Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,jak;urzad;celny;bogu;ducha;winny;portal;odcinal;od;internetu,86592.html
Timestamp: 2017-08-21 23:50:55
Legal References Found: art. 14
 art. 29
 art. 110
 art. 14
 art. 231
 art. 14
	art.14
 art. 14
 art. 14

Document Content:
Jak Urząd Celny bogu ducha winny portal odcinał od internetu | Lege Artis w Bblog.pl
Jak Urząd Celny bogu ducha winny portal odcinał od internetu
oddane głosy: 1 / 22
A teraz coś naprawdę niezłego: zastanawiając się swego czasu jak miałby funkcjonować Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych dywagowałem o możliwej interpretacji pojawiającego się w projekcie ustawy pojęcia "adresy elektroniczne pozwalające na identyfikację stron internetowych lub innych usług". Definicja owego adresu miała przesądzać o tym jaki dokładnie byłby zakres blokowania "nielegalnych" stron internetowych.
Nieco później projekt pt. RSiUN umarł, przez media i ulice przemknęła ACTA -- i świat wrócił, wydawać by się mogło, do normalności. Otóż nie, bo ten, kto tak myśli, jest w mylnym błędzie.
Jest sobie oto bowiem art. 14 UoŚUDE, który z założenia -- rety, ile ja już o tym pisałem? -- ma pośrednio służyć uniemożliwianiu przez e-usługodawców dostępu do "nielegalnych" treści pochodzących od usługobiorców (pośrednio, ponieważ de facto obowiązku takiego na usługodawcę przepis ten nie nakłada). Powinno to działać w ten sposób (i tak, chcę wierzyć, działa najczęściej), że przekonany o bezprawnym charakterze jakichś danych występuje do usługodawcy ze stosowną informacją, dokłada jakiegoś rodzaju uzasadnienie -- i odlicza czas do zniknięcia danych z zasobów usługodawcy.
Niestety, jak dowodzi pismo, w którego posiadanie wszedłem kilka dni temu, dla niektórych urzędów brak ustawy o RSiUN nie oznacza, że nie ma możliwości podjęcia działań opisanych w projekcie ustawy o RSiUN.
Oto poznański Urząd Celny "stwierdziwszy" w jednym z serwisów społecznościowych (nazwy, wybaczcie nie podam, ale wystarczy powiedzieć, że to coś pomiędzy forum internetowym a blogowiskiem, a więc serwis oparty na czymś co kiedyś ładnie zwało się user generated content)
udostępnienie zabronionych treści w postaci reklamowania i promowania gier hazardowych, co stanowi naruszenie art. 29 ust. 1-2 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U, nr 201 poz. 1540 z późn. zm., zagrożone karą z art. 110a ustawy z dnia 10 września 1999 r. Kodeks karny skarbowy.
zaś stwierdziwszy to kieruje do firmy hostującej ów serwis -- tak, tak, nie do usługodawcy, u którego na forum czy na blogu użytkownik rzekomo rozpowszechnił ową reklamę, lecz strzela wprost w serwer -- wezwanie do niezwłocznego uniemożliwienia dostępu do tych danych.
Proszę zresztą rzucić okiem na poniższy obrazek:
I tu jest clou sprawy: zamiast mówić o konkretnych reklamach hazardu (a zdaje się, że chodzi po prostu o "reklamowe" wpisy na forum lub blogu, czy coś w ten deseń) -- Urząd Celny wskazuje do zablokowania po prostu adresy IP serwisu.
Czyli żąda wywalenia z internetu całego portalu: nie tylko bezprawnych wpisów o hazardzie, ale wszystkiego, co na nim kiedykolwiek powstało.
Mam dużą wątpliwość czy o to chodziło twórcom rodzimej procedury notice&takedown. Podobnie chciałbym zapytać, czy aby żądanie zablokowania "widoczności" całego serwisu internetowego oraz skierowanie żądania opartego na wezwaniu z art. 14 UoŚUDE do podmiotu nie będącego usługodawcą wobec usługobiorcy nie jest przestępstwem z art. 231 par. 1 kodeksu karnego.
Pocieszające, że na dziś oba IP-ki funkcjonują, więc chyba (na razie) zwyciężył zdrowy rozsądek: firma hostingująca przekazała temat -- chociaż mogła ciąć od ręki (tak działa art. 14 ust. 2 UoŚUDE) -- swojemu usługobiorcy (czyli administratorowi feralnego serwisu), który odniósł się do sprawy na piśmie, wskazując na uchybienia przy takim kompleksowym tango down.
Tagi internet,	prawo,	hazard,	RSiUN,	art.14 UoŚUDE,	urząd celny
Niestabilność prawa wodą na młyn... Na wolnych obrotach
2012-12-03 17:07:10 | 83.144.64.* | jell
Re: Jak Urząd Celny bogu ducha winny portal odcinał od internetu [0]
dlaczego mam niemal pewnosc ze ów urzedas, ktory to pismo wyprodukowal, nie poniesie
nijakich konsekwencji?
moze przynajmniej by go w internetach napietnowac?
moze gdyby tego typu sprawy naglasniac, i inni by sie zastanowili przed takim
strzalem atomowka we wróbla? skomentuj
2012-12-03 18:42:57 | 46.76.182.* | Artiq12
Re: Jak Urząd Celny bogu ducha winny portal odcinał od internetu [3]
Równie dobrze mogli wezwać producenta noży o zaprzestanie produkcji, bo jak dojdzie
do zadźgania kogoś to będzie można im przypisać pomocnictwo. skomentuj
2012-12-04 11:55:03 | *.*.*.* | olgierd
Z tego co słyszę to chyba jest jakaś akcja celników wymierzona w reklamę hazardu.
Ciekawym czy idą po całości, czyli sieką na ślepo, czy jednak czasem patrzą. skomentuj
2012-12-04 12:18:12 | 83.144.64.* | jell
moze nie zupelnie na slepo, ale wala z grubej rury, nie weryfikujac do konca
jak to w urzedach - po najmniejszej linii oporu. skomentuj
2012-12-04 15:33:13 | *.*.*.* | olgierd
Bo po co coś weryfikować? Można później napisać "pism wysłano: 2012 sztuk, odpowiedzi
uzyskano: 1999 sztuk, serwisów internetowych zablokowano: 1939 sztuk". skomentuj
2012-12-05 12:16:56 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Ba, ciekawi mnie czy zadali sobie trud (urzędnik, trud, zadać sobie, heh) ustalenia
źródła owej reklamy. To znaczy czy reklamodawca płaci serwisowi za "wyświetlanie
przez 2 tygodnie reklamy pokera" czy to reklama z obcego źródła w dodatku kontekstowa
bo ktoś w wątku napisał "życie jest jak ruletka". skomentuj
2012-12-05 12:42:43 | *.*.*.* | bezpozyczka
Może ktoś u Urzędu Celnego "miał" kogoś, dla którego ten serwis był konkurencją. Czy
przypadkiem UC nie popełnił przestępstwa usiłując zlikwidować cały serwis? skomentuj
2012-12-10 18:49:42 | 78.231.33.* | Żaba (Francja)
Re: Jak Urząd Celny bogu ducha winny portal odcinał od internetu [5]
Kompletna bzdura.Właściciel serwera ma obowiązek totalnej neutralności w stosunku do
treści umieszczonych na sprzęcie.Zablokowanie danej treści jest możliwe tylko
prawomocnym wyrokiem sądowym.Pan/Pani z urzędu powinna zgłosić to do prokuratury.Sama
może błagać wzywać,płakać ,nie ma to żadnej mocy prawnej.Jeśli Polskie prawo mówi
inaczej ,jest niezgodne z prawem UE. skomentuj
2012-12-10 19:42:03 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście, a art. 14 dyrektywy 2000/31/WE PE i Rady to pies.
http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:32000L0031:PL:HTML skomentuj
2012-12-27 10:30:09 | 217.67.211.* | Przemysław Walasek
Ten przykład wskazywałby, że w obecnych pracach nad nowelizacją uśude należałoby się
pochylić nie tylko nad obligatoryjnymi elementami wiarygodnej wiadomości, lecz
również urzędowego zawiadomienia, bo w praktyce problem w obu przypadkach jest
Generalnie jednak tego typu działania są zbieżne z zamierzeniami twórców procedury
notice & take down - hosting serwerów to przecież najbardziej klasyczna forma usługi
z art. 14 uśude / dyrektywy o handlu elektronicznym. Brak jest więc powodów, dla
których ww. procedury nie można stosować w odniesieniu nie tylko do host providera
wirtualnego, lecz również (a może właśnie przede wszystkim) w stosunku do
właściciela serwera. Jest to, jak się wydaje, mało popularny i raczej nie doceniany
praktyce sposób zwalczania bezprawnych treści w sieci. A kwestia odpowiedniego
sformułowania urzędowego zawiadomienia (zwłaszcza w zakresie ograniczenia żądania
uniemożliwienia dostępu do treści bezprawnych), to już inna kwestia. skomentuj
2013-10-12 00:23:43 | 89.73.91.* | www.zdolnosc-kredyto
qewq skomentuj
2013-10-12 00:24:59 | 89.73.91.* | aasa
aqweqwe skomentuj
2014-04-29 15:32:44 | *.*.*.* | olgierd
Dowiaduję się, że nic się nie zmieniło...
http://antyweb.pl/urzad-celny-uznal-nasza-recenzje-aplikacji-za-promocje-hazardu-i-ka
zal-zablokowac-tekst/ skomentuj