Source: http://lowiectwookiemartura.blogspot.com/2019/
Timestamp: 2019-12-08 23:50:13
Legal References Found: art. 32
 art. 191
 art. 35
 art. 27
 art. 15
 art. 51
 art. 29
 art. 29

Document Content:
Łowiectwo okiem Artura Jesionowicza...: 2019
Statut z naniesionymi, proponowanymi przez Komisję Statutową NRŁ, poprawkami
Skala zawartych w nim niezgodności z ustawą Prawo łowieckie, z innymi ustawami, a nawet z Konstytucją RP, jest porażająca. Czy naprawdę nie znajdzie się nikt, kto byłby w stanie zatrzymać ten idi#tyczny pęd do uczynienia ze statutu wyjątkowego w skali całego państwa megabubla? No popatrzmy wspólnie, co nowego, aby jeszcze bardziej schrzanić statut, wymyślili dzielni żołnierze prezesa. Ot pierwszy z brzegu przykład ich możliwości intelektualnych:
“§ 85.
5) wstrzymywanie wykonania uchwał Zarządu Głównego, Okręgowego Zjazdu Delegatów do czasu odbycia najbliższego posiedzenia Naczelnej Rady Łowieckiej;”.
Oto Prezydium NRŁ, które nie ma umocowania ustawowego i nie jest oczywiście jakimkolwiek organem Polskiego Związku Łowieckiego, ma otrzymać uprawnienie do “wstrzymywania wykonywania uchwał” zarówno Zarządu Głównego, jak i okręgowych zjazdów delegatów – a więc organów Polskiego Związku Łowieckiego, o których mowa w art. 32a ust. 1 pkt 3 i 7 oraz w ust. 5 i 9 ustawy Prawo łowieckie. Można pójśc jeszcze dalej i możliwością paraliżowania działań tychże organów obdarzyć – przykładowo – prezesa NRŁ. To nic, że nie istnieje delegacja ustawowa do tego typu regulacji. W statucie wiele można upchnąć. Zmieści się w nim o wiele więcej, niż mogłoby się komukolwiek nawet tylko przyśnić. O, także to:
5. W przypadkach niecierpiących zwłoki, pilnych i istotnych dla funkcjonowania Zrzeszenia Prezydium może zarządzić procedowanie uchwały w trybie obiegowym. Projekt podejmowanej uchwały rozsyła się wszystkim członkom Naczelnej Rady Łowieckiej w wersji elektronicznej. Uchwałę należy opatrzyć kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub EPUAP. Uchwałę uważa się za podjętą jeżeli w terminie 7 (siedmiu) dni od dnia jej przesłania uzyska ona co najmniej 25 podpisów. Po upływie wskazanego terminu Prezydium powiadamia wszystkich członków Rady”.
Jak widać, znowu Prezydium przede wszystko :-). Po co w ogóle jakieś niepotrzebne komuś obrady całej Naczelnej Rady Łowieckiej :-). Niech członkowie jej mniejszości, nawet w liczbie 24, siedzą na pupach w domu i nie przeszkadzają towarzyskim rozmowom grupie pozostałych dwudziestu pięciu. Ci, sącząc chłodne drinki – przykładowo – w Korbielowie, słuchając monologów swojego guru, znacznie sprawniej, a więc i efektywniej, przytakną wszelkim szalonym jego pomysłom.
W statucie, w tym obowiązującym, jak i w planowanym, po jeszcze gorszym schrzanieniu tego aktualnego, głupstwo pogania głupstwem inne głupstwa, ale to, z czym spotykamy się w rozdziale XVIII, a więc w zapisach od § 102 do § 106, przekracza wszelkie granice wyobrażalności. Istota postępowania, określonego tam mianem “postępowania porządkowego”, cofnęła standard ochrony praw szeregowych członków PZŁ do czasów głębokiego – określiłbym rzecz – blochowizmu. Wrócę do problemu niebawem. Zasługuje on na szczególne zainteresowanie – jeśli nie osób bezpośrednio nadzorujących działalność Polskiego Związku Łowieckiego, to z całą pewnością niektórych podmiotów, wyszczególnionych w art. 191 ust. 1 pkt 1 i 2 Konstytucji RP, a uprawnionych do wystąpienia z odpowiednim wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego. Z całą pewnością sprawie będzie należało, po wyborach parlamentarnych, spróbować nadać odpowiedni bieg.
Trzeci, konkretny, choć pozornie mały przykład nieudolności malcowej myśli twórczej. Każda jednak nieudolność pozostaje tylko nieudolnością.
5. Polski Związek Łowiecki i zarządy stowarzyszeń strzeleckich są obowiązane do corocznego składania właściwym organom Policji aktualnych wykazów członków uprawiających łowiectwo lub strzelectwo z użyciem własnej broni oraz do powiadamiania tych organów o wykluczeniu wymienionych członków tych organizacji w terminie 30 dni od dnia wykluczenia”.
Jak więc gołym okiem widać, ustawodawca zobowiązał PZŁ do powiadamiania właściwych organów Policji o każdym przypadku tylko (i aż) WYKLUCZENIA członka (z) PZŁ, a więc o przypadku, o którym mowa w art. 35c ust. 2 pkt 3 ustawy Prawo łowieckie (korelacja pomiędzy ustawami), czyli chodzi tu o skutek w postaci kary dyscyplinarnej, orzeczonej przez sąd łowiecki. Malcowcy jednak wiedzą lepiej od ustawodawcy, co korzystniejsze dla Związku, Policji i byłych członków Zrzeszenia. Wiedzą jednocześnie najlepiej, do czego należy zobowiązać w tym zakresie Polski Związek Łowiecki i bezkrytycznie, jednocześnie bez głowy, narzucają zarządom okręgowym obowiązek zawiadamiania organów Policji także o przypadkach przykładowo “rezygnacji z członkostwa w Zrzeszeniu”, co ma się nijak do wymogu danego art. 27 ust. 5 ustawy o broni i amunicji.
“§ 14.
2. O prawomocnej utracie członkostwa w Zrzeszeniu przez osobę fizyczną właściwy zarząd okręgowy, w terminie 7 30 dni, powiadamia właściwy organ policji,[...]”.
Malcowcy zachowują się zupelnie tak, jakby nigdy nie słyszeli o popularnej maksymie:
“Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu”.
W uzupełnieniu przypominam, że w stosunku do myśliwego, który przykładowo „zrezygnował z członkostwa w Zrzeszeniu” lub nawet utracił członkostwo w związku z np. z niepłaceniem składek czy nawet z orzeczeniem sądu łowieckiego, ale nie związanym ze skazującym prawomocnym orzeczeniem sądu powszechnego, o którym mowa w art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o broni i amunicji, Policja nie ma podstawy prawnej do natychmiastowego cofnięcia mu pozwolenia na broń. Sytuacja zmienia się dopiero po upływie aż pięciu lat. Po cóż więc nakręcać Policję do działań niezgodnych z ustawą o broni i amunicji? W Policji pracują tylko ludzie, więc także popełniają błędy, w tym interpretacyjne.
Po cóż nakręcać Policję do działań niezgodnych z ustawą o broni i amunicji?
Do kilku niedorzecznych obowiązków członka koła, ujętych w § 29 statutu, malcowcy chcą dopisania kolejnego:
„§ 29. Członek koła jest obowiązany:
12) powiadamiać właściwy zarząd koła o zmianie miejsca zamieszkania w terminie 14 dni od dnia dokonania zmiany;”.
A ponadto, czy aby na pewno ustanowienie takiego obowiązku ma oparcie w zapisach ustawy o ewidencji ludności czy ustawy Prawo łowieckie, że o art. 51 Konstytucji RP nawet nie wspomnę?
Nie jest żadną tajemnicą, że ustawa Prawo łowieckie daleka jest od doskonałości, ale na św. Hubert, nie można statutem, który nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej, poprawiać tej ustawy.
„§ 8. 1. Członek Zrzeszenia jest obowiązany:
5) powiadamiać właściwy zarząd okręgowy o zmianie miejsca pobytu stałego zamieszkania w terminie 14 dni od dnia dokonania zmiany;”.
Ten statutowy zapis również zdradza symptomy niezgodności z obowiązującym prawem, bowiem wyłącznie ustawą można zobowiązać myśliwego do ujawniania informacji dotyczących jego osoby (art. 51 ust. 1 Konstytucji RP). Tak, jak mamy to przykładowo w ustawie o broni i amunicji:
„Art. 26. Osoba posiadająca pozwolenie na broń lub posiadająca broń podlegającą rejestracji, która nie wymaga pozwolenia na broń, jest obowiązana w razie zmiany miejsca zamieszkania (miejsca stałego pobytu) zawiadomić o tym fakcie pisemnie, w terminie 14 dni od dnia zmiany miejsca zamieszkania (miejsca stałego pobytu), organ Policji właściwy ze względu na nowe miejsce zamieszkania (miejsce stałego pobytu)”.
Na temat statutowej regulacji, zawartej w § 100 , wielce prawdopodobnie niezgodnej z art. 29 ust. 1 ustawy Prawo łowieckie, pisałem już ponad trzy miesiące temu w temacie: Komisje ds. opiniowania wniosków kół łowieckich o dzierżawę obwodów łowieckich. Teraz malcowcy próbują jeszcze bardziej zakręcić w tym swoistym tyglu ignorancji dla zasad tworzenia zapisów aktów normatywnych PZŁ. Zamiast całkowicie wykreślić w statucie § 100 ust. 2 – 7, proponują dorzucić:
„§ 100.
6. Od ostatecznej opinii okręgowej komisji nie przysługuje odwołanie do komisji powołanej przez Naczelną Radę Łowiecką, której decyzja jest ostateczna.
7. Skład komisji, zasady działania, tryb i terminy odwołania określi Naczelna Rada Łowiecka.
8. Wniosek o dzierżawę obwodu łowieckiego, z pozytywną opinią komisji, jest przekazywany przez zarząd okręgowy do wydzierżawiającego, zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 1-3 ustawy”.
Komisje, komisje, komisje... Malcowcy zdają się posiadać niesamowitą skłonność do wchodzenia w buty ustawodawcy, obniżając w ten sposób i tak niską ocenę możliwości intelektualnych działaczy PZŁ w obszarze stanowienia aktów normatywnych Związku. No, jeszcze raz zacytujmy stosowny zapis ustawy Prawo łowieckie, aby nikt nie miał tu żadnych wątpliwości:
„Art. 29. 1. Obwody łowieckie wydzierżawiają, na wniosek Polskiego Związku Łowieckiego, po zasięgnięciu opinii wójta (burmistrza, prezydenta miasta) oraz właściwej izby rolniczej:
1) obwody łowieckie leśne - dyrektor [...];
2) obwody łowieckie polne- starosta [...];
3) obwody łowieckie znajdujące się na terenie więcej niż jednego powiatu - starosta […]”.
Sądzę, że nawet niewidomy zauważa, że do wydzierżawienia obwodu niezbędny jest „wniosek Polskiego Związku Łowieckiego” i osobne (bo przez regionalnego dyrektora LP czy starostę) „zasięgnięcie opinii wójta (burmistrza, prezydenta miasta) oraz właściwej izby rolniczej)”. Narzucanie zainteresowanym podmiotom jakiejś g#wnianej opinii, wymyślonej przez malcowców komisji, jest aż nadto rażąco niezgodne z zacytowanym zapisem ustawy. Czy w ministerstwie środowiska, wśród Hamuleckich, Cieplaków, Saganów, Golińskich i Kowalczyków, naprawdę nie ma ani jednej osoby, która byłaby skłonna tę oczywistą rzecz zauważyć???
Autor: Artur Jesionowicz o 05:12