Source: http://www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=548&Itemid=172
Timestamp: 2018-01-24 07:21:48
Legal References Found: art. 256
 art. 425
 art. 459
 art. 427
 art. 438
 art. 94
 art. 17
 art. 427
 art. 437
 art. 256
 art. 17
 art. 94
 art. 17
 art. 94
 Art. 17
 art. 94
 art. 94
 art. 17
 art. 17
 art. 17
 art. 1
 art. 256
 art. 7

Document Content:
Polska Partia Narodowa - KOLEJNA SPRAWA - ZAŻALENIE PROKURATURY
Start kronika prześladowań Kronika prześladowań KOLEJNA SPRAWA - ZAŻALENIE PROKURATURY
KOLEJNA SPRAWA - ZAŻALENIE PROKURATURY	 | Drukuj |
Data 29/08/2008 r.
Sygn. akt III K 331/08
W odpowiedzi należy podać datę i sygn. akt
Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe III Wydział Karny zawiadamia Pana, że zażalenie złożone przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Praga-Południe od postanowienia z dnia 19/05/2008 r. zostało przyjęte i przesłane wraz z aktami Sądowi Okręgowemu VI Wydział Karny Odwoławczy.
W załączeniu odpis zażalenia.
SEKRETARZ SĄDOWY Sądu Rejonowego
dla Warszawy Pragi-Południe
III K 331/08
5 Ds. 1173/07/2
Warszawa, dn. 3 czerwca 2008 r.
VI Wydział Odwoławczy
Prokuratora Rejonowego Warszawa Praga Południe na postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Południe III Wydział Karny z dnia 19 maja 2008 r. sygn. akt III K 331/08 w sprawie przeciwko Leszkowi Bublowi oskarżonemu o czyn z art. 256 kk i 257 kk
na podst. art. 425 § 1 i 2 kp.k i art. 459 § 1 kp.k
powyższe postanowienie w całości na niekorzyść oskarżonego
i na podst. art. 427 § 1 i 2 kp.k i art. 438 pkt 2 i 3 kp.k
1. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia w postaci obrazy art. 94 § 1 kp.k w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 kp.k
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia polegający na mylnym przyjęciu, iż zachowanie się oskarżonego Leszka Bubla nie wypełnia znamion przestępstw określonych wart. 256 i 257 kk, podczas gdy zebrany materiał dowodowy wskazuje na realizację znamion czynów zabronionych
na podst. art. 427 § 1 i 2 kp.k i art. 437 § 1 i 2 kp.k
uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania
Leszek Bubel został oskarżony o to, że w Warszawie w 2006 r. znieważył grupę ludności poprzez umieszczenie artykułów nawołujących do nienawiści na tle rasowym w czasopismach „Tylko Polska”, „Miesięcznik Narodowy” i „Super Detektyw” - tj. o czyn z art. 256 i 257 kk
Postanowieniem z dnia 19 maja 2008 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Południe III Wydział Karny ( sygn. akt III K 331 108) umorzył postępowanie wobec w/w Leszka Bubla na podst. art. 17 § 1 pkt 2 kp.k.
Analizując powyższe orzeczenie należy uznać je za błędne w zakresie wskazanym w petitum środka odwoławczego.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii obrazy przepisów postępowania mogącego mieć wpływ na treść orzeczenia należy odwołać się do treści art. 94 § 1 kp.k i art. 17 § 1 pkt 2 kp.k. Przepisy te regulują dwie - stricte związane ze sobą kwestie - a mianowicie wskazują na podstawę faktyczną i prawną umorzenia/odmowy wszczęcia postępowania (art. 17 § 1 kp.k) oraz zawierają unormowanie dotyczące elementów, jakie musi zawierać każde postanowienie ( art. 94 § 1 kp.k.). Art. 17 § 1 pkt 2 kp.k stanowiący podstawę prawną umorzenia wskazuje expressis verbis na dwie przesłanki faktyczne umorzenia ( odmowy wszczęcia) postępowania o charakterze materialnym - stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego ( 1), albo uznanie, iż w konkretnym przypadku ma zastosowanie jedna z klauzul wyłączających bezprawność czynu czy też winę - ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa ( 2). Oczywistym jest, że przesłanki te nie muszę występować kumulatywnie, a użycie przez ustawodawcę zwrotu „albo” wskazuje na alternatywę rozłączną. Organ prowadzący postępowanie, dokonując jego umorzenia na podstawie którejkolwiek z przesłanek jest zobowiązany na mocy art. 94 § 1 kp.k do zawarcia w tymże orzeczeniu oznaczenia tego organu oraz osoby lub osób, wydających postanowienie ( pkt 1), datę wydania postanowienia( pkt 2), wskazanie sprawy oraz kwestii, której postanowienie dotyczy ( pkt 3), rozstrzygnięcie z podaniem podstawy prawnej ( pkt 4), uzasadnienie, chyba że ustawa zwalnia od tego wymogu ( pkt 5). Jak widać z powyższego Sąd I instancji umarzając postępowanie w sprawie przeciwko Leszkowi Bublowi dokonał obrazy przepisów postępowania przez naruszenie art. 94 § 1 pkt 4 kp.k vV zw. z art. 17 § 1pkt 2 k.p.k. W przedmiotowym postanowieniu Sąd posłużył się formułą o następującej treści „na podst. art. 17 § 1 pkt 2 kp.k postępowanie w sprawie osk Leszka Bubla umorzyć”, przy czym w żaden sposób nie wskazał na podstawę faktyczną ( przesłankę materialną) tego umorzenia. Naruszenie powyższego nakazu trudno uznać za błąd nieistotny lub też mogący ulegać konwalidowaniu poprzez „sprostowanie oczywistej omyłki pisarskiej”. Brak skonkretyzowania przesłanki prawnej ( przez wskazanie jednej z przesłanek faktycznych art. 17 § 1 pkt 2 kp.k) de facto uniemożliwia w znacznym zakresie odniesienie się do przedmiotowego orzeczenia. Trudno uznać, czy w konkretnej sytuacji, objętej zarzutem oskarżenia brak jest znamion czynu zabronionego czy też zachodzi jedna z okoliczności wyłączających bezprawność lub winę sprawcy. Przedmiotowego stanu nie można również dociec po analizie uzasadnienia postanowienia, w którym Sąd orzekający polemizuje z opiniami biegłych etc. ( o czym dalej), jednakże nie wskazuje na jakiej podstawie umorzył postępowanie. Nie ulega wątpliwości, że brak wskazania podstawy prawnej orzeczenia umarzającego postępowanie - przez jego skonkretyzowanie, sprowadzające się do danej przesłanki faktycznej - jest naruszeniem przepisów postępowania mającego wpływ na treść orzeczenia. Mówiąc inaczej - z zasad wnioskowania logicznego wynika, iż określenie podstawy prawnej umorzenia determinuje kształt późniejszego uzasadnienia danej decyzji i procesowej. N a marginesie należy podnieść, że zarówno w orzecznictwie SN jak i literaturze przedmiotu podnoszone były ( i są) głosy mówiące o tym, iż postanowienie o umorzeniu postępowania powinno spełniać te same wyroki co wyrok, w zakresie podstawy faktycznej i prawnej oraz uzasadnienia ( szerzej zob. L.K. Paprzycki [w:] J. Grajewski, L.K. Paprzycki, M. Płachta, Kodeks postępowania karnego. Komentarze Zakamycza, Tom I, Komentarz do art. 1-424 kp.k, Zakamycze 2003, s. 301-302; postanowienie SN z dnia 4 listopada 2002 r. III KKN 269/2001; postanowienie SA w Krakowie z dn. 3 lipca 2002 r. II AKz 245/2002; postanowienie SN z dnia 15 lutego 2001 r. III KKN 595/2000).
Przechodząc do drugiego zarzutu należy zacząć od stwierdzenie, iż Sąd I instancji w sposób dowolny dokonał analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego. Z uzasadnienia przedmiotowego postanowienia wynika, iż zlecone przez prokuraturę ekspertyzy były zbędne, z uwagi na prostotę języka jakim zostały napisane poszczególne publikacje. Sąd stwierdził, że skoro „prokurator, jako prawnik nie może bez opinii biegłego ocenić czy zostały naruszone nomy prawne w tym dyspozycja art. 256 i 257 kk, to jak może ocenić to jakikolwiek inny człowiek, w tym oskarżony”. Przenikliwość powyższego sądu jest w tym zakresie zadziwiająco prosta, a zarazem trudna do uchwycenia, jeżeli uwzględni się charakter poszczególnych opinii. Otóż ekspertyza napisana przez prof. I. Krzemińskiego jest ekspertyzą w znacznym stopniu socjologiczną, a więc dotyczącą nauki o społeczeństwie jako takim, jego zachowaniach i reakcjach na poszczególne bodźce społeczne. Prof. Krzemiński będąc niewątpliwie autorytetem w swojej dziedzinie (choć oczywiście jak podkreśla to wielokrotnie Sąd I instancji - to tylko kwestia ocenna) wydał opinię mającą na celu stwierdzenie, czy danego rodzaju publikacje wskazane w akcie oskarżenia „nawołują do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych etc. bądź też znieważają grupę ludności z powodu jej przynależności narodowej”. Stwierdzenie Sądu I instancji odwołujące się do wiedzy prawniczej prokuratora wydaje się w tym kontekście co najmniej zdumiewające. Być może Sąd orzekający posiada wiedzę na temat wpływu czynników socjologicznych na społeczeństwo, roli środków masowego przekazu, w tym też zakresu kształtowania się ludzkich postaw na skutek danego rodzaju publikacji. Prokurator zdecydowanie tej wiedzy nie posiada. Może opierać się jedynie na opiniach ludzi, o których Sąd orzekający stwierdził iż „ są bardzo zaangażowani w debatę publiczna”. Uznanie iż, poszczególne publikacje prasowe są lub nie są nawoływaniem do nienawiści rasowej, uzależniona jest nie tylko od słownikowego znaczenia powyższego wyrażenia, ale również od kontekstów w jakim zostaje ono wypowiedziane (w omawianej sytuacji szerzenie nienawiści rasowej mającej skłonić czytelników do „czynnej, wrogiej postawy wobec społeczności żydowskiej”). Ocena Sądu w zakresie zaangażowania prof. Krzemińskiego wydaje się jednostronna i całkowicie odbiegająca od standardu swobodnej oceny dowodów. Nie wdając się w polemiką z poszczególnymi zarzutami wobec w Iw jako biegłego należy tylko stwierdzić, że w takiej sytuacji Sąd wybrał drogę po „najmniejszej linii oporu”, albowiem polskie postępowanie karne przewiduje w takich sytuacjach szereg innych instytucji procesowych mających na celu zweryfikowanie wskazanych przez Sąd sytuacji. Nota bene należy uznać, że zaangażowanie w debatę publiczną jest zdecydowanie zjawiskiem pożądanym i pozytywnym, a nie pejoratywnym - jak wydaje się wynikać z uzasadnienia przedmiotowego orzeczenia.
W poszczególnych częściach uzasadnienia Sąd wyraża pogląd, iż „ludzi nie można zmuszać aby się wzajemnie lubili, cenili czy szanowali”, jak również „iż nie można tworzyć tylko jednej prawdziwej wersji historii”. Niewątpliwie należy się w pewnym zakresie z twierdzeniem Sądu zgodzić, nie można tworzyć jednej wersji historii. Nie odwołując się do specjalnie odległej przeszłości należy tylko wskazać, iż takie próby były podejmowane w latach 1945-1989. Bezowocnie. Jednakże nie można też (jak się wydaje wbrew twierdzeniom Sądu) dopuścić do tego, aby jedne osoby „podżegały” inne, czy też grupy innych osób do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym, etnicznym etc. „pod płaszczykiem” wolności słowa czy badań naukowych - a tego rodzaju nawoływanie znajdują odzwierciedlenie w czasopismach opisanych w zarzucie aktu oskarżenia. Przepisy penalizujące zachowania opisane wart. 256 i 257 kk zostały wprowadzone na skutek niewątpliwie tragicznych wydarzeń lat 1939-1945 oraz okresu późniejszego. Niezrozumiałym jest przyjęcie ( na podstawie jakich okoliczności) przez Sąd, iż „Niemcy mogą postawić w centrum Berlina pomnik Adolfa Hitlera jako patrioty, ale inne narody i państwa nie muszą podzielać tej wizji historii”. Należy stwierdzić, jak zostało to już powiedziane wyżej, że Sąd w tym zakresie odrzuca jakąkolwiek wiedzę z zakresu badań społecznych, językowych dopuszczając całkowitą dowolność (nie swobodę) w ocenie zebranego materiału dowodowego w sprawie. Wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, choć odległe w czasie pozwalają wysnuć wnioski, iż publikacje o charakterze prezentowanym przez Leszka Bubla mogą prowadzić do zmian społecznych i to niekoniecznie w pożądanym przez społeczeństwo kierunku, czego wydaje się nie dostrzegać Sąd orzekający argumentując to swobodą badań naukowych etc. (choć jak należy zauważyć z uwagi na brak wskazania metody badawczej, oraz innych czynników z tym związanych, publikacje te mają raczej z nauką niewiele wspólnego).
Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że Sąd orzekający przekroczył zasadę swobodnej oceny dowodów, która to została wyrażona w art. 7 kp.k i przyjął całkowitą dowolność w ich ocenie. Słusznie podnosi się w orzecznictwie SN, iż zasada swobodnej oceny dowodów, leżąca u podstaw prawidłowego wyrokowania, nie może prowadzić do dowolności ocen i takiego wyboru dowodów, którego prawidłowości nie dałoby się skontrolować w trybie rewizyjnym [ob. apelacyjnym]. Ustalenia faktyczne wyroku tylko wtedy nie wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem którego powinno być uzasadnienie orzeczenia ( tak SN w orzeczeniu z dnia 5 września 1974 r. II KR 1174).
Dlatego należy wnieść jak w petitum.