Source: http://www.hfhrpol.waw.pl/obserwatorium/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=47&Itemid=66&limitstart=24
Timestamp: 2019-09-18 07:34:53
Legal References Found: art. 36
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 212
 art. 10

Document Content:
Piątek, 21 Kwiecień 2017 08:47
Ministerstwo Kultury przedstawiło nową wersję projektu nowelizacji prawa prasowego dotyczącą regulacji autoryzacji wypowiedzi prasowej. W aktualnym projekcie skrócono termin na udzielenie autoryzacji (do 6 godzin w przypadku dzienników i 24 godzin w przypadku czasopism), doprecyzowano, że wyraźna odmowa udzielania autoryzacji nie będzie blokować publikacji, a także zaproponowano, że dziennikarz nie poniesie kary, jeśli opublikuje dosłowny cytat, nawet jeśli nie dopełni obowiązku uzyskania autoryzacji.
Najnowszą wersję projektu skometowała w Tok FM Dorota Głowacka, prawniczka HFPC. „Zaproponowane zmiany prawa prasowego idą w dobrym kierunku. Zarówno sposób procedowania nad tymi zmianami, jak i ich zawartość jest przez nas oceniana pozytywnie. [...] Projekt został przedstawiony do konsultacji społecznych [...] i wiele z tych uwag zostało uwzględnionych” – powiedziała Dorota Głowacka. Jednocześnie prawniczka zwróciła uwagę, że część pozostawionych rozwiązań wciaz budzi wątpliwości. W szczególności dotyczy to odpowiedzialności wykroczeniowej za brak dopełnienia obowiązku autoryzacji. Choć projektodawca proponuje łagodniejszą odpowiedzialność w stosunku do obecnej regulacji (dziś niedopełnienie obowiązku autoryzacji jest przestępstwem), HFPC postulowała całkowite zniesienie sankcji o charakterze represyjnym i pozostawienie wyłącznie odpowiedzialności cywilnoprawnej.
Audycja dostępna jest tutaj. Opinia HFPC do pierwotnej wersji nowelizacji dostępna jest tutaj.
Środa, 08 Marzec 2017 14:16
Zachęcamy do zapoznania się z komentarzem, którego prawnik Obserwatorium - Adam Ploszka - udzielił do sprawy przerwania emisji spotów reklamowych Gazety Polskiej.
Sprawa dotyczy trwającej od dwóch tygodni kampanii reklamowej nowej odsłony „Gazety Polskiej”. Kampania ta została oparta na czterech hasłach: „Cześć i chwała bohaterom!”, „Tygodnik. Bez resortowych dzieci”, „Tygodnik. Lepszego sortu” oraz „Bić k... i złodziei”. Te ostatnie hasło, stanowiące słynny cytat z marszałka Józefa Piłsudskiego, stało się powodem, dla którego miejska spółka zarządzająca warszawskimi autobusami, w następstwie skarg pasażerów komunikacji miejskiej, zdecydowała się przerwać emisję spotu. Szerzej o okolicznościach przerwania kampanii – tutaj i tutaj
O komentarz do sprawy zwrócić się do HFPC red. Jacek Liziniewicz z Gazety Polskiej Codziennie.
Decyzja miejskiej spółki o zaprzestaniu emisji kampanii reklamowej Gazety Polskiej Codziennie - budzi wątpliwości z punktu widzenia zgodności ze standardami wolności słowa.
Prawo prasowe stanowi, że "Ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego" (w art. 36 ust. 2). Nie sposób dopatrzyć się w hasłach zawartych w reklamie sprzeczności z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Co więcej, rzeczą naturalną w demokracji jest posługiwanie się częstokroć ostrymi, wyrazistymi i niepokojącymi sformułowaniami oraz środkami ekspresji, co może czasami rodzić zastrzeżenia, ale wyłącznie z punktu widzenia etyki i estetyki. Samo MZA w swoim piśmie nie wskazuje precyzyjnie o które hasła chodzi i w jakim zakresie hasła te naruszają prawo, bądź zasady współżycia społecznego; nie podaje także konkretnych podstaw prawnych swojej decyzji. Trudno zatem ocenić legalność zaprzestania emisji reklamy.
Oceniając sprawę w sposób bardziej ogólny zauważyć należy, że margines swobody oceny, jaki posiadają władze publiczne (w tym kontekście samorząd) w nakładaniu ograniczeń na wolność słowa, jest wąski w sprawach politycznych, ale szerszy w sytuacjach, gdzie dana wypowiedź może urazić czyjeś uczucia religijne, bądź dotyczy tematyki handlowo - komercyjnej. W tej sytuacji mieliśmy do czynienia z wypowiedzią o charakterze komercyjnym, a tym samym możliwości ograniczeń wolności wypowiedzi są szersze. Z drugiej jednak strony - ten szczególny wydawca, jakim jest samorząd - powinien umożliwić prezentowanie na swoich łamach treści o charakterze pluralistycznym.
W tym kontekście warto zauważyć, że kampania reklamowa trwała pewien czas i dopiero w następstwie reakcji pasażerów komunikacji miejskiej doszło do zakończenia jej emisji. Nie uprawnionym zatem byłoby określenie przerwania kampanii jako aktu cenzorskiego. Bardziej właściwym jest mówienie o przesadzonej reakcji na skargi pasażerów.
Komentarz ukazał się:
http://niezalezna.pl/94958-mza-zablokowal-spot-gazety-polskiej-jest-stanowisko-helsinskiej-fundacji-praw-czlowieka
http://gpcodziennie.pl/61577-k-i-zlodzieje-pod-ochrona-stolecznego-ratusza.html
Wtorek, 07 Marzec 2017 13:32
Organizacje pozarządowe apelują do Prezydenta o podjęcie inicjatywy legislacyjnej mającej na celu zniesienia odpowiedzialności karnej za zniesławienie. „Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o ułaskawieniu redaktora Tomasza Wróblewskiego, skazanego z art. 212 k.k. (…), a także o wszczęciu procedury ułaskawienia red. Michała Fury, również skazanego z art. 212 k.k. Sytuacja ta wydaje się wskazywać, iż prezydent podziela przekonanie o szkodliwości pozostawania w polskim systemie prawnym art. 212 k.k. oraz o szkodliwości stosowania represji karnych w sprawach dotyczących wolności słowa i wyrażania opinii”, czytamy w liście.
W apelu przypomniano, że przekonanie o konieczności wykreślenia art. 212 k.k. wyrażają od wielu lat liczne środowiska i autorytety: dziennikarze, wydawcy, prawnicy i naukowcy. Autorzy listu zwrócili uwagę, że sprawy o zniesławienie należą do spraw, w których ETPC najczęściej stwierdza naruszenie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wobec Polski. „W świetle orzecznictwa ETPC odpowiedzialność karna za słowo jest co zasady uzasadniona jedynie w najbardziej drastycznych przypadkach nadużycia swobody wypowiedzi, tj. np. w przypadku tzw. mowy nienawiści czy podżegania do przemocy, a te karane są na podstawie odrębnych przepisów karnych”, czytamy w apelu.