Source: http://adwokat-katowice.blogspot.com/2018/01/
Timestamp: 2020-08-03 12:41:37
Legal References Found: art. 178
 art. 187
 art. 101
 art. 455
 art. 361
 art. 286
 art. 5
 art. 652
 art. 101
 art. 86
 art. 90
 art. 163
 art. 1008
 art. 1010
 art. 158
 art. 772

Document Content:
AKR - Adwokat Katowice Radzi: stycznia 2018
Przed nami wiele okazji do świętowania - miejmy jednak na uwadze, że prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, którego nie tylko prawne konsekwencje mogą być tragiczne.
Ponadto, co do sprawcy przestępstwa z art. 178a § 4 kk, sąd może warunkowo zawiesić wykonanie kary jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach.
Etykiety: kk, kodeks karny, nietrzeźwość, pojazd
Osoby osadzone, mają możliwość skorzystania z prawa do przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Wśród niektórych z nas takie uprawnienie skazanych może budzić mieszane uczucia, jednak pamiętajmy, że osoby te pomimo prawomocnego stwierdzenia ich winy również zasługują na godne traktowanie.
Aktualnie mamy dwa przypadki w których istnieje możliwość udzielenia przerwy. Po pierwsze, co w zasadzie oczywiste, sąd udziela przerwy w wykonaniu kary w wypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie kary. Za taką chorobę przyjmuje się stan w którym dalsze przebywanie skazanego w zakładzie zagrażałoby życiu lub mogło powodować dla jego zdrowia poważne niebezpieczeństwo. Przerwa udzielana jest jednak tylko do czasu ustania tej przeszkody. W tym wypadku do składanego wniosku należy dołączyć dokumentację medyczną.
Po drugie, sąd może udzielić również przerwy jeżeli przemawiają za tym ważne względy rodzinne lub osobiste. Z doświadczenia wiem, że większość wniosków o przerwę dotyczy właśnie tych przypadków. Chciałbym jednak Państwu z góry wskazać, że okoliczności te, odmiennie niż wyżej wskazywany stan choroby, są poddane swobodnej ocenie sędziowskiej i to od kompletnego i właściwego ich nakreślenia zależy w dużej mierze powodzenie naszego wniosku.
Wniosek o przerwę składamy do sądu penitencjarnego, którym jest Sąd Okręgowy właściwy dla miejsca w którym aktualnie przebywa osadzony. Jeżeli jednak dotąd skazany korzystał już z przerwy to sądem penitencjarnym właściwym miejscowo do udzielenia dalszych przerw jest sąd, który udzielił pierwszej przerwy i to nawet jeżeli skazany przebywa aktualnie w innym okręgu.
Wniosek może zostać złożony bezpośrednio przez osadzonego, jego obrońcę, a nawet dyrektora zakładu karnego w którym przebywa osadzony. Wniosek ten należy opłacić - aktualna opłata wynosi 60 zł.
W posiedzeniu sądowym dotyczącym przerwy bierze udział prokurator, skazany oraz jego obrońca, a także sądowy kurator zawodowy lub dyrektor zakładu karnego, jeżeli składali wniosek.
Sąd udzielając przerwy może zobowiązać skazanego do podjęcia starań o znalezienie pracy zarobkowej, zgłaszania się do wskazanej jednostki Policji w określonych odstępach czasu lub poddania się odpowiedniemu leczeniu lub rehabilitacji, oddziaływaniom terapeutycznym lub uczestnictwu w programach korekcyjno-edukacyjnych. Wykonywanie tych obowiązków jest kontrolowane.
Ważna rada dla skazanych korzystających już z przerwy: jeżeli zachodzi taka potrzeba, pamiętajmy aby jeszcze przed upływem okresu aktualnie udzielonej przerwy złożyć w sądzie kolejny wniosek. Jeżeli bowiem skazany powrócił już do zakładu karnego, to nie jest już możliwym udzielenie przerwy do czasu upływu jednego roku od dnia ukończenia poprzedniej przerwy. Jedynymi wyjątkami są tutaj wypadek choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby skazanego albo wypadek losowy. Reasumując, nie można w powyższym rocznym okresie skutecznie powoływać się już na ważne względy rodzinne i osobiste.
Jeszcze bardzo istotna wskazówka: jeżeli przerwa w wykonaniu kary pozbawienia wolności trwała co najmniej rok, a skazany odbył już co najmniej 6 miesięcy kary - sąd penitencjarny może warunkowo zwolnić skazanego z odbycia pozostałej części kary. Warunkiem jest aby wymierzona kara pozbawienia wolności nie przekraczała 3 lat. Tym samym uznaje się, że skazany który dostatecznie długo przebywał na wolności w ramach przerwy i w tym czasie nie naruszył ponownie prawa, zasługuje na dobrodziejstwo zwolnienia z odbycia reszty kary. Jest to więc ważny środek, który pozwala skazanym na wcześniejsze „wyjście na wolność”.
Na koniec jako ciekawostkę podam, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 6 grudnia 2016 r. uznał, że nieudzielenie osadzonemu przepustki na pogrzeb matki sprowadzało się do naruszenia jego prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Trybunał wyraźnie wskazał na wagę środków pozwalających na czasowe opuszczenie zakładu karnego jako elementu polityki resocjalizacyjnej, skutecznej zwłaszcza w przypadku osób skazanych na długoletnie kary pozbawienia wolności.
Etykiety: ets, kkw, odroczenie, pozbawienie wolności, przerwa
W pierwszej kolejności musimy podjąć udokumentowaną próbę polubownego rozwiązania zaistniałego sporu. Brzmi skomplikowanie ale tak naprawdę wystarczy skierować pisemne wezwanie do zapłaty. Zadbajmy o to abyśmy dysponowali kopią wysłanego wezwania oraz pocztowym potwierdzeniem jego nadania drugiej stronie umowy.
W sądzie należy bowiem wskazać, że z naszej strony miała miejsce inicjatywa przedsądowego zakończenia sporu. Zgodnie z art. 187 § 1 pkt 3 Ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.2016.1822 j.t. z dnia 2016.11.09 z późn. zm.), w pozwie obligatoryjnie winniśmy umieścić informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia.
Po co to wszystko? Otóż jeżeli doszłoby do sytuacji w której skierowaliśmy sprawę do sądu bez podjęcia powyższych czynności to przy uznaniu naszego roszczenia przez przeciwnika co prawda otrzymają Państwo swoją należność ale równocześnie zostaniecie Państwo obciążeni kosztami procesu z uwagi na brak powodu do wytoczenia sprawy. Zgodnie bowiem z art. 101 kpc, Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. W takim wypadku poniesiemy koszty sądowe, które, np. przy uwzględnieniu kosztów zastępstwa prawnego przeciwnika mogą być niemałe i w ostatecznym bilansie i tak wyjdziecie Państwo „na zero”. Byłoby to zatem postępowanie nie warte zachodu.
Ponadto, przy pewnego rodzaju świadczeniach wezwanie do zapłaty jest również konieczne z uwagi na potrzebę postawienia należności w stan jej wymagalności, gdyż zgodnie z art. 455 Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U.2016.380 j.t. z dnia 2016.03.22 z późn. zm.), Jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika przez wierzyciela do jego wykonania. Problem ten nie aktualizuje się w przypadku doręczonej faktury, gdyż dokument ten z góry określa termin płatności.
Dopiero od tego momentu dłużnik popada w opóźnienie lub zwłokę. W takim wypadku jako wierzyciel możemy oprócz samej należności głównej żądać również odsetek za czas opóźnienia, nawet jeżeli nie ponieśliśmy żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Dla odmiany, jeżeli dłużnik ponosi winę za nieuregulowanie zobowiązania, mamy do czynienia z opóźnieniem kwalifikowanym czyli zwłoką i możemy oprócz samych odsetek domagać się naprawienia szkody na zasadach ogólnych określonych w art. 361 i nast. kc.
Jeżeli próbę polubownego rozwiązania sporu mamy za sobą i nadal nie odnotowaliśmy wpłaty na koncie bankowym winniśmy rozważyć skierowanie powództwa. Kodeks, przewiduje m.in. sprawną procedurę postępowania uproszczonego dotyczącego roszczeń wynikających z umów, gdzie sporna należność nie przekracza 20.000 złotych, a w sprawach o roszczenia wynikające z rękojmi, gwarancji jakości lub z niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową sprzedaży konsumenckiej, jeżeli wartość przedmiotu umowy nie przekracza tej kwoty. Postępowanie to dotyczy również zapłaty za czynsz najmu lokali mieszkalnych i opłat obciążających najemcę oraz opłat z tytułu korzystania z lokalu mieszkalnego w spółdzielni mieszkaniowej. Natomiast w bardziej poważnych sprawach musimy jednak liczyć się z tradycyjną procedurą.
Jeżeli dochodzimy roszczenia pieniężnego, a przytoczone przez nas w pozwie okoliczności nie budzą wątpliwości organu orzekającego mamy szanse uzyskać tzw. nakaz zapłaty, który jest wydawany na posiedzeniu niejawnym bez naszego udziału jak również bez udziału dłużnika. Powyższe orzeczenie stanowi tytuł egzekucyjny, który jest doręczany obu stronom postępowania. Jeżeli w terminie 2 tygodni od otrzymania nakazu nasz przeciwnik nie wniesie sprzeciwu, orzeczenie to staje się prawomocne i po nadaniu klauzuli wykonalności możemy przystąpić do egzekucji naszej należności przed komornikiem. Jeżeli zaś wniesiono sprzeciw sprawa toczy się na zasadach ogólnych.
Oprócz powyższego należy zastanowić się czy w danym przypadku nie padliśmy ofiarą oszustwa. Zgodnie bowiem z art. 286 § 1 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz.U.2016.1137 j.t. z dnia 2016.07.29 z późn. zm.), Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Winniśmy więc rozważyć złożenie na ręce organów ścigania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W takim wypadku również możemy domagać się orzeczenia przez sąd środka karnego w postaci obowiązku naprawienia szkody. Postępowanie to, w przeciwieństwie do postępowania cywilnego nie pociąga za sobą kosztów sądowych, a ponadto można skorzystać z uprawnień organów ścigania celem ustalenia miejsca pobytu dłużnika jako osoby podejrzanej.
Etykiety: o zapłatę, odsetki, pieniądze, pozew cywilny, prawo cywilne, termin płatności, wezwanie do zapłaty
Niestety, tak naprawdę wszystko zależy od miejsca i okoliczności zdarzenia, a każdy przypadek jest indywidualny. W zależności bowiem od tego czy konkretny wypadek miał miejsce przed blokiem czy na posesji, na drodze czy na chodniku, na terenie budowy, a może w pracy lub w drodze do niej, jak również od tego czy miał on miejsce na skutek zalegającego lodu czy też na skutek np. śniegu spadającego z dachu – zasady odpowiedzialności jak i podmioty odpowiedzialne mogą być różne, a sama droga do uzyskania odszkodowania trudniejsza bądź łatwiejsza gdyż z mocy prawa na naszą korzyść lub niekorzyść działają określone domniemania prawne.
Adwokat lub radca prawny z pewnością pomoże Państwu w doborze jak najprostszej i najskuteczniejszej ścieżki do uzyskania rekompensaty, jak również najbezpieczniejszej linii obrony w przypadku gdy to Państwo jesteście stroną pozwaną. Możemy więc szukać sprawiedliwości pozywając jeden lub kilka podmiotów, a w zależności od obranej drogi dochodzenie odszkodowania bądź zadośćuczynienia może być łatwiejsze lub bardziej uciążliwe. Zbyt pochopne wystąpienie z powództwem przeciwko niewłaściwemu podmiotowi niepotrzebnie tylko narazi Państwa na koszty, których można zawczasu uniknąć.
Dobrym punktem wyjścia są uregulowania zawarte w Ustawie z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U.2016.250 j.t. z dnia 2016.02.29 z późn. zm.) i tak co do zasady utrzymanie czystości i porządku należy do obowiązkowych zadań własnych gminy. Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania poprzez zbieranie i pozbywanie się, błota, śniegu, lodu oraz innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości. Zwracam jednak Państwa uwagę, że obowiązki powyższe na drogach publicznych należą już do zarządu drogi, co dotyczy również chodników, jeżeli zarząd drogi pobiera opłaty z tytułu postoju lub parkowania samochodów. Ale uwaga – jeżeli to gmina pobiera takie opłaty to odpowiedzialność znowu przechodzi na gminę. Jak więc Państwo widzicie na powyższym przykładzie - problematyka ta jest niezwykle złożona i decydujące znaczenie mogą mieć z pozoru nieistotne detale.
Ponadto, co dla Państwa chyba najbardziej istotne, zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 Ustawy, to już nie gmina lecz właściciele nieruchomości mają obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Właściciele nieruchomości nie są jednak obowiązani do uprzątnięcia chodnika, na którym jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych.
Może być również tak, że rada gminy w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego przejmie od właścicieli nieruchomości wszystkie albo wskazane obowiązki, o których mowa powyżej. W takim wypadku znowu wraca odpowiedzialność gminy.
Na terenie budowy zaś utrzymanie porządku w tym zakresie należy do wykonawcy robót budowlanych. Powyższa regulacja koresponduje z treścią art. 652 Kodeksu Cywilnego, zgodnie z którym jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie.
Nadzór nad wykonywaniem powyższych obowiązków sprawuje wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który w drodze decyzji nakazuje wykonanie obowiązku, która to decyzja podlega następnie egzekucji.
Niewykonanie powyższych obowiązków i wystąpienie szkody na skutek nieusunięcia śniegu lub lodu, wiąże się oczywiście z możliwością dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia przed sądem na drodze cywilnoprawnej. Problematyka ta jest jednak na tyle złożona i obszerna, że zostanie ona poruszona w jednym z kolejnych artykułów.
Kończąc wskażę jeszcze, że zachowania powyższe mogą wypełniać znamiona wykroczeń, zgodnie bowiem z art. 101 Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U.2015.1094 j.t. z dnia 2015.08.04 z późn. zm.) uchylanie się od obowiązku oczyszczania i usuwania z odcinków dróg publicznych o twardej nawierzchni, przechodzących przez obszary o zabudowie ciągłej lub skupionej poza miastami i osiedlami, błota, śniegu lub lodu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. Z kolei zgodnie z art. 86 kw, Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. Wreszcie na mocy art. 90 kw, osoba tamującą lub utrudniająca ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany.
W skrajnym przypadku, co dotyczy głównie budynków wielkopowierzchniowych, zastosowanie może mieć nawet art. 163 § 1 pkt 2 Kodeksu Karnego, zgodnie z którym kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać obsunięcia się śniegu, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeżeli następstwem czynu określonego powyżej jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
Autor: Unknown o 11:52 1 komentarz:
Etykiety: lód, odszkodowanie, prawo cywilne, śnieg, zima
Odpowiem na pytanie jakie uprawnienia gwarantuje nam Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U.2016.1764 j.t. z dnia 2016.10.26 z późn. zm.) jeżeli chcielibyśmy uzyskać informacje dotyczące spraw publicznych.
Etykiety: dostęp do informacji publicznej, prawo administracyjne
Zapraszam zatem do polubienia i dalszego śledzenia profilu kancelarii.
Etykiety: odszkodowanie, osoba podejrzana, prawo karne, przesłanki zatrzymania, zatrzymanie
W niniejszym artykule pokrótce omówię prawne możliwości reakcji na sytuacje w których miejsce pochówku lub pamięć o zmarłym zostały zbezczeszczone.
Etykiety: dobra osobiste, prawo spadkowe, spadek
Powszechnie przyjęło się, że wydziedziczenie oznacza pozbawienie spadkobiercy prawa do spadku. Przekonanie powyższe nie jest jednak do końca precyzyjne. Zgodnie z art. 1008 Kodeksu cywilnego, wydziedziczenie to pozbawienie zstępnych, małżonka lub rodziców prawa do tzw. zachowku.
Wyjaśnić więc należy czym jest ów zachowek. Jest to instytucja polegająca na ochronie osób najbliższych dla zmarłego na wypadek gdyby ten nie powołał ich w testamencie do dziedziczenia. Mówiąc jaśniej, np. jeżeli jesteśmy osobami bliskimi dla zmarłego, to nawet jeżeli nie zostaliśmy uwzględnieni przez niego w testamencie to i tak możemy się domagać od osób które zostały powołane do spadku odpowiedniej sumy pieniężnej jako formy rekompensaty. Ustawodawca bowiem wychodzi z założenia, że zasadą jest iż zmarły ma moralny obowiązek pozostawienia części spadku dla swych najbliższych, na wypadek gdyby celowo (albo omyłkowo) „zapomniał” o nich w testamencie.
Wydziedziczenie o którym mowa w niniejszym artykule pozbawia nas właśnie tego uprawnienia. Tym samym jeżeli testator nie powołał nas do spadku i zostaliśmy wydziedziczeni, to nie otrzymamy nic z majątku spadkowego.
Przyszli spadkodawcy powinni pamiętać, że wydziedziczenie może zostać dokonane jedynie w testamencie i dotyczyć jedynie zstępnych, małżonka i rodziców. Ponadto, może ono mieć miejsce tylko jeżeli w dacie sporządzania testamentu rzeczywiście istnieje jedna z trzech przyczyn wskazanych w kodeksie, a to: 1) uprawniony do zachowku wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego; 2) uprawniony dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci; 3) uprawiony uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Co więcej, przyczyna wydziedziczenia musi wynikać z testamentu, a testator obowiązany jest wyraźnie wskazać osobę którą wydziedzicza. Brak którejkolwiek z przesłanek wskazanych w niniejszym akapicie czyni wydziedziczenie nieważnym.
Nadto, zgodnie z art. 1010 § 1 kc, Spadkodawca nie może wydziedziczyć uprawnionego do zachowku, jeżeli mu przebaczył. Przebaczenie jest aktem woli o charakterze uczuciowym polegającym na puszczeniu w niepamięć doznanych krzywd. Nie musi ono mieć szczególnej formy o ile zostało dokonane przed samym wydziedziczeniem. Innymi słowy, jeżeli spadkodawca, mając świadomość istnienia przyczyny wydziedziczenia, przebacza spadkobiercy, to nawet następcze wydziedziczenie dokonane w testamencie zostaje pozbawione skutków prawnych.
Jeżeli jednak przebaczenie ma miejsce już po sporządzeniu testamentu, w doktrynie prawa przyjmuje się, że dla skuteczności przebaczenia winien zostać sporządzony nowy testament niweczący skutki dokonanego wydziedziczenia. Dla odmiany, w judykaturze (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, OSNC 1972, nr 2, poz. 23) przyjmuje się zupełnie odwrotne stanowisko, a mianowicie, że gdy spadkodawca przebaczył spadkobiercy po wydziedziczeniu go w testamencie, wydziedziczenie to jest bezskuteczne bez względu na formę, w jakiej przebaczenie nastąpiło.
Na marginesie dodać należy, że nawet kolejne wydziedziczenie w oparciu o tę samą przyczynę, co do której nastąpiło wcześniej przebaczenie, należy uznać za bezskuteczne.
Na koniec jeszcze jedna ciekawostka – zstępni wydziedziczonej osoby są już uprawnieni do zachowku, a więc mogą oni z powodzeniem domagać się od spadkobierców testamentowych swojej rekompensaty w formie powództwa o zachowek. Wynika to nie tylko z samych przepisów prawa ale również z założenia, że ściśle osobisty charakter przyczyn wydziedziczenia nie może rzutować na inne osoby.
Etykiety: adwokat jastrzebie, dział spadku, pozbawienie prawa do zachowku, spadek, wydziedziczenie, zachowek
Dotychczas Kodeks Cywilny znał następujące formy dokonywania czynności prawnych: ustna, dorozumiana (dokonana per facta concludentia), pisemna oraz jej kwalifikowane wersje: pisemna z datą pewną, pisemna z podpisem notarialnie lub urzędowo poświadczonym, oraz forma aktu notarialnego. Ustawa zna również formę elektroniczną wywołująca analogiczne skutki jak forma pisemna ale pod warunkiem, że nasze oświadczenie nie tylko zostało złożone w postaci elektronicznej ale również opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Pamiętajmy więc, że nasz „codzienny” e‑mail nie jest zatem formą elektroniczną w rozumieniu przepisów kodeksu. Do powyższego wyliczenia od 8 września b.r. dodano również formę dokumentową.
Zachowanie bądź pominięcie danej formy pociąga za sobą konsekwencje zarówno w sferze materialnoprawnej (stosunki prawne nas dotyczące) jak i procesowej (skutki występujące podczas rozpoznawania sporu przed organem do tego powołanym).
I tak, oczywistym jest, że np. w przypadku formy ustnej następują spore trudności dowodowe w razie zawiązania sporu pomiędzy stronami. W takim wypadku, zazwyczaj każda ze stron przedstawia wersję dla siebie korzystną i w zasadzie zwykle nie jest możliwym w sposób obiektywny i nie budzący wątpliwości ustalić treść stosunku prawnego łączącego strony.
Zawierając zatem umowę w formie ustnej narażamy się na wyżej wskazane trudności dowodowe. Odnośnie zaś sfery materialnoprawnej, może być również tak, że poszczególne przepisy Kodeksu Cywilnego, względnie innych ustaw nakazują, że dla danej czynności potrzebna jest bardziej zaawansowana forma dokumentująca jej dokonanie. Przeważnie jest tak z uwagi na doniosłość danej czynności prawnej, i tak np. zgodnie z art. 158 kc, umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.
Koniecznym wtedy jest zachowanie danej właśnie formy, gdyż ustawa oprócz samego jej narzucenia, wskazuje konsekwencje niedokonania czynności w określonej formie. Mogą one być następujące: utrudnienia dowodowe (ad probationem), wystąpienie bądź niewystąpienie określonych skutków prawnych (ad eventum), czy też nawet nieważność samej czynności prawnej dokonanej bez zachowania zastrzeżonej formy (ad solemnitatem). Każdorazowo zatem np. przy zawieraniu umów warto skonsultować się z adwokatem czy zawarcie umowy w danej formie nie pociągnie dla nas nieprzewidzianych i niechcianych konsekwencji.
Dotychczas funkcjonujące w obrocie prawnym formy raczej nie budzą wątpliwości z uwagi na ich przejrzyste nazewnictwo, jednak nowo wprowadzona forma dokumentowa może rodzić trudności interpretacyjne. Dlatego też ustawodawca wprost zdefiniował ją w art. 772 kc, jako złożenie oświadczenia woli w postaci dokumentu, w taki sposób aby możliwym było ustalenie osoby składającej to oświadczenie. Zauważyć przy tym należy, że dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią.
Powyższe oznacza łatwość zachowania takiej formy i z pewnością usprawni dokonywanie większości czynności prawnych, gdyż w takim przypadku podpis (inaczej niż ma to miejsce przy formie pisemnej) nie jest elementem koniecznym. Dotyczy to również kwalifikowanego podpisu przy formie elektronicznej.
Zauważyć również należy, że przy takiej definicji ustawowej nie jest istotna postać nośnika – może to więc być zarówno papier jak plik komputerowy, film z oświadczeniem nagrany na pendrive czy nagrana rozmowa telefoniczna. Istotnym jest jedynie aby sposób zapisania umożliwiał jej utrwalenie i odtworzenie oraz ustalenie osoby składającej oświadczenie. Formą dokumentową będzie zatem powołany na wstępie zwykły e-mail o ile możliwym będzie ustalenie osoby go wysyłającej.
Etykiety: adwokat jastrzebie, adwokat katowice, forma dokumentowa, pomoc prawna, prawo karne
Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrze...
Niektóre „zimowe” problemy prawne – gdzie szukać w...
Naruszenie pamięci o zmarłym i niektóre cywilnopra...