Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iii-ca-319-19-wyrok-sadu-okregowego-w-nowym-saczu-522814862
Timestamp: 2020-03-29 18:58:07
Legal References Found: art. 34
 art. 436
 art. 415
 art. 445
 art. 361
 art. 113
 art. 100
 art. 233
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 321
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 445
 art. 233
 art. 233
 art. 100
 art. 98
 art. 99
 art. 100
 art. 113
 art. 386
 art. 385
 art. 100
 art. 108

Document Content:
III Ca 319/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu
III Ca 319/19 - Wyrok Sądu Okręgowego w Nowym...
Opublikowano: LEX nr 2721166
III Ca 319/19
Przewodniczący: Sędzia SO Paweł Poręba (sprawozdawca), SO Katarzyna Kwilosz - Babiś, SO Tomasz Białka.
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu III Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu 18 czerwca 2019 r. w Nowym Sączu na rozprawie sprawy z powództwa A. A. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Sączu VII Zamiejscowego Wydziału Cywilnego z siedzibą w Muszynie z dnia 16 stycznia 2019 r., sygn. akt VII C 184/17
a) pkt I nadaje treść:
"I. zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki A. A. kwotę 24 440 zł (dwadzieścia cztery tysiące czterysta czterdzieści złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 lipca 2017 r. do dnia zapłaty:",
b) pkt III nadaje treść:
"III. zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki A. A. kwotę 1901,83 zł (jeden tysiąc dziewięćset jeden złotych osiemdziesiąt trzy grosze) tytułem częściowego zwrotu kosztów postępowania;".
c) pkt IV nadaje treść:
"IV. nakazuje ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Nowym Sączu kwotę 1537,42 zł (jeden tysiąc pięćset trzydzieści siedem złotych czterdzieści dwa grosze) tytułem części opłaty i wydatków sądowych;"
2. w pozostałym zakresie oddala apelację,
3. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 728,56 zł (siedemset dwadzieścia osiem złotych pięćdziesiąt sześć groszy) tytułem częściowego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 18 czerwca 2019 r.
Powódka A. A. w pozwie z dnia 6 lipca 2017 r. (data nadania w UP) wniosła o zasądzenie od strony pozwanej (...) S.A. w W. na swoją rzecz kwoty: 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 16 800 zł od dnia 4 września 2016 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 13 200 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, 700 zł tytułem odszkodowania za zniszczone mienie z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, 2 743,04 zł tytułem odszkodowania za utracone zarobki wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, 900 zł tytułem odszkodowania za koszty przejazdu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.
Nadto wniosła o zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według spisu kosztów przedstawionego na koniec postępowania oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.
W uzasadnieniu powódka podała, że w dniu 15 kwietnia 2016 r. doszło do kolizji drogowej, której sprawcą był S. M. W skutek wypadku powódka była hospitalizowana i stwierdzono u niej złamanie trzonu mostka, stłuczenia klatki piersiowej, barku lewego, biodra lewego i kolana prawego, złamania lewej ręki. Powódka wskazała, że przepisano jej silne leki przeciwbólowe i uspokajające oraz zlecono jej noszenie kołnierza Schantza i oszczędny tryb życia. Przez okres 5 miesięcy powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim oraz w tym czasie odbywała rehabilitację. Po odbyciu rehabilitacji w dalszym ciągu odczuwa dolegliwości bólowe kręgosłupa oraz drętwienie kończyn. Strona pozwana przyznała powódce jedynie kwotę 3 200 zł tytułem zadośćuczynienia, co zdaniem powódki nie odpowiada doznanej przez nią krzywdzie.
W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego (k.36-38). W uzasadnieniu swojego stanowiska strona pozwana wskazała, że przeprowadziła postępowanie likwidacyjne, w ramach którego ustalono, że trwały uszczerbek na zdrowiu powódki wynosił 0%. Z uwagi na rodzaj doznanych obrażeń stronna pozwana wypłaciła powódce kwotę 3 200 zł tytułem zadośćuczynienia. Strona pozwana zarzuciła, iż powódka nie udowodniła kwoty dochodzonej z tytułu odszkodowania. W ocenie pozwanej zeznania powódki nie stanowią dowodu w rozumieniu przepisów k.p.c. i powódka zobowiązana jest roszczenia te udowodnić.
Powódka pismem z dnia 19 listopada 2108 r. rozszerzyła żądanie pozwu i wniosła o zasądzenie od strony pozwanej dodatkowej kwoty 840 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 listopada 2018 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów opieki osoby trzeciej (k. 105).
Wyrokiem z dnia 16 stycznia 2019 r. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu VII Zamiejscowy Wydział Cywilny w Muszynie zasądził (pkt. I) od pozwanej na rzecz powódki kwotę 31 240 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 lipca 2017 r. do dnia zapłaty. W pozostałej części Sąd Rejonowy powództwo oddalił (pkt. II). Zasądził (pkt. III) od pozwanej na rzecz powódki kwotę 4 156 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Nadto nakazał ściągnąć (pkt. IV) od pozwanej na rzecz SP kwotę 1877 zł tytułem opłat od uiszczenia których powódka była zwolniona oraz tytułem wydatków.
Sąd Rejonowy ustalił, iż dniu (...). w M. na ul. (...) kierujący pojazdem marki B. o nr rej. (...) S. M., w wyniku chwilowej nieuwagi najechał na krawężnik, od którego odbił się, a następnie zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym z przeciwnego kierunku pojazdem marki R. o nr rej. (...) kierowanego przez A. A. W wyniku zderzenia powódka straciła przytomność, z samochodu zaczął się wydobywać dym, zaś gdy powódka odzyskała przytomność nie mogła wyjść z samochodu, gdyż drzwi były zablokowane. Powódka została wyciągnięta dopiero przez okno w samochodzie. Następnie A. A. została zabrana do szpitala w K., w którym przebywała przez cztery dni. Nie mogła zostać dłużej gdyż pełni rolę rodziny zastępczej dla wnuka, który w dniu wypadku miał dwa lata oraz opiekuje się córką, która jest po wypadku i cierpi na niedowład lewej strony ciała.
Po wypadku powódka leczyła się w poradni poszpitalnej i u neurologa. Nadto korzystała z pomocy lekarza rodzinnego. A. A. leczyła się przez okres pięciu miesięcy i wróciła do pracy we wrześniu 2016 r. W lipcu 2016 r. powódka była na czterotygodniowej bezpłatnej rehabilitacji z ZUS-u. W tym czasie poniosła ona koszty przejazdów na rehabilitację, na którą zawoziła ją koleżanka C. K. (1). Oprócz tego C. K. (1) zawoziła powódkę na zakupy oraz do placówek medycznych. Koszty związane z dojazdami do placówek medycznych wyniosły około 900 zł. W związku z pobytem na chorobowym powódka otrzymywała za miesiąc kwiecień, maj 2016 r. niższe wynagrodzenie o 20% tj. o 711,29 zł. Nadto powódka otrzymywała niższe wynagrodzenie o 20% także za miesiąc czerwiec, lipiec i sierpień. Natomiast w miesiąc wrześniu otrzymała wynagrodzenie niższe o 170 zł gdyż przebywała na zwolnieniu lekarskim do 11 września 2016 r.
Przez okres 5 miesięcy powódka wsiadała do samochodu jedynie jako pasażer. Obecnie ma opory przed jazdą samochodem, gdyż ma w pamięci okoliczności związane z wypadkiem. Na skutek wypadku powódka odczuwa dolegliwości bólowe mostka, który był złamany. Nadto, gdy przebywa przez dłuższy czas w pozycji siedzące odczuwa ból w odcinku kręgosłupa szyjnego. Po wypadku powódka była zależna od innych osób i wymagała opieki, zaś jej rodziną zajmowali się krewni. Powódka musiała zrezygnować z wycieczek górskich oraz aktywności fizycznej gdyż w dalszym ciągu odczuwa dolegliwości bólowe związane z obrażeniami doznanymi w czasie wypadku.
Wskutek wypadku uległo zniszczeniu mienie powódki tj. kurtka pikowana o wartości 200 zł, używane spodnie oraz jeden złoty kolczyk. Nadto zniszczeniu uległy zakupione przez powódkę artykuły spożywcze o wartości około 300 zł.
W wyniku wypadku powódka doznała złamania trzonu mostka, stłuczenia głowy, klatki piersiowej, barku lewego, biodra lewego i kolana prawego. Przebyty uraz spowodował powstanie u powódki trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 3%. W przyszłości powódka może odczuwać dolegliwości podobne do zgłaszanych obecnie. Bóle mostka ograniczają nieco powódce zdolność do ciężkiej pracy fizycznej. Po wypadku powódka leczyła się przez okres pięciu miesięcy. Obecnie nie wymaga leczenia. Pierwotna struktura anatomiczna mostka została trwale naruszona, co ogranicza aktywność powódki.
Z uwagi na odczuwalne dolegliwości bólowe i niesprawność po wypadku powódka wymagała pomocy innych osób w podstawowych czynnościach życiowych przez około 6 tygodni w wymiarze około 2 godzin dziennie. W następstwie urazów ograniczył się nieznacznie poziom sprawności ruchowej powódki. Bóle mostka ograniczają nieco jej zdolność do ciężkiej pracy fizycznej. Powódka odczuwała dolegliwości bólowe ze zmniejszającą się intensywnością przez około 6 tygodni od urazu, później miały one niestały i zmienny charakter. Dolegliwości pourazowe w niewielkim stopniu rzutują na aktywność życiową i funkcjonowanie powódki, wcześniej ograniczały jej zdolność do pracy przez około 5 miesięcy od wypadku.
Zgłaszane przez powódkę bóle kręgosłupa szyjnego mają częściowo związek z doznanym urazem. Przed wypadkiem u powódki występowały zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego, jednakże doznany uraz spowodował nasilenie dolegliwości bólowych, co wymagało leczenia w poradni ortopedycznej i neurologicznej. Z powodu wypadku powódka doznała 1% długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Uszczerbek ten jest spowodowany zespołem bólowym kręgosłupa szyjnego, który był następstwem doznanego urazu kręgosłupa. Obecnie zgłaszane drętwienie rąk nie ma związku z doznanym urazem, prawdopodobnie jest wynikiem ucisku nerwów pośrodkowych w kanale nadgarstka.
Ustalając stan faktyczny Sąd Rejonowy oparł się na dokumentach, które nie były kwestionowane przez strony, zeznaniach świadków i opiniach biegłych.
W ocenie Sądu Rejonowego spór sprowadzał się do oceny wysokości należnego powódce zadośćuczynienia i odszkodowania. Okoliczności zdarzenia, w wyniku, którego doszło do urazu oraz kwestia odpowiedzialności ubezpieczyciela (co do zasady) były bowiem poza sporem. Odpowiedzialność strony pozwanej za skutki zdarzenia wynikała z faktu, iż sprawca wypadku zawarł z nią umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Z art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, iż z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Sprawca wypadku odpowiada na podstawie art. 436 § 2 k.c., który stanowi, iż w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody samoistny posiadacz lub posiadacz zależny mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Oznacza to, iż sprawca wypadku odpowiada na zasadzie winy określonej w art. 415 k.c.
Odnośnie zadośćuczynienia Sąd Rejonowy opierając się na treści art. 445 § 1 k.c., wskazał, iż ma ono na celu naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, dlatego ustalając kwotę zadośćuczynienia, należy mieć na uwadze rozmiar cierpień fizycznych związanych z zaistnieniem wypadku, jak i dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu oraz długotrwałego leczenia. Przyznana suma pieniężna powinna być utrzymana w rozsądnych granicach i dostosowana do aktualnych stosunków majątkowych. Zadośćuczynienie ma mieć jednak charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Dlatego w ocenie Sądu Rejonowego roszczenie powódki z tytułu zadośćuczynienia jest zasadne do kwoty 30000 zł. Wypadek spowodował u powódki długotrwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 3%. Uraz ten bezpośrednio po zdarzeniu skutkował koniecznością hospitalizacji powódki przez okres czterech dni. Następnie powódka przez okres pięciu miesięcy przechodziła rehabilitacje. Przez pierwsze 6 tygodni powódka wymagała pomocy innych osób w podstawowych czynnościach życiowych, co było dla niej niezręczne i niekomfortowe. Powódka w dacie wypadku sprawowała opiekę nad swoim wnukiem oraz córką, która była sparaliżowana zatem świadomość powódki, iż przez skutki wypadku nie będzie mogła nimi się zajmować dodatkowo potęgowało u niej negatywne przeżycia psychiczne. Bóle mostka ograniczają powódce możliwość wykonywania ciężkiej pracy fizycznej co niewątpliwie jest dla powódki uciążliwe gdyż sama prowadzi gospodarstwo domowe. Powódka nadal odczuwa bóle kręgosłupa szyjnego co ma związek z doznanym przez nią urazem. Po wypadku wymagała ona leczenia w poradni ortopedycznej i neurologicznej zaś długotrwały uszczerbek na zdrowiu z tym związany wynosił 1%.
Mając na uwadze fakt, iż powódka otrzymała od strony pozwanej kwotę 3 200 zł tytułem zadośćuczynienia Sąd zasądził na jej rzecz pozostałą kwotę z tego tytułu tj. 26 800 zł.
Odnośnie odszkodowania Sąd Rejonowy wskazał, iż zakres odpowiedzialności strony pozwanej, w granicach sumy ubezpieczenia, był taki sam jak sprawcy wypadku i zgodnie z art. 361 k.c. obejmował odpowiedzialność za normalne następstwa wypadku. Z materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie wynika, iż powódka ponosiła koszty dojazdów do placówek medycznych w wysokości 900 zł. Nadto powódka była niezdolna do pracy przez okres pięciu miesięcy przez co otrzymała wynagrodzenie niższe o około 2 000 zł. Powódka przez okres 6 tygodni po 2 godzinny dziennie wymagała opieki osób trzecich zaś koszt z tym związany wynosił 840 zł. Nadto wskutek wypadku zniszczeniu uległy zakupy powódki oraz jej odzież o łącznej wartości 700 zł. Niewątpliwie wymienione koszty należą do normalnych następstw wypadku i zostały przez powódkę udowodnione. W aktach szkodowych zalegają rachunki za paliwo zaś świadek C. K. (2) potwierdziła, iż woziła powódkę swoim samochodem do placówek medycznych i w zamian ta zwracała jej wydatki za paliwo. Powódka w trakcie swoich zeznań przyznała, iż jej wynagrodzenie było niższe o około 2 000 zł. Zeznania powódki w tym zakresie zasługiwały na wiarę, gdyż w aktach szkodowych znajduje się zaświadczenie z zakładu pracy powódki, z którego wynika, że jej wynagrodzenie przez okres 2 miesięcy było niższe o 711,29 zł, co przy pięciu miesiącach nieobecności w pracy daje kwotę nie niżą niż 2 000 zł. Z zeznań powódki oraz świadków C. K. (2) i A. F. wynikało, iż w wyniku wypadku zniszczeniu uległy zakupy powódki o wartości 300 zł oraz odzież o wartości 400 zł. Odnośnie kosztów opieki Sąd Rejonowy przyjął, iż stawka godzinowa winna wynosić 10 zł netto. Jest to najniższe wynagrodzenie jakie można było osiągnąć pracując na umowę zlecenia w 2017 r. (art. 8a ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, Dz. U. z 2015 r. poz. 2008 z późn. zm.). Z opinii biegłego sądowego W. S. wynika, że powódka przez okres 6 tygodni po 2 godziny dziennie wymagała opieki osób trzecich, co daje kwotę 840 zł (42 dni x 2 godziny x 10 zł netto). Dlatego Sąd Rejonowy zasądził on strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 4 400 zł, tytułem odszkodowania.
Odsetki Sąd Rejonowy zasądził od dnia wniesienia pozwu przez powódkę. Z akt szkodowych nie wynika bowiem aby powódka wezwała stronę pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia w 2016 r. zatem brak jest podstaw do przyjęcia, iż wymagalność roszczenia nastąpiła od 4 września 2016 r. jak wskazuje powódka w żądaniu pozwu.
Powództwo uległo oddaleniu w części dotyczącej żądania zapłaty zadośćuczynienia ponad kwotę 26.800 zł oraz w części dotyczącej odszkodowania z tytułu utraconych zarobków powyżej sumy 2.000 zł. Powódka nie udowodniła aby na skutek wypadku i rekonwalescencji utraciła zarobki w wysokości 2 743,04 zł. W szczególności w aktach szkody dołączonych przez stronę pozwaną nie odnaleziono zaświadczenia z dnia 21 września 2016 r. wskazującego, iż w okresie pobytu na zwolnieniu chorobowym powódka poniosła stratę w tej właśnie wysokości.
Sąd Rejonowy uznał, iż powódka uległa jedynie co do nieznacznej części swojego żądania, a ponadto określenie należnej jej sumy w pewnej części (zadośćuczynienie) zależało od oceny sądu. W tej sytuacji Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki całe należne jej koszty. Złożyły się na nie: należne koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3 600 zł, opłata od pełnomocnictwa 17 zł oraz wydatki w postaci wpłaconej zaliczki w kwocie 400 zł i koszty dojazdu na rozprawę pełnomocnika w wysokości 139 zł (k.106), czyli łącznie kwotę 4 156 zł.
Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1. 21 zł tytułem kosztów sądowych, od których powódka była zwolniona. Na sumę tę złożyły się: opłata od pozwu, od uiszczenia której powódka była zwolniona w kwocie 1 506 zł oraz wypłacona tymczasowe ze środków Skarbu Państwa część wynagrodzenia biegłego w wysokości 315,42 zł.
Apelację od powyższego wyroku złożyła pozwana (k. 126-128), która zaskarżyła wyrok w części, tj. w zakresie pkt I, III i IV
Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I przez zasadzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 13 240 zł i oddalenie powództwa w pozostałym zakresie. Wniosła także o zmianę wyroku w pkt III i IV przez zasądzenie na rzecz powódki oraz na rzecz SP kosztów procesu stosownie do wyniku sprawy. Wniosła także o zasądzenie na jej rzecz od powódki kosztów zastępstwa procesowego od oddalonej części powództwa za postępowanie przed Sądem I instancji oraz o przyznanie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych Wyrokowi pozwana zarzuciła:
I. naruszenie norm prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów nie znajdującą uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym,
II. naruszenie prawa materialnego, tj.: art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię i zastosowanie poprzez przyjęcie, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy adekwatną kwotą zadośćuczynienia należnego powódce jest łącznie kwota 30 000 zł.
W uzasadnieniu apelacji pozwana podkreśliła, iż Sąd Rejonowy błędnie ustalił kwotę zadośćuczynienia należnego powódce w sytuacji, gdy w wyniku wypadku komunikacyjnego doznała ona 3% trwałego uszczerbku na zdrowiu i 1% uszczerbku długotrwałego. Oznacza to, że kwota zadośćuczynienia zasadzona jest nadmierna z punktu widzenia przesłanego z art. 445 § 1 k.c. Pozwana wskazała, że zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i jego wysokość musi stanowić realną i ekonomicznie odczuwalną wartość. Wysokość ta nie może być jednak nadmierna a powinna być utrzymana w rozsądnych granicach w tej sytuacji w ocenie pozwanej kwota zadośćuczynienia należnego powódce wynieść powinna 12 000 zł co oznacza, że wobec wypłaconej jej w postępowaniu likwidacyjnym kwoty 3 200 zł należy się jeszcze kwota 8 800 zł.
W odpowiedzi na apelację pozwanej (k.251) powódka wniosła o jej oddalenie oraz o zasadzenie na jej rzecz od pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zdaniem powódki apelacja jest bezzasadna a podniesione zarzuty są chybione. Wysokości zadośćuczynienia zależy od poczucia krzywdy każdej konkretnej osoby, a ustalenie kwoty zadośćuczynienia stanowi istotne uprawnienie sądu merytorycznie rozpoznającego sprawę. Dlatego korygowanie kwoty zadośćuczynienia w postępowaniu odwoławczym możliwe jest jedynie wtedy, gdy kwota zadośćuczynienia w zależności od okoliczności sprawy jest albo rażąco niska albo rażąco wygórowania. W ocenie powódki zasadzona kwota 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia jest adekwatna do okoliczności sprawy.
Apelacja pozwanej częściowo zasługiwała na uwzględnienie a podniesiony w niej zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.p.c. okazał się zasadny.
Zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c., Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Nie ulega zatem wątpliwości, że powołany przepis wprowadza zasadę rządzącą rozstrzyganiem spraw w procesie cywilnym, polegającą na tym, że zakres wyrokowania określony jest żądaniem powoda. Żądanie powoda - zarówno samo żądanie, jak i uzasadniające je okoliczności faktyczne - wyrażone jest w procesie po raz pierwszy w pozwie (art. 187 § 1 k.p.c.), stanowiąc jego treść. Granice żądania określają również wysokość dochodzonych roszczeń. Zakaz orzekania ponad żądanie odnosi się bądź do samego żądania (petitum), bądź do jego podstawy faktycznej (causa petendi). Sąd jest związany zarówno samym żądaniem pozwu, jak i jego podstawą faktyczną. Sąd nie może zatem zasądzać czego innego od tego, czego żądał powód, więcej niż żądał powód, ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda (zob.m.in. wyrok SN z dnia 9 lutego 2012 r., I PK 95/11, MoP 2012, nr 3, s. 114; wyrok SN z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 549/14, Legalis). Przez podanie okoliczności faktycznych - uzasadniających zgłoszone żądanie - należy rozumieć sytuację, w której powód opisuje w pozwie konkretne wydarzenia historyczne, z którymi wiąże powstanie po jego stronie określonego roszczenia wobec pozwanego.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że powódka jasno określiła żądanie w pozwie - domagała się zadośćuczynienia i odszkodowania w określonych kwotach za skutki wypadku komunikacyjnego.
Sąd Rejonowy uwzględnił niemal całości roszczenie powódki o zapłatę zadośćuczynienia. Powódka żądała bowiem kwoty 30 000 zł z tego tytułu, zaś w ocenie Sądu Rejonowego powództwo zasadne było do kwoty 26 800 zł. W ocenie Sądu Rejonowego ta kwota wraz z kwotą 3200 zł wypłaconą powódce w postępowaniu likwidacyjnym - czyli łącznie 30 000 zł jest adekwatną kwota zadośćuczynienia.
Z taką oceną nie można się zgodzić.
Zasadnie w apelacji zarzuca się naruszenie art. 445 § 1 k.p.c.
Pamiętać trzeba, iż Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (tak: uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 31 stycznia 2018 r. III CZP 49/07).
Naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię polega na wadliwym określeniu treści norm prawnych wynikających z przepisów prawa materialnego, natomiast naruszenie prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie może mieć postać błędnej subsumcji. Wadliwa subsumcja wyraża się w niezgodności między ustalonym stanem faktycznym a hipotezą zastosowanej normy prawnej, na błędnym przyjęciu czy zaprzeczeniu związku zachodzącego między faktem ustalonym w procesie a normą prawną (tak: wyrok SN z dnia 8 października 2002 r., IV CKN 1304/00, publ. LEX nr 78365; wyrok SN z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 160/01, publ. LEX nr 78813).
Oceniając zasadność podstawy apelacyjnej naruszenia prawa materialnego, należy opierać się jedynie na stanie faktycznym, który stał się podstawą zaskarżonego wyroku (tak: wyrok SN z dnia 11 grudnia 2002 r., I CKN 1315/00" publ. LEX nr 75349). W szczególności nie można skutecznie dowodzić błędu w subsumcji przez kwestionowanie prawidłowości dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych.
Skuteczne, zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (tak: wyrok SN z dnia 26 marca 1997 r. II CKN 60/97, publ. OSNC 1997/9/128).
Skarżący w apelacji nie kwestionuje ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego.
Podstawą roszczenia zadośćuczynienia jest art. 445 § 1 k.c. stanowiący, iż w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu naprawienie, poprzez rekompensatę finansową, szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, a wielkość zadośćuczynienia uzależniona jest od rozmiaru doznanej krzywdy czyli m.in. stopnia cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywności, czasu trwania, nieodwracalności następstw i innych okoliczności mających w każdym przypadku charakter indywidualny.
Przepisy kodeksu cywilnego nie wskazują kryteriów, jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego.
Kryteriów tych natomiast niewątpliwie dostarcza orzecznictwo. Ugruntowany jest pogląd opowiadający się za kompensacyjnym charakterem zadośćuczynienia pieniężnego, tj. uznający je za sposób naprawienia szkody niemajątkowej (por. wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 r. I CK 131/03, publ. OSNC 2005/2/40).
Zadośćuczynienie ma kompensować nie tylko cierpienia fizyczne, ale również niekorzystne następstwa zdarzenia w sferze psychiki poszkodowanego. Ma ono przynieść poszkodowanemu równowagę emocjonalną naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne. Zasadniczym kryterium ustalenia wysokości zadośćuczynienia jest zatem rozmiar cierpienia i rozmiar niekorzystnych zmian w życiu poszkodowanego będących następstwem deliktu zawinionego przez sprawcę szkody.
Suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być - zgodnie z art. 445 § 1 k.c. - odpowiednia (tak: wyrok SN z dnia 8 czerwca 2011 r., I PK 275/10, publ. LEX nr 1164114, wyrok SN z dnia 8 sierpnia 2012 r. I CSK 2/12, publ. LEX nr 1228578, wyrok SN z dnia 12 lipca 2012 r., I CSK 74/12, publ. LEX nr 1226824).
Dlatego Sąd przy określaniu wysokości zadośćuczynienia ma obowiązek w każdym przypadku dokonywać oceny konkretnego stanu faktycznego i brać pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Okoliczności te to przede wszystkim rozmiar doznanych cierpień fizycznych, a więc ból, długotrwałość leczenia i inne dolegliwości, a także cierpienia psychiczne, czyli negatywne uczucia przeżywane w związku z doznanymi cierpieniami fizycznymi. Nie bez znaczenia przy dokonywaniu tej oceny jest także wiek poszkodowanego i skutki uszkodzenia ciała w zakresie ogólnej zdolności do normalnego funkcjonowania.
Jednocześnie niedopuszczalne jest stosowanie jakichkolwiek mechanizmów przy wyliczaniu wysokości zadośćuczynienia (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 29 marca 2012 r. sygn. I ACa 228/12, wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07).
Przy oznaczeniu zakresu wyrządzonej krzywdy za konieczne uważa się uwzględnienie: rodzaju naruszonego dobra, zakresu naruszenia i trwałości skutków naruszenia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, publ. LEX nr 198509; z 1 kwietnia 2004 r., II CK 131/03, publ. LEX nr 327923; z 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, publ. OSN 1981, Nr 5, poz. 81; z 9 stycznia 1978 r., IV CR 510/77, publ. OSN 1978, Nr 11, poz. 210).
Przesłanką przy określaniu wysokości zadośćuczynienia jest wreszcie stopień natężenia wspomnianych elementów składających się na pojęcie krzywdy. Sąd musi przy tym uwzględnić wszystkie okoliczności danego zdarzenia.
Reasumując - charakter roszczenia o zadośćuczynienie jest taki, że wysokość przyznanej kwoty za doznane krzywdy powinna uwzględniać zarówno cierpienia powstałe w wyniku ocenianego zdarzenia, jak też czas trwania cierpień psychicznych i fizycznych związanych ze skutkami (a zatem również z uwagi na nieodwracalność skutków), rokowania na przyszłość.
Wskutek doznania uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia wywołanego jednym zdarzeniem, poszkodowanemu, co do zasady, przysługuje prawo tylko do jednorazowego zadośćuczynienia o jakim mowa w art. 445 § 1 k.c. Oznacza to, że sąd, rozstrzygając o takim świadczeniu, ma obowiązek objąć orzeczeniem całość doznanej przez powoda krzywdy, w tym również takiej, która polega na nieuchronnym pogorszeniu się w przyszłości stanu jego zdrowia lub innych niekorzystnych konsekwencjach czynu niedozwolonego, które w chwili wyrokowania są pewne lub dają się przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem (tak: wyrok SA w Szczecinie z dnia 25 października 2012 r., sygn. I ACa 396/12, pub. LEX nr 1237843).
Z uwagi na ocenny charakter kryteriów, ustalenie jaka kwota w konkretnych okolicznościach jest "odpowiednia" tytułem zadośćuczynienia, należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, co oczywiście nie może oznaczać dowolności (tak: postanowienie SN z 27 lipca 2005 r. II KK 54/05, publ. LEX nr 152495).
Pozwana podnosząc, iż zasądzona przez Sąd I instancji tytułem zadośćuczynienia kwota jest w powyższym rozumieniu "nieodpowiednia" wskazała skutecznie w apelacji w czym konkretnie braku takiej odpowiedniości się dopatruje.
Na skutek wypadku komunikacyjnego z dnia 15 kwietnia 2016 r. i doznanych w jego wyniku obrażeń powódka A. A. przez cierpiała z powodu dolegliwości bólowych. Próg bólu jest niewymierny i indywidualny dla danej osoby. Biorąc jednak pod uwagę charakter doznanych przez powódkę obrażeń, twierdzić można, iż w świetle zasad doświadczenia życiowego występujące u powódki dolegliwości bólowe musiały być intensywne. Powódka dotychczas w pełni samodzielna, tuż po wypadku i przez co najmniej kilka miesięcy nawet przy prostych czynnościach życiowych musiała korzystać z pomocy osób trzecich. Doznała przy tym 3% trwałego uszczerbku na zdrowiu od strony ortopedycznej i 1% długotrwałego uszczerbku od strony neurologicznej. Przed wypadkiem powódka była osobą aktywną fizycznie z uwagi na wykonywaną pracę rehabilitanta. Urazy, jakich doznała w wypadku aktywność tę ograniczają. Również w życiu codziennym spadła w znacznej mierze aktywność powódki. Nie może ona dźwigać cięższych przedmiotów, a co utrudnia jej wykonywanie prostych obowiązków domowych. Przykładowo zakupy musi robić z pomocą osób trzecich. Powódka z takim spadkiem swej sprawności nie może się pogodzić. Świadomość tego faktu wywołuje u niej frustrację.
W orzecznictwie wskazuje się także, że wysokość zadośćuczynienia powinna być odpowiednia, a zatem utrzymana w granicach aktualnych warunków i przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa (tak: Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z 26 lutego 1962 r., IV CR 902/61, publ. OSNPCP 1963/5/92; z 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, publ. OSPiKA 1966/4/92; czy z 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, publ. LEX nr 80272). Przesłanka "przeciętnej stopy życiowej" społeczeństwa ma charakter uzupełniający i ogranicza wysokość zadośćuczynienia tak, by jego przyznanie nie prowadziło do wzbogacenia osoby uprawnionej, nie może jednak pozbawiać zadośćuczynienia jego zasadniczej funkcji kompensacyjnej i eliminować innych czynników kształtujących jego rozmiar (tak SN w wyroku z dnia 12 września 2002 r. IV CKN 1266/00 oraz z dnia 3 czerwca 2011 r. III CSK 279/10, oraz z dnia 10 maja 2012 r. IV CSK 416/11, niepubl.). wyrok SN z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, Biul.SN 2006/6/8).
Z tych względów Sąd Okręgowy ocenił, iż kwota całkowitego zadośćuczynienia należnego powódce w wyniku roszczenia zgłoszonego w pozwie wynieść powinna 20 000 zł (nie licząc tego, że otrzymała ona w postępowaniu likwidacyjnym 3 200 zł).Łącznie kwota 23 200 zł tytułem zadośćuczynienia należycie spełni funkcję kompensacyjną.
Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację podziela pogląd, iż przewidziana w art. 445 § 1 k.c. możliwość przyznania przez sąd odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Pomimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, publ. OSNC 2005/2/40; z dnia 17 listopada 2006 r., V CSK 266/06, publ. LEX nr 276339; z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, publ. LEX nr 738354, i z dnia 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09, publ. LEX nr 602683).
W konsekwencji w wyroku należało zasądzić na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwotę 20000 zł.
W pozostałym zakresie (o ile żąda się obniżenia zadośćuczynienia do kwoty 8 800 zł) apelacja jest niezasadna.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy dyspozycji art. 233 k.p.c.
Sąd Rejonowy nie uchybił bowiem zasadom prawidłowej oceny dowodów i nie przekroczył granic swobodnej oceny także w kontekście oceny dowodów z opinii biegłego.
Wbrew zarzutom apelacji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w sposób jasny i przekonujący Sąd Rejonowy wskazał jakim dowodom dał wiarę oraz na podstawie jakich dowodów poczynił poszczególne ustalenia faktyczne. Ocena dowodów przeprowadzonych przez Sąd Rejonowy jest trafna.
Sąd Okręgowy ocenę tą w całości podziela.
Godzi się zauważyć, iż podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia jest rozstrzyganie kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (tak: wyrok SN z dnia 16 lutego 1996 r., II CRN 173/95, publ. LEX nr 1635264). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga zatem wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające subiektywne przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia SN: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. LEX nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. LEX nr 56096). Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych, i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia (tak: wyrok SN z dnia 24 października 2003 r., II CK 75/02).
W apelacji skarżąca nie zaprezentowała żadnych argumentów jurydycznych, logicznych, czy wynikających z doświadczenia życiowego, w wyniku których możliwe byłoby podważenie kluczowych dla sprawy ustaleń faktycznych Sądu I instancji.
Nie wskazała przy tym pozwana jakiejkolwiek przyczyny dyskwalifikującej postępowanie dowodowe Sądu Rejonowego.
W konsekwencji częściowego uwzględnienia apelacji nieprawidłowe w zakresie zaskarżenia apelacją jest też rozstrzygnięcie o kosztach procesu i kosztach sądowych.
Skoro powódka dochodziła kwoty 34 344 zł a powództwo zostało uwzględnione łącznie do kwoty 24 440 zł (20 000 zł + 4440 zł) to powódka wygrała sprawę w 71%.
W zakresie rozdziału kosztów procesu należało zastosować regułę z art. 100 k.p.c.
Koszty procesu powódki obejmowały opłatę od pozwu w kwocie opłatę od pełnomocnictwa 17 zł, zaliczkę na opinię biegłego 400 zł (k. 66) oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika-adwokata 3600 zł stosownie do § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1800), koszty dojazdu pełnomocnika 139 zł. Stąd koszty powódki wyniosły 4156 zł a 71% tych kosztów stanowi kwotę 2950,76 zł.
Pozwana poniosła koszy wynagrodzenia pełnomocnika 3600 zł radcy prawnego na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 265) i opłaty od pełnomocnictwa 17 zł. Skoro wygrała proces w 29% to należy mu się 1048,93 zł.
Różnica wynosi 1901,83 zł (2950,76 zł - 1048,93 zł) i taką kwotę należało zasądzić na rzecz powódki.
Zgodnie bowiem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w postanowieniu z dnia 31 stycznia 1991 r., II CZ 255/90 (publ. OSP 1991/11-12/ 530), które Sąd Okręgowy podziela stosunkowy podział kosztów procesu (art. 100 k.p.c.) dotyczy ich całości, co oznacza przyjęcie za podstawę obliczeń sumy należności obu stron, ustalonych stosownie do zasad z art. 98 § 2 i 3 k.p.c. (oraz art. 99 k.p.c.), w wypadkach tam wskazanych. Sumę tę dzieli się proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami lub obroną, otrzymując w wyniku kwoty, stanowiące ich udziały w całości kosztów. Jeżeli poniesione przez stronę koszty przewyższają obciążający ją udział - zasądzeniu na jej rzecz podlega różnica.
Obowiązkiem zwrotu niepokrytych opłat (1222 zł) i wydatków (315,42 zł) wskazanych w pkt IV zaskarżonego wyroku pozwana powinna zostać obciążona w na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2015 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 795). Łącznie daje to kwotę 1'537,42 zł.
W tych okolicznościach Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok nadając mu nową treść orzekając jak w pkt 1 sentencji.
Sąd Okręgowy oddalił zaś apelację w pozostałej części co do kwoty 6 800 zł na podstawie art. 385 k.p.c. orzekając jak w pkt 2 sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt 3 sentencji na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.
Wartość przedmiotu zaskarżenia wynosiła 18 000 zł (k. 126), a apelacja w została uwzględniona do kwoty 68 000 zł (37,77%). Stąd koszty postępowania apelacyjnego między stronami podklejają stosunkowemu rozdzieleniu.
Na koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika powódki ustalone na podstawie § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1800) w kwocie 2700 zł, opłata od pełnomocnictwa 17 zł (k. 156) i koszty dojazdu na rozprawę apelacyjną - 92,50 zł (k. 160). Oznacza to, że 62,23% tych kosztów to 1748,35 zł (62,23% z 2 809,50 zł)
Na koszty pozwanej złożyły się opłata od apelacji 900 zł (k. 128) oraz wynagrodzenie pełnomocnika 1800 zł na podstawie § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 265). 37,77% tych kosztów to 1019,79 zł (2700 zł x 37,77%).
Różnica to kwota 728,56 zł (1748,35 zł - 1019,79 zł) na korzyść powódki.