Source: http://www.amolasystem.pl/forum/viewtopic.php?f=12&p=1180
Timestamp: 2019-04-21 12:11:40
Legal References Found: art. 410
 art. 64
 art. 354
 art. 355
 art. 64
 art. 354
 art. 64
 art. 3853
 art. 354
 Art. 355

Document Content:
Amolasystem • Zobacz wątek - Błędny przelew
Strona główna forum ‹ Pośrednictwo finansowe ‹ Wiadomości finansowe
przez Domaszek » Pn sie 16, 2010 10:52 am
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pomylki ... 84758.html
Wpisywanie numeru konta
Elektroniczny system rozrachunków międzybankowych (ELIKSIR) dokonuje identyfikacji odbiorcy przelewu wyłącznie na podstawie podanego numeru rachunku. System nie porównuje go z nazwiskiem czy nazwą wskazaną w poleceniu przelewu. Jeśli wpisane w nim dane odbiorcy i numer rachunku bankowego nie będą się zgadzać, to przelew i tak zostanie zrealizowany.
Dwie pierwsze cyfry numeru konta stanowią tzw. liczbę kontrolną. Są one generowane z pozostałych 24 cyfr za pomocą specjalnego algorytmu. Gdyby któraś z cyfr została błędnie wpisana, to nie będzie się zgadzać liczba kontrolna i przelew nie zostanie zrealizowany. Zatem ryzyko, że wskutek przestawienia jednej czy kilku cyfr podczas wpisywania numeru konta pieniądze trafią do przypadkowej osoby jest znikome.
Problem jednak w tym, że liczba kontrolna na nic się nie przyda, jeśli w poleceniu przelewu zostanie wpisany istniejący numer rachunku bankowego, tyle, że należący do innej osoby niż ta, której zamierzano wpłacić pieniądze.
Fakt, że banki realizują dyspozycje przelewu tylko po numerze konta był już wykorzystany przez oszustów. Ich ofiarą padł urząd skarbowy, do którego wpłynęło zgłoszenie aktualizujące spółki (jak się później okazało - sfałszowane) z podaniem jej nowego numeru rachunku bankowego. Urząd skarbowy przelał na ten rachunek pieniądze tytułem zwrotu nadpłaty podatku. Gdy sprawa wyszła na jaw okazało się, że oszuści założyli konto na fikcyjną osobę, a przelane pieniądze zdążyli wybrać. Choć w dyspozycji przelewu podano dane spółki, to banki zrealizowały przelew nie sprawdzając, czy numer rachunku należy do tej spółki, czy do innej osoby. Urząd skarbowy musiał jeszcze raz przelać pieniądze, tym razem na prawdziwy rachunek bankowy spółki.
Ten sam schemat mogą próbować wykorzystać oszuści w przypadku przedsiębiorców. Jeśli więc otrzymamy pismo z informacją, że nasz kontrahent zmienił numer konta, warto zweryfikować, czy pismo rzeczywiście pochodzi od kontrahenta.
Jeśli chcieliśmy wpłacić pieniądze osobie A, ale w poleceniu przelewu wpisaliśmy numer konta osoby B (mimo podania danych osoby A), to możemy domagać się zwrotu nienależnego świadczenia od osoby, która taki omyłkowy przelew otrzymała. Świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, gdy ten, kto je spełnił nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył. Od osoby, na której konto przez pomyłkę trafiły pieniądze można żądać zwrotu nienależnego świadczenia (art. 405 w zw. z art. 410 § 1 K.c. - Dz. U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 ze zm.). Powinna ona zwrócić taką samą kwotę, jaką nienależnie otrzymała. Co jednak, jeśli wyegzekwowanie tych pieniędzy jest w praktyce niemożliwe, bo np. osoba B je wydała i nie ma z czego zwrócić? Można zażądać odszkodowania od banku za nienależyte wykonanie polecenia przelewu, polegające na braku sprawdzenia, czy podany numer konta należy do osoby wskazanej w dyspozycji przelewu.
Banki niechętnie jednak płacą odszkodowania. Sądy w takich sprawach przyjmują, że bank odpowiada za to, że nie sprawdził, czy numer konta należy do osoby wskazanej w poleceniu przelewu i nakazują wypłacenie odszkodowania. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn. akt I CSK 205/2008 stwierdził, że samo złożenie polecenia przelewu zawiera w sobie nie tylko dyspozycję obciążenia oznaczoną kwotą posiadacza rachunku, ale także dyspozycję uznania tą kwotą rachunku wierzyciela, nawet przez inny bank prowadzący rachunek. Osoba składająca polecenie przelewu nie ma żadnego wpływu na dokonanie określonych wewnętrznych czynności bankowych przez bank, stąd ewentualne ryzyko w tym zakresie nie powinno jej obciążać. Podstawę prawną odpowiedzialności banku za nienależyte wykonanie polecenia przelewu stanowi art. 64 Prawa bankowego. Wskazuje on zasadę odpowiedzialności, gdy polecenie przeprowadzenia rozliczenia pieniężnego, złożone przez posiadacza rachunku bankowego, jest wykonywane przez kilka banków. Wtedy każdy z tych banków ponosi wraz z pozostałymi solidarną odpowiedzialność wobec posiadacza rachunku za szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem polecenia. Odpowiedzialność banków uczestniczących w procesie uruchomionym poleceniem przelewu jest odpowiedzialnością typu gwarancyjnego, zapewniającą w sposób szczególny i szeroki ochronę klientów banku.
Zdaniem Sądu Najwyższego każdy bank, uczestniczący w wykonaniu polecenia przelewu, zobowiązany jest do sprawdzenia prawidłowości oznaczenia beneficjenta polecenia przelewu. Zarówno bank zleceniodawcy, jak i bank beneficjenta zobowiązane są do realizacji polecenia przelewu zgodnie z jego treścią. W razie stwierdzenia niezgodności w treści polecenia przelewu bank nie powinien go realizować, lecz zwrócić się do banku zleceniodawcy po dodatkowe wyjaśnienia. Dotyczy to szczególnie banku beneficjenta przelewu - spośród wszystkich banków uczestniczących w realizacji polecenia przelewu ma on największe możliwości stwierdzenia, że podany numer rachunku bankowego nie należy do osoby wskazanej jako beneficjent. Sąd Najwyższy uznał ponadto, że banki nie mogą w umowach z posiadaczami rachunków wyłączyć swojej odpowiedzialności za skutki wynikające z realizacji zlecenia płatniczego zawierającego błędny numer rachunku wierzyciela.
Ograniczenie kwoty odszkodowania
W tego rodzaju sprawach nie można jednak liczyć na to, że zasądzone od banku odszkodowanie pokryje całą poniesioną szkodę. Sądy uznają, że osoba, która omyłkowo wypełniła polecenie przelewu przyczyniła się do powstania szkody w takim samym stopniu, jak bank. Dlatego zasądzają od banku odszkodowania w wysokości połowy omyłkowo przelanej kwoty.
Podstawa prawna: ustawa z dnia 29.08.1997 r. - Prawo bankowe (Dz. U. z 2002 r. nr 72, poz. 665 ze zm.).
Gazeta Podatkowa Nr 684 z dnia 2010-07-29
Re: Błędny przelew
przez Domaszek » Pn sie 16, 2010 10:54 am
http://www.rp.pl/artykul/55665,236493_B ... ewu__.html
Izabela Lewandowska 19-12-2008, ostatnia aktualizacja 19-12-2008 07:18
W razie przesłania pieniędzy na błędnie podany rachunek, niezgodny z nazwiskiem widniejącym w poleceniu przelewu, bank odpowiada za wynikłe z tego szkody.
Tak w precedensowym wyroku wydanym 17 grudnia 2008 r. uznał Sąd Najwyższy (sygn. I CSK 205/08).
W sprawie tej powodem jest Skarb Państwa – naczelnik urzędu skarbowego, a pozwanym BRE Bank SA. Początek jej dało polecenie przelewu zwrotu VAT z rachunku urzędu skarbowego prowadzonego w NBP na rachunek skarbowy podatnika – spółki z o.o. Marlin Development prowadzony w BRE Banku. W poleceniu przelewu urząd podał nowy numer rachunku wskazany w zgłoszeniu aktualizacyjnym NIP tej firmy. Do urzędów skarbowych wypłynęło w tym czasie wiele zgłoszeń aktualizacyjnych podyktowanych zmianą numerów kont bankowych. Od 1 lipca 2006 r. bowiem stał się obowiązującym powszechnie standard NBR: 26-cyfrowego rachunku bankowego, wdrażany zresztą już wcześniej przez wiele banków.
Zwrot na rachunek fikcyjnej osoby
Jednakże zwrot VAT do spółki Marlin nie trafił. Okazało się, że zgłoszenie aktualizacyjne NIP tej spółki zostało sfałszowane. Podany w nim numer rachunku został bowiem założony na fikcyjne nazwisko Andrzej Marlin na podstawie sfałszowanego dowodu osobistego. Po wypłynięciu pieniędzy sprawca je przyjął. Udało się go wykryć. Został skazany, ale nie ma żadnych możliwości ściągnięcia od niego zagarniętych pieniędzy. Skarb Państwa – naczelnik urzędu skarbowego, z którego konta pieniądze te wypłynęły, musiał zwrócić należny VAT, tym razem na właściwe konto, wraz z odsetkami. Skarb Państwa wystąpił do sądu przeciwko BRE Bankowi o odszkodowanie równe tej kwocie. Domagał się ponad 390 tys. zł.
Pieniądze muszą trafić do beneficjenta
Sąd I instancji w całości oddalił to żądanie. Sąd II instancji zmienił ten wyrok i zasądził połowę żądanej kwoty, przyjmując, że Skarb Państwa w 50 proc. przyczynił się swym postępowaniem do powstania szkody. Zgodził się z bankiem, że żaden przepis nie nakłada na banki obowiązku konfrontowania nazwy czy nazwiska beneficjata przelewu podanego na poleceniu przelewu z podanym na nim numerem rachunku bankowego. Uznał jednak, że taki obowiązek wynika z ogólnych przepisów kodeksu cywilnego, a mianowicie jego art. 354 § 1 i art. 355.
Jako podstawę odpowiedzialności banku sąd II instancji wskazał art. 64 prawa bankowego.
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną BRE Banku od tego wyroku. Sędzia Henryk Pietrzkowski stwierdził, że w tej sprawie trzeba odpowiedzieć na trzy zasadnicze pytania: czy i na jakiej podstawie bank ma obowiązek sprawdzania numeru konta z nazwą beneficjenta przelewu, a w razie odpowiedzi twierdzącej, jaka jest prawna podstawa odpowiedzialności banku beneficjenta przelewu, wreszcie czy pozwany w tej sprawie BRE Bank mógł skorzystać z zastrzeżonego w umowie między urzędem skarbowym a NBP wyłączenia odpowiedzialności NBP za szkody wynikłe wskutek błędnego podania numeru rachunku bankowego beneficjenta przelewu. BRE Bank twierdził, że klauzula ta obejmuje również inne banki uczestniczące w operacji z udziałem NBP.
Opowiadając na pierwsze pytanie, SN zgodził się z sądem II instancji, że bank ma obowiązek sprawdzania numeru konta beneficjenta przelewu i że wynika on z art. 354 k.c. zobowiązującego do wykonywania zobowiązania, m.in. w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu. Cel przelewu zostaje osiągnięty, gdy pieniądze znajdą się na rachunku beneficjenta przelewu. By tak się stało, każdy bank ma bezwzględny obowiązek sprawdzenia, czy numer rachunku jest zgodny z nazwą beneficjenta przelewu – zaznaczył sędzia.
Odpowiadając na drugie pytanie, SN, tak samo jak sąd II instancji, wskazał jako jedyną samodzielną podstawę odpowiedzialności banku art. 64 prawa bankowego. Głosi on, że jeżeli polecenie rozliczenia pieniężnego złożone przez posiadacza rachunku jest wykonywane przez kilka banków, każdy z nich ponosi solidarną odpowiedzialność wobec posiadacza rachunku za szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem polecenia.
Sędzia zaznaczył, że po nowelizacji tego przepisu w 2004 r. odpowiedzialność banków została zaostrzona wskutek wykreślenia zdania: „Wolny od odpowiedzialności jest bank, który udowodni, że szkoda nie powstała z jego winy”. Wcześniej była to odpowiedzialność na zasadzie winy, teraz jest to odpowiedzialność gwarancyjna zapewniająca klientom banków ochronę w takich sytuacjach jak ta sprawa – tłumaczył sędzia.
– Przy takich odpowiedziach na pierwsze dwa pytania bezprzedmiotowa staje się kwestia wspomnianej klauzuli dotyczącej NBP – mówił sędzia. Zaznaczył jednak, że gdyby znalazła się ona w umowach konsumenckich, byłaby niedozwoloną klauzulą umowną w rozumieniu art. 3853 pkt 2 k.c. Tak przepis ten kwalifikuje postanowienia umowne wyłączające lub istotnie ograniczające odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.
Liczy się cel społeczno-gospodarczy
- Dłużnik powinien wykonywać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu, zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także zgodnie z tymi zwyczajami. Takie ogólne reguły wykonywania zobowiązań zapisane zostały w art. 354 kodeksu cywilnego.
- Art. 355 k.c. zaś nakłada na dłużnika obowiązek należytej staranności, przy czym staranność tę w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się z uwzględnieniem zawodowego charakteru tej działalności.
przez Domaszek » Wt wrz 22, 2015 8:16 pm
Stanisław Sawa musiał włożyć w sporo wysiłku, by dowiedzieć się, dlaczego na jego konto nagle zaczęły wpływać duże sumy pieniędzy. Gdy rolnik z Podkarpacia dowiedział się, że to pomyłka firmy - oddał wszystkie pieniądze. Nie doczekał się jednak ani słowa podziękowania - opisuje.
Przelewy z różnych firm i instytucji zaczęły przychodzić w połowie sierpnia. Było ich w sumie 11 i opiewały na łącznie 418 tys. zł. - Nie wiedziałem, co robić. Zdawałem sobie sprawę, że pieniądze nie są moje - mówi Sawa lokalnemu portalowi nowiny24.pl.
Mężczyzna, który prowadzi gospodarstwo rolne w Skołoszowie (kilkanaście kilometrów od Przemyśla), najpierw zwrócił się do firm, które wysłały przelewy. Od nich dowiedział się, że po prostu płaciły za faktury.
Dopiero po jakimś czasie Sawa dowiedział się, że przyczyną niespodziewanych przelewów był błąd pracownika spółdzielni Farmer z Wietlina, w której rolnik co roku sprzedaje zboże.
Podczas wizyty w skupie Sawa podał pracownikowi swój numer konta, na który miano przesłać należność za ziarno. W jakiś sposób dane trafiły do firm, które robiły interesy ze spółdzielnią, a te przelewały należności na konto rolnika.
"Pan Sawa łaski nie robi"
Gdy sprawa się wyjaśniła, Sawa zaczął oddawać pieniądze firmom, które je przesłały. Jednak spółdzielnia nie podziękowała mu za samodzielne wyjaśnienie sprawy i zwrot przelewów. - Co więcej, ktoś z zarządu miał pretensje, że nie odsyłam natychmiast otrzymanych pieniędzy - oświadczył mężczyzna.
- Cała ta sprawa kosztowała mnie sporo stresu - powiedział Sawa i dodał, że przecież nie wiadomo, czy później urząd skarbowy nie uzna przelewów za podejrzane.
- Rzeczywiście, nasz pracownik popełnił błąd, to się zdarza. Pan Sawa łaski nie robi, tylko oddaje pieniądze, które przez pomyłkę trafiły na jego konto - powiedział mówi Władysław Fedan, prezes spółdzielni.
Firma zapewniła jednak, że w razie ewentualnych kłopotów weźmie na siebie wyjaśnienie sprawy.
przez Domaszek » Śr cze 27, 2018 11:17 am
http://www.edufinanse.pl/moje-platnosci ... Id,2591855
Powrót do Wiadomości finansowe