Source: http://nawokandzie.ms.gov.pl/numer-6/felieton-6/prawo-karne-a-skuteczny-biznes.html
Timestamp: 2018-11-21 05:54:51
Legal References Found: art. 296
 art. 296
 art. 585
 art. 296
 art. 585
 art. 585
 art. 296
 art. 296
 art. 585
 art. 296

Document Content:
Prawo karne a skuteczny biznes | Na wokandzie
Strona główna › Numer 6 › Felieton › Prawo karne a skuteczny biznes
Kodeks karny nie jest najlepszym miejscem do regulowania zasad gospodarowania, zaś spory pomiędzy podmiotami życia gospodarczego winny być rozstrzygane nie przez sądy karne, a przede wszystkim przez sądy gospodarcze i cywilne.
Środowisko ludzi aktywnie uczestniczących w życiu gospodarczym, zbulwersowała głośna w ostatnich miesiącach sprawa Ryszarda Krauze. Nie mam żadnych podstaw, aby zabierać w niej głos. Działania pana Krauze są przedmiotem zainteresowania organów ścigania i to one muszą podjąć właściwą decyzję co do dalszego przebiegu postępowania. Interesuje mnie problem ogólny – na ile normy prawa karnego są właściwym instrumentem, aby wymusić na osobach zarządzających majątkiem innych lub majątkiem wspólnym prawidłowe nim gospodarowanie.
Jako karnista chcę odnieść się do dwóch przepisów. Pierwszy z nich to art. 296 k.k. penalizujący tzw. nadużycie zaufania. Przepis ten ma oczywiście znacznie szerszy zakres i nie ogranicza się tylko do spraw gospodarczych. Realizuje znamiona tzw. nadużycia zaufania ten, „kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową”. Drugi przepis karny odnoszący się do wspomnianego zagadnienia znajduje się w Kodeksie spółek handlowych, do którego został wprost przejęty z Kodeksu handlowego z 1934 r. – bez zważania na k.k. z 1997 r. oraz na zmiany zachodzące także w doktrynie prawa karnego. W przepisie tym (art. 585 § 1 k.s.h.) podmiot dopuszczający się czynu zabronionego został ujęty następująco: „kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę”.
Szczególnie ten ostatni typ czynu zabronionego może spędzać sen z powiek osobom trudniącym się gospodarowaniem zasobami majątkowymi. Jest to bowiem przestępstwo tzw. abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. Do zrealizowania znamion czynu karalnego nie jest potrzebne, w odróżnieniu od wymogów stawianych w art. 296 § 1 k.k., spowodowanie szkody, a nawet nie jest wymagane narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody. Także rodzaj i wielkość szkody, z punktu widzenia znamion tego przestępstwa, nie stanowią warunków pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Jeżeli dodać do tego, że zagrożenie przewidziane w art. 585 k.s.h. jest surowsze od zagrożenia z art. 296 § 1 k.k. (odpowiednio – kara pozbawienia wolności do pięciu lat i grzywna oraz kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat), to rzeczywiście trudno się dziwić opiniom, że możliwość ingerencji organów ścigania w życie gospodarcze jest dziś w Polsce zdecydowanie nadmierna.
Postępowanie karne wobec członka zarządu spółki handlowej może przecież trwać wiele miesięcy, skutecznie eliminując z rynku konkurencyjne przedsiębiorstwo
Bardzo łatwo jest postawić niechcianemu członkowi zarządu spółki handlowej zarzut działania na szkodę. Zarzut, którego uprawdopodobnienie wystarczające do wszczęcia postępowania karnego nie wymaga przecież pokonania zbyt wielu przeszkód. Postępowanie takie może trwać wiele miesięcy, skutecznie eliminując z rynku konkurencyjne przedsiębiorstwo. Nawet gdy po wielu miesiącach dojdzie do umorzenia postępowania lub uniewinnienia oskarżonego, to negatywne skutki dla podmiotu gospodarującego będą nie do nadrobienia.
Można mieć podstawowe wątpliwości, czy przepis tak zakreślający podstawy odpowiedzialności karnej jest zgodny z Konstytucją. Na ten temat wypowie się z pewnością Trybunał Konstytucyjny, gdyż art. 585 k.s.h. jest przedmiotem skargi. Nie czekając jednak na rozstrzygnięcie TK można bez ryzyka błędu stwierdzić, że nie jest on zgodny ze zdrowym rozsądkiem i z tego względu szkodliwy. Dobrze się więc stało, że Naczelna Rada Adwokacka podjęła kroki celem zmiany obecnego stanu prawnego. Również Komisja Sejmowa „Przyjazne Państwo” zajęła się tym tematem.
Na jednym z ostatnich posiedzeń Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego wypracowała stanowisko postulujące skreślenie art. 585 k.s.h. i pokrewnych mu przepisów z licznych ustaw gospodarczych oraz odpowiednie uzupełnienie art. 296 k.k. przez przepis, który stanowiłby podstawę karania umyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej podmiotowi, którego sprawami majątkowymi sprawca zajmował się na podstawie ustawy, decyzji odpowiedniego organu lub umowy. Komisja Kodyfikacyjna proponuje także zmianę trybu ścigania przestępstwa określonego w art. 296 k.k. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, to ściganie powinno następować na wniosek pokrzywdzonego, a więc np. samej spółki, wspólnika lub wierzyciela.
Obecny stan prawny – zarówno w zakresie, o którym mowa w art. 585 k.s.h., jak i w art. 296 k.k. – jest wyrazem zbyt daleko posuniętego paternalizmu ze strony państwa. Prawo karne w gospodarce wolnorynkowej nie jest w rzeczywistości najlepszym instrumentem regulującym zasady gospodarowania i mającym skłaniać podmioty do osiągania optymalnych rezultatów. Te reguły określać powinny przede wszystkim ekonomia i nauka o zarządzaniu, zaś spory pomiędzy podmiotami życia gospodarczego winny być rozstrzygane przez sądy gospodarcze i cywilne.
‹ Nie po to, żeby się podobać
Dyrektor będzie najważniejszy? ›