Source: https://kancelaria-dek.pl/Odst%C4%85pienie_od_umowy_kupna_samochodu,1018,601
Timestamp: 2020-07-07 14:28:20
Legal References Found: art. 556
 art. 5561
 art. 560
 art. 494
 art. 566
 art. 560
 art. 445
 art. 444
 art. 444
 art. 445
 art. 405
 art. 405
 art. 98

Document Content:
Odstąpienie od umowy kupna samochodu - Adwokat Białystok - Kancelaria Adwokacka
Kategoria: odstąpienienie od umowy, wady fizyczne pojazdu, rękojmia przy zakupie samochodu, adwokat Białystok
Sygn. akt: I C 87/18
Przewodniczący: SSR M
Protokolant: sekretarz sądowy M
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 lutego i 4 kwietnia 2018 roku w Białymstoku
sprawy z powództwa E S
przeciwko Z K
o zapłatę kwoty 10.500 złotych
2. zasądza od powoda - E S na rzecz pozwanego Z K kwotę xxx złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Powód E S wniósł o zasądzenie od pozwanego Z K na jego rzecz kwoty 10.500 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia rozpoczęcia umowy do dnia zapłaty. Ponadto domagał się zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych (k. 5).
W uzasadnieniu żądania wskazywał, że dochodzona wierzytelność stanowi cenę pojazdu marki M o nr rej. BIA nabytego przez powoda od pozwanego. Zdaniem powoda pozwany winien zwrócić mu uiszczoną kwotę, wobec odstąpienia przez powoda od umowy kupna-sprzedaży z dnia 16 czerwca 2017 roku. Powód jako przyczynę odstąpienia od umowy wskazywał okoliczność, że w trakcie ustalania prawdziwości danych zawartych w umowie (już po przekazaniu pojazdu) okazało się, że numer VIN i rok produkcji samochodu jest niezgodny ze stanem rzeczywistym. Pojazd jest obecnie zatrzymany przez policję i znajduje się na parkingu policyjnym wraz z kompletem dokumentów. Zdaniem powoda pozwany podał te dane mając świadomość, że są one nieprawdziwe.
W odpowiedzi na pozew pozwany Z K wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu (k. 21-23).
W uzasadnieniu stanowiska - nie kwestionując faktu zawarcia z powodem umowy kupna-sprzedaży pojazdu marki M o nr rej. BIA rok prod. 1991 za cenę 7.500 złotych - wskazywał, że pozwany przeniósł na rzecz kupującego własność samochodu, a powód uiszczając cenę oświadczył, że pojazd został mu wydany po dokładnym jego zbadaniu, co bezpośrednio wynika z paragrafu 4 umowy sprzedaży. Po kilku dniach od dnia zakupu powód zwrócił się do pozwanego z żądaniem zwrotu kwoty zapłaconej, gdyż jego zdaniem samochód tego typu osiąga niższe ceny w internecie. Wskazał dalej, że powód zakupił pojazd z ogłoszenia zamieszczonego w internecie, w którym była wskazana data produkcji pojazdu. Po odmowie zapłaty kwoty, powód zaczął kwestionować rok produkcji samochodu i VIN pojazdu. Pozwany podczas zawierania umowy został poinformowany o wieku pojazdu, na dowód czego został mu przekazany dowód rejestracyjny oraz dowód ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, z którego wynika również rok produkcji pojazdu. Odnosząc się do numeru VIN pozwany podniósł, że nie było mu wiadome przez cały okres posiadania samochodu, że jest pomyłka w numerze VIN powstała na skutek niestarannego przepisania nr VIN do dowodu rejestracyjnego przez urzędniczkę Urzędu Miejskiego w Białymstoku. Pomimo tych okoliczności powód bezzasadnie zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Białymstoku o rzekomym popełnieniu przestępstwa na jego szkodę. Nadmienił, że postępowanie zostało umorzone oraz, że brak jest podstaw do twierdzenia, że samochód znajduje się na parkingu policyjnym, wobec zakończenia postępowania.
Z K był właścicielem pojazdu marki M o nr rej. BIA. Powodowany chęcią sprzedaży pojazdu, zamieszczał ogłoszenie w gazecie (kramiku bezpłatnych ogłoszeń) – „O”. W treści części z ogłoszeń został wskazany rok produkcji auta – 1991 (k. 89 akt dochodzenia).
W dniu 16 czerwca 2017 roku pomiędzy Z K jako sprzedającym, a E S, jako kupującym, doszło do podpisania umowy kupna-sprzedaży pojazdu marki M o nr rej. BIA, rok produkcji 1991, za cenę 7.500 złotych (k. 8). Przy dokonywaniu transakcji kupna-sprzedaży pojazdu kupującemu został przekazany dowód rejestracyjny oraz polisa ubezpieczenia OC, w których to dokumentach był zawarty rok produkcji pojazdu. Czcionka cyfry 1 oraz 7 były zupełnie odmienne poprzez „złamanie” laseczki cyfry siedem poprzeczną pałką, cyfra ta wystąpiła w kilku miejscach.
W dniu 18 czerwca 2017 roku E S zgłosił się na Komisariat Policji IV w Białymstoku, twierdząc, że został oszukany przez sprzedającego pojazd Z K. Powoływał się na błędny rok produkcji pojazdu. Po dokonaniu sprawdzenia numeru VIN pojazdu okazało się, że na nr VIN widniejący na pojeździe nie figuruje żaden pojazd. Natomiast na nr VIN widoczny na dokumentach widnieje samochód osobowy marki M o nr rej. BIA, rok prod. 1991, kolor beżowy. Pojazd nie figurował jako utracony (k. 1 akt dochodzenia).
W dniu 27 czerwca 2017 roku E S odstąpił od umowy i zażądał zwrotu zapłaconej kwoty 7.500 złotych, a nadto nawiązki w kwocie 2.000 złotych za zszargane nerwy i 2.000 złotych na rzecz chorych dzieci (k. 7).
Z K nie dokonał zapłaty żądanej kwoty.
Pismem z dnia 13 listopada 2017 roku E S wezwał Z K do zwrotu kwoty 7.500 złotych uiszczonej na jego rzecz tytułem ceny samochodu typu M o nr rej. BIA (k. 6).
Z K nie zwrócił E S ceny zakupu pojazdu.
Aktualnie pojazd marki M został wydany właścicielowi E S i nie znajduje się na parkingu policyjnym (k. 40).
Powód wywodził swoje żądanie kwoty 7.500 złotych z tytułu odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży.
W myśl art. 556 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).
Stosownie do treści art. 5561 § 1 k.c. wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:
Podstawą żądania powoda jest przytoczony wyżej przepis art. 560 § 1 k.c. Skutki odstąpienia od umowy wzajemnej z kolei reguluje art. 494 k.c., zgodnie z którym strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy, a druga strona obowiązana jest to przyjąć. W myśl art. 566 § 1 k.c., w razie złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy, kupujący może żądać naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady, choćby szkoda była następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności, a w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów. Nie uchybia to przepisom o obowiązku naprawienia szkody na zasadach ogólnych.
Spór w przedmiotowej sprawie sprowadzał się zatem do ustalenia, czy powodowi przysługiwało skuteczne uprawnienie do odstąpienia od umowy, które następnie miało determinować zasadność żądania zwrotu uiszczonej ceny. Powyższe musiało poprzedzać ustalenie, czy zakupiony towar (pojazd) posiadał wadę istotną, która uprawniała do odstąpienia od umowy i aktualizowała odpowiedzialność sprzedawcy (pozwanego) z tytułu rękojmi.
Zdaniem Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że w przedmiotowej sprawie pojazd będący przedmiotem umowy kupna-sprzedaży nie był obarczony wadą fizyczną.
Wskazać należy, że powód powoływał się na wadę w postaci błędnego roku produkcji pojazdu oraz numeru VIN.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do wady w postaci roku produkcji pojazdu w ocenie Sądu nie sposób uznać twierdzeń powoda za zasługujące na uwzględnienie w tym zakresie.
Zdaniem Sądu powód w dacie zawierania umowy kupna-sprzedaży posiadał wiedzę odnośnie rzeczywistego roku produkcji pojazdu - 1991. Co prawda powód (k. 48) wskazywał, że rok produkcji pojazdu zobaczył dopiero, gdy przygotowywał dokumenty do przerejestrowania pojazdu, jednakże zdaniem Sądu twierdzenia powoda nie zasługują na wiarę.
Za powyższym wnioskiem zdaniem Sądu świadczy przede wszystkim fakt, że dokument umowy kupna-sprzedaży, został sporządzony w sposób szczegółowy, wyraźny i zrozumiały. Umieszczony w opisie pojazdu rok produkcji auta został nakreślony w sposób czytelny, wyraźny i jednoznaczny. Zdaniem Sądu nie było żadnych problemów z jego odczytaniem. Dodatkowo należy podkreślić, że w treści umowy występowała również cyfra 7 i jest ona nakreślona w zupełnie inny sposób niż cyfra 1, tak więc nie było możliwości jakiejkolwiek pomyłki. Umowa została sporządzona pismem ręcznym. Na uwzględnienie nie zasługuje twierdzenie powoda, że pomylił się, gdyż rok produkcji auta został naniesiony pismem technicznym, skoro i inne cyfry 7 zostały napisane identycznie i znajdują się w zakresie istotnych elementów umowy (choćby cena pojazdu).
Poza tym w ślad za twierdzeniami pozwanego należy zauważyć, że powód zakupił pojazd z ogłoszenia zamieszczonego w Internecie. Pozwany przedłożył gazetę, w której zamieszczone było ogłoszenie (k. 45). Z treści ogłoszenia jednoznacznie wynika, że była w nim wskazana data produkcji pojazdu. Nie można wykluczyć jednak, że powód oparł się przy wyborze oferty na innym ogłoszeniu, w którym data produkcji nie była oznaczona, ale nie jest to istotne dla sprawy. Podczas zawierania umowy bowiem powodowi został przekazany dowód rejestracyjny oraz dowód ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (k. 50), z których to dokumentów również wynika rok produkcji pojazdu (k. 65 akta pojazdu). Rok produkcji został naniesiony pismem maszynowym, zatem brak jest możliwości uznania, że powód źle go odczytał i pozostawał w błędzie co do roku produkcji. Z całą pewnością natomiast owego błędu nie wywołał pozwany, skoro do spisania umowy doszło w domu córki powoda, w obecności osób dlań bliskich, w tym małżonki. Nie ma mowy zatem o jakiejkolwiek presji, którą mógłby wywrzeć zbywca na nabywcy, jak może to mieć miejsce np. na giełdzie samochodowej. Co więcej, wyrażenie przez pozwanego zgody na przejechanie do domu córki, gdzie z łatwością można byłoby ustalić sugerowane przez powoda oszustwo, przeczy złej woli pozwanego i wersji powoda o oszukańczych zabiegach przy transakcji. Wskazuje natomiast o braku jakiejkolwiek staranności po stronie nabywcy. Pamiętać trzeba natomiast, że nie był to pierwszy nabyty przez powoda pojazd, miał w tym praktykę, co sam przyznał. Pozwany także nie był zbywcą profesjonalnym, a zatem wbrew wywodom powoda - nie doszło tu do umowy z konsumentem i jego szczególnej ochrony w naszym stanie prawnym.
Warto zauważyć też pewną niekonsekwencję – z jednej strony powód forsował wersję o swej niezaradności jako podstawie błędu, z drugiej chciał kupić pojazd, którym miał wozić po kraju dzieci, co wymaga wszak znacznej odpowiedzialności i zaradności. Sam wiek nie jest natomiast kryterium dla oceny stanu psychicznego czy nieporadności – jednak osoba w wieku 75 lat będzie w szczycie możliwości intelektualnych, inna – dużo młodsza może wymagać opieki bliskich z uwagi na brak radzenia sobie z rzeczywistością.
Odnosząc się natomiast do wady w postaci błędnego numeru VIN zdaniem Sądu za prawdziwe należy uznać twierdzenia pozwanego, że również on sam pozostawał w nieświadomości co do błędu w tym numerze. Błąd ten został wykryty dopiero podczas sprawdzenia pojazdu w systemie, na skutek zgłoszenia przez powoda oszustwa. Błąd w nr VIN wynikał z omyłki pisarskiej popełnionej przez pracownika Urzędu Miejskiego w Białymstoku (akta dochodzenia). Nie stanowi on zatem wady prawnej ani faktycznej a zwykłą omyłkę urzędniczą, która łatwo naprawić, tym bardziej w sytuacji zmiany dowodu rejestracyjnego przy przerejestrowywaniu pojazdu oraz wobec opinii biegłego, który wypowiedział się w sprawie karnej. Na marginesie należy przy tym zauważyć, że owa usterka mogła być zostać łatwo dostrzeżona przez powoda, gdyby dochował on należytej staranności podczas zakupu auta poprzez sprawdzenie zgodności tego numeru. Tymczasem zarówno powód, jak też świadek M S (k. 68) zgodnie wskazywali, że przy dokonywaniu transakcji zakupu pojazdu nie sprawdzał numeru VIN z dokumentami pojazdu. W tej sytuacji zdaniem Sądu nie można obarczać powoda zaistniałą omyłką.
Konsekwencją powyższych ustaleń jest uznanie, że nie istniały podstawy do odstąpienia od umowy na podstawie art. 560 § 1 k.c., ani też nie istniały podstawy do skorzystania z innych uprawnień kupującego, związanych z rękojmią.
Skoro odstąpienie od umowy okazało sie bezskuteczne, to tym samym nie istnieją podstawy do żądania zwrotu ceny i powrotu do takiego stanu, jakby umowa nigdy nie była zawarta.
Na marginesie należy wskazać, że w świetle okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy na uwzględnienie nie zasługiwał wniosek o dopuszczenie dowodu na okoliczność ustalenia wartości pojazdu będącego przedmiotem transakcji między stronami, albowiem był on nieprzydatny do poczynienia ustaleń niezbędnych dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. W niniejszej sprawie podstawą roszczenia było odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży. Powód nie domagał się obniżenia ceny pojazdu. Brak było zatem podstaw do ustalenia wartości wady, która mogła powodować obniżenie wartości pojazdu przy sprzedaży.
Nabywca chciał kupić pojazd duży, którym mógłby wozić dzieci po Polsce, sprawny technicznie o wielu miejscach dla pasażerów i taki stan rzeczy odzwierciedla samochód stanowiący przedmiot umowy. Cena zaś jako element umowny i dalece niejednoznaczny w warunkach rynkowych i szczególnie dla pojazdów wiekowych jest zmienną tak znaczną, że nie może stanowić wyznacznika do rozwiązania umowy. Trzeba przypomnieć też, że pojazd tzw. antyk osiąga dodatkową wartość w związku z mniejsza ilością egzemplarzy na rynku, niższymi opłatami, etc, zatem cena wadą być nie może. Tym samym i z tego powodu jej weryfikacja za pomocą opinii biegłego jest bezprzedmiotowa dla potrzeb niniejszej sprawy. Odnośnie do zapachu warto wskazać, że po pierwsze jest to stan subiektywny, a po drugie obecne ustalenie tego faktu wobec pozostawania przez długi czas na parkingu policyjnym jest nieracjonalne, skoro oczywiste jest, że nieużywany mógł zawilgotnieć. Przypomnienia wymaga jednak, że zapach nie był ukrywany przez zbywcę, powód kilkakrotnie nim jechał przez wydaniem, czego powód nie kwestionował, a zatem miał możliwość rezygnacji. Pod znakiem zapytania też stawia to faktyczny odór w czasie zakupu samochodu.
Odnosząc się natomiast do żądania kwoty 3.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za zszargane nerwy i nieprzyjemną sytuację, jaką musiał przeżyć należało uznać, że żądanie to nie jest uzasadnione.
Podstawą prawną żądania zadośćuczynienia jest art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. W myśl art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Krzywda podlegająca naprawieniu przez zasądzenie zadośćuczynienia, to zarówno cierpienia fizyczne, jak i cierpienia psychiczne. Przyznanie zadośćuczynienia nie jest obligatoryjne, zawsze jest poddane szczegółowej analizie i konkretnemu rozpoznawanemu przypadkowi. Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie cierpień i powinno stanowić rekompensatę za doznaną krzywdę, przy czym podstawą zadośćuczynienia może być nie tylko czyn niedozwolony, ale może ono wynikać także z odpowiedzialności kontraktowej. Sąd uznał, że brak jest przesłanek uzasadniających przyznanie powodowi zadośćuczynienia. E S nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność odczuwanych cierpień psychicznych czy fizycznych, a przede wszystkim brak jest związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem pozwanego, a doznaną przez powoda krzywdą. Niewątpliwie fakt uświadomienia sobie przez pozwanego rzeczywistego roku produkcji pojazdu czy prawidłowego numeru VIN mógł stanowić dla powoda sytuację niekomfortową, co nie uzasadnia domagania się przyznania z tego tytułu zadośćuczynienia bez podjęcia jakiekolwiek inicjatywy dowodowej. Skoro powód twierdził, że doznał krzywdy moralnej czy stresu powinien był wykazać na podstawie wszelkich dostępnych środków dowodowych związek przyczynowy pomiędzy zakupem pojazdu, a aktualnym i poprzednim stanem zdrowia. Tymczasem powód wniosków dowodowych w tym zakresie nie zgłosił, zaś względy słuszności nie wymagały uwzględnienia powództwa w tym zakresie choćby w części. Konkludując trzeba jednak i zauważyć, że w istocie nawet gdyby przyjąć, że doszło do stanu skrzywdzenia i konsekwencji zdrowotnych, to odpowiedzialność za to nie obciąża pozwanego, ale wyłącznie powoda. To on, zdaniem Sądu w stanie ekscytacji możliwym zakupem, przestał racjonalnie myśleć, a swój błąd dostrzegł poniewczasie. Oczywiste jest, że w takim stanie, być może wobec negatywnych uwag bliskich (przyznaje to żona, a sam powód wskazuje na wnuka), powód był zdenerwowany, nie mógł spać, czy pojawiły się problemy żołądkowe, ale przerzucanie odpowiedzialności za własną, suwerenną decyzję na pozwanego nie znajduje uznania składu orzekającego.
Na koniec należy wskazać, że oparcie powództwa na treści art. 405 kc ostatecznie nie znalazło potwierdzenia w stanowisku pełnomocnika samego powoda, co powoduje brak potrzeby dłuższego zatrzymywania się na owej kwestii, tym bardziej, że i skład orzekający nie znalazł owej podstawy dla uwzględnienia powództwa. Wypada jedynie zauważyć, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z umową, która stanowi podstawę czynności prawnej i to dwustronnej, a zatem treść art. 405 kc i nast. w żadnym zakresie do stanu faktycznego nie mogą mieć zastosowania.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy. Pozwany wygrał sprawę w 100%, zatem należy mu się od przeciwnika procesowego zwrot całości poniesionych kosztów procesu, na które składa się: kwota złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego, których wysokość została ustalona na podstawie § 2 pkt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2017 roku, poz. 1797), do czego należało doliczyć kwotę 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, której wysokość ustalono na podstawie części IV załącznika do ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej (Dz. U. nr 225, poz. 1635 z późn. zm.).
odstąpienie od umowy pojazdu z uwagi na wadę prawną pojazdu
adwokat Białystok prowadzenie spraw o wady pojazdu
rękojmia przy wadach prawnych i fizycznych samochodu
cennik usług adwokata Białystok
Wyrok w sprawie o odstąpienie od umowy samochodu
data publikacji: 2018-05-25 12:28:48