Source: https://www.eporady24.pl/jakie-moga-byc-prowadzone-czynnosci-detektywistyczne-zlecone-przez-zone-podejrzewajaca-meza-o-zdrade,pytania,3,20,20481.html
Timestamp: 2017-12-16 12:58:40
Legal References Found: art. 7
 art. 2
 art. 2
 art. 8
 art. 7
 art. 7

Document Content:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 05.10.2017
Podstawę prawną dla kolejnego zapytania stanowią przepisy ustawy o usługach detektywistycznych. Zgodnie bowiem z treścią art. 7:
„Wykonując usługi detektywistyczne, o których mowa w art. 2 ust. 1, detektyw nie może stosować środków technicznych oraz metod i czynności operacyjno-rozpoznawczych, zastrzeżonych dla upoważnionych organów na mocy odrębnych przepisów.”
Przede wszystkim należy zauważyć, że zgodnie z projektem przedłożonym Sejmowi przez Radę Ministrów artykuł ten brzmiał:
„Wykonując czynności, o których mowa w art. 2 ust. 1, detektyw może w szczególności:
1) rozpytywać osoby za ich zgodą;
2) przeprowadzać badania przedmiotów i dokumentów;
3) dokonywać zewnętrznej obserwacji obiektów i pomieszczeń;
4) stosować zapis dźwięku lub obrazu, w tym wykonywać zdjęcia fotograficzne, z wyłączeniem stosowania środków techniki operacyjnej zastrzeżonych dla upoważnionych organów na mocy odrębnych przepisów.”
Tak więc detektyw– moim zdaniem – ma prawo do wykorzystywania podczas wykonywania czynności detektywistycznych następujących metod:
korzystania z pomocy osób niebędących detektywami, które służą w charakterze osobowych źródeł informacji. Detektyw może się przecież zwrócić do każdego z prośbą o udzielenie mu informacji i jeśli osoba indagowana zgodzi się na to – nawet odpłatnie – to owe informacje może uzyskać. Wydaje się także, że detektyw może stosować metodę określoną przez T. Hanauska mianem wywiadu prowadzonego w formie ukrytej, czy też metody wywiadu konkurencyjnego;
prowadzenie obserwacji jawnej i ukrytej w miejscach publicznych (ogólnodostępnych). Odrębną kwestią jest wykonywanie dokumentacji fotograficznej i filmowej z prowadzonych w tym zakresie działań; wydaje się jednak, że i ta metoda jest dopuszczalna z uwagi na uprawnienie detektywa wynikające z art. 8.
Jednakże detektyw nie ma prawa do:
stosowania prowokacji policyjnej i procedur przesyłki niejawnie kontrolowanej;
stosowania kontroli korespondencji (ten zakaz wynika również z przepisów Kodeksu karnego);
wchodzenia do pomieszczeń niemających statusu ogólnodostępnych (publicznych) bez wyraźnej zgody (zaproszenia) ze strony osoby do tego upoważnionej.
Znacznie większy problem stwarza określenie uprawnień detektywa do stosowania środków techniki operacyjnej. Rzecz jasna, nie może być mowy o uznaniu uprawnienia detektywa do stosowania podsłuchu telefonicznego czy podsłuchu pokojowego lub też podglądu i dokumentacji fotograficznej czy filmowej w miejscach niepublicznych. Czy jednak może wykorzystywać np. miniaturowe aparaty fotograficzne lub dyktafony do dokumentowania obserwacji lub rozmów? Wydaje się, że tak. Jest to bowiem – w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych – przetwarzanie danych osobowych bez zgody osoby, której dane dotyczą.
Reasumując, należy podkreślić, że art. 7 trudno jest uznać za sformułowany jasno i precyzyjnie. Wydaje się, iż twórcy ustawy poszli po linii najmniejszego oporu, definiując uprawnienia detektywa w sposób negatywny i wiążąc tę definicję z nader ogólnie określonymi przepisami, do których art. 7 odsyła. Trudno nie potraktować takiego podejścia inaczej, szczególnie w sytuacji, gdy za wykorzystanie metod niedozwolonych detektywowi grozi sankcja karna.
Mam 15-letniego syna z poprzedniego związku. Obecnie jestem już żonaty, rok temu urodziły mi się bliźnięta. Jedno z dzieci wymaga leczenia i rehabilitacji, na którą codzienne dojeżdżamy. Starszy syn zgodnie z orzeczeniem sądu przebywa u mnie co dwa tygodnie od piątku po południu do niedzieli. Problem w tym, że nie jestem w stanie go odbierać po szkole (jeździmy na rehabilitację), więc przyjeżdża sam. Mieszka z matką 120 km pod Warszawą, jedzie autobusem PKS. To bardzo dojrzały chłopak, zawsze jesteśmy w kontakcie, jednak jego matka ze złośliwości nie zgadza się na te samodzielne dojazdy i grozi, że zgłosi sprawę do sądu. Ja jednak nie wiem, co w tej sytuacji zrobić. Czy syn może sam dojeżdżać? Czy przyniosłoby skutek wysłanie do jego matki listu (z powyższymi argumentami) napisanego przez adwokata?
Wspólnota majątkowa a długi jednego z małżonków
Mam zadłużenia w kilku bankach – kredyty zaciągnięte były po 2005 roku. Mąż nie wyrażał zgody na ich zaciągnięcie, ale mamy wspólnotę majątkową. Czy bank może zająć nasz wspólny majątek lub pensję męża?