Source: https://gessel.pl/publikacje/kardynalnie-bledna-ocena-przepisow-przez-mariusza-muszynskiego-polemika/
Timestamp: 2020-07-08 01:34:08
Legal References Found: art. 131
 art. 144
 art. 131
 art. 131
 art. 131
 art. 139
 art. 131
 art. 139
 art. 131
 art. 131
 art. 131
 art. 87
 art. 131

Document Content:
Kardynalnie błędna ocena przepisów przez Mariusza Muszyńskiego [polemika] - GESSEL
W dniu 3 kwietnia 2019 r. Rzeczpospolitej jak i w serwisie internetowym gazety można było odnaleźć artykuł autorstwa Pana Profesora Mariusza Muszyńskiego, wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego o jakże wymownym tytule „Sędziowie od marszałka Sejmu”. Szanowny Autor wskazywał w nim, że „w procedurze powoływania sędziów po 1997 r. można znaleźć wiele błędów czy wątpliwości formalnych”, które mogą prowadzić do podważenia uprawnień tych osób do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Na uzasadnienie tej tezy, Pan Profesor przytoczył przykład powołania przez pełniących funkcję Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i Grzegorza Schetynę 179 sędziów sądów powszechnych i administracyjnych w 2010 roku, po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W ocenie Autora Marszałek Sejmu nie miał kompetencji do dokonania aktu powołania ww. sędziów, a tym samym mogli oni zostać powołani nieskutecznie.
Niezależnie od zasługującej na pełną aprobatę konkluzji artykułu, aby „zakończyć tę interpretacyjną wojnę dewastującą państwo”, traktuję tekst Pana Profesora jako merytoryczny głos w dyskusji o stosowaniu Konstytucji RP. Chciałbym wierzyć, że jest to pogląd pozbawiony emocji, kontekstu politycznego i ustrojowego, z czysto jurydyczną argumentacją na temat skutków prawnych określonych zdarzeń zaistniałych w 2010 roku. To z kolei upoważnia mnie do zajęcia stanowiska odnośnie tezy postawionej przez Autora, będącego niczym więcej jak tylko polemiką Prawnika z Prawnikiem, prawem do niezgody z – w mej ocenie – kardynalnie błędną interpretacją przepisów.
Ale po kolei. Wątpliwości prawne Pana Profesora wynikają z brzmienia art. 131 Konstytucji, który reguluje kwestię „zastępstwa” Prezydenta przez Marszałka Sejmu w wypadkach w nim określonych, m.in. w sytuacji śmierci Prezydenta. Trafnie Autor zauważa, że przepis ten posługuje się pojęciem tymczasowego wykonywania „obowiązków” Prezydenta przez Marszałka Sejmu. Nie da się odmówić logiki twierdzeniu, że obowiązek to nie uprawnienie, czy też kompetencja (wszak mamy prawo udziału w wyborach, ale obowiązek płacenia podatków; posiadamy prawo jazdy, co nie oznacza, że musimy poruszać się wyłącznie samochodami). Można nawet zgodzić się z twierdzeniem, że prawo do powoływania sędziów to uprawnienie Prezydenta, a nie jego powinność (a wręcz jest to nawet szczególna kompetencja ujęta w ramy prezydenckiej prerogatywy, określonej w art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji). Wydawałoby się więc prima facie, że wniosek Autora jest w pełni prawidłowy – obowiązek to obowiązek, a skoro Konstytucja przewiduje „zastępstwo” przez Marszałka Sejmu przyznając mu jedynie władztwo nad wykonywaniem obowiązków Prezydenta, to nie miał on prawa powołać jakichkolwiek sędziów, a więc skorzystać z uprawnienia głowy państwa.
Jak bowiem wskazał M. Zubik (por. M. Zubik, Gdy Marszałek Sejmu jest pierwszą osobą w państwie, czyli polskie interregnum, Prz.Sejm. 2010/5/71-90): „Marszałek Sejmu wykonujący obowiązki prezydenta działa na tych samych zasadach, jak zastępowany organ państwa, zaliczony przez Konstytucję RP do władzy wykonawczej. Choć nie staje się prezydentem, to jednak posiada wszystkie atrybuty głowy państwa zarówno z punktu widzenia prawa międzynarodowego, jak i krajowego. Odnoszą się również do niego, co do zasady, wszystkie normy kompetencyjne, przepisy dotyczące statusu prawnego, jak i rozwiązania wynikające ze zwyczajów i ceremoniału dotyczącego głowy państwa. Staje się wówczas niewątpliwie pierwszą osobą w państwie. Marszałek Sejmu tymczasowo wykonujący obowiązki głowy państwa, wchodzi we wszystkie prawa i obowiązki prezydenckie. Wyjątki w tym zakresie określa wprost Konstytucja RP. Osoba wykonująca obowiązki prezydenta nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu (art. 131 ust. 4).”
Sarnecki (P. Sarnecki, Komentarz do niektórych przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej [w:] Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Zakamycze 2000) ujął zaś powyższy problem następująco: „Wykonujący funkcje Prezydenta RP Marszałek Sejmu (Senatu) wchodzi w wykonywanie wszystkich funkcji Prezydenta, tj. zarówno funkcji reprezentacyjnych, jak i funkcji gwarantowania ciągłości funkcjonowania władzy państwowej, które wykonuje także pod identycznymi warunkami (kontrasygnata, odpowiedzialność konstytucyjna itd.). Jedynym wyraźnie stwierdzonym wyjątkiem, co potwierdza tym samym tezę wypowiedzianą w zdaniu poprzednim jest konstytucyjny zakaz wykorzystywania uprawnienia do przedterminowego skracania kadencji Sejmu (art. 131 ust. 4 Konstytucji).”
Haczkowska (por. M. Haczkowska (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, LexisNexis 2014), z powołaniem na M. Florczak-Wątor, przyjęła z kolei „Osobie wykonującej obowiązki Prezydenta RP przysługują wszystkie jego uprawnienia, z wyjątkiem możliwości skrócenia kadencji Sejmu (zob. szerzej M. Florczak-Wątor, Konstytucyjne uregulowania problematyki zastępstwa prezydenta w Rzeczypospolitej Polskiej i państwach z nią sąsiadujących, Prz.Pr.Kon. 2010, nr 2-3, s. 185).”
powołać Prezesa Rady Ministrów".
Prawidłową odpowiedzią według klucza odpowiedzi była odpowiedź "A", w oparciu o art. 131 ust. 1 i 4 Konstytucji. Skarżący zaznaczył jednak odpowiedź "B", natomiast w odwołaniu wykazywał, że była ona prawidłowa, ponieważ „z uwagi na użycie w art. 131 Konstytucji sześciokrotnie słowa "obowiązek", należało uznać, że w świetle tego przepisu, osoba zastępująca prezydenta nie wstępuje w całość sytuacji prawnej prezydenta, a jedynie w tę jej część, która wiąże się z przypisanymi głowie państwa obowiązkami.” Wojewódzki Sąd Administracyjny zakwestionował jednak ten tok rozumowania adepta prawa przyjmując, że „Brzmienie art. 131 ust. 4 Konstytucji w połączeniu z treścią ust. 1 i 2 tego przepisu nie pozostawia wątpliwości co do tego, że osoba przejmująca kompetencje prezydenta przejmuje je i w efekcie wykonuje je w ich całokształcie - poza wyraźnym wyjątkiem przewidzianym w ust. 4, tj. nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu. Z treści powołanych norm nie można zwłaszcza wyprowadzać - jak uczynił to skarżący - uprawnionego wniosku, że osoba wykonująca obowiązki prezydenta nie może stosować prawa łaski, które jest ściśle związane z urzędem prezydenta. Jest to typowa kompetencja głowy państwa, która została unormowana w art. 139 Konstytucji RP i nie została wyłączona w art. 131 ust. 4 Konstytucji RP. Rozważania skarżącego nie dotyczą de facto wadliwej konstrukcji pytania nr 142, lecz pozycji osoby sprawującej obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w sytuacji, gdy sam Prezydent nie może przejściowo sprawować urzędu. Jak zasadnie stwierdził Minister Sprawiedliwości uwagi i rozważania zawarte w odwołaniu i przywołane na ten temat poglądy w piśmiennictwie, zasadzające się na odróżnieniu pojęć "obowiązek" i "uprawnienie" (przywilej) mają charakter ogólny i nie odnoszą się do przysługującej prezydentowi z mocy art. 139 Konstytucji RP kompetencji do stosowania prawa łaski. Skoro, jedynym ograniczeniem osoby tymczasowo wykonującej kompetencje prezydenta jest, zgodnie z art. 131 ust. 4 Konstytucji RP, niemożność postanowienia o skróceniu kadencji Sejmu, na co wskazano w prawidłowej odpowiedzi "A", pozostałe dwie odpowiedzi były jednoznacznie wadliwe, gdyż prerogatywy w nich zawarte nie zostały wymienione w treści wskazanego przepisu.” Tożsamą argumentację kandydata do odbycia aplikacji notarialnej stosuje zaś obecnie Pan Profesor w komentowanym artykule.
Problem powyższy rozważył wreszcie także Sąd Okręgowy w Warszawie, który rozpatrywał powództwo o odszkodowanie, a ewentualnie zadośćuczynienia za bezpodstawne i niezgodne z prawem zamknięcie powodowi drogi do złożenia skargi konstytucyjnej i rozpatrując jeden z postawionych przez powoda zarzutów – tak przyjął w wyroku z dnia 24 kwietnia 2018 r., sygn. akt I C 884/17: „Na marginesie jedynie zwrócić trzeba uwagę, że główny zarzut powoda odnośnie prawidłowości powołania na urząd sędziego TK Sławomiry Wronkowskiej - Jaśkiewicz sprowadzał się do twierdzenia, że nie złożyła ona ślubowania przed Prezydentem RP jak wymaga tego Konstytucja, ale przed Marszałkiem Sejmu pełniącym czasowo obowiązki Prezydenta RP. Faktem powszechnie znanym jest, że Sławomira Wronkowska - Jaśkiewicz po wyborze na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego złożyła w dniu 6 maja 2010 r. ślubowanie przed Marszałkiem Sejmu, który podówczas, na mocy art. 131 ust. 2 pkt 1 Konstytucji, tymczasowo wykonywał obowiązki Prezydenta RP, wobec śmierci w dniu 10 kwietnia 2010 r. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie oznacza to jednak, że złożone przez nią ślubowanie nie miało doniosłości prawnej. Faktem jest bowiem, że zgodnie z przywołanym przepisem Konstytucji, w razie śmierci Prezydenta RP, jego obowiązki wykonuje Marszałek Sejmu, który ma uprawnienie do realizacji wszystkich przewidzianych w Konstytucji kompetencji Prezydenta RP, z wyjątkiem rozwiązania Sejmu, gdyż ograniczenie w tym zakresie przewiduje wyraźnie art. 131 ust. 4 Konstytucji (zob. M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom II. Komentarz do art. 87- 243, Warszawa 2016, Legalis). W rezultacie przyjąć należy, że Marszałek Sejmu wykonujący tymczasowo obowiązki Prezydenta RP jest uprawniony do odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Zarzuty powoda w powyższym zakresie są zatem całkowicie chybione.”
Prawem Prawników jest móc się spierać i w drodze dyskursu wypracowywać prawidłową interpretację przepisów i norm. Nie jest przy tym moim celem dowieść ponad wszelką wątpliwość, że sędziowie powołani przez byłych Marszałków Sejmu wykonujących obowiązki Prezydenta RP powołani są bez wad i jakichkolwiek wątpliwości, nie jest jej założeniem ukazanie, że Konstytucja jest nad wyraz jasna, czytelna i nie posiada jakichkolwiek mankamentów redakcyjnych (paradoksalnie – dyskusja ta jest najlepszym potwierdzeniem tezy zgoła przeciwnej). Istotą tej polemiki jest jedynie wola wykazania, że nie można podważyć prawa wzmiankowanych sędziów do sprawowania wymiaru sprawiedliwości z powołaniem na to, iż akt ich nominacji został podpisany przez Marszałka Sejmu w okolicznościach wyznaczonych ramami art. 131 Konstytucji. Z tej perspektywy nie można bowiem zgodzić się z Autorem artykułu i argumentacja przez Niego przedstawiona jest oczywiście nieprawidłowa.
Publikacja dostępna jest na portalu Archiwum Osiatyńskiego