Source: https://zapomnianalechia.wordpress.com/2016/11/05/pozdrowienia-od-turboslowian-dla-cebulactwa-z-kompleksem-nizszosci-i-mentalnoscia-parobka/?replytocom=1390
Timestamp: 2020-02-20 04:29:34
Legal References Found: Art. 9

Art. 9
 art. 9
 art. 10
 art. 11
 art. 12
 art. 13
 art. 14
 art. 15
 art. 16
 art. 17
 art. 18
 art. 22
 art. 22
 art. 25
 art. 27

Art. 5

Art. 6

Art. 9
 art. 6
 art. 33
 art. 34

Document Content:
Pozdrowienia od turbosłowian dla cebulactwa z kompleksem niższości i mentalnością parobka | Imperium Lechitów
Przykazania dla Słowian
Pozdrowienia od turbosłowian dla cebulactwa z kompleksem niższości i mentalnością parobka
Każdy Seba Cebulak wie, że w 966 roku Polska spadła z nieba wraz chrzcielnicą gnieźnieńską. Wcześniej był tu tylko las a po nim ganiali ludzie z łukami. Ubierali się w podarte worki, jak to pięknie pokazano w filmie „Stara baśń. Kiedy słońce było bogiem.” Film zresztą na pewno jest podkoloryzowany i przedstawia wszystko lepiej niż było w rzeczywistości. Tak naprawdę homnidy, które tu krążyły, mieszkały w ziemiankach z łajna mamuta, ogryzały surowe kości, nierzadko swojego sąsiada, wyły do księżyca, tańczyły dookoła ognisk, gdy już bardziej cywilizowane nacje nauczyły ich je rozpalać i od czasu do czasu waliły się nawzajem maczugami po skołtunionych łbach, ot tak w celach rozrywkowych. Wtedy pojawił się Mieszko, kościół, Czesi, Niemcy oraz wikingowie i stworzyli tutaj państwo w ciągu kilku tygodni, może miesięcy. Każdy Seba o tym wie i wydaje mu się to normalne.
Jednak nie wszyscy są prawomyślnymi entelygentami. Są jeszcze oszołomy. Nazywamy ich Turbosłowianami. Ci idioci uważają, że Biskupin zbudowali Słowianie; że w ogóle coś zbudowali. Opowiadają jakieś bajdy o tym jakoby plemiona lechickie zamieszkiwały wschodnie Niemcy. Że niby wcale nie przyszły z Rosji ani z Indii. Mało, oni twierdzą, iż w starożytności były tu jakieś zakłady hutnicze, tekstylne, kopalnie. Ale jaja! Powaga! Widać można mieć tak narąbane w głowach. Głupich nie siejo, same sie rodzo. Gorzej, oni serio gadają, że pierwsze sery zostały wykonane na Kujawach. Pierwsze koło też na Kujawach wymyślono. Na tym etapie to już trzeba człowieka chyba hospitalizować. Liczba Turbosłowian rośnie, więc niepokoi mnie czy psychiatryki nastarczą przyjmować – myśli sobie Seba Cebulak.
Tymczasem to tok rozumowania Seby Cebulaka, przy optymistycznym założeniu, że w ogóle od czasu, do czasu zachodzą w nim jakieś procesy myślowe, jest klinicznym, podręcznikowym przykładem kompleksu niższości i mentalności parobka. Pan Cebulak jest produktem wielu celowych i przypadkowych zabiegów socjotechnicznych, odbywających się w naszym kraju od setek lat. Jego bardzo odlegli przodkowie byli ludźmi wolnymi i myślącymi. Później jego trochę bliższych przodków spauperyzowano, zwłaszcza w czasach zaborów, sprowadzono egzystencjalnie i mentalnie do poziomu pół zwierząt, wołów roboczych.
W międzywojniu narodowcy zapoczątkowali proces robienia z nich na powrót ludzi, pełnoprawnych, odpowiedzialnych, myślących obywateli. Następnie komuna spędziła ludzi do bloków. Ludzi bardzo różnych, o różnej przeszłości, z różnych regionów kraju. Oderwała ich od korzeni, po czym zaczęła z nich tworzyć ujednolicony typ homo sovieticus. Ten typ człowieka bardzo wstydził się swojego pochodzenia, najczęściej ze wsi, babć i matek analfabetek. On był już miastowy i wykształcony, po zawodówce, po technikum, po studiach. Nie babrał się w gnoju, miał dobrą pracę w fabryce, w biurze. Jeździł na urlop nad morze, w góry, a nawet do Bułgarii. Ten wstyd odnośnie przeszłości i przodków przekazał swoim potomkom.
Ludzie tej rasy mają głęboko w podświadomości zakodowane, że ich przodkowie byli bydłem, którego należy się wstydzić i na pewno nie mogli dokonać niczego, z czego mogliby być dumni. Do tego dokłada się, również o komunistycznym rodowodzie, bezkrytyczny zachwyt nad Zachodem i wszystkim, co Zachodnie. Na szczęście ten zachwyt już słabnie, ale kompleks niższości wobec Zachodu pozostał. Na Zachodzie wszystko jest lepsze, pierwsze, starsze i bardziej błyszczące. Ich trawa jest zieleńsza, a kwiaty ładniej pachną.
Media oraz politykierzy koncertowo grają na tych kompleksach. Prześcigają się w mówieniu Polactwu, co jest jewropejskie, a co zaściankowe, burackie, wsioskie. Mówią entelygentowi, co ma myśleć, mówić i jak się zachowywać. Jeśli entelygent spełnia te oczekiwania, to dają mu marchewkę, głaszczą po główce mówiąc: „Dobry entelygent, dobry, taki jewropejski.”. Jeśli nie spełnia, to walą go kijem: „Buraku, ty polska pyro, słoma Ci z butów wyłazi, chamie w gumofilcach.” Im bardziej świeżej daty entelygent, tym bardziej się wstydzi, kładzie uszka po sobie, daje sobą sterować.
Ot i cała prawda o Sebie Cebulaku z Koziej Wólki. O pardon, z Kabat w Łorsoł.
Nawet, jeśli robi śliczną karierkę w korpo, to i tak ten markowy garniaczek ma kompleksami podszyty. Kompleksami, za które wodzą go tak, jak jego dziad wodził byka za kółko w nosie. Im bardziej to próbuje ukryć, tym bardziej słoma mu z mokasynów wyłazi.
Z pozdrowieniami od Turbosłowian dla cebulactwa z kompleksem niższości i mentalnością parobka!!!
Wpis opublikowany w Socjologia i otagowany cebulactwo, kompleks niższości, mentalność parobka, Turbosłowianie 5 listopada 2016 przez dragomiraplonska.
← Germania Magna czyli Gotts mit uns Spotkanie z Adrianem Leszczyńskim →
91 komentarzy do “Pozdrowienia od turbosłowian dla cebulactwa z kompleksem niższości i mentalnością parobka”
Adam Smoliński 5 listopada 2016 o 05:43
I kit w oko wszelkiemu cebulactwu oraz nieudolnym krytykom.
Brawo Dragomira!!!
Adam Smoliński 5 listopada 2016 o 05:56
Pani Imperator 🙂
dragomiraplonska Autor wpisu 6 listopada 2016 o 22:10
Przecław 5 listopada 2016 o 12:42
Wyjęłaś mi z ust to co tyle razy mówiłem i tyle razy miałem na końcu języka.
Bądź pozdrowiona Dragomiro !
dragomiraplonska Autor wpisu 6 listopada 2016 o 22:12
Dzięki. 🙂 Ty również bądź pozdrowiony Przecławie. 🙂
Nel 5 listopada 2016 o 13:04
Zapomniano dodać że piramidy były kute za pomocą dłutka i młotka , baa niektórzy nawet twierdzą że na płaskiej ziemi….. tak i nic dodać nic ując jedynie to ze twórcy tych teori spadli poniżej jej dna i pukaj ą w dno od spodu. Acha i jeszcze źli kosmici wysysają z nich energie… 🙂
dragomiraplonska Autor wpisu 6 listopada 2016 o 22:13
skulpczyk 17 listopada 2016 o 04:38
Kiedyś dojrzejesz…
SKRiBHa 5 listopada 2016 o 14:27
Z pewną taką nieśmiałością,.. ale jednak ośmielę się i zwrócę uwagę, że na grafice z czerwonym tłem tej szóstej licząc początku Faszystko Fietzący popełnili błąd, a nawet go powielili, pewno nieświadomie.. Pomogie i wytłymaczie…
W języku angielskim czasownik (to) Be, czyli pożyczka od Pra-Słowiańskiego ByC’/T’, ByT,.. został tu użyty w nieodpowiedniej postaci gramatycznej.
https://en.wiktionary.org/wiki/be
Modern conjugation
I am (’m)
we are (’re)
you are (’re)
he/she/it is (’s)
they are (’re)
he/she/it be
I was*
I were**
he/she/it was*
he/she/it were**
Archaic conjugation
thou art (’rt)
ye are (’re)
thou be/beest
be (thou)***
be (ye)***
thou wert
Ciekawostka, że jak zwykle wiki nie zna słowiańskich odpowiedników tego słowa… O i kolejny materiał na artykuł właśnie sam był odnalazł się…hehehe
I tak zamiast WAS… powinno było być napisane WERE… ponieważ odnosi się to do przeszłości… i liczby mnogiej, patrz: Italians / Włosi, Germans / Germanie… a nie pojedynczej, jako Italian / Włoch / włoski, German / Germanin / germański… itp.
W postaci użytej ze słowami Lechina Empire błędu nie ma…
A no i prawie zapomniałem… Romans, Roman, czyli Rzymianie, Rzymianin, rzymski,.. a nie Włosi, Włoch, włoski,.. itp.
Ja wiem, że to tylko wypadek przy pracy… tyle że nie jeden… więc zamierzony,.. a raczej tak właśnie wyuczony…
Powinszować, oby tak dalej, a potkniecie i przewrócicie się… na własnym języku! 🙂
Tu gwoli zadośćuczynienia tym, co i tak go nie znajdą… jego kopia…
Adam Smoliński 6 listopada 2016 o 13:46
Owszem prawda Skryba, z którą zgadzam się w pełni. Są to błędy nieuków, którzy chcieli pochwalić się swoim „angliczańskim”.
Dragomira jednak nie miała prawa nic zmieniać w tych memach. Wkleiła jakie były.
Jednak chwała Ci za poprawki i naukę, zawsze się przydaje.
SKRiBHa 6 listopada 2016 o 18:08
Ale ja nie krytykuję Dragomiry… tylko uczę tych ucunych i mundrych…
dragomiraplonska Autor wpisu 6 listopada 2016 o 22:16
Ucz, ucz Krynico Mądrości. 🙂
dragomiraplonska Autor wpisu 6 listopada 2016 o 22:14
Czekamy na artykuł o tym. 🙂
SKRiBHa 6 listopada 2016 o 23:28
Mam samych językoznawczych ze 150 zaczętych… Teraz to wszystko idzie tam:
https://skrbh.wordpress.com
… a to jeden z ostatnich:
https://skrbh.wordpress.com/2016/11/05/05-podstawy-wiedzy-o-jezykoznawstwie-i-zrodloslowach-na-przykladzie-pra-slowianskiego-rdzenia-slowa-zona-czyli-o-manowcach-ofitzjalnej-etymologii/
Przykład atestowanego, czyli zapisanego germańskiego słowa QueeN, KL”iN <- QueNe, KL”eNa <- CWeN, KL”eND… (wymyślono do tego tzw. drugą przesuwkę germańską [choć dla mnie jest to przestawka] i inne zmiany… i nowe „prawa”)…
… podczas gdy w drugą stronę przejście dźwięku zapisywanego znakiem D -> T… opisano ostatecznie, podobnie jak w wikipedii…
Dlaczego to słowo „zsatemizowało się” u Słowian, Osetyńców i Persów… ale już u Hindusów nie do końca?!! Czytaj dalej →
NonNobisDomine 14 listopada 2016 o 20:34
Kyrie eleison. Od czego by tu zacząć… Najlepiej od początku:
„(…) jest klinicznym, podręcznikowym przykładem kompleksu niższości i mentalności parobka. Pan Cebulak jest produktem wielu celowych i przypadkowych zabiegów socjotechnicznych, odbywających się w naszym kraju od setek lat. ” – Fajnie, ale pomimo tego, że nie wierzę w Lechcki fantazmat wcale nie czuję kompleksu niższości. Mam wiele powodów do dumy narodowej,. choćby państwo Jagiellonów lub Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a nie jakieś niepotwierdzone hipotezy.
Dalej… ” Ten typ człowieka bardzo wstydził się swojego pochodzenia, najczęściej ze wsi, babć i matek analfabetek.” – yyyy… Nie wstydzę się? I nie analfabetek, tylko ziemiaństwa, gwoli ścisłości. A matka urodziła się prawie 20 lat po śmierci Stalina. Zresztą, nie znasz czyichś matek, więc nie oceniaj i nie generalizuj. Generalizacja w niektórych wypadkach świadczy o naukowości, ale w większości o chamstwie, buractwie i ignorancji. Ten przykład nie jest naukowym wyjątkiem, niestety.
Znowu… „Ludzie tej rasy mają głęboko w podświadomości zakodowane, że ich przodkowie byli bydłem, którego należy się wstydzić …” – Generalizacja. A poza tym nie wstydzę się prapradziadków – powstańców Wielkopolskich, pradziadków, którzy walczyli za ten kraj i bliższej rodziny (rodziców i dziadków), która nauczyła mnie więcej o historii Polski niż te Szydłowskie Lechitów. Przynajmniej nauczyli mnie też kultury.
„Media oraz politykierzy koncertowo grają na tych kompleksach. Prześcigają się w mówieniu Polactwu, co jest jewropejskie, a co zaściankowe, burackie, wsioskie. Mówią entelygentowi, co ma myśleć, mówić i jak się zachowywać.” – Fajnie. Nawet jak gardzę polityką i mediami też??? I bynajmniej nie dostają ekstazy ni euforii z powodu Eurpejskości, bądź jak ktoś szkaluje Nasz Kraj.
Podsumowując uważam ten tekst za generalizujący i w gruncie rzeczy nie rozwiązujący żadnej ze spraw, jaką chcieli Państwo wykpić bądź ukazać w złym świetle. Ukazuje jednak brak zdolności do dyskusji rzetelnych i wysuwanie argumentów w rodzaju „Quid non est mecum est contra me” (kto nie jest ze mną, ten mój wróg), które jednak nie należą do argumentów o wiele wyższych od uogólnień pokroju Polak-cebulak (jakich nota bene Państwo mniej, bądź bardziej świadomie użyli, bo my nie Polactwo – my Lechity) oraz argumentów ad personam.
Nie mogę temu tekstowi zarzucić jednego. Byłby jednak całkiem dobry, gdyby zmienić w nim tylko jedną rzecz. Słowa. A przynajmniej spora ich część. Pozdrawiam.
I pyk do komentów!!!
Adam Smoliński 15 listopada 2016 o 20:02
Szanowny panie „Nie mam, Panie!” – „Non Nobis Domine”.
Już w pierwszych wersach Twojego komentarza widać, że rzeczywiście Nie Masz.
Nie Masz zwłaszcza wiedzy.
Twa wiedza zatrzymała się może na szkole średniej, choć nie koniecznie.
Widać wyraźnie, że są to wiadomości z poziomu XIX w., o podstawach germańsko – kościółkowych.
Dlaczego kościółkowych?
Ponieważ Twa wiedza o Słowianach rozpoczyna się od domniemanego 966 r,, który propaguje kościółek. Zatem Słowianie spadli z Księżyca, polani wodą, ucywilizowali się, chwała kościółkowi.
Kościółkowi – największemu mordercy wszech czasów.
Twoje „Kyrie eleison” wyraźnie wskazuje, że jesteś pan pod dużym wpływem kościółka lub po prostu zwykłym klechą, który tu wlazł, by zamieszać.
Zwykły Cebulak, takimi słowami nie rzuca „wasza wielebność sukienkowa”.
Widać, żeś szczególny Cebulak.
Chwała Ci, że wiesz o Jagiellonach i RzeczyPospolitej Obojga Narodów, ale to jest tylko niewielki ułamek wiedzy w tym temacie. Nie każdy Cebulak wie aż tyle.
Używając wyrażenia – „Lechcki fantazmat”, opluwasz jednocześnie poważnych naukowców, jak genetycy, archeolodzy, językoznawcy itp., którzy potwierdzają nasze tezy o Lechitach.
To nie są nasze wymysły, opieramy się na poważnych dokumentach naukowych.
Niestety te wiadomości są niewygodne dla kościółka, który przywlekł Lechitom pustynna zarazę – chrześcijaństwo, aby Ich zniewolić fizycznie i mentalnie.
Jesteś, „NonNobisDomine”, właśnie typowym przedstawicielem tych zniewolonych mentalnie, zaczadzonych pustynną dżumą. Zapewne też jesteś przedstawicielem polakatoli, to raczej widać.
Kościółek nigdy nie przyzna racji wiadomościom o Słowianach, ponieważ uderzają one w jego żywotne interesy, podstawy istnienia.
Jakie masz prawo opluwać poważnych naukowców, nie posiadając żadnej wiedzy o tym, o czym chcesz pisać. Tu właśnie objawia się Twój kompleks niższości mentalnej, a zwłaszcza cebulactwo.
Na szczęście nadchodzą straszne czasy dla Ciebie i Twoich braci Cebulaków. Wiedza o Słowianach – Lechitach wychodzi na światło dzienne, a Twój kościółek i chrześcijaństwo sypie się w posadach. Koniec pustynnej zarazy jest bliski.
Zanim, żeś tu wlazł Cebulaku w czarnej sukience, trzeba się było trochę poduczyć, może by była ciekawa dyskusja.
A tak Cebulaku, usłyszeliśmy same epitety, inwektywy i przechwałki o dziadku powstańcu.
Twoi dziadkowie, to nie Twoja zasługa. Ty siedzisz tylko po kolana w cebulackiej niewiedzy i ciemnocie.
Może i Twe dziadki nie byli Cebulakami, jednak Ty już niestety jesteś.
Poducz się klecho trochę i bez zasobu wiedzy tu nie wchodź, bo zwyczajnie przynudzasz, jak na mszy.
Zapewne dalej nie wierzysz i wierzyć nie będziesz w prawdziwe dzieje Słowian. Twoja sprawa.
Opowiem Ci pewną anegdotę:
„Pewien człowiek napisał do NASA, że on nie wierzy, iż ludzie wylądowali na Księżycu.
I NASA mu oczywiście odpisała – To Nie”.
My też Tobie odpowiadamy – To Nie, Cebulaku.
NonNobisDomine 19 listopada 2016 o 02:10
Witam ponownie 😉 .
Po pierwsze „nobis” to po łacinie NAM, nie MAM 😉 . Niby jedna literka różnicy, ale diametralnie zmienia sens 😉 .I od razu dyskredytuje tę pseudouszczypliwość pod wstępem.
Komentarz odnosił się do treści artykułu i inwektyw w nim zawartych, nie zaś do teorii Wielkiej Lechii. I mocno zdyskredytował jej wyznawców w moich oczach. Owszem. Dziadkowie nie są moją kwestią. A tym bardziej autorki tekstu, która generalizuje ludzi, mniej bądź bardziej słusznie (nie znam – nie oceniam, proste zdawać by się mogło) . Dodatkowo… Nie będę oceniał już tego, iż Szanowny Pan czepia się przysłowiowych słówek, dosłownie pięciu licząc z „fantazmatem”, nie odnosząc się w znacznej mierze do większości tekstu. Uważam Magna Lechia za hipotezę, i pomimo, że jestem wobec niej sceptyczny, to nie zakładam, że nie ma nawet promila szansy, by cokolwiek z tej teorii nie było prawdziwe 😉 . Taka szansa niemal zawsze istnieje, choćby w najdziwniejszych teoriach, więc pomimo szczerych wątpliwości staram się nie szkodzić Lechitom, póki oni nie szkodzą mi. Co do inwektyw – każdy ma prawo na inwektywy i zarzuty odpowiadać inwektywami, więc nie zarzucam panu nic, że Pan tak napisał i proszę zrozumieć moją reakcję co do artykułu 😉 .
Zaś co do „Kyrie eleison” – warto zwrócić uwagę, że de facto jest to forum publiczne i nie chodzi mi o pisanie „jprdl” w wersji rozszerzonej, „jasnej cholery”, czy sławnych 2 wyrazów, 3 sylab i ośmiu liter, z których pierwsza to k a 3 ostatnie mać 😉 , więc postanowiłem zacząć reakcją typową dla naszych przodków (zakładając, ze również jest Pan rdzennym Polakiem). Ponadto – nie wyśmiewam Pańskich poglądów o Lechii w swoim poście, więc lepiej a)Nie przypisywać innym poglądów, których nie wyrazili, bądź niemrawo stwierdzili jednym słowem b)Nie śmiać się z nich, bo nie tędy droga w dyskusji. Dyskusja dżentelmenów nie polega na tym, co robią Sejmokraty, czyli przerywaniu sobie, pluciu i bezsensownych krzykach 😉 .
Co do nauki – to, niestety, ale czy GDZIEKOLWIEK opluwam JAKICHKOLWIEK naukowców? Bo przykro mi mówić, ale jeżeli ktoś nazywa ludzi prawicy Lemingami wstydzącymi się Polskości, to choćby był Prezydentem, Królem Polski, czy choćby i samym Papieżem, w takiej sytuacji jest osobą prywatną, której odpowiada się na zarzuty 🙂 . Dalej. Nie oceniam Pańskiego poziomu edukacji, gdyż go po prostu nie znam a argument „skończyłeś chyba edukacje na szkole średniej” jest równie wiele warty, co wypowiadane przez część politykierów argumenty pokroju „Hitler też organizował marsze i pochody”, Ergo są nic nie warte 😉 .
PS.Czy gdzieś wspomniałem o tym, że łażę w „czarnej kiecce” 😉 . Bo nie przypominam sobie rzekomo przypisywanego mi kapłaństwa 😉 . A nie piję od paru lat, więc wątpię, bym wstąpił do zakonu po pijaku 😉 .
PS. 2. Słowo Cebulak nie napawa mnie lękiem. Wolę być Cebulakiem, niż Lemingiem 😉
Pozdrawiam i życzę miłej nocy 🙂
Adam Smoliński 19 listopada 2016 o 16:46
Nadal pan nie przedstawia żadnych argumentów na potwierdzenie swojej tezy dyskredytującej wiadomości o Lechii. Są tylko słowa „nie wierzę”. Tym samym przedstawia pan tezę germańsko – kościółkową, na którą można odpowiedzieć tylko – To Nie.
Nikt pana nie zmusza do takiej wiary.
Jednak chęć poczytania na ten temat czegoś więcej niż tylko wiadomości ze szkoły, czy z ambony, na pewno poszerzyła by horyzonty prawicowca.
Wszystko, co pan napisał, wyraźnie wskazuje, że pana wiadomości opierają się tylko o XIX wieczną szkołę germańską oraz wiadomościach z kościoła. Na tym koniec.
Widać, że boi się pan poszerzyć swoją wiedzę, bo ta może zmienić pana światopogląd, a zwłaszcza wiarę.
Owszem jestem Polakiem z dziada, pradziada, lecz to nie oznacza, że jestem katolikiem, czy chrześcijaninem tym bardziej. Odrzucam tę religię, jako nie moją. Jestem Rodzimowiercą, w pana mniemaniu, poganinem. To jest moje, lechickie. Chrześcijaństwo uważam za pustynną zarazę, która zniewoliła Słowian fizycznie i mentalnie.
Jeżeli chce pan nadal tkwić w zaczadzeniu pustynnym, jest to pana problem.
Ja tu nic nie poradzę bez pana chęci.
Na szczęście, takich, jak pan jest już co raz mniej, a to tylko cieszy.
NonNobisDomine 19 listopada 2016 o 20:55
Odpowiedź do Adama Smolińskiego na komentarz poniżej mojej wypowiedzi numer 2:
Nie przedstawiałem danych argumentów, gdyż pan nie prosił o takowe 😉 .
„Nadal pan nie przedstawia żadnych argumentów na potwierdzenie swojej tezy dyskredytującej wiadomości o Lechii.” – trudno jest jednoznacznie udowodnić nieistnienie czegokolwiek – czy to Lechii, czy to Boga, czy Zakonu Rycerzy Jedi. Jest to jedna z podstawowych zasad logiki argumentacji. Z tego też względu stwierdziłem o moim sceptycyzmie i wątpliwościach na temat prawdziwości hipotezy o Magna Lechia, nie JEDNOZNACZNEJ niewierze w nie. Jest to nieco większa różnica niż między ateistą a agnostykiem. Jeden jednoznacznie nie uznaje bóstw, drugi opiera się na tym, że racjonalnie nie da się potwierdzić ani zaprzeczyć istnieniu istot wyższych mówiąc najprościej. Nieco większa dlatego, że zbliżam się raczej ku niewierze w tezę o Lechii.
1.Braku jednoznacznych znalezisk jednolitej, a przynajmniej dominującej kultury charakteryzującej z reguły Imperia.
2. Imperium Lechickie miało być federacją ludów. Z tym akurat bym się zgodził i wbrew temu, co Pan mi wkłada w usta nie wątpię w sieć sojuszy między plemionami słowiańskimi. Niemniej jednak, Imperium NIE MOŻE być Federacją z prostej przyczyny. Te terminy sobie przeczą.W jaki sposób? A no w taki, że Imperium to twór scentralizowany, silnie związany z ekspansją i wykorzystaniem terenów nie będących częścią metropolii oraz często asymilowaniem ich kulturowo, zaś federacja jest grupą związanych ze sobą równorzędnych autonomii.Tak więc te terminy są po prostu sprzeczne.
3. Część źródeł jest warta niewiele – exemplum źródło Wincentego Kadłubka (nota bene, przedstawiciela „pustynnej zarazy”, jak to Pan określa 😉 ) . Dlaczego? Z prostej przyczyny. Kroniki miały cele propagandowo-polityczne. Opisywać sławę i antyczność państwa oraz męstwo władcy było jednym z nich. Niezależnie od tego, czy są to Polskie, Niemieckie, czy nawet hipotetycznie z Tadżykistanu. Mało kto po prostu pozwalał, by pisano o nim np. Alfons I, samozwańczy król Koziej Wólki, tchórz, zdrajca i bękart zrodzony z wieśniaczką. Morderca kobiet, dzieci. Kat wieśniaków. Alfons I Przebiegły, buntownik przeciw tyranii, wybitny polityk, wychowany wśród ludu potomek starożytnego królewskiego rodu X z obu rodzica, mistrz wojny szarpanej brzmi raczej o wiele lepiej a przedstawia niemal to samo, tylko pokazane w lepszym świetle (postać oczywiście zmyślona, by pokazać zasadę na jakiej to działało).
4. Na terenach Polski są przedsłowiańskie ślady osadnictwa m.in. Celtów, Germanów, Sarmatów, Bałtów itd. Słowianie według badań zamieszkiwali Z PEWNOŚCIĄ przed VI wiekiem n.e. obszary dorzecza środkowego Dniepru. Co do bezspornych faktów i prawdopodobieństwa warto przeczytać „Wielka Historia Polski – Tom 1. Najdawniejsze Dzieje Ziem Polskich (do VII w.)” P. Kaczanowski, J, K. Kozłowski . Żeby nie było wspominają też o neoautochtonicznej teorii pochodzenia Słowian 😉 .
5. Trzy słowa. – Filmiki – pana – Szydłowskiego.
6. Kronika Prokosza jest napisana XIX wieczną polszczyzną i cała jej historia zbyt przypomina historię „Pieśni Osjana”.
Co do książek pana Bieszka to przyznam, że ich akurat nie czytałem, dlatego się do nich nie odnoszę. Mam zamiar się z nimi kiedyś zapoznać, by móc się do nich rzetelnie odnieść do zawartych w nich tezach w sposób zależny od mojej oceny. Pozdrawiam pełen chęci do rzetelnej dyskusji i wymiany poglądów między mną a Panem 😉 .
PS. Jak widać można się odnosić do zarzutów bez argumentów ad personam i uogólniania, że każdy z przeciwników krytykuje „bo tak” bez zapoznania się z choćby jednym dowodem, bądź „dowodem” Lechitów 😉 .
PS 2. Może warto odejść od postawy fanatycznej w dyskusji z prostej przyczyny. Do wymiany poglądów stałe wplatanie docinków dotyczących czyjejś wiary, bądź ateizmu nic nie wnosi a tylko dodaje smaczku podobnego tanim, politycznym populistom, a jak mniemam nie to było Pańskim celem 😉 .
Adam Smoliński 20 listopada 2016 o 01:40
„Na terenach Polski są przedsłowiańskie ślady osadnictwa m.in. Celtów, Germanów, Sarmatów, Bałtów itd. Słowianie według badań zamieszkiwali Z PEWNOŚCIĄ przed VI wiekiem n.e. obszary dorzecza środkowego Dniepru.Na terenach Polski są przedsłowiańskie ślady osadnictwa m.in. Celtów, Germanów, Sarmatów, Bałtów itd. Słowianie według badań zamieszkiwali Z PEWNOŚCIĄ przed VI wiekiem n.e. obszary dorzecza środkowego Dniepru.”
Zatem, jednak wydało się. Mam przed sobą przedstawiciela allo, allo.
To bardzo gryzie. Teza o Lechii nie współgra z germańską teroryjką z XIX w. 😀
Tutaj boli, a cała reszta to tylko otoczka do wygłoszenia, że Słowianie spadli z księżyca prosto do Prypeci i zaraz rozmnożyli się, jak króliki na całą Europę. Następnie w łykowych kapciach i z maczugami zwyciężyli potężny Rzym.
Jednak wcale nie pomyliłem się. Zatrzymał się pan na wiadomościach z XIX w., wyssanych z palca przez Kossinę – pachołka niemieckiego.
Ślady osadnictwa Celtów i Germanów? Genetyka populacyjna i obecna archeologia zaprzecza tym tezom. Sarmaci i Bałtowie to już Słowianie z przewagą hg R1a.
Jak wskazuje genetyka, Słowianie na terenie od Łaby do Wołgi siedzą od 10 tys. lat.
Tzw. Germanie i Celtowie mogli tu być tylko gośćmi i to nie jest pewne, bo określone na pseudo naukowej teorii garnkowej, wykluczającej handel. Stare bzdury pan opowiada.
To „Z PEWNOŚCIĄ” jest charakterystyczne dla allo, allo, niestety to tylko bardzo wybiórcza prawda i próba wciśnięcia Słowian w dorzecze Dniepru. Stary wybieg allochtonistów. Na szczęście już zdewaluowany.
W federację plemion słowiańskich, to pan jeszcze może uwierzyć, ale w scentralizowaną władzę wiecową to już nie. Bo Słowianie byli za głupi na to?
Dla pana Imperium, to tylko model rzymski, innych możliwości nie ma. W/g pana, federacja nie może być imperium? A przykład USA, UE lub Rosji nic panu nie mówi? Czy federacja plemion może mieć władzę centralną tylko na czas wojny? To dla pana jakaś mrzonka?
Germanie to termin geograficzny, a nie nacjonalny, czy antropologiczny. Jak wskazuje genetyka populacyjna, coś takiego jak Germanie nie istnieje jako haplogrupa. Jest to tylko mieszanka ludności o hg R1a + R1b + I1 + I2.
Za to Słowianie jako haplogrupa hg R1a już istnieje.
Celtowie R1b są młodsi od Słowian o ok. 1000 lat, Kiedy Słowianie budowali cywilizację, Celtowie nie byli nawet w planach swoich praojców.
Sanskryt zapewnie zrodził się z łaciny lub staeogermańskiego.
Językoznawstwo też nic panu nie mówi, bo ksiądz w kościółku nie pozwala? Szatanem straszy.
Ja na szczęście Waszego szatana mam głęboko w „arschloch” i nie przejmuję się bredniami kościółka.
Sili się pan na naukowość, a wysuwa same bzdury. Raczy pan żartować.
Proszę nie wciskać tu ciemnoty, bo na to już nikt tu się nie nabierze.
Pan przedstawia się tu jako prawicowy Polak, a głosi i promuje germańskie kłamstwa z XIX w. Nie wstyd panu? Natura polakatola tak każe?
Proszę sobie poczytać świeżą pracę: http://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2016/11/The-proto-Slavic-warrior-in-Europe-The-Scythians-Sarmatians-and-Lekhs.pdf (naukowców)
Może coś rozjaśni, chociaż szczerze wątpię w pana intencje, chęci.
Przyszedł pan tu powalczyć o upadającą teoryjkę allo, allo. Marne szanse. 😀
NonNobisDomine 21 listopada 2016 o 20:18
Wbrew pozorom przeczytam to z chęcią 😉 . Tak jak wspomniałem w poprzednim poście o chęci przeczytania książek p. Bieszka, by móc się do nich odnieść. Czy pozytywnie, czy negatywnie? Tego raczej jeszcze nie powiem, aczkolwiek nie będę oszukiwał, że mogę mieć pewną dozę sceptycyzmu. Ale by móc się do czegoś odnosić sceptycznie bądź pochwalnie, to wypada to przeczytać, do czego i Pana zachęcam 😉 .
Ale, ale… Co do argumentów…
Zaczynając od sanskrytu, to nie. Nie wziął się z Łaciny. Nie wziął się tym bardziej ze starogermańskiego :). Niestety, wątpliwe jest też, by wziął się z języka protosłowiańskiego 😉 . Są podobieństwa, owszem (tak jak i m.in. parę słów, które w mongolskim i polskim mają to samo znaczenie i brzmienie, jak bator i bohater. Tytuł „bagatur” w Ordzie Temudżyna był nadawany największym i najszlachetniejszym wodzom i oznaczał „bohatera wojennego”,, mimo to nie są to języki ze sobą blisko spokrewnione). Sanskryt wziął się jak te wspomniane języki (germański, protosłowiański…) z języka praindoeueopejskiego, związanego w linii prostej z takimi ludami jak m.in. Partowie, Ariowie, czy Hetyci, którzy w nomenklaturze są szerzej zwani ludami Indoeurpoejskimi. I znaczna część ludów europejskich ma z nimi znaczny związek. I nigdzie nie wspominam, że przybyli z dzidami kamiennymi i maczugami 😉 . Trzymając się przykładu Hetytów, to wiadomo, że przybyli nie zorganizowani w wielkie Imperium, ale z początku mieli luźne autonomie, co nie przeszkadzało im tłuc ówczesnych w miarę jednolitych państw. Dlaczego? Choćby dlatego, że znali żelazo, czyli mimo niezorganizowania byli na wyższym poziomie technologicznym niż inne nacje. Wynaleźli też lejce i rydwany. Tak więc jednolitość państwa nie jest równoznaczna z jego rozwojem technologii i taktyk wojskowych. To, że Słowianie mieszkali Z PEWNOŚCIĄ nad Dnieprem nie jest równoznaczne z tym, że nie zamieszkiwali terenów położonych bliżej bądź dalej. I wspomniałem też o tym, że istnieje wiele teorii, m.in. teoria neoautochtoniczna 😉 . Jest możliwa podobnie jak inne. Napisałem, że mieszkali tam „Z PEWNOŚCIĄ” (a nie „NA PEWNO”, a to diametralna różnica w języku polskim w danym kontekście) nie dlatego, że NA PEWNO mieszkali TYLKO tam, ale wiadomo, że tam na 100% mieszkali. Ta różnica w słowach była celowa i zamierzona 😉 .
Nie. Nie spadli z księżyca. Na pewno nie. Mieli swoją kulturę i przybyli. Podobnie ma się sytuacja z Semitami. Nie ma śladów, jak część z nich przybyła w okolice Syrii, Lewantu i półwyspu Arabskiego, bo trudno jest znaleźć dowody po podróżnikach stawiających w drodze namioty. Ale niedługo później część z nich – Hyksosi – wprowadzili swoją dynastię w Egipcie. Inna kwestia, że Egipcjanie ich szczerze znienawidzili i wygnali. Ale jest to tylko jeden z losowych przypadków, jakich na początku antyku było wiele.
Nie, nie byli za głupi. Czy Waregowie, którzy założyli dynastię Rurykowiczów byli ćwierćinteligentami? Z pewnością nie ;). A nie było to z początku jednolite państwo, o jakie było trudno gdzieniegdzie jeszcze w średniowieczu, a szczególnie na początku tej epoki.(Polecam zwrócić uwagę na Auksztotów, Żmudzinów itp. 😉 ) Z początku był to luźny związek różnych etnicznie i kulturowo ludów.
Co do Sarmatów z kolei – ich potomkowie w linii prostej zamieszkują tereny obecnej Osetii na Kaukazie , części Portugalii (od królestwa Alanów, czyli ludu Sarmackiego, którego część założyła na półwyspie Iberyjskim królestwo) i okolice Szolnoka na Węgrzech (Jasowie). Czy byli Słowianami? Trudno jest to rzetelnie potwierdzić. Dlaczego? Z tego, że słowiańskość jest bardziej czynnikiem kulturowym niż genetycznym a ich język w formie pełnej się nie zachował. Żadne teksty pisane takich np. Alanów, czyli północnych Sarmatów się nie zachowały do dnia dzisiejszego, choć nikt nie twierdzi, że lud ten tylko chrząkał i mruczał zamiast mówić.
Ale wracając, czemu słowiańskość jest kulturowa? Dlatego choćby, że Bułgarzy, Macedończycy są uznawani za Słowian mimo, że genetycznie nimi nie są. Bułgarzy to lud Turecki z okolic Kaukazu, Macedończycy to potomkowie Greków, Turków i „genetycznych” Słowian. Nawet Rosjanie nie są pełnymi Słowianami w genach z prostej przyczyny. W średniowieczu ziemię późniejszej Rosji zamieszkiwały w znacznej części ludy Tureckie i Ugrofińskie, których kultury i języki były zdecydowanie różne od kultur słowiańskich. Zostały po prostu zeslawizowane z czasem. O przekazaniu genów Mongolskich już nie wspomnę.
Co do imperium – w sensie popularnym, czyli znaczeniu mocarstwa – owszem. Są Imperiami. W sensu stricto znaczeniu tego słowa to wszystkie wymienione (no może poza Rosją) nie spełniają obecnie założeń ekspansjonizmu i istnienia metropolii, która wykorzystuje gospodarczo i militarnie podległe sobie ziemie (konflikt metropolia, która zyskuje i peryferie, które tracą mówiąc najprościej i stricte gospodarczo). W USA wszystkie Stany mają własne rządy i władze, które mogą mieć prawo sprzeczne z prawem metropolii. W Imperiach sensu stricto taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. I to nie zależnie, czy chodzi tu o Imperium Brytyjskie, Imperium Rzymskie, Imperium Akadyjskie, czy Imperium Rosyjskie (Carskie). Wszystkie imperia były Imperiami nie tylko przez duże zajmowane tereny, ale przede wszystkim – przez te WSZYSTKIE zależności.
Co do UE można polemizować skrajniej. Dlaczego? Bo a)nie jest państwem, ale sojuszem, konkretnie gospodarczo-politycznym związkiem 28 demokratycznych państw europejskich. b) Brak w miarę jednolitej kultury c) Pomimo centralizacji nie ma jednej zwierzchności mającej nieograniczonej władzy na danych terenach. Dlaczego? Są rządy państwowe, które mają prawo się sprzeciwiać decyzjom UE.
Co do haplogrup z kolei… Słowianie są jednak raczej kulturowi. I to, że większość z nich ma daną haplogrupę genetyczną nie oznacza, że np. Węgrzy, Norwegowie i Austriacy są Słowianami a Chorwaci czy Czarnogórcy już nie. Poza tym istnieje wyżej wspomniany casus Bułgarów i Macedończyków. Posiada ją również rasa Żółta, która zamieszkuje zauralską część Rosji, a z całym szacunkiem dla niej, ale trudno ją zaliczyć do czystych genetycznie Słowian, niestety.
Jak więc widać choćby po początku termin „językoznawstwa” przynajmniej obił mi się parę razy o uszy (casus batora-bagatura-bohatera choćby jest chyba najlepszym przykładem).
Cieszy mnie bardzo, że coraz rzadziej nasza dyskusja jest opatrzona coraz rzadszymi wytykami fanatycznymi, które do niej nic nie wnoszą, a powoli staje się merytoryczną rozmową, w której obydwie strony mogą przekazać sobie swoją wiedzę, porównać ją i zapoznać się z poglądami i dowodami strony przeciwnej, zamiast z uogólnieniami, chwytaniem za słówka i pseudodocinkami. Artykuły, czy przykłady możliwych dowodów są o wiele lepszą metodą przekazywania swoich poglądów innym, nawet takim, którzy są im przeciwni, niż fanatyczny atak, bądź przypisywanie komuś (nota bene niesłuszne) jakichś funkcji społecznych, bądź nieudane próby „zmasakrowania”, które mają to do siebie, że często stają się „samozaoraniem”, jeżeli popełni się choćby drobną, ale istotną pomyłkę ;).
Pozdrawiam ponownie i liczę na dalsze MERYTORYCZNE i dalsze dyskusje utrzymane na takim poziomie, jak ostatni post, albo nawet i jeszcze wyższym, bo muszę przyznać, że w porównaniu do pierwszych bardzo mile mnie zaskoczył ;).
Adam Smoliński 22 listopada 2016 o 00:22
„Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna” oraz „Chrześcijańscy królowie Lechii. Polska średniowieczna” Janusza Bieszka posiadam i przeczytałem jakiś czas temu, jednak jest to tylko ułamek wiedzy.
Widzę, że nadal tkwi pan w oparach allochtonicznych.
Trudno jest mi się kopać z pana każdym stwierdzeniem. Niestety większość to błędne, XIX wieczne wiadomości. Z sanskrytem wręcz śmieszne. Wcale nie chcę pana tym ośmieszać, ale widać wyraźnie, że ma pan małą wiedzę w temacie i wręcz przestarzałą.
A ja nie zamierzam „kopać się z koniem”, bo czasu mi szkoda.
Jeśli interesuje pana szersza wiedza polecam spis książek tutaj: https://slowianowierstwo.wordpress.com/informacje/ksiazki-latopisy-czyli-ksiegozbior/
Polecam też strony: http://svasti.org/cd/Izwor/Leledrag.htm
oraz tego samego autora:https://vranovie.wordpress.com
Widzę też, że słabo u pana z genetyką populacyjną, lawiruje pan w tym temacie.
W temacie genetyki polecam tutaj:http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm, będzie pan zaskoczony kto prowadzi tę stronę.
W językoznawstwie lawiruje pan, jak każdy allo allo – wymówką jest zawsze jakiś domniemany język indoeuropejski. Jest to sztuczka germańskich językoznawców, aby nie mówić, że jest to język prasłowiański.
W językoznawstwie polecam: http://wspanialarzeczpospolita.pl oraz https://skribh.wordpress.com (tu ostrożnie z komentarzami, bo może pan być rozjechany walcem drogowym).
Polecam też takie strony: https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com
http://halfsciencenonfiction.blogspot.nl
http://mitoslavia.blogspot.nl.html
https://slowianiegenetykahaplogrupy.wordpress.com
https://zapomnianalechiablog.wordpress.com
http://apokalipsa-eden.bloog.pl
http://kronikihistoryczne.blogspot.nl
Jednak najwięcej wiedzy w temacie znajdzie pan tutaj: http://bialczynski.pl .
Takich źródeł jest dużo więcej, ale nie chcę pana zasypać, to na razie wystarczy na kilka lat.
W obecnej sytuacji musiałbym panu opowiadać świat od początku i to pobieżnie, a pan zapewne odpowiadał by, że to wszystko nie prawda. Zatem, w rezultacie bezsensowna kopanina, a myślę jednak, że wszedł pan tutaj, aby nabyć wiedzy, a nie nawracać na swoją, bo pana wiedzę w temacie doskonale znamy.
Kiedy zdobędzie pan te minimum wiedzy, możemy zacząć dyskutować, bo jak na razie, „pan na Rzym, a ja na Krym” z naszą wiedzą. Poziomy nie te same, a kierunki odmienne.
Wcale nie chcę pana obrazić, ale jest pan na początku drogi, a przyszedł pan tu atakować ze swoimi mądrościami. Stąd tak moja pierwsza reakcja, bo wchodzi tu wielu, którzy chcą atakować i nawracać, a takich bardzo nie lubimy.
Trzy dni przed panem miałem tu na tapecie takiego nawracacza, chrześcijańskiego małego faszystę. Na końcu został zbanowany, bo admin nie zdzierżył.
Zatem, życzę wiele wytrwałości w przebijaniu barier i powiększaniu odmiennej wiedzy o Słowianach.
SKRiBHa 26 listopada 2016 o 20:13
NonNobisDomine 21 Listopad 2016 o 20:18
Ale, ale… Co do argumentów… Zaczynając od sanskrytu, to nie. Nie wziął się z Łaciny. Nie wziął się tym bardziej ze starogermańskiego🙂. Niestety, wątpliwe jest też, by wziął się z języka protosłowiańskiego😉
Nie wiem o co tu chodzi. Kto twierdzi, że sanskryt wziął się z łaciny lub ze starogermańskiego,
niby Bieszk w swojej książce? A gdzie? Proszę o podanie strony, na której napisane jest to stwierdzenie.
Są podobieństwa, owszem (tak jak i m.in. parę słów, które w mongolskim i polskim mają to samo znaczenie i brzmienie, jak bator i bohater. Tytuł „bagatur” w Ordzie Temudżyna był nadawany największym i najszlachetniejszym wodzom i oznaczał „bohatera wojennego”,, mimo to nie są to języki ze sobą blisko spokrewnione).
Człowieku, jesteś poważny, kpisz, czy o drogę pytasz?!! Udowadnianie braku podobieństw między sanskrytem, a językiem słowiańskim, na przykładzie jednego słowa i to rzekomo zapożyczonego z języka ałtajskiego, to wg. ciebie jest jakiś argument?!!
Nie chcę mi się wgłębiać w te przenajświętsze myśli głębiej, ale jak umiesz czytać w języku angielskim, to polecam tę stronę, i to nawet nie wskazuje jakiegoś wpisu, bo jest tam tego tyle, że nie ma potrzeby.
https://borissoff.wordpress.com/
Sanskryt wziął się jak te wspomniane języki (germański, protosłowiański…) z języka praindoeueopejskiego, związanego w linii prostej z takimi ludami jak m.in. Partowie, Ariowie, czy Hetyci, którzy w nomenklaturze są szerzej zwani ludami Indoeurpoejskimi.
O mendrcu, gdybyś rozumiał, co napisałeś, to byś wiedział, że tzw. Hetyci, czyli Nasi, nie byli w żaden bezpośredni sposób spokrewnieni z tymi tzw. PIE, a to ze względu na około min. 2000-1500 lat różnicy między datowaniem rzekomego rozpadu tzw. PIE. Pomijając całkowicie ich zupełne skreolizowanie się, i językowe i kulturowe, patrz:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hetyci
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_hetycki
Wymienianie w tym zestawieniu Partów, no to już pozostawię bez dalszego komentarza.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lestwo_Part%C3%B3w
Królestwo Partów – państwo na terenie starożytnego Iranu, istniejące od ok. 238 p.n.e. do 226 n.e. (…)
I znaczna część ludów europejskich ma z nimi znaczny związek.
…a słońce świeci na jasno i jego światło razi w oczy…
I nigdzie nie wspominam, że przybyli z dzidami kamiennymi i maczugami😉 . Trzymając się przykładu Hetytów, to wiadomo, że przybyli nie zorganizowani w wielkie Imperium, ale z początku mieli luźne autonomie, co nie przeszkadzało im tłuc ówczesnych w miarę jednolitych państw. Dlaczego? Choćby dlatego, że znali żelazo, czyli mimo niezorganizowania byli na wyższym poziomie technologicznym niż inne nacje. Wynaleźli też lejce i rydwany.
Krynico mondrości, czytać tfe wywody, jest jak kamienie gryźć… Poczytaj se to:
http://historion.pl/epoka-rydwanow/
(Trochę także pierdół, ale zawsze…)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rydwan
Mapa przedstawiająca uproszczone drogi i czas rozprzestrzeniania się rydwanu, 2000–500 p.n.e.
Tak więc jednolitość państwa nie jest równoznaczna z jego rozwojem technologii i taktyk wojskowych. To, że Słowianie mieszkali Z PEWNOŚCIĄ nad Dnieprem nie jest równoznaczne z tym, że nie zamieszkiwali terenów położonych bliżej bądź dalej. I wspomniałem też o tym, że istnieje wiele teorii, m.in. teoria neoautochtoniczna😉 . Jest możliwa podobnie jak inne.
I genetyka je wszystkie potwierdza, czy tak? 🙂
Napisałem, że mieszkali tam „Z PEWNOŚCIĄ” (a nie „NA PEWNO”, a to diametralna różnica w języku polskim w danym kontekście) nie dlatego, że NA PEWNO mieszkali TYLKO tam, ale wiadomo, że tam na 100% mieszkali. Ta różnica w słowach była celowa i zamierzona😉 .
Eee…?!! 😦
http://sjp.pwn.pl/sjp/z_pewno%C5%9Bci%C4%85;2499554
z pewnością «bez wątpienia lub z dużą dozą prawdopodobieństwa»
http://sjp.pl/z+pewno%C5%9Bci%C4%85
z pewnością – na pewno, bez wątpienia
https://pl.wiktionary.org/wiki/z_pewno%C5%9Bci%C4%85
z pewnością (język polski)
(1.1) książk. na pewno, bez wątpienia, niewątpliwie, niechybnie
(1.1) O roli biopierwiastków, mikroelementów, „metali życia”, czy jakkolwiek je nazwać, w naszym organizmie wiemy od niedawna. Z pewnością nie wiemy jeszcze wszystkiego[1].
(1.1) Z pewnością nie masz nic do ukrycia, więc bez obaw możesz w każdej chwili wszystko mi wyjaśnić.
(1.1) na sto procent, bez cienia wątpliwości, bez wątpienia
(1.1) być może
http://sjp.pwn.pl/slowniki/na-pewno.html
Synonimy na pewno
śmiało
nie ma dwóch zdań
jak dwa razy dwa cztery
jako żywo
bezspornie
nieomylnie
niechybnie
ani chybi
niezaprzeczenie
niezbicie
na pewniaka
w stu procentach
na sto procent
niezaprzeczalnie
na mur
na mur-beton
dowodnie
niezawodnie
jak nic
http://sjp.pl/na+pewno
na pewno – bez wątpienia, z pewnością
https://pl.wiktionary.org/wiki/na_pewno
na pewno (język polski)
IPA: [na‿ˈpɛvnɔ], AS: [na‿pevno], zjawiska fonetyczne: zestr. akc. wymowa ?/i
(1.1) z pewnością, bez wątpliwości
(1.1) Pani Łucjo, czy na pewno chce pani to zrobić?[1]
(1.1) z pewnością, bez dwóch zdań, na bank, niewątpliwie, na sto procent, pot. na pewniaka
(1.1) może, być może, prawdopodobnie, chyba
Nie. Nie spadli z księżyca. Na pewno nie. Mieli swoją kulturę i przybyli.
Ough!!! Tuszę więc, że przybyli z innego wymiaru…
Podobnie ma się sytuacja z Semitami. Nie ma śladów, jak część z nich przybyła w okolice Syrii, Lewantu i półwyspu Arabskiego, bo trudno jest znaleźć dowody po podróżnikach stawiających w drodze namioty.
A genetyka, panie? No to jak w końcu odkryto, skąd wzięli się ci tzw. semici? Nie odpowiadaj, wiem, także z innego wymiaru…
Ale niedługo później część z nich – Hyksosi – wprowadzili swoją dynastię w Egipcie.
Aha… a ja twierdzę, że pierdolicie Hippolicie, patrz:
https://en.wikipedia.org/wiki/Hyksos
The Hyksos (/ˈhɪksɒs/ or /ˈhɪksoʊz/;[3] Egyptian heqa khaseshet, „ruler(s) of the foreign countries”; Ancient Greek: Ὑκσώς, Ὑξώς) were a people of mixed origins from Western Asia,[4] who settled in the eastern Nile Delta, some time before 1650 BC.
The Hyksos practiced horse burials, and their chief deity, their native storm god, Baal,[8] became associated with the Egyptian storm and desert god, Set.[4][9] The Hyksos were a people of mixed Asiatic origin with mainly Semitic-speaking components.[4][10] Although some scholars have suggested that the Hyksos contained a Hurrian component,[11][12][13] most other scholars have dismissed this possibility.[14][15][16][17][18] The Hurrians spoke an isolated language, but were under Indo-European rule and influence,[11] and Hurrian etymologies have been suggested for some Hyksos names while Indo-European etymologies have been suggested for a very few names.[12][13] If a Hurrian component did indeed exist among the Hyksos, an Indo-European component becomes difficult to explain, as Indo-European peoples only exercised a significant influence upon Hurrians in Syria after the Hyksos were well established in Egypt.[17][18][19]
The Hyksos brought several technical innovations to Egypt, as well as cultural infusions such as new musical instruments and foreign loanwords.[20] The changes introduced include new techniques of bronze working and pottery, new breeds of animals, and new crops.[20] In warfare, they introduced the horse and chariot,[21] the composite bow, improved battle axes, and advanced fortification techniques.[20]
Semici i pochówki koni,.. i różne takie związki tzw. indo-europejskie, aha… a łyżka na to…
Tiaa… I genetyka to potwierdza, prawda? A która i gdzie, bo ja twierdzę, że to bujda wyssana z obrzezanego… wiesz czego, patrz min:
https://skribh.wordpress.com/2015/10/12/187-o-genetyce-i-jezykach-kaukazu-i-okolic-czyli-tzw-maykop-yamnaya-kartwelczycy-ormianie-osetyncy-i-inni-w-tym-i-tzw-pie-01/
Ale wracając, czemu słowiańskość jest kulturowa? Dlatego choćby, że Bułgarzy, Macedończycy są uznawani za Słowian mimo, że genetycznie nimi nie są. Bułgarzy to lud Turecki z okolic Kaukazu, Macedończycy to potomkowie Greków, Turków i „genetycznych” Słowian.
A np. germańskość jest genetyczna, albo rzymskość, albo tureckość albo egipskość? A jaka kultura jest kulturalna genetycznie?
Bułgarzy = Wułgarzy, od Wołgi, a nie od Skałkazu!!!
Macedończycy już dawno, dawno temu nie byli przez Hellenów uważani za Hellenów, więc tym bardziej nie mogli być ich potomkami,.. patrz:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=36715
Nawet Rosjanie nie są pełnymi Słowianami w genach z prostej przyczyny. W średniowieczu ziemię późniejszej Rosji zamieszkiwały w znacznej części ludy Tureckie i Ugrofińskie, których kultury i języki były zdecydowanie różne od kultur słowiańskich. Zostały po prostu zeslawizowane z czasem. O przekazaniu genów Mongolskich już nie wspomnę.
I ci zeslawizowani Rosjanie niczym nie różnią się, od tych niezeslawizowanych Rosjan, ani genetycznie ani antropologicznie, prawda? 🙂
Aha,.. Jeśli jest to najlepszy przykład, no to ja nie mam więcej pytań z tego zakresu…
Cieszy mnie bardzo, że coraz rzadziej nasza dyskusja jest opatrzona coraz rzadszymi wytykami fanatycznymi, które do niej nic nie wnoszą, a powoli staje się merytoryczną rozmową, w której obydwie strony mogą przekazać sobie swoją wiedzę, porównać ją i zapoznać się z poglądami i dowodami strony przeciwnej, zamiast z uogólnieniami, chwytaniem za słówka i pseudodocinkami. Artykuły, czy przykłady możliwych dowodów są o wiele lepszą metodą przekazywania swoich poglądów innym, nawet takim, którzy są im przeciwni, niż fanatyczny atak, bądź przypisywanie komuś (nota bene niesłuszne) jakichś funkcji społecznych, bądź nieudane próby „zmasakrowania”, które mają to do siebie, że często stają się „samozaoraniem”, jeżeli popełni się choćby drobną, ale istotną pomyłkę😉. Pozdrawiam ponownie i liczę na dalsze MERYTORYCZNE i dalsze dyskusje utrzymane na takim poziomie, jak ostatni post, albo nawet i jeszcze wyższym, bo muszę przyznać, że w porównaniu do pierwszych bardzo mile mnie zaskoczył😉.
Mam nadzieję, że zadośćuczyniłem tym życzeniom… A co do tego samozaorania… to wygląda mi, że tu przyganiał kocioł garnkowi i to już z urwanym uchem…
Wala Olecka 2 stycznia 2017 o 02:22
„Przynajmniej nauczyli mnie też kultury”. Czyżby ? A nadużywane obce słowo „fajnie”to o czym świadczy?
Adam Smoliński 3 stycznia 2017 o 23:16
Niestety to prawda z tym „fajnie”. Wlazło już ono do naszego języka potoczne i trudno je wyplenić.
Adam Smoliński 6 listopada 2016 o 13:52
Tak przy okazji.
99% społeczeństwa oberwało tu w łeb kowadłem.
Może się obudzą z pustynnego letargu i wstaną z klęczek?
Nel 6 listopada 2016 o 22:52
Oby się ludzie naprawdę zreflektowali i wreszcie przestali słuchać pisakowych dziadków… 🙂
dragomiraplonska Autor wpisu 6 listopada 2016 o 22:56
Chyba coraz więcej ludzi zaczyna przeglądać na oczy.
Nel 6 listopada 2016 o 23:31
Oj chyba tak, nawet ostatnio słyszałam od sąsiada że więcej do kościoła nie pójdzie bo pieprzą od rzeczy… i zastanawiające jest czemu tak nam się wpaja aby być dobrym i pełnym miłości… ciekawe … co się stanie jak zaczniemy się wkurzać.. tsunami???
Adam Smoliński 6 listopada 2016 o 23:47
Tak, jak odpisałem Orlickiemu – kamień na kamieniu nie zostanie.
Za to w kościołach będziemy mieli muzea, kawiarnie i inne przybytki.
Tak już się dzieje w Niemczech, gdzie kościoły bankrutują i są sprzedawane.
Chyba, że zamienimy je w Nasze słowiańskie świątynie, przynajmniej te, które stoją na słowiańskich świętych miejscach.
Chrześcijaństwo to już tylko olbrzym na glinianych nogach, który się rozsypuje pod własnym ciężarem.
dragomiraplonska Autor wpisu 7 listopada 2016 o 00:48
Obawiam się że nawet gdy kościoły będą zbędne to i tak każą nam je utrzymywać jako skanseny bo urządzanie nie w nich muzeów czy kawiarni to świętokradztwo. Świątyń innej wiary tym bardziej. Tylko że w drugą stronę to nie działa i k.k. przejmuje świątynie protestanckie w Polsce.
Adam Smoliński 7 listopada 2016 o 02:16
W Niemczech, jakoś to świętokradztwo nie działa. Tam, zbankrutowane kościoły są de konsekrowane i przestają być miejscami świętymi, lecz zwykłymi budowlami. Co najwyżej zabytkami. Tak jest i w UK.
Zresztą, jak wszystko padnie, to kto niby miałby w tym względzie coś nam kazać.
Prezes z Watykanu, którego już nie będzie?
KK w Polsce przejmuje, bo na razie ma władzę i przydupasów rządzących z PiSu.
To jeszcze musi potrwać, aby Polacy mocno po dupach dostali, obudzili się i wstali z kolan.
dragomiraplonska Autor wpisu 7 listopada 2016 o 23:05
Na czym polega de konsekracja? Poświęcenie czegoś można odkręcić? Zresztą masz rację, jak nie będzie chrześcijan to nie będzie komu bronić kościołów. Tylko że są ludzie którzy chociaż sami nie są katolikami to i tak będą chcieli aby kościoły zostały jako zabytki.
SKRiBHa 7 listopada 2016 o 11:21
https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14316754_1320075184700091_7247436201262232265_n.jpg?oh=e5cb76aca872ce9a4ddc59a09caa99d1&oe=5888506B
Adam Smoliński 19 listopada 2016 o 16:57
Tak Dragomira, rytuał de konsekracji istnieje w kościele. Poświęcenie można widać zdjąć, bo jest to robione przez kościół. W takim kościele, przede wszystkim zdejmowane są symbole konsekracyjne umieszczone na bocznych nawach lub filarach (róże).
Kościół, jako tylko zabytek architektoniczny, to już zupełnie coś innego. Wnętrze może być wykorzystane na inne cele niż religijne. Tak się dzieje w Niemczech.
Adam Smoliński 6 listopada 2016 o 14:27
Tak k woli wyjaśnienia i przy okazji.
Ostatnia mapa (mem w artykule) to dokładny stan posiadania Imperium Rzymu na rok 115 n.e.
Cezar Trajan zdobywa Dację ze złożami złota oraz tereny Partów (Armenia), też ze złożami tego kruszcu.
Dwa lata później, Trajan umiera.
Te inwazje Trajana były właśnie przyczynkiem wojny Imperium Lechii z Imperium Rzymu.
Jeszcze do 97 r. n.e., Imperium Lechii handlowało na bardzo dużą skalę z Imperium Rzymu.
Po wybrykach Trajana nad Dunajem, w 98 r. n.e., handel z Rzymem zaczął słabnąć, a Słowianie zaczęli szykować się do wojny z Rzymem.
Pierwsi na Rzym, w Dacji uderzyli Gątowie (zwani Gotami) oraz Alanowie (Aniołowie). Armia wandalska z alańską wykonała manewr okrążający Rzym od południa przez Afrykę.
Rzym został odcięty od dostaw zboża z północy i południa.
Adam Smoliński 6 listopada 2016 o 15:13
I co krytycy – cebulacy, w tym miejscu zamilkliście?
Boicie się kompromitacji, że Wasze cebulactwo też wyjdzie na światło dzienne?
SKRiBHa 7 listopada 2016 o 12:38
O współczesnym nauczaniu i fietzy z tego wynoszonej…
http://kronikihistoryczne.blogspot.co.uk/2016/10/nauczanie-powszechne-wojny-bankierow.html
SKRiBHa 7 listopada 2016 o 12:54
http://kronikihistoryczne.blogspot.co.uk/2016/10/10-krolow-inaczej-czyli-jak-sie-tworzy.html
SKRiBHa 7 listopada 2016 o 14:35
Polecam, bo na czasie!
Przy okazji dr. Jaśkowski wyraźnie broni kkk i manipuluje tym, co jest niewygodne z punktu widzenia kkk, nieładnie… ale poza tym wiele prawdziwie gorzkich słów, choć i tak za mało…
http://kronikihistoryczne.blogspot.co.uk/2016/10/edukacja-czy-programowanie-wykad-dr.html
Świat jest inny – cz. 11 Edukacja czy programowanie?
Świat jest inny – cz.14 – trzecie dno
Świat jest inny cz 7 ustawka 1939
Lechosław Siewierski 7 listopada 2016 o 22:32
Mnie osobiści całkowicie irytuje że każda teoria, podkreślam teoria dotycząca historii Polski i Polaków jest krytykowana, bo nie zgadza się z już sprawdzonymi pracami historyków.
A przecież każdy popełnia błędy, nawet najznakomitsi naukowcy. Jeżeli popełniają błędy to oznacza że ich teorie czy dowody nie mogą być w 100% brane pod uwagę. To samo dotyczy paranaukowców, parahistoryków. Nie można uważać że się wie wszystko z danej dziedziny, ale chodzi o to żeby wykazać, że z tych samych dowodów można wyciągnąć inne wnioski.
Ale oczywiście każdy kto nie zgadza się z oficjalną historią jest nazwany turbosłowininem czy turbolechitą. Dlatego czasem zasadna krytyka lub wyśmiewanie oponentów ma rację bytów, ale czasem wyśmiewanie jest dla zasady, a gro ludzi wtóruje im bez własnych teorii, a nawet bez przedstawiania wiedzy w danej kwestii.
Chciałbym aby kiedyś powstała maszyna, którą będzie można rzucić w przeszłość, która będzie nagrywać wydarzenia minionych lat. Byłby to najlepszy dowód kto ma rację.
dragomiraplonska Autor wpisu 7 listopada 2016 o 22:38
Słyszałeś o Kronikach Akaszy?
Lechosław Siewierski 7 listopada 2016 o 22:45
Nie, cóż to za twór? I skąd?
dragomiraplonska Autor wpisu 7 listopada 2016 o 22:50
Samo słowo „Akasha” wywodzi się od rdzenia kash oznaczającego „emanować, świecić.” Znaczy ono również w sanskrycie „pierwotna substancja”,„eter”, który był postrzegany jako medium ruchu.
http://www.akasha.com.pl/content/view/334/400/lang,pl/
http://www.imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=224:kronika-akaszy-kosmiczny-bank-informacji&catid=54:po-siodme&Itemid=154
Adam Smoliński 7 listopada 2016 o 23:02
Dwoma słowami – „czarna materia”. Przewidywana w fizyce, ale jeszcze nie odkryta.
Do tego dochodzi „czarna energia”.
Adam Smoliński 8 listopada 2016 o 00:11
Ach. 🙂
Czarne, bo niewidzialne
dragomiraplonska Autor wpisu 7 listopada 2016 o 23:56
Zmieniłam treść https://zapomnianalechia.wordpress.com/o-blogach/
Adam Smoliński 8 listopada 2016 o 00:08
SKRiBHa 8 listopada 2016 o 10:54
http://bialczynski.pl/2016/11/08/scientific-research-an-academic-publisher-kontra-polskie-lemingi-antyslowianskie-na-uslugach-niemieckiej-miedzynarodowej-banksterki/#comment-29702
Scientific Research an Academic Publisher kontra Polskie Lemingi Antysłowiańskie na usługach niemieckiej międzynarodowej banksterki!
Opublikowano 09:39 8 listopada 2016 przez Białczyński
Bez komentarza. CB
http://www.scirp.org/Journal/PaperInformation.aspx?PaperID=69428
Download as PDF (Size:752KB) HTML XML PP. 45-50
DOI: 10.4236/aa.2016.63006 570 Downloads 1 168 Views
Giancarlo T. Tomezzoli1, Reinhardt S. Stein2
1Etno-Archaeological Observatory, Munich, Germany.
2Universiteit Utrecht, Uithof, Holland.
Israel, Ashkelon, Philistines, Inscription, 4.5, Ostracon, RN 9794, Slavic
Tomezzoli, G. and Stein, R. (2016) The Philistine Inscription 4.5 from Ashkelon (Israel). Advances in Anthropology, 6, 45-50. doi: 10.4236/aa.2016.63006.
Ambrozic, A. (2005). The “Warrior” Stele from Lemnos. In Proceedings of the 10th International Topical Conference Ancient Settlers of Europe (pp. 107-120). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
http://www.korenine.si/zborniki/zbornik05/ambrozic_warrior.pdf
Chadwick, J. (1987). Linear B and Related Scripts (pp. 50-56). Berkeley: University of California Press.
Chadwick, J. (1995). Linear B and related scripts. British Museum Press., London. ISBN 0-7141-8068-8.
Colless, E. B. (no date), Cyprus Scripts. Proposed decipherment by Brian E. Colless.
Cross, F. M., & Stager, L. E. (2006). Cypro-Minoan Inscriptions Found in Ashkelon. Israel Exploration Journal, 56, 129-159. https://sites.google.com/site/collesseum/cyprusscripts
Evans, A., & Myres, J. (1961). Inscriptions in the Minoan Linear Script of Class A. W. C. Brice (Ed.), London: Oxford University Press.
Facchetti, G., & Negri, M. (2014). Riflessioni preliminari sul ciprominoico. Do-so-mo, 10, 9-25.
Faucounau, J. (1977). études Chypro-Minoennes. Syria Tome, 54, 209-249.
http://www.persee.fr/doc/syria_0039-7946_1977_num_54_3_6604
Faucounau, J. (1980). études Chypro-Minoennes. Syria Tome, 57, 375-410.
http://www.persee.fr/doc/syria_0039-7946_1980_num_57_2_6701
http://dx.doi.org/10.3406/syria.1980.6701
Faucounau, J. (1994). The Cypro-Minoan Scripts: A Reappraisal Fifty Years after John F. Daniel’s Paper. Κυπριακη Αρχαιολογiα Τóμοxi ΙΙI. Archaeologia Cypria, IΙI, 93-106. https://lekythos.library.ucy.ac.cy/bitstream/handle/10797/6383/Faucounau.pdf?sequence=1
Faucounau, J. (2007). Les Inscriptions Chypro-Minoennes. Paris: L’Harmattan.
Lytov, D. (2015).
http://dmitri-lytov.livejournal.com/233453.html
Masson, O. (1994). La plus ancienne inscription chypriote syllabique (opheltau). Cahier du Centre d’études Chypriotes, 22, 33-36.
Serafimov, P. (2007). New Reading of the Thracian Inscription on the Golden Ring From Ezerovo. In Proceedings of the Fifth International Topical Conference Origin of Europeans (pp. 176-183). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
http://www.korenine.si/zborniki/zbornik07/serafimov_ezer07.pdf
Serafimov, P. (2007). Translation of Eteocretan Epioi Inscription. In Proceedings of the 5th International Topical Conference Origin of Europeans (pp. 199-206). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
http://www.korenine.si/zborniki/zbornik07/serafimov_epioi07.pdf
Serafimov, P., & Perdih, A. (2009). Translation of the Linear Tablet HT 13From Crete. In Proceedings of the 7th International Topical Conference Origin of Europeans (pp. 58-73). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
http://www.korenine.si/zborniki/zbornik09/seraf_ht13.pdf
Serafimov, P., & Tomezzoli, G. (2011). Evidence for Early Slavic Presence in Minoan Crete. In Proceedings of the 9th International Topical Conference Origin of Europeans (pp. 219-229). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
http://www.korenine.si/zborniki/zbornik11/serafimov_slavic_crete.pdf
Serafimov, P., & Tomezzoli, G. (2012). New Reading of the Linear A Inscription on the Golden Pin CR-ZF-1 from Crete. In Proceedings of the Tenth International Topical Conference Origin of Europeans (pp. 83-89). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
Stein, S. R., & Tomezzoli, G. T. (2016). The Inscription of Parvomai (Bulgaria). Advances in Anthropology, 6, 25-29.
http://file.scirp.org/pdf/AA_2016051914541451.pdf
Tomezzoli, G., & Serafimov, P. (2013). The Linear A Inscriptions II.1, II.2 from the Palace of Knossos. In Proceedings of the Eleventh International Topical Conference Origin of Europeans (pp. 105-114). Ljubljana: Zaloznistvo Jutro.
Uziel, J. (2007). The Development Process of Philistine Material Culture: Assimilation, Acculturation and Everything in between. Levant, 39, 165-173.
http://blogs.bu.edu/aberlin/files/2011/09/Philistine-Material-Culture.pdf
http://dx.doi.org/10.1179/lev.2007.39.1.165
Wilford, J. N. (2007). Philistines but Less and Less Philistines. The New York Times Online Edition, 13 March 2007.
SKRiBHa	8 listopada 2016 o 10:35
Ten sam Giancarlo T. Tomezzoli jest współautorem tej pracy:
http://file.scirp.org/pdf/AA_2013051612554944.pdf
Anatole A. Klyosov, Giancarlo T. Tomezzoli
Bardzo dziękuję za upowszechnienie tych wiadomości! 🙂
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 01:20
Skryba, to jest piękne. Allo, allo będą robić zanurzenie na sterach w basenie pełnym gówna. 😀
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 01:25
Jakie poetyckie sformułowanie. 😀 Ale dlaczego na sterach?
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 01:33
Łódż podwodna robi zanurzenie na sterach, żeby nie zaryć dziobem w dno. Na sterach, czyli pod kątem w dół. Wynurzenie też może być na sterach.
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 01:43
Jest jeszcze wynurzenie alarmowe, ponad 45 stopni w górę. Jak w „Czerwony Pażdziernik”.
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 00:57
Adaś, to Ci się przyda:
Trzymanie psa na uwięzi jest zabronione, jeżeli ma to miejsce nieprzerwanie przez całą dobę. Nowe przepisy zabraniają trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby. Trzymanie zwierzęcia na uwięzi zawsze musi spełniać pewne warunki. Mianowicie uwięź – np. łańcuch – nie może powodować uszkodzenia ciała lub cierpień zwierzaka oraz gwarantować mu możliwość niezbędnego ruchu. W przypadku psa uwiązanego na łańcuchu czy lince – jej długość nie może być krótsza niż 3 metry.
Osoby, które łamią zakaz i trzymają zwierzę na uwięzi przez całą dobę, popełniają wykroczenie, które jest karane aresztem lub grzywną. Sąd może również orzec o zabraniu danego zwierzęcia właścicielowi oraz zapłaty nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.
http://www.infor.pl/prawo/prawo-karne/ciekawostki/300094,Jaka-jest-kara-za-trzymanie-psa-na-lancuchu.html
Na początek przytoczymy kilka wypisów prawnych, odnoszących się do sposobu traktowania zwierząt. Kolejne artykuły pochodzą z Ustawy o ochronie zwierząt znowelizowanej w dniu 1 stycznia 2012 roku.
Art. 9. 1. „Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.”
Art. 9. 2. „Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m.”
1. Kto narusza nakazy albo zakazy określone w art. 9, art. 10a ust. 1–3, art. 11 ust. 3, art. 12 ust. 1–6, art. 13 ust. 1, art. 14, art. 15 ust. 1–5, art. 16, art. 17 ust. 1–7, art. 18, art. 22 ust. 1, art. 22a, art. 25 lub art. 27 podlega karze aresztu albo grzywny.
2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo do czynu określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie ukarania za wykroczenie, o którym mowa w ust. 1, można orzec przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia wykroczenia oraz przedmiotów z niego pochodzących, jak również można orzec przepadek zwierzęcia.
4. W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w ust. 1, można orzec nawiązkę w wysokości do 1 000 zł na cel związany z ochroną zwierząt.
Omówimy teraz kolejno każdy z podpunktów oraz wskażemy wszelkie błędy logiczne oraz elementy zapisu świadczące o zaistnieniu tzw. martwego prawa.
Artykuł odnoszący się do konieczności zapewnienia psu odpowiednio ocieplonej, izolowanej budy jest jak najbardziej zasadny. Każdy pies podwórkowy powinien posiadać budę, która ochroni go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i posłuży za schronienie. Niestety, regulacje prawne nijak mają się do rzeczywistości. Wiele osób zaniedbuje swoje powinności, gdyż nikt nie kontroluje ich poczynań oraz nie sprawdza stanu podwórek. Psy nierzadko są przywiązywane do grubego, metalowego łańcucha, którego długość uniemożliwia schowanie się pod dachem, albo wejście do ocieplanych pomieszczeń domowych.
Zgodnie z przepisami pies nie powinien pozostawać na łańcuchu przez okres dłuższy niż 12 godzin. W tym momencie warto postawić sobie pytanie: czy owy zapis może być w jakikolwiek sposób respektowany? Nie sposób stwierdzić, czy pies pozostaje na łańcuchu przez kilka godzin, pół dnia czy też kilka dni. Po jakim czasie od odpięcia może być ponownie podczepiony do łańcucha? Prawo jest w tym względzie bardzo nieprecyzyjne – nawet znowelizowanie ustawy nie przyniosło w tym względzie żadnych zmian.
http://psy-pies.com/artykul/pies-na-lancuchu-a-prawo,787.html
http://www.infor.pl/prawo/prawo-karne/ciekawostki/265564,Wyzsze-kary-za-znecanie-sie-nad-zwierzetami.html
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 01:01
Ustawa o ochronie zwierząt (Dz.U.2013.856)
Art. 5. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.
Art. 6 (…)
1a. Zabrania się znęcania nad zwierzętami.
1) umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, niestanowiące dozwolonego prawem zabiegu lub procedury (…) w tym znakowanie zwierząt stałocieplnych przez wypalanie lub wymrażanie, a także wszelkie zabiegi mające na celu zmianę wyglądu zwierzęcia i wykonywane w celu innym niż ratowanie jego zdrowia lub życia, a w szczególności przycinanie psom uszu i ogonów (kopiowanie); (…)
3) używanie do pracy albo w celach sportowych lub rozrywkowych zwierząt chorych, a także zbyt młodych lub starych oraz zmuszanie ich do czynności, których wykonywanie może spowodować ból;
4) bicie zwierząt przedmiotami twardymi i ostrymi lub zaopatrzonymi w urządzenia obliczone na sprawianie specjalnego bólu, bicie po głowie, dolnej części brzucha, dolnych częściach kończyn;
5) przeciążanie zwierząt pociągowych i jucznych ładunkami w oczywisty sposób nieodpowiadającymi ich sile i kondycji lub stanowi dróg lub zmuszanie takich zwierząt do zbyt szybkiego biegu;
6) transport zwierząt, w tym zwierząt hodowlanych, rzeźnych i przewożonych na targowiska, przenoszenie lub przepędzanie zwierząt w sposób powodujący ich zbędne cierpienie i stres;
7) używanie uprzęży, pęt, stelaży, więzów lub innych urządzeń zmuszających zwierzę do przebywania w nienaturalnej pozycji, powodujących zbędny ból, uszkodzenia ciała albo śmierć;
8) dokonywanie na zwierzętach zabiegów i operacji chirurgicznych przez osoby nieposiadające wymaganych uprawnień bądź niezgodnie z zasadami sztuki lekarsko-weterynaryjnej, bez zachowania koniecznej ostrożności i oględności oraz w sposób sprawiający ból, któremu można było zapobiec;
9) złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt;
10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji;
11) porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje;
12) stosowanie okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt; (…)
15) organizowanie walk zwierząt;
16) obcowanie płciowe ze zwierzęciem (zoofilia);
17) wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu;
18) transport żywych ryb lub ich przetrzymywanie w celu sprzedaży bez dostatecznej ilości wody uniemożliwiającej oddychanie;
19) utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku.
Art. 9 (…)
1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 lub 1a działa ze szczególnym okrucieństwem
3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1, 1a lub 2 sąd orzeka przepadek zwierzęcia, jeżeli sprawca jest jego właścicielem. (…)
Ilekroć w ustawie jest mowa o: (…) 12) „szczególnym okrucieństwie” – rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod, a zwłaszcza działanie w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacją na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania.
1.Sąd przekazuje zawiadomienie o wydanym prawomocnym orzeczeniu o przepadku zwierzęcia organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, biorącej udział w postępowaniu lub innej organizacji o takim samym statutowym celu działania. (…)
4. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 2, przekazuje zwierzę nieodpłatnie:
1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe, lub
2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub
3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę laboratoryjne lub zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych.
5. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 4, następuje za zgodą podmiotu, któremu zwierzę ma być przekazane.
6. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 5, lub wystąpienia innych okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których mowa w ust. 4, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę. (…)
8. Koszty wykonania orzeczenia o przepadku zwierzęcia ponosi skazany.
http://maszprawo.org.pl/2015/12/znecanie-sie-nad-zwierzetami/
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 01:11
Już wczoraj zacząłem ich tam straszyć za tego Pikusia. Rano powiedziałem kierownikowi budowy, że sorry Winnetou, ale jak jeszcze raz zobaczę Pikusia na tym płocie za łańcuch, to sam ich podkabluję. Powiedziałem też, że mają zmienić łańcuch na lżejszy i trochę krótszy.
Teraz zrobię awanturę, że pies ma być spuszczany, co jakiś czas. Nigdzie im tam nie ucieknie, tylko, że oni sami boją się jego.
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 01:06
http://www.infor.pl/prawo/prawo-karne/ciekawostki/300101,Co-grozi-za-znecanie-i-okrutne-traktowanie-zwierzat.html
http://www.arslege.pl/odpowiedzialnosc-karna-za-zabijanie-usmiercanie-lub-dokonywanie-uboju-zwierzecia-z-naruszeniem-przepisow-ustawy-albo-znecanie-sie-nad-zwierzeciem/k663/a51078/
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 01:17
To i tak delikatne kary. Ja bym kastrował tempom żyletką
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 01:28
http://bialczynski.pl/2016/11/06/dragomira-plonska-pozdrowienia-od-turboslowian-dla-cebulactwa-z-kompleksem-nizszosci-i-mentalnoscia-parobka/
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 01:39
Coś tam się zmieniło?
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 18:12
Nic się nie zmieniło, wrzuciłam żeby mi potem było łatwiej znaleźć.
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 19:23
U Czesława komentarze stoją w miejscu od wczoraj, to nie możliwe aby przez tyle czasu nikt do niego nie pisał, chyba jest zajęty i dlatego nie przepuszcza?
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 19:55
Wiem, też tak myślę. Przygotowuje się wyjazdu. Jednak mój i kilka innych dzisiaj jeszcze przepuścił. Do 18 tej chyba przepuszczał.
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 20:45
Nie, Czesław przepuścił teraz komentarz, który napisałem o 19:25.
dragomiraplonska Autor wpisu 9 listopada 2016 o 21:23
Mi się tak wyświetlało jak w momencie pobrania linka, od tej pory stały w miejscu.
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 21:32
Nawet „Odświerzanie” nie ponagało – to kółko ze strzałką, z lewej strony?
Teraz już jest?
Adam Smoliński 9 listopada 2016 o 21:37
Widzę, że Czesław cały czas teraz przepuszcza.
NonNobisDomine 14 listopada 2016 o 20:32
Kyrie eleison. Ale raczysko. Zacznę od początku:
„(…) jest klinicznym, podręcznikowym przykładem kompleksu niższości i mentalności parobka. Pan Cebulak jest produktem wielu celowych i przypadkowych zabiegów socjotechnicznych, odbywających się w naszym kraju od setek lat. ” – Fajnie, ale pomimo tego, że nie wierzę w Lechcki fantazmat wcale nie czuję kompleksu niższości. Mam wiele powodów do dumy narodowej,. choćby państwo Jagiellonów lub Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a nie jakieś niepotwierdzone (bądź jeszcze niepotwierdzone) hipotezy.
Nie mogę temu tekstowi zarzucić jednego. Byłby jednak całkiem dobry, gdyby zmienić w nim tylko jedną rzecz. Słowa. A przynajmniej spora ich część.
dragomiraplonska Autor wpisu 15 listopada 2016 o 16:41
Nie wierzy pan w „lechicki fantazmat”? To co było tu przed Mieszkiem? Kim byli ci Germanie i Sarmaci walczący z Rzymem? Czy prowadzenie takiej wojny, przygotowania do niej w postaci zakładów hutniczych nie wymagały jakiejś bardziej zaawansowanej koordynacji działań ludzkich, zarządzania? Czy było tu jedno wielkie nic? Czy to wielkie nic handlowało bursztynem? Dlaczego Rzymianie nie zajęli tych ziem jeśli nie było tu państwowości? Kto tu był?
Na święta przygotowywane są jeszcze dwa paszkwile, jeden mój, drugi innej osoby, tak że polecam, spodobają się panu.
Adam Smoliński 15 listopada 2016 o 20:03
SKRiBHa 16 listopada 2016 o 18:29
Dobre w tym wszystkim jest choćby to, że każdy może próbować trzymać się kurczowo tych ofitzjalnie właściwych i politycznie poprawnych wyjaśnień,.. bo ja tu nikogo do niczego na siłę przekonywał nie będę, no może poza jednym, że może jednak warto czasem zejść z dobrze już znanej i wydeptanej ścieżki, albo i nawet wybetonowanej autostrady, by ustami spróbować połapać trochę szaleństwem syczących szerszeni i szczypcami kłapiących kleszczy, co to pochowały się przed naszym wzrokiem w nieprzebytych jeszcze przez nikogo jężykowych chaszczach …🙂
Zacznijmy zatem od porządnie ofitzjalnego początku… Uwaga, uwaga,.. nadlatuje kolejny szerszeń i założę się, że on też jak Z”oNa ZDRoWo o”+R”/Z”a”/oND+Li…
SKRiBHa 21 listopada 2016 o 19:54
SKRiBHa 26 listopada 2016 o 20:14
SKRiBHa 28 listopada 2016 o 21:21
SKRiBHa 1 grudnia 2016 o 12:59
SKRiBHa 6 grudnia 2016 o 12:10
Dużo strawy duchowej dla wszystkich, ale szczególnie dla NonNobisDomine…
SKRiBHa 15 grudnia 2016 o 11:38
Oto kilka filmików z wiedzą z zakresu językoznawstwa podaną w prosty sposób. Jeśli ktoś zauważy jakieś ciekawostki, albo wpadki, to chętnie o tym porozmawiam…
Opublikowany 02.06.2014
The story of the first sound change discovered by modern linguistics
Click here for the next video: http://www.youtube.com/watch?v=ErXa5PyHj4I
arianrod 26 grudnia 2016 o 15:06
Przecież nikt inny inny nie gardzi swoją historią tak bardzo jak turbolechici. To wy nie możecie pogodzić się z tym, że wasi przodkowie po prostu prowadzili normalne życie na tych ziemiach zamiast budować imperia – i te swoje kompleksy próbujecie zagłuszyć omamami i bredniami o Lechii.
Adam Smoliński 3 stycznia 2017 o 23:09
Poczytaj dokumenty historyczne i nowe odkrycia archeologiczne zamiast coś bredzić o Naszych kompleksach. Niestety w ten sposób pokazujesz swoje kompleksy cebulackie i zaczadzenie kościółkowe.
arianrod 23 stycznia 2017 o 00:07
Z waszych głównych dokumentów historycznych czytałem jak do tej pory niestety tylko „Kronikę Kokosza” ale czekam z niecierpliwością na „Kronikę Kajka”. Ukrywanie prawdy o księstwie Mirmiłowie to, w mojej ocenie, prawdziwy historyczny skandal.
Ale za to jestem specjalistą od historii Francji – kilkanaście tomów „Ateriksa” sprawiło, że powinienem mieć co najmniej tytuł profesora w tej dziedzinie – oraz od XIX w. w Stanach Zjednoczonych – periodyk historyczny „Lucky Luke” niezwykle rozwinął moją wiedzę o tamtych czsasach.
A tak na serio – oskarżanie zdeklarowanego lewaka i skrajnego antyklerykała o „kościółkowe zaczadzenie” to naprawdę mocna rzecz. Nie jestem niczym zaczadzony, jestem raczej uczulony – uczulony na głupotę, której durniosłowianie są nieustannymi dostarczycielami.
Adam Smoliński 23 stycznia 2017 o 11:54
Świetne, świetne. 😀
A, co na to Twój psychiatra?
arianrod 24 stycznia 2017 o 21:03
Mój psychiatra mówi, żebym przestał dyskutować z durniosłowianami, bo to może być zaraźliwe. Ale ja zawsze byłem twardy w walce z głupotą.
PoLach 15 Maj 2018 o 06:16
Kolejny zakołkowany lewak czyli zakodowany czosnkowy katol. Oddaj dowód i przejdź na język pustynnych przodków – siuchy i piaszcz, typowa hiena śmieszka, pilnuj zadu bo głowa łysa i od żaru pustyni mózg się usmażył.
Regent 5 kwietnia 2017 o 18:27
Dajcie juz spokuj.
przesad zwyciezony.
Adam Smoliński 21 lutego 2018 o 23:03
A tutaj, do czego prowadzi pisowskie cebulactwo: https://www.youtube.com/watch?v=wA4go983Iks&feature=youtu.be&t=6m11s
Marihuany leczniczej Nie, bo kościółek i jezusik zabronił. Niech dzieci lepiej umierają, jehowa je przytuli.
Barbarzyństwo pustynne!!!
Pingback: Dragomira Płońska - Pozdrowienia od turbosłowian dla cebulactwa z kompleksem niższości i mentalnością parobka | Białczyński
Dragomira 15 Maj 2018 o 00:05
Dragomira 15 Maj 2018 o 00:06
Adam Smoliński 15 Maj 2018 o 10:49
Co innego mogą powiedzieć zaczadzeni pustynią cebulacy, jeżeli Watykan im się rozsypuje pod naporem afer, a kościółkowy grunt usuwa się spod nóg?
Afery finansowe banku watykańskiego, afery pedofilskie księży, to przecież nie są wydarzenia tylko współczesności. To trwa od wieków.
Został cebulackim katolom tylko bełkot i opluwanie.
Dwa indywidua cebulackie, Michalkiewicz i Patlewicz, to już wybitni obywatele watykańscy, podszywający się pod patriotów polskich.
Dla nich interes Watykanu jest ważniejszy od interesu Polski, a wszelkie wiadomości o Słowianach są zagrożeniem dla korporacji watykańskiej i religii pustynnej zarazy. Stąd ich wściekłość.
Silą się na wyszydzanie, a tylko pokazują swoją miernotę katolacką.
Jakoś ich Jehowa i cieśla Joszua nie chce wspomóc, a kościółek się rozsypuje. 😀 😀 😀
Wasza cebulacka, pustynna piana tylko nas rozśmiesza. 😀 😀 😀
Adam Smoliński 16 Maj 2018 o 19:03
Warto zwrócić uwagę, jak szybko jest banowane większość komentarzy, które nie odpowiadają tezom tych dwóch turbokatoli z filmików.
Zostawiane są komentarze Szydłowskiego i Bieszka, aby łatwiej ich opluwać. To stała zagrywka turbokatoli. Św. Piotr im plusy dopisuje w swoim kajeciku, za te turbokatolickie blablanie. 😀
Adam Smoliński 16 Maj 2018 o 23:44
Jeśli ktoś chce mieć dobrą rozrywkę, polecam komentarze turbokatoli pod tymi filmikami, toczących pianę wściekłości. Najlepsze są całe cytaty kościółkowe, mające na celu nawrócić Turbosłowian na ukochaną pustynną zarazę. 😀 😀 😀
Szkoda waszego wysiłku pustynni cebulacy, mleko się już rozlało i Prawdy już nie zatrzymacie choć byście nie wiem jak się wysilali i próbowali opluwać. Wasz koniec już bliski. To będzie ten Armagedon, na który tak bardzo czekacie. Tylko, że wasz cieśla Joszua na pomoc wam nie przybędzie, bo nigdy nie istniał. 😀 😀 😀
Moralność Kalego – pustynnej zarazy
Klasówka z polnych duchów? Neopoganie jak katolicy
„1000 LAT PODŁOŚCI” – Wiesław Glaner
To trzeba koniecznie zobaczyć
MEGALITY Historia Sprzed 5500 lat – dokument
Pisowska prokuratura i policja zamyka szykanami usta niewygodnym blogerom i przedsiębiorcom
Wojciech Fabin: Wojownicy Sławiańscy – Wandalscy – Polscy – Czas naprawdę
Andrzej Niemojewski: Tajemnice hierarchii rzymskiej (Chicago 1919) – Kler wobec idei ludowładztwa
Gaja.TV – Jak umiejętnie posługiwać się swoją żeńską mocą – Szamanka Aisu
Słowianie – organizacja społeczna
Żiva – ochrona zabytków
Czym jest wiara? Wiara a religia
Ofiara, żertwa, kapła, obiata
Ślubne zwyczaje – prowadzenie do ołtarza
NTV: Droga do Szczęścia Poprzez Łono Kobiety – Aisu – Szamanka Syberyjska
rzeczpospolitapolska o Germania Magna czyli Gotts mit…
marysia niedzwiecka o Zeszyt I został już wydan…
Adam Smoliński o Zeszyt I został już wydan…
Adam Smoliński o Rzecz o rzymsko-katolickiej „r…
Adam Smoliński o „1000 LAT PODŁOŚCI” – Wiesław…
Adam Smoliński o Moralność Kalego – pusty…
Slawek o „1000 LAT PODŁOŚCI” – Wiesław…
193 Wtórnie ubezdźwi… o Czym jest wiara? Wiara a …
Adam Smoliński o Czym jest wiara? Wiara a …
SKRiBHa o Czym jest wiara? Wiara a …
Adam Smoliński (2)
broń słowiańska (1)
Budowle (1)
Chrystianizacja (11)
Dragomira Płońska (9)
Ekonomia (3)
Historia ogólnie (7)
Językoanawstwo (5)
Mitologia Słowian (5)
moralność Kalego (1)
Opolczyk (3)
piramidy typu kujawskiego (1)
pustynna zaraza (8)
Rodzimowierstwo (5)
Socjologia (22)
szykany (4)
Wiara Przyrody (8)
Wierzenia (14)
Wietrzychowice kujawskie (1)
Wojownicy (5)
Wojownicy polscy (1)
Wojownicy słowiańscy (1)
Wojownicy vandalscy (1)
Łono kobiety (1)
Świętokrzyski Park Narodowy (1)
Follow Imperium Lechitów on WordPress.com
48 875 hits
Boją się nas
Wiara Przyrody – japońskie Yokai
Ślubne zwyczaje - prowadzenie do ołtarza
Germania Magna czyli Gotts mit uns
Organizacja społeczna Słowian
Lechickie zasoby naturalne – prof. Ryszard Kozłowski