Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/uzasadnienie-zasilek-chorobowy-vii-ua-156-14-sad-okregowy-w-lodzi-z-2015-03-06.html
Timestamp: 2019-05-25 17:03:00
Legal References Found: art. 6
 art. 6
 art. 9
 art. 477
 art. 233
 art. 233
 art. 22
 art. 6
 art. 3
 art. 233
 art. 233
 art. 22
 art. 6
 art. 3
 art. 278
 art. 233
 art. 233
 art. 22
 art. 6
 art. 3
 art. 233
 art. 385

Document Content:
Orzeczenie VII Ua 156/14 Sąd Okręgowy w Łodzi
Sąd Okręgowy w Łodzi z 2015-03-06
VII Ua 156/14
art. 6, 3 ustawy o świadczeniach pieniężnych z tytułu wypadków przy pracy
Sygn. akt VII Ua 156/14
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 24 września 2014 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. z dnia 16 maja 2013 r. i przyznał W. S. prawo do zasiłku chorobowego z tytułu wypadku przy pracy za okres od dnia 5 grudnia 2012 r. do dnia 20 maja 2013 r. w wysokości 100 % podstawy wymiaru.
Wnioskodawca zatrudniony jest w Straży Miejskiej S. od 1995 roku jako strażnik miejski.
Od 2006 roku leczył się na cukrzycę lekami doustnymi oraz insuliną. Nie miał innych problemów zdrowotnych, w tym krążeniowych, ruchowych, nie cierpiał na bóle głowy, nie miał problemów ze wzrokiem. Stwierdzono u niego miażdżycę oraz zaburzenia gospodarki lipidowej. Schorzeń tych wnioskodawca nie odczuwał. Powyższe choroby należą do czynników ryzyka wystąpienia udaru mózgu. Wnioskodawca był osobą wysportowaną, aktywną.
W dniu 20 listopada 2012 roku wnioskodawca zjawił się w pracy o godzinie 7.00. Czuł się dobrze, nie skarżył się na żadne dolegliwości. Pierwsze czynności służbowe jakie podjął w tym dniu to zabezpieczenie przejść dla pieszych przy szkołach. W tym dniu wnioskodawca wykonywał obowiązki służbowe wyjątkowo wraz ze starszym inspektorem M. B., albowiem jego stały partner był nieobecny w pracy.
Około godziny 13.00 patrolując ulice funkcjonariusze ujrzeli dwa pojazdy zaparkowane niezgodnie z przepisami Prawa o Ruchu Drogowym. Podeszli do tych pojazdów i zaczęli wypisywać wezwania dla kierowców. W trakcie gdy ubezpieczony wypisywał wezwanie, pojawił się kierowca zaparkowanego pojazdu. Wnioskodawca poinformował go o popełnionym przez niego wykroczeniu, tłumacząc na czym ono polegało. Kierowca zaczął kłócić się z wnioskodawcą, używając przy tym słów wulgarnych i obraźliwych. Rozmowa byłą bardzo głośna. Kierowca stwierdził, iż wszyscy strażnicy miejscy są nieukami. Powiedział wnioskodawcy, iż „jeżeli chce dostać premie to może mu wypisać mandat”. Zwracając się do wnioskodawcy kierowca używał też słowa „menda”. Życzył wnioskodawcy, „aby cała jego rodzina zdechła w męczarniach”.
Słowa kierowcy wywołały u ubezpieczonego stan wielkiego wzburzenia, był bardzo zdenerwowany. Było to dla niego wydarzenie wyjątkowe, nigdy wcześniej w związku z pracą nie przydarzyło się wnioskodawcy nic, co wywołałoby podobne nasilenie emocji. Nigdy nikt wcześniej nie odwoływał się do rodziny wnioskodawcy. Wnioskodawca nie mógł opanować emocji, ogromnego wzburzenia, czuł „że wychodzi z siebie”.
Po chwili wnioskodawca poczuł, iż robi mu się słabo, zaczął mieć problemy ze wzrokiem i tracił równowagę. Wnioskodawca przywołał do siebie M. B., wypisującego mandat dla kierowcy drugiego pojazdu, stwierdzając, iż źle się czuje, ma podwójne widzenie i zachwiania równowagi.
Funkcjonariusz B. natychmiast powiadomił dyżurnego Straży Miejskiej o zaistniałym zdarzeniu. Dyżurny wysłał w rejon zdarzenia samochód służbowy, którym ubezpieczonego przewieziono do lekarza rodzinnego. Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził u poszkodowanego udar pnia mózgu. Po wykonaniu badań odwołujący się został przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala (...) w S., a po dalszych badaniach – do szpitala im. K. w Ł. na oddział udarowy. Tam przebywał do 30 listopada 2012 r. Po opuszczeniu szpitala ubezpieczony kontynuuje dalsze leczenie.
Współprzyczyną wystąpienia u wnioskodawcy w dniu 20 listopada 2012 roku udaru niedokrwiennego pnia mózgu mogło być silne zdenerwowanie wywołane wskazanymi wyżej okolicznościami. Zdenerwowanie to mogło doprowadzić do wzrostu ciśnienia tętniczego, przyśpieszenia akcji serca i do zatorowania drobnych naczyń pnia mózgu.
W dniu wystąpienia udaru u wnioskodawcy ujawniło się nadciśnienie tętnicze. Przed dniem 20 listopada 2012 roku nie występowały u niego schorzenia współistniejące z zakresu układu krążenia, które mogłyby stanowić przyczynę udaru. W dniu zdarzenia u wnioskodawcy zaistniała jednorazowa zwyżka ciśnienia, która w sytuacji, kiedy naczynia są uszkodzone przez cukrzycę, mogła spowodować udar.
Wnioskodawca na co dzień w pracy był osobą ugodową, stonowaną. W dniu zdarzenia zachowywał się normalnie, był pogody, spokojny, nie skarżył się na żadne dolegliwości.
W dniu 28 lutego 2013 r. został sporządzony protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, w którym stwierdzono, iż zdarzenie, któremu uległ ubezpieczony, w dniu 20 listopada 2012 r., jest wypadkiem przy pracy. Za przyczynę zewnętrzną zdarzenia uznano silne zdenerwowanie poszkodowanego, jego reakcję na wypowiedziane przez kierowcę pojazdu słowa.
Od dnia zdarzenia z dnia 20 listopada 2012 roku ubezpieczony nie powrócił już do pracy, pobierał najpierw zasiłek chorobowy, a następnie przyznano mu rentę chorobową.
Po zdarzeniu wnioskodawca zaczął się leczyć neurologicznie z powodu bólów głowy. Ma również zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, problemy z poruszaniem się, stracił widzenie w jednym oku.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy uznał, iż wniesione odwołanie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd podniósł, iż zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych – (Dz. U. z 2009r., Nr 167, poz. 1322 ze zm.) ubezpieczonemu, którego niezdolność do pracy spowodowana została wypadkiem przy pracy przysługuje zasiłek chorobowy w wysokości 100% podstawy wymiaru.
Sąd zważył, iż za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w związku z pracą, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności albo poleceń przełożonych, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności w interesie zakładu pracy, nawet bez polecenia, w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji zakładu pracy w drodze między siedzibą zakładu pracy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy (art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - Dz. U. z 2009r., Nr 167, poz. 1322 ze zm.).
Zdarzenie z dnia 20 listopada 2012 r., w ocenie Sądu Rejonowego, było zdarzeniem nagłym i nastąpiło w związku z pracą, podczas wykonywania przez pracownika czynności służbowych. Organ rentowy nie uznał natomiast zdarzenia za wypadek przy pracy, wskazując, że brak jest przyczyny zewnętrznej wypadku.
Sąd podkreślił, iż o zewnętrzności przyczyny można mówić, gdy zdarzenie pozostaje poza wolą i świadomością pracownika, w odróżnieniu od przyczyny wewnętrznej – tkwiącej w organizmie poszkodowanego (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 1978 roku, opubl. PiZS 1980, nr 7, s. 70). Przyczyną sprawczą – zewnętrzną zdarzenia może być każdy czynnik zewnętrzny (to znaczy nie wynikający z wewnętrznych właściwości człowieka) zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. W tym znaczeniu przyczyną zewnętrzną może być nie tylko narzędzie pracy, maszyna, siły przyrody, ale także praca i czynność samego poszkodowanego (np. potknięcie się, odruch). Taką przyczyną jest również nadmierny wysiłek fizyczny (psychiczny) pracownika, za który, u człowieka dotkniętego schorzeniem samoistnym, może być uważana praca wykonywana jako codzienne zadanie w warunkach normalnych (powyższą myśl wyraził Sąd Najwyższy między innymi w wyroku z dnia 10 lutego 1977r., III PRN 194/76, OSNCP 1977r./ 10/ 196 i w wyroku z dnia 25 stycznia 1977r., III PRN 46/76, PiZS z 1977r., Nr 1, s.44-46 stwierdzając, że wysiłek fizyczny powodujący w czasie pracy uszkodzenie organu wewnętrznego pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym może uzasadniać uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, jeżeli wysiłek ten, będący zdarzeniem zewnętrznym, w sposób istotny przyspieszył lub pogorszył istniejący już stan chorobowy). Okoliczność, iż uszkodzenie ciała, istotne pogorszenie stanu zdrowia lub śmierć podczas pracy nastąpiły na tle stwierdzonych u pracownika schorzeń samoistnych, nie wyłącza sama przez się uznania zdarzenia za wypadek przy pracy, jeżeli w stanie faktycznym danej sprawy ujawniły się fakty o charakterze przyczyny zewnętrznej, z którymi pozostaje w związku określony skutek (tak SN w postanowieniu z dnia 13 stycznia 1977 r., III PZP 15/1976, Lex 14357). Sąd podniósł, iż dla uznania za udowodnioną zewnętrznej przyczyny wypadku przy pracy nie jest wystarczające stwierdzenie, że pracownik wykonywał czynności ze szczególnym przeciążeniem fizycznym lub psychicznym, ale konieczne jest także powiązanie tego faktu ze skutkiem w postaci uszczerbku jego zdrowia (tak SN w wyroku z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 74/99, OSNP 2000, nr 19, poz. 731). Wskazał, że przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy stanowi oddziaływujący z zewnątrz na organizm pracownika czynnik, który w normalnym przebiegu wydarzeń w konkretnej sytuacji faktycznej nie powinien był wystąpić, a który jednak wystąpił i wywołał skutek. Przy kwalifikacji konkretnej okoliczności jako przyczyny zewnętrznej ważne jest aby stanowiła ona przyczynę sprawczą zdarzenia, natomiast nie musi to być przyczyna wyłączna (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 grudnia 2008 roku, I ACa 969/2008, LexPolonica nr 2038121).
Z ustaleń dokonanych w sprawie wynika, że wnioskodawca doznał urazu w postaci niedokrwiennego udaru pnia mózgu. Zostało to stwierdzone na podstawie akt sprawy, dostępnej dokumentacji lekarskiej oraz badania wnioskodawcy.
W ocenie Sądu uznać należało, iż przyczynę zewnętrzną tego zdarzenia stanowił nadmierny stres wnioskodawcy wywołany nagannym zachowaniem się osoby, wobec której podjął czynności służbowe, a która ubliżała wnioskodawcy i groziła jego rodzinie. Być może występowanie u wnioskodawcy takich schorzeń jak cukrzyca, miażdżyca czy zaburzenia gospodarki lipidowej mogło mieć wpływ na większe ryzyko powstania udaru, jednak to zdenerwowanie wywołane nietypową sytuacją mogło doprowadzić do wzrostu ciśnienia tętniczego, przyśpieszenia akcji serca i do zatorowania drobnych naczyń pnia mózgu, a w konsekwencji do wystąpienia udaru. Tym samym za zasadne Sąd uznał stwierdzenie, że zdarzenie stanowiące niejako punkt zapalny do powstania u wnioskodawcy udaru pnia mózgu miało miejsce w dniu 20 listopada 2012 roku i pozostawało w ścisłym związku z reakcją emocjonalną na nietypowe zachowanie się kierowcy, któremu wnioskodawca usiłował wręczyć mandat, a w konsekwencji pozostało w związku czasowym, miejscowym i funkcjonalnym z pracą powoda.
Sąd powołując się na stanowisko prezentowane w judykaturze Sądu Najwyższego przyjął, iż uszczerbek na zdrowiu pracownika spowodowany czynnikiem samoistnym może stanowić wypadek przy pracy, jeżeli został wywołany nadmiernym w okolicznościach danego wypadku wysiłkiem lub stresem. Nadmierny wysiłek powinien być przy tym oceniany przy uwzględnieniu indywidualnych właściwości pracownika (stanu jego zdrowia, sprawności ustroju) i okoliczności, w jakich wykonywana jest praca. Dopuszcza się wyjątkowo, że nawet codzienne czynności wykonywane w normalnych warunkach przez pracownika o zmniejszonej sprawności, czy to na skutek choroby, czy też w wyniku postępujących zmian w organizmie, mogą być - w zależności od całokształtu okoliczności - uznane za podjęte przy użyciu nadmiernego dla tego pracownika wysiłku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2012 roku, II UK 181/2011, LexPolonica nr 5772342).
W ocenie Sądu w dniu 20 listopada 2012 roku w toku wykonywania pracy przez wnioskodawcę miała miejsce taka szczególna okoliczność. Sąd uznał, iż nie można zgodzić się z wyrażonym przez organ rentowy poglądem, iż sytuacja z dnia 20 listopada 2012 roku nie odbiegała od typowych sytuacji związanych z pełnieniem obowiązków służbowych osób wykonujących funkcję funkcjonariusza straży miejskiej. Sąd zważył, iż wnioskodawca zajmował stanowisko strażnika miejskiego od prawie 20 lat. W ciągu tylu lat pracy wnioskodawcy nie przydarzyło się nic, co wywołałoby podobne nasilenie emocji co zdarzenie z dnia 20 listopada 2012 roku. Sąd uznał, iż było to zatem zdarzenie wyjątkowe, w znacznym stopniu stresogenne. Ten wyjątkowy stres (znaczny wysiłek psychiczny) wnioskodawcy stał się zatem swoistym katalizatorem, który, przy uwzględnieniu posiadanych przez niego chorób samoistnych, doprowadził do powstania niedokrwiennego udaru pnia mózgu. Podsumowując Sąd I instancji stwierdził, że ustalenia wydanej w sprawie opinii biegłego nie pozostawiają wątpliwości, że u wnioskodawcy najpewniej mogłoby nie dojść do powstania urazu w postaci udaru, gdyby nie znaczny i nadmierny wysiłek psychiczny będący jego udziałem w dniu 20 listopada 2012 roku.
Sąd I instancji wskazał, iż ustaleń co do przyczyny zdarzenia i jej stopnia przyczynienia się do wystąpienia u wnioskodawcy udaru dokonał, na podstawie pisemnej opinii biegłego specjalisty z zakresu neurologii, która w ocenie Sądu byłą rzetelna, fachowa, została wydana w oparciu o akta sprawy, dokumentację lekarską oraz badanie wnioskodawcy. Zdaniem Sądu opinia pisemna jest pełna, wyczerpująca i w pełni wiarygodna, a wnioski i twierdzenia w niej zamieszczone są poparte rzeczową i logiczną argumentacją. Biegły kardiolog dwukrotnie podkreślał, iż odnośnie przyczyny powstania udaru pnia mózgu kompetentny do wydania wiążącej opinii jest wyłącznie lekarz neurolog. Mając na uwadze powyższe Sąd w przeważającej części pominął opinię biegłego lekarza kardiologa.
Ponadto Sąd podkreślił, iż organ rentowy cofnął wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego specjalisty medycyny pracy. Nie wnosił także o przeprowadzenie uzupełniającej opinii biegłego neurologa uznając, że wnioski biegłego kardiologa, są wystarczające do rozstrzygnięcia sprawy i oddalenia odwołania. Wnioskodawca precyzując wnioski zawarte w piśmie z dnia 2 czerwca 2014 roku (k. 103-104), oświadczył w piśmie z dnia 1 lipca 2014 roku, że nie wnosi o powołanie nowego biegłego neurologa. Wniósł natomiast o wezwanie biegłego kardiologa na rozprawę celem wydania opinii uzupełniającej (k. 109).
Sąd wskazał, iż biegły kardiolog na rozprawie w dniu 25 lipca 2014 roku podtrzymał wnioski opinii pisemnej. Jednocześnie zastrzegł, iż w rozpoznawanej sprawie wiążącą ocenę co do przyczyny udaru powinien wydać neurolog. Biegły podkreślił, że zwyżka ciśnienia była sytuacją jednorazową, wskazując jednocześnie, że zwyżka ciśnienia w sytuacji, kiedy naczynia są uszkodzone przez cukrzycę mogła spowodować udar. Natomiast wnioskodawca nie podnosił dalszych zastrzeżeń do opinii biegłego kardiologa.
Wobec stanowisk stron i wniosków wydanych opinii, Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do podjęcia inicjatywy dowodowej z urzędu. Sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z dalszej opinii, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc wtedy gdy opinia, którą dysponuje, zawiera istotne luki, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, czyli nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna, tj. gdy przedstawiona przez eksperta analiza nie pozwala organowi orzekającemu skontrolować jego rozumowania co do trafności jego wniosków końcowych (por. postanowienie SN z dnia 19 sierpnia 2009 r., III CSK 7/09, LEX nr 533130, wyrok SN z dnia 30 maja 2007 r., IV CSK 41/07, LEX nr 346211, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 stycznia 2008 r., V ACa 816/07, LEX nr 398729). W ocenie Sądu z okoliczności sprawy nie wynikała potrzeba powołania innego biegłego, gdyż przedstawione w sprawie opinie biegłych były jasne, miarodajne, odpowiadały zakreślonej tezie dowodowej, natomiast wszelkie wątpliwości zostały wystarczająco wyjaśnione w drodze opinii uzupełniającej.
Podsumowując, zdaniem Sądu okoliczności rozpoznawanej sprawy wskazują, że sytuacja w jakiej znalazł się wnioskodawca w dniu 20 listopada 2012 roku była dla niego zupełnie wyjątkowa. Kierowca używając słów wulgarnych, obraźliwych, a przede wszystkim godzących w dobro rodziny wnioskodawcy, wywołał u wnioskodawcy stan emocjonalny takiego nasilenia, że stał się on przyczyną zwyżki ciśnienia, a w konsekwencji przyczyną udaru pnia mózgu. Wnioski te Sąd oparł na opiniach biegłych, przy czym Sąd wskazał, iż podstawowe znaczenie miała opinia biegłego neurologa.
Ponieważ zdarzenie jakiemu uległ wnioskodawca w dniu 20 listopada 2012 r. w ocenie Sądu spełniało definicję wypadku przy pracy, Sąd I instancji zmienił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c., przyznając W. S. zasiłek chorobowy z tytułu wypadku przy pracy za okres od dnia 5 grudnia 2012 do dnia 20 maja 2013 roku w wysokości 100% podstawy jego wymiaru.
Od powyższego orzeczenia apelacje wniósł organ rentowy.
1. naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku tj.
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego polegający na pominięciu w tej ocenie dowodu z opinii biegłego lekarza kardiologa, zawierającej wniosek w zakresie kluczowej dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy kwestii, a mianowicie co do oceny spornej sytuacji stresowej jako typowej dla pełnienia obowiązków służbowych funkcjonariusza straży miejskiej i nie odniesienia się przez Sąd do tych twierdzeń,
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną i dowolną, sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego, ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, w tym w szczególności zeznań wnioskodawcy i ustalenie, że sytuacja, w jakiej znalazł się wnioskodawca w dniu 20 listopada 2012 r. była dla niego wyjątkowa, w znacznym stopniu stresogenna, ponieważ w ciągu 20 lat pracy na stanowisku strażnika miejskiego wnioskodawcy nie przydarzyło się nic, co wywołałoby podobne nasilenie emocji co zdarzenie z dnia 20 listopada 2012 r., podczas gdy doświadczenie życiowe wskazuje na to, iż w charakter stanowiska pracy strażnika miejskiego wpisane jest narażenie na stres związany z postępowaniem prowadzonym wobec osób popełniających wykroczenia, zaś rozmowy i kontakt z osobami niezadowolonymi z nałożonego mandatu, nierzadko agresywnymi, są normalnymi i częstymi sytuacjami, z którymi spotyka się w swojej pracy strażnik miejski
2. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 22 ust. 1 pkt. 3 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt. 1 w zw. z art. 3 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 2009 r., nr 167, poz. 1322, ze zm.), przez ich niezastosowanie i uznanie, że wnioskodawca ma prawo do zasiłku chorobowego z tytułu wypadku przy pracy, któremu uległ w dniu 20.11.2012 r., podczas, gdy wnioskodawca nie ma prawa do tego świadczenia, bowiem protokół nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 28.02.2013 r. zawiera stwierdzenie bezpodstawne, z uwagi na to, iż zdarzenie z dnia 20.11.2012 r., któremu uległ wnioskodawca nie jest wypadkiem przy pracy, ponieważ nie zostało wywołane przyczyną zewnętrzną.
Wskazując na powyższe, organ rentowy wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania, ewentualnie zaś o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Brak jest uzasadnionych podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa procesowego poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie sprzecznych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W myśl art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. Skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.).
Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast w przedmiotowej sprawie, zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd, i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego.
Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz ocenił wszystkie sporne okoliczności sprawy mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na to, iż sporne zdarzenie z dnia 20 listopada 2012 roku było wypadkiem przy pracy. U wnioskodawcy stwierdzono uraz w postaci niedokrwiennego udaru pnia mózgu. Za przyczynę zewnętrzną zdarzenia uznano silne zdenerwowanie poszkodowanego, wywołane nagannym zachowaniem się osoby, wobec której podjął czynności służbowe, a która ubliżała wnioskodawcy i groziła jego rodzinie. Bezsprzecznym jest, iż silne zdenerwowanie doprowadziło do wzrostu ciśnienia tętniczego. W dniu zdarzenia u wnioskodawcy zaistniała jednorazowa zwyżka ciśnienia, natomiast przed wypadkiem, schorzenia układu krążenia u niego nie występowały. W konsekwencji, nastąpiło przyśpieszenie akcji serca i zatorowanie drobnych naczyń pnia mózgu. Biorąc zaś pod uwagę posiadane przez wnioskodawcę samoistne choroby tj. cukrzycę, miażdżycę, czy zaburzenia gospodarki lipidowej, które niewątpliwie należą do czynników ryzyka wystąpienia udaru, stwierdzić należy, iż wyjątkowo silny stres powodujący nagły wzrost cienienia, był bezpośrednim czynnikiem zewnętrznym doznanego urazu. Tym samym, Sąd I instancji zasadnie uznał, iż na skutek stresogennego zdarzenia, powodującego nadmierny wysiłek psychiczny, doszło do wystąpienia u powoda udaru pnia mózgu.
W apelacji strona skarżąca podniosła natomiast, iż sytuacja, w jakiej znalazł się wnioskodawca w dniu 20 listopada 2012 r. nie była dla niego wyjątkowa, bowiem w charakter stanowiska pracy strażnika miejskiego wpisane jest narażenie na stres związany z postępowaniem prowadzonym wobec osób popełniających wykroczenia. Niemniej jednak ponieść należy, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, iż wnioskodawca pełniąc od kilkunastu lat funkcję funkcjonariusza straży miejskiej, nigdy wcześniej nie znalazł się w sytuacji o podobnym nasileniu emocjonalnym. Powód w zeznaniach złożonych w toku postępowania przyznał, iż wykonując czynności strażnika miejskiego spotkał się z różnym sytuacjami, w których narażony był na stres związany z postępowaniem prowadzonym wobec osób popełniających wykroczenia, jednakże zawsze radził sobie ze stresem i emocjami. Podniósł, iż zdarzenie z 20 listopada było zaś wyjątkowe i wywołało jego ogromne wzburzenie. Również świadkowie przesłuchani w niniejszej sprawie - współpracownicy powoda - opierając się na wieloletnim doświadczeniu, stwierdzili, iż sporne zdarzenie było szczególne, o dużym wymiarze emocjonalnym, w związku z czym, doprowadziło do bardzo silnego wzburzenia wnioskodawcy - silniejszego, niż w sytuacjach, z którymi strażnicy spotykają się na co dzień. Ponadto zgodnie wskazali, iż z uwagi fakt, że wnioskodawca jest osobą spokojną i opanowaną, jedynie wyjątkowe zdarzenia mogło doprowadzić do takiego stanu wzburzenia. Wskazać należy, iż w protokole powypadkowym również uznano, iż w wyniku spornego zdarzenia związanego z nagannym zachowaniem się osoby, wobec której powód podjął czynności służbowe, a która ubliżała i groziła jego rodzinie, wystąpiło silne zdenerwowanie, co skutkowało udarem mózgu. Nie ulega zatem wątpliwości, iż przedmiotowe zdarzenie było wyjątkowe, stanowiło okoliczność kwalifikowaną jako uzasadnione źródło szczególnego stresu, który w konsekwencji był zewnętrzną przyczyną doznanego urazu.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuję się, iż przyczyną zewnętrzną wypadku przy pracy może być szczególne (nadzwyczajne, nietypowe) przeżycie wewnętrzne (stres, uraz psychiczny) w postaci emocji o znacznym nasileniu powstałe wskutek okoliczności nietypowych dla normalnych stosunków pracowniczych. Przy czym towarzyszący wykonywaniu pracy stres musi być istotnym ogniwem w łańcuchu przyczynowo - skutkowym, prowadzącym do gwałtowanego pogorszenia stanu zdrowia pracownika. Wprawdzie w przypadku przeżyć psychicznych, ujmowanych w kategoriach czynników przyspieszających proces chorobowy i w rezultacie tegoż będących współprzyczyną zdarzenia, w judykaturze akcentuje się pewną typowość zjawisk stresogennych związanych z realizacją obowiązków pracowniczych, a w niektórych zawodach wręcz stanowiących ich cechę charakterystyczną, jednakże w razie wyjątkowo dużego nawarstwienia się w środowisku pracowniczym niekorzystnych dla poszkodowanego okoliczności, przekraczających przeciętne normy wrażliwości psychicznej człowieka i wywołujących silne, negatywne emocje, można upatrywać w tych zjawiskach zewnętrznej przyczyny zdarzenia (wyrok SN z dnia 28 marca 2012 r., II PK 182/11, LEX nr 1211182).
Należy również podnieść, iż zgodnie z prezentowanym w orzecznictwie poglądem, uszczerbek na zdrowiu pracownika spowodowany chorobą samoistną (zawał serca, udar mózgu, perforacja żołądka), wywołany nadmiernym w okolicznościach danego wypadku wysiłkiem (stresem) pracownika może stanowić wypadek przy pracy. Wypowiadane są w szczególności poglądy, że nadmierny wysiłek (stres) powinien być oceniany przy uwzględnieniu indywidualnych właściwości pracownika (aktualnego staniu zdrowia, sprawności ustroju) i okoliczności, w jakich wykonywana jest praca. Dopuszcza się więc, że codzienne nawet czynności wykonywane w normalnych warunkach przez pracownika o zmniejszonej sprawności, czy to na skutek choroby, czy też w wyniku postępujących z wiekiem zmian w organizmie, mogą być - w zależności od całokształtu okoliczności - uznane za podjęte przy użyciu nadmiernego dla tego pracownika wysiłku (m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1991 r., II PRN 3/91, OSP 1992 nr 11-12, poz. 263; z dnia 8 listopada 1994 r., II PRN 7/94, OSNAPiUS 1995 nr 9, poz. 108; z dnia 5 lutego 1997 r., II UKN 85/96, OSNAPiUS 1997 nr 19, poz. 386; z dnia 21 maja 1997 r., II UKN 130/97, OSNAPiUS 1998 nr 7, poz. 219 i z dnia 15 czerwca 1999 r., oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 grudnia 1994 r., III APr 41/94, OSA 1995 nr 2, s. 16; a także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 1964 r., III PU 30/63, OSNCP 1965 nr 1, poz. 8; z dnia 25 października 1994 r., II URN 38/94, OSNAPiUS 1995 nr 4, poz. 52; z dnia 29 października 1997 r., II UKN 304/97, OSNAPiUS 1998 nr 15, poz. 464 i z dnia 22 listopada 2000 r., II UKN 63/00, OSNAPiUS 2002 nr 13, poz. 316). Natomiast przy kwalifikowaniu przyczyny zewnętrznej ważne jest też, aby stanowiła ona przyczynę sprawczą zdarzenia, natomiast nie musi to być przyczyna jedyna (m.in. w wyroku z dnia 15 grudnia 1998 r., II UKN 380/98, OSNAPiUS 2000 Nr 4, poz. 150).
W związku z powyższym, bezzasadnym jest apelacyjny zarzut naruszenia art. 22 ust. 1 pkt. 3 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt. 1 w zw. z art. 3 ust. 1 pk.t 1 ustawy z dnia 30.10.2002 o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2009, nr 167, poz. 1322 tj. z późn. zm.) poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że wnioskodawca ma prawo do zasiłku chorobowego z tytułu wypadku przy pracy, któremu uległ w dniu 20.11.2012 r. bowiem protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy zawiera stwierdzenie bezpodstawne, z uwagi na to, iż zdarzenie z dnia 20.11.2012 r., któremu uległ wnioskodawca nie jest wypadkiem przy pracy, ponieważ nie zostało wywołane przyczyną zewnętrzną.
Wskazać należy, iż oczywiście nie można wykluczyć, że udar mózgu jest wykładnikiem przyczyn istniejących w samym organizmie człowieka, łączących się z jego stanem zdrowia, predyspozycjami ustrojowymi i właściwościami wewnętrznymi. Jednakże, przy istnieniu tych przyczyn do wystąpienia udaru mogą doprowadzić również przyczyny zewnętrzne, takie jak nadmierny stres. Natomiast w przypadku, gdy czynnik zewnętrzny pokrywa się z czynnikami już istniejącymi w organizmie pracownika decydujące znaczenie, w toku postępowania sądowego dotyczącego ustalenia danego zdarzenia jako wypadku przy pracy, ma opinia biegłego lekarza. Niewątpliwym jest zatem, że ocena czy przyczyna zewnętrzna w postaci silnego wzburzenia i stresu, mogła doprowadzić do wystąpienia u powoda udaru mózgu, wymagała wiadomości specjalnych i musiała znaleźć oparcie w dowodzie z opinii biegłego.
Zgodnie z treścią art. 278 § 1 k.p.c. dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje w wypadkach gdy dla rozstrzygnięcia sprawy wymagane są wiadomości „specjalne”. Dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje więc wówczas, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy potrzebne są wiadomości, wykraczająca poza zakres wiadomości przeciętnej osoby posiadającej ogólne wykształcenie. Wobec tego biegłym może być jedynie osoba, która posiada wskazane wiadomości potrzebne do wydania opinii i daje rękojmię należytego wykonania czynności biegłego.
W ramach przyznanej swobody w ocenie dowodów – art. 233 k.p.c., Sąd I instancji powinien zbadać wiarygodność i moc dowodu z opinii biegłego sądowego dokonując oceny tego dowodu według własnego przekonania i na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. (wyrok SN z 2003-10-30 IV CK 138/02 Legalis). Niemniej jednak polemika z opinią biegłego nie uzasadnia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (wyrok SN z 2002-01-09 II UKN 708/00 Legalis). Dla obalenia twierdzeń biegłego specjalisty nie wystarcza bowiem przeświadczenie strony, iż fakty wyglądają inaczej, lecz koniecznym jest również rzeczowe wykazanie, iż wystawiona przez biegłego opinia jest niespójna bądź merytorycznie błędna.
W rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy uczynił podstawą swego rozstrzygnięcia w zakresie doznanego przez powoda urazu, opinię biegłego lekarza specjalisty z zakresu neurologii.
Biegły sądowy wskazał, iż silne zdenerwowanie w okolicznościach wskazanych przez wnioskodawcę mogło być współprzyczyną wystąpienia udaru pnia mózgu w dniu zachorowania i nie można wykluczyć, jako przyczyny, czynnika emocjonalnego. Ponadto wskazał, iż w dniu zdarzenia u wnioskodawcy doszło do wzrostu ciśnienia tętniczego, a w konsekwencji przyspieszenia akcji serca i zatorowania naczyń pnia mózgu. Dochodząc do powyższych wniosków biegły zapoznał się z aktami sprawy, a w szczególności z przedłożoną dokumentacją lekarską, ponadto wykonał badanie lekarskie wnioskodawcy. Oceniając zaś stan zdrowia powoda, odniósł się do wskazanych okoliczności i odpowiedział na wszystkie pytań Sądu.
Nieuprawnionym jest natomiast twierdzenie apelacji, iż Sąd bezpodstawnie pominął opinię biegłego lekarza kardiologa, zawierającą wniosek w zakresie kluczowej kwestii dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, a mianowicie co do oceny spornej sytuacji stresowej. Sąd I instancji zasadnie przyjął, iż odnośnie przyczyny powstania udaru pnia mózgu kompetentny do wydania wiążącej opinii jest wyłącznie lekarz neurolog. Wskazać należy bowiem, iż biegły kardiolog zarówno w pisemnej opinii z dnia 20.03.2014 r., jak w opinii uzupełniającej złożonej na rozprawie w dniu 25 lipca 2014 r. wskazał, iż odnośnie pytania, co było przyczyna udaru pnia mózgu, wiążącą odpowiedź winien dać biegły neurolog. Oświadczył, iż w swojej opinii uwzględnił natomiast kwestie kardiologiczne. Mając na uwadze powyższe uznać należy, iż Sąd Rejonowy prawidłowo oparł swoje ustalenia w przedmiocie przyczyny zdarzenia, na opinii biegłego lekarza neurologa, pomijając w tym zakresie opinię biegłego lekarza kardiologa.
Podkreślenia wymaga, iż w postępowaniu przed Sądem I instancji apelujący, miał możliwość zgłoszenia zastrzeżeń o do opinii biegłego neurologa. Pomimo tego nie wykazał, że dokonana przez biegłego ocena spornych okoliczności dotyczących doznanego przez powoda urazu była niepełna czy merytorycznie błędna. Skarżący przyjmując, iż ocena biegłego kardiologa jest rozstrzygająca, nie wnosił o przeprowadzenie uzupełniającej opinii biegłego neurologa i nie żądał dalszego uzupełnienia materiału dowodowego w tej części. Ponadto na etapie postępowania apelacyjnego strona skarżąca nie wnioskowała o powołanie innego biegłego. Z uwagi na to, w ocenie Sądu Okręgowego uznać należy, iż wydana opinia dostarczyła Sądowi wiedzy w zakresie niezbędnym dla rozstrzygnięcia.
Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego brak jest jakichkolwiek podstaw do kwestionowania stanowiska Sądu Rejonowego, zgodnie z którym zdarzenie z dnia 20 listopada 2012 r. należało uznać za wypadek przy pracy. Na gruncie rozpoznawanego przypadku udowodniono, iż do udaru pnia mózgu powoda doszło w dniu 20 listopada 2012 r., na skutek nadmiernego wysiłku psychicznego. Sporne zdarzenie spowodowane było przyczyną zewnętrzną - nadmiernym stresem - i wystąpiło podczas wykonywania obowiązków pracowniczych przez powoda. Słusznie więc Sąd Rejonowy uznał wskazane zdarzenie za wypadek przy pracy i przyznał powodowi zasiłek chorobowy z tego tytułu. Zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 22 ust. 1 pkt. 3 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt. 1 w zw. z art. 3 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 30/10/2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. 2009.167.1322) oraz art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i poczynienia ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, uznać więc należało za nieuprawnione.
Zaskarżone orzeczenie w pełni zatem odpowiada prawu.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda jako bezzasadną.