Source: http://snauka.pl/pastwo-sdzia-teresa-dyrga.html
Timestamp: 2018-04-20 03:12:28
Legal References Found: art. 108
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 54
 art. 31
 art. 32
 art. 2

Art. 417

Document Content:
Państwo, Sędzia Teresa Dyrga
Pobieranie 180.69 Kb.
Rozmiar 180.69 Kb.
Kraków, dnia 16 października 2012 r.
Sędzia Teresa Dyrga, Zastępca Przewodniczącej XI Wydziału Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków
Sędzia Małgorzata Ferek, Sąd Okręgowy w Krakowie, XI Wydział Cywilny-Rodzinny Sądu Okręgowego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków
Sędzia Agnieszka Oklejak, Przewodnicząca Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków
Sędzia Piotr Rusin, Sąd Apelacyjny w Krakowie, ul. Przy Rondzie 3, 31-547 Kraków
Sędzia Paweł Rygiel, Sąd Apelacyjny w Krakowie, ul. Przy Rondzie 3, 31-547 Kraków
Sędzia Krzysztof Sobierajski, Sąd Apelacyjny w Krakowie, ul. Przy Rondzie 3, 31-547 Kraków
Sędzia Izabela Strózik, Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków
Sędzia Andrzej Struzik, Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Sąd Apelacyjny w Krakowie, ul. Przy Rondzie 3, 31-547 Kraków
Sędzia Ewa Krakowiak, Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie, VI Wydział Cywilny, ul. Przy Rondzie 7, 31-543 Kraków, sygn. akt VI C 1353/12/S
Pracownicy Sądu Okręgowego w Krakowie, Funkcjonariusze Policji Sądowej Sądu Okręgowego w Krakowie, Pracownicy Firmy świadczącej Sądowi usługę ochrony
Państwo: SSO Janusz Beim, SSO Marek Marewicz, SSO Anna Nowak, SSR Maciej Czajka, SSR Cezary Czech-Śmiałkowski, SSR Marta Kowalska, SSR Anna Sikora-Ciba, Członkowie Kolegium Sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie, Sąd Okręgowy w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, 31-547 Kraków
Pan Artur Wrona, Prokurator Apelacyjny, Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, ul. Cystersów 18, 31-553 Kraków
Bronisław Komorowski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
Bogdan Borusewicz, Jan Wyrowiński, Stanisław Karczewski, Maria Pańczyk - Pozdziej - Marszałek i Wicemarszałkowie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk, Eugeniusz Tomczak – Grzeszczak, Marek Kuchciński, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich – Marszałek i Wicemarszałkowie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
Stanisław Dąbrowski, Prezes Sądu Najwyższego, Pl. Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa
Andrzej Seremet, Prokurator Generalny, ul. Barska 28, 02-315 Warszawa
Jarosław Gowin, Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Karmelicka 1/3, 31-133 Kraków
Jarosław Kaczyński - Prezes Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
Leszek Miller- Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ul. Rozbrat 44a, 00-419 Warszawa
Janusz Palikot, Przewodniczący Ruchu Palikota, ul. Fabryczna 16/22 lok. 24, 00-446 Warszawa
Waldemar Pawlak - Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa
Wojciech Biedroń, Redaktor Naczelny „Fakt Kraków”, ul. Grzegórzecka 10, 31-530 Kraków
Wojciech Harpula, Redaktor Naczelny, „Gazeta Krakowska”, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
Marek Kęskrawiec, Redaktor Naczelny „Dziennik Polski’, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
Piotr Mucharski, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
Marcin Pulit, Dyrektor Radio Kraków S.A., Al. Słowackiego 22, 30-007 Kraków
Józef Stachów, Redaktor Naczelny „Gazeta Wyborcza – Gazeta Kraków”, ul. Szewska 5, 31-009 Kraków
Juliusz Braun - Prezes Zarządu Telewizja Polska S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa
Grzegorz Jankowski - Redaktor Naczelny, „Fakt”, ul. Domaniewska 52, 02-222 Warszawa
Tomasz Lis, Redaktor Naczelny "Newsweek", ul. Domaniewska 52 02-222 Warszawa
Adam Michnik - Redaktor Naczelny, „Gazeta Wyborcza”, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa
Jadwiga Sztabińska - Redaktor Naczelny, Dziennik Gazeta Prawna, ul. Okopowa 58/72, 01-042 Warszawa
Markus Tellenbach - Prezes Zarządu Dyrektor Generalny Grupy TVN, ul. Wiertnicza 166 02-952 Warszawa
Strony internetowe: www.zkekus.pl, www.aferyprawa.eu, www.monitor-polski.pl, www.NowyEkran.pl
Dotyczy: Zaproszenie na rozprawę w dniu 18 października 2012 r. w sprawie z mojego pozwu przeciwko Skarbowi Państwa-Prezesowi Sądu Okręgowego w Krakowie – miejsce: Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie Wydział VI Cywilny, ul. Przy Rodzie 7, godz. 09:00, sala B 103
„Sędziowie nie sprzeciwiają się krytyce wyroków.
Sprzeciwiamy się jednak zdecydowanie podważaniu wiarygodności,
uczciwości, bezstronności i dobrej woli sędziów.
Jest to szkodliwe, bo podważa społeczne zaufanie do instytucji państwa prawa (…)”
Prof. Marek Safjan, w: „Gazeta Wyborcza”, 6 kwietnia 2006 r., s. 7
„I w ogóle bardzo bym się cieszył, gdyby u nas było jak w świecie cywilizowanym,
a nie w jakimś bantustanie.
Czy dałoby się coś w tej sprawie zrobić?”
Źródło: Wojciech Maziarski, Newsweek, 42/2010, 17.10.2010, s. 2
Wielce szanowne tumany1, w tym mściwe i cwane, typy gnuśne i dna moralne,
sadyści, złodzieje, tchórze, pasożyty społeczne, krakowska mafio/sitwo!
Uprzejmie informuję, że w dniu 18 października 2012 r. odbędzie się w Sądzie Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia Wydział VI Cywilny rozprawa w rozpoznawanej przez sędzię Ewę Krakowiak sprawie z mojego powództwa przeciwko Skarbowi Państwa-Prezesowi Sądu Okręgowego w Krakowie o zapłatę.
Zapraszam Was serdecznie do uczestnictwa w niej, będzie o Was.
Wymieniłem Was w liście adresowej w kolejności alfabetycznej, albowiem bez względu na to jakie pełnicie funkcje takimi samymi jesteście kołtunami – „Kołtun”: «człowiek o ciasnych poglądach moralnych i społecznych, zacofany, ciemny, ograniczony, małostkowy», Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, s. 345.
Przypadek zrządził, że na czele listy adresowej znalazła się sędzia Teresa Dyrga.
Lider wśród tumanów.
Piszę, że lider, a nie, że tuman wśród Was największy, bo kołtuństwem w niczym jej żadne z Was nie ustępuje, ale to jej udziela od lat poparcia i ją chroni wielu sędziów i prokuratorów krakowskich.
W załączonym do niniejszego pisma piśmie z dnia 15 października 2012 r. do Sądu Rejonowego w Krakowie Wydział VI Cywilny, tj. mojej odpowiedzi na odpowiedź z dnia 1 października 2012 r. na mój pozew, sporządzoną w imieniu strony pozwanej przez radcę prawnego Sądu Okręgowego w Krakowie mgr Jerzego Szkodzińskiego prezentuję, w jaki sposób ograbiliście mnie wspólnym wysiłkiem z kwoty łącznej ponad 25.000,00 /słownie: dwadzieścia pięć tysięcy/ zł – Załącznik I.
Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie będę zatem obecnie opisywał szczegółów grabieży dokonanej przez Was na mnie i mojej rodzinie w majestacie prawa.
Przypomnę za to inne przypadki Waszej patologii.
Używając określeń wartościujących dla opisania Waszego postępowania, nie będę każdorazowo pisał o Was, że jesteście – tzn. każde z Was jest – tumany.
To przecież - mam nadzieję, że i dla Was - „oczywista oczywistość”.
W każdym razie bardzo wiele uczyniliście, żeby Was zakwalifikować do tej właśnie kategorii.
Ilekroć zatem użyję dla zrecenzowania Waszych działań określenia innego niż tuman, wiedzcie – oraz niech wiedzą Adresaci kopii niniejszego pisma – że „tuman” zawsze jest w podtekście.
Wskazać należy, że bezczelny złodziej w sędziowskie todze Teresa Dyrga była czwartą z kolei sędzią, która rozpoznawała zgłoszoną przeze mnie w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 1997 r. sprawę o rozwód.
Wcześniej rozpoznawały ją dwie sadystki, SSO Ewa Hańderek i SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek oraz sadystka-oszustka, SSR del. Izabela Strózik.
Był też krótki epizod z sędzią Lilianą Siedlarz-Kaperą, która zastępowała w czasie choroby sędzię Ewę Hańderek.
Jej nie dotyczy niniejsze pismo.
Ewę Hańderek i Agatę Wasilewską-Kawałek nazwałem sadystkami, bo za nic miały dobro, zdrowie moich dzieci i przez łącznie 11 miesięcy nie rozpoznawały mojego wniosku, żebym mógł zabierać chorego na skoliozę, lordozę, małoletniego syna na zajęcia rehabilitacyjne, w których uczestniczyć nakazała mu lekarz specjalista rehabilitacji-pediatra.
Jak wiecie, składałem wnioski o wyłączenie sadystki Ewy Hańderek , a potem jej osobowościowego klona Agaty Wasilewskiej-Kawałek.
Ponieważ one – autorytety moralne i nieskazitelne charaktery – składały pisemne oświadczenia, że nie zachodzą podstawy do ich wyłączenia, a takowe zachodziły, Sąd ich nie wyłączał, a zamiast tego ich przełożona, Przewodnicząca XI Wydziału Cywilnego-Rodzinnego dokonywała … zmian organizacyjnych.
I tak pismem z dnia 25 kwietnia 2001 r., po drugim złożonym przeze mnie wniosku o wyłączenie sadystki Ewy Hańderek, zawiadomiła mnie Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Anna Szkodzińska – Załącznik II:
„Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział X Wizytacyjny, Kraków, 2001-4-25 L 138(01 Pana Zbigniew Kękuś
W związku z Pana pismem z 20.04.2001 r. informuję, iż zarządzeniem przewodniczącej Wydziału XI Sądu Okręgowego w Krakowie Pana sprawa została przydzielona nowemu sędziemu Pani Agacie Wasilewskiej-Kawałek, która podjęła w kwietniu b.r. pracę w Krakowie i zachodziła konieczność „zorganizowania” jej referatu. Niebawem będzie wyznaczony w Pana sprawie termin rozprawy. Wobec powyższego wydaje się, że Pana ponowny2 wniosek o wyłączenie Sędziego E. Hańderek (...) jest bezprzedmiotowy. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Anna Szkodzińska.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 138(01, pismo z dnia 25 kwietnia 2001 r. – Załącznik II
Sędzi A. Szkodzińskiej nic się nie powinno wydawać … .
Złożyłem wniosek o wyłączenie sędzi E. Hańderek, a zatem powinien zostać rozpoznany.
„Konieczność zorganizowania referatu” dla sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek była jednak bardziej komfortowa dla sędzi taktyką, a że mnie było obojętne, w jaki sposób Ewa Hańderek zostanie wyeliminowana, zgodziłem się ze stanowiskiem sędzi A. Szkodzińskiej.
Ponieważ sędzia Agata Wasilewska-Kawałek okazała się nie mniejszym moralnym dnem od jej poprzedniczki – przez sześć miesięcy nie rozpoznała mojego wniosku (mimo pięciu zorganizowanych w tym czasie posiedzeń jawnych i niejawnych), żebym mógł zabierać syna na 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie, a celem jego oddalenia wymyśliła, że dla chorego na skoliozę i lordozę dziecka będzie znacznie korzystniej, jeśli zamiast kilka razy w 45-minutowych, będzie uczestniczyło jeden raz w tygodniu w … półtora godzinnych zajęciach na basenie, potem fizyczny rozwój dojrzewającego dziecka wykorzystała jako argument do podniesienia alimentów dla jego matki o 80 proc., a ode mnie zażądała, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym (bez podania podstawy prawnej żądania i uzasadnienia dlań) – składałem wnioski o jej wyłączenie.
A że ona w odpowiedzi na nie składała oświadczenia, że nie zachodzą podstawy do jej wyłączenia – to tak jakby notorycznego przestępcę spytać, czy nie chciałby może zostać umieszczony w zakładzie karnym – to z pomocą przyszła jej … Przewodnicząca Oklejak.
Zawiadomiła mnie – w odpowiedzi na mój wniosek - pismem z dnia 18 października 2004 r. – Załącznik III:
„Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, Kraków, dn. 18.10.2004 r. Sygn. akt XI CR 603/04 Pan Zbigniew Kękuś„W związku z pismem dnia 18.10.2004 r. informuję, że sprawa o rozwód Pana małżeństwa została przeniesiona z referatu Sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek do referatu Sędzi Izabeli Strózik w związku z tworzonym dla tej Sędzi referatem, która właściwie wtedy przesunięta została do orzekania w Wydziale XI tutejszego Sądu.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, pismo z dnia 18.10.2004 r. Przewodniczącej Wydziału sędzi Agnieszki Oklejak – Załącznik III
Sędzia Agnieszka Oklejak nie potrafi po polsku dobrze pisać, czego nieprzerwanie od lat daje dowody.
Nie jest to niestety jej największa słabość, tj. umiejętność pisania w języku ojczystym, to nie jedyna kompetencja, której jeszcze nie opanowała w miarę dostatecznie, a za którą pobiera wynagrodzenie.
Tuman Izabela Strózik sama się wyeliminowała ze sprawy sygn. XI CR 603/04, bo za przyczyną tumanów, Agnieszki Oklejak, Teresy Dyrga i Małgorzaty Ferek, które całą mocą ich intelektów i posiadanych przez nie zasobów wiedzy prawniczej wyprodukowały nie istniejące w sensie prawnoprocesowym „postanowienie” o oddaleniu mojego wniosku o wyłączenie sędzi Izabeli Strózik i ta, „profesjonalistka”, jak jej starsze stażem w Sądzie Okręgowym w Krakowie koleżanki, wydała w dniu 21 maja 2003 r. dotknięty nieważnością wyrok.
Mnie on kosztował utratę na ponad 6 lat kwoty 7.700,00 zł i roczną przewłokę w postępowaniu.
Więcej na ten temat w Załączniku I.
Po klęskach sadystek Ewy Hańderek i Agaty Wasilewskiej-Kawałek oraz oszustki Izabeli Strózik, charyzmatyczna przywódczyni kołtunów, Przewodnicząca ciemnogrodu – „Ciemnogród”: «miejscowość, do której nie dociera kultura i postęp, zacofane, kołtuńskie środowisko»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s.97 - zwanego Wydziałem XI Cywilnym-Rodzinnym Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzia (aż się wierzyć nie chce) Agnieszka Oklejak wytoczyła przeciwko mnie działo najcięższe, Teresę Dyrga.
Nie wiem, czy są jakieś przepisy prawa ustawowego i konstytucyjnego, które mają zastosowanie w sprawie o rozwód i których nie naruszyłaby sędzia Teresa Dyrga.
Domniemywam, że nie ma.
Nie orzekła – choć to był jej ustawowy obowiązek określony w art. 108 § 1 Kpc – wyrokiem, który wydała będąc wyłączoną z mocy ustawy w dniu 22.11.2004 r. o zwróceniu mi przez Sąd kwoty 7.700,00 zł skradzionej mi przez nią samą oraz Agnieszkę Oklejak, Małgorzatę Ferek i Izabelę Strózik.
Orzekła natomiast wpis ostateczny w kwocie – w sprawie o rozwód w 2004 roku – 10.000,00 /słownie: dziesięć tysięcy/ zł, a żeby nie było za mało, dołożyła jeszcze 8.750,00 /słownie: osiem tysięcy siedemset pięćdziesiąt/ zł jako wymyślone przez nią „uzupełnienie wpisu ostatecznego”.
Łącznie 18.750,00 zł.
Jeśli dodać do tego zagrabionych mi przez tumany 7.700,00 zł, uczestnictwo sędzi Teresy Dyrga w sprawie o rozwód kosztowało mnie – w 2004 roku - 26.450,00 /dwadzieścia sześć tysięcy czterysta pięćdziesiąt/ zł.
A nawet więcej, bo będąc wyłączoną z mocy ustawy nałożyła jeszcze na mnie karę grzywny w kwocie 600,00 /słownie: sześćset/ zł – patrz: Załącznik I.
Ze względu na bardzo wysoką cenę, jaką sędzia Teresa Dyrga kazała mi zapłacić za bardzo złej jakości usługi świadczone mi przez nią samą i jej koleżanki z Wydziału XI, a także celem rozweselenia, rozbawienia Adresatów kopii niniejszego pisma, pozwolę sobie przedstawić kilka innych dowodów niezwyczajnych intelektualnych zdolności tej pani, w tym jej stanowisko w sprawie:
rozchorowania się przez stronę prowadzonego przez nią postępowania w niedzielę,
skutków naruszania przez sędziów praw dziecka do ochrony zdrowia,
zastosowania wartości chrześcijańskich w orzecznictwie sądowym.
Sędzia Teresa Dyrga ustaliła termin posiedzenia na 22 listopada 2004 r.
W dniu 19 listopada 2004 r. upadłem na śliskiej nawierzchni i mocno się potłukłem.
Ze względu na dotkliwy, narastający ból karku w niedzielę 21 listopada 2004 r. zgłosiłem się z prośbą o pomoc medyczną do ośrodka Medicover Sp. z o.o. w Krakowie.
Badający mnie lekarz przepisał mi lekarstwa, w tym m.in. środki przeciwbólowe, wydał zwolnienie lekarskie na okres od 21 do 23 listopada 2003 r.
Nakazał mi zgłosić się potem do lekarza specjalisty.
Potem otrzymałem kolejne, na kilka tygodni, zwolnienia lekarskie.
Podczas rozprawy w dniu 22.11.2004 r. mój pełnomocnik okazał sędzi Teresie Dyrga doręczoną mu przez mojego znajomego kserokopię mego zwolnienia lekarskiego oraz złożył wniosek o zakreślenie terminu 3-dniowego celem skontaktowania się ze mną.
Sędzia Teresa Dyrga poleciła zaprotokołować:
„Sąd postanowił: odmówić wnioskowi pełnomocnika powoda o zakreślenie mu 3 dniowego terminu do skontaktowania się z powodem i wyrażenia jego aktualnego stanowiska procesowego.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół z rozprawy w dniu 22.11.2004r., s. 3
Co więcej, sędzia Teresa Dyrga postanowiła nie uznać mojego zwolnienia lekarskiego i uznać moją, spowodowaną chorobą nieobecność za nieusprawiedliwioną.
W protokole z rozprawy prowadzonej przez nią w dniu 22.11.2004 r., poleciła zapisać:
„Sąd /tj. sędzia Teresa Dyrga/ postanowił (…) odmówić usprawiedliwienia nieobecności powoda na rozprawie w dniu dzisiejszym z uwagi na fakt, iż część pism została osobiście przez powoda złożona w dniu dzisiejszym w dzienniku podawczym, co oznacza jego obecność w sądzie a ponadto przedłożona przez powoda kopia zwolnienia lekarskiego po pierwsze obejmuje okres od niedzieli którą był dzień 21.11.2004 r. a po drugie określa iż powód może chodzić i w konsekwencji pominąć dowód z przesłuchania powoda wobec uznania, że uniemożliwia on przeprowadzenie tego dowodu”.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół z rozprawy w dniu 22.11.2004r.
Sama będąc w dniu 22 listopada 2004 wyłączoną z mocy ustawy /patrz: Załącznik I/ odmówiła SSO Teresa Dyrga usprawiedliwienia mej nieobecności na rozprawie w dniu 22 listopada 2004 r. mimo okazanego jej przez mojego pełnomocnika zwolnienia lekarskiego i postanowiła … „(…) w konsekwencji pominąć dowód z przesłuchania powoda wobec uznania, że uniemożliwia on przeprowadzenie tego dowodu”
A potem – wyłączona z mocy ustawy - wydała wyrok kończący sprawę w pierwszej instancji, bez przeprowadzenia dowodu z moich zeznań, tj. pozbawiając mnie możności obrony moich praw.
Pisma, na które powołała się sędzia T. Dyrga złożyła obecna na rozprawie w dniu 22.11.2004 r. zgłoszona przeze mnie osoba zaufania.
Najbardziej zabawne jest jednak to, że sędzia Teresa Dyrga nie uznała w poniedziałek, 22.11.2004r. zwolnienia wydanego przez lekarza dlatego, że … obejmowało okres od niedzieli.
Strona postępowania prowadzonego przez sędzię Teresę Dyrga nie ma prawa rozchorować się w niedzielę.
W demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej sędzia Teresa Dyrga pozbawiła mnie możności obrony moich praw, bo się rozchorowałem w niedzielę.
Nieuczęszczanie chorego na skoliozę i lordozę małoletniego, dojrzewającego dziecka przez dwa lata na potrzebne w rehabilitacji zajęcia na basenie, sędzia Teresa Dyrga w taki sposób usprawiedliwiła:
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04,
uzasadnienie do Wyroku SSO Teresy Dyrga z 22 listopada 2004 r.,s. 10
Tak, jakby skutkami dla dziecka nierehabilitowanych skoliozy i lordozy miało być widoczne natychmiast obniżenie się jego sprawności fizycznej.
Fakt, dziecka nie sparaliżowało.
Ciekaw jestem, czy to moralne dno swoje dzieci, wnuki, też w taki sam sposób traktuje.
W uzasadnieniu do wyroku z dnia 22.11.2004 r., którym ograniczyła moją władzę rodzicielską, sędzia Teresa Dyrga podała:
To spowodowało, że Sąd /sędzia Teresa Dyrga – ZKE/ nie znalazł podstaw do powierzenia powodowi wykonywania władzy rodzicielskiej nad synami”.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Uzasadnienie do wyroku SSO T. Dyrga z 22.11.2004r.
Sama pozbawiona serca dla dziecka i świadomy złodziej, sędzia Teresa Dyrga uznała, że należy mi ograniczyć władzę rodzicielską nad synami – wtedy 17 i 14 lat – z powodu … wartości chrześcijańskich.
Synowie z mojej inicjatywy pobierali naukę w prywatnym Liceum Pijarów im. księdza Konarskiego.
Ja pokrywałem czesne.
Ależ była zatroskana o moje dzieci sędzia Teresa Dyrga … .
A potem – zapewne także dla ich dobra – uczyniła mnie przestępcą, a gdy z tego powodu straciłem pracę, źródło dochodów, chciała je pozbawić mieszkania, w którym mieszkają.
Musiałem prowadzić przez 16 dni protest głodowy przed Sądem Okręgowym w Krakowie, by jego władze odstąpiły od egzekucji zarządzenia sędzi Teresy Dyrga wydanego siedem miesięcy po przedawnieniu się roszczenia Sądu.
Gdy już ten mściwy tuman postanowi zniszczyć stronę postępowania, która dowiedzie jej niekompetencji, to dąży do osiągnięcia celu „po trupach”.
Wskazać należy, a adresatom niniejszego pisma przypomnieć, że kończący w pierwszej instancji sprawę sygn. XI CR 603/04 wyrok z dnia 22 listopada 2004 r. wydawała sędzia Teresa Dyrga w doskonale dla siebie komfortowej sytuacji.
Wiedziała, że zostanę przestępcą, w tym, że ona sama mnie nim uczyni.
Jeszcze rozpoznawała sprawę sygn. XI CR 603/04, jeszcze nie wydała wyroku kończącego ją w I-ej instancji, gdy w czerwcu 2004 r. Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie za pośrednictwem Internetu przestępstw na szkodę kilkunastu sędziów Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Ci – oraz Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll i jego małżonka adw. Wiesława Zoll – obciążyli mnie zeznaniami i w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok /sygn. akt II K 451/06/, którym uznał mnie za winnego tego, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. popełniłem osiemnaście przestępstw z art. 226 § 1 kk i inne, tj. niżej wymienione czyny I-XVIII:
Czyn I, III-XVI - Znieważenie /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych piętnaściorga sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie - SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski.
Czyn XVII - Znieważenie /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ w za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
Wszystkie wyżej wymienione mściwe tumany – w tym cztery adresatki niniejszego pisma, Agnieszka Oklejak, Teresa Dyrga, Małgorzata Ferek i Izabela Strózik - obciążyły mnie zeznaniami.
Jak już Was tumany informowałem, to nie ja umieszczałem na wyżej wymienionych stronach internetowych materiały, za których umieszczanie zostałem skazany.
Z tej przyczyny Prokurator Generalny wniósł w sierpniu 2011 r. do Sądu Najwyższego kasację na moją korzyść od skazującego mnie wyroku, a Sąd Najwyższy wydał w dniu 26 stycznia 2012 r. wyrok, którym uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania w zakresie czynów II i XVIII.
Dlaczego nazywam niektórych z Was nie tylko tumanami, ale tumanami w wersji mściwe?
Bo jeździłyście tumany w okresie od maja do września 2007 r. – ostatnia, w dniu 27 września 2007 r., Izabela Strózik – do Dębicy, żeby tam przed sędzią jak Wy tumanem, Tomaszem Kuczmą, wylewać Wasze żale na mnie w zamiarze uczynienia mnie przestępcą w sprawie, w której ścigano mnie za znieważenie Was w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – art. 226 § 1 Kodeksu karnego.
Tymczasem ściganie z tego tytułu było niedopuszczalne już od dnia 19 października 2006 r., gdy wszedł w życie wyrok z dnia 11 października 2006 r. Trybunału Konstytucyjnego /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190, poz. 1406/, którym ten uznał, że ściganie z art. 226 § 1 Kk w zakresie, w jakim ten penalizował znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych jest niezgodne z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 32 w związku z art. 2 Konstytucji.
Z tego powodu w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok, którym uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. i przekazał sprawę sygn. II K 451/06 do ponownego rozpoznania w zakresie 16-u czynów, tj. I, III – XVII.
Obciążałyście mnie tumany zeznaniami już wtedy, gdy czyn, za który byłem ścigany był potwierdzonym przez Trybunał Konstytucyjny korzystaniem z konstytucyjnego prawa do wolności słowa.
Od dnia 19 października 2006 r. wolno pisać o Was, tumany, prawdę.
Jeszcze nie wolno Wam jej o niej mówić, bo można skończyć w więzieniu.
Dlatego jeśli przyjdziecie tumany na rozprawę w dniu 18 października 2012 r. będę – świadom moich praw i obowiązków – mówił to, co lubicie najbardziej, że jesteście autorytetami moralnymi, nieskazitelnymi charakterami, żeście bezstronni, sprawiedliwi, niezależni, niezawiśli i nieusuwalni.
Wszyscy wiemy, że tylko nieusuwalni, ale po co się Wam, mściwym tumanom narażać.
Skoro o tumanach w wersji „mściwe” mowa koniecznie więcej uwagi trzeba poświęcić Teresie Dyrga.
Po tym, jak uczyniłyście mnie przestępcą dwukrotnie straciłem pracę.
Nie pracuję od lutego 2009 r., bo taki miał kaprys były minister Skarbu Państwa Aleksander Grad i doprowadził do wyrzucenia mnie – za wiedzą i przyzwoleniem premiera Donalda Tuska - w dniu 6 lutego 2009 r. w trybie natychmiastowym ze Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., gdzie od dnia 15 września 2008 r. byłem zatrudniony na podstawie Umowy Menedżerskiej na stanowisku Dyrektora Pionu Infrastruktury.
Aleksandrowi Gradowi przeszkadzało funkcjonowanie strony www.zkekus.pl oraz że informacje o sitwie i mnie, jako jej ofiarze, ukazywały się na innych stronach internetowych,
Ponieważ moich dzieci i moje koszty utrzymania musiałem po utracie pracy pokrywać z oszczędności, pismem z dnia 2 listopada 2009 r. skierowanym do Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran złożyłem wniosek o zwrócenie mi kwoty 7.700,00 zł, zagrabionej mi w październiku 2003 r. przez czworo z Was, tumanów, tj. A. Olejak, T. Dyrgę i M. Ferek, które wydały w dniu 25 kwietnia 2003 r. nie istniejące w sensie prawonoprocesowym postanowienie w przedmiocie oddalenia mojego wniosku o wyłączenie tumana Izabeli Strózik oraz przez nią samą, która wydała w dniu 21 maja 2003 r. dotknięty nieważnością wyrok.
Teresa Dyrga nie mogłaby sobie oczywiście pozwolić na opisane w niniejszym piśmie oraz w Załączniku I oczywiste i rażące naruszanie prawa, patologiczne zachowania, gdyby nie Wasz, pozostałych tumanów, adresatów niniejszego pisma nad nią protektorat, Wasza o nią troska.
Gdy złożyłem wniosek o jej wyłączenie, podając w uzasadnieniu, że mnie pozbawia możności korzystania z moich praw ustawowych i konstytucyjnych, Teresa Durag zawiadomiła swoje koleżanki z Wydziału XI, że nie zachodzą podstawy do jej wyłączenia i te wydały postanowienie po jej myśli.
Gdy złożyłem na to postanowienie zażalenie, Sąd Apelacyjny w Krakowie pod przewodnictwem obecnego Prezesa, sędziego Andrzeja Struzika oddalił je, wyjaśniając mi, że sędzia Teresa Dyrga jest … autorytetem moralnym:
„Zażalenie nie jest uzasadnione . W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Okręgowy trafnie odwołał się w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia do treści oświadczeń sędziów, których dotyczył wniosek powoda o wyłączenie. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 sierpnia 1971 sygn. I CZ 212/71 (publ. OSNC 1972/3/55) autorytet moralny sędziego przemawia za wiarygodnością złożonego wyjaśnienia i jeżeli strona żądająca wyłączenia zaprzecza prawdziwości, obowiązana jest wskazać i udowodnić okoliczności, które by podważały wiarygodność oświadczenia sędziego.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04. Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 lipca 2004 r. /sygn. akt I Acz 1061/04/
Udowodniłem … .
To znaczy sama Teresa Dyrga udowodniła, że z niej taki autorytet moralny, jak ze mnie … przestępca, którym mnie uczyniła.
Gdy w dniu 30 sierpnia 2004 r. złożyłem kolejny wniosek o wyłączenie sędzi Teresy Dyrga, podając w uzasadnieniu, że jest stronnicza i nie zna prawa, sędzia Teresa Dyrga złożyła oczywiście oświadczenie, że nie zachodzą podstawy do jej wyłączenia, jej trzy koleżanki z pracy jej zawierzyły i wydały w dniu 2 września 2004 r. postanowienie o oddaleniu mojego wniosku.
Pismem z dnia 16 września 2004 złożyłem zażalenie na to postanowienie.
Autorytet moralny Teresa Dyrga w ogóle się moim zażaleniem nie przejmując – tzn. obrażając prawo ustawowe i konstytucyjne /patrz: Załącznik I/ - prowadziła posiedzenie w dniu 11 października 2004 r., nałożyła na mnie karę grzywny w kwocie 600,00 zł /patrz: Załącznik I/ i dopiero po tym przekazała akta razem z moim zażaleniem z dnia 16.09.2004 r. Sądowi Apelacyjnemu w Krakowie.
A sędziowie Sądu Apelacyjnego SA Krzysztof Sobierajski Sędzia SA Ewa Uznańska Sedzia SO Józef Wąsik wyjaśnili mi, że …żaden sędzia, w tym Teresa Dyrga nie musi znać prawa.
Wydali w dniu 17 listopada 2004 r. postanowienie, w którym podali między innymi – Załącznik I.7:
„Sygn. akt A Cz 1707/04 POSTANOWIENIE Dnia 17 listopada 2004 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia SA Krzysztof Sobierajski Sędzia SA Ewa Uznańska Sedzia SO Józef Wąsik po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2004 r na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Zbigniewa Kękusia przeciwko Marii Kękuś o rozwód na skutek zażalenia powoda od postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia2 września 2004 r., sygn. akt XI CR 603/04 postanawia oddalić zażalenie.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z
dnia 17 listopada 2004 r. sygn. akt A Cz 1706/04 – Załącznik I.7
Niech bym to ja się pomylił w relacji z Wami … .
Ileż to razy, ja czytałem … „Uchybienia, a nawet poważne błędy – zdarzające się w każdej ludzkiej działalności … .”
W normalnej, tj. dobrze zarządzanej firmie, tumana, który szkodziłby jej wizerunkowi, po drugim tego rodzaju przypadku wyrzucono, by z pracy.
A u Was …?
Jak „u Pana Boga za piecem”.
Całymi latami źle wykonujecie Wasze obowiązki, krzywdzicie Waszą hucpą ludzi, niszczycie bez skrupułów tych, którzy ośmielą się Wam przeciwstawić.
I cały czas tumany … w zawodzie.
Im większy tuman, im większe dno moralne, tym większa kariera, tym szybszy i „wyższy” awans – patrz: sędzia Barbara Baran, Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie.
Ależ Wam, tumanom, komfortowe warunki do pracy stworzyli.
Jeden skład megalomanów z Sądu Najwyższego wymyślił przed laty, że wszyscy jesteście autorytetami moralnymi, drugi, że nie musicie posiadać kwalifikacji merytorycznych do wykowania niefortunnie dla innych ludzi wybranego przez Was zawodu, a najzwyklejsze oszustwa to … błędy, które się zdarzają w każdej ludzkiej działalności.
Na dodatek konstytucyjna nieusuwalność i w efekcie mamy Waszą całkowitą bezkarność, z jej dla nas, ofiar Waszej patologii skutkami.
A to nie wszystko … .
Gdy się już uda przedrzeć przez „zasieki” ustawione przez półgłówków z Sądu Najwyższego, którzy uczynili z Was „nadludzi” i udowodnić Wam, że Wasze, tumanów, działania skutkowały szkodą – żeby to się nie udało, też pilnujecie żądając od ofiary Waszej patologii opłat i wyjaśniając, że jak ta nie ma pieniędzy, to ma przecież … mieszkanie, albo zbiory filatelistyczne, samochód itp. – to i tak nie wy ją rekompensujecie tylko … my, tj. Skarb Państwa.
Art. 417 Kodeksu cywilnego stanowi przecież: