Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/04/gdzie-odwoanie-od-decyzji-zus.html
Timestamp: 2017-07-22 04:36:40
Legal References Found: art. 83
 art. 83
 art. 417
 art. 83
 art. 71
 Art. 71
 Art.71
 art. 145
 art. 15
 art. 83
 art.83

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Gdzie odwołanie od decyzji ZUS
NSA rozstrzygnie, czy niektóre sprawy emerytów będą trafiać do sądów administracyjnych.
To rozstrzygnięcie może mieć znaczenie dla tysięcy emerytów, którzy
odwołują się od decyzji ZUS o odmowie zwrotu świadczenia zawieszonego w
październiku 2011 r.
Prokurator generalny skierował do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosek z prośbą o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych na podstawie art. 83a ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Dotyczy on sytuacji, gdy ZUS wznawia postępowanie w sprawie prawomocnej już decyzji, gdy w sprawie pojawiły się nowe okoliczności mające wpływ na prawo do świadczenia czy jego wysokość. Część sądów administracyjnych przyjmuje, że odwołanie ubezpieczonego powinno wtedy trafić do sądu powszechnego. Inne przyjmują, że do administracyjnego.
Rzecz w tym, że w art. 83a ust. 1 ustawy została zapisana procedura wznowienia postępowania w ZUS po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Rozstrzygnięcie wątpliwości przez NSA, choć niebezpośrednio, może mieć wpływ na tysiące odwołań, które trafiają właśnie do sądów w całej Polsce.
– Warto się zastanowić nad dopracowaniem obecnych przepisów, aby całkowicie wyłączyć kompetencję sądów administracyjnych z orzekania w sprawach decyzji ZUS. Obecnie te sądy zajmują się np. świadczeniami przyznawanymi w drodze wyjątku czy odwołaniami od odmowy umorzenia zaległych składek – mówi Maciej Zieliński, radca prawny z Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.
– To niedopuszczalne, by sędziowie tracili czas na rozstrzygnięcie,
jaka procedura ma zastosowanie przy dochodzeniu świadczeń z ZUS – dodaje Paweł Korus, radca prawny z Kancelarii Sobczyk i Współpracownicy.
– To powinno jasno wynikać z przepisów. Przy okazji warto się zastanowić, czy ze względu na coraz częściej przytrafiające się ustawodawcy błędy legislacyjne nie wprowadzić oddzielnej, uproszczonej procedury dochodzenia wypłaty zaległych świadczeń. Nie wiadomo bowiem, jak sądy ubezpieczeń społecznych potraktują odwołania od decyzji ZUS odmawiających zwrotu zaległych emerytur. Może się okazać, że zainteresowani będą musieli dochodzić ich w procesie cywilnym o odszkodowanie za bezprawie legislacyjne na podstawie art. 417¹kodeksu cywilnego. Zanim te wątpliwości zostaną rozstrzygnięte przez sądy, może bowiem minąć nawet kilka lat.
Xenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 14:48Mamy już niezły gigant bajzel,a gdy jeszcze dodamy te wątpliwości jakie mają sądy,o których mowa w artykule,to może prawnuki zdążą przejąć pałeczkę w emeryckiej tej naszej sztafecie po zagarnięte nasze należności.Pozdrawiam poświątecznie. OdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 15:09Cały czas o to chodzi,żebyśmy nie dożyli.To jest dopiero perfidia-ukraść i tak kręcić,żeby nie oddać,albo ograniczyć zwrot łupu do minimum.Aż wierzyć się nie chce,że podobno mamy wolną i cywilizowaną ojczyznę.No,ale jak się patrzy na Cypr gdzie hipokryzja EU sięgnęła dna,to nic już nie dziwi.Czas umierać,bo tego świata nic nie jest w stanie naprawić.Elżbieta OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy2 kwietnia 2013 18:32...ja tam umierać nie zamierzam a na Cypr lecę na urlop za moją odwieszoną emeryturę i cieszę się życiem !!!!Karol.UsuńBaszka2 kwietnia 2013 21:10w razie czego dzieci dziedziczą... ale dłużej to niech tego nie odwlekają, nawet za olbrzymie odsetki, bo wnuków jakoś nie mam. Ale jeszcze jest nadzieja!UsuńOdpowiedzKT z Gdańska2 kwietnia 2013 15:30Masz rację Xenefont - bajzel na kółkach. Jeszcze trochę i będę w samym środku tego bajzlu, a to dlatego że: czekam na pisemne uzasadnienie wyroku SA, by złożyć kasację(odmowa, bo nie jestem objeta wyrokiem TK). Prawdopodobnie otrzymam też decyzję ZUS orzekającą o odmowie wypłaty zaległych, bo wg ZUS wyrok TK działa ex nunc. Ciekawe co będzie powodem drugiej odmowy SO - czy to, że jestem "sprzed", jak mówił SA, czy to że wyrok działa ex nunc, jak twierdzi ZUS, a może jedno i drugie. Potem bedzie znowu SA, a potem znowu SN. Może też być i tak, że tym razem SO uzna sie za niewłaściwy i skieruje mnie do wydziały cywilnego SR. Jaja jak berety z kolcami i pełen surrealizm, obecne kabaraty wysiadają.Tak nieudolnych rządzących jeszcze w swej historii chyba nie mieliśmy.KT OdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 15:35Ale w w art. 83a ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie została zapisana procedura wznowienia postępowania w ZUS po wyroku Trybunału Konstytucyjnego..... OdpowiedzUsuńXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 15:50Elżbieto...póki co,to jesteśmy górą nad tymi urzędasami parlamentarnymi, z MPiPS i ZUS. Odwlekanie z decyzjami dla nas korzystnymi,dla rządzących będzie tylko jeszcze większym zmartwieniem.Dla nas czas pracuje na odsetki od zawieszonych świadczeń. Gdy nas zabraknie,schedę przejmą członkowie rodziny.Tu przypomnę wklejając bardzo ciekawy post Baszki:"Baszka26 marca 2013 22:30Dla tych, co martwili się, że zaległe przepadną w razie ostatecznego wyłączenia emeryta ze sporu z ZUSem. Otóż NIE! Dzięki tym korowodom z zaległymi studiuję prawo i znalazłam w "Ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych z 17 grudnia 1998 r"Art. 136. [Wypłaty po śmierci osoby uprawnionej]1. W razie śmierci osoby, która zgłosiła wniosek o świadczenia określone ustawą, świadczenia należne jej do dnia śmierci wypłaca się małżonkowi dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a w razie ich braku - małżonkowi i dzieciom, z którymi osoba ta nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego, a w razie ich braku innym członkom rodziny uprawnionym do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawała ta osoba.2. Osoby wymienione w ust. 1 mają prawo do udziału w dalszym prowadzeniu postępowania o świadczenia, nie ukończonego wskutek śmierci osoby, która o te świadczenia wystąpiła.3. Roszczenia o wypłatę świadczeń, o których mowa w ust. 1, wygasają po upływie 12 miesięcy od dnia śmierci osoby, której świadczenia przysługiwały, chyba że przed upływem tego okresu zgłoszony zostanie wniosek o dalsze prowadzenie postępowania.WNIOSEK:Zwróćmy uwagę naszym bliskim, że w razie co, to naszej zaległej nie podarują!!! Niech rząd nie myśli, że dzięki odwlekaniu sprawa sama się załatwi. Kasa czeka na dobrze oprocentowanej lokacie w ZUS;), moje mają przykazane tego dopilnować, bo inaczej będę straszyć;)""Głowa do góry i niech zwlekają!PozdrawiamOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy2 kwietnia 2013 16:48Xlofon po co piszesz takie rzeczy?Podpowiadasz, moment i anuluja ten przepis a wnuczki sie tylko obliza!.UsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 17:23Xenofoncie.Mała to pociecha,że dopiero,być może,moje wnuki będą korzystały z wypracowanej i należnej mi emerytury.Wolałabym sama decydować,co zostawię swoim potomkom.Nie jestem egoistką,ale po siermiężnych latach komuny i nielekkich początkach kapitalizmu,miałam nadzieję na skorzystanie jeszcze z uroków bycia emerytką z odłożonymi oszczędnościami.Niestety,to państwo znowu zawiodło moje nadzieje.Ja naprawdę uwierzyłam w to ,że po roku 1989 budujemy zamożne państwo prawa.To co się dzieje w tym kraju w żadnym razie nie można tłumaczyć kryzysem.To anty obywatelskie,bezprawne państwo partyjnych kolesi.Sobie nie żałują niczego.A słabi:przewlekle chorzy,dzieci z ubogich rodzin,niepełnosprawni i większość emerytów nie liczą się i nie mają tu szans na godne życie.Można ich wydymać bezkarnie i udawać,że jest ok.Z emerytami pracującymi trochę się przeliczyli i będą mieć kłopoty.Liczą teraz na to,że część wymrze bezdzietnie,część nie będzie walczyć,przegapi terminy,i to będzie ich"wygrana z narodem". I to jest w tym, najbardziej podłe.A ta władza jest godna tylko POgardy,bo cały czas kreci i oszukuje naród.ElżbietaUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 18:40Elżbieto - muszę niestety napisać ci w odpowiedzi że akurat ja mile wspominam lata sprzed 1989 r. i teraz dopiero czuję się jak "śmieć"..Jednocześnie jestem szczęśliwy że miałem to szczęście i "załapałem się" na działanie sławetnej ustawy że nie musiałem się zwalniać z pracy aby pobierać emeryturę pracująć bo nie jestem w żadnych "układach kolesiowych" -co WLAŚNIE W DZISIEJSZYCH CZASACH osiągnęło apogeum działania.Nie pluję na tamte czasy bo były to zupełnie inne czasy...Aha - nie byłem wtedy "partyjny" - dla jasności.Karol.UsuńXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 19:58Dzisiaj jak już wiemy...każdy ma rację,swoją rację.Ja też niestety pamiętający i pozostający z nadziejami na tzw. lepsze czasy,sromotnie zawiodłem się i to wiele razy!Ale pamiętam, np. lata 70/80, gdy stłamszony przez biurokratyczną administrację lokalną, udałem się do jakiegoś I sekretara z uzasadnioną warunkami życiowymi skargą - KRZYWDA MOJA ZOSTAŁA NAPRAWIONA PO JEDNYM TELEFONIE!I to w mojej obecności w gabinecie sekretara.Oczywiście zwracałem się do niego "proszę pana",ale tuż po wykonaniu telefonu w mojej sprawie,zwrócił mi uwagę,że należy się zwracać "towarzyszu sekretarzu". Swoją sprawę pozytywnie załatwiłem stosując swoisty fortel strasząc ważniaka I sekretarzem z KW PZPR (czyli II instancją) i nie musiałem zaszczycić swoją nieskromną i niesforną osobą szeregów jedynej słusznej z 3 istniejących wówczas ludowych,autokratycznych partii(PZPR,SD,ZSL). Dzisiaj nikt nie postraszy żadnej instancji,jest kreatywne demo,radosna demokracja i wyzysk obywatela przez Państwo Prawa...jakiegoś...brak słów.Znam oczywiście kilkanaście określeń przeznaczonych li tylko dla wybrańców narodu,strusi zajmującymi się własnymi sprawami i wątpliwym już wizerunkiem.O "zawieszonych" emerytach mowa,to jak piaskiem po oczach.Pozdrawiam też obecnych sekretarzy... UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 16:14Witam ! Czy ktoś z Państwa orientuje się jakie są koszty sądowe kasacji , bo koszt zaangażowania pełnomocnika podała już Adminka.Pozdrawiam.OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy2 kwietnia 2013 16:43Przegrana - 900,- złUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 16:579000x30000=27mln. zl.dla SN, czysty zysk, nie mowiac o SO, SA. Rozprawa trwa 15 min., to jest kopalnia pieniedzy, kto z tego zrezygnuje ?.UsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 20:54Dlaczego :Przegrana - 900 zł? A wygrana inaczej kosztuje ? Ile ? Skąd te stawki ? Z jakich przepisów /UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 17:06czy ZUS zobowiązany jest wysyłać decyzje za dowodem doręczenia bo skąd wiadomo iż decyzja została skutecznie doręczona i stała się prawomocna jeśli została wysłana zwykłym listemOdpowiedzUsuńOdpowiedziXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 17:53Anonimie...o tym to już było i podpisywaniu się też!!! Ale niech tam Ci będzie na zdrowie.To o czym chcesz wiedzieć,wklejam z poprzednich postów:""Krzysztof26 marca 2013 20:41Przykro mi Ulu ale nie do kończ masz rację co do doręczenia decyzji przez ZUS. Jest tu bowiem "lex specjalis" a przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przewidują odrębną regulację dotyczącą doręczeń pism i decyzji przez ZUS. Zakład nie musi stosować zwrotnego potwierdzenia odbioru. Wystarczy, że prześle pisma zwykłym listem, z tym, że w razie sporu to na nim będzie spoczywał ciężar dowodu prawidłowego doręczenia. Rozstrzyga o tym art. 71a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych: Art. 71a1. Zakład może przesyłać pisma i decyzje listem zwykłym.2. W razie sporu ciężar dowodu doręczenia pisma lub decyzji, o których mowa w ust. 1, spoczywa na Zakładzie Decyzja wydana przez ZUS i wysłana do ciebie listem zwykłym znajduje się w obrocie prawnym. Co najwyżej jeśli nie odwołasz się na czas to łatwo jest w sądzie uzyskać przywrócenie terminu do odwołania od decyzji ZUS, bo Zakład nie udowodni którego dnia ją dostałaśKrzysztofAnonimowy26 marca 2013 20:44Do Pani Uli05podstawa prawna w sprawie sposobu doręczania decyzji ZUS.Ustawa z dnia 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych Art.71a. 1. Zakład może przesyłać pisma i decyzje listem zwykłym. 2. W razie sporu ciężar dowodu doręczenia pisma lub decyzji, o których mowa w ust. 1, spoczywa na Zakładzie.TeresaUla0526 marca 2013 21:09Krzysztofie,A jak w takim razie biegną terminy określone w kpa?Jaki termin jest terminem administracyjnym określającym okres odwołania?- czy jest to dzień doręczenia czy otrzymania decyzji?W takich sprawach już zapadały wyroki i niestety decyzje niedoręczone uznawane są jako akty nieistniejące. Organ jest związany swoją decyzją po jej doręczeniu.Czy może ją wysłać listem zwykłym? - tak owszem może ale nigdy nie udowodni mi, że ja ją otrzymałam.W jaki sposób zostanie mi udowodnione niedotrzymanie terminu odwołania?Mogłabym się w takiej sytuacji odwoływać w dowolnie wybranym czasie.pozdrawiamUla05Anonimowy26 marca 2013 21:24Wczoraj z warszawskiego ZUS-u odebrałam decyzję (odmowną) wysłaną ZPO.A.Krzysztof26 marca 2013 21:28UluZUS jest niestety "uprzywilejowany" i potwierdził to nawet SN oddalając kasację pewnej ubezpieczonej, która powoływała się na to, że nie otrzymała decyzji za potwierdzeniem odbioru. Nikt Ci nie jest w stanie udowodnić niedotrzymania terminu odwołania, tu jest właśnie ten plus takiego rozwiązania dla emerytów, i jak pisałem bez trudu uzyska się ewentualnie przywrócenie terminu.Rzeczywiście możesz odwoływać w dowolnie wybranym czasie. Wyroki o których piszesz nie dotyczą decyzji wysyłanych przez ZUS zwykłymi listami. Termin odwołania jest rzeczywiście dowolny, chyba że ZUS udowodni ( ale nie mam pojęcia w jaki sposób), że decyzje otrzymałaś w jakimś tam terminie. Tak, że można się odwołać np po dwóch miesiącach - piszesz w odwołaniu do sądu, że byłaś dwa miesiące u rodziny i dopiero teraz wyjęłaś korespondencję ze skrzynki pocztowej.W razie czego ZUS ma zmartwienie jak udowodnić sądowi, że było inaczej.A z resztą dziewczyno, tyle lat żyjesz w tym kraju i jeszcze się czemuś dziwisz? Ja w tym kraju już dawni przestałem się dziwić czemukolwiek "Polska to jest dziwna kraj" jak mawiał Zulu-GulapozdrawiamKrzysztofjeszcze o sposobie doręczania decyzji(...)niezachowanie przez organ rentowy zasady skutecznego doręczenia osłabia pozycję ZUS i w konsekwencji może wywołać niekorzystne dla tejże Instytucji skutki prawne. Tytułem przykładu wystarczy podnieść, iż forma listu zwykłego nie stwarza pewności doręczenia a adresat zawsze może kwestionować fakt jego otrzymania.UsuńUla052 kwietnia 2013 19:34Xenofoncie,Skoro tak odważnie podparłeś się moją dyskusją z Krzysztofem na temat doręczania decyzji ZUS, to chcę Ci wyjaśnić, że: ZUS ma prawo wysłaś decyzję listem zwykłym jednakże traktowana jest ona jako niedoręczona w świetle przepisów kpa. Nie ma jednakże konieczności odwoływania się od tego co nie zostało nam doręczone i w zaistniałej sytuacji tak należałoby tą decyzję potraktować aby uniknąć jednej ścieżki postępowania sądowego.Ponadto przesłana decyzja nie dotyczy złożonego wniosku o wznowienie postępowania co w konsekwencji stwarza nam możliwość całkowitej jej ignorancji. Postępowanie w sprawie zależy tylko od nas.Rozumiem, że nie posiadasz wiedzy jaki wniosek do ZUS obecnie Ci przysługuje niezależnie od tego czy masz prawomocny wyrok sądowy czy też nigdy od wydanej w 2011r. decyzji się nie odwoływałeś.Piszesz, że na blogu sa wpisy tych, którzy najpierw dużo czytają a potem piszą i Ci którzy ...???UsuńXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 20:47Ula05...mają wątpliwości,mętlik totalny,fatalny stan prawny...Ja też.Wkleiłem Wasz dyskurs,gdyż anonim jak mniemam,nie czytał/przeoczył/nie zna "geografii" naszego bloga.Nie umie posługiwać się techniką wyszukiwania tematyki postów. A`propo...czekam na obiecaną przez mój o/ZUS informację/może decyzję/,jakąkolwiek informację w kwestii zwrotu zawieszonego mi świadczenia z dniem 1X2011.Jestem "wcześniakiem 60/40",czyli sprzed jakiegoś tam ..."8". Z ostatniej szychty zszedłem 20 września AD.2012r. ustępując miejsca młodzieży/nie mogłem już zdzierżyć posiadania etatu,podczas gdy młodzież z umowami śmieciowymi drżała o swój byt.Pozdrawiam. UsuńKrzysztof2 kwietnia 2013 23:20Ulu miłośniczko k.p.a. i Xenefoncie. Wybaczcie ale nie uważam Waszej wymiany zdań za właściwą. Ja podzielam Ulu Twoje zdanie, że decyzja doręczona listem zwykłym może być uważana za nie doręczoną, zgoda, ale co chcesz zyskać ignorując taką decyzję, satysfakcję???? Bo jeśli emeryt nie odwoła się do Sądu Pracy (mniejsza o termin) to tylko sobie może zrobić kuku. Można sobie skutecznie zamknąć drogę do dochodzenia zaległych emerytur. Pamiętajcie, że polskie sądy jeśli tylko znajdą najmniejszą możliwość do uwalenia sprawy ze względów formalnych to bezwzględnie to wykorzystają. Nie odwołałeś się emerycie, to znaczy że zgodziłeś się taką decyzją, i nie zaklinaj Ulu rzeczywistości za pomocą k.p.a.Sąd Pracy raczej na pewno nie zgodzi się na przywrócenie terminu i pozostanie sąd cywilny, a tam ZUS się będzie tłumaczył, że sąd pracy sprawę oddalił bo emeryt nie był zainteresowany. Czy nie wystarczy Ci Ulu jak nas traktują sądy i ZUS obecnie, chcesz im dać kolejne argumenty do rąk? .Proszę przemyśl to co proponujesz, czy uznanie decyzji za niedoręczoną i nie odwołanie się od niej będzie korzystniejsze dla emeryta?KrzysztofUsuńUla053 kwietnia 2013 03:39Krzysztofie,Ja jak ja ale SN zdecydowanie ma rację i to racje tego sądu wykorzystuję w swoich rozważaniach.Od czego mam się odwołać? W jakiej sprawie wydana jest ostatnia decyzja ZUS?Czy w w sprawie wniosku wniesionego przez emeryta o wznowienie postępowania? NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!A czy wiesz, że każdy z nas emerytów niezależnie od tego czy ma wyrok prawomocny czy nie ma też żadnego wyroku ma prawo złożyć wniosek do ZUS o uchylenie decyzji? W tej kwestii istnieją wyroki SN - sygnatury podam Ci po sprawie nad którą obecnie się koncentrujesz.Decyzje są wydawane na wniosek, poza tymi które wydawane są z urzędu, o których tutaj nie ma mowy.Ostatnia decyzja ZUS wydana, z rażącym naruszeniem prawa, jest kolejnym wpuszczeniem w ślepą uliczkę licząc chyba .na to że a nuż emeryt to chwyci.O... nie! nie! nie oddaję argumentów swojemu przeciwnikowi. Mając dwie decyzje ZUS wydane w przeciągu dwóch miesięcy - taki sam staż pracy, ta sama kwota bazowa i na podstawie jednej nie miałam prawa do emerytury a na podstawie drugiej to prawo już zostało mi przyznane - mam bardzo ukształtowaną opinię o działalności tego organu.Życzę sukcesu na rozprawie a potem jeżeli bedziesz miał ochotę przedstawię argumenty do dyskusji.pozdrawiamUla05UsuńBaszka3 kwietnia 2013 13:08Ja bardzo proszę , abyś przedstawiła swoje przemyślenia na temat zgodności z prawem działań ZUS i pomysłów na nasze odpowiedzi i poczynania zmierzające do odzyskania naszych emerytur zaległych. Czy wysłałaś i dostałaś odpowiedź na pismo do prezesa ZUS? (jakiś czas temu było na blogu). Serdecznie pozdrawiam, Barbara.UsuńUla054 kwietnia 2013 16:31Baszko,ZUS przede wszystkim nie wydał decyzji w sprawie treści naszego żądania o wznowienia postępowania na podstawie art. 145a kpa. W wydanej decyzji nie odniósł się do w ogóle do tego przepisu i nie podał jaki skutek prawny w opinii ZUS on powoduje.W konsekwencji należałoby stwierdzić, że wydana decyzja nie dotyczy złożonego wniosku.Po wtóre przepis prawny wskazany jako podstwa prawna decyzji nie może mieć w niej zastosowania ponieważ jest on uwarunkowany a warunek nie został spełniony.Gdyby miało miejsce wznowienie postępowania to przysługiwałyby wnioskującemu uprawnienia wyniakające z prowadzonego postępowania a z których to uprawnień emeryt został pozbawiony.Oczywiście po otrzymaniu decyzji w pierwszej kolejności powinniśmy się odwołać i co do tego nigdy nie miałam innego zdania, tym bardziej, że jestem już po wszystkich możliwych "sądowych spotkaniach".Nie jest też moim zamiarem zaszkodzić komukolwiek a jedynie wskazać swoje przemyślenia co do docelowej drogi.Tą samą decyzję możemy zaskarżyć do organu nadzorczego ze wskazaniem na zaniedbania organu przed wydaniem decyzji.Obie drogi sa niezależne i obie moga wejść na dwie niezależne drogi postępowania wyjaśniajacego.Zadne działanie nie zaszkodzi a jedynie może nam pomóc.Do Pana Derdziuka pismo wysłałam i narazie cierpliwie czekam ale tego tak zostawię tym bardziej, że ZUS od poczatku w mojej sprawie dokonywał niejasnych poczynań.W sytuacji gdy po złożonym wniosku o wznowienie postępowania nie mamy zadnej odpowiedzi z ZUS należałoby:a) zlożyć wniosek do o wydanie decyzji w sprawie wznowienie postepowania, bądź;b) zaskarżyć bezczynność organu do prezesa ZUS ponieważ termin na wydanie decyzji w sprawie został przekroczony.Sa to tylko moje przemyślenia.pozdrawiamUla05UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 17:11A co tam! Ja mam dzisiaj urodziny, ileś tam wiosen :) Halina znad BałtykuOdpowiedzUsuńOdpowiedziIRENA2 kwietnia 2013 17:42Zdrowia i wytrwałości w dalszych bojach- Irena z LubuskiegoUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 17:48Wszystkiego najlepszego i wielu kolejnych wiosen w zdrowiu i z poczuciem humoru. Krystyna z KrakowaUsuńXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 18:53A ja z 34 mazurskimi wiosnami do...setki, życzę Tobie zdrowia i wszelkiej pomyślności,ciepłych wiosen i gorących lat bez liku! A dla ZUS-u kaszëbsczim jãzëkiem: ciéj ni môsz kraba, to dobrô i żaba.I niech teraz jedzą tę swoją żabę.Ty będziesz jeść kraba.Ale na wszelki wypadek podaję przepis na "pomuchel(dorsz) po gdańsku i ruchanki":filety z pomuchlasok z cytrynysólpieprzśmietana 22%czosnekkoperektłuszcz do smażenia.filety z pomuchla umyć i odsączyć z wody najlepiej ręcznikiem papierowym.. skropić sokiem z cytryny osolić opieprzyć.. odstawić na 20 minut.. śmietanę wymieszać z odrobiną soli pieprzu.. większa ilością drobno pokrojonego koperku i startegoczosnku.odstawićrozgrzać tłuszcz, filety pomuchla obtoczyć dokładnie w mące i smażyć z obu stron.. gdy filety będą już dobrze wysmażone wlać na patelnie śmietanę,chwile potrzymać na ogniu,po czym odstawić na chwilę z ognia."Ruchanki"... wbrew podejrzliwej nazwie... bardzo przyzwoita strawa;ciasto jak na drożdżowe.. po wyrobieniu potrzebuje minimum 6 godzin na wyrośnięcie.po czym nabierając łyżką stołową smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron. podawać z konfiturami posypane cukrem pudrem.. moja zaprzyjaźniona/kochana Kaszubka smażyła ruchanki z ciasta chlebowego na blacie prawdziwej! kuchni węglowej.. były pyszne... te drożdżowe też boskie... zwłaszcza dla dzieci.Smacznego UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 17:30jakie dokumenty załączyć do odwołania?OdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 18:25ja wyslalem odwolanie w 2 egemplarzach, dodalem po 2 zalacniki ,decyzja o wstrzymaniu emerytury i ostatnio otrzymana decyzja o odmowie wyplaty zaleglejOdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 19:07Czy ten list wysyłają wszyscy czy tylko Ci co dopiero teraz wysłali pisma do zus o wznowienie wypłatyOdpowiedzUsuńOdpowiedziXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 21:44WSZYSCY,nawet ci,którzy nie mają zamiaru emerytami!UsuńXenefont o/Olsztyn2 kwietnia 2013 21:46uzupelniam: -być- oczywiścieUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 23:26Co z tym apelem? zniknął. Ale tekst był dziwny. W tekście wiele zarzutów stawianych ZUSowi. Czyżby Pan Krzysztof zmienił swoje zdanie ?UsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 09:06 Do Anonimowego z 3 kwietnia 2013 07:02 i innych !!!!Bardzo przepraszam, ale ten usunięty „elaborat” nie był przeze mnie napisany. Ktoś się pode mnie podszył i wprowadził Adminkę i blogowiczów w błąd. Czy Państwo naprawdę w to uwierzyliście, że ja mógłbym cos takiego napisać ? Znając moje poglądy i pragmatykę mojego postępowania ?Jakich słów Ci szkoda Anonimowy z 3 kwietnia z 2013 07:02 ?? Usunięty tekst składał się z marzeń i mrzonek o demokratycznym państwie prawa gdzie ??, w państwie PO i Donalda Tuska ??, mają być przestrzegane prawa??, ma być szacunek do ludzi i do emerytów ??A przede wszystkim zawierał , przepraszam za słowa, niektóre Panie (Baszka) zaraz się na mnie obruszą, niedorzeczny i „głupawy” pomysł, aby zamiast odwołać się do sądu pisać jakieś „pisemko” do ZUS i jeszcze je szerzej kolportować - posłowie, senatorowie, premier, prezydent i Bóg wie kto jeszcze. Autorze tekstu wróć do szarej rzeczywistości , żaden z adresatów nawet by tego nie przeczytał, odpowiedź dostałbyś od jakiegoś sekretarza, dobrze jeśli tylko na zbywającej odpowiedzi by się skończyło, bo niektórzy mogliby się wkurzyć i zacząć przemyśliwać jak tu zrobić „porządek” z „pazernymi” emerytami. Dlatego poprosiłem Adminkę Izę o usunięcie tego elaboratu (zresztą był nawet dla mnie trudny do przetrawienia) i będę postępował tak samo, kiedy ktoś będzie na blogu proponował pomysły mogące nam zaszkodzić. Nie wystarczy Ci Anonimowy z 3 kwietnia 2013 z 07:02, że już nam szkodzą jak mogą, MPiPS, ZUS i niektórzy sędziowie ?? jeszcze Ci mało?? jeszcze innych nastawić przeciw nam?? Ja za dobrze znam polskie sądy, jeśli tylko jest okazja oddalić sprawę ze względów formalnych, to każdy sąd w RP to bezwzględnie wykorzysta. Po pierwsze sąd pracy może dać wiarę ZUS-owi, a nie emerytowi, że decyzja do niego dotarła, a ZUS będzie się tłumaczył że wysyła zwykłym listem bo ustawa pozwala i ma na względzie dobro finansów publicznych i sąd nie przywróci emerytowi terminu jak zamiast odwołania teraz wyślemy „głupawe” pisemko, a po drugie, jeśli sprawa trafi potem do sądu cywilnego, to ZUS czy Skarb Państwa będzie się powoływał na brak odwołania albo oddalenie przez sąd pracy. Nie odwołanie się w chwili obecnej do sądu pracy od decyzji ZUS może skutecznie emerytowi zamknąć drogę do dochodzenia zaległych świadczeń, tego chcesz Anonimowy z 3 kwietnia 2013z 07:02. W tym miejscu też apel do innych, którzy chcą skorzystać z drogi odwołania po linii administracyjnej, zgodnie z kpa, jeśli już ktoś ma taki zamiar, to proszę równolegle odwołać się do sądu pracy, przecież to nic nie kosztuje ( dopiero apelacja kosztuje 30 zł). Ja doskonale wiem jak denerwujące, stresujące i wkurzające jest to, że o te zaległe emerytury musimy walczyć w sądach, może nawet w ETPCz, ale wierzcie mi Kochani, nie ma innej drogi, nie ma drogi politycznej, „na skróty” takie niedorzeczne pomysły mogą nam tylko zaszkodzić.Autor tego usuniętego „elaboratu” niech go trochę skróci, usunie fragment dotyczący wysyłania pisma i wyśle do Rzecznika Praw Obywatelskich, jako jedną z wielu skarg. Wszystkich których tym tekstem uraziłem przepraszam, ale trzymam się swej linii postępowaniaKrzysztof UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 19:21Brawo panie Krzysztofie-dzięki z trud napisania tego wystąpienia, które moim zdaniem powinien otrzymać też ETPCz. Ja jako zarejestrowany już w tym Trybunale formalny skarżący przy kolejnej informacji do wymienionego organu sądownictwa UE prześlę je wraz z odpowiednim komentarzem uzupełniającym do swojej skargi.Pozwolę sobie na zauważenie, iż wcześniejsza wypowiedź jednego z ministrów rządu PO, ze Polska to "dziki kraj" w kontekście tego co z nami wyprawiają -jest w pełni trafne!!!!OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 08:12kiedyś mnie to oburzało,z biegiem czasu przyznaje mu rację AnnaUsuńOdpowiedzLeonarda2 kwietnia 2013 19:36Nie pozostaje nic innego tylko wyszukiwanie adresów meilowych obecnie zarządzających, w tym naszych posłów i senatorów i wysyłanie do nich fragmentów apelu zamieszczonego przez Krzysztofa. Do pracy drodzy zawieszeni:) pozdrawiam.OdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 19:56Proszę podpowiedzcie mi czy po oddaleniu apelacji -czekam na wyrok wnosić jeszcze odwołanie od odmownej decyzji zus na moje pismo z XII/2012 do SO jeszcze raz. Mam już całkowity kociokwik gdzie apelować, gdzie kasować ,a gdzie się znowu odwoływać a tu jeszcze list- protest do wszystkich świętych niech mi ktoś pomoże to wszystko ogarnąć. Ja nie daję już rady i jestem blisko aby na to wszystko machnąć ręką. SlamaOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy2 kwietnia 2013 20:06A apelowal kto Pani czy ZUS jak Pani wygrala to prosze czekac na odpis czy uzasadniemie wyroku i skladac o wykonanie wzroku do ZUS jak wygral ZUS to o kasacje sklada Pani.UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 20:25Witam wszystkich. Piszę po raz pierwszy, ale bloga czytam od dłuższego czasu. Można prosić o adresy wymienionych instytucji? Właśnie kopiuję treść pisma dla mamy, ale nie będę miał czasu wszystkiego wyszukać.MeMeSOdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 21:27wygrałam sprawę w SO 26.03.2013r. czy ktoś może mi powiedzieć kiedy składać pismo do ZUS o wykonanie wyrokuOdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 21:42ZUS ma polecenie odwoływać się do sądu apelacyjnego.Trzeba czekać i dzwonić do SO,czy złożono apelację.Ja miałam 27 lutego w SO i ZUS złożył apelację w Katowicach.DankaOdpowiedzUsuńAnonimowy2 kwietnia 2013 21:49dzięki za odpowiedź będę dzwonić no i cierpliwie czekać .Pozdrawiam NinaOdpowiedzUsuńElżbieta2 kwietnia 2013 21:52Dzisiaj Pani Rzecznik Praw Obywatelskich na wniosek rodziny Pani Blidy wystąpiła o wznowienie procesu!!!!! Poparł ją w telewizji jej zastępca!!!!! Można zrobić coś dla kilku osób? Proponuję abyśmy wysłali ww. tekst też do RPO - apeluję aby był to list polecony, a nie e-mail!!! Niech kilka tysięcy listów zaleje jej sekretariat!!! Napiszmy swoim koleżankom gotowce, aby tylko zechciały go wysłać podpisując się pod nim (nie anonimy). Poprośmy też osoby z pozytywnymi wyrokami, bo sądzę,że mają wyrok na papierze bez pieniędzy!!! ElżbietaOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 00:36Bardzo niestosowne porównanie sprawy P. Blidy i zawieszonych emerytur!!!!EmiliaUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 08:08A dlaczego RPO interweniuje na wniosek kilku osób, gdzie wszystkie sprawy w tym zakresie zostały zakończone, a nie chce reprezentować naszych spraw? TO JEST STOSOWNE????????UsuńOdpowiedzBaszka2 kwietnia 2013 21:52A ja jeszcze nie dostałam pisma z ZUS... właściwie, to nie wiem: = nie dostałam, bo nie było wysłane do mnie= nie dostałam, bo wypadło ze skrzynki, albo ktoś wyjął, wyrzucił...Czy powinnam wysłać protest? I dodałabym jeszcze wniosek, aby ZUS wysłał OBOWIĄZKOWO zawiadomienia do WSZYSTKICH, którym od 1.10.2011roku zawiesił wypłaty emerytury, że powinni napisać wniosek o wypłatę zaległych i wznowienie bieżących( najlepiej niech dołączą gotowy formularz do uzupełnienia i podpisania). Na pewno są jeszcze tacy, którzy przegapili terminy, nie wiedzieli jak i gdzie się zwrócić. Przecież nie wszyscy są internetowi i biegli w szukaniu przepisów. Zawsze okrada się najsłabszych!I wracam do pytania: jeśli dotąd nie odebrałam żadnych pism z ZUS, to jakie mogę podjąć kroki w celu odzyskania swoich pieniędzy: do dziś nie zauważyłam, że nie są przelewane na specjalnie do tego utworzone konto oszczędnościowe, bo nie miałam potrzeby z nich korzystać. Zbierały się na mieszkanie dla wnuków, a ja przekonana, że emeryturę można stracić jedynie w razie śmiertelnego zejścia,( co mnie na razie nie dotyczy), albo w wypadku wojny i utraty przez organy państwa możliwości realizowania zobowiązań wobec obywateli, (czego też nie odnotowałam u nas), nie sprawdzałam co się na owym emerytalnownuczętowym koncie dzieje .I właśnie odkryłam, że moja emerytura zawiesiła się od dłuższego czasu, nie wiem dlaczego (jestem mało rozgarnięta, nie słucham różnych mądrości, bo co mnie one obchodzą!) Ja sobie spokojnie żyję bez telewizji, bez gazet i jest mi dobrze!! A tu nagle moja błoga pewność, że zbieram dla wnuka, zawaliła się, nie wiem czemu.... Co mam robić???A może państwo moje ogłosiło upadłość, a ja to przegapiłam?Oj, oj, biedni nasi rządzący !, jakże musi im być ciężko, ze nie zdołali uratować dobrobytu swoich obywateli wyborców!OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy2 kwietnia 2013 22:00Baszko radzę zadzwonić do źródła czyli do ZUS-u. Kto pyta nie błądzi.KRYSUsuńBaszka2 kwietnia 2013 22:48KRYS, dzięki za radę. Ale ZUS doradzi mi korzystnie dla niego, nie dla mnie... A może ktoś znajdzie sposób korzystny dla mnie? I dla nas? W każdym razie rośnie nieco moja nadzieja na całościowe załatwienie zaległych. Pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam i życzę zdrowia i dobrego humoru. No i więcej ciepła tej wiosny;)UsuńOdpowiedzBaszka2 kwietnia 2013 22:04Do Uli05:Już o tym Pani pisała, proszę o rozważenie sytuacji z mojego poprzedniego wpisu. Jakie mamy do dyspozycji działania, gdy nie ma żadnych wieści z ZUS?PS. Wiem już, że jest kpa, zapisałam niektóre artykuły z ustawy o emeryturach i FUS. Ale daleko mi do biegłości zaprawionych w bojach blogowiczek...OdpowiedzUsuńOdpowiedziUla053 kwietnia 2013 02:04Baszko,Z każdej wydanej Ci przez ZUS decyzji możesz być niezadowolona i wtedy masz dwie drogi wyjścia:a) w trybie odwołania i wówczas odwołanie należy złożyć do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych w terminie 30 dni. Wówczas organ może zmienić swoje zdanie i z urzędu wyda Ci nową decyzję (to tylko teoria). W praktyce organ stoi przy swoim;b) w trybie nadzoru na zasadzie skargowości i wówczas postępowanie jest postępowaniem administracyjnym. Każde postępowanie administracyjne zgodnie z art. 15 kpa jest postępowaniem dwuinstancyjnym. Tego typu postępowania zawsze są inicjowane przez skarżącego. Organem sprawującym nadzór jest Prezes ZUS i to do niego należałoby złożyć skargę.Nie pamiętam czy Ty składałaś wniosek do ZUS o wznowienie postępowania.Jeżeli tak to powinnaś złożyć skargę do prezesa na bezczynność organu w kwestii nie wydania Ci decyzji w sprawie. Jeżeli takiego wniosku nie składałaś i nie odwoływałaś się od decyzji w 2011r. powinnaś zwrócić się do ZUS o uchylenie Twojej decyzji Nr ...z dnia ... w zakresie od dnia ... do dnia ... w związku z wydaniem jej, z urzedu, (jezeli jest taki zapis na decyzji) na mocy art. .... który TK - wyrokiem z dnia 13 listopada 2012r. - K2/12 został uznany za niezgodny z ustawą zasadniczą.Nie zalecałabym Ci zadawania pytań w tej sprawie w ZUS a chociażby z tego względu, że nigdy "nie oddaje się broni przeciwnikowi".Jeżeli w skrzynce znajdziesz deccyzję to zrobisz tak jak zdecydujesz. ja osobiście zdecydowanie nie odwoływałabym się (przynajmniej teraz).Jeżeli jeszcze czegoś nie rozumiesz a mogłabym Ci pomóc zawsze to zrobię.pozdrawiam Cię serdecznie Ula05UsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 09:15Ulu 05 Mam do Ciebie gorąca prośbę. Jeśli już doradzasz komuś aby poszedł po linii administracyjnej to dodaj, że równolegle należy złożyć odwołanie do sądu pracy. Przecież to nic nie kosztuje nawet złotówki, ewentualnie apelacja 30 zł. Możesz mi wierzyć lub nie, ale ja za dobrze znam polskie sądy, jak tylko pojawi się najmniejszy pretekst do oddalenia sprawy ze względów formalnych to bezwzględnie to wykorzystają. Nie wniesienie odwołania dziś do sądu pracy może skutecznie zamknąć możliwość dochodzenia zaległych świadczeń przed sądami powszechnymi,wtedy nawet do ETPCz nie biedzie można się odwołać. Ty możesz podjąć decyzję o drodze administracyjnej, al ja nie odważyłbym się innych do tego nakłaniać, jeśli już to niech zrobią jedno i drugiepozdrawiamKrzysztofUsuńBaszka3 kwietnia 2013 13:42Ulu05! Serdecznie dziękuję za odpowiedzi. Emeryturę mam odwieszoną od 22 listopada. W jednym wniosku wystąpiłam o odwieszenie i wypłatę zaległych w związku z wyrokiem TK. Decyzja jest o wznowieniu i informacja, że w sprawie zaległych decyzja zostanie wydana w terminie późniejszym (nie występowałam do sądu, nie jestem pewna, czy mój wniosek o wznowienie wypłat i wypłatę zaległych, to wniosek do ZUS o wznowienie postępowania, chyba nie dawałam takiego tytułu..., w dodatku, wstyd się przyznać, ale oddałam jedyny egzemplarz do ZUS, nie mam kopii, tzn nie jestem pewna, którą wersję oddałam;)). Dla mnie możliwość potraktowania decyzji o zawieszeniu jako niedoręczonej odpada, ale może są inni jeszcze nie wznowieni?Na razie czekam spokojnie na pismo z ZUS, przed świętami nic nie było. I na razie chyba nic nie ma(jestem poza domem, ale są dzieci). Ciągle mam nadzieję, że rozwiążą problem całościowo, ten artykuł mnie trochę podbudowuje(nie wiem, czy słusznie). Ale na pewno, to nie wiem, czy np pismo nie zostało gdzieś wyrzucone, zawieruszone,... I dokąd powinnam czekać? Oj, trochę czasu minie zanim doczytam cały kpa i przegryzę się przez inne przepisy... Jeszcze raz serdecznie dziękuję, życzę spokojnych snów o takiej nieludzkiej porze(Ula053 kwietnia 2013 02:04). Baszka UsuńUla054 kwietnia 2013 16:53Krzysztofie,Wydaje mi się, że ta uwaga pod moim adresem jest krzywdząca.Zwróć uwagę, że wskazałam Baszce tylko drogi weryfikacji decyzji administracyjnych. Nie wypunktowałam drogi administracyjnej -weryfikacji w drodze nadzoru ale wskazałam dwie niezależne drogi. Jako pierwszą wskazałam drogę w trybie odwoławczym.Wpis załączyłam dlatego, że Baszka zadała mi pytanie. Nie jestem też żadną miłośniczką kpa. Zakładałam, że jeżeli w temacie posiadam wiedze to mogę się nią podzielić tak aby nikomu nie zaszkodzić.Przejście po "sądowej ciernistej drodze" nauczyło mnie tego, że nie należy sie poddawać a do walki z "przeciwnikiem" wykorzystać należy każdy możliwy rodzaj broni.pozdrowienia dla Ciebie i Małżonkiżycze duzo wiary a wiara ponoć góry przenosi a może zaśpiewajmy sobie ..."nie spoczniemy aż dojdziemy"Ula05UsuńOdpowiedzBaszka2 kwietnia 2013 22:43Tak sobie czytam i nie wiem, czy dobrze rozumiem...USTAWA O UBEZPIECZENIACH SPOŁECZNYCHArt. 2a. 1. Ustawa stoi na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych ...2. Zasada równego traktowania dotyczy w szczególności: (....)4) okresu wypłaty świadczeń i zachowania prawa do świadczeń.3. Ubezpieczony, który uważa, że nie zastosowano wobec niego zasady równego traktowania, ma prawo dochodzić roszczeń z tytułu ubezpieczeń z ubezpieczenia społecznego przed sądem. Przepis art. 83 stosuje się odpowiednio.-------------------------------------------Art. 83. 1. Zakład wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności: (....)4) ustalania uprawnień do świadczeń z ubezpieczeń społecznych;5) wymiaru świadczeń z ubezpieczeń społecznych.2. Od decyzji Zakładu przysługuje odwołanie do właściwego sądu w terminie i według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego.3. Odwołanie do sądu przysługuje również w razie niewydania decyzji w terminie 2 miesięcy, licząc od dnia zgłoszenia wniosku o świadczenie lub inne roszczenia. (...)6. Jeżeli Zakład uzna odwołanie za słuszne, zmienia lub uchyla decyzję niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania. W tym wypadku odwołaniu nie nadaje się dalszego biegu.7. Jeżeli odwołanie nie zostało w całości lub w części uwzględnione. Zakład przekazuje niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania, sprawę do sądu wraz z uzasadnieniem. Wychodzi mi na to, że to ZUS ma podjąć decyzję. A jak nie umie to on, nie ja, powinien wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie...Pewnie za mało jeszcze poczytałam i rozumiem po swojemu zamiast prawniczo;)I jeszcze podoba mi się:(pewnie niesłusznie, ale ...)ROZDZIAŁ 8Art. 83a. ...2. Decyzje ostateczne Zakładu, od których nie zostało wniesione odwołanie do właściwego sądu, mogą być z urzędu przez Zakład uchylone, zmienione lub unieważnione, na zasadach określonych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego.Z URZĘDU UCHYLONE !!! Nie rozumiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiono w odniesieniu do zaległych.OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 10:31Czytając art.83a wydaje się zrozumiałe dlaczego Ula05 uważa, że składanie odwołań do sądu może być niekorzystne. Czyżby liczyła na dobrą wolę ZUSu odnośnie zmiany decyzji co do "zaległych"...?UsuńOdpowiedzAnonimowy2 kwietnia 2013 23:31 Zawieszeni :W przypadku odwołania się od decyzji ZUS dotyczącej odmowy wypłaty zawieszonej emerytury jakiego użyć uzasadnienia , skoro ZUS w swoim uzasadnieniu powołuje się na to ,że Wyrok TK nie działa wstecz tylko obowiązuje od dnia ogłoszenia . Jakich użyć argumentów ,które mogły by negować uzasadnienie decyzji ZUS ? Myślę ,że nasze odwołania będą rozpatrywane negatywnie . Nie wszyscy emeryci są biegli w prawie inie będą mogli poradzić sobie aby prawidłowo napisać odwołanie i podać mocne argumenty w uzasadnieniu. Zwracamy się z prośbą o pomoc . Jeżeli jest to możliwe prosimy o podanie na blogu wzoru takiego odwołania z uzasadnieniem. Dziękujemy -Zawieszeni emeryci .OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy2 kwietnia 2013 23:36Proszę się cofnąć o kilka dni wstecz. Pani Teresa podała swoją wersję wzoru odwołania i uzasadnienia.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 09:17Człowieku, czytaj to co na blogu - artykuł mec Hołówki!UsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 08:26w telewizji już trąbią,że emeryci żyją za długo ,ponad 100 lat,to chyba pod nas,ile to pieniędzy wyciągną emeryci,jak obliczyłam z moich składek wystarczy dla innych,bo jak dotąd to tylko biorą IrenaOdpowiedzUsuńOdpowiedziBaszka3 kwietnia 2013 12:54Ja nie odebrałam tych informacji jako skierowanych przeciw emerytom. Dla mnie to po prostu informacja, że ZUS musi teraz brać pod uwagę większą liczbę emerytów w przedziale 100-110lat i w w związku z tym zaplanować odpowiednie działania.I zabezpieczyć większe środki. I mam nadzieję, że my załapiemy się na przedział 140-150. Ja tak planuję;), wszystkim tego życzę, oczywiście w zdrowiu i dobrej kondycji! Przestańmy czuć się winni, że jesteśmy emerytami, wszystkich wcześniej lub później to czeka. Kiedyś mama opiekowała się nami, dziećmi, dzisiaj my kombinujemy jak zorganizować naszą opieką dla mamy. Dzisiaj chętnie oddaję swoje składki zdrowotne innym i cieszę się, że nie muszę sama z nich korzystać, kiedyś może dla mnie trzeba będzie zapomogi na leczenie...Każdy woli dawać i wspierać niż być zależnym od czyjejś pomocy.I z czystym sumieniem bierzmy emerytury, które nam się po prostu należą! Jakoś nie zauważyłam poczucia winy, skrępowania i chęci oddania części swoich dochodów u tych co zarabiają w miesiąc tyle, co ja dostaje z ZUS przez dwa lata!UsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 08:52Z niepokojem pytam, gdzie jest wczorajszy wspaniały WPIS pana Krzysztofa? Chciałam go sobie wykorzystać. Halina W.OdpowiedzUsuńOdpowiedziKrzysztof3 kwietnia 2013 09:18Bardzo przepraszam, ale ten usunięty „elaborat” nie był przeze mnie napisany. Ktoś się pode mnie podszył i wprowadził Adminkę i blogowiczów w błąd. Czy Państwo naprawdę w to uwierzyliście, że ja mógłbym cos takiego napisać ? Znając moje poglądy i pragmatykę mojego postępowania ?Jakich słów Ci szkoda Anonimowy z 3 kwietnia z 2013 07:02 ?? Usunięty tekst składał się z marzeń i mrzonek o demokratycznym państwie prawa gdzie ??, w państwie PO i Donalda Tuska ??, mają być przestrzegane prawa??, ma być szacunek do ludzi i do emerytów ??A przede wszystkim zawierał , przepraszam za słowa, niektóre Panie (Baszka) zaraz się na mnie obruszą, niedorzeczny i „głupawy” pomysł, aby zamiast odwołać się do sądu pisać jakieś „pisemko” do ZUS i jeszcze je szerzej kolportować - posłowie, senatorowie, premier, prezydent i Bóg wie kto jeszcze.Autorze tekstu wróć do szarej rzeczywistości , żaden z adresatów nawet by tego nie przeczytał, odpowiedź dostałbyś od jakiegoś sekretarza, dobrze jeśli tylko na zbywającej odpowiedzi by się skończyło, bo niektórzy mogliby się wkurzyć i zacząć przemyśliwać jak tu zrobić „porządek” z „pazernymi” emerytami.Dlatego poprosiłem Adminkę Izę o usunięcie tego elaboratu (zresztą był nawet dla mnie trudny do przetrawienia) i będę postępował tak samo, kiedy ktoś będzie na blogu proponował pomysły mogące nam zaszkodzić.Nie wystarczy Ci Anonimowy z 3 kwietnia 2013 z 07:02, że już nam szkodzą jak mogą, MPiPS, ZUS i niektórzy sędziowie ?? jeszcze Ci mało?? jeszcze innych nastawić przeciw nam??Ja za dobrze znam polskie sądy, jeśli tylko jest okazja oddalić sprawę ze względów formalnych, to każdy sąd w RP to bezwzględnie wykorzysta. Po pierwsze sąd pracy może dać wiarę ZUS-owi, a nie emerytowi, że decyzja do niego dotarła, a ZUS będzie się tłumaczył że wysyła zwykłym listem bo ustawa pozwala i ma na względzie dobro finansów publicznych i sąd nie przywróci emerytowi terminu jak zamiast odwołania teraz wyślemy „głupawe” pisemko, a po drugie, jeśli sprawa trafi potem do sądu cywilnego, to ZUS czy Skarb Państwa będzie się powoływał na brak odwołania albo oddalenie przez sąd pracy. Nie odwołanie się w chwili obecnej do sądu pracy od decyzji ZUS może skutecznie emerytowi zamknąć drogę do dochodzenia zaległych świadczeń, tego chcesz Anonimowy z 3 kwietnia 2013z 07:02.W tym miejscu też apel do innych, którzy chcą skorzystać z drogi odwołania po linii administracyjnej, zgodnie z kpa, jeśli już ktoś ma taki zamiar, to proszę równolegle odwołać się do sądu pracy, przecież to nic nie kosztuje ( dopiero apelacja kosztuje 30 zł).Ja doskonale wiem jak denerwujące, stresujące i wkurzające jest to, że o te zaległe emerytury musimy walczyć w sądach, może nawet w ETPCz, ale wierzcie mi Kochani, nie ma innej drogi, nie ma drogi politycznej, „na skróty” takie niedorzeczne pomysły mogą nam tylko zaszkodzić.Autor tego usuniętego „elaboratu” niech go trochę skróci, usunie fragment dotyczący wysyłania pisma i wyśle do Rzecznika Praw Obywatelskich, jako jedną z wielu skarg.Wszystkich których tym tekstem uraziłem przepraszam, ale trzymam się swej linii postępowaniaKrzysztof UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 10:21Nastapilo nieporozumienie w wyniku przypadkowej zbieznosci imion. Zdarza sie, ale nie ma powodu zarzucac innym zlej woli. Prawda? Zas fakt, iz nie zgadzamy sie z pogladami innych osob nie upowaznia nas do odbierania tym osobom prawa do ich gloszenia. Takie postepowanie bowiem to nazwyklejsza cenzura. W jakim sensie list, ktory na zyczenie p. Krzysztofa zostal usuniety "szkodzi" sprawie emerytow pojac nie sposob. List ten stanowi gorace poparcie tej sprawy, wzmacnia ja, wyjsnia, przytacza argumenty nie tylko prawne, ale i etyczne. Dla mnie to bardzo wazne. Uprzejmie wiec prosze o przywrocenie tego tekstu na blogu (pod nazwa, jaka administrator blogu uzna za stosowna), ale prosze pamietac, ze wszyscy mamy rowne prawa, nikt zas nie ma monopolu na racje i nie zostal przez nikogo upowazniony do arbitralnego decydowania o tym, co i komu wolno mowic.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 10:40W mojej opinii rzeczony (usunięty) tekst w wymowny sposób oddaje obecny sposób funkcjonowania naszego państwa. Szczególnie ważne jest w nim poruszenie kwestii etycznych. UsuńBaszka3 kwietnia 2013 11:58To, że nie wolno nam nigdzie interweniować poza sądami i ZUS , to opinia p. Krzysztofa. Ja nie mam poczucia, że domaganie się ZGODNIE Z PRAWEM zwrotu BEZPRAWNIE odebranych mi pieniędzy powinno innych nastawiać do mnie wrogo. Taki stosunek do walczących o przestrzeganie prawa mogą mieć najwyżej ci, którzy na potulności obywateli coś zyskują, albo chorzy, którzy bezinteresownie zazdroszczą każdemu, komu coś się udało. Nie mam poczucia, że coś komuś odbieram, choć od początku ustawę o wypłacaniu emerytury bez rozwiązania stosunku pracy w odniesieniu dla małego przedziału wiekowego uważałam za niesprawiedliwa i głupią. Ale nie zrezygnowałam z pobierania należnej mi wg prawa(nie ja je uchwaliłam)emerytury, bo zaoszczędzone pieniądze na pewno nie zasiliłyby rodziców niepełnosprawnych dzieci, chorych, czy innych potrzebujących. Wobec tego sama decydowałam czy mogę komuś pomóc korzystając z niespodziewanej emerytury. Ale inną sprawa jest pozbawianie ludzi dochodu, który mieli pełne prawo uznać za niezbywalne. Emerytura zawsze była najbezpieczniejszym źródłem stałego dochodu. Ja akurat nie zaciągnęłam kredytów, bo nie musiałam, a bardzo się ich boję. Ale każdy miał prawo planować swoje dalsze wydatki, biorąc pod uwagę przychód z pobieranej emerytury. Zadziałanie wstecz prawa, postawiło ludzi w sytuacji, której nie mogli przewidzieć. Więc to nie my, emeryci powinniśmy obawiać się złości ludzi, tylko stanowiący prawo aparat państwa. Nasza sytuacja to jedna z wielu obrazujących załamanie prawidłowego funkcjonowania naszego państwa. Podkreślam, nie my jesteśmy temu winni, wiec nie sadzę, by był powód do ukrywania naszych działań zgodnych z prawem. Raczej może to innym dać impuls do działań i nadzieję na uczciwe rozstrzygnięcie w ich sprawach. Pozdrawiam, Barbara.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 12:01Tekst , ktory z niezrozumialych powodow zostal na forum ocenzurowany i usuniety nie tylko nie zalecal rezygnacji z wykorzystania wszystkich dostepnych srodkow prawnych, ale wrecz podkreslal taka koniecznosc. Piszacemu zalezalo najwyrazniej na wykazaniu , iz wobec emerytow stosuje sie postepowanie nie tylko bezprawne, ale takze gleboko niesprawiedliwe z moralnego punktu widzenia. Chodzi wlasnie o to , by ludzie w pelni zdali sobie z tego sprawe. Mozna oczywiscie zabronic wypowiadania opinii innych niz nasze wlasne i przyjac, ze tylko my mamy racje -- dokladnie takie stanowisko zajmuje w kwestii emerytow ZUS. Zawsze znajdzie sie ktos, kto --jak ZUS -- wie lepiej, lepiej, co dla innych dobre. A cenzura, jak widac, mozliwa jest nawet na tym forum -- jesli na to pozwolimy, przegramy. UsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 09:10W tej chwili na blogu jest setka zainteresowanychOdpowiedzUsuńBaszka3 kwietnia 2013 11:35Czy nie wystarczyło pod listem napisać wyjaśnienie, że to inny Krzysztof? Koniecznie trzeba usuwać czyjeś wpisy? Każdy z nas ma swój rozum i ma prawo sam decydować co uważa za mądre, słuszne, z czego chce skorzystać, z czego nie. Znowu ktoś wie lepiej co dla narodu najlepsze, bo naród sam za głupi? Mnie to się nie podoba. Podpisanie swojego listu imieniem Krzysztof przez kogoś innego uważam za nadużycie, można zawsze dodać dla jasności coś jeszcze, ale to i tak nie powód do usuwania cudzych wpisów. Ponieważ moje imię we wpisach p. Krzysztofa przewija się raczej w niekorzystnym kontekście, obawiam się, że za chwile moje wpisy także znikną. Przykre, przecież nie jesteśmy ubezwłasnowolnionymi dziećmi, które pan Krzysztof musi bronić przed ich własnymi decyzjami... OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 11:53Chwilę, ale imię Krzysztof to bardzo popularne i ten co pisał widocznie ma takie same. Tak sobie tłumaczę. Ale może się mylę ???UsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 12:20Baszko, czy jakikolwiek Twój wpis został usunięty? Ty piszesz we własnym imieniu , nie próbując wywołać wrażenia że to nie Ty tylko inna osoba, ą że czasami Twoje wpisy są (moim zdaniem) zbyt emocjonalne i egzaltowane, to już widocznie taka jesteś więc czasami Ci "przycinam" . A wracając do meritum sprawy, to we władzach tego kraju (PO) i w jego instytucjach (Prezydent, większość sejmowa,RPO, ZUS, MPiPS, i sądy powszechne) nie mamy ani sojuszników ani sprzymierzeńców. Ewentualnie ktoś wietrząc dla siebie jakieś korzyści może spróbować nas poprzeć, ale to będzie albo ktoś z opozycji, z którą rządzący zupełnie się nie liczą, albo jakiś pismak liczący na newsy albo zwiększenie nakładu. Dlatego robienie wrzawy w kraju uważa za jałowe a nawet szkodliwe. Na polski SN też raczej bym za bardzo nie liczył, może jeśli chodzi o ex tunc to wypowie się pozytywnie dla emerytów, ale jeśli chodzi o podział na tych do 8 stycznia 2009 i po to ja nadziei nie ma za grosz. Liczę tylko na ETPCz. Jutro moja żona ma apelację w warszawskim SA, a że jest z grudnia 2008 r to ja nadziei nie mam nawet 1%. A bicie piany przez pisanie, przepraszam za słowo "głupawych" pisemek do różnych adresatów uważam za jałowe. Ten potwornie nudny elaborat o "państwie prawa i przestrzeganiu tego prawa, o etyce, czemu miał służyć Twoim zdaniem? pokrzepieniu serc? Co nam z tego przyjdzie? KrzysztofUsuńx3 kwietnia 2013 12:31Być może.Natomiast apel nie był podpisany imieniem "Krzysztof". "Nasz" Krzysztof swoje wpisy zawsze oznacza swoim imieniem w nagłówku i pod tekstem.I ten szczegół wzbudził moją czujność,uwagę i wątpliwość co do osoby autora spornego,choć ciekawego tekstu.Proszę sprawdzić - wszystkie posty Krzysztofa (naszego)zawierają te szczegóły, o których napisałem.Pozdrawiam zadziorów i spolegliwych.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 13:34Ludzie, dlaczego jesteście tacy "upierdliwi", o co znowu "bijecie pianę", o jeden wpis , który nie miał nic wspólnego z meritum sprawy zaległych emerytur?. Po co ta cała wrzawa, szkoda energii życiowej na te wszelkie polemiki, czy dobrze że usunięto, czy źle że usunięto ten wpis.Po co te wszystkie moralne tyrady, no chyba że chodzi o zaistnienie na blogu, nawet anonimowe.No po prostu żenada.Przepraszam, jeśli "wyszłam z elegancji" i użyłam "mocnych" słów aby wyrazić moją reakcję na te słowne przepychanki niektórych blogowiczów.HelenaUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 14:25KRYS, możesz przesłać kopię tego wpisu na mojego maila? proszę :) alawra@gazeta.plA.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 15:01Ja też przeczytałam i skopiowałam bo było w treści o "skopiowaniu i odesłaniu decyzji do ZUS że się z nia nie zgadzamy "i to mnie zastanowiło , miałam wiele wątpliwości po przeczytaniu pozdrawiam UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 15:26Pani Baszko -nie wystarczyło. Jeśli ktoś podszywa się pod cudze dane, nie powinien być tolerowany przez przyzwoitych ludzi, a z reakcji innych osób powinien ten ktoś przy tego typu apelach odezwać się i wyjaśnić kim jest. Nie jest to pierwsza próba skłócania blogowiczów i pewno nie ostatnia , więc nie brońmy zachowań nieprzyzwoitych . Nie jesteśmy małymi dziećmi ,żeby nie zauważyć intencji piszącego anonima - tego typu histeryczne atakowanie ZUS miało chyba na celu ośmieszenie emerytów i zrobienie z nas gromady niezrównoważonych pieniaczy, wysyłających identyczne "epistoły". AsiaUsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 12:19Proponuję przywrócić ten WPIS, pod innym podpisem. Każdy weźmie sobie z niego co będzie chciał, tym bardziej, że tam są podane po kolei wszystkie paragrafy. H.W.OdpowiedzUsuńOdpowiedziKrzysztof3 kwietnia 2013 12:26Droga/i J.Ch i H.W. moim zdaniem jest tam tylko demagogia, po za tym zawiera szkodliwy moim zdaniem pomysł żeby zamiast się odwoływać do sadu pracy pisać jakieś tam "pisemko" że niby ja jako emeryt nie rozumiem decyzji ZUS. To jest decyzja wydana w trybie prawnym zgodna z ustawą o ubezpieczeniach i jest dla niej droga odwoławcza. Odwodzenie kogoś od tej drogi w moim przekonaniu osobie która to zrobi może poważnie zaszkodzić .KrzysztofUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 12:41Ja nie zejdę z drogi sądowej, jestem już po apelacji i zawsze wszystkim mówiłam, że drogę sądową, niestety, musimy przejść. Występuję o kasację. A artykuł nie powinien być zdjęty. Można go opatrzyć komentarzem, ale nie wyrzucać. H.W.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 13:15Drogi KrzysztofieOd dłuzszego czasu śledzę posty zamieszczane na blogu. Niewątpliwie masz w wielu sprawach dużo racji. Też uważam, że od otrzymanej decyzji (bez względu na to co o niej myślę)należy się odwołać, zgodnie z pouczeniem jakie ta decyzja zawiera. Nie zgadzam się jednak z tym, że oceniasz to co ktoś napisze jako złe i szkodliwe. Każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania na blogu a do nas należy ocena czy z tego skorzystamy, czy też nie. Z całym szacunkiem dla Ciebie - uważam, że usunięty post powinien zostać przywrócony.J.Ch.UsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 14:14Anonimowy z 3 kwietnia 2013 z 12:41Anonimowy z 3 kwietnia 2013 z 13:15ok. tylko że posty należy zamieszczać pod takim nickiem żeby się pod innych nie podszywać,np "emeryt z Poznania" ale podpisanie się "pan Krzysztof" sugeruje wręcz że autorem jest znany na blogu Krzysztof, a na to przepraszam ale jako jeden z autorów tego bloga się nie godzę. H.W. jak pisze i tak sie odwoła, ale inni? przyjmą za dobra monetę rady z tego artykułu i wyślą "głupawe" pisemka i się nie odwołają, do kogo potem będą mieć pretensje? Gdyby wcześniej na blogu pisał inny Krzysztof ja bym takiego nicka nie użył, ale jestem na blogu od października 2011 r.pozdrawiamKrzysztof UsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 12:59Szanowni blogowicze Jestem na blogu od samego początku jak tylko powstał i niejednokkrotnie się wypowiadałam i nie jako anonimowa. W tej chwili nie mam zamiaru się podpisać, gdyż bardzo nie podoba mi się ton i forma wypowiedzi niektórych blogowiczów, a nie chciałabym być na takie traktowanie narażona. Za dużo agresji i zacietrzewienia. Na początku tego nie było. A zwracam się do niektórych blogowiczów ( nie chcę ich wymieniać imiennie) bardzo aktywnych w atakowaniu Krzysztofa. Krzysztof bardzo dużo nam pomógł i w każdej sprawie jak się do niego zwracamy to zawsze coś konkretnego doradzi.Ma dużą wiedzę w naszej sprawie i naprawde źle nam nie życzy. Myślę sobie, że dobrze by było gdyby co niektórzy blogowicze jeżeli mają tak wielką wiedzę w materii prawnej szli swoją własną drogą, robili to co uważają za stosowne, a przestali za wszystko atakować Krzysztofa. Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z jego rad. Musiałam się odezwać, ale to tylko ten jeden raz i nie chcę w tej materii prowadzić żadnej polemiki. Uważam, że jak ktoś się z kimś tak diametralnie nie zgadza to powinien postępować według tego co mu nakazuje jego własny rozum, a nie wyżywać swoje frustracje na blogu, który nie powstał przecież w tym celu. O wszystkim można dyskutować w innym tonie.Pozdrawiam wszystkich blogowiczówOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 13:14też tak uważamUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 13:17ja również.UsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 14:27Baszko, ten blog zwyczajnie Cie denerwuje i frustruje, zapominasz że nie jesteś jego autorką, nie założyłaś go, nie prowadzisz, ale uzurpujesz sobie prawo do decydowania jak ma wyglądać i co ma być na nim zamieszczaneKrzysztofps.Z wpisem z którym się nie zgadzamy można dyskutować, ale nie można tolerować podszywania się pod kogoś. Dostałem już dziś kilkanaście maili z pytaniem czy ten wczorajszy wpis był mój, wyrażających zdziwienie że coś takiego napisałem, bo przed tym mówiłem coś zupełnie innego. Gdyby wpis był podpisany np. "Emeryt z Poznania" albo "K. i Ch." to napisałbym z czym się nie zgadzam, ale na podszywanie się pode mnie nie mogę sobie pozwolić.KrzysztofUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 15:45Zgadzam się z Panem Krzysztofem. To ,że blog jest otwarty i wszyscy mogą z niego korzystać nie znaczy ,że jego twórcy i osoby dzięki którym istnieje mogą być ubezwłasnowolnieni przez przypadkowe osoby. Założyciele mają prawo ustalać reguły gry, nie pozwalać na zmienianie charakteru bloga, wprowadzanie fermentu, który niczemu nie służy a raczej dezorientuje czytających. Ufamy Panu Krzysztofowi i nie chcemy żadnych jego podróbek. Wszyscy niezadowoleni maja prawo założyć własne strony. AsiaUsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 13:21Szanowni emeryci !Uważam, że każdy z nas może pisać co chce, może występować do kogo chce. Uważam jednakże, że za każdym razem należy wiedzieć co się tym pisaniem chce osiągnąć i przewidywać możliwość osiągnięcia tego celu.Moim zdaniem żaden z organów władzy ustawodawczej czy wykonawczej nie kiwnie palcem w naszej sprawie. Jeżeli nawet uzyskamy jakąś odpowiedź na nasze pismo, będzie to odpowiedź "na okrągło", niczego nie wnosząca, a tym bardziej rozstrzygająca.Jedyna droga dochodzenia własnych racji, to ścisłe trzymanie się procedury, w tym rygorystyczne przestrzeganie terminów na dokonanie określonej czynności prawnej. Mimo, że nasze sądy są "niedouczone', tylko jednak droga sądowa w kraju otworzy nam drogę do sądu europejskiego.Tylko tej drogi powinniśmy sie trzymać, a jeżeli ktoś chce koniecznie pisać i traktuje to jako odreagowanie narastającej frustracji -niech pisze.KTOdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 13:29Nie ma bardziej demoralizującej i niesprawiedliwej rzeczy niż prawo, które pozostaje tylko na papierze.prof. Irena Lipowicz(Dziennik Gazeta Prawna)Słowa Pani RPO to tez tylko papier a praktyka z Biura jest innaTadeuszOdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 13:48Chyba się kilku osobom bardzo nudzi i wchodzą tu robić zadymę, zajmijcie się sobą i nie czepiajcie się kogoś kto Wam pomaga za darmo !!!!!!!!!!!.To dzięki Krzysztofowi i innym jesteśmy w drodze do osiągnięcia zwyciestwa. Jeśli ktoś już wszystko wie jak postępować, nie musi na tej stronie robić zamieszania.To nie jest targ, a trochę życzliwości komuś brakuje, chyba tym co nie mają innego zajęcia. Ludzie spokoju, opanowania i popatrzcie w lustro w jakim wieku jesteście wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.Ewa z LublinaOdpowiedzUsuńOdpowiedziXenefont o/Olsztyn3 kwietnia 2013 14:17Amen..."Pax, pax między chrześcijany"UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 14:30Popieram również. Jolanta.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 15:47Ewo - masz rację. AsiaUsuńOdpowiedzBaszka3 kwietnia 2013 14:41Strona tytułowa tego bloga:"Blog dla wszystkich emerytów, których świadczenia zostały zawieszone z dniem 1 października 2011 roku."Uważam ten blog za bardzo potrzebny, wielu z nas wielokrotnie pomagały rady zamieszczone tutaj. Różnorodność zdań daje nam możliwość zapoznania się z różnymi interpretacjami, podsuwa różne rozwiązania, argumenty prawne. Możemy przeanalizować różne pomysły, podyskutować, w wyniku tego łatwiej nam podejmować decyzje. Warunkiem dobrego funkcjonowania bloga jest możliwość zamieszczania swoich (czasem niemądrych) pomysłów. Jest szansa, że ktoś nam wyjaśni na czym ewentualnie polega nasz błąd. Jeśli wpisy będą usuwane, bo ktoś arbitralnie uznał je za niewłaściwe, szkodliwe, to chyba nie będzie to już blog wszystkich emerytów, ale blog wybranych. Rozumiem, że pan Krzysztof czytając tekst podpisany jego imieniem, a zupełnie niezgodny z jego sądami zdenerwował się i uznał, że ktoś próbuje się podszywać i wprowadzać nas w błąd. Ale skoro sprawa się wyjaśniła, jest to wpis kogoś innego(proponuję, aby sam wytłumaczył się i podał nowy nick oprócz imienia), to może wystarczy ponownie umieścić ten list i pozwolić komentować sam list, a nie opinie o nim. Pozdrawiam, niestety cenzura w naszym kraju wywołuje silny opór. Za Xenefontem: PAX, PAX, między emeryty...OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 16:01Pani Baszko - myli Pani pojęcia: cenzura a pewna dyscyplina, porządek. Nigdzie się nie "zajedzie" na "bezkrólewiu" i przysłowiowym "liberum veto". To już przerabialiśmy w historii. Przestrzegajmy pewnego porządku , bo wkradnie się bałagan i " każdy będzie sobie " rzepkę skrobał a my chcemy jasnych myśli i uzgodnionych opinii, żeby nie było chaosu który nas tylko skłóci . AsiaUsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 15:38Jestem na blogu dopiero po wyroku TK.Wpis który został usunięty?/ i słusznie/ wprowadza ludzi w błąd.Wszyscy musimy iść do sądów.Bardzo żle się stało ,że nie wszyscy udali się do sądu w 2011.Młodsze koleżanki zadroszczą nam ,ze mamy emeryturę i pracę.Pisanie do różnych posłówi instytucji nic nie da.Rozmawiałam z różnymi posłami i nie są tym zainteresowani.Twierdzą ,że jest bezrobocie i powinniśmy odejść z pracy.Tak myślą posłowie nawet z opozycji-młodzi.Prasa też nas nie lubi.AnkaOdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 16:04Całkowicie zgadzam się z Anką.Poza częścią dotyczącą etyki i moralności - wpis był szkodliwy. Autor nawoływał do odsyłania kopii decyzji do ZUS. Toż to pełen idiotyzm i działanie na szkodę emeryta. Nasze bunty, piski czy pokrzykiwania nikogo nie obchodzą, wręcz tzw. szeroka opinia publiczna jest wroga naszym żądaniom. Przecież to widzymy na co dzień, a wypowiadamy się jakby nasza sprawa była "pępkiem świata". Więcej realizmu i posuwania się do przodu krok po kroku, mimo rzucanych nam kłód pod nogi przez ZUS i sądy.KT OdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 16:05Anko !Masz rację. Listy oparte na usuniętym wpisie nam nie pomogą. Dobrze, że ten wpis został usunięty. Wprowadził tylko zamieszanie, a to nie jest nam potrzebne. Tylko droga sądowa, kasacja i ETPCZ są właściwe w naszej sytuacji. Pozdrawiam. Jolanta.OdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 16:29Droga Adminko!Żeby pogodzić wszystkich korzystających z tego bloga z przeciwnikami cenzury,moim zdaniem słusznej dla blogowego porządku,można by założyć zakładkę do której przenoszone by były wpisy naruszające tenże porządek.Zakładkę można by nazwać np:usunięte wpisy.Kto chce niech z tej zakładki korzysta.ElżbietaOdpowiedzUsuńOdpowiedziKrzysztof3 kwietnia 2013 16:49Elu to nieporozumienie, cenzura to ingerencja w to co ktoś napisał, usuniecie wpisu z bloga to coś zupełnie innego. Nikt nie miał zamiaru cenzurować wpisu, gdyby był podpisany inaczej można by było z nim polemizować. Ale został podpisany tak by wprowadzać w błąd dlatego poprosiłem o jego usunięcie, co do jego treści by wręcz niestrawialny z uwagi na obszerność i ciągłe powtórzenia, no i zawierał radę by się nie odwoływać tylko wysyłać do ZUS i do wszystkich świętych kopię decyzji odmownej z dość banalnym pisemkiem KrzysztofUsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 20:02Anonimowy z 3 kwietnia 2013 z 19:06Bardzo przepraszam ale jak się o czymś nie ma pojęcia to proszę nie zabierać głosu. Ja niby "Interpretuje tak wyrok TK żeby jego żona się "załapała"." Więc oświadczam że mam 99.9% pewności że moja żona się "nie załapie", bo ma emeryturę naliczoną w 2008 roku a warszawski SA wszystkie takie osoby "uwala". Więc nie mam żadnych złudzeń co wyniku jutrzejszej sprawy. A wracając do usuniętego artykułu to on z podziałem na tych do 8 stycznia i tych po nie ma nic wspólnego, dotyczy decyzji odmownej dla "niesądowych", zresztą jest już na blogu w nowej zakładce "Z komentarzy" proszę sobie poczytać, jeśli to w ogóle da się czytać i bardzo proszę mi nie ubliżaćKrzysztofUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 20:11Przeczytałam wpis i nie ma tam żadnych bzdur oczywiście od razu można poznać że pisze to ktoś o zupełnie innej mentalności niz Pan Krzysztof. KrysiaUsuńKrzysztof3 kwietnia 2013 20:25Krysiu i uważasz że należny nie odwoływać się do sądu tylko wysyłać pisma "że się nie rozumie decyzji"?KrzysztofUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 20:58"Każdy (...)powinien także podjąć w sprawie wszelkie inne możliwe kroki prawne, (...) Najlepiej byłoby złożyć pozew zbiorowy w imieniu wszystkich dotkniętych obecną sytuacją, zaś ewentualne przedstawienie i prowadzenie rzeczy w sądzie powierzyć wysoko kwalifikowanemu, doświadczonemu i uczciwemu prawnikowi."UsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 16:42Jestem nowa na blogu. Dzisiaj dostałam decyzję odmowną i odwołam się korzystając ze ściągawki. Czyli będę już sądowa.Ja mam do zwrotu tylko kilka m-cy zawieszonej emerytury.Moje odwołanie muszę zmodyfikować, bo moja sytuacja jest trochę skomplikowana. 27 grudnia otrzymałam pismo informujące mnie, że termin wydania decyzji w sprawie przeliczenia podstawy wymiaru emerytury ulega przesunięciu. W tym samym dniu wysłałam pismo do ZUS , że ja nie zwracałam się o przeliczenie podstawy wymiaru emerytury, tylko o zwrot zawieszonej emerytury. W połowie stycznia dostałam kolejne pismo informujące mnie o uchyleniu pisma z grudnia i o przesunięciu terminu wydania decyzji w sprawie zawieszonej emerytury. Czy w związku z tym, że minął 30 dniowy termin prawidłowej odpowiedzi na wypłacenie mi zaległej zawieszonej emerytury, ZUS popełnił pomyłkę i powinien wypłacić mi pieniądze?OdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 17:03Witam i prosze o odpowiedź jesli ktoś ją zna.W listopadzie 2012 złozylam wniosek do ZUS o wyplate (z odsetkami) zaleglej (zawieszonej od 1 pażdziernika 2011 do kwietnia 2012 ) emerytury.W maju 2012 z pracy sie zwolnilam i ZUS wznowił wypłate. Na mój wniosek o wyplate zaległosci ZUS przed upływem 1 miesiaca odpowiedzial, iz moja sprawa zostanie rozpatrzona w terminie poźniejszym, ale juz czwarty miesiąc cisza. Jakie sa terminy oczekiwania ? Czy powinnam sie odwołac ? Czy moze juz za późno ?PozdrawiamElizaOdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 17:24Elizo, poczekaj na decyzję ZUS - potem miesiąc na odwołanie do Sądu Okręgowego. Jestem w identycznej sytuacji, decyzję odmowną dostałam około 20 marca. Odwołanie do SO za pośrednictwem ZUS wyślę 8 kwietnia.DanielaUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 17:47Elizo,musisz wyegzekwować od ZUS decyzji dlaczego nie rozpatrzono Twojego wniosku o wyrównanie.Mając tę decyzje dopiero będziesz się mogła odwołać a gdzie co i jak to czytaj bloga bo tu się o tym pisze.PozdrawiamBSUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 22:26Dzięki za podpowiedź :)PozdrawiamElizaUsuńOdpowiedzIRENA3 kwietnia 2013 18:32http://www.regiopraca.pl/portal/porady/zus/wyplata-zawieszonych-emerytur-tylko-ze-specjalna-ustawa artykuł z dnia dzisiejszego pozdrawiam Irena z LubuskiegoOdpowiedzUsuńOdpowiedziKrzysztof3 kwietnia 2013 18:52Nie ma w tym artykule niczego nowego ponad to co było w artykule RzepyKrzysztofUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 18:59Zgadzam się, że nie ma nic. Jest natomiast potwierdzenie, że wyrok TK jednak działa wstecz. Baba swoje i ZUS swoje.KRYSUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 19:00To czemu tak trudno przywrócić. Jeżeli ktoś się podszył lub ten ktoś ma takie samo imię, to wystarczy votum separatum i analiza tego tekstu (dobry, ponieważ..., zły, ponieważ...) a nie wyrzucenie. Przecież nie wiemy czy wszyscy podpisują się prawdziwym imieniem lub inicjałami. Więcej tu napisano około sprawy niż wyniosłaby analiza tego wpisu. A.Z.UsuńXenefont o/Olsztyn3 kwietnia 2013 20:09Dzisiaj wysłałem do: BIURO RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH00-090 WARSZAWAWARSZAWAAL. SOLIDARNOŚCI 77skargaodmowa wypłacenia prawnie przyznanych przez TK świadczeń emerytalnychTreść dokumentu:........ ...... ,dnia 03 kwietnia 2013 r.ul. ......... 1......Emeryt spośród wielu oczekujących na zwrotzawieszonych świadczeńApel i skarga do Rzecznika Praw Obywatelskich S P R A W A: ODMOWA WYPŁACENIA OBYWATELOM PRZYSŁUGUJĄCYCH IM PRAWNIE ŚWIADCZEŃ EMERYTALNYCH „Nie ma bardziej demoralizującej i niesprawiedliwej rzeczy niż prawo, które pozostaje tylko na papierze” - prof. Irena Lipowicz (cyt. z Dziennika „Gazeta Prawna”)Skutkiem decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) z dnia 14. września 2011 osoby uprawnione do otrzymywania świadczeń emerytalnych były w okresie od 01. października 2011 do 21. listopada 2012 świadczeń tych pozbawione. ZUS odmówił wypłacenia osobom dotkniętym wspomnianą decyzją zwrotu pieniędzy, jakie zgodnie z prawem powinny być im bezzwłocznie i bezwarunkowo wypłacone. itd ... Zmodyfikowałem cały "apel" i na koniec dodałem:...Zatem, jeśli instytucja i majestat Rzecznika Praw Obywatelskich ten pogląd podziela, to poczucie sprawiedliwości nie pozwali przymykać oczu na przejaw jaskrawego bezprawia ZUS-u wobec emerytów. Proszę więc o skuteczną interwencję i niezwłoczną informację, jakie działania zostały albo kiedy podjęte zostaną. Z poważaniem: ....................... Dokument został podpisany, aby go zweryfikować należy użyć oprogramowania do weryfikacji podpisuData złożenia podpisu: 2013-04-03T17:14:00Podpis elektroniczny UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 20:45A Pani Profesor Lipowicz zwróci się z pismem do Ministra Kosiniaka-Kamysza o wyjaśnienie sprawy i tak to będzie krążyć i będzie rozłożone w czasie.Już to wszystko przerabialiśmy pisząc do Pani tzw. "Rzecznik PO".UsuńBaszka3 kwietnia 2013 21:53Już wiele działań przerabialiśmy, czy to znaczy, że mamy już nic nie robić? Przerabiane były skargi do sadu, odwołania, sądy apelacyjne, itd, itp. Na razie niewiele to daje, jeśli liczyć wypłacone zaległe. Ale jednak sprawa nie umarła, ciągle możemy upominać się o swoje. Więc życzę więcej zapału, nie rezygnujmy. Wcześniej czy później, ale kasa do nas wróci(albo spadkobierców;). Jeszcze zaszalejemy na zjeździe zawieszonych i ze śmiechem wspomnimy nasze słowne utarczki... Do miłego! Jutro trzymamy kciuki za żonyUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 23:48Baszka - jesteś bardzo mądrą kobietą - szacunek :)Karol.UsuńOdpowiedzMARIA K.3 kwietnia 2013 19:24Od dawna nie wchodzilam na blog, czekam na rozprawę kasacyjna ( kasacja przyjęta przez SN na posiedzeniu niejawnym). Jak do tej pory korzystam (SO,SA i ostatnio w SN) z pomocy prawnej pana Adwokata Giedrojcia. Bede wdzięczna za informacje, czy ktoś z Państwa ma wyznaczony termin rozprawy w SN.Serdecznie pozdrawiam - MARIA K.OdpowiedzUsuńOdpowiedziAnonimowy3 kwietnia 2013 19:31Mario, kiedy składałaś kasację?Podaj swojego maila.BUsuńMARIA K.3 kwietnia 2013 20:01Pan mecenas skargę kasacyjna złożył w m-cu wrześniu 2012. Niejawne posiedzenie w SN o przyjęciu kasacji - 18.02.2013.bokiel@wp.plMARIA K.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 20:11Witam Pani MArio Mam do Pani ogromną prośbę, ponieważ jestem jeszcze bezsądowa i czeka mnie pisanie odwołania do SO. W związku z tym czy mogłaby Pani udzielić mi wskazówek odnośnie pisania pozwu, jakie poniosła Pani koszty związane z poradą prawną adwokata Giedrojcia ? Jak wygląda współpraca z adwokatem Giedrojciem ? Czy odbywa to się drogą elektroniczna ? Bardzo proszę odpowiedź. Jeśli była by taka możliwość proszę o podanie adresu e - mail.PozdrawiamUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 20:32PS. Do Pani Marii KCzy Pani jest z przed 8 stycznia czy po 8 ?PozdrawiamUsuńMARIA K.3 kwietnia 2013 20:33e-mail: bokiel@wp.plwspółpraca z panem adwokatem od października 2011r. - w mojej ocenie jest to rzeczowa i bardzo profesjonalna pomoc. Czas potwierdził, ze obrana przez pana mecenasa strategia (droga sądowa: SO,SA i SN) jest prawidłowa.UsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 21:12P. Mario ! Czy jest Pani z Wrocławia czy z Warszawy ?Czy p. mecenas musi jechać do Warszawy do SN ?A jakie byłyby koszty łącznie z wyjazdem ?UsuńAnonimowy8 kwietnia 2013 16:52Pani Mario K jestem z wroclawia Prosze Pania o kontakt na mojego e-meila Mam do Pani zapytania bozena.kokott@wp.pl dziekujeUsuńOdpowiedzAnonimowy3 kwietnia 2013 19:47Może trochę się uspokoi na blogu,Adminka w zakładce po prawej str.umieściła wczorajszy wpis Krzysztofa nr.2.Pozdrawiam.T.R.OdpowiedzUsuńAnonimowy3 kwietnia 2013 19:54A ja otrzymałam dzisiaj WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Sędziowie: SSA Bożena Grubba, SSA Barbara Mazur i SSO del. Alicja Podlewska + protokolant. Wyrok oczywiście negatywny. Uzasadnienie jak z minionej epoki na 8 stron, tyle samo co kiedyś otrzymałam od tzw. RPO. Czyli, ruch kolejny - kasacja. Halina W.OdpowiedzUsuńOdpowiedziKrzysztof3 kwietnia 2013 20:21Droga Halinko i równolegle skarga do Strasburgapozdrawiam KrzysztofUsuńOdpowiedzJadwiga3 kwietnia 2013 19:57Mam pytanie do pana Krzysztofa ( tego prawdziwego)Panie Krzysztofie proszę oodpowiedż na moje pytanie a mianowicie: Czy jest takie prawo które pozwala na wniesienie kasacji przez ZUs jeżeli ZUS otrzymał nasz wrok i w piśmie - doręczenie wyroku z uzasadnieniemjest napisane, że wyrok nie podlega kasacji ? I jeszcze jedno pytanko, w jakim terminie od otrzymania wyroku S.A. ( pozytywnego )mogę napisać skargę do ETPCZ ? Skargę chcę napisać ponieważ ZUS mi przysłał posmo o realizacji wyroku S.A. i jednocześnie poinformował, że wystąpi o kasację itd..... ta sama formułka co u wszystkich.Jeś=żeli nie sprawi panu to kłopotu to bardzo proszę o odpowiedżJadwigaOdpowiedzUsuńOdpowiedziKrzysztof3 kwietnia 2013 20:19Pani JadziuTo że kasacja nie przysługuje dotyczy tylko Pani bo Pani sprawę wygrała, więc nie może od niej wnosić skargi kasacyjnej, natomiast ZUS jako strona przegrana jak najbardziej ma do tego prawo. Bardzo przepraszam, ale nie ma Pani podstaw do składania skargi do ETPCz, na pismo ZUS nie można się skarżyć, taką skargę oddalą.Termin na złożenie skargi do Strasburga, po przegranej sprawie w II-giej instancji wynosi 6 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku. Proszę napisać do ZUS wezwanie do zapłaty na podstawie prawomocnego wyroku SA z np. dwu tygodniowym terminem. Jeśli ZUS nie wypłaci trzeba wystąpić do sądu cywilnego o nakaz zapłaty i jak się ten nakaz dostanie iść z nim do komornika. Po za tym do tego wszystkiego trzeba wynająć prawnika, żeby ten nakaz zapłaty załatwił w sądzie cywilnym, moim zdaniem sama Pani sobie nie poradzi.pozdrawiamKrzysztofUsuńOdpowiedzJadwiga3 kwietnia 2013 21:08Serdeczne dzięki Pani e Krzysztofie za odpowiedź. ZUS już mi wypłacił w marcu zaległe a dziś przysłał to pismo mówiące o wypłacie i jednocześnie informujace o kasacji. Pani w S.A. powiedziała mi, że mimo tego że ZUS również otrzymał informację, że wyrok nie podlega kasacji to może wnieś o kasację jeżeli kwota roszczenia przekracza 10tyś. Czy tak naprawdę jest? Czy jest takie prawo?JadwigaOdpowiedzUsuńKrzysztof4 kwietnia 2013 07:01Pani w SA dobrze powiedziała, strona przegrana w sprawie z zakresu ubezpieczenia społecznego zawsze może wnieść o kasację jeśli kwota sporu przekracza 10 tys. zł tak stanowią przepisy o kasacjipozdrawiamKrzysztofOdpowiedzUsuńDodaj komentarzWczytaj więcej...