Source: https://www.eporady24.pl/odpowiedzialnosc_za_utrate_ladunku_ubezpieczenie,uchwaly,4,56,18.html
Timestamp: 2017-11-22 14:36:13
Legal References Found: art. 794
 art. 385
 art. 822
 art. 98
 art. 11
 art. 827
 art. 805
 art. 8241
 art. 794
 art. 794
 art. 805
 art. 355
 art. 355
 art. 799
 art. 8241
 art. 102
 art. 108

Document Content:
Odpowiedzialność za utratę ładunku - ubezpieczenie - Uchwała
Opublikowane: 28.03.2006 | Zaktualizowane:
Odpowiedzialność za utratę ładunku - ubezpieczenie
Wyrok z dnia 28 marca 2006 r. (sygn. akt I ACa 49/06)
Sąd Apelacyjny w Białymstoku i Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2006 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa Iwony K. i Barbary Z. przeciwko HDI Asekuracja Towarzystwu Ubezpieczeń S.A. w R. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 7 listopada 2005 r., sygn. akt V GC 98/05
II. Odstępuje od obciążania powódek kosztami procesu za pierwszą i drugą instancję.
Powódki Iwona K. i Barbara Z. prowadzące wspólną działalność gospodarczą pod firmą Euro - Sped s.c. w O. wniosły o zasądzenie od pozwanego Tryg Polska Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w R. kwoty 214.539,12 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 lipca 2004 r. tytułem odszkodowania. W uzasadnieniu pozwu podały, iż łączyła je z pozwanym towarzystwem umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej spedytora. Pozwany bezzasadnie odmówił im wypłaty żądanej kwoty, bowiem nie dopuściły się rażącego niedbalstwa w wyborze przewoźnika.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 22 kwietnia 2005 r. w sprawie V GNc 20/05 Sąd Okręgowy w Olsztynie uwzględnił roszczenie w całości.
W sprzeciwie od powyższego nakazu zapłaty pozwany wnosił o oddalenie powództwa w całości. Podał, że zdarzenie w związku, z którym doszło do kradzieży opon na szkodę "Stomilu - O." S.A. w O. nie jest objęte ryzykiem ubezpieczeniowym w ramach zawartej z powódkami umowy odpowiedzialności cywilnej spedytora, gdyż kradzież przesyłki przez podmiot, któremu powierzono ładunek do dalszego przewozu nie została wymieniona w ogólnych warunkach wskazanej umowy.
Ryzyko zajścia takiego zdarzenia jest natomiast objęte odrębną polisą - odpowiedzialności cywilnej przewoźnika. Z ostrożności procesowej podnosił, iż nawet w razie uznania, że powódki łączyła ze Stomilem umowa spedycji, to należy stwierdzić, iż dokonały czynności nie objętych ochroną ubezpieczeniową, gdyż rozszerzyły umowę o świadczenie usług przewozu. Nadto podkreślił, iż powódki w przypadku wyboru dalszego przewoźnika, któremu powierzyły do przewozu przesyłkę, dopuściły się rażącego niedbalstwa. Zatem jego odpowiedzialność w myśl § 4 ust. 1 pkt 1 o.w.u. oc spedytora jest wyłączona.
W trakcie procesu uległa zmianie firma pod jaką działa pozwany i obecnie brzmi: HDI "Asekuracja" Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w R.
Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 7 listopada 2005 r. w sprawie V GC 98/05 zasądził od pozwanego na rzecz powódek solidarnie kwotę 214.539,12 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 2 lipca 2004 r. oraz solidarnie kwotę 8.715 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, nadto nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 10.827,20 zł tytułem pozostałej części wpisu sądowego.
Wyrok powyższy został oparty o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną.
Powódki Iwona K. i Barbara Z. prowadzą działalność gospodarczą pod firmą Euro - Sped s.c. w O. i od 1997 r. współpracują ze "Stomilem - O." S.A. w O. (obecnie "Michelin Polska" S.A.) świadcząc na jego rzecz usługi spedycyjne i transportowe.
W dniu 22.04.2004 r. zawarły z pozwanym Tryg Polska Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w R. umowę odpowiedzialności cywilnej spedytora, w której jako zakres ubezpieczenia podano czynności spedycyjne oraz ryzyko rabunku.
Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika również, że w dniu 28.05.2004 r. powódki nawiązały kontakt z nowym przewoźnikiem firmą "Trans-Biw" Transport Spedycja Bożena Ł. w W. Po pierwszej rozmowie telefonicznej przesłał on faxem żądane przez nie dokumenty dotyczące prowadzonej działalności. Na podstawie tych dokumentów w dniu 28.05.2004 r. powódki zleciły nowemu przewoźnikowi wykonanie przewozu towarów spółki "Stomil - O." z O. do W. i przewóz ten został wykonany prawidłowo.
Następnie w dniu 31.05.2004 r. po raz kolejny zleciły temu samemu przewoźnikowi przewóz dwóch ładunków opon "Stomilu" do Warszawy. Wcześniej powódki na te przesyłki zawarły umowy spedycji ze "Stomilem - O." w oparciu o zlecenia transportowe. Jako spedytor przygotowały też na te przesyłki listy przewozowe, po czym zgodnie z procedurą załadunku obowiązującą w "Stomilu" towar został załadowany. Przewożony towar miał dotrzeć na miejsce przeznaczenia w dniu 1.06.2004 r.
Sąd Okręgowy ustalił też, że po stwierdzeniu przez powódki, że towar nie dotarł, bezskutecznie usiłowały się skontaktować z kierowcami i właścicielem firmy przewozowej. Wówczas zawiadomiły policję, która wszczęte śledztwo umorzyła z powodu niewykrycia sprawcy. W związku z zaginięciem ładunku w transporcie spółka "Stomil - O." obciążyła powódki łączną kwotą 214.539.12 zł. Powódki zawarły ze "Stomilem" ugodę, w której zobowiązały się do pokrycia szkody poprzez zapłatę kwoty w ratach.
Nadto Sąd pierwszej instancji wskazał, że powódki zgłosiły powstanie szkody pozwanemu, który pismem z dnia 14.10.2004 r. odmówił wypłaty odszkodowania uzasadniając, iż dopuściły się rażącego niedbalstwa przy wyborze przewoźnika, poprzez niesprawdzenie wiarygodności. Pomimo wniesionego w dniu 10.11.2004 r. odwołania, powyższa decyzja została podtrzymana.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż w trakcie postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel przyznał powódkom status spedytora i dopiero w trakcie procesu pozwany podniósł, że pomiędzy powódkami a OZOSEM - STOMIL była zawarta umowa przewozu, nie zaś umowa spedycji.
Dokonując wykładni definicji umowy spedycji określonej w art. 794 § 1 K.c. oraz pojęcia "działalność spedycyjna" uregulowanego w § 8 ust. 1 o.w.u. oc spedytora, Sąd uznał, że o tym jaka umowa została zawarta w przypadku przedmiotowych przesyłek decyduje jej treść, którą należy ustalić zgodnie z oświadczeniem woli obu stron. W ocenie Sądu pierwszej instancji materiał dowodowy zgromadzony w sprawie (m.in. zeznania powódek oraz świadków D.Z. oraz Z.D.) potwierdza, iż strony łączyła umowa spedycji, a zatem zmiana stanowiska przez pozwanego w tym zakresie w trakcie postępowania przed Sądem, była bezzasadna.
Zdaniem Sądu Okręgowego brak było również podstaw do uwzględnienia zarzutu pozwanego, że powódki przy wyborze przewoźnika, w wypadku dwóch przedmiotowych przesyłek z dnia 31.05.2004 r. dopuściły się rażącego niedbalstwa. Podkreślił, iż przyjętym sposobem nawiązywania kontaktów z przewoźnikiem i udzielania mu zleceń przewozowych jest kontakt telefoniczny i żądanie przesłania przez niego dokumentów dotyczących jego działalności gospodarczej. Nie zdarza się natomiast, aby przy nawiązywaniu współpracy z nowym przewoźnikiem jeździć w celu sprawdzenia jego siedziby.
Powódki od nowego przewoźnika zażądały takich samych dokumentów, jakich żądają inni spedytorzy. Dokumenty te były prawdziwe, gdyż firma "Trans-Biw" istnieje pod wskazanym w nich adresem. Stąd też Sąd Okręgowy uznał, że wobec postępowania powódek przy nawiązaniu współpracy z nowym przewoźnikiem zgodnie z zasadami stosowanymi przez innych spedytorów, nie sposób jest przyjąć po ich stronie rażący brak staranności przy jego wyborze. W świetle poczynionych ustaleń doszedł do przekonania, iż zachodzi odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela z polisy ubezpieczenia cywilnego powódek jako spedytora, za ukradzione przesyłki.
Sąd pierwszej instancji stwierdził przy tym, że z uwagi na brak definicji pojęcia "rabunku" w ogólnych warunkach umowy odpowiedzialności cywilnej spedytora, pojęcie to należy rozumieć szeroko, także jako zaginięcie przesyłki w czasie przewozu. Niedopuszczalna jest przy tym rozszerzająca wykładnia treści umowy, co wynika z treści art. 385 § 2 K.c. Wskazał też, że przedmiotem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej są zobowiązania pieniężne ubezpieczającego, które zakład ubezpieczeń zobowiązuje się za niego wykonać, zaś zgodnie z art. 822 K.c. celem ubezpieczenia jest zapewnienie poszkodowanemu wynagrodzenia doznanych szkód w drodze przejęcia przez zakład ubezpieczeń zobowiązań odszkodowawczych ubezpieczającego.
Dlatego też na podstawie wskazanych wyżej przepisów Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji. O kosztach rozstrzygnął zgodnie z art. 98 K.p.c. i art. 11 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 13.06.1967 r. (Dz. U. z 2002 r., Nr 9, poz. 88 z późn. zm.).
Od powyższego wyroku apelację wywiodła pozwana. Zaskarżając wyrok w całości, zarzuciła mu:
Naruszenie prawa materialnego tj. § 4 ust. 1 pkt 1 o.w.u. odpowiedzialności cywilnej spedytora w zw. z art. 827 § 1 K.c. polegające na uwzględnieniu żądania pozwu, pomimo że powódki dopuściły się rażącego niedbalstwa przy wyborze przewoźnika co doprowadziło do powstania szkody;
Naruszenie prawa materialnego tj. § 8 o.w.u. odpowiedzialności cywilnej spedytora w zw. z art. 805 § 1 K.c. polegające na uwzględnieniu żądania pozwu, pomimo że zdarzenie wywołujące szkodę nie było objęte ochroną ubezpieczeniową pozwanej;
Naruszenie prawa materialnego tj. art. 8241 K.c. polegające na zasądzeniu na rzecz powódek odszkodowania w wysokości wyższej i na zasadach mniej korzystnych niż warunki wynikające z ugody zawartej pomiędzy powódkami a Michelin S.A. w dniu 28.10.2004 r.
Wskazując na powyższe wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódek na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa procesu za obie instancje według norm przepisanych ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji z pozostawieniem temu sądowi rozstrzygnięcia w sprawie kosztów procesu.
Jeśli chodzi o ocenę prawną umowy zawartej przez powódki ze "Stomilem-O." w dniu 31.05.2004 r. Należy zaznaczyć, iż konsekwencją ustawowej definicji umowy spedycji wynikającej z art. 794 § 1 K.c. jest uznanie spedycji za działalność zarobkową polegającą na organizowaniu przemieszczania ładunków w zastępstwie zleceniodawcy oraz wykonywanie związanych z tym czynności, z wyjątkiem samego przewozu, przeładunku i czynności dodatkowych. Natomiast do czynności spedycyjnych w szczególności można zaliczyć: udzielanie porad, zawieranie umów przewozu, sporządzanie dokumentów przewozowych, odbiór przesyłki od nadawcy, odbiór przesyłki od przewoźnika, przekazanie przesyłki odbiorcy oraz inne czynności organizacyjno-prawne.
O zakresie czynnościowym usługi spedycyjnej i jej strukturze będą każdorazowo decydować konkretne okoliczności związane z zaspokojeniem danej potrzeby przewozowej oraz wola usługobiorcy usług spedycyjnych (zob. System Prawa Prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, tom 7, pod red. Jerzego Rajskiego, s. 589 i powołana tam literatura). W ocenie Sądu Apelacyjnego czynności, o których mowa w art. 794 K.c., a więc "inne usługi związane z przewozem", mogą być zaliczone do usług mających charakter spedycyjny tylko wówczas, gdy współwystępują z wysłaniem lub odbiorem przesyłki. Szczegółowy zakres czynności spedycyjnych wiążących strony został uregulowany w § 8 ogólnych warunków umowy odpowiedzialności cywilnej spedytora.
Zgodzić się należy ze skarżącym, że okoliczność prowadzenia przez powódki przedsiębiorstwa spedycyjnego nie oznacza automatycznie, że wykonując czynności w przypadku przewozu przesyłek z dnia 31.05.2004 r. zawarły w istocie ze spółką Stomil umowę spedycji.
W świetle ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku jest oczywiste, że powódki świadczyły na rzecz spółki "Stomil - O." zarówno usługi transportowe jak i spedycyjne. W stosunkach z powódkami ze strony Stomilu było rozróżnienie na te dwa rodzaje usług i każdorazowo rodzaj usługi był wpisywany na fakturze. Bezspornym było też, że z uwagi na posiadanie wyłącznie jednego samochodu, powódki w przypadku przesyłek dużych gabarytowo i tonażowo działały jako spedytor wykonując wszelkie czynności związane z przewozem.
Do obowiązków powódek w takim przypadku należało więc znalezienie przewoźnika, przygotowanie listów przewozowych oraz zawarcie z przewoźnikiem w imieniu zleceniodawcy umowy przewozu. Przyjąć, zdaniem Sądu Apelacyjnego, należy podzielając przytoczone w uzasadnieniu Sądu Okręgowego argumenty, że skoro do obowiązków powódek należała organizacja i wykonanie czynności związanych z przewozem, a nie faktyczny przewóz towarów, to w przypadku przesyłek z dnia 31.05.2004 r. podejmowały czynności, które bezsprzecznie mieściły się w zakresie pojęcia czynności spedycyjnych określonych w § 8 o.w.u. oc spedytora. Do tych czynności, jak wprost wynika z treści tegoż paragrafu, należało też m.in. przygotowywanie dokumentów przewozowych w tym zawieranie umów przewozu.
Taka właśnie sytuacja w sprawie niniejszej wystąpiła. Sporządzanie przez powódki dokumentów przewozowych i podejmowanie innych czynności związanych z przewozem przesyłek w dniu 31.05.2004 r. pozwala na stwierdzenie, iż czynności te objęte były ryzykiem ubezpieczeniowym pozwanego. Dokonanej oceny nie może zmienić podnoszony przez skarżącą fakt figurowania firmy powódek na liście przewoźników spółki Stomil. Jak już wyżej wskazano powódki świadczyły zarówno usługi transportowe jak i spedycyjne a rozróżnienie tych rodzajów usług było spółce Stomil znane. Spółka posiadała też wiedzę, iż strona powodowa zawierała jako spedytor umowy przewozu z osobami trzecimi.
Na marginesie można przy tym wskazać, co zaznaczył już Sąd Okręgowy a czego skutecznie nie kwestionuje skarżąca, iż pozwana w trakcie postępowania likwidacyjnego nie miała wątpliwości co do statusu prawnego powódek traktując je jako spedytora. W świetle ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji zmiana stanowiska i przypisywanie stronie powodowej roli przewoźnika, nieumotywowana przekonywającymi argumentami, nie znajduje uzasadnienia.
W rezultacie więc zarzut skarżącej naruszenia przez Sąd Okręgowy prawa materialnego - § 8 o.w.u. oc spedytora w zw. z art. 805 § 1 K.c. - okazał się nieuzasadniony. Zdaniem Sądu drugiej instancji, ani ten materiał, ani zeznania powódki - Iwony K. (k. 221v-224) oraz świadków (Zbigniewa D. - k. 217v-218, Dariusza Z. - k. 215v-216v) nie potwierdziły jego prawdziwości.
Przede wszystkim nie sposób odmówić racji skarżącej, że zachowanie się Iwony K. i Barbary Z. przy wyborze przewoźnika wyczerpywało cechy rażącego niedbalstwa. Przytoczone pojęcie niezdefiniowane ustawowo wymaga (w razie stosowania) szczegółowego określenia okoliczności. Stwierdzenie, czy powódkom można przypisać zawinione niedopełnienie obowiązków, wymaga odniesienia się do kwestii właściwego, na gruncie art. 355 K.c., miernika staranności.
Za miernik należytej staranności uznaje się miernik obiektywny, odnoszący się do każdego, kto znajdzie się w określonej sytuacji, formułowany na podstawie takich dotyczących ich reguł, jak: zasady współżycia społecznego, szczegółowe normy prawne, pragmatyki zawodowe, zwyczaje itp. Przypisanie określonej osobie niedbalstwa uznaje się za uzasadnione wtedy, gdy osoba ta zachowała się w określonym miejscu i czasie w sposób odbiegający od właściwego dla niej miernika należytej staranności (por. np. wyrok SN z dnia 10 marca 2004 r., IV CK 151/03, LEX nr 151642, wyrok SN z dnia 11 stycznia 2001 r., IV CKN 150/00, OSNC 2001, nr 10, poz. 153).
Wskazać również trzeba, że należyta staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, którą określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności, nie oznacza staranności wyjątkowej, lecz dostosowanej do działającej osoby, przedmiotu, jakiego działanie dotyczy, oraz okoliczności w jakich działanie to następuje (zob. wyrok SN z dnia 25 września 2002 r., I CKN 971/00, Lex 56902). Należyta staranność spedytora w rozumieniu art. 355 K.c. w zw. z art. 799 K.c. jest zachowana, jeśli wykaże, że powierzył określone usługi przewozowe przewoźnikowi, którego profesjonalizm i jakość świadczonych usług budziła zaufanie (zob. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 389/02, Biul. SN 2004/6/8).
Przypisanie powódkom rażącego niedbalstwa z sankcją przewidzianą w § 4 ogólnych warunków umowy odpowiedzialności cywilnej spedytora zakładało zatem wykazanie, że ich zachowanie się w przypadku wyboru nowego przewoźnika odbiegało od postępowania w identycznych okolicznościach spedytora wykazującego minimalną staranność, ostrożność. Powódki, które zawodowo świadczyły usługi transportowe i spedycyjne, zobowiązane były bowiem w zachowaniu wykazać taką staranność, dyktowaną doświadczeniem zawodowym i praktycznymi kwalifikacjami, która najlepiej zapewniała wybór odpowiedniego przewoźnika. Wymóg starannego działania, według przyjętej tu miary, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie został jednak spełniony.
Bez wątpienia, co wskazał Sąd Okręgowy, przyjętym i powszechnie obowiązującym sposobem nawiązywania kontaktów z przewoźnikiem jest kontakt telefoniczny i żądanie nadesłania dokumentów dotyczących prowadzonej działalności gospodarczej. W przypadku nawiązania kontaktu z firmą "Trans-Biw" Transport Spedycja Bożena Ł. w W. powódki zgodnie z utartą praktyką i powszechnie obowiązującymi regułami panującymi wśród firm transportowych po nawiązaniu kontaktu telefonicznego na swoją prośbę otrzymały stosowne dokumenty.
Należy jednak z całą stanowczością podkreślić, iż owe dokumenty nie zawierały pełnomocnictwa mężczyzny podającego się za męża Bożeny Ł., zaś wykaz kierowców i samochodów nie był podpisany. W ocenie Sądu Apelacyjnego takie braki winny wzbudzić w powódkach uzasadnione wątpliwości, co do ich wiarygodności i wymagane było w tej sytuacji podjęcie dalszych kroków celem sprawdzenia rzetelności firmy.
W tym konkretnym przypadku zaistniała bowiem potrzeba weryfikacji uzyskanych danych ze względu na uzasadnione wątpliwości co do danych ujawnionych w dokumentach. Powódki w niniejszej sprawie nie zażądały jednak pełnomocnictwa ani nie podjęły też żadnych innych prób nawiązania kontaktu z nową firmą, w szczególności z właścicielką firmy, za wystarczające uznając jedynie kontakt faksowy i telefoniczny z numerami kierowców w nich wskazanymi. Jednakże, zdaniem Sądu Apelacyjnego w omawianej sytuacji nie można było jedynie poprzestać na telefonicznych zapewnieniach mężczyzny w zakresie działania w imieniu Bożeny Ł. Taki sposób nawiązania kontaktu w świetle konieczności zachowania szczególnej ostrożności nie może być uznany za wystarczający.
Przy ocenie prawdziwości otrzymanych dokumentów, mając na uwadze wieloletnie doświadczenie powódek i wielość zawieranych umów, powinny zauważyć istniejące braki i niezbędnym było zatem wyjaśnienie wszelkich wątpliwości i podjęcie dodatkowych działań. Oceny tej nie może zmienić fakt prawdziwości pozostałych dokumentów, rzeczywiste istnienie firmy "Trans-Biw" pod wskazanym adresem ani prawidłowo wykonany przewóz towaru w dniu 28.05.2004 r. Prowadząc tego rodzaju działalność gospodarczą powódki winny kierować się ograniczonym zaufaniem do nowego kontrahenta zwłaszcza, że zlecały dokonanie przewozu towaru znacznej wartości.
Podsumowując ten wątek rozważań, zdaniem Sądu Apelacyjnego stwierdzić należy, wbrew odmiennemu zapatrywaniu Sądu Okręgowego, że materiał dowodowy niniejszej sprawy prowadzi do przyjęcia wniosku, iż powódki dokonując wyboru kontrahenta dopuściły się rażącego naruszenia zasad kardynalnej ostrożności, jakiej zachowanie w okolicznościach sprawy nakazywały im zarówno kwalifikacje, jak i doświadczenie zawodowe.
Prowadziło to do zmiany orzeczenia Sądu Okręgowego, w sposób, jak w sentencji orzeczenia (art. 386 § 1 K.p.c.).
Wobec zmiany wyroku Sądu I instancji zbędne było omawianie ewentualnego naruszenia przez Sąd art. 8241 K.c.
O kosztach w postępowaniu odwoławczym Sąd Apelacyjny rozstrzygnął w oparciu o art. 102 K.p.c. w związku z art. 108 § 1 K.p.c
Waga na liście przewozowym – odpowiedzialność nadawcy