Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,znow;o;karze;za;slowo;po;wyroku;dlugolecki;vs;polska,21306.html
Timestamp: 2017-12-15 18:00:27
Legal References Found: art. 212
 art. 10
 art. 10

Art. 212

Art. 216
 art. 212

Document Content:
Znów o karze za słowo (po wyroku Długołęcki vs. Polska) | Lege Artis w Bblog.pl
Znów o karze za słowo (po wyroku Długołęcki vs. Polska)
Dawno nie pisałem o moich konikach, czyli karze za pomówienie (art. 212 kk) oraz znieważenie (art. 216 kk). Moje utyskiwania zyskały bowiem całkiem nieoczekiwane wsparcie: Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że art. 212 i 216 polskiego kodeksu karnego mogą być niezgodne z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Sprawa Jacka Długołęskiego, dziennikarza "Kolbudzkiego ABC" to można powiedzieć klasyk naszych czasów: 11 lat temu dziennikarz pisze artykuł o burmistrzu miasteczka, w którym wyraża pogląd, że człowiek ten nie nadaje się na stanowisko, ponieważ jest niekompetentny.
Burmistrz czuje się zniesławiony tymi słowy, kieruje przeto do sądu akt oskarżenia. Sąd w zachwycie przyklepuje sprawę, umarza warunkowo sprawę, ładując oskarżonemu kilkaset złotych nawiązki i kosztów. Pod wpływem rozstrzygnięcia dziennikarz "na wszelki wypadek" w ogóle przestaje pisać.
Sprawa Długołęcki vs. Polska, wyrok ETPCz z 24 lutego 2009 r. (23806/03), wyrok do pobrania stąd
W rozstrzygnięciu Trybunał przypominał, że Konwencja chroni wolność słowa w bardzo szeroki sposób, zaś jej art. 10 ust. 2 ma za zadanie nie tylko chronić poglądy i idee, które są akceptowalne, ale i słowa szokujące, poruszające, a nawet gorszące (sędziowie przypomnieli przy tym koronną dla wolności słowa w demokracji sprawę Oberschlick vs. Austria). Zasada ta jest bezwarunkowa, jeśli krytyce podlega osoba publiczna, która z racji zajmowanej pozycji musi wykazać się większą tolerancją na krytykę.
Art. 212 § 1 Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości,które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
Art. 216 § 1 Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
artykuł 10 EKPCz:
Trybunał przyznaje, że wolność słowa może być ograniczana, jednak wyjątki powinny być interpretowane zawężająco, zaś same ograniczenia muszą wynikać z przepisu prawa, który nie może godzić w istotę wolności słowa. Po raz kolejny Trybunał wskazał, iż niezbędne jest rozróżnienie pomiędzy dziennikarskim opisem faktów, a wyrażaniem opinii; te pierwsze powinny być obiektywnie rzetelne i autor powinien skupiać się na przedstawieniu rzeczy takimi jakie są, podczas gdy opinie mogą być nacechowanie subiektywizmem.
Szczególnie niebezpieczne jest używanie przepisów prawa karnego w celu ochrony władzy, zwłaszcza w przededniu wyborów. Używanie przepisów prawa karnego dla poskromienia niewygodnych dziennikarzy może być postrzegane jako kneblowanie wolnej prasy (Bowman vs. UK).
Stosowanie sankcji karnych wobec dziennikarzy komentujących działalność polityków może być interpretowana jako hamowanie krytyki prasowej. Plusem w oczach Trybunału jest tryb postępowania (art. 212 i 216 kk zmuszają pokrzywdzonego do wniesienia prywatnego aktu oskarżenia), jednak zagrożenie skazania na karę pozbawienia wolności za opinie wyrażane w toku publicznej dyskusji jest nie do przyjęcia z wolnością słowa gwarantowaną przez artykuł 10 konwencji praw człowieka.
Stwierdzając naruszenie konwencji Trybunał zasądził na rzecz Jacka Długołęckiego 3000 euro odszkodowania (zapłaci je nasz kochany rząd, pieniędzmi, które zabrał jeleniom-podatnikom; obronę przed Trybunałem też my zafundowaliśmy rządowi...)
Reasumując: wyrok w takiej postaci nie ma mocy sprawczej jeśli chodzi o zmiany w naszym kodeksie karnym -- byłoby uprzejmie jednak, gdyby politycy zrealizowali swoje zapowiedzi dotyczące uchylenia art. 212 kk -- miejmy jednak nadzieję, że nasz kochany Trybunał Konstytucyjny zechce się jeszcze kiedyś przyjrzeć tematowi mając na uwadze opinie ETPCz.
Liczę też na to, że nasze sądy wezmą na przyszłość pod uwagę wielokrotnie powtarzane przez Trybunał zdanie, iż osoba publiczna musi liczyć się z ostrą krytyką, nawet jeśli krytyka ta wyda się jej nieuzasadniona albo nawet nierzetelna.
List otwarty w obronie wolności... Prawdziwe ofiary opcji walutowych