Source: https://problemzkredytem.pl/co-to-jest-zdolnosc-kredytowa/
Timestamp: 2020-07-14 06:58:42
Legal References Found: art. 70
 art. 70

Art. 9
 art. 70
 art. 70
 art. 9
 art. 5
 art. 105
 art. 137
 art. 105
 art. 10
 art. 5
 art. 10

Document Content:
Co to jest zdolność kredytowa? | Problem z Kredytem
Zanim bank zdecyduje się na udzielenie Ci kredytu, sprawdzi Twoją zdolność kredytową. Zgodnie z definicją zdolność kredytowa to trwająca przez cały okres kredytowania zdolność dłużnika do spłaty w wyznaczonym terminie kredytu wraz z odsetkami. Innymi słowy, zanim bank udostępni Ci środki, będzie starał się upewnić, że pożyczone pieniądze do niego wrócą.
Warto wobec tego, planując zaciągnięcie kredytu, dowiedzieć się więcej na temat tego, co to jest zdolność kredytowa, jakich informacji może wymagać bank do jej zbadania, wreszcie – w jaki sposób zwiększyć swoją zdolność kredytową.
Pojęcie zdolności kredytowej zdefiniowane zostało w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz. U. 1997 Nr 140 poz. 939 ze zm., dalej: „Prawo bankowe”). Zgodnie z art. 70 ust. 1 zd. 2 tej ustawy przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie.
Zdolność kredytowa to zatem prognozowana na przyszłość zdolność dłużnika do wywiązania się z obowiązków wynikających z umowy kredytu (do zwrotu kredytu wraz z odsetkami). Mowa tu o przewidywaniach dotyczących przyszłości, bowiem zazwyczaj jest tak, że spłata kredytu jest odroczona w czasie. Badanie zdolności kredytowej dokonywane jest więc w oparciu o bieżące informacje świadczące nie tylko o aktualnej, lecz także i przyszłej możliwości spłaty potencjalnego kredytodawcy, przy przyjęciu określonego okresu kredytowania oraz ustalonych terminów spłaty.
Wyjaśnić należy, iż uzyskany wynik badania zdolności kredytowej ma charakter jedynie szacunkowy. Zdolność kredytowa badana jest niemal zawsze w odniesieniu do przyszłości limitowanej okresem, na który umowa kredytu ma zostać zawarta. W związku z tym zdolność kredytowa będzie wartością płynną, niedającą się sprowadzić do istniejącego przez cały okres kredytowania jednego stałego, niezmiennego w całym tym okresie parametru. Nie ulega bowiem wątpliwości, że potencjalna zdolność dłużnika do wykonania zobowiązania jest zmienna w czasie i zależna od różnych czynników, a ryzyko kontraktowe wzrasta proporcjonalnie do długości kredytowania (im dłuższy czas trwania umowy, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzeń obniżających tę zdolność). Dlatego też niekiedy postuluje się, ażeby pojęcie zdolności kredytowej zostało zastąpione pojęciem wiarygodności kredytowej, które pod względem językowym lepiej oddaje sens tej instytucji.
W praktyce występuje także problem z określeniem wartości ekonomicznej zdolności kredytowej. Stosując pewne uproszczenie, wskazuje się, że w konkretnej sytuacji zdolność kredytową daje się wyrazić w pieniądzu – jako wartość przyznanego kredytu. Natomiast zanim nastąpi przyznanie kredytu, zdolność tą poddaje się wartościowaniu tylko według stopnia prawdopodobieństwa podjęcia przez bank pozytywnej decyzji kredytowej.
W orzecznictwie utrwaliła się natomiast teza, że zdolność kredytowa jako stan abstrakcyjny nie istnieje, ponieważ dotyczy tylko konkretnej osoby i określonego stanu faktycznego. Zdolność kredytowa to zatem pewna indywidualna charakterystyka potencjalnego kredytobiorcy dokonana według kryteriów oceny przyjętych przez bank, który – co do zasady – ma w tym zakresie wyłączność i pełną swobodę.
Nie tylko banki…
Zgodnie z art. 70 ust. 1 zd. 1. Prawa bankowego, bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy. Jednak obowiązek zbadania zdolności kredytowej obciąża nie tylko banki.
Wyjaśnić należy, iż udzielanie kredytów stanowi czynność bankową, której dokonanie zastrzeżone jest na rzecz banków, a wyjątkowo także – na rzecz innych niż banki jednostek organizacyjnych, o ile przepisy odrębnych ustaw je do tego uprawniają. Instytucją niebankową mogącą udzielać kredytów są na przykład spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Przy czym SKOK może udzielać kredytów wyłącznie swoim członkom (art. 3 ustawy z dnia 5 listopada 2009 roku o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych; Dz.U. 2012 poz. 855 ze zm.) Wnioskować zatem można, że obowiązek uprzedniego – względem przyznania kredytu – zbadania zdolności kredytowej ciąży także na SKOK-ach.
Zauważyć wypada także, że tożsamy obowiązek badania zdolności kredytowej przewiduje – w odniesieniu do podmiotów udzielających kredytów konsumenckich – ustawa z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (Dz.U.2019.1083, dalej: „ustawa o kredycie konsumenckim”).
Art. 9 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim stanowi, że kredytodawca przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki jest zobowiązany do dokonania oceny zdolności kredytowej konsumenta. Z kolei kredytu konsumenckiego może udzielić:
inny podmiot, w tym: producenci, usługodawcy, sprzedawcy.
Problem ze spłatą a brak zdolności kredytowej
W doktrynie i orzecznictwie podkreśla się, że obowiązek posiadania przez kredytobiorcę zdolności kredytowej ma charakter publicznoprawny i jako taki nie stanowi elementu cywilnoprawnego stosunku kredytu bankowego. Dlatego udzielenie kredytu przez bank osobie, która nie posiada zdolności kredytowej, w szczególności nie powoduje nieważności zawartej umowy. Według innego poglądu bank w ogóle nie ma obowiązku badania zdolności kredytowej kredytobiorcy, a badanie zdolności kredytowej , wybór kryteriów, metody i aspektu czasowego takiego badania (przed zawarciem umowy kredytowej lub po nim) stanowią suwerenne uprawnienie instytucji kredytowej. Bank ponosi jedynie ryzyko zaniechania w tym zakresie, tj. ryzyko badań niepełnych lub niewłaściwych.
Z postanowień art. 70 Prawa bankowego wynika, że banki – co do zasady – posiadają pełną swobodę decyzji przy ustalaniu zdolności kredytowej. W efekcie, potencjalnemu kredytobiorcy nie przysługują żadne środki prawne na wypadek, gdyby kwestionował ustalenia banku zakresie określenia jego zdolności kredytowej. Osoby trzecie zaś, np. zabezpieczające spłatę udzielonego kredytu (pot. żyrant), nie mogą podnosić wobec banku zarzutu, że udzielił on kredytu mimo braku po stronie kredytobiorcy zdolności kredytowej. Zgodnie bowiem z art. 70 ust. 2 Prawa bankowego, bank może udzielić kredytu mimo braku zdolności kredytowej m.in. w przypadku ustanowienia szczególnego sposobu zabezpieczenia spłaty kredytu (np. poręczenia).
Stąd, w toku ewentualnego postępowania sądowego wytoczonego przez bank (lub inną z powyżej wymienionych instytucji) przeciwko kredytobiorcy o zapłatę kwoty kredytu, nie przysługuje temu drugiemu zarzut nieważności umowy kredytu z uwagi na rzeczywisty brak zdolności kredytowej w chwili zawarcia umowy.
Pamiętać należy także, że – o czym szerzej będę pisała poniżej – bank ustala zdolność kredytową w dużej mierze w oparciu o informacje (np. dokumenty, oświadczenia) dostarczone przez samego potencjalnego kredytobiorcę. Dlatego wręcz niekorzystne dla kredytobiorcy wydaje się zgłoszenie zarzutu udzielenia kredytu przy braku zdolności kredytowej, jeżeli jego dobra kondycja finansowa wynikała z przedłożonych przez niego – przed zawarciem umowy – dokumentów. Taka sytuacja może rodzić wątpliwości co do wiarygodność kredytobiorcy, a nawet podejrzenie, że jego działanie miało na celu wyłudzenie kredytu.
Wyjaśnić przede wszystkim należy, iż w zasadzie każdy bank (lub inna instytucja finansowa) ma własne metody weryfikacji zdolności kredytowej potencjalnych klientów. Obliczeń dokonuje się w oparciu o skomplikowane wzory matematyczne uwzględniające szereg danych. W zależności zatem od tego, jakie parametry zostaną przez kredytodawcę uznane za najbardziej kluczowe dla oceny zdolności kredytowej, wyniki analizy zdolności kredytowej dokonywanej przez różne podmioty mogą się między sobą różnić. Stąd, negatywna ocena zdolności kredytowej w jednym banku, nie wyklucza możliwości otrzymania kredytu w określonej kwocie w innym banku.
Ważne jest także to, że każdy kredytodawca ma obowiązek każdorazowo badać zdolność kredytową przyszłego kredytobiorcy. W praktyce oznacza to, że bank nie może nam udzielić kredytu na podstawie pozytywnej oceny zdolności kredytowej dokonanej przez inny bank.
Jak wynika z przepisów ustawy o kredycie konsumenckim (por. art. 9 ust. 2), ocena zdolności kredytowej dokonywana jest na podstawie informacji uzyskanych od konsumenta lub na podstawie informacji pozyskanych z odpowiednich baz danych lub zbiorów danych kredytodawcy. Zgodnie natomiast z art. 5 pkt. 15 tej ustawy owe bazy danych to zbiory prowadzone dla celów oceny zdolności kredytowej przez instytucje, o których mowa w art. 105 ust. 4 Prawa bankowego, czyli Biuro Informacji Kredytowej (BIK), oraz biura informacji gospodarczej (BIG), o których mowa w ustawie z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.
Dodatkowo, kredytobiorca na żądanie kredytodawcy zobowiązany jest do przedstawienia dokumentów i informacji niezbędnych do dokonania oceny zdolności kredytowej.
Pamiętaj! Decyzję o zaciągnięciu kredytu i wyborze konkretnej oferty podejmuj bardzo ostrożnie. Dobrze przemyśl, czy na pewno będziesz w stanie spłacać miesięczne raty w określonej wysokości. Nie ubarwiaj rzeczywistości we wniosku o udzielenie kredytu – nie pomijaj okoliczności, że masz kogoś na utrzymaniu ani nie podawaj kwoty miesięcznych wydatków na gospodarstwo domowe niższej niż w rzeczywistości. Takie działania są tylko pozornie korzystne! Prawdopodobnie otrzymasz kredyt w wyższej wysokości, ale bardzo szybko mogą pojawić się także problemy z jego spłatą.
Jak już zostało wyżej wspomniane – banki mają swobodę co do ustalenia własnej metodyki badania zdolności kredytowej. Istnieją jednak w tym zakresie wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego wyrażone w Rekomendacji T – dotyczącej dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych.
„Rekomendacje KNF w odróżnieniu od uchwał nie mają mocy wiążącej dla banków. Rekomendacje zawierają normy zalecanego, rekomendowanego przez nadzór bankowy postępowania, których przestrzeganie nie może być jednak egzekwowane poprzez zastosowanie przymusu państwowego.”
R. Mianowana, Prawo bankowe. Komentarz,
(red.) dr hab. H. Gronkiewicz-Waltz, komentarz do art. 137 PB, Nb. 3, Legalis 2013
O ile banki nie mają obowiązku stosowania rekomendacji KNF, o tyle jednak większość banków się do nich stosuje. Z uwagi na to, w praktyce coraz rzadziej zdarzają się radykalne różnice w ocenie zdolności kredytowej danej osoby, dokonanej przez różne banki, a co za tym idzie – ujednoliceniu w pewnym stopniu ulega sektor usług kredytowych. Dla potencjalnych kredytobiorców zabieg taki w dłuższej perspektywie może okazać się korzystny. Przede wszystkim dlatego, że Rekomendacja T wprowadza określony standard badania zdolności kredytowej w oparciu racjonalne kryteria oceny.
„Rekomendacja 6
Przed podjęciem przez bank decyzji o zaangażowaniu się w detaliczną ekspozycję kredytową konieczne jest zbadanie zdolności kredytowej klienta pod względem ilościowym i jakościowym. W przypadku detalicznych ekspozycji kredytowych posiadanie zdolności kredytowej powinno być podstawowym czynnikiem determinującym możliwość zaciągnięcia przez klienta detalicznego zobowiązania kredytowego w banku.”
Rekomendacja T – dobrych praktyk w zakresie
zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych
Prognozowanie na temat kształtowania się zdolności kredytowej dłużnika w perspektywie kilku lat wymaga odniesienia się nie tylko do tak podstawowych kwestii, jak miara wysokości kwoty kredytu i czas trwania umowy, ale także takich parametrów umowy – jak rodzaj kredytu (tj. złotowy lub walutowy) – które mogą wpłynąć na ewentualną zmianę wysokości kwoty kredytu w przyszłości.
Jeszcze istotniejsze wydaje się jednak badanie zdolności kredytowej z punktu widzenia sytuacji życiowej i finansowej przyszłego kredytobiorcy. W ramach przeprowadzonej przez bank oceny zdolności kredytowej wyróżnia się dwa zasadnicze obszary:
analizę ilościową – polegającą na ustaleniu wysokości i stabilności źródeł spłaty zobowiązania kredytowego,
analizę jakościową – polegającą na ocenie cech przyszłego kredytobiorcy, które mają istotny wpływ na skłonność klienta banku do spłaty zaciągniętego zobowiązania kredytowego w terminach określonych w umowie.
Analiza ilościowa polega przede wszystkim na porównaniu miesięcznych wydatków i dochodów potencjalnego kredytobiorcy.
wydatki gospodarstwa domowego – wydatki związane z utrzymaniem domu/mieszkania oraz rodziny, m.in. czynsz i opłaty za media, wyżywienie, środki czystości, ubrania, leki,
wydatki związane z obsługa zobowiązań kredytowych – aktualnie spłacane kredyty (w tym także przedmioty zakupione na raty),
inne zobowiązania finansowe, z których opłacania nie można dobrowolnie zrezygnować – m.in. wynikające z przepisów prawa lub mające charakter trwały i nieodwołalny np. zasądzone alimenty, wypłacane renty.
Wydatki powinny być przez bank uwzględnione w kwotach odpowiadających ich rzeczywistemu poziomowi, biorąc pod uwagę w szczególności:
liczbę osób pozostających utrzymaniu kredytobiorcy,
status mieszkaniowy (np. dom czy mieszkanie, mieszkanie wynajmowane czy na własność),
miejsce zamieszkania (np. duże miasto czy wieś).
Zgodnie z wytycznymi Rekomendacji T bank powinien krytycznie weryfikować deklarowany przez klientów poziom wydatków. Weryfikacja ta powinna być oparta na obiektywnych danych dotyczących kosztów utrzymania i wydatków gospodarstw domowych.
Co ciekawe, na zdolność kredytową ma także wpływ wartość poręczonych kredytów i pożyczek. Bank może także sprawdzić, czy poręczone kredyty są spłacane terminowo. W szczególności, bank uwzględni w ocenie zdolności kredytowej potencjalne obciążenie przyszłego kredytobiorcy z tego tytułu w przypadku, gdy poręczona pożyczka (kredyt) spłacana jest z opóźnieniami.
W przypadku dochodów dla oceny zdolności kredytowej relewantne są jedynie dochody pozostające do dyspozycji przyszłego kredytobiorcy, po potrąceniu wszelkich należnych podatków, opłat, składek i innych obciążeń o podobnym charakterze.
Przykład: w przypadku wynagrodzenia za pracę istotna dla oceny zdolności kredytowej jest wysokość pensji netto (do ręki).
Istotne jest także określenie czy dochody wykazywane przez klienta mają charakter stały (np. w przypadku umowy o prace na czas nieokreślony) czy jedynie okresowy (np. umowa o pracę na czas określony, alimenty do 18 r.ż.). W przypadku osiągania dochodów nieregularnych ustalenie okresu kredytowania powinno uwzględniać indywidualną ocenę poziomu i stabilność osiąganych dochodów, a w niektórych przypadkach ich cykliczność.
Liczą się tylko wiarygodne informacje
Ponownie odwołać się należy do Rekomendacji T, która słusznie naprowadza, że w ramach przeprowadzania analizy ilościowej bank powinien uzyskać wiarygodne potwierdzenie wielkości dochodów klienta. Bank może w tym celu zwłaszcza dokonać analizy:
historii rachunków bankowych,
zaświadczeń o wynagrodzeniu/dochodach,
składanych deklaracji podatkowych
lub innych źródeł informacji.
Podobnie rzecz wygląda w przypadku wydatków. W ramach procesu oceny zdolności kredytowej bank powinien podjąć działania mające na celu uzyskanie wiarygodnych i kompletnych informacji na temat całkowitego zadłużenia klienta, i to zarówno wobec banków, jak i innych podmiotów, niebędących bankami, a prowadzących działalność w zakresie udzielania kredytów i pożyczek. W tym celu bank powinien pozyskać od przyszłego kredytobiorcy oświadczenie na piśmie dotyczące stanu jego całkowitego zadłużenia z tytułu zaciągniętych pożyczek i kredytów.
Analiza cech jakościowych klienta detalicznego obejmuje m.in.:
analizę cech klienta (np. wiek, stan cywilny, liczba osób pozostających na utrzymaniu, wykształcenie, staż pracy, wykonywany zawód, zajmowane stanowisko itp.),
analizę historii współpracy klienta detalicznego z bankiem obejmującą oprócz elementów wymienionych w definicji współpracy z bankiem, również np. historię operacji na rachunku, terminowość spłat dotychczasowych zobowiązań, korzystanie z innych produktów banku,
analizę historii kredytowej klienta w oparciu o informacje dostępne w zewnętrznych, w tym międzybankowych bazach danych, budowanych przez instytucje, o których mowa w art. 105 ust. 4 Prawa bankowego, a gdy to jest uzasadnione, również dane dostępne w bazach danych gospodarczych.
Szczególnie istotne jest przy tym, by badane dane były jak najbardziej aktualne.
Skoro wiadomo już mniej więcej, jakie czynniki wpływają na zdolność kredytową, łatwiej będzie udzielić odpowiedzi na pytanie: jak zwiększyć zdolność kredytową? Oto kilka wskazówek:
Umowa o pracę pewniejsza niż umowa zlecenie. Żeby pożyczać trzeba pracować. Nie bez znaczenia dla oceny zdolności kredytowej jest jednak forma zatrudnienia. Z perspektywy kredytodawcy najpewniejszy i najbardziej stabilny wydaje się dochód uzyskiwany na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. W przypadku uzyskiwania dochodów w oparciu o umowę zlecenia, umowę o dzieło, a także w razie samozatrudnienia – nasza zdolność kredytowa może być mniejsza.
Minimalizuj obciążenia wydatkami. Jeżeli masz stałe wydatki, z których możesz zrezygnować albo chociaż je obniżyć – zrób to! Niepotrzebny debet na koncie, zbędna karta kredytowa – zrezygnuj z nich. Dwa razy zastanów się, zanim poręczysz komuś pożyczkę. Możesz także poszukać bardziej korzystnych ofert usług multimedialnych (np. Internet, telefon).
Lepiej spłacać dłużej. Ogromne znaczenia ma okres kredytowania – czyli czas, jaki ma upłynąć od zawarcia umowy kredytu do jego spłaty. Im dłuższy jest ten okres (co za tym idzie masz więcej rat do spłacenia, ale są one niższej wysokości), tym lepiej dla Twojej zdolności kredytowej.
Wspólny kredyt. Korzystnie na zdolność kredytową wpływa okoliczność wzięcia kredytu wspólnie z inną osobą. Najlepiej jednak, by współdłużnik sam miał stałe dochody i nie za dużo zobowiązań finansowych.
Równe raty. W przypadku kredytów o malejącej racie, bank na potrzeby analizy zdolności kredytowej będzie brał pod uwagę początkowe (czyli wyższe) raty, lepiej zatem by raty były w równej wysokości.
Zadbaj o dobrą historię kredytową. Terminowo spłacaj swoje kredyty. Przed zaciągnięciem kolejnego, postaraj się także w jak najwyższym stopniu spłacić poprzednie. Częste kupowanie na raty sprzętów nawet o niskiej wartości, może okazać się pomocne w budowie wizerunku rzetelnego dłużnika. Pamiętaj także o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych o spłaconym kredycie (np. przez BIK).
Odmówiono Ci kredytu – bank powie dlaczego
Stosownie do art. 10 ustawy o kredycie konsumenckim, jeżeli kredytodawca odmówi konsumentowi udzielenia kredytu konsumenckiego na podstawie informacji zawartych w bazie danych lub zbiorze danych kredytodawcy, kredytodawca niezwłocznie przekazuje konsumentowi bezpłatną informację o wynikach tego sprawdzenia oraz wskazuje bazę danych, w której tego sprawdzenia dokonano.
Istotne są przy tym trzy kwestie:
kredytodawca musi odmówić udzielenia kredytu – omawiany przepis nie znajdzie zatem zastosowania w przypadku udzielenia kredytu w niższej – niż wnioskowana przez konsumenta – wartości;
przyczyną odmowy muszą być informacje zawarte w bazie danych lub w zbiorze danych kredytodawcy – jeżeli przyczyna odmowy jest inna niż wskazana, obowiązek banku się nie aktualizuje. Baza danych ma charakter zewnętrzny w stosunku do zasobów informacyjnych kredytodawcy (por. art. 5 pkt. 15 ustawy o kredycie konsumenckim). Zbiór danych kredytodawcy oznacza każdą wewnętrzną bazę informacji przetwarzanych przez kredytodawcę, która obejmuje dane osobowe konsumenta (np. bazę o innych zobowiązaniach konsumenta wobec kredytodawcy). Do takich zbiorów nie zalicza się baz zanonimizowanych, które zawierają informacje o charakterze statystycznym;
informację o wynikach sprawdzenia kredytodawca przekazuje konsumentowi niezwłocznie, bezpłatnie i w dowolnej formie. Informacje, o których mowa w komentowanym przepisie, powinny być przekazane konsumentowi niezwłocznie po podjęciu przez kredytodawcę decyzji o odmowie udzielenia kredytu. W typowych okolicznościach oznacza to kilka dni roboczych. Udzielenie informacji nie wymaga żadnych opłat (nawet zwrotu poniesionych przez kredytodawcę kosztów doręczenia informacji). Forma przekazania jest dowolna: listem, e-mailem, a nawet telefonicznie, czy osobiście ustnie. Dodatkowo, jeżeli w ramach badania zdolności kredytowej uzyskano raport z bazy zewnętrznej, np. BIK, kredytodawca nie ma obowiązku przekazania wraz z informacją całego raportu. Może ograniczyć się do wskazania – wynikających z niego – przyczyn odmowy udzielenia kredytu.
Na podstawie art. 10 ustawy o kredycie konsumenckim kredytodawca powinien przekazać konsumentowi następujące informacje:
stwierdzenie odmowy udzielenia konsumentowi kredytu,
stwierdzenie, że decyzja odmowna została podjęta na podstawie informacji zawartych w określonej zewnętrznej bazie danych lub w wewnętrznym zbiorze danych kredytodawcy,
informację o wynikach weryfikacji konsumenta w tych źródłach danych,
jeżeli źródłem jest zewnętrzna baza danych, jej opis poprzez podanie nazwy bazy i informacji o podmiocie, który bazę prowadzi (nazwę i adres tego podmiotu).
Omawiając kwestię zdolności kredytowej warto wspomnieć o niepokojącej praktyce kredytodawców (zwłaszcza z sektora pozabankowego) do sugerowania w reklamach kredytów konsumenckich odstąpienia od badania zdolności kredytowej.
W tym przedmiocie niejednokrotnie stanowisko zajmował Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W Raporcie z kontroli reklam pozabankowych instytucji finansowych oferujących pożyczki konsumentom (Poznań, maj 2013 r.) wskazał, że hasło „bez BIK” może być przez przeciętnego konsumenta utożsamiane z faktem niebadania zdolności kredytowej w ogóle. Ustawa o kredycie konsumenckim zwiera natomiast jednoznaczne regulacje w tym przedmiocie. Na kredytodawcach ciąży bezwzględny obowiązek oceny ryzyka kredytowego w związku z każdym udzielonym kredytem.
W praktyce instytucje reklamujące tym sloganem swoje usługi, badały zdolność kredytową potencjalnych klientów. Przy czym dokonywana przez nie analiza w istocie pomijała informacje o historii kredytowej zawartej w BIK. Informacje potrzebne do dokonania oceny klienta pod kątem jego wiarygodności kredytowej pozyskiwane były bądź bezpośrednio od osoby zainteresowanej zaciągnięciem kredytu konsumenckiego, bądź w jednym z biur informacji gospodarczej (BIG).
Warto wiedzieć, że bazy BIG zawierają szerszy zakres informacji niż Biuro Informacji Kredytowej S.A. BIK gromadzi tylko informacje dotyczące zobowiązań z umów kredytowych. BIG-i z kolei zbierają dodatkowo dane o nieterminowym regulowaniu należności wobec firm z innych sektorów, np. operatorów telekomunikacyjnych, dostawców energii. W efekcie, pogarszająca się kondycja finansowa konsumenta szybciej znajdzie odzwierciedlenie w BIG niż w BIK.
„Tak formułowane przekazy reklamowe mogą wprowadzać konsumentów w błąd co do zakresu oferty przedsiębiorcy, sugerując bezwarunkowe udzielenie pożyczki – bez względu na wynik oceny ryzyka kredytowego. Dla przeciętnego konsumenta może to oznaczać, że jego sytuacja finansowa jest dla pożyczkodawcy zupełnie nieistotna. Należy wskazać, że z takich przekazów reklamowych nie korzystają banki, co dodatkowo może umacniać przytoczone wyżej przeświadczenie potencjalnego pożyczkobiorcy. W ocenie Prezesa Urzędu, powyższe zapewnienia mogą wpłynąć na decyzję konsumenta dotyczącą umowy, której inaczej by nie podjął.”
Ostatecznie takie działania reklamodawców zostały uznane za nieuczciwą praktykę rynkową.