Source: http://freeskatenews.pl/viewtopic.php?f=114&t=1067&sid=055061853d958095af94bd49f52e6dec
Timestamp: 2019-01-18 10:51:57
Legal References Found: FSK 

FSK 
 FSK 
 fsk 
 FSK 
 FSK

Document Content:
• Zobacz wątek - FSK Project - Marta Micek
FSK Project - Marta Micek
Tytuł: FSK Project - Marta Micek
Napisane: 3 cze 2012, o 13:28
Freeskate Project to działanie, które wynikło z połączenia pomysłów Tomka Loby i moich, czyli Przemka Iwaniuka ?Siwego?. To projekt, w którym chcemy przybliżyć Wam polskich freeskaterów i pokazać, że w ogóle tacy istnieją w naszym kraju. Skating, freeskating to nie tylko PROsi jak Greg Mirzoyan, ale również tacy rolkarze jak my, a powiedział bym nawet, że w większości tacy jak my. Na pierwszy ogień rzucamy kobietę. Powodzenia Marta!
Wywiad Freeskate Project z Martą Micek.
Martę poznałem jakiś rok temu, przy okazji warsztatów rolkowych, które odbywały się w Katowicach na Muchowcu (Dolina 3 Stawów). Pamiętam, że katowała tam uparcie skocznię na swoich fitnesowych rolkach.
Swoje skrzydła rozwinęła po zakupie nowych rolek, zdecydowanie lepiej nadających się do jej stylu jazdy: miejskiej i slalomu.
W jej przypadku naprawdę widać, że rolki to pasja.
Wiele razy widziałem ją mknąca ulicami samą, niezależnie od pory dnia i roku.
Tyle słowem wstępu, poniżej krótki wywiad.
1. Na początek zwyczajowo, przedstaw się, powiedz ile masz lat i tym podobne.
Nazywam się Marta Micek, mam 19 lat i równie długo mieszkam w Katowicach. Właśnie skończyłam liceum i delektuję się najdłuższymi wakacjami w życiu przed pójściem na studia ; )
2. Standardowe pytanie: Jak długo jeździsz na rolkach?
Moja przygoda zaczęła się od wrotek, które dostałam w wieku około sześciu lat, jednak niespecjalnie mi się to spodobało. Dopiero 3 -4 lata później zaczęłam jeździć na rolkach i bez większych przerw trwa to do dziś. Slalom i freeride zaczęłam jeździć jesienią 2011.
3. Wiem, że większość dziewczyn wybiera slalom, który jest jednak mniej męczący i mniej urazowy. Oczywiście wiem, że Ty też jeździsz slalom, ale powiedz skąd u Ciebie zamiłowanie do dosyć niebezpiecznej jazdy po mieście? Wiadomo jakie są u nas chodniki, dochodzi do tego duża prędkość, czasem nawet śmigasz ulicami?no więc?
Jak dla mnie, to slalom wcale nie jest mniej męczący, to po prostu inny rodzaj wysiłku, nie bazujący tak bardzo na wytrzymałości. Nawet na moim, jeszcze początkującym poziomie, kubeczki potrafią wymęczyć ze względu na perfekcyjność i techniczność takiej jazdy.
Co do freeride'u ? mieszkam w centrum dużego miasta i jest to moje ?środowisko naturalne?. Jazda tam i z powrotem po prostych, szerokich parkowych alejkach nigdy mnie nie porywała, wolałam jeździć po mieście, gdzie mogłam znaleźć różne ciekawe przeszkadzacze, jak krawężniki, tory, podjazdy czy bardziej strome górki. Teraz, im bardziej się rozwijam, tym więcej dostrzegam możliwości w mieście. Kocham też prędkość. Niezależnie od tego, czy jadę na rolkach, na rowerze, czy surfuję ? możliwość przygazowania pełną parą i ten chwilowy ?odlot? zawsze daje mi najwięcej frajdy.
4. Kontynuując poprzednie pytanie, jak zapatrują się na ten sport Twoi rodzice?
Pokazujesz im siniaki, czy raczej starasz się ukrywać z tym? W ogóle czy wiedzą co ty robisz w wolnym czasie ?!
Wiedzą, że śmigam na rolkach, co tu ukrywać : ) Jednak mają mgliste pojęcie na temat fsk czy slalomu i rolkarz kojarzy im się przede wszystkim ze spokojnym turlaniem się po gładkiej alejce. Nawet jeśli opowiadam o moim hobby, to chyba niespecjalnie wiedzą, o czym mówię... Relacje z rodzicami każdy ma inne, ja mam dość dużo swobody, jednak wolę przemilczać co ciekawsze przygody. Często i tak gdy zostaję ?przyłapana? przed wyjściem na rolki, muszę wysłuchać pogadanki na temat bezpieczeństwa.
5. Upadki, urazy, każdy pewnie z chęcią o tym przeczyta, czy doznałaś już na rolkach jakiejś poważnej kontuzji? Jeśli tak to w jakich okolicznościach? Czy pomimo urazu dalej jeździłaś?
Zawiodę Czytelników, ale nie mogę się pochwalić żadnymi spektakularnymi wypadkami ; ) Zwykle na rolkach zaliczam obdarcia kolan i palców rąk, jakieś drobne stłuczenia ? nie ukrywajmy, jeżdżę mimo wszystko dość zachowawczo i z zapasem mierzę siły na zamiary. Z większości upadków wychodzę obronną ręką. Miałam dwa niesympatyczne przypadki. Pierwszym było stłuczenie nadgarstka na skateparku, przy czym po upływie kilku miesięcy nadal często odczuwam ból w tym miejscu i przeszkadza mi on w pewnym stopniu w uprawianiu innych sportów. Niemile wspominam też próbę zjazdu po schodach na PTG, która zakończyła się bolesną glebą w tył. Tylko chwilę pobolało, ale nie przeprosiłam się jeszcze ze schodkami.
6. Kwestia ochraniaczy, jak zapatrujesz się na ich używanie, i co sądzisz o noszeniu kasku? Czy używasz go zawsze czy tylko w sytuacjach gdy wiesz, że coś może pójść nie tak
Zawsze jeżdżę w ochraniaczach na nadgarstki. Nakolanników używam jeśli już to na skateparku ? moje są dość masywne, raczej na rampę. Muszę przekonać się do kolan, dlatego, że zdecydowanie za często ostatnio obrywają, a lubię chodzić w krótkich spodenkach... Kask faktycznie zakładam dopiero wtedy, kiedy zaczynam kombinować (np. ze skokami) albo do hokeja. Dwukrotnie zaliczyłam lądowania, które z racji głupich błędów bez kasku mogłyby skończyć się źle (a tak obyło się bez urazów). Nadgarstki bardzo często się przydają i praktycznie nie wychodzę na rolki bez nich.
7. Trochę się znamy i wiem, że na początku używałaś rolek fitnessowych/rekreacyjnych, z którymi miałaś małe problemy techniczne. Natomiast teraz używasz rolki do freeridu/slalomu czy mogłabyś coś powiedzieć na temat tej przesiadki, jakie są korzyści, być może jakieś minusy jednych i drugich?
Na początku nieco brakowało mi prędkości ? przesiadłam się w końcu na znacznie krótszą szynę i mniejsze kółka, jednak teraz, kiedy znacznie poprawiłam technikę i jeżdżę częściej, mam wrażenie, że moja prędkość wzrosła w stosunku do tego, co osiągałam na rekreatkach. O obecnych rolkach mogę mówić w porównaniu ze starymi w samych superlatywach - gdyby nie ta przesiadka, prawdopodobnie nie dokonałby się cały mój progres. Nowe rolki dały mi wytrzymałość, sztywność i zwrotność, których potrzebowałam. Są też o wiele wygodniejsze i mniej awaryjne, wykonane z lepszych części i materiałów. Jedyną zaletą fitnessów w moim przypadku była ich mniejsza waga, jednak nie tęsknię za nimi.
8. Teraz powiedz nam na jakim setupie śmigasz?
Od października jeżdżę na rolkach RB Twister 243, trochę przeze mnie podrasowanych wizualnie. W planach mam zakup twardszych kół, ponieważ obecne ?zamulają?.
9. Twój setup marzeń to? jeśli takiego nie posiadasz mogą być dwa
Trudno powiedzieć... Gdybym miała pozostać przy SSM, to ciekawe byłyby Twister II Pro LE na szynie PS FSK Hardcore 243, z linerem z Twister 243 i na czarnych Hyper Concrete + G. Jednak kusi mnie też pójście bardziej w stronę pb, a wtedy USD Carbon III Powerblading na szynie Kizer Arrow i białych Hyperach. W sumie to chciałabym oba : D
10. Twoje ulubione triki to?
Takie które lubię robić czy oglądać? Z ?umianych? - 180-tka przez przeszkody, z takich, których chciałabym się nauczyć ? magic (slide) i rocket grab.
11. Za co kochasz rolki? Bo na pewno kochasz.
Przede wszystkim za ich uniwersalność. To sport, do którego nie potrzeba wielu przygotowań czy infrastruktury, wystarczy wskoczyć w rolki i wyjść z domu. Bardzo fajne zajęcie zarówno kiedy człowieka ?nosi? i ma potrzebę rozładowania się jak i sposób na relaks. Dzięki rolkom poznałam też masę naprawdę fajnych ludzi : )
12. Czy poza rolkami masz inne zainteresowania, sportowe lub też jakieś inne?
Jest jeszcze jeden sport, na punkcie którego odbiła mi totalnie szajba ? windsurfing. Jak na razie pływałam tylko na zbiornikach śródlądowych, jednak przy konkretnym wiaterku jest to szaleństwo nieporównywalne z niczym innym. Oprócz tego często bawię się w rękodzieło czy majsterkowanie, lubię pisać. Pracuję nad powieścią sci ? fi, jest to mój ulubiony gatunek filmowo ? literacki.
13. Na koniec możesz dodać coś od siebie, pozdrowić kogoś itp.
Zachęcam wszystkich rolkarzy, którzy nie są pewni co do jazdy po betonowej dżungli, żeby nie bali się miasta i trudnej nawierzchni, bo przedzieranie się przez takie tereny potrafi dać naprawdę mnóstwo frajdy. A najszybciej człowiek rozwija się stawiając czoła nowym wyzwaniom : )
Poniżej przedstawiam kilka fotek z sesji fotograficznej z Martą.
https://picasaweb.google.com/thomasloba ... roject2012
https://www.facebook.com/media/set/?set ... 846&type=3
Marcie dziekuję za udaną sesję fotograficzną i za poświęcenie swojego czasu na powyższy wywiad, i życzę jej wszystkiego dobrego w rolkowaniu, nowych trików i jak najmniej urazów :)
A już niebawem następny wywiad i sesja fotograficzna ze skaterem ? tym razem ruszamy w Polskę :)
Tytuł: RE: Marta Micek
Napisane: 3 cze 2012, o 13:53
świetny wywiad i niesamowite fotki :) Gratulacje dla Marty :) Przemka i Tomka za ciekawy projekt i foty :)
O kurde normalnie wypas!!! Wam gratuluję pomysłu a Marcie... czego można życzyć freeriderowi... pęknięcia piasty?? W każdym razie oby jak najwięcej takich wrotkarzy.
będzie więcej, jak będę w trójmieście to zapraszam na sesje Marecki :)
Napisane: 3 cze 2012, o 14:59
No to koniecznie daj znać jak będziesz się tu wybierać do nas!
Tytuł: RE: FSK Project - Marta Micek
Napisane: 3 cze 2012, o 17:48
Marta, gratuluję udanego wywiadu i świetnych fotek.
Siwy i Tomek, oby tak dalej, bo projekcik fajny!
Napisane: 3 cze 2012, o 17:56
Ja zdradzę tylko, że jeszcze niejeden freeskater jest na celowniku
Pomysł bomba!!! Dzięki temu możemy się lepiej poznać i to nie koniecznie - jak widać - od strony tylko rolkowej.
Poza tym będzie to mobilizacja co dla niektórych - jak choćby dla mnie - aby kiedyś się w takim wywiadzie pojawić No i super sprawa mieć w życiu taką sesję coby potomnym kiedyś pokazać jak już koń pod dachem będzie
Gratulacje dla autorów no i dla Marty, która pierwsza zdecydowała się iść w ogień pytań.
Napisane: 3 cze 2012, o 19:59
mega pomysł, świetne, dynamiczne foty. dawać w świat!
Napisane: 3 cze 2012, o 22:42
(...) No i super sprawa mieć w życiu taką sesję coby potomnym kiedyś pokazać jak już koń pod dachem będzie
Ja już się mogę pochwalić potomnym, że z Tą dziewczyną jeździłem na mieście
Brawo za pomysł na nową serię artykułów o riderach. Czyta się je dużo fajniej niż artykuły o sprzęcie. Może dlatego, że jak już wielu powiedziało - rolka, jaka by nie była, sama nie pojedzie...