Source: https://wiadomosciwedkarskie.com.pl/artykul/pytania-o-spoleczna/652989
Timestamp: 2019-11-12 11:16:16
Legal References Found: art. 25
 art. 23
 art. 25
 art. 25
 art. 24
 art. 24

Document Content:
Pytania o Społeczną Straż Rybacką Wędkarstwo | Wiadomości Wędkarskie
Pytania o Społeczną Straż Rybacką
Wiadomości Wędkarskie 06/04/2018 00:01
Wiem, że wielokrotnie pisał Pan o SSR na łamach „WW”. Mam jednak kilka wątpliwości. A oto i one. Czy strażnik SSR może zatrzymać kartę wędkarską? Podobnie, czy taki strażnik może zatrzymać zezwolenie na połów lub rejestr? Czy strażnik powinien nosić odznakę i wylegitymować się przed rozpoczęciem kontroli? Czy prawdą jest, że strażnicy SSR pobierają wynagrodzenie za swoje działania? Będę wdzięczny za wyjaśnienie tych zagadnień.
Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym, strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b. Są to uprawnienia do:
4b) odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć.
Jak z tego wynika, strażnikom SSR nie przysługują uprawnienia do zatrzymywania dokumentów uprawniających do połowu ryb, a takimi są zarówno karta wędkarska, jak i zezwolenie oraz rejestr połowu. Strażnicy SSR mogą jedynie kontrolować takie dokumenty. Gdyby intencją ustawodawcy było nadanie omawianych uprawnień SSR, dałby temu wyraz w art. 25 ust. 1, rozszerzając katalog uprawnień o pkt 4 lit. c. Uprawnienia do dokonywania określonych czynności kontrolnych muszą wynikać z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, w tym wypadku możliwość zatrzymania zezwolenia i rejestru musi wynikać z ustawy o rybactwie śródlądowym.
Odnosząc się do kwestii działań strażników przed podjęciem kontroli, zgodnie z art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym, strażnik SSR jest obowiązany nosić odznakę Społecznej Straży Rybackiej oraz na żądanie okazywać legitymację wystawioną przez starostę. Innymi słowy, podejmując czynności kontrolne, strażnik jest obowiązany posiadać legitymację strażnika SSR i nosić na widocznym miejscu odznakę SSR. Przed przystąpieniem do kontroli strażnik okazuje legitymację strażnika SSR.
Pozostaje kwestia ewentualnego wynagradzania strażników SSR. Aby odpowiedzieć na pytanie, czy możliwe jest wynagradzanie tych strażników, należy na wstępie prześledzić zasady tworzenia Społecznej Straży Rybackiej. Zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym, rada powiatu, na wniosek starosty, może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. Jak wynika z cytowanego przepisu, decydentem pozostaje rada powiatu, jednak krąg podmiotów mogących wnosić o powołanie do życia SSR jest bardzo szeroki. Pomijając starostę, mamy tutaj:
1) zainteresowane organizacje społeczne lub
2) uprawnionych do rybactwa.
Skupię się na uprawnionych do rybactwa. W tym gronie mamy do czynienia z bardzo dużą różnorodnością podmiotów. Są to stowarzyszenia, w tym także Polski Związek Wędkarski, podmioty gospodarcze o różnej formie organizacyjno-prawnej czy wreszcie osoby fizyczne prowadzące lub nie działalność gospodarczą. Wszyscy oni mogą, za zgodą rady powiatu, utworzyć Społeczną Straż Rybacką. Wracając do wynagradzania strażników SSR, należy zwrócić uwagę na fakt, że o ile realne jest utworzenie SSR bez wynagradzania strażników, przez np. uprawnionego do rybactwa będącego stowarzyszeniem wędkarskim, którego członkowie będą po prostu strzec bez wynagrodzenia własnych wód, o tyle sytuacji takiej nie wyobrażam sobie w przypadku indywidualnego dzierżawcy czy też właściciela danej wody. Za nierealne należy uznać, że znajdą się ochotnicy, którzy za darmo będą strzec prywatnych wód, co nie zmienia faktu, że właściciel wody, będąc uprawnionym do rybactwa, ma prawo do utworzenia Społecznej Straży Rybackiej. W tym zakresie wspomniany właściciel ma również prawo wynagradzać pracujących strażników na zasadach określonych w zawartej przez nich umowie. Oczywiście, posługując się tu przykładem prywatnego właściciela, nie należy zapominać, że takie samo prawo do ustalenia wynagrodzenia przysługuje innym uprawnionym do rybactwa, a także zainteresowanym organizacjom społecznym.
Odnosząc się do wspomnianego na wstępie słowa „społeczna”, należy zwrócić uwagę, że mówimy tu – co wynika z ustawy o rybactwie śródlądowym – o strażnikach Społecznej Straży Rybackiej, nie zaś „społecznych strażnikach”, co wykluczałoby teoretycznie ich wynagradzanie. Innymi słowy: żaden z przepisów nie zakazuje wynagradzania strażników Społecznej Straży Rybackiej na podstawie umów zawieranych pomiędzy uprawnionymi do rybactwa a strażnikami ani też żaden z przepisów nie wskazuje na ochotniczy (w domyśle non profit) charakter działania tej straży. Gdyby intencją ustawodawcy było działanie strażników bez wynagrodzenia, to w ustawie byłaby mowa o Ochotniczej Straży Rybackiej nie zaś Społecznej Straży Rybackiej.
Analiza treści art. 24 ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym prowadzi raczej do wniosku, że intencją ustawodawcy jest powoływanie do życia profesjonalnej i zawodowej służby. Społeczny jest nie jej charakter, lecz mandat do jej tworzenia, gdyż każda zainteresowana organizacja społeczna oraz każdy uprawniony do rybactwa może powołać swoją Społeczną Straż Rybacką na terenie powiatu, o ile uzyska zgodę rady powiatu.
Podsumowując, Społeczna Straż Rybacka może być służbą zawodową, czego konsekwencją będzie wynagradzanie strażników przez organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby działalność SSR opierała się także na strażnikach niepobierających wynagrodzenia za swoją pracę.
Pytania o Społeczną Straż Rybacką komentarze opinie
gość 2019-10-27 13:41:06
Kiedyś pracowali w UB rodzice, teraz dzieci pracują za darmo w Straży, a na górze za karty wędkarskie pławią sie w kasie i się śmieją
Gość - niezalogowany 2019-11-02 13:06:49
ORMO było i będzie kraj konfidentów. Wędkarstwo spiningowe zniszczyli całkowicie na wodach morskich i PZW. W Świnoujsciu o spinningu można zapomnieć. Pies wam mordę lizał.
Prawnik radzi - więcej informacji