Source: http://uwlaszczenie.pl/html/SM/Gazeta-Prawna-artykul-1.htm
Timestamp: 2019-04-20 00:27:51
Legal References Found: art. 108
 art. 9
 art.108
 art. 58
 art. 108
 art.108
 art. 108
 art. 108
 art. 296

Art. 296
 art.267
 art. 304
 art. 24
 art. 267
 art. 296
 art. 21
 Art. 3
 art. 267

Document Content:
Gazeta Prawna - dziennik o gospodarce i prawie
SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE.RUSZYŁA LAWINA BANKRUCTW
Prezesi bez kontroli
Spółdzielnie bankrutują na niespotykaną skalę. Najważniejszą przyczyną upadków są nadużycia i samowola zarządów.
Przyczyny bankructw są różne. W starych spółdzielniach jest to najczęściej rabunkowa gospodarka finansami, duże koszty zarządu, przerost zatrudnienia. Z warszawskiej spółdzielni „Foksal” po śmierci prezesa jej księgowy zniknął wraz z całą dokumentacją finansową. Opróżnił też jedyne konto, na które przelewano należności za wykup lokali. Z kolei w tych, które wciąż inwestują w budowę nowych budynków, powodem upadłości są głównie niespłacone kredyty oraz wybór złych nieterminowych wykonawców. Niekompetentny zarząd i pracownicy spółdzielni nie płacą wykonawcom w terminie, co pociąga za sobą wysokie kary umowne. Za błędy zarządów płacą wszyscy spółdzielcy.
80 spółdzielni mieszkaniowych upadło w ciągu 5 lat
Znawcy prawa upadłościowego postulują konieczność zmian w prawie spółdzielczym, które przede wszystkim ukróciły finansowe nadużycia i samowolę zarządów spółdzielni. Najważniejsze cele prawnych nowelizacji to: stworzenie skutecznego systemu kontroli zarządów, przerwanie układów personalnych między zarządami a radami spółdzielni, ułatwienie przekształcania wielkich spółdzielni w małe wspólnoty.
Zarząd OFSU:
Zarząd Ogólnopolskiego Forum StowarzyszeńUwłaszczeniowych zaprasz do dyskusji nadnowelizacją ustawy o spółdzielniachmieszkaniowych. Szczegóły na www.ofsu.iq.pl
W małym środowisku nie chcemy wytykać błedówzarządom i radom spółdzielni bo znamy się ponazwisku ale istotnie jest wiele miejsc gdziemożna by obniżyć koszty.Np przerost zatrudnienia izbyt wysokie pensje prezesów czy pracownikówspółdzielni.W małej spółdzielni prezes nie musizarabiać więcej niż 2 500 zł a zarabiają 5tyś.miesięcznie i więcej.Potrzebna więcreforma.Miesięczny czynsz 400 zł dla osobyzarabiającej 1 tyś to zbyt dużo.aA jesze innerachunki.Mieszkać obecnie w bloku toluksus,parodia.
też spółdzielca:
Jedyną zaletą mieszkania w bloku to w zimie wmieszkaniu ciepło.Budujcie więc małe domki ipowoli wkładajcie koszt czynszu w swojemieszkanie.Przynajmniej będą koszystać dzieci.
Rafał J, SMBielawa:
A ja przeczytałem opinię "eksperta" i złapałem sięza głowę, bo takich głupot dawno nie zdarzyło misię czytać. W/g "eksperta" ideałem będą małespółdzielnie obejmujące jeden budynekwielorodzinny. W mojej spółdzielni dochody zwynajmu powierzchni handlowych obniżają czynsz. Ito skutecznie, bo z 2,20 zł/m2/mies. do 1,90. Dlawszystkich członków - bo to jest istotaspółdzielczości, jeszcze tej przedwojennej, którejkomuna nie zdołała zniszczyć. Dla rozdrobnieniaspółdzielni na bloki, mieszkańcy budynku w któymsą na parterze sklepy nie będą płacić czynszu wogóle, albo nawet wyjdą dopłaty do mieszkań, amieszkańcy budynków bez dochodów, zapłacą czynszjeszcze większy niż teraz. Zaprzeczenie totalneideii spółdzielczości. Czy to co ostało sięjeszcze z przed wojny, mimo zabiegów komunyrozwali teraz PIS?
A co z działalnościąkulturalną, oświatową i rekreacyjną, którą tospółdzielnie mają ustawowy obowiązek prowadzić. Wmniejszych miastach, to właśnie wokół spółdzielniskupia się życie kulturalne gminy. Dlaczego toniszczyć?
A czy "EX-pert" ma chociaż ogólnepojęcie co to jest spółdzielczość, skąd sięwzięła, jak się ma np. na zachodzie, i właściwiepo co ona komu? I co ma wspólnego z np. instutucjąspółek? Tych SA i z o.o.? Jak rozwalać jedne tomoże wkrótce przyjdzie czas i na drugie? Paranoja.
Szanowny Panie Rafale J,
Ja natomiast mieszkam wduzej poznanskiej spoldzielni, na swojenieszczesicie w jej nowej czesci (wlasnosciowespoldzielcze prawo do lokalu). Od samego poczatkuloze na remont starej czesci. Nie mialbym nicprzeciwko temu, gdyby skladka na fundusz bylaskalkulowana rozsadnie (nie jest). Pomijamm juzto, co idzie na zarzad i cala biurokracje. Efekt -moloch wyciaga ode mnie czynsz w kwocie ok. 11(jedenastu) zl./m2 miesiecznie (wliczona jestoplata za wode i ogrzewanie)przy praktyczniezadnej kontroli, bo przy 20.000 czlonkow kontrolajest iluzoryczna. Za 50 m2 (przy wlasnosciowymprawie do lokalu!!!) place ponad 550 zl., do czegodochodzi telefon, prad itp. Jesli tak ma wygladacspoldzielczosc, to ja bardzo dziekuje.
Witam!Panie Adamie mieszkam w jednym z miastwojewodztwa podlaskiego.Prezes spoldzielnimieszkaniowej w tym miescie obsadzil sie swoimiludzmi od rady nadzorczej do pracownikowspoldzielni, jednym slowem jest nietykalny.Wradzie nadzorczej zasiadaja prywatniprzedsiebiorcy, ktorzy za poparcie prezesaotrzymuja intratne kontrakty na wykonanie robotbudowlanych w spoldzielni.Nawet jakby dlug wspoldzielni byl duzy nikt z szarych spoldzielcowby o nim nie wiedzial, gdyz czlonkowie radynadzorczej wszystko zaakceptuja na korzyscprezesa.Druga rzecz to taka, ze spoldzielnia makontakt tylko z jednym notariuszem z miasta zktorym dzieli sie kasa i notariusz pisze w umowachkupna sprzedazy mieszkan wszystko,to co prezesizechca.
Po raz kolejny powtarzam że SpółdzielnieMieszkaniowe powinne być kontrolowane przezRegionalne Izby Obrachunkowe i delegatury NIK-u.Dopiero wtedy wyjdą machloje Panów Prezesów iZarzadów. Dlaczego jeszcze prokuratura nieoskarżyła zadnego Prezesa i Zarządu Spółdzielni!!! W Gminach działaja te organy kontrolujące i wOpolu postawiono w stan oskarżenia 22 osobyłącznie z Prezydentem i Przewodniczacym Rady.Naszrząd napewno weźmie to pod uwagę .Na zasobachspóldzielczych powinny powsyać jak jajszybciejwspólnoty mieszkaniowe.Dopiero wtedy opłaty sięzmniejszą za lokale .
Członek zarządu OFSU:
Może projekt nowej ustawy o spółdzielniachmieszkaniowych. Czytelny i jednoznaczny, w którymzagwaranotowane będzie :
1. Pełna własnośćmieszkania wraz z "kawałkiem gruntu" potwierdzonaumową notatialną z wpisem do księgi wieczyste.
2.Możliwość wykorzystania tej własności wdziałalności gospodraczej [aport spółce prawahandlowego - uznawany również w EU]
Ustawa niepowinna być dłuższa niż jedna stronaA4.
Propozycje prosimy przesyłać na adres :www.ofsu.iq.pl.
Co to za "lawina" upadłości w ostatnich latach?Spółdzielni w Polsce jest 3000, a 80 upadłychwynosi 2,67%. To jest więc najwyżej kulka śnieżna,a nie lawina. Artykuł, jak większość nt sp-nimieszkaniowych jest tendencyjny. Oczywiścieistnieją źle zarządzane spółdzielnie, ale jest ichniewiele i często upadają. Głównym powodem ichupadłości jest często ogólne zubożeniespołeczeństwa, permanentny wzrost energii, mediów.Ktoś, kto ten artykulik napisał to albo nie miałpojęcia o czym pisze, albo złą wolę.
Ustawicznepisanie o złych spółdzielniach to zwykłe szczucie,tak, jak ciągłe pisanie o pijanych lekarzach wczasie dyżurów.
Prezes małej spółdzielni:
Przy rozpatrywaniu problemów spółdzielczościnależy wziąść pod uwagę istniejące uwarunkowaniaprawne. Spółdzielnie tak samo jak i inne podmiotysą zobowiązane do przestrzegania przepisów prawa.Nie można zarzuczć Spółdzielniom, że źle działająjeżeli działają w ramach istnięjącego prawa.Bardzo często narzekania członków Spółdzielni sązwiązane z próbą wymuszenia na Zarządach działaniawbrew prawu lub ominięcie prawa dla zmniejszeniakosztów.
Mała Spółdzielnia nie jest złymrozwiązaniem, jednak problemem w takiej jednostcejest zorganizowanie takiej struktury obsługimieszkańców, która dawałaby jak najbardziejoptymalne korzyści pod względem realizacji celów iminimalizację kosztów. Struktura zatrudnienia jakąmożna ustalić w małych jednostkach nie pozwala natakie rozwiązania.
Małe jednostki nie są wstaniewypełniać narastających obostrzeń przepisów prawa- prawa budowlanego, prawa energetycznego, ochronyśrodowiska i innych - jakie jesteśmy obowiązaniprzestrzegać. Bardzo często małe jednostki wramach cięcia kosztów aby nie podnosić opłat zalokale nagminnie łamią kodeks pracy lub niewypełniają obowiązków nałożonych przez prawopracy. Małych jednostek jednobudynkowych nie są wstanie sprawdzić żadne jednostki kontrolującenawat gdyby powstały do tego celu nowe instytucje.
Większe jednostki są w całkiem innej sytuacji,nie mogą one pozwolić sobie na nieprzestrzeganieprzepisów prawa lub obchodzenie prawa. Jednostkitakie podlegają częstrzej kontroli, częściejprzeprowadzane są w nich kontrole lub lustracje,które są są wstanie wychwycićnieprawidłowości.
Innym problemem jest takżesprawa sprawiedliwego rozdziału korzystania zpożytków jakie gromadzi Spółdzielnia a takżekorzystanie z usług i terenów wspólnych - placówzabaw, dróg, chodników terenów zielonychinfrastuktury czy innych elementów. Tworzeniejednostek jednobudynkowych powoduje narastanieproblemów zwiazanych z funkcjonowaniem sąsiednichnieruchomości, które wcześniej tworzyły jedność.Przykładem może być chociażby infrastruktura. Nainfrastrukturę służącą większej liczbienieruchomości bardzo często uzyskiwano środkipubliczne, należy się zatem zastanowić czy celowei zgodne z prawem jest przypisywanie takichelementów jednnej jednostce do wyłącznegowładania.
Nakładanie przepisami prawa corazwiększych obowiązków i dążenie do tworzenia corazmniejszych jednostek jest powiększaniem szarejstrefy.
Jacek z Katowic:
Od trzech lat walcze po Sądach z znanaapółdzielnią mieszkaniową,przez tzw.omyłkipisarskie znikneły opłaty i wkład mieszkaniowy -brak jakiejkolwiek kontroli nad spółdzielniamidaje nam obraz jawnego oszustwa - przeciętnyKowalski nie ma szans przebrnąć przez lawinęprzepisów, a w szczególności przez StatutSpółdzielni który jest zmieniany na potrzebyspółdzielni,przez 21-lat płaciłem opłaty a terazokazuje się iż mieszkanie było widmo-takiezłodziejstwo jest możliwe tylko u nas czyli w RP
Rafał J:
Panie MB
To, że Pańska Spółdzielnia robi Pana wtrąbę, nie znaczy, że wszystkie Spółdzielnie sązła. Trzeba uważać, żeby nie wylać dziecka zkąpielą i przy okazji robienia porządków nierozwalić Spółdzielni dobrze zarządzanych. W SMBielawa czynsze wynoszą 1,90 koszty ogrzewania1,50. To są fakty. Po co psuć coś co działa, tylkodlatego, że gdzie indziej są przypadki skrajnejniegospodarności?
członek spółdzielni:
Kupiłem mieszkanie w spółdzielni. Koszty wpisujako członka i inne (?) wyniosły mnie łącznie 580zł! Do listy skarg na spółdzielnie dochodzi: 1)brak opomiarowania ciepła (ciepła woda dostarczanajest przez miejskie przedsiębiorstwo energetyczne,a to skolei powoduje, że lepiej dla MPC jest abyludzie m.in. zimą otwierali okna bo MPC grzeje naumór i porządnie sobie za to liczy, 2) nie możnaod spółdzielni wyegzekwować partycypacji wkosztach wymiany okna (powód jak wyżej + brakpiniędzy) 3) nie można nakłonić spółdzielni doocieplenia budynku, chociaż tam gdzie mieszkaniasą zewnętrzne (lepiej grzać!!!, powód brakpieniędzy)4) nie można nakłonić spódzielni abyopomiarowała zużycie gazu, bo tłumaczą że wszyscymuszą wyrazić na to zgodę, a nie zgadza sięlokator na ostatnim piętrze, który prowadzigastronomię i sobie w domu gotuje!!!! 5) nie możnabyło nakłonić (aż do nie dawna) spółdzielni naopomiarowanie wody. TA SPÓŁDZIELNIA TO JAKIŚKOSZMAR!!!! Członków liczy się w tysiące - takskostniałej struktury nie widziałem, brak do niejnerwów. Jeszcze jeden zarzut. Czynsz jestzróżnicowany w poszczególnych blokach cospółdzielnia tłumaczy różnym stanem technicznymbloków!? A więc z jednej strony spółdzielczośćcałą gębą (dotyczy opomiarowania) z drugiejprywata pełną gębą (dotyczy czynszu). Problemspóldzielni to pomieszanie polityki z ekonomią iludzką głupotą. Może ktoś się orientuje jak pozbyćsię głupiego zarządu. Problem w tym, że w takdużych spółdzielniach jest wielu członków i jedninie mają czasu się zainteresować, drudzy sobieodpuszczają bo nie mają zdrowia, jeszcze innymjest to na rękęm - no jakiś kompletny nonsens. Azarząd sobie siedzi i bądź to buduje nowemieszkania po koszcie za m2 o wiele niższym niż narynku, i oczywiście wszystkie sprzedane jeszcze zanim łopata zostanie wbita w ziemię (KOMU? - otogdzie podziewają się pieniądze), bądź to sprzedajęopustoszałe mieszkania lokatorskie nie widomo komui za jakie pieniądze. JEDNYM SŁOWEM POLSKASPÓLDZIELCZOŚĆ JEST PEŁNA PRYWATY!!!!
członek spóldzielni cd.:
Jeszcze jedna rzecz. Jeśli jakiś ekspertzastanawia się jak poradzić sobie zespółdzielniami - to ja NIE EKSPERT - odpowiadam:PEŁNA JAWNOŚĆ DZIAŁALNOŚCI SPÓLDZIELNI, SYTUACJIFINANSOWEJ, PRZEPŁYWÓW FINANSOWYCH, PODPISYWANYCHUMÓW (i tu bez głupiego tłumaczenia o tajemnicyhandlowej - jeśli ktoś współpracuje zespółdzielnią to MUSI SIĘ GODZIĆ NA PEŁNĄ JAWNOŚĆ WZAKRESIE PROWADZONEJ WSPÓŁPRACY), SPOSOBUWYLICZANIA OPŁAT, ITP.
Obecnie w niektórychurzędach (dot. samorządów) członkowie społecznościlokalnej wchodzą to urzędu z ulicy i powołując sięna dostęp do informacji publicznej "przeglądająszafy urzędnikom" - to jest jawność działania igospodarowania.
Tylko mam teraz pytanie. Czy niktna to nie wpadł? Pewnie wpadł, powiem więcej,pewnie napisał projekt ustawy, tyle że w komisjisejmowej, a raczej na korytarzach lub w zaciszugabinetów, tak ustawa w sposób cudowny zmieniatreść!
Tyle, że spółdzielnia to może być równieżdobrowolny związek pięciu osób chcących w tensposób poprowadzić jakąś działalność.Niekoniecznie mieszkaniową. I wytłumacz tymosobom, że każdy przechodzień może przyjść z ulicyi robić kipisz w dokumentacji księgowej. Wszczególności wytłumacz to Bankowi Spółdzielczemu.Spróbuj wejść do banku i zażądaj dostrępu pełnegodo kont poszczególnych klientów. Tylko spróbuj.
Zeglarz:
Myślę że nie do końca jes to prawda.A te pomysły zpełną jawnoscią są rodem z magla.Pomyscierozsądnie-tapuny spółdzielców grzebiacych wdokumentach.Już dziś dezorganizacja pracy jestwystarczająca..Pańskie pomysły są z tych co mająinteres w rozbiciu ruchu spółdzielczeg,to jużprzerabiano w rolnictwie pozostawiając biedę irozpacz.Czy o to panu chodzi.Odpowiedzialni ludziepowini wybierać odpowiedzialnych ludzi na swoichprzedstawicieli w Radach Nadzorczych wyposażającich w odpowiednie instrumenty kontroli a takżerygoru wobec Zarządu.Nie trzeba ani rewolucji animagla,trzeba rozsądku i mądrych,odpowiedzialnychludzi.Bo to co pan proponuje to jest utratainstynktu samozachowawczego!!!
szczecińska spóldzielnia mieszkaniowa, z butnymzarzadem który nie odpowiada na żadne pismakierowane z pytaniami o dzialania zarzadu mającena celu zmniejszenie kosztów obsługi zarownospółdzielni jak i kosztow eksploatacji mieszkańdoprowadza jej czloków do szewskiej pasji.Tennadety i zarozumialy organ zachowuje sie jak zadawnych lat komunizmu, kiedy czlowiek był dla nichnikim. Spóldzielnia to nie spółka akcyjna toniedochodowy podmiot majace w statucie zapisanyCel polegający na zaspokajaniu potrzebmieszkaniowych swych CZŁONKÓW. a nie potrZebzarządu!!!! Czas skończyć z tą powszechna samowolązarządów,czas na ustawowe ograniczenia swobodyzarzadów oraz na wysokie i nastychmiastowe sankcjeza niegospodarnośc i kombinatorstwa.
Prponuje komisje rewizyjne do Spnii Bryza SzczecinKolejarz Szczecin Stargardzkiej Spnii (staremiasto zamiana prawa lok. na wlasnoscioweszczegolnie zwrocic uwage na metry 2 i energieelektryczna placona za uzywanie korytarza ipiwnicy od m2) tam sa cyrki uderzajace w bodzzetspoldzielcow.
członek spóldzielni:
No cóż, odpowiem trochę złośliwie. Do P. RafałaJ.- myślałem, że rozmawiamy o spółdzielniachmieszkaniowych - rozszerzanie przedmiotu sporu toznany chwyt retoryczny a raczej erystyczny P.Rafale. Skoro mowa o nowej ustawie, to może wartopomyśleć o ustawie dot. wyłacznie spóldzielnimieszkaniowych bądź dla takowych - zamieszczeniaodrębnych rozwiązań. Jeśli chodzi o ludzi z ulicyi banki to P. Rafale proszę porównywać rzeczy zesobą porównywalne, a nie gruszkę z jabłkiem.Samorząd przytoczyłem jako przyjkład a Pan, P.Rafale wprost porównał.
Jeśli chodzi o "magla" P.Zeglarz - być może. Dając propozycję luźną niezagłębiałem się w szczegóły, a starałem sięuwypuklić problem uzyskania jakiej kolwiekinformacji ze spłdzielni. Jest pan inteligentnymczłowiekiem P. Zeglarz i z pewnością, sam Panmógłby wymyśleć rozsądne i mądre procedury dostępudo informacji. Bo niby jak Pana zdaniem, P.Zeglarz można sprawować kontrolę bez dostępu dorzetelnej informacji i niby przez kogo jeśliodpowiedzialni ludzie zasiadający w organachspółdzielni tego nie robią. Sformułowanie"przeglądają szafy urzędnikom" umieściłem wcudzysłowiu P. Rafale i P. Zeglarz.
Jednym zinstynktów samozachowawczych jest instyktsamoobrony - czyżbym polemizował ze spółdzielcą?(pyt. retor.)
20 kwietnia 2005 r. Trybunał Konstytucyjny wpełnym składzie rozpoznał połączone wnioski grupposłów na Sejm RP w sprawie konstytucyjnościniektórych przepisów ustawy o spółdzielniachmieszkaniowych.
Po rozpoznaniu sprawy TrybunałKonstytucyjny orzekł min., że wykreślenie przezSejm z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wgrudniu 2002 r. art. 108a, umożliwiającegoprzeprowadzenie podziału spółdzielni na wniosekmniejszości członków – było naruszeniemKonstytucji. Tym samym Trybunał Konstytucyjnyuchylił przepis art. 9 ustawy w części obejmującejsłowa "przed dniem wejścia w życie niniejszejustawy".
W uzasadnieniu orzeczenia TrybunałKonstytucyjny stwierdził, że prawa członków dopo-działu spółdzielni mają w świetle Konstytucjipierwszeństwo przed interesami samej spółdzielnimieszkaniowej, a zatem uchylenie przez Sejm art.108a stanowiącego instrument realizacji wolnościzrzeszania się – było sprzeczne z art. 58ust. 1 Konstytucji.
Co wyrok TrybunałuKonstytucyjnego i jego publikacja oznaczają dlaczłonków spółdzielni.
Zgodnie z obowiązującymprawem niekonstytucyjne przepisy tracą moc zdniem, kiedy wyrok Trybunału Konstytucyjnegozostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw. Innymisłowy, po wydrukowaniu wyroku przepisy niezgodne zKonstytucją przestają obowiązywać i na nowo wprawie spółdzielczym pojawia się art. 108a.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20kwietnia 2005 r. (sygn. akt K 42/02) w sprawiezgodności z Konstytucją niektórych przepisówustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zostałopublikowany w Dzienniku Ustaw Nr 72, poz. 643 z28 kwietnia 2005 r. (sygn. akt K 42/02) w sprawiezgodności z Konstytucją RP niektórych przepisówustawy o spółdzielniachmieszkaniowych.
Publikacja w/w wyroku dajeniezadowolonym ze swoich władz członkom możliwośćutworzenia własnej spółdzielni poprzez podziałistniejącej spółdzielni na wniosek mniejszości jejczłonków. Oznacza to, że większość członków,których prawa i obowiązki majątkowe są związane zwyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni,albo z częścią mająt-ku spółdzielni, nadającą siędo takiego wyodrębnienia, może złożyć wniosek doZarządu o podział spółdzielni.
W praktyce oznaczato, że z dotychczasowej spółdzielni może wydzielićnp. jedno z jej osie-dli (tzn. wyodrębnionaorganizacyjnie jednostką spółdzielni), albo jedenlub kilka bloków, które mogą funkcjonowaćoddzielnie i w których może zostać wyodrębnionawłasność po-szczególnych lokali (tzn. częśćmajątku spółdzielni, nadająca się do takiegowyodrębnienia).
Aby żądanie podziału byłoskuteczne, musi go żądać zwykła większość członkówtzn. 50% + 1 ogólnej liczby grupy (tj. ponadpołowa wszystkich członków, których prawa iobowiązki związane są z tą jednostką, albo częściąmienia nadającą się do wyodrębnienia).
Ponieważczłonkowie, którzy podjąć mają na podstawie art.108a §1 ustawy Prawo spółdzielcze uchwałę żądającąpodziału spółdzielni, nie są organem spółdzielni,to nie mają do nich ani do podejmowania takiejuchwały zastosowania żadne postanowienia ustawyani statutu. Zatem mogą oni podjąć uchwałę wdowolny sposób:
• bądź na zwołanym w tymcelu zebraniu, którego zwołanie nie podlegaokreślonym proce-durom,
• bądź w drodzezwykłego zbierania podpisów pod przygotowanąuchwałą.
Dodatkowo do reprezentowania członkówżądających podziału należy wybrać komisjęorganizacyjną, która będzie reprezentować członkówżądających podziału w stosunkach między nimi aspółdzielnią oraz na walnym zebraniu rozpatrującymsprawę podziału spółdzielni, a także ewentualnieprzed sadem (art. 108a §4-6 ustawy Prawospółdzielcze). Komisja organi-zacyjna ma zdolnośćsądową w sprawie o wydanie orzeczeniazastępującego uchwałę zgromadzenia o podzialespółdzielni.
Do utworzonej w wyniku podziałunowej spółdzielni przechodzą wszyscy członkowie,których prawa i obowiązki są związane zwyodrębnioną organizacyjnie nieruchomością (tzn.nie tylko ci którzy podpisali się pod uchwała w/spodziału spółdzielni).
Zarząd spółdzielni, pozłożeniu przez komisję organizacyjną wniosku zżądaniem zwołania walnego zgromadzenia (zebraniaprzedstawicieli członków), musi niezwłocznieprzygotować dokumenty niezbędne do podjęcia przezwalne zgromadzenie (zebranie przedstawicieliczłonków) uchwały o podziale oraz udostępnić jeczłonkom żądającym podziału (art. 108a §2 pkt. 1 i3 ustawy Prawo spółdzielcze).
Uchwała walnegozgromadzenia (zebrania przedstawicieli członków)dotycząca podziału spółdzielni (zgodnie z art.art. 108 §2 ustawy Prawo spółdzielcze) powinnazawierać następujące elementy:
a) oznaczeniedotychczasowej spółdzielni i powstającej w wynikupodziału,
b) listę członków lub określenie grupczłonków przechodzących do powstającejspółdzielni,
c) zatwierdzenie sprawozdaniafinansowego spółdzielni i planu podziałuskładników mająt-kowych oraz praw i zobowiązań,
d) datę podziału spółdzielni.
W razie podjęciaprzez walne zgromadzenie (zebranie przedstawicieliczłonków) uchwały o podziale niezawierającejwszystkich istotnych składników treści tejuchwały, o których mowa w art. 108 § 2, członkowiezgłaszający żądanie podziału mogą wystąpić dozarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnegozgromadzenia (zebrania przedstawicieli członków) wcelu podjęcia uzupełniającej uchwały opodziale.
Jeżeli członkowie, albo komisjaorganizacyjna nie są zadowoleni z efektów złożeniażądania podziału spółdzielni, mogą na podstawieart. 108a §4 ustawy Prawo spółdzielcze, wystąpićdo sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałęo podziale jeżeli:
• walne zgromadzenie(zebranie przedstawicieli członków) podejmieuchwałę odmawia-jącą podziałuspółdzielni,
• zarząd dotychczasowejspółdzielni zwyczajnie nie zwoła walnegozgromadzenia (zebra-nia przedstawicieliczłonków),
• walne zgromadzenie (zebranieprzedstawicieli członków) podejmie uchwałę opodziale, która narusza istotne interesy członkówwystępujących z żądaniem podziału,
• walnezgromadzenie (zebranie przedstawicieli członków)nie rozpatrzyło żądania o po-dziale w ciągu trzechmiesięcy od jego zgłoszenia (art. 108a §5 ustawyPrawo spół-dzielcze).
Termin wystąpienia do saduwynosi sześć tygodni od dnia odbycia walnegozgromadzenia (zebrania przedstawicieli członków)lub od upływu trzech miesięcy od wystąpienia zżąda-niem podziału (w sytuacji gdy walnezgromadzenie lub zebranie przedstawicieli członkównie rozpatrzyło żądania w tym terminie).
Kiedysąd ma prawo oddalić powództwo członków żądającychpodziału:
1) gdy powództwo zostało złożone poupływie terminów, o których mowa w art. 108a §4-6ustawy Prawo spółdzielcze,
2) gdy żądaniepodziału zgłoszone zostało przez członków, którzynie uzyskali wymaganej większości głosów,
3) gdywybrana reprezentacja członków nie wystąpi dozarządu z żądaniem zwołania wal-nego zgromadzenia(zebrania przedstawicieli członków) w celupodziału spółdzielni,
4) gdy powództwo wytoczyorgan nieuprawniony do reprezentowania członków,albo gdy reprezentacja członków żądającychpodziału nie jest należyta,
5) gdy żądaniepodziału zgłosili członkowie, których prawa iobowiązki nie są związane z wyodrębnioną jednostkąspółdzielni, albo częścią majątku nadającego siędo takiego wyodrębnienia,
6) gdy żądanie podziałuzgłosili członkowie, których prawa i obowiązki sązwiązane z określoną częścią majątku spółdzielni,ale część ta nie nadaje się do organizacyjnegowyodrębnienia,
7) gdy podziałowi sprzeciwiają sięważne interesy gospodarcze dotychczasowejspółdzielni lub istotne interesy jejczłonków.*
*) Wchodzić tu może w rachubę faktposiadania na terenie danej nieruchomości lokaliużyt-kowych należących do spółdzielniwynajmowanych po cenach rynkowych osobom trze-cim,a także istnienie urządzeń infrastrukturytechnicznej oraz nieruchomości służących wszystkimczłonkom spółdzielni (np. wspólny plac zabaw).
Bicz zamieniony w bacik (Rzeczpospolita20.08.2005 r.)
Dokonana 3 czerwca br.nowelizacja ustawy Prawo spółdzielcze (dalej:ustawa) zaostrza odpowiedzialność karną członkówzarządów i rad nadzorczych spółdzielni zaniegospodarność.
Takiej treści wypowiedzisugerujące, że to rewolucyjna zmiana, ukazały sięw wielu gazetach. Tymczasem jest odwrotnie.Nowelizacja złagodziła, i to znacznie, tęodpowiedzialność.
Przed nowelizacją byłkodeks
Dotychczasowa treść prawa spółdzielczegonie regulowała zasad odpowiedzialności karnejczłonków organów samorządu spółdzielni.Obowiązywała ich zatem treść kodeksu karnego, aściślej jego art. 296 § 1, który stanowił: "Kto,będąc zobowiązany (...) do zajmowania się sprawamimajątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby(...) prawnej (...) przez nadużycie udzielonych muuprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nimobowiązku wyrządza jej znaczną szkodę majątkową(...), podlega karze pozbawienia wolności od 3miesięcy do 5 lat".
Co ważniejsze, § 4 tegoartykułu mówi, że "Jeżeli sprawca przestępstwaokreślonego w § 1 (...) działanieumyślnie, podlegakarze pozbawienia wolności do lat 3".
Była totzw. karalna niegospodarność, której podlegał ten,kto - na skutek swej nieudolności, niedbalstwa czywręcz beztrosko podejmowanych decyzji - a więc nietylko świadomego działania - wyrządził spółdzielniznaczną szkodę. Gdy szkoda ta przekraczała 200tys. zł, prokuratury - po otrzymaniu informacji -wszczynały z urzędu dochodzenie lubśledztwo.
Spraw takich nie było mało. Jak zprasy, radia czy telewizji wiemy, w wieluspółdzielniach:
> zarządy, a także radynadzorcze działają nie zawsze w interesie członkówspółdzielni, lecz we własnym,
> zarządy beztrudności zapewniają sobie przychylność większościczłonków rady nadzorczej, a nawet przedstawicielina zebranie przedstawicieli, co daje im możliwośćswobodnego działania we własnym lub wspólnym zradą interesie, sprzecznym z interesem całejspółdzielni,
> każde zlecenie na zewnątrzwiększych robót, daje zleceniodawcy, czylizarządowi (to on dysponuje środkami) 5 - 10 proc.prowizję, co pogarsza jakość wykonywanych robót zeszkodą dla spółdzielni,
> różne usługi narzecz członków są świadczone dość często nazasadzie znajomości, pokrewieństw czy po prostuwzajemności.
Są to wszystko działania szkodliwedla interesów członków spółdzielni, z regułyprzestępcze.
Art. 296 § 4 k.k. był jednak dośćskuteczną zaporą przede wszystkim dlatego, żepenalizował również działania nieumyślne. Był więcbiczem nie tylko dla przestępców, lecz również dlanieudaczników czy niedbaluchów.
Co sięzmieniło
Nowelizacja wprowadziła przepisy karnedo prawaspółdzielczego, co oznacza, że obecnie niekodeks karny jako ogólnie obowiązujący, leczustawa - Prawo spółdzielcze jako przepisszczegółowy ma zastosowanie do przestępstwpopełnionych przez członków zarządów i radnadzorczych.
Nowelizacja nie zaostrzyła, leczzłagodziła, i to istotnie, ich odpowiedzialnośćkarną. Zlikwidowała mianowicie obowiązującądotychczas "karalną niegospodarność": czylinieumyślne, a spowodowane nieudolnością lubniedbalstwem działania członków zarządów i radnadzorczych na szkodę spółdzielni.
Dodany art.267a stanowi bowiem, że "Kto będąc członkiemzarządu lub rady (...) działa na jej szkodę (...),podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 igrzywnie".
Tylko umyślne
Chodzi zatem odziałanie, czyli postępowanie umyślne. Żeby niebyło żadnych wątpliwości ani możliwości innejinterpretacji tego zapisu, dodano jeszcze pkt d.Mówi on o penalizacji tzw. poświadczenianieprawdy, i to również nieumyślnie. A zatemnieumyślne poświadczenie nieprawdy także jestkarane, inne działania, a więc i na szkodęspółdzielni, aby były penalizowane, muszą byćumyślne, czyli zamierzone.
Udowodnienie członkowizarządu lub rady nadzorczej, że działał umyślnie,czyli świadomie w celu wyrządzenia szkodyspółdzielni, jest trudne, żeby nie powiedzieć małorealne. Uda się tylko w przypadku recydywy, tj.działania powtarzającego się - mimo ostrzeżenia -w taki sam sposób. Są to jednak przypadkirzadkie.
Bat czy bezkarność
Z powyższychrozważań wynika, że sytuacja nieuczciwych lubnieudolnych członków zarządów i radnadzorczych,którzy wyrządzili nawet znaczną szkodęspółdzielni, jest dziś lepsza niż przednowelizacją. Kto zechce w trybie art. 304 kodeksupostępowania karnego powiadomić prokuraturę omożliwości popełnienia przestępstwa np. przezprezesa zarządu? Musi mu przecież udowodnić nietylko, że spowodował szkodę spółdzielni, lecztakże, że działał świadomie.
Nie zdecyduje się nato nie tylko zwykły członek spółdzielni, lecznawet działacz, by nie narazić się na zarzutpieniacza czy donosiciela, na wykluczenie go zgrona członków spółdzielni, ze względu na to, żejego działanie "nie da się pogodzić z dobrymiobyczajami" (fragment art. 24ustawy).
Nowelizacja czy Trybunał
Bubel to czyzmiana świadoma? Trudno sobie wyobrazić, abyinicjatorzy nowelizacji, a są to spółdzielcy,chcieli złagodzenia odpowiedzialności karnejczłonków organów samorządów spółdzielni za ichszkodliwą dla spółdzielni działalność. Jest towięc raczej kolejny bubel.
Jeśli tak, to trzebaalbo znowelizować treść art. 267 ustawy, dodajączdanie o karaniu również działania nieumyślnego(dopiero w nowej kadencji Sejmu), albo - co możenastąpić już - wystąpić do TrybunałuKonstytucyjnego z wnioskiem o uchylenie treścitego artykułu (co przywróci zastosowanie art. 296k.k.) jako sprzecznego z art. 21 i 64 konstytucji,gwarantujących ochronę własności prywatnej. Art. 3ustawy - Prawo spółdzielcze stanowi bowiem, że:"Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jejczłonków".
Wprowadzona do ustawy treść art. 267czyni ochronę tego prywatnego majątku przednaruszeniem (szkodą) iluzoryczną i trudniejszą niżprzed nowelizacją, jest zatem sprzeczna zkonstytucją.
Lech Buczowski, emerytowany profesorWydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego
Ciekaw jestem jakie wynagrodzenie w waszejspółdzielni otrzymują członkowi rady nadzorczej. Wmojej zwykli członkowie po 300 zł, członkowieuczestniczący w komisjach po 400 zł, aprzewodniczący komisji 600 zł.
Zapomniałam dodać, że podane stawki wynagrodzeniato stawki za miesiąc.
A ja jestem ciekaw jak się można tego dowiedzieć?
Po wejściu w życie nowelizacji prawaspółdzielczego (22 lipca) spółdzielca możeprzeglądać protokoły z posiedzeń rady nadzorczejoraz zarządu, a także umowy zawarte z osobamitrzecimi, m.in. z wykonawcami remontów, dostawcamimediów itd. O zasadach wynagradzania członków radynadzorczej informuje zazwyczaj Regulaminwynagradzania członków radynadzorczej.
Spółdzielnia może odmówić im jednakwglądu do dokumentów (w tym do teczek personalnychswoich pracowników), jeżeli istnieje obawa, żenaruszy to jej interesy lub wyrządzi szkody.Odmowy musi udzielić na piśmie i uzasadnić.
Członek, któremu odmówiono wglądu dodokumentacji, może złożyć wniosek do sądurejestrowego, by ten udostępnił mu interesujące goumowy spółdzielni. Ma na to 7 dni od doręczenia mupisemnej odmowy spółdzielni.
Czy spółdzielnia przystępując do nowej inwestycjibudowlanej (blok wielomieszkaniowy) musiprzeprowadzić publiczny przetarg w celu wyłonieniawykonawcy. Czy wystarczającym sposobem wyłonieniawykonawcy jest zapytanie o cenę skierowane dokilku znanych na miejscowym rynku przedsiębiorstw,które od lat wykonują tego rodzaju roboty (bezogłaszania przetargu w lokalnej prasie lubbiuletynie zamówień publicznych).
PREZES-POLAK-PATRIOTA:
I tak tzw.GAZETA PRAWNA spod znaku AGORY,GAZETYWYBORCZEJ i niejakiego michnika próbuje za pomocąkłamstw otumanić spółdzielców by rozbićSpółdzielnie Mieszkaniowe na drobne zadłużone,najlepiej jednobudynkowe nieruchomości którebędzie mógł za bezcen obcy kapitał . NIEMIECKIE iIZRAELSKIE firmy zajmujące sie handlemnieruchomościami już czekając by wykupićrtozdrobniony sztucznie majątek spółdzielczy. NIEDAJMY SIĘ OGŁUPIAĆ SPÓLDZIELCY!!! Obłudnik ,autor wypracowania /artykułu ?/ pisze o lawinowymupadku spółdzielni mieszkaniowych tj.w ciągu 5 latupadło ich 80 na kilkadziesiąt tysięcyistniejących.Faktycznie lawina głupoty spadła nagłowę autorowi/dziennikarzowi?/.
Wracają czasy socjalizmu. Kiedyś artykuły wTrybunie Ludu na temat szkodliwości zbyt wysokiegospożycia mięsa przez Polaków sygnalizowałyniechybną podwyżkę cen. Teraz artykuły w GazeciePrawnej mają być uzasadnieniem i wodą na młynPIS-u i LPR-u, którzy od dawna zapowiadają skok naogródki działkowe i spółdzielnie. Szokujący dramat- 80 spóldzielni padło przez 5 lat. Tak się tworzysensację.
Ile z nich padło na skutek niepłaceniaczynszu i kredytu przez mieszkańców??? O tym ciszabo motłochowi nie można przecież się narażać. Wspóldzielniach mieszka ponad 12 milionów Polaków.I to mieszka najtaniej w Polsce (jeżeli chodzi omiasta).
Porównajcie ceny najmu i stan mieszkańw zasobach miejskich, u kamieniczników i współdzielniach. Wyjdzie wam na to, że nie mażadnego porównania. Ciekawe czasy, gdy trzeba sięzastanawiać czy podły i zakłamany materiał jestnapisany na życzenie lobby prywatnych zarządcównieruchomości, które niecierpliwie czeka na rozpadspóldzielni aby kasować swoje 3,50 zł od metrazarządzanej wspólnoty (bez szans na żadne remontyz tej kwoty) czy też na zamówienie partiirządzącej która ma w programie tylko populizm isocjalizm.
Panie prezesie jeszcze nie widzialem w zadnejsp-nii szczegolnie zarzady i rady nadzorcze,ktoreby pracowaly dla dobra spoldzielcow.Wszedzie kantyfinansowe niezgodnie ze statutem nie mowiac oprzeginaniu prawa cywilnego i KK.A ta nowelaostatnia znowu broni ukladu czyli nie nasspoldzielcow. Cos nie tak ?
Byłam przedstawicielem, członkiem rady nadzorczej,prezesem, teraz jestem zwykłym członkiem, mamuprawnienia lustratora. Po przeczytaniu wypowiedzirację mają zwolennicy i przeciwnicyspółdzielczości. Wszystko bowiem zalezy przedewszystkim od wiedzy, mądrości życiowej iuczciwości członków rady. Jesli trafia tam ludziespod znaku "betonu" spółdzielni nic nie uratuje.Tak jest z moja spółdzielnią. Układy pomiedzy radai nowym prezesem sa bardzo ścisłe (średnia wieku70 lat) Jest kompletny szlaban na wglad dodokumentów i jakąkolwiek demokracjespółdzielcą(żeby mogli to wscibskich byinternowali). Spółdzielcy nie rozumieją co tospółdzielnia, każdy rwie do siebie, jestemrozczarowana niekompetencją zarządu i głupotąrady. Robię aktualnie licencję zarządcy - chcęwiedzą służyć innym. Może da sie jeszcze cosuratować.
Panie Zbyszku, zarządca skład ofertę i to odwspólnoty zalezy ile mu zapłaci, albo niech samasobą zarządza. A z drugiej strony, wiedza kosztujei albo pan płaci zarządcy, albo sam pan się uczy izarządza swoim majatkiem
Rudzieńka:
Mieszkam w zasobach niedużej SpółdzielniMieszkaniowej,w której to od 13 lat króluje jedeni ten sam prezes ze swoją "świtą".Rządzi się onswoimi prawami, tz.utrudnia dostęp do dokumętów,organizuje zebrania grup spółdzielczych 20 km odzamieszkania członków spółdzielni, nie dotrzymujeterminów zawartych w rególaminie odnośnie tychzebrań, a członków, którzy chcieli coś z tymzrobić pozastraszał pozbawiając co bardziejaktywnych członkostwa oraz posuwa się doobrzucania wyzwiskami osób,które walczą o swojewytykając mu błedy. Wobec takiej sytuacji corazmniej członków pojawia się na takich spotkaniach.Prezes jest z tego zadowolony,jest mu to pewnie narękę. My spółdzielcy jednak czujemy sie jakosaczeni przez prezesa i jego "świtę".Dlategozgadzam się z opinią "niezadowolonego", a odnośnieopinii pana Marka z Krakowa, to myślę, że to"swój" w jednej ze spółdzielni.
Z dyskusji wyraźnie widać, że gro jej uczestnikównie zna najnowszych nowelizacji ustawy ospółdzielniach mieszkaniowych i straszy sięwzajemnie niemożnością wpływu na zarządzanoiespółdzielnią. Przyznaję ,że dotychczas było toniezmiernie trudne i bez wykorzystania przezspółdzielców posiadających spółdzielczewłasnościowe prawo do lokalu mieszkalnego bądżużytkowego, uprawnień jakie im daje teraz taustawa - dalej wszystko toczyć się będzie postaremu. Ustawa każdemu członkowi daje prawo dozłożenia wniosku Zarządowi SM o przekształcenieposiadanego prawa spółdzielczego własnościowego naprawo pełnej własności tj. na włsnośćsamodzielnego lokalu mieszkalnego z przynależną doniego ułamkową włsnością gruntu ( działki naktórej budynek jest położony. Kosztuje to kilkasetzłotych a Zarząd musi taki wniosek wykonać boinaczej przymusi go na podstawie tej ustawy sąd.Jeżeli takie przekształcenie dokona więcej niż 50%mieszkańców budynku (osiedla lub grupy pobliskichbudynków ) to zgodnie z przepisami ustawy mogązażądać od Zarządu SM:
a)rozliczania kosztów iopłat budynku wg zasad określonych przepisamiustawy o własności lokali, tj wg uchwałpodejmowanych przez zebranie tylko mieszkańców -włascicieli lokali w tym budynku, przy czymspóldzielnia dalej może zarządzać nim, alekontrola już jest oparta nie o przestarzałe zasadyspóldzielcze. Dalej można byż członkiemspóldzielni i korzystać na zasadach prawaspóldzielczego z pożytków jaki spóldzielnia ma zlokali użytkowych, bądź zrzec się członkostwa wspóldzielni i działąć ja współwłścicielnieruchomości w oparciu o prawo cywilne. napoczątek zalecam utrzymanie członkostwa współdzielni, bo łatwiej można przeprowadzić jejsanację uzdrawiającą stosunki.
b)50% + 1włąścicieli lokali ma prawo zażadać od spóldzielniodłączenia budynku ze spółdzielni ( grupybudynków, osiedla ) i załżyć włąsną wspólnotęmieszkaniową lub mniejsze spółdzielnie.
Ustawa ospóldzielniach mieszkaniowych już takie prawaczłonkom spóldzielni daje, tylko trzeba powołąć zsąsiadów grupy organizacyjne i poważnie przyłożyćsię do działania i pracy a nie biadolić. Rafał madużo racji w swej wypopwiedzi i widzę,że nowąustawę zna. Ale my potrafimy głownie narzekać ikrzyczeć. Nie chodzimy na zebrania grupczłonkowskich i ZPCz ( walne ) więc wybieraniprzedstawiciele i rady nadzorcze reprezentująbeton a starzy Prezesi z tego korzystają uznającsię za nie omylnych. W której spóldzielni o tychzmianach prawa i zasadach jak z niego koprzystać,Zarządy i Rady Nadzorcze odpowiedzialniepowiadomiły sych członków ??????. To zagrażaistniejącym układom, pracownikom spółdzielni i ichzwiązkom zawodowym. Na nowe starego się nie zmieninarzekaniem trzeba działać samemu z SĄSIADAMI. jakpisze Rafał.
Do MARKA.......to nie lawina dla Ciebie??.No cozmoze nie znalazles sie w takiej sytuacji , ale jawlasnie jestem ofiara PANA PREZESA, ktory wlasnieprzechulal nasze ciezko zarobione pieniadze.Iwiesz co powiem Tobie teraz smieje sie w oczy bomu mozemy jak to mowi"naskoczyc".Tak taka jestprawda.A malo tego probowano podpalic ksiegowosciw naszej spoldzielni, aby jeszcze wiecej machlojeknie wyszlo na jaw.Czesc dokumentow sie spalila,alena szczescie nie wszystkie.
Ja do Pana z Bielawy.:
Bielawa to malutka mieścina. Wiec i ceny w SM sąmoże i do zniesienia - nie ma porównania zWrocławiem lub Poznaniem. A co do Eksperta prof.F. Zedlera, to mogę poręczyć iż jest to dobryfachowiec, gdyż byłem jego studentem. Pojęcie manie tylko o prawie polskim, niemieckim ale ieuropejskim - jego specjalności do Bruksela I iII, a także Egzekucja - uwaga dla zdającychegzamin :).
Szanowni komentatorzy, przecież to wszystko zależyod nas samych.Jest problem spółdzielnimieszkaniowych, jak i wspólnot.Jakie jestzainteresowanie zebraniami,rozliczeniami rocznymi,a jeśli już przychodzą zainteresowane osoby nazebrania to każdy ma własne zdanie i wszystkoodbywa się na zasadzie na złość mamie odmrożęsobie uszy. Przecież głosowanie nad uchwałami,jest zwykłym, bezmyślnym klakierstwem, aniejednokrotnie dla chęci zrobienia na złość tymco logicznie myślą i chcą coś zmienić, albo niezgadzają się z bezprawiem, a gdzie dwóch się bijetam trzeci korzysta. Ilu z nas macha na wszystkoręką, bo się nie chce sprzeciwić , narażać innym,albo ze zwykłego wygodnictwa.
Tadeusz - Spółdzielca:
Zadaję pytanie do Gazety Prawnej lub kogoś innego.Jaki przepis reguluje dostęp Członków Spółdzielnido zawieranych Umów przez Zarządy Spółdzielni? Coma robić Członek Spółdzielni, gdy uporczywieZarząd odmiawia dostępu? Takimi umowami możnaprzecież wyprowadzić majątek prywatny swoichCzłonków na bazie Prawa Spółdzielczego Art 3 "Majątek Spółdzielni jest prywatną własnościączłonków". Ponadto jak traktować zawartą umowędzierżawy na wieczystym użytkowaniu wynoszącą 31lat, gdy każda umowa dzierżawy zawarta na wiecejniż 30 lat jest umową na czas nieokreślony, zaśpo 30 latach wchodzi w rachubę zasiedzenie z złejwierze? Czy takie zjawisko zasiedzenia oraz czasunie oznaczonego może zachodzić przy tak zawartejumowie dzierżawy?
Uprzejmie proszę o odpowiedź naadres:taga5@wp.pl
Uzupełnienie do w/w komentarza - Umowa na 31 latdotyczyła gruntu stanowiącego wieczysteużytkowanie Spółdzielni a będącego własnościąGminy Miasta.
zbuntowany :
Widzę ,że prawie w każdej spółdzielni jestjednakowo. Zarzad bimba sobie z postanowień prawaspółdzielczego, statutu itp. tak też jest w naszejSzczecińskie Spółdzielni Mieszkaniowej. Dwa latatemu odbyły się na poszczególnych grupachczłonkowskich wybory na członków do RadyNadzorczej, delegaów na Zebranie Przedstawicieli ina członków do Rady Osiedli. Wybory odbywały sieniezgodnie z postanowieniami statutu SSM tzn. Podwóch latach w organie spółdzielni powinna byćprzewrwa 1 kadencje tzn. 3 lata. Na każdej grupieczłonkowskiej byli radcy prawni którzy informowalio zachowaniu przerwy po odbytych dwóch kadencjach.Ale tak sie nie stało , niektórzy zataili ile latsprawuja swoja funkcje w organie. i zostaliwybrani ponownie. Pomimo sprzeciwu członków radynadzorczej dalej pełnia swoje funkcje. Ale trzechczłonków spółdzielni odwołało się do SaduCywilnego. W grudniu był wyrok w tej sprawie,sprawę wygrali sąd uznał uchwały dotyczace wyboruza nie istniejace a co za tym idzie wszyskieuchwały podjęte na Zebraniu Przedstawicieli. Pytamsie czy Zarzad spółdzielni nie widzi co robi , czyjest szantazowany przez osobe zasiadajca w Radzie, czyżby miała takie przełożenie na podejmowanedecyzje przez Zarzd żeby dalej sie procesować ooddać sprawę do Sadu Apelacyjnego. Co bedzie znastepnymi uchwalanymi uchwałami przez RadeNadzorczą i Zebranie Przedstawicieli jak jeszczeraz przegraja proces , kto będzie naprawiał szkodywyrządzone nie istniejacymi uchwałami. Czy niktnie widzi tego problemu , czy to jest warteochrony jednej osoby, czy nie ma ta osoba na tyleambicji żeby zrezygnować w imię praworzadności współdzielni tylko pogłębia problem. Kto będziepłacił za proces , chyba my spółdzielcy. Adlaczego nie Zarzad jak podejmuje taka decyzje.Chyba trzeba będzie postawić wniosek o odwołaniezarzadu który idzie w zaparte i nie przestrzegapostanowień statutu i naraża członków naniepotrzebne koszty. A moze tak zwrócić sie doKrajowego Rejestru Sądowego o wykreslenie Zarzadu, który był wybrany na posiedzeniach ,w którychuczestniczyły osoby wybranie nieprawnie i wdalszym ciagu podejmuja uchwały wiedzac że moznabędzie je unieważnić , pytam się w imie czego tosię dzieje. Prezes to PRAWO i ON decyduje o losiespółdzielni.
Członkowie Szczecińskiej SpóldzielniMieszkaniowej nie dajcie sie niech u nas w końcuzapanuje praworzadcość.
Temat dla czytelników Forum
1. Kwestia relacji ikorelacji na linii Członek Spółdzielni jakożywiciel dla Zarządu oraz Rady Nadzorczej czylipradodawca i pracobiorca oraz właściciel majątkujako każdy udziałowo Członek Spółdzielni iZarządzający nim czyli Zarząd oraz Nadzorca jego wimieniu czyli Rada Nadzorcza.
2. Kwestia wyborówdo Organów Spółdzielczych pracowników Spółdzielniwraz z Zarządem np.na Przedstawicieli Członków izachowanie w sposób następującej zależności byciarównocześnie i pracobiorcą i pracodawcą wSpółdzielni.
3. Kwestia bycia Członkami KomisjiWyborczych i Skrótacyjnych przez CzłonkówSpółdzielni skutkującym następnie wyborem nafunkcje pochodzące z wyboru. Dla przykładuprzytaczam wybranie na Przedstawicieli Członkówtych Członków , którzy byli Członkami KomisjiWyborczej i Skrutacyjnej. Czy nie zachodzi tuzjawisko bycia sędzią we własnej sprawie?
Spóldzielca:
Wiadomo, że w komisjach skrutacyjnych nie mogabrać udziału członkowie którzy chcą kandydować doorganów spółdzielni , ale kto tegoprzestrzega.
Nikt nie weryfikuje wyników wyborówprzyjmuje się za dobra monetę wynik jaki podajeKomisja. Ostatnio byłem na grupie członkowskiejgdzie komisja z 6 godzin walczyła z podliczeniemgłosów i nie wierzę w że wynik głosowania byłpodany prawidłowy. A Zarzadowi jest wszystko jednoniech se radzą jak potrafią , drugą rzecza jest żezgłaszaja się członkowie , którzy nie mają pojęciana czym ta praca polega. 5 lat temu GrupęCzłonkowska prowadził przewodniczacy , który niebył członkiem spółdzielni,
Niestety wielu piszących obrzuca epitetamiwszystkich także tych uczciwych. Patologiezdarzają się w każdej sferze i powinny one byćwszędzie tępione.
Jestem członkiem RadyNadzorczej. Jeśli chce ktoś wiedzieć ile cokosztuje , kiedy była lustracja lub kontrola wrazz wynikiem itd to może iść do właściwego sądrejestrowego (we Wrocławiu przy ulicyGrabiszyńskiej) i na miejscu zapoznać się z aktamiktóre zawierają wszystkie informacje. Gdyby ich zjakiś powodów nie było (jest to niezgodne zprawem) to wtedy należy działać. Trzeba iśc isobie poczytać na miejscu - można zrobić zaodpłatnością ksera interesujących dokumentów .Akta są jawne.
Kilka uwag z mojegodoświadczenia.
1.Nie zawsze decyzja dobra dlaogółu jest dobra i dobrze widziana przezpojedynczego lokatora.
2. Wg mnie skala oszustw(w różnej skali ) lokatorów wobec spółdzielni wsprawach opłat a więć wobec innych lokatorów (nposzustwa na licznikach ,podzielnikach ciepła itd)jest duża a praktycznie brak jest mozliwościdziałania spółdzileni wobec lokatora. Przykładpowszechny lokator podaje , że u niego mieszka 2studentów a mieszka 4 (w mojej spółdzielni odosoby opłaty są za windę , wywóz śmieci i gaz ).Żaden sąsiad nie chce świadczyć że u sąsiada jest4 studentów a jeśli spółdzielnia idzie do sądu tosprawy przegrywa. Policję temat nie interesuje.Nie istniej w praktyce obowiązek meldowaniasię.
Innym klinicznym przykładem jest parkowaniena terenie osiedla. Teren wewnętrznya więc polcjęani straż miejską sprawa z zasady nie interesuje aspółdzielca zastawi przejazd np śmieciarce i npstraży. Winen jest Zarząd i Rada Nadzorcza i gdyprzyjedzie straż to jemu wlepi mandat. Lokator gdyzwrcam mu uwagę że obok jest miejsce do parkowaniaktóre nikomu nic nie zastawi odpowiada .. brzydkoi mówi nikt mi nic ne może zrobić ale za sprawyogólnie odpowiada zarządzający terenem.
W mojejspółdzielni wielokrotnie rada wolała aby byłprzetarg nieogranicznony niż gdyby potem ktośtwierdził iż rada wzięła do ręki.
Lokator niewidzi często ,że jego obsługa to działanoścgospodarcza w której też może cos wyjśc nie takjak się chciało.
Generalnie ludzie się małointeresują bo w mojej spółdzileni gdzie wszystkojest wg mnie dobrze frkwencja na zebraniu któreobejmuje rejon około 500 mieszkańców przychodzi 15do 20 osób. Mają wybrać 2 przedstawicieli do radynadzorczej + 5 przedstawicieli na walnezgromadzenie + prezydium zebrania (3 osoby) +komisja skrutacyjna (3osoby) + rada mieszkańców(danego regionu około 5). Czy w tej sytuacjiczłonkowie komisji skrutacyjnej mogą kandydować dowładz. Twierdzę że prawo tego nie zabrania asytuacja zmusza.
Gdyby było konkretne a niepolityczne zapotrzebowanie to wiele sprawspółdzielczych już dawno było by uregulowanych.
Uzupełnie do komentarza jest w w dzisiejszejgazecie echo miasta wrocław 26 stycznia 2006 którapisze o rozpoczęciu procedury odłaczania od wodyza nie płacenie 78 wspólnot mieszkaniowych (pisząiż dotyczy to kikunastu tysięcy osób). Pełnaodpowiedzialność wspólnot to jest to.
Kwestia Zebrań to wina tkwi moimzdaniem w terminach ich zwoływania. Innafrekwencja będzie ok. maja czy czerwca a innaokoło teraz ok.stycznia czy lutego. Z tym sięchyba zgodzisz ze mną. Co zaś kandydowaniapracowników to zastanawiałaś się dlaczegokandydują, czy nie jest to przymus konieczny dlautrzymania status quo w danej Spółdzielni.Coś naten temat wiem z własnego doświadczeniażyciowego.Pozdrawiam Cię.
Do Pana Tadeusza i innych może mają coś doddodania
W dużych spółdzielniach (u mnie też)walne zgomadzenie zastapione jest przez zebranieprzedstawicieli członków (ZPCz) bo jest nas 2600członków . Konsekwencją jest to iż przed każdymzebraniem ZPCz jest organizowane zebranie danejgrupy członkowskiej.
Przed zebraniem na drzwaichwejściowych do budynków (conajmniej 7 dni przed)jest wywieszane ogłoszenie o zebraniu i oproponowanym porządku obrad . Spółdzielnia ma 5rejonów i w listopadzie zaistniał konfliktwewnętrzny i Rada Nadzorcza wystapiła o zwołaniezebranie grupy członkowskiej tego rejonu. Zebraniebyło na początku grudnia a frekwencja nieprzekroczyła 30 osób zainteresowanych wsprawie.
U mnie zebrania w grupach zwykle są wmaju (przed zebraniem ZPCz) i zwykle przedpierwszym zebraniem do wszystkich mieszkańcówroznoszona jest pisemna informacja - krótki bilansspółdzileni (bo pełny jest w spółdzielni)a po ZPCzw sądzie rejestrowym. Zebrania grupyczłonkowskiej rozpoczynają o godzinie 17 (dni odponiedziałku do piątku) a praktycznie rozpoczynasię o 18 w budynku których jest na środku osiedlai frekwencja przy regionach wielkości każdypowyżej 500 członków nie przekracza 40 osób (bywateż np 12 osób).
Wg mojej wiedzy żaden z członkóworganów (Rada Nadzorcza. ZPCz, rad regionów niejest pracownikiem spółdzielni.
Gdyby byłainicjatywa że jest potrzebne zebranie to jabyłabym za ale nie ma.
Jestem członkiem RadyNadzorczej drugą kadencję i czuję się zmęczonypostawą wielu członków którzy się awanturują niemając podstawowej wiedzy o gospodarowaniu .Przykładem są "dziwne" pytania bo z nowym rokiemspółdzilenia wprowadziła rozliczanie energicieplnej na budynki (dodtąd była globalnie przezśrednią).
Konfliktowym elementem jest prowadzoneocieplanie od strony balkonów gdy lokator mazrobione nielegalną zabudowę. Lokator nie wpuszczaekipy na balkon i już. Jestem zwolennikiem rozmówale czasami tęsknię do dzieżyńskiego. Oczywiścielokator chce ustanowienia odrębnej własności mającsamowolę budowlaną (niektóre z nich zagrażająlokatorom niżej). Świadomi właściciele ?.
Tematjak rzeka.
Pozdrawiam Pan Tadeusza
Dziękuję Pani Kasi za pozdrowienia.Bawiłem siękiedyś w jakiegoś działacza spółdzielczego.Chcącsprostać waymaganiam przepisów prawnych, to trzebabardzo pracować nad ich pojmowaniem. Sadzę że jestczas na rozpoczynanie i na kończenie , dlategochyba już być może zakończyłem taką działalność.Chcę sobie tylko w pełni wyodrębić mieszkanie i tomi wystarczy. Co zaś do informacji Spółdzielczej,to gdy będzie ona w pełni dostępna w interneciepowinno mi to też wystarczyć. Co zaś sprawozdańfinansowych to są odpowiednie wydruki, które teżwystarczy pokazać w internecie. Mogę dodać tylkotyle że fakty,które opisuję są mi znaneosobiście.Ludzie chcący pracować w OrganachSpółdzielczych muszą zdawać sobie sprawę w jakimszeregu ich działalność jest dana wyborem i jakiekosekwencje tej działalności się ponosi. To tylePozdrawiam Panią Pani Kasiu bardzo i nie tylko.
Dziękuję za zrozumienie i moim zdaniem gdybywięcej było członków spółdzielni to podejrzewam,że spółdzielczość mieszkaniowa wyglądała byzupełnie inaczej. Mi chodzi o zwykła normalnąobywatelską uczciwośc bez polityki. Poglądy każdyma własne a Ci co mają skrajne (np. grożenie iż oile na balkon częściowo zabudowany (samowolabudowlan) wejdzie ekipa to będzie strzelał zpistoletu gazowego)
Pozdrowienia dla PanaTadeusza.
PS ostra dyskusja rozgorzła po innymartykule gazety prawnej .Kaska
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/29.html?numer=1635&dok=1635.29.3.2.17.1.0.1.htm