Source: http://imponderabiliasadowe.pl/parafraza-hymnu-chuliganstwo-czy-glos-w-dyskursie-czyli-o-deficycie-proporcjonalnosci
Timestamp: 2019-03-25 09:26:05
Legal References Found: art. 15
 art. 49
 art. 2
 art. 54
 art. 28
 art. 28
 art. 49

Document Content:
Parafraza hymnu – chuligaństwo czy głos w dyskursie, czyli o deficycie proporcjonalności - Imponderabilia Sądowe
Mazurek Dąbrowskiego, w wykonaniu poety, performera i skandalisty w jednej osobie, p. Jana Kapeli (używającego nom de plume „Jaś Kapela”), ma tekst (wyżej pierwsza zwrotka) inny, niż ogólnie nam znany. Z całością można zapoznać się w felietonie autora, umieszczonym w Krytyce Politycznej, a także usłyszeć wersję wokalną (zaśpiewaną zresztą straszliwie niemuzykalnie, żałuję, że to niekaralne, ale nie nawołuję do penalizacji, bo by mogła dotknąć wielu znanych osobistości), na you tubie, gdzie została umieszczony trzy lata temu.
2. Sądy orzekające, wołomiński i praski, oczywiście miały podstawę do orzeczenia kary za uchybienie powadze hymnu, na co im zezwala art. 15 ustawy z 1980 r. i art. 49 § 2 kodeksu wykroczeń, gdzie mieści się określenie sankcji za wykroczenia przeciw porządkowi i spokojowi społecznemu. Można jednak poważnie się zastanawiać, czy parafrazowanie hymnu - w sposób nieordynarny i nieośmieszający – rzeczywiście powinno być uznane za wykroczenie i naruszenie porządku.
3. W 1989 r. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w sprawie Texas przeciw Johnson większością głosów (wyrok nie był jednomyślny) uchylił wyrok skazujący w Teksasie osoby, które w czasie demonstracji antyrządowej spaliły publicznie flagę amerykańską. Uzasadnienie: „dzisiejsze orzeczenie wzmocni, a nie osłabi wysoką pozycję, jaką flaga zasłużenie zajmuje w naszym społeczeństwie. Decyzja potwierdza zasady wolności i tolerancji...Tym czego Teksas dopatruje się we fladze, jest zdolność przetrwania, a nie skostnienie naszego narodu..." Sąd Najwyższy USA potwierdził fakt konstytucyjnej ochrony jaką cieszą się symbole takie jak hymn czy flaga. Gdy po tym wyroku Kongres uchwalił ustawę kryminalizującą "świadome uszkadzanie, zeszpecanie, fizyczne profanowanie, palenie, przechowywanie na podłodze, deptanie flagi" także tę ustawę Sąd Najwyższy USA w 1990 r. uznał za niezgodną z Konstytucją. (Był to okres protestów przeciw wojnie w Wietnamie). Przyczyną była okoliczność, że Sąd Najwyższy USA widział w zachowaniach ukaranych osób przejaw demonstrowania poglądów w sprawach publicznych, a więc nie akty chuligańskiego wandalizmu, lecz wolności demonstrowania i wyrażania poglądów. Skoro zaś demonstracja ma charakter antyrządowy, demonstruje mniejszość, a ochrona praw obywatelskich mniejszości zasługuje na szczególne poszanowanie - bo większość łatwo może mniejszość zmajoryzować i wyeliminować z publicznego dyskursu (Więcej na ten temat: Sąd Najwyższy USA. Prawa i Wolności Obywatelskie, aut. S. Frankowski, R. Goldman, E. Łętowska, Warszawa, s. 123-126).
4. Charakterystyczna w postawie Sądu Najwyższego USA jest świadomość, że zniszczenie czy uszkodzenie symbolu nie musi być aktem wandalizmu, ani zamiaru okazania braku szacunku lub pogardy, lecz może to być niewerbalny głos w dyskursie społecznym, który doznaje konstytucyjnej ochrony - zwłaszcza, jeśli pochodzi od demonstrantów reprezentujących poglądy mniejszościowe. Oczywiście wszystkie te ewentualne uwarunkowania sytuacyjne musza być przeanalizowane i ocenione sytuacyjnie przez sąd. Nie wiem, czy SR w Wołominie i SO Warszawa Praga dokonał takiej analizy, z odwołaniem się do art. 2, 31 ust. 3 (proporcjonalność!) w zw. z art. 54 ust. 1 Konstytucji. Pewno się o tym przekonamy, bo, jak sądzę, nie jest to koniec sprawy. Co do skargi konstytucyjnej - to sądzę, że w obecnym stanie kryzysu sądownictwa konstytucyjnego jej wnoszenie nie musi być traktowane jako nieodzowna przesłanka poprzedzająca skierowanie sprawy do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Tam jednak sprawa trafić powinna, z zarzutem nadmiernej opresyjności i braku proporcjonalności karania.
5. Przy okazji dyskusji, jaka się wywiązała w związku z relacjonowaną sprawą byłam pytana skąd w Konstytucji USA wyprowadza się ochronę flagi ( innych symboli), skoro w jej tekście (bardziej prawidłowo: w tekstach na nią się składających) brak odpowiednika naszego art. 28 ust. 4 konstytucji „godło, barwy, hymn Rzeczpospolitej Polskiej podlegają ochronie prawnej”. Wyjaśniłam (jak to napisałam wyżej) że w USA problem ujmuje się w kategoriach ochrony wolności wypowiedzi. Wbrew zresztą przekonaniu wielu, polska Konstytucja sama w sobie nie reguluje na poziomie Konstytucji zakresu i intensywności ochrony symboli. Jej art. 28 ust. 5 przewiduje, że „Szczegóły dotyczące godła, barw i hymnu określa ustawa”. Co więcej ustawa o symbolach z 1980 r. także sama tej kwestii nie reguluje, przewidując jedynie, że powinny być „szanowane”. Stąd zresztą wziął się cytowany art. 49 prawa o wykroczeniach.
Autorka i Redakcja przepraszają za błąd w pierwotnej wersji artykułu: w sprawach takich, jak p. Kapeli, gdzie skazuje się na grzywnę, oczywiście nie przesyługuje kasacja.
Impondery polecają także: Hymn Narodowy znieważony przez poetę, bo zapraszał do Polski uchodźców. Sąd skazuje Jasia Kapelę