Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/633156,kto-odpowiada-za-zalanie-mieszkania-rozstrzygnie-sad-najwyzszy.html
Timestamp: 2019-04-25 19:50:46
Legal References Found: art. 433
 art. 415
 art. 433
 art. 433
 art. 433
 art. 415
 art. 433

Document Content:
Kto odpowiada za zalanie mieszkania? Rozstrzygnie Sąd Najwyższy - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoKto odpowiada za zalanie mieszkania? Rozstrzygnie Sąd Najwyższy
autor: Katarzyna Araczewska17.07.2012, 07:04; Aktualizacja: 17.07.2012, 14:13
Woda zalewająca mieszkanieźródło: ShutterStock
Kodeks cywilny nieprecyzyjnie określa podstawę odpowiedzialności za zalanie sąsiadów. Dla poszkodowanych w praktyce oznacza to trudności z uzyskaniem odszkodowania.
Problem ten został dostrzeżony przez rzecznika ubezpieczonych. 5 lipca 2012 r. skierował on do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały rozstrzygającej, czy do przypadków zalania mieszkania z lokalu znajdującego się na wyższym piętrze ma zastosowanie art. 433 k.c., zgodnie z którym za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje.
Rozbieżności w orzecznictwie sądów dotyczące podstawy odpowiedzialności za zalanie przekładają się na niejednolitą praktykę w postępowaniach likwidacyjnych i regresowych prowadzonych przez zakłady ubezpieczeń.
Ubezpieczyciele często odmawiają poszkodowanym wypłaty odszkodowania, powołując się na wynikającą z art. 415 kodeksu cywilnego zasadę winy, która wymaga udowodnienia zaniedbań ze strony zajmującego lokal, z którego nastąpiło zalanie. Zasadą ryzyka posługują się natomiast, gdy wysuwają roszczenie regresowe wobec lokatora, któremu nie można przypisać winy za awarię.
Zasada ryzyka przewidziana w art. 433 k.c. oznacza, że lokator pomieszczenia wyżej położonego może się uwolnić od odpowiedzialności jedynie wtedy, gdy szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi on odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec. W przeciwnym wypadku nawet jeśli uważa, że nie mógł powstrzymać awarii, zobowiązany będzie do naprawienia szkody.
Wątpliwości interpretacyjne powstałe wokół art. 433 k.c. dotyczą tego, czy sformułowanie „wylanie” dotyczy jedynie wydostania się cieczy poza budynek, czy obejmuje również przypadki przelania się cieczy między kondygnacjami. – Wydaje się, że art. 433 k.c. jest wprost idealnie skrojony do przypadków przelania się wody – podkreśla profesor Paweł Księżak z Katedry Prawa Cywilnego Uniwersytetu Łódzkiego.
– Przepis ten praktycznie nie ma obecnie innego zastosowania, a za jego użyciem przemawiają przede wszystkim względy praktyczne: poszkodowany z reguły nie ma żadnych narzędzi, by udowodnić winę sprawcy, może nawet nie wiedzieć, kto nim jest – dodaje prawnik.
W przypadku odrzucenia zasady ryzyka zastosowanie miałby bowiem przywoływany art. 415 k.c., co wiązałoby się z niekorzystnymi z punktu widzenia poszkodowanego konsekwencjami – wykazanie winy sprawcy przy wszelkiego rodzaju awariach instalacji bądź urządzeń takich jak pralka czy zmywarka może okazać się bardzo trudne.
Tagi:mieszkania, nieruchomości, odszkodowania, kodeks cywilny
Marek(2012-07-17 10:24) Zgłoś naruszenie 10
Kto pójdzie do Sądu gdy ubezpieczyciel odmówi odszkodowania,tymbardziej że odwołanie do rzecznika tez nic nie wnosi ,pozostaje Sąd a skąd brać na prawników jak i tak człowiek jest poszkodowany ?
To jest bardzo skomplikowane zjawisko należy przepisy zmienić tylko w której kadencji rządu to wszystko takim żółwim tempie się posuwa,poza reformą emerytalną przeprowadzoną przez Premiera jeden sukces
zmieńmyKC(2012-07-17 08:55) Zgłoś naruszenie 00
polskie przepisy odszkodowawcze to jakaś kpina. Ten jest doskonałym przykładem. Anachronizm z prawa rzymskiego stworzony w czasach gdy z okien wylewano nieczystości. Nadto brakuje przepisów chroniących właściwie tzw. straty moralne. Np. deweloper przez pół roku naprawia usterkę w lokalu polegającą na wyłączeniu z użytku jednego pokoju w mieszkaniu przez ten czas jest bałagan i kręcący się robotnicy. Deweloper podejmuje czynności, ale nie angażuje odpowiednich sił i środków. Właściciel lokalu oczywiście może dochodzić odszkodowania, ale wykazanie w tym przypadku szkody i jej wycenienie jest tak trudne, że sprawa do sądu nie trafia. W takim przypadku przydałaby się instytucja odszkodowania karnego, która doskonale funkcjonuje w USA. Dzięki temu nie ma tam fuszerki, a klient, czy upr. z gwarancji uzyskuje odpowiedni serwis. Nasza komisja kodyfikacyjna jest jednak zbyt ograniczona, aby się nad tym pochylić. Być może żaden z panów profesorów nie miał takiego problemu.
Ntguilty(2012-07-17 09:35) Zgłoś naruszenie 00
I nie wiem gdzie tu miejsce na rozbieżności orzecznicze, przecież od dawna przyjmuje się, że zalanie --> 433 k.c.
Velsate(2012-07-18 13:32) Zgłoś naruszenie 00
do 4 (jj) jeszcze I CR 295/80 z 1980 i III CZP 3/68 (OSNCP 1969, poz. 130)
Tyle, że sam SN zauważył, że te orzeczenia zostały bardzo mocno skrytykowane przez piśmiennictwo.
Velsate(2012-07-18 13:42) Zgłoś naruszenie 00
Uzupełnienie: ale prawdą jest, że orzecznictwo (SR) jest bardzo niejednolite. W treści wniosku rzecznika można to sprawdzić (str. 6) rzu.gov.pl/pdf/wniosek_433.pdf
jj(2012-07-17 12:39) Zgłoś naruszenie 01
I CKN 1156/99
Przepis art. 433 k.c. nie ma zastosowania do odpowiedzialności za szkody spowodowane przelaniem się wody w budynku z lokalu położonego wyżej do lokalu usytuowanego niżej.