Source: http://pszczoly.pl/przepisy/wlasnosc_roju.php
Timestamp: 2018-08-19 06:07:06
Legal References Found: Art. 182
 Art. 182
 art. 119
 art. 182
 art. 182
 art. 182
 art. 405
 art. 5
 art. 182
 art. 432
 art. 343

Document Content:
PSZCZOŁY.PL - Portal o tematyce pszczelarskiej - Własność roju
Własność roju.
Mimo dużego postępu w gospodarce pasiecznej, zwłaszcza w zapobieganiu naturalnym rójkom, wciąż jeszcze tysiące rojów rokrocznie opuszcza rodziny macierzyste, zbierając się najpierw w pobliżu ula, z którego wyszły. Osiadają więc na parceli właściciela, a bardzo często na cudzej nieruchomości, by następnie ulecieć nieraz na znaczne odległości, do upatrzonego przez wywiadowczynie nowego pomieszczenia. Również częste są ucieczki rojów tzw. nędzaków, głodniaków lub rojów z ulików weselnych.
W związku z tym zjawiskiem istniały od dawna i nadal prowadzone są spory o własność roju. Niemal we wszystkich państwach europejskich prawodawcy doceniając rolę pszczelarstwa, uregulowali w przepisach prawnych problem własności roju. Celowe więc będzie zaznajomienie pszczelarzy z przepisami prawnymi obowiązującymi w tym zakresie w Polsce. Obowiązujący kodeks cywilny (Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Dz. U. Nr 16, póz. 73 z późniejszymi zmianami) reguluje prawo własności roju w następujący sposób:
Art. 182 § 1. Rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą stąd szkodę.
§ 3. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu zajętym, staje się on własnością tego, czyją własnością jest rój, który się w ulu znajdował. Dotychczasowemu właścicielowi nie przysługuje w tym wypadku roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Należałoby omówić wymienione przepisy kodeksu cywilnego na podstawie orzecznictwa sądów, do których kompetencji należą spory o własność roju, komentarza do kodeksu cywilnego (praca zbiorowa z 1972 r.), wreszcie na bogatej praktyce pszczelarskiej i licznych uwagach pszczelarzy kierowanych od lat do czasopisma "Pszczelarstwo". Należy wyjaśnić, jakich rzeczy i zdarzeń dotyczą podane przepisy prawne.
Rój pszczół - to bliżej nieokreślona liczba pszczół robotnic wraz z matką opuszczającą pień pszczeli w wyniku biologicznego rozwoju i podziału (zwanego popularnie rójką) rodziny pszczelej w celu założenia nowego gniazda. Prócz rojów naturalnych, istnieją też inne roje. Uciekają one z uli z różnych powodów, np. niekorzystnych warunków bytowania, w celu ratowania się przed zagładą itp. Zdarza się, że pszczoły porzucają swoje gniazdo wskutek zaawansowanej choroby zgnilca, opanowania gniazda przez motylicę, a także z powodu agresji mrówek leśnych (zwłaszcza mrówki rudnicy). Częstymi również powodami opuszczania gniazda przez rodzinę pszczelą są niedokarmienie, nienormalne warunki wegetacji w ulikach weselnych, a także zalewanie wodą na skutek nieszczelności daszka. W zakresie tego pojęcia istnieją określenia: rój pierwak, rój drużak, porój, "nędzak", "głodniak". Art. 182 kodeksu cywilnego dotyczy właśnie wszystkich takich rojów.
Rój pszczół po wyjściu z gniazda początkowo osiada niedaleko pasieki w postaci grona rojowego. Tworzy je najczęściej na gałęzi drzewa lub krzewu i tak pozostaje uwiązany przez krótszy lub dłuższy czas (zwykle około pół godziny). Następnie odlatuje na większą odległość, nawet do kilku kilometrów, i jeżeli pszczelarz nie zdąży schwytać roju zaraz po opuszczeniu ula, to przeważnie traci go. Rój bowiem ucieka i osadza się np. w dziupli drzewa, na poddaszu lub pod podłogą czyjegoś domu, na dzwonnicy kościelnej; szybie naftowym. W miejscach tych pszczoły najczęściej giną z powodu złych warunków bytowania, zwłaszcza zimą.
W celu schwytania wychodzących rojów niektórzy pszczelarze zakładają tzw. wabiki. W związku z tym pytają oni, czy zakładanie urządzeń wabiących roje jest przestępstwem. Należy wyjaśnić, iż czyn taki nie jest przestępstwem ani wykroczeniem. Wprost przeciwnie - zakładanie wabików jest przez pszczelarzy-fachowców zalecane. W ten sposób bowiem można skutecznie chronić roje przed cieczką, a w następstwie przed zagładą. Wykwalifikowany pszczelarz może schwytany rój obserwować, zbadać jego zdrowotność i ewentualnie leczyć. Często bowiem uciekają roje chore. Chwytanie natomiast cudzych pszczół za pomocą dutki (w ten sposób określano wabienie pszczół w procesach przed wojną opisanych w "Bartniku postępowym"), tj. wydrążonej rurki z bzu (obecnie częściej szklanej), jest traktowane jako kradzież pszczół albo wykroczenie z art. 119 kodeksu wykroczeń (jeżeli wartość skradzionych pszczół nie przekracza 5000 zł). Dutkę umieszczano w wylotku pustego ula, który w celu zwabienia roju zaopatrywano w ramki z miodem lub syropem. Rojów złapanych przez pszczelarzy w wabikach dotyczy również art. 182 kc. W przepisie tego artykułu jest mowa o tym, że do 3 dni od dnia wyrojenia się właściciel roju może żądać jego wydania. Dotychczasowy właściciel traci prawo własności roju, jeżeli nie odszukał go on przed upływem 3 dni od wyrojenia. Wówczas bowiem rój staje się niczyim; można objąć go w posiadanie samoistne i stać się jego właścicielem, niezależnie od tego czy rój osiadł na wolnym powietrzu, czy też w wolnym, nie zajętym ulu.
Należy podkreślić, że prawo właściciela do pościgu za rojem liczy się nie od daty zorientowania się o wyjściu roju, lecz od faktycznego opuszczenia przez rój pnia macierzystego. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu nie zajętym, właściciel roju może jedynie domagać się wydania roju za zwrotem kosztów (art. 182 § 2 kc). Nie wolno mu jednak samowolnie otwierać ula i wyłamywać lub wyjmować plastry (jak to było dozwolone w byłym zaborze pruskim). W razie odmowy wydania roju osiadłego w cudzym ulu pustym właściciel roju może wnieść pozew do sądu o wydanie roju.
Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu zajętym, to w myśl art. 182 § 3 kc staje się on własnością właściciela rodziny pszczelej zajmującej ul, bez względu na to czy właściciel roju odszukał go przed, czy po upływie 3 dni od dnia wyrojenia się. Postanowienie tego paragrafu jest zupełnie uzasadnione ze względów praktycznych. Rój wchodzący do cudzego ula jest przeważnie bezwartościowy. Często jest to chory rój "głodniak" (nędzak), który chcąc się ratować przed zagładą "wprasza" się do innej rodziny. Nawet gdyby wtargnął do cudzej rodziny rój wartościowy - naturalny, to wskutek złączenia i zmieszania się pszczół (i z reguły zniszczenia jednej z matek) nie sposób byłoby wydzielić pszczoły rojowe.
Właściciel zajętego ula staje się właścicielem osiadłego w nim roju tylko wówczas, gdy jest właścicielem pszczół, zajmujących ul do chwili osadzenia się w nim cudzego roju. W innym wypadku (np. przy wypożyczeniu ula) właścicielem osiadłego roju staje się właściciel pszczół, które zajmowały ul przed przybyciem cudzego roju.
Wprowadzenie normy z art. 182 § 3 kc potrzebne było po to, aby nie dopuścić do współwłasności połączonych pszczół i aby własność pszczół znajdujących się w ulu i własność później przybyłego roju skupiła się w jednym ręku. Nie ma w tym wypadku zastosowania art. 405 kc, który brzmi: "Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości".
Prawo do wejścia na cudzą nieruchomość przysługuje właścicielowi roju i to z mocy samego prawa. Właściciel roju nie musi prosić właściciela nieruchomości, na której znalazł się rój, o zezwolenie na wejście, lecz nawet wbrew zakazowi właściciela nieruchomości może wejść w pościgu za rojem na cudzy grunt.
Właściciel nieruchomości, na której osiadł rój, nie może czynnie bronić wstępu na swoją nieruchomość. W razie naruszenia nietykalności lub uszkodzenia ciała właściciel roju może pociągnąć go do odpowiedzialności karnej, a jeżeli właściciel nieruchomości przemocą przeszkodził w ujęciu roju, można wnieść pozew do sądu o wydanie roju.
W pościgu za rojem właściciel może wejść tylko na tę nieruchomość, która jest konieczna do skutecznego pościgu. Poszukiwanie roju na cudzej nieruchomości nie może być niecelowe i nieuzasadnione w danej sytuacji, gdyż w myśl art. 5 kc byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Uprawnienie do wejścia na cudzą nieruchomość przysługuje tylko właścicielowi tego roju, za którym odbywa się pościg. Jeżeli rój stanowił współwłasność kilku osób, każda z nich może korzystać z uprawnień zawartych w art. 182 § 1 kc.
Może się zdarzyć, iż pszczelarz - właściciel roju - w pościgu za rojem wyrządzi pewne szkody sąsiadowi (np. podepcze warzywa lub złamie gałąź drzewa, na której osiadł rój). Odpowiada on wówczas za szkody wyrządzone właścicielowi nieruchomości, niezależnie od swojej winy i wyników pościgu za rojem. Musi być jednak udowodniony związek przyczynowy między działaniem właściciela
roju a szkodą wyrządzoną właścicielowi lub posiadaczowi nieruchomości. Właścicielowi nieruchomości nie przysługuje prawo zatrzymania roju w celu powetowania szkody powstałej w związku z pościgiem za rojem. Sprawę tę normuje art. 432 kc traktujący o zajęciu zwierzęcia, które wyrządza szkodę na gruncie.
Jeżeli pszczelarz odnajdzie swój rój dopiero po upływie 3 dni od jego wyjścia z ula (tj. gdy stanie się on już niczyim), wówczas właściciel roju może wejść na cudzą nieruchomość tylko za wyraźną lub domniemaną zgodą właściciela nieruchomości. W przeciwnym razie wtargnięcie takie upoważnia właściciela nieruchomości do tzw. obrony koniecznej, tj. do odparcia samowolnego naruszenia (w myśl. art. 343 kc).
Spory o własność roju są stosunkowo rzadkie. Wynikają one przeważnie z nieznajomości przepisów prawnych przez właścicieli nieruchomości. Przepisy te bowiem ograniczają prawo ich własności w tym przedmiocie, a dają szczególne uprawnienia pszczelarzom.
Konfliktom, które zdarzają się w sporach o własność roju, należałoby zapobiegać przez niedopuszczenie do wychodzenia niekontrolowanych rojów. Postępowy pszczelarz zna wiele sposobów zapobiegania rójkom (często podawane są one na łamach "Pszczelarstwa" oraz w podręcznikach pszczelarskich). Rójki bowiem w znacznym stopniu obniżają zbiór miodu, przysparzają pszczelarzowi żmudnej, niepotrzebnej pracy i wywołują spory z sąsiadami.