Source: https://pl.scribd.com/document/71010728/Res-in-Commercio-10-2011
Timestamp: 2017-10-20 23:27:14
Legal References Found: art. 1
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 231
 art. 400
 art. 400
 art. 5
 art. 69
 art. 400
 art. 406
 art. 406
 art. 401
 art. 594
 art. 329
 art. 67
 art. 162
 art. 41
 art. 10
 art.23
 art. 58
 art. 23
 art. 23
 art. 23
 art. 18
 art.18
 art. 23
 art. 18
 art. 23
 art. 23
 art. 239

Art. 239
 art. 239
 Art. 240

Art. 33
 art. 240
 art. 577
 art. 551

Art. 577
 Art. 577
 art. 558
 art. 577
 art. 309
 art. 577
 art. 578
 art. 174
 art. 377

Art. 579
 art. 579
 art. 356
 art. 579
 art. 579

Art. 579

Art. 579
 art. 415
 art. 246
 art. 415
 art. 246
 art.
579

Art. 580
 art. 580
 art. 24
 art. 24
 art. 580
 art. 24
 art. 580
 art. 24
 Art. 580
 art. 557

Document Content:
Description: Październikowy numer Res in Commercio zawiera: - Informacje na temat najważniejszych zmian przepisów prawa gospodarczego a także – na temat najważniejszych orzeczeń sądowych; - Numer otwiera mate...
Październikowy numer Res in Commercio zawiera: - Informacje na temat najważniejszych zmian przepisów prawa gospodarczego a także – na temat najważniejszych orzeczeń sądowych; - Numer otwiera materiał radcy prawnego - Karoliny Muskały, w którym autorka omawia uprawnienie akcjonariuszy mniejszościowych do wnioskowania o zwołanie walnego zgromadzenia. - Adwokat Wioletta Januszczyk omawia zagadnienie zastawu rejestrowanego na prawie ochronnym do znaku towarowego który, wciąż niedoceniany w naszym systemie biznesowym, może być wehikułem zabezpieczenia kredytu. - Karina Pęcherz w swoim artykule porusza zasady głosowania we wspólnotach mieszkaniowych. - Joanna Ostojska próbuje wyjaśnić sprzeczności w zobowiązaniach nakładanych na użytkowników wieczystych w momencie ustanowienia użytkowania. - Numer zamyka ostatnia część opracowania poświęconego przekształceniu spółek, tym razem dotycząca przekształcenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną lub odwrotnie.
(numer 10/ 2011)
NIERUCHOMOŚCI GIEŁDA FINANSE
Oto październikowy numer naszego miesięcznika. Dominują w nim – może bardziej nawet niż zwykle – zagadnienia wywiedzione z naszej praktyki doradczej. Przez co chcemy powiedzieć, że informacje o globalnym kryzysie są - przynajmniej z naszej perspektywy patrząc – mocno przesadzone. Przy okazji zawiadamiamy naszych P Czytel.T. ników, że na dniach, czyli konkretnie w dniu 19 października, wydawnictwo Lexis Nexisa opublikuje książkę autorstwa Karoliny Kocemba, Dominiki Latawiec-Chara oraz Michała Tomczaka pt. „Due diligence”. Książka dostępna będzie w sprzedaży od 26 października. Książka ta to także wynik rozwiązywania przez nas praktycznych problemów prawnych. Czy prawo w ogóle miałoby sens bez praktyki?
• Pomimo najściślej praktycznego nastawienia teksty zamieszczone w Res in Commercio nie są opiniami prawnymi, które mogłyby być zastosowane wprost i bez dodatkowej weryfikacji stanu faktycznego, zaś poglądy wyrażane na łamach miesięcznika stanowią jedynie stanowisko ich autorów.
Z wniosku mniejszości
Zastaw na znaku
Głosy we wspólnocie
Użytkownik wieczysty i księga wieczysta
Przekształcenie spółek. Część ósma
Mianowska, Joanna Ostojska, Jakub Salwa, Michał Tomczak.
Katarzyna Bielat, Wioletta Januszczyk, Dominika Latawiec - Chara, Marta
Streszczenia tekstów Summary
Uchwalona przez Sejm w dniu 16 września 2011 roku ustawa o redukcji niektórych obowiązków obywateli i przedsiębiorców (numer druku 4461) przewiduje nowe rozwiązanie służące wyjaśnianiu kwestii z zakresu prawa podatkowego, które były dotychczas rozstrzygane niejednolicie. Ma nią być nowa postać tzw. interpretacji ogólnej wydawanej przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych. W przeciwieństwie do aktualnego stanu rzeczy, w którym minister może wydać taką interpretację jedynie z urzędu, ustawa daje podatnikowi możliwość złożenia wniosku o jej wydanie.Niestety, wątpliwości budzi, czy instytucja ta kiedykolwiek znajdzie rzeczywiste zastosowanie. Ustawodawca wymaga bowiem wskazania we wniosku niejednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego w takich samych stanach faktycznych lub zdarzeniach przyszłych, oraz w takich samych stanach prawnych. Ministerstwo Finansów przyjmuje, że użyte w ustawie sformułowania „takie same” należy rozumieć jako „identyczne”, nie zaś „analogiczne” czy „podobne”. Jako że nie sposób odnaleźć dwóch rozstrzygnięć indywidualnych wydanych w okolicznościach identycznych, przepis może okazać się martwy. Praktycy podkreślają tymczasem, że przepis powinien być interpretowany funkcjonalnie. Według tego rozumienia „takie same” stany faktyczne nie muszą być identyczne w całej rozciągłości, a jedynie nie mogą zawierać rozbieżności co do elementów istotnych z punktu widzenia interpretacji.
To kolejny etap informatyzacji postępowania cywilnego. W Elblągu powstanie elektroniczny sąd, który ułatwi bankom egzekucję pieniędzy od dłużników. Będzie nadawał klauzule wykonalności bankowym tytułom egzekucyjnym. Powstanie on w miejsce wydziału, który dotychczas zajmował się wprowadzaniem papierowych ksiąg wieczystych do Internetu. Początek działania e-sądu przewidziany jest w momencie zakończenia prac związanych z digitalizacją ksiąg wieczystych, tj. za około dwa lata E-sąd z Elbląga będzie drugim, po sądzie w Lublinie (przeznaczonym do rozpoznawania spraw w elektronicznym postępowaniu upominawczym), sądem elektronicznym w Polsce. Niemniej będzie on przeznaczony wyłącznie dla banków. Powstanie nowego e-sądu ma związek z planami informatyzacji procesu egzekucji i wystawiania bankowego tytułu egzekucyjnego. Projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego wprowadza do naszego prawa elektroniczny bankowy tytuł egzekucyjny (e-BTE) oraz elektroniczną procedurę zajęcia rachunku bankowego przez komornika. Prace nad tym projektem utknęły w fazie uzgodnień. Według obietnic Ministerstwa Sprawiedliwości prace nad wprowadzeniem e-BTE zostaną wznowione przez nowy rząd tak szybko jak tylko będzie to możliwe Istotą nowelizacji ma być zinformatyzowanie całego procesu nadawania klauzuli wykonalności BTE. Oznacza to, że wniosek o nadanie klauzuli wykonalności, bankowy tytuł egzekucyjny, oświadczenie dłużnika o poddaniu się egzekucji oraz inne załączniki do wniosku będą składane przez bank w postaci elektronicznej.
nowe porozumienie zmniejsza atrakcyjność inwestycyjną tamtejszego rynku. Na zmianie dotychczas obowiązującej umowy zależało przede wszystkim rządowi polskiemu. Chodziło o usunięcie zapisów zachęcających do zakładania fikcyjnych spółek za granicą. Protokół przewiduje zatem między innymi następujące zmiany: 1. beneficjenci dywidendy spółki cypryjskiej zapłacą 19 proc. podatku, a nie, jak dotychczas, 9 proc. 2. odebranie przywilejów menedżerów spółek, niebędących rezydentami na Cyprze. Obecnie nie pobiera się podatku od ich wynagrodzeń na Cyprze, zaś w Polsce stosuje się wyłączenia z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Mimo powyższych modyfikacji Cypr pozostanie atrakcyjnym kierunkiem z punktu widzenia optymalizacji podatkowej. Sam protokół przewiduje alternatywne rozwiązania, w tym możliwość wykorzystania spółki o charakterze prywatnego funduszu inwestycyjnego.
Opodatkowanie pożyczki zależne od miejsca zawarcia umowy
Zgodnie z orzeczeniem wydanym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (sygnatura akt I SA/Po 369/11), jeżeli pieniądze będące przedmiotem umowy pożyczki znajdują się za granicą, to nie są objęte polskim podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Powyższe orzeczenie zapadło na tle następującego stanu faktycznego: rodzeństwo (brat i siostra) zawarli telefonicznie umowę pożyczki. Przedmiotem umowy było 16 tysięcy dolarów amerykańskich, które miały zostać przeznaczone na zakup specjalistycznego krzesła kupionego za granicą. Tak się jednak nie stało, a brat przywiózł pieniądze do Polski i przeznaczył je na inny cel. Zgodnie z twierdzeniem sądu, art. 1 ust. 1 pkt 1b ustawy z 9 września 2000 roku o podatku od czynności cywilnoprawnych stanowi, że podatkowi temu podlegają umowy pożyczki pieniędzy, jeżeli są to pieniądze wykorzystywane na terytorium RP lub też pieniądze wykorzystywane za
Wynegocjowany w maju 2011 roku protokół zmieniający umowę z Cyprem o unikaniu podwójnego opodatkowania miałby, według zapowiedzi Ministerstwa Finansów, wejść w życie 1 stycznia 2012 roku. W zgodnej opinii ekspertów realnym terminem jest jednak dopiero początek roku 2013, ze względu na konieczność przeprowadzenia procesów ratyfikacyjnych w obu państwach. Na szybkim tempie wprowadzenia zmian nie zależy stronie cypryjskiej, ponieważ
granicą, gdy nabywca ma miejsce zamieszkania w Polsce i dana umowa została zawarta na terytorium RP . Sąd musiał więc rozstrzygnąć, czy rodzeństwo zawarło umowę darowizny, czy umowę pożyczki. Organy podatkowe przyjęły, że była to umowa pożyczki zawarta i wykonana w Polsce. Sąd nie podzielił powyższego poglądu i wskazał, że sposób przeniesienia własności przedmiotu pożyczki, czyli pieniędzy, może być różny: przez wręczenie, świadczenie osobie trzeciej i w innych formach. Nawet jeśli w umowie pożyczki nie został określony termin jej zwrotu, oprocentowania czy też zabezpieczenia jej spłaty, nie czyni tej umowy nieważną ani też nie kwalifikuje jej do innego rodzaju czynności cywilnoprawnych, np. jako umowy darowizny. Sąd ponadto orzekł, że w przypadku zawarcia umowy pożyczki pieniędzy nie jest ważne, na jaki cel oraz w którym kraju je wydatkowano. Istotne jest to, gdzie w momencie zawarcia umowy pożyczki znajdowały się pieniądze. Jeżeli znajdowały się za granicą, to obowiązek podatkowy z tytułu umowy pożyczki nie powstaje na gruncie prawa polskiego, a pożyczkobiorca nie musi płacić podatku od czynności cywilnoprawnych. Jeśli jednak w chwili zawarcia umowy kwota pożyczki znajdowała się w Polsce, transakcja jest opodatkowana.
jewódzki Sąd Administracyjny uznały, że stanowisko przedstawione przez podatnika jest nieprawidłowe. Dochody uzyskiwane przez spółkę z zysków z lokat bankowych oraz z obligacji nie są przychodem z działalności gospodarczej spółki komandytowej, nawet jeśli przedmiotem działalności spółki jest działalność wspomagająca usługi finansowe oraz pośrednictwo finansowe. Przychód ten powinien zostać wykazany jako przychód z kapitałów pieniężnych. W efekcie przychód ten będzie musiał wykazać wspólnik spółki komandytowej.
podatkowej nieruchomości. Tak np., kiedy zmieni się właściciel nieruchomości i zostanie to uwidocznione w księdze wieczystej, wydział wieczystoksięgowy sądu rejonowego przekaże informację online do starostwa. Planowana data uruchomienia ZSIN to 2013 rok.
Od 5 października br. każdy, kto sporządził testament własnoręczny lub notarialny, będzie mógł zarejestrować go w elektronicznej bazie prowadzonej przez notariuszy. Z inicjatywą utworzenia rejestru testamentów wystąpił samorząd notariuszy. Póki co będzie on miał wyłącznie charakter informacyjny. Umożliwi to bliskim zmarłego sprawdzenie czy ten pozostawił testament. W rejestrze nie będzie ujawniona treść testamentu, a jedynie fakt jego sporządzenia. Zarejestrowanie testamentu w rejestrze, jako uprawnienie testatora nie będzie miało wpływu na ważność testamentu. Tym samym, nadal będzie można sporządzać testamenty w innych formach, przewidzianych przez prawo i ich nie rejestrować. Ponadto, testator będzie mógł w każdej chwili zażądać wykreślenia z rejestru informacji o rejestrze. Co więcej, dopóty, dopóki żyje osoba, która sporządziła i zarejestrowała testament, nikt nie będzie mógł uzyskać informacji o istnieniu testamentu w testamencie. Z samej idei wynika, że głównie rejestrowane będą testamenty notarialne. Istnieje także możliwość zarejestrowania testamentu własnoręcznego, jednak pod warunkiem złożenia go do depozytu notarialnego. Wprowadzenie testamentu do rejestru z technicznego punktu widzenia nie będzie skomplikowane. Wystarczy, że przy sporządzaniu testamentu notarialnego testator wyrazi na to zgodę. Notariusz za pomocą bezpiecznego podpisu elektronicznego wprowadzi tę informację do rejestru. Wprowadzenie rejestru testamentów zwiększy bezpieczeństwo przy przekazaniu ostatniej woli. Zmniejszy to bowiem liczbę przypadków, w których świadomość istnienia testamentu mają tylko niektórzy ze spadkobierców, a jego treść nie jest dla nich korzystna. Zdarza się, że taki testament nigdy nie ujrzy światła dziennego, a dziedziczenie majątku po zmarłym odbywa się w sprzeczności z jego ostatnią wolą – w drodze dziedziczenia ustawowego.
Rada Ministrów przygotowała projekt rozporządzenia w sprawie zintegrowanego systemu informacji o nieruchomościach (ZSIN), którego głównym celem będzie zapewnienie obywatelom, przedsiębiorcom i administracji publicznej pełnej, aktualnej i wiarygodnej informacji o nieruchomościach oraz sprawnego przepływu danych między ewidencją gruntów i budynków a systemem ksiąg wieczystych. Podstawę systemu będzie stanowiło centralne repozytorium, w którym będą przechowywane kopie zbiorów danych ewidencji gruntów i budynków prowadzonej przez 378 ośrodków działających przy starostwach. Będą z niego korzystać głównie urzędy i instytucje, dla których szczegółowe lub zagregowane informacje o nieruchomościach są niezbędne w bieżącej działalności, takie jak Agencja Restrukturyzacji i Mienia Rolnego, Główny Urząd Statystyczny. Centralne repozytorium będzie także narzędziem dla organów nadzoru geodezyjnego i kartograficznego do monitoringu jakości danych ewidencji gruntów i budynków. Inną funkcją systemu będzie zapewnienie przepływu dokumentów elektronicznych pomiędzy ewidencją gruntów i budynków a systemami ksiąg wieczystych i ewidencji
Odsetki z lokat nie są przychodem z działalności
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 30 sierpnia 2011 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt III SA/Wa 3095/10, wskazał w jaki sposób kwalifikować przychody osiągane przez spółkę komandytową w postaci zysków z lokat bankowych oraz obligacji. Orzeczenie zapadło na tle następującego stanu faktycznego: we wniosku o udzielenie indywidualnej interpretacji przepisów prawa podatkowego zwrócono się z pytaniem, czy zyski uzyskiwane przez spółkę komandytową z lokat bankowych oraz odsetki i dyskonto od obligacji będą stanowiły przychody z działalności gospodarczej. Podatnik pytał ponadto, czy jako komandytariusz będzie mógł zakwalifikować je jako przychód z pozarolniczej działalności gospodarczej, proporcjonalnie do swojego uczestnictwa w zysku spółki. Organ udzielający interpretacji oraz Wo-
W ostatnich dniach Sąd Najwyższy zajął się sytuacją, w której właścicielem gruntu i budynku na nim wzniesionego są różne osoby. Rozstrzygnął, że osoba, dla której został wzniesiony obiekt, musi nabyć działkę pod nim zawsze kiedy budynek ma większą wartość od ziemi (sygnatura akt: I CSK 721/10). Podstawę wyroku Sądu Najwyższego stanowi art. 231 Kodeksu cywilnego, który rozstrzyga co należy zrobić w sytuacji, kiedy inna osoba jest właścicielem lub samoistnym posiadaczem działki, a inna budynku. Zgodnie z paragrafem drugim tego przepisu właściciel gruntu, na którym wzniesiono budynek (lub inne urządzenie) o wartości przekraczającej wartość zajętej na ten cel działki, może żądać, aby ten, kto wzniósł budynek lub inne urządzenie, nabył od niego własność działki za odpowiednim wynagrodzeniem. Norma ta dąży do realizacji ogólnej zasady prawa cywilnego, zgodnie z którą właściciel gruntu powinien być jednocześnie właścicielem budynków, które się na nim znajdują. Sąd Najwyższy oparł swoje rozstrzygnięcie na następującym stanie faktycznym: Anna P . jest właścicielką działki na terenie warszawskiej dzielnicy Wawer o powierzchni ok. 3 tys. m2, na której latach 80. Skarb Państwa - po wszczęciu procedury wywłaszczeniowej - zbudował lecznicę kardiologiczną. Pod koniec lat 80. procedura wywłaszczeniowa została zawieszona, a w 2007 roku doszło do umorzenia całego postępowania z powodu zrealizowania celu wywłaszczenia. Anna P . nie dostała żadnego odszkodowania dlatego zażądała, aby Skarb Państwa nabył grunt za 1,3 mln zł. Sprawa trafiła do sądu. Sądy Okręgowy i Apelacyjny, które zajmowały się tą sprawą, nakazały Skarbowi Państwa wykupienie gruntu. Jak zauważyły, nie ma wątpliwości, że część działki jest zabudowana, a wartość naniesień znacznie przekracza wartość gruntu. Sąd Najwyższy zauważył, że Skarb Państwa wybudował budynek na działce należącej do Anny P dla służby . zdrowia i jego posiadania dawno się pozbył, dlatego też to na Instytucie Kardiologii, do którego należy cały budynek ciąży obowiązek wykupu gruntu.
W swoim rozstrzygnięciu Sąd wskazał, że art. 231 Kodeksu cywilnego nie zawsze może być interpretowany w sposób literalny. Jeśli podmiot, który wzniósł budynek na cudzej nieruchomości nie jest tym samym podmiotem, dla którego ten budynek został wzniesiony to, zgodnie z interpretacją funkcjonalną art. 231 Kodeksu cywilnego, obowiązek wykupu powinien ciążyć na tym, kto z budynku rzeczywiście korzysta i dla którego budynek został wzniesiony. Tym samym Sąd Najwyższy dopuścił zastosowanie cesji uprawnień i obowiązków wynikających z art. 231 Kodeksu cywilnego.
Odstąpienie jako wyjątek
Sąd Najwyższy w wyroku o sygnaturze I CSK 696/10 wskazał, że odstąpienie od umowy musi uwzględniać etap budowy. Powyższe orzeczenie zapadło na podstawie następującego stanu faktycznego: Kredyt Bank S.A. nabył od spółki PIA Piasecki S.A. w upadłości likwidacyjnej wierzytelność w wysokości około 25 mln złotych, która wynikała z niedokonania płatności faktur, które zostały wystawione w związku z wykonywaniem robót w budynku znajdującym się u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Królewskiej w Warszawie. Inwestycję tę realizowała spółka pod firmą Królewska Sp. z o.o., która następnie została przekształcona w spółkę Rezydent S.A. Kredyt Bank S.A. wystąpił przeciwko spółce Rezydent S.A. z powództwem o zapłatę. Spółka Rezydent S.A. zażądała oddalenia powództwa w całości w oparciu o następujące okoliczności: zgodnie z umową o roboty budowlane zawartą pomiędzy Powodem a Pozwanym, Powód winien był zakończyć prowadzenie prac do 15 maja 2002 roku, zaś odbiór tychże prac miał się rozpocząć 30 kwietnia 2002 roku. Pozwana argumentowała, że po dokonaniu odbiorów, o których mowa w zdaniu poprzednim (które zresztą odbyły się w terminach wskazanych w umowie i, w wyniku których zostało wydane pozwolenie na użytkowanie budynku), Powód był zobowiązany do wykonania prac wykończeniowych. Ponieważ prace te nie zostały przez Powoda wykonane w ustalonym przez strony terminie, Pozwana odstąpiła od umowy o roboty budowlane. Zdaniem Pozwanej odstąpienie to – ze względu na jego niweczący charakter (zgodnie z artykułem 395 § 2 Kodeksu cywilnego „w razie wykonania
prawa odstąpienia umowa uważana jest za niezawartą. To co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba, że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu (…)”) – uprawniało ją do odmowy spełnienia żądania Powoda dotyczącego zapłaty należności wynikających z faktur wystawionych w związku z wykonywaniem przez niego umowy o roboty budowlane. Sad okręgowy oraz sąd apelacyjny podzieliły argumentację Pozwanej i oddaliły żądanie Powoda. Wskutek wniesienia jednak przez Powoda skargi kasacyjnej, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie wskazując, że strony umowy mogą dowolnie określić skutek odstąpienia, a więc czy działa ono na przyszłość czy wstecznie (tak jakby umowa nigdy nie została zawarta). Zastrzegł równocześnie, że ten ostatni skutek w przypadku umowy o roboty budowlane, która jest co do zasady wykonywana etapami może znaleźć zastosowanie tylko wyjątkowo, skoro budynek stoi i jego oddanie wykonawcy nie jest możliwe. Sąd Najwyższy podkreślił również, że dokonując oceny, czy odstąpienie od umowy ma skutek niweczący należy uwzględniać zachowanie się stron po odstąpieniu od umowy. Jeżeli jedna ze stron dochodzi roszczeń wynikających z gwarancji pomimo odstąpienia przez nią od umowy – jak to miało miejsce w tej sprawie – to jest to dodatkowy argument przemawiający przeciwko niweczącemu skutkowi odstąpienia.
Wynagrodzenie, ale nie odszkodowanie
Sąd Najwyższy, w uchwale z dnia 8 września 2011 roku (sygn. akt III CZP 43/11) stwierdził, że właścicielowi nieruchomości nie przysługuje wobec nieuprawnionego posiadacza służebności przesyłu roszczenie o naprawienie szkody z powodu obniżenia wartości nieruchomości, jeżeli posiadacz ten korzysta z nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści takiej służebności. Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym: na działce powódki w latach 70. posadowione zostały bez jej zgody dwa słupy podtrzymujące linię energetyczną. Z tej przyczyny wartość nieruchomości spadła. Na tej podstawie, właścicielka nieruchomości zażądała od spółki Enion S.A. z siedzibą w Krakowie ponad 30.000,00 złotych odszkodowania. Spółka twierdziła, że słupy posadowił jej poprzednik prawny zgodnie
z prawem, stąd żadne odszkodowanie właścicielce się nie należy. Sąd I instancji uwzględnił powództwo, stwierdzając, że posadowienie słupów i konieczność ustanowienia określonej strefy ochronnej znacznie ogranicza możliwość korzystania z działki, co ma wpływ na jej wartość. Sąd ten podniósł również, że poprzednik prawny nie posiadał tytułu do nieruchomości, umożliwiającego mu ich wzniesienie, co powoduje, że był on posiadaczem służebności przesyłu, jednak w złej wierze. W wyniku apelacji pozwanego sprawa trafiła przed Sąd II instancji, który powziął wątpliwości co do możliwości żądania naprawienia szkody od osoby, która jest posiadaczem zależnym w złej wierze w zakresie odpowiadającym treści służebności (tu: służebności przesyłu). W doktrynie i orzecznictwie kwestia ta nie była rozstrzygana jednoznacznie. Przepisy prawa pozwalają bowiem literalnie na żądanie od takiego posiadacza wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy, kwestią dyskusyjną pozostawało czy właściciel nieruchomości może żądać od niego również odszkodowania. Sąd Najwyższy w cytowanej uchwale możliwość tę wykluczył. Stwierdził bowiem, że właściciel nieruchomości nie może żądać od posiadacza służebności przesyłu odszkodowania z powodu obniżenia wartości nieruchomości, jeżeli posiadacz ten korzysta
z nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści takiej służebności.
Rozporządzanie zależne od przyczyny
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 października 2011 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt II CSK 670/10, podkreślił jedną z podstawowych zasad prawa cywilnego. Zgodnie z treścią wyroku, dla ważności czynności prawnej, przez którą dochodzi do przysporzenia majątkowego, niezbędne jest istnienie przyczyny uzasadniającej to przysporzenie. Orzeczenie zapadło na tle następującego stanu faktycznego: Miasto Stargard Szczeciński wytoczyło pozew przeciwko Czesławie C. o rozwiązanie użytkowania wieczystego z uwagi na niezabudowanie nieruchomości w terminie wynikającym z umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste. Jeszcze tego samego dnia pozwana przeniosła użytkowanie wieczyste na znajomego Wiesława K., który w zamian zwolnił ją z długu w wysokości 350 tysięcy złotych. Następnie Wiesław K. wniósł prawo użytkowania do nowo zawiązanej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Miasto wniosło następnie pozew, w któ-
rym domagało się stwierdzenia, że obydwie powyższe transakcje były nieważne. Sąd Okręgowy uznał, że nie było żadnej umowy pożyczki między Wiesławem K. a Czesławą C, jednakże nie zachodziła pozorność czynności prawnej. Z uwagi na przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami gminie przysługiwało prawo pierwokupu, wobec czego umowa przeniesienia prawa użytkowania wieczystego była nieważna. Wskutek apelacji Sąd Apelacyjny oddalił pozew. W wyroku stwierdzono, że Czesława C., i Wiesław K. mieli wolę rozporządzenia nieruchomością, zaś prawo pierwokupu przysługujące gminie dotyczy jedynie umów sprzedaży. Z tego względu zarówno pierwsza, jak też druga umowa były ważne. Sąd Najwyższy uznał, że stanowisko przedstawione przez Sąd Apelacyjny jest błędne i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Podstawową kwestią było ustalenie, że między stronami nie doszło wcześniej do zawarcia umowy pożyczki, a zatem nie istniał dług. Z tego względu nie istniała również przyczyna uzasadniająca dokonanie umowy przenoszącej użytkowanie wieczyste. Przy czynnościach prawnych powodujących przysporzenie majątkowe niezbędna jest przyczyna uzasadniająca to przysporzenie.
Fundamentalne zasady prawa spółek – zasada równego traktowania wspólników oraz zasada ochrony udziałowców mniejszościowych - znajdują swoją emanację w kilku szczególnych uprawnieniach przewidzianych w Kodeksie spółek handlowych dla drobnych akcjonariuszy spółek akcyjnych. Część tych uprawnień dotyczy zwoływania walnego zgromadzenia i ustalania jego porządku obrad.
Żądanie zwołania
Stosownie do art. 400 § 1 Kodeksu spółek handlowych, akcjonariusz lub akcjonariusze reprezentujący co najmniej jedną dwudziestą kapitału zakładowego mogą żądać zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia i umieszczenia określonych spraw w porządku obrad tego zgromadzenia. Kodeks przewiduje także możliwość, aby statut spółki przyznawał to uprawnienie akcjonariuszom posiadającym nawet mniejszy udział w kapitale.
w sytuacji konfliktu w spółce, kiedy na przykład akcjonariusze mniejszościowi składają wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia, na którym planują zmiany w radzie nadzorczej lub bezpośrednio w zarządzie (o ile takie uprawnienie statut przyznaje walnemu zgromadzeniu). Korzystając ze swobody w tym zakresie, zarząd mógłby konsekwentnie odmawiać uwzględniania wniosku, powołując się na dowolne przesłanki.
Swoboda Zarządu
Stanowisko doktryny w powyższej kwestii jest jednak zróżnicowane. O ile nie budzi wątpliwości fakt, że zarząd spółki ma prawo, a nawet obowiązek, zweryfikować wniosek akcjonariuszy pod względem formalnym (czy został złożony przez odpowiednią większość akcjonariuszy i czy przede wszystkim posiadają oni status akcjonariusza spółki), to kwestia merytorycznej oceny wniosku jest bardziej dyskusyjna. Przykładowo, część doktryny dopuszcza możliwość oceny zasadności wniosku akcjonariuszy, argumentując, że ocena taka jest uprawniona, ponieważ Kodeks spółek handlowych w art. 400 § 3 przewiduje tryb udzielenia upoważnienia akcjonariuszom, których wniosek nie został przez zarząd uwzględniony. Przepis ten byłby zatem zbędny, gdyby zarząd za każdym razem był zobligowany do zwołania zgromadzenia w odpowiedzi na wniosek mniejszości. Dopuszczalność oceny zasadności wniosku nie osłabia także istoty tego uprawnienia, skoro w każdym wypadku jego nieuwzględnienia bądź zignorowania, akcjonariusze mogą zwrócić się do sądu rejestrowego o stosowne upoważnienie. Inni przedstawiciele doktryny wykluczają z kolei, podobnie jak sądy, jakąkolwiek uznaniowość i swobodę zarządu w tej kwestii. Są jednak prezentowane i takie stanowiska, które zasadniczo opowiadają się za przyjęciem obowiązku zarządu uwzględnieRES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011 | 7
Z tym szczególnym uprawnieniem przyznanym mniejszościowym akcjonariuszom, wiąże się kilka problemów praktycznych. Dotyczą one między innymi dopuszczalności oceny zasadności takiego wniosku przez zarząd spółki oraz identyfikacji i weryfikacji uprawnień osób występujących z takim wnioskiem jako uprawnionych akcjonariuszy. Obowiązek zadośćuczynienia żądaniu akcjonariuszy spoczywa na zarządzie spółki. W przypadku niezwołania zgromadzenia w ciągu dwóch tygodni od otrzymania wniosku akcjonariuszy mogą oni zwrócić się o stosowne upoważnienie do sądu rejestrowego. Pytanie zatem czy zarząd ma w tej kwestii jakąkolwiek swobodę podjęcia decyzji, czy też bez względu na okoliczności powinien realizować wniosek akcjonariuszy. Co ciekawe, orzecznictwo sądów w tej kwestii jest, co zdarza się niezwykle rzadko, dość jednolite. Sądy przyjmują, że przepisy Kodeksu spółek handlowych są jednoznaczne i nie wymieniają żadnych przesłanek, które uprawniałby zarząd spółki do niezrealizowania wniosku akcjonariuszy. Nie ma tu zatem miejsca na żadną swobodę zarządu w ocenie merytorycznej zasadności wniosku. Sądy podkreślają także, że gdyby przyjąć inaczej, to de facto uprawnienie akcjonariuszy byłoby iluzoryczne. W szczególności,
nia wniosku mniejszości, z tym zastrzeżeniem, że wyjątkowo zarząd spółki może nie uwzględnić wniosku - w sytuacjach gdy nosi on znamiona nadużycia prawa w rozumieniu art. 5 Kodeksu cywilnego, na przykład dotyczy spraw rozstrzygniętych już przez walne zgromadzenie (gdy akcjonariusz, po niekorzystnym dla siebie głosowaniu, składa kolejny tożsamy wniosek, i tak do skutku), albo - co ważniejsze – dotyczy spraw, które nie mieszczą się w kompetencji walnego zgromadzenia.
Przepis ten dotyczy zatem sytuacji, kiedy została już podjęta przez zarząd decyzja o zwołaniu walnego zgromadzenia i dokonano stosownego ogłoszenia. Jak zatem ustalić czy wnioskujący o zwołanie zgromadzenia są w ogóle akcjonariuszami spółki i ile akcji posiadają? Wobec braku uregulowania tej kwestii przez ustawodawcę, wydaje się, że w interesie wnioskujących, którzy zobowiązani są wykazać swoje uprawnienia jest, aby – podobnie jak w celu wzięcia udziału w walnym zgromadzeniu - zdeponowali oni swoje akcje w wymienionych powyżej podmiotach, tak aby zostało stwierdzone, że w chwili występowania z wnioskiem posiadali oni legitymację w tym zakresie.
Wnioski przekraczające uprawnienia walnego zgromadzenia
I za tym ostatnim rozwiązaniem należy się z całą stanowczością opowiedzieć. Zarząd nie ma prawa do analizy zasadności wniosku akcjonariuszy mniejszościowych i dokonywania jego W spółce publicznej oceny, ale też nie powinien reagować automatycznie. Jeżeli wniosek nie dotyczy spraw należących do kompetencji walJeszcze inaczej wygląda sytuacja w spółce publicznej – oczynego zgromadzenia, to wówczas zarząd ma pełne prawo do wiste jest, że nie jest jej znany drobny akcjonariat, tym bardziej, nieuwzględnienia takiego wniosku. że jest on najbardziej zmienny. Co do zasady, spółka poznaje listę akcjonariuszy dopiero po jej udostępnieniu przez Krajowy W praktyce, najciekawszym pod tym względem wnioskiem, Depozyt Papierów Wartościowych na tydzień przed terminem z jakim przyszło mi się zmierzyć był wniosek akcjonariu- walnego zgromadzenia. Podkreślić należy, że spółka poznaje szy mniejszościowych o zwołanie walnego zgromadzenia tylko tych akcjonariuszy, którzy zgłosili chęć uczestnictwa z porządkiem obrad obejmującym między innymi punkt w tym zgromadzeniu. w sprawie zobowiązania akcjonariusza większościowego do złożenia oświadczenia dotyczącego zawarcia przez niego umów Jeżeli część akcji spółki publicznej znajdująca się poza obroz innymi podmiotami, dotyczących akcji spółki. tem giełdowym pozostała imienna lub w postaci dokumentu to aktualne pozostają powyższe uwagi dotyczące spółki niepuTrudno oczekiwać od zarządu, że takie wnioski będzie auto- blicznej. Nie ma też problemu w przypadku, gdy z wnioskiem matycznie akceptował i na ich podstawie zwoływał walne zgro- zwracają się znani spółce akcjonariusze, którzy posiadają madzenia, narażając spółkę na dodatkowe koszty i stratę czasu, takie pakiety akcji, o których informowana jest Giełda Papiewiedząc, że walne zgromadzenie nie ma takiej kompetencji, aby rów Wartościowych i Komisja Nadzoru Finansowego (czyli podejmować uchwały w takiej sprawie - tym bardziej, że de 5% akcji i więcej, zgodnie z art. 69 Ustawy z dnia 29 lipca facto to zarząd, a nie wnioskujący akcjonariusz miałby wypełnić 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrują treścią. W konsekwencji, nawet gdyby walne zgromadzenie mentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz taką uchwałę podjęło, to byłaby ona bezwzględnie nieważna. o spółkach publicznych). Kolejnym, istotnym zagadnieniem praktycznym związanym z wnioskiem mniejszościowych akcjonariuszy, jest kwestia ich legitymacji do jego złożenia. Należy bowiem zauważyć, że na spółce ciąży obowiązek ustalenia, czy złożony wniosek wpłynął od osób uprawnionych, to jest od osób będących akcjonariuszami, którzy posiadają co najmniej 5 proc akcji w kapitale zakładowym. Jak jednak zweryfikować uprawnienie akcjonariuszy, którzy tego progu nie osiągnęli, a składają wspólnie wniosek w trybie art. 400 § 1 Kodeksu spółek handlowych? Wydaje się, że aby spółka ograniczyła ryzyko wykonywania różnych świadczeń na rzecz osób, co do których nie jest w stanie zweryfikować czy są do nich legitymowani, należałoby, tak jak w przypadku akcji na okaziciela spółki niepublicznej, aby w swoim interesie akcjonariusze ci przedstawili spółce zaświadczenie z domu maklerProblem identyfikacji akcjonariuszy, związany jest z rodzajem skiego o posiadanych na rachunku inwestycyjnym akcjach spółki akcji wyemitowanych przez spółkę oraz publicznym bądź nie- na dzień złożenia wniosku. Nie ma bowiem innego sposobu publicznym charakterem samej spółki. Jeśli akcje w spółce są ustalenia przez spółkę składu akcjonariatu. imienne, to zgodnie z art. 406 § 1 Kodeksu spółek handlowych, w walnym zgromadzeniu mogą uczestniczyć ci, którzy zostali W konsekwencji Zarząd jest uprawniony do weryfikacji wpisani do księgi akcyjnej na co najmniej tydzień przed odby- wniosków akcjonariuszy mniejszościowych o zwołanie walneciem walnego zgromadzenia. Spółka, prowadząc księgę akcyjną, go zgromadzenia i postawienia poszczególnych spraw na jego ma zatem bezpośrednią możliwość weryfikacji uprawnień osób porządku obrad. Weryfikuje zarówno legitymację czynną wnioskładających wniosek. skodawców, jak i zasadność merytoryczną wniosku. Jednakże w tym drugim przypadku, Zarząd może odmówić uwzględnienia Bardziej skomplikowana sytuacja ma miejsce w przypadku wniosku tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z nadużyciem akcji na okaziciela, ponieważ w tym wypadku spółka nie pro- prawa, a w szczególności, gdy wniosek dotyczy spraw nie wadzi księgi akcyjnej. W spółce niepublicznej, stosownie do objętych kompetencjami walnego zgromadzenia. art. 406 § 2 Kodeksu spółek handlowych, akcje na okaziciela dają prawo uczestnictwa w walnym zgromadzeniu, jeśli dokumenty akcji zostaną złożone w spółce na co najmniej tydzień przed terminem tego zgromadzenia lub też złożone zostaną do depozytu u notariusza, w banku lub firmie inwestycyjnej.
8 | RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011
jest przez ogłoszenie na stronie internetowej. Termin jest dość krótki, ale wydaje się, że jego dochowanie nie powinno stanoInnym uprawnieniem akcjonariuszy mniejszościowych związa- wić problemu ze względu na formę publikacji zmiany. nym z walnym zgromadzeniem jest przewidziana w art. 401 § 1 Kodeksu spółek handlowych możliwość żądania umieszczenia określonych spraw w porządku obrad najbliższego zgromadze- Zamiana porządku i prawo do udziału nia. Z tym uprawnieniem także wiążą się określone trudności praktyczne. Na marginesie można także wskazać, że przewidziany przez ustawodawcę termin 4 dni przed datą zgromadzenia, do któreAktualny pozostaje problem weryfikacji uprawnień akcjona- go możliwa jest zmiana porządku obrad odbiera w niektórych riuszy do złożenia takiego wniosku – w tym miejscu aktualne wypadkach akcjonariuszom akcji na okaziciela w spółce niepupozostają w pełni uwagi zaprezentowane w odniesieniu do blicznej możliwość wzięcia udziału w zgromadzeniu, którego prawa żądania zwołania zgromadzenia. Tak samo jest z upraw- porządek uległ zmianie. W szczególności, gdy nie planowali nieniem zarządu do merytorycznej zasadności wniosku. Ale to oni wziąć udziału w zgromadzeniu według dotychczasowego nie wszystko. Na tle wniosku o umieszczenie poszczególnych porządku obrad i nie zdeponowali w tym celu akcji w spółce. spraw w porządku obrad zwołanego już zgromadzenia, pojawiają się dalsze problemy. W razie bowiem ukazania się ogłoszenia o zmianie porządku obrad na mniej niż siedem dni przed terminem tego zgromaTakim problemem jest między innymi dochowanie przez dzenia, akcjonariusze tacy nie będą już mogli zgłosić swojego zarząd spółki terminów związanych z tym wnioskiem, a okre- udziału w walnym zgromadzeniu wobec upływu terminu z art. ślonych w Kodeksie spółek handlowych. 406 § 2 Kodeksu spółek handlowych. W ten sposób zostają pozbawieni prawa głosu w sprawach leżących, czy to w istotW przypadku spółki niepublicznej żądanie akcjonariuszy, nym interesie spółki, czy samego akcjonariusza. dotyczące umieszczenia określonych spraw w porządku obrad, powinno zostać zgłoszone zarządowi, nie później niż na Warto także pamiętać, że jedynie w spółce publicznej akcjonaczternaście dni przed wyznaczonym terminem zgromadzenia riuszom reprezentującym co najmniej 5 proc. kapitału przysłu(art. 401 § 1 zd. 2 Kodeksu). Natomiast zarząd, zobowiązany guje uprawnienie do zgłaszania spółce projektów uchwał co do jest ogłosić je nie później na 4 dni przed tym terminem (art. 401 spraw umieszczonych w porządku obrad lub spraw, które mają § 2 Kodeksu). W praktyce zatem zarząd ma 10 dni na opubli- być do niego wprowadzone (art. 401 § 4 Kodeksu spółek hankowanie zmienionego porządku obrad. Jeśli akcje w spółce są dlowych). Nie ma tu żadnego ograniczenia terminem, natomiast imienne, zawiadomienie o wniosku akcjonariuszy może zostać zarząd zobowiązany jest ogłaszać te wnioski niezwłocznie. rozesłane za pomocą listów poleconych, przesyłek kurierskich lub nawet pocztą elektroniczną. Zatem w tym przypadku jest Natomiast podczas obrad zgromadzenia takie uprawnienie choćby teoretyczna możliwość dochowania terminów przewi- przysługuje każdemu akcjonariuszowi – zarówno w spółce pudzianych w przepisach. blicznej jak i niepublicznej, niezależnie od reprezentowanego udziału w kapitale zakładowym spółki. Warto to powtarzać za Problem pojawia się w przypadku akcji na okaziciela. Spółka każdym razem. W dalszym ciągu bowiem nawet na walnych bowiem ma obowiązek ogłoszenia o zmianach przez ogłosze- zgromadzeniach spółek publicznych, zdarza się, że akcjonanie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (co do zasady, riusze są zaskoczeni taką możliwością, a reprezentujący ich statut może przewidywać także inne miejsce publikowania pełnomocnicy, mający stosowne instrukcje nie uwzględniające ogłoszeń przez spółkę). Czyli w ciągu tych 10 dni zarząd proponowanych zmian, muszą prosić o przerwy w obradach, powinien doprowadzić do publikacji ogłoszenia. Należy pod- celem skonsultowania się z mocodawcami. To bardzo destakreślić – doprowadzić do publikacji, a nie do złożenia wniosku bilizuje obrady walnego zgromadzenia. o taką publikację. Problem jednak w tym, że czas publikowania ogłoszenia przez Monitor wynosi do dwóch tygodni i nie ma Jak wynika z powyższych uwag, z uprawnieniami akcjonariuszy szybszych ścieżek. Jeśli akcjonariusze złożą wniosek w ostatnim mniejszościowych wiążą się konkretne problemy i trudności dniu terminu, to szanse na dochowanie przez zarząd terminów praktyczne. Ponieważ obowiązek należytej realizacji tych kodeksowych są już tylko teoretyczne. Co więcej, na te oko- uprawnień należy do zarządu, toteż i zarząd ponosi odpowieliczności – moment złożenia wniosku przez uprawnionych oraz dzialność za wszelkie błędy w tym zakresie. Odpowiedzialność moment opublikowania zmienionego ogłoszenia - zarząd nie ta ma zarówno charakter organizacyjny, karny (na podstawie ma żadnego wpływu. art. 594 § 1 pkt. 3 Kodeksu spółek handlowych sąd rejestrowy ma prawo wymierzyć zarządowi spółki grzywnę w wysokości Oczywiście taki stan rzeczy wymusza kolejną wątpliwość: jakie do 20.000 zł za niezwołanie zgromadzenia), a także odszkodosą skutki uchybienia tym terminom. Czy publikacja zmienionego wawczy, jeśli w wyniku niezwołania zgromadzenia przez zarząd porządku obrad ma charakter tylko informacyjny, czy też kon- spółka poniosła szkodę. stytutywny, tj. określający ostateczny porządek obrad? W spółkach publicznych akcjonariusze mniejszościowi mogą złożyć wniosek nie później niż na dwadzieścia jeden dni przed terminem zgromadzenia (art. 401 § 1 zd. 3 Kodeksu spółek handlowych), a zarząd ma obowiązek o nim ogłosić w ciągu kolejnych trzech dni. W tym przypadku sprawa jest o tyle prostsza, że zniesiono obowiązek publikowania ogłoszeń w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, a zmiana publikowana
karolina.muskala@tomczak.pl jest radcą prawnym w Dziale Finansowania Korporacji. Specjalizuje się w bieżącej obsłudze korporacyjnej spółek prawa handlowego, z uwzględnieniem spółek giełdowych, a także wprocesach przekształcenia i połączenia spółek.
RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011 | 9
Sprawa w porządku dziennym
Pojęcie zastawu rejestrowego
Zastaw rejestrowy uregulowany jest w ustawie z dnia 6 grudnia 1996 roku o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów. W ustawie tej uregulowano ustanawianie, przeniesienie i wygaśnięcie zastawu rejestrowego, przedmiot zastawu, prawa i obowiązki zastawcy i zastawnika, zbieg zastawu rejestrowego z innym ograniczonym prawem rzeczowym, zaspakajanie zastawnika oraz prowadzenie rejestru zastawów. W sprawach nieuregulowanych w Ustawie do zastawu rejestrowego stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. i nie może zostać przedłużona. Czas trwania danego prawa ma natomiast duże znaczenie przy zabezpieczaniu wierzytelności o wieloletnim terminie spłaty, takich jak kredyty.
Do ustanowienia zastawu rejestrowego konieczne jest zawarcie umowy zastawniczej, między osobą uprawnioną do rozporządzania przedmiotem zastawu (zastawcą), a wierzycielem (zastawnikiem) oraz wpis do rejestru zastawów. Umowa zastawnicza powinna być zawarta na piśmie pod rygorem nieważności. Do umów o ustanowienie zastawu rejestrowego na Przedmiotem zastawu rejestrowego mogą być rzeczy rucho- wierzytelnościach i prawach nie stosuje się przepisów o formie me i zbywalne prawa majątkowe, z wyjątkiem rzeczy i praw pisemnej, szczegółowo określonej w odrębnych przepisach (art. wymienionych w Ustawie. W szczególności zastaw rejestrowy 3 ust. 1 zd. 2 Ustawy). Przed dodaniem powyższego przepisu może zostać ustanowiony na prawach na dobrach niemate- do Ustawy, kwestia formy umowy zastawu rejestrowego na rialnych, takich jak patent, prawo ochronne na znak towarowy prawach była sporna (czy forma pisemna pod rygorem nieważczy wzór użytkowy, prawo z rejestracji wzoru przemysłowe- ności czy też forma pisemna z datą pewną wymagana przez go. Poniżej omówiony zostanie zastaw rejestrowy na prawie Kodeks cywilny dla ustanowienia zastawu na prawach). ochronnym na znak towarowy. Obecnie, z uwagi na kategoryczne brzmienie Ustawy, nie Prawo ochronne na znak towarowy budzi już wątpliwości, że nie stosuje się art. 329 § 1 Kodeksu cywilnego przewidującego dla ustanowienia zastawu na praZnak towarowy to każde oznaczenie, które można przed- wach formę pisemną z datą pewną. stawić w sposób graficzny, jeżeli nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedPokrótce warto też wspomnieć o możliwości uzyskania siębiorstwa. Może nim być w szczególności wyraz, rysunek, wspólnego prawa ochronnego, które udzielane jest na znak ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, towarowy przeznaczony do równoczesnego używania przez a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy. kilku przedsiębiorców, którzy zgłosili go wspólnie, jeżeli używanie takie nie jest sprzeczne z interesem publicznym i nie ma Na znak towarowy może być udzielone prawo ochronne, na celu wprowadzenia odbiorców w błąd, w szczególności które jest prawem wyłącznym, terytorialnym i czasowym. co do charakteru, przeznaczenia, jakości, właściwości lub Oznacza to, że uprawniony ze znaku towarowego ma prawo pochodzenia towarów. Do ważności umowy o przeniesiewyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarob- nie udziału we wspólnym prawie ochronnym jest potrzebna kowy lub zawodowy na całym obszarze Polski przez okres zgoda wszystkich współuprawnionych. Z tego postanowienia dziesięciu lat z możliwością przedłużania na kolejne okresy wywodzi się, że także do ustanowienia zastawu na udziale we dziesięcioletnie. wspólnym prawie ochronnym wymagana jest zgoda wszystkich współuprawnionych. Prawo ochronne na znak towarowy jest zbywalne i podlega dziedziczeniu, z czego wynika, że może być także przedmiotem Wpisy do rejestrów zastawu - często bardzo atrakcyjnym przedmiotem zastawu, gdyż znaki towarowe mają niejednokrotnie ogromną wartość, Zgodnie z art. 67 ust. 4 ustawy z dnia 30 czerwca nierzadko są najcenniejszym aktywem przedsiębiorstwa. Przy 2000 roku - Prawo własności przemysłowej ustanowietym znak towarowy praktycznie może być chroniony wiecznie, nie zastawu rejestrowego na patencie jest skuteczne pod warunkiem uiszczania opłaty za kolejne dziesięcioletnie z chwilą wpisu do rejestru zastawów i podlega ujawnieniu okresy ochrony, co odróżnia go na przykład od patentu na w rejestrze patentowym. Na mocy art. 162 ust. 1 Prawa wynalazek, którego ochrona wygasa po dwudziestu latach własności przemysłowej powyższy artykuł stosuje się odpo10 | RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011
wiednio do zastawu na prawie ochronnym na znak towarowy, co oznacza, że ustanowienie zastawu rejestrowego na prawie ochronnym na znak towarowy jest skuteczne z chwilą wpisu do rejestru zastawów i podlega ujawnieniu w rejestrze znaków towarowych. Przed zmianą dokonaną w 2009 roku duże wątpliwości interpretacyjne budziła kwestia znaczenia wpisu zastawu do rejestrów prowadzonych przez Urząd Patentowy, w tym do rejestru patentowego lub rejestru znaków towarowych. Obecnie, na skutek nowelizacji powszechnie przyjmuje się, że wpis zastawu rejestrowego do rejestru znaków towarowych pełni jedynie funkcję informacyjną. Sam zaś zastaw jest skuteczny z chwilą wpisu do rejestru zastawów, a nie rejestru znaków towarowych. Oba rejestry, to jest rejestr zastawów, prowadzony przez Krajowy Rejestr Sądowy i rejestry prowadzone przez Urząd Patentowy, są jawne. Obowiązują też domniemania, że wpisy w tych rejestrach są prawdziwe i że każdemu jest znana ich treść. Aby zapewnić zgodność danych zawartych w rejestrze zastawów i w rejestrze znaków towarowych, został dodany do Ustawy nowy art. 41 a, nakazujący sądowi rejestrowemu niezwłoczne przesłanie do Urzędu Patentowego odpisu postanowienia o wpisie zastawu rejestrowego na prawie ochronnym na znak towarowy lub na innym prawie własności przemysłowej wraz z nadanym numerem pozycji rejestru zastawów, w celu ujawnienia tego zastawu w rejestrze znaków towarowych. Gdyby jednak zastaw rejestrowy na prawie ochronnym na znak towarowy nie został ujawniony w rejestrze znaków towarowych, ustanowienie zastawu jest skuteczne, o ile nastąpił wpis do rejestru zastawów. Należy także uznać, że jest też ono skuteczne wobec osób trzecich, które nie mogą zasłaniać się nieznajomością wpisów w rejestrze zastawów nawet, jeżeli zastaw nie został ujawniony w rejestrze prowadzonym przez Urząd Patentowy.
Prawo ze zgłoszenia znaku towarowego
Postępowanie przed Urzędem Patentowym dotyczące udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy trwa z reguły wiele miesięcy. Nie wiedzieć czemu stan ten utrzymuje się już od dziesiątków lat - w praktyce trzeba liczyć się z oczekiwaniem dwóch lat na wpis prawa. Potrzeba ustanowienia zastawu może się natomiast pojawić wcześniej, zanim jeszcze zostanie udzielone prawo ochronne na znak towarowy, przy czym nie należy zapominać, że taki zastaw – o ile w ogóle uznać jego dopuszczalność – jest zabezpieczeniem dość niepewnym, skoro Urząd Patentowy może odmówić udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.
Pomijając szczegółowe rozważania na temat, czy prawo ze zgłoszenia znaku towarowego jest prawem podmiotowym, ekspektatywą czy może jeszcze czymś innym, należy uznać, że możliwe jest ustanowienie zastawu rejestrowego na prawie ze zgłoszenia znaku, skoro dopuszczalne jest zbycie i dziedziczenie praw ze zgłoszenia. Pojawia się tu jednak ryzyko, że sąd rejestrowy odmówi wpisu zastawu na prawie ze zgłoszenia znaku towarowego. Innymi słowy ryzyko – które uprawniony wziąć musi pod uwagę – staje się w takim przypadku podwójne. Dotyczy zarówno wpisania prawa ochronnego, jak też zastawu na tym prawie.
Jeśli zastaw rejestrowy na prawie ze zgłoszenia znaku towarowego został wpisany do rejestru zastawów, a następnie Urząd Patentowy wyda decyzję o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy rodzi się kolejne istotne zagadnienie – a mianowicie dotyczące przedmiotu zastawu. Wśród komentatorów prezentowany jest pogląd, że po udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, zastaw rejestrowy ustanowiony wcześniej na prawie ze zgłoszenia utrzymuje się na prawie ochronnym. Wywodzone jest to z rozszerzającej wykładni art. 10 ust. 1 Ustawy o zastawie rejestrowym, według którego jeżeli umowa zastawnicza nie stanowi inaczej, zastaw rejestrowy obejmuje rzeczy lub prawa, które weszły w miejsce pierwotnego przedPoszukiwanie odpowiedzi w kwestii dopuszczalności usta- miotu zastawu jako ich surogat, chyba że zmiana przedmiotu nowienia zastawu na prawie ze zgłoszenia należy rozpocząć zastawu rejestrowego powoduje pokrzywdzenie zastawnika. od odpowiedzi na pytanie, czy zgłoszenie znaku towarowego w celu uzyskania na niego prawa ochronnego kreuje określone Zmieniony przedmiot zastawu rejestrowego ujawnia się prawo po stronie zgłaszającego. Poglądy – jak zawsze – są tu po- w rejestrze zastawów na wniosek zastawcy lub zastawnika. Nie dzielone. Prawo własności przemysłowej nakazuje stosowanie można jednak uznać, że prawo ochronne na znak towarowy do praw z dokonanego w Urzędzie Patentowym zgłoszenia, na jest surogatem prawa ze zgłoszenia znaku towarowego, stąd które nie zostało jeszcze udzielone prawo ochronne, przepisów proponuje się stosowanie wspomnianej wyżej wykładni rozo przeniesieniu prawa ochronnego. szerzającej w celu utrzymania zastawu rejestrowego na prawie ochronnym na znak towarowy. Z uwagi na brak jasnej regulacji ustawowej w tym zakresie, praktyka sądów rejestrowych także może okazać się różna.
RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011 | 11
W podziale sumy uzyskanej z egzekucji, poza wierzycielami egzekwującymi, uczestniczą także wierzyciele, którym przysługuje umowne prawo zastawu i którzy udowodnili je dokumentem Kolejną kwestią jest korzystanie z przedmiotu zastawu re- urzędowym lub prywatnym z podpisem urzędowo poświadjestrowego na prawie ochronnym na znaku towarowym, co czonym. Dokumentem z podpisem urzędowo poświadczonym sprowadza się do korzystania ze znaku towarowego. Dla praw jest odpis z rejestru zastawów. Zastawnik może uczestniczyć na dobrach niematerialnych jest bowiem charakterystyczne, w podziale sumy uzyskanej z egzekucji prawa ochronnego w przeciwieństwie do korzystania z rzeczy, że istnieje faktyczna na znak towarowy, nawet jeżeli nie jest wierzycielem egzemożliwość korzystania z nich przez wiele podmiotów. kwującym, czyli nie posiada tytułu wykonawczego. Zastawnik powinien wówczas zgłosić swą wierzytelność najpóźniej Warto zaznaczyć, że celem zastawu nie jest umożliwienie w dniu złożenia na rachunek depozytowy sądu sumy podlezastawnikowi korzystania z rzeczy, lecz umożliwienie wierzy- gającej podziałowi. cielowi zaspokojenie się z przedmiotu zastawu. Odnośnie dopuszczenia korzystania z przedmiotu zastawu, to Ustawa Umowa zastawnicza może także przewidywać inne sposoby stanowi, że jeżeli umowa zastawnicza nie stanowi inaczej, zaspokojenia zastawnika z przedmiotu zastawu. Jednym z nich zastawca może korzystać z przedmiotu zastawu rejestrowego jest przejęcie przez zastawnika na własność przedmiotu zastazgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. wu rejestrowego, jeżeli strony w umowie zastawniczej ściśle Z powyższego przepisu nie wynika jednak wprost, czy strony oznaczyły wartość przedmiotu zastawu albo określiły sposób mogą postanowić, że korzystać z przedmiotu zastawu będzie ustalenia jego wartości. zastawnik, czy też, że strony mogą jedynie ograniczyć lub wyłączyć uprawnienie zastawcy do korzystania z prawa ochronnego Ponadto umowa zastawnicza może przewidywać również, na znak towarowy. że zaspokojenie zastawnika nastąpi przez sprzedaż przedmiotu zastawu rejestrowego w drodze przetargu publicznego, który Powyższy problem nie ma kluczowego znaczenia dla prak- przeprowadzi notariusz lub komornik. Jeżeli zastaw rejestrowy tyki, skoro zastawnik z reguły w ogóle nie jest zainteresowany ustanowiono na zbiorze rzeczy lub praw, stanowiących całość korzystaniem z przedmiotu zastawu. Biorąc za przykład bank gospodarczą, a umowa zastawnicza dopuszcza zaspokojenie jako zastawnika trudno sobie wyobrazić, aby był zainteresowany zastawnika z dochodów przedsiębiorstwa zastawcy, przedsiękorzystaniem z prawa ochronnego na znak towarowy innego biorstwo to może być przejęte w zarząd. przedsiębiorcy. Znak towarowy służy przecież do odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub Podsumowanie usług innego, a prawo ochronne uprawnia do używania znaku towarowego, w tym do nakładania go na towary lub usługi, Prawo ochronne na znak towarowy często przedstawia używania w dokumentach czy w reklamie. Tak więc problem znaczną wartość rynkową, a w ślad za tym może być cennym korzystania ze znaku towarowego raczej nie występuje przedmiotem zastawu rejestrowego. Wierzyciel natomiast w praktyce. Zasygnalizować należy jedynie, że gdyby wolą stron może zaspokoić się z przedmiotu zastawu także przy wykobyło umożliwienie zastawnikowi używania znaku towarowego, rzystaniu innych sposobów niż prowadzone przez komornika powinny one zawrzeć umowę licencyjną. postępowanie egzekucyjne.
Korzystanie z przedmiotu zastawu rejestrowego
Zaspokojenie zastawnika zastawu rejestrowego
Pewne ryzyko stanowić może natomiast unieważnienie lub wygaśnięcie prawa ochronnego na znak towarowy, co wymaga jednak odrębnego omówienia. Wątpliwości praktyczne budzi Podstawowym sposobem zaspokojenia zastawnika z obcią- też zagadnienie zastawu rejestrowego na prawie ze zgłoszenia żonego zastawem rejestrowym prawa ochronnego na znak znaku towarowego, poczynając od dopuszczalności ustanotowarowy jest egzekucja sądowa. Postępowanie egzekucyjne wienia zastawu na tym prawie aż do przedmiotu zastawu po wszczynane jest na podstawie tytułu wykonawczego, którym udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy. jest tytuł egzekucyjny (na przykład wyrok) opatrzony klauzulą wykonalności. Egzekucja z prawa ochronnego na znak towarowy przebiega stosownie do przepisów o egzekucji z praw majątkowych innych niż wierzytelności. Komornik przystępuje do egzekucji przez zajęcie prawa i zawiadomienie dłużnika.
Zaspokojenie wierzyciela z zajętego prawa następuje z dochodu, jeżeli zajęte prawo przynosi dochód, albo z realizacji lub sprzedaży prawa. Zaspokojenie z dochodu lub realizacji prawa, następuje w drodze egzekucji przez zarząd przymusowy, chyba że z zajętego prawa wynika wymagalna wierzytelność. Wówczas komornik wezwie dłużnika zajętej wierzytelności, aby spełnił świadczenie. Wybór sposobu egzekucji należy do wierzyciela. Jeżeli jednak zajęte prawo przynosi dochody, na przykład z tytułu opłat licencyjnych, które doprowadzą do zaspokojenia wierzyciela w stosunkowo krótkim czasie, komornik może uznać, że sprzedaż zajętego prawa byłaby sposobem zbyt uciążliwym dla dłużnika, definitywnie pozbawiającym go zajętych praw.
12 | RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011
wioletta.januszczyk@tomczak.pl radca prawny, pracuje w Kancelarii Tomczak & Partnerzy od 2005 roku. Od kilku już lat rozwija swą specjalizację w zakresie prawa własności intelektualnej, odnotowując tu istotne osiągnięcia zawodowe.
stawa o własności lokali z dnia 24 czerwca 1994 r. Jeżeli właściciele lokali nie zdecydują się na taki tryb ureguumożliwiając ustanowienie odrębnej własności lokali lowania zarządu, zarząd ten, regulowany przepisami Ustawy w obrębie każdej nieruchomości zabudowanej choćby o własności lokali, zależeć będzie wówczas od wielkości wspóljednym budynkiem, w którym znajduje się więcej niż jeden noty mieszkaniowej. lokal spełniający kryterium samodzielności, określiła również specyficzny status prawny ogółu właścicieli, których lokale W tzw. małej wspólnocie, nieprzekraczającej siedmiu samo(wyodrębnione i niewyodrębnione) wchodzą w skład okre- dzielnych lokali, z których przynajmniej jeden jest wyodrębniony ślonej nieruchomości, nazywając ich wspólnotą mieszkaniową i należy do innej osoby niż dotychczasowy właściciel, zarząi zaopatrując w samodzielność organizacyjną i prawną. dzanie odbywa się na zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym dla współwłasności. Zarząd ten opiera się zatem Ustawodawca zdecydował, że tak rozumiana wspólnota na bezpośrednim udziale w zarządzaniu wszystkich właścicieli mieszkaniowa powstawać będzie z mocy prawa z chwilą wyod- lokali (nie występują tu bowiem żadne organy), a decyzje rębnienia pierwszego lokalu w nieruchomości wielolokalowej, podejmowane są albo jednomyślnie – w sprawach przekrajeżeli choćby jeden wyodrębniony lokal należy do innej osoby czających zwykły zarząd, albo większościowo – w sprawach niż dotychczasowy właściciel całej nieruchomości. Wspólnota zwykłego zarządu. taka stanowi jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, ale dysponującą własnym majątkiem i zaopatrzoW przypadku większych wspólnot Ustawa o własności loną w zdolność sądową oraz uprawnienie do nabywania praw kali nakłada na wspólnoty mieszkaniowe obowiązek wyboru i zaciągania zobowiązań. jednoosobowego lub kilkuosobowego zarządu, jako organu kierującego sprawami wspólnoty i reprezentującego ją tak na Cel istnienia zewnątrz, jak i w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali. Warte podkreślenia jest jednak to, że Potrzeba uregulowania statusu właścicieli nieruchomości, powołanie zarządu nie pozbawia ogółu właścicieli bezpośredw ramach której dochodzi do wyodrębniania samodzielnych niego wpływu na czynności odnoszące się do nieruchomości lokali, właśnie poprzez ukonstytuowanie, opisanego powyżej wspólnej, a przekraczające zakres zwykłego zarządu. tworu prawnego w postaci wspólnoty mieszkaniowej, znajduje swe źródło w samej istocie odrębnej własności lokali, z której W przypadku takich czynności zarząd może działać bowiem, wynika, że wraz z wyodrębnianiem lokali, ich właścicielom dopiero uzyskawszy zgodę właścicieli lokali na dokonanie danej przysługuje ex lege nie tylko prawo własności w stosunku czynności lub pełnomocnictwo do zawierania umów stanodo konkretnego lokalu, w wykonywaniu którego to prawa są wiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu. oni w pełni samodzielni, ale również udział w nieruchomości Wyrażenie zgody lub udzielenie pełnomocnictwa, o których wspólnej, jako prawo związane z własnością lokalu. W konse- mowa, musi nastąpić z kolei w formie uchwały, której zasady kwencji, właściciele wyodrębnianych lokali z mocy prawa stają podejmowania stanowią jedną z bardziej spornych kwestii posię automatycznie również współwłaścicielami nieruchomości jawiających się na tle stosowania Ustawy o własności lokali. wspólnej, którą – chcąc nie chcąc – zmuszeni są oni wspólnie Dwie większości zarządzać. Na gruncie Ustawy o własności lokali zasadą jest, że większość głosów potrzebna do podjęcia uchwały przez wspólnotę mieszSposób zarządzania nieruchomością wspólną ustawodawca kaniową liczona jest według wielkości udziałów. Rozwiązanie zdecydował się uregulować w dwojaki sposób – z jednej strony to jest bez wątpienia czytelne i łatwe do zastosowania, jednak wprowadzając ustawowy wzorzec tego zarządu, z drugiej zaś w praktyce prowadzące do nieuzasadnionego aksjologicznie – pozostawiając wspólnocie możliwość umownego określenia uprzywilejowania właściciela lokalu niewyodrębnionego, który zasad sprawowania tego zarządu lub powierzenia jego wyko- z reguły, przynajmniej na początku procesu wyodrębniania nywania wybranej osobie fizycznej lub prawnej. lokali, posiada największą cześć udziałów w nieruchomości wspólnej. W konsekwencji, w każdej wspólnocie mieszkaniowej zarząd nieruchomością wspólną może być ukształtowany konsensualAlternatywną dla wskazanego sposobu liczenia większości nie, poprzez powierzenie go zarządcy, albo w drodzy umowy głosów podczas podejmowania uchwał przez wspólnoty ustanawiającej odrębną własność lokali, ewentualnie w umowie mieszkaniowe miało być ustalanie większości według zasady zawartej później w formie aktu notarialnego przez wszystkich jeden właściciel – jeden głos. właścicieli lokali (w tym dotychczasowego właściciela lokali niewyodrębnionych). Ten sposób obliczania większości – jako wyjątek od zasady przewidującej kwestię większości odnoszoną do wielkości
14 | RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011
udziału w nieruchomości wspólnej – musi być jednak zastoso- wspólną, a zatem wydawać by się mogło, że przy jej stosowawany na wyraźne żądanie właścicieli lokali i przy zachowaniu od- niu nie powinny występować żadne ograniczenia, co do treści powiednich procedur. Może to nastąpić zatem bądź w drodze wprowadzanych umownych rozwiązań. umowy bądź w formie uchwały albo po zgłoszeniu stosownego żądania przez właścicieli lokali posiadających łącznie co najmniej W doktrynie pojawia się jednak coraz częściej pogląd, odwołu1/5 udziałów w nieruchomości wspólnej. jący się do rygorystycznej wykładni literalnej art.23 ust.2 Ustawy o własności lokali, stosownie do którego także w umowie właJeden właściciel – jeden głos ścicieli koniecznym jest wskazanie kategorii spraw, w stosunku do których dopuszczalne będzie głosowanie większością liczoną Głosowanie w trybie jeden właściciel – jeden głos utrzymuje od liczby właścicieli lokali, bowiem w przeciwnym razie umowa generalną zasadę, że uchwałę musi podjąć większość właścicieli taka, jako sprzeczna z ustawą, obarczona byłaby sankcją nielokali, modyfikuje jednak sposób wyliczenia tej wielkości po- ważności z art. 58 Kodeksu cywilnego. Z taką koncepcją nie przez odwołanie się do kryterium liczby właścicieli. Specyficzne można się jednak zgodzić. przy tej zasadzie jest to, że odrywa się ona nie tylko od wielkości udziałów we współwłasności nieruchomości, ale również Przede wszystkim, dosłowne odwołanie się do treści art. 23 od liczby lokali; nawet zatem właściciel posiadający kilka lokali ust. 2 Ustawy o własności lokali, posługującej się terminem dysponować będzie w efekcie tylko jednym głosem, podobnie „określonej sprawy”, wymagane przy zastosowaniu wyłącznie jak właściciele pojedynczych lokali. wykładni językowej, uniemożliwiłoby odniesienie zasady głosowania jeden właściciel – jeden głos do spraw ujętych gatunkowo, Kiedy jeden właściciel – jeden głos? w sposób generalny, a tylko takie ustalenie nadawałoby sens wprowadzeniu go do umowy. Ustawa o własności lokali przewiduje następujące sytuacje, w których możliwe jest głosowanie według zasady jeden właWbrew zatem stanowisku postulującemu podane tu wcześciciel – jeden głos: śniej rozumienie art. 23.ust.2, w umowie nie można byłoby 1. określenie kategorii spraw, w których uchwały będą zapadały zatem wskazać kategorii spraw, przy których większość podczas w takim głosowaniu w umowie właścicieli lokali; głosowań liczona byłaby w odniesieniu do liczby właścicieli lo2. podjęcie uchwały o przyjęciu takiego sposobu głosowa- kali. „Określona sprawa” to bowiem nie to samo, co „określona nia; grupa spraw”. 3. wystąpienie z żądaniem wprowadzenia takiego systemu liczenia większości przez właścicieli lokali posiadających łączRygorystyczne przestrzeganie konieczności jednostkowego nie co najmniej 1/5 udziałów w nieruchomości wspólnej, gdy wskazywania spraw, w których można głosować według zasady suma udziałów nie jest równa 1 lub gdy jeden właściciel posiada jeden właściciel – jeden głos, całkowicie pozbawiłoby z kolei większość udziałów. sensu wprowadzanie tego rozwiązania w drodze umownej. Jakkolwiek z pozoru wszystkie wskazane powyżej sposoby Należy bowiem mieć na uwadze, że liczba tego typu spraw wprowadzenia systemu liczenia większości w oderwaniu od możliwych do wskazania już podczas zawierania umowy byłaby wielkości udziałów wydają się klarowne i łatwe do zastosowania, istotnie ograniczona i sprowadzałaby się wyłącznie do spraw dajednak w praktyce nastręczają niemałe trudności. jących się przewidzieć, skonkretyzować i dookreślić już na tym etapie. Takie rozwiązanie w znikomym stopniu odpowiadałoby Głosowanie według umowy zatem potrzebom obrotu i oczekiwaniom właścicieli lokali decydujących się na taki sposób regulacji. W tym stanie rzeczy trudno Umowa właścicieli lokali może, co do zasady, w dowolny byłoby uznać, że takie było zamierzenie ustawodawcy. sposób określić sposób zarządzania nieruchomością wspólną. Taki wniosek wypływa z generalnej reguły wywodzącej się Przeciwko traktowaniu art. 23 ust.2 Ustawy o własności lokali z art. 18 ust. 1 Ustawy o własności lokali. Niemniej jednak, jako lex specialis w stosunku do art.18 ust. 1 tej Ustawy, ograw sytuacji, gdy umowa ta miałaby dotyczyć wprowadzenia niczającego swobodę właścicieli lokali w określaniu sposobu zasady głosowania jeden właściciel – jeden głos pojawia się zarządu nieruchomością wspólną w zakresie, w jakim miałoby pytanie o to, czy dopuszczalnym byłoby zawarcie w niej po- to dotyczyć sposobu liczenia większości głosów podczas głosostanowienia wprowadzającego generalną zasadę głosowania wań, przemawia również ratio legis wprowadzenia umownego w systemie jeden właściciel – jeden głos, bez wskazywania sposobu zarządu i jego funkcjonowania. konkretnej sprawy lub kategorii spraw, w których miałoby się głosować w tym systemie. Ustawodawca uznał bowiem za zasadne pozostawienie właścicielom lokali jak najszerszego wpływu na zarządzanie Przepis Ustawy o własności lokali statuujący tę zasadę liczenia przedmiotem ich (współ)własności, unikając aksjologicznie większości, wskazuje bowiem, że „Uchwały zapadają większo- nieuzasadnionego ograniczania prawa własności. Ustawowe ścią głosów właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów, regulacje odnoszące się do zarządu mają zatem charakter wychyba że w umowie lub w uchwale podjętej w tym trybie łącznie posiłkowy i mogą znajdować zastosowanie wyłącznie postanowiono, że w określonej sprawie na każdego właściciela wówczas, gdy właściciele nie zechcą unormować ich odmiennie. przypada jeden głos” (art. 23 ust. 2). Wychodząc z tego założenia nie powinno budzić wątpliwości, że możliwym jest wprowadzenie głosowania w trybie jeden Nie ulega wątpliwości, że umowa zmieniająca sposób ustalania właściciel – jeden głos w umowie właścicieli w dowolnych konwiększości głosów, a której mowa w przywołanym art. 23 ust.2 figuracjach, czyli tak w odniesieniu do poszczególnych spraw, Ustawy o własności lokali, to ta sama umowa, którą ustawodaw- poszczególnych ich kategorii, ustalanych według różnorakich ca przewidział w art. 18 ust.1 tej Ustawy, jako wprowadzającą kryteriów, jak wreszcie dla wszelkich głosowań, dla których taką alternatywny do ustawowego sposób zarządu nieruchomością formułę głosowania właściciele uznają za niezbędną.
RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011 | 15
ale również mógł skutecznie uniemożliwić wprowadzenie zasaNa marginesie wskazać tylko można, że – z tych samych dy głosowania według liczby właścicieli, permanentnie głosując względów – właściciele lokali byliby uprawnieni również do przeciwko uchwałom mającym na celu wprowadzenie takiego ustanowienia także i innych sposobów głosowania i liczenia trybu. głosów, np. odrębnego przyznania każdemu właścicielowi określonej ilości głosów, obliczania wielkości według liczby Remedium na wskazane powyżej sytuacje wprowadziła nolokali, a nie właścicieli, wprowadzenia zasady jednomyślności, welizacja Ustawy o własności lokali z dnia 16 marca 2000 roku, czy też powierzenia głosowania powołanemu organowi, np. umożliwiająca przyjęcie sposobu głosowania jeden właściciel radzie nadzorczej. - jeden głos również w wyniku żądania właścicieli lokali posiadających łącznie co najmniej 1/5 udziałów w nieruchomości Uchwała właścicieli w przedmiocie wspólnej, jako trzeci tryb usankcjonowania omawianej altergłosowania natywnej metody ustalania większości głosów we wspólnocie (art. 23 ust.2a Ustawy o własności lokali). Należy pamiętać Powoływany powyżej art. 23 ust.2 Ustawy o własności lo- jednak, że dopuszczalność zastosowania tego trybu została obkali dopuszcza wprowadzenie głosowań według zasady jeden warowana warunkiem – jest on bowiem dopuszczalny jedynie właściciel – jeden głos, poza drogą umowną, również w for- w tych wspólnotach, w których suma udziałów w nieruchomomie uchwały. Oczywiście uchwała taka, jak każda inna uchwała, ści wspólnej nie jest równa 1, lub w których większość udziałów musiałaby zostać podjęta w tradycyjnym trybie, tj. większością należy do jednego właściciela. głosów liczoną wielkością udziałów w nieruchomości wspólnej oraz odnosić się, zgodnie z literalnym brzmieniem wskazanego Jakkolwiek w początkowym okresie funkcjonowania art. 23 przepisu, do określonej sprawy; w tym przypadku nie występują ust.2a Ustawy o własności lokali nie było to oczywiste, jedbowiem ani żadne racje przemawiające za możliwością podjęcia nak obecnie ani w doktrynie, ani w orzecznictwie nie budzi uchwały abstrakcyjnie określającej sprawy, w których głoso- większych wątpliwości fakt, że zgłoszenie żądania głosowania wanie odbywać się będzie w omawianym trybie, ani przepisy w systemie jeden właściciel – jeden głos przez uprawnioną część umożliwiające dokonanie takiej wykładni, przy której dałoby właścicieli wywiera skutek automatycznie i nie trzeba podejmosię, lege artis, ominąć ograniczenie nakazujące każdorazowe wać w tym zakresie kolejnej uchwały o wprowadzeniu tego sprecyzowanie sprawy, w przedmiocie której głosować się systemu; po zgłoszeniu stosownego żądania następuje zatem od będzie według zasady jeden właściciel – jeden głos. razu głosowanie nad samą uchwałą merytoryczną, a większość głosów jest liczona według ilości właścicieli lokali. Ustanowienie w uchwale zasady głosowania wszystkich uchwał, czy nawet tylko pewnej ich kategorii, według reguły Podsumowanie jeden właściciel - jeden głos byłoby zatem niedopuszczalne, a uchwała w tym przedmiocie, jako sprzeczna z bezwzględnie Przewidziany przez Ustawę o własności lokali zasadniczy spoobowiązującym przepisem ustawy, byłaby nieważna. sób głosowania we wspólnotach mieszkaniowych większością głosów liczoną według udziałów w nieruchomości wspólnej Przyjęcie odmiennego poglądu, poza racjami wskazanymi jest konsekwencją dążenia ustawodawcy do zachowania propowyżej, prowadziłoby również do, nieakceptowalnego porcji między wpływem poszczególnych współwłaścicieli na w polskim systemie prawa, przyznania właścicielom lokali podejmowanie decyzji dotyczących nieruchomości wspólnej uprawnienia do zmiany treści ustawy w drodze podjętej przez a wielkością posiadanych przez nich udziałów w nieruchomości, nich uchwały. przewidzianej w Kodeksie cywilnym jako podstawa funkcjonowania we współwłasności. W praktyce zatem, podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały dotyczącej danego zagadnienia w trybie jeden Zapewnienie udziału współwłaścicieli w decydowaniu właściciel – jeden głos przebiega dwuetapowo – najpierw o nieruchomości wspólnej stosownie do wielkości posiadanych wspólnota musi podjąć uchwałę większością głosów liczoną przez nich udziałów w optymalny sposób realizuje zatem konwedług udziałów, że dane zagadnienie zostanie poddane pod stytucyjnie i kodeksowo zagwarantowaną ochronę własności. głosowanie według zasady jeden właściciel – jeden głos, a do- Odstępstwa od tej zasady stanowią przy tym wyjątki podyktopiero po podjęciu takiej uchwały, możliwe będzie głosowanie wane wyłącznie koniecznością wyeliminowania patologicznych nad samym zagadnieniem merytorycznym większością głosów sytuacji pozbawiania współwłaścicieli mniejszościowych jakiegoliczoną według ilości właścicieli lokali. kolwiek wpływu na losy nieruchomości wspólnej. Jako wyjątki muszą być jednak interpretowane ściśle i przy każdorazowym Głosowanie na żądanie właścicieli lokali uwzględnieniu ratio legis ich wprowadzenia. Wprowadzenie przez ustawodawcę możliwości podejmowania uchwał według zasady jeden właściciel – jeden głos miało na celu zapewnienie właścicielom wszystkich lokali rzeczywistego wpływu na losy nieruchomości będącej w ich współwłasności, niezależnie od wielkości lokalu (a w konsekwencji udziału w nieruchomości wspólnej), którego są właścicielami. Jak się szybko okazało, cel ten nie mógł być osiągnięty w sytuacjach, w których jeden właściciel posiadał więcej niż 50 proc. udziałów w nieruchomości wspólnej – wówczas nie tylko przegłosowywał on zawsze wszystkie uchwały merytoryczne,
16 | RES IN COMMERCIO | PAŹDZIERNIK 2011
karina.pecherz@tomczak.pl jest adwokatem i specjalizuje się w prawie pracy i gospodarczym prawie sądowym. Ma duże doświadczenie w dziedzinie prowadzenia sporów sądowych przed sądami powszechnymi oraz reprezentuje interesy klientów w tych sporach.
Użytkowanie wieczyste, księga wieczysta.
Użytkowanie wieczyste jest prawem nietypowym – choć zbliża się w swym gospodarczym sensie do znaczenia prawa własności, to nie nabiera jego silnego prawnie charakteru, idzie jednak dalej niż ograniczone prawa rzeczowe.
W użytkowanie wieczyste oddawane mogą być wyłącznie grunty Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste następuje, co do zasady, na okres 99 lat (stąd określenie tego użytkowania jako „wieczyste”). W wypadkach wyjątkowych, kiedy to cel gospodarczy użytkowania wieczystego nie wymaga oddania gruntu na aż tak długi okres, dopuszczalne jest jego oddanie na okres krótszy, wynoszący jednak co najmniej czterdzieści lat. Chodzi bowiem o stworzenie takiego tytułu władania gruntem, który obejmuje przewidywalny okres życia co najmniej jednego pokolenia. Czas trwania użytkowania wieczystego określają strony w umowie o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste, kierując się celem ustanowienia użytkowania wieczystego. Ustawodawca wyposażył dodatkowo użytkownika wieczystego w żądanie przedłużenia jego prawa na dalszy okres, wynoszący od czterdziestu do dziewięćdziesięciu dziewięciu lat. Co istotne, odmowa przedłużenia użytkowania wieczystego na dalszy okres dopuszczalna jest wyłącznie ze względu na ważny interes społeczny (może być nim np. zmiana przeznaczenia gruntu w planie zagospodarowania przestrzennego). Przez czas trwania użytkowania wieczystego, użytkownik wieczysty zobowiązany jest do ponoszenia opłat rocznych.
Z ustanowieniem użytkowania wieczystego wiążą się dwa podstawowe uprawnienia użytkownika wieczystego: uprawnienie do korzystania z nieruchomości gruntowej z wyłączeniem innych osób oraz uprawnienie do rozporządzania swoim prawem. Granice użytkowania wieczystego wyznacza, jak to ma miejsce w przypadku własności, prawo, zasady współżycia społecznego oraz, przede wszystkim, umowa o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, która przesądza o przeznaczeniu tego prawa. Użytkownik wieczysty jest więc z reguły ograniczony w zakresie dopuszczalnego sposobu korzystania z oddanego mu gruntu oraz zobowiązany do zagospodarowania go w określonym terminie pod rygorem utraty tego prawa. W tym znaczeniu, użytkowanie wieczyste ma więc charakter prawa celowego. Taka konstrukcja przepisów wskazuje wyraźnie na ratio legis ustawodawcy w tym zakresie. Interes użytkownika wieczystego, realizowany w ramach przysługującego mu prawa, jest bowiem w ten sposób kojarzony z interesem społecznym. Stąd też wynika możliwość korzystania przez użytkownika wieczystego na korzystnych warunkach z gruntu uzyskanego z zasobów publicznych. Za oddaniem gruntu w użytkowanie wieczyste stoi więc cel publiczny – użytkownik wieczysty zostaje obciążony obowiązkiem wykorzystania oddanej mu nieruchomości w ściśle określony sposób.
Obowiązki inwestycyjne
Umowa o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste powinna precyzyjnie określać sposób korzystania z gruntu. Jeżeli celem umowy jest wzniesienie przez użytkownika wieczystego budynków lub innych urządzeń, umowa winna obejmować konkretne, przewidziane przez ustawodawcę w art. 239 Kodeksu cywilnego, postanowienia, w tym: termin rozpoczęcia i zakończenia robót, które podjąć ma użytkownik wieczysty oraz rodzaj budynków lub urządzeń, które ma on wznieść.
Obligatoryjnemu ujawnieniu w księdze wieczystej podlegają postanowienia umowne, które określają sposób korzystania z gruntu. Okoliczność ta rodzi doniosłe konsekwencje. W ten sposób bowiem, treść umowy określająca sposób korzystania przez użytkownika wieczystego z gruntu i jego obowiązki inwestycyjne wiążą również następców prawnych użytkownika wieczystego i to zarówno tych, którzy nabyli użytkowanie wieczyste w sposób pochodny (np. w drodze umowy przeniesienia prawa) jak i w sposób pierwotny (np. w drodze zasiedzenia). Kwestia charakteru wspomnianego wpisu nie jest jednoznaczna. Wydaje się, że wpis ten nie ma charakteru konstytutywnego i, choć jest on obligatoryjny, potwierdza jedynie stan ustanowiony w umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste. Uzasadnione wątpliwości, wobec rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych, budzi sytuacja, w której sposób korzystania z gruntu i obowiązki użytkownika wieczystego nie zostały wpisane do księgi wieczystej, a użytkownik wieczysty zbył przysługujące mu prawo. Powstaje więc pytanie o to, czy nabywca użytkowania wieczystego (przy założeniu, że działa on w dobrej wierze, a nabycie ma charakter odpłatny), będzie zobowiązany do takiego korzystania z gruntu, do jakiego zobowiązany został zbywca użytkowania wieczystego, w sytuacji, w której sposób korzystania z gruntu nie został wpisany do księgi wieczystej. Wpis do księgi wieczystej powoduje, że sposób korzystania z nieruchomości staje się skuteczny względem praw nabytych przez czynność prawną po ich ujawnieniu. W ten sposób, uzyskują one tzw. rozszerzoną skuteczność, dzięki której właściciel gruntu może kierować swoje roszczenia wynikające z zakreślonego sposobu korzystania z gruntu nie przeciwko oznaczonej osobie – użytkownikowi wieczystemu, z którym zawarł umowę o ustanowienie użytkowania wieczystego (jako actio in personam), ale przeciwko każdoczesnemu uprawnionemu z tytułu użytkowania wieczystego – np. nabywcy prawa użytkowania wieczystego (jako actio in rem scripto). Nabywca prawa użytkowania wieczystego jest więc „związany” ograniczeniami wynikającymi z treści wpisanego prawa, gdy chodzi o korzystanie z gruntu. Jeżeli więc księga wieczysta nie obejmuje wpisów w tym zakresie to nie można mówić o żadnej rozszerzonej skuteczności. Nabywca prawa użytkowania wieczystego, z którym nie są związane roszczenia ujawnione w księdze wieczystej, a wynikają one wyłącznie z umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, winien być więc chroniony przez rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych. Tym samym, jeżeli działa on w dobrej wierze (tj. nie wie, że treść księgi jest niezgodna z rzeczywistym stanem prawnym), a czynność ma charakter odpłatny, nabywca nie będzie związany sposobem korzystania z gruntu, gdy sposób ten nie został wpisany do księgi wieczystej.
Art. 239 Kodeksu cywilnego
§1 Sposób korzystania z gruntu Skarbu Państwa lub gruntu należącego do jednostek samorządu terytorialnego bądź ich związków przez wieczystego użytkownika powinien być określony w umowie. §2 Jeżeli oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste następuje w celu wzniesienia na gruncie budynków lub innych urządzeń, umowa powinna określać: 1) termin rozpoczęcia i zakończenia robót; 2) rodzaj budynków lub urządzeń oraz obowiązek ich utrzymywania w należytym stanie; 3) warunki i termin odbudowy w razie zniszczenia albo rozbiórki budynków lub urządzeń w czasie trwania użytkowania wieczystego; 4) wynagrodzenie należne wieczystemu użytkownikowi za budynki lub urządzenia istniejące na gruncie w dniu wygaśnięcia użytkowania wieczystego
Użytkownik wieczysty jest więc zobowiązany do rozpoczęcia robót w określonym terminie, wybudowania z góry przewidzianych budynków i urządzeń oraz do zakończenia tych robót w określonym terminie. Obowiązki te zwane będą w dalszej części „obowiązkami inwestycyjnymi”. Pod pojęciem rozpoczęcia zabudowy prawo rozumie wybudowanie fundamentów, za zakończenie zabudowy uważa zaś wybudowanie budynku w stanie surowym zamkniętym. Wydaje się, że wobec art. 239 Kodeksu cywilnego, brak określenia terminu rozpoczęcia i zakończenia prac pozostawałby w sprzeczności z funkcją użytkowania wieczystego. Podobnie należałoby ocenić brak określenia w umowie rodzaju budynków i urządzeń, które powinien wznieść użytkownik wieczysty.
Ustanowienie użytkowania wieczystego wymaga zawarcia umowy w formie aktu notarialnego oraz wpisu do księgi wieczystej. Wpis ten ma charakter konstytutywny, co oznacza, że prawo użytkowania wieczystego powstaje w momencie umieszczenia w księdze wieczystej nieruchomości stosownego wpisu (wpis ten ma jednak moc wsteczną od daty złożenia wniosku o jego dokonanie). Tym samym, dopiero od dnia wskazanego we wpisie do księgi wieczystej (a nie od dnia zawarcia umowy) liczyć należy okres, na jaki użytkowanie wieczyste zostało ustanowione.
Użytkowanie wieczyste wygasa z reguły z upływem czasu, na który zostało ono ustanowione. Prawo przewiduje jednak możliwość przedterminowego zakończenia umowy – może mieć ono miejsce wtedy, gdy użytkownik wieczysty korzysta z gruntu w sposób oczywiście sprzeczny z jego przeznaczeniem określonym w umowie. Tu sens postanowień o obowiązkach inwestycyjnych nabiera szczególnego znaczenia.
Pod pojęciem korzystania z gruntu w sposób oczywiście sprzeczny z umową należy rozumieć m.in. właśnie niewzniesienie budynków lub urządzeń. Podobnie ocenić należy niedochowanie przez użytkownika wieczystego terminów zakreślonych w umowie. Budowa po terminie powinna być bowiem uznana za równoznaczną z sytuacją, gdy użytkownik wieczysty, wbrew umowie, nie wzniósł określonych w niej budynków lub urządzeń.
za każdy następny rok opłata ta podlega zwiększeniu o dalsze 10 proc. Ustalenie opłaty dodatkowej następuje w drodze decyzji administracyjnej.
Należy przy tym przyjąć, że odpowiedzialność użytkownika wieczystego za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, skutkujące czy to przedterminowym rozwiązaniem umowy, czy też nałożeniem opłat dodatkowych, może mieć zastosowanie wtedy, gdy to niewykonanie lub nienależyte wykonanie zależne jest od okoliczności, leżących po stronie Podkreślić jednak należy, że rozwiązanie umowy użytkowa- użytkownika wieczystego. Założenie przeciwne prowadziłoby nia wieczystego jest możliwe wyłącznie w razie oczywistej do nieuprawnionego wniosku, że odpowiedzialność użytsprzeczności sposobu korzystania z nieruchomości z jej prze- kownika wieczystego ukształtowana jest na zasadzie ryzyka. znaczeniem. Chodzi więc o ewidentne i nieusprawiedliwione naruszenie sposobu korzystania z nieruchomości, określonego *** w umowie. Powyższe rozważania pokazują jak ważne jest właściwe przygotowanie umowy o oddanie gruntu w użytkowanie Art. 240 Kodeksu cywilnego wieczyste. Nieokreślenie sposobu korzystania z nieruchomości na etapie jej oddawania w użytkowanie wieczyste powoduje w zasadzie, że uprawnienia użytkownika wieczyUmowa o oddanie gruntu Skarbu Państwa lub gruntu stego w tym zakresie pokrywają się z uprawnieniami, które należącego do jednostek samorządu terytorialnego przysługiwałyby właścicielowi nieruchomości w przypadku, bądź ich związków w użytkowanie wieczyste może gdyby nieruchomość ta nie została obciążona tym prawem. ulec rozwiązaniu przed upływem określonego w niej Niewpisanie sposobu korzystania z gruntu do księgi wieczystej terminu, jeżeli wieczysty użytkownik korzysta z gruntu może zaś spowodować, że nabywca użytkowania wieczystew sposób oczywiście sprzeczny z jego przeznaczeniem go będzie powoływał się na rękojmię wiary publicznej ksiąg określonym w umowie, w szczególności jeżeli wbrew wieczystych i fakt niezwiązania go obowiązkami wynikającymi z umowy o ustanowienie użytkowania wieczystego. umowie użytkownik nie wzniósł określonych w niej budynków lub urządzeń.
Art. 33 pkt 3 Ustawy o gospodarce nieruchomościami
Właściwy organ może żądać rozwiązania umowy użytkowania wieczystego przed upływem ustalonego okresu stosownie do art. 240 Kodeksu cywilnego, jeżeli użytkownik wieczysty korzysta z tej nieruchomości w sposób sprzeczny z ustalonym w umowie, a w szczególności, jeżeli nie zabudował jej w ustalonym terminie.
Przepisy stwarzają znaczne ryzyko dla interesów użytkownika wieczystego, ponieważ nie precyzują kiedy sprzeczność sposobu korzystania z nieruchomości z jej przeznaczeniem jest oczywista. Teoretycznie więc uprawniony organ ma znaczną swobodę w tej kwestii. W praktyce statusu użytkowania wieczystego jako prawa następnego po prawie własności, że przypadki sięgania do skrajnej sankcji są, jak się wydaje, niezwykle rzadkie. Właściciel nieruchomości dysponuje łagodniejszymi sankcjami, w sytuacji, w której użytkownik wieczysty nie dotrzymał terminów zabudowy. W takim przypadku może on bowiem wyznaczyć użytkownikowi wieczystemu dodatkowy termin albo ustalić dodatkowe opłaty roczne obciążające użytkownika wieczystego (ponad te, które uiszcza on standardowo). Za pierwszy rok, liczony po bezskutecznym upływie terminu, wysokość dodatkowej opłaty rocznej wynosi 10 proc. wartości nieruchomości,
joanna.ostojska@tomczak.pl aplikant adwokacki, interesuje się prawem medycznym, przygotowuje pracę doktorską z tego zakresu.
Komentarze Res in Commercio
Ósmy rozdział opracowania o przekształceniach przenosi nas w sferę konkretu: zaczynamy omawiać poszczególne typy przekształceń. Tym razem prezentujemy przekształcenie spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową, czyli po ludzku mówiąc przekształcenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną lub odwrotnie. Zanim nie powstał run na spółki osobowe – w tym zwłaszcza komandytowe i komandytowo akcyjne przekształcenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną – czyli przekształcenie spółki małej w dużą – było podstawowym typem przekształceń. Ukryć się nie da, że częstym motywem takiego właśnie przekształcenia było zabezpieczenie odpowiedzialności członków zarządu, która, nie wiedzieć czemu, znacznie poważniej potraktowana jest w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością niż w akcyjnej. Do poszczególnych typów przekształceń dołączamy plany przekształcenia – które są najbardziej charakterystycznym dokumentem w procesie przekształcenia.
Przekształcenie spółek Część ósma
Przekształcenie spółek. Część ósma.
Przekształcanie kapitałowe - kapitałowa w kapitałową
Przekształcenie spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową uregulowane jest w art. 577-580 Kodeksu. Przepisy te normują dwa kierunki przekształceń, czyli przekształcenie spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością oraz przekształcenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną. Warto przypomnieć, że kodeks handlowy akceptował jedynie te przekształcenia, zaś względnie szczegółowo opisywał tylko przekształcenie spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Ta syntetyczność przepisów stała się źródłem zasadniczych wątpliwości, co do dopuszczalności poszczególnych typów przekształceń oraz sposobu ich wykonania. Podstawą dla przekształcenia spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową są oczywiście ogólne przepisy o przekształceniach spółek handlowych, czyli art. 551-570 Kodeksu. Jednakże przepisy o przekształceniach spółek kapitałowych w inną spółkę kapitałową przewidują trzy podstawowe odrębności, które dotyczą: (1) sposobu podjęcia uchwały o przekształceniu, (2) kapitału zakładowego spółki oraz (3) jej sprawozdań finansowych.
8.1. Wymogi dotyczące podjęcia uchwały o przekształceniu
Kodeks przewiduje, że do podjęcia uchwały o przekształceniu konieczne jest spełnienie dwóch warunków (art. 577 § 1 pkt 1 Kodeksu): (1) Po pierwsze, za uchwałą muszą się opowiedzieć wspólnicy reprezentujący co najmniej połowę kapitału zakładowego. W celu jego obliczenia bierze się pod uwagę nominalną wartość udziałów czy akcji. Nie jest zaś brane pod uwagę uprzywilejowanie co do głosu; (2) Po drugie, za uchwałą musi być oddanych co najmniej trzy czwarte głosów – i w tym przypadku uprzywilejowanie co do głosów z udziałów lub akcji jest już brane pod uwagę.
Wymagania te są surowsze niż w przypadku wielu innych uchwał ważnych dla spółek, a Kodeks dopuszcza jeszcze ich zaostrzenie w umowie spółki bądź w statucie. Występuje tu też nie często spotykany, wymóg „konkluzywnego quorum”, czyli uzależnienia skutecznego głosowania nie od większości dotyczącej obecnych, ale odniesienie większości do wszystkich głosów wyrażających kapitał zakładowy. Czyli, innymi słowy, nawet jeżeli za uchwałą opowie się trzy czwarte głosujących, ale nie będą oni stanowili połowy kapitału zakładowego – wówczas uchwała o przekształceniu przegłosowana nie zostanie. W przyjęciu takiej konstrukcji jest pewna logika. Przekształcenie – choć my sami tutaj staramy się traktować je jako standardową operację gospodarczą, stanowi jednak w poszczególnych przypadkach bardzo daleko idącą ingerencję w prawa właścicielskie. W przypadku zdecydowanej większości uchwał, podejmowanych w spółkach kapitałowych, przyjmuje się założenie, że dla ich skuteczności w pełni wystarcza sam fakt poinformowania udziałowca czy akcjonariusza o porządku zamierzonego zgromadzenia. To, czy będzie on chciał w tym zgromadzeniu uczestniczyć, oddane jest do owego udziałowca swobodnej decyzji. W przypadku przekształcenia tak nie jest. Sam udział w zgromadzeniu połowy właścicieli spółki jest warunkiem sine qua non skuteczności uchwały. Można więc powiedzieć, że mamy tutaj głosowanie właścicielskie. Patrząc na całość z większej perspektywy można przyjąć, że ten system zróżnicowanego traktowania uchwał w zależności od ich skutku sam w sobie świadczy o pewnym lekceważeniu większości uchwał, które mogą zapaść wbrew woli większości wspólników, przyjmując, że ich wola jest wyrażona jedynie obecnością na zgromadzeniu.
8.2. Wymogi dotyczące sprawozdań finansowych
Art. 577 § 1 pkt 2 Kodeksu stwierdza, że aby mogło nastąpić przekształcenie spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową, spółka przekształcana musi mieć zatwierdzone sprawozdania finansowe za co najmniej dwa ostatnie lata. Art. 577 §
2 Kodeksu doprecyzowuje, że jeżeli spółka przekształcana prowadzi działalność przez mniej niż dwa lata, zatwierdzone sprawozdanie finansowe powinno dotyczyć całego okresu nieobjętego rocznym sprawozdaniem finansowym. Nie ma przeszkód, aby w sytuacji prowadzenia przez spółkę działalności, przez okres krótszy niż dwa lata, wymóg posiadania zatwierdzonego „uzupełniającego” sprawozdania finansowego był spełniony przez załączane do planu przekształcenia sprawozdania finansowego do celów przekształcenia, o którym mowa w art. 558 § 2 pkt 4 Kodeksu Nie jest całkiem oczywiste, dlaczego w kwestii obowiązku składania sprawozdań prawo inaczej traktuje spółki kapitałowe niż osobowe. Różnicowanie przepisów dotyczących poszczególnych rodzajów spółek, w każdym przypadku, jest nie tylko sprzeczne z zasadą równego traktowania podmiotów, ale też budzi podejrzenie, że pewne formy działalności adresowane są do większej skali działalności a inne do mniejszej. A tak przecież nie jest.
8.3. Wymogi dotyczące kapitału zakładowego
przekształcana spełniła wszystkie wymogi związane z obniżeniem kapitału zakładowego. Pierwszy z omawianych przepisów da się zrozumieć i wyjaśnić specyfiką zasad pokrywania kapitału w spółce akcyjnej. Prawdę mówiąc, gdyby tego przepisu nie było, należałoby go wyinterpretować zestawiając inne regulacje, albowiem spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie może istnieć bez w pełni pokrytego kapitału. Drugi z przepisów także da się obronić i także dałby się wyinterpretować z przepisów, ponieważ obniżenie kapitału zakładowego stanowi integralną, szczególną operację prawną, która kieruje się wymogami przypisanymi szczegółowo tej właśnie operacji. Na wszelki wypadek musimy jednak zaznaczyć, że problematyczne rozwiązania dotyczące kapitału zakładowego stanowią następstwo utrzymywania sztucznej, niepraktycznej koncepcji kapitału zakładowego, która od lat kładzie się cieniem na sensie funkcjonowania polskich spółek kapitałowych. W chwili gdy piszemy te słowa wątpliwości dotyczące roli kapitału zakładowego są już powszechnie podzielane, a wola ustawodawcy, aby dotychczasowy stan zmienić wyraźnie zadeklarowana.
Kodeks spółek handlowych przewiduje dwa podstawowe wymagania dotyczące kapitału zakładowego. Pierwszy z nich (zawarty w art. 577 § 1 pkt 3 Kodeksu) dotyczy tylko przypadku przekształcania spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Stanowi on, że przekształcana spółka akcyjna musi mieć w pełni pokryty kapitał zakładowy. Wymóg ten związany jest z treścią art. 309 § 3 i 4 Kodeksu, który pozwala wnosić wkłady na pokrycie akcji w określonym czasie po zarejestrowaniu spółki. Jako że w spółce za ograniczoną odpowiedzialnością udziały muszą być w całości pokryte w chwili rejestracji, wymóg ten nie ma do niej zastosowania. Wymóg ten ma charakter prawny i nie dotyczy aktualnej sytuacji finansowej spółki. Tak więc spółka, która ma straty przekraczające kapitał zakładowy, ale wkłady na jego pokrycie zostały wniesione, nie jest zobowiązana do dokapitalizowania. Inaczej bowiem ustawodawca nie ograniczałby tego wymogu tylko do spółki akcyjnej. Kapitał zakładowy przekształcanej spółki akcyjnej powinien zostać w całości pokryty przed przyjęciem planu przekształcenia – tak, aby umożliwić biegłemu rewidentowi zbadanie stanu pokrycia kapitału zakładowego. Drugi wymóg, przewidywany przez art. 577 § 1 pkt 4 Kodeksu jest taki, że kapitał zakładowy spółki przekształconej nie może być niższy niż kapitał zakładowy spółki przekształcanej. Należy przy tym pamiętać, że kapitał zakładowy spółki przekształconej musi spełniać minimalne wymogi przewidziane w Kodeksie dla danego typu spółki (co ma szczególne znaczenie przy przekształcaniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną). Przyczyną wprowadzenia tego przepisu jest zapewne intencja, by pod pretekstem przekształcenia spółki nie omijać przepisów o obniżeniu kapitału zakładowego. Do rozważenia zatem pozostaje kwestia, czy kapitał zakładowy spółki po przekształceniu nie mógłby być niższy, gdyby spółka
8.4. Skutki przekształcenia spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową 8.4.1. Unieważnienie dokumentów akcji
W przypadku przekształcania spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, art. 578 Kodeksu stanowi, że z dniem przekształcenia unieważnieniu ulegają dokumenty akcji. Z uwagi na treść art. 174 § 6 Kodeksu, który zakazuje spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wystawiania dokumentów zarówno na okaziciela, jak i imiennych czy na zlecenie na udziały lub prawa do zysku, w przypadku przekształcenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną analogiczny przepis nie jest konieczny.
8.4.2 Wygaśnięcie praw i obowiązków wspólnika niezgodnych z przepisami o spółce przekształconej.
Naturalną konsekwencją przekształcenia spółek jest, że prawa i obowiązki wspólnika, które nie są zgodne z przepisami ustawy o spółce przekształconej, wygasają z mocy prawa z dniem przekształcenia (art. 579 § 1 Kodeksu). Nie może bowiem w wyniku przekształcenia powstać spółka hybrydowa, nieznana Kodeksowi spółek handlowych. Nie chodzi przy tym tylko o prawa i obowiązki wynikające z ustaw, ale także o te przyznane na mocy umowy spółki czy statutu (prawa organizacyjne bądź obligacyjne, przyznane osobiście lub udziałowe). Przykładami praw, które wygasają na mocy tego przepisu z dniem przekształcenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną są: indywidualne prawo kontroli (art. 212), żądanie wyłączenia wspólnika (art. 266), prawo podejmowania uchwał bez odbycia zgromadzenia wspólników (art. 227 § 2), prawo do ustanowienia komisji rewizyjnej
(art. 217), czy też prawo uprzywilejowania udziału dające trzy głosy na udział. Do obowiązków wygasających przy tym typie przekształcenia należą wyrównanie wartości aportu wniesionego w wartości znacznie zawyżonej (art. 175 Kodeksu) oraz obowiązek dopłat (art. 177 Kodeksu ). Natomiast przy przekształceniu spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością wygasają wszelkie prawa związane z akcją jako papierem wartościowym (np. żądanie wydania nowej akcji za akcję uszkodzoną – art. 377 Kodeksu), prawo żądania wykupienia akcji przy istotnej zmianie przedmiotu działalności (art. 416), czy też „squeeze-out” wspólnika (art. 418). W rozumieniu i stosowaniu tych przepisów trzeba kierować się żelazną logiką, która wskazuje, czy i na ile poszczególne rozwiązania możliwe są do zastosowania w poszczególnym typie spółki.
8.4.3. Wynagrodzenie z tytułu wygasających praw wspólnika
Art. 579 § 2 Kodeksu przewiduje, że wspólnik, którego prawa wygasły w sposób opisany powyżej, ma do spółki przekształconej roszczenie o uzyskanie stosownego wynagrodzenia. Wynagrodzenie to powinno zostać wypłacone w ciągu roku od dnia przekształcenia – chyba, że uprawniony i spółka postanowią inaczej. Zakresem zastosowania tego przepisu objęci są tylko wspólnicy uczestniczący w spółce przekształconej, gdyż wszystkie prawa i obowiązki wspólników spółki przekształcanej, którzy nie uczestniczą w spółce przekształconej i tak gasną z dniem przekształcenia. Przepis o wynagrodzeniu dotyczy tylko tych praw wspólnika, które musiały wygasnąć z mocy art. 579 § 1 Kodeksu. Nie wchodzą w zakres jego zastosowania prawa, których wygaśnięcie spowodowane jest wolą wspólników. Kodeks nic nie mówi na temat wysokości czy sposobu obliczania wynagrodzenia – ma ono tylko być stosowne. Jego wysokość powinna być przedmiotem porozumienia między wspólnikiem a spółką. Jeżeli do porozumienia nie dojdzie, konieczne będzie postępowanie sądowe i opinia biegłego, który obliczy wartość takiego prawa. W praktyce oczywiście uzgodnienie takiego porozumienia może stać się warunkiem zgody wspólnika na przekształcenie. Przytaczany przepis zdaje się sugerować, że wynagrodzenie musi mieć charakter pieniężny (sugeruje to chociażby słowo „wypłata”). Jednakże nie ma przeszkód, by miało ono także charakter rzeczowy.
tych wspólników spółki przekształcanej, którzy uczestniczą w spółce przekształconej. Zwolnienie się wspólnika z tego obowiązku nie wymaga zgody spółki. Jednakże już ustalenie kwoty wynagrodzenia wymaga porozumienia wspólnika ze spółką przekształconą. W razie niemożności dojścia przez strony do porozumienia co do wysokości wynagrodzenia, sprawę rozstrzyga sąd. Przepis ten dotyczy tak przekształcenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną, jak i kierunku odwrotnego, gdyż w obu typach spółek obowiązek powtarzających się świadczeń niepieniężnych został podobnie uregulowany (art. 176 i art. 356 Kodeksu). Powstaje pytanie o moment, w którym złożone powinno zostać oświadczenie wspólnika chcącego zwolnić się z obowiązku powtarzających się świadczeń niepieniężnych. Biorąc pod uwagę przepis art. 579 § 3 Kodeksu, powinno ono zostać złożone już wobec spółki przekształconej. Z drugiej jednak strony, zawarcie w umowie spółki lub statucie postanowienia o obowiązku wspólnika powtarzających się świadczeń niepieniężnych, świadczy o jego szczególnym znaczeniu dla spółki. Oznacza to bowiem zazwyczaj, że świadczenie te nie mogą w równym stopniu być spółce zapewnione przy wykorzystaniu umowy cywilnoprawnej z innymi podmiotem. Tak więc w momencie, gdy w umowie spółki albo statucie zawarte jest postanowienie o obowiązku powtarzających się świadczeń niepieniężnych, a wspólnik złożył już oświadczenie o uczestnictwie w spółce przekształconej, trudno jest znaleźć rację bytu dla art. 579 § 3 Kodeksu i dla dopuszczenia „wykupienia” przez wspólnika lub akcjonariusza jego obowiązku. Co więcej, rozwiązanie takie od strony logicznej nie pozostaje w żadnym oczywistym związku z samą procedurą przekształcenia. Odpowiedniejsze wydaje się być wprowadzenie obowiązku złożenia tego oświadczenia przed podjęciem uchwały o przekształceniu. Niemniej jednak, ze względu na brzmienie przepisu, nie można odmówić wspólnikowi prawa złożenia takiego oświadczenia już wobec spółki przekształconej. Na szczęście – uwagi na nieporęczność omawianego przepisu – zdarzenie polegające na zapłacie wynagrodzenia w zamian za zwolnienie ze świadczeń w praktyce gospodarczej z całą pewnością należy do całkiem marginalnych, a nasze pochylanie się nad tym rozwiązaniem uzasadnione jest przede wszystkim jego konstrukcyjną niezbornością.
8.4.5. Wyłączenie tak zwanego „prawa weta”
8.4.4. Zwolnienie się wspólnika od obowiązku powtarzających się świadczeń niepieniężnych
Art. 579 § 3 Kodeksu wprowadza możliwość uwolnienia się od obowiązku powtarzających się świadczeń niepieniężnych wspólnika, który był do nich zobowiązany wobec spółki przekształcanej. Wspólnik może się zwolnić z tego obowiązku wobec spółki przekształconej, przez zapłatę stosownego wynagrodzenia. Oczywiście, dotyczy to tylko
Art. 579 § 4 Kodeksu stanowi, że w przypadku wygaśnięcia w wyniku przekształcenia spółki praw akcjonariusza nie stosuje się art. 415 § 3 Kodeksu. Oznacza to, że nie jest potrzebna indywidualna zgoda każdego akcjonariusza, którego prawa wygasają na uszczuplenie praw przyznanych mu osobiście. Przepis ten budzi wątpliwości interpretacyjne. Po pierwsze, nie wspomina się w nim o art. 246 § 3 Kodeksu, czyli przepisie analogicznym do art. 415 § 3 Kodeksu, jednak dotyczącym uszczuplenia praw wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Tak więc z zestawienia art. 246 § 3 z art.
579 § 4 daje się wyprowadzić ochronę wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w razie jej przekształcenia w spółkę akcyjną, przed uszczupleniem przyznanych im praw udziałowych albo praw przyznanych im osobiście, bądź nałożeniem na nich dodatkowych obowiązków. Muszą oni bowiem wyrazić zgodę na taką zmianę. Ochrona taka nie przysługuje natomiast akcjonariuszom przekształcanej spółki akcyjnej. Jaki sens pragmatyczny ma to zróżnicowanie, trudno powiedzieć. Co najwyżej stanowi teoretyczne odzwierciedlenie owego bardziej „osobistego” charakteru udziału w stosunku do akcji, o czym wiadomo skądinąd. Samo pozostawienie lub odebranie takiego uprawnienia do „weta” nie wpływa, rzecz jasna, na możliwość domagania się przez wspólnika lub akcjonariusza wynagrodzenia.
8.4.5. Ochrona praw obligariuszy
Art. 580 Kodeksu stanowi, że posiadaczowi obligacji zamiennych, obligacji z prawem pierwszeństwa albo innych obligacji uprawniających do świadczeń niepieniężnych w przekształcanej spółce akcyjnej przysługują w spółce przekształconej prawa co najmniej równorzędne tym, które przysługiwały mu dotychczas. Należy więc przyjąć, że obligacje zamienne dają prawo do zamiany obligacji na udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Podobnie obligacje z prawem pierwszeństwa będą dawać pierwszeństwo w obejmowaniu udziałów w spółce przekształconej. Przepis ten ma zastosowanie tylko przy przekształceniu spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie może wprawdzie emitować obligacji zamiennych i obligacji z prawem pierwszeństwa. Spółka taka może natomiast emitować obligacje uprawniające do świadczeń niepieniężnych, choć zapewne, ma to miejsce niezwykle rzadko. Są tacy, którzy dopuszczają stosowanie w drodze analogii art. 580 w przypadku, gdy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wyemituje takie obligacje i dochodzi do jej przekształcenia. Treść tego przepisu, czy wręcz jego „brzmienie” są pozytywne w tym sensie, że potwierdzają one pewne prawo, ale nie sposób dopatrywać się w nim zakazu. Prędzej już – widać w tym przepisie rodzaj zapomnienia o prawie do emisji obligacji w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Ponieważ w poszczególnych przypadkach ustalenie równoważności praw może nastręczać trudności, wydaje się, że powinno się brać pod uwagę zarówno aspekt ekonomiczny (odpowiedni parytet wymiany), jak i aspekt prawny. W przypadku, gdyby obligatariusz uważał, że przyznane mu w spółce przekształconej prawa nie są równoważne tym w spółce przekształcanej, może on wystąpić o ochronę sądową. Wydaje się też, że obligatariusz może żądać odszkodowania w razie braku możliwości zapewnienia obligatariuszowi praw równorzędnych. W tym miejscu pojawia się pytanie o możliwość zastosowania art. 24 ust. 4 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 roku o obligacjach (tekst jednolity Dz. U. z 2001 roku Nr 120, Poz. 1300 z późn. zm.). Przepis ten pozwala przekształcić - na
żądanie obligatariusza - zobowiązanie emitenta do świadczeń niepieniężnych na świadczenie pieniężne – w razie opóźnienia emitenta w spełnieniu świadczenia niepieniężnego. Wprawdzie podnosi się, że sytuacja przewidziana w art. 24 ust. 4 ustawy o obligacjach zakłada możliwość świadczenia, a art. 580 Kodeksu jego niemożliwość, jednak w teorii dopuszcza się zastosowanie art. 24 ust. 4 ustawy o obligacjach w przypadku braku możliwości zapewnienia obligatariuszowi świadczenia równoważnego. Głównym argumentem za takim rozwiązaniem jest ochronny charakter art. 580 Kodeksu. Obligatariusz będzie więc mógł zastosować art. 24 ust. 4 ustawy o obligacjach gdy spółka przekształcona, nie przedstawi mu w terminie realizacji obligacji propozycji praw co najmniej równoważnych. Innymi słowy, taką oto drogą w pewnych okolicznościach mogłoby dojść do powstania praw do świadczeń pieniężnych wywiedzionych z obligacji niepieniężnych powstałych w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Zdawać sobie trzeba sprawę z teoretycznego charakteru tych rozważań. Art. 580 zd. 2 dopuszcza możliwość wygaśnięcia albo zmiany uprawnień obligatariusza w drodze umowy między nim a spółką przekształconą. Oczywiście, może się to odbyć za wynagrodzeniem. Odpowiedzialność wspólników Przekształcenie spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową nie powoduje zmian w odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki, ponieważ tak w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 151 § 4 Kodeksu), jak i spółce akcyjnej (art. 301 § 5 Kodeksu) wspólnicy/akcjonariusze takiej odpowiedzialności w ogóle nie ponoszą. Załącznik Plan przekształcenia spółki kapitałowej (na przykładzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością) w inną spółkę kapitałową (na przykładzie spółki akcyjnej) stanowi załącznik nr 1 do niniejszego opracowania.
PROTOKÓŁ POSIEDZENIA ZARZĄDU SPÓŁKI LATAWIEC SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Z SIEDZIBĄ W WARSZAWIE Z DNIA 1 PAŹDZIERNIKA 2011 ROKU
W dniu 1 października 2011 roku, o godzinie 10.00, w Warszawie w siedzibie spółki pod firmą Latawiec Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, wpisanej do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod numerem KRS 0000678912 (dalej jako: „Spółka”), odbyło się posiedzenie Zarządu Spółki z następującym porządkiem obrad: 1. Otwarcie posiedzenia 2. Wybór przewodniczącego posiedzenia, stwierdzenie prawidłowości zwołania posiedzenia i jego zdolności do podejmowania uchwał oraz przyjęcie porządku obrad posiedzenia. 3. Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia planu przekształcenia Spółki w spółkę akcyjną. 4. Zamknięcie posiedzenia. Ad 1 i 2 porządku obrad Posiedzenie otworzył pan Andrzej Maciejewski, Prezes Zarządu Spółki, przyjmując funkcję przewodniczącego posiedzenia. Przewodniczący posiedzenia zarządził sporządzenie listy obecności, a po jej podpisaniu stwierdził, że na posiedzeniu są obecni wszyscy członkowie Zarządu, to jest: pan Andrzej Maciejewski – Prezes Zarządu oraz pani Agnieszka Samborska – Wiceprezes Zarządu. W konsekwencji przewodniczący stwierdził, że zebrany na posiedzeniu Zarząd Spółki jest zdolny do podejmowania uchwał objętych porządkiem obrad. Następnie jednogłośnie w głosowaniu jawnym przyjęto porządek obrad posiedzenia i przystąpiono do realizacji jego kolejnych punktów. Ad 3 porządku obrad UCHWAŁA NR 1 ZARZĄDU SPÓŁKI Z DNIA 1 PAŹDZIERNIKA 2011 ROKU w sprawie przyjęcia Planu Przekształcenia Spółki w spółkę akcyjną wraz z załącznikami §1 Zarząd spółki pod firmą Latawiec Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedziba w Warszawie, stosownie do art. 557 Kodeksu spółek handlowych przyjmuje poniższy plan przekształcenia Spółki w spółkę akcyjną wraz z załącznikami do planu przekształcenia (dalej jako: „Plan Przekształcenia”), załączonymi do niniejszej uchwały. Plan Przekształcenia spółki Latawiec Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie w spółkę akcyjną Spółka pod firmą Latawiec Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie przy ulicy Małego Franka 13, 00-352 Warszawa, wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego
Warszawa, dnia 1 października 2011 roku
LISTA OBECNOŚCI PODCZAS POSIEDZENIA ZARZĄDU SPÓŁKI LATAWIEC SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Z SIEDZIBĄ W WARSZAWIE W DNIU 1 PAŹDZIERNIKA 2011 ROKU
Andrzej Maciejewski, Prezes Zarządu:
Andrzej Maciejewski Agnieszka Samborska
Agnieszka Samborska, Wiceprezes Zarządu:
przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000678912 („Spółka”) zostanie przekształcona w spółkę akcyjną. Przekształcenie nastąpi zgodnie z wymogami wskazanymi w Dziale III, Tytuł IV ustawy z dnia 15 września 2000 roku – Kodeks spółek handlowych (Dz. U. Nr 94, poz. 1037 z późn. zm.). Zgodnie ze sprawozdaniem finansowym przygotowanym przez Zarząd Spółki na dzień 1 września 2011 roku wartość bilansowa majątku Spółki na ten dzień wynosi 2.000.000,00 (dwa miliony) złotych. Zgodnie z powyższym sprawozdaniem finansowym Spółki łączna wartość udziałów wspólników Spółki wynosi 200.000,00 (dwieście tysięcy) złotych. Spółka ma całkowicie pokryty kapitał zakładowy w wysokości 200.000,00 (dwustu tysięcy) złotych, który po przekształceniu Spółki w spółkę akcyjna będzie nadal wynosił 200.000,00 (dwieście tysięcy) złotych. Kapitał będzie podzielony na 20.000 (dwadzieścia tysięcy) akcji imiennych o równej wartości 10 (dziesięć) złotych każda. Dotychczasowi wspólnicy Spółki – spółka Megantex Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie, zarejestrowana w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000456718, pan Andrzej Maciejewski oraz pani Agnieszka Samborska staną się jej akcjonariuszami w następujący sposób: spółka Megantex Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością obejmuje 40 % akcji w Spółce po jej przekształceniu, pan Andrzej Maciejewski i pani Agnieszka Samborska obejmą pozostałe 60 % akcji spółki przekształconej, po 30 % każdy z nich. Spółka ma zatwierdzone sprawozdanie finansowe za ostatnie dwa lata obrotowe. Załącznikami do niniejszego planu przekształcenia są: 1. projekt uchwały w sprawie przekształcenia Spółki w spółkę akcyjną; 2. projekt statutu spółki przekształconej; 3. wycena składników majątku (aktywów i pasywów) spółki przekształcanej; 4. sprawozdanie finansowe Spółki sporządzone na dzień 1 września 2011 roku. §2 Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. Za przyjęciem uchwały oddano w głosowaniu jawnym 2 głosy, głosów wstrzymujących się i głosów przeciwnych brak. Ad 4 porządku obrad Wobec wyczerpania porządku obrad posiedzenia Zarządu oraz braku wolnych wniosków w sprawach różnych przewodniczący zamknął dzisiejsze posiedzenie Zarządu Spółki. Protokołowano osobiście. Zarząd Spółki Latawiec Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością: Andrzej Maciejewski, Prezes Zarządu: Agnieszka Samborska, Wiceprezes Zarządu: Andrzej Maciejewski Agnieszka Samborska
Z wniosku mniejszości (s. 7) Karolina Muskała omawia jeden z przepisów prawa handlowego, który należy do najczęściej bodaj obecnych w naszej praktyce. Chodzi mianowicie o uprawnienie akcjonariuszy mniejszościowych (posiadających co najmniej 5 proc. głosów) do wnioskowania o zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy w spółce akcyjnej. Takie niepozorne na pierwszy rzut oka przepisy pełnią w systemie ochrony praw mniejszości niezwykle istotną rolę, ponieważ bez walnego zgromadzenia mniejszościowi akcjonariusze pozbawieni zostaną wszelkiego wpływu na bieg spraw spółki. Przy okazji rozważania tego przepisu pojawia się cały szereg interesujących dylematów – jak choćby ten, czy zarząd może taki wniosek rozważać i oceniać, czy też musi go po prostu wykonać. W tekście rozjaśnione zostały także inne dylematy praw akcjonariuszy mniejszościowych – między innymi kwestia uzupełnienia porządku obrad walnego zgromadzenia. Przy tej okazji ujawnione zostają pewne sprzeczności związane z terminami zwoływania zgromadzeń i uzupełniania porządku obrad. Zastaw na znaku (s. 10) Problem zastawu rejestrowego na prawie ochronnym na znak towarowy jest w warunkach polskiego biznesu ciągle nieco niedocenianym źródłem „kreacji” pieniądza kredytowego, ponieważ póki co nasz system biznesowy nie ceni dostatecznie własności intelektualnej jako wehikułu zabezpieczenia kredytu. Kancelaria Tomczak & Partnerzy jeszcze w 2002 roku doradzała klientowi przy udzieleniu kredytu ustanowionym na znaku towarowym Żołądkowa Gorzka – z całą pewnością była to jedna z pierwszych tego typu transakcji w kraju. Tym razem Wioletta Januszczyk, nasza specjalistka od własności intelektualnej omawia podstawowe problemy związane z ustanawianiem zastawu rejestrowego na prawach ze znaków towarowych. Generalnie należy powiedzieć, że zarówno prawo jak i jego wykładnia otwiera się w coraz większym stopniu na wykorzystywaniem praw ze znaków towarowych lub nawet praw wynikających ze zgłoszenia prawa ochronnego – jako przedmiotu zastawu rejestrowego. Głosy we wspólnocie (s. 14) Nasze zainteresowania nieruchomościami siłą rzeczy prowadzą nas w stronę wspólnot mieszkaniowych. Karina Pęcherz omawia tym razem jeden z kluczowych dla wspól-
not problem zasad głosowania. Oczywiście podstawową zasadą jest głosowanie udziałami – w takim przypadku wyniki głosowania odpowiadają udziałowi w powierzchni lokali. Ustawa o własności lokali stara się jednak znaleźć kompromisowe warianty chroniące zwłaszcza mniejszościowych właścicieli wobec omnipotentnej roli byłego właściciela lub inwestora całej nieruchomości – którym jest albo firma reprezentująca władze miejską albo firma reprezentująca dewelopera, który dom zbudował. Na ile taka ochrona – wymierzona w pewnym sensie przeciwko prawu własności – jest w ogóle do pomyślenia – o tym mówi właśnie tekst Kariny. . Użytkownik wieczysty, księga wieczysta (s. 17) Kancelaria w przeszłości wiele razy przeprowadziła na użytek konkretnych potrzeb badanie kwestii prawnego osadzenia zobowiązań nakładanych na użytkownika wieczystego w momencie ustanowienia użytkowania. Zgodnie z podstawową filozofią stojącą za koncepcją użytkowania wieczystego władza miejska lub państwowa kontroluje sposób wykorzystania nieruchomości poprzez nałożenie na użytkownika wieczystego różnego rodzaju zobowiązań. Tymczasem w większości przypadków zobowiązania te nie są wpisywane do księgi wieczystej. Co więcej, w wielu przypadkach po latach stoją one w sprzeczności z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Znaczenie prawne takich zobowiązań w kontekście powyższych okoliczności omawia Joanna Ostojska. Komentarze Res in Commercio (str. 22) Tym razem prezentujemy przekształcenie spółki kapitałowej w inną spółkę kapitałową, czyli po ludzku mówiąc przekształcenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną lub odwrotnie. Zanim nie powstał run na spółki osobowe – w tym zwłaszcza komandytowe i komandytowoakcyjne przekształcenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną – czyli przekształcenie spółki małej w dużą – było podstawowym typem przekształceń. Do poszczególnych typów przekształceń dołączamy plany przekształcenia – które są najbardziej charakterystycznym dokumentem w procesie przekształcenia.
Kancelaria Tomczak & Partnerzy Spółka adwokacka jest specjalistyczną firmą doradczą prowadzącą doradztwo w zakresie prawa gospodarczego. Kancelaria obsługuje przede wszystkim transakcje w obrocie kapitałowym, bankowym a także w obrocie nieruchomościami. Kancelaria prowadzi specjalistyczną sekcję prawa farmaceutycznego oraz prawa telekomunikacyjnego. Kancelaria obsługuje także bieżącą działalność firm. Partnerzy Kancelarii: Karolina Kocemba, Michał Tomczak. Adwokaci i Radcowie Prawni: Wioletta Januszczyk, Marta Mianowska, Karolina Muskała, Karina Pęcherz. Samodzielni prawnicy: Dominika Latawiec - Chara, Katarzyna Bielat, Joanna Ostojska, Wojciech Deja, Jakub Pietrasik, Jakub Salwa, Marcin Stachowicz. Prawnicy: Joanna Czekaj Krzysztof Żłak Kontakt dla mediów: Anna Dzienio Manager ds. PR i Komunikacji. Wsparcie pozaprawnicze: Iwona Drabik (tłumacz), Iwona Jaroszewska, Izabela Nowicka, Anna Waśko. Adres: Tomczak & Partnerzy Spółka Adwokacka, ul. Podwale 3/9 00-252 Warszawa, Polska Telefon: +48 22 33 96 500 Telefax: +48 22 33 96 501 Strona: www.tomczak.pl ISSN 2081-9056
Ósmy rozdział opracowania
o przekształceniach przenosi nas w sferę konkretu: zaczynamy omawiać poszczególne
Miesięcznik Res in Commercio . Praktyka prawa gospodarczego redagowany jest przez zespół w składzie: Dominika Latawiec - Chara, Joanna Ostojska, Jakub Pietrasik i Michał Tomczak. Współpracownikami miesięcznika i autorami tekstów są prawnicy Kancelarii Tomczak & Partnerzy a także inni prawnicy, zaproszeni do współpracy, co w ich notkach biograficznych wyraźnie zaznaczono. Miesięcznik składany jest w programie InDesign firmy Adobe. Autorem projektu graficznego jest Wojciech Wilk.
Upon the minority’s motion (p. 7) Karolina Muskała discusses one of the trade law provisions which probably belongs to the group of the most common principles followed on everyday basis. The article in question addresses the right entitling minority shareholders in a joint-stock company (representing at least 5 per cent of votes) to request a general meeting to be convened. On their face, such inconspicuous provisions play, in reference to the security of minority rights, a considerable role, since the general meeting is the only link enabling the minority shareholders to influence the course of the company’s operations. While deliberating on that issue, one may raise a variety of interesting questions, such as e.g. whether the management board should consider and evaluate such a motion or simply approve it. The text highlights other dilemmas pertaining to the rights of minority shareholders, i.a. to completion and update of the agenda to be followed at the general meeting. Furthermore, certain inaccuracies are addressed in reference to the dates for convening the meetings and completing the agenda. Pledge over the trademark (p. 10) The question of registered pledge over the protection right attached to the trademark still remains an underestimated source of “creating” credit money within Polish business, since for the time being our business system fails to appreciate the value of intellectual property as a vehicle for securing credits. In 2002 Tomczak & Partners Law Office was already providing consultancy services in reference to the credit established on the Żołądkowa Gorzka trademark – it goes without saying that the deal concerned was one of the first transactions of this type completed in Poland. This time, Wioletta Januszczyk, our specialist in intellectual property addresses major problems associated with the establishment of registered pledge over the trademarks’ rights. It should be underlined that the law as well as its interpretation gradually become more and more exposed to the use of rights attached to trademarks or even rights resulting from protection right – deemed as an object of the registered pledge. Votes in housing community (p. 14) By the force of events, our interests in real estate lead us to housing communities. This time, Karina Pęcherz discusses one of the core problems pertaining to the voting
28 | RES IN COMMERCIO |
procedure. Certainly, a basic rule revolves around voting by shares, which means that the results of voting are proportionate to the share in the area of premises. The act concerning ownership of premises aims to find compromising solutions protecting especially minority owners from the omnipotent role of former proprietor or investor of the entire real estate, which function in this case is served by the company representing either the municipal authorities or developer which erected the house. The question on how far such protection – to some extent aimed against the ownership title – proves conceivable and feasible is analyzed in the text by Karina. Perpetual usufructuary, land and mortgage register (p. 17) For particular purposes the Law Office conducted in the past several analyses concerning the liabilities imposed on perpetual usufructuary upon the establishment of usufruct. According to the elementary principles lying behind the notion of perpetual usufruct the municipal as well as state authorities supervise the use of real property by imposing a variety of obligations. Meanwhile, in the vast majority of cases those obligations have not been entered into the land and mortgage register. Furthermore, after many years they prove incompliant with the local plans of spatial development. The legal meaning of such liabilities in the light of the above circumstances is discussed by Joanna Ostojska. Commentaries of Res in Commercio (p. 22) This time we present the transformation of a limited liability company into another limited liability company, i.e. simply speaking, the transformation of a limited liability company into a joint-stock company and vice versa. When the demand for partnerships – especially limited partnerships and limited joint-stock partnerships – was rather scarce, the transformation of a limited liability company into a joint-stock company was a basic one. The specific types of transformations are accompanied by the transformation plans, which constitute the most characteristic documents involved in the procedure concerned.
Tomczak & Partners Law Officeis A professional counselling company rendering advisory services in the field of commercial law. The law office is chiefly preoccupied with transactions concerning the capital and bank turnover as well as real estate business. Furthermore, it runs a specialist section of pharmaceutical as well as telecommunication law and provides services pertaining to the companies’ current activities. Partners: Karolina Kocemba, Michał Tomczak. Attorneys-at-law and Counsellors: Wioletta Januszczyk, Marta Mianowska, Karolina Muskała, Karina Pęcherz. Leading Lawyers: Dominika Latawiec - Chara, Katarzyna Bielat, Joanna Ostojska, Wojciech Deja, Jakub Pietrasik, Jakub Salwa, Marcin Stachowicz. Associates Lawyers: Joanna Czekaj Krzysztof Żłak Contact for media: Anna Dzienio PR & Communications Manager Extralegal Support: Iwona Drabik (translator), Iwona Jaroszewska, Izabela Nowicka, Anna Waśko. Address: Tomczak & Partners Law Office, 3 Podwale St. apt. no 9, 00-252 Warsaw, Poland Telephone number: +48 22 33 96 500, Telefax: +48 22 33 96 501 Website: www.tomczak.pl ISSN 2081 - 9056
Monthly Res in Commercio . Law Practice is edited by the team composed of: Dominika Latawiec - Chara, Joanna Ostojska, Jakub Pietrasik and Michał Tomczak. The further parties involved in the issuance of a monthly as well as authors of texts are lawers employed at Tomczak & Partners Law Office and other lawyers invited to cooperation, which fact was marked in their biographical notes. The monthly is created in Adobe InDesign and designed by Wojciech Wilk.
Documents Similar To Res in Commercio 10/2011
Res In Commercio 04/2010
Res in Commercio 05/2011