Source: http://aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=interwencje&id=652
Timestamp: 2020-07-10 14:00:32
Legal References Found: art. 57
 art. 57
 art. 6
 art. 73
 art. 4241
 art. 424

Document Content:
Stolec, 02.04.2005r.
L.dz. 89/2005
Naczelnik Wydziału Spraw Cywilnych,
Sędzia Pan Mirosław Trzaska
Departament Sądów Powszechnych,
Dotyczy: Pana pisma nr DSP – IV – 051 – 56/05 z dnia 22.03.3005 roku.
W związku z wyżej wskazanym pismem dotyczącym zawiadomienia o przestępstwie z dnia 20.01.2005r. informuję, że zostało ono skierowane przeze mnie do Ministerstwa Sprawiedliwości, gdyż dotyczy ono ewidentnych naruszeń prawa, noszących znamiona przestępstw, a popełnionych w toku postępowania upadłościowego.
Z treści Pana Pisma wynika, że nie poczynił Pan żadnych ustaleń faktycznych w oparciu o szczegółową analizę akt postępowania upadłościowego, albowiem ustalenia te, nie są zgodne z dokumentacją zawartą w tych aktach.
Mianowicie twierdzi Pan, że nie zaistniały nieprawidłowości w czynnościach Syndyka, związanych z zabezpieczeniem majątku wchodzącego w skład masy upadłości. Tymczasem pominął Pan całkowicie to, iż zwracałem się do Sądu w dniu 27.01.2005r. o sporządzenie szczegółowej inwentaryzacji składników majątkowych objętych zarządem Syndyka oraz do złożenia przez Syndyka sprawozdania zawierającego rozliczenie z gospodarowania tymi składnikami majątkowymi za okres od daty ogłoszenia upadłości, a także poinformowałem Sąd o uniemożliwieniu mi wypełnienia obowiązków określonych w art. 57 ustawy Prawo Upadłościowe i Naprawcze
(dowód: pismo z dnia 27.01.2005r. znajdujące się w aktach postępowania upadłościowego).
Powyższe okoliczności mają istotne znaczenie albowiem ze względu na bardzo dużą ilość składników majątkowych oraz dokumentacji, nie mogłem złożyć oświadczenia przewidzianego w art. 57 Prawa Upadłościowego i Naprawczego bez uprzedniego przeprowadzenia inwentaryzacji. Ponieważ zostałem natychmiastowo pozbawiony przez Syndyka dostępu do pomieszczeń BHU „EuroFarm” i znajdującego się w nich majątku oraz do innych składników majątkowych, nie byłem w stanie sporządzić takiego spisu. Taka sytuacja spowodowała, iż nie ma w aktach postępowania upadłościowego dokumentu stwierdzającego stan i infrastrukturę majątku przejętego przez Syndyka.
Ponadto, w powołanym wyżej piśmie jak i w wielu innych pismach, które również znajdują się w aktach upadłościowych zarówno ja, jak i inne podmioty będące właścicielami mienia, bezprawnie włączonego do masy upadłości, bezskutecznie domagaliśmy się wyłączenia tego mienia.
Szczególnie znamienne jest to, że Syndyk przejął kompleks majątkowy znajdujący się w Stolcu 1A, który jest składnikiem majątkowym Gospodarstwa Rolnego Jolanty i Witolda Duchiewicz pod numerem NIP 887-13-72-424, podlegający wyłączeniu z postępowania upadłościowego z mocy art. 6 pkt. 5 omawianej ustawy. Podobnie dotyczy to gruntów rolnych, także należących do powyższego Gospodarstwa Rolnego.
Pomimo znacznego przekroczenia terminu określonego w art. 73 ust. 2 Prawa Upadłościowego i Naprawczego, Sąd do dnia dzisiejszego nie wydał postanowienia w tej sprawie. Kwestia ta z pewnością nie jest objęta nadzorem jurysdykcyjnym, gdyż nie odnosi się do treści orzeczenia lecz do zaniedbania przewidzianego prawem obowiązku wydania orzeczenia. Ponadto pominął Pan fakt, iż w szeregu pismach kierowanych do Sądu, domagałem się podjęcia działań eliminujących przechwytywanie mojej prywatnej korespondencji przez Syndyka, ale również i te pisma zostały przez Sąd zignorowane. Nie wiadomo na jakiej podstawie twierdzi Pan, że w skład masy upadłości wchodzi majątek objęty wspólnotą małżeńską, skoro w aktach postępowania upadłościowego, znajduje się umowa z dnia 10.07.1996r. o ustanowieniu rozdzielności majątkowej małżonków Duchiewicz.
W świetle tego faktu mienie, którego współwłaścicielami są Witold i Jolanta Duchiewicz wchodzące w skład Gospodarstwa Rolnego, nie stanowi wspólności na zasadzie małżeńskiej wspólności ustawowej lecz stanowi współwłasność w oparciu o przepisy Kodeksu Cywilnego. Ponadto wskazuję, iż w odniesieniu do sprzeczności z prawem działania Sądu, w omawianym postępowaniu upadłościowym, wystosowałem skargę do Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2005r., złożoną w trybie art. 4241 i następnych KPC.
W powyższej skardze do Sądu Najwyższego, mój pełnomocnik szczegółowo uzasadnił naruszenie szeregu przepisów przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, Prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy i Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, dlatego ponownie przesyłam ten wniosek (bez załączników), który został do Ministra Sprawiedliwości już wcześniej wysłany w komplecie, zgodnie z rozdzielnikami.
Jest rzeczą niesłychaną, że Pan Naczelnik Wydziału Spraw Cywilnych Ministerstwa Sprawiedliwości RP pisze w piśmie, iż Departament Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości, ponownie podjął czynności mające na celu wyjaśnienie podnoszonych przeze mnie i pełnomocników zarzutów.
Te „czynności” polegały na otrzymaniu pisma od Prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy wraz z załącznikami w postaci pism do mnie kierowanych bezpośrednio przez tegoż Prezesa Sądu Okręgowego. W następnej części, opisuje Pan (a właściwie) przepisuje całe fragmenty tych pism łącznie z ich błędami merytorycznymi i słownymi, a także faktycznymi w formie kontynuacji z poświadczenia nieprawdy w dokumentach postępowania upadłościowego.
Na stronie 6 Pana pisma, wystąpił błąd (przepisany z pisma Prezesa Sądu Okręgowego) dotyczący nadzoru judykacyjnego sprawowanego przez Sądy, a powinno być jurysdykcyjnego zgodnie ze słownictwem prawniczym. Powielanie tego „małego” przez Pana błędu, jest „ogromnym” dowodem na lekceważenie tego słowa przez Przedstawiciela Ministerstwa Sprawiedliwości RP, które jest przecież najwyższym organem „Sprawiedliwości”, a nie kompromitacji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto na stronie 5 powtórzono błąd w nazwisku Pani Haliny Korzeniewskiej, którą nazwano Krzemińską.
Sprawą wręcz szokującą jest potwierdzenie na stronach 6 i 7 przedmiotowego poświadczenia nieprawdy na dokumentach, która jest dowodem przestępstwa opisanym w zawiadomieniu o przestępstwie z 20 stycznia 2005 roku na Syndyka i Radę Wierzycieli, które w komplecie z załącznikami, zostały do Ministerstwa przesłane, ale jak się okazuje, w ogóle nie analizowane.
Gdyby Pan wykazał minimum szacunku dla obywatela Rzeczypospolitej, za którego się uważam, to zauważyłby Pan, że w tzw. Protokole z Posiedzenia Rady Wierzycieli z 08 grudnia 2004 roku, który był załączony, napisane jest, że Uchwał żadnych nie podjęto, a Pan idąc śladami Prezesa Sądu Okręgowego pisze, że podjęto Uchwały, (których nie było)!
Czy to nie jest kompromitacja pracownika Ministerstwa?!
Ponadto w zawiadomieniu o przestępstwie z 20 stycznia 2005 roku, zostało szczegółowo opisane naruszenie przepisów popełnienia wielu przestępstw na dokumentach przez Syndyka i Radę Wierzycieli, a później powielone czyli potwierdzone przez Przewodniczącego Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Wałbrzychu i Prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy.
Jeśli tak ma wyglądać jurysdykcja w III Rzeczypospolitej, to ja zwracam się do Prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość –Pana Jarosława Kaczyńskiego o natychmiastowe wdrożenie IV Rzeczypospolitej wolnej od takiej „judykacji”, która ma wiele wspólnego chyba z prawem „Judasza”!
Wybaczy Pan moje rozżalenie, ale otrzymać taki kompromitujący pasztet zlepków odpowiedzi od organu nadzorczego, jakim jest Ministerstwo Sprawiedliwości, a przygotowanych przez tych, których skargi dotyczą, to już woła o pomstę do nieba, bo na ziemi sprawiedliwości już chyba nie ma … !!!
Powiadam Panu, że tą odpowiedź od Ministerstwa Sprawiedliwości, wysłaną do mnie, Syndyk otwiera i kopiuje dla Sędziego Komisarza i kolegów, co jednoznacznie utwierdza Jego, Sędziego Komisarza i Sędziów Sądu Rejonowego w Wałbrzychu w absolutnym poczuciu bezkarności w zakresie popełnienia przestępstw, które są tak ewidentne.
Natomiast Pan Naczelnik nawet nie przeczytał dokumentów, które ode mnie otrzymał, a w oparciu o które powinien Pan z urzędu ścigać sprawców, jako szczególne zawiadomienie o przestępstwie. Nie uczynienie tego sprawia, że dołączył Pan do osób, które poświadczają nieprawdę i stają po prostu poza prawem.
Jestem zmuszony przekazać tą informację do I Prezesa Sądu Najwyższego, Marszałka Sejmu RP, Premiera RP i Ministra Sprawiedliwości, ponieważ sprawa jest zbyt poważna i zbyt jaskrawa w postaci lekceważenia skarg obywatelskich przez urzędników państwowych Ministerstwa Sprawiedliwości za co powinni ponieść stosowne konsekwencje.
Jednocześnie wzywam do prawdziwej, rzetelnej kontroli przez Ministerstwo Sprawiedliwości, postępowania upadłościowego mojej firmy poprzez wdrożenie stosownej procedury przewidzianej dla takich przypadków, z poszanowaniem zasad Konstytucji RP.
Nadmieniam, że moja skarga do Sądu Najwyższego w oparciu o art. 424 KPC, (który od 06 lutego 2005r. ma służyć umożliwieniu uchylenia przez Sąd Najwyższy niezgodnych z prawem wyroków postanowień i orzeczeń kończących postępowanie) zawiera szczegółowo opisy rażącego naruszenia prawa, a wręcz uprawiania „bezprawia” przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu i Prezesa Sądu Okręgowego w Świdnicy.
Proszę o minimum uczciwości oraz honoru i ludzkiego poszanowania poprzez wnikliwe wyjaśnienie skargi i wyciągnięcie konsekwencji wobec takiego postępowania kontrolnego -Ministerstwa Sprawiedliwości, które można jedynie określić ostatnio modnym medialnie słowem, jako „porażające”.
1) Przedmiotowe pismo.
2) Skarga skierowana do Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2005 roku.
3) Protokół z posiedzenia Rady Wierzycieli + lista obecności z dnia 08 grudnia 2004 roku (jako dowody popełnionych przestępstw na dokumentach oraz inne).
1) Pan Prof. Lech Gardocki –I Prezes Sądu Najwyższego
2) Pan Włodzimierz Cimoszewicz –Marszałek Sejmu RP
3) Pan Prof. Marek Belka –Prezes Rady Ministrów
4) Pan Andrzej Kalwas –Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny RP
5) Krajowa Rada Sądownictwa
6) Prokuratura Krajowa
7) Pan Jarosław Kaczyński –Prezes Partii „Prawo i Sprawiedliwość”, Poseł na Sejm RP
8) Wolne Media tj.: Prasa, Radio i TV