Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,2693.50.html?PHPSESSID=vm8tjeqd4529213foqd6d6s921
Timestamp: 2018-10-17 22:09:57
Legal References Found: Art.47

Art.11
 art.17
 art.18
 art.21
 Art.3
 art.9
 art. 505
 art. 8
 art. 87
 art. 50
 art. 7
 art. 8
 art. 38
 art. 159
 art. 18
 art. 50
 art. 106

art. 37
 art. 35
 art. 36
 art. 37

art. 36
 art. 35
 art. 36
 art. 7
 art. 7
 art. 7
 art. 8

Art. 9
 art. 18

Art. 50
 art. 37
 art. 35
 art. 37
 art.
106
 art. 104
 art. 36
 art. 8
 art. 127
 Art. 57

Document Content:
Pomoc społeczna-OPS-DPS-ZLO
Autor Wątek: Pomoc społeczna-OPS-DPS-ZLO (Przeczytany 94206 razy)
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 31, 2005, 05:58:23 pm »
z postu Soni
w wersji tekstowej
ROZPORZĄDZENIEMINISTRA POLITYKI SPOŁECZNEJ1)
w sprawie specjalistycznych usług opiekuńczych
Dziennik Ustaw z 2005 r. > Nr 189 > poz. 1598
Dz.U. 2005 nr 189 poz. 1598
- Rozporządzenie Ministra Polityki Społecznej
stara Ustawa o Pomocy Spłecznej
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/0593.htm
Dziennik Ustaw z 2004 r. > Nr 64 > poz. 593
http://forum.darzycia.pl/-vp65237.html#65237
« Odpowiedź #51 dnia: Listopad 04, 2005, 07:30:06 pm »
MOPS Kraków_procedury
znajdziecie multum informacji m.inn.:
PFRON - dofinansowanie zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny na wniosek indywidualnych osób niepełnosprawnych
Dział Rehabilitacji Zawodowej i Społecznej Osób Niepełnosprawnych, ul. Józefińska 14, pok. 40 a, II piętro, 656-16-15 wew. 341, fax. 656-16-15 wew. 341, e-mail: dr@mops.krakow.pl
1. Art.47 ust. 1 pkt. 5 ppkt. „c” ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych /Dz. U. Nr 123 poz. 776 z późniejszymi zmianami/ 2. rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 25 czerwca 2002 roku w sprawie określenia rodzajów zadań powiatu, które mogą być finansowane ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych /Dz. U. Nr 96, poz. 861
XVIII-MOPS-39: Usługi opiekuńcze - przyznanie specjalistycznych usług opiekuńczych
XVIII-MOPS-40: Usługi opiekuńcze - przyznanie usług opiekuńczych
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 04, 2005, 10:00:05 pm »
zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, przysługują osobom samotnym, które z powodu wieku choroby lub innych przyczyn wymagają pomocy innych osób, a są jej pozbawione. Usługi te mogą być przyznane również osobom, które wymagają pomocy innych osób, a rodzina nie może takiej pomocy zapewnić. Usługi opiekuńcze obejmują pomoc w zaspakajaniu codziennych potrzeb życiowych, opiekę higieniczną, zalecaną przez lekarza pielęgnację oraz w miarę możliwości również zapewnienie kontaktów z otoczeniem. Specjalistyczne usługi opiekuńcze, przysługujące na podstawie przepisów o ochronie zdrowia psychicznego, są to usługi dostosowane do szczególnych potrzeb wynikających z rodzaju schorzenia lub niepełnosprawności, świadczone przez osoby ze specjalistycznym przygotowaniem. Powyższe usługi przyznawane są odpłatnie w zależności od posiadanego dochodu.
Art.11 pkt.5, art.17, art.18, art.21 ustawy z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej (tekst jedn. Dz. U. 1998 Nr 64 poz. 414, zmiany: Dz. U. 1998 r. Nr 106 poz. 668, Dz. U. 1998 r. Nr 117 poz.756, Dz. U. 1998 r. Nr 162 poz.1118, Dz. U. 1998 r. Nr 162 poz.1126, Dz. U. 1999 r. Nr 20 poz.170, Dz. U. 1999 r. Nr 79 poz.885, Dz. U. 1999 r. Nr 90 poz.1001, Dz. U. 2000 r. Nr 12 poz.136, Dz. U. 2000 r. Nr 19 poz.238, M.P. 1997 r. Nr 11 poz.79, M.P. 1998 r. Nr 5 poz.90, M.P. 1999 r. Nr 15 poz.208,); Art.3 pkt.1 i pkt.3, art.9 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. 1994 Nr 111 poz.535, zmiany: Dz. U. 1997 Nr 113 poz. 731, Dz. U. 1997 Nr 88 poz. 554, Dz. U. 1998 Nr 106 poz. 668, Dz. U. 1999 Nr 11 poz. 95); Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1996 r. w sprawie rodzajów specjalistycznych usług opiekuńczych oraz kwalifikacji osób świadczących takie usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi, zasad i trybu ustalania i pobierania opłat za te usługi, jak również warunków częściowego lub całkowitego zwolnienia od opłat (Dz. U. 1997 Nr 2 poz.12,).
Przyznanie specjalistycznych usług opiekuńczych
Usługi opiekuńcze, zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, przysługują osobom samotnym, które z powodu wieku choroby lub innych przyczyn wymagają pomocy innych osób, a są jej pozbawione. Usługi te mogą być przyznane również osobom, które wymagają pomocy innych osób, a rodzina nie może takiej pomocy zapewnić. Usługi opiekuńcze obejmują pomoc w zaspakajaniu codziennych potrzeb życiowych, opiekę higieniczną, zalecaną przez lekarza pielęgnację oraz w miarę możliwości również zapewnienie kontaktów z otoczeniem. Specjalistyczne usługi opiekuńcze, przysługujące na podstawie przepisów o ochronie zdrowia psychicznego, są to usługi dostosowane do szczególnych potrzeb wynikających z rodzaju schorzenia lub niepełnosprawności, świadczone przez osoby ze specjalistycznym przygotowaniem. Powyższe usługi przyznawane są odpłatnie w zależności od posiadanego dochodu.
ze Strony MOPS-U.M. Krakowa
POMOC SPOŁECZNA Kryteria dochodowe
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 10, 2005, 11:24:18 am »
Weryfikacja zamiast waloryzacji
Świadczenia z pomocy społecznej będą zależały od dochodu, który nie będzie waloryzowany, ale weryfikowany przez badania progu interwencji socjalnej.
Od 11 listopada obowiązuje rozporządzenie określające sposób ustalania progu interwencji socjalnej (Dz. U. nr 211, poz. 1762). Próg oblicza się na podstawie zawartości koszyka dóbr i usług zapewniających zaspokojenie niezbędnych potrzeb egzystencjalnych oraz wysokości cen towarów i usług dla danego typu gospodarstwa domowego. Ustalany jest osobno dla osoby samotnie gospodarującej oraz dla rodzin. Przy szacowaniu wartości koszyka brane są pod uwagę minimalne wydatki na żywność, mieszkanie, odzież i obuwie, edukację, ochronę zdrowia i higienę, transport i łączność, kulturę, sport i wypoczynek. Jeśli w gospodarstwie domowym są dzieci, to uwzględnia się tylko wydatki konieczne, a ponadpodstawowe wydatki dorosłych - zredukowane do minimum. Natomiast gdy rodzina ma wydatki np. na leki, opał czy energię elektryczną, przyjmuje się, że korzysta z innej pomocy i nie pokrywa ich z własnej kieszeni.
Dane do oszacowania będą pochodziły z bezpośrednich badań budżetów gospodarstw domowych oraz innych badań prowadzonych przez GUS. Uwzględnia się też standardy i normy w zakresie żywienia, mieszkalnictwa, zdrowia i edukacji opracowywane przez Instytut Żywności i Żywienia, Instytut Rozwoju Miast i inne urzędy.
Po raz pierwszy progi dochodowe będą zweryfikowane w 2006 r., a potem co trzy lata. W roku przeprowadzanej weryfikacji Rada Ministrów do 15 maja przedstawia Trójstronnej Komisji propozycję kwot kryterium dochodowego. Będą one obowiązywały od 1 października. Kryteria będą stosowane przez pracowników gminnych ośrodków pomocy społecznej.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051110/prawo/prawo_a_8.html?k=on;t=2005110420051110
POMOC SPOŁECZNA Choroby psychiczne
« Odpowiedź #54 dnia: Listopad 15, 2005, 05:41:34 pm »
Do domu pomocy skieruje gmina
Gmina przejmuje od starosty wszystkie czynności związane z kierowaniem chorych psychicznie do ośrodków pomocy.
Od dzisiaj osoby psychicznie chore lub upośledzone umysłowo dostaną skierowanie do domu pomocy społecznej od gminy. Wynika to z obowiązującej od dzisiaj noweli rozporządzenia w tej sprawie (Dz. U. nr 219, poz. 1971). Chodzi o tych chorych, którzy nie są zdolni do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych i nie mają możliwości skorzystania z pomocy innych osób.
Mogą być skierowani do domu pomocy społecznej na wniosek ich samych, przedstawiciela ustawowego lub kierownika szpitala psychiatrycznego. Jeśli osoba chora lub jej przedstawiciel ustawowy nie wyrażają zgody na skierowanie do takiego domu, a brak odpowiedniej opieki zagraża jej życiu, to zostanie umieszczona w takim domu dopiero po orzeczeniu sądu opiekuńczego. Do tego czasu gmina ma obowiązek zapewnić choremu usługi opiekuńcze. Gdy już sąd wyda orzeczenie o skierowaniu, gmina kieruje daną osobę do właściwego domu.
Dom pomocy społecznej ma zaspokoić indywidualne potrzeby jego mieszkańców, mając na uwadze ich godność, intymność, prawo dokonywania wyboru, poczucie bezpieczeństwa. Dlatego obowiązujące od dzisiaj nowe rozporządzenie (Dz. U. nr 217, poz. 1837) wymaga, by każda taka placówka prowadziła indywidualne plany wsparcia dla każdego mieszkańca.
Mają je opracowywać pracownicy pierwszego kontaktu zespołu terapeutyczno-opiekuńczego.
Rozporządzenie określa sposób funkcjonowania domów pomocy społecznej, dokumenty wymagane do uzyskania pozwolenia na ich prowadzenie, a także obowiązujący standard świadczonych usług. Jednym z podstawowych celów określenia ich poziomu jest racjonalizacja wykorzystania środków publicznych, poprawa jakości usług oraz rozszerzenie ich zakresu dla osób niepełnosprawnych.
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051115/prawo/prawo_a_7.html
« Odpowiedź #55 dnia: Listopad 20, 2005, 10:10:35 pm »
Lepsza opieka dla pensjonariuszy domów pomocy
Dom pomocy społecznej może finansować – maksymalnie do 125 zł – wydatki swojego mieszkańca nieposiadającego dochodu na niezbędne przedmioty osobistego użytku.
WCHODZI w Życie 15 listopada 2005 r
Pensjonariusze, zgodnie z obowiązującym od dziś rozporządzeniem ministra polityki społecznej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie domów pomocy społecznej (Dz.U. nr 217, poz. 1837), mają zapewnione wyżywienie, a także odzież i obuwie. W takiej placówce mogą liczyć ponadto na otrzymanie pomocy w podstawowych czynnościach życiowych, pielęgnacji, a także załatwieniu spraw osobistych.
Pracownicy takich placówek mają ponadto obowiązek pomagać pensjonariuszom m.in. w podnoszeniu sprawności i ich aktywizowaniu, udziału w terapii zajęciowej, a nawet pomocy usamodzielniającemu się mieszkańcowi w podjęciu pracy.
W domach pomocy społecznej (DPS), według wytycznych rozporządzenia, nie może być zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy nie mniej niż dwóch pracowników socjalnych na 100 mieszkańców.
Przedsiębiorcy zainteresowani prowadzeniem takich placówek muszą złożyć wniosek u wojewody (właściwego ze względu na miejsce prowadzenia DPS) oraz odpowiednie dokumenty, w tym m.in.: poświadczony odpis z właściwego rejestru albo zaświadczenie z ewidencji o działalności gospodarczej oraz informacje zawierające przede wszystkim takie dane osobowe, jak: imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer PESEL, REGON oraz NIP.
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/2.html?numer=1586&dok=1586.2.3.2.34.5.0.1.htm
KOLEJKI DO ZAKŁADÓW OPIEKUŃCZO-LECZNICZYCH
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 30, 2005, 03:29:31 pm »
Pacjenci rezygnują z domów pomocy społecznej
Domom pomocy społecznej może grozić likwidacja. Coraz więcej jest w nich pustych miejsc. Mieszkańcy ustawiają się za to w kolejkach do zakładów opiekuńczo-leczniczych.
By otrzymać skierowanie do zakładu opiekuńczo-leczniczego (ZOL), często obecnie trzeba czekać na wolne miejsce. Jeszcze do kwietnia 2004 roku takie kolejki ustawiały się do domów pomocy społecznej. Miesiąc później jednak zaczęły obowiązywać nowe zasady odpłatności za pobyt mieszkańców w tych placówkach. Obecnie w pierwszej kolejności musi płacić pensjonariusz DPS (70 proc. swojego dochodu). W kosztach ma też uczestniczyć jego rodzina, a jeśli jej finansowanie nie wystarczy, resztę pieniędzy musi dołożyć gmina. Te jednak, w opinii Beaty Dąbrowskiej, kierownika Domu Pomocy Społecznej „Nad Potokiem” w Radomiu, czynią to bardzo niechętnie. Wolą przekazywać środki z budżetu np. na naprawę dróg.
Były darmowe domy...
Do maja 2004 roku za pobyt w placówce płacił tylko pensjonariusz. – Gminy wtedy bardzo chętnie kierowały swoich mieszkańców do domów pomocy społecznej, bo nie musiały za to płacić. Nierzadko dochodziło do absurdalnych sytuacji. Informowano np. 70-latków, że muszą czekać na miejsce w tych placówkach 10, a czasem nawet 20 lat. Gmina jednak, skoro już wydała skierowanie tych osób do DPS, czuła się zwolniona z zapewnienia im usług opiekuńczych – stwierdził Mirosław Przewoźnik, zastepca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie.
...są bezpłatne zakłady
Obecnie również dochodzi do patologii. Zarówno rodziny, jak i gminy, by uniknąć płacenia za osobę kierowaną do domu pomocy, wolą załatwić jej skierowanie do zakładu opiekuńczo-leczniczego. Za pobyt w takiej placówce musi płacić tylko sam pacjent – 70 proc. swojego dochodu. Resztę dopłaca Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Na miejsca w naszej placówce czeka obecnie około 40 osób. Zapotrzebowanie na nie zawsze było duże, ale od czasu zmian finansowania pobytu w DPS zwiększyła się liczba skierowań, a także zapytań o warunki przebywania w naszym zakładzie. Spadło za to zapotrzebowanie na miejsca w samych DPS – twierdzi Halina Eska, dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Warszawie. Jak dodała, osoba, która chce otrzymać miejsce w ZOL, musi uzyskać mniej niż 40 pkt w skali Barthela, określającej sprawność fizyczną badanego. W związku z tym łatwo obejść taki sposób kwalifikowania do placówki. Zdarza się, że do ZOL trafiają osoby sprawne fizycznie, które uzyskały jednak 0,5 lub 10 punktów. – Problem mają także osoby z chorobą Alzheimera. One kierowane są do ZOL, mimo że bardzo często są sprawne fizycznie. Powinny jednak być kierowane do domów pomocy społecznej – uważa Halina Eska.
W opinii Pawła Wypycha, pełnomocnika rządu do spraw osób niepełnosprawnych, taka sytuacja to przykład braku koordynacji działań w zakresie pomocy obywatelowi. – Domy pomocy społecznej i zakłady opiekuńczo-lecznicze spełniają podobną rolę – zapewniają opiekę osobom, które nie są w stanie samodzielnie mieszkać i potrzebują pomocy z zewnątrz. Brak tej spójności powoduje, że dziś jedna z tych instytucji nie może poradzić sobie z nadmiarem oczekujących, a druga nie ma wystarczającej liczby pensjonariuszy – twierdzi P. Wypych.
Załatwić miejsce
W jaki sposób do ZOL trafiają osoby, które nie wymagają takiej opieki? – Dzięki manipulacjom polegającym na tym, że dana osoba, która ma być skierowana do takiej placówki, najpierw przebywa w szpitalu. Po tym trafia do ZOL, który jest komórką szpitala lub placówką przyszpitalną. Tam przebywa maksymalnie dwa miesiące. Po tym czasie, lub tuż przed spodziewaną kontrolą z NFZ, wypisuje się takiego pacjenta do domu na tydzień, a po tym czasie ponownie przyjmuje – już jako nowego pacjenta – podkreśla Mirosław Przewoźnik. W jego opinii, lekarze dlatego wypisują skierowania osobom, które niekoniecznie powinny przebywać w ZOL, bo chcą chronić swoje miejsca pracy. Zdarza się bowiem, że lekarz pracujący w zakładzie opieki zdrowotnej po południu jest pracownikiem w ZOL.
Krystyna Wyrwicka, dyrektor departamentu
Integracji i Pomocy Społecznej w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej
Problem rzeczywiście istnieje. Zakładom opiekuńczo-leczniczym przybywa obecnie pacjentów – szczególnie że ani rodziny kierowanych tam osób, ani gminy nie muszą dopłacać do ich pobytu. W domach pomocy społecznej natomiast coraz częsciej pojawiają się wolne miejsca lub osoby rezygnują z pobytu w tych placówkach. Na szczęście jednak nie ma zagrożenia likwidacją tych placówek, ponieważ nie zdarza się, żeby stały one puste – bez podopiecznych. A dopóki ci będą w nich przebywać, dopóty domy pomocy również będą funkcjonować. Nie we wszystkich województwach problem jest tak widoczny. Nie ma go na przykład tam, gdzie pacjenci kierowani są do ZOL rzeczywiście ze względów zdrowotnych. Tymczasem z Ministerstwem Zdrowia ustalamy zasady przyjmowania osób do zakładów opiekuńczo-leczniczych. Trzeba bowiem wyraźnie określić, w jakim celu są one kierowane do zakładów opiekuńczo-leczniczych, a w jakim do domów pomocy społecznej
http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/2.html?numer=1618&dok=1618.2.3.2.21.1.0.1.htm
Socjalni na socjalu
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 13, 2006, 11:06:59 pm »
Jaki jest stan polskiej pomocy społecznej
Pusta kasa, źle opłacani, niedouczeni i przypadkowi pracownicy, tabuny niepotrzebnych urzędników na różnych szczeblach, źle skierowane, czyli marnowane pieniądze – taki jest mniej więcej stan polskiej pomocy społecznej
Takie tragedie jak we Wrocławiu, kiedy niepełnosprawny chłopiec zmarł z głodu, choć znajdował się pod opieką pracownika socjalnego, każą zadać pytanie o stan polskiej pomocy społecznej. Zwłaszcza że nie był to przypadek odosobniony. Do podobnego zdarzenia doszło w Łodzi, gdzie rodzice mordowali dzieci, a zwłoki trzymali w beczkach. I w Słupsku, gdzie ojciec przez kilkanaście lat gwałcił córkę. We wszystkich tych przypadkach rodziny były objęte stałą opieką pomocy społecznej! – Jak to możliwe, że pracownicy socjalni niczego nie zauważyli?! – pytano, wskazując winowajców. Sprawa wydaje się bardziej skomplikowana.
Polski system pomocy społecznej jest niewydolny od zawsze, a kolejne próby reform – jak ta sprzed roku (nowa ustawa o pomocy społecznej) – nic nie dają. Powód okazuje się prosty: polski system pomocy jest niereformowalny. – Stan opieki socjalnej nie różni się od stanu innych instytucji – zapewnia pracownik Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. – I też nie da się zreformować w prosty sposób. Żadne programy ani kontrakty socjalne tego nie zmienią. Można zmieniać ustawę, formularz wywiadu środowiskowego, tworzyć nowe wydziały pracy socjalnej na uniwersytetach, a i tak instytucja i jej urzędnicy nie będą w stanie zmienić istoty rzeczy.
Wciąż jest tak, że około 10 milionów korzystających ze wsparcia ludzi łudzi się, że państwo potrafi im pomóc, a niemal 110 tys. obsługujących ich i siebie nawzajem urzędników udaje, że rzeczywiście to robi. Udaje, bo choć na pomoc społeczną wydaje się w Polsce z kasy państwa i samorządów ponad 13 mld zł rocznie, przy obecnym systemie ich wykorzystania znaczna część tych pieniędzy po prostu się marnuje.
– Według naszych szacunków jedna trzecia idzie na utrzymanie biurokracji – mówi Ireneusz Jabłoński, ekspert Centrum im. Adama Smitha. Gdy doliczyć do tego pieniądze na utrzymanie urzędniczej infrastruktury na różnych szczeblach – centralnym, wojewódzkim, powiatowym i gminnym – okazuje się, że mniej więcej co druga złotówka z budżetu pomocy społecznej idzie na urzędników i ich obsługę.
– Pomoc społeczna niczym nie różni się od innych systemów biurokratycznych. Tu też jedni urzędnicy obsługują przede wszystkim innych urzędników, dopiero potem klientów – dodaje Jabłoński.
W niefunkcjonalnym systemie pieniądze giną, a na bezpośrednią pomoc zostaje niewiele. Ale nawet te niewielkie sumy, którymi dysponują pracownicy socjalni, często nie trafiają we właściwe ręce. – Kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych zasiłku dla dużej rodziny to śmiesznie mało. Za to nie da się przeżyć. Dlatego jestem pewien, że wielu traktuje je jako uzupełnienie dochodów czerpanych z pracy na czarno. Ale z tym w tej chwili nie da się walczyć – mówi urzędnik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w środkowej Polsce. – Obecnie pracownik socjalny nie ma tak naprawdę narzędzia, które umożliwiłoby mu eliminowanie z kręgu korzystających z socjalu naciągaczy i wydrwigroszy, a często nie ma także chęci.
Nie brakuje przykładów, że często wspiera się w ten sposób czy wręcz utrzymuje przestępców. Pomoc społeczna finansowała grupę włamywaczy z warszawskiej Pragi. Na państwowym wikcie był Andrzej M., pseudonim Sadysta, znany na Śląsku bandyta napadający na kobiety.
Zły system jest nienasycony. Wciąż potrzebuje kolejnych (złych) funkcjonariuszy. Dziś jeden pracownik socjalny przypada na ok. 3,5 tys. mieszkańców. Powinien – według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej – na 2 tys. osób. Pracownicy socjalni żalą się, że zamiast odwiedzać rodzinę, rozmawiać o niej z lekarzem i dzielnicowym, zajmują się wypłacaniem zasiłków. – Mówią o sobie: popsute bankomaty. Popsute dlatego, że tych pieniędzy i tak wypłacają za mało – twierdzi Ryszard Majer, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Pracowników Socjalnych. – Nie jesteśmy w stanie kontrolować tego, co dzieje się w rodzinie – skarży się cytowany już pracownik MOPS-u. „Socjalni” mają pod nadzorem nie dziesięć środowisk, lecz często nawet kilkaset. Siłą rzeczy nie da się ogarnąć wszystkiego. – Poza tym jesteśmy zasypywani olbrzymią liczbą papierów. Z roku na rok jest ich coraz więcej – na przykład druk wywiadu środowiskowego liczy już 16 stron. Na pracę z ludźmi w terenie zostaje coraz mniej czasu. Nawet gdyby chciało się dobrze wykonywać swoją pracę, staje się to po prostu niemożliwe.
Jeszcze gorsze jest to, że zawód pracownika socjalnego wykonują często osoby przypadkowe. I nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. – A w tej pracy potrzebna jest pasja. Agresywni klienci, kontakt z patologiami, bezradność w wielu sytuacjach... to nie jest praca dla każdego – mówi jeden z pracowników pomocy społecznej z Warszawy. Mimo to większość tu zatrudnionych pracuje z przypadku. Bez pasji. Bo nie mieli gdzie pójść.
Stąd takie tragiczne wypadki jak we Wrocławiu, Łodzi czy Słupsku. Z pewnością pasji nie mieli opisani niedawno przez media pracownicy łódzkiego Domu Pomocy Społecznej, którego podopieczni byli notorycznie niedożywiani. Dzieci rosły, ale nie przybierały na wadze, a pracownicy DPS tego nie widzieli. Niepełnosprawni intelektualnie wychowankowie nie byli w stanie poskarżyć się na dramatyczne warunki, jakie stworzyli im pełnosprawni intelektualnie wychowawcy.
Niewydolność systemu pomocy społecznej wynika jednak nie tyle z dramatycznego stanu jej kadr, lecz – jak oceniają eksperci Centrum im. Adama Smitha – z jej rozproszenia (pomoc świadczy kilkanaście instytucji) i złego zdefiniowania obowiązku jej udzielania. – Konieczna jest zmiana systemu: z przedmiotowego na podmiotowy – mówi Ireneusz Jabłoński z CAS. – Pomoc nie powinna należeć się automatycznie, bo np. ktoś stracił pracę albo nie ma węgla, lecz dlatego, że sytuacja jego rodziny jest zła. Przychodzi klient i mówi: źle mi się wiedzie, pomóżcie. Sprawdzamy i udzielamy pomocy. Poza tym konieczne byłoby zlikwidowanie wszystkich szczebli tej machiny urzędniczej i skupienie pomocy w gminach. Tam najlepiej będą wiedzieć, komu jest potrzebna – dodaje Jabłoński.
Taka zmiana systemowa oznaczałaby więcej pieniędzy i na konkretną pomoc, i na opłacanie lepszych pracowników. Na razie to mrzonki. Jabłoński przyznaje, że potrzebna jest rewolucja w świadomości rządzących i prawdziwa chęć do zmiany chorej sytuacji, a nie myślenie cyklem wyborczym. Ale czy rządzący są w stanie wyobrazić sobie, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej mogłoby w ogóle nie istnieć? Albo że czas zlikwidować niewydolne urzędy pracy i zastąpić je prywatnym pośrednictwem pracy?
Tymczasem prosty (a przez to tym bardziej rewolucyjny z naszego punktu widzenia) sposób obniżenia kosztów i lepszego wykorzystania środków na pomoc społeczną od dawna działa w wielu krajach, m.in. w Niemczech i USA. Tam prawie wszystkie tego typu zadania przejęły organizacje pozarządowe. Pieniądze otrzymują od sponsorów, ze zbiórek, ale znaczne sumy także z budżetu państwa. Pracownicy i wolontariusze takich organizacji oprócz tego, że są dobrze wyszkoleni w niesieniu pomocy, to jeszcze mają serce dla swoich podopiecznych.
http://wiadomosci.onet.pl/1305972,2677,2,kioskart.html
Nielegalny dom starców w Szczecinie
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 24, 2006, 11:05:13 am »
Jacek Sz. zamiast odbywać karę wieloletniego więzienia prowadzi nielegalny dom starców. Do czego potrzebuje staruszków?
Zofia Zielińska-Wawrzyniak zostawiła w Domu Opieki "Marina" 93-letniego męża ze złamaną ręką: - Wyjeżdżałam na jakiś czas i nie mogłam się nim opiekować. Pierwszy szok - nakrzyczeli na mnie, że się zmoczył. Innym razem był strasznie zmarznięty. Po tygodniu pobytu w Marinie był nieprzytomny, dostał tam zapalenia płuc i zmarł w szpitalu.
Marina to jednopiętrowy budynek położony na peryferiach Szczecina, nad jeziorem Dąbie, strzeżony przez dobermany. Szefem jest tam człowiek, którego - jak mówi uciekinier z domu opieki - wszyscy się boją (jeden z pracowników lojalnie ostrzega staruszków, że szef jest niebezpieczny). To Jacek Sz., który powinien właśnie odbywać karę sześciu lat więzienia. Prawą ręką szefa ("specjalista do spraw organizacyjno-prawnych") jest jego brat Leszek Sz. sądzony obecnie przed szczecińskim sądem za wyłudzenia na kwotę blisko 20 mln zł.
Marina, która reklamuje się m.in. w internecie, oficjalnie nie istnieje. Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, aby prowadzić taką działalność, trzeba spełnić surowe wymogi i uzyskać zezwolenie wojewody. Tymczasem, jak nas poinformowała Halina Figórska z zachodniopomorskiego urzędu wojewódzkiego, właściciele Mariny w ogóle nie wystąpili o zezwolenia na prowadzenie domu opieki.
Marina chwali się rekomendacją Stowarzyszenia Domów Opieki i Pensjonatów dla Seniorów. Prezes stowarzyszenia Antoni Gabański: - To bzdura. Taki dom opieki w ogóle nie należy do stowarzyszenia.
Rozmawialiśmy z kilkoma osobami, które były w Marinie. Marzena Surówka opowiedziała nam o ojcu, który zmarł po czterech dniach pobytu: - Nie było przy nim lekarza. Pracowały tam młode dziewczyny po kursie pierwszej pomocy.
Jerzy Krassowski, który ma 88 lat i order Virtuti Militari za walkę w szeregach 27. wołyńskiej dywizji AK, wytrzymał w Marinie tylko pięć dni. - Zażądałem zwrotu kaucji w wysokości 2,2 tys. - opowiada. - Nie oddali.
Osoby, z którymi rozmawialiśmy, skarżyły się na oszustwa i zaniedbania w Marinie. Longina Kaczmarek, miejski rzecznik konsumenta w Szczecinie: - Mieliśmy skargi dotyczące działalności Mariny, więc w styczniu br. wysłaliśmy list do spółki Keja prowadzącej ten dom. Sęk w tym, że pod adresem firmy była tylko kupa gruzu...
Chorowity skazaniec
Bracia Sz., którzy prowadzili do niedawna największą w Szczecinie sieć lombardów, to starzy klienci wymiaru sprawiedliwości. Wielokrotnie zarzucano im oszustwa i wyłudzenia - niektóre z tych spraw skończyły się już wyrokiem skazującym.
Oto próbka ich działalności. Kiedy zmarł sąsiad Jacka Sz., a potem syn sąsiada zginął w wypadku, Jacek Sz. stanął w drzwiach willi pogrążonej w żałobie wdowy. Oświadczył, że jej syn był mu winien 100 tys. zł, na dowód czego okazał sfałszowany - z podrobionym podpisem - weksel. W ten sposób jego firma przejęła dom sąsiadki, który później Jacek Sz. obiecał sprzedać pewnemu szczecinianinowi - wziął od niego 240 tys. zł, ale budynku nigdy nie przekazał. Za to oszustwo i kilka innych szczeciński sąd rejonowy skazał go w 2001 r. na dziesięć lat więzienia. Jednak sąd okręgowy zmniejszył karę do sześciu lat, a w 2002 r. Jacek Sz. otrzymał od sądu penitencjarnego przerwę w karze, bo leczył się na otyłość. Poddał się operacji zmniejszenia żołądka, po której już do więzienia nie wrócił.
- To co się dzieje z panem Sz., to już sprawa sądu penitencjarnego - mówi prokurator Krystyna Kobrzyńska ze szczecińskiej prokuratury okręgowej, która doprowadziła do jego skazania.
Sędzia Ewa Zywar ze szczecińskiego sądu okręgowego: - Pan Sz. korzysta cały czas z przerw w karze, bo według lekarzy ma wiele schorzeń, m.in. chorobę wieńcową.
Kredyt na staruszka?
Od kilku osób słyszeliśmy, że bracia Sz. zabierają pensjonariuszom dokumenty. Przedstawiciele jednego ze szczecińskich banków (na ich prośbę nie zdradzamy nazwy) opowiedzieli nam o kredycie, o który wystąpili pewni mężczyźni. Przywieźli do banku wypełnione dokumenty, dowód osobisty kredytobiorcy i jego samego. Był to, nie bardzo rozumiejący w czym rzecz, staruszek - pensjonariusz Mariny. Do banku przywiózł go osobiście Jacek Sz.
Udało nam się porozmawiać z tym ostatnim. Przekonywał, że w Marinie wszystko jest w najlepszym porządku, nie ma żadnych skarg, a staruszkowie nie wyobrażają sobie bez niego życia. Zasugerował, że mogą się nami zająć jego prawnicy, gdy coś napiszemy. Jaką funkcję pełni w domu opieki?
- Jestem wolontariuszem zarządzającym - powiedział Jacek Sz.
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3180935.html
« Odpowiedź #59 dnia: Czerwiec 15, 2006, 10:34:23 am »
Domy pomocy społecznej potrzebują stu milionów
W domach opiekujących się starszymi osobami jest za ciasno, brakuje łazienek - wynika z raportu NIK
Domy opieki, które nie zapewnią osobom starszym godnych warunków życia, mogą stracić pozwolenie na działalność
W ponad połowie skontrolowanych przez NIK państwowych domów pomocy społecznej jest za ciasno. W skrajnym przypadku w 66-metrowym pokoju mieszkało 19 osób. Ponad połowa (55 proc.) placówek ma za mało łazienek i toalet (we Wrocławiu z jednej łazienki korzystają 22 osoby), a jedna czwarta jest nieprzystosowana dla niepełnosprawnych.
Wszystkie domy muszą zapewnić odpowiedni standard do końca roku. Te, które tego nie zrobią, powinny stracić pozwolenie na działalność.
Jednak według kontrolerów NIK dwie trzecie nie zdąży, bo brakuje pieniędzy. - Zamiast kilkunastu milionów złotych rocznie, które przeznaczają na ten cel starostowie, potrzeba co najmniej stu milionów - alarmuje Lech Rejnus, dyrektor Departamentu Pracy, Spraw Socjalnych i Zdrowia w NIK.
Z raportu wynika, że do połowy 2005 roku liczba oczekujących na miejsce w domach pomocy społecznej spadła aż o połowę. To dlatego, że od początku 2004 roku już nie budżet państwa, ale gmina i rodzina osoby starszej współfinansują pobyt w tej placówce.
Rzeczpospolita 14.06.2006r
« Odpowiedź #60 dnia: Sierpień 25, 2006, 09:15:20 pm »
http://www.ops.pl/ksiazka/ops/opsmapa.html
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 07, 2006, 01:14:42 am »
Gminy mają kłopoty z kierowaniem do domów pomocy
W niektórych domach pomocy społecznej brakuje miejsc, ale też rośnie liczba tych, które świecą pustkami. Winne są niejednoznaczne przepisy.
Od początku 2005 r. domy pomocy społecznej są instytucjami podlegającymi starostom i prezydentom miast, ale jedynymi organami kierującymi pensjonariuszy do tych placówek są gminy. To one muszą opłacić koszty utrzymania osób przez siebie skierowanych - w całości lub w części, w zależności od tego, w jakim stopniu osoba zainteresowana lub jej rodzina jest w stanie sama pokryć te koszty.
Dawniej utrzymanie domów pomocy społecznej finansował wojewoda. Skoro jednak każdy polski obywatel mieszka w jakiejś gminie, to uznano, że lepiej będzie, jeśli zadanie to przejmie samorząd. Wszak urzędnicy gminni najlepiej znają swoich mieszkańców i wiedzą, komu jaka pomoc jest najbardziej potrzebna.
Obecnie domy pomocy społecznej są zadaniem własnym powiatu, a środki na ich utrzymanie pochodzą z dwóch źródeł: od wojewody na pensjonariuszy przyjętych przed 1 stycznia 2005 r. i od gmin na pensjonariuszy przyjętych później. Docelowo stuprocentowe finansowanie będzie się odbywało poprzez gminy, z którymi będą zawierane stosowne umowy.
Ostrożne decyzje
Zasadą jest, że jeśli dochody pensjonariusza są zbyt niskie i nie wystarczają na comiesięczne opłaty, musi mu pomóc gmina i wziąć na siebie to zobowiązanie w części lub w całości. Biorąc pod uwagę, że pobyt osoby w domu pomocy może czasem trwać wiele lat, gminy bardzo ostrożnie podejmują decyzje o skierowaniu. Często wybierają inne, tańsze formy pomocy, np. pomaganie podopiecznemu na miejscu, w jego domu.
- Sytuacja w domach pomocy społecznej zdecydowanie się zmieniła, od kiedy każdy nowy pensjonariusz przybywający do domu opieki społecznej przyjmowany jest na nowych zasadach - mówi Krzysztof Romankiewicz, starosta zielonogórski. - Niektóre gminy na tym oszczędzają. Nie chcą brać na siebie takiego obciążenia albo ich na to po prostu nie stać.
Takie oszczędzanie jest stosunkowo łatwe, ponieważ przepisy są niejednoznaczne i w ich interpretowaniu panuje duża dowolność. Nie wiadomo np., kto i od jakiego momentu powinien stać się pensjonariuszem domu pomocy społecznej na podstawie skierowania z gminy oraz co zrobić z wolnymi miejscami w takich placówkach. Wskutek tego do domów pomocy społecznej coraz częściej trafiają osoby obłożnie chore bądź całkowicie niesprawne, a niezmiernie rzadko takie, które po prostu chciałyby tam się znaleźć z racji kłopotów finansowych czy lokalowych lub z powodu wieku i poczucia osamotnienia.
Niektóre domy są komfortowe i pobyt w nich jest bardzo drogi, w innych wręcz przeciwnie: koszty niskie, ale warunki socjalne pozostawiają wiele do życzenia. W jednych i drugich wolnych miejsc jest coraz więcej. Kontaktu z tymi pierwszymi unikają gminy, drugich boją się potencjalni pensjonariusze. Do takich, gdzie warunki są niezłe, a koszty w miarę rozsądne, ustawiają się kolejki.
- Domy pomocy społecznej mają problemy, a ich główne powody to bark pensjonariuszy przy równoczesnym ciągłym wzroście kosztów utrzymania placówki - mówi Romankiewicz. - Nie bez znaczenia są np. koszty ogrzewania budynków czy opłaty za energię elektryczną. Niestety, wygląda na to, że wiele istniejących w Polsce domów pomocy społecznej zostanie zlikwidowanych. Może jeszcze nie teraz, ale w perspektywie dziesięciu, piętnastu lat na pewno.
Takie prognozy wydają się dziwne, zwłaszcza w kontekście danych statystycznych, z których wynika, że społeczeństwo polskie będzie coraz starsze i dla coraz większej liczby ludzi domy pomocy społecznej będą jedynym ratunkiem. Problem więc nie zniknie. I nawet jego urynkowienie nie rozwiąże sprawy. Prywatnych placówek pojawia się coraz więcej, ale dostęp do nich zawsze będzie ograniczony zasobnością portfela.
Poszukiwanie pomysłu
- Do powiatowego domu pomocy społecznej można by przyjmować osoby np. spoza terenu powiatu, które chciałyby w całości sfinansować swój pobyt w placówce - mówi Krzysztof Ciach, starosta stargardzki. - To jest rozwiązanie dobre, ale... problemem jest meldunek. Cóż bowiem powiat mógłby zrobić w sytuacji, kiedy dom pomocy przyjąłby taką osobę, podpisał stosowne umowy z nią samą bądź z jej rodziną, załatwił zameldowanie, a po jakimś czasie pensjonariusz lub jego rodzina przestaliby płacić za pobyt. Zgodnie z obowiązującym teraz prawem koszty utrzymania takiego pensjonariusza musiałby wziąć na siebie powiat. Brakuje przepisów, na mocy których domy pomocy społecznej mogłyby sprzedawać miejsca na wolnym rynku osobom szukającym domu spokojnej starości.
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 13, 2006, 09:58:35 pm »
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/226033.html
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 21, 2006, 10:18:44 am »
Dla kogo zasiłki z pomocy społecznej?
- oprac. mw2006-09-20
Od 1 października 2006 roku zmieniają się kryteria dochodowe oraz wysokość świadczeń dla osób korzystających z pomocy społecznej. Komu przysługuje pomoc? Co wlicza się do dochodu?
Pomoc społeczna należy się osobom w trudnej sytuacji życiowej i finansowej. Zarówno Polakom, jak i przebywającym w naszym kraju cudzoziemcom (tym, którzy mają zezwolenie na osiedlenie się, zgodę na tzw. pobyt tolerowany lub status uchodźcy nadany w RP) oraz obywatelom państw członkowskich UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (pod warunkiem że mają zezwolenie na pobyt). Zgodnie z ustawą pomocy udziela się w szczególności z powodu m.in.: ubóstwa, sieroctwa, bezdomności, bezrobocia, niepełnosprawności, długotrwałej lub ciężkiej choroby, przemocy w rodzinie, wielodzietności, braku umiejętności w przystosowaniu do życia młodzieży opuszczającej placówki opiekuńczo-wychowawcze, trudności w integracji osób, które otrzymały status uchodźcy, trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego, alkoholizmu lub narkomanii, zdarzenia losowego i sytuacji kryzysowej oraz klęski żywiołowej.
Osoba lub rodzina ubiegająca się o pomoc powinna się zgłosić do ośrodka pomocy społecznej (adresy filii MOPS w Krakowie podajemy poniżej) i złożyć stosowny wniosek. W przypadku rodzin, które spełniają nowe kryterium dochodowe, wnioski należy składać po 1 października. Zanim gmina przyzna pomoc, ma obowiązek zweryfikować zawarte we wniosku informacje: sprawdzić dokumenty dotyczące dochodów i przeprowadzić wywiad środowiskowy.
Jest on sporządzany w miejscu zamieszkania osoby starającej się o pomoc. Brak zgody na jego przeprowadzenie jest równoznaczny z rezygnacją z pomocy. Decyzje o przyznaniu jakiejkolwiek pomocy, a zwłaszcza odmowy, wydawane są na piśmie. Wyjątek stanowią świadczenia w postaci pracy socjalnej, poradnictwa itp. Od decyzji MOPS-u można się odwołać w ciągu 14 dni od daty otrzymania decyzji. Pismo należy złożyć w sekretariacie MOPS. Jego adresatem jest jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Kto może złożyć wniosek o pomoc
Może to zrobić: sam zainteresowany, jego ustawowy przedstawiciel (np. opiekun prawny), inna osoba, która działa za zgodą zainteresowanego lub jego przedstawiciela, oraz pracownicy pomocy społecznej, do których dotrze informacja o ciężkiej sytuacji danej rodziny czy osoby samotnej.
Gdzie krakowianie mogą się udać po pomoc
Adresy filii Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie:
* Filia nr 1 (mieszkańcy Dzielnic II i III), ul. Rzeźnicza 2, nr tel. 012 430 45 48, 012 430 45 44, 012 430 45 49, 012 430 45 43, 012 430 45 42, fax 012 430 45 46, e-mail: f1@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 2 (mieszkańcy Dzielnic IV i VI), ul. Radzikowskiego 37, nr tel. 012 638 60 70,
fax 012 636 75 24, e-mail: f2@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 3 (mieszkańcy Dzielnic IX, X, XIII), ul. Józefińska 14, nr tel. 012 616 54 41,
fax 012 616 54 43, e-mail: f3@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 4 (mieszkańcy Dzielnicy XVIII), os. Szkolne 34, 012 425 75 82, 012 425 75 64,
012 643 75 68, 012 643 72 78, fax 012 643 72 78, e-mail: f4@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 5 (mieszkańcy Dzielnicy VIII), ul. Praska 52, nr tel. 012 269 06 37, 012 266 82
75, 012 269 05 54, fax 012 266 82 75, e-mail: f5@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 6 (mieszkańcy Dzielnicy I), ul. Dietla 64, nr tel. 012 423 23 15, 012 421 61
44, 012 421 94 96, fax 012 422 17 74, e-mail: f6@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 7, (mieszkańcy dzielnic V i VII), al. Słowackiego 46, nr tel. 012 632 00 22,
012 632 66 20, 012 632 21 46, 012 632 23 65, fax. 012 632 66 20, e-mail:
f7@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 8 (mieszkańcy Dzielnic XI i XII), ul. Jerzmanowskiego 37, nr tel. 012 659 12
68, 012 658 63 63, 012 657 52 98, 012 657 52 95, fax 012 659 12 86, e-mail:
f8@poczta.mops.krakow.pl
* Filia nr 9 (mieszkańcy Dzielnic XIV, XV, XVI, XVII ), os. Teatralne 24, nr tel. 012 644
76 09, 012 642 14 32, 012 642 25 17, 012 642 14 28, 012 643 12 24, 012 642 07 98, 012 643 11 62, fax 012 644 80 34, e-mail: f9@poczta.mops.krakow.pl
Dzisiaj w godz. 11-13 na pytania czytelników "Gazety" w sprawie zmian w świadczeniach odpowiadać będą pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie. Dyżurny telefon: 012 616 53 25. Odpowiedzi na najczęściej powtarzające się pytania zamieścimy w jutrzejszym wydaniu "Gazety".
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 27, 2006, 03:58:02 am »
Kryterium dochodowe dla osoby samotnej ma wynosić 477 zł. Wzrasta więc od 1 października o 16 zł. O 35 zł, do 351 zł, wzrośnie natomiast kryterium dochodowe na osobę w rodzinie.
Taka podwyżka dochodów uprawniająca do otrzymania świadczeń z pomocy społecznej została zapisana w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie zweryfikowanych kryteriów dochodowych oraz kwot świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej (Dz.U. nr 135, poz. 951).
Zasiłek stały – na podstawie rozporządzenia – będzie wynosić maksymalnie 444 zł. Z kolei do 1647 zł wzrasta dochód rodziny zastępczej, który jeśli nie jest przekroczony, uprawnia do otrzymania pomocy pieniężnej na częściowe pokrycie kosztów utrzymania umieszczonego w niej dziecka. Taki sam maksymalny dochód może osiągać także osoba np. z placówki opiekuńczo-wychowawczej czy z domu dziecka, który uprawnia ją do ubiegania się o pomoc pieniężną na usamodzielnienie, kontynuowanie nauki czy pomoc rzeczową na zagospodarowanie.
O pomoc w ośrodku pomocy społecznej może starać się także uchodźca. Może on otrzymać nie mniej niż 446 zł i nie więcej niż 1175 zł na utrzymanie i pokrycie wydatków związanych z nauką języka polskiego.
Gazeta Prawna NR 187 (1805) 2006-09-26 > Praca
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 04, 2006, 12:43:23 pm »
Wyższe zasiłki, te same kryteria
Od 1 października wzrasta wysokość świadczeń z pomocy społecznej. Nie zmieniają się jednak kryteria przyznawania przez pracowników społecznych zasiłków.
O możliwości otrzymania świadczeń z pomocy społecznej decyduje kryterium dochodowe. Zmieni się ono od 1 października. Wtedy zaczyna obowiązywać rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie zweryfikowanych kryteriów dochodowych oraz kwot świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej (Dz.U. nr 135, poz. 950). Zgodnie z nim, kryterium dochodowe dla osoby samotnie gospodarującej będzie wynosiło 477 zł i 351 zł dla osoby w rodzinie.
Warto pamiętać, że pomoc społeczna ma na celu umożliwienie osobom i rodzinom przezwyciężenie trudnych sytuacji życiowych, których nie są one w stanie pokonać, wykorzystując własne uprawnienia, zasoby i możliwości. Pracownik socjalny musi wiedzieć, czy dana osoba lub rodzina ubiegająca się o pomoc znajduje się ona w trudnej sytuacji życiowej, związanej w szczególności z: sieroctwem, bezdomnością, bezrobociem, niepełnosprawnością, długotrwałą chorobą, problemami rodzin wielodzietnych, trudnościami w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego, zdarzeniem losowym, klęską żywiołową lub ekologiczną. Ustawa wylicza więcej takich sytuacji – tu podajemy tylko wybrane. Wyliczenie z ustawy nie jest zamkniętym katalogiem sytuacji, w których musi znaleźć się osoba ubiegająca się o pomoc. Oznacza to, że jako trudna sytuacja życiowa uprawniająca do pomocy może zostać uznana inna, niewymieniona w ustawie sytuacja.
Aby osoba mogła otrzymać świadczenie pieniężne z systemu pomocy społecznej, musi spełniać jednocześnie dwa warunki: znajdować się w trudnej sytuacji finansowej oraz w trudnej sytuacji życiowej związanej np. z sieroctwem, bezdomnością czy bezrobociem.
Gminy, zgodnie z ustawą z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. nr 64, poz. 593 z późn. zm.), muszą udzielać osobom potrzebującym z ich terenu niezbędnej pomocy. Do takiej należy zaliczyć m.in. udzielenie schronienia, posiłku i niezbędnego ubrania. Osobom samotnym natomiast, które z powodu wieku, choroby lub innych przyczyn wymagają pomocy innych osób, a są jej pozbawione, oraz tym, które wymagają pomocy innych osób, ale rodzina nie może jej im zapewnić, gminy powinny zapewnić pomoc w formie usług opiekuńczych albo skierować je do domów pomocy społecznej.
Ośrodki pomocy społecznej (OPS) nie mogą udzielać pomocy wszystkim osobom. Świadczenia bowiem mogą być przyznawane przez pracowników socjalnych tym osobom, które znajdą się w trudnej sytuacji życiowej. Dotyczy to zarówno osób posiadających obywatelstwo polskie, mieszkających i przebywających w Polsce, jak i cudzoziemców, którzy również mieszkają lub przebywają w naszym kraju, a którzy posiadają zezwolenie na pobyt stały lub status uchodźcy. O pomoc w OPS mogą ubiegać się także obywatele państw członkowskich Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego, przebywający w Polsce.
Ośrodki pomocy społecznej mogą pomagać potrzebującym w różny sposób. Mogą m.in.:
• organizować usługi opiekuńcze dla osób starszych i chorych,
• pokrywać wydatki na świadczenia zdrowotne,
• organizować poradnictwo prawne i psychologiczne,
• pomagać w staraniach o dom pomocy społecznej.
OBOWIĄZKOWA WYPŁATA ZASIŁKU
Do końca kwietnia 2004 roku osobie lub rodzinie ubiegającej się o zasiłek okresowy, można było odmówić pomocy z powodu braku środków albo udzielić jej pomocy w minimalnej wysokości 19 zł. Od maja 2004 roku ośrodki pomocy społecznej są zobligowane do wypłaty zasiłków okresowych osobom uprawnionym przynajmniej w części minimalnej.
Ośrodki pomocy społecznej mogą także pomagać udzielając zasiłków. Jednym z trzech możliwych jest zasiłek stały. Takiej pomocy pracownicy socjalni mogą udzielać:
Jeżeli po takie świadczenie będzie się ubiegać w OPS osoba uprawniona do renty socjalnej, pracownik socjalny ma prawo jej go odmówić. Inaczej będzie w przypadku, gdy o zasiłek stały starać się będzie osoba, której niepełnosprawność powstała w młodym wieku, np. w trakcie nauki w szkole, i która z tego powodu nie była w stanie nabyć innych uprawnień, np. do renty z tytułu niezdolności do pracy.
Pracownicy socjalni nie mogą też przyznawać wspomnianego świadczenia osobom, które są uprawnione do świadczenia pielęgnacyjnego lub dodatku (do zasiłku rodzinnego) z tytułu samotnego wychowywania dziecka i utraty prawa do zasiłku dla bezrobotnych na skutek upływu ustawowego okresu jego pobierania. Od 1 października maksymalna wysokość tego świadczenia będzie wynosić 444 zł, a minimalna – 30 zł.
W innych przypadkach pracownicy socjalni mogą przyznawać zasiłek okresowy. Może być on przez nich wypłacany m.in. w przypadku:
• długotrwałej choroby,
• możliwości utrzymania lub nabycia uprawnień do świadczeń z innych systemów zabezpieczenia społecznego.
Wysokość zasiłku okresowego należy ustalać podobnie jak zasiłku stałego. Oblicza się ją następująco: od wysokości odpowiedniego kryterium dochodowego należy odjąć dochód osoby lub rodziny. Maksymalna wysokość zasiłku nie może przekroczyć 418 zł, minimalna 20 zł.
Minimalną kwotę zasiłku ustala się jako określony procent różnicy pomiędzy kryterium dochodowym a dochodem osoby lub rodziny. W 2006 i 2007 roku minimum to wynosi:
• w przypadku osoby samotnie gospodarującej – 35 proc. różnicy między kryterium dochodowym osoby samotnie gospodarującej a dochodem tej osoby,
• w przypadku rodziny – 25 proc. różnicy między kryterium dochodowym rodziny a dochodem rodziny.
Od 2008 roku procent ten wyniesie 50 proc. w obu przypadkach.
Trzecim zasiłkiem, jaki może przyznać pracownik socjalny osobie ubiegającej się o świadczenie, jest zasiłek celowy. Może być on wypłacany w celu zaspokojenia niezbędnej (konkretnej) potrzeby bytowej. Pracownik może go przyznać na pokrycie:
• kosztów zakupu żywności, leków, leczenia,
• kupna opału, odzieży, niezbędnych przedmiotów użytku domowego,
• kosztów drobnych remontów i napraw w mieszkaniu,
• kosztów pogrzebu,
• biletu kredytowego.
Taki zasiłek może być też przyznany przez ośrodek pomocy społecznej osobie lub rodzinie, która poniosła straty w wyniku zdarzenia losowego lub klęski żywiołowej albo ekologicznej.
Aby wyliczyć kryterium dochodowe, należy zsumować przychody z miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku o przyznanie świadczenia przez osobę ubiegającą się o nie. Oznacza to, że OPS musi żądać od osoby ubiegającej się o pomoc np. w marcu danego roku zaświadczenia o dochodach osiąganych w lutym.
Z kolei obliczając kryterium dochodowe na osobę w rodzinie, należy zsumować przychody (np. zarobki, renty i emerytury, zasiłek dla bezrobotnych) wszystkich członków rodziny. Muszą to być dochody netto, czyli bez podatku oraz składek na ubezpieczenia. Do dochodu nie wlicza się również:
• kwoty alimentów, które płaci członek rodziny ubiegającej się o wsparcie innym osobom (spoza rodziny),
• jednorazowego pieniężnego świadczenia socjalnego oraz świadczeń w naturze,
• świadczeń przysługujących osobie bezrobotnej z tytułu wykonywania prac społecznie użytecznych.
Nie płacisz za utrzymanie rodziców - trafisz do sądu
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 06, 2006, 12:05:39 am »
Jak uzyskać wsparcie w Ośrodku Pomocy Społecznej?
Małgorzata Wach2006-10-02
Krakowski MOPS wypowiada wojnę dzieciom, które nie chcą płacić za utrzymanie rodziców w domach pomocy społecznej, mimo że je na to stać. - Ich sprawy trafią do sądu - zapowiada MOPS. Pierwszy wyrok już zapadł.
80-letnia pani Joanna poświęciła życie wychowaniu trójki dzieci. Kiedy nie była już w stanie samodzielnie funkcjonować, dzieci zdecydowały, że umieszczą ją w domu pomocy społecznej. Tłumaczyły, że nie mają czasu, aby się nią odpowiednio zająć, bo praca, bo dzieci, bo inne obowiązki. Matka nie powiedziała - nie. - Nie chciałam być ciężarem - tłumaczyła potem opiekunkom w DPS.
Córka miała inne wydatki
Kilka dni przed przeprowadzką do domu pomocy zjawił się u niej notariusz. Kobieta przepisała dzieciom mieszkanie - jedyną cenną rzecz, jaką jeszcze miała. Kiedy jednak okazało się, że rodzina powinna łożyć na jej utrzymanie w DPS, dzieci nabrały wody w usta. Ostatecznie jeden z synów zadeklarował, że będzie pokrywać część opłat za opiekę nad matką. Drugi poinformował, że nie stać go na taką pomoc, bo sam jest w trudnej sytuacji finansowej. Córka - której w opinii MOPS najlepiej się wiodło - odmówiła jakiejkolwiek rozmowy na ten temat i przez kilka miesięcy nie chciała wpuścić do domu pracowników socjalnych, którzy mieli zbadać jej sytuację materialną. W międzyczasie matka zmarła.
DPS zdecydował jednak, że nie zrezygnuje z odzyskania pieniędzy i skierował sprawę do sądu. W trakcie postępowania okazało się, że córka z powodzeniem mogłaby pokryć wszystkie koszty związane z utrzymaniem matki, a nie - jak mówią przepisy - tylko różnicę między wysokością emerytury pani Joanny, a stawką jej utrzymania w DPS (w Krakowie to 1600-1900 zł za osobę). Kobieta tłumaczyła, że miała w tym czasie inne wydatki. Sądu to nie przekonało. Nakazał jej oddać do kasy MOPS kilka tysięcy złotych. Wyrok jest prawomocny.
Zabierają oszczędności i odwracają się plecami
To pierwsza taka sprawa w Krakowie, ale - jak zapowiada MOPS - nie jedyna. Prawnicy ośrodka przygotowują już kolejne wnioski.
- Z roku na rok podobnych sytuacji jest coraz więcej - mówi Jolanta Chrzanowska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie - Dzieci chętnie oddają rodziców do domu pomocy społecznej, przejmują mieszkania, domy, oszczędności, ale kiedy okazuje się, że mają wobec matki czy ojca również obowiązki, odwracają się do nich plecami. Nawet wtedy, gdy zarabiają po kilka tysięcy złotych. Ponieważ odwoływanie się do sumień coraz rzadziej przynosi efekty, zdecydowaliśmy, że podobne sprawy znajdą finał w sądzie - dodaje Jolanta Chrzanowska.
*dane matki oddanej do DPS zostały zmienione
Za rodziny płaci gmina
W Krakowie działa 19 domów pomocy społecznej. W sumie zapewniają one miejsce ponad 2200 osobom. Tylko dwie są spoza Krakowa. Reszta miała wcześniej krakowski adres, nierzadko własne mieszkania i domy. Za utrzymanie pensjonariuszy domów opieki miasto płaci rocznie blisko 54,5 mln zł. Do 1 stycznia 2004 r. różnica między wysokością emerytury czy renty, a kosztami utrzymania w DPS była wyrównywana z budżetu państwa. Nowe przepisy zobowiązały do tego rodziny, których dochody przewyższają 877 zł i 50 gr (netto) na jedną osobę i 1192 zł 50 gr w przypadku osoby samotnie gospodarującej. Gmina powinna więc pokrywać koszty utrzymania w DPS tylko tych osób, których rodzin faktycznie na to nie stać. Na 560 osób przebywających w krakowskich domach pomocy społecznej po 1 stycznia 2004 r. tylko w przypadku pięćdziesięciu pobyt współfinansuje rodzina. Reszta starszych osób jest na garnuszku miasta.
- Z roku na rok podobnych sytuacji jest coraz więcej - mówi Jolanta Chrzanowska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie - Dzieci chętnie oddają rodziców do domu pomocy społecznej, przejmują mieszkania, domy, oszczędności, ale kiedy okazuje się, że mają wobec matki czy ojca również obowiązki, odwracają się do nich plecami. Nawet wtedy, gdy zarabiają po kilka tysięcy złotych.
Smutne,niestety prawdziwe :evil:
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 17, 2006, 11:41:13 am »
> dwa wyroki, z 2 października ( SK 34/06) oraz 3 października (K 30/05), o niezgodności z konstytucją:
- art. 505§ 3 kodeksu postępowania cywilnego ( DzU nr 186, poz. 1379)
- art. 8 ust. 5 pkt 2 ustawy o pomocy społecznej w zakresie, w jakim przepis ten umożliwia uznanie za dochód - w odniesieniu do prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą objętą przepisami o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne - kwoty niższej od najniższej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne, a jeżeli z tytułu prowadzenia tej działalności nie istnieje obowiązek ubezpieczenia społecznego - kwoty niższej od najniższej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne ( DzU nr 186, poz. 1380); wskazane przepisy straciły moc obowiązującą 13 października.
http://isip.sejm.gov.pl/prawo.nsf/WWW-wszystkie?OpenView&Start=1&Count=30&Expand=1.1.1#1.1.1
brak jeszcze poz 1379, 1380
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 17, 2006, 12:38:49 pm »
Witam, a ja sie mogę z Wami podzielić moimi wizytami w MOPS. Było tak : mój mąż pobierał do 31-08-2006 rentę socjalną, komisja z zus o przedłużenie swiadczenia była
12-09-2006. Więc wrzesień nie mieliśmy tej jakże ogromnej kasy (445,92 zł) W związku z tym że ja nie pracuję a syn jest chory( ja mam świadczenia na niego) udałam się do mops. Po wypisaniu stosu papierów zaproponowano mężowi pomoc finansową dla 3 osobowej rodziny w wysokości...............25zł z powodu nieotrzymania we wrześniu renty. To jeszcze nic ponieważ w momencie wyrównania przez zus świadczeń za wrzesień ta kwota podlega zwrotowi do MOPS. Więc ogólne przepisy są super, tylko nie dla wszystkich zwłaszcza tych potrzebujących. Pozdrawiam
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 17, 2006, 01:43:21 pm »
pomoc finansową dla 3 osobowej rodziny w wysokości...............25zł z powodu nieotrzymania we wrześniu renty
tyle to dziecko potrzebuje na żywność dziennie-nie w skali miesiąca i to dla 3 osobowej rodziny-Skandal. :evil: :2gunfire:
mydlenie oczu pomocą-aż wstyd być Polką.
W takich sytuacjach występuj o zasiłek specjalny-on nie jest uwarunkowany dochodami.!!!!
/leki, odzież jesienno-zimowa.../
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 17, 2006, 02:15:42 pm »
Witam,ponownie. Właśnie rozmawiałam przez telefon z wspomnianą wcześniej instytucją i w ten czwartek mam jechać odebrać decyzje. Dostaniemy kasę na odzież i dopłatę do czynszu i opłacą obiady dla Patryka w szkole ( ale obiady to mieliśmy też wcześniej)A we wniosku musiałam wpisać że posiadamy samochód za pożyczkę z pfron (załapaliśmy się jak jeszcze pracowałam- na szczęście tego nie wzięłi za luksus, chyba mają jednak sumienie że dwie osoby niepełnosprawne w rodzinie jednak potrzebują auta)
No a za te 25 zł to bym poszalała ojojoj
Tak po prawdzie dziennie to faktycznie by tyle wyszło a gdzie soki, owoce, witaminy to byłoby chyba jako rarytas na święta.)
No ale nie będę biadolić nie mnie jednej się tak ułożyło, a jak mawia mój tato:"Jak Ci kłody pod nogi rzucają to podskakuj jak najwyżej"..............tylko czasem sił brak do tych podskoków...... :multi:
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 17, 2006, 02:33:28 pm »
a to podoba mi się
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 19, 2006, 02:29:46 pm »
Kiedy możesz skorzystać z pomocy społecznej?
Od 1 października zmieniła się wysokość zasiłków socjalnych, a także warunki ich przyznawania. Sprawdź, czy w razie potrzeby masz szansę starać się o nie.
Jeżeli jesteś w trudnej sytuacji materialnej – nie starcza ci do pierwszego lub spotkało cię nieszczęście (np. miałaś poważny wypadek) - możesz zwrócić się o wsparcie finansowe do ośrodka pomocy społecznej. To, czy otrzymasz pomoc, zależy przede wszystkim od tego, jaki masz dochód. Od 1 października nie może on przekraczać:
477 zł – jeżeli jesteś samotna,
351 zł – gdy masz rodzinę (kwota na jedną osobę).
Uwaga! Jeżeli masz gospodarstwo rolne, otrzymasz pomoc, gdy dochód z jednego hektara
przeliczeniowego nie przekracza 207 zł na osobę.
Rodzaj pomocy zależy od tego, w jakiej jesteś sytuacji życiowej i materialnej.
Możesz go otrzymać tylko wówczas, gdy nie jesteś w stanie pracować z powodu wieku (60 lat dla kobiet,
65 – dla mężczyzn) lub złego stanu zdrowia. Niepełnosprawność musisz jednak udokumentować:
orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS o całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej
decyzją zaliczenia do I lub II grupy inwalidztwa,
Maksymalna kwota zasiłku stałego wynosi 444 zł. To jednak nie znaczy, że otrzymasz świadczenie w tej wysokości. Zasiłek zostanie ci przyznany w wysokości różnicy między obowiązującym kryterium dochodowym a twoim dochodem. Na przykład, jeżeli jesteś osobą samotną, a twój miesięczny dochód nie przekracza 400 zł, otrzymasz 77 zł zasiłku (477 zł – 400 zł = 77 zł).
Warto wiedzieć! Zasiłek nie może być niższy niż 30 zł miesięcznie.
Przysługuje ci, jeżeli:
masz niskie dochody (poniżej wymaganego kryterium),
nie jesteś w stanie zaspokoić swoich potrzeb ze względu m.in. na długotrwałą chorobę,
brak pracy czy niepełnosprawność.
O tym, jak długo będziesz otrzymywać to świadczenie, zdecyduje ośrodek pomocy społecznej.
Wysokość zasiłku okresowego wynosi 418 zł. I w tym wypadku – podobnie jak przy zasiłku stałym – otrzymasz różnicę między kryterium dochodowym a wysokością twoich dochodów. Na przykład, gdy masz trzyosobową rodzinę a dochód na osobę nie przekracza 300 zł, dostaniesz po 51 zł na osobę, czyli w sumie 153 zł zasiłku.
Uwaga! Przyznany zasiłek nie może być jednak niższy niż 20 zł.
Jak sama nazwa wskazuje, świadczenie jest przyznawane na określony cel. Najczęściej jest to zakup żywności, opału, odzieży,
remont i naprawa mieszkania,
Jeżeli otrzymasz gotówkę, masz obowiązek się z niej rozliczyć w ośrodku pomocy społecznej. Musisz zatem udowodnić, że pieniądze wydałaś zgodnie z ich przeznaczeniem.
Dlatego zbieraj rachunki i faktury, które to potwierdzą.
Zdarza się, że ośrodek nie wypłaca pieniędzy. Zamiast gotówki może dać talon na zakupy
albo udzielić pomocy rzeczowej. Ma to miejsce wówczas, gdy istnieje obawa, że ubiegający się o zasiłek niewłaściwie wyda pieniądze.
O zasiłek celowy możesz starać się także wtedy, gdy dotknie cię nieszczęście (np. ulegniesz wypadkowi) lub klęska żywiołowa (stracisz dobytek w pożarze lub powodzi). W takiej sytuacji pomoc jest udzielana bez względu na to, jak wysoki jest twój dochód.
Przepisy nie precyzują wysokości zasiłku celowego. O zakresie pomocy decyduje ośrodek.
Oprócz zasiłków socjalnych, możesz też uzyskać od gminy doraźne wsparcie finansowe: specjalny zasiłek celowy. Jeżeli znalazłaś się w sytuacji awaryjnej, bo np. elektrownia grozi ci odcięciem prądu za niezapłacony rachunek lub brakuje ci pięniędzy na lekarstwa, możesz wystąpić o przyznanie ci jednorazowej zapomogi. Jej wysokość jest uznaniowa (decyduje ośrodek);
pomoc niefinansową. Pracownicy ośrodka pomagają również w znalezieniu pracy,
schroniska, opiekują się osobami chorymi, niedołężnymi, udzielają pomocy psychologicznej.
Gdzie po zasiłek?
Gdy przyciśnie cię bieda, zgłoś się do ośrodka pomocy społecznej w miejscu zamieszkania. Złóż wniosek o pomoc finansową (możesz też poprosić pracownika socjalnego, aby to on napisał za ciebie podanie o wsparcie). Do wniosku musisz dołączyć odpowiednie dokumenty. Jakie? Sprawdzisz to w ramce niżej.
Nie spodziewaj się, że zaraz po złożeniu wniosku otrzymasz pieniądze. Ośrodek musi najpierw sprawdzić, czy twoja sytuacja rzeczywiście jest tak trudna, jak o tym mówisz.
Aby to ustalić, przeprowadzi wywiad środowiskowy (w terminie 2 tygodni od dnia, w którym złożyłaś wniosek o pomoc). Pracownik socjalny zapyta cię o twoją sytuację rodzinną, finansową, może też poprosić o dokumenty potwierdzające twoje dochody.
Porozmawia też z twoją rodziną. Podczas wywiadu nie próbuj zmyślać – jeżeli udzielisz informacji niezgodnych z prawdą, obróci się to przeciwko tobie – nie dostaniesz zasiłku (lub będziesz musiała go zwrócić), a nawet możesz ponieść odpowiedzialność karną.
Gdy wywiad przebiegnie pomyślnie, ośrodek zaproponuje ci tzw. kontrakt socjalny. Jest to umowa, w której w zamian za pomoc zobowiązujesz się do postępowania według zaleceń
ośrodka. Jeśli jej nie podpiszesz, nie dostaniesz wsparcia.
Jeżeli ośrodek odmówi ci pomocy, możesz odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w terminie 14 dni od otrzymania niekorzystnej decyzji.
Alicja Hsss
« Odpowiedź #73 dnia: Listopad 15, 2006, 11:31:51 pm »
Nowelizacja pomocy społecznej
14 listopada 2006 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej. Nowelizacja dotyczy m.in. funkcjonowania domów pomocy i placówek opiekuńczo-wychowawczych, rozszerza rodzaje dochodów nieuwzględnianych przy badaniu zasobności rodziny, dodaje nowe kategorie cudzoziemców korzystających z pomocy.
http://wiadomosci.ngo.pl/strona/241339.html
http://www.mps.gov.pl/index.php?gid=28
http://www.mps.gov.pl/index.php?gid=352
« Odpowiedź #74 dnia: Listopad 15, 2006, 11:44:53 pm »
Nowelizację ustawy z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U.04.64.593) przedłożył minister pracy i polityki społecznej. Proponuje w niej wprowadzenie obowiązku wydawania zezwoleń na prowadzenie całodobowych placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz domów pomocy społecznej. Przesunięty został termin, do którego placówki te muszą osiągnąć odpowiednie standardy. Do dochodu rodziny nie będą wliczane kwoty uzyskane na usamodzielnienie się i na kontynuowanie nauki. Wsparcie z pomocy społecznej otrzymają cudzoziemcy, będący ofiarami handlu ludźmi, jeśli uzyskają wizę pobytową lub zgodę na zamieszkanie na czas oznaczony. Projekt trafi teraz do Sejmu.
informacja po posiedzeniu Rady Ministrów z dnia 14.11.2006 (strona internetowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów)
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej, przedłożony przez ministra pracy i polityki społecznej.
Projekt nowelizacji wprowadza m.in. obowiązek wydawania zezwoleń na prowadzenie całodobowych placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz domów pomocy społecznej. Placówki spełniające wymagania będą otrzymywać zezwolenie na prowadzenie działalności. Dla domów pomocy społecznej, które nie osiągnęły określonych standardów jakości świadczonych usług, a znajdują się trakcie realizacji programów naprawczych, będą wydawane zezwolenia warunkowe ważne do końca grudnia 2009 r. Podobne warunki, dotyczące osiągania określonych standardów, będą dotyczyć całodobowych placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Nowelizacja zakłada również, że do dochodu rodziny nie będą wliczane kwoty pomocy na usamodzielnienie i kontynuowanie nauki. W wyjątkowych przypadkach będzie można natomiast udzielać pomocy na usamodzielnienie w trakcie otrzymywania pomocy na kontynuowanie nauki. Przewidzianą w ustawie pomocą na usamodzielnienie i kontynuowanie nauki zostali również objęci wychowankowie specjalnych ośrodków wychowawczych oraz młodzieżowych ośrodków socjoterapii.
Nowe prawo zapewni także pełną anonimowość matce, która będzie chciała pozostawić po porodzie dziecko w szpitalu. Powinno to zmniejszyć liczbę dzieci porzucanych w miejscach, gdzie będą narażone na utratę zdrowia, a często życia. Dodatkowym plusem tej zmiany jest to, że pozostawienie dziecka w szpitalu umożliwi przyspieszenie jego adopcji.
Projekt nowelizacji zakłada również, że cudzoziemcy, którzy stali się ofiarami handlu ludźmi, będą mogli skorzystać z pomocy społecznej pod warunkiem uzyskania wizy pobytowej lub zgody na zamieszkiwanie przez czas oznaczony. Z budżetu państwa będą także pokrywane koszty pobytu dzieci cudzoziemców w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i rodzinach zastępczych.
projekt w wersji z sierpnia 2006 r. dostępny jest na stronie internetowej Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej
« Odpowiedź #75 dnia: Listopad 16, 2006, 07:23:00 am »
TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY POMOC SPOŁECZNA Świadczenie także dla opiekunów
- GAZETA PRAWNA NR 223 (1841) 2006-11-16 > Praca
« Odpowiedź #76 dnia: Listopad 28, 2006, 12:11:13 am »
Afera w zakładzie opiekuńczym
Mariusz Jałoszewski2006-11-27
Dyrektorka ośrodka w Białołęce, której prokuratura zarzuca okradanie pacjentów i fałszowanie dokumentów, trafiła do aresztu. Tymczasem na jaw wychodzą nowe nieprawidłowości. Padają nawet oskarżenia o handel ciałami zmarłych
Henryka M., dyrektorka zakładu opieki leczniczej przy ul. Mehoffera w Białołęce, oraz jej syn Jarosław (pracował w zakładzie i miał pomagać fałszować dokumenty) posiedzą w areszcie trzy miesiące. Taką decyzję podjął w sobotę praski sąd rejonowy. Wnioskowała o to prokuratura. Śledczy zarzuty fałszerstwa postawili jeszcze dwóm osobom - kasjerce i lekarce. Kobiety pozostaną na wolności, bo przyznały się do winy. Śledztwo jest rozwojowe, do prokuratury zgłaszają się nowi świadkowie.
Ratusz: zrobimy rachunek sumienia
Aferę w białołęckim ośrodku, który opiekuje się ok. 300 pacjentami, ujawnił TVN w programie interwencyjnym "Uwaga!". Stacja od trzech tygodni emituje kolejne odcinki, w których pokazuje liczne nieprawidłowości. Zaczęło się od sprawy Romana Kłosińskiego, który trafił do zakładu po ciężkim wypadku za granicą. Mężczyzna zmarł na początku tego roku. Okazało się, że rodzina nic o tym nie wiedziała, a większość z 600 tys. zł odszkodowania, które Kłosiński dostał za wypadek, przekazano do depozytu zakładu. Krewni kolejnego zmarłego zarzucają sfałszowanie testamentu, dzięki któremu jego majątek też przejął zakład.
We wtorek "Uwaga!" ujawni nowe relacje świadków. - Były właściciel zakładu pogrzebowego, który kilka lat temu współpracował z Henryką M., opowiedział nam, że miał wyłączność na obsługę zakładu. Ale dyrektorka zerwała z nim umowę, bo chciała po tysiąc złotych za ciało - mówi autorka materiału Alicja Chmielewska. Mężczyzna mówi, że M. oszczędzała na pogrzebach, robiła nawet awantury, jeśli wiązanka była za droga. - Chciała, żeby coś zostało z zasiłku pogrzebowego - twierdzi Chmielewska. W programie wystąpi również były ochroniarz. Opowie o podsłuchiwaniu i nagrywaniu rozmów telefonicznych oraz cenzurowaniu korespondencji.
Henryka M. od ponad tygodnia jest na przymusowym urlopie. Paweł Wypych, koordynator miasta, któremu podlega m.in. polityka zdrowotna, zapowiada, że w związku z tym ratusz rozwiąże z nią umowę o pracę. - Trzeba szybko rozpisać konkurs na nowego dyrektora i wdrożyć program naprawczy - zapowiada. Obiecuje, że ratusz zrobi teraz "rachunek sumienia". Urząd robił bowiem wcześniej kontrole przy Mehoffera, ale nic nie wykryto. Mało tego - zakład szczycił się nawet certyfikatem jakości zarządzania ISO.
Wykorzystują starszych ludzi
Narodowy Funduszu Zdrowia ostrzega miasto, że jeśli w placówce nie będzie szybkich zmian, to może nie podpisać z nim umowy na opiekę nad pacjentami w przyszłym roku. Podobne kary mogą też spotkać inne zakłady opiekuńcze na Mazowszu, w których NFZ zrobił w tym roku kontrolę. Pod lupę trafiło blisko dziesięć placówek z Warszawy i okolic. Uchybienia dotyczą głównie warunków socjalnych i wyszkolenia personelu.
Najwięcej zastrzeżeń oprócz Białołęki było do prywatnego zakładu z Otwocka. Stwierdzono tam niewłaściwą opiekę nad pacjentami oraz znaleziono przeterminowane leki. NFZ zamierza zawiadomić prokuraturę. - W zakładach długotrwałej opieki nie przestrzega się praw osób starszych. Tych ludzi się wykorzystuje. Brakuje im takiego rzecznika, jak np. mają dzieci. Dlatego parlament powinien zmienić przepisy - uważa wicedyrektor mazowieckiego NFZ Jacek Paszkiewicz.
« Odpowiedź #77 dnia: Styczeń 08, 2007, 07:44:25 am »
POMOC SPOŁECZNA FINANSOWANIE POBYTU PENSJONARIUSZY W DOMACH POMOCY
Dotacje wzrosną o 20 proc.
ZMIANA PRAWA Domy pomocy społecznej różnego typu będą mogły łączyć się w jedną placówkę. Za pobyt pensjonariusza będzie też mogło płacić jego rodzeństwo lub osoby obce.
Trzeba umożliwić organom prowadzącym domy pomocy społecznej bardziej racjonalne gospodarowanie posiadanymi środkami finansowymi, dzięki czemu można będzie zapewnić pensjonariuszom tych placówek usługi na wymaganym przez prawo poziomie – uważa Bogdan Socha, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Z tego powodu rząd zdecydował, że umożliwi domom pomocy społecznej różnego typu łączenie się w jedną placówkę. Przygotował już w tej sprawie projekt nowelizacji ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. nr 64, poz. 593 z późn. zm.). Obecnie czeka on na pierwsze czytanie w Sejmie. Dzięki niemu łączyć się będą mogły:
• domy dla osób w podeszłym wieku z domami dla osób przewlekle somatycznie chorych,
• domy dla osób przewlekle somatycznie chorych z domami dla osób niepełnosprawnych fizycznie,
• domy dla dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie z domami dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie.
By jednak potrzeby mieszkańców o różnych rodzajach dysfunkcji zostały zaspokojone, wprowadzone zostanie zastrzeżenie, że standard podstawowych usług świadczonych przez te domy zachowuje się dla każdej z części osobno.
Projekt przewiduje ponadto, że za pobyt osoby w domu pomocy społecznej będzie płacić już nie tylko mieszkaniec, jego rodzina i gmina, ale także rodzeństwo pensjonariusza, dalsi krewni lub osoby obce. Będą przy tym musieli zawrzeć w tej sprawie umowę z gminą. Taki sposób wnoszenia opłaty za pobyt w DPS będzie zmniejszał udział gminy w koszcie utrzymania mieszkańca w takiej placówce.
Rząd chce także zmienić sposób finansowania domów pomocy. W projekcie założono, że kwota dotacji celowej z budżetu państwa na domy pomocy społecznej wyliczona zgodnie z art. 87 ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. nr 203, poz. 1966) może być w uzasadnionych przypadkach zmniejszona lub zwiększona.
Nie może to być jednak więcej niż o 20 proc., w zależności od znajdujących się w powiecie typów domów oraz uzyskanych dochodów z tytułu odpłatności za pobyt w domu. Obecnie wspomniane kwoty można zmniejszać lub zwiększać o 10 proc.
– Obowiązująca regulacja sprawia, że wiele domów pomocy, szczególnie dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, boryka się z problemami finansowymi. Rodzice tych dzieci bowiem z powodu bardzo niskich dochodów są zwalniani z odpłatności. Z kolei dotacja wojewody nie jest w stanie pokryć miesięcznego kosztu utrzymania dziecka we wspomnianej placówce – mówi Bogdan Socha.
Z tego powodu, w opinii wiceministra, możliwość podwyższenia dotacji o 20 proc. ma ogromne znaczenie dla domów pomocy społecznej. Pomoże bowiem w sfinansowaniu wydatków i utrzymaniu usług dla pensjonariuszy na odpowiednim poziomie.
Izabela Rakowska-Boroń, GAZETA PRAWNA NR 5 (1875) 2007-01-08 > Praca
« Odpowiedź #78 dnia: Styczeń 11, 2007, 10:32:47 pm »
Śmierć przez zaniedbanie?
Siedemdziesięcioletni pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej zaginął. Znaleziono go w kabinie prysznicowej ośrodka - po czterech dniach poszukiwań. Dwa dni po przewiezieniu do szpitala mężczyzna zmarł.
http://interwencja.interia.pl/akcje/news?inf=856969
« Odpowiedź #79 dnia: Styczeń 11, 2007, 11:19:08 pm »
Szokujące,człowiek leży 4 dni w łazience, a szukają Go poza DPS :evil:
Dyrekcja jeszcze opiera zarzuty ,że nie było to zaniedbanie :roll:
No ludzie :puppydogeyes:
Cztery dni po zgłoszeniu zaginięcia pan Bolesław odnalazł się. To szokujące, bo mimo intensywnych poszukiwań personelu i policji pacjent był w Domu Pomocy Społecznej. Leżał nieprzytomny w kabinie prysznicowej.
Personel cały czas utrzymywał, że pan Bolesław opuścił budynek, chociaż nikt tego nie widział.
Pan Bolesław trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Był wyziębiony, miał liczne odparzenia i wylew krwi do mózgu. Zmarł dwa dni później. Zdaniem rodziny, pan Bolesław padł ofiarą
rażącego zaniedbania ze strony personelu Domu Pomocy Społecznej. Tymczasem dyrekcja odpiera wszelkie zarzuty
« Odpowiedź #80 dnia: Luty 03, 2007, 11:22:30 pm »
POMOC SPOŁECZNA Pracownikiem socjalnym mogą być socjolog i pedagog
Wojewoda oceni poziom świadczonych usług socjalnych
Osoba, która będzie chciała prowadzić całodobową placówkę opiekuńczo-wychowawczą, powinna uzyskać wcześniej zezwolenie wojewody
Do tej pory nie były takie zezwolenia wymagane, wprowadza je nowela ustawy o pomocy społecznej. Aby uzyskać zezwolenie, trzeba przedstawić tytuł prawny do nieruchomości, w której chce się prowadzić całodobową placówkę opiekuńczo-wychowawczą, regulamin organizacyjny placówki lub jego projekt, a także m.in. dokumenty potwierdzające spełnienie wymagań określonych w ustawie o pomocy społecznej.
Taką działalność będą mogły prowadzić powiaty i samorządy, a także Kościół katolicki, inne Kościoły, związki wyznaniowe oraz organizacje społeczne, fundacje i stowarzyszenia.
Wojewoda będzie mógł sprawdzać standard usług świadczonych we wszystkich domach pomocy społecznej, prowadzonych zarówno przez podmioty publiczne i niepubliczne działające na zlecenie samorządu, jak i przez przedsiębiorców i stowarzyszenia nieposiadające umowy z gminą lub powiatem. Jeśli dom nie spełni warunków, a uchybienia, wbrew zaleceniom pokontrolnym, nie zostaną usunięte, wojewoda będzie mógł cofnąć zezwolenie. Wszystkie podmioty prowadzące domy pomocy społecznej będą mogły łączyć domy różnych typów w jeden. I tak, będzie można łączyć dom dla osób w podeszłym wieku z domami dla osób przewlekle somatycznie chorych; dom dla przewlekle somatycznie chorych z domami dla osób niepełnosprawnych fizycznie; a dom dla dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie z domami dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnymi intelektualnie.
Zmieniono również zasady ustalania średniego kosztu utrzymania w domu pomocy społecznej lub placówce opiekuńczo-wychowawczej. Od kwoty rocznych kosztów działalności domu z poprzedniego roku trzeba będzie odjąć koszty inwestycyjne, a nie, jak było do tej pory, wszystkie wydatki inwestycyjne. Nowością jest również, że opłaty za pobyt w domach pomocy społecznej będzie mogło ponosić rodzeństwo, dalsi krewni lub osoby obce, na mocy umowy zawartej z gminą. Dzięki temu gminy będą mniej partycypować w kosztach utrzymania pensjonariusza.
Wychowankowie opuszczający specjalne ośrodki wychowawcze oraz młodzieżowe ośrodki socjoterapii będą uprawnieni do pomocy na usamodzielnienie i kontynuowanie nauki na takich samych warunkach jak wychowankowie całodobowych placówek opiekuńczo-wychowawczych. Nowelizacja to także ukłon w stronę osób, które przed 1 maja 2004 r. ukończyły studia wyższe na jednym z kierunków: pedagogika, psychologia, politologia, politologia i nauki społeczne lub socjologia, ale bez specjalności praca socjalna. Gdy wejdzie w życie, będą one mogły wykonywać zawód pracownika socjalnego. Uściślono przesłanki ustalania prawa do dodatków do wynagrodzenia dla pracowników socjalnych: dodatek będzie przysługiwał pracownikowi, do którego podstawowych obowiązków należy świadczenie pracy socjalnej poza siedzibą jednostki organizacyjnej pomocy społecznej.
Do grupy uprawnionych do niektórych świadczeń z pomocy społecznej dołączono cudzoziemców -ofiary handlu ludźmi, którzy i z tego powodu uzyskali wizę pobytową lub zgodę na zamieszkanie na czas oznaczony na terenie naszego kraju.
-Nie jest ich dużo w naszym kraju -mówi wiceminister pracy i polityki społecznej Bogdan Socha. - Jednak w związku z rozszerzeniem granic unijnych wychodzimy ewentualnym potrzebom naprzeciw. Ustawą zajmuje się teraz Senat.
Rzeczpospolita 3.02.2007r
« Odpowiedź #81 dnia: Luty 09, 2007, 11:46:00 am »
Przyjęto nowelę o pomocy społecznej
Senat przyjął w czwartek nowelizację ustawy o pomocy społecznej, która m.in. uprawnia cudzoziemców - ofiary handlu ludźmi - do świadczeń pomocowych oraz wprowadza możliwość łączenia domów pomocy społecznej przeznaczonych dla osób o różnych potrzebach.
Za przyjęciem nowelizacji głosowało 89 senatorów, żaden nie był przeciw ani się nie wstrzymał.
Nowelizacja pozwala na łączenie domów pomocy społecznej na przykład dla osób w podeszłym wieku i osób przewlekle chorych, pod warunkiem zachowania standardów dla każdego rodzaju domu.
Senat wprowadził poprawkę do definicji określającej średni miesięczny koszt utrzymania w domach pomocy społecznej i całodobowych placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Chodzi o to, żeby z kosztów utrzymania domu wyłączyć inwestycje czy wydatki na remonty. Doprecyzował, że liczba miejsc w DPS to liczba miejsc faktycznie wykorzystanych w danym roku, a nie liczba wynikająca ze statutu.
Jedna ze zmian dotyczy kontroli standardów placówek opiekuńczo- wychowawczych. Wprowadza obowiązek wydawania przez wojewodę zezwoleń na ich funkcjonowanie. Wprowadza też zezwolenia warunkowe, dla placówkę, które zostały źle ocenione i muszą wprowadzić program naprawczego.
Poszerzono wykaz członków rodziny, którzy mogą wnosić opłatę za mieszkańca domu pomocy społecznej o rodzeństwo, dalszych krewnych i osoby obce, zgodnie z umową zawieraną z gminą.
Senat przyjął też poprawkę, która określa kwalifikacje pracownika socjalnego. Zgodnie z nią, pracownikiem takim może być osoba, która posiada dyplom ukończenia kolegium pracowników służb społecznych; ukończyła studia wyższe na kierunku praca socjalna lub do dnia 31 grudnia 2013 r. ukończy studia wyższe o specjalności przygotowującej do tego zawodu.
Nowela uporządkowała sytuację prawną tych rodzin, które dziś dla jednego z dzieci pełnią funkcję zawodowej rodziny zastępczej, dla innego niespokrewnionej rodziny zastępczej lub prowadzącej placówkę rodzinną. Ograniczono liczbę dzieci, które można umieszczać w jednej rodzinie zastępczej. Nie dotyczy to jednak rodzeństwa.
« Odpowiedź #82 dnia: Luty 25, 2007, 12:52:45 am »
Aktualniejsze
MAPA POLSKICH DOMÓW POMOCY SPOŁECZNEJ
http://www.dps.pl/dps/dps.php
Domy Spomocy Społecznej ze stronami www w katalogu dps.pl
http://www.dps.pl/dps/with_www.php
spis domów pomocy społecznej wg nazwy miejscowości
http://www.dps.pl/dps/spisdpsalf.php
« Odpowiedź #83 dnia: Marzec 05, 2007, 03:13:48 pm »
Dz.U.05.189.1598
2006.08.09 zm. Dz.U.06.134.943 § 1
ROZPORZADZENIE MINISTRA POLITYKI SPOŁECZNEJ1)
z dnia 22 wrzesnia 2005 r.
w sprawie specjalistycznych usług opiekunczych
(Dz. U. z dnia 30 wrzesnia 2005 r.)
Na podstawie art. 50 ust. 7 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. Nr 64, poz. 593,
z pózn. zm.2)) zarzadza sie, co nastepuje:
§ 1. Rozporzadzenie okresla:
1) rodzaje specjalistycznych usług opiekunczych, zwanych dalej "specjalistycznymi usługami";
2) kwalifikacje osób swiadczacych specjalistyczne usługi;
3) warunki i tryb ustalania oraz pobierania opłat za specjalistyczne usługi swiadczone osobom z zaburzeniami
psychicznymi;
4) warunki czesciowego lub całkowitego zwolnienia z opłat, o których mowa w pkt 3.
§ 2. Ustala sie nastepujace rodzaje specjalistycznych usług dostosowanych do szczególnych potrzeb osób
wymagajacych pomocy w formie specjalistycznych usług, wynikajacych z rodzaju ich schorzenia lub
niepełnosprawnosci, swiadczone przez osoby ze specjalistycznym przygotowaniem zawodowym:
1) uczenie i rozwijanie umiejetnosci niezbednych do samodzielnego ycia, w tym zwłaszcza:
a) kształtowanie umiejetnosci zaspokajania podstawowych potrzeb yciowych i umiejetnosci społecznego
funkcjonowania, motywowanie do aktywnosci, leczenia i rehabilitacji, prowadzenie treningów
umiejetnosci samoobsługi i umiejetnosci społecznych oraz wspieranie, take w formie asystowania w
codziennych czynnosciach yciowych, w szczególnosci takich jak:
– samoobsługa, zwłaszcza wykonywanie czynnosci gospodarczych i porzadkowych, w tym umiejetnosc
utrzymania i prowadzenia domu,
– dbałosc o higiene i wyglad,
– utrzymywanie kontaktów z domownikami, rówiesnikami, w miejscu nauki i pracy oraz ze
społecznoscia lokalna,
– wspólne organizowanie i spedzanie czasu wolnego,
– korzystanie z usług rónych instytucji,
b) interwencje i pomoc w yciu w rodzinie, w tym:
– pomoc w radzeniu sobie w sytuacjach kryzysowych - poradnictwo specjalistyczne, interwencje
kryzysowe, wsparcie psychologiczne, rozmowy terapeutyczne,
– ułatwienie dostepu do edukacji i kultury,
– doradztwo, koordynacja działan innych słub na rzecz rodziny, której członkiem jest osoba uzyskujaca
pomoc w formie specjalistycznych usług,
– współpraca z rodzina - kształtowanie odpowiednich postaw wobec osoby chorujacej,
c) pomoc w załatwianiu spraw urzedowych, w tym:
– w uzyskaniu swiadczen socjalnych, emerytalno-rentowych,
– w wypełnieniu dokumentów urzedowych,
– w szukaniu informacji o pracy, pomoc w znalezieniu zatrudnienia lub alternatywnego zajecia, w
szczególnosci uczestnictwo w zajeciach warsztatów terapii zajeciowej, zakładach aktywnosci
zawodowej, srodowiskowych domach samopomocy, centrach i klubach integracji społecznej, klubach
– w przygotowaniu do rozmowy z pracodawca, wspieranie i asystowanie w kontaktach z pracodawca,
– w rozwiazywaniu problemów psychicznych wynikajacych z pracy lub jej braku,
e) pomoc w gospodarowaniu pieniedzmi, w tym:
– nauka planowania budetu, asystowanie przy ponoszeniu wydatków,
– zwiekszanie umiejetnosci gospodarowania własnym budetem oraz usamodzielnianie finansowe;
2) pielegnacja - jako wspieranie procesu leczenia, w tym:
a) pomoc w dostepie do swiadczen zdrowotnych,
b) uzgadnianie i pilnowanie terminów wizyt lekarskich, badan diagnostycznych,
e) w szczególnie uzasadnionych przypadkach zmiana opatrunków, pomoc w uyciu srodków pomocniczych
i materiałów medycznych, przedmiotów ortopedycznych, a take w utrzymaniu higieny,
f) pomoc w dotarciu do placówek słuby zdrowia,
3) rehabilitacja fizyczna i usprawnianie zaburzonych funkcji organizmu w zakresie nieobjetym przepisami
ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o swiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze srodków
publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135, z pózn. zm.3)):
b) współpraca ze specjalistami w zakresie wspierania psychologiczno-pedagogicznego i edukacyjnoterapeutycznego
zmierzajacego do wielostronnej aktywizacji osoby korzystajacej ze specjalistycznych
c) kształtowanie własciwych relacji osoby uzyskujacej pomoc z sasiadami i gospodarzem domu;
5) zapewnienie dzieciom i młodziey z zaburzeniami psychicznymi dostepu do zajec rehabilitacyjnych i
rewalidacyjno-wychowawczych, w wyjatkowych przypadkach, jeeli nie maja moliwosci uzyskania dostepu
do zajec, o których mowa w art. 7 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz.
U. Nr 111, poz. 535, z pózn. zm.4)).
§ 3. (1) 1. Specjalistyczne usługi sa swiadczone przez osoby posiadajace kwalifikacje do wykonywania
zawodu: pracownika socjalnego, psychologa, pedagoga, logopedy, terapeuty zajeciowego, pielegniarki,
asystenta osoby niepełnosprawnej, opiekunki srodowiskowej, specjalisty w zakresie rehabilitacji medycznej,
fizjoterapeuty lub innego zawodu dajacego wiedze i umiejetnosci pozwalajace swiadczyc okreslone
specjalistyczne usługi.
2. Osoby swiadczace specjalistyczne usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi musza posiadac co
najmniej półroczny sta w jednej z nastepujacych jednostek:
3) placówce terapii lub placówce oswiatowej, do której uczeszczaja dzieci z zaburzeniami rozwoju lub
uposledzeniem umysłowym;
4) osrodku terapeutyczno-edukacyjno-wychowawczym;
6) innej jednostce ni wymienione w pkt 1-5, swiadczacej specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z
3. W uzasadnionych przypadkach specjalistyczne usługi moga byc swiadczone przez osoby, które
zdobywaja lub podnosza wymagane kwalifikacje zawodowe okreslone w ust. 1, posiadaja co najmniej roczny
sta pracy w jednostkach, o których mowa w ust. 2, i maja zapewniona moliwosc konsultacji z osobami
swiadczacymi specjalistyczne usługi, posiadajacymi wymagane kwalifikacje.
4. Osoby swiadczace usługi, o których mowa w § 2 pkt 1 lit. a, musza posiadac przeszkolenie i
doswiadczenie w zakresie:
1) umiejetnosci kształtowania motywacji do akceptowanych przez otoczenie zachowan;
2) kształtowania nawyków celowej aktywnosci;
3) prowadzenia treningu zachowan społecznych.
§ 4. 1. Odpłatnosc za specjalistyczne usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi ustala osrodek pomocy
społecznej własciwy ze wzgledu na miejsce zamieszkania osoby wymagajacej pomocy w tej formie, na wniosek
osoby zainteresowanej lub jej opiekuna, w zalenosci od posiadanego dochodu na osobe w rodzinie.
2. Minimalny poziom dochodu, od którego jest obliczana wysokosc odpłatnosci, odpowiada aktualnie
obowiazujacemu kryterium dochodowemu osoby samotnie gospodarujacej, o którym mowa w art. 8 ust. 1 pkt 1
ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej.
3. Przedziały dochodu uzyskiwanego przez osobe samotnie gospodarujaca lub przypadajacego na osobe w
rodzinie okreslaja nastepujace wskazniki odpłatnosci:
Dochód osoby samotnie
gospodarujacej lub przypadajacy
na osobe w rodzinie:
Wskazniki odpłatnosci w procentach ustalone od ceny
specjalistycznej usługi za 1 godzine dla:
osoby samotnie gospodarujacej osoby w rodzinie
do 477 zł = 100 % nieodpłatnie nieodpłatnie
powyej 100 % do 132,5 % 1,5 % 3,5 %
powyej 132,5 % do 165 % 3 % 7 %
powyej 165 % do 187,5 % 5 % 11 %
powyej 187,5 % do 220 % 7 % 15 %
powyej 220 % do 237,5 % 11 % 20 %
powyej 237,5 % do 255 % 15 % 25 %
powyej 255 % do 265 % 22,5 % 32,5 %
powyej 265 % do 275 % 30 % 40 %
powyej 275 % do 282,5 % 45 % 55 %
powyej 282,5 % do 290 % 60 % 70 %
powyej 290 % do 310 % 75 % 85 %
powyej 310 % do 330 % 90 % 100 %
powyej 330 % 100 % 100 %
4. Cene 1 godziny specjalistycznych usług dla osób z zaburzeniami psychicznymi ustala osrodek pomocy
społecznej, na podstawie analizy kosztów realizacji tego zadania lub wynika ona z umowy zawartej przez
osrodek pomocy społecznej z podmiotem przyjmujacym zlecenie realizacji zadania.
5. Opłata za specjalistyczne usługi stanowi iloczyn ceny, o której mowa w ust. 4, wskaznika odpłatnosci
okreslonego w procentach, o którym mowa w ust. 3, oraz liczby godzin swiadczonych usług w ciagu miesiaca.
6. Osrodek pomocy społecznej wydaje decyzje o liczbie godzin przyznanych miesiecznie specjalistycznych
usług oraz o wysokosci odpłatnosci.
7. Jeeli wyliczona kwota odpłatnosci za specjalistyczne usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi jest
nisza od kwoty okreslonej w art. 38 ust. 4 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, odpłatnosci nie
pobiera sie.
8. Odpłatnosc za specjalistyczne usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi swiadczone w osrodkach
wsparcia reguluja odrebne przepisy.
§ 5. Opłata za specjalistyczne usługi jest wnoszona przez osobe uzyskujaca pomoc w formie
specjalistycznej usługi lub jej opiekuna, bezposrednio lub przelewem do kasy urzedu gminy, w terminie do 15.
dnia kadego miesiaca nastepujacego po miesiacu, w którym wykonano usługe.
§ 6. W szczególnie uzasadnionych przypadkach osoba zainteresowana moe byc, na jej wniosek lub na
wniosek pracownika socjalnego, czesciowo lub całkowicie zwolniona z ponoszenia odpłatnosci na czas
okreslony, zwłaszcza ze wzgledu na:
1) koniecznosc korzystania co najmniej z dwóch rodzajów specjalistycznych usług;
2) koniecznosc ponoszenia opłat za pobyt członka rodziny w domu pomocy społecznej lub osrodku wsparcia i
za pobyt członka rodziny w placówce opiekunczo-wychowawczej, leczniczo-rehabilitacyjnej, opiekunczoleczniczej
lub pielegnacyjno-opiekunczej;
3) koniecznosc korzystania przez wiecej ni jedna osobe w rodzinie z pomocy w formie specjalistycznych
usług lub usług opiekunczych, w tym co najmniej jedna przewlekle chora;
4) zdarzenie losowe.
§ 7. Rozporzadzenie wchodzi w ycie pierwszego dnia miesiaca nastepujacego po miesiacu ogłoszenia.5)
1) Minister Polityki Społecznej kieruje działem administracji rzadowej - zabezpieczenie społeczne, na
podstawie § 1 ust. 2 rozporzadzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 15 grudnia 2004 r. w sprawie
szczegółowego zakresu działania Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Polityki Społecznej (Dz. U. Nr 265,
poz. 2643).
2) Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2004 r. Nr 99, poz. 1001 i Nr 273, poz. 2703 oraz
z 2005 r. Nr 64, poz. 565, Nr 94, poz. 788, Nr 164, poz. 1366, Nr 175, poz. 1462, Nr 179, poz. 1487 i Nr
180, poz. 1493.
3) Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2005 r. Nr 94, poz. 788, Nr 132, poz. 1110, Nr
138, poz. 1154, Nr 157, poz. 1314, Nr 164, poz. 1366, Nr 169, poz. 1411 i Nr 179, poz. 1485.
4) Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 554 i Nr 113, poz. 731, z
1998 r. Nr 106, poz. 668, z 1999 r. Nr 11, poz. 95, z 2000 r. Nr 120, poz. 1268 oraz z 2005 r. Nr 141, poz.
1183, Nr 167, poz. 1398 i Nr 175, poz. 1462.
5) Z dniem wejscia w ycie niniejszego rozporzadzenia traci moc rozporzadzenie Ministra Pracy i Polityki
Socjalnej z dnia 18 grudnia 1996 r. w sprawie rodzajów specjalistycznych usług opiekunczych oraz
kwalifikacji osób swiadczacych takie usługi dla osób z zaburzeniami psychicznymi, zasad i trybu ustalania i
pobierania opłat za te usługi, jak równie warunków czesciowego lub całkowitego zwolnienia od opłat (Dz.
U. z 1997 r. Nr 2, poz. 12), zachowane w mocy na podstawie art. 159 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o
pomocy społecznej (Dz. U. Nr 64, poz. 593, Nr 99, poz. 1001 i Nr 273, poz. 2703 oraz z 2005 r. Nr 64, poz.
565, Nr 94, poz. 788, Nr 164, poz. 1366, Nr 175, poz. 1462, Nr 179, poz. 1487 i Nr 180, poz. 1493).
I nieco jaśniej:
Fundacja SYNAPSIS stan prawny na dzien: 02 pazdziernika 2006 r.
“Informacje dla rodzin”
SPECJALISTYCZNE USŁUGI OPIEKUNCZE
wsparcie dla osób z autyzmem w ramach pomocy społecznej
Osobom z autyzmem (dzieciom, młodziey, osobom dorosłym) przysługuja zajecia usprawniajace
prowadzone przez specjaliste (jeeli nie ma zapewnionej wystarczajacej pomocy
w innych instytucjach).
Jak i gdzie starac sie o przyznanie usług specjalistycznych?
Specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z zaburzeniami psychicznymi organizuje i przyznaje
osrodek pomocy społecznej (OPS). O usługi naley ubiegac sie w OPS najbliszym miejsca zamieszkania.
Specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z zaburzeniami psychicznymi sa zadaniem zleconym
z zakresu administracji rzadowej1 – co oznacza, e OPS maja je obowiazkowo realizowac. Srodki na ten
cel pochodza z budetu panstwa, a nie z budetu gminy.
O potrzebie przyznania usług, decyduje lekarz specjalista – psychiatra, prowadzacy dana osobe,
wydajac odpowiednie skierowanie – zaswiadczenie lekarskie. W skierowaniu lekarz powinien napisac, e
prosi o przyznanie specjalistycznych usług opiekunczych w zalecanym wymiarze godzin tygodniowo,
badz miesiecznie. Powinien te okreslic ich rodzaj (w Rozporzadzeniu Ministra Polityki Społecznej
z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie specjalistycznych usług opiekunczych sa wymienione rodzaje tych
usług). Rodzaje usług zostały take omówione szczegółowo w dalszej czesci niniejszego opracowania.
Wzór zaswiadczenia lekarskiego znajduje sie w załaczniku nr 1 do niniejszego opracowania.
Ze skierowaniem i podaniem (wzór podania w załaczniku nr 2) trzeba zwrócic sie do osrodka
pomocy społecznej. Pracownik OPS nie moe odmówic przyjecia podania w sprawie specjalistycznych
usług opiekunczych. Naley zrobic kopie składanych dokumentów (czyli zaswiadczenia lekarskiego
kierujacego na usługi, podania w sprawie przyznania usług). Na kopii tych dokumentów naley miec
potwierdzenie ich złoenia (data wpłyniecia do OPS, podpis osoby przyjmujacej dokumenty, pieczatka).
Podanie i zaswiadczenie mona take posłac listem poleconym. W takiej sytuacji dowód nadania listu
poleconego jest dowodem złoenia podania.
Prosbe o przyznanie usług mona take złoyc ustnie w OPS, ale w takiej sytuacji powinien byc spisany
przez pracownika socjalnego protokół, który nastepnie naley podpisac i dołaczyc skierowanie.
Osrodek pomocy społecznej przyznaje usługi po przeprowadzeniu rodzinnego wywiadu
srodowiskowego. Wywiad musi byc przeprowadzony w ciagu dwóch tygodni od złoenia podania.
Pracownik socjalny przychodzi na wywiad rodzinny do mieszkania rodziny.
Celem wywiadu w przypadku ubiegania sie o usługi jest:
1) ustalenie sytuacji rodzinnej, dochodowej i majatkowej rodziny (uwaga! dochody rodziny nie odgrywaja
roli w przypadku ubiegania sie o przyznanie usług. Prawo do tego swiadczenia nie jest uzalenione od kryterium
dochodowego w pomocy społecznej. Dochody odgrywaja role, ale przy ustalaniu odpłatnosci za usługi),
2) ustalenie warunków organizacyjnych swiadczenia usług,
3) ustalenie odpłatnosci lub zwolnienia z opłat.
Pracownik socjalny ma prawo adac zaswiadczenia o dochodach z miesiaca poprzedzajacego złoenie
wniosku, orzeczenia o niepełnosprawnosci lub o stopniu niepełnosprawnosci (o ile takowe zostało wydane
dla dziecka).
1 Ustawa z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593 z pózn. zm.) – art. 18 ust. 1 pkt. 3 - Do
zadan zleconych z zakresu administracji rzadowej realizowanych przez gminy naley: organizowanie i swiadczenie
specjalistycznych usług opiekunczych w miejscu zamieszkania dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
Osrodek pomocy społecznej musi wydac decyzje administracyjna na pismie w ciagu 30 dni od
złoenia podania. Koniecznosc wydania decyzji w sprawie przyznania badz nieprzyznania usług w formie
decyzji administracyjnej okreslaja zapisy ustawy o pomocy społecznej2.
Odpowiedz osrodka nie moe byc w formie zwykłego pisma informujacego o odmowie przyznania
usług, czy niemonosci zorganizowania usług np. z powodu braku osoby, które mogłaby je realizowac.
Jeeli osrodek zwleka z wydaniem decyzji (tj. mija miesiac od złoenia podania i nie ma wydanej
decyzji) przysługuje nam prawo do złoenia zaalenia na postepowanie OPS (niewydanie decyzji w
terminie) do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego (SKO). Prawo to okreslone jest w Kodeksie
postepowania administracyjnego3. Wzór zaalenia znajduje sie w załaczniku nr 3 do niniejszego
Jeeli OPS z powodów niezalenych od niego nie wydał decyzji w terminie (z powodu
np. poszukiwania osoby, która ma swiadczyc usługi, z powodu ubiegania sie o srodki na zorganizowanie
usług) jest zobowiazany przesłac do osoby zainteresowanej pismo informujace o nowym terminie
załatwienia sprawy i podac przyczyne zwłoki. Obowiazek ten okreslony jest w kodeksie postepowania
administracyjnego4.
W decyzji przyznajacej usługi wydanej przez OPS powinien byc ustalony zakres, okres i miejsce
swiadczenia tej formy pomocy (okresla to art. 50 ust. 5 ustawy o pomocy społecznej). Ponadto
rozporzadzenie dot. specjalistycznych usług opiekunczych okresla, e osrodek pomocy społecznej wydaje
decyzje o ilosci przyznanych miesiecznie godzin specjalistycznych usług opiekunczych oraz o wysokosci
odpłatnosci.
Odwołanie od decyzji OPS
W sytuacji gdy OPS wyda decyzje odmowna, mona sie od niej odwołac na pismie do Samorzadowego
Kolegium Odwoławczego. Odwołanie adresuje sie na Samorzadowe Kolegium Odwoławcze, ale składa sie
w osrodku pomocy społecznej w ciagu 14 dni od otrzymania decyzji do reki. Od decyzji mona odwołac
sie take w przypadku gdy np. przyznano zbyt mała ilosc godzin usług, albo gdy nie zgadzamy sie z
wyliczona odpłatnoscia za usługi. Jednak naley pamietac, e w chwili gdy składamy odwołanie
wstrzymane jest wykonywanie usług do czasu rozstrzygniecia sprawy (o ile usługi były przyznane na
mocy tej decyzji).
W chwili złoenia odwołania OPS ma 7 dni na rozpatrzenie sprawy – moe zmienic decyzje po
zapoznaniu sie z naszymi argumentami, jeeli tego nie zrobi przesyła odwołanie wraz z aktami sprawy
do SKO. W takiej sytuacji osoba zainteresowana jest powiadamiana na pismie o przekazaniu sprawy
do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego. Kolegium ma kolejnych 30 dni na rozpatrzenie sprawy.
2 Ustawa z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593 z pózn. zm.) – art. 106 ust. 1.
Przyznanie swiadczen z pomocy społecznej nastepuje w formie decyzji administracyjnej.
3 Ustawa z dn. 14 czerwca 1960 r. Kodeks postepowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 z pózn. zm.) –
art. 37 par. 1 Na niezałatwienie sprawy w terminie okreslonym w art. 35 lub ustalonym w mysl art. 36 stronie słuy zaalenie do
organu administracji publicznej wyszego stopnia; art. 37 par. 2 Organ wymieniony w par. 1, uznajac zaalenie za uzasadnione,
wyznacza dodatkowy termin załatwienia sprawy oraz zarzadza wyjasnienie przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia
sprawy w terminie, a w razie potrzeby take pojecie srodków zapobiegajacych naruszaniu terminów załatwiania spraw w
przyszłosci.
4 Ustawa z dn. 14 czerwca 1960 r. Kodeks postepowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 z pózn. zm.) –
art. 36 par. 1 O kadym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie okreslonym w art. 35 organ administracji publicznej
obowiazany zawiadomic strony, podajac przyczyny zwłoki i wskazujac nowy termin załatwienia sprawy; art. 36 par. 2 Ten sam
obowiazek ciay na organie administracji publicznej równie w przypadku zwłoki w załatwieniu sprawy z przyczyn
niezalenych od organu.
OPS nie moe odmówic przyjecia odwołania. Do odwołania trzeba dołaczyc kserokopie decyzji. Wzór
odwołania od decyzji OPS znajduje sie w załaczniku nr 4. Oczywiscie naley pamietac o zrobieniu
kserokopii odwołania, na której OPS powinien potwierdzic fakt jego złoenia.
Odpłatnosc za usługi
Zasady ustalania odpłatnosci za usługi zostały okreslone w Rozporzadzeniu Ministra Polityki
Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r., w sprawie specjalistycznych usług opiekunczych (Dz. U. z 2005 r.,
Nr 189, poz. 1598 z pózn. zm.).
OPS ustala odpłatnosc jaka ma ponosic za usługi dana osoba. Informacja o wysokosci odpłatnosci albo
o swiadczeniu usług nieodpłatnie powinna znalezc sie w decyzji, na mocy której jest przyznane to
Cene za 1 godzine specjalistycznych usług opiekunczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi ustala
kady OPS, na podstawie analizy kosztów ich realizacji.
Szczegółowe wyliczenia dot. odpłatnosci za usługi sa dokonywane na podstawie poniszej tabeli, która
znajduje sie w rozporzadzeniu Ministra Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie
specjalistycznych usług opiekunczych (Dz. U. z 2005 r., Nr 189, poz. 1598 z pózn. zm.):
Wskazniki odpłatnosci w procentach ustalone od ceny specjalistycznej
usługi Dochód osoby samotnie gospodarujacej za 1 godzine dla:
lub przypadajacy na osobe w rodzinie:
powyej 100 % do 132,5 %
(pow. 477,00 zł do 632,02 zł)
1,5 % 3,5 %
powyej 132,5 % do 165 %
(pow. 632,02 zł do 787,05 zł)
powyej 165 % do 187,5 %
(pow. 787,05 zł do 894,37 zł)
powyej 187,5 % do 220 %
(pow. 894,37 zł do 1049,40 zł)
powyej 220 % do 237,5 %
(pow. 1049,40 zł do 1132,87 zł)
11 % 20 %
powyej 237,5 % do 255 %
(pow. 1132,87 zł do 1216,35 zł)
powyej 255 % do 265 %
(pow. 1216,35 zł do 1264,05 zł)
22,5 % 32,5 %
powyej 265 % do 275 %
(pow. 1264,05 zł do 1311,75 zł)
powyej 275 % do 282,5 %
(pow. 1311,75 z do 1347,52 złł)
powyej 282,5 % do 290 %
(pow. 1347,52 zł do 1383,30 zł)
powyej 290 % do 310 %
(pow. 1383,30 zł do 1478,70 zł)
75 % 85 %
powyej 310 % do 330 %
(pow. 1478,70 zł do 1574,10 zł)
powyej 330 %
(pow. 1574,10 zł)
W uzasadnionych przypadkach mona ubiegac sie o zwolnienie (czesciowe lub całkowite)
z odpłatnosci. Prosbe taka naley zgłosic pracownikowi socjalnemu prowadzacemu nasza sprawe.
O zwolnienie z opłat mona starac sie w przypadku:
- koniecznosci korzystania co najmniej z dwóch rodzajów specjalistycznych usług,
- koniecznosci ponoszenia opłat za pobyt członka rodziny w domu pomocy społecznej lub w osrodku
wsparcia (np. srodowiskowy dom samopomocy) i za pobyt członka rodziny w placówce opiekunczowychowawczej,
leczniczo-rehabilitacyjnej, opiekunczo-leczniczej lub pielegnacyjno-opiekunczej,
- koniecznosc korzystania przez wiecej ni jedna osobe w rodzinie z pomocy w formie specjalistycznych
usług opiekunczych, w tym co najmniej jedna przewlekle chora,
- zdarzenie losowe.
Naley pamietac, e zwolnienie z opłat jest rozpatrywane przez OPS bardzo indywidualnie – w zalenosci
od sytuacji danej rodziny/osoby. Zwolnienie to jest traktowane przez OPS uznaniowo.
Rodzaje specjalistycznych usług opiekunczych
Usługi maja byc dostosowane do szczególnych potrzeb osób wymagajacych pomocy w formie
specjalistycznych usług, wynikajacych z rodzaju ich schorzenia lub niepełnosprawnosci. Rodzaje usług
zostały okreslone w § 2 rozporzadzenia Ministra Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie
specjalistycznych usług opiekunczych, sa to:
1) uczenie i rozwijanie umiejetnosci niezbednych do samodzielnego ycia, w tym zwłaszcza:
a) kształtowanie umiejetnosci zaspokajania podstawowych potrzeb yciowych i umiejetnosci
społecznego funkcjonowania, motywowanie do aktywnosci, leczenia i rehabilitacji, prowadzenie
treningów umiejetnosci samoobsługi i umiejetnosci społecznych oraz wspieranie, take w formie
asystowania w codziennych czynnosciach yciowych, w szczególnosci takich jak:
– samoobsługa, zwłaszcza wykonywanie czynnosci gospodarczych i porzadkowych, w tym
umiejetnosc utrzymania i prowadzenia domu,
– utrzymywanie kontaktów z domownikami, rówiesnikami, w miejscu nauki (miejscem nauki sa
przedszkola, szkoły rónego typu) i pracy oraz ze społecznoscia lokalna,
– wspólne organizowanie i spedzanie czasu wolnego (np. spacer, wyjscie na basen),
– korzystanie z usług rónych instytucji (instytucja jest take przedszkole, szkoła, dom kultury,
kino, teatr)
b) interwencje i pomoc w yciu w rodzinie, w tym:
– doradztwo, koordynacja działan innych słub na rzecz rodziny, której członkiem jest osoba
uzyskujaca pomoc w formie specjalistycznych usług,
– w szukaniu informacji o pracy, pomoc w znalezieniu zatrudnienia lub alternatywnego zajecia,
w szczególnosci uczestnictwo w zajeciach warsztatów terapii zajeciowej, zakładach
aktywnosci zawodowej, srodowiskowych domach samopomocy, centrach i klubach integracji
społecznej, klubach pracy,
– w przygotowaniu do rozmowy z pracodawca, wspieranie i asystowanie w kontaktach
z pracodawca,
– nauka planowania budetu, asystowanie przy ponoszeniu wydatków,
– zwiekszanie umiejetnosci gospodarowania własnym budetem oraz usamodzielnianie
d) pilnowanie przyjmowania leków oraz obserwowanie ewentualnych skutków ubocznych ich
e) w szczególnie uzasadnionych przypadkach zmiana opatrunków, pomoc w uyciu srodków
pomocniczych i materiałów medycznych, przedmiotów ortopedycznych, a take w utrzymaniu
f) pomoc w dotarciu do placówek słuby zdrowia,
3) rehabilitacja fizyczna i usprawnianie zaburzonych funkcji organizmu w zakresie nieobjetym
przepisami ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o swiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze
srodków publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135, z pózn. zm.3)):
usług (w tym zakresie mieszcza sie zalecenia do pracy z dana osoba przekazywane przez specjalistów,
terapeutów ze specjalistycznej placówki);
5) zapewnienie dzieciom i młodziey z zaburzeniami psychicznymi dostepu do zajec rehabilitacyjnych
i rewalidacyjno-wychowawczych, w wyjatkowych przypadkach, jeeli nie maja moliwosci uzyskania
dostepu do zajec, o których mowa w art. 7 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia
psychicznego (Dz. U. Nr 111, poz. 535, z pózn. zm.4)).
Warto w tym miejscu zatrzymac sie przy piatym rodzaju usług – tj. zapewnieniu dostepu do zajec
rehabilitacyjnych i rewalidacyjno-wychowawczych (§ 2 ust. 5). Wiele osrodków pomocy społecznej
uzasadnia odmowe przyznania usług opierajac sie na tym zapisie i twierdzac, e np. dziecko uczeszcza do
przedszkola, gdzie ma zajecia rehabilitacyjne i tym samym nie przysługuja mu usługi. Jednak zapis tego
paragrafu mówi o czym innym. Zajecia, o których mowa w art. 7 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego
dotycza dzieci i młodziey uposledzonej umysłowo, w tym szczególnie uposledzonych w stopniu
głebokim. Naley pamietac, e uposledzenie umysłowe jest inna jednostka chorobowa ni autyzm
dzieciecy, czy te szerzej całosciowe zaburzenia rozwojowe. W ustawie o ochronie zdrowia psychicznego
jest odesłanie do rozporzadzenia Ministra Edukacji Narodowej okreslajacego zasady organizowania zajec
rewalidacyjno-wychowawczych dla dzieci i młodziey uposledzonych umysłowo w stopniu głebokim5.
Zajecia te, jak ju wspomniano wyej sa organizowane dla dzieci i młodziey z głebokim uposledzeniem,
a udział w nich uznawany jest za spełnianie obowiazku szkolnego i obowiazku nauki. Dzieci i młodzie sa
kwalifikowane do udziału w zajeciach rewalidacyjno-wychowawczych przez poradnie psychologicznopedagogiczne,
które wydaja orzeczenia o potrzebie tyche zajec. Oznacza, to e dziecko uczeszczajace do
przedszkola ogólnodostepnego, integracyjnego czy nawet specjalnego na podstawie orzeczenia o potrzebie
kształcenia specjalnego nie uczestniczy w zajeciach rewalidacyjno-wychowawczych, o których mowa
powyej, gdy te formy wychowania przedszkolnego wzajemnie sie wykluczaja. Analogicznie sprawa ta
wyglada w przypadku uczniów. Uczeszczanie przez dziecko do szkoły ogólnodostepnej, integracyjnej czy
specjalnej na podstawie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego czy nawet nauczania
indywidualnego wyklucza moliwosc udziału w zajeciach rewalidacyjno-wychowawczych
organizowanych na podstawie art. 7 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. W mysl przepisów
oswiatowych nie jest moliwe równoczesne korzystanie z zajec rewalidacyjno-wychowawczych
i uczeszczanie do przedszkola czy szkoły np. integracyjnej.
Specjalisci swiadczacy usługi
Specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z zaburzeniami psychicznymi sa swiadczone przez osoby
posiadajace kwalifikacje do wykonywania zawodu:
- terapeuty zajeciowego,
- pielegniarki,
- asystenta osoby niepełnosprawnej,
- opiekunki srodowiskowej,
- specjalisty w zakresie rehabilitacji medycznej,
- fizjoterapeuty,
- innego zawodu dajacego wiedze i umiejetnosci pozwalajace swiadczyc okreslone specjalistyczne
Ponadto osoby te powinny miec take co najmniej półroczny sta pracy w jednej z nastepujacych
- placówce terapii lub placówce oswiatowej (tj. przedszkole, szkoła, specjalny osrodek szkolnowychowawczy,
poradnia psychologiczno-pedagogiczna) do której uczeszczaja dzieci z zaburzeniami
rozwoju lub uposledzeniem umysłowym,
- osrodku terapeutyczno-edukacyjno-wychowawczym,
(tj. srodowiskowym domu samopomocy, domu pomocy społecznej),
- innej placówce ni wymienione powyej swiadczacej specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z
zaburzeniami psychicznymi (chodzi tu o np. Agencje Słuby Społecznej, firmy czy stowarzyszenia lub
fundacje, które maja podpisane umowy z OPS na swiadczenie usług specjalistycznych).
5 Rozporzadzenie Ministra Edukacji Narodowej z dn. 30 stycznia 1997 r. w sprawie zasad organizowania zajec rewalidacyjnowychowawczych
dla dzieci i młodziey uposledzonych umysłowo w stopniu głebokim – Dz. U. z 1997 r., Nr 14, poz. 46.
W uzasadnionych przypadkach usługi te moga byc swiadczone przez osoby, które zdobywaja lub
podnosza wymagane kwalifikacje (np. sa w trakcie studiów, czy dodatkowo sie szkola) oraz posiadaja co
najmniej roczny sta pracy w ww. placówkach i maja zapewniona moliwosc konsultacji z osobami
Specjalisci, którzy swiadcza usługi w zakresie kształtowania umiejetnosci zaspokajania podstawowych
potrzeb yciowych i umiejetnosci społecznego funkcjonowania, prowadzenia treningów umiejetnosci
samoobsługi i umiejetnosci społecznych oraz wspierania w formie asystowania w codziennych
czynnosciach yciowych musza posiadac przeszkolenie i doswiadczenie w zakresie:
- umiejetnosci kształtowania motywacji do akceptowanych przez otoczenie zachowan,
- kształtowania nawyków celowej aktywnosci,
- prowadzenia treningu zachowan społecznych.
Warto zadbac o to, by osoba, która ma swiadczyc usługi dla osoby z autyzmem odbyła chocby
podstawowe przeszkolenie w zakresie specyfiki pracy z osobami z tym rodzajem niepełnosprawnosci.
Uwaga: do dnia 31 grudnia 2006 r. specjalistyczne usługi moga byc swiadczone przez osoby, które:
- przed 1 pazdziernika 2005 r. były zatrudnione w ramach tych usług i spełniały kryteria obowiazujace w
tamtym okresie,
- swiadczyły usługi do dn. 10 sierpnia 2006 r.
Umocowanie prawne specjalistycznych usług opiekunczych
- art. 8 ustawy z dn. 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 1994 r., Nr 111,
poz. 535 z póz. zm.) – jednostki organizacyjne pomocy społecznej (tu: osrodki pomocy społecznej) w
porozumieniu z zakładami psychiatrycznej opieki zdrowotnej (tu: poradniami zdrowia psychicznego,
poradniami autyzmu dzieciecego, specjalistycznymi poradniami dla osób z autyzmem i innymi
pokrewnymi zaburzeniami rozwoju) organizuja oparcie społeczne dla osób, które z powodu choroby
psychicznej lub uposledzenia umysłowego maja powane trudnosci w yciu codziennym, zwłaszcza
w kształtowaniu swoich stosunków z otoczeniem, w zakresie edukacji, zatrudnienia oraz w sprawach
bytowych. Wspomniane oparcie społeczne polega w szczególnosci na: podtrzymywaniu i rozwijaniu
umiejetnosci niezbednych do samodzielnego, aktywnego ycia; organizowaniu w srodowisku
społecznym pomocy ze strony rodziny, innych osób, grup, organizacji społecznych i instytucji;
udzielaniu pomocy finansowej, rzeczowej oraz innych swiadczen na zasadach okreslonych w ustawie
o pomocy społecznej (sa nimi take specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z zaburzeniami
psychicznymi okreslone w ustawie o pomocy społecznej).
Art. 9 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego okresla, e usługi opiekuncze powinny byc
dostosowane do szczególnych potrzeb osób z zaburzeniami psychicznymi;
- art. 18 ust. 1 pkt. 3 ustawy z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64,
poz. 593 z pózn. zm.) okresla, e do zadan zleconych z zakresu administracji rzadowej realizowanych
przez gmine naley organizowanie i swiadczenie specjalistycznych usług opiekunczych w miejscu
zamieszkania dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
Art. 50 ustawy o pomocy społecznej okresla, e specjalistyczne usługi opiekuncze moga byc
przyznane równie osobie, która wymaga pomocy innych osób, a rodzina nie moe im takiej pomocy
zapewnic (art. 50 ust. 2 ustawy). Specjalistyczne usługi opiekuncze sa to usługi dostosowane do
szczególnych potrzeb wynikajacych z rodzaju schorzenia lub niepełnosprawnosci, swiadczone przez
osoby ze specjalistycznym przygotowaniem zawodowym (art. 50 ust. 4 ustawy);
- rozporzadzenie Ministra Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie specjalistycznych
usług opiekunczych (Dz. U. z 2005 r., Nr 189, poz. 1598 z pózn. zm.) okreslajace rodzaje
specjalistycznych usług opiekunczych, kwalifikacje osób swiadczacych specjalistyczne usługi,
warunki i tryb ustalania oraz pobierania opłat za te usługi, warunki czesciowego lub całkowitego
zwolnienia ze wspominanych opłat.
ustawa z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593 z pózn. zm.), rozporzadzenie Ministra
Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie specjalistycznych usług opiekunczych (Dz. U. z 2005 r., Nr 189,
poz. 1598 z pózn. zm.), rozporzadzenie Ministra Polityki Społecznej z dn. 19 kwietnia 2005 r. w sprawie rodzinnego wywiadu
srodowiskowego (Dz. U. z 2005 r., Nr 77, poz. 672), ustawa z dn. 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U.
z 1994 r., Nr 111, poz. 535 z póz. zm.), ustawa z dn. 14 czerwca 1960 r. kodeks postepowania administracyjnego (Dz. U. z
2000 r., Nr 98, poz. 1071 z pózn. zm.)
1) wzór zaswiadczenia lekarskiego – skierowania na specjalistyczne usługi opiekuncze,
2) wzór podania w sprawie przyznania specjalistycznych usług opiekunczych dla osób z zaburzeniami
psychicznymi,
3) wzór zaalenia na niewydanie decyzji przez OPS,
4) wzór odwołania od decyzji odmownej wydanej przez OPS.
Dziecko jest pacjentem tutejszego Osrodka ....................................... / Poradni Zdrowia Psychicznego .....................
od: ...................................................
Ze wzgledu na stan zdrowia dziecka oraz sytuacje rodzinna konieczne jest zapewnienie dziecku specjalistycznych usług
opiekunczych w wymiarze ................ godzin tygodniowo, w ramach których prowadzone byłoby uczenie i rozwijanie
umiejetnosci niezbednych do samodzielnego ycia oraz usprawnianie zaburzonych funkcji organizmu (zgodnie z § 2 pkt. 1
lit. a, oraz § 2 pkt. 3 lit. b Rozporzadzenia Ministra Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie
specjalistycznych usług opiekunczych – Dz. U. z 2005 r., Nr 189, poz. 1598 z pózn. zm.).
W razie potrzeby pracownicy Osrodka/Poradni udziela wskazówek co do programu indywidualnych zajec z dzieckiem.
Zaswiadczenie wydaje sie w celu przedłoenia w Osrodku Pomocy Społecznej.
pieczatka i podpis lekarza
ul. .....
Na podstawie ustawy z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593 z pózn. zm.) oraz
rozporzadzenia Ministra Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie specjalistycznych usług opiekunczych
(Dz. U. z 2005 r., Nr. 189, poz. 1598 z pózn. zm.) prosze o przyznanie mojemu synowi/mojej córce
................................................... specjalistycznych usług opiekunczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi w wymiarze
zaleconym przez lekarza specjaliste.
Z powaaniem
ul. .......................................................
ZA ALENIE
Na podstawie art. 37 § 1 K.p.a. w zwiazku z art. 35 K. p. a. wnosze zaalenie na postepowanie Osrodka Pomocy
Społecznej w ....................... i prosze o podjecie czynnosci okreslonych w art. 37 § 2 K. p. a. (tj. wyznaczenie dodatkowego
terminu załatwienia sprawy oraz zarzadzenia wyjasnienia przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w
terminie, a w razie potrzeby take podjecie srodków zapobiegajacych naruszaniu terminów załatwiania spraw w
przyszłosci).
1. W oparciu o ustawe z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593 z pózn. zm.)
oraz Rozporzadzenie Ministra Polityki Społecznej z dn. 22 wrzesnia 2005 r. w sprawie specjalistycznych usług
opiekunczych (Dz. U. z 2005 r., Nr 189, poz. 1598 z pózn. zm.) w dn. ...................... wystapiłem/wystapiłam na
podstawie skierowania lekarza specjalisty o przyznanie mojemu synowi/mojej córce ...........................
specjalistycznych usług opiekunczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi (kopia podania w załaczeniu).
W odpowiedzi otrzymałam w dn. .......................... pismo dotyczace .......- np. odesłania do innej instytucji -....... (kopia
pisma w załaczeniu)./Do dnia dzisiejszego, tj. do ........................... nie otrzymałem/otrzymałam decyzji
adminsitracyjnej jaka powinna byc wydana w tej sprawie.
W zwiazku z tym, e nie została wydana decyzja administracyjna w tej sprawie wnosze skarge na tryb postepowania
Osrodka Pomocy Społecznej w ...................................... .
2. OPS w .................... powinien wydac w mojej sprawie decyzje administracyjna - zobowiazuje go do tego art.
106, ust. 1. ustawy z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593) – „Przyznanie
swiadczen z pomocy społecznej nastepuje w formie decyzji administracyjnej”. Specjalistyczne usługi opiekuncze dla
osób z zaburzeniami psychicznymi sa swiadczeniem niepienienym z pomocy społecznej i ich przyznanie badz
odmowa przyznania powinna byc w okreslona w decyzji administracyjnej. Poniewa nie została wydana decyzja
(zobowiazuje do tego take art. 104 § 1 Kodeksu postepowania administracyjnego) nie mam moliwosci odwołania sie
do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego. OPS nie powiadomił mnie take o niezałatwieniu sprawy w terminie,
do czego obliguje go zapis w art. 36 Kodeksu postepowania administracyjnego.
3. Zapis w art. 8, ust. 1 ustawy z dn. 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 1994 r., Nr
111, poz. 535 z pózn. zm.) stanowi, e jednostki organizacyjne i inne podmioty działajace na podstawie ustawy o
pomocy społecznej w porozumieniu z zakładami psychiatrycznej opieki zdrowotnej organizuja na obszarze swojego
działania oparcie społeczne dla osób, które z powodu choroby psychicznej lub uposledzenia umysłowego maja
powane trudnosci w yciu codziennym, zwłaszcza w kształtowaniu swoich stosunków z otoczeniem. Taka forma
wsparcia sa własnie specjalistyczne usługi opiekuncze dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
4. Specjalistyczne usługi opiekuncze sa zadaniem zleconym gminie (art. 18, ust. 1, pkt. 3 ustawy o pomocy
społecznej), a to oznacza, e tak jak wszystkie zadania zlecone sa zadaniem obowiazkowym. Fakt, e OPS nie
swiadczy pomocy w postaci specjalistycznych usług opiekunczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi nie
powinien byc powodem odmowy przyznania tego swiadczenia.
W zwiazku z powyszym moje zaalenie jest zasadne.
Na podstawie art. 127 Kpa odwołuje sie od decyzji Osrodka Pomocy Społecznej w .......................... z dn. ..................
(decyzja nr ...................) i wnosze o ponowne rozpatrzenie sprawy.
W oparciu o ustawe z dn. 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2004 r., Nr 64, poz. 593 z pózn. zm.)
opiekunczych (Dz. U. z 2005 r., Nr 189, poz. 1598 z pózn. zm.) w dniu ........................ r. wystapiłam na podstawie
skierowania lekarza specjalisty o przyznanie mojej córce/synowi ............................... specjalistycznych usług
opiekunczych.
W dn. ....................... r. otrzymałam z Osrodka Pomocy Społecznej w .................. decyzje odmowna
(nr ................................... – kopia w załaczeniu).
Uzasadnienie piszemy w punktach (kady wywód i argumentacja powinny byc w oddzielnych punktach).
Piszemy jasno i zwiezle.
W zwiazku z powyszym moje odwołanie jest uzasadnione.
Szukałam tych informacji jakiś czas, jak już je znalazłam to postanowiłam i z Wami się podzielić
« Odpowiedź #84 dnia: Marzec 05, 2007, 05:22:41 pm »
Temat do scalenia tutaj http://forum.darzycia.pl/vp105620.htm#105620
http://forum.darzycia.pl/vp65237.htm#65237
Ulka 16 Wrzesień 2004
http://forum.darzycia.pl/vp27851.htm#27851
http://forum.darzycia.pl/vp51932.htm#51932
« Odpowiedź #85 dnia: Marzec 05, 2007, 10:03:07 pm »
Prokuratura bada nieprawidłowości w płockim Caritasie. Zdaniem śledczych brał pieniądze z NFZ na opiekę chorych, którymi się nie opiekował
Najpierw zwolniono ks. Jerzego Zająca, założyciela i wieloletniego szefa Caritasu diecezji płockiej. Wtedy nikt jeszcze nie chciał oficjalnie komentować przyczyn jego odejścia. Jednak - jak udało się ustalić reporterom "Gazety Wyborczej" - sprawą płockiego Caritasu zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie. - Chodzi o pieniądze, jakie płocki Caritas wziął z NFZ na opiekę pielęgniarską nad obłożnie chorymi - mówi Tadeusz Bulc, szef Prokuratury Rejonowej w Ciechanowie. - Z naszych ustaleń wynika, że Caritas przynajmniej części sfinansowanych przez Fundusz usług nigdy nie wykonał - dodaje. Zdaniem prokuratury fałszowano dokumenty (w tym podpisy pacjentów) poświadczające opiekę pielęgniarską. - Proceder ten miał miejsce w placówkach Caritasu w Ciechanowie i Pułtusku, m.in. w ciechanowskim hospicjum - mówi Bulc. Na razie prokuratura nikomu nie postawiła zarzutów, nie określa także sumy, jaką z NFZ miał wyłudzić płocki Caritas. Za to kilkudziesięciu pacjentów potwierdziło już, że nie otrzymywało świadczeń pielęgniarskich z Caritasu.
Metro 5.03.2007r
« Odpowiedź #86 dnia: Marzec 06, 2007, 09:47:47 pm »
ZABEZPIECZENIE SPOŁECZNE SEJM POPRAWIA PRZEPISY O POMOCY SPOŁECZNEJ
115 proc. średniej krajowej na wychowanie dziecka
• ZMIANA PRAWA Zawodowe rodziny zastępcze otrzymają wyższe wynagrodzenie
• Zmiana dochodu nie wpłynie na wysokość świadczenia z pomocy społecznej
• Za pobyt pensjonariusza w domach pomocy społecznej zapłacą także dalsi krewni
ANNA KALATA, szefowa resortu pracy, uważa, że trzeba usprawnić system pomocy tak, aby trafiała ona do wszystkich potrzebujących
Obowiązująca od maja 2004 roku ustawa o pomocy społecznej wymaga aktualizacji, choćby w kwestii dotyczącej uprawnień pracowników socjalnych – twierdzą pracownicy pomocy społecznej. Rząd wyszedł naprzeciw tym oczekiwaniom. W propozycjach zmian uchwalonych 16 lutego 2007 r. przez Sejm i podpisanych już przez prezydenta zdecydował, że uprawnienia pracownika socjalnego można obecnie uzyskać po ukończeniu kolegium pracowników służb społecznych lub odpowiednich studiów wyższych. Ustawa może wejść w życie w ciągu dwóch miesięcy.
– Zmiany były konieczne z uwagi na to, że w lutym wygasła możliwość kształcenia pracowników socjalnych w szkołach policealnych – wskazuje Krystyna Wyrwicka z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Jednocześnie jednak wciąż możliwe jest, by osoby, które przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. nr 64, poz. 593 z późn. zm.) były zatrudnione na stanowisku pracownika socjalnego, zachowały uprawnienia do wykonywania zawodu.
Gdyby było inaczej, wówczas wielu pracowników ośrodków pomocy społecznej musiałoby albo uzyskać dodatkowy dyplom, albo nawet zrezygnować z pracy. A już teraz jest zbyt mało pracowników pomocy społecznej.
– Będziemy dążyć do tego, by liczba takich osób wzrastała, a nie malała – podkreśla Bogdan Socha, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Tymczasem, według niego, braki kadrowe powodują, że pracownicy socjalni zamiast pracować aktywnie z osobami potrzebującymi, muszą zajmować się sprawami administracyjnymi, czyli np. wypłacaniem zasiłków.
Wsparcie dla domów pomocy
Zmiany dotkną także domy pomocy społecznej (DPS), które będą mogły się łączyć. Dzięki temu domy dla osób w podeszłym wieku mogłyby łączyć się z domami dla osób przewlekle chorych, natomiast te ostatnie z domami dla osób niepełnosprawnych fizycznie. Z kolei domy dla dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie mogą się łączyć z takimi domami dla dzieci i młodzieży.
– Trzeba umożliwić organom prowadzącym takie placówki bardziej racjonalne gospodarowanie posiadanymi środkami finansowymi. Dzięki temu będzie można zapewnić pensjonariuszom, którzy w nich przebywają, usługi na wymaganym przez prawo poziomie – wskazuje Bogdan Socha.
Dyrektorzy wspomnianych placówek są zadowoleni z takiego rozwiązania. Nieco mniej optymistycznie oceniają je rodziny pensjonariuszy.
– Wprawdzie obecnie mój syn przebywa w placówce, w której ma zapewnioną nie tylko dobrą opiekę, ale także zajęcia wspomagające jego rozwój, obawiam się jednak, czy jeśli zostanie ona połączona, np. z domem dla dorosłych niepełnosprawnych intelektualni, to potrzeby wszystkich dzieci z dysfunkcjami zostaną zabezpieczone – zastanawia się Maria Piskorz, matka 13­letniego Witka z porażeniem mózgowym.
Mniej kontrowersji budzi zmiana przepisu, na mocy którego za pobyt osoby w domu pomocy społecznej będzie płacić już nie tylko mieszkaniec, jego rodzina i gmina, ale także rodzeństwo pensjonariusza, dalsi krewni lub osoby obce.
– Osoby te będą musiały wcześniej zawrzeć w tej sprawie umowę z gminą. Taki sposób wnoszenia opłaty za pobyt w DPS będzie zmniejszał udział gminy w koszcie utrzymania mieszkańca w takiej placówce – podkreśla Wojciech Rudnicki z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku.
Taki przepis jednak może nigdy nie zostać wykorzystany w praktyce.
– Rodziny pensjonariuszy przebywających w domach pomocy wątpią, czy ich dalsi krewni będą chcieli dobrowolnie uczestniczyć w kosztach pobytu pensjonariuszy w takich placówkach – wskazuje Wojciech Rudnicki.
Pieniądze dla rodzin zastępczych
Inny projekt noweli ustawy o pomocy społecznej, znajdujący się w Sejmie, zakłada, że zawodowa, niespokrewniona z dzieckiem rodzina zastępcza ma otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 145 proc. przeciętnej pensji.
Do 29 lutego 2008 r. od momentu wejścia w życie tego projektu (co było planowane na 1 marca 2007 r.) rodzina ta miałaby otrzymywać 115 proc. przeciętnego wynagrodzenia. 130 proc. otrzymywałaby od 1 marca 2008 r. do 28 lutego 2009 r. Na 145 proc. przeciętnej pensji będzie mogła liczyć od 1 marca 2009 r. do 28 lutego 2010 r.
– Obecne pensje, jakie otrzymują rodziny zastępcze, są zbyt niskie. Pozwalają jedynie na bardzo skromne utrzymanie dziecka. A trzeba pamiętać, że oprócz tego muszą realizować programy wychowawcze – twierdzi poseł Samoobrony Rajmund Moric, sprawozdawca projektu.
Większa pomoc
Kolejna nowela ustawy o pomocy społecznej, która zacznie obowiązywać 15 marca tego roku (opublikowana w Dz.U. z 2007 r. nr 36, poz. 226), zakłada, że jeśli w trakcie pobierania zasiłków pieniężnych z pomocy społecznej sytuacja osób je otrzymujących poprawi się, nie będzie to miało wpływu na wysokość otrzymywanego świadczenia pieniężnego. Nawet wówczas, gdy dochód osoby samotnie gospodarującej lub osoby w rodzinie, przekroczy obowiązujące kryterium dochodowe.
Nasz komentarz Zmiany gonią zmiany
Gazeta Prawna 6.03.2007
« Odpowiedź #87 dnia: Kwiecień 02, 2007, 10:42:30 pm »
"Dzikie" domy pomocy
W Polsce lawinowo przybywa nielegalnych ośrodków, które bez żadnej kontroli opiekują się osobami starszymi i niepełnosprawnymi
W Małopolsce działa 87 domów pomocy społecznej, które są dofinansowywane z budżetu państwa i przez gminy. Z ich usług korzysta ponad 7,6 tys. pensjonariuszy. Obok publicznych placówek podobną działalność prowadzą osoby prywatne i stowarzyszenia. Oficjalnie takich domów jest 15. Niestety, statystyka daleko odbiega od prawdy. - Otrzymujemy sygnały, że na naszym terenie funkcjonują domy, które nie zostały zarejestrowane przez wojewodę, a co za tym idzie, nie podlegają jakiejkolwiek kontroli - mówi Dorota Sasińska, kierownik oddziału, która nadzoruje m.in. domy pomocy społecznej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim. - Sprawa jest tym bardziej niepokojąca, że zajmują się one osobami starszymi i niepełnosprawnymi, które nie zawsze są w stanie domagać się swoich praw.
Jaka jest skala zjawiska? Na to pytanie ani wojewoda, ani podległe mu służby nie są w stanie odpowiedzieć. Pracownicy pomocy społecznej podkreślają jednak, że liczba prywatnych domów spokojnej starości rośnie z roku rok. Mimo dość wysokich opłat (w większości przypadków jest to ponad 1000 zł miesięcznie) chętnych nie brakuje, szczególnie w dużych miastach. Powód? Na miejsce w domu pomocy społecznej trzeba często czekać rok i dłużej. W prywatnej placówce takich problemów nie ma. Osoba z zasobnym portfelem przyjmowana jest od ręki.
- Niestety, za wysoką ceną nie zawsze kryją się wysokie standardy - podkreślają pracownicy pomocy społecznej. To właśnie dlatego część placówek woli działać w ukryciu, zamiast oficjalnie się zarejestrować.
- Podobne sygnały o nielegalnych ośrodkach docierają do nas niemal całej Polski - mówi Zuzanna Grabusińska, doradca ministra pracy i polityki społecznej. - Placówki świadczące usługi opiekuńcze dla starszych osób rejestrowane są pod przykrywką pensjonatów, moteli, najmu lokali lub agroturystyki.
Pomysły na obejście prawa mnożą się niemal z miesiąca na miesiąc. Dotychczasowe kary w wysokości 10 tys. zł nie są skuteczne. Dlatego ministerstwo przymierza się do zaostrzenia kar. Nieoficjalnie wiadomo, że osobom, które prowadzą nielegalne domy spokojnej starości, może grozić nawet zakaz wykonywania jakiejkolwiek działalności gospodarczej.
- A to dlatego, że zdarza się, że jakaś placówka jest likwidowana, a chwilę potem właściciel przenosi się pod inny adres i dalej prowadzi biznes -mówi Zuzanna Grabusińska.
Metro 2.04.2007r
« Odpowiedź #88 dnia: Maj 30, 2007, 10:52:20 pm »
Czy jest katalog usług, które muszą świadczyć domy pomocy społecznej
Czy niezależnie od typu domu pomocy społecznej, wszystkie tego rodzaju placówki muszą zapewniać np. wyżywienie oraz udział w terapii zajęciowej?
Dom pomocy społecznej, niezależnie od typu, świadczy usługi w zakresie potrzeb bytowych, zapewniając: miejsce zamieszkania, wyżywienie, odzież i obuwie oraz utrzymanie czystości.
Dom pomocy powinien zapewnić usługi opiekuńcze polegające na: udzielaniu pomocy w podstawowych czynnościach życiowych, pielęgnacji, a także niezbędnej pomocy w załatwianiu spraw osobistych.
Konieczne jest również zapewnienie usług wspomagających, polegających m.in. na:
działaniu zmierzającym do usamodzielnienia mieszkańca domu, w miarę jego możliwości.
Dom pomocy społecznej powinien ponadto umożliwić bezpieczne przechowywanie środków pieniężnych i przedmiotów wartościowych osobom w nim zamieszkującym oraz zapewnić przestrzeganie praw mieszkańców domu, a także sprawnym wnoszeniu i załatwianiu skarg i wniosków mieszkańców domu.
■ Par. 5 rozporządzenie ministra polityki społecznej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie domów pomocy społecznej (Dz.U. nr 217, poz. 1837).
Czy są określone warunki lokalowe dla domu pomocy społecznej
Czy w domach pomocy społecznej muszą się znajdować określonego rodzaju pomieszczenia? Czy niespełnienie określonych warunków przez dom pomocy społecznej może być przyczyną cofnięcia zezwolenia na jego prowadzenie?
Dom pomocy społecznej uznaje się za spełniający warunki, jeżeli np. w zakresie usług bytowych:
budynek i jego otoczenie są pozbawione barier architektonicznych,
budynek wielokondygnacyjny ma zainstalowany dźwig osobowy dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych,
budynek jest wyposażony w system przyzywowo-alarmowy i system alarmowo-przeciwpożarowy,
liczba miejsc w nowo powstających domach jest nie większa niż 100.
W domu pomocy społecznej muszą znajdować się m.in.: jadalnia, gabinet medycznej pomocy doraźnej, pomieszczenia do terapii i rehabilitacji, pomieszczenie pomocnicze do prania i suszenia, palarnia, jeżeli wśród mieszkańców domu są osoby palące, miejsce kultu religijnego zgodne z wyznaniem mieszkańca domu (jeżeli nie ma on możliwości uczestniczenia w nabożeństwach poza domem). Pokój mieszkalny jednoosobowy musi mieć powierzchnię nie mniejszą niż 9 mkw.
Jeżeli podmiot, któremu wydano zezwolenie na prowadzenie domu pomocy społecznej, przestał spełniać warunki określone w ustawie o pomocy społecznej, to wówczas wojewoda wyznacza dodatkowy termin na spełnienie tych warunków. Po bezskutecznym upływie terminu, wyznaczonego przez wojewodę, cofa on zezwolenie na prowadzenie domu pomocy społecznej.
■ Art. 57a ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. nr 64, poz. 593 ze zm.).
■ Par. 5 rozporządzenia ministra polityki społecznej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie domów pomocy społecznej (Dz.U. nr 217, poz. 1837).
« Odpowiedź #89 dnia: Czerwiec 28, 2007, 06:11:58 pm »
Dom Opieki - trudny wybór
http://www.trybunaludu.pl/artykuly/warto_trudnywybor.php
Jak załatwić miejsce w DPS
Jak załatwić miejsce w ZOL
Jak załatwić miejsce w DDP
Jak pomóc najbliższym?
Pomoc w formie usługi opiekuńczej
« Odpowiedź #90 dnia: Listopad 15, 2007, 01:34:23 pm »
Horror w domu opieki trwa
Czy nie mając nóg, można je połamać? Tak, jeśli jest się pensjonariuszem Domu Pomocy Społecznej we Włościborzu (Zachodniopomorskie).
Właśnie tam pijany pensjonariusz zaatakował poruszającego się na wózku inwalidzkim kolegę.
- To normalne zdarzenie - twierdzą władze ośrodka i, choć powinny, nie zawiadomiły prokuratury. Sprawa wyszła na jaw, bo reporterzy "Super Expressu" dotarli do dokumentacji medycznej zaatakowanego mężczyzny.
"Koszmar w domu opieki" - taki wspólny tytuł miał cykl publikacji w "Super Expressie"na temat DPS we Włościborzu. Opisywaliśmy prawdziwy horror. Przez wiele dni personel DPS-u nie potrafił rozpoznać skomplikowanego złamania uda u pacjenta Leona Miszkiela i udzielić mu właściwej pomocy. Mężczyzna zmarł w bólach.
Gazeta donosiła też o Jerzym Bocie, którego z ośrodka zabrali przerażeni jego stanem bliscy. Mężczyzna wyglądał jak żywy szkielet. Szkielet z połamaną miednicą, zaropiałymi oczami i niezmienianym cewnikiem.
Niestety: koszmar powrócił! Tym razem personel DPS przeszedł sam siebie. Dopuścił, by skomplikowanego złamania szyjki kości udowej doznał... beznogi mężczyzna.
Pod opieką piją wódkę
- Czekaliśmy pod stołówką na kolację. Wtedy zjawił się jeden z pensjonariuszy i zaczął bluzgać. Był mocno pijany, wcześniej z kolegami pił wódkę. Zwróciłem mu uwagę, by nie przeklinał, i wtedy mnie zaatakował.
Złapał za kółka wózka i wyrzucił na posadzkę. Chrupnęło mi w biodrze, poczułem straszny ból - opowiada Andrzej J. (59 l.), który porusza się na wózku, bo z powodu miażdżycy amputowano mu obie nogi poniżej kolan.
Do pobitego wezwano pogotowie. W szpitalu diagnoza: skomplikowane złamanie kości szyjki udowej. Mężczyzna przeszedł operację, złamane kości zespolono specjalnymi śrubami.
DPS: wszystko w porządku
Tymczasem, o zgrozo, władze ośrodka uważają całą tę bulwersującą sprawę za coś normalnego! I nie zawiadomiły policji ani prokuratury.
- To są normalne nieporozumienia między mieszkańcami. W regulaminie nie ma zakazu picia alkoholu. Czasami zdarza się, że ktoś za dużo wypije - mówi p.o. dyrektora DPS Anna Jodelis.
- Było między pensjonariuszami zamieszanie, ale oni się już ze sobą pogodzili. Sprawa jest załatwiona polubownie i ja jako dyrektor nie mogę wkraczać. Prawo jest prawem i nic nie mogę zrobić.
Doszło do przestępstwa
Innego zdania jest kołobrzeska prokuratura: - Powinniśmy zostać zawiadomieni przez władze DPS, że na terenie ich ośrodka doszło do przestępstwa. Tu w grę wchodzą ciężkie uszkodzenia ciała i nie ma nic do rzeczy, że ktoś się pogodził. Postępowanie powinno zostać wszczęte z urzędu - mówi Adam Kuc, prokurator rejonowy w Kołobrzegu.
- W DPS nie mieszkają ubezwłasnowolnieni ludzie, mają prawo pić alkohol, jeśli mają na to ochotę i regulamin na to pozwala.
Czy po takim zdarzeniu warto wprowadzić zakaz spożywania alkoholu? Być może tak. Ale nikt nam nie będzie dyktował, co mamy zrobić - powiedział nam starosta kołobrzeski Artur Mackiewicz.
« Odpowiedź #91 dnia: Listopad 30, 2007, 10:46:41 am »
Podepnę to tutaj
Czuję urazę do niej za to, że wciąż żyje
Czytelniczka opisuje swoje rozgoryczenie, gniew i rozpacz z powodu konieczności opiekowania się swoją matką.
Jak tylko usłyszy, że się poruszam, woła: „Zrobiłabym siusiu”, a kiedy wstaję, moje serce zamiera. Mój własny dzień kończy się i zaczynam kolejny dzień, jako opiekunka mojej 98-letniej matki, od ciągnięcia jej na nocnik. Słyszę jak z niego korzysta, a potem, odwracając twarz, zabieram go do toalety i opróżniam. Przynoszę jej zęby, ona gmera w miseczce i wkłada je drżącą ręką. Powinnam jej pomóc, ale nie mogę przemóc się, aby ich dotknąć.
Później robię jej śniadanie, karmię ją i próbuję, bezskutecznie, ignorować jej okropne odgłosy żucia. Spoglądam w bok, aby nie patrzeć na jej podnoszące się i opadające brwi, kiedy pije przez słomkę przez zapadnięte usta.
Podaję jej leki, podpieram ją na poduszkach i włączam pierwszą z tych cholernych książek do słuchania, które grają przez cały dzień, niwecząc moją koncentrację, spokój umysłu i prywatność.
Kiedy muszę ją przesunąć, narażając swój kręgosłup, dotykam jej przez ręcznik lub koszulę nocną, ponieważ nie mogę znieść dotyku jej skóry. Wszystko, co jej dotyczy, budzi teraz we mnie odrazę i męczy mnie poczucie winy i współczucie. To nie jest jej wina. W takim razie musi to być moja wina.
Jak to się stało, że to wszystko tak się skończyło? Co jest ze mną nie tak? Dlaczego taka jestem? Mając 58 lat, jestem jedną z tych okropnych osób, które wolą czteronożne istoty od dwunożnych, która nie ma żadnych skłonności opiekuńczych w odniesieniu do innych osób. Ja nawet zrezygnowałam z posiadania dzieci, ponieważ nie chciałam brać odpowiedzialności za czyjeś życie i nie potrafiłam zmierzyć się z myślą o całym tym zamieszaniu, które jest z tym związane. Dlaczego konieczność pielęgnowania potrzebującego wraku człowieka, który przejął moje życie, z prawdziwie bezinteresownym, dobrym sercem jest dla mnie aż tak bardzo nie do przyjęcia?
Mogłabym to zrobić dla psa. Kiedy zwierzak był stary i chory, opiekowałam się nim z miłością, życzliwością i delikatnością, nigdy nie mając nic przeciw sprzątaniu po niej; umarła na moich rękach, a ja szlochałam i smuciłam się. Kochałam ją.
Nie mogę powiedzieć tego samego o mojej matce i właśnie to poczucie winy sprawie, że tkwię w piekle.
Moja matka, ze swoim szwankującym wzrokiem, nie widzi mimowolnej odrazy na mojej twarzy, kiedy prowadzę ją do toalety. Mam nadzieję, że nie zdaje sobie sprawy w swoim ciągle czujnym umyśle, jak wielką czuję urazę do niej za to, że wciąż żyje. Przeżyła swoje życie, a teraz żyje moim.
Dlaczego nie oddać jej do domu opieki? Ponieważ resztki sumienia nie pozwalają mi umieścić jej, przy jej pogarszającym się słuchu i wzroku oraz fizycznej słabości, w obcym otoczeniu, którego nie potrafi sobie wyobrazić, gdzie zajmowaliby się nią obcy ludzie, których ona nie może dobrze usłyszeć, ani zobaczyć. Na to wszystko jest już za późno.
Pielęgniarki z rejonu radośnie wpadają i wypadają z naszego domu i patrzą z cichą dezaprobatą, kiedy po kolejnej niespokojnej nocy widzą mnie w szlafroku po dziewiątej rano, promieniują rześkością i zakładają, że jestem równie sprawna i posiadam takie umiejętności jak one.
„Proszę” - mówią, wręczając mi jeszcze jedną tubkę kremu. „Może pani wcierać go w nocy.”
„Nie, nie mogę” - chcę krzyknąć. „Czy nie rozumiecie? Nie jestem pielęgniarką, nie mam do tego powołania, nie przeszłam żadnego szkolenia, to, że mam jej dotknąć budzi we mnie bunt.”
Zamiast tego kiwam głową w osłupieniu i dziękuję im pamiętając o tym, aby kupić więcej jednorazowych rękawiczek.
„Ona jest cudowna, nieprawdaż?” - mówią z podziwem odwiedzający nas krewni, odchodząc z powrotem do swojego normalnego życia. „Nie, nie jest” - chce mi się krzyczeć. „To ja jestem cudowna, do cholery!”
Mało osób z własnej woli wybiera rolę opiekuna. Mnie, tak jak wielu innym, zdarzyło się to ukradkiem. Wypierałam się tego, byłam beznadziejnie niedostosowana do tej roli, ale robiąc jedną drobną rzecz dla niej, a potem kolejną, nagle zdałam sobie sprawę, że moje życie zostało mi całkowicie odebrane. Mimowolnie i nie zdając sobie z tego sprawy, stałam się opiekunką. To sytuacja mnie wybrała - nie miałam wyboru.
Od czasu do czasu oferuje mi się „wolne dni dla opiekuna”, kiedy mam okazję spotkać innych opiekunów i skorzystać z darmowych (nie moje podkreślenie) „sesji próbnych” różnych alternatywnych form terapii i darmowych lunchów z herbatą i kawą. Super! Czy tylko ja uważam te propozycje za protekcjonalne i obraźliwe? Czy jestem niewdzięczna? Nie mogę wyjść ze zdziwienia i prawdziwego żalu, że ktokolwiek (moje podkreślenie) może sobie pomyśleć, że cały wesoły dzień spędzony z innymi biednymi, wykorzystywanymi durniami oraz coś za darmo mogą w jakikolwiek sposób wynagrodzić mi moje zrujnowane życie. Ponieważ tak właśnie jest. Jest to wydany na siebie wyrok pozbawienia wolności, bez przepustek za dobre sprawowanie i bez szansy na ucieczkę.
Odczuwam podziw, przy jednoczesnym zakłopotaniu, dla tych opiekunów, którzy udzielają wywiadów, uśmiechają się szeroko do kamery przy swoich podopiecznych, sprawiając wrażenie, że zostali do tego stworzeni, że jest to zadanie ich życia, a oni są zachwyceni mogąc je wypełniać. Mój wewnętrzny głos gromi mnie: „Ty suko, też powinnaś być taka” – ale ja taka nie jestem i nie potrafię takiej udawać. Nienawidzę tego.
Jeśli musisz dokonać wyboru co do podjęcia się tej trudnej roli, nie rób tego. Ale jeśli jesteś taka jak ja, to to podstępnie zakradnie się i zanim zdasz sobie sprawę, już będzie za późno, już będziesz opiekunem. I nie będziesz w stanie zrezygnować.
Za moim pozornym spokojem, kompetencją i opiekuńczością kryje się męczeńskie poczucie winy wobec tej urazy, którą odczuwam wobec tej okropnej starej wiedźmy, wyczerpanie, depresja, poczucie wyizolowania.
Jestem tylko jedną z sześciu milionów opiekunów w Zjednoczonym Królestwie. Pracuję czując się zraniona, zrujnowana finansowo, psychicznie, fizycznie i emocjonalnie, załamując się w moich bezsilnych próbach utrzymania się na powierzchni do czasu, aż nie będę już dłużej potrzebna. I zobaczę co pozostanie, jeśli w ogóle coś pozostanie, z moich marzeń oraz czy nadal będę wystarczająco młoda, aby zaopiekować się – samą sobą.
« Odpowiedź #92 dnia: Listopad 30, 2007, 11:00:30 pm »
Chorzy zbyt zdrowi muszą odejść
Ponad 40 pacjentów musi opuścić zakład opieki przy Mehoffera. - Od stycznia przestajemy płacić za ich pobyt - potwierdza NFZ
Zakład Opiekuńczo-Leczniczy przy Mehoffera w Białołęce to największa taka placówka w Warszawie. Przebywa w niej 350 pacjentów. Większość to osoby starsze, niezdolne do samodzielnego życia. Mieszkają w cichej i zielonej okolicy. Pokoje są czyste i przestronne. Czują się tu jak w domu. Zwłaszcza że niektórzy żyją tam od lat. Pamiętają czasy, kiedy był to zwykły dom opieki społecznej. Choć dostali skierowania od lekarzy na stały pobyt, teraz okazuje się, że 48 osób musi się wyprowadzić z zakładu do końca roku.
Wszystko dlatego, że Narodowy Fundusz Zdrowia zaostrzył przepisy dotyczące pobytu w zakładach opiekuńczo-leczniczych. Od stycznia każdy pacjent będzie co 30 dni przechodził badania. Jeżeli okaże się zbyt zdrowy, zakład nie dostanie na niego ani złotówki.
- To absurd, ale musimy to robić. Tych 48 pacjentów to osoby, które według nowych zasad nie kwalifikują się do pobytu tutaj - mówi Barbara Kaczmarska, dyrektorka zakładu przy Mehoffera.
Jej zdaniem prawo nie jest jednoznaczne. - Z jednej strony kierowane są do nas osoby na pobyt stały. Z drugiej strony NFZ nakazuje wypisywanie tych, którzy według nowego prawa nie powinni przebywać w zakładzie - mówi. I dodaje: - Nikogo z naszych pensjonariuszy nie pozostawimy samemu sobie. Szukamy im miejsc w domach opieki społecznej w całej Warszawie.
Jerzy Serafin, rzecznik NFZ, uważa, że dalsze finansowanie pobytu zdrowych osób w zakładzie opiekuńczo-leczniczym byłoby łamaniem prawa. - Płacimy za świadczenia medyczne, a nie za opiekę nad osobami starszymi - wyjaśnia. - Tacy ludzie powinni być przeniesieni do domów opieki społecznej finansowanych przez miasto.
Elżbieta Wierzchowska, dyrektorka biura polityki zdrowotnej w ratuszu, uspokaja: - Zajmiemy się tymi ludźmi. W pierwszej kolejności rozmawiamy z rodzinami. Jeżeli nie będzie wyjścia, umieścimy ich w domach opieki społecznej. Na pewno nie zabraknie miejsc.
Pan Tadeusz przebywa w zakładzie przy Mehoffera od 15 miesięcy. Jest inwalidą pierwszej grupy. W lipcu przeszedł zawał. Wczoraj został wypisany z zakładu.- NFZ doszedł do wniosku, że jestem zdrowy - mówi. Wróci do domu: - Ja sobie poradzę. Mogę liczyć na rodzinę. Wszystko robię samodzielnie. Ale co ma powiedzieć staruszka, która leży na sali obok? NFZ też nie chce za nią zapłacić.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna 30.11.2007r
Pielęgniarki znęcają się nad staruszkami
« Odpowiedź #93 dnia: Grudzień 05, 2007, 08:21:05 am »
W OŚRODKU W RADOŚCI PERSONEL BIJE PENSJONARIUSZKI
http://www.tvn24.pl/-1,1531063,wiadomosc.html
W podwarszawskiej Radości personel domu opieki znęca się fizycznie i psychicznie nad starszymi i zniedołężniałymi kobietami - informuje "Polska". Gazeta dotarła do filmów, na których widać, że kobiety są poniewierane przez pracowników.
Sceny, które obejrzeli dziennikarze są wstrząsające, podobnie jak relacja byłego pracownika ośrodka, który zdecydował się opowiedzieć o tym, co się dzieje za murami prywatnego pensjonatu w Radości, prowadzonego przez Fundację "Betania".
Kierowniczka ośrodka Katarzyna Zimna stanowczo zaprzecza, by w placówce działo się coś niedobrego. Tyle że filmy, na których widać ją i jej pomocniczki, przeczą tym zapewnieniom.
Dziennikarze "Polski" odwiedzili placówkę. - Dom jest czysty i zadbany, robi dobre wrażenie. W czasie odwiedzin personel jest serdeczny i uprzejmy dla podopiecznych i ich rodzin - opisują reporterzy.
Drastyczne sceny rozgrywają się jednak bez świadków. W ośrodku pracuje pięć opiekunek, żadna nie jest profesjonalną pielęgniarką. Rodziny chwalą placówkę – jest ona jedną z najtańszych w okolicy.
Zimna mówi, że już zawiadomiła prokuraturę o porzuceniu przez Łukasza K. zastępczej służby wojskowej. I dodaje:
- On nie wygra tej wojny, w żaden sposób.
DPS- horror w domu spokojnej starości w Radości
« Odpowiedź #94 dnia: Grudzień 07, 2007, 08:53:11 am »
Widziałam jak katują staruszki
Dramatyczne wyznanie pracownicy domu opieki:
Rodziny gnębionych staruszek nie czekają na wyniki śledztwa i działania urzędników. Zabierają swoich bliskich z tego strasznego miejsca. Niektóre pensjonariuszki mimo choroby same próbują uciec z domu opieki!
- To, co widać na filmie to prawda. Te staruszki były bite po twarzy i na siłę karmione. Opiekunki ściskały brzuchy niedołężnych kobiet i wlewały im do gardła gorącą zupę.
Horror w domu spokojnej starości w Radości trwa nadal! Cały czas pojawiają się bliscy, którzy zabierają chore kobiety. - Po tym, co się tu dzieje, moja ciocia nie zostanie w tym miejscu ani chwili dłużej - mówi zdenerwowana Alicja Zalewska (50 l.) i pomaga wnosić do karetki 94-letnią staruszkę. W pomieszczeniach pensjonatu przebywa już tylko kilka najbardziej niedołężnych kobiet. Jedna z nich kulejąc, o lasce, usiłuje sama wydostać się za bramę. Natychmiast zostaje zatrzymana przez pracownicę domu. - Nie dotykaj mnie! Ty jesteś wredna! - krzyczy staruszka do opiekunki, pani Teresy. - Pomocy! Zamknęli nas i nie chcą wypuścić - prosi dziennikarzy zadbana, starsza kobieta.
Reporterzy "Super Expressu" na miejscu wysłuchali szokującego wyznania Anny Szandrowskiej (36 l.), byłej pracownicy domu starców przy ul. Pajęczej w Radości.
"Pracowałam tam 4 lata temu. Jak przychodziły rodziny, to na pozór wszystko było idealnie. Czysto i pięknie. Personel grzecznie zwracał się do pensjonariuszek. Panie z obsługi czesały włosy i przytulały staruszki. Jak tylko zamykały się drzwi, koszmar powracał.
Najbardziej agresywna była Sławka. Biła staruszki po twarzy. Oszczędzano też na jedzeniu. Zupy były gotowane na resztkach drobiowych korpusów. Któregoś dnia zadzwoniłam do prezes Fundacji Betania i opowiedziałam, co dzieje się w tym domu starców. Elżbieta Goszczycka tylko mnie wyśmiała. Zrezygnowałam z pracy po pięciu dramatycznych dniach. Starałam się całe to cierpienie wymazać z pamięci, ale jak zobaczyłam w mediach, że te schorowane kobiety nadal są tak traktowane, postanowiłam mówić".
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła już śledztwo w tej bulwersującej sprawie. Miejmy nadzieję, że kierownictwo i personel domu starców odpowie karnie za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad pensjonariuszkami.
autor: Jakub Pietrzak, Agata Rowińska
W Radości wykończyli mi matkę
85-letnia kobieta została pobita w domu starców
Stanisława Idzik ( 85 l.), energiczna, uśmiechnięta starsza kobieta żyłaby do dziś, gdyby nie trafiła do domu spokojnej starości w Radości. Była tam zaledwie jeden dzień. To wystarczyło, by została pobita i odurzona lekami!
Jej córka opowiada nam o koszmarze, jaki spotkał jej matkę w na pozór eleganckim ośrodku.
- Wszystkie wspomnienia wróciły, gdy zobaczyłam ten film - płacze Krystyna L. (55 l.), córka nieżyjącej już staruszki. - Żałuję, że zostawiłam mamę w tym koszmarnym domu - dodaje.
Tylko trzy dni
We wrześniu ubiegłego roku pani Krystyna musi wyjechać na pogrzeb ojca do Gdańska. Nie może zabrać ze sobą mamy Stanisławy. Krystyna szuka domu, w którym zaopiekowano by się jej mamą zaledwie przez trzy dni. Tylko ten w Radości jest gotów przyjąć panią Stanisławę na tak krótko. 14 września pani Krystyna przywozi mamę do Radości. Starsza kobieta o własnych siłach z pomocą laski wchodzi na piętro ośrodka.
- Pojechałam do Gdańska następnego dnia, ale czułam, że muszę natychmiast wracać. Miałam jakieś złe przeczucia - opowiada Krystyna L. - Następnego dnia byłam z powrotem w domu spokojnej starości. Nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam! - wspomina kobieta.
Cała w siniakach
Stanisława Idzik zamiast spacerować z uśmiechem po pensjonacie, leży na łóżku bez prześcieradła, przykryta tylko cienkim materiałem. Jest posiniaczona! Ma wylewy na nogach. Na widok pani Krystyny kierowniczka Zimna robi głupią minę. Nie spodziewała się wizyty córki pensjonariuszki. - Natychmiast spakowałam mamę i półprzytomną wywlekłam do auta. Kierowniczka na pytanie o siniaki udzieliła standardowej odpowiedzi: mama poślizgnęła się w łazience - opowiada Krystyna L.
Wezwała karetkę dopiero po przyjeździe do domu. - Lekarze stwierdzili pobicie i odurzenie jakimiś środkami nasennymi - dodaje kobieta. - Boże, teraz żałuję, że ją tam zostawiłam.
Stanisława Idzik zmarła w maju tego roku. - Gdyby nie to pobicie, mama byłaby jeszcze silną kobietą, a tak... Odeszła z tego świata - załamuje głos Krystyna L.
« Odpowiedź #95 dnia: Grudzień 08, 2007, 12:18:56 pm »
Oddać do domu starców
Prawie każdy stanie kiedyś wobec tej decyzji: czy oddać matkę lub ojca do domu opieki zwanego potocznie domem starców. Ci, którzy się na to zdecydują, będą żyli z piętnem wyrodnych dzieci. Ci, którzy zatrzymają starzejących się rodziców we własnym domu, mogą taką decyzją zamienić swoje życie w piekło.
Czcij ojca swego i matkę
Przykazanie mówi wyraźnie, jaki powinien być stosunek dzieci do rodziców. Nie ma tutaj żadnej wątpliwości. Trzeba się nimi opiekować do końca życia i już, ale jak się opiekować w sytuacji na przykład takiej: rodzina ma dwójkę dzieci, ojciec nie pracuje, na utrzymaniu jest jeszcze babcia, która pobiera głodową emeryturę w wysokości 450 złotych. Co zrobić? Trzeba jakoś żyć okazując szacunek matce, która wykarmiła własną piersią dziecko, o domu starców nie ma co marzyć, bo pobyt tam kosztuje w zależności od miejsca od 1500 do 1800 zł za miesiąc. Podane ceny dotyczą okolic Warszawy z lewej i prawej strony Wisły. Z prawej jest trochę drożej.
- Źle zaczynasz tę rozmowę - mówi Ryszard, biznesmen, który odwiedza matkę w podwarszawskim domu opieki. Dom starców lub opieka we własnym domu to jest dylemat ludzi zamożnych, takich, którzy mają jakieś dochody. Ludzie biedni po prostu opiekują się swoimi starzejącymi się rodzicami na tyle, na ile potrafią i już, żadnych dylematów tam nie ma. Oni nie muszą podejmować decyzji. Ja musiałem.
Ryszard nie miał wątpliwości co do tego, że jego mama powinna znaleźć się w domu opieki. Oboje postanowili, że tak będzie lepiej.
- Nie wiem, jak to miałoby inaczej wyglądać - mówi - pracuję po 14 godzin na dobę, nie ma mnie w domu, mama ma zaawansowany gościec, nie może się poruszać, kto miałby się nią zająć? Jestem po rozwodzie, nie mam dzieci. Doszliśmy do wniosku, że dom opieki, dobry dom opieki z kulturalną i miłą obsługą, to jest to. Płacę za to, płacę sporo. Mamie się podoba, ma ulubionego pielęgniarza, który jest w dodatku czarny, przyjechał tu z jakiejś Ghany czy skądś. Rozmawiają sobie i żartują. Opowiada mamie, jak jest w Afryce. Naprawdę nic więcej nie mogłem zrobić. Uważam, że to naturalna kolej rzeczy.
Domy opieki nie są jednakowe. W tych lepszych są zajęcia świetlicowe, telewizor w każdym pokoju, wspólne wycieczki i spacery po otaczającym dom opieki parku.
- Ja pracowałam w gorszym domu opieki - mówi Joanna. - Obyś się tam nigdy nie znalazł, nie życzę ci tego. Bieda z nędzą. Ludzie z alzheimerem leżą godzinami w łóżku, mają odleżyny, brakuje personelu, więc dziadki taplają się we własnych odchodach. Koszmar. Nikt do nich nie przychodzi, bo rodzina pozbyła się kłopotu i już. Zostawiła dziadka tak jak się zostawia psa przed wyjazdem na wakacje. No a potem jest już tylko czekanie na śmierć. Dla tych ludzi nie ma już życia, siedzą sobie i odmawiają różaniec.
Nie zawsze jest tak tragicznie, jak opowiada Joanna. W jednym z domów opieki w zachodniej Polsce zaproponowano starym schorowanym ludziom dość zaskakującą terapię.
- Wiem, że może się to wydać dziwne - mówi pani Wiktoria, emerytowana nauczycielka. - Zaproponowałam tym ludziom zajęcia dogoterapii. Mam ukończony kurs i prowadzę takie zajęcia z niepełnosprawnymi dziećmi. Pomyślałam, że nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować tego samego z osobami starszymi. Oczywiście forma jest trochę inna - osiemdziesięciolatka z artretyzmem nie będzie bawić się z psem tak jak dziecko, ale może przynajmniej rzucić psu piłkę i on ją przyniesie z powrotem. Wydaje się, że to niewiele, ale oni czekają na moje wizyty, czekają, kiedy do nich przyjdę. Nie ma dla nich nic ważniejszego.
Kiedy człowiek ma osiemdziesiąt lat i myśli już tylko o przeszłości, to wizyta opiekunki z wyszkolonym do zabaw psem może być dla niego wydarzeniem i przeważnie jest, szczególnie kiedy prócz tej opiekunki nie pojawia się nikt z krewnych ani żadne z dzieci.
Kiedy już ktoś zdecydował się na oddanie rodzica do domu opieki, powinien mieć chociaż na tyle przyzwoitości, żeby pojawić się przynajmniej raz w tygodniu i porozmawiać z matką czy ojcem. Wielu osób na to nie stać. Czy ich potępiać? Niektórych tak, ale czy wszystkich?
- Powiem ci tyle, że mój tata, do którego byłam bardzo przywiązana, zamienił się na starość w potwora - mówi Anna. - Poświęciłam dla niego całe życie, mój maż zrobił to samo i dzieci również. Kiedy wracały ze szkoły, najważniejsze było zajmowanie się dziadkiem i realizowanie jego potrzeb. Ojciec miał coraz dziwniejsze zachcianki, coraz bardziej szalone. W końcu zaczął uciekać nam z domu, a kiedy go sprowadziliśmy, oskarżył nas o to, że zabieramy mu pieniądze. Kiedy ktoś do nas przychodził, mówił, że głoduje, że nie dajemy mu jedzenia albo dajemy gorsze, źle ugotowane. Skarżył się sąsiadom, w jak okropnych warunkach przyszło mu żyć. Sąsiedzi, nie wszyscy, ale znaleźli się tacy, wierzyli mu i wzywali policję. Twierdzili potem, że znęcamy się nad ojcem. W końcu nie wytrzymaliśmy i postanowiliśmy umieścić go w domu opieki. To bardzo dobry dom, jest własnością Kościoła, ale nie prowadzą go siostry zakonne. Ojciec miał łzy w oczach, kiedy wsiadał do samochodu, ale nie przyszło mu do głowy, żeby nas przeprosić za te wszystkie wybryki. Po miesiącu pobytu przyzwyczaił się; kiedy przyjeżdżamy, jest pogodny i uśmiechnięty, nie narzeka i nie szaleje. Kierowniczka mówi, że jest jednym z najbardziej zdyscyplinowanych pensjonariuszy.
Decyzja o umieszczeniu rodzica w domu opieki nie musi być więc oceniana jako pozbycie się problemu. Może być to decyzja heroiczna, bo przecież człowiek musi wybierać między szczęściem i spokojem własnej, nowej rodziny a dobrem najbliższej osoby. Najgorsze, co można zrobić w wypadku gdy starzejący się rodzic staje się nieznośny dla otoczenia, to udawać, że nic się nie dzieje, zaciskać zęby i poświęcać się dla "dobra rodziny". Raczej nie ma szans na to, by życie pod jednym dachem ze staruszkiem dotkniętym chorobą Alzheimera czy demencją pozostało bez wpływu na rozwój dzieci mieszkających w tym samym domu lub na relacje pomiędzy domownikami. Oczywiście jeśli ktoś ma warunki do tego, żeby zapewnić rodzicom profesjonalną i dobrą opiekę pod własnym dachem, nie ma potrzeby, by korzystał z dobrodziejstwa jakim jest dom opieki, ale ilu ludzi w Polsce ma taką możliwość? Czy mieszkanie w jakimś blokowisku, z którego stary i zniedołężniały człowiek nie może się nawet ruszyć, bo boi się windy, a schody są za wysokie, może być uznane za godną starość? Wielu powie, że tak, bo "z rodziną", ale czy rzeczywiście to jest dla starszych ludzi najważniejsze?
« Odpowiedź #96 dnia: Styczeń 16, 2008, 11:13:54 am »
Spisek matrymonialny w domu spokojnej starości
Anna Kołakowska, Marcin Masłowski
Idealna kandydatka na żonę: szanowana sędzia ze sporą emeryturą i własnym mieszkaniem. To nic, że ma 90 lat i zdaniem lekarza jest niezdolna do świadomego wyrażania woli
Bronisław Górski nie chciał tej sprawy. Koledzy z sądu w Łodzi, jak zwykle zawaleni pracą, musieli go długo prosić. Przekonywali, że po 40 latach pracy jako kurator społeczny da sobie radę. - No to się zgodziłem - opowiada Górski. - Pani sędzia w stanie spoczynku, w dodatku w luksusowym domu opieki. Nie powinno być problemów.
Pani Helenka nie wytrzymała
Helena G. ma dziś 91 lat. Życie spędziła za sędziowskim stołem. Mówiła, że lubi godzić ludzi, dlatego do spraw karnych nigdy się nie brała. - Nie lubiła bandytów - wspominają sędziowie łódzkiego sądu okręgowego.
Dwa lata temu nie była już w stanie samodzielnie żyć. Z wielkim trudem schodziła z pierwszego piętra bloku, by zrobić zakupy w osiedlowym sklepiku niedaleko żydowskiego cmentarza na łódzkich Bałutach.
- Słabiutka była, ale pomocy żadnej nie chciała - opowiada Anna Domagała, która mieszkała z nią przez ścianę. - Rodziny nie założyła, siostra też staruszka, więc jej nie odwiedzała. Siostrzenica tylko czasem po pieniądze przychodziła i awantury urządzała. No i nie wytrzymała.
Dwa lata temu Helena G. - po 26 latach wydawania wyroków i kolejnych 25 latach samotności na emeryturze - podcięła sobie w łazience żyły. Pogotowie cudem ją odratowało. Siostrzenica zaś wystąpiła do sądu o częściowe ubezwłasnowolnienie cioci. Sąd się zgodził i wtedy to Bronisław Górski zyskał kolejną podopieczną.
Kilka dni później, w czerwcu 2005 roku pani Helena zamieszkała w prywatnym zakładzie opiekuńczo-leczniczym na obrzeżach Łodzi. To luksusowy dom, lepszy niż większość łódzkich hoteli. Kamery, ochrona i dwuosobowe pokoje.
Miesięczny pobyt kosztuje ponad dwa tysiące złotych. Ale emerytura sędziowska też jest nie mała - ponad cztery tysiące.
Kim jest pan Kazimierz?
Górski dopiero w sierpniu 2006 roku zajął się sprawą pani Heleny. Wiadomo: biurokracja, kolejki, brak ludzi. - Wziąłem z sądu dokumenty i pojechałem spotkać się z panią sędzią - opowiada. - To rutynowe działanie kuratora. Obserwujesz, jaką ma opiekę, prosisz o rachunki, wyciąg z konta bankowego, sprawdzasz, kto z niego korzysta.
Od razu zaniepokoiły go wyciągi z konta pani Heleny. Pełnomocnictwo do korzystania z niego miała siostrzenica Wanda.
- Pieniądze zaczęły znikać w błyskawicznym tempie. Jeszcze w czerwcu 2005 roku wypłaciła 29 tysięcy złotych. W sierpniu kolejne 34 tysiące. Nie podobało mi się to - mówi kurator. - Zauważyłem też, że nie było żadnych przelewów za mieszkanie. Pomyślałem, że to wstyd, aby sędzia zalegała z czynszem. Poszedłem do spółdzielni, żeby zapłacić zaległości.
Prezes spółdzielni Doły był zdziwiony wizytą kuratora. Bo przecież pani Helena nie jest już członkiem spółdzielni, a mieszkanie niedawno sprzedała.
- Zgłupiałem - mówi Górski. O co tu chodzi? Rozpoczął śledztwo. Zdobył akt notarialny. Wynikało z niego, że jego podopieczna w grudniu 2005 roku sprzedała trzydziestometrowe mieszkanie za 20 tysięcy złotych jakiemuś Kazimierzowi K. Problem w tym, że na jej koncie nie było śladu po pieniądzach, a takie mieszkanie na rynku kosztowało co najmniej dwa razy tyle.
Górski zapytał panią Helenkę, kto to jest "pan Kazimierz". - Ale ona była w takim stanie, że nie wiedziała nawet o sprzedaży mieszkania. Zbaraniałem kompletnie.
Rozmowę ze staruszką podsłuchały pracownice domu opieki. Gdy kurator wychodził z pokoju pani Heleny, podszepnęły, że pan Kazimierz to były mąż szefowej...
Wózek z panną młodą
Górski szukał dalej. Porównał nazwisko mężczyzny z aktu notarialnego z nazwiskiem Anny K., która prowadziła ośrodek. - Wszystko się zgadzało. To był jej eksmąż. Gdy zacząłem pytać, okazało się, że niby eks, ale trawniki w zakładzie kosił, robił zakupy - opowiada kurator.
- Przecież oni nadal żyli ze sobą - mówi jedna z pracownic ośrodka. - Nikt inaczej o nich nie mówił, tylko "państwo K.". Zresztą dyrektorka nie zmieniła nawet nazwiska.
Rozmowa kuratora z Anną K. nie była przyjemna. Poprosił ją o rachunki za dotychczasową opiekę. - Okazało się, że oprócz zabierania ponad dwóch tysięcy złotych z emerytury, szefostwo domu wystawiało pani Helence rachunki na wiele innych rzeczy. Za słodycze nawet jednorazowo po blisko 100 złotych. Kupowali jej cukierki, czekolady, herbatniki. A przecież ona chorowała na cukrzycę! - denerwuje się Górski, który zdążył w międzyczasie poznać historię chorób pani Heleny.
Pracownice ośrodka co rusz dawały mu nowe sygnały, a on drążył. Pewnego dnia usłyszał, że powinien przejechać się do urzędu stanu cywilnego. - Pojechałem. Poprosiłem o dokumenty. Czytam raz. Czytam drugi. Przecieram oczy. Widzę, że ten niby eks, Kazimierz wziął ślub z panią Heleną!
Kazimierz K. ma 63 lata. Ten inżynier rolnik z Turka jest prawie 30 lat młodszy od Heleny. Pół roku po sprzedaży mieszkania byli już po ślubie. Pan młody sam pchał wózek z panną młodą, gdy zbliżali się do stołu urzędnika stanu cywilnego.
- Ale przecież do ślubu nie powinno dojść bez zgody sądu, bo pani Helena była już częściowo ubezwłasnowolniona - zastanawiał się kurator.
- Nic o tym nie wiedzieliśmy - zapewnia Aneta Papis, kierownik USC Łódź Centrum. - Od złożenia dokumentów do ślubu mija miesiąc. To czas, aby nas zawiadomić, że są powody, dla których małżeństwo nie może być zawarte. Żeby chociaż któryś z gości ślubnych powiedział, toby ślubu nie było.
Pielęgniarka z ośrodka: - To była tajemnica poliszynela. Ale oficjalnie nikt nie protestował przeciwko takiemu numerowi, żeby nie stracić pracy. Chwała Bogu, że pojawił się ten kurator...
Upiera się, że kochał
Górski miał dość. O wszystkim zawiadomił sąd i prokuraturę. Prokuratura wystąpiła do sądu o unieważnienie małżeństwa i rozpoczęła śledztwo w sprawie sprzedaży mieszkania. Okazało się, że pewna lekarka wystawiła przed transakcją zaświadczenie, że sędzia jest "zdolna do samodzielnego dokonywania czynności prawnych". Pani notariusz nie miała więc zastrzeżeń do transakcji i sporządziła akt notarialny. Trzy tygodnie później starszą panią badał inny lekarz. Diagnoza: zespół psychoorganiczny otępienny o umiarkowanym natężeniu. Wnioski: "Helena G. jest niezdolna do samodzielnej egzystencji i świadomego wyrażania woli". Lekarz nie miał wątpliwości, że 20 dni wcześniej jej stan był taki sam, nic więc dziwnego, że nie pamiętała o sprzedaży mieszkania.
Pan młody, czyli Kazimierz K., kiedy dowiedział się o śledztwie, przeraził się. Nagle w cudowny sposób odnalazły się pieniądze za kawalerkę. - Dwa lata po transakcji wpłacił na konto pani Heleny 20 tysięcy i napisał do mnie list, informując, że pieniądze leżały cały czas w kieszeni jej futra, tylko nie zauważyła! - śmieje się Górski.
W międzyczasie pracownicy banku odkryli, że starsza pani miała dwie książeczki mieszkaniowe z oszczędnościami na blisko 100 tysięcy złotych. Na wszelki wypadek zablokowali możliwość wypłat i powiadomili o tym kuratora. Sąd wyprostował już sprawę ślubu. Unieważnił go jako zawarty "w złej wierze". Kazimierz K. zgodził się na to, ale do końca upierał się, że ożenił się z miłości.
- Miłości wielkiej nie było. Jakoś namówili mnie, żebym wzięła ślub, bo ktoś chciał po mnie dziedziczyć - mówiła pani Helena reporterom TVN, którzy zainteresowali się niecodziennym małżeństwem.
Kurator: - Gdyby pani Helenka zamknęła oczy, żyłby sobie spokojnie z jej emerytury.
Moja misja wciąż trwa
Górski: - Ta historia mogłaby nie wyjść na światło dzienne, gdyby się nie przestraszyli. Gdyby mi w ośrodku powiedzieli, że pani Helena ma męża, nie miałbym tam czego szukać. Bo zgodnie z prawem to mąż sprawowałby nad nią opiekę i kurator nie byłby potrzebny. I do głowy by mi nie przyszło, żeby sprawdzać, co się dzieje z jej majątkiem i emeryturą.
Anna K. nie chce z nami rozmawiać i nie pozwala na spotkanie z panią Heleną. - Nie mam na to zgody sądu, a to pod jego opieką jest pani Helena - ucina.
Siostrzenica Wanda przez drzwi mieszkania: - Poszli won!
W lutym Kazimierz K. stanie przed sądem za oszustwo i wyłudzenie mieszkania po zaniżonej cenie.
Kawalerka pani Heleny stoi pusta. Nikt się nią nie opiekuje, sąsiedzi twierdzą, że zaczyna z niej śmierdzieć.
Pani Helena wciąż przebywa w ośrodku Anny K. Jest ciężko chora, nie ma z nią kontaktu.
Górski myśli jeszcze o jednym - żeby znaleźć pani Helence nowy dom: - Wtedy moja misja się skończy.
« Odpowiedź #97 dnia: Styczeń 16, 2008, 03:02:05 pm »
po prostu SZOK :puppydogeyes: :puppydogeyes:
« Odpowiedź #98 dnia: Styczeń 16, 2008, 04:24:07 pm »
O tak, to musiała być wielka miłość... do pieniędzy.
Bulwersująca sprawa. Dobrze, że kurator rzetelnie wykonuje swoje obowiązki.
« Odpowiedź #99 dnia: Marzec 04, 2008, 09:43:19 pm »
Nowy dom samopomocy społecznej
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22824