Source: http://socjolog61.neon24.pl/post/111105,zmarli-otwieraja-oczy-zywym
Timestamp: 2019-01-20 18:51:41
Legal References Found: art. 271
 art. 151
 art. 234
 art. 235
 art. 270
 art. 303
 art. 10
 art. 212
 art. 212
in dubio
 art. 5
 art. 17
In dubio
 art. 212
 art. 5
 art. 17

Document Content:
Zmarli otwierają oczy żywym - socjolog - NEon24.pl
PRAWO 17.07.2014 18:45 0 komentarzy
Przekażę po dramatycznej śmierci mieszkanie własnościowe temu, kto przerwie tabu milczenia układu zamkniętego i doprowadzi do umieszczenia winnych spowodowania tej tragedii na liście oprawców stalinowskich...
Wyroki w Polsce nadal wydają Marie Gurowskie-Sand (Junony Gajewskie). Wyroki stalinowskie, zaoczne, przy drzwiach zamkniętych za pieniądze pseudo filantropów z Rotary Club Jelenia Góra. Opisałem wszystko w szczegółach i jest ktoś kto zajmie się ściganiem sprawców oszustw i represji sądowych. Nie jest to wyłącznie na komputerze. Przygotowałem sobie jednocześnie odpowiednią linkę, na której będę zmuszony się powiesić. Otworzą oczy togowcy i zreformują wówczas stalinowski układ zamknięty. Nie zdradzę szczegółów gdzie to się odbędzie, aby oprawcy nie pilnowali tego miejsca dzień i noc, ale zapewniam, że będzie to spektakularne. Zainteresuje się tym nawet opinia międzynarodowa. Desperacje Ryszardów Siwców przerwą milczenie i akceptację skorumpowanych koneksji. Mi to przerwie cierpienie. Źli ludzie wysyłają dzielnicowych do mojej mamy i moich dzieci informując ich o próbie mojego samobójstwa. Chcą szeregowcami wybadać mnie, odfajkować coś, strasząc moją rodzinę zamiast wykazać się pokorą. Moje dzieci będą płakać nie przeze mnie. Inni wybaczą. Wybaczą mi, ale nie zbrodniarzom. Może to jakieś fatum w mojej rodzinie. Mój dziadek (ojciec mamy, który walczył w CK) też się powiesił. Umierał na raka. Taka sama złośliwa epidemia mnie dopadła. To nie ma nic wspólnego z demokracją, państwem, przepisami prawa i faktami. To chora prywata. Tak działają dzikie zwierzęta, mafia. Sfingowane procesy i bezpodstawne wyroki jak za UB. Osiem lat tortur za nic. Wykluczenie społeczne za oddychanie. Złoczyńcy nie przestaną się znęcać dopóki nie obedrą mnie do białej kości. Chcą zrobić ze mnie niewolnika, frajera. Nazwiska Aniołów Śmierci będą wisiały na piersi trupa. Nie każdy człowiek przyjmie wbijanie klinów, reketierskie represje. Nie każdy da się dożywotnio szmacić.Wyrok II K 467/07 to jawne przestępstwo z art. 271 § 1 kk. Tylko faszyści wydają i wykonują wyroki bez podstawy prawnej, lub na podstawie (art. 212 § 2 kk), która nie ma najmniejszego zastosowania do aktu oskarżenia. Tylko w zbrodniczym reżimie nie ma nad tym kontroli. Opublikowanej prawdy nikt nie zakłamie. Nie wyciszy tego nikt. Zginę przez Prymitywne Piractwo Prawne. Pogrążę i zaskoczę tym wielu. Nie ja nadużywam prawa. Bezpieka pokazuje mi fuck you. Pokaz siły nie buduje. Każda przemoc rujnuje. Jeszcze się można nawrócić. Nie wszystkie ofiary da się zawirusować. Zresetujcie swój komputer. Takie reketierskie wyroki można naskrobać 38 mln Polaków. Eksperyment z Grzegorzem Niedźwieckim się nie udał. Więcej wytrychów nie zastosujecie. Czas już na was nie pracuje. Przyślijcie wezwanie do bezpodstawnego aresztu, a się przekonacie. Jeśli nie potraficie uszanować własnego prawa i faktów to uszanujecie tego skutki. Cena najwyższa, kolbinizm, nauczy niektórych człowieczeństwa. Parodia prawa odbywa się na życzenie prywatnych urojeń. Jaką macie wy w tym korzyść? Nie pójdę siedzieć za sprokurowane wyroki. To cyrk, który czas zwinąć. Żądne nowe agenturalne rewelacje nie odwrócą faktów z 2008 roku.Przekażę po dramatycznej śmierci mieszkanie własnościowe temu, kto przerwie tabu milczenia układu zamkniętego i doprowadzi do umieszczenia winnych spowodowania tej tragedii na liście oprawców stalinowskich oraz skazania co najmniej SSR JG Jarosława Staszkiewicza za urzędowe poświadczenie nieprawdy i SSO JG Junony Gajewskiej za sfingowany proces I C 1062/08 oraz bezpodstawne skazanie Grzegorza Niedźwieckiego.
Kaci nie mogą być sędziami. Ktoś musi wam to uświadomić.Zmarli otwierają oczy żywym
Martwy jeszcze art. 151 kk...
Pana pytanie na temat zbrodniarzy w togach o artykuł - Czy jest jakaś prokuratura, sąd i przepis prawa do ścigania nadużyć prawa
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstw: fałszywego oskarżenia Grzegorza Niedźwieckiego przez właścicieli Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” sp. z .o.o. w Jeleniej Górze ul. W. Pola 28 oraz podrobienia przez nich dokumentu (fałsz intelektualny dokumentu) - tj. o czyny określone w art. 234 kk w zw. z art. 235 kk oraz art. 270 par. 1.
Na podstawie art. 303 kpk w zw. z art. 10 par. 1 kpk - wnoszę o wszczęcie, ściganie i skazanie wyżej wymienionych, którzy doprowadzili ostatecznie do tego, że niewinny pokrzywdzony jest ścigany jak dzikie zwierzę od kilku lat za czyn, którego faktycznie nie popełnił, a obecnie został wezwany do tzw. odsiadki.
Pokrzywdzony, jest spokojnym mieszkańcem Jeleniej Góry. Ma na utrzymaniu żonę i dwójkę dzieci. Jego gehenna zaczęła się w 2007 roku, kiedy to wyżej wymienieni wystąpili do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze o ukaranie go za rzekome ich pomówienie przez pokrzywdzonego na stronach Internetu i na podstawie wyroku karnego wnieśli pozew do Sądu Cywilnego o zasądzenie na ich rzecz, niebotycznej kwoty oraz zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia na stronie internetowej przeprosin. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze Grzegorza Niedźwieckiego uznał za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 2007 roku w Jeleniej Górze, umieścił na prowadzonym przez siebie pod adresem//grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/blogu internetowym notatkę zatytułowaną „Nie kupujcie auta u Ligęzy”, w której pomówił Firmę Motoryzacyjną „Ligęza” sp. z o.o. w Jeleniej Górze o to, że w czasie czynności związanych z likwidowaniem szkody w samochodzie należącym do Elżbiety Klimkiewicz, pracownicy spółki dopuścili się „bezpodstawnego wyłudzenia” od niej części kosztów naprawy auta, co mogło narazić spółkę na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności, to jest występku z art. 212 § 2 k.k. i za to, na podstawie art. 212 § 2 k.k., wymierzył mu karę...
Następnie postanowieniemz dnia 05.VIII.2009, 01.II.2010, 26.V.2010, 06.II.2012, 18.I.2013 i 19.IV.2013 sygn. akt I Co 3259/08 dłużnik Grzegorz Niedźwiecki został wezwany do wykonania czynności niezastępowalnej nakładając grzywny. Jej niewykonanie spowodowało zamianę orzeczonych grzywien na areszt. I tak:postanowieniem Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 18.I.2013 sygn. akt I Co 3259/08 – dokonano zamiany dwóch grzywien w kwocie po2000 zł na areszt w łącznym wymiarze 8 dni i postanowieniem SąduRejonowego w Jeleniej Górze z dnia 19.IV.2013 sygn. akt I Co 3259/08zamieniono grzywnę 4000 zł na areszt w wymiarze 26-ciu dni. Kolejnympostanowieniem z dnia 13.V.2013 sygn. akt I Co 3259/08 dokonano zamiany orzeczonej grzywny w kwocie 2000 zł na areszt 4-ch dni. Ostatnie postanowienie wydano wdniu 26.XI.2013 sygn. akt I Co 3259/08 dotyczące zamiany grzywny wkwocie 4000 zł na areszt w wymiarze 26-ciu dni i 4500 zł na areszt 30-tu dni. Łącznie orzeczono wskazanymi wyżej orzeczeniami 94 dnipozbawienia wolności w miejsce orzeczonych wcześniej grzywien.
Dlatego pokrzywdzony wnosi o bezwzględne przeprowadzenie ekspertyzy kryminalistycznej: zarówno kartki papieru, na której zamieszczono przedmiotowy artykuł jak i ekspertyzy grafologicznej pisma, na okoliczność, czy ten artykuł pochodzi w sensie fizycznym ze strony pokrzywdzonego oraz ekspertyzy daktyloskopijnej - na okoliczność czy na tym konkretnym piśmie znajdują się odciski palców pokrzywdzonego. Pierwszym, co rzuciło się w oczy na rozprawach, jest brak dowodu rzeczowego a także całkowity brak możliwości jego odtworzenia. O czym tutaj mówimy? O artykule, który Pan Niedźwiecki miał rzekomo zamieścić na swojej stronie internetowej (blogu), a którym to według Sądu obraził Spółkę motoryzacyjną „Ligęza” (wyrok karny w załączeniu).
Nie może nie zauważać faktu, że jedną z kardynalnych zasad prawa karnego jest zasada in dubio pro reo, która w tym przypadku została złamana przez Sąd. Z powodu braku kardynalnego dowodu prawdy, w postaci braku rzekomego artykułu, który miał pomówić stronę skarżącą, stwierdzić należy, że można w sposobie procedowania Sądu Rejonowego Jelenia Góra dopatrzeć się obrazy art. 5 paragraf 2 kpk, gdyż nie można nie dających się usunąć wątpliwości, poczytać na niekorzyść sprawcy i spowodować żeby osoba niewinna poniosła karę, na którą w świetle prawa i okoliczności faktycznych nie zasłużyła.Każdy może sobie spreparować dowolnie jakieś krótkie pismo bez podpisu i powiedzieć „ja to znalazłam na tej i tej stronie”. Warunkiem sprawiedliwego skazania, powinno być istnienie w rzeczywistości na takim a takim blogu, takiego właśnie artykułu. Niestety, takiego artykułu nie tylko, że nie było na stronie skazanego Grzegorza Niedźwieckiego, ale i także operator sieci nie miał fizycznej możliwości odtworzenia takiej treści. Zachodziły więc wątpliwości niemożliwe do rozwikłania żadnymi innymi sposobami, gdyż o skazaniu w tym przypadku nie powinna była decydować sama treść spreparowanego przez nie wiadomo kogo artykułu, ale dowód, że artykuł o takiej a nie innej treści pochodzi właśnie ze strony (blogu) skazanego.
Nie ma bardziej klarownego przykładu złamania praworządności, niż skazanie człowieka niewinnego na piekło bez powodu. Sądzę, że Pan Prokurator, jako człowiek prawy, zechce zauważyć, tę wielką niesprawiedliwość i podjąć stosowne kroki w kierunku przywrócenia człowieka, „ który został wykluczony „, do życia w społeczeństwie „, które w tak łatwy sposób zwątpiło w niego i „ skazało go „ ustami Sędziego na poniewierkę w obcym kraju, którego obywatelstwo z powodu wyrządzonej mu bez uzasadnienia prawnego krzywdy - chce przyjąć. Niech Pańska szlachetność, nie pozwoli na taki krok bezprawia. Na pewno, zauważył Pan, że bardzo często zdarzają się pomyłki sądowe, że ludzie pokrzywdzeni, albo głodują pod sądami, albo też wyrażają swoje niezadowolenie z wyroków w bardziej drastyczny sposób. Ja osobiście, odradzam takiego postępowania, ale równocześnie przyglądam się tym sprawom. Ale, gdy widzę tak potężną desperację, moim zadaniem jest pomóc, zwłaszcza gdy poszkodowani, wpadli już w pętlę depresji (jak skazany) i sami sobie nie potrafią pomóc. Dlatego jeszcze raz gorąco Pana proszę, aby zechciał Pan przyjrzeć się tej sprawie sprzed 6-ciu lat (skazany nie był w Polsce w trakcie wydania wyroku i dlatego nie zaskarżył go w porę) a potem, miotał się na prawo i lewo bo nikt nie potrafił mu udzielić skutecznej pomocy ani wskazać drogi prawnego rozwiązania. Jedyną więc drogą, która pozwoliłaby mu wznowić postępowanie, jest dokładna kryminalistyczna, wielowątkowa ekspertyza dokumentu, który podejrzani przedłożyli w Sądzie i na mocy którego zdobyli orzeczenie karne i cywilne ze szkodą dla pokrzywdzonego.
Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz dokonał intelektualnego fałszu dokumentu, wyroku II K 467/07 z dnia 6 maja 2008 roku, oskarżonego Grzegorza Niedźwieckiego uznając za winnego tego, iż w dniu 23 lutego 2007 roku w Jeleniej Górze, umieścił na prowadzonym przez siebie pod adresem//grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ blogu internetowym notatkę zatytułowaną „Nie kupujcie auta u Ligęzy”... - nie mając na to żadnych dowodów.
Żadne terminy ewentualnego przedawnienia nie mogą mieć tu zastosowania, bo dotyczy to toczącego się postępowania, delikatnie mówiąc niesłusznego skazania i groźby bezpodstawnego aresztowania niewinnego Grzegorza Niedźwieckiego. Oskarżyciel prywatny FM „Ligęza” Sp. z o.o. najpóźniej jeszcze w ubiegłym roku składał do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze wnioski w tej sprawie. Grzegorz Niedźwiecki nie jest winien przewlekłości żadnych postępowań. Oszustwa sądowe należy prostować i dokonać tego powinni winowajcy, czyli Sąd Rejonowy oraz Okręgowy w Jeleniej Górze. Prostuje się w Polsce wyroki nawet z czasów NKWD. Wnosiłem o umorzenie postępowania II K 467/07 na podstawie art. 17§1 pkt 1 k.p.k. już 15 października 2007 r. Wątpliwości nie dające się usunąć w drodze czynności dowodowych sąd musi rozstrzygać na korzyść oskarżonego. In dubio pro reo. Oczywiście w demokracji można zawsze zastosować alternatywne rozwiązanie. Zrobić ze mnie wariata.
//wyborcza.pl/1,75478,15699892,Przekret_na_odszkodowaniu__Radca_prawny_oblowil_sie.html?piano_t=1
KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH „Kubacki & Kubacki” s.c. napisała w imieniu Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze dnia 1 marca 2007 r. pismo w sprawie rzekomo zamieszczonego przeze mnie w dniu 23 lutego 2007 r. artykułu pt. „Nie kupujcie auta u Ligęzy” na stronie internetowej //grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ wnosząc o sprostowanie zawartych w nim nieprawdziwych i kłamliwych informacji. Na sprostowanie i przeprosiny oczekiwali w terminie 7 dni. Przejrzałem społecznego i rodzinnego bloga i nie stwierdziłem w nim żadnego zarzucanego mi artykułu. Mimo to, dnia 8 marca zamieściłem na wspomnianym blogu oświadczenie z merytoryczną informacją, jednocześnie za nieporozumienia i przykrości przepraszając.
Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz przeprowadził siedem posiedzeń w rok czasu pod sygn. akt II K 467/07 szukając dowodów mojej winy w sprawie na rzecz oskarżyciela prywatnego. Nie otrzymał ich nawet z archiwum www.onet.pl. Mimo to, dnia 6 maja 2008 roku wydał wyrok skazujący z art. 212 § 2 kk nie mając żadnych dowodów pomówienia za pomocą środków masowego komunikowania.Wyrok II K 467/07 to fałsz intelektualny dokumentu. Wyrok niezgodny z prawem i faktami był banalny (ale jednak), odstępujący od wykonania kary na okres próby rok czasu i nie nakazujący przeprosin na blogu. Zaginął protokół z ostatniej rozprawy, w której Radca Prawny Kubacki zarzekał się, iż nie będzie rościł żadnych nawiązek, a ja wnosiłem o uniewinnienie na podstawie art. 5§ 2 kpk (nie dające się usunąć wątpliwości) oraz art. 17§ 1 pkt 1) kpk (czynu nie popełniono). Nie zwróciłem nawet „inwestorom” 300 zł kosztów sądowych (rok czasu trwającego postępowania), bo to nie był mój problem. Na drugi dzień musiałem wyjechać do pracy za granicą, a skala wyroku nawet nie sugerowała mi sensu wnoszenia o apelację. Uśpienie mnie było skuteczne.
//socjolog61.neon24.pl/post/93866,uklad-zamkniety-roman-kryze-zyje
czytaj więcej ŚWIAT Czerwony Korsarz z Gdańska20.01.20190