Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/04/rostowski-miesiecznie-dostaje-17-400-z.html
Timestamp: 2018-06-21 17:55:25
Legal References Found: art.103
 art. 316
 art. 103
 art. 28
 art. 103
 art. 28
 art. 103

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Rostowski miesięcznie dostaje 17 400 zł emerytury i 16 700 pensji
Co on wie o nędzy emerytów? Człowiek, który kazał nam pracować do 67. roku życia, już od dwóch lat bierze bajońskie pieniądze w formie emerytury, na którą odłożył sobie pracując w Wielkiej Brytanii. Średnie miesięczne świadczenie Jacka Rostowskiego (62 l.) sięga ponad 17 tysięcy zł. Drugie tyle dostaje za pełnienie funkcji wicepremiera. Żyć nie umierać!
Rostowski przez sześć lat był dziekanem na międzynarodowej uczelni w Budapeszcie, przez siedem kolejnych wykładowcą na londyńskim uniwersytecie, a przez trzy lata pracował w Centre for Economic Performance w stolicy Wielkiej Brytanii. Teraz wicepremier Rostowski odbiera pieniądze, które chomikował w brytyjskim programie emerytalnym przez te wszystkie lata.
Kto ma więcej niż on?
Z funduszu emerytalnego wicepremier Rostowski ma co miesiąc średnio ok. 2600 złotych. A kiedy dokładnie dwa lata temu został emerytem, wypłacono mu jednorazowo aż 328 tysięcy złotych!
W sumie – podliczając ostatnie dwa lata życia na emeryturze – wychodzi więc po 17 400 zł miesięcznego świadczenia. Czy ktoś ma w ogóle w Polsce więcej z tytułu emerytury? To jednak już nie jest problem Jacka vel Jana Vincenta Rostowskiego. Jego zmartwieniem – jako wicepremiera – jest to, by od przyszłych emerytów w Polsce wyciągnąć do budżetu jak najwięcej pieniędzy i nie dawać zbyt wiele tym, którzy już na tej emeryturze są licząc każdy grosz i zastanawiając się, jak przeżyć do pierwszego. Wydłużając wiek emerytalny – kobietom aż o 7 lat! – tłumaczył, że jeśli nie będą dłużej pracować to będą mieć głodowe świadczenia.
Pracujcie dłużej!
– Przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa – tak mówił wicepremier w jednej z debat emerytalnych gorąco orędując za tym, by Polki i Polacy szli na emeryturę w wieku 67 lat. Jego jednak stać na to, by przejść sobie na emeryturę znacznie wcześniej niż biedni Polacy. Stać go też na to, by marzyć o jak najdłuższym życiu, a nie przeżyciu kolejnego dnia.
Autor: Zyzka o 09:55:00
Anonimowy 16 kwietnia 2013 10:07
Czy rzeczywiście musimy się nakręcać zaglądając innym do kieszeni ?
Ten artykuł to jakiś taki "łopatologicznie szczujący".
Czy każdy z nas emerytów pracował na zagranicznych uczelniach ? Czy "biedni Polacy" mają żądać emerytury takiej jaką ma Vincent, czy też mają żądać obniżenia Vincentowi ?
Czego autor oczekuje od czytelnika ?
Xenefont o/Olsztyn 16 kwietnia 2013 10:19
A dlaczego miałby mieć mniej niż inni z jego otoczenia?...Jacek Rostowski vel Jan Antony Vincent-Rostowski urodzony 30 kwietnia 1951 roku w Londynie jest wnukiem Jakuba Rothfelda-Rostowskiego - syna Mojżesza Rotfelda i Lei z domu Broder.
Kiedy został nominowany na urząd ministra finansów - "niepolskiego rządu" - nie miał obywatelstwa polskiego. Był faktycznie obywatelem brytyjskim.
Jacek Rostowski vel Jan Antony Vincent-Rostowski w roku 2012 stał się uczestnikiem mafijnego clubu - Grupy Bilderberg!
Ludzie z Polski - dotychczas biorący udział w spotkaniach Grupy Bilderberg to: Józef Retinger - jej założyciel, Hanna Suchocka - minister, Adam Michnik vel Aaron Szechter - Gazeta Wyborcza, Wanda Rapaczyńska - Gazeta Wyborcza, Andrzej Olechowski - współtwórca Platformy Obywatelskiej, Aleksander Kwaśniewski - były Prezydent Polski, Jacek Szwajcowski - prezes Polskiej Grupy Farmaceutycznej, Sławomir Sikora - prezes Citibanku
Jacek Rostowski vel Jan Antony Vincent-Rostowski minister finansów w rządzie Donalda Tuska, z Platformy Obywatelskiej - Zawitał do mafijnego Clubu Bilderberg!
Ujawnia i demaskuje:
Grupa Specjalna X2 - Inter. Delta
Wydział Specjalny: Zagadki Świata Zbrodni
Anonimowy 16 kwietnia 2013 10:49
Panie Xenofoncie, ten blog zachowuje klasę i jest ogromnie ważny dla tysięcy emerytów. Niech pan nie robi z niego ścieku przytaczając tego typu "informacje". Pana wpis jest obrzydliwy.
Wcale nie uważam , że wpis Pana Xenofonta jest obrzydliwy, te informacje są dostępne i dobrze jest wiedzieć kto nas reprezentuje i zarządza naszymi pieniędzmi , pozdrawiam wcale nie zbulwersowana tą
informacją, czekająca w procedurze dochodzenia swoich praw emerytka.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 11:09
Pozdrawiam Xenofonta, nie ma nic obrzydliwego w tym wpisie.Popatrzcie jak żle reagujemy na prawdę.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 11:18
Może Pani Basia i Pan Xenofont zastąpią min. Rostowskiego, wtedy zobaczymy jak sprawdzą się w działaniu.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 11:45
Pozdrawiam pracowitego i aktywnego Xenofonta! Nie ma o co się denerwować.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 11:50
Ja pozdrawiam również.
tez Basia
Anonimowy 16 kwietnia 2013 12:41
Odnośnie wpisu Pana Xenefonta i wpisów poniżej : CZy ktos kwestionuje fakty , podane przez Pana Xenefonta ? Jeżeli ktoś ma pewna wiedze , że którys z nich jest nieprawda , to prosze o tym wprost i konkretnie napisac. Natomiast , jeżeli komus się nie podoba , że pan minister ma zydowskie pochodzenie - to właśnie on jest antysemitą. Tekst ten zreszta wyglada na skopiowany , przypuszczam , że Pan Xenefont skopiował go z jakiejs strony.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:08
A co mnie to obchodzi??????
Pan Xenofont pokazuje swój prymitywizm - jego wcześniejsze wypowiedzi również mi się nie podobały - poczucie humoru które prezentował wcześniej pozwoliło mi go zakwalifikować do ludzi o naprawdę bardzo niskim poziomie intelektualnym -bez obrazy - no a teraz ten ostatni wpis to już " kaplicha"....
Panie Xenofont - myślę że jest pan bardzo, bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.....a jeżeli przytacza pan "takie" "rewelacje" to zaliczę pana do ...eh, szkoda słów.....
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:35
Komu się nie podobały - brak podpisu.
Informacja Xenefonta jest ogólnie dostępna w sieci i bardzo dobrze, że ją upublicznił. Trzeba mieć wiedzę czyje macki nam sięgają do kieszeni.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:37
Panie Xenofont! A czy pan zna dokładnie swoje "korzenie" pochodzenia?
Polecam obejrzeć film "Pokłosie".
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:42
A coz zlego napisal p. Xenofont, na odleglosc da sie wyczuc, ze ci obroncy braci starszych w wierze to sa typowi semici,ktorzy prezentuja antypolonizm.A co to za ujma ze jest sie Zydem?!.Zydzi rzadza calym swiatem, jdynie nie mogli sie wcisnac do Chin, Japonii,Korei bo tam sa rozpoznawalni- nie maja skosnych oczu.Przeczytajcie dzisiejszy sondaz licealistow jak kochaja naszych braci.Dlaczego nie posluguja sie rodowymi nazwiskami? Nie wolno sie wstydzic matki, ojca,swojej ojczyzny. Brawo P. Xenefont. k i ch.
To informacja . Minister Finansów jest osobą publiczna , i kazdy obywatel , płacący podatki , ma prawo do informacji o jego przychodach , które w części polskiej sa wypłacane z naszych podatków. Dziekuje za te informacje. Pan minister to rocznik 1951 , czyli 62 - latek.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 16:09
Niektórzy są hipokrytami,aż żal d... ściska.Przecież jak ktoś uważa, że fakty są be,to niech ich nie czyta,zatka uszy i nie komentuje.Niech schowa głowę w piasek ,pójdzie sadzić kwiatki,poczyta wnukom bajki,a jak przyjdzie czas wyborów,to niech jak baranek pójdzie głosować,naiwnie wierząc ,że w Polsce mamy demokrację.Nie mamy.Mamy odgórne układanki stale tej samej władzy i podporządkowanych jej nadzorców reszty roboli-niewolników.Gdzie jest ten KOR,który tak"dzielnie" bronił robotników w czasach rzekomego ucisku za komuny,ja się pytam?Teraz to dopiero jest ucisk i wyzysk,ale KOR jakoś dziwnie rozpłynął się,jak we mgle.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 17:12
Elu, KOR przy korycie nienapasiony i zre... k i ch.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 17:37
..to samo działacze b. "Solidarności".....
No i prawdziwe staje się znowu hasło :
"Komuno wróććććć"
Anonimowy 16 kwietnia 2013 20:47
Nie wracaj ! Anonimowy , myślisz , że oni nie zrą ? Teraz dopiero - dawniej nie wypadało az tyle...
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:02
Przez wzgląd na szacunek dla założyciela tego bloga i dotychczasowy poziom postów niech Pan Panie Xenofoncie nie robi z niego śmietnika. A przy okazji: dobrze, że NFZ jako tako u nas działa - miewają dobre pomysły, np. ten, że do psychiatry można udać się bez skierowania od lekarza POZ.Linka
Anonimowy 16 kwietnia 2013 10:25
Niczego nie oczekuję . To informacja . Minister Finansów jest osobą publiczna , i kazdy obywatel , płacący podatki , ma prawo do informacji o jego przychodach , które w części polskiej sa wypłacane z naszych podatków. Dziekuje za te informacje. Pan minister to rocznik 1951 , czyli 62 - latek.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 12:03
Minister nie ma emerytury polskiej. Proszę nie politykować na tym blogu i nikomu ciężkiej pracy zazdrościć. Tyle lat niewoli zniszczyło ludzi. Najwięcej zazdrości w ludziach mniej wykształconych. Mojego rocznika z wyższym wykształceniem było tylko7% -do 1998 Każdy minister finansów i prezes banku musi być bardzo dobry i praktycznie nie ma domu i rodziny!!!!!!
Anonimowy 16 kwietnia 2013 12:32
Ale tez nikt go nie zmusza do pełnienia tej funkcji - może pracowac gdzie indziej , i miec dom i rodzine . Widac , mu nie zależy.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 12:39
Nie ma polskiej emerytury mówisz.Popatrz ja miałem polską /nikt mi ciężkiej pracy również nie zazdrościł / nie mieszczę się w tych 7 %/ , polskiej emerytury mnie pozbawiono i to "w świetle prawa" Nie mów mi,że to nie polityka.
Nikt nikomu pracy ani pieniędzy nie zazdrości ale niech ta praca w postaci tak wysokiej pensji przynosi efekty jakich się wymaga od państwa prawa. Mam na myśli tworzone buble prawne co chwila zmieniane i ciąganie po sądach upokorzonych po wieloletniej pracy emerytów.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:11
..no już widzę jak ci co krytykują obejmują zwolniony "stołek" i robią "porządek"...
"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" - i to jest cudowna prawda.
Anonimowy 18 kwietnia 2013 11:29
Czy naprawdę Pan sądzi , że w całej Polsce nie znajdzie się dobry kandydat na ministra finansów , tak , że trzeba ściągac faceta bez polskiego obywatelstwa ?
Uważam, że w sytuacji kiedy nie można wyegzekwować w nieupokarzający sposób swojego prawa każdy ma prawo zabrać głos. Wpis o aktualnych pożytkach min.fin.jest głosem hańby i rozpaczy. Dziękuję, że znalazł sie na blogu. To jest blog stworzony dla biednych emerytów. I wpis o przepaści dzielącej emeryta od emeryta w tym samym kraju jest tu jak najbardziej stosowny.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:15
Wkurza mnie takie określenie " biedny emeryt" akurat używane na tym blogu.
Każdy z nas ma emeryturę i pracuje a więc ja osobiście uważam się za "bogatego emeryta".:))))
Na "łapkę" co miesiąc mam ok.5 tyś. - więc jak można być tak zakłamanym....
Co mogą mówić emeryci którzy mają emerytury faktycznie głodowe.
Ludzie - ogarnijcie się - zaniczym coś tu napiszecie.
Bogaty Emeryt z ZUS.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:48
To ,że Pan ma "na łapke " 5 tys. miesięcznie , nie oznacza , że każdy tak ma. Ja mam znacznie , znacznie mniej , pomimo wyższego wykształcenia i pracy , praktycznie przez całe życie zawodowe , w 2, albo 3 miejscach naraz , w wymiarze ponad 1 i 1/2 etatu. Nie jest tajemnica , że zarówno pensje , jak i emerytury są w Polsce bardzo niskie . Tacy jak PAN , należą do wyjątków.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:03
Czy za prace plus emerytura, czy emerytura plus za prace? Jak napiszesz jeszcze ile masz lat, to bedzie wszystko jasne. k i ch.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:18
bogaty emerycie a ja na łapkę mam 1200zl,dużo to ,czy mało oceń sam,bo to najbardziej ci wychodzi Iza
Anonimowy 16 kwietnia 2013 17:33
Do Izy - a ile latek stażu pracy???
- 45 lat pracy - studia wyższe więc od początku kariery zawodowej dość wysokie pobory - emerytura netto: 2300 zł.
- nadal praca - pensja netto: 2400 zł.
Wychodzi OKOŁO 5 tys.
Bogaty emeryt z ZUS
Anonimowy 16 kwietnia 2013 18:08
Emerycie,jednak nie ma 5tys.na "łapkę."
Anonimowy 16 kwietnia 2013 18:47
Zachłanność przemawia przez wielu i pazerność poodbijało wam zupełnie, chcecie mieć pensje ministrów?
Mając tak wysoką emeryturę to "bogaty" pewnie słuzył, a nie pracował , a może wydawał rozkazy.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:13
..nie wszyscy tutaj czytający i piszący są portierami lub sprzątaczkami...
I po co te przytyki?????
Anonimowy 17 kwietnia 2013 08:15
No myślę, że i tak praca nie hańbi.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 10:14
do: Bogaty emeryt z ZUS
A ja "bogaty emerycie" mam emerytury na łapkę 1200 zł a pensji na łapkę 1500 zł. Tak więc ogółem 2700 zł na łapkę. I wyższe wykształcenie i ok. 40 lat pracy....I co ty na to?... Jak widzisz nie każdy ma takie "kokosy" jak ty...A żoładki wszyscy mamy jednakowe i wszyscy musimy płacić rachunki. Więcej pokory "bogaty emerycie".
Anonimowy 17 kwietnia 2013 14:09
Użyłem określenia biedny emeryt z powodu znęcania się nad biednym człowiekiem i przewlekania sprawy emerytur a wcześniej kankana wypłacania i odwieszania. Ile kto ma na łapkę nie stanowi tutaj istoty mojej wypowiedzi. Blog został załozony dla biednych emerytów, którzy niezależnie od zasobów są upokarzani urzędowo. W dyskusję z sarkastycznymi autorami sie nie wdaję : nie mój poziom moralny.finansowy zresztą też.taka ze mnie bida, że leże ....na czterech łapkach:-(
joka 16 kwietnia 2013 12:21
Nie rozumiem tego świętego oburzenia, osoby publiczne muszą liczyć się z publikowaniem różnych wiadomości o nich i ich życiu.
Radzę zwrócic uwagę na inne fragmenty artykulu. Widać, że minister jest na wcześniejszej emeryturze /nikt mu nie zazdrości wypracowanej emeryturki/ i pobiera wyplatę za pracę. No to chyba można lączyć pracę z emeryturą. No i nie ma żadnych ograniczeń finansowych, może nie przekracza progu placowego....
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:04
ale jakie to ma znaczenie, kto był jego dziadkiem, ojcem...przypomina mi się "dziadek Tuska z Wermachtu" :)
Anonimowy 16 kwietnia 2013 12:33
Ja się nie oburzam na to że ktoś ma dużo- zawsze emerytury wypracowane za granicą są znacznie wyższe niż wypracowane w Polsce, a wykładowca, fachowiec trudno żeby miał 1000 zł emerytury. Ja po 47 latach pracy/ ze studiami/ też emeryturę mam wyższą niż pobory osoby z małym stażem pracy, a czy to ma znaczyć że ona ma mnie nienawidzić za to a ja mam się czuć winna? Zamieszczanie takich informacji też nie jest niczym niewłaściwym- lepiej wiedzieć więcej niż mniej. Jeżeli pozwolono nam pracować i brać emeryturę to też nie mamy żle. Pozdrawiam.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 12:47
Nie przekonacie mnie Państwo, że FAKT jest obiektywnym medium, że jego celem jest tylko informowanie, a nie jątrzenie.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:56
Niezależnie od celów - proszę podać , które fakty sa nieprawdziwe. Fakty są ważne , a kazdy dorosły człowiek sam sobie je oceni . Obywatel ma prawo do informacji o osobach publicznych , a kazda osoba , pełniąca funkcje publiczna , a nie zmuszana do tego przez nikogo , i z publicznych srodków sie utrzymujaca , na pewno liczy sie z tym , ze informacje na jej temat bedą ogólnie dostepne. Mysle , że równiez pan minister Rostowski jest tego świadom. Wszak w Anglii to standard. Dlaczegóz to akurat w Polsce miałby byc osoba tajemniczą. Ten lament nad garsścia informacji na temat osoby publicznej może byc tylko świadectwem naszych kompleksów , i tego , jak daleko nam do standardów Europy i demokracji.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:27
Anonimie z 13:56, trafnie to ująłeś.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 16:15
Anonim z 13.56 : Dziękuję .Dodam jeszcze , ze ten tekst to częściowo kopia tekstu z szeroko dostepnego portalu wp.pl , więc nie jest to pilnie strzeżona tajemnica.
Baszka 16 kwietnia 2013 21:41
Hmmm, co prawda słyszałam, że to blog Pani Izy, ale skoro niektórzy żądają superdemokracji, to proponuję aby zorganizowali demokratyczne wybory reprezentantów blogowiczów, oddelegowali wybrańców na obrady do naszej adminki (oczywiście sfinansowały delegacje i urlopy) i kolegialnie każdorazowo zatwierdzały opublikowanie każdego wpisu adminki;).
Oj, ludzie,można wyrażać swoje opinie o opublikowanych tekstach, ale chyba nie mamy prawa decydować co opublikować, a co skasować. Ten blog ma już admina (właściciela). Pozdrawiam zjadliwie, ale jad w dawce bezpiecznej dla ludzi:)
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:01
Do Anonimowego z 10:49
Używając obraźliwych słów w stosunku do Pana Xenofonta sam zaśmiecasz ten blog i nie wypowiadaj się za Innych - do których należę. Co zaś tyczy przedstawionych faktów na temat Vincenta, no właśnie FAKTÓW (nie mylić z TVN - bo tam są opinie - nie fakty!)dobrze jest wiedzieć kto szabruje nasze kieszenie, będąc sytym!!!!
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:49
Grażko z Lublina, zgadzam się z Tobą, niektóre wypowiedzi w obronie tego pana, który m.in. przyczynił się do tego, że wstrzymano nam nabyte emerytury, zwłaszcza na tym blogu jest delikatnie mówiąc zadziwiające i można podejrzewać, że są to osoby " na dyżurze". Nam w sądach rzucają kłody pod nogi, gdy walczymy, w porównaniu z dochodami tego pana, o "grosze". Nieprawdą jest, że wszyscy jeszcze pracują. A wypominanie, że też trzeba było wyjechać i odpowiednio zabezpieczyć sobie przyszłość jest śmieszne i samolubne. Byłam tu, by służyć mojej rodzinie i mojej Ojczyźnie, a podatki zostawiałam też tutaj w ramach solidarności międzypokoleniowej.
Nikomu nie zazdroszczę, ale trochę sprawiedliwości.
A temu panu nie wierzę, że dba o nasze interesy," bo syty nie zrozumie głodnego"
BRAWO ADMINKO - Daniela
Nie chodzi tylko o obronę tego Pana, zastanówcie się jesteście szcześliwcami bo możecie pracować i pobierać emeryturę czego np. o 2 lata młodsze koleżanki i koledzy nie mogą, też pracują w kraju mają po 59 lat i to co my mieliśmy fartem nigdy mieć nie będą, taka jest prawda.Przez wiele osób przebija zwykła pazerność, zachłanność.
Praca w wieku emerytalnym nie powinna być "szczęściem"
tylko wolnym wyborem. To wyłącznie moja sprawa czy będąc emerytem chcę jeszcze pracować.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:20
No właśnie - osiągasz wiek emerytalny i zwalniasz się z pracy. Masz ochotę dalej pracować znajdujesz sobie nową pracę i się zatrudniasz - logiczne!
Tylko kto cię przyjmie ?
Więc jak tu nie mówić o szczęściu które nam się trafiło.
PO CO ZAMIESZCZASZ ADMINKO TAKIE ARTYKUŁY ??????
Po to aby nas denerwować???? Chyba nie o to chodzi na tym blogu.!
Nie rozumię również tak wielkiego "podniecenia" emeryturą p. R.Przecież facet nie pracował nigdy jako stróż nocny z pensją minimalną. Jego wykształcenie, kariera zawodowa no i jak jest wyraźnie napisane ODKŁADANIE W FUNDUSZU daje mu pełne prawo do tak wysokich obecnie wpływów finansowych.
Nie bądźcie ludzie zazdrośni - ON TEGO NIE KRADNIE - ON TO WYPRACOWAŁ !!!!!
Czy ktoś wam bronił robić KARIERĘ??????????
Moja koleżanka zasuwała w USA "na biało" całe swoje młode życie / i nie tylko/ i teraz wróciła do Polski i żyje jak w bajce. Ma emeryturę w dolarach i to konkretną.
CZY MAM JEJ ZAZDROŚCIĆ?????????
..nie, bo ja tu siedziałam w Polsce i wybrałam pracę "za biurkiem".....może i źle..nie wiem....
Wiem jedno że nie jestem ani zazdrosna ani zawistna i nie liczę nikomu jego pieniędzy...
Dlatego takie "podniecające" artykuły mnie nawet nie ruszają a tylko wzbudzają niesmak i politowanie jeżeli ktoś się nimi niezdrowo "podnieca".
Trzeba było się uczyć , wyjechać za granicę, robić tam karierę to i wy mielibyście teraz konta zapchane kasą.
Nie chciało się...no to wasza wina!!!!!
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:41
Nie każdy mógł dostać wizę do USA "na biało" na parę lat........
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:14
Mea powiedziałaś co wiedziałaś i starczy tych głubot z twojej strony. No rzeczywiście prawda objawiona płynie z twoich ust tylko wykuwać w marmurze i kazać nam się uczyć jej na pamięć. Daj sobie na luz i nie używaj tylu wykrzykników w wypowiedziach bo to śmieszne.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 18:15
Brawo Pani Meo, super wpis popieram. Ewa
Oczywiście że ,,Nie każdy mógł dostać wizę do USA "na biało" na parę lat........
jak również nie każdy może być ministrem,a niby jakie pobory powinien mieć według was? Jeśli moja 2 lata młodsza koleżanka z którą razem pracuję ma tylko wypłatę a ja mam wypłatę i emeryturę to bezczelnoscią byłoby zazdroscić osobom wyżej postawionym że maja więcej, gdzie tu mówić o sprawiedliwości.Jola
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:50
rozumieć, wiedzieć, umieć, to tak jak jeść, a więc:
umiem, nie umię
rozumiem, nie rozumię,
bo chyba oczywiste, że jem, a nie ję.
Pozdrawiam, proponuję Meo lekturę zasad polskiej ortografii,interpunkcji i gramatyki. Nawet za biurkiem za małe pieniądze...
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:23
Jak się nie ma argumentów konkretnych a chce się mieć ostatnie słowo w dyskusji to wtedy właśnie można się czepiać ortografii, interpunkcji i gramatyki.
A zdanie się rozpoczyna z dużej litery....polonisto :)
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:25
Za biurkiem też można mieć duże pieniądze + emeryturę :))))))))
Anonimowy 17 kwietnia 2013 09:29
Zależy , ile to jest dużo. A jak ma się też emeryturę, tzn., że nie jest aż tak dużo;) .
Anonimowy 17 kwietnia 2013 10:33
Jeżeli emerytura się należy jak psu kość to co ? nie pobierać ???
Jedno przeczy drugiemu - Vincent ma się zrzec pobierania skoro mu przysługuje a jest jeszcze młody i chce pracować ?
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:03
w komentarzu z 16 kwietnia z 13:01
zabrakło mojego podpisu
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:07
Oj, Mea a jednak Cię "podnieciło"
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:24
Ha,ha,ha....podnieca mnie JESZCZE zupełnie co innego i czerpię z TAKIEJ podniety radość życia :))) i może właśnie dzięki temu że nie jestem zgorzkniałą,wredną staruchą mam w sobie tyle energii i czuję się młoda :)))).
Właśnie pakuję walizkę i jadę "w świat" za odzyskaną emeryturę a nie pakuję kasy "do skarpety".
Tym razem TENERYFA...
Miłego zazdroszczenia i utarczek słownych....
Myślę że jak wrócę nic tu się nie zmieni - dalej będą dyskusje na poziomie bardzo "opiniotwórczej lektury" za jaką uważam "FAKT".
Mea, dalej podniecona tym razem wyjazdem i to jest zrozumiałe.
Miłego wypoczynku.Po powrocie odezwij się i napisz jak było.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 13:47
:) tutaj na tym blogu ludzie którzy cieszą się z faktu że mieli to szczęście i załapali się na możliwość pracy i pobierania emerytury są od razu torpedowani.
Ja cieszę się dniem dzisiejszym i używam życia póki jeszcze zdrowie dopisuje i nie będę sobie tego zdrowia psuła jakimiś pierdołami na które nie mam wpływu.
Wyjazdem też aż tak bardzo się nie podniecam bo odkąd zaczęłam pobierać emeryturę pracując to co roku funduję sobie raz do roku taki "prezent" - zawsze marzyłam o zwiedzeniu dalszych zakątków świata i teraz powolutku spełniam swoje marzenia....dzięki ZUS - ha,ha,ha.
Oszczędzam nerwy bo stres zabija a ja mam jeszcze duuużo w planach.
Aha- a za wywalczone wyrównanie + odsetki zrobię sobie chyba lifting hi,hi,hi.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:16
Brawo, TAK TRZYMAĆ - miłych wyjazdów, szczęśliwych powrotów, dobrej kosmetyczki, słońca i zdrowia.Tych co żółć zalewa tutaj nie trzeba. Nie ma Pana Krzysztofa i myszy harcują. Jakieś obrzydliwe szambo z wiosną wylało.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:55
Mea, odezwij się jak wrócisz,będziesz po liftingu, wczasach zapewne wiele innych wrażeń.Tobie to dobrze.Ach????? tak to zazdrość.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 16:11
Droga Meo!
Zważywszy na Twój stan podwyższonego podniecenia weź i pod uwagę
stan ekstazy .Czy aby na pewno wybrałaś odpowiedni blog?
Zboczenia i dewiacje to tez przypadłość ludzka.
Życzę miłego popołudnia i upojnej nocy.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 17:44
No, lifting mózgu to większość powinna sobie tu zafundować za te odzyskane świadczenia - skoro dopatrują się w tej wypowiedzi "zboczenia i dewiacji".
Czy kobieta która ma dopiero 60 lat musi być już staruszką z różańcem w rękach????
Anonimowy 16 kwietnia 2013 18:03
Mea, oczywiście,że nie musi.
ale daj już spokój z tym liftingiem /nie wiem dokładnie, ale lifting mózgu to zapewne drogo kosztuje / bo to,że go można zrobić to pewne na "bank."
Ja Ci powiem szczerze,szkoda KASY, wolę różaniec.
Mea super,miłego wypoczynku i tak trzymaj dalej.Pozdrawiam
Anonimowy 16 kwietnia 2013 19:22
A ja bym sobie tak pozwiedzała jak Mea - niestety, nie mam z kim a pokoje 1 -osobowe na wczasach są bardzo drogie :).
Kasa w skarpecie to nie wszystko.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 19:25
Różaniec nie kosztuje dużo a resztę można przelać na TV Trwam.
Jak ktoś grzeszył przez całe życie to musi sobie kupić święty spokój.
Jak to się mówi? Acha. Powiedziała co wiedziała.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:34
po ce złośliwości,komu to ma służyć,ludzie nie dajcie się podpuszczać Irena
Anonimowy 16 kwietnia 2013 14:48
A nie bierzecie Państo pod uwagę, że wszyscy (prawie) wywodzimy się od nich?
Anonimowy 16 kwietnia 2013 19:19
No właśnie - tak do końca to nikt z nas nie zna dokładnie swoich korzeni.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 15:16
Ludzie, co się z wami dzieje? Panie Krzysztofie, proszę wracać, bo bez Pana w naszym blogu robi się jakieś bicie piany, jakiś bazar! Jakbym czytała komentarze internautów pod jakimś bzdurnym artykułem jakiegoś szmatławca.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 15:23
Dzięki Danielo, pozdrawiam serdecznie Ciebie, kochaną Adminkę i p. Xsenofonta, z którym jest ciepło i swojsko na naszym blogu.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:40
Czy Ci wszyscy atakujący Adminkę zapomnieli z jakiego powodu zaglądamy na ten blog?
Czy minister finansów nie przyczynił się do tego, że wstrzymano nam wypłacania emerytur?
Nie załatał naszym kosztem dziury budżetowej?
Czy "niby" niezawisłe sądy w większości przypadków są naprawdę niezawisłe?
A zapomnieliście za co odwołano prezesa sądu w Gdańsku?
Dlaczego tyle wpisów w obronie tego pana?
Czy ci OBROŃCY naprawdę walczą o swoje emerytury, broniąc "winowajcy" swojej niedoli?
ADMINKO - NIE PODDAWAJ SIĘ !!!
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:28
Ten "winowajca" jest solą w oku nie dlatego że jest niekompetentny i nas skrzywdził tylko dlatego że ma dużo kasy?
Chyba nie o to chodzi....
Anonimowy 16 kwietnia 2013 15:35
Brawo P. Xenefont.Lucyna
Anonimowy 16 kwietnia 2013 18:33
Dobrze ,że ktoś opublikował tą informację. Przed chwilą podobna czytałam na facebooku!. Nic nadzwyczajnego.
Kto umie cieszyć się z małych rzeczy ten i z dużych potrafi. Nie bądźcie zazdrośni, bo żółć Wam pęknie i możecie nabawić się choroby psychicznej. A po co?
Po co nam dużo pieniędzy- nikt do grobu ich nie zabierze .
Lepiej założyć różowy kapelusz i ruszyć w świat! nucąc-.. bo ja mam słońce w kapeluszu , słońce w kapeluszu mam i kto ma tyle animuszu, tyle animuszu co ja?....
pozdrawiam wiosennie. Już przyleciały bociany , żurawie gęsi łabędzie iiiiiiiiiiiiiiiiiii
Popieram w 100% . Cieszcie się tym co macie bo wiele osób chciałoby być w waszej sytuacji. Anka
Anonimowy 16 kwietnia 2013 20:19
Pochowałam 2 miesiące temu męża. Przeszłam koszmar i wielki stres związany ze sprawą zawieszenia emerytury (Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny), ponieważ nigdy nie miałam do czynienia z sądami.
Posypały się same nieszczęścia.
Po tak długim czasie odzyskałam utracone moje pieniądze.
Niestety nie doczekał mój mąż, który również śledził i przeżywał te wszystkie negatywne poczynania rządzących.
Tak jak Pani "W.W." napisała nikt do grobu nic nie zabierze.
Cieszmy się z tego co mamy.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 19:07
Po co artykuł? Żeby zmusić do myślenia i wyciągania wniosków. Pozdrawiam. Elżbieta.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 19:57
PANI ADMINKO!
Czy mogłaby Pani skasować powyzszy artykuł, wraz z komentarzami? Juz kiedyś pisaliśmy,żeby nie publikować artykułów nas nie dotyczacych.
Podnosi ciśnienie niektórym osobom i do niczego nie prowadzi. Poza tym chyba szkoda miejsca na blogu!!!!!!!!!!
Zajmijmy się naszymi sprawami.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 20:43
Skupianie się tylko na własnym garnuszku ogólnie nie rozwija:))
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:09
zależy o jakim rozwijaniu chodzi?
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:11
Pani Barbaro ma Pani świetą rację. Ten blog jest dla nas emerytów i powinnismy pisac o naszych sprawach.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:55
Jestem tego samego zdania. Ten artykuł nie dotyczy naszej sprawy i nie ma potrzeby robienia ludziom wody z mózgu. Zawiść i nienawiść aż zieje, szkoda bo do tej pory, z małymi wyjątkami, było sensownie. Jeżeli nie ma istotnych informacji odnośnie naszych spraw to lepiej nie pisać nic.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 20:05
Popieram Basię
Jeszcze chwila a wybuchnie wojna na blogu ludzie opanujcie się co wy wypisujecie przecież nie oto chodzi ile kto ma pieniędzy tylko piszcie na temat. R
Anonimowy 16 kwietnia 2013 20:52
No właśnie, i stracimy najlepszą broń na "wroga" :)
Od dawna wiadomo, że człowiek to największy agresor, ale wyluzujcie :)
IRENA 16 kwietnia 2013 21:04
A ja poczytałam i ciśnienie mi nie skacze, właśnie odebrałam przesyłkę poleconą z ZUS jedna wczoraj DECYZJA O WALORYZACJI drugą dzisiaj, też poleconą DECYZJĘ ODMOWNĄ. Tak jak powiedział nasz skoczek Żyła " nic ino sie cieszyć" Zabieram się do roboty chociaż mam m-c , ale czas szybko leci i w tym długa majówka wyjazdowa. Pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:32
LUDZIE PO CO TYLE ZLOSCI, ZEBY NAPRAWDE BYLO O CO
Krzysztof 16 kwietnia 2013 21:33
Witam wszystkich ponownie. Co prawda mam jeszcze duży kłopot z pisaniem, bo łapa wprawdzie już bez opatrunku usztywniającego ale boli. Nie zabierałbym jeszcze głosu, ale ktoś o to wyżej prosił, więc piszę.
Niestety podzielam zdanie tych osób, które uważają,że polityki i przedruków z niemieckiej gadzinówki pod nazwą FAKT na blogu być nie powinno. Zarówno artykuł jak i dyskusja na temat ministra Vincenta są obrzydliwe. Nie świadczy to dobrze o dyskutantach. I odpowiadam jakiemuś anonimowemu, który sugeruje wyżej że ten artykuł o Rostowskim to na moje zamówienie, mylisz się i to bardzo.
Zarobki plus emerytura ministra finansów to "pryszcz" w porównaniu z tym ile zarabiają dyrektorzy banków czy tzw."menedżerowie" i np liderzy związkowi w KGHM. Więc może przestańmy liczyć innym co i ile maja w kieszeniach, za co i dlaczego - komuna już nie wróci "urawniłowki" nie będzie. Więc może zakończmy już tę trochę żenująca dyskusję,zwłaszcza, że nawet pojawiły się w niej elementy antysemityzmu.
ps. na razie raczej dużo pisał nie będę, aż ręka mi całkiem wydobrzeje, ale proszę wróćmy do "naszych baranów" czyli
naszych emerytur i związanych z nimi problemów
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:59
Panie Krzysztofie witamy:) UFUF Jak dobrze,że Pan znów na blogu. Mądre słowa Pan powiedział. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:27
Witamy ponownie, i życzymy zdrówka
Witamy serdecznie dobrze, że Pan "zpionizował" nieco towarzystwo, bo zaczęło się robić niemiło. Zdrowia życzę Dora
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:18
Panie Krzysztofie,jest Pan cudowny, życzę szybkiego powrotu do zdrowia, Paulina
Anonimowy 17 kwietnia 2013 08:20
Mądre słowa,nie zaglądajmy innym w kieszenie pilnujmy swoich spraw , ale z kulturą Anna
Anonimowy 17 kwietnia 2013 09:56
Nie w tym rzecz Panie Krzysztofie.Przecież to jest klasyczny przykład osoby, która pobiera emeryturę w tym zagraniczną i pracuje.
Moim zdaniem obrzydliwym jest,że prawo jest w tym kraju dla maluczkich-czytaj zwykych emerytów, a inni w tym ów minister, czy posłowie kpią sobie z wcześniejszych zakazów bo ich i tak art.103a nigdy nie dotyczył. Kiedyś przed laty uczono mnie co to jest prawo feudalne???-teraz to "nasi" władcy wprowadzają w zycie. kolega Mariana.
Ps. więc przykro mi,że z Panem nie mogę się zgodzić
Anonimowy 17 kwietnia 2013 14:40
Ale przecież nie ma żadnego przymusu, aby z kimkolwiek lub z czymkolwiek zgadzać się.Każdy niech sobie ma swoje zdanie i nikt mu przecież do tego prawa nie odbierze.Tylko Kochani uważam, że lepiej tę całą ogromną -jak widać w dyskusji - energię wykorzystać do szukania argumentów do obrony przed wszelkimi sądami, że wyrok TK w naszej sprawie działa wstecz (ex tunc)i że nie ma ŻADNYCH argumentów do dzielenia emerytów przez sądy,ale także przez niektórych blogowiczów na tych co to są "sprzed" i tych co to są "po" , a tak naprawdę wszyscy są "sprzed" tylko Ci co to twierdzą, że są "po" celowo "zapomnieli" tylko złożyć wnioski o emeryturę przed 8.01.2009r.To troszkę ironii, aby skierować naszą dyskusję na właściwe tory. I to by było na tyle w tej "politycznej" sprawie.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:41
Maj jest najpiękniejszym miesiącem w roku drzewa pięknie kwitną i tylko czekać na piękny długi łykend i grilowanie pozdrawiam. R
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:43
Tak, ten blog jest dla nas, ale jeśli ktoś nie rozumie, że traktowanie nas - emerytów ( i wszystkich Polaków)- zależy od tego , kto nami rządzi i reprezentuje w parlamencie, ten w ogóle niech nie wypowiada się na żaden temat, bo postawą obywatelską nie grzeszy.Prawda jest aż nadto bolesna. Traktują nas tak jak dajemy się traktować, co ,,widać i słychać" na tym blogu.
Widać, że myślących za mało a lemingi zalały Polskę.
Mnie to przeraża, stąd ten gorzki wpis. Elżbieta
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:48
Brawo Elżbieto.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 21:53
Elżbieto, przeczytaj mój wpis z 21:40 pod wpisem Grażki z Lublina- 15:23
Pozdrawiam Xenofonta,Grażkę i Ciebie!
pani Elzbieto o czym pani pisze? My doskonale wiemy kto nami rzadzi, ale roztrząsanie tematu w nieskończoność - to chyba nie ta droga. Troche rozsadku nie zaszkodzi.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:14
Ten blog powstał, bo Polacy ( emeryci) nie zatracili godności i o nią walczą. Nie chodzi o pieniądze, a o łamanie praw Konstytucji. Jeśli się na łamanie Konstytucji pozwala, to trzeba jasno powiedzieć: Nie ma Polski! Jesteśmy tylko niewolnikami posługującymi się polskim językiem.
Kto nie szanuje Konstytucji, ten nie zasługuje na szacunek. Pan minister świadomie złamał Konstytucję i na pewno emeryci tego nie zapomną. Musimy wiedzieć, kto jest kim.Elżbieta
Baszka 16 kwietnia 2013 22:33
Popieram. I jakim prawem ktoś żąda aby adminka ze SWOJEGO bloga coś usuwała, bo komuś się nie podoba? Każdy może, ale nie musi tego czytać. Po przeczytaniu może mieć swoje zdanie i pozwolić innym wyrobić sobie swoje.
Nie tylko Mea umie się cieszyć tym co ma, inni też doceniają np to, że mają emeryturę+pobory. Ale nie zmienia to faktu, że to państwo jednostronnie zerwało z nami umowę, zawartą na warunkach ustalonych przez to państwo, które to warunki my spełniliśmy. I to jest nieuczciwe i niesprawiedliwe. A zdecydował o tej nieuczciwości m.in. właśnie p. Rostowski. Dlatego dziękuję za info o nim. Pozdrawiam i życzę więcej humoru.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:39
Elżbieto , jeżeli nie chodzi nam o pieniądze to po co te sprawy kierowane do sądów?
Przecież wystarczyłby zupełnie w ramach pełnej satysfakcji wyrok TK.
Proszę nie być hipokrytką - NAM CHODZI GŁÓWNIE O PIENIĄDZE - a "łamanie praw Konstytucji" ładniej przecież brzmi.
Kochani Państwo więcej samokrytyki a będzie dobrze.
Mnie tam chodzi o kasę i tyle.Nie dorabiam do tego żadnej ideologii i się tego nie wstydzę.
Nikomu nic nie ukradłam - kasa mi się należy.
Prosto i bez owijania w bawełnę.
Baszka 16 kwietnia 2013 22:55
Do Anonimowy16 kwietnia 2013 22:39
Elżbieta potrafiła się podpisać. A ty anonimie, uważasz, że wszyscy są tacy jak ty? To tobie zależy tylko na pieniądzach, ale jest wśród nas wielu takich, którzy bardziej niż pieniądze cenią własne zdrowie. I jeśli decydują się na tracenie nerwów i zdrowia w walce z własnym państwem, to jednak dla zasad, takich jakie wymieniła Elżbieta. Niektórych bardziej mobilizuje do działania potrzeba przeciwstawienia się niesprawiedliwości, lekceważeniu ludzi itp, niż zarobienie pieniędzy, które wiadomo, rzecz nabyta. Każdy może mieć swoje priorytety, nie uważam za gorszych tych, co pilnują tylko swojego interesu, jeśli tylko nie czyimś kosztem, ale szanuję tych, co potrafią się upomnieć o zasady, prawa innych ludzi. Oczywiście to ja, inni mają prawo być inni, ale niech zauważają, że nie wszyscy są jak oni.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 14:27
Baszko! Swięte słowa. Co do słowa. Nie o pieniądze ale o godność przede wszystkim chodzi.
Pieniądza są lub nie są. Rzecz nabyta.Pozbawiania godności nie można darować.
Nik z nas nie ma większego wpływu musi być porządna ustawa a my musimy się trzymać razem iwalczyć jutro u nas w mieście jest pikieta itrzeba iść bo ludzie już mają dosyć tej obłódy itych głodowych pensi i zatrudniania rodzinki itworzenia się klanów pozdrawiam. R
radzę popracować nad ortografią.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 08:10
Dlaczego komuś się niepodoba większe błędy robią ten ktoś jest taki mądry to niech poprawi złośliwiec
Anonimowy 17 kwietnia 2013 08:16
nie każdy jest wykształcony, zamiast wyśmiewać ,lepiej pomóc,to tak jak w Sejmie jeden wie więcej ,drugi mniej,jeden ignoruje prawo,drugi naprawia,chcę wierzyć,że należymy do tej drugiej grupy,trzymajmy się razem Irena
Ciągle jakiś polonista lub prędzej polonistka musi złośliwie wtrącić swoje trzy grosze - widać tylko tyle potrafi :))
Dajemy BANA.!!!
A wiecie co to jest BAN w slangu internetowym?
Ban (informatyka) – Wikipedia, wolna encyklopedia
pl.wikipedia.org/wiki/Ban_(informatyka)Ban (ang. zakaz, to ban – zakazywać lub pol. banicja – wygnanie) – termin stosowany w informatyce do określenia czynności zablokowania dostępu danego ...
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:10
No właśnie - jak ktoś kogoś obraża albo bzdury pisze to "dać mu bana" - w pewnym sensie rodzaj cenzury......jeżeli administrator uzna wpis za "nie po linii".
Problem podłego , nieludzkiego, niekonstytucyjnego traktowania w Polsce ludzi musimy roztrząsać aż do skutku! To nasza powinność. Czynimy to dla naszych wnuków. Elżbiet
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:29
Pani Elżbieto, nie szkoda Pani zdrowia? Więcej optymizmu.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 22:41
Ja również boję się o zdrowie pani Elżbiety - jak ona pięknie walczy! - dla wnuków - jejku,jejku.
Baszka 16 kwietnia 2013 22:42
Elżbieto! Popieram całym sercem! Szkoda, że tak mało już ludzi, którzy głośno próbują chociaż walczyć o zasady. Jeśli ktoś nie czuje się na siłach wyrażać swoje zdanie, walczyć z draństwem, nieuczciwością i całym tym politycznym dnem, to niech przynajmniej nie ucisza tych, co im jeszcze się chce. Brak sprzeciwu można uznać za poparcie, a to czasem niebezpieczne. Porządny człowiek odróżnia te dwie sytuacje, ale nie polityk, który chce coś dla siebie ugrać. I to jest bardzo niebezpieczne. Więc chociaż nie przeszkadzajcie, gdy ktoś próbuje zmieniać to co złe, na początek trzeba po prostu zło pokazać i nazwać. A pokorni niech się cieszą, że ktoś za nich coś wywalczył, z czego bez skrupułów korzystają.
IRENA 16 kwietnia 2013 22:50
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze".
Dobrych snów - Irena z Lubuskiego
Anonimowy 17 kwietnia 2013 10:51
Baszko Twoja wypowiedź :"Brak sprzeciwu można uznać za poparcie, a to czasem niebezpieczne. Porządny człowiek odróżnia te dwie sytuacje, ale nie polityk, który chce coś dla siebie ugrać. I to jest bardzo niebezpieczne. Więc chociaż nie przeszkadzajcie, gdy ktoś próbuje zmieniać to co złe, na początek trzeba po prostu zło pokazać i nazwać. A pokorni niech się cieszą, że ktoś za nich coś wywalczył, z czego bez skrupułów korzystają"
Baszko, niestety brak tolerancji dla innych. Jesli ktoś ma inne zdanie , to nie znaczy ,że nie walczy. Walczy, ale jego metoda może jest inna. Nie krytykujmy osób , które inaczej myślą. Wiele się uczymy słuchając innych , a nie własnego "echa". Mniej narzekać, bo tylko sie nakręcamy.
Całe szczęście ,ze na blogu jest Pan Krzysztof.
Poza tym ,że ma dużą wiedzę na nasz temat potrafi rozsądnie doradzać i nas uspokajać,żebyśmy sobie krzywdy nie zrobili..
Anonimowy 17 kwietnia 2013 13:40
"W zyciu jest jedna chwila, dla ktorej warto zyc".....Dzem.Dla watpiacych. k i ch.
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:07
http://www.youtube.com/watch?v=3syXkkXG7FY
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:14
Pamiętasz, obiecałem Ci,
że przyjdą dla nas lepsze dni.
Choć czasem w oczy tylko wiatr..
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:13
Czy jeżeli ktoś - już po zawieszeniu emerytury - zwolnił się, ZUS podjął na nowo wypłatę emerytury, a emerytka w związku z ukończeniem 60 lat złożyła wniosek o przeliczenie świadczenia wg nowych zasad, powinien w pozwie tę decyzję tez podawać? Które decyzje w odwołaniu są właściwie istotnie, na które trzeba się w nim powoływać, żeby nie "zaciemniać" problemu.Będę wdzięczna za radę.An.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:14
nie -odwiluje sie Pani tylko na ta emeryture wczesniejsza ktora Pani miala przyznana a ktora byla zawieszona b
Anonimowy 16 kwietnia 2013 23:43
Do Anonimowej z 22.39. Tak. Walczę o prawo i poszanowanie Konstytucji. Właśnie dla moich wnuków, jeśli w tym państwie mają żyć. Byłam bodajże jedyną w swoim mieście, która odwołała się od decyzji ZUS-u powołując się naniekonstytucyjność ustawy z grudnia 2010r.Uważam, że w polskim parlamencie za często łamie się Konstytucję i prawa człowieka, odbiera prawa nabyte. I nie zawsze dotyczy to ,,kasy".
Jednak ci , którzy patrzą na świat tylko przez pryzmat ,,mamony", nie zrozumieją o czym piszę. Dla mnie Ojczyzna to obowiązek.Nie umiem żyć jak leming. Niestety! Elżbieta
Anonimowy 17 kwietnia 2013 09:10
Elżbieto, w pełni zgadzam się z Tobą!!!
Twoje wpisy są merytoryczne, jesteś super!!!
Jeżeli chodzi o tego pana z art., to nie zazdrościmy mu jego zarobków, ale mamy pretensje o zadłużanie naszego kraju, o kombinacje księgowe, aby ukrywać stan faktyczny naszych finansów, a które mogą w przyszłości sprawić, że pieniędzy zabraknie m.in. na emerytury. W tym kontekście ten pan nie musi się martwić, bo zabezpieczył byt nie tylko sobie, ale również swoim potomnym.
Nam chodzi o poszanowanie prawa, nie tylko o pieniądze!!!
Pozdrawiam wszystkich myślących, a "lemingi" proszę o zastanowienie się, a nie patrzenie tylko na własny czubek nosa!!!
Anonimowy 17 kwietnia 2013 11:09
Pani Elżbieto , niecha Pani walczy, ale nie krytykuje innych. Kazdy ma swoje zdanie, i szanujmy je. I nie czarujmy się , chodzi nam o odzyskanie pieniędzy. I jest rzeczą oczywistą ,że również chcemy zyć w Państwie prawa.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:19
Pani Elżbieto, ciągle Pani zaskakuje. Widzę że lubi pani posługiwać się wyrażeniami które są "modne" - chodzi m.in. o te "lemingi".....
Czy Pani wie o czym pani pisze?
A skąd ta pewność że była pani "jedyna" w swoim mieście ? Trochę pokory..Pani patriotyzm też boję się że jest taki "na pokaz" ...a może jest pani bardzo sfrustrowaną, kłótliwą kobietą która "ma wszystko za złe", lubi wchodzić w spory i zwady a nie jest to dobra cecha.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 09:05
czy otrzymujecie państwo w dalszym ciągu odmowne decyzje ZUS Anna
Jeszcze nie otrzymałam - rocznik 1953, naliczenie - marzec 2009, nie odwoływałam się.Pracuję.
Też się trochę niepokoję bo koleżanka która się zwolniła z pracy dostała już bardzo dawno / ok.1 mies.temu/ a ja nic.
Chyba się wybiorę do ZUS ale z drugiej strony nie chcę "wywoływać wilka z lasu".
Oddz.ZUS - Kraków
Elżbieto i Baszko!
Obawiam się,iż większość zjadliwych wpisów jest umieszczana przez ludzi, którzy nie mają pojęcia o zasadach, uczciwości i niemodnej już dzisiaj zwykłej przyzwoitości (to jest pokolenie wyedukowane na przekazach medialnych, więc wszystko można im wcisnąć)dlatego też jest im wszystko jedno, kto jest u steru, dokąd płynie i czyje kieszenie napełnia, zaś nas emerytów jak przestępców wysyła do sądów. Jest to bardzo smutne, bo to właśnie elektorat rządzących i nie napawa optymizmem na najbliższą przyszłość....To taka refleksja.
Pozdrawiam Was serdecznie również Krzysztofa, z którym pierwszy raz nie zgadzam się.....
Anonimowy 17 kwietnia 2013 10:29
Grażka - dziwię się że piszesz takie bzdety.
Zdecyduj się czy piszesz o młodym pokoleniu czy o nas - zainteresowanych tematyką tego bloga.
Na bloga nie wchodzi młodzież tylko pokolenie lat 40-tych i 50-tych ubiegłego stulecia i nas media na pewno nie wyedukowały / jak piszesz/:))))
Nie wszyscy z tego pokolenia mają ochotę i siłę aby jeszcze "walczyć". Oni już się dość nawalczyli w odpowiednim czasie i uczą się na błędach swojej młodości oraz doskonale poznali prawdziwość powiedzenia "Kruk krukowi oka nie wykole".
Teraz już po prostu chcą żyć spokojnie...bo tyle im zostało...
A tak na marginesie - jakie TY masz osiągnięcia w "walce" z tym całym niezdrowym układem?
Czy tylko siedzenie na kompie i pisanie jaka to ty jesteś uczciwa i przyzwoita?
Anonimowy 17 kwietnia 2013 11:11
Do Pani Starsza!
Bardzo trafnie Pani napisała. Nic dodać nic ująć.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 11:17
Nie zgadzam się z Panią Starszą i Krakuską.
Pozdrawiam obie Panie,
Anonimowy 17 kwietnia 2013 11:24
Do Młodej! I szanuję to
jest to Pani prawo
Anonimowy 17 kwietnia 2013 11:33
Rozumiem, że wszyscy Państwo, którzy deklarują się jako walczący przede wszystkim o WARTOŚCI, a nie o utracone pieniądze, dołączyli także aktywnie do protestu niepracujących emerytów przeciw „kwotowej waloryzacji” emerytur z roku 2012? Ze względu na trwałe zaniżenie podstawy świadczenia STRACILI NA NIEJ DO KOŃCA ŻYCIA WSZYSCY EMERYCI (także ci „zawieszeni”) otrzymujący ponad 1480 zł brutto. Dla tych bogatszych, którzy jeszcze trochę pożyją, może to oznaczać stratę rzędu kilkudziesięciu tysięcy. W tym przypadku, pomimo jednomyślnej krytyki przez Prezydenta, Rzecznika Praw Obywatelskich, OPZZ oraz Prokuratora Generalnego, Trybunał Konstytucyjny uznał incydentalną ustawę za zgodną z Konstytucją RP. W przypadku „zawieszenia” emeryci wygrali w TK o włos, w przypadku „waloryzacji” – przegrali o nieco grubszy włos.
Nie ma się co oszukiwać. My, emeryci włączyliśmy się do WALKI O WARTOŚCI dopiero wtedy, gdy ucierpiała nasza kieszeń. Każda grupa skupiła się na bardziej dotkliwej dla siebie stracie. „Zawieszeni”, chociaż także zostali „kwotowo zwaloryzowani” nie włączyli się aktywnie do walki z „waloryzacją kwotową”, a ci „tylko zwaloryzowani” nie wspierali „zawieszonych”.
Daleko nam jeszcze do wspólnego występowania w obronie naszych interesów.
A poniższą aktualną lekturę - zamiast prymitywnych wypocin z Faktu, które wywołały tę burzliwą wymianę zdań - polecam wszystkim walczącym „dla wnuków”:
http://www.polityka.pl/rynek/1539489,3,kto-nam-wyplaci-emerytury.read
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:31
Popieram wpis Starszej.
Ja też już chcę żyć w spokoju - polityką się interesowałam w młodości i efekt taki że byłam zawsze "czarną owcą" w pracy - nikt się nie "burzył" tylko ja.
Efekt??? Pomijanie w awansach mimo perfekcyjnego wykonywania swojego zawodu.
No i rogi mi przytarto. A teraz? Teraz to mi się już nie chce szarpać - chcę cieszyć się życiem takim swoim, takim rodzinnym, stałam się egoistką i dobrze mi teraz z tym.
Przykre ale prawdziwe - nie jestem hipokrytką i nie wstydzę się do tego przyznać.
Obecnie pracuję nie dla satysfakcji lecz tylko i wyłącznie dla pieniędzy - tego mnie nauczyły DZISIEJSZE czasy.
Nie masz pieniędzy - giniesz ...
Egoistka z wyboru.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:35
Kibic - świetnie to ująłeś - nic dodać.
I dorabianie do naszej "walki" filozofii przez niektórych uważam za zwykłe kłamstwo dla "otoczenia" no i dla własnego dowartościowania na zasadzie "ja i kasa ależ skąd , ja to robię DLA WNUKÓW..."
Anonimowy 18 kwietnia 2013 07:02
Mysle , że każdy z nas , emerytów , chce żyć w spokoju. Ale czy spokój w naszym życiu tylko od nas zależy ? Od 16 .12. ( ustawa wstrzymująca wypłate emerytur od 1 .10. 2011 ) każdy z nas został pozbawiony tego spokoju . Czy my sami pozbawiliśmy sie spokoju ? Czy tę ustawe uchwaliły krasnoludki ? Czy o tym ,że emeryci zmuszani są do włóczenia sie i walki w sądach zadecydowały krasnoludki ? Czo o tym ,że emeryt , który wygrał w so , jest nekany apelacją , decyduja krasnoludki ? Czy o tym , że emeryt , który wygrał apelacje , jest straszony i nękany kasacją , decydują krasnoludki ? Czy o tym , ze poddani powyższym praktykom , zostaliśmy pozbawieni tego , co dla nas najcenniejsz - poczucia spokoju i bezpieczeństwa , zadecydowały krasnoludki ? Kibic i podobnie sie wypowiadający , jest jak mieszczanin z wiersza Tuwima - wszystko widzi osobno , nie zauważa , albo nie chce zauważac zwiazków . Jego wypowiedź jest wewnętrznie sprzeczna. Ja tez chce spokoju i poczucia bezpieczenstwa.
Anonimowy 19 kwietnia 2013 11:54
Rzecz w tym, że zechcieliśmy dostrzec te "krasnoludki" dopiero, gdy dobrały się do naszych kieszeni. Gdy "psociły" gdzie indziej - nie reagowaliśmy... :(
Jestem dobrej myśli.:)
Anonimowy 17 kwietnia 2013 10:15
Drodzy Państwo Zamiast rozważać na tematy polityczno etyczne wróćmy do głównego wątku naszych rozważań na blogu tzn zawieszonych emerytur. Dzisiaj w Gazecie prawnej jest artykuł Nie każdemu emerytowi zawieszonemu ZUS przeliczy emeryturę .Chodzi o przeliczenie związane z ustawą prezydencką/18 miesięcy/ Proszę o krótkie wyjaśnienie znawców:Jeśli nie pracuję , ZUS nie wypłacał mi" bieżącej"Złożyłam do ZUSU odwołanie na odmowę dot zaległych to CZY mogę występować z wnioskiem o przeliczenie prezydenckie? B.K.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 10:43
Jeżeli nie pobrałaś ANI JEDNEJ zawieszonej emerytury / nawet tej od 22.11.2012 r po ogłoszeniu wyroku przez TK/ i pracowałaś 18 m-cy to tak.
Ale coś knocisz bo pieszesz że już nie pracujesz a 18 m-cy od momentu zawieszenia czyli od 1.10.2011 r. upłynęło w marcu 2013 r. i do tego czasu powinnaś pracować i NIE POBRAĆ ANI JEDNEJ EMERYTURY.
No i nie domagaj się zwrotu zaległych bo jak ci wypłacą to klops.
Szanowna Pani Starsza!
Swoje refleksje dt. duchowej wolności skierowałam do konkretnych osób, a na takim poziomie dyskusji, jaki Pani prezentuje, nie mam zamiaru z Panią deliberować....
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:43
..Grażka... -czy ty jesteś z rodzaju "bułkę przez bibułkę"? Poziom zależy od dyskutantów i ubolewam mocno że musisz się tak bardzo zniżać.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 15:49
Pani Grażko - zadałam pani konkretne pytanie i nie otrzymałam odpowiedzi.
Czy to nazywa pani moim "poziomem dyskusji" czy też znalazła pani wspaniały wykręt aby nie podjąć dyskusji opartej na faktach a nie na "Fakcie".
Mimo wszystko szczególnie panią pozdrawiam popołudniową porą :)
Anonimowy 17 kwietnia 2013 17:05
Do Pani Starsza,
Z racji wieku o czym świadczy Pani podpis. Podpowiadam,że
ludziom pracującym w gazecie ."FAKT"należy się szacunek tak jak każdemu z nas.
A co do faktów ,to można dyskutować a nawet trzeba.
Też już nie młoda
Anonimowy 17 kwietnia 2013 20:39
Nie przesadzałbym z tym szacunkiem dla ludzi pracujących w "Fakcie" a już wszczególności dla "wymyślaczy" tematów oraz ich realizatorów.
Wysokich lotów jest to gazeta oj, wysokich....
tercia 17 kwietnia 2013 17:18
cytat"Prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, nie ma jednak wątpliwości, że przepis ustawy nie stał się niekonstytucyjny w dniu ogłoszenia go przez TK niezgodnym z prawem, ale w dniu jego wejścia w życie, czyli w 2011 r. - Na to powinni powoływać się emeryci w sądzie. W mojej opinii mają duże szanse na wygraną - mówi prof. Ćwiąkalski.
cały artukuł pod tym linkiem krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13738772,Sadowe_pozwy__Kiedy_emeryci_odzyskaja_swoje_pieniadze_.html
Anonimowy 17 kwietnia 2013 18:08
tercia, dziękujemy za tę optymistyczną wiadomość. Oby inni też przejrzeli na oczy!
Anonimowy 17 kwietnia 2013 19:47
Uważam, że czas już zaprzestać wypisywać takie różne brednie , poniżać i oceniać innych, udawać ,że jest się mądrzejszym i bardziej inteligentniejszym od innych a tak wcale nie jest. Widzę, że dołączyła tu grupa kłótliwych osób, to już nie jest ten sam zespół , który naprawdę walczył od samego początku. Nikt tu się nię kłócił, nie poniżał innych a teraz co tu się dzieje? Nie do takiego celu ten blog stowrzony . Opamiętajcie się , zachowujecie się jak dzieci ( nie mówię tego o wszystkich blogowiczach).
Ula05 17 kwietnia 2013 19:55
Oni już dawno na oczy przejrzeli. Teraz to już tylko gra na zwłokę i oczekują na nasze zniechęcenie. Nikomu chyba nie jest przyjemne chodzenie, w tym wieku, po sądach i jak nie apelacja to kasacja a emeryt to ta jednak słabsza strona.
Jeżeli sąd potrafi ustalić, że prawo do emerytury można nabyć na podstawie decyzji ZUS - patrz wyrok III AUa 1142/12 w Lublinie to czego jeszcze można oczekiwać od tego wymiaru sprawiedliwości.
Mimo, że zgodnie z art. 316 par. 1 kpc sąd wydaje wyrok biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy a za stan rzeczy uznaje sie stan faktyczny i prawny to sąd ma to w "głębokim poważaniu". Ba, nie wszystkimi decyzjami ZUS sąd jest zainteresowany - więc o czym my tutaj mówimy. Czyżby nie znali prawa? Moim zdaniem znają doskonale i ich postępowanie jest przemyślane.
Anonimowy 17 kwietnia 2013 20:23
Ula05,
Wyrok SA z 24 stycznia 2013 r. z Lublina III AUa 1084/12
był korzystny dla powódki ( wypłata zaległych emerytur od 1.10.2011 r. ...)
Ja już nic nie rozumiem! Jednak nie możemy się poddać,
niech nie liczą, że ze względu na wiek odpuścimy!
Pozdrawiam - Daniela
Ula05 17 kwietnia 2013 21:52
Nie taki wyrok Ci podałam. Przeczytaj ten, który wskazałam.
Ula05 17 kwietnia 2013 22:00
Właściwy jest III AUa 1140/12. Mój błąd wziął sie stąd, że porównywałam te dwa wyroki w kontekście art. 103a art. 28.
Krzysztof 17 kwietnia 2013 22:36
Ulu05.!
"Czyżby nie znali prawa?" Otóż tak właśnie jest, nie znają prawa, nie mają zielonego pojęcia co rozsądzają, nie znają ustawy o emeryturach, jedyne co potrafią to "kopiuj -wklej" nie znają języka polskiego
i jeszcze długo można wyliczać czego nie potrafią. A przede wszystkim "odgrywają" się naszym kosztem na TK za "uwalenie" ich wzrostu płac i utrzymanie waloryzacji kwotowej, tu nie ma nic przemyślanego
Ula05 18 kwietnia 2013 00:30
Te moje szare komórki nie mogą pojąć tego, że taka "wykształcona persona" pisze w uzasadnieniu wyroku, że ona ustaliła, że prawo do emerytury można nabyć na podstawie decyzji ZUS. Ponadto twierdzi, że decyzja ZUS o wznowienie wypłaty świadczenia w związku z wyrokiem TK nie jest dla niej wiążąca. Skąd biorą się tacy sędziowie???
pozdrawiam i cieszę się, że rączka jest coraz to sprawniejsza
Anonimowy 18 kwietnia 2013 07:33
Pani Ulo05 , a dlaczego akurat te 2 wyroki z Lublina wybrała Pani do analizy?
Wiga 18 kwietnia 2013 07:39
Krzysztofie! Przegrałam w SO .Uzasadnieniem ustnym wyroku był bardziej zaskoczony przedstawiciel ZUS niż ja.ZUS wnioskował o oddalenie skargi ze względu na działanie wyroku TK ex nunc a sąd tego tematu nie poruszył tylko stwierdził, że ja nie należę do tych po 2009r. Potwierdzam to co piszesz na temat waloryzacji , sędziowie myśleli, że TK stwierdzi, że waloryzacja jest niekonstytucyjna a zawieszenie naszych emerytur jest konstytucyjne. Pozdrawiam Wiga
Wiga 18 kwietnia 2013 07:52
Do Uli 05.z 19:55. Potwierdzam twoje przemyślenia. Po analizie wielu wyroków też jestem zdegustowana a moje odczucia idą w kierunku tym , że niektóre uzasadnienia wyroków są pisane na zasadzie. " odczepcie się, czego wy emeryci chcecie?" Ale przecież Ci "emeryci" też umieją myśleć, rozumować i wyciągać wnioski ......Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 18 kwietnia 2013 08:13
Pani Wigo ! Kiedy Pani miała sprawę ? Bardzo mi przykro , że rezultat jest taki , jak Pani opisała . Rozumiem , że stanowisko ZUS było odpowiedzią na Pani skargę . Czy sąd orzekł , że skarga jest niedopuszczalna ( chyba tak sie to nazywa - to znaczy w ogóle nie rozpatrywał sprawy merytorycznie ) , czy też przyjął skargę i , po merytorycznym rozpatrzeniu orzekł , że Pani "nie mieści sie w zamknietym kręgu"?
Przypuszczam , że raczej odrzucił skargę bez jej merytorycznego rozpatrywania - a co zatem idzie , bez rozpatrywania Pani argumentów , zamieszczonych w odwołaniu.Zastanawiające działanie sądu. Byłabym wdzięczna za informacje , o które prosze powyżej. Jeszcze chciałam zauważyć , że taki przedstawiciel ZUS przy nastepnym "delikwencie " zapewne uzyje innych argumentów...Życzę wszystkiego dobrego , pomimo wszystko , Ela
Anonimowy 18 kwietnia 2013 08:33
Pani Wigo ! Niech Pani spojrzy na końcówkę nowszego postu.
Anonimowy 18 kwietnia 2013 08:45
Pani Wigo ! Przypuszczam , że sąd dobrze wiedział , (myślę , że Pani dodatkowo mocno uargumentowała działanie ex tunc ) , że argumenty ZUS w postępowaniu sadowym musiałyby upasc . Dlatego w ogóle (jak przypuszczam ) , nie otworzył postepowania. Czy Państwo nie macie czasami wrażenia , że niektórzy sędziowie są 3 stroną w postępowaniu sądowym ?
Wiga 18 kwietnia 2013 08:54
Do Pani Eli . Pisałam, ale widzę że moja odpowiedź do Pani się nie ukazała więc powtarzam. Sprawę miałam w kwietniu.Sąd ustnie uzasadniał tym, że nie należę do kręgu osób wymienionych w uzasadnieniu TK.czekam na uzasadnienie i już zbieram przemyślenia do apelacji.Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 18 kwietnia 2013 11:22
Dziękuje za odpowiedź.Czy sąd przyjął skarge i ja oddalił , czy odrzucił skarge i nie wszczął postepowania ? Ela
Ula05 18 kwietnia 2013 16:51
Wigo i Elu,
Myślę, że sądy nie odrzucały naszych spraw by nie móc zarzucić im pozbawienia prawa do sadu. Potwierdzą sie to w uzasadnieniu wyroku z Lublina o sygn. III AUa 1140/12. Jednocześnie popisywały się taki niedorzecznymi przy tym argumentami tylko po to by sprawa została oddalona.
Nie trzeba być wysokiej klasy prawnikiem by wiedzieć, że jeżeli przepis jest niekonstytucyjny to taki jest od chwili jego powstania a nie od chwili jego wyprowadzenia z obrotu prawnego ale prawdą jest również, że decyzje wydawane na podstawie takich przepisów pozostaja prawomocne aż do chwili ich wyprowadzenia z takiego obrotu a to odbywa sie na wniosek osoby zainteresowanej.
Zainteresowanie wyrokami z Lublina wynikało z powoływania sie na nie przez blogowiczów. Interesujace są z tego względu, że w tych dwu przypadkach decyzje ZUS zostały wydane na podstawie dwu różnych przezpisów: jedna na podstawie art. 103a a druga art. 28. W obu przypadkach zarzucano ich niekonstytucyjność a to automatycznie zmienia procedurę postępowania a to z tego względu, że wyrok TK nie stwierdził niezgodności art. 103a.z ustawa zasadniczą.
Po analizie wielu wyroków wydaje mi się, że dla naszych sądów nie ma żaddnych argumentów. Na mojej rozprawie przy przedstawieniu, w mojej ocenie, argumentów nie do zbicia i przy braku sprzeciwu ze strony ZUS - skarga oddalona.
Anonimowy 18 kwietnia 2013 23:36
Dziękuje za odpowiedź. To były 1140 i 1142, tak ? Pozdrawiam , Ela
Stowarzyszenie część 3
Po raz kolejny o STOWARZYSZENIU
Sądowe pozwy. Kiedy emeryci odzyskają swoje pienią...
Post z uśmiechem
Rostowski miesięcznie dostaje 17 400 zł emerytury ...
Tusk: gwarantem bezpiecznych emerytur jest państwo...
Dlaczego nie ma mnie na blogu i nie odpisuję na ma...
Posiedzenie Komisji Ustawodawczej w Senacie
Odwołanie od decyzji ZUS - WZORY
Emerycie! Rząd jest ci winien pieniądze
List od mecenasa Hołówki
Gdzie odwołanie od decyzji ZUS
Była i ni ma