Source: http://prawonadrodze.org.pl/dostep-do-informacji-publicznych-nt-dzialalnosci-organow-kontroli-ruchu-drogowego/
Timestamp: 2018-10-19 03:40:35
Legal References Found: art. 61
 art. 4
 art. 1
 art.20
 art. 23
 art.23
 art. 64
 art. 58
 art. 8
 art. 129
 art. 1
 art. 6
 art. 6
 art. 1
 art. 6
 art. 61
 art. 65
 art. 64

Document Content:
Dostęp do informacji publicznej nt. działalności organów kontroli ruchu drogowego | Stowarzyszenie Prawo na Drodze
← Iskra
Przemysł fotoradarowy w Polsce. Cz. I. Ocena rynku →
Instytucje wykonujące zadania publiczne lub zarządzające publicznym majątkiem, zobowiązane są do wyczerpujacego ujawniania posiadanych informacji o charakterze publicznym każdemu, kto się o taką informację zwróci. W praktyce jednak z dostępem do rzetelnej informacji nie jest łatwo – szczególnie wówczas, gdy żądana informacja ukazuje daną instytytucję w nienajlepszym świetle. Bo czyż komendant Policji kiedykolwiek przyzna, że jego funkcjonariusz nie posiada szkoleń w zakresie obsługi urządzeń radarowych i nie ma pojęcia o zasadach ich działania?
1. Ogólna charakterystyka przepisów dotyczących dostępu do informacji publicznej
Przepisy prawne, na które powołujemy się korzystając z dostępu do informacji publicznej, zawarte zostały w Konstytucji (art. 54 ust. 1 oraz art. 61) oraz w ustawie z dnia 6 września 2001 o dostępie do informacji publicznej (dalej: u.d.i.pl).
b) Kto jest zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej?
Katalog podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej określa art. 4 ust. 1-2 u.d.i.p.. Są to:
– podmioty reprezentujące Skarb Państwa,
– podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów,
– organizacje związkowe i pracodawców reprezentatywne, w rozumieniu ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego,
– partie polityczne.
c) Kto jest uprawniony do żądania udostępnienia informacji publicznej?
Prawo dostępu do informacji przysługuje KAŻDEMU (art. 2 ust. 1), a osoba zadająca pytanie nie musi być nawet w pełni zidentyfikowana.
d) Przedmiot regulacji – czyli co jest informacją publiczną?
Informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych (art. 1 ust. 1). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku termin „sprawa publiczna” precyzuje następująco:
„Sprawą publiczną”, o której mowa w art. 1 ust. 1 u.d.i.p., będzie działalność organów władzy publicznej (samorządów, osób i jednostek organizacyjnych) w zakresie wykonywania zadań władzy publicznej oraz gospodarowania mieniem publicznym, a więc mieniem komunalnym lub Skarbu Państwa” (II SA/Gd 183/13).
Natomiast termin „informacja publiczna” w judykaturze wyjaśniany jest tak:
„Informacją publiczną jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do szeroko rozumianych władz publicznych oraz wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa” (WSA w Rzeszowie, II SAB/Rz 48/12 ).
Ustawa o dostępie do informacji publicznej wprowadza zasadę, iż udostępnieniu podlega każda informacja publiczna, a wyjątki od tej zasady mogą wynikać z przepisów tej ustawy lub innych ustaw, np. z ustawy o ochronie danych osobowych. Jeśli w treści informacji publicznej zawarte są dane osobowe, to prawo do informacji publicznej w tym zakresie podlega ograniczeniu.
e) Formy (sposoby) udostępniania informacji publicznej
Udostępnianie informacji publicznych następuje w drodze;
a) ogłaszania w Biuletynie Informacji Publicznej,
b) wyłożenia lub wywieszenia w miejscach ogólnie dostępnych,
c) wstępu na posiedzenia organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów,
d) pisemnie lub ustnie na wniosek (pisemny lub ustny).
Postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej ma uproszczony i odformalizowany charakter, a od wniosku o udostępnienie takiej informacji nie wymaga się żadnej szczególnej formy – może on zostać złożony nawet w formie elektronicznej.
Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku (art. 13 ust. 1). Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w tym terminie, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku (art. 13 ust. 2).
f) Koszty
Dostęp do informacji publicznej jest bezpłatny (art. 7 ust. 2). Jeśli jednak podmiot obowiązany do udostępnienia ma ponieść dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia – w takim wypadku podmiot ten może pobrać od wnioskodawcy opłatę w wysokości odpowiadającej tym kosztom (art. 15 ust. 1).
2. O co można pytać organy kontroli ruchu drogowego?
W trybie informacji publicznej pytać można o niemal wszystko, a m. in. o:
a) dane dotyczące funkcjonariuszy: dokumenty potwierdzające ich kwalifikacje zawodowe oraz upoważnienia do wykonywania kontroli ruchu drogowego a także upoważnienia do nakładania mandatów karnych.
b) dane dotyczące aktualnych uzgodnień z właściwym miejscowo komendantem powiatowym policji, dotyczących miejsca oraz czasu wykonywania przez straż gminną czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących,
c) dane dotyczące urządzeń rejestrujących prędkość będących w dyspozycji danej jednostki wraz ze wskazaniem numerów fabrycznych oraz znaków fabrycznych tych urządzeń oraz dokumentów potwierdzających ich legalizację,
d) dokumentacji dotyczącej usytuowania fotoradarów stacjonarnych, tj.
decyzji o lokalizacji w/w fotoradarów;
zgody zarządcy drogi (jeśli w/w decyzję podejmował inny organ) na instalację w/w urządzeń;
zgody Głównego Inspektora Transportu Drogowego – o której mowa art. art.20b ust.2 Ustawy o drogach publicznych;
decyzji o wyborze producenta (dostawcy) w/w urządzeń;
dokumentacji odbioru technicznego w/w urządzeń.
W praktyce najistotniejszym ograniczeniem w korzystaniu z informacji publicznej jest brak możliwości uzyskiwania informacji o aktach postępowań, które są jeszcze w toku i nie zostały prawomocnie zakończone. Np. nie można w trybie dostępu informacji publicznej wnosić o udostępnienie akt czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia – jeśli te czynności są aktualnie w toku, lub jeśli trwa postępowanie sądowe, będące procesową kontynuacją tych czynności.
3. Ocena obowiązujących rozwiązań o udostępnianiu informacji publicznej
O rozwiązaniach przyjętych w ustawie o dostępie do informacji publicznej da się powiedzieć trochę dobrego.
Przede wszystkim ustawa ta nie wymaga od podmiotu zwracającego się o informację wykazania się jakimkolwiek interesem prawnym lub faktycznym w zakresie informacji, o którą pyta. Pytać może każdy i o wszystko, a organ upoważniony do udzielenia informacji nie może stawiać po stronie pytającego żadnych warunków.
Korzystnym rozwiązaniem jest także to, że w procedurze udostępniania informacji publicznej nie mają zastosowania przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (poza wyjątkami przewidzianymi w u.d.i.p.). Dzięki temu zabiegowi z organów władzy publicznej – niczym z napompowanego balona – spuszczono zepsute powietrze władczości i nadrzędności względem obywatela.
Korzystnym rozwiązaniem jest fakt, iż do udostępnienia informacji publicznej zobowiązany jest każdy podmiot, który tę informację posiada, a nie tylko ten, który tę informację wytworzył. Np. kiedy chcemy zapytać o kwalifikacje posiadane przez konkretnego ;policjanta, nie musimy zwracać się o nią do dyrekcji wszystkich szkół, które organizowały dla niego kursy i szklenia, ale wystarczy zwrócić się do jego przełożonego, który te informacje przetwarza.
Korzystne jest także to, że w razie bezczynności organu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej, można skierować skargę do sądu administracyjnego, a koszty tego postępowania są bardzo niskie (wpis sądowy wynosi tylko 100 zł). Trzeba też przyznać, że w praktyce skuteczność wnoszonych skarg jest duża, a sądownictwo administracyjne wywiązuje się ze swoich zadań dość dobrze. Nie zauważa się w działalności sądów administracyjnych charakterystycznej dla sądów karnych postawy „usługowej” względem organów władzy publicznej.
„Na straży” skuteczności stoi artykuł 23 UDdIP, który brzmi:
Niezależnie od odpowiedzialności karnej uregulowanej w art. 23 u.d.i.p. naruszenie obowiązku udostępniania informacji publicznych może wiązać się z popełnieniem innych czynów zabronionych. W takim wypadku znajdą zastosowanie odpowiednie przepisy k.k. W grę wchodzą w szczególności postanowienia normujące odpowiedzialność karną za przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów oraz przeciwko ochronie informacji ( S. Szuster, Komentarz do art.23 ustawy o dostępie do informacji publicznej, Lex ).
Chociaż przepisy regulujące sferę dostępu do informacji publicznej ukształtowane zostały w sposób dość poprawny, to jednak w praktyce, uzyskanie informacji, które stawiają podmiot zobowiązany do ich udostępnienia w niekorzystnym świetle – łatwe nie jest. Organy władzy publiczne i inne podmioty zobowiązane, kiedy pytane są o informacje, których ujawnienie miałoby ukazać ich w złym świetle, najczęściej udzielają odpowiedzi wymijających, fragmentarycznych lub po prostu nieprawdziwych. Kiedy np. pytamy komendantów powiatowych Policji o uprawnienia poszczególnych funkcjonariuszy do obsługi ręcznych mierników prędkości – żaden z nich nie odpowie, że jego podwładni takich uprawnień nie mają (a przecież inie mają). Sporadycznie spotykamy się też z przypadkami udzielania informacji publicznej po upływie ustawowego terminu, bądź też nawet unikania jej udzielenia poprzez powoływanie się na niewłaściwe przepisy prawne lub poprzez niewłaściwą ich interpretację (tzw. „rżnięcie głupa”).
1. Komenda Powiatowa Policji w Żninie
Stowarzyszenie prawo na Drodze zwróciło się do Komendanta Powiatowego Policji w Żninie o udzielenie informacji na temat kwalifikacji jednego z funkcjonariuszy tej komendy do obsługi ręcznego miernika prędkości typu Iskra. Powodem tego wystąpienia były uzasadnione podejrzenia, że rzeczony funkcjonariusz nie miał zielonego pojęcia na temat obsługi tego urządzenia. Ponadto – jak wynikało z akt sprawy sądowej – nie posiadał on nawet podstawowego szkolenia „rd”, które raz w życiu przechodzą wszyscy funkcjonariusze drogówki.
Oto skan tego wniosku: in. publ
Pismo z odpowiedzią Komendanta
Komendant Powiatowy – udzielając odpowiedzi na powyższy wniosek – stwierdził, iż „wymieniony funkcjonariusz posiada wszlekie kwlaifikacje poprzedzone stosownymi szkoleniami specjalistycznymi w kwestii obsługi ręcznego miernika prędkości typu „Iskra”. Na dalsze zaś pytania Komendant odmówił odpowiedzi.
Wobec powyższego Stowarzyszenie Prawo na Drodze skierowało do Wojewódzkiego Sądu administracyjnego skargę na bezczynność komendanta.
Oto treść tej skargi:
Aktualnie sprawa jest rozpatrywana przez Sąd.
2. Komenda Powiatowa Policji w Poddębicach
Stowarzyszenie Prawo na Drodze zwróciło się do Komendanta Powiatowego Policji w Poddębicach o informację, czy wskazany z imienia i nazwiska funkcjonariusz tej Komendy posiada kwalifikacje i przygotowanie do obsługi ręcznego miernika prędkości typu RAPID-1A. Powodem złożenia takiego wniosku były wątpliwości co do jego wiedzy na temat warunków, w jakich urządzenie to powinno być wykorzystywane. Oto treść wniosku:
Komendant Powiatowy Policji w Poddębicach, w odpowiedzi na ów wniosek oznajmił, iż – zgodnie z zarządzeniami Komendanta Głównego Policji – do wykonywania pomiarów urządzeniami radarowymi nie są konieczne żadne szkolenia specjalistyczne… Oto pełna treść jego pisma.
Powyższa odpowiedź Komendanta była nie na temat. Stowarzyszenie Prawo na Drodze nie pytało bowiem, czy do używania fotoradaru wymagane są specjalistyczne szklenia, ale czy wskazany funkcjonariusz takie szkolenia faktycznie miał, czy ich nie miał. W związku z powyższym SPnD skierowało do Wojewódzkiego Sądu administracyjnego w Łodzi skargę na bezczynność Komendanta Powiatowego w Poddębicach. Oto pełna treść owej skargi:
3. Straż Gminna w Karnicach
Trzeba przyznać, że Komendant Straży Gminnnej w Karnicach Marek Bławat to niezły kogut. Niedawno pisaliśmy o jego „pomyśle” na nowy środek przymusu bezpośredniego w Postaci zatrzymania w celu dokonania przesłuchania w charakterze świadka. Oto link do tego tekstu:http://prawonadrodze.org.pl/zatrzymanie-w-celu-zlozenia-zeznan-w-charakterze-swiadka-nowy-bezprawny-srodek-przymusu-stosowany-przez-straz-gminna/
Okazuje się, ze jego kreatywność w poszukiwaniu nowych rozwiązań prawnych oraz odczytywaniu na nowo starych tekstów prawnych jest niezwykle interesująca. Otóż w związku z jego interwencją dokonaną w dniu 7 sierpnia 2013 r., Stowarzyszenia Prawo na Drodze, zwróciło się do Straży Gminnej w Karnicach z wnioskiem o wskazanie sygnatury postępowania, w ramach którego w dniu 7 sierpnia 2013 r. przymusowo przesłuchano w charakterze świadka jednego z członków Stowarzyszenia, który obserwował pomiary prędkości wykonywane przez Straż Gminną w Karnicach.
Pismem z dnia 1 sierpnia 2013 r. Komendant Marek Bławat – powołując się na art. 64 par. 2 kpa wezwał Stowarzyszenie Prawo na Drodze do uzupełnienia braków formalnych, pod rygorem pozostawienia wniosku o udostępnienie informacji publicznej bez rozpoznania…
Oto treść wezwania:
Stowarzyszenie Prawo na Drodze wykonało to bezprawne żądanie Komendanta Marka Bławata, załączając do niego poniższe pismo:
Stowarzyszenia zawiadomiło o powyższych nieprawidłowościach Wojewodę Zachodniopomorskiego. Oto tekst zawiadomienia:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacja publiczna, Policja, Straż gminna (miejska). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
26 odpowiedzi na „Dostęp do informacji publicznej nt. działalności organów kontroli ruchu drogowego”
We wniosku do WSA jest napisane:
„posiada zdolność sądową do występowania przed sądami administracyjnymi”.
Czy to oznacza, ze zwykła osoba fizyczny / obywatel nie może złożyć podobnej skargi do WSA?
A ja mam ciekawą sprawę związaną ze Strażą Miejską w Ząbkach. Moja żona wystąpiła z wnioskiem o wydanie kopii dokumentacji w przeprowadzonym przez nich postępowaniu mandatowym zakończonym ukaraniem jej prawomocnym mandatem za niszczenie zieleni. Na pierwsze pismo odpisali, że nie znają sprawy i nie potrafią jej odnaleźć w archiwum. W drugim piśmie żona podała im numer mandatu, na co oni odpisali pismem, w którym przedstawiają całą tą sytuację z wszelkimi szczegółami: z datami, godzinami, numerami posesji itd. Jednocześnie na koniec tego pisma oświadczają, że nie posiadają żadnej dokumentacji w tej sprawie. Żona zadzwoniła do nich pogratulować im pamięci do szczegółów, skoro nie mają żadnych dokumentów, a strażniczka potwierdziła, że „nie uprawiają papierologii” i nie dysponują żadnymi dokumentami w już zakończonych sprawach. Ponieważ moja żona uznała, że ktoś w tej sprawie nie napisał całej prawdy, złożyła skargę do Wojewody Mazowieckiego. Ten przekazał sprawę Komendantowi Wojewódzkiemu Policji, a ten z kolei zakwalifikował sprawę jako skargę na Komendanta Straży Miejskiej i przekazał ją do rozpatrzenia Radzie Miasta Ząbki, co nie wróży sukcesu.
10 marca 2016 o 10:26
W dniu 21 marca 2016 r. odbędzie się posiedzenie składu 7 sędziów NSA dotyczące opłat za udostępnienie informacji publicznej.
W dniu 21 marca 2016 r. o godzinie 14.15 w sali G Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów rozstrzygnie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, powstałe przy rozpatrywaniu skargi kasacyjnej w sprawie oznaczonej sygnaturą akt I OSK 1992/14 „Czy sąd administracyjny może odrzucić skargę na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) w związku z art. 8 Konstytucji, gdy stanowi ona niedopuszczalne w państwie prawnym (art. 2 Konstytucji) nadużycie prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) z uwagi na wniesienie jej w sprawie oczywiście i rażąco błahej”.
10 marca 2016 o 15:17
więcej na temat —–>
http://informacjapubliczna.org.pl/11,1037,czy_prawo_do_informacji_jest_zagrozone_zamiast_chronic_nasze_prawa_sedziowie_nsa_zastanawiaja_sie_nad_ich_powaznym_ograniczeniem.html
No to koszty afery o 0,42 PLN pretendować mogą do nagrody w dziedzinie absurdów. Polak jednak potrafi. Tym powinien zająć się TK, a ten rząd nie uzna wyroku.
1 maja 2015 o 09:46
To właśnie było mi potrzebne 🙂
Alejopa pisze:
Czyli można wymagać informacje na temat spisu postojów straży miejskiej na dany dzień lub tydzień ? Jak i policji ?
26 września 2013 o 15:05
Chodzi oczywiście o fotoradar 🙂
26 września 2013 o 15:52
Jeśli istnieje taki dokument, jak plan kontroli pomiarów prędkości pojazdów – to uważam, że można żądać jego udostępnienia (Komendant SM zapewne się ze mną nie zgodzi). Natomiast na pewno można żądać od organów post factum wskazania miejsc, w których kontrola odbywała się w danym dniu i czasie.
26 września 2013 o 16:46
Sam już nie wiem jedni mówią, że tak inni, że nie. Na pewno post factum to 100% tak. Nie mamy planu kontroli lecz pisemne uzgodnienie miejsca i czasu kontroli w trybie art. 129b ust. 4 prd.
Pewnie już znacie informacje o wynikach kontroli NIK
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14675300,Kontrole_NIK_druzgocace_dla_strazy_miejskiej__Bezprawne.html?lokale=zielonagora#BoxWiadTxt
To już nawet nie chodzi te pieniądze ale o (nie) efektywność BRD.
Komendant SM cały czas jest mi/nam winien informację o ile zmniejszyła się liczba wypadków/ofiar na podległym mu terenie.
Zadałem to pytanie publicznie jakiś czas temu, choć nie w trybie o dostępie do informacji publicznej 🙂
Jednak chciałbym wiedzieć, czy może się Pan pochwalić konkretami ( a nie tylko informacją o zmniejszeniu prędkości przez kierowców w kilku miejscach – choć to też jest istotne)
26 września 2013 o 20:37
To ja Tobie odpowiem za komendanta : ” Coraz więcej śmiertelnych wypadków na Pomorzu”. Za : Dziennik Bałtycki z 08.05.2013. A w Głosie Wlkp. napisano że 2 tzw. śmietniki w Poznaniu obsługuje 24 srażników !!! A razem drabów jest 300 z czego 50% dekuje się po biurach ; a komendant Ratman jest ochotnikiem -zomowcem co wykryli z Gazety Wyborczej itp. itd. A podobieństwo SM/G do SA jest wprost nieprzypadkowe. 31
26 września 2013 o 21:18
Odpowiedziałem, że w miejscach gdzie są pomiary nie doszło do żadnego wypadku i kolizji, nikt nawet ranny nie został. A kierowcy noga z gazu. Co do raportu NIK niestety tendencyjny i nic nie zmienił, a prokuratura nikomu nie postawiła zarzutów. Czytałem go w całości są tam „dziwne” sformułowania. NIK nie ma patentu na nieomylność. Co do straży, które nie przestrzegają przepisów, to mam wyrobione zdanie – ZLIKWIDOWAĆ. Niestety przez pryzmat kilku czarnych owieczek wszystkie straże są oceniane tak samo i to dla nas szkoda. Jeśli są nieprawidłowości w strażach to trzeba je eliminować. Jak ktoś uparcie ich nie eliminuje np. po kontroli ,to warto aby pan prokurator się taka strażą zajął. Temat straży i fotoradarów jest medialny wiec stąd ciągły szum. Lecz ja sie pytam skoro jest znak obszar zabudowany i dodatkowo znak automatyczne kontrola radarowa to za mało, żeby kierowca choć na tym odcinku jechał przepisowo? Skoro radar niby stoi tam gdzie nie ma zagrożenia to po co zarządca drogi postawił tam 50 km/h i oznaczył jako obszar zabudowany. No przestańmy w końcu błądzić i zacznijmy myśleć zdroworozsądkowo. Skoro straż jest tak „be” to po co na litość boską policjantom ustawodawca zabrał fotoradary i dał je inspekcji oraz strażom. Czy to moja wina? No nie robię to na co mi przepisy pozwalają. Jak kierowcy nie będą jeździć za szybko to problemu nie będzie, a tka jest kombinowanie jak tu uniknąć odpowiedzialności za popełnione wykroczenie.
27 września 2013 o 07:55
„Skoro straż jest tak „be” to po co na litość boską policjantom ustawodawca zabrał fotoradary i dał je inspekcji oraz strażom”.
– To pytanie oczywiście należy skierować do ustawodawcy, ale na tym forum już wykazano kto z grona ustawodawcy majstruje akurat w tych przepisach.
I nie jest również tajemnicą Poliszynela, że SMG, ITD + firmy ochroniarskie to drugie życie policjanta. No bo co robić po 15 latach służby?
Coś trzeba robić, a najlepiej to co się robiło tylko w innym mundurze.
Rzecz jednak nie w tym. Rzecz w profesjonaliźmie, którego po prostu mundurowym strażnikom brakuje.
Powtórzę się ale zasadnie. Otóż mamy do czynienia ze zjawiskiem, że jedną patologię zwalcza się inną patologią. Bo czyż już nie patologią można nazwać po wielokroć opisywane i sfilmowane ekscesy strażników?
I wcale tego nie jest mało. A to że prokuratura nie bierze za dupska wspomnianych przez Pana strażników to jest to kolejna patologia. A kolejna patologia dosięgła właśnie włodarzy gmin.
Ryba psuje się od głowy. Zawsze. I społeczeństwo także.
25 września 2013 o 19:51
Uważam za trafny artykuł. Nie mnie jednak ponieważ pracuję w administracji w mieście X powiem jedno. Staram się jak mogę udzielić informacji publicznej, ale niestety 50% wniosków przychodzi z takim zapytaniem, że padam z bólu pod biurkiem ze śmiechu jakiego rodzaju są to zapytania. np. Jakie było oznakowanie danej drogi itp… przesyłamy zdjęcia z miejsca zdarzenia. No tak. Ktoś wpadł na pomysł by wysłać zapytanie o informację publiczną gdyż zarządca drogi powinien wiedzieć jakie znaki stoją o każdej skudzie dnia. Mamy około 15tys znaków i ich pilnują na 24h nasi pracownicy. Oczywiście wiemy jakie oznakowanie „winno być”, ale nie znamy jego stanu na każdą sekundę. Przecież kradną, samochody koszą itp. Zatem co mam odpisać jak nie odpisać zmyłkę w postaci cytatu powyżej. No a jeszcze ktoś przesyła zdjęcia z oznakowaniem i się o nie pyta. No to co ślepy czy jak?. Powiem szczerze mam z tym wielki problem … nie znamy oznakowania na każdą sekundę naszego życia. Przecież jest tam przy wypadku, czy też kolizji policja która nie inwentaryzuje oznakowania na dany moment! To takie zapytania głównie z policji i sądu. Chciałbym tu przekląć, ale co to mamy udzielać informacji publicznej policji i sądom o fakcie który powinna zbadać policja!?. Jakieś to są jaja. Dziwię się mniej jednak, że moje odpowiedzi przechodzą, a z tego wynika że przebijają oskarżonego skoro widnieje napis „takie winno być” – co nie oznacza, że takie było :).
Inne rozśmieszające to są adwokaci z pytaniami typu „czy droga i chodnik należy do drogi? 🙂 … i jaka to droga” Potem określenie, że to na ulicy X ale na Y, ale w sumie to na X i Y, ale tam są schody w stronę ulicy Y wiec chodzi o ulicę X, ale chodnik jest po stronie Y wiec nie chodzi o Y,
No i masz mętlik, a jak idziesz do radcy prawnego masz zadać konkretne pytanie i otrzymasz odpowiedz TAK/NIE. A oni robią ci dziurę byś poległ na udostępnianiu informacji publicznej.
Ostatecznie zgodzę się z autorem … który zadał profesjonalnie pytanie i powinien dostać oczywistą odpowiedz. Nie zgadzam się jednak z praktyką gdyż jakiej informacji udzielimy zależy też od pytania i od jednostki która może być nad nami.
Zatem zabijam mit o nie udzielaniu informacji publicznej w gminie X … bo naprawdę staramy się.
Nie ma sporu. Autorowi artykułu chodziło przede wszystkim o takie przypadki, w których udzielający informacji publicznej musiałby przyznać się do określonych nieprawidłowości. SPnD w kilku wnioskach pytało o kwalifikacje konkretnego policjanta do obsługi konkretnego urządzenia pomiarowego. Policjanci – oczywiście – takich kwalifikacji (szkoleń) nie mają. Żaden komendant tego nie przyznał wprost.
Przyznać jednak trzeba, że postępowania o udzielenie informacji publicznej, to jedno z niewielu w miarę skutecznych narzędzi, które spełnia swoją rolę, w dochodzeniu do obiektywnej prawdy o działaniach administracji publicznej. Nie jest to narzędzie doskonale, ale jednak w znacznym stopniu spełnia ono swoją rolę.
Miesiąc temu mój chłopak (właściciel pojazdu) dostał pismo od straży miejskiej z informacją, że kierujący samochodem nie zastosował się do znaku B-36 – zakaz zatrzymywania się. W odpowiedzi napisał, że nie posiada i nigdy nie posiadał prawa jazdy oraz, że samochód jest firmowy i że nie jest w stanie stwierdzić, kto w danym dniu prowadził samochód. Poprosił też o dokumentację fotograficzną zaistniałej sytuacji. W odpowiedzi – został przez straż wezwany w charakterze świadka. Samochód prowadziłam ja i jestem PEWNA, że nie zaparkowałam go w miejscu, gdzie jest znak zakazu, bo nigdy nie parkuję ani na „zakazach”, ani na „kopertach”. Czy mój chłopak musi wskazać osobę kierującą pojazdem? Co prawo mówi w takich przypadkach – czy mam prawo domagać się dokumentacji fotograficznej zaistniałej sytuacji? Dodam, że pismo od straży miejskiej przyszło 2 tygodnie po moim rzekomym niezastosowaniu się do znaku, a w tym momencie mija 1,5 miesiąca od rzekomego zdarzenia. W miejscu, w którym zaparkowałam samochód nie ma w ogóle znaku B-36! Jest jedynie znak koperty, który obejmował miejsce na 1 samochód, a od około tygodnia- obejmuje 2 pojazdy, gdzie też nie zaparkowałam! Czuję się trochę jak bohater „Procesu” Kafki, nic złego nie zrobiłam, a ktoś chce mnie w coś wrobić… Proszę o informację, gdzie mam uzyskać informacje, kto i kiedy zmienia/odświeża znaki drogowe. Kiedy przyjęcie mandatu się przedawnia?
19 września 2013 o 21:19
Pisałem na FB, ale zawrę to również pod artykułem.
W zakresie pkt. 1 lit. d można uzupełnić:
Wbrew twierdzeniu Sądu pierwszej instancji, ustawa nie ogranicza „prawa do informacji” wyłącznie do dokumentów urzędowych. Co do zasady zatem, udostępnieniu podlegać będzie wszystko, co znajduje się w aktach postępowania, niezależnie od tego, czy będzie to dokument urzędowy, czy prywatny. Bez znaczenia pozostaje również to, czy dokument znajdujący się w aktach ma charakter „wewnętrzny”, czy „roboczy”.
Podobnie II SAB/Go 10/13 – Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp., II SAB/Ke 14/13 – Wyrok WSA w Kielcach.
Warto spojrzeć do NSA l OSK 123/06, a za nim podobnie II SAB/Bk 50/12 – Wyrok WSA w Białymstoku, II SAB/Wa 175/06 – Wyrok WSA w Warszawie.
W judykaturze i doktrynie utrwalił się pogląd, że informacją publiczną będzie każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do władz publicznych, a także odnosząca się do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań w zakresie władzy publicznej. Informacją publiczną w świetle przepisów art. 1 i art. 6 ustawy jest każda informacja o sprawach publicznych, a w szczególności o sprawach wymienionych w art. 6 ustawy ( por. wyrok NSA z dnia 30 października 2002 r., sygn. akt II SA 1956/02, z dnia 25 marca 2003 r., sygn. akt II SA 4059/02). Ponadto dla traktowania danej informacji jako informacji publicznej decydujące jest nie samo jej wytworzenie lecz fakt, że została pozyskana i przetworzona w celu realizacji zadań publicznych.
Za trafne należy zatem uznać stanowisko Sądu pierwszej instancji, że informacją publiczną będzie każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do władz publicznych, a także odnosząca się do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań w zakresie władzy publicznej. Informacja odnosi się do faktów. Informacją publiczną w świetle przepisów art. 1 i 6 ustawy jest każda informacja o sprawach publicznych, a w szczególności o sprawach wymienionych w art. 6 ustawy (zob.: wyrok NSA z dnia 30 października 2002 r. sygn. akt II Sa 1956/02 – Mon. Praw. 2002, nr 23; wyrok NSA z dnia 25 marca 2003 r. sygn. akt II SA 4059/02 – Lex Polonica).
Ponadto dla traktowania danej informacji jako informacji publicznej decydujące jest nie samo jej wytworzenie lecz fakt, że została pozyskana i przetworzona w celu realizacji zadań publicznych.
informacją publiczną w rozumieniu ustawy jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa, a w szczególności informacje które są używane do zrealizowania powierzonych prawem zadań publicznych, a dla traktowania danej informacji jako informacji publicznej decydujące jest nie samo jej źródło, lecz fakt, że została pozyskana i przetworzona w celu realizacji zadań publicznych;
Doktryna oraz orzecznictwo sądowe, w oparciu o ogólną formułę ustawy, a także konstytucyjną konstrukcję prawa do informacji zawartą w art. 61 ust. 1 i 2 ustawy zasadniczej, przyjmuje szerokie rozumienie pojęcia „informacja publiczna”. Za taką uznaje się wszelkie informacje wytworzone przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które wykonują funkcje publiczne lub gospodarują mieniem publicznym (komunalnym bądź Skarbu Państwa), jak również informacje odnoszące się do wspomnianych władz, osób i innych podmiotów, niezależnie od tego, przez kogo zostały wytworzone (por. wyrok NSA z dnia 30 października 2002 r., II SA 181/02; wyrok NSA z dnia 20 października 2002 r., II SA 1956/02 oraz wyrok NSA z dnia 30 października 2002 r., II SA 2036-2037/02 za: M. Jaśkowska, Dostęp do informacji publicznych w świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, Toruń 2002, s. 28, (por. M. Kłaczyński, S. Szuster Komentarz do ustawy o dostępie do informacji publicznej, LEX/el. 2003. Ponadto dla traktowania danej informacji jako informacji publicznej decydujące jest nie samo jej wytworzenie lecz fakt, że została pozyskana i przetworzona w celu realizacji zadań publicznych.
W zakresie pkt. 4 można zwracać uwagę, że na wniosek organ może podjąć wyłącznie jedno z poniższych działań ((II SAB/Wa 293/12 – Wyrok WSA w Warszawie)):
* udostępnić żądaną informację bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku (art. 13 ust. 1),
* powiadomić stronę w ww. terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim informacja zostanie udostępniona, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku (art. 13 ust. 2),
* udostępnić informację zgodnie z wnioskiem – po upływie 14 dni od dnia powiadomienia wnioskodawcy o wysokości opłaty, związanej z dodatkowymi kosztami spowodowanymi wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia, które to powiadomienie winno nastąpić w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku (art. 15 ustawy),
* odmówić udostępnienia żądanej informacji w drodze decyzji (art. 16 ust. 1 ustawy),
* powiadomić pismem wnioskodawcę, iż żądana informacja nie ma charakteru publicznego,
* powiadomić pismem wnioskodawcę, iż nie posiada żądanej informacji.
* wydanie postanowienia o przekazaniu wniosku do innego „właściwego” organu ((wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 października 2010 r., II SAB/Wa 293/12)),
* przekazania wniosku o udostępnienie informacji innemu organowi dysponującemu informacją na podstawie art. 65 § 1 KPA zgodnie z właściwością ((wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2009 r., I OSK 1116/09))
* wydanie postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie udostępnienia informacji publicznej ((wyrok NSA z dnia 11 września 2012 r., I OSK 916/12)),
* pozostawienie wniosku bez rozpoznania na podstawie art. 64 § 2 KPA ((wyrok WSA w Łodzi z dnia 10 maja 2012 r., II SAB/Łd 46/12)),
* żądanie od wnioskodawcy wykazania, że organ posiada określoną informację ((wyrok WSA w Krakowie z dnia 6 grudnia 2010 r., II SAB/Kr 110/10)),
* poinformowanie wnioskodawcy o treści dokumentu zamiast udostępnienia jego kopii (( I OSK 1622/10 – Wyrok NSA; wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 maja 2011 r., II SAB/Wa 17/11)).
* przedstawienie informacji zupełnie innej niż wnioskowana, informacji niepełnej lub też informacji wymijającej ((wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 września 2012 r., II SAB/Wa 149/12, wyrok WSA w Szczecinie z dnia 10 stycznia 2013 r., sygn. akt II SAB/Sz 51/12))
* zezwolenie na zapoznanie się z jego treścią w określonym miejscu i czasie zamiast żądanie przesłania kopii dokumentów ((I OSK 1622/10 – Wyrok NSA ))
W zakresie żądania Karlic wskazuje się I OSK 1277/08 .
Dobierałem wyroki co najmniej NSA, u Was NSA się nie wypowiada.
Byłbym rad jakby skany były PDF. Na dużej ilości sprzętu skalują się wtedy domyślnie do szerokości ekranu, co zwiększa dostępność.
19 września 2013 o 12:44
Marku ! Wyborne wprost ! Pozdrawiam.31
19 września 2013 o 16:04
Pan komendant ‚widzimisię’ z Bydgoszczy… hm, dobry jest. Kolejny oryginał. Naoglądał się westernów za dziecka i doszedł do wniosku, że teraz to on stanowi prawo, a konkretnie czy dane pismo uzna za zażalenie czy nie uzna, bo ma takie widzimisię.
Im dalej w las tym ciemniej, droga Redakcjo. Długi jest ten las? Pytam, bo to już nie śmieszno, a straszno.
19 września 2013 o 10:19
…chcesz sie pośmiać??? oto historia jednego jednego wniosko o dostęp do informacji publicznej:
http://3obieg.pl/przekroczenie-uprawnien-czy-nie-dopelnienie-obowiazkow-2
…takich komendantów mamy więcej:)…
19 września 2013 o 09:27
Oto skan tego wniosku: in. publ – cos tutaj jest nie tak… zmięcie nazwę to przez to
Wojtek Maj pisze:
19 września 2013 o 08:28
Na tej samej podstawie możemy na przykład prosić (w zasadzie nawet żądać) informacji np na temat wpływów z opłat z płatnych stref parkowania i na co te wpływy zostały rozdysponowane. Z tym, że pytać możemy samorządy ale już nie firmy, które tymi strefami zarządzają. Sprytne, bo samorząd może powiedzieć, że nie posiada informacji o ilości abonamentów, mandatów itp. A firma nie musi tego powiedzieć. Zawsze wtedy mogą powiedzieć, że niestety ilość abonamentów/ mandatów/ opłat zmniejszyła się i wpływy do kasy miejskiej są mniejsze.
19 września 2013 o 08:12
Literówka w czerwonym akapicie „radarawych”
19 września 2013 o 07:37
Szanowanie prawa przez funkcjonariuszy poprawiłoby bezpieczeństwo najbardziej.