Source: http://marekgrobarczyk.blog.onet.pl/
Timestamp: 2017-05-25 18:02:18
Legal References Found: art. 3
 art. 8
 art. 10
 art. 102
 art. 34
 art. 17

Document Content:
Opublikowano 12 czerwca 2012 Autor: Marek Gróbarczyk	Szczecin, dnia 11 czerwca 2012 r.
W ostatnim czasie, serwisy internetowe (m.in. serwis Bloomberg.net) podały informację, że władze niemieckie, a w tym rząd landu Meklemburgii – Pomorze Przednie, zdecydował o udzieleniu pomocy publicznej dwóm niemieckim stoczniom w Wolgaście i Stralsundzie. Pomoc miałaby postać bezpośredniego transferu pieniężnego w kwocie 100 mln euro. Co więcej, Minister Gospodarki w rządzie Meklemburgii – Harry Glawe wskazał, że na tej pożyczce pomoc udzielana tym stoczniom się nie zakończy, gdyż władze landu są zdeterminowane, aby pomagać tym stoczniom tak długo, jak będzie to potrzebne, co wiąże się przecież z dalszym współfinansowaniem ich działalności.
W tym zakresie, Komisja Europejska również zobowiązana jest do takiego traktowania podmiotów prawa, aby na skutek jej działań, nie pogorszyła się sytuacja adresatów jej władczych oddziaływań. Zgodnie bowiem z art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, Unia działa na rzecz trwałego rozwoju Europy, którego podstawą jest zrównoważony wzrost gospodarczy oraz stabilność cen, społeczna gospodarka rynkowa o wysokiej konkurencyjności zmierzająca do pełnego zatrudnienia i postępu społecznego oraz wysoki poziom ochrony i poprawy jakości środowiska. Dodatkowo zwalcza dyskryminację, nadto wspiera spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną oraz solidarność między Państwami Członkowskimi. W myśl zaś art. 8 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, we wszystkich swoich działaniach Unia zmierza do zniesienia nierówności. Ponadto, wedle art. 10 TFUE, przy określaniu i realizacji swoich polityk i działań Unia dąży do zwalczania wszelkiej dyskryminacji.
Opublikowano 28 marca 2012 Autor: Marek Gróbarczyk	Moje refleksje po wysłuchaniu publicznym, które właśnie zakończyło się w Parlamencie Europejskim w Brukseli – naukowcy polscy i amerykanscy dowiedli, że przyczyną katastrofy było rozerwanie skrzydła na skutek wybuchu, co doprowadziło do obrócenia samolotu. Całkowicie naukowo obalono tezę o brzozie jako bezpośredniej przyczynie. Rysuje się prawdziwy obraz rozmiaru manipulacji i mistyfikacji jakich dopuścił sie polski rząd pozostający w bezposrednim rosyjskim uzależnieniu.
Opublikowano 15 marca 2012 Autor: Marek Gróbarczyk	Na przestrzeni wieków przeistaczające się państwa Europy posiadały jedną, niezwykle istotną cechę, determinującą ich rozwój – suwerenność. Wzajemne stosunki w zasadniczy sposób wymuszały na państwach stworzenie odpowiednich warunków służących do obrony swoich dóbr. Brak takich środków stanowił istotne zagrożenie dla suwerenności, doprowadzającej w rezultacie do utraty bezpieczeństwa obywateli.Obecna zjednoczona Europa stwarza ogromne możliwości rozwoju w duchu pokoju i wzajemnej współpracy, ale również jest źródłem zagrożeń, w tym utraty suwerenności, w rezultacie zbyt lekkomyślnie realizowanej polityki. Taki przykład stanowi Grecja, która na podobieństwo bankrutującej firmy, traci swoje aktywa, z których najważniejszy stanowi tożsamość narodowa.To ważna lekcja, która kładzie się cieniem na bezgraniczne zaufanie i wiarę w intencje Unii Europejskiej.
W duchu „troski i realizacji wspólnej polityki energetycznej” w Unii Europejskiej, przy jednoznacznym sprzeciwie Polski, wybudowano Gazociąg Północny stanowiący sztywne, gazowe połączenie pomiędzy Rosją, a Niemcami, mające negatywny wpływ na dywersyfikację dostaw energii do UE, a przede wszystkim pozostawiające Polskę i kraje Europy Wschodniej w bezpośrednim uzależnieniu od dostaw rosyjskiego gazu. Zapobiegawczym środkiem tak mocnego uzależnienia miał być nowo budowany Gazoport w Świnoujściu, stanowiący element dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego do Polski. Rynek skroplonego gazu ziemnego jest rynkiem wschodzącym o niebagatelnym znaczeniu dla wielu krajów świata, w tym Unii Europejskiej. Fakt ten determinował właścicieli gazociągu do wykorzystania możliwości wynikłych z tytułu budowy, w celu kontrolowania inwestycji realizowanej w Polsce. Dlatego też nie zakopano rur w dnie Bałtyku, lecz położono je na takiej głębokości, aby skutecznie ograniczyć możliwości pogłębienia toru podejściowego do portu Szczecin-Świnoujście, w wyniku czego port utracił możliwość swobodnego rozwoju.
Przy tej okazji należy zwrócić uwagę na bierną, a w zasadzie lekkomyślną politykę polskiego rządu, który nie zabezpieczył interesów polski żadną wiążącą umową. To stworzyło pewien precedens do realizacji kolejnych elementów polityki rosyjsko-niemieckiej, a mianowicie budowy kolejnych nitek gazociągu. W rezultacie planowana ilość przesyłowa zwiększy się z 55mld m3 do 110mld m3, a liczba nitek gazowych wzrasta z dwóch do czterech.
Strategia gazowa Rosji zmierza do wyłączenia z użytku funkcjonujących rurociągów lądowych i skierowanie całej ilości eksportowanego gazu do Europy poprzez budowane nitki rurociągu północnego. Komisarz do spraw Energii Gunther Oettinger potwierdził tę strategię blokując unijne wsparcie dla funkcjonujących rurociągów lądowych biegnących przez między innymi Polskę. Fakt ten potwierdza przekonanie, o bardzo wybiórczym podejściu Unii Europejskiej do bezpieczeństwa energetycznego poszczególnych krajów, koncentrując się przede wszystkim na zabezpieczeniu interesów krajów starej 15-stki. Warto przypomnieć, że budowa Gazociągu Północnego decyzją Parlamentu Europejskiego została wstrzymana do czasu przeprowadzenia przez Komisję Europejską obiektywnego raportu oddziaływania na środowisko, dając odpowiedź na podnoszone zarzuty o negatywny wpływ inwestycji na środowisko naturalne Morza Bałtyckiego. Do chwili obecnej Komisja Europejska nie zajęła się tym tematem, chociaż pierwsza nitka rurociągu w listopadzie 2011 w obecności Angeli Merkel i Dmitrija Miedwiediewa została oddana do użytku. Konsorcjum Nord Stream parę dni temu ogłosiło chęć rozbudowy gazociągu o dodatkowe dwie nitki. Rezultatem takiego działania będzie utrata przychodu polskich właścicieli rurociągów gazowych z tytułu realizowanego tranzytu gazu, gdyż zostaną one umartwione, za to dodatkowym kosztem, który obciąży polskiego podatnika będzie opłata za transfer gazu niestety płacona przez Polskę właścicielom niemieckich rurociągów. Wartym uwagi jest fakt ogromnego wzrostu cen gazu płaconego przez Polskę stronie rosyjskiej. Do niedawna kształtowała się w granicach 250$ za 1000 m3, obecnie osiąga granicę 500$ za 1000m3( dane te należy traktować szacunkowo ze względu na utajnianie przez rządy szczegółów dotyczących wzajemnych umów).
Dla porównania gaz skroplony wydobywany obecnie w USA obniżył swoją cenę do 90 $ za 1000 m3. Powyższe wartości mają zasadnicze znaczenie na politykę energetyczną poszczególnych państw Unii Europejskiej. Dla przykładu Hiszpania 80% gazu pozyskuje poprzez swoje gazoporty stanowiące niezwykle ważny element bezpieczeństwa energetycznego tego kraju. Przyszłość europejskiego rynku gazu musi uwzględniać znaczenie i ogromną rolę gazu skroplonego wspieraną przez realizację przyjaznej polityki energetycznej. Stanowi to warunek konieczny, bez którego nie sposób zabezpieczyć bezpieczeństwa krajów EU. Celem wspólnej polityki energetycznej Unii Europejskiej powinna być szeroka rozbudowa sieci wewnątrzunijnej, tak by gwarantować wielokierunkowy transfer gazu, możliwość szybkiej rekonfiguracji przesyłu oraz duplexową funkcjonalność rurociągów. Unia Europejska powinna poszukiwać nowych źródeł i kierunków przesyłu gazu ziemnego. Dał temu wielokrotnie wyraz Parlament Europejski przyjmujący rezolucję wspierającą budowę nowego rurociągu Nabucco, dostarczającego gaz z krajów środkowego wschodu. Niestety zaangażowanie Komisji Europejskiej w realizację tego projektu jest znikome, a środki przeznaczone na ten cel niewystarczające. Warto przypomnieć, że konkurencyjny rosyjski projekt rurociągu South Stream jest na znacznie większym etapie zaangażowania, a jego realizacja stanie się niebawem faktem. Plan rosyjski zakłada południową i północną ekspansję dostaw gazu utrzymującą kraje postkomunistyczne w energetycznej zależności.
Energetyczne bezpieczeństwo Polski zależy tylko i wyłącznie od nas, a strategia jaką zrealizujemy musi zawierać ocenę ryzyka wynikającą z rozbieżności pomiędzy poszczególnymi krajami Unii Europejskiej. Dla przykładu, to, co dla Niemiec jest dywersyfikacją dostaw gazu, dla Polski stanowi dominację i jaszcze większe uzależnienie od strony rosyjskiej. Bieżąca ocena powinna opierać się chociażby na doświadczeniach ostatnich miesięcy. Arabska wiosna jest tego przykładem. Europa za cenę dostaw gazu przymykała oczy na działania reżimowych dyktatorów, obecnie w wyniku ich upadku państwa europejskie tracą grunt pod nogami i rozpaczliwie poszukując innych dostawców gazu. Nie inaczej rzecz ma się z rosyjskim dostawcą, pozostającym w bezwzględnym uzależnieniu politycznym i za przykładem krajów arabskich sytuacja może mieć podobny finał.
Nie ulega wątpliwości, że Unia Europejska reprezentując partykularne interesy niektórych państw handluje bezpieczeństwem innych.
Warto przy tej okazji przytoczyć słowa Winstona Churchilla „…mieliście do wyboru wojnę lub hańbę, wybraliście hańbę, a wojnę i tak będziecie mieli”.
Opublikowano 8 marca 2012 Autor: Marek Gróbarczyk	Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów,
powstałe w wyniku decyzji politycznej rządów Federacji Rosyjskiej oraz Republiki Federalnej Niemiec konsorcjum Nord Stream AG, wbrew protestom wydatnej części opinii publicznej krajów nadbałtyckich, w październiku 2011 r. dokonało otwarcia pierwszej nitki Gazociągu Północnego. Obecnie budowana jest druga nitka tego gazociągu, a termin jej oddania do użytku zaplanowano na drugą połowę 2012 r.
Przedmiotem ostatnich publikacji prasowanych, tak w mediach krajowych, jak i zagranicznych, jest wiadomość o podjęciu przez spółkę Nord Stream AG kolejnych decyzji związanych z rozbudową Gazociągu Północnego. Media informują, że konsorcjum planuje budowę dalszych dwóch nitek gazociągu, które będą towarzyszyć dwóm dotychczas już wybudowanym.
Wiadomość o dalszej rozbudowie Gazociągu Północnego o kolejne dwie nitki poprowadzone po dnie Morza Bałtyckiego, przyjąć należy z najwyższym niezadowoleniem oraz jednocześnie wyrazić obawę o dalsze naruszanie interesów gospodarczych państw przybrzeżnych, a w szczególności Polski. Położenie dotychczasowych nitek gazociągu na dnie Bałtyku, w sposób przecinający tor podejściowy do portów Zespołu Portów Szczecin – Świnoujście de facto spowodowało, że statki o zanurzeniu powyżej 13 metrów nie mogą obecnie wpływać to tego portu. Zjawisko to uniemożliwiać będzie przyjmowanie w przyszłości statków o większym tonażu, a tym samym zanurzeniu. Wymaga również podkreślenia, że dalsza rozbudowa Gazociągu Północnego o kolejne dwie nitki może naruszać podstawowe dla Unii Europejskiej zasady swobody przepływu towarów i usług oraz zasadę swobodnej i niezakłóconej konkurencji , a nadto zakaz ograniczeń ilościowych i środków o skutku podobnym. Zasady te pozostają jednym z fundamentów unijnego wolnego rynku, na którym wszelkie tego typu ograniczenia pozostają niedozwolone, a tym samym zakazane. Odnosząc się zaś bardziej szczegółowo do możliwego naruszenia zasady swobody przepływu towarów na unijnym rynku wewnętrznym, podnieść należy, że artykuł 26 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przewiduje, że rynek wewnętrzny obejmuje obszar bez granic wewnętrznych, w którym jest zapewniony swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału, zgodnie z postanowieniami Traktatów. Wprowadzenie przytoczonej zasady było związane z zamiarem zapewnienia cyrkulacji towarów nieograniczonej barierami celnymi, podatkowymi, prawnymi i technicznymi na całym terytorium Wspólnoty, a później Unii Europejskiej. Sama zaś budowa Gazociągu Północnego, jak i planowana jego rozbudowa, może w dalszej przyszłości doprowadzić do wydatnego naruszenia swobody przepływu towarów. Polegać zaś to może na tym, że do polskich portów, a w szczególności Zespołu Portów Szczecin – Świnoujście, nie będą mogły wpływać statki o określonym, podwyższonym tonażu, a przez to zanurzeniu. W konsekwencji zostanie wprowadzona faktyczna blokada portu dla przewożonych tymi statkami towarów.
Wybudowanie Gazociągu Północnego oraz plany jego rozbudowy budzą również wątpliwości z punktu widzenia zasady swobodnej i niezakłóconej konkurencji. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, niezgodne z rynkiem wewnętrznym i zakazane jest nadużywanie przez jedno lub większą liczbę przedsiębiorstw pozycji dominującej na rynku wewnętrznym lub na znacznej jego części, w zakresie, w jakim może wpływać na handel między Państwami Członkowskimi. Naruszenie zasady niezakłóconej konkurencji sprowadza się zaś do tego, że poprzez ustanowienie blokady o charakterze faktycznym – rurociąg przeprowadzony po dnie, uniemożliwiający wpływaniu statków o głębszym zanurzeniu – spowoduje, że takie statki będą mogły być obsługiwane wyłącznie przez porty Niemieckie – położone przecież na zachód od konstrukcji gazociągu, zaś polskie porty zostaną pozbawione takiej możliwości. Jest to zatem przykład jawnej dyskryminacji równorzędnych podmiotów (portów) na rynku wewnętrznym. Naruszenie zaś takie może w przyszłości wpływać na niezakłóconą konkurencję pomiędzy portami zachodniego wybrzeża Polski oraz jednostkami portowymi wschodniej części Niemiec.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że budowa dalszych dwóch nitek Gazociągu Północnego może skutkować sytuacjami, w których zagrożony będzie obowiązujący w Unii Europejskiej zakaz ograniczeń ilościowych i środków o skutku podobnym. W myśl bowiem art. 34 i 35 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, ograniczenia ilościowe w przywozie oraz wszelkie środki o skutku równoważnym są zakazane między Państwami Członkowskimi. Ograniczenia ilościowe w wywozie oraz wszelkie środki o skutku równoważnym są zakazane między Państwami Członkowskimi. Przedmiotowego zagrożenia upatrywać należy w oparciu o obawę o wydatne obniżenie zdolności przeładunkowych Zespołu Portów Szczecin – Świnoujście. W sytuacji dalszej rozbudowy gazociągu, może dojść do faktycznego obniżenia parametrów technicznych morskiego toru podejściowego, w wyniku czego nie będą mogły korzystać z niego statki o większym zanurzeniu. W rezultacie, do portów w Szczecinie oraz Świnoujściu, będą mogły wpływać jedynie statki o mniejszym tonażu, a przez to zostanie zakłócony dalszy rozwój nadbrzeży portowych w zakresie zdolności przyjmowania większej liczby towarów, co negatywnie wpłynie na zmniejszenie możliwości przeładunkowych tychże portów. Poddać również należy pod rozwagę kwestie ewentualnego naruszenia przez dalszą rozbudowę Gazociągu Północnego postanowień Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza, sporządzonej w Montego Bay dnia 10 grudnia 1982 r. Postanowienia tej umowy międzynarodowej wskazują, że wspólną troską wszystkich użytkowników morza powinno być uznanie potrzeby ustanowienia przy pomocy niniejszej Konwencji, z należytym uwzględnieniem suwerenności wszystkich państw, porządku prawnego dla mórz i oceanów, który ułatwi międzynarodową komunikację i będzie sprzyjał pokojowemu korzystaniu z mórz i oceanów, sprawiedliwemu i efektywnemu wykorzystaniu ich zasobów, zachowaniu ich zasobów żywych oraz badaniu, ochronie i zachowaniu środowiska morskiego. Dodatkowo twórcy Konwencji o prawie morza uzgodnili, że osiągnięcie tych celów przyczyni się do ustanowienia słusznego i sprawiedliwego międzynarodowego ładu gospodarczego, uwzględniającego interesy i potrzeby całej ludzkości, a zwłaszcza szczególne interesy i potrzeby krajów rozwijających się, zarówno nadbrzeżnych, jak i śródlądowych. To wszystko zaś oznacza, że wszyscy użytkownicy morza powinni tak korzystać z jego powierzchni i dna, a także szelfu oraz pozostałych zasobów, aby inni również dysponowali możliwością niezachowanego jego użytkowania. Z tego punktu widzenia jest nie do zaakceptowania budowa kolejnych dwóch nitek Gazociągu Północnego. Wniosek taki wypływa z obawy o stan morskiego polskiego zachodniego toru podejściowego, którego parametry, w przypadku kolejnej ekspansji gazociągu, mogą ulec dalszemu wydatnemu pogorszeniu, poprzez kolejne obniżenie limitów dopuszczalnego zanurzenia statków wpływających do Zespołu Portowego Szczecin – Świnoujście. Przypomnieć przy tym należy, że zgodnie z art. 17 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza, statki wszystkich państw, zarówno nadbrzeżnych, jak i śródlądowych, korzystają z prawa nieszkodliwego przepływu przez morze terytorialne (prawo nieszkodliwego przepływu). Realizacja zaś tej konwencyjnie zagwarantowanej zasady prawa międzynarodowego, w zakresie dostępu do polskich portów statków o głębszym zanurzeniu, będzie wydatnie zagrożona. W oparciu o powyższe argumenty, kierując się interesem społecznym oraz uwzględniając wymagania prawa międzynarodowego oraz prawa Unii Europejskiej, a także słuszne interesy i oczekiwania mieszkańców Pomorza Zachodniego, występuję do Państwa – członków władzy publicznej z uprzejmym apelem o ponadpolityczne porozumienie, którego skutkiem będzie podjęcie wszelkich działań powodujących zaniechanie przez Spółkę Nord Stream AG budowy dalszych dwóch nitek Gazociągu Północnego do czasu przyprowadzenia należytych konsultacji oraz zawarcia stosownych umów międzynarodowych zabezpieczających interesy zachodniego wybrzeża Polski, a przede wszystkim możliwości rozwoju Zespołu Portów Szczecin-Świnoujście.
Opublikowano 19 stycznia 2012 Autor: Marek Gróbarczyk	25 listopada 2011 r. władze Polskiej Grupy Energetycznej ogłosiły listę branych pod uwagę lokalizacji elektrowni atomowej, jaka ma zostać zbudowana na terenie Polski. Wykaz ten ma charakter ostateczny i wskazuje, że produkcja prądu w oparciu o technologię atomową odbywać się będzie w jednej z trzech lokalizacji, tj. Gąski, Żarnowiec lub Choczewo. Opublikowanie tej krótkiej listy odbyło się bez jakiejkolwiek konsultacji z mieszkańcami, uczyniono to zaś nagle, uzyskując niczym nieuzasadnioną zgodę niektórych władz lokalnych.
Powszechnie jest wiadomo, że dla wielu Polaków, a w szczególności żywo tym zainteresowanych mieszkańców Pomorza Zachodniego, w tym miejscowości nadmorskich, budowa elektrowni atomowej jest propozycją bardzo kontrowersyjną. Obawy te powinny być jak najszerzej rozpowszechnione, a także stać się powinny przedmiotem wzmożonej dyskusji pomiędzy zainteresowanymi mieszkańcami, a Polską Grupą Energetyczną i przedstawicielami rządu. Obawy artykułowane przez mieszkańców pasa przybrzeżnego powinny być dla wszystkich oczywiste. Tym samym, wybór miejsca inwestycji powinien być poprzedzony rzetelnym i rzeczywistym dialogiem z mieszkańcami, tak by rozwiać ich ewentualne niepokoje związane z energetyką jądrową. Niedopuszczalne są sytuację, w których obywatele dowiadują się o fakcie proponowanej lokalizacji elektrowni atomowej z nagle zwołanej konferencji prasowej przedstawicieli spółki energetycznej.
W sytuacji, gdy Polska Grupa Energetyczna zdecyduje się na ostateczne zaproponowanie budowy elektrowni jądrowej na terenie województwa zachodniopomorskiego, to taka decyzja musi być poprzedzona rzeczywistym dialogiem z zainteresowanymi mieszkańcami. Bez ich akceptacji żadna budowa zakładu energetycznego działającego w oparciu o technologie atomowe, nie może się rozpocząć. Wymaga tego nie tylko prawidłowe rozumienie demokracji, czyli uszanowanie woli obywateli, ale również przemawiają za tym przepisy prawa.
Konieczność odbywania konsultacji społecznych przewiduje bowiem prawo międzynarodowe, a w tym ratyfikowana przez Polskę „Konwencja o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska” (Dz. U. z 2003 r. Nr 78, poz. 706), czyli tzw. „Konwencja z Aarhus”. Przewiduje ona konieczność konsultacji oraz udziału organizacji obywateli w procesie podejmowania decyzji o zlokalizowaniu i przeprowadzeniu inwestycji oraz zobowiązuje do przestrzegania procedur związanych z ocenami oddziaływania na środowisko. Jej postanowienia gwarantują również konieczność konsultacji społecznych na jak najwcześniejszym etapie procesu decyzyjnego oraz uwzględniania głosów zainteresowanych obywateli przy podejmowaniu decyzji.
Podobnie, lokalizacja elektrowni atomowej w Polsce musi się odbyć zgodnie z postanowieniami prawa Unii europejskiej, a w szczególności „dyrektywy 2001/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 27 czerwca 2001 r. w sprawie oceny wpływu niektórych planów i programów na środowisko”. Wedle postanowień tego aktu prawnego, konieczne jest szerokie informowanie społeczeństwa o przyjętej decyzji i udostępnianie dokumentów w formie planów i programów oraz przedłożenie uzasadnienia wyboru z punktu widzenia rozwiązań alternatywnych. Co więcej, prawa mieszkańców do konsultacji i współdecydowania o lokalizacji elektrowni atomowej zagwarantowane zostało w postanowieniach aktu prawnego, „dyrektywy 2003/35/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 26 maja 2003 r. przewidująca udział społeczeństwa w odniesieniu do sporządzania niektórych planów i programów w zakresie środowiska oraz zmieniająca w odniesieniu do udziału społeczeństwa i dostępu do wymiaru sprawiedliwości dyrektywy 85/337/EWG i 96/61/WE”. Zapewnia ona udział społeczeństwa w odniesieniu do decyzji indywidualnych związanych z prowadzeniem inwestycji, poprzez zagwarantowanie mieszkańcom prawa do skutecznego udziału w procedurach decyzyjnych związanych ze środowiskiem oraz pełne i wyczerpujące informowanie o podejmowanych przez inwestorach działaniach. Co najważniejsze, postanowienia tej dyrektywy przewidują dla obywateli prawo do uczestnictwa na wczesnym etapie przygotowywania planów oraz możliwość składania wszelkich uwag i wniosków.
Również nasze prawo krajowe zobowiązuje rząd i inwestora do uwzględnienia stanowiska zainteresowanych mieszkańców, którzy mogą być dotknięcie zakresem oddziaływania planowanej inwestycji. Aktem tym jest „ustawa z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko”, która przewiduje możliwości udziału społeczeństwa przed wydaniem decyzji lokalizacyjnych, a w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. W tym zakresie wiele praw przewiduje również ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Co więcej, sam rząd – przy wspieraniu inwestorów – nałożył na siebie obowiązek podejmowania dwukierunkowej komunikacji administracji publicznej z partnerami społecznymi, prowadzonej w celu uzyskania opinii na temat proponowanych przez administrację rozwiązań oraz prowadzenie różnorakich konsultacji ze społecznością lokalną (Dokument programowy Rady Ministrów „Zasady dialogu społecznego”, przyjęte 22 października 2002 r.).
Niezależnie od powyższych argumentów natury prawnej stwierdzić trzeba, że jakakolwiek lokalizacja budowy elektrowni atomowej na terenie Pomorza Zachodniego, a w szczególności w pasie nadmorskim nie może mieć miejsca bez zgody i powszechnej akceptacji ze strony mieszkańców tych ziem. Nie można bowiem zapomnieć, że choćby w przypadku Dąbek, tereny te od zawsze były przeznaczone dla rozwoju turystyki. W Polsce nie ma już zbyt wiele tak pięknych i przyrodniczo atrakcyjnych miejsc, nie można zatem – bez zgody mieszkańców – zadysponować tym dziedzictwem. Przemawia za tym również obawa o zagrożoną kondycję miejscowego rybołówstwa, które stanowi niezwykle ważny element gospodarki na tym obszarze.
Opublikowano 3 stycznia 2012 Autor: Marek Gróbarczyk	Polska jest szóstym co do wielkości krajem UE. Nasz kraj ma szczególne, strategiczne znaczenie dla interesów gospodarczych oraz bezpieczeństwa Europy. Jako największy kraj układu postkomunistycznego powinien być liderem kształtującym politykę Europy Wschodniej w kontekście gospodarki oraz rozwoju. Polska ma największy potencjał ekonomiczny w tym regionie.
O mnie Marek Gróbarczyk - Poseł do Parlamentu Europejskiego, wybrany w 2009 roku głosami ponad 41 tysięcy wyborców woj. zachodniopomorskiego i lubuskiego.Od listopada 2011 r. członek kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości - Komitetu Politycznego PiS.Inżynier i menedżer, były minister gospodarki morskiej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Ukończył studia na Wydziale Eksploatacji Siłowni Okrętowych Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, studia podyplomowe w zakresie telekomunikacji cyfrowej na Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy, a także szereg kursów w zakresie zarządzania i finansów. Pracował jako oficer na statkach zachodnich armatorów, a także w firmach transportowych i budowlanych. Zajmował kierownicze stanowiska w spółkach prawa handlowego.W Kancelarii Prezydenta RP był ekspertem ds. gospodarki morskiej i bezpieczeństwa energetycznego. Obecnie w Parlamencie Europejskim pracuje w Komisji Rybołówstwa PE oraz Delegacji do spraw stosunków z Chińską Republiką Ludową. Więcej informacji w serwisach informacyjnych - linki poniżej.
Kategorie	Brak kategorii	Archiwum	Czerwiec 2012
Wszystkich wizyt: 912Dzisiaj wizyt: 1Wszystkich komentarzy: 4
moje ostatnie posty	List do José Manuela Barroso ws. pomocy publicznej dla polskich i niemieckich stoczni