Source: http://prawo.vagla.pl/node/6525
Timestamp: 2017-03-30 04:48:20
Legal References Found: art. 6
 art. 7
 art. 7
 art. 4
 art. 18
 art. 72
 art. 17
 art. 11
 art. 95

Art. 6
 art. 2
 Art. 17
 art. 10

Document Content:
Prezes Centrum Dobrych Mediów ochroni małoletnich przed szkodliwymi treściami | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
strona główna » newsy Prezes Centrum Dobrych Mediów ochroni małoletnich przed szkodliwymi treściami N, 2006-07-30 03:42 by VaGla
Na stronie Sejmu pojawił się wreszcie poselski projekt ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania. Projekt ten - wedle dostępnych informacji - wpłynął do Sejmu 11 kwietnia 2006, następnie Biuro Legislacyjne dokonało analizy formalnej projektu, wniesiono autopoprawkę, a 21 lipca projekt został skierowany do I czytania na posiedzeniu Sejmu. Niebawem zacznie działać Prezes Centrum Dobrych Mediów, jego zastępca oraz Rada Dobrych Mediów...
Poselski projekt ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania to druk nr 859, postępy prac nad nim można śledzić na stronie Sejmu. Warto również sięgnąć do Obywatelskiego projektu ustawy o zakazie promowania przemocy w środkach masowego przekazu, który wpłynął do Sejmu 14 sierpnia 2001 (to nie w tej kadencji, ale należy odnotować, że w jednym z głosowań o skierowanie projektu do Komisji było 176 głosów za, 254 przeciw, 3 posłów wstrzymało się - tak było w 2002 roku, w styczniu), jednak wcześniej Sejmowa komisja rodziny poparła ten obywatelski projekt, chociaż opublikowana opinia prawna nt. projektu dość krytycznie odnosi się do techniki legislacyjnej w nim zastosowanej oraz w swej konkluzji stwierdza: ...W podsumowaniu powyższych uwag należy stwierdzić, że nie kwestionując słuszności argumentów przemawiających za potrzebą ograniczania prezentowania przemocy w mediach i nie umniejszając intencji projektodawców nie wydaje się, aby projekt mógł stanowić podstawę do stworzenia prawdziwie skutecznego narzędzia ograniczenia tego niewątpliwie negatywnego i trudnego do opanowania zjawiska.
W tym Biurze Studiów i Ekspertyz pracują istni dyplomaci. Tym razem Eksperci wypowiedzieli się na temat nowego projektu, że może on być uznany za projekt ustawy realizującej prawo Unii Europejskiej.
Nowy projekt jest z pewnością ciekawy. Na początku zdefiniowano w nim szereg pojęć (znacznie więcej niż we wcześniejszym projekcie obywatelskim), np. scenę przemocy (przekaz zawierający przedstawienia zachowań brutalnych, okrutnych lub wywołujących lęk u odbiorców małoletnich, w szczególności poprzez prezentowanie zabójstw, gwałtów, stosowania tortur lub innych sposobów fizycznego albo psychicznego udręczenia człowieka lub zwierzęcia), scenę wulgarną (przekaz zawierający słowa, zwroty lub gesty powszechnie uznawane za obraźliwe albo ukazujące człowieka w sposób uznawany powszechnie za naruszający jego godność), scenę obsceniczną (przekaz zawierający słowa, obrazy, zwroty, gesty lub czynności ukazujące lub opisujące seksualność człowieka w sposób mogący zagrażać fizycznemu, psychicznemu i moralnemu rozwojowi małoletnich)... Są również definicje środka masowego komunikowania (każdy środek materialny i niematerialny, w szczególności gry wideo i programy komputerowe, radiofonia i telewizja, prasa, komiksy, portale internetowe, reklama zewnętrzna, trwałe nośniki muzyki oraz filmy, umożliwiający dotarcie do nieokreślonego kręgu osób), reklamy zewnętrznej (reklama dostępna dla nieokreślonego kręgu osób), zdefiniowano przekaz (każda treść rozpowszechniana za pomocą środków masowego komunikowania) oraz publiczną przestrzeń medialną (przestrzeń dostępna dla bliżej nieokreślonej liczby osób, w której następuje tworzenie, zestawienia lub rozpowszechnianie przekazu lub zbioru przekazów). Hmmmmm.....
Takie uogólnienie wszelkich przekazów i przestrzeni medialnej oraz reklamy ostro ingeruje w obowiązujący system prawa. Projektowana ustawa nie dokonuje uwspólnienia definicji w innych obowiązujących w zakresie obiegu informacji ustawach, idzie wręcz całkowicie w poprzek nich. Nie mam nic przeciwko ochronie dzieci, ale chciałbym, by system prawa był spójny. Czytając projekt zacząłem się bardzo obawiać jak będzie wyglądał system prawa obiegu informacji po tym, jak ta ustawa zostanie przyjęta. Projektowana ustawa stara się zastosować pewne rozwiązania dobre - być może - w systemie nadawca-odbiorca, jednak takie rozwiązania w mojej opinii pokazują, że projektodawcy znają realia internetowe jedynie z prasy popularnej. Nie chciałbym zbyt ostro krytykować na tym etapie projektowanej ustawy, jednak w tym miejscu sygnalizuje jedynie swoje poważne obawy. Nawiasem mówiąc zastanawiam się jaka będzie relacja tego pojęcia reklamy do definicji reklamy znajdującej się w ustawie o radiofonii i telewizji, a także relacja do pojęcia informacji handlowej z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną czy marketingu bezpośredniego, którym posługuje się np. ustawa Prawo telekomunikacyjne. Jaki będzie zakres pojęcia rozpowszechniania informacji i w jaki sposób będzie on skorelowany z rozpowszechnianiem utworów z prawa autorskiego, i jak to wszystko będzie powiązane z ustawą o dostępie do informacji publicznej czy ochroną informacji niejawnych, ponaddwudziestoletnią ustawą Prawo prasowe, ustawą Prawo telekomunikacyjne, ustawą o informatyzacji, słowem – w jaki sposób projektowana ustawa wpłynie na i tak już niespójny system prawa dotyczący rozpowszechniania i pozyskiwania informacji (jednej z podstawowych sfer konstytucyjnych praw i wolności człowieka i obywatela). W społeczeństwie informacyjnym ta sfera regulacji ma coraz istotniejsze znaczenie, jednak nie idzie za tym polepszenie techniki legislacyjnej, spójności przyjmowanego prawa.
Na mocy art. 6. projektu: "Każdy przekaz przed pierwszym pokazem lub rozpowszechnieniem w środku masowego komunikowania w publicznej przestrzeni medialnej podlega klasyfikacji ze względu na zawarte w nim treści lub formę mogące zagrażać fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi małoletnich, w szczególności ze względu na nasycenie scen przemocy, scen wulgarnych i scen obscenicznych. W ust. 2 znajduje się klasyfikacja przekazów:
„A” – przekaz, który nie zawiera treści szkodliwych,
„B” - przekaz, który zawiera treści szkodliwe dla odbiorcy poniżej 3 roku życia,
„C” – przekaz, który zawiera treści szkodliwe dla odbiorcy poniżej 7 roku życia,
„D” – przekaz, który zawiera treści szkodliwe dla odbiorcy poniżej 12 roku życia,
„E” – przekaz, który zawiera treści szkodliwe dla odbiorcy poniżej 15 roku życia,
„F” – przekaz, który zawiera treści szkodliwe dla odbiorcy poniżej 18 roku życia.
Następnie przewidziano, że ustawy nie stosuje się do następujących przekazów: serwisów informacyjnych, serwisów agencyjnych, dzienników w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24), czasopism w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 3 ustawy powołanej w punkcie 3., jeżeli mają one charakter wyłącznie informacyjny, transmisji sportowych, przekazów tekstowych w rozumieniu art. 4 pkt 9 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2004 r. Nr 53 poz. 2531).
Czy niniejszy serwis internetowy może być uznany za "serwis informacyjny"? Czy blog Kasi z piątej B., w którym opisuje historię swoich kotków oraz prowadzi inne zapiski, może za taki właśnie serwis być uznany? Jeśli nie, to oznacza, że przed "pierwszym pokazem" powinien być poddany klasyfikacji i oznaczony. Czy odrębnie trzeba będzie oznaczać przekaz www, a odrębnie rss (czy ATOM)? A jeśli ktoś umieszcza w swoim serwisie internetowym Widget innego serwisu, to czy taki przekaz również winien być oznaczony? Internet jest transgraniczny i oznaczenia przyjęte w polskim systemie z pewnością nie będą uznawane w innych częściach globu. Czy postanowienia projektowanej właśnie ustawy oznaczają, że nie będę mógł umieszczeć (linkować) elementów YouTube czy Google Video w swoich serwisach? W czasach baz danych na jeden serwis internetowy (dostępny w "publicznej przestrzeni medialnej") składać się może wiele niezależnych często źródeł, co więcej - dobrze zrobiony serwis oddziela warstwę treści od jej wizualnego przedstawienia. Oznacza to, że jedna treść (treści) mogą być bez problemu widoczne w różnych formach i formatach. Mam wrażenie, że projektodawcy nie uwzględnili w czasie prac nad projektem tej właściwości nowych form komunikacji elektronicznej. Projekt mówi w szczególności o "portalach internetowych", ja zaś tworząc serwis internetowy od 10 lat nadal nie potrafię określić który internetowy zasób jest już portalem, a który nim jeszcze nie jest. Zwrot "w szczególności" oznacza, że przepis dotyczy również vortali, blogów, serwisów, stron domowych, rss feedów, e-mailowych list dyskusyjnych, grup Usenetu i wszystkiego co pozwala na komunikowanie masowe, jednak wprowadzenie pojęcia "portal" do projektu ustawy stwarza wrażenie chaosu pojęciowego dla całego systemu prawa. Media obywatelskie działają w ten sposób, że to użytkownik będący w roli nadawcy przekazu publikuje swoje treści i te treści mieszają się następnie w różnych kanałach. Czy każdy, kto będzie chciał opublikować komentarz w serwisie internetowym, każdy kto zechce wysłać post na grupę Usenetu czy swój list na listę dyskusyjną będzie musiał postarać się o jego sklasyfikowanie? A jeśli serwis internetowy, portal czy inne formaty publikacji internetowych nie będą uznane za serwisy informacyjne, to również należałoby przed dodaniem kolejnego wpisu postarać się o jego sklasyfikowanie i oznaczenie. Oczywiście taka sytuacja byłaby absurdalna, bo proces klasyfikacji zakłada pewien czas na jej uzyskanie, a komentarze czy wpisy w blogach wysyła się w tej dokładnie chwili, gdy zobaczy się coś wartego komentowania. Żaden komentator nie będzie zastanawiał się nad oznaczaniem swojego przekazu, a przekaz komentatora to inny przekaz niż ten, który jest komentowany (dajmy na to w portalu internetowym, czymkolwiek on jest). A przecież projekt ustawy nie wyłącza spod swojego działania takich "portali" jak Biuletyny Informacji Publicznej, dostępnych online rejestrów administracji publicznej i samorządowej, etc. Do nich też należałoby stosować te same zasady, gdyż są to również "przekazy" dostępne "w publicznej przestrzeni medialnej". Pytań jest sporo.
Jest tam więcej przepisów, ja zwrócę uwagę poniżej na niektóre z nich, np. na ten: "nadawcy są zobowiązani do oznaczania audycji i innych przekazów, z wyłączeniem serwisów informacyjnych, reklam, telesprzedaży, transmisji sportowych i przekazów tekstowych, odpowiednim symbolem graficznym, określonym w przepisach ustawy, przez cały czas ich emisji telewizyjnej oraz zapowiedzią słowną informującą o zakwalifikowaniu do określonej kategorii", a dalej: "zabronione jest rozpowszechnianie reklamy zewnętrznej oznaczonej kategorią inną niż „A” lub „B”" (to jak to będzie? reklamę się ozncza, czy nie?). Kto będzie pokazywał lub rozpowszechniał przekazy niesklasyfikowane lub nieoznakowane zgodnie z przepisami ustawy podlega karze grzywny do 5000 złotych. To dotyczyć będzie również internetu? Czy blogi też będą poddane tym regulacjom? Być może wyjaśni się to w czasie czytań w Parlamencie...
Wracając do projektu - czytamy tam o Prezesie Dobrych Mediów: Prezes Centrum Dobrych Mediów jest centralnym organem administracji rządowej właściwym w sprawach ochrony małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania. Prezes Centrum Dobrych Mediów podlega Prezesowi Rady Ministrów. Jego kadencja trwa 6 lat licząc od dnia powołania, ale może być odwołany m.in. w razie opinii Rady Dobrych Mediów stwierdzającej, iż nie wypełnia on obowiązków nałożonych przez ustawę lub działa na szkodę Centrum Dobrych Mediów... Prezes Centrum Dobrych Mediów wykonuje zadania wynikające z ustawy przy pomocy Zastępcy Prezesa Centrum Dobrych Mediów. Jest też Rada Dobrych Mediów, która ma się składać z 18 osób, przy czym część z nich wybrana "spośród osób zgłoszonych przez organizacje społeczne, do których zadań lub celów statutowych należy ochrona małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania", drugie tyle wybrane "spośród przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w zakresie wytwarzania i rozpowszechniania środków masowego komunikowania", a trzecia część Rady skłądać się będzie z "osób reprezentujących wszystkie kluby parlamentarne, dających rękojmię prawidłowej realizacji zadań Rady".
Hmmm... Projekt uchyla art. 18 ust. 5-6. w ustawie z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2004 r. Nr 53, poz. 2531 ze zm.). Chodzi o przepisy mówiące o emisji audycji lub innych przekazów, zawierających sceny lub treści mogące mieć negatywny wpływ na prawidłowy fizyczny, psychiczny lub moralny rozwój małoletnich, wyłącznie w godzinach od 23 do 6. oraz o oznaczeniach audycji przez nadawców w określony przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji sposób (uchylane przepisy mówiły też o klasyfikacji określonej przez KRRiTv).
Uzasadnienie Poselskiego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania.
W polskim ustawodawstwie ochrona małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w mediach ma charakter fragmentaryczny. W ograniczonym zakresie zapewniają ją następujące akty prawne: kodeks karny, ustawa o radiofonii i telewizji oraz niektóre inne ustawy. Ochrona ta nie jest wystarczająca i tym samym nie spełnia wymogów art. 72 Konstytucji RP, który nakłada na państwo obowiązek ochrony dzieci przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Do tej pory nie została uchwalona żadna ustawa, która miałaby na celu ochronę dzieci przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w różnorodnych mediach.
W art. 17 Konwencji o prawach dziecka ONZ z 1989 roku, której stroną jest Rzeczpospolita Polska, stwierdza się, że Państwa-Strony uznają ważną rolę spełnianą przez środki masowego przekazu i zobowiązują się do zapewnienia dzieciom dostępu do informacji oraz materiałów, szczególnie do tych, które mają na uwadze ich dobro w wymiarze społecznym, duchowym i moralnym oraz ich zdrowie fizyczne i psychiczne. W celu realizacji tych ustaleń państwa te zobowiązały się do działań na rzecz ochrony dzieci przed informacjami i materiałami szkodliwymi z punktu widzenia ich dobra.
Także Unia Europejska w Rekomendacji Rady UE z 1998 roku w sprawie rozwoju konkurencyjności europejskiego przemysłu usług audiowizualnych i informacyjnych przez wspieranie krajowych programów ramowych w celu zapewnienia skutecznego i porównywalnego poziomu ochrony nieletnich i godności ludzkiej zwraca uwagę, że zaufanie do środków komunikacji społecznej powinno być budowane poprzez tworzenie systemów mających na celu ochronę nieletnich i ludzkiej godności.
Istotne jest w Rekomendacji rozróżnienie pomiędzy rozpowszechnianiem treści prawnie zabronionych (takich jak dziecięca pornografia) a rozpowszechnianiem treści, które są prawnie dopuszczalne, ale mogą stanowić zagrożenie dla rozwoju psychicznego i fizycznego nieletnich.
Rekomendacja kładzie nacisk na samoregulację. Rada UE uznała, że w sektorze usług audiowizualnych i informacyjnych najbardziej skuteczne będą działania podejmowane przez samych przedsiębiorców, przy wsparciu organów władzy oraz przy ścisłej współpracy ze wszystkimi zainteresowanymi (rodzicami, organizacjami pozarządowymi). Działania samoregulacyjne są zgodne z zasadą subsydiarności.
W grudniu 2003 roku Komisja przyjęła drugi Raport ewaluacyjny na temat wykonania postanowień w sprawie ochrony nieletnich i ludzkiej godności. Jest on szczególnie ciekawy z naszego punktu widzenia, gdyż powstał w oparciu o ankiety wypełnione przez państwa członkowskie i kandydujące, a więc także przez Polskę.
Zwraca się w nim uwagę, że obecnie potrzeba zapewnienia bezpiecznego dla nieletnich środowiska medialnego jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Komisja jako jeden z najodpowiedniejszych sposobów rozwiązywania problemów dotyczących ochrony nieletnich nadal wskazała samoregulację. Chodzi tu o systemy klasyfikacji i oznaczanie programów, gier komputerowych czy filmów. Komisja podkreśliła jednocześnie, że w tworzeniu skutecznych systemów ochrony muszą uczestniczyć wszystkie zainteresowane strony: rodzice i opiekunowie, przedstawiciele przemysłu, grupy konsumenckie i władze publiczne. Zwróciła również uwagę na niższy poziom ochrony nieletnich w państwach kandydujących niż w krajach członkowskich. Należy zwrócić uwagę, że poziom ochrony małoletnich w Polsce został uznany za niezadowalający.
Faktem społecznym jest obecność w codziennym życiu tabloidów z makabrycznymi i wulgarnymi fotografiami, z przerażającymi tytułami, wystawianie w sklepach takich czasopism, które powinny być opakowane w nieprzeźroczystą folię i dostępne jedynie dla dorosłych poza samoobsługowym systemem sprzedaży. Periodyki przeznaczone dla niepełnoletniej młodzieży zawierają bezkrytyczne artykuły o satanizmie, opisy krwawych sekwencji gier komputerowych, porady i zdjęcia erotyczne. Na polskim rynku obecne są gry komputerowe, które ocenia się jako najbardziej pustoszące psychikę dziecka. W tym zakresie ustawodawca nie chroni małoletnich przed szkodliwymi treściami. W polskim stanie prawnym nie było i nadal nie ma wystarczających i spójnych regulacji w tym zakresie.
Badania naukowe wykazały, że wszystkie media posługujące się obrazem cechuje nadreprezentacja przekazów zawierających przemoc i seks. Można nawet powiedzieć, że większość gier komputerowych składa się z samej przemocy, gdyż jest ona ich regułą i zasadą (około 85% z dostępnych na rynku).
W Internecie, choć jego zawartość jest bardzo różnorodna, szczególnie często odwiedzane są strony z pornografią, które można spotkać także przypadkowo, dlatego że „doczepiane” są do witryn i portali odwiedzanych przez młodzież. Strony te są bardzo często oglądane przez uczniów, mających dostęp do sieci w szkołach i kawiarenkach internetowych.
Zniekształcanie obrazu świata na podstawie obrazów oglądanych w mediach jest szczególnie widoczne u dzieci, które odbierają prezentowane treści w sposób dosłowny i nie odróżniają w pełni fikcji od rzeczywistości. Badania pokazują ponadto, że oglądanie przemocy w mediach może kształtować u młodych odbiorców przekonanie, że świat jest zagrażający i wrogi, pełen agresji, destrukcji i przestępstw.
Im młodszy jest odbiorca, mniej krytyczny oraz im częściej ogląda sceny przemocy w mediach, tym większe prawdopodobieństwo ukształtowania się przekonania, że agresja jest oczywista i popłaca oraz, że jest skutecznym sposobem rozwiązywania międzyludzkich konfliktów. W 2002 roku w Erfurcie (Niemcy) uczeń Gimnazjum im. Gutenberga zastrzelił 16 osób, nauczycieli i kolegów. Psychologowie, a także on sam, stwierdzili, że zrobił to pod bezpośrednim wpływem gier komputerowych.
Obrazy przemocy oglądane w telewizji wpływają na obniżenie kreatywności i twórczego myślenia. Badania pokazały, że im więcej dzieci oglądały obrazów o charakterze agresywnym, tym bardziej ich fantazje zawierały walkę i przemoc, z wyraźną potrzebą pokonania przeciwnika. Dzieci oglądające mniej programów z przemocą rozwijały fantazje o charakterze konstruktywnym. Podobne wyniki uzyskano podczas badania wpływu agresji zawartej w grach komputerowych na młodzież.
Medialna stymulacja młodych odbiorców trwa już w Polsce kilkanaście lat. Dziennikarze Rzeczpospolitej alarmowali w 1999 roku w specjalnym Raporcie:
„Pół tysiąca trupów, ponad dwa tysiące scen przemocy, ponad sześćdziesiąt ostrych scen erotycznych, pół tysiąca słów powszechne uważanych za obraźliwe - wszystko to zarejestrowaliśmy podczas tygodniowego monitoringu największych polskich stacji. (…)”
W odpowiedzi na wskazane wyżej negatywne zjawiska grupa obywateli złożyła w 2001 r. projekt ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania. Sejm IV kadencji nie zdążył uchwalić tego projektu. Dlatego przedstawiciele Komitetu zwrócili się do Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość o ponowne jego wniesienie jako inicjatywy poselskiej.
Wprowadzony w projekcie system ochrony małoletnich ma opierać się przede wszystkim na dostarczeniu rzetelnych informacji rodzicom i opiekunom młodych odbiorców. Informacje te mają być umieszczane przez producentów i nadawców na produktach medialnych i ich opakowaniach w formie znaków graficznych;
Zgodnie z tym założeniem producenci i nadawcy będą posługiwać się formularzem, którego wzór określi rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów. Delegację do wydania tego rozporządzenia zawiera art. 11 ust. 1 projektu. Formularz pozwoli na określenie kategorii wiekowej i sześciu rodzajów treści szkodliwych (przemoc, seks, narkotyki i alkohol, wulgarny język, strach, dyskryminacja).
W efekcie zastosowania formularza rodzice mają otrzymać kompleksową, wyczerpującą i łatwą do odczytania informację o tym, co będzie oglądało ich dziecko. Wprowadzenie ustawowego obowiązku informowania odbiorców w oparciu o jednolite zasady kategoryzacji wszystkich przekazów medialnych i informowania o treściach szkodliwych jednoznacznie określi zasady postępowania producentów i dystrybutorów medialnych w zakresie ochrony przed szkodliwymi treściami. Pozwoli również na wprowadzenie stosowanych w innych krajach Unii Europejskiej standardów ochrony małoletnich przed szkodliwymi treściami.
- uznanie przestrzeni medialnej za przestrzeń publiczną (art. 2 pkt 10).
Pojęcie publicznej przestrzeni medialnej po raz pierwszy pozwala objąć wspólnymi przepisami wszystkie formy przekazu, jakie docierają do najmłodszych.
- wprowadzenie obowiązku ochrony najmłodszych przed szkodliwymi treściami dla wszystkich rodzajów mediów (art. 10).
Projekt odnosi się do wszystkich środków społecznego komunikowania (a nie tylko telewizji), które kierują swoje przekazy do najmłodszych. Wypełnia w sposób nowoczesny dotychczasową ogromną lukę w tym względzie.
- przyjęcie dla wszystkich rodzajach mediów jednolitego systemu informowania o szkodliwych treściach. (art. 6 i 8)
Obecnie te same filmy czy programy prezentowane przez różne stacje telewizyjne mają często odmienne klasyfikacje. Dlatego odbiorcy nie mają zaufania do takiego systemu.
Według nowego projektu te same treści, niezależnie od ich nośnika, będą tak samo klasyfikowane. Ten sam film na DVD, w kinie lub w telewizji będzie miał tę samą kategorię – czyli oznaczenie wieku odbiorcy oraz oznaczenie wskazujące na rodzaj szkodliwych treści. Tym samym przekazy medialne przestaną być anonimowe i każdy będzie w czytelny sposób poinformowany (i ewentualnie ostrzeżony) o ich zawartości oraz o tym, dla dziecka w jakim wieku dany przekaz jest adresowany. Stworzy to warunki do świadomego korzystania z przestrzeni medialnej.
Klasyfikacji nie będą poddawane wszystkie rodzaje mediów. Projekt nie nakłada obowiązku klasyfikacji na przekazy medialne o charakterze stricte informacyjnym.
UE zaleca wprowadzenie systemów klasyfikacyjnych we wszystkich krajach Wspólnoty. Dlatego na tych systemach wzorują się propozycje klasyfikacji zawarte w projekcie ustawy. Ponadto – co bardzo istotne – jest to system jednolity, czyli gra komputerowa kupiona np. w Anglii, będzie miała te same piktogramy, co ta sama gra nabyta na polskim rynku.
- usunięcie z publicznej przestrzeni medialnej przekazów o zbyt dużym natężeniu szkodliwych treści. (art. 10 ust. 1)
Przekazy, które w drodze klasyfikacji otrzymają ze względu na natężenie treści szkodliwych kategorię „najwyższego ryzyka”, zostaną usunięte z przestrzeni publicznej. Dotyczy to wyjątkowo drastycznych przypadków, które w praktyce – jak pokazują choćby doświadczenia holenderskie – stanowią minimalny margines wszystkich przekazów. Czasopisma zawierające treści obsceniczne lub wyjątkowo drastyczne nie będą mogły być sprzedawane w systemie samoobsługi.
Nie będą one mogły być także eksponowane w powszechnie dostępnych miejscach. Można je będzie nabyć na życzenie, za ewentualnym okazaniem dokumentu tożsamości.
- ustanowienie Centrum Dobrych Mediów mającego czuwać nad przestrzeganiem przepisów ustawy. (art. 15- 18)
Instytucja wzorowana na Holenderskim Instytucie Klasyfikacji Mediów Audiowizualnych NICAM. Ta tania i nieduża instytucja, pełniąca rolę koordynatora klasyfikacji, będzie miała uprawnienia wycofania z rynku źle oznaczonych przekazów medialnych bądź zmiany nieprawidłowego oznaczenia. Klasyfikacji dokonywać będą przedsiębiorcy zajmujący się rozpowszechnianiem przekazów medialnych. Dokonywać jej będą na podstawie specjalnego formularza (programu komputerowego) otrzymywanego drogą elektroniczną z CDM.
CDM ma przede wszystkim pełnić funkcje doradcze, będzie udzielało przedsiębiorcom informacji i wyjaśnień w zakresie nadawania kategorii oraz będzie rozpatrywać skargi i wnioski związane z ochroną małoletnich. Przeprowadzanie przez niego kontroli ma, co do zasady, charakter następczy, a zainteresowane podmioty mogą zawsze wystąpić o opinię do Centrum w sprawie oceny przekazu w świetle przepisów ustawy.
Ustanowienie prezesa CDM jako centralnego organu administracji rządowej jest konieczne, gdyż obecnie nie istnieje instytucja, której można by powierzyć kompetencje przyznane ustawą. Należy jednak podkreślić, że w razie uchwalenia projektowanej ustawy o Narodowym Ośrodku Monitorowania Mediów, będzie możliwe przekazanie temu ośrodkowi kompetencji, które niniejsza ustawa przyznaje CDM.
- ustanowienia dotkliwych kar za naruszanie przepisów ustawy (art. 23-25).
Dla podmiotów prawnych nie przestrzegających zasad ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami w mediach proponuje się dotkliwe kary pieniężne.
Niniejszy projekt ustawy nie powoduje negatywnych skutków gospodarczych i społecznych, nie stanowi obciążenia dla budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego.
W tym stanie rzeczy uchwalenie załączonego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami zawartymi w środkach masowego komunikowania wnioskodawcy uważają za celowe i uzasadnione.
Do projektu wnioskodawcy złożyli autopoprawkę, w celu dostosowania projektu ustawy do uwag przedstawionych w sporządzonej przez Biuro Legislacyjne „Analizie formalnej poselskiego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania” (sygn. BL – 1700 – 236/06). Do projektu załączono również kilka opinii prawnych, w tym opinię dotyczącą możliwości uznania tego projektu za projekt ustawy wykonującej prawo Unii Europejskiej w rozumieniu art. 95a ust. 1 Regulaminu Sejmu.
Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniony został pana poseł Tadeusz Cymański, a wnioskodawcy ci to:
Andrzej Adamczyk, Waldemar Andzel, Małgorzata Maria Bartyzel, Jerzy Bielecki, Bogusław Bosak, Joachim Brudziński, Teresa Ceglecka-Zielonka, Aleksander Chłopek, Zbigniew Chmielowiec, Daniela Chrapkiewicz, Piotr Cybulski, Tadeusz Cymański, Krzysztof Czarnecki, Witold Czarnecki, Arkadiusz Czartoryski, Roman Czepe, Edward Czesak, Andrzej Ćwierz, Andrzej Mikołaj Dera, Leszek Dobrzyński, Zbigniew Dolata, Jacek Falfus, Karolina Gajewska, Zbigniew Girzyński, Marian Tomasz Goliński, Kazimierz Gołojuch, Małgorzata Gosiewska, Jerzy Gosiewski, Artur Górski, Tomasz Górski, Czesław Hoc, Adam Hofman, Michał Jach, Dawid Jackiewicz, Jarosław Jagiełło, Grzegorz Janik, Jędrzej Jędrych, Krzysztof Jurgiel, Ryszard Kaczyński, Lucjan Karasiewicz, Karol Karski, Beata Kempa, Wiesław Kilian, Izabela Kloc, Sławomir Kłosowski, Lech Kołakowski, Jacek Kościelniak, Henryk Kowalczyk, Zbigniew Kozak, Maks Kraczkowski, Leonard Krasulski, Piotr Krzywicki, Jacek Kurski, Tomasz Latos, Krzysztof Lipiec, Andrzej Liss, Alojzy Lysko, Marek Jerzy Łatas, Krzysztof Maciejewski, Tadeusz Madziarczyk, Ewa Malik, Tomasz Markowski, Mirosława Masłowska, Jerzy Materna, Marek Matuszewski, Kazimierz Matuszny, Beata Mazurek, Antoni Mężydło, Krzysztof Michałkiewicz, Krzysztof Mikuła, Wojciech Mojzesowicz, Kazimierz Moskal, Maria Teresa Nowak, Halina Olendzka, Dariusz Olszewski, Marek Opioła, Stanisław Ożóg, Anna Pakuła-Sacharczuk, Anna Paluch, Bolesław Grzegorz Piecha, Stanisław Pięta, Marian Piłka, Marek Polak, Paweł Poncyljusz, Adam Puza, Adam Rogacki, Józef Rojek, Giovanni Roman, Jarosław Rusiecki, Monika Ryniak, Małgorzata Sadurska, Dariusz Seliga, Jarosław Sellin, Edward Siarka, Jarosław Stawiarski, Małgorzata Stryjska, Marek Surmacz, Marek Suski, Wojciech Piotr Szarama, Jolanta Szczypińska, Andrzej Szlachta, Stanisław Szwed, Krzysztof Tchórzewski, Jacek Tomczak, Mieczysław Walkiewicz, Andrzej Walkowiak, Waldemar Wiązowski, Lucyna Wiśniewska, Tadeusz Wita, Elżbieta Witek, Michał Wojtkiewicz, Tadeusz Woźniak, Michał Wójcik, Marzena Wróbel, Stanisław Zając, Paweł Zalewski, Artur Zawisza, Sławomir Zawiślak, Jarosław Zieliński, Maria Zuba, Jan Zubowski, Jarosław Żaczek.
« Wyszukiwanie osób w brytyjskim serwisie | 25 lat kontroli publikacji i widowisk » Opcje przeglądania komentarzy Płaska lista - zwiniętaPłaska lista - rozwiniętaWątkowanie - zwinięteWątkowanie - rozwinięte
Ja mam konstruktywną propozycję N, 2006-07-30 21:49 by saper
Ust 1 Art 6 mógłby uzyskać taką treść:
Art. 6. 1. Przeznaczone do rozpowszechniania publikacje i widowiska
podlegają kontroli wstępnej organów kontroli publikacji i
widowisk.
A artykuł 7:
Nie podlegają kontroli wstępnej: 1) przemówienia posłów i radnych wygłoszone na jawnych
posiedzeniach Sejmu i rad narodowych oraz ich organów, jak
również interpelacje i zapytania posłów i radnych,
2) orzeczenia sądów, kolegiów do spraw wykroczeń oraz
organów orzekających w sprawach pracowniczych wraz z
uzasadnieniem, chyba że jawność uzasadnienia została
wyłączona, 3) akty normatywne i inne akty prawne o charakterze ogólnym,
w tym narodowe plany społeczno-gospodarcze i plany
zagospodarowania przestrzennego, a także sprawozdania i
opinie urzędowe,
4) druki i formularze urzędowe organów państwowych i innych
państwowych jednostek organizacyjnych, a także druki i
formularze spółdzielczych i gospodarczych jednostek
organizacyjnych przeznaczone do użytku służbowego tych
5) publikacje statystyczne podlegające kontroli Głównego
Urzędu Statystycznego,
6) mapy samoistne, ich zestawy i mapy stanowiące załączniki
do publikacji podlegające kontroli Głównego Urzędu Geodezji
i Kartografii, 7) podręczniki szkolne i pomoce dydaktyczne zatwierdzone
przez Ministerstwo Oświaty i Wychowania,
8) publikacje naukowe i dydaktyczne szkół wyższych, placówek
Polskiej Akademii Nauk, samodzielnych placówek
naukowo-dydaktycznych, instytutów naukowo-badawczych i
placówek typu naukowo-badawczego utworzonych zgodnie z
obowiązującymi przepisami, zakładów kształcenia duchownych i
zarejestrowanych stowarzyszeń naukowych, a także druki tych
instytucji służące zbieraniu danych dla celów badawczych,
9) prace przejściowe i magisterskie oraz prace dyplomowe, a
także rozprawy doktorskie i habilitacyjne wykonywane w
ilościach niezbędnych do uzyskania dyplomu lub
przeprowadzenia przewodu doktorskiego lub habilitacyjnego w
instytucjach określonych w pkt 8, 10) zaaprobowane przez Kościół Katolicki oraz inne kościoły
i związki wyznaniowe pisma, obrazy i nagrania o charakterze
przekazu wiary, dokumenty, teksty liturgiczne, teologiczne,
zakonne, modlitewne, katechetyczne i duszpasterskie, teksty
prawa kościelnego, zawiadomienia i informatory, transmisje
obrzędów religijnych w audycjach radiowych i telewizyjnych,
imprezy kulturalno-religijne organizowane na terenie
kościelnym, listy i pisma okólne przeznaczone do użytku
wewnętrznego instytucji kościelnych oraz przeznaczone na
użytek służbowy tych instytucji druki, formularze i inne
dokumenty, 11) biuletyny zawierające informacje, w tym i opinie w
sprawach dotyczących statutowej działalności oraz druki,
formularze i zawiadomienia organizacji politycznych,
związków zawodowych i innych organizacji społecznych
przeznaczone dla członków tych organizacji do wewnętrznego
kolportażu i opatrzone taką klauzulą w wypadku, gdy
publikacja systematycznie narusza postanowienia art. 2,
Główny urząd może, po bezskutecznym ostrzeżeniu wydawcy,
poddać dany tytuł wydawniczy kontroli wstępnej na czas
ściśle określony, nie dłuższy jednak niż sześć miesięcy.
Decyzja ta podlega zaskarżeniu do Naczelnego Sadu
Administracyjnego na zasadach przewidzianych w niniejszej
12) publikacje do użytku wewnętrznego Sił Zbrojnych i
wewnętrzne imprezy wojskowe, podlegające kontroli wojskowych
organów ochrony tajemnicy, 13) wznowienia publikacji wydanych w Polsce Ludowej, które
już uprzednio uzyskały zezwolenie na druk, 14) publikacje utworów piśmiennictwa polskiego powstałych
przed rokiem 1918,
15) nuty, płyty i nagrania zawierające wyłącznie muzykę, 16) wystawy plastyczne i fotograficzne o charakterze
artystycznym, 17) imprezy artystyczne lub rozrywkowe o charakterze
wewnętrznym, 18) audycje radiofonii przewodowej, 19) druki artystyczne o charakterze oryginału, 20) publikacje bibliograficzne oraz dane bibliograficzne, 21) druki handlowe, firmowe oraz przeznaczone do użytku
osobistego, 22) druki na prawach rękopisu w ilości do 100 egzemplarzy.
Wystarczy sięgnąć po stare, sprawdzone rozwiązania...
Proponuję się pospieszyć, bo akurat w poniedziałek (31 lipca) mija dwudziesta piąta rocznica uchwalenia poprzedniego aktu prawnego dotyczącego tej samej tematyki. Powinniśmy to uczcić!
Z racji rocznicy Pn, 2006-07-31 00:23 by VaGla
Z racji przypadającego dziś 25 lecia przyjęcia ustawy opublikowałem jej treść z króciutkim wstępem. Art. 17 wygląda dość znajomo...
Należy rozważyć warsztaty dla posłów Śr, 2006-08-02 22:19 by VaGla
Byłoby dobrym pomysłem, by Internet Society Poland zwrócił się do Marszałka Sejmu z propozycją przeprowadzenia warsztatów związanych z korzystaniem z internetu. Chodzi o taki podstawowy kurs, który pozwoliłby im zrozumieć sposób działania Sieci. Stowarzyszenie nie ma kompetencji, by wspierać kancelarię w zakresie techniki legislacyjnej, zresztą wiadomo jak jest z projektami ustaw - nie można się czepiać wszystkiego, jednak zastanawiam się jak będę mógł sprostać wymogowi zapisanemu w art. 10 ust. 7 projektu:
Audycje i inne przekazy w rozumieniu ustawy o radiofonii i telewizji oznaczone kategorią „E” i „F” mogą być rozpowszechniane wyłącznie w godzinach 23 do 6
Najpierw ustawa (projekt) definiuje pojęcie "przekaz" ("każda treść rozpowszechniana za pomocą środków masowego komunikowania"), a następnie odwołuje się do ustawy o radiofonii i telewizji... Wniosek - przekaz z tego projektu i ten z ustawy o radiofonii i telewizji, to jednak nie jeden i ten sam "przekaz". Tego typu "technika" legislacyjna ma duże szanse wprowadzić obywateli w błąd. Należałoby raczej trzymać się jednej definicji jednego pojęcia. Jeśli zaś "przekaz" miałby takie znaczenie jak wynika z przedstawionej w tym projekcie definicji, to niestety, ale w Polsce będzie trzeba wyłączać serwery HTTP, NNTP, SMTP, POP3 i wszystkie, wszystkie inne w godzinach 23 do 6... Tyle, że jeśli w Polsce jest 22:16, to w Nowym Jorku jest 16:16. Ale w Londynie, na ten przykład, jest już 21:16. Internet zaś jest transgraniczny.
Ten pomysł jest chory, jest Śr, 2006-09-06 19:31 by incognitus (niezweryfikowany)
Ten pomysł jest chory, jest to kolejna cenzura wprowadzana w Polsce, tym razem oficjalnie, jest to największy krok do dyktatury, ja naszczęcie juz za 3 lata uciekam z Polski ale współczuję tym którzy nie mogą a jeszcze bardziej tym którzy się dopiero urodzą, zbliza się koniec Polski jaką znamy, to koniec wolnej Polski
Uwagi do "ochrony małoletnich" Cz, 2006-09-14 15:36 by VaGla
Na stronie PIIT znalazła się Opinia Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji w sprawie projektu ustawy (druk 859) o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania (PDF). PIIT sugeruje komisji, by dla celów określenia cezury wiekowej stosować standard PEGI ("System klasyfikacji gier PEGI składa się z dwóch oddzielnych ale uzupełniających się elementów. Pierwszym elementem jest klasyfikacja wiekowa. Przedziały wiekowe stosowane w PEGI to 3+, 7+, 12+, 16+, 18+. Drugim elementem nowego systemu są piktogramy widniejące na okładce, które opisują rodzaj treści obecnych w grze. Na okładce może znajdować się do sześciu piktogramów w zależności od rodzaju gry (przekleństwa, rasizm, narkotyki, strach, hazard, erotyka, przemoc)"). PIIT rónież "uważa, że w dobie Internetu, w czasach konwergencji mediów (telekomunikacja, telewizja, Internet) liczba potencjalnych twórców przekazu idzie każdego dnia w dziesiątki tysięcy. Nie jest możliwe by Centrum Dobrych Mediów mogło obsłużyć tak ogromną ilość zgłoszeń. Dlatego też proponujemy, żeby do obowiązków osoby/firmy wprowadzającej przekaz do mediów, należało określenie odpowiedniej cezury wiekowej".
1 + 3 = Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.
Analityka publiczna - kilka zdań "do dyskusji"Rada Cyfryzacji drugiej kadencjiGra komputerowa jako przejaw wolności człowieka. Wybrane zagadnienia prawne.Kilka słów po rządowym hackathonie z perspektywy oceniającego prezentowane projektyKsiążka z konkursu na glosy orzeczeń dot. prawa do informacji ktoś inny właśnie czyta:Trzystopniowy test - notatki i spostrzeżenia dnia drugiegoWanted: eksperci od zniesławieńPo zanonimizowaniu wyroki trafią do Sieci, chociaż powstaje pytanie o to "jak" będą udostępnianeRetoryka wojenna i zezwolenie na zbiorowy zarząd dla stowarzyszenie RepropolDlaczego jestem spokojny, czyli koza i gruszki a sprawa polskamożesz się zaangażować:Zamiast wyborów przez internet: możliwość elektronicznego składania podpisów w ramach obywatelskiej inicjatywy legislacyjnejGiełda tematów prac magisterskichInfografika procesu legislacyjnego. Pomożecie?Zróbmy otwarty konkurs na prawniczy wideo-tutorial, co?VaGla.pl dla działalności pro bono