Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/854514,jeszcze-prawo-czy-juz-gimnastyka.html
Timestamp: 2017-11-24 13:19:36
Legal References Found: art. 210
 art. 231
 art. 1571
 art. 379
 art. 405
 art. 210

Document Content:
Jeszcze prawo czy już gimnastyka - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoJeszcze prawo czy już gimnastyka
Jeszcze prawo czy już gimnastyka
autor: Andrzej Kidyba20.02.2015, 00:00; Aktualizacja: 20.02.2015, 07:12
Ciekawie wygląda sytuacja w przypadku dodanego do art. 210 i 379 k.s.h. paragrafu 3. Zgodnie z nim „wymogu aktu notarialnego, o którym mowa w par. 2, nie stosuje się do czynności prawnej dokonywanej przy wykorzystaniu wzorca udostępnionego w systemie informatycznym”. Paragrafy 2 i 3 odnoszą się do spółek jednoosobowej z o.o. i akcyjnej, dotyczą jednak tworzenia spółek jawnych, komandytowych i z o.o. Skąd wiemy, że chodzi o trzy rodzaje spółek? Bo tylko one mogą być utworzone z wykorzystaniem wzorca, co wynika ze zmienionych przepisów.
Andrzej Kidyba prof. zw. dr hab., kierownik Katedry Prawa Gospodarczego i Handlowego na UMCS w Lublinie
Dalsza zagadka: dlaczego przy rezygnacji z formy aktu notarialnego nie sformułowano również wymogu podpisu elektronicznego? Musimy sięgnąć do art. 231 i 1061 k.s.h. (dotyczących spółki jawnej i komandytowej), w których paragraf 2 wymaga, aby zawarta umowa była opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym oraz art. 1571 k.s.h. (dotyczącego spółki z o.o.), który wymaga jedynie podpisu elektronicznego, ale już nie bezpiecznego. Chyba jakoś sobie poradziliśmy z wyjaśnieniem. Może łatwiej to poszło w spółce z o.o., ale w spółce akcyjnej? To jej dotyczy problem, który jawi się jako dziwoląg. W samych przepisach działu o spółce akcyjnej brak jest jakiegokolwiek odniesienia do zawierania umów, podejmowania uchwał itd. w oparciu o wzorzec, poza nowo wprowadzonym art. 379 par. 11 i par. 3. Gdzie więc szukać odpowiedzi?
Nie ma jej w przepisach o spółce akcyjnej Drogi Czytelniku, ale jest w załącznikach rozporządzeń ministra sprawiedliwości z 14 stycznia 2015 r. w sprawie określenia wzorców dotyczących spółek jawnej, komandytowej i z o.o. (a nie spółki akcyjnej!), udostępnianych w systemie teleinformatycznym. Tam znajdą się odpowiedzi, jakie wzorce stosujemy do spółki akcyjnej. Nie mamy jednak odpowiedzi, w jaki sposób walne zgromadzenie (a nie akcjonariusze) powinno podjąć uchwałę. Pewnie po prostu ją przegłosować. Zasadą przecież jest, że walne zgromadzenie musi być formalnie zwołane w trybie przepisów kodeksu spółek handlowych (art. 402) i jest ważne bez względu na liczbę reprezentowanych na nim akcji. Chyba że zastosujemy art. 405 k.s.h., zgodnie z którym uchwały można podjąć mimo braku formalnego zwołania, jeżeli cały kapitał zakładowy jest reprezentowany, a nikt z obecnych nie zgłosił sprzeciwu dotyczącego walnego zgromadzenia.
Czy mamy już odpowiedź, jak takie e-uchwały w spółkach akcyjnych powinny być podjęte? Nie do końca, bo przecież można wziąć udział w walnym zgromadzeniu przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej (art. 406 5 ). A do tego, co jeszcze jest potrzebne dla ważności uchwał? Podpis przewodniczącego walnego zgromadzenia; z tym, że – jak była o tym mowa wyżej – jeśli chodzi o uchwałę powołującą pełnomocnika do zawarcia z wykorzystaniem wzorca umowy spółki z o.o., nie wiemy jaki. Wynika z tego, że w art. 210 par. 1 1 i 379 par. 1 1 chodzi de facto nie o podjęcie uchwały przy wykorzystaniu wzorca (jak sugeruje treść przepisu), lecz jedynie o transponowanie przez przewodniczącego zgromadzenia wyników standardowo podjętej uchwały do wzorca udostępnianego w systemie teleinformatycznym.
Może jestem człowiekiem małej wyobraźni, bo próba interpretacji przepisów k.s.h. dotyczących spółki akcyjnej w oparciu o wzorce zawarte w przepisach rozporządzeń o spółkach jawnej, komandytowej i z o.o. wymaga wielkiej. Dokonując nowelizacji wprowadzonej 28 listopada 2014 r., stworzono przepisy, które niosą problemy interpretacyjne, zbyt dużo trzeba się domyślać, dokonywać skoków intelektualnych. Można byłoby się tego ustrzec, gdyby prace nad nowelizacją przebiegały w normalnym, a nie przyspieszonym tempie. To już nie prawo, to gimnastyka.
Prof. Kidyba o zmianach w prawie handlowym: Szybko, szybciej, jeszcze szybciej
Dariusz Świecki - sędzia z medialnym doświadczeniem