Source: https://bezdekretu.blogspot.com/2014/12/stan-gotowosci.html
Timestamp: 2018-02-19 02:24:44
Legal References Found: art. 2

Art. 3
 art. 2

Art. 11

Art. 16

Art. 17

Art. 20
 art. 11
 art.228

Document Content:
Aleksander Ścios - Bez Dekretu: STAN GOTOWOŚCI
Z prezydenckiego projektu ustawy z dnia 30 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o stanie wojennym oraz o kompetencjach Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych i zasadach jego podległości konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw - przyjętego przez Sejm 27 września 2011r:
W ustawie z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym (Dz. U. Nr 113, poz. 985, i Nr 153, poz. 1271, z 2003 r. Nr 228, poz. 2261 oraz z 2006 r. Nr 104, poz. 711) w art. 2:
Z obwieszczenia Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 31 lipca 2014 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o stanie wyjątkowym:
Art. 3. 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie rozpatruje wniosek, o którym mowa w art. 2 ust. 1, a następnie wydaje rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na czas oznaczony nie dłuższy niż 90 dni lub postanawia odmówić wydania takiego rozporządzenia. Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od jego podpisania.
2. Polecenie użycia lub wykorzystania broni palnej przez pododdział zwarty Policji wydaje komendant wojewódzki (Stołeczny) Policji lub Komendant Główny Policji, a w przypadku gdy wszelka zwłoka groziłaby bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia funkcjonariusza wchodzącego w skład tego pododdziału lub innej osoby – dowódca pododdziału zwartego.
Art. 11. 1. W czasie stanu wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może postanowić o użyciu oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa, jeżeli dotychczas zastosowane siły i środki zostały wyczerpane.
3c.6) Oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej mogą użyć broni palnej lub ją wykorzystać.
3d.6) Zgody na użycie lub wykorzystanie broni palnej przez oddział lub pododdział Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej udziela przełożony służbowy, a w przypadku gdy wszelka zwłoka groziłaby bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia żołnierza wchodzącego w skład tego oddziału lub pododdziału lub innej osoby – dowódca pododdziału zwartego.
Art. 16. 1. W czasie stanu wyjątkowego mogą być zawieszone prawa do:
Art. 17. 1. W czasie stanu wyjątkowego może być odosobniona osoba mająca ukończone 18 lat, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że pozostając na wolności będzie prowadziła działalność zagrażającą konstytucyjnemu ustrojowi państwa, bezpieczeństwu obywateli lub porządkowi publicznemu albo gdy odosobnienie jest niezbędne dla zapobieżenia popełnienia czynu karalnego lub uniemożliwienia ucieczki po jego popełnieniu. Nie narusza to immunitetów wynikających z odrębnych przepisów.
Art. 20. 1. W czasie stanu wyjątkowego może być wprowadzona:
1) cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu obejmująca materiały prasowe w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. — Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24, z późn. zm. 13) ), z zastrzeżeniem ust. 7;
4) emisja sygnałów uniemożliwiających nadawanie lub odbiór przekazów radiowych telewizyjnych lub dokonywanych poprzez urządzenia i sieci telekomunikacyjne, których treść może zwiększyć zagrożenie konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego.
Z rozporządzenia rady Ministrów z dnia 20 grudnia 2013 r. w sprawie szczegółowych zasad użycia oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie stanu wyjątkowego:
§ 1. Rozporządzenie określa szczegółowe zasady użycia oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie stanu wyjątkowego do przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa, jeżeli zastosowane siły i środki zostały wyczerpane.
§ 2. 1. Minister Obrony Narodowej, w celu wykonania postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, o którym mowa w art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym, niezwłocznie kieruje oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do realizacji zadań w czasie stanu wyjątkowego.
§ 4. 1. Oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej użyte do wykonywania zadań w czasie stanu wyjątkowego pozostają w strukturze organizacyjnej i w systemie dowodzenia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Działania oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej mogą być prowadzone samodzielnie albo wspólnie z innymi formacjami uzbrojonymi niewchodzącymi w skład Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej lub służbami bezpieczeństwa i ochrony porządku publicznego.
§ 5. Dowódca oddziału lub pododdziału Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej decyduje o szczegółowym sposobie wykonania zadań określonych przez Ministra Obrony Narodowej w uzgodnieniu z organami, o których mowa w § 2 ust. 3 pkt 4, oraz ze współdziałającymi z nim dowódcami formacji uzbrojonych niewchodzącymi w skład Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej lub służb bezpieczeństwa i ochrony porządku publicznego.
Z prezydenckiego projektu ustawy o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw, „której celem jest usprawnienie kierowania obroną państwa w czasie wojny”, zgłoszonego do Sejmu 10 lipca 2014 r.:
W razie zbrojnej napaści na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej [Prezydent] postanawia na wniosek Rady Ministrów, o dniu, w którym rozpoczyna się czas wojny na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. W tym samym trybie postanawia o dniu, w którym czas wojny kończy się;
[Prezydent] kieruje obroną państwa we współdziałaniu z Radą Ministrów, z chwilą mianowania Naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych i przejęcia przez niego dowodzenia;
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej kieruje obroną państwa w zakresie dotyczącym użycia Sił Zbrojnych przy pomocy Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Autor: Aleksander Ścios o 23:44:00
Etykiety: III RP, Komorowski, komunizm, stan wojenny
Wstawiony 13 grudnia 2014 23:56
Warto dodać (z Konstytucji RP, rozdz. XI, art.228):
Wstawiony 14 grudnia 2014 23:30
I jeszcze jedno do podpięcia, z projektu Konstytucji przygotowanego przez PiS, już pod euro-przepisy; - poza umocowaniem założeń dotychczas zawartych w ustawie (wyżej wymienionych przez p. Ściosa):
"Decyzję o użyciu Sił Zbrojnych w stosunkach wewnętrznych może
podjąć tylko Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów
i tylko w przypadku:
1) działań zbrojnych grożących obalenia przemocą porządku konstytucyjnego
2) poważnych zamieszek zagrażających bezpieczeństwu państwa
lub porządkowi publicznemu, lub
3) stanu wojennego albo stanu wyjątkowego, jeżeli nie wystarcza
użycie sił porządkowych";
- jest i spuścizna Traktatu Lizbońskiego (w nowym rozdz. XIII, ten projekt ma ich 16):
"Rzeczpospolita Polska może w drodze umowy międzynarodowej przekazać
organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu
kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach."
[jakie to niektóre sprawy - określają poszczególne umowy międzynarodowe]
www.pis.org.pl/download.php?g=mmedia&f=konstytucja_2010.pdf
Marcin Ís 14 grudnia 2014 00:54
Przepraszam, że nawiążę do wcześniejszej dyskusji.
Wycofanie poparcia dla marszu przez tych kilku biskupów, którzy się tym tematem zainteresowali to według mnie bardzo ważne, wręcz doniosłe wydarzenie.
Pojednanie z wysłannikiem Kremla sprzed 2 lat, mimo że haniebne, byłem w stanie wybaczyć pojedynczym hierarchom gdyby się okazało, że zostali w to wciągnięci „hurtowo”. Ale najnowszy „postępek” tej zbieraniny faryzeuszy stawia kropkę nad „i”, i nie pozostawia już żadnych złudzeń.
Od 10.04.10 wyczuwam jakiś niesamowity cień nad Kościołem. Gdyby nie 10.04.10 pewnie łatwiej bym „łykał” to dziwne zbliżenie z Belwederem i z Putinem via Cyryl, mógłbym to sobie jakoś tłumaczyć, że jest w tym może jakaś głębsza mądrość, której nie powinienem kwestionować. Ale gwałt na rozumie zadawany Narodowi polskiemu nieustannie od 10.04.10 daje mi pewność, że to nie ja błądzę. Widzę zło na które nie reaguje żaden hierarcha i prawie żaden uczciwy ksiądz. (Tak, wiem, że są pojedyncze przypadki, jak np. ks. Małkowski) Ale to wszechobecne milczenie! U mnie w parafii i w każdym kościele, to milczenie jest tak wymowne. Oni są chyba tak zastraszeni! Mam wrażenie jak bym słyszał te tajne sugestie i instrukcje by się nie angażować w te „nieodpowiedzialne” i „dzielące” tematy.
W tym kontekście w sposób oczywisty przypomina się postać bł. ks. Popiełuszki i karcenie go przez abp. Glempa. To wszystko jest takie czytelne, że zastanawiają mnie dwie rzeczy:
- ilu biskupów jest głupcami a ilu po prostu zdrajcami (brak lustracji, haki, uwikłania, pazerność)
- na ile zinfiltrowany jest Watykan (pożal się boże nuncjusz biesiaduje z szychami w ruskiej ambasadzie, list Papieża do Putina, który miał ratować pokój w Syrii, traktowanie Putina jak jeźdźca na białym koniu broniącego chrześcijaństwa, liściki Papieża do KGB-owskiego popa...)
Jeśli Kościół w Polsce trzyma sztamę z władzą to przecież z pełną świadomością swojej roli, że ta rola ma być taka sama jak rola RCP w Rosji - żałosne narzędzie do sprawowania rządu dusz.
Jedyny pozytyw jaki widzę w całej sytuacji jest taki, że sprawy się krystalizują.
P.S. Samym marszem się nie interesowałem. Raz, że byłem w pracy. Dwa, że to wyglądało trochę nie szczerze ze strony PiSu po szopce wyborczej.
Urszula Domyślna 14 grudnia 2014 18:22
ZGROZA*
A durnie wykłócają się z gadzinówkami i esbecją** na etatach dziennikarzy, czy na Marszu było 30- czy 50 000 ludzi.
Większych zmartwień nie mają.
Przepraszam, Panie Aleksandrze, ale od wczoraj jestem tak wkurzona, że chyba zostawię sobie tylko RSS do Pańskiego bloga i zupełnie zrezygnuję z 3-erpowskiego internetu. Nie wiem, czy ktoś przysłowiową puszkę z Pandorrą otworzył nad krajem nieszczęsnym, ale bredzą tu równo wszyscy: od cieciowej, bufetowej, kopaczowej - po hierarchów i profesurę. (Wyjątki do policzenia na palcach). Zaczynam się obawiać, że to może być zakaźne - bo jak człowiek z maturą zaczyna "bolkiem" nadawać, że on po to siedział w internie, żeby dziś Kaczyński mógł demonstrować, to jakoś wcale mi nie do śmiechu. Niedługo usłyszymy, że tak jak poprzednik na urzędzie, i ten skakał przez płot.
Nie ma co, udały nam się "łby państwa".
Nawiasem: Francuzi swojemu przygłupowi (wybrali - to mają!) mówią od dawna: spadaj! klik (dobrze, że nawet dziennikarze 'wP' to zauważyli), to może i naszemu ktoś "WYPAD!" powinien krzyknąć?
Ale u nas dalej wszyscy się Putina boją (obalą go, to zaczną się rozglądać za następnym, którego się będą bać) - a i "wypad" - chyba pod trade mark już podpada?
W związku z marszem wykonałam prosty rachunek:
- w II turze na Sasina głosowało ok. 270 000 ludu m. st.
- na marsz przyszło z tego ok. 10%, honor ratowali porządni ludzie spoza Warszawy
Wniosek: takie to i nastroje rewolucyjne.
* tyle odnośnie komentarza
** do którejkolwiek z ośmiu czy dziewięciu 3-erpowskich służb należą
iwona 14 grudnia 2014 20:40
W noc wigilijną zwierzęta mówią ludzkim językiem. A gen. Kiszczak... chce przeprosić za masakrę w "Wujku" i odpowiedzieć za zbrodnie stanu wojennego...
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/przepraszam-wszystkich-chce-stanac-przed-sadem_486872.html
Obibok na własny koszt 14 grudnia 2014 22:10
- To naprawdę bardzo fajnie, że możemy dzisiaj anegdotą opowiadać tamten trudny czas, możemy razem śmiać się i z tych zdjęć i z tych scen. To dobrze - mówił w Pałacu Prezydenckim Bronisław Komorowski, wspominając 13 grudnia 1981 r. Opowiedział również o swoich marzeniach o zbliżeniu z Rosjanami, jakie miał "wtedy w ciemną noc stanu wojennego"
- Zawsze się zastanawiałem jak zapamiętamy ten czas stanu wojennego. Warto go opisywać zdjęciami, gdzie widać pół śmiejących się, pół skrępowanych żołnierzy, czy milicjantów, którzy bawią się plastikowymi karabinami. Warto śmiać się i pamiętać różne sceny, które nas wzruszają - przekonywał zebranych Komorowski.
Jak dodał "był to jednak trudny czas, który zabił nadzieję". - Warto żeby była ta opowieść o tym jak zabito nadzieję i jak ta nadzieja zabić się do końca nie dała - powiedział prezydent, nie konkretyzując jednak kto zabijał (nie tylko nadzieję) w stanie wojennym.
- Byli tacy, ja też, to byli moi przyjaciele, którzy wtedy w ciemną noc stanu wojennego odważali się marzyć o przyszłości, gdzie zbliżymy do siebie narody naszego rejonu świata. Gdzie wspólnie będziemy dbali o wspólną wolność i Ukraińcami, z Białorusinami, Litwinami i z Rosjanami, z Węgrami i Czechami. Trzeba było mieć dużo jakiś marzeń w sobie i sił, żeby odważyć się w tej nocy stanu wojennego działać na rzecz tak odległej wydawało się przyszłości - wspominał Komorowski.
TOŻ TO TAKIEGO NA PAL NAWLEC ODWŁOKIEM!
Obibok na własny koszt 14 grudnia 2014 22:32
Na niezależnej od rozumu ani jednego złego zdania nie można napisać, bo zabrakło im już pampersów rozmiaru 6XXL.
Mariusz Molik 14 grudnia 2014 22:46
Warto takie rzeczy wiedzieć, a co więcej: taka wiedza nie powinna nas ubezwłasnowolnić
Gotowość na autentyczny bunt budowana była metodycznie.
ONI są przygotowani a artyleria medialna usprawiedliwi wszystko.
Lepiej to wiedzieć i widzieć, niż odwrotnie.
To niemała zasługa Aleksandra Ściosa że procesom które na naszych oczach właśnie się dokonały, zawsze poświęcał dużo uwagi.