Source: https://www.eporady24.pl/apelacja_o_alimenty,mt,3,16,581.html
Timestamp: 2019-10-19 07:11:51
Legal References Found: art. 27
 art. 27
 art. 60
 art. 883
 art. 133
 art. 133
 art. 94
 art. 138
 art. 138

Document Content:
Apelacja o alimenty - Materiały - Porady prawne
Czy płacone przez Ciebie alimenty zostały podniesione i nie jesteś w stanie zapłacić? Najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu będzie apelacja o alimenty.
W czerwcu 2006 roku, w okresie nieformalnej separacji z żoną na jej sądowy wniosek zgodziłem się płacić jej alimenty w wysokości tysiąca złotych, które następnie sąd po złożeniu przeze mnie apelacji o alimenty zmniejszył do 600 zł. Na wniosek żony alimentami komornik obciążył moje zarobki i do tej pory są w ten sposób ściągane. Początkiem 2009 r. uzyskaliśmy rozwód z orzeczeniem winy obu stron, a w tym roku ożeniłem się ponownie. Moja obecna żona ma skromną rentę, poprzednia ma emeryturę. W tym też roku ja planuję przejście na emeryturę. Chciałbym złożyć apelację o alimenty, czy mam na to jakieś szanse? Jakie przedsięwziąć kroki formalne? I jak pozbyć się komornika?
W czasie trwania małżeństwa Pana obowiązek alimentacyjny wobec żony wynikał z art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Według tego artykułu oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
Prawomocne orzeczenie rozwodu nie powoduje, że wyrok wydany na podstawie art. 27 przestaje obowiązywać.
Świadczenia alimentacyjne pomiędzy rozwiedzionymi małżonkami stanowią kontynuację powstałego przez zawarcie małżeństwa obowiązku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania, istnieją więc nie z powodu rozwodu, lecz mimo rozwodu, który nie stwarza nowego obowiązku alimentacyjnego, lecz powoduje zmodyfikowanie obowiązku istniejącego w czasie trwania małżeństwa (tak: Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 lipca 1955 r., sygn. akt. I CO 27/55; w uchwale SN z dnia 26 lutego 1970 r., sygn. akt. III CZP 109/69; w uchwale SN z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt. III CZP 91/86).
... W przypadku zwykłego obowiązku alimentacyjnego okoliczność, iż Pan ma o wiele lepszą sytuację materialną niż była żona, nie ma znaczenia w sprawie, ponieważ nie ma tu zastosowania tak jak w czasie trwania małżeństwa zasada równej stopy życiowej małżonków.
Również istotne pogorszenie się sytuacji materialnej Pana byłej żony w związku z rozwodem nie jest przesłanką do ubiegania się o alimenty – jest to przesłanka pozwalająca o ubieganie się o alimenty małżonkowi, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia od małżonka uznanego za wyłącznie winnego (art. 60 § 2 K.r.o.).
Stosownie do art. 60 § 3 K.r.o. obowiązek alimentacyjny małżonka, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, wygasa z upływem 5 lat od orzeczenia rozwodu. Jednak ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
Jeżeli Pana była żona nie znajduje się w stanie niedostatku (sama okoliczność, że ma niską emeryturę nie powoduje, że jest w stanie niedostatku), może Pan złożyć apelację o uchylenie obowiązku alimentacyjnego.
... Apelację o alimenty należy złożyć w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania Pana byłej żony (pozwanej).
Opłata od apelacji o alimenty to 5% wartości przedmiotu sporu, a ta odpowiada 12-miesięcznym alimentom. W Pana przypadku opłata od pozwu wyniesie 360 zł.
W pozwie może Pan zawrzeć wniosek o zabezpieczenie Pana roszczenia poprzez zawieszenie na czas trwania postępowania o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, postępowania egzekucyjnego prowadzonego przeciwko Panu.
Reasumując, jeżeli Pana była żona nie znajduje się w stanie niedostatku (jest w stanie obiektywnie rzecz biorąc zaspokoić swoje potrzeby), to może Pan żądać uchylenia obowiązku alimentacyjnego.
Jeżeli Pana była żona znajduje się jednak w stanie niedostatku, to już w chwili obecnej może się Pan ubiegać o obniżenie tych alimentów. Jeżeli po przejściu na emeryturę Pana dochód zmniejszy się, to również może to mieć znaczenie dla ewentualnego, kolejnego obniżenia alimentów jakie Pan płaci na byłą żonę. … Przeczytaj pełną treść
… Mam syna z pierwszego małżeństwa, regularnie płacę alimenty. Moja była żona ponad rok temu złożyła apelację do sądu o ich podwyższenie – nie zawiadomiła mnie, że chce ich podniesienia. Sprawa się odbyła, zasądzono mi 300 zł, które zacząłem płacić od miesiąca, w którym zapadło postanowienie. Pół roku później księgowa z mojego zakładu pracy poinformowała mnie, że komornik wszedł na moje konto. Jak się okazało, powinienem był wyrównać te alimenty jeszcze trzy miesiące wstecz, o czym dowiedziałem się dopiero, gdy odebrałem wyrok z sądu. Zadłużenie natychmiast spłaciłem, mimo to nadal alimenty pobiera komornik, który potrąca dodatkowe opłaty. Dowiedziałem się, że komornika może znieść tylko żona. Czy to prawda? Co mogę w tej sprawie zrobić, skoro była żona nie chce dobrowolnie znieść komornika, mimo że zaproponowałem nawet wyższą kwotę, którą mógłbym płacić na dziecko?
Niestety to prawda. Jeżeli matka dziecka złożyła u komornika wniosek o wszczęcie egzekucji alimentów zaległych i bieżących, to nie ma Pan środków prawnych, aby to postępowanie, jako dłużnik, wstrzymać, nawet na tej podstawie, że regularnie płacił Pan zasądzone alimenty i wyrównał zaległości. Spłata zaległych alimentów i bieżące ich uiszczanie samo przez się nie powoduje zawieszenia czy umorzenia postępowania egzekucyjnego.
Egzekucja będzie prowadzona dopóki wierzyciel (była żona) nie złoży wniosku o umorzenie lub zawieszenie postępowania egzekucyjnego lub jeżeli np. tytuł wykonawczy (wyrok, ugoda) nie zostanie pozbawiony wykonalności.
... Przepisy prawa dają Panu jeszcze jeden sposób na to, aby doprowadzić do umorzenia egzekucji.
Stosownie do art. 883 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego może Pan żądać umorzenia egzekucji co do świadczeń wymagalnych w przyszłości (alimentów przyszłych), jeżeli złoży do depozytu sądowego sumę równającą się alimentom za sześć miesięcy, z równoczesnym umocowaniem komornika do podejmowania tej kwoty. Jeżeli komornik stwierdzi, że popadł Pan w zwłokę z uiszczaniem alimentów, skorzysta z tego umocowania – będzie pobierał pieniądze z depozytu, a jednocześnie spowoduje ponowne wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
wpłacić w kasie sądu, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania uprawnionego do alimentów (miejsca wykonania zobowiązania) do depozytu sądowego kwotę stanowiącą równowartość 6-miesięcznych alimentów, czyli w Pana wypadku 1800 zł; należy też jednocześnie umocować komornika do podejmowania tej sumy;
... Problem, który poruszył Pan w swoim pytaniu, dotyka wielu osób płacących alimenty, wobec których wszczęto postępowanie egzekucyjne, a które nie uchylają się od ich płacenia. Często można się spotkać z opinią, że wierzyciele traktują postępowanie egzekucyjne jako swoisty środek represji wobec swoich byłych partnerów, żon, mężów. Niestety przepisy są tak skonstruowane, że jeżeli wierzyciel złoży wniosek o egzekucję alimentów bieżących, nawet w sytuacji w której są one regularnie i w terminie płacone, dłużnik nie ma możliwości skutecznego domagania się umorzenia tej niepotrzebnej egzekucji.
Jak wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 września 1987 r. (sygn. akt. III CRN 233/87, LexPolonica nr 311425), wierzyciel, który bez potrzeby powoduje wszczęcie egzekucji w sytuacji, gdy dłużnik zgodnie z tytułem wykonawczym dobrowolnie świadczy alimenty w wymaganej wysokości i ustalonym terminie, sam powinien ponieść wywołane tym postępowaniem koszty egzekucyjne, przysługujące organowi egzekucyjnemu. … Przeczytaj pełną treść
… Syn w lutym skończył 24 lata. Nie mam z nim dobrego kontaktu, nie wiem więc, czy studiuje. Z tego, co sam mówił, wynika, że obecnie jest na trzecim roku studiów, jednak ze względu na wiek powinien 5-letnie studia skończyć w tym roku w czerwcu. Chciałbym przestać płacić na niego alimenty – czy wystarczy, że wyślę mu takie oświadczenie czy też potrzebna będzie apelacja? Może powinienem wezwać syna do przedłożenia zaświadczenia o studiowaniu? Dodam, że jestem obecnie bezrobotny i utrzymuję się z topniejących oszczędności.
Podstawę dla istnienia obowiązku alimentacyjnego stanowi art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (w skrócie K.r.io.):
§ 1. „Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
Z definicji obowiązku alimentacyjnego wynika, iż obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozpatrywana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, to za usprawiedliwione należy uznać dalsze alimentowanie go. Wykładania art. 133 § 1 nie może bowiem pozostawać w oderwaniu od art. 94, który nakłada na rodziców obowiązek troszczenia się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i należyte przygotowanie go do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień. Jest przy tym oczywiste, że jedynie efektywne studiowanie pozwala synowi liczyć na alimentowanie go.
... Podstawę do wniesienia pozwu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego stanowi art. 138 K.r.io.: „w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego”.
Zmiany wysokości lub ograniczenia czasu trwania obowiązku alimentacyjnego można żądać wyłącznie w drodze powództwa przewidzianego w art. 138. Zmiana wyroku, którą ma na względzie cytowany przepis, może między innymi polegać na stwierdzeniu ustania obowiązku alimentacyjnego wobec odpadnięcia jednej z przesłanek uzasadniających ten obowiązek.
W razie ewentualnego procesu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego sąd zobowiąże syna do przedstawienia zaświadczenia o kontynuowaniu nauki, jednakże ciężar udowodnienia okoliczności, iż dalsze utrzymywanie obowiązku alimentacyjnego wiąże się z uszczerbkiem w utrzymaniu własnym, będzie spoczywać na Panu. … Przeczytaj pełną treść
Apelacja o niesprawiedliwe alimenty
Na ostatniej sprawie o podniesienie wysokości alimentów sąd nakazał mi płacenie po 250 zł na dziecko, a mam dwoje. Dotychczas płaciłem alimenty w wysokości 300-370 zł miesięcznie. Utrzymuję się z prac dorywczych. Parę dni temu MOPS przesłał mi pismo z informacją o moim zadłużeniu wobec nich na kwotę 8500 zł. Zaproponowałem rozłożenie długu na niewysokie raty miesięczne, ale nakazano mi spłatę w ciągu 5 miesięcy. Płacąc alimenty (prawie 400 zł miesięcznie), nie stać mnie na spłatę długu w takiej wysokości. Mój syn w tym roku kończy szkołę i mógłbym spłacać zadłużenie wobec MOPS, zamiast płacić alimenty. Zgodnie z wyrokiem sądu mam płacić 500 zł miesięcznie; w ciągu ostatnich 10 miesięcy moje wpłaty to 3000 zł + MOPS 3400 zł, co daje razem 6400 zł. Według sądu ma być 5 tys. zł. Jakim prawem MOPS wypłaca pieniądze mojej byłej żonie, skoro syn przebywa częściej u mnie niż u teściowej, a eksżona przyjeżdża raz w roku, bo pracuje na legalnym kontrakcie w Islandii i zarabia duże pieniądze? Czy mam prawo pozwać MOPS lub Państwo za nierówne traktowanie swoich obywateli? Jak się pisze apelację o niesprawiedliwe alimenty.
Uchwała z dnia 15 lutego 1995 r. (sygn. akt II UZP 39/94) Alimenty ustalone procentowo na rzecz dzieci oblicza się od kwoty świadczenia emerytalno-rentowego pomniejszonego o należną zaliczkę na poczet podatku dochodowego (art. 107 ust. 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin - Dz. U. Nr 40, poz. 267 ze zm.).
Alimenty po 5 latach po rozwodzie - apelacja
Rozwód był bez orzeczenia o winie, a była żona nie otrzymała alimentów. Obecnie, 7 lat po rozwodzie, żona wystąpiła do sądu o podwyższenie alimentów na dziecko, jak również o alimenty dla siebie, motywując to tym, że miała wypadek samochodowy i że jest uznana za niezdolną do pracy. Wypadek ten zdarzył się 6 lat po rozwodzie. Sad przyznał jej alimenty, o które wystąpiła. Czy miał do tego prawo? Jeśli nie, to czy można żądać kasacji wyroku w części dotyczącej alimentów na żonę? Co z apelacją o alimenty?