Source: http://odfrankujkredyt.info/?o-niemieckim-banku-ktory-niczego-sie-nie-nauczyl&PHPSESSID=e560bffd659aa4cedaf584c5296b1926
Timestamp: 2018-06-24 22:40:33
Legal References Found: Art. 45
 art. 385
 art. 385
 art. 3851
 art. 30
 art. 45

Document Content:
O [Niemieckim] Banku, który niczego się nie nauczył. - Odfrankuj swój kredyt!
O [Niemieckim] Banku, który niczego się nie nauczył.
Blog » O [Niemieckim] Banku, który niczego się nie nauczył.
O "starym portfelu" kredytów mBanku słyszał już chyba niemal każdy.
20 tys. umów kredytowy hipotecznych CHF zawieranych do końca 2006r. przez mBank, Multibank z zapisem regulującym zmianę wysokości oprocentowania: „Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji.”
źródło: ulubiona strona internetowa mBanku, czyli pozwalemBank.pl :)
Wałek na oprocentowaniu ustalanym "wg humoru prezesa banku" jest znany, jak widać, już od 2006 roku. Po potężnych kłopotach, jakie w związku z tym ma do dzisiaj (i mieć będzie jeszcze długo) mBank, wydawałoby się, że już żaden inny bank nie zastosuje tak prymitywnego rozwiązania pozwalającego bankowi w sposób tak naprawdę dowolny kształtować wysokość oprocentowania kredytu.
Otóż nic bardziej mylnego...
Oto umowa kredytowa Deutsche Banku, zawarta w roku... 2014. Umowa o zwykły kredyt konsumencki, oczywiście złotówkowy. Paragraf drugi tej umowy opisuje zasady ustalania oprocentowania kredytu:
Wspomniany paragraf dziewiąty umowy wygląda tak:
Mamy więc tutaj (paragraf drugi umowy) ni mniej, ni więcej, a właśnie klasyczny przypadek ustalania oprocentowania kredytu "wg humoru prezesa banku". W umowie napisano, że bank może (czytaj: NIE MUSI) zmienić oprocentowanie, jeśli zmianie ulegnie któryś z czynników wymienionych w par. 2.2 w punktach od (1) do (6).
Deutsche Bank (czyli po polsku: Niemiecki Bank) nie był nawet łaskaw doprecyzować, JAK zmieni się oprocentowanie kredytu, gdy zmianie "o min. 0,5p.p." ulegnie na przykład stopa referencyjna NBP. Ze zdania "Bank zastrzega sobie prawo do zmiany oprocentowania określonego w umowie, w przypadku zaistnienia przesłanek określonych powyżej, o wartość proporcjonalną do wysokości zmian stawek rynkowych"nie wynika kompletnie nic ponad to, że to zdanie mądrze brzmi.
Umowa o kredyt została z Niemieckim Bankiem zawarta w czerwcu 2014, kiedy to stopa referencyjna NBP wynosiła 2,5%. W październiku 2014 Narodowy Bank Polski obniżył stopę referencyjną do 2%, a następnie w marcu 2015 do 1,5%. Czy kogoś dziwi, że oprocentowanie kredytu z dnia zawarcia umowy (7,99%) przez cały rok 2015 ani drgnęło? A przecież pierwsza przesłanka do zmiany oprocentowania zaszła już w październiku 2014, gdy stopa referencyjna NBP uległa zmianie właśnie o wymagane w umowie 0,5p.p.. W marcu 2015 doszła obniżka o kolejne pół punktu procentowego. A Niemiecki Bank co? Oczywiście nic. Po co zmieniać oprocentowanie, skoro po obniżeniu kosztu pieniądza na rynku międzybankowym można zarabiać więcej NIE OBNIŻAJĄC oprocentowania kredytu.
Żeby było jeszcze zabawniej, prawdopodobnie pod koniec roku 2015 ktoś w Niemieckim Banku "poszedł po rozum do głowy" i doszedł do wniosku, że afera frankowa się rozkręca i o przekrętach banków w Polsce robi się coraz głośniej, więc warto by było zlikwidować "patent", który został wmontowany we wzorzec, na podstawie którego zawarto może kilka a może nawet i kilkanaście tysięcy umów kredytowych.
I tak oto Niemiecki Bank pod koniec roku 2015 zaczął do swoich klientów rozsyłać "atrakcyjną propozycję" zmiany warunków ustalania oprocentowania kredytów, proponując, że zmiana oprocentowania będzie dokonywana wraz ze zmianą stawki WIBOR 3M:
Czyli klasyczne bankierskie "polowanie na naiwnych". Kto przeczytał treść aneksu ze zrozumieniem oraz sprawdził, jak brzmi paragraf 2 umowy w wersji oryginalnej, od razu zauważył, że bank w sprytny sposób próbuje dokonać podmiany postanowienia abuzywnego w umowie na nieabuzywne.
ZAPAMIĘTAJMY: JEŚLI BANK SKŁADA CI JAKĄŚ "ATRAKCYJNĄ PROPOZYCJĘ", TO JEST ONA ZAWSZE ATRAKCYJNA PRZEDE WSZYSTKIM DLA BANKU - ZWŁASZCZA JEŚLI TA PROPOZYCJA TO ZMIANA TREŚCI UMOWY ZA POMOCĄ ANEKSU.
W przypadku klienta Niemieckiego Banku, którego umowę tu opisujemy, otrzymanie przez niego aneksu zaowocowało... reklamacją abuzywności postanowienia par. 2 ust. 2 umowy. :)
Niemiecki Bank w odpowiedzi na reklamację oczywiście udał, że nie rozumie, na czym polega problem i poinformował, że zmiana oprocentowania może nastąpić... na wniosek kredytobiorcy. Tak więc kredytobiorca w połowie roku 2016 złożył wniosek o obniżenie oprocentowania do poziomu 5,75% (bo tylko na tyle Niemiecki Bank wyraził zgodę) a teraz przyszedł czas na ostateczne rozstrzygnięcie, czyli "kredyt darmowy" zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim.
Obecnie kredytobiorca czeka na odpowiedź Niemieckiego Banku na reklamację o treści następującej:
dotyczy umowy kredytu nr CFK[...], zwanej dalej “Umową”.
Niniejszym, na podstawie Art. 45. 1. USTAWY z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (zwanej dalej Ustawą), oświadczam, że w związku z naruszeniem przez Bank artykułu 30 ust. 1 pkt 6) Ustawy udzielony mi z tytułu Umowy nr CFK[...] kredyt zwracam do Banku bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych Bankowi w terminie i w sposób ustalony w umowie.
Umowa nr CFK[...] jest umową o kredyt z oprocentowaniem zmiennym, zgodnie z §2 ust. 1 Umowy:
Jednocześnie §2 ust. 2 Umowy opisujący zasady ustalania oprocentowania przez Bank jest dla mnie niewiążący na mocy art. 385[1] kodeksu cywilnego.
W powyższym §2 ust. 2 Umowy Bank opisał, jakie parametry wymienione w punktach od (1) do (6) mogą wpłynąć na zmianę oprocentowania Umowy, ale przy tym:
Bank zastrzegł, że oprocentowanie mojego kredytu MOŻE ulec zmianie na skutek zmiany o min. 0,5p.p. co najmniej jednej z wartości opisanych w punktach od (1) do (6). Może ulec zmianie, a więc nie musi ulec zmianie, jeśli Bank uzna, że oprocentowania kredytu nie zmieni, pomimo zmiany o min. 0,5p.p. co najmniej jednej z wartości opisanych w punktach od (1) do (6).
Bank nie opisał, JAK zmieni się oprocentowanie na skutek zmiany o min. 0,5p.p. co najmniej jednej z wartości opisanych w punktach od (1) do (6).
Tak więc na mocy §2 ust. 2 Umowy Bank przyznał sobie tak naprawdę prawo do dowolnego manipulowania oprocentowaniem mojego kredytu. Jeśli stopa referencyjna NBP zostanie obniżona, to Bank może, ALE NIE MUSI obniżyć oprocentowanie mojego kredytu. Zresztą Bank, jak wiemy, dokładnie w ten sposób, sprzecznie z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszając moje interesy jako konsumenta, zachowując się skrajnie bezczelnie, nie obniżał oprocentowania mojego kredytu, gdy już po udzieleniu mi kredytu stopa referencyjna NBP była obniżana. Dopiero na mój wniosek Bank łaskawie obniżył oprocentowanie mojego kredytu, przy czym nie wiadomo, jak długo ta bezgraniczna łaskawość Banku będzie jeszcze trwała. Tak więc nie dość, że na mocy Umowy Bank przyznał sobie prawo do kształtowania oprocentowania mojego kredytu w sposób dla Banku korzystny, to dodatkowo jeszcze Bank z tego prawa bezczelnie korzystał. Gdyby nie mój wniosek o obniżenie oprocentowania, to z pewnością do dziś dnia oprocentowanie mojego kredytu byłoby na poziomie takim, jak w dniu zawarcia Umowy.
Jako że §2 ust. 2 Umowy nie stanowi głównego świadczenia stron umowy, zapis ten nie był ze mną indywidualnie uzgadniany, ponieważ był on częścią narzuconego mi wzorca Umowy wykorzystywanego przez Bank do zawierania tego typu umów z konsumentami, dostarczonego mi jedynie do podpisu przez konsultanta Banku, to na mocy art. 385[1] kodeksu cywilnego zapis ten jest dla mnie niewiążący jako rażąco naruszający moje interesy oraz sprzeczny z dobrymi obyczajami.
A skoro zapis §2 ust. 2 Umowy jest dla mnie niewiążący, to w Umowie zapis ten nie istnieje od samego początku, co potwierdza Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzając, że:
“Konsument nie musi udowadniać nieprawidłowego sposobu wykonania umowy dla wykazania spełnienia przesłanek określonych w art. 3851 § 1 Kodeksu cywilnego. Niedozwolony charakter klauzuli umownej należy ocenić z uwzględnieniem okoliczności z momentu zawarcia umowy i bez znaczenia - dla stwierdzenia abuzywności - pozostaje to, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę w oparciu o kwestionowane postanowienie umowne. Klauzula jest abuzywna z mocy samego prawa (ex lege) i z chwilą zamieszczenia jej we wzorcu, a nie z momentem potwierdzenia jej abuzywności przez uprawniony organ (ex tunc).” (źródło: https://finanse.uokik.gov.pl/chf/kalendarium/sprostowanie-dyrektywy-w-sprawie-nieuczciwych-warunkow-w-umowach-konsumenckich)
A skoro zapis §2 ust. 2 Umowy - jako niewiążący - w mojej Umowie nie istnieje, to tym samym zawierając ze mną Umowę Bank naruszył art. 30 ust. 1 pkt 6) Ustawy o kredycie konsumenckim, ponieważ moja Umowa nie zawiera opisu warunków zmiany stopy procentowej mojego kredytu.
Co więcej, nawet gdyby przyjąć, że zapis §2 ust. 2 Umowy istnieje, to nadal nie zawiera on warunków zmiany stopy procentowej mojego kredytu. Bank w §2 ust. 2 Umowy opisał jedynie, zmiana których parametrów, takich jak stopa referencyjna NBP i inne wymienione w §2 ust. 2 Umowy czynniki, MOŻE (ale nie musi) MIEĆ wpływ na zmianę oprocentowania mojego kredytu, natomiast Umowa nie zawiera opisu warunków JAK zmieni się wysokość oprocentowania mojego kredytu, gdy zmianie ulegną czynniki wymienione w punktach od (1) do (6) w §2 ust. 2 Umowy.
Powyższe oznacza, że zachodzi przesłanka opisana w art. 45. 1. USTAWY z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, co uprawnia mnie do złożenia w Banku niniejszego oświadczenia, iż udzielony mi przez Bank kredyt spłacę bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w Umowie.
Wg moich wyliczeń suma wpłaconych przeze mnie dotychczas rat kredytu (które w tej sytuacji stanowią raty wyłącznie kapitałowe) stanowi 15tys. zł.
W ramach uznania niniejszej reklamacji Bank przedstawi mi szczegółowe wyliczenie dotychczas wpłaconych przeze mnie rat oraz odejmie od kwoty udzielonego mi kredytu (28tys. zł) sumę wpłaconych. Wyliczony w ten sposób kapitał pozostały do spłaty Bank podzieli na pozostałe do spłaty 53 raty kredytu udzielonego na 84 raty z pierwszą ratą - o ile dobrze przywołuję z pamięci - płatną we wrześniu 2014r. co oznacza, że do tej pory, włączając ratę marcową 2017, spłaconych zostało 31 rat kredytu.
Gdyby przyjąć, że suma dotychczas wpłaconych rat kredytu wynosi 15tys. zł, to od raty nr 32 do raty nr 84 spłacam raty w wysokości (28000-15000)/53=245,29zł
Pozostawienie niniejszej reklamacji przez Bank bez odpowiedzi w ustawowym terminie 30 dni będzie oznaczało, iż Bank przyjmuje moje wyliczenie spłaconych dotychczas rat na łączną kwotę 15tys. zł za poprawne oraz że Bank akceptuje dalszą spłatę kredytu z tytułu Umowy w ratach wynoszących 245,29zł.
Postaramy się śledzić losy tej reklamacji i o nich w miarę możliwości informować.