Source: http://konstytucyjny.pl/konrad-glebocki-trzeci-a-jednak-pierwszy-maciej-pach/
Timestamp: 2019-02-17 01:25:45
Legal References Found: art. 26
 art. 8
 art. 2
 art. 19
 art. 249
 art. 214
 art. 281
 art. 103
 art. 131
 art. 131
in fine
 art. 19
 art. 249
 art. 281
 art. 131
 art. 178
 art. 214
 art. 19
 art. 110
 art. 124
 art. 110

Document Content:
Konrad Głębocki – trzeci, a jednak pierwszy (Maciej Pach) – Konstytucyjny.pl
NextThe Supreme Court od Poland referred five questions to the Court of Justice of the EU
redakcja	on 8 sierpnia 2018
Sprawa Konrada Głębockiego, który będąc już ambasadorem, wciąż głosował w Sejmie, wywołała burzę polityczną. Okazuje się, że pod rządami Konstytucji RP z 1997 r. jeszcze dwoje parlamentarzystów „poszło w dyplomację”, ale bez podobnych perturbacji.
Wbrew przekonaniu senatora Jana Marii Jackowskiego[1] sprawa Konrada Głębockiego, o której jako pierwszy informował Kot Sejmowy[2], a następnie piszący te słowa[3], nie jest precedensowa. Rzeczywiście, zamiana ław w gmachu przy ul. Wiejskiej na fotel w rezydencji ambasadora nie zdarza się w Polsce często, ale były już takie przypadki. Jeszcze w okresie obowiązywania tzw. Małej konstytucji z 1992 r.[4], której art. 26 w związku z art. 8 stanowił o incompatibilitas (niepołączalności) mandatu senatorskiego z funkcją ambasadora, wskutek mianowania ambasadorem w Szwecji wygasł mandat senatora Ryszarda Michała Czarnego. Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem[5] okoliczność tę stwierdzono w uchwale Senatu z 29 sierpnia 1997 r.[6] , w której przyjęto dość karkołomną konstrukcję retroaktywności. Jej art. 2 brzmiał: „Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia z mocą od dnia 1 sierpnia 1997 r.”. W myśl bowiem art. 19 ust. 3 Ordynacji do Senatu z 1991 r. wygaśnięcie mandatu następowało – podobnie jak obecnie – z dniem powołania na jedną z funkcji, których nie wolno było z nim łączyć. Wynika z tego, że Ryszard Czarny został mianowany ambasadorem już 1 sierpnia 1997 r., a Senat wprawdzie stwierdził wygaśnięcie jego mandatu z tym dniem, ale uczynił to dopiero blisko miesiąc później. Wbrew pozorom nie wynikało to przerwy wakacyjnej. Po 1 sierpnia 1997 r. posiedzenia Senatu odbyły się także 11–14 sierpnia i 20 sierpnia 1997 r.[7] Po ponad 20 latach z pewnością trudno będzie ustalić przyczyny wspomnianego opóźnienia. Niewątpliwie za to aktualnie obowiązujące przepisy Kodeksu wyborczego[8] – a wcześniej ordynacji wyborczych[9] – w myśl których stwierdzenie wygaśnięcia mandatu to obowiązek marszałków Sejmu i Senatu, lepiej realizują postulat sprawności działania instytucji publicznych. Logika podpowiada, że marszałek szybciej wyda postanowienie, niż izba podejmie uchwałę – chyba, że chodzi akurat o marszałka Marka Kuchcińskiego, który potrzebował na to aż 27 dni. Wprawdzie zdaniem Kancelarii Sejmu[10] zwłokę spowodowało opóźnienie w uzyskaniu informacji (także przez samego zainteresowanego!) o mianowaniu Konrada Głębockiego ambasadorem, ale przecież nie zdejmuje to odpowiedzialności z Marszałka Sejmu, który – zgodnie z art. 249 § 1 Kodeksu wyborczego – ma obowiązek niezwłocznie wydać stosowne postanowienie. Warto odnotować ewolucję stylistyczną interesujących nas przepisów:
„Wygaśnięcie mandatu posła stwierdza Marszałek Sejmu.” (art. 131 ust. 2 Ordynacji do Sejmu z 1993 r.);
„Wygaśnięcie mandatu posła stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia.” oraz „Wygaśnięcie mandatu senatora stwierdza Marszałek Senatu, w drodze postanowienia.” (art. 178 ust. 1, art. 214 ust. 1 Ordynacji do Sejmu i do Senatu z 2001 r.);
„Wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia.” oraz „Wygaśnięcie mandatu senatora niezwłocznie stwierdza Marszałek Senatu, w drodze postanowienia” (art. 249 1, art. 281 § 1 Kodeksu wyborczego).
Wcześniej była więc mowa „jedynie” o tym, że odpowiedni marszałek stwierdza wygaśnięcie mandatu. Nie należało z tego wnosić, że marszałek nie musiał działać niezwłocznie. Jako organ kierowniczy izby, strzegący jej praw[11] ma obowiązek dbać o to, aby podejmowała ona decyzje w składzie zgodnym z prawem, a temu służy jak najszybsze stwierdzenie wygaśnięcia mandatu parlamentarzysty. Jednak brzmienie aktualnie obowiązujących przepisów wyraźniej podkreśla konieczność niezwłocznego działania marszałków.
Sprawniej niż Marek Kuchciński poradzili sobie z wykonaniem ustawowego obowiązku marszałkowie: Maciej Płażyński oraz Bogdan Borusewicz, przy czym o ile zachowanie pierwszego z nich było bez zarzutu, o tyle w drugim przypadku nasuwają się pewne wątpliwości.
9 lutego 2000 r. Ambasadorem Nadzwyczajnym i Pełnomocnym RP w Republice Austrii została mianowana, z dniem 17 lutego 2000 r., Irena Lipowicz[12]. Również 17 lutego 2000 r., czyli w dniu, w którym wystąpił skutek prawny określony postanowieniem prezydenckim, postanowienie stwierdzające wygaśnięcie jej mandatu poselskiego wydał Marszałek Sejmu Maciej Płażyński[13]. Zgodnie z art. 103 ust. 1 Konstytucji RP z 1997 r. mandatu posła nie można wszak łączyć z funkcją ambasadora, a art. 131 ust. 1 pkt 5 Ordynacji do Sejmu z 1993 r. stanowił, że wskutek powołania m.in. na to właśnie stanowisko mandat poselski wygasał (z dniem powołania – o czym stanowił z kolei art. 131 ust. 3 in fine). Marszałek niewątpliwie zadziałał w opisanej sytuacji niezwłocznie, nie czekając ani dnia z wydaniem wymaganego postanowienia. Warto też zauważyć, że 16 lutego 2000 r., dzień przed uzyskaniem statusu ambasadora w Austrii, występując na posiedzeniu Sejmu jako sprawozdawca rządowego projektu ustawy o umowach międzynarodowych, Irena Lipowicz mówiła: „Chciałabym na koniec również podziękować członkom podkomisji, którzy wspólnie ze mną prowadzili te prace oraz, ponieważ jest to moje ostatnie wystąpienie przed Wysoką Izbą, w ostatnim dniu sprawowania mandatu, w ostatnich dwóch godzinach pełnienia tych obowiązków, które starałam się pełnić jak najlepiej, chciałabym podziękować panu marszałkowi i Wysokiej Izbie”[14]. Jak widać, poseł Lipowicz wiedziała, że następnego dnia zostanie ambasadorem. Ciekawe, czy dlatego, że sama – w przeciwieństwie do Konrada Głębockiego – nie wykazywała zaskakującego désintéressement w kwestii terminu nabycia statusu ambasadora, czy też dlatego, że Kancelaria Prezydenta RP z własnej inicjatywy, i to z wyprzedzeniem, powiadomiła ją o dacie uzyskania tego statusu. W każdym razie sekwencja zdarzeń przebiegła wzorcowo i nie nastąpiło naruszenie prawa w postaci udziału byłego posła w głosowaniach.
Do takiej sytuacji nie doszło też 15 lat później. Wówczas to senator Marek Aleksander Ziółkowski został mianowany Ambasadorem Nadzwyczajnym i Pełnomocnym RP w Królestwie Marokańskim[15]. Jeżeli tylko – jak zwykle w takich przypadkach – kontrasygnata Prezesa Rady Ministrów pod postanowieniem Prezydenta RP pojawiła się przed złożeniem podpisu przez tego ostatniego, to postanowienie uzyskało walor ważności 7 lipca 2015 r., czyli w dniu jego wydania. Zatem również 7 lipca 2015 r. Marek Ziółkowski został ambasadorem. Postanowienie ogłoszono w „Monitorze Polskim” dwa tygodnie później i wtedy też – 21 lipca 2015 r. – postanowienie stwierdzające wygaśnięcie, z dniem 7 lipca 2015 r., mandatu senatorskiego Marka Ziółkowskiego wydał Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz[16]. Niewykluczone, że to właśnie oczekiwanie na ukazanie się „Monitora Polskiego” zawierającego prezydenckie postanowienie spowodowało dwutygodniową zwłokę w wydaniu postanowienia przez Marszałka Senatu. Jednak zaistnienie skutku prawnego w postaci mianowania ambasadorem nie jest uzależnione od ogłoszenia stosownego postanowienia w oficjalnym dzienniku urzędowym, dlatego z perspektywy prawnej trudno uznać postępowanie Bogdana Borusewicza za satysfakcjonujące. Mimo to nie doszło do aż takiego opóźnienia jak w przypadku Marka Kuchcińskiego, który wydał „swoje” postanowienie w sprawie Konrada Głębockiego dopiero po tygodniu od ogłoszenia postanowienia Prezydenta RP w „Monitorze Polskim”[17]. Przede wszystkim zaś Marek Ziółkowski po 7 lipca 2015 r. nie wziął udziału w ani jednym głosowaniu senackim[18]. W świetle danych ze strony internetowej Senatu jedynym przejawem jego późniejszej aktywności w izbie drugiej są wypowiedzi na posiedzeniu Komisji Spraw Unii Europejskiej, które odbyło się 8 lipca 2015 r.[19] Czym innym jednak jest wypowiedź na posiedzeniu komisji, niepolegająca na sprawowaniu władztwa publicznego (zresztą do głosu w parlamencie dopuszczani się nie tylko deputowani), a czym innym głosowanie, które sprowadza się przecież do wiążącego rozstrzygania o losach przedłożeń rozpatrywanych przez parlament. Tak czy owak Marszałek Senatu powinien był, moim zdaniem, wydać stosowne postanowienie szybciej.
Najsprawniej wywiązał się dotąd z obowiązku stwierdzenia wygaśnięcia mandatu marszałek Maciej Płażyński, choć w 2000 r. postanowienia Prezydenta RP o mianowaniu ambasadorem nie były ogłaszane w „Monitorze Polskim”. Być może ta właśnie okoliczność wywołała jego czujność i świadomość, że samodzielnie odpowiada za ustalenie faktu mianowania posła ambasadorem? Równie dobrze jednak Maciej Płażyński mógł zostać zawiadomiony przez Kancelarię Prezydenta RP, MSZ lub przez przyszłą ambasador Irenę Lipowicz. Odpowiedni przepływ informacji pomiędzy Pałacem Prezydenckim a budynkiem Sejmu i Senatu w sprawie mianowanych ambasadorami posłów i senatorów jest pożądany. Ale choć warto rozważyć nałożenie ustawą np. na Szefa Kancelarii Prezydenta RP obowiązku poinformowania właściwego marszałka o takich nominacjach, to nie zmienia to faktu, że w aktualnym stanie prawnym odpowiedzialność prawna za niezwłoczne wydanie stosownego postanowienia spoczywa na marszałku izby.
Autor jest doktorantem i asystentem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego UJ. Tekst wyraża jego prywatne poglądy.
[1] Zob. wypowiedź (od 11 min. 18 s.) w „Wydarzeniach 22.00” Polsatu z 25 lipca 2018 r., http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20180725-wydarzenia-2200_6718314/ (dostęp do tego i innych odnośników internetowych: 8 sierpnia 2018 r.).
[2] Zob. Ceiling Sejm – Kot Sejmowy, Ceiling Sejm: o pośle, który nie wiadomo kiedy przestał być posłem, https://www.facebook.com/ceilingsejm/posts/1156566711150022.
[3] Zob. M. Pach, 175 głosowań byłego posła, http://konstytucyjny.pl/175-glosowan-bylego-posla-maciej-pach/.
[4] Zob. Ustawa Konstytucyjna z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz.U. Nr 84, poz. 426 ze zm.).
[5] Zob. art. 19 ust. 2 ustawy z dnia 10 maja 1991 r. – Ordynacja wyborcza do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1994 r. Nr 54, poz. 224 ze zm. – dalej: Ordynacja do Senatu z 1991 r.).
[6] Zob. uchwała Senatu RP z 29 sierpnia 1997 r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu senatora (M.P. Nr 57, poz. 551, http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/1997/s/57/551).
[7] Zob. Wybrane dane o pracy Senatu Rzeczypospolitej Polskiej III kadencji (obejmuje okres od 15.10.1993 r. do 20.10.1997 r.), oprac. meryt. J. Rudzka, Biuro Studiów i Analiz Kancelarii Senatu RP, Warszawa 1997, https://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/statystyki/wybrane_dane_1-7/wd3.pdf, s. 66.
[8] Zob. art. 249 § 1 i art. 281 § 1 ustawy z 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz.U. z 2018 r. poz. 754 ze zm. – dalej: Kodeks wyborczy).
[9] Zob. art. 131 ust. 2 ustawy z 28 maja 1993 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 45, poz. 205 ze zm. – dalej: Ordynacja do Sejmu z 1993 r.) oraz art. 178 ust. 1 i art. 214 ust. 1 ustawy z 12 kwietnia 2001 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2007 r. Nr 190, poz. 1360 ze zm. – dalej: Ordynacja do Sejmu i Senatu z 2001 r.). Natomiast Ordynacja do Senatu z 1991 r., w tym wspomniany art. 19 ust. 3, obowiązywała aż do wejścia w życie Ordynacji do Sejmu i do Senatu z 2001 r.
[10] Zob. Oświadczenie Kancelarii Sejmu ws. posła Konrada Głębockiego, http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/komunikat.xsp?documentId=32C9337DA312A838C12582D50066C64E.
[11] Zob. obecnie art. 110 ust. 2 i art. 124 w zw. z art. 110 ust. 2 Konstytucji RP.
[12] Zob. postanowienie Prezydenta RP z 9 lutego 2000 r. nr Z.110-6-2000 w sprawie mianowania Ambasadora RP (niepubl.). W tamtym czasie przepisy prawa nie zobowiązywały do ogłaszania postanowień o mianowaniu ambasadorem w „Monitorze Polskim”. Skan tego dokumentu, w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej, otrzymałem 7 sierpnia 2018 r. z Kancelarii Prezydenta RP, za co dziękuję jej pracownikom. Można go obejrzeć TUTAJ.
[13] Zob. postanowienie Marszałka Sejmu RP z 17 lutego 2000 r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu poseł Ireny Ewy Lipowicz (M.P. Nr 6, poz. 128, http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/2000/s/6/128/1).
[14] Wypowiedź poseł Ireny Lipowicz na 71. posiedzeniu Sejmu III kad. w dniu 16 lutego 2000 r., http://orka2.sejm.gov.pl/Debata3.nsf/9a905bcb5531f478c125745f0037938e/dca0e8a8475a5566c125749c003f6339?OpenDocument.
[15] Zob. postanowienie Prezydenta RP z 7 lipca 2015 r. nr 110-33-2015 w sprawie mianowania Ambasadora RP (M.P. poz. 630, http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/2015/630/1).
[16] Zob. postanowienie Marszałka Senatu RP z 21 lipca 2015 r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu senatora Marka Ziółkowskiego (M.P. poz. 661, http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/2015/661/1).
[17] Zob. postanowienie Marszałka Sejmu RP z 2 lipca 2018 r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu posła Konrada Zygmunta Głębockiego (M.P. poz. 667, http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/2018/667/1) i postanowienie Prezydenta RP z 5 czerwca 2018 r. nr 110.33.2018 w sprawie mianowania Ambasadora RP (M.P. poz. 612, http://www.monitorpolski.gov.pl/mp/2018/612/1). W ww. oświadczeniu Kancelarii Sejmu to dodatkowe opóźnienie tłumaczono oczekiwaniem na ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych, co jednak może budzić wątpliwości – zob. M. Pach, Drzemka strażnika? Pytania do Marszałka Sejmu w sprawie Konrada Głębockiego, http://konstytucyjny.pl/drzemka-straznika-pytania-do-marszalka-sejmu-w-sprawie-konrada-glebockiego-m-pach/.
[18] Zob. https://www.senat.gov.pl/sklad/senatorowie/aktywnosc-glosowania,99,8.html.
[19] Zob. Zapis stenograficzny. Posiedzenie Komisji Spraw Unii Europejskiej (132.) w dniu 8 lipca 2015 r., https://www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/posiedzenia,12,1,komisja-spraw-unii-europejskiej.html, s. 5, 15, 16, 17.
Tagi: ambasador, incompatibilitas, Konrad Głębocki, Maciej Pach, Marek Kuchciński
“Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?” Czyli o podatku w Konstytucji.