Source: http://www.ochronaforum.eu/viewtopic.php?p=55938
Timestamp: 2016-05-31 19:45:27
Legal References Found: art. 21
 art. 8
 art. 38
 art. 38
 art. 38
 art. 26

Document Content:
DEREGULACJA zawodu Pracownika Ochrony Fizycznej - Opinia - Strona 6 - FORUM ochrony osób i mienia
ODPOWIEDZ	Posty: 1149
opona	Szeregowy
Posty: 15	Rejestracja: 09 lis 2011 11:50	Status:
Offline Re: DEREGULACJA zawodu Pracownika Ochrony Fizycznej - Opinia
Postautor: opona » 11 mar 2012 14:35 Niedawno zdałam egzaminy i na dniach odbieram licencję. Wygląda na to, że nie mam się z czego cieszyć :( Nie rozumiem na jakiej zasadzie możnaby dać broń do ręki osobie, która przeszła tylko szkolenie u pracodawcy. W tym kraju wszystko jest możliwe i nic nie powinno nas już zdziwić.
Diabeł wie niemal wszystko. Nie wie tylko gdzie kobiety ostrzą swoje noże.
OchRona89	Kapral
Posty: 54	Rejestracja: 11 sty 2012 22:30	Status:
Postautor: OchRona89 » 11 mar 2012 14:42 big fellah pisze:Nie,ja to wszystko rozumiem,potrafie dostrzeć zagrożenie .Z drugiej strony od broni palnej powoli odchodzi sie pozostaną tylko JW i konwoje.RMG,tonfe czy kajdanki każdy wariat już teraz może kupić w Militariach.Generalnie w tych wszystkich pakietach deregulacyjnych chodzi o łatwiejszy dostęp do zawodu i w przyszłości spadek bezrobocia.To na pracodawcy będzie najbardziej zależeć żeby nie zatrudniać świrów lub zeby nie dawać im do ręki broni,jedna druga wpadka i wypada z rynku.No moze i tak ale wlasnie skad pewnosc ze np. do konwoju nie dostaniesz nienalezycie przeszkolona osobe ktora bron widziala tylko na obrazkach i bedzie stwarzala zagrozenie bo AO zatrudni kogos takiego tylko ze wzgledu na oszczednosci.Co do tego ze pracodawcom bedzie zalezalo to juz w strefie marzen bardziej, teraz im zalezy tylko na zysku i pozniej tez tak bedzie.Moim zdaniem moze naprawde warto sie spiac troszeczke i napisac do MS(choc watpie ze ktos to bedzie czytal i kogos to bedzie obchodzic),oraz pisac do KWP bo jak jest to prawda to co ktos napisal we wczesniejszych postach ze im takze sie to nie podoba to moze chociaz oni w jakims stopniu sie za nami wstawia i nam pomoga,chociaz tak na marginesie kto by sie nami przejmowal ,przeciez jestesmy tylko w takiej nic nie liczacej sie branzy bezpieczenstwa i nie raz czuwamy nad zdrowiem i zyciem ludzkim,ale czy kogos to ochodzi Na górę
Postautor: Strzałka » 11 mar 2012 15:51 5) w art. 21 dodaje się ust. 3 w brzmieniu:„3. Pracownik ochrony nie może używać elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia jego identyfikacji.”;- Nie można nosić kominiarek czy okularów słonecznych?Nie, że mi na tym zależy lub muszę. Chodzi o doprecyzowanie.11) Rozdział 5 Wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony otrzymuje brzmienie:Art. 26. 3. Na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej wpisuje się osobę, która:10) nie posiada orzeczenia o niepełnosprawności lub grupie inwalidzkiej wydanych na podstawie odrębnych przepisów;11) jest zatrudniona, przez przedsiębiorcę posiadającego koncesję lub przez przedsiębiorcę, który powołał wewnętrzną służbę ochrony, o której mowa w art. 8 ust. 1, na podstawie umowy o pracę lub z którą zawarto umowę zlecenia.To w dalszym ciągu nie zapewnia nam umowy o pracę, którą posiadają osoby niepełnosprawne, dofinansowywane przez PFRON. Pytanie: czy opłaca się być kwalifikowanym PO na umowie śmieciowej (bez stażu, emerytury, urlopu) czy niewykwalifikowanym PO zatr. na umowę o pracę i mającym m.in.płatny urlop? I NIE ŁÓDŹMY SIĘ - ZA TĘ SAMĄ STAWKĘ NA OBIEKCIE?Pracuję na obiekcie o obowiązkowej ochronie za tę samą stawkę godzinową, co osoby bez licencji na innych obiektach. Oni mają płatny urlop - ja bezpłatny, gdy chcę się wczasować.Oni mają święty spokój i wszystko w d..., ja muszę zapitalać i być ciągle na baczność. Cholera, to przestaje być zabawne i sprawiedliwe, nawet przy mojej ogromnej tolerancji osób NP. Oni zawsze znajdą pracę w ochronie. Obiektów o obowiązkowej ochronie jest mniej. Tak samo wakatów w GI czy konwojach. Nie starczy dla wszystkich, bo podaż przewyższy popyt. Na nieobowiązkowe tracimy szanse w konkurencji z osobami NP, mającymi sponsora PFRON.Słowem - NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO.Finansowo i kadrowo - porażka.Kalkulując, opłaca się poświrować jakieś psychozy czy deprechy, zdobyć orzeczenie i zrezygnować z bycia kwalifikowanym PO. Byznes is byznes. Ciąg dalszy nienormalności w ochronie trwa.O to Panie Ministrze Panu chodzi? 12) po art. 38 dodaje się art. 38a i art. 38b w brzmieniu:„Art. 38a.1. Kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej ma obowiązek co 3 lata przejść szkolenie specjalistyczne w zakresie, o którym mowa w art. 26 ust. 3 pkt 8.Obecni licencjonowani przeszli szkolenie 240h na kursie lub w 2-letniej szkole. Jeszcze raz muszą słuchać tych samych wykładów? Czy szkolenia te zakończą się egzaminem, skoro rząd likwiduje egzaminy? Kto je sfinansuje? Nie jest to doprecyzowane. Osobiście jestem jak najbardziej za szkoleniem ze strzelania i samoobrony i to częściej niż co 3 lata. A nudnych wykładów nie chce mi się słuchać. Bo tak. Czytać umiem i ustawy sama sobie poczytam.
BOND007	Kapral
Posty: 90	Rejestracja: 27 sie 2011 10:38	Status:
Postautor: BOND007 » 11 mar 2012 19:30 Witampowiedzcie mi koledzy takie cos... zrobilem kurs pof II stopnia cena 2000zł + badania ( 3 miesiace chodzenia) , pierwsze podejście nie zaliczyłem.... i w tym momencie trafiła mi sie fucha za granica kontrakt na 6 miesiecy... i prawdopodobnie nie wyrobie sie ze zdanie egzaminu przed 2013, chyba,ze zjazdy mi sie dobrze ułozą... i co wtedy ten moj kurs przepada? czy to jest automatycznie ten kurs co mowa w nowej ustawie i wtedy juz bez egzaminu? dzwonilem do osrodka szkolenia i Oni mowia,ze sami nie wiedza dokladnie jeszcze ale na 90% ten kurs co sie robiło teraz na pof bedzie aktualny do licencji po zmienie ustawy.... co Wy na to koledzy?
BornBetter	Sierżant
Posty: 323	Rejestracja: 16 sie 2010 10:18	Lokalizacja: Gůrny Ślůnsk
Postautor: BornBetter » 11 mar 2012 19:35 Niestety, ale tez jestem zdania ze to ze te zmiany wejda w zycie akurat w naszym przypadku jest niemal pewne. Inne zawody - nie wszystkie, ale wiele - sie wybronia, zastajkuja, uzyja znajomosci, zadziala jakies tam lobby. A u nas? AO sa jak najbardziej za... A dlaczego?Bo tak jak napisal to ktos wczesniej, stawki spadna do poziomu 3-4 zl i to na etatach w GI, GK czy obiektach obowiazkowej ochrony. Dlaczego? Zrobic licencje tak latwo nie bylo... Kurs lub szkola + sito w postaci egzaminow. Teraz bedzie wystarczyl jakis tam kursik i gosc moze jedzic w GI, GK itp. Urzedy Pracy beda na takie kursy wysylac kazdego jak leci... Kazdy to skonczy i idzie w swiat... Dotychczasowy licencjonowany nie zgodzi sie jezdzic w GI za 5 zl - a kogo to obchodzi, jak prezio AO zaraz znajdzie przyslowiowego pana Miecia co sobie pojezdzi i za 3 zl. I tak bedzie - nie oszukujmy sie! Ludzie, ktorzy poswiecili swoj czas zeby sie wyszkolic, wyksztalcic za chwile beda poza branza... Bo taka jest prawda - albo zmiana branzy albo robota z panami Mieciami za 3 zl. Inna sprawa jest to jak ta branza bedzie wygladac... Juz teraz postrzegali nas nieraz przez pryzmat tych panow Mieciow... ale odroznialismy sie zoltymi glejtami... Bylo sito, ktorego panowie Miecie nie potrafili przejsc i dobrze! Bo nie kazdy musi byc ochroniarzem. Jak nie potrafisz przejsc przez to sito to znaczy, ze sie do tego nie nadajesz! My nie mamy zadnej kilki czy nie wiem czego... Jak prawnicy, lekarze... W Polsce juz przerabialismy lata '90 i dziki rynek pseudoochrony, wolna amerykanka. Jakies kursy na agentow ochrony, jakies kwitki... Nikt nie wiedzial o co chodzi, co mozna, co nie itp. Weszla ustawa i jakos to wszystko zostalo uregulowane... I co? Po 15 latach chce sie wrocic do dzikiego zachodu?! Pytam sie po co?! Dostep do zawodu byl dla niemal wszystkich - przypominam, ze w obecnej ustawie jest zapis o zadaniach wykonywanych przez pracownikow bez licencji. I naprawde - dla nielicencjonowanych pracy jest wiecej i nie raz na lepszych warunkach. Czy naprawde trzeba cos zmieniac?! TRZEBA - ale w druga strone - LICENCJE DLA WSZYSTKICH niezaleznie od obiektu czy rodzaju wykonywanej ochrony! Teraz wydaje sie to juz naprawde utopia, marzenie... A jeszcze pare miesiecy temu ludzilismy sie, ze jest na to szansa.... i co...? POgratulowac tym co glosowali na tych panow...
.:: "Jeśli chcesz uniknąć krytyki, nic nie rób, nic nie mów, bądź nikim." – Elbert Hubbard ::.
adaho33	Sierżant
Posty: 334	Rejestracja: 19 sty 2010 11:59	Status:
Postautor: adaho33 » 11 mar 2012 20:00 Zero różnicy -w naszym regionie już teraz PO z licencją mają taką samą stawkę godzinową co PO bez licencji -a najważniejsze mieć stopień niepełnosprawności 1 albo 2 stopnia-Polski rząd wykończy ludzi bez wojny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Postautor: BOND007 » 11 mar 2012 20:30 macie racje ale ja tu widze jeszcze jedno wyjscie.... takie samo jak z prawem jazdy na ciezarowki.... kazdy moze je zrobic... tylko nie kazdego na nie stac.... przypominam prawko c = 2000zł c+e = 1800 + kurs na kwalfikacje wstepna 2500zł czyli wychodzi zeby jezdzic tirem trzeba zainwestowac 6300 w szkolenie + egzaminy czyli jak dobrze pojdzie okolo 7000 tys + 9 miesiacy czasu... wiem,ze urzady pracy wysylaja na szkolenia ale czy tak czy tak trzeba zainwestowac samemu ładna sumke... i teraz moje pytanie czy przysłowiowego Pana Miecia stac zeby wydac 7000zł? Oczywiscie,ze NIE ! Jedyne rozwiazanie dla mnie w tej chwili to zeby osrodki nauki daly jakas wygorowana sume za kurs... taka zeby nie kazdego było stac na to zeby zostac POF z wpisem na liste... i wtedy dostepnosc spadnie.... wiec stawki powinny isc do gory bo to byloby motywacja w zainwestowanie kwoty w kurs.... wiem,ze to co pisze jest bardzo mało realne no ale nic mi nie przyszło do głowy....
malinowyjo	Kapral
Posty: 103	Rejestracja: 04 mar 2012 18:41	Otrzymał/a podziekowań: 6 razy
Postautor: malinowyjo » 11 mar 2012 20:37 strasznie jestem ciekawy jak to będzie, kolega kończy kurs na II stopień z końcem marca, wykładowcy nie mają pojęcia co będzie dalej on też, a że to Warszawa ma szansę na egzamin państwowy do końca czerwca bo jak wiadomo w stolycy egzaminy raz na 3 miesiące i teraz ,jeżeli to ustroistwo wejdzie powiedzmy w maju to co będzie z ludźmi którzy mają ukonczony kurs ale nie mają zdanego egzaminu państwowego w/g mnie oni znaleźli się między młotem a kowadłem Na górę
Postautor: judoka82 » 11 mar 2012 21:24 BornBetter pisze: Ludzie, ktorzy poswiecili swoj czas zeby sie wyszkolic, wyksztalcic za chwile beda poza branza... Bo taka jest prawda - albo zmiana branzy albo robota z panami Mieciami za 3 zl. panow...Dziękuje za poparcie BornBetter, bo było mi głupio że oceniam sam pana Miecia i jeszcze raz zaznaczam zbieżność okoliczności i imion przypadkowa Postawmy się w sytuacji jak czuje się tysiące ludzi mając za sobą 2 letnie szkoły policealne oraz dyplom technika pod pachą i wychodzi na to że pan minister wprowadzając projekt ustawy kwituje sprawę krótko "sorry winnetou miałeś pecha" i zamiast picassa na ścianie wyląduje historyczny dyplom technika ochrony osób i mienia oraz świadomość po co mi to było, wystarczyło troszkę urwać z tych 300 godzin miesięcznie, dorzucić rok więcej i na koncie studia I stopnia.Sam jestem po kursie i na podstawie tego mam licencję ale w firmie której pracuję troszkę ludzi bazuje właśnie na szkołach policealnych i oglądam ich miny.
Postautor: Psikiszek » 11 mar 2012 21:53 W tej chwili by zostać ochroniarzem wystarczy zdać państwowy egzamin. Nauka do niego to tak naprawdę miesiąc luźnej nauki. Nic trudnego. Większości z nas to ostatni kontakt z jakąkolwiek ustawą, rozporządzeniem. Więc o spadek znajomości przepisów bym się nie martwił. Widzę tu raczej szansę że chociaż raz na trzy lata, większość przypomni sobie podstawowe regulacje.Drugi plus to z obiektów obowiązkowej ochrony, grup interwencyjnych czy konwojowych znikną ludzie z grupą inwalidzką. A tych jest całkiem sporo. A wysokość stawki zaniżona przez tego pana Miecia. Jeżeli do tego dojdzie, będzie to jedynie wina tych co teraz pracują. Myślicie że do zawodu wkroczy cała armia panów Mietków? Sitem nadal pozostaną badania. Jednak znając praktykę w ochronie, pracodawca postraszy 10-cioma na jedno miejsce. Dwóch się zbuntuje, reszta podkuli ogon i zgodzi się na mniejszą stawkę, "rekompensując" to sobie kolejnymi dodatkowymi godzinami. Chociaż tych panów Mieciów nie będzie. Chyba że zlikwidują socjal i przywrócą obowiązek pracy.
Postautor: judoka82 » 11 mar 2012 22:23 Czyli do tej pory badania lekarskie były sitem? Wydaje mi się że raczej farsą ale okey może mi się tylko wydaje, każdy widzi to w inny sposób w każdym razie nie nazwał bym tego sitem i badania mogą być po wejściu w życie nowej ustawy łatwiejsze do przejścia od dotychczasowych, bo przecież projekt deregulacji ma ułatwić ludziom dostęp do zawodu, a nie utrudniać więc skoro tniemy wymagania to również i tu mogą nastąpić ułatwienia.
Postautor: KILLER » 12 mar 2012 08:49 A miało być tak pięknie a tu wychodzi że pięknie to już było a teraz może być tylko gorzej i do tego idzie Na górę
Posty: 7328	Rejestracja: 01 sie 2009 17:09	Podziękował: 35 razy
Postautor: Tomasz Grabski » 12 mar 2012 08:50 Rząd reklamuje deregulację jako prosty sposób na 100 tys. miejsc pracy i obniżkę cen za usługi, którą wymusi większa konkurencja - informuje "Metro".http://wiadomosci.wp.pl/martykul.html?w ... caid=1e139
Postautor: KILLER » 12 mar 2012 08:59 Obniżkę cen hm w naszym przypadku to ja się pytam z czego ?????? Nie chcę być złym prorokiem ale żle było do tej pory a zapowiada się że będzie jeszcze gorzej Na górę
Postautor: judoka82 » 12 mar 2012 09:23 Witam,Ceny usług można w dalszym ciągu można obniżać kosztem naszych stawek, zawsze się śmiałem że AO problem będą miały jak nasze stawki sięgną mniej więcej 2-3 zł. za godzinę, bo wtedy aby dalej obniżać koszty usługi należało by płacić nam ok.1zł., a to już mniej więcej koszt przysłowiowej miski ryżu jak niektórzy prorokują że za tyle będziemy pracować.