Source: https://czasopismo.legeartis.org/2020/01/wystapienie-polski-unii-europejskiej.html
Timestamp: 2020-02-28 15:52:39
Legal References Found: art. 50
 art. 48
 art. 25
 art. 218
 art. 223
 art. 262
 art. 311
 art. 12
 art. 90
 art. 9
 art. 22

art. 22
 art. 14
 art. 15
 art. 50
 art. 50
 art. 50
 art. 15
 art. 50
 art. 89
 art. 90
 art. 90
 art. 90
 art. 3

Document Content:
Wystąpienie Polski z Unii Europejskiej (art. 22a ust. umowach międzynar.)
Wystąpienie Polski z Unii Europejskiej
by Olgierd Rudak • 28 stycznia 2020 • 24 komentarze
A ponieważ już za chwileczkę, już za momencik Wielka Brytania z Unii się wykręci (ku mojemu, nie będę ukrywał, zdumieniu, bo byłem przekonany, że jednak rozejdzie się po kościach), podchwytliwie postanowiłem poszukać na tutejszych łamach odpowiedzi na pytanie: czy wystąpienie Polski z Unii Europejskiej jest prawnie możliwe? (a to za przyczyną opublikowanego wczoraj tekstu jednolitego ustawy o umowach międzynarodowych).
art. 50 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz.U. z 2004 r. nr 90 poz. 864)
Najkrócej udzielona odpowiedź brzmi: tak, są przepisy prawa krajowego, które wprost określają procedurę wystąpienia Rzeczpospolitej z EU, a mianowicie:
generalną zasadą jest, iż warunkiem wejścia w życie umowy międzynarodowej jest jej ratyfikacja przez prezydenta (art. 89 Konstytucji RP), choć w odniesieniu do umów mniejszej wagi może wystarczyć zatwierdzenie przez rząd, podpisanie, wymianę not, lub „w inny sposób dopuszczony przez prawo międzynarodowe” (art. 12-13 ustawy o umowach międzynarodowych);
formuła ratyfikacji wprost wymagana jest w odniesieniu do szeregu enumeratywnie wskazanych aktów prawnych Unii Europejskiej („o których mowa w art. 48 ust. 6 Traktatu o Unii Europejskiej oraz w art. 25, art. 218 ust. 8 akapit drugi zdanie drugie, art. 223 ust. 1, art. 262 lub art. 311 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej”, art. 12 ust. 2a ustawy);
dla przypomnienia: przyłączenie Polski do EU nastąpiło na podstawie uregulowania konstytucyjnego (po referendum, art. 90 ust. 3 Konstytucji RP; to taki prztyczek w nos tych, którzy twierdzą, że konstytucji nie da się stosować wprost; nb. frazę o „przekazaniu kompetencji organów władzy państwowej w niektórych sprawach” uważam za nieco wprowadzającą w błąd);
(na marginesie, bo chyba nie każdy kojarzy: Unia Europejska jest podmiotem prawa międzynarodowego i może zawierać „swoje” umowy międzynarodowe, por. art. 9 pkt 1 ustawy o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem RP w EU, Dz.U. z 2010 nr 213 poz. 1395);
skoro była to jeszcze jedna umowa międzynarodowa, to umowę taką (jak widać) można wypowiedzieć — i tu właśnie kłania się ustawa o umowach międzynarodowych (a dokładnie jej art. 22a, nb. dodany tą samą ustawą o współpracy…);
art. 22a ustawy o umowach międzynarodowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 127)
1. Do wystąpienia z Unii Europejskiej stosuje się odpowiednio przepisy art. 14 i art. 15 ust. 1 i 2.
Zgodę na przedłużenie okresu, o którym mowa w art. 50 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, wyraża Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Rady Ministrów.
6. Przedłożenie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej wniosku dotyczącego przedłużenia okresu, o którym mowa w art. 50 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, jest dokonywane po uzyskaniu zgody wyrażonej w ustawie.
i tak wystąpienie Polski z Unii Europejskiej wymaga (po wyczerpaniu procedury opisanej w art. 50 TUE) złożenia wniosku o ratyfikację wynegocjowanych warunków — najpierw Radzie Ministrów przez stosownego ministra;
po rozpatrzeniu wniosku o ratyfikację umowy o opuszczeniu EU rząd podejmuje uchwałę o przedłożeniu umowy do ratyfikacji prezydentowi (czy „podejmuje uchwałę” w art. 15 ust. 1 oznacza, że ewentualnie może uchwały nie podjąć lub podjąć uchwałę o nieprzedłożeniu umowy do ratyfikacji? temu można poświęcić kolejne kwartały sporów);
na podstawie uchwały szef MSZ przedkłada głowie państwa umowę do ratyfikacji, wraz z uzasadnieniem i projektem dokumentu ratyfikacyjnego;
(dla jasności: ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację jak i sam akt wystąpienia oczywiście są publikowana w Dzienniku Ustaw);
warunkiem skuteczności ew. wystąpienia z EU jest notyfikacja decyzji Komisji Europejskiej;
(a gdyby ktoś chciał przedłużać terminy, to czyni to prezydent na wniosek rządu, pod warunkiem uzyskania ustawowego upoważnienia).
Tags: art. 50 TUE art. 89 konstytucji art. 90 konstytucji Dziennik Ustaw prawo międzynarodowe
← O tym, że „stanowisko w sprawie sprzeciwu wobec deklaracji LGDP i gender” to istne „Romanes eunt domus”
Rejestracja czasopisma o takim samym tytule jak już wydawane jest niedopuszczalna →
Skoro decyzję o wejściu podjął suweren w referendum to dlaczego analogicznie nie będzie referendum ws decyzji o wyjściu?
Bo to było referendum nieważne – ledwie 77% głosów za przy frekewencji 58% – czyli ledwie ok. 45% Polek i Polaków podobno zagłosowało za wejściem do UE. Poza tym rządzili wtedy postkomuniści (omamili społeczeństwo wykorzystując dawne UBeckie i SBeckie wpływy w mediach), liczący głosy byli niepewni, a wszystko to zatwierdzali sędziowie z PKW nominowani w większości jeszcze przez PRL’owską Radę Państwa, a więc w zasadzie nie będący sędziami. W minionych wyborach Polki i Polacy po raz drugi z rzędu dali jednoznaczną legitymację biało-czerwone drużynie do obrony godności Polski przez zagranicznymi naciskami, tak abyśmy nie powrócili do roli rosyjsko-niemieckiego kondominium pod… Czytaj więcej »
LOL; jeszcze jeden akapit, a byłoby o Mikołajczyku ;-)
Wziąłeś rano tabletki?
Rano tak, ale wpis pochodzi z okolic północy :-)
Bardzo mię się to podoba, niemal jak dziennik telepisyjny.
Dziękuję :-), starałem się, choć nie było łatwo.
Tyle, że to nie rzeczywistość pokazana w krzywym zwierciadle, ale po prostu rzeczywistość za oknem.
Najgorzej, że nastroje anty-unijne rosną i w Polsce. I to u ludzi przez 40 r.ż. To jest bardzo ciekawe, to jest straszne. To jest smutne. Nazywają i oklejają łatką komunizm, nie wiedząc nic o istocie.
Tylko człek musi jeszcze zmienić zawód (jeśli musi – trawnicy muszą) nauczyć się języka – oby(m) zdążył przed masowym debilizmem.
Referendum nie jest wykluczone, ale nie na podstawie przepisu mówiącego o takiej formie wyrażenia zgody na związanie się umową, lecz na podstawie przepisu o referendum organizowanym „w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa” (art. 125 ust. 1 Konstytucji RP, do którego nb. odwołuje się art. 90 ust. 3).
Natomiast jest inne ciekawe pytanie: czy ew. ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację Pol-exitu wymagałaby „ponadkonstytucyjnej” większości (po 2/3 w obu izbach sejmowych, art. 90 ust. 2). Literalnie tylko na „przekazanie” kompetencji, ale czy na ich „odzyskanie”?
Repolinizacja kompetencji?
To jest jedna strona medalu. Drugą stroną jest wypowiedzenie tej umowy nam przez pozostałych jej sygnatariuszy, czyli klasyczne wykluczenie z Unii – to już chyba regulują wyłącznie prawa unijne, my najwyżej możemy mieć przepisy „reakcyjne”. ;)
Z tego co się orientuję (aż tak mocno nigdy nie wertowałem tematu) wypowiedzenie członkostwa przez państwa-członków Unii jest niemożliwe (wypowiedzieć może konkretne państwo, ale nie można wypowiedzieć członkostwa temu państwu). Można natomiast do pewnego stopnia ograniczyć uprawnienia wynikające z członkostwa (decyzyjne, finansowe).
Cóż, nie chce mi się dłubać w tych przepisach, więc wierzę. To trochę uspokaja, aczkolwiek nadal brak konieczności pytania suwerena o zdanie jest mało przyjemny.
„byłem przekonany, że jednak rozejdzie się po kościach” – może właśnie dlatego Brytole z UE wychodzą, że traktują głos swoich obywateli z należytym szacunkiem, a nie, jak państwa mniej poważ… o mniej konserwatywnej tradycji? :)
Być może tak (niezależnie od przygasłych już sporów konstytucyjnych co do referendum), natomiast wielomiesięczna młócka podpowiadała, że jakoś się wykręcą. Aczkolwiek faktem jest, że będzie jeszcze całe 11 miesięcy na ustalenie relacji EU i UK, zatem „po owocach” ;-)
(W szczególności natomiast raczej bym się nie cieszył, nawet gdybym był zatwardziałym eurosceptykiem, którym nigdy nie byłem — jako eurorealista jestem wręcz niezadowolony.)
Niewątpliwie ostatnie wybory utwierdziły BoJo o słuszności decyzji, o tym, że lud dalej jest za Brexitem.
A moje zdanie od początku, gdy wynik był znany: nie sobie sama zatonie, ta z kijem w tyłku, przekonana o swojej wyższości, Samotna Wyspa
Do tego czasu interesy będą się kręcić: City będzie obsługiwać miliardy € od przestępców w swoich brytyjskich rajach podatkowych a zapewne wkrótce nastąpi prywatyzacja służby zdrowia (USA miały przedstawiać UK swoje oczekiwanie w tym zakresie).
Podejrzewam, że teraz to już jedynie silne naciski US of A mogą zmienić pozycję brytyjskiej branży finansowej jako światowej pralni pieniędzy.
Myślę, że naciski US of A będą bardzo silne w tym zakresie, skoro sami mają swoje raje jak np. Delaware.
Ale to chyba już mocno offtopicznie :D
Jednak czym innym jest typowy raj podatkowy, a czym innym tajemnica poliszynela, że w UK można wyprać każdą gotówkę.
Nie od dzisiaj skorumpowani rosyjscy urzędnicy mają w Londynie nieruchomości stanowiące wielokrotność ich rocznych dochodów.
A to jeszcze mocniej offtopicznie. ;D
Prać to oni mogą (znacznie wydajniej) u siebie, natomiast majątek wywożą z Rosji dlatego, że tam nawet przepranie nie gwarantuje pewności przed zakusami władzy, w przypadku popadnięcia w konflikt z koterią Putina.
Dla jasności nie miałem na myśli wyłącznie oligarchów z Rosji a raczej to, że ogromnej skali oszustwa typu cum-ex (teraz ponoć mechanizm nazywany jest cum-cum) wciąż działają, skala wyłudzeń VAT w ramach UE jest niemała, przestępczość zorganizowana robi forsę głównie w biznesie (w tym wyłudzenia VAT) a skorumpowane gnojki są na całym świecie.
Jasne, przekręty będą istnieć tak długo jak się da, a rzeczywiście jedną z dróg dla UK, jest zostanie potężnym rajem podatkowym.
Z ciekawostek: w Monitorze Polskim opublikowano obwieszczenie MSZ z 30 stycznia 2020 r. w sprawie wejścia w życie Umowy o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z Unii Europejskiej i Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (M.P. z 2020 r. poz. 107), a tam: Na podstawie art. 3 ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o okresie przejściowym, o którym mowa w Umowie o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z Unii Europejskiej i Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (Dz. U. poz. 1516) ogłasza się, że dniem wejścia w życie Umowy o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii… Czytaj więcej »