Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/06/materiay-uzupeniajace-pani-danieli.html
Timestamp: 2018-02-21 01:13:48
Legal References Found: art.103
 art.23
 art.100
 art. 103
 art. 28
 art. 28
 art. 2
 art. 103
 art.190
 art.32
 art.103
 art.28
 art. 2
 art. 45
 art. 2
 art.32

Art. 193

Art.481
 art.2
 art.321
 art.190

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Materiały uzupełniające Pani Danieli
Materiały uzupełniające Pani Danieli
MATERIAŁY UZUPEŁNIAJĄCE DO SPRAWY: Chronologia uchwalanych ustaw FUS, konsekwencje stanowionych ustaw, orzecznictwo w kontekście zgodności ustaw z Konstytucją RP, interpretacja wyroków Trybunału Konstytucyjnego, wnioski.
Instytucja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych została wprowadzona przez ustawę w dniu 13 października 1998 r.
W dniu 17 grudnia 1998 r. do ustawy o emeryturach i rentach FUS wprowadzono art.103 ust.2a, który uzależniał realizację prawa do emerytury od osiągnięcia odpowiedniego wieku, odpowiedniego stażu pracy i uprzedniego rozwiązania stosunku pracy przez emeryta.
W roku 2008 posiadając odpowiedni wiek i staż pracy, wystąpiłam do ZUS z wnioskiem o obliczenie wskaźnika wysokości podstawy wymiaru ubezpieczonego z okresu dla mnie najkorzystniejszego. Na podstawie otrzymanych danych zauważyłam, że wzięto pod uwagę 10-letni okres pracy od 1998 do 2007 roku i wskaźnik ten służący do obliczenia wysokości mojej emerytury wyniósł.... Ponadto stosunek podstawy wymiaru moich składek do rocznego przeciętnego wynagrodzenia w roku 1998 wynosił ..., w roku 1999 – ... i stopniowo wzrastał, a w roku 2007 wynosił … . W związku z powyższym, w celu podniesienia wysokości wskaźnika z 10 lat, a więc uzyskania wyższej emerytury - postanowiłam pracować nadal, gdyż pozwalał mi na to przepis prawny zawarty w art.23 ust.4 Karty Nauczyciela oraz stan zdrowia.
Decyzja ZUS z dnia 21.04. 2008 r. stosownie do treści art.100 ust.1 ustawy o emeryturach i rentach FUS z dnia 17 grudnia 1998 r. stanowiła tylko ekspektatywę prawa do emerytury, gdyż nie spełniłam ostatniego warunku do otrzymania prawa do emerytury – mianowicie nie rozwiązałam stosunku pracy.
Ten stan prawny zmieniła ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych, gdyż usunęła z porządku prawnego ust. 2a z art. 103 - wskutek czego osoby posiadające odpowiedni wiek i staż pracy, od 8 stycznia 2009 r., mogły wystąpić do organu rentowego z wnioskiem o wypłatę świadczeń emerytalnych bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy.
Organ rentowy zgodnie z obowiązującym prawem stwierdził decyzją z dnia 26.03.2009 r., że przysługuje mi prawo do emerytury.
Organ rentowy w dniu 13.10.2011 r. wydał kolejną decyzję wstrzymującą mi wypłatę emerytury z dniem 1 października 2011 r. na podstawie art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. - a więc na podstawie przepisu uznanego prze TK za niekonstytucyjny od chwili jego wprowadzenia.
TK w wyroku z 13 listopada 2012 r. sygn. akt K 2/12 orzekł , że art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. , bez konieczności rozwiązywania stosunku pracy, jest niezgodny z zasadą ochrony obywatela do państwa i stanowionego przez niego prawa, wynikającą z art. 2 Konstytucji RP. To oznacza, że spośród emerytów ci, którzy nabyli prawo do świadczenia i jego realizacji w określonym przedziale czasowym,tj. od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. nie podlegają rygorom wynikającym z art. 103a ustawy o emeryturach i rentach.
Znaczący wpływ na skuteczność orzeczeń TK ma instytucja restytucji konstytucyjności. Z art.190 ust. 4 Konstytucji RP wynika obowiązek zastosowania wszelkich instrumentów proceduralnych stojących do dyspozycji stron i sądów, dzięki którym możliwe jest przywrócenie stanu konstytucyjności (wykład dr Michała Jackowskiego pt. „Wykonywanie orzeczeń TK w praktyce konstytucyjnej organów państwa” z 28.11.2012 r. dla polskiego środowiska prawniczego zorganizowanej przez Uniwersytet Wrocławski). Sąd powinien uwzględniać stan konstytucyjności , pomijając zastosowanie przepisu, który utracił moc obowiązującą w wyniku orzeczenia TK.
Nie do zaakceptowania jest podział stosowany przez niektóre sądy na emerytów „sprzed” - ekspektatywa prawa do emerytury przed 08.01.2009 r. i tych „po” - wniosek o emeryturę złożony od 08.01.2009 r. (portal „POLTAX” -19.04.2013 r.). Wszyscy oni nabyli skutecznie prawo do emerytury (emerytura wypłacona) na podstawie ustawy o emeryturach i rentach z dnia 21 listopada 2008 r.. Odmawianie prawa do emerytury pierwszej grupie prowadzi do dyskryminacji, co jest nie do pogodzenia z konstytucyjnymi zasadami równości obywateli wobec prawa – o czym mówi art.32 ust.1 i ust. 2 Konstytucji RP
Organ rentowy odmawiając mi prawa do zaległych emerytur nie powinien powoływać się na art 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r., bo jest to przepis prawny pozostający w sprzeczności z aktem prawnym wyższego rzędu ( orzeczenie TK sygn. akt K 2/12 z dnia 13.11.2012 r.)
Wnoszę o nakazanie organowi rentowemu wypłatę emerytury poczynając od dnia 1 października 2011 r. do dnia 30 kwietnia 2012 r. wraz z ustawowymi odsetkami od każdej zaległej miesięcznej wypłaty emerytury.
Autor: Zyzka o 06:55:00
Anonimowy 5 czerwca 2013 07:52
/Pani Danielo duży szacunek, dziękuję,ze Pani jest ,doradza,pomaga innym.Nie każdy ma taką wiedzę jak Pani tym bardziej dziękuję,że dzieli się Pani z innymi Krystyna
Anonimowy 5 czerwca 2013 08:48
mam w czerwcu sprawę w SO w Opolu. ZUS w swoim odwołaniu do sądu wnosi o odrzucenie mojego odwołania oraz zasądzenie 2 400 zł kosztów procesowych. Boże mój w jakim państwie żyjemy? Ogarnia mnie coraz większa niechęć bo cóż może zdziałać 60 -letni człowiek który nie ogarnia kodeksów ,ustaw i wszelakich przepisów. Udać się do radcy prawnego? a ten za napisanie prostego dla niego pisma rząda 400 zł. Wykorzystuje się w sądach bezsilność człowieka który przepracował kilkadziesiąt lat i chce po prostu odpocząć. Nie o taką Polskę walczyliśmy- słowa Wałęsy.Więc kto będzie o tę sprawiedliwą i prawą Polskę walczył????
Anonimowy 5 czerwca 2013 10:35
Dziś przegrałam w SO w Opolu. Jestem "sprzed" i dowiedziałam się, że mnie wyrok TK nie dotyczy. Mogę starać się o uzasadnienie wyroku i złożyć apelacje do SA we Wrocławiu. Tylko nie wiem po co. Tam też ci "sprzed" przegrywają. Dziś finansowych kosztów nie poniosłam a ile kosztuje apelacja nie wiem. Nie wiem też, czy będę nadal walczyć. Mam wrażenie,że wszystko jest już ustalone i ta droga prowadzi donikąd. Pozdrawiam wytrwale walczących. MZ
Anonimowy 5 czerwca 2013 10:48
MZ, nie wolno się poddawać, nie można ułatwiać "życia" systemowi. Będziemy walczyć razem !
Anonimowy 5 czerwca 2013 10:55
Dzięki za wsparcie ale nie wiem czy mnie stać na to psychicznie i finansowo.Jestem jak "dziecko we mgle" Sąd mi dziś to uświadomił posługując się logiką, której nie pojmuję. MZ
Anonimowy 5 czerwca 2013 12:25
Bądz dzielna wszyscy wspieramy sie na blogu nie jestes sama w takiej sytuacji.Trzymam kciuki.
Anonimowy 5 czerwca 2013 14:49
Jesteśmy z Tobą - walcz dalej, nie wolno ZUS odpuszczać.
Anonimowy 5 czerwca 2013 15:52
Dziękuję, a szczególnie dziękuję pani Danieli i pani Widze. Bardzo mi pomogły w rozeznaniu mojej sytuacji i napisaniu odwołania. No cóż, sąd widzi to wszystko inaczej.MZ
Wiga 5 czerwca 2013 16:33
Do MZ proszę się nie poddawać ja też jetem sprzed i walczę. Czekam na termin w SA. Złożenie apelacji to tylko 30zł. Zanim wyznaczą termin w SA to może coś już się wyjaśni w SN. Proszę składać wniosek o wydanie wyroku z uzasadnieniem . Ma Pani tylko na to 7 dni. Głowa do góry .Pozdrawiam Wiga
Anonimowy 5 czerwca 2013 18:58
do MZ mimo przegranej skladaj apelacje do sadu we Wroclawiu Nie poddawaj sie jeszcze Powodzenia
Anonimowy 5 czerwca 2013 09:18
Złożyłam dopiero papiery odwoławcze do SO poprzez ZUS i nie mam jeszcze terminu sprawy w sądzie. Czy takie "Materiały uzupełniające" mogę jeszcze dołączyć czy dopiero jak będę miała wyznaczony termin rozprawy ???
Mam identyczną sytuację jak Daniela.
Danielo, wreszcie ktoś "ogarnął" ten temat i przelał to wszystko " na papier" językiem prawnym.
Gratuluję i chylę czoła ...że ci się chciało poświęcić swój wolny czas aby ująć tą całą sytuację jasno i klarownie.
Anonimowy 5 czerwca 2013 09:45
Mariolo,trzeba poczekać na wyznaczenie terminu rozprawy oraz nadanie sygnatury akt, którą w piśmie przygotowawczym trzeba podać.
Jestem " cała w skowronkach "- zobaczymy jaka będzie dzisiaj o 14:00 reakcja sądu na wszystkie moje pisma dotyczące zastosowania wykładni prawa ex tunc przy realizacji wyroku TK z 13.11.2012 oraz zastosowania tego wyroku do wszystkich, którzy otrzymali emeryturę bez konieczności rozw. stosunku pracy przed 1.01.2011 ( bez podziału emerytów na tych "sprzed" i "po")
Kochani - Gdańsk jest na nie !
Może przy Waszym wsparciu ( kciuki, modlitwa) uda się coś przełamać w naszej sprawie.
Anonimowy 5 czerwca 2013 09:55
Otrzymałam z Kancelarii Sejmu odpowiedź na interpelację pani Poseł. Z odpowiedzi wynika, iż rozpoczęto prace legislacyjne, mające na celu wydanie aktu niwelującego negatywne skutki niekonstytucyjej regulacji. Halina W.
Anonimowy 5 czerwca 2013 18:33
Czy jest Pani upoważniona do upublicznienia tej odpowiedzi przed jej oficjalna publikacją na stronie internetowej sejmu? Jeśli tak, to prosimy o zamieszczenie treści na blogu. :)
Anonimowy 5 czerwca 2013 21:47
prosimy o informację, jak ukaże się już odpowiedź
Anonimowy 5 czerwca 2013 23:18
Pani Halino, proszę zdradzić więcej szczegółów, np. czy z odpowiedzi na interpelację wynika, czy te "rozpoczęte prace legislacyjne" są prowadzone przez rząd, czy raczej chodzi o znaną nam inicjatywę senatorów?
Anonimowy 5 czerwca 2013 23:35
O tych pracach ustawodawczych to najlepiej mówi wpis Anny poniżej)tj.
Anonimowy 5 czerwca 2013 11:44
Anonimowy 6 czerwca 2013 10:19
Odpowiedź na interpelację może otrzymać każdy kto o nią poprosi. Prace legislacyjne na poziomie Senatu. Mam trudności z przerzuceniem tego na bloga, bo jest to zeskanowany obrazek wrzucony do pdf, czy jakoś tak. Halina W.
w dniu dzisiejszym odbędzie się posiedzenie komisji ustawodawczej Senatu, na którym zostanie przedstawiony dokument przesłany do Senatu przez Trybunał Konstytucyjny "Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa TK w 2012 r."- druk senacki nr.332. W rozdz.III pkt. 2.2 (str.50)-Zmiany zalecane jest wzmianka "...Niekontytucyjności regulacji przewidującej zawieszenie prawa do emerytury z powodu kontynuacji zatrudnieniaosobom, które nabyły to prawo w okresie od 8 stycznia 2009r. do 31 grudnia 2010r.(wyrok z 13 listopada 2012r., K2/12), czytając ów dokument odnosi się wrażenie, że nasz problem (zawieszonych bezprawnie)jest raczej marginalny, więc droga legislacyjna wydaje się bardzo daleka, nawet bardzo daleka, pozostaje droga sądowa, Anna
Anonimowy 5 czerwca 2013 11:56
Musisz wpłacić jedynie 30 zł i taką kwotę trzeba wpłacic na konto sadu . Sąd Ci poda nr konta. Jezeli chodzi o koszty procesowe 2400zł to ZUS może sobie wymagać ale w naszych sprawach nie ma takich wysokich stawek. Najwyższa jest chyba 360 zł ale sądy zwykle dają po sto parę złotych jeżeli przegra sie sprawę. Ja np. nic nie płaciłam ponieważ ZUS nie domagał się. Jedynie wniosłam opłatę 30 zł.
Anonimowy 5 czerwca 2013 14:24
Danielo, trzymaj się
Renia renata 5 czerwca 2013 16:19
Pani Danielo! Jak poszło? mam nadzieję,że dobrze i że na razie Pani odpoczywa,aby później coś napisać w sprawie-jak było?
Sama wiem( bo to było 2 dni temu),że jak wróciłam do domu to stress puścił i spać mi się chciało,a na dodatek przegrałam. A u Pani może poszło dobrze, ale to też stres.
czekamy na inforemcję.
Anonimowy 5 czerwca 2013 16:57
Kochani, niestety nie poszło dobrze. Był przede mną Pan Jan, który walczy o zaległe za 9 miesięcy, ale był z tych "po" i wygrał. Nie było przedstawicieli ZUS. Sędzia poprosiła o moją wypowiedź. Skoncentrowałam się na obaleniu zarzutów ZUS, że wyrok TK działa od momentu jego ogłoszenia. Podparłam się znanymi autorytetami prawniczymi, że w naszym przypadku powinno się stosować wykładnię ex tunc. ZUS w swoim wniosku o oddaleniu mojego odwołania nie dzielił emerytów na tych "sprzed" i "po". Mimo to wspomniałam , że w 2008 r. nie otrzymałam prawa do emerytury, tylko jego ekspektatywę. Po krótkiej przerwie sędzia ogłosiła wyrok, że zwrot zaległych
dotyczą wg TK osób od 8.01.2009 do 31 grudnia 2010, więc moje odwołanie oddaliła. Sąd zamiast występować w roli niezawisłego rozjemcy w sporze, pod nieobecność przedstawiciela ZUS - wcielił się w jego rolę i znalazł sposób, aby moje odwołanie oddalić, a zrobił to, mimo podanych przeze mnie przykładów sądów SO i SA orzekających w takich samych przypadkach korzystnie dla emerytów.
Walczymy dalej !!!
Anonimowy 5 czerwca 2013 18:42
Pani Danielo, miałam nadzieje, że Pani wygra sprawę. Ja mam rozprawę w SO Białystok 1 lipca, już się domyślam jaki będzie wyrok... Julia.
Anonimowy 6 czerwca 2013 08:27
Pani Danielo strasznie mi przykro,myślę,że nie podda się Pani Krystyna
Anonimowy 6 czerwca 2013 10:58
Pani Danielo, jeśli Pani nie wygrała przed SO, to doprawdy kto inny ma szansę wygrać?!!! Pani tyle czasu poświęciła na analizę tych wszystkich zawiłości prawnych w naszej sprawie, przygotowała Pani tak mądre i merytoryczne pisma procesowe (przygotowawcze),oparła Pani całą obronę naszego prawa do wstrzymanych emerytur właśnie na podstawie moim zdaniem słusznej ich interpretacji i jeśli to Sądu nie przekonuje,to ja już nie wiem gdzie szukać sprawiedliwości.Po prostu ręce opadają.Ale wierzę,że nie podda się Pani i dalej będzie walczyć.Zatem życzę zdrowia i wytrwałości w kolejnym boju.Pozdrawiam serdecznie.
Renia renata 5 czerwca 2013 18:30
Pani Danielo! Moje odczucia w sądzie były identyczne. Nie było nikogo z ZUS ,a p. Sędzia obrońca! tej nieudacznej instytucji. Już nie wiem jak myśleć o tych sądach. Przecież ciągle się słyszy wypowiedzi znanych autorytetów, że sędzia wysłuchuje strony, jest niezawisły ,a w dodatku w sprawach z prawa pracy i ubezpieczeń przychyla się bardziej do osób pokrzywdzonych. Już nie chodzi żeby coś robił przeciw prawu, ale przynajmniej niech nie nagina prawa w taki perfidny sposób. No już nie wiadomo co myśleć. Skoro sam ZUS nie podnosił tego faktu, że jest Pani " z przed"( jak w moim przypadku), to wygląda na to,że sąd broni za wszelką cenę ZUS!
Ale nic nie zrobimy oprócz dalszej walki, tyle tylko,że ręce opadają.
Xenefont o/Olsztyn 5 czerwca 2013 19:42
Reniu...zwyciężymy!Niech,no tylko zakwitną PiS z całą resztą Działkowców,będzie tylko dobrze!A mnie wieloletni staruszek - kaktus już zakwita następny raz.Do boju!!!
Anonimowy 5 czerwca 2013 22:04
Odczucia Danieli i Reni renaty podzielam .
Anonimowy 5 czerwca 2013 19:13
Jak widzicie ZUS nie musi wysyłać na rozprawy swoich pełnomocników,bo ich pełnomocnikami są "niezawiśli". Pisałam już w lutym 2013r. po przegranej skardze apelacyjnej w SA we Wrocławiu,że tu żadne argumenty nie mają znaczenia. Wyrok jest przygotowany wcześniej i nic nie jest w stanie tego zmienić. SN może działać podobnie. Jedyna szansa na sprawiedliwość, to ETPCz.Pozdrawiam. Iga1.
Anonimowy 5 czerwca 2013 20:10
Przykro mi Pani Danielo, ale SA w Gdańsku tak już ma, tych tzw. przed i po dzieli,myślę że dzięki Pani Wiktorowskiej, ale zwykły artykuł nie powinien być wykładnią dla Sądu. Jednak jakichkolwiek argumentów Pani by nie użyła i tak nie miałoby to znaczenia, nie bo nie. Dla mnie Sąd SO Bydgoszcz mimo, że jestem przed był wyrozumiały.ZUS już złożył apelację.Podlegam pod SA Gdańsk. Pani Danielu, teraz ja Panią pocieszam i myślę że odwoła się Pani do ETPC. Danielu walczymy Zosia
Pani Danielo, co to znaczy " że w 2008 r. nie otrzymałam prawa do emerytury, tylko jego ekspektatywę". Zofia z Gdyni
Zofio z Gdyni, chodziło o prawo warunkowe, aby to prawo do emerytury skutecznie zrealizować, oprócz uzyskania odpowiedniego wieku i stażu pracy, trzeba było rozwiązać stosunek pracy. Po usunięciu ust.2a z art.103 - ustawa z 21 listopada 2008, od 8.01.2009 ten ostatni warunek nie musiał być spełniony i na wniosek emeryta bez konieczności rozw. stosunku pracy, świadczenie emerytalne zaczęto wypłacać.
Renia renata 5 czerwca 2013 21:28
Pani Danielo, cieszę się,że nie poddajemy się! Tylko jak te "pisiorki" wygrają to znowu znajdą koalicjanta co będzie im mieszał! A tak na poważnie to jedno mnie zastanawia: a mianowicie czy sądy i te zasrane ZUSY nie widzą,że to paranoja jeśli nam ,tym sprzed 2009 roku się nie należy kasa,to dlaczego tym co są sprzed-dalej wypłacają emerytury pod warunkiem ,że pracuję i złożyli wnioski. A przecież tacy są. My straciliśmy tylko dlatego,że przeszłyśmy na emeryturę już zwykłą(przynajmniej ja już jestem tata stara!). A Pani Zosia ma rację! Mój sąd w Koszalinie już był gotowy-zadała "bzdziągwa" jedno pytanie: "czy pani uzyskała prawo do emerytury w sierpniu 2008 r?" Powiedziałam,że owszem,wcześniejszą emeryturę, ale dopiero realizowałam wg ustawy kapitałowej od lutego 2009 r., zresztą to ZUS sam mnie poinformował o takiej możliwości i babka w zus dała mi wniosek do wypełnienia.Ale tego już nie słuchała, tylko kazała wyjść, jeszcze nie zdążyłam dobrze opuścić dali to już wyszła po mnie sekretarka i sędzia wygłosiła swoją mowę "sąd oddala odwołanie w całości".Zapytała jeszcze czy będę składać apelację? Powiedziałam" Oczywiście!"- wtedy pouczyła mnie o warunkach (termin wniosku o wyrok z uzasadnieniem" O, i tyle się kobieta naharowała!
Anonimowy 6 czerwca 2013 17:32
calosc zalosna
Anonimowy 7 czerwca 2013 11:29
Ale prawdziwa !!!!
Helena 6 czerwca 2013 08:31
Po dzisiejszym artykule w gazecie prawnej (którego link przesyłam poniżej) po wyrokach naszych sądów,w tym także TK oraz dobierania do przesądzonego wyroku składów sędziowskich po prostu ręce opadają. Mam jednak nadzieję w osobie I Prezesa SN, który w naszych sprawach może zarządzic uchwałę 7 sędziów SN i przeciąć naszą gehennę sądową. Pozdrawiam Helena
Anonimowy 6 czerwca 2013 09:28
Pani Heleno, to właśnie Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski mówił o niekonstytucyjności art.28 z 16.12.2010 jeszcze przed przegłosowaniem w sejmie i w senacie. Więcej, wystosował do szefa Kancelarii Sejmu Lecha Czapli w dniu 1.12.2010 pismo ostrzegające przed głosowaniem tego przepisu prawnego, niestety bezskutecznie.
Może teraz mógłby coś dla nas ( ofiar tego "bubla") zrobić. Niech zbierze odpowiednie gremium sędziów SN - minimum siedmiu i niech ustanowią jedną linię orzeczniczą, korzystną dla pokrzywdzonych, a nie dla systemu. Nie mogą sądy w różnych miastach, w tej samej sprawie orzekać wg własnego "widzi mi się" na podstawie jakiegoś artykułu prasowego, wbrew wszelkiej logice.
Helena 6 czerwca 2013 09:44
Tak wiem o tym i w odwołaniu od decyzji ZUS z 2011 r. podnosiłam to(podając nr i datę pisma I Prezesa SN skierowanego do Sejmu), jednakże SO nie ustosunkował się do podnoszonej kwestii w uzasadnieniu wyroku i oczywiście wówczas sprawę przegrałam. Może wkrótce dzięki Niemu doczekamy się sprawiedliwych wyroków SO i SA - bo na ponowny pozytywny dla nas wyrok TK nie mamy na co liczyć
Anonimowy 6 czerwca 2013 10:07
Ja nic z tego nie rozumiem. Prosze mnie uswiadomić , czy ja jestem przed 8.2009, czy po. Przed 8.01.2009 spełniałam warunki do nabycia emerytury , ale nie składałam wniosku.
Pierwszy wniosek o emeryture złozyłam w kwietniu 2009r.
Anonimowy 6 czerwca 2013 10:37
czyli jesteś z tych po,ale co z tego skoro od każdej wygranej i tak ZUS się odwołuje
Anonimowy 6 czerwca 2013 10:24
Szanowni Państwo, naprawdę nie warto się ekscytować rozprawami sądowymi. Wszystkie one zakończą się przegraną (czasami może dla kokoś sprzed - wygraną), ale trzeba to przejść. Teraz należy oczekiwać na pierwszą rozprawę w SN. I to dobiero będzie ostateczny werdykt. Jeżeli będzie negatywny, to zostanie ETPCz. Halina W.
Anonimowy 6 czerwca 2013 11:04
Z wokandy SN rozumiem, że dzisiaj odbędą się 2 rozprawy w naszej sprawie. Czy tak? H.W.
Odpowiadam na pytanie H.W. z 11:04:
sprawa II UK 369/12 - emerytura " przed " - przyjęto do rozpoznania
sprawa II UK 330/12 - emerytura " po " - uchylono i przekazano do
ponownego rozpoznania
Anonimowy 6 czerwca 2013 18:31
Proszę wyjaśnić o ile to możliwe
" uchylono i przekazano do
ponownego rozpoznania" -czy sprawa wraca ponownie do SA?
Anonimowy 6 czerwca 2013 20:40
Oznacza to tyle,że uchylił wyrok SA. Teraz SA rozpatrzy i wyda wyrok korzystny dla emerytki.
Wniosek z tego taki,że emerytka ma sprawę wygraną.
Anonimowy 6 czerwca 2013 20:44
Anonimowy6 czerwca 2013 19:55
W/g mnie, w obu sprawach i "sprzed' i "po" uchylono wyroki SA i przekazano do ponownego rozpoznania.
Tak wyczytałam na stronie SN.
Uważam to:
za dobry prognostyk dla pozostałych,którzy walczą.
Anonimie z 17:52 sprawdż i ew.popraw moje informacje.
Anonimowy 7 czerwca 2013 09:16
Rzeczywiście wczoraj o godź 14:50 była inna informacja, a mianowicie o przyjęciu sprawy do rozpoznania, nawet zrobiłam sobie wydruk, a dzisiaj czytam i w tym samym miejscu pisze, że sprawę przekazano do ponownego rozpoznania. I gdzie tu leży prawda, szok za szokiem
Pytałam czy jestem przed 8.01.2009 czy po. I dostałam odpowiedż, ze po. Ale ZUS w oodaleniu mojego pozwu do SO napisał, że wyrok TK mnie nie dotyczy, bo przed 8.01.2009 spełniłam warunki do nabycia emerytury. A ja wniosek o emeryture złozyłam dopiero w kwietniu 2009r.
Ula05 6 czerwca 2013 20:16
Anonimie z 11:04
Dla ZUS- nie ma rozgraniczenia na tych sprzed i na tych po i musisz o tym pamietac niezaleznie od tego co ZUS napisze w swoim pismie. Twoim zadaniem jest wskazanie dla organu Twoich silnych argumentow, ktorym on nie jest w stanie zaprzeczyc, a w szczegolnosci ZUS nie jest w stanie zaprzeczyc, ze:
a) poinformowal Cie, (w 2009r.) ze masz prawo do pobierania swiadczen bez rozwiazania stosunku pracy bo po jego informacji zlozylas wniosek;
b) rozpoczal wyplate swiadczen z dniem (...) i realizowal te czynnosc az do dnia ...;
c) wstrzymal Ci wyplate swiadczen po wydaniu decyzji z dnia... bez wczesniejszego informowania Cie o zamiarze zmiany decyzji wlasnej w dodatku jej nie uchylajac;
d) decyzje z dnia... wydal na podstawie przepisu prawnego, ktory dzialal z moca wsteczna czym naruszyl art. 2 Konstytucji RP z ktorego wywodzi sie zasada nie dzialania prawa wstecz;
Ponadto przepis prawny na podstawie ktorego zostala wydania decyzja z dnia ... pazdziernika 2012r. zostal, wyrokiem TK z dnia 13 listopada 2012r. uznany za niekonstytucyjny.
Co mmoze w tej sytuacji zrobic ZUS - po prostu nic dlatego, ze nie moze tym argumentom zaprzeczyc.
Nie zachodzi zadna potrzeba wskazywania jak dzialaja wyroki TK ani tez przywolywanie wyrokow pozytywnych wydawanych w sprawie poniewaz sedziowie tego nie czytaja.
Anonimowy 6 czerwca 2013 22:22
"Poinformował" - skąd taka szczegółowa wiedza w konkretnym przypadku?
Anonim napisał,że wniosek o emeryturę złożył dopiero w kwietniu 2009r
Anonimowy 6 czerwca 2013 23:03
Pani Ulo.Gratuluję bystrości umysłu.Rzeczywiście "wypunktowała" Pani ZUS dokładnie i bez przywoływania "wielkiego" prawa.Dziękuję Pani bardzo i ja na pewno skorzystam z tej podpowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie.Jadwiga z Aleksandrowa Łódzkiego
Ula05 7 czerwca 2013 04:48
Anonimie z 22:22
ZUS mial obowiazek poinformowania o prawie pobierania swiadczenia bez koniecznosci rozwiazywania stosunku pracy w zwiazku z art. 45 ustawy o emeryturach kapitalowych z dnia 21 listopada 2008r. Jezeli tego nie dokonal to naruszyl przepis ustawy.
Ta kwestie juz na blogu wyjasnialam.
Trzeba wyraznie wskazac, ze naszym argumentom ZUS nie zaprzecza i wtedy sad moze odniesc sie tylko co do naszych twierdzen i nie bedzie analizowal czy wyrok TK nas dotyczy czy nie.
Daniela 7 czerwca 2013 09:32
Droga Ulo05, serdecznie dziękujemy za Twoje wsparcie i dzielenie się z nami swoją przenikliwą wiedzą.
Anonimowy 6 czerwca 2013 11:35
To państwo jest chore .Co z tego, że spełniła Pani warunki do nabycia emerytury przed 2009r. ZUS powinno to guzik obchodzić.Nikt nie ma prawa decydować o tym, kiedy ma Pani odejść na emeryturę i rozwiązać stosunek pracy.Jeżeli złożyła Pani wniosek o emeryturę w 2009r. to miała pani prawo bo na to pozwolił przepis ustawy nie wymyślony przez Panią ale przez naszego"nie daj Boże" ustawodawcę. ZUS tylko potwierdził, że spełnia Pani warunki i na tej podstawie zaczął wypłacać świadczenie. Jeżeli tak było jak Pani pisze to argumentacja ZUS jest bzdurna i nielogiczna ,wręcz idiotyczna.Spełnienie warunków do nabycia prawa do emerytury nie obliguje nikogo do rozwiązania umowy o pracę.Mogę odejść kiedy chcę, chyba że zachodzą inne okoliczności itd....
Anonimowy 6 czerwca 2013 12:25
ZUS ma wsparcie rządu i stąd te krętactwa.Kto ma władze, ten ma rację Krystyna
Anonimowy 6 czerwca 2013 12:40
Ja spełniałam warunki do nabycia prawa do emerytury , ale nie złozyłam wniosku i przed 2009 jej nie pobierałam. Sprawe mam w SO w lipcu. zobaczymy jak orzeknie sąd.
Anonimowy 6 czerwca 2013 12:49
Przed 2009 r. emeryturę mógł pobietać tylko ten kto zwolnił się z pracy w związku z przejściem na emeryturę.
Anonimowy 6 czerwca 2013 12:47
W Sądach chodzi o to kiedy pani miała naliczoną emeryturę, warunki to sprawa oczywista, Zosia
Anonimowy 6 czerwca 2013 12:57
Czyli wszystko powinno byc dobrze bo pierwsze naliczenie w kwietniu 2009r.
Anonimowy 6 czerwca 2013 13:01
Kochani, jak to możliwe, że ja i moja koleżanka, pracowałyśmy w jednym wydziale UMiG jeden rocznik, razem miałyśmy naliczoną emeryturę w 2007r. później przeliczoną w marcu 2009r. Razem składałyśmy skargę do Sądu. Ja w SO sprawę wygrałam koleżanka niestety nie. Oczywiście ZUS w mojej sprawie złożył apelację, uważam że naszą kochaną ojczyznę rak toczy i to odgórnie, pozdrawiam Zosia
Anonimowy 6 czerwca 2013 22:47
Proste,inny skład sędziowski.
To jest ta niby niezawisłośc,oczywiście ze szkodą dla podsądnego
Anonimowy 6 czerwca 2013 13:10
Witam wszystkich i proszę o radę.W połowie kwietnia 2013r złożyłam
odwolanie do SO za pośrenictwem ZUS.Do dzisiejszego dnia brak odpowiedzi i ustalonego terminu rozprawy.Pod koniec czerwca muszę wyjechać, a wrócę dopiero pod koniec lipca 2013r.Obawiam się terminu rozprawy w tym czasie. Nawet gdyby obecnośc moja była nieobowiązkowa może trzeba będzie pisać jakieś pisma przygotowawcze itp;.Bardzo proszę o radę,czy mogę zadzwonić lub pojechac do sądu i po przedstawieniu mojej sytuacji przesunąć termin rozprawy po powrocie.Czy jest wogóle taka możliwość po odpowiednim uzasadnieniu wyjazdu.
Anonimowy 6 czerwca 2013 13:24
Spokojnie możesz zadzwonić do sądu z pytaniem o termin rozprawy. Ja tak zrobiłam i bez problemu uzyskałam informację o sygnaturze i terminie sprawy
Jezeli wyjezdzasz na okres nie dluzszy niz 3 miesiace powinnas zlozyc w sadzie pismo, ze zamierzasz wyjechac i nie znasz adresu swojego pobytu w zwiazku z tym wnosisz o ustalenie terminu rozprawy po Twoim powrocie. Tak juz robilam i to dziala.
Anonimowy 6 czerwca 2013 13:16
Chyba nie musi się Pani martwić. Ja dostałam na poczatku maja zawiadomienie o terminie rozprawy, która odbędzie się 17.07.
A pismo przygotowawcze może Pani składać lub nie. ZUS w całej Polsce ma odgórnie przygotowane pisma o oddalenie pozwu.
Anonimowy 6 czerwca 2013 13:35
> > > Jestem po apelacji. Przegrałam (emerytura 2008)Pismo procesowe jakie złożyłam w trakcie rozprawy, gdzie cyt.wyroki pozytywne innych SA, zdaniem SA Lublin nie wiążą go.Wyrok był gotowy i chyba nic by go nie zmieniło. Sąd nie przychylił się też do mojego wniosku o wystąpienie z zapytaniem prawnym do Sądu Najwyższego. To tak w większym skrócie. P.Sędzia była miła i tak przekonująca, że zaczęłam wątpić w swoje racje.
Lublin na dokładkę był szary i lało cały czas.Lucyna
Daniela 6 czerwca 2013 14:19
Droga Lucynko, wiem jak bardzo się starałaś i szukałaś argumentów aby przekonać SA do swoich racji. Okazuje się, że głową muru nie przebijemy. Większość sądów musi sprostać odgórnym wytycznym, nie ma szansy do przekonania ich do argumentów popartych orzeczeniami innych sądów, które orzekały na korzyść emerytów będących w identycznej sytuacji, jak my. W moim przypadku SO w Gdańsku pod nieobecność przedstawiciela ZUS przejął jego rolę i wyszukał
argumenty, o których ZUS w swoim piśmie o oddalenie mojego odwołania wcale nie wspominał ( podział emerytów)- zamiast arbitrem w sprawie był rzecznikiem ZUS. Czy rzeczywiście zgodnie z art. 2 Konstytucji RP - "Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej"?
Ten blog jest naszym "skarbem", pamiętajmy o datkach dla Adminki, aby dalej nam służył !!!!!
Anonimowy 6 czerwca 2013 13:42
Pani Lucyno strasznie mi przykro,co dalej
Anonimowy 6 czerwca 2013 14:31
Proszę mi odpowiedzieć co to znaczy przed i po 2009.Czy chodzi o uprawnienia do wcześniejszej emerytury 55lat i staż pracy uzyskane przed 2009 czy uprawnienia do powszechnej emerytury .Już się w tym pogubiłam .emerytka ze świętokrzyskiego
Daniela 6 czerwca 2013 15:00
To zależy od tego, kiedy Pani złożyła po raz pierwszy wniosek o ustalenie prawa do emerytury, przed 8.01.2009 , czy od 8.01.2009 do 31.12.2010
Dzięki Danielo,niesamowita optymistko. Ktoś pyta co dalej. Na razie czekam na rozpatrzenie pierwszych kasacji w SN.Jeśli będą korzystne to walczymy dalej.Sąd pouczył: mam na to 2 miesiące. Pozdrawiam wszystkich "przegranych". Lucyna
Anonimowy 6 czerwca 2013 15:07
i tak trzymać Pani Lucyno Krystyna
Anonimowy 6 czerwca 2013 15:21
złożyłam o wcześniejszą emeryturę w 2006r ale nie była wypłacana dopiero od marca 2009.-czyli jestem z" przed"?
emerytka ze świętokrzyskiego
Daniela 6 czerwca 2013 15:29
Tak - według ich niesprawiedliwej, dyskryminującej oceny sprzecznej z art.32 Konstytucji RP
Anonimowy 6 czerwca 2013 15:28
Lucyno odpowiedź masz w 3 wejściu dotyczącą wyroków
Renia renata 6 czerwca 2013 17:16
Witam! jakiej opłaty muszę dokonać przy wniosku o odpis wyroku z uzasadnieniem?
Bo tak czytam i czytam na tym internecie i w końcu zgłupiałam.
Ochłonęłam po szoku sądowym i dalej do przodu walczyć z wiatrakami!
Nie ponosi się opłaty za odpis wyroku z uzasadnieniem.
Anonimowy 6 czerwca 2013 17:33
Za odpis wyroku z uzasadnieniem nie ponosisz żadnej opłaty.
Renia renata 6 czerwca 2013 18:09
Dziękuję bardzo! A jeszcze chciałam zapytać czy są tacy emeryci ,którzy mieli ustalone prawo do emerytury przed 2009 r. nadal pracują bez rozwiązania stosunku pracy i po wyroku TK( oczywiście na wniosek do ZUS) pobierają świdczenie?
Anonimowy 6 czerwca 2013 19:27
jest bardzo dużo takich osób, ja mam ustalone prawo w 2008 r. moja koleżanka z pracy w 2006 r, nadal pracujemy i po wyroku TK pobieramy emeryturę od listopada 2012
Anonimowy 6 czerwca 2013 22:55
wszyscy, którzy nadal pracują, ale po wyroku TK złozyli do ZUS wnioski o wznowienie postępowania dostali decyzje o podjęciu wypłat i mają płacone na bieżąco
MM1 6 czerwca 2013 18:33
Moje prawo do emerytury ZUS ustalił w 2004 r. Nadal pracuję u tego samego pracodawcy. W moim otoczeniu znam 6 osób w takiej samej sytuacji prawnej jaką mam ja.
Anonimowy 6 czerwca 2013 19:40
A co słychać w Senacie po obradach w naszej sprawie. Spoglądałam dziś na stronę Senatu, ale niczego w tym temacie się nie doczytałam.
Proszę obejrzeć krótki film nadany w polskiej telewizji na temat pracy polskich sędziów.
Powinien się otworzyć poniższy link:
http://wirtualnapolonia.com/2013/04/26/jak-walczyc-z-gangrena/
Anonimowy 6 czerwca 2013 21:18
ZUS ustalił prawo do wcześniejszej emerytury w 2006r.Nadal pracuję u tego samego pracodawcy bez rozwiązania stosunku pracy,Pobieram emeryturę od XI 2012
Anonimowy 6 czerwca 2013 21:37
Jestem po rozprawie w SO.ZUS odmówił mi wypłaty zaległych, ponieważ wyrok TK obowiązuje od dnia ogłoszenia. W odwołaniu wyłożyłam " kawę na Lawę", że nie ma racji. Posłużyłam się interpretacją ustaw, przykładami wyroków SN itd. Sędzina uporczywie pytała mnie od kiedy jestem naemeryturze. Powiedziałam datę rozwiązania umowy o pracę ( 1.09.2012), nie satysfakcjonowało to. Potem podałam datę 8.01.2010r. Też Pani o to nie chodziło. Pani nie znała moich dokumentów, ale wiedziała na pewno ( !!!), że w październiku 2008r. wystąpiłam z wnioskiem do ZUS o emeryturę ( po skończeniu 55 lat). Tłumaczyłam, że po uzyskaniu wyliczenia emerytury, zawiesiłam świadczenia, ponieważ nie rozwiązałam stosunku pracy, czyli nie uzyskałam prawa do emerytury. Na dowód pokazałam wydaną przez ZUS legitymację emeryta z 05.02. 2009r., czyli po wejściu w życie ustawy o jednoczesnym pobieraniu emerytury przy zachowaniu stosunku pracy, ale to już Pani nie interesowało. Miała gotową formułkę, że ci sprzed to wiedzieli, że muszą rozwiązać stosunek pracy, a ci po 8.01.2009r .nie musieli i o tym mówi orzeczenie TK. Jakiś " bełkot". Tłumaczenie jak dla naiwnego " dziecka". OCZYWIŚCIE BĘDĘ SIĘ ODWOŁYWAĆ, chociaż na własnej skórze przekonałam się, że żyję w państwie absurdu. Mrożek by tego lepiej nie wymyślił. Szkoda tylko, że w takiej rzeczywistości żyć będą nasze dzieci.( był też prawnik ZUS-u, coś mówił, nieskładnie i prawdę powiedziawszy : niezupełnie w temacie. To Pani Sędzia recytowała formułki, zresztą przy odczytywyniu wyroku wzrok miała skierowany na prawnika ZUS-u, jakby mnie tam wcale nie było, a to przecież ja odwoływałam się.
Renia renata 6 czerwca 2013 22:06
No i mamy następną osobę załatwioną przez SO! moja sytuacja była podobna,dlatego już szkoda było słów!Czytając te posty to aż nie chce się nic dalej robić,bo odnoszę wrażenie,że teraz sądy apelacyjne mają też narzucone z góry wyroki!(albo będziecie wyrokować jak my chcemy, albo nie będzie pieniędzy dla Was". gdzieś wcześniej czytałam jak Pan Krzysztof pisał,że prawo jest prawem , a my zamiast wypisywać bzdury powinniśmy iść dalej.Też tak wcześniej myślałam,ale o jakim prawie my mówimy!? Tu już nie ma żądnego prawa tylko całkowite bezprawie. Rozumiem, jakiś jeden sędzia niedouczony, ale większość? To dlaczego dalej ZUS płaci tym "z przed?" (dobrze,że płaci,bo się należy)ale jak to się ma do prawa? Po apelacji to już nie ma co pisać kasacji tylko ETPCZ!Tak nas ten TK urządził!Celowo napisał "przed 2011 r. ale dodał od stycznia 2009 do października 2011!" A w tym Państwie z chorym prawem i Konstytucja nic nie znaczy-tylko przy okazjach rządzący mają pole do popisu powołując się na konstytucję.Ach, serce pęka jak o tym wszystkim się myśli.
Xenefont o/Olsztyn 6 czerwca 2013 22:38
Dziewczyny! Czekajmy w spokoju na pierwszy wyrok w SN.Po nim, zobaczymy kim jesteśmy dla Państwa Polskiego.Oj się będzie działo....
Anonimowy 6 czerwca 2013 23:28
Pierwsze wyroki SN były już dzisiaj.Jeden w sprawie" przed", a drugi "po". Oba niekorzystne wyroki SA uchylone i przekazane SA do ponownego rozpatrzenia.
Anonimowy 7 czerwca 2013 06:19
Proszę się odezwać, czekamy na Pana;)
Anonimowy 7 czerwca 2013 08:12
Do anonimowego 6 czerwca 23:28
Proszę nie wprowadzać w błąd. Wczoraj w SN w sprawie osoby "przed" sygn akt Sądu Najwyższego II UK 369/12 sprawę przyjęto do rozpoznania, natomiast w przypadku osoby "po" Sygn akt II UK 330/12 Wyrok SA uchylono i sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.
Proszę wejść na google, wpisać e-Sprawa (informacje o stanie spraw sądowych) a dalej podać sygnaturę akt i wszystko będzie wiadomo.
Anonimowy 7 czerwca 2013 08:30
weszłam tak jak napisane i jest :obie sprawy uchylono i przekazano do ponownego rozpoznania, chyba że nie umiem dobrze odczytać. Irena z Kielc
Daniela 7 czerwca 2013 08:57
Potwierdzam, dziękuję za wskazanie drogi szukania tych orzeczeń SN.
Jednak dzisiaj w obu wymienionych sprawach wyczytałam taki sam skrócony wynik sprawy: "uchylono i przekazano do ponownego rozpoznania".
Proszę życzliwych nam i wtajemniczonych w te zawiłości prawne - czego po takich wynikach SN mamy się spodziewać?
Anonimowy 7 czerwca 2013 11:15
Danielo, znaczy to mniej więcej tyle,że SN uchylił w obu przypadkach wyrok SA . ten "sprzed" i ten "po",czyli przyznał rację emerytkom.
Teraz SA musi wyznaczyć termin sprawy,powinien uwzględnić odwołanie emerytek i nakazać ZUS wypłatę emerytury od. 1.X.2011.r.
Czuję,że będzie dobrze dla wszystkich tylko nie w tym samym czasie.
Każdy z walczących musi przez to "piekło' przejść.NIESTETY
Daniela 7 czerwca 2013 12:12
BS, bardzo dziękuję, ale mam wątpliwości czy to ponowne rozpoznanie na pewno będzie korzystne dla emerytek. To byłaby dobra wiadomość dla zainteresowanych - nadzieja - chociaż opóźniona w czasie. Czy osoby przed apelacjami mogłyby się na to rozstrzygnięcie SN powoływać, czy jeszcze za wcześnie? Może doczekamy się, że SN przy wymaganej liczbie sędziów ( minimum 7) ustali jednolitą linię orzecznictwa.
Anonimowy 7 czerwca 2013 14:15
Danielo, pytasz: Czy ponowne rozpoznanie będzie korzystne dla emerytek?
Tak na logikę to tak. Skoro SN ich skargę uznał za zasadną i uchylił wyrok.
To jaki sens byłby w tym: załóżmy, że SA znowu wydaje niekorzystny dla nich wyrok w TEJ SAMEJ SPRAWIE i one znowu wnoszą kasację i SN znowu uchyla wyrok. itd. itd. "błędne koło".
Uważam,że to się dla nich dobrze skończy.
Powodzenia tym Paniom życzę.
Tak,w SA Wrocław znowu podzielą na tych sprzed i po, a po wyroku strona przegrana wniesie skarge kasacyjną.ZUS obowiązkowo. Paranoja!
Daniela 7 czerwca 2013 15:08
Może być tak: sprawa przegrana w SA z powodu podziału emerytów - uchylona w SN, ponownie może być rozpatrywana z powodu realizacji wyroku TK wg wykładni ex nunc - znowu apelacja oddalona. Oby tak się nie stało, ale mam ograniczone zaufanie do naszego demokratycznego państwa prawa.
Też tym Paniom życzę pełnej satysfakcji z wygranej po drodze przez "mękę", ich odwaga i wiara być może utoruje innym dojście do takiego samego celu.
Pozdrawiam te Panie
Anonimowy 7 czerwca 2013 15:44
Trzeba poczekac na uzasadnienia orzeczeń,bo nie wiadomo co było brane pod uwagę.
Aktualnie jest inny stan prawny niż w dacie tamtych wyroków.
Merytorycznie SN się nie wypowiedział, pozostawił to do decyzji SA.
Anonimowy 7 czerwca 2013 08:16
Pani Ireno z Biłgoraja, jak się P. czuje. jak dobrze pamiętam 6.06. miała Pani mieć wyniki od lekarza, ze swojej strony życzę Pani dużo zdrowia, chociaż stres związany z Sądami temu nie służy.Na dzień dzisiejszy nie mam jeszcze wezwania na rozprawę, a Pani. Jeśli P. może to proszę się odezwać Krystyna
Anonimowy 7 czerwca 2013 13:04
Witam P. Krystyno.Wezwania z sądu jeszcze nie mam i chyba w poniedziałek zadzwonię. Jezeli chodzi o zdrowie to wszystko w porzadku.To co mi się przytrafiło nie zagrażało życiu, no moze gdybym nie została wtedy w szpitalu. Dziękuję za pamięć.Pozdrawiam Irena z B.
Anonimowy 7 czerwca 2013 08:47
Witam wszystkich blogowiczów.
Oczekuję na sprawę w SO i choć napisałam w odwołaniu całą wykładnię wyroku TK to i tak tę sprawę przegram.Bo jak wszycscy wiemy sądy mają tak orzekać. W głowie się to wszystko nie mieści. Nadzieja w stowarzyseniu lub w grupie ludzi którzy znajdą siłę by skutecznie zakończyć ten proceder. Było super jak p. Krzysztof się udzielał na tym blogu. Jego trafne myśli i prawniczy zmysł dawały nadzieję i również motywowały do działań. Myślę że 3/4 nas odwołało się do sądów.To już coś. Prosimy p. Krzysztofa o dalsze udzielanie się na tym blogu. W ostatnich miesiacach ten blog i strony Gazety Parwnej stały się dla wielu obowiązkową lekturą. Pozdrawiam i trzymajmy się! Anna - Alicja
Anonimowy 7 czerwca 2013 09:42
Dostałam SKARGE KASACYJNA z ZUS! Martwie się, spłaciłam kredyt, czy moga mnie zmusic do zwrotu przesłanych wczesniej pieniążków wygranych w SA w Rzeszowie?! Martwie sie, !!!!!!
Anonimowy 7 czerwca 2013 10:19
Czy ZUS wyrobił się w terminie z tą skargą
Anonimowy 7 czerwca 2013 10:09
ZUS,jeżeli wygra kasację sam sobie potrąci pieniądze z Pani bieżącej emerytury.
Anonimowy 7 czerwca 2013 10:17
Tylko jakim prawem ZUS ma wygrać
Anonimowy 7 czerwca 2013 10:15
Teraz wszystko zależy od SN.nie podoba mi się to ganianie ludzi po Sądach,decyzja powinna zapaść pół roku temu ,albo się należy albo nie,ręce opadają.Będzie to trwało,bez nagłośnienia nic z tego nie wyjdzie,rządowi zależy na tym aby było cicho.Tylko kto zwróci emerytom za utratę zdrowia Anna
Anonimowy 7 czerwca 2013 10:32
Panie Marianie prosze sie odedzwac
Anonimowy 7 czerwca 2013 12:43
Informacja o odsetkach
5.06.2013 r. w Sądzie Okręgowym w Poznaniu sprawa o wypłatę zawieszonej emerytury od 1.10.2011r. do 21.11.2012 wygrana wraz z odsetkami od 29.12.2012r.tj. od dnia nastepujacego po moim najbliższym terminie wypłaty emerytury .
Pierwszą emeryturę miałam naliczoną w marcu 2009r. i nadal pracuję.Bardzo rzeczowa pani Sędzia,rozprawa trwała około 10 minut wraz z ogłoszeniem wyroku,stawiennictwo moje było nieobowiazkowe ale pojechałam, dzięki czemu poznałam natychmiast wyrok.Pani prawnik z ZUS-u nic nie komentowała ale złoży oczywiście apelację bo tak nakazuje ZUS.Po mnie było jeszcze kilka spraw tego samego typu ale nie wiem jak się skończyły.HS
Anonimowy 7 czerwca 2013 14:25
Dlaczego od 29.12. 2012 ? Czy uznano, że odsetki od "zaległych" należą się dopiero od następnego miesiąca po opublikowaniu wyroku TK, czy jest inna przyczyna.
Anonimowy 7 czerwca 2013 14:39
Ja miałam sprawę w SO w Poznaniu 19.03.br. wynik pozytywny bo też jestem z marca 2009 r. ale sprawę odsetek zwrócił do rozpatrzenia zus, a ten z kolei wydał decyzję odmowną.
Ciekawa jestem jak sąd uzasadniał sprawę odsetek może coś więcej napiszesz, i ciekawa dlaczego od 29.12.2012 ?
Bardzo proszę napisz coś więcej.
Anonimowy 7 czerwca 2013 14:42
przecież wyjasniona jest data, od której liczone są odsetki:
"od 29.12.2012r.tj. od dnia nastepujacego po moim najbliższym terminie wypłaty emerytury"
Anonimowy 7 czerwca 2013 15:03
z godz. 14:25
Rozumiem co piszesz. Ale moje pytanie wydaje mi się też zasadne. Sąd np. w dniu 1 grudnia 2012 r. przyznał Ci prawo do zaległej emerytury. ZUS winien wypłacić ją przy najbliższej wypłacie tj. 29 grudnia 2012 r., jeśli tego nie zrobił to od tego dnia liczą się odsetki. Mam wątpliwości, czy odsetki powinni być naliczane za każdą część emerytury zaległej począwszy od października 2011 (z uwzględnieniem miesiąca w którym powinna być wypłacona do dnia jej wypłaty), czy należą się dopiero od dnia opublikowania wyroku TK, czy też tylko od dnia wyroku sądowego nakazującego jej wypłatę (z uwzględnieniem terminu wypłaty po wyroku, tak jak być może jest w Twoim przypadku.
Anonimowy 7 czerwca 2013 15:17
Sąd wydał wyrok dnia 5 czerwca, a odsetki od zaległych liczy dopiero od daty wskazanej.
Myśle,że nie było żądania odsetek od miesiaca każdej,miesiecznej emerytury,stąd jedna ogólna data.
Zatem każdy miesiac ma liczone odsetki dopiero od 29 grudnia 2012r,a nie od dnia wymagalności.
Tu nie ma znaczenia data wyroku TK
Anonimowy 7 czerwca 2013 16:51
A gdzie są odsetki za okres od 10/2011 roku tj. od chwili zawieszenia nam emerytury.
Anonimowy 7 czerwca 2013 17:18
Pewnie jestem męcząca, ale właśnie próbuję dociec skąd data wskazana 29 grudzień. Jeśli wyrok był 5 czerwca 2013, a sąd przyznał odsetki od 29 grudnia 2012, to wnioskuję, że dotyczy przypadku, gdy po wyroku TK emeryt złożył wniosek o wypłatę emerytury w listopadzie 2012(wcześniej nie był "sądowy")a odwołał się do sądu dopiero od decyzji ZUS z tego roku, odmawiającej wypłaty. Zatem sąd rozpatrując wniosek o odsetki uznał, ze należą się od najbliższego dnia w którym ZUS mógł wypłacić emeryturę, po otrzymaniu żądania jej wypłaty z list.2012 r.
Anonimowy 7 czerwca 2013 17:59
może było tak, jak wyżej,ale szczegóły zna tylko autor wpisu:
5.06.2013 r. w Sądzie Okręgowym w Poznaniu..
Odpowiadam wszystkim zainteresowanym w sprawie odsetek:/ wg tego co podała u ustnym uzasadnieniu pani Sędzia/; odsetki należy wypłacić od 29.12.2012r.ponieważ wtedy powstało do nich prawo zgodnie z wyrokiem TK, wcześniej ZUS podejmował decyzję wg innego,wtedy obowiązującego prawa i nie ponosi winy za zaległość.A oto inne informacje na temat mojej sprawy.Wniosek o emeryturę-27.03.2009r,przyznanie emerytury- 9.04.2009r,wypłata od marca 2009r,zawieszenie 12.10.2011r,złożyłam pierwszy wniosek o wypłatę bieżącej i zaległej emerytury w dniu 28.11.2012r,4.04 2012 odpowiedż z ZUS o tym,że czeka na wytyczne z centrali,,7.01.2013 wznowienie bieżących wypłat od 22.11.2012,26.03.2013r decyzja odmawiajaca wyplaty zaległych, 5.04.2013 moje odwołanie do sądu,22.04.odpowiedż negatywna na odwołanie z ZUS,29.04.2013.zawiadomienie o posiedzeniu sądu w mojej sprawie dnia 5.06.2013, termin wypłaty mojej emerytury od poczatku to 25 dzień miesiąca.Wg mnie sąd wydał prawidłowy wyrok i się z nim zgadzam .Życzę wszystkim także pozytywnych wyroków.Proszę się nie zniechęcać i wykorzystać wszystkie możliwości aby odzyskać swoje słusznie zarobione pieniądze.A że zdarzają się różne sytuacje i spotykamy różnych ludzi na swej drodze to niestety normalna rzecz i po pierwszej przegranej nie wolno odpuszczać ale walczyć do końca.HS
Anonimowy 7 czerwca 2013 21:03
Ta z godz. 14:15
Bardzo dziękuję HS za cierpliwość. Skorzystam z tej odpowiedzi składając wniosek o odsetki. Zaległe mam zasądzone choć dotąd niewypłacone; wypłatę odsetek sąd pozostawił do decyzji ZUS-owi.
Anonimowy 7 czerwca 2013 12:44
We środę otrzymałam list (awizo) z Sądu Okręgowego w Gdańsku. Niestety odbiorę go dopiero za tydzień. Nie bardzo wiem co SO ma mi do przekazania, skoro jestem na etapie złożonej kasacji do SN. Halina W.
Daniela 7 czerwca 2013 13:00
Pani Halino, Pani mieszka w Gdańsku?
Na podstawie jakich argumentów Pani przegrała w SA ?
Chodziło o podział na tych "sprzed" i "po" ?
Anonimowy 7 czerwca 2013 14:44
Na podstawie ,,sprzed''. Halina W.
Anonimowy 7 czerwca 2013 15:23
Pani Halino ! Prosimy o szczegóły - jak Pani się dowie - czego chce od Pani sąd okręgowy? Anna
Anonimowy 7 czerwca 2013 15:27
Oczywiście, robię to od początku istnienia bloga :) H.W.
Do Anonima z 7 czerwca 08:12: zanim zarzucisz komuś "wprowadzanie w błąd", wcześniej sam/a/ dokładnie przeczytaj /chodzi o wczorajsze 2 decyzje SN/. Pozdrawiam.
Anonimowy 7 czerwca 2013 16:13
Anonimowy 7 czerwca 2013 08:39
Obie sprawy : wydano orzeczenie merytoryczne,- uchylono i przekazano do ponownego rozpoznania, Irena z Kielc
Anonimowy 7 czerwca 2013 09:21
Rzeczywiście wczoraj o godź 14:50 była inna informacja, a mianowicie o przyjęciu sprawy do rozpoznania, nawet zrobiłam sobie wydruk, a dzisiaj czytam i w tym samym miejscu pisze, że sprawę uchylono i przekazano do ponownego rozpoznania. I gdzie tu leży prawda, szok za szokiem
Anonimowy 7 czerwca 2013 11:23
Nic się nie stało.Ważne,że się wyjaśniło.
Anonimowy 7 czerwca 2013 16:44
Minęło 42 dni od dnia złożenia mojego odwołania w sprawie zaległej emerytury i cisza. Pani w ZUS-ie powiedziała (przez telefon), że oni swoje pismo i dokumentację wysłali do Sądu 10 maja, więc teraz mam czekać na pismo z Sądu. Na moje pytanie, dlaczego nie otrzymałam ich pisma (stanowiska) Pani była zdziwiona, że nie otrzymałam, bo każdemu zainteresowanemu wysyłają pismo-opinię ZUS. Poprosiła o nr tel. bo musi to wyjaśnić z prawnikiem, który prowadzi te sprawy. Oddzwoniła na drugi dzień i powiedziała, że rzeczywiście nie wysłali, ale jak mi zależy i mogę przyjść do nich to mi zrobi ksero.
Dzisiaj zadzwoniłam do SO we W-awiu - co z moją sprawą?
Zniecierpliwiona Pani(tak to odebrałam- może błędnie?) sprawdziła i potwierdziła, że dokumentacja wpłynęła i należy poczekać na zawiadomienie.Na moje pytanie kiedy mogę liczyć na orientacyjny termin rozprawy - stwierdziła- "we wrześniu 2013r."!!!
Czy tak długo oczekuje się na rozprawę również w innych Sądach?
Czy mam iść do ZUS po ksero pisma-opinii, czy lepiej napisać aby mi przesłali?
Czy raczej czekać na pismo z Sądu?
Proszę o radę innych "weteranów" jak mam postąpić? Pozdrawiam BZ
Daniela 7 czerwca 2013 17:14
W moim przypadku było tak: 8.04.2013 złożyłam w 2 egz. odwołanie od decyzji ZUS do SO za pośrednictwem ZUS. 2.05.2013 dostałam pismo z SO z podanym terminem rozprawy na 5.06.2013 i załącznikiem odpowiedzi ZUS o oddalenie mojego odwołania. SO zakreślił mi termin 7 dni na ustosunkowanie się w piśmie przygotowawczym do stanowiska ZUS.
Radzę spokojnie czekać na pismo z SO. A rozprawa, moim zdaniem, im później, tym lepiej - bo sprawy będą się powoli wyjaśniać w SN.
Xenefont o/Olsztyn 7 czerwca 2013 17:57
Brawo,Danielo - też tak myślę.Czeka nas wszystkich okres wakacyjno-urlopowy i już niejako do tradycji należy odkładanie spraw na posierpniowe rozpoznania w sądach.Tym bardziej teraz,gdy w naszych tematach w SO orzekają 30-letnie Wysokie sądówki,gmatwiając się w wykładniach prawniczych...Ech...mam nadzieję na prawdę w SN. Młoda Sędziczka,zanim zrozumie o co chodzi w tym naszym sporze - zestarzeje się, i tyle! Pozdrawiam
Anonimowy 7 czerwca 2013 17:51
Co dla nas oznacza sformułowanie Sądu Najwyższego: ,,uchylono i przekazano do ponownego rozpoznania''? H. W.
Anonimowy 7 czerwca 2013 17:56
dyskusja na ten temat po wpisie z 8:12
Dziękuję Pani Danielo.
Tak też kojarzyłam z wpisów, że w Pani przypadku i paru innych osób, rozprawy były szybciej. Dlatego też te moje telefony do ZUS i Sądu. Może to też jest związane z "sezonem urlopowym" w sądownictwie?(jestem spokojniejsza)
Jeszcze raz dziękuję, żałuję b. że Pani się nie udało, tyle wysiłku, mocnych materiałów, a jak widać Sąd jest Sądem.
Jednak sprawiedliwość musi być po naszej stronie- i tego musimy się trzymać. BZ
Xenefont o/Olsztyn 7 czerwca 2013 18:06
Jasne,że sprawiedliwość jest po naszej stronie!Nie musi być tak,jak to określano w czasach,gdy w kieszeni ślubnego garnituru, trzeba było mieć granat.Dzisiaj wystarczy mieć np. tort...
Daniela 7 czerwca 2013 18:07
Ja będę walczyła do końca, chociażby dlatego, żeby w przyszłości sobie nie zarzucać zaniechania. Łatwo się nie poddam. Musimy wzajemnie się wspierać, bo w grupie siła. We wtorek zawiozę wniosek o uzasadnienie wyroku, a potem będę się przygotowywać do apelacji.
Anonimowy 7 czerwca 2013 20:25
Xsenofont, jak zwykle "bomba". Po torcie to można się jeszcze oblizać i sprawiedliwość będzie słodsza.Trudniej z granatem.
Lubię torty.
Anonimowy 8 czerwca 2013 19:46
ale tamta "ugoszczona" sędzia nie była zadowolona z tortu,który wylądował na jej głowie.
NA STRONIE INTERNETOWEJ SEJMU POJAWIŁA SIĘ WŁAŚNIE ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ PANI POSEŁ HRYNKIEWICZ:
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:16
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:30
teraz wiemy to samo, co wiedzieliśmy dotychczas.
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:58
czytałam- ale zrobili bigos -odpowiedź ex nunc - ale się napracowali
Daniela 7 czerwca 2013 19:00
"Podjęte zostały prace legislacyjne zmierzające do wydania aktu prawnego niwelującego negatywne skutki niekonstytucyjnej regulacji"
No to pożyjemy i zobaczymy !
Anonimowy 7 czerwca 2013 19:05
Wydaje się, że rzecz w tym, że interpelacja nie była sformułowana najbardziej fortunnie. Być może z powodu momentu, w którym została złożona. Od tego czasu wiele się wydarzyło.
Dlatego z odpowiedzią na interpelację warto zestawić tekst interpelacji:
Widać wtedy, jak łatwo było pominąć w odpowiedzi najważniejsze kwestie.
Jednak Pani poseł może uznać odpowiedź za niezadowalającą i skorzystać z artykułu 193 pkt 3 Regulaminu Sejmu RP, czyli wystąpić o uzupełnienie odpowiedzi.
Art. 193 Regulaminu Sejmu RP: Odpowiedź na interpelację
1. Odpowiedź na interpelację jest udzielana w formie pisemnej nie później niż w terminie 21 dni od dnia otrzymania interpelacji.
2. Odpowiedź pisemną składa się na ręce Marszałka Sejmu z dołączeniem dwóch odpisów. Marszałek Sejmu przesyła interpelantowi odpis odpowiedzi. Tekst pisemnej odpowiedzi na interpelację ogłasza się w załączniku do sprawozdania stenograficznego z posiedzenia Sejmu.
3. W razie uznania odpowiedzi, o której mowa w ust. 2, za niezadowalającą interpelant może zwrócić się do Marszałka Sejmu o wystąpienie do interpelowanego z żądaniem dodatkowych wyjaśnień na piśmie, uzasadniając przyczyny nieprzyjęcia odpowiedzi. Z wnioskiem takim można wystąpić tylko raz, nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania niezadowalającej odpowiedzi. Dodatkowe wyjaśnienia udzielane są przez interpelowanego w terminie 21 dni od dnia otrzymania żądania dodatkowych wyjaśnień.
Anonimowy 7 czerwca 2013 19:16
Odpowiedź wpłynęła 14 maja i pewnie pani poseł dostała ją mniej więcej w tamtym momencie. Na ewentualne zakwestionowanie odpowiedzi i zwrócenie się o jej uzupełnienie pozostało więc bardzo mało czasu. Czy pani poseł zechce z tej możliwości skorzystać? Może warto spróbować ją do tego przekonać?
Anonimowy 7 czerwca 2013 19:20
Sprawa przedmotowej interpelacji zakończy chyba swój żywot na tym stadium rozwoju.
Anonimowy 8 czerwca 2013 00:46
Ha,ha,ha. odpowiedz jest smieszna.jako przedstawicielka grupy "szczegolnie chronionej przez państwo "pytam;czy wydany przepis niezgodny z prawem i chora ustawa np.dn .20,04.2010 jest dopiero niezgodny z prawem dn.22.04.2010.to juz sa kpiny.ja z chwila otrzymania emerytury mam w pismie i na legitymacji wpis;emerytura przyznana bezterminowo.to pytam co robi Zus daje,zabiera ,daje.pytam?kiedy dostane swoje zalegle pieniadze.a za taka odpowiedz na miejscu pani posel bym sie obrazila.milych snow.pa
Anonimowy 8 czerwca 2013 06:59
Popieram wpis,jako:
"przedstawicielka szczególnie grabiona przez państwo"
Anonimowy 8 czerwca 2013 22:10
Może warto, aby osoba/osoby z bloga, które mają kontakt z panią poseł przesłała jej artykuł, który był tu jakiś czas temu dyskutowany:
Artykuł dobrze pokazuje aktualną sytuację, a więc na jego podstawie p. poseł mogłaby uznać odpowiedź na swoją interpelację za niezadowalającą i wystąpić w najbliższych dniach o jej uzupełnienie.
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:39
Może ktoś z Państwa biegle rozszyfrowuje język prawniczy. Ponawiam pytanie: Co dla nas oznaczają słowa SN: ,,uchylono do ponownego rozpoznania''. H. W.
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:48
Sprawy wracają do SA we Wrocławiu i tam będą od nowa rozpatrywane.
A jakie będa nowe wyroki, to????
SA Wrocław dzieli na sprzed i po, chyba,że coś w tej kwestii się zmieni.
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:49
Anonimowy 7 czerwca 2013 19:58
Moi Drodzy, gdyby wyroki miały by być takie same to SN oddalił by kasacje i tym samym wyroki poprzednie zachowały by swoją moc.
Tak myślę. Bo jak inaczej można to interpretować? Sprawy "poleżały" sobie w SN ot tak sobie kilka miesięcy i co rozstrzygnięcie ich miałoby być takie samo?Przecież w SN nad tym pracowali sędziowie i taką decyzję podjęli, To tak na logikę, czyż nie?
Anonimowy 7 czerwca 2013 21:07
Tamte wyroki były wydane przed wyrokiem TK, a teraz jest inny stan prawny.
SA orzeknie według aktualnych wariantów.
Anonimowy 7 czerwca 2013 21:27
Trzymając się "wariantów" to emerytka "sprzed" przegra sprawę? Dlaczego w takim razie SN nie odrzucił tej kasacji? przecież SN zna wyrok TK.Strasznie to wszystko zagmatwane.
Anonimowy 7 czerwca 2013 22:45
Każdy sąd może różnie orzekac,przecież nie wszyscy "sprzed" przegrywają.
SN swoje stanowisko pewnie przedstawi dopiero przy rozpatrywaniu skarg kasacyjnych od wyroków wydanych po dacie 13 listopada 2012r
Anonimowy 8 czerwca 2013 15:08
Witam a kto "sprzed" wygrał ? Jestem "sprzed" i własnie przegrałam w SO prawnik odradza mi apelację ponieważ jestem "sprzed" nie wiem co mam robić.
Anonimowy 7 czerwca 2013 18:51
Witam,czy ktoś wie jak orzeka SO we Włocławku.Jestem na blogu od niedawna, wczoraj zasiliłam konto. E.RS.
Anonimowy 7 czerwca 2013 21:37
Rozprawa była 26 kwietnia, ja robiłam odwołanie od orzeczenia z grudnia 2011 roku, więc zmieniono wyrok na korzystny dla mnie i zobowiązano ZUS do wypłaty zawieszonej emerytury. Emeryturę przyznano w styczniu 2009 r. Narazie nie mam informacji czy będzie kasacja, gdyż wyrok dostałam 20 maja. Barbara
Anonimowy 7 czerwca 2013 22:50
Dziękuje Pani. Ja rozprawę wyznaczoną mam na 18 czerwca, emerytura od września 2009 r. odwołanie od decyzji z marca 2013 r. A jeszcze chciałam zapytać czy była Pani na sprawie. E.RS.
Anonimowy 8 czerwca 2013 20:03
Nie, nie byłam na rozprawie, jednak tego samego dnia napisałam wniosek o wyrok z uzasadnieniem i wysłałam listem poleconym. Wyrok otrzymałam 20 maja. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Barbara
Anonimowy 7 czerwca 2013 20:35
proszę o odpowiedź jak ZUS liczy odsetki ile to procent, chodzi o wypłate zaległych emerytur
Anonimowy 7 czerwca 2013 22:55
ZUS oblicza odsetki 13% w skali roku..
Anonimowy 7 czerwca 2013 23:14
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964r.-Kodeks cywilny (Dz.U.z 1964r.,Nr 16, poz.93)
Art.481§1.Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego,
wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej
szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Anonimowy 7 czerwca 2013 21:49
Panie Marianie Prosze sie odedzwac Pisal Pan ze dzis sie cos wydarzy Wszyscy czekamy na ta wiadomosc od Pana
Anonimowy 7 czerwca 2013 22:41
Takie miałem wiadomosci, moze pomyłka nadawcy ,moze zostałem wprowadzony w bład ,szukam kto mi nadał te wiadomośc ,UWIERZYŁEM !!!!!Ja tez sie z tym zle czuje ze dalem sie zrobic w ,,konia,,ale nie ma tego zlego co by .....zaczynam od poczatku ,jestem w takiej samej sytuacji ,jak wsyscy !!!!Kasacja !!!!Wiem ze trzeba dzialac , i zacznę ,,bo dekikatnie mowiac ,,wkurzylem sie,, rozmawialem z adminka aprobuje moj plan ,aprobuje ,jestem oszczedny w slowach ,ale musimy sie przypomniec ,sprobuje ,Przepraszam TO MNIE ZMOBILIZOWALO ,,a adminka zapomniana !!!!! pozdrawiam marian
Anonimowy 7 czerwca 2013 23:00
Dzisiaj upubliczniono odpowiedź na interpelacje Pani Poseł, może o to zdarzenie chodziło?
Anonimowy 8 czerwca 2013 00:35
Dzisiaj udało mi się odebrać pismo z Sądu Okręgowego, w którym poinformowano mnie o nowym terminie rozprawy (1 października 2013 r.) w sprawie o O DATĘ WYPŁATY ŚWIADCZENIA.
Dwa dni po wyroku TK wysłałam do ZUS pismo o wypłatę zaległej emerytury z odsetkami. ZUS wznowił wypłatę od 22 listopada 2012 r. i wniósł o oddalenie odwołania. Na zarządzenie Sędziego ustalono ponowną rozprawę w październiku br.
Na dzień dzisiejszy moja sprawa jest na etapie wysłanej kasacji do Sądu Najwyższego. Ciekawe kto i jaki wyda wyrok.
Do Adminki wysłałam skany tych pism. Nie wiem czy uda się je posadowić na blogu. Dobrej nocy :) Halina W.
Daniela 8 czerwca 2013 10:18
Pani Halino, myślę że Adminka to zrobi -
Anonimowy 8 czerwca 2013 17:48
Pani Halino to skandal, jak Zus może wnosić sprawę jak Pani wniosła kasację ? Jesteśmy z Panią i PROSIMY PANA KRZYSZTOFA O POMOC !
Daniela 8 czerwca 2013 18:44
Myślę, że to jest niezależne postępowanie. Rozumiem, że Pani Halina mimo wcześniej toczących się spraw, po ponownym otrzymaniu w marcu 2013 r. decyzji ZUS, wniosła do SO za pośrednictwem ZUS odwołanie zgodnie z pouczeniem, a jednocześnie po przegranej w SA w Gdańsku musiała w odpowiednim czasie złożyć kasację do SN.
Anonimowy 8 czerwca 2013 19:06
Danielo,prawidłowo wyjasniłaś.Przecież Halina W. sama podaje,że złożyła do ZUS wniosek o zaległe.Teraz musi się odbyc cała procedura procesowa z odwołania od tej decyzji.Problem się zrobił, bo akta zusowskie są w tamtej ze skargą kasacyjną.
Może ta sprawa zostanie zawieszona, ale raczej wydadzą wyrok. A jaki? Chyba zgodnie z podziałem na...
Pozdr.Teresa
Anonimowy 8 czerwca 2013 19:10
jeszcze dodam,że może zapaśc orzeczenie z zastosowaniem "res iudicata"
Daniela 8 czerwca 2013 19:49
Na podstawie autopsji doszłam do wniosku, że SO nie rozstrzygał sporu pomiędzy mną a ZUS. Przy nieobecności przedstawiciela ZUS, który pisemnie prosił o oddalenie mojego odwołania przy jedynej argumentacji stosowania wykładni ex nunc, sąd oddalił moje odwołanie na innej podstawie, mianowicie z własnej inicjatywy podzielił emerytów i stwierdził, że jestem z tych "sprzed". Sąd wystąpił więc w roli nieupoważnionego rzecznika ZUS zamiast obiektywnego arbitra dwóch stron. ZUS bowiem nie może podzielić emerytów wskutek wcześniej podjętej decyzji wznowienia wypłaty zawieszonej emerytury bez rozwiązywania stosunku pracy wszystkim nadal pracującym emerytom bez żadnego podziału na tych "sprzed" i "po". Zamiast ZUS ten argument więc podjął sąd. To ma być demokratyczne państwo prawa - gdzie stosowany jest art.2 Konstytucji RP ???
Anonimowy 8 czerwca 2013 21:49
Daniela,i tu jest ta rozbieznośc,bo ZUS w pierwszym ruchu wznowił wszystkim, wydał decyzje, a po czasie(po interpretacji?)okazuje się, że jest jednak podział ludzi.
ZUS nie ma odwrotu od tego swojego pierwszego kroku, a chętnie by zmienił decyzje.
Sądy orzekają poza zakresem sporu i ten fakt był podawany tu na blogu jako materiał do apelacji-zarzut:złamanie zasady dyspozycyjności(poczytaj art 321 kpc).Jeżeli strony twierdzą i dowodzą co innego,to sąd nie może orzekac poza zakresem sporu.
Podpowiadacz wskazał poszukac orzeczenia SN na ten temat.
Daniela 9 czerwca 2013 08:20
Droga Tereso, nie spotkałam się z tym tematem na blogu. Widzę, że inni wcześniej zauważyli ten wybieg sądu. Orzekanie poza zakresem sporu pomiędzy stronami nie powinno być rolą sądu, przecież to logiczne. Może podpowiadacz wskaże nam te orzeczenia SN na ten temat.
Tereso, podaj mi kiedy i pod jakim postem był omawiany ten temat. Chciałabym takie materiały wykorzystać przy apelacji. Droga Tereso, czy mogłabyś mi w jakiś sposób pomóc - może za pośrednictwem Adminki?
Daniela 9 czerwca 2013 11:05
Tereso, poczytałam na temat art.321 kpc i znalazłam orzeczenia SN na ten temat - wielkie dzięki!
Pozostała prośba aktualna.
Daniela 9 czerwca 2013 12:19
Tereso, z materiałem podanym przez Ciebie się zapoznałam, bardzo dziękuję.
Anonimowy 8 czerwca 2013 09:25
Jestem po przegranej w SO w Słupsku : zwrot świadczeń do 31.08.2012 ( w moim przypadku o zwrot zwróconych przeze mnie świadczeń za X i XI 2011 i zawieszonych od 1.12.2011).Argument ZUS-u w piśmie : orzeczenie TK nie działa wstecz na podstawie Konstytucji art.190 p.1 i 2. Moje szerokie uzasadnienie , że jednak działa. Na rozprawie młody prawnik - pełnomocnik ZUS-u. Pani Sędzia udzieliła mi głosu. Jeszcze raz moja argumentacja, że ZUS nie ma racji. Pełnomocnik ZUS-u coś napomknął, że zwrone zostały pieniądze za X i XI ( na rozprawie w SO była ugoda, bo wtedy wg. mnie na podstawie przebiegu rozprawy była to jedynie sluszna droga) i to znaczy że coś tam z decyzją moją ( mówił niewyrażnie i nieskładnie więc i niekomunikatywnie) Po czym Pani Sędzia przejęła rolę pełnomocnika ZUS-u i zaczęła wypytywać od kiedy jestem na emeryturze. Padła data , 8.01.2009, a Pani na to , że nie , że od X pażdziernika 2008. Moje wyjaśnienie: że to był wniosek o naliczenie, ale bez uzyskania prawa do emerytury, ponieważ nie spełniono warunku wnedy koniecznego : rozwiązania umowy o pracę. Prawa emerytalne zostały uzyskane od 8.01.2009 kiedy nie było warunku rozwiązania umowy o pracę o czy poinformował mnie też ZUS. W tym momencie dowodem jedynym była data na legitymacji emeryta 2.02 2009. Ale toJuż Pani Sędzi nie interesowało. Wcześniej nico zarządziła przerwę , żeby zapoznać się z moimi aktami, bo uparcie twierdziła, że występuję w dwóch sprawach ( info na pocz. mojego wpisu) a ja, że nie sprawa dotyczy zawieszenia, ale dwóch okoliczności. Czyli Sędzia nie znała moich akt, ale znała doskonale datę mojego pierwszego wniosku do ZUS-u i mała gotowy wyrok. Ślizgiem przeszła od argumentacji ZUS-u do koncepcji, że jestem sprzed już nie wiadomo, co znaczącego przed.Czy można zmieniać dowolnie treść odwołania? Czytając wyrok, utrzymywałastały kontakt wzrokowy z pełnomocnikiem ZUS-, Na koniec spojrzała na mnie i powiedziała, że naliczyć emeryturę można było samemu. Oczywiście będę się odwoływać. Ale uczestnictwo w absurdach gwarantowane!.
Anonimowy 8 czerwca 2013 10:23
Takie sądy nie powinny się nazywać sądami. Pomylone pojęcia i podwójny atak - ZUS i Sąd - przeciwko jednemu emerytowi. To jest skandal !!!
Anonimowy 8 czerwca 2013 12:29
Jestem zupełnie "zielona" w sprawach sądowych - nigdy jeszcze nie byłam w żadnej sprawie w sądzie.
Jeżeli ktoś z państwa może mnie "oświecić w sposób komunikatywny i zrozumiały - najlepiej "etapami" - jak wygląda cała droga sądowa w naszej sprawie , łącznie z tymi wszystkimi "pułapkami" jakie nas czekają po drodze.
1 etap - odwołanie do ZUS o wypłatę zaległych mam już za sobą.
2 etap - złożyłam pismo do Sądu Okręgowego - czekam na termin.
Naliczenie po raz pierwszy w marcu 2009 r - dalej pracuję.
CO dalej ??? - jaki może być dalszy scenariusz???
Boże, czytam o jakichś pismach uzupełniających,apelacjach, kasacjach i mam gęsią skórkę z wrażenia - gubię się w tym wszystkim i płakać mi się chce...
Anonimowy 8 czerwca 2013 12:52
i spoko ,powinna byc wygrana w SO!!!Ewentualnie zus zaskarzy wyrok ,do SA tez pownna byc wygrana i juz prawomocnie!! a co dalej prosze nie myslec. Tego nie wiedza naajstarsi Gorale Pozdrawiam maian,ps moze byc i tak ze przegrana w SO i emeryt sklada kasacje do SA ,zalezy od niestety SEDZIEGO a apelacyjny zmieni ,,chodzi o czas jak najdluzej prowadzic sprawe,,najlepiej do wyborow ,wtedy bedziemy pamietac!!
Anonimowy 8 czerwca 2013 14:58
Dziękuję za słowa otuchy, dla mnie bardzo ważne właśnie w tym momencie....
Nie mam charakteru pieniacza ani kłótliwego babska więc ta sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca.
Zaczęłam od niedawna czytać tego bloga i dodał mi odwagi aby jednak nie odpuścić tylko brnąć dalej...pomimo wszystko!
Miłego weekendu - pogoda wreszcie przyjemna.
Anonimowy 8 czerwca 2013 17:03
Alino,wynik sprawy w SO jest też uzależniony od terenu Polski,bo w niektórych SO są sędziowie "kumaci inaczej" i uważają,że wyrok TK działa tylko wprzód, a nie wstecz.
Zależy więc pod jaki sąd podlegasz.Ale i tak obowiązkowa apelacja albo ZUS, albo Twoja.
Anonimowy 12 czerwca 2013 14:24
oj będziemy
Anna 8 czerwca 2013 20:09
Kochani pomóżcie mi w napisaniu pozwu do SO o niewypłacone odsetki od zawieszonych emerytur, mam jeszcze tylko tydzień ........
Anonimowy 8 czerwca 2013 21:29
Dostałam tylko jedno pismo, nie decyzję, że decyzję dot. zaległych otrzymam w terminie późniejszym. Do dzisiaj ani ja ani moja koleżanka takich odmownych decyzji nie mamy. Czy dopominać się o te decyzje?
Anonimowy 8 czerwca 2013 21:36
takich osób jest jeszcze duuuuużo,czekac spokojnie.
Anonimowy 8 czerwca 2013 21:51
Też, tak myślę. Jedna ze znajomych nie wytrzymała i poszła do ZUS. No i powiedzieli jej, że wysłali do niej w kwietniu taką decyzję. Na jej zapytanie, jak to jej mogą udowodnić, bo ponoć wysłali listem zwykłym, powiedzieli, że mogą jej dać na dziś decyzję z aktualną datą. No i ma - jest termin, jest odwołanie do sądu, gdzie pewnikiem przegra. Postanowiłyśmy z koleżanką nie wychylać się. W razie, czego to ZUS musi udowodnić, że nam takie decyzje wysłali - nie wysyłają poleconymi, to nie udowodnią prawda?
Anonimowy 9 czerwca 2013 08:56
kazdy list wychodzący nawet zwykly musi być zapisany że został wysłany także wszystko jak się chce jest do udowodnienia ...
Anonimowy 9 czerwca 2013 08:58
o swoje sprawy należy zabiegać nikt tego za nas nie zrobi...
Anonimowy 9 czerwca 2013 11:57
A ja uważam że nie masz się co spieszyć - co się odwlecze to nie uciecze - ZUS wysyła pisma zwykłymi listami i nie ma żadnego potwiedzenia że odbieramy...
KS 9 czerwca 2013 17:49
Do anonima z godziny 8:56 . Każda decyzja aby była prawomocna liczy się termin odwołania od daty doręczenia decyzji adresatowi, z którego wynika data jej doręczenia i kto ją odebrał poprzez pokwitowanie podpisem. Przesyłka wysłana listem zwykłym pozbawiona jest skutecznego doręczenia. Zapewniam, że w mojej skrzynce pocztowej do której wrzucane są listy zwykłe zdarza się ,że są wrzucone listy do sąsiadów. To dobra moja wola, że przesyłkę tą dostarczę pod właściwy adres. Nie ma pewności, że list zwykły wysłany trafi do adresata i nie ma żadnej możliwości do sprawdzenia
Paweł 10 czerwca 2013 21:01
To nic że ZUS nie wysłał decyzji. Może to przeciągać bez konsekwencji. Nic to w sądzie nie da. Niestety
Anonimowy 9 czerwca 2013 14:59
Gdyby nie Ci NADGORLIWI, to nie byłoby wznowionych,ani walki o zaległe. Super wygodna postawa. Tak trzymać!!!
Renia renata 10 czerwca 2013 08:40
Droga Danielo! jeśli będzie miała Pani możliwość umieścić tu na blogu tę inf. od P. Teresy (art. 321 o złamaniu dyspozycyjności), w moim przypadku było podobnie, tak jak zresztą pisałam wcześniej na blogu. Pani Sędzia zapytała mnie jedynie kiedy miałam pierwszą decyzję o przyznaniu emerytury i na tym koniec-5 min.nie należy się!.
Ten opis od P. Teresy przydałby się do apelacji.
Anonimowy 10 czerwca 2013 10:22
Oszukani.Czy któś z Państwa orientuje się w temacie " Stowarzyszenie "
Czas nagli. Zastanówcie się, czy senatorowie bardziej myślą o sobie czy o nas ? Pytanie retoryczne.
Xenefont o/Olsztyn 11 czerwca 2013 23:18
Anonimowy9 czerwca 2013 08:56
" kazdy list wychodzący nawet zwykly musi być zapisany że został wysłany także wszystko jak się chce jest do udowodnienia ...
Anonimowy9 czerwca 2013 08:58
Anonimowy9 czerwca 2013 09:48
No,ale pewnie ,troszku, pomagaja!
Anonimowy8 czerwca 2013 23:15
Ale głupie myślenie
Przepraszam...co,to ma być lub przestało być?Proszę o szacunek,wzajemny szacun!!!
Wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2013 r., sygn...
Emeryci alarmują. Sprawa zawieszonych świadczeń z ...
Sprzeczne wyroki ws. zawieszonych emerytur
Informacje od Pani Barbary
O rozprawie w Sądzie Apelacyjnym Białystok
Słów kilka o sprawach bieżącychSłów kilka o sprawa...
Rząd odda świadczenia, odsetki już niekoniecznie
Pana Krzysztofa słów kilka...
PAN MARIAN....