącego zażalenia na areszt szefa Amber Gold Marcina P. Czy hipokryzja sięgnęła już zenitu, czy nam, „ciemnemu ludowi” zwyczajnie się tak wydaje ? Berło od radnych, złoty medal od Policji, może jeszcze korzystny wyrok w Lublinie (myślę trzecie)?
Przyjdzie czas, kiedy każdy będzie musiał zdać sobie sprawę ze swojego życia, ze swoich decyzji i wtedy nie będzie komitetów wyborczych, pleców partyjnego kolegi czy protekcji biznesmena. Każdy stanie twarzą twarz z tym, co zrobił. Jak pisał Czesław Miłosz:
Myśląc demokracja c.d.
W każdym przełomie dziejowym, kiedy pojawiają się zwiastuny nowego świata, wielkie idee, własność wszystkich i niczyja, wtedy zjawia się także i krytyka osobistego życia, pierwsze zarzewie rozterki wewnętrznej. Idee wydają się tak ogromne, a zarazem tak dalekie i tak obce temu, co stanowi nasze szare codzienne życie.
I oto, przed każdym, kogo teraz dotknął świeży powiew myśli, pojawia się zagadnienie osobistego życia, jego uzdrowienia, uszlachetnienia, zjawia się niezwalczony, konieczny postulat, że nowy świat społeczny wymaga nowych działań i nowych ludzi…!
Nawet wtedy, gdybyśmy, odwracając zagadnienie, twierdzili, że nasza „dzielna władza” zdoła nas uszlachetnić i uzdrowić nasze życie, nawet wtedy pozostaje nienaruszone pytanie, jakie siły zdołają te instytucje wydobyć z pustki, zorganizować i utrzymać ? Skąd wezmą się zastępy ludzi zdolnych do tworzenia rozwoju społecznego, te masy o rozwiniętym sumieniu człowieka i obywatela, bez których demokracja jest tylko fikcją, nazwą bez treści, pustym sloganem, wybielanym grobem faryzeuszów ?
Demokracja wyrasta tylko tam, gdzie jest potrzebą społeczeństwa. Zjawia się ona jako reakcja przeciwko zachłanności państwa, jako konieczna obrona samorodnych instytucji, zorganizowanych interesów ekonomicznych i kulturalnych ludności, przeciwko zachłanności, układom, komitywom i biurokracji.
Wzorcowym przykładem będzie tu Szwajcaria. Tak ! Kraj spoza UE, potęga bankowości światowej – z kim się tu równać ? W Szwajcarii wszystkie decyzje podejmowane są najpierw na samym dole – w gminach, kantonach i dopiero na samym końcu na szczeblu państwowym. Milton Friedman kiedyś powiedział: „Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska”
Jeżeli zatem szwajcarska ludność z takim logicznym uporem broni swych narzędzi demokratycznych, wobec różnych roszczeń rządu centralnego, jeżeli potrafi rozszerzyć je do najdalszych granic wolności, to pamiętajmy o tym, że obrona demokracji jest jak obrona swego własnego życia. Konstytucja polityczna, którą stworzyła, posiada swą przyrodzoną, szeroką podstawę, tysiące najrozmaitszych zrzeszeń, kół i związków, instytucje wspierające rozwój gospodarczy, handlowy, zwyczaje demokratyczne, równość i poszanowanie człowieka, zakorzenione w całej cywilizacji tego ludu, przyzwyczajenie i zdolność do samodzielnego załatwiania swoich spraw i potrzeb zbiorowych, silnie rozwinięte sumienie obywatelskie i nierozłączna z tym – nieufność do biurokracji. Wszystko to stanowi kulturę demokratyczną, pierwszy i niezbędny warunek demokracji.
Polska takiej kultury dotychczas nie miała i nie ma. Pokuszę się o stwierdzenie, że jeszcze nie jesteśmy społeczeństwem nowoczesnym i zorganizowanym. Wyczekujemy, jakie reformy będą nam dane, jakim nowym kanałem państwowym każą nam popłynąć. Dusząc instytucje społeczne, które moglibyśmy dalej rozwijać i doskonalić. I ten zanik samodzielności tak głęboko wrósł w charakter naszego „nieszczęśliwego” narodu, że nawet tęgie umysły, programy rozmaitych partii, nie mogą zdobyć się na żadne inne postulaty społeczne, jak tylko takie, które zawierają się w formułce „czego żądać od państwa”.
Przyzwyczailiśmy się uważać siebie za materiał, z którego ktoś inny urabia rozmaite formy, przy każdej sposobności ofiarowaliśmy siebie – „zróbcie z nas to lub owo, zróbcie z nas społeczeństwo konstytucyjne, demokratyczne lub społeczno – demokratyczne, zreformujcie nam szkoły i szpitale, ochrońcie przed biedą i wyzyskiem”. Cała mądrość zawierała się w tych prośbach czy żądaniach reformy. Wszystkie ideały chyliły się przed tym jednym: „Państwa – Opatrzności”. Ono miało za nas myśleć i działać, miało nas karmić, uzdrawiać i chronić. I to się nazywało u nas „demokracją” ?
Na drodze takiej polityki może się wytworzyć wszystko inne, tylko nie ona. Demokracja wymaga przede wszystkim ludzi umiejących nie tylko żądać reform od państwa, lecz przeprowadzać te reformy za pomocą swoich własnych podmiotów i instytucji. Wymaga umiejętności samodzielnego organizowania interesów społecznych. Wymaga rozwoju podmiotów gospodarczych, zagarniających rozmaite dziedziny kultury, szkolnictwa, ochrony pracy i zdrowia. Wymaga wreszcie silnego indywidualizmu człowieka, wyrobionej potrzeby urządzania swego życia według własnej normy i poszanowania tej samodzielności u innego. Bez tych warunków moralnych i społecznych demokracja wytworzyć się nie może.
Tworzenie demokracji przez samo społeczeństwo, tworzenie jej istoty, jej sił wewnętrznych, jest to zarazem uzdrowienie życia i wyzwolenie moralne ludzi. Tam, gdzie rozwijają się instytucje wspierające rozwój, gdzie powstają samodzielne ogniska oświaty i kultury, tam jednocześnie zachodzić muszą i zachodzą istotnie głębokie zmiany w zwyczajach i w duszach ludzkich, w wychowaniu dzieci, w higienie fizycznej i moralnej, w pojmowaniu zadań życia i szczęścia. Przede wszystkim ludzie tworzą wtedy sami warunki swego bytu. Od ich zdolności, energii, ofiarności zależy to wspólne dobro, którego społeczeństwo poszukuje. W życiu przeciętnego człowieka zjawiają się cele, których dotychczas nigdy nie było, zjawia się uczucie samodzielnego tworzenia i solidarności ludzkiej. Zanikają nie tylko przeżytki duszy „totalitarnego niewolnika”, ale i nowoczesnego „geszefciarza”, nie pojmującego zysku bez krzywdy. Powstają nowe kategorie rozkoszy moralnych i towarzyskich, które wypierają bezmyślną nudę zbytków, rozpusty i pijaństwa. Słowem, tworzy się nowa kultura i nowy typ człowieka, który wyróżnia zasadniczo społeczeństwo demokratyczne.
…z natur niewolniczych nie mogą powstać instytucje wolnościowe. Z ludzi goniących tylko za zyskiem lub układem nie może narodzić się sprawiedliwość społeczna. Z rabusiów i pasożytów społecznych nie może powstać demokracja. Czymże zatem jest duszenie idei społecznych ? To moralna zbrodnia przeciwko naszej ludzkości.
„To musi kiedyś dotrzeć „pod strzechy”, zarówno te domowe, jak i te „strzechy” czasami zwane włosami. Gdybyśmy żyli przed wojną, po takim tekście ktoś by musiał użyć rewolweru w „sprawie honorowej”. Ale aby tego dokonać trzeba pochodzić ze stanu który używał rewolweru w celach honorowych a nie rabunkowych” – pisze tajemniczy „sąsiad zza miedzy”
Z tym przesłaniem życzę Wam miłego weekendu…
Kłamstwo – twierdzenie niezgodne z rzeczywistością, mające wprowadzić kogoś w błąd. Kłamca przekazuje informacje niezgodne z rzeczywistością, z intencją, by zostały one wzięte za prawdziwe. Mijanie się z prawdą – to najbardziej intuicyjne określenie kłamstwa. Niemówienie prawdy, czyli przedstawianie rzeczywistości niezgodnej ze stanem faktycznym, niezgodnej ze sposobem postrzegania i wiedzą o otaczającym świecie.
Kłamstwem gardzimy, boimy się go, uważamy je za zło, grzech, oszustwo. Tymczasem badania wykazują, że przeciętny człowiek mija się z prawdą średnio dwa razy dziennie. Skąd tak wielka popularność kłamstwa ? Czym ono właściwie jest ? Jakie przynosi korzyści ? Czy są skuteczne metody, by je zdemaskować ?
Wg badań kłamiemy średnio dwa razy dziennie.
Kłamstwo ułatwia nam życie, pomaga przystosować się i ułożyć korzystne relacje z innymi – to jest pierwszy i najważniejszy powód do mijania się z prawdą. Ba! Można posunąć się wręcz do stwierdzenia, że bez kłamstwa życie wśród ludzi stałoby się niemożliwe…
Jak wyglądałoby nasze życie bez klamstwa?
Cóż, wzajemna niechęć, agresja, nienawiść byłyby dominującymi w relacjach międzyludzkich. Społeczeństwa po prostu by się rozpadły… A tak, mówimy sobie miłe rzeczy, niekoniecznie zgodne z prawdą, i w ten sposób dowartościujemy się wzajemnie. Najlepszym przykładem kłamstwa społecznie korzystnego są komplementy, jakimi mężczyźni obdarzają kobiety. Panie kochają je słuchać, potrzebują ich… I mimo, że mogą być kłamstewkiem, umożliwiają porozumienie między nim a nią.
Można powiedzieć, że kłamstwo jest integralną częścią natury ludzkiej. Nie ma człowieka, który nigdy w życiu nie uciekł się do kłamstwa. Oczywiście, można kłamać częściej lub rzadziej – jest to uwarunkowane charakterem, sposobem wychowania, środowiskiem, zależy od korzyści, jaką może przynieść. Chciałbym podkreślić, że skłonność do kłamstwa nie zależy ani od płci, ani też nie jest dziedziczna, bo takie głosy również słychać.
Kłamstwo jest złem.
Szczególnie, gdy wyrządza krzywdę drugiej osobie. Okłamywany człowiek nie może działać maksymalnie efektywnie, nie znając autentycznego podejścia do rzeczywistości swojego rozmówcy (czyli naszego kłamcy), a tylko to umożliwia mu znalezienie optymalnego sposobu zachowania się w danej sytuacji, czyli po prostu najlepszej strategii przetrwania.
Najskuteczniejszym z możliwych sposobów obnażania kłamstwa, jest posiadanie wiedzy większej od tej, którą dysponuje potencjalny kłamca, tzn. poznanie rzeczywistych faktów dotyczących sytuacji, o której będzie on mówił i następnie skonfrontowanie go z tą wiedzą. W 99 proc. przypadków u mówiącego nieprawdę pojawi się lęk. Metoda ta wykorzystywana jest często przez wymiar sprawiedliwości. Na sali rozpraw stosuje się jeszcze inne rozwiązania, mające na celu wykrycie kłamstwa – np. wywieranie nacisku psychicznego na osobę przesłuchiwaną. Służą temu m. in. złożenie przyrzeczenia o prawdomówności, strój sędziowski wzbudzający respekt, sztywne procedury. Dobre rezultaty przynosi również kilkukrotne przesłuchanie świadka czy oskarżonego – wszelkie różnice w zeznaniach świadczących o kłamstwie można prześledzić w protokole zeznania.
Wykrywacz kłamstw. Jaka jest zasada działania tego urządzenia?
Wykrywacz kłamstw bada tzw. reakcję skórną galwaniczną, czyli zmiany napięcia elektrycznego na skórze związanego z emocjami. Niestety nie ma emocji związanych tylko z kłamstwem, dlatego wynik uzyskany w badaniu wykrywaczem kłamstw nie może przesądzić o tym, czy ktoś mówi prawdę czy nie.
Emocje, mowa ciała.
Niektórzy kłamią patrząc rozmówcy w oczy z rozbrajającą szczerością, inni przybierają marsową minę albo za wszelką cenę unikają kontaktu wzrokowego. Zdarza się, że kłamiący przybiera postawę obronną krzyżując ręce na piersi… Pamiętajmy, że tak, jak nie ma uniwersalnego pojęcia prawdy i kłamstwa, tak nie ma jednego pewnego sposobu zachowania świadczącego o mówieniu nieprawdy.
„Kłamstwo polityczne”
Jeżeli polityk dla zdobycia władzy gotów jest zaprzedać duszę diabłu kłamstwem, a my na to nie reagujemy, to znaczy, że stajemy się wspólnikami w kłamstwie…
Prawo nie daje nam narzędzi do skutecznego eliminowania kłamstwa z życia politycznego. Wszystkie działania zmierzające do ograniczania kłamstw politycznych z pewnością są potrzebne, ale nie wykluczają także rozwiązań prawnokarnych. Kłamcy polityczni naruszają przecież szczególne dobra chronione prawem, takie jak porządek publiczny i zasady demokratycznego państwa prawa. Kłamliwe wypowiedzi polityków wyrządzają często ogromne straty zarówno w skali lokalnej jak i całego kraju, wizerunku państwa na świecie, jak i w odniesieniu do życia obywateli, którzy zmuszeni są czasem do podejmowania decyzji w oparciu o kłamliwe wypowiedzi, traktowane jako prawdziwe. Podstawą demokracji jest prawda, ponieważ faktyczny wybór możliwy jest tylko wtedy, gdy swoje decyzje opierać będziemy na informacjach zgodnych z faktami. W przeciwnym razie wybór staje się iluzoryczny, bo oparty na fikcji, fałszu.
W polskim prawie karnym znane są już takie przestępstwa, których istotę stanowi „kłamstwo” np. rzepis art. 233 Kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań m.in. w postępowaniu sądowym. Wszyscy zgadzamy się, że przepis ten jest w kodeksie karnym potrzebny. Ale przecież skutek takiego przestępstwa dotyka zwykle wąskiego kręgu osób tj. stron postępowania. Tymczasem „kłamstwo polityczne” pociągać może za sobą skutek wobec całych grup społecznych, obywateli państwa a nawet wielu państw (jako przykład może nam posłużyć kampania poprzedzającą Brexit, której główny przedstawiciel Nigel Farage po przeprowadzeniu referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE publicznie przyznał, iż kłamał, celowo wprowadzając w błąd).
Uważam, że kłamstwo polityczne, czyli świadome podawanie przez osoby pełniące lub starające się o określone funkcje publiczne nieprawdziwych, sprzecznych z faktami informacji, mogących wprowadzać opinię publiczną w błąd, powinno zostać uregulowane przepisami kodeksu karnego, z karą co najmniej taką, jak za składanie fałszywych zeznań. Brak takiego przepisu stanowi swoistą zachętę do okłamywania społeczeństwa. Dość mamy godzenia się z tym, że „politycy kłamią”.
Załóżmy, że mamy dostać się do miejscowości „X”. Nagle dochodzimy do rozstaju dróg. Wiemy, że jedna z nich prowadzi do miejscowości „X” a druga np. do piekła, lecz nie wiemy która jest która. Wiemy też, że przy rozstaju mieszka dwóch mężczyzn. Jeden z nich mówi prawdę, prawdę i tylko prawdę, drugi zaś kłamie, kłamie i tylko kłamie, przy czym nie wiemy, który z nich jest który. Załóżmy, że spotykamy jednego z nich. Możemy mu zadać tylko jedno pytanie, na które odpowiedź wskaże nam drogę do miejscowości „X”. Jakie to pytanie ?
Piszcie odpowiedzi w komentarzach.
„Po stronie prawdy” – powtórka programu.
Dla tych z Państwa, którzy nie mieli okazji obejrzeć programu z Lipin, prezentujemy powtórkę (znalezioną w serwisie YouTube).
A propos wypowiedzi dotyczącej 2004 roku, dostaliśmy na skrzynkę kontaktową archiwalny artykuł:
Czekamy na Wasze opinie i spostrzeżenia.
Narcyz – kwiat czy człowiek ?
Narcyz – to osoba, która ma przede wszystkim silną potrzebę bycia w centrum uwagi, być docenianą, podziwianą przez inne osoby, ma dużą trudność we wzbudzeniu w sobie empatii oraz przyjęcia innej perspektywy, niż ta słuszna. Często mogą być to osoby wykształcone, inteligentne, obdarzone talentem krasomówczym, swoje stanowisko argumentują nie pozostawiając cienia wątpliwości, nie dopuszczają faktu, że mogą się mylić.
W relacjach z innymi otaczają się osobami, które mogą podnieść jego status. Gardzą takimi, którym się nie powiodło lub mają inne zdanie niż on. Jeśli zbliżają się do takich osób, to tylko z powodu pokazania własnej wyjątkowości, dowartościowania siebie i swojego „ego”. Taka osoba oczekuje od innych wyjątkowego traktowania, jeśli tego nie dostaje, często publicznie wykazuje postawę arogancji, dewaluacji, poniżania drugiej osoby.
Narcyz z reguły jest rzeczowy, praktyczny, nie poświęca zbyt wiele uwagi emocjonalnym aspektom sprawy, nie zagłębia się w punkt widzenia innej osoby. Z tego powodu osiąga on to, na czym mu zależy, często z przeświadczeniem, że „cel uświęca środki”. Ma duże problemy z empatią, przy czym bardzo dobrze intelektualnie rozumie i argumentuje różne stanowiska. Kłopot z empatią u narcyza polega na tym, że nawet jeśli rozumie motywy działania drugiej osoby, nie potrafi jej współczuć, okazać ciepła emocjonalnego. Zamyka sprawy definitywnie, bez oglądania się za siebie. Krótko mówiąc narcyza można opisać jako „zimnego drania”, który przebywa z innymi do momentu, aż nie skończy czerpać od nich tego, co jest mu potrzebne.
Narcyza można opisać według zasady „z pychy duma”. Często w towarzystwie przechwala się swoimi umiejętnościami czy osiągnięciami, ale czasem wycofuje się z wypowiadania swojego zdania w obawie przed krytyką, której nie będzie potrafił przyjąć lub odeprzeć. Narcyz musi być przygotowany na każdą ewentualność, musi odnieść zwycięstwo, w przeciwnym razie nie podejmie się rywalizacji, aktywności, jeśli tylko może zostać nadszarpnięte jego ego, poczucie własnej wartości, nieomylności, jeśli mógłby ponieść porażkę.
Oto kilka kłamstw, które możemy zaobserwować lub nawet usłyszeć z jego ust:
1. „Jestem fantastyczny – tylko popatrz”. Narcyz się przechwala, jego zachowanie bywa teatralne, przesadza, przypomina jaki jest popularny, atrakcyjny, ważny. Ma potrzebę ciągłego mówienia o sobie, wychwalania nawet za drobnostki.
2. „Jestem lepszy niż ty/ oni”. Zaraz za kłamstwem o własnej wielkości jest kłamstwo wyższości nad innymi. Specjaliści ze światowej sławy centrum naukowo-medycznego Mayo Clinic identyfikują poczucie bycia lepszym i oczekiwanie, że inni uznają cię za lepszego za główne cechy zaburzenia narcystycznego. Na co dzień narcyz czerpie satysfakcję z przypominania, że w różnych drobnych kwestiach jest/był lepszy niż inni. Często bywa oceniający, krytyczny, sarkastyczny, posługuje się stereotypami. Prawda jest jednak taka, że nie czuje się dobrze sam ze sobą, musi więc poniżać innych, by przy nich czuć się lepiej.
3. „Obiecuję !”. Cechą chronicznego narcyzmu jest niedotrzymywanie obietnic i umów. Począwszy od spóźniania się na spotkania, po nie wykonywanie zadań w pracy. Skupienie na sobie sprawia, że narcyz wypełnia obietnice jedynie wtedy, jeśli służy to jego interesowi. Badacze wiążą narcyzm z tendencjami do manipulowania, niewiernością i niesolidnością.
4. „Będzie dobrze”. Narcyz nie liczy się z zasadami i regułami więc może bez większych oporów postępować niemoralnie i nieetycznie – począwszy od łamania przepisów drogowych po poważne finansowe wykroczenia czy nadużycia. Niektórzy nie tylko łamią zasady, ale wręcz szczycą się tym. Są wyjątkowi, więc wolno im więcej. Jeśli podda się pod wątpliwość ich działania, mają gotowe wytłumaczenie i powiedzą, że… będzie dobrze.
5. „To nie moja wina, tylko twoja/jego/ich”. Machinacje i egocentryzm chronicznego narcyza często kończą się źle. W takim przypadku narcyz nie bierze za nic odpowiedzialności i wskazuje palcem na innych winnych. Może obarczać winą swoje ofiary, szukać wymówek. Będzie działać tak, by jego braki, słabości, wady nie wyszły na jaw. Będzie kłamał, że to wina wszystkich dookoła.
6. „Jestem tu dla ciebie/ Zależy mi na tobie/ Kocham cię”. Cechą charakterystyczną narcyza jest jego umiejętność oczarowywania innych. Identycznie jak najlepszy sprzedawca chroniczny narcyz potrafi powiedzieć właściwe rzeczy w odpowiednim czasie. Na przykład w kontekście romantycznym narcyz może bardzo szybko zacząć prawić komplementy nawet odrobinę nie poznawszy wcześniej osoby. Słodkie słówka to forma emocjonalnej manipulacji. Narcyz pragnie wciąż zdobywać, podbijać kolejne serca.
7. „Zawiodłem się na tobie”. Patologiczny narcyz może domagać się ciągłej atencji, poświęcenia. Jeśli ktoś zaczyna się usamodzielniać czy sprzeciwiać narcyz może wpaść we wściekłość i oskarżać o bycie samolubnym, mówić o tym że się zawiódł. W rzeczywistości, podobnie jak dziecko okazuje swoje niezadowolenie, bo np. nie dostało zabawki, tego co chciał.
8. „Przepraszam, zmienię się”. Kiedy kłamstwa narcyza zaprowadzą go w końcu w kozi róg, wpędzą relacje na jakiej mimo wszystko mu zależy w poważny kryzys. Niektóre z osób narcystycznych bez względu na konsekwencje będą „szły w zaparte”, ale też mogą w takich okolicznościach błagać o przebaczenie, obiecywać zmianę. Narcyzi mogą być w takiej roli bardzo przekonujący, ale… trzeba uważać. Psychoterapeuci mówią, że gdy narcyz przychodzi na terapię w efekcie kryzysu, często nie po to by się zmienić, ale by opanować sytuację. Gdy kryzys mija, narcyz wraca do dawnych wzorców postępowania.
Czy narcyz w ogóle może się zmienić ?
Jak mawiał cesarz Wespazjan – „wilk zmienia skórę ale nie obyczaje…”
Kto Wam pasuje do powyższego opisu ?
„Opowieść Galla Dziejopisa”
Dawno, dawno temu, ze wschodniej strony Naszego Państwa graniczyliśmy z Krainą opływającą w dobra wszelakie, szczęście powszechne i nieograniczone wolności obywatelskie. W Krainie tej obywatele żyli prawie jak w Raju. Z tego powodu wszyscy starali się pomagać w rozwoju owej Krainy, zarówno prości ludzie jak i uczeni robili co w ich mocy, aby dobrobyt ten jeszcze powiększać. Prości ludzie, jak tylko mogli, tyrali co sił w rękach. Naukowcy zaś prześcigali się w prowadzeniu swych badań naukowych i wykonywaniu doświadczeń mających na celu rozwój ukochanej Krainy. Niejaki Popow wynalazł radio (złośliwi mówią, że u Marconiego na strychu), Miczurin krzyżował a to pomidory z jabłkami, a to świnie z ziemniakami aby dopomóc w wyżywieniu narodu oraz szybszym i sprawniejszym przyjmowaniem pokarmu, którego to jakimś dziwnym trafem wiecznie brakowało. Pomagał mu w tym Pawłow badający na psach (ale to tylko wstępnie – później mieli być ludzie) reakcje organizmu na podawanie pokarmu. Odkrył przez to odruchy nazwane od jego nazwiska odruchami Pawłowa. Psy oduczane od jedzenia w tych badaniach, bo taka była idea tych badań ze względu na problemy z ciągłą aprowizacją w tej Krainie, zachowywały się bardzo dziwnie, nie dawały doprowadzić ich do końca. Z niezrozumiałych powodów pod koniec badań wycieńczone zdychały. Był też bezimienny badacz – entomolog (po naszemu -specjalista od owadów, ten w przeciwieństwie do naszego entomologa z Łodzi nie zajmował się szczawiem i mirabelkami), pragnący wyzwolić swój naród od wszechobecnych i bardzo uciążliwych małych istotek jakimi były pchły. Otóż naukowiec ten w jednym ze swych badań postanowił sprawdzić reakcje pcheł na wyrywanie odnóży czyli łapek. Odrywał po kolei łapki i podawał komendę „hop” na co pchły podskakiwały. Po oderwaniu ostatniej łapki i podaniu komendy „hop” pchły już nie podskakiwały. Zafrasował się wielce badacz, ale postanowił jednak wyciągnąć i zanotować wnioski. Napisał więc tak: „po wyrwaniu ostatniej łapki pchła straciła …. słuch”.
Dlaczego taki długi wstęp.
Otóż na pewnej sesji Poważnej Rady przedstawiono sytuację oświaty w Krainie zarządzanej podobnież przez tę Radę. I napisano tam tak:
W Stolicznej SP nauczanie jednego ucznia kosztowało rocznie – 10122,27 grajcara
z czego ze skarbnicy Krainy przeznaczono na jednego ucznia – 1071,15 grajcara
W Stolicznej ZSP – 8441,97 grajcara
z czego ze skarbnicy Krainy – 766,49 grajcara
W Jeruzalemskiej ZS – 11978,32 grajcara
z czego ze skarbnicy Krainy – 1522,69 grajcara
W SP w Grodziskowie – 15546,42 grajcara
z czego ze skarbnicy Krainy – 7736,39 grajcara
W SP w Lipnej Woli – 11387,70 grajcara
z czego ze skarbnicy Krainy – 0 grajcara
Jak przystało na poważne badania i opracowanie również i tu wyciągnięto wnioski, jak uzdrowić finanse oświaty i ratować podupadającą skarbnicę Krainy. Jak widzimy po kwotach dofinansowania ze skarbnicy Krainy wniosek nasuwa się sam. Informacja dodatkowa, ogólna kwota przekazana do Grodziskowa ze skarbnicy Krainy to – 557 019,88 grajcara, a do szkoły w Lipnej Woli – 0. Lipna Wola dostała tylko 408 279,52 grajcara , ale ze skarbca Cesarsko – Królewskiego. Skarbnica Krainy nie wyłożyła ani jednego grajcara, przez cały okres funkcjonowania szkoły.
W związku z przedstawionymi przez Miłościwie nam Panującego danymi, podjął on decyzję (o jakimkolwiek głosie rady w pamiętniku z ich zbiórki w tym dniu nie ma śladu) o likwidacji szkoły w ……Lipnej Woli jako tej, która jest największym i niemożliwym do udźwignięcia obciążeniem dla skarbnicy Krainy.
Na koniec propozycja, spróbujcie zabawić się w zabawę dla dzieci w wieku 3 -5 lat zatytułowaną znajdź podobieństwa i różnice.
Podpisano: Gall Dziejopis.
Z czym Wam się to kojarzy i jak się podobało ?
Co w gazetach piszczy….
„Burmistrz swego czasu bardzo negował tygodnik „Co słychać” oraz portal e-mrozy, bo przedstawiają niewygodną prawdę. Natomiast jak sam wypisuje swoje monologi i piękne eseje w Biuletynie Nasze Mrozy czy w Tygodniku Siedleckim zwłaszcza przy współpracy z panią Nowotniak to jest wszystko super, to co, że ich artykuły odbiegają od prawdy, to co, że uderzają w zwykłego obywatela, dorosłego czy dziecko.
Przeczytałam właśnie artykuł w Tygodniku Siedleckim i zastanawiam się kto tam i na czyich usługach pracuje. Komitet Strajkowy wysłał do wszystkich mediów, których interesowała sprawa Lipin, informację o formie zmiany strajku w dniu 07.08.2017. Pani Nowotniak, która jest wierną fanką Burmistrza Jaszczuka, skleciła znowu artykuł pt.„Liczą na Prokuraturę Krajową”. Artykuł powstał na podstawie naszej informacji o strajku, ale oczywiście BONO jak zawsze w swoim tonie i oczywiście z punktu widzenia jednej strony. Po co zadzwonić i zapytać o zdanie drugiej strony, przecież najważniejszy jest biedny pokrzywdzony Burmistrz.
Taką samą informację wysłaliśmy do portalu e-mrozy i do Burmistrza ale BONO musiała zabłysnąć, no i zabłysła. Znowu Pani się wątki i fakty pomyliły.
Rada Pedagogiczna nigdy nie występowała do Burmistrza o udostępnienie informacji publicznej ani tym bardziej nie wnosiła zażalenia do sądu rejonowego itd. Do wiadomości nie zorientowanych: Burmistrz nie pierwszy raz wstrzymał dotację, ale kogo to obchodzi ? Jak się pani Nowotniak chciała wykazać to powinna się dowiedzieć czy i komu ile jest winna gmina za dzieci niepełnosprawne, kto rzeczywiście występował do Burmistrza o udzielenie informacji publicznej oraz najważniejsze, o jaką informację publiczną w ogóle chodzi ? Ja Pani na te pytania nie odpowiem, bo dobry dziennikarz sprawdza informację, a nie pisze aby pisać.
Chyba naprawdę trzeba być ograniczonym żeby nie zrozumieć, że jeżeli pracownik pracuje nie na czarno tylko legalnie, to ma odprowadzone składki i czy to jest nauczyciel czy pracownik obsługowy, to powinien mieć odprowadzane składki. Pisanie takich bzdur, że komornik zagarnie pieniądze dla ZUS-u czy US, a pracownicy będą na samym końcu listy, to kompromitacja dziennikarza. To chyba rzecz normalna, że składki nie wpłyną na konta Burmistrza tylko na nasze pracowników. Każdy myślący człowiek wie doskonale, że gdyby pieniądze były wypłacone, to by nie było komorników, nie byłoby strajku. No właśnie, żeby nie ten strajk, to by pani Nowotniak nie dowiedziała się, że ludzie pracowali za darmo.
Apeluje do szefostwa Tygodnika Siedleckiego, żeby przez rok Bono nie dostała wynagrodzenia za swoją pracę. Czy wtedy będzie siedziała cicho ? Czy będzie walczyła o swoje ? Na kogo będzie liczyła jak sama stanie po drugiej stronie ?
Zwracaliśmy się już do Pani Bożeny Nowotniak, żeby nie pisała niesprawdzonych informacji na nasz temat, ale dalej w to brnie.
Najlepsze w artykule są słowa; …..A tymczasem pracownicy szkoły apelują do mnie o dobrą wolę i wypłacenie stowarzyszeniu pieniędzy, by mogli otrzymać zaległe wynagrodzenia – mówi Dariusz Jaszczuk”. Przepraszam bardzo, a co powinniśmy zrobić, siedzieć cicho i płakać aż stanie się cud, a może zrezygnować ze swoich roszczeń i może jeszcze iść do Burmistrza i powiedzieć: no niech pan nie wypłaca tych pieniędzy, niech sobie pan je weźmie, a my panu w zamian jeszcze złoty medal za zasługi damy.
Tygodnik Siedlecki otrzymał list 27.07.2017 od pań z FIO „List do mieszkańców Gminy Mrozy”. Tygodnik owszem opublikował go na stronie internetowej szkoda, że nie ukazał się w wydaniu papierowym. I znowu niewygodna prawda została gdzieś schowana bo za dużo ludzi by przeczytało
Pozdrawiamy BONO i niech poszuka innych tematów bo w temacie Lipin jest dalej nieobiektywna.”
Od siebie mogę dodać, że miałem z tą panią do czynienia jakiś czas temu. Nigdy nie była rzetelna i obiektywna – jak z resztą sama gazeta, która w mojej ocenie, jest na usługach partyjnych i najlepszą rolę spełni podczas sezonu grzewczego…
Opublikowane w 17 sierpnia 2017 18 sierpnia 2017
Puszcza Białowieska – ochrona przyrody czy walka polityczna ?
Całkiem niedawno, zanim jeszcze zaczął się szum medialny wokół Puszczy Białowieskiej, miałem okazję tam być, poznać lokalne zwyczaje, kuchnię etc. Miałem też okazję poznać problem Puszczy z z innej strony – tej mniej propagandowej. Puszcza Białowieska od zawsze była kształtowana i gospodarowana przez człowieka. W rozmowie na jej temat zbyt często zapomina się o społeczności, która ten wyjątkowy las zamieszkuje, której przodkowie Puszczę Białowieską sadzili, użytkowali i korzystali z jej dóbr – w taki sposób, by następne pokolenia również mogły na jej terenie prowadzić mądrą i przemyślaną gospodarką zgodną z zasadami zrównoważonego rozwoju. Lasy Państwowe dysponują dokładną dokumentacją, która pokazuje nawet kto dokładnie sadził drzewa. Wg mojego rozmówcy jeszcze do niedawna żyli ludzie, którzy brali udział w nasadzeniach w Puszczy Białowieskiej a na ich nagrobkach w Białowieży można znaleźć napisy „Ja ten las sadziłam/em”. Niestety, z procesu podejmowania decyzji dot. Puszczy Białowieskiej wyłączona została lokalna społeczność. Tak było w przypadku podjętej w 2014 roku decyzji o wpisaniu Puszczy Białowieskiej na listę światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. – „Nie przeprowadzono konsultacji społecznych, proponując objęcie ochroną zagospodarowanej części Puszczy” – czytamy w piśmie podpisanym przez włodarzy wszystkich samorządów powiatu hajnowskiego, na terenie którego znajduje się Puszcza Białowieska. Wstrzymanie wszelkiej działalności człowieka na terenie Puszczy Białowieskiej negatywnie odbija się na lokalnej społeczności. Drewno, które jest wykorzystywane do ogrzewania domów okolicznych mieszkańców, sprowadza się z nadleśnictw oddalonych nawet o 70 km. To efekt prowadzenia polityki zgodnej z postulatami aktywistów ekologicznych twierdzących, że należy zakazać jakiejkolwiek działalności człowieka w Puszczy.
-„Spędziłem tu ponad 40 lat pracując w lesie. Niedawno przyjechała grupa awanturników z Warszawy, co kradną nasze warzywa z ogródków i teraz będą nas pouczać, jak walczyć z kornikiem” – grzmiał starszy pan.
Ekolodzy biją na alarm !
Oto bowiem zachłanni leśnicy chcą wycinać całą Puszczę Białowieską…!!! Zieloną wyspę, las pierwotny… Wszystko po to, żeby… zapłacić za program 500 plus – czytamy na portalach społecznościowych. Zdaniem ekologów ochrona bierna sprzyja rozwojowi bioróżnorodności. Moim zdaniem oraz zdaniem ekspertów ta teza jest fałszywa. Badania udowadniają tezę zupełnie odwrotną, że to właśnie w lasach gospodarowanych przez człowieka występuje więcej gatunków. Dlatego badaniami się manipuluje i nadaje „rangi” rzeczom nieistotnym. Niewygodne badania są wyrzucane do śmietnika. Puszcza jest badana przez naukowców od dawna. Najstarsze badanie rozpoczęte w 1936 roku prowadzi obecnie prof. Bogdan Brzeziecki z SGGW. „Od 1936 r. śledzimy losy każdego pojedynczego drzewa: jak i w którym momencie swojego życia przyrastało, kiedy na powierzchni pojawiały się nowe drzewa. Kontrola powierzchni odbywa się co mniej więcej 10 lat. Za każdym razem mierzonych i opisywanych jest średnio ok. 10 tys. drzew – czytamy w jednym z ostatnich wywiadów z naukowcem.
W warunkach ochrony ścisłej zdecydowana większość gatunków przegrywa w ogólnej konkurencji drzew. Oprócz świerka zanika wiele innych typowych gatunków puszczańskich. Ustępują niestety gatunki ważne z punktu widzenia zachowania tego, co nazywamy puszczańskim charakterem: dąb, świerk, lipa, klon. Sosny na terenie Rezerwatu Ścisłego są już jak ostatni Mohikanie, to z reguły bardzo wiekowe egzemplarze. Przez cały czas badań ani jedno drzewo sosny nie potrafiło się odnowić naturalnie. To zanikający gatunek, który bez pomocy człowieka na tym terenie zostanie jeśli nie wyparty, to na pewno zdegradowany do roli bardzo niewiele znaczącej domieszki. Poza tym zanika ciągłość i pogarsza się struktura demograficzna gatunków. Żeby dany gatunek był bezpieczny, musi być zachowana odpowiednia struktura: potrzebne są nie tylko stare, dojrzałe drzewa, ale także młode i średniowymiarowe” – mówi Brzeziecki. Tych badań nie uznają ekolodzy. Wg nich nie są reprezentatywne. Cały wywiad znajdziecie tutaj: Człowiek musi pomóc przyrodzie
Leśnicy wycinają i niszczą bezcenną naturę” – takie relacje słyszymy na co dzień w mediach komentujących gospodarkę leśną w Puszczy Białowieskiej. Tymczasem kornik w ciągu ostatnich lat zasiedlił i doprowadził do zamarcia ponad 1 milion metrów sześciennych świerków.
List otwarty do ministra Jana Szyszki w sprawie Puszczy wystosowała też grupa 46 profesorów nauk przyrodniczych i leśnictwa. Stwierdzili oni, że w spór o Puszczę Białowieską zaangażowano grupy nacisku, polityków, artystów i celebrytów mało zorientowanych w problematyce ochrony Puszczy, a „przeciwstawne opinie merytoryczne oraz formalno-prawne w sprawie Puszczy Białowieskiej wykorzystywane są dziś, wbrew interesom ochrony przyrody Puszczy i jej mieszkańców, do eskalowania sporu ideologicznego i walki politycznej”.
Zapraszam do obejrzenia poniższych materiałów. Próżno ich szukać w mediach „politycznej propagandy”
Lasy Państwowe – z zastrzeżeniem dotyczącym tzw. obszaru referencyjnego – prowadzą również w zarządzanej przez nie części Puszczy działania mające na celu ochronę siedlisk przyrodniczych i siedlisk gatunków zwierząt, w tym ptaków, dla zachowania których ustanowiono obszar naturowy. Podkreślić należy, że zgodnie z postanowieniem wiceprezesa Trybunału leśnicy wstrzymują się przy tym od „aktywnych działań gospodarki leśnej”. Jakkolwiek pojęcie to nie zostało nigdzie zdefiniowane, przez „aktywne” działania rozumiemy te, które nakierowane są na efekt ekonomiczno-gospodarczy, a nie na ochronę przyrody lub zapewnienie bezpieczeństwa publicznego.
Dlatego też LP prowadzą tylko działania ochronne, wynikające z Planu Zadań Ochronnych dla obszaru PLC200004 Puszcza Białowieska, ustanowionego obowiązującym rozporządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku i niekwestionowanego przez Komisję Europejską. Prace te, zważywszy na cel, któremu służą, nie są więc „aktywnymi działaniami gospodarki leśnej”.
Szkoda, że ci „pseudoekolodzy”, nawet nie chcą się zapoznać z argumentami naukowców a ich polityczni mocodawcy wszystko finansują i prowadzą tzw. terapię „duraczenia narodu”
Opublikowane w 16 sierpnia 2017 13 października 2017
RIO nie daruje…
Wyszukane w RIO
Sprawa dotyczy uchwały Nr XXXVIII/297/2017 Rady Miejskiej w Mrozach z dnia 12 maja 2017 r. w sprawie zmian w budżecie Gminy Mrozy na rok 2017.
Na wstępie Referent poinformował, iż do Regionalnej Izby Obrachunkowej wpłynęło pismo Burmistrza Miasta Mrozy znak RB.0004.14.2017 z dnia 06.07.2017 r., w którym zwraca się on do Kolegium Izby o przesunięcie terminu badania Uchwały Nr XXXVIII/297/2017 Rady Miejskiej w Mrozach z dnia 12 maja 2017 r.
Kolegium Izby postanowiło odpowiedzieć na ww. pismo, iż stosownie do treści art. 91 ust. 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 446 ze zm.) organ nadzoru prowadząc postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały lub zarządzenia stosuje odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Jednakże zgodnie z utrwalonym w literaturze poglądem „odpowiednie stosowanie przepisów” wymaga uwzględnienia celu i charakteru postępowania, w którym mają one być wykorzystane. Może ono polegać na zastosowaniu niektórych z nich wprost – gdy jest to możliwe, innych z modyfikacjami, jeśli nie można ich zastosować wprost oraz na niestosowaniu tych, których stosować się nie da (por. J. Nowacki, Odpowiednie stosowanie przepisów prawa, PiP 1964, nr 3). Ustawa z dnia 7 października 1992 r. o regionalnych izbach obrachunkowych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 561) nie przewiduje możliwości zawieszenia postępowania nadzorczego w sprawie uznania uchwały budżetowej organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego za nieważną w całości lub w części. Ustawodawca wprowadził jedynie możliwość zawieszenia biegu 30-dniowego terminu określonego w art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym (art. 12 ust. 4 ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych) na okres nie dłuższy niż 30 dni. Jednakże niniejsza instytucja zawieszenia biegu 30- dniowego terminu odnosi się do organu nadzoru. Nie da się także wprost, ani z modyfikacjami, przenieść instytucji zawieszenia postępowania z Kodeksu postępowania administracyjnego do prowadzonego przez izbę postępowania nadzorczego w sprawie uznania uchwały budżetowej organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego za nieważną w całości lub w części, bowiem ustawodawca jasno określił wart. 12 ust. 1 i ust. 2 ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych, iż izba, prowadząc postępowanie nadzorcze w sprawie uznania uchwały budżetowej organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego za nieważną w całości lub w części, wskazuje nieprawidłowości oraz sposób i termin ich usunięcia, a jeżeli organ właściwy w wyznaczonym terminie nie usunie nieprawidłowości, to kolegium izby orzeka o nieważności uchwały w całości lub w części.
Następnie p. Kamil Krauschar zreferował Uchwałę Nr XXXVIII/297/2017 Rady Miejskiej w Mrozach z dnia 12 maja 2017 r. w sprawie zmian w budżecie Gminy Mrozy na rok 2017.
W uchwale tej Rada Miejska w Mrozach dokonała m.in. zmniejszenia wydatków majątkowych z działu 754 „Bezpieczeństwo publiczne i ochrona przeciwpożarowa”, z rozdziału 75405 „Komendy powiatowe policji” § 6170 „Wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy na finansowanie lub dofinansowanie zadań inwestycyjnych” w wysokości 105.500,00 zł, oraz zmniejszenia wydatków majątkowych z działu 926 „Kultura fizyczna” z rozdziału 92604 „Instytucje kultury fizycznej” §4300 „Zakup usług pozostałych” w wysokości 11.000,00 zł, a tym samym dokonała zwiększenia wydatków majątkowych do działu 754 „Bezpieczeństwo publiczne i ochrona przeciwpożarowa”, rozdziale 75405 „Komendy powiatowe policji” §6050 „Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych” w wysokości 116.500,00 zł.
W uzasadnieniu do uchwały wskazano cyt. „dział 754, rozdz. 75405 zwiększa się wydatki ogółem o kwotę 116.500,00 zł, na zadanie „Opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej – budowa Komisariatu Policji w Mrozach”.
Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie w Uchwale Nr 13.89.2017 z dnia 19 czerwca 2017 roku wszczęło postępowanie w sprawie uznania za nieważną w części Uchwały Nr XXXVIII/297/2017 Rady Miejskiej w Mrozach z dnia 12 maja 2017 r. w sprawie zmian w budżecie Gminy Mrozy na rok 2017.
Podstawą ingerencji nadzorczej było dokonanie zmian w planie wydatków, o których mowa powyżej, skutkujących zaplanowaniem wydatków inwestycyjnych przez Gminę Mrozy na rzecz Policji w formie darowizny rzeczowej, a tym samym pominięcie instytucji udzielania pomocy Policji przez jednostki samorządu terytorialnego w ramach Funduszu Wsparcia Policji.
Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie stoi na stanowisku, iż właściwą, zgodną z przepisami art. 13 ust. 3 i 4e ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 1782) formą uczestniczenia przez jednostki samorządu terytorialnego w pokrywaniu kosztów związanych z funkcjonowaniem Policji jest dokonywanie wpłat na Fundusz Wsparcia Policji.
Treść § 13 ust. 3 ustawy o Policji zezwala na uczestnictwo jednostek samorządu terytorialnego w pokrywaniu wydatków inwestycyjnych, modernizacyjnych lub remontowych oraz kosztów utrzymania i funkcjonowania jednostek organizacyjnych Policji, a także zakupu niezbędnych dla ich potrzeb towarów i usług.
Wprost z delegacji art. 13 ust. 4e ustawy o Policji wynika, że środki finansowe uzyskane przez Policję w trybie i na warunkach określonych w ust. 3 i 4a na podstawie umów i porozumień zawartych przez:
1)Komendanta Głównego Policji – są przychodami funduszu centralnego;
2)komendantów odpowiednio wojewódzkich lub Komendanta Stołecznego Policji albo podległych im komendantów powiatowych (miejskich, rejonowych) Policji – są przychodami wojewódzkich funduszy;
3)Komendanta Wyższej Szkoły Policji oraz komendantów szkół policyjnych – są przychodami funduszu Szkół Policji.
Fundusz Wsparcia Policji w rozumieniu art. 13 ust. 4d ustawy, jest państwowym funduszem celowym. Zgodnie z § 2 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 24 czerwca 2005 r. w sprawie szczegółowych zasad gospodarki finansowej Funduszu Wsparcia Policji (Dz. U. z 2005 r. Nr 118, poz. 1006 z późn. zm.) Fundusz stanowią wyodrębnione rachunki bankowe, którymi dysponują wskazani w rozporządzeniu dysponenci (Komendant Główny Policji, komendanci wojewódzcy, komendanci szkół policyjnych).
Zgodnie z art. 44 ust. 2 ustawy o finansach publicznych jednostki sektora finansów publicznych dokonują wydatków zgodnie z przepisami dotyczącymi poszczególnych rodzajów wydatków. Dokonywanie wydatków musi mieć zatem oparcie w przepisach prawa, które wskazują zakres i sposób realizacji zadań skutkujących w sferze finansowej wydatkami. Z tych względów jednostki samorządu terytorialnego mogą dofinansować Policję przekazując środki finansowe na Fundusz Wsparcia Policji.
W tym miejscu Kolegium RIO zauważa, iż rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 2 marca 2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1053) określa następujące paragrafy, dotyczące finansowania policji:
*  §2300 wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy.Paragraf ten obejmuje w szczególności wpłaty, o których mowa w art. 13 ust. 3, 4a i 4e ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, wpłaty, o których mowa w art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej, oraz wpłaty, o których mowa w art. 19b-19d i 19g ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej;
*  §6170 wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy na finansowanie lub dofinansowanie zadań inwestycyjnych.Paragraf ten obejmuje wpłaty, o których mowa w art. 13 ust. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, wpłaty, o których mowa w art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej, oraz wpłaty, o których mowa w art. 19b-19d i 19g ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej.
Udzielanie pomocy zarówno finansowej, jak i rzeczowej jednostkom Policji przez jednostki samorządu terytorialnego może odbywać się w oparciu o wyżej wymienione przepisy ustawy o Policji, a ewidencja takiej pomocy w jednostkach samorządu terytorialnego realizowana powinna być z zastosowaniem paragrafów klasyfikacji budżetowej odpowiednich do rodzaju i celu ponoszonych wydatków.
Należy również zauważyć, że udzielanie pomocy Policji przez jednostki samorządu terytorialnego zarówno w ramach Funduszu Wsparcia Policji, wymaga podpisania przez organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego stosownego porozumienia z Komendantem Wojewódzkim Policji.
W świetle przywołanych powyżej przepisów prawa podstawę do przekazania środków na Fundusz Wsparcia Policji stanowią wydatki określone przez organ stanowiący wbudżecie jednostki samorządu terytorialnego; wydatki określone zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 2 marca 2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych, tj. §2300 „Wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy” lub §6170 „Wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy na finansowanie lub dofinansowanie zadań inwestycyjnych”.
Brak jest podstaw prawnych, aby Gmina Mrozy przekazała Komisariatowi Policji w Mrozach za pośrednictwem Komendy Stołecznej Policji darowizny rzeczowej, taki sposób przekazania darowizny rzeczowej dla Policji prowadzi do czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy o Policji (por. chociażby uchwała nr 28.328.2014 Kolegium RIO w Warszawie z dnia 2 grudnia 2014 r., uchwała nr 5.71.2016 Kolegium RIO w Warszawie z dnia 23 lutego 2016 r., uchwała nr 5.70.2016 Kolegium RIO w Warszawie z dnia 23 lutego 2016 r., uchwała nr 0102-105/15 Kolegium RIO w Olsztynie z dnia 31 marca 2015 r., uchwała nr 0102-219/15 Kolegium RIO w Olsztynie z dnia 3 lipca 2015 r., uchwała nr 42/2013 Kolegium RIO w Kielcach z dnia 15 kwietnia 2013 r., uchwała Nr 43/2010 Kolegium RIO w Kielcach z dnia 28 lipca 2010 r.).
Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie wezwało Radę Miejską Mrozy do naprawy we własnym zakresie nieprawidłowości w terminie do dnia 17 lipca 2017 roku, poprzez wyeliminowanie z budżetu przeniesienia wydatków.
W wyznaczonym terminie, Rada Miejska nie usunęła stwierdzonych nieprawidłowości. W tym miejscu po wtóre należy wskazać, iż w świetle przywołanych powyżej przepisów prawa podstawę do przekazania środków na Fundusz Wsparcia Policji stanowią wydatki określone przez organ stanowiący w budżecie jednostki samorządu terytorialnego; wydatki określone zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 2 marca 2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych, tj. § 2300 „Wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy” lub §6170 „Wpłaty jednostek na państwowy fundusz celowy na finansowanie lub dofinansowanie zadań inwestycyjnych”.
Na wniosek Referenta Kolegium Izby jednogłośnie:
1. orzekło o nieważności w części Uchwały Nr XXXVIII/297/2017 Rady Miejskiej w Mrozach z dnia 12 maja 2017 r. w sprawie zmian w budżecie Gminy Mrozy na rok 2017, tj. w zakresie przeniesienia wydatków budżetu w łącznej kwocie 116.500,00 zł…
2. ustaliło budżet Miasta i Gminy Mrozy, w części w której wystąpiły nieprawidłowości w sposób następujący w Uchwale Nr XXXVIII/297/2017 Rady Miejskiej w Mrozach z dnia 12 maja 2017 r. w sprawie zmian w budżecie Gminy Mrozy na rok 2017:
„Krysia” pisze :
W części opisowej wykonania budżetu z I półrocze 2016 r. napisane jest tak: „Dział 75405 § 2300 – brak wykonania- wpłaty na fundusz policji na nagrody dla policjantów z gminy Mrozy dokonane będą w II połowie roku.
75405 § 6170 brak wykonania – toczy się postępowanie przed sądem administracyjnym”. Pomimo toczącej się sprawy w I półroczu 2016 w sądzie administracyjnym burmistrz do budżetu na rok 2017 włożył w zadania po raz kolejny kwotę 105000,00 zł . Potem się opowiada na sesji jakie to ” RIO w Warszawie niedobre bo się czepia i czepia, ciągle chce aby były dokumenty kserowane, a archiwum w gminie pęka w szwach” (słowa burmistrza wypowiedziane podczas sesji 29 czerwca 2017 r.)
Czytając powyższy tekst większość z Was zrozumie za co Burmistrz Dariusz Jaszczuk dostał złoty medal za zasługi dla Policji ? Przecież nie złapał żadnego bandyty, nie udaremnił napadu na bank ? Bynajmniej nic nam o tym nie wiadomo… Wiadomo natomiast, że naruszona została dyscyplina finansów publicznych. Pamiętacie wpis „Sztuka wydawania pieniędzy” ?
Czy Waszym zdaniem RIO się czepia ? Czy postępuje zgodnie z prawem a komuś w Mrozach brakuje kompetencji ?
Aplikacja „Polska smakuje”
Producencie, chcesz dotrzeć do konsumentów ? Zarejestruj się już teraz
Twórca platformy swoje działania kieruje w pierwszej kolejności do wytwórców produktów certyfikowanych w ramach krajowych i unijnych systemów jakości, lokalnych producentów mających w swojej ofercie wyroby regionalne, rolników, którzy wytwarzają w swoich gospodarstwach produkty żywnościowe, a także do innych podmiotów produkujących zdrową i tradycyjną żywność. Zapraszamy do zarejestrowania się na stronie www.polskasmakuje.pl, na której mogą Państwo prezentować swoje produkty. Aplikacja jest darmowa i w trakcie jej użytkowania nie będą pobierane żadne opłaty.
Memoriał Kamili Skolimowskiej.
Memoriał Kamili Skolimowskiej, poświęcony pamięci najmłodszej polskiej mistrzyni olimpijskiej z Sydney przeszedł do historii. Na mityngu nie zabrakło nie tylko naszych medalistów z lekkoatletycznych Mistrzostw Świata w Londynie ale i innych światowych gwiazd. 35 tys. widzów na trybunach PGE Narodowego w Warszawie zgotowało wspaniały doping wszystkim sportowcom. Niektórzy z nich uzyskali lepsze wyniki niż na MŚ w Londynie:
Anita Włodarczyk 79,80 w rzucie młotem
Paweł Fajdek 81,50 w rzucie młotem
Tomas Stanek (Czechy) w pchnięciu kulą 22,01
Renaud Lavillenie (Francja) w skoku o tyczce 5,91
Do ostatniej kolejki emocjonująca była rywalizacja utytułowanych dyskoboli. Triumfował Niemiec Robert Harting – 66,05, przed Piotrem Małachowskim 65,48.
Konkurs skoku wzwyż kobiet wynikiem 1,95 wygrała mistrzyni świata, Rosjanka Maria Lasitskene. Tuż za nią uplasowała się nasza brązowa medalistka z Londynu Kamila Lićwinko – 1,92.
Tomas Stanek, który w ostatniej próbie pchnął kulę na odległość 22,01, wyrównał tym samym swój rekord życiowy. Za nim uplasowali się: mistrz olimpijski z Rio de Janeiro Amerykanin Ryan Crouser – 21,68, Trzeci był Michał Haratyk – 20,92.
Ciekawie wyglądała rywalizacja mężczyzn na dystansie 100m, w której wygrał Grzegorz Zimniewicz wynikiem 10,70 wyprzedzając zaledwie o 2 setne sekundy Artura Zaczka i o 6 setnych Łukasza Krawczuka.
Na 100 m swoje możliwości sprawdziły także specjalistki od średnich dystansów, w tym m.in. startująca na co dzień na 1500 m… Sofia Ennaoui. Trzecia zawodniczka halowych mistrzostw Europy pokonała „setkę” w 13,15. Wystąpiły także brązowe medalistki zakończonych w niedzielę mistrzostw świata w Londynie w sztafecie 4×400 m. Najszybsza z nich była Martyna Dąbrowska, która wynikiem 11,94 poprawiła rekord życiowy.
Skok o tyczce wygrał Francuz Renaud Lavillenie 5,91 wyprzedzając swojego brata Valentina 5,61. Na trzeciej pozycji uplasował się Paweł Wojciechowski – 5,51,
A jak Wam minął długi weekend ?
Opublikowane w 14 sierpnia 2017 15 sierpnia 2017
Gdzie wybrać się w ostatni dzień długiego weekendu ?
15 sierpnia jest dniem ustawowo wolnym od pracy i ostatnim dniem tzw. długiego weekendu, w którym obchodzimy Święto Wojska Polskiego ustanowione w rocznicę tzw. „Cudu nad Wisłą”. Upamiętniono w ten sposób zwycięską bitwę warszawską. Bitwa rozegrała się na przedpolach Warszawy w 1920 roku. Wojsko polskie pod dowództwem Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego odparło natarcie Armii Czerwonej. Był to jeden z przełomowych momentów wojny polsko-bolszewickiej. Tego dnia obchodzimy też święto kościelne – Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwane również Świętem Matki Boskiej Zielnej. Papież Pius XII ustanowił w 1950 r. Wniebowzięcie jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego. Jednak tradycja tego święta ma dużo starsze korzenie. Matka Boska Zielna zarówno w Polsce, jak i w wielu krajach europejskich czczona była jako patronka ziemi i płodów rolnych. Dlatego z okazji święta 15 sierpnia składane są symboliczne dary w postaci warzyw, ziół czy kwiatów.
Dla tych z Państwa, którzy chcą aktywnie spędzić ten dzień przygotowałem dwie propozycje:
1. „Jarmark folkowy Wilkowyje” w Jeruzalu, na którym nie zabraknie aktorów z serialowej „ławeczki” z Rancza. Początek o godzinie 11.00. Organizatorem imprezy jest Gminne Centrum Kultury w Mrozach. Szczegóły na plakacie poniżej:
Drugą propozycją będzie dłuższa wycieczka, mianowicie Memoriał Kamili Skolimowskiej. Odbędzie się już po raz ósmy i po raz kolejny na warszawskim PGE Narodowym. W tegorocznej edycji mityngu poświęconego pamięci najmłodszej polskiej mistrzyni olimpijskiej zobaczymy m.in rywalizację najlepszych młociarzy, z polskimi asami Pawłem Fajdkiem i Wojciechem Nowickim w rolach głównych. W pchnięciu kulą Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk zmierzą się m.in. z mistrzem olimpijskim z Rio, Amerykaninem Ryanem Crouserem oraz utytułowanym Niemcem Davidem Storlem. Mimo, że PGE Narodowy nie jest obiektem lekkoatletycznym i nie ma pełnowymiarowej bieżni, organizatorzy zadbali o to, żeby kibice mogli zobaczyć „w akcji” rywalizację polskich lekkoatletek specjalizujących się w biegach średniodystansowych. Iga Baumgart, Joanna Jóźwik, Sofia Ennaoui i Martyna Dąbrowska sprawdzą, która z nich jest najszybsza na 100 m. Początek o godz. 16.30. Szczegóły poniżej:
Gminy nie mogą pobierać opłat za przyłączenie do sieci wodociągowych i kanalizacyjnych ?
Prokuratorzy będą zaskarżali takie uchwały
Obywatele, nawet za swoją zgodą, nie mają także obowiązku wybudowania urządzeń wodociągowo-kanalizacyjnych z własnych środków. Na stanowisku takim stanął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z 5 grudnia 2006 roku (sygn. akt II SA/Go 432/06) oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w wyroku z 30 stycznia 2008 roku (sygn. akt II SA/Ke 675/07).
żródło: http://www.pk.gov.pl
Opublikowane w 13 sierpnia 2017 14 sierpnia 2017
Zaginęła pacjentka szpitala w Rudce !
Dziś tj. 13 sierpnia w godzinach porannych, zaginęła jedna z pacjentek szpitala w Rudce. Zaginiona to Wanda Klimiuk – 76 lat, średniego wzrostu, włosy krótkie, siwe, kręcone. Ubrana była w białą bluzkę i miała ze sobą torebkę. Ostatni raz była widziana około godziny 8 w przyszpitalnej kaplicy. Stamtąd wyszła w nieznanym kierunku. Wiadomo, że nie ma przy sobie dokumentów i cierpi na zanik pamięci. W akcji poszukiwawczej biorą udział funkcjonariusze Policji z Mrozów oraz 6 zastępów straży pożarnej z Mińska Mazowieckiego, Mrozów, Woli Rafałowskiej, Guzewa, Grodziska, Trojanowa – razem około 40 osób. Ktokolwiek widziałby osobę podobną do zaginionej, proszony jest o kontakt z komisariatem Policji w Mrozach tel. 25 757 41 77 lub nr. alarmowym 112. Proszę o udostępnianie tej informacji.
Informacja o konflikcie wokół Szkoły w Lipinach – Gmina Mrozy
Wydarzenia w kraju na szczeblu centralnym powodują, że sprawy lokalne, ale też bardzo ważne, bo precedensowe i uderzające w wolność, demokrację, prawo i sprawiedliwość są prawie niezauważone przez media i opinię publiczną.
Jedynie w Telewizji TRWAM i mediach lokalnych można dowiedzieć się o
wieloletnich działaniach Burmistrza prowadzonych dla likwidacji tej Szkoły, ponad rocznym niewypłacaniu należnej dotacji oraz
o trwającym od początku wakacji strajku w szkole w Lipinach. Zainteresowanych uzyskaniem dostępu do dokumentacji prawnej dotyczącej tego konfliktu proszę o kontakt na adres mailowy biuro@fio.org.pl
Wszystkich zachęcam do obejrzenia filmu https://youtu.be/M3A6m0pe35w
Od 1 lipca 2016 roku Burmistrz Gminy Mrozy łamie prawo –nie wypłaca dotacji należnej z ustawy oświatowej stowarzyszeniu wiejskiemu prowadzącemu szkołę podstawową w Lipinach. Oznacza to, że nauczyciele nie dostali wynagrodzenia – należnej pensji, pomimo, że pracowali cały rok. Szkoła bowiem jest utrzymywana w 100% z dotacji, bez czesnego.
Nauczyciele kierowani dobrem ucznia i lojalnością wobec
stowarzyszenia wiejskiego prowadzącego Szkołę
nie porzucili pracy, tylko pracowali utrzymywani przez swoje rodziny i zadłużając się u znajomych.
Burmistrz złamał prawo po raz pierwszy przed 12 laty, gdy zaniżył dotację. Po wyroku sądu wypłacił pieniądze. Drugi raz – w 2015 przez dwa miesiące nie wypłacał należnej dotacji, tak jakby testował, co się stanie, ale w końcu wypłacił. Obecnie nie wypłaca od ponad roku. Wszystko dlatego, że mu się nie podoba, że Stowarzyszenie zaczęło odnosić sukcesy, zamiast paść. Rozwinęło Szkołę w placówkę prowadzącą edukację włączającą dzieci niepełnosprawne,
stając się jedną z najlepszych placówek wiejskich tego typu w Polsce.
Burmistrz łamie także prawo samorządowe i dotyczące pożytku publicznego. Gmina ma bowiem obowiązek wspierać organizacje pozarządowe i współpracować z nimi, zgodnie z konstytucyjną zasadą pomocniczości,
ustawą o samorządzie gminnym (art. 7, pkt. 19), ustawą o pożytku publicznym i wolontariacie. Gmina ma obowiązek rozwijać aktywność obywatelską
(art.7 pkt 17 Ustawy o samorządzie gminnym). I gmina ma obowiązek uchwalić
program współpracy z organizacjami pozarządowymi (art. 5a pkt. 1
Ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie)
i go realizować. Burmistrz ma ogromne zasługi dla Gminy w pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej. Ma też wiele talentów i byłby na pewno dobrym gospodarzem, gdyby nie czynił tego łamiąc prawo i krzywdząc ludzi.
Niestety jego działanie wobec Szkoły i Stowarzyszenia podważają wszystkie inne dokonania. Są bowiem sprzeczne z
podstawowymi zasadami prawa, sprawiedliwości, demokracji, samorządności i wolności obywatelskich. Ale przede wszystkim krzywdzą zwykłych ludzi.
W szkole od początku wakacji trwa strajk. Nauczyciele już pogodzili się z tym, że Burmistrz „zamordował” ich szkołę.
I że zdesperowani rodzice zostali zmuszeni do zapisania swoich dzieci do innych szkół, tak jak życzył sobie tego Burmistrz. Ale nauczyciele nie zrezygnują z należnych im pieniędzy.
A Federacja Inicjatyw Oświatowych nie zrezygnuje z prób uratowania Szkoły.
Jeśli Stowarzyszenie po wieloletnich bojach z Burmistrzem nie ma siły prowadzić szkoły, to FIO zgłasza gotowość jej prowadzenia. Wyraża też
gotowość włączenia się w inne działania na terenie Gminy Mrozy związane np. z potrzebami osób starszych. Wierzymy, że jest możliwa współpraca i porozumienie. Wierzymy, że jest możliwe naprawienie krzywd
przez Burmistrza, przeproszenie i współpraca. O to będziemy się modlić w dniu 16 sierpnia za wstawiennictwem Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. Mszę w tej intencji odprawi duszpasterz ludzi pracy Ksiądz Kanonik Stanisław Chodźko w kościele Św. Stanisława Kostki na warszawskim
Żoliborzu. Zapraszam na godzinę 18 w dniu 16 sierpnia.
Opublikowane w 12 sierpnia 2017 12 sierpnia 2017
Dni sera w gminie Cegłów
Gmina Cegłów oraz Gospodarstwo „GRAJAN” zapraszają na dni sera. Impreza odbędzie się w dniu 13 sierpnia w miejscowości Rososz (kierunek z Cegłowa do Siennicy). Początek o godzinie 14.