Source: http://kekusz.pl/2016/07/rzady-zydow-w-polsce-swiatowe-dni-mlodziezy-czy-glowny-organizator-kard-stanislaw-dziwisz-jest-masonem/
Timestamp: 2018-06-22 01:30:51
Legal References Found: art. 146
 art. 5
 art. 118
 art. 118
 art. 118
 art. 3
 art. 137
 art. 59

Document Content:
Rządy Żydów w Polsce – Światowe Dni Młodzieży, czy główny organizator kard. Stanisław Dziwisz jest masonem? – Polskie prawo czy polskie prawie
19/07/2016 admin Zbigniew Kękuś 0
Przedstawiciele rządu zapewniają, że Brzegi – gdzie razem z papieżem Franciszkiem za kilkanaście dni będą się modlić setki tysięcy pielgrzymów – będą zabezpieczone przed atakiem terrorystów.
To bajki – w piątek nasi dziennikarze bez problemu weszli na teren, wykopali doły i gdyby chcieli,
ukryliby w nich bomby…”
Źródło: „Fakt udowodnił: Można zakopać bombę!”; „Fakt”, 16-17 lipca 2016, s. 6-7 – Załącznik 1.10
Załączam do niego moje pisma:
z dnia 19 lipca br. do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza, zawierające m.in. – Załącznik 1: „Ks. kard. Stanisław Dziwisz Metropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie do dnia 21 lipca br. odpowiedzi na wniosek z mojego pisma z dnia 3 czerwca 2016 r. /data wpływu 7 czerwca 2016 r./ do Eminencji – Załącznik 1: „Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2.”
z dnia 19 lipca br. do redaktorów naczelnych gazet i czasopism w Krakowie zawierające – Załącznik 2: „Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie od dnia 21 lipca 2016 r., godz. 12:00, całodobowo, przed Kurią Metropolitalną oczekiwania na odpowiedź Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza na mój wniosek z pisma do niego z dnia 3 czerwca 2016 r. – Załącznik 1: „Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2.”
Główny – a w zasadzie uczyniony przez władze Rzeczypospolitej Polskiej jedynym – organizator Światowych Dni Młodzieży Metropolita Krakowski kard. Stanisław Dziwisz nie raz zaprezentował nam się jako promotor największych nawet miernot na polskiej scenie politycznej, ludzi którzy bądź sami pozbawiają innych możności korzystania z ich podstawowych praw człowieka i obywatela, upokarzają ich, degradują, wręcz upadlają, bądź chronią interesu takowych.
Obcując z miernotami z władz świeckich nabrał od nich kard. Stanisław Dziwisz złych zwyczajów. Nie odpowiada na ważne, bo w interesie społecznym, kierowane do niego pisma.
Od ponad miesiąca czekam na odpowiedź kardynała na wniosek z pisma do niego z dnia 3 czerwca br., czy jest masonem 33 stopnia loży Loggia Eliseo Vatican I P2, jak wskazuje dokument, którego kserokopię mu doręczyłem.
Ewentualne członkostwo kard. S. Dziwisza w loży masońskiej mogłoby stanowić wyjaśnienie jego nieodpowiedzialnego, niefrasobliwego, beztroskiego, irracjonalnego wręcz zachowania w związku z organizowanymi na jego przecież prośbę w Krakowie Światowymi Dniami Młodzieży.
W piśmie z dnia 19 lipca do kard. S. Dziwisza informuję go między innymi: „Przez wiele lat był Eminencja użyteczny dla Żydów, wysługiwał im się wręcz Eminencja, promował Eminencja judeofaszystów jak Andrzej Zoll i filosemitów polonofobów jak Andrzej Duda. Czas najwyższy zrobić coś dla Polaków nie-Żydów. A także dla młodych katolików z całego świata, których zaprosił Eminencja do Krakowa i nie zrobił nic, żeby im zapewnić bezpieczeństwo.”
Kraków, dnia 19 lipca 2016 r.
Oficjalny hymn Światowych Dni Młodzieży, Kraków 2016
(…) Światowe Dni Młodzieży, które wkrótce rozpoczną się w Krakowie, domagają się pełnego zaangażowania każdego ucznia Chrystusa, zarówno ludzi młodych, jak i dorosłych. (…)
Dzięki łasce Bożej coraz więcej osób traktuje sprawę Światowych Dni Młodzieży jako swoją własną
i czują się za nie odpowiedzialni.”
List pasterski Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza przed światowymi Dniami Młodzieży, odczytany w kościołach Archidiecezji Krakowskiej w niedzielę 10 lipca 2016 r.; http://www.franciszkanska3.pl/aktualnosci/list-pasterski-kard-dziwisza-przed-sdm
„Przedstawiciele rządu zapewniają, że Brzegi – gdzie razem z papieżem Franciszkiem za kilkanaście dni będą się modlić setki tysięcy pielgrzymów – będą zabezpieczone przed atakiem terrorystów.
Źródło: „Fakt udowodnił: Można zakopać bombę!”; „Fakt”, 16-17 lipca 2016, s. 6-7 – Załącznik 10
„Politycy nie kryją zaskoczenia, że teren ŚDM nie jest zabezpieczony. – Mam nadzieję, że sytuacja ta wynika z pewnego etapu prac, które ciągle trwają. Fakt powiedział „sprawdzamy” i bardzo dobrze, że tak się stało, bo może państwo przyczynicie się do wzmożenia nadzoru – mówi Faktowi Edward Siarka (53 l.) z PiS, wiceszef sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych.”
Źródło: „Politycy po publikacjach „Faktu”: Zabezpieczcie ten teren”; „Fakt”, 18 lipca .2016, s. 7 – Załącznik 28
W dniu 26 lipca rozpocząć się mają Światowe Dni Młodzieży. Według różnych szacunków może w nich uczestniczyć od 1,5 miliona do 3 milionów pielgrzymów. Trzy miliony to szacunek Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z marca br.
W dniu 10 lipca 2016 r. odczytano w kościołach Archidiecezji Krakowskiej list Eminencji przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Konfrontacja jego treści z działaniami Eminencji dowodzą, że zaprosiwszy – razem z papieżem Franciszkiem – do Polski młodych katolików z całego świata zachowuje się Eminencja irracjonalnie, bo w sprzeczności z apelem, który skierował Eminencja do uczestników spotkania, ich rodziców oraz osób zaangażowanych w organizację ŚDM.
W liście pasterskim z dnia 10 lipca br. apeluje Eminencja o odpowiedzialność i chwali Eminencja tych, którzy zachowują się odpowiedzialnie: „Dzięki łasce Bożej coraz więcej osób traktuje sprawę Światowych Dni Młodzieży jako swoją własną i czują się za nie odpowiedzialni.”
Tymczasem Eminencja sam zachowuje się nieodpowiedzialnie.
Decyzję o tym, że Kraków będzie w 2016 roku organizatorem spotkania młodych katolików z całego świata papież Franciszek ogłosił podczas mszy w dniu 28 lipca 2013 r. kończącej 28. Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro.
Była to decyzja podjęta na prośbę Eminencji.
Po tym, gdy papież Franciszek spełnił prośbę Eminencji, Eminencja wstrzymywał się przez ponad dwa i pół roku z podjęciem decyzji o lokalizacji ŚDM.
Gdy ogłosił Eminencja, że odbędą się w Brzegach pod Krakowem zaprotestowali przedstawiciele najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej, władz Krakowa oraz eksperci wszystkich dziedzin związanych z organizacją imprez o charakterze masowym, a krytyczne raporty sporządzili:
Oto opublikowane przez media fragmenty raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z dnia 18 marca 2016 r.: „Wysokie ryzyko dla życia i zdrowia ludzi“. Raport o przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży
W wydaniu z dnia 7 kwietnia 2016 r. „Fakt” informował:
Źródło: „Tylko Bóg uratuje tę imprezę”; „Fakt”, 7 kwietnia 2016 r., s. 1 – Załącznik 2
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Radosław Gruca, „Czy pielgrzymi będą tu bezpieczni?”; „Fakt”, 7.04.2016, s. 2, 3 – Załącznik 3
Krytyczne stanowisko w sprawie wyboru Eminencji prezentował prezydent Krakowa Jacek Majchrowski:
Źródło: „… A tak mówili o tym projekcie”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2 – Załącznik 4
Takie jest stanowisko policji:
„Jeśli Światowe Dni Młodzieży zostaną zorganizowane w Brzegach, służby nie będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwa pielgrzymom – twierdzą nasze źródła w policji. I wyliczają problemy, które policjanci muszą rozwiązać. (…) Do tego, że zapewnienie bezpieczeństwa w Brzegach będzie bardzo trudne, oficjalnie przyznaje się szef policji gen. Jarosław Szymczyk: -przygotowujemy się na każdą ewentualność, bierzemy pod uwagę nawet wariant zmiany lokalizacji, jeśli np. przez kilka dni będzie padał deszcz. Wtedy to miejsce zmieni się w grzęzawisko, które uniemożliwi dojazd służbom porządkowym – mówił w rozmowie z tvn24.pl”
Źródło: „Antyterroryści alarmują: Brzegi nie są bezpieczne”; „Fakt”, 7-8.05.2016, s. 2 – Załącznik 5
To mówią antyterroryści:
„Antyterrorysta: – Nie ma sprzętu zabezpieczającego przed atakiem rozpędzonym pojazdem. Żeby zabezpieczyć pielgrzymów przed atakiem samochodem terenowym, trzeba by ogrodzić cały teren (250 ha) specjalnymi zaporami z kolczatkami. W teorii takie zabezpieczenie jest możliwe, bo każdy radiowóz drogówki powinien być wyposażony w kolczatkę. – Problemem są idiotyczne przepisy – denerwuje się doświadczony funkcjonariusz jednostki AT. W ustawie zapisano m.in., że kolczatkę można rozłożyć po „sygnale do zatrzymania pojazdu danym przez umundurowanego (…) w sposób zrozumiały i widoczny dla kierującego zatrzymywanym pojazdem” na 100 metrów przed nadjeżdżającym autem. – Nie wierzę, że zwykły policjant wyciągnie broń przeciw terenówce. Zabić pędzącego terrorystę może tylko snajper. Problem, że tego terenu nie da się obsadzić snajperami, bo zabudowa jest za niska!”
A zagrożenie jest… „Fakt” informował:
To scenariusz całkiem, jak ten sprzed kilku dni w Nicei.
Zaprezentowawszy raporty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i Politechniki Krakowskiej oraz stanowiska policji, antyterrorystów i prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego wrócę do listu pasterskiego Eminencji, z którego treścią zapoznałem się – jak wszyscy wierni Archidiecezji Krakowskiej – w dniu 10 lipca 2016 r. uczestnicząc w mszy świętej.
Napisał Eminencja, a księża odczytali:
„Dzięki łasce Bożej coraz więcej osób traktuje sprawę Światowych Dni Młodzieży jako swoją własną i czują się za nie odpowiedzialni. (…) Wielu z nich przemierza tysiące kilometrów, aby do nas przybyć. Nie zraża ich odległość, duże koszty podróży, wyjazd w nieznane. Nie rezygnują, choć wielu ich zniechęca, mówiąc że to niebezpieczne. Ufają Bogu i wiedzą także, że nad bezpieczeństwem wszystkich spotkań czuwają ci, którzy są za to odpowiedzialni.”
List pasterski Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza przed światowymi Dniami Młodzieży, odczytany w kościołach Archidiecezji Krakowskiej w niedzielę 10 lipca 2016 r.; Źródło: http://www.franciszkanska3.pl/aktualnosci/list-pasterski-kard-dziwisza-przed-sdm
Odwołuje się Eminencja dwukrotnie do odpowiedzialności. Tymczasem sam zaprezentował się nam Eminencja, autor listu pasterskiego, jako pasterz całkowicie nieodpowiedzialny. Ba, zachowujący się irracjonalnie.
Oto bowiem po tym, gdy skrajnie negatywne, krytyczne opinie o Brzegach jako miejscu organizacji ŚDM wyrazili eksperci wszystkich dziedzin w zakresie organizacji imprez masowych, Eminencja uparł się na Brzegi. Media informowały:
Źródło: „Dziwisz nie uległ Szydło”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 1 – Załącznik 7
Źródło:Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 5
Oczekując od innych odpowiedzialności w działaniach na rzecz bezpiecznego przeprowadzenia spotkania być może kilku milionów młodych ludzi, Eminencja sam zachował się nieodpowiedzialnie, niefrasobliwie, irracjonalnie.
Nie tylko do odpowiedzialności osób zaangażowanych w przygotowanie i przeprowadzenie ŚDM odwołuje się Eminencja. Wzbudza w nich Eminencja potrzebę dążenia do doskonałości oraz odwołuje się Eminencja do ich wrażliwości. Napisał Eminencja, a księża przeczytali w dniu 10 lipca 2016 r. wiernym Archidiecezji Krakowskiej:
„Wszyscy jesteśmy wezwani do pójścia za Jezusem w sposób bardziej radykalny. Światowe Dni Młodzieży, które wkrótce rozpoczną się w Krakowie, domagają się pełnego zaangażowania każdego ucznia Chrystusa, zarówno ludzi młodych, jak i dorosłych. Czyż Zbawiciel nie mówi do nas, jak powiedział do młodzieńca: „Jeśli chcesz być doskonały, musisz dać z siebie więcej”? Czy nie słyszymy w sercu wezwania Zbawiciela, które skierował do uczonego w Piśmie: „Idź i ty czyń podobnie! Zauważ tego, kto potrzebuje pomocy i nie przechodź obok niego obojętnie”.
Przypominam te słowa Jezusa i kieruję do wszystkich gorący apel, aby w ostatnich dniach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży zaangażowali jeszcze bardziej swój czas i siły, swoje talenty i zdolności, swoją wrażliwość serca i gotowość niesienia pomocy innym ludziom.”
Skory do pouczania, sam nie dąży Eminencja do doskonałości. Nie chce Eminencja dać z siebie więcej. W omawianym przypadku dać się przekonać ekspertom.
Odwołuje się Eminencja do wrażliwości. A czy Eminencja sam jest wrażliwy?
Eksperci poinformowali Eminencję o mnóstwie zagrożeń dla zdrowia i życia uczestników Światowych Dni Młodzieży, które ściągnął Eminencja decyzją o Brzegach jako ich lokalizacji, a Eminencja… postawił na swoim.
Z całą pewnością słusznie pytali z wydania „Faktu” z dnia 23-24.04.2016 r. dziennikarze „Faktu” Agnieszka Burzyńska i Łukasz Maziewski – Załącznik 4:
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Łukasz Maziewski, „To przez nich ten bałagan”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2 – Załącznik 4
Hierarchą… Nawet nie Episkopatem Polski.
Odpowiedzią na ich pytanie jest teza zaprezentowana przez ministra w rządzie Donalda Tuska:
Wyłącznie stanowi opisanemu przez B. Sienkiewicz jako „brak państwa” przypisać należy wyposażenie Eminencji – który, nawiasem mówiąc od dwóch lat powinien być na emeryturze – we władzę do jednoosobowego podejmowania najistotniejszych decyzji w sprawie wydarzenia z udziałem ok. 2 mln ludzi.
„Fakt” wyjaśniał, jak do tego doszło, tj. jak władze Rzeczypospolitej Polskiej, na których ciąży konstytucyjny – art. 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 7. zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny.” – potwierdziły także w przypadku ŚDM, że „Państwa nie ma!”:
„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 5
O ile przedstawiciele najwyższych władz delegowali całą odpowiedzialność za organizację i przeprowadzenie ŚDM na Eminencję, to wojewoda małopolski Jerzy Miller zachowywał się jeszcze bardziej asekuracyjnie. Nie tylko, jak premier Ewa Kopacz, wolał… nie widzieć nawet Brzegów, ale nawet nie podpisał się – szef zespołu roboczego odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, finanse i zabezpieczenie medyczne!!! – pod żadnym dokumentem dotyczącym organizacji ŚDM w Brzegach. „Fakt” informował:
Źródło: „Dziwisz, Kopacz, Miller Winni bałaganu!”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 1- Załącznik 8
Jeden przeciw wszystkim, zlekceważywszy:
raporty ekspertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Politechniki Krakowskiej i władz Krakowa,
stanowiska prezydenta Krakowa, policji i antyterrorystów,
dwukrotne prośby premier Beaty Szydło,
a zatem, z sobie tylko znanych powodów narażając zdrowie i życie ok. 2 mln ludzi, prezentując irracjonalne wobec opinii profesjonalistów stanowisko, że… „Bóg się wszystkim zajmie”:
„Jednak kardynał nie chce słyszeć o przenosinach. Wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie – załamują ręce nasi informatorzy z otoczenia pani premier. Rząd ma związane ręce i bez woli organizatora nic zrobić nie może.”
ośmiela się Eminencja na dwa tygodnie przed rozpoczęciem ŚDM przekonywać młodych ludzi z całego świata do dokonania… mądrego wyboru i skorzystania z zaproszenia Eminencji:
„Zwracam się więc do was, drodzy młodzi. (…) Umocnieni świadectwem waszych rówieśników, a także świadomi ważności tego, co ma się dokonać w ciągu ostatniego tygodnia lipca, przybądźcie licznie. Zaproście kolegów i koleżanki. Włączcie się solidarnie w to wydarzenie. Przyjedźcie wszyscy na spotkanie z papieżem. Niech zapełnią się Krakowskie Błonia, a potem podkrakowskie Brzegi. Miejsc nie zabraknie dla nikogo!
Drodzy młodzi, większość z was nie miała możliwości osobiście poznać św. Jana Pawła II. Mnie dane było być przy nim nie tylko w czasie światowych zgromadzeń młodych, lecz także w czasie pielgrzymek apostolskich do różnych krajów. Mogę zaświadczyć, że Papież umiał znaleźć dla młodych słowo umocnienia i uczył ich dokonywania mądrych wyborów. Powtarzał im: „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”.
Wyjaśniał: „Każdy ma swoje Westerplatte, czyli wartości i ideały, o które musi walczyć i których nie może utracić nawet za cenę życia.”
Uważam, że nie warto narażać życia – a o tym informowali Eminencję eksperci oraz premier Beata Szydło prosząc dwukrotnie o rezygnację z Brzegów – z powodu niemądrego wyboru Eminencji.
Eminencja wymaga od innych, nie wymagając nic od siebie samego.
Zachowawszy się skandalicznie, trwając w niczym nie uzasadnionym uporze, z jego opisanymi przez ekspertów możliwymi skutkami, nie wstydzi się Eminencja przekonywać rodziców młodych ludzi do wywierania presji na swoje dzieci, żeby przyjechały do Brzegów:
„Zwracam się dziś także do was, kochani rodzice. Z łaski Bożej rodzina nosi zaszczytne miano „Kościoła domowego”. Tam wzrasta człowiek. Tam rozwija się jego wiara i zaufanie do Boga. Pragniemy was wspierać w dziele wychowania, w ukazywaniu młodemu człowiekowi ideałów życia, w przyprowadzaniu go do Jezusa, naszego Mistrza i Zbawiciela. Dlatego proszę was gorąco, zróbcie co w waszej mocy, aby nie zmarnować szansy, jaką są dla waszych dzieci Światowe Dni Młodzieży. Wspierajcie je duchowo przez modlitwę i dobre słowo, stwórzcie im możliwość uczestniczenia w wydarzeniu, jakiego większość z nich już w swojej młodości nie przeżyje.”
Co Eminencja sam zrobił, żeby dzieci, których rodziców przekonuje Eminencja za pośrednictwem księży do namówienia ich do uczestnictwa w Światowych Dniach Młodzieży wróciły do nich całe i zdrowe?
Nic Eminencja nie zrobił! Pokazał im Eminencja w jak ogromnej pogardzie ma Eminencja kwalifikacje, wiedzę, doświadczenie, dobrą wolę ludzi, którzy sporządzili i dostarczyli Eminencji ich opinie o złym wyborze Eminencji Brzegów jako lokalizacji ŚDM.
Zapewnienia Eminencji z listu pasterskiego odczytanego w niedzielę 10 lipca br. w kościołach Archidiecezji Krakowskiej, że „Dzięki łasce Bożej coraz więcej osób traktuje sprawę Światowych Dni Młodzieży jako swoją własną i czują się za nie odpowiedzialni.” zweryfikowali dziennikarze „Faktu” z Krakowa słusznie zatroskani o gości Eminencji, którzy w liczbie ok. 2 mln za kilka dni stawią się – jeśli Eminencja nie odwoła Świtowych Dni Młodzieży – w Brzegach.
Z pierwszej strony wydania z dnia 16-17 lipca 2016 r. „Fakt” zapytał oraz poinfomował:
„Światowe Dni Młodzieży zagrożone zamachem?
Politycy zapewniają, że dobrze zabezpieczyli uroczystości przed zamachem. Nasi reporterzy bez problemu jednak pokazali, że zabezpieczenia są nic niewarte.”
Źródło: „Światowe Dni Młodzieży zagrożone zamachem?”; „Fakt”, 16-17.07.2016, s. 1 – Załącznik 9
Na str. 6-7 tego samego wydania „Fakt” zamieścił fotoreportaż zatytułowany: „Fakt udowodnił: Można zakopać bombę!. Autorzy podali: „Nasi dziennikarze weszli na Pole Miłosierdzia. Nikt o nic nie pytał. To ma być ochrona?
Przedstawiciele rządu zapewniają, że Brzegi – gdzie razem z papieżem Franciszkiem za kilkanaście dni będą się modlić setki tysięcy pielgrzymów – będą zabezpieczone przed atakiem terrorystów. To bajki – w piątek nasi dziennikarze bez problemu weszli na teren, wykopali doły i gdyby chcieli, ukryliby w nich bomby…
W piątek przed południem, kilkanaście godzin po ataku terrorystycznym w Nicei, który powinien postawić na nogi wszystkie służby w Europie, czworo dziennikarzy Faktu pojawiło się z Brzegach pod Krakowem. Tam 30 lipca zgromadzą się pielgrzymi na wielkim, nocnym czuwaniu z papieżem Franciszkiem – Mieliśmy ze sobą saperkę i drona. Wcale ich nie ukrywaliśmy. Każde z nas miało ze sobą plecak. Chodziliśmy po terenie przez 20 minut. Mogliśmy robić, co nam się podobało – mówi nasza dziennikarka.
Kiedy dziennikarze nabrali pewności, że nikt się nimi nie interesuje, zabrali się za kopanie dołków. Kopali przez 10 minut w różnych miejscach. Nikt nie zwrócił im nawet uwagi, nie mówiąc już o spisaniu ich! Choć obok, w furgonetce z napisem ŻW, siedziało dwóch żołnierzy.
– Kiedy skończyliśmy kopać, zaczęliśmy ostentacyjnie rozkładać drona i przygotowywać go do lotu. Spacerujący nieopodal policjanci nawet do nas nie podeszli – opowiada dziennikarka.
Nasi wysłannicy mogli nie tylko ukryć zdalnie detonowaną bombę, ale i wypuścić drona. Gdyby byli terrorystami, zdjęcia z drona mogliby wykorzystać, by dokładnie przygotować zamach – np. znajdując najlepsze miejsce do uderzenia. Dopiero po pół godzinie do jednego z fotografów Faktu , który właśnie wsiadał do samochodu i chciał odjechać, podszedł policjant i poprosił go o legitymację. Pozostałej trójki dziennikarzy nikt o nic nie pytał.
Funkcjonariuszom BOR, policjantom i żandarmom, którzy już teraz ochraniają teren Pola Miłosierdzia w Brzegach, zabrakło wyobraźni. Nie pomyśleli, że terrorysta może wyglądać jak każdy z nas. MŁ, JK”
Eminencja, jedyny odpowiedzialny za organizację Światowych Dni Młodzieży, powinien przesłać podziękowania redakcji „Faktu”, w tym dziennikarzom, którzy zweryfikowali zapewnienia Eminencji i zdemaskowali Eminencji niewiedzę.
W tym samym wydaniu, na tej samej stronie „Fakt” prezentuje stanowisko ministrów w rządzie Beaty Szydło Antoniego Macierewicza i Mariusza Błaszczaka: „A rząd swoje: Jesteśmy bezpieczni”: „Po ataku na Niceę powróciły pytania o to, czy Światowe Dni Młodzieży, do których ma dojść już za dwa tygodnie pod Krakowem są właściwie zabezpieczone. Ministrowie rządu Beaty Szydło (53 l.) są pewni, że tak!
Nasi dziennikarze poruszali się w piątek po miejscu, gdzie za 10 dni przybędą tysiące pielgrzymów z całego świata. Nikt nie nich nie zwrócił uwagi, nikt ich nie kontrolował! A gdyby to byli terroryści?!
Tymczasem rząd uparcie twierdzi, że Polska jest bezpieczna. – Nie ma żadnych podstaw do niepokoju, służby są w stanie najwyższej gotowości – stwierdził minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (68 l.).
Jeszcze dalej poszedł szef MSWiA Mariusz Błaszczak (47 l.). – Służby nie raportują o zagrożeniu – mówił. Po czym zapewniał, że Polska nie da się zastraszyć. – w Polsce normalnym tokiem trwają przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Jesteśmy w innej sytuacji niż państwa Europy Zachodniej, ponieważ w Polsce nie ma stref, do których nie wchodzi policja. I nie będzie takich stref, dopóki rządzi PiS – zaznaczył Błaszczak. Jego zdaniem atak w Nicei był konsekwencją złej reakcji państw UE na zamachy w Paryżu. – Zorganizowano marsze, kredkami malowano kwiatki na chodnikach w kolorach całej tęczy. Dla mnie jest to bardzo wyraźne nawiązanie do LGTB (mniejszości seksualne – red.) – powiedział Błaszczak.
Panie ministrze, co ma piernik do wiatraka?”
Źródło: „A rząd swoje: Jesteśmy bezpieczni”; „Fakt”, 16-17.07.2016, s. 7 – Załącznik 10
Po prowokacji „Faktu” zagrzmieli politycy… „Fakt” informuje w wydaniu z dnia 18 lipca – tydzień przed rozpoczęciem ŚDM – Załącznik 28:
„Za dziewięć dni Światowe Dni Młodzieży. A jak udowodniła prowokacja Faktu, teren, na którym będzie papież Franciszek i gdzie mogą się pojawić nawet dwa miliony pielgrzymów nie jest pilnowany!
Politycy, apelują do służb: zabezpieczcie to miejsce!
Piątek, kilkanaście godzin po krwawym zamachu w Nicei. Nasi reporterzy pojawili się na Polu Miłosierdzia w Brzegach pod Krakowem. Nie dość, że tam weszli – to robili, co chcieli. Wnieśli dron (choć obowiązuje zakaz puszczania dronów w tym miejscu), wykopali dół, w którym można by ukryć np. zdalnie sterowaną bombę.
Politycy nie kryją zaskoczenia, że teren ŚDM nie jest zabezpieczony. – Mam nadzieję, że sytuacja ta wynika z pewnego etapu prac, które ciągle trwają. Fakt powiedział „sprawdzamy” i bardzo dobrze, że tak się stało, bo może państwo przyczynicie się do wzmożenia nadzoru – mówi Faktowi Edward Siarka (53 l.) z PiS, wiceszef sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych.
Politycy alarmują: – Rejony samych ŚDM i trasy pielgrzymów powinny być na bieżąco monitorowane – podkreśla były szef MSZ i MSW Grzegorz chetyna (53 l.). – Tu nie można pozwolić sobie na żaden błąd – dodaje. Jutro szef MSWiA Mariusz Błaszczak (47 l.) przedstawi na posiedzeniu rządu aport z zabezpieczenia ŚDM.”
Źródło: „Politycy po publikacjach „Faktu”: Zabezpieczcie ten teren”; „Fakt”, 18.07.2016, s. 7 – Załącznik 28
Przecież to – Pole Miłosierdzia – może być polem… minowym.
Nie znam odpowiedzi – zna ją Eminencja – na pytanie dziennikarzy „Faktu” z wydania z 23-23.04.2016 r. – Załącznik 4:
„(…) W sierpniu 2015 r. kard. Stanisław Dziwisz (77 l.) podpisuje umowę z burmistrzem gminy Wieliczka Arturem Kozłem (49 l.). Jak to się stało, że z „wydarzenia na niespotykaną skalę robi się sprawa, którą może załatwić burmistrz niewielkiej gminy z hierarchą kościelnym?”
Wiem, że jeśli chodzi o „wydarzenie na niespotykaną skalę”
władze Rzeczypospolitej odżegnały się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za organizację i przeprowadzenie Światowych Dni Młodzieży,
odpowiedzialności za organizację i przeprowadzenie Światowych Dni Młodzieży nie ponosi Episkopat Polski,
odpowiedzialność za organizację i przeprowadzenie ŚDM ponosi wyłącznie… Eminencja, prawie 80-letni kardynał, którego przed zgodnym z przepisami Kodeksu prawa kanonicznego przejściem na emeryturę uchronił przed dwoma laty papież Franciszek, celem zapewnienia Eminencji możności zorganizowania i przeprowadzenie ŚDM.
Fakt, że kierowana przez Eminencję Archidiecezja Krakowska jest organizatorem ŚDM potwierdziła w piśmie do mnie z dnia 9 czerwca 2016 r. zastępca dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Paulina Palka. Podała – Załącznik 11: „(…) organizatorem Światowych Dni Młodzieży 2016 w Krakowie nie jest Rzeczpospolita Polska, lecz Archidiecezja Krakowska. Za bezpośrednią realizację przygotowań w wymiarze organizacyjno-logistycznym odpowiada Komitet Organizacyjny przy współpracy z Papieską Radą ds. Świeckich.”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, BPU.0600.180.2016, pismo z dnia 9 czerwca 2016 r.
zastępcy dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pauliny Palki – Załącznik 11
Czyli, jak się okazuje, nieodpowiedzialny, niewrażliwy na argumenty ekspertów, niefrasobliwy, nieracjonalny Adresat niniejszego pisma, Metropolita Krakowski.
Rzeczpospolita Polska jest państwem do wynajęcia.
Władze Rzeczypospolitej Polskiej zezwoliły – Bartłomiej Sienkiewicz: „- Państwa nie ma! Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje.” – na wynajęcie sobie Polski przez papieża Franciszka na zorganizowanie imprezy dla około 2 milionów katolików z całego świata.
Co więcej, papieża masona.
W wydaniu z dnia 10 – 16 czerwca 2016 r. „Warszawskiej Gazety” zamieszczono artykuł ks. Jarosława Gluzińskiego pt. „Abdykacja Franciszka już wkrótce”, w którym autor podał m.in. – Załącznik 12:
„Masoneria. W 1999 r. kard. Bergolio został honorowym członkiem Rotary International w Buenos Aires. Wkrótce po wyborze na Stolicę Apostolską informacja o papieskich związkach za tą organizacją zniknęła z Internetu. Dopiero niedawno na nowo zagościła również na polskich serwerach. Członkostwem Franciszka chwalą się loże masońskie oraz rotarianie. Doskonale wiadomo, że to, co zgodnie z myślą Artura Schopenhauera przez lata było sprowadzane do absurdu, w rzeczywistości jest prawdą. Chodzi o główny cel masońskich lobbystów – budowanie Nowego Porządku Świata (New World Order) na zasadzie łączenia wszystkich religii w jedną (o czym już wyżej była mowa), wynarodowienia i zderzenia ze sobą odmiennych cywilizacji. To wszystko pod przykrywką pacyfizmu i fałszywego miłosierdzia, zdaje się realizować aktualny biskup Rzymu. Jeszcze niedawno, przyjmując nagrodę im. Karola Wielkiego, Franciszek wygłosił mowę na temat wyzwań przed jakimi, jego zdaniem, stoi Europa. Dał do zrozumienia, że państwa narodowe to przeżytek. Co więcej, kilka tygodni później przyznał w wywiadzie, że irytuje się, gdy słyszy o chrześcijańskich korzeniach Europy, widząc w nich zbrodniczy kolonialny charakter. To lewackie, marksistowskie spojrzenie, całkowicie przeciwstawia się słowom św. Jana Pawła II, który wielokrotnie przestrzegał, by Europa nigdy nie wyrzekła się „korzeni chrześcijańskich”.
Źródło: Ks. Jarosław Gluziński, „Abdykacja Franciszka już wkrótce”; „Warszawska Gazeta”, 10 – 16 czerwca 2016 r.,
s. 20-21 – Załącznik 12
Przypomnę, że Eminencja też organizuje Światowe Dni Młodzieży także pod hasłem miłosierdzia:
Jak poznałem Eminencję i osoby, które Eminencja promował – jakże skutecznie… – na katolików, ultraktaolików itp. twierdzę, że tak.
Wiele wskazuje, że członkostwo w lożach masońskich to „wspólny mianownik” papieża Franciszka i Eminencji.
Przypomnę, że po tym, gdy doręczono mi kopię dokumentu loży watykańskiej Loggia Eliseo Vatican I P2, w którym podano m.in. – Załącznik 13: „Loggia Eliseo Vatican I P2 (…) Il Gran Maestro Della Eliszeo conferma: la introduzione al Grado Superiore 33 di Stanislao Dziwisz – Eliseo (Cr.) natyo il 27 Aprile 1939 che fa iul Sacerdote Cattolico in grado di Cardinale con data 24 Agosto 2001”, tj. potwierdzono nadanie Stanislao Dziwisz najwyższego 33 stopnia wtajemniczenia, skierowałem do Eminencji pismo z dnia 3 czerwca 2016 r., którym złożyłem – Załącznik 1:„Ks. kard. Stanisław DziwiszMetropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy:
Pismo jak wyżej wpłynęło do Kurii Metropolitalnej w Krakowie w dniu 7 czerwca 2016 r., czego potwierdzeniem data umieszczona na Potwierdzeniu Odbioru przesyłki listowej poleconej nr (00)859007731034797440 – Załącznik 14:
Źródło: Potwierdzenie Odbioru w dniu 7 czerwca 2016 r. w Kurii Metropolitalnej w Krakowie przesyłki listowej
poleconej nr (00)859007731034797440 – Załącznik 14
Do dnia złożenia niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi na w.w. pismo z dnia 13.06.2016 r. do Eminencji.
Pragnę poinformować, że w związku z prawdopodobnym członkostwem Eminencji w loży masońskiej Loggia Eliseo Vatican I P2, pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. skierowanym do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prof. dr. hab. Piotra Pogonowskiego złożyłem – Załącznik 15: „Pan Prof. dr hab. Piotr Pogonowski Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ul. Rakowiecka 2a 00-993 Warszawa za pośrednictwem: Pan ppłk Grzegorz Szczukocki, Dyrektor Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Krakowie, ul. Mogilska 109, 31-571 Kraków Dotyczy:
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piotra
Pogonowskiego – Załącznik 15
W uzasadnieniu podałem m.in. – Załącznik 15: „Wyjaśnienie, czy metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz jest masonem nabiera szczególnego znaczenia wobec organizowania przez niego Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w dniach 26 – 31 lipca 2016 r. A także jego, jako organizatora, zachowania budzącego ogromne wątpliwości co do jego troski – a raczej beztroski – o bezpieczeństwo uczestników ŚDM, opisanego przeze mnie w piśmie z dnia 1 czerwca 2016 r. do papieża Franciszka – Załącznik 2.”
Dyrektor Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Krakowie ppłk Grzegorz Szczukocki nie przekazał mojego pisma z dnia 13.06.2016 r. szefowi ABW prof. dr. hab. Piotrowi Pogonowskiemu. Jego podwładna p.o. naczelnik Wydziału Postępowań Karnych Delegatury ABW w Krakowie kpt. Marzena Rostecka skierowała do mnie pismo z dnia 28 czerwca 2016 r., którym mi wyjaśniła – Załącznik 16: „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego Delegatura w Krakowie Wydział Postępowań Karnych KR-34288/2016 Kraków, 28 czerwca 2016 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Dot. odpowiedzi na wniosek
34288/2016 Kraków, pismo z dnia 28 czerwca 2016 r. p.o. naczelnika Wydziału Postępowań Karnych Delegatury ABW w Krakowie kpt. Marzeny Rosteckiej – Załącznik 16
Źródło: Andrzej Mroczek, ekspert ds. terroryzmu; „Fakt”, 16-17 lipca 2016, s. 7 – Załącznik 10
Stanowisko kpt. M. Rosteckiej tym bardziej dziwi, że w przypisie 1 pisma z 28.06.2016 r. podaje zakres zadań ABW zamieszczony w art. 5¹ ustawy „Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu”. Jeśli należy do zadań ABW – Załącznik 16: „rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie zagrożeń godzących w bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz jego porządek konstytucyjny, a w szczególności w suwerenność i międzynarodową pozycję, niepodległość i nienaruszalność jego terytorium” /art. 5.1.1 w.w. ustawy/, to ABW posiada właściwość rzeczową do podjęcia w niej czynności.
Jeśli jedynym organizatorem Światowych Dni Młodzieży, imprezy, w której uczestniczyć może około 2 milionów młodych katolików jest mason – znaczy Eminencja – a w deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera – potem papież Benedykt XVI – przyjętej przez papieża Jana Pawła II i ogłoszonej na jego polecenie podano m.in.: „Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii św.”, to ABW z całą pewnością powinna podjąć czynności w sprawie, którą jej zgłosiłem.
Tym bardziej, że w piśmie z dnia 13 czerwca 2016 r. podałem, że Eminencja zachowuje się w opisany wyżej sposób, budząc ogromne wątpliwości co do uczciwości Eminencji intencji wobec uczestników ŚDM.
Nie tylko ewentualna przynależność Eminencji do loży masońskiej Loggia Eliseo Vatican I P2 upodabniałaby Eminencję do papieża Franciszka, honorowego członka Rotary International w Buenos Aires. Także wysługiwanie się Żydom. Ks. Jarosław Gluziński napisał – Załącznik 12:
„(…) Podobnie zachowuje się w kwestii żydowskiej. Nieodwzajemnione służalcze pocałunki rąk rabinów są jedynie tego symbolem. Na szczególną uwagę zasługuje opublikowany niecałe pół roiku temu dokument Komisji ds. Stosunków Religijnych, który stawia pod ogromnym znakiem zapytania istotowy, misyjny charakter Kościoła. W dokumencie wyjaśniono, że „dobrzy katolicy”, którzy szanują tak zwany „ekumeniczny dialog z judaizmem”, powinni powstrzymać się od wszelkich prób ewangelizacji Żydów. Stwierdzono wprost, że Kościół katolicki nie przewiduje już nawracania wyznawców religii mojżeszowej, uważając, że chrześcijaństwo jest jakąś formę pochodną judaizmu.”
Portale internetowe prezentują dziesiątki przykładów serwilizmu okazywanego Żydom przez papieża Franciszka. Nigdy – jak zauważa ks. Jarosław Gluziński – nieodwzajemnianego.
Nie inaczej – znaczy tak samo – jest z Eminencją.
Niewielu jest, na przykład, Żydów ogrywających pierwszoplanowe role na scenie politycznej Rzeczypospolitej Polskiej, w których promowaniu, lansowaniu Eminencja by nie uczestniczył. Mają Żydzi z Eminencji mnóstwo pożytku.
Przypomnę – informowałem już o tym Eminencję przy innej okazji – kilku. W ujęciu chronologicznym.
Rozpocznę od wielkiej przysługi, którą wyświadczył Eminencja w 1999 roku Żydowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – według licznych źródeł internetowych Izaak Stolzman – ogromnie pomagając mu w reelekcji na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i wykorzystując w tym celu swojego przyjaciela papieża Jana Pawła II.
Co więcej, przez 10 lat ukrywał Eminencja prawdę o zdarzeniu, które tak opisał „Dziennik Polska Europa Świat” w wydaniu z dnia 28.02-01.03.2009 r. na podstawie relacji arcybiskupa lwowskiego Mieczysława Mokrzyckiego – Załącznik 17: „To było wydarzenie bez precedensu. Kwaśniewski był jednym prezydentem na świecie, którego spotkał taki zaszczyt. W Polsce trwała wtedy kampania prezydencka. Kwaśniewski starał się o reelekcję, jego kontrkandydatem był Marian Krzaklewski. Katolicka Agencja Informacyjna zrelacjonowała to wtedy tak: „Jan Paweł II niespodziewanie zaprosił do swego papamobile prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką”. Po latach okazuje się, że było inaczej. Blisko związany z papieżem arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki ujawnił w rozmowie z dziennikarką TVN 24 Brygidą Grysiak, że zaproszenie wyszło od ks. Stanisława Dziwisz. Książka z wywiadem ukaże się w najbliższych dniach. Ks. Mokrzycki był wtedy drugim sekretarzem papieża. – Spotkanie z prezydentem miało być już przy scenie, ale Aleksander Kwaśniewski nagle znalazł się w innym miejscu, kilkaset metrów od sceny. Ojcu Świętemu trudno byłoby przejść ten odcinek, a z drugiej strony niezręcznie byłoby jechać, kiedy tę samą trasę pieszo przemierzałaby pierwsza para. Zadziałał ksiądz Stanisław. To on, a nie Ojciec Święty, zaprosił prezydenta i jego małżonkę do papamobile – wspomina abp. Mokrzycki.
28.02.2009r., s. 1 – Załącznik 17
Historyk IPN Antoni Dudek w taki sposób skomentował przysługę, którą Eminencja wyświadczył Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – Załącznik 17: „Do spotkania nie doszło, ale przejazd Kwaśniewskiego papamobile stał się sławny. Kwaśniewski nie dostał szansy na szczególny zaszczyt w formie kurtuazyjnej rozmowy, ale otrzymał znacznie więcej – przejazd na oczach milionów widzów. – Kwaśniewski miał ogromne szczęście, a kard. Dziwisz czy nawet sam papież nie do końca zdawali sobie sprawę ze znaczenia gestu, który później został uznany za szczególne wyrożnienie – komentuje dr Antoni Dudek, historyk IPN.”
Eminencja rzeczywiście odegrał rolę nieświadomego. Ukrywając przed Polakami przez 10 lat zorganizowanie zagubionemu w dniu 17 czerwca 1999 roku na lotnisku w Krakowie Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wspólnej z papieżem na oczach całego świata przejażdżki papamobile, po ujawnieniu tamtego zdarzenia przez abp. M. Mokrzyckiego zimą 2009 r. obnosił się Eminencja swoim… sukcesem sprzed dekady: „Mówię więc do prezydenta: jesteśmy spóźnieni, musimy już odlatywać, zapraszam pana do papamobile. Dzięki temu do spotkania nie doszło.”
W 2007 roku, gdy odbywały się wybory do Sejmu i do Senatu tuż przed ciszą wyborczą wyświadczył Eminencja ogromną przysługę Żydowi Donaldowi Tuskowi przyjmując go na oficjalnym, szeroko komentowanym przez media spotkaniu.
„-Może trzeba dać czas czasowi i emocje wygasną. Jeśli nie, trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową
– mówi o przeniesieniu krzyża Donald Tusk.”
Donald Tusk to zdrajca interesu narodowego. Polonofob. Mnóstwo tego dowodów.
Gdyby życzliwy mu Eminencja jeszcze w to powątpiewał rekomenduję zapoznanie się z umieszczoną na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacją: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.” Obejrzało ją już ponad 500 tys. internautów.
Jest o tym, jak promowany przez Eminencję Żyd Donald Tusk zastawszy Polskę „murowaną” chciał zostawić następnym pokoleniom „drewnianą”. Z korzyścią dla Żydów.
W ostatnich wyborach prezydenckich promował Eminencja z kolei podsuniętego nam przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego, małżonka Żydówki antypolskiego chowu Agaty Kornhauser, więcej niż serwilistycznie usposobionego wobec Żydów, byłego działacza ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnika w styczniu 2014 r. w Krakowie spotkania Knesetu, zaprzańca, który głosował za antypolską ustawą, z mocy której Polacy pracują na emerytury dla Żydów z Izraela, niewykluczone, że w przeszłości prześladowców Polaków Andrzeja Dudę. Tak zaangażowanie Eminencji w jego kampanię opisał „Fakt”:
Tymczasem niewielu jak Andrzej Duda, obrońca interesów Żydów degeneratów naruszających prawa nie-Żydów i pozbawiających nas możności korzystania z naszych praw, odpowiada opisowi jednego z bohaterów „Chaty za wsią” Ignacego Kraszewskiego:
Andrzej Duda prezentuje katolicyzm groteskowy, a ostatnio zdarza mu się podczas wystąpień publicznych używać dla kraju, którego jest prezydentem równie często nazwy Polin – „tutaj spocznij” – jak Polska.
A swoją drogą, czyż nie dziwne to, że mimo oficjalnych danych, według których w Polsce żyje ok. 12 tys. Żydów, najwyższymi dostojnikami państwowymi są od lat wyłącznie jak nie Żydzi, to małżonkowie Żydówek antypolskiego chowu?
Niektórzy z nich mocno wspierani/promowani przez Eminencję.
W przypadku jednego Żyda nie udało się Eminencji – ani jego środowisku – zrobić z niego dostojnika państwowego. Chociaż bardzo żeście nad tym przez lata całe pracowali.
Gdy w 2005 roku wrócił Eminencja do Polski powołał Eminencja Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Na przewodniczącego Rady powołał Eminencja masona1, poniemieckiego2 Żyda Andrzeja Zolla.
Media informowały: „W Krakowie powołano Centrum Jana Pawła II “Nie lękajcie się”. Ma ono zająć się upamiętnieniem osoby i dzieła papieża Polaka poprzez stworzenie w Łagiewnikach ośrodka, w którym znajdą się m.in. hospicjum, szpital, centrum pomocy rodzinie, muzeum pontyfikatu i biblioteka. Radą Centrum kieruje prof. Andrzej Zoll.
Pomysłodawcą Centrum “Nie lękajcie się” jest metropolita krakowski abp Stanisław Dziwisz, który w poniedziałek podpisał dekret o jego powołaniu i jego statut.
Prof. Andrzej Zoll powołany na przewodniczącego Rady Centrum powiedział w poniedziałek, że ma ono być miejscem łączącym ludzi o różnych poglądach, w którym nikt nie powinien się czuć odrzucony, “miejscem dialogu i rozmowy także z myślącymi inaczej w taki sposób, jak nas nauczył Jan Paweł II”.
“Chodzi o to, żeby tu, do tego Centrum, zmierzali ci, którzy są dobrej woli, którzy chcą służyć człowiekowi” – powiedział Zoll. Dodał, że zanim powstaną budynki, trzeba zacząć pracę nad ukazaniem światu dorobku Jana Pawła II i praktycznych konsekwencji jego dzieła, w centrum którego był zawsze człowiek.”
Radzie Patronów Centrum przewodniczy kard. Franciszek Macharski. Z kolei w 19-osobowej Radzie Centrum zasiadają m.in. były rektor UJ, a obecnie przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa prof. Franciszek Ziejka, były prezydent Krakowa Andrzej Gołaś, marszałek województwa Janusz Sepioł, rektor Papieskiej Akademii Teologicznej ks. Jan Dyduch, lekarz prof. Andrzej Szczeklik, dziennikarka Katarzyna Kolenda-Zaleska, prezes Polskiej Akademii Umiejętności prof. Andrzej Białas i przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Tadeusz Jakubowicz.
Abp Dziwisz szczególnie serdecznie przywitał właśnie Jakubowicza.”
Źródło: Powołano Centrum Jana Pawła II “Nie lękajcie się”, http://www.redakcjapolska.dk/powolano%20centrum%20jp2.htm
„Gazeta Wyborcza” Adama Michnika /Aaron Szechter/ piała nad Eminencją z zachwytu.
Raz jeszcze przypomnę zatem, że w deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera – potem papież Benedykt XVI – przyjętej przez papieża Jana Pawła II, i ogłoszonej na jego polecenie podano m.in.: „Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii św.”
A może właśnie dlatego wybrał Eminencja Andrzeja Zolla, bo sam jest Eminencja masonem?
Jest też Andrzej Zoll pupilem i protegowanym Żydów, dobrym, według niektórych z nich, kandydatem na prezydenta Polski.
W roku 2000 był kandydatem ugrupowania Aleksandra Halla, co przypomniał Piotr Zaremba w 2009 roku w artykule opublikowanym w „Dzienniku Polska Europa Świat”:
Informowałem Eminencję od 2005 roku jak Żyd ortodoks radykalny Andrzej Zoll traktował przez kilka lat, wtedy, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich mojego chorego syna i jak mnie potem, też jako Rzecznik Praw Obywatelskich uczynił przestępcą za słowa o nim i… wbrew prawu, którego sam od kilkunastu lat naucza.
Nic się od tamtego czasu nie zmienił Andrzej Zoll… We wrześniu 2013 roku znowu złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw jego zniesławienia i znieważenia. Takie samo zawiadomienie złożyła małżonka A. Zolla, ortodoksyjna oszustka adwokat Wiesława Zoll.
Następny w gronie kilku… tuzinów usłużnych Andrzejowi i Wiesławie Zoll funkcjonariuszy publicznych prokurator Dariusz Furdzik z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód skierował wniosek do Sądu, żeby ten wydał postanowienie o… pozbawieniu mnie wolności przez umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym. Bo się państwo Zoll na mnie pogniewali!
Sędzia Katarzyna Cielarska z Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia pouczyła sługusa D. Furdzika, że w sprawie, którą mu zgłosili Andrzej i Wiesława Zoll jest niedopuszczalne umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym.
Wtedy – po tym, gdy mu się nie udało umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym – prokurator D. Furdzik… umorzył postępowanie z powodu braku znamion popełnienia przeze mnie przestępstwa. Andrzejowi i Wiesławie Zoll też przeszło… Nie złożyli prywatnego aktu oskarżenia.
Po co mnie ścigał zatem przez prawie dwa lata, nękając moją matkę i moje dzieci nasyłanymi na nich, poszukującymi mnie policjantami.
Gdy Eminencja powołał Andrzeja Zolla na przewodniczącego Rady Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” ten powiedział mówił:
Ma też szczęście protegowany Eminencji, że w polskim systemie prawnym obowiązuje zasada:
Gdyby nie ta zasada, już dawno nosiłby Żyd ortodoks radykalny Andrzej Zoll status przestępcy.
Nie wiem, czy Andrzej Zoll wciąż pełni jakąś funkcję w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Próbowałem sprawdzić, ale której by zakładek nie próbować otworzyć na stronie internetowej Centrum www.janpawel2.pl pojawia się komunikat: „Strona zgłoszona jako dokonująca ataków! Strona www.janpawel2.pl została zgłoszona jako strona stanowiąca zagrożenie i została zablokowana zgodnie z ustawieniami bezpieczeństwa.”
Eminencja życzliwy Żydom nie tylko we wspieraniu ignorantów i amoralnych miernot w robieniu karier politycznych.
Nie wiem, na czym zdaniem Eminencji polega właściwy stosunek katolika do Żydów. Po moich z nimi doświadczeniach wiem, że na tym, że gdy mnie – ba, nawet moje dziecko – Żyd największy nawet łajdak źle traktuje, to tego Żyda łajdaka interesu bronią nie tylko Żydzi, ale i ulegli łajdakowi „szabesgoje”. Jak skutecznie wypromowany przez Eminencję na prezydenta Andrzej Duda bronił, gdy był posłem, interesu Żyda ortodoksa Andrzeja Zolla, moim i mojej rodziny kosztem.
W podsumowaniu wskazać należy, że nie ma się Eminencja czym chwalić jeśli chodzi o Eminencji sukcesy promocyjne, tj. osoby, które prezentował nam Eminencja jako darzone przez Eminencję zaufaniem i wspierane przez eminencję w robieniu karier:
Donald Tusk, żądny kariery Żyd, pośmiewisko Europy3, obiekt kpin swej małżonki4, zdrajca interesu narodowego5,
Andrzej Duda, wyciągnięty „z kapelusza” przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego (Kalkstein) miernota na usługach Żydów złoczyńców i obrońca ich interesów, zaprzaniec,
Andrzej Zoll, postać – po prostu – patologiczna, okrutny, zdemoralizowany Żyd gardzący nie-Żydami, traktujący nas według opisanych wyżej wytycznych Talmudu.
O innych miernotach wspieranych przez Eminencję oraz o tym, jak im Eminencja pomagał swoim autorytetem hierarchy Kościoła katolickiego nie będę wspominał celem ograniczenia objętości niniejszego pisma.
Informowałem Eminencję już w 2006 roku, że uważam Eminencję za jedną z katolickich twarzy „Gazety Wyborczej”.
Obaj wiemy Eminencjo, jak bardzo na Eminencję nie mogą liczyć osoby krzywdzone przez Żydów ortodoksów, degeneratów. Jak bardzo nie ma dla takich Eminencja miłosierdzia.
Eminencja, hierarcha władzy kościelnej wie – całkiem jak przedstawiciele najwyższych władz świeckich – z kim należy budować relacje, a kogo traktować… w niezgodzie z samego Eminencji nauczaniem o miłości bliźniego, miłosierdziu itp. itd.
W pkt. V str. 2 niniejszego pisma podałem: „Prezentacja wyjaśnienia, dlaczego uważam, że Żydzi – w tym Żydzi w Prawie i Sprawiedliwości, w tym Jarosław Kaczyński – oraz wysługujący im się nie-Żydzi przygotowują Polakom Holokaust.”
Uważam, że diaspora żydowska realizuje obecnie plan, który tak opisał prof. Feliks Koneczny w „Cywilizacji żydowskiej”: „Kwestia Judeopolonii rozwinęła się dopiero po równouprawnieniu Żydów. (…) Dopiero w XX wieku miało rozwinąć się świadome i konkretnie obmyślane dążenie do Judeopolnii terytorialnej, by wyciąć naprawdę „kawał Polski” dla Żydów na państwo wyłącznie żydowskie. (…) Nie porzucano jednak przez to metody poprzedniej, żeby tworzyć państwo żydowskie na spółkę z tubylcami, z gojami, na całym obszarze ziem polskich, ażeby na miejsce państwa polskiego wysunąć nowy rodzaj państwa żydowsko-polskiego, Judeopolnię oficjalną, uznawaną i przez Polaków i przez czynniki międzynarodowe. (…) W Europie wschodniej przebywa niemal połowa Żydów całego świata, a z tego w Polsce 2/3, więc niemal trzecia część całości. Jakże by mieli nie mieć swoich względem nas zamysłów?
U nas w Polsce nie wolno było dotykać Żyda pod groźbą obruszenia się całej niemal myślącej inteligencji narodu. Doprawdy, że kierujące długo opinią sfery literacko-postępowe „zwalczały u nas wprost namiętnie wszelki odruch samoobrony narodu przed Żydami, wszelką ich krytykę, dyktowaną zdrowym instynktem, zbiorowym, który jednak przez cały polski „postęp” wnet piętnowany był jako zachłanność, ciemnota i fanatyzm.” Działało zaś równouprawnienie: wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku, prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. Sytuację w miastach określił doskonale żydowski uczony, mając na myśli Lublin: kiedy reformy Wielopolskiego w 1862 roku „otworzyły znękanym Żydom bramy miasta, oto w krótkim czasie obsiedli Żydzi prawie wszystkie domy … I Stare miasto stało się żydowskim. (…) Opis jest jak najgodniejszy z rzeczywistością, a można go przyjąć jako pars pro toto, bo podobnie działo się we wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego: wszędzie tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta.
(…) Wnosząc z wypadków roku 1920, Żydzi przyjęli zasadę, że korzystne jest dla nich wszystko, co szkodliwe dla Polski. Nie kryli się zresztą z tym, że będą wrogami Polski, dopóki nakreślony przez nich (a rozszerzany bez końca) program Judeopolnii nie zostanie wykonany do ostatniej kropki. Jasno postawili sprawę, jako Polska nie może być państwem polskim, lecz musi być polsko-żydowskim. (…)Nie ma zgoła nadziei, żeby zarzucili te dążności państwowe, ani też nie ma co wydziwiać na nich z tego powodu. Gdziekolwiek zachodzi państwowość w stosunki zbiorowe, tam nie sposób, by nie powstał wyścig o państwo; jest to tendencja jak najnaturalniejsza. Trzeba by tedy wpierw wybić Żydom z głowy ich państwowość, czyli innymi słowy całą sakralność ich cywilizacji! Czyli po prostu: trzeba by, żeby Żydzi przestali być Żydami. Toteż nie ma nadziei, żeby zaprzestali budować Judeopolonię, dopóki mają nadzieję, że ją zbudują. Nie ma pomiędzy Żydami w Polsce ani jednej partii, ani jednego takiego związku, w ogóle takiej grupy, któryby nie zmierzała do Judeopolnii. (…) W którąkolwiek tedy zwrócić się stronę żydowską, zewsząd grzmi przeciwko Polsce jednako hasło Judeopolonii.”
(…) Faktem jest, że zamiary państwowe Żydów nigdzie a nigdzie nie będą wykonalnymi bez poparcia gojów; pod tym względem są Żydzi zawiśli od tego, czy zyskają poparcie jednych gojów przeciw drugim.”
Źródło: Feliks Koneczny, „Cywilizacja żydowska”, Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski, Komorów 1997, s. 352 do 369 – podkreślenia moje – ZKE
To sytuacja niemal jak w Polsce A.D. 2016. Takie same relacje Żydzi – nie-Żydzi. Ta sama Żydów buta, pycha, arogancja, pogarda dla Polaków nie-Żydów i naszych praw, w tym nawet praw naszych dzieci.
To samo dążenie do utworzenia Judeopolonii.
Diaspora żydowska realizuje przy pomocy wysługujących się jej gojów plan przekształcenia Polski w Judeopolonię. Podkreślam diaspora, tj. Żydzi w Polsce – każde ich ugrupowanie – razem z Żydami z innych państw, w tym innych kontynentów.
Ewidentnie grają Żydzi „na zamieszki”, co raz to, pod byle pretekstem usiłując wprowadzić Polaków na ulice.
Przygotowali się do „podboju”. Mają infrastrukturę prawną i broń.
Jeśli chodzi o infrastrukturę prawną, to w dniu 7 lutego 2014 r. Sejm uchwalił ustawę „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” Informowano o niej między innymi:
Ze względu na ogromne dla Polaków zagrożenia wynikające z zapisów ustawy złożyłem:
pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 18: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 18
pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do premier Beaty Szydło – Załącznik 19: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy: I. Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 19
pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 20: „Jarosław KaczyńskiPrezes Partii Prawo i Sprawiedliwośćul. Nowogrodzka 84/8602-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom (…)” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Polskiej Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 20
Premier Beata Szydło i prezes Jarosław Kaczyński nie odpowiedzieli w ogóle. Nie wiem, z czego szkolili wybrankę J. Kaczyńskiego na premiera Beatę Szydło w 2004 roku w USA funkcjonariusze Departamentu Stanu USA w ramach programu “The International Visitor Leadership Program”, ale z jej zachowania oczywisty dla mnie wniosek, że z:
chowania głowy w piach, tj. ze sposobów uciekania przed trudnymi dla niej sprawami.
Na wniosek, który skierowałem do prezydenta A. Dudy odpowiedzi udzielił mi pismem z dnia 12 lutego 2016 r. zwący się ekspertem – nie wiadomo od czego, bo nie podał – Maciej Chojnowski – Załącznik 21: „Warszawa, 12 lutego 2016 roku, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza wpływ Pana listów – „wniosków” z 29 grudnia 2015 roku oraz 4 stycznia 2016 roku skierowanych do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.
BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo eksperta Macieja Chojnowskiego z dnia 12 lutego 2016 r. – Załącznik 21
Jak wspomniałem, zapisy ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. są dla Polaków ogromnie niebezpieczne. Stanowią zagrożenie nie tylko dla naszych praw, a także zdrowia i życia. Przedstawili je posłowie Kukiz’15 w złożonym w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projekcie „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Gdy nie stało się to przez kilka miesięcy, pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 22: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego do dnia złożenia niniejszego pisma Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie poddał pod głosowanie złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 22 kwietnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 22
W odpowiedzi na moje pismo z dnia 22.04.2016 r. otrzymałem pismo z dnia 10 maja 2016 r. głównego specjalisty Biurq Komunikacji Społecznej Sejmu Małgorzaty Niebieszczańskiej – Załącznik 23: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa, Warszawa, 10 maja 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815/16 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ korespondencji z dnia 22.04.br., skierowanej do Marszałka Sejmu, która w dniu 26.04.br. została przesłana do naszego biura.
głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 10 maja 2016 r. – Załącznik 23
Kolejne dwa miesiące upłynęły, a oni wciąż czytają.
Albo… czekają na praktyczne zastosowanie przeciwko nam. Znaczy szykują się na nas.
Ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. nie jest jedyną ustawą, z mocy której funkcjonariusze innych państw nabyli prawo do strzelania z ostrej amunicji do Polaków w Polsce.
pismem z dnia 21 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
pismem z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:
W odpowiedzi na pismo z dnia 21.04.2016 r. do prezydenta A. Dudy otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. Sekretarza Stanu Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha – Załącznik 24: „Warszawa, 2 maja 2016 r. „Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Sekretarz Stanu, Szef Biura Paweł Soloch BBN /DZSZ.I/073/16(1)/16/WK, 526/BBN/16, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Dziękuję Panu bardzo serdecznie za korespondencję skierowaną do Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie wniosku o niepodpisywanie ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.
/DZSZ.I/073/16(1)/16/WK, 526/BBN/16, Sekretarza Stanu Szefa Biura Pawła Solocha – Załącznik 24
W odpowiedzi na pismo z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło otrzymałem pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotra Szczepańskiego – Załącznik 25: „Ministerstwo Obrony Narodowej Departament Prawny Nr 103/23/16 Kancelaria Jawna Nr 1 Nr 2824/DP 2016-05-04 Pan Zbigniew Kękuś Dotyczy: wyjaśnienia przepisów projektu ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.
2016-05-04, Nr 103/23/16, pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotra Szczepańskiego – Załącznik 25
Nie wszystkie z moich wątpliwości rozwiali autorzy w.w. pism do mnie, Paweł Soloch i Piotr Szczepański.
Dyr. Piotr Szczepański podał – Załącznik 25: „Ad. 2 W założeniu nowelizowanej ustawy Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane przez wojska obce w sytuacji działań hybrydowych wywoływanych przez państwo agresora, których nie można jeszcze zdefiniować jako stan wojny, dlatego też operuje się pojęciem „w czasie pokoju”.
Powinien znaleźć się w niej zapis, jak ten z pkt. „Ad. 2” pisma dyr. Piotra Szczepańskiego, że „Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane przez wojska obce tylko wyłącznie w sytuacji działań hybrydowych wywoływanych przez państwo agresora,”
Paweł Soloch podając – Załącznik 24: „Z tego wynika, że Prezydent RP każdorazowo w wydanym Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium RP w ramach wzmocnienia wojskowego SZ RP określi zasady użycia przez nie broni.”
Piotr Szczepański podając – Załącznik 25: „Biorąc jednak pod uwagę, że celem nowelizacji jest umożliwienie wykonywania wojskom obcym operacji wojskowej jako wzmocnienia Sił Zbrojnych w czasie pokoju, uzasadnionym jest zagwarantowanie wojskom obcym możliwości użycia siły wojskowej na takich samych zasadach jak Siły Zbrojne RP, jeżeli będzie to operacyjnie uzasadnione. Należy przypomnieć, że uprawnienia Sił Zbrojnych RP w czasie pokoju mogą wynikać bezpośrednio z ustawy (co do samego użycia oddziałów i pododdziałów, jak również uprawnień obejmujących użycie broni i środków przymusu bezpośredniego). Z tych względów, Prezydent RP – jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP – będzie, na podstawie ustawy, wskazywał maksymalny zakres uprawnień wojsk, z uwzględnieniem regulacji ujętej w art. 3a ust 3 ustawy.”
Napisałem, że informuję Eminencję z ogromną przykrością, że nie przekonali mnie P. Soloch i P. Szczepański wyjaśnieniem, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będzie każdorazowo w wydanym Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej określał zasady użycia przez nie broni.
We wspomnianym wyżej uzasadnieniu do projektu ustawy z dnia 13 stycznia 2016 r. „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” posłowie z Kukiz’15 wskazali mnóstwo zagrożeń dla Polaków ze strony ustawy z 7 lutego 2014 r., w tym nadanie jej zapisami funkcjonariuszom obcych państw prawa do pałowania nas i strzelania do nas z ostrej amunicji, czyli mordowania nas.
W Polsce, nie żeby poza jej granicami.
Wyciągnięty przez Jarosława Kaczyńskiego „z kapelusza” i podsunięty nam przez niego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda prezentuje mi się jako polonofob – w tym broniący interesu Żydów, w tym naruszających prawa nie-Żydów – i zachowuje się tak samo, jak jego poprzednik, którego przecież krytykował w okresie kampanii prezydenckiej:
Ustawę „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.” też podpisał po tym, gdy ją uchwalił Sejm.
Będą mogli zatem do nas strzelać z ostrej amunicji nie tylko funkcjonariusze obcych służb, ale także żołnierze obcych wojsk.
Postawa prezydenta Andrzeja Dudy ogromne budzi wątpliwości także z innych przyczyn.
Ponieważ oficerowie i współpracownicy izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych mogą należeć do tych, co będą korzystać z ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”, tj. będą mogli nas bić i do nas strzelać, pismem z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dorsza – Załącznik 26: „Warszawa, dnia 2 maja 2016 r. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Prawa i Ustroju BPU.0605.164.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na Pana pismo dotyczące udostępnienia informacji o tym „ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad /dalej jak w moim piśmie z dnia 15.04.2016 r. – ZKE/” – uprzejmie informujemy, iż nie dysponujemy żądanymi przez Pana danymi. Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, sygn. akt BPU.0605.164.2016,pismo z dnia 2 maja 2016
r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 26
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie wie, ilu oficerów i współpracowników służb innego państwa – w tym przypadku izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce, czyli… ilu doskonale wyszkolonych i wyposażonych oficerów i współpracowników Mosadu będzie nas mogło bić i do nas strzelać z mocy ustawy uchwalonej przez Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej i podpisanej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, bez poddania jej Trybunałowi Konstytucyjnemu do zweryfikowania, czy zgodna z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
Przedstawiony wyżej, to nie jedyny przykład budzącej trwogę niewiedzy prezydenta Andrzeja Dudy i jego podwładnych z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Podczas wspomnianej wyżej, zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi powiedział:
W związku z powyższym, pismem z dnia 18 kwietnia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:
ilu spośród tych obywateli innych państw, którym Prezydent nadał obywatelstwo w latach, jak w pkt. I.1 było obywatelami Izraela.”
Wspomniany wyżej dyrektor Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Dorsz poinformował mnie pismem z dnia 4 maja 2016 r. – Załącznik 27: „I. Prezydenci RP wykonując prerogatywę wynikającą z art. 137 Konstytucji RP nadali obywatelstwo polskie:
II.W zakresie informacji dotyczącej obywatelstw cudzoziemców ubiegających się o nadanie obywatelstwa polskiego wskazać należy, iż zgodnie z art. 59 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U z 2012 r., poz. 161 ze zm.) organem uprawnionym do prowadzenia rejestru danych o nabyciu i utracie obywatelstwa polskiego jest Minister Spraw Wewnętrznych. Ustawa wskazuje dane, które gromadzi się w rejestrze oraz zasady udzielania informacji o nich. Dyrektor Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, sygn. akt BPU.0605.165.2016,pismo z dnia 4 maja 2016
r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 27
Okazuje się, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nie wie, jakich państw obywatelom on sam i jego dwaj poprzednicy nadali obywatelstwo polskie.
Powyżej przedstawiłem dowody poświadczające, że zażydzone władze Rzeczypospolitej Polskiej przygotowały infrastrukturę prawną, tj. ustawy, z mocy których funkcjonariusze obcych służb – np. 40.000 oficerów i współpracowników Mosadu – i żołnierze obcych wojsk będą nas mogli bić i mordować w Polsce strzelając do nas z ostrej amunicji.
Nie tylko prawo mają w gotowości… Broń także. W wydaniu z dnia 27 grudnia 2015 r. „Rzeczposppolita” zamieściła artykuł Marka Kozubala pt. „Anakonda” duża jak nigdy”, w którym podano m.in.:
„W przyszłym roku w Polsce odbędą się największe w regionie ćwiczenia NATO od zakończenia zimnej wojny. (…)
Kluczowy przerzut
W ćwiczeniach (odbędą się 7–17 czerwca 2016 r.) weźmie udział rekordowa liczba co najmniej 20 tys. żołnierzy. Połowę z nich będą stanowili Amerykanie, ale udział zapowiedzieli przedstawiciele aż 22 sojuszniczych armii. – Ćwiczenia odbędą się na wszystkich poligonach w kraju, m.in. w Drawsku Pomorskim, Wędrzynie, Żaganiu, Nowej Dębie, Bemowie Piskim, Ustce – wymienia ppłk Piotr Walatek z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
(…) Kluczowy będzie przerzut wojsk sojuszniczych oraz ciężkiego sprzętu do Polski. – W czasie ćwiczeń żołnierze będą korzystali z kilku tysięcy sztuk sprzętu, w tym najcięższego, np. czołgów – zapowiada ppłk Walatek.
Sprzęt tu zostanie
Przed rozpoczęciem manewrów do Polski zostanie przerzucony także amerykański sprzęt, który po zakończeniu ćwiczeń zostanie w naszym kraju jako wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Gen. Ben Hodges, który dowodzi siłami lądowymi amerykańskiej armii na Starym Kontynencie, jesienią w czasie wizyty w Polsce zapowiedział przeniesienie do Europy sprzętu dla całej ciężkiej brygady, czyli 1200 maszyn. – Spośród nich 600 trafi do Polski, a pozostałe do Niemiec, na Litwę, Łotwę, do Estonii, Rumunii, Bułgarii – mówił.
Ujawnił, że w Polsce znajdą się czołgi, transportery opancerzone, artyleria, ale także pojazdy inżynieryjne i zaopatrzenia. Sprzęt będzie pochodził z amerykańskiej 3. Dywizji Piechoty z Fort Stewart w Georgii. Po manewrach zostanie zmagazynowany w jednostkach wojskowych w Drawsku Pomorskim, Ciechanowie i Skwierzynie.
Jego obsługą zajmą się żołnierze, którzy będą przyjeżdżali do Polski z Niemiec lub Włoch.
Generał nie podał szczegółów dotyczących tego, jaki sprzęt znajdzie się na stałe w Polsce, ale wiadomo, że dywizja z Fort Stewart wyposażona jest w potężne czołgi Abrams. Maszyny te odegrały kluczową rolę w operacji „Pustynna burza”, czyli wyzwoleniu Kuwejtu zaatakowanego przez Irak, oraz – dekadę później – w inwazji na państwo Saddama Husajna. Przygotowana do walki maszyna waży 60 ton. Jest zdolna do niszczenia czołgów przeciwnika z odległości 2 km. (…) Amerykanie szczycą się, że żaden abrams nigdy nie został zniszczony w wyniku trafienia przez wrogi czołg.”
Źródło: „Anakonda” duża jak nigdy”; „Rzeczpospolita”, 27 grudnia 2015 r., <href=”#ap-4″>http://www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/312279943-Anakonda-duza-jak-nigdy.html#ap-4
Żeby skorzystać z ustanowionego przez posłów, senatorów i prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej – Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudę – prawa oraz zgromadzonego w Polsce zapasu broni, pozostawionej tutaj po największych w regionie ćwiczeniach NATO od zakończenia zimnej wojny trzeba po temu odpowiednich okoliczności.Doskonałą mogą być organizowane na prośbę Eminencji Światowe Dni Młodzieży.
Mogą zostać wykorzystane do:
przeprowadzenia zamachu terrorystycznego
przeprowadzenia tzw. operacji fałszywej flagi.
Jeśli chodzi o zagrożenie zamachem terrorystycznym, to przedstawiciele najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej uczynili w przeszłości i czynią obecnie wiele, żeby sprowokować – zachęcić – terrorystów do przeprowadzenia takowego.
W przeszłości prezydent Aleksander Kwaśniewski i premier Leszek Miller wyrazili zgodę na wykorzystanie przez CIA bazy w Starych Kiejkutach jako więzienia dla terrorystów. Doszło w nich do wielokrotnego użycia przemocy fizycznej, poddawania więzionych tzw. „enhanced interrogation techniques”, co w nazewnictwie CIA oznacza formę tortur.
Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki raportowi organizacji Human Rights Watch.
W dniu 24 lipca 2014 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok, którym:
zarzucił władzom Rzeczypospolitej Polskiej, że nie zapobiegły na swoim terytorium torturom i nieludzkiemu traktowaniu dwóch osób skarżących Polskę oraz to, że przyzwoliły na ich więzienie w Polsce,
zasądził na rzecz obydwóch skarżących odszkodowanie od rządu Polski w kwotach po 100 tysięcy euro, a dodatkowo na rzecz jednego z nich 30 tysięcy euro za koszty i wydatki związane ze sprawą.
Obecne najwyższe władze Rzeczypospolitej Polskiej – prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło, minister Antoni Macierewicz – zachowuję się irracjonalnie.
W wydaniu z dnia 5 lipca 2016 r. „Fakt” zamieścił informację pt. „Polscy żołnierze wylecieli na wojnę z ISIS”:
Ogłoszono to na trzy tygodnie przed rozpoczęciem organizowanego przez Eminencję spotkania około 2 milionów młodych katolików z całego świata. To li tylko szczyt beztroski, czy też Himalaje głupoty…?
Przecież to wręcz zaproszenie terrorystów islamskich do wykorzystania Światowych Dni Młodzieży jako okazji do zemsty.
W 2015 roku Janusz Palikot mówił:
TVP Info, 5 lutego 2015 r.
Ja dzisiaj twierdzę:
Twierdzę też, że to jeden z efektów parchokracji, którą definuję jako:
Wspomniana przeze mnie „operacja fałszywej flagi” to tajna operacja prowadzona przez rząd, korporacje lub inne organizacje. Celem jest obarczenie winą kogoś innego, np. innego państwa, organizacji, grupy etnicznej.
Innymi słowy to – po prostu – prowokacja.
W przypadku Światowych Dni Młodzieży możemy mieć do czynienia z taką „operacją fałszywej flagi” – czyli prowokacją – której celem będzie wykorzystania przez władze Rzeczypospolitej Polskiej wspomnianej wyżej, groźnej dla Polaków infrastruktury prawnej oraz ogromnych ilości broni pozostawionej w Polsce po zakończonych w dniu 17 czerwca 2016 r. największych w regionie od zakończenia zimnej wojny ćwiczeń NATO.
Żydzi, którzy mają zamiar przekształcenia Polski w Judeopolonię mogą chcieć – po prostu – skorzystać z okazji.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają:
wspomniana wyżej informacje o papieżu Franciszku, że jest masonem oraz o celach masonerii – Załącznik 12: „W 1999 r. kard. Bergolio został honorowym członkiem Rotary International w Buenos Aires. (…) Członkostwem Franciszka chwalą się loże masońskie oraz rotarianie. Doskonale wiadomo, że to, co zgodnie z myślą Artura Schopenhauera przez lata było sprowadzane do absurdu, w rzeczywistości jest prawdą. Chodzi o główny cel masońskich lobbystów – budowanie Nowego Porządku Świata (New World Order) na zasadzie łączenia wszystkich religii w jedną (o czym już wyżej była mowa), wynarodowienia i zderzenia ze sobą odmiennych cywilizacji.”,
możliwa przynależność Eminencji do loży Loggia Eliseo Vatican I P2, w tym Eminencji najwyższy, 33, stopień wtajemniczenia,
dotychczasowe wysługiwanie się Eminencji Żydom,
dotychczasowa całkowita – opisana wyżej – beztroska Eminencji o bezpieczeństwo zaproszonej przez Eminencję młodzieży katolickiej z całego świata, w tym m.in.:
zlekceważenie przez Eminencję:
raportów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ekspertów Politechniki Krakowskiej i władz Krakowa w sprawie Brzegów jako lokalizacji ŚDM,
opinii policji, antyterrorystów, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, w sprawie Brzegów jako ŚDM,
dwukrotnie kierowanych do Eminencji próśb przez premier Beatę Szydło o rezygnację z Brzegów jako lokalizacji ŚDM,
okłamywanie przez Eminencję młodych ludzi oraz ich rodziców przez podawanie sprzecznych z m.in. potwierdzonym przez dziennikarzy „Faktu” rzeczywistym stanem faktycznym informacji o gwarancji bezpieczeństwa uczestników ŚDM.
Z powodu irracjonalnego zachowania Eminencji, niewykluczone, że spowodowanego nie tylko przynależnością Eminencji do loży Loggia Eliseo Vatican I P2, ale posiadanym przez Eminencję 33 stopniem wtajemniczenia, skierowanym do Eminencji pismem z dnia 3 czerwca 2016 r. złożyłem – Załącznik 1: „Ks. kard. Stanisław Dziwis zMetropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2 – Załącznik 1.”
Eminencja, całkiem jak przedstawiciele najwyższych władz świeckich Rzeczypospolitej Polskiej – przede wszystkim premier Beata Szydło – zgodnie z „zasadą strusia”:
nie odpowiedział na mój wniosek.
Eminencja ukrywa przede mną prawdę o sobie. A przecież jest obowiązkiem Eminencji żyć w świętości prawdy. Tak o obowiązku Eminencji – jak każdego chrześcijanina – podano w Deklaracji o wychowaniu chrześcijańskim “GRAVISSIMUM EDUCATIONIS”:
Okazuje się, że Eminencja nie tylko promuje – w pełni świadomie – Żydów kłamców, żyjących w niezgodzie z podstawowymi wartościami chrześcijańskimi, ale sam ukrywa prawdę o samym sobie, zasłaniając się – całkiem, jak niektórzy z lansowanych przez Eminencję polityków – butą i arogancją.
Informuję w związku z powyższym, że po odpowiedź na mój wniosek z pisma z dnia 3 czerwca 2016 r. do Eminencji stawię się w Kurii Metropolitalnej w Krakowie dniu 20 lipca, a jeśli jej nie otrzymam, w dniu 21 lipca. Jeśli i wtedy jej nie otrzymam, rozpocznę w dniu 21 lipca prowadzone całodobowo oczekiwanie na odpowiedź, które będę prowadził do dnia jej wydania mi.
Przypomnę, że żaden chyba z hierarchów Kościoła katolickiego w Polsce nie powołuje się tak często jak Eminencja na potrzebę okazywania bliźniemu miłosierdzia. Przypomnę też oficjalny hymn Światowych Dni Młodzieży:
Niech mnie zatem nie trzyma Eminencja nadto długo oczekującego na dworze, przed Kurią Metropolitalną przy ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie, na odpowiedź na wniosek: „o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2.”
Wnoszę także – z podanych w niniejszym piśmie przyczyn – odwołanie przez Eminencję Światowych Dni Młodzieży. Pomijając przedstawione w niniejszym piśmie przyczyny, to nie jest dobry czas na przeprowadzanie imprezy z możliwym udziałem ok. 2 mln ludzi.
Eksperci ostrzegają, że do zamachu może dojść tak w czasie ŚDM, jak i zaraz po nich – Załącznik 10:
„Służby specjalne muszą mieć świadomość, że zamachowcy uderzają z zaskoczenia. Nie w momencie najwyższego alertu, największego napięcia mięśni. We Francji służby świętowały sukces bezpiecznego Euro 2016, dzieliły się nagrodami i brały udział w defiladach. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji u nas. Sam przyjazd Ojca Świętego do Polki będzie zabezpieczony pod każdym względem, ale ważne jest to, co wydarzy się później.
Część uczestników Światowych Dni Młodzieży zostanie w Polsce dłużej, będą chcieli coś jeszcze zwiedzić i dopiero wtedy może dojść do ataku.”
Źródło: Gen. Roman Polko, były szef GROM, „Uśpią naszą czujność”, „Fakt”, 16-17 lipca 2016, s. 7 – Załącznik 10
Skoro apeluje Eminencja do młodych ludzi żeby dokonywali mądrych wyborów, według nauki papieża Jana Pawła II:
„Mogę zaświadczyć, że Papież umiał znaleźć dla młodych słowo umocnienia i uczył ich dokonywania mądrych wyborów. Powtarzał im: „Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”.
niech im da Eminencja – póki co irracjonalny w swych decyzjach – wreszcie dobry przykład.
Po co im ewentualne „Westerplatte”…?
Niewykluczone, że zorganizowane przez dwóch – co do jednego, papieża Franiszka mamy pewność – masonów.
Przed nimi całe życie.
Nie muszę dodawać, że jeśli dojdzie podczas nich do zamachu terrorystycznego wyłączną za to winę będą ponosić, z podanych wyżej przyczyn, Eminencja oraz przedstawiciele najwyższych, zażydzonych, władz Rzeczypospolitej Polskiej, w tym pupile cwanego moralnego karła Żyda oszusta Jarosława Kaczyńskiego, Andrzej Duda, prezydent, i Beata Szydło, premier.
Jeśli dojdzie do tragedii, świat nam, Polakom, nie wybaczy… bezgranicznej głupoty. Że pełnię uprawnień decyzyjnych o organizacji spotkania około 2 milionów młodzieży katolickiej z całego świata władze Rzeczypospolitej Polskiej powierzyły 78-letniemu hierarsze kościelnemu, który jako jedyny argument za oddaleniem negatywnych o Brzegach opinii ekspertów wszystkich dziedzin z zakresu organizacji imprez masowych przedstawił irracjonalne wyjaśnienie, że: „Bóg się wszystkim zajmie”:
Nie tylko będą się z nas śmiać. Znienawidzą nas i Kościół katolicki. Na czym, nawiasem mówiąc, zależy antypolskiemu żydostwu i masonerii.
Podczas oficjalnych obchodów 70 rocznicy pogromu Żydów w Kielcach, zorganizowanych w dniu 4 lipca 2016 r. wspólnie przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytut Pamięci Narodowej Delegaturę w Kielcach, Narodowe Centrum Kultury oraz Europejską Sieć Pamięć i Solidarność protegowany Eminencji prezydent Andrzej Duda powiedział:
Nie wychodzimy, Polacy nie-Żydzi, dobrze na tej przyjaźni. Te, jakże często gnuśne, zakochane w sobie, przekonane o swej doskonałości osobniki niszczą nas bez skrupułów, gdy się opieramy ich barbarzyńskim obyczajom.
Maciej Maleńczuk powiedział w TVN:
Ja dookreślę… judeofaszyzm. W Polsce jest judeofaszyzm.
Przez wiele lat był Eminencja użyteczny dla Żydów, wysługiwał im się wręcz Eminencja, promował Eminencja judeofaszystów jak Andrzej Zoll i filosemitów polonofobów jak Andrzej Duda. Czas najwyższy zrobić coś dla Polaków nie-Żydów. A także dla młodych katolików z całego świata, których zaprosił Eminencja do Krakowa i nie zrobił nic, żeby im zapewnić bezpieczeństwo.
Załączniki: od 1 do 42 do ściągnięcia
„… A tak mówili o tym projekcie”; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2
„Antyterroryści alarmują: Brzegi nie są bezpieczne”; „Fakt”, 7-8.05.2016, s. 2
„Światowe Dni Młodzieży zagrożone zamachem?”; „Fakt”, 16-17.07.2016, s. 1
„Fakt udowodnił: Można zakopać bombę!”; „Fakt”, 16-17 lipca 2016, s. 6-7
„A rząd swoje: Jesteśmy bezpieczni”; „Fakt”, 16-17.07.2016, s. 7
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, BPU.0600.180.2016, pismo z dnia 9 czerwca 2016 r. zastępcy dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pauliny Palki
Ks. Jarosław Gluziński, „Abdykacja Franciszka już wkrótce”; „Warszawska Gazeta”, 10 – 16 czerwca 2016 r., s. 20-21
Potwierdzenie Odbioru w dniu 7 czerwca 2016 r. w Kurii Metropolitalnej w Krakowie przesyłki listowej poleconej nr (00)859007731034797440
Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piotra Pogonowskiego
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, sygn. akt BPU.0605.164.2016,pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza
„Politycy po publikacjach „Faktu”: Zabezpieczcie ten teren”; „Fakt”, 18.07.2016, s. 7
Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie od dnia 21 lipca 2016 r., godz. 12:00, całodobowo, przed Kurią Metropolitalną oczekiwania na odpowiedź Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza na mój wniosek z pisma do niego z dnia 3 czerwca 2016 r. – Załącznik 1: „Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2.”
W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 19 lipca 2016 r. do Metropolity Krakowskiego, organizatora Światowych Dni Młodzieży kard. Stanisława Dziwisza, zawierające m.in. – Załącznik 1: „Ks. kard. Stanisław Dziwisz Metropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie do dnia 21 lipca br. odpowiedzi na wniosek z mojego pisma z dnia 3 czerwca 2016 r. /data wpływu 7 czerwca 2016 r./ do Eminencji – Załącznik 1: „Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2.”
Niewykluczone, że kard. Stanisław Dziwisz jest masonem.
Niewykluczone, że od dnia 21 lipca 2016 r., godz. 12:00, będę prowadził przed Kurią Metropolitalną całodobowo – jeśli taka będzie potrzeba – oczekiwanie na odpowiedź kard. Stanisława Dziwisza na mój wniosek do niego w tej sprawie z pisma z dnia 3 czerwca 2016 r.
Spośród wielu – w tym od kilku miesięcy wskazywanych przez „Fakt” zagrożeń dla uczestników Światowych Dni Młodzieży członkostwo ich głównego – a w zasadzie jedynego – organizatora w loży masońskiej byłoby zagrożeniem największym, w tym być może przyczyną jego nieodpowiedzialnego, irracjonalnego wręcz zachowania w związku z ŚDM.
Być może z tego powodu, że bardzo często obcuje kard. S. Dziwisz z przedstawicielami władz świeckich – w tym w roli promotora największych miernot ze sceny politycznej – nabrał złych od nich zwyczajów i ma w… głębokim lekceważeniu kierowane do niego wnioski.
W takiej samej zresztą pogardzie ma bezpieczeństwo zaproszonych do Polski na jego wniosek przez… masona papieża Franciszka młodych katolików z całego świata.
W piśmie z dnia 19 lipca wyjaśniłem kard. S. Dziwiszowi, dlaczego uważam, że zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo przeprowadzenia zamachu terrorystycznego w czasie Światowych Dni Młodzieży – a także przed lub po nich – oraz że jeśli dojdzie do niego, wyłączną za to winę będą ponosić on, kard. S. Dziwisz, oraz przedstawiciele najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej.
Jakkolwiek, co oczywiste, ustalenie winnych nie będzie wtedy, sprawą najważniejszą… Nawiasem mówiąc, zaraz po ŚDM kard. Stanisław Dziwisz przejdzie na emeryturę. Powinien być na niej już od dwóch lat.
Ufam, że notorycznie odwołujący się w jego nauczaniu do potrzeby okazywania miłosierdzia – i być może z tej przyczyny łaskaw wielce przez lata dla największych nawet miernot na polskiej scenie politycznej – nie będzie kard. Stanisław Dziwisz nadto długo trzymał mnie oczekującego na odpowiedź, czyli ukrywał przede mną prawdę o sobie.
2„Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.” – Źródło: Krzysztof Pol:„Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin”, PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Adwokatura, Strony Adwokatury Polskiej
3 „Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”. – Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29
4 «Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę».
5 Patrz: zamieszczona na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacja: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”