Source: https://www.spadek.info/rodzenstwo_nie_chce_dzielic_sie_majatkiem_po_rodzicach,437,p.html
Timestamp: 2019-07-16 05:54:58
Legal References Found: art. 896

Art. 897
 art. 896
 art. 900
 art. 900
 art. 158
 art. 1047
 art. 155
 art. 898
 art. 898
 art. 898
 art. 898

Document Content:
Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2015-03-13
Przed laty ojciec podzielił swój majątek na troje dzieci, choć miał ich czworo. Ja jestem tym z dzieci, które nic nie dostało. Bracia i siostra obiecali wtedy podzielić się ze mną po dobrej woli majątkiem po rodzicach – ale teraz się z tego wycofali i zostałem z niczym. Czy mam szansę dojść swego, skoro rodzeństwo nie chce podzielić się majątkiem? Nadmieniam, że matka zmarła, a ojciec żyje i jest po mojej stronie. Ojciec mnie nie wydziedziczył – to nigdy nie miało miejsca. Kto musiałby założyć sprawę w sądzie – ja czy ojciec? Jakie są szanse na wygraną?
Jak rozumiem tata dokonał aktu darowizny na niektóre ze swoich dzieci, pomijając Pana. Miał do tego prawo, a Pana nie musiał przy tym wydziedziczać.
Panu obecnie nie przysługują żadne roszczenia od rodzeństwa, o ile nie wykaże Pan, że się zobowiązali do jakiś rozliczeń z Panem. Teraz, aby tata mógł cofnąć swoje rozporządzenie, musiałby odwołać darowiznę, a to jest możliwe pod pewnymi względami.
Do odwołania darowizny na podstawie art. 896 dochodzi w wypadkach zupełnie wyjątkowych. Przepis ten bowiem odnosi się wyłącznie do darowizn jeszcze niewykonanych, a możliwość odwołania uzależnia od zaistnienia zmiany stanu majątkowego darczyńcy, w sensie pogorszenia się tego stanu majątkowego, po zawarciu umowy darowizny, czyli w okresie między jej zawarciem a wykonaniem (spełnieniem przyrzeczonego w umowie świadczenia). Powołanie się przez darczyńcę na ciężką sytuację majątkową nie może doprowadzić do skutecznego odwołania darowizny, jeżeli sytuacja taka istniała przed zawarciem umowy darowizny albo została – według twierdzeń darczyńcy – spowodowana tą umową, będącą nierozważnym krokiem zobowiązującego się do świadczenia.
Art. 897 określa obowiązki obdarowanego w sytuacji, gdy po wykonaniu darowizny darczyńca popadnie w niedostatek. Jego celem, podobnie jak art. 896, jest zabezpieczenie interesów darczyńcy. Unormowania zawarte w tych przepisach różnią się w dwóch zasadniczych kwestiach. Mianowicie, pierwsza dotyczy wypadku pogorszenia się stanu majątkowego (sytuacji majątkowej) darczyńcy w okresie po zawarciu umowy darowizny, a przed jej wykonaniem, druga natomiast pogorszenia się tego stanu (popadnięcia w niedostatek) po wykonaniu umowy. Druga różnica polega na tym, że o ile w wypadku pogorszenia się stanu majątkowego darczyńcy przed wykonaniem darowizny przysługuje mu prawo odwołania darowizny, o tyle w przypadku popadnięcia tej osoby w niedostatek po wykonaniu umowy przysługuje jej jedynie uprawnienie do żądania, by obdarowany dostarczał środków brakujących do utrzymania odpowiadającego jej usprawiedliwionym potrzebom albo do wypełniania ciążących na niej ustawowych obowiązków alimentacyjnych. Sytuacja obdarowanego, który otrzymał już przedmiot darowizny (darowizna została już wykonana w całości), jest lepsza niż obdarowanego, któremu przysługuje jedynie uprawnienie do żądania wykonania przez darczyńcę umowy darowizny. Zachowuje on bowiem przedmiot darowizny, a jego obowiązek określonych świadczeń, mających charakter alimentacyjny, wygasa ze śmiercią darczyńcy. Korzystniejsze dla obdarowanego uregulowanie polega również na tym, że dla zwolnienia się z obowiązku alimentacyjnego wobec darczyńcy nie musi zwracać mu przedmiotu darowizny, lecz jedynie wartość wzbogacenia.
Tu mamy darowiznę wykonaną, pozostaje więc tylko rażąca niewdzięczność.
Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności (art. 898 § 1 Kodeksu cywilnego). Darowizna może być odwołana z powodu niewdzięczności również przez spadkobierców darczyńcy, ale tylko w przypadku gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do odwołania, albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy.
Przepis art. 900 Kodeksu cywilnego stanowi wyraźnie, że odwołanie darowizny następuje przez oświadczenie złożone obdarowanemu na piśmie. Przepis ten jednakże nie nakazuje zachowania formy aktu notarialnego. Taka interpretacja znalazła odzwierciedlenie w orzecznictwie (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1948 r.; C III 2318/47 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 1967 r.; III CZP 32/66; OSNCP 1968 r. nr 12 poz. 199), jednakże zaznaczyć trzeba, że nie jest to pogląd jedyny. Wydaje się, że pogląd o braku wymogu formy aktu notarialnego dla odwołania darowizny daje się obronić na podstawie art. 900 Kodeksu cywilnego, tym bardziej jeśli przyjmiemy, że samo odwołanie darowizny jest jedynie oświadczeniem o skutkach obligacyjnych, nie zaś rzeczowych, a więc nie przenosi powrotnie własności nieruchomości na darczyńcę (o czym niżej). W odniesieniu do oświadczenia o odwołaniu darowizny nieruchomości nie znajduje zastosowania art. 158 Kodeksu cywilnego (wymaganie formy aktu notarialnego), gdyż nie jest to umowa zobowiązująca do przeniesienia ani przenosząca własność nieruchomości.
W przypadku odwołania darowizny obdarowany jest zobowiązany do zwrotu przedmiotu darowizny z zachowaniem przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i n. K.c.). Powstaje jednakże podstawowe pytanie, czy w przypadku odwołania darowizny, której przedmiotem była nieruchomość, samo oświadczenie o odwołaniu powoduje powrotne przejście własności na darczyńcę. Odpowiedź pozytywna wydawałaby się zgodna z zasadą, iż każda umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości i umowa o przeniesieniu własności przenosi własność, chyba że z ustawy lub z postanowienia umownego stron wynika coś innego. Wydaje się jednak, że bardziej właściwe jest inne rozwiązanie. Oświadczenie odwołujące darowiznę winno być skierowane do obdarowanego i z chwilą dojścia do niego w taki sposób, że mógł się zapoznać z jego treścią (art. 61 § 1 K.c.) wywołuje jedynie skutek obligacyjny.
Konsekwencją tego oświadczenia jest to, że dla osiągnięcia skutku rzeczowego konieczne jest przeniesienie własności darowanej nieruchomości z powrotem na darczyńcę. Powinno to nastąpić w drodze umowy zawartej w formie aktu notarialnego. W przeciwnym razie pozostaje darczyńcy droga powództwa sądowego o zobowiązanie obdarowanego do przeniesienia własności nieruchomości. W razie wykazania zasadności takiego żądania orzeczenie sądu powinno stwierdzać obowiązek pozwanego do przeniesienia na darczyńcę prawa własności określonej nieruchomości i prawomocne orzeczenie sądu z reguły zastępuje to oświadczenie (art. 64 Kodeksu cywilnego i art. 1047 Kodeksu postępowania cywilnego). Stanowisko przemawiające za tym, że odwołanie darowizny wywołuje jedynie skutek obligacyjny i nie powoduje przejścia własności nieruchomości zostało ugruntowane w orzecznictwie (przede wszystkim powołana już wyżej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 1967 r.; uchwała Sądu Najwyższego z 28 września 1979 r.; III CZP 15/79; OSNCP 1980 r. nr 4 poz. 63; zobacz też wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 1996 r.; I CKU 44/96; Prokuratura i Prawo 1997 r. nr 6 poz. 30. W pierwszej z przytoczonych uchwał Sąd Najwyższy w sposób gruntowny uzasadnił swoje stanowisko, stwierdzając, że przepisy dotyczące rzeczowego skutku czynności prawnych dotyczących przeniesienia własności nieruchomości dotyczą umów, zaś odwołanie darowizny jest jednostronną czynnością prawną. Dlatego też nie można zrównywać go w skutkach z umowami zobowiązującymi, które, zgodnie z art. 155 § 1 Kodeksu cywilnego, mają również skutek rzeczowy. Ponadto odwołanie darowizny jest instytucją uregulowaną ściśle w art. 898 Kodeksu cywilnego. Przepis ten i następne nie zawiera żadnych regulacji, z których wynikałby skutek rzeczowy odwołania darowizny. Co więcej, przepis art. 898 § 2 Kodeksu cywilnego wyraźnie odwołuje się do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, co również pośrednio wskazuje na to, że samo odwołanie nie wywołuje skutku rzeczowego, gdyż wtedy stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu nie miałoby sensu. Przepis art. 898 § 2 Kodeksu cywilnego mówi wyraźnie o zwrocie „przedmiotu darowizny” i nie zawiera żadnych specjalnych regulacji, gdy chodzi o nieruchomości.
Zatem tata musiałby udowodnić obdarowanym rażącą niewdzięczność.
W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że przez pojęcie rażącej niewdzięczności należy rozumieć tylko takie czynności obdarowanego (działania lub zaniechania), które są skierowane przeciwko darczyńcy z zamiarem nieprzyjaznym. Chodzi tu przede wszystkim o popełnienie przestępstwa przeciwko darczyńcy (zarówno przeciwko życiu, zdrowiu i czci, jak i przeciwko mieniu) oraz o naruszenie przez obdarowanego obowiązków wynikających ze stosunków osobistych łączących go z darczyńcą (np. odmowa udzielenia pomocy w czasie choroby, mimo oczywistej możliwości).
Z użytego w art. 898 § 1 zwrotu, że dla odwołania darowizny czyn obdarowanego, kwalifikujący się jako rażąca niewdzięczność, ma być skierowany „względem” darczyńcy, wynika, że ustawodawca miał na względzie ochronę interesów darczyńcy. Przyjmuje się jednak, że przez taką regulację nie przesądził o tym, że czyn musi być skierowany bezpośrednio przeciwko osobie darczyńcy. Odwołanie darowizny może uzasadniać również niewłaściwe zachowanie się obdarowanego (por. uwagę 2) wobec osoby bliskiej darczyńcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy obdarowany, kierując nieprzyjazne działania przeciwko osobie bliskiej darczyńcy, zamierza oddziałać pośrednio na darczyńcę. Może to mieć miejsce np. w razie znęcania się obdarowanego nad psychicznie chorym, czy też kalekim dzieckiem darczyńcy albo nad znajdującym się w takim samym stanie jego małżonkiem. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 22 marca 2001 r., V CKN 1599/00 („LexPolonica”).
Jeśli powyższe przesłanki występują – tata powinien złożyć pisemne oświadczenie obdarowanym o odwołaniu darowizny, a jeśli nie przeniosą na niego własności – konieczna jest sprawa sądowa, gdzie sąd oceni czy faktycznie miała miejsce ta rażąca niewdzięczność.
Panu natomiast może przysługiwać po śmierci taty roszczenie o zachowek, w stosunku do rodzeństwa, które otrzymało darowizny. O ile były to faktycznie darowizny.
Jako zasadę ustawa przyjmuje, że wysokość należnego uprawnionemu zachowku odpowiada połowie wartości udziału, który przypadałby mu przy dziedziczeniu ustawowym.