Source: https://zasiedzenie.net/comment-page-13/
Timestamp: 2020-07-07 12:41:21
Legal References Found: art. 292
 art. 5
 art.136
 art. 137
 art. 140
 art. 136
 art. 231

Document Content:
Porada w sprawie zasiedziałości
2 stycznia 2020 na 18:32
Opisze moja sytuacje z nieruchomoscia ,ktora stała się moim problemem z chwilą śmierci mamy w grudniu 2019r.
Otóz właścicielem posesji 700m2 z zabudową ok130m2 jest moja prababka ktora nabyła ja poprzez sprawe o zasiedziałosc wnioskowaną przez moja mame.Prababka miała 5- cioro dzieci,które nabyły po 1/5 nieruchomosci.
Dzieci juz dawno poumierały ,ale pozostało po nich 11 spadkobierców.
Żyjący spadkobiercy nie mieszkali nigdy na posesji ,nie interesowali się nia ,a niektórzy pewnie nie wiedzą gdzie się.ona mieści. Na w/w terenie mieszkalam od zawsze Ja z Rodzicami (jestem tam zameldowana od 50 lat tj.od urodzenia )I to My dbaliśmy o zabudowe i teren .Mama opłacala wszystkie podatki gruntowe,ma udokumentowane fakturami zakupy i inwestycje. W tej chwili oboje moi Rodzice nie żyja ,a ja przy załatwieniu najprostrzej sprawy dowiaduje się ze posesja nie ma żyjącego właściciela , jest niedokończona sprawa spadkowa,a ja nie jestem na ten moment nawet wspólwłaścicielem
Ja na posesji prowadze tez od 20 lat jednoosobowa działalność gospodarcza.Przebywam tam niemal cały czas ,wyłaczajac noce bo mieszkam w innym miejscu.
Moje pytanie brzmi jak moge na własność nabyć nieruchomość „która jest moja całe życie”ale w świetle prawa nic do niej nie mam.Czy moge załozyć sprawe o zasiedzenie – skoro podatki i rachunki są na nieżyjących Rodziców.Podatek gruntowy i media bede opłacać na swoje nazwisko dopiero od 2020r. Bardzo prosze o porade .
11 lutego 2020 na 12:44
Z Pani opisu wynikałoby, że posiadaczami samoistnymi nieruchomości byli Pani rodzice. Jeżeli to ich posiadanie trwało 30 lat, może Pani wystąpić o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości na ich rzecz z datą upływu tego terminu. Po rodzicach Pani oczywiście dziedziczy tę nieruchomość wraz z rodzeństwem, jeżeli takie jest.
3 stycznia 2020 na 20:06
Chciałabym złożyć wniosek o zasiedzenie nieruchomości, chodzi o dom jednorodzinny z ogrodem . Zainteresowałam się tym po śmierci ojca.Problem w tym , że właściciele tej nieruchomości już dawno nie żyją ,a ojciec jest wpisany jako użytkownik .Nie wiem, czy miał z nimi podpisaną jakąś umowę. Właściciele nie mieli dzieci ,a o ewentualnych krewnych nic nie wiem.Mieszkam tu od dziecka tj. ponad 40 lat i przez ten czas nikt się tą działką nie interesował. Szukałam numeru księgi wieczystej w internecie ,ale prawdopodobnie ta nieruchomość jej nie posiada, gdyż numery sąsiednich działek znalazłam bez problemu .Nie wiem od czego zacząć.Dom jako taki nie przedstawia wielkiej wartości ,jest stary nie ma kanalizacji ani bieżącej wody nadaje się do gruntownego remontu albo do rozbiórki,nie będąc prawnym właścicielem jednak nie wiele mogę zdziałać .Proszę o poradę.
11 lutego 2020 na 13:05
Z Pani opisu nie wynika , co się dzieje z matką. Jeżeli rodzice razem posiadali nieruchomość, to prawdopodobnie nabyli jej własność przez zasiedzenie po upływie 30 lat takiego posiadania. Pani może wystąpić do sądu z wnioskiem o stwierdzenie na ich rzecz zasiedzenia. Uczestnikami tego postępowania powinni być spadkobiercy właścicieli nieruchomości. Jeżeli Pani ich nie zna, należy zgłosić wniosek, aby sąd dał ogłoszenie o toczącym się postępowaniu.
3 stycznia 2020 na 20:33
Mam pytanie zamierzam nabyć nieruchomość która posadowiona jest na działce z księgą wieczystą natomiast z planu wynika że działka jest większa (ogrodzenie działki) powiększona jest o następną działkę która była użytkowana przez poprzednich właścicieli wiele lat (nie wiem) pewnie od podbudowania nieruchomości w latach 70-tych. Rok lub dwa lata temu nabyła to osoba która sprzedaje tą nieruchomość z działką tak ogrodzoną. Czy jest możliwość złożenia wniosku o zasiedzenie tej wąskiej działki jak zakupię nieruchomość z tym gruntem? Czy są obostrzenia które mnie wykluczają i mogę mieć problem z tym gruntem?
11 lutego 2020 na 13:12
Wystąpić o zasiedzenie nieruchomości może osoba, która ją posiadała jako posiadacz samoistny. Pan nie był posiadaczem opisanej przez Pana działki, zatem nie jest Pan legitymowany do złożenia takiego wniosku.
4 stycznia 2020 na 07:07
Moja mama wraz ze swoim bratem otrzymali w spadku ziemię orną. Działka została podzielona na dwie równe połowy ale zawsze obrabiana była tylko przez nią. Przez cały okres życia brata a także po jego śmierci 10 lat temu tamta strona rodziny nigdy nie interesowała się tym gruntem co za tym idzie nie opłacała podatków a powiem więcej do dzisiaj nie ma pojęcia gdzie te grunty dokładnie się znajdują. Dwa lata temu moja mama żeby uporządkować sprawę chcąc uniknąć spraw sądowych poprosiła swoją bratową o przekazanie (odstąpienie) na jej rzecz części gruntów po bracie celem stworzenia jednej własności. Oczywiście jak można się tego było spodziewać ziemia stała się przedmiotem poważnego sporu w rodzinie. Ziemia o której mowa uprawiana jest przez moich rodziców ponad 30 lat w tym także okresie opłacane są przez nich podatki oczywiście za obydwie działki na co rodzice posiadają dowody w postaci wszystkich rachunków.
Proszę powiedzieć czy taka sytuacja uprawnia moją mamę do zasiedziałości?
14 lutego 2020 na 11:53
Cała trudność tej sprawy polega na tym, że chodzi o działkę spadkową. Zwykle w takich sytuacjach przyjmuje się, że spadkobiercy, wchodząc w całość uprawnień spadkodawcy, dziedziczą także posiadanie. W opisanej przez Pana sytuacji, jeśli dobrze ją odczytuję, spadkobiercy sami podzielili nieruchomością spadkową. Skoro brat mamy, ani nikt z jego rodziny nie interesował się częścią, która przypadła mu w wyniku nieformalnego podziału, można prezentować stanowisko, że zrezygnowali z posiadania na rzecz Pana mamy, czy obojga rodziców. Przeprowadzenie takiego dowodu umożliwi uzyskanie zasiedzenia części nieruchomości pierwotnie przeznaczonej dla brata mamy.
4 stycznia 2020 na 17:31
Witam,bardzo proszę o poradę,przy naszym domu i placu sąsiad ma dom i plac i w latach 80 ojciec mój zgodził się ale nie notarialnie tylko ustnie aby mogli użytkować naszą działkę która jest za ich domem,postawili tam budynek gospodarczy,rok temu ojciec przepisał mi majątek cały i mam pytanie czy mogli by mnie wyrolować i starać się o zasiedzenie mojej działki?
14 lutego 2020 na 12:00
Wszystko zależy od treści nieformalnej umowy na podstawie której ojciec przekazał część siedliska sąsiadowi. Sytuację komplikuje fakt, że ojciec tolerował postawienie tam budynku gospodarczego. Nie podaje Pani, czy ma on charakter budynku trwałego, na fundamentach, czy prowizorycznego. W pierwszym przypadku sąsiad ma duże szanse na uzyskanie zasiedzenia.
Zasiedzenie wjazdu, Marcin
8 stycznia 2020 na 16:05
Witam. Mój pradzadek w 1939r wybudował dom(pradzadek zginął na wojnie a prababka umarła 1994r).
Do 1984 r mieszkali w nim dziadkowie,moja mama z rodzeństwem.
W 1984, wprowadzili się i do nowego domu, wybudowanego przez dziadka (zmarł w 1996r)na sąsiedniej działce. (w starym domu została prababka).
W 1984 moi rodzice wzięli ślub i w 1985 przeprowadzili się do starego domu, który został im przepisany (darowizna) przez prababke w 1993r.
W 2012r sąd podzielił część nowego domu po zmarłym dziadku(5 osób)
W 2014 moi rodzice przepisuja mi w formie darowizny cały dom z działką.
Do mojej posesji jest jeden wjazd, od 1985r dbali i utwardzali go moi rodzice, za ich pozwoleniem korzystali z niego dziadkowie, chociaż do ich domu istnieje wjazd z drugiej strony z dostępem do drogi gminnej.
Jeden ze spadkobierców (części po dziadku) chce zasiedziec ten wjazd. W 1989 wyprowadził się i przyjeżdżał sporadycznie).
Czy ma szansę zasiedzec wjazd?
Czy moi dziadkowie mogli zasiedziec ten wjazd? Jeśli tak, to czy moi rodzice będąc właścicielami od 1993 mogli go przez ten czas zasiedziec?
Czy mogę bez żadnych konsekwencji zagrodzić wjazd?
14 lutego 2020 na 12:15
Przede wszystkim odradzam zagrodzenie przejazdu. Osoby , które z niego dotychczas korzystały mogą bowiem wnieść sprawę o przywrócenie posiadania, którą Pan z pewnością przegra. Jeżeli zaś chodzi o jego zasiedzenie, to zgodnie z art. 292 k.c. zasiedzenie służebności drogi koniecznej jest możliwe, jeżeli polega n korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia.
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego takim urządzenie może być utwardzenie drogi.
16 stycznia 2020 na 21:33
w roku 1980 kupiliśmy z żoną działkę (użytkowanie wieczyste) rozwiedliśmy się w roku 1988, nie założyłem sprawy o podział majątku. Po rozwodzie była żona nie interesowała się działką, nie ponosiła żadnych kosztów. 2 lata po rozwodzie wybudowałem na wspólnej działce dom, po czym przekształciłem działkę z użytkowania wieczystego na własność. Była żona nie chciała zrzec się prawa własności, zmarła w 2007 roku, do dnia dzisiejszego widnieje w księdze wieczystej jako współwłaściciel działki. Nasze dzieci są spadkobiercami jej części, przy czym jedno z nich mieszka w wybudowanym przeze mnie domu od 20 lat. Czy w obecnej sytuacji mam prawo starać się o zasiedzenie części działki należącej do byłej żony, czyli tzw. zasiedzenie między współwłaścicielami?
14 lutego 2020 na 13:00
W opisanej sytuacji nie widzę szans na zasiedzenie przez Pana udziału b. żony w nieruchomości.
24 stycznia 2020 na 22:10
Witam. Posiadam małą działkę rolną którą otrzymałam jako darowiznę od dziadków. Po ich śmierci moja mama zaczęła ją nieformalnie (bez umowy) dzierżawić swojej siostrze ciotecznej (razem ze swoją działką która przylega do mojej). Mama pobiera opłaty za dzierżawę gotówką więc nie ma na to dowodów, plus płaci podatek za oba kawałki ziemi sama. Działka ta również przylega do domu do którego jeździmy wielokrotnie w czasie roku. Czy ciotka ma szanse na zasiedzenie? I jeśli tak to czy po 20 czy 30 latach? Czy można zrobić coś aby już teraz zabezpieczyć się przed ewentualnym zasiedzeniem w przyszłości? Będę bardzo wdzięczna za pomoc w tej kwestii.
14 lutego 2020 na 13:34
W opisanej sytuacji może w grę wchodzić ewentualnie tylko 30 = letni termin zasiedzenia. Do zasiedzenia nie powinno jednak w ogóle dojść, gdyż kuzynka Pani mamy opłaca jej czynsz dzierżawny, a zatem jest posiadaczką zależną dzierżawionej nieruchomości. Posiadanie zależne nie prowadzi do zasiedzenia, nawet jeśli jest długoletnie. Chcąc jednak uniknąć nieporozumień co do charakteru posiadania, proponowałbym zawarcie przez mamę z kuzynką umowy dzierżawy na piśmie.
25 stycznia 2020 na 17:19
Moja babcia zmarła 8 lat temu i po niej odziedziczyłem 1/8 mieszkania
Teraz moja ciocia która mieszka tam około 30 lat a włascicielka jest od tego czasu co ja chce to mieszkanie uzyskać przez zasiedzenie
czy ma do tego prawo
14 lutego 2020 na 13:40
Podany przez Pana opis sytuacji jest zbyt skrótowy, co nie pozwala na udzielenie stanowczej opinii prawnej. Do jej sformułowania potrzebne byłoby uzyskanie dodatkowych wyjaśnień i zapoznanie się z dokumentami. To zaś jest możliwe w ramach ewentualnej regularnej porady prawnej.
2 lutego 2020 na 14:40
Dzień dobry. Czy umowa użyczenia lub umowa o nieodpłatne używanie rzeczy i pobieranie z niej pożytków przerywa bieg zasiedzenia podobnie jak umowa dzierżawy?
14 lutego 2020 na 13:48
tak, obie te umowy świadczą o zależnym charakterze posiadania, a takie nie prowadzi do zasiedzenia, nawet jeżeli jest wykonywane przez wiele lat.
2 lutego 2020 na 17:53
Witam serdecznie, jestem na etapie kupowania domu, w którego przypadku jest pięcioro właścicieli, którzy odziedziliczyli nieruchomość. Częścią tej nieruchomości są dwie działku (trójkąty), wynajmowane od lat od gminy (okres 3-letniego wynajmu). Prawdopodobnie te działki były wynajmowane od ok. 30-40 lat. Czy prawo zasiedzenia przejdzie na mnie jeśli kupię tą nieruchomość. Czy warto przed zakupem wystapić do sądu o zasiedzenie (i nabyć tą nieruchomość od spadkobierców?). Pozdrawiam, Adam
14 lutego 2020 na 13:52
Jeżeli te „trójkątowe” działki były i są przedmiotem dzierżawy od gminy, to ich zasiedzenie nie wchodzi w grę. Dzierżawa świadczy bowiem o posiadaniu zależnym nieruchomości, a ono nie prowadzi do nabycia własności przez zasiedzenie nawet, jeżeli jest wykonywane przez wiele lat.
Garaż/grunt ...
9 lutego 2020 na 19:16
Od kilku miesięcy toczy się spór pomiędzy mną a sąsiadem. Ponad 30 lat temu nabyłem grunt pod garaż. Tak naprawdę wyłożyłem pieniądze na zakup jego. Dokument nabycia został wystawiony na mojego sąsiada. Następnie mieliśmy przepisać ten grunt na mnie czego niestety nie uczyliśmy bo sąsiad okazał się człowiekiem nieuczciwym. Na tym gruncie ja postawiłem garaż. Mam osobę, która poświadcza, że ten garaż postawił dla mnie i to ja koszt ponosiłem. Przez te wszystkie lata z garażu korzystam wyłącznie ja. Sąsiad nawet nie ma klucza do tego garażu. Jednak podatki od gruntu płacił także on. Pytanie moje jest takie… czy na podstawie zeznań świadków mam szansę na uzyskanie praw do garażu, gruntu właśnie przez zasiedzenie???
4 marca 2020 na 14:31
Do zasiedzenia prowadzi tylko posiadanie samoistne, a więc takie, jakby wykonywał je właściciel. Dlatego bardzo istotną kwestią w tej sprawie jest, jaka była treść umowy między Panem a sąsiadem, gdyż od tego może zależeć ocena, czy Pańskie posiadanie ma charakter posiadania samoistnego. Jeżeli było to posiadanie samoistne, to są szanse na zasiedzenie gruntu z garażem.
12 lutego 2020 na 08:24
Adwokat firmy energetycznej, składając w jej imieniu wniosek o zasiedzenie służebniści przesyłu na mojej działce, wnioskuje o podział kosztów sądowych tego ustanowienia. Czy jest możliwość uniknięcia z mojej strony tych kosztów, nieumarłych jak przypuszczam. To nie w moim interesie jest udostępniać wjazd, wejście na teren, ograniczać swoje prawa na tym terenie, ponosić opłaty gruntowe za rzeczy posadowiony na tym terenie, znosić ryzyko ewentualnych szkód związanych ze słupem energetycznym wysokiego napięcia lub jego oddziaływania. Czy moja obecność na sprawie coś może zmienić? Czy mogę wówczas o zniesienie z mojej strony tych opłat zawnioskować? Nie stać mnie na adwokata i na płacenie za nie swój interes. Proszę o sugestie. Pozdrawiam.
4 marca 2020 na 14:56
Oczywiście, niech Pan wnioskuje o nieobciążanie Pana kosztami. Jeżeli Pan w dodatku nie będzie sprzeciwiał wnioskowi o zasiedzenie, to sąd nie powinien obciążać Pana kosztami. Jeżeli Pan będzie wnosił o oddalenie wniosku o zasiedzenie, to wtedy trzeba prosić o nieobciążanie kosztami z uwagi na Pańską trudną sytuację rodzinną i majątkową. W końcu to zasiedzenie jest w interesie zakładu energetycznego, a nie w Pańskim.
14 lutego 2020 na 19:06
jestem na etapie postępowania sądowego w sprawie zasiedzenia działki. Tydzień temu minął trzymiesięczny okres publikacji ogłoszenia w gazecie (ogólnopolskiej) odnośnie ewentualnych innych zainteresowanych. Co dalej? Jak długo i jaki jest następny etap postępowania?
20 marca 2020 na 09:41
Upływ terminu od publikacji prasowej umożliwia sądowi wyznaczenie terminu rozprawy. Jednakże w obecnym czasie rozprawy w tego typu sprawach nie są wyznaczane. Trzeba więc przeczekać okres zagrożenia epidemicznego.
Rudkowski Eugeniusz
16 lutego 2020 na 22:28
Jestem właścicielem domu z ogrodem który nabyłem w 1999r wiedząc ze ktoś już w nim mieszka od 10 lat.
W 2017 r z owymi lokatorami podpisałem umowę użyczenia na dwa lata bez opłat. Równocześnie zacząłem dbac o obejście, W czasie trwania tej umowy wykonałem prace remontowe na zewnątrz i wykonuje nadal. Pracuję w ogrodzie. W tej chwili dom jest opuszczony jednak znajdują sieci w nim rzeczy lokatorów, również moje. Z tego powodu roszczą dobie prawo do wyłącznego dysponowania domem. Dotychczas dysponowałem kluczami od domu, jednak ci podczas mojej nieobecności wymienili zamki w drzwiach. ( nie jest to moje miejsce zamieszkania) Dawni lokatorzy zwlekają z zabraniem rzeczy mimo moich próśb. Płacę podatek od tej nieruchomości. Opłaty eksploatacyjne ponoszą dawni lokatorzy.
Czy w tej sytuacji mogę obawiać się utraty nieruchomości.
20 marca 2020 na 09:51
Jeżeli termin na który została zawarta umowa użyczenia upłynął, może Pan wnieść sprawę o eksmisję lokatorów. Jest to jedyny prawny sposób odzyskania nieruchomości.
18 lutego 2020 na 12:44
Ja mam takie pytanie co do terenu działki. Po około 30 latach okazało się że część domu jest na działce sąsiada A część działki mojej jest na terenie sąsiada . Obie działki są ogrodzone czy ta sprawa uległa przedawnieniu czy jest inaczej i sąsiad może domagać się rozbioru części domu który jest na jego działce i zmiany biegu ogrodzenia? Z góry dzięki za pomoc
20 marca 2020 na 09:55
Z Pańskiego opisu wynika, że Pan nabył przez zasiedzenie fragment działki sąsiada znajdujący się pod Pańskim domem, a sąsiad fragment przygrodzonej od 30 lat Pańskiej działki.
19 lutego 2020 na 08:43
Dzień dobry, od 32 lat mieszkam domu jednorodzinnym, który jest położony na działce 9,3 ara. Miesiąc temu zmarł mój maż i podczas załatwiania spraw spadkowych okazało się, że w obrębie mojej,ogrodzonej od zawsze tak samo działki, znajduje się 3-metrowy pas ziemi „nie mojej”( ok 1 ara, kl VI- nie podlegająca opodatkowaniu) . Okazuje się, że ziemia należy do spadkobiercy osoby, która tę działkę sprzedała poprzedniemu właścicielowi. Rozmawiałam z sąsiadką, która twierdzi, że ww pasek ziemi powstał w skutek kłopotów z wyznaczeniem drogi . Owa sąsiadka znajdowała się w identycznej sytuacji i wówczas osoba , która sprzedała jej tę działkę przekazała ten jej pasek, notarialnie i bezpłatnie. Poprzedni właściciel od którego kopiłam tę nieruchomość zaniedbał dopełnienia tych formalności. w związku z tym mam pytanie jakie kroki prawne podjąć aby uporządkować tę sprawę.
20 marca 2020 na 10:00
Z podanego przez Panią opisu wynika, że nabyła Pani wraz z mężem własność tego pasa ziemi przez zasiedzenie. Uregulowanie tej kwestii polegałoby więc na wniesieniu sprawy o zasiedzenie.
zasiedzenie pytanie
21 lutego 2020 na 16:22
istnieje pewna działka którą gmina przejeła od osoby fizycznej za tzw rentę.
moja mama dzierżawi tą działkę od 23 lat najpierw od gminy teraz od skarbu państwa, tą ziemię uprawiała od ponad 30 lat, w tej chwili chciała ją wykupić od skarbu państwa. podatek płaciła mama przez 23 lata
nie ma ksiegi wieczystej potwierdzających że ta działka jest w posiadaniu skarbu państwa . i również dokumentów potwierdzających kto jest włascicielem działki.
Skarb panstwa nie moze założyć księgi wieczystej i nam jej sprzedać
czy jest sens zakładać sprawę o zasiedzenie? czy sąd będzie szukał informacji od starostwa powiatowego że była płacona dzierżawa?
20 marca 2020 na 10:50
Muszę najpierw sprostować istotne nieporozumienie w Pani stwierdzeniach. Otóż, jeżeli Pani mama dzierżawi działkę, to jest tzw. posiadaczem zależnym i nie ma szans na jej zasiedzenie. Jeżeli działka nie ma księgi wieczystej, to jest szansa, że notariusz założy ją przy dokonywaniu sprzedaży mamie tej działki na podstawie dokumentacji o jej przekazaniu za rentę.
27 lutego 2020 na 17:54
W 1989 roku (31 lat temu), zmarł mój wujek – mąż mojej ciotki (siostra ojca). Nie zostawił testamentu. W spadek wchodziły działka z domem w użytkowaniu wieczystym, będąca ich wspólną własnością. Wujek i ciotka byli bezdzietnym małżeństwem.Wpis w księdze wieczystej pozostał bez zmian (1/2 wujek i 1/2 ciotka). Po śmierci wujka, działką i domem zajmowała się ciotka. Po śmierci ciotki w 2003 roku, działkę i dom po ciotce odziedziczył mój ojciec – na podstawie testamentu. Wpis w księdze wieczystej zmienił się na 1/2 wujek i 1/2 ojciec.Ojciec działką i domem zajmował się aż do swojej śmierci w 2019 roku. Po jego śmierci przypadającą na niego część działki i domu, podzielono na 3 części – wraz z matką i siostrą, jesteśmy właścicielami po 1/6. Wciąż właścicielem 1/2 pozostaje wujek zmarły 31 lat temu. Czy możemy wspólnie wystąpić o zasiedzenie tej części po wujku ? Niestety nie wiemy czy wujek miał jakąś rodzinę uprawnioną do dziedziczenia po nim. W obecnej chwili nie możemy nawet przekształcić użytkowania wieczystego we własność, bo nie figurujemy w księgach wieczystych jako 100% właściciele.
2 kwietnia 2020 na 09:17
Skoro po śmierci wujka działką zajmowała się jego żona a Pana ciotka, to ewentualny termin zasiedzenia na rzecz Pana ojca mógł zacząć biec dopiero od jej śmierci, czyli od 2003 r. W takim razie zakończenie biegu terminu zasiedzenia nastąpi dopiero w 2033 r., a zatem do tego czasu kwestia ta jest nieaktualna.
1 marca 2020 na 18:02
Korzystamy z drogi, która ma księgę wieczystą. Wpisany jest w nią jako jeden z wielu mój dziadek. W sumie 5 osób.
Dziadek zmarł w roku 1954. W roku 1960 prowadzone było postępowanie o nabycie spadku i na tym sprawa się zakończyła. Nabył go mój tata, 2 jego siostry oraz babcia, która zmarła 1967 r. Jedna z jego sióstr 1916 roku wyjechała do Ameryki i tam zmarła chyba w 2000 r. pozostawiła 5 dzieci.
Tata nabył gospodarstwo przez uwłaszczenie. Po śmierci mojego taty 1984 r. był przeprowadzony spadek i ja odziedziczyłam działkę na której był mój rodzinny dom ( rodzice używali drogi dojazdowej wspólnie z sąsiadem) teraz mam wybudowany własny dom i dalej z niej korzystamy ( jest to jedyna droga prowadząca do naszego domu).
Chcieliśmy jednak uregulować ten stan prawnie, bo dzieci sąsiada buduję teraz nowe domu, nabyły prawnie udziały po swoich dziadkach w tej drodze.
Nigdy nie zostały uregulowane jednak sprawy drogi w naszej rodzinie. Chciałam przeprowadzić sprawę spadkowa, jednak rodzina w USA nie wyraża zgody na dostarczenie jakichkolwiek dokumentów, odpisów aktów zgonu, odpisów aktów małżeństwa, adresów. Znam tylko maila do syna jednej z kuzynek w USA. Sprawa ciągnie się już długo i nie widzę możliwości jej zakończenia.
Czy w takiej sytuacji jest możliwość zasiedzenia udziałów po moim tacie w tej drodze?
2 kwietnia 2020 na 09:59
Proponuję następujący sposób rozwiązania tego niełatwego problemu:
Pani tata nabył w drodze dziedziczenia po dziadku ułamek udziału w tej działce drogowej w wysokości określonej zgodnie z postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku po dziadku. W grę może zatem wchodzić tylko ewentualne zasiedzenie pozostałych części z udziału dziadka, które według tego postanowienia przypadły siostrom taty i Pani babci. Skoro babcia zmarła w 1967 r., to bieg terminu zasiedzenia mógł rozpocząć się od daty jej śmierci i skończyłby się w 1997 r. Oczywiście, jest tak pod warunkiem, że tata Pani pozostawał samoistnym posiadaczem udziałów w drodze należących do jego sióstr i Pani babci.
4 kwietnia 2020 na 20:52
Dziękuje Panu bardzo. Pozdrawiam
Zasiedzenie kilku działek
8 marca 2020 na 11:47
Zwracam się do Pana w sprawie zasiedzenia gruntów rolnych. Planujemy wraz z rodzicami o przepisaniu własnych gruntów na mnie, ale mamy również w użytkowaniu grunty rolne będące własnością po 1/3 (babcię ojca, mamę ojca i siostrę mamy ojca) Płacimy podatki na te działki i nie ma żadnych zaległości, gorzej jest z potwierdzeniami bo nie było nawyku trzymać potwierdzeń, natomiast myślę że na całą wioskę każda osoba może zeznać że ojciec uprawia nieprzerwanie od ok. 40 lat wymienione grunty, Czy jest szansa na zasiedzenia takich działek a dodam że jest ich 4. Jedna działka zawiera budynek mieszkalny, czy jest szansa na zasiedzenie 3 działek tylko gruntów rolnych? Czy składa się wniosek na 3 działki razem i ponosi jedne opłaty? Czy trzeba na każdą działkę osobno składać wniosek?
Dodatkowo ojciec zawsze powtarza że na działce której mieszkamy dostał od babci, w rejestrze gruntów występuje jako posiadacz samoistny, Czy może przepisać na mnie taką działkę jako darowizna czy w pierwszej kolejności musi on wystąpić jako zasiedzenie działki a następnie przepisać darowizną?
4 kwietnia 2020 na 09:51
Z Pańskiego opisu wynika, że najłatwiejsze powinno być uzyskanie zasiedzenia na działkę zabudowaną, skoro ojciec Pana otrzymał ją w drodze nieformalnej darowizny od babci i w dodatku figuruje jako posiadacz samoistny w rejestrze gruntów. Jeśli chodzi po pozostałe trzy działki, to ojciec będzie musiał udowodnić, że przez 30 lat był ich samoistnym posiadaczem, tzn. że wykonywał w stosunku do nich wszystkie czynności tak jakby był ich właścicielem i że za takiego był uważanych przez lokalną społeczność. Jednym z dowodów na samoistność posiadania jest płacenie podatków. W braku dowodów pisemnych potwierdzających ich uiszczanie, można wnioskować na tę okoliczność zeznania świadków.
Wniosek o zasiedzenie może obejmować kilka działek. Podlega jednej opłacie sądowej w wysokości 2000 zł.
10 marca 2020 na 17:32
Mam trudne pytanie na pograniczu tematyki zasiedzenia.
Jestem właścicielem nieruchomości i od 5lat intensywnie walczę z sąsiadką której poprzednik w 1985r. zawłaszczył pas 3mb czyli 82m2 mojej działki. Oczywiście mój dziadek (czyli poprzedni właściciel) wówczas protestował, sporządzony został protokół podpisany przez obie strony o przyjęciu do wiadomości roszczeń. W 2015 złożyłam do sądu pozew o wydanie nieruchomości ale sąd nie potrafił rozsądzić i oddalił powództwo więc czekam nadal na termin apelacji.
Na początku zeszłego roku złożyłam do urzędu zgłoszenie budowy nowego ogrodzenia – na rysunkach zaznaczyłam że stare rozbieram, a nowe w innym miejscu stawiam. Uzyskałam zaświadczenie od urzędu o braku podstaw do wniesienia sprzeciwu więc wykonałam zaplanowane prace i nawet geodeta wytyczył miejsce zgodnie z planami.
Sąsiadka wystąpiła o przywrócenie posiadania…ale w między czasie działka została sprzedana więc nowy właściciel został też pozwany.
Czy doszło do naruszenia bezprawnego?
Czy sąd może nakazać przywrócenie posiadania w takiej sytuacji?
Czy nowy właściciel skoro nie uczestniczył w budowie może być oskarżony i ukarany?
4 kwietnia 2020 na 10:05
Rzeczywiście, w tej sprawie nastąpiło sporo komplikacji. W sprawie o wydanie pasa gruntu rozstrzygnie sąd odwoławczy, więc nie mam podstaw do wypowiadania się w niej. Jeżeli chodzi o naruszenie posiadania, to nowy właściciel działki, jako Pani następca prawny, też może być zobowiązany do przywrócenia posiadania. Nie znając akt sprawy nie mam podstaw do wypowiedzenia się, czy doszło do bezprawnego naruszenia posiadania. Mogę tylko zasugerować, że jeżeli budowa była prowadzona na podstawie pozwoleń administracyjnych, to w obronie przed roszczeniem warto rozważyć powołanie się na art. 5 k.c., argumentując, że zgłoszone roszczenie stanowi nadużycie prawa i jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
29 marca 2020 na 08:23
Prosze o porade w sprawie zasiedzenia działki.
Założyliśmy sprawe do sądu 3lata temu i pewnie juz by było po wszystkim no ale mamy stan epidemiologiczy i rozprawy zostały wstrzymane.
A problem mój polega na tym ze elektrycy ciagna kable przez ta właśnie dzialke na co nie mieli odemnie zgody a przeciez jestem posiadaczem samoistnym(dokumenty na inwestycje zostały zrobione w trakcie jak toczy sie moja SPRAWA NA TEJ O TO DZIAŁCE)zrobili bez mojej zgody przewiert przez jedna czesc działki a na drugiej części zrobili przekop koparką (ciągnik który stał w tym miejscu odciągli na smyka koparką na bok na ta chwile ciagnik stoi na 4kapciach i nie odpala wiec zniszczenia sa)
Policja nie bardzo moze sobie z nimi poradzić(twierdza ze nic nie moga bo nie jesteśmy właścicielami) odjezdza a oni dalej robią co chca.
prosze o porade co ja mogew w obecnej sytuacji jeszcze zrobic
Proszę rozważyć ewentualne wystąpienie przeciwko przedsiębiorstwu montującemu przewody z pozwem o naruszenie Pani posiadania i zgłoszenie w nim wniosku o zabezpieczenie powództwa przez zakaz kontynuowania tych prac. Sprawa nie jest jednak jednoznaczna i wymaga dodatkowych informacji i ewentualnego zapoznania się z dokumentacją, co jest możliwe tylko w ramach regularnej, odpłatnej już porady prawnej. Dodam jeszcze, że odpowiedzialność za uszkodzenie ciągnika jest kwestią odrębną, która może być dochodzona w innym procesie.
25 kwietnia 2020 na 19:08
W 1945 roku moi pradziadkowie przyjechali na teren Dolnego Śląska. Pradziadek razem ze swoją siostrą i rodzinami otrzymali poniemieckie siedlisko. Każda z rodzin zamieszkała w osobnym budynku mieszkalnym. Po połowie korzystali z dwóch budynków gospodarczych. W domu zamieszkałym przez moim pradziadków, później dziadków, teraz mieszkają moi rodzice. Okazało się, że połowa siedliska należy do nich, a połowa do potomków tamtej rodziny. Niestety ta połowa, to również połowa mojego rodzinnego domu, który nalezy do nas od 75 lat… Czy jest szansa, żeby moi rodzice przejęli całkowicie ten dom na zasadzie zasiedzenia?
Nasz dom jest wyremontowany, natomiast ten drugi to ruina, bo nikt tam nie meiszka od ponad 30 lat.
30 maja 2020 na 08:39
Dla udzielenia pogłębionej i rzetelnej opinii w tej sprawie niezbędną rzeczą jest zapoznanie się z dokumentacją dotyczącą tej sprawy i udzielenie dodatkowych wyjaśnień. To zaś jest możliwe w ramach regularnej porady prawnej, a nie na tym blogu.
28 kwietnia 2020 na 08:47
Odziedziczyłam po rodzicach działkę, ale mój tato podarował 40 lat temu sąsiadowi kawalek tej działki budowlanej. Niestety w dokumentach wszystko widnieje na mnie , włącznie z tym kawałkiem ziemi. Sąsiadka nie jest skora, aby uregulować to prawnie . Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Zaznaczam, że nie chce jej tego odbierać, tylko nie chce aby to figurowało na mnie , razem z kosztami które cały czas za ten kawałek ziemi ponoszę.
30 maja 2020 na 08:56
Domyślam się, że chodzi o koszty związane z tym uregulowaniem prawnym. Nie ma Pani możliwości prawnych aby zaktywizować sąsiadkę w tym zakresie. Sama może Pani wystąpić do gminy o dokonanie rozgraniczenia i już przed geodetą wskazywać linię graniczną uwzględniającą dokonaną przez Pani tatę darowiznę. Jest to bowiem granica wyznaczona przez zasiedzenie tego darowanego fragmentu działki. Z uwagi na nietypowość sytuacji, być może uda się koszty rozgraniczenia podzielić miedzy Wami.
22 maja 2020 na 04:53
Jestem wspolwłaścicielka działki która 2 lata temu przepisała mezow teściowa teraz okazało się że 30 lat temu teściowa sprzedała ta działkę jednak nie zostało to przeprowadzone notarialnie nie została też sporządzona żadna umowa i nikt nie pamięta ile zostało za nią zaplacone. Teściowa przez te lata płaciła za nią podatek a oni ja uzytkowali jak swoja. Przed przepisaniem poinformowała ich o tym i zastrzegla że być może będziemy chcieli z tej działki korzystac. Czy teraz Ci użytkownicy mają do niej jakieś prawa i czy mogą zadać rekompensaty pieniężnej za opiekę nad polem?
4 czerwca 2020 na 08:08
Udzielenie rzetelnej i pogłębionej odpowiedzi na Pani wątpliwości wymaga uzyskania od Pani dodatkowych informacji, a to jest możliwe w ramach regularnej porady prawnej – byc może także drogą telefoniczną lub mejlową.
25 maja 2020 na 14:36
Mam pytanie dotyczące zasiedzenia, kawałka działki na której rodzina mieszka od 50 lat a 25 lat temu, kawałek taj działki został przejęty przez miasto, na rzecz niby to planowanego poszerzenia kawałka drogi na zakręcie. Droga została odnowiona przez miasto, zostały wykonane roboty nawierzchniowe i chodniki przy drodze, a wcale nie została poszerzona. Zajęty kawałek działki jest przez te 25 lat użytkowany przez moją rodziną, a decyzja była podpisana przez teściów żony i na nas przeszło użytkowanie tej działki z zajętym kawałkiem ogródka ( a nawet to odebranie ucina kawałek domu, dokładnie jego róg ). Przez ten cały czas ten kawałek działki jest ogrodzony i jest użytkowany przez nas. Jaka jest droga prawna odzyskania tego kawałka działki i czy mamy szansę na jej odzyskanie?
7 lipca 2020 na 09:21
sosownie do art.136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części, jeżeli, stosownie do przepisu art. 137, nieruchomość lub jej część stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Z wnioskiem o zwrot występuje się do starosty, wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej, który zawiadamia o tym właściwy organ gospodarujący zasobem nieruchomości. Warunkiem zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części jest zwrot przez poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercę odszkodowania lub nieruchomości zamiennej stosownie do art. 140.
Jednakże zgodnie z pkt 7 art. 136, uprawnienie do zwrotu, o którym mowa w ust. 3, wygasa, jeżeli od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, upłynęło 20 lat, a w tym terminie uprawniony nie złożył wniosku, o którym mowa w ust. 3.
11 czerwca 2020 na 12:58
W 1998 roku nabyłem działkę rekreacyjną od osoby fizycznej – akt notarialny. Ówczesny właściciel przesunął płot, abym mógł władać nabytą nieruchomością. Wybudowałem domek letniskowy wraz ze zbiornikiem na ścieki bytowe.Niedawno okazało się, że nowy właściciel ( rodzina osoby od której nabyłem działkę ) rozpoczął budowę domu całorocznego i przy pomiarach geodeta stwierdził, że część ich działki ( tzw „klin” – ok. 25 metrów kwadratowych ) jest użytkowana przeze mnie. W tym kawałku gruntu umiejscowione jest moje szambo. Próbowałem dogadać się z nowymi właścicielami ( zaproponowałem wykup tej części działki ) ale nie chcą się zgodzić – proponują dzierżawę. Jest to dla mnie skomplikowane, bo w przyszłości mogę mieć problem ze sprzedażą mojej działki. Nadmieniam, że za ten grunt który użytkuję nie płaciłem podatku, gdyż nie miałem świadomości, że to grunt sąsiadów. Co mam zrobić ? Jak rozwiązać ten problem ? Pozdrawiam
7 lipca 2020 na 12:48
Być może pomocnym będzie rozwiązanie Pańskiego problemu odwołanie się do art. 231 k.c. Zgodnie z tym przepisem, samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na powierzchni lub pod powierzchnią gruntu budynek lub inne urządzenie o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może żądać, aby właściciel przeniósł na niego własność zajętej działki za odpowiednim wynagrodzeniem. Musi tylko Pan sam ocenić, czy wartość wybudowanego szamba przekracza znacznie wartość tego „klina” siedliskowego.