Source: https://malgorzatapietkun.wordpress.com/2012/03/19/prokuratorzy-bankowcy-maklerzy-na-sluzbie-u-biznesmena/
Timestamp: 2017-05-24 19:45:28
Legal References Found: art.183
 art. 39
 art. 70
 art. 486
 art. 379
 art. 199

Document Content:
Prokuratorzy, bankowcy, maklerzy na służbie u biznesmena | Małgorzata Pietkun
Małgorzata Pietkun / 19 marca 2012	Co zrobić żeby korzystnie sprzedać akcje? Poczekać na odpowiedni moment, odpowiednią cenę lub wytworzyć sztuczny popyt na akcje, który wywinduje ich cenę, zainteresowanym dać kredyt na zakup i sprzedać w cholerę.
To wcale nie jest niewykonalne zwłaszcza jeśli sprzedający posiada własny bank, który udzieli odpowiednio dużych kredytów wszystkim zainteresowanym kupnem tych akcji, a w transakcji pomaga zaprzyjaźniony dom maklerski. Nad całością – by nic nie wylazło – czuwa prokurator, może nawet nie jeden. To tylko teoria. Sprawdźmy, czy ma pokrycie w rzeczywistości.
Historię Jana Jączka, który zderzył się z nieuczciwością prokuratury rejonowej, po tym jak dał się oszukać – nie on jeden – przez Getin Bank, opisują dwa pisma: wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko prokurator Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty w Łodzi Marzenie Małka-Pałys i przeciwko prokuratorowi Prokuratury Generalnej RP Sławomirowi Górnickiemu oraz zażalenie pokrzywdzonego na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty w Łodzi Marzeny Małka-Pałys.
Oba pisma szczegółowo opisują mechanizm zastosowany przez Getin Bank (obecnie Getin Noble Bank) i Dom Maklerski IDM SA zmierzający do sztucznego wywindowania cen akcji spółki LC Corp, by Leszek Czarnecki, mógł je sprzedać po atrakcyjnej cenie. Dodatkowo, Getin Bank – należący do Getin Holding, którego głównym akcjonariuszem jest Leszek Czarnecki – udzielał klientom wielomilionowych kredytów na zakup akcji spółki LC Corp, której to akcje chciał sprzedać… Leszek Czarnecki.
Ten mechanizm jest bardzo podobny do zastosowanego wiele lat temu przez Pekao są w transakcji sprzedaży klientowi tego banku akcji spółki Elektrim należących do… banku Pekao.
Bank, będąc głównym kredytodawcą Elektrimu, zarekomendował swojemu klientowi zakup akcji tej spółki, jako bardzo intratną inwestycję, mimo że znał jej bardzo złą sytuację finansową. Bank w dodatku skredytował transakcję zakupu akcji spółki swojemu klientowi, w rekomendacji zapewniając, że cena akcji Elektrimu niebawem znacznie wzrośnie. Bank był jednocześnie kredytodawcą klienta i sprzedawcą akcji. Tymczasem, już po kilku dniach, cena akcji Elektrimu nie tylko nie wzrosła – spółka ogłosiła upadłość. Tym sposobem bank w ostatniej chwili pozbył się – bez straty – śmierdzącego jaja w postaci akcji upadającej spółki, w którą wcześniej zaangażował wiele milionów złotych kredytu, zyskując dodatkowo na tej transakcji, ponieważ akcje zakupił klient banku, w dużej części na kredyt zaciągnięty w tym samym banku. Historia brzmi znajomo, prawda?
Oszustwo finansowe polega na tym, że Leszek Czarnecki chcąc sprzedać swoje akcje LC Corp S.A. na GPW w Warszawie po jak najwyższym kursie, wykorzystał Getin Bank S.A., którego jest właścicielem (większościowym akcjonariuszem) do udzielenia klientom tego banku kredytów w sposób sprzeczny z Ustawą Prawo Bankowe – co jest przestępstwem –by sztucznie wygenerować popyt, następnie dokonać redukcji kupna sprzedanych przez niego akcji i w konsekwencji podnieść cenę sprzedaży akcji LC Corp S.A. po maksymalnej cenie 6,50 PLN za sztukę.
Doszło więc do zaplanowanej i umyślnej manipulacji kursem akcji – co jest przestępstwem – z mocy art.183§1w związku z art. 39 § 1 i § 2 pkt. 6 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183 poz. 1538 z 23 września 2005r.) w związku z art. 70 ust. 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo Bankowe (Dz. U. Nr 72 poz. 665 z późn. zm.) i inne.
„Wierzyciel dopuszcza się zwłoki, gdy bez uzasadnionego powodu bądź uchyla się od przyjęcia zaofiarowanego świadczenia, bądź odmawia dokonania czynności, bez której świadczenie nie może być spełnione, bądź oświadcza dłużnikowi, że świadczenia nie przyjmie”.
Natomiast art. 486 §1 Kodeksu Cywilnego stanowi, cytuję: „w razie zwłoki wierzyciela dłużnik może żądać naprawienia wynikłej stąd szkody (…)”.
– w dniu 15 grudnia 2008r. Michalina Jączek złożyła pozew o zapłatę i naprawienie bezprawnie wyrządzonej jej szkody przez Getin Bank S.A., zaadresowany do Sądu Okręgowego w Katowicach, Wydział II Cywilny.
– w dniu 11 lutego 2009r. pełnomocnik powódki – adwokat Leszek Piotrowski, jak również syn Jan Jączek (działając jako pełnomocnik) złożyli pisma do Sądu Okręgowego w Katowicach, w sprawie o sygn. akt II C 597/08/2, w których to pismach roszczenie wobec pozwanego Getin Banku S.A. Zwiększyli o kwotę 65717,49 PLN, tzn. kwotę którą Getin Bank S.A. bezprawnie zapisał jako debet – zadłużenie na rachunku Michaliny Jączek, po złożeniu przez Michalinę Jączek w dniu 15 grudnia 2008r. powyższego pozwu.
– zgodnie z treścią art. 379 punkt 3 Kodeksu Postępowania Cywilnego „Nieważność postępowania zachodzi: (…) jeżeli o to samo roszczenie między tymi samymi stronami toczy się sprawa wcześniej wszczęta albo jeżeli sprawa taka została już prawomocnie osądzona”,
– natomiast zgodnie z treścią art. 199 § 1 punkt 2 Kodeksu Postępowania Cywilnego „Sąd odrzuci pozew: (…) jeżeli o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest w toku albo została już prawomocnie osądzona”.
Podkreślić należy, że prokurator Marzena Malka-Pałys bezczelnie szydzi z przepisów prawa, naruszając tym samym autorytet wymiaru sprawiedliwości, marnotrawiąc środki publiczne – pozoruje prowadzenie śledztwa przeciwko swojemu koledze prokuratorowi z tej samej prokuratury w osobie Andrzej Pankiewicz. Prokurator ta nie rozpoznaje zarzutów przeciwko swojemu koledze Andrzejowi Pankiewicz zawartych w zawiadomieniu o przestępstwie z datą 8 stycznia 2012r., przedstawionych na dwunastu stronach formatu A4 a jedynie bezczelnie kłamie i w sposób ogólnikowy zaprzecza oczywistym faktom.
9. Reasumując powyższe, w niniejszym piśmie przedstawiłem część gehenny jaką przeżywała moja mama Michalina Jączek i Jan Jączek bezpośrednio w wyniku rażącego łamania prawa – podstawowych praw człowieka – przez zwyrodniałych funkcjonariuszy opłacanych bardzo hojnie co miesiąc z pieniędzy podatników.
– To jest oszustwo finansowe przeprowadzone przez przedstawicieli Getin Banku SA, w wyniku którego klienci tego banku bezprawnie stracili pieniądze znacznej wartości, często dorobek całego życia, na rzecz Leszka Czarneckiego, właściciela Getin Banku są – mówi wzburzonym głosem Jan Jączka. – Tymczasem od ponad trzech lat prokuratorzy wszystkich szczebli i przekupni sędziowie ukrywają niniejszą aferę finansową na szkodę pokrzywdzonych, nie rozpoznają meritum oszustwa finansowego, klonują mi dziesiątki spraw w różnych miastach Polski, zastraszają mnie, wymuszają na mojej osobie, abym odstąpił od dochodzenia zagrabionych mi środków pieniężnych – obecnie w kwocie ponad 400 tys. zł. Dodać należy, że kilkakrotnie kierowano wobec mnie groźby pozbawienia życia, jak również próbowano uderzyć mnie prętem metalowym. Mimo ustalenia przeze mnie sprawcy przestępstwa, śledztwo umorzono bez podania żadnego uzasadnienia, co jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa.
Oceń ten wpis:Share this:TwitterFacebookwykop.plLinkedInGoogleE-mailPrintDodaj do ulubionych:Lubię Wczytywanie...	19 marca 2012 in Codziennik, Magiel finansowy. Tagi:Getin Bank
← Dziś o 12.00 manifestacja przedsiębiorców przed Kancelarią Premiera	Nowy Ekran zaczyna współpracę z portalem Comperia.pl →
Jedna uwaga do wpisu “Prokuratorzy, bankowcy, maklerzy na służbie u biznesmena”	Pingback: Oświadczenie Jana Jączka ws. komentarzy po publikacji artykułu o aferze Getin Banku | Małgorzata Pietkun