Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,nullum;crimen;sine;lege;--;zdaniem;sn;i;tk;niekoniecznie,19565.html
Timestamp: 2017-03-24 17:55:10
Legal References Found: Art. 188
 art. 228
 art. 42
 art. 3

Art. 4
 art. 42
 art. 42
 art. 4

Document Content:
Nullum crimen sine lege -- zdaniem SN i TK niekoniecznie | Lege Artis w Bblog.pl
Załóż blogaStrona główna 2009-02-01 00:34
prawo,	sprawiedliwość,	konstytucja,	trybunał,	przestępstwo,	praworządność	Kategoria
Krosno SA: insider trading...
2009-02-01 19:41:06 | *.*.*.* | washkoRe: Nullum crimen sine lege -- zdaniem SN i TK niekoniecznie [0]Uznanie kogoś za przestępcę na podstawie niesprecyzowanych norm jest oczywiście nie
dopuszczalne. Pytanie, które jednak się automatycznie rodzi w takiej sytuacji brzmi:
Kiedy norma jest wystarczająco sprecyzowana?
Podam przykład, który pokazuje, że norma, choć raczej precyzyjna (przynajmniej w tym
zakresie, o który mi chodzi), bez odwołania się do przepisów pozaustawowych nie ma
racji bytu. W konsekwencji pozostaje rozwiązanie dylematu - czy nie chcemy karać za
takie czyny w ogóle, czy też godzimy się korzystać z pozaustawowych kryteriów.
Art. 188 Kodeksu karnego stanowi, że kto, na terenie objętym ochroną ze względów
przyrodniczych lub krajobrazowych albo w otulinie takiego terenu, wbrew przepisom,
wznosi nowy lub powiększa istniejący obiekt budowlany albo prowadzi działalność
gospodarczą zagrażającą środowisku, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
albo pozbawienia wolności do lat 2. Sprawa dotyczy terenu objętego ochroną ze względów przyrodniczych lub krajobrazowych.
Nie da się, co całkowicie oczywiste, zarzucić komuś przestępstwa, bez odwołania się
do przepisów dotyczących ochrony. Przepisy te z kolei stanowią, że decyzje w
przedmiocie objęcia ochroną podejmowane są przez organy administracji rządowej. W
konsekwencji wyznaczenie chronionego obszaru następuje poza ustawą, a jeśli idzie o
park krajobrazowy, to nie tylko nie jest to rozporządzenie, ale zarządzenie wojewody,
publikowane w dzienniku wojewódzkim.
I choć oczywiste jest, że wielokrotnie popełnienie przestępstwa zależeć będzie od
tego, po której stronie "granicy" wyznaczonej przez przepisy pozaustawowe dojdzie do
budowania, to ja sobie jednak nie wyobrażam, by takie kwestie miały być określone w
2009-02-02 18:54:42 | *.*.*.* | QuakeRe: Nullum crimen sine lege -- zdaniem SN i TK niekoniecznie [4]Zgadzam się z tym co napisał washko. Nie wszystko - nawet przy najszczerszych
chęciach - da się zapisać w ustawie. I druga sprawa: szkoda, że takiej uwagi nie poświęca się przepisom zawierającym
sankcje administracyjne, często o wiele bardziej dolegliwe od sankcji karnych. A
byłoby o czym mówić. Weźmy dla przykładu art. 228 ust. 2 ustawy o funduszach
inwestycyjnych - zgodnie z tym przepisem możliwe jest nałożenie na TFI kary w
wysokości 500.000 złotych za to tylko, że - cytuję dosłownie - "fundusz inwestycyjny
narusza przepisy regulujące działalność funduszy inwestycyjnych". I żaden przepis
ustawy nie określa o jakie konkretnie przepisy tu chodzi. Żaden przepis ustawy nie
określa również dyrektyw wymiaru tejże kary. A zdaniem sądów administracyjnych
przepis jest OK (np. wyrok WSA w Warszawie z 29 grudnia 2006r, VI SA/Wa 2046/2006).
2009-02-03 09:00:54 | *.*.*.* | olgierdWniosek jest prosty -- art. 42 ust. 1 konstytucji powinien zostać uchylony, możemy
też wypowiedzieć te konwencje, które nakładają na państwo podobny wniosek.
Nb. ja się z tym, rzecz jasna, nie zgadzam. Podobnie jak z karaniem (w trybie
wykroczeniowym) za naruszenie art. 3 lub 4 PORD. Zacytuję:
zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku
ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub
porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się
również zaniechanie.
3. Jeżeli uczestnik ruchu lub inna osoba spowodowała jednak zagrożenie bezpieczeństwa
ruchu drogowego, jest obowiązana przedsięwziąć niezbędne środki w celu niezwłocznego
usunięcia zagrożenia, a gdyby nie mogła tego uczynić, powinna o zagrożeniu uprzedzić
innych uczestników ruchu.
Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że
inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że
To nie są przepisy karne!
2009-02-04 00:06:26 | *.*.*.* | washkoWykreślenie art. 42 Konstytucji jest mało konstruktywnym rozwiązaniem, przyznasz to
chyba? Cały czas pozostaje zatem problem co z czynami, w których dookreślenie znamion
zajęłoby wiele stron tekstu lub map? Jakimś rozwiązaniem jest to, które zastosowano w
ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii - wrzucono załączniki z zestawieniem substancji
zakazanych i dzięki temu żaden minister nie może wydać rozporządzenia uznającego
dopalacze za narkotyki i wsadzać za ich rozprowadzanie.
Jak jednak wynika z mojego przykładu nie zawsze się tak da. Być może zatem
rozwiązaniem byłoby wskazanie w ustawie (w świetle takiego, a nie innego orzecznictwa
TK byłoby to wystarczające) jakie aspekty czynu mogą być doprecyzowane w przepisach
pozaustawowych.
2009-02-06 19:38:41 | *.*.*.* | washkoNa marginesie - pojawiła się dziś na stronie SN odpowiedź na artykuł w Rzepie:
W dniu 30 stycznia br. Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego, prof. dr hab. Piotr
Hofmański - mając na względzie rzetelność przekazywanych Czytelnikom informacji -
wystosował do redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” wyjaśnienie do
treści artykułu omawiającego postanowienie SN sygn. akt I KZP 29/08 – z prośbą
o jego publikację. Ze względu na to, że opublikowana w dzienniku notatka autorki
artykułu dotycząca tej kwestii nie w pełni wyjaśnia wcześniej podane mylne informacje
- przedstawiamy poniżej treść tego wyjaśnienia.
W „Rzeczypospolitej” z dnia 30 stycznia 2009 r. ukazała się publikacja
poświęcona postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2009 r., sygn. akt I KZP
29/08, zatytułowana „Do skazania nie jest potrzebna ustawa”. Tytuł ten
jest po prostu mylący i wypaczający rzeczywistą treść postanowienia. W istocie, w
orzeczeniu tym niezwykle silnie zaakcentowane zostało to, iż podstawowe znamiona
czynu zabronionego muszą zostać określone w ustawie w sposób odpowiadający pewnym
minimalnym wymogom precyzji, tak aby adresat normy prawnej mógł zorientować się
właśnie na podstawie samej tylko ustawy, co do zasadniczej treści ustanowionego
zakazu, nie jest zaś wykluczone doprecyzowanie niektórych elementów przez akty
podustawowe. Rola aktu podustawowego polega w tym przypadku jedynie na dookreśleniu
elementów czynu zabronionego, który zakazany został w samej ustawie. Taki właśnie
charakter ma dookreślenie w rozporządzeniu wykonawczym, wydanym na podstawie tzw.
delegacji ustawowej zawartej w ustawie o systemie monitorowania i kontroli jakości
paliw, szczegółowych norm dopuszczalnej zawartości siarki w paliwach. Pogląd taki
jest zgodny z ustalonym orzecznictwem nie tylko Sądu Najwyższego, ale także i
Trybunału Konstytucyjnego, który w postanowieniu z dnia 20 listopada 2007 r., sygn.
akt Ts 106/07, odmówił nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej, kwestionującej
zgodność przepisów ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw
ciekłych i biopaliw ciekłych z art. 42 ust. 1 Konstytucji w zakresie, w jakim
przewidują sankcję karną za sprawcze zachowanie, polegające na wprowadzeniu do obrotu
paliw ciekłych, które są niezgodne z parametrami szczegółowo określonymi w
rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy, wydanym w oparciu o delegację ustawową
zawartą w art. 4 ust. 2 i ust. 3 ustawy. O tej ostatniej, jakże istotnej
okoliczności, brak jest także choćby wzmianki w nieszczęśliwie zatytułowanym
Na marginesie sprostować należy, że sprawozdawcą w wyżej wymienionej sprawie był nie
wymieniony w treści artykułu SSN S. Zabłocki, ale delegowany do SN sędzia S.A. M.
2009-02-06 22:41:35 | *.*.*.* | olgierdDziękuję :-)