Source: http://piotrterlecki.bblog.pl/
Timestamp: 2016-08-26 01:21:15
Legal References Found: art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 1
 art. 2
 art. 2
 art. 6
 art. 322
 art. 98
 art. 1
 art. 219
 art. 10
 art. 1
 art. 219
 art. 207
 art. 207

Document Content:
Piotr Terlecki | Volenti non fit iniuria w Bblog.pl
Za�� blogaStrona g��wna 2013-11-22 14:11
Wywiad dla korporacyjnie.pl
W dniu dzisiejszym ukaza� si� mój wywiad dla korporacyjnie.pl:
Dzie� dobry Pa�stwu,
Mam dzi� przyjemno�� zaprezentowa� Pa�stwu zapis mojej rozmowy o pozwach grupowych z Mec. Piotrem Terleckim, warszawskim adwokatem, który z tematem zapoznaje si� na pierwszej linii frontu – prowadz�c tego rodzaju, b�d� co b�d�, precedensowe sprawy. Zapraszam do lektury, i – rzecz jasna – do dyskusji w sekcji na komentarze!
Bartosz Karolczyk (BK): Panie Mecenasie, rozumiem, �e w swojej praktyce ma Pan cz�sto do czynienia z post�powaniem grupowym, prowadzonym na podstawie przepisów ustawy, która wesz�a w �ycie w 2010 r. Poku�my si� o pewn� ogóln� ocen�. Jak na skali, od 1 (�le) do 5 (bardzo dobrze) ocenia Pan obecn� ustaw�?
Piotr Terlecki (PT): Tego typu ocena by�aby chyba zbytnim uproszczeniem. Ustawy nie mo�na oceni� jednoznacznie dobrze albo �le. G�ównie przez wzgl�d na to, �e zbyt krótko funkcjonuje w obrocie prawnym. Natomiast na obecnym etapie dostrzegam dwie istotne wady, o których warto powiedzie�. W pierwszej kolejno�ci wymieni�bym jej ograniczony zakres przedmiotowy. Drug�, równie istotn� kwesti�, jest brak wyra�nych norm materialnoprawnych dotycz�cych dochodzenia roszcze� w trybie post�powania grupowego.
Jest oczywi�cie wiele kwestii szczegó�owych, które pojawi�y si� na tle praktyki s�dowej. Niemniej, te dwie wskazane powy�szej, maj� w mojej ocenie kluczowe, systemowe, znaczenie dla rozwoju pozwów grupowych w Polsce. W ka�dym razie, od strony praktycznej w pe�ni b�dzie mo�na oceni� t� ustaw� dopiero za kilka lat, kiedy prawomocnie zako�czy si� kilka spraw. Oczywi�cie mam na my�li wyroki merytoryczne, a nie prawomocne odrzucenie pozwu w zwi�zku z kwestiami formalnymi, co ju� nast�powa�o.
Ca�o�� dost�pna tutaj.
pozwy zbiorowe,	pozwy grupowe	Kategoria
Refleksje og�lne
Co dalej z pozwami grupowymi?
Oce� wpis oddane g�osy: 7 / 0
Do napisania niniejszego artyku�u sk�oni�a mnie bardzo interesuj�ca debata jaka odby�a si� pod auspicjami Instytut Spraw Publicznych w dniu 25 wrze�nia 2013 r., o której pisa�a tak�e Rzeczpospolita, a której celem by�o rozwa�enie zalet i wad modelu post�powania grupowego przyj�tego w Polsce w 2010 r.
Panelistami konferencji byli g�ównie pe�nomocnicy maj�cy do�wiadczenia praktyczne zwi�zane ze stosowanie ustawy, oraz Miejski Rzecznik Konsumentów – Pani Ma�gorzata Rothert. Szkoda �e w powy�szym gronie zabrak�o tak�e przedstawicieli w�adzy s�downiczej, którzy zapewne uzupe�niliby debat� o punkt widzenia drugiej strony sto�u s�dziowskiego. Miejmy jednak nadziej�, �e w niedalekiej przysz�o�ci powstanie tak�e mo�liwo�� zorganizowania konferencji z udzia�em s�dziów.
Uzupe�niaj�c swoj� argumentacj� zaprezentowan� podczas konferencji chcia�bym podnie�� nast�puj�ce w�tki zwi�zane z funkcjonowaniem ustawy, która w mojej ocenie powinna zosta� w najbli�szym czasie cz�ciowo znowelizowana.
[ZAKRES PRZEDMIOTOWY USTAWY]
Podstawow� wad� ustawy w obecnym kszta�cie, jest w mojej ocenie, brzmienie art. 1 ust. 2, który w trakcie prac legislacyjnych zosta� zmieniony wzgl�dem pierwotnej wersji zaproponowanej przez Komisj� Kodyfikacyjn� Prawa Cywilnego. Obecnie zakres przedmiotowy ustawy jest bowiem bardzo ograniczony i w efekcie wypacza istot� nowego rodzaju post�powania. Zgodnie z art. 1 ustawa znajduje zastosowanie tylko w sprawach roszcze� o ochron� konsumentów, z tytu�u odpowiedzialno�ci za szkod� wyrz�dzon� przez produkt niebezpieczny oraz z tytu�u czynów niedozwolonych, z wyj�tkiem roszcze� o ochron� dóbr osobistych.
W efekcie z zakresu ustawy zosta�y wy��czone takie sprawy, jak np. roszczenia grupy ma�ych przedsi�biorców przeciwko monopoli�cie, sprawy pracownicze, a przede wszystkim sprawy takie jak katastrofa hali w Katowicach.
Takie uregulowanie zakresu przedmiotowego ustawy, w mojej ocenie, wypaczy�o istot� tej instytucji prawnej. Mia�a ona bowiem w swym za�o�eniu s�u�y� dochodzeniu roszcze� przede wszystkim takim grupom osób poszkodowanych jak w sprawie hali w Katowicach, co jednak nie nast�pi�o ze wzgl�du na wy��czenie ustawowe w zakresie roszcze� o ochron� dóbr osobistych.
W efekcie przyj�tego rozwi�zania post�powania grupowe skupiaj� si� g�ównie na kwestiach formalnych, natomiast merytoryczne rozpoznanie sporu schodzi na dalszy plan. Nale�y wskaza�, �e obecne brzmienie ustawy sprawa, �e g�ówny spór zamiast wokó� zasadno�ci roszczenia oscyluje wokó� zakwalifikowania konkretnej sprawy do definicji przewidzianej w art. 1 ust. 2, obejmuj�c przede wszystkim rozwa�ania na temat tego, czy dana sprawa stanowi spór konsumenckim albo czy mamy do czynienia z roszczeniem o ochron� dóbr osobistych.
W zw. z powy�szym wskazane by�oby powrócenie do pierwotnej wersji projektu, która nie zawiera�a ogranicze� przewidzianych w art. 1 ust. 2 i tym samym dopuszczenie do rozpoznania w trybie post�powania grupowego ka�dej sprawy cywilnej, w której s� dochodzone roszczenia jednego rodzaju, co najmniej 10 osób, oparte na jednakowej podstawie faktycznej lub prawnej, je�eli istotne okoliczno�ci faktyczne uzasadniaj�ce ��danie s� wspólne dla wszystkich roszcze�.
[NORMY MATERIALNOPRAWNE]
Druga kluczowa kwestia to brak wyra�nej regulacji materialnoprawnej dotycz�cej dochodzenia roszcze� w trybie post�powania grupowego. Ustawa przewiduje co prawda instytucj� ujednolicenia roszcze� (co najmniej w podgrupach dwuosobowych), nie jest jednak wyra�nie przes�dzone przez ustawodawc�, czy ujednolicenie ma charakter materialnoprawny, czy wy��cznie formalno-techniczny.
Je�li opowiemy si� za t� drug� koncepcj�, to nale�y wskaza�, �e wymóg ujednolicenia nie by�by potrzebny, bowiem takie pogrupowanie roszcze� nie prowadzi do znacznego uproszczenia post�powania, a nawet generuje dodatkowe problemy praktyczne i organizacyjne. Co wi�cej, bez mo�liwo�ci materialnoprawnego ujednolicenia dochodzonych roszcze�, ustawa zosta�aby ograniczona w wi�kszo�ci przypadków do ustalania odpowiedzialno�ci pozwanego na co pozwala art. 2 ust. 3 ustawy. Natomiast dochodzenie roszcze� o zap�at� sta�oby si� bardzo utrudnione i ograniczone wy��cznie do specyficznych stanów faktycznych. W zwi�zku z powy�szym nale�y zastanowi� si�, czy przyj�cie jedynie koncepcji techniczno-formalnego ujednolicenia nie powodowa�oby, �e w efekcie d�ugotrwa�e post�powanie grupowe ko�czy�oby si� wy��cznie przes�dzeniem odpowiedzialno�ci natomiast dziesi�tki cz�onków grupy i tak potem musia�oby zak�ada� nowe sprawy indywidualne w zakresie ustalenia wysoko�ci roszcze�, co skazywa�oby ka�d� tak� osob� na kolejny d�ugi proces. Przyj�cie takiej koncepcji podwa�a�oby celowo�� wprowadzenia instytucji post�powa� grupowych – zarówno pod wzgl�dem korzy�ci dla wi�kszych grup poszkodowanych, jak równie� odci��enia wymiaru sprawiedliwo�ci, czyli tzw. ekonomii procesowej (w pierwszej fazie s�d rozpoznawa�by bowiem spraw� o przes�dzeniu odpowiedzialno�ci, ale potem w ramach post�powa� o zap�at� dochodzi�oby do ponownego rozdrobnienia spraw na szereg indywidualnych post�powa� o zap�at� przed czym ustawa mia�a chroni�).
W mojej ocenie, na tle obecnej regulacji (brzmienie art. 2 ust. 2 oraz art. 6 pkt 2) ustawy) oraz wyk�adni celowo�ciowej ustawy (niektórzy komentatorzy jako podstaw� wskazuj� tak�e art. 322 k.p.c.), dopuszczalne jest przyj�cie ujednolicenia roszcze� w sensie materialnoprawnym, jednak niezale�nie od powy�szego wskazane by�oby w celu unikni�cia ewentualnych sporów, aby ustawodawca wprowadzi� wyra�n� materialnoprawn� regulacj� w tym zakresie, odbiegaj�c� od ogólnych zasad kodeksowych przewiduj�cych indywidualizacj� roszcze�. Co wi�cej, wymóg ujednolicenia roszcze� prowadzi de facto do tego, �e cz�� cz�onków grupy musi zrezygnowa� z dochodzenia cz�ci swoich roszcze�, tak aby zmie�ci� si� w ramach danej podgrupy. Powstaje wi�c pytanie, czy te kwoty mog� by� dochodzone w odr�bnych procesach, czy nie? Je�li przyjmiemy, �e ujednolicenie ma charakter wy��cznie techniczno-procesowy, okazuje si�, �e wszystkie te osoby mog� dochodzi� tak�e tej cz�ci kwoty w odr�bnych procesach, co tak�e podwa�a�oby sensowno�� regulacji dotycz�cej pozwów grupowych, w tym konieczno�� ujednolicania roszcze�.
[KAUCJA AKTORYCZNA]
Bardzo istotn� kwesti� formaln� dotycz�c� pozwów grupowych jest instytucja kaucji, której mo�e ��da� pozwany na zabezpieczenie kosztów procesu. Niez�o�enie takiej kaucji ma bardzo donios�e skutki procesowe (odrzucenie pozwu) w zwi�zku z czym wskazane by�oby wskazanie przes�anek, na podstawie których s�d podejmuje decyzj� o zobowi�zaniu do jej z�o�enia. W obecnej regulacji brak jest bowiem takiej regulacji, co utrudnia obydwu stronom post�powania formu�owanie argumentacji zarówno przy wniosku o zobowi�zanie do wp�aty kaucji, jak równie� przy ewentualnym za�aleniu na decyzj� s�du. Co wi�cej, brak takich przepisów utrudnia procedowanie s�dowi.
W zwi�zku z powy�szym wskazane by�oby rozwa�enie wprowadzenia ogólnych dyrektyw, pod�ug których s�d podejmowa�by decyzj� w sprawie kaucji aktorycznej. Dobrym wzorcem jest tutaj prawo australijskie, które zawiera m.in. nast�puj�ce przes�anki dla s�du, które pozwalaj� na wydanie postanowienia o zobowi�zaniu do wp�acenia kaucji: 1) sytuacja, w której nieposiadaj�cy maj�tku powód zosta� celowo wybrany by ochroni� przed kosztami innych, posiadaj�cych znaczne finansowe �rodki cz�onków grupy (np. sprawy przeciwko producentom papierosów, gdzie jako reprezentantem jest osoba podstawiona o niskich dochodach, pomimo wyst�powania w�ród cz�onków grupy bogatej organizacji antynikotynowej); 2) powództwo wskazuje na nadu�ycie lub jest nieproporcjonalne wag� do kosztów, jakie spowoduje; 3) ustanowienie kaucji nie wp�ynie negatywnie na dochodzenie roszcze� przez powoda.
[ZAS�DZANIE KOSZTÓW NA RZECZ RZECZNIKA KONSUMENTÓW]
Podczas konferencji zosta� tak�e zasygnalizowany przez Miejskiego Rzecznika Konsumentów – Pani� Ma�gorzat� Rothert, problem zas�dzenia kosztów post�powania w sytuacji, gdy reprezentantem grupy jest powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów. Ustawodawca nie wprowadzi� bowiem lex specialis do art. 98 k.p.c. dot. zas�dzenia kosztów post�powania przez co zwrot kosztów nast�puje na rzecz powoda, którym jest reprezentant grupy. Je�li jest nim jeden z cz�onków grupy, mog� uregulowa� to pomi�dzy sob� na zasadzie wewn�trznych umów, jednak gdy reprezentantem jest rzecznik powstaj� problemy w zakresie rozliczenia zwi�zane z regulacj� finansów publicznych. W zw. z powy�szym nale�a�oby do tre�ci ustawy wprowadzi� przepis szczególny, który wyra�nie przes�dza�by o tym, �e zwrot kosztów procesu nast�puje na rzecz cz�onków grupy, podobnie jak dochodzone roszczenie.
[PRZEDAWNIENIE ROSZCZE� CZ�ONKÓW GRUPY]
Podczas konferencji pad�a tak�e propozycja, aby z�o�enie pozwu grupowego wywiera�o skutki zawis�o�ci w odniesieniu do wszystkich potencjalnych cz�onków grupy, przede wszystkim w zakresie przerwania biegu przedawnienia. Na chwil� obecn� ustawodawca przes�dzi�, �e taki skutek powstaje w odniesieniu do konkretnego cz�onka grupy dopiero w momencie z�o�enia jego o�wiadczenia o przyst�pieniu do s�du (art. 13 ust. 1 ustawy). Nale�y uzna�, �e to rozwi�zanie jest prawid�owe bowiem polski ustawodawca przyj�� model opt-in (w przeciwie�stwie do modelu ameryka�skiego opt-out), w którym do post�powania grupowego si� przyst�puje, a z nie z niego wyst�puje. Model ten zak�ada wi�c aktywno�� po stronie potencjalnego cz�onka grupy, który sam decyduje, na którym etapie post�powania chce przyst�pi� oraz czy chce dochodzi� swoich roszcze� w procesie indywidualnym, czy w procesie grupowym. Wprowadzenie regulacji, zgodnie z któr� osoba przyst�puj�ca na ostatnim etapie post�powania, ponosz�ca najmniejsze ryzyko procesowe, by�aby premiowana przez ustawodawc� kosztem pozosta�ych cz�onków grupy oraz pozwanego, nale�y uzna� za niew�a�ciwe zarówno przez wzgl�d na naruszenie podstawowych zasad przedawnienia roszcze� uregulowanych w kodeksie cywilnym, jak równie� ze wzgl�dów s�uszno�ci.
[WEWN�TRZNA ORGANIZACJA GRUPY]
Kolejnym zagadnieniem poruszonym podczas konferencji by�a kwestia organizacji wewn�trznej grupy. Ustawodawca (co nale�y oceni� pozytywnie) pozostawi� praktycznie pe�n� swobod� w tym zakresie cz�onkom grupy, poza uregulowaniem konieczno�ci z�o�enia umowy pomi�dzy pe�nomocnikiem a reprezentantem oraz wprowadzeniu maksymalnej kwoty success fee w wysoko�ci 20% roszczenia, jak równie� przymusu adwokacko-radcowskiego. Natomiast wszystkie pozosta�e kwestie organizacyjne zosta�y pozostawione cz�onkom grupy, reprezentantowi oraz pe�nomocnikowi. Jest to rozwi�zanie trafne, bowiem nie sposób przewidzie� ca�ej ró�norodno�ci stanów faktycznych w tym wzgl�dzie, tak wi�c wprowadzanie kazuistycznej regulacji prowadzi�oby do znacznych utrudnie� w stosowaniu ustawy. Podczas konferencji pojawi� si� spór odno�nie tego, czy cz�onkowie grupy mog� warunkowa� przyj�cie do grupy od przyst�pienia do ich wewn�trznego porozumienia. W mojej ocenie cz�onkowie grupy s� dysponentami procesu, który prowadz� i niewyra�enie przez nowego cz�onka zgody na wewn�trzne zasady panuj�ce w grupie (np. dotycz�ce podejmowania decyzji, zbierania pieni�dzy na koszty post�powania) mog�oby prowadzi� do obstrukcji w zakresie takiego post�powania (np. nieuzbieranie odpowiednich �rodków na wp�at� kaucji aktorycznej powoduje odrzucenie pozwu).
Nie mo�na tak�e zgodzi� si� z zapatrywaniem cz�ci panelistów, jakoby prowadzenie konkretnego post�powania grupowego wyklucza�o dochodzenie roszcze� w ramach równoleg�ych post�powa� grupowych, a celem ustawy by�o d��enie do prowadzenia jednego post�powania grupowego. Przes�dza to wyra�nie art. 1 ust. 3 ustawy, zgodnie z którym: „Wszcz�cie post�powania grupowego nie wy��cza mo�liwo�ci dochodzenia swych roszcze� przez osoby, które nie przyst�pi�y do grupy lub z niej wyst�pi�y”. W mojej ocenie, mo�e wspó�istnie� kilka pozwów indywidualnych i grupowych dotycz�cych tej samej sprawy. Ka�dy potencjalny powód ma bowiem prawo wyboru, czy dochodzi� roszcze� indywidualnie (bo np. wymóg ujednolicenia powodowa�by zbyt du�� rezygnacj� z przys�uguj�cych mu roszcze�), czy te� przyst�pi� do konkretnej grupy (np. ze wzgl�du na poziom organizacji grupy lub osob� pe�nomocnika). Na tle powy�szych rozwa�a� powstaje tak�e ciekawe zagadnienie na tle stosowania art. 219 k.p.c. (mo�liwo�� po��czenia spraw do wspólnego rozpoznania przez s�d) w odniesieniu do takich równoleg�ych post�powa� grupowych i indywidualnych.
[PRZY�PIESZENIE POST�POWANIA]
Jednym z g�ównych zagadnie� konferencji by�a kwestia przy�pieszenia tego typu post�powa�. Ewentualnie mo�na by rozwa�y� wprowadzenie fakultatywno�ci rozprawy w trybie art. 10 ustawy (na której zapada decyzja o przyj�cie sprawy do rozpoznania) na ��danie powoda – w polskich warunkach bardzo du�o czasu zajmuje bowiem znalezienie wspólnego terminu dla 3-osobowego sk�adu s�dziowskiego. Trafne by�y jednak uwagi pozosta�ych dyskutantów, �e na obecnym etapie stosowania ustawy przeprowadzenie rozprawy jest bardzo istotne w celu wyja�nienia w�tpliwo�ci w warunkach jakie stwarza ku temu sala s�dowa. Jednak w przypadku wprowadzenia zmian do art. 1 ustawy, które postulowa�em powy�ej, ocena pozwu grupowego sprowadza�aby si� g�ównie do kwestii techniczno-prawnych i nie zawsze wymaga�aby przeprowadzania rozprawy, co mo�e wyd�u�a� przej�cie do etapu merytorycznego sprawy o wiele miesi�cy. Ponadto, mo�na by wprowadzi� fakultatywno�� rozprawy przed s�dem apelacyjnym w przypadku rozpoznawania za�alenia dotycz�cego przyj�cia/nieprzyj�cia sprawy do rozpoznania. Wówczas wniosek o przeprowadzenie rozprawy przys�ugiwa�by stronie, która sk�ada za�alenie. Dzi�ki takiemu rozwi�zaniu pozostawiona zosta�aby decyzja o przeprowadzeniu rozprawy osobie, która na danym etapie wszczyna post�powanie (g�ówne lub za�aleniowe).
Warto równie� rozwa�y� utworzenie specjalnego s�du (s�dów) albo chocia� odr�bnych wydzia�ów w najwi�kszych s�dach okr�gowych, które zajmowa�yby si� wy��cznie materi� pozwów grupowych, jak s�usznie podniós� mec. Iwo Gabrysiak.
Uzupe�niaj�c argumentacj� dotycz�c� d�ugo�ci post�powa� grupowych (czy te� d�ugo�ci post�powa� cywilnych jako takich) nale�y skonstatowa�, �e na szybko�� post�powania zawsze wp�ywaj� przede wszystkim kwestie techniczne i organizacyjne, takie jak problemy z dor�czeniami (dzia�anie Poczty Polskiej), czy te� konieczno�� przesy�ania ca�ych akt z jednego s�du do drugiego, co potrafi zablokowa� rozpoznanie sprawy na kilka miesi�cy. Ten ostatni problem jest mo�liwy do rozwi�zania poprzez wprowadzenie digitalizacji akt, do których dost�p otrzymywa�by s�d rozpoznaj�cy np. za�alenie w sprawie wpadkowej, a w mi�dzyczasie s�d I instancji dalej procedowa�by merytorycznie nad g�ównym zagadnieniem w sprawie. Oczywi�cie w razie w�tpliwo�ci istnia�aby mo�liwo�� za��dania przez dany s�d przes�ania akt sprawy w oryginale. Kolejnym rozwi�zaniem by�oby wprowadzenie mo�liwo�ci dor�czania elektronicznego pism przez s�d do pe�nomocników profesjonalnych poprzez stworzenie odpowiedniej platformy internetowej dla cz�onków samorz�du (projektem takim mog�yby zaj�� si� samorz�dy wraz ministerstwem sprawiedliwo�ci).
[ROLA PE�NOMOCNIKA]
Poza powy�szymi uwagami, maj�cymi charakter stricte prawny, nale�y tak�e zwróci� uwag� na szerszy aspekt ca�ego zagadnienia. Aby pozwy grupowe mog�y zaistnie� trzeba zda� sobie spraw�, �e przy tego typu sporach rola pe�nomocników jest du�o bardziej rozbudowana i obejmuje szereg czynno�ci organizacyjnych, które cz�sto stanowi� jeden z najistotniejszych elementów ca�ego przedsi�wzi�cia (gromadzenie i selekcja materia�u dowodowego, stworzenie odpowiednich regulacji wewn�trznych dla grupy) na co zwraca� uwag� podczas konferencji mec. Marek Niedu�ak. W wersji skróconej niniejszy tekst ukaza� si� w Dzienniku Gazeta Prawna z dnia 22.10.2013 r.
2012-02-05 21:24
Kilka refleksji na temat ACTA
Oce� wpis oddane g�osy: 7 / 1
Przygl�daj�c si� dyskusji dotycz�cej Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) przychodzi mi na my�l spór sprzed prawie 30 lat kiedy to Universal w 1983 roku pozwa�o firm� Sony w sprawie wprowadzenia na rynek magnetowidów (Video Tape Recorder – VTR). Universal chcia�o zabronienia rozpowszechniania nowej technologii pozwalaj�cej na �atwe kopiowanie i odtwarzanie filmów i progamów telewizyjnych, dotychczas dost�pnych tylko w kinie oraz w ramach programu stacji telewizyjnych. Sprawa w 1984 r. trafi�a przed ameryka�ski S�d Najwy�szy, który s�usznie stwierdzi�, �e: „Sprzeda� VTR dla ogólnego odbiorcy nie stanowi przyczynienia si� do naruszenia praw autorskich drugiej strony sporu” [„The sale of the VTR's to the general public does not constitute contributory infringement of respondents' copyrights”]. [wyrok z uzasadnieniem mo�na znale�� tutaj].
Jedno z kluczowych spostrze�e� na tle powy�szej sprawy mo�na uj�� w nast�puj�cy sposób: je�li zabroniliby�my rozpowszechniania nowej technologii jak� s� VTR, to jednocze�nie musieliby�my analogiczny zakaz skierowa� np. w stosunku do d�ugopisów, bo przecie� równie� one mog� stanowi� „narz�dzie s�u��ce do naruszenia czyich� praw autorskich”. Mora� z tej historii by� taki, �e zarówno Sony skorzysta�o na sprzeda�y nowego urz�dzenia, firmy pokroju Universal, czy Walta Disneya zarobi�y krocie na dystrybucji kaset video ze swoimi filmami (du�o wi�cej ni� na biletach do kina), a przeci�tny Kowalski móg� sobie wielokrotnie obejrze� w zaciszu domowym ulubiony film nie fatyguj�c si� do kina i oszcz�dzaj�c na cenie biletu.
Dzisiaj powy�szy spór budzi u�miech politowania, ale jego istota by�a analogiczna (rozwój technologii zapewniaj�cy �atwiejsze kopiowanie, przetwarzanie i wymian� informacji kontra dotychczasowy model biznesowy stosowany przez g�ównych graczy rynkowych z danej bran�y).
Mam nadziej�, �e za jaki� czas taki sam u�miech politowania b�dzie wywo�ywa�o wspomnienie o ACTA.
Niestety w sprawie ACTA, poza przedstawionym aspektem biznesowym, nale�y mie� tak�e na uwadze, czy przy okazji umowa ta nie ma stanowi� por�cznego narz�dzia do stosowania swoistej cenzury pod pretekstem ochrony praw autorskich.
Komentarze (4) Kategoria
2012-01-23 14:56
Class Action in Poland
Oce� wpis oddane g�osy: 1 / 0
Poni�ej zamieszczam przedruk mojego artyku�u opublikowanego na zaprzyja�nionym blogu - Business Law Blog:
Class Action in Poland–milestone or useless procedural tool?
The class action regulation in Poland, known as the “Ustawa o dochodzeniu roszcze� w post�powaniu grupowym” (“Act on Group Proceedings”), based substantially on the Swedish Act of 2002, came into force on July 2010.
This article summarizes the first impressions on the regulation and tries to answer whether this Act is a milestone in the Polish legal system or just a useless procedural tool which does not have a bigger social and economic impact. The article concentrates on two significant issues: Limitations of the Act, and Polish Class Action in relation to Polish Substantive Law
The first issue that comes to notice while analyzing the Act is the strict limitations imposed on its application. Under this law you may file a class action only in cases related to consumers’ claims, torts or product liability (excluding cases related to personal rights). Such limitations reduce its influence. For example in Poland it is not possible for a group of entrepreneurs to file a class action against other company based on the fact that it is in breach of contracts that were entered into with all the entrepreneurs but negotiated and executed by them individually. For example, if the producer is selling its product to a large number of small distributors and thereafter starts to breach contracts concluded with each of them individually then they cannot commence a class action against him and have to struggle individually in separate cases (the same scenario would occur in case of a legal conflict between franchisees and a franchisor). They might also try to use other procedural institutions such as a formal joint participation or a joint recognition of cases (art. 72 § 2 p. 2 and art. 219 of the Polish Civil Procedure Code respectively).
The ratio legis behind the above limitations was to exclude the possibility of blackmails through class actions which seems to be common in the United States. However, the first statistics show that the above considerations were exaggerated and in the Polish system the risk of such abuse is not significant. The specificity of the Polish legal system, the stage of economic development, as well as specific mentality of the society, restrain such actions. Thus, restricted limitations imposed by the Act result only in deprivation of individual rights in wide range of cases.
Polish Class Action v. Polish Substantive Law
The second issue related to the analyzed regulation is its incoherence with the substantive law which is tailor-made for individual (not class) cases. The Civil Code was not simultaneously amended to fit class action proceedings what now results in cases of self-contradiction. Currently, on the one hand we can unify our claims for the sake of group proceeding but on the other hand we are unable to do that because of deficiency of the appropriate provisions in the substantive law concerning grounds for seeking damages and rules of their assessment. This problem is especially flagrant in cases in which we have to deal with a lot of casualties (for example a plane crash in the center of the town) with a huge variety of damage levels (e.g. broken rib, loss of limbs, simple sore). Currently, under the Civil Code, it is almost impossible to find a unified rule to assess all the types of damages. On the other hand, the legislator gave us a possibility of creating small 2-person sub-groups within the class action but even this in practice is insufficient to handle the various types and levels of individual damages (it is particularly complicated in cases of future loss of profit which is always a hypothetical type of claim).
There are plenty of other problems with the application of this regulation but the two issues highlighted above are especially worth noticing as they go to the core of the whole idea of a class action (“Who can use it?” and “How to use it efficiently?”).
Summing-up, there are lots of loopholes in the Act on Group Proceedings, both procedural (like limitations in application of the class action) and related to the substantive law (in the scope of the rules on estimating unified damages for larger groups of claimants as well as problems related to loss of future profits). However, the current regulation is useful in cases where we only want to determine the liability of the defendant because in such cases the problem of assessing damages does not occur. A good example of this kind of claim is the pending case against BRE Bank.
Piotr Terlecki is an attorney-at-law / legal counsel (adwokat / radca prawny), managing partner at Terlecki & Partners Law Firm (Terlecki & Wspólnicy Kancelaria Prawna sp.k.), PhD candidate at Warsaw University (Civil Procedure Faculty). Piotr specializes in litigation, contract law, real estate investments and bankruptcy proceedings. You will find more details about Piotr at www.terlecki.eu.pl; www.pozwy-grupowe.net, as well as on his blog: www.piotrterlecki.bblog.pl
pozwy zbiorowe,	pozwy grupowe,	class action	Kategoria
2011-09-30 14:14
Adwokat „ubezw�asnowolniony” (zmiany w kpc)?
Oce� wpis oddane g�osy: 3 / 0
Czy planowane zmiany ubezw�asnowolni� pe�nomocników?
No i sta�o si�… zmiana art. 207 k.p.c. przesz�a przez Sejm i Senat pomimo g�osów rozs�dku (stenogram z obrad Senatu) i czeka na podpis Prezydenta… tak wi�c ostatecznie jest bardzo prawdopodobne, �e to od uznania s�du b�dzie zale�a�o, czy strona (jej pe�nomocnik) b�dzie móg� si� swobodnie wypowiedzie� na pi�mie w ramach tocz�cego si� procesu… Projektowany przepis art. 207 k.p.c. ma wygl�da� nast�puj�co:
„§ 1. Pozwany mo�e przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozpraw� wnie�� odpowied� na pozew.
§ 2. Przewodnicz�cy mo�e zarz�dzi� wniesienie odpowiedzi na pozew w wyznaczonym terminie, nie krótszym ni� dwa tygodnie.
§ 3. Przewodnicz�cy mo�e tak�e przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozpraw� zobowi�za� strony do z�o�enia dalszych pism przygotowawczych, oznaczaj�c porz�dek sk�adania pism, termin, w którym nale�y je z�o�y�, i okoliczno�ci, które maj� by� wyja�nione. W toku sprawy z�o�enie pism przygotowawczych nast�puje tylko wtedy, gdy s�d tak postanowi, chyba �e pismo obejmuje wy��cznie wniosek o przeprowadzenie dowodu. S�d mo�e wyda� postanowienie na posiedzeniu niejawnym.
§ 4. W wypadkach, o których mowa w § 3, przewodnicz�cy lub s�d mog� wys�ucha� strony na posiedzeniu niejawnym.
§ 5. Zarz�dzaj�c dor�czenie pozwu, odpowiedzi na pozew lub z�o�enie dalszych pism przygotowawczych, przewodnicz�cy albo s�d, je�eli postanowi� o z�o�eniu pism przygotowawczych w toku sprawy, pouczaj�c strony o tre�ci § 6.
§ 6. S�d pomija spó�nione twierdzenia i dowody, chyba �e strona uprawdopodobni, �e nie zg�osi�a ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym pi�mie przygotowawczym bez swojej winy lub �e uwzgl�dnienie spó�nionych twierdze� i dowodów nie spowoduje zw�oki w rozpoznaniu sprawy albo �e wyst�puj� inne wyj�tkowe okoliczno�ci.
§ 7. Odpowied� na pozew z�o�ona z naruszeniem § 2 podlega zwrotowi; zwrotowi podlega tak�e pismo przygotowawcze z�o�one z naruszeniem § 3.”
Zwolennicy noweli wskazuj� na zwrot w stron� ustno�ci post�powania… a ja ju� widz� jak w skomplikowanej sprawie pomi�dzy przedsi�biorcami protokolant b�dzie odnotowywa� d�ugi wywód prawny pe�nomocnika z przytoczeniem orzecznictwa…
Projektodawcy wskazuj� na przy�pieszenie post�powania… a ja mam przed oczami sytuacj�, w której �eby z�o�y� najprostsz� ripost� prawn� s�d b�dzie musia� zwo�ywa� w tym celu posiedzenie niejawne i wydawa� postanowienie o dopuszczeniu tego pisma…
Powstaje tak�e pytanie, co w sytuacji zamiaru zmiany powództwa (te� trzeba prosi� S�d o zgod� na z�o�enie takiego pisma?)… albo kiedy pe�nomocnik przejmuje spraw� w �rodku post�powania, gdy na ogó� okazuje si�, �e wyst�puje tam wiele zaniedba� i zosta�a podniesiona niew�a�ciwa argumentacja prawna - czy wówczas ma prosi� S�d o pozwolenie na wykonywanie swojej pracy poprzez podniesienie prawid�owych argumentów w pismach przygotowawczych?
Na chwil� obecn� wszystko wskazuje na to, �e po wej�ciu w �ycie ustawy i up�ywie vacatio legis powy�szy rodzaj ubezw�asnowolnienia strony i jej pe�nomocnika stanie si� chlebem powszednim wszystkich tych, którzy paraj� si� procedur� cywiln�…
Na szczegó�ow� analiz� wszystkich konsekwencji rzeczonej noweli (która rzekomo mia�a wyrugowa� sformalizowane post�powanie gospodarcze, a de facto rozci�gn�a jego regu�y w wersji z�agodzonej na ca�o�� post�powania cywilnego) zostanie pewnie po�wi�conych kilka wpisów. Na razie jednak (w zwi�zku z tym, �e ustawa jeszcze formalnie nie obowi�zuje) ogranicz� si� tylko do niniejszej lakonicznej refleksji.
nowelizacja kodeksu cywilnego,	likwidacja post�powania gospodarczego	Kategoria
2013-11-22 14:11
2014-11-01 23:02
Jakub Cieciura:
Czy jest nam potrzebny nowy Kodeks Cywilny? (cz. I)
Nie do ko�ca si� z tym zgodz�. Trzon obecnego kodeksu cywilnego sk�ada si� z przepis�w dw�ch[...] 2014-09-08 16:31
Krzysztof001:
UPADANIE PO POLSKU (cz. II - Upad�o�� konsumencka w Polsce)
Znalaz�em naprawd� fajn� stron� o upad�o�ci konsumenckiej i odd�u�eniu. Chyba warto zajrze�[...] 2014-07-21 16:31
upadlosc konsumencka:
Czy spe�niasz warunki odd�u�enia w upad�o�ci konsumenckiej ?
Og�oszenie upad�o�ci[...] O mnie
Piotr Terlecki, adwokat/radca prawny, wsp�lnik zarz�dzaj�cy w Terlecki & Wsp�lnicy Kancelaria Prawna sp.k.; doktorant na WPiA UW, specjalista w zakresie procedury cywilnej, prawa gospodarczego i prawa nieruchomo�ci. Kategorie
Terlecki & Wsp�lnicy
C-LAW.ORG
Teksty cybernetyczne
OIU GZ
Zag�osuj na m�j blog!
dobrarata