Source: http://docplayer.pl/195354-Zasada-dyspozycyjnosci-w-postepowaniu-przed-sadem-polubownym.html
Timestamp: 2017-11-25 09:54:06
Legal References Found: art. 7
sui generis
sui generis
 art. 1183
 art. 1185
 art. 21
 art. 7
 art. 8
 art. 7
 art. 506
 art. 543
 art. 193

Document Content:
Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym - PDF
Download "Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym"
1 Andrzej Oklejak prof. UJ dr hab., WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego, radca prawny Radosław Flejszar dr, WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego, radca prawny Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym I. Wprowadzenie Arbitraż stanowi alternatywę dla sądownictwa państwowego (powszechnego), o której wyborze mogą zdecydować same strony stosunku cywilnoprawnego. Przez sądownictwo polubowne (arbitrażowe) rozumie się taki tryb rozstrzygania spraw cywilnych, w którym organ rozstrzygający nie jest sądem państwowym i swoją kompetencję wyłączającą orzecznictwo sądów państwowych opiera na umowie stron 1. Sądownictwo polubowne wypływa w zasadzie z woli stron, z ich wzajemnego porozumienia 2. Źródłem, z którego sądy polubowne czerpią swą moc, jest także przepis prawny, który uznaje sądownictwo polubowne, zezwalając na poddanie sporów pod rozstrzygnięcie sądu polubownego i określając warunki, pod jakimi orzeczenie sądu polubownego będzie korzystało z takiej samej mocy prawnej jak orzeczenie sądu państwowego 3. Przepisy ustawy, która zezwala na poddawanie sporów do rozpoznania i rozstrzygnięcia sądom polubownym i określa warunki, po których spełnieniu jest to dopuszczalne, mają jedynie charakter dodatkowy, akcesoryjny w stosunku do woli stron. Wola ta bowiem powołuje sądy polubowne do życia i do działania, a ustawa może tylko określić ogólne warunki należytego ich funkcjonowania w interesie pewności prawnej i ładu prawnego 4. 1 T. Ereciński, [w:] J. Ciszewski, T. Ereciński, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część czwarta. Przepisy z zakresu międzynarodowego postępowania cywilnego. Część piąta. Sąd polubowny (arbitrażowy), red. T. Ereciński, t. 5, Warszawa 2007, s S. Gołąb, Z. Wusatowski, Kodeks sądów polubownych. Przepisy księgi trzeciej kodeksu postępowania cywilnego, Kraków 1933, s. 10. Charakteryzując stosunek sądownictwa polubownego do sądownictwa państwowego, autorzy zauważają, że: ( ) bądź co bądź i w sądownictwie państwowem pierwiastek woli acz nie obustronnej wychodzi na wierzch w procesie cywilnym, gdzie powód jest «zarzewiem», bo bez jego skargi, bez wniesienia przezeń pozwu, proces się nie rozpocznie przed sądem państwowym. 3 W. Siedlecki, [w:] W. Siedlecki, Z. Świeboda, Postępowanie cywilne. Zarys wykładu, Warszawa 1998, s Według tego autora dwa czynniki tj. wola stron i dozwalający przepis ustawy stanowią podstawę prawną, na podstawie której może działać sąd polubowny. 4 S. Gołąb, Z. Wusatowski, op. cit., s Autorzy podkreślają, że ustawa nie może zlekceważyć sądownictwa polubownego lub wzbronić go tam, gdzie interesy stron, podlegające ich wolnej dyspozycji, domagają się wycofania sprawy spod sądownictwa państwowego i przekazania jej zaufanym osobom prywatnym lub niepaństwowym instytucjom fachowym. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
2 Oklejak, Flejszar Postępowanie przed sądem polubownym jest postępowaniem cywilnym. Rozpoznawane są w nim bowiem sprawy, które w braku poddania ich przez strony pod rozstrzygnięcie sądu polubownego podlegałyby rozpoznaniu przez sąd powszechny 5. Poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego następuje poprzez zawarcie umowy o arbitraż, określanej w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego jako zapis na sąd polubowny. W treści umowy o arbitraż będącej centralną instytucją sądownictwa polubownego 6 należy wskazać przedmiot sporu lub stosunek prawny, z którego spór wyniknął lub może wyniknąć (art KPC). Niezbędną przesłankę ważności zapisu na sąd polubowny stanowi bowiem tzw. zdatność arbitrażowa, tj. dopuszczalność poddania danego sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego ze względu na jego przedmiot 7. Obok elementów obligatoryjnych w treści zapisu na sąd polubowny mogą się znaleźć elementy fakultatywne, dotyczące m.in. liczby arbitrów (art KPC), ich kwalifikacji (art KPC), sposobu ich powołania (art KPC), trybu postępowania o wyłączenie arbitra (art KPC), ustalenia zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym (art KPC), wskazania miejsca postępowania (art KPC) i czasu jego rozpoczęcia (art KPC), uzgodnienia języka, w którym będzie prowadzone postępowanie (art KPC) czy też określenia większości wymaganej do wydania wyroku (art KPC). Zapis na sąd polubowny może także wskazywać stały sąd polubowny jako właściwy do rozstrzygnięcia sporu. Jeżeli w treści zapisu strony nie postanowiły inaczej, to są one związane regulaminem takiego stałego sądu polubownego, obowiązującym w dacie zawarcia zapisu (art KPC). Autonomia woli stron dokonujących zapisu na sąd polubowny jest bardzo szeroka. Nie może ona jednak być postrzegana jako zupełna dowolność stron, ale jako swoboda w granicach wyznaczonych przez ustawodawcę 8. Przed dokonaniem analizy problematyki związanej z pojęciem i zakresem obowiązywania zasady dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym niezbędne jest określenie przedmiotu tego postępowania. Przyjęcie jednej ze sformułowanych 5 W. Broniewicz, Postępowanie cywilne w zarysie, Warszawa 1983, s Autor ten kwalifikuje to postępowanie jako postępowanie cywilne toczące się przed innym organem niż sąd powszechny. Kwalifikację postępowania przed sądem polubownym jako pozasądowego postępowania cywilnego przyjął także W. Berutowicz (Postępowanie cywilne w zarysie, Warszawa 1984, s. 21 i 37); W. Siedlecki (Zarys postępowania cywilnego, Warszawa 1968, s ) oraz S. Włodyka (Pojęcie postępowania cywilnego i jego rodzaje, [w:] J. Jodłowski (red.), Wstęp do systemu prawa procesowego cywilnego, Wrocław Warszawa Kraków Gdańsk 1974, s. 325). Odmienne stanowisko zajmuje natomiast J. Jodłowski ([w:] J. Jodłowski, Z. Resich, Postępowanie cywilne, Warszawa 1987, s. 27), który uznaje to postępowanie za swoisty rodzaj postępowania sądowego (rozpoznawczego), oraz H. Mądrzak ([w:] H. Mądrzak, E. Marszałkowska-Krześ, Postępowanie cywilne, Warszawa 2003, s. 46), który zalicza postępowanie przed sądem polubownym do sądowych postępowań cywilnych. 6 Tak R. Morek, Mediacja i arbitraż (art , KPC). Komentarz, Warszawa 2006, s Zgodnie z art KPC, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, strony mogą poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory o prawa majątkowe lub spory o prawa niemajątkowe mogące być przedmiotem ugody sądowej, z wyjątkiem spraw o alimenty. Zdatność arbitrażowa jest więc ściśle związana ze zdatnością ugodową. Szerzej por. Ł. Błaszczak, M. Ludwik, Sądownictwo polubowne (arbitraż), Warszawa 2007, s Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
3 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym w doktrynie koncepcji 9 determinuje bowiem sposób rozumienia i zakres obowiązywania zasady dyspozycyjności. Punktem wyjścia do dalszych rozważań będzie koncepcja roszczenia procesowego jako przedmiotu procesu, sformułowana i upowszechniona w polskiej doktrynie przez W. Siedleckiego 10. II. Zasada dyspozycyjności jako naczelna zasada postępowania cywilnego Niezależnie od przyjętych kryteriów i sposobu rozumienia pojęcia naczelnych zasad postępowania cywilnego 11 nie ulega wątpliwości, że zasada dyspozycyjności (rozporządzalności) zawsze należała i nadal należy do tej kategorii jako zasada o fundamentalnym znaczeniu dla postępowania cywilnego (a przede wszystkim dla postępowania rozpoznawczego). Początki tej zasady, jak i zasady kontradyktoryjności, sięgają czasów starożytnego Rzymu. Zasady te były wówczas stosowane w szerokim zakresie, gdyż uprawnionemu przysługiwało nieograniczone prawo rozporządzania swoim prawem podmiotowym, a każda czynność procesowa strony miała jednocześnie znaczenie rozporządzenia spornym prawem materialnym i przysługującym dla jego ochrony prawem procesowym Według Z. Resicha (Istota procesu cywilnego, Warszawa 1985, s ) polscy procesualiści tworzą dwie grupy w zależności od tego, czy za przedmiot procesu uznają roszczenie procesowe, czy nie. Przedstawiciele doktryny, którzy należą do ostatniej z wyżej wymienionych grup, ściślej wiążą swe koncepcje z prawem materialnym. Zwolennikami koncepcji materialnoprawnej przedmiotu procesu są m.in.: K. Piasecki (Wyrok pierwszej instancji w procesie cywilnym, Warszawa 1981, s. 72); J. Jodłowski (Glosa do orzeczenia SN z r., III CZP 81/69, PiP 1970, Nr 10, s. 618); W. Berutowicz (Postępowanie cywilne, s ); Z. Resich (Istota procesu, s ) oraz M. Jędrzejewska (Współuczestnictwo procesowe. Istota zakres rodzaje, Warszawa 1975, s. 54). Istotę powyższej koncepcji dobrze odzwierciedla stanowisko J. Jodłowskiego, który uważa za przedmiot procesu w zasadzie roszczenie materialnoprawne, a gdy nie ma takiego roszczenia i być nie może, przedmiotem powództwa jest stosunek prawny, którego ustalenia lub ukształtowania domaga się powód. 10 W. Siedlecki, Przedmiot postępowania cywilnego, [w:] J. Jodłowski (red.), Wstęp do systemu prawa procesowego cywilnego, Wrocław Warszawa Kraków Gdańsk 1974, s Należy podkreślić, że wewnętrznie spójne i rzeczowe argumenty tego autora dotyczące roszczenia procesowego jako przedmiotu postępowania cywilnego mimo upływu czasu i dokonanych zmian stanu prawnego oraz odmiennych realiów ustrojowych w znakomitej większości zachowały swoją aktualność. 11 Por. E. Waśkowski, Zasady procesu cywilnego, Rocznik Prawniczy Wileński 1930; tenże, System procesu cywilnego. Wstęp teoretyczny, Wilno 1932; F. Kruszelnicki, Zasady naczelne procesu cywilnego według polskiej procedury cywilnej, Głos Sądownictwa 1931, Nr 9, s. 470 i n.; W. Siedlecki, Zasady naczelne postępowania cywilnego w świetle przepisów nowego kodeksu postępowania cywilnego, SC 1966, t. VII, s. 3 35; H. Mądrzak, O pojmowaniu naczelnych zasad postępowania cywilnego. Proces i prawo (Księga pamiątkowa ku czci Jerzego Jodłowskiego), Warszawa 1989, s ; J. Gudowski, O kilku naczelnych zasadach procesu cywilnego wczoraj, dziś, jutro, [w:] A. Nowicka (red.), Prawo prywatne czasu przemian. Księga pamiątkowa dedykowana Profesorowi Stanisławowi Sołtysińskiemu, Poznań 2005; A. Jakubecki, Naczelne zasady postępowania cywilnego w świetle nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, [w:] Czterdziestolecie kodeksu postępowania cywilnego. Zjazd katedr postępowania cywilnego w Zakopanem ( r.), s Ten ostatni autor (op. cit., s. 350) przyjmuje (za H. Mądrzakiem) klasyczne pojęcie zasad procesowych jako teoretycznie uogólnionych sposobów i kierunków rozwiązywania podstawowych zagadnień prawa procesowego tj. jako założeń konstrukcyjnych (modelowych) procesu cywilnego, a nie zasad w ujęciu ideologicznym, nawiązującym do uwarunkowań społeczno-ustrojowych i politycznych. 12 W. Berutowicz, Zasada dyspozycyjności w postępowaniu cywilnym, Warszawa 1957, s Autor ten szeroko omawia (s ) problematykę rozporządzalności stron w procesie rzymskim, procesie starogermańskim oraz w procesie typu feudalnego. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
4 Oklejak, Flejszar Punkt wyjścia do określenia istoty zasady dyspozycyjności i jej relacji z zasadą kontradyktoryjności stanowił przyjęty powszechnie podział prawa na publiczne i prywatne. M. Waligórski podkreśla, że z tego podziału będącego konsekwencją systemu społeczno-gospodarczego opartego na własności prywatnej i sformułowanego w oparciu o tradycyjne kryterium kolektywnej lub indywidualnej natury interesu chronionego prawem wynikała zasada autonomii stron na gruncie prawa prywatnego 13. Podstawą takiego systemu społeczno-gospodarczego są prawa, których kształtowanie zależy od woli zainteresowanych i którymi jednostka może swobodnie dysponować do ich zrzeczenia się włącznie. Tego zrzeczenia się jednostka może dokonać w ten sposób, że nie będzie swojego prawa dochodzić w ogóle na drodze stojącego do jej dyspozycji procesu lub zaniecha jego dochodzenia drogą zahamowania uruchomionego już aparatu procesowego. Cecha rozporządzalności prawem i związanych z nią konsekwencji jest charakterystyczna dla wielu (choć nie dla wszystkich) praw podmiotowych wypływających z prawa cywilnego. Wychodząc z założenia, że nie jest rzeczą państwa konkretyzowanie lub urzeczywistnianie praw, którymi jednostka może swobodnie rozporządzać, jeżeli jednostka tego od państwa nie zażądała, ustawodawca pozostawia kwestię wszczęcia procesu cywilnego decyzji samego uprawnionego 14. Państwo ogranicza się wyłącznie do stworzenia odpowiedniego aparatu, przy pomocy którego uprawniony mógłby uzyskać konkretyzację i urzeczywistnienie swoich praw, uruchamiając go wyłącznie na żądanie uprawnionego. Z aparatu tego w przypadku jego uruchomienia przez uprawnionego może również korzystać strona przeciwna w celu obrony swoich praw (o ile z tej obrony w ramach swobodnego dysponowania tymi prawami nie zrezygnuje). Zdaniem M. Waligórskiego zagadnienie przeciwstawienia inicjatywy stron (dochodzących lub broniących swojego prawa) inicjatywie urzędowej organu procesowego (decydującego o wyniku procesu) należy rozpatrywać z trzech odrębnych punktów widzenia, tj. na płaszczyznach: wszczęcia procesu, jego dalszego biegu oraz zbierania materiału procesowego. W każdym z tych punktów może zachodzić odmienny stosunek inicjatywy stron do inicjatywy urzędowej. Nie jest przy tym możliwe w praktyce zbudowanie procesu cywilnego opartego wyłącznie na zasadzie inicjatywy stron bądź na zasadzie inicjatywy urzędowej. Autor podkreśla, że między tymi dwoma elementami nie da się ustalić raz na zawsze trwałej relacji, gdyż ich stosunek jest zawsze odzwierciedleniem panującego w danym etapie historycznym w konkretnych warunkach 13 M. Waligórski, Polskie prawo procesowe cywilne w świetle zasady dyspozycji, SC 1963, t. II, s. 5. Autor stwierdza, że podział na prawo publiczne i prywatne ( ) pozostał po dzień dzisiejszy kamieniem węgielnym wszelkich kodyfikacji prawa państw kapitalistycznych, z tej prostej przyczyny, że odpowiadał najbardziej instytucji kapitalistycznej własności prywatnej, stanowiącej jądro wszystkich kapitalistycznych systemów prawnych. 14 Ibidem, s Posługując się pojęciem uprawnionego, M. Waligórski zastrzega, że używa go na określenie osoby, która twierdzi, iż prawo służy jej osobiście lub może tego prawa we własnym imieniu dochodzić. Czy twierdzenie to znajduje pokrycie w rzeczywistym stanie rzeczy, okazuje się dopiero w toku procesu (odpowiedź negatywna na to pytanie oznacza merytorycznie niekorzystny wynik procesu dla takiego uprawnionego ). Nie ulega wątpliwości, że powyższe zastrzeżenie jest wyrazem przyjęcia przez autora koncepcji roszczenia procesowego jako przedmiotu procesu. 38 Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
5 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym stosunku pomiędzy interesem publicznym a autonomią prywatną w tej dziedzinie prawa materialnego, której konkretyzacji lub urzeczywistnieniu ma służyć proces 15. Odnosząc się do przeciwstawienia zasady inicjatywy stron zasadzie inicjatywy urzędowej, M. Waligórski zauważa, że w doktrynie postępowania cywilnego pojawiły się poglądy o celowości podzielenia powyższej problematyki na dwie odrębne kwestie traktując osobno zagadnienie samego wszczęcia procesu wraz z określeniem jego granic podmiotowych i przedmiotowych oraz zagadnienie spowodowania zaniechania dalszego prowadzenia procesu, a osobno zagadnienie inicjatywy w przedmiocie wyszukiwania i zbierania materiału procesowego. W ten sposób autor dochodzi do pojęcia zasady dyspozycyjności (określonej przez niego mianem zasady dyspozycji ), jako powszechnie przyjętej w nauce prawa procesowego i wskazuje, że nazwa ta wiąże się ściśle z istotą omawianego zagadnienia i nawiązuje do tkwiącego w prawie materialnym pojęcia dyspozycji prawem. Zasada ta występuje w dwóch ujęciach najszerszym (obejmującym wszystkie procesowe przejawy autonomii stron w dziedzinie prawa procesowego, a więc nie tylko wyłączny monopol do wszczynania i kontynuowania procesu z wiążącym sąd określeniem zasięgu podmiotowego i przedmiotowego sprawy, ale również i monopol w dziedzinie zbierania materiału procesowego) oraz węższym (obejmującym tylko bezpośrednie konsekwencje dyspozycji roszczeniem 16 z wyłączeniem z jej zakresu problematyki dyspozycji materiałem procesowym) 17. Jako pierwsze pojawiło się szerokie ujęcie zasady dyspozycyjności. Zostało ono sformułowane przez N.T. Gönnera, który wychodząc z ogólnego założenia, że zarówno wszczęcie, jak i prowadzenie procesu oparte jest na jednej podstawowej, zgodnej z wymogami rozsądku zasadzie 18 dokonał rozróżnienia zasady śledczej albo inkwizycyjnej (Untersuchungsmaxime) i stanowiącej jej przeciwieństwo zasady kontradyktoryjności (Verhandlungsmaxime), zgodnie z którą w procesie nic się nie dzieje z urzędu, ale wszystko zależy od działania (aktywności) stron 19. Tak rozumiana zasada kontradyktoryjności była w swej istocie jak słusznie zauważa W. Berutowicz 20 zasadą dyspozycyjności w najszerszym znaczeniu, oznaczającą przyznanie stronom całkowitego panowania nad procesem. W wyniku dalszego rozwoju nauki prawa procesowego cywilnego doszło do wyodrębnienia zasady dyspozycyjności w węższym znaczeniu (Dispositionsmaxime 21, Dispositionsprinzip 22, Verfügungsmaxime) tj. sfery panowania stron nad prowadzeniem procesu z szeroko rozumianej przez N.T. Gönnera zasady kontradyktoryjności (Verhandlungsmaxime). 15 Ibidem, s M. Waligórski pod pojęciem roszczenia jako przedmiotu procesu rozumie twierdzenie o prawie oznaczonej treści przedstawione organowi procesowemu dla udzielenia mu ochrony prawnej. 17 Ibidem, s N.T. Gönner, Handbuch des deutschen gemeinen Prozess, Erlangen 1804, s. 175 i Ibidem, s W. Berutowicz, Zasada dyspozycyjności, s H. Zachariae (Handbuch des deutschen Strafprozess, Göttingen 1861, t. I, s. 41) na gruncie procesu karnego wyróżnił zasadę dyspozycyjności (Dispositionsmaxime) i zasadę działania z urzędu (Offizialmaxime) jako jej przeciwieństwo. 22 R. Heinze, Dispositionprinzip und Offizialprinzip, Archiv für Preußisches Strafrecht 1876, t. 24, s. 41. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
6 Oklejak, Flejszar Tym samym zakres zasady kontradyktoryjności (Verhandlungsmaxime) został ograniczony wyłącznie do problematyki dysponowania przez strony materiałem procesowym 23. Podejmując próbę stworzenia systemu zasad procesowych, R. Canstein wyróżnił wyłącznie w procesie cywilnym z uwagi na szczególny charakter praw prywatnych stanowiących przedmiot udzielanej w nim ochrony (tj. praw, którymi uprawnieni mogą w sposób nieograniczony rozporządzać) trzy zasady: swobodnej inicjatywy stron, dyspozycyjności i kontradyktoryjności 24. Te trzy szczegółowe i równorzędne zasady uznał on za kierunki zasady dyspozycyjności w szerszym znaczeniu, określanej przez niego mianem Parteiherrschaft (czyli autonomii bądź panowania stron) 25. Zasada swobodnej inicjatywy stron (freier Parteibetrieb) oznacza pozostawienie stronom prawa wszczęcia i prowadzenia procesu, tj. rozporządzalność stron biegiem postępowania. Istota zasady dyspozycyjności w ścisłym znaczeniu (Dispositionsmaxime) sprowadza się do tego, że stronom przysługuje prawo rozporządzania swoimi roszczeniami materialnoprawnymi w toku procesu. Wreszcie w myśl zasady kontradyktoryjności albo sporności (Verhandlungsmaxime) stronom pozostawia się prawo rozporządzania materiałem faktycznym i dowodowym. Terminologia zaproponowana przez R. Cansteina została przyjęta i utrwaliła się w doktrynie. Z czasem dwa pierwsze z wyodrębnionych przez niego kierunków (zasad szczegółowych) zaczęto łącznie traktować jako zasadę dyspozycyjności, a trzeci z nich jako samodzielną zasadę kontradyktoryjności 26. Według E. Waśkowskiego zasada dyspozycyjności (obok zasady: równouprawnienia stron, formalizmu procesowego 27 i formalnego kierownictwa sądu) należy do zasad racjonalnej procedury sądowej, wynikających z samej istoty postępowania spornego (tj. zasad, które nie mogą być zastąpione przez jakiekolwiek inne bez wypaczenia istoty i zadań procesu) 28. Autor podkreśla, że cechą charakterystyczną praw cywilnych jest to, że ich podmioty mogą nimi dowolnie rozporządzać. Każdemu wolno swoje prawo urzeczywistniać albo go nie urzeczywistniać, zachować dla siebie albo przelać na inną osobę lub zupełnie się go zrzec, żądać uznania go przez osoby zobowiązane lub też godzić się na niewykonanie przez nie odpowiadających mu obowiązków. Każdy, kto chce urzeczywistnić swoje prawo, powinien sam o to zadbać (vigilantibus iura sunt scripta). 23 Do tego wyodrębnienia nawiązał Z. Resich (Zasada dyspozycyjności i kontradyktoryjności w procesie cywilnym PRL, PiP 1957, Nr 7 8, s. 64). Autor ten stwierdza, że zasada kontradyktoryjności jest w istocie rzeczy zasadą dyspozycyjności w zakresie zbierania materiału procesowego i stanowi wyodrębnioną część składową zasady dyspozycyjności sensu largo. Zasada zaś dyspozycyjności (rozporządzalności) sensu stricto w procesie cywilnym polega na przyznaniu stronom prawa rozporządzania swoim podmiotowym prawem cywilnym i procesowymi środkami jego ochrony. 24 R. Canstein, Die rationellen Grundlagen des Civilprozesses, Wien 1877, s Tak pojętej zasadzie dyspozycyjności R. Canstein (op. cit., s. 168) przeciwstawia szeroko rozumianą zasadę oficjalności, która również obejmuje trzy kierunki działania, tj. 1) inicjatywę sądu, 2) zasadę oficjalności w ścisłym znaczeniu oraz 3) zasadę śledczą. Te trzy kierunki zasady oficjalności w szerokim znaczeniu są odpowiednikami stanowiących ich przeciwieństwo trzech kierunków zasady dyspozycyjności w szerokim znaczeniu. Zasada oficjalności sensu stricto odnosi się do wszczęcia procesu przez sąd (z urzędu), a zasada śledcza do ustalenia przez sąd stanu faktycznego i zbierania materiału dowodowego. 26 Por. W. Berutowicz, Zasada dyspozycyjności, s Szerzej na temat tej zasady por. S. Cieślak, Formalizm postępowania cywilnego, Warszawa E. Waśkowski, System procesu cywilnego, s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
7 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym Zdaniem E. Waśkowskiego z tej prywatnoprawnej autonomii stron, ograniczonej przez prawo tylko wyjątkowo, wynikają dla procesu następujące skutki. Jeżeli uprawniony może zupełnie zrzec się swego prawa, to tym bardziej może on znosić milcząco jego naruszenie. Dlatego to od niego powinna zależeć decyzja co do odwołania się do sądu o obronę swojego prawa. Zasadę tę wyrażają aforyzmy: nemo invitus agere cogitur (nikt nie może być zmuszony do wytoczenia powództwa) oraz nemo iudex sine actore (nie ma sędziego bez powoda). Z tych samych względów uprawniony może ściśle (szczegółowo) określić granice żądanej od sądu ochrony. Jeżeli bowiem można całkowicie zrezygnować z żądania ochrony swojego prawa, to można również poprzestać na jego częściowej ochronie. Zasadę tę wyrażają aforyzmy: judex ne eat ultra petita partum (sąd nie powinien wychodzić poza żądania stron) oraz ultra petita non cognoscitur (ponad żądanie nie zasądza się). Jeżeli osoba uprawniona może rozporządzać swoim prawem prywatnym przed procesem i poza procesem, to brak jest podstaw do pozbawienia jej tego prawa również i w toku procesu. Oznacza to, że powód w trakcie toczącego się procesu może pogodzić się z pozwanym i zrzec się powództwa. Jeżeli wreszcie od osoby uprawnionej zależy decyzja, czy domagać się ochrony sądowej, to do niej również powinna należeć możliwość rozporządzania środkami procesowymi, służącymi do osiągnięcia tego celu. Może ona sprawę wszcząć lub nie, a w przypadku wszczęcia żądać w każdej chwili jej umorzenia. Ponadto takiej osobie powinno przysługiwać prawo obalania zarzutów przeciwnika lub zgadzania się z nimi, odwoływania się od wyroku do sądu wyższej instancji lub poddania się jego mocy, złożenia skargi, a potem jej wycofania. Wszystkie wymienione przez E. Waśkowskiego skutki prywatnoprawnej autonomii stron można w istocie sprowadzić do prawa rozporządzania przez strony: przedmiotem procesu (tj. żądaniem albo żądaniami zgłoszonymi co do pewnego prawa) i środkami walki procesowej. W ten sposób w zależności od rodzaju tych skutków autor ten rozróżnia w treści zasady dyspozycyjności rozporządzalność materialną i rozporządzalność formalną 29. Określając zasadę dyspozycyjności jako zasadę dotyczącą uprawnień stron w procesie cywilnym, W. Siedlecki zauważa, że uprawnienia te mogą odnosić się bądź do samego toku postępowania i poszczególnych czynności dokonywanych w tym postępowaniu, bądź do przedmiotu sporu, a więc roszczenia dochodzonego w procesie cywilnym. Stosownie do tego przyjmuje się powszechnie rozróżnienie rozporządzalności formalnej, tj. uprawnieniami procesowymi, czynnościami procesowymi i tokiem postępowania, 29 Ibidem, s E. Waśkowski podkreśla, że zasada dyspozycyjności należy do bezwzględnych i niezaprzeczalnych zasad procedury cywilnej nie dlatego, że ustawodawstwo nie może jej naruszyć, ale dlatego, że nawet gdyby ustawa dopuściła uchybienia tej zasadzie, to nie mogłyby one mieć znaczenia realnego. Jeżeli bowiem można nakazać sądom wszczęcie i przeprowadzenie postępowania w sprawach cywilnych niezależnie od żądań stron, to nie można zmusić strony do korzystania z owoców zwycięstwa w procesie. Po wygraniu sprawy powód może bowiem zrzec się tego, co mu przyznano. Autor zauważa także, że bezwzględność zasady dyspozycyjności nie jest równoznaczna z jej nieograniczonością. Prawo stron do rozporządzania przedmiotem procesu, wynikając z autonomii prywatnoprawnej, nie może bowiem przekraczać jej zakresu. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
8 Oklejak, Flejszar oraz rozporządzalności materialnej, tj. przedmiotem sporu, a więc roszczeniami dochodzonymi w procesie cywilnym 30. Według J. Jodłowskiego i J. Lapierre a dyspozycyjność materialna oznacza zakres rozporządzalności przez strony ich prawami podmiotowymi o charakterze materialnoprawnym w toku postępowania. Natomiast dyspozycyjność formalna (procesowa) obejmuje korzystanie z wszelkiego rodzaju zarzutów oraz środków obrony, i w ogóle z wszelkich dostępnych stronom i uczestnikom instytucji procesowych 31. Na dwa analizowane aspekty treści zasady dyspozycyjności zwrócił także uwagę M. Waligórski, wskazując, że poprzez wyodrębnienie obok zasady dyspozycji zasady kontradyktoryjności jako przeciwieństwa zasady oficjalno-śledczej na odcinku sposobu zbierania materiału procesowego (niedotyczącego dyspozycji samym roszczeniem), problem dyspozycji rozbito na zagadnienie rozporządzalności materialnej i rozporządzalności formalnej 32. Powyższe stwierdzenie nawiązuje do stanowiska E. Waśkowskiego, zgodnie z którym zasada kontradyktoryjności jest dalszym rozwinięciem zasady dyspozycyjności formalnej. Posiadając bowiem zupełną swobodę rozporządzania procesowymi środkami obrony, mając prawo zgłaszania bądź niezgłaszania zarzutów oraz zaskarżania bądź niezaskarżania decyzji sądu, strony mogą według własnego uznania zwiększać lub zmniejszać ilość materiału procesowego w sprawie. W przypadku obowiązywania zasady kontradyktoryjności strony ponoszą w związku z tym odpowiedzialność za zupełność tego materiału 33. Odpowiedzialność ta sprowadza się w praktyce do tego, że jeżeli strona nie dostarczy korzystnego dla siebie materiału faktycznego i dowodowego przegra proces. Odnosząc się do przedstawionych wyżej koncepcji, dotyczących istoty dyspozycyjności, należy na gruncie aktualnego stanu prawnego i ukształtowanego stanowiska doktryny opowiedzieć się za traktowaniem zasady dyspozycyjności i zasady kontradyktoryjności jako dwóch samodzielnych zasad. Mają one oddzielne zakresy i właściwe sobie przejawy, ale zarazem pozostają ze sobą w związku i posiadają pewne cechy wspólne 34. Punktem wyjścia do sformułowania obu tych zasad (ujmowanych początkowo łącznie) był powszechnie przyjęty podział prawa na publiczne i prywatne oraz założenie, że na gruncie prawa prywatnego obowiązuje zasada autonomii stron, pozwalająca co do zasady dowolnie rozporządzać przysługującym im prawem. Zasada rozporządzalności doznaje w postępowaniu cywilnym (a w szczególności w procesie) ograniczenia ze względu na kompetencje prokuratora (tj. tzw. strony publicznej), który, zgodnie z art. 7 KPC, może żądać wszczęcia postępowania w każdej sprawie, jak również wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu, jeżeli według jego oceny wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego. 30 W. Siedlecki, [w:] J. Jodłowski, W. Siedlecki, Postępowanie cywilne. Część ogólna, Warszawa 1958, s Autor wskazuje na ścisły związek między zasadą rozporządzalności, która dotyczy zakresu uprawnień przysługujących stronom w procesie cywilnym, a zasadą kontradyktoryjności, obejmującą zagadnienie dotyczące zbierania materiału faktycznego i dowodowego w procesie cywilnym. 31 J. Jodłowski, J. Lapierre, [w:] J. Jodłowski, Z. Resich, J. Lapierre, T. Misiuk-Jodłowska, K. Weitz, Postępowanie cywilne, Warszawa 2009, s M. Waligórski, Polskie prawo procesowe, s E. Waśkowski, System procesu cywilnego, s Por. W. Siedlecki, [w:] J. Jodłowski, W. Siedlecki, Postępowanie cywilne, s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
9 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym Ustawodawca przyznał prawo wszczynania postępowania i wstępowania do toczącego się postępowania również innym podmiotom i organom państwa (organizacjom społecznym, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, miejskim i powiatowym rzecznikom konsumentów i inspektorom pracy) 35. Takim ograniczeniem jest również kontrola aktów dyspozycyjnych stron (tj. cofnięcia pozwu, zrzeczenia się roszczenia, zawarcia ugody i uznania powództwa) przez sąd. III. Zapis na sąd polubowny oraz umowa o ustalenie zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym jako przejaw zasady dyspozycyjności Jak już była wcześniej mowa, podstawowe znaczenie dla ustalenia zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym ma treść zapisu na sąd polubowny 36. Sama możliwość dokonania zapisu na sąd polubowny uznawana jest w doktrynie za przejaw zasady dyspozycyjności stron w aspekcie formalnym (tj. rozporządzalności uprawnieniami procesowymi, czynnościami procesowymi i tokiem postępowania) 37. Część przedstawicieli doktryny uznaje umowę o arbitraż za jedną z dopuszczalnych umów procesowych, stanowiących przejaw zasady dyspozycyjności 38. W. Berutowicz analizując zagadnienie rozporządzalności środkami procesowymi przyjmuje, że ta 35 Szerzej na ten temat por. A. Jakubecki, op. cit., s Charakter prawny zapisu na sąd polubowny jest sporny w doktrynie. Uznaje się go za czynność procesową, materialnoprawną albo czynność o charakterze mieszanym lub sui generis. Według pierwszej koncepcji zapis na sąd polubowny jest szeroko rozumianą czynnością procesową lub przedprocesową, której dokonanie pociąga za sobą przede wszystkim (bądź wyłącznie) skutki procesowe. Do zwolenników teorii procesowej należą m.in. S. Gołąb, Z. Wusatowski, Z. Fenichel, M. Allerhand, J.J. Litauer, T. Ereciński, W. Broniewicz, W. Berutowicz, K. Weitz i R. Kulski. W myśl teorii materialnoprawnej (którą reprezentują m.in. W. Siedlecki, J. Mokry, K. Potrzobowski, W. Żywicki, F. Zedler, M. Jędrzejewska i H. Dolecki) zapisu na sąd polubowny nie można uznać za czynność procesową, gdyż do jego dokonania dochodzi poza procesem i między osobami niebędącymi stronami procesowymi (zapis zawierany jest po to, aby nie doprowadzić do wszczęcia postępowania sądowego). Tym samym w odróżnieniu od czynności procesowych nie wywiera on bezpośrednich skutków w stosunku do konkretnego procesu. Według zwolenników teorii o mieszanym charakterze zapisu (m.in. R. Kuratowski, S. Dalka i P. Osowy) do poszczególnych zagadnień związanych z zapisem na sąd polubowny należy stosować wprost (zależnie od ich natury) albo przepisy materialnoprawne, albo procesowe. Natomiast przyjęcie stanowiska, zgodnie z którym zapis jest umową sui generis, oznacza, że należy do niego stosować odpowiednio (tj. w sposób uwzględniający jego specyfikę i charakter) jednocześnie przepisy prawa procesowego oraz prawa materialnego, gdyż umowa o arbitraż ma byt niezależny od kontraktu głównego i nie jest ani typową umową prawa materialnego, ani prawa procesowego. Szerzej na ten temat por. R. Morek, op. cit., s oraz Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s Tak m.in. J. Jodłowski, J. Lapierre, op. cit., s Autorzy zaliczają do czynności dyspozycyjnych dwustronnych (w zakresie dyspozycyjności formalnej) m.in. wszelkie dopuszczalne umowy procesowe (a raczej przedprocesowe), tj. umowę prorogacyjną co do właściwości miejscowej sądu (art. 46 KPC), umowę prorogacyjną i derogacyjną co do jurysdykcji krajowej (art i art KPC) oraz zapis na sąd polubowny. 38 Według R. Kulskiego (Umowy procesowe w postępowaniu cywilnym, Kraków 2006, s ) przez umowy procesowe należy rozumieć umowy, które odpowiadają następującym cechom pojęciowym: 1) stanowią przejaw zasady dyspozycyjności, 2) są wyraźnie dopuszczone przez ustawę, 3) stanowią wyraz zgodnie objawionej woli stron zasadniczo zanim dane postępowanie zostanie wszczęte, 4) dotyczą postępowania przed sądem, 5) wywołują określone ustawą skutki procesowe, 6) z chwilą zawarcia takiej umowy określone w niej ustalenia wiążą dany sąd w ten sposób, że musi się on stosować do jej postanowień. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
10 Oklejak, Flejszar rozporządzalność może być realizowana zarówno za pomocą aktów jednostronnych (np. poprzez podnoszenie przez pozwanego zarzutów formalnych), jak i aktów dwustronnych, które mogą być czynnościami procesowymi lub też czynnościami prawnymi dokonywanymi poza procesem, a wywołującymi określone skutki procesowe. Do tej ostatniej kategorii na tle obowiązujących w ówczesnym stanie prawnym przepisów autor zaliczył m.in. zapis na sąd polubowny oraz umowę o właściwość sądu. Odnosząc się do pierwszej z wyżej wymienionych czynności, podkreślił on, że wyłącznie od stron zależy, czy powstały między nimi spór ma być rozstrzygnięty przez sąd państwowy, czy przez sąd polubowny. Nawet po sporządzeniu zapisu strony decydują bowiem same o tym, czy mimo to sprawę ma rozpoznawać sąd polubowny, ponieważ sąd państwowy nie może brać z urzędu pod uwagę faktu, że sprawa należy do sądu polubownego, nawet jeżeli wynika to z akt sprawy. Jeżeli więc powód wniesie pozew w sprawie, co do której istnieje zapis na sąd polubowny, a pozwany nie podniesie zarzutu dokonania zapisu na sąd polubowny w czasie określonym przez ustawę 39, to sąd państwowy powinien rozpoznać sprawę i wydać orzeczenie. Taka regulacja oznacza jak słusznie zauważa W. Berutowicz, że strony korzystają z całkowitej swobody zarówno co do decyzji oddania sporu pod rozstrzygnięcie przez sąd polubowny, jak i nieskorzystania ze sporządzonego przez siebie zapisu 40. Umowa, której przedmiotem są zasady i sposób postępowania przed sądem polubownym może stanowić integralną część zapisu na sąd polubowny (jak już była wcześniej mowa, jest to wówczas element fakultatywny treści zapisu) albo być odrębną, dodatkową umową. Według R. Kulskiego powyższa umowa jest jedną z umów procesowych wyraźnie dopuszczonych przez polską ustawę procesową (w art KPC) i stanowiących przejaw zasady dyspozycyjności. Autor wymienia tę umowę obok umowy o właściwość sądu (art. 46 KPC), umowy o mediację (art KPC), umowy o jurysdykcję krajową (art i 1105 KPC) oraz zapisu na sąd polubowny (art KPC), traktując ją wyłącznie jako czynność procesową, nienastawioną na wywołanie skutków materialnoprawnych i niepowodującą bezpośrednio powstania, zmiany lub ustania stosunków cywilnoprawnych stron 41. Zajmując analogiczne stanowisko co do charakteru omawianej umowy, T. Ereciński i K. Weitz stwierdzają, że strony mogą w akcie obejmującym umowę arbitrażową lub w umowie dodatkowej: określić samodzielnie treść norm procesowych, które będą miały zastosowanie do sposobu postępowania (bezpośrednie określenie reguł postępowania); odwołać się do określonych, istniejących reguł postępowania arbitrażowego (wybór regulaminu stałego sądu arbitrażowego lub wzorcowego regulaminu dla arbitrażu ad hoc); określić normy, które będą miały zastosowanie przez wskazanie przepisów konkretnego prawa procesowego przed sądem państwowym (np. przepisów Kodeksu postępowania cywilnego) lub zespołu krajowych norm procesowych dotyczących arbitrażu, bądź wreszcie w jakikolwiek inny 39 Zgodnie z art KPC zarzut ten podobnie jak na gruncie stanu prawnego obowiązującego przed wejściem w życie obecnego Kodeksu postępowania cywilnego może być podniesiony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. 40 W. Berutowicz, Zasada dyspozycyjności, s R. Kulski, Umowy procesowe, s. 61, i Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
11 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym sposób wskazać właściwe normy postępowania. Dokonując określenia zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym, strony mogą także zastosować kombinację wskazanych przez autorów wariantów 42. Swoboda stron co do ustalenia zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym nie ma charakteru bezwzględnego. Wniosek taki wynika z brzmienia art KPC, zgodnie z którym strony mogą uzgodnić zasady i sposób postępowania przed sądem polubownym, jeżeli przepis ustawy nie stanowi inaczej. Powyższe zastrzeżenie należy odnieść przede wszystkim do bezwzględnie obowiązujących przepisów Części piątej KPC. Przepisy takie są nieliczne, a ich wprowadzenie przez ustawodawcę miało na celu stworzenie niezbędnych granic dyspozycyjności stron, których przekroczenie prowadziłoby do naruszenia istoty sądownictwa polubownego 43. Należy przyjąć, że zasady postępowania obowiązujące przed sądem polubownym powinny być analogiczne do naczelnych reguł rządzących procesem cywilnym 44, a w zapisie na sąd polubowny nie powinny się znaleźć postanowienia wyłączające powszechnie aprobowane zasady procesowe 45. Ponadto strony kształtując zasady postępowania przed sądem polubownym nie mogą naruszać obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej porządku publicznego. Naruszenie tego porządku może przejawiać się zarówno w sferze materialnoprawnej, jak i procesowej 46. Klauzula porządku publicznego rozumianego w odniesieniu do sądownictwa polubownego jako tzw. procesowy porządek publiczny stanowi granicę dla stron określających zasady i sposób postępowania przed sądem polubownym. Jak słusznie zauważają Ł. Błaszczak i M. Ludwik, w ramach postępowania ze skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego czy też postępowania o uznanie lub stwierdzenie wykonalności wyroku sądu polubownego lub ugody zawartej przed tym sądem muszą być uwzględniane przede wszystkim podstawowe zasady procesowe, które powinny być zachowane i przestrzegane w postępowaniu arbitrażowym. Nie chodzi bowiem o to, aby sąd polubowny respektował wszystkie naczelne zasady procesowe. Nie ma on takiego obowiązku, a postępowanie przed sądem polubownym nie jest tak sformalizowane jak postępowanie przed sądem państwowym. Do naruszenia procesowego porządku publicznego przez strony nie dojdzie więc wówczas, gdy zachowane będą określone formy i gwarancje procesowe T. Ereciński, K. Weitz, Sąd arbitrażowy, Warszawa 2008, s Por. także uwagi tych autorów dotyczące sformułowania listy dobrych praktyk w arbitrażu międzynarodowym (s ). 43 Wśród przepisów Tytułu V (Postępowanie przed sądem polubownym) bezwzględnie obowiązujący charakter mają: art. 1183, i 3, art i art KPC. Do innych przepisów Części piątej KPC o charakterze bezwzględnie obowiązującym należą m.in. regulacje dotyczące zdatności arbitrażowej (art i 1164 KPC), treści, formy i skutków dokonania zapisu na sąd polubowny (art. 1161, 1162 i 1165 KPC), skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego (art KPC) oraz uznania i stwierdzenia wykonalności wyroku sądu polubownego lub ugody przed nim zawartej. Szerzej na temat niemożności odstąpienia przez strony od stosowania przepisów bezwzględnie obowiązujących por. K. Weitz, Sądownictwo polubowne a sądy państwowe, PS 2007, Nr 3, s Por. T. Ereciński, K. Weitz, op. cit., s Por. K. Piasecki, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz do artykułów KPC oraz aktów prawnych UE regulujących międzynarodowe postępowanie cywilne, t. 3, Warszawa 2007, s Szerzej na ten temat por. K. Piasecki, Skuteczność i wykonalność w Polsce zagranicznych cywilnych orzeczeń sądowych, Warszawa 1990, s Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
12 Oklejak, Flejszar Dopiero w braku odmiennego uzgodnienia stron tj. w przypadku gdy strony nie zawrą umowy określającej zasady i sposób postępowania przed sądem polubownym sąd ten może, z zastrzeżeniem przepisów ustawy, prowadzić postępowanie w taki sposób, jaki uzna za właściwy. W takim przypadku sąd polubowny nie jest związany przepisami o postępowaniu przed sądem państwowym (art KPC). W praktyce strony rzadko samodzielnie określają reguły postępowania arbitrażowego. Zazwyczaj odwołują się one do określonego systemu prawa procesowego bądź też przyjmują regulamin wybranego stałego sądu polubownego (nie tylko wówczas, gdy dokonują zapisu na ten sąd) lub wzorcowy regulamin dla arbitrażu ad hoc 48. Brak umowy stron co do zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym jest równoznaczny z pozostawieniem prawa wyboru procedury arbitrażowej sądowi polubownemu, który w tym zakresie niejako wstępuje w prawa stron. W takim przypadku uprawnienie sądu polubownego stanowi więc konsekwencję decyzji stron, które pozostawiły temu sądowi powyższą możliwość, same z niej nie korzystając. Ustawodawca podkreśla jednoznacznie pierwszeństwo woli stron odnośnie do uzgodnienia zasad i sposobu postępowania przed sądem polubownym, posługując się w mających dyspozytywny charakter przepisach Tytułu V KPC zwrotami w braku odmiennego uzgodnienia stron bądź jeżeli strony nie postanowiły inaczej 49. Jak podkreśla R. Morek, w aktualnym stanie prawnym wobec uchylenia art KPC 50 przyznane przez ustawodawcę pierwszeństwo woli stron w kształtowaniu zasad postępowania arbitrażowego jest nieograniczone w czasie. Strony mogą bowiem ustalać lub modyfikować reguły postępowania arbitrażowego nawet w jego toku (np. uzgadniać zakres postępowania dowodowego), o ile są w stanie osiągnąć porozumienie w tym zakresie 51. W doktrynie uznaje się jednak, że najbardziej pożądane m.in. ze względów ekonomii procesowej (np. z uwagi na ewentualność ustąpienia arbitra, który nie zaakceptuje narzuconych mu nowych reguł procesowych) jest określenie sposobu postępowania w możliwie wczesnej fazie postępowania arbitrażowego 52. Podstawową i bezwzględnie obowiązującą zasadą, która nie może być wyłączona w treści zapisu na sąd polubowny 53 jest zasada równości (równouprawnienia) stron 54. Zasada ta należy do naczelnych zasad postępowania cywilnego (w przyjętym wyżej znaczeniu) zarówno w postępowaniu przed sądem państwowym, jak i w postępowaniu przed sądem polubownym. Jak podnoszą Ł. Błaszczak i M. Ludwik, formalna równość stron przejawia się w prawie do wysłuchania i równych środkach procesowych. O ile pozostałe zasady są w większym lub mniejszym stopniu realizowane w ramach procesu arbitrażowego, 48 S. Dalka, Sądownictwo polubowne w PRL, Warszawa 1987, s. 85 i n. 49 Por. np. w art. 1185, 1186, 1188 i KPC. 50 Przepis ten stanowił, że strony mogą określić same aż do chwili rozpoczęcia postępowania tryb postępowania, który powinien być stosowany w toku rozpoznawania sprawy. 51 R. Morek, op. cit., s Por. T. Ereciński, K. Weitz, op. cit., s oraz Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s Zgodnie z art KPC bezskuteczne są postanowienia zapisu na sąd polubowny naruszające zasadę równości stron, w szczególności uprawniające tylko jedną stronę do wytoczenia powództwa przed sądem polubownym przewidzianym w zapisie albo przed sądem (państwowym). 54 Szerzej na temat tej zasady por. A. Góra-Błaszczykowska, Zasada równości stron w procesie cywilnym, Warszawa Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
13 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym o tyle zasada równości jest swoistego rodzaju gwarancją przeprowadzenia rzetelnej procedury arbitrażowej 55. Wyrażający tę zasadę art KPC stanowi, że w postępowaniu przed sądem polubownym strony powinny być traktowane równoprawnie, a każda z nich ma prawo do wysłuchania i przedstawienia swoich twierdzeń oraz dowodów na ich poparcie. Według T. Erecińskiego i K. Weitza zasady równouprawnienia stron i prawa do wysłuchania będące także naczelnymi zasadami postępowania cywilnego przed sądami państwowymi, którymi powinno się kierować państwo prawne są ze sobą ściśle powiązane i tworzą minimalne gwarancje kontradyktoryjnego i opartego na dyspozycyjności stron postępowania arbitrażowego. Prawo do równego traktowania stron wymagające zapewnienia w toku całego postępowania identycznego traktowania stron w podobnej sytuacji idzie dalej niż roszczenie o wysłuchanie. Każda ze stron powinna mieć możliwość zrealizowania tego roszczenia poprzez przedstawienie wszystkich okoliczności faktycznych i prawnych co do przedmiotu sporu, powołanie koniecznych dowodów, uczestnictwo w rozprawach i korzystanie z pomocy pełnomocnika przed sądem, wypowiedzenie się o wszystkich twierdzeniach i dowodach strony przeciwnej oraz czynnościach arbitrów 56. Jak wynika z dotychczasowych rozważań katalog zasad obowiązujących w konkretnych postępowaniach przed sądem polubownym może być zróżnicowany. Konsekwencją woli stron może być np. ukształtowanie postępowania przed sądem polubownym jako dwuinstancyjnego (wówczas w takim postępowaniu będzie obowiązywać zasada dwuinstancyjności). Pewne podstawowe zasady muszą jednak znaleźć swoje odzwierciedlenie w każdym postępowaniu toczącym się przed sądem polubownym. Wyłączenie tych zasad lub ich naruszenie w toku postępowania będzie stanowiło jedną z podstaw skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego (art pkt 4 KPC 57 ), a w niektórych przypadkach będzie mogło być uznane za przyczynę sprzeczności wyroku sądu polubownego lub ugody zawartej przed sądem polubownym z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej 58. Wśród takich zasad w doktrynie wymienia się zasady: równości (równouprawnienia) stron, dyspozycyjności, kontradyktoryjności, poufności oraz bezstronności arbitra Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s T. Ereciński, K. Weitz, op. cit., s Zgodnie z tym przepisem strona może w drodze skargi żądać uchylenia wyroku sądu polubownego, jeżeli nie zachowano wymagań co do składu sądu polubownego lub podstawowych zasad postępowania przed tym sądem, wynikających z ustawy lub określonych przez strony. 58 Zgodnie z art pkt 2 KPC uchylenie wyroku sądu polubownego następuje także wtedy, gdy sąd (państwowy) stwierdził, że wyrok sądu polubownego jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (klauzula porządku publicznego). Natomiast art pkt 2 KPC stanowi, że sąd (państwowy) odmawia uznania albo stwierdzenia wykonalności wyroku sądu polubownego lub ugody przed nim zawartej, jeżeli uznanie lub wykonanie wyroku sądu polubownego albo ugody przed nim zawartej byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (klauzula porządku publicznego). 59 Por. T. Ereciński, K. Weitz, op. cit., s ; Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s. 279; T. Strumiłło, Zasady postępowania arbitrażowego, ADR 2009, Nr 3, s oraz R. Flejszar, Arbiter sędzia z wyboru, ADR 2010, Nr 4, s. 5 i n. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
14 Oklejak, Flejszar IV. Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym 1. Wprowadzenie Omawiana w tym punkcie zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym będzie rozumiana w znaczeniu ścisłym, jako zasada dotycząca uprawnień stron w postępowaniu przed sądem polubownym odnoszących się bądź do przedmiotu sporu (a więc roszczenia procesowego), bądź do samego toku postępowania i poszczególnych czynności dokonywanych w tym postępowaniu. Pierwszym wyrazem analizowanej zasady, o którym była już mowa, jest samo dokonanie zapisu na sąd polubowny (niezależnie od przyjętego poglądu co do charakteru tej umowy). To strony samodzielnie i z własnej woli mogą poddać rozstrzygnięcie istniejącego między nimi lub mogącego wyniknąć w przyszłości z oznaczonego stosunku prawnego sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego. Mimo zawarcia umowy o arbitraż strony mogą nie skorzystać ze sporządzonego przez siebie zapisu. Jeżeli bowiem powód wniesie po zawarciu umowy o arbitraż pozew do sądu państwowego, a pozwany nie podniesie przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy zarzutu zapisu na sąd polubowny, to sąd państwowy nie mając podstawy do odrzucenia pozwu rozpozna sprawę. 2. Wszczęcie postępowania przed sądem polubownym Inicjatywa wszczęcia postępowania arbitrażowego, tj. zwrócenia się do sądu polubownego o ochronę swojego prawa, może wyjść wyłącznie od strony umowy o arbitraż 60. Ze względu na możliwość poddania pod rozstrzygnięcie sądu polubownego zarówno sporów, które podlegałyby rozpoznaniu przez sąd państwowy w trybie procesu, jak i sporów rozstrzyganych przez sąd państwowy w trybie postępowania nieprocesowego (co jednoznacznie wynika z treści art KPC 61 ) strony umowy arbitrażowej mogą przyjąć, że do wszczęcia postępowania arbitrażowego dojdzie (odpowiednio) w konsekwencji wniesienia pozwu (wytoczenia powództwa) albo wniesienia wniosku o wszczęcie postępowania przed sąd polubowny. Stosowanie takiej terminologii obowiązującej w obu trybach postępowania rozpoznawczego w sądowym postępowaniu cywilnym nie jest więc wykluczone również w postępowaniu przed sądem polubownym. Nie ulega bowiem wątpliwości, że postępowanie to jest postępowaniem rozpoznawczym. Z uwagi na sporny charakter spraw rozstrzyganych przez sąd polubowny (w art KPC mowa jest o poddaniu sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego ) w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego oraz w praktyce arbitrażowej funkcjonuje wyłącznie pojęcie wniesienia 60 O ochronę taką może również wystąpić następca prawny strony umowy o arbitraż. 61 Zgodnie z tym przepisem w razie wniesienia do sądu sprawy dotyczącej sporu objętego zapisem na sąd polubowny sąd odrzuca pozew lub wniosek o wszczęcie postępowania nieprocesowego, jeżeli pozwany albo uczestnik postępowania nieprocesowego podniósł zarzut zapisu na sąd polubowny przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. 48 Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
15 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym pozwu bądź wytoczenia powództwa 62. Na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o sądzie polubownym uregulowany został moment wszczęcia postępowania przed sądem polubownym. Zgodnie z art KPC w braku odmiennego uzgodnienia stron postępowanie przed sądem polubownym rozpoczyna się w dniu, w którym pozwanemu doręczono pismo zawierające żądanie rozpoznania sprawy w postępowaniu przed sądem polubownym. Pismo to nazwane przez ustawodawcę wezwaniem na arbitraż powinno dokładnie określić strony i przedmiot sporu oraz wskazywać zapis na sąd polubowny, na podstawie którego postępowanie ma być prowadzone, a także zawierać wyznaczenie arbitra (jeżeli wyznacza go strona dokonująca wezwania na arbitraż) 63. Moment wszczęcia postępowania przed sądem polubownym został na gruncie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego wyraźnie rozgraniczony z momentem wniesienia pozwu. W myśl art zd. 1 KPC w terminie uzgodnionym przez strony lub, jeżeli strony nie postanowiły inaczej, w terminie wyznaczonym przez sąd polubowny, powód powinien wnieść pozew, a pozwany może złożyć odpowiedź na pozew. W sytuacji, gdy powód nie wniesie pozwu w przewidzianym w powyższym przepisie terminie, sąd polubowny umorzy postępowanie (art KPC). Przytoczone wyżej regulacje mają charakter dyspozytywny. Strony umowy o arbitraż mogą wyłączyć ich zastosowanie i przyjąć, że wszczęcie postępowania przed sądem polubownym następuje poprzez wniesienie pozwu 64 albo że do tego wszczęcia dojdzie dopiero poprzez doręczenie pozwu arbitrowi powołanemu przez strony. W regulaminach stałych sądów polubownych do których odwołują się strony również w przypadku arbitrażu ad hoc wszczęcie postępowania następuje najczęściej poprzez wniesienie pozwu 65. Należy w tym miejscu zauważyć, że określenie przez strony sposobu, w jaki dochodzi do wszczęcia postępowania arbitrażowego, stanowi przejaw zasady dyspozycyjności w jej aspekcie formalnym (dotyczącym toku postępowania i poszczególnych czynności podejmowanych w tym postępowaniu), podczas gdy sama inicjatywa wszczęcia postępowania (czyli podjęcie decyzji o wystąpieniu do sądu polubownego o ochronę swojego prawa) jest przejawem zasady dyspozycyjności w jej aspekcie materialnym. Odwołując się do koncepcji roszczenia procesowego jako przedmiotu postępowania przed sądem polubownym, należy stwierdzić, że strona umowy o arbitraż, występując do sądu polubownego o rozstrzygnięcie sporu, powinna z natury rzeczy określić swoje żądanie wydania orzeczenia określonej treści w sposób podobny, jak czyni to powód w powództwie wytaczanym przed sądem powszechnym. Żądanie to musi być zindywidualizowane (skonkretyzowane) wskazanymi okolicznościami faktycznymi, które zdaniem 62 O wniesieniu pozwu mowa jest np. w art KPC oraz w 22 ust. 1 Regulaminu Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie. 63 Rozwiązanie to jest wzorowane na art. 21 ustawy modelowej UNCITRAL. 64 Szerzej na temat skutków wszczęcia postępowania przed sądem polubownym por. Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s Autorzy zwracają uwagę na przerwanie biegu przedawnienia roszczenia jako na skutek materialnoprawny wszczęcia postępowania przed sądem polubownym (por. wyr. SN z r., V CK 467/04, MoP 2005, Nr 6, s. 275). Podkreślają także różnicę pomiędzy materialnoprawnymi skutkami wszczęcia postępowania i materialnoprawnymi skutkami wytoczenia powództwa w sytuacji, gdy strony nie wyłączą zastosowania art KPC (przyjmując, że wszczęcie postępowania następuje poprzez wytoczenie powództwa). 65 Por. np. 22 ust. 1 Regulaminu Sądu Arbitrażowego przy KIG. Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
16 Oklejak, Flejszar strony je uzasadniają 66. Podobnie jak w przypadku postępowania przed sądem powszechnym również w postępowaniu przed sądem polubownym tak pojęte roszczenie procesowe obejmujące dwa powyższe elementy stanowi konieczną treść pierwszego aktu procesowego, jakim jest powództwo wytoczone przed sądem polubownym. To właśnie roszczenie procesowe jest przedmiotem badania i rozstrzygnięcia sądu polubownego. Analizując różnicę pomiędzy wezwaniem na arbitraż, jako pismem, którego doręczenie powoduje wszczęcie postępowania (w braku odmiennego ustalenia stron), a pozwem Ł. Błaszczak i M. Ludwik zauważają, że w odróżnieniu od pozwu nie musi ono zawierać dokładnie określonego procesowego żądania strony oraz jego uzasadnienia i wskazania dowodów 67. Tym samym niezależnie od tego, jaki jest moment wszczęcia konkretnego postępowania przed sądem polubownym 68 roszczenie procesowe uzewnętrznia się w treści pozwu (powództwa). Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o sądzie polubownym nie określają wprost treści pozwu, ale podobnie jak na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego wyodrębnienie elementu żądania oraz uzasadniających i konkretyzujących to żądanie okoliczności faktycznych pośrednio wynika z ich treści. W oparciu o brzmienie uchylonego art KPC 69, określającego treść wyroku sądu polubownego, W. Siedlecki zwrócił uwagę na okoliczność, że odpowiednikiem żądania strony jest rozstrzygnięcie sądu polubownego, a odpowiednikiem uzasadnienia tego żądania przez stronę są motywy rozstrzygnięcia sądu polubownego 70. Powyższe elementy występują również w obecnie obowiązujących przepisach Kodeksu postępowania cywilnego (w art mowa jest o wyroku sądu polubownego rozstrzygającym o żądaniach stron, a art stanowi, że wyrok sądu polubownego powinien zawierać motywy rozstrzygnięcia). Tym samym argumenty W. Siedleckiego są w tym zakresie nadal aktualne. Wszczęcie postępowania przed sądem polubownym nie może nastąpić z inicjatywy prokuratora ani innych podmiotów i organów państwa (organizacji społecznych, Rzecznika Praw Obywatelskich, miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów i inspektorów pracy) 71. Zgodnie z art. 7 zd. 1 KPC prokurator może żądać wszczęcia postępowania w każdej sprawie, jak również wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu, jeżeli według jego oceny wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego. Przepis ten podobnie jak art. 8, 63 1 i 63 3 KPC ma jednak zastosowanie wyłącznie w postępowaniu przed sądem państwowym i nie ma podstaw do rozszerzania 66 Por. W. Siedlecki, Przedmiot, s Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s Autorzy podnoszą, że w przypadku wezwania na arbitraż wystarczy, gdy np. poprzez wskazanie spornego stosunku prawnego dla drugiej strony będzie czytelne, czego wezwanie na arbitraż dotyczy. 68 R. Morek (op. cit., s. 218), odnosząc się do treści art i 1188 KPC, podkreśla, że należy odróżnić właściwe postępowanie przed sądem polubownym, które zaczyna się z chwilą wniesienia pozwu, od postępowania przed sądem polubownym, rozpoczynającego się w dniu, w którym pozwanemu doręczono wezwanie na arbitraż (a więc jeszcze przed ukonstytuowaniem się sądu polubownego). 69 Przepis ten wymieniał wśród elementów, które powinien zawierać wyrok sądu polubownego, m.in. rozstrzygnięcie o żądaniach stron oraz przytoczenie motywów, którymi kierował się sąd polubowny przy wydaniu wyroku. 70 Por. W. Siedlecki, Przedmiot, s Ibidem, s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
17 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym jego zastosowania na postępowanie arbitrażowe (będące cywilnym postępowaniem pozasądowym). Skoro bowiem ustawodawca dopuszcza możliwość poddania rozstrzygania spraw cywilnych przez same strony sądowi polubownemu, pozostawiając im wyłączną inicjatywę w tym zakresie, to prokuratorowi niebędącemu stroną zapisu na sąd polubowny nie przysługuje uprawnienie do żądania wszczęcia postępowania przed sądem polubownym. Odrębnym zagadnieniem jest natomiast ewentualna możliwość wytoczenia przez prokuratora powództwa przed sądem państwowym co do sporu, który strony poddały pod rozstrzygnięcie sądu polubownego. Istota tego problemu sprowadza się do związania prokuratora dokonanym przez strony zapisem na sąd polubowny. W doktrynie jeszcze na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego przyjęto, że prokurator może realizować swoje zadania tylko przed sądem państwowym. W związku z tym dopóki strony obowiązuje umowa poddająca rozstrzygnięcie sprawy sądowi polubownemu, dopóty prokurator nie może żądać wszczęcia postępowania o to samo roszczenie przed sądem państwowym 72. Prokurator może natomiast realizować swoje uprawnienia określone w art. 7 KPC, żądając uchylenia wyroku sądu polubownego przez sąd państwowy (jeżeli zachodzą przesłanki z art KPC). Ponadto prokurator w przypadku zaistnienia przesłanek określonych w art KPC może żądać, aby sąd państwowy odmówił uznania albo stwierdzenia wykonalności wyroku sądu polubownego lub ugody zawartej przed tym sądem 73. W ten sposób prokurator stoi na straży interesu publicznego, nie ingerując w sposób nieuprawniony w sferę autonomii woli stron, które dokonały zapisu na sąd polubowny. W odróżnieniu od postępowania przed sądem państwowym w postępowaniu przed sądem polubownym zasada dyspozycyjności stron w jej aspekcie materialnym nie doznaje ograniczenia wskutek przyznania prokuratorowi lub innym podmiotom uprawnienia do wszczynania postępowania 74. Należy w tym miejscu odnieść się do możliwości ewentualnego wszczęcia postępowania przed sądem polubownym z urzędu w przypadkach, w których spór w braku jego poddania pod rozstrzygnięcie sądu polubownego byłby rozpoznawany przez sąd państwowy w trybie postępowania nieprocesowego. Zgodnie z art. 506 KPC sąd wszczyna postępowanie nieprocesowe na wniosek, ale w wypadkach wskazanych w ustawie może je wszcząć także z urzędu 75. Uprawnienie takie przysługuje w szczególności sądowi opiekuńczemu (art. 570 KPC). Powyższa możliwość nie znajdzie jednak zastosowania 72 Por. E. Wengerek, Udział prokuratora w postępowaniu cywilnym w świetle polskiej literatury prawniczej, SC 1963, t. III, s. 174 oraz S. Włodyka, Udział prokuratora w postępowaniu cywilnym w projekcie kodeksu postępowania cywilnego PRL, PiP 1960, Nr 8 9, s. 376 i n. 73 Por. W. Masewicz, Prokurator w postępowaniu cywilnym, Warszawa 1975, s Ze względu na brak uprawnienia prokuratora i innych podmiotów do wstępowania do już toczącego się postępowania przed sądem polubownym, w postępowaniu tym nie dochodzi także do ograniczenia zasady dyspozycyjności formalnej stron (gdyby prokurator lub inny podmiot mógł wstąpić do postępowania, to miałby możliwość podejmowania w nim czynności dyspozycji formalnej). 75 Możliwość wszczęcia postępowania na wniosek albo z urzędu przewidziana została przez ustawodawcę w sytuacjach wyjątkowych np. w art , art i art KPC. Natomiast wszczęcie postępowania tylko z urzędu następuje np. w sytuacji określonej w art. 543 i KPC. Szerzej na ten temat por. J. Gudowski, [w:] T. Ereciński, J. Gudowski, M. Jędrzejewska, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze. Część druga. Postępowanie zabezpieczające, red. T. Ereciński, t. 3, Warszawa 2007, s. 12 i Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
18 Oklejak, Flejszar w postępowaniu arbitrażowym. Niezależnie od tego, że jej dopuszczenie byłoby sprzeczne z istotą arbitrażu, należy zauważyć, że sprawy, w których ustawodawca dopuszcza wyjątkowo wszczęcie postępowania nieprocesowego z urzędu, nie mają zdatności ugodowej. 3. Określenie granic żądanej ochrony prawnej w postępowaniu arbitrażowym Kolejnym przejawem zasady dyspozycyjności w jej aspekcie materialnym jest ścisłe i bezwzględne związanie sądu polubownego granicami, w jakich strony zapisu na sąd polubowny żądają ochrony swoich praw. W doktrynie zgodnie podkreśla się, że rozpoznanie sprawy powinno ograniczać się do przedmiotu poddanego zapisem pod rozstrzygnięcie sądu polubownego i że sąd ten nie ma prawa wyjść poza granice żądania 76. Uzasadniając stanowisko, że przedmiotem postępowania przed sądem polubownym jest roszczenie procesowe, i przyjmując, że odpowiednikiem żądania strony jest rozstrzygnięcie sądu polubownego, a odpowiednikiem uzasadnienia tego żądania są motywy rozstrzygnięcia sądu polubownego, W. Siedlecki podkreśla zupełność takiej korelacji. Należy bowiem przyjąć, że sąd polubowny związany jest w toku postępowania treścią zgłoszonych przez strony żądań i nie może poza nie wyjść w zakresie swego rozstrzygnięcia. Autor podkreśla, iż z całości przepisów o sądzie polubownym wynika, że jedynie wola stron decyduje o przedmiocie postępowania i orzekania sądu polubownego, tak jak zresztą wola stron powołuje do życia tę instytucję. Stąd też wola stron może usankcjonować nawet orzeczenie sądu polubownego przekraczające ramy zapisu na sąd polubowny. Wychodząc z założenia o pełnej autonomii woli stron zawierających umowę o arbitraż, W. Siedlecki zwraca uwagę na okoliczność, że w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego mowa jest o żądaniach stron (a nie o żądaniu strony). Zdaniem autora wynika to z tego, iż w postępowaniu przed sądem polubownym dopuszczalne jest zawsze zgłoszenie wzajemnego żądania przez stronę przeciwną bez żadnych ograniczeń, jedynie z tym zastrzeżeniem, że żądanie takie objęte jest także zapisem na sąd polubowny. W postępowaniu przed sądem polubownym nie ma w związku z tym potrzeby zgłaszania powództwa wzajemnego w tym znaczeniu co w procesie i przy zachowaniu jakichś szczególnych warunków 77. Powyższy pogląd W. Siedleckiego można odnieść również do aktualnego stanu prawnego, gdyż jak już była mowa wyżej w art KPC znajduje się zwrot wyrok rozstrzygający o żądaniach stron. Obecnie z uwagi na treść art KPC nie ma wątpliwości, że powództwo wzajemne jest dopuszczalne nawet wtedy, gdy zapis na sąd polubowny nie zawiera jakichkolwiek postanowień w tym zakresie. Powództwo wzajemne musi jednak dotyczyć stosunku prawnego objętego zapisem na sąd polubowny, ale nie musi to być ten sam zapis, na podstawie którego wniesiono pozew (może to być zapis odrębny, ale przewidujący właściwość tego samego sądu polubownego) 78. Wydaje się jednak, że nawet jeżeli strony 76 Por. T. Ereciński, [w:] J. Ciszewski, T. Ereciński, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, s. 416; Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s. 141 oraz T. Ereciński, K. Weitz, op. cit., s W. Siedlecki, Przedmiot, s R. Morek, op. cit., s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
19 Zasada dyspozycyjności w postępowaniu przed sądem polubownym wyłączą w treści zapisu możliwość wytoczenia powództwa wzajemnego, to sąd polubowny i tak będzie mógł w niektórych sytuacjach rozstrzygać o żądaniach obu stron zapisu na sąd polubowny 79. Od zasady bezwzględnego związania sądu polubownego żądaniami stron zindywidualizowanymi wskazanymi przez nie okolicznościami faktycznymi nie ma żadnego wyjątku 80. Istota związania sądu polubownego granicami, w jakich strony zapisu na sąd polubowny żądają ochrony swoich praw, sprowadza się do zbadania zasadności tych żądań na podstawie przepisów prawa procesowego (a ściślej na podstawie obowiązujących w konkretnym postępowaniu zasad i sposobu postępowania), a przede wszystkim na podstawie przepisów prawa materialnego 81, a następnie do orzeczenia nie w takim zakresie, w jakim wynikałoby to z przepisów prawa materialnego, ale w jakim w ramach tych przepisów zostały zgłoszone żądania stron. Na gruncie przyjętej koncepcji przedmiotu postępowania przed sądem polubownym okoliczność, że w konkretnej sprawie roszczeniu procesowemu odpowiada roszczenie materialnoprawne, decyduje jedynie o zasadności roszczenia procesowego, ale nie przesądza o zakresie orzekania sądu. Strona zapisu na sąd polubowny może bowiem dochodzić w postępowaniu przed sądem polubownym jedynie części swojego roszczenia materialnoprawnego (jest to tzw. rozdrobnienie roszczeń). 4. Czynności dyspozycji materialnej w postępowaniu arbitrażowym Konsekwencją możliwości wystąpienia przez każdą ze stron zapisu na sąd polubowny z żądaniem udzielenia ochrony przysługującego jej prawa w określonych przez tę stronę granicach jest możliwość rozporządzania przez strony swoim prawem również w trakcie postępowania przed sądem polubownym. Możliwość ta sprowadza się do dysponowania przez strony postępowania przed sądem polubownym przedmiotem tego postępowania, tj. roszczeniem procesowym. Wszelkie bowiem czynności stron w analizowanym postępowaniu w tym czynności dyspozycyjne muszą być podejmowane w stosunku do określonego, istniejącego przedmiotu tego postępowania. Dopuszczalność i skuteczność takich czynności jak zrzeczenie się roszczenia, uznanie roszczenia czy też zawarcie ugody należy więc oceniać w odniesieniu do tego przedmiotu. Przy dokonywaniu powyższych czynności uwzględnia się również przepisy prawa materialnego, ale tylko o tyle i w takim zakresie, w jakim wskazuje na nie roszczenie procesowe 82. W postępowaniu przed sądem polubownym celem czynności powoda jest wykazanie zasadności roszczenia procesowego, podczas gdy pozwany dąży do wykazania bezzasadności tego roszczenia. 79 Por. K. Potrzobowski, W. Żywicki, Sąd polubowny, Warszawa 1966, s. 31. Autorzy podnoszą, że rozstrzygnięcie o zasadności potrącenia (jeżeli zachodzą określone w prawie materialnym warunki do dokonania potrącenia) nie narusza ram zapisu, gdyż ma ścisły związek z roszczeniem zasadniczym poddanym rozstrzygnięciu sądu polubownego. 80 W procesie cywilnym zasada związania sądu żądaniem pozwu wynika z art KPC. Przepis ten stanowi, że sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Jak już była mowa wyżej, jedynym wyjątkiem od powyższej zasady jest regulacja zawarta w art KPC. 81 Sąd polubowny może także jeżeli strony go do tego wyraźnie upoważniły orzekać na podstawie ogólnych zasad prawa lub zasad słuszności (art KPC). 82 W. Siedlecki, Przedmiot, s Kwartalnik ADR Nr 4(16)/
20 Oklejak, Flejszar Przejawy dyspozycyjności materialnej w procesie cywilnym można podzielić ze względu na to, czy występują one po stronie powoda, po stronie pozwanego, czy też mają charakter dwustronny. Po stronie powoda czynnościami dyspozycyjnymi są: wytoczenie powództwa (a tym samym oznaczenie zakresu żądanej ochrony prawnej), zmiana, cofnięcie i ograniczenie żądanej ochrony oraz zrzeczenie się roszczenia. Po stronie pozwanej do czynności tych należą: uznanie powództwa, zgłaszanie zarzutów materialnoprawnych (np. zarzutu potrącenia) oraz wytoczenie powództwa wzajemnego. Natomiast aktem dyspozycyjnym obustronnym jest zawarcie ugody sądowej 83. Nie ulega wątpliwości, że w postępowaniu przed sądem polubownym można w pełni zastosować powyższą klasyfikację czynności dyspozycyjnych. Ze względu na ramy niniejszego opracowania poniżej zostaną przedstawione jedynie niektóre, nieomówione uprzednio aspekty wymienionych czynności, bez dokonywania ich szczegółowej charakterystyki 84. W postępowaniu przed sądem polubownym strony mogą dokonywać wszelkich czynności dyspozytywnych zarówno w zakresie dyspozycyjności materialnej, jak i formalnej 85. W toku postępowania oznaczony w pozwie przedmiot postępowania (tj. roszczenie procesowe) może ulegać zmianom. Możliwość tę przewiduje art KPC, zgodnie z którym w braku odmiennego uzgodnienia stron pozew lub odpowiedź na pozew mogą być uzupełnione lub zmienione w toku postępowania przed sądem polubownym, chyba że sąd polubowny nie dopuści do takiego uzupełnienia lub takiej zmiany ze względu na zbyt późne ich dokonanie. Powyższy przepis ma na względzie przedmiotową zmianę powództwa 86, która może polegać na zmianie obu elementów roszczenia procesowego, tj. zarówno żądania, jak i okoliczności faktycznych uzasadniających to żądanie. Strony mogą w treści zapisu na sąd polubowny lub w odrębnej umowie określającej zasady i sposób postępowania przed sądem polubownym wyłączyć możliwość uzupełnienia lub zmiany powództwa. W przypadku zbyt późnego dokonania takiego uzupełnienia lub zmiany sąd polubowny może do niego nie dopuścić. Decyzja arbitrów w tym przedmiocie będzie uzależniona od stadium postępowania dowodowego, w którym strona dokonała uzupełnienia lub zmiany, oraz od zakresu żądania zmiany w relacji do pierwotnego roszczenia 87. Powyższe uwagi odnoszą się także na zasadzie odesłania zawartego w art J. Jodłowski, J. Lapierre, op. cit., s Szerzej na temat poszczególnych czynności dyspozycyjnych por. m.in. W. Berutowicz, Zasada dyspozycyjności ; E. Warzocha, Cofnięcie powództwa oraz wniosku wszczynającego postępowanie nieprocesowe, Warszawa 1977; J. Mokry, Uznanie powództwa w polskim procesie cywilnym, Wrocław 1970; H. Trammer, Ugoda wedle przepisów kodeksu postępowania cywilnego, Kraków 1933; P. Rylski, Prawnoprocesowy charakter uznania powództwa, KPP 2009, Nr 4, s i n. 85 Por. T. Ereciński, K. Weitz, op. cit., s. 284; R. Morek, op. cit., s. 211 oraz Ł. Błaszczak, M. Ludwik, op. cit., s W procesie cywilnym instytucję tę reguluje art. 193 KPC. Ze względu na charakter sądownictwa polubownego oraz okoliczność, że jego źródłem jest zapis na sąd polubowny dokonany między określonymi stronami, w postępowaniu przed sądem polubownym nie jest dopuszczalna podmiotowa zmiana powództwa (tj. przekształcenia podmiotowe), uregulowana w procesie w art i 198 KPC. 87 T. Ereciński, [w:] J. Ciszewski, T. Ereciński, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, s Autor słusznie podkreśla, że strony są zawsze upoważnione do ograniczenia żądania, bez względu na stadium postępowania, w którym wniosek taki został zgłoszony. 54 Kwartalnik ADR Nr 4(16)/2011
Dopuszczalność cofnięcia zarzutu zapisu na sąd polubowny
Radosław Flejszar doktor nauk prawnych, adiunkt w Zakładzie Postępowania Cywilnego WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego, radca prawny Mariusz Sobuś doktor nauk prawnych, radca prawny Dopuszczalność cofnięcia
Izabela Dzierwa-Pabin ROLA PROKURATORA W PROCESIE CYWILNYM
Izabela Dzierwa-Pabin ROLA PROKURATORA W PROCESIE CYWILNYM Abstract The author presents the rules of accession of a consumer advocate, labor inspector, and social organization to the already ongoing civil