Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/vi-sa-wa-283-12-wyrok-wojewodzkiego-sadu-521908431
Timestamp: 2019-11-20 01:50:11
Legal References Found: art. 102
 art. 109
 art. 138
 art. 66
 art. 109
 art. 102
 art. 109
 art. 138
 art. 105
 art. 750
 art. 627
 art. 627
 art. 66
 art. 69
 art. 13
 art. 627
 art. 627
 art. 109

art. 734
 art. 627

art. 13
 art. 80
 art. 9
 art. 7
 art. 9
 art. 7
 art. 750
 art. 3531
 art. 65
 art. 65
 art. 734
 art. 134
 art. 7
 art. 77
 art. 80
 art. 107
 art. 66
 art. 8
 art. 66
 art. 66
 art. 69
 art. 13
 art. 627
 art. 734
 art. 66
 art. 85
 art. 66
 art. 627
 art. 734
 art. 627
 art. 627
 art. 628
 art. 627
 art. 750
 art. 750
 art. 750
 art. 734
 art. 750
 art. 627
 art. 750
 art. 750
 art. 750
 art. 3531
 art. 65
 art. 65
 art. 109
 art. 109
 art. 109
 art. 7
 art. 77
 art. 7
 art. 77
 art. 734
 art. 627
 art. 66
 art. 66
 art. 750
 art. 8
 art. 77
 art. 80
 art. 107
 art. 7
 art. 77
 art. 80
 art. 107
 art. 66
 art. 750
 art. 145
 art. 152
 art. 200
 art. 205

Document Content:
VI SA/Wa 283/12 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
VI SA/Wa 283/12 - Wyrok Wojewódzkiego Sądu...
Opublikowano: LEX nr 1814735
VI SA/Wa 283/12
Przewodniczący: Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.).
Sędziowie WSA: Dorota Wdowiak, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 czerwca 2012 r. sprawy ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) stycznia 2012 r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego
uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) września 2009 r.;
zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej spółki M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. kwotę 440 (czterysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją z dnia (...) stycznia 2012 r., nr (...), Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: Prezes NFZ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 z późn. zm. - dalej także: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm. - dalej: k.p.a.), utrzymał w mocy decyzję (...) Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) września 2009 r., nr (...), w sprawie stwierdzenia, że Z.P. (dalej także: uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do dnia (...) maja 2007 r. z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu ze spółką (...) (dalej także: skarżąca spółka) nazwanych przez strony "umowami o dzieło".
Zaskarżona decyzja Prezesa NFZ zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Pismem z dnia (...) lipca 2009 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z.G. wystąpił do (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego (...).
W uzasadnieniu wniosku ZUS stwierdził, że ustalenia dokonane podczas kontroli przeprowadzonej u przedsiębiorcy - (...) wykazały, iż Z.P. w okresach od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do (...) maja 2007 r. wykonywał pracę na podstawie zawartych ze skarżącą spółką umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia - nazwanych przez obie strony "umowami o dzieło". Zdaniem ZUS, przedmiotowe umowy noszą cechy umów o świadczenie usług, gdyż nie wskazano w nich konkretnego przedmiotu umowy - czynności określono, jako "pakowanie elementów zabawek" oraz "pakowanie klocków na magazynie (kompletowanie)". Ponadto ZUS wskazał, że poszczególne umowy zawierane były na koniec miesiąca kalendarzowego, po faktycznym wykonaniu pracy, bez zapisu dotyczącego ilości wykonanych figur, ich rodzaju oraz przysługującego wynagrodzenia z tego tytułu. Jednocześnie w tym samym piśmie ZUS wskazał, że zapisy dotyczące faktycznych ilości wykonywanych figur wskazane w umowie oraz przysługujące z tego tytułu wynagrodzenie sporządzane były na koniec każdego miesiąca kalendarzowego na podstawie miesięcznych specyfikacji zawierających szczegółowy wykaz ilości wykonanych figur w danym miesiącu. Zdaniem wnioskodawcy, Z.P z tytułu wykonywania pracy w ramach ww. umów nie został zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ, działając na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach, decyzją (...) (...), stwierdził, że Z.P. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do (...) maja 2007 r. z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia nazwanych "umowami o dzieło" zawartych ze skarżącą spółką (...).
Od powyższej decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ skarżąca spółka, reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła odwołanie do Prezesa NFZ.
W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia - działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 3 w związku z art. 105 § 1 k.p.a. - wydał decyzję (...)., którą umorzył postępowanie odwoławcze w sprawie ustalenia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, stwierdzając, że spółka (...). nie jest stroną postępowania.
Od powyższej decyzji skarżąca spółka (...) złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia (...) lutego 2010 r., sygn (...), oddalił skargę (...) na decyzję nr (...) Prezesa NFZ z dnia (...) października 2009 r.
W wyniku rozpatrzenia skargi kasacyjnej wniesionej przez skarżącą spółkę (...), Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia (...) września 2011 r., sygn. akt (...), uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia (...) lutego 2010 r., sygn. akt (...), a także uchylił zaskarżoną decyzję nr (...) Prezesa NFZ z dnia (...) października 2009 r.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał w wyroku, że spółka (...). jest stroną prowadzonego postępowania i nakazał rozpatrzyć odwołanie merytorycznie.
W wyniku ponownego rozpatrzenia odwołania skarżącej spółki, Prezes NFZ decyzją z dnia (...) stycznia 2012 r., (...), utrzymał w mocy ww. decyzję nr (...) Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia (...) września 2009 r., nr (...), stwierdzającą, że Z.P. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do dnia (...) maja 2007 r. z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu zawartych ze skarżącą spółką (...)., nazwanych przez strony "umowami o dzieło".
W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ stwierdził, że zgodnie z pismem ZUS Oddział w Zielonej Górze z dnia (...) lipca 2009 r. w wyniku kontroli przeprowadzonej w siedzibie płatnika składek - skarżącej spółki (...) ustalono, że Z.P. wykonywał prace na rzecz wskazanego zakładu pracy na podstawie zawartych umów cywilnoprawnych nazwanych "umowami o dzieło" w okresach: od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do dnia (...) maja 2007 r.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Prezes NFZ ustalił, że Z.P. nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o dzieło. Rozstrzygając sprawę Prezes NFZ oparł się na przedstawionych przez ZUS Oddział w Z.G. kserokopiach następujących dokumentów:
umowa o dzieło nr (...) zawarta w dniu (...) stycznia 2007 r., na okres od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r.,
umowa o dzieło nr (...) zawarta w dniu (...) marca 2007 r., na okres od (...) marca 2007 r. do (...) maja 2007 r.
Prezes NFZ stwierdził ponadto, że z ww. wniosku ZUS wynika, iż Z.P. w czasie wykonywania ww. umów podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia jako pracownik w Spółdzielni Transportu Wiejskiego z siedzibą w Z.G., a osiągany przychód w przeliczeniu na okres miesiąca wynosił co najmniej minimalne wynagrodzenie.
Prezes NFZ wskazał, że ze zgromadzonego przez ZUS Oddział w Z.G. materiału dowodowego uzyskanego w toku kontroli wynika, że osoby, z którymi skarżąca spółka zawierała umowy cywilnoprawne nazwane "umowami o dzieło", wykonują pracę w sposób wskazujący, iż jest to typowe świadczenie usług, co w konsekwencji oznacza, że osoby te podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako zleceniobiorcy. Prezes NFZ podkreślił, że z ww. materiału dowodowego przekazanego przez ZUS wynika, że w toku kontroli ustalono, iż skarżąca spółka w zakresie swojej działalności produkuje i wytwarza zabawki oraz inne drobne elementy z drewna, które sprzedaje zagranicznym odbiorcom na terenie całego świata. Organ odwoławczy, powołując się na powyższy materiał dowodowy - wskazał, iż podczas trwania cyklu produkcyjnego zabawek i elementów z drewna skarżąca spółka zawierała z osobami fizycznymi umowy cywilnoprawne (nazwane umowami o dzieło) na wykonanie poszczególnych prac związanych z wytwarzaniem zabawek i innych drobnych elementów z drewna. Zdaniem Prezesa NFZ, umowy cywilnoprawne nazwane przez skarżącą spółkę umowami o dzieło, dotyczące prac związanych z wytwarzaniem zabawek i innych drobnych elementów z drewna, które były wykonywane przez te osoby w miejscu ich zamieszkania, są umowami o świadczenie usług określonymi w art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm. zm. - zwanej dalej "k.c.") w zakresie świadczenia umówionej usługi, ponieważ nie określono w nich dzieła, którego cechy wskazane są w art. 627-646 k.c.
Organ II instancji, mając na względzie przepisy zarówno ustawy o świadczeniach, jak również normy prawne wyrażone w przepisach art. 627-646 k.c. oraz 734-750 k.c. - stwierdził, że umowy, jakie zawierał Z.P. ze spółką (...) - są umowami zlecenia.
Organ odwoławczy, mając na uwadze art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, a także zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia (...) października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) - stwierdził, że okres podlegania Z.P. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywanych umów zlecenia u płatnika składek - skarżącej spółki (...) został wskazany przez organ I instancji prawidłowo.
Prezes NFZ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyjaśnił, że przedmiotem umowy o dzieło uregulowanej w art. 627-646 k.c. jest świadczenie rezultatu polegające na osiągnięciu z góry ściśle określonego efektu w świetle zjawisk zewnętrznych. Zdaniem Prezesa NFZ, do tej kategorii nie zalicza się samej działalności, lecz określony w treści umowy skutek. Natomiast umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której przedmiotowe świadczenie znajduje wyraz w działalności tylko ukierunkowanej, przy czym nie ma obowiązku osiągnięcia wskazanego celu (art. 734-750 k.c.). Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zdaniem organu II instancji, przedmiotem umowy jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. W opinii Prezesa NFZ, umowa taka jest bez wątpienia umową rezultatu, co odróżnia ją od umowy zlecenia (art. 734 i następne k.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.).
Tym samym, w ocenie Prezesa NFZ, czynności polegające na "pakowaniu elementów zabawek" oraz "pakowaniu klocków na magazynie (kompletowanie)", nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ odwoławczy podkreślił, iż przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu - jest dokonanie określonej czynności faktycznej (usługi), a nie jej wynik (rezultat). Prezes NFZ powołał się na stanowisko Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, zaprezentowane w wyroku z dnia 21 grudnia 1993 r., sygn. akt III AUr 357/93, OSA z 1994 r. Nr 6, poz. 49, zgodnie z którym w odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienia doprowadziły do konkretnego, w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa zlecenia nie akcentuje tego rezultatu, jako koniecznego do osiągnięcia, nie wynik zatem, lecz starania i wykonywanie określonych czynności są elementem wyróżniającym i istotnym dla umowy zlecenia.
Prezes NFZ wyjaśnił ponadto, że Z.P. podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w Spółdzielni Transportu Wiejskiego z siedzibą w Z.G., dlatego też z tytułu wykonywania w okresach: od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do dnia (...) maja 2007 r. umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia, nazwanych "umowami o dzieło", ubezpieczenie społeczne miało dla Z.P. charakter dobrowolny, natomiast ubezpieczenie zdrowotne z tego tytułu miało charakter obowiązkowy. Organ II instancji podkreślił jednocześnie, że decyzja Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia (...) września 2009 r. ustaliła jedynie, iż Z.P. był objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach: od (...) stycznia 2007 r. do (...) lutego 2007 r. oraz od (...) marca 2007 r. do dnia (...) maja 2007 r. z tytułu zawartych ze skarżącą spółką umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, nazwanych przez strony "umowami o dzieło".
Organ odwoławczy zauważył na marginesie, że zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Prezes NFZ wyjaśnił w związku z tym, że organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne Z.P. jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Organ stwierdził ponadto, że do właściwości ZUS należy także kwestia ewentualnego rozłożenia na raty składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Pismem z dnia (...) stycznia 2012 r. skarżąca spółka (...), reprezentowana przez pełnomocnika - radcę prawnego, wniosła do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Prezesa NFZ z dnia (...) stycznia 2012 r.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie od organu na rzecz strony skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych, skarżąca spółka zarzuciła organowi:
art. 734-750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącą spółkę są w rezultacie umowami zlecenia podczas, gdy skarżąca podnosi, iż wszystkie zawierane umowy są umowami o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c.;
art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegającym na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz skarżącej spółki podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach ww. przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło.
naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez:
sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, że świadczenie usług na rzecz skarżącej spółki odbywało się w ramach umów zlecenia, podczas gdy zarówno treść samych umów, jak również charakter świadczonych usług wskazują wprost na istnienie umów o dzieło;
naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa wiążąca uczestnika postępowania Z.P. ze skarżącą spółką była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż umowa zawarta ze Z.P. była umową o dzieło, a tym samym osoba ta nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W uzasadnieniu skarżąca spółka podniosła, iż przedmiotowe postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone niezgodnie ze standardami dobrej administracji wynikającymi z k.p.a., jak również z nadrzędnych w stosunku do niej aktów: Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zdaniem strony skarżącej, skutkiem powyższego było wydanie zaskarżanej decyzji, która nie czyni zadość podstawowym zasadom postępowania administracyjnego, w tym w szczególności określonej w art. 9 k.p.a. zasady wyjaśniania przesłanek załatwiania sprawy, czy też określonej w art. 7 k.p.a. zasadzie prawdy obiektywnej, co w konsekwencji miało istotny wpływ na wadliwość tej decyzji.
Zdaniem skarżącej spółki, poza przytoczeniem ogólnych i abstrakcyjnych tez na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia, organ nie wskazał żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których w przedmiotowym stanie faktycznym doszedł do wniosku, że "przedstawione do oceny prawnej umowy spełniają przesłanki umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło". W ten sposób, zdaniem strony skarżącej, organ pozbawił ją możliwości poznania argumentów, popartych konkretnymi dowodami, na podstawie których organ zakwalifikował przedmiotowy stosunek prawny w sposób, który zaspakaja jego interes prawny, a narusza interes prawny skarżącej spółki. W opinii skarżącej spółki, brak wskazanych argumentów przemawiających za prawidłowością rozstrzygnięcia organu czyni wręcz niemożliwym jakiekolwiek ustosunkowanie się przez stronę do niekorzystnej dla niej decyzji. Tymczasem, jak wskazała skarżąca spółka, zgodnie z przywołaną wyżej normą wynikającą z art. 9 k.p.a. organ jest zobowiązany wytłumaczyć stronie, że adresowana do niej decyzja jest zgodna z prawem i w danych okolicznościach nie można byłą wydać innej decyzji. Skarżąca spółka stwierdziła, że celem tej zasady jest prawidłowe i wyczerpujące uzasadnienie danej decyzji lub postanowienia, a od organu nie wymaga się jedynie przekonania strony o tym, że adresowana do niej decyzja jest słuszna. Takiego wyjaśnienia nie sposób jednak doszukać się w przedmiotowej decyzji.
Skarżąca spółka podkreśliła ponadto, iż zgodnie z normami określonymi w ww. aktach prawnych, w szczególności w art. 7 k.p.a., podstawą wszelkich decyzji załatwiających sprawę administracyjną winno być wyczerpujące i wszechstronne zbadanie wszelkich istotnych okoliczności, mogących mieć wpływ na treść decyzji, jak również wyjaśnienie rzeczywistych treści, stosunków faktycznych i prawnych. W opinii strony skarżącej, zasada ta znajduje rozwinięcie w zasadzie szczególnego postępowania dowodowego, który nakłada na organ obowiązek zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Tymczasem, według strony skarżącej, w przedmiotowym przypadku, jak wynika z treści uzasadnienia, sporna decyzja administracyjna została podjęta wyłącznie na podstawie arbitralnej oceny przedstawionych organowi umów oraz stronniczego wniosku ZUS o objęcie osoby zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym.
W skardze strona podniosła także, iż Prezes NFZ, wydając zaskarżoną decyzję, pominął istotne dla meritum sprawy okoliczności stanu faktycznego, których ustalenie mogłoby mieć miejsce wyłącznie po przeprowadzeniu zaniechanego postępowania dowodowego.
Strona skarżąca wskazała, że zaskarżona decyzja narusza naczelne zasady postępowania i jako taka nie może się ostać chociażby ze względów formalnych.
Uzasadniając zarzuty naruszenia prawa materialnego, skarżąca spółka stwierdziła, iż podobnie, jak w przypadku decyzji ZUS, zaskarżana decyzja Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ została wydana na podstawie błędnego założenia, iż do stosunku prawnego istniejącego pomiędzy skarżącą spółką a Z.P. znajdują zastosowanie przepisy o umowach o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu, gdy w rzeczywistości miało miejsce zawarcie umowy o dzieło. Strona podkreślił, iż przepis art. 750 k.c. nie mówi o bezpośrednim, ale odpowiednim stosowaniu przepisów o zleceniu do stosunków prawnych, polegających na umownym świadczeniu usług. Zdaniem strony skarżącej, może więc wchodzić w grę stosowanie określonych przepisów wprost, z dostosowującymi do okoliczności modyfikacjami, a nawet wyłączenie stosowania pewnych przepisów z uwagi na odmienne cechy danego przypadku, wynikające ze swobodnego ukształtowania przez strony stosunku prawnego (strona powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2008 r., V CSK 377/07, LEX nr 368447).
Skarżąca spółka stwierdziła, iż w odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienia doprowadziły do konkretnego, w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu. Zdaniem skarżącej, umowa zlecenia nie akcentuje tego rezultatu, jako koniecznego do osiągnięcia, nie wynik zatem (jak w umowie o dzieło), lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku, są elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia, tj. przedmiotowo istotnym. Według strony, przedmiotem umowy było zaś doprowadzenie powierzonej ilości rzeczy do określonego stanu w postaci ich oklejenia. W tym stanie rzeczy nie sposób - zdaniem skarżącej spółki - zgodzić się z twierdzeniem organu, iż konkretny rezultat pracy wytwórców nie był w umowie oznaczony. Zdaniem strony, było nim właśnie wydanie oklejonych lamp.
Strona stwierdziła, iż do takiego samego wniosku, jak przedstawiony przez skarżącą spółkę, doszedł Sąd Najwyższy, rozpatrując sprawę o bardzo zbliżonym stanie faktycznym. Strona wskazała, iż w wyroku z dnia 20 maja 1986 r., III CRN 82/86, Sąd Najwyższy orzekł bowiem, iż umowa z pralnią chemiczną o czyszczenie odzieży ma charakter umowy o dzieło (art. 627-646 k.c.) Strona wskazała, iż z uwagi na znaczną doniosłość ww. orzeczenia Sądu Najwyższego stan faktyczny oceniany w tamtym postępowaniu stał się w zasadzie modelowym przykładem umowy o dzieło i jako taki jest utrwalony w doktrynie i orzecznictwie sądowym.
Zdaniem strony skarżącej, w przedmiotowym przypadku nie sposób nie doszukać się tożsamości istotnych okoliczności stanu faktycznego. W szczególności, jak podniosła strona skarżąca, oddanie odzieży w celu wykonania na nich określonych operacji jest tożsame z powierzeniem określonej ilości lamp osobie zainteresowanej w celu ich przetworzenia.
Skarżąca spółka uznała w konsekwencji, iż podejmując się wykonania zamówienia, Z.P. miał decydujący wpływ nie tylko na sposób wykonania zobowiązania, ale także na osiągnięcie w jego wyniku określonego rezultatu. Tymczasem, jak wskazała skarżąca, zgodnie z zapatrywaniem Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku wydanym w sprawie sygn. akt II CSK 117/06 (LEX nr 332959), jeżeli osiągnięcie rezultatu określonego w celu zawarcia umowy uwarunkowane jest od wielu już istniejących lub innych mających nastąpić zdarzeń oraz czynników zewnętrznych, leżących poza oddziaływaniem dłużnika, to z reguły podejmuje on zobowiązanie starannego działania. Wnioskując zatem a contrario, należy - zdaniem strony skarżącej - twierdzić, że jeżeli rezultat nie jest zależny od czynników zewnętrznych, tak jak miało to miejsce w przedmiotowym stanie faktycznym, zobowiązanie należy oceniać, jako posiadające charakter umowy o dzieło. Zdaniem strony, wniosek ten znajduje także potwierdzenie w stanowisku doktryny. Strona skarżąca podniosła, że w zobowiązaniach rezultatu strony zawierając umowę wspólnie ustalają, iż osiągnięcie zamierzonego rezultatu zależy w zasadzie wyłącznie od okoliczności leżących po stronie dłużnika (jego umiejętności, kontakty, materiały, doświadczenie, itd.). Dłużnik podejmuje się świadczenia, gdyż na ogół wielokrotnie już wykonał zlecenie oznaczonego rodzaju i gwarantuje jego realizację (skarżąca powołała w tym miejscu publikację M. Rafacz-Krzyżanowskiej wydaną (w:) PiZS z 1996 Nr 1, s. 40).
Ponadto strona skarżąca, powołując się na przepis art. 3531 k.c. wyrażający zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego, że istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż do skutecznego nawiązania stosunku pracy niezbędne jest zgodne porozumienie stron o takiej treści. Tymczasem, w opinii strony skarżącej, w przedmiotowym stanie faktycznym nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem, ale wręcz strony wyraźnie ustaliły, iż świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z naczelną dla polskiego prawa zasadą swobody kontraktowania.
Zdaniem skarżącej spółki, skoro sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. oraz ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 Nr 14, poz. 449). Skarżąca spółka stwierdziła, że wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. W jej ocenie, użyte (napisane) sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i oceni. Skarżąca, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08), stwierdziła, że przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią. Przy takiej ocenie, zdaniem strony skarżącej, istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (strona powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08).
Zdaniem strony skarżącej, nie bez znaczenia może pozostać to, iż w istocie obie strony były zainteresowane zawarciem umowy o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnej umowie stron - w jej nazwie oraz zawarciu w niej przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Nadto samo zachowanie stron, to jest faktyczne doprowadzenie przez zainteresowanego określonej ilości lamp, tj. oklejanie ich i podejmowanie przez niego związanych z ich wydaniem doraźnych czynności, świadczy dobitnie o woli nawiązania stosunku umowy o dzieło.
W tym stanie faktycznym, w opinii skarżącej spółki, należy uznać, iż przedmiotem zobowiązania Z.P. nie było podejmowanie działań zmierzających do oklejenia lamp, który to rezultat nie musiał być osiągnięty, aby zobowiązanie zostało wykonane, ale skuteczne ich oklejenie, a zatem - zdaniem skarżącej - rezultat w postaci doprowadzenie do określonego, przewidywalnego i możliwego do zagwarantowania stanu rzeczywistości wyjawia się klarownie. Według strony, w spornej umowie nie chodziło bowiem o staranne działanie, ale o osiągnięcie określonego rezultatu.
Mając na uwadze wyżej przedstawione argumenty, które - zdaniem strony - w całości obalają twierdzenie organu, że przedmiotowe umowy cywilnoprawne są umowami starannego działania określonymi w art. 734-750 k.c., skarżąca spółka uznała, iż sporna decyzja w przedmiocie objęcia Z.P. obowiązkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, wynikającymi z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, została wydana bez oparcia w przepisach prawa, albowiem osoba zainteresowana, nie będąc zleceniobiorcą, nie musi być objęta przedmiotowym ubezpieczeniem.
Skarżąca spółka podniosła ponadto, iż w przedmiotowej sprawie organ nie może kwestionować zasadności zawarcia przez nią umowy, która oparta jest na obowiązujących przepisach prawa, skoro cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o tę umowę była realizowana. Według strony skarżącej, organ nie ma podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew woli tych stron. Tego typu ingerencja, zdaniem strony skarżącej, byłaby możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca.
Ponadto strona uznała, że na podkreślenie zasługuje fakt, iż Z.P., zawierając ze skarżącą spółką przedmiotową umowę o dzieło, wyraził akceptacje na zawarcie właśnie takiej umowy, a ponadto podpisując umowę ze skarżącą miała już inny tytuł do ubezpieczenia - zatrudnienie na podstawie umowy o pracę w Spółdzielni Transportu Wiejskiego z siedzibą w Z.G., wobec czego, zdaniem strony skarżącej, fakt, iż zawierając umowę o dzieło, nie był on ubezpieczony - nie miał dla niego żadnego znaczenia.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w pełni swoje dotychczasowe stanowisko i argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W ocenie Prezesa NFZ, czynności polegające na pakowaniu elementów zabawek oraz pakowaniu klocków na magazynie (kompletowaniu), nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ odwoławczy podkreślił ponadto, iż przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu - jest dokonanie określonej czynności faktycznej (usługi), a nie jej wynik (rezultat). W omawianej sytuacji, zdaniem organu, w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci pakowania elementów zabawek oraz pakowania klocków na magazynie (kompletowania).
W piśmie procesowym z dnia (...) marca 2012 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez radcę prawnego - podtrzymując dotychczasowe zarzuty oraz ustosunkowując się do odpowiedzi organu na skargę - podniosła, że charakter pracy powierzanej osobom zatrudnionym u skarżącej był przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w Z.G, który wyrokiem z dnia (...) grudnia 2009 r., wydanym w sprawie o sygn. (...), stwierdził, że umowy zwierane przez skarżącą spółkę z osobami zainteresowanymi w sprawie były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, jak błędnie podnosił organ. Zdaniem strony skarżącej, uwadze Sądu nie może ujść fakt, iż decyzja organu została wydana w oparciu o błędną podstawę faktyczną, iż do stosunku prawnego istniejącego pomiędzy skarżącą, a Z.P. znajdują zastosowanie przepisy o umowach o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), a nie jak to miało miejsce w rzeczywistości - przepisy dotyczące umów o dzieło. W opinii skarżącej spółki, błędne jest przekonanie organu, że cechą umowy o dzieło jest twórczy charakter pracy wykonywanej w celu wytworzenia danego dzieła. Ponadto fakt, że w przedmiotowej sprawie chodziło o wykonywanie ciągłych, powtarzalnych czynności w celu osiągnięcia rezultatu nie pozbawia tych umów cech umów o dzieło. Zdaniem strony skarżącej, z żadnego przepisu regulującego ten rodzaj umów - nie wynika, że do wykonania dzieła mają doprowadzić jakieś pojedyncze, czy też niepowtarzalne czynności. Skarżąca wskazała ponownie, że w omawianej sprawie dziełem do wykonania był dany rodzaj zabawki wykonywanej od początku do końca przez jednego pracownika, jeden czy też zespół elementów późniejszej instalacji, lampa (abażur), itp.
Na rozprawie w dniu (...) kwietnia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowił zobowiązać pełnomocnika skarżącej spółki do udzielenia w terminie 7 dni pisemnej informacji, czy powołany w piśmie procesowym strony z dnia (...) marca 2012 r. wyrok Sądu Okręgowego w Z.G. z dnia (...) grudnia 2009 r., sygn. akt (...), wydany został w sprawie dotyczącej umowy o dzieło, będącej przedmiotem sporu w niniejszej sprawie, a jeśli tak, to nadesłanie jego odpisu wraz z uzasadnieniem.
W piśmie procesowym z dnia (...) kwietnia 2012 r. pełnomocnik skarżącej spółki, wykonując powyższe zalecenie Sądu - przedłożył do akt sprawy kserokopię odpisu wyroku Sądu Okręgowego w Z.G. z dnia (...) grudnia 2009 r., sygn. (...) i jednocześnie wyjaśnił, że ww. wyrok został wydany w oparciu o stan faktyczny, w ramach którego skarżąca zawierała z poszczególnymi osobami wskazanymi w przedmiotowym wyroku Sądu Okręgowego w Z.G. umowy o dzieło, jednak nie dotyczy on Z.P., z którym skarżąca spółka zawierała sporne umowy o dzieło.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm., dalej także: p.p.s.a.).
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga spółki (...) zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) stycznia 2012 r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja nr (...) Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) września 2009 r., nr (...) - naruszają prawo.
Zdaniem Sądu, wydając przedmiotowe decyzje organy obu instancji dopuściły się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej.
Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że organy obu instancji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśniły w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjęły, iż sporne umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy skarżącą spółką a uczestnikiem postępowania - Z.P. stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji - dlaczego, pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjęły, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, iż uczestnik postępowania - Z.P. podlegał, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzjach, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Tym samym organy administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie - dopuściły się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zarówno zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia (...) września 2009 r.
Należy wskazać, iż podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jako organu I instancji, stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e cyt. ustawy, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.
Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Ustalając obowiązek podlegania przez uczestnika postępowania - Z.P. ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze skarżącą spółką (...)., zarówno Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak i Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - uznali, że umowy, jakie zawarł (...) ze skarżącą spółką, są umowami zlecenia, nie zaś - jak twierdzą obie strony tych kontraktów - umowami o dzieło.
W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - uznać, że zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornych umów o dzieło z 2007 r. przedłożonych przez ZUS Oddział w Z.G., zobowiązani byli w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że analizowane umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy skarżącą spółką a Z.P., wbrew ich dosłownemu brzmieniu oraz stanowisku strony skarżącej, dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, iż Z.P. podlegał, we wskazanych przez organy okresach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zaś skarżąca spółka była w tych okresach zobowiązana, jako płatnik, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Należy zauważyć, iż wydając sporną decyzję z dnia 18 września 2009 r., Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego NFZ, powołując się na przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz na unormowania zawarte w przepisach art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - stwierdził m.in., iż czynności polegające na: pakowaniu elementów zabawek oraz pakowaniu klocków na magazynie (kompletowaniu), nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem - jak stwierdził organ - były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Funduszu podkreślił przy tym, iż przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu - jest dokonanie określonej czynności faktycznej (usługi), a nie jej wynik (rezultat). W konsekwencji organ przyjął, iż w omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci: pakowaniu elementów zabawek oraz pakowaniu klocków na magazynie (kompletowaniu).
Dokonując oceny legalności przyjętego zarówno przez Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak również przez organ odwoławczy, rozstrzygnięcia - należy już na wstępie wyraźnie zauważyć, iż organy obu instancji, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia - nie wskazały wyraźnie żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których doszły w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło. W ten sposób, zdaniem Sądu, organy obu instancji znacznie utrudniły możliwość poznania ich procesu myślowego popartego konkretnymi dowodami, na podstawie którego organy te zakwalifikowały przedmiotowy stosunek cywilnoprawny w sposób, który - zdaniem strony skarżącej - nie tylko narusza jej interes prawny, ale przede wszystkim stanowi niedopuszczalną ingerencję w zasadę swobody umów.
W konsekwencji Sąd zmuszony jest stwierdzić, iż brak szczegółowej analizy poszczególnych zapisów przedmiotowych umów łączących obie strony stosunku prawnego, a także brak wskazania konkretnych argumentów faktyczno-prawnych przemawiających za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia organów, czyni znacznie utrudnionym, a wręcz niemożliwym, przeprowadzenie przez Sąd pełnej oceny legalności spornych decyzji administracyjnych pod względem stricte materialno-prawnym.
Przechodząc do rozważań merytorycznych należy zauważyć na wstępie, iż zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł (w:) A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi".
Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7,..., s. 573 i nast.).
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast.k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por.m.in. M. Nesterowicz (w:) J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Zdaniem skarżącej spółki, przedmiotem spornych umów, które strona zawarła z uczestnikiem postępowania Z.P. było doprowadzenie powierzonej ilości rzeczy do określonego stanu w postaci ich spakowania (skompletowania). W tym stanie rzeczy, skarżąca uznała, że nie sposób zgodzić się z twierdzeniem organów obu instancji, iż konkretny rezultat pracy uczestnika postępowania nie był w spornej umowie oznaczony, albowiem było nim właśnie skompletowanych zabawek. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, podejmując się wykonania zamówienia, Z.P. miał decydujący wpływ nie tylko na sposób wykonania zobowiązania, ale także na osiągnięcie w jego wyniku określonego rezultatu. W tej sytuacji skarżąca spółka, powołując się zarówno na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., wydany w sprawie II CSK 117/06 (LEX nr 332959), jak też na poglądy wyrażone w literaturze - uznała, że w przedmiotowym stanie faktycznym rezultat nie był zależny od czynników zewnętrznych, a więc sporne zobowiązanie należało oceniać, jako posiadające charakter umowy o dzieło.
Co więcej, należy - zdaniem Sądu - zauważyć, że strona skarżąca, nie zgadzając się ze stanowiskiem organów, odwołała się również do przepisu art. 3531 k.c., w którym ustawodawca wyraził zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego.
Powołując się na wspomnianą zasadę, strona skarżąca uznała, że istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem obu stron omawianych umów, ale wręcz strony, a więc skarżąca spółka i Z.P. wyraźnie ustaliły, iż świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z powołaną zasadą swobody kontraktowania. Według skarżącej, istotne jest więc dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy to, iż w istocie obie strony spornych umów były zainteresowane zawarciem wyłącznie umowy o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnej umowie stron - w jej nazwie oraz zawarciu w niej przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Nadto, jak wyraźnie podnosiła w toku postępowania strona skarżąca, samo zachowanie stron, to jest faktyczne doprowadzenie przez zainteresowaną określonej ilości spakowanych elementów zabawek skompletowanych klocków i podejmowanie przez nią zwianych z ich wydaniem doraźnych czynności, świadczy dobitnie o woli nawiązania stosunku umowy o dzieło. W tym stanie faktycznym skarżąca spółka uznała, iż przedmiotem spornych zobowiązań umownych nie było podejmowanie działań zmierzających do pakowania zabawek i klocków, który to rezultat nie musiał być osiągnięty, aby zobowiązanie zostało wykonane, ale skuteczne skompletowanie zabawek i klocków, a zatem rezultat w postaci doprowadzenie do określonego, przewidywalnego i możliwego do zagwarantowania stanu rzeczywistości. W umowach tych - zdaniem skarżącej - nie chodziło bowiem o staranne działanie, ale o osiągnięcie określonego rezultatu.
Mając na uwadze wyżej przedstawione argumenty, należy - zdaniem Sądu - stwierdzić, iż w przedmiotowej sprawie organy obu instancji nie odniosły się w sposób wszechstronny do podniesionych zarzutów strony skarżącej.
W tej sytuacji, rodzi się zasadnicze pytanie, czy organy administracji przy tak niejednoznacznie ustalonym stanie faktycznym, w ogóle mogły kwestionować zasadności zawarcia przez skarżącą spółkę owych umów o dzieło, skoro - zdaniem strony skarżącej - cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o te kontrakty była realizowana.
Należy zauważyć, iż w literaturze przyjmuje się, iż rzeczywista wola stron stanowi priorytetową regułę wykładni oświadczeń składanych innej osobie. Oczywiście Sąd, rozstrzygając wątpliwości, nie może zadowolić się stwierdzeniem, co strony w ogóle chciały osiągnąć, lecz musi uzyskać odpowiedź na pytanie, jaki sens wiązały one z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub innym zachowaniem znaczącym. Jeżeli w procesie sądowym strona przedstawi wykładnię umowy niezgodną ze sposobem wykonywania jej przez nią samą, to raczej przyjmuje się, że ta wykładnia nieprawdziwie relacjonuje o tym, jak faktycznie rozumiała treść umowy ta strona. Także inne zachowania niż wykonanie umowy przejawione ex post mogą wskazywać na sposób rozumienia złożonego oświadczenia woli (tak m.in. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, Prawo cywilne - część ogólna, Tom 2, pod red. Z. Radwańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002, s. 58 i nast. oraz cyt. tam orzecznictwo).
Generalnie należy przyjąć, iż organ administracji publicznej nie powinien mieć podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew wyraźnej woli tych stron. Jednakże należy przyjąć jednocześnie, że tego typu ingerencja byłaby jednak możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie zostało jednak wykazane w uzasadnieniu obu spornych decyzji administracyjnych.
Warto, zdaniem Sądu, zauważyć w tym miejscu, że również w uzasadnieniu powołanego przez stronę skarżącą wyroku Sądu Okręgowego w Z.G. z dnia (...) grudnia 2009 r., sygn. akt (...), który wydany został w sprawie dotyczącej analogicznych umów o dzieło zawieranych przez skarżącą spółkę z osobami współpracującymi z tym przedsiębiorcą, Sąd Okręgowy wyraźnie stwierdził, że w sytuacji, kiedy organ administracji (w przypadku tamtej sprawy chodziło o ZUS Oddział w Z.G.) kwestionujący rodzaj wykonywanej umowy nie wskazuje na cechy tej umowy, które powodują, że nie można jej zakwalifikować tak, jak strony zawierające umowę tę nazwały, ma zastosowanie zasada swobody umów. Sąd Okręgowy uznał jednocześnie, iż tego typu ingerencja byłaby możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony.
W ocenie Sądu, na podkreślenie zasługuje fakt, który winien być również przedmiotem analizy organów, że w niniejszej sprawie uczestnik postępowania Z.P., zawierając ze skarżącym przedsiębiorcą przedmiotowe umowy o dzieło, miał już inny tytuł do ubezpieczenia z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy pracę w Spółdzielni Transportu Wiejskiego z siedzibą w Z.P., wobec czego fakt, iż zawierając umowę o dzieło nie był ubezpieczony, mógł nie mieć dla niego żadnego znaczenia.
Skoro zatem sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 Nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. Użyte (napisane) sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i oceni. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy (w:) wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08).
Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać niestety, iż wbrew ustawowemu obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia sprawy, w decyzjach organów obu instancji na próżno szukać szczegółowej analizy cech dominujących spornych umów zawartych przez skarżącą spółkę z uczestnikiem (...).
Ponadto należy zauważyć, że zarówno Dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, jak i Prezesa NFZ całkowicie pominęli również w swych rozważaniach argumentację przedstawioną w toku postępowania przez pełnomocnika strony skarżącej.
Mając na względzie powyższe, należy na gruncie dotychczas dokonanych ustaleń uznać, iż nie sposób jednoznacznie przyjąć, jak stwierdziły organy obu instancji, że w toku postępowania oraz w uzasadnieniu decyzji wykazano obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez (...) z tytułu umów łączących ją ze skarżącą spółką.
Niewątpliwie związanie organu wydającego decyzję w przedmiocie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego wynika z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, stanowiącego, że w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się wprost w tych sprawach. Przepis art. 109 ust. 1 ustawy oświadczeniach wskazuje rodzaje spraw indywidualnych rozpoznawanych przez NFZ (vide: sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń). Wniosek o rozpoznanie tych spraw, w myśl art. 109 ust. 3 cyt. ustawy, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku.
Zatem to na organie administracji spoczywał obowiązek prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, przy współudziale ZUS Oddział w Z.G. oraz skarżącej spółki, w zakresie, w jakim z danych okoliczności wyciągali dla siebie korzystne skutki.
W rozpoznawanej sprawie zarówno zaskarżona decyzja z dnia (...) stycznia 2012 r., jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji z dnia (...) września 2009 r., nie spełniały omówionych wyżej kryteriów. Analiza uzasadnień obu spornych decyzji pozwala na stwierdzenie, iż organ nie ustalił stanu faktycznego sprawy w sposób pełny i wnikliwy oraz nie ustosunkował się do wskazywanych przez stronę skarżącą okoliczności związanych z rodzajem wykonywanych czynności przez Z.P.
W ocenie Sądu, twierdzenia ZUS Oddział w Z.G. w zakresie okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, także powinny być poparte materiałem dowodowym. Organ nie miał podstaw do przyjmowania, jako ustalonych, twierdzeń ZUS nieopartych na konkretnym materiale dowodowym, szczególnie w sytuacji, gdy strona skarżąca wyraźnie kwestionowała te okoliczności, a swoje twierdzenia opierała na tym samym materiale dowodowym.
Należy zauważyć, iż obowiązek organu wyjaśnienia okoliczności sprawy nie jest sprzeczny z ogólną zasadą, że ciężar dowodu ostatecznie spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. Jednakże dopiero zaniechanie przedstawienia przez stronę dowodów, pomimo wezwania przez organ, wyłącza możliwość skutecznego podnoszenia zarzutu, że zaskarżona decyzja jest niezgodna z prawem wskutek naruszenia obowiązku organu wyjaśnienia okoliczności sprawy, zgodnie z art. 7 i art. 77 k.p.a. Na gruncie Kodeksu postępowania administracyjnego postępowanie dowodowe oparte jest bowiem na zasadzie oficjalności, a rola organu nie jest ograniczona tylko do oceny faktów, które przedstawił ZUS Oddział w Z.G.
Realizując zasadę prawdy obiektywnej, na podstawie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., organ jest wprawdzie zobowiązany do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału, ale też i strona nie jest zwolniona od lojalnego współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych, skoro nieudowodnienie określonego faktu może prowadzić do wydania decyzji dla niej niekorzystnej (tak również: B. Adamiak (w): B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2006, s. 690, teza 3 i cyt. tam wyrok NSA z dnia 26 listopada 1984 r., sygn. akt II SA 1205/84, ONSA Nr 2 z 1984, poz. 98). Uważa się, że w sprawach, w których na stronie spoczywa ciężar wskazania konkretnych faktów i zdarzeń, z których wywodzi ona dla siebie określone skutki prawne, a twierdzenia strony w tym zakresie są ogólnikowe i lakoniczne, obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie jest wezwanie strony do uzupełnienia i sprecyzowania tych twierdzeń. Dopiero, gdy strona nie wskaże takich konkretnych okoliczności, można z tego wywieść negatywne dla niej wnioski (vide: wyrok NSA z dnia 19 października 1988 r., sygn. akt II SA 1947/87; podobnie W. Chróścielewski, Organ administracji publicznej w postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2002, s. 104 i cytowana tam literatura).
Zaznaczyć należy, że skarżąca spółka dokładnie z tych samych dokumentów, co organy obu instancji, wyciągnęła korzystne dla siebie skutki co do oceny umów wiążących ją ze Z.P. Organ przyjął jednak, że stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania - Z.P. łączyły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się regulacje dotyczące zlecenia, określone w art. 734-750 Kodeksu cywilnego, zaś skarżąca spółka Z.P. twierdziła, że były to umowy o dzieło określone w art. 627-646 k.c.
Kwestia ta była istotna, gdyż w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegały osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są: osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Natomiast osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o dzieło opisywanemu obowiązkowi nie podlegały.
W tej sytuacji, przyjąć trzeba, że w wyniku uchybień formalnoprawnych polegających na braku wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i ustosunkowania się do poszczególnych zarzutów strony skarżącej, obie sporne decyzje administracyjne wydają się naruszać także art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zdaniem Sądu, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, nie powinni byli ograniczać się tylko i wyłącznie do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic pomiędzy konkretnymi rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku wymieniania ogólnych cech umowy o dzieło i umowy zlecenia w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.), lecz powinni dokonać szczegółowej i pełnej oceny istotnych cech konkretnych umów zawartych przez skarżącą, przeprowadzając tą analizę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania przez skarżącą spółkę, a następnie - nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń strony, ale również szczegółowo i precyzyjnie uzasadnić, dlaczego podważają one stanowisko skarżącej spółki.
Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że wskazane organy zobowiązane były m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.).
Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, Nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Należy wskazać, iż z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić, jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem.
Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.
Przepis ten ustanawia zasadę swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Niemniej należy wyraźnie wskazać, iż zasada ta nie oznacza jednak, że organ administracji uprawniony jest do oceny dowodów według dowolnych kryteriów, gdyż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem nauki swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji (tak m.in.: B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 410 i cyt. tam poglądy doktryny; podobnie: Cz. Martysz (w:) G. Łaszczyca, Cz. Martysz i A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I, Zakamycze 2005, s. 723).
Zarówno w nauce, jak i praktyce orzeczniczej podkreśla się, iż swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny. Ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału dowodowego. Według Sądu, zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego, zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący.
W niniejszej sprawie należy zauważyć, iż Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, a następnie Prezes NFZ, wydając sporne decyzje administracyjne w przedmiocie ustalenia istnienia po stronie Z.P. obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze stroną skarżącą, oparli swoje stanowisko wyłącznie na informacji udzielonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w Z.G., całkowicie pomijając w swych rozważaniach analizę argumentów i związanych z nimi zarzutów strony skarżącej przestawionych zarówno w uzasadnieniu odwołania wniesionego od decyzji organu I instancji, jak i we wcześniejszych pismach składanych w toku postępowania administracyjnego.
Zdaniem Sądu, przeprowadzoną przez organy obu instancji ocenę materiału dowodowego, w tym argumentów strony skarżącej, nie można uznać za dokonaną z zachowaniem wszelkich reguł oceny dowodów i nienoszącą tym samym cech dowolności, albowiem przy tak lakonicznej w swej treści ocenie dokumentacji zgromadzonej w sprawie - nie sposób wykluczyć wadliwości przeprowadzonej oceny zebranych dowodów.
Według Sądu, rację ma strona skarżąca, iż Prezes NFZ oraz Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Funduszu nie wyjaśnili dostatecznie jasno w uzasadnieniu swych decyzji, dlaczego wydano sporne rozstrzygnięcia, bazując wyłącznie na sugestiach Zakładu Ubezpieczeń Zdrowotnych zawartych w piśmie z dnia (...) lipca 2009 r., skoro strona skarżąca wyraźnie negowała te ustalenia.
W ocenie Sądu, brak pełnego odniesienia się przez organy obu instancji, w tym w szczególności przez Prezesa NFZ do przedłożonego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, istotnych dla oceny zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organów. W tej sytuacji, uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zarówno zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organy, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem w przypadku przyjęcia zasadności tezy strony skarżącej, należałoby uznać, iż brak jest podstaw do rozstrzygnięcia, że uczestnik postępowania - Z.P. podlegał w spornym okresie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienia obu spornych decyzji nie spełniają wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierają pełnych wyjaśnień okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie ustalenia faktu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Mając powyższe na uwadze, należy uznać, iż w toku ponownie przeprowadzonego postępowania Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów skarżącej spółki. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien zebrać wyczerpujący materiał dowodowy, po czym dokładnie wyjaśnić charakter umów łączących skarżącą spółkę (...). ze Z.P., mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Stwierdzając, iż uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu, Sąd orzekł w oparciu o przepis art. 152 p.p.s.a.
Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 257 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 z późn. zm.).