Source: https://www.zegluga-rzeczna.pl/news.php?readmore=2048
Timestamp: 2020-06-02 06:55:39
Legal References Found: art. 9
 art. 5
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 art. 2
 art. 9
 art. 9
 art. 2
 art. 2
 art. 9
 art. 9
 art. 411

Document Content:
﻿ ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA - News: List Otwarty pracowników gospodarki wodnej
25.03.2015 07:57:12
3182 czytań
Pytamy publicznie, mając na uwadze społeczną rolę mediów, co dalej z gospodarką wodną? Zachęcam do dyskusji nad następującym dokumentem, który pełni funkcję "listu otwartego" pracowników gospodarki wodnej, adresowanego do ministra środowiska:
Jak Pan Minister tłumaczy roczne opóźnienie w przekazaniu administracji samorządowej map zagrożenia i ryzyka powodziowego, które są podstawą do kształtowania planów zagospodarowania przestrzennego i ochrony przed powodzią?
Czy Pan Minister wie, że do tej pory nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie jakie jest zagrożenie powodziowe od morza?
Dlaczego zamiast dobrze przygotować podstawowe dokumenty planistyczne jakimi są plany gospodarowania wodami, Minister Gawłowski zajmuje się tematami zastępczymi, to jest reformą administracji gospodarki wodnej?
Czy Pan Minister Środowiska wie, że w związku z niedopełnieniem obowiązku prawidłowego przygotowania przez Polskę planów gospodarowania wodami Unia Europejska wstrzymała dofinansowanie do projektów mogących oddziaływać na środowisko?
Czy Pan Minister wie, że deklarowane przez Pana Gawłowskiego miliardy na gospodarkę wodną są obietnicami bez pokrycia, gdyż nie ma dokumentów planistycznych, które uzasadniają dofinansowanie tych projektów z budżetu Unii Europejskiej?
Czy Pan Minister zapoznał się z lawiną zastrzeżeń i uwag merytorycznych pochodzących od środowisk związanych z gospodarką wodną wniesionych do projektu ustawy przygotowanego przez Ministra Gawłowskiego?
Czy w końcu, Pan Minister wie, że od ośmiu lat Pan Gawłowski buja w obłokach, zamiast zabrać się do pracy?
Niezależnie od tego, czy Pan Gawłowski chce to uznać, czy też nie, Unia Europejska wymaga planowania w gospodarce wodnej, przestrzegania zasady zrównoważonego rozwoju i ma narzędzia do egzekwowania swoich wymagań. Zwracamy uwagę, że pozostawanie w strefie fantazji, nie zwolni Polski ze zobowiązań unijnych.
Czy Pan Minister wie, że wprowadzone w projekcie ustawy zapisy o zbiorowym wygaszaniu umów pracowników gospodarki wodnej są niezgodne z konstytucją i nie dość, że łamią prawo polskie, to jeszcze podważają zaufanie pracowników do państwa jako pracodawcy?
Czy Pan Minister bierze na siebie odpowiedzialność za wdrożenie tej ustawy i jej skutki?
Czy zapewniając o swoim zaufaniu do jego pracy, uznaje i rozumie Pan Minister swoją pełną odpowiedzialność za działania Pana Ministra Gawłowskiego, Sekretarza Stanu właściwego do spraw gospodarki wodnej?
Zwracamy uwagę na marnowanie środków i czasu. Na przygotowanie planów mieliśmy 6 lat, tyle ile pozostałe państwa członkowskie. Ten czas poświęcono na przygotowywanie dokumentów nie na temat. Warto przyglądnąć się ile wydano na to pieniędzy. W jaki sposób rozdzielano pracę, czy zachowane były procedury ustawy o zamówieniach publicznych podczas wybierania wykonawców. Dlaczego w Polsce opracowano „Masterplany”, które nie są opracowywane w innych krajach Unii Europejskiej? Dlaczego Plany Gospodarowania Wodami zostały nieprzyjęte przez Komisję Europejską?
Dlaczego wykonuje się kolejne opracowanie pod nazwą Aktualizacja Planów Gospodarowania Wodami? Dlaczego wykonuje się dodatkowo plany utrzymania wód, jeżeli nie są wymagane przez Unię Europejską? Dlaczego wprowadzona jest niewłaściwa kolejność opracowania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodzi w stosunku do Aktualizacji Planów Gospodarowania Wodami? Ile to wszystko kosztuje? Do czego służy zapisywanie tysięcy stron sowicie opłacanych opracowań obok tematu? Co się dzieje z projektem informatycznym ISOK, na który wydano 60 mln zł? Czy nie ma zagrożenia, że zwracać będziemy dofinasowanie otrzymane z UE na realizację tego projektu? Dlaczego Ministerstwo Środowiska opłaca reklamę w mediach (artykuły sponsorowane) projektu ustawy, która jeszcze nie przeszła przez Sejm? Czy ma to wpłynąć na Posłów?
Dlaczego do dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej idą polecenia reorganizacji struktur już teraz, kiedy jeszcze nie wiadomo, czy ustawa zostanie przyjęta? Dlaczego w gospodarce wodnej trwa cicha restrukturyzacja, na jakiej podstawie? Skąd pewność, że ustawa oparta na błędnych założeniach, zostanie zaakceptowana przez Sejm? Tym bardziej, że nie jest to pierwszy chybiony projekt ustawy przygotowywany przez Pana Stanisława Gawłowskiego. Żaden do tej pory nie został zaakceptowany.
Już od ośmiu lat Stanisław Gawłowski mami nas wizją gruszek na wierzbie. Czas otworzyć oczy, obudzić się ze snu i zabrać się do prawdziwej pracy. Czas zmienić podejście, zamiast „róbta co chceta”, czas zacząć realizować to co robić należy! Proste i każdy to rozumie. Pytają się mądrzy ludzie do czego ma służyć reforma gospodarki wodnej. Na razie widzimy, że jest to mydlenie oczu.
Naszą intencją nie jest atak personalny. Wytykając błędy Pana Ministra Gawłowskiego nie pragniemy niczego więcej jak krytycznej oceny jego pracy przez pracodawcę, w kontekście dobra państwa i jego obywateli. Nieudolność Pana Gawłowskiego nie jest bowiem problemem indywidualnym, ale społecznym. Efekty jego pracy nie są drobnymi problemami administracyjnymi, ale mając na uwadze zakres jego odpowiedzialności przekładają się na kondycję państwa. Jako obywatele tego państwa nie możemy sobie pozwolić na tolerowanie psucia państwa przez nieudolnych ministrów.
Zastosowaliśmy formę listu otwartego, bez publikacji nazwisk, gdyż jako pracownicy gospodarki wodnej, wobec których pracodawca (rząd) chce zastosować ustawę likwidacyjną, narażeni jesteśmy bezpośrednio na utratę pracy.
#1 | rebus dnia 14.04.2015 19:36
Projekt "dokumentu", zwanego "projektem ustawy Prawo wodne" (dokumentu piszę w cudzysłowie, bo w żaden sposób nie można nazwać tego "czegoś" dokumentem), został dziś przekazany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Jeżeli przyjrzymy się "procesowi legislacyjnemu" (tu też cudzysłów, bo trudno to "coś" nazwać procesem legislacyjnym), to na każdym kroku widzimy permanentne unikanie przez Ministerstwo Środowiska odpowiedzi na fundamentalne uwagi, które płyną z różnych urzędów i instytucji, albo uwagi noszą dopisek "po terminie" choć częstokroć "po terminie" nie były. Ale skupmy się dla przykładu na niektórych tylko, zawartych w "Tabeli uwag nieuwzględnionych do KRM-10-41-15.pdf". Jest ona dostępna, razem z innymi dokumentami, tutaj:
http://legislacja...174#269174
Uwaga 28 (Ministerstwo Finansów):
"Zastrzeżenia wzbudza sposób i zakres prezentacji skutków finansowych zawartych w Ocenie Skutków Regulacji (OSR pkt 2, 7), w ramach której kilkukrotnie pojawia się informacja, iż odpowiednie dane, czy też propozycje konkretnych rozwiązań (vide. Kwestie zniesienia obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór odnoszące się do wysokości planowanych opłat) zostanie ustalona "na etapie prac międzyresortowych". W tym zakresie należy podkreślić, że na etapie KSE powinny być rozpatrywane już konkretne propozycje zapisów poparte analizą finansową i ekonomiczną, a uzasadnienie oraz OSR powinny prezentować pełne informacje dotyczące proponowanych rozwiązań. Dlatego też pominięcie przez wnioskodawcę tego typu informacji uniemożliwia odniesienie się do przedłożonego projektu w ww. zakresie. Niewłaściwy jest sposób prezentacji skutków finansowych zawartych w ramach OSR (np. pkt 8) oraz w uzupełnieniu do OSR, w postaci ogólnych zwrotów np: "Zarządy dorzeczy będą dysponowały środkami dotychczas wydatkowanymi przez inną jednostkę". Tego typu informacje powinny być uzupełnione o prezentacje konkretnych kwot wraz ze wskazaniem źródeł i kierunków wydatkowania środków publicznych. Prezentacja tego typu danych w ramach OSR jest tym bardziej istotna ze względu na projektowane powstanie dwóch państwowych osób prawnych. Z przedstawionych informacji nie wynika, czy podmioty te będą w stanie funkcjonować bez konieczności ciągłego dofinansowania z budżetu państwa, co nie powinno mieć miejsca. Uzasadnienie, jak również OSR nie prezentuje bowiem poziomu finansowania zadań nałożonych ustawą na te podmioty, ani planowanej wysokości przychodów, poza wielkością łącznej dotacji z NFOŚiGW. W ramach projektu przewidziana jest realizacja przez jednostki samorządu terytorialnego określonych zadań, jako zleconych z zakresu administracji rządowej. W tym zakresie należy przedstawić dodatkowe wyjaśnienia dotyczące ze wskazaniem, które z tych zadań będą stanowić kontynuację już przekazanych samorządowi zadań rządowych, a które stanowią nową propozycję, ze wskazaniem skutków finansowych - szczególnie przy uwzględnieniu istniejących ograniczeń w kreowaniu nowych źródeł wydatkowania środków z budżetu państwa. W OSR (pkt 6) podano jedynie dane dotyczące planowanych dochodów, z pominięciem wydatków samorządów województw i gmin. Takie przedstawienie skutków finansowych nie pozwala ocenić czy planowane dochody pokryją wydatki samorządów wynikające z realizacji nałożonych na te jednostki zadań".
"Przedstawiona uwaga nie ma charakteru europejskiego. W Ocenie Skutków Regulacji przedstawiono generalne skutki wprowadzanej reformy, w tym m.in. dla budżetu państwa, narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska jak i dla innych podmiotów. Analiza zostanie uzupełniona stosownie do posiadanych danych przed Stałym Komitetem Rady Ministrów".
Uwaga 29 (Ministerstwo Finansów):
"Ponadto, Ministerstwo Finansów pragnie zauważyć, że ani z projektu ustawy, ani z uzasadnienia, ani z OSR nie wynika ekonomiczne uzasadnienie dla utworzenia 2 państwowych osób prawnych. Nie można również stwierdzić możliwości zapewnienia funkcjonowania tych podmiotów bez konieczności ciągłego dofinansowania ich z budżetu państwa. Nie określono bowiem poziomu finansowania zadań
nałożonych projektowaną ustawą na te podmioty, ani też wysokości osiąganych przychodów poza wielkością łącznej kwoty z NFOŚiGW (63 mln zł - rocznie)".
"Uwaga nieuwzględniona.
Utworzenie państwowych osób prawnych wpisuje się w planowaną reformę systemu organizacyjno-prawną gospodarki wodnej (rozdzielenie funkcji administracyjnych od planistycznych). Jednocześnie w zakresie poziomu finansowania nie będzie on przekraczał aktualnie obowiązujących limitów wydatkowych, jak zostało to opisane w pkt. 6 OSR w skutkach po stronie budżetu państwa. Jednocześnie dokładny limit wydatkowy zostanie określony w oparciu o plan wydatków budżetowych na rok 2015 przed Stałym Komitetem Rady Ministrów".
Te - i inne uwagi - głównie Ministerstwa Finansów - wskazują, że "dokument" nazwany "projektem ustawy Prawo wodne", nie spełnia elementarnych wymagań, jakie powinny spełniać projekty aktów prawnych. Słuszne zastrzeżenia Ministerstwa Finansów (i innych urzędów i instytucji) zbywane są przez Ministerstwo Środowiska w sposób pokrętny i odpowiedziami nie na temat. Bo cóż to za odpowiedź na uwagę nr 28? Że przedstawiona uwaga nie ma charakteru europejskiego? Owszem, ta uwaga pojawiła się na etapie rozpatrywania tego "dokumentu" przez Komitet do Spraw Europejskich - i tu Ministerstwo Środowiska wysila się na kiepski zabieg polegający na stwierdzeniu, że "uwaga nie ma charakteru europejskiego". A moim zdaniem - ma. Bo żaden przepis Unii Europejskiej NIE ZALECA, aby wdrażano cokolwiek bez analiz finansowych. A tych - Ministerstwo Środowiska po prostu nie ma - i mieć nie będzie. Bo dlaczego kompletnym milczeniem pomija uwagę, zgłaszaną przez kilka urzędów i instytucji - a mianowicie taką, że przekazywanie rocznie kwoty około 96 mln zł z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej marszałkom województw (a ci - wojewódzkim zarządom melioracji i urządzeń wodnych) - czyli średnio niecałe 6 mln zł na jedno województwo - w żaden sposób nie jest w stanie zapewnić prawidłowego funkcjonowania wojewódzkim zarządom melioracji i urządzeń wodnych? Średnio na 1 województwo - ma to być niecałe 6 mln zł, gdy tymczasem samo utrzymanie 1 wojewódzkiego zarządu melioracji i urządzeń wodnych (wynagrodzenia pracowników, centralne ogrzewanie, woda, ścieki, odpady, materiały kancelaryjne, delegacje) - to kwota o wiele wyższa? Należy mieć też na uwadze, że nie każdy wojewódzki fundusz jest tak samo zasobny - jedne są "bogatsze", drugie "biedniejsze", więc ta kwota niecałe 6 mln zł jest oczywiście tylko kwotą średnią.
A gdzie koszty bieżącego utrzymania majątku, gdzie inwestycje?! To są kwoty sięgające kilkudziesięciu (a nawet więcej) milionów złotych rocznie w jednym wojewódzkim zarządzie melioracji i urządzeń wodnych.
Już tylko z tego powodu "dokument" ten powinien zostać natychmiast wycofany. Angażuje się do prac nad nim armię ludzi z wielu urzędów i instytucji, zabiera się im czas - a nie odpowiada na elementarne pytania.
Bo jakby Ministerstwo Środowiska miało jakikolwiek rachunek, który byłoby w stanie obronić - to by go dawno pokazało. A skoro nie pokazuje - to znaczy, że takiego rachunku nie ma. Próbuje natomiast dać dziecku 5 złotych i każe mu iść do sklepu i kupić telewizor za 1000 złotych. Toż to przedszkolak powie, że za 5 złotych nie kupi się telewizora za 1000 zł!
I jeszcze jedna sprawa. Ministerstwo Środowiska przygotowuje kilkumiliardowe pożyczki z Banku Światowego na inwestycje w gospodarce wodnej. Dlaczego o tym zupełnie się nie mówi? Kto będzie spłacał te pożyczki? Budżet Państwa? Jeśli tak - a nie ma innego wyjścia - to przecież nie będzie to i tak zgodne z artykułem 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej i zasadą zwrotu kosztów usług wodnych, o której wdrożenie Ministerstwo Środowiska tak mocno zabiega...
To tylko niewielki fragment ogromu chaosu, jaki zawiera "dokument" zwany "projektem ustawy Prawo wodne". Z drugiej strony - skoro żyjemy w państwie, które jest "kamieni kupą" - to czemuż się dziwić?
W piśmie przewodnim (Pismo przewodnie do projektu ustawy - Prawo wodne - KRM-10-41-15.pdf), które też jest pod linkiem:
- w ostatnim zdaniu napisano:
"Oczekiwane przez Ministra Finansów uszczegółowienie informacji o skutkach finansowych projektu ustawy zawarte w Ocenie Skutków Regulacji zostało dokonane w miarę dostępności danych na obecnym etapie procedowania".
I fragment powyższego zdania: "zostało dokonane w miarę dostępności danych na obecnym etapie procedowania".
A jakież to dane stały się nagle dostępne, które umożliwiałyby kupno za 5 zł telewizora, którego cena wynosi 1000 zł? Odpowiedź: żadne.
Bo to jest najzwyczajniej w świecie niemożliwe. Nawet w Związku Radzieckim takie cuda się nie zdarzały...
A dziś, tj. 15 kwietnia - kolejna ciekawostka. W zakładce "Opiniowanie" na stronie:
http://legislacja...160#269160
pojawiły się uwagi wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska, wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki w Lublinie i Opolu oraz RZGW w Warszawie. Warto się z nimi zapoznać, szczególnie z uwagami WFOŚiGW w Lublinie.
Pytanie - dlaczego dopiero teraz zamieszczono te uwagi, skoro (w przypadku WFOŚiGW w Lublinie) - noszą one datę 19 stycznia 2015 r. ?
Z kolei w zakładce "Konsultacje":
http://legislacja...143#269143
też zostało w dniu dzisiejszym wprowadzonych szereg pism z uwagami, w tym m. in. kilku wojewódzkich zarządów melioracji i urządzeń wodnych oraz kilku wojewodów. I nie mają one dopisku "po terminie". Zgłoszone zostały w styczniu tego roku.
Warto też prześledzić ewolucję takich "dokumentów" jak "Ocena Skutków Regulacji" i "Uzasadnienie do projektu ustawy Prawo wodne".
Zakładka 3. "Konsultacje":
Plik do pobrania: Skan - Uzasadnienie do ustawy + OSR - do uzgodnień.pdf
Zakładka 4. "Uzgodnienia":
http://legislacja...148#269148
Zakładka 6. "Komitet Rady Ministrów do Spraw Cyfryzacji":
http://legislacja...169#269169
Pliki do pobrania: OSR i Uzasadnienie
Zakładka 9. "Komitet do Spraw Europejskich":
http://legislacja...180#269180
KSE 2015-03-04 - Projekt ustawy - Prawo wodne - OSR.pdf
KSE 2015-03-04 - Projekt ustawy - Prawo wodne - uzasadnienie.pdf
W punkcie 2 OSR zapisano:
Zakładany zakres reformy gospodarki wodnej zmierza więc do wprowadzenia w obszarze regulacji nowej ustawy - Prawo wodne instrumentów zapewniających osiągnięcie fundamentalnego celu Ramowej Dyrektywy Wodnej, jakim jest pełna realizacja zlewniowej polityki gospodarowania wodami spełniającej kryteria funkcjonalności i bezpieczeństwa oraz zrównoważonego rozwoju, efektywności ekonomicznej, trwałości ekosystemów i akceptacji społecznej. Konieczne jest więc takie ukształtowanie rozwiązań prawnych, organizacyjnych, finansowych i technicznych w gospodarowaniu wodami, które zapewnią trwały i zrównoważony społeczno-gospodarczy rozwój kraju, z uwzględnieniem adaptacji do przewidywanych zmian klimatu.
Nowy system finansowania gospodarki wodnej, oparty na elastycznych instrumentach finansowych powinien więc znacznie przyczynić się do efektywnego i sprawnego wydatkowania środków na działania związane z adaptacją do zmian klimatu.
Jednocześnie podstawowymi i rekomendowanymi obszarami zmian w nowej regulacji będą, podstawowe obszary projektowanych zmian:
1) zmiana struktury prawno-organizacyjnej organów administracji publicznej właściwych w sprawach gospodarowania wodami, ze szczególnym uwzględnieniem rozdzielenia kompetencji w zakresie inwestycji i utrzymania mienia Skarbu Państwa związanego z gospodarką wodną od funkcji administracyjnych i planistycznych (odpowiednio powstanie zarządów dorzeczy oraz urzędów gospodarki wodnej);
2) systemowe rozwiązanie problemu niedofinansowania zadań z zakresu gospodarki wodnej poprzez przekazanie nowopowstającym jednostkom środków obecnie przypisanych NFOŚiGW oraz możliwość pozyskiwania przez nowe jednostki dochodów z własnej działalności gospodarczej;
3) zapewnienie komplementarności polityce opłat za wodę, z uwzględnieniem zasady "zwrotu kosztów za usługi wodne", wynikającej z uzupełnienia transpozycji artykułu 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej, będącej odpowiedzią na warunki ex-ante z załącznika IV do projektu rozporządzenia ogólnego KE dotyczące przyszłej polityki spójności, które Polska musi spełnić przez likwidację zwolnień z obowiązku uiszczania opłat za korzystanie ze środowiska z tytułu poboru wody na potrzeby energetyki wodnej oraz poboru wody powierzchniowej na potrzeby związane z wytwarzaniem energii cieplnej lub elektrycznej, na potrzeby nawadniania wodami powierzchniowymi użytków rolnych i gruntów leśnych oraz na potrzeby chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych i objęcie systemem opłat środowiskowych tej działalności;
4) zapewnienie skutecznego i efektywnego nadzoru ministra właściwego do spraw gospodarki wodnej nad gospodarką wodną.
W zakresie pkt. 1 i 2 rekomendowanym rozwiązaniem jest zniesienie dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej i dyrektorów urzędów żeglugi śródlądowej, a także likwidacja regionalnych zarządów gospodarki wodnej oraz urzędów żeglugi śródlądowej wraz z utworzeniem nowych 6 organów terenowych oraz 2 nowych państwowych osób prawnych. Powołanie nowych struktur umożliwi sprawne pozyskiwanie środków finansowych na utrzymanie wód oraz inwestycje w gospodarce wodnej, dodatkowo zostaną do nich (państwowych osób prawnych) skierowane część wpływów z opłat i kar środowiskowych z tytułu gospodarki wodnej, będących aktualnie przychodami NFOŚiGW. Jako wpływy zarządów dorzeczy będzie klasyfikowane część dochodów obecnie przekazywanych przez regionalne zarządy gospodarki wodnej (instrumenty ekonomiczne służące gospodarowaniu wodami). W zakresie pozyskiwania środków spoza budżetu państwa wyposażono nowe jednostki (zarządy dorzeczy) w szeroki katalog kompetencji i wyznaczono potencjalne źródła finansowania. Z uwagi na formułę organizacyjną tych jednostek (państwowe osoby prawne) możliwa będzie bieżąca ewaluacja ich działań (roczne sprawozdania finansowe) jak i długoterminowo (oceniając ich projekty inwestycyjne, nad którymi będą sprawowały nadzór ciała doradcze powoływane przy zarządach dorzeczy).
W zakresie pkt. 3 na etapie prac międzyresortowych (zgodnie z ustaleniami z Rady Ministrów z dnia 21 października 2014 r.) zostanie ustalona kwestie zniesienia obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór wód.
W zakresie pkt. 4 zmian prawno-organizacyjnych zdecydowano o zwiększeniu bezpośredniego wpływu ministra właściwego ds. gospodarki wodnej na funkcjonowanie instytucji zarządzających gospodarką wodną w Polsce. Sprecyzowano zasady i zakres działania instytucji nadzorowanej bezpośrednio przez właściwego ministra tj. Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.
Strona 56 - 61 "Uzasadnienia" do projektu ustawy Prawo wodne:
III. Uszczegółowienie transpozycji prawa Unii Europejskiej.
1. Pełne wdrożenie zasady zwrotu kosztów usług wodnych przewidzianej w art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej.
1.1. Ramowa Dyrektywa Wodna wskazuje na konieczność zastosowania instrumentów ekonomicznych w celu racjonalizacji użytkowania zasobów i wynikających z tego strat w środowisku. Zgodnie z art. 5 i art. 9 oraz załącznikiem III do Ramowej Dyrektywy Wodnej, kraje członkowskie UE zobowiązane są do opracowania analiz ekonomicznych korzystania z wody dla każdego obszaru dorzecza z uwzględnieniem zwrotu kosztów usług wodnych, który opiera się w szczególności o zasadę "zanieczyszczający płaci / użytkownik płaci". Analiza zwrotu kosztów wymaga również uwzględnienia kosztów środowiskowych oraz zasobowych. Ponadto państwa członkowskie mają zapewnić, że polityka opłat za wodę przewiduje odpowiednie działania zachęcające użytkowników do efektywnego wykorzystania zasobów wodnych i w ten sposób przyczynia się do osiągnięcia celów środowiskowych tej dyrektywy.
1.2. Pełne wdrożenie tej zasady przyjmie postać likwidacji zwolnienia z opłat za pobór wód na potrzeby energetyki wodnej oraz poboru wód powierzchniowych na potrzeby związane z wytwarzaniem energii cieplnej lub elektrycznej, na potrzeby nawadniania wodami powierzchniowymi użytków rolnych i gruntów leśnych oraz na potrzeby chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych. Będzie to oznaczało, że zakłady korzystające aktualnie z tego rodzaju zwolnienia będą obowiązane do uiszczania opłat za pobór wód.
1.3. Wpływy z tych opłat będą stanowić przychód Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ale Narodowy Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będzie udzielał Zarządom Dorzeczy - państwowym osobom prawnym dotacji w wysokości będącej równowartością tych wpływów.
1.4. Analizując nowe propozycje w zakresie rozwiązań prawnych dotyczących finansowania gospodarki wodnej szczególną uwagę należy poświęcić problematyce wprowadzenia opłat za korzystanie z wód do celów energetyki wodnej oraz do celów chłodniczych w energetyce klasycznej, na potrzeby nawadniania wodami powierzchniowymi użytków rolnych i gruntów leśnych oraz na potrzeby chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych.
1.5. Aktualnie ustawa - Prawo ochrony środowiska przewiduje szereg zwolnień z obowiązku uiszczania opłat za korzystanie ze środowiska, co oznacza, że szereg podmiotów korzystających ze środowiska w istocie nie ponosi z tego tytułu żadnych obciążeń. Zawężając ten krąg do podmiotów korzystających z wód w sposób szczególny, należy w szczególności wskazać na zwolnienie z opłat poboru wody na potrzeby energetyki wodnej oraz poboru wody powierzchniowej na potrzeby związane z wytwarzaniem energii cieplnej lub elektrycznej, na potrzeby nawadniania wodami powierzchniowymi użytków rolnych i gruntów leśnych oraz na potrzeby chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych. Mając na uwadze pełne wdrożenie wyrażonej w Ramowej Dyrektywie Wodnej zasady zwrotu kosztów usług wodnych oraz konieczność zapewnienia adekwatnego do potrzeb poziomu finansowania utrzymywania wód oraz działalności inwestycyjnej w gospodarce wodnej, przewiduje się zniesienie tych zwolnień i objęcie systemem opłat środowiskowych także tej działalności. Przepisy ustawy - Prawo ochrony środowiska będą określać górne jednostkowe stawki tych opłat, zaś jednostkowe stawki opłat będą szczegółowo określone w rozporządzeniu Rady Ministrów określającym stawki opłat za korzystanie ze środowiska.
1.6. Na konieczność zniesienia przedmiotowych zwolnień z opłat za pobór wody zwracała uwagę Komisja Europejska.
1.6.1. W zapytaniu w sprawie nr 5253/13/ENVI Komisja Europejska wskazała, że władze polskie powinny rozważyć w ramach analiz ekonomicznych zwrot kosztów za usługi wodne, w tym pobór wód, przechowywanie lub spiętrzanie wody w celu ochrony przeciwpowodziowej i produkcji energii (hydroenergia, chłodzenie), jak również na rzecz górnictwa, melioracji, odwodnień i prac konserwacyjnych prowadzonych na rzekach. Ponadto wszystkie główne sektory (w podziale na co najmniej przemysł, rolnictwo i gospodarstwa domowe) powinny przyczyniać się do zwrotu kosztów. Brak zwrotu kosztów powinien być uzasadniony na podstawie analiz ekonomicznych i zgodnie z wymogami art. 9 ust. 1 i art. 9 ust. 4 Ramowej Dyrektywy Wodnej.
1.6.2. W opinii Komisji Europejskiej w tym względzie, Polska powinna wyjaśnić, dlaczego koszty usług melioracyjnych wydają się być jedynie częściowo zwracane oraz dlaczego nie ma zwrotu kosztów dla prac konserwacyjnych prowadzonych na rzekach w celach ochrony terenów rolniczych przed zalewaniem. Ponadto, biorąc pod uwagę dodatkowe informacje, które Polska przekazała, wydaje się, że napełnianie stawów stanowi 92 % poboru wody w rolnictwie. W takim przypadku zwolnienie z pobierania opłat, które stanowią zachętę do efektywnego wykorzystywania zasobów wodnych, nie mogłoby być zaakceptowane, ponieważ nie jest to zgodne z wyrażoną w art. 9 zasadą przyczyniania się do zwrotu kosztów za usługi wodne i efektywnego wykorzystania wody.
Ponadto, zgodnie z art. 9 ust. 4 Ramowej Dyrektywy Wodnej przyczyny odstępstw od stosowania art. 9 ust. 1 powinny być ujęte w planach gospodarowania wodami w dorzeczach.
1.6.3. Fakt, że wymogi jakości wód przeznaczonych do nawadniania są bardzo niskie jest przywoływany jako uzasadnienie braku przyczyniania się do system pokrycia kosztów za usługi nawodnienia w rolnictwie. W tym kontekście, Komisja Europejska zapytała, czy Polska rozważała wprowadzenie zasady zwrotu kosztów w stosunku do skutków emisji rolniczych (zanieczyszczeń pochodzących z rozproszonych źródeł rolnych) w celu uzyskania pełniejszej wiedzy na temat tego, czy wykluczenie tych sektorów jest uzasadnione.
1.6.4. Komisja Europejska wskazała, że zgodnie z art. 9 ust. 1 Ramowej Dyrektywy Wodnej, państwa członkowskie powinny zapewnić do końca 2010 r., że polityki opłat za wodę przewidywać będą działania zachęcające użytkowników do wykorzystywania zasobów wodnych efektywnie. W Polsce istnieje system zwolnień z opłat za wodę przeznaczoną do chłodzenia w zakresie produkcji energii oraz do wytwarzania energii wodnej (hydroenergetyka). Mając na uwadze, że produkcja energii (chłodzenie) jest ważnym źródłem poboru wody w Polsce, zwolnienia z opłat nie wydają się być zgodne z art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej.
1.7. Pełne wdrożenie zasady zwrotu kosztów usług wodnych ma istotne znacznie dla spełnienia warunku ex ante 6.1 Gospodarka wodna, którego spełnienie do dnia 31 grudnia 2016 r. warunkuje płatności w ramach perspektywy finansowej UE 2014-2020. Stan spełnienia przez Polskę warunków ex ante stanowi załącznik do Umowy Partnerstwa pomiędzy Rządem RP a Komisją Europejską. W tym załączniku jest wskazane, że zapewnienie pełnego zwrotu kosztów usług wodnych stanowi jeden z elementów projektu ustawy - Prawo wodne i ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia finansowania zadań w obszarze gospodarki wodnej z funduszy europejskich.
1.8. Propozycje zmian w zakresie opłat za wodę są uzależnione od rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie, w której Komisja Europejska zarzuca Republice Federalnej Niemiec zawężenie pojęcia "usług wodnych" tylko do usług wodociągowo-kanalizacyjnych.
1.8.1.W sprawie C-525/12 Komisja Europejska przeciwko Republice Federalnej Niemiec, strona skarżąca żąda stwierdzenia, że Republika Federalna Niemiec uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z Ramowej Dyrektywy Wodnej, a w szczególności z jej art. 2 pkt 38 i art. 9, z tego powodu, że wyłącza niektóre usługi ze stosowania wykładni pojęcia "usługi wodne". Komisja uważa, że usługi wodne obejmują pobór, piętrzenie, magazynowanie, uzdatnianie i dystrybucję wód powierzchniowych lub podziemnych również do celów wytwarzania energii elektrycznej z siły wodnej, żeglugi i ochrony przeciwpowodziowej. Poza tym do usług wodnych należy też zużycie własne.
1.8.2. Stosowanie pojęcia "usługi wodne" przez Republikę Federalną Niemiec, zdaniem Komisji, jest sprzeczne z art. 9 ramowej dyrektywy wodnej. Wyłącza ona z zakresu stosowania pojęcia usług wodnych w rozumieniu dyrektywy usługi wodne takie jak spiętrzenia dokonywane dla celów wytwarzania energii elektrycznej z siły wodnej, żeglugi i ochrony przeciwpowodziowej.
1.8.3. W sprawie C-525/12 w dniu 22 maja 2014 r. przedstawiona została opinia Rzecznika Generalnego, Niila Jääskinena. Rzecznik Generalny stwierdza w niej, że ustawodawca Unii przewidział w RDW pobieranie opłat z tytułu dwóch zasadniczych typów działalności. Z jednej strony chodzi o zaopatrzenie w wodę, tak jak określa to art. 2 pkt 38 lit. a) RDW, którego brzmienie odzwierciedla wolę wskazania wszystkich poszczególnych etapów, które powinny być uwzględnione w cenie płaconej przez końcowego użytkownika. Z drugiej strony chodzi o odbiór i oczyszczanie ścieków w rozumieniu art. 2 pkt 38 lit. b) RDW. Usługa wodna powinna bowiem być oferowana przez dostawcę konsumentowi lub innemu użytkownikowi, prywatnemu lub publicznemu, reprezentującemu określoną branżę przemysłu lub rolnictwa.
1.8.4. Mając na uwadze powyższe, Rzecznik Generalny w przedstawionej opinii wnioskuje aby Trybunał odrzucił skargę Komisji Europejskiej jako niedopuszczalną, a w każdym razie oddalił ją jako bezzasadną.
1.8.5. Sprawa C-525/12 ma istotną doniosłość z wielu względów. W szczególności dlatego, że Trybunał został po raz pierwszy wezwany do sprecyzowania znaczenia zasady pobierania opłat za usługi wodne w ramach RDW. Stanowi to zaś ważny element dla wprowadzenia w życie RDW w jej całokształcie. Ponadto, jak potwierdziła Komisja na rozprawie, niniejsza sprawa stanowi "sprawę pilotażową", w tym sensie że duża liczba skarg mogłaby zostać wniesiona przez Komisję, zależnie od wykładni dokonanej przez Trybunał w niniejszym przypadku.
1.8.6. W związku z faktem, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-525/12 będzie miał charakter precedensowy w zakresie interpretacji art. 9 RDW, przewidziana likwidacja zwolnienia z opłat za pobór wód na potrzeby energetyki wodnej oraz poboru wód powierzchniowych na potrzeby związane z wytwarzaniem energii cieplnej lub elektrycznej, na potrzeby nawadniania wodami powierzchniowymi użytków rolnych i gruntów leśnych oraz na potrzeby chowu lub hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych będzie uzależniona od rozstrzygnięcia przyjętego przez TSUE w przedmiotowej sprawie.
Tymczasem - w zamieszczonym na stronie RCL w zakładce "Konsultacje" stanowisku Krajowej Izby Gospodarczej (nosi ono datę 27.02.2015 r. - a zamieszczone zostało na tej stronie internetowej 17.03.2015 r. z dopiskiem "po terminie" - plik do pobrania "Uwagi - Krajowa Izba Gospodarcza - uwagi wpłynęły po terminie.pdf":
- odnajdujemy informację, że w tej właśnie sprawie C-525/12 - Trybunał Sprawiedliwości wydał już wyrok - i oddalił skargę Komisji Europejskiej! Wyrok ten nosi datę 11 września 2014 r.
Sięgnąłem więc do strony internetowej orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości:
http://curia.euro...cid=230834
- i faktycznie okazuje się, że wyrok ten został już wydany przez Trybunał 11 września 2014 r. !
Dlaczego więc - tak jak to zapisano wyżej:
"W zakresie pkt. 3 na etapie prac międzyresortowych (zgodnie z ustaleniami z Rady Ministrów z dnia 21 października 2014 r.) zostanie ustalona kwestie zniesienia obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór wód"
- poczynione zostały 21 października 2014 r. ustalenia z Radą Ministrów w zakresie zniesienia obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór wód (co zawarto w OSR w kontekście straszenia Komisją Europejską) - skoro wyrok Trybunału został ogłoszony 11 września 2014 r. - czyli 40 dni przed ww. ustaleniami z Radą Ministrów? Czyżby Rada Ministrów została wprowadzona w błąd? Odpowiedź na to znajdziemy poniżej... Dlaczego nadal Ministerstwo Środowiska przez kilka miesięcy "straszyło" Komisją Europejską w ww. OSR i "Uzasadnieniu"?
Warto w tym miejscu wspomnieć też o innym "dokumencie" - a mianowicie o "Projekcie założeń projektu ustawy - Prawo wodne". Został on przekazany 09.10.2014 r. do rozpatrzenia na posiedzeniu Rady Ministrów właśnie w dniu 21 października 2014 r. - znajduje się on tutaj (plik do pobrania "10-94-14 projekt.pdf"):
http://legislacja...7185#47185
W dokumencie tym (którego tekst znalazł się później w "Uzasadnieniu do projektu ustawy Prawo wodne") - w części "III. Uszczegółowienie transpozycji prawa Unii Europejskiej. l. Pełne wdrożenie zasady zwrotu kosztów usług wodnych przewidzianej w art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej" (str. 57-62) - pomimo, że wspomniany wyżej wyrok Trybunału Sprawiedliwości został wydany 11.09.2014 r. (a data przekazania tego dokumentu do rozpatrzenia przez Radę Ministrów to 9 października 2014 r.) - nadal "straszy" się w nim Komisją Europejską. Znajduje się tu również informacja (na str. 57-62) o TOCZĄCYM się postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości, który ma rozpatrzeć skargę Komisji Europejskiej (wspomniana wyżej sprawa C-525/12 Komisja Europejska przeciwko Republice Federalnej Niemiec).
Jak widać - przedstawiony Radzie Ministrów materiał - czyli "Projekt założeń projektu ustawy - Prawo wodne", przekazany 09.10.2014 r. do rozpatrzenia na posiedzeniu Rady Ministrów w dniu 21 października 2014 r. - w tej części jest nieprawdą, ponieważ zarówno w chwili przekazywania ww. "Projektu założeń..." do rozpatrzenia Radzie Ministrów, jak i w chwili podjęcia ww. ustaleń przez Radę Ministrów - wyrok Trybunału Sprawiedliwości BYŁ JUŻ OGŁOSZONY a skarga Komisji Europejskiej - ODDALONA.
A przecież to przyjęcie przez Radę Ministrów ww. "Projektu założeń projektu ustawy - Prawo wodne" - dało "zielone światło" do przygotowania projektu ustawy Prawo wodne...
Wyrok Trybunału oznacza, że nie można dokonać zniesienia obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór wód, "strasząc" jednocześnie Komisją Europejską.
Dlaczego o wyroku tym nie wspomniano wówczas ani w OSR ani w "Uzasadnieniu do projektu ustawy Prawo wodne"? Bo to oznaczałoby konieczność wycofania się z pomysłu likwidacji zwolnień z opłat.
Z kolei w zakładce 7."Stały Komitet Rady Ministrów" - "dokumenty" takie jak "Uzasadnienie" i "Ocena Skutków Regulacji" - 14 kwietnia 2015 r. uległy już metamorfozie. Być może pod wpływem spostrzeżenia Krajowej Izby Gospodarczej, wyrażonym w ww. piśmie-uwagach do projektu ustawy Prawo wodne - że wyrok Trybunału zapadł 11 września 2014 r.
I tak, na stronie 2 OSR, w miejsce dotychczasowego zapisu:
"W zakresie pkt. 3 na etapie prac międzyresortowych (zgodnie z ustaleniami z Rady Ministrów z dnia 21 października 2014 r.) zostanie ustalona kwestie zniesienia obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór wód" - pojawił się zapis następujący:
"W zakresie pkt. 3 na załączono do Oceny Skutków Regulacji propozycje nowych opłat w związku z postulowaną likwidacją obecnie funkcjonującego zwolnienia z opłat za pobór wód".
W nowym "Uzasadnieniu" pojawił się już wyrok Trybunału - i tu już przyznano wprawdzie, że skarga Komisji Europejskiej została oddalona - ale jednocześnie (ujmując sprawę w skrócie) - zaczęto używać argumentu, że wyrok Trybunału pozostawia państwom członkowskim Unii wybór, czy stosować zwolnienia z opłat, czy też nie.
Jak widać więc z ewolucji treści OSR i "Uzasadnienia" do projektu ustawy Prawo wodne - nieodzownym elementem tych obu dokumentów jest "straszenie" - w zależności od sytuacji - albo Komisją Europejską albo Trybunałem Sprawiedliwości. I w zależności od sytuacji - dobiera się taki a nie inny "argument".
Można byłoby sądzić, że skoro Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargę Komisji Europejskiej - to należy się z tego cieszyć. Zapewne cieszą się z tego Niemcy i kraje wspierające Niemcy w opisanej sprawie, która toczyła się przed Trybunałem Sprawiedliwości - czyli Dania, Węgry, Austria, Finlandia, Szwecja, Wielka Brytania i Irlandia Północna. Natomiast w przypadku Ministerstwa Środowiska - w nowej OSR i "Uzasadnieniu" do projektu ustawy Prawo wodne - konieczność likwidacji zwolnienia z opłat jest podtrzymana jako jeden z głównych kierunków zmian, które ta ustawa ma wprowadzić. Znika już straszenie Komisją (bo przecież w świetle wyroku Trybunału dalej się nią straszyć już nie da). I de facto w efekcie finalnym Ministerstwo Środowiska wprowadza dokładnie to, czego żądała Komisja Europejska i co zostało zanegowane przez Trybunał Sprawiedliwości - a czym Ministerstwo Środowiska straszyło w ww. OSR i "Uzasadnieniu". I czego tak naprawdę chce od samego początku. Ciekawe, prawda?
Reasumując powyższe - chronologia wydarzeń była więc taka :
- 11.09.2014r. zapada wyrok Trybunału Sprawiedliwości kwestionujący skargę Komisji Europejskiej (sprawa C-525/12 Komisja Europejska przeciwko Republice Federalnej Niemiec),
- 09.10.2014 r. "Projekt założeń projektu ustawy - Prawo wodne" - zostaje przekazany na posiedzenie Rady Ministrów - w uzasadnieniu zmian autorzy powołują się (niezgodnie z prawdą) na toczące się postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości (sprawa C-525/12 Komisja Europejska przeciwko Republice Federalnej Niemiec), chociaż wyrok już zapadł, co w dodatku podważa założenia projektu ustawy Prawo wodne,
- 21.10.2014 r. Rada Ministrów rozpatruje "Projekt założeń projektu ustawy - Prawo wodne" - i daje "zielone światło" Ministerstwu Środowiska do przygotowania projektu ustawy Prawo wodne,
- do 14.04.2015 r. - w "Uzasadnieniu" i OSR do projektu ustawy Prawo wodne - wskazuje się jako jeden z najważniejszych elementów zmian w gospodarce wodnej - zniesienie zwolnień z opłat za pobór wody i argumentuje się tę konieczność żądaniami Komisji Europejskiej i jej skargą do Trybunału Sprawiedliwości. W takiej formie ww. "Uzasadnienie" i OSR poddane zostały konsultacjom, opiniowaniu oraz uzgodnieniom wewnątrz- i międzyresortowym. Czy wolno tak dowolnie sobie zmieniać treść tych dokumentów już po konsultacjach, opiniowaniu i uzgodnieniach wewnątrz- i międzyresortowych, pomijając fakt, że przez cały czas była to nieprawda ?
Wśród dokumentów, które pojawiły się także 14 kwietnia w zakładce 7. "Stały Komitet Rady Ministrów" - czyli tutaj:
pojawił się nowy dokument pt. "Uzasadnienie zniesienia zwolnień z opłat za pobór wód, aktualnie obowiązujących w ramach art do KRM-10-41-15.pdf", którego autorem jest prof. Krzysztof Berbeka.
W dokumencie tym, na stronie 1, 2 i 3 napisano:
"Instrumenty ekonomiczne (w tym podatki/opłaty za korzystanie ze środowiska) nie są bezwzględnie wymagane. Zaleca się ich stosowanie jako instrumentów osiągnięcia dobrego stanu wód. (pkt 38 preambuły RDW). Oznacza to, że nie ma bezwzględnego obowiązku ich stosowania a ostatni wyrok Trybunału (Komisja Europejska przeciwko Republice Federalnej Niemiec) potwierdził, że nie ma nawet obowiązku wykonywania pełnej analizy ekonomicznej ułatwiającej nałożenie takich opłat - o ile cele zostaną osiągnięte w inny sposób. Ten ostatni warunek potwierdzony cytowanym wyrokiem jest kluczowy do dalszych rozważań. Już w chwili obecnej można stwierdzić z całą pewnością że do 2015 cele nie zostaną w Polsce osiągnięte, zaś w kolejnym okresie obliczeniowym cele w odniesieniu do wszystkich części wód nie zostaną osiągnięte z bardzo dużym prawdopodobieństwem. W związku z powyższym argumentacja o braku konieczności wprowadzenia/rozszerzenia instrumentów opłatowych nie będzie skuteczna - gdyż Polska nie może wykazać osiągnięcia celów z pominięciem analizy ekonomicznej i przynajmniej częściowym lekceważeniem instrumentów opłatowych. Z uwagi na bardzo niski stopień objęcia opłatami użytkowników (dane ilościowe przedstawiono się na rys. 1) wysoce prawdopodobny jest zarzut wobec RP, o niedołożeniu wszelkich starań celem osiągnięcia dobrego stanu wód.
Analogicznie należy traktować zalecenie z pktu 38 preambuły RDW o zasadzie zwrotu kosztów zasobowych i środowiskowych. Likwidacja dyskutowanych zwolnień z opłat - znacząco poprawia stopień wdrożenia zasady zwrotu kosztów. Odstąpienie od egzekwowania tej zasady jest możliwe - o ile cele środowiskowe zostaną osiągnięte.
Należy podkreślić, że skutki bezpośrednie (zarówno środowiskowe jak i finansowe) nałożenia dyskutowanych opłat są minimalne - nie należy wiązać poprawy jakości wód czy też zmniejszenia lokalnych, czasowych deficytów wody z wprowadzonymi opłatami. Z uwagi na ograniczoną zdolność dyskutowanych sektorów do ponoszenia obciążeń - stawki jednostkowe będą prawdopodobnie bardzo niskie i oddziaływanie bodźcowe na jakość/dostępność wód będzie marginalne. Podstawowym celem jest tu znacznie szerszy cel polityczny: wykazanie wszelkich możliwych starań celem osiągnięcia wymogów zawartych w RDW. Konsekwencją zaniechania takich działań będzie z dużym prawdopodobieństwem wstrzymanie współfinansowania działań ze środków UE (co w zakresie gospodarki wodnej miało już wobec Polski miejsce) a taka konsekwencja stanowi już bardzo realne zagrożenie nieosiągnięcia celów z RDW. Argumentacja taka jest bardzo wyraźnie poparta pkt 32 Preambuły RDW. Punkt ten zawiera stwierdzenie: "W pewnych specyficznych warunkach mogą zaistnieć podstawy do zastosowania odstępstwa od wymogu zapobiegania dalszemu pogarszaniu się dobrego stanu wód lub osiągnięcia takiego stanu - pod warunkiem, że podjęte zostały wszelkie możliwe działania zmierzające do zmniejszenia negatywnych oddziaływań na stan części wód".
Po lekturze tej treści warto sobie zadać następujące pytania:
1. Jeżeli z jednej strony autor tego opracowania wskazuje, że:
"Z uwagi na bardzo niski stopień objęcia opłatami użytkowników (dane ilościowe przedstawiono się na rys. 1) wysoce prawdopodobny jest zarzut wobec RP, o niedołożeniu wszelkich starań celem osiągnięcia dobrego stanu wód"
"Należy podkreślić, że skutki bezpośrednie (zarówno środowiskowe jak i finansowe) nałożenia dyskutowanych opłat są minimalne - nie należy wiązać poprawy jakości wód czy też zmniejszenia lokalnych, czasowych deficytów wody z wprowadzonymi opłatami"
"Z uwagi na ograniczoną zdolność dyskutowanych sektorów do ponoszenia obciążeń - stawki jednostkowe będą prawdopodobnie bardzo niskie i oddziaływanie bodźcowe na jakość/dostępność wód będzie marginalne. Podstawowym celem jest tu znacznie szerszy cel polityczny: wykazanie wszelkich możliwych starań celem osiągnięcia wymogów zawartych w RDW. Konsekwencją zaniechania takich działań będzie z dużym prawdopodobieństwem wstrzymanie współfinansowania działań ze środków UE (co w zakresie gospodarki wodnej miało już wobec Polski miejsce) a taka konsekwencja stanowi już bardzo realne zagrożenie nieosiągnięcia celów z RDW".
- to jeżeli z założenia skutki wprowadzenia opłat będą minimalne i nie należy z ich wprowadzeniem oczekiwać poprawy jakości wód - to po co w ogóle je wprowadzać, skoro nie wpłyną one na osiągnięcie dobrego stanu wód ? Jak można z jednej strony mówić, że "dokłada się wszelkich starań celem osiągnięcia dobrego stanu wód" jednocześnie wprowadzając mechanizmy (czyli opłaty), które nie wpłyną na osiągnięcie dobrego stanu wód ?
Czy takie działanie jest zgodne z Ramową Dyrektywą Wodną ? Myślę, że nie - ale według autora tego opracowania - najwyraźniej tak. Ciekawe, co by na coś takiego powiedziała Komisja Europejska...
2. Autor ww. opracowania wskazuje też, że:
"Już w chwili obecnej można stwierdzić z całą pewnością że do 2015 cele nie zostaną w Polsce osiągnięte, zaś w kolejnym okresie obliczeniowym cele w odniesieniu do wszystkich części wód nie zostaną osiągnięte z bardzo dużym prawdopodobieństwem".
Pytanie kolejne: a czy takie państwa jak Niemcy i kraje wspierające Niemcy w opisanej sprawie, która toczyła się przed Trybunałem Sprawiedliwości - czyli Dania, Węgry, Austria, Finlandia, Szwecja, Wielka Brytania i Irlandia Północna - osiągną do 2015 roku cele Ramowej Dyrektywy Wodnej ?
Odpowiedź: nie osiągną.
Argumentacja tego opracowania wydaje się więc wątpliwa.
Warto jeszcze zatrzymać się na chwilę przy jednym fragmencie z ww. opracowania, a mianowicie:
"Konsekwencją zaniechania takich działań będzie z dużym prawdopodobieństwem wstrzymanie współfinansowania działań ze środków UE (co w zakresie gospodarki wodnej miało już wobec Polski miejsce) a taka konsekwencja stanowi już bardzo realne zagrożenie nieosiągnięcia celów z RDW".
Autor ww. opracowania również używa "straszaka" - a przyjmuje on postać zagrożenia "wstrzymania współfinansowania działań ze środków UE". Taki "straszak" jest bardzo skuteczny i dzięki niemu można bezproblemowo uzyskać zamierzony efekt - a jest nim w tym przypadku wyrobienie u odbiorcy poczucia możliwości utraty dofinansowania z Unii Europejskiej. Bo przecież dofinansowanie z Unii Europejskiej trzeba bezwarunkowo wykorzystać!
Ale oczywiście zabrakło tu już informacji, że w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020 - przewidziane działania związane z gospodarką wodną są nad wyraz skąpe. A perspektywa finansowa Unii Europejskiej na lata 2014-2020 - jest niestety dla Polski ostatnią taką perspektywą. Działań związanych z gospodarką wodną w POIiŚ 2014-2020 doszukać się możemy w Priorytecie Inwestycyjnym 5.2 pn. "Wspieranie inwestycji ukierunkowanych na konkretne rodzaje zagrożeń przy jednoczesnym zwiększeniu odporności na klęski i katastrofy i rozwijaniu systemów zarządzania klęskami i katastrofami" (Cel tematyczny 5. Promowanie dostosowania do zmian klimatu, zapobiegania ryzyku i zarządzania ryzykiem) , na który przewidziano zaledwie... 700 mln euro.
W ramach tego priorytetu mają być wspierane następujące obszary:
- opracowanie lub aktualizacja dokumentów strategicznych wymaganych prawem unijnym lub krajowym lub przewidzianych w Strategicznym planie adaptacji dla obszarów i sektorów wrażliwych na zmiany klimatu do roku 2020, w tym opracowanie planów adaptacji do zmian klimatu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców;
- poprawa bezpieczeństwa powodziowego i przeciwdziałanie suszy:
a) projekty mające na celu zwiększenie naturalnej retencji (np: renaturyzacja przekształconych cieków wodnych, obszarów zalewowych oraz obszarów wodnobłotnych);
b) kontynuacja wsparcia dla projektów z zakresu małej retencji, realizowanych w perspektywie finansowej 2007-2013 (realizowanych na obszarze więcej niż jednego województwa);
c) budowa lub modernizacja urządzeń wodnych - pod warunkiem zapewnienia pełnej zgodności inwestycji z wymogami prawa UE, w tym uwzględnieniem ich w dokumentach strategicznych spełniających wymogi Ramowej Dyrektywy wodnej (RDW) i tzw. Dyrektywy powodziowej;
- zabezpieczenie przed skutkami zmian klimatu obszarów szczególnie wrażliwych: zagospodarowanie wód opadowych (w tym: systemy zbierania i retencjonowania wody opadowej, budowa/modernizacja sieci kanalizacji deszczowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą), w szczególności na obszarach miejskich;
a) ochrona brzegów morskich w szczególności przy zastosowaniu metod przyrodniczych lub metod hydrotechnicznych wspartych metodami przyrodniczymi opartymi na ochronie biotechnicznej, z uwzględnieniem potrzeby zachowania naturalnych procesów dynamiki brzegowej.
- działania wspierające:
a) rozwój systemów wczesnego ostrzegania i prognozowania zagrożeń oraz wsparcie systemu ratownictwa chemiczno-ekologicznego i służb ratowniczych na wypadek wystąpienia zjawisk katastrofalnych lub poważnych awarii, w celu zwiększenia zdolności reagowania na poszczególne rodzaje zagrożeń, uwzględnionych m.in. w Raporcie o zagrożeniach bezpieczeństwa narodowego;
b) wsparcie systemu monitorowania środowiska;
c) działania informacyjno-edukacyjne na temat zmian klimatu i adaptacji do nich skierowane do ludności terenów objętych zagrożeniami zmian klimatu i poważnych awarii, a także do instytucji i samorządów odpowiedzialnych za realizację założeń CT5 w zakresie wymaganym prawem;
d) tworzenie bazy wiedzy w zakresie zmian klimatu i adaptacji do nich.
Jak widać, wśród tak wielu obszarów - budowa lub modernizacja urządzeń wodnych - jest zaledwie niewielkim fragmentem. Nie można więc sądzić, że owe 700 mln euro zostanie przewidziane wyłącznie na ten obszar. Są bowiem inne obszary, które włączono w ten tzw. "Priorytet Inwestycyjny" - a mianowicie choćby opracowanie lub aktualizacja dokumentów strategicznych czy też rozwój systemów wczesnego ostrzegania i prognozowania zagrożeń oraz wsparcie systemu ratownictwa chemiczno-ekologicznego i służb ratowniczych oraz wsparcie systemu monitorowania środowiska.
W tym miejscu należy zadać kolejne pytanie: dlaczego nie przewidziano finansowania potrzeb gospodarki wodnej w ramach POIiŚ 2014-2020 w sposób wystarczający ? Potrzeby w tym zakresie są przecież ogromne, a ustalanie podziału środków tego programu zakończyło się stosunkowo niedawno. Dlaczego teraz przygotowywane są kilkumiliardowe pożyczki z Banku Światowego na przedsięwzięcia gospodarki wodnej? Pożyczki przecież trzeba spłacać i to z niemałymi odsetkami - a jeśli dojdzie do ich zaciągnięcia - będzie je spłacał budżet państwa - czyli w skrócie mówiąc - my. Dlaczego nie zapewniono wystarczających środków na gospodarkę wodną w ramach POIiŚ 2014-2020? Dlaczego też nie ma o tym żadnej wzmianki w uzasadnieniu do projektu ustawy Prawo wodne? Przecież pożyczki Banku Światowego stanowić będą poważne źródło finansowania gospodarki wodnej - i powinny się znaleźć w tym projekcie. Na te pytania warto byłoby uzyskać odpowiedzi.
A dziś, tj. 21 kwietnia, pojawiły się nowe uwagi do "projektu ustawy Prawo wodne". Warto przeczytać:
Urząd Regulacji Energetyki nawiązuje w swoich uwagach do wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 11 września 2014 r., który oddalił skargę Komisji Europejskiej. URE poddaje w wątpliwość możliwość likwidacji zwolnienia z opłat, które projekt tej ustawy zamierza wprowadzić.
Dziś, tj. 22 kwietnia, pojawiły się nowe uwagi - w tym Ministra Finansów, Ministra Gospodarki, Ministra Skarbu Państwa i Rządowego Centrum Legislacji:
Wszystkie dotychczasowe uwagi są druzgocące. I zaczynam się zastanawiać: o co w tym wszystkim chodzi? I te pożyczki Banku Światowego, które są szykowane...
Dziś, tj. 5 maja, pojawiły się nowe dokumenty na stronie Rządowego Centrum Legislacji. 7 maja mają być one przedmiotem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Zgodnie z przewidywaniami - to dalszy ciąg "ściemniania". Są one tutaj (z datą 5 maja):
I niewielkie fragmenty z pliku &#8222;Syntetyczna informacja o sposobie uwzględnienia uwag oraz o stanowisku do uwag nieuwzględnionych&#8221;, który zamieszczono pod ww. linkiem:
"10. Uwagi Ministra Finansów (pismo z dnia 21 kwietnia 2015 r. znak: PG1.0630.70.2015):
1) (uwagi nr 1, 2 oraz 12) zasady finansowania oraz dofinansowania ze środków NFOŚiGW oraz wfośigw są określone w przepisach ustawy - Prawo ochrony środowiska, i te zasady powinny być stosowane także w zakresie wsparcia przez NFOŚiGW i wfośigw udzielanego na realizację programu działań mających na celu ograniczenie odpływu związków azotu ze źródeł rolniczych. Podział środków NFOŚiGW (bez środków POIiŚ) na realizację celów szczegółowych następuje w oparciu o programy priorytetowe, których listę corocznie zatwierdza Rada Nadzorcza NFOŚiGW.
Opracowanie każdego programu priorytetowego poprzedza się wielowariantową analizą oraz konsultacjami społecznymi. Treść tych programów uwzględnia aktualnie projektowane i obowiązujące dokumenty strategiczne oraz możliwości finansowe NFOŚiGW wyznaczane limitami rocznych planów finansowych.
Szczegółowej analizie są poddawane następujące obszary:
1) cele programu priorytetowego;
2) wskaźniki osiągnięcia tych celów;
3) budżet i okres wdrażania programu priorytetowego (alokacja środków na poszczególne lata kalendarzowe);
4) możliwości współpracy przy realizacji programu z jednostkami samorządu terytorialnego, wfośigw, oraz instytucjami finansowymi, w szczególności bankami;
5) formy, intensywności i warunki udzielania dofinansowywania (określone w art. 411 ustawy - Prawo ochrony środowiska);
6) potencjalne grupy beneficjentów;
7) rodzaje przedsięwzięć podlegających dofinansowaniu i szczegółowe kryteria ich wyboru oraz szczegółowe zasady dofinansowania;
8) rodzaje kosztów kwalifikowanych przedsięwzięć;
9) terminy i sposób składania wniosków o udzielenie dofinansowania oraz procedury ich rozpatrywania.
Każdy program priorytetowy jest zatwierdzany przez Zarząd NFOŚiGW, a następnie przedkładany - w odniesieniu do szczegółowych zasad udzielania dofinansowania oraz szczegółowych kryteriów wyboru przedsięwzięć - do zatwierdzenia Radzie Nadzorczej NFOŚiGW".
To wszystko prawda, tylko - co z tego? Przecież te 63 mln zł rocznie, które projekt ustawy Prawo wodne zamierza przekazywać zarządom zlewni ze środków NFOŚiGW - to nie są te pieniądze, które były dotychczas w tych programach priorytetowych. Co za 63 mln zł można zdziałać? Nic. Ale "odpowiedź" - jak widać - jest.
"5. W porozumieniu, o którym mowa w ust. 4, określa się zakres uprawnień właścicielskich Skarbu Państwa powierzonych gminie oraz zawiera się postanowienia dotyczące:
1) przekazywania gminie środków finansowych na realizację powierzonego zadania;
2) środków przeznaczanych przez gminę na realizację tego zadania;
Oznacza to, że obie strony porozumienia, to jest marszałek województwa oraz gmina, powinny zapewnić środki na realizację zadania polegającego na wykonywaniu przez gminę praw właścicielskich Skarbu Państwa na wodach objętych porozumieniem; w innym przypadku porozumienie jest bezprzedmiotowe".
Czyli jednym słowem - zamierza się przekazywać majątek Skarbu Państwa marszałkom jednocześnie pisząc, że jak takiego porozumienia marszałek-gmina nie będzie - to nie będzie środków na utrzymanie tego majątku. No pięknie.
W "Uzasadnieniu" do projektu ustawy Prawo wodne pojawia się już informacja o tym, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości zapadł 11 września 2014 roku. Nie ma oczywiście ani słowa o tym, dlaczego przez kilka miesięcy fakt ten był ukrywany, a uczestnikom procesu legislacyjnego w tym zakresie podawano nieprawdę.
Sam wyrok Trybunału Sprawiedliwości został skomentowany tak (nadal nigdzie nie pada stwierdzenie, że skarga Komisji Europejskiej została oddalona!) - że w zasadzie wyrok zapadł, ale i tak likwidujemy dotychczasowe zwolnienia z opłat za pobór wody.
O co w tym wszystkim chodzi, może ktoś zna odpowiedź?!
Dziś, tj. 7 maja, projekt ustawy Prawo wodne miał być dyskutowany na Stałym Komitecie Rady Ministrów. I chyba nie był - bo na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji pojawiło się znów mnóstwo uwag do "dokumentów", przekazanych przez Ministerstwo Środowiska 5 maja.
Są one tutaj (noszą datę 7 maja 2015):
I wystarczy poczytać choćby uwagi Ministra Gospodarki, żeby zauważyć, jak postępuje Ministerstwo Środowiska... Oto fragment tych uwag (plik pn. "MG - uwagi do KRM-10-41-15 NT.pdf"):
"Nawiązując do pisma Ministra Środowiska z dnia 30 kwietnia 2015 r. (DZW-I-0230-18/15526/15/AK; KRM-10-41-15; UD194) przekazującego pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów nowy projekt ustawy - Prawo wodne, uprzejmie informuję, że Ministerstwo Gospodarki podtrzymuje generalne stanowisko dotyczące braku zasadności obligatoryjnej likwidacji zwolnień z opłat za pobór wody przez sektor hydroenergetyki i energetyki konwencjonalnej z otwartym obiegiem chłodzenia, w szczególności w kontekście wprowadzenia dodatkowych elementów kosztotwórczych. Jednakże, w duchu wypracowania kompromisowego podejścia uwzględniającego aspekty środowiskowe, ekonomiczne i bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej, Ministerstwo Gospodarki prowadziło uzgodnienia z Ministerstwem Środowiska w kwestii opłat za pobór wody na cele związane z produkcją energii elektrycznej i ciepła. Przedłożony na KRM projekt ww. ustawy nie uwzględnia podejścia uzgodnionego przez ww. resorty".
Kwintesencja sposobu działania Ministerstwa Środowiska zawarta jest właśnie w tym ostatnim zdaniu... Chyba poszczególni ministrowie zorientowali się już, że w "ściemnianiu" Ministerstwo Środowiska przoduje...
Warto też wrócić jeszcze do uwag Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki do projektu ustawy Prawo wodne z 21.04.2015 r., które są tutaj (zakładka "pisma z uwagami", plik "URE - uwagi do KRM-10-41-15.pdf"):
W uwagach tych czytamy m. in., że:
"(...) wątpliwości budzi zasadność zlikwidowania - w obecnych warunkach - istniejących ulg, zwłaszcza gdy w wyroku z dnia 11 września 2014 r. wydanym w sprawie C-525/12, Trybunał Sprawiedliwości UE nie przesądził, że Ramowa Dyrektywa Wodna (dyrektywa 2000/60/WE) ustanowiła powszechny obowiązek określenia opłat za wszystkie działania związane z korzystaniem z wód. W ocenie Trybunału Sprawiedliwości UE, dyrektywa ta pozwala państwom członkowskim na pewną elastyczność w obszarze wdrożenia środków służących realizacji celów dyrektywy. Zwrócić przy tym należy uwagę, że już w chwili obecnej opłaty związane z zaopatrzeniem w energię elektryczną jakie zobowiązani są ponosić polscy odbiorcy, należą do najwyższych w Europie w stosunku do siły nabywczej pieniądza. Należy przy tym wskazać, że na zagrożenia wynikające z poziomu cen energii elektrycznej w Polsce zwraca również uwagę Minister Finansów w projekcie Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2015-2018 (str. 40) (...)".
Na temat wysokich cen energii elektrycznej w Polsce oraz o spodziewanych jej podwyżkach (ale nie z powodu opłat za korzystanie z wód), możemy przeczytać choćby tutaj (to linki z dnia dzisiejszego):
http://www.money....86911.html
http://biznes.int...22215,1844
Tak więc - jeśli projekt ustawy - Prawo wodne jakimś złym zrządzeniem losu przejdzie - to będziemy mieli chyba najdroższą w całej Unii energię elektryczną. Oraz wiele innych zepsutych rzeczy. No cóż - "Polak przecież potrafi"...
Dziś - to jest 8 maja 2015 r. - wielkie brawa dla Związków Zawodowych !!!
Na stronie Rządowego Centrum Legislacji - w zakładce "Pisma z uwagami" pod tym linkiem:
w pliku noszącym datę 8 maja 2015 r. i o nazwie "Sekretarz SKRM - przekazanie do MŚ wg właściwości pisma Krajowej Sekcji Pracowników Gospodarki Wodnej dot. KRM-10-41-15.pdf" - zamieszczono pismo Krajowej Sekcji Pracowników Gospodarki Wodnej adresowane do Stałego Komitetu Rady Ministrów, w którym załączono zapytanie do Pana George'a Kremlisa z Komisji Europejskiej, dotyczące projektu ustawy Prawo wodne i ewentualnej utraty środków Unii Europejskiej w przypadku nieuchwalenia ustawy Prawo wodne. Dołączono też wywiad z 4 maja br. ze Stanisławem Gawłowskim, Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Środowiska o wymownym tytule "Możemy stracić miliardy funduszy z Unii Europejskiej".
I co się okazuje? Że projekt ustawy Prawo wodne w ogóle nie był uzgadniany z Komisją, a do założeń ustawy Prawo wodne - Komisja Europejska już w 2012 roku odnosiła się bardzo sceptycznie! I że nie ma bezpośredniego związku warunku uzyskania dofinansowania z uchwaleniem nowej ustawy Prawo wodne!!!
BRAWO ZWIĄZKI ZAWODOWE !!!
Powyższe pismo wraz z załącznikami zostało także przekazane Pani premier oraz ministrom!
Uważam, że w tej sytuacji - temat ustawy Prawo wodne zostaje rozwiązany i cały ten "dokument" ulega automatycznemu wycofaniu z dalszego procedowania.
Tutaj jest ten artykuł z Gazety Prawnej z 4 maja br. (wywiad ze Stanisławem Gawłowskim), który dołączony jest do wystąpienia Związkowców:
http://serwisy.ga...skiej.html (tu jest tylko część tego artykułu, ciąg dalszy trzeba wykupić)
a tu jest w wersji pełnej:
http://www.gazeta...nie/868945
Najpewniej jest to wywiad sponsorowany - bo zbiegiem okoliczności został on opublikowany 4 maja - czyli na 3 dni przed planowanym posiedzeniem Stałego Komitetu Rady Ministrów...
I apel do Związkowców: trzeba koniecznie opublikować w ogólnopolskim dzi