Source: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/644106,urzedy-skarbowe-znowu-omijaja-przepisy-wykonuja-nieostateczne-decyzje.html
Timestamp: 2018-05-24 17:27:47
Legal References Found: art. 239
 art. 76
 art. 239
 art. 239
 art. 76
 art. 239

Document Content:
Urzędy skarbowe znowu omijają przepisy. Wykonują nieostateczne decyzje - Podatki - PIT, CIT, VAT, Ulgi podatkowe - Najnowsze informacje podatkowe - GazetaPrawna.pl -
gazetaprawna.plPodatkiUrzędy skarbowe znowu omijają przepisy. Wykonują nieostateczne decyzje
autor: Grażyna Leśniak03.09.2012, 06:59; Aktualizacja: 03.09.2012, 07:39
W ten sposób niektóre firmy miesiącami mogą nie dostać np. zwrotu VAT, na który liczą, bo pieniądze trafiają na poczet spornych zaległości, np. w podatku dochodowym.
Przedsiębiorcom udało się zainteresować sprawą parlamentarzystów.
Niewykluczone, że zajmie się nią również Naczelny Sąd Administracyjny. O podjęcie uchwały abstrakcyjnej w składzie siedmiu sędziów zabiega bowiem minister finansów.
Furtka dla organów
Organy podatkowe uważają, że przepis art. 239a Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.) nie pozwala na wykonanie nieostatecznej decyzji, ale wyłącznie w trybie postępowania egzekucyjnego. Niemożliwe jest więc ściągnięcie takiego spornego zobowiązania poprzez egzekucję z wynagrodzenia za pracę, z emerytury, z renty socjalnej, z rachunków bankowych czy np. z nieruchomości. Dopuszczalne są za to wszelkie inne działania zgodne z prawem, jak chociażby zaliczenie przysługującej podatnikowi nadpłaty na poczet wynikającej z takiej nieostatecznej decyzji zaległości podatkowej.
Praktykę urzędników aprobuje minister finansów. W odpowiedzi na interpelację posła Cezarego Tomczyka i grupy posłów (nr 5901) wiceminister finansów Maciej Grabowski tłumaczy, że na mocy art. 76 par. 1 Ordynacji podatkowej nadpłaty z urzędu podlegają zaliczeniu na poczet zaległości podatkowych, a podatnik ma prawo do złożenia zażalenia na takie postanowienie. Co więcej, organ ma obowiązek zaliczyć nadpłatę w pierwszej kolejności na poczet zaległości.
Według wiceministra Grabowskiego przewidziana w art. 239a Ordynacji podatkowej niewykonalność decyzji ostatecznej oznacza jedynie, iż wynikająca z niej należność nie może być dochodzona w drodze egzekucji administracyjnej na podstawie przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 229, poz. 1954 z późn. zm.). Jak podkreśla, przepis art. 239a Ordynacji podatkowej nie stoi na przeszkodzie stosowania instytucji zaliczenia nadpłaty uregulowanej we wspomnianym art. 76 par. 1 tej ustawy. W efekcie „w okresie niewykonywania decyzji nieostatecznej, organ podatkowy ma obowiązek dokonać zaliczenia nadpłaty na poczet zaległości podatkowej, wynikającej z takiej decyzji” – przekonuje przedstawiciel resortu finansów.
– Minister finansów przyjął niekorzystną wykładnię przepisu art. 239a Ordynacji podatkowej. Tymczasem uregulowanie jest czytelne i pozwala na jej prawidłowe stosowanie. Wbrew temu, co twierdzi minister finansów, przepis mówi o tym, jaki rodzaj decyzji nie podlega wykonaniu, nie zaś o tym, w jakim trybie nie może nastąpić wykonanie nieostatecznej decyzji – podkreśla Rafał Mikulski, adwokat z kancelarii Salans.
Zapomniana interpretacja
Szkopuł w tym, że zupełnie inaczej interpretowało te przepisy Ministerstwo Finansów, gdy w Sejmie przedstawiało ich projekt. Oszukani mogą się czuć nie tylko przedsiębiorcy, ale także – a może przede wszystkim – parlamentarzyści. W projekcie nowelizacji Ordynacji podatkowej, który rząd Donalda Tuska skierował do Sejmu w poprzedniej kadencji (druk sejmowy nr 951), autorzy za cel postawili sobie doprowadzenie, w miarę możliwości, do dobrowolnego wykonywania decyzji podatkowych. „Praktyka, a w szczególności możliwość wyrządzenia często nieodwracalnych szkód przymusowym wykonaniem decyzji, która jest następnie uchylana lub unieważniana, i związane z tym skutki budżetowe (odszkodowanie, oprocentowanie nadpłaty), wskazuje na potrzebę wzmocnienia tej zasady” – czytamy w uzasadnieniu.
Zaległość podatkową wyznacza decyzja ostateczna »
Propozycja rządowa zakładała więc, że w kwestii wykonania decyzji organu podatkowego obowiązywać będą dwie podstawowe zasady: wstrzymania wykonania decyzji w czasie trwania postępowania odwoławczego oraz wykonalności decyzji ostatecznej.
„Wzorem unormowań kodeksu postępowania administracyjnego, nieostateczna decyzja organu podatkowego nie będzie podlegać wykonaniu (art. 239a Ordynacji podatkowej). Powyższe odnosi się jedynie do decyzji, nakładających na stronę obowiązek, który może podlegać wykonaniu w wyniku zastosowania przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Wstrzymanie wykonania decyzji odnosi się jedynie do organu podatkowego (organu egzekucyjnego) i nie ogranicza możliwości dobrowolnego wykonania decyzji przez stronę” – wyjaśniało wówczas Ministerstwo Finansów.
Tagi:przedsiębiorcy, ordynacja podatkowa, urzędy skarbowe
szary urzędas(2012-09-09 11:27) Zgłoś naruszenie 00
związkowy zwolenniku PiSu a może tak do słownika ortograficznego zamiast do pracy (związkowej oczywiście) w urzędzie? Może wtedy doczytasz, że wersja "obódź" to raczej nie teges... ewentualnie "obuć" ;-)))
Księgowy(2012-09-03 08:40) Zgłoś naruszenie 00
Nie dziwi mnie to ani nie bulwersuje. Chociaż organy skarbowe mają przymiot siły i przymusu i jest im łatwiej, to przedsiębiorcy również nie grają czysto i wykorzystują luki w prawie. Spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne, do niedawna handel złomem i wyłudzanie VAT-u na fikcyjne firmy, wlewanie paliwa do osobówki i podawanie na fakturze numeru rejestracyjnego samochodu dostawczego, korzystanie z auta firmowego dla celów prywatnych, korzystanie z samochodów firmowych dla celów prywatnych przez pracowników... Przykłady można mnożyć. Czy jest więc o co się martwić? Na jedną taktykę wymyśla się antytaktykę i tak w nieskończoność. A może to skarbówka pilnie obserwuje przedsiębiorców i po prostu od nich się uczy?
mini@ster.pl(2012-09-03 09:34) Zgłoś naruszenie 00
Taaak ! To ci urzędnicy z gmin i powiatów są wszystkiemu winni ! Ci wredni biurokraci, którzy od poniedziałku rano nic tylko kombinują jak tu obywatelowi życie zatruć ! A politycy uchwalający dziwnie dziurawe ustawy potem uwalane przez Trybunał Konstytucyjny to przecież sami fachowcy !
Popatrzcie na sprawę VAT-u od garaży przynależnych do mieszkań - od lat sądy orzekają 7/8 procent i są na to już setki wyroków a Ministerstwo Finansów nadal się upiera na 22/23 procent. I kupa ludzi ma niepotrzebną robotę - obywatele, biura informacji podatkowej, ministerstwo no i sądy oczywiście.
LoliPop(2012-09-03 10:01) Zgłoś naruszenie 00
Do Księgowy. W Polsce szara strefa to około 170 mld zł. Mafii paliwowej już nie ma, węglowej również. Teraz przekręty, duże, robi się na stali. Fikcyjny eksport. Ale z drugiej strony jeżeli podatnicy robią takie świństwa i nieprzyzwoitości to twoim zdaniem skarbówka również może sobie pozwolić na to samo? Proponuję przesłuchiwania świadków robić z podtopieniami, rażeniem prądem. Zapewniam że wyśpiewają całą prawdę. Szara strefa zniknie. I jakie wpływy do budżetu. Ho Ho.
podatnik(2012-09-03 10:21) Zgłoś naruszenie 00
abstrahując od kwestii szarej strefy i różnych metod nie płacenia podatków, państwo powinno przestrzegać zasady, iż obywatel jest niewinny tak długo jak długo nie zostanie mu udowodniona wina.
czytając o praktykach US obawiam się, że znowu ucierpią "szarzy przedsiębiorcy" tracąc płynność finansową, a biurokrata odpowiedzialny za ruinę finansową tych ludzi, powie co najwyżej "przepraszam"
Marsjanin(2012-09-03 10:56) Zgłoś naruszenie 00
A może państwo polskie z MF na czele zagalopowało się w fiskalizacji naszego życia. Kondycja państwa zależy wprost od kondycji gospodarki, a ta rozwija się gdy jest popyt i konkurencja. Co z tego że pracodawcy i ich pracownicy używają pojazdów do celów prywatnych, że pracownikom funduje się spotkania integracyjne i świadczenia medyczne, że przedsiębiorca funduje wystawne przyjęcie kontrahentom - to wszystko napędza konsumpcję a tym samym podatki. To jest droga do powiększenia przychodów z podatków: dać zarobić i dać wydać !
asd(2012-09-03 13:24) Zgłoś naruszenie 00
A może wprowadzimy wariant skandynawski - jawność - wtedy skończy się płacz tych biedaków i wpłynie więcej podatków.
doradca(2012-09-04 08:22) Zgłoś naruszenie 00
Aby Państwo było bogate, to najpierw obywatel musi być bogaty. Nie może być tak, że "lody kręcą politycy i ich rodziny". Od 30 lat prowadzę działalność gospodarczą i jak na dzień dzisiejszy, płacę ratę prywatnego kredytu hipotecznego na mieszkanie po ponad 2 tys. zł.( kredyt 30 lat). Zlikwidujmy metodę memoriałową płacenia podatku VAT i dochodowego, a zastąpmy kasową. Skończą się przekręty i zapłacę VAT i podatek dochodowy od tego co dostanę. Starczy na podatek i dla mnie. Biurokracja jest taka, że głowa boli. A przecież podatnik sam oblicza podatki, ZUS, i inne należności podatkowe. Armia ludzi siedzi i sprawdza. Urząd Skarbowy, UKS, ZUS. A może utworzyć tylko komórkę kontrolną i by wystarczyło. Uprościć prawo podatkowe, chyba że dla budżetu korzystny jest bałagan w podatkach, aby można było bogu ducha winnego podatnika ukarać. Ja sam dostałem 600 zł. kary za złożenie deklaracji PIT-4R po terminie, mimo złożenia "czynnego żalu" i prośby o odstąpienie od kary. Nie pomogły tłumaczenia, że od 30 lat nie spóźniłem się ze złożeniem żadnych deklaracji. Na przedsiębiorców zrzuca się skłądanie niezliczonych ilości sprawozdań, deklaracji itp. GUS, ZUS, US, NBP itd. W deklaracji RCX podaje się stawkę od której potrącana jest składka na chorobowe, a mimo tego trzeba składać do ZUS druk Z-3, Z-3a. Takie przykłady można by było mnożyć. Dlaczego GUS nie bierze danych z Urzędów skarbowych, ZUS-ów itd. Ostatnio "panienka z okienka" nie chciała mi przyjąć deklaracji od spadków i darowizn, żądając przedłożenia z deklaracją postanowienia sądu o nabyciu spadku(postanowienie zostało przesłane do US), wyciągu z ksiąg wieczystych przed i po podziale nieruchomości(księgi wieczyste po drugiej stronie ulicy), a przecież są to instytucje państwowe, które powinny działać w imieniu i na rzecz obywatela. Co do wykorzystywania samochodów służbowych do celów prywatnych, to mam swoje zdanie na ten temat. Przypadków nadużywania nie jest tak dużo, jak się wydaje. Sam jeździłem takim samochodem i wiem, że 99% czasu zużywałem na jazdy służbowe. Państwo specjalnie nie rozwiązuje problemu, gdyż więcej zarabia na nieodliczaniu VAT-u od paliwa, niż gdyby wprowadziło rozwiązanie ryczałtowe. A przecież VAT powinien być neutralny dla przedsiębiorcy. Ponadto traktowanie podatników jak zło konieczne, któremu trzeba dokopać i pokazać, kto rządzi. Nie zmieniło się to od 30 lat. Nawet gorzej, gdyż dzisiaj podatnika chroni tylko i wyłącznie indywidualna interpretacja. A gdzie konstytucyjne zasady państwa prawa? Można by się tak rozpisywać bez końca, ale konkluzja jest taka, że gdybym wiedział w jakim kierunku to poszło 30 lat temu, to wyemigrował bym już dawno.
dora(2012-09-03 17:19) Zgłoś naruszenie 00
Vincent każe, służby realizują polecenia i o co tyle rabanu
Obódź sie Polsko!(2012-09-04 16:49) Zgłoś naruszenie 00
Trwa akcja "czyszczenia" organów skarbowych (urzędy kontroli skarbowej i urzędy skarbowe) z niewygodnych ludzi mogących przeszkadzac w zamiataniu afer pod dywan. Zwalniani są dyscyplinarnie członkowie związku zawodowego Solidarnośc. Akcja ma charakter ogólnopolski i dotyczy właśnie jednostek kontrolnych przeprowadzających kontrole u podatnika. Przesłanie jest jasne, nie wszystkie przekręty maja byc ujawnione. Nasi nie mogą czuc się zagrożeni, a od kiedy Solidarnośc współpracuje z PiS dla jej ludzi nie ma miejsca tam gdzie można odkryc kręcenie lodów.
ppp(2012-09-05 12:14) Zgłoś naruszenie 00
- to stare przysłowia, ale moim zdaniem adekwatnie oddają sytuację jak spotyka tych ludzi (w latach 2005-2007 zwanych kadrowymi dla naczelników NUS). Jano opowiedzeli się w tym okresie za konkrytną partią polityczną i nadal się za nią opowiadali co skąd takie zdziwienie?