Source: http://www.forum.niebieskalinia.pl/viewtopic.php?p=23276&amp
Timestamp: 2019-08-25 20:10:08
Legal References Found: art. 207
 Art. 30
 art. 40
 art. 72
 art. 48
 Art. 18
 Art. 48
 Art. 157
 art. 156
 art. 157
 art. 156
 art. 207
 art. 156
 art. 3
 art. 19
 art. 6

Document Content:
Forum na temat przemocy w rodzinie :: Zobacz temat - Karcenie dzieci w polskim ustawodawstwie
Karcenie dzieci w polskim ustawodawstwie
nieblinia
Administrator - Pracownik NL
Wysłany: Pon Lip 20, 2009 13:56 Temat postu: Karcenie dzieci w polskim ustawodawstwie
Jak potoczą się losy klapsa w polskim ustawodawstwie? Czy pójdziemy drogą takich państw, jak Austria, Szwecja, Włochy, Łotwa czy Niemcy, gdzie stosowanie jakichkolwiek kar fizycznych wobec dzieci jest prawnie zakazane?
Temat przemocy fizycznej jest tematem trudnym. Pamiętajmy o tym, że z jednej strony ustawy, umowy międzynarodowe i Konstytucja RP zabraniają stosowania kar cielesnych, z drugiej jednak w polskim prawie karnym istnieje kwestia kontratypów, do których zaliczone jest m.in. karcenie dzieci. Jeśli wspomniane karcenie nie wypełnia znamion przepisów kodeksu karnego (np. art. 207, 156 bądź 157), to rodzice nie ponoszą żadnej odpowiedzialności karnej za swoje działanie. Co więcej - nie ma obecnie jednoznacznego stanowiska dotyczącego zasadności wprowadzenia ustawowego zakazu stosowania kar fizycznych wobec dzieci. W wielu krajach wprowadzono ustawowy zakaz stosowania kar cielesnych w celu wychowywania potomstwa. Czy takie działanie jest słuszne? Na to pytanie odpowie przede wszystkim czas, który płynie od momentu wejścia w życie tych przepisów. Ja również postaram się znaleźć na nie odpowiedź.
Rozpatrując zagadnienie karcenia dzieci należy zacząć od przepisów Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku. Obowiązująca ustawa zasadnicza zabrania stosowania kar cielesnych w stosunku do każdego człowieka, a więc także i wobec dzieci. Bicie godzi w przyrodzoną godność człowieka, która jest nienaruszalna[1]. Art. 30 Konstytucji stanowi: "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych"[2]. Godny uwagi jest też art. 40 Konstytucji, który mówi, że "Nikt nie może być poddany torturom, ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych"[3]. Zakaz ten dotyczy oczywiście również dzieci. Jest to zakaz bezpośredni, a więc nie wymaga wydania ustawy zakazującej stosowania kar cielesnych. Następnym ważnym artykułem jest art. 72 Konstytucji. Zapewnia on ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać, aby władze publiczne respektowały prawo dziecka do ochrony przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Należy jednak podkreślić, że adresatami przedstawionych przepisów są przede wszystkim władze publiczne.
Jak kwestia bicia dzieci jest rozpatrywana w stosunku do rodziców?[4] Konstytucja w punkcie 1 art. 48 stanowi, że "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania"[5]. Art. 18 ustawy zasadniczej mówi o tym, że rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod opieką i ochroną Rzeczpospolitej Polskiej. Art. 48 i 18 Konstytucji oznaczają, iż to rodzice są w pierwszej kolejności odpowiedzialni za dziecko i mają prawo do jego wychowania. Jednakże nie znaczy to, że mogą oni robić wszystko, czego zapragną.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską aż do pełnoletniości. Władza ta przysługuje z założenia obojgu rodzicom jednocześnie, obejmuje prawo i obowiązek rodziców do wykonywania pieczy nad majątkiem i osobą dziecka i powinna być wykonywana zgodnie z dobrem dziecka i interesem społecznym. Rodzice wychowują dziecko i kierują nim. Mają obowiązek troszczenia się o duchowy i fizyczny rozwój dziecka i przygotowywania go do życia w społeczeństwie. Kodeks nie zawiera uregulowań dotyczących karcenia dziecka i sposobów wykonywania swoich uprawnień. Jeżeli rodzice nie mogą się porozumieć w kwestiach istotnych dotyczących dziecka, to rozstrzygnięcie w tej materii należy do sądu opiekuńczego. Sąd opiekuńczy wraz z innymi organami państwowymi są obowiązani do udzielania rodzicom pomocy w kwestii należytego wychowania dziecka, jeżeli jest ona potrzebna. Sąd opiekuńczy kontroluje również sposób postrzegania przez rodziców kwestii dobra dziecka, gdyż nie wszyscy rozumieją to pojęcie prawidłowo.
Następnym aktem prawnym wartym uwagi jest kodeks karny. Art. 157 k.k. stanowi, że zabronione jest naruszenie czynności narządu ciała lub powodowanie rozstroju zdrowia, który nie powoduje ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, opisanego w art. 156 k.k. Treść art. 157 jest następująca:
"§1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§3. Jeżeli sprawca czynu określonego w §1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§4. Ściganie przestępstwa określonego w §2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego.
§5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w §3 następuje na jej wniosek."
Niestety, w praktyce wiadomo, że dziecko raczej rzadko złoży zawiadomienie o przestępstwie, które popełniają rodzice w stosunku do niego. Szczególnie małe prawdopodobieństwo złożenia zawiadomienia istnieje w przypadku dzieci bardzo małych. Ponadto często kary fizyczne stosowane przez rodziców nie pozostawiają śladów na ciele dziecka[6].
W tym miejscu zasadne jest podniesienie kwestii kontratypów w polskim prawie karnym, czyli okoliczności uchylających karną bezprawność czynu. Jednym z pozaustawowych kontratypów jest wychowawcze karcenie małoletnich. Zgodnie z poglądem teoretyków prawa, nie stanowi przestępstwa czyn, wypełniający znamiona naruszenia nietykalności cielesnej, jeżeli mieści się on w ramach karcenia małoletnich. W prawie polskim jest to pozaustawowa okoliczność wyłączająca odpowiedzialność karną. Uzasadnieniem jej było początkowo przekonanie, że cielesne karcenie dzieci jest niezbędne w procesie wychowawczym, oraz że jest to czynność społecznie pożyteczna. Współcześnie prawo karne toleruje karcenie małoletnich jako uprawnienie wychowawcze rodziców, jednakże musi ono spełniać określone warunki, takie jak:
[list=]Musi mieć cel wychowawczy - karcenie nie posiadające tego konkretnego celu jest niedozwolone. Nie można karcić dzieci bez związku z konkretnym przewinieniem przez nie popełnionym, lecz np. w związku ze "złym humorem" rodziców albo "na zapas".
Wykonywane jest przez rodziców lub prawnych opiekunów dziecka - nie są tu uprawnieni ani nauczyciele, ani wychowawcy, ani tym bardziej np. sąsiedzi.
Nie przekracza pewnego stopnia intensywności - musi przybierać formę akceptowaną społecznie. Nie może polegać na powodowaniu uszkodzeń ciała ani wywoływać zagrożenia dla zdrowia dziecka[7].[/list]
Oczywistym jest, że przedstawiona wyżej próba zdefiniowania tego, co kontratypem jest, a co nie, nie jest idealna. Szczególnie kwestia intensywności może budzić kontrowersje. Z tego powodu każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Przekroczenie granic przedstawionych powyżej powoduje odpowiedzialność karną za przestępstwo znęcania się nad osobą zależną (art. 207 k.k.). Wychowawcze karcenie nieletnich może wypełniać ustawowe znamiona takich przestępstw, jak: naruszenie nietykalności cielesnej, znieważenie, pozbawienie wolności (art. 216, 217, 189 k.k.)[8]. Obok debat na temat wprowadzenia prawnego zakazu cielesnego karania dzieci warto byłoby więc zastanowić się nad sposobem dezaktualizacji wyżej przytoczonego kontratypu, gdyż dopóki w świadomości prawnej istnieje tego rodzaju interpretacja, to z punktu widzenia prawa karnego niezwykle trudno udowodnić karalność fizycznego karcenia dzieci, które nie przybierze jeszcze rozmiaru znęcania w rozumieniu art. 207 k.k., czy pobicia - opisanego w art. 156 i 157 k.k.
Zdanie Polaków
Niezwykle istotnym aktem prawnym, właściwie najważniejszym, jest Konwencja o prawach dziecka. Dokumenty prawa międzynarodowego zabraniają poddawania kogokolwiek torturom lub okrutnemu, nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu bądź karaniu (art. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Oba te dokumenty obowiązują w Polsce, mając moc wyższą niż ustawy). Warto tu jednak odnotować, iż według interpretacji Komitetu Praw Człowieka kara cielesna "nie nadmierna", w celach wychowawczych lub dyscyplinujących, jest dopuszczalna. Wynika z tego, że według Komitetu mogą ją stosować zarówno rodzice, opiekunowie, jak i np. nauczyciele. Jednakże w Konwencji o prawach dziecka, w art. 19, czytamy: "państwo ma obowiązek podejmować wszelkie właściwe kroki w dziedzinie ustawodawczej, administracyjnej, społecznej oraz wychowawczej dla ochrony dziecka przed wszelkimi formami przemocy fizycznej (...)". Wykładnia Komitetu Praw Dziecka dotycząca tego przepisu stanowi, że żaden stopień przemocy wobec dziecka nie może być przebaczony. Stosowanie kar fizycznych wobec dziecka nie może być tradycją lub obyczajem. Żadna kara fizyczna, w tym "umiarkowana" czy "racjonalna", nie może zostać usprawiedliwiona.
W tym miejscu nasuwa się stwierdzenie, iż Polska, jako strona Konwencji, dopuszczając w omówionym wyżej zakresie stosowanie kar "łagodnych" przez rodziców lub opiekunów, nie wywiązuje się należycie ze swoich międzynarodowych zobowiązań zaciągniętych przez jej ratyfikację. Niestety nasz kraj nie jest w tym zakresie osamotniony[9].
Opierając się na powyższych rozważaniach nasuwa się pytanie, jak przeprowadzić granicę między karaniem a krzywdzeniem, i czy w ogóle jest to możliwe? Kary fizyczne, bicie i krzywdzenie stanowią olbrzymi problem. Ze statystyk wynika, że ponad 80% rodziców bije swoje dzieci i stosuje kary fizyczne. Jednak, czy te zachowania można uznać za równoważne? Czy każda kara fizyczna jest "biciem", a każde bicie - krzywdzeniem? Odpowiedzi pojawiające się w sondażach są bardzo zróżnicowane. Ważne powody przemawiają za odpowiedzią twierdzącą, gdyż każde uderzenie dziecka jest aktem przemocy wobec niego. Jednak przyjmując ten punkt widzenia, wynikałoby, iż 85% społeczeństwa zasługuje na negatywną ocenę. Co więcej - z jednej strony znaczna część społeczeństwa uznaje, że powinien zostać wprowadzony prawny zakaz stosowania kar fizycznych wobec dzieci - z drugiej jednak strony blisko połowa społeczeństwa przyznaje się do stosowania "klapsów" wobec własnych dzieci. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że w dalszym ciągu wielu rodziców stoi na stanowisku, że dziecko jest "ich", wiedzą, co będzie dla niego dobre, uważają, że to oni powinni stanowić prawo, bo rodzina to ich obszar rządzenia.
Istnieją ważne powody, dla których właśnie w rodzinie powinno się lokalizować odpowiedzialność za dobro dzieci, za pilnowanie ich prawa do szczęścia i rozwoju, lecz nie zapominajmy, że wielu rodziców nie ma do tego odpowiedniego przygotowania psychologicznego, jest po prostu "niegotowych" do rodzicielstwa lub niedostosowanych społecznie. Jeżeli uznamy przemoc (w tym także "klapsy") za działanie silniejszego, które narusza zarówno dobra, jak i prawa dziecka oraz powoduje jego cierpienia i szkody w psychice, to kogo możemy uznać za ostatecznego sędziego w określaniu, co jest dobrem i prawem dziecka?[10]
Badania wykazują[11], że 36% polskiego społeczeństwa to zwolennicy stosowania kar fizycznych, 47% uznaje, że nic nie usprawiedliwia bicia dzieci, a 16% nie ma zdania na ten temat. Przeciwnicy kar fizycznych chcieliby, aby istniał zakaz prawny ich stosowania. W naszym społeczeństwie jest więcej zwolenników wprowadzenia sankcji prawnych zakazujących stosowania wobec dzieci wszelkich kar fizycznych (48%) niż przeciwników takiego rozwiązania (38%). Norma prawna zakazująca stosowania wszelkich kar fizycznych znajduje wyższe poparcie wśród kobiet, ludzi młodych, osób posiadających wykształcenie średnie i powyżej średniego oraz osób niewierzących. Postulat prawnego zakazu kar fizycznych popierają częściej osoby, które same nie doświadczyły ich w dzieciństwie. Przeciwnicy kar fizycznych odwołują się najczęściej do nieskuteczności takich kar, a także do negatywnego ich wpływu na rozwój dziecka. Wśród osób dopuszczających stosowanie kar fizycznych tratowane są one na ogół jako ostateczna broń rodziców w sytuacjach, których inne środki nie są skuteczne. W tej grupie 24% osób można zaliczyć do zwolenników fizycznego karania zawsze wtedy, gdy dziecko jest nieposłuszne. Zdaniem badanych, kary fizyczne mogą być dobrym środkiem wychowawczym głównie w okresie szkolnym (szkoła podstawowa), a zwłaszcza w jej młodszych klasach. Ich skuteczność powyżej 15. roku życia oceniana jest jako niewielka[12].
Dopuszczalność stosowania kar fizycznych na świecie
Należy podkreślić, że obecnie w kilku państwach stosowanie jakichkolwiek kar fizycznych wobec dzieci jest prawnie zakazane. Należą do nich: Austria, Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Cypr, Włochy, Łotwa oraz Niemcy[13].
Ustawodawstwa niektórych z tych państw wymagają krótkiego omówienia.
Szwecja - jest prekursorem prawnego zakazu stosowania kar cielesnych. 1 lipca 1979 roku wszedł w życie przepis kodeksu rodzicielskiego i opiekuńczego (Föräldrabalken), stanowiący, że: "dzieci mają prawo do troski, bezpieczeństwa i dobrego wychowania. Dzieci powinny być traktowane z poszanowaniem dla ich osoby i indywidualności i nie mogą być poddawane karze cielesnej ani jakiemukolwiek poniżającemu traktowaniu". Szwedzki kodeks karny od 1957 roku zabrania osobie wykonującej swoje prawa rodzicielskie lub opiekuńcze bić kogokolwiek, powodując nawet najmniejsze uszkodzenia. Przytoczony przepis kodeksu rodzicielskiego i opiekuńczego został uchwalony przez szwedzki parlament 259 głosami. Przeciw było 6 deputowanych[14]. Przepis, który zakazuje kar cielesnych wobec dzieci nigdy nie jest używany wprost, natomiast ma raczej znaczenie "obyczajotwórcze". Odwołując się do wiedzy mówiącej o szkodliwości przemocy i siły jako środka kształtowania stosunków międzyludzkich, wskazuje na potrzebę wyeliminowania go zwłaszcza tam, gdzie mamy do czynienia z najważniejszym okresem kształtowania charakteru i sposobu postrzegania świata człowieka. Jeśli ktoś bije swoje dziecko, to odpowiada z kodeksu karnego za naruszenie nietykalności cielesnej lub obrazę. Oskarżyciel może w takich sytuacjach posiłkować się art. 6 § 1 kodeksu rodzinnego, podkreślając, iż rodzice nie mają prawa korygować zachowań swoich dzieci za pomocą siły fizycznej. Jednak należy podkreślić, że samo dziecko w Szwecji nie ma prawa postawić swoich rodziców przed sądem za stosowanie kar cielesnych, gdyż ustawodawca nie miał na celu rozbijania rodziny, ale wskazanie kierunku, w jakim mają ewoluować stosunki rodzinne, by przemoc w rodzinie została powstrzymana. Wprowadzenie zakazu kar cielesnych w Szwecji poprzedziła długotrwała kampania tamtejszych władz i organizacji społecznych. Wprowadzony przepis doprowadził do zmiany postawy społeczeństwa w tej sprawie. Według szwedzkich sondaży w 1965 roku 53% Szwedów uznawało cielesne karanie dzieci za niezbędny środek wychowawczy. W 1995 roku przeciwnikami jakiejkolwiek formy przymusu fizycznego wobec dzieci było 89% społeczeństwa. W innych krajach, gdzie zakazano kar cielesnych, korzysta się ze szwedzkich doświadczeń w tej materii[15].
Włochy - zakaz stosowania jakichkolwiek kar cielesnych wobec dzieci wprowadził Sąd Najwyższy. W ten sposób dokonał wykładni obowiązującego prawa włoskiego[16].
Niemcy - w niemieckim kodeksie cywilnym sformułowano kategoryczny zakaz stosowania kar fizycznych wobec dzieci w 2000 roku. Proces ten poprzedziły badania, które wykazały, że kary cielesne stosowane wobec dzieci powodują agresję i przemoc wśród młodzieży. Dzieci i młodzież, wobec których stosowano przemoc fizyczną, czy wręcz maltretowano, trzykrotnie częściej popełniają przestępstwa niż inni. Badając poszczególne zachowania dzieci okazało się, że 18,9% dzieci skłonnych do pobicia rówieśnika pochodziło z rodzin, w których stosowano model wychowania oparty w dużym stopniu na przemocy, podczas gdy takie same skłonności ujawniło 6,5% dzieci wychowywanych konwencjonalnie i 5,8% dzieci wychowywanych całkowicie bez kar fizycznych. Inne zachowania związane z biciem - jak uderzenie rówieśnika przedmiotem, pięścią czy spoliczkowanie wykazywały podobne zależności (np. 13,0% dzieci, które uderzyły rówieśnika przedmiotem było wychowywanych przy użyciu przemocy, 2,8% - wychowywanych w sposób konwencjonalny, a 3,0% - bez kar cielesnych).
Rząd niemiecki uznał, że stosowanie kar fizycznych bardzo łatwo może się zmienić w maltretowanie fizyczne, stąd wprowadzenie prawnego zakazu takiego działania uznano za właściwe. Przepis ten brzmi następująco: "Dzieci mają prawo do wychowania wolnego od przemocy. Stosowanie kar cielesnych, dręczenia psychicznego i innych poniżających dziecko praktyk jest zabronione" (§ 1631 II BGB kodeksu prawa cywilnego). Ważny jest jednak fakt, że dzieci nie mogą wnieść do sądu sprawy przeciwko rodzicom o naruszenie wyżej wymienionego przepisu. Ma on znaczenie głównie symboliczne, ale również prawne. Przed wprowadzeniem nowej ustawy stosowanie kar fizycznych wobec dzieci było dozwolone, obecnie natomiast fizyczne karanie własnego dziecka jest przestępstwem, które może być ścigane przez prokuratora (§ 223 StGB kodeksu karnego). Wprowadzenie nowego przepisu ma również znaczenie dla sędziów sądów cywilnych, którzy muszą teraz rozstrzygać w oparciu o surowsze kryteria, mając na uwadze dobro dziecka. Warto zauważyć, że po wprowadzeniu wspomnianego zakazu "klaps" utracił swoją dotychczasową pozycję w społeczeństwie niemieckim. Badania wykazały znaczny spadek przemocy w rodzinie, o około 10%.
Użycie przemocy jako metody wychowawczej stopniowo spada, międzynarodowe badania wykazują wzrost poparcia dla wychowania bez użycia przemocy. W krajach, w których nie ma prawnego zakazu stosowania kar cielesnych wobec dzieci, rośnie dezaprobata dla takich metod wychowawczych. Już rok po zmianie prawa niemieckiego można było zauważyć znaczący spadek przemocy. Zmiana prawna ma wpływ na komunikację w rodzinie. Niemieccy rodzice i młodzież coraz częściej rozmawiają o ograniczeniach prawnych w wychowaniu dzieci i mają coraz większą świadomość prawną. Warto w tym miejscu przytoczyć wyniki badań przeprowadzonych w Niemczech, które przedstawiają rodzaje kar stosowanych wobec dzieci i młodzieży przed i po wprowadzeniu nowego ustawodawstwa. Okazuje się, że przed wprowadzeniem zakazu stosowania kar fizycznych 2,9% rodziców przyznawało się do pobicia dziecka - tymczasem po wprowadzeniu omawianych przepisów - już 2,0%. Największą różnicę można zaobserwować w odniesieniu do klapsów, krzyczenia i nieodzywania się do dziecka jako formy kary. Przed wprowadzeniem nowych regulacji 33,2% rodziców przyznawało się do bicia dziecka ręką, 82,6% - klapsów w pośladki, 58,7% - krzyczenia, a 51,0% - nieodzywania się. Po wprowadzeniu zmiany przepisów prawnych 26,4% rodziców przyznawało się do bicia dziecka ręką, 76,4% - klapsów w pośladki, 40,0% - krzyczenia i 29,1% - nieodzywania się. Zmiana nastąpiła nie tylko w kwestii kar fizycznych, ale także w stosowaniu innego rodzaju dolegliwości dla dziecka, jak chociażby zmniejszenie kieszonkowego, zakaz wychodzenia z domu czy zakaz oglądania telewizji. Zmiana ta dokonała się na przestrzeni pięciu lat, warto więc wyciągnąć z tych badań odpowiednie wnioski[17].
Przyglądając się wynikom badań niemieckich można stwierdzić, że wprowadzenie prawnego zakazu fizycznego karania dzieci jest jednym z lepszych sposobów na powstrzymanie fali przemocy wobec dzieci, której sprawcami są nazbyt często rodzice - osoby najbliższe dziecku.
Może warto się zastanowić, czy wprowadzenie takiego zakazu w naszym kraju dałoby równie pozytywne wyniki? Moim zdaniem należałoby spróbować takiego rozwiązania. Może wprowadzenie do polskiego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zakazu stosowania kar cielesnych przez rodziców w trakcie wykonywania przez nich władzy rodzicielskiej, a z teorii prawa karnego wyłączając pojęcie "karcenia małoletnich" z zakresu kontratypów, czy wręcz zastosowanie nadzwyczajnego obostrzenia kary dla dorosłych używających przemocy wobec dzieci, byłoby lekarstwem na niezdrową sytuację panującą w naszym kraju? Nie zapominajmy, że w naszym społeczeństwie króluje przekonanie, że dziecko jest własnością rodziców, a do tego, co dzieje się w zaciszu czterech ścian nie należy się wtrącać. W moim przekonaniu wprowadzenie w polskim ustawodawstwie prawnego zakazu stosowania kar cielesnych jako metody wychowawczej, wzorem innych europejskich państw, dałoby dobre rezultaty. Jeśli dzięki nowym przepisom udałoby się uratować chociażby jedno dziecko od przemocy, a może i bezsensownej śmierci, to warto to zrobić. W sytuacji, kiedy rodzice przekroczą swoje uprawnienia względem dzieci, a kary fizyczne przestaną mieć aspekt wychowawczy, zaczyna się dramat dziecka. Nie zapominajmy jednak, że krzywdą dla dziecka nie jest tylko jego pobicie - krzywda ma wiele innych wymiarów i odcieni.
Obecnie powstają projekty nowych zapisów w omawianej kwestii, jednak czy przyczynią się do zmiany ogólnych społecznych przekonań - pokaże czas.
1. A. Łopatka, "Kara cielesna w świetle polskiego i międzynarodowego prawa" (w:) "Bici biją", pod. red. Jadwigi Bińczyckiej, Wyższa Szkoła Pedagogiczna Związku Nauczycielstwa Polskiego, Wydawnictwo Akademickie "Żak", Warszawa 2001, s. 44.
2. "Konstytucje Rzeczypospolitej Polskiej", wprowadzenie prof. Lech Falandysz, Wydawnictwo Zrzeszenia Prawników Polskich, Warszawa 1998, s. 37.
3. "Konstytucje Rzeczypospolitej Polskiej", op. cit., s. 40.
4. A. Łopatka, op. cit., s. 45.
5. "Konstytucje Rzeczypospolitej Polskiej", op. cit., s. 42.
6. A. Łopatka, op. cit., s. 45-46.
7. L. Gardocki, "Prawo karne", wyd. 7, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 125-126.
8. A. Marek, "Prawo karne", wyd. 3, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 184.
9. A. Łopatka, op. cit., s. 48-49.
10. J. Mellibruda, "O zjawisku krzywdzenia dzieci w rodzinie, czyli długa historia krzywdzenia, krótka historia pomagania", "Niebieska Linia" nr 2/2001.
11. R. Leonowicz, "Przemoc wobec dziecka. Z problematyki zagadnienia", "Problemy ochrony granic", nr 23/2002, s. 181-196.
12. R. Leonowicz, op. cit., s. 181-196.
13. M. Płatek, "Prawne korzenie przemocy wobec dziecka", "Niebieska Linia", nr 6/17/2001
14. A. Łopatka, op. cit., s. 49.
15. M. Płatek, op.cit.
16. A. Łopatka, op. cit., s. 49.
17. K. D. Bussmann, "Wpływ zakazu stosowania kar cielesnych na przemoc wobec dzieci w rodzinie w Niemczech", "Dziecko krzywdzone. Teoria, Badania, Praktyka", nr 5/2003.
Autorka: Agnieszka Olszewska
Artykuł zamieszczony w numerze 1/60/2009 Dwumiesięcznika „Niebieska Linia”
www.pismo.niebieskalinia.pl