Source: http://sedziowie.kei.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=6922
Timestamp: 2019-12-11 01:42:04
Legal References Found: art. 772
 art. 148
 art. 2
 art. 3
 art. 177
 art. 77
 art. 2

Document Content:
przez Joasia » niedziela, 31 maja 2015, 17:50
http://orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/2678_u.htm
Czy ktoś z Iustitii tam był? 28 maja poszło do senatu. Czy ktoś od nas tam będzie?
Projekt w zakresie kpc jest m.zd. chyba dobry, spełnia wiele naszych postulatów i rzeczywiście może przyspieszyć postępowanie.
Jednak zmiany w egzekucji idą nie zawsze we właściwą stronę - dotyczy to zwłaszcza tej nieszczęsnej sprzedaży komisowej i licytacji ruchomości, oraz skarg na komornika. Jeżeli skargę na zaniechanie będzie można wnosić tyko do komornika, to wiele tych skarg nie trafi nigdy do sądu - właśnie przez zaniechanie. Powinna być pozostawiona furtka. I kwestia wniosku o wstrzymanie czynności egzekucyjnych lub zawieszenie egzekucji - jeśli skarga wpływa od razu do komornika, to zanim trafi do sądu, może być nieraz za późno na wstrzymanie (np. eksmisji).
Także w sprawach działowych - nakaz zamieszczania obligatoryjnej eksmisji w postanowieniu działowym bez zabezpieczenia praw eksmitowanych nie będących uczestnikami działu - jest co najmniej dyskusyjny; z kolei wzywanie ich do działu tylko dlatego, że mieszkają na dzielonej nieruchomości na wszelki wypadek, bo może współwłaściciel, od którego wywodzą tytuł do mieszkania, może nie otrzymać nieruchomości - wydaje się trącić paranoją.
Co do zmian w kc - się nie wypowiadam, bo jak ktoś nie umie przez 4 lata zmienić jednego artykułu w dziedziczeniu tak, żeby nie rozbić jeszcze w trakcie vacatio legis jednej poprawki, a i tak potem jest wymagana kolejna - to nie powinien się brać do tworzenia kodeksów. Forma dokumentowa - to oznacza Wielkie Kłopoty dla sądów i morze nowych procesów. No ale to jest tak strasznie przesądzone, że co tu pisać, nie ma sensu.
Natomiast w kpc może by się dało umieścić na etapie senatu jakieś sensowne korekty - nie trzeba ich wiele, to jest m.zd. naprawdę niezłe. Pewnie część przepisów padnie potem przed TK (umorzenie bez wzywania do uzupełnienia braków czy opłaty, być może niestety także wyrok na niejawnym), ale co zdążymy na nich popracować, to zdążymy .
przez promo » poniedziałek, 1 czerwca 2015, 21:49
Joasia napisał(a): ale co zdążymy na nich popracować, to zdążymy .
przez Hammurabi » poniedziałek, 1 czerwca 2015, 23:25
„Art. 1481 § 1 Sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, gdy pozwany uznał powództwo lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, sąd uzna − mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych − że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne.
§ 2. W przypadkach, o których mowa w § 1, sąd wydaje postanowienia dowodowe na posiedzeniu niejawnym.".
Przyznać się, co za karnik to projektował...?
przez abak » wtorek, 2 czerwca 2015, 07:42
forma dokumentowa mi się bardzo podoba .......... co to jest w ogóle, nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jego treścią to znaczy płytka CD, pen drive? masakra jakaś, znaczy się mailem tekst w Wordzie przesłany? kogoś chyba pogięło
BOSKO czyli chodzi o to to by wszystko co nie podpisane jednak było uznawane PIĘKNE
A TO Z UZASADNIENIA PROJEKTU
5.	Termin „dokument” jest używany w przepisach prawa cywilnego do określenia różnorodnych dokumentów zarówno pod względem rodzajowym, jak i pod względem realizowanych funkcji. Ten stan rzeczy dodatkowo potęguje fakt, że ustawodawca na równi z pojęciem dokumentu używa wielokrotnie takich wyrażeń, jak np. „pismo”, „pisemna forma czynności prawnej”, „pokwitowanie” „akt notarialny”. Wprowadzenie ustawowej definicji dokumentu, przez ustalenie znaczenia jednego z podstawowych terminów prawa cywilnego, realizuje cele porządkowe, a przy okazji jednoznacznie zrywa z tradycyjnym rozumieniem tego pojęcia jako informacji utrwalonej wyłącznie w postaci pisma, dając w ten sposób wyraz szerokiemu ujęciu dokumentu.
Projektowana regulacja definiująca dokument w art. 772 sformułowana została przy zastosowaniu kryterium mieszanego, przedmiotowo-funkcjonalnego.
Przede wszystkim nawiązuje ona do ujęcia dokumentu jako przekazu woli ludzkiej (informacja możliwa do odtworzenia), co bazuje na etymologii słowa documentum, stanowiącego połączenie łacińskich wyrazów: do, dare − dawać, przekazywać, i mens − oznaczających myśl, zamiar. Konstytutywną cechą dokumentu w świetle projektowanego przepisu jest zatem jego intelektualna zawartość, czyli informacja – treść obejmująca różnego rodzaju oświadczenia, w tym oświadczenia woli. Treść ta musi zostać odpowiednio utrwalona w sposób umożliwiający jej odtworzenie. W takim ujęciu, dla bytu dokumentu nie ma znaczenia to, czy jest on podpisany. Podpis nie jest zatem koniecznym elementem dokumentu.
Pod względem sposobu sporządzenia dokumentu, zaproponowana definicja jest technologicznie neutralna. Treść dokumentu może zostać zatem dowolnie ujawniona (np. znaki graficzne, dźwięk, obraz), a także utrwalona na dowolnym nośniku (np. papier lub plik) i za pomocą dowolnych środków (pióro, komputer, telefon komórkowy). Granicę tej neutralności wyznacza jednak realizowana przez dokument funkcja dowodowa, która wymaga, aby sposób utrwalenia informacji umożliwiał jej zachowanie i odtworzenie.
Aby informacja mogła zostać odtworzona, musi zostać odpowiednio zapisana. Oba elementy razem, tj. informacja możliwa do odtworzenia oraz nośnik, stanowią dokument. Informacja bez nośnika nie jest dokumentem. Nie jest nim też niezapisany informacją nośnik. Definicja nie przesądza o rodzaju nośnika, uwzględniając nowoczesne nośniki zapisu. W odniesieniu do dokumentów mających postać elektroniczną należy odróżnić nośnik, w którym jest zapisana informacja, od informatycznego nośnika danych, na którym jest zapisany dokument. W odniesieniu do dokumentu sporządzonego w postaci elektronicznej nośnikiem jest plik, czyli jednostka zapisu i przechowywania informacji. Natomiast informatyczny nośnik danych, na którym utrwalono (zapisano) taki dokument, należy (posługując się terminologią dotyczącą dokumentów tradycyjnych) traktować jako kopertę lub teczkę, w której znajduje się dokument. Dokument może być zatem zapisany na jednym informatycznym nośniku danych. Może on być jednak zapisany na wielu informatycznych nośnikach danych, z których każdy może zawierać tylko część dokumentu, a jego odczytanie i odtworzenie nastąpi przy użyciu odpowiedniego oprogramowania importującego dane z tych informatycznych nośników danych. Z taką sytuacją mamy do czynienia chociażby przy interoperacyjności (ustawa o informatyzacji podmiotów realizujących zadania publiczne), gdzie dane są zapisywane w wielu miejscach i tylko za pośrednictwem odpowiednich systemów teleinformatycznych jest możliwe ich odtworzenie. W przypadku konieczności badania dokumentu przez biegłego (informatyka) konieczna może być analiza wielu informatycznych nośników danych zawierających poszczególne dane składające się na jeden dokument. Takie ujęcie dokumentu odpowiada nowoczesnemu zapisywaniu danych zawierających informację.Sens tej regulacji polega na ustaleniu konstytutywnych cech, jakimi powinien odznaczać się każdy dokument
a to jest jeden z lepszych smaczków
. Nie ulega natomiast wątpliwości, że w pewnych sytuacjach, z uwagi na określony kontekst prawny, sporządzenie dokumentu może wymagać zachowania określonej postaci. Na przykład w przypadku sporządzenia oświadczenia woli w formie pisemnej dokument będzie musiał przybrać postać pisma, na którym będzie umieszczony własnoręczny podpis osoby dokonującej czynności prawnej.
przez Orlando » wtorek, 2 czerwca 2015, 09:10
Zwracam też uwagę na znaczne poszerzenie kompetencji referendarzy. Ja bym chętnie wszystkie z tych spraw oddał referendarzom, tylko najpierw chciałbym mieć komu. Kompetencje w kpc to jedno, a brak etatów referendarskich to drugie. Zob. np. http://referendarz.pl/298-ministerstwo-sprawiedliwosci-wnioski-o-udzielenie-informacji-publicznej (nie mogę znaleźć wpisu o odpowiedzi MS, ale raczej nie dawała nadziei). Z drugiej strony odpadną zbiegi egzekucji i bte, co być może uczyni pewne rezerwy osobogodzin. Ciekawe czy ktoś to policzył.
Druga sprawa to wykładnia nowych przepisów. Czy jesteście gotowi uznać że "czynności w postępowaniu upominawczym" to także odrzucenie sprzeciwu i przekazanie sprawy według właściwości (w e-sądzie nie mają co do tego wątpliwości), albo uchylenie nakazu i zawieszenie postępowania?
przez adela » wtorek, 2 czerwca 2015, 10:43
mpałka napisał(a): Druga sprawa to wykładnia nowych przepisów. Czy jesteście gotowi uznać że "czynności w postępowaniu upominawczym" to także odrzucenie sprzeciwu i przekazanie sprawy według właściwości (w e-sądzie nie mają co do tego wątpliwości), albo uchylenie nakazu i zawieszenie postępowania?
A art. 148 (1) gorąco popieram. Funkcjonowało to w starej procedurze gospodarczej i się sprawdziło.
przez Joasia » wtorek, 2 czerwca 2015, 14:03
Bardzo mi się podoba oddanie brakowania wpływu referendarzom. Wraz z rozdziałem spraw wg kolejności na biurze podawczym spowoduje to, że PW odpadnie 1/3 czynności. Co przełożyć się powinno na zwiększenie ich referatów a zmniejszenie liniowych.
przez falkenstein » wtorek, 2 czerwca 2015, 14:09
Nie. Przełoży się na zintensyfikowanie nadzoru nad sprawnością postępowań, bo PW będzie miał więcej czasu
przez Joasia » wtorek, 2 czerwca 2015, 18:12
No nie wiem, nie wiem. Nasz obecna władza zarządziła zwiększenie referatów zastępcom PW. Nie ustąpiła, nawet gdy niektórzy zrezygnowali z funkcji.
Re: Odp: Kolejna wielka nowela w cywilnym
przez inger » wtorek, 2 czerwca 2015, 19:45
Nie przecenialabym tej zmiany. Braki robię sama (i podobno trend robienia przez liniowych się nasila) i tak wolę, bo jak dostanę sprawę od kogoś, często czegoś jeszcze brakuje. A nawet jeśli będą mogli robić to referendarze - to co z tego, już teraz dużo mogą, ale nie robią, bo jest ich za mało. Może w dużych miastach jest pod tym względem lepiej, ale zważywszy i na nowe kompetencje - w sprawach karnych - wątpię by dało radę scedować na nich wszystkie czynności z zakresu ich uprawnień.
przez Gotka » środa, 3 czerwca 2015, 07:49
dlaczego w Warszawie PW wzywa o braki???? po co Zastępca PW miał zmniejszony wpływ????
warszawskie sądy same tworzą dziwadła i problemy, które usiłuje się rozwiązać przez narzucanie wszystkim nowych regulacji, gdzie indziej niepotrzebnych
przez inger » środa, 3 czerwca 2015, 08:40
Dlatego, że regulamin mówi, że przewodniczący wzywa. To chyba relikt czasów, gdy się zakładało, że pw winien znać każdą sprawę i co tydzień robić narady dotyczące orzecznictwa.
przez kam » środa, 3 czerwca 2015, 09:39
Gotka napisał(a): po co Zastępca PW miał zmniejszony wpływ????
gdyż ogrom ich zadań (np. sekcja nakazowa, postępowania zażaleniowe czy tym podobne zadania) nie pozwala na poświęcanie się tak przyziemnej czynności jak orzekanie w pełnym wymiarze
przez Gotka » środa, 3 czerwca 2015, 10:20
no właśnie, a we Wro zastępca pw też ma swoje zadania, a orzeka w pełnym wymiarze
przez kam » środa, 3 czerwca 2015, 10:27
nie rozumiesz specyfiki warszawskich sądów
przez Joasia » środa, 3 czerwca 2015, 18:28
inger napisał(a): A nawet jeśli będą mogli robić to referendarze - to co z tego, już teraz dużo mogą, ale nie robią, bo jest ich za mało. Może w dużych miastach jest pod tym względem lepiej
E, lepiej to nie jest, my np. mamy pół referendarza...
przez inger » czwartek, 4 czerwca 2015, 01:01
Nie jestem pewna na 100 proc., ale u nas w analogicznej jednostce nie ma raczej nigdzie żadnego, nie słyszałam
przez gonzo » wtorek, 9 czerwca 2015, 21:55
Projektowany 148 (1) kpc również bardzo mi się podoba, rzeczywiście był w gospodarczym, gdzie była również możliwość wydania wz na niejawnym, gdy pozwany nie złożył odpowiedzi na pozew. Mogli to też dodać.
przez Joasia » poniedziałek, 15 czerwca 2015, 20:28
E, nie musieli - bo projektowany przepis jest szerszy. Można wyrok na niejawnym, jeśli sędzia uzna, że ma wystarczający materiał, a strony nie zażądają rozprawy.
Dziś się dowiedziałam, że w senacie na komisji Helsińska starsznie protestowala, że to niekonstytucyjne bo narusza zasadę jawności sądów
Ale udało się przekonać senatorów, w szczególności udało się to Łukaszowi, i zostawili. Tra la la ...
przez M.P. » poniedziałek, 15 czerwca 2015, 21:01
Nie wiem, czy była poruszana sprawa ustalania właściwości sądu spadku, w związku z nową treścią aktu zgonu, w którym nie zamieszczono ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Czy wnioskodawca ma udowadniać właściwość sądu, notariusz odbierający oświadczenie o przyjęciu/odrzuceniu spadku także. Będzie z tym zamieszanie
przez kam » poniedziałek, 15 czerwca 2015, 21:17
Tyle że w starym odpisie też raczej było miejsce zameldowania, a nie zamieszkania...
Poza tym jak nie będzie sporu, to co udowadniać? A jak ktoś bardzo chce, to ma PESEL.
przez falkenstein » poniedziałek, 15 czerwca 2015, 21:29
Ja to w ogóle myślę, że w księgach stanu cywilnego powinien byc odnotowywany fakt stwierdzenia nabycia spadku, tak jak odnotowują rozwód. Wiele by to uprościło
przez zawadiaka » czwartek, 18 czerwca 2015, 23:31
Już widzę na kanwie takiego rozwiązania spór prawny o to, czy wyłącznym dowodem nabycia spadku jest odpis z akt stanu cywilnego, czy odpis postanowienia stwierdzającego nabycie spadku... no i nabycie spadku to żaden stan cywilny, tylko majątkowy.
przez kam » środa, 25 listopada 2015, 07:12
Co oznacza przepis przejściowy ustawy z 10 lipca 2015 roku, że Przepisy ustaw zmienianych w art. 2 i art. 3, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, stosuje się do postępowań wszczętych po wejściu w życie niniejszej ustawy. na gruncie postępowania egzekucyjnego (np skarg na czynności komornika). Chodzi o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, czy postępowania w sądzie?
Nie uważacie, że wprowadzenie w postępowaniu egzekucyjnym niezaskarżalnych postanowień referendarza rozstrzygających o skardze na komornika (art.767[3a] w nowym brzmieniu) poszło trochę za daleko?
przez Hammurabi » środa, 25 listopada 2015, 11:01
kam napisał(a): Nie uważacie, że wprowadzenie w postępowaniu egzekucyjnym niezaskarżalnych postanowień referendarza rozstrzygających o skardze na komornika (art.767[3a] w nowym brzmieniu) poszło trochę za daleko?
Ciekawe zagadnienie. Z jednej strony mamy art. 177 Konstytucji RP, wedle którego sądy powszechne sprawują wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów, z drugiej zaś art. 77 ust. 2, wedle którego ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw, zaś nie mamy wątpliwości, że rozpoznanie skargi przez referendarza sądowego zakłada milcząco stwierdzenie drogi sądowej w rozumieniu art. 2 k.p.c.
Oznacza to, że pewnie można by dokonać takiej ekwilibrystyki na gruncie Konstytucji, by uznać, że przepis nie jest z nią niezgodny, ale mimo wszystko uważam, że niebezpieczny precedens. Jestem za ograniczaniem w miarę możliwości postępowań do postępowań jednoinstancyjnych, ale niech to będą postępowania przed sądem.