Source: http://docplayer.pl/898402-Odpowiedzialnosc-karna-lekarza-transplantologa.html
Timestamp: 2018-05-24 23:44:32
Legal References Found: art. 192
 art. 21
 art. 5
 art. 6
 art. 6
 art. 169
 art. 4
 art. 5
 art. 4
 art. 5
 art. 5
 art. 30
 art. 34
 art. 34
 art. 34
 art. 34
 art. 8
 art. 9
 art. 192
 art. 262
 art. 44
 art. 46
 art. 262
 art. 262
 art. 262
 art. 262
 art. 262
 art. 262
 art. 192
 art. 46
 art. 36
 art. 6
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 46
 art. 45
 art. 44
 art. 6
 art. 20
 art. 44
 art. 44
 art. 44
 art. 20
 art. 20
 art. 20
 art. 2
 art. 4
 art. 20
 art. 20
 art. 20
 art. 20
 art. 44
 art. 44
 art. 44
 art. 44
 art. 20
 art. 44
 art. 44
 art. 20
 art. 20
 art. 20
 art. 2
 art. 44
 art. 44
 art. 2
 art. 192
 art. 192
 art. 192
 art. 192
 art. 44
 art. 44
 art. 192
 art. 155
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 168
 art. 169
 art. 169
 art. 155
 art. 12
 art. 9
 art. 192
 art. 192
 art. 192

Document Content:
Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa - PDF
Download "Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa"
1 czasopismo Prawa karnego i nauk penalnych Rok XIV: 2010, z. 1 ISSN Adam Złotek Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 1. Uwagi ogólne Aktem normatywnym regulującym obecnie kwestię odpowiedzialności karnej lekarza dokonującego przeszczepów jest ustawa z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów 1 (dalej: ustawa transplantacyjna). Ustawa ta uchyliła obowiązującą poprzednio ustawę z dnia 26 października 1995 r. o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów 2 (dalej: stara ustawa transplantacyjna). Przed przystąpieniem do omawiania poszczególnych problemów interpretacyjnych związanych z przepisami karnymi ustawy transplantacyjnej, zawartymi w rozdziale 10 tej ustawy, zostaną przedstawione pewne kwestie o charakterze ogólnym, związane z podstawową terminologią prawa medycznego. Uważam, że dla dalszych rozważań szczególnie użytecznymi terminami będą pojęcia czynności lekarskiej oraz leczniczej. Zdaniem Mariana Filara, zasadnicza różnica między obydwoma terminami leży w celu takich działań. Według niego, za czynność lekarską należy uznać każde działanie podjęte z zastosowaniem technik i procedur znanych medycynie, a których przedmiotem jest organizm ludzki 3. Tak więc działania te podejmuje się nie tylko w celach leczniczych, ale także np. badawczych. Natomiast za czynność leczniczą należy uznać tylko takie działanie lekarskie podejmowane w relacji do pacjenta, które jest podjęte w celu ratowania jego życia, zdrowia 1 Dz.U. Nr 169, poz Dz.U. Nr 138, poz. 682, ze zm. 3 M. F i l a r, Lekarskie prawo karne, Kraków 2000, s
2 6 Adam Złotek lub zmniejszenia cierpień fizycznych i psychicznych 4. Cel leczniczy jest zrealizowany wówczas, gdy czynność lekarska w sposób zobiektywizowany skierowana jest na chorobę w sensie biologiczno-medycznym 5. Wydaje się, że termin czynności leczniczych obejmuje także działania o charakterze profilaktycznym, w przeciwieństwie do terminu zabiegu leczniczego. Oba pojęcia, zarówno czynności leczniczej, jak i lekarskiej, w ujęciu M. Filara, są oderwane od kryterium podmiotowego, jakim jest osoba lekarza. Zdaniem tego autora czynność może mieć charakter leczniczy albo lekarski, niezależnie od tego czy dokonuje ją uprawniony lekarz, czy też nie. Marian Filar używa terminu czynności lekarskie zamiennie z pojęciem lekarskie działania nieterapeutyczne. Z kolei synonimem określenia czynności lecznicze są działania terapeutyczne 6. Reasumując, można zatem podzielić wszelkie działania lekarza na te, których wyłącznym celem jest ratowanie zdrowia i życia pacjenta (działania terapeutyczne) oraz te, które poza walorem leczniczym spełniają inne cele (działania nieterapeutyczne). Innym podziałem wprowadzonym przez M. Filara jest podział na zabiegi o charakterze leczniczym oraz lekarskim. Wyróżnianie tych dwóch rodzajów zabiegów ma znaczenie dla określenia zakresu znamion z art. 192 k.k. 7, gdzie mowa jest o wykonywaniu zabiegów leczniczych bez zgody pacjenta. Kryterium odróżnienia czynności od zabiegu jest waga i stopień skomplikowania działania. Marian Filar zabieg lekarski definiuje jako: każdą czynność leczniczą lub lekarską, która ze względu na właściwą jej technikę medyczną łączy się z naruszeniem integralności cielesnej pacjenta (np. zabieg operacyjny, iniekcja, pobranie płynu rdzeniowego itp.) lub fizycznym wniknięciem w ciało pacjenta bez naruszania tkanki cielesnej (np. sonda żołądkowa) 8. Nie ulega wątpliwości, że w terminie zabiegu lekarskiego nie mieszczą się działania profilaktyczne. Zakres pojęcia zabiegu lekarskiego jest szerszy od zabiegu leczniczego. W tym drugim mieszczą się tylko te z zabiegów lekarskich, których celem jest wyłącznie poprawienie zdrowia pacjenta. Z punktu widzenia transplantologii lekarskiej, biorąc pod uwagę kryterium witalnego stanu dawcy, podstawowe znaczenie mają dwa rodzaje przeszczepów: ex vivo oraz ex mortuo. Pierwszy z nich polega na pobraniu 4 Ibidem, s P. D a n i l u k, Cel leczniczy w świetle poglądów doktryny prawa, Prawo i Medycyna 2005, nr 2, s Por. M. F i l a r, Lekarskie, op. cit., s Dz.U. z 1997 r., Nr 88, poz. 553, ze zm. 8 Zob. M. F i l a r, Lekarskie, op. cit., s. 90.
3 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 7 określonego organu od żyjącego dawcy i wszczepieniu go do organizmu biorcy. Drugi polega na pobraniu organu do przeszczepu od nieżyjącego już człowieka. Drugim, mającym znaczenie praktyczne, kryterium podziału transplantacji jest zgodność genetyczna dawcy i biorcy. W oparciu o nie, przeszczepy możemy podzielić na: autogeniczne (gdy tkankę przemieszczamy z jednego miejsca w drugie w obrębie tego samego osobnika), izogeniczne (gdy przeszczepu dokonujemy pomiędzy osobnikami identycznymi pod względem genetycznym, np. pomiędzy bliźniakami monozygotycznymi), allogeniczne (gdy przeszczepiamy tkanki pomiędzy różnymi genetycznie osobnikami tego samego gatunku, np. przeszczepy ex vivo i ex mortuo) oraz ksenogeniczne (gdy przeszczepu dokonujemy między osobnikami dwóch różnych gatunków, np. wszczepiamy człowiekowi serce świni) 9. Dla dalszych rozważań kluczowe znaczenie ma pojęcie przeszczepu allogenicznego. Wydaje się, że najpełniejszą definicję tego rodzaju transplantacji zawarł w swoim podręczniku Roman Góral, który stwierdza, że jest to: wykonywane operacyjnie przemieszczenie tkanki lub całego narządu (przeszczepu) w przypadku określonych stanów chorobowych [ ] od jednego człowieka (dawcy) do drugiego (biorcy), które ma na celu uzupełnienie ubytku lub przywrócenie czynności 10. Polski ustawodawca wyróżnił w ustawie transplantacyjnej cztery rodzaje przeszczepów, które mieszają oba przedstawione powyżej kryteria medyczne. Są to zatem transplantacje: ex vivo, ex mortuo, oraz przeszczepy ksenogeniczne i szczególny rodzaj transplantacji, określony w art. 21 ustawy transplantacyjnej, polegający na przeszczepieniu organu, który pierwotnie został usunięty z organizmu dawcy w celu innym niż przeszczep (np. w celu diagnostycznym). Wszystkie typy prezentowanych poniżej transplantacji są uznawane przeze mnie za kontratypy. 2. Transplantacja ex mortuo W doktrynie nie budzi wątpliwości fakt, że transplantacja ex mortuo to zabieg, który możemy zaliczyć do czynności o charakterze wyłącznie leczniczym. Ratując zdrowie bądź życie biorcy nie naruszamy jednocze- 9 Kryterium i podział podaję za: J. D u d a, Transplantacja w prawie polskim. Aspekty prawnokarne, Kraków 2004, s R. G ó r a l, w: Zarys chirurgii podręcznik dla studentów medycyny, t. I, red. R. Góral, Warszawa 1987, s. 154; cyt. za: J. D u d a, op. cit., s. 18.
4 8 Adam Złotek śnie żadnych dóbr nieżyjącego dawcy 11. Pewne zastrzeżenia zgłasza w tym zakresie Kazimierz Rozental, który uważa, iż istnieją takie przeszczepy ex mortuo, które nie mają charakteru wyłącznie leczniczego, np. wszczepienie tkanek zmarłego dawcy do organizmu biorcy w celach kosmetycznych 12. Jednakże, ze względu na marginalne znaczenie w praktyce takich zabiegów, w dalszych wywodach nie będę się nimi zajmował. Zabieg ex mortuo jest przeprowadzony zgodnie z prawem, jeśli spełnione zostały łącznie następujące przesłanki: a) D a w c a o r g a n u n i e w y r a z i ł z a ż y c i a s p r z e c i w u. Warto zaznaczyć, że istnieją dwa podstawowe modele zgody dawcy na przeszczep organów w razie jego śmierci. Pierwszy z nich, zwany modelem anglo-amerykańskim, zakłada, że konieczne jest uzyskanie pozytywnie wyrażonej zgody dawcy na pobranie z jego zwłok materiału do przeszczepów. Drugi, zwany modelem belgijsko-francuskim, który przyjęła polska ustawa z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (dalej: ustawa transplantacyjna) 13, oparty jest na domniemaniu zgody dawcy. Dopiero wyraźny sprzeciw potencjalnego dawcy powoduje, że nie można pobrać z jego zwłok materiału do przeszczepu 14. Według polskiej ustawy transplantacyjnej sprzeciw ten może wyrazić zarówno osoba pełnoletnia, jak i małoletni powyżej 16 lat. W stosunku do wszystkich małoletnich oraz w stosunku do innych osób nie posiadających pełnej zdolności do czynności prawnych sprzeciw może wyrazić ich przedstawiciel ustawowy (zob. art. 5 ustawy transplantacyjnej). Sprzeciw może zostać wyrażony w trzech alternatywnych formach: w postaci wpisu w specjalnym centralnym rejestrze sprzeciwów, oświadczenia pisemnego zaopatrzonego we własnoręczny podpis, oraz oświadczenia ustnego złożonego w obecności co najmniej dwóch świadków, pisemnie przez nich potwierdzonego (zob. art. 6 ustawy transplantacyjnej). Sprzeciw małoletniego powyżej 16 lat lub jednego z przedstawicieli ustawowych wiąże pozostałe uprawnione osoby (zob. art. 6 ust. 2 ustawy transplantacyjnej). Należy podkreślić z całą stanowczością, że nie ma prawnego znaczenia sprzeciw rodziny zmar- 11 Obecnej brak jest bowiem przepisów chroniących nienaruszalność zwłok ludzkich (inaczej jak pod rządzami Kodeksu karnego z 1932 r. zob. art. 169 k.k. z 1932 r.). 12 Por. K. R o z e n t a l, Nowe uregulowania ustawowe dotyczące transplantologii, Przegląd Sądowy 1992, nr 9, s Dz.U. Nr 169, poz Co do modelów zgody w transplantacji dokładnie wypowiada się E. Z i e l i ń s k a, Transplantacja w świetle prawa polskiego i na świecie, Państwo i Prawo 1995, nr 6, s. 17 i n.
5 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 9 łego wyrażony po jego śmierci, nawet w stosunku do małoletniego. W tym zakresie mamy do czynienia z bardzo częstą praktyką, która jest niezgodna z literą prawa, na co zwracał uwagę m.in. Jacek Ignaczewski 15. W pełni zgadzam się z Juliuszem Dudą, według którego ustawodawca zachował się bardzo nie fair w stosunku do społeczeństwa, wprowadzając zasadę zgody domniemanej i wymóg wyraźnego sprzeciwu dawcy na wypadek śmierci. Przy bardzo niskiej świadomości prawnej polskiego społeczeństwa warunek sprzeciwu wydaje się być fikcją, która będzie musiała budzić znaczne konflikty z rodziną zmarłej osoby. Zdaniem J. Dudy jedyną racjonalną przesłanką wprowadzenia zgody domniemanej są względy natury medycznej (stosunkowo mała liczba dawców narządów), które nie zawsze pozostają w zgodzie ze względami natury etycznej 16. Bardzo istotny problem porusza Mariusz Żelichowski. Według niego, nie jest wiadome, czy sprzeciw dotyczy wszystkich celów pobrania postmortalnego (diagnostycznego, naukowego, dydaktycznego i leczniczego zob. art. 4 ust. 1 ustawy transplantacyjnej), czy wyłącznie celu leczniczego, skoro zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy transplantacyjnej, pobranie narządu lub organu następuje w celu przeszczepienia 17. Zdaniem M. Żelichowskiego, problem leży w rozumieniu i granicach prawa do samostanowienia. W pierwszym ujęciu, prawo do samostanowienia nie sięga poza granice życia ludzkiego, aczkolwiek prawo pozytywne może przyznać pewne uprawnienia przekraczające te granice, np. możliwość wyrażenia sprzeciwu na pobranie post mortem. W takim wypadku, skoro prawo przyznaje człowiekowi jedynie możliwość wyrażenia sprzeciwu na pobranie post mortem tylko do celu leczniczego, to nie ma on uprawnienia do wyrażania sprzeciwu wobec pozostałych celów określonych w art. 4 ust. 1 ustawy transplantacyjnej. Oznacza to, że gdyby lekarz pobrał organ z organizmu nieżyjącego dawcy w celu innym niż leczniczy, mimo jego sprzeciwu, to takie działanie byłoby legalne. W drugim ujęciu, prawo do samostanowienia obejmuje także interwencje medyczne dokonywane po śmierci człowieka, zaś prawo pozytywne ma na celu jedynie jego ochronę. W takim wypadku art. 5 ust. 1 ustawy transplantacyjnej należy traktować wyłącznie jako przepis ograniczający, a nie przyznający prawo do samostanowienia. Oznacza to, że dla pobrania organu post mortem w celach diagnostycznych, nauko- 15 J. I g n a c z e w s k i, Zgoda pacjenta na leczenie, Warszawa 2003, s Por. J. D u d a, op. cit., s M. Ż e l i c h o w s k i, Pobranie komórek, tkanek i narządów: zgoda jest regułą, sprzeciw wyjątkiem, Rzeczpospolita z 25 IX 2007 r.
6 10 Adam Złotek wych, i dydaktycznych konieczna byłaby zgoda dawcy wyrażona za jego życia (jakkolwiek nie wymagana wprost w ustawie, lecz wynikająca z istoty prawa do samostanowienia), a na pobranie w celach leczniczych już tylko brak jego sprzeciwu (wskutek ograniczenia z art. 5 ust. 1) 18. Mariusz Żelichowski uważa, że drugie ujęcie jest właściwsze, bowiem w pełniejszym stopniu uwzględnia wykładnię przepisów ustawy transplantacyjnej, zgodnie z aksjologią konstytucji (opartej na idei przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka art. 30). W pełni zgadzam się z uwagami tego autora. Z kolei Ewa Guzik-Makaruk, sugeruje w swej pracy habilitacyjnej, aby minister zdrowia informował pisemnie o prawie do złożenia sprzeciwu na pośmiertne pobranie jego organów i narządów każdego małoletniego, który ukończy 16. rok życia 19. Uważam, że nałożenie takiego obowiązku na ministra właściwego ds. zdrowia jest zbyt daleko idące. W pełni zgadzam się z tą autorką co do kwestii, że jednym z obowiązków ministra, wyrażonym w ustawie transplantacyjnej, powinno być prowadzenie akcji edukacyjnej na temat transplantologii 20. Dobrym pomysłem, zaproponowanym przez Jana Lipskiego, wydaje się być wprowadzenie obowiązku poinformowania osób, które ukończyły 18 lat, o figurującym w rejestrze sprzeciwie, który został zgłoszony przez przedstawiciela ustawowego 21. b) B i o r c a w y r a z i ł w a ż n ą z g o d ę n a p r z e s z c z e p o r g a - n u o d n i e ż y j ą c e g o d a w c y. Ustawa transplantacyjna nie ogranicza zakresu podmiotowego przeprowadzenia zabiegów ex mortuo. Zarówno biorcą, jak i dawcą w takich zabiegach może być osoba małoletnia lub ubezwłasnowolniona. Ustawa nie wyznacza żadnych szczególnych warunków jakie powinna spełniać zgoda na zabieg ex mortuo. Oznacza to, że mają w tym zakresie zastosowanie odpowiednie przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty 22 (dalej: ustawa lekarska), które należy traktować jako lex generali w stosunku do przepisów lex speciali, zawartych w ustawie transplantacyjnej. Artykuł 34 ustawy lekarskiej zajmuje się zabiegami operacyjnymi i metodami leczenia, które stwarzają podwyższone ryzyko dla pacjenta. Myślę, że wszystkie przeszczepy 18 Ibid. 19 Por. E. G u z i k - M a k a r u k, Transplantacja organów, tkanek i komórek w ujęciu prawnym i kryminologicznym, Białystok 2008, s Ibid., s Por. J. L i p s k i, Opinia prawna na temat rządowego projektu ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, narządów i tkanek, druk sejmowy nr 3856, dostępna na oficjalnych stronach internetowych Sejmu RP pod adresem: gov.pl/rexdomk4.nsf/opwsdr?openform& Tekst jednolity Dz.U. z 2008 r., Nr 136, poz. 857.
7 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 11 ex mortuo można abstrakcyjnie zakwalifikować do tej grupy zabiegów. Konsekwencją tego będzie stwierdzenie, że osobą uprawnioną do wyrażenia zgody będzie, co do zasady, sam pacjent (zob. art. 34 ust. 1 ustawy lekarskiej). Niemniej jednak mają także zastosowanie przepisy o zgodzie kumulatywnej oraz zastępczej przewidziane w art. 34 ust. 3 6 ustawy lekarskiej, a to oznacza, że w pewnych przypadkach osobą uprawnioną do udzielenia zgody na przeszczep ex mortuo mogą być przedstawiciele ustawowi bądź odpowiedni sąd opiekuńczy. Co do zasady zgodę na tego rodzaju transplantację, należy zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy lekarskiej wyrazić w formie pisemnej. Odstępstwem od tej regulacji jest ust. 7 tegoż artykułu, który przewiduje wyjątkową sytuację, w której nie potrzeba w ogóle zgody uprawnionych podmiotów. Ze względu na ramy niniejszej pracy rezygnuję z omawiania problemów prawnych związanych ze stosowaniem przepisów art. 34 ustawy lekarskiej i odsyłam w tym zakresie do wypowiedzi przedstawicieli doktryny 23. c) B r a k s p r z e c i w u p r o k u r a t o r a w s y t u a c j i u z a s a d - n i a j ą c e j p o d e j r z e n i e, ż e z g o n p o t e n c j a l n e g o d a w c y n a s t ą p i ł w w y n i k u c z y n u z a b r o n i o n e g o. Wymaganie to ustawa transplantacyjna określa w art. 8 ust. 1, z zastrzeżeniem, że w sytuacji, gdy podejrzanym jest nieletni, zamiast prokuratora sprzeciw może wyrazić odpowiedni sąd rodzinny. d) N a s t ą p i ł o t r w a ł e i n i e o d w r a c a l n e u s t a n i e c z y n - ności mózgu, co zostało potwierdzone przez niezależn ą k o m i s j ę l e k a r s k ą (zob. art. 9 ustawy transplantacyjnej). e) L e k a r z d o k o n a ł p r z e s z c z e p u lege artis. Zdaniem A. Zolla, w stosunku do każdej czynności lekarskiej istnieją pewne medyczne reguły postępowania (są to głównie zasady o charakterze technicznym). Wyjątkiem są eksperymenty, gdzie nie ma jeszcze wypracowanych reguł, bądź te reguły są tylko w niewielkim stopniu wypracowane przez specjalistów z określonej dziedziny. Wyznacznikiem tych zasad postępowania jest aktualna wiedza oraz doświadczenie. Wykonanie zatem przeszczepu zgodnie z tymi regułami oznacza, że zabieg został dokonany lege artis i nie miał miejsce błąd w sztuce lekarskiej. Andrzej Zoll zwraca uwagę, że samo naruszenie zasad postępowania nie przesądza w sposób bezwzględny odpowiedzialności karnej. Każdą z tych reguł należy bowiem zrelatywizować do konkretnych warunków. Inaczej należy bowiem spojrzeć na lekarza dokonującego zabiegu w słabo wyposażonym ośrodku medycznym, ina- 23 Zob. np. M. F i l a r, Lekarskie, op. cit., s
8 12 Adam Złotek czej w najnowocześniejszej klinice chirurgicznej. Podobnie, inaczej należy oceniać reguły postępowania w stosunku do lekarza stażysty, czy lekarza ze specjalizacją w określonej dziedzinie 24. Dobrze obrazuje to zagadnienie orzeczenie SN z 8 września 1973 r., na które powołuje się A. Zoll: Ustalenie błędu w sztuce lekarskiej zależy od odpowiedzi na pytanie, czy postępowanie lekarza w konkretnej sytuacji i z uwzględnieniem całokształtu okoliczności istniejących w chwili zabiegu, a zwłaszcza tych danych, którymi wówczas dysponował albo mógł dysponować, zgodne było z wymaganiami aktualnej wiedzy i nauki medycznej oraz powszechnie przyjętej praktyki lekarskiej 25. Uważam, że koncepcja relatywizacji błędu sztuki przedstawiona przez A. Zolla jest przekonywająca. Pragnę jednak zauważyć, że nie ma ona zastosowania w przypadku przeszczepów. Do ustawy transplantacyjnej zostało bowiem wydane rozporządzenie Ministra Zdrowia, określające kwalifikacje osób przeprowadzających przeszczepy oraz zawierające wymagania stawiane zakładom uprawnionym do tego rodzajów zabiegów 26. Z tych też powodów, w dalszej części niniejszej pracy błąd w sztuce lekarskiej z naruszeniem zasad postępowania z określonym dobrem prawnym nie będzie relatywizowany do określonego podmiotu czy też sytuacji. W tym miejscu pragnę również podkreślić, że w dalszej części artykułu nie będą omawiane poszczególne elementy modelu obiektywnego przypisania skutku, których istnienie warunkuje przecież odpowiedzialność karną lekarza w sytuacji popełnienia przez niego błędu w sztuce lekarskiej. Stwierdzenie, że lekarz popełnił błąd w sztuce, który jest naruszeniem reguł ostrożności, będzie w uproszczeniu oznaczało, że także pozostałe elementy obiektywnego przypisania skutku są spełnione (istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem lekarza a skutkiem, wystąpił prawnie relewantny skutek, lekarz był gwarantem nie zaistnienia skutku, lekarz naruszył reguły ostrożności postępowania z dobrem prawnym itd.) Brak sprzeciwu nieżyjącego dawcy W pierwszej kolejności warto zastanowić się czy lekarz dokonujący pobrania tkanki, organu lub narządu od nieżyjącego dawcy wbrew jego sprzeciwowi będzie ponosił odpowiedzialność karną z tego tytułu. Osob- 24 Por. A. Z o l l, Odpowiedzialność karna lekarza za niepowodzenie w leczeniu, Warszawa 1988, s I KR 116/72, OSNKW 1974, nr 2, poz Zob. rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn. 16 VII 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków pobierania, przechowywania i przeszczepiania komórek, tkanek i narządów (Dz.U. Nr 138, poz. 973).
9 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 13 no należy rozważyć ewentualną odpowiedzialność lekarza dokonującego wszczepienia wcześniej pobranej tkanki, organu lub narządu do organizmu biorcy mimo istnienia sprzeciwu nieżyjącego dawcy. Moim zdaniem, nie ma znaczenia dla prawnej oceny lekarza dokonującego przeszczepu (zarówno wszczepiającego, jak i pobierającego wcześniej pobrany organ) to, czy mamy do czynienia ze sprzeciwem samego dawcy, czy też ze sprzeciwem innych uprawnionych podmiotów wyrażonym za życia dawcy. Na początku chciałbym postawić tezę, że zachowanie lekarza pobierającego organ od nieżyjącego dawcy wbrew jego wyraźnemu sprzeciwowi jest, moim zdaniem, niekaralne w świetle przepisów prawa karnego. Uważam, że dla odpowiedzialności karnej wyżej przedstawionego zachowania lekarza, znaczenie mogą mieć cztery typy czynów zabronionych. Są to art. 192 i art. 262 k.k. oraz art. 44 ust. 1 i art. 46 ustawy transplantacyjnej. Wydaje się, że wyżej przedstawione działanie lekarza może wypełniać znamiona art k.k., zgodnie z którym: Kto ograbia zwłoki, grób, lub inne miejsce spoczynku zmarłego podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Problem tkwi m.in. w rozumieniu słowa ograbić. Zbigniew Ćwiąkalski w komentarzu uznaje, że w ramach art k.k. mieszczą się zachowania polegające na kradzieży (ograbić znaczy tyle samo co okraść) jakichkolwiek przedmiotów znajdujących się przy zmarłym i dla niego przeznaczonym oraz fragmentów ciała (np. kości szkieletu lub narządy) 27. Z takim ujęciem nie zgadza się Joanna Piórkowska-Flieger, która uważa, że kradzież elementów zwłok ludzkich wypełnia znamiona art k.k., a nie 2, ponieważ jest to przede wszystkim znieważenie zwłok, a nie tylko ich okradanie 28. Jestem zdania, że działanie lekarza polegające na pobraniu organu ze zwłok ludzkich w celu ich transplantacji mimo sprzeciwu dawcy organu nie wypełnia znamion art. 262 k.k. 1 i 2 k.k. Należy zwrócić uwagę na przedmiot ochrony tego przepisu. W doktrynie nie ulega wątpliwości, że jest nim cześć, szacunek i spokój należny zmarłym i miejscu ich wiecznego spoczynku 29. Według mnie, celem wprowadzenia przepisów 27 Z. Ć w i ą k a l s k i, w: Kodeks karny. Część szczególna, t. II, red. A. Zoll, Kraków 1999, teza 4 do art. 262 k.k. 28 Por. J. P i ó r k o w s k a - F l i e g e r, w: Kodeks karny. Komentarz, red. T. Bojarski, Warszawa 2006, teza 3 do art. 262 k.k. 29 Por. m.in. Z. Ć w i ą k a l s k i, w: Kodeks karny. Część, op. cit., teza 1 do art. 262 k.k.; J. P i ó r k o w s k a - F l i e g e r, w: Kodeks karny. Komentarz, op. cit., teza 2 do art. 262 k.k.
10 14 Adam Złotek o sprzeciwie dawcy przy zabiegach ex mortuo jest ochrona systemu wartości i przekonań moralnych dawcy, który może nie życzyć sobie, aby ktokolwiek pobierał jakiekolwiek organy z jego ciała. Ze względu na bardzo wyraźną różnicę w przedmiocie ochrony prawnej nie może mieć tutaj zastosowania art. 262 k.k. Moim zdaniem, także art. 192 k.k. nie będzie odpowiednim przepisem dla subsumcji zachowania lekarza dokonującego pobrania narządu, mimo sprzeciwu nieżyjącego dawcy. Decydujące znaczenie ma w tym wypadku wykładnia znamienia pacjent, użytego w tym artykule. Według mnie, niezależnie od tego jak bardzo szeroko będziemy rozumieć termin pacjent, dawca ex mortuo nie mieści się w zakresie tego pojęcia. Dawca taki nie posiada podmiotowości prawnej, gdyż nie żyje, zatem nie można sensownie powiedzieć o nim, że jest pacjentem, mimo że jego zwłoki uczestniczą w procesie medycznym pobrania narządu. Nie można w omawianej sytuacji skorzystać z art. 46 ustawy transplantacyjnej. Zgodnie z nim: Kto, bez wymaganego pozwolenia, pobiera komórkę, tkankę lub narząd w celu ich przeszczepienia albo je przeszczepia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Uważam, że przepis ten odnosi się, zgodnie z wykładnią literalną, jedynie do pozwolenia o jakim mowa w art. 36 ustawy transplantacyjnej. Artykuł 46 ustawy transplantacyjnej odnosi się, moim zdaniem, jedynie do pobierania mimo braku pozwoleń ministra właściwego do spraw zdrowia. Nie obejmuje swoim zakresem działania wbrew sprzeciwowi uprawnionego podmiotu lub działania mimo braku odpowiedniej zgody sądu. Zarówno zgoda sądu, jak i sprzeciw z art. 6 ustawy transplantacyjnej nie jest bowiem administracyjnym pozwoleniem. Gdyby ustawodawca chciał zakresem art. 46 ustawy transplantacyjnej objąć brak sprzeciwu dawcy oraz informację prokuratora o braku sprzeciwu na zabieg ex mortuo, a także zgodę sądową, użyłby innego sformułowania niż pozwolenie (np. poprzez wprowadzenie zwrotu: Kto bez wymaganego, pozwolenia lub zgody, albo wbrew sprzeciwowi odpowiedniego organu... itp.). Zgodnie z wykładnią literalną, użycie słowa pozwolenie w art. 46 ustawy transplantacyjnej ogranicza, moim zdaniem, zakres tego przepisu jedynie do pozwoleń ministra właściwego do spraw zdrowia. Na marginesie chciałbym podkreślić, że z zupełnie niezrozumiałych dla mnie powodów poza zakresem art. 46 ustawy transplantacyjnej znalazło się zachowanie polegające na przechowywaniu organów mimo braku odpowiedniego pozwolenia ze strony ministra do spraw zdrowia. Skutkiem
11 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 15 nie zamieszczenia takiego zachowania w art. 46 ustawy transplantacyjnej jest brak karalności takiego działania, bowiem art. 45 ustawy, obejmujący swoim zakresem także przechowywanie organów, jest związany jedynie z działalnością w ramach banku komórek i tkanek. Pozostaje w tej chwili rozważenie, czy zachowanie lekarza, polegające na pobraniu organu w ramach przeszczepu ex mortuo mimo wyraźnego sprzeciwu uprawnionego podmiotu, można zakwalifikować jako dokonanie czynu zabronionego, określonego w art. 44 ust. 1 ustawy transplantacyjnej. W literaturze szereg wątpliwości budzi problem jak zakwalifikować zachowanie lekarza pobierającego organ od nieżyjącego dawcy wbrew jego sprzeciwowi wyrażonemu w prawnie przewidzianej formie zgodnie z art. 6 ustawy transplantacyjnej. Zdaniem Agnieszki Liszewskiej, ocena prawnokarna takiego zachowania nie jest jednoznaczna 30. Zwraca ona uwagę, że polski kodeks karny nie przewiduje odpowiedniego typu przestępstwa, którego znamiona zostałyby zrealizowane poprzez takie zachowanie lekarza. Sugeruje, że może w tym wypadku wchodzić w grę jedynie art. 20 ust. 1 dawnej ustawy transplantacyjnej 31 (odpowiednik dzisiejszego art. 44 ust. 1, który różni się od poprzednika wyłącznie zagrożeniem karnym). Zgodnie z obecnym przepisem: Kto w celu uzyskania korzyści majątkowej nabywa lub zbywa cudzą komórkę, tkankę lub narząd, pośredniczy w ich nabyciu lub zbyciu bądź bierze udział w przeszczepianiu pozyskanych wbrew przepisom ustawy komórek, tkanek, lub narządów, pochodzących od żywego dawcy lub ze zwłok ludzkich, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3. Autorka zwraca uwagę, że przepis ten był pierwotnie projektowany jako typ przestępstwa penalizującego jedynie zachowania podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i początkowo nie zawierał drugiego członu 32. Zdaniem A. Liszewskiej, stosowanie tego przepisu nasuwa dwa rodzaje wątpliwości. Po pierwsze, nie wiadomo czy znamię w celu osiągnięcia korzyści majątkowej odnosi się jedynie do nabywania lub zbywania cudzej komórki, tkanki lub narządu oraz pośredniczenia w ich nabyciu lub zbyciu, czy odnosi się również do drugiego członu tego przepisu, a więc do przeszczepiania pozyskanych wbrew przepisom ustawy komórek, tkanek lub na- 30 Por. A. L i s z e w s k a, Prawnokarna ocena zabiegów transplantacji organów, Prawo i Medycyna 1999, nr 3, s Ustawa z dn. 26 X 1995 r. o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz.U. Nr 138, poz. 682, ze zm.). 32 Por. A. L i s z e w s k a, Odpowiedzialność karna lekarza za niezgodne z prawem pobranie organów, tkanek lub narządów za życia dawcy, Palestra 1996, nr 5/6, s. 43.
12 16 Adam Złotek rządów. Zdaniem A. Liszewskiej, w zależności od przyjętej wykładni tego przepisu, przeszczepianie organu pozyskanego ze zwłok człowieka, który za życia wyraził sprzeciw, jest karalne tylko wtedy, gdy zostało dokonane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, albo też każde branie przez lekarza udziału w przeszczepianiu tak pozyskanego organu jest zabronione pod groźbą kary, o ile oczywiście miał on świadomość istnienia sprzeciwu. Agnieszka Liszewska zwraca uwagę, że pobranie organu z organizmu dawcy jest czynnością oderwaną od jego wszczepienia w organizm biorcy. Jednocześnie każdy z tych zabiegów dokonywany jest przez inny zespół lekarzy. W art. 44 ust. 1 ustawodawca posłużył się sformułowaniem: bierze udział w przeszczepianiu pozyskanych wbrew przepisom ustawy komórek, tkanek lub narządów [ ]. Użycie słowa przeszczepianie wskazuje, że chodzi zarówno o pobieranie, jak i wszczepianie. W tym kontekście trudno, zdaniem autorki, zrozumieć, dlaczego ustawodawca posłużył się czasem przeszłym dla określenia czynności pozyskiwania organu do przeszczepu. Zdaniem A. Liszewskiej sugeruje to, że samo tylko pozyskiwanie komórek, tkanek lub narządu wbrew przepisom ustawy (w omawianym przykładzie chodzi o zabieg pobrania organu ze zwłok mimo wyrażonego za życia sprzeciwu) nie jest jeszcze karalne. Karalne stają się dopiero czynności wszczepiania tak pozyskanych wcześniej organów. Nie wydaje się, aby intencją ustawodawcy było penalizowanie jedynie zabiegu wszczepiania organu pozyskanego z naruszeniem przepisów prawa, na co wskazuje przede wszystkim użycie w art. 44 ust. 1 słowa przeszczepianie, zamiast wszczepianie. Agnieszka Liszewska wskazuje, że przepis typizujący takie przestępstwo jest bardzo niejednoznaczny, co narusza podstawową funkcję zasady nullum crimen sine lege. Autorka nie podejmuje się jednak przesądzenia, jaki typ czynu zabronionego realizuje zachowanie lekarza wszczepiającego bądź pobierającego organ wbrew sprzeciwowi wyrażonemu przez nieżyjącego już dawcę. Do ciekawych wniosków dochodzi Marian Filar, który jest zdania, iż trudno sobie wyobrazić sytuację, w której lekarz narusza przepisy o sprzeciwie nieżyjącego dawcy lub inne przepisy formułujące pozostałe warunki o charakterze formalnym (odnoszące się zarówno do przeszczepów ex vivo, jak i ex mortuo), a z naruszeniem których nie łączyłaby się jakakolwiek forma odpłatności dla pobierającego narząd lekarza. Zatem wszelkie formy naruszenia sprzeciwu, jak i naruszenia pozostałych przesłanek formalnych (dokonanie przeszczepu bez zgody sądu, nieuwzględnienie sprzeciwu prokuratora itp.) niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z przeszczepami między żyjącym, czy z przeszczepami ze zwłok ludzkich, należy badać
13 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 17 przez pryzmat art. 20 ust. 1 dawnej ustawy transplantacyjnej, w oderwaniu od tego, czy u ich podstaw leży uzyskiwanie korzyści majątkowej, czy też nie. Według M. Filara, u podstaw każdego takiego zachowania niezgodnego z przepisami leży uzyskanie jakiejś korzyści materialnej 33. Moim zdaniem, M. Filar stawia znak równości pomiędzy zachowaniami naruszającymi przepisy formułujące warunki techniczno-formalne przeszczepu (wymogiem formalnym jest np. brak sprzeciwu dawcy organu przy przeszczepach ex mortuo), a takimi samymi zachowaniami, które są wynikiem mniej lub bardziej zakamuflowanej łapówki dla lekarza. Z całą pewnością można naruszyć przepisy bez przyjmowania korzyści materialnej za takie działanie. Uważam, że stanowisko tego autora zbytnio upraszcza problem. Bardzo szczegółowo na temat rozumienia znamion art. 20 ust. 1 dawnej ustawy transplantacyjnej wypowiada się Juliusz Duda 34. Nie podziela, przytoczonych wyżej, poglądów A. Liszewskiej oraz M. Filara. Według J. Dudy, drugi człon art. 20 ust. 1 odnosi się jedynie do przeszczepiania pobranych wcześniej narządów i nie obejmuje swoim zakresem także samego pobierania. Zdaniem tego autora, należy zdecydowanie rozróżnić termin pobierania i przeszczepiania organów. Są to bowiem dwa odmienne zabiegi natury chirurgicznej. Ustawodawca wyraźnie rozróżnił oba terminy, co znajduje uzasadnienie w samej nazwie ustawy transplantacyjnej, gdzie jest mowa zarówno o pobieraniu, jak i przeszczepianiu. Po drugie, wbrew temu co sugeruje A. Liszewska, pobrane komórki, tkanki oraz narządy wcale nie muszą być wykorzystywane wyłącznie do przeszczepiania, na co wskazuje treść art. 2 dawnej ustawy transplantacyjnej (takie samo brzmienie przyjmuje art. 4 obecnej ustawy), który oprócz celu leczniczego wymienia także naukowy, dydaktyczny oraz diagnostyczny. Reasumując, zdaniem J. Dudy, art. 20 ust. 1 penalizuje jedynie branie udziału w przeszczepianiu (a nie pobieraniu) cudzych komórek, tkanek i narządów. Juliusz Duda zastanawia się, czy znamię w celu uzyskania korzyści majątkowej należy odnosić jedynie w stosunku do pierwszego członu art. 20 ust. 1, czy również do drugiego. Zdaniem tego autora, to drugie rozwiązanie jest właściwsze. Po pierwsze, zagadnienie to jest tak poważne, że gdyby ustawodawca chciał dopuścić karalność uczestniczenia w zabiegu bez chęci uzyskania korzyści majątkowej, to takie przestępstwo stypizowałby w odrębnym ustępie. Jeśli tego nie uczynił, to wolno przyjąć, że cel uzyska- 33 Zob. M. F i l a r, Lekarskie, op. cit., s Por. J. D u d a, op. cit., s
14 18 Adam Złotek nia korzyści majątkowej odnosi się do wszystkich wariantów zachowania wymienionych w art. 20 ust. 1 dawnej ustawy transplantacyjnej. Po drugie, typ kwalifikowany przez uczynienie sobie z przestępstwa stałego źródła dochodu (art. 20 ust. 2) niewątpliwie odnosi się do wszystkich wariantów wskazanych w art. 20 ust. 1. Nie ma zatem podstaw do różnicowania strony podmiotowej w ten sposób, że cel osiągnięcia korzyści majątkowej odnosi się do zachowania, a nie odnosi się do brania 35. Ewa Guzik-Makaruk przytacza argument za uznaniem, iż znamię w celu uzyskania korzyści majątkowej odnosi się do obu członów art. 44 ust. 1 ustawy transplantacyjnej. Jej zdaniem: [ ] jeśli przyjąć, że osoba biorąca udział w przeszczepianiu organów, tkanek lub komórek uzyskanych wbrew przepisom ustawy czyni to ze względów altruistycznych, to przy szerokiej wykładni art. 44 ustawy transplantacyjnej wypełniałaby swoim zachowaniem znamiona zbrodni i zasługiwałaby w związku z tym na karę nie krótszą niż 3 lata pozbawienia wolności 36. Jak słusznie zauważyła A. Liszewska, przepis art. 44 ust. 1 jest bardzo niejednoznaczny. Zatem uznanie dokonania przeszczepu ex mortuo wbrew sprzeciwowi nieżyjącego dawcy za czyn karalny, narusza podstawowe funkcje gwarancyjne prawa karnego i zasadę nullum crimen sine lege. Przyjęcie karalności z art. 44 ust. 1 spowoduje, że na równi stawiamy lekarza dokonującego przeszczepu wbrew sprzeciwowi nieżyjącego biorcy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz bez osiągnięcia takiej korzyści. Kwantum zła w obu przypadkach jest nieporównywalne. Należy zwrócić uwagę, że dokonała się znacząca zmiana jakościowa między art. 20 ust. 1 dawnej ustawy a art. 44 ust. 1 obecnej. W pierwszym przypadku zagrożenie karą wynosiło do 3 lat pozbawienia wolności, zaś obecnie od 3 lat. Mamy zatem do czynienia z niebywałym wręcz zaostrzeniem sankcji karnej. Oznacza to, że rzeczywistą wolą ustawodawcy było jedynie penalizowanie zachowań związanych z osiąganiem korzyści majątkowej. Zatem tylko wtedy dokonanie przeszczepu wbrew sprzeciwowi nieżyjącego dawcy będzie karalne na podstawie art. 44 ust. 1 ustawy transplantacyjnej, jeśli u podstaw takiego działania legł cel uzyskania korzyści majątkowej. Należy zgodzić się z poglądami J. Dudy na temat wykładni art. 20 ust. 1 dawnej ustawy transplantacyjnej. Przepis ten obejmuje jedynie działania lekarza w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nie zaś samo działanie 35 Patrz. W. R a d e c k i, w: Przewodnik po pozakodeksowym prawie karnym, red. W. Radecki, Wrocław 1999, s , cyt. za: J. D u d a, op. cit., s E. G u z i k - M a k a r u k, op. cit., s. 313.
15 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 19 wbrew przepisom ustawy transplantacyjnej. Uważam za przekonywający argument z wykładni systemowej, że w świetle brzmienia art. 20 ust. 2, nie do obrony jest pogląd, iż art. 20 ust. 1 obejmuje swoim zakresem także działania, u podstaw których nie legło uzyskanie korzyści majątkowej. W pełni zgadzam się z J. Dudą co do kwestii rozumienia zwrotu bierze udział w przeszczepianiu pozyskanych wbrew przepisom ustawy komórek. Uważam, że przeszczepianie to co innego niż pobieranie, są to dwa niezależne od siebie procesy medyczne. Rozróżnienie to znajduje swój wyraz także w nowej ustawie transplantacyjnej, w szczególności zaś w jej tytule, gdzie mowa jest o przeszczepianiu oraz pobieraniu, a także w art. 2, który zawiera słowniczek pojęć, w tym również pobierania. Należy zatem uznać, za J. Dudą, że określenie przeszczepianie użyte w art. 44 ust. 1 nie obejmuje swoim zakresem pobierania. Reasumując, należy uznać, iż dokonanie pobrania tkanki, organu lub narządu z organizmu nieżyjącego dawcy nie mieści się w znamionach typu czynu zabronionego określonego w art. 44 ust. 1 ustawy transplantacyjnej, niezależnie od tego, czy takie zachowanie zostało podjęte w celu uzyskania korzyści majątkowej, ponieważ pobranie nie mieści się w terminie przeszczepiania, którym ustawodawca posługuje się w tym przepisie. Z kolei wszczepienie pobranego wcześniej organu, wbrew sprzeciwowi wyrażonemu przez nieżyjącego dawcę, będzie stanowiło przestępstwo, jeśli zostało dokonane w celu uzyskania korzyści majątkowej. Dzieje się tak, ponieważ pojęcie wszczepienia mieści się w zakresie słowa przeszczepiania, zaś ustawodawca, w przeciwieństwie do terminu pobierania, nie zdefiniował pojęcia wszczepiania w słowniczku ustawowym w art. 2 ustawy transplantacyjnej Zgoda biorcy Elementem warunkującym legalne przeprowadzenie przeszczepu organu od nieżyjącej osoby jest uzyskanie zgody biorcy. Według mnie, dokonanie transplantacji ex mortuo bez jego zgody należy potraktować jako realizację typu czynu zabronionego określonego w art. 192 k.k. Biorca organu z całą pewnością jest pacjentem, zaś sama metoda ex mortuo jest zabiegiem leczniczym w rozumieniu art. 192 k.k Co do kwestii problemów interpretacyjnych związanych z art. 192 k.k. por. A. Z ł o t e k, Granice odpowiedzialności karnej lekarza za dokonanie zabiegu leczniczego bez zgody pacjenta, CPKiNP 2008, z. 2, s
16 20 Adam Złotek W sytuacji, gdyby lekarz dokonał przeszczepu ze zwłok ludzkich bez zgody pacjenta i jednocześnie popełnił przy tym błąd w sztuce lekarskiej skutkujący uszczerbkiem na zdrowiu albo śmiercią pacjenta, takie zachowanie należałoby ocenić przez pryzmat zbiegu właściwego przepisu art. 192 k.k. z przepisami określającymi typy czynów zabronionych skierowanych przeciwko zdrowiu i życiu Brak sprzeciwu prokuratora Transplantacja ex mortuo jest niezgodna z prawem, jeśli została przeprowadzona mimo sprzeciwu prokuratora lub sądu. Ze względu na przyjęte przeze mnie stanowisko co do rozumienia art. 44 ust. 1 ustawy transplantacyjnej, zgodnie z którym przepis ten obejmuje swoim zakresem jedynie takie przeszczepienia, u podstaw których legło działanie w celu uzyskania korzyści majątkowej, należy stwierdzić, że o ile lekarz nie działał w celu uzyskania takowej korzyści, jego zachowanie wbrew sprzeciwowi prokuratora należy uznać za nierealizujące znamion art. 44 ust. 1 ustawy transplantacyjnej. Jednocześnie w ustawie brak jest jakichkolwiek innych przepisów, które ewentualnie wchodziłyby w grę przy kwalifikacji prawnej omawianego przeze mnie zachowania lekarza. Działanie lekarza wbrew woli prokuratora wypełnia znamiona przestępstwa z art k.k. w sytuacji, gdy jest ono jednocześnie utrudnianiem lub udaremnianiem postępowania karnego, mającym na celu uniknięcie przez właściwego sprawcę przestępstwa odpowiedzialności karnej Nieodwracalne ustanie czynności mózgu Warunkiem legalnego przeprowadzenia zabiegu ex mortuo jest jego dokonanie po stwierdzeniu przez niezależną komisję lekarską trwałego i nieodwracalnego ustania czynności mózgu dawcy organu. W literaturze prawniczej sporo miejsca poświęca się zagadnieniu momentu śmierci 39. Wyróżnia się trzy chwile, które można, z punktu widzenia prawa, uznać za czas, w którym nastąpiła śmierć człowieka. 38 Por. A. Z o l l, w: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. II, red. A. Zoll, Kraków 2008, teza 27 do art. 192 k.k. 39 Por. np. G. R e j m a n, Odpowiedzialność karna lekarza, Warszawa 1991, s ; A. L i s z e w s k a, Prawnokarna, op. cit., s. 77; A. Z o l l, Odpowiedzialność, op. cit., s ; J. J a r o s z e k, Przeszczepy w świetle prawa w Polsce, Warszawa 1988, s. 39 i n.; J. D u d a, op. cit., s
17 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa 21 Pierwsza w czasie następuje śmierć kliniczna. W jej przypadku mamy do czynienia z zatrzymaniem akcji serca i oddechu, które jednak w ramach intensywnej terapii można jeszcze przywrócić. W czasie śmierci klinicznej zostają zachowane funkcje tkanek i narządów człowieka. Jest to zatem stan, w którym przez krótki okres czasu (do 10 minut) istnieje możliwość przywrócenia życia za pomocą zabiegów reanimacyjnych. Następnie na skutek niedotlenienia organizmu następuje śmierć mózgowa (tkanki tego organu są wyjątkowo wrażliwe na brak tlenu i bardzo szybko obumierają), która oznacza nieodwracalne ustanie funkcji pnia mózgu. Jest to zatem stan, w którym mózg przestał już działać i jednocześnie nie ma możliwości przywrócenia jego normalnych funkcji. Nie oznacza to bynajmniej, że wszystkie komórki, tkanki i narządy człowieka są już martwe. Śmierć człowieka nie jest bowiem chwilą, lecz procesem rozciągniętym w czasie. Jerzy Sawicki nazwał to zjawisko śmiercią na raty, bowiem proces umierania ogarnia poszczególne rodzaje tkanek i narządów w różnym czasie 40. Z medycznego punktu widzenia nie ma wątpliwości, że nie może nastąpić powrót do życia osobniczego wtedy, gdy człowiek został dotknięty śmiercią mózgową. Możliwe jest natomiast sztuczne przytrzymywanie niektórych czynności życiowych (sztuczne oddychanie i krążenie) w celu spowolnienia lub zatrzymania procesu obumierania pozostałych tkanek i narządów. Czynności te nazywane są w medycynie deanimacją. Z kolei Marek Sych czynności mające na celu podtrzymywanie życia na takim poziomie nazwał bardzo obrazowo wentylowaniem zwłok 41. Po śmierci mózgowej następuje rozciągnięta w czasie śmierć biologiczna, która oznacza nieodwracalne ustanie wszystkich funkcji organizmu. W doktrynie prawa karnego nie ulega wątpliwości, że osoba znajdująca się w stanie śmierci biologicznej jest już martwa. Z kolei w stanie śmierci klinicznej, ze względu na jego całkowitą odwracalność i możliwość przywrócenia wszystkich życiowych funkcji organizmu, mamy do czynienia z żywym człowiekiem. Obie sytuacje są zatem klarowne dla kwalifikacji prawnej działania lekarza dokonywającego pobrania organu. W przypadku pobrania narządu od osoby znajdującej się w stanie śmierci klinicznej zachowanie lekarza należy zakwalifikować jako czyn zabroniony z art. 155 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci). Za mało prawdopodobną należy uznać sytuację odpowiedzialności karnej lekarza za zabójstwo. Miałoby to miejsce w sytuacji, gdyby lekarz, wiedząc że dawca żyje, pobrał od niego 40 Powołuję za G. R e j m a n, op. cit., s Ibid.
18 22 Adam Złotek organ, lub nie będąc pewnym, czy człowiek jest martwy, przewidywał możliwość, że jeszcze żyje, a mimo to godził się na śmierć dawcy w wyniku pobrania narządu 42. W sytuacji śmierci biologicznej człowieka pobranie narządu przez lekarza będzie prawnie irrelewantne, o ile pozostałe warunki legalności takiego zabiegu zostaną spełnione. Problem pojawia się w przypadku śmierci mózgowej człowieka. Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy transplantacyjnej jest ona wystarczająca do przeprowadzenia przeszczepu ex mortuo. Oznacza to, że stan śmierci biologicznej został zrównany w skutkach prawnych ze stanem śmierci mózgowej. Zatem pobranie od człowieka znajdującego się w stanie śmierci mózgowej organów jest prawnie legalne, przy zachowaniu pozostałych warunków przeszczepu. Genowefa Rejman zwraca uwagę na to, czy legalne byłoby zachowanie lekarza, który sztucznie przytrzymuje pewne procesy życiowe osoby dotkniętej śmiercią mózgową (osoba ta nie wyraziła za życia sprzeciwu na przeszczep ex mortuo) np. poprzez użycie inkubatora i sztucznego serca, po to, by zatrzymać proces obumierania pozostałych tkanek, które następnie wykorzystano by do transplantacji. Z punktu widzenia prawa taka czynność byłaby legalna, bowiem nie mamy w tym momencie do czynienia z żywym człowiekiem, zaś zwłoki ludzkie nie podlegają w tym zakresie ochronie prawnokarnej 43. Takie zachowanie lekarza budzi jednak duży sprzeciw natury etycznej, bowiem każdy człowiek powinien mieć umożliwione dokonanie życia w sposób godny i odpowiadający istocie ludzkiej. 42 Wobec obecnych zabezpieczeń przewidzianych w ustawie transplantologicznej takie zachowanie wydaje się być czysto teoretyczne. Warto wskazać, że przed dokonaniem przeszczepu ex mortuo niezależna komisja lekarska składająca się z trzech lekarzy, posiadających specjalizację, w tym co najmniej jednego specjalisty z dziedziny anestezjologii i intensywnej terapii oraz jednego specjalisty w dziedzinie neurologii lub neurochirurgii, stwierdza jednomyślnie trwałe i nieodwracalne ustanie czynności mózgu (zob. art. 9 ust. 4 ustawy transplantacyjnej). Żaden z tych lekarzy, którzy stwierdzili zgon, nie może brać później udziału w pobieraniu bądź przeszczepianiu organu (zob. art. 9 ust. 6 ustawy transplantacyjnej). 43 W przeciwieństwie do Kodeksu karnego z 1932 r., który przewidywał prawnokarną ochronę zwłok ludzkich. Zgodnie z art. 168 k.k. z 1932 r. karalne było znieważenie zwłok ludzkich, zaś na podstawie art. 169 k.k. z 1932 r. nielegalne było usunięcie w części lub w całości zwłok ludzkich spod dyspozycji osoby uprawnionej do ich pochowania. Kodeks karny z 1932 r. przewidywał zatem całkowitą ochronę nietykalności zwłok ludzkich. Sytuacja prawna zmieniła się po wejściu w życie Kodeksu karnego z 1969 r. Kodeks ten nie przejął rozwiązania prezentowanego przez art. 169 k.k. z 1932 r., tj. ochrony nietykalności zwłok, utrzymał natomiast ochronę uroczystości żałobnych, a także ochronę zwłok, prochów ludzkich i miejsca spoczynku przed ich znieważeniem (art. 197 k.k. z 1969 r.)
19 Odpowiedzialność karna lekarza transplantologa Zabieg lege artis Ostatnim elementem legalnego przeprowadzenia przeszczepu ex mortuo jest jego dokonanie lege artis. Jak słusznie zwraca uwagę A. Liszewska, wykonanie przeszczepu ex mortuo z naruszeniem reguł wiedzy i sztuki medycznej wchodzi w rachubę jedynie wtedy, gdy lekarz dokonuje wszczepienia wcześniej pobranego organu ze zwłok ludzkich (poza sytuacją błędnego zdiagnozowania śmierci) 44. W doktrynie nie budzi wątpliwości, że w sytuacji zaistnienia błędu w sztuce lekarskiej przy tego typu zabiegach, zachowanie lekarza, o ile jest przez niego zawinione, należy zakwalifikować jako popełnienie jednego z przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu. W zależności od skutku działania lekarza, w grę może wchodzić zatem art. 155 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci), art k.k. (nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) oraz art k.k. (nieumyślne spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu). Formy umyślne tych przestępstw mogą wystąpić w sytuacjach bardzo wyjątkowych, bowiem lekarz musiałby mieć świadomość, że działa wbrew regułom wiedzy i doświadczenia, a jednocześnie musiałby chcieć lub przynajmniej godzić się na skutki swojego działania w postaci śmierci pacjenta bądź uszczerbku na zdrowiu. Moim zdaniem, możliwość zbiegu przepisów istnieje w sytuacji, gdy lekarz dokonuje przeszczepu ex mortuo bez zgody biorcy lub innych uprawnionych osób oraz działa wbrew regułom wiedzy i doświadczenia. Według mnie, rację ma M. Filar, który uznaje, że w takich wypadkach należy przyjąć realny zbieg przepisów (11 2 k.k.). To samo działanie narusza jednocześnie dwa różne dobra prawne. Z jednej strony uderza w wolność oraz prawo do samostanowienia pacjenta, z drugiej zaś narusza jego życie oraz zdrowie. Z tych też powodów uprawnione wydaje się zawarcie obu przestępstw w kwalifikacji prawnej takiego działania lekarza Transplantacja ex vivo Transplantacja ex vivo składa się z dwóch odrębnych zabiegów medycznych. Pierwszy polega na pobraniu organu z organizmu dawcy (eksplantacja), drugi zaś na wszczepieniu wcześniej pobranego organu do organizmu biorcy (implantacja). 44 Por. A. L i s z e w s k a, Prawnokarna, op. cit., s Por. M. F i l a r, Odpowiedzialność karna związana z nieterapeutycznymi czynnościami lekarskimi, Prawo i Medycyna 2000, nr 1, s. 66.
20 24 Adam Złotek Nie ulega wątpliwości, że implantacja jest zabiegiem wyłącznie leczniczym. Jeśli uznamy, że implantacja stanowi kontratyp zabiegu leczniczego, to jego znamionami będzie działanie lekarza w celu leczniczym oraz działanie lege artis 46. Pozostałe przesłanki legalności zabiegu implantacji, ujęte w ustawie transplantacyjnej, są jedynie warunkami o charakterze administracyjno-technicznym. Eksplantacja nie ma charakteru leczniczego. Zatem działanie lekarza polegające na pobraniu organu od żywego dawcy zawsze będzie wymagało kontratypowego uzasadnienia dla swej legalności. Znamiona tej specyficznej okoliczności wyłączającej bezprawność czynu są szczegółowo określone w ustawie transplantacyjnej. Tu zostaną przedstawione oraz wyjaśnione przesłanki legalności zabiegu ex vivo. Następnie spróbuję określić, które z nich mają charakter znamion kontratypu, a które stanowią jedynie warunki o charakterze administracyjno-technicznym. Przeszczep pomiędzy żyjącymi jest przeprowadzony zgodnie z prawem jeśli są spełnione kumulatywnie następujące przesłanki: a) B i o r c a n a l e ż y d o g r u p y o s ó b o k r e ś l o n e j w u s t a - w i e. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 pobranie organu do przeszczepu ex vivo może nastąpić na rzecz krewnego w linii prostej, rodzeństwa, małżonka lub osoby przysposobionej. Wyjątkowo, organ może zostać pobrany na rzecz innej osoby, jeśli uzasadniają to szczególne względy osobiste. Jednak w takim wypadku wymagana jest zgoda sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu dawcy, udzielona po wysłuchaniu kandydata na dawcę oraz po zapoznaniu się z opinią Komisji Etycznej Krajowej Rady Transplantacyjnej. Artykuł 12 ust. 1 ustawy transplantacyjnej nieznacznie różni się od swojego poprzednika. Nieobowiązująca ustawa transplantacyjna z 1995 r. przewidywała, że można dokonać zabiegu ex vivo za zgodą sądu rejonowego na rzecz innej osoby bliskiej. W dawnym stanie prawnym w doktrynie pojawiły się wątpliwości, jak należy rozumieć to sformułowanie. Zdaniem M. Filara, sformułowanie inna osoba bliska oznaczało osoby związane z potencjalnym dawcą węzłem pokrewieństwa lub powinowactwa innym niż opisane w art. 9 ust. 1 pkt 1 starej ustawy transplantacyjnej (były to takie same więzi jak w obecnej ustawie), a także osoby związane z nim określonym związkiem emocjonalnym 47. W podobnym tonie wypowiadał się także Jacek Ignaczewski, który za inną 46 Takie znamiona kontratypu zabiegu leczniczego przedstawia L. G a r d o c k i, Prawo karne, Warszawa 2006, s Por. M. F i l a r, Lekarskie, op. cit., s
GRANICE ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ LEKARZA ZA DOKONANIE ZABIEGU LECZNICZEGO BEZ ZGODY PACJENTA
CZASOPISMO PRAWA KARNEGO I NAUK PENALNYCH Rok XII: 2008, z. 2 ISSN 1506-1817 ADAM ZŁOTEK GRANICE ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ LEKARZA ZA DOKONANIE ZABIEGU LECZNICZEGO BEZ ZGODY PACJENTA Ujmując problem historycznie,
Charakter prawny zabiegu leczniczego zarys problemu
czasopismo Prawa karnego i nauk penalnych Rok XIV: 2010, z. 2 ISSN 1506-1817 Adam Złotek Charakter prawny zabiegu leczniczego zarys problemu Na potrzeby niniejszego artykułu warto w pierwszej kolejności
Problemy interpretacyjne wybranych pojęć zawartych w art. 192 k.k.
czasopismo Prawa karnego i nauk penalnych Rok XVI: 2012, z. 4 ISSN 1506-1817 Rafał Rejmaniak Problemy interpretacyjne wybranych pojęć zawartych w art. 192 k.k. I. Wstęp Wykonywanie zabiegu leczniczego
mgr Rafał Rejmaniak Doktorant w Katedrze Prawa Karnego Wydział Prawa Uniwersytet w Białymstoku Problemy interpretacyjne wybranych pojęć zawartych w art. 192 k.k. Wykonywanie zabiegu leczniczego bez zgody