Source: http://legalactivity.com.ua/index.php?option=com_content&view=article&id=659%3A091013-12&catid=82%3A5-1013&Itemid=101&lang=en
Timestamp: 2020-07-16 04:41:17
Legal References Found: art. 5
 art. 6
 art. 338
 art. 78
 art. 176
 art. 120
 art. 120
 art. 119
 art. 119
 art. 119
 art. 427
 art. 265
 art. 265

Document Content:
APELACJA W SPRAWIE KARNEJ, W KTÓREJ MATERIAŁ DOWODOWY ORAZ UZASADNIENIE WYROKU POZOSTAJĄ W KANCELARII TAJNEJ, A GWARANCJE PROCESOWE OSKARŻONEGO
Wednesday, 09 October 2013 13:41 | Written by RYDZ-SYBILAK KATARZYNA, dr, katedra Postępowania Karnego i Kryminalistyki Uniwersytet Łódzki Wydział Prawa i Administracji (Łódź, Poland) | |
Niniejsze zagadnienie i próba odpowiedzi na postawione powyżej pytanie w związku z obowiązującym obecnie stanem prawnym w zakresie ochrony informacji niejawnych wskazuje niestety z jednej strony na ewidentną kolizję przysługujących uprawnień oskarżonemu i jego obrońcy, z drugiej zaś na wymogi przechowywania i udostępniania materiałów znajdujących się w kancelarii tajnej. Tego rodzaju stan rzeczy rodzi niezwykle trudną sytuację dla oskarżonego (czy też jego obrońcy), który to realizując przysługujące mu naczelne prawo do obrony, napotyka w tym zakresie na szereg trudności.
Przystępując do rozważań nad tak zarysowanym problemem, należy w pierwszej kolejności odnieść się do obowiązującej regulacji dotyczącej ochrony informacji niejawnych, tj. ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych [1]. W art. 5 tej ustawy wskazane są różnego rodzaju typy klauzul tajności, które mogą zostać nadane informacjom o charakterze niejawnym. I tak wyróżniamy tym samym klauzule ściśle tajne, tajne, poufne i zastrzeżone. W zakresie postępowań karnych wskazany powyżej akt prawny przewiduje nadawanie informacjom niejawnym klauzulę „ściśle tajne”, jeżeli ich ujawnienie spowodować by mogło wyjątkowo poważną szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej we wskazanych tam przypadkach. Można stwierdzić, że w sprawach karnych klauzulą „ściśle tajne” objęte najczęściej są sprawy dotyczące obronności kraju, szpiegostwa, przestępczości zorganizowanej, terroryzmu, bezpieczeństwa RP.
Stosownie do treści art. 6 o.i.n. klauzulę tajności nadaje osoba mająca prawo do podpisania dokumentu lub oznaczenia innego materiału, niż dokument. W zakresie omawianego zagadnienia, w tym miejscu podnieść należy, iż w sprawach karnych tego rodzaju uprawnionym podmiotem jest sędzia, ławnik, prokurator praz asesor prokuratury pełniący czynności prokuratorskie. Akt prawny ten jednak pomija swym zasięgiem adwokatów. Oznacza to w istocie, że ci ostatni nie mają uprawnień do nadawania dokumentom przez siebie stworzonym klauzul tajności. Innymi słowy, nie mogą więc w kreowanych przez siebie dokumentach zamieszczać informacji niejawnych obejmowanych klauzulą ściśle tajne. Prowadzi to do sytuacji, w której obrońca oskarżonego, faktycznie nie ma możliwości sporządzenia w kancelarii tajnej środka odwoławczego, w którym podniósłby w swoich zarzutach okoliczności dotyczące informacji niejawnych objętych klauzulą ściśle tajne. Odnosi to się zarówno do tych informacji niejawnych, które objęte klauzulą stanowią materiał dowodowy, jak też tych, które stanowią pisemne uzasadnienie wyroku sądu orzekającego. Realna możliwość zapoznania się z tymże materiałem w kancelarii tajnej przez obrońcę nie zastępuje bowiem możliwości sporządzenia na piśmie obszernych zarzutów dotyczących materiału dowodowego, czy też zarzutów dotyczących pisemnego uzasadnienia zapadłego orzeczenia. W chwili obecnej obrońca sporządzający apelację, w istocie nie może precyzyjnie w kancelarii tajnej sporządzić takiego właśnie środka odwoławczego, albowiem jedyne zapiski, które może poczynić, zostają tam od razu zabezpieczone jako jego notatki, które pozostają do wglądu tylko dla niego w kancelarii tajnej, tudzież na rozprawie w razie wyłączenia jej jawności. Bowiem, tak jak zostało wcześniej wskazane, adwokaci nie mają prawa do nadawania dokumentom przez siebie stworzonym klauzul tajności, tym samym nie mogą w tychże dokumentach zamieszczać jakichkolwiek informacji niejawnych objętych klauzulą „ściśle tajne”, a bez takiego zabezpieczenia sporządzony przez nich środek odwoławczy zawierający odniesienia do materiałów objętych klauzulą „ściśle tajne” stanowić może jedynie dokument pozostający do odczytu wyłącznie jego autora jako tzw. notatka.
W tym miejscu podnieść także należy, iż zgodnie z art. 338 § 3 k.p.k., w sytuacji, gdy zachodzi niebezpieczeństwo ujawnienia informacji niejawnych o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne”, oskarżonemu doręcza się odpis aktu oskarżenia bez uzasadnienia. Ponadto, jeśli głównym materiałem dowodowym mającym na celu udowodnienie sprawstwa i winy oskarżonemu w zakresie zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów, pozostaje materiał zamieszczony w kancelarii tajnej, wtedy także rozprawy będą odbywać się z wyłączeniem jawności, albowiem zakaz przetwarzania informacji objętych klauzulą „ściśle tajne” obowiązuje także i tutaj w całej swojej rozciągłości. Może się zatem zdarzyć, że całe postępowanie dowodowe prowadzone przed sądem meriti, odbędzie się z wyłączeniem jawności. Prowadzi to do sytuacji, w której najistotniejszy etap procesu, prowadzony będzie z pominięciem jawności. Także ustne powody rozstrzygnięcia po jego jawnym ogłoszeniu (art. 418 § 1 kpk) – mogą być przedstawione na rozprawie z wyłączeniem jawności.
Zakreślone powyżej ograniczenia w ewidentny sposób rzucają się cieniem na gwarancje procesowe podejrzanego i oskarżonego w zakresie przysługujących mu uprawnień. Po pierwsze, ustawa naczelna, tj. art. 78 Konstytucji RP [2] wskazuje na ogólną zasadę gwarancji więcej, niż jednej instancji w rozdziale o środkach ochrony wolności i praw. Ponadto w rozdziale definiującym ustrój władzy sądowniczej art. 176 Konstytucji RP gwarantuje każdemu obywatelowi ( oraz innym podmiotom legitymowanym ) rozpoznanie jego sprawy przez sąd powszechny w dwóch instancjach. Prawo zatem oskarżonego do złożenia apelacji wynika nie tylko z przepisów rządzących polskim postępowaniem karnym (art. 444 Kodeksu postępowania karnego [3]), ale także właśnie z ustawy naczelnej, tj. Konstytucji RP. Wskazane w Kodeksie postępowania karnego, prawo do obrony przysługujące oskarżonemu objętego domniemaniem niewinności dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok skazujący w jego sprawie, przewiduje zatem legalną możliwość złożenia środka odwoławczego, w którym zakreśli określone uchybienia sądu procedującego w pierwszej instancji. Zasady i wymogi złożenia skutecznie środka odwoławczego w postaci apelacji przez samego oskarżonego nie są wszakże takie rygorystyczne, jakie to Kodeks nakłada na profesjonalnego przedstawiciela w osobie obrońcy. Na nim bowiem spoczywa obowiązek wskazania w pisemnym środku odwoławczym konkretnych uchybień, których jego zdaniem dopuścił się sąd meriti. I tu pojawia się problem, albowiem wymogi dotyczące złożenia apelacji przez podmioty profesjonalne, a trudności praktyczne związane z faktycznym przedstawieniem zarzutów w zakresie materiału dowodowego, czy też pisemnego uzasadnienia wyroku objętych klauzulą „ściśle tajne” prowadzą do dysonansu w aspekcie prawnym. Artykuł 427 k.p.k. przedstawia precyzyjnie wymogi, jakie winien spełniać środek odwoławczy, w tym przypadku rzeczona apelacja od wyroku sądu pierwszej instancji. W paragrafie drugim tego artykułu nałożone są dodatkowe elementy, które winna zawierać apelacja sporządzona i podpisana przez zastępcę procesowego. Dlatego właśnie obrońca składający apelację w interesie swojego klienta winien za każdym razem szczegółowo zakreślić zarzuty. Sytuacja jest jeszcze bardziej poważna, w momencie, gdy sądem pierwszej instancji był w konkretnej sprawie sąd okręgowy, albowiem wtedy dopuszczalność przyjęcia apelacji do rozpoznania przez sąd apelacyjny zachodzi zawsze tylko wtedy, gdy apelacja pochodzi od podmiotu profesjonalnego. Tak więc w tego rodzaju sytuacjach obrońca składający środek odwoławczy powinien nie tylko sformułować konkretne uchybienia w zakresie procedowania przez sąd pierwszej instancji, ale także w uzasadnieniu podać szczegółowo powody swojego stanowiska, czy też konkretne okoliczności rzutujące na tak zakreślone zarzuty. Bez narażania się na ujawnienie informacji niejawnych, w istocie próba skonkretyzowania zarzutów w taki sposób, aby dodatkowo nie podlegać rygorom zakreślonym w art. 120 k.p.k., wydaje się być niemożliwa. Przypomnijmy, iż art. 120 k.p.k. w zw. z art. 119 k.p.k. umożliwia uznanie wniesionej apelacji za bezskuteczną, jeśli po wezwaniu do usunięcia braków formalnych pisma procesowego, braki te nie zostaną usunięte. W omawianym przypadku dotyczyłoby to punktu 3 art. 119 paragrafu 1 k.p.k., który nakłada obowiązek zawarcia w składanym piśmie oprócz żądania lub oświadczenia, także w miarę potrzeby stosownego uzasadnienia. Tak więc art. 119 § 1 pkt 3 w zw. z art. 427 § 1 i 2 k.p.k. w istocie wskazuje na obowiązek podania przez obrońcę nie tylko rzetelnie nakreślonych zarzutów, ale także pisemnego uzasadnienia pod rygorem odrzucenia apelacji. Co więcej, bardzo często sposób uzasadnienia zarzutów zawartych w środku odwoławczym, decyduje w dużej mierze od jej skuteczności. Jak zatem obrońca sporządzający apelację w sprawie karnej, w której materiał dowodowy i pisemne uzasadnienie wyroku objęte są klauzulą „ściśle tajne” ma uczynić zadość tym wszystkim obowiązkom, jednocześnie nie ujawniając informacji o charakterze niejawnym? Precyzyjne sformułowanie zarzutów dotyczących materiału dowodowego, czy pisemnego uzasadnienia wyroku, podlegających zabezpieczeniu w kancelarii tajnej, spowoduje wszakże ujawnienie informacji objętych klauzulą „ściśle tajne” i jego odpowiedzialnością karną na podstawie art. 265 Kodeksu karnego. Ta swoista sytuacja patowa nie może być uznana za inną, jak tylko znamienną luką w prawie, która w bardzo negatywny sposób rzutuje na pogwałceniu uprawnień oskarżonego w trakcie procesu. Prawo do obrony formalnej bowiem umożliwia oskarżonemu na bycie reprezentowanym w postępowaniu przez profesjonalistę, który winien czuwać nad realizacją jego uprawnień procesowych przez organy je prowadzące. Brak możliwości złożenia przez obrońcę rzetelnego środka odwoławczego w zakresie spraw objętych klauzulą „ściśle tajne” wydaje się być ewidentnym pogorszeniem jego sytuacji procesowej. Sąd odwoławczy nie ma bowiem na piśmie przedstawionych zarzutów, z którymi mógłby się zapoznać, nadto nie ma na ich poparcie przedstawionej pisemnej argumentacji autora apelacji. Wspomnieć w tym miejscu raz jeszcze należy, iż dochowując wymogów Kodeksu postępowania karnego w zakresie spełnienia wymogów formalnych odnoszących się do apelacji, obrońca niewątpliwie może narazić się na odpowiedzialność karną za ujawnienie informacji niejawnych z art. 265 i 266 Kodeksu karnego. Z drugiej zaś, powierzchowne, czy wręcz enigmatyczne zakreślenie zarzutów, może zostać zakwalifikowane jako niedopełnienie wymogów formalnych skutkujących odrzuceniem apelacji. To zaś pozbawi oskarżonego uruchomienia kontroli instancyjnej w jego sprawie, wreszcie doprowadzi do pociągnięcia obrońcy do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Jak wynika z powyższego, trudno w omawianym przypadku udzielić jednoznacznej odpowiedzi, jak taki obrońca winien realizować swoje obowiązki zawodowe. Wskazana „luka w prawie” niestety bez zmiany regulacji prawnej, nie może zostać przez praktykę uzupełniona. W satysfakcjonujący sposób nie można dokonać także należytej wykładni w drodze zastosowania reguł kolizyjnych. W obecnym stanie prawnym co najwyżej można konsultować składanie właśnie takich apelacji przez obrońcę z osobą sędziego referenta w sądzie pierwszej instancji, tudzież przewodniczącym wydziału takiego sądu, który dokonuje tzw. wpływu spraw. W tym zakresie występowałaby konieczność ustalenia, iż z racji klauzul „ściśle tajne” rygorystyczne wymogi formalne apelacji w tej konkretnej sprawie byłyby przez sądy nieco inaczej interpretowane, tj. ogólnikowe sformułowanie zarzutów, w tym także uzasadnienia, uznawane by było za wystarczające do skutecznego złożenia tego środka odwoławczego. Oczywiście zarzuty mogłyby być doprecyzowane przez obrońcę na rozprawie odwoławczej prowadzonej z wyłączeniem jawności wraz z ich uzasadnieniem.
W tym miejscu pojawia się także ewentualność formułowania zarzutów apelacyjnych przez obrońcę z powołaniem się na naruszenie konkretnych przepisów prawa materialnego, procesowego, czy błędu w ustaleniach faktycznych w odniesieniu do dowodu zawartego w kancelarii tajnej ze wskazaniem jego numeru, czy też specjalnego oznaczenia w aktach sprawy zabezpieczonych w kancelarii tajnej. Tego rodzaju rozwiązanie jednak nie zostało jeszcze w istocie ogólnie przyjęte przez praktykę, więc może być przez poszczególnych przedstawicieli doktryny oraz komentatorów przedmiotu uznane za dyskusyjne.
Wobec powyższych trudności, bardzo szybka interwencja ustawodawcy wydaje się konieczna i potrzebna. Zmodyfikowanie ustawy o ochronie informacji niejawnych, w taki sposób, aby adwokaci w sprawach, w których akta są objęte klauzulą „ściśle tajne”, posiadali możliwość nie tylko wglądu w materiał dowodowy sprawy w kancelarii tajnej, ale także aby posiadali prawo do sporządzania w niej środków odwoławczych ( w tym zażaleń od postanowień wydawanych w trakcie całego postępowania), a nadto aby sporządzonym przez siebie dokumentom, które podpisują w tych sprawach, nadawać mogli na zasadzie wyjątku – klauzulę „ściśle tajne”.
1. Ustawa z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych, Dz. U. z 2010 r. Nr 182, poz. 1228; dalej jako o.i.n.
2. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej – ustawa uchwalona 2 kwietnia 2007 r., Dz. U. z 1997r. Nr 78, poz. 483.
3. Kodeks postępowania karnego – ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r., Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 z późn. zm., dalej jako k.p.k.