Source: http://independenttrader.pl/nieruchomosc-na-wynajem-czy-inwestycja-w-reit-y.html
Timestamp: 2017-02-27 04:24:21
Legal References Found: art. 59
 art.59
 art. 60

Art. 61
 art. 4
 ustawy 500

Document Content:
Nieruchomość na wynajem czy inwestycja w REIT'y? - Independent Trader.pl
są koszty znalezienia najemcy, jeżeli co rok jest nowy (studenci) to jest to dość istotny %. brak najemcy nawet na krótki okres znacząco zmienia proporcje.
warto posiadać jakieś ubezpieczenie - dodatkowe koszty. pomijam doglądane nieruchomości (powiedzmy dwa razy do roku zajrzeć)
Plusem REITów jest fakt że tzw koszty dodatowe (ubezpieczenie, "doglądanie" nieruchomości, negocjowanie kontraktów z najemcami) jest już zawarte w 5-10% kosztach zarządzania.
No dobrze, ale jak w to technicznie zainwestować?
Tu masz wykaz REITów (a raczej funduszy ETF inwestujących w REITy):
Jak masz dostęp do giełdy amerykańskiej to kupujesz je jak akcje.
Rozumiem, że artykuł traktuje o szczegółach rentierstwa jako źródła dochodu. Po zwrotach widać, że jest to bardzo nisko dochodowy biznes, proporcjonalnie do wkładu własnego pracy. Ma on sens dopiero w dużej skali, kiedy się tymi immobiliami rzeczywiście zarządza.
Warto porównać stopy zwrotu do inflacji.
Jeśli rozliczać kapitalizację jako koszt uzyskania zwrotu to nie jest to efektywna alokacja kapitału. Potentaci tego rynku nie weszli w posiadanie nieruchomości na drodze kupna po cenach rynkowych, z ich punktu widzenia i z ich skali stopy zwrotu są wielokrotnie większe.
Nieruchomosci to nie jest latwy biznes w dzisiejszych czasach. Jednak mysle ze w dalszym ciagu jest oplacalny i bardziej przewidywalny niz gielda. W dobie globelzacji wszystko jest powiazane . Leci gielda leca nieruchomosci itd Banki wymysla jakis toksyczny produkt i powoli rozchodzi sie na caly swiat. Zgadzam sie ze inwestowanie w nieruchomosci komercyjne jest bardziej oplacalne niz (domestic) Mialem kiedys okzaje wejsc na rynku angileskim w nieruchomosci komercyjne tylko ze wejscie jak na warunki angielskie to tez bylo drogo :( Z doswiadczenia wiem ze takie inwestycje sa bardziej bezopslugowe. Najemca urzadza lokal podpisuje umowe na kila lat. Nie wiem jak to dziala w Pl ?Tak ze REITy ma to ses. Bede musial zglebic temat . W wynajmie mieszkan jest roche biegania bo najaemca caly czas cos czegos nie wie co mu sie zepsuje i zanim pomysli wpierw dzwoni wiec moze byc to troche nie konfortwe dla inwestora. Jednak wejscie jest zdecydowanie duzo mniejsze. Pare razy na przestrzeni lat mialem w tope ale gdy to wszystko uporzadkowalem zebrane doswiadczenie okreslilem model inwestowania to to w koncu zaczelo dzialac. Podliczajac dzis tak uczciwie stope wzrotu to na moich mieszkaniach jest od 10,00% do 11,20% Tak ze mysle ze jest calkiem dobrze. Sa juz w Pl firmy ktore zajmuja sie mieszkaniami na wynajem tak jak to dziala na zachodzie ze inwestor nie musi znac lokatora.
Albo duża część się wystraszyła Tradera 21 jako terminatora komentarzy albo blog stał się na tyle nudny, że mało kto co komentuje ;-) taki mały żarcik;-)
Jak tam przemyślenia odnośnie metali i USD Od niedzieli tęsknię za rzeczowymi komentarzami ;-) jedynie 3r3 się trzyma ale rentierzy maja sporo czasu....;-)
Banowanie komentarzy to zagłada tego bloga.
Albo forum, albo poluzowanie cugli.
Ludzie uciekną i nie będzie komu nabijać wyświetleń i wejść, a dyskusja w komentarzach generuje kolejne wyświetlenia. Ile jest wyświetleń przy 300 komentarzach, a ile przy 30?
Komentarze to esencja tego bloga. Tort. Artykuł to wisienka.
Tortu tu coraz mniej, torcik powoli zostaje ;) Wiśnia jest, ale nią ciężko się najeść!
Ale... do brzegu. REITy sa fane, ale jak się taki REIT na kalafe zwali to już kiepsko wtedy jest bo nawet wielka dywidenda wiele nam nie pomoże bo ile to będzie trwało, zanim zrównoważy spadek?
"Najlepsze co możemy zrobić, to uzbroić się w cierpliwość i spokojnie poczekać na kontynuację spadków na rynkach akcji, które naturalnie przełożą się na rynek nieruchomości i w perspektywie 12-18 miesięcy zająć pozycję w zdołowanych cenach ETF’ów na REITY. "
Na blogu stricte ekonomicznym nie mam co szukać - ekonomistą nie jestem, inwestorem nie jestem i za bardzo nie mam na to ochoty, ani czasu i nie ten temperament.
Zdaję sobie sprawę, że porad szukają tu głownie ci, którzy inwestują - i tak powinno być, ale w wąskiej formule trudno byłoby się odszukać czytelnikom takim, jak ja.
Poza tym jestem jak najbardziej przekonany, że ekonomia ściśle łączy się z polityką, naukami społecznymi i całym spektrum zachowań społecznych.
Od Tradera nauczyłem się bardzo wiele, blog ten uważam za najlepszy dostępny w naszym języku - inne nawet się do niego nie umywają. Bije na głowę blogi nie tylko ekonomiczne (mówię jako laik), ale też polityczne i te związane z naukami społecznymi - jest niezwykle ciekawy - tragedią byłoby gdyby zamienił się wyłącznie w wymianę myśli na temat przewagi AF nad AT bądź odwrotnie.
Zaletą tego bloga była - jak dotąd - jego otwartość - co będzie dalej zadecyduje Trader.
3r3 jest niezwykły i ... wszyscy inni też.
Posiadanie mieszkań na wynajem może się opłacać, kiedy posiada się cały budynek mieszkalny i się nim zarządza.
W przeciwnym razie tzw. "administracja" budynku (spółdzielnia czy wspólnota) zżera Wam część zysku w postaci opłaty za zarządzanie i funduszu remontowego (które są zawarte w czynszu do administracji). A przecież taka wspólnota czy spółdzielnia w ramach tych pieniędzy nie dba o to, żebyście mieli cały czas wynajęte mieszkanie, ani o remonty wewnątrz mieszkania. Dba tylko o części wspólne i o ściąganie czynszów od pozostałych mieszkańców budynku (dlaczego musicie opłacać księgową obsługującą cały budynek).
Jak się sprzedaje mieszkanie, to tzw. fundusz remontowy jest nie do odzyskania. Mając jedno mieszkanie nie ma się też wpływu na to kto się na tym funduszu remontowym upasie. A jest to smakowity kąsek dla wielu firm.
Taki REIT pobiera owszem za zarządzanie, ale w tym jest również obsługa Waszego mieszkania, czyli to, co zwykle detaliczny wynajmujący robi sam: remonty wewnątrz mieszkania i szukanie najemców.
Taka jest różnica. Dlatego nie można porównywać stopy zwrotu w tych dwóch przypadkach.
Kogoś, kto ma jedno mieszkanie we wspólnocie i kogoś, kto te same pieniądze włożył w REIT.
Można dopiero porównywać, jeśli ktoś ma cały budynek i zarządza nim sam lub kogoś do tego wynajmuje z kimś kto zainwestował w REIT.
Mając cały budynek samemu się decyduje jak i kiedy wydaje się fundusz remontowy.
Zresztą największy zysk jest właśnie na zarządzaniu. Na posiadaniu portfela nieruchomości, którymi się w imieniu właścicieli zarządza. Dokładnie to, na czym zarabiają REITy.
Trader pisze, że posiadana nieruchomość sie starzeje. A kto nam każe ją trzymać cały czas. Nieruchomości się kupuje, sprzedaje, remontuje itd. A REIT, to niby trzyma je do śmierci?
Rynek mniejszych miast wygląda zdecydowanie lepiej. Gliwice, 200 tys. mieszkańców. Miasto akademickie, strefa ekonomiczna, małe bezrobocie. Na wynajmie uzyskuję 12,8% bez kredytu i 60% w skredytowanej kawalerce w skali roku. Aby uzyskać takie zwroty trzeba traktować wynajem jak biznes i dobrze nim zarządzać.
Trader nie uwzględnia tarczy podatkowej, która dla pełnej własności daje 10% amortyzacji na rok papierowego kosztu. Ten podatek możesz odzyskać, jak pracujesz na etat i masz z czego dostać zwrot. Czyli legalnie prawie nie płacisz podatku wg skali. Przykładowo odstępne 900zł - czynsz do WM 166zł - amortyzacja miesięczna 730 zł, daje 4zł do opodatkowania. Czyli 72 grosze miesięcznie podatku przez 10 lat (zakładając do obliczeń stałe odstępne). Jakie tam 8,5% w ryczałcie??!!
W przypadku prawa spółdzielczego to nie jest tak różowo, bo amortyzacja max. 2,5%.
1% utraty wartości mieszkania nie jest zasadne. Bo nie trzymasz nieruchomości 100 lat i nie rozbierasz budynku po tym czasie.
No właśnie nieruchomości trzyma się dłużej niż do śmierci, dlatego potęga tego rynku ma ciągłość znacznie przekraczającą zapisy historyczne większości państw. Budynek może i się rozleci, ale grunt zostanie. I oni tylko dokupują.
Całkiem możliwe że to nie jest rynek dla indywidualnych.
@zenon A DAX to nie ma tak przed każdymi wyborami rządu za oceanem?
Oczekiwania przed wyborem czarnego do białego też były wielkie.
Witam wszystkich, od dawna czytam artykuły publikowane przez trader21, trafiłem na stronę zupełnie przypadkowo szukając artykułów na temat srebra było to około 2 lata temu. Przyznaję, że często czytam również komentarze w mojej ocenie zawierają dużo treści merytorycznej do danego zagadnienia. W temacie nieruchomości chciałbym dorzucić swoje trzy grosze. W przypadku najmu lokali mieszkalnych i użytkowych dochodzi jeszcze jeden problem z którym niestety spotkałem się ostatnio a mianowicie lokatorzy przestają płacić za wynajmowane lokale, jest to uciążliwe w niektórych przypadkach swoich roszczeń trzeba dochodzić poprzez eksmisje ( po okresie ochronnym lokatora) i przekazanie sprawy do komornika. Takie przypadki powodują, że najem robi się mniej atrakcyjny a przysparza jedynie dodatkowych problemów. Zgodzę się, że w przypadku jednego mieszkania to nie problem jednak posiadając kilka lokali mieszkalnych jest to uciążliwe. Dodatkowo lokator nie płacił za prąd (umową z energetyką na najemce) co spowodowało odcięcie prądu. Koszty ponownego przyłącza prądu do lokalu spadły na mnie. Postanowiłem sprzedać nieruchomość składającą się z 5 lokali mieszkalnych oraz 2 pawilonów handlowych łączna powierzchnia użytkowa 700m2, zainteresowanie jest znikome pomimo atrakcyjnej oferty cenowej ( -30% ceny rynkowej). Podsumowując, moja nieruchomość już na siebie zarobiła bo zakupiłem ją 12 lat temu, dziś zainwestował by w co innego lub czekał na większy spadek cen na rynku nieruchomości.
Z tego co widzę grudniowy skok obrotów nastąpił zaraz po decyzji FEDu (% up), masz jakiś pomysł z czego wynika schłodzenie na przełomie roku?
Co do REITS:
Indie: http://profit.ndtv.com/news/budget/article-ddt-exemption-will-pave-way-for-reits-launch-experts-1282443
Moim zdaniem, żeby inwestować w nieruchomości - trzeba mieć doskonałe rozeznanie rynku. Inwestując w REITy nie wiesz dokładnie w co ten fundusz inwestuje, czy może przypadkiem w jakieś rozgrzane rynki ? Dodatkowo taki fundusz szuka tylko jeleni z kasą i dalej trzepią sobie tą kasą między sobą a deweloperami, ostatecznie wykazując minimalne zyski i tylko tym dzielą się z udziałowcami.
Jeśli kupować nieruchomości to tylko indywidualnie i tylko w miejscach które doskonale znamy i jesteśmy w stanie przewidzieć ich przyszłość.
Ja śledzę rynek polski, głównie nieruchomości mieszkaniowych i dołek to już był. Widać to zarówno po cenach mieszkań deweloperskich jak i zyskach developerów. Za 18-24 miesięcy to raczej przewiduję szczyt i kolejny kryzys ale teraz da się jeszcze coś sensownego kupić. Oczywiście temat wynajmu to dalsza sprawa bo prawo w Polsce nie rozpieszcza właścicieli.
Z innej beczki: ok 2 tygodnie temu w komentarzach pod jednym z artykulow tradera niektorzy wspominali o Ethererum (kryptowaluta, a w zasadzie duzo wiecej). Zobaczcie co sie dzieje z cena: http://coinmarketcap.com/currencies/ethereum/
nie do końca się zgodzę z traderem. Kluczem jest odpowiednie dobranie inwestycji, czyli nieruchomości. Zakładam, że inwestor nie wchodzi do biura pośrednika z ulicy i mówi "poproszę mieszkanie za pół bańki". Nie sztuką jest kupić cokolwiek, kiedykolwiek. Jako, że założenia są błędne, to i większość artykułu można wyrzucić do kosza.
Jako inwestycje zupełnie nie opłaca się kupować jednego mieszkania za 500k i wynajmować w całości. Albo w takim wypadku kupujemy kilka mniejszych mieszkań, albo wynajmujemy duże mieszkanie na pokoje/dzielimy na większą ilość niezależnych mieszkań itp. W tym wypadku z 500k za wynajem nie otrzymamy 2200, a np. 3500-4000zl. Kwota czynszu również nie jest taka oczywista, czasami jest to 100zl rocznie (kamienica) + większy własny fundusz remontowy, czasami jest to 400zł/msc ale np. już z ogrzewaniem czy wodą. Wracamy do punktu wyjścia - nie sztuka pójść do sklepu i kupić mieszkanie, trzeba je kupić z głową. Jeżeli kupimy mieszkanie w apartamentowcu z basenem, siłownią i stawem za oknem to niestety będziemy ponosić koszty utrzymania, czy najemca nam je jest w stanie zwrócić? Wątpię. Kolejny punkt - podatek, jak @agnostos wspominał można go wcale nie płacić przez 10 lub więcej lat.
Najbardziej mnie rozbawił argument za "starzeniem budynku" i stratą 1% wartości co roku. W takim wypadku 100 letnie kamienice dzisiaj rozdawaliby za darmo. :))) Oczywiście są to tańsze mieszkania patrząc pod kątem remontów ale za to w super lokalizacjach w których ziemia jest znacznie droższa. Spójrzmy ile jest blokowisk z lat 60-70 i jak kształtują się w nich ceny i czy na prawdę te mieszkania wymagają aż takich remontów. Należy oczywiście zakładać jakiś margines na remonty ale nie 1% rocznie, budynek postoi zapewne jeszcze kolejne 200lat (spójrzmy na jakość i wiek chociażby domów w UK).
Jak każda inwestycja ciągnie za sobą ryzyko, należy je samodzielnie oszacować i dostosować do siebie. Czy oczekiwanie na mityczny spadek wartości mieszkań ma sens? Nie wiem, ciężko prorokować. Patrząc nadal na popyt nie wydaje mi się, aby miało to znacząco nastąpić w perspektywnie 2 lat, dłuższa analiza to wróżenie z fusów. Oczywiście, że społeczeństwo się starzeje ale wyludniają się głównie wsie i małe miejscowości, nie sądzę aby duże miasta znacząco na tym ucierpiały. Do tego nie sądzę, aby emigranci w znacznej ilości pozostali na emigracji do końca życia. Zapewne wiele z nich wróci z pieniędzmi i będą kupować mieszkania i uładać życie od początku w PL.
Wez pod uwagę ze te "kamienice "i "stare domy w Anglii" były budowane za kaisera i Victorii na setki lat czego nie da się powiedzieć o wspolczesnym budownictwie. I ten koszt remontow będzie skokowy np za 20 lat wymiana całej instalacji wod kan lub aluminiowej instalacji el. A komunistyczne bloki to nie wiadomo czy 30 lat w ogóle postoja.pogadaj z kimś starszym budowlanku to ci powie jakie tam cuda z cementem i zbrojeniem odchodzily.
Ja widziałem w Hiszpanii apartamentowce z 80tych nadawaly sie do generalnego remontu.
Cala ta technologia gips styropian akryl pcv to jest na dekady może...
jak obstawiacie złoto? widzę że od 2012 jest długoterminowo trend spadkowy na usd, czy obecne wzrosty to chwilowe odbicie i dalsze spadki? czy koniec trendu spadkowego? generalnie cały styczeń pamiętam, jak to wieszczono w wielu miejscach, tv kryzys, krachy itp co pokrywało się ze spadkami na giełdach, niby ,najgorszy' spadek w historii na rozpoczęcie roku itp ale wiało generalnie lekką propagandą
@Max108,
nie zrozumiałeś mojego wpisu, absolutnie nie jestem za kupowaniem nowych mieszkań, a już szczególnie za 500k z czynszem za wynajem na poziomie 2200zl z przykładu tradera na którym oparte zostały dalsze wyliczenia.
Napisałem, że strata wartości 1% rocznie to grube nieporozumienie, oznaczałoby że po 100 latach dom się rozpada i tracimy wszystko.
O blokach komunistycznych to już 15 lat temu pisali, że postoją jeszcze max 20... bez komentarza pozostawiam. Również widziałem 10 letnie budynki nadające się do generalnego remontu, a widziałem też 100 letnie kamienice w przepięknym stanie bez grubych inwestycji. Generalnie nie chciałbym schodzić w rozmowie na tory jakie budownictwo jest lepsze i ile wytrzyma, na pewno wszystko z czasem wymaga rementu i trzeba ten bufor sobie założyć ale nie w wysokości 400zł miesięcznie (z przykładu). Chodzi mi o pokazanie, że założenia przyjęte w artykule są jednostronne, nie do końca rzetelne i prawidłowe. Każdą inwestycję trzeba zrobić z głową, a nie kupić to co naganiacz chce nam sprzedać.
a co z wynajmem 'hotelowym' na doby? za dobę można wyciągnać średnio 100-300 zl zależnie od standardu, lokalizacji i pory roku, jak się trafi dobrą lokalizację to można cały rok wynajmować nie tylko 'w sezonie'
jakie to lokalizacje w Polsce są całoroczne? :)
Zobacz sobie ceny hoteli "poza sezonem" w poszczególnych rejonach kraju i powiedz w jaki sposób zamierzasz swoimi pokojami konkurować z takim hotelem? (dodam, że nie ceną)
A w sprawie wysokości odpisu zadzwon do "fachowca" spytaj ile będzie kosztowało zrycie wszystkih ścian poprowadzenie nowych instalacji nowy tynk kafle malowanie itp. Dodaj wspolczynnik inflacji i się zdziwisz. A wymiana badziewbego styropianowo akrylowego ocieplenia calego budynku.a wymiana badziewnych okien PCV. A wymiana badziewnych paneli i drzwi z mdf.itp. itd. ...
Patrze na proby wybicia zlota z trojkata. Au porusza sie w obrebie gornego ograniczenia i jak na moja intuicje, to jest krotko przed wybiciem gora.
Jedynie komunikat Fed w polowie miesiaca moze namieszac. Jesli bedzie podwyzka stop, Au przez dzien lub dwa straci, ale potem wroci do wzrostow.
Do posiedzenia jest jeszcze dwa tygodnie, uwazam za mozliwe wybicie z trojkata jeszcze przed posiedzeniem i decyzja o stopach. Wybicie w kierunku 1330$.
chociażby miejsca na 'starych miastach' większych miast (i tu mam głównie na mysli wrocek, krakow, 3city), popyt potrafi być cały rok ale nie musi wiec gwarancji nie ma, ewentualnie system 3-9, wiec 3 miechy dobowo w sezonie, 9 miechow poza sezonem miesiecznie jeden lokator, ale to wymaga dużo zabawy wiec też trzeba brac to pod uwagę, to już jest indywidualna preferencja czy ktos woli nocowac w hotelu czy czuć się jak u 'siebie'
skoro jesteśmy na blogu finansowym to policz proszę. :) Ciekawy jestem czy w ciągu 50 lat wyjdzie koszt 250k (1% rocznie z przykładu tradera).
Tak się składa, że mam świadomość kosztów tych prac ale nie zakładam, że będę je robił częściej niż raz na 25-30 lat (instalacje, elewacja), płytki, malowanie, wymiana drzwi itd. to standardowe operacje, które przy wynajmie wykonuje się co 5-8 (malowanie), 10-15 drzwi, 15-20 okna lat. Nie zakładam też, że inwestując w nieruchomość przepiszę ją na wnuki.
Rzeczywisice przyklad podany przez tradera jest po prostu slaby. Oczywisicie ze da sie kupic nieruchomosc, ktorej yield bedzie 5% lub nawet ponizej. Ale sa terax (i byly zawsze) nieruchomości, ktore przynosza ponad 10% netto, rowniez w Polsce.
Oprocz tego nie rozumiem dlaczego polacy biora pod uwage inwestycje w nieruchomosci tylko w Polsce. Po co sie tak ograniczac? To, ze ktos sie urodzil w danym kraju nie powinno ograniczac jego inwestycji w globalnym swiecie. Szczegolnie tyczy sie to nieruchomosci. Ludzie z innych krajow(I garstka polakow) inwestuja w nieruchomości na calym swiecie.
masz rację. Problem jest z zarządzaniem taką zdalną nieruchomością i znajmością lokalnego rynku.
Aby kupić nieruchomość trzeba dobrze znać dany rynek, poleganie na agencji pośredniczącej jest.... bardzo ryzykowne.
Niestety zarządzający nieruchomościami często nie są do końca uczciwi "pańskie oko konia tuczy" i przez to jest to często opcja dla mega bogatych, których celem jest np. te 8%, a wszystko wyżej to większe ryzyko, a do tego nie muszą wyciskać cytryny na maxa z uwagi na wolumen w zamian za spokój.
Chyba, że jesteś w stanie podać konkretne pozytywne przykłady?
czyli patrzysz 1-2 miechy, a w dłuższym terminie? jakbyć obstawiał na koniec 2016?
kiedyś myślałem o Ukrainie, z perspektywą na 10-15 lat, tzn obstawiałem, że Upaina pójdzie w podobnym kierunku co PL, wejdzie do UE, pojda dotacje, itp itd i beda miec boom mieszkaniowy jak u nas w 2005/06 ale ze wzgledu na ostatnie wydarzenia to juz srednio to widzę
Oczywisicie nie ma biznesu bez wyzwan. Masz racje, w niektorych krajach nie jeat prosta sprawa zalatwienie odpowiedniej firmy zarzadzajacej najmem pojedynczego mieszkania badz domu. Ale da sie to zrobic i mozna to kontrolowac. Na rynkach rozwinietych raczej nie stanowi to problemu - agencja rozlicza sie z wszystkich swoich zoobowiazan wrecz idealnie. No ale Tam tenants musza przyniesc referencje, zaswiadczenie o zarobkach itd.
Na rynkach wschodzacych czy rozwijajacych sie sprawa jest trudniejsza. Po prostu mozna zle trafic. Nie jest tez tak ze kazdy kazdego dyma...
Jestem w stanie podac wiele przykladow zarowno pozytywnych I negatywnych. Dzieki doswiadczenia w tej chwili same pozytywne. NP. Dubai: kupujesz za 100k eur, wynajmujesz za 1000 EUR tax free. To oczywisicie jeden maly przyklad, I jeden rynek, na ktorym sam inwestuje. Jest to teoretycznie rynek wiekszego ryzyka niz np. Dublin gdzie w porywach mozna teraz wyciagnac 8-9% roi, ale trzeba jeszcze sie znac na podatkach zeby 90% z tego zostalo w kieszeni(netto)
czy inwestujesz tylko w wynajmy długoterminowe? Jakie masz doświadczenia w wynajmach wakacyjnych np. na południu Europy? Dla przykładu Grecja, nawet Hiszpania są cały czas atrakcyjne cenowo, nawet w atrakcyjnych miejscach (oczywiście nie mówimy o lokalizacjach prime).
@opo Nie znam poludnia europy. Generalnie preferuje wynajem dlugoterminowy ale znam sie np na Tajlandii, gdzie w GRE wchodza obydwa modele. Krotkoterminowy najem jest jednak bardziej wymagajacy, oprocz tego wieksze ryzyko zniszczen nieruchomosci. Tajlandia jest o tylko OK, ze mozna I tak I tak. Dzieki Setkom tysiecy full time expats.
@anonymus. To zależy od wielu czynników po drodze: Syria i stanowiska FR i USA, ewentualny Brexit, sprawa Grecji i oś FR-UA-NATO. Myśle , najpierw Au może iść w kierunku 1400 i to dosyć dynamicznie, kwestia kilku tygodni. Co bedzie dalej tego nie czuje, może być na koniec roku 1500 ale pamiętaj, ze nigdy prognozowane poziomy nie utrzymują plateau , są tylko krótkim szczytami. Na koniec sprawa migrantow, zobaczymy czy problem bedzie narastał do rozmiaru zagrożenia integracji UE. Ogólnie w tym i kolejnych latach złoto może mieć dobre perspektywy.
@opo Co do research na lokalnych rynkach, to jest system, ktory pozwala na odpowiednie rozeznanie. Trzeba spedziec troche czasu w danym kraju z agentami, cos wynajac, potem jak co sie da jest zrobione po prostu kupic. Jak po kilku latach jest OK I jeszze lepiej sie zna dany rynek to kupujesz juz dalej z mniejszym ryzykiem. A do tego masz sprawdzonych ludzi do zarzadzaja... Z grubsza:)
ciekawe co piszesz, czy w Tajlandii obcokrajowiec może być właścicielem nieruchomości? Czytałem o wielu przypadkach otwierania biznesów czy kupowania nieruchomości na tajskie żony, które później zostawiały takiego delikwenta w skarpetkach. Jak dla mnie wszystko poza Europą to bardzo duże ryzyko (pomijam US gdzie tak na prawdę stopy zwrotu są bardzo niskie).
@opo Tak moze posiadac 100% freehold na int. Company lub swoje nazwisko. 49% mieszkan na terenie condominium moze byc sprzedane Obcokrajowcom. 51% musi byc na Thai name albo na firme tajska, ktora mozna kontrolowac.
ciekawe co piszesz... :) jaka jest średnia cena condo? Czy główny rynek dla tego typu inwestycji to BKK? Jakiego % zysku można się spodziewać?
W Tajlandii nie jest to tak proste jak w pl czy niektorych krajach EU. Jeden budynek jestntrudny do wynajecia, a drugi jest popularny. O bkk za duzo nie wiem, ale w Pattaya mozna juz cos kupic za 100-150k pln I wynajac to za 1200 pln na mies. Long term. To na luzie
Blog chyba rzeczywisice najlepszy w pl. Dzieki! ja bym sie bal tak pisac.
Czytałem co Tajowie piszą na reddicie na temat posiadania nieruchomości na własność i tam przebija się jeden wniosek że ile by się ,,farangi" nie natrudzili to i tak nie da się wystarczająco zabezpieczyć własności, nieważnie czy firma czy nie. Czasami wystarczy nieuczciwy prawnik albo jakiś kruczek w umowie i możesz wszystko stracić.
Zdarzaja sie dziwne przypadki, tylko I wylacznie jesli ktos chce posiadac ziemie lub kupuje condo na Thai name bo nie ma tajskiego obywatelstwa. Jesli kupisz condo na foreigner name(offshore Ltd lub swoje nazwisko) nic sie jeszcze nikomu nie stalo. Tylko 49% w kazdym budynku. To zabezpiecza wlasnosc I nikt tego przejac nie moze.
Złoto powoli rośnie - czyli na świecie dzieje się źle. (rosną niepokoje)
Miedź powoli rośnie - czyli na świecie dzieje się dobrze. (rośnie produkcja zaawansowana tech. i podstawowa) (2-a miesiące)
Żelazo powoli tanieje - czyli na świecie dzieje się źle. (spada produkcja podstawowa)
Ropa powoli tanieje - czyli na świecie dzieje się źle. (spada produkcja)
Pallad, Rod powoli rośnie - czyli na świecie dzieje się dobrze (rośnie produkcja zaawansowana tech.) (2-a miesiące)
Produkcja ogólnie pada ale produkty bardziej zaawansowane technologicznie są produkowane (więcej) lub przynajmniej ceny surowców na to wskazują.
Czyli już mamy po kryzysie? czy o co chodzi. Będzie gorzej?
Kupowanie condo przypomina mi kupowanie papierowego złota na comexie. Niby masz kwit ale co jeśli Ci płaszcza nie oddadzą? Nadchodzą trudne czasy i towary luksusowe jako pierwsze dostaną po głowie. Firma upadnie i nie odda Ci pieniędzy. Amber condo. Każde inwestowanie w nieruchomości na odległość jest chybione i obarczone dużym ryzykiem. Nie znasz rynku, więc kupujesz po cenie rynkowej, nie znasz popytu na Twój produkt, ryzykujesz pustostanem, nie możesz zarządzać, no chyba że odpalisz 11% Mzuri.
Tylko wariat kupuje Nieruchomości(lub robi inne inwestycje) bez znajomosci rynku. Conda to w Tajlandii niendo konca dobra luksusowe- to po prostu mieszkania.
Tez nie polecam kupowac Nieruchomości w krajach, w ktorych sie nie zna rynku. Bez odpowiednich znajomosci polecam ROK najpierw pomieszkac w danym kraju, a dopiero potem ewentualnie inwestowac w jedna lub max kilka Nieruchomości. Po kolejnych kilku latach jak juz mamy twarde dane empiryczne mozna rozwijac skrzydla w danej juryzdykcji.
Polska jest bardzo zacofana w skali globalnej jesli chodzi o zarzadzanie najmem. Zarzadzanie to w pl praktycznie tylko wspomniane mzuri, ktore przez to ze MA monopol pobiera jedne z najwyzszych oplat na swiecie w ujeciu procentowym(11%)
Jeszcze kilka lat temu niektórzy polecali kupno apartamentów w Egipcie. Ciekawe gdzie teraz są...
Albo w bulgarii, podobna historia. Ja nie polecam kupowania Nieruchomości, kazdy sam decyduje co w jego sytuacji jest dobra inwestycja. Sa ludzie, ktorzy lubia gromadzic nieruchomosci i dywersyfikowac globalnie. Kazda inwestycja jest obrczona ryzykiem. Egipt i turcja to ulubione tanie wakacje dla polakow wiec ktos pewnie kupil. W londynie teraz Nieruchomości sa sporo drozsze niz przed ostatnim kryzysem a jednak ludzie kupuja. Nie tylko luksusowe ale rowniez rozpadajace sie szeregowki z kiblami na ogrodkach w dzielnicach gdzie na ulicach smierdzi czosnkiem.
Niebezpieczne bloki z wielkiej płyty
http://prostozmostu.net/kraj/niebezpieczne-bloki-z-wielkiej-plyty
A jaki Ty chciałbyś kryzys ? Przecież ceny surowców przemysłowych, Au, Ag i ropy są na historycznych minimach ( właściwie już trochę odbiły), więc kryzys trwa już jakiś czas i pewnie zaraz się skończy ( obecne odbicie jest albo początkiem hossy albo jeszcze ostatnią korektą w trendzie spadkowym - wkrótce się okaże). Na GPW spółki są prawie za darmo. Widzę duży problem na rynkach rozwiniętych - tam indeksy są wciąż zbyt wysoko ale jakoś nie chcą mocniej spadać. W końcu życie na świecie toczy się cały czas. Globalnie ludzi przybywa, ich potrzeby rosną, pieniędzy też nie brakuje, tylko coś z alokacją nie halo. Stąd spowolnienia i kryzysy.
Najlepsze przed nami. http://money.visualcapitalist.com/all-of-the-worlds-money-and-markets-in-one-visualization/
Trochę optymizmu trzeba, a nie ciągle kryzys i kryzys :) Te wartości derywatów nie urosły od wczoraj i jakoś kryzysu wcześniej nie wywoływały. Wynika to z lewara. Wiadomo, są longi i shorty więc każdy pozycja ma swoją kontrpozycję, ktoś zyskuje , ktoś traci. To tylko przelewanie z kieszeni w kieszeń. Nie ma się czym podniecać. Jak uprawiasz DT np. na WIG20 to mi wychodzi przychód roczny liczony w dziesiątki milionów i podobne koszty. Panie z US prawie z krzeseł pospadały. To teraz DM już nie liczy wartości kontraktu tylko nominał. I w US zapanował spokój.
Tak na marginesie. Dzisiaj się zastanawiałem nad korelacją WIG20 z innymi rynkami. Wychodzi mi, że od co najmniej roku mamy prawie idealną korelację z Grecją i Rosją. Ot, taki nowy koszyk.
Kryzys, kryzys, jak rynek globalnie spadl w styczniu , w okolicach 20 stycznia. to byla swietna okazja na kupno spolek wydobywczych notowanych w Londynie. Wystarczy zobaczyc GLEN, AAL, RRS,FRES,LMI,KAZ, RIO,etc Niektore po +100% Arcadio napisal "Przecież ceny surowców przemysłowych, Au, Ag i ropy są na historycznych minimach ( właściwie już trochę odbiły)" "Troche" na ropie to z 28$ na 37$ to 32%
Ethererum (kryptowaluta, a w zasadzie duzo wiecej). Zobaczcie co sie dzieje z cena: http://coinmarketcap.com/currencies/ethereum/
Jak dla mnie to klasyczny pump&dump na shitcoinie (choć może Ether shitcoinem nie jest, bo dopisano do niego jakąś użyteczną technologię).
Bitcoin na obecną chwilę w mojej ocenie się zwija (sieć jest całkowicie zapchana i nie widać rozwiązania problemu rozmiaru bloku), więc na tej fali kilka innych altów może iść w górę bo ludzie uciekają z BTC.
So much for gold in Canada... http://www.zerohedge.com/news/2016-03-03/its-official-moment-canada-has-no-gold-reserves-left
A nie bierzecie pod uwagę tego że może Oni wiedzą coś czego my mali nie ? Jakaś nowa technologia pozwalająca wytwarzać tanio złoto ? ... bo inaczej nie to ogarniam tego kroku Kanady :/
Też się dziwie Kanadzie czemu taki ruch zrobiła... Może wykupili to złoto sami rządzący w ichniejszym parlamencie?
Tego typu oświadczeń bardziej spodziewałbym się na jakimś blogu katastroficznym, a nie od vice ministra finansów. Ja przyzwyczaiłem się do tego, że politycy uspokajają ludzi nawet jak sytuacja zaczyna być tragiczna wiec nie wiem co myśleć o tego typu oświadczeniach. Chyba 2016 będzie rzeczywiście bardzo ciekawym rokiem.
"(...)kilka banków jest "toksycznych" i one upadną jeszcze w tym roku."
"Ale to nie będzie wynikać z tego, że w tym roku wszedł podatek bankowy, tylko z tego, że te banki były źle zarządzane, a nadzór instytucjonalny działał źle - powiedział w czwartek Raczkowski."
http://biznes.interia.pl/gieldy/news/raczkowski-mf-w-2016-r-upadnie-kilka-malych-bankow-ale,2301300,1844
A jaki Ty chciałbyś kryzys ? Nie wiem o jakim kryzysie mówisz, ja widzę tylko spadki i wzrosty, o kryzysie na razie ni widu ni słychu.
Ja chciałbym usłyszeć sensowną odpowiedź na to gdzie jedzie ten samochód (światowa gospodarka). Widzę że dwa koła jadą w prawo, a dwa w lewo. Stąd moje pytanie jedzie w prawo? W lewo? Czy prosto?
Czy to że rośnie miedź oznacza koniec spadków globalnej produkcji - Czyli nie będzie jednak kryzysu.
@ Robkov, yellowboy
Pamiętacie jak było za komuny? Pewno nie. Z PGRu wynosiło się wszystko; robotnik kurki, nadzorca wieprza, a dyrektor pół PGRu. I tak to funkcjonowało.
A co teraz mamy na Zachodzie jak nie komunę? Nawet komisarze są.
I robią to, co zawsze robi się w komunie.
Pamiętacie jak 2 – 3 lata temu pisało się wszędzie, że banki centralne kupują złoto? No i co? Nagle BC Kanady sprzedał złoto?
Przecież to są kolesie. Jak rodzina. Nawet ta sycylijska.
Dwa lata temu kupowali, a dzisiaj sprzedają?
Ja rozumiem, że mogą mieć, jak to ładnie ujmuje 3r3, jakiegoś nieprzytomnego księgowego, albo pijanego woźnego, ale od jakiegoś szczebla wzwyż to oni planują. To nie są głupi ludzie. Są w stanie planować na dłużej niż 2 lata naprzód.
Oni rżną głupa. Widocznie system wali im się szybciej niż planowali.
Są przerażeni!
System musi być na skraju przepaści.
A oni nie wiedzą co robić i robią nieprzemyślane, głupie ruchy.
Poza tym, jak pisał 3r3, jest tam sto koterii, co też nie wpływa na spójność działania.
@zenon Optymizm na rynku jest tam przed każdymi wyborami, dlatego że składane są obietnice.
Warto brać na to poprawkę, ponieważ rosną branże zupełnie nie dające wartości dodanej oraz ich zasilanie w płynność.
@moratar Jakie znasz zastosowania produktów najnowyszych technologi?
Jakbyś tak chciał kogoś przymusić do swojej woli, to lepiej go dziś straszyć kawalerią czy lotnictwem?
Jak się powinien kończyć kryzys, jeśli naobiecywano wszystkim wszystko?
W jakich warunkach rośnie śmiertelność beneficjentów systemów emerytalnych?
Lekarstwem na obecny problem (czyli dekady produkowania chleba z cementu) jest więcej robienia tego samego co doprowadziło do problemu.
@Arcadio Kryzys to jest jak jest drogo czy jak jest tanio?
Skoro surowce są tanie i można sobie wszystko samemu tanio zrobić to co to za kryzys?
Przytomności - jak jest tanio to jest dobrze, to tak ma właśnie być.
@kalimera ""Troche" na ropie to z 28$ na 37$ to 32%"
Podstaw sobie 28=37 i policz 32% jako dewaluację.
Złoto mówi prawdę a Dolar blefuje.
@glupi W spółkach surowcowych konieczność produkcji jest utrzymywana również przed związki zawodowe.
To nie tylko w Polsce rząd musi kochać ryli, bo to jest realna siła zdolna zdemolować politykę. Sobie wyobraź jakie ciśnienia są w Norwegii. Bo Wenezuela i Nigeria już pękły, a wydobycie idzie dalej.
Tu nie tylko o cash flow chodzi.
@Robkov Wyjaśnię Ci ktok Kanady jednym, banalnym stwierdzeniem - rządzą socjaliści.
No i dlatego w kasie nie ma nawet złota.
Obserwuje ropę i od kilku dni surowiec wykazuje duża zmienność dzienna i chęć wybicia. Powolny wzrost jest bardzo kontrolowany i w miarę potrzeb skutecznie wyhamowywany zwłaszcza intrady . Mimo tych mechanizmów ropa może pokazać moc w kierunku 38.
Co rozumiesz przez nie placenie podatku wg. skali?
Czy jak wynajmuje mieszkanie i dodatkowo pracuje na etacie moge amortyzujac mieszkanie pomniejszyc swoj dochod do opodatkowania z etatu?
Kiedys to sprawdzalem i powiedziano mi ze kosztem z amortyzacji moge obnizyc jedynie dochod z wynajmu.
Prognoza pogody dla złota: http://www.goldsqueeze.com/home/golds-picture-perfect-consolidation-pattern
Kanada pozbywa się złota: http://www.zerohedge.com/news/2016-03-03/its-official-moment-canada-has-no-gold-reserves-left
To jest chyba faktyczna przyczyna zniesienia sankcji na Iran.
Jako osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej z racji amortyzacji wykazujesz duże odpisy w PITcie. Ale zwrot podatku ma miejsce tylko, gdy dodatkow kredytujesz nieruchomość. Bo oprócz 10% amortyzacji (pełna własność) masz jeszcze odsetki kredytu. Właściwie to te odsetki zwracają Ci podatek od wynajmu. Także dostaniesz zwrot jak kredytujesz nieruchomość i masz ja na pełną własność i możesz zastosować indywidualną stawkę amortyzacji 10%.
Uważaj na amortyzację. W przypadku sprzedaży mieszkania przed upływem 5 lat podatkowych, będziesz musiał ten niezapłacony podatek zwrócić. Chcesz więcej info to pisz agnostos84@gmail.com.
To ja poproszę prognozę dla Natural Gas. Ceny najniższe od kilkunastu lat, nawet nie uwzględniając inflacji.
Jeśli coś jest tanie nie znaczy że nie będzie jeszcze taniej. Słowa przytaczane tutaj już nie raz. Nie tak dawno ( przykład ropy ) wiele osób pisało że zejście poniżej 50-40 $ jest bardzo wątpliwy. W tamtym czasie ceny tego poziomu wydawać się mogły mega okazją co jeśli skusiło kogoś wejść Long z 3 x lewarem to - popłynął. Teraz ropa uklepała trochę dna więc jeśli chodzi o ten surowiec, dodając do tego fundamenty, koszty wydobycia itd to być może, rzeczywiście poniżej tych 25-20 już nie zejdzie. Jesli w ogóle spadnie ponownie do tych poziomów. Gas - dziś kolejny konkretny spadek i kolejne minima. Cały czas nowe minima. Na przełomie lutego i marca można było przypuszczać że coś się na dole uklepuje, może jakieś wybicie, nie będzie nowych minimów - ale jak widać nadal leci w dół. Ja się wstrzymuję aż uklepie złapie jakiś poziom w dół od którego się odbije ze 2 razy i dopiero wtedy wchodzę. Tylko jeszcze nie wiem czy ETF czy coś innego, co by dobrze odwzorowało wartość. Być może nawet z lewarem.
Choć lewar może nie tak duży jak SPXU gdzie sądziłem w połowie lutego że jak przełamie kolejne wsparcie to będzie w końcu upatrywany krach wieszczony przez wielu
ostrzezenie dla mieszkajacych w niemczech:
Kupiłem ethereum wtedy właśnie ;) Trzymam bardzo long term. W połowie miesiąca powinno się dużo dziać.
Kryzys jest wtedy jak Ci przychody maleją a koszty rosną. Dla JSW czy KGHM kryzys jest teraz, a dla ORLENu np. złote żniwa dla odmiany.
Kryzys dla kogo? Jak skóry w garbarni tanieją to garbarnia traci, ale szewc zyskuje, bo kupuje taniej. To wtedy mamy kryzys czy prosperity? Jak stal tanieje to producenci stali tracą, ale producenci samochodów zyskują. Wtedy jest kryzys czy prosperity? Zawsze, gdy ktoś traci, ktoś też zyskuje. Miedź jest tania to traci jej producent, ale zyskują Ci, którzy ją od niego kupują. Poza tym przy malejącej cenie surowca powinien popyt na ten surowiec rosnąć, zgodnie z krzywą popytu. Gorzej jak popyt jest constans, a cena spada.
Niekoniecznie mamy żniwa dla Orlenu. Cena ropy na rynkach spada, ale spadają też ceny paliw na stacjach. Ciekawe czy wzrasta jednocześnie popyt.
Krzywa popytu to poziom 1 roku studiów. Popyt na paliwa przynajmniej w Polsce jest sztywny i zależny tylko od rozwoju gospodarczego a minimalnie od ceny paliwa.
Co do Orlenu to zamiast teoretyzować lepiej spojrzeć na ich raporty roczne.
To popyt spada, dlatego cena musi dostosowac sie w dol. W ogole na takich elementarnych koncepcjach nic nie zdzialasz.
Wszystko pieknie, ale dzisiaj szewc, garbarz, kopalnia stali i producent samochodow to przedsiewziecia pod ktore jest podpiete po milion rurek finansowych i spolecznych zaleznosci. To nie spadek czy wzrost cen powoduje kryzy tylko wstrzasy zagrazajace rownowadze opartej na slodkich klamstwach, wierze i niewiedzy. Garbarz jest w innym kraju niz szewc, a podmioty gospodarcze do ktorych mozesz stosowac ekonomiczne prawa sa syjamsko zrosniete z panstwami, maszynami drukarskimi, ktore zrestrukturyzowac sie ani upasc w naturalny sposob, bez wplywu na strukture klamstw i doktryn wiary nie moga.
Organizmu w jego funkcjonowaniu nie mozesz wytlumaczyc sprowadzajac wszystko do biologii organellow komorkowych.
Jak stal tanieje to producenci stali tracą, ale producenci samochodów zyskują.
Producent samochodów sprzeda ich mniej lub 0 - tutaj wszyscy tracą.
Producent samochodów sprzeda ich tyle samo - tutaj wszyscy zyskują. -> Czyli spadek cen był z ulepszenia produkcji stali a nie z powodu zmniejszenia popytu.
Niestety jest tak że albo wszyscy zyskują, albo wszyscy tracą.
Nie można mówić że nie ma suszy bo mimo że deszcz nie pada to woda nadal jest w oceanie tylko jeszcze nie odparowała.
Jak nie pada deszcz to jest susza.
Zbliżamy się do granicy spadków na złocie o których mówił trader w webinarze, bo z tego co pamiętam miało dojść do 1300USD? Dobrze pamiętam? No to zobaczymy. Mimo wszystko poczekam na 200 dolarów więcej :D
Jestem też ciekaw jak tam wasza inwestycja w KGHM? Ile osób się przejechało na tym, że liczyli na spadki do 40? potem było ładne odbicie na 56 gdy już rosło a ludziska zaczęli się wydzierać że sytuacja na KGHM niepewna :) Wysoko zaczynają inwestorzy wyceniać tą niepewność. Tak się zastanawiam, czy na tym blogu nie pojawia się ciekawa korelacja co do nastrojów inwestorów. Jak mówią na tym blogu że czegoś nie warto, bo zaraz splajtuje, to trzeba kupować :D Póki co się sprawdza i nie żałuję.
Ostrzegałeś mnie przed d...o.pl - no cóż. Kupiłem i teraz część sprzedałem. Kasa już na koncie. Czyli nie jest takie straszne, nawet pomimo tego że po Polsku i należącej do niepolskiej firmy..
Ostatnio modyfikowany: 2016-03-04 13:59
Nie zgadzam się ze wszystkimi założeniami Tradera odnośnie nieruchomości i wynajmu. Zakładam Trader, że chciałeś ostudzić zapędy i oczekiwania niektórych kupujących mieszkania bez poważniejszej analizy z ich strony. Z tym się zgadzam, gdyż nieruchomości jak wszystko ot taka mądrość płynąca z mojej strony należy wybierać z głową. Na pewno brak zgody co do starzenia się i straty 1% wartości. Dobrze zarządzane nieruchomości i mające rozsądnych mieszkańców potrafią gromadzić duże środki przez lata na inwestycje i remonty. Moje pierwsze mieszkanie, które kupiłem w 2005 r. i które to było oddane w 2006 r. jest częścią wspólnoty ok. 300 mieszkań u której na rachunku jest mocno ponad 1 mio PLN (sic!) i kwota ta pozwala nam inwestować i prowadzić remonty bez obciążania właścicieli. Od jesieni 2010 r. mieszkanie wynajmuję nieprzerwanie tj. bez straty miesiąca mimo iż obecnie od ponad roku mam 4 najemcę i dookoła wybudowano wiele nowych budynków. Sam doglądam i zarządzam i zwrot już po wszystkich kosztach jest na poziomie 6,7%. Są firmy, które za ok. 150 PLN/m-c zajmą się obsługą najmu i czasem to rozważam (wtedy spadłoby do 6,0%), aczkolwiek z doświadczenia powiem, że nie warto gdyż przez pierwszy miesiąc najemca najczęściej dzwoni, bo np. nie pamięta jak się wybiera programy w zmywarce ;-). Potem już spokojniej. Oczywiście przy założeniu, że mieszkamy w tym samym mieście co wynajmujemy.
Jakoś bardzo nie lubię, jak jest zbyt wielu pośredników między klientem, który płaci, a mną właścicielem - inwestorem. Taki REIT musi zarobić swoje i ETF na REIT też musi zarobić swoje. A mi, właścicielowi zostają ochłapy.
Poza tym to są produkty pochodne i jako takie zachowują się równolegle do giełdy. Natomiast fizyczne nieruchomości nie korelują z giełdą, a wręcz odwrotnie. Jak nie ma zysków z giełdy, to ludzie inwestują w nieruchomości. Taka zawsze była ogólna zasada. Oczywiście modyfikowana innymi czynnikami, jak np. zmasowaną akcją kredytową, dopłatami do kredytów itp.
Nie rozumiem skąd te wyliczenia. Rok temu kupiłem kawalerkę z garażem w Warszawie na Woli za gotówkę, którą podzieliłem na sypialnię + pokój z aneksem kuchennym. Koszt z wykończeniem 290 tyś. Wynajmuję za 2000 zł. Podatku nie płacę bo amortyzuję w sumie 3 mieszkania. Kosztem jest czynsz. Zostaje ok 1400 na czysto.
Za 500 tyś kupiłbym 3 kawalerki w Gdańsku i z każdej bym miał ok 1100 zł na rękę. Trochę naciągane te wyliczenia Tradera. Trzeba umieć kupować.
Ja przedsiębiorcą, jak na razie zarabiam ok 3 średnie krajowe i mieszkania traktuję jako przede wszystkim jako stałe źródło dodatkowego cash flow oraz sposób na mniejsze podatki. Dlatego staram się kupić mieszanie co 2-3 lata za odłożoną gotówkę, czasem w kredycie z wkładem własnym 60-75% na krótki okres.
Poza tym nieruchomości traktuję jako zabezpieczenie na emeryturę. W ZUS nie wierzę, za to wierzę w najemców. Zawsze będą czy taniej czy drożej ale zawsze będą. Ja nie jestem spekulanetem. jestem inwestorem.
glupi " ja bylbym ostrozny z tymi spolkami surowcowymi bo wiele z nich sie wylozy na brzuch jeszcze w 2016. wiekszosc z nich juz jest teraz tak zalewarowanych ze musi produkwoac ile moze zeby utrzymac cash flow:) podobnie z ropa"
No wiec ja nikogo nie slucham, mieszkam sobie w UK i pogrywam ,przewaznie na weekend zamykam pozycje, chocbym musial kupic w nowym tygodniu drozej. Wracajac do rady "glupiego" to dzisiaj spolki wydobywacze na FTSE 100 mocno w gore, zobacz:AAL, GLEN , BLT, LMI, RIO. Milego weekendy wszystkim. Zadnych nieruchomosci, zadnych wynajmow, bo po co? Dla paru procent rocznie?
Jak tam dzisiaj oceniasz pejsów na Au? Wybili ostatnio trójkąt górą i dzisiaj ostatni szczyt. Chyba narazie kierunek góra, chociaż potrafią robić zwody. Wszyscy myślą, że zarobią a tutaj może kierunek się zmienić. Adam ostatnio się nie odzywa, może czeka na dzisiejsze COD i zapewne czeka na shorty. USD zmierza w kierunku 3.85 czyli miejsca nabycia;-)
Pejsy sa wszechmocne ale nie wiemy w co graja. Dobre dane z rynku pracy w USA tylko chwilowo obnizyly cene Au a zaraz potem wybilo na plus.
Zloto wykazuje relatywna sile i rosnie sobie niepozornie , tzn. bez wiekszych emocji. Regola czwartku znow sie potwierdzila. W przyszlym tygodniu
oczekiwalbym dalszych umiarkowanych wzrostow. Wprawdzie mamy komunikat EBC co do polityki pienieznej, ale to bedzie bez wiekszego wplywu.
Dopiero w polowie miesiaca Fed zapewne wywola odczuwalna zmiennosc na rynku Au. Jesli podniosa stopy, to prawdopodobnie przez dwa dni bedzie negatywna reakcja na zlocie. Nie wiemy tez jakie beda poziomy w srode i czwartek na krotko przed decyzja o stopach, czyli z czego bedziemy sie wybijac lub obnizac.
Krotko/srednioterminowy trend jest do gory. Najpierw ladnie sie wybronilo pare razy 1231 na zamknieciu a wczoraj zamkniecie grubo powyzej 1250.
Dzisiaj zapewne skonczy sie malym plusem, bo wspolczesna historia kilkunastu minionych sesji kwalifikuje piatki do dni o malej zmiennosci na zamknieciu.
Dawniej, w czasach trendu spadkowego, pejsy umilowaly sobie czwartki i piatki na silne dni spadkowe. wg. nich mozna bylo zegarek ustawiac: 16sta i pionowa krecha w dol.
Te czasy sie , na podstwie sesji od poczatku roku, wyraznie skonczyly. Pozwolmy naszym kontrachentom uprawiac ich gre, byc moze tym razem obstawiaja to samo co my?
Przyjzalem sie spolce Barrick Gold. Ladnie poszla z 6$ na juz chyba 14$. Zastanawialem sie czy w to wejsc. Przeoczylem dolek i wchodzic po 100% w trzy miechy troche nieswojo. Mysle, ze jesli na PM ma byc hossa i jestesmy u jej poczatkow, to BG ma potencjal do 100$. Jednak po blizszym przekalkulowaniu stwierdzam, ze fizyk mi sie lepiej kalkuluje: jest wolny od podatku. Za papier musze zaplacic osobista stawke podatkowa i dopiero rzeczywisty wzrost o min. 500% na papierzy zaczyna przebijac fizyka.
Jak skokowo podniesc wartosc zlotego do koszyka? A jak wywloac mala hosse na WIG ? Wlasnie dzisiaj Brazylia dokonala tego , bardzo prosto. Rano 200 policjantow aresztowalo bylego prezydenta Luiz Inácio Lula da Silva , podejrzanego o korupcje. Wzrost wartosci Reala do dolara USA 1.2%, wzrost indeksu BVSP +4.3% .
Polacy, Wy macie tez bylych prezydentow.
No widzisz, czyli w takim momencie KGHM to licha alokacja na teraz i być może dobra na przyszłość, a Orlen dobry na teraz i nie wiadomo jak na przyszłość (bo skoro jest tak dobrze, to czy może być lepiej?).
@Dam Producent niekoniecznie traci, cena spada fundamentalnie wtedy, kiedy rośnie efektywność produkcji.
Nie musi to psuć zysków producenta. To bardzo dobrze że cena spada rzy utrzymanym popycie.
@Rolnik To ma Cię KNF ostrzec przed Amber Krzakami?
Jak się piramida zbuduje to się zwinie.
Patrze tak sobie na ta ropę i przypominam jak jakiś czas temu byłem tutaj jednym z nielicznych którzy uważali ze to jedna z najlepszych inwestycji na rynkach finansowych w danym czasie ... Wielu słuchało wszechmogacego Goldmana o spadkach do 10$ a w tym tempie to zaraz zobaczymy 40$. 3r3 wiele razy wskazywał na istotne fundamenty mówiące o tym ze jest źle lub bardzo źle ale ja zawsze odpowiadalem i teraz odpowiem tak samo i co z tego ??? Ważne co zadecydują dlugobrodzi, tak ot co nowoczesna ekonomia...
@Agnostos Dzieki za odpowiedz. Doczytalem i wyglada ze straty z wynajmu nie mozna odliczyc od dochodu na etacie.
Jak przez wynajem obnizasz podatek?
Czy wynajmujesz mieszkania przez swoja firme?
Źle już było, teraz trzeba posprzątać. Teraz to już nie pejsy decydują, teraz skośnooki decyduje co po ile jest. Cały handel przesunął się do nich.
Rosjanie zapisali, że w tym roku ropa będzie kontraktowana po 30-40. No i jest. Tylko USD zdewaluowane.
Patrzyłem na ta spółkę Barrick Gold jak na GDXJ i inne pokrewne jak i lewarowane ETF-y złota. Najchętniej weszłoby się zaraz przy możliwym potencjale wzrostów. Jednakże ostatnio poległem na gazie i jestem lekko ostrożny w zajmowaniu pozycji. Nie wiedząc czy jest to rzeczywiście początek hossy na PM czy duża miesięczna korekta w trendzie spadkowym cały czas się waham. Mam obawy przed wchodzeniem w spółki bo jeśli popatrzeć na S@P 500 to dzienny trend momentum DTosc zmienia się na spadkowy ale nadal w strefie wykupienia, fala 3-cia powinna przejąć wewnętrzna strukturę pięciu fal, ale raczej zakładałbym grę na spadki.....stąd moje sceptyczne podejście do zakupów spółek na rynku amerykańskim. Przyjmuję także, bardzo racjonalne argumenty adma i chyba najlepszą obroną byłoby poczekanie na ok. 3.85 na USD a potem zakup Au w fizyku. Poza tym fizyk zabezpiecza przed tym obecnym syfem który zaczyna dziać się w Europie. Może tylko diamenty byłyby alternatywą, jednakże wymagają wiedzy i kontaktów na rynku diamentów.
"Rosjanie zapisali, że w tym roku ropa będzie kontraktowana po 30-40. No i jest. Tylko USD zdewaluowane."
Może się orientujesz w jakich cenach Rosjanie zakontraktowali gaz?
@Doctore69 W prognozach pisali że dwanaście z groszami będzie za gaz. Ale po ile sprzedali to będzie wiadomo w sprawozdaniach po roku. Być może Gazprom blefuje, ale możliwe też że Niemcy pompują sobie kapitał "za gaz". Wszak to jest też ich firma.
@glupi Na ropie państwa producentów palą fundusze rezerwowe aby utrzymać cenę. Gdyby to była gra w cyferki to taki atak na waluty Bretton Woods i gra pod rozejście się systemu miałby sens. Ale taki model oznaczałby że Azja traktuje się jako własny rynek zbytu i zachód jako peryferium z miliardem mieszkańców można olać. Jak się zachód takim graniem pod ceny sam rozłoży finansowo to marginalizacja będzie konieczna, a nie tylko oczekiwana - po co komu biedni na rynku?
Inwestując w spółki dyskontujemy przyszłość więc powiedziałbym raczej,że teraz warto brać S-ki na Orlen (bo cena ropy już nie powinna zejść niżej niż te 26-30$). Oraz L-ki na KGHM bo Cu też raczej niżej nie zejdzie. Oczywiście piszę to raczej w perspektywie ok. 2 letniej bo w perspektywie kilkudniowej może być odwrotnie. Cu i KGHM urosły przez miesiąc znacznie i musi przyjść odreagowanie.
@Arcadio Orlen (CPN) jest spółką fundamentalnie rosyjską. Zupełnie nie ma znaczenia (dla Orlenu) jaka jest cena Brenta i Texasu, bo i tak go nie sprowadzą, i tak go nie przetworzą (a Shell i owszem). Ta rura idzie ze wschodu, jest podwieszona pod politykę i grupę trzymającą sektor strategiczny. Jedynym fundamentem Orlenu na rynku są koncesje państwa. Tam nie ma absolutnie nic więcej z konkurencyjności. Kondycja Orlenu zależy wyłącznie od zdolności państwa do zwalczania konkurencji emergentnej. Inwestując w Orlen trzeba przyjąć, że państwo utrzyma zdolność represyjną do zapewnienia udziału w "rynku".
Wierzę że państwo utrzyma tę zdolność w tej perspektywie (dwuletniej), więc miałoby to sens gdyby dywidendy były rozsądne.
KGHM co prawda wisi na miedzi, ale produkuje między innymi Ren, i żeby się waliło i paliło to nikt nie da zamknąć tej kopalni, nawet jakby Niemcy mieli tam się okopać z wojskiem. Bez dostaw z KGHM produkcja turbin lotniczych w RFN drożeje i cofa się o 3-4 dekady. Z tego powodu SAAB G. Sprowadza silniki z USA, a własne produkuje rezerwowo (mają połowę mocy tych z Lockheda).
I tu również kwestia - gdyby dywidendy...
Bo bez sensownych dywidend pozostaje daytrading, a to kosztuje czas, a w tym czasie inwestując we własną firmę wynik może być konkurencyjny.
Nie widzę nic interesującego na polskim rynku. A to jeszcze polityka jest obecnie na etapie, że trzeba się rozbudować (i zaciskać pasa), a ja tak sobie wyobrażam inwestycje, żeby było co z tego konsumować, a nie pasa zaciskać. Zwroty mają być, już, zaraz, szybko i najlepiej duże :)
"Wyjaśnię Ci ktok Kanady jednym, banalnym stwierdzeniem - rządzą socjaliści.
No i dlatego w kasie nie ma nawet złota."
Kanada wydobyła 160 ton złota w 2014 roku.
Jeśli się jest jednym z większych producentów pieniądza na tej planecie to nie trzeba go trzymać w sejfie.
W razie czego rząd Kanady wprowadzi dla siebie przywilej pierwokupu wydobywanego na własnym terytorium złota, zupełnie tak samo jak kiedyś książę miał prawo spędzenia nocy poślubnej z każdą kobietą żyjącą w jego księstwie. Przywilejem rządu jest bowiem wykonywanie monopolu przemocy na podległym sobie terytorium. Czego władza potrzebuje, to poddanym zarekwiruje: czasami są to panny młode, czasami ziemia a czasami złoto obywateli.
Z punktu widzenia rządu Kanady złoto wcale nie jest dobrem rzadkim czy też cennym, to po prostu to jedna z wielu dostępnych na miejscu kopalin którą się wyciąga z ziemi według własnych potrzeb.
@polish_wealth Klasa średnia nie ma ochoty odwiedzać kraju gdzie za byle trawkę zamykają do więzienia w takich warunkach.
W Tajlandii jest chora na głowę administracja i opresyjne sądy. Jak zwierzęta, zero cywilizacji w postępowaniu przygotowawczym i procesie.
To jest taki etap, na jakim w normalnych czasach biali ludzie stawiali dzikim kanonierkę w porcie i informowali że względem białych obowiązuje zakrajowość.
Na turystów trzeba sobie zasłużyć, a przede wszystkim nie psuć im rozrywki jak przyjeżdżają korzystać ze wszystkiego co tam się wykorzystuje.
Jak sobie tambylcy nie wytresują administracji, aby zachowywała się przytomnie to nikt tego za nich nie zrobi. Jest tyle innych nieczepialskich lokacji do relaksu, że nikt nie ma ochoty kopać się z koniem na wakacjach.
@gruby Masz całkowitą rację co do Kanady. Istotnie mogą napaść swoje własne terytorium.
Jakoś tak jednak jest, że krainy zasobne w COŚ, jak tylko rząd zaczyna to eksploatować to cierpią na brak COSia.
Na Ukrainie potrafi braknąć żywności, w Chinach ryżu, w USA pieniędzy, w UK ślubów (po prawie pierwszej nocy).
Talenty rządzących do psucia są niebywałe.
Może ktoś mądry wypowie się na ten temat. Bardziej chyba aktualny niż jakieś reity. Coś wisi w powietrzu.....
http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17601&Itemid=47
Ta wiadomosc to zadna nowosc. Zreszta historycznie ujmujac to dobry omen: GB tez sie wyzbyla zlota gdy cena szorowala dno a zaraz potem uformowal sie wieloletni trend wzrostowy.
skoro Chrl steruje to Freeman ma rację, złota taniego już nie zobaczymy, chociaż dzisiaj na dwójce znowu naganiali, jest taki informacyjny młyn, że nie wiadomo czy kupować, czy sprzedawać :-)
2016-03-05 21:09
z drugiej strony Marc Faber przewidują w niedalekiej przyszłości krótkoterminowy rajd na akcjach.
według mnie teraz będzie krótki rajd na złocie= USD w dół (kupić na dołku USD), po czym rajd na akcjach=spadek złota = USD w górę(sprzedać USD=kupić żółte), dobrze kombinuję?
@mdmnowy To nie złoto drożeje, to dewaluacja systemu walutowego. Chińczycy to mistrzowsko rozegrali, ponieważ dla nich pivot to Rosja, haczyk u ich wagi. A tu proszę, AS rozpętała wojnę o ceny ropy na koszt USA i sobie Chińczycy tanio wykupili wszystko, wszędzie, i pozbyli się części przymusowych oszczędności w USD i obligacjach. Teraz Rosja będzie robić za ich Mongołów. To już drugi raz tak robią, że wszyscy winią za bałagan na świecie północnego sąsiada Chin, a sznurki pociągane są z Pekinu.
Czyżby następne wybory w Rosji miał wygrać jakiś wojskowy, przy którym obecnego szachistę będziemy wspominać z łezką w oku jako miłującego pokój bezpieczniaka?
może tak być dlatego Usiaki szykują"czarną" armie w De
Zloto i akcje nie musza stac w korelacji prostej lub odwrotnej. Jak analizuje jakies aktywo to w oderwaniu od innych grup instrumentow inwestycyjnych.
Jak akcje zaczna mi sie jawic jako atrakcyjne to bede zwracal uwage na akcje. Zeby tak sie stalo to musza kryc w sobie duzy potencjal wzrostowy. Na chwile obecna PM
zwlaszcza srebro, maja moim zdaniem wiekszy potencjal i jedna wielka zalete:potencjalne zyski na PM po spelnieniu kilku warunkow sa legalnie zwolnione z podatku.
Oczywiscie dla traderow jest to bez znaczenia, ja patrze z pozycji dlugoterminowej w kontekscie wielowymiarowym.
W ogole zastanawiam sie nad przyszloscia rynkow finansowych i instrumentow inwestycyjnych jakimi sa akcje ( wyjatek akcje spolek wydobywczych PM ).
Np. akcje bankow sa dla mnie czyms bez substancji. Pozyjemy, poobserwujemy zmiany w systemie i zastanowimy sie co jest tanie a moze byc drozsze.
ja myślę o kupnie fizyka na mniej ciekawe czasy, bo waluta parzy. Jest tyle info sprzecznych i już nie wiem czy kupić teraz, czy czekać, ile czekać, czy nie ma na co czekać :-)
Momentum oscylator na zlocie powyzej wartosci 2. Rynek silnie wykupiony. Jaka Twoja prognoza na przyszly tydzien ? Oscylator zwyciezy i zawitaja spadki ?
Jakim cudem nieruchomości są więcej warte niż 40 lat temu? Przecież przy założeniu że tracą jeden procent rocznie powinny być warte o 40 % mniej. Dodam ze w niektórych aglomeracjach cena na rynku wtórym jest wyższa niż na pierwotnym co dodatkowo przeczy twojej tezie. Czynsz na rzecz wspólnoty w większości jest ponoszony przez najemcę ( zawiera zaliczki na wodę ogrzewanie itp.). Założenie że mieszkanie kosztuje 500 tyś rozumiem że tyczy się tylko Warszawy ew. Krakowa? Pytam bo jest to cena bardzo wysoka na kupno mieszkania pod wynajem np w gdańsku. ( oczywiście można wydać i milion). Z reguły nie kupuje się większych mieszkań niż 50 m na wynajem wiec przyjąłeś cenę 9-10 tyś za metr. (takie ceny , co do zasady, to tylko Warszawie).
Podatek jest owszem 8,5 % można go płacić bądź nie, ale i tak jest to zdecydowanie mniej niż 19 % od dochodów kapitałowych.
Bańka spekulacyjna jest, nie wynika to jednak z taniego CHF ( który już nie jest Tani od 5 lat), ale z niskich stop procentowych które z jednej strony zniechęcają do umieszczania ich na lokatach np. 2,5% a z drugiej zmniejszają koszt kredytu.
Wpis usera OPO oddaje moje myślenie,
P.S. Część o REITACH bardzo ciekawa.
Caravaggio - w czym warte? Przed denominacją zarabialiśmy miliony. W czym ta wycena? W dolarze którego dodruk był astronomiczny? Czy w czym? Złocie? Godzinach pracy, średnich pensjach netto?
caravaggio zapytał:
"Jakim cudem nieruchomości są więcej warte niż 40 lat temu?"
40 lat temu na rynku nieruchomości w Polsce obowiązywały zupełnie inne zasady gry niż dzisiaj. Kupowało się nie tyle prawo posiadania nieruchomości a raczej dostęp do niej na przykład poprzez udział w spółdzielniach mieszkaniowych. Kredyt nie był tak rozwinięty a kredytodawcą nie był bankier a lecz raczej partia, która kierowała się nie zyskiem lecz zapewnieniem sobie świętego spokoju. Ceny były urzędowe.
Teraz ceny na rynku nieruchomości również nie odpowiadają ich wartości. Teraz ceny nakręcone są bańką na kredytach hipotecznych, rozszalałym etatyzmem państwa i całkowitym burdelem w sądownictwie cywilnym.
Kiedy Ty budujesz sobie domek to płacisz po cenach t.z.w. wolnorynkowych. Kiedy lokalny kacyk z kolesiami zakłada spółdzielnię i budują sobie swoją własną wersję zatoki czerwonych świń to cena metra kwadratowego na ich prywatnym osiedlu spada momentalnie o 70%. Bo od razu wiadomo, że gmina bez problemów wodociąg i drogę podciągnie, ziemię odrolni i osuszy a czasami to i nawet miejsce w studzienkach na światłowód się znajdzie. Wójt pilotuje taką inwestycję w gminie, area manager z Orange zapewnia podciągnięcie odpowiednich kabli, miejscowy nadszyszkownik pilnuje żeby w okolicznych lasach nie było wycinek, a miejscowy budowlaniec buduje całe osiedle po kosztach własnych doskonale wiedząc, że na późniejszych zleceniach od wójta się odkuje. Zawsze również jedna z chatek na osiedlu należy do szefa prokuratury rejonowej, czasami na chatkę załapie się nawet komendant policji. Wtedy wiadomo, że na ulicy nie da się nawet wyrzucić peta żeby nie zostać zatrzymanym.
Takie osiedla istnieją przy każdym większym polskim mieście i są to jedyne znane mi miejsca w Polsce, w których nieruchomości kosztują tyle ile realnie są warte, bez tych wszystkich narzutów spowodowanych niedziałającym państwem czyli rozdętym i wymuszającym na każdym kroku łapówki aparatem urzędniczym. Tam metr kwadratowy kosztuje średnio 30% stawek t.z.w. rynkowych.
Reszta ceny nieruchomości w Polsce to koszt pływania w polskim kisielu, jak to lata temu zgrabnie ujął Ziemkiewicz.
Witam wszystkich. To mój pierwszy wpis na tym forum, chociaż czytelnikiem jestem już od wielu miesięcy.
Dziękuję Traderowi21 i aktywnym użytkownikom za wkład wniesiony w pogłębianie wiedzy takich laików jak ja :)
Od kilku tygodni potwierdza się utarty od dawna schemat stwarzania zasłony dymnej przykrywającej ważne sprawy. Ostatnio modne teczki na Tw. Bolka, zamach na oponę w niemieckim pojeździe polskiego prezydenta itp. Pożyteczni idioci wylegają na ulice załatwiając po drodze interesy sitwy chcącej obalić obecny socjalistyczny rząd, albo siedzą przylepieni do TV kłócąc się z rodziną czy Bolek to Bolek i czy każdy uchodźca to terrorysta. Oczywiście za każdym razem gdy pojawi się sensacja lansowana w mediach wystarczy zajrzeć na strony sejmowe
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=4FEACE950857C440C1257F490051003D
i od razu wszystko wiadomo...
Zastanawia mnie czy nasza antysystemowa opozycja wie o tej zacnej dyrektywie BRRD. Czy może opozycja jest jednak systemowa by kanalizować niezadowolenie i zwalczać mało ważne problemy nieznane w innych ustrojach.
W poniedziałek w pracy popytam przeciętnych oglądaczy propagandy czy coś wiedzą, bo sam telewizornię oglądam okazyjnie u cioci na imieninach ;)
Pomysł z forum jest dobry.
Czy będzie następny sezon "Independent Trader News"?
W tym tygodniu będzie 5 bardzo interesujących wydarzeń: spotkanie EBC, opublikowanie danych handlowych Chin, przemówienia członków FED oraz ogłoszenie decyzji na temat stóp procentowych w Kanadzie i w Nowej Zelandii - polecam mieć na uwadze.
http://www.investing.com/news/economy-news/5-things-to-watch-on-the-economic-calendar-this-week-388227
Wiele wskazuje, że w najbliższym czasie (w marcu) S&P500 może osiągnąć lokalne ekstremum ceny i jest relatywnie blisko silnych poziomów oporu (ok.2020). Poza tym, ostatnie dane na temat PMI za luty dla największych państw świata są bardzo rozczarowujące – względem stycznia wszędzie nastąpił spadek od 1 – kilku punktów procentowych (to powinno dać do myślenia).
http://www.investing.com/analysis/top-could-be-in-or-es-could-megaphone-some-more-200120454
Niemiecki Index ZEW spada – względem stycznia w lutym spadł o ponad 9 punktów procentowych do 1%.
I jest to jest zbieżne z wykresem LEI dla Niemiec
https://www.conference-board.org/data/bcicountry.cfm?cid=4
Swoją drogą, analiza wykresów LEI i CEI (sporządzone przez Conference Board) daje niejednoznaczne wnioski – dla połowy krajów występują jeszcze wzrosty, a dla połowy stagnacja, czyli zawierucha na rynkach finansowych nie przeniosła się jeszcze w pełni do realnej gospodarki.
Poza tym, obecną sytuację na giełdzie dobrze też obrazuje kapitalizacja (w skrócie iloczyn ceny i wolumenu) – w tym przypadku obraz staje się bardziej jednoznaczny niż w przypadku samego wykresu ceny. Łatwiej wychwycić momenty Minsky’ego (maksimum podczas hossy lub minimum podczas bessy) http://inflation.us/global-crash-to-get-much-worse/
Kierując się zmianą kapitalizacji zamiast wyłącznie zmianą ceny można szybciej odkryć z jakich rynków kapitał odchodzi i na jakie wchodzi – przykładowo, analizując tę kapitalizację inwestor na przełomie lat 60. i 70. wyszedłby z akcji (na rzecz innego rynku) i uniknąłby 10 lat stagnacji. Poniżej w prawdzie wskaźnik Buffeta (Kapitalizacja/PKB), ale bardzo dobrze oddaje on charakter zachowania kapitalizacji.
http://b-i.forbesimg.com/jessecolombo/files/2013/11/MarketCapGDP15.png
Swoją drogą, moim zdanie wskaźnik Buffeta należy trochę zmodyfikować – zamiast Cap./GDP powinno być Cap./M3, czy kapitalizacja do podaży pieniądza M3. Wynika to z prostej analizy M. Rothbarda w „Wielki kryzys w Ameryce” – otóż, stagnacja, a potem załamanie podaży pieniądza M3 przed wielkim kryzysem w USA (w 1929r.) nastąpiło szybciej niż krach na giełdzie i krach gospodarczy. Czyli Cap./M3 powinien dawać jeszcze bardziej szybsze i klarowne sygnały inwestycyjne niż Cap./GDP – szkopuł w tym, że brak takich analiz/wykresów dla poszczególnych rynków (akcji, obligacji, nieruchomości, surowców), a także konkretnych spółek. Mając takie dane można by zrobić szybką analizę top-down, czyli najpierw wybrać atrakcyjny rynek, a potem obiecujące, konkretne aktywa. Dobrym przykładem są spółki surowcowe, które niedawno osiągnęły największe minima kapitalizacji na przestrzeni ostatnich lat.
Spada wartość Margin Debt/GDP, co źle wróży dla giełdy (Margin Debt jest pozytywnie skorelowany ze zwrotami z akcji). Swoją drogą, istnieje ciekawa korelacja między Margin Debt, a kredytami dla przemysłu – spadek/wzrost Margin Debt oznacza spadek/wzrost dla kredytów udzielanych dla przemysłu (na przestrzeni ostatnich 35lat ta korelacja była na poziomie 0,96!). http://www.investing.com/analysis/margin-debt%E2%80%99s-message-for-investors-couldn%E2%80%99t-be-more-clear-200120518
Wycena pszenicy i soi wygląda bardzo ciekawie – znajdują się one bardzo blisko mocnych poziomów wsparcia, a do tego przed nami wiosna, podczas której przeważnie na przestrzeni lat wzrastała wycena tych surowców.
http://www.investing.com/analysis/why-soy-beans-can-seem-o-be-a-sure-investment-200118726
http://www.investing.com/analysis/wheat-cme-daily-forecast---04-march-2016-200120404
Gold-silver-ratio wygląda jak bańka spekulacyjna – sytuacja bardzo przypomina październik 2008r. Poza tym, obecny miniony tydzień przyniósł ciekawe ruchy na rynku srebra i złota, ale to chyba za wcześnie, aby stwierdzić zmianę trendu dla gold-silver-ratio.
http://www.zerohedge.com/news/2016-02-28/gold-silver-ratio-breakout-report-28-feb-2016
40 lat temu było o 15% mniej ludzi niż obecnie. Planeta nie urosła, za to chętnych przybyło.
Dlatego wycena jest wysoka, wielu pragnie mieć, a podaży dobra żadnej.
Nie ma znaczenia ilu ludzi jest w danym kraju. Ważne ilu może pragnąć coś kupić jeśli będzie dość tanie.
@Pierwien Jak sobie IT będzie chciał robić forum to może zrobi. Ma w głowie co chce robić, jakąś wizję, realizuje jak uważa. Całe życie tego bloga nie będzie prowadził - są różne etapy życia i z tego się wyrasta.
Jak chcesz takiego forum - DIY.
Administracja w pocie czoła prostuje posty, a tu żadnego docenienia :)
JOT Oczywiście że w pieniądzu warte, a nie w owcach. Nie wchodząc w szeroki temat siły nabywczej pieniądza i sytuacji polski z przed 40 lat, wartość nieruchomości na pewno nie spada o 1 % rocznie ( licząc od jakiej kwoty -zakupu?, a procent składany?) Idąc tym tokiem myślenia złoto też nie podrożało przez ostatnie 40 lat:). Trader sam sobie przeczy pisząc ze nieruchomość traci 1 % rocznie a w następnym zdaniu ze wartość REITÓW od dłuższego czasu rośnie, tak jak by podstawowy składnik REIT czyli nieruchomość nie miało na to wpływu. Oczywiście tani kredyt na pewno pompuje wartość samych indexów, ale na pewno na jego ogólną wartość ma także wpływ jego underlying asset.
Jeszcze raz patrzyłem na Barrick Gold. Myślę, że w sumie nie ryzykuje się za dużo jak na Forexie grając longa i można wejść. Jest w ładnym trendzie wzrostowym, właśnie zrobiła korektę do trendu i jak postawi się SL na 13, 093 pips poniżej ostatniego swingu na dołku ryzyko jest minimalne. Myślę, że można by było przestawić SL jak wybije o tyle samo % w górę jak SL i czekać ile zarobi i dalej SL do wyższej korekty... Adam coś milczy....
@Doctore69. Spółki wydobywcze można aktualnie traktować jak wskaźnik pod przyszła wycenę Au. Spółki są nadal przecenione, jeśli ich wycena nadal pójdzie w gore , nawet w fazach słabnącego Au, to bedzie oznaka potwierdzenia trendu wzrostowego na PM. Jeśli jesteśmy na progu hossy to zakup np. Barrick G z zamiarem dłuższej inwestycji i Ew . Odkupowania w fazach korekty w trendzie wzrostowym ma sens . BG ma potencjał do 100 dolarów .
Oczywiście miało być : dokupować w czasie korekty w trendzie wzrostowym. PS. Myśle, ze po komunikacie Fed bedzie duża dynamika i to nie konicznie w dół
Czy ktoś z Was rozumie dlaczego hegemon zmienia spojrzenie na Arabia Saudyjską? Chodzi mi m.in. podejrzenia o 9/11:
@JarrySparrow
1 Albo nadchodzi czas duzych zmian i Trump moze tak mowic
2 Trump sie nadmiernie wychyla i bedzie mial wypadek
3 Trump wygra wybory i , zmieni tok myslenia i wypowiedzi -> wszystko pozostanie bez wiekszych zmian
Dozyjemy zobaczymy.
W takim razie, gdybym miał określać szanse to chyba opcja nr 1 jest najbardziej prawdopodobna. W ostatnich latach wojna informacyjna jest tak zacięta, że trudno ułożyć sobie w głowie aktualną formę bloków geopolitycznych. Kreśląc grube kreski powiedziałbym że Zachód podzielił się ostatnio zbyt mocno, aby móc utrzymać dotychczasowy "status quo" w ryzach. Mam wrażenie, że w trakcie wojny handlowej USA-GER, grupy wyglądały m/w tak (kolejność wg siły - wnioskuję m.in. po przepychankach z koszykiem SDR):
Hegemon + korona Bryt. + reszta Commonwealth (nie mam tylko pewności co do Indii) + oczywiście pejsy, JPN i KoreaPłd.
BR(I)Cs bez I?
Niemcy & Francuzi + ich lennicy w UE i Afryce -> być może hegemon postawił na tym bloku krzyżyk...
Lokalni prawie samodzielni watażkowie typu: Iran, Turcja,
Inicjatywy lokalnych wiecznych przegranych, np. Grupy wyszehradzkiej (poruszających się na tak długim sznurki jak otoczenie pozwala)
Trzeci świat - dawcy wszystkiego
Czy widzisz to podobnie jak ja?
Nie mam w tej materii okreslonego modelu. Twoj wydaje mi sie dosyc zlozony i nie wiem czy jest trafny czy tez mniej trafny. W jednym przyznaje racje: coraz trudniej ulozyc tresc wydarzen w jedna spojna calosc. Martwi mnie tylko postawa tzw. swiata zachodniego tj. Am. Pln. i Europa . Dzialania sil majacych wlyw na wydarzenia zarowna w USA jak i UE, gremialnie wykazuja postawe zdradziecka jesli chodzi o interesy ludnosci zamieszkujacej te czesci swiata. D. Trump zaczyna mowic konkretnie do rzeczy i stoi w duzym kontrascie do reszty.
Ogladalem dzisiaj dyskusje w TVN24 o 19.20 na temat uchodzcow w Europie i pytanie czy nalezy zawracac lodzie z tzw. uchodzcami. Sensownie mowil Marek Jurek oraz Grzegorz Lindenberg. Prof. Spiewak z Krakowa opowiadal takie rzeczy , ze strach mnie oblecial. Zeby tylko Polska opinia szerokopojeta nie dala sie zmiekczyc silom zachodu.
Jutro szczyt w tej sprawie UE Turcja a sprawa imigrantow. Moim zdanie nie wymysla nic konkretnego. Nie zatrzymaja skutecznie tej fali. To moze Europe pograzyc .
"Jutro szczyt w tej sprawie UE Turcja a sprawa imigrantow. Moim zdanie nie wymysla nic konkretnego. Nie zatrzymaja skutecznie tej fali. To moze Europe pograzyc "
Nie wymyślą bo może nie mają takiej woli? W tym całym kryzysie ewidentnie widać brak konkretnych działań i decyzji więc albo mamy duży kryzys przywództwa w UE i brak solidnych liderów, którzy wydają się kompletnie nie kompetentni że aż nieudolni, co wydawałoby się niepojęte albo robią to celowo, w czyimś interesie, tylko czyim? US? Ostatnio jakiś US generał zwalał winę na Putina, niedługo okaże się jak to ktoś pisał, że Putin jest winny wymarciu dinozaurów :>
Konkretne działania dla mnie to:
1. Zamnkąć granice w Grecji
2. Wysłać patrole morskie graniczne i parę wojskowych jednostek i tak zawracać łodzie, w razie potrzeby strzelać z wodnych armatek, może zatopić jeden dwa pontono-łodzie dla ostrzeżenia - czy to się wydaje radykalne? w dzisiejszym świecie pol-poprawnym może tak, kiedyś by w nich ładowali nabojami
3. Każda siłowa próba przekroczenia granicy przez imigrantów (jak np grecko-macedońska) jest złamaniem prawa, jest przestępstwem i zwyczajnie napaścią, najazdem no umówmy się, więc ci co przejdą ładować do autobusów i odwieźć na granicę z Turcją, a tak to walić z armatek wodnych i gazem, z użyciem broni palnej bym się wstrzymał, aby nie eskalować, już sobie wyobrażam tą histerię w mediach, że jak to 'biedny uchodźca' został zastrzelony, i jeszcze by ich wszystkich nawpuszczali.
@anonymus. To jest sterowany najazd islamu na Europę . Geneza tego zjawiska tkwi w zlikwidowaniu Saddama H. Kto za tym stoi wiadomo. Nie pojmuje tylko dlaczego unijni i lokalni politycy się podkładają. Dzieci nie maja, wnuków nie maja czy zwyczajna rachuba na krotki termin?
Srebro romansuje z oporem 15,70 na wykresie w kształcie litery W. To raczej dobrze rokuje. Jeśli Ag zdecydowanie przebije 16 to otworzy środę do dalszych wzrostów. Ogólnie sytuacja na comex bardzo napięta dla coms. Zapakowali się na short a OIRate rośnie co znaczy ze rośnie rownolegle popyt na long bo cena Au idzie w gore. Ciekaw jestem jak skończy się przeciąganie liny i kto w końcowym efekcie beknie.
@3r3, all
kilka dni temu pisales, ze oparcie ewentulnej nowej waluty na zlocie jest niemozliwe: zloto musialo by kosztowac ponad 100k. A gdyby do tego doszlo, stawalo by sie lakomym kaskiem dla najezdzcow. Tymczasem, o ile dobrze pamietam, jakis czas temu Trader pisal, ze oparcie o zloto jest mozliwe, (przynajmiej czesciowe) cena jesli sie nie myle musiala by wynosic ok 10k. Rozumiem ze te 100k wyliczyles dzielac ilosc FIATA przez ilosc zlota. Tymczasem nie jest to aby tak: ze wiekszosc tego FIATa to sa tylko papierki w kasynie, ktore mozna by czesciowo spalic? A nawet gdyby to zloto stalo sie ta niesamowicie drogie, to przeciez mozny by je bylo na wypadek wojny wywiezc, badz poczastkowac i schowac, albo nawet przygotowac mechanizm szybkiego zniszczenia, ktory odstraszal by najezdzce.
Wielu ekspertow sadzi ze jest to jednak mozliwe: np. Peter Boehringer Autor inicjatywy: sciagniecia niemieckiego zlota do Niemiec. Obecnie AfD w wewnetrznym glosowaniu ustala czy nie uznac standardu zlota jako punktu programowego swojej partii.
Jesli chodzi o ceny nieruchomosci, mieszkam w DE na granicy Szwajcarsko-Francuskiej. tu ceny poszly ostanio mocno w gore. Miejscowi milonerzy czuja chyba ze FIAT sie sypie, i inwestuja w cokolwiek konkretnego. Oczywisci niskie stopy tez zrobily swoje. Jednak za wyremontowany domek z 57 roku 800k? A wynajac to by go mozna za moze 1200-1500€ to przeciez zaden zwrot.
@ tomekdeutsch
o powrocie do standardu złota mówi się też w Chinach, być może ten cały Shanghai Gold Exchange bylby pierwszym krokiem?
co do wyceny złota w takiej sytuacji to trudna sprawa, ok dzieląc ilość fiata przez ilośc złota ale należy pamiętać, że większość tego 'pieniądza' jest długiem, więc jest dochodem wziętym z przyszłości na teraz, a złota mamy fizycznego na tu i teraz, ceena mogłaby skoczyć ale z drugiej strony dlaczego by cena nie mogła pójść w drugą stronę sprzed 1971r( odejście od standardu) do 30$? hipotetycznie, bo ustalając cenę na podstawie ilości papierków w gospodarce, z której większość to dług jakoś mi się nie widzi.
@Freeman Ostatni hałas medialny pokazujący złoto jako super inwestycję dającą 20% wzrostu od początku roku, niestety wygląda jak zorganizowanie kolejnych postrzyżyn. Było, że złoto spadnie do 900USD i spadłoby już dawno ale po drodze trzeba trochę zarobić: - więc najpierw DB dał sygnał do wzrostu złota, - potem kampania medialna, ze złoto daje zarobić - za kilka dni postrzyżyny.
Tak to widzę. Banksterka ma nieograniczone możliwości wyciągania kasy z rękawa, wyczyszczenie COMEX tez im nie straszne. Złoto urośnie kiedy oni będą tego chcieli albo kiedy stracą kontrolę nad zachowaniem mas. Na razie do tego chyba jeszcze trochę brakuje... Poza tym wojna jako ostateczna presja na ludzi jeszcze nie została wdrożona z pełnym rozmachem.
Oczywiscie, strzyzenie zawsze moze nastapic i to niepodziewanie. Prawdopodobny termin w przyszlym tygodniu po komunikacie Fed.
Nagonka medialna i komentarze o tym co dzieje sie w mennicy polskiej lub w sklepach z PM w PL jest zupelnie bez znaczenia. To zbyt plytki rynek. Fundamentalnie istotne sa dwie max trzy kwestie:
1 duzy popyt na kontrkty long na comex co daje wzrost cenowy lub odwrotnie : shorty popyt spadek ceny Au
2 Gold ETF , skupuja czy sie wysprzedaja. Aktualnie najwiekszy Gold ETF SPDR od stycznia kupuje tony zlota
3 Fed nienawidzie zlota. Jesli chca, zawsze moga zbic cene poprzez stworzenie wscieklego popytu na kontrakty short.
Jesli Fed drzemie obowiazuja punkty 1 i 2 . Jesli Fed wchodzi do akcji to dzieje sie wola Fed.
Z mala poprawka: Fed nie jest wszechmocny bo gdyby tak bylo cena Au nie wzroslaby z 250 na 1918 $
Zasada zmienności podpowiada , przynajmniej w polskim grajdołku , że Bessa albo korekta Hossy jak kto woli , powinna przebiec względnie płasko , tzn. nie jest powiedziane , że główne indeksy na GPW nie znajdą się jeszcze niżej ale bardzo prawdopodobne , że baza już się zaczęła kształtować.
Weźmy np. KGH, spadek surowców nie wyrządziły tej spółce jakiejś większej katastrofy, tym bardziej , że właśnie surowce są już po większych spadkach a spółka ostatnio odreagowała , więc jeśli nie przebije w przyszłości ostatnich minimów , jest szansa na dobry zarobek w perspektywie kilku następnych lat.
To samo może tyczyć się JSW.
Póki co , będę to obserwował, bynajmniej w związku z potencjalnie wygenerowaniem sygnału , również dla szerokiego rynku.
Ale jaja. Poroszenko chce naprawdę desygnować Balcerowicza na premiera Ukrainy. Może być niezła jatka. Jeśli Balcerowicz zniszczy gospodarkę ukraińską tak jak zrobił z polską to Ukraińcy nam tego nie zapomną i może być z tego wojna.
Też o tym myślałem, ale żeby od razu z tego wojna? jaki w tym interese dla Ukrainy mając wrogów z dwóch stron? Usiaki i Rusiaki by się cieszyły ale może wtedy wspólny interes z Rossiją? Nie widzę tego, a potencjał do nastrojów antyukraińskich u nas jest spory, Wołyń, odzyskanie Lwowa itd. był robiony teraz filme o Wołynie (nie pamiętam reżysera) ale ponoć nie został dokończony z braku sponsorów więc jeśli w propagandę się nie inwestuje to nie widzę potencjału do jakiś wojenek.
No niekoniecznie mam na myśli wojnę polegającą na bombardowaniu Kijowa ver. Warszawy. Ale już istnieje duża nieufność między narodami, której nikt nie próbuje rozładowywać. A przecież chodzi tu o relacje gospodarcze z najbliższym sąsiadem. Widać, że pejsaci mieszają, żeby stworzyć JudeoRzeczpospolitą a Polaków i Ukraińców skłócić na maxa. Wybór Balcerowicza byłby absolutną katastrofą dla Polaków. To tak jakby terapie szokową wprowadzał nam Helmut Kohl. Wyobrażasz sobie wówczas istnienie jakichkolwiek niemieckich biznesów na terenie Polski ? i przyjaźń polsko-niemiecką ?
Ostatnio modyfikowany: 2016-03-07 16:56
kupujemy spolki dywidentowe i funta poki jest nisko. Jesli nie bedzie brexitu funt bedzie drozszy. pod koniec roku oslabienie zlotego z okazji niewyplacalnosci niedopiecia budzetu.
sam pomysł aby premierem jakiegoś kraju był były premier (kanclerz/król/książę itp) państwa sąsiedniego to dziwna sprawa, to jakby rząd na Ukrainie był tylko marionetkowy i jeszcze bardziej 'teoretyczny' niż u nas. No właśnie sobie nie wyobrażam aby u nas np taki Kohl był premierem, to by znaczyło że PL jest tylko na mapie i nic więcej więc Ukraina w takim razie czym jest? A co do tej judeoRP to teoria spiskowa (nie twierdzę czy prawdziwa czy nie), co do której nie potrafię się odnieść, jeśli izraelici faktycznie chcieliby tu stworzyć swój drugi 'safe heaven' to jaki sens jest skłócać Polaków z Ukraińcami? W dawnej RP wszyscy żyli ze sobą we względnej zgodzie i korzystali z wolności, mam na myśli współistnienie różnych grup etniczncyh i wyznaniowych.
O jakich spółkach dywidendowych piszesz? KGHM rzeczywiście można by było rozważyć po korekcie miedzi, ale jeśli popatrzysz na WIG 20 Futures to wygląda, że dojedzie do ok 2000, a potem zasięg to 1600. S@P 500 także wygląda na górkę korekty a potem zasięg spadków do ok. 1700. Lepiej zastanów się nad surowcami na jakiś czas..., a funta kupisz dzień przed głosowaniem...
@anonymus Konkretne działania względem imigrantów, którzy już są w EU to takie zwykłe, europejskie, tylko nie wypada pisać. Ale ostrzegawczo obozy stworzony w Dachau i Buchenwaldzie. Tak żeby dalsze metody postępowania były oczywiste.
W najbliższym przesileniu na Ukrainie wygra opcja narodowa - skrycie rosyjska. Ukraina ma tylko jednego wroga - Polskę. Wszak istnieje na terytorium Rzeczypospolitej, a roszczenia terytorialne zawsze można wysunąć jak ma się zwarte szeregi głębsze od szeregów napadanego.
@tomekdeutsch Waluta jest tworzona przemocą. Istnieją sankcje za rozliczanie obrotu bez użycia legal curency.
Dlatego na złocie nie trzeba robić waluty, a z powodu jej atrakcyjności nie jest to możliwe.
Do tego pamiętaj, że ludzie są przytomni - natychmiast taką przewartościowaną względem użyteczności przedmiotu walutę odrzucą, ponieważ do rozliczeń potrzebują przedmiotu tezauryzującego wartość w cyklu obrotu gospodarczego. Bez tej właściwości rozliczą się barterem na kartce (czyli tak jak jeszcze funkcjonowały sioła i gromady w XX wieku - barter to nie jest wycieczka z butami zamienianymi na spodnie).
Wartość złota łatwo wyliczysz dzieląc liczbę ludności przez ilość złota.
Dlatego złoto nie jest używane, to nie jest tak, że ktoś to zadekretował, złoto po prostu nie jest pieniądzem ogólnym i wyłącznym. Każdy mieszkaniec planety ma jakiś swój koszyk, te koszyki są różne, w wielu dominuje paliwo, woda, żywność, ale nie złoto. Jakby formalnie wymusić rozliczanie w złocie to pojawiłoby się w koszykach i z przyczyn praktycznych od razu z nich zniknęły. Rynek nie utrzymuje tak napiętych zależności, rynek rozwiązuje potrzeby, a nie je tworzy.
Złoto należy mieć, ale nie należy przesadzać. Trzeba mieć też żelazo najlepiej na gąsienicach i ropę w baku na tych gąsienicach. Tak na wszelki wypadek gdyby ktoś bardzo tego złota pożądał i próbował deliktu.
Chińczycy są pierwszorzędnymi praktykami w robieniu rynku w konia na złocie. Jak zaczną emisję papieru na złoto w Szanghaju to tym bardziej warto mieć fizyka.
Polecam przyczyny rewolucji "komunistycznej" i ucieczkę Kuomintangu.
@Arcadio Czas na wyprowadzki z Przemyśla, roszczenia terytorialne już wysunęli, teraz balcerrus belli :)
Pakowanie się teraz w akcje pod przyszłe dywidendy to jak obstawiać teraz Long'a na S&P500 czy DAX'ie.
Funt!? Referendum wyznaczone na czerwiec, więc do tego czasu będzie wyżej i ew. wyjście albo i nie to analogicznie ew. spadek lub wzrost, tylko już z innego poziomu.
Macherzy systemowi opamiętali się w porę i zrozumieli czym skończyła by się deflacja. Coś drgnęło na ropie. Od kilku sesji mamy jakby odwrócona korelacje ropa/złoto . Silna ropa względnie słabe Au , silne Au minusowa ropa. Oba aktywa podążają w trendzie wzrostowym ( ropa od dołka na 27
Chyba nie bardzo zrozumiałeś mój komentarz. Odradzałem Rolnikowi zajmowanie pozycji w spółkach na rynku polskim i amerykańskim. A co do funta to albo ktoś gra na pary walutowe jak np. GBP/CHF widzę dobrą pozycję do zajęcia na spadek ...wygląda na strukturę korekcyjną. Natomiast jeśli chciałby ktoś kupować GBP fizycznie to ja bym to robił dzień przed referendum.
Przeglądałem spółki z rynku złota. Znalazłem jeszcze poza ABX......GFI, GG, NEM.US. Wyglądają podobnie, a w przypadku decyzji inwestycji w spółki złota dają dywersyfikację. Chyba, że ktoś pogrywa ETF-ami, ale tam ciężej postawić SL.
Zakup waluty GBP tuż przed referendum , mija się z celem, do tego czasu funt może ten brexit mieć już w cenie co do PLN . Wtedy albo sprzedaż albo trzymać dalej , w zależności od wyniku.
@quidditch 2
Jak będzie zobaczymy. Ja uważam, że złoto jeszcze będzie nisko. Dla mnie teraz wygląda to na ABC. Obstawiam falę B w dół do około 1180-1160 i dalej góra z zasięgiem ok. 1400 i jazda w dół i wtedy zrobisz zakupy. Cierpliwości.....Oczywiście mogę się mylić, ale obstawiam taki scenariusz. Argumentacja już wielokrotnie była na tym blogu poruszana i zdania są podzielone, szczególnie teraz jak złoto rośnie.
złoto najlepiej było kupić po 300;-)
A ja zapytam jakie jest Wasze zdanie na temat CHF. Za radą Tradera i innych chcę ulokować trochę oszczędności w tej walucie. Od piątku kurs ładnie spada i zastanawiam się przy jakim kursie kupić? Prognozy krótko- i średnioterminowe dla PLN są umiarkowanie dobre chyba, że jakiś nieoczekiwany trup wypadnie z szafy i wtedy 4,15 i wyżej jest możliwe. A więc jeszcze poczekać czy już kupować?
doctore69. przytoczylem slowa z tvn 24 bis w programie milion w portfelu czy jakos tak. jesli chcesz wiedziec o jakie spolki chodzi to trzeba by wejsc pewnie na stronke tvn u z tym programem. poki co kaza poczekac jeden dwa miesiace na rozwoj sytuacji
3r3 - to dzielenie zlota na liczbe populacji to troche bez sensu chyba ze zle rozumiem. To tak jak by podzielic wszystkie papierki polskiej waluty przez ludnosc polski. To co wyjdzie? ze kazda osoba ma tych papierkow po rowno? np. polowa populacji ma po dwa papierki a druga polowe reszte papierkow? nie bardzo rozumiem jak chcesz na tej podstawie obliczyc wartosc tego papierka? np w obrocie jest 10 papierki i 20 osob. Jedna osoba ma ich 10, kolejne 10 osob ma po jednym, 7osob nie ma ich wcale, 2 osoby nie chce ich wcale. bo woli koraliki
Witajcie do Doctore69 wiesz jestem laikiem,nie bardzo rozumiem twój żart z złotem po 300?
chodziło tobie o cenę złota z pewnych jakichś lat? czy tak tylko napisałeś ?przepraszam może to banał ,ale mnie to zaciekawiło .
Też się ciągle zastanawiam o dokupienie teraz GBP fizyk rzecz jasna ,więc czy możesz podać argument-y przemawiające za tym by kupić je dzień przed referendum ?myślisz że jeszcze spadnie ?
A ten KGHM ? czy za szybko mowa o zmianie trendu?czy ktoś z was zakupił akcję KGHM ?
Myślę, że to ma sens poczekać jeszcze kilka miesięcy na rozwój sytuacji, żeby pakować się w polskie akcje. Zrozumiałem, że teraz chcesz kupować spółki d....-e
To żart historyczny typu powrót do przeszłości 2002;-)
Z GBP wydaje mi się tak, że sztucznie jest podtrzymywana przez banki wizja wyjścia z Unii, więc zakładam, że będą grali do końca. Ja to tak widzę i kupię GBP dzień przed referendum. Macron ma inne zdanie na ten temat.
W tym momencie nie interesuje mnie rynek polski. KGHM to trochę inna spółka i przy wzrostach miedzi, jej potencjał spadkowy w razie spadków innych spółek może być niwelowany przez wzrosty miedzi. Ja nie mam KGHM-u, głównie kupuje spółki z wigu40, ale zawsze jeśli rynek jest dobry.
http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=130
Takie prognozy też można znaleźć.
2016-03-08 05:35
Zachowaj uwagę:
"3r3 - to dzielenie zlota na liczbe populacji to troche bez sensu chyba ze zle rozumiem."
Odwrotnie - populację przez ilość złota. To daje najniższy potencjał zapotrzebowania na dzienny wolumen transakcji przy walucie opartej na złoto w przypadku runu na banki przy takiej walucie.
Nie jest istotne ile osób przedmiot ma, ale ile potencjalnie jest zainteresowana posiadaniem.
Jak zadekretujesz że złoto jest ważne to się o to będą bić jak o te pokolorowane papierki.
Właśnie dlatego wymyślono głupi ustrój równości i właśnie dlatego nie wyszedł :)
Bo próbowano podzielić przez populację jak Ty, a nie odwrotnie - taki żarcik ze statystyki :)
@Doctore69 Skoro odłączają się peryferia to odczepione na chwilę od obowiązków trybutarnych będą miały srogi rozwój gospodarczy. Tam trzeba szukać miejsca dla kapitału. Polska to obecnie kolejny etap opowieści "zaciskajcie pasa - będzie rozwój".
@arcade Armia Szwajcarii jest przygotowana do walki z jedną tylką armią sąsiadów (reszta to pionki) i tylko przeciw niej prowadzi ćwiczenia tak, że się dyplomaci muszą przepraszać za spadające na teren RFN pociski. I od różnicy w poziomie wyceny tych dwóch bratnich armii zależy wartość bazowa CHF podpartego skarbami w górach.
@3r3,@Doctore69 "Odwrotnie - populację przez ilość złota. To daje najniższy potencjał zapotrzebowania na dzienny wolumen transakcji przy walucie opartej na złoto w przypadku runu na banki przy takiej walucie. (..)Nie jest istotne ile osób przedmiot ma, ale ile potencjalnie jest zainteresowana posiadaniem. Jak zadekretujesz że złoto jest ważne to się o to będą bić jak o te pokolorowane papierki."
Ciężko przychodzi mi interpretacja wyniku i samo liczenie, proszę o komentarz.
Przyjmijmy ludzie: 7mld, złoto: 120tys ton => średnio 700 ludzi musiałoby dziennie mieć wolumen transakcji 12kg. A 1 osoba ok 17 gramów? (rzecz jasna os fizyczne by miały może 1-2g udziału w tym).
By natomiast obliczyć wartość wyrażoną w walucie (nie wiem czy w ogóle dobrze kombinuję), to powyższy wynik należałoby dać znak równości do sytuacji obecnej gdzie dzienny wolumen transakcji przy walucie nie opartej o złoto byłby sumą wolumenu transakcji na wszystkich rynkach (giełdy, rynki OTC) vs 7mld ludzi.
I dlaczego wolumen 'dzienny'? A nie np tygodniowy, dwudniowy, 12godzinny. Co to za teoria?
w mediach opona, walesa, tk a tymczasem w sejmie znalazł się projekt 'ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji' czyli ten cały bail-in http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=4FEACE950857C440C1257F490051003D,
pod tym linkiem http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?nr=215 jest cała ustawa, ciężko się przez to przekopać jak się nie jest prawnikiem, jakby ktoś chciał się zapoznać
ciekawy jest zwłaszcza Rozdział 4 Transgraniczne wypłaty środków gwarantowanych
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Bank-Rozrachunkow-Miedzynarodowych-ostrzega-przed-nadchodzaca-burza-3495932.html
http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/eurogrupa-rozwazy-redukcje-dlugu-grecji,60,0,2034748.html
Masz rację dopiero zobaczyłem te 2000 , miało być 1900...
W okolicach 16stej Au pionowo w dol . Tak proba pejsow na zbicie ceny. Mam przeczucie ze im sie nie uda i zamkniecie bedzie neutralne. Mimo wszystko takie uderzenia kosztuja energie. Zapewne na koniec tygodnia OIR na comex poraz kolejny wzrosnie.
Tak czy inaczej, ta zabawa skonczy sie squeezem.
Freeman squeezem? wyjasnij prosze co to? zamkniecie comexu przy lawinowej wyprzedazy?
Miedź i KGHM też słabiutko...
@ anonymus Pisałem o tym kilka dni temu, ale jakoś przeszło bez echa. Czasem chyba lepiej nie przejmować się tym na co wpływu nie ma.
Ja natomiast się zastanawiam nad takim scenariuszem. Nagle zaczyna się walić i palić. Banki zaczynają bankrutować, kasują depozyty, pojawiają się okazje życia na kupno działki, domu lub krasnali ogrodowych.....a tu ograniczenie transakcji gotówkowej do 15.000 ojro. Co w takim razie zrobić? Mam w garści papierki, których nie mogę wydać i monety, których na nic nie wymienię. Nie wydaje mi się, żeby nawet w czasie potężnego kryzysu dało się kupić dom czy dużą działkę budowlaną za takie pieniądze. Przeczekać i wpuścić gotówkę do systemu jak już przestaną kraść? Czy ma ktoś jakiś pomysł?
Jakie zagrożenie niesie ta ustawa? Jedyny komentarz jaki na razie natrafiłem (http://www.nieruchomosci.egospodarka.pl/130725,Bankowy-Fundusz-Gwarancyjny-nowa-ustawa-zaszkodzi-nabywcom-mieszkan,1,80,1.html) mówi o ewentualnym spadku podaży mieszkań, podwyżkach ich cen, utrudnieniach dla firm deweloperskich i stratach dla banków. Ta ustawa działa od 1994 z kilkoma nowelami do dzisiaj (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bankowy_Fundusz_Gwarancyjny). A teraz rząd pracuje nad kolejną nowelą. Dramatu nie widzę. Jak czegoś nie załapałem to wyjaśnij proszę.
Myślę, że kiedyś te złoto musi skorygować po tej pierwszej fali wzrostowej 1 lub A, oczywiście wzrosty mogą trwać dalej, ale jeśli chciałby ktoś robić zakupy to chyba po korekcie na fali 2 lub B. Myślę, że jednak wzrosty skończą się koło 1400 i zapewne commercials przy swoim zaangażowaniu środków przeważą szalę... Co nie znaczy, że nie można-by było podjechać na spółkach Au kupionych na korekcie, co sądzisz?
Musisz pogadać z notariuszem jak zrealizować zakup. Może promesa na zakup, może odroczona płatność a może darowizna z cichą zapłatą...;-)
spadek podazy i podwyzka ich cen? na wikipedii twierdza ze dziala to odwrotnie oczywiscie w duzym uproszczeniu.
Short-lub-Longsqueeze jest gdy jedna ze stron na kontraktach terminowych w wyniku niekorzystnego dla niej rozwoju sytuacji zaczyna panicznie wychodzic ze swojej pozycji. Zeby zamknac long trzeba kupc short i odwrotnie. Czyli w chwili np. spadkow na Au longowcy panicznie wychodza z pozycji musza dokupic kontraktow short, tym samym powodujac wzmocnienie reakcji spadkowej.
Po dzisiejszych ruchac na wykresie Au mniemam, ze ilosc otwartych pozycji na comex znow wzrosla. Zobaczymy dane na koniec tygodnia.
Widze taka ewentualnosc:
-dzisiaj zamkniecie neutralne
-jutro handel bez wiekszych ekscesow
-czwartek jakies intensywniejsze wybicie w gore 1285-90
-pon . slaby handel, bez zmian
-wtorek to samo
sroda : minus 0,6%
czwartek tradycyjnie pejsy pokaza kto rzadzi i uderza mocno ( niezaleznie czy stopy w gore czy konstatnt )
w piatek silne odreagowanie, powrot w okolice 1290
W nastepnych kilku tygodniach flirt z okragla 1300 i w ktoryms momencie silne wybicie ponad. Stopniowa zabawa w kierunku 1400 i tu sie zacznie dopiero dluszy boczniak lub powrot w okolice 1300.
@ Ksgs
Proponuję ogólnie zapoznać się z procedurą tzw. bail-in, odsyłam do wspomnianego rozdziału 4 Transgraniczne wypłaty środków gwarantowanych. Jak zwykle prawniczy język, któego osbiście nie znoszę ale są tam art. 59-63
np: art.59 ". 1. Wypłat środków gwarantowanych deponentom oddziału banku objętego
systemem gwarantowania, utworzonego w państwie członkowskim innym niż Rzeczpospolita
Polska, dokonuje w imieniu i na rachunek Funduszu system goszczący.
2. Systemowi goszczącemu, który będzie dokonywał wypłat środków gwarantowanych,
Fundusz przekazuje listę wypłat oraz środki finansowe niezbędne do dokonywania wypłat.
3. Wypłata środków gwarantowanych dokonywana jest w złotych, o ile porozumienie,
o którym mowa w art. 60, nie stanowi inaczej"
Art. 61. 1. Fundusz może dokonywać wypłat środków gwarantowanych deponentom
oddziału instytucji kredytowej w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 18 ustawy – Prawo bankowe,
w imieniu i na rachunek systemu macierzystego tej instytucji.
Wiec jest mowa o systemach macierzystych i goszczących, wiec oddział matka i oddział córka, tak to rozumiem. Więc jest sobie jakiś Fundusz tworzony w momencie 'restrukturyzacji' banku, ktory pokrywa pieniądze deponentów oddziału matki z oddziału córki, a do jakiej kwoty, itd to nie znalazłem szczegółów, nie mam dziś głowy do tego. Jeśli coś źle interpretuję to jak najbardziej bym prosił o sprostowanie.
@ Doctore69 Promesa przeszła mi przez myśl, ale może być tak, że w razie dynamicznych zmian ludzie będą potrzebowali hajsu tu i teraz, a nie jakiś tam obietnic. W końcu z powodu systemu opartego na obietnicach to wszystko chyli się ku upadkowi.
Darowizna w rodzinie spoko. Darowizna od obcych będzie pewnie bardzo podejrzana w takich okolicznościach no i oczywiście ryzykowna. Z tego co wiem, darowiznę można podważyć lub cofnąć i co wtedy? :)
Jedyną rozsądną opcją wydaje się być promesa, najlepiej z obietnicą płatności w złocie, kapuście albo kartoflach lub ewentualne przeczekanie i jakieś licytacje.
Wszystko byłoby proste, gdyby nie ten limit transakcji. W końcu jaki to terroryzm i nielegal, kiedy np. kupno działki czy domu robię transparentnie przez notariusz.
@ Pierwien
Wiem, że nie mamy na to wpływu, poza tym zanim to wejdzie i jeszcze jakieś okresy przejściowe to pewnie trochę minie, ale ważne aby być świadomym potencjalnych zagrożeń związanych z trzymaniem kasy na koncie, i czy posiadanie oszczędności w banku w ogóle będzie miało jeszcze sens i do jakiej kwoty. Jak się banki zaczną sypać przez następne 5-10 lat to będzie ciekawie. Wogóle to chciałbym poznać opinię ekspertów na ten temat.
@ anonymus Ja to rozumiem tak, że ewentualny upadek jednego banku nawet pół świata dalej natychmiast przeniesie się na inne kraje. Przeciętny Kowalski pomyśli sobie, upada jakiś tam bank w Hiszpani, a co mnie to...a tu zonk, zero na koncie. Ustawa ma ponad 1200 stron i łatwo się pogubić. Na dodatek żyjemy w kraju wielu interpretacji, gdzie zarówno czarne i białe może być jednym z wielu odcieni szarości.
Podoba mi się Twoja interpretacja. Mógłbyś pisać scenariusze i Patryk Wega by się nie powstydził ;-) Piszę to z czystej sympatii i bo rozpracowałeś psychologię czwartkową pejsów! Ja bardziej prostolinijnie zinterpretowałem to technicznie, jednakże Twój scenariusz to majstersztyk ;-)
Ostatnio modyfikowany: 2016-03-08 21:47
@Doctore69. Pokusiłem się o 2tygodniowy wybieg bo lubię wyczuwać aktywa . To takie skrzywienie zawodowe spekulanta :). Proszę o wstrzemięźliwość w ocenie prognozy bo może zapeszyć . Traktujmy to jak zabawę i zobaczymy co wyjdzie.
@30OEURO 90% transakcji dokonuje 10% populacji. Polecam krzywą rozkładu temperatur (entropii) w czasie - jest identyczna z rozkładem bogactwa w gospodarce.
Przeciętnie na osobę wyjdzie generowana wartość dodana wyceniana na pół uncji tygodniowo przez 60 lat życia. To takie parametry jakie mamy obecnie.
Wolumen jest tylko dzienny, ponieważ w zglobalizowanej gospodarce run (sprawdzenie wypłacalności) zostanie wykonany albo w ciągu jednego dnia, albo na drugi banki już będą nieczynne.
A jak będziemy mieli sieciocentryczną gospodarkę to będzie to jeszcze krótszy okres, dla rynków finansowych jest on już teraz krótszy, ale dla populacji jeszcze nie.
Wynik jest zgodny z obecnym stanem, ale nie jest zgodny z obecnym rozkładem.
Dlatego taka waluta jest niemożliwa do wprowadzenia, ponieważ musiałoby dojść do spłaszczenia rozkładu zobowiązań poprzez przepadek obecnych. Osoby korzystające n takiej zmianie (większość populacji) nie dysponują środkami aby przymusić mniejszość do oddania środków przymusu. I kółko się zamyka.
Nawet gdyby do takiej nierównagi doszło to rozkład wróci gwałtownie, a zmieniające się wymiary zobowiązań przymuszą biednych do zmiany środka obrotu, ponieważ ze złota zostaną błyskawicnzie wywłaszczeni.
@Pierwien Jak sobie wyobrażasz w takich warunkach działanie państwa?
Czym miałoby przymuszać przedsiębiorców do stosowania legal curency w obrocie, skoro ci od pilnowania nie mogliby nic nabyć za to w czym państwo się rozlicza?
@Doctore69 Transakcja poza jurysdykcją ograniczającą płatność gotówkową. Na przykład na zakrajowości. Zresztą dziś się tak to robi.
Ostatnio modyfikowany: 2016-03-09 09:12
Oczywiście trzymam kciuki i nie będę zapeszał. Ważnym czynnikiem dla PM jest index dolara, który będzie także kształtował sytuację. Ja raczej stawiam, że najniżej 95 nie zejdzie i tam należy go podebrać pod przyszłe zakupy.
Adam zapewne intensywnie inwestuje bo jak pamiętam lubił miedź i ropę, a odezwie się jak będzie czas na shortowenie PM;-)
Nie bede sie wypowiadal za Adam44, ale obstawiam ze jego prognozy nie zmienily sie od ostatniej wypowiedzi i tak jak mowol celuje w dolara ponizej 3.90 by kupic za niego tanie zloto w przyszlosci. Zalozenie ryzykowne bo w moim odczuciu nie uwzglednia sytuacji/niepokojow na swiecie. Niech sie tylko gdzies sytuacja zaogni, ktoss pojdzie z torbami i jak mowil Siara z kilerow "caly misterny plan..." Badzmy dobrej mysli
Wprowadzanie dyrektywy BRRD to pikuś. Czy ktoś słyszał o nowym pomyśle rządu na finansowanie programu 500+?
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bogatsi-rodzice-moga-zyskac-na-programie-500,248,0,2035192.html
Ciekaw jestem ilu się skusi. Pewnie tyle samo co na książeczki mieszkaniowe.
A tu trafna diagnoza pomysłów rządu na poprawę demografii
https://www.youtube.com/watch?v=vPJIENdKF28
@Pierwien Podałeś ciekawy link do 500+, aczkolwiek o wiele lepiej wyjaśnia sytuację ten gostek z kukiz 15. Kwintesencja.
O rynku motoryzacyjnym w DE
W Niemczech przyjeto statystyke o nowozarejestrowanych samochodach. To taki myk statystyczny zeby unikac okreslenia "ilosc sprzedanych " samochodow.
Ta metoda nie jest czyms nowym, ale dane statystyczne z nia zwiazane i owszem. Otoz fabryki samochodow corocznie rejestruja pewna ilosc wyprodukowanych aut
na siebie, poprawiajac tym samym statystyki. W 2015 roku ilosc samochodow zarejestrowanych na fabryki i renomowanych sprzedawcow wyniosla w DE 35%.
Takie dane mowia na swoj sposob o rzekomej konjunkturze.
Wczorajszy rynek byl pieknym wykwitem kasyna. Najpierw wzrost o ponad 1% po to , zeby w drugiej czesci dnia zjechac o ponad 4%. Mysle, ze to moglo sluzyc wytrzepaniu tzw. slabych rak, zeby zbyt predko nie cieszyli sie wzrostami. Zobaczymy czy dzisiejsze wzrosty beda kontynuowane.
@Pierwien, @Rolnik
Zgadzam się, że program 500+ nie jest najlepszy z punktu widzenia wsparcia demografii w Polsce, ani najsprawiedliwszy, jednak niewątpliwie jest korzystny dla polskiej gospodarki bo jego finansowanie przynajmniej w części pochodzi z pieniędzy, które normalnie by wypłynęły na Zachód i sfinansowały socjal np. w Niemczech (podatek bankowy). Ogromna jego część powróci do gospodarki napędzając ją i zwiększając też wpływy budżetowe ( VAT). Przy okazji umocni się PLN (mniejszy wypływ kasy z kraju) oraz wzrośnie PKB i akcja kredytowa ( część rodzin przeznaczy pieniądze na powiększenie mieszkania z pomocą kredytu). Uważni już widzą wzrost cen nieruchomości i zysków deweloperów.
no tak skoro dają to czemu by nie brać? i tak się wszyscy na to zrzucamy. Zamiast dawac 500 wystarczyloby podnieść tą nieszczęśliwą kwotę wolną od podatku i każdy mialby wiecej w kieszeni wiec zadne 500 nie byloby potrzebne, ktore jest zabiegiem czysto PR-owym. A jak jeszcze planuja zatrudnic 7k urzednikow aby to obsluzyc to juz abusrd socjalistyczny, wiec koszt wzrasta.
Przewaga programu 500+ polega na tym, że PIS będzie mógł powiedzieć, że dzięki niemu zmniejszyło się "bezrobocie". Myślę, że na 7k urzędników się nie skończy.
a co do wypływu kapitału z PL to zamiast kombinować z dodatkowymi podatkami (bankowy i handlowy) ktore w wiekszosci pokryją konsumenci i tak, to lepiej byloby po prostu wprowadzic ten caly podatek obrotowy od ktorego juz nikt by nie uciekl, a zlikwidowac calkowicie CIT na ktorym sie kombinuje na maxa z ktorego sa minimalne wplywy, ja bym wolal placic obrotowy zamaist pit/cit, pewnie nie wszystkim by pasowal jak sa na niskiej marzy itp ale wszystkim nie dogodzisz
Najtaniej, najprościej i z najmniejszą szkodą dla gospodarki byłoby po prostu podnieść VAT o kolejny 1%. Te podatki: bankowy, ubezpieczeniowy i handlowy tak naprawdę tym właśnie są: ukrytą podwyżką VATu.
no coś w tym jest z tym ukrytym vatem, a więc zwiększania ucisku fiskalnego ciąg dalszy
a co do mieszkań, budowlanka to nie moja działka, ale skoro ceny ropy tak dołują, tańsze paliwo, które powinno się przekładać na tańszy transport, materiały, surowce itp to ceny mieszkań nie powinny iśc w dół? czy deweloperzy poprostu mają teraz wyższe marże?
Ceny ropy to efekt kontraktow dlugoterminowych
@anonymus 12 : 14 @500 +
To jest ustawa dla rodzin WIELODZIETNYCH.
Mam 7-dzieci i od 01.04.2016 dodatkowo + 3.000,oo PLN / m-c z ustawy 500 + : o jakim zwiększeniu kwoty wolnej od podatku tu pi...sz.
Tak, to jest PR dla... eunuchów.
To moje dzieci będą ciebie utrzymywać na emeryturze.
nie rozumiem, po co taki ton?
zwiększenie kwoty wolnej od podatku oznacza, że będziesz mieć wiecej z wyplaty, zaleznie jaka by to była kwota i jakie są zarobki. Co tu wiecej do pisania?
to nie ten portal na obrażanie innych
po drugie, nie potrzebuję Twoich dzieci aby mnie utrzymywać na emeryturze, bo utrzymam się sam z tego na co dziś pracuję, a po drugie ewentualnie to moje dzieci będą na mnie pracować ok?
i po trzecie, to teraz ja będę płacić na Twoje dzieci
"...i po trzecie, to teraz ja będę płacić na Twoje dzieci"
I tak ma być, bo potem one będą ciebie utrzymywać na emeryturze. Więc jest słuszne i sprawiedliwe, że za to trzeba zapłacić. Chyba, że sam masz kilkoro, to wtedy sobie teraz już zbilansujesz.
Zatem jednak 'darjus' ma rację.
Oczywiście system jest ułomny, ale w ramach istniejącego modelu "obowiązkowego, powszechnych quasi-państwowego systemu emerytalnego", program
500+ czyni przepływy finansowe nieco bardziej sprawiedliwe. I dlatego jest to mały krok, ale w dobrym kierunku. Jednak najbardziej sprawiedliwy jest rozwiązanie
gdzie nie ma obowiązkowego systemu emerytalnego (a nawet powinien być ZAKAZANY). Wtedy - nie masz dzieci, nie dałeś wkładu, zatem:
albo masz problem (ale "chcącemu nie dzieje się krzywda"), albo nie roztrwoniłeś i coś tam zaoszczędziłeś i zapłacisz innym za utrzymywanie cię na starość, albo byłeś jakiś super inwentor/wynalazca, uczony coś pożytecznego wymyśliłeś (ale siedziałeś cały czas w labie czy innym warsztacie większość życia i nie zapoznałeś sensownej samicy z którą miałbyś potomstwo), więc dywidendy z tego wynalazku zapewnią ci opiekę innych. Ale ci inni muszą BYĆ. Czasami niektórzy zapominają, że nawet jakby zgromadzili tonę złota, ropę, makarony czy inne silniki, generatory - to i tak bez innych na starość nie zapewnią sobie tym egzystencji.
@Krysiek3 i 500+ tylko pogłębia socjalizm. Nie jest żadnym krokiem w dobrą stronę. Nie możecie też z @darjus uogólniać, że Wasze dzieci będą kogoś tam utrzymywać na emeryturze. Skąd wiecie co będzie. Możliwe, że ani ja, ani anonymus nie dożyjemy weku emerytalnego. Możliwe też, że sami się utrzymamy lub utrzymają nas nasze dzieci. Wiemy tylko tyle, że 500+ pierze mózgi i zarobią na tym na bank PIS oraz 7k urzędasów. Znam co najmniej 2 osoby, które uważały się za anty-socjalistów, wolnościowców, głosowali na Korwina bądź Kukiza. Teraz otwarcie przyznają, że nie zagłosują na partię, która będzie chciała zlikwidować 500+. PIS wyhodował sobie rzesze nowych wyborców. Majstersztyk.
Poza tym 500+ (jak i inne ruchy PISu) powodują dalekosiężne podziały w społeczeństwie, nie do naprawienia przez lata (zakładając, że za 4 władza się zmieni).
Rządzący sieją moralne spustoszenie. Nowy podział pojawi się wśród tych co mają 1 dziecko ("ona ma a ja nie, dlaczego!?)". Znowu będą poszukiwane kruczki prawne, przybędzie zarabiających w szarej strefie oraz samotnych matek. PIS niszczy rodziny, jak nikt inny przed nimi.
Jeśli masz 7 dzieci a nie płacisz podatków (tak sugerujesz atakując zwiększenie kwoty wolnej) to znaczy, że teraz ja (bezdzietny) płacący kilka tyś./mc utrzymuję Ciebie i Twoją gromadkę. To ja płacę na ich szkołę i ich lekarzy, ochronę, itp. Więc trochę szacunku do "eunuchów". A jeśli płacisz podatki to dlaczego uważasz, że gorszym rozwiązaniem jest zostawienie od razu tych 3k w Twojej kieszeni (jeśli zarabiasz koło 3 na rękę to co najmniej drugie 3 oddajesz w podatkach) bez tych całych szopek. Wiem, że fajnie jest coś dostać, ale trzeba mieć poczucie, że to co dostajesz najpierw zabrano z Twojej kieszeni, opłacono urzędasów i dopiero wypłacono jako 500+. No chyba, że zabierają z cudzej (np. mojej) kieszeni, to wtedy dla Ciebie czysty zysk i powód do radości, ale moralne dno.
Obie wypowiedzi posłów z filmików powyżej świetnie podsumowują sytuację, dlatego wkleję linii jeszcze raz.
Absolutnie popieram Gascha! Zwykle nie wdaję się w dyskusje polityczne, bo jestem całkowicie apolityczny i nie popieram żadnej opcji politycznej. Ale Pis-ory przeginają pałę.... Mimo, że mam dwójkę nie dostanę żadnego 500+ i mnie to nie boli. Mam to w d..... Każdy powinien zarobić na swoje dzieci samodzielnie.
Państwo jako instytucja albo wprowadza program promujący demografię albo pomoc społeczną dla biednych (popieram) i pijaczków ( nie popieram) bo ci statystycznie mają najwięcej potomstwa. O rodzinach patologicznych wielodzietnych nawet nie będę pisał bo z punku widzenia rozwoju państwa to porażka. Program 500+ w żadnym stopniu nie jest programem promującym demografię bo trudno wymagać od idiotów zaangażowania szarych komórek. Ogólnie sprawa wkr...a bo pod pretekstem ratowania demografii wprowadzają dalszy fiskalizm popierając nieudaczników kosztem ludzi płacących duże podatki w tym naszym kraju... Będą tak dalej działali to zajeżdżą to niewielką część która chce się uczciwie rozliczać mimo fatalnego systemu. Wtedy nawet PIS-da nie da bo nie będzie już miała frajerów do strzyżenia. Ci od których jeszcze teraz biorą opuszczą zgliszcza i zostaną tylko Ci który wystawiają rękę.
Wszystkie moje dzieci chodzą do najlepszych prywatnych szkół i przedszkola. Czesne sam płacę.
Korzystamy przeważnie z prywatnych, odpłatnych badań i porad lekarskich.
Dotuję komunikację miejską > 600 PLN/m-c, bo dotychczas nie było mnie stać na zakup samochodu. Teraz planujemy zakup używanego samochodu za cały roczny dodatkowy dochód.
Zwiększenie kwoty wolnej od podatku dochodowego jest fikcją dla ubogich umysłowo. Wszystkie podatki są do likwidacji, poza 15% VAT. Brak jakichkolwiek dotacji "państwa": tj.: emerytur itp.
Bank Narodu/Królewstwa Polski, wypłacający 1000 PLN/M? m-c każdemu Polakowi od urodzenia do śmierci.
... sorry, ale piszę na smartfonie i ciągle mnie wywala. Zresztą dyskusje z kimś < 170 IQ mnie rozpier...la.
PiS i reszta ścierwa jest do likwidacji.
Sorry, wiem, że ze mną żadko kto jest w stanie podjąć dyskusję. Zazwyczaj. ..
@ winiak chyba chodziło o depopulację Polski ;>
socjalizm, zus, 500+ temat rzeka
jak to ktoś powiedział Polska próbuje dogonić 'Zachód' w poziomie chyba przede wszystkim świadczeń socjalnych, ludzie u nas się dziwią czemu na nic nie ma pienięddzy, czemu w UK mają takie benefity, czemu za publiczny dofinansowany basen w Wiedniu płaci się tylko 5 euro, ale nie pomyślą, że tamte kraje po 45r miały kilkadziesiąt lat na wzrost gospodarczy i budowanie kapitału w normalnych warunkach, podziwiam tych ogólnie co mają wiele dzieci i chwała im za to, za ojczyznę, ale socjalizm i polityczna poprawność to wredna choroba która rozłazi się po świecie coraz bardziej i w pewnym momencie rozmiękczy prawie każdego, sama 'idea' była szczytna ale chyba to juz poszło za daleko
jakoś kiedyś (nie wiem powiedzmy 100 lat temu) nie było zusów itp, kobiety prawie wogole nie pracowały, ludzie mieli 5-10 dzieci i dawali radę, a dziś? skoro od 100 lat mamy wzrost gospodarczy to dlaczego jest 'ciężej'? to wygląda na ukryte i powolne zubożanie całych społeczeństw (vel kielich wstydu), takie powolne gotowanie żaby
a przypomniał mi się mały dowcip taki życiowy: "kiedy wiadomo, że się jest już 10 lat w małżeństwie? po tym, jak żona mijając cię na korytarzu na twoje 'cześć' mówi do ciebie 'wypier...aj' :>
@500 a niech bedzie 1000 albo I 5000 na dziecko, lepiej niz jak darmozjady nas rabuja na miliardy zlotych to niech babka ma na butelke taniego wina, bo jej tez sie cos od zycia nalezy
na Zachodzie od dawna rozdaja socjal na prawo I lewo lacznie z zasilkami dla dzieci o niebo wiekszymi I jakos nie slyszalem zeby ktos narzekal, znaczy slyszalem ze narzekaja ze wciaz za malo (ze na drugie wakacje na Kanarach nie starcza). W Irlandii dziala, ale jak dziatwa jest wychowywana to inna sprawa, a I tak lepsza niz ta najezdzcza. @winiak a co w UK nie ma zasilkow na dzieci?
Irlandczycy I Anglicy ciagna z obu stron Morza Celtyckiego, z London I Dublin, a jak socjal sie zorientuje to musza sobie wybrac rezydencje.
jak daja to brac I rzadac wiecej a nie narzekac .... I tak dodrukuja FIATa .. .I niech konsumuja jak to w zyciu jeden lepiej, drudzy glupiej na puszke sikacza. Nie ma co na sile edukowac, bo jak taka rzeczywistosc to I tak nie zrozumie, dopiero jak pierdyknie.
a moze jak przykladem dzialania sil zachodnich sa protesty KODu, tak my powinnismy protestowac I nawolywac rzady Zachodu do wstrzymania wyplacania socjala, gra ala Cameron wzgledem Polakow niby.
uwazam ze nie ma sensu kontynuowac I resukrowac po raz kolejny tematu @500
Przecież jest bardzo proste rozwiązanie: kwota wolna od podatku również dla dzieci i wspólne rozliczenie z dziećmi do czasu podjęcia przez nich pracy, nie dalej niż do 20 roku życia (warunek to nauka). Zaliczka na podatek wpłacana np. przez pracodawcę powinna być pomniejszona o kwoty dla dziecka/dzieci. Kwota wolna od podatku to kwota minimum egzystencji (na 1 osobowe gospodarstwo) x12 miesięcy, tj. ponad 7 tys. kwoty wolnej na osobę.
- odrobinę zmieniony wygląd PIT-a, dodane dodatkowe pola formularza (zamiast PIT-O),
- brak konieczności zatrudniania choć jednego dodatkowego urzędnika,
- promowanie dojrzałości, najpierw, praca, rodzina, a potem dziecko,
- zero korzyści dla tzw. beneficiarzy, pijaczków, nie pracujesz nic nie zyskujesz,
- brak konieczności wypłat tzw. uchodźcom, emigrantom których część rodziny jest za granicą,
- promowanie dzieci uczących się (do 20 roku życia - max. to wykształcenie średnie techniczne),
- promowanie posiadania dzieci w rodzinach, gdzie rodzic/rodzice dobrze zarabiają,
Nam są potrzebne niskie i proste podatki (PIT to góra dwie strony A4) bez ulg, odliczeń itp. faworyzujących pewne grupy np. firmy z solarami, wiatraczkami, ociepleniami, itp., a przede wszystkim ograniczona liczba urzędników max. 1% populacji Polski. Jednolite zasady podatkowe/ZUS i emerytalne i państwowa emerytura gwarantowana w kwocie minimum socjalnego dla 1 osoby (takie same zasady dla sędziego, górnika, policjanta, rolnika i innych). Kto chce więcej niech odkłada, inwestuje , itd. ale bez ulg. Potrzebujemy szeroko rozumianej wolności, a oddalenie się od UE (i jej biurokratycznych wymysłów wyjdzie nam na dobre).
ad. 4 co do emerytur zgoda, co do kwoty wolnej.... jest to tylko jeden z elementów które brałem pod uwagę biorac z tego co pis mial w agendzie, w sensie ze kwota wolna > 500+ oczywiscie to wszystkiego nie rozwiaze, ale niektore kraje w Afryce maja wyższą, a na zach. to na nasze chyba srednio 30k a u nas 3k, co do likwidacji podatkow tez zgoda ale malo realne, rownie dobrze mozna kwote wolna podniesc do 1 miliarda wiec wychodzi to samo co likwidacja pitu, inny kierunek - ten sam rezultat.
ad.5 ? nie do konca czaje, wyplata gwarantowana jak planuja w Finlandii? toz to istny komunizm, skąd na to kasa? i przeczysz swojemu 'brak jakichkolwiek dotacji panstwa'
ad 7 tez zgoda ale nie tak radykalnie, co do reszty u kukiza pare ciekawych osob by sie znalazlo, ale nie chce wchodzic w polityke
@ Volku agreed
jasne ze kwota wolna od podatku lepsza, a taka jak w UK te £10k per capita jeszcze lepsza (a nie marne €1620 w IE od 10 lat te samo). tyle jak w PL by to wprowadzili to przedsiebiorcy (moja opinia) zbalansowaliby podatek, jaki przedtem placili.
biednym to 500zeta na mies. starczy aby cieszyc sie z zycia I plodzic nam kadry pracownicze a rzadowi nowych rekrutow.
kwota wolna od podatku = opodatkowanie PRACY = jesteśmy NIEWOLNIKAMI we własnym? kraju.
RÓWNY, gwarantowany KONSTYTUCYJNIE dochód dla każdego obywatela nie jest dotacją. Dotacja = dysproporcja.
Idea istnienia państwa i sensu życia w nim obywateli. Bank Narodu / Królewstwa Polski i emitowane własne pieniądze = ilość obywateli x produktywność. Na złocie pieniądze opierają squr...
Mam wrażenie, że nastąpiła nadinterpretacja artykułu. Dla mnie jest jasne, że Treder stara się opisać rynek nieruchomości z perspektywy laiaka, chcącego sensownie zainwestować w nieruchomości. Tak osoba idzie do biura nieruchomości czy tez w prasie i necie wyszukuje ciekawe oferty. Tak osoba nie ma dostępu do informacji, która umożliwiłaby mu szybkie znalezienie naprawdę korzystnych ofert. Sam kupując mieszkanie musiałem czekać trzy lata aby znaleźć interesujące mnie lokum w dobrej cenie. To, że pomimo wysokich cen ofertowych, są osoby czy firmy wykupujące nieruchomości po cenach 70-50% a nawet 30% ceny rynkowej (bo i takich znam) nie zmienia faktu opłacalności całego rynku.
Rozwiązanie jest banalne i już istnieje od wielu lat. Jest to ulga podatkowa na dzieci. W tej chwili około 1100 PLN rocznie.
Zamiast rozdawać "na pałę" lub podnosić drastycznie kwotę wolną, wystarczy podnieść ulgę podatkową do 6000 PLN rocznie na dziecko.
Wtedy wyjdzie te 500pln / m-c. Powiecie zaraz, że trzeba zarobić górę pieniędzy, żeby mieć z czego odpisywać te 6k. No i tutaj się pojawia tzw. podatek ujemny. Nie szkodzi, że tyle nie zarobiłeś. Urząd skarbowy dotowany przez rząd wypłaci całą obiecaną kasę.
Ja myślę, że rządzący o tym doskonale wiedzą, ale 500 na dziecko co miesiąc w ich wydaniu będzie po prostu lepszym wabikiem elektoratu i to jest głównym celem programu.
Kupią sobie wyborców TU i TERAZ, pieniędzmi wypłacanymi TU i TERAZ a nie jakieś tam zwroty PITy srity w bliżej nieokreślonej przyszłości (które byłyby lepsze i zmusiły choćby jednego z rodziców do pracy by mieć podstawy do zwrotów)
Co z tego, że są technicznie lepsze rozwiązania. To ma przede wszystkim działać. I z tego co obserwuję po ludziach JUŻ działa, a jeszcze nie zaczęto wypłat.
Trader 21 a czy istnieje etf który umożliwia szortowania reitow. Obecnie shortuje SP500 przy pomocy spxs. Skoro spg jest skorelowane z SP500 to wydaje się logiczne aby zacząć szortować reity.
Ciekawy art. zwlaszcza mowiacy o reit. Czy mozna liczyc na druga czesc opisujacą podstawowe roznice wynikajace ze struktury samego etfa(chodzi o jurysdykcje podatkowe, formy zabezpieczen oraz sposoby inwestycji)
Masz racje dolarowe reity wydaja sie dosc drogie - hossa wywarla swoje pietno a porpawilo umocnienie dolara. Ja jednak zastanawiam sie nad rynkami peryferyjnymi - przede wszystkim azja (singapur, malezja moze tajlandia) oraz pacyfikiem i panstawami nordyckimi. Azja z racji swojego rozwoju. Australia, Norwegia, Wielka Brytania z wydaje sie dobrego czasu na wejscie na taki rynek z racji dosc slabych walut w regionie. Warto zastanowic sie nad sytuacja brexitu i ew. zachowania cen nieruchomosci w horyzoncie 5 lat? Zdjete zostana ograniczenia inwestycyjne wynikajace z kolorem okladki w paszporcie. Czy ten brexit nie bedzie dobrym czasem na zajecie pozycji - long?
w jaki sposob dokonujesz selekcji reitu badz etf ?
Jak najbardziej nieruchomość na wynajem, np. apartamenty w systemie condo to dobra lokata; gwarantowana stopa zwrotu, ciekawe lokalizacje w szerokiej ofercie www.reinwestuj.pl