Source: https://www.rozwodowy.pl/podzial_srodkow_po_rozwodzie,191,p.html
Timestamp: 2019-04-21 08:39:12
Legal References Found: art. 9
 art. 10
 art. 10
 art. 4
 art. 43
 art. 43
 art. 45
 art. 14
 art. 16
 art. 18
 art. 417

Document Content:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-05-26
Jestem pół roku po rozwodzie z winy męża. Chcę doprowadził do podziału majątku i środków finansowych. Mamy mieszkanie spółdzielcze lokatorskie z możliwością wykupu (koszty manipulacyjne to ok. 15 tys. zł). Aktualnie mieszka tam były mąż z naszymi dorosłymi dziećmi. Opłaca rachunki nieregularnie. Jeśli w sądzie zostanie mi przydzielone prawo do lokalu z możliwością wykupu, to co będę mogła zrobić, gdy były mąż nie będzie się chciał wyprowadzić? Czy da się sprzedać takie mieszkanie? Oczywiście pieniądze podzielę po połowie. Ile potrwa taka sprawa i jakie są koszty?
Z Pani wyjaśnień wynika, że jest Pani po rozwodzie orzeczonym z wyłącznej winy Pani męża. Obecnie przymierza się Pani do podziału majątku wspólnego, którego głównym składnikiem jest spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu. Obecnie lokal ten zamieszkuje Pani mąż z dorosłymi dziećmi. Chciałaby Pan aby lokal przypadł Pani.
Na samym początku zaznaczę, iż zgodnie z art. 9 ust 1–3 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych „przez umowę o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego spółdzielnia zobowiązuje się oddać członkowi lokal mieszkalny do używania, a członek zobowiązuje się wnieść wkład mieszkaniowy oraz uiszczać opłaty określone w ustawie i w statucie spółdzielni. Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego może być ustanowione w budynku stanowiącym własność lub współwłasność spółdzielni. Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego jest niezbywalne, nie przechodzi na spadkobierców i nie podlega egzekucji”.
Natomiast zgodnie z art. 10 Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
„1. Z członkiem spółdzielni ubiegającym się o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego spółdzielnia zawiera umowę o budowę lokalu. Umowa ta, zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności, powinna zobowiązywać strony do zawarcia, po wybudowaniu lokalu, umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do tego lokalu, a ponadto powinna zawierać:
2. Członek, o którym mowa w ust. 1, wnosi wkład mieszkaniowy według zasad określonych w statucie w wysokości odpowiadającej różnicy między kosztem budowy przypadającym na jego lokal a uzyskaną przez spółdzielnię pomocą ze środków publicznych lub z innych środków uzyskanych na sfinansowanie kosztów budowy lokalu. Jeżeli część wkładu mieszkaniowego została sfinansowana z zaciągniętego przez spółdzielnię kredytu na sfinansowanie kosztów budowy danego lokalu, członek jest obowiązany uczestniczyć w spłacie tego kredytu wraz z odsetkami w części przypadającej na jego lokal”.
W tym miejscu przejdę do kwestii podziału majątku wspólnego.
Kwestie przynależności przedmiotów majątkowych do majątków osobistych bądź wspólnego małżonków są uregulowane w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
Z powyższego wynika, że wszelkie przedmioty majątkowe, jak też wynagrodzenie każdego z małżonków uzyskane w czasie trwania wspólności co do zasady wchodzą do majątku wspólnego małżonków. Do majątku wspólnego wejdzie również spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, którego przydział nastąpił w trakcie trwania małżeństwa i w celu zaspokajania potrzeb rodziny.
Przed podziałem sąd będzie musiał ustalić wartość majątku wspólnego, a przez to też spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu.
Odnosząc się do kwestii wyceny spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, należy stwierdzić, iż jest to zagadnienie nadal sporne.
Sąd Najwyższy w jednym ze swoich orzeczeń stwierdził, iż podstawą wyceny spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego przy podziale majątku wspólnego jest jego potencjalna cena rynkowa (postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt IV CSK 197/2011).
Z tezą tego orzeczenia zgadzam się również ja, bowiem w wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego spółdzielnia wypłaca osobie uprawnionej wartość rynkową tego lokalu. Przysługująca osobie uprawnionej wartość rynkowa nie może być wyższa od kwoty, jaką spółdzielnia uzyska od osoby obejmującej lokal w wyniku przetargu przeprowadzonego przez spółdzielnię zgodnie z postanowieniami statutu. Z wartości rynkowej lokalu potrąca się przypadającą na dany lokal część zobowiązań spółdzielni związanych z budową, o których mowa we wspomnianym art. 10 ust. 1 pkt 1, w tym w szczególności niewniesiony wkład mieszkaniowy. Jeżeli spółdzielnia skorzystała z pomocy uzyskanej ze środków publicznych lub z innych środków, potrąca się również nominalną kwotę umorzenia kredytu lub dotacji, w części przypadającej na ten lokal oraz kwoty zaległych opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1, a także koszty określenia wartości rynkowej lokalu.
Jednakże inaczej określa się wartość spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu wybudowanego z udziałem środków z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2009 r., sygn. akt III CZP 81/2009 OSNC 2010/5 poz. 68). Według tezy tej uchwały w sprawie o podział majątku wspólnego wartość lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego wybudowanego z udziałem środków z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego – ustalaną po dniu 31 lipca 2007 r. – stanowi kwota wkładu mieszkaniowego, jaką zobowiązany byłby wnieść członek spółdzielni zawierający w chwili podziału umowę o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do tego lokalu. Wartość ta może być podwyższona lub obniżona stosownie do szczególnych okoliczności.
Nie mam informacji, z jakich środków został wybudowany lokal, a przez to nie mogę stwierdzić, w jaki sposób dojdzie do podziału – w tym celu powinna Pani uzyskać dokument ze spółdzielni.
Najczęściej jednak w takich sprawach mamy do czynienia z wartością rynkową, w Pani przypadku pomniejszoną o kwotę 15 000 zł (na tyle spółdzielnia wyceniła koszty przekształcenia w odrębną własność).
W sprawie o podział majątku proszę już we wniosku podać orientacyjną wartość takiego prawa (czasem spółdzielnia posiada własne wyceny, więc można się także posiłkować nimi), w oparciu o ceny rynkowe podobnych lokali. Niestety jeżeli Pani były mąż zakwestionuje podaną wartość, będzie konieczne powołanie biegłego.
Wskażę jeszcze, że do podziału majątku wspólnego małżonków mają zastosowanie przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a mianowicie zgodnie z art. 43, a zgodnie z nim oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji. Zaś przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.
Na podstawie powyższego artykułu należy stwierdzić, że wyjątkiem od zasady równych udziałów małżonków w majątku wspólnym jest możliwość ustalenia innej wielkości tych udziałów, tj. nierównych udziałów.
Ustawa nie definiuje pojęcia „ważne powody”. Ogólnie mówiąc, rozumie się przez nie takie okoliczności, które oceniane z punktu widzenia zasad współżycia społecznego przemawiają za nieprzyznaniem jednemu z małżonków korzyści z majątku wspólnego w takim zakresie, w jakim nie przyczynił się on do powstania tego majątku. Przy ocenie istnienia „ważnych powodów”, w rozumieniu art. 43 § 2, należy mieć na względzie całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (postanowienie SN z 5 października 1974 r., sygn. akt III CRN 190/74, LexPolonica nr 322056).
Nie mam informacji, czy ważne powody dla ustalenia nierównych udziałów w Pani sytuacji zachodzą. Jeżeli jednak tak, to proszę o to wnosić przed sądem.
Ponadto we wniosku o podział majątku można żądać według art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, aby każdy z małżonków zwrócił wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, chyba że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności. Zwrotu dokonuje się przy podziale majątku wspólnego, jednakże sąd może nakazać wcześniejszy zwrot, jeżeli wymaga tego dobro rodziny. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy dług jednego z małżonków został zaspokojony z majątku wspólnego.
Nie wspomina Pani o takim przypadku w Pani małżeństwie. Jeżeli jednak posiadała Pani określony osobisty majątek i przeznaczyła go Pani np. na wkład mieszkaniowy, a jednocześnie jest Pani w stanie to udowodnić np. dokumentami, to będzie można skorzystać z dobrodziejstwa tego przepisu.
Wraz z wnioskiem o podział majątku należy sądowi przedstawić dokument, który potwierdza ustanie wspólności majątkowej – wyrok rozwodowy.
Tak jak już wspominałem, jeśli między małżonkami istnieje rozbieżność co do wartości majątku, niezbędne może się okazać powołanie biegłego. Dotyczy to głównie wyceny nieruchomości. Za opinie sporządzoną przez biegłego płacą małżonkowie.
W postępowaniu o podział majątku, każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Regulują to odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego.
Wyposażenie mieszkania należy wycenić oddzielnie, jednak co do tego nie powinno być sporu między Panią a Pani byłym mężem.
Na skutek faktu, że obecnie Pani mąż nadal mieszka we wspólnym mieszkaniu, razem z dziećmi (dorosłymi, ale jeszcze niesamodzielnymi finansowo) i się nie wyprowadził, istnieją przesłanki do przekazania spółdzielczego lokatorskiego prawa na rzecz Pani byłego męża.
Jeżeli chce Pani, aby to prawo przypadło Pani ze spłatą byłego męża, proszę o to wnosić.
Oczywiście sąd będzie badał okoliczności danej sprawy i brał pod uwagę możliwości spłaty przez każdego z małżonków, posiadane inne nieruchomości zabezpieczające potrzeby mieszkalne każdego z byłych małżonków czy też stan faktyczny (obecne zamieszkiwanie w lokalu) panujący w mieszkaniu. Wszystkie te okoliczności (oraz inne) zostaną uwzględnione przy podziale tego prawa i przekazaniu na własność jednemu z byłych małżonków.
Jeżeli przyjąć, że prawo to przypadnie Pani, to sąd nie będzie czekał do czasu, aż Pani sprzeda mieszkanie. Przyznając Pani lokal, powinna Pani zadbać o wykreślenie ze spółdzielni męża, wykupić je, a następnie sprzedać. Jeżeli Pani mąż nie wyprowadzi się, to sprzedaż niestety nie będzie łatwa (chociaż prawnie jak najbardziej możliwa). W orzeczeniu sądu od razu będą przyznane na rzecz Pani męża spłaty z terminem płatności i z ewentualnym rozłożeniem na raty. Czyli może teoretycznie dojść do sytuacji, że będzie musiała Pani spłacić męża, zanim Pani sprzeda mieszkanie i rozpocznie w nim zamieszkiwanie.
Jeżeli po przyznaniu Pani własności lokalu Pani mąż nie będzie chciał dobrowolnie opuścić mieszkania, konieczne będzie przeprowadzenie eksmisji (wniesienie sprawy o eksmisję Pani męża). Będzie to eksmisja na zasadach ogólnych, gdyż Pani mąż nie będzie już posiadał żadnych praw do Pani lokalu.
W celu sprawnego przeprowadzenia postępowania eksmisyjnego po pierwsze należy wezwać na piśmie (listem poleconym) byłego męża pozostającego w lokalu bez tytułu prawnego do opuszczenia i opróżnienia z niego rzeczy tego lokalu w wyznaczonym terminie, z zastrzeżeniem, że niedochowanie tego terminu skutkowało będzie skierowaniem sprawy na drogę sądową.
Jeżeli zatem takie pismo nie odniesie skutku, można następnie sporządzić pozew przeciwko byłemu mężowi i wnieść go do sądu (właściwy będzie sąd rejonowy, w rejonie którego dana nieruchomość jest położona).
W ramach procesu o nakazanie opuszczenia lokalu mieszkalnego sąd bada prawo do nieruchomości po stronie powoda (właściciela) oraz istnienie bądź nieistnienie po stronie lokatora tytułu prawnego do tej nieruchomości (umowy najmu, dzierżawy, użyczenia itd.).
Następnie sąd musi ustalić, czy mężowi przysługuje prawo do lokalu socjalnego, do którego mógłby być eksmitowany.
Zgodnie bowiem z przepisem art. 14 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 21 czerwca 2001 r.:
2) małoletniego, niepełnosprawnego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 1998 r. Nr 64, poz. 414, z późn. zm.) lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą,
7. Przepisu ust. 4 nie stosuje się do osób, które utraciły tytuł prawny do lokalu niewchodzącego w skład publicznego zasobu mieszkaniowego, z wyjątkiem osób, które były uprawnione do używania lokalu na podstawie stosunku prawnego nawiązanego ze spółdzielnią mieszkaniową albo z towarzystwem budownictwa społecznego”.
Warto wskazać również, że stosownie do treści art. 16 omawianej ustawy „wyroków sądowych nakazujących opróżnienie lokalu nie wykonuje się w okresie od 1 listopada do 31 marca roku następnego włącznie, jeżeli osobie eksmitowanej nie wskazano lokalu, do którego ma nastąpić przekwaterowanie”.
W zakresie ochrony interesów właściciela mieszkania ustawodawca wprowadził natomiast przepis art. 18 ustawy, który stanowi, że:
„1. Osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są obowiązane do dnia opróżnienia lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie.
5. Jeżeli gmina nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie uprawnionej do niego z mocy wyroku, właścicielowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze do gminy, na podstawie art. 417 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny”.
Nie sposób z góry przewidzieć czasu trwania takiej sprawy, jednak liczyć należy się z tym, że już same czynności administracyjne sądu oraz terminy związane z doręczaniem pism sądowych zazwyczaj powodują, że sąd jest w stanie pierwszą rozprawę wyznaczyć nie wcześniej niż w ciągu 2–3 miesięcy od dnia wniesienia pozwu. Tego typu sprawy zaś rozpoznawane są zazwyczaj na 1–3 rozprawach (w zależności głównie od liczby świadków), co daje łącznie średnio ok. 6 miesięcy trwania procesu (w większych sądach trwało to będzie dłużej), przy czym stronom służy od wyroku sądu I instancji ewentualna apelacja, której rozpoznanie może zająć sądowi odwoławczemu kolejne 2–4 miesiące.
Pewną rekompensatą w tym zakresie może być możliwość ubiegania się przez właściciela mieszkania od niechcianego lokatora o wynagrodzenie z tytułu bezumownego korzystania z lokalu w wysokości (zasadniczo) średnich rynkowych stawek miesięcznego czynszu najmu takiego lokalu (jego części) za każdy miesiąc pozostawania tych lokatorów w danym mieszkaniu.
Jestem w trakcie separacji z mężem. Od roku mamy notarialnie spisaną rozdzielność majątkową. Chciałabym także notarialnie podzielić majątek. Mamy 1 dorosłe dziecko, które mieszka ze mną w naszym mieszkaniu. Mąż się wyprowadził. Czy przy podziale majątku (dotyczy mieszkania i naszego wspólnego samochodu) stosuje się zasadę pół na pół, czy coś się należy także dziecku? Czy potrzebna jest wycena biegłego, czy wystarczy, jak umówię się z mężem co do wysokości spłaty?
Nasze małżeństwo trwa od 25 lat. Mamy czworo dorosłych dzieci. Od zawsze pomagałam mężowi jego firmie, choć nie byłam zgłoszona do ZUS. Poświęciłam firmie wiele lat życia. Mamy też dom. Poza tym niedawno wybudowaliśmy drugi zakład. Zastanawiam się nad rozwodem z winy męża. Czy coś dostanę z tego majątku? Co mi się należy? Jestem zagubiona i proszę o radę.
Jestem po rozwodzie z winy męża w 2012 r. Z domu należącego do teściów wyprowadziłam się w 2011 r. Obecnie toczy się sprawa o wymeldowanie mnie i dziecka. W domu tym mieszkałam od 1995 r. Czy należy mi się zwrot wydatków poniesionych na ten dom (remont piętra)? Czy warto o to walczyć? Dodam, że obecnie mam trudną sytuację materialną, nie mam pracy i pobieram alimenty z funduszu.
Mój były mąż ma swój własny dom. Nie dokonaliśmy podziału majątku po rozwodzie. Niedawno ponownie się ożenił, a jednocześnie cierpi na ciężką postać raka. Obecnie ma wspólność majątkową z nową żoną. Swój dom i swoją część naszego mieszkania chce przepisać naszym pełnoletnim dzieciom. Czy i jak może to zrobić? Czy jego żona będzie mogła mieć wobec naszych dzieci jakieś roszczenia?
Od kilkunastu lat sam utrzymuję całą naszą rodzinę – dzieci i żonę. Żona mimo wielokrotnych próśb nie podjęła przez ten czas pracy. Obecnie utrzymuję na studiach 2 dzieci, opłacam wszystkie koszty 3 mieszkań, których jesteśmy właścicielami, oraz koszty 3 samochodów. Kilka miesięcy temu żona wyjechała z kraju, nie informując mnie o tym i podobno znalazła jakąś pracę. Wiem, że zamierza wystąpić o rozwód, a jej głównym celem jest zdobycie połowy naszego majątku. Czy mogę wystąpić sądownie o dołożenie się do utrzymania wspólnego majątku? Czy długi wyjazd można traktować jako porzucenie rodziny? Czy mogę w jakikolwiek sposób zabezpieczyć się przed utratą połowy majątku?
Pół roku po ślubie podpisaliśmy z mężem u notariusza rozdzielność majątkową. Mąż przed zawarciem związku małżeńskiego posiadał we współudziale ze swoją matką (po 1/2) działkę z domem w stanie surowym otwartym. Rok po ślubie mąż przepisał mi 1/3 ze swojej części nieruchomości. Ja jeszcze przed ślubem sprzedałam mieszkanie, z którego pieniądze (ok. 200 tys. zł) do podpisania rozdzielności stopniowo inwestowałam w dom. Przez cały okres małżeństwa, tj. 4 lata utrzymywałam męża i inwestowałam w dom. Ani ja, ani on nie mamy faktur na to, ile każde z nas przeznaczyło pieniędzy na budowę i wykończenie domu. Jedyne co posiadam, to umowę pożyczki z pracy na cele budowlane, wziętą już po podpisaniu rozdzielności. Nie układa się nam od pewnego czasu, dlatego chciałabym wiedzieć, jak wyglądałby w naszej sytuacji podział majątku.
Rok temu mąż dostał w darowiźnie od rodziców działkę budowlaną, jest jej wyłącznym właścicielem. Teraz uzyskał pozwolenie na budowę domu, oczywiście dokument jest wystawiony tylko na niego jako inwestora; wszelkie inne pozwolenia również. Czy pozwolenie na budowę będzie ważne, jeśli teraz mąż daruje mi 1/2 działki? Czy po wybudowaniu domu mam do niego jakieś prawo w razie rozwodu albo śmierci męża? Czy należy ubiegać się o darowanie 1/2 części działki zanim dom powstanie?
Zajęcie części odziedziczonego mieszkania przez komornika Zachowek dla pominiętych Odpowiedzialność pracownika za samochód służbowy Półroczne zatrudnienie przed przejściem na zasiłek przedemerytalny Rozliczenie podatku z umowy o dzieło zawartej z podmiotem niebędącym płatnikiem