Source: http://www.specprawny.pl/przestepstwo-czy-wykroczenie-t8844-30.html
Timestamp: 2018-10-19 06:45:27
Legal References Found: art. 335
 art. 335
 art. 335
 art. 335
 art. 335

art. 335
 art. 126
 art. 132
 art. 270
 art. 524
 art. 270
 art. 524
 art. 132
 art. 126
 art. 132
 art. 132
 art. 126
 art. 524
 art. 126
 art. 132
 art. 132
 art. 524
 art. 126

Document Content:
przestępstwo czy wykroczenie? § Prawo Karne - Strona 4
przez adelajda » Cz, 1 wrz 2005, 12:28
mieszkam z mamą , nie jestem zameldowana, podalam ten adres jako kontaktowy
przez Dredd » Cz, 1 wrz 2005, 17:24
Sąd Grodzki wydał wyrok nakazowy
Tyle że na moje oko nie ma możliwości wydania wyroku nakazowego w sytuacji gdy w akcie oskarżenia zawarty jest wniosek o skazanie w trybie art. 335 k.p.k.
Taki akt oskarżenia musi obowiązakowo trafić najpierw na posiedzenie celem rozpoznania wniosku z art. 335 k.p.k. (jest to obligatoryjne w świetle k.p.k.)
Nawet gdyby założyć że w tej sprawie skierowano ją najpierw na posiedzenie celem rozpoznania wniosku z art. 335 k.p.k. (o którym adelajda powinna być zawiadomiona), to albo wniosek ten powinien być uwzględniony i wówczas wydany zostałby wyrok (ale nie nakazowy tylko "zwykły"), albo wniosek powinien zostać nieuwzględniony a sprawa powinna zostać skierowana do rozpoznania na zasadach ogólnych (czyli w praktyce na rozprawę) i wówczas także nie powinien zapaść wyrok nakazowy bo wydanie wyroku nakazowego to rozpoznanie sporawy na zasadach szczególnych a nie ogólnych.
przez tommy » Pt, 2 wrz 2005, 17:42
Trafna uwaga! Mea culpa... Z wątku wynika, że adelajda złożyła taki wnosek, jednak Sąd wydał wyrok nakazowy. Wydaje się zatem, że akt oskarżenia trafił do Sądu bez wniosku z art. 335 k.p.k., a mogło się tak stać jeśli Prokurator do wniosu się nie przychylił. Gdyby bowiem a.o. trafił do Sądu z wnoskiem, adelajda została by na posiedzenie wezwana (na posiedzenie nakazowe - nie).
Adelajdo! Czy wymiar kary grzywny (ilość i wysokość stawek dziennych) zawarty w wyroku nakzowym jest równy z tym, który składałaś we wniosku o dobrowolne poddanie sie karze?
przez Dredd » Pt, 2 wrz 2005, 18:14
Wydaje się zatem, że akt oskarżenia trafił do Sądu bez wniosku z art. 335 k.p.k., a mogło się tak stać jeśli Prokurator do wniosu się nie przychylił.
przez adelajda » Pt, 2 wrz 2005, 21:51
tak, grzywna jest identyczna jak proponowana....
kiedy wezwano mnie na komisariat policjantka przy mnie dzwoniła do prokuratora opisała sprawe ( na jednym akcie i wyroku jest sprawa moja i innego sprzedawcy z innego sklepu- jej sprawe omawiali wczeniej- tak wynikalo z tej rozmowy, z tym ze tamta osoba sprzedala piec piw a ja dwa, ) zapytala wiec prokuratora czy we wniosku o samoukaranie bedzie adekwatna identyczna kara jak w tamtym przypadku. nie wiem jak to sie ma do ustawy o ochronie danych osobowych bowiem ja poznalam dane tamtego sprzedawcy, zapewne mając takie samo pismo (akt oskarzenia i wyrok) ta osoba poznała moje.
osądzono nas rownoczesnie, jednakowo i grzywna pozostała takia sama jak proponowana
pomijam ze poproszono mnie na komisariat grzecznie, celem złożenia wyjaśnień, a maglowano mnie trzy godziny przy tym zdjęto mi odciski palców jak i zrobiono zdjęcie...
pytałam znajomego który twierdził ze to wykroczenie (policjanta ale innego zupełnie wydziału) i ze teraz sa takie same zasady traktowania domniemanego sprawcy jak w wypadku przestępstwa.
nie wiedziałam jeszcze że jestem przestępcą, zresztą przy tak miernej znajomości prawa człowiek godzi się na wszystko myśląc że tam musi być...
przez adelajda » So, 3 wrz 2005, 01:02
art. 335 k.p.k. o dobrwolne podanie się karze
przeczytałam jeszcze raz oskarżenie i wyrok, nie ma w nich żadnej wzmianki o tym...
przez Dredd » So, 3 wrz 2005, 07:52
Czyli nie było dobrowolnego poddania się karze (a kodeksowo mówiąc: wniosku o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy).
Sprawę jednak raczej zamyka to że jest już po terminie do złożenia sprzeciwu (no chyba, że od czasu doręczenia wyroku mamie byłaś w takiej sytuacji, że bez własnej winy nie mogłaś złożyć sprzeciwu - np. chorowałaś).
przez Marcin » So, 3 wrz 2005, 19:57
Podstawą do wnioskowania o przywrócenie terminu może też być i to, że mama nie oddała Ci na czas odpisu odebranego przez nią wyroku.
III KZ 85/2001
Do przyczyn niezależnych od strony, o których mowa w art. 126 kpk, niewątpliwie zaliczyć trzeba także takie zawinione działanie lub zaniechanie osoby określonej w art. 132 § 2 kpk, w następstwie którego nie przekazuje ona doręczonego jej pisma procesowego adresatowi, mimo iż do tego się zobowiązała.
Strona nie może bowiem ponosić konsekwencji procesowych takiego zachowania się tej osoby, na które nie miała żadnego wpływu i które może być także wynikiem celowego jej działania.
Sąd Najwyższy w sprawie Jerzego O., skazanego z art. 270 § 1 kk i innych, po rozpoznaniu zażalenia skazanego na postanowienie Sądu Okręgowego w T. z dnia 30 października 2001 r. o odmowie przywrócenia terminu z art. 524 § 2 zd. 2 kpk, tj. do złożenia wniosku o doręczenie wyroku Sądu Okręgowego w T. z dnia 20 sierpnia 1999 r., z uzasadnieniem w celu wniesienia kasacji - postanowił uchylić zaskarżone postanowienie i sprawę w przedmiocie wniosku skazanego Jerzego O. o przywrócenie terminu przekazać Sądowi Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania.
Jerzy O., wyrokiem Sądu Rejonowego w T. z 6 kwietnia 1999 r., został uznany za winnego przestępstwa określonego w art. 270 § 1 kk i innych. Powyższy wyrok, na skutek apelacji wniesionej przez Prokuratora Rejonowego, został częściowo zmieniony wyrokiem Sądu Okręgowego w T. z 20 sierpnia 1999 r. Skazany nie był obecny na rozprawie odwoławczej, gdyż, jak wynika z pisma nadesłanego przez jego żonę, datowanego na 23 sierpnia 1999 r., zapomniała ona przekazać stosowne zawiadomienie w terminie umożliwiającym mu stawienie się na rozprawę.
W dniu 13 lutego 2001 r. do Sądu Okręgowego w T. wpłynął wniosek Jerzego O. o doręczenie mu przedmiotowego wyroku oraz o przywrócenie terminów. Sąd Okręgowy w T. doręczył skazanemu wyrok z uzasadnieniem. Następnie skazany w piśmie z 16 lipca 2001 r. podał, iż w poprzednim piśmie wniósł o przywrócenie terminów, które umożliwiłyby mu zaskarżenie wyroku drugiej instancji. Wniosek swój uzasadnił tym, że na skutek przeoczenia żony, która nie poinformowała go o terminie rozprawy, został on pozbawiony możliwości zaskarżenia wyroku.
Postanowieniem z 30 października 2001 r. Sąd Okręgowy w T. nie uwzględnił wniosku skazanego. Na powyższe postanowienie zażalenie wniósł skazany, wnosząc o jego uchylenie, uzasadniając, iż uchybienie terminu nastąpiło z przyczyn od niego niezależnych.
Skazany Jerzy O., wnosząc o przywrócenie terminu do żądania doręczenia wyroku z uzasadnieniem otwierającego mu drogę do wniesienia kasacji, podniósł, iż siedmiodniowego terminu z art. 524 § 1 zd. 2 kpk nie dochował, ponieważ żona nie przekazała mu doręczonego jej powiadomienia o terminie rozprawy odwoławczej oraz że w następstwie tego nie wiedział o zapadłym wobec niego prawomocnym wyroku aż do lutego 2001 r., nie mogąc tym samym domagać się doręczenia tego wyroku i jego uzasadnienia. Twierdzenia te są uprawdopodobnione zawartymi w piśmie jego żony z 23 sierpnia 1999 r., w którym przyznała ona, iż zapomniała doręczyć skazanemu powiadomienie o terminie rozprawy odwoławczej w jego sprawie.
Sąd Okręgowy w T., odmawiając skazanemu przywrócenia wskazanego wyżej terminu przyjął, że jedynie niemożność przekazania skazanemu zawiadomienia z przyczyn niezależnych od żony mogłaby skutkować przywrócenie terminu. Tym samym Sąd ten uznał, że zawinione przez osobę wymienioną w art. 132 § 2 kpk nieprzekazanie pisma procesowego adresatowi nie jest przyczyną niezależną od strony, która uzasadnia przywrócenie terminu zawitego w trybie art. 126 kpk, jak gdyby zapominając, iż żona skazanego nie była stroną postępowania i jej zaniedbanie trudno uznać za przyczynę niezależną od skazanego.
Wobec tego nie jest to stanowisko trafne.
Nie ulega wątpliwości, że skazany Jerzy O. został zawiadomiony o terminie rozprawy odwoławczej, zgodnie z art. 132 § 2 kpk, zatem skutecznie. Tym samym Sąd Okręgowy w T. prawidłowo postąpił, nie znajdując przeszkód formalnych dla rozpoznania jego sprawy w postępowaniu odwoławczym w dniu 20 sierpnia 1999 r.
Uznanie za skuteczne powiadomienia skazanego o terminie rozprawy odwoławczej nie przesądza jednak automatycznie o niemożności skutecznego powoływania się przez tego skazanego na okoliczności związane z doręczeniem takiego powiadomienia w postępowaniu o przywrócenie terminu do wniesienia środka odwoławczego od zapadłego orzeczenia. Otóż zasadą jest doręczenie pisma adresatowi osobiście (art. 132 § 1 kpk), a możliwość doręczenia pisma procesowego innej osobie wymienionej w art. 132 § 2 kpk otwiera się jedynie w razie chwilowej nieobecności adresata i pod warunkiem, iż osoba ta podejmie się doręczenia go adresatowi. Dopuszczając w tak określonych warunkach możliwość doręczenia zastępczego pisma procesowego, ustawodawca z przyczyn praktycznych przyjął domniemanie faktyczne, zakładając, iż osoba, której doręczono pismo kierowane do danego adresata, przekaże mu je niezwłocznie. Domniemanie to jednak może oczywiście zostać stosownymi dowodami obalone np. w postępowaniu toczącym się z wniosku strony o przywrócenie terminu zawitego, w trybie art. 126 kpk. Przepis ten przecież dopuszcza przywrócenie terminu zawitego (do takich należy termin określony w art. 524 § 1 zd. 2 kpk), jeżeli jego niedotrzymanie nastąpiło z przyczyn niezależnych od strony.
Do przyczyn niezależnych od strony, o których mowa w art. 126 kpk, niewątpliwie zaliczyć trzeba także takie zawinione działanie lub zaniechanie osoby określonej w art. 132 § 2 kpk, w następstwie którego nie przekazuje ona doręczonego jej pisma procesowego adresatowi, mimo iż do tego się zobowiązała. Strona nie może bowiem ponosić konsekwencji procesowych takiego zachowania się tej osoby, na które nie miała żadnego wpływu i które może być także wynikiem celowego jej działania.
Stanowisko Sądu Okręgowego, który przyjął, że jedynie niemożność przekazania skazanemu zawiadomienia z przyczyn niezależnych od żony mogłaby skutkować przywróceniem terminu z niezrozumiałych powodów obciąża konsekwencjami procesowymi zawinionego (umyślnie bądź nieumyślnie) zachowania osoby, o której mowa w art. 132 § 2 kpk, stronę, uwalniając ją od nich tylko, gdy osoba ta nie miała obiektywnie możliwości przekazania doręczonego jej pisma. Jest to stanowisko oczywiście niekonsekwentne, wynikające z niedostrzeżenia, iż obie te sytuacje niczym się nie różnią, jeśli ocenią jej przez pryzmat tej przesłanki przywrócenia terminu, jaką jest przyczyna niezależna od strony.
Dlatego też zaskarżone postanowienie należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi Okręgowemu T. do ponownego rozpoznania.
Sąd ten w ponownym postępowaniu powinien przede wszystkim ustalić (uzyskując stosowne wyjaśnienie od żony skazanego), czy ona w ogóle nie przekazała mu informacji o terminie rozprawy odwoławczej, czy przekazała ją z opóźnieniem. Na tę drugą możliwość może wskazywać treść jego pisma z 23 sierpnia 2000 r., a wtedy można by, zważywszy na datę tego pisma, uznać, że skazany otrzymał wiadomość o przeprowadzonej rozprawie już w 3 dni po jej odbyciu.
Miałby on możliwość już wówczas ustalenia, czy i jakiej treści wyrok zapadł oraz był w stanie podjąć stosowne czynności zmierzające do złożenia wniosku o doręczenie wyroku z uzasadnieniem w terminie przewidzianym w art. 524 kpk, a wtedy uchybiłby on siedmiodniowemu zawitemu terminowi z art. 126 § 1 kpk.
W tym zakresie konieczne jest jednak dokonanie stosownych ustaleń faktycznych, wobec czego Sąd Najwyższy orzekł o uchyleniu zaskarżonego postanowienia i przekazaniu sprawy w przedmiocie wniosku skazanego o przywrócenie terminu do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w T.