Source: http://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/analiza-konstytucyjnosci-projektu-ustawy-o-swiadomym-rodzicielstwie-0
Timestamp: 2017-04-23 19:42:22
Legal References Found: art. 38
 art. 38
 art. 2
 art. 18
 art. 30
 art. 30
 art. 30
 art. 30
 art. 2
 art. 53
 art. 31
 art. 11
 art. 53
 art. 31
 art. 47
 art. 18
 art. 48
 art. 53
 art. 32
 art. 2
 art. 18
 art. 30
 art. 38
 art. 48
 art. 53
 art. 38
 art. 1
 art. 53
 art. 1
 art. 47
 art. 1

Document Content:
Analiza konstytucyjności projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie | Ordoiuris
17 listopada 2016 r. do Komisji do Spraw Petycji wpłynęła petycja w sprawie zmiany przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. z 1993 r. Nr 17, poz. 78 ze zm.), która została zarejestrowana pod nr. BKSP-145-141/16. W swej treści zawiera „żądanie zmiany przepisów prawa, jednocześnie przekładając projekt zmian w ustawie o świadomym rodzicielstwie”. Użyta terminologia wskazuje niewątpliwie, że albo autor petycji nie wie, którą ustawę chce znowelizować, albo nie wie, że nie obowiązuje w Polsce żadna ustawa o świadomym rodzicielstwie, którą można by znowelizować. Konfuzja jest jeszcze większa, jeśli przeczyta się załączony do petycji projekt ustawy, z którego wynika, że żądaniem autora petycji nie jest nowelizacja żadnej z wymienionych ustaw, tylko uchwalenie projektu ustawy wskazanego w treści petycji i jednocześnie uchylenie ustawy wspomnianej w tytule petycji. To oczywiste dla studenta prawa uchybienie natury logicznej i legislacyjnej stanowi jednak najmniejszy mankament analizowanej petycji.
Naruszenie konstytucyjnych standardów ochrony życia człowieka
Najpoważniejszą wadą projektu ustawy jest sprzeczność z szeregiem przepisów Konstytucji RP, z których w pierwszej kolejności należy wymienić art. 38 Konstytucji, który gwarantuje ochronę życia każdemu człowiekowi, a nie tylko człowiekowi po jego narodzeniu. Istotą człowieczeństwa jest bowiem posiadanie przez organizm genotypu ludzkiego przesądzającego o tym, że dana istota żywa jest człowiekiem, bez względu na pewne cechy morfologiczne tego organizmu oraz bez względu na budowę lub aktualny kształt tego organizmu. Dla faktu bycia człowiekiem moment urodzenia jest zatem irrelewantny.
W świetle Konstytucji życie ludzkie jako wartość dla każdego człowieka najcenniejsza musi być bezwzględnie chroniona i respektowana w demokratycznym państwie prawnym, a przestrzeganie tego nakazu stanowi gwarancję „minimum jego sprawiedliwości”. Dotyczy to w takim stopniu fazy prenatalnej, co wyraźnie podkreślił Trybunał Konstytucyjny stwierdzając, że „Zakaz naruszania życia ludzkiego, w tym życia dziecka poczętego wynika z norm o charakterze konstytucyjnym. W takiej sytuacji ustawodawca zwykły nie może więc być uprawniony do decydowania o warunkach obowiązywania takiego zakazu, czyniąc tym samym normy konstytucyjne normami o charakterze warunkowym.”
Tymczasem projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie przewiduje, że podczas pierwszych 12 tygodni trwania ciąży kobieta będzie miała prawo do przerwania ciąży bez konieczności zaistnienia jakichkolwiek przesłanek lub okoliczności (art. 9 ust. 1 projektu). W efekcie, w trakcie pierwszych 12 tygodni pozbawienie życia nasciturusa stanie się niczym nieograniczonym prawem każdej kobiety, dokonywanym na jej żądanie, bez względu na towarzyszące temu motywacje lub okoliczności. Co więcej, wg projektu również po 12 tygodniu ciąży kobieta ma zachowywać szeroki dostęp do aborcji. Choć przesłanki są sformułowane podobnie do tych zawartych w ustawie z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w rzeczywistości ich zakresy semantyczne są zdecydowanie szersze, przynajmniej z dwóch zasadniczych powodów.
Po pierwsze, aborcja ma być dopuszczalna, gdy kontynuowanie ciąży może wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia kobiety (art. 9 ust. 2 pkt 1 projektu), a więc zostaje wprowadzona bardzo niejasna przesłanka o charakterze potencjalnym i hipotetycznym. Pamiętać należy, że przyjęta przez Światową Organizację Zdrowia definicja obejmuje również stan pełnego, dobrego samopoczucia lub dobrostanu fizycznego, społecznego i psychicznego. W praktyce zatem analizowany przepis może być stosowany jako uzasadnienie każdej aborcji w drugim trymestrze ciąży, a nawet w trzecim, gdyż wystąpienie omawianej przesłanki pozwala na zabicie nasciturusa bez względu na jego wiek.
Po drugie, gdyby jednak matka czuła się na tyle dobrze – także pod względem dobrostanu psychicznego – że nie zostaje spełniona przesłanka omówiona powyżej, projekt zezwala również na usunięcie ciąży zanim „płód osiągnie zdolność do życia poza organizmem kobiety” (przez co należy rozumieć ok. 24 tydzień ciąży, przynajmniej w obecnym stanie medycznych możliwości ratowania życia najmłodszych dzieci poza organizmem matki). Ma to być bowiem możliwe w przypadku prawdopodobieństwa ciężkiego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, przy czym w ramach przesłanki eugenicznej nie jest określony poziom samego prawdopodobieństwa. Niezależnie od nieostrego wyrażenia przesłanki eugenicznej trzeba przypomnieć, iż „Trybunał Konstytucyjny nie ma wątpliwości, że życie człowieka nie podlega wartościowaniu ze względu na jego wiek, stan zdrowia, przewidywany czas jego trwania, ani ze względu na jakiekolwiek inne kryteria”, a zatem konstytucyjnie nie jest dopuszczalne usuwanie ciąży ze względu na stan zdrowia dziecka poczętego.
W rezultacie, w świetle projektu kobieta miałaby mieć nieograniczone prawo pozbawiania życia swojego dziecka do 12 tygodnia ciąży i niemal nieograniczone po 12 tygodnia, ponieważ obie wyżej scharakteryzowane przesłanki pozwalają na bardzo niekorzystną interpretację z perspektywy ochrony nasciturusa, pozwalając na unicestwienie jego życia praktycznie w każdym przypadku. Nie pozostawia to najmniejszych wątpliwości, że projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie jest drastycznie sprzeczny z art. 38 Konstytucji, ponieważ radykalnie ogranicza poziom ochrony życia ludzkiego na prenatalnym etapie rozwoju.
Niezgodność z zasadą demokratycznego państwa prawnego
Powyższa konkluzja oznacza również, że analizowany projekt jest sprzeczny z art. 2 Konstytucji stanowiącym, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. W ocenie Trybunału konstytucyjnego „demokratyczne państwo prawa jako naczelną wartość stawia człowieka i dobra dla niego najcenniejsze. Dobrem takim jest życie, które w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju (…) Dotyczy to także fazy prenatalnej”. Warto przypomnieć, że daleko mniejszą ingerencję w prawną ochronę życia – bo obejmującą „tylko” aborcję z przyczyn społeczno-ekonomicznych („ciężkie warunki życiowe lub trudna sytuacja osobista”) w pierwszych 12 tygodniach ciąży – Trybunał Konstytucyjny w cytowanym orzeczeniu z 1997 r. uznał za naruszenie zasady demokratycznego państwa prawnego. Tym bardziej jest tak w analizowanym przypadku, który narusza zasadę demokratycznego państwa prawnego w stopniu dużo większym.
Brak należytej ochrony macierzyństwa
Opisane powyżej przepisy projektu stanowią również naruszenie art. 18 Konstytucji, który jako zasadę ustrojową statuuje ochronę macierzyństwa, powtarzając zresztą normę wynikającą z poprzednio obowiązujących przepisów Konstytucji z 22 lipca 1952 r., co również czyni ustalenia Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r. w pełni aktualnymi. Sąd prawa zauważył wówczas, że macierzyństwo to przecież relacja pomiędzy kobietą a dzieckiem i jako taka podlega ochronie konstytucyjnej, która obejmuje również ochronę dziecka poczętego. Przepisy ustawowe nie mogą bowiem mieć na celu ani rozerwania tego związku, ani też nie powinny stymulować takiego rozerwania. W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „w związku z powstaniem życia, prawo do decyzji o posiadaniu dziecka musiałoby sprowadzić się w istocie do prawa do nieurodzenia dziecka. Nie można decydować o posiadaniu dziecka w sytuacji, gdy dziecko to już rozwija się w fazie prenatalnej i w tym sensie jest już posiadane przez rodziców. Prawo do posiadania dziecka może być więc interpretowane wyłącznie w aspekcie pozytywnym, a nie jako prawo do unicestwienia rozwijającego się płodu ludzkiego”.
Sprzeczność z art. 30 Konstytucji
Zawarte w projekcie przesłanki legalizujące aborcję naruszają również art. 30 Konstytucji, który stanowi „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. Prawo, które znacząco obniża standard ochrony podstawowej wolności człowieka, jaką jest życie, musi być uznane za sprzeniewierzenie się podstawowemu obowiązkowi ustawodawcy i próbę naruszenia godności osobowej człowieka nienarodzonego. Konstatację o sprzeczności projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie z art. 30 Konstytucji potwierdza również konsekwentne używanie przez autora petycji określeń odczłowieczających i odpodmiatawiających, wręcz reifikujących dziecko poczęte, jako płód będący tylko przedmiotem zabijającego go zabiegu (projekt ustawy zauważa wprawdzie, że płód żyje, ale wolno go zabić w okolicznościach przewidzianych w ustawie).
Za sprzeczne z art. 30 Konstytucji, a także art. 2 i 38 Konstytucji, należy również uznać konsekwentne postrzeganie w projekcie ustawy usunięcia ciąży jako realizacji prawa podmiotowego do aborcji, prawa podmiotowego do zabicia innego człowieka. Oczywiście przepisy prawa mogą (i czasem nawet powinny) dopuszczać możliwość zabicia drugiego człowieka (np. obrona konieczna), niemniej nigdy taka sytuacja nie może być traktowana w kategoriach prawa podmiotowego. Trybunał Konstytucyjny jeszcze w 1991 r., kiedy orzekał pod rządami ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (która bynajmniej nie ograniczała nadmiernie możliwości zakończenia życia człowieka przed jego urodzeniem), stwierdził: „Nie można uznać za trafne stanowiska (…) że istnieje wolność kobiety do przerwania ciąży ograniczona ustawą z 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Stan prawny jest wręcz odwrotny. Pierwotny jest zakaz przerywania ciąży, a ustawa określa jedynie warunki dopuszczalności odstępstwa od tego zakazu.”
Nieprzestrzeganie wolności sumienia
Kolejną konstytucyjnie chronioną wolnością, którą w sposób niedopuszczalny łamie projekt ustawy, jest wolność sumienia, gwarantowana w art. 53 ust. 1 Konstytucji. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego „wolność sumienia nie oznacza jedynie prawa do określonego światopoglądu, ale przede wszystkim prawo do postępowania zgodnie z własnym sumieniem oraz wolność od przymusu postępowania wbrew niemu (…) wolność sumienia musi bowiem przejawiać się także w możliwości odmowy wykonania obowiązku nałożonego zgodnie z prawem z powołaniem się na przekonania naukowe, religijne lub moralne (…) wolność sumienia każdego człowieka jest kategorią pierwotną i niezbywalną, którą prawo konstytucyjne oraz regulacje międzynarodowe jedynie poręczają. Wolność sumienia – w tym ten jej element, którym jest sprzeciw sumienia – musi być więc respektowana niezależnie od tego, czy istnieją przepisy ustawowe ją potwierdzające”. Wolność sumienia jest zatem zasadą, a jej ograniczenia zawsze wyjątkiem, dopuszczalnym jedynie po spełnieniu warunków określonych w art. 31 ust. 3 Konstytucji i tam znajdującym swe uzasadnienie.
Tymczasem art. 11 projektu zakłada, że „prawo lekarza oraz innej osoby z personelu medycznego do powstrzymania się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem nie obejmuje prawa do odmowy świadczeń służących zapobieganiu ciąży”. Przepis ten nie tylko w sposób nieproporcjonalny dokonuje ograniczenia sprzeciwu (wolności) sumienia w zakresie „świadczeń służących zapobieganiu ciąży”, ale wręcz w tym zakresie przekreśla istotę wolności sumienia, przecz co jest niezgodny z art. 53 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 zd. drugie.
Odbieranie konstytucyjnych praw rodziców i rodziny
Projekt przewiduje możliwość usunięcia ciąży oraz wykonywania świadczeń z zakresu zapobiegania ciąży osobom małoletnim powyżej 15 lat bez zgody przedstawicieli ustawowych oraz sądu opiekuńczego. Projekt ingeruje zatem bardzo silnie we władzę rodzicielską oraz życie rodzinne. Należy tu zauważyć, że życie rodzinne podlega intensywniejszej konstytucyjnie ochronie niż także chronione przez art. 47 Konstytucji życie prywatne. W świetle tego ostatniego przepisu – rozpatrywanego w związku z art. 18 Konstytucji – państwo ma obowiązek wspierać rodzinę i jest mu zakazane wkraczanie bez wyraźnej potrzeby w sferę życia rodzinnego. Ograniczenie konstytucyjnych praw rodziców jest tu tym bardziej rażące, ze zostali oni pozbawieni nawet prawa współdecydowania o swoich córkach mających ukończone 15 lat. Podkreślenia wymaga tu również fakt, iż świadczenia zdrowotne z zakresu zapobiegania lub przerywania ciąży dalece wykraczają poza wymiar medyczny i zdrowotny, gdyż mają bezpośredni związek z zagadnieniami wychowawczymi, moralnymi i religijnymi. Wpływ rodziców w tym aspekcie życia dziecka jest szczególnie chroniony przez art. 48 ust. 1 oraz art. 53 ust. 3 Konstytucji, zaś projektowane w petycji nowe brzmienie art. 32 ust. 2a ustawy o zawodzie lekarza pozbawia rodziców tego wpływu.
Podobnie należy ocenić przepis projektu, który przewiduje obowiązkową edukację seksualną dla dzieci w szkole od pierwszej klasy szkoły podstawowej, przy zastrzeżeniu, że treści edukacyjne mają obejmować m.in. informacje na temat praw w zakresie świadomego rodzicielstwa (co w rozumieniu projektu obejmuje również prawo do aborcji).
W świetle powyższych ustaleń z całą stanowczością, należy uznać, iż zaproponowany w petycji projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie nie tylko nie zmierza do zapewnienia przestrzegania Konstytucji RP – jak błędnie utrzymuje autor petycji – lecz wprowadza do porządku prawnego bardzo wiele przepisów godzących w podstawowe prawa człowieka oraz naruszających podstawowe zasady ustrojowe, w tym zasadę demokratycznego państwa prawnego. Projekt jest bowiem rażąco sprzeczny z art. 2, art. 18, art. 30, art. 38, art. 48 i art. 53 Konstytucji. Konstatacja ta już sama w sobie w pełni uzasadnia konieczność nieuwzględnienia przez Komisję do Spraw Petycji żądania będącego przedmiotem petycji (art. 126c ust. 3 pkt 5 regulaminu Sejmu).
T. Sroka, komentarz do art. 38 Konstytucji RP [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, Warszawa 2016, s. 941; L. Bosek, Gwarancje godności ludzkiej i ich wpływ na polskie prawo cywilne, Warszawa 2012, s. 165-166; J. Haberko, Cywilnoprawna ochrona dziecka poczętego a stosowanie procedur medycznych, Warszawa 2010, s. 44; M. Królikowski, Problem interpretacji tzw. przesłanki eugenicznej stanowiącej o dopuszczalności zabiegu przerywania ciąży [w:] L. Bosek, M. Królikowski (red.), Współczesne wyzwania bioetyczne, Warszawa 2010, s. 177.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r., K 26/96, pkt 3.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r., K 26/96, pkt 4.1.
Dz.U. nr 17, poz. 78 ze zm.
M. Szydło, Opinia prawna na temat petycji w sprawie ustawy o świadomym rodzicielstwie, s. 5-7.
Na marginesie warto zaznaczyć, że autor petycji mimochodem uznaje, że płód żyje i jego życie jest odrębne od życia matki.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 września 2008 r., K 44/07, pkt III.7.5.
Dopuszczalna wprawdzie wydaje się inna interpretacja, zapewniająca minimalnie wyższy standard ochrony życia, lecz w zakresie fundamentalnych praw podstawowych, takich jak prawo do prawnej ochrony życia, wymagana jest nieporównywalnie większa precyzja. Uwaga ta w niczym nie umniejsza jednak oczywistej niekonstytucyjności omawianej regulacji.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r., K 26/96, pkt 4.3. Tak również Sąd Najwyższy w uchwale z 22 lutego 2006 r., III CZP 8/06, OSNC 2006, nr 7–8, poz. 123.
Dz.U. nr 12, poz. 61 ze zm.
Orzeczenie TK z 15 stycznia 1991 r., U 8/90. Tak również doktryna, np. M. Wild, Roszczenia z tytułu wrongful birth w prawie polskim. (Uwagi na tle wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2003 r., V CK 16/03), „Przegląd Sądowy” 2005, nr 1, s. 75; K. Walinowicz, Glosa do wyroku SN z dnia 13 października 2005 roku (sygn. akt: IV CK 161/05), [w:] Z. Strus (red.), Ochrona życia ludzkiego. Przegląd wybranego orzecznictwa Sądu Najwyższego, Warszawa 2013, s. 26 (praca dostępna na stronie: http://www.ordoiuris.pl/public/pliki/projekty/orzecznictwo_sn.pdf) L. Bosek, Roszczenia wrongful life i wrongful birth w świetle standardów konstytucyjnych i europejskich, „Przegląd Sądowy” 2008, nr 1, s. 33-34 oraz cytowana tam literatura.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r., K 12/14, pkt III.3.3.1, 4.2.3, 4.4.1, 4.4.3.
M. Olszówka, komentarz do art. 53 Konstytucji RP [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, Warszawa 2016, s. 1263.
M. Szydło, Opinia prawna na temat petycji w sprawie ustawy o świadomym rodzicielstwie, Warszawa 2017, http://orka.sejm.gov.pl/petycje.nsf/nazwa/141/$file/141.pdf, s. 22-23.
M. Wild, komentarz do art. 47 Konstytucji RP, [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1-86, Warszawa 2016, s. 1177.
M. Szydło, Opinia prawna…, s. 25.
O licznych usterkach legislacyjnych oraz braku prawidłowego skorelowania projektu z przepisami ustaw odrębnych zob. szerzej ibidem, s. 27-38