Source: http://radiotechnika.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=115&Itemid=3
Timestamp: 2020-07-02 06:41:10
Legal References Found: art. 27
 art. 29
 art. 27
 art. 29
 art. 27
 art. 29
 art. 27
 art. 29
 art. 83
 art.83
 art. 8
 art. 27
 art. 29
 art. 27
 art. 29
 art. 27
 art. 29
 art. 27
 art. 29
 art.26
 art. 27
 art. 29
 art. 83
 art.83
 art. 29

Document Content:
dla szkół, wojska, straży pożarnej, innych służb. - Kupiłeś używany analizator - pomyśl o korekcie deklaracji podatkowych.
Start Wieści Kupiłeś używany analizator - pomyśl o korekcie deklaracji podatkowych.
.... jak wiadomo, że nie można "wrzucać" w koszty (czy odliczać VAT), faktur za towary, które nie mają związku z prowadzoną działalnością.
A czy można, to robić w odniesieniu zakupów przyrządów, których w świetle obowiązujących przepisów prawa nie można legalnie używać (stosować)?
A jak to oceniłyby organy podatkowe?
A może lepiej tego nie sprawdzać?
Sprawdzać może nie warto, ale warto o tym pomyśleć wcześniej, zanim "fiskus" nam to sprawdzi.
No dobrze, ale co to ma wspólnego z analizatorami spalin samochodowych?
Oczywiście problemy te dotyczą jedynie tych analizatorów spalin, które są wymienione w § 7 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli (Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13), w brzmieniu ustalonym przez §1 pkt 6) rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.2010 poz. 727), zmieniającego rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r.(Dz.U.2008,Nr 3 poz. 13).
Dokładniej, tych wymienionych w § 7, do których stosowało się art. 27 albo art. 29a ustawy - Prawo o miarach z 11 maja 2001r.
Dlaczego "Fiskus" może zakwestionować faktury dotyczące tych analizatorów?
Więcej na ten temat można znaleźć -> tutaj
A o co chodzi z tym "Fiskusem"?
Każdy "taki" analizator już w dniu 8 lipca 2010r., tj. po wejściu życie § 2 w/w rozporządzenia Ministra Gospodarki z 2 czerwca 2010r. (Dz.U. z 2010r. Nr 110, poz. 727), był automatycznie (bo z mocy prawa), uznany za niespełniający obowiązku legalizacji pierwotnej. I to ma taki skutek, że po upływie okresu przejściowego określonego (w zależności od roku jego produkcji) w art. 27 albo art. 29a ustawy z dnia 11 maja 2001 r.- Prawo o miarach, analizator "taki" nie może już być legalizowany. To oznacza, że po upływie terminu ważności jego ostatniej legalizacji ponownej, wykonanej zgodnie z obowiązującym prawem na podstawie przepisu art. 27 (w najlepszym przypadku po 31 maja 2013r.) albo art. 29a, (w najlepszym przypadku po 31 maja 2014r.), analizator taki już nie może być legalnie stosowany. Nie może być stosowany, bo jest uznany przez prawo, za niewprowadzony do obrotu lub użytkowania przed 7 stycznia 2007r.. A po tej dacie mógłby być wprowadzony do obrotu, jedynie po ocenie zgodności. A tą może przeprowadzić jedynie producent przyrządu albo jego upoważniony przedstawiciel, bo prawo nie daje takiej możliwości użytkownikom przyrządów. Zatem w sposób trwały staje się nielegalny.
Skoro analizator "taki" w świetle prawa nie został wprowadzony do obrotu, to każde świadectwo legalizacji ponownej, nie wydane na podstawie art. 27 albo art. 29a tej ustawy, jest nieważne. A dodatkowo w świetle prawa jest dokumentem poświadczającym ono nieprawdę. A wykorzystywanie dokumentu poświadczającego nieprawdę, dla osiągnięcia korzyści majątkowej, jest traktowane jako przestępstwo zagrożone sankcją karną.
Dodatkowo, jeżeli, w poświadczeniu zgodności wyposażenia (...), o którym mowa w art. 83 ust. 3 pkt 5 ustawy-Prawo o ruchu drogowym, dotyczącym SKP stosującej dotychczas "taki" analizator - przed upływem w/w terminu ważności ostatniej legalizacji ponownej - nie uwzględniono innego, legalnego analizatora spalin samochodowych, poświadczenie takie traci ważność, (automatycznie) w trybie przepisu art.83 ust 4 zdanie 2 tej ustawy -Prawo o ruchu drogowym.
A czy bez ważnego poświadczenia zgodności wyposażenia SKP nadal działa legalnie?
Czy faktury dotyczące "takich" przyrządów pomiarowych, których nie można legalnie stosować można "wrzucać" w koszty? lub odliczać od nich VAT?
A jeśli nie można było tego zrobić, a ty nie zdając sobie z tego sprawy dokonałeś takich odliczeń?
Przyrządy pomiarowe, podlegające prawnej kontroli metrologicznej obejmującej legalizację pierwotną i legalizację ponowną, przed wprowadzeniem do obrotu lub użytkowania podlegają obowiązkowi legalizacji pierwotnej [vide: art. 8 ust 2 pkt 2) obowiązującej ustawy -Prawo o miarach].
A bez spełnionego obowiązku legalizacji pierwotnej nie mogą być wprowadzone do obrotu (...) to znaczy, nie mogą być ani sprzedane, ani użytkowane.
A skoro nie mogą być legalnie sprzedane, ani nie mogą być legalnie użytkowane, to są prawie "jak narkotyki". Z tą różnicą, że na przyrządy pomiarowe są wystawiane faktury.
Jednak kosztów związanych z ich zakupem i/lub utrzymaniem nie można legalnie "wrzucić w koszty". Podobnie jest z odliczaniem podatku VAT od faktur związanych z ich zakupem i/lub utrzymaniem. Nie można tego zrobić, bo skoro w świetle prawa przyrządy takie nie mogą one być wykorzystywane w działalności gospodarczej, to i prawo odliczenia podatku VAT nie przysługuje.
A jeżeli ktoś uważa, że jest inaczej, powinien mieć dobre argumenty by przekonać przedstawicieli aparatu skarbowego do swoich racji. I muszą to być naprawdę mocne argumenty.
A trzeba pamiętać, że problem każdego z takich "rozliczeń" z fiskusem będzie aktualny przez 5 lat od końca roku, w którym dokonano takiego "odliczenia". Czyli w praktyce przez kolejne 6 lat.
Jakie "rozliczenia" mogą być kwestionowane przez "Fiskusa"?
Jeżeli to był zakup używanego "takiego" analizatora:
=> analizatora, do którego stosowało się przepis art. 27 ustawy, takiego z rokiem produkcji 2002 lub wcześniejszym, albo do którego stosowało się przepis art. 29a ustawy, takiego z rokiem produkcji 2003, problem (z "Fiskusem") dotyczy oczywiście faktury za jego zakup. Jednak sytuacja będzie wyglądała różnie w zależności od tego kiedy, albo w jakim stanie prawnym został ona zakupiony.
Zakup "takiego" analizatora, przed upływem ważności jego legalizacji ponownej wykonanej jeszcze na podstawie przepisów art. 27 albo art. 29a.
Z samą fakturą nie musi być problemów, co do odliczenia podatku VAT. A nawet co do kosztów, jeżeli kwotę tego zakupu można było "zaliczyć w koszty" jednorazowo.
Jednak jeżeli tak nie było, to sprawa jest bardziej złożona, ponieważ koszty za zakup tego rodzaju sprzętu rozlicza się przez 5 lat, to w koszty będzie można zaliczać (co miesiąc 1/60 ceny) jedynie za te miesiące, które zmieściły się przed końcem ważności jego legalizacji ponownej, tej wykonanej legalnie na podstawie przepisów art. 27 albo art. 29a. Z tego wynika też potencjalny problem z takimi zakupami jeszcze w 2012r.
Jeżeli po takim zakupie "takiego" analizatora trzeba było wykonać legalizację ponowną, to jeżeli była ona wykonana przed 31.12.2012r. (dla analizatora z rokiem produkcji 2002 lub wcześniejszym), albo przed 31.12.2013r. (dla analizatora z rokiem produkcji 2003), to nie ma problemu z faktura a taką legalizację.
Zakup "takiego" analizatora, już po upływie ważności jego legalizacji ponownej wykonanej jeszcze na podstawie przepisów art. 27 albo art. 29a.
Takiej faktury nie można "wrzucić w koszty", ani nie można od niej odliczyć VAT.
A i ktoś kto sprzedał taki analizator, też może mieć problem.
Sprzedający ("taki" analizator) może mieć problem, niezależnie od tego czy sprzedawał go na fakturę czy nie. Można żądać od niego zwrotu pieniędzy, bo sprzedał przyrząd pomiarowy z wadą prawną. Sprzedał przyrząd pomiarowy podlegający prawnej kontroli metrologicznej, taki który nie został wprowadzony do obrotu. Czyli, wbrew przepisom ustawy wprowadził do obrotu (...) przyrząd pomiarowy, podlegający prawnej kontroli metrologicznej niespełniający wymagań. [vide: art.26 ust 1 pkt 2) ustawy]. Czyli popełnił wykroczenie podlegające grzywnie. Jeżeli sprzedał go ze świadectwem legalizacji ponownej, wydanym po upływie okresu przejściowego, tj. po 31.12.2012r. (dla analizatora z rokiem produkcji 2002 lub wcześniejszym), albo po 31.12.2013r. (dla analizatora z rokiem produkcji 2003), to problem może mieć jeszcze większy, bo sprzedał go posługując się dokumentem poświadczającym nieprawdę, dla osiągnięcia korzyści majątkowej - a tu grozi odpowiedzialność karna. Takie świadectwo legalizacji ponownej, poświadcza nieprawdę, skoro w świetle prawa nie mogło już być wydane dla takiego przyrządu, bo od 8.07.2010r. był uznany przez prawo, za niespełniający obowiązku legalizacji pierwotnej [ vide: w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.z 2010r. Nr 100 poz. 727)], a art. 27 albo art. 29a nie można już stosować po upływie ważności legalizacji ponowenj wykonanej w okresie przejściowym. Co istotne ewentualnej oceny tego, czy doszło wtedy do przestępstwa, nie będą dokonywały organy administracji miar, lecz prokuratura i sąd. Więc jest "silna dźwignia" na "takiego" sprzedawcę o zwrot kasy za taki "analizator". Bo tylko wtedy może on się bronić, że nie było tego przestępstwa skoro nie ma korzyści majątkowej z posługiwania się dokumentem poświadczającym nieprawdę. Niestety skutki (i ewentualne konsekwencje) stosowania nielegalnego analizatora przez jego użytkownika pozostają.
Osobnym problemem dla rozliczeń z "Fiskusem", może być sprawa sytuacji prawnej Stacji Kontroli Pojazdów, której jedyny analizator spalin stał się nielegalny.
Czy poświadczenie - o którym mowa w art. 83 ust. 3 pkt 5 ustawy-Prawo o ruchu drogowym, zachowa swoją ważność pomimo tego, co mówi art.83 ust 4 zdanie 2 tej ustawy?
Czy po utracie ważności tego poświadczenia SKP, nadal działa legalnie?
Czy przedsiębiorstwo prowadzące "taką" SKP, może nadal zaliczać swoje koszty do kosztów uzyskania przychodu?
Czy przedsiębiorstwo prowadzące taką SKP, może nadal odliczać VAT od otrzymanych faktur związanych z działalnością "takiej" SKP?
Dlaczego fiskus może zakwestionować faktury dotyczące działalności "takiej" SKP?
Sprawa może i nie jest oczywista (lub nie wygląda na taką)?
Ale warto pamiętać, że przedstawiciele organów podatkowych zwykle mają swój własny pogląd na sprawę dopuszczalności odliczeń podatkowych. Zwłaszcza wtedy gdy sytuacja nie jest oczywista.
Jakoś tak dziwnie wydaje mi się, że argumenty za dopuszczalnością legalizacji ponownej dla "takich" przyrządów, prezentowane przez "zwolenników" dopuszczalności jej wykonywania, nie znajdą uznania w oczach (i uszach) przedstawicieli aparatu skarbowego.
Zwłaszcza w kontekście zaliczania w koszty uzyskania przychodów oraz odliczania VAT od faktur związanych z legalizacją, kalibracją, naprawą, a dotyczących "takich" analizatorów spalin, które od 8 lipca 2010r., na podstawie w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.2010 poz. 727), uznaje za niespełniające obowiązku legalizacji pierwotnej.
Jeżeli ktoś myśli, że argumentacja w rodzaju "przecież miałem odbiór stacji z takim analizatorem", uratuje go od konsekwencji dokonanego, w świetle powyższego, uszczuplenia dochodów Budżetu Państwa, to jest w grubym błędzie.
Osoby odpowiedzialne za nadzór nad stacjami kontroli pojazdów nie mają kompetencji do wydawania interpretacji w zakresie stosowania prawa podatkowego.
A jak można się domyślać, nikt ich nie pytał o to "czy dopuszczalne będzie zaliczanie do kosztów uzyskania przychodu, kosztów związanych z zakupem i utrzymaniem analizatora spalin, które były dotychczas legalizowane na podstawie przepisów art 27 albo art. 29a ustawy -Prawo o miarach z 11 maja 2001r.", w kontekście w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r.
Dlatego właśnie warto pomyśleć o korekcie deklaracji podatkowych, które obejmowały okresy w których, te "faktury" zostały zaksięgowane w koszty, lub w których odliczono VAT od tych faktur.
No i oczywiście - dla uniknięcia w/w konsekwencji - warto też rozważyć "czynny żal", czyli donos na samego siebie w sprawie "tego wykroczenia". NIestety "czynny żal" można skutecznie "wyrazić" (i uniknąć konsekwencji karno-skarbowych) jedynie przed stwierdzeniem takiego wykroczenie przez organy skarbowe. I tylko wtedy gdy zapłaci się te "zaległe podatki", te których dotyczy "czynny żal".