Source: http://forum.rybnik.com.pl/viewtopic.php?p=63567&amp
Timestamp: 2019-08-24 11:59:37
Legal References Found: Art. 104

Art. 105

Art. 106

Art. 107

Art. 108

Art. 109

Art. 110

art. 109

Art. 111
 art. 16
 art. 104

Art. 112

Art. 113

Art. 114

Art. 115

Art. 116

Art. 116

Art. 117

Art. 118
 art. 117

Art. 119
 art. 117
 art. 16
 art. 118

Art. 120
 art. 117

Art. 121

Art. 122
 art. 1

Art. 199

Art. 200
 art. 199
 Art. 29
 art. 28

Document Content:
Posty: 79 • Strona 1 z 6 • 1, 2, 3, 4, 5, 6
przez johan So, 22 sie 2015, 15:19
Jak w temacie czemu ta Szydło zajmuje tela czasu antenowego kaj nie klikniesz tam jom widza i tych pisowców / już jest chyba jakoś plaga na nich a mie sie chce zaroz .......
przez jojo So, 22 sie 2015, 18:10
johan to se oglądaj RTL
przez johan So, 22 sie 2015, 18:34
do jojo
Ja ale jo jej nie umia zciyrpieć że tak ludziom wcisko kit żeby yno wygrać z tym jej prezydencikym.
przez jojo So, 22 sie 2015, 19:41
kit to wciska każdy i każda przed wyborami i to na caluśkim świecie i dlatego ja nie oglądam tv
przez p1chrunch Pn, 24 sie 2015, 23:22
Xxxx, masz po części rację. Polityków CDU, zwłaszcza tych najważniejszych, od 1949 roku zawsze wspierał Krupp albo BASF. Carl Wurster, ten twórca cyklonu B, uniknął kary śmierci w Norymberdze, potem dostał w 1952 stanowisko szefa BASF, w 1960 r. dostrzegł właśnie w Kohlu ambitnego pracownika i potem zaczęły się awanse. Sam Kohl później zrobił tak samo z Merkelową.
blogmedia24.pl napisał(a): Carl Wurster, podczas II Wojny Światowej szef firmy chemicznej produkującej gaz Cyklon B do Auschwitz, oraz oskarżony w Norymberdze przed Trybunałem ds. Zbrodni Wojennych, już w 1952 został szefem firmy BASF. Funkcję tę pełnił przez wiele lat. W latach 1960-1972 sprawował urząd wiceprezydenta Towarzystwa Maxa Plancka. Wśród wielu intratnych posad jakie zajmował należy wymienić stanowisko członka zarządu Deutsche Bank. Fritz ter Meer, skazany w Norymberdze za ludobójstwo i zmuszanie do pracy niewolniczej w związku ze zbrodniami w Auschwitz, w 1956 objął na ponad 10 lat stanowisko prezesa firmy Bayer.[1]
Złota Anjela z Helmutem
Podczas gdy Carl Wurster wciąż zajmuje pozycję szefa BASF, w 1960 roku odnajduje młodego, obiecującego pracownika o nazwisku Helmut Kohl. Promuje jego polityczną karierę prosto do urzędu Kanclerza Niemiec.
W czasie sprawowania urzędu kanclerza, Kohl wymienia dwóch preferowanych następców, którzy po jego kadencji mogliby poprowadzić Europę w ręce wielkiego biznesu: Angelę Merkel (dzisiaj Kanclerz Niemiec) oraz Wolfganga Schaeuble (dzisiaj Spraw Wewnętrznych).
Głównym zadaniem Wolfganga Schaeuble jest przemiana Europy w Orwellowską wizję policyjnego miasta, celem utrzymania kartelu u władzy. Zarówno Merkel jak i Schaeuble kontynuują realizację zadań kartelu chemiczno-farmaceutycznego.
Członek komitetu wykonawczego IG FARBEN w latach 1938-1945, dyrektor BG Upper Rhine, członek zarządu DEGESCH.
Zwierzchnik gospodarki zbrojeniowej i członek komisji doradczej Rzeszy w Izbie Gospodarki.
1945 – Krzyż Rycerski za Zasługi Wojenne.
W Norymberdze uznany za “niewinnego” w stosunku do wszystkich zarzutów.
1952 – prezes zarządu "nowego" BASF, prezes zarządu Duisburger Kupferhuette oraz Robert Bosch AG, członek zarządu Augusts Viktoria, Buna-Werke Huels GmbH, Süddeutschen Bank, Deutschen Bank, Vereinigten Glanzstoff, BBC, Allianz i Degussa.
1965 – przechodzi na emeryturę jako prezes zarządu BASF.
1952 – profesor honorowy Uniwersytetu w Heidelbergu, doktor honorowy Uniwersytetu w Tybindze.
1953 – Dr. Ing. E.h. TH Munich.
1955 – Order Zasługi Federalnej Republiki Niemiec, order zasługi Bayer.
1960 – Doktorat honorowy Uniwerystetu w Mannheim, senator honorowy Uniwersytetów w Mainz, Karlsruhe i Tybindze, honorowy obywatel Uniwersytetu w Sztuttgarcie, honorowy obywatel miasta Ludwigshafen,
1967 – Nagroda Schillera od miasta Mannheim, prezes fundacji przemysłu chemicznego, zastępca przewodniczącego Niemieckiego Stowarzyszenia Chemików im. Maxa-Plancka.
Ukrywana historia przez 60 lat.
Z powodu nadrzędnej roli IG Farben w finansowaniu powstawania nazistów i przygotowywaniu drugiej wojny światowej jako podboju światowych rynków, udokumentowany na tej stronie internetowej proces przeciwko IG Farben jest najważniejszym spośród wszystkich trzynastu procesów, jakie odbyły się w ramach Trybunału do Ścigania Zbrodni Wojennych w Norymberdze.
Amerykańscy oskarżyciele podczas obrad Trybunału do Ścigania Zbrodni Wojennych w Norymberdze wyraźnie dali do zrozumienia, że ani powstanie nazistów, ani druga wojna światowa, ani holokaust nie byłyby możliwe bez finansowego i logistycznego wsparcia ze strony IG Farben.
Dzisiaj, ponad 60 lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, ludzkość nadal stoi przed zagadką: jak doszło do tego, że żadna organizacja międzynarodowa, która postanowiła ocalić pamięć o wojnie i holokauście, nie wskazała tych faktów historycznych?
Po dziś dzień organizacje te nie opublikowały ani ważnych sprawozdań z kluczowych procesów norymberskich przeciwko IG Farben, ani dziesiątków tysięcy stron dowodów sądowych łączących kartel chemiczno-farmaceutyczny ze zbrodniami przeciwko ludzkości.
przez p1chrunch Pn, 24 sie 2015, 23:55
Konkludując, podobny proces, co w zdenazyfikowanych Niemczech czy zdefaszyzowanych Włoszech miał więc też miejsce w postkomunistycznej Polsce i ogólnie w rozpadającym się już wtedy Bloku Wschodnim po okresie w postaci uwłaszczenia się nomenklatury, otwarcia handlu i rabunkowej prywatyzacji oraz kolonizacji gospodarczej, najczęściej z tzw. pokolenia '84, które zapisywało się do PZPR tylko po to, by uzyskać mieszkanie i luksusy albo stypendia Fullbrighta lub Humboldta. Jak pamiętamy, stypendia te uzyskali wszyscy ministrowie finansów lub wicepremierzy poza jednym Kołodką, który balcerowiczowski popiwek zablokował, gdyż niszczył on firmy publiczne i kolonizował naszą gospodarkę. Też zlikwidowano szczeble pośrednie w gospodarce w podobny sposób, wiele firm sprywatyzowano i/lub wydzielono, ale część zbrodniarzy nie została ukarana. Wcześniej tym mniejszym, jak Wursterowi, Baucowi, Borowskiemu, Fritz ter Meerowi, Lutkowskiemu, Belce, Petru czy Pawłowi Wojciechowskiemu (wszyscy z Polaków poza krajowym Kołodką mieli podobne kariery - w USA z tym stypendium!) łatwiej nie było awansować, bo była partyjna góra, sami wiecie, o co chodzi, a dzięki konkretnym zmianom politycznym (i życzliwości sądu w Norymberdze czy w kwestii Jaruzelskiego, Kiszczaka itd.) ci ludzie doszli do władzy.
przez p1chrunch Wt, 25 sie 2015, 00:51
Co do pytania: każda partia dostaje czas antenowy, odpłatny w mediach prywatnych do czasu 15go dnia przed wyborami, później bezpłatny, o czym mówi ustawa z 5 stycznia 2011 r, która jest nowelizowana na 1 stycznia 2016 (sprawa z definicją polskich statków).
isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20110210112&type=3 napisał(a): Kampania wyborcza
Art. 104. Kampania wyborcza rozpoczyna się z dniem ogłoszenia aktu
właściwego organu o zarządzeniu wyborów i ulega zakończeniu na 24 godziny przed
dniem głosowania.
Art. 105. § 1. Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie, do
głosowania w określony sposób lub do głosowania na kandydata określonego
komitetu wyborczego.
§ 2. Agitację wyborczą można prowadzić od dnia przyjęcia przez właściwy
organ zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego na zasadach, w formach i
w miejscach, określonych przepisami kodeksu.
Art. 106. § 1. Każdy wyborca może prowadzić agitację wyborczą na rzecz
kandydatów, w tym zbierać podpisy popierające zgłoszenia kandydatów, po
uzyskaniu pisemnej zgody pełnomocnika wyborczego.
§ 2. Podpisy, o których mowa w § 1, można zbierać w miejscu, czasie i w
sposób wykluczający stosowanie jakichkolwiek nacisków zmierzających do ich
wymuszenia.
§ 3. Zbieranie lub składanie podpisów w zamian za korzyść majątkową lub
osobistą jest zabronione.
Art. 107. § 1. W dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem
prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie
pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie
materiałów wyborczych jest zabronione.
§ 2. Agitacja wyborcza w lokalu wyborczym oraz na terenie budynku, w
którym ten lokal się znajduje, jest zabroniona.
Art. 108. § 1. Zabrania się prowadzenia agitacji wyborczej:
1) na terenie urzędów administracji rządowej i administracji samorządu
terytorialnego oraz sądów;
2) na terenie zakładów pracy w sposób i w formach zakłócających ich normalne
funkcjonowanie;
3) na terenie jednostek wojskowych i innych jednostek organizacyjnych
podległych Ministrowi Obrony Narodowej oraz oddziałów obrony cywilnej, a
także skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw
§ 2. Zabroniona jest agitacja wyborcza na terenie szkół wobec uczniów.
§ 3. Za agitację wyborczą nie uznaje się prowadzonych przez szkołę zajęć z
zakresu edukacji obywatelskiej polegających na upowszechnianiu wśród uczniów
wiedzy o prawach i obowiązkach obywateli, znaczeniu wyborów w funkcjonowaniu
demokratycznego państwa prawa oraz zasadach organizacji wyborów.
§ 4. Zabrania się komitetom wyborczym, kandydatom oraz wyborcom
prowadzącym agitację wyborczą na rzecz komitetów wyborczych lub kandydatów
organizowania loterii fantowych, innego rodzaju gier losowych oraz konkursów, w
których wygranymi są nagrody pieniężne lub przedmioty o wartości wyższej niż
wartość przedmiotów zwyczajowo używanych w celach reklamowych lub
§ 5. Zabrania się podawania oraz dostarczania, w ramach prowadzonej agitacji
wyborczej, napojów alkoholowych nieodpłatnie lub po cenach sprzedaży netto
możliwych do uzyskania, nie wyższych od cen nabycia lub kosztów wytworzenia.
Art. 109. § 1. Materiałem wyborczym jest każdy pochodzący od komitetu
wyborczego upubliczniony i utrwalony przekaz informacji mający związek z
zarządzonymi wyborami.
§ 2. Materiały wyborcze powinny zawierać wyraźne oznaczenie komitetu
wyborczego, od którego pochodzą.
§ 3. Materiały wyborcze podlegają ochronie prawnej.
Art. 110. § 1. Na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej,
tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach
energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła
wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości,
obiektu albo urządzenia.
§ 2. Przy ustawianiu własnych urządzeń ogłoszeniowych w celu prowadzenia
kampanii wyborczej należy stosować obowiązujące przepisy porządkowe. Przepis
art. 109 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Plakaty i hasła wyborcze należy umieszczać w taki sposób, aby można je
było usunąć bez powodowania szkód.
§ 4. (utracił moc).17)
§ 5. Policja lub straż gminna jest obowiązana usuwać na koszt komitetów
wyborczych plakaty i hasła wyborcze, których sposób umieszczenia może zagrażać
życiu lub zdrowiu ludzi albo bezpieczeństwu mienia bądź bezpieczeństwu w ruchu
§ 6. Plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu
prowadzenia agitacji wyborczej pełnomocnicy wyborczy obowiązani są usunąć w
terminie 30 dni po dniu wyborów.
§ 7. Wójt postanawia o usunięciu plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń
ogłoszeniowych nieusuniętych przez obowiązanych do tego pełnomocników
wyborczych w terminie, o którym mowa w § 6. Koszty usunięcia ponoszą
obowiązani.
Art. 111. § 1. Jeżeli rozpowszechniane, w tym również w prasie w rozumieniu
ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24, z późn.
zm.18)
), materiały wyborcze, w szczególności plakaty, ulotki i hasła, a także
wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej, zawierają informacje
nieprawdziwe, kandydat lub pełnomocnik wyborczy zainteresowanego komitetu
wyborczego ma prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek o wydanie orzeczenia:
17) Na podstawie wyroku TK z dn. 20.07.2011 r., sygn. akt K 9/11 (Dz. U. Nr 149, poz. 889). 18) Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 1988 r. Nr 41, poz. 324, z 1989 r. Nr
34, poz. 187, z 1990 r. Nr 29, poz. 173, z 1991 r. Nr 100, poz. 442, z 1996 r. Nr 114, poz. 542, z
1997 r. Nr 88, poz. 554 i Nr 121, poz. 770, z 1999 r. Nr 90, poz. 999, z 2001 r. Nr 112, poz. 1198,
z 2002 r. Nr 153, poz. 1271, z 2004 r. Nr 111, poz. 1181, z 2005 r. Nr 39, poz. 377, z 2007 r. Nr
89, poz. 590, z 2010 r. Nr 182, poz. 1228 i Nr 235, poz. 1551 oraz z 2011 r. Nr 85, poz. 459.
6) nakazania uczestnikowi postępowania wpłacenia kwoty do 100 000 złotych na
rzecz organizacji pożytku publicznego.
§ 2. Sąd okręgowy rozpoznaje wniosek, o którym mowa w § 1, w ciągu 24
godzin w postępowaniu nieprocesowym. Sąd może rozpoznać sprawę w przypadku
usprawiedliwionej nieobecności wnioskodawcy lub uczestnika postępowania, którzy
o terminie rozprawy zostali prawidłowo powiadomieni. Postanowienie kończące
postępowanie w sprawie sąd niezwłocznie doręcza wraz z uzasadnieniem osobie
zainteresowanej, o której mowa w § 1, i zobowiązanemu do wykonania
postanowienia sądu.
§ 3. Na postanowienie sądu okręgowego przysługuje w ciągu 24 godzin
zażalenie do sądu apelacyjnego, który rozpoznaje je w ciągu 24 godzin. Od
postanowienia sądu apelacyjnego nie przysługuje skarga kasacyjna i podlega ono
natychmiastowemu wykonaniu.
§ 4. Publikacja sprostowania, odpowiedzi lub przeprosin następuje najpóźniej w
ciągu 48 godzin, na koszt zobowiązanego. W orzeczeniu sąd wskazuje prasę w
rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, w której nastąpić ma
publikacja, oraz termin publikacji.
§ 5. W razie odmowy lub niezamieszczenia sprostowania, odpowiedzi lub
przeprosin przez zobowiązanego w sposób określony w postanowieniu sądu sąd, na
wniosek zainteresowanego, zarządza opublikowanie sprostowania, odpowiedzi lub
przeprosin w trybie egzekucyjnym, na koszt zobowiązanego.
§ 5a. Do sprostowania, odpowiedzi lub przeprosin publikowanych w
programach nadawców radiowych lub telewizyjnych stosuje się przepisy ustawy z
dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji dotyczące działalności reklamowej w
programach telewizyjnych i radiowych, z tym że czas przeznaczony na ich
publikację nie jest wliczany do dopuszczalnego wymiaru czasu emisji reklam
określonego w art. 16 tej ustawy.
§ 6. W sprawach, o których mowa w § 1, 4 i 5, przepisu art. 104 nie stosuje się.
Art. 112. Informacje, komunikaty, apele i hasła wyborcze, ogłaszane w prasie
drukowanej na koszt komitetów wyborczych muszą zawierać wskazanie, przez kogo
są opłacane i od kogo pochodzą. Odpowiedzialnym za umieszczenie tego wskazania
jest redaktor w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe.
Art. 113. Wykonanie uprawnień wynikających z kodeksu nie ogranicza
możliwości dochodzenia przez osoby pokrzywdzone lub poszkodowane uprawnień
na podstawie przepisów innych ustaw, wobec osób, których działanie lub
zaniechania w toku kampanii wyborczej naruszyło cudze dobra osobiste lub
majątkowe.
Art. 114. Wójt niezwłocznie po rozpoczęciu kampanii wyborczej zapewni na
obszarze gminy odpowiednią liczbę miejsc przeznaczonych na bezpłatne
umieszczanie urzędowych obwieszczeń wyborczych i plakatów wszystkich
komitetów wyborczych oraz poda wykaz tych miejsc do publicznej wiadomości w
sposób zwyczajowo przyjęty oraz w Biuletynie Informacji Publicznej.
Art. 115. § 1. Na 24 godziny przed dniem głosowania aż do zakończenia
głosowania zabrania się podawania do publicznej wiadomości wyników
przedwyborczych badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych
zachowań wyborczych i wyników wyborów oraz wyników sondaży wyborczych
przeprowadzanych w dniu głosowania.
§ 2. Przepis § 1 stosuje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Kampania wyborcza w programach nadawców radiowych i telewizyjnych
Art. 116. § 1. Komitety wyborcze mają prawo prowadzenia agitacji wyborczej
w programach publicznych i niepublicznych nadawców radiowych i telewizyjnych,
w formie audycji wyborczych.
§ 2. W wyborach ponownych oraz w wyborach uzupełniających agitację
wyborczą, o której mowa w § 1, prowadzi się, jeżeli przeprowadza się głosowanie, a
przepisy szczególne kodeksu tak stanowią.
Art. 116a. § 1. Audycją wyborczą jest część programu radiowego lub
telewizyjnego, niepochodząca od nadawcy, stanowiąca odrębną całość ze względu na
treść lub formę.
1440.to
§ 2. Audycje wyborcze jednego komitetu wyborczego nie mogą zawierać treści
stanowiących agitację wyborczą na rzecz innego komitetu wyborczego lub jego
§ 3. Przez pojęcie rozpowszechniania audycji wyborczych rozumie się zarówno
rejestrację i emisję wystąpień przedstawicieli komitetów wyborczych bądź
kandydatów, jak i rejestrację oraz emisję audycji wyborczych przygotowanych przez
komitety wyborcze.
Art. 117. § 1. Komitetom wyborczym, których kandydaci zostali
zarejestrowani przysługuje, w okresie od 15 dnia przed dniem wyborów do dnia
zakończenia kampanii wyborczej, prawo do rozpowszechniania nieodpłatnie audycji
wyborczych, w programach publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych na
koszt tych nadawców.
§ 4. Czas antenowy przysługujący jednemu komitetowi wyborczemu nie może
być odstępowany innemu komitetowi wyborczemu.
§ 6. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po zasięgnięciu opinii Państwowej
Komisji Wyborczej oraz właściwych zarządów publicznych nadawców radiowych i
telewizyjnych oraz właściwych rad programowych, określi, w drodze
1) czas przeznaczony na rozpowszechnianie nieodpłatnie audycji wyborczych w
każdym z programów ogólnokrajowych i programów regionalnych,
2) ramowy podział czasu rozpowszechniania nieodpłatnie audycji wyborczych w
okresie od 15 dnia przed dniem głosowania do dnia zakończenia kampanii
wyborczej,
3) tryb postępowania w sprawach podziału czasu rozpowszechniania nieodpłatnie
audycji wyborczych,
4) zakres rejestracji oraz sposób przygotowania i emisji audycji wyborczych,
uwzględniając typ i rodzaj nośnika zapisu audycji wyborczej,
5) sposób rozpowszechniania informacji o terminach emisji audycji wyborczych
– mając na względzie rodzaj przeprowadzanych wyborów oraz konieczność
zapewnienia najwyższego standardu technicznego emitowanych audycji
wyborczych, a także powszechnej dostępności audycji wyborczych i informacji o
terminach ich emisji.
Art. 118. § 1. Audycje wyborcze komitetu wyborczego dostarczane są do
publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych nie później niż na 24 godziny
przed dniem ich rozpowszechnienia.
§ 2. Czas audycji wyborczych dostarczonych przez komitety wyborcze nie
może przekraczać czasu ustalonego dla nich na podstawie przepisów wydanych na
podstawie art. 117 § 6.
§ 3. W przypadku stwierdzenia przez publicznego nadawcę radiowego lub
telewizyjnego, że dostarczone przez komitet wyborczy materiały audycji
wyborczych przekraczają czas ustalony dla tych audycji, wzywa bezzwłocznie
komitet wyborczy do skrócenia czasu audycji. W razie bezskutecznego wezwania
nadawca przerywa emisję audycji wyborczej w chwili, kiedy upłynął czas audycji
przysługujący danemu komitetowi.
Art. 119. § 1. Niezależnie od prawa, o którym mowa w art. 117 § 1, każdy
komitet wyborczy może od dnia przyjęcia przez właściwy organ wyborczy
zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego do dnia zakończenia kampanii
wyborczej rozpowszechniać odpłatnie audycje wyborcze w programach publicznych
i niepublicznych nadawców radiowych i telewizyjnych.
§ 2. Publiczni nadawcy rozpowszechniają odpłatnie audycje wyborcze na
jednakowych warunkach dla wszystkich komitetów wyborczych.
§ 3. Niepubliczni nadawcy rozpowszechniający odpłatnie audycje wyborcze
rozpowszechniają je na jednakowych warunkach dla wszystkich komitetów
§ 4. Wysokość opłat pobieranych za rozpowszechnianie odpłatnie audycji
wyborczych nie może przekraczać stawek pobieranych za reklamy i musi być
ustalana według cennika obowiązującego w dniu ogłoszenia aktu o zarządzeniu
§ 5. Do audycji wyborczych rozpowszechnianych odpłatnie stosuje się przepisy
ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji dotyczące działalności
reklamowej w programach telewizyjnych i radiowych, z tym że czas przeznaczony
na rozpowszechnianie tych audycji nie jest wliczany do dopuszczalnego wymiaru
czasu emisji reklam określonego w art. 16 tej ustawy.
§ 6. Do audycji wyborczych rozpowszechnianych odpłatnie przepisów art. 118
nie stosuje się.
Art. 120. § 1. Telewizja Polska Spółka Akcyjna, zwana dalej „Telewizją
Polską”, ma obowiązek przeprowadzenia debat pomiędzy przedstawicielami tych
komitetów wyborczych w wyborach do Sejmu lub w wyborach do Parlamentu
Europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, które zarejestrowały swoje listy
kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych, a w przypadku wyborów
Prezydenta Rzeczypospolitej – pomiędzy kandydatami. Czas debat nie jest wliczany
do czasu antenowego, o którym mowa w art. 117.19)
§ 2. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji określi w drodze rozporządzenia, po
zasięgnięciu opinii Zarządu Telewizji Polskiej, szczegółowe zasady i tryb
przeprowadzenia debat, o których mowa w § 1, w tym czas trwania debat i program
ogólnokrajowy, w którym debaty będą przeprowadzane, sposób przygotowania i
emisji debat, oraz sposób upowszechnienia informacji o terminie emisji debat – tak,
aby zapewnić poszanowanie zasady równości w prezentowaniu stanowisk i opinii
uczestników debaty.
Art. 121. Szczegółowe zasady i tryb prowadzenia agitacji wyborczej w
programach publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych określają przepisy
szczególne kodeksu.
Art. 122. § 1. Publiczni nadawcy radiowi i telewizyjni zapewniają Państwowej
Komisji Wyborczej oraz komisarzom wyborczym, w okresie od dnia ogłoszenia aktu
o zarządzeniu wyborów do dnia głosowania włącznie, możliwość przedstawienia
nieodpłatnie, odpowiednio, w programach ogólnokrajowych oraz regionalnych
informacji, wyjaśnień i komunikatów związanych z zarządzonymi wyborami oraz
obowiązującymi w danych wyborach przepisami prawnymi.
§ 2. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, po zasięgnięciu opinii Państwowej
Komisji Wyborczej i zarządów publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych,
19) Ze zmianą wprowadzoną przez art. 1 pkt 3 ustawy z dn. 3.02.2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks
wyborczy (Dz. U. Nr 26, poz. 134); zmiana ta utraciła moc na podstawie wyroku TK z dn.
20.07.2011 r., sygn. akt K 9/11 (Dz. U. Nr 149, poz. 889).
określi, w drodze rozporządzenia, tryb postępowania w sprawach, o których mowa w
§ 1, uwzględniając konieczność zapewnienia powszechnej informacji o
zarządzonych wyborach, zasadach ich przeprowadzenia oraz terminach
wynikających z kalendarza wyborczego.
W teorii więc wszystkie partie dostają po równo czasu wyborczego od 15stego dnia począwszy przed wyborami, choć sama kampania wyborcza trwa 2 miesiące, zaś plakaty i materiały wyborcze są zrywane przez ekipy partyjne 2 tygodnie po wyborach najpóźniej, o ile wcześniej sami ich nie rozerwiemy.
przez p1chrunch Wt, 25 sie 2015, 00:58
Uwaga też - partie mają rzeczywiście limity do agitacji wyborczej, co mówi też artykuł nr 199 wspomnianej ustawy z 2011 roku:
Art. 199. § 1. W wyborach do Sejmu komitety wyborcze mogą wydatkować na
agitację wyborczą wyłącznie kwoty ograniczone limitami, ustalonymi w następujący
1) wysokość limitu wyznaczona jest kwotą 82 groszy przypadającą na każdego
wyborcę w kraju ujętego w rejestrze wyborców;
L = (w × k × m)/460,
k – kwotę przypadającą na każdego wyborcę w kraju ujętego w rejestrze
wyborców, o której mowa w pkt 1,
m – łączną liczbę posłów wybieranych we wszystkich okręgach wyborczych, w
których komitet zarejestrował listy kandydatów.
§ 2. Państwowa Komisja Wyborcza, w terminie 14 dni od dnia zarządzenia
wyborów do Sejmu, ogłasza w formie komunikatu w Dzienniku Urzędowym
Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” i zamieszcza w Biuletynie Informacji
Publicznej liczbę wyborców ujętych w rejestrach wyborców na terenie całego kraju
według stanu na koniec kwartału poprzedzającego dzień ogłoszenia postanowienia o
zarządzeniu wyborów do Sejmu.
Art. 200. § 1. Minister właściwy do spraw finansów publicznych, w drodze
rozporządzenia, podwyższy kwotę, o której mowa w art. 199 § 1 pkt 1, w przypadku
wzrostu wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem o ponad 5%, w
stopniu odpowiadającym wzrostowi tych cen.
§ 2. Wskaźnik wzrostu cen, o którym mowa w § 1, ustala się na podstawie
komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego ogłaszanego w Dzienniku
Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” do 20 dnia pierwszego
miesiąca każdego kwartału.
Oznacza to, że ilość reklam politycznych (poza okresem rzeczonych 15stu dni przed wyborami) odpowiada ilości posiadanych posłów w Sejmie lub Senacie, więc to tłumaczy, dlaczego PO miała sporo reklam politycznych, a inne - mniej. Nie zawsze zresztą to działa na korzyść partii rządzącej, co widać po nas wszystkich, mającej jej dość. Reszta to często robi komercyjnie po tzw. ściepie narodowej przez instytucje pozarządowe.
przez p1chrunch Wt, 25 sie 2015, 01:12
I teraz ustawa o partiach politycznych z 1997 r.
isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970980604 napisał(a): Art. 29. 1. Wysokość rocznej subwencji, o której mowa w art. 28, dla danej
partii politycznej albo koalicji wyborczej ustalana jest na zasadzie stopniowej
degresji proporcjonalnie do łącznej liczby głosów ważnych oddanych na listy
okręgowe kandydatów na posłów tej partii albo koalicji wyborczej, w rozbiciu na
liczby głosów odpowiadające poszczególnym przedziałom określonym w
procentach, według następującego wzoru:
x = x1 × x1 × x2 × x2 × x3 × x4 × x4 × x5 × x5 × xn
S – kwotę rocznej subwencji,
W1-5 – liczby głosów kolejno obliczane dla każdego wiersza poniższej tabeli,
podane odrębnie w wyniku rozbicia łącznej liczby głosów ważnych
oddanych w skali kraju łącznie na listy okręgowe kandydatów na
©Kancelaria Sejmu s. 9/21
posłów danej partii politycznej albo koalicji wyborczej, odpowiednio
do wyznaczonego w procentach przedziału,
M1-5 –wysokość kwoty w złotych dla kolejnych wierszy poniższej tabeli:
Głosy ważne oddane w całym kraju łącznie na
listy okręgowe kandydatów na posłów danej
partii politycznej albo koalicji wyborczej
w rozbiciu odpowiednio dla każdego przedziału
Wysokość kwoty zajeden głos (M) procent liczba głosów (W)
1) do 5% 5 złotych 77 groszy
2) powyżej 5% do 10% 4 złote 61 groszy
3) powyżej 10% do 20% 4 złote 4 grosze
4) powyżej 20% do 30% 2 złote 31 groszy
5) powyżej 30% 87 groszy
Czyli pieniądze się dostaje proporcjonalnie do wysokości poparcia. Jeśli jest niskie, pozwala się większym pieniądzem żyć małym inicjatywom politycznym dzięki tym środkom, co jest zgodne z prawami czynnego (bycia wybieranym) (w odróżnieniu od biernego (wybierania)) uczestnictwa politycznego obywateli, zwłaszcza tych biedniejszych. Dlatego jestem przeciwny ewentualnemu odcięciu finansowania partii z budżetu via referendum, bo to kompletnie zoligarchizuje naszą politykę i uzależni partie i nas samych od nastroju bogaczy. Jest to niezgodne z równym prawem do traktowania. Jeśli masz coś do powiedzenia, masz wzajemne prawo wraz ze wszystkimi członkami twojej partii się do samorealizacji ideowopolitycznej. Odbierając sobie to prawo, deptasz biedniejszych obywateli, dlatego głosuję przeciwko zakazowi finansowania partii z budżetu.
[/b]Kolejna rzecz, każda partia musi utworzyć Fundusz Wyborczy. Za uszczuplanie Funduszu na cele, niezgodne z celem wyborów parlamentarnych, grożą kary do 100000 złotych. Trochę mało, ale dla mniejszych inicjatyw dużo. Ja bym to uzależnił od powyższych progów poparcia, ale stopniowo, nie proporcjonalnie.
przez p1chrunch Wt, 25 sie 2015, 01:25
Można też powiedzieć, że dzięki większym środkom przeznaczonym na małe partie polityczne, a małym na duże, mniejsze inicjatywy kompensują sobie niskie poparcie możliwością walki o miejsca w Sejmie przez przyznawane im środki za poparcie na kampanię wyborczą.
przez superelektro Wt, 25 sie 2015, 07:27
Czy ktoś zabrania Ci finansowania Twojej ulubionej partii ? Chyba nie. Ale dlaczego ja mam pośrednio łożyć na działalność ugrupowania które jest mi być może całkowicie obce a nawet wrogie ? Ograniczyć kwoty jednorazowej wpłaty i niech sympatycy finansują kogo chcą. To jest podobnie jak z podatkiem kościelnym. Gdyby go wprowadzić to wtedy dopiero dowiedzieli byśmy się ilu jest tak naprawdę wierzących.
przez anty.fudali Wt, 25 sie 2015, 11:44
Bodajże już od czasów greckich uważa się, że polityk powinien być opłacany „z budżetu”,a nie przez bogatych sponsorów właśnie dlatego,żeby mógł podejmować decyzje dobre dla ogółu, a nie jedynie zgodne z interesem bogatego sponsora. Niestety jak we wszystkim diabeł tkwi w szczegółach. Nasi politycy teoretycznie przecież powinni być niezależni,czy jednak służą ogółowi? W żadnym razie,dbają jedynie o interes własny,własnej partii i garstki ludzi z nimi powiązanych. Proszę mi więc tu nie rzucać sloganami o równym traktowaniu,bo w żadnym razie w Polsce polityk nie jest traktowany tak samo jak zwykły obywatel bez „pleców”. Najbanalniejszy przykład – zwykła sprzedawczyni za niewydany paragon może dostać taką karę,że jej w pięty pójdzie, a jaka kara spotkała tych,którzy wzięli kasę „na paliwo”, choć wcale nie jeździli? A takich przykładów można podać sporo więcej.
I w tym miejscu dochodzimy do konkluzji,że pytania z referendum tak właściwie są nic nie warte. Jak mam odpowiedzieć na pytanie,o finansowanie partii z budżetu,gdy nie chcę,żeby to bogaci decydowali? Dobrze wiem,że masa polityków zwyczajnie stwierdzi,że taka odpowiedź znaczy,że ma zostać jak jest i dalej biedactwa za także moje pieniądze będą jeść spleśniałe sery, pić stare wina i wszystkich mieć w …, bo przecież oni to elita,bez nich Polska nie mogłaby istnieć,o ile oczywiście jeszcze uważają,że istnieje.
Ale dobrze,załóżmy,że zgadzam się,by taki poseł był opłacany z budżetu,ale czemu mam płacić za partię? Czemu mam utrzymywać osoby, które nic nie robią poza tym,że zajmują jakieś stanowisko w partii? Co ma znaczyć ta „samorealizacja ideowopolityczna”? Dlaczego mam się fundować np. jakiemuś historykowi prawo do opinii na temat wieku dzieci idących do szkoły? Tylko dlatego,że to polityka? No sorry,ale w większości przypadków kompetencje takich polityków do opinii w wybranych tematach wyglądają jak na przykład rozważania na temat wyższości disco polo nad rapem. Jakoś posiadania poglądów w tematach niepolitycznych nikt nie finansuje,czy to znaczy że są gorsze?
Mówiąc krótko – jak dla mnie to mogliby zdelegalizować wszelkie partie,ja za nimi płakać nie będę.
przez johan Wt, 25 sie 2015, 15:45
Mie nie chodzi już o tyn czas o dlugość ale o ta konkretno osoba przez nia byda chory że jom musza sztyjc oglondać a bajki niech opowiado dzieciom na dobranoc podobnie jak tyn Kukiz wczoraj na antenie Telewizji Republika powiedziol dziennikarce w studio telewizynym w swojim wywiadzie cytuja <<< Ty kurwo Pisowsko>> a tu orginalny cytat z wywiadu << Polityk przed południem w rozmowie z Wirtualną Polską wyjaśnił, że powiedział „PiS-owskie k…y”, mając na myśli całą Telewizję Republika.>>> fajny obrozek nic dodać nic ująć tu jest link do tego wydarzenia
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pa ... arki-wideo
przez p1chrunch Śr, 26 sie 2015, 23:23
Przy takim natłoku emocji po 10 latach rządów PO trudno o to, żeby komuś nie puściły nerwy, nawet Kukizowi wobec mainstreamowej opozycji. To ludzkie, choć wpływa na wizerunek, lecz w określonych warunkach. Co należy zaznaczyć, to to, że PiS - owi po utworzeniu neokonserwatywnej TV Republika Radio Maryja przestało być potrzebne. Obecnie stanowią odrębne środowisko, które niestety, stwierdzając post factum, zdołało powiązać patriotyzm tylko z PiS - em, a nie np. z KNP, Razem czy NOP. Z powyższego aliansu wzięły moherowe berety, broniące faceta, który mówił "nacjonalizm jest złem" - Lecha Kaczyńskiego. Tak samo złe były proizraelskie umizgi Terlikowskiego, łączącego chrześcijaństwo z syjonizmem na Frondzie wobec bliskowschodniej polityki obu braci Kaczyńskich i czołobitnego sposobu traktowania konkretnego partnera politycznego i jego ekspozytur z tego regionu.
Rozwód PiS - u z Radiem Maryja ma zaletę - patriotyzm odetchnie od PiSu, moherowe berety wymrą, a w przyszłości, dzięki braku eksploatacji katolicyzmu przez PiS w celach wyborczych pojawi się narodowo radykalna lub patriotyczno - socjalistyczna siła o podobnej wielkości i ideach, co Jobbik na Węgrzech, która odciągnie, tak jak u Madziarów wyborców Fideszu, tak u nas wyborców PiS - u i spowoduje odświeżenie jakościowe, duchowe i materialne naszej polityki przez wprowadzenie radykalnych (z łac. radix - korzeń) postulatów, które konkurują z reguły z postulatami partii neokonserwatywnych/chadeckich czy neoliberalnych. Będzie to jedna z tych trzech partii.
RN czy Stonoga odpadają w/g mnie z konkretnych powodów, które omawiam w łączu poniżej. Dodam, że RN stanowi przedłużenie KNP i KORWiN - a, ale może jej narybek rokuje na przyszłość.
@anty_fudali:
Samorealizacją ideowopolityczną nazywam możliwość wsparcia dla słabszych partii i biedniejszych grup obywateli, pragnących się zrzeszać, oferujących konkretne postulaty, o zdecydowanie alternatywnych politycznie w stosunku do partii głównonurtowych postawach i ideologiach wobec otaczającej je rzeczywistości, nierzadko charytatywnych, jak NOP (akcje krwiodawcze, wydawanie posiłków zimą dla ubogich, czekolady dla dzieci z domów dziecka, szkolenia z zakresu obronności itp.), czy lewicowe Razem albo KNP, czasem na podobną skalę. [url="http://www.rybnik.com.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=5833&start=15&st=0&sk=t&sd=a&p=63115&view=show#p63115"]Mówiłem już o tym w innym temacie[/url].
Jakby były postulaty niespłacania długu publicznego (jak ten, zrealizowany zresztą, w Islandii) i wprowadzenia interwencjonizmu gospodarczego z instytucjami planowania z zachowaniem mechanizmów rynkowych tam, gdzie one powinny być, oraz uwłaszczenia robotników na małym i średnim publicznym mieniu przemysłowym to owszem, poszedłbym na referendum bardzo chętnie i pomyślałbym, że miło, że elity choćby częściowo przejrzały na oczy. Pozostaje wymusić takie głosowanie.
przez dr Becker Cz, 27 sie 2015, 08:02
anty.fudali napisał(a): Bodajże już od czasów greckich uważa się, że polityk powinien być opłacany „z budżetu”,a nie przez bogatych sponsorów właśnie dlatego,żeby mógł podejmować decyzje dobre dla ogółu, a nie jedynie zgodne z interesem bogatego sponsora.
Taki przykład: PiS jak każda inna partia w parlamencie bierze pieniądze z budżetu ale jednocześnie zawiązała przestępczy układ ze SKOK-ami, realizuje ich interesy w zamian za finansowanie bez oglądania się na interes publiczny. Politycy PO również zasłynęli ułatwianiem życia różnym grupom biznesowym. PSL jest znany z tego że robi wszystko pod kątem prywatnych biznesów własnych polityków.