Source: https://prawonadrodze.org.pl/sady-zaczely-respektowac-prawo-idzie-nowe/
Timestamp: 2020-01-22 09:07:26
Legal References Found: art. 96
 art. 97
 art.54
 art.96
 art. 96
 art. 17
 art.129
 art. 96
 art. 96
 art. 78
 art. 17
 art. 96
 art. 129
 art. 78
 Art. 5

Document Content:
Sądy zaczęły respektować prawo. Idzie nowe! | Stowarzyszenie Prawo na Drodze
← “Naraził mnie pan na straty…”
Istota trzech podstawowych zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego →
Sąd Rejonowy w Chojnicach odmawia wszczynania postępowań o ukaranie kierowców, którzy zostali ´przyłapani´ przez straż miejską przy pomocy miejskiego monitoringu, argumentując, że formacja ta nie posiada uprawnień do takiego działania. Czyżby sądy zaczęły respektować prawo? W każdym razie szacun dla Chojnic i Słupska. Może stamtąd nachodzi nowe…
http://weekendfm.pl/?n=44437
Szerzej pisaliśmy na ten temat tutaj: https://prawonadrodze.org.pl/kamera-nie-jest-urzadzeniem-rejestrujacym-w-rozumieniu-przepisow-ruchu-drogowego/
A oto najnowszy (świeżutki) materiał z Chojnic:
http://czluchow.naszemiasto.pl/artykul/1851878,chojnice-straz-miejska-nie-moze-karac-za-wykroczenia,id,t.html#f716272cc491b237,1,3,4
Ten wpis został opublikowany w kategorii Monitoring miejski, Straż gminna (miejska). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
64 odpowiedzi na Sądy zaczęły respektować prawo. Idzie nowe!
26 lutego 2015 o 01:50
Ps.Drogi N.P.N
Zauważ proszę ,ze zdarzenie które tutaj opisałem nie miało nic wspólnego z Kolizją Drogową,prowadzeniem pojazdu w stanie,czy prowadzeniem pojazdu wogóle…etc.
Prawo Drogow posłużyło Policji za pretekst,za narzędzie represji.
Wysiłek PnD jest skierowany na to ,aby Prawu Drogowemu przywrócić należne mu miejsce i zadanie czyli naszemu,kierowcom i Obywatelom Bezpieczeństwu na drodze a nie instrumentalnie używanem narzędziem represji dla osiągniecia przez rządzącą Państwem Koalicję ,własnych celów politycznych i ekonomicznych.
To jest celem tego tutaj Stowarzyszenia.
@ nie pamiętam niczego.
Pozwolił sobie szanowny Pan użyć mojego imienia więc czuje się niejako “wywołany do tablicy”
W pana opini znalazłem takie oto sformułowanie :”Proszę jednak wytłumaczyć Szanownemu Maksymilianowi ile go jeszcze może czekać jak ślepo uwierzy i przyjmie postawę buntowniczą. Chodzi o to czy to się opłaca”…
Będę Panu bardzo wdzięczny gdyby szanowny Pan wytłumaczył mi co miał na myśli stwiedzając:
1) “co mnie może jeszcze czekać jak ślepo uwierzę”.. w co mam jakoby “ślepo wierzyć” i “czego oczekiwać” z tego powodu ?
2) “przyjmie postawę buntowniczą”..w jakim kontekście zdarzenia ?
3) “czy to się opłaca”..co się ma oplacać a co nie ?
Przyznam że zaintrygował mnie pan swoim komentarzem.
Liczę na interesującą z panem polemikę.
nie pamiętam niczego pisze:
24 lutego 2015 o 07:05
Zwroty są na tyle proste, że tak wykształcony człowiek jak Pan nie powinien mieć z tym problemów. Nie ma więc co wyjaśniać.
A czy się opłaca oceni Pan po opłaceniu adwokata i po ewentualnym wyroku. Proszę jednak na bieżąco zapoznawać się z materiałem dowodowym, bo wspomniał Pan o monitoringu. Oby nie okazało się, że zapomniał Pan o paru szczegółach i źle się wkomponował czasowo w swoją wersję wydarzeń
Maxymilian nie otrzyma na razie żadnego dostępu do materiału dowodowego. W tym momencie policja robi co chce:
a) przygotowuje notatki urzędowe, które odbiegać będą zupełnie od rzeczywistości;
b) policjanci przesłuchują się nawzajem w charakterze świadków, tworząc dla sądu “twardy” materiał dowodowy;
c) może nawet powołają któregoś z kolegów-policjantów w charakterze biegłego, który wyda “niezależną opinię;
“A czy się opłaca oceni Pan po opłaceniu adwokata i po ewentualnym wyroku”.
Żaden proces nikomu się nie opłaca. Nie będzie się na pewno “opłacał” Maxymilianowi. Mamy tylko nadzieję, że nie opłaci się też policjantom. SPnD chce poznać ich nazwiska i przyjrzeć się bliżej ich “pracy”.
Tak, ciekawe nazwiska i stanowiska i miejsce “pracy” tych polucjantów. Swoją drogą co by było gdyby Maxymilian uruchomił ambasadę Kanady do czego ma pełne prawo ? Zainteresowanie ambasadora mogłoby tu spowodować jakby umiędzynarodowienie sprawy a to wywoła określone konsekwencje także dla tych juhasów z polucyjnej hali co to chyba łąckiej się nadto opili…My tu znamy tylko cząstkową relację tylko jednej strony ale i tak wniosek jest oczywisty : Maxymilian MUSI mieć adwokata i to najlepiej poleconego, wyznaczonego przez ambasadę Kanady po to choćby aby ambasador miał na bieżąco informację co czynią juhasy . W każdym bądź razie wygląda na to że juhasy i ich baca już sobie ciupagi powbijali w plecy no i te posikane kierpce…31
Witam jak zwykle serdecznie Pana Burke 31.
Na to “zinteresowanie” Ambasadora i “umiędzynarodowienie” sprawy to bym nie liczył :-))
Owszem Radca Prawny ambasady wyraził daleko idące zdziwienie ,że ze strony Polskiej odmówiono mi Praw wynikajacych z Porozumień Miedzyrzadowych.
Zasugerował po powrocie poinformować o tym fakcie Foregin Affaire Office. Co niewatpliwie zrobie.
Poloni Amerykanskiej (USA CANADA) znane są problemy z przestrzeganiem Prawa w Polsce przez Instytucje Państwa Polskiego ,które w tym celu zostały powołane, takie jak Sądy,Prokuratura,Policja,SM.
Wielkość i zakres zjawiska sprawia,ze zaczyna pojawiać się opinia na temat Państwa Polskiego jako PRL Bis.
Niektóre te opinie dostały się już do medialnego “mainstrem” w tych krajach co sprawia,że Miedzynarodowa Reputacji Polski jest historycznie niska.
Ta wiedzę niestety ukrywa sie przed Polakami w Polsce.
Jak zwykle serdecznie Pana pozdrawiam.
…” SPnD chce poznać ich nazwiska i przyjrzeć się bliżej ich „pracy”…
Zapewniam szanowna Redakcje,że w odpowiednim czasie , w pełni zaspokoje zainteresowanie Redakcji i czytelników w tym temacie.
Kontrola społeczna jest jedyna gwarancją aby “stróże prawa” rzeczywiście stali na Straży tego Prawa.
No to w pociąg i do ambasady w Warszawie wraz z adwokatem : tak długo wymagaj aż ambasador, radca napisze i wręczy protest ministrowi spraw zagranicznych Polski. A gdy dostaniesz kopię to daj Redakcji a ta już wie co z tym zrobić. Pozdro.31
25 lutego 2015 o 01:02
1).”A czy się opłaca oceni Pan po opłaceniu adwokata i po ewentualnym wyroku”
2)..”zapomniał Pan o paru szczegółach i źle się wkomponował czasowo w swoją wersję wydarzeń”…
Nie mogę oprzec się wrazeniu ,ze posiada pan Prorocze zdolnosci.
Wskazuje na to pańska umiejetność przemieszczania się i obserwacji zdarzeń w Przeszłosci i Przyszłości.
Niezwykle rzadka umiejetność.
Ja i tutaj obecni nie posiadamy takich cudownych (Boskich można by rzec) atrybutów.
Żyjemy w czasie Terażniejszym i z tej perspektywy oceniamy Rzeczywistość.
Niemniej dziękuję serdecznie za komentarz.
Korzystając z okazji pragnę się podzielić z szanownym panem własną refleksją związaną z opisanym wydarzeniem.
W trakcie tych 4 godzin miałem cały czas wrażenie ,że ta cała sytuacja mnie nie dotyczy.Żeto jakiś sen,który śnię na jawie.
Stosunek tych policjantów był bezosobowy.
Tak jak bym był fizycznym obiektem.
Byłem elementem “Czynności wyjaśniających” w ramach Procedur.
Nikt nie zauważył,że jestem Osobą.
Nie zdziwiłbym się gdyby w ramach tych procedur postanowiono mmnie “uśpić” na czas “wykonywania czynności”na tej samej zasadzie jak dokonano ingerencji w moje ciało ,pobierając krew bez mojej na to zgody.
Z wiedzy,którą posiadam istnieje pomysł aby wprowadzić pobieranie “materiału genetycznego”,szpiku kostnego i nasienia od “podejrzanych” za pomoca tych samych procedur.
Jest juz gotowy projekt stworzenia “banku zapisu genetycznego”
i umieszczania tam pobranego “materiału” o mktórym wcześniej pisałem.
Policji najwyrażniej Prawo nie przeszkadza wyprowadzić z prywatnej Restauracji”podejrzanego” przy uzyciu “środków przymusu bezpośredniego” czy grożby jej uzycia.
Jutro mogą wejść do pana domu póżna porą i zrobić to samo.
Oczywiście w ramach Procedur.
Pobiorą panu “materiał genetyczny”na podstawie którego skażą pana za gwałt 14 letniej dziewczyny.
,której pan nigdy nie spotkał i nie znał.
Powie pan SCI-FI.
Niestety taka sytuacja juz się wydarzyła.
Nie jedyna i nie tylko taka.
Proszę więc teraz samemu ocenić o jakiej Rzeczywistości mówi się tak wiele na tym cennym Forum.
Maxymilian.
nie pamiętsam niczego pisze:
Panie Maksymilianie
Niezwykle trudno jest mi udowadniać, że nie jestem tym za którego ma mnie moderator i Pan. Szczerze to nawet nie mam ochoty na jakąkolwiek wylewność, a to dlatego, że manifestując moje poglądy na życie uznaliście mnie za wroga Waszej sprawy. Pisze tu o całokształcie działalności SPnD, bo Pańska sprawa jest osobną „bajką”. Czytam tutaj wszystko i przede wszystkim nie zgadzam się z prostactwem i wygodnymi prawdami. A niestety na własnej skórze doświadczam niepoważnych działań o których wie tylko moderator. To że nie podzielam poglądów większej części tego forum jest oczywiste i kropka. Zatem publikowanie postów tylko wygodnych jest dla mnie dalece …. I tu się powstrzymam od komentarza.
Punktując moją wypowiedź w pkt 2 zapomniał Pan dodać jakże znaczącego zwrotu „…Oby nie okazało się,…” w takim zestawieniu przybiera to postać przestrogi bez proroctw i jasnowidztwa. Wobec tego nie trafia Pan ze swoją szyderczą pochwałą moich rzekomych umiejętności.
„…Ja i tutaj obecni nie posiadamy takich cudownych (Boskich można by rzec) atrybutów. ..”
wskazuje, że już się Pan zaaklimatyzował, a zatem życzę powodzenia w opluwaniu wszystkiego co nie w sos.
Jako obywatel świata ma Pan zapewne rozległe znajomości w krajach Europy i np. Ameryki Północnej. Niech Pan zasięgnie wiedzy jak to wygląda chociażby na południe od Kanady. Całkiem niedawno na Planeta + puszczono dokument „Sztuka przesłuchiwania”. Pokazuje się tam metody stosowane przez amerykańskich śledczych. Przedstawiono wręcz katowanie psychiczne osób przesłuchiwanych, a chłopiec którego zmuszono do zeznań potwierdzających zamordowania siostry to majster sztych. Na koniec lektor mówi, że na 301 uniewinnionych amerykańskich WIĘŹNIÓW skazanych na karę śmierci lub dożywocia, aż 90 przyznało się do winy podczas niewłaściwie prowadzonych przesłuchań.
Fizyczną przemoc wobec przesłuchiwanych zapewne skrzętnie ukryto, ale tego jest full na Youtube. Wystarczy wpisać w przeglądarkę YT „amerykańska policja w akcji” pobawić się ze zmianą kraju w pierwszym słowie i Pańskim oczom ukażą się nagrania amatorskie i dziennikarskie z tego lepszego świata. Szczególnie polecam materiał PRAWDZIWA POLICJA”
Natomiast wpisując np. „ciężarówka na moście” (50 t na 5 t moście) zobaczy Pan polskie podejście do przepisów na drodze. Taki skromny przykład pozwalający zrozumieć (jak się chce) jakie mamy podejście do oznakowania na drogach.
A jak niesprawiedliwości za mało, to proponuję odwiedzić autem Danię i turystycznie pojeździć po tym kraju powyżej bodajże 30 dni, a zobaczy Pan przyjazne państwo.
W Anglii proponuje pokrzyczeć troszkę w mieszkaniu sąsiadującym z angielską rodziną. Najlepiej w zestawieniu mężczyzna/kobieta. Tam również proponuję przekroczyć dopuszczalną prędkość o 10 km/h. Niemcy, Szwecja… można mnożyć różne przykłady i stosunek tych służb do „obywatela”. Proszę jednak zwrócić uwagę jak tam zachowuje się obywatel w obliczu kontroli drogowej i interwencji policji. Porównanie z polskim rozwrzeszczanym i roszczeniowym malkontentem pozbawia mnie złudzeń. Widziałem to wielokrotnie u Niemców. Dość szybko trzeźwieją i milczą. Ale to akurat wina podejścia naszych władz. Śmieszą mnie zatem propagowane tu youtubowe filmiki o bohaterach z ulicy chroniących bezprawie przed „bezduszną władzą”. Twierdzę, że to margines w postaci przydupasów wysoko postawionych w określonej społeczności.
Opisywane Pańskie odczucia w trakcie tego zdarzenia są mi bardzo dobrze znane. Trzy razy byłem skazywany przez polskie sądy
1.	Za lenistwo zarządcy drogi. Przyznałem się i to był mój błąd. Pozbawiono mnie możliwości wykonywania zawodu na 2 lata (byłem trzeźwy). W czasach komuny odwołanie do sądu wyższej instancji i złożenie wniosków dowodowych rozśmieszyło prokuratora i szerszy skład sędziowski, a biegły(idiota) wymigał się od zeznań chorobą. Na Sali w sądzie wojewódzkim dostałem zwyczajny opierdol i przysłowiowego kopa w d..
2.	Za pobicie, gdzie brutalnie zaatakowany, nie eskalując problemu oddaliłem się do domu. Tej samej nocy zostałem zawieziony na przesłuchanie i po 5 latach walki od rejonowego po okręgowy, w tej i nazad, zostałem skazany, choć opinie biegłych lekarzy i wizja na miejscu zdarzenia przeczyły jakobym mógł tego dokonać Tu zadziałała moc wpływów i powinowactwa “poszkodowanego”. Adwokat, polecany i najlepszy wziął ile miał wziąć i na ostatniej rozprawie broniłem się sam. Już minął mi okres próby dany przez sąd, a i zapłaciłem „poszkodowanemu”. Na szczęście niewielkie pieniądze.
3.	Rok temu zostałem skazany za zaparkowanie na terenie prywatnym, za zgoda właściciela. Na szczęście jedynie nagana, więc mam to gdzieś.
Z rzadka biesiadując jestem słuchaczem niesamowitych „wyczynów” moich znajomych od toastów. Mieszają oni z błotem policję, straże i wszystko co się da. Oczywiście tylko przy stole w asyście dodającej odwagi wody ognistej. Po czasie okazuje się że jeden zapłacić bez szemrania na miejscu, reszta w wyrokach skazani i też muszą płacić, ale więcej. W sumie piękniejsze połowy, zazwyczaj świadkowie tych wyczynów wobec ww. funkcjonariuszy prostują wybujałą wyobraźnię ich “silnych” adoratorów i przyznają, że to wcale nie było tak, ale się uparł i walczy lub walczył jak lew, co skończyło się kwotą wyższą niż proponowana na wstępie.
„cenne forum” powiada Pan? Obyście się nie mylili i Waszym celem był faktyczny porządek prawny, a nie furtki do unikania sprawiedliwości.
Moim zamiarem było zwrócić Panu uwagę na pewne rzeczy. Okazuje się jednak, że Pan jest bardzo dobrze zorientowany w naszej szarej rzeczywistości, a brak jest Panu jedynie wrażeń, które zapewne znajdzie na tej stronie i w osobach tu konfabulujących. Jeśli więc nie razi Pana chamstwo, prostactwo (oczywiście nie wszystkich) to życzę jak najlepiej. Wszelkie niezrozumiale zwroty mogą być spowodowane skuteczną moderacją dążącą do wygodnej prawdy. Zakładam, że zło które Pana spotkało to marginalny i trochę przerysowany przypadek.
25 lutego 2015 o 20:21
Zakładam, że zło które Pana spotkało to marginalny i trochę przerysowany przypadek. I dlatego mamy inne zdanie bo ty masz “założenia” a my piszemy o faktach, o tym co widzieliśmy, byliśmy świadkami albo co sami przeżyliśmy. Ludzi poszkodowanych w obszarze PORD i sądownictwa jest tak wiele, że zebrała się tutaj bardzo liczna grupa. Teraz dołącza Maxymilian. Być może on też wcześniej “zakładał” że jest inaczej ale rzeczywistość sprowadziła go do miejsca w którym spotkał grupę ludzi mających takie doświadczenia jak on.Tak długo będziemy się różnić poglądami, jak długo ty będziesz zakładać a my pisac i faktach.
25 lutego 2015 o 21:30
No właśnie. Jedno słowo (na razie), ale tylko dlatego, że jesteś pierwszy :). Wstaw dowolne jak to Ciebie razi. Bardzo żałuję, że moje przeżycia nie są tożsame z WASZYM. Chcesz mnie za to zlinczować? Za “zakładam” też? To dobrze, że się różnimy bez względu na powód.
Dla zrozumienia synonimy dla słowa “zakładać”:
-mniemać
-przypuszczać
-sądzić
-uważać za
-mieć nadzieję
26 lutego 2015 o 00:55
Szanowny Panie,Drogi Przyjacielu.
Byłem naprawdę daleko od sarkazmu
czy szyderstwa w mojej replice do pana.
Nie osądzam pana opini ,Pana czy poddaje tutaj ostracyzmowi.
Naprawde cenię sobie tą polemike z toba.
Nie odbieram Panu prawa do posiadania własnej interpretacji otaczajacej pana rzeczywistosci,która po pańskim tutaj témoignage sprawia,że jestesmy sobie bliżsi niż można było przypuszczać przed naszą tutaj wymianą opini.
Staram sie zachowywać dystans do tego czego doświadczyłem i po poznaniu pańskiej Histori wyrazam współczucie i kieruję do pana słowa zwykłej,ludzkiej solidarności z panem.
Tutejsze forum jest miejscem związanym z Ruchem Drogowym i nie jest moim zamiarem upolitycznianie zakresu tematow tutaj prezentowanych.Choć mają one korzenie w politycznej rzeczywistości.
To co mnie spotkało jest na dalekim miejscu mojej listy ran :-))
Jestem raczej zdumiony niż zraniony.
Tak jak ktoś ,kto wybiera się z uśmiechem w piękny ,słoneczny poranek do pracy i budzi sie w szpitalu,będąc ofiarą czyjejś nieodpowiedzialności.
Bardzo się cieszę ,że znalazłem to Stowarzyszenie.
Pozwoliło mi ono poza naprawdę świetnymi informacjami związanymi z zagadnieniami Prawa i Ruchu Drogowego en masse, zwrócić uwagę na Instytucjonalne ,Prawne i Logistyczne problemy z tym zagadnieniem związane,które mają bezpośredni wpływ na nasze,naszych rodzin i bliskich osób Życie.
Patologie ,ktore jak w twoim przypadku ,złamały naturalny kurs twojego czy innych ludzi życia.
To Stowarzyszenie powstało i prowadzi działalność aby zmienić ten stan rzeczy.
Bardziej lub mniej skutecznie,ale zdecydowanie na lepsze i we właściwym kierunku.
Jestem pewien ,że twoja w nim obecnośc przyjęto by z radością,bowiem ty,ja i inni tutaj obecni pragniemy tego samego.Bezpiecznych Dróg oraz wiarygodnych przestrzegających Prawo Instytucji i Słóżb,które działając wspólnie z nami ,Obywatelami mogą poprawić fatalny stan Bezpieczeństwa Drogowego w Polsce.
To jest jedyna recepta na rozwiązanie tego problemu.
Tą refleksją pożegnam ciebie.
Mam na imię Maxymilian.
Mieszkam poza Polską i nie posiadam wiedzy w temacie Polskie prawodawstwo-Monitoring.
Mam więc pytanie do Redakcji i uczestników tego forum:
Jak Polskie prawodawstwo reguluje temat Monitorownia przestrzeni publicznej (drogi,parkingi) przez osoby prywatne poprzez ich prywatne systemy monitorowania umieszczone na ich prywatnych posesjach,budynkach mieszkalnych.
Czy jest to dozwolone ? Czy zachodzi tutaj okoliczność ingerencji w życie prywatne osób poruszających się w przestrzeni publicznej ? Co z materiałem uzyskanym poprzez taki prywatny monitoring ,czy jego pozyskiwanie w ten sposób jest legalne ?
Będę bardzo wdzięczny Redakcji i uczestnikom za podzielenie sie ze mna swoja wiedza w tym temacie.
Pzdr.Maxymilian
Sprawa ta nie jest w Polsce szczegółowo uregulowana. Mogę powiedzieć tak: nie ma zakazu monitorowania przestrzeni publicznej. Problem może pojawić się w momencie opublikowania nagranych treści. Można w ten sposób naruszyć czyjeś dobra osobiste.
Proszę zwrócić uwagę, że wiele instytucji publicznych w Polsce (straże miejskie, operator systemu Viatoll itp.) przetwarza dane (w tym wizerunek) użytkowników dróg NIE MAJĄC KU TEMU PODSTAWY PRAWNEJ. A przecież instytucje publiczne winny działać w granicach i na podstawie prawa…
Powyższa zasada nie dotyczy osób fizycznych. Każdy może robić to, czego mu prawo nie zabrania. Można na własne potrzeby i dla własnej ochrony monitorować obejście swego domu oraz przestrzeń wokół własnego samochodu.
W innych krajach bywa zupełnie inaczej.
23 lutego 2015 o 15:26
Dziękuje serdecznie Redakcji za tak wyczerpujaca odpowiedż.
Z opini wynika,ze “ignorantia juris nocet”.Warto było przyjść na państwa portal z powodu Wiedzy ,którą tutaj Redakcja tak obszernie zaprezentowała.
Natychmiast poleciłem państwa portal wielu moim przyjacielom w Polsce i poza jej granicami.
Niezwykle cenna i potrzebna inicjatywa społeczna.
Jestem pełen podziwu i szacunku dla państwa.
Dziękuję we własnym i mojej Rodziny imieniu.
Jestem pewien ,ze moi przyjaciele odwiedzający państwa portal zrobia to samo.
23 lutego 2015 o 17:37
” (…)Proszę zwrócić uwagę, że wiele instytucji publicznych w Polsce (straże miejskie, operator systemu Viatoll itp.) przetwarza dane (w tym wizerunek) użytkowników dróg NIE MAJĄC KU TEMU PODSTAWY PRAWNEJ. (…)”
Jak Pan zagraniczny przekaże tą wybiórczo zdefiniowaną “prawdę” przyjaciołom i znajomym, to będzie się działo. W razie niepoddania się okrutnemu systemowi (z pańskiego polecenia) proszę napisać (w przyszłości) ile polska “milicja” połamała rąk za czynny bądź bierny opór. 🙂 Proszę również nie zapomnieć nagrywać wszystko z udziałem polskich służb , a decydując się na publikację mieć odwagę WSZYSTKO publikować (bez wycinanek).
Kolego-Cyniku. Objaw uczestnikom tego forum “prawdę”, gdzie znajdują się podstawy prawne do przetwarzania danych osobowych kierujących samochodami, od których nie jest pobierana opłata Viatoll, a także danymi osobowymi i wizerunkiem PASAŻERÓW TYCH POJAZDÓW, dokonywana przez operatora tego systemu?
Objaw też prawdę, gdzie znajdują się podstawy prawne do przetwarzania danych osobowych i wizerunku zwykłych użytkowników dróg (w tym pieszych) przez operatorów różnorakich monitoringów miejskich, systemów kontroli przejazdu itp?
Gdy chodzi o metody działania oraz stosunek do obowiązującego prawa, to nie dostrzegam zasadniczych różnic pomiędzy milicją i Policją.
Od objawień jest zupełnie inna instytucja, ale dostrzegam potencjał w niektórych uczestnikach tego forum. Nie jestem również nauczycielem, prawnikiem i żadnym funkcjonariuszem. Po prostu czytam Was i sprawdzam ile w tym prawdy. Polecam Ustawy o służbach, co do których macie wątpliwości w temacie przetwarzania danych osobowych. W tych ustawach często są odnośniki (mówią że deleguje do…) rozporządzeń, a i sama ustawa o ochronie danych osobowych jest dość ciekawa. Mnie martwi bardziej Maksymilian, który nazbyt zaufał w przerysowane tutaj zło jakie niesie obecny system. Wim że nie jest najlepiej chociażby na przykładzie asesora komorniczego od ciągników, ale w wyobraźni widzę tego człowieka ponoszącego kolejne porażki, bo wziął sobie do serca porady będące mu “na rękę”. Proszę jednak wytłumaczyć Szanownemu Maksymilianowi ile go jeszcze może czekać jak ślepo uwierzy i przyjmie postawę buntowniczą. Chodzi o to czy to się opłaca. Historia jaką przedstawił na pewno się wydarzyła, tylko ile w niej faktów, a ile osobistych wstawek wie tylko on. Nie jestem wrogiem Maksymiliana, ale tak źle to już w tym kraju nie jest.
Maxymilian dostał od nas tylko jedną radę: w tej sprawie musi powołać adwokata. Przyznaj, że to dobra rada…
Witam Redakcję.
Pragnę ustosunkować się do tej opini:
“Gdy chodzi o metody działania oraz stosunek do obowiązującego prawa, to nie dostrzegam zasadniczych różnic pomiędzy milicją i Policją. ”
Co prawda nie posiadałem do 20 lutego 2015 żadnych empirycznych doświadczeń z Policją w temacie Ruch Drogowy-Obywatel-Policja,posiadam aktualną i obszerną wiedzę osobistą i profesjonalna z zakresu Obywatel-Policja ( mowię o Polskiej) w obecnych czasachw Polsce.
Posiadam obszerną i szczególnie obfitą wiedzę empiryczną w temcie Obywatel-Milicja (ta sprzed 1989 roku)
Mogę tylko z całą rozciągłoscia potwierdzić trafność i zasadność opini Redakcji w tym przedmiocie rozważań i bezkondycyjnie się z nią zgodzić.
Pragnę ją uzupełnić o stwierdzenie ,że z moich obserwacji wynika ,że patologie w Służbach Mundurowych zataczaja coraz szersze kręgi i posiadaja wzrastającą i niekontrolowaną dynamikę.
Powodem jest absolutny brak kontroli oraz możliwości kontrolowania tychże Służb przez Organizacje Pozarządowe , Samorzadowe i Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich tak jak np.wasza tutaj.
Czyli taka sama sytuacja jak w PRL.
To jest właśnie przyczyną oraz zródłem patologi i Korupcji w Służbach Mundurowych,Prokuraturze i Sądach.
Nowe technologie ,możliwości techniczne pogłębiają tylko to zjawisko en masse.
24 lutego 2015 o 06:58
Przyznaję że to dobra rada Redakcjo
Nie mam zamiaru “przekazywać” komukolwiek wiedzy na tematy tutaj poruszane.Przyczyna jest zupełny brak kompetencji i wiedzy w moim przypadku,na poziomie ,ktory posiada Redakcja i uczestnicy tego forum.
Owszem przekazałem i będę rekomendować WSZYSTKIM zainteresowanym tematami tutaj prezentowanymi informacje o Stowarzyszeniu i o tym Forum.
Bowiem rzadko mam okazję spotykać ludzi ,posiadajacych tak wysoki poziom Wiedzy,Kompetencji i Znajomości tematu jak tutaj na forum SPnD.
Brakuje mi słów uznania dla ich Służby na rzecz Spoleczeństwa,Państwa i popularyzacji Prawa .
Dziękuję równiez Panu za tutaj tu obecność i mozliwość przeczytania Pańskiego komentarza.
A czy można ukarać mnie za to że zaparkowałem(jestem obwiniony ale czy to ja) pojazd w odległości mniej niż 10m. Z tym że z tej samej sprawy i z tego samego dnia i godziny za to że nie wskazałem sprawcy i dostałem grzywną i dodatkowo SM wniosła o to że pojazd został zaparkowany mniej niż 10 m , jak przecież tam nie wskazałem sprawcy i sprawa była w Sądzie z art. 96 par 3 a teraz z innego art. 97 ust 1 punk 1 dlatego zastanawia mnie czy tak to można jak poniosłem już z tego jakby kare. Na pewno jest to z monitoringu miejskiego bo tak jest w aktach sprawy z tym że SM wniosło to oskarżenie od razu do sądu i nie dostałem mandatu ani też nie odmówiłem go, nawet nie widać kto mógł być kierującym jest bardzo niewyraźne i za to kolejny mandat?
Jeśli z monitoringu – to bezprawnie. Jednak karanie za dwa wykroczenia: niewskazanie + prędkośc – jest możliwe.
23 lutego 2015 o 16:11
Kol. Haki : podobną sprawę opisał tu pewien Pan z Gniezna i ją wygrał w sądzie w Poznaniu. Poproś redakcję o emajla do tego Pana albo proś redakcję aby podała jemu Twój namiar. I nie daj się skkkk…..synom.31
25 lutego 2015 o 15:59
Treść wyroku “sprawy z Gniezna” jest opublikowana na stronie SPnD oferuje bezpłatną pomoc … – wpis z 16.12.2014r godz. 9:26
Nawiązując do mojego pytania czy SM może karać za zarejestrowanie wykroczenia po okresie 180dni? jeśli w tym okresie złożyła wniosek o ukaranie do sądu, ale zanim odbędzie się rozprawa będzie około 200dni
Powiem tak nie dostałem mandatu tylko po 3 miesiącach wniosła do sądu od popełenienia wykroczenia pozew do Sądu że źle zaparkowałem pojazd ,oczywiście złożyłem sprzeciw i teraz czekam na rozprawę do lipca i teraz nie wiem czy zanim rozpocznie się Rozprawa w Sądzie nie będzie to przedawnienie
Jeżeli postępowanie sądowe zostało wszczęte przed upływem roku od momentu dokonania czynu, to sprawa przedwania się po upływie 2 lat od momentu dokonania czynu.
Oznakowanie godne ITD I ZDM: http://www.uploadhouse.com/viewfile.php?id=19490703
Zagadka: Przy jakiej prędkości, kierowca jest w stanie przeczytać wszystkie tabliczki?
Jak to przy jakiej predkości? Jasne że przy bezpiecznej.
a tak z ciekawości, niby n a jakiej to podstawie z kpsw straż ma prawo domagać się wskazania osoby pod groźbą z art 96 p 3 kw, skoro art 78 p 4 p.r.d nie został recypowany do ustawy kpsw? A niby na jakiej to podstawie kpsw straż wyznacza termin do “wskazani aosoby” i niby na jakiej to art kpsw straż stawirdza niedopełnienie obowiązku wskazania w sutawowym termine?
TK sie tradycyjnie podłożył rządowi , jak w grę wchodzą pieniądze dla rządu a przez to nie wziął pod uwagę istotnych wad prawnych kwestionowanej regulacji w tym brak podstaw w Konstytucji RP art 82-86 do wprowadzania takich nkwdeckich reguł
donoszenia na osobę
zakres i granice postępowania sadpego to wyłącznie kw i kpsw wg art 7 Konstytucji RP. prawo o ruchu drogowym nie jest prawem proceswym w sensie ustawy kpsw. Dodatkowo to naruszenie zakazu administracyjnego “znaku zakazu” nie narusza interesu społecznego wg art 1 kw zatem straż nie posiada uprawnienia do wystepowania w roli oskarżyciela publiznego z powodu braku interesu społecznego a to wg art 5 p 1 pkt 4- 10 kpsw jest oklicznością wyłązającą wszczęcie postępowania.
TK i SN to i tak ta sama sitwa wyłączona z odpowiedzialności karnej za wykroczenia art 5 p 1 pkt 6 kpsw, to ich sprawy obywateli kompletnie nie interesują. Po 25 latach eksperymentów formula działania TK i SN bez udziału społeczeństwa to jedna wielka porażka. Tzw “zasady prawne” SN czy też produkty TK nie mają w ogóle racji bytu bowiem kompetencje do stanowienia/usuwania prawa ma wyłacznie parlament.
instytucja tzw pytań prawnych do SN w trybie art 441 kpk to jakaś farsa wypytywania podmiotu o kwestie leżące w kompetencjach parlamentu. Skoro parlament ustanowił dane prawo , to pytania prawne winny być skierowane do “awtora ” a nie do SN jako do intepretarora snów tfórcóf prawa tj a co takiego awtor prawa miał na myśli i to bez biegłych językoznawców- odpowiiada SN albo TK. adresatem prawa jest człowiek i to społeczeństwo ma wyłaczne prawo do stanowieni aprawa poprzez parlament a nie poprzez TK czy SN.
Taka absurdalna praktyka to tylko mająca na celu utrwalenia patologii tj uzasadnienia do istnienia takich eksperymentów jak TK i instytucjiSN z art 441 kpk
3 czerwca 2014 o 12:58
Moje kolejne pytanie czy SM może karać za zarejestrowanie wykroczenia po okresie 180dni? jeśli w tym okresie złożyła wniosek o ukaranie do sądu, ale zanim odbędzie się rozprawa będzie około 200dni
3 czerwca 2014 o 22:22
Pytanie jest nieprecyzyjne. Odpowiem na nie tak: jeśli organ mandatowy nałoży mandat z naruszeniem terminu, a sprawca mandat przyjmne = mandat jest prawomocny i nie ma go jak wzruszyć.
Inną rzeczą jest, że strażnik, który nałożył mandat po terminie, moze ponieśc odpwoiedzialnośc karną lub dyscyplinarną.
mam pytanie czy mogę wycofać jeszcze przed następną rozprawą sprzeciwy od wyroku nakazowego w całości ?
3 czerwca 2014 o 22:23
Spzreciw można cofnąć przed wszczeciem przewodu sądowego na rozprawie. Czyli najpóźniej na samym początku rozprawy, gdy sąd wywoła sprawę.
Słuszna uwaga że jestem oskarżony o niewskazanie komu powierzyłem pojazd to teraz mnie będą gnębić tylko o to 96 par 3 to nawet nie ma znaczenia gdzie to auto stało. To co teraz..
To teraz będziesz się dokształcał na…
4 czerwca 2014 o 10:08
Kiedyś można było wykorzystać info z netu za darmo, teraz 3obieg na wstępie proponuje 25 zł. A ITD i straże szybko się uczą. Kolejna dojarka wyśsie kasę, a efekt i tak zależny będzie od kaprysu sądu. Taniej będzie wykorzystać rewelacje @zxc i to jest nawet pewniejsze od hitu z 3obieg-u, bo jest nadzieja, że po przedstawieniu interpretacji @zxc przed niezawisłym sądem, pękną im brzuchy ze śmiechu. Powstaje jednak kolejny problem, że wykroczeniowca przekwalifikują na przestępcę za tajemniczy mord na składzie sędziowskim. I wtedy pozostaj “Fringe- na granicy światów”
Tutaj nie ma dojarki. Nie zauważyłeś?
4 czerwca 2014 o 15:59
Szczerze, to niezrozumiałem pytania oraz słowa “tutaj”.
To proste – na stronach SPnD. Stowarzyszenie w przeciwieństwie do 3obiegu i wszelkiej maści sraży nie doi kasy.
A co chciałem zauważyć to skrzyżowanie o którym mowa u mnie w Chojnicach to ciekawa sprawa bo droga jest to droga jednokierunkowa po lewej stronie jest oznaczenie parking do 3.5t po prawej stronie znajduje się zakaz zatrzymywania tylko z prawej, co ciekawsze po lewej stronie jest tylko przerywana linia zaczynająca się od środka skrzyżowania do którego doszło do zatrzymania mojego auta, co ciekawe że ta linia dla aut które mogą tam stać jest też nie przepisowo ,bo znajdujące się tam znaki nie informują o tym że jest zakaz B36 i tabliczka pod znakiem nie dotyczy miejsc wyznaczonych(chodzi o lewą stronę) Jeżeli auta stojące tam zasłaniały tą linię to tak naprawdę nie wiadomo czy jest koniec wyznaczonego miejsca w świetle przepisu może było by co ciekawe wskazać na nieprawidłowe oznakowanie że nie został złamany przepis bo są tam linie i parking tu który się znajduję na pewno jest tak usytułowany że nie łamie przepisowego 10m, żeby było prościej to sobie zobaczyć proponuję wejść na stronę google maps street view czy jak to tam się pisze i wpisać Chojnice plac świętego Jerzego tam gdzie dokonano wykroczenia. przy tej wyspie. Zrobiłem dziś nawet kilka zdjęć tego skrzyżowania i udałem się na Policję i tam rozmawiałem z kierownikiem RD i podzielił moje zdanie że jest wadliwie oznakowane i jutro zgłoszą do zarządcy dróg, nie zostanie tam aczkolwiek wstawiony zakaz ale zniknie część tego parkingu bo jest też na skrzyżowaniu i zostanie pomalowane to pasem wyłączonym z ruchu. Wiadomo oszczędności w znakach. Jeśli nie uda się zlokalizować miejsca mogę wysłać na emial.
2 czerwca 2014 o 21:46
To teraz mimo że tylko napisałem co chciałem bo nie wiedziałem, to teraz na pierwszej rozprawie nic nie mówić?
Bo teraz będę miał to samo z tym ze to samo napisałem i nie wiem czy jak dojdzie do rozprawy to powiedzieć tylko że chcę umorzenie sprawy z powodu nieuprawnionego oskarżyciela,. i odmawiam składania jakichkolwiek wyjaśnień. Bo nie wiem co powiedzieć bo z tego co czytałem w nowym kodeksie jest wzmianka o tym że jak ktoś źle zaparkował mogą wnieść do sądu z kamer monitoringu jak się nie mylę. Czy to co napisałem już to wpłynie negatywnie? Czy jak Sąd zapyta jak się Nazywam i ile zarabiam itd. to odpowiadać czy podjąć pakt milczenia, a Sąd pyta czy będę odpowiadał na pytania to nie wiem TAK czy nie,
A co chciałem jeszcze dodać w tych pismach z SM nie ma czegoś takiego u mnie w papierach odmowy wyjaśnień czy też pouczenia.
Chyba że miałem do nich iść i powiedzieć odmawiam wyjaśnień bo nie wiem.
Widzisz, “sondy” w Polsce są równie nieprzewidywalne jak mój były sąsiad po kilku kielichach. A potem to już bez kielichów też bo stały miał poziom na ssaniu. Ale szczęście go opuściło i nie wyrobił zakrętu i zginął na miejscu. A więc jest nadzieja …Swoją drogą skąd ONO bierze taką dzicz jak znaczna część “sendziów i sendzin ” o tak katastrofalnym poziomie intelektualnym jako ten przysłowiowy menel spod budki z piwem ? Przecież , teoretycznie, powinni mieć ukończoną szkołę podstawową, średnią, a potem studia wyższe…. Jak to się dzieje że ta hołota ma jakikolwiek wpływ na życie innych ? Czy świat już do końca zwariował ? 31
3 czerwca 2014 o 11:35
Człowiek jest bezsilny wobec swego przywileju. Przywilejem sendziów i sendzin jest ich BEZKARNOŚĆ oraz FAKTYCZNA WŁADZA nad innym człowiekiem. Tylko Człowiek pisany przez duże “C” jest w stanie udźwignąć ODPOWIEDZIALNOŚĆ swej służby dla społeczeństwa i robić ze swej władzy POŻYTECZNY użytek. Natomiast “wytresowane ludziki” obdarzone przywilejem bezkarności oraz “namaszczone sprawowaniem władzy” momentalnie głupieją i tak jak bezrozumny plankton płyną dokąd ich prąd wodny zaniesie. A ponieważ system “wymiaru sprawiedliwości” jest skonstruowany jak jest i służy określonym w budżecie celom zatem nie dziwmy się, że tak to działa.
Sam już nie wiem jakie są te prawa SM w Chojnicach, Przysłała do mnie pismo WEZWANIE kto dn tego i tego oraz godzinie w miejscowości Chojnice na ul.Pl. Świętego Jerzego kierujący pojazdem marki Opel o nr……zaparkował pojazd na skrzyżowaniu lub w odległości mniej niż 10m od skrzyżowania,no i tam pisane o odpowiedzialności 96 paragraf 3kw. do tego dostałem druk oświadczenia i nic więcej,jak nie pamiętam kto był lub parkował, nawet nie dostałem żadnego zdjęcia czy czegokolwiek, aby rozpoznać.
Nic nie odpisałem, potem przysłała znów pismo (odebrałem sam to pismo)bo akurat przyjechałem do Chojnic nie wiem dokładnie kiedy ale odebrałem i w drugim piśmie otrzymałem ; Notatkę urzędową wraz z oświadczeniem i w notatce napisane;
Działając na podst. art 54 parag 7 kpow informujące, że wobec osoby, co do której istnieje uzasadnienie do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie ze znacznymi trudnościami wynikającą z faktu braku odpowiedzi na podjętą korespondencję, odstąpiono od przesłuchania Pana w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia. Na podstawie art.54 paragraf 7 przysługuje prawo do nadesłania wyjaśnień do SM w Chojnicach, Wobec powyższego przedstawiam Panu opis czynu jaki może być Pan obwiniony; W miejscowości Chojnice w dniu …..takim jako właściciel pojazdu n nr.rej………,wbrew obowiązkowi nie wskazał SM, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie tj.w dniu……..,o godzinie………..
tj. o czyn z art.96 paragraf 3 kw w zw. z art 78 ust. 4 i 5 ustawy PRD
Na notatce informacja o wypełnieniu oświadczenia wraz z danymi osobopoznawczymi oraz ewentualnymi wyjaśnieniami , korzystając z przesłanego druku, odesłać do SM w terminie 7dni.
Jak mam im coś wysłać jak nie wiem kto?
No i dalej nic nie wysłałem i przyszedł wyrok nakazowy z sądu w Chojnicach że jest to wykroczenie 96 paragraf 3 i wyrok w postaci 300zł i koszty,
zrobiłem odwołanie od tego wyroku, został wyznaczony termin rozprawy no i byłem teraz na rozprawie i oczywiście z skutkiem negatywnym dla mnie, Sąd uznał że mogłem pamiętać kto kierował i że w sposób prawidłowy zostało mi doręczone wezwanie przez SM komu powierzyłem pojazd i że zignorowałem te pisma.
Dodam że widziałem jak Sąd miał zdjęcie u siebie w aktach a właściwie wycinek klatki z kamery umieszczonej przy starym szpitalu, a ja takiego czegoś nie dostałem, ja tylko w formie pisemnej bez zdjęć w postaci materiału dowodowego lub osobopoznawczego dlatego w mojej ocenie Sąd wydał wyrok( młoda Sędzina) bez jakiegoś typowego zapoznania się z sprawą, tylko wyrok z automatu bo 20min na rozprawę.
Czy mogli mnie obwiniać jak w oświadczeniu które dostałem od SM nie ma że mógł pojazd użyty wbrew mojej woli, lub też osobę moją bliską , czy też kogoś znajomego jak mogło pojazd użyć w mojej ocenie 7 osób a tak naprawdę jak źle wskażę to jeszcze mi dowalą że skłamałem.
Zaraz po przegranej w Sądzie złożyłem wniosek o uzasadnienie wyroku, aby wnieść apelację, teraz czekam na dokument z uzasadnieniem, a zapomniałem dodać że Sędzia powiedział że nie przeszkadza to że zostało to nagrane z monitoringu bo może być dodatkowo użyte ,same słowo dodatkowo to było tylko! a i że SM ma prawie takie same prawa jak Policja ,same słowo prawie, teraz czekam jak napisze w uzasadnieniu wyroku.
Dlatego wam opisałem tą sytuację bo liczę na jakąś pomoc co można dalej w tej sprawie podważyć lub jak napisać w apelacji co do tego? mój adres email; arturowielki@o2.pl lub gg 6127582
W ten sposób działa nie tylko SM w Chojnicach, ale setki innych straży w Polsce.
To, co widziała “młoda Sędzia” mogłeś widzieć i Ty, ale nie skorzystaleś i nie korzystasz z przysługującego Ci prawa do obrony i nawet nie zapoznaleś się z aktami sprawy.
W tej chwili pomóc Ci będzie bardzo trudno (trochę jest już za późno), gdyż sąd okregowy na 99 % utrzyma w mocy wyrok “mlodej Sędzi”. Pewne szanse na wykranie tej sprawy jednak istnieją.
Żeby jednak móc pomoć tobie, najpierw musialbyś pomóc sobie sam. Nie możesz przecież oczekiwać od kogoś obcego (np. ode mnie) jakiejś spektakularnej pomocy, skoro ty w wygranie własnej sprawy nie włozyłeś nawet minimum wysiłku i nawet nie wiesz, co znajduje się w aktach…
2 czerwca 2014 o 13:12
Oto co ja dałem od siebie
To znaczy złożyłem sprzeciw podpierałem się tym że tekst wklejony z mojego sprzeciwu:
W uzasadnieniu wnoszę iż w dniu ….. jako właściciel pojazdu o nr.rej. …… nie miałem takiego obowiązku wskazania Straży Miejskiej w Chojnicach, komu powierzyłem pojazd do kierowania tj. w dniu…. o godzinie …., ponieważ wysłała do mnie pismo … z monitoringu miejskiego w Chojnicach przy ul. Plac świętego Jerzego żądając tym samym komu powierzono pojazd! Chciałbym też nadmienić że nie wskazałem im osoby która prowadziła pojazd bo nie pamiętam ,a druga sprawa monitoring nie jest urządzeniem wykrywającym jakiekolwiek wykroczenie!
Z powyższego powodu podtrzymuję swój sprzeciw w tej sprawie i wnoszę o oddalenie uznania mnie winnego zarzucanego mi czynu, oraz przeniesienia kosztów postępowania na powoda.
Do tego dołączyłem jeszcze załącznik innego dnia;
Załącznik do sprzeciwu od wyroku nakazowego złożonego dnia ….
Wysoki Sądzie chciałbym dołączyć załącznik od wyroku nakazowego z dnia ….. w mojej osobie z prośbą o dołączenie do akt sygn.. akt …….
Jako właściciel pojazdu ……. jako oskarżony o wykroczenie z art. 96§3 kw jak wcześniej wspomniałem iż nie miałem podstaw do wskazania sprawcy , bo nie pamiętam lub wbrew mojej woli został on użyty o czym nie wiedziałem ,Jak wynika z oskarżenia nie uzasadniono dlaczego żądała? Na podstawie monitoringu miejskiego?
W mojej ocenie brak jest podstaw do wszczęcia postępowania z uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela. Zgodnie z art. 17§3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia strażom gminnym (miejskim) uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wówczas, gdy ujawniły wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie, zgodnie z kodeksem drogowym strażnicy miejscy uprawnieni są do wykonywania kontroli ruchu drogowego jedynie wobec kierującego pojazdem, a jak dotąd ten przepis nie uległ zmianie. Podkreślić należy iż zakres podmiotowy i przedmiotowy kompetencji straży miejskiej do wykonywania kontroli ruchu drogowego, a w związku z tym uprawnienia do złożenia wniosku o ukaranie, został określony w art.129b ust.2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca1997r.Prawo o ruchu drogowym(zwanej dalej ustawą) natomiast w art 129 ust.3 ustawy wskazano jedynie jakimi środkami straż miejska ma tę kontrolę wykonywać!.
A jeśli jak Straż Miejska w Chojnicach widziała jakieś nieprawidłowości zaparkowania pojazdu z monitoringu mogła wysłać patrol na interwencje wobec kierującego i tam na miejscu prowadzić sprawę wyjaśniającą, a nie siedzieć z założonymi rękoma!!!
Jeśli istnieje jakaś jeszcze do tego obrona proszę o pomoc, co mogę jeszcze w tej sprawie zrobić, mam z tego samego kolejną rozprawę gdzie jeszcze nie mam wyroku z Sądu Rejonowego
może coś idzie podkreślić na pierwszej rozprawie?
Pan nie rozumie podstawowej sprawy. SĄDOWI SIĘ NIE TŁUMACZY. NIC.
Sądowi składa się wniosek u umorzenie sprawy z powodu nieuprawnionego oskarżyciela, który na Pana doniósł. Ponadto odmawia się składania jakichkolwiek wyjaśnień. Zawsze. Niech się sąd smaży sam z tymi dwoma wnioskami (SM i Pana) i uzasadnia wyrok ze swojej sądowej głowy. Niech sam wymyśli sobie uzasadnienie. Natomiast każde wypowiedziane przez Pana zdanie będzie obrócone przeciwko Panu. Rzecz polega na tym, że sąd zawsze znajdzie w Pana zdaniu usprawiedliwienie swojej negatywnej dla Pana decyzji.
Napisał Pan że… ” nie pamięta” i to sądowi wystarczy. Sąd uznał że to tylko Pana i wyłącznie Pana wina że Pan nie pamiętał. Mógł Pan pamiętać.
Każde usprawiedliwienie – nawet najbardziej racjonalne z punktu widzenia “ofiary” jest jednocześnie doskonałym uzasadnieniem wydania negatywnego wyroku.
Temida jest ślepa (na obydwa wnioski), dopóki któraś ze stron się nie podłoży. To taka gra.
Proszę zauważyć, że gdyby nie chlapnął Pan że ” nie pamięta” to sąd nie moze się na Pana niepamięć powołać. Sądowi wcale niełatwo uzasadnić głupi wyrok kiedy druga strona milczy. Dlatego sąd chwyta się kurczowo każdego wypowiedzianego/napisanego usprawiedliwienia.
@haki raczej przegrasz, chociażby z powodu i tu zacytuję:
“iż nie miałem podstaw do wskazania sprawcy , bo nie pamiętam lub wbrew mojej woli został on użyty o czym nie wiedziałem ,Jak wynika z oskarżenia nie uzasadniono dlaczego żądała?”
Podstawę to raczej straż miała, co pewnie w wezwaniu napisali. Niepamięć ładnie wyjaśnił TK, że nie wyłącza to odpowiedzialności za wykroczenie., a pojazd użyty wbrew Twojej woli, to najprościej ujmując – został skradziony, a nie że nie wiesz kto z rodziny bądź znajomych popełnił wykroczenie. Pewnie straż uważa, że posiadane przez nią uprawnienia dostatecznie uzasadniają żądanie wskazania. Tu się można jedynie czepić, czy mogli ujawnić z monitoringu, ale ścigany jesteś za niewskazanie, a nie niepoprawne parkowanie. Wróżąc z fusów na 99% przegrasz. Jak SPnD Ciebie wybroni, to będę musiał szczeknąć pod stołem.
2 czerwca 2014 o 09:18
Czyżby szpital sobie dorabiał na denuncjacji obywateli naruszających PORD?
A propos meritum,
Szanowny Panie Haki, dam sobie łapę uciąć że doskonale Pan wie kto postawił auto tam gdzie nie wolno było. Skoro poległ Pan w sądzie, choć nie musiał to teraz jedynie możesz Pan dochodzić zwrotu szmalu od rzeczywistego sprawcy, no chyba że to małżonka. Jeśli to szanowna małżonka tak zaparkowała jak Pan piszesz, to rozmowa uswiadamiająca musi być. Wszak nie możesz Pan ciągle płacić za cudze błedy. Raz wystarczy.
2 czerwca 2014 o 09:41
Ja zaś zakładam że po prostu nie wiedziałeś jak się z takimi sprawami postępuje a więc , jak poniżej, idź do sądu , muszą Tobie pokazać akta sprawy, zaczekaj na pisemne uzasadnienie, skseruj ( zrobią to na Twoje życzenie w sądzie za jakąś opłatą) a następnie prześlij majlem do redakcji. No bo w innym przypadku redakcja musiałaby wróżyć z fusów. Pozdrawiam i walcz w chamstwem do końca bo przecież o Twój honor tu chodzi. 31
ciąg dalszy medialnego cyrku no i cóż … kolejne oświadczenie …
30 lipca portale internetowe RMF, Interia podały za Prokuraturą Generalną jakoby Straże Gminne (Miejskie) nie posiadają uprawnień do prowadzenia postępowań w sprawach o wykroczenia na podstawie nagrań zarejestrowanych przez kamery systemów monitoringu wizyjnego..
Polecam przeczytać. -> http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/902848,Nie-trzeba-placic-mandatu-z-fotoradaru-od-strazy-miejskiej-Tak-uwaza-prokuratura
używanie środków technicznych podczas kontroli ruchu drogowego jest niedozwolone pisze:
23 grudnia 2013 o 02:34
Jak sam „Komendant SM” oraz Piotr Ichniowski – rzecznik prasowy Stowarzyszenia Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych RP zauważyli – prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych w przypadku, gdy czynności te są niezbędne do wykonywania zadań oraz w celu:
–	wynika z ustawy o strażach gminnych
Natomiast czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego — może odbywać się tylko w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym. Zatem prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych, o których jest mowa w ustawie o strażach gminnych – podczas kontroli ruchu drogowego straży nie przysługuje, gdyż nie wynika ono z przepisów o ruchu drogowym.
Leszek Zakrzewicz - strażnik nie ma prawa wnosić do sądu o ukaranie z art. 96 § 3 kw, jeżeli w ramach czynności wyjaśniających właściciel pojazdu odmówi złożenia wyjaśnień (wskazania kierującego) pisze:
23 grudnia 2013 o 03:02
Zgodnie z ustawą o strażach gminnych – Strażnik ma prawo do dokonywania czynności wyjaśniających, kierowania wniosków o ukaranie do sądu, oskarżania przed sądem i wnoszenia środków odwoławczych tylko w trybie i zakresie określonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia.
Zatem, strażnik nie ma prawa wnosić do sądu o ukaranie z art. 96 § 3 kw, jeżeli w ramach czynności wyjaśniających właściciel pojazdu odmówi złożenia wyjaśnień (wskazania kierującego), ponieważ Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia stanowi, że Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć (Art. 54. § 6. zdanie drugie kpw.).
W świetle powyższego, przepis art. 78. ust. 4. Ustawy Prawo o ruchu drogowym (zobowiązujący właściciela pojazdu do wskazania …), podczas dokonywania czynności wyjaśniających staje się bezprzedmiotowy, gdyż nie wynika z Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
23 grudnia 2013 o 03:41
Należy zauważyć, że zgodnie z ustawą o strażach gminnych:
1. Straż gminna wykonuje zadanie „czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego” w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym (art. 11. ust. 1 pkt. 2) ustawy o strażach), natomiast
2. dokonuje czynności wyjaśniające w trybie i zakresie określonymi w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (art. 12. ust. 1 pkt. 5) ustawy o strażach).
23 grudnia 2013 o 05:31
W związku z treścią przepisu, zawartego w art. 17 § 3 k.p.s.w. warunek nabycia przez straż gminną (miejską) uprawnień oskarżyciela publicznego, w postaci podjęcia czynności „w zakresie swojego działania, w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających” odnosi się do:
W świetle art. art. 96 § 3 kw strażnik dokonujący czynności wyjaśniające w trybie i zakresie określonym w Kpw. nie jest uprawnionym organem do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie (Art. 129b. ust. 3. pkt. 7. p.r.d. jest bezprzedmiotowy), gdyż prawo do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie nie wynika z kpw, tylko z przepisu prawa materialnego art. 129b p.r.d.), a właściciel pojazdu nie jest obowiązany wskazywać komu powierzył pojazd (przepis art. 78. ust. 4. Ustawy Prawo o ruchu drogowym jest bezprzedmiotowy), gdyż obowiązek właściciela pojazdu nie wynika z kpw, tylko z przepisu prawa materialnego – p.r.d)
Strażnik dokonujący czynności wyjaśniające w trybie i zakresie określonym w Kpw ma przede wszystkim obowiązek pouczyć podejrzanego (właściciela pojazdu) o prawie do odmowy złożenia wyjaśnień.
Zgodnie z Art. 5. § 1. pkt. 9) Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela
Jak widać z powyższego, ustawodawca chcąc nadać strażom uprawnienia do żądania… oraz właścicielom pojazdów obowiązek wskazania… dokonał nowelizacji niewłaściwej ustawy.
27 maja 2013 o 10:41
Jedna czy dwie jaskółki jeszcze wiosny nie czynią. Ja bym się przedwcześnie nie cieszył.
Są też inne orzeczenia Sądów np ostatnio SO w Płocku w sprawie wypadku europosła J.Wałęsy:
http://www.rp.pl/artykul/10,1012875-Sad-utrzymal-wyrok-ws–wypadku-Jaroslawa-Walesy.html?p=2
Sąd zauważył, że J.Wałęsa przekraczając dopuszczalną prędkość 90 km/h i jadąc z prędkością, jak ustalili biegli , 124-146 km/h (czyli średnio ok. 135 km/h – 50% więcej niż dopuszczalna) przyczynił się znacznie do powstania wypadku, jak i wielkości jego skutków.
Jak ustalili bowiem biegli z IES w Krakowie jazda z dopuszczalną prędkością dawała szanse nawet na całkowite unikniecie wypadku.
O pojęciu “przyczynienia się” piszą np tu:
http://www.scigacz.pl/Przyczynienie,sie,do,wypadku,czym,jest,i,jak,dziala,13250.html
Kierujący Toyotą wjechał co prawda na pas ruchu, po którym poruszał się J.Wałęsa, jednak jego manewr nie miał charakteru nagłego. Kierowca Toyoty widział bowiem nadjeżdżający motocykl, jak również wyjeżdżającą Toyotę musiał widzieć J.Wałęsa, który jednak cwanie “nie pamięta okoliczności wypadku”.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/534640,Rekonstrukcja-wypadku-J-Walesy-kto-zawinil
Ten wyrok stoi w całkowitej sprzeczności z ludzkim poczuciem sprawiedliwości. Policja, Inspekcja Transportu Drogowego i dzielne Straże Miejskie dwoją się i troją, aby wyłapać jak największą ilość bandytów drogowych, którzy przekraczają dozwoloną prędkość, a tu się okazuje, że niezwisły sąd traktuje ewidentne i drastyczne przekroczenie prędkości przez uczestnika wypadku, jako “przyczynienie się”, a nie współsprawstwo. Ja się pytam – gdzie byliście wy wszyscy nieustraszeni i nieprzekupni stróże prawa z suszarkami” w dłoniach, z przenośnymi radarami w krzakach i supernowoczesnym sprzętem w nieoznakowanych radiowozach – gdy nasz umiłowany europoseł pędził swoim rumakiem w granicach do 150 km/h ku celowi swojego przeznaczenia ??? Dlaczego pozwoliliście mu, aby “przyczynił się”, zapewne tylko swoją obecnością w niewłaściwym czasie i w niewłaściwym miejscu do tak poważnego wypadku, w którym mógłby nawet zginąć ??? To jest wasze poważne uchybienie i dowód na niewłaściwe wykonywanie obowiązków służbowych ! Powiecie, że chcieliście dać mu mandat za przekroczenie prędkości ? Ha, ale was zrobili w konia, bo tak się guzdraliście z wypisaniem tego mandatu, że aż się przedawnił..A prawda, właśnie zabrakło druczków mandatowych, zatem szanownych policjantów przepraszam…
A sądowi proponuję i polecam, aby zajrzał do Kodeksu Drogowego i zanim wyda kolejne wyroki w podobnych sprawach zapoznał się z pojęciem “prędkości bezpiecznej” i co na ten temat mówi Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym. I ostatnia kwestia – o ile skazany kierowca Toyoty nieumyślnie przyczynił się do spowodowania tego wypadku, poprzez brak możliwości oceny prędkości nadlatującego kamikadze, to nasz umiłowany europoseł UMYŚLNIE przekroczył dozwoloną prędkość, bo przecież mu się manetka gazu nie zatarła ! Gdyby nie prędkość, która zdaniem Policji ZABIJA, to do wypadku by nie doszło. Tak orzekli eksperci z IES w Krakowie. Ale sąd wie swoje…..
Marcin_MX pisze:
20 maja 2013 o 09:11
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/898566,katowice-15-straznikow-miejskich-zatrzymanych-pod-zarzutem,id,t.html
Jest też taki nius: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130514/POWIAT10/130519773