Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-iv-u-1885-14-sad-okregowy-w-toruniu-z-2015-03-18.html
Timestamp: 2019-03-26 10:09:47
Legal References Found: art. 184
 art. 32
 art. 27
 art. 184
 art. 32
 art. 10
 art. 56
 art. 10
 art. 6
 art. 10
 art. 10
 art. 10
 art. 184
 art. 477

Document Content:
Orzeczenie IV U 1885/14 Sąd Okręgowy w Toruniu
Sąd Okręgowy w Toruniu z 2015-03-18
IV U 1885/14
Hanna Cackowska-Frank
st. sekr. sądowy Renata Zielińska
Sygn. akt IVU 1885/14
Protokolant st. sekr. sądowy Renata Zielińska
po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2015 r. w Toruniu
z dnia 10 października 2014 r. nr (...)
Sygn. akt: IV U 1885/14
Decyzją z 10.10.2014r. (...) Oddziału w T. odmówił K. M. prawa do emerytury, gdyż do dnia 1 stycznia 1999 r. ubezpieczonynie osiągnął 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Organ rentowy nie uznał okresów od 1.07.1969r. do 31.08.1969r., od 1.07.1970r. do 31.08.1970r., od 1.07.1971r. do 31.08.1971r., od 1.07.1972r. do 31.08.1972r. oraz od 1.07.1973r. do 31.08.1973r. pracy w gospodarstwie rolnym na podstawie zeznań świadków z uwagi na to, że w okresach, których dotyczą zeznania ubezpieczony był zameldowany poza miejscem gospodarstwa rolnego. Ponadto – zdaniem organu rentowego – zeznania świadków były mało wiarygodne, bo trudno dać wiarę, aby w okresie wakacji przebywając u rodziny ubezpieczony pracował stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w gospodarstwie rolnym.
K. M. w odwołaniu od powyższej decyzji wniósł o zmianę decyzjii przyznanie prawa do wcześniejszej emerytury poprzez zaliczenie do okresów ubezpieczenia pracy w gospodarstwie rolnym należącym do bliskich krewnych ubezpieczonego.
W uzasadnieniu powyższego stanowiska wskazał, że wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym swojego wujostwa, M. i Z. R., położonym w L. w okresach od 1.07.1969r. do 31.08.1969r., od 1.07.1970r. do 31.08.1970r., od 1.07.1971r. do 31.08.1971r., od 1.07.1972r. do 31.08.1972r. oraz od 1.07.1973r. do 31.08.1973r., co potwierdzili świadkowie M. K. i F. S., pełniący nieprzerwanie od 1980r. funkcję sołtysa sołectwa L.. Ubezpieczony zaznaczył, że dla uwzględnienia okresu pracy w gospodarstwie rolnym nie ma znaczenia zamieszkiwanie w gospodarstwie rolnym ani wykonywanie pracy stale czy tylko sezonowo, np. w czasie wakacji, bo żaden przepis regulujący zagadnienie zaliczania okresów takiej pracy do stażu nie zawiera takich kryteriów. Podniósł ponadto – powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz Sądu Apelacyjnego w Szczecinie - że nawet gdyby uznać, iż praca ta stanowiła tylko udział (pomoc) w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dziecka będącego członkiem rolniczej wspólnoty rodzinnej, to praca ta spełniała kryteria wystarczające do uwzględnienia jej okresu w stażu ubezpieczeniowym.
(...) Oddział w T. w odpowiedzi na odwołanie wnosił o oddalenie odwołanie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Organ rentowy wskazał dodatkowo, że zeznania świadka M. K. są tym bardziej niewiarygodne, że jest ona zameldowana we wsi L. dopiero od 27 grudnia 1991r., w związku z czym trudno dać wiarę, aby posiadała wiedzę na temat pracy ubezpieczonego w latach: 1969-1973. Zaznaczył też, że okres domniemanej pracyw gospodarstwie rolnym od 1.07.1969 r. do 31.08.1969 r. nie może być brany pod uwagę, ponieważ ubezpieczony nie miał wtedy jeszcze ukończonego 16. roku życia (art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych).
Ubezpieczony K. M. urodził się (...)
W dniu 11 sierpnia 2014 r. K. M. złożył wniosek o emeryturę, w którym wskazał, że jest członkiem otwartego funduszu emerytalnego oraz wnosił o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w tym funduszu, za pośrednictwem ZUS, na dochody budżetu państwa.
Okolicznością bezsporną było, że na dzień 1.01.1999r. ubezpieczony wykazał łącznie 24 lata 10 miesięcy i 25 dni okresów składkowych i nieskładkowych, w tym 16 lat 10 miesięcy i 6 dni pracy w warunkach szczególnych z tytułu zatrudnienia od 1.08.1978r. do 31.12.1998r. w (...) SA w T., a następnie (...) sp. z o.o. w T., gdzie ubezpieczony kontynuuje zatrudnienie do chwili obecnej.
DOWÓD: - bezsporne, a ponadto
- wniosek z 11.08.2014 r. ( z załącznikami), k. 34-48 akt emerytalnych,
- wyciąg z legitymacji ubezpieczeniowej, k. 41-42 akt emerytalnych.
- świadectwa pracy, k. 3-4 akt kapitału początkowego.
- zaświadczenia o zatrudnieniu i wynagrodzeniu – k. 5-7 akt kapitału
- zaświadczenie o okresach nieskładkowych – k. 8 akt kapitału
- „Zaświadczenie pracy” (kserokopie) – k. 9-10 akt kapitału
- wyciąg z książeczki wojskowej (kserokopie) – k. 11 akt kapitału
- dokumenty w aktach osobowych ubezpieczonego (dwa pliki) –
w kopertach na k. 32 i 34 akt sądowych.
- karta przebiegu zatrudnienia, k – 62 akt j/w,
K. M. od urodzenia mieszkał z rodzicami w T., gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej, a następnie do (...) Szkoły (...) w T. i 2,5-letniego Technikum (...) w T. (na podbudowie zasadniczej szkoły młynarskiej), które ukończył 11 lutego 1974r.
Od najmłodszych lat ubezpieczony wraz z bratem wyjeżdżał na wakacje do wujostwa Z. i M. małżonków R. do L.. M. R. (1) był bratem matki ubezpieczonego.
W L. (gmina L., Województwo (...)) Z. i M. R. (2) posiadali gospodarstwo rolne o powierzchni 14,15 ha, przepisane na małżonków przez matkę M., J. R.. Uprawiali zboże – żyto, mieszankę – jęczmień z owsem, jak również ziemniaki, buraki dla krów, siali też saradelę i łubin. Największa część ich upraw dotyczyła zbóż, które uprawiali na areale około 6 ha. Dużą część zajmowały też łąki, dlatego hodowali 5-6 krów, które służyły głównie do produkcji mleka sprzedawanego do zlewni w L., hodowali też około 20-30 świń (przeznaczonych na sprzedaż – do uboju) oraz drób na własne potrzeby. Mieli także dwa konie. Z. i M. R. (2) utrzymywali się tylko z prowadzenia gospodarstwa rolnego, nie pracowali nigdzie poza gospodarstwem. Razem z nimi mieszkała matka M. R. (1), która także pomagała w gospodarstwie syna oraz siostra M. R. (1), B. R., która z tytułu pracy w tym gospodarstwie brata nabyła uprawnienia emerytalne. Małżonkowie R. mieli dwójkę dzieci – synów R. (ur. w (...) r.) oraz K. (ur. w (...) r.); ten drugi przejął w 1993 r. prowadzenie gospodarstwa po swoich rodzicach.
Przez cały okres nauki już od szkoły podstawowej, w tym w latach 1969 – 1972 K. M. bywał u wujostwa zwykle od początku wakacji, tj. od początku lipca każdego roku do połowy sierpnia lub nieco dłużej. Po ukończeniu 18 lat pobyty ubezpieczonego u wujostwa były rzadsze. Jego pobyt był związany z odpoczynkiem, ale także pomocą wujostwu w gospodarstwie rolnym. Na początku lipca były to prace przy grabieniu siana, o ile sianokosy nie zakończyły się pod koniec czerwca, przy pieleniu buraków, wypędzaniu bydła na łąki, wyrzucaniu obornika. Prace te zajmowały ubezpieczonemu około 2-3, czasami 3-4 godzin dziennie, ale nie były wykonywane przez ubezpieczonego codziennie. W czasie, gdy ubezpieczony nie pomagał wujostwu w gospodarstwie, wypoczywał, wymyślając różne żarty jak wchodzenie na podwórze przez płot, spotykał się z koleżankami, jeździł nad jeziorodo B.. Więcej czasu zajmowała ubezpieczonemu pomoc przy żniwach, które zwykle przypadały na okres od połowy lipca do połowy sierpnia, przy czym nie każdego roku trwały one przez cały ten okres. W zależności od pogody prace przy żniwach trwały w danym roku od jednego do dwóch – trzech tygodni bądź dłużej. Ubezpieczony w tym czasie pomagał przy takich pracach jak wiązanie zboża, stawianie sztyg, podjeżdżanie wozem po snopki, grabienie pola. W okresie żniw odbywało się także młócenie ale tylko luźnego zboża, bo zwiezione snopki młócono zwykle zimą. Przy młóceniu ubezpieczony także pomagał – przy podawaniu zbożana maszynę. W tym czasie pomoc w tych pracach zajmowała ubezpieczonemu 5 lub więcej godzin dziennie. W okresie nawału prac R. pomagali mieszkający w tej samej wsi M. K. z mężem (bratem Z. R.) a także rodzice ubezpieczonego bądź siostry M. R. (1). W trakcie roku szkolnego zdarzało się, że K. M. przyjeżdżał w weekend pomóc wujostwu przy wykopkach ziemniaków i buraków. K. M. jeszcze po podjęciu zatrudnienia przyjeżdżał w okresie urlopu pomagać przy żniwach wujostwu, szczególnie dużo pomagał ciotce w pracach w gospodarstwie rolnym po śmierci wuja w 1982r.
DOWÓD: - zaświadczenie z Urzędu Gminy L. – k. 18 akt emerytalnych.
- poświadczenia zameldowania dotyczące ubezpieczonego, Z. R.
i B. R. – k. 22-24 akt emerytalnych.
- zeznania świadka F. S. – elektroniczny
protokół rozprawy z 11.02. 2015 r.,
- zeznania świadków: M. K. – k. 58v-59 akt
sądowych, Z. R. – k. 59-60 akt sądowych, B. R. – k.
60 akt sądowych.
- przesłuchanie ubezpieczonego w charakterze strony – k. 60v akt
Zaskarżoną decyzją z 10 października 2014 r. organ rentowy odmówił ubezpieczonemu prawa do emerytury z tytułu pracy.
DOWÓD: - decyzja (...) Oddziału w T. z 10.10.2014 r., k. 61-62 akt
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wymienionych wyżej dokumentów, zeznań świadków oraz przesłuchania ubezpieczonego w charakterze strony.
Sąd jedynie częściowo dał wiarę powołanym wyżej dowodom – to znaczyw zakresie, w jakim powyższe dokumenty i zeznania potwierdziły fakt okazjonalnego wykonywania przez ubezpieczonego prac pomocniczych w gospodarstwie rolnym należącym do jego wujostwa, w wymiarze kilku godzin dziennie, w okresie wakacji letnich w latach 1969-1972. Sąd nie uznał natomiast za wiarygodne zeznań ubezpieczonego i świadków M. K., F. S. i B. R., z których wynikało, jakoby ubezpieczony pracował na roli w wymiarze nie mniejszym niż połowa nominalnego czasu pracy (czyli nie krócej niż 4 godziny dziennie) przez cały okres wakacyjny (od początku lipca do końca sierpnia) w latach 1969-1973. Ta część zeznań nie zasługiwała na uwzględnienie, jako że była sprzeczna z zasadami doświadczenia życiowego jak również z zeznaniami jedynego świadka, któremu Sąd dał w pełni wiarę, tj. Z. R.. Szczegółowa analiza zeznań poszczególnych świadków oraz K. M. zostanie przedstawiona w dalszej części niniejszego uzasadnienia.
Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie było ustalenie, czy w latach 1969-1973, w okresie od 1lipca do 31 sierpnia każdego roku, K. M. pracowałw gospodarstwie rolnym należącym jego wujostwa – Z. i M. R. (1) -w L. w wymiarze czasu pozwalającym na zaliczenie tych okresów do stażu ubezpieczeniowego w zakresie niezbędnym do uzupełnienia okresu brakującegodo wykazania na dzień 1.01.1999r. co najmniej 25 lat okresów składkowychi nieskładkowych.
Zgodnie z przepisem art. 184 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r.o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 1440, ze zm.), zwanej w dalszej części uzasadnienia „ustawą emerytalną” – ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy (tj. na dzień 1.01.1999r.) osiągnęli:
1) okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymagany w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat – dla kobiet i 65 lat – dla mężczyzn (czyli co najmniej 15 lat) oraz
2) okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27 (tj. 25 lat w przypadku mężczyzny)
Przepis art. 184 ust. 2 ustawy emerytalnej natomiast stanowi, iż emerytura,o której mowa w ust. 1, przysługuje pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenia wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu, na dochody budżetu państwa.
W przedmiocie określenia wymaganego wieku emerytalnego, rodzajów prac lub stanowisk oraz warunków na podstawie których przysługuje ubezpieczonemu prawo do emerytury przepis art. 32 ust. 4 ustawy emerytalnej odsyła do „przepisów dotychczasowych”. Stosowne regulacje – stanowiące obecnie obowiązujące prawo – zawarte są w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43, ze zm.). Właściwe wykazy rodzajów prac wykonywanych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze zostały zawarte w wykazach A i B stanowiących załączniki do tegoż rozporządzenia.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy emerytalnej przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości uwzględnia się również następujące okresy, traktując je, z zastrzeżeniem art. 56, jak okresy składkowe:
Zagadnienie, czy praca w gospodarstwie rolnym, o jakiej mowa w art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej, zaliczana jest do stażu ubezpieczeniowego pod jakimkolwiek warunkiem, w szczególności co do wymaganego wymiaru, było rozpatrywane w wyrokach Sądu Najwyższego. Sąd podziela zatem stanowisko Sądu Najwyższego, wedle którego praca w gospodarstwie rolnym nie może być traktowana inaczej niż przebyte w poprzednim stanie prawnym okresy ubezpieczenia,a przynajmniej powinna być ekwiwalentna tytułowi ubezpieczenia. Skoro zatem w art. 6 ust. 2 pkt 1ustawy emerytalnej do uwzględnienia okresów pracy przed dniem 15.11.1991r. wymagane jest wykonywane jej w wymiarze przynajmniej połowy pełnego wymiaru czasu pracy, to także świadczenie pracy na rzecz gospodarstwa rolnego osoby bliskiej powinno odpowiadać co najmniej połowie pełnego wymiaru czasu pracy (por. wyroki SN z 4.10.2006r., IIUK 42/06, OSNP 2007/19-20, poz. 292i z 21.04.1998r., IIUKN 3/98, niepubl.).
W orzecznictwie sądowym podkreśla się przy tym, że w stażu emerytalnym uwzględnia się – jako okresy składkowe – nie okresy jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym, lecz tylko stałą pracę o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym zaliczanej do stażu ubezpieczeniowego (tak w wyroku Sądu Najwyższego z 25.03.2014 r., I UK 340/13; LEX nr 1477426 oraz w wyroku SA w Gdańsku z 20.03.2014r., III AUa 1195/13, LEX nr 1448513).
Należy w pierwszej kolejności stwierdzić, że z całą pewnością nie można było K. M. zaliczyć – jako tzw. okresów uzupełniających w rozumieniu art. 10 ust.1 pkt 3 ustawy emerytalnej - okresów pracy w gospodarstwie rolnym, które przypadały do ukończenia przez niego 16 lat, tj. do 8 lipca 1970 r. włącznie (uwzględnieniu do stażu ubezpieczeniowego podlegają wszak okresy pracy w gospodarstwie rolnym „po ukończeniu 16 roku życia”). Powyższa okoliczność wyłączała potrzebę badania tych okresów – pod kątem wymiaru czasu pracyi charakteru zatrudnienia ubezpieczonego w gospodarstwie rolnym należącym do jego wujostwa.
W ocenie Sądu wnikliwa i wszechstronna analiza materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy prowadzi do wniosku, że w spornych okresach od 9 lipca 1970 r. do 31 sierpnia 1970 r., od 1 lipca 1971 r. do 31 sierpnia 1971 r., od 1 lipca 1972 r. do 31 sierpnia 1972 r. oraz od 1 lipca 1973 r. do 31 sierpnia 1973 r.
ubezpieczony nie wykonywał pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu cytowanego wyżej przepisu ustawy emerytalnej. Zebrane dowody wskazują, że K. M. świadczył swojemu wujostwu (Z. i M. małżonkom R.) co najwyżej doraźną pomoc w gospodarstwie rolnym, sporadycznie w ciągu tygodnia, w wymiarze ok. 2-3 godzin, czasem – 3-4 godzin dziennie (dłużej pracował jedynie w okresie żniw, o czym będzie mowa poniżej). Powyższa konstatacja wynikaz analizy zeznań świadka Z. R., którym Sąd dał w pełni wiarę, jako że zeznania te były jasne, logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Warto dodać, że Z. R. nie miała powodów, aby złożyć zeznania niekorzystne dla ubezpieczonego, z akt sprawy nie wynika bowiem, aby świadek pozostawaław jakimkolwiek konflikcie z K. M.. Wypowiadając się na temat charakteru pobytów ubezpieczonego w gospodarstwie rolnym w miesiącach letnich w pierwszej połowie lat 70-tych Z. R. zeznała m. in.: „Tak w wakacje to K. 3-4 tygodnie był, a resztę musiał być trochę z rodzicami. […] Na wakacje przyjeżdżał i na pobyt, i do pomocy też. Tak codziennie pracy nie było, ale jak był nawał to tak. Tak jakieś 3-4 godziny dziennie pomagał. Przy żniwach to i z 5 godzin dziennie. […] Tak do 18 roku życia przyjeżdżał co każde wakacje. […] Potem już był rzadziej” (zeznania Z. R. – k. 59v akt sądowych). Dlatego też Sąd – kierując się treścią powyższych zeznań – ustalił, iż po wakacjach 1972 r., czyli już po ukończeniu 18. roku życia, ubezpieczony nie przebywał dłużej w gospodarstwie rolnym swojego wujostwa (co miało pewne znaczenie w sprawie, albowiem K. M. twierdził, iż pracował stale w tym gospodarstwie również później – w lipcu i sierpniu 1973 r.).
Sąd jedynie częściowo dał wiarę zeznaniom pozostałych świadków oraz zeznaniom ubezpieczonego jako strony, uznając za niewiarygodne twierdzenia tych osób, jakoby w spornych okresach K. M. wykonywał pracę na roli w wymiarze nie mniejszym niż połowa normalnego czasu pracy, a czasami nawet - do kilkunastu godzin na dobę. Zeznania F. S. były mało wiarygodne, albowiem świadek ten – jak sam przyznał – mieszkał w odległości około pół kilometra od M. i Z. R. i posiadał pole, które nie graniczyło z ich gospodarstwem (k. 47 akt sądowych), w związku z czym Sąd uznał, iż wyżej wymieniony nie miał dokładnego rozeznania co do wymiaru czasu pracy na roli ubezpieczonego w okresach objętych niniejszym sporem. Świadek S. – wypowiadając się na temat pobytów K. M. w gospodarstwie rolnym w m. L. - przyznał: „Przez kilka lat przyjeżdżał ale do jakiego roku i przestał nie mogę określić” (k. 47 akt sądowych). Ten sam świadek mylił lata, w jakich przyjazdy ubezpieczonego miały miejsce, np. początkowo twierdził, że K. M. zaczął przyjeżdżać, gdy miał 16 lat, to znaczy w roku 1979, dopiero później dokonał sprostowania oświadczając, że miał na myśli rok 1969 (w którym to notabene ubezpieczony nie ukończył 16, lecz – 15 lat). F. S. zeznał również, że de facto nie pamięta dokładnie, w którym roku widział ubezpieczonego wykonującego pracę na roli (jako możliwą datę roczną świadek wymienił rok 1983 –czyli okres nieobjęty niniejszym sporem), ani też tego, przez ile lat go tam widywał. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że zeznania świadka S. były relatywnie mało przydatnym dowodem dla dokonania ustaleń faktycznych. Sąd dał tym zeznaniom (podobnie jak zeznaniom pozostałych niżej wymienionych świadków oraz przesłuchaniu ubezpieczonego) wiarę jedynie w takim zakresie, w jakim zeznania te nie były sprzeczne z zeznaniami Z. R..
Nie w pełni wiarygodne były w ocenie Sądu również zeznania M. K.. Podobnie jak F. S. także i ten świadek nie mogła mieć pełnej i dokładnej wiedzy na temat wymiaru czasu pracy na roli K. M. w spornych okresach, albowiem mieszkała w pewnym oddaleniu od gospodarstwa, które należało do wujostwa ubezpieczonego („Mieszkam trzy domy dalej od Z. i M. R. (1)” – k. 58v akt sądowych). M. K. przyznała, że nie wie dokładnie, w jakich okresach przyjeżdżał na wieś ubezpieczony: „To tak trudno określić od kiedy pan M. bywał u państwa R.. Trudno mi powiedzieć czy zaraz od początku wakacji, tego nie wiem. Na pewno na żniwa już był. Potem odjeżdżał albo po żniwach, albo później” (k. 58v akt sądowych). Powyższe zeznania nie pozwalają na dokładne określenie na ich podstawie – okresów, w których K. M. przebywał i pracował w gospodarstwie rolnym swojego wujostwa. Warto wszakże dodać, że świadek M. K. stwierdziła, iż wymiar czasu pracy ubezpieczonego w poszczególnych dniach był różny – zależny od pogody i pracy zaplanowanej na dany dzień (por. zeznania tego świadka - k. 59 akt sądowych).
Niewiarygodne w swojej przeważającej części – jako że sprzeczne z zeznaniami Z. R. - były również zeznania świadka B. R.. Nawet jednak gdyby uznać, iż zeznania tego świadka potwierdzają fakt długotrwałego pobytu ubezpieczonego w gospodarstwie rolnym wujostwa (świadek nie była tego zresztą pewna, gdyż stwierdziła: „On chyba na całe wakacje przyjeżdżał. […] Nie pamiętam od jakiego dnia on przyjeżdżał. Chyba zaraz był jak się zaczynały wakacje. Nie pamiętam czy był do końca wakacji, ale dość długo był” – k. 60 akt sądowych), to jednocześnie trzeba zauważyć, iż B. R. nie wskazała, w jakim wymiarze czasu pracy ubezpieczony wykonywał swoje obowiązki związane z pomaganiem wujostwu w pracy na roli. Zeznania tego świadka cechowały się największą lapidarnością i największym stopniem ogólności. Nie sposób jest na ich podstawie ustalić, jak długo w ciągu dnia (ile godzin dziennie – choćby w przybliżeniu) K. M. pracował na roli.
Niewiarygodne były również zeznania ubezpieczonego. W ocenie Sądu K. M. zeznając dokonał wyolbrzymienia zarówno dziennego wymiaru czasu swojej pracy w gospodarstwie rolnym, jak i długości okresów w ciągu roku, jakie spędzał u wujostwa w L. w spornym przedziale czasu, chcąc złożyć zeznania o treści jak najkorzystniejszej z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy. Ubezpieczony nie potrafił w logiczny sposób wyjaśnić, dlaczego Z. R. stwierdziła, że na ogół pracował w gospodarstwie jedynie w wymiarze 2-3 godzin dziennie. K. M. enigmatycznie oświadczył: „Nie wierzę, że było to 2-3 godziny jak mówiła ciocia (czyli Z. R.), może ciocia inaczej patrzy na te rzeczy” (k. 60v akt sądowych). Sąd uznał więc, że zeznania ubezpieczonego w większości nie zasługiwały na uwzględnienie jako dowód w sprawie, albowiem pozostawały w sprzeczności z wiarygodnymi zeznaniami świadka Z. R..
Reasumując powyższe rozważania należy stwierdzić, że - zdaniem Sądu -w okresach objętych sporem K. M. świadczył jedynie okazjonalną pomoc swojemu wujostwu przy pracach w gospodarstwie rolnym, w wymiarze 2-3, a czasami (rzadko) – 3-4 godzin dziennie. Praca w gospodarstwie rolnym w wymiarze niższym niż połowa nominalnego czasu pracy (czyli niższym niż cztery godziny dziennie), świadczona sporadycznie przez dziecko podczas ferii, wakacji, świąt itp. - nie stanowi okresu uzupełniającego w rozumieniu art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej (analogiczne stanowisko w powyższej kwestii zajął np. Sąd Apelacyjny w B. w wyroku z 8.07.2014 r., sygn. akt: III AUa 186/14, LEX nr 1493858).
Warto podkreślić, że Z. i M. R. (2) nie mieli potrzeby, aby zatrudniać ubezpieczonego do pracy na roli w pełnym lub w połowie wymiaru czasu pracy, albowiem w przedmiotowym gospodarstwie mieszkały trzy dorosłe młode osoby (oprócz wyżej wymienionych – również B. R.), a także matka M. J. R.. Ponadto korzystali oni z pomocy sąsiadówi przynajmniej kilku „przyjezdnych” członków rodziny. Dlatego też za wiarygodne Sąd uznał zeznania świadka Z. R., zgodnie z którymi w okresach objętych sporem K. M. pracował na ogół w wymiarze do 2-3 godzin dziennie.Co prawda jednocześnie zgromadzone w sprawie dowody wskazują, iż ubezpieczony pracował w wymiarze co najmniej połowy nominalnego czasu pracy, a konkretnie mówiąc – przez 5 lub więcej godzin na dzień w okresie żniw, z tym wszakże zastrzeżeniem, że nie sposób jest określić, jak długo trwały żniwa w każdym roku, nie można więc ustalić, czy te okresy byłyby wystarczające do uzupełnienia stażu ubezpieczeniowego K. M. do 25 lat, wymaganych do nabycia prawa do emerytury. W ocenie Sądu praca w wymiarze co najmniej połowy wymiaru czasu pracy tylko w okresie akcji żniwnej w dokładnie nie sprecyzowanym datami okresie stanowi jedynie doraźną pomoc świadczoną przez członka rodziny na zasadach pomocy rodzinnej, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym zaliczanej do stażu ubezpieczeniowego w myśl cyt. art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że ubezpieczony nie wykazał, aby na dzień 1 stycznia 1999 r. legitymował się co najmniej 25-letnim okresem składkowymi nieskładkowymi oraz uzupełniającym, gdyż wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym w wymiarze niższym niż połowa nominalnego czasu pracy, a okresy pracy w większym wymiarze dotyczyły tylko żniw, co miało charakter jedynie doraźnej pomocy, przy czym nie sposób jest ustalić, przez ile dni każdego roku pomoc taka miała miejsce (co zależało od warunków pogodowych i kształtowało się w przedziale od tygodnia do dwóch – trzech tygodni w roku), co nie pozwala na ustalenie ponad wszelką wątpliwość, że okresy żniw byłyby wystarczająco długie do uzupełnienia stażu ubezpieczeniowego K. M. do 25 lat.
Reasumując, z uwagi na brak na dzień 1.01.1999r. 25 lat okresów składkowych, nieskładkowych i uzupełniających ubezpieczony nie nabył prawa do emeryturyz tytułu pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze na podstawie art. 184 ustawy emerytalnej.
Wobec powyższego Sąd na podstawie cytowanych wyżej przepisów prawa materialnego oraz w oparciu o art. 477 14 §1 k.p.c. oddalił odwołanie wobec braku usprawiedliwionych podstaw do jego uwzględnienia.
SSO Hanna Cackowska – Frank