Source: https://www.prawo.pl/prawo/zrzeczenie-sie-dziedziczenia-wywiad-z-dr-hab-grzegorzem-wolakiem,500398.html
Timestamp: 2020-06-04 06:21:23
Legal References Found: art. 1048
 art. 1008
 art. 1048
 art. 1049
 art. 939
 art. 1049
 art. 1048

Document Content:
Zrzeczenie się dziedziczenia - wywiad z dr hab. Grzegorzem Wolakiem
Prof. Wolak: Zrzeczenie się dziedziczenia wymaga zmian
W prawie spadkowym przewidziano, że spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim. Jednak regulacje prawne dotyczące instytucji zrzeczenia się dziedziczenia są lakoniczne. W przepisach prawa brakuje pewnych rozwiązań, które mogłyby udoskonalić tę instytucję - uważa dr hab. Grzegorz Wolak.
Rozmowa z dr hab. Grzegorzem Wolakiem, profesorem nadzwyczajnym WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej w Rzeszowie, Katedra Prawa Cywilnego i Prawa Pracy, wiceprezesem i przewodniczącym IV Wydziału Pracy Sądu Rejonowego w Stalowej Woli
Aleksandra Partyk: Zgodnie z art. 1048 k.c. spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawcą zrzec się dziedziczenia po nim. Umowa taka powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Czemu służy instytucja zrzeczenia się od dziedziczenia?
Grzegorz Wolak: Umowa zrzeczenia się dziedziczenia może służyć realizacji różnych celów. W praktyce jest ona zawierana najczęściej, gdy przyszły spadkodawca przekazał już w drodze czynności prawnej inter vivos (między żyjącymi) część swojego majątku jednemu ze swoich przyszłych spadkobierców ustawowych. W płaszczyźnie moralnej obliguje to uzyskującego taką korzyść do rezygnacji z możliwości nabycia w przyszłości spadku lub udziału w spadku. Zrzeczenie się dziedziczenia umożliwia też pozbawienie określonych osób – i to w drodze umowy, a nie wydziedziczenia – prawa do zachowku. W ten sposób osoby, które otrzymały przysporzenia majątkowe za życia spadkodawcy, mogą zostać wyłączone od dziedziczenia w umowie, co doprowadzić może do nabycia spadku przez inne osoby wskazane przez spadkodawcę, z wykluczeniem innych potencjalnych spadkobierców i wykluczeniem powstania sytuacji współwłasności albo sytuacji, w której przeciwko spadkobiercy kierowane są roszczenia o zachowek.
Czytaj także: Wydziedziczenie rodziny możliwe, ale niełatwe>>
Jakie są dalsze powody, dla których strony zawierają taką umowę?
Umowa ta bywa niekiedy zawierana między spadkodawcą a spadkobiercami uprawnionymi do zachowku wtedy, gdy istnieją podstawy z art. 1008 k.c. do ich wydziedziczenia. Umożliwia ona odebranie prawa do zachowku bez potrzeby poruszania i podawania w testamencie nieraz przykrych, czy nawet kompromitujących faktów, które stanowić miałyby przyczynę wydziedziczenia. W większym stopniu niż wydziedziczenie daje też gwarancję, iż po jego śmierci spadkobierca nie będzie mógł skutecznie podnosić żadnych roszczeń spadkowych. Dodatkowo zrzeczenie się dziedziczenia może zapobiegać sporom o zaliczenie otrzymanych darowizn na schedę spadkową przy dziale spadku (art. 1039 § 1 k.c.). Ponadto zapobiega ono podziałowi majątku spadkowego i sporom między spadkobiercami, jakie mogą powstać na tym tle. Częściowo ten sam cel spadkodawca mógłby osiągnąć powołując do spadku jedną osobę, ale wtedy nie mógłby pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców należnego im zachowku. Konieczność realizacji roszczeń o zachowek krańcowo może nawet doprowadzić do upadku przedsiębiorstwo lub gospodarstwo rolne wchodzące w skład spadku, jeżeli spadkobierca nie dysponuje innym majątkiem na zaspokojenie roszczenia o zachowek, a przynajmniej może osłabić na wiele lat jego zdolność do konkurencji i rozwoju.
Kto taką umowę może zawrzeć?
Stronami umowy o zrzeczenia się dziedziczenia są: przyszły spadkodawca oraz potencjalny(-i) jego spadkobierca(-y) ustawowy(-i), a więc osoby zaliczone do kręgu spadkobierców ustawowych. Stroną umowy zrzeczenia się dziedziczenia może być każdy spadkobierca ustawowy, niezależnie od kolejności, w której byłby powołany do spadku z ustawy po przyszłym spadkodawcy według stanu rzeczy w chwili zawarcia umowy. Przykładowo, może nią być rodzic pomimo że żyją dzieci spadkodawcy. Skutki prawne związane z zawarciem umowy o zrzeczenie się dziedziczenia powstaną dopiero z chwilą otwarcia spadku i będą dotyczyć tylko osoby, która w przypadku braku umowy z art. 1048 k.c. miałaby tytuł powołania do spadku. Zatem umowę o zrzeczenie się dziedziczenia, ze skutkami określonymi w art. 1049 k.c., może zawrzeć, w roli zrzekającego się, ze swoim przyszłym spadkodawcą każda osoba należąca do kręgu jego spadkobierców ustawowych, a więc nie tylko osoba, która w danych okolicznościach ma realną szansę nabycia spadku po tym spadkodawcy. Nie ma w tym zakresie odpowiedniego zastosowania zasada, że bliższy żyjący krewny wyłącza od dziedziczenia (tu odpowiednio wyłącza od możliwości zrzeczenia się dziedziczenia) żyjącego dalszego krewnego.
Czytaj także: Dziedziczenie - problem powszechny i... słabo rozpoznany>>
Czy instytucja ta ma znaczne, czy marginalne praktyczne znaczenie?
Znaczenie tej umowy nie jest w obrocie cywilnoprawnym ani znaczne, ani marginalne. Z moich rozmów z notariuszami wynika, że sporządzali oni i cały czas sporządzają takie umowy. Są to niemal zawsze umowy dotyczące zrzeczenia się w całości dziedziczenia z ustawy, często wynikające z dokonanych darowizn w stosunku do przyszłego zrzekającego się. Niewątpliwie jednak, stanowią one mały odsetek wszystkich dokonywanych przez nich czynności notarialnych.
Jakie skutki ma zawarcie umowy w tym przedmiocie dla potencjalnego spadkobiercy i przyszłego spadkodawcy?
Przede wszystkim na skutek zawarcia umowy o zrzeczenie się dziedziczenia, zrzekający się dziedziczenia zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku (art. 1049 § 2 k.c.). Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje także zrzeczenie się zachowku. Praktyczna doniosłość zrzeczenia się dziedziczenia przejawia się właśnie, choć nie tylko, w pozbawieniu prawa do zachowku. Spadkodawca zawsze może przecież sporządzić testament i odsunąć w nim określonego spadkobiercę od spadkobrania. Do tego umowa nie jest mu potrzebna, tyle że skutkiem tego, wyłączony od dziedziczenia nie będzie pozbawiony prawa do zachowku. Zrzekającemu się dziedziczenia nie przysługują te korzyści, które należą się mu jako spadkobiercy ustawowemu np. te z art. 939 k.c.
Sprawdź również książkę: Umowa zrzeczenia się dziedziczenia w polskim prawie cywilnym	>>
Co z dziećmi, wnukami i dalszymi zstępnymi zrzekającego się dziedziczenia?
Z mocy art. 1049 § 1 k.c. umowa zrzeczenia się dziedziczenia wywołuje także skutki wobec zstępnych zrzekającego się, chyba że umówiono się inaczej. Tym samym dochodzi wtedy do wyłączenia od dziedziczenia ustawowego całego szczepu pochodzącego od zrzekającego się. Nie ma tu znaczenia, czy zrzeczenia się dziedziczenia dokonuje zstępny spadkodawcy, np. jego syn, czy też jego rodzic albo dziadek. Zrzeczenie się obejmować będzie także ich zstępnych. Strony mogą jednak postanowić w umowie, że skutki zrzeczenia się dziedziczenia ograniczają się wyłącznie do osoby spadkobiercy ustawowego, będącego stroną umowy z art. 1048 k.c. Wówczas zstępni zrzekającego się, będą dziedziczyć z ustawy po spadkodawcy. W częściach równych przypadnie im udział spadkowy, który przypadłby ich wstępnemu, gdyby w umowie nie zrzekł się dziedziczenia.
Czy w umowie zawsze wszyscy zstępni zrzekającego się są traktowani tak samo?
Dopuszczalne jest zróżnicowane potraktowanie w umowie zstępnych zrzekającego się, tzn. wyłączenie skutków zrzeczenia się względem niektórych wyraźnie wskazanych zstępnych zrzekającego się, objęcie zaś skutkami zrzeczenia się pozostałych jego zstępnych. Taka umowa wyłączałaby także określonych zstępnych spadkodawcy od możliwości nabycia prawa do zachowku, pozostawiając te uprawnienia w rękach innych z nich, spokrewnionych ze spadkodawcą w takim samym stopniu, lecz także niemających żadnego wpływu na treść umowy zawartej pomiędzy zrzekającym się a spadkodawcą.
Czy Pana zdaniem przepisy w tym zakresie wymagają zmian?
Instytucja zrzeczenia się dziedziczenia jest potrzebna w polskim prawie. Szkoda tylko, że obecna jej regulacja jest taka skąpa (art. 1048-1050) i lakoniczna, co musi budzić, i budzi wątpliwości praktyków, np. notariuszy i teoretyków prawa związane chociażby z zakresem, jak i dopuszczalną treścią tej umowy. Dobrze chociaż, że te związane z dopuszczalnością zrzeczenia się zachowku, jak się wydaje, „ucięła” uchwała SN z dnia 17 marca 2017r., III CZP 110/16. Wyraźnie jednak w przepisach należałoby przyznać stronom szeroki zakres autonomii przy kreowaniu zakresu zrzeczenia się dziedziczenia. Powinna być to możliwość zrzeczenia się zarówno dziedziczenia ustawowego, jak i testamentowego (dziedziczenia z oparciu o oba te tytuły albo tylko jeden) - całkowitego bądź częściowego. Obecnie zrzeczenie odnosi się tylko do dziedziczenia ustawowego. Zrzeczenie może ograniczać się do zachowku (w całości bądź w części). Dopuszczalne jest zrzeczenie się dziedziczenia z zastrzeżeniem prawa do zachowku. Należałoby także określić skutki częściowego zrzeczenia się dziedziczenia, jak też wprowadzić rozwiązanie zgodnie z którym zrzeczenie się dziedziczenia na korzyść innej osoby jest nieważne, ale w drodze konwersji traktowane jest jako zrzeczenie się pod warunkiem, że inna osoba będzie dziedziczyć po spadkodawcy. Wreszcie należałoby umożliwić zrzekającemu się dziedziczenia uchylenie się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli, jeżeli po dokonaniu zrzeczenia doszło do istotnego powiększenia się majątku spadkodawcy powodującego, że gdyby zrzekający się był świadomy takiego powiększenia majątku spadkodawcy, nie dokonałby zrzeczenia. Obecnie zmiany okoliczności po zawarciu umowy zrzeczenia się dziedziczenia pozostają bez wpływu na byt umowy. Oczywiście są to tylko niektóre z postulowanych zmian tej regulacji prawnej.