Source: http://prawo.vagla.pl/node/6317
Timestamp: 2020-07-06 03:33:20
Legal References Found: art. 116
 art. 256
 art.118

Art. 37

Art. 39
 art. 36
 art. 37

Art. 116

Document Content:
Mein Kampf - proces karny we Wrocławiu | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Pt, 2006-05-26 12:17 by VaGla
Na przykładzie toczącego się właśnie przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieście procesu karnego związanego z prawami autorskimi do książki Adolfa Hitlera widać dość wyraźnie, że ochrona własności intelektualnej wykorzystana może być nie do tego, by autor czerpał korzyści z efektu swojej twóczej pracy (a to jest argument na rzecz wspierania kreatywności - głównej roli prawa autorskiego), a do blokowania obiegu pewnych idei. Pisząc te słowa nie zależy mi na braniu w obronę wydawcy polskiego tłumaczenia książki autorstwa ideologa nazizmu, odpowiedzialnego za zbrodnie przeciw ludzkości.
Właścicielowi wrocławskiego wydawnictwa XXL zarzucono przestępstwo z art. 116 par. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (w lutym 2005 roku wydawnictwo wydało polskie tłumaczenie Mein Kampf bez zgody właściciela praw autorskich). Proces karny w tej sprawie rozpoczął się w kwietniu (o czym informowałem w jednym z wcześniejszych wątków), a raczej miał się rozpocząć, gdyż na rozprawę 19 kwietnia oskarżony nie stawił się przed Sądem pomimo prawidłowego wezwania. Dlatego też Sąd wydał postanowienie, na mocy którego skarżony Marek S., miał zostać doprowadzony na kolejną rozprawę przez funkcjonariuszy policji. Rozprawa taka odbyła się 24 maja, a dotyczyła wydania Mein Kampf przez wydawnictwo XXL.
Wcześniej miało miejsce powództwo cywilne, a sprawa cywilna zakończyła się ugodą, na mocy której oprócz zakazu druku i rozpowszechniania Wydawnictwo XXL zobowiązało się do wycofania wydrukowanego nakładu z hurtowni i księgarń na własny koszt.
W nadesłanej jeszcze przed rozprawą notatce prasowej czytam:
Wolny Kraj Związkowy Bawaria bardzo restrykcyjnie zarządza prawami autorskimi do Mein Kampf. W ten sposób chce uniemożliwić wydawcom rozpowszechnianie treści faszystowskich.
W notatce prasowej przedstawiono również przykład internetowej księgarni Albertus.pl, o której pisałem również w innym wątku. Wówczas sygnalizowałem, że prokuratura zastanawiała się, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 256 kk (propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa i nawoływanie do nienawiści). Dziś wiemy, iż przeciwko właścicielowi księgarni zostało złożone do Prokuratury w Poznaniu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz wniosek o ściganie z art.118 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Poznańska Prokuratura wszczęła już w tej sprawie postępowanie przygotowawcze: przesłuchała właściciela księgarni Albertus i zabezpieczyła dowody przestępstwa – kilkaset faktur ze sprzedaży książek i cztery egzemplarze Mein Kampf.
W notatce czytam również: "Wolnemu Krajowi Związkowemu Bawaria nie zależy na surowym karaniu wydawców Mein Kampf, nie występuje też z roszczeniami finansowymi z tytułu naruszenia praw autorskich. Wymiar kary, według pełnomocników rządu Bawarii, ma drugorzędne znaczenie. W Polsce do tej pory nie było orzeczenia sądowego dotyczącego Mein Kampf". Pełnomocnicy ci dodają: "Wyrok w procesie karnym, w którym sąd uznaje, że wydawanie Mein Kampf w Polsce jest przestępstwem, byłby najbardziej czytelnym przesłaniem uniemożliwiającym rozpowszechnianie dzieła Adolfa Hitlera".
W odniesieniu do harmonizacji prawa autorskiego i praw pokrewnych w preambule Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2001/29/WE z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów prawa autorskiego i praw pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym czytamy zarówno to, iż musi opierać się na wysokim poziomie ochrony, ale dlatego, że mają te prawa "zasadnicze znaczenie dla twórczości intelektualnej; ich ochrona przyczynia się do utrzymania i rozwoju kreatywności w interesie autorów, artystów, producentów, konsumentów, z dziedziny kultury i gospodarki jak również szerokiej publiczności". Celem zatem prawa autorskiego jest rozwój kreatywności, nie zaś blokowanie rozpowszechniania idei (w tym tych, związanych z system totalitarnym).
Ani w Niemczech, ani za granicą Rząd Bawarii nie wydaje zezwoleń na druk Mein Kampf, co motywuje poszanowaniem dla ofiar reżimu hitlerowskiego oraz celem zapobieżenia rozpowszechniania myśli faszystowskiej. Nie zależy mi na wychwalaniu "twóczości" Hitlera. Zupełnie nie pochwalam koncepcji i idei, których emanacje znalazły się spornej książce. I muszą przyznać się uczciwie, że nie zapoznałem się z jej treścią, chociaż dysponuję meta informacją o jej zawartości, czerpaną z omówień, z jakimi winien się zapoznać uczeń zdający maturę z historii, a także tych, na które trafiam zbierając materiały do takich notatek jak ta. Rząd Bawarii w nielicznych tylko przypadkach udziela zgody na druk w celach naukowych bądź pedagogicznych, co nie zmienia faktu, że - jak się dowiedziałem - nie ma większego problemu z zakupem egzemplarzy tej książki w antykwariatach.
W Polsce do tej pory nie było orzeczenia dotyczącego Mein Kampf. Występując przeciwko właścicielowi wydawnictwa XXL, Bawaria chce zwrócić uwagę opinii publicznej, że wydawanie symbolu faszyzmu, jakim jest Mein Kampf, jest przestępstwem. Warto dodać od siebie, że chodzi o to, by wykazać, iż jest przestępstwem prawoautorskim, nie zawsze zaś polegającym na propagowaniu idei totalitarnego systemu państwa (dywagacje na ten temat umieściłem w jednym z wyżej podlinkownych wątków).
Pełnomocnik wydawcy złożył wniosek zmierzający do zakończenia postępowania, w którym przyznał, że Marek Siekierkowski nie dochował należytej staranności przy wydawaniu Mein Kampf, ponieważ nie ustalił kto posiada prawa autorskie do książki. Sąd może przychylić się do wniosku obrońcy i warunkowo umorzyć postępowanie na okres próby do 2 lat. Prawdopodobnie też na kolejnej rozprawie w dniu 28 czerwca Sąd przesłucha autora wstępu do książki, pana profesora B. Michalskiego.
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (wybór):
1) od śmierci twórcy, a od utworów współautorskich - od śmierci współtwórcy, który przeżył pozostałych,
Art. 37. Jeżeli bieg terminu wygaśnięcia autorskich praw majątkowych rozpoczyna się od rozpowszechnienia utworu, a utwór rozpowszechniono w częściach, odcinkach, fragmentach lub wkładkach, bieg terminu liczy się oddzielnie od daty rozpowszechnienia każdej z wymienionych części
Art. 39. Czas trwania autorskich praw majątkowych liczy się w latach pełnych następujących po roku, w którym nastąpiło zdarzenie, od którego zaczyna się bieg terminów określonych w art. 36 i art. 37
Adolf Hitler zm. 30 kwietnia 1945 w Berlinie. Pierwsze wydanie Mein Kampf miało miejsce w 1925 (tom pierwszy), tom drugi został wydany w 1927 roku.
Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 .
« Polityczne wojny internetowe | Tajemnica dziennikarska blogerów, przegrana Apple »
Świadek się nie stawił...
N, 2006-07-02 01:12 by VaGla
28 czerca o godzinie 12.00 w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia odbyła się rozprawa w procesie karnym w sprawie polskiego wydania Mein Kampf. Sąd miał przesłuchać autora wstępu do książki Bogdana Michalskiego. Jednak świadek nie stawił się. Kolejny termin został wyznaczony na dzień 19 lipca 2006 r., godz. 12.00, sala 262.
Proces ma "wsprawcie PR". Z notatki jaką uzyskałem od SARTO Public Relations:
Celem przesłuchania Bogdana Michalskiego było wyjaśnienie sprzeczności pomiędzy wyjaśnieniami oskarżonego a zeznaniami autora wstępu złożonymi w trakcie śledztwa w prokuraturze. Bogdan Michalski zaprzeczył podczas prowadzonego przez wrocławską prokuraturę śledztwa, aby oskarżony konsultował z nim przed wydaniem książki kwestie praw do Mein Kampf. Na takie konsultacje pierwotnie powoływał się Marek S, próbując w ten sposób udowodnić, że dochował należytej staranności w kwestii sprawdzenia, kto jest właścicielem praw autorskich do książki...
czegoś tu chyba nie
Pt, 2007-05-25 23:53 by incognitus (niezweryfikowany)
czegoś tu chyba nie rozumiem :
"Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (wybór):
Adolf Hitler zm. 30 kwietnia 1945 w Berlinie. Pierwsze wydanie Mein Kampf miało miejsce w 1925 (tom pierwszy), tom drugi został wydany w 1927 roku."
czyli, skoro ma tu miejsce pkt. 3 - rzekome prawa autorskie "rządu Bawarii" wygasły w 1998 r. ?
a jeśli pkt. 3 nie obowiązuje - skąd roszczenia "rządu Bawarii" a nie krewnych tow. Adolfa ? wtedy prawa wygasłyby w 2016 r.
rząd Bawarii widać jednak czerpie zyski z wydań anglojęzycznych i jakoś nie jest to sprzeczne z "moralnością" etc.
http://www.amazon.co.uk/Mein-Kampf-Adolf -Hitler/dp/1593640064/ref=sr_1_2/202- 7448703-8131051?ie=UTF8&s=books&qid=1180110833&sr=1-2
http://www.amazon.co.uk/mein-kampf-adolf -hitler/dp/B000QEL6EY/ref=sr_1_6/202- 7448703-8131051?ie=UTF8&s=books&qid=1180110833&sr=1-6
czyli tylko wydanie w jęz. polskim jest karalne ?
Główna strona nie spełnia wymagań