Source: https://www.eporady24.pl/co_nie_stanowi_przedmiotu_prawa_autorskiego_,artykuly,17,57,706.html
Timestamp: 2020-05-28 11:27:23
Legal References Found: art. 1
 art. 4
 art. 4
 art. 1
 art. 4
 art. 1
 art. 4
 art. 4
 art. 4
 Art. 76
 art. 115
 art. 244
 art. 4
 art. 3
 Art. 2
 art. 9
 art. 1
 art. 4
 art. 22
 art. 4
 art. 4

Document Content:
Autor: Jakub Bonowicz • Opublikowane: 31.07.2009
Zgodnie z art. 1 Prawa autorskiego (dalej w skrócie – pr. aut.) przedmiotem tego prawa jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Fakt, iż dane dzieło zostanie uznane za utwór, niesie za sobą bardzo wiele konsekwencji, zarówno na gruncie prawa własności intelektualnej (monopol autorski) jak i prawa podatkowego (możliwość zastosowania bardzko korzystnej dla twórcy formy opodatkowania, o czym jeszcze będzie mowa). Jednakże ustawa wyłącza pewne kategorie rezultatów pracy ludzkiego intelektu spod prawa autorskiego.
Zgodnie z art. 4 pr. aut. nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
Należy od razu zwrócić uwagę na jedną kwestię. Otóż w sytuacji, kiedy np. dokument, wymieniony w art. 4, nie spełnia cech, o których mowa w art. 1 pr. aut. (twórczość, indywidualność), to nie jest on w ogóle utworem i nie pojawia się kwestia jego prawno-autorskiej ochrony. Dopiero gdy taki dokument nabiera cech utworu, to wówczas należy zastanowić się, czy nie należy do którejś z kategorii, o której mowa w art. 4. Jeśli należy, to stanowi on nadal utwór, tyle że nie jest on przedmiotem prawa autorskiego.
Przykład: sądowe wezwanie na rozprawę z pewnością jest dokumentem urzędowym, nie ma w nim jednak nic twórczego. Nie podlega ono więc ochronie prawa autorskiego, bo nie jest utworem w myśl art. 1. Ale np. obszerne uzasadnienie wyroku sądowego z pewnością wymaga znacznego nakładu twórczej pracy. Stanowi więc ono utwór i podlegałoby ochronie, gdyby nie art. 4 pkt. 2, który wyłącza m.in. materiały i dokumenty urzędowe spod zakresu przedmiotowego prawa autorskiego.
Jednak fakt, że dany utwór nie jest objęty prawem autorskim, nie oznacza automatycznie, iż wolno go swobodnie rozpowszechniać, gdyż ograniczenia mogą tu wprowadzać przepisy innych ustaw (np. odnośnie dostępu do akt postępowania sądowego).
Przyjrzyjmy się znaczeniu każdego z pojęć wymienionych w art. 4.
Akt normatywny to każdy akt zawierający generalne normy skierowane do większej liczby adresatów. Będą to więc ustawy, rozporządzenia, zarządzenia, ale także porozumienia normatywne (zbiorowe układy pracy, instrukcje). Nie ma znaczenia ich ranga, zakres terytorialny (chodzi tu więc również o akty prawa miejscowego, obowiązujące jedynie na terytorium jednostki samorządu terytorialnego, np. uchwały rady gminy), jak i fakt ich urzędowej promulgacji czy publikacji. Nawet późniejsze wycofanie projektów aktów normatywnych (np. przez partię polityczną) nie powoduje przywrócenia ochrony prawno-autorskiej. Orzecznictwo uznało za akty normatywne także: regulamin miejscowej służby telefonicznej1, plan zagospodarowania przestrzennego2, zarządzenia prezesa NBP, instrukcje i pisma okólne ministra finansów. Tłumaczenia aktów prawnych są natomiast przedmiotem ochrony, chyba że chodzi o tłumaczenia urzędowe (np. konwencje międzynarodowe). Wreszcie, zbiory aktów prawnych, komentarze i omówienia pozostają poza zakresem art. 4 i są przedmiotem prawa autorskiego.
Pojęcie to występuje w przepisach procedury administracyjnej, cywilnej jak i karnej. Art. 76 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego mówi o „dokumentach urzędowych, sporządzonych w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe”. Z kolei wedle art. 115 § 14 Kodeksu karnego dokumentem jest „każdy przedmiot lub zapis na komputerowym nośniku informacji, z którym związane jest określone prawo albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne” (chodzi tutaj o każdy dokument, nie tylko urzędowy). Wreszcie, z art. 244 § 1 i 2 Kodeksu postępowania cywilnego wynika, iż dokument jest urzędowy wtedy, gdy został on wydany przez organy państwowe w zakresie służących im kompetencji albo organizacje zawodowe, samorządowe, spółdzielcze i inne organizacje społeczne w zakresie poruczonych im przez ustawę spraw z dziedziny administracji państwowej. Wyłączenie dotyczy również zagranicznych dokumentów urzędowych (art. 1138 K.p.c.).
Chodzi tutaj więc o decyzje administracyjne, orzeczenia sądowe, akta stanu cywilnego, zaświadczenia, formularze, uzasadnienia orzeczeń sądowych i administracyjnych, interpretacje przepisów podatkowych wydawane przez ministra finansów, decyzje podatkowe, obwieszczenia, pouczenia, komunikaty.
Ta kategoria budzi znacznie większe wątpliwości. Zgodnie ze stanowiskiem NSA3 jest to wszystko, co – nie będąc „dokumentem” – jest „urzędowe”, wszelki materiał pochodzący od urzędu albo dotyczący sprawy urzędowej albo też powstały w rezultacie procedury urzędowej (tj. urząd jest za nie odpowiedzialny). Tutaj wymienia się uzasadnienia aktów prawnych, druki, formularze, wzory pism, pytania egzaminacyjne.
Dla praktyki jest to niezwykle istotne. Skoro bowiem np. orzeczenia sądowe wraz z uzasadnieniami nie są przedmiotem prawa autorskiego, to legalne jest ich publikowanie np. na internetowych serwisach informacyjnych, przykładowo w dziale „aktualności” czy „orzecznictwo” (o ile zostały one wcześniej udostępnione). Natomiast glosy do orzeczeń sądowych napisane przez przedstawicieli nauki prawa podlegają już prawno-autorskiej ochronie i nie mogą być publikowane wraz z orzeczeniem bez zgody autora. Również skoro np. interpretacje przepisów podatkowych i decyzje podatkowe objęte są wyłączeniem, to nie ma przeszkód prawnych, by stworzyć np. serwis poświęcony problematyce prawno-podatkowej, na którym będą zamieszczane – w formie elektronicznej – takie dokumenty.
Często powstają wątpliwości, czy dany utwór powinien być uznany za materiał urzędowy. Dotyczą one np. Polskich Norm. Zgadzam się tutaj ze stanowiskiem J. Barty, iż nie są one przedmiotem prawa autorskiego, co znacznie ułatwia korzystanie z nich i czyni możliwym swobodne rozpowszechnianie4. Nie są również chronione raporty i opinie biegłych rewidentów, jako że powstają one w rezultacie zastosowania swoistej procedury urzędowej5. Natomiast w pełni zaaprobować trzeba pogląd, iż są przedmiotem prawa autorskiego pisma procesowe przygotowywane przez np. prawnika w toku postępowania sądowego czy administracyjnego, np. pozwy, apelacje, skargi administracyjne czy kasacyjne (o ile oczywiście można w nich zauważyć pewien wkład twórczej pracy)6. Również opinie prawne czy projekty umów, niezależnie od tego, czy ich adresatem (stroną) jest podmiot publiczny („urzędowy”) czy niepubliczny, podlegają – moim zdaniem – ochronie, jeśli ich sporządzenie zostało zlecone prywatnej firmę (np. kancelarii), ponieważ wówczas to prywatna firma, a nie urząd (adresat opinii, strona umowy) jest odpowiedzialny za ich przygotowanie.
Urzędowe znaki i symbole
Zaliczyć tutaj należy np. znaki drogowe, znaki jakości, promocyjne, odznaczenia, ordery, odznaki służbowe, stemple, herby jednostek administracyjnych czy miejscowości, symbole urzędowe, czy oznaczenia międzynarodowe, flagi, logo państwowych organizacji krajowych czy instytucji międzynarodowych, czy np. – co ciekawe – hejnały muzyczne. Spory powstają na tle środków płatniczych, w szczególności np. monet okolicznościowych czy znaczków pocztowych.
W zasadzie kategoria ta jest zbędna, ponieważ można równie dobrze kwalifikować je jako materiały urzędowe. Opis patentowy, opis zarejestrowanego wzoru użytkowego lub zdobniczego traci jednak ochronę dopiero po dokonaniu publikacji. Jest to zwykle pierwsza publikacja wymienionych dokumentów przez Urząd Patentowy, w trybie ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej. Przepis ten nie dotyczy natomiast opisów znaków towarowych, które same w sobie mogą również być przedmiotem prawa autorskiego, niezależnie od ich rejestracji w Urzędzie (np. znak graficzny – logo, którego zaprojektowanie wymagało twórczego nakładu pracy).
Ta kategoria z pewnością najbardziej zainteresuje przeciętnego Internautę. Celem jest zapewnienie swobodnego i nieskrępowanego przepływu informacji i zapobieżenie ich monopolizowaniu. Wiąże się z tym jednak problem publikowania na stronach internetowych informacji o bieżących wydarzeniach, krótkich artykułów, plotek z życia gwiazd, komunikatów, prognozy pogody, w szczególności częstego ostatnio zjawiska przejmowania do własnych serwisów informacyjnych wiadomości podawanych w innym organie prasowym. Ta ostatnia praktyka nie narusza co prawda praw autorskich do przejmowanych materiałów, bo prawa te – z racji art. 4 pkt 4 – nie istnieją, ale stanowić może czyn nieuczciwej konkurencji w myśl art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Wyłączenie to ma długą historię. Art. 2 ust. 8 Konwencji berneńskiej mówi o „wiadomościach bieżących lub o różnych wydarzeniach, mających charakter zwykłych informacji prasowych”. Natomiast przepisy prawa autorskiego z 1926 r. stanowiły, iż przedmiotem prawa autorskiego nie były „proste informacje prasowe”, zaś w nowelizacji z 1935 r. jako przykład podano „wiadomości bieżące i dział drobnych wypadków”. Temu zagadnieniu, jak i problematyce związków prawa prasowego z prawem autorskim poświęcam osobny artykuł.
Wyłączenie spod ochrony prawno-autorskiej a 50-procentowe koszty uzyskania przychodu
Zgodnie z art. 9 ust. 9 pkt 3 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych7 koszty uzyskania przychodu z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów lub rozporządzania przez nich tymi prawami, wynoszą 50% uzyskanego przychodu (pomniejszonego o składki ZUS). Oznacza to, iż jeśli ktoś sporządza opinię prawną dla klienta i przenosi na niego prawa autorskie do tej opinii, to jeśli otrzyma za sprzedaż tych praw kwotę 1000 zł (po odliczeniu VAT), wtedy podatek dochodowy powinien obliczać jedynie od połowy tego wynagrodzenia. Odnieść to należy oczywiście do wszystkich czynności o twórczym charakterze, o ile skutkują rozporządzeniem prawami autorskimi.
Rodzi się pytanie, czy pozbawienie wytworu spełniającego cechy z art. 1 (twórczość, indywidualność) statusu przedmiotu prawa autorskiego ze względu na art. 4 uzasadnia wyłączenie stosowania do dochodów z tego tytułu art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy o PIT. Ma to olbrzymie znaczenie praktyczne, gdyż np. jak powinien rozliczać się z fiskusem pracownik instytucji państwowej, który przecież niewątpliwie wykonuje pracę twórczą sporządzając uzasadnienie decyzji administracyjnych (zakładając, że sprawa zakończona decyzją ma skomplikowany charakter)? Decyzje wraz z ich uzasadnieniami nie stanowią zgodnie z art. 4 przedmiotu prawa autorskiego, zatem wydaje się, iż 50% normatyw kosztów nie ma zastosowania w tym wypadku. Na takim stanowisku stoi NSA8. Przeciwny pogląd prezentuje część przedstawicieli nauki9.
Orzeczenie TK z 07.06.1989 r. U 15/88, OTK 1989, s. 138-151.
Orzeczenie Sn z 25.10.1972 r. OSPiKA 1975 r. Nr 9, poz. 203.
Wyrok NSA z 19.02.1997 r. I SA/Kr 1062/96.
J. Barta [w:] J. Barta, R. Markiewicz i in.: Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, 2001, wyd. II, komentarz do art. 4. teza 6.
Wyrok NSA z 19.02.1997 r., powołany wyżej.
Tak też J. Barta: Teza 9 [w:] J. Barta, R. Markiewicz i in., op. cit.
Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176.
Zob. np. J. Barta: Teza 14, op. cit.
Stan prawny obowiązujący na dzień 31.07.2009