Source: http://pobudka.com.pl/index.php?opis=true&idop=285&k=32&p=47
Timestamp: 2019-08-22 04:49:11
Legal References Found: art. 14
 art.14
 art. 18
 art. 156
 art. 2
 art. 17
 art. 14

Document Content:
Kurier Święt. » Kurier Świętokrzyski » Kurier Świętokrzyski,2018,nr 3
Informacja od Wojewody
W odpowiedzi na Pana e-mail dotyczący oceny prawnej uchwały Rady Miejskiej w Bodzentynie nr II/13/2018 z dnia 28 lutego 2018r. w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie służebności przejazd i przechodu informuję, że w dniu 28 marca 2018r. Wojewoda Świętokrzyski wydała rozstrzygnięcie nadzorcze Znak: PNK.I.4130.22.2018 stwierdzające nieważność uchwały RadyMiejskiej w Bodzentynie nr II/13/2018 z dnia 28 lutego 2018r. w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie służebności przejazd i przechodu.
Jest to już któraś z rzędu uchwała Rady Miejskiej podjęta z naruszeniem prawa. Wypada więc zapytać, ile kosztuje nas obsługa prawna i do czego jest używana – do pisania sądowych donosów na mieszkańców gminy, czy przygotowywania solidnych aktów prawa miejscowego?
Wygrała najkorzystniejsza oferta?
We wczorajszej notatce informującej o podpisaniu umowy na wykonanie kanalizacji w gminie Bodzentyn zauważyłem istotną nieścisłość. Pan PO pisze: „Tym razem nie było niespodzianek – wygrała firma oferująca najniższą cenę – Inżynieria Rzeszów S.A.”
Otóż, nie do końca… Wykonawcę wybierano 21 marca br. i spośród firm z wykazu tego konkretnego dnia rzeczywiście wybrano najkorzystniejszą, ale po raz pierwszy otwarto oferty 7 lutego i tam na wykazie figurowała jeszcze jedna firma - EKOKANWOD z Nowego Korczyna. http://bip.puk.bodzentyn.pl/index.php/zamowienia-publiczne/21-kanalizacja-poiis-3 I to ona oferowała najniższą cenę, bo 32,3 mln. zł. . Dlaczego ją odrzucono? Bo była mało wiarygodna? Na jakiej podstawie to stwierdzono? Bo oferowała zbyt konkurencyjną kwotę? To chyba dobrze… Tak więc ostatecznie zdecydowano się na firmę (owszem mającą dobre notowania na rynku), która wykona kanalizację za 41,7 mln. zł., czyli o ponad 9 mln. zł. więcej od oferty odrzuconej… Niebagatelna kwota, dlatego trudno przejść nad tym do porządku dziennego bez dodatkowych objaśnień. Elokwentna Pani Prezes z pewnością sobie z tym poradzi…
Podpisano umowę o wykonanie kanalizacji
21 marca br. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Bodzentynie w drodze przetargu wybrało wykonawcę kanalizacji w większości wiosek gminy Bodzentyn. Tym razem nie było niespodzianek – wygrała firma oferująca najniższą cenę – Inżynieria Rzeszów S.A. Czort czai się często w szczegółach, czyli koszty bywają wypadkową jakości materiału, ale jest to już zmartwienie dla nadzoru budowlanego.. Wczoraj zaś podpisana została stosowna umowa. Do końca br. potrwają prace projektowe, zaś w następnych trzech latach (czyli już po wyborach!) kanalizowane mają być kolejno Wzdoły, Leśne oraz Sieradowice i Śniadka. Zdecydowana większość środków pochodzi z funduszy unijnych, reszta z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, a dla gminy pozostanie do opłacenia fotografia z przecięcia wstęgi…
Planowana inwestycja jest wymogiem ponad jakimikolwiek podziałami i sporami, jako że produkcja ścieków jest potrzebą bardzo uniwersalną… Do ojcostwa tego projektu (oby zrealizowanego!) przyznają się posłowie i gminni samorządowcy. Sami mieszkańcy również (często własnym kosztem) wykonywali projekty. Straciły one na ważności, ale fakt, że są gdzieś w szufladach znacznie uprości aktualne modyfikacje. O wieloletnim dopingu z naszej strony przez skromność rozpisywać się nie będziemy… Pewna ostrożność wiąże się z okolicznością, że właściwe prace rozpoczną się dopiero po wyborach, a te bardzo często źle wpływają na ludzką pamięć... Wziąwszy jednak pod uwagę żywotność społeczeństwa obywatelskiego w naszej gminie, wykonanie projektu zostanie z pewnością dopilnowane, bez względu na to, kto wygra wybory.
Jaja wielkanocne, czy Prima aprilis?
1 kwietnia (po łacinie „prima aprilis) ukazał się świąteczny numer gazetki gminnej „Głos Bodzentyna”. Jest to wyjątkowe wydanie, bowiem w Wielką Sobotę, w niektórych wioskach, chyba po raz pierwszy w historii święcono (i rozdawano) te gazetki wraz z … pokarmem. Przyjrzyjmy się więc temu informacyjnemu pokarmowi.
Skarbnik gminny publikuje na przykład wykaz poborów głównych gminnych urzędników. Podaje on wynagrodzenie brutto i netto, czyli nie uwzględniające min. składek emerytalnych i zdrowotnych. A czy urzędnicy gminni odprowadzają składki na moją, czy swoją przyszłą emeryturę? Mniejsza jednak o szczegóły, weźmy na tapetę wynagrodzenia burmistrza, wiceburmistrza i sekretarza. Na wykazie w gazetce mają oni zarabiać:
Dariusz Skiba – 10 tys. 390 zł.
Andrzej Jarosiński – 7 tys. 520 zł.
Wojciech Furmanek – 7 tys. 846 zł.
Nie są jeszcze dostępne tegoroczne oświadczenia majątkowe, ale sięgam do ubiegłorocznych, chyba porównywalnych, bo przecież nie zdarzyło się, aby z roku na rok ktoś obniżył sobie pobory… I co widzę?
Z tytułu stosunku pracy w Urzędzie Miasta i Gminy Dariusz Skiba osiągnął dochód (w przeliczeniu na jeden miesiąc) – 12 tys. 264 zł.
Wojciech Furmanek – 10 tys. 401 zł.
Andrzej Jarosiński - 9 tys.420 zł.
Różnica miedzy kwotami z wykazu Skarbnika, a kwotami z (ubiegłorocznych) oświadczeń majątkowych wynosi w każdym przypadku ok. 2 tys. zł. Czy ktoś skłamał (składający zeznania albo skarbnik)? Raczej nie, liczby mają to do siebie, że można nimi manipulować, udowadniając dowolną tezę. Mam nadzieję, że skarbnik wyjaśni te rozbieżności. Być może nie uwzględnił nagród albo innych składników wynagrodzenia. Czekamy. Tak, czy inaczej, wyszło mało świątecznie, a bardziej prima aprilisowo…
Po każdym zamieszczonym wpisie wysyłano w przeszłości skargi do Wojewody, poseł Krupki i „Solidarności”, zarzucając mi kłamstwa. Nie wiem, co ma ze mną wspólnego wojewoda i poseł Krupka, podejrzewam siłę przyzwyczajeń z PRL, kiedy to skarga do sekretarzy była lekarstwem na wszelkie bóle. Nasz biuletyn, za obopólną wolą, zrezygnował ze znaczka „Solidarności”, stając się odtąd inicjatywą w pełni prywatną.
Pełnomocnik „bohatera” dwóch naszych artykułów „Pod Łysicą wre” (http://pobudka.com.pl/index.php?opis=true&idop=280&k=32&p=47 ) oraz „Oszczędny i zapobiegliwy” (http://pobudka.com.pl/index.php?opis=true&idop=276&k=32&p=47 ) złożył na nas zawiadomienie do prokuratury. Pojechał „po bandzie”, zarzucając nam „znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej” (ceni się nasz bohater). Prokuratura już na wstępie sprowadziła warszawskiego pełnomocnika na ziemię, podejmując czynności sprawdzające jedynie pod kątem „znieważenia funkcjonariusza publicznego” (art. 212k.k.). Ostatecznie, postanowieniem z dnia 21 lutego br. Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia. Jak nas poinformowano „w uzasadnieniu tej decyzji prokurator odniósł się do wszystkich aspektów wymienionych w pisemnym zawiadomieniu i w treści zeznań złożonych przez pokrzywdzonego mając na względzie przesłanki odnoszące się do interesu społecznego, dopuszczalnej krytyki organów i osób sprawujących funkcje publiczne oraz opierając si9ę na utrwalonym orzecznictwie sadowym, w tym na orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego (wyroki sygn. P 3/06 oraz sygn. SK 70/13 komentujące orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka).
Przypomnijmy, że donosy wpisują się w metodę rządzenia obecnej ekipy samorządowej w Bodzentynie. Zaraz po dojściu do władzy złożono doniesienia na poprzednika za „nielegalny wodociąg” (sprawa trwa do tej pory, kolejna rozprawa odbędzie się w maju, a póki co trzeba będzie zapłacic 800 tys. zł.), na radnego Świetlika za (prawdopodobnie) rzekome nadużycia w dokumentacji szkolnej (prokurator odmówił dochodzenia), no a ostatnio na nas za ów zamach na konstytucyjny organ… Natomiast społeczni „harcownicy” władzy rozsyłają na nas donosy do ważnych osób publicznych w regionie (posłów, wojewody, etc.). Czy nie prościej byłoby podjąć normalną cywilizowaną dyskusję bez pośrednictwa pełnomocników z Warszawy, prokuratury i sądów? Ja wiem, że są pewne problemy z percepcją i komunikacją, ale … próbować trzeba
P.S. Jest coś tragikomicznego w sytuacji, gdy obywatel prosi wybraną przez siebie władzę, żeby zechciała go wysłuchać, a ta posiłkuje się prawnikami wynajętymi za wynagrodzenie z jego podatków i usiłuje go zamknąć do więzienia… I czynią tak ludzie wychowani już w warunkach wolności. Już tylko za to jedno dyskwalifikują się jako funkcjonariusze publiczni.
Korespondencja przez pomyłkę trafiła do nas
Na nasz adres omyłkowo trafiła korespondencja do „Głosu Bodzentyna”. Ponieważ jesteśmy przez nich czytani, list przekazujemy:
Podajecie w Głosie z Bodzentyna Nr 1 (66) na stronie 7 w artykule "Pamiętaj o odśnieżaniu chodnika" dane kontaktowe do organów odpowiedzialnych za utrzymanie dróg, w tym gminnych - całodobowo nr 41 3115794 !
Wszystko ok! tylko dlaczego nieprawdziwe a na pewno niesprawdzone ??!!
Pan, który odebrał telefon - zresztą bardzo miły i sympatyczny - poinformował, że zakład komunalny za drogi nie odpowiada i pierwsze słyszy, że ten nr telefonu jest podany jako kontaktowy w sprawie dróg!
I kto tu mówi/pisze prawdę?
A drogi na wioskach we Wzdole nadal nieodśnieżone i ledwo przejezdne!
Pechowa uchwała Nr 13?
Ostatnio na łamach ,,Nowego Kuriera Świętokrzyskiego” ukazał się artykuł dotyczący ewentualnego naruszenia przepisów prawa przez uchwalenie uchwały II/13/2018 Rady Miejskiej w Bodzentynie z dnia 28 lutego 2018 r., a precyzyjniej poprzez wyrażenie zgody na ustanowienie nieodpłatnych służebności gruntowych na rzecz każdoczesnego właściciela działki ( działek). Warto zatem przyjrzeć się praktykom obowiązującym w innych samorządach. Tak dla przykładu, weźmy na tapetę Zarządzenie NR 495 /2017 Prezydenta Miasta Kielce z dnia 13 grudnia 2017 r., którym zarządzono ustanowienie odpłatnej służebności gruntowej na rzecz każdoczesnego właściciela działki, wskazanej w przedmiotowym akcie prawnym. ( link poniżej)
W uzasadnieniu stwierdzono, iż ,,z treści art. 14 ust.2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (j.t. Dz. U. z 2016 roku, poz. 2147 ze zm.) wynika, że nie ma możliwości nieodpłatnego obciążenia nieruchomości będącej własnością Gminy Kielce ograniczonym prawem rzeczowym” Oczywiście chodzi tu o właściciela działki, który nie jest tzw. ,,Skarbem Państwa”, ani także jednostką samorządu terytorialnego, no bo w tym przypadku jest to możliwe.
Na stronie BIP Urzędu Miasta Skarżysko- Kamienna jest bowiem dostępny projekt uchwały ( link poniżej), którego przedmiotem jest ustanowienie ,,nieodpłatnej” służebności przesyłu..... ale na rzecz Województwa Świętokrzyskiego, jak wynika z uzasadnienia projektu uchwały Województwo jako jednostka samorządowa miało stać się właścicielem urządzeń telekomunikacyjnych, służących do przesyłu danych. W związku z tym faktem, zaistniała potrzeba ustanowienia służebności na gruntach należących do Gminy Skarżysko- Kamienna. W uzasadnieniu nadmieniono, że zgodnie z art.14 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 518 z późn. zm.) nieruchomości stanowiące własność jednostek samorządu terytorialnego mogą być nieodpłatnie obciążane na rzecz Skarbu Państwa lub innych jednostek samorządu terytorialnego ograniczonymi prawami rzeczowymi.”
Jak widać więc, bodzentyńscy samorządowcy żyją ,,własnym życiem”.
http://www.umskarzysko.bip.doc.pl/upload/doc/24318_20140822_083007.pdf
http://www.bip.kielce.eu/attachments/1036567/4776322/1.1/495_2017.pdf
Burmistrz Bodzentyna Pan Dariusz Skiba zabierając głos podczas uroczystości w Bodzentynie w dniu 25 lutego 2018 r. poświęconej Żołnierzom Niezłomnym, stwierdził, że w 1981 r. jego ojciec, zam. w okolicach Świętej Katarzyny w gminie Bodzentyn, został zamordowany przez funkcjonariuszy SB. Ponieważ fakt taki jest nieznany opinii publicznej, a wywołał pewne poruszenie, zwróciliśmy się do Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu, z prośbą o informację w sprawie, a jeżeli Instytut Pamięci Narodowej takimi nie dysponuje, o wszczęcie stosownego dochodzenia. Z odpowiedzi udzielonej przez prokuratora IPN Pana Roberta Janickiego wynika, że „Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie prowadziła śledztwo o sygnaturze S 123.2010.Zk w sprawie nakłaniania przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego do pobicia w dniu 23 kwietnia 1981 roku w Świętej Katarzynie Stanisława Skiby i spowodowania u niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, co było spowodowane stosowaniem represji wobec ww., jako osoby o innych poglądach politycznych, tj. o przestępstwo z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 kk w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Śledztwo to zostało umorzone w dniu 30 września 2011 roku, na podstawie art. art. 17 § 1 pkt 1 kpk, wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia tegoż czynu.”
Z pewnością żyje jeszcze wiele osób w Świętej Katarzynie i okolicach, które pamiętają o okolicznościach tej sprawy, dlatego prosimy o podzielenie się z naszą redakcją posiadanymi informacjami.
Donos za 800 tys. zł.
Ministerstwo Finansów utrzymało w mocy decyzję Wojewody Świętokrzyskiego, nakładającą opłatę legalizacyjną za rzekomo nielegalny wodociąg na Podgórzu w wysokości 800 tys. zł. Odwołania i prośby (także z naszej strony) okazały się bezowocne. Ministerstwo Finansów jest, jak widać, bezwzględne w polityce fiskalnej…
Przypomnijmy, że po wyborach samorządowych burmistrz D. Skiba złożył doniesienie na swojego poprzednika za samowolę budowlaną, którą miało być parę przyłączy wodociągowych na Podgórzu. Sprawę podjęła prokuratura (proces w trakcie), a na gminę Bodzentyn nałożono opłatę legalizacyjną w powyższej wysokości. Kiedyś za donosy otrzymywało się gratyfikację, obecnie otrzymuje się „karę” i to wcale nie symboliczną…
28 lutego 2018 r. Rada Miejska w Bodzentynie podjęła uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie służebności przejazdu i przechodu na rzecz każdorazowych właścicieli kilkunastu działek w Celinach – Podgórzu i w Świętej Katarzynie. (II/13/2018) (http://www.bodzentyn.bip.jur.pl/dokumenty/uchwala_13_2018.pdf). Uchwała ta wydaje się być koniecznością w związku z budową ścieżki rowerowej i odcięciem tychże działek od drogi publicznej. Problem w tym jednak, że najprawdopodobniej jest niezgodna z prawem państwowym, a konkretnie art. 14 ust. 2 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, który mówi, że nieruchomości stanowiące własność jednostek samorządu terytorialnego mogą być nieodpłatnie obciążane na rzecz Skarbu Państwa lub innych jednostek samorządu terytorialnego ograniczonymi prawami rzeczowymi. To znaczy, że możliwość nieodpłatnego obciążania nieruchomości jednostek samorządu terytorialnego służebnością została ograniczona podmiotowo do jednostek samorządu terytorialnego oraz Skarbu Państwa.
W sprawach identycznej materii istnieją już zresztą rozstrzygnięcia prawne, jak choćby rozstrzygnięcie Wojewody Pomorskiego (http://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/nieodplatna-sluzebnosc-tylko-dla-wybrancow-ustawy,26619.html ) oraz wyroki sądów: II SA/Go 416/16 - WSA w Gorzowie Wlkp i Uchwała z dnia 20 października 2010 r. Sądu Najwyższego III CZP 70/10. Aspekt prawny zagadnienia nie ulega więc wątpliwości, ale prospołeczne odchylenie Pani Wojewody w relacjach z zarządzającą Bodzentynem Platformą Obywatelską (widoczne na przykładzie głośnej sprawy „amnestionowania” łamiących prawo włodarzy łączących wykonywanie mandatów samorządowych z udziałem w administracji rządowej) każe przypuszczać, że i tym razem prawo podporządkowane zostanie … interesowi społecznemu. Trudno byłoby mieć obiekcje wobec takiego „pragmatyzmu” administracji państwowej, o ile interesy właścicieli działek nie ucierpią w przyszłości na skutek obecnej wady prawnej. Gdyby takie zagrożenie było realne (miejmy nadzieję, że prawnicy wojewody to ocenią), należałoby rozważyć korektę rozstrzygnięć przyjętych przez Radę Miejską w Bodzentynie.
„Piszecie nieprawdę”
Dzisiaj odbyło się spotkanie burmistrza Dariusza Skiby z mieszkańcami Bodzentyna. Tematem – budżet, a właściwie wybory. Jaki jest sens konsultować z mieszkańcami budżet po jego uchwaleniu, wiedzą chyba tylko jego pomysłodawcy. Ale, jak już wspomniałem, chodziło głównie o wyborczą propagandę. W tym celu sztab gminnych menedżerów od siedmiu boleści przygotował modną dziś „prezentację multimedialną”, czyli odpowiednio spreparowane zestawienie liczb w taki sposób, żeby zrobić na słuchaczach piorunujące wrażenie. Magia milionów miała porazić przybyłych na spotkanie (nielicznych) mieszkańców miasta… Pisaliśmy już o tych magicznych 21 milionach przeznaczonych na inwestycje w bieżącym roku, po 3 latach faktycznej bezczynności w tym względzie. Zaglądam na BiP Gminy Pawłów i okazuje się, że u nich na inwestycje przeznaczy się w tym roku 27,5 mln. zł., a kredytu wezmą nie 6, a 4 mln. zł. Do innych gmin już nie sięgam, niech przykład najbliższego sąsiada wystarczy. Proszę więc nie czarować liczbami, nawet jeżeli główną podporą władzy na omawianym spotkaniu okazały się być „szeptuchy”. Dyskusji z gminnymi sztabowcami próbował radny Dariusz Świetlik. Był bez szans, bo dzisiaj kto dysponuje rzutnikiem, musi mieć rację… Zabawne były pretensje wiceburmistrza Jarosińskiego do radnego Świetlika, że składał co prawda wnioski o inwestycje, ale nie składał formalnych projektów do budżetu. Pretensje do opozycji, że źle zarządza są nawet nie zabawne, a groteskowe. Wspomniany wiceburmistrz radził radnemu zmianę doradców… I radzi to ktoś, kto za pieniądze podatników doradców sobie po prostu kupuje – dzisiaj Kimla, jutro Dziedziński, a wczoraj Kitliński… A do dyspozycji kilka referatów w gminie. Mając takie możliwości, powinniście przez te prawie cztery lata uczynić z Bodzentyna gminę wzorcową. A jest bankrut. Jedna z obecnych niewiast, w zachwyceniu, błagała burmistrza, żeby kandydował, bowiem jest najlepszym w całej historii Bodzentyna… Czyżby reklama bicepsów przynosiła pierwsze sukcesy?
Pojawia się również wątek naszych „kłamstw”. Ciągle słyszymy, że piszemy kłamstwa, a gdy prosimy o doprecyzowanie, czyli wskazanie owych „kłamstw”, słyszymy jedynie pogróżki. Nawet poseł Krupka z PiS nie nauczyła podopiecznych z tutejszej PO jak się to załatwia – wystarczy po prostu wystąpić o sprostowanie.
Donkiszoteria w natarciu
5 marca (nomen omen w rocznicę śmierci J. Stalina) na oficjalnej stronie UMiG Bodzentyn ukazał się zabawny tekst pana W.C. o walecznych pradziadkach. http://www.bodzentyn.pl/index.php/aktualnosci/1017-bohaterzy-nie-zdrajcy-weterani-z-bodzentyna. Prawdopodobnie, o tych dawniejszych swoich przodkach spod Wiednia, Chocimia, no i Grunwaldu, autor chyba zapomniał (zdjęcie powyżej, podobieństwo z księciem Witoldem uderzające), ale zapowiada się przecież cały cykl, więc najciekawsze przed nami. Zamieszczony w tekście portret dobrze odżywionej, odzianej i przyozdobionej mieszczki zwiastuje najpewniej serię o babkach. Publiczna rozmowa o dobrych i złych antenatach mieści się może w standardach W.C., ale już nie moich - „stepowych”. U nas na stepach każdy dziadek, bez względu na to, czy czyścił w Psarce flaki, czy gonił bolszewików, czy - jak W.C – zamiast styropianu wybrał do spania wygodny barłóg w partii komunistycznej, zasługuje na pamięć albo przynajmniej na milczenie (wszak de mortuis aut bene, aut nihil).
Szanowny Panie, proszę zająć się malowaniem, bo to jakoś Panu wychodzi (nadmiar wyobraźni nie tylko przy tym zajęciu nie szkodzi, ale i pomaga), a historię zostawi piśmiennym, (jeno nie tym od „grantów”). W całej tej sprawie jest tylko jedna mniej zabawna wątpliwość – jak to możliwe, że wynajęty wyrobnik dziennikarstwa bez sprawdzenia faktów, czy choćby przesłanek potwierdzających prawdziwość wyobrażeń artystycznych, powiela je (w dodatku kiepsko sklecone) na oficjalnej stronie Urzędu Miasta i Gminy? Ano właśnie, dlatego chyba, że wyrobnik i że wynajęty…
P.S. Po starej znajomości jestem gotowy udostępnić Autorowi (nie komercyjnie) jego dane genealogiczne za ostatnie dwa stulecia.
Przekona się, że jak w przypadku każdego człowieka dziedzictwo jest zwykle zróżnicowane – waleczne i mniej waleczne, niezłomne i podłamane… Wybór zawsze należy do nas i to za te osobiste wybory odpowiadamy, a nie za lepszych lub gorszych przodków.
I jeszcze jedna uwaga. W.C. cytując „Gazetę Kielecką”, relacjonującą pogrzeb Wojciecha Aniołka w 1930 r., pominął ten ważny dla ówczesnych stosunków społecznych i rodzinnych fragment: „W ostatnim czasie śp. Wojciech Aniołek żył w skrajnej nędzy, utrzymując się jedynie z ofiar i datków niektórych jednostek ze społeczeństwa bodzentyńskiego”.
Burmistrz Bodzentyna tworzy ,,strategię dla niepełnosprawnych”
W dniu 8 marca 2018 na stronie Urzędu Miasta i Gminy Bodzentyn opublikowano ogłoszenie w którym zaproszono pełnoletnie osoby niepełnosprawne oraz rodziców/opiekunów dzieci i młodzieży niepełnosprawnej na spotkanie, które ma się odbyć w dniu 16 marca 2018 r. w sali konferencyjnej UMiG w Bodzentynie o godz. 13 00. Celem spotkania będzie opracowanie wspólnej strategii wsparcia osób niepełnosprawnych ze strony Gminy Bodzentyn oraz zwiększenie aktywności ruchowej, turystycznej, edukacyjnej, a także wszelkiej innej aktywności osób niepełnosprawnych.
No cóż mogę powiedzieć, świetna inicjatywa, choć być może ma to związek z publikacją na łamach ,,Kuriera Świętokrzyskiego” artykułu zatytułowanego- ,,Urząd przyjazny dla niepełnosprawnych?”, ale bez przesady takie spotkania odbywały się już wcześniej np. 18 października 2017 r. Stąd też mogę być w błędzie. Niemniej jednak warto coś na ten temat jeszcze powiedzieć, we wspominanym artykule chodziło o poruszenie problemów funkcjonowania osób niepełnosprawnych w społeczeństwie, ale w kontekście zbyt niskiego ich zatrudniania w administracji publicznej, co jak widać na przykładzie UMiG Bodzentyn jest nadal dużą bolączką, gdyż nadal pracuje tam zbyt mała liczba osób niepełnosprawnych i z tego tytułu mieszkańcy Gminy Bodzentyn ponoszą koszty w wysokości 17 856 zł ( wpłaty do PFRON), co jednoznacznie wynika z ,,informacji z wykonania budżetu gminy za I półrocze 2017 r.” Środki które wydatkowane są na ten cel pochodzą m.in. z podatków płaconych przez osoby fizyczne z Bodzentyna i okolic z podatku PIT w wysokości 39,34% i 6,71% z podatku CIT od podmiotów prowadzących działalność gospodarczą na terenie Gminy Bodzentyn.
Jeżeli zatem wpłaty na PFRON utrzymałyby się na poziomie z pierwszych sześciu miesięcy poprzedniego roku, to ogólny koszt za rok 2017 powinien wynieść 35 712 zł. Niby kwota niewielka, ale zawsze jakaś, to ponad 45% tegorocznego budżetu obywatelskiego, którego wysokość wyniosła około 80 tys zł. Środki które z wiadomych względów Gmina musi płacić do PFRON, mogłyby zostać spożytkowane w sposób znacznie lepszy, w tym także w celu wspomagania rozwoju osób niepełnosprawnych, które zamieszkują obszar Gminy Bodzentyn. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ramach powstającej strategii władze Gminy uwzględnią ten fakt.
Niewątpliwie na w/w spotkaniu Pan Burmistrz będzie podkreślał, że właściwie taka strategia już jest, tzn. jest nią przekazywanie środków z budżetu Gminy Bodzentyn do Starostwa Powiatowego w Kielcach ( Uchwała Nr II/15/2018 Rady Miejskiej w Bodzentynie z dnia 28 lutego 2018 r w sprawie udzielenia pomocy finansowej Powiatowi Kieleckiemu ), w zamian za co niepełnosprawni mieszkańcy Gminy Bodzentyn otrzymają możliwość korzystania z zabiegów i porad rehabilitacyjnych w Powiatowym Centrum Usług Medycznych w Kielcach,poradniach psychologicznych w Bodzentynie, Chmielniku i Piekoszowie. Można będzie także wypożyczyć sprzęt do rehabilitacji domowej od w/w Centrum. Beneficjenci ( niepełnosprawni) z terenu Gminy Bodzentyn w ramach przekazanych środków zyskają także możliwość dowozu do Powiatowego Centrum Usług Medycznych w Kielcach, a wszytko to za jedyne 9 500 zł. Brzmi wspaniale, tylko zastanawiające jest dlaczego właściwie trzeba Starostwu za to płacić ,,haracz”, wszak mieszkańcy Gminy Bodzentyna są zarazem mieszkańcami Powiatu Kieleckiego i nie wdając w niuanse, budżet powiatu także pochodzi w znaczącej części z podatków płaconych przez obywateli i tworzonych przez nich przedsiębiorstw na terytorium powiatu, tj 10,25% PIT i 1,40% CIT. Dziwna to rzecz, że mniejszy musi pomagać większemu.
http://bodzentyn.pl/index.php/aktualnosci/1023-spotkanie-dla-pelnoletnich-osob-niepelnosprawnych-oraz-rodzicow-i-opiekunow
http://www.bodzentyn.pl/index.php/aktualnosci/977-wyniki-budzetu-obywatelskiego-miasta-bodzentyn-2018-r
http://www.bodzentyn.bip.jur.pl/artykuly/5962
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20032031966/U/D20031966Lj.pdf