Source: http://polanest.webd.pl/pliki/zgoda_na_leczenie.html
Timestamp: 2019-04-18 16:29:02
Legal References Found: art. 31
 art. 19
 art. 34
 art. 34
 art. 34
sui generis
 art. 19
 art. 34
 art. 74
 art. 32
 art. 34
 art. 74
 art. 74
 art. 32
 art. 34
 art. 34
 art. 32
 art. 34

Document Content:
POLANEST: Zgoda na leczenie.
Zgoda na leczenie w świetle prawa
Kto ponosi ciężar udowodnienia zgody pacjenta na wykonanie zabiegu?
Właściwie sformułowana zgoda.
Od jakiego wieku pacjent decyduje o swoim leczeniu?
Czy lekarz specjalista konsultujący pacjenta ponosi odpowiedzialność za błąd w sztuce lekarskiej?
Czy wykonanie znieczulenia ogólnego pociąga za sobą konieczność uzyskania pisemnej zgody pacjenta? Wyjaśnienie terminu "podwyższone ryzyko".
Odpowiedzialność zakładu opieki zdrowotnej.
Świadoma zgoda na zabieg a ryzyko związane z doświadczeniem zawodowym lekarza.
Zgoda musi być wyrażona na piśmie i powinna to być zgoda na konkretny zabieg, jaki ma być przeprowadzony. O zabiegu, sposobie jego wykonania i związanym z nim ryzykiem powinno się wcześniej poinformować rodziców i samego pacjenta, jeżeli ukończył on 16 lat. http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2005/n200511/n20051114
Zgodę na podjęcie w stosunku do dziecka czynności leczniczej o podwyższonym ryzyku powinni wyrazić oboje rodzice. W przypadku gdy nie ma kontaktu z jednym z nich, zgoda jednego rodzica posiadającego pełną władzę rodzicielską jest wystarczająca.
Kwestia powyższa jest uregulowana w przepisach ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz. U. z 2002 r. nr 21, poz. 204).
Podobne zasady obowiązują przy uzyskiwaniu zgody na zabieg operacyjny albo metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta. Przy tego rodzaju świadczeniach zdrowotnych wymagane jest uzyskanie zgody pacjenta w formie pisemnej. http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2006/n200607/n20060715
1. Lekarz przeprowadzający czynności diagnostyczne służące rozpoznaniu choroby nie ma obowiązku uzyskiwania zgody pacjenta co do zakresu wykonywanych badań (w tym badań w kierunku zakażenia wirusem HIV). Lekarz ma obowiązek poinformowania pacjenta na jego wyraźne żądanie o celu wykonywania badań diagnostycznych (w tym w kierunku rozpoznania zakażenia HIV ).
2. W każdym innym przypadku na wykonywanie testów wykrywających zakażenie HIV należy uzyskać zgodę pacjenta.
Domniemanie zgody ma zastosowanie również wtedy, gdy pacjent nie ma możliwości w żaden sposób wyrazić swojej woli (np. jest nieprzytomny), a interwencja medyczna dokonywana jest w jego interesie zdrowotnym - mamy podstawy sądzić, że chory znając fakty udzieliłby zgody. http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2006/n200612/n20061217
W szczególnych przypadkach lekarz może ograniczyć informację dotyczącą negatywnych następstw i powikłań terapii lekowej. Dotyczy to sytuacji, w których rokowanie jest dla pacjenta niepomyślne, a ograniczenie "złych" informacji wpłynie zdaniem lekarza pozytywnie na stan zdrowia pacjenta. http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2007/n200702/n20070219
Specjalista, który w ramach konsultacji popełnił błąd w sztuce lekarskiej może ponieść odpowiedzialność karną bez względu na fakt czy konsultacja odbywa się w jego miejscu pracy, czy poza nim.
Artykuł 37 ustawy o zawodzie lekarza stanowi, że w razie wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych lekarz (…) powinien zasięgnąć opinii właściwego specjalisty lub zorganizować konsylium lekarskie.
Rozpatrując odpowiedzialność lekarza specjalisty za błąd w sztuce lekarskiej należy podkreślić, że najczęściej spotykanym rodzajem postępowania sprzecznego z lege artis będzie w tym przypadku błąd diagnostyczny i błąd terapeutyczny.
Pierwszy z nich polega na wadliwym rozpoznaniu stanu zdrowia pacjenta, które może przybrać postać rozpoznania nie istniejącej choroby, nierozpoznania choroby faktycznie istniejącej lub rozpoznania u pacjenta innej choroby niż ta, na którą pacjent rzeczywiście cierpi.
Błąd diagnostyczny polega z kolei na niewłaściwym wyborze metody leczenia lub nieodpowiednim przeprowadzeniu leczenia, którego metoda została wybrana prawidłowo. Zasadność wyboru oraz prawidłowość przeprowadzenia leczenia musi być oceniana każdorazowo z punktu widzenia aktualnej, dostępnej wiedzy medycznej.
Należy podkreślić, że lekarz konsultant poniesie odpowiedzialność wówczas, gdy następstwem błędu będzie skutek w postaci śmierci pacjenta, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, rozstroju zdrowia, naruszenia czynności narządów czy chociażby wystąpienia niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zaistnienie odpowiedzialności uzależnione jest ponadto od wystąpienia związku między działaniem lekarza a skutkiem, który w wyniku tego działania powstał oraz winy lekarza.
O istnieniu winy można z kolei orzec, kiedy lekarz podejmuje nieostrożne działanie, mimo że przewiduje lub jest w stanie przewidzieć wystąpienie negatywnego dla pacjenta skutku.
Odpowiedzialność lekarza konsultanta będzie zróżnicowana w zależności od tego, jaki skutek nastąpi w wyniku popełnionego błędu. W przypadku zgonu pacjenta lekarz może ponieść odpowiedzialność za nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 kodeksu karnego), a w sytuacji, gdy skutkiem błędu będzie nieuleczalna choroba lub ciężkie kalectwo, lekarz narażony jest na odpowiedzialność z tytułu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 2 kodeksu karnego).
Odpowiedzialność karna lekarza konsultanta może powstać w następującej, przykładowej sytuacji. Lekarz internista zostaje wezwany na konsultację do pacjenta, który został przyjęty na oddział chirurgii w związku z zaostrzeniem choroby wrzodowej żołądka. U pacjenta podejrzewa się również zaostrzenie choroby niedokrwiennej serca. Lekarz konsultant stwierdza brak ostrego stanu kardiologicznego, po przeprowadzeniu jedynie badania ogólnego. Chory umiera w kilka godzin później z powodu ostrego zawału mięśnia sercowego. Lekarz konsultant wykazałby się w takim przypadku typowym nieostrożnym działaniem, które polega przede wszystkim na zaniechaniu przeprowadzenia innych niezbędnych badań np. EKG. W wyniku zaistnienia winy uzasadnionej faktem, że lekarz mógł przewidzieć skutek stanowiący następstwo nieostrożnego działania, powstaje zagrożenie odpowiedzialnością karną.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że lekarz konsultant zatrudniony na podstawie umowy o pracę lub na podstawie umowy cywilnoprawnej (kontraktu) nie poniesie odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej) za negatywny skutek popełnionego błędu. Odpowiedzialność odszkodowawczą poniesie publiczny lub niepubliczny zakład opieki zdrowotnej. Wynika to z faktu, że lekarz traktowany jest jako "podwykonawca" zakładu opieki zdrowotnej, który przejmuje odpowiedzialność odszkodowawczą za zawinione działania lekarza wiążące się z niewykonaniem lub niewłaściwym wykonaniem czynności leczniczych.
Lekarz konsultant ponosi odpowiedzialność karną za błąd w sztuce, jeżeli w wyniku nieostrożnego działania pacjent zostanie narażony lub dotknięty negatywnym skutkiem dotyczącym jego życia lub zdrowia. Odpowiedzialność karna powstaje bez względu na fakt czy konsultacja odbywa się w miejscu zatrudnienia lekarza konsultanta czy w innym zakładzie opieki zdrowotnej. http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2007/n200703/n20070320 Justyna Zajdel
Wyczerpującą odpowiedź na postawione pytanie daje nam cytowana poniżej sentencja wyroku Sądu Najwyższego z 4 lipca 1970 r. (I CR 147/69 nie publ.), w której czytamy:
"Lekarz pytając opiekunów dziecka o wyrażenie zgody na dokonanie zabiegu nie jest zobowiązany do informowania ich o wszystkich możliwych komplikacjach, jakie mogą nastąpić w związku z zabiegiem. Wystarczającym pouczeniem rodziny lub pacjenta przy wyrażaniu zgody na dokonanie zabiegu jest wskazanie na to, że zabieg jest poważny i kryje pewne niebezpieczeństwo, chyba że osoba wyrażająca zgodę żąda szczegółowych informacji."
a) w przypadku zabiegu operacyjnego
b) w przypadku każdego zabiegu terapeutycznego lub leczniczego o podwyższonym ryzyku
"1. Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia luba diagnostyki stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody.
2. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w ust. 1 lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji zgodnie z art. 31"
Ale czy wykonanie znieczulenia ogólnego (narkozy), jest zabiegiem o podwyższonym ryzyku? Podświadomie czujemy, że wprowadzenie pacjenta w stan znieczulenia ogólnego, pozbawienie go przytomności możliwości decydowania o własnym losie, jest również działaniem o podwyższonym ryzyku, ale jak ryzyko to zdefiniować? Ustawa o zawodzie lekarza milczy na ten temat. A brak zgody na wykonanywane czynności medyczne może skutkować dla wykonującego je lekarza poważnymi konsekwencjami prawnymi...
-Uprzejmie prosiłbym o wyjaśnienie terminu "podwyższone ryzyko"
-Proszę o odpowiedź, czy wykonanie znieczulenia ogólnego pociąga za sobą konieczność uzyskania PISEMNEJ zgody pacjenta? Jeżeli tak, to dlaczego?
Odpowiedź prawnika: Kwestia powyższa jest uregulowana w przepisach ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz. U. z 2002 r. nr 21, poz. 204).
opr. Magdalena Sender http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2006/n200607/n20060715
Zakład ponosi odpowiedzialność za rzeczy i materiały jakie stawia do dyspozycji personelu (dobra jakość, w odpowiednim stanie). W orzecznictwie uznano, że szpital ma obowiązek konserwacji i kontroli dopuszczanego do użytku sprzętu. Jeżeli z powodu niesprawności sprzętu pacjent poniesie szkodę - uważane jest to za zawinione zaniedbanie. Podobnie, gdy chodzi o leki.
Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska Autoryzowane fragmenty wykładu wygłoszonego w Lublinie przez sędzinę Trybunału Konstytucyjnego prof. dr hab. Birutę Lewaszkiewicz-Petrykowską. http://www.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2000/n200007/n20000706
Świadoma zgoda na zabieg a ryzyko związane z doświadczeniem zawodowym lekarza
Zgoda świadoma (informowana) na wykonanie zabiegu operacyjnego lub czynności diagnostycznych podwyższonego ryzyka, uzależniona jest od powzięcia przez pacjenta informacji na temat zwykłych, typowych i przewidywalnych następstw i powikłań planowanej czynności.
Nie ma przy tym znaczenia, czy lekarz, który pobierał zgodę od pacjenta będzie wykonywał zabieg. Oczywiście (...) ryzyko jest różne w zależności od tego, jaki lekarz (z jakim doświadczeniem, umiejętnościami), będzie wykonywał zabieg. Niemniej pacjent musi powziąć informacje jedynie na temat zwykle występujących, typowych następstw i powikłań, które mogą być wynikiem zabiegu przeprowadzonego zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. Prawem pacjenta nie jest wskazywanie konkretnego lekarza, którego zadaniem będzie wykonanie zabiegu. Prawem pacjenta jest natomiast uzyskanie świadczenia zdrowotnego (np. zabiegu operacyjnego), który zostanie przeprowadzony prawidłowo zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. Prawidłowo nie oznacza jednak bez ewentualnych negatywnych następstw, powikłań. O tych jednak pacjent musi zostać poinformowany przed wykonaniem zabiegu. Wówczas zgoda jest ważna.
Jeżeli w wyniku braku doświadczenia lub umiejętności lekarza, następstwa lub powikłania zabiegu będą większe od tych, których mógł się spodziewać pacjent zgodnie z przekazaną mu informacją, należy rozpatrywać kwestię odpowiedzialności karnej i cywilnej lekarza za błąd w sztuce.
Należy podkreślić, że następstwa lub powikłania mogą być większe niż te, o których poinformowano pacjenta, gdyż nie zawsze daje się przewidzieć wszystkie następstwa i powikłania, a niektóre z nich występują niezwykle rzadko. Wówczas odpowiedzialność lekarz nie będzie miała miejsca. Justyna Zajdel (serwis Prawo i Zdrowie).
I odpowiedz druga w tej kwestii, innego autora:
Należy stwierdzić, że w oparciu o literalne brzmienie odpowiednich przywołanych w uzasadnieniu przepisów odnoszących się do problematyki zakresu zgody pacjenta na udział w czynnościach medycznych, w tym zwłaszcza czynności lekarskich o podwyższonym ryzyku, nie można wyprowadzić jednoznacznego wniosku, który pozwalałby odnosić zgodę pacjenta w stosunku do konkretnego lekarza. Natomiast, gdyby interpretować problem w szerszym kontekście, biorąc pod uwagę teorię autonomii pacjenta (co do której panuje w literaturze zgodne stanowisko), polegającą przede wszystkim na świadomym jego udziale w procesie leczenia oraz regulacje międzynarodowe (w tym Konwencję Bioetyczną Rady Europy), nie można arbitralnie odrzucić teorii podmiotowości zgody. Przeciwnie, należy potraktować ją jako naturalny element udzielania a zarazem uzyskiwania zgody, zwłaszcza w odniesieniu do zabiegów o podwyższonym ryzyku. Tak więc przychylam się do poglądu, zgodnie z którym pacjent wyrażając zgodę na dokonanie w stosunku do niego czynności lekarskich o podwyższonym ryzyku, ma prawo wyboru konkretnego lekarza, co niekoniecznie jest jednoznaczne (aczkolwiek logicznie pożądane) z informowaniem i późniejszym działaniem przez tego samego lekarza. Co zaś do wskazania konkretnego lekarza w formularzu zgody, takie rozwiązanie mogłoby stanowić uzupełnienie pisemnej formy dla celów dowodowych, aczkolwiek nie znajduje bezpośredniej podstawy prawnej (chyba że leczenie oparte jest na umowie cywilnoprawnej między pacjentem a konkretnym lekarzem). I jeszcze uwaga co do zawartego w pytaniu sformułowania "zgoda ogólna" - taka zgoda - określana inaczej jako "blankietowa" nie ma waloru prawnego. Jak słusznie zauważa A. Łazarska zgody pacjenta na czynność podwyższonego ryzyka nie może substytuować zgoda blankietowa, składana w momencie przyjęcia do szpitala. Zgoda blankietowa nie spełnia warunku konkretyzacji i objaśnienia, gdyż zazwyczaj w momencie rejestracji do szpitala nie jest możliwe ustalenie rodzaju leczenia, bez przeprowadzenia badań wstępnych pozwalających na ostateczne postawienie diagnozy i określenie dalszego sposobu leczenia (Prawo i Medycyna 2005/19/48). Ponadto, co podkreślają też M. Boratyńska i P. Konieczniak (w: Prawa pacjenta, Warszawa 200, s. 248), jedyny przypadek w naszym systemie prawnym, w którym zgoda in blanco, na leczenie "w ogóle" lub na leczenie ogólnikowo zdefiniowanym sposobem (np. na zabieg operacyjny w znieczuleniu ogólnym bez bliższego określenia rodzaju tego zabiegu) może być nadal stosowana, jest sytuacja, w której pacjent korzysta z możliwości zrzeczenia się prawa do informacji (art. 31 ust. 3 ustawy o zawodzie lekarza), co nie oznacza w żadnym wypadku zrzeczenia się prawa do wyrażenia zgody tyle, że będzie ona miała w tej sytuacji właśnie charakter zgody blankietowej (ogólnej).
Zgodnie ze współczesną koncepcją relacji między lekarzem i pacjentem, opartej na poszanowaniu autonomii jednostki oraz podmiotowości pacjenta, warunkiem legalności czynności lekarskich jest uprzednia świadoma zgoda pacjenta na interwencję medyczną (poza przewidzianymi ustawowo wyjątkami). Prawo pacjenta do wyrażenia tejże zgody jest już głęboko zakorzenione i ma solidne podstawy zarówno w bioetyce jak i przepisach prawnych. Na koncepcję zgody składają się trzy odrębne lecz równie ważne elementy. Po pierwsze, zgoda tylko wtedy uzyskuje walor ważności, gdy osoba, która ją wyraziła, posiada zdolność do wykonywania czynności prawnych. Po drugie, konieczne jest poprzedzenie zgody wyczerpującą, zrozumiałą i uzasadnioną informacją o naturze interwencji lekarskiej, jej celu i przewidywanych skutkach. Po trzecie, niezbędna jest dobrowolność zgody. Dla potrzeb postawionego problemu należałoby przyjrzeć się konstrukcji świadomej zgody w prawie polskim. Instytucję świadomej zgody wprowadzono do polskiego systemu prawnego art. 19 ust. 1 pkt 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (tekst jedn.: Dz. U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89), stanowiącym, że pacjent ma prawo do: "Wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub ich odmowy, po uzyskaniu odpowiedniej informacji". Kluczowe znaczenie mają tu wyrażenia: "zgoda na określone świadczenia" oraz "odpowiednia informacja", które formalnie wyłączyły możliwość pobierania zgody blankietowej (in blanco). Blankietowy charakter zgody w obecnym stanie prawnym oznacza jej bezskuteczność (zob.: L. Kubicki, Prawo medyczne, Wrocław 2003, s. 50). Innymi słowy zgoda musi być wyraźna, obejmować ściśle określone czynności lecznicze i opierać się na uzyskanych od lekarza wyczerpujących oraz zrozumiałych informacjach i wyjaśnieniach. W stosunku do zabiegów o podwyższonym ryzyku prawo polskie przewiduje dodatkowy wymóg - pisemności. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 z późn. zm.): "Lekarz może wykonać zabieg operacyjny albo zastosować metodę leczenia lub diagnostyki stwarzającą podwyższone ryzyko dla pacjenta, po uzyskaniu jego pisemnej zgody". W dość zgodnej opinii doktryny warunek wprowadzony art. 34 jest wymogiem dla celów dowodowych i dlatego zgoda pacjenta może być wyrażona w innej formie, byle w sposób dostatecznie jasny ujawniona została wola pacjenta (zob.: J. Ciszewski, Prawa pacjenta w aspekcie odpowiedzialności lekarza za niektóre szkody medyczne, Gdańsk 2002, s. 8; M. Nesterowicz, Prawo medyczne, s. 85). Pewne zastrzeżenia co do takiego ujęcia zgłaszają M. Boratyńska oraz P. Konieczniak autorzy opracowania "Prawa pacjenta" (Warszawa 2001 s. 286). Ich zdaniem nie można wymogu pisemności z art. 34 rozumieć dosłownie jako cywilnoprawnej formy ad probationem, a raczej należałoby ją rozważać jako formę pisemną sui generis, czyli swoistą, mającą cel czysto porządkowy (minimalizowania liczby sporów odnośnie faktu złożenia zgody) a także narzucania samemu pacjentowi pewnej dyscypliny wewnętrznej przy podjęciu i komunikowaniu własnej decyzji (złożenie podpisu na dokumencie nadaje czynności charakter solenny). W każdym razie, ponieważ leczenie jest określonym procesem, składającym się często z indywidualnie określonych świadczeń medycznych, zgoda pacjenta musi odnosić się do poszczególnych świadczeń.
W kwestii konkretyzacji podmiotowej zgody nie ma w doktrynie jednolitego stanowiska, choć przeważają poglądy o zgodzie skonkretyzowanej zarówno przedmiotowo jak i podmiotowo. Z samego brzmienia przepisów cytowanego wyżej przepisu art. 19 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, art. 34 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty - ogólny obowiązek uzyskania zgody (" Lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta") nie wynika jednoznacznie, jakoby zgoda udzielana przez pacjenta miałaby dotyczyć jako świadczeniodawcy konkretnej osoby-lekarza. Na przykład T. Zimna, autorka artykułu pt.: "Zabiegi chirurgii estetycznej w świetle prawa" (Gazeta Prawna Nr 180(785) z 17 września 2002 r.), zauważa, że należy podkreślić, iż w polskiej służbie zdrowia zgoda pacjenta na zabieg dotyczy jedynie czynności leczniczej i nie wyznacza osoby lekarza, który ma zabieg wykonać. Akt zgody bez umowy jest bowiem jedynie jednostronnym oświadczeniem woli, nie wiąże konkretnego lekarza i ma wymiar bardziej abstrakcyjny niż umowny stosunek obligacyjny. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby drogą umowy skonkretyzować i wskazać personalnie upoważnionego lekarza specjalistę, któremu pacjent udziela umocowania do działania. Takie rozwiązanie pozwala uniknąć pacjentowi niespodzianek- umowa bowiem określi, czy lekarz może w swoje miejsce wprowadzić zastępcę lub czy strony dopuszczają uczestnictwo w zabiegu studentów dla celów dydaktycznych. Ta sama jednak autorka w innym opracowaniu zauważa, że mimo braku jednoznacznego sformułowania czy wskazania ustawowego, pacjent ma prawo do świadczenia ze strony określonego lekarza. Ustawa lekarska nie określa treści zgody expressis verbis, jednakże zgoda powinna odnosić się do konkretnego lekarza i dotyczyć konkretnego świadczenia zdrowotnego, a wręcz powinna dotyczyć poszczególnych faz leczenia - najpierw sposobu ustalenia diagnozy, a następnie sposobu leczenia. Treścią zgody jest najczęściej określenie rodzaju zabiegu, gdyby polegał on na odjęciu jakiejś części ciała powinna wskazywać również cel zabiegu. (zob.: T. Zimna, Zakres interwencji medycznej).
Potwierdzeniem tezy o prawie pacjenta do konkretyzacji przedmiotu czynności lekarskiej oraz podmiotu wykonawczego jest też pogląd sędziego M. Żelichowskiego. Pacjent udziela zgody na dokonanie zabiegu medycznego lekarzowi, ale nie któremukolwiek, zawsze konkretnemu. W konsekwencji nie uprawnia automatycznie każdego lekarza do wykonania świadczenia (Rzeczpospolita 1999/7/19). Kolejnym autorem przychylającym się do podmiotowej teorii zgody jest R. Kędziora. W jego opinii przedmiotem zgody poza samym dokonaniem zabiegu, mogą być również istotne dla pacjenta okoliczności towarzyszące jego dokonaniu. Pacjent, wyrażając zgodę na określony zabieg leczniczy, godzi się na jego dokonanie przez konkretnego lekarza (podmiotowy aspekt zgody). Inny lekarz nie może powoływać się na zgodę udzieloną innemu, gdyż zgoda związana jest ściśle z kwestią zaufania do lekarza (w tej kwestii patrz orzeczenie Trybunału Praw Człowieka przywołane w odpowiedzi na pytanie QA56864).
Warto zwrócić uwagę na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2006 dotyczące zgody w kontekście jej pisemnej formy i skutków jej niezachowania.
Wyciąg z wyroku:
Niezachowanie pisemnej formy oświadczenia pacjenta wyrażającego zgodę na zabieg operacyjny (art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty - tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 z późn. zm.) nie powoduje nieważności zgody. Skutki niezachowania wymaganej formy określa art. 74 k.c. [.] Zgoda pacjenta, jak się powszechnie wskazuje, stanowi okoliczność wyłączającą bezprawność naruszenia dobra osobistego, sporny jest natomiast jej charakter prawny. Nie odnosząc się do prezentowanych w doktrynie poglądów, Sąd Najwyższy przyjmuje, że jest to przejaw woli podobny do oświadczenia woli. Na taki charakter zgody wskazują uregulowania zawarte w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty (art. 32 ust. 4, art. 32 ust. 5 oraz art. 34 ust. 4). Przyjęcie, że zgoda pacjenta na zabieg operacyjny jest przejawem woli podobnym do oświadczenia woli oznacza, iż do tego przejawu woli znajdują odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące oświadczeń woli oraz czynności prawnych. W szczególności w grę wchodzą przepisy regulujące skutki złożenia wadliwego oświadczenia woli (art. 82 i nast. k.c.) oraz normujące formę czynności prawnych (art. 73 i nast. k.c.). Wobec nieuregulowania w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty skutków prawnych niezachowania pisemnej formy zgody pacjenta na zabieg operacyjny oraz na zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej zwiększone ryzyko dla pacjenta, należy sięgnąć do art. 74 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem, zastrzeżenie formy pisemnej bez rygoru nieważności ma tylko ten skutek, że w razie niezachowania zastrzeżonej formy nie jest w sporze dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron na fakt dokonania czynności, przy czym reguła ta nie ma zastosowania, gdy zachowanie formy pisemnej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków prawnych. Wyjątki od tej reguły przewidziane zostały w art. 74 § 2 k.c. Jak wskazano, ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty nie określa sankcji niezachowania pisemnej formy wyrażenia zgody przez pacjenta lub inne osoby upoważnione do jej wyrażenia (por. art. 32 ust. 2-4 oraz ust. 6 oraz art. 34 ust. 5). Sięgnięcie do przepisów kodeksu cywilnego prowadzi do wniosku, że niezachowanie formy pisemnej pociąga za sobą jedynie ograniczenia dowodowe w toczącym się procesie, nie eliminując skutków prawnych samej zgody. Jako trafne należy zatem ocenić stanowisko Sądu drugiej instancji, a zarzut naruszenia art. 34 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 i 7 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty za pozbawiony podstaw. Odwołanie się przez skarżącą do wypowiedzianego w doktrynie poglądu odmiennego, przyjmującego nieważność zgody wyrażonej w innej formie niż pisemna, jest niewystarczające. Warto przy tym zauważyć, że pogląd tej treści został sformułowany w doktrynie prawa karnego, a nie prawa cywilnego, a stosunki cywilnoprawne oraz karnoprawne znacznie się różnią.
Autor odpowiedzi: Agata Wnukiewicz-Kozłowska
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dn. 17.XII.2004., sygn. II CK 303/04, OSP 2005/11/131 "Ciężar dowodu wykonania ustawowego obowiązku udzielenia pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu przystępnej informacji, poprzedzającej wyrażenie zgody na zabieg operacyjny (art. 31 ust. 1 w zw. z art. 34 ust 2. ustawy z dn. 5.XII.1996. o zawodzie lekarza, Dz. U. z 2002r., Nr 21, poz204 ze zm.), spoczywa na lekarzu"