Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-zadoscuczynienie-ii-ca-274-14-sad-okregowy-w-krakowie-z-2014-05-28.html
Timestamp: 2018-02-21 12:55:49
Legal References Found: art. 445
 art. 157
 art. 66
 art. 67
 art. 157
 art. 6
 art. 232
 art. 481
 art. 481
 art. 444
 art. 445
 art. 423
 art. 233
 art. 917
 art. 481
 art. 455
 art. 236
 art. 227
 art. 444
 art. 445
 art. 423
 art. 423
 art. 444
 art. 445
 art. 423
 art. 233
 art. 917
 art. 917
 art. 236
 art. 227
 art. 444
 art. 445
 art. 67
 art. 481
 art. 455
 art. 481
 art. 455
 art. 386
 art. 233
 art. 233
 art. 328
 art. 233
 art. 233
 art. 423
 art. 444
 art. 445
 art. 917
 art. 100
 art. 391
 art. 13

Document Content:
Orzeczenie II Ca 274/14 Sąd Okręgowy w Krakowie
Sąd Okręgowy w Krakowie z 2014-05-28
II Ca 274/14
444§1 k.c. w zw. z art. 445§1 k.c.
Sygnatura akt II Ca 274/14
SR (del.) Jarosław Tyrpa (sprawozdawca)
z dnia 5 listopada 2013 r., sygnatura akt I C 1953/12/P
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób, że datę: „27 kwietnia 2012 r.” zastępuje datą: „27 czerwca 2012 r.”;
3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie zasądził od pozwanego M. J. na rzecz powoda R. B. kwotę 5 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 27 kwietnia 2012 roku do dnia zapłaty (pkt I), w pozostałym zakresie powództwo oddalił (pkt II) oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 462 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu, w pozostałym zakresie koszty postępowania pomiędzy stronami wzajemnie znosząc (pkt III).
Za bezsporne Sąd Rejonowy przyjął to, że powód i pozwany mieszkają w lokalach mieszkalnych usytuowanych naprzeciwko siebie na tym samym piętrze bloku. W dniu 3 maja 2009 r. powód R. B. domagał się od M. J. posprzątania klatki schodowej z odchodów pozostawionych przez psa pozwanego. Wyrokiem z dnia 23 listopada 2010 r., sygn. akt II K 130/10/P Sąd Rejonowy dla Krakowa – Podgórza w Krakowie przyjmując, że oskarżony M. J. w dniu 3 maja 2009 r. w K. spowodował u R. B. obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała trwające nie dłużej niż 7 dni, co stanowiło występek z art. 157 § 2 k.k., na zasadzie art. 66 § 1 i 2 k.k. oraz art. 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby 2 lat. Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt IV 1 Ka 48/11.
Ponadto Sąd Rejonowy poczynił następujące ustalenia faktyczne. W dniu 3 maja 2009 r. powód R. B. zwrócił się do pozwanego M. J. o posprzątanie po psie, który ubrudził drzwi wejściowe do jego mieszkania oraz klatkę schodową. Następnie tego dnia powód uczestniczył w pikniku, na którym wypił jedno piwo. Po powrocie z pikniku ok. godz. 19.30 klatka schodowa nadal była zanieczyszczona, więc powód udał się do mieszkania pozwanego. Powód w trakcie tej rozmowy z pozwanym nie był agresywny ani nie używał wulgarnych słów. Pozwany nie zamierzał posprzątać po psie. Powód powiedział, że poinformuje o tym fakcie Spółdzielnię Mieszkaniową, na skutek czego pozwany zdenerwował się. Nazwał powoda gówniarzem mówiąc też, że nie będzie go straszył. Następnie pozwany mocno popchnął powoda, który upadł. Spodziewając się kontynuacji ataku przez pozwanego powód odrzucił swoje okulary na bok. Gdy powód podnosił się, pozwany uderzył go pięścią w twarz. W celu uniemożliwienia pozwanemu zadania kolejnych ciosów powód złapał go za ręce, lecz wówczas pozwany, który był znacznie cięższy od powoda zaczął spychać go w kierunku schodów, znajdujących się obok mieszkania powoda. Gdy powód został zepchnięty z dwóch pierwszych schodów złapał pozwanego za udo. Wtedy pozwany zaczął uderzać powoda łokciami w plecy, a następnie próbował kopać go kolanem. Powodowi udało się jednak odwrócić w kierunku drzwi swojego mieszkania i wyprostować, jednak otrzymał od pozwanego cios pięścią w nos, z którego zaczęła lecieć krew. Po tym ciosie powoda chwilowo zamroczyło i ukląkł, a po wstaniu oparł się o drzwi mieszkania pozwanego naciskając przypadkowo klamkę. Drzwi otworzyły się wówczas i obydwaj ujrzeli żonę pozwanego, co spowodowało uspokojenie się pozwanego. Powód wrócił wówczas do swojego mieszkania, po czym zadzwonił na policję i na pogotowie. Żona powoda M. B. zastała go stojącego nad zlewem i przykładającego lód do krwawiącego nosa. Miał on siniaki pod oczami i rozciętą wargę. Powód powiedział żonie, że pobił go pozwany i opowiedział o okolicznościach zdarzenia. Udała się do małżonki pozwanego, która oświadczyła, że nie wie co się stało. W trakcie tej rozmowy z łazienki wyszedł pozwany, który nie miał na ciele widocznych obrażeń, wykrzykiwał wulgaryzmy na temat powoda. Po przyjeździe karetki powód pojechał do szpitala na badanie i w celu opatrzenia ran. Za szpitala odebrał go kolega R. W.. Pozwany po zajściu na klatce schodowej zadzwonił do swojego kolegi policjanta W. K., który podwiózł pozwanego na Komisariat przy ul. (...), gdzie pozwany oskarżył powoda o pobicie i złożył obciążające go zeznania. Powód i R. W. bezpośrednio ze szpitala również pojechali na Komisariat Policji w K. przy ul. (...). W tym Komisariacie strony spotkały się. Powód i pozwany porozmawiali ze sobą na komisariacie i ustalili, że nie będą oskarżać się nawzajem na Policji. Podali sobie ręce. Powód pogodził się na komisariacie z pozwanym głównie w związku z przekonywaniem go przez W. K., że w wyniku kwalifikacji zdarzenia jako bójki powód też będzie odpowiadał karnie. Zrobił to nieszczerze, miał wtedy różne odczucia, przede wszystkim był wyczerpany i chciał wrócić do mieszkania. Dopiero następnego dnia zdał sobie sprawę z rozmiaru doznanych obrażeń, zwłaszcza po wizycie u stomatologa, który powiedział mu, iż ma uszkodzony ząb. R. W. podczas spotkania na Komisariacie nie widział u pozwanego żadnych obrażeń, natomiast widział obrażenia na twarzy powoda, w tym obrażenia nosa. W. K. widział na Komisariacie, że powód ma plaster na nosie. Pozwany po znacznym upływie okresu czasu od zdarzenia przyznał, że zaatakował powoda. Ze zdjęć zrobionych podczas pikniku w dniu 3 maja 2009 r. przez kolegę powoda K. S. wynika, że nie miał wtedy żadnych obrażeń. W dniu 3 maja 2009 r. lekarz med. specjalista neurotraumatologii i neurochirurgii stwierdził u powoda uraz głowy i złamanie nosa. W tomografii komputerowej z dnia 3 maja 2009 r. nie stwierdzono obecności krwiaka wewnątrzczaszkowego i zmian urazowych w zakresie struktur kostnych. W dniu 4 maja 2009 r. lekarz otolaryngolog stwierdził u powoda stan po urazie głowy, złamanie nosa bez przemieszczeń, krwiaki okularowe i duży krwiak wargi. Nos powoda był jednak drożny. Podczas badania stomatologicznego w dniu 4 maja 2013 r. lekarz dentysta stwierdził u powoda ruchomość 3 zębów, przy czym zęba 21 w stopniu 2, a zębów 22 i 23 w stopniu 1. Lekarz dentysta założył powodowi opatrunek stomatologiczny w zębie 21 i zalecił leczenie stomatologiczne tego zęba. Podczas wcześniejszego badania stomatologicznego w dniu 27 kwietnia 2009 r. nie stwierdzono urazów tych zębów. W okresie od dnia 4 maja 2013 r. do dnia 15 maja 2009 r. powód był niezdolny do pracy. Odniesione przez powoda urazy w postaci rany tłuczonej nosa, złamania kości nosa bez przemieszczenia, krwiaków okularowych i podbiegnięcia krwawego wargi górnej oraz obrażenia zębów spowodowały naruszenie czynności narządów ciała trwające nie dłużej siedem dni w rozumieniu art. 157 § 2 k.k. Dwukrotne uderzenie pięścią i jednokrotne uderzenie kolanem w twarz może doprowadzić do obrażeń doznanych przez powoda w wyniku zdarzenia z dnia 3 maja 2009 r. Aktualnie u powoda nie występują objawy patologiczne będące pozostałością obrażeń. Obecnie powód ma spękane szkliwa na zębach 21, 22 i 23, co jest trwałym objawem przebytego przez niego urazu, który nie wymaga jednak dalszego leczenia i nie będzie skutkował rozwojem procesu chorobowego. W wyniku urazu doszło do umartwienia miazgi w zębie 21, co skutkowało koniecznością jego leczenia, a prawidłowo przeprowadzone leczenie tego zęba nie spowoduje dalszych konsekwencji zdrowotnych. Ząb 21 może jednak ciemnieć od leczenia kanałowego, w związku z czym możliwe jest pogorszenie efektu estetycznego wymagające dalszego leczenia protetycznego. Całkowity uszczerbek na zdrowiu powoda doznany w wyniku urazu wynosi 1,5% obejmując uszczerbek spowodowany uszkodzeniem zębów wynoszący 0,5% i uszczerbek spowodowany uszkodzeniem nosa bez zaburzeń powonienia i oddychania wynoszący 1%. W pierwszym tygodniu po pobiciu powoda przez pozwanego mającym miejsce w dniu 3 maja 2009 r. powód musiał regularnie zażywać leki przeciwbólowe, a potem w nieregularnych odstępach czasu leki przeciwzapalne w związku z powstaniem procesu zapalnego jednego z uszkodzonych zębów. Na skutek bólu tego zęba powód musiał leczyć się stomatologicznie, założono mu szynę na ząb. Wskazany ząb nadal wymaga obserwacji, więc w tym celu powód nawet obecnie chodzi do stomatologa. Do dnia dzisiejszego powód obawia się nadgryzać tym uszkodzonym zębem twardą żywność. Leczenie nosa ograniczyło się do założenia szwów, ale w wyniku złamania tego nosa ma często infekcje zatok. Od czasu złamania nosa w dniu 3 maja 2009 r. powód podczas snu permanentnie chrapie. Laryngolog zasugerował powodowi zrobienie plastyki przegrody nosa. Powód pracuje jako nauczyciel akademicki, a w związku z urazami doznanymi przez niego po pobiciu w dniu 3 maja 2009 r. nie mógł prowadzić zajęć ze studentami.
Powyższych ustaleń Sąd Rejonowy dokonał w oparciu o dowody znajdujących się w aktach Prokuratury Rejonowej K. o sygn. 1 Ds 1008/09, stanowiących następnie podstawę ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego dla Krakowa – Podgórza w Krakowie w postępowaniu karnym w sprawie o sygn. akt II K 130/10/P. Uwzględnił też zdjęcia fotograficzne zrobione podczas pikniku w dniu 3 maja 2009 r., zdjęcia fotograficzne powoda z obrażeniami oraz wyrok w sprawie o sygn. akt K 130/ 10/P wraz z uzasadnieniem oraz wyroku do sygn. akt IV 1 Ka 48/11. Sąd oparł się na zawartej w tych aktach karnych pisemnej opinii biegłego sądowego specjalisty chirurga stomatologa dr n. med. K. K. z dnia 6 sierpnia 2013 r., którą uznał za rzetelną, żadna ze stron nie wnosiła do niej zarzutów a biegłego uznał za osobę dysponującą wiadomościami specjalnymi nie zainteresowaną rozstrzygnięciem niniejszej sprawy. Sąd dał wiarę także zeznaniom powoda i świadków, w przeważającej części za niewiarygodne uznając zeznania świadka I. J. i zeznania pozwanego. W części w jakiej świadek i pozwany wskazywali, że powód nie miał żadnych obrażeń były sprzeczne z dokumentacją medyczną znajdującą się w aktach 1 Ds 1008/09. Zeznania pozwanego w tym zakresie były także wzajemnie sprzeczne. Rodzaj obrażeń, których doznał powód pasuje do zadawania ciosów, a nie do szamotaniny, co sugerował pozwany. Sprzeczne z logiką, zasadami doświadczenia życiowego i wynikiem konsultacji medycznych byłoby przyjęcie, że powód po wezwaniu karetki w sposób nie związany z tym zdarzeniem złamał sobie nos i doznał urazu głowy. Natomiast gdyby uznać, że powód doznał urazu głowy i nosa niedługo przed zdarzeniem to sprzeczne z logiką i zasadami doświadczenia życiowego byłoby zachowanie powoda polegające na przyjściu pomimo tych obrażeń i związanego z nimi bólu do pozwanego, a następnie podjęcie próby wtargnięcia do jego mieszkania. Pozwany jest znacznie cięższy od powoda, a jeśli powód jest nauczycielem akademickim spotykającym się bez wątpienia w swojej pracy ze sposobami rozwiązywania sporów w inny sposób niż używanie przemocy, to mało prawdopodobne jest aby zdecydował się na zaatakowanie pozwanego. Wykluczyć można także sugerowaną w zeznaniach pozwanego okoliczność, że powód działał pod wpływem alkoholu, w sytuacji gdy kilka godzin później nawet doradzający pozwanemu po zdarzeniu jego kolega W. K. nie czuł od powoda woni alkoholu stojąc zaledwie pół metra od niego. Niewiarygodność zeznań pozwanego w wymienionym zakresie powoduje także, że są one niewiarygodne w pozostałej części zaprzeczającej wiarygodnym zeznaniom powoda. Również zeznania świadka I. J. w przeważającej części zmierzają do wykazania braku odpowiedzialności pozwanego, niewiarygodne jest twierdzenie o braku obrażeń powoda. Sąd nie przeprowadził dowodu z karty informacyjnej ze Szpitala (...) w K., albowiem data jej sporządzenia nie jest widoczna, a zatem nie wiadomo jakiego okresu dotyczy.
Sąd Rejonowy częściowo uwzględnił powództwo. Wskazując na orzecznictwo Sądu Najwyższego podał, że mimo braku związania ustaleniami prawomocnego wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne co do popełnienia przestępstwa, nie można pozbawić znaczenia faktu, że wydanie wskazanego wyroku może mieć miejsce jedynie, gdy okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości, a m.in. postawa sprawcy uzasadnia przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego. Pozwany wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 6 k.c. i art. 232 zd. 1 k.p.c. nie udowodnił działania w obronie koniecznej. W ocenie Sądów karnych I i II instancji nie budziły wątpliwości okoliczności spowodowania przez pozwanego u powoda obrażeń takich jak wymienione wyżej, za wyjątkiem wskazanych obrażeń zębów. Wskazać jednak należy, że powód – oskarżyciel prywatny w sprawie II K 130/10/P nie domagał się skazania pozwanego za czyn polegający na uszkodzeniu zębów. Z powodu ustalonych urazów powód odczuwał ból fizyczny oraz musiał doznawać cierpień psychicznych. Zdarzenie, które spowodowało u niego obrażenia musiało być dla niego stresujące, a do czasu uzyskania wyników badań nie wiedział jak trwałe będą te urazy. Miał początkowo bliznę na nosie, a 3 zęby były ruchome. Ponadto sama pamięć o pobiciu na pewien okres musiała wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa powoda. Na krótki czasu powód został też oszpecony na twarzy (sińce pod oczami, widoczny uraz wargi i bliznę na nosie), co w trakcie spotkań towarzyskich lub przebywania w miejscach publicznych z innymi osobami musiało stanowić dla powoda znaczny dyskomfort psychiczny. Na leczenie zęba w zakresie urazu spowodowanego przez pozwanego powód przeznaczał czas wolny, choć mógłby spędzić z rodziną czy wypoczywając. Powód bez wątpienia musi więc odczuwać pewien dyskomfort psychiczny spowodowany obawą o ciemnienie zęba i realną ewentualnością jego dalszego leczenia protetycznego. Częstsze infekcje zatok stanowią uciążliwość dla powoda, a chrapanie w nocy dla jego żony. W ocenie Sądu Rejonowego zadośćuczynienie w kwocie 5 000 zł jest adekwatne do stopnia cierpień fizycznych i psychicznych powoda doznanych na skutek spowodowania przez pozwanego uszkodzenia jego ciała. Żądana kwota 10 000 zł jest zbyt wysoka w stosunku do niewielkiego zakresu stałych uszkodzeń ciała powoda stanowiących tylko niewielkie pęknięcia szkliwa na 3 zębach oraz częstsze infekcje zatok i chrapanie. Dyskomfort psychiczny spowodowany urazami aktualnie dotyczyć musi tylko obawy przed ciemnieniem zęba. Pozostałe urazy oraz cierpienie fizyczne i psychiczne miały charakter krótkotrwały i przemijający. Ponadto naruszenie czynności narządów ciała powoda w rozumieniu przepisów kodeksu karnego trwało poniżej 7 dni, a więc obiektywnie nie powodowało cierpień uzasadniających przyznanie zadośćuczynienia w żądanej przez powoda kwocie. O odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. oraz art. 481 § 2 k.c.
Apelację od punktu I i III powyższego wyroku wniósł pozwany, zarzucając mu błędy w ustaleniach faktycznych oraz naruszenie art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. oraz w zw. art. 423 k.c., art. 233 § 1 k.p.c., art. 917 k.c., art. 481 § k.c. w zw. z art. 455 § 1 k.c., art. 236 k.p.c., art. 227 k.p.c. Wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania w I instancji, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego oraz dopuszczenie dowodów z potwierdzeń przelewów na okoliczność, że pozwany zadośćuczynił powodowi za doznaną krzywdę.
Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i mający wpływ na jego treść polegał na przyjęciu przez Sąd Rejonowy za powodem i jego żoną, iż w dniu 3 maja 2009 r. to pozwany zaatakował powoda, popchnął go, uderzył pięścią w twarz, zaczął go spychać ze schodów, próbował go kopać kolanem a w końcu uderzył go pięścią w nos, w konsekwencji czego powód doznał urazu głowy, złamania nosa bez przemieszczeń, krwiaków okularowych, krwiaku wargi, ruchomości 3 zębów, podczas gdy prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie takich ustaleń. Z logicznych i wzajemnie się uzupełniających zeznań pozwanego M. J. i jego żony I. J. wynika odmienny przebieg zdarzeń z dnia 3 maja 2009 r., w szczególności na przerodzeniu się zdarzenie z inicjatywy powoda we wzajemną szamotanię między stronami, w trakcie której powód uderzył pozwanego i rozerwał mu koszulkę, a nawet próbował zrzucić ze schodów pozwany, zaś bronił się i próbował odciągnąć powoda od swego mieszkania. Sprzecznym z zasadami doświadczenia życiowego jest przyjęcie, iż powód będąc atakowanym przez pozwanego miał czas na zdjęcie okularów i ich odrzucenie w taki sposób, iż nie zostały one uszkodzone i wpadły do doniczki z kwiatkiem. Nawet bowiem gdyby powód miał czas na zdjęcie okularów i nawet gdyby przyjąć, iż na klatce schodowej na której znajdują się mieszkania powoda i pozwanego jest kwiatek, to mało prawdopodobnym w świetle zasad doświadczenia życiowego jest rzucenie przez powoda zaaferowanego obroną przed pozwanym okularów w taki sposób, ażeby trafiły one do doniczki i nie rozbiły się. Przeciwko wersji zdarzenia przedstawionej przez powoda i jego żonę przemawia fakt sprzeczności zeznań M. B. z zeznaniami świadka K. S.. O ile M. B. w swych zeznaniach twierdziła, iż jej mąż wrócił bezpośrednio do domu po powrocie z ogniska a ona wraz z synem poszła odprowadzić znajomych o tyle K. S. zeznał, iż rozstał się z rodziną powoda i powodem na parkingu pod blokiem. Twierdzeń skarżącego odnośnie logiczności zeznań M. J. i I. J. nie podważa fakt, iż nie zauważyli oni u powoda obrażeń albowiem mogło to wyniknąć z oświetlenia oraz z dynamicznego i szybkiego przebiegu zdarzenia oraz uwaga Sądu, iż obrażenia doznane przez powoda nie mogły powstać w wyniku szamotaniny, albowiem Sąd jako osoba nie posiadająca wiadomości specjalnych nie jest w stanie prawidłowo ocenić możliwości i sposobów powstania danego rodzaju obrażeń. Ponadto w ocenie apelującego błędnym było ustalenie, że powód na skutek zachowania pozwanego doznał uszkodzenia ciała w postaci ruchomości 3 zębów, co nie znajduje odzwierciedlenia w treści wyroków zapadłych w dniach 23 listopada 2010 r. i 14 kwietnia 2011 r. w sprawach karnych o sygn. akt odpowiednio II K 130/10/P i IV 1 Ka 48/11. Gdyby w skutek zachowania pozwanego powód doznał uszkodzenia ciała w postaci ruchomości 3 zębów, co zostało stwierdzone jak wynika z dokumentacji medycznej jeszcze w maju 2009 r., to niewątpliwie biorąc pod uwagę daty wyroków znalazłoby to odzwierciedlenie w wyroku Sądu I bądź II instancji w sprawie karnej. Powyższemu nie sprzeciwia się fakt, iż prywatny akt oskarżenia nie wspominał o uszkodzeniach zębów, albowiem akt oskarżenia spełnia jedynie rolę inicjującą postępowanie sądowe i zakreśla granice rozpoznania sprawy, nie zwalniając sądu z obowiązku ustalenia jak rzeczywiście przebiegało wskazane w nim zdarzenie. Skoro w toku postępowania karnego ustalono, iż M. J. spowodował u R. B. wskazane a R. B. nie skarżył wyroku Sądu karnego I instancji z dnia 23 listopada 2009 r. w zakresie ustaleń faktycznych, to błędne są ustalenia Sądu orzekającego w niniejszej sprawie polegające na przyjęciu uszkodzenia ciała powoda w większym zakresie tj. także w postaci ruchomości 3 zębów.
Naruszenia art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 423 k.c. apelujący upatrywał w niezastosowaniu art. 423 k.c. i w konsekwencji przyznaniu powodowi zadośćuczynienia za krzywdę w oparciu o art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. mimo, że pozwany działając w obronie koniecznej nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną powodowi. Skoro materiał dowodowy, w tym zeznania pozwanego i jego żony przemawiają za przyjęciem, iż pozwany w dniu 3 maja 2009 r. jedynie się bronił toteż w świetle art. 423 k.c. nie można uznać zachowania powoda za bezprawne i w konsekwencji za zawinione, co wyłącza odpowiedzialność pozwanego za szkodę wyrządzoną swym zachowaniem powodowi.
Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. stanowiła niewłaściwa ocena opinii biegłego sądowego K. K. oraz zeznań pozwanego i świadka I. J.. Sąd Rejonowy na podstawie opinii biegłego niewłaściwie ustalił istnienie związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy zachowaniem pozwanego a obrażeniami powoda. Biegły przyjął, że pozwany dwukrotnie uderzył powoda pięścią w twarz i jeden raz kolanem w twarz. Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany uderzył powoda raz pięścią w twarz, drugi raz pięścią w nos a nadto jedynie próbował kopać powoda kolanem. Biegły oparł się na odmiennych niż Sąd Rejonowy ustaleniach w przedmiocie mechanizmu ciosów zadanych powodowi prze pozwanego, co eliminuje możliwość uczynienia opinii podstawą ustaleń faktycznych. Sąd Rejonowy uznał za niewiarygodne zeznania pozwanego i jego żony I. J., w konsekwencji błędnie ustalając przebieg zdarzenia i niepełnie ustalając treść ugody zawartej miedzy stronami w dniu 3 maja 2009 r. Sąd I instancji pominął, iż również powód i jego żona pozostając w konflikcie z pozwanym, mieli interes w składaniu oświadczeń o odpowiedniej treści. Zeznania pozwanego i jego żony, jako logiczne i spójne, zostały niezasadnie pozbawione walor wiarygodności. Wbrew ocenie Sądu twierdzeń pozwanego i jego żony o braku obrażeń u powoda nie podważają zdjęcia powoda i dokumentacja medyczna. Zdjęcia z pikniku nie zawierają dat i są nieczytelne, a również świadek W. K. widział u powoda jedynie plaster na nosie. Nawet pozbawienie wiarygodności twierdzeń pozwanego co do przebiegu zdarzenia nie uzasadnia nie dania im wiary w pozostałej części.
Naruszenia art. 917 k.c. upatrywał w jego niezastosowaniu i braku uwzględnienia przez Sąd faktu rezygnacji przez powoda w ugodzie ustnej zawartej z pozwanym z dochodzenia zadośćuczynienia, pomimo, że fakt zawarcia ugody tej treści wynikał z zebranego w sprawie materiału dowodowego. Zawarcie ugody potwierdziły obie strony postępowania oraz zeznania świadków K. i W.. Wykazany zatem został fakt zawarcia pozasądowej ugody o której mowa w art. 917 k.c. na mocy której strony pogodziły się, zrezygnowały z wnoszenia wzajemnych oskarżeń oraz z dochodzenia wzajemnych roszczeń majątkowych w związku ze zdarzeniem z dnia 3 maja 2009 r. Skutków tejże ugody nie wyłącza także fakt, iż powód zrobił to nieszczerze, nie wiedział dokładnie jakich obrażeń zęba doznał oraz fakt, iż bał się zakwalifikowania jego zachowania jako udziału w bójce. Nie doszło bowiem do chylenia się powoda od skutków prawnych ugody zawartej pod wpływem błędu. Dodał, że uchylenie to możliwe było jedynie wtedy, gdy strona działała w błędzie co do stanu faktycznego, tymczasem twierdzenia powoda świadczą co najwyżej o błędzie co do oceny prawnej jego zachowania w chwili zdarzenia.
Naruszeniem art. 236 k.p.c. było oparcie ustaleń faktycznych wyroku na dokumentach medycznych z akt spraw karnych, fotografiach oraz orzeczeniach sądów karnych, mimo braku wydania w tym zakresie postanowień dowodowych. Skutkowało to niemożnością ustalenia okoliczności na jakie dokumenty te zostały dopuszczone i niemożnością zweryfikowania prawidłowości oceny tych dowodów przez Sąd. Doszło także do naruszenia zasad bezpośredniości, jawności, równości stron i kontradyktoryjności. Pozwany nie wiedząc o tym, iż wskazane dowody będą podstawą rozstrzygnięcia Sądu, nie miał możliwości wnioskowania o przeprowadzenie kontrdowodów.
Naruszeniem art. 227 k.p.c. było wadliwe niedopuszczenie przez Sąd dowodu z dokumentów zawartych w aktach dochodzenia do sygn. akt 2 Ds. 795/09, MKP - DI -462/09, w szczególności z karty informacyjnej udzielonej pozwanemu pomocy medycznej, z opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ z dnia 1 czerwca 2009 r. oraz z postanowienia o umorzeniu dochodzenia z dnia 25 czerwca 2009 r. wnioskowanych na okoliczność przebiegu zdarzenia z 3 maja 2009 r. doznanych przez pozwanego w jego wyniku obrażeń oraz treści porozumienia zawartego między stronami po zdarzeniu. Przedmiotowe okoliczności miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Wagę powyższego uchybienia wzmacnia okoliczność dopuszczenia przez Sąd wszystkich dowodów zawnioskowanych przez stronę przeciwną, świadcząca o naruszeniu przez Sąd zarazem zasady kontradyktoryjności. Przyjęcie z opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ z dnia 1 czerwca 2009 r. wynika, że pozwany doznał identycznie kwalifikowanych obrażeń jak powód. Dokonanie takiego ustalenia przez Sąd musiałoby co najmniej skutkować zasądzeniem niższego zadośćuczynienia na rzecz powoda.
Naruszeniem art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. było ich niewłaściwe zastosowanie polegające na zasądzeniu na rzecz powoda kwoty rażąco wygórowanej w stosunku do doznanej przez niego krzywdy. Uszkodzenia ciała powoda zostały zakwalifikowane w postępowaniu karnym, jako lekkie uszkodzenia ciała nie trwające dłużej niż 7 dni. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż Sądy I i II instancji orzekające w przedmiocie tego zdarzenia w sprawie karnej uznały, iż wina i społeczna szkodliwość czynu M. J. nie były znaczne, o czym świadczy okoliczność warunkowego umorzenia postępowania. Sąd nie uwzględnił, iż także pozwany w wyniku tego zdarzenia na skutek zachowania powoda doznał obrażeń w postaci stłuczenia stawu łokciowego stwierdzonego w dokumentacji medycznej sporządzonej w dniu 3 maja 2009 r. Nie bez znaczenia dla wysokości zasadzonego zadośćuczynienia był też fakt pogodzenia stron oraz całkowita ocena doznanego przez powoda uszczerbku na poziomie 1,5%. W ocenie apelującego ocena uszczerbku wywołanego uszkodzeniem zębów była zawyżona. Sąd oceniając wysokość zadośćuczynienia nie wziął pod uwagę tego, iż powód jest mężczyzną a zatem fakt posiadania przez parę dni blizn, sińców, z pewnością nie był dla niego takim dyskomfortem jak dla kobiety w identycznym wieku. W końcu nie bez znaczenia jest okoliczność, iż przyznana powodowi kwota zadośćuczynienia wykracza znacznie poza średnie miesięczne wynagrodzenie brutto. Sąd pominął fakt, iż Sąd Rejonowy dla Krakowa - Podgórza w Krakowie Wydział II Karny w wyroku z dnia 23 listopada 2010 r. na zasadzie art. 67 § 3 k.k. zobowiązał M. J. do częściowego naprawienia szkody wynikłej właśnie ze zdarzenia z dnia 3 maja 2009 r. przez zapłatę na rzecz R. B. kwoty 1 000 zł w terminie 1 miesiąca od uprawomocnienia się wyroku a pozwany tę kwotę zapłacił. Skoro Sąd Rejonowy wycenił całość zadośćuczynienia na kwotę 5000 zł i pominął treść wyroku Sądu karnego, kwota zasądzona od pozwanego na rzecz powoda musi być niewątpliwie uznana za rażąco wygórowaną.
Naruszeniem art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 § 1 k.c. było ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ustaleniu odsetek ustawowych od dnia wniesienia pozwu. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, iż pozwany opóźniał się z zapłatą zadośćuczynienia od dnia 27 kwietnia 2012 r. W tym dniu pozwany nawet nie wiedział o wniesieniu pozwu przez powoda, a skoro termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony nie mógł pozostawać w opóźnieniu. O opóźnieniu można mówić dopiero od dnia wydania wyroku, bowiem dopiero w tej chwili pozwany dowiedział się, jaka kwotę zobowiązany jest uiścić.
Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego, wskazując na bezzasadność apelacji.
Apelacja jest zasadna jedynie w zakresie, w jakim zarzuca zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., poprzez zasądzenie odsetek od dnia wniesienia pozwu, aczkolwiek nie można podzielić poglądu pozwanego, iż odsetki te winny zostać zasądzone dopiero od dnia wyrokowania.
Sąd Okręgowy w pełni podziela ten nurt orzecznictwa, w którym wskazuje się, że zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od tego dnia, a nie dopiero od daty wyrokowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2000 r., II CKN 725/98, OSNC 2000, nr 9, poz. 158, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2001 r., I CKN 18/99, OSNC 2002, nr 5, poz. 64, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r. I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, nr 10, poz. 108). Prezentowany przez pozwanego pogląd - zgodnie z którym w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania, bowiem zasądzenie ich za okres poprzedzający wyrokowanie prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania wierzyciela kosztem dłużnika - był aktualny w sytuacji, gdy odsetki miały charakter w pełni waloryzacyjny na skutek zmiany ustroju społeczno-gospodarczego i towarzyszącej temu inflacji, gdyż w takiej sytuacji przy przyjęciu cen z daty wyrokowania dłużnik świadczyłby dwukrotnie z jednego zobowiązania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2009 roku, sygn. akt V CSK 370/08; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 roku, sygn. akt I PK 145/10). Obecnie funkcja odszkodowawcza odsetek przeważa nad ich funkcją waloryzacyjną, zaś zasądzanie odsetek od daty wyrokowania prowadziłoby w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i stanowiłoby nieuzasadnione uprzywilejowanie dłużnika, skłaniając go do jak najdłuższego zwlekania ze spełnieniem świadczenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 października 2011 roku, sygn. akt VI ACa 247/22; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24 lipca 2008 roku, sygn. akt V ACa 252/08).
Ponieważ jednak nie zostało przez powoda wykazane, aby wzywał pozwanego do zapłaty dochodzonej pozwem kwoty przed doręczeniem pozwu, opóźnienie pozwanego powstać mogło dopiero od dnia następnego po dniu jego doręczenia. W aktach sprawy brak jakichkolwiek dowodów wskazujących na wzywanie pozwanego do zapłaty przed dniem wniesienia pozwu, a zatem nieuprawnionym było zasądzenie odsetek od tej daty. Musiało to skutkować zmianą zaskarżonego wyroku w zakresie daty zasądzenia odsetek, o czym orzeczono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. (punkt 1 wyroku).
Dalej idąca apelacja nie była uzasadniona i jako taka podlegała oddaleniu z przyczyn przedstawionych poniżej.
Sąd Okręgowy w pełni podziela dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne. Tym samym za nieuzasadnione uznaje zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przez tenże Sąd art. 233 § 1 k.p.c. oraz zarzuty błędnych ustaleń faktycznych. Zarzuty pozwanego sprowadzają się w istocie do odmiennej niż ustalona przez Sąd Rejonowy wersja zdarzenia i odmiennej niż dokonana przez ten Sąd oceny dowodów. Treść normy art. 233 § 1 k.p.c. w powiązaniu z treścią art. 328 § 2 k.p.c. wymaga od Sądu, by przy ocenie zgromadzonego materiału dowodowego uwzględnił wszystkie dowody przeprowadzone w postępowaniu, wszechstronnie rozważył zebrane dowody oraz wskazał kryteria i argumentację pozwalającą Sądowi wyższej instancji i skarżącemu na weryfikację jego decyzji polegającej na uznania jednych dowodów za wiarygodne, a innych za niewiarygodne (por. postanowienie SN z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN 1856/00, Lex Nr 109422). W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że dla skuteczności zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. niezbędne jest wykazanie - przy użyciu argumentów jurydycznych - że Sąd naruszył ustanowione w nim zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów, a więc że uchybił podstawowym regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów oraz że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Za niewystarczające należy zaś uznać zaprezentowanie przez skarżącego stanu faktycznego wynikającego z odmiennego od Sądu I instancji przekonania o doniosłości (wadze) poszczególnych dowodów (zob. wyrok SN z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC z 2000 r., z. 7 - 8 poz. 139, wyrok SN z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02, Lex nr 151622 oraz wyrok SN z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 387/04, Lex nr 177263). Niezależnie od tego w przypadku dowodów osobowych (zeznań świadków i stron postępowania), przy weryfikacji których istotne znaczenie odgrywa bezpośredni kontakt składu orzekającego ze świadkiem bądź stroną postępowania. Sąd Odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji na ich podstawie. Ewentualna zmiana tychże ustaleń może być dokonywana zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału (zob. uchwała SN z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC z 1999 r., z. 7 - 8, poz. 124 oraz wyrok SN z dnia 13 listopada 2003 r., IV CK 183/02, Lex nr 164006).
Mając powyższe na uwadze nie sposób przyjąć, że Sąd I instancji przy kształtowaniu podstawy faktycznej rozstrzygnięcia dopuścił się naruszenia wzmiankowanych wyżej przepisów kodeksu postępowania cywilnego. W obszernym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy wszechstronnie, w sposób zgodny z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, wskazując z jakich przyczyn poszczególnym dowodom dał wiarę, a innym wiarygodności odmówił. Dokonana ocena nie pozwala na podzielenie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., skoro Sąd Rejonowy w sposób przekonywujący wskazał dlaczego nie uznaje za wiarygodnych zeznań pozwanego i świadka I. J.. Zeznania te bowiem pozostają w sprzeczności z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w tym także dowodami z dokumentów, a przyznaniu im waloru wiarygodności sprzeciwiają się także zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, które także przez Sąd Rejonowy przy ocenie dowodów zostały uwzględnione. Szczegółowe powielanie trafnej argumentacji Sądu Rejonowego byłoby w tym miejscu zbędne. Na uwagę zasługują jeszcze takie okoliczności jak wezwanie karetki, co wskazuje na to, że obrażenia (złamanie nosa) musiały istnieć, czemu z kolei pozwany konsekwentnie zaprzecza. Nie stoi temu na przeszkodzie podnoszona przez pozwanego okoliczność, że ostatecznie Sąd ustalił, iż powód został uderzony dwukrotnie w twarz (w tym nos), zaś biegły przyjął, że doszło również do kopnięcia powoda. Niewątpliwie bowiem doszło do uderzenia powoda w nos, co mogło spowodować doznanie przez niego urazu. Ponadto dowód z opinii biegłego, jaki Sąd przeprowadził w niniejszej sprawie, był tylko jednym z dowodów. Zebrany w sprawie materiał dowodowy w żadnym wypadku nie daje podstaw do przyjmowania, by do uszkodzenia nosa doszło w innych okolicznościach.
Argumentem przemawiającym przeciwko możliwości czynienia ustaleń w oparciu o wiarygodne zeznania powoda nie jest podnoszony przez pozwanego argument zdjęcia przez powoda okularów. To właśnie początkowe zachowanie pozwanego, w oparciu o które powód miał uzasadnioną obawę, iż nastąpi dalszy atak z jego strony, spowodowało, że powód, jako osoba nosząca okulary, okulary te zdjął, obawiając się poważniejszych uszkodzeń. Nie można też tracić z pola widzenia i tej okoliczności, o której wspomina w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia Sąd pierwszej instancji, a co było wynikiem spostrzeżeń tego Sądu, że pozwany jest osobą znacznie cięższą od powoda, a zatem w istocie jest mało prawdopodobne, by powód zdecydował się na zaatakowanie pozwanego, zamiast po prostu zgłosić fakt zabrudzenia klatki w Spółdzielni Mieszkaniowej.
W konsekwencji powyższego nie sposób podzielić zarzutu pozwanego co do wadliwego niezastosowania art. 423 k.c. Nie jest bowiem tak, jak zarzuca to pozwany, że działał on w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach powoda na jego zdrowie oraz na zdrowie jego rodziny.
Nie sposób także podzielić zarzutu naruszenia art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c., którego naruszenia powód upatrywał w zasądzeniu rażąco wygórowanej kwoty w stosunku do doznanej przez powoda krzywdy. Nie są przy tym przekonywujące argumenty wadliwego przyjęcia, iż powód na skutek zachowania pozwanego nie doznał uszkodzenia ciała w postaci ruchomości trzech zębów. Zarzut ten pozwany wywodzi z faktu nieujęcia tych obrażeń w sprawie karnej, w toku której warunkowo umorzono postępowanie karne prowadzone przeciwko pozwanemu, co jednak nie powoduje niemożliwości czynienia ustaleń w sprawie cywilnej. Zgromadzone w sprawie dowody uprawniają do stwierdzenia, że do takiego uszkodzenia doszło. Fakt, że tych uszkodzeń nie objęto aktem oskarżenia nie oznacza, ze ich nie było. Niedopuszczenie przez Sąd Rejonowy dowodów z części dokumentów znajdujących się w aktach sprawy i czynienie pomimo to ustaleń na ich podstawie, stanowić może jedynie uchybienie procesowe, które jednak nie ma znaczenia dla rozpoznania sprawy albowiem zarówno zasady, jak i wysokości przyznanego powodowi zadośćuczynienia nie sposób kwestionować.
W orzecznictwie ukształtował się pogląd o kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia, która wyraża się w tym, że przyznana tytułem zadośćuczynienia kwota zrekompensować ma przede wszystkim wyrządzoną poszkodowanemu krzywdę. Pojęcie tej krzywdy jest szerokie i obejmuje cierpienia fizyczne i psychiczne, które niekoniecznie dają się ująć w ramy procentowo mierzalnego uszczerbku na zdrowiu, jakkolwiek jego wysokości w niniejszym postępowaniu także nie sposób pominąć. Nie sposób także pominąć cierpienia fizycznego, związanego i z samym zdarzeniem, jak również procesem leczenia, ale także cierpienia psychicznego. Sam zaś fakt, że powód jest mężczyzną nie oznacza jeszcze, że nie może on odczuwać krzywdy wynikającej z okresowego oszpecenia twarzy. Te wszystkie okoliczności pozwalają na stwierdzenie, że wbrew zarzutom pozwanego, przyznane zadośćuczynienie nie jest wygórowane. Na wysokość przyznanego zadośćuczynienia mają wpływ wielorakie elementy, do których zalicza się także postawę sprawcy i okoliczności zdarzenia. W tym zakresie zachowanie pozwanego, który ucieka się do przemocy względem człowieka słabszego, uznać należy za szczególnie naganne. Dlatego też przyznanego zadośćuczynienia nie sposób uznać za wygórowanego, nawet przy założeniu, że w wypłaconej powodowi tytułem obowiązku naprawienia szkody kwocie 1000 zł mieści się również zadośćuczynienie.
Nie zasługuje na uwzględnienie również ostatni z zarzutów pozwanego naruszenia art. 917 k.c. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjmowania, by pomiędzy stronami została zawarta umowa ugody, w wyniku której powód skutecznie zrzekłby się z dochodzenia zadośćuczynienia. Samo odstąpienie od oskarżenia i podanie rąk nie oznacza, że powód zrzekł się dochodzenia zadośćuczynienia w przyszłości, a wyłącznie przekonanie pozwanego i jego twierdzenia o tej okoliczności są niewystarczające.
Z tych też przyczyn dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu (art. 385 k.c.).
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 100 zd. II k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. uznając, że pozwanego za przegrywającego w przeważającej części, skoro tylko częściowo jeden z zarzutów apelacji był uzasadniony i dotyczył daty zasądzonych odsetek. Na zasądzoną tytułem zwrotu kosztów kwotę 300 zł złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powoda w kwocie 300 zł, liczone stosownie do § 6 pkt 3 w zw. z art. 13 ust 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie i kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity – Dz. U. z 2013 roku, poz. 461).