Source: https://www.spadek.info/za_i_przeciw_zrzeczenia_sie_spadku_na_korzysc_zyjacego_rodzica,710,p.html
Timestamp: 2019-09-22 22:25:27
Legal References Found: art. 931
 art. 991
 art. 991
 art. 1039
 art. 43
 art. 166
 art. 1020
 art. 627

Document Content:
Janusz Polanowski • Opublikowane: 2016-01-28
Niedawno zmarł nasz ojciec, nie zostawiając testamentu. Ja, mama i brat jesteśmy jego ustawowymi spadkobiercami co do całości spadku: nieruchomości i samochodów. Zastanawiamy się z bratem nad zrzeczeniem się spadku na korzyść mamy. To znaczy majątek po tacie należałby do niej, a dopiero po jej śmierci my obaj odziedziczylibyśmy całość jako dzieci obojga. Jak ewentualnie przeprowadzić taką „operację”? Rozumiem, że musimy w związku z tym zrzec się spadku, ale czy na pewno majątek ten po śmierci mamy odziedziczymy z powrotem? I drugie pytanie: jak najszybciej przeprowadzić postępowanie spadkowe, o jakie nam chodzi? Czy da się to zrobić na jednej rozprawie w sądzie?
Zacznijmy od kwestii merytorycznych, by później przejść do proceduralnych.
Pana mama jest uprawniona ze swym własnym majątkiem zrobić to, co uzna za stosowne. Zawarte w artykule 140 Kodeksu cywilnego (K.c.) ustawowe określenie własności jednoznacznie wskazuje, że właściciel jest uprawniony swe uprawnienia (odnośnie do przedmiotu swej własności) wykonywać z wyłączeniem osób trzecich, w tym z najbliższego grona rodzinnego. Obca mi jest wola kwestionowania czyjejkolwiek dobrej woli, ale moim obowiązkiem jest zwrócić Państwa uwagę na możliwe zmiany sytuacyjne – czy to związane z wolą osób szczególnie związanych z odnośną sytuacją (np. późniejsze przekonanie co do sporządzenia testamentu określonej treści), czy to związane z czymś zewnętrznym (np. dużymi kosztami leczenia lub rehabilitacji, ewentualnie z żądaniami ewentualnych wierzycieli). Przyszły spadek po Panów mamie będzie zawierał to (oby bez większej wartości długów), co będzie wchodziło w skład jej majątku tuż przed śmiercią. Odnośnie do swego własnego majątku mama (jako przyszła spadkodawczyni) będzie uprawniona sporządzić testament (nawet o treści poważnie odbiegającej od przepisów o dziedziczeniu ustawowym). Wiele osób pokłada nadzieje w testamencie (art. 941 i następne K.c.), ale trzeba pamiętać o tym, że testament może zostać zmieniony albo odwołany nawet do ostatnich chwil życia spadkodawcy (o ile spadkodawca jest w stanie to zrobić, np. ze względów zdrowotnych). Gdyby testament mamy (przyszły albo wcześniej sporządzony) poważnie odbiegał od reguł dziedziczenia ustawowego (art. 931 i następne K.c., ale w tej sytuacji szczególnie duże znaczenie ma art. 931 K.c.), to mogłyby wchodzić w grę roszczenia o zachowek.
Zachowek (art. 991 i następne K.c.) ma na celu ochronę interesów majątkowych tych z grona (potencjalnych) spadkobierców ustawowych, którzy należą do kategorii wskazanych w artykule 991 K.c. W pierwszej kolejności chodzi o ochronę przed szczególnym wyróżnieniem kogoś w treści testamentu (w tym przy pomocy zapisu windykacyjnego), które to wyróżnienie – według decyzji ustawodawcy – poważnie narusza interesy majątkowe osób z bliskiego grona rodzinnego spadkodawcy. Niekiedy interesy majątkowe takich osób (wskazanych w art. 991 K.c.) mogą zostać dotknięte dużej wartości darowiznami (art. 888 i następne K.c.), dokonywanymi przez spadkodawcę – w takim przypadku określonym osobom może przysługiwać roszczenie o uzupełnienie zachowku (art. 1000 K.c. w związku z art. 991 K.c.).
O zachowku oraz darowiznach (większej wartości) wspominam na wszelki wypadek – Pan zapewne ma orientację (przynajmniej niezłą) w rodzinnych zagadnieniach majątkowych; proszę z tej wiedzy korzystać. Sama wiedza o darowiznach większej wartości w gronie rodzinnym może się przydać w związku z dziedziczeniem po Panów tacie, ponieważ ustawodawca przewidział zaliczanie darowizn na schedę spadkową (art. 1039 i następne K.c.). W praktyce najczęściej polega to na tym, że – jeśli zabraknie porozumienia między współspadkobiercami ustawowymi (wskazanym w art. 1039 K.c.) – w postępowaniu sądowym (przynajmniej) jeden ze spadkobierców wnioskuje o zaliczenie darowizn na czyjąś rzecz dokonanych na schedę spadkową danej osoby. Jeżeli Pański tata lub oboje rodzice dokonywali większej wartości darowizn na rzecz przynajmniej jednego ze swych dzieci, to może wchodzić w grę uwzględnianie takich darowizn w dziedziczeniu po Pańskim tacie. W przypadku ewentualnych darowizn ze wspólności majątkowej pomiędzy Panów rodzicami w grę wchodziłoby odliczenie – w związku z dziedziczeniem po Panów tacie – połowy wartości darowizny; ma to związek z regułą równych udziałów małżonków we wspólności majątkowej małżeńskiej – art. 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Na gruncie prawa spadkowego (art. 922 i następne K.c.) znajdujemy odpowiednie uszczegółowienia kwestii własnościowych, dotyczące zagadnień z zakresu dziedziczenia. Jednym z nich jest to, że w skład spadku wchodzą wyłącznie składniki majątkowe (i to wszystkie), jakie pozostały po spadkodawcy (art. 922 K.c.), według stanu z chwili otwarcia spadku – czyli z czasu śmierci (art. 924 K.c.). W praktyce oznacza to, że spadkiem są wszystkie składniki majątkowe (w tym ewentualne długi spadku), które składały się na majątek spadkodawcy tuż przed jego śmiercią (wraz ze śmiercią człowieka kończą się jego sprawy na tym świecie, w tym przestaje mu przysługiwać własność). Z ww. regułą równości udziałów małżonków we wspólności majątkowej małżeńskiej wiąże się to, że zazwyczaj połowa majątku wspólnego wchodzi w skład spadku po jednym z małżonków; druga połowa zaś stanowi własny majątek owdowiałego małżonka. Napisałem „zazwyczaj”, ponieważ w artykule 43 K.r.o. wskazano możliwość odstępowania od równości udziałów we wspólności majątkowej małżeńskiej; choć najczęściej bywa to trudne, to jednak zdarzają się spory spadkowe, których istotną częścią są żądania wyjątku od tej reguły.
Jeżeli między rodzicami nie została orzeczona separacja, to Pańska mama należy do grona spadkobierców ustawowych swego męża – separacja (art. 611 i następne K.r.o.) skutkuje, między innymi, utratą możliwości dziedziczenia ustawowego po małżonku (art. 9351 K.c.).
Wskazane przez Pana przykłady składników majątku spadkowego wskazują na to, że – nawet na wszelki wypadek – wypadałoby sprawdzić, czy spadkodawca nie pozostawił testamentu. Gdyby przejrzenie dokumentów (np. w domu lub w biurze) oraz rozmowa z kimś cieszącym się zaufaniem spadkodawcy (np. przyjacielem, notariuszem) nie przyniosła rezultatu, to można by (co wiąże się z opłatą) poprosić notariusza o sprawdzenie, czy doszło do wpisania informacji o testamencie do notarialnego rejestru testamentów. Czasami (i to po załatwieniu spraw spadkowych) dochodzi o ujawnienia testamentów, co może wiązać się z dodatkowymi kosztami, zwłaszcza w przypadku poważnego sporu; sami biegli sądowi (często powoływani w sytuacjach spornych, zwłaszcza związanych z majątkiem) zazwyczaj otrzymują z sądu wynagrodzenia wyższe od rynkowych cen za analogiczne usługi specjalistyczne). Jeżeli został pozostawiony prawnie wiążący testament, to jego treść (wraz z przepisami o dziedziczeniu testamentowym) ma – na mocy artykułu 926 K.c. – pierwszeństwo przed przepisami o dziedziczeniu ustawowym.
Pańska wiedza o stanie majątku spadkowego (jeżeli jest rzeczywiście wystarczająca) powinna pomóc w wyborze odpowiedniego rozwiązania co do przyjęcia spadku (art. 1012 i następne K.c.). Jeżeli przez sześć miesięcy od dowiedzenia się o tytule swego powołania (czyli o swym statusie spadkobiercy) nie złoży się żadnego prawnie przewidzianego oświadczenia w tym zakresie, to uważa się, że spadek został przyjęty wprost, z czym wiąże się ryzyko „dopłacania do spadku”, czyli odpowiadania za długi spadkowe (art. 1030 i następne K.c.) również z własnego majątku (a nie tylko z majątku spadkowego). Jeżeli jest się spadkobiercą zarówno ustawowym, jak i testamentowym, to oświadczenie (np. o odrzuceniu spadku albo o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza) powinno dotyczyć jednoznacznie, w jakim charakterze składa się takie oświadczenie. Niekiedy należy (zwłaszcza w przypadku zagrożenia długami spadkowymi) złożyć oświadczenie w zastępstwie tego spadkobiercy, który zmarł przed upływem terminu do złożenia swego własnego oświadczenia. Przyjęło się w praktyce (choć trudno byłoby znaleźć przepis prawny wprost tak stanowiący), że złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku w imieniu dziecka (albo osoby podlegającej opiece, względnie kurateli) wymaga uzyskania zgody „sądu opiekuńczego”; dlatego należy podejmować odpowiednio wcześnie starania w „sądzie opiekuńczym”, aby udało się uniknąć sytuacji problematycznym (niestety, praktyka często odbiega od przepisowego ujęcia, że osoba bez pełnej zdolności do czynności prawnych dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza).
W skład spadku po Panów tacie wchodzą wszystkie jego składniki majątkowe – tak majątek osobisty, jak i udział w (bardzo prawdopodobnej) wspólności majątkowej małżeńskiej. Jeżeli jakieś składniki majątkowe (np. wspomniane przez Pana samochody) zostały nabyte z dochodów z osobistego majątku spadkodawcy, to jest bardzo prawdopodobne (o ile nie było intercyzy), że faktycznie wchodziły w skład wspólności majątkowej małżeńskiej między Panów rodzicami. Moim zdaniem warto sprawdzić (być może nawet „punkt po punkcie”) zagadnienia majątkowa, związane z małżeństwem spadkodawcy, z przepisami o majątku w małżeństwie (art. 31 i następne K.c.) – w pierwszej kolejności z artykułami: 31 oraz 33 K.r.o. To powinno pomóc w odpowiednio dokładnym określeniu składu spadku; oczywiście, trzeba brać pod uwagę ewentualne zadłużenie (niekiedy zaciągane przez jednego z małżonków).
Jak wyżej napisałem, to, co będzie majątkiem Panów mamy tuż przed jej śmiercią, będzie stanowiło spadek po niej; te składniki majątkowe będą mogły być objęte jej ewentualnym testamentem (być może sporządzonym wcześniej), nawet testamentem o treści odbiegającej od Pańskich założeń.
Określenie „zrzec się” jest wieloznaczne; i to na gruncie samego prawa spadkowego. Jedno znaczenie oznacza zbycie (np.: sprzedaż, darowiznę, zamianę) określonych składników majątkowych – czy to w ramach zbywania spadku (art. 1051 i następne K.c.), czy to w przypadku zbywania (art. 198 K.c.) udziałów we współwłasności (art. 204 K.c.). W przypadku zdecydowania się na zbycie spadku (udziałów w spadku), niezbędne jest wcześniejsze przyjęcie spadku (art. 1051 K.c.). Można zbywać udziały we współwłasności niezależnie od woli innych współwłaścicieli (art. 198 K.c.) – poza prawem pierwokupu (art. 596 i następne K.c.), które może przysługiwać na podstawie umowy lub z ustawy (np. na podstawie art. 166 K.c. odnośnie do nieruchomości rolnych).
Mógłby Pan zbyć (np. darować) swe udziały (w spadku albo we współwłasności) innej osobie (np. swej mamie), zaś Pański brat mógłby podjąć odmienną decyzję; każdy ze spadkobierców jest władny podejmować takie decyzje z wyłączeniem innych osób (art. 140 K.c.). Gdyby doszło do zmiany właściciela (np. co do udziałów), to nowy właściciel byłby uprawniony podejmować decyzje z wyłączeniem innych osób (art. 140 K.c.). Przepisy o współwłasności (art. 195 i następne K.c.) przewidują zawieranie różnych umów między współwłaścicielami. W tych przepisach wskazano przykłady, ale trzeba pamiętać o dużym znaczeniu zasady swobody umów (art. 3531 K.c.), która pozwala zawierać również umowy nienazwane (spoza przewidzianych wprost przepisami prawnymi). Do „standardowych” umów z zakresu współwłasności należy umowa o podziale rzeczy wspólnej do używania (łacińkie: quoad usum), którą przewidziano w artykule 206 K.c. Proszę rozważyć zawarcie umowy, na podstawie której Panów mamie przysługiwałoby wyłączne korzystanie (być może bezpłatnie) z określonych przedmiotów współwłasności. Być może podział spadku lub zniesienie współwłasności (art. 210 i następne K.c.) doprowadzi do tego, że Panowie staną się wyłącznymi właścicielami samochodów, a za to znacznie wzrosną udziały Panów mamy we współwłasności nieruchomości. To są oczywiście przykłady. Decyzje należą do Państwa (jako spadkobierców) albo do sądu (gdyby pojawił się spór). Jeżeli uda się Państwu porozumieć, to załatwienie spraw powinno być szybsze i związane z niższymi kosztami.
Niekiedy używa się określenia „zrzec się spadku” w odniesieniu do odrzucenia spadku – czyli jednego z oświadczeń, które składa się przed sądem (niekoniecznie sądem spadku) albo przed notariuszem (co wiąże się z taksą wyższą od opłaty sądowej). Jeżeli któryś z Panów ma zstępnych (dzieci), to odrzucenie spadku będzie (z uwagi na art. 1020 K.c. oraz przepisy o dziedziczeniu) skutkował „przejściem spadku” na kogoś innego – w przypadku dziedziczenia ustawowego będą to Panów zstępni (art. 1031 i następne K.c.). Gdyby spadek został odrzucony przez obu Panów oraz przez (albo w imieniu) wszystkich Panów zstępnych, to mogłoby dojść do sytuacji, w której Panów mama (jako wdowa) dziedziczyłaby wraz z innymi niż Panowie (i Panów zstępni) krewnymi spadkodawcy (co do zasady, małżonkowie nie są krewnymi, zwłaszcza bliskimi). Zaznaczam to, by Panowie spokojnie zastanowili się nad decyzjami. Może się bowiem okazać, że konsekwentne odrzucanie spadku przez Panów oraz Panów zstępnych spowodowałoby współdziedziczenie przez Panów mamę oraz przez jakichś dalszych Panów odojcowskich krewnych (być może ledwie kojarzonych). Trudno jest w tym zakresie pisać więcej – poza zachętą do zestawienia rodzinnego „drzewa genealogicznego” z przepisami o dziedziczeniu ustawowym (art. 931 i następne K.c.).
Proszę określić priorytety – między innymi, w zakresie czasu załatwiania spraw spadkowych oraz przewidywanych kosztów. Najszybsze (jeśli będzie zgoda, przynajmniej co do stwierdzenia nabycia spadku) powinno okazać się doprowadzenie do sporządzenia przez notariusza aktu poświadczenia dziedziczenia; teraz nie ma rejonizacji, więc można wybrać dowolną z polskich kancelarii notarialnych. Można (w granicach rozsądku) negocjować z notariuszem wysokość taksy notarialnej, więc kontakt z paroma kancelariami powinien pozwolić na orientację w zakresie cenowych ustępstw notariuszy. Proszę się jednak liczyć z taksą około 400-500 złotych. Opłata sądowa od wniosku o stwierdzenie nabycia spadku to kilkadziesiąt złotych.
Zazwyczaj załatwianie spraw spadkowych na drodze sądowe – art. 627 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.) jest dwuetapowe: wpierw stwierdza się nabycie spadku, a następnie staje się możliwy dział spadku. Niekiedy ludzie od razu (czyli bez wcześniejszego stwierdzenia nabycia spadku) wnioskują o dokonanie działu spadku, ale w takim przypadku sąd ma obowiązek wpierw stwierdzić nabycie spadku, a dopiero następnie dokonywać działu spadku. Takie „kompleksowe” postępowanie powinno zawierać przynajmniej dwie rozprawy – po jednej rozprawie na każdy „etap” (stwierdzenie nabycia spadku oraz dział spadku); chodzi o to, że od postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku przysługuje apelacja, więc załatwienie sprawy „za jednym zamachem” w praktyce odbierałoby możliwość wniesienia apelacji (od stwierdzenia nabycia spadku). Wydaje się wątpliwym, by jakikolwiek sędzia zaryzykował (być może swą własną karierą) – nawet w przypadku deklaracji niewnoszenia apelacji – i bardzo szybko rozstrzygnął zarówno o uprawnieniach do dziedziczenia, jak i o dziale spadku. Szybkiemu (a niekiedy bardzo szybkiemu) załatwianiu takich spraw służy „droga notarialna” – w przypadku nieruchomości niezbędna jest forma aktu notarialnego, ale to jest zazwyczaj rozwiązanie droższe.
Taksa notarialne od czynności prawnych (w tym dotyczących działów majątkowych) bardzo często związana jest z wartością składników majątkowych, których umowa dotyczy. Jeżeli majątek spadkowy ma dużą wartość, to wydaje się wątpliwe, by dało się – nawet w przypadku samego działu spadku „u notariusza” – zapłacić taksę notarialną niższą od 1000 złotych, czyli kwoty, która w przypadku różnych działów majątkowych jest pobierana w sądzie (jako opłata sądowa) w przypadku braku zgodnego wniosku o dokonanie działu majątkowego (dość szczegółowo uregulowano to w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Gdyby w przedstawionym sądowi wniosku o dział spadku (albo o zniesienie współwłasności) znalazł się zgodny projekt podziału (pochodzący od wszystkich współspadkobierców), to opłata sądowa powinna być o paręset złotych niższa.
Przy załatwianiu stwierdzenia nabycia spadku należy przedstawić odpisy różnych aktów stanu cywilnego. Podstawowym jest odpis aktu zgonu spadkodawcy. Skoro Panów tata pozostawił wdowę, to również należałoby przedstawić odpis aktu małżeństwa. Ponadto proszę postarać się o odpisy aktów urodzenia wszystkich spadkobierców. Uzyskiwanie odpisów takich dokumentów wiąże się z kosztami, więc proponuję zapytać w sądzie spadku albo w kancelarii notarialnej, czy będą potrzebne odpisy Panów aktów małżeństwa (jeżeli są Panowie w stanie małżeńskim). Często takie odpisy są przedkładane, choć – zwłaszcza w przypadku dziedziczenia ustawowego – trudno znaleźć na to uzasadnienie w prawie obowiązującym. Jeśli nie jest to w danym sądzie (w danej kancelarii notarialnej) oczekiwane, to można oszczędzić nieco pieniędzy oraz czasu. Przy załatwianiu działu spadku przydadzą się dokumenty związane z określonymi (zwłaszcza ważniejszymi) składnikami majątkowymi, np. wypisy z ksiąg wieczystych. Jeżeli chce się załatwić sprawę szybko, to wypadałoby komplet dokumentów załączyć do wniosku o dział spadku albo przedstawić notariuszowi (w przypadku formy aktu notarialnego).
Mam nadzieję, że podane informacje pomogą Panom w podjęciu dobrych decyzji w związku z dziedziczeniem po ojcu.