Source: http://spwilczkowice.superszkolna.pl/cms/7734/porady_dla_rodzicow
Timestamp: 2017-07-25 00:38:38
Legal References Found: art. 32
 art. 33
 art. 2
 art. 183
 art. 57
 art. 57

Document Content:
Bezbłędny Rodzic
W ramach obchodów XXV Tygodnia Kultury Języka Polskiego odbędzie się w naszej szkole dyktando dla Rodziców. Zapraszamy do udziału w Konkursie Ortograficznym pod hasłem Bezbłędny Rodzic, który odbędzie się w czwartek 16 marca 2017 roku o godz. 11.00 w naszej szkole.
Mamy nadzieję, że znajdziecie Państwo w sobie odwagę, by zmierzyć się z niełatwymi przecież zasadami ortograficznymi języka polskiego i przybędziecie gromadnie, uzbrojeni w pióra i długopisy.
Zabierzcie ze sobą dobry humor, dzięki któremu uda się przeżyć tę ciężką próbę ortograficznych umiejętności!
- uwrażliwienie na poprawność pisowni zgodnie z normami ortograficznymi,
- promocja kultury języka polskiego w formie wielopokoleniowej zabawy edukacyjnej,
- wskazanie ciekawej alternatywy edukacyjnej dla dzieci,
- integracja społeczności szkolnej.
Celem organizatorki dyktanda jest również pokazanie uczniom, że z ortografią człowiek zmaga się przez całe życie, nawet wtedy gdy jest już pełnoletni. Jest to również okazja sprzyjająca integracji ze szkołą, aby można było powspominać własne lata szkolne oraz świetna okazja do poczucia się kilkanaście lat młodszym. Chwilowa zamiana ról z córką czy synem, na pewno wpłyną pozytywnie na motywację dziecka do nauki ortografii.
1.W konkursie Bezbłędny Rodzic mogą brać udział rodzice wszystkich uczniów naszej szkoły.
2. Zgłoszenia do konkursu składamy najpóźniej do dnia 15 marca bezpośrednio do organizatora konkursu Pani Anny Popiel, innego nauczyciela lub za pośrednictwem własnego dziecka.
3. Liczba osób mogących uczestniczyć w konkursie jest nieograniczona.
4.Organizator przygotowuje materiały a uczestnicy konkursu przybory do pisania.
5.Uczestnicy muszą wykazać się znajomością zasad pisowni oraz interpunkcji.
6.Czas trwania dyktanda – 45 minut.
7.Forma przeprowadzenia konkursu:
- praca indywidualna, która polega na uzupełnieniu testu z lukami,
- podczas pisania uczestnikom nie wolno korzystać z żadnych pomocy naukowych, porozumiewać się między sobą,
- poprawki w napisanym tekście należy nanosić, skreślając cały wyraz (lub znak interpunkcyjny) z błędnym zapisem, a wersję poprawną napisać powyżej skreślonego wyrazu. Inne poprawki i korekty nie będą uwzględniane.
8.Prace oceniane są punktowo według ustalonych kryteriów:
- odejmowane są punkty za każdy błąd ortograficzny i za interpunkcję,
- wygrywa rodzic, który popełni najmniej błędów,
- ocenie podlegać będzie zarówno poprawność ortograficzna, jak i interpunkcyjna,
- jeżeli nie będzie można wyłonić zwycięzcy na podstawie napisanych dyktand (będzie kilka prac bezbłędnych lub prac z tą samą liczba błędów), organizator zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia dogrywki,
- wszelkie nieczytelne i niejednoznaczne zapisy wyrazów, grup wyrazowych i znaków interpunkcyjnych będą interpretowane na niekorzyść piszącego. Z tego względu zaleca się uczestnikom czytelne i przejrzyste uzupełnianie tekstu dyktanda.
9. Komisja Konkursowa w składzie:
Przewodnicząca – p. Anna Popiel – nauczyciel języka polskiego
Klasa VI – Anna Pakuła
Klasa V – Oliwia Janus
Klasa IV – Elżbieta Kotras
będzie czuwać nad prawidłowym przebiegiem dyktanda, prawidłową interpretacją postanowień niniejszego regulaminu, rozstrzyganiem ewentualnych sporów związanych z przebiegiem Konkursu.
10.Oceny prac konkursowych dokona w/w Komisja Konkursowa, która zobowiązana jest do zachowania bezstronności w czasie oceniania prac.
11. Spośród uczestników wyłoniony zostanie zwycięzca - Bezbłędny Rodzic.
Ogłoszenie wyników, wręczenie pamiątkowych dyplomu oraz nagrody niespodzianki dla zwycięzcy nastąpi 20 marca 2017r. o godz.12.00 podczas apelu podsumowującego obchody XXV TKJ.
Udział w Konkursie jest dobrowolny, bezpłatny i oznacza akceptację zapisów niniejszego regulaminu. Wgląd do prac własnych będzie możliwy po ogłoszeniu wyników.
Nadmierna waga tornistra może powodować nasilenie bólów pleców, ma wpływ na zmniejszenie pojemności płuc, może sprzyjać kształtowaniu nieprawidłowej statyki ciała i w efekcie skrzywieniom kręgosłupa. Na przekroczenie wagi tornistrów/plecaków uczniów mają wpływ przede wszystkim czynniki takie jak: obciążenie podręcznikami i zeszytami z przedmiotów, które nie były ujęte w programie nauczania w danym dniu, noszenie dodatkowych słowników i książek, noszenie przedmiotów nie związanych bezpośrednio z programem nauczania, takich jak: pamiętniki, albumy, zabawki, butelki z napojami, rodzaj materiału, z jakiego został wykonany tornister lub plecak (waga pustego tornistra waha się od 0,5 kg do 2 kg), niewystarczający nadzór opiekunów (rodziców, nauczycieli) nad zawartością tornistrów, rzadko występująca możliwość pozostawienia części podręczników i przyborów w szkołach. Aby zapobiec dysfunkcjom układu ruchu, oprócz prawidłowo dobranego, spakowanego i użytkowanego tornistra należy uczniom zapewnić odpowiednią ilość aktywności fizycznej, a także właściwe stanowisko pracy, zarówno w szkole jak i w domu, oraz wyrobić właściwe nawyki ruchowe (zachowanie symetrii ciała przy wykonywaniu czynności ruchowych i statycznych tj. oglądanie telewizji lub odrabianie lekcji). Źródło: http://kuratorium.kielce.pl/file_download/5999/zalecenia_GIS_tornistry.pdf
Czasem odrobienie zadania domowego zajmuje dziecku godziny. Choć wydaje się, że bez trudu poradzi sobie z ćwiczeniem, siedzi tylko nad zeszytem albo czeka na pretekst, by zająć się czymś innym. Co robić?DAJ ODPOCZĄĆ Nie ma sensu zaganiać dziecka do lekcji zaraz po powrocie do domu. Pobyt w szkole jest męczący: siedzenie bez ruchu, skupienie się na lekcjach, hałas na przerwach. Jeśli dziecko ma ci mnóstwo do powiedzenia, wysłuchaj szkolnych nowin. Jeśli jest ruchliwe, wybierzcie się na spacer. Przechadzka na świeżym powietrzu rozładuje napięcie i dotleni szare komórki, dzięki czemu łatwiej będzie się zmierzyć z pracą domową.USTAL STAŁĄ PORĘ W organizacji pracy pomaga zaplanowanie (w porozumieniu z dzieckiem) jego czasu. Warto ustalić, kiedy spotyka się z kolegami czy koleżankami, kiedy się bawi, kiedy odpoczywa, a kiedy odrabia lekcje. Tych ustaleń warto konsekwentnie przestrzegać. Można wprowadzić do rozkładu dnia zwyczaj "wspólnego otwierania zeszytów" albo "odrabiankowego kwadransa między 17.45 a 18" - takie rytuały pomogą w wypełnianiu obowiązków.POMÓŻ SIĘ SKUPIĆ Zanim dziecko zasiądzie do zeszytów, zadbaj, żeby nic go nie rozpraszało. Wyłącz telewizor, radio, internet. Im mniej rozpraszających bodźców, tym lepiej. Zwróć uwagę na biurko pierwszaka. Większość sześcio-, siedmiolatków ma problemy z utrzymaniem na nim porządku. Bardzo przydaje się wtedy ustawiony obok stolik, na który przed zabraniem się do pracy domowej można zsunąć wszystko to, co niepotrzebne. Na biurku powinny leżeć tylko konieczne książki i zeszyty oraz piórnik. Jeśli dziecko nie jest jedynakiem, zadbaj, żeby rodzeństwo (zwłaszcza młodsze) nie przeszkadzało mu i nie wchodziło do jego pokoju. Gdy widzisz, że dziecko, mimo starań, ma trudności ze skupieniem się, zwróć uwagę, co je rozprasza. Kiedy przerywa odrabianie lekcji, kiedy spokojnie pracuje? Czy jest w stanie zająć się czymkolwiek przez dłuższy czas (układaniem puzzli, budowaniem z klocków, rysowaniem)? Porozmawiaj z nauczycielką. Jeżeli dziecko ma kłopoty z koncentracją także w klasie, warto skonsultować się z psychologiem szkolnym. Pomocy można też szukać w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Fachowiec wyjaśni, czy kłopoty z koncentracją wymagają ćwiczeń, czy też stanowią przejściową trudność, którą wspólnie możecie pokonać.WSPIERAJ OBECNOŚCIĄ Większość dzieci w początkach edukacji pewniej się czuje, gdy któreś z rodziców jest przy nim. Obecność rodzica wpływa mobilizująco. Sprawia, że dziecko czuje się ważne i kochane. Poza tym maluch naprawdę często potrzebuje pomocy. Choćby w przeczytaniu i wyjaśnieniu poleceń, które, niestety, nie zawsze są jasne. Ważne jednak, żeby być przy dziecku nie tylko ciałem, ale także duchem. Jeśli, w czasie gdy twój pierwszak odrabia lekcje, ty telefonujesz, wysyłasz SMS-y, serfujesz po internecie czy zajmujesz się sprzątaniem, twoje towarzystwo nie przyniesie mu wiele pożytku. Pokaż dziecku, że jego lekcje są ważne i trzeba się na nich skoncentrować. I sam(a) też się skoncentruj!ZAGLĄDAJ DO ZESZYTÓW I KSIĄŻEK Czasem dziecko twierdzi, że nie ma żadnej pracy domowej, ale okazuje się, że to nieprawda. Oczywiście od czasu do czasu każdy może zapomnieć, ale jeśli zdarza się to częściej, warto porozmawiać z nauczycielką i prosić, żeby zwróciła uwagę, czy twój pierwszak zaznacza zadania domowe. Łatwiej wtedy będzie (dziecku i tobie) sprawdzić, czy i co jest rzeczywiście zadane. Do zeszytów i książek trzeba codziennie zaglądać.UWAGA, DYSLEKSJA! Niekiedy przyczyną niechęci dziecka do prac domowych jest dysleksja lub dysgrafia. Można je podejrzewać, gdy pierwszoklasista: • ma trudności z prawidłowym trzymaniem ołówka i kreśleniem liter (a także używaniem nożyczek, zawiązywaniem butów, zapinaniem guzików); • ma problemy z sylabizowaniem, nie rozróżnia liter, które są do siebie podobne, ciągnie palcem wzdłuż linijek czytanego tekstu, ma duże trudności z przeczytaniem nowych słów; • ma kłopoty z opowiedzeniem tego, co przed chwilą przeczytał; • pisze bardzo niewyraźnie, a przepisując wyrazy z książki, robi błędy, gubi lub dopisuje litery, przestawia sylaby. Jeśli zauważysz u dziecka takie problemy, zgłoś się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Tam maluch zostanie zbadany. Jeśli diagnoza potwierdzi się, powinien przynajmniej raz w tygodniu uczestniczyć w specjalnych zajęciach, zwanych reedukacją, które pomogą mu pokonać trudności w nauce. Reedukacja powinna trwać minimum rok, a w praktyce zwykle trwa kilka lat.
To, co nieznane, nowe, inne, niecodzienne, zaskakujące może wzbudzać lęk i niechęć. Jednak może też intrygować, fascynować, przyciągać, rodzić radość. To, czy w przyszłości nasze dzieci będą ciekawe świata, otwarte na innych ludzi, empatyczne i wolne od stereotypowego myślenia, w dużej mierze zależy od nas. I choć maluchy najskuteczniej uczą się przez modelowanie - obserwując nasze zachowania, reakcje i postawy oraz to, w jaki sposób traktujemy innych ludzi (także je same), to siła rozmowy jest w tym "wychowaniu do otwartości" nie do przecenienia. A rozmawiać z małym dzieckiem można i to nawet na te bardzo skomplikowane tematy, takie jak wojna, przemoc, choroba, niepełnosprawność, rasizm, tolerancja. I nie chodzi tu o teoretyczny wykład - wystarczy uważnie słuchać i odpowiadać na pytania dziecka, zastanawiać się razem nad różnymi wyobrażonymi sytuacjami i fantazjować "co by było gdyby". Bez straszenia czy fundowania dziecku zbyt drastycznych informacji. Z przedszkolakiem można wspólnie tropić i rozbrajać stereotypy, używając języka, który nikogo nie krzywdzi. Jeśli o to zadbamy, a na naturalną ciekawość małego dziecka wobec otaczających go różnych ludzi, miejsc i sytuacji nie odpowiemy lękiem, złością i wycofaniem, ale zainteresowaniem, spokojem i otwartością, możemy mieć pewność, że wychowamy otwartego na innych człowieka.Szkoła tolerancji Dzieci nie trzeba uczyć szacunku dla innych ludzi - pod warunkiem, że samo doświadcza go ze strony dorosłych. Jeśli więc chcecie, by dziecko traktowało innych z szacunkiem, sami musicie je nim obdarzyć. Co to oznacza w praktyce?PYTAJ I SŁUCHAJ Często, gdy dziecko zaczyna poruszać trudne sprawy, chcemy mu je jak najszybciej wyjaśnić lub zmienić temat. Powstrzymaj się! Ważniejsze od tego, co powiesz dziecku, jest to, co ono myśli. To, że interesuje cię jego zdanie, jego przeżycia jest dla dziecka bardzo ważne.NIE PORÓWNUJ Dziecko nie jest przedmiotem, dlatego nie porównuj go z innymi. Można porównywać ceny w sklepie albo programy partii politycznych. Ludzi nie. Dlatego wbrew pozorom wcale nie jest dobrze mówić dziecku, że jest najlepsze, najmądrzejsze. Takie określenia są krzywdzące dla innych i... nieprawdziwe. Zawsze znajdzie się ktoś szybszy czy mądrzejszy. W każdym można znaleźć słabe i mocne strony, warto ćwiczyć umiejętność dostrzegania ich wszystkich.WSPIERAJ CIEKAWOŚĆ Dziecko chce wiedzieć - docieka. Jeśli pyta, dlaczego jedni są biali, a inni czarni, wskazuje palcem otyłą osobę, przygląda się niewidomemu - nie strofuj, nie mów, że to niegrzecznie, że nie wypada. Dziecko opisuje, a nie ocenia. Dostrzega różnice, interesuje się tym, czego nie zna. Naszą rolą jest wspieranie ciekawości, poszerzanie horyzontów. Fantazjując razem "co by było, gdybym był np. niewidomy", ćwiczymy empatię, umiejętność wyobrażenia sobie sytuacji innej niż nasza; oswajamy to, co w pierwszej chwili może wydawać się dziwne i niezrozumiałe.NIE OCENIAJ Doceniaj dziecko za to, że jest, a nie za to, jakie jest lub co robi (albo czego nie robi). Nie przyklejaj dziecku (ani innym ludziom) etykiet. Chodzi o to, by unikać oceniania jednym słowem i generalizowania, nawet jeśli to słowo wydaje nam się neutralne. Mówiąc: "on jest taki nieśmiały", "to nasza mała królewna", sprowadzamy dziecko do jego pojedynczej cechy, tracąc z pola widzenia całego człowieka. Tym bardziej raniące są etykiety negatywne ("to mała jędza", "ten nasz maruda").UCZ JĘZYKA Nieskrępowana dziecięca ciekawość to cecha, która wybija nas z dorosłego: "nic mnie już nie zaskoczy". Uczmy się jej od dziecka. Zamiast strofować, cieszmy się, że interesuje się tym, co widzi. Jeśli na słowo "czarny", "gruby", "stary" zareagujemy tak, jakby dziecko powiedziało coś niewłaściwego, to przekażemy mu negatywną ocenę nie tylko słowa, ale i samego faktu bycia "czarnym", "grubym", "starym" itp. Nie bój się wyjaśniać, rozmawiaj i tłumacz, dlaczego pewne określenia są krzywdzące, stygmatyzujące. Nawet małemu dziecku można wytłumaczyć czym jest stereotyp, nietolerancja, rasizm.TŁUMACZ, CO JEST ZŁE Pokazuj i tłumacz, jakie postępowanie jest nie do zaakceptowania i dlaczego (przede wszystkim wszelkie przejawy przemocy i łamania praw człowieka). Ze starszym przedszkolakiem można już rozmawiać o bohaterach filmów i książek, pytać, jak postąpiłby na ich miejscu. Staraj się nie mówić o ludziach, że są źli. Czy można tak o kimś powiedzieć z całkowitą pewnością? Dziecko może obawiać się, że zostanie uznane za złe, gdy zrobi coś, czego nie akceptujesz.NIE UŻYWAJ PRZEMOCY Nie tylko fizycznej, także psychicznej. Nie masz prawa ośmieszać dziecka, poniżać, wyszydzać, krytykować ani oskarżać. Tego rodzaju emocjonalna przemoc nie tylko pozostawia trwały ślad w psychice, ale też uczy, że silniejszy może znęcać się nad słabszym. Jeśli rodzice źle traktują dziecko, ono wyrasta w przekonaniu, że na to zasłużyło, bo jest "złe". I zaczyna się zachowywać zgodnie z tym przekonaniem. Nieszczęśliwe i upokarzane w dzieciństwie dzieci niosą swoje zranienie w świat i gdy tylko poczują własną siłę, starają się upokorzyć kogoś innego.DAWAJ PRZYKŁAD "Czarnuch", "żydek", "żółtek", "kaleka", "down" to słowa agresywne, pogardliwe, niosące ładunek negatywnych emocji. Jeśli ich używamy, dziecko nas słucha i... uczy się. Żadne dziecko samo z siebie nie uważa, że jest kimś lepszym tylko dlatego, że ma taki, a nie inny kolor skóry, ma sprawne nogi, wzrok, słuch. Takiej postawy dzieci uczą się od dorosłych. Dlatego uważajmy na język, jakim posługujemy się na co dzień. Źródło: http://www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,19532389,sztuka-rozmowy-lekcja-tolerancji.html
Jak reagować, gdy dziecko się złości? Wychowanie bez przemocy Zofia Żuczkowska, miesięcznik Dziecko
20.11.2015 Rodzice muszą się nauczyć wielu rzeczy. Nie tylko karmienia, przewijania, usypiania. Przede wszystkim muszą opanować umiejętność porozumiewania się z dzieckiem. Kiedy z jego ust, oprócz słodkiego: "mama" i "tata", pada co chwila: "nie!", zamiast się złościć, nauczmy się szukać ukrytej pod nim treści.Zadanie dla detektywa Około 2. roku życia dzieci mają coraz silniejszą potrzebę autonomii. Chcą samodzielnie poznawać świat i dokonywać własnych wyborów. I kiedy coś dzieje się nie po ich myśli, mówią po prostu: "nie". Zamiast dopatrywać się w tym przejawów złośliwości, warto wówczas "dokopać się" do potrzeby, którą dziecko stara się zaspokoić. Jeśli nie chce zrobić tego, o co je prosimy - być może chce sprawdzić, co stanie się, jeśli odmówi? A może samo chce zdecydować, co i kiedy zrobi? Albo pragnie zwrócić na siebie uwagę? To, co możemy dziecku w takiej sytuacji zaproponować, to pomoc w odczytaniu jego potrzeb i towarzyszenie mu w przeżywaniu emocji. Jak to zrobić? Zacznijmy z dzieckiem rozmawiać. Nie tylko wtedy, gdy tryska dobrym humorem, ale także wtedy, gdy grymasi, marudzi, odmawia i histeryzuje. Spróbujmy zobaczyć i usłyszeć, co mu w duszy gra (zapominając na chwilę o tym, co buzuje w naszej).Potrzeby dziecka Zanim zasypiesz dziecko potokiem próśb, gróźb lub napomnień, upewnij się, czy właściwie odczytujesz uczucia i potrzeby malucha. Może potrzebuje czułości? Może jest głodny, zmęczony, chce się bawić? Jeśli nie masz pewności, po prostu słuchaj albo od czasu do czasu powtórz to, co słyszysz. Pamiętaj, aby zwracać się do dziecka z uwagą, nawet jeśli nie chcesz albo nie możesz zapewnić mu tego, czego się domaga. Kiedy maluch nie chce zjeść śniadania, powiedz: "Aha, nie chcesz teraz jeść?". Nie nakłaniaj go do jedzenia. Patrz na malucha, daj mu czas na decyzję. Bierz pod uwagę, co mówi. Kiedy powtarza: "Nie chcę jeść, nie chcę jeść" i wpada w coraz większą złość, nazwij to: "Nie chcesz jeść i jesteś coraz bardziej zły? I chcesz, żeby o tym wiedzieć?". Zamiast zastanawiać się, co innego możesz mu dać na śniadanie - skup uwagę na tym, co dzieje się między wami.Reakcja dorosłego Dziecko okazuje swoją złość. A co ty wtedy czujesz? Zastanów się, czego w danej chwili naprawdę potrzebujesz, dlaczego zachowanie dziecka wytrąciło cię z równowagi. Prosto, wyraźnie komunikuj dziecku, o co chodzi. Powiedz: "Chcę, żebyśmy zaraz wyszli na spacer. Dlatego proszę, żebyś zjadł teraz śniadanie". Tylko tyle. Staraj się zacząć od wyrażenia swojej potrzeby, potem sformułuj prośbę i daj czas na oswojenie się z nią. Nie oczekuj, że dziecko będzie grzecznie słuchało. Kiedy jest zdenerwowane, zmęczone - potrzebuje czasu na to, żeby jego uczucia wybrzmiały. Pomoże mu pewność, że jest słyszane i akceptowane, bez względu na to, co teraz czuje i mówi.Przyczyny odmawiania No dobrze, a teraz spójrzmy na taką sytuację. Maluch o coś prosi, a ty chcesz odpowiedzieć "nie". To w zasadzie też sytuacja odmowy. Skoro odmowa dziecka złości ciebie, twoja odmowa zapewne nie będzie miła dla dziecka... Zanim powiesz "nie", wykorzystaj okazję do rozmowy. Zauważ potrzebę dziecka i nazwij ją, np.: "Chcesz się pobawić? Chcesz pobiegać? Chcesz tę zabawkę? Chcesz, żeby pobyć z tobą?". Zastanów się, dlaczego chcesz powiedzieć "nie" (z powodu jakiej twojej potrzeby) i spokojnie przekaż to maluchowi, używając słów, które zrozumie - np. "chcę poczytać", "chcę odpocząć", "chcę popracować", "chcę zaoszczędzić pieniądze na co innego". Daj dziecku czas na reakcję. Posłuchaj, co ci odpowie, gdy mu odmówisz. Jeśli krzyczy: "Nie lubię cię!" - przetłumacz to na: "Jesteś zły?". Możesz od czasu do czasu powtórzyć jego własne słowa jak echo, ale uważaj, żeby nie robić tego mechanicznie. Dopiero gdy zauważysz, że dziecko się uspokaja, wyjaśnij jeszcze raz swoje "nie" - mówiąc o swoich potrzebach - najprościej, najkrócej, jak się da.Szkoła współpracy Dzieci chętniej współpracują, kiedy widzą, że dorosły traktuje ich potrzeby serio. I, nawet jeśli nie może ich zaspokoić, rozumie je i szanuje. Większość współczesnych rodziców dorastała w czasach, gdy panowała zasada: "Dzieci i ryby głosu nie mają". Dorośli mówili do nas, ale nas nie słuchali ani nie pytali nas o zdanie. Teraz my, już jako dorośli, nie umiemy mówić o naszych uczuciach ani potrzebach. Nasze dzieci wyrażają je jasno, energicznie żądają od nas tego, czego potrzebują. Nas to denerwuje, przytłacza. Bo sami własnych potrzeb wyrazić nie umiemy. Złości nas to, że czujemy się "bezbronni" wobec żądań dziecka. Wolelibyśmy, żeby samo rozumiało całą sytuację. Ale dziecko to nie dorosły. Nie możemy zrzucać na nie tak trudnego zadania.Bez straszenia i nagradzania Gdy dziecko nie chce zrobić tego, o co proszą go rodzice, często pojawia się pokusa zastosowania metody kija i marchewki. Nagradzania pożądanych zachowań i karania niewłaściwych. Zanim obmyślimy system kar i nagród, zadajmy sobie pytanie: "Czy chcę, żeby moje dziecko wykonywało moje polecania, bo się mnie boi? Albo dla nagrody? Czy aby na pewno chcę, żeby w swoim życiu podporządkowywało się woli osób, które będą miały nad nim przewagę?". Gdy dziecko zachowuje się w określony sposób dla nagrody lub chcąc uniknąć kary, traci kontakt ze sobą, z własnymi uczuciami i potrzebami. Uzależnia swoje działania od zewnętrznego systemu motywacji. Nie cieszy się z tego, że postępuje dobrze. Nie uczy się troski o innych ani współpracy. Nie doświadcza szacunku dla siebie, nie odkrywa swoich uczuć ani potrzeb. Tak zaczyna się uległość i brak samodzielności w dalszym życiu. Dzieci, które zawsze mówią rodzicom "tak", tracą swoją tożsamość.Kocham. Nie daję klapsów Stosowanie kar cielesnych wobec dzieci jest w Polsce zabronione prawnie. Nadal jednak ponad 70 proc. Polaków uważa, że czasem trzeba dać dziecku klapsa, że trzeba je złamać, żeby było posłuszne. I że "klaps to żadne bicie". My mówimy klapsom stanowcze NIE! Wierzymy, że ten węzeł gordyjski da się przeciąć. I że można porozumieć się z dzieckiem bez przemocy.
Na dobry początek... W wielu przypadkach podstawowym źródłem błędnych zachowań wobec dzieci są wzorce przekazane w dzieciństwie. Ludzie robią różne rzeczy automatycznie, bez refleksji, naśladując zachowania i reakcje, które obserwowali przez lata. Wzorce te są tak mocno zakorzenione, że trudno mieć nad nimi kontrolę. Dlatego też rodzice mogą traktować swoje dzieci w ten sam sposób, w jaki kiedyś sami byli traktowani przez swoich rodziców. Aby uniknąć niektórych błędów w wychowaniu, warto skonfrontować przekonania dotyczące modelu rodziny pochodzące od swoich rodziców z własnymi. Uświadamiając sobie ich istnienie można je zmodyfikować, dostosować do obecnych i w efekcie zatrzymać przekazywane z pokolenia na pokolenie przyzwyczajenia. Pomoże to odciąć się od automatycznych reakcji i postępować zgodnie z własnymi wartościami. Co dalej, czyli kiedy powinna zapalić się czerwona lampka? Refleksja nad własnym dzieciństwem, ustalenie celów oraz priorytetów określających relacje z dzieckiem stanowią solidną podstawę, która pozwoli ograniczyć powielanie błędów swoich rodziców w przyszłości. Jednak nie spowoduje ich całkowitego wyeliminowania. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, aby uniknąć najbardziej powszechnych błędów wychowawczych? na nadmierny rygor i bezwzględne posłuszeństwo - wprowadzanie nadmiernej dyscypliny budzi w dziecku uczucie strachu - odbierając mu swobodę, kontrolując jego zachowania oraz domagając się posłuszeństwa, kształtuje się w nim uległą i podporządkowaną postawę; wpływa to na wzajemne relacje, które opierają się przede wszystkim na nierównowadze sił, poczuciu lęku i zależności, a w konsekwencji na drugi plan zepchnięte są inne emocje; posłuszeństwo dziecka nie wynika z rozumienia ustalonych zasad, ale z obawy przed karą; na wyręczanie dziecka oraz nadopiekuńczość - rodzic wykonując obowiązki za dziecko, zastępując go w różnego rodzaju działaniach, rozwiązując za nie problemy czy chroniąc je przed wszelkimi zagrożeniami, uniemożliwia mu dążenie do samodzielności, czyni go zależnym od siebie, ale również ogranicza jego rozwój; poprzez takie działanie dziecko wzrasta w przekonaniu, że nie da sobie rady, wymaga pomocy i wsparcia ze strony dorosłego; w efekcie ma obniżone poczucie własnej wartości i kształtuje w sobie wyuczoną bezradność oraz bierną postawę na przyszłość; zwiększa to ryzyko, że w życiu dorosłym takie dziecko nie będzie potrafiło poradzić sobie z napotykanymi trudności, a uczucie doznanej porażki będzie bardzo bolesne;
na “odmienne fronty” rodziców - zgodność obojga rodziców w sprawach wychowawczych jest niezmiernie istotna; jeśli dziecko widzi, że rodzice mają odmienne zdania, a kwestie sporne rozstrzygają między sobą przy dziecku, wówczas ma ono przestrzeń do “żonglowania” obowiązującymi zasadami w korzystny dla siebie sposób; dlatego ważne jest, aby rodzice uzgodnili między sobą wszelkie zasady, jakie powinny obowiązywać w domu, które będą jednocześnie akceptowane przez każdego z nich; na łamanie własnych zasad - jeśli rodzic ma określone wymagania względem dziecka i wprowadza w życie pewne zasady, on także powinien ich przestrzegać, w przeciwnym razie wysyła dziecku sprzeczny komunikat; dzieci są doskonałymi obserwatorami i uczą się przez naśladowanie - w głównej mierze swoich rodziców;
Należy podkreślić, że opisane powyżej sytuacje mają na celu wskazanie rodzicom kierunku, w jakim powinni zmierzać, wychowując swoje dzieci, nie jest bowiem możliwe wyeliminowanie wszystkich powyższych błędów. Warto o tym pamiętać, ponieważ zbyt wysokie wymagania rodzica względem samego siebie i dążenie do ideału może w równym stopniu zaburzyć relacje z dzieckiem, co omówione błędy. Rodzic będący “chodzącym ideałem”, który nie popełnia błędów pokazuje swojemu dziecku, że ono także musi być ideałem. W związku z tym warto czasem przymknąć oko na pewne kwestie, ponieważ nikt nie jest perfekcyjny! Bibliografia: 10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców, K. Steede, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2007;Szczęśliwi rodzice, szczęśliwe dzieci, K. Łukawska, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2011;Błąd w wychowaniu, A. Gurycka, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne 1990. Tekst przygotwany przez Fundację Zobacz... JESTEM oraz www.poradniajestem.pl
Współczesne dzieci dorastają w ubogim językowo środowisku. Kontakt z żywym słowem wyparła telewizja, której narzędziem nie jest język, lecz obraz. W efekcie dzieci coraz gorzej znają język, tymczasem język jest narzędziem myślenia – w tym także matematycznego! Dzieci słabo wyćwiczone w używaniu języka i w myśleniu, pozbawione wyobraźni, którą telewizja wypiera, będą miały trudności od pierwszych dni przedszkola i w późniejszym życiu. Przepaść intelektualna i emocjonalna pomiędzy dziećmi, którym rodzice i wychowawcy dużo czytają, a dziećmi pozbawionymi takiej stymulacji , w kolejnych latach dzieciństwa narasta. W dobie telewizji ochrona dzieci przed pewnymi informacjami i obrazami jest bardzo utrudniona. Nie ma możliwości wciąż kontrolować ilość i treść oglądanych przez dzieci programów. Nie znaczy to jednak, ze należy zrezygnować z ciągłego zabiegania o zwyczajną rozmowę z dzieckiem na temat tego, co dziś robiło oglądało, gdyż… Skutki nadmiernego oglądania telewizji przez dzieci: 1. Nieumiejętność myślenia (oglądanie tv zmienia fizyczną strukturę mózgu dziecka); zanik wyobraźni, nieumiejętność przewidywania konsekwencji – w telewizji ważne jest tylko tu i teraz 2. Trudność z koncentracją (wartki potok obrazów tv uszkadza zdolność skupienia uwagi) 3. Lenistwo umysłowe, nawyk biernej i bezkrytycznej konsumpcji produktów masowej kultury 4. Obniżenie wyników w nauce 5. Postawa życiowa: niecierpliwość, potrzeba ciągłej zewnętrznej stymulacji, nieustanne oczekiwanie rozrywki oraz gratyfikacji bez pracy i wysiłku (łatwe konkursy z wysokimi nagrodami), szybkie popadanie w nudę 6. Niezadowolenie z posiadanych rzeczy (podsycane celowo przez reklamy) 7. Zanik wrażliwości, znieczulenie na cudzy ból i krzywdę w realnym życiu 8. Lęk, niepokój, nieufność, pesymizm, cynizm, demoralizacja, agresja 9. Ograniczenie kontaktów z rówieśnikami, pogorszenie stosunków z członkami rodziny 10. Obniżenie umiejętności społecznych i wskaźników inteligencji emocjonalnej 11. Brak czasu i chęci na inne zajęcia (sport, czytanie, własna twórczość, rozmowy) Amerykańska Akademia Pediatrów zaleca rodzicom, by dzieci do 2 roku życia w ogóle nie oglądały telewizji, a dzieci starsze i nastolatki, by nie korzystały dłużej niż 1-2 godziny dziennie z telewizji i komputera łącznie. Dlatego warto wrócić do starych, dobrych sposobów spędzania wolnego czasu. Warto czytać! Badania naukowe potwierdzają, że codzienne czytanie dziecku dla przyjemności: • buduje mocną więź między dorosłym i dzieckiem • zapewnia emocjonalny rozwój dziecka • rozwija język, pamięć i wyobraźnię • uczy myślenia, poprawia koncentrację • wzmacnia poczucie własnej wartości dziecka • poszerza wiedzę ogólną • ułatwia naukę, pomaga odnieść sukces w przedszkolu, a potem w szkole • uczy wartości moralnych, pomaga w wychowaniu • zapobiega uzależnieniu od telewizji i komputerów • chroni przed zagrożeniami ze strony masowej kultury • kształtuje nawyk czytania i zdobywania wiedzy na całe życie DLATEGO CZYTAJ DZIECKU 20 MINUT DZIENNIE – CODZIENNIE! Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest najskuteczniejszą metodą wychowania czytelnika – człowieka samodzielnie myślącego, posiadającego wiedze i umiejętność jej poszerzania, kulturalnego, etycznego, z wyobraźnią, który umie radzić sobie w życiu przy pomocy rozumu, a nie pięści. Przedszkole może i powinno uzupełniać domowe czytanie, lecz nie zastąpi na pewno czytania w domu przez rodziców. Te parę minut spędzonych z dzieckiem podczas słuchania przez niego książki oprócz kształtowania w nim wrażliwości, wyobraźni, mowy daje także możliwość pogłębiania się więzi między rodzicem a dzieckiem. Jeśli my, dorośli teraz znajdziemy czas dla dziecka, to potem ono znajdzie go dla nas. Opracowała mgr Joanna Grabowicz w oparciu o artykuł Anny Nowak z Przedszkola w Borownie
Należy pamiętać, że każde dziecko rozwija się nieco inaczej, ma swoje własne tempo i rytm tych przemian, które wynikają z możliwości jego organizmu i z warunków opiekuńczo – wychowaczych, które stwarza mu środowisko rodzinne. Dziecko kończące pierwszy rok życia powinno umieć naśladować pieska, kurkę, krówkę i świnkę. Jeśli tego nie robi i jeśli jego rozwój mowy niepokoi rodziców, to winni oni nawiązać kontakt z logopedą. Pamiętajmy, że malutkie dziecko jest bardzo podatne na pochwały. Za każdą odpowiedź na pytanie: „jak robi kurka? -koko; jak piesek? au-au; a jak świnka? -kwi-kwi”, głaszczemy, chwalimy je i w ten sposób zachęcamy do coraz to nowych wypowiedzi. Drodzy Rodzice! Jeśli Wasze dziecko zacznie mówić, to miejcie na uwadze to, by wymawiało słowa w zrozumiały sposób dla wszystkich, a nie tylko dla tych, którzy nauczyli się już je rozumieć. Konieczny jest poprawny wzór i troska o to, by dziecko rozumiało słowa i właściwie je kojarzyło z przedmiotami, które one oznaczają. Dziecka nie można wychować tylko przy pomocy „samych słów”. Słowa kierowane do małego dziecka winny być mu bliskie i znane. Trzeba też stworzyć atmosferę, w której dziecko podświadomie przejmie to, co chcemy mu przekazać.
Źródło: http://www.wychowanieprzedszkolne.pl/domowy-logopeda/ Czym jest dyskryminacja?
Konstytucja RP w art. 32 stanowi, że wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (ust. 1). Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (ust. 2). Należy także uwzględnić, że ustrojodawca w sposób szczególny odniósł się do kwestii równouprawnienia płci, stanowiąc w art. 33 Konstytucji, że kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
Do podstawowych aktów prawnych, mających na celu zapewnienie przestrzegania wskazanych norm konstytucyjnych oraz wykonanie obowiązków związanych z implementacją do krajowego porządku prawnego dyrektyw Unii Europejskiej, należy zaliczyć ustawę z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. Ustawa ta określa obszary i sposoby przeciwdziałania naruszeniom zasady równego traktowania ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną (art. 1). Zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania przepisów rozdziału 1 (Przepisy ogólne) i 2 (Zasada równego traktowania i środki prawne dla jej ochrony) tej ustawy nie stosuje się do pracowników w zakresie uregulowanym przepisami ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.
Kodeks pracy uznaje za niedopuszczalną jakąkolwiek dyskryminację w zatrudnieniu, bezpośrednią lub pośrednią, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy (art.113). Pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków; dotyczy to w szczególności równego traktowania mężczyzn i kobiet w zatrudnieniu (art. 112, art. 183c).
Usługi – usługi w rozumieniu art. 57 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej art. 57 TfUE: Usługami w rozumieniu Traktatów są świadczenia wykonywane zwykle za wynagrodzeniem w zakresie, w jakim nie są objęte postanowieniami o swobodnym przepływie towarów, kapitału i osób. Usługi obejmują zwłaszcza:
Uprzedzenie - w języku angielskim używa się słowa prejudice, które pochodzi od łacińskiego prae (przed) oraz judicum (osąd). Uprzedzenie to tendencyjna ocena jakiejś grupy, oparta na rzeczywistych lub wyobrażonych właściwościach jej członków/członkiń. Uprzedzenia karmią się negatywnymi stereotypami dotyczącymi jednostek lub grup. Stereotypy - (gr. stereos - solidny, trwały, skamieniały; typos - wzór forma) - stereotypy to nadmierne generalizacje (i jako takie często błędne z powodu zbytnich uproszczeń) na temat rzeczywistości i innych ludzi, opierające się na założeniach i niedoinformowaniu, a nie na faktach. Stereotypy nie biorą pod uwagę wielkiej różnorodności ludzi należących do danej grupy. Prowadzą często do dyskryminacji. Stereotypy często są tak głęboko zakorzenione, że ludzie zaczynają je przyjmować bez kwestionowania. Stereotypy czynią ludzi ślepymi na różnice między poszczególnymi jednostkami, co prowadzi do ignorowania niepowtarzalności i wyjątkowości konkretnych osób. Dyskryminacja (łac. discriminatio - rozróżnianie) - traktowanie pewnych osób lub grup społecznych w inny sposób, zwykle mniej sprawiedliwy, niż innych osób i grup. Oparta jest ona na uprzedzeniach i etykietowaniu. Należy pamiętać, że jest ona kwestią władzy, czyli tego, kto definiuje pewne grupy jako nadrzędne lub podrzędne. Pojęcie "dyskryminacja" używane jest w różnych znaczeniach. Z tych koncepcji wynika wiele konsekwencji, np. kto jest odpowiedzialny za rozstrzyganie sporów (sądy, ciała administracyjne), kto jest adresatem (samo państwo, czy państwo i osoby prywatne).
Za dyskryminację uznaje się gorsze traktowanie, najczęściej ze względu na: rasę;
Podziału tego dokonuje się ze względu na jawność zachodzącego zjawiska i trudność w jego dochodzeniu. Z dyskryminacją bezpośrednią mamy do czynienia wówczas, gdy wskazują na to warunki: zatrudnienia (niższa pensja lub gorsze wyposażenie stanowiska pracy);