Source: http://stara.radiomaryja.pl/audycje.php?id=27707
Timestamp: 2016-10-26 05:42:17
Legal References Found: art. 614
 art. 59
 art. 614
 art. 60
 art. 616
 art. 616
 art. 616

Document Content:
WWW.RADIOMARYJA.PL > AUDYCJE > Audycja dla ma��onk�wSeparacja w ma��e�stwieks. dr Stanis�aw Cierkowski - obro�ca w�z�a ma��e�skiego
(2011-10-04)Audycja dla ma��onk�ws�uchajzapiszSeparacja w ma��e�stwie.
Analiza prawno-psychologiczna
1.	Wst�p (ks. dr Stanis�aw Cierkowski)
Celem dzisiejszych Rozm�w niedoko�czonych jest om�wienie problematyki separacji w czasie trwania ma��e�stwa. W naszej prezentacji b��dem by�oby jednak ograniczenie si� tylko do rozwi�za� formalno-prawnych w zakresie separacji, gdy� analiza samych przepis�w nie pozwala jeszcze zrozumie� zamys�u prawodawcy (mens legislatoris), jakim kierowa� si� on przy wprowadzeniu instytucji separacji. St�d analiz� wyznaczonego tematu rozpoczniemy od nakre�lenia panoramy historycznej narodzin separacji jako instytucji zar�wno prawa kanonicznego (ko�cielnego), jak i pa�stwowego. 2.	Etymologia terminu i geneza instytucji separacji ma��e�skiej (ks. dr Stanis�aw Cierkowski)
Warto najpierw, zanim przejdziemy do meritum wyznaczonego zagadnienia, przyjrze� si� etymologii terminu separacja. �aci�ski czasownik separo (-are, -avi, -atum) pierwotnie oznacza� m. in.: oddzieli�, od��czy�, odosobni� . Utworzony od wspomnianego czasownika rzeczownik separatio (-onis) funkcjonowa� w czasach rzymskich na oznaczenie m. in. nast�puj�cych rzeczywisto�ci:
a.	oddzielenie, roz��czenie (wyst�puj�c jako termin abstrakcyjny);
b.	oddzielenie owoc�w od rzeczy macierzystej w spos�b naturalny, organiczny (separatio fructuum); c.	oddzielenie maj�tku spadkowego od maj�tku dziedzica (separatio bonorum [beneficium separationis - czyli przys�uguj�ce wierzycielom spadkodawcy prawo ��dania nie��czenia spadku z maj�tkiem dziedzica do momentu zaspokojenia ich roszcze�]);
d.	rozw�d, rozwi�zanie w�z�a ma��e�skiego (separatio quoad vinculum);
e.	separacja ma��onk�w (separatio coniugum) .
Trzeba doda�, i� chocia� sam termin separatio pochodzi z j�zyka �aci�skiego, to jednak prawo rzymskie nie zna�o instytucji separacji ma��onk�w. W prawie rzymskim istnia� jedynie rozw�d (divortium), kt�ry zawsze prowadzi� do rozwi�zania ma��e�stwa . W Imperium Rzymskim: "Rozw�d polega� na tym, �e faktycznie zostawa�a usuni�ta wsp�lnota ma��e�ska przez jedn� ze stron lub przez obie w drodze woli skierowanej na rozwi�zanie ma��e�stwa. Na skutek tego znika�a affectio maritalis" . Je�li chodzi o form� tego� aktu, to: "Rozw�d dochodzi� do skutku przez akt czysto prywatny (w szczeg�lno�ci bez udzia�u s�du), bez obowi�zku zachowania okre�lonej formy. Istnia�y tylko formy zwyczajowe" , z kt�rych na pocz�tku stosowano odebranie kluczy �onie , a nast�pnie wr�czenie jej listu rozwodowego (n.b. w okresie postklasycznym prawo sporz�dzenia tego� listu uzyska�a tak�e �ona) . Jednocze�nie - pod wp�ywem chrze�cijan - zacz�to w p�nym prawie rzymskim wprowadza� obostrzenia w zakresie prawa rozwodowego .
Podobne rozwi�zania obowi�zywa�y w prawie �ydowskim Starego Testamentu (n.b. problem ten dobrze jest znany z Pisma �w. zar�wno Starego, jak i Nowego Testamentu). U �yd�w zatem m�� m�g� oddali� �on�, gdy: "znalaz� u niej co� odra�aj�cego" (Pwt 24, 1) , a oddalenie to skutkowa�o rozwi�zaniem ma��e�stwa. Form� tego oddalenia by�o albo zadeklarowanie przez m�a woli przeciwnej ni� w akcie zawarcia ma��e�stwa, np. przez wypowiedzenie s��w: "Ona bowiem ju� nie jest moj� �on�, a Ja ju� nie jestem jej m�em" (Os. 2, 4) , albo przez sporz�dzenie i wr�czenie �onie listu rozwodowego . W Nowym Testamencie faryzeusze, z jednej strony wystawiaj�c Jezusa na pr�b�, a drugiej strony sami maj�c w�tpliwo�ci zw�aszcza co do przyczyn oddalenia �ony, zapytali: "Czy wolno oddali� swoj� �on� z jakiegokolwiek powodu?" (Mt 19, 3). Jezus, korzystaj�c z okazji, w odpowiedzi wyjawi� zamys� Stw�rcy co do instytucji ma��e�stwa: "Czy nie czytali�cie, �e Stw�rca od pocz�tku stworzy� ich jako m�czyzn� i kobiet�?(...)dlatego opu�ci cz�owiek ojca i matk� i z��czy si� ze swoj� �on�, i b�d� oboje jednym cia�em. A tak ju� nie s� dwoje, lecz jedno cia�o. Co wi�c B�g z��czy�, niech cz�owiek nie rozdziela" (Mt 19, 4-6) . Jezus zatem w spos�b zdecydowany potwierdza przymiot nierozerwalno�ci jako istniej�cy w zamy�le Stw�rcy ju� podczas aktu stworzenia pierwszej pary ludzkiej. Chrze�cijanie zatem, wiernie aplikuj�c nauczanie Jezusa, ju� od pocz�tku istnienia Ko�cio�a (czyli jeszcze pod panowaniem Imperium Rzymskiego) zacz�li g�osi� nauk� o nierozerwalno�ci ma��e�stwa (zw�aszcza naturalnego i sakramentalnego). Dla chrze�cijan bowiem, tak�e w dzisiejszym �wiecie, rozw�d nie mo�e by� przewidziany jako ucieczka od trudnych nieraz problem�w ma��e�skich. Prawo kanoniczne zatem, kieruj�c si� zar�wno d��eniem do nierozerwalno�ci ma��e�stwa, jak i zaradzeniem konfliktom ma��e�skim, ju� w pierwszych wiekach chrze�cija�stwa wprowadzi�o instytucj� separacji jako nie przekre�laj�c� zamys�u Stw�rcy, kt�ry: "od pocz�tku stworzy� ich jako m�czyzn� i kobiet�" (Mt 19, 4), czyli jako nierozerwaln� wsp�lnot� �ycia i mi�o�ci .
3.	Separacja w prawie kanonicznym (ks. dr Stanis�aw Cierkowski)
Doktrynalna definicja separacji - wg ks. prof. W. G�ralskiego - jest nast�puj�ca: "Separacja, inaczej rozdzia�, jest to zerwanie lub zaniechanie wsp�lnego po�ycia ma��onk�w mimo dalszego trwania ich w�z�a ma��e�skiego i wynikaj�cej ze� przeszkody [do zawarcia kolejnego ma��e�stwa - w�.]" . Warto sprecyzowa� zatem, �e w przypadku separacji nierozerwalny z mocy prawa boskiego wa�ny w�ze� ma��e�ski nadal trwa , a nast�puje jedynie rozdzielenie (oddzielenie) ma��onk�w od �o�a i sto�u (separatio coniugum quoad torum et mensam). Doktryna prawa kanonicznego okre�la, �e wspomniany rozdzia� ma��onk�w: "mo�e by� dozgonny, bez obowi�zku wznawiania kiedykolwiek wsp�lnoty �ycia, lub te� czasowy, ko�cz�cy si� z up�ywem czasu lub w razie ustania jego przyczyn" .
Jednak�e ustawodawca ko�cielny do ustanowienia separacji wymaga zgodnej z prawem przyczyny, kt�ra by taki stan w ma��e�stwie usprawiedliwia�a. KPK w kan. 1151 wyra�nie bowiem postanawia: "Ma��onkowie maj� obowi�zek i prawo zachowania wsp�ycia ma��e�skiego, chyba �e usprawiedliwia ich zgodna z prawem przyczyna". Warto tak�e zauwa�y�, �e ustawodawca ko�cielny dopuszcza separacj� jako wyj�tek od zasady obowi�zku ma��onk�w zachowania po�ycia ma��e�skiego, kt�re ma si� nawi�za� jak najszybciej po zawarciu sakramentalnego ma��e�stwa. Ustawodawca ko�cielny wymienia w przepisach kodeksowych przyczyny separacji, kt�re usprawiedliwiaj� jej ustanowienie. Natomiast nauka prawa kanonicznego grupuje te przyczyny w specjalne katalogi i doprecyzowywuje okoliczno�ci, kt�re mog� tym przyczynom towarzyszy�. Powszechnie zatem zalicza si� do godziwych przyczyn separacji nast�puj�ce okoliczno�ci :
a.	niedochowanie wierno�ci ma��e�skiej, czyli innymi s�owy zdrada ma��e�ska dokonana przez wsp�ma��onka (zw�aszcza zdrada fizyczna, cho� t� przyczyn� mo�e by� tak�e zdrada emocjonalna, czy seks wirtualny);
b.	powa�ne niebezpiecze�stwo dla duszy lub dla cia�a jednego wsp�ma��onka lub/i dla potomstwa, kt�rego �r�d�em jest drugi wsp�ma��onek (np. faza krytyczna alkoholizmu, choroba psychiczna lub znaczne zaburzenia psychiczne po��czone ze znacznym r�wnie� nasileniem agresji u jednej ze stron);
c.	inne przyczyny, bli�ej nieokre�lone, pochodz�ce od drugiego wsp�ma��onka, kt�re by czyni�y �ycie wsp�lne zbyt trudnym dla jednej ze stron (np. znaczna przemoc psychiczna, bardzo silnie nat�one wyszydzanie wiary wsp�ma��onka przez jedn� ze stron, uporczywe praktykowanie okultyzmu przez jednego wsp�ma��onka). Je�li chodzi o pierwsz� przyczyn�, kt�ra usprawiedliwia ma��onk�w do ustanowienia separacji, czyli o niedochowanie obowi�zku wierno�ci ma��e�skiej, to KPK w tej materii postanawia: "Chocia� bardzo zaleca si�, aby wsp�ma��onek pobudzony chrze�cija�sk� mi�o�ci� i zatroskany o dobro rodziny, nie odmawia� stronie cudzo�o�nej przebaczenia oraz nie zrywa� z ni� �ycia ma��e�skiego, to jednak, gdy wyra�nie lub milcz�co nie darowa� winy, ma prawo przerwa� po�ycie ma��e�skie, chyba �e zgodzi� si� na cudzo��stwo, albo sta� si� jego przyczyn� lub sam tak�e pope�ni� cudzo��stwo" (kan. 1152 �1 KPK). Przepis ten m�wi wyra�nie, �e ma��onek zdradzony, o ile sam tak�e nie dopu�ci� si� zdrady ma��e�skiej lub nie da� na ni� przyzwolenia drugiej stronie, czy - w ko�cu - swoim post�powanie nie sta� si� jej przyczyn�, ma prawo przerwa� po�ycie ma��e�skie (n.b. co do �o�a i sto�u), gdy tylko wyra�nie lub milcz�co wcze�niej nie darowa� winy wsp�ma��onkowi, kt�ry go zdradzi�. Jednak�e trzeba zauwa�y�, �e najwy�szy ustawodawca ko�cielny, kieruj�c si� prawem ewangelii i chrze�cija�sk� antropologi�, zach�ca stron� zdradzon� do tego, aby nie odmawia�a stronie cudzo�o�nej przebaczenia oraz nie zrywa�a z ni� �ycia ma��e�skiego ze wzgl�du na chrze�cija�sk� mi�o�� i dobro z�o�onej rodziny, zw�aszcza gdy zosta�o ju� zrodzone potomstwo. Jednak�e z punktu widzenia prawnego przepis ten nie ma charakteru ius cogens, ale tylko ius dispositivum, czyli strona zdradzona - ze wzgl�du na g��bokie zranienie duchowe, doznane od strony cudzo�o�nej - mo�e norm� o przebaczeniu stosowa� fakultatywnie (a nie obligatoryjnie). Ze wzgl�du jednak na w�tpliwo�ci jakie mog�yby powsta� w przypadku milcz�cego darowania winy przez ma��onka zdradzonego, najwy�szy ustawodawca ko�cielny dookre�la (precyzuje) kiedy zachodzi takie darowanie: "Zachodzi milcz�ce darowanie, gdy strona niewinna upewniona ju� o zdradzie ma��e�skiej, dobrowolnie z mi�o�ci� ma��e�sk� wsp�yje z t�, kt�ra zawini�a. Domniemywa si� za� je, je�li przez okres sze�ciu miesi�cy zachowa�a wsp�ycie ma��e�skie i nie odnios�a si� do w�adzy ko�cielnej lub pa�stwowej" (kan. 1152 �2 KPK).
Gdyby jednak poszkodowany ma��onek z powodu wielkiej krzywdy moralnej, jak� zawsze jest zdrada ma��e�ska, nie chcia� lub psychicznie nie by� w stanie wybaczy� stronie winnej zdrady, w�wczas powinien wnie�� petycj� lub skarg� o ustanowienie separacji przez kompetentn� w�adz� ko�cieln�, kt�r� - w tym wypadku jest ordynariusz miejsca (czyli biskup diecezjalny oraz jego wikariusz generalny i wikariusz biskupi, o ile temu ostatniemu zosta�a udzielona w�adza co do ma��e�stw w diecezji) albo w�a�ciwy Trybuna� Ko�cielny (S�d Biskupi). KPK normuje t� sytuacj� w nast�puj�cy spos�b: "Je�li wsp�ma��onek niewinny sam zerwa� dobrowolnie wsp�ycie ma��e�skie, powinien w ci�gu sze�ciu miesi�cy wnie�� spraw� o separacj� do kompetentnej w�adzy ko�cielnej, kt�ra, bior�c pod uwag� wszystkie okoliczno�ci, rozwa�y, czy niewinny wsp�ma��onek m�g�by by� sk�oniony do darowania winy i nie przed�u�ania separacji na sta�e" (kan. 1152 �3 KPK). Oczywi�cie pierwszym krokiem w post�powaniu o ustanowieniu separacji jest pr�ba pogodzenia ma��onk�w, a - tym samym - za�egnania kryzysu ma��e�skiego i wznowienia przez ma��onk�w wsp�lnoty �ycia ma��e�skiego. Gdyby jednak takie pastoralne dzia�anie nie przynios�o dostatecznych rezultat�w, w�wczas przechodzi si� do orzeczenia separacji. Je�li chodzi o drug� i trzeci� przes�ank� separacj�, czyli o jakie� powa�ne niebezpiecze�stwo dla duszy lub dla cia�a jednego wsp�ma��onka lub/i dla potomstwa, kt�rego �r�d�em jest drugi wsp�ma��onek, a tak�e o inn� przyczyn� (bli�ej nieokre�lon�) pochodz�c� od drugiego wsp�ma��onka, kt�ra czyni�a by �ycie wsp�lne zbyt trudnym dla jednej ze stron, to najwy�szy ustawodawca ko�cielny normuje wskazane kazusy nast�puj�cym przepisem: "Je�li jedno z ma��onk�w stanowi �r�d�o powa�nego niebezpiecze�stwa dla duszy lub cia�a drugiej strony albo dla potomstwa, lub w inny spos�b czyni zbyt trudnym �ycie wsp�lne, tym samym daje drugiej stronie zgodn� z prawem przyczyn� odej�cia, b�d� na mocy dekretu ordynariusza miejsca, b�d� te� gdy niebezpiecze�stwo jest bezpo�rednie, r�wnie� w�asn� powag�" (kan. 1153 �1 KPK). Zatem zasad� jest, �e we wspomnianych sytuacjach faktycznych strona moralnie pokrzywdzona post�powaniem wsp�ma��onka lub/i obawiaj�ca si� o zdrowie fizyczne lub moralne wsp�lnego potomstwa, ma obowi�zek uzyska� dekret o separacji (od ordynariusza miejsca) lub wyrok o separacji (S�du Biskupiego) . Gdyby jednak okaza�o si�, �e �ycie lub zdrowie fizyczne czy duchowe jest bezpo�rednio zagro�one z powodu np. pozostawania ma��onka winnego w fazie krytycznej alkoholizmu, jego zapadni�cia na ci�k� chorob� psychiczn� lub na znaczne zaburzenia psychiczne po��czone z niebezpiecznym nasileniem si� agresji u niego, w�wczas ma��onek pokrzywdzony mo�e r�wnie� sam zadecydowa� o opuszczeniu wsp�lnoty ma��e�skiej (n.b. w sytuacjach dramatycznych brakuje zazwyczaj czasu na odniesienie si� do w�adzy ko�cielnej, a np. kobieta z dzieckiem musi nieraz uchodzi� z domu noc�, aby ratowa� siebie lub/i potomstwo). Najwy�szy ustawodawca ko�cielny, troszcz�c si� o zbawienie dusz, w sytuacji konflikt�w ma��e�skich, kt�re prowadz� do ustanowienia separacji przez w�adz� ko�cieln�, bierze pod uwag� przede wszystkim dobro ma�oletnich dzieci, gdy� - jak og�lnie wiadomo - one poddane s� w takich sytuacjach procesowi degradacji ich osobowo�ci, kt�ry cz�sto skutkuje powstaniem u ma�oletnich trwa�ych zaburze� osobowo�ci. W tym celu KPK postanawia: "Z chwil� zdecydowania o separacji ma��onk�w, nale�y si� zatroszczy� o odpowiednie utrzymanie i wychowanie dzieci" (kan. 1154 KPK). Problemem tym zajmuj� si� zazwyczaj s�dy pa�stwowe, lecz nie zwalnia to w�a�ciwej w�adzy ko�cielnej, kt�ra wydaje dekret lub orzeczenie o ustanowieniu separacji, od upewnienia si�, czy dobro wsp�lnych ma�oletnich dzieci zosta�o odpowiednio zabezpieczone. Na koniec, najwy�szy ustawodawca ko�cielny postanawia, �e: "Po ustaniu przyczyny separacji, we wszystkich wypadkach nale�y wznowi� wsp�ycie ma��e�skie, chyba �e w�adza ko�cielna co innego postanowi" (kan. 1153 �2 KPK). Zatem wznowienie po�ycia ma��e�skiego co do �o�� i sto�u po ustaniu przyczyny separacji jest obowi�zkiem ma��onk�w katolickich we wszystkich wypadkach. Gdyby jednak ma��onkowie z jakich� bli�ej nieokre�lonych powod�w nie mogli lub nie chcieli wznowi� wsp�lnoty ma��e�skiej pomimo ustania przyczyny separacji, w�wczas powinni (albo przynajmniej jedno z nich) odnie�� si� do ordynariusza miejsca, kt�ry - swoj� w�adz� i autorytetem - mo�e status ma��onk�w uregulowa� inaczej (np. pozwoli� ma��onkom na dalsz� separacj� z innych przyczyn pomimo ustania pierwotnej przyczyny separacji). 4.	Separacja w polskim prawie rodzinnym i opieku�czym (ks. dr Stanis�aw Cierkowski)
Polska a� do 1945/46 roku nie mia�a w�asnego prawa rodzinnego i opieku�czego. Jeszcze w okresie dwudziestolecia mi�dzywojennego w orzekaniu w sprawach m���e�skich (tak�e w sprawach o separacj�) stosowano by�e prawa pa�stw zaborczych (n.b. na terytoriach, gdzie one wcze�niej, tzn. w czasie zabor�w, obowi�zywa�y). Zaraz po II wojnie �wiatowej prpmulgowano cztery dekrety z moc� ustawy, kt�re - po raz pierwszy - zawiera�y zunifikowane polskie prawo ma��e�skie . Jeden z tych dekret�w z dnia 25 wrze�nia 1945 roku zawiera� tak�e przepisy o separacji . Nale�y jednak pami�ta� - jak ju� powiedzieli�my - �e instytucja separacji powsta�a w prawie kanonicznym i mia�a chroni� nirozerwalno�� ma��e�stwa. Dlatego ideologicznie nie pasowa�a ona do systemu komunistyczno-socjalistycznego w PRL, kt�ry eksponowa� rozw�d jako rozwi�zanie konflikt�w ma��e�skich. Zatem instytucja separacji nie pojawi�a si� w Kodeksie rodzinnym z 1950 roku, ani w Kodeksie rodzinnym i opieku�czym z 1964 roku (n.b. kodeks aktualnie obowi�zuj�cy). Przywr�cono j� - po d�ugich debatach - dopiero w wolnej Polsce nowek� do Kodeksu rodzinnego i opieku�czego dnia 21 maja 1999 roku . Ustawodawca pa�stwowy, chc�c chroni� ma��e�stwo, postanawia zatem, �e: "Je�eli mi�dzy ma��onkami nast�pi� zupe�ny rozk�ad po�ycia, ka�dy z ma��onk�w mo�e ��da�, a�eby s�d orzek� separacj�" (art. 611 �1 KRO). Warto tu zauwa�y�, �e polski ustawodawca ma nadziej�, i� pomimo wyst�pienia przes�anki zupe�no�ci rozk�adu po�ycia pary ma��e�skiej, jej ma��e�stwo mo�na - z pomoc� mediacji i psychoterapii - uratowa� (n.b. przes�ankami do orzeczenia rozwodu cywilnego musz� by� zawsze zupe�no�� i trwa�o�� rozk�adu po�ycia ma��e�skiego ). Jednak�e bior�c pod uwag� zw�aszcza dobro dzieci, a tak�e inne wa�ne wzgl�dy, polski ustawodawca postanawia bardzo wyra�nie: "Jednak�e mimo zupe�nego rozk�adu po�ycia orzeczenie separacji nie jest dopuszczalne, je�eli wskutek niej mia�oby ucierpie� dobro wsp�lnych ma�oletnich dzieci ma��onk�w albo je�eli z innych wzgl�d�w orzeczenie separacji by�oby sprzeczne z zasadami wsp�ycia spo�ecznego" (art. 611 �2 KRO). Natomiast: "Je�eli ma��onkowie nie maj� wsp�lnych ma�oletnich dzieci, s�d mo�e orzec separacj� na podstawie zgodnego ��dania ma��onk�w" (art. 611 �3 KRO). Zatem dobro wsp�lnych ma�oletnich dzieci, jako warto�� postawiona bardzo wysoko przez polskiego ustawodawc� w hierarchii d�br ma��e�sko-rodzinnych, mo�e w pewnych wypadkach ograniczy� lub wy��czy� dopuszczalno�� orzeczenia separacji w polskim systemie prawnym.
Polski ustawodawca w Kodeksie rodzinnym i opieku�czym rozwa�a te� kazus, gdy jeden z ma��onk�w ubiega si� o orzeczenie separacji, a drugi o orzeczenie rozwodu. W tym zakresie przepis postanawia: "� 1. Je�eli jeden z ma��onk�w ��da orzeczenia separacji, a drugi orzeczenia rozwodu i ��danie to jest uzasadnione, s�d orzeka rozw�d. � 2. Je�eli jednak orzeczenie rozwodu nie jest dopuszczalne, a ��danie orzeczenia separacji jest uzasadnione, s�d orzeka separacj�" (art. 612 �1-2 KRO). Je�li chodzi o tre�� orzeczenia o separacji, to s�d orzeka w nim: "czy i kt�ry z ma��onk�w ponosi win� rozk�adu po�ycia" (art. 57 KRO), cho�: "na podstawie zgodnego ��dania ma��onk�w, s�d nie orzeka o winie rozk�adu po�ycia. W tym wypadku nast�puj� skutki takie, jak gdyby �aden z ma��onk�w nie ponosi� winy" (art. 613 �2 KRO). W tym ostatnim przypadku wzajemne zobowi�zania alimentacyjne ma��onk�w w separacji s� bardzo ograniczone. Ponadto w orzeczeniu o separacji, aby zabezpieczy� rozw�j osobowy wsp�lnych ma�oletnich dzieci, rozstrzyga si� o w�adzy rodzicielskiej nad nimi, o jej ograniczeniu, zawieszeniu lub pozbawieniu (art. 58 �1-�1a KRO). S�d w tym�e orzeczeniu mo�e ponadto uregulowa� spraw� wsp�lnego mieszkania ma��onk�w lub dokona� podzia�u ich maj�tku wsp�lnego (art. 58 �2 i �3 KRO). W razie orzekania o wsp�lnym mieszkaniu ma��onk�w, s�d najpierw bierze pod uwag�: "potrzeby dzieci i ma��onka, kt�remu powierza wykonywanie w�adzy rodzicielskiej" (art. 58 �4 KRO).
Je�li chodzi o skutki separacji, to w polskim prawie pa�stwowym: "Orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwi�zanie ma��e�stwa przez rozw�d, chyba �e ustawa stanowi inaczej" (art. 614 �1 KRO). Wyj�tki, kt�re zawiera KRO, a kt�re r�ni� separacj� od rozwodu s� nast�puj�ce:
a.	"Ma��onek pozostaj�cy w separacji nie mo�e zawrze� ma��e�stwa" (art. 614 �2 KRO), gdy� separacja go nie rozwi�zuje;
b.	Ma��onek, kt�ry wskutek zawarcia ma��e�stwa zmieni� swoje dotychczasowe nazwisko, nie mo�e w czasie istnienia separacji powr�ci� do nazwiska, kt�re nosi� przed zawarciem ma��e�stwa (zob. art. 614 �1 i art. 59 KRO);
c.	"Je�eli wymagaj� tego wzgl�dy s�uszno�ci, ma��onkowie pozostaj�cy w separacji obowi�zani s� do wzajemnej pomocy" (art. 614 �3 KRO);
d.	w niekt�rych wypadkach jeden z ma��onk�w mo�e zosta� zobowi�zany przez s�d pa�stwowy do dostarczania �rodk�w utrzymania drugiemu ma��onkowi (zob. art. 614 �4 i art. 60 �1-2 KRO).
Je�li chodzi o ustanie separacji w polskim systemie prawnym, to: "Na zgodne ��danie ma��onk�w s�d orzeka o zniesieniu separacji" (zob. art. 616 �1 KRO). Oczywi�cie: "Z chwil� zniesienia separacji ustaj� jej skutki" (zob. art. 616 �2 KRO), o kt�rych wspomnieli�my powy�ej. Przy wznowieniu wsp�lnoty ma��e�skiej, jedn� z najbardziej istotnych spraw jest tak�e dobro wsp�lnych dzieci, dlatego: "Znosz�c separacj�, s�d rozstrzyga o w�adzy rodzicielskiej nad wsp�lnym ma�oletnim dzieckiem ma��onk�w" (zob. art. 616 �3 KRO).
5.	Separacja jako czas pustyni, czas oddalenia od siebie ma��onk�w b�d�cych w kryzysie (mgr Barbara Krzemi�ska)
Separacja jest szans� na wyj�cie z kryzysu ma��e�skiego. Przede wszystkim jest drog�, by przyjrze� si� ma��e�stwu z dystansu, w przypadku ma��onk�w, kt�rzy �yj� w konflikcie lub obok siebie, s� wypaleni swoj� relacj�, sk��ceni. Ma��onkowie podejmuj�cy decyzj� o separacji mog� zamieszka� osobno, widywa� si� rzadziej lub gdy stwierdz�, �e tak b�dzie lepiej - wcale si� nie widywa� przez jaki� czas, do momentu podj�cia decyzji, co dalej z ich ma��e�stwem. To jakby czas pustyni dla ich ma��e�stwa, czas �ycia osobno, ale w�a�nie dlatego jest to czas przygl�dania si� ich ma��e�stwu od nowa, w nowy spos�b. Zwi�ksza to szans� na to, by silne emocje (�alu, gniewu, pretensji, nienawi�ci, z�o�ci i inne) opad�y, albo zmieni�y si� w takie, kt�re daj� szans� na prawdziwy, szczery dialog, kt�ry mo�na na przyk�ad podj�� podczas terapii ma��e�skiej lub podczas rekolekcji ma��e�skich, czy spotka� ma��e�skich. Ten dystans mo�e powodowa�, �e ma��onkowie mog� odkry� to, co czuj� w og�le do siebie (�e t�skni� za sob�, �e nie wyobra�aj� sobie dalszego �ycia bez siebie, albo �e chc� by� ze sob�, ale je�li w ich postawach nast�pi� jakie� konkretne zmiany). Mo�e by� te� tak, �e dopiero dystans pokazuje ma��onkom prawd� o ich relacjach, tym, co rzeczywi�cie ich ��czy - czasem mo�na odkry� co� bardzo trudnego - �e ju� nic ich nie ��czy, �e s� ze sob� z przyzwyczajenia, �e �yj� zupe�nie osobno lub tylko ��cz� ich dzieci. Wtedy jest to szansa, na szukanie od nowa ich samych w tym ma��e�stwie, tak jakby na nowo wkraczali w zwi�zek. 6.	Separacja jako szansa na wyj�cie z uzale�nie� ma��onk�w ich toksycznego wp�ywu na ma��e�stwo i rodzin� (mgr Barbara Krzemi�ska)
Czasem jest te� tak, �e pustynia - �ycie osobno podczas separacji pomaga dostrzec ma��onkom ich relacje z rodzin�, ze sob� nawzajem, ze swoimi pasjami, czy te� ich uzale�nienia. I tak ma��onek podczas separacji mo�e dostrzec, �e nie potrafi �y� bez �ony, bo jest od niej uzale�niony - tak, jakby mia� mam�, zamiast �ony i wtedy terapia jest dla niego szans� na wzi�cie odpowiedzialno�ci za swoje �ycie, w tym za swoje decyzje, zachowania w ma��e�stwie. �ona za� mo�e na przyk�ad odkry� jak bardzo jest uzale�niona od swoich rodzic�w, czy matki i, �e wszystkie jej decyzje, to co wnosi do ma��e�stwa podyktowane jest przez jej mamusi�...Wtedy jest szansa, by przerwa� t� p�powin�, zacz�� szanowa� m�a i podejmowa� samodzielne, osobiste decyzje w swoim ma��e�stwie. Jest te� tak, �e uzale�niony ma��onek mo�e w ko�cu dostrzec ogrom krzywdy, jak� wyrz�dza wsp�ma��onkowi przez to, �e jest uzale�niony od alkoholu, hazardu, telewizji, stosowania przemocy fizycznej, psychicznej, czy innych uzale�nie�. Wtedy separacja jest dla tego uzale�nionego szans� na to, by zrozumia� swoje z�e post�powanie i zmieni� si� po przej�ciu terapii. Dla krzywdzonego wsp�ma��onka decyzja o separacji jest natomiast granic�, by szanowa� siebie, nie da� si� d�u�ej poni�a�, krzywdzi�, wykorzystywa�. Separacja w tym przypadku powinna trwa� dop�ty, dop�ki krzywdz�cy ma��onek (�ona b�d� m��) nie uzna swojego b��du i dop�ki nie przestanie krzywdzi�. Separacja wtedy jest szans� na wyj�cie z na�ogu i czasem nie ma innej drogi dla wsp�uzale�nionej �ony jak postawienie twardej granicy - wr�cisz do mnie, gdy przejdziesz terapi�, wyleczysz si� z na�ogu i b�dziesz trwa� w abstynencji.
Separacja jest trudniejsz� drog�, ni� rozw�d dla ma��e�stwa, ale te� jedyn� drog� daj�c� szans� na pozytywn� zmian�. Rozw�d ko�czy wszystko - mo�liwo�� pracy nad kryzysem, zwi�kszenie samo�wiadomo�ci tego, co dzieje si� w naszym ma��e�stwie, co wnosi ka�dy z ma��onk�w do ma��e�stwa i jaki ma wp�yw na kryzys, poprzez to, �e jest osobn� osob� (inaczej my�li, reaguje, dzia�a, prze�ywa) i ma osob� histori� �ycia. Rozw�d nie daje szans na wej�cie na drog� procesu uzdrowienia, prowadz�cego do przebaczenia w ma��e�stwie, gdy by�a w nim obecna przemoc fizyczna, przemoc psychiczna, zdrada, na�ogi. Rozw�d nie daje szans na nauczenie si� w�a�ciwej komunikacji mi�dzy ma��onkami. Wreszcie separacja jest mniejsz� krzywd� ni� rozw�d dla dzieci zrodzonych w ma��e�stwie. Dlatego w�a�nie separacja jest drog� otwieraj�c� wyj�cie z kryzysu, a nie zamykaj�c� tak jak rozw�d. Separacja jest drog� wymagaj�c�, trudniejsz�, ale bardziej odpowiedzialn�. W czasie separacji ma��onkowie powinni rozpozna�, na czym polega kryzys w ich ma��e�stwie. Cz�sto jest tak, �e sami nie b�d� umieli tego rozpozna� - potrzebna jest pomoc kierownika duchowego, psychoterapeuty, udzia� w rekolekcjach ma��e�skich. Po tym czasie rozpoznania na czym polega ich kryzys nast�puje czas pracy nad sob�. I tak w zale�no�ci po kt�rej stronie jest problem - mo�e to by�: a) terapia �ony (gdy tylko w jej zachowaniach, postawie, wyborach tkwi �r�d�o problemu ma��e�skiego), b) m�a (je�li jest uzale�niony, dopu�ci� si� zdrady, czy to jego postawa w jakikolwiek spos�b powoduje kryzys w ma��e�stwie i c) wsp�lna terapia ma��e�ska (gdzie ma��onkowie podczas spotka� wsp�lnie pracuj� na nad kryzysem rozpoznaj�c, co ka�dy z nich wni�s� do ma��e�stwa, jak historia ka�dego z nich wp�ywa na jego zachowanie w ma��e�stwie, pracuj� te� nad usprawnieniem cz�sto nauczeniem si� w�a�ciwej komunikacji ma��e�skiej, nad przebaczeniem, wyra�eniem zepchni�tych na dno serca uczu�, wypowiedzeniu �alu, pretensji, a nast�pnie szukaniu obszar�w do zmiany. 7. Psychoterapia ma��e�ska - na czym polega i jak wygl�da (mgr Barbara Krzemi�ska)
Psychoterapia ma��e�ska dzieli si� na kilka podstawowych etap�w. Najwa�niejszymi z nich s� nast�puj�ce:
a.	Etap I: ujawnianie przez ma��onk�w wzajemnie nagromadzonych �al�w, pretensji, z�o�ci, nawet nienawi�ci, potrzeb, oczekiwa�, zawod�w w taki spos�b, by nie rani�o to wsp�ma��onka (bez oceniania jego osoby, bez atak�w, agresji).
b.	Etap II: proces rozumienia argument�w wsp�ma��onka i tego, jak w jego oczach wygl�da moje zachowanie. Ma��onkowie ucz� si� w spos�b obiektywny widzie� postawy, potrzeby, motywy, zachowanie swoje nawzajem z pomoc� terapeuty. Poszerzanie �wiadomo�ci tak�e na ten temat, jak osobista historia �ycia ka�dego z ma��onk�w wp�ywa na ma��e�stwo (relacje z rodzicami, rodze�stwem, rodzaj osobowo�ci, cechy charakteru).
c.	Etap III: etap zmian, decyzji, redukowanie niepo��danych dla budowania ma��e�stwa postaw, zachowa�, decyzji. Wsp�lne szukanie kompromis�w. Tu wa�ne jest, by ma��onkowie dotarli do zasob�w swojego zwi�zku - wr�ci� do pierwszych wspomnie�, prze�y�, sytuacji, zachowa� buduj�cych blisko�� w zwi�zku. Ustalanie wsp�lnych plan�w, cel�w, marze�. U�wiadomienie lub przypomnienie sobie powod�w, dla kt�rych utworzyli par�.
8.	Cechy i zadania psychoterapii ma��e�skiej (mgr Barbara Krzemi�ska)
Cechy i zadania psychoterapii ma��e�skiej s� nast�puj�ce:
a.	Zawsze zmierza do tego, by u�wiadomi� ma��onkom ich osobist� odpowiedzialno�� za zwi�zek.
b.	Ma��onkowie powinni d��y� do rozpoznania uzale�nienia jednego ma��onka od drugiego i budowa� swoj� odr�bno��, indywidualizm, budowanie odr�bnego �wiata.
c.	Radzenie sobie z komunikowaniem swoich potrzeb inaczej ni� poprzez agresywno��, zazdro��, upokarzanie, obra�anie si�.
d.	Zmniejszenie nacisku na zwi�zek os�b trzecich (matki, te�ciowa). Nauka stawiania granic tym�e osobom w obronie praw ma��e�skich.
e.	Rozpoznaje przyczyny kryzysu ma��e�skiego
f.	Uczy w�a�ciwej komunikacji ma��e�skiej.
g.	Daje mo�liwo�� wypowiedzenia trudnych uczu�.
h.	Szukanie kompromisu, zmian, wsp�lnych decyzji, nowych rozwi�za� dla ma��e�stwa.
i.	Pomaga zrozumie� potrzeby, oczekiwania, uczucia, odmienny punkt widzenia wsp�ma��onka. 9.	Zako�czenie (ks. dr Stanis�aw Cierkowski)
Jak zatem wida�, najwy�szy ustawodawca ko�cielny poprzez instytucj� separacji pragnie - z przyczyn przytoczonych powy�ej - chroni� nierozerwalno�� ma��e�stwa. Natomiast polski ustawodawca pa�stwowy, ceni�c instytucj� formalnego ma��e�stwa, poprzez orzeczenie separacji zapewnia mo�liwo�� podj�cia terapii ma��e�skiej i promuje trwa�o�� ma��e�stwa. Ma��onkowie pozostaj�cy w separacji powinni - o ile to mo�liwe - wykorzysta� ten czas na uleczenie ich relacji interpersonalnych i za�egnanie konflikt�w ma��e�skich. Nale�y wi�c �yczy� wszystkim ma��onkom pozostaj�cym w separacji, aby - przy pomocy Boskiej i ludzkiej - zdo�ali wznowi� wsp�lnot� ma��e�sk� i cieszy� si� darem drugiej osoby w ma��e�stwie i rodzinie. Ks. dr Stanis�aw Cierkowski
Wyk�adowca prawa w Wydzia�ach Teologicznym i Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu
Obro�ca W�z�a Ma��e�skiego w S�dzie Biskupim Diecezji Toru�skiej
Mgr Barbara Krzemi�ska
Psycholog, psychoterapeuta Bieg�y s�dowy S�d�w Biskupich w Toruniu, Pelplinie i Olsztynie
MASONERIA POLSKA 2012Autor ksi��ki analizuje sytuacje, kt�re mog� przemawia� za powi�zaniem r�nych os�b i instytucji ze �rodowiskiem masonerii. DZIEWCZYNKI Z PRAGI Przejmuj�ca historia �ycia uczestniczki Powstania Warszawskiego. Co sprawi�o, �e wraz z innymi podj�a niebezpieczn� walk� z niemieckim naje�d�c�. Obowi�zek obywatelski? Mi�o�� do Warszawy i ca�ej ... KAWA ORKISZOWARozpuszczalna kawa zbo�owa z ziaren organicznego orkiszu - zbo�a o licznych w�a�ciwo�ciach leczniczych. 237 ZDROWYCH PRZEPIS�WNajnowsza ksi��ka s. Teresy Pachnik. Zawiera a� 237 przepis�w na prozdrowotne potrawy z dodatkiem zi� i naturalnych przypraw. Konta bankowe Radia Maryja
- PKO BP S.A. II/O Toru�nr 69 1020 5011 0000 9602 0012 9130
- Bank Pocztowy S.A. O/Toru�nr 77 1320 1120 2565 1113 2000 0003
EUR - PKO BP S.A. II/O Toru�ul. Grudzi�dzka 4, 87-100 Toru� nr 65 1020 5011 0000 9602 0105 7298
Funty GBP - PKO BP S.A. II/O Toru�ul. Grudzi�dzka 4, 87-100 Toru�nr 08 1020 5011 0000 9502 0105 7306
Dolary USD - PKO BP S.A. II/O Toru�ul. Grudzi�dzka 4, 87-100 Toru� nr 13 1020 5011 0000 9302 0105 7314