Source: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=30&t=25153
Timestamp: 2018-08-21 04:44:22
Legal References Found: art. 4
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 7

Document Content:
Forum Centralne • Zobacz wątek - Debata nielegislacyjna ws. kryzysu znaczkowego [6.06]
Debata nielegislacyjna ws. kryzysu znaczkowego [6.06]
przez Remigiusz L. 25 maja 2018, o 11:29
JKW Marszałku,
W imieniu zarządzanej przeze mnie prowincji, na podstawie art. 4. ust. 4, składam wniosek o debatę nielegislacyjną w sprawie odmowy emisji znaczka z okazji pierwszej rocznicy El Distrito de Tropicana przez JO Ministra Spraw Wewnętrznych.
Dnia 22. maja ogłosiłem konkurs na znaczek, którym chciałem upamiętnić przypadającą piątego czerwca rocznicę utworzenia pierwszej starosarmackiej dzielnicy. Jednak już kilka godzin później Jaśnie Oświecony Minister Laurencjusz MaHi at Atera zapowiedział, że z góry odmówi ewentualnemu wnioskowi o emisję znaczka. Mimo licznych wyrazów oburzenia, w tym tak znamienitych członków naszej społeczności jak Jego Książęca Mość i diuk Radca, a także interpelacji poselskiej JKW Marszałka, JO Minister nie zamierza zmieniać swego zdania.
Pragnę zwrócić uwagę Wysokiej Izby, że, jak mówi Zarządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie emisji znaczków, zresztą autorstwa samego JO Laurencjusza, emisja może nastąpić "na wniosek zainteresowanej prowincji, właściciela instytucji lub osoby prywatnej." El Distrito de Tropicana spełnia ten warunek, nawet jeśli nie uznawać go za prowincję, to zawsze pozostaje możliwość złożenia wniosku przez El Dictatore jako osoba prywatna.
Jednak JO Minister tłumaczy odmowę emisji nadużyciem, jakim według niego jest upamiętnianie rocznic nie związanych ze świętami państwowymi. Zaznacza, że nie chce zgodą na emisję tworzyć w tej sferze precedensu. Jest to wypowiedź o tyle kuriozalna, że dziewiątego czerwca zostanie wyemitowany znaczek "Rocznica Powstania Akademii Sclavińskiej". Czy upamiętnia on jakieś oficjalne święto? Czy jego emisja nie jest wspomnianym precedensem? Te pytania pozostawiam pod rozwagę Wysokiej Izby.
W związku z powyższym uważam decyzję JO Ministra za całkowicie nieuzasadnioną i proszę Wysoką Izbę o debatę oraz podjęcie w jej wyniku, na podstawie art. 7. ust. 1. Regulaminu Sejmu, odpowiednich wniosków formalnych i przesłanie ich do siedziby Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Robert Fryderyk · Timan Demollari · Tomasz Ivo Hugo · Seweryn Siepacz-Rębajło · Helwetyk Romański · Paviel Gustolúpulo · Krzysztof Czuguł-Chan
Re: Wniosek o debatę nielegislacyjną ws. kryzysu znaczkowego
przez Helwetyk 25 maja 2018, o 12:36
Na podstawie art. 7 ust. 2 Regulaminu Sejmu, działając na wniosek Namiestnika Starosarmacji, zarządzam debatę nielegislacyjną w sprawie odmowy emisji znaczka z okazji pierwszej rocznicy El Distrito de Tropicana przez Jaśnie Oświeconego Ministra Spraw Wewnętrznych. Debata zakończy się 30 maja 2018 roku o godzinie 12.00.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser · Tomasz Ivo Hugo · Seweryn Siepacz-Rębajło · Paviel Gustolúpulo
przez Laurencjusz 25 maja 2018, o 15:36
Srebrny Róg, dnia 25 maja 2018 r.
Prześwietny Namiestniku Starosarmacji,
w związku z tym, że stanowisko w sprawie emisji już zajmowałem w Starosarmacji oraz w interpelacji w sprawie planu emisji znaczków to pozwolę sobie jako strona w tej sprawie, tylko trochę je uzupełnić.
Przede wszystkim liczę na opinie Szanownych Posłanek i Posłów, bo ich przychylny lub negujący głos, który jest głosem przedstawicieli Narodów Sarmacji jest dla mnie niezmiernie ważny.
Przy okazji chciałbym również pogratulować determinacji Remigiuszowi hrabiemu Lwowskiemu von Hochenhaüserowi, który wykorzystując wszelkie możliwości prawne konsekwentnie dąży do osiągnięcia celu, bo to zasługuje na uznanie i niezmiernie rad jestem z tego, że stroną przeciwną w tej debacie jest tak zacny człowiek, którego zawsze szanowałem i szanuję, bo jest jednym z wielu ważnych filarów naszej społeczności.
Przykro mi z tego powodu, że moje stanowisko dotyczy sprawy osoby, którą cenię, ale jak już wcześniej podkreślałem powodem dla którego po raz pierwszy zdecydowałem się odmówić tej emisji jest częstotliwość emisji związana z tą samą sprawą. Moja opinia w tej sprawie podyktowana jest też faktem, że już niedługo kończę swoją kadencję i nie chciałbym zostawić problemów związanych z częstą emisją swemu następcy.
Odnosząc się do słów Prześwietnego Namiestnika, które pozwolę sobie zacytować:
Remigiusz L. napisał(a): Jednak JO Minister tłumaczy odmowę emisji nadużyciem, jakim według niego jest upamiętnianie rocznic nie związanych ze świętami państwowymi. Zaznacza, że nie chce zgodą na emisję tworzyć w tej sferze precedensu. Jest to wypowiedź o tyle kuriozalna, że dziewiątego czerwca zostanie wyemitowany znaczek "Rocznica Powstania Akademii Sclavińskiej". Czy upamiętnia on jakieś oficjalne święto? Czy jego emisja nie jest wspomnianym precedensem? Te pytania pozostawiam pod rozwagę Wysokiej Izby.
dodam, że znaczek "Rocznica Powstania Akademii Sclavińskiej" jest pierwszym znaczkiem tej instytucji, a nie jak w omawianej sprawie odmowy, kolejnym. Nawiązując do tego przykładu nadmienię, iż jeśli za rok Akademia Sclavińska złoży kolejny wniosek to wtedy będzie to przykład, który można spróbować porównać. Natomiast nie neguję rocznic jako okazji jeśli nie jest to proces cykliczny. Sama emisja zaś ma dotyczyć sprawy, której emisja już się odbyła i nie jest związana z obchodami świąt państwowych.
Od samego początku tj.od czasu pierwszej wypowiedzi, której udzieliłem w tej sprawie mam tylko jeden dylemat, który nie daje mi spokoju. Przy swej niechęci do zbyt częstej emisji w ramach jednej sprawy cały czas myśli moje krążą wokół osoby, która rozpoczęła całą sprawę, bo w końcu nie jest to osoba prywatna, która występuje w imieniu własnej instytucji tylko główny przedstawiciel sarmackiej prowincji - reprezentant wszystkich Starosarmatek i Starosarmatów, dlatego proszę Was jeszcze raz Szanowne Posłanki i Posłowie i pomoc w podjęciu przeze mnie ostatecznej decyzji.
przez anglov 25 maja 2018, o 16:59
mając w nadziei, że tym razem wystarczy mi czasu na przedstawienie i kontynuowanie własnego stanowiska w owej debacie, wnoszę do Waszej Książęcej Wysokości Marszałka o rozszerzenie przedmiotu debaty, tak by obejmowała ona zasady akceptacji i odrzucania wniosków o emisję znaczków przez Radę Ministrów, ze szczególnym uwzględnieniem odmowy emisji znaczka z okazji pierwszej rocznicy El Distrito de Tropicana przez Ministra Spraw Wewnętrznych.
Powód jest prozaiczny – choć kwestia odmowy realizacji wniosku Namiestnika Starosarmacji wciąż stoi na pierwszym miejscu i powinna stanowić punkt wyjścia, to ograniczając przedmiot debaty do tej konkretnej sprawy, ograniczamy pole dyskusji i możliwość późniejszych wniosków do tych bardziej szczegółowych. W mojej ocenie, sprawa powinna zostać omówiona w jak najszerszym spektrum, przez Wysoką Izbę.
Osobiście mam nieco wątpliwości i zastrzeżeń do realizacji pozostałych emisji, którym moim zdaniem warto poświęcić chwilę w czasie debaty tak, aby skonstruować spójne i całościowe wnioski z debaty.
Jednocześnie, jako iż nie jest to określone przepisami, proszę WKW Marszałka o wyjaśnienie jakie organy mają prawo do zgłaszania wniosków formalnych z debaty, o których mowa w art. 7 ust. 1 p. 4 Regulaminu Sejmu.
Robert Fryderyk · Helwetyk Romański
przez Helwetyk 25 maja 2018, o 18:03
anglov napisał(a): […] wnoszę do Waszej Książęcej Wysokości Marszałka o rozszerzenie przedmiotu debaty, tak by obejmowała ona zasady akceptacji i odrzucania wniosków o emisję znaczków przez Radę Ministrów, ze szczególnym uwzględnieniem odmowy emisji znaczka z okazji pierwszej rocznicy El Distrito de Tropicana przez Ministra Spraw Wewnętrznych.
Taka jest moja intencja; stoję na stanowisku, że rezultatem tej debaty powinno być przyjęcie przez Sejm rezolucji lub oświadczenia odnośnie do tego, jak powinna być realizowana polityka emisyjna.
anglov napisał(a): Jednocześnie, jako iż nie jest to określone przepisami, proszę WKW Marszałka o wyjaśnienie jakie organy mają prawo do zgłaszania wniosków formalnych z debaty, o których mowa w art. 7 ust. 1 p. 4 Regulaminu Sejmu.
W procedurze parlamentarnej do wniosków formalnych zalicza się wnioski… cóż, formalne, co raczej nie było intencją ustawodawcy. Zakładając, że pytanie Waszej Królewskiej Wysokości dotyczy tego, co wydaje się być zamysłem ustawodawcy, to jest proponowanie rezolucji, deklaracji, apeli lub oświadczeń merytorycznie związanych z przedmiotem debaty (i poprawek do nich) oraz biorąc pod uwagę, że w stosunku do postępowania ustawodawczego rozszerzono katalog podmiotów biorących udział w debacie o Trybunał Koronny, Prefekturę Generalną i Naczelną Izbę Architektury, zamierzam dopuszczać stosowne propozycje ze strony posłów oraz wszystkich podmiotów określonych w art. 7 ust. 1 pkt 2 Regulaminu Sejmu.
Andrzej Fryderyk · Laurencjusz Ma Hi at Atera · Robert Fryderyk
przez Laurencjusz 25 maja 2018, o 22:14
w związku z tym, że dyskusja zmierza w zupełnie innym kierunku mam obawę, że dojdziemy do tego by wyręczyć RM w sprawowaniu władzy, TK ustalimy jakie wyroki ma ustalać itp.
Proszę się nad tym zastanowić i przemyśleć .
przez Rihanna 26 maja 2018, o 16:04
Osobiście twierdzę, że powód odmowy dla emisji znaczka, nie jest wystarczający. Ubolewamy nad niska aktywnościa, jednak gdy Namiestnik chce wydać znaczek, który w jakichś sposób ma upamiętnić pierwsza rocznicę, odmawiamy. To jest przejaw fajnej aktywności, konkurs w jakichś sposób się do tego przyczynił. Szkoda, że na etapie ministerialnym zostało to przerwane.
przez MarceliDeBO 27 maja 2018, o 12:54
Na początku chciałbym zwrócić uwagę, że postanowienia o emisji znaczków wydawane są w oparciu o nieaktualną podstawę prawną - zarządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie emisji znaczków w §1 ust. 1 odwołuje się do rozporządzenia Ministra ds. Wewnętrznych z dnia 27 października 2016 r. w sprawie organizacji Korpusu Administracji Rządowej, które zostało uchylone rozporządzeniem Kanclerza z dnia 8 lutego 2018 r. w sprawie organizacji Korpusu Administracji Rządowej. Nie wiem na ile ten fakt wpływa na ważność wydanych postanowień, ale może warto byłoby zarządzenie odświeżyć.
Natomiast przechodząc do meritum... Fakt odmowy wydania postanowienia o emisji znaczka bardzo mnie poruszył. Z jednej strony rozumiem stanowisko JO Pana Ministra, który wydaje mi się chce nas uchronić przed spadkiem wartości emisji i utratą specyficznego dla znaczków prestiżu. W mojej ocenie jest to przejaw odpowiedzialności, a podejmowanie w toku debaty daleko idących zaleceń czy wypracowanie zasad emisji to ślepa uliczka. Pamiętać musimy, że każdy minister - oczywiście w ramach obowiązującego prawa - realizuje swoją wizję urzędu, podejmuje decyzje i absolutnie ma do nich prawo.
Z drugiej strony rozumiem również emocje Wielce Szanownego Namiestnika, szczególnie, że wystąpienie o emisję powodowane jest chęcią upamiętnienia ważnego momentu w dziejach lokalnej społeczności. Zarządzenie, w którym określono zasady emisji znaczków, nie wskazuje w jakich przypadkach wnioski zostaną odrzucone. Trudno mi jest również pogodzić się z argumentacją, że Akademia otrzymała zgodę, bo to jej pierwszy znaczek, a za rok - w przypadku prośby o emisję - możemy spotkać się z odmową. Oczywiście rozumiem obawy JO Pana Ministra, że cykliczne emisje rocznicowe mogą być postrzegane jako taśmowa produkcja znaczków w konkretnym miesiącu, ale idąc tym tropem Akademia czerwcowy znaczek rocznicowy w przyszłym roku musiałaby wyemitować powiedzmy w październiku, abyśmy uniknęli przewidywalnego schematu publikacji.
Zgadzam się z JO Panią Poseł, że w dobie kryzysu aktywności każdy przejaw działania jest dla nas na wagę złota i chociaż rozumiem obawy Pana Ministra to proszę, aby rozważył co aktualnie jest dla nas cenniejsze - prestiż jednostkowych emisji czy aktywność społeczna. Wierzę, że to drugie i że społeczność El Distrito de Tropicana będzie miała możliwość upamiętnienia ważnego dla siebie momentu.
Laurencjusz Ma Hi at Atera · Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser · Robert Fryderyk
Re: Debata nielegislacyjna ws. kryzysu znaczkowego [30.05]
przez Hugo 29 maja 2018, o 07:40
Wasza Książęca Wysokość Marszałku.
PT Dyskutanci.
To może ktoś wprost JO Panu Ministrowi to napisze.
JO Panie Ministrze, przez takie podejście, można odnieść wrażenie, że stosuje Pan Minister nepotyzm i dyskryminację samorządową. Samorząd - Kraj Korony - Królestwo Baridasu, które notabene Pan Minister zamieszkuje, jest jego obywatelem, jak JO Czuguł-Chan wykazał, miał 10 emisji w przeciągu 2 lat. Na dodatek Gidena jest w Baridasie i to jest, zdaje się, Pana Ministra Lenno; i nie, Diuk Czuguł-Chan nie komplementował tego znaczka. Można odnieść wrażenie nepotyzmu? Mylne, błędne? Możliwe, ale Pan Minister nie pomaga w wyprowadzaniu z błędu obserwatorów, nawet postronnych.
I zanim mi ktoś wmówi, że mam pretensje do JO Ministra, że im wyemitował, czy wręcz do Baridasu, że im wyemitorwano. Nie, nie mam pretensji o to, ani do Pana Ministra, ani do Baridasu, bo super, że mieli pomysły i im się chciało i chwała Panu Ministrowi, że wyemitował; podobnie jak Teutończykom. Niech mają choćby jeszcze 20 emisji, jeśli będą to wartościowe, piękne znaczki, jak większość dotychczas. Tylko czemu Pan Minister nas, Starosarmację, teraz dyskryminuje? Nie można na to spojrzeć tak, że skoro i tak STS mało emituje, to "niech ma" znowu tę Tropicanę? To powołuje się JO Pan Minister na to, że co roku nie można. Mamy szukać na siłę emisji, byleby nie dotyczyły tego samego, co poprzednie? Bzdura...
Tworzy JO Pan Minister niepotrzebne rozwarstwienia i przyczynia się do psucia atmosfery przez takie podejście do emisji. A pamiętam, że gdy chciano regulować liczbę i rodzaje emisji, jednak woleliśmy zdać się na zdrowy rozsądek każdoczesnego ministra odpowiedzialnego za Pocztę Baridajską. Czasem chyba jednak trzeba temu Ministrowi czy jego zdrowemu rozsądkowi pomóc.
przez Konrad Jakub 29 maja 2018, o 13:08
mam wrażenie, że stanowiska obu stron "konfliktu", w ogóle się nie spotykają; każdy w zasadzie pisze o czymś innym, wyciąga różne wnioski i proponuje rozwiązania, gdzie odbywa się to bez uwzględniania drugiej strony.
Problemem nie jest ani wniosek Starosarmacji, ani brak regulacji prawnych, ani tym bardziej nie JO Minister SW czy jego rzekomy brak rozsądku.
Problemem jest nadpodaż znaczków, czy mówiąc ściślej — wniosków o ich emisję. Dużo mówi się o tym, że polityka znaczkowa każdego po kolei Rządu jest zła, bo wartość znaczków (nie ta wyrażona w libertach), się dewaluuje. I że każdy traktuje znaczki jako mechanizm zarobku, w tym Rada Ministrów. Trzeba jednak zauważyć jedną, bardzo ważną rzecz — Rada Ministrów tych znaczków nie emituje sama z siebie, nie jest inicjatorem druku i osobą sprawczą w tym procesie — Rada Ministrów jedynie rozpatruje wnioski, jakie dostanie. Gdyby ich nie otrzymywała, to by nic nie emitowała.
I w zasadzie to jest główną linią oskarżenia każdego Rządu — że powinni się temu przeciwstawić i nie dopuszczać do tylu emisji. I to jest właśnie powodem tej kłopotliwej sytuacji.
Każdy filatelista zgadza się z tym, że znaczki są zbyt często. Jednak to właśnie filateliści te wnioski składają. Jakie jest więc rozwiązanie? Nie rozpatrywać aż tylu wniosków pozytywnie. Ale żeby to zrobić, trzeba komuś tych znaczków odmówić. Komu? To jest właśnie problem.
MSW jest z góry ustawiany na przegranej pozycji. Mamy dwa, można powiedzieć konkurencyjne emisje — Akademia i Starosarmacja. Wszyscy wiemy, że emisję trzeba ograniczyć. Dlatego ścieżki są następujące:
- wyemitować oba znaczki — to pogłębia "patologię" o którą wszyscy kierownicy Poczty są oskarżani, bo znaczków jest za dużo — MSW traci wizerunkowo;
- dopuścić jeden ze znaczków — komuś innemu trzeba odmówić. To powoduje burzenie się społeczeństwa i rzucane są oskarżenia — MSW traci wizerunkowo;
- nie dopuszczać żadnego ze znaczków do emisji — tutaj już mamy przemnożenie powyższego problemu razy dwa — MSW traci wizerunkowo.
Jakkolwiek byśmy do tego nie podeszli, teoria gier mówi, że Rząd jest zawsze w czapie. Wszyscy wiemy że dopuszczanie każdego wniosku do emisji jest złe, wszyscy więc wiemy że komuś odmówić trzeba. Problem zaczyna się wtedy, kiedy trzeba tę decyzję podjąć. Zawsze ktoś będzie poszkodowany. A MSW choćby podjął jakąkolwiek decyzję co do tego, kto znaczka nie dostanie, zostanie oskarżony o stosowanie różnych kryteriów. Dlatego nie mogę zgodzić się na oskarżenia Ministra, w tym o nepotyzm, bo jakiekolwiek przyjąłby kryteria, druga strona zawsze będzie poszkodowana. Każde kryterium będzie złe. Dopóki każdy chce mieć swój znaczek, jakakolwiek odmowa będzie rodziła problemy.
Nie mogę zgodzić się na oskarżenia mojego Ministra za to, że podjął decyzję w dobrej wierze filatelistów, bo jak pisałem wyżej, cokolwiek by nie zadecydował, zawsze dostałby po głowie. Przecież odmowa nie była uzasadniona tym, że Starosarmacja nie zasługuje na znaczek "bo tak", a Sclavinia zasługuje bo też "bo tak", tylko z uwagi na rzeczoną nadpodaż znaczków. Tutaj równie dobrze można rzucać monetą o to, kto powinien mieć swój znaczek. Albo dopuścić oba — dalej psując rynek (przy czym nawet dopuszczenie jednego, w tym "mojego" z Márivar, jest tego rynku psuciem).
Nie możemy przyjąć takiego rozwiązania na które powoływał się Namiestnik STS — znaczek spełniał wymogi = powinien zostać wyemitowany. Jeżeli bezwarunkowo dopuszczamy każdą emisję, o ile tylko nie narusza wymogów technicznych i wniosek został złożony poprawnie, to nadal brniemy w kierunku masowej emisji bezwartościowych znaczków. Jednocześnie, już całkowicie zamykamy sobie drzwi przed możliwością ograniczenia emisji, bo zgadzamy się na to, że własna emisja znaczka jest prawem, nie towarem.
Paradoksalnie, regulacje dotyczące ograniczenia liczby wydawanych znaczków, nie chronią przed działaniami Ministra i nie premiują wnioskodawców. Jest zupełnie inaczej — takie regulacje byłyby jak najbardziej na rękę Ministrowi, a uderzałyby we wnioskodawców. Innymi słowy — regulacje nie chronią tylko przed brakiem rozsądku Ministra, ale również brakiem rozsądku wnioskodawców jako całości, grupy.
Dlaczego? Ponieważ o ile teraz emisja zależy od woli Ministra — wobec czego za odmowę to on dostaje baty, to po takim rozwiązaniu, mógłby odrzucać wnioski powołując się na przepisy. To wnioskodawcy mieliby tutaj pod górkę, bo gdybyśmy ograniczyli bardzo mocno emisję via przepisy prawa, to zapewne żaden z wniosków nie zostałby rozpatrzony pozytywnie z uwagi na napięty harmonogram i wyśrubowany limit emisji — w tym oczywiście ten "mój". To MSW miałby łatwiej, bo "rzuciłby" papierem że nie można bo prawo, i byłoby z głowy. Tylko że wtedy znowu znalazłyby się głosy oburzonych, że odmawia się ludziom prawa do znaczków.
Kłopot leży w naszej mentalności i podejściu do znaczków. Utarło się, że znaczki są prawem, a nie przywilejem. Żądamy dwóch wykluczających się rozwiązań — ograniczyć emisję, ale jednocześnie żeby każdy mógł tak jak teraz, mieć prawo do znaczka. I z tym trzeba niestety skończyć. Znaczki nie są prawem, ale towarem i przywilejem. A problemem nie jest żaden Minister, tylko masa wniosków które głupio i niezręcznie odrzucać — powoduje to właśnie tego typu "kryzysy".
Jako Kanclerz zmieniam decyzję MSW i dopuszczam znaczek dla Tropicany do emisji. Jednocześnie, o ile uda się rzecz jasna zdobyć reelekcję, chciałbym drastycznie zmienić podejście i regulacje dotyczące znaczków. Bo to nie MSW zawinił, tylko nasze podejście do Poczty Baridajskiej.
Po pierwsze, wydać rozporządzenie które ograniczałoby liczbę emisji. Trzeba mocniej oddzielić znaczki z okazji świąt państwowych i uroczystości, od prywatnych zleceń. Zostawić możliwość emisji jednego, bądź dwóch znaczków "prywatnych" na miesiąc. Przyjmować zlecenia na maksymalnie miesiąc do przodu. Wprowadzić system rozpatrywania który znaczek zostanie wyemitowany, w sposób niezależny od woli członków Rządu — jednocześnie zostawić to woli nabywców, trochę na zasadzie badania popytu. Najlepiej w formie głosowania. Są wolne dwa terminy w miesiącu, złożno cztery wnioski. 48h sondy w SOBOSie które znaczki dopuszczamy. Reszta znaczków do kosza.
Dwa, trzeba ukrócić kwestię traktowania znaczków jako maszynki do zarabiania. Wnioskujący często składają propozycje, bo zwyczajnie chcą nabić kieszeń. Niech wnioskodawcy dostają tyle pieniędzy, żeby wystarczyło im na spłacenie grafika i nic ponadto. Dziesiątki, czy nawet setki tysięcy czystego zysku za samo złożenie wniosku do RM to patologia.
Można to rozwiązać w ten sposób, że ustalić maksymalną cenę znaczków "prywatnych" na kilkadziesiąt/kilkaset libertów — przecież chodzi o uhonorowanie jakiegoś wydarzenia i zabawę przy zbieraniu znaczków, prawda? Limit powiedzmy 1k libertów za sztukę i 30 sztuk, to zysk na poziomie 22,5k (po odjęciu prowizji rządowej 25%).
Można też ukrócić "serie" znaczków - po 20 znaczków w serii, gdzie emisja trwa cały rok, to też niefajna sprawa.
Jak pisałem — problemem nie są ministrowie, tylko zbyt duża ilość wniosków, które albo rozpatrujemy pozytywnie i pogłębiamy patologiczną nadpodaż, psując sens zabawy w znaczki, albo rozpatrujemy wybiórczo/wcale — dostając po głowie od urażonych wnioskodawców, jednocześnie zostając oskarżenia o nepotyzm i pytania, dlaczego tamci są lepsi od nas.
Do nadpodaży wniosków przyczyniają się zaś dwie kwestie:
a) utarcie się przekonania, że własny znaczek to prawo, nie przywilej;
b) możliwość czystego i szybkiego zarobienia kasy przy minimum wysiłku.
Część można rozwiązać regulacjami, nieważne czy w sposób nawiązującymi do moich propozycji czy inny — jak pisałem, to jest rozwiązanie które wcale nie uderza w Rząd, ale jest dla niego wybawieniem; poszkodowani będą tutaj głównie wnioskodawcy — to minister będzie mógł z czystym sumieniem odmawiać emisji, a wnioskodawcy zostaną odprawieni z kwitkiem bez możliwości zmiany decyzji - bo przecież MSW nie może złamać prawa i dopuścić do emisji jeżeli wymogi nie zostają spełnione.
Druga część, to kwestia tego, że ktoś to musi w końcu głośno powiedzieć — pisałem to wyżej wielokrotnie, ale powtórzę, mimo iż przed wyborami powinienem się wstrzymywać od takich stwierdzeń — znaczki nie są prawem, tylko przywilejem. Trzeba się liczyć z tym, że nie każdy może mieć swój znaczek.
W obecnym przypadku zwyczaj utarł się tak mocno, że jakakolwiek odmowa jest przyjmowana chłodno. I przyznaję rację że to też trzeba wziąć pod uwagę i dlatego odmowa emisji była ostra. Proszę tylko mieć na uwadze, że MSW nie chciał nikomu sprawić przykrości, a działał w dobrzej wierze. Póki więc mamy takie a nie inne prawa i zwyczaje, można dopuścić kolejne znaczki do emisji, ale w przyszłości, jak pisałem, trzeba nad tym przysiąść.
Dziękuję Ministrowi za to, że miał odwagę mimo presji podjąć decyzję w zgodzie ze swoim sumieniem i z troski o rynek znaczków. Proszę PT Państwa o zrozumienie tej postawy i intencji, zanim zaczniemy wieszać na kimś psy. Głównym powodem odmowy emisji był fakt nadpodaży wniosków, a nie uprzedzenia względem STSu czy faworyzowania innych prowincji — przecież gdyby był złożony tylko ten wniosek, to zostałby oczywiście rozpatrzony pozytywnie. A że było kilka i trzeba było wybierać, to tutaj nigdy nie będzie dobrej decyzji, nawet jeżeli wyemitujemy wszystkie.
Na ten moment, jak wspomniałem, wobec takiego a nie innego podejścia do całości PB, najrozsądniejszym wyjściem jest jednam emisja wszystkich wniosków. Przy czym cały czas podkreślając — na ten moment. W przyszłości dobrze wszyscy wiemy, że liczbę emisji trzeba ograniczyć jeżeli zabawa w filatelistykę ma mieć jakikolwiek sens.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser · Helwetyk Romański · Laurencjusz Ma Hi at Atera