Source: http://www.ratmed.pl/forum/aspekty-prawne-t9141.html
Timestamp: 2014-09-23 18:21:11
Legal References Found: Art. 185
 art. 21
 art. 46
 Art.41
 art. 9
 art. 5
 art. 31
 art. 32
 art.18
 art.304
 Art.41
 art. 9
 art. 5
 art. 31
 art. 115
 art. 5
 art. 115
 art. 1
 art. 21
 art. 46

Document Content:
Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków | RATOWNICTWO - MEDYCYNA RATUNKOWA - PIERWSZA POMOC Forum Rejestracja Zaloguj Szukaj FAQ Chat
Strona główna » Edukacja » Akty prawne	Obecny czas: 23 Wrz 2014 20:21Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków
Wyślij nowy temat">Wyślij odpowiedź	Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków
Widok do druku	Poprzedni temat | Następny temat Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków
Temat postu: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 18 Lut 2013 19:13 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 26 Maj 2011 11:56Posty: 15	1) pacjent pełnoletni, nie ubezwłasnowolniony, uraz głowy po upadku, wzywa rodzina, sytuacja ma miejsce w domuprzyjeżdża zespół, okazuje się, że pacjent jest pod wpływem alkoholu i odmawia udzielenia pomocy medycznej, składa podpis... Rozważamy sytuację bardzo pijany i lekko pijanyJak powinniśmy postąpić? Czy taki podpis ma pełną moc prawną? Czy jeśli umrze następnego dnia to zespół będzie kryty?2) czy jeśli podejrzewamy że pacjent jest pod wpływem nielegalnych środków odurzających, mamy obowiązek zawiadomić policję?3) czy jeśli znaleźliśmy u pacjenta nielegalne środki odurzające, mamy obowiązek zawiadomić policję?4) pacjent odmawia udzielenia pomocy, jak również odmawia złożenia podpisu pod czymkolwiek, co robimy?... policja?5) pacjent psychiatryczny.. możemy stosować jako formę unieruchomienia plastikowe zipy? czy tylko kaftan?Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2009r mówi, że wybór metody unieruchomienia ma być da pacjenta "jak najmniej uciążliwy" nie ma tam mowy o kaftanie jako jedynej możliwej opcji...6) Czy ratownicy medyczni mogą stosować środki przymusu bezpośredniego i unieruchomienie pacjenta psychiatrycznego bez obecności lekarza?Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2009r mówi, że pielęgniarka w sytuacji nagłej może tak postąpić, po czym niezwłocznie powinna powiadomić o zdarzeniu lekarza. W zapisie nie ma nic o ratownikach medycznych.Prosiłbym o odpowiedzi poparte odpowiednimi ustawami, dzięki!
_________________Jest robota do zrobienia!
Temat postu: Re: aspekty prawne Wysłany: 18 Lut 2013 19:32 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 05 Lip 2012 17:23Posty: 26	Ad. 6. Art. 185. Jeżeli nie jest możliwe uzyskanie natychmiastowej decyzji osoby, o której mowa w ust. 2, o zastosowaniu przymusu bezpośredniego w trakcie wykonywania czynności, o których mowa w art. 21 ust. 3 oraz art. 46a ust. 3, lub wobec osoby, o której mowa w ust. 1, której pomocy udziela zespół ratownictwa medycznego, decyduje i nadzoruje osobiście kierujący akcją prowadzenia medycznych czynności ratunkowych, który jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić o tym dyspozytora medycznego. Każdy przypadek zastosowania przymusu bezpośredniego i uprzedzenia o możliwości jego zastosowania odnotowuje się w dokumentacji medycznej.Co do pijanych wydaje mi się, że pomocna tu jest skala GCS, jeżeli potencjalny pacjent ma bełkotliwą mowę to wątpię żeby podpis kogoś chronił jeżeli człowiek nie dożyje ranka.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 18 Lut 2013 20:05 Użytkownik
Panel użytkownikaStrona WWW	Dołączenie: 16 Lip 2004 14:18Posty: 803Miejscowość: Kraków	Ciekawy temat, przeniosłem go do odpowiedniego działu i poprawiłem tytuł na zgodny z regulaminem forum.
Temat postu: Re: aspekty prawne Wysłany: 18 Lut 2013 21:26 Panel użytkownika	Dołączenie: 06 Cze 2005 14:19Posty: 780Miejscowość: Czarna dziura, ferma niewolników	1) Ciężka sprawa. Jeżeli pacjent jest w pełnym, logicznym kontakcie, bez zaburzeń świadomości, i nie zagraża aktywnie sobie ani otoczeniu, wtedy trudno znaleźć podstawę, żeby zrobić z nim cokolwiek wbrew jego woli. Z drugiej strony jeżeli rodzina znajdzie go później zimnego na podłodze to i tak nie unikniemy kłopotów - tłumaczenia się przed smutnym panem i występów w głównej roli w wiadomościach tvn.Moja taktyka w takiej sytuacji to urabianie i podpuszczanie pacjenta tak długo dopóki dla świętego spokoju nie wsiądzie mi do meblowozu i nie da się wywieźć. Albo nie wkurwi się i nie pójdzie sobie byle dalej ode mnie .2), 3) Z jednej strony masz przepisy mówiące o obowiązku zawiadomienia organów ścigania o każdym popełnionym przestępstwie. Z drugiej - obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej obejmującej wszystkie informacje, w jakich posiadanie wszedłeś w trakcie wykonywania czynności służbowych. I bądź tu teraz mądry. Dla pocieszenia tylko powiem, że najtęższe łby prawnicze też mają z tym problem.Ja bym tutaj brał pod uwagę skalę przestępstwa. Jeżeli mój pacjent ma przy sobie nabitą lufę albo worek speeda, to raczej nie będę zawracał dupy błękitnym aniołom sprawiedliwości, ani sam nie będę strasznie tym się podniecał - sprawa nie warta zachodu (moim zdaniem).4) Zawiadamiamy dyspozytora, starannie opisujemy kartę i odjeżdżamy w kierunku zachodzącego słońca.5) Jeżeli jak najmniej uciążliwa to raczej nie zipy. Chyba, że pracujesz w Guantanamo .
_________________So far, so good
Temat postu: Re: aspekty prawne Wysłany: 19 Lut 2013 18:20 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 26 Maj 2011 11:56Posty: 15	chomik01 napisał(a):5) Jeżeli jak najmniej uciążliwa to raczej nie zipy. Chyba, że pracujesz w Guantanamo .W Guantanamo może nie, ale kiedyś miałem przyjemność być na obstawie owsiakowego woodstocku. Cuda się tam dzieją, kolega do dzisiaj ma ślad na łydce po jedynkach pacjenta Wyglądało to tak, że zespół w polu przytrzymuje pacjenta chroniąc go przed autodestrukcją, po dłuższym/krótszym czasie pojawia się ochrona, skuwa szanownego w zipy, na deske i quadem do szpitala polowego już my. W tej sytuacji zipy są bezpieczniejsze od kaftana. Tylko czy prawo nie traktuje ich na równi z kajdankami, do których użycia trzeb mieć papier.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 19 Lut 2013 22:15 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 19 Lut 2013 20:23Posty: 3	Piotrek90 napisał(a):1) pacjent pełnoletni, nie ubezwłasnowolniony, uraz głowy po upadku, wzywa rodzina, sytuacja ma miejsce w domuprzyjeżdża zespół, okazuje się, że pacjent jest pod wpływem alkoholu i odmawia udzielenia pomocy medycznej, składa podpis... Rozważamy sytuację bardzo pijany i lekko pijanyJak powinniśmy postąpić? Czy taki podpis ma pełną moc prawną? Czy jeśli umrze następnego dnia to zespół będzie kryty? 1) Art.41 Konstytucji RP, art. 9 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz art. 5 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantują każdemu człowiekowi nietykalność i wolność osobistą. Z kolei gwarancją samostanowienia przez każdą jednostkę ludzką jest przepis art. 31 ust. 3 Konstytucji. Celem realizacji powyżej wymienionych praw jednostki polskie prawo przyjmuje jako zasadę, iż wszelkie interwencje medyczne wymagają zgody pacjenta. Zgodnie z kodeksem cywilnym, nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Brak świadomości musi być zupełny.Art. 118 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557 z 1997 r., z późn. zm.): „W wypadku gdy życiu skazanego grozi poważne niebezpieczeństwo, stwierdzone co najmniej przez dwóch lekarzy, można dokonać koniecznego zabiegu lekarskiego, nie wyłączając chirurgicznego, nawet mimo sprzeciwu skazanego." Wniosek: Osoba nieubezwłasnowolniona decyzją sądu, nawet będąca pod wpływem alkoholu lub/i środków odurzających, będąca po urazie, nawet w stanie bezpośredniego zagrożenia życia może złożyć prawnie wiążący podpis, że rezygnuje z proponowanych świadczeń medycznych. Zmuszenie więc takiej osoby chociażby do wejścia do karetki wiąże się z konsekwencjami karnymi (art. 192 kodeksu karnego). Piotrek90 napisał(a):2) czy jeśli podejrzewamy że pacjent jest pod wpływem nielegalnych środków odurzających, mamy obowiązek zawiadomić policję?Nie mamy tutaj obowiązku informowania organów ścigania, gdyż nie jest to przestępstwem ani wykroczeniem. Chyba, że pacjent np. prowadził pojazd lub równocześnie w inny sposób popełnił przestępstwo (np. był opiekunem grupy dzieci w tym czasie).Piotrek90 napisał(a):3) czy jeśli znaleźliśmy u pacjenta nielegalne środki odurzające, mamy obowiązek zawiadomić policję?Art. 304 par.2 Kodeksu Postępowania Karnego:Prawny obowiązek spoczywa na instytucjach państwowych i samorządowych, które dowiedziały się w związku z pełnioną przez siebie działalnością o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. Obowiązek ten określa nie tylko konieczność powiadomienia organów ścigania, ale również przedsięwzięcia niezbędne do tego, aby nie doszło do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa przed przybyciem organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia.Wniosek:Posiadanie środków odurzających jest ścigane z urzędu, a ratownicy w ZRM są funkcjonariuszami publicznymi, którzy są zatrudnieni w instytucji państwowej lub działają na jej zlecenie. Zatem wyczerpane są obydwie przesłanki. Musimy więc poinformować organy ścigania o znalezionych nielegalnych środkach odurzających.Piotrek90 napisał(a):4) pacjent odmawia udzielenia pomocy, jak również odmawia złożenia podpisu pod czymkolwiek, co robimy?... policja?Jeśli dane osobowe pacjenta nie są znane, bo np. odmawia on wszelkiej współpracy to po pierwsze wzywamy policję, aby ustaliła dane personalne. A jeśli dane są znane, to wpisujemy parametry, które udało nam się uzyskać, i o ile pacjent nie jest chory psychicznie lub ubezwłasnowolniony - wpisujemy - "odmowa proponowanego leczenia, Jan Kowalski odmawia złożenia podpisu z powodu XYZ" i podpisują się wszyscy członkowie ZRM. Piotrek90 napisał(a):5) pacjent psychiatryczny.. możemy stosować jako formę unieruchomienia plastikowe zipy? czy tylko kaftan?Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2009r mówi, że wybór metody unieruchomienia ma być da pacjenta "jak najmniej uciążliwy" nie ma tam mowy o kaftanie jako jedynej możliwej opcji...?6) Czy ratownicy medyczni mogą stosować środki przymusu bezpośredniego i unieruchomienie pacjenta psychiatrycznego bez obecności lekarza?Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2009r mówi, że pielęgniarka w sytuacji nagłej może tak postąpić, po czym niezwłocznie powinna powiadomić o zdarzeniu lekarza. W zapisie nie ma nic o ratownikach medycznych.Brak jest podstaw prawnych do tego, aby ratownik medyczny stosował środki przymusu bezpośredniego.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 19 Lut 2013 22:42 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 26 Maj 2011 11:56Posty: 15	Wyczerpująca odpowiedź, dzięki!
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 20 Lut 2013 00:05 Panel użytkownikaE-mailStrona WWW	Dołączenie: 08 Sie 2010 16:32Posty: 67	Piotr Kawałek napisał(a):Piotrek90 napisał(a):Piotrek90 napisał(a):3) czy jeśli znaleźliśmy u pacjenta nielegalne środki odurzające, mamy obowiązek zawiadomić policję?Art. 304 par.2 Kodeksu Postępowania Karnego:Prawny obowiązek spoczywa na instytucjach państwowych i samorządowych, które dowiedziały się w związku z pełnioną przez siebie działalnością o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. Obowiązek ten określa nie tylko konieczność powiadomienia organów ścigania, ale również przedsięwzięcia niezbędne do tego, aby nie doszło do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa przed przybyciem organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia.Wniosek:Posiadanie środków odurzających jest ścigane z urzędu, a ratownicy w ZRM są funkcjonariuszami publicznymi, którzy są zatrudnieni w instytucji państwowej lub działają na jej zlecenie. Zatem wyczerpane są obydwie przesłanki. Musimy więc poinformować organy ścigania o znalezionych nielegalnych środkach odurzających.Piotrek90 napisał(a):5) pacjent psychiatryczny.. możemy stosować jako formę unieruchomienia plastikowe zipy? czy tylko kaftan?Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2009r mówi, że wybór metody unieruchomienia ma być da pacjenta "jak najmniej uciążliwy" nie ma tam mowy o kaftanie jako jedynej możliwej opcji...?6) Czy ratownicy medyczni mogą stosować środki przymusu bezpośredniego i unieruchomienie pacjenta psychiatrycznego bez obecności lekarza?Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2009r mówi, że pielęgniarka w sytuacji nagłej może tak postąpić, po czym niezwłocznie powinna powiadomić o zdarzeniu lekarza. W zapisie nie ma nic o ratownikach medycznych.Brak jest podstaw prawnych do tego, aby ratownik medyczny stosował środki przymusu bezpośredniego.W kilku punktach masz rację, w kilku się mylisz.1. Ratownik medyczny i personel ZRM nie są funkcjonariuszami publicznymi oraz nie są instytucją państwową ani samorządową. Tak samo jak pani sprzątaczka zatrudniona na etacie w Policji nie jest policjantem ani nie jest organem państwa.2. RM może zastosować przymus bezpośredni na podstawie Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego z 1994 roku z późn. zmianami. Przeczytajcie najnowszą wersję - http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9941110535 kliknijcie tekst ujednolicony. Polecam zapoznać się! Szczególnie artykuł 18 w/w ustawy
_________________Profesjonalne kursy i szkolenia z pierwszej pomocy w Warszawie
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 20 Lut 2013 00:22 Panel użytkownika	Dołączenie: 06 Cze 2005 14:19Posty: 780Miejscowość: Czarna dziura, ferma niewolników	Piotr Kawałek napisał(a):Wniosek: Osoba nieubezwłasnowolniona decyzją sądu, nawet będąca pod wpływem alkoholu lub/i środków odurzających, będąca po urazie, nawet w stanie bezpośredniego zagrożenia życia może złożyć prawnie wiążący podpis, że rezygnuje z proponowanych świadczeń medycznych. Zmuszenie więc takiej osoby chociażby do wejścia do karetki wiąże się z konsekwencjami karnymi (art. 192 kodeksu karnego). Lekarz ma jak zwykle jaśniejszą sytuację: art. 32-34 ustawy o zawodzie lekarza. W sytuacji z przykładu, zgodnie z wykładnią wspomnianych przepisów, lekarz mógłby zakwalifikować pacjenta jako niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody i udzielić mu pomocy wbrew jego woli.Furtkę ratownikowi medycznemu daje art.18, ust.1 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego: Przymus bezpośredni wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, przy wykonywaniuczynności przewidzianych w niniejszej ustawie, można stosować tylkowtedy, gdy przepis niniejszej ustawy do tego upoważnia albo osoby te:1) dopuszczają się zamachu przeciwko:a) życiu lub zdrowiu własnemu lub innej osoby lubb) bezpieczeństwu powszechnemu, lub2) w sposób gwałtowny niszczą lub uszkadzają przedmioty znajdujące się w ichotoczeniu, lub3) poważnie zakłócają lub uniemożliwiają funkcjonowanie podmiotu leczniczegoudzielającego świadczenia zdrowotnego w zakresie psychiatrycznej opiekizdrowotnej lub jednostki organizacyjnej pomocy społecznej.Osoba na tyle spacyfikowana przez alkohol lub narkotyki, że nie daje sobie udzielić pomocy znajdując się w sytuacji zagrożenia życia, zwykle prezentuje zachowania podpadające pod cytowane przepisy, a które jednocześnie mogą być zinterpretowane przez załogę ZRM jako objawy zaburzeń psychicznych. A wtedy ust.5 tego samego artykułu daje nam możliwość zastosowania przymusu bezpośredniego. To jest oczywiście, jak zawsze w naszym przypadku, lekko naciągane, więc w razie jakiegoś późniejszego zamieszania nie od rzeczy będzie jednak dobry adwokat.Cytuj:Art. 304 par.2 Kodeksu Postępowania Karnego:Prawny obowiązek spoczywa na instytucjach państwowych i samorządowych, które dowiedziały się w związku z pełnioną przez siebie działalnością o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. Obowiązek ten określa nie tylko konieczność powiadomienia organów ścigania, ale również przedsięwzięcia niezbędne do tego, aby nie doszło do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa przed przybyciem organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia.Wniosek:Posiadanie środków odurzających jest ścigane z urzędu, a ratownicy w ZRM są funkcjonariuszami publicznymi, którzy są zatrudnieni w instytucji państwowej lub działają na jej zlecenie. Zatem wyczerpane są obydwie przesłanki. Musimy więc poinformować organy ścigania o znalezionych nielegalnych środkach odurzających.Ratownicy medyczni NIE SĄ funkcjonariuszami publicznymi. Podlegają ochronie jak dla funkcjonariuszy publicznych w trakcie udzielania pomocy (jak każdy inny obywatel zresztą), ale nic poza tym.SPZOZy i NZOZy, które w naszym kraju są dysponentami systemu państwowego ratownictwa medycznego NIE są instytucjami państwowymi, więc te przepisy ich nie dotyczą.Ale faktycznie, art.304, par.1 kpk nakłada na każdego obywatela społeczny obowiązek zawiadomienia o przestępstwie ściganym z urzędu. Tyle, że obowiązek społeczny ustępuje obowiązkowi prawnemu, a prawny obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej narzuca na pewno Konstytucja RP; ustawa o prawach pacjenta; ust, o zawodzie lekarza, i podejrzewam, że jeszcze kilka innych aktów prawnych (ustawa o ochronie danych osobowych?). Żaden przepis za to nie wskazuje bezpośrednio wiedzy o popełnienia przestępstwa jako okoliczności upoważniającej do uchylenia tajemnicy zawodowej.Cytuj:Brak jest podstaw prawnych do tego, aby ratownik medyczny stosował środki przymusu bezpośredniego.Art.18 ust.5 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego daje taką podstawę ratownikowi medycznemu.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 20 Lut 2013 22:47 Panel użytkownikaStrona WWW	Dołączenie: 25 Kwi 2008 12:06Posty: 66Miejscowość: Nieznana	Ok to ja opiszę taki przypadek :Wzywa rodzina [pacjent zatruty lekami ] Połknął Cały listek Betablokerów i popił Szampanem . Na miejsce zadysponowany zespół P spotkał się z wyzwiskami ze strony pacjenta, odmową udzielania jakiej kol wiek pomocy medycznej. Powiadomiono dyspozytora medycznego i poproszono o zadysponowanie na miejsce zdarzenia policji.Policja po około 5 minutach w zaprowadziła pacjenta do karetki i już w ich towarzystwie zostaje przetransportowany do oddziału toksykologi. Ja nigdy nie kombinuje ciągnę po najniższej Lini oporu , i najbezpieczniejszej dla mnie.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 21 Lut 2013 10:19 Panel użytkownikaE-mailICQYIM	Dołączenie: 23 Wrz 2005 11:06Posty: 536Miejscowość: łódzkie	Piotr Kawałek napisał(a):Piotrek90 napisał(a):1) pacjent pełnoletni, nie ubezwłasnowolniony, uraz głowy po upadku, wzywa rodzina, sytuacja ma miejsce w domuprzyjeżdża zespół, okazuje się, że pacjent jest pod wpływem alkoholu i odmawia udzielenia pomocy medycznej, składa podpis... Rozważamy sytuację bardzo pijany i lekko pijanyJak powinniśmy postąpić? Czy taki podpis ma pełną moc prawną? Czy jeśli umrze następnego dnia to zespół będzie kryty? 1) Art.41 Konstytucji RP, art. 9 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz art. 5 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantują każdemu człowiekowi nietykalność i wolność osobistą. Z kolei gwarancją samostanowienia przez każdą jednostkę ludzką jest przepis art. 31 ust. 3 Konstytucji. Celem realizacji powyżej wymienionych praw jednostki polskie prawo przyjmuje jako zasadę, iż wszelkie interwencje medyczne wymagają zgody pacjenta. Zgodnie z kodeksem cywilnym, nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Brak świadomości musi być zupełny.Art. 118 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557 z 1997 r., z późn. zm.): „W wypadku gdy życiu skazanego grozi poważne niebezpieczeństwo, stwierdzone co najmniej przez dwóch lekarzy, można dokonać koniecznego zabiegu lekarskiego, nie wyłączając chirurgicznego, nawet mimo sprzeciwu skazanego." Wniosek: Osoba nieubezwłasnowolniona decyzją sądu, nawet będąca pod wpływem alkoholu lub/i środków odurzających, będąca po urazie, nawet w stanie bezpośredniego zagrożenia życia może złożyć prawnie wiążący podpis, że rezygnuje z proponowanych świadczeń medycznych. Zmuszenie więc takiej osoby chociażby do wejścia do karetki wiąże się z konsekwencjami karnymi (art. 192 kodeksu karnego). Nie zgodzę się... Historia życia codziennego pokazuje jasno, że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Każdy dobry papuga udowodni przed sądem, że jego klient był "w stanie wyłączającym pełną świadomość, a tym samym nie był w stanie podejmować decyzji"... Nawet przeprowadzenie dokładnego badania neurologicznego i psychiatrycznego w zakresie zaburzeń przytomności, świadomości oraz rozwoju intelektualnego nie pomoże przed sądem.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 22 Lut 2013 02:27 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 19 Lut 2013 20:23Posty: 3	yasiu napisał(a):W kilku punktach masz rację, w kilku się mylisz.1. Ratownik medyczny i personel ZRM nie są funkcjonariuszami publicznymi oraz nie są instytucją państwową ani samorządową. Tak samo jak pani sprzątaczka zatrudniona na etacie w Policji nie jest policjantem ani nie jest organem państwa.2. RM może zastosować przymus bezpośredni na podstawie Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego z 1994 roku z późn. zmianami. Przeczytajcie najnowszą wersję - http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9941110535 kliknijcie tekst ujednolicony. Polecam zapoznać się! Szczególnie artykuł 18 w/w ustawyCo do pierwszego - niestety czytasz bez zrozumienia. I nie masz racji. Wyciągasz fałszywy, choć logiczny wniosek, ale z błędnych przesłanek. Art 5 pkt. 1 ustawy o PRM stanowi: "Osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.2)) dla funkcjonariuszy publicznych."Pogotowie ratunkowe jest instytucją publiczną, bo:- jest jedną z jednostek organizacyjnych w publicznym, państwowym systemie opieki zdrowotnej- jest finansowane z budżetu publicznegoCo do drugiego - też nie masz racji. Dowodzący zespołem nadzoruje, ale nie wykonuje fizycznie przymusu bezpośredniego w żadnej formie, chyba, że w zespole jest pielęgniarkaktóra może go zastosować. Nadzoruje - czyli np. prosi policjantów "uważajcie na jego nadgarstki, bo są połamane". Przykre jest to, że sami ratownicy medyczni nie znają podstaw prawnych własnej pracy. Ale naprawdę wypada znać chociaż ustawę o PRM i załącznik 1 do niej, w którym wyszczególnione są czynności, które może podjąć Ratmed. I jeszcze odpowiedź dla Adama: chyba też nie do końca rozumiesz co napisałem... możesz podjąć za pacjenta pełnoletniego decyzję tylko w 3 przypadkach jako ratownik:1. ubezwłasnowolniony przez sąd2. rozpoznana choroba psychiczna ograniczająca poczytalność3. zupełny brak świadomości - mówiąc najprościej - nieprzytomny, wówczas nawet, jeśli wyraził sprzeciw zanim stacił przytomność sprzeciw ten traci moc i już Ty za pacjenta odpowiadasz. Przykład praktyczny z mojego doświadczenia: pacjentka już na stole operacyjnym z ciężkim zawałem serca, zespół lekarzy stoi dookoła, a ona odmówiła zgody na badanie koronarograficzne. I co? Chwilę próbowano namawiać, nic nie dało. Więc wyjechano z nią z sali. A też był to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Ok, zresztą co Was panowie będę moralizował czy namawiał do określonych zachowań. Woźcie wszystkich na SOR, stosujcie przymus bezpośredni wg własnego widzimisię, bo tak się utarło. Wszyscy wiemy, że prawo jedno, a praktyka drugie, ale skoro w pierwszym poście tematu była prośba o odpowiedzi poparte literą prawa to tak odpisałem. Dura lex sed lex, obyście nie mieli problemów kiedyś z powodu niewiedzy.
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 22 Lut 2013 04:27 Panel użytkownika	Dołączenie: 30 Paź 2009 16:29Posty: 28	Piotr Kawałek napisał(a):Piotrek90 napisał(a):Piotrek90 napisał(a):3) czy jeśli znaleźliśmy u pacjenta nielegalne środki odurzające, mamy obowiązek zawiadomić policję?Art. 304 par.2 Kodeksu Postępowania Karnego:Prawny obowiązek spoczywa na instytucjach państwowych i samorządowych, które dowiedziały się w związku z pełnioną przez siebie działalnością o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. Obowiązek ten określa nie tylko konieczność powiadomienia organów ścigania, ale również przedsięwzięcia niezbędne do tego, aby nie doszło do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa przed przybyciem organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia.Wniosek:Posiadanie środków odurzających jest ścigane z urzędu, a ratownicy w ZRM są funkcjonariuszami publicznymi, którzy są zatrudnieni w instytucji państwowej lub działają na jej zlecenie. Zatem wyczerpane są obydwie przesłanki. Musimy więc poinformować organy ścigania o znalezionych nielegalnych środkach odurzających.304 § 2 kpk obciąża wyłącznie osobę pełniącą funkcję kierowniczą w instytucji państwowej/samorządowej (dyrektor ZOZ-u, kierownik jednostki itp.) lub ponoszącą z innego tytułu (np. na podstawie wewnętrznych przepisów) szczególną odpowiedzialność w tej instytucji.Szeregowy członek ZRM-u nie pełni funkcji kierowniczej i (jeśli nie ustalił inaczej z pracodawcą) nie ponosi szczególnej odpowiedzialności za tego typu czynności.Pozostali pracownicy obowiązku takiego nie mają, aczkolwiek powinni (jeśli jest to ich obowiązek służbowy) zawiadomić przełożonego o stwierdzeniu faktu popełnienia przestępstwa.I kolejny już raz powtarzana informacja: ratownik medyczny nie jest funkcjonariuszem publicznym! Katalog funkcjonariuszy publicznych jest zamknięty w art. 115 § 13 kk. Aha, żebyś się nie przyczepił do pkt. 4 - ratownik medyczny nie jest osobą będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, ponieważ SP ZOZ (NZOZ-y również) nie jest organem państwowym ani samorządu, a jedynie jednostką organizacyjną samorządu. Oczywiście ratownikowi przysługuje, na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy o PRM, ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych, ale funkcjonariuszem nie jest (i tak, są różnice w tych pojęciach). I dodatkowo, zgodnie z art. 115 § 19 kk, ratownik medyczny jest osobą pełniącą funkcję publiczną.Zanim następny raz coś napiszesz, to, proszę, przestudiuj literaturę dotyczącą tematu. Powyższa wypowiedź to wklejony z internetu fragment obowiązującej doktryny w ww. temacie, troszkę zmieniony oraz uzupełniony o własne informacje
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 22 Lut 2013 13:49 Panel użytkownikaE-mailICQYIM	Dołączenie: 23 Wrz 2005 11:06Posty: 536Miejscowość: łódzkie	Piotr Kawałek napisał(a):Co do drugiego - też nie masz racji. Dowodzący zespołem nadzoruje, ale nie wykonuje fizycznie przymusu bezpośredniego w żadnej formie, chyba, że w zespole jest pielęgniarkaktóra może go zastosować. Nadzoruje - czyli np. prosi policjantów "uważajcie na jego nadgarstki, bo są połamane". Nie jest to prawdą...Ustawa o zmianie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego z dn. 3 grudnia 2010 roku (Dz.U., z 2011 nr 6 poz. 19) art. 1, par. 12: napisał(a):5. Jeżeli nie jest możliwe uzyskanie natychmiastowej decyzji osoby, o której mowa w ust. 2, o zastosowaniu przymusu bezpośredniego w trakcie wykonywania czynności, o których mowa w art. 21 ust. 3 oraz art. 46a ust. 3, lub wobec osoby, o której mowa w ust. 1, której pomocy udziela zespół ratownictwa medycznego, decyduje i nadzoruje osobiście kierujący akcją prowadzenia medycznych czynności ratunkowych, który jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić o tym dyspozytora medycznego. Każdy przypadek zastosowania przymusu bezpośredniego i uprzedzenia o możliwości jego zastosowania odnotowuje się w dokumentacji medycznej.Źródło: http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&ved=0CDsQFjAC&url=http%3A%2F%2Fisap.sejm.gov.pl%2FDownload%3Bjsessionid%3DAD96951A4524949AA58B7B1E2139C592%3Fid%3DWDU20110060019%26type%3D1&ei=81snUcHpNdGK4gSPsICIAw&usg=AFQjCNGGQ2e2QlrS87vmMjlOZ9dwdXxBXQ&sig2=OyBQPutYLLzSxFeRNeaMZQ&bvm=bv.42768644,d.bGEPiotr i nie wypominaj ratownikom medycznym nieznajomości podstaw prawnych czynności, w których się poruszają samemu ich nie znając. Piotr napisał(a):I jeszcze odpowiedź dla Adama: chyba też nie do końca rozumiesz co napisałem... możesz podjąć za pacjenta pełnoletniego decyzję tylko w 3 przypadkach jako ratownik:1. ubezwłasnowolniony przez sąd2. rozpoznana choroba psychiczna ograniczająca poczytalność3. zupełny brak świadomości - mówiąc najprościej - nieprzytomny, wówczas nawet, jeśli wyraził sprzeciw zanim stacił przytomność sprzeciw ten traci moc i już Ty za pacjenta odpowiadasz. Przykład praktyczny z mojego doświadczenia: pacjentka już na stole operacyjnym z ciężkim zawałem serca, zespół lekarzy stoi dookoła, a ona odmówiła zgody na badanie koronarograficzne. I co? Chwilę próbowano namawiać, nic nie dało. Więc wyjechano z nią z sali. A też był to stan bezpośredniego zagrożenia życia. No widzisz... I tutaj także nie masz do końca racji, bo należy dopisać jeszcze chorobę zakaźną podlegającą obowiązkowemu leczeniu. A przykładu z panią z hemo nie rozumiem kompletnie - była świadoma, świadomości nie straciła mogła za samą siebie decydować. Ale weź pod uwagę temat wątku... Moja wypowiedź do niego się właśnie odnosiła. Jakikolwiek pacjent pod wpływem alkoholu lub narkotyków niezależnie od ich stężenia jest pacjentem "śmierdzącym prawnie". Każdy papuga przed sądem udowodni, że takowy pacjent był w stanie ograniczonej zdolności podejmowania decyzji z uwagi na fakt braku możliwości określenie skutków działania przyjętej dawki alkoholu (mógł się upić nawet 100-wódki posiadając izoenzym dehydrogenazy alkoholowej).
Temat postu: Re: Aspekty prawne a pacjent pod wpływem alkoholu/narkotyków Wysłany: 22 Lut 2013 16:36 Panel użytkownikaE-mail	Dołączenie: 24 Paź 2010 12:30Posty: 54	Ja osobiście zabezpieczam sie w ten sposób iż delikwentowi prócz podpisania gotowej regułki o braku zgody na badanie lub przewiezienie do szpitala nakazuję odręcznie napisanie regułki na odwrocie karty wyjazdowej + data + godzina + czytelny podpis, jeśli są świadkowie to świadkowie też sie podpisują . Jeśli brak dokumentów lub brak zgody na odnotowanie pełnej regułki wzywam Policje. Żadna papuga nie jest w stanie udowodnić mi iż osoba była nieświadoma co podpisuje.