Source: https://czasopismo.legeartis.org/2019/05/skutki-uchylenia-klauzuli-indeksacyjnej/
Timestamp: 2020-08-13 02:13:38
Legal References Found: art. 405
 art. 385
 art. 479
 art. 385
 art. 69
 art. 358
in dubio
 art. 358
 art. 385
 art. 405
 art. 410
 art. 56
 art. 69
 art. 75
 art. 84

Document Content:
Skutki uchylenia klauzuli indeksacyjnej CHF - stosować kurs średni NBP
Trzymając się jeszcze przez moment tematyki kursów walutowych, klauzul indeksacyjnych, etc., czas na kilka dodatkowych pytań: jakie są skutki uchylenia klauzuli indeksacyjnej uznanej jako klauzula abuzywna? Czy w takim przypadku kredyt indeksowany kursem CHF jest kredytem złotowym oprocentowanym w/g stawek LIBOR? Czy jednak istnieją podstawy do zastosowania do rozliczeń kursu franka szwajcarskiego określonego przez NBP? Czy spłacając kredyt w walucie obcej można dochodzić różnic wynikających ze stosowania przez bank spreadu? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 grudnia 2018 r., sygn. akt I ACa 953/16).
Stare i nowe obok siebie — tak dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)
Orzeczenie wydano z powództwa kredytobiorców, których zdaniem stosowane przez Bank Millennium sposoby przeliczania kursu CHF stanowiły klauzulę abuzywną, przez raty spłat były zawyżone — prowadząc po stronie banku do bezpodstawnego wzbogacenia.
Małżeństwo wzięło w 2006 r. kredyt hipoteczny indeksowany do kursu franka szwajcarskiego z przeznaczeniem na zakup mieszkania na rynku wtórnym (łącznie 126,9 tys. złotych, przeliczone na 52,4 tys. CHF). Bank przedstawił kredytobiorcom informację o ryzyku kursowym i podkreślił, że rzeczywiste koszty obsługi kredytu mogą być znacząco wyższe od założonych, dlatego zachęcił do zapoznania się z analizami i do porównania rat w złotówkach i CHF, a także zapewnił, że oferuje bezpłatną (bezprowizyjną) możliwość zmiany waluty kredytu. W umowie wskazano, że kurs franka będzie przeliczany w/g obowiązującej w banku Tabeli Kursów Walut Obcych, ale raty można też spłacać bezpośrednio w walucie obcej. Kilka miesięcy później kredytobiorcy wystąpili o kolejny kredyt, na analogicznych warunkach, teraz już na budowę domu (łącznie 822 tys. złotych).
Po 3 latach bank jednostronnie zmienił regulamin określający sposób przeliczania kursów walut (wcześniejsze postanowienia zostały prawomocnie zakwestionowane jako klauzule abuzywne, wyrok SA w Warszawie z 21 października 2011 r., VI ACa 420/11), a w 2013 r. strony zawarły aneks, w myśl którego kurs CHF miał być obliczany w/g kursu bazowego stanowiącego średnią arytmetyczną z ofert kupna i sprzedaży rynku i nie mógł odbiegać o więcej niż 10% od takiego kursu bazowego.
Rok później kredytobiorcy złożyli oświadczenie o uchyleniu się od skutków oświadczeń woli złożonych pod wpływem błędu (art. 84 kc) — gdzie błąd dotyczył charakteru klauzul indeksacyjnych, które stanowiły niedozwolone postanowienia umowne — i zażądali zwrotu nadpłaconych kwot. Bank z tym stanowiskiem się nie zgodził, przeto od tamtego czasu kredyt jest spłacany we frankach szwajcarskich — ale zdaniem kredytobiorców wskutek stosowania takich przeliczników bank uzyskał świadczenie nienależne w kwocie 108 tys. złotych (art. 410 kc w zw. z art. 405 kc).
Sąd I instancji powództwo oddalił: chociaż treść jednej z klauzul uznanych za abuzywne została wprost zawarta w umowach kredytowych pomiędzy powodami a bankiem, to skutki uchylenia klauzuli indeksacyjnej nie obejmują całkowitej bezskuteczności tychże postanowień — bo w przypadku kolejnego sporu sąd powinien indywidualnie oceniać czy doszło do naruszenia art. 385(1) par. 1 kc (por. wyrok SN z 23 października 2013 r., IV CSK 142/13). Przyznanie sobie przez bank prawa do arbitralnego ustalania kursów walut stanowi klauzulę niedozwoloną, ale już sam mechanizm indeksacji kredytu i spłaty przy zastosowaniu kursu CHF był indywidualnie ustalany z konsumentami; skoro więc konstrukcja kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego i ryzyko kursowe były zgodna z ustaleniami, zmiana charakteru kredytu na złotowy stanowiłaby zbyt daleko idącą ingerencję w pierwotną wolę stron.
Co więcej po nowelizacji prawa bankowego każdy może spłacać kredyt denominowany lub indeksowany kursem waluty obcej w tej walucie oraz nakazał aneksowanie umów, do czego bank się zastosował — a jeśli kredytobiorca uważa, że stosowany spread walutowy jest nadal niewłaściwy, to musi udowodnić jakie wartości są prawidłowe (zakładając choćby minimalny, ale godziwy zysk banku — który przecież jakoś franki musiał pozyskać, więc poniósł tego koszt).
W apelacji od wyroku kredytobiorcy powołali się m.in. na fakt, iż sąd jeszcze raz oceniał sporne postanowienia umowne, chociaż związany był prejudycjalnym wyrokiem SOKiK (art. 365 par. 1 kpc w zw. z art. 479(43) kpc); że bank nie pozyskiwał żadnych franków, więc nie ponosił z tego tytułu żadnych kosztów; że klauzule indeksacyjne były indywidualnie z nimi ustalane; że postanowień umownych nie można „dzielić” na część abuzywną i nieabuzywną, więc sankcja bezskuteczności dotyczy całości; że skutkiem zastosowania art. 385(1) kc może być zmiana treści zawartej umowy (bo przepis nie wprowadza ograniczeń, o których powiedział sąd), więc kredyt powinien być traktowany jako złotowy z klauzulami waloryzacyjnymi; że spread walutowy nie może być traktowany jako uzasadnione wynagrodzenie banku (jest nim tylko prowizja i marża) — co oznacza, że bank wprowadził ich w błąd, a następnie bezpodstawnie się wzbogacił.
Sąd II instancji częściowo podzielił tę argumentację:
owszem, wyrok SOKiK ma charakter prejudycjalny, jednak abuzywność części postanowienia umownego nie powoduje nieważności całości (umowy lub choćby paragrafu, w którym zaszyta jest klauzula);
rozszerzona prawomocność takich orzeczeń odnosi także skutek do indywidualnych postępowań dotyczących owego przedsiębiorcy — ale skoro wyrok SOKiK zapadł w toku kontroli abstrakcyjnej, to nadal dopuszczalna jest ocena czy sporne postanowienia zostały z konsumentem ustalone indywidualnie;
sposób obliczenia kursu walutowego przy spłacie rat kredytu nie jest głównym świadczeniem stron — jest nim oczywiście obowiązek spłaty, ale już przyjęty mechanizm indeksacyjny podlega ocenie jako klauzula abuzywna (por. „Czy spread walutowy może być traktowany jako klauzula abuzywna?”);
nie ma jednak wątpliwości, iż oferując kredyt bank opierał się na ustalonym wzorcu, zatem stanowił „gotowy produkt” — zaś przyznanie sobie prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF (bez jakichkolwiek wytycznych, ram czy ograniczeń) oznacza dowolność w kształtowaniu wysokości świadczeń kredytobiorców;
nie ma też znaczenia w jaki sposób bank stosował owe postanowienia, tj. czy ustalone w ten sposób kursy były „prawidłowe” czy nie — liczy się bowiem nie praktyka, lecz treść normatywna klauzuli abuzywnej (por. „Oceniając klauzulę niedozwoloną sąd bada samą umowę, nie jej stosowanie w praktyce”);
trzeba mieć też na uwadze, że istotą kredytu indeksowanego do CHF jest przyjęcie przez obie strony ryzyka kursowego — ryzyko to jest „ceną” jaką kredytobiorca ponosi za udostępnienie mu tańszego kapitału, oprocentowanego według korzystniejszych stóp procentowych (w porównaniu do analogicznego kredytu w złotówkach);
tak rozumiana klauzula indeksacyjna nie jest klauzulą waloryzacyjną (art. 385(1) par. 2 kc), ponieważ jej celem nie jest ani zachowanie wartości świadczenia, ani ochrona kredytobiorcy przed spadkiem wartości pieniądza — celem wprowadzenia klauzuli indeksacyjnej jest obciążenie kredytobiorcy ryzykiem walutowym, co jest warunkiem sine qua non udostępnienia mu tańszego kredytu; dlatego też całkowite wyeliminowanie indeksacji niweczyłoby charakter prawny umowy, wypaczało jej sens i zgodny zamiar stron umowy;
judykatura zgodna jest co do tego, że zasada swobody umów pozwala na wskazanie waluty obcej jako waluty wierzytelności (waluta kredytu i waluta spłaty kredytu nie muszą być tożsame, art. 69 ust. 2 pr.bank.);
podobnie uznanie postanowienia umownego przewidującego zmienną stopę oprocentowania jako klauzulę niedozwoloną nie oznacza, że kredyt oprocentowany jest stopą stałą (por. wyrok SN z 14 maja 2015 r., II CSK 768/14);
prowadzi to do konkluzji, iż powodowie nie mają racji twierdząc, że skutki uchylenia klauzuli indeksacyjnej są takie, że oto mają kredyt złotowy oprocentowany w/g stawki LIBOR — bank mógł odnieść się do kursu CHF, powodowie mieli świadomość wynikającego z tego ryzyka i zaakceptowali je, co oznacza, że „uwarunkowane rynkowo wahania kursu waluty obcej pozostawały bez znaczenia dla oceny ważności i skuteczności łączącego strony stosunku prawnego” (podobny skutek ma późniejsza nowelizacja prawa bankowego);
skutkiem abuzywności postanowienia umownego jest jego bezskuteczność ex lege i ex tunc, ale strony są związane pozostałą częścią stosunku prawnego — chyba że konsument następczo udzieli „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na dalsze stosowanie postanowienia niedozwolonego, przywracając mu w ten sposób skuteczność;
eliminacja mechanizmu jednostronnego ustalania kursów walutowych przez bank powoduje konieczność zmiany stosunku umownego, w taki sposób, by zachowany został charakter kredytu (z zachowaniem zasady indeksacji, bo przecież taka była wola stron) — zwłaszcza, że przecież czynność prawna wywołuje także skutki wynikające z ustawy (art. 56 kc);
skoro więc kredyt jest nadal kredytem indeksowanym do kursu CHF, ale z umowy „zniknął” mechanizm indeksacji, należy w inny sposób określić sposób przeliczania kursu — w takim przypadku można i należy odwołać się do kursu średniego NBP, który jest wskaźnikiem rynkowym i obiektywnie neutralnym; wprawdzie art. 358 par. 2 kc wszedł w życie po zawarciu spornej umowy, ale mimo to może być punktem odniesienia dla określenia zobowiązań stron (por. orzeczenie, w którym stwierdzono, że można też odwołać się do prawa wekslowego, wyrok SN z 4 lipca 2017 r., II CSK 803/16) — zawsze zgodnie z zasadą in dubio contra proferentem.
Oznacza to, iż żądanie zwrotu nadpłaconych 108 tys. złotych było zdecydowanie zawyżone:
granicą roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest data zawarcia aneksu określającego nowe zasady przeliczania kursu CHF (art. 69 ust. 2 pkt 4a pr.bank.);
oświadczenia o uchyleniu się od skutków podpisania umów i aneksów pod wpływem błędu są bezskuteczne — bo kredytobiorcy chcieli tańszego kredytu, a zapisana w aneksie klauzula antyspreadowa odpowiadała dyspozycji ustawy;
skoro raty były spłacane bezpośrednio we frankach, to bank nie zarabiał na różnicach kursowych;
cztery z wyliczeń biegłego (różnicy między kursem NBP i kursami stosowanymi przez bank) wynika inna kwota nadpłaty, niż wskazana w powództwie.
Finalnie w ocenie sądu II instancji powodowie nadpłacili łącznie 11,8 tys. złotych — tyle też musi zwrócić im bank; równocześnie jednak powodowie zwracają bankowi koszty procesu: 2,2 tys. złotych za I instancję oraz 3,6 tys. złotych za II instancję, a dodatkowo zwracają Skarbowi Państwa 11,3 tys. złotych tytułem tymczasowo poniesionych wydatków.
Tags: art. 358 kc art. 385(1) kc art. 405 kc art. 410 kc art. 56 kc art. 69 pr. bank. art. 75b pr.bank. art. 84 kc bankowość bezpodstawne wzbogacenie błąd finanse klauzule niedozwolone konsument kredyt waluty
← Czy bank może zastrzec opcje walutowe wyłącznie na swoją korzyść?
Czy dom maklerski ponosi odpowiedzialność za oferowanie obligacji, których emitent nie wykupił? →