Source: http://aferyprawa.eu/Urzednicy/Wniosek-Zbigniewa-Kekusia-do-Prokuratora-Generalnego-Zbigniewa-Cwiakalskiego-o-wniesienie-kasacji-2399
Timestamp: 2020-01-19 02:41:15
Legal References Found: art. 226
 art. 521
 art. 226

Art. 3

Art. 521

Art. 524

Art. 523
 art. 439

Art. 5

Art. 115

Art. 66
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 297
 art. 48
 art. 48
 art. 49
 art. 138
 art. 3
 art. 53
 Art. 126
 art. 129
 Art. 3
 art. 51
 art. 31
 art. 226
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 212
 art. 12
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 241
 art. 12
 art. 345
 art. 37
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 212
 art. 12
 art. 226
 art. 212
 art. 11
 art. 12
 art. 241
 art. 12
 art. 226
 art. 297
 art. 5
In dubio
 art. 5
 art. 226
 art. 297
 art. 226
 art. 212
 art. 12
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 540
 art. 544
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 226
 art. 3
 art. 231
 art. 226

Art. 82
 art. 521
 art. 226
 art.212

Document Content:
Aferyprawa - Wniosek Zbigniewa Kękusia do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego o wniesienie kasacji
Aferyprawa.com Urzędnicy Wniosek Zbigniewa Kękusia do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego o wniesienie
AFERY PRAWA OSZUSTWA ŚĘDZIÓW KRAKOWSKI I DĘBICKIEGO KUCZMY RZESZOWSKIEGO SZARO ITP. BADZIEWIE
Wniosek Zbigniewa Kękusia z dnia 3 listopada 2008r. do Prokuratora Generalnego
Rzeczypospolitej Polskiej, Zbigniewa Ćwiąkalskiego o wniesienie kasacji na korzyść
Z. Kękusia od prawomocnego, kończącego postępowanie, czyniącego go przestępcą
z art. 226 § 1 i inne,
sprzecznego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października
2006r. /Dziennik Ustaw nr 190 z dnia 19 października 2006r. poz. 1409/,
niekonstytucyjnego, wydanego z oczywistą i rażącą obrazą prawa
materialnego, wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasza Kuczma z
dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/.
Kraków, 3 listopada 2008r.
Wniosek o wniesienie – na podstawie art. art. 521, 524 § 1, 523 § 1, 439 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego oraz przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej - przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej, kasacji na moją korzyść od prawomocnego, kończącego postępowanie, czyniącego mnie przestępcą z art. 226 § 1 i inne, sprzecznego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. /Dziennik Ustaw nr 190 z dnia 19 października 2006r. poz. 1409/, niekonstytucyjnego wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/.
Wniosek o – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości, dobro moich trojga dzieci i moich bliskich oraz moje dobro – rozpoznanie przedstawionego w p. I wniosku w terminie 14 dni od daty jego złożenia przeze mnie w Kancelarii Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej oraz doręczenie mi dokumentu, prezentującego stanowisko Prokuratora Generalnego przesyłką listową poleconą priorytetową, na wskazany wyżej adres.
Zawiadomienie o mym zamiarze nie podporządkowania się wezwaniu Przewodniczącego Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Sędziego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Jarosława Szaro do uzupełnienia przeze mnie braków formalnych mego wniosku z dnia 16 maja 2008r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie o wznowienie postępowania karnego przeciwko mnie zakończonego wskazanym w p. I prawomocnym wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18.12.2007r. /sygn. akt II K 451/06/, przez złożenie tego wniosku i podpisania go przez adwokata oraz przez wniesienie przeze mnie opłaty w kwocie 150,00PLZ, pod rygorem uznania wniosku za bezskuteczny – Załącznik 7 – z powodu prawnej bezpodstawności mego wniosku.
Wniosek o natychmiastowe, po złożeniu przeze mnie niniejszego pisma wezwanie przez Prokuratora Generalnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Wydział II Karny do natychmiastowego doręczenia Prokuratorowi Generalnemu akt prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie sprawy o wznowienie postępowania karnego przeciwko mnie prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Dębicy i zakończonego prawomocnym wyrokiem sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r., w tym akt sprawy karnej prowadzonej przeciwko mnie przez sędziego Tomasza Kuczma do sygn. akt II K 451/06.
Wniosek o natychmiastowe, po złożeniu przeze mnie niniejszego pisma, wezwanie Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział I Cywilny /ul. Przy Rondzie 7, paw. D, 31-547 Kraków oraz komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy Marcina Godyń /Kancelaria Komornicza w Krakowie, ul. Cystersów 13 A/1, 31-553 Kraków/ do natychmiastowego zaprzestania egzekucji – sygn. akt XII KMS 128/08 - ode mnie kwoty 17.122,00PLZ /słownie: siedemnaście tysięcy sto dwadzieścia dwa/ złote, tj. sumy nałożonych na mnie przez sędziego Tomasza Kuczma:
a. kary grzywny w wyżej wymienionej, prowadzonej przez niego do sygn. akt Sądu Rejonowego w Dębicy do sygn. akt II K 451/06 i zakończonej wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r., w kwocie 15.000,00 /słownie: piętnaście tysięcy/PLZ,
b. kosztów prowadzenia w.w. sprawy w kwocie 2.122,00 /słownie: dwa tysiące sto dwadzieścia dwa/PLZ, do których pokrycia mnie zobowiązał sędzia T. Kuczma. Komornik M. Godyń zajął już z tego tytułu moje wynagrodzenie na kwotę ponad 8.000 /słownie: osiem tysięcy/ złotych.
Wniosek o zwrócenie się przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w przypadku wątpliwości co do zasadności złożonego przeze mnie wniosku, z wnioskiem o sporządzenie i doręczenie opinii w tej sprawie przez uważanego przez niektórych za pierwszego prawnika Rzeczypospolitej Polskiej, profesora prawa karnego, Kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, powołanego przez Ministra Sprawiedliwości na szefa zespołu ekspertów, opracowujących założenia reformy prawa karnego Rzeczypospolitej Polskiej, od wielu lat eksperta prawnego „Gazety Wyborczej”, prof. dr hab. Andrzeja Zolla.
Część I. Przepisy prawa.
„We wszelkich decyzjach, które dotyczą dzieci, podejmowanych przez (…) sądy (…) podstawową sprawą będzie zabezpieczenie nadrzędnego interesu dziecka”
Art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka /Dziennik Ustaw, 2000, 02.11/
Art. 521. Kodeksu Postępowania Karnego: „Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.”
Art. 524. § 1. Kodeksu Postępowania Karnego: „Termin do wniesienia kasacji dla stron wynosi 30 dni od daty doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem.
§ 2. Terminu do wniesienia kasacji, wskazanego w § 1, nie stosuje się do kasacji wnoszonej przez Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.”
Art. 523. § 1. Kodeksu Postępowania Karnego: „Kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia; kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.”
Art. 5. § 2. Kodeksu Postępowania Karnego: „Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.”
Art. 115. § 13. Kodeksu Karnego: „Funkcjonariuszem publicznym jest: (…) 3) sędzia”
„ Przy powołaniu sędzia składa ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej według następującej roty: Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."; składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: "Tak mi dopomóż Bóg."
Art. 66. Ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r
./Dziennik Ustaw nr 190 z dnia 19 października 2006r. poz. 1409/
„Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Izabeli Strózik (k;164-165) (…) IV . w okresie od stycznia 2003 r do września 2005r - w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu - za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca - WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie /ja jej nie założyłem, ani nigdy do niej nie miałem i nie mam dostępu – ZKE/ strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył SSR delegowaną do Sądu Okręgowego Wydział IX Rodzinny – Izabelę Strózik w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego, tj. o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych (…).”
Akt oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód
Radosławy Ridan z dnia 13 czerwca 2006r. – sygn. akt 1 Ds./39/06/S - Załącznik 1
„Zgodnie ze stawianymi zarzutami Zbigniew Kękuś miał dopuścić się tych przestępstw w ten sposób, że w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – na stronie internetowej www.zgsopo.webpark.pl i założonej przez siebie strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl znieważył wyżej wymienione osoby w związku z pełnieniem przez nie obowiązków służbowych pomawiając o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć je w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego (…)”.
Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, Postanowienie z 30 listopada 2006r. – Załącznik 2
zeznanie sędzi Izabeli Strózik- Załącznik 6
„Oskarżyciel – Prokurator /Jacek Żak – ZKE/ wnosi o uznanie oskarżonego za winnego zarzuconych mu czynów i wymierzenie kary grzywny: za czyn IV aktu oskarżenia /znieważenie i zniesławienie sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie, Izabeli Strózik w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych – ZKE/ 30 stawek dziennych przy określeniu stawki dziennej na kwotę 100 złotych (…) za czyn XV aktu oskarżenia 30 stawek dziennych przy określeniu stawki dziennej na kwotę 100 złotych (…) - Zobowiązania oskarżonego do przeproszenia pokrzywdzonych /tj. 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Wiesławy i Andrzeja Zoll – ZKE/ oraz zasądzenie kosztów postępowania.”
Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy w dniu 18 grudnia 2007r. – Załącznik 3
„Sędziowie SSO Tomasz Wojciechowski, SSO Zdzisław Kulpa oraz SSR del do SO Marcin Świerk po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 17 kwietnia 2008r. sprawy Zbigniewa Kękusia skazanego /wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. – ZKE/ za przestępstwo z art. 226 § 1 i in. (…).”
Postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 17.04. 2008r. sygn. akt II Kz 124/08 – Załącznik 4
Zaprezentowanymi wyżej:
a. cytatami Ustawy o ustroju sądów powszechnych,
b. przepisami obowiązującego prawa, w tym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. wraz z uzasadnieniem.
c. jednym z zarzutów przedstawionych mi w wydanym przeciwko mnie w dniu 13 czerwca 2006r. przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Radosławę Ridan akcie oskarżenia,
d. zapisanymi w protokole z rozprawy głównej w sprawie przeciwko mnie z dnia 27 września 2007r., zeznaniami uważającej się za pokrzywdzoną przeze mnie, tj. znieważoną i zniesławioną w związku z pełnionymi przez nią obowiązkami sędziego, sędzi Izabeli Strózik,
e. zapisami protokołu z rozprawy głównej w sprawie przeciwko mnie, prowadzonej w w dniu 18 grudnia 2007r., tj. żądaniem prokuratora oskarżyciela, Jacka Żaka,
f. cytatem z postanowienia Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 17 kwietnia 2008r., potwierdzającym skazanie mnie wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. z art. 226 § 1 kk mógłbym rozpocząć i na nich zakończyć niniejsze pismo.
Poświadczają bowiem zasadność niniejszym złożonego przeze mnie wniosku.
Dobitnie potwierdzają zarazem, że nie myli się ani trochę w ocenie niektórych – zdecydowanej większości tych, z którymi mnie i moje dzieci zetknął los – sędziów Tomasz P. Terlikowski.
Dowodzą, że działający według zasady „róbta, co chceta” sędziowie rzeczywiście – jak napisał Tomasz P. Terlikowski – „urządzają świat na swoją miarę”, bez najmniejszych skrupułów niszcząc tych, którzy – jak ja - ośmielą się przeciwstawić ich „prawom, prawdom i wyrokom”.
Jak pisał L. Tyrmand … „pod obcas takiego skurwysyna, co śmiał być lepszy. Cała chwała dla byłych kanalii i byłych głupców.”
Nieważne w tym przypadku jest nazwisko, ani płeć, tj. czy kanalią i głupcem jest pani Stoll, czy pani Zoll, pani Zoll, czy też pan Zoll lub pan Baran, pani Rymar, pani Dyrga, pani Ridan, pani Wasilewska-Kawałek, pani Hańderek, pani Strózik, pani Oklejak, czy też panowie Kremer, Baran, Sobierajski, Żak, czy Kuczma, itp. itd., ważna jest metoda, sposób niszczenia „skurwysyna” tj. że „pod obcas” Kękusia, ograbić go z kontaktów z dziećmi, obrazić, naruszyć konstytucyjnie nienaruszalną godność, okraść z ogromnych kwot, pozbawić możności korzystania z praw obywatelskich, a na koniec, użalić się nad sobą – SSR I. Strózik: Ja czuję się pokrzywdzona. Jeśli osoby, których sprawy prowadzę, przeczytają takie informacje w Internecie tracą do mnie zaufanie.” – i uczynić przestępcą.
Celem przekonania Pana, że w pełni uzasadniony jest niniejszym złożony przeze mnie do Pana wniosek, przedstawię jednak fakty, podam nazwy dokumentów – oraz nazwiska ich autorów i nazwy instytucji, które je wydały i przechowują - poświadczających, w jaki sposób grupa 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz państwo Wiesława i Andrzej Zoll, którzy przez wiele lat obrażali moich małoletnich dzieci i moje prawa obywatelskie, ostatecznie skutecznie odgrywając role przeze mnie pokrzywdzonych, tj. znieważonych i zniesławionych, znajdując zrozumienie u prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Radosławy Ridan, prokuratora Prokuratury Rejonowej w Dębicy, Jacka Żaka oraz sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasza Kuczma, uczynili mnie przestępcą.
Z powodu oczywistej i rażącej obrazy przez prokurator Radosławę Ridan przepisów art. 297 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego, tj. nie ustalenia przez nią rzeczywistego sprawcy czynów, o których popełnienie mnie oskarżyła, wydanym przez nią w dniu 13 .06.2006r. aktem oskarżenia, a następnie z przyczyn leżących po stronie sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczmy, który przez rok prowadził sprawę karną przeciwko mnie, nie dopełniając jego ustawowych obowiązków oraz nieświadom - nie moja to wszak wina - że w dniu 11.10.2006r. Trybunał Konstytucyjny wydał opublikowany w Dzienniku Ustaw z dnia 19.10.2006r. wyrok, czyniący niedopuszczalne ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, wyrokiem T. Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. skazany zostałem:
Za popełnienie czynów, których rzeczywistymi sprawcami były inne osoby.
W sprzeczności z wyrokiem, który Trybunał Konstytucyjny wydał ponad rok wcześniej, tj. w dniu 11 października 2006r., ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006r.
Skazał mnie sędzia Tomasz Kuczma na karę grzywny w kwocie 15.000,00PLZ oraz nakazał mi zwrócić koszty prowadzonej przeciwko mnie sprawy w kwocie 2.122,00PLZ, tj.
Łącznie uiścić mam kwotę 17.122,00 /słownie: siedemnaście tysięcy sto dwadzieścia dwa/PLZ.
Z przedstawionych wyżej przyczyn oraz w związku z faktem, że mam troje dzieci i dlatego wiele lepszych pomysłów na wydawanie ciężko zarabianych przeze mnie pieniędzy, niż pokrywanie kosztów ignorancji i pogardy dla prawa funkcjonariuszy publicznych oraz państwa Wiesławy i Andrzeja Zoll, nie zapłaciłem wyżej wymienionej kwoty.
Wymiar sprawiedliwości „rzucił” w związku z tym przeciwko mnie komornika, ostatnie ogniwo w łańcuchu terroru funkcjonariuszy publicznych wobec obywatela, Marcina Godynia z Kancelarii Komorniczej przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy, który celem egzekucji ode mnie w.w. kwoty zajął już moje wynagrodzenie na łączną kwotę 8.405,49PLZ.
Komornik Marcin Godyń, to następny funkcjonariusz publiczny arogant i ignorant.
Wyjątkowo napalony na „kasę” i – najpewniej z tej także, tj. poza właściwą funkcjonariuszom publicznym butą i arogancją - nierzetelny.
Oto dowody przerażającej wręcz nierzetelności komornika M.Godynia:
Wysłał w dniu 8 maja 2008r. wezwanie do zajęcia mego wynagrodzenia do Banku Zachodniego WBK S.A., w którym ja nie pracuję od … listopada 2006r.
W dokumencie wydanym przez niego w dniu 7 lipca 2008r. i wysłanym do Urzędu Skarbowego Kraków Krowodrza podał jako koszty egzekucji ode mnie kwoty 17.122,00, kwotę 2.609,95zł, a w dokumencie wydanym pw dniu 18 lipca 2008r. i wysłanym do firmy DTZ Management Sp.z o.o. /taka firma w ogóle nie istnieje !!!/ jako koszty egzekucji tej samej kwoty 17.122,00 podał kwotę … 1.416,40zł.
Ponad 1.200,00PLZ różnicy, to dla komornika M. Godynia „fetka”.
Pokrywane przeze mnie, jako skazanego, koszty wysyłanej przez niego „po próżnicy” korespondencji, to też … mój wyłącznie, finansowy problem.
Funkcjonariusz publiczny, komornik M. Godyń to ma „klawe życie”.
Przerażająca ignorancja, arogancja, buta, głupota wręcz napalonego na pieniądze komornika Godynia mogła mieć wręcz dramatyczne skutki dla zdrowia mej ponad 70-o letniej matki.
Wiedząc już, że kwotę 17.122,00PLZ egzekwował będzie z mego wynagrodzenia – zajęcie mego wynagrodzenia do Banku Zachodniego WBK S.A. wysłał już 8 maja 2008r. – w dniu 3 czerwca 2008r. wrzucił do skrzynki pocztowej – nie umieszczając go w kopercie !!! - w mieszkaniu zamieszkiwanym przez moją matkę, w którym ja nie jestem zameldowany wezwanie o treści:
„Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy Marcin Godyń Kancelaria Komornicza w Krakowie ul. Cystersów 13A/1, 31-553 Kraków, tel. 012-294-18-06 Sygn. akt XII Km S 128/08 PILNE! Dnia 03.06.2008 Pan/Pani Zbigniew Kękuś Wobec stwierdzenia, że mieszkanie było zamknięte wzywam Pana/Panią (art. 801 kpc) Do 7 dni do osobistego zgłoszenia się w Kancelarii Komornika, w terminie niezwłocznym dniach przyjęcia stron /zgodnie z oryginałem, patrz: Załącznik 1 – ZKE/ celem udzielenia niezbędnych informacji. Wymagane będzie okazanie dowodu osobistego.
W przypadku nie zgłoszenia się mogę dokonać przymusowego otwarcia mieszkania (art. 814 kpc), celem wykonania czynności egzekucyjnych. W razie nieobecności dłużnika proszę o zgłoszenie się dorosłego domownika Przyjęcia stron ul. Cystersów 13A/1, 31-553 Kraków wtorki: 14:00 – 17:00, piątki: 9:00 – 12:00 tel. 0-12/294 18 06 Bank BPH SA: /numer konta – ZKE/ KOMORNIK, podpis nieczytelny.
Dowód: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy Marcin Godyń Kancelaria Komornicza w Krakowie ul. Cystersów 13A/1, 31-553 Kraków, tel. 012-294-18-06 Sygn. akt XII Km S 128/08, wezwanie z dnia 3 czerwca 2008r.
Moja przerażona matka, wyjąwszy to wezwanie ze skrzynki nie znając przyczyn tego wezwania o mało na zawał serca nie umarła, przeczytawszy, że komornik Godyń może włamać się do jej mieszkania.
Ja przebywałem wtedy w Ustce i kolegę musiałem wysłać do komornika Godynia, żeby go uspokoić złożonym przeze mnie na piśmie wyjaśnieniem.
Jak mógł nie sprawdzić komornik M. Godyń mego adresu zameldowania … ?
Mógł … komornikowi Godyniowi, jak każdemu funkcjonariuszowi publicznemu wszystko przecież wolno.
Uprawianej przez niego hucpy strzegą i chronią inni funkcjonariusze publiczni.
W związku z opisanym wyżej postępowaniem komornika M. Godynia, złożyłem wniosek o jego wyłączenie.
Rozpoznał go – i oczywiście oddalił - sędzia Kamil Grzesiak z Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy, postanowieniem z dnia 7 października 2008r.
Napisał sędzia Kamil Grzesiak w tym postanowieniu:
„Sygn. akt I Co 1916/08/K Postanowienie Dnia 7 października 2008 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy – w Krakowie Wydział I Cywilny w składzie następującym Przewodniczący: SSR Kamil Grzesik Protokolant: osobiście po rozpoznaniu w dniu 7 października 2008 roku w Krakowie na posiedzeniu niejawnym sprawy egzekucyjnej z wniosku wierzyciela: Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Dębicy na skutek wniosku Zbigniewa Kękusia o wyłącznie prowadzącego sprawę egzekucyjną XII Kms 128/08 Komornika Marcina Godynia postanawia: wniosek oddalić pieczęć okrągła Sądu Na oryginale właściwe podpisy Zgodność z oryginałem stwierdza podpis nieczytelny”
Dowód: Załącznik 8, Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy – w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt I Co 1916/08/K, postanowienie sędziego Kamila Grzesika z dnia 7 października 2008 roku
I … to wszystko – patrz: Załącznik 8.
Ani jednego choćby zdania uzasadnienia dla jego postanowienia nie podał sędzia Kamil Grzesiak.
I będzie komornik M. Godyń szanował innych ludzi, będzie rzetelnie wykonywał jego obowiązki?
Przecież od tego jest sędzia Kamil Grzesiak, żeby chronić nierzetelnego, napalonego na „kasę” ignoranta i aroganta, komornika Godynia.
Ufam, że otrzymawszy niniejsze pismo, Pan, nieskazitelnego charakteru Prokurator Generalny, fachowiec, powstrzyma wreszcie nierzetelnego ignoranta - jakby broniąca go także Prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy, Babara Kursa nie wmawiała mi w jej piśmie do mnie z dnia 4 sierpnia, tj. już po wszystkich w.w. „wyczynach” M. Godynia, że: „Po zapoznaniu się z aktami sprawy XII KMS 128/08, stwierdzam, iż postępowanie egzekucyjne prowadzone jest w sposób prawidłowy i rzetelny, a zgłaszane zarzuty nie znajdują potwierdzenia w aktach sprawy. – komornika Marcina Godynia przed eskalacją uprawianego przez niego bezprawia.Wskazać należy, że niniejszym złożony przeze mnie wniosek, to dla Pana, jak szczęśliwe zrządzenie losu.
Pana wstąpienie w bardzo młodym wieku – 22 lata - do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w 1972 roku, w taki sposób Pan przecież uzasadnia:
„W 1972 roku wstąpił /Zbigniew Ćwiąkalski – ZKE/ do partii. Dlaczego? – Uważałem, że może uda nam się coś zmienić, coś naprawić.”
Ja daję Panu zatem szansę na realizację Pana młodzieńczych marzeń.
Może Pan „coś” zmienić, może Pan naprawić to, co wydając niekonstytucyjny w sprawie przeciwko mnie wyrok zepsuł sędzia Tomasz Kuczma.
Świadom jestem oczywiście, jak ogromne stawiam przed Panem wyzwanie.
Przestępcą uczynił mnie bowiem, między innymi, Pana od kilkudziesięciu lat kolega z pracy, tj. z Katedry Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, prof. Andrzej Zoll.
Początki Pana z moim prześladowcą, tj. A. Zollem znajomości, tak opisuje profesor UJ, Tomasz Stadnicki:
„To był bardzo upartyjniony wydział w latach 70. Do pracy w Katedrze Prawa przyjął go /tj. Pana, Zbigniewa Ćwiąkalskiego – ZKE/ Kazimierz Buchała, człowiek mocno osadzony w komunistycznym establishmencie. W tej samej katedrze pracowali m.in. Andrzej Zoll. W mojej ocenie Andrzej Zoll był wtedy rodzajem mistrza Zbyszka Ćwiąkalskiego – potwierdza profesor Tomasz Studnicki, jeden z niewielu ludzi tego środowiska, który do partii nigdy nie wstąpił (…) czołowy przedstawiciel opozycyjnego środowiska prawników z lat 80. na Uniwersytecie Jagiellońskim.”
Ufam, że kilkadziesiąt lat znajomości z Andrzejem Zollem nie będzie dla Pana przeszkodą w zajęciu sprawiedliwego, bezstronnego stanowiska w niniejszym zgłoszonej Panu sprawie.
Złożenie wniosku o kasację na moją korzyść od wyroku sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. to dla Pana, Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej doskonała okazja, by dowiódł Pan, że jest Pan fachowcem, na jakiego sam Pan się kreuje w mediach oraz, że jest Pan … nieskazitelnego charakteru, jak ma być każdy prokurator:
„Nieskazitelny” - «niemający żadnej skazy moralnej»
Jeśli „zwykły” prokurator – jak np. Radosława Ridan – musi być nieskazitelnego charakteru, Pan, jako Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej musi być wręcz nadzwyczajnie nieskazitelnego charakteru … .
Pozytywne – a inne przecież nie jest możliwe wobec przedstawionych w niniejszym piśmie faktów, potwierdzonych kserokopiami załączonych do nich dokumentów - przez Pana rozpoznanie niniejszym złożonego wniosku oznaczać będzie ostateczną klęskę Andrzeja i Wiesławy Zoll oraz 15-u nieskazitelnego charakterów autorytetów moralnych, tj. sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
Nie Pan będzie jednak tej klęski sprawcą, a oni sami.
Ich wspólne upadanie zaczęło się już w dniu 27 marca 2001 roku, gdy prowadząca postępowanie z mojego powództwa o rozwód sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Ewa Hańderek znalazła czas na kpienie, drwienie ze mnie z tej przyczyny, że jej koleżanki sędziny oddaliły mój wniosek z dnia 22 listopada 2000r., o jej wyłączenie, a zabrakło jej go na rozpoznanie mojego wniosku z dnia 21 lutego 2001 roku, bym mógł zabierać mojego małoletniego, wtedy 13-o letniego, chorego na skoliozę i lordozę syna na jeden raz w tygodniu, nakazane dla dziecka przez lekarza sprawującego nad nim opiekę, 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
|Złożyłem wniosek z dnia 22.11.2000r. o wyłączenie SSO Ewy Hańderek z tej między innymi przyczyny, że w liczącym 9 dni okresie świąteczno-noworocznym, zezwoliła mi na kontakt z synami przez łącznie 16 godzin.
Nie wiem, skąd te powody do dumy SSO E. Hańderek, skutkujące kpieniem ze mnie, że mój wniosek o jej wyłączenie został oddalony.
Może stąd, że w gruncie rzeczy … to ona sama go oddaliła.
Rozpoznawały go wprawdzie jej koleżanki sędziny z Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, ale w rzeczywistości … rozpoznała go sama SSO E. Hańderek.
Postanowieniem z 4 grudnia 2000r. poinformowały mnie bowiem SSO Teresa Dyrga, SSO Danuta Kłosińska, SSO Jadwiga Osuch:
”Postanowienie Dnia 4 grudnia 2000r Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny w składzie następującym: Sędzia SO mgr Teresa Dyrga Sędzia SO mgr Danuta Kłosińska, Sędzia SO mgr Jadwiga Osuch (…) postanawia oddalić wniosek powoda Zbigniewa Kękusia o wyłączenie Sędziego Sądu Okręgowego mgr Ewy Hańderek
Uzasadnienie (…). Dnia 22 listopada powód złożył wniosek o wyłączenie sędzi Hańderek zarzucając, że podejmuje ona nieobiektywne i niesprawiedliwe decyzje i jest negatywnie do powoda nastawiona.
Sędzia złożyła dnia 29.XI.2000r. oświadczenie, iż nie łączy jej ze stronami żaden stosunek osobisty i nie zachodzą podstawy z art. 48 k.p.c.
Powód w swoim wniosku nie wskazuje na istnienie którejkolwiek z przesłanek ujawnionych w art. 48 k.p.c. ani w art. 49 k.p.c., a więc brak jest podstaw do wyłączenia sędziego referenta.
Samo przeświadczenie strony, co do tego, że sędzia prowadzi proces wadliwie, zwłaszcza nieobiektywnie, nie jest przesłanką do żądania wyłączenia sędziego, co powoduje oddalenie wniosku.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04 (wcześniej I1C 1115/97/R), Postanowienie SSO Teresa Dyrga, SSO Danuta Kłosińska, SSO Jadwiga Osuch
Po w.w. posiedzeniu w dniu 27 marca 2001r. złożyłem drugi wniosek o wyłączenie SSO Ewy Hańderek.
Poinformowałem Prezesa Sądu, że jeśli SSO E. Hańderek w dalszym ciągu prowadziła będzie sprawę, o jej krzywdzącym moje dzieci, w tym chore dziecko zachowaniu, poinformuję media.
Nie wyłączono jej wprawdzie, to byłaby zbyt wielka krzywda dla okrutnej SSO E. Hańderek ,ale Przewodnicząca Wydziału … wymieniła ją na – jeszcze gorszą – SSR A. Wasilewską-Kawałek.
Takie były początki zakończonego ich ostateczną klęską staczania się, kolejnych nieskazitelnego charakteru autorytetów moralnych, które ofiarą uprawianej przez nich patologii uczyniły moje dzieci, w tym małoletnie, bezbronne wobec nich, potrzebujące ich pomocy, chore dziecko.
A skończyło się całkowitą kompromitacją, klapą, tj. wydaniem, czyniącego mnie przestępcą, niekonstytucyjnego wyroku.
W 1997 roku złożyłem w Sądzie Okręgowym w Krakowie pozew o rozwód.
Sprawę prowadził Wydział XI Cywilny-Rodzinny tego Sądu do sygnatury akt, początkowo: I 1 C 1115/97/R, a od lutego 2004r., po wygraniu przeze mnie apelacji od wyroku SSR Izabeli Strózik z dnia 21 maja 2003r. zmienionej na XI CR 603/04.
Pełnomocnikiem mej żony w w.w. sprawie była adw. Wiesława Zoll, małżonka byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego oraz byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla.
Prowadzący sprawę sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie przez kilka lat obrażali moich małoletnich dzieci i moje prawa obywatelskie.
Adw. Wiesława Zoll obrażała mnie i moich świadków, okłamując, oszukując Sądy I i II instancji, poświadczając nieprawdę w wydawanych przez nią dokumentach, tj. pismach procesowych, czyniąc tak przy pełnej sędziów tych Sądów akceptacji dla takich jej zachowań, pod ich wręcz ochroną.
Rzecznik Praw Obywatelskich, poproszony przeze mnie w 2002 roku o pomoc dla mojego małoletniego chorego syna, krzywdzonego przez sędziów w.w. Sądów, poinformowany, że sędziowie, ryzykując kalectwem mojego syna nie zezwolili mi na jego rehabilitację, rekomendował mi utrzymywanie kontaktów telefonicznych z synami, poinformował o karze grzywny w kwocie do 500PLZ, grożącej mi za złożenie wniosku o wyłączenie sędziego oraz rekomendował – udzielając wsparcia w jej wobec mnie żądaniu okrutnej dla mojego chorego syna sędzi Agacie Wasilewskiej-Kawałek - poddanie się badaniom psychiatrycznym, a następnie w odpowiedzi z dnia 14 lipca 2004r. na mój przeciwko niemu, jako RPO pozew o ochronę moich dóbr osobistych, Andrzej Zoll oszukał Sąd Okręgowy w Warszawie, podając sprzeczne ze stanem faktycznym wyjaśnienie przyczyn przedstawienia mi tej rekomendacji.
Jeden z mych synów chorował od 1997r. na skoliozę.
Wykonane na polecenie lekarza specjalisty rehabilitacji-pediatry, sprawującej z mej inicjatywy opiekę nad dzieckiem, Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci, w dniu 31 stycznia 2001r. prześwietlenie rtg kręgosłupa, 13-o letniego wtedy dziecka, wykazało, że obok skoliozy, na którą chorował od lat, wystąpiła także lordoza.
Lekarz polecił mi – w obecności syna – abym zorganizował mu jak najczęstsze zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Zorganizowałem takowe i pismem z dnia 21 lutego 2001 roku złożyłem wniosek, by Sąd wyraził zgodę na zabieranie syna przeze mnie jeden raz w tygodniu na 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie.
Sędzia Ewa Hańderek nie rozpoznała mego wniosku podczas pierwszej prowadzonej przez nią rozprawy.
Po złożeniu przeze mnie w związku z tym wniosku o jej wyłączenie, nie wyłączono jej, ale … wymieniono na SSR A. Wasilewską-Kawałek.
Ta także nie rozpoznawała mego wniosku podczas żadnego z kilku prowadzonych przez nią kolejno jawnych i niejawnych posiedzeń w sprawie z mojego powództwa o rozwód.
Nie pomagały załączane przeze mnie do ponawianego przeze mnie wielokrotnie wniosku zaświadczenia lekarskie i wyniki prześwietleń, potwierdzających choroby dziecka, jak:
c. Historia Choroby /imię dziecka – ZKE/ Kękuś, zarejestrowanego w dniu 18 marca 1997r. w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Krakowie,
d. Skierowanie na badania konsultacyjne i objęcie leczeniem /imię dziecka – ZKE/ Kękuś, lat 10, wystawione 30 stycznia 1997r. przez Zespół Opieki Zdrowotnej „Krowodrza” w Krakowie, Przychodnia Rejonowa Nr 9, ul. Wójtowska 3 w Krakowie
e. Zaświadczenie Lekarskie Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego w Krakowie-Radziszowie, lek. med. Ireny Soleckiej-Szpejda z 9 czerwca 1999r.;
f. Zaświadczenie Lekarskie Dyrektora Szpitala Rehabilitacyjnego w Krakowie-Radziszowie, lek. med. Ireny Soleckiej-Szpejda z 21 października 1999r.;
g. Wyniki badania rtg., wykonane w dniu 31 stycznia 2001r. przez Lekarską Spółdzielnię Pracy, Pracownia rentgenowska, Kraków, Rynek Główny 37.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04
Nie pomogło także zaświadczenie wydane przez Dyrekcję Szkoły, do której uczęszczali moi synowie, że oni przez dwa lata nie uczestniczyli w zajęciach na basenie organizowanych przez Szkołę:
„Kraków, 2001.02.19 Zaświadczenie Na prośbę rodzica Pana Zbigniewa Kękuś, Dyrekcja Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 2 i Prywatnego Gimnazjum nr 2 zaświadcza, że uczniowie /imiona i nazwisko dzieci – ZKE/ nie korzystają od dwóch lat z zajęć szkolnych na basenie.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, pismo Z. Kękuś z 21 lutego 2001r., Oświadczenie Dyrektora Prywatnego Gimnazjum nr 2 w Krakowie z dnia 19 lutego 2001r.
W ostateczności, po 10- miesiącach nie rozpoznawania – mimo 6-u zorganizowanych w tym czasie posiedzeń jawnych i niejawnych - mego w.w. wniosku z 21.02.2001r. przez dwie kolejno prowadzące postępowanie z mojego powództwa o rozwód sędziny, tj. SSO Ewę Hańderek i SSR A. Wasilewską-Kawałek, ta druga oddaliła go postanowieniem z dnia 19 grudnia 2001r., wyjaśniając mi że:
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04; uzasadnienie do postanowienie SSR A.Wasilewskiej-Kawałek z 19.12.2001r.
Niewielu zdrowych dorosłych będzie w stanie pływać przez półtorej godziny, w chlorowanej w dodatku wodzie, nie mówiąc o chorym, 13-o letnim dziecku.
Długotrwała egzekucja postanowienia SSR A. Wasilewskiej-Kawałek mogła być ze szkodą dla dziecka, niebezpieczna dla jego zdrowia.
A jednak mimo, że bez konsultacji z lekarzami specjalistami wydała SSR A. Wasilewska-Kawałek jej postanowienie z 19.12.2001r., mimo, że w oczywistej niezgodzie było ono z nadrzędnym interesem chorego dziecka, bardzo niebezpieczne, nie wykluczone, że szkodliwe dla jego zdrowia i sprzeczne nawet ze … zdrowym rozsądkiem oraz przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka, zaakceptowane zostało postanowieniem z dnia 4 marca 2002 roku przez troje sędziów sądu II instancji, tj. Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek.
Przez wiele lat cierpliwie znosiłem obrazę moich dzieci i moich praw obywatelskich przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla i adw. Wiesławę Zoll. Lekko obsesyjne ataki na mnie i moich świadków adw. Wiesławy Zoll, jej kłamstwa i oszustwa, traktowałem jako element folkloru sądowego.
Gdy jednak sędziny Ewa Hańderek, a następnie Agata Wasilewska-Kawałek krzywdzić zaczęły mojego małoletniego chorego syna, ryzykując jego kalectwem oraz gdy okazało się, że moją dla jej przez lat kłamstw, oszustw pobłażliwość, adw. Wiesława Zoll zinterpretowała najwidoczniej jako uległość dla jej patologicznego, sprzecznego z przepisami Konstytucji RP i Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego postępowania i jako narzędzia osiągania jej celów wykorzystywać zaczęła moje dzieci, w tym nawet chore dziecko, zdecydowałem się zaprotestować przeciwko patologicznemu przez sędziny i adw. Wiesławę Zoll traktowaniu mojego małoletniego chorego dziecka, oraz przeciwko kłamstwom i oszustwom adw. Wiesławy Zoll.
Sędziny wzięli wtedy w obronę inni sędziowie, a adw. Wiesławę Zoll sędziowie, Naczelna Rada Adwokacka w Warszawie i Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie.
Sędziów oraz adw. Wiesławę Zoll wziął w obronę Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll.
Tylko mojego dziecka nie miał kto bronić.
Natychmiast po złożeniu przeze mnie pismem z dnia 4 listopada 2001r. skargi na sędzię Agatę Wasilewska-Kawałek ta, podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001r. zażądała ode mnie – nie przedstawiając jakiegokolwiek uzasadnienia dla jej żądania, ani jego podstawy prawnej - abym się poddał badaniom psychiatrycznym.
W jej żądaniu wsparł ją następnie Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Andrzej Zoll.
Sędzia A. Wasilewska-Kawałek, która postanowieniem z dnia 19.12.2001r. oddaliła mój wniosek, bym mógł zabierać dorastającego, dojrzewającego, chorego na skoliozę i lordozę syna jeden raz w tygodniu na 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie, kilka miesięcy później, tj. w dniu 8 sierpnia 2002r. wydała postanowienie przyznające mej żonie ogromną, nie mającą żadnego uzasadnienia w sytuacji gospodarczej Polski, ani zmianach mojego wynagrodzenia, łącznie 80-o procentową – po 50-o procentowej niewiele ponad rok wcześniej - podwyżkę alimentów.
W uzasadnieniu do w.w. postanowienia napisała:
„Od daty postanowienia ustalającego obowiązek alimentacyjny powoda wobec dzieci, jego sytuacja materialna nie uległa zasadniczej zmianie. Sam wzrost ogólnych kosztów utrzymania, wywołany inflacją, był w przeciągu tego okresu niewielki i w świetle art. 138 krio również nie uzasadniałby zmiany wysokości świadczeń alimentacyjnych. Potrzeby dzieci jednakże wzrosły, co uzasadnione jest ich wiekiem. Starszy z chłopców jest w okresie intensywnego wzrostu, co pociąga za sobą wysokie koszty zakupu odzieży. (…)”. – podkreślenie moje – ZKE.
„Starszy z chłopców” to ten, którego sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie zezwoliła mi rehabilitować.
Intensywny wzrost chorego na skoliozę i lordozę dziecka nie był dla A. Wasilewskiej-Kawałek argumentem - gdy ja go używałem - by ją przekonać do wyrażenia zgody na to bym mógł syna rehabilitować.
Okazał się takowym dla celu przyznania mej żonie ogromnej podwyżki alimentów.
A. Wasilewskiej-Kawałek nie przekonywały, prezentowane jej przeze mnie w mych pismach procesowych zagrożenia spowodowane nie leczoną skoliozą, tj.:
Zachowywała się A. Wasilewska-Kawałek jakby nie znała art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka /Dziennik Ustaw, 2000, 02.11/.
O ile okrutna sędzia A. Wasilewska-Kawałek gardziła prawami mojego chorego dziecka, stwarzając bardzo poważne zagrożenia dla jego zdrowia, a za nazwanie jej przeze mnie okrutną sędzią nałożyła na mnie karę grzywny w kwocie 1.000,00PLN, ponieważ uznała, że ja tak ją nazywając ubliżyłem powadze Sądu, jej następczyni w postępowaniu z mojego powództwa o rozwód, sędzia Izabela Strózik okazała się sędzią … uzdrowicielką.
Świadoma skoliozy i lordozy mego syna, sama jej wiedzę o chorobach potwierdziwszy pna stronie 7 Uzasadnienia do wyroku, który wydała w dniu 21 maja 2003r.: „Starszy syn stron ma stwierdzoną chorobę kręgosłupa, powód zajął się leczeniem tego schorzenia i rehabilitacją syna” , w tym samym Uzasadnieniu do jej Wyroku z 21 maja 2003 r., zaledwie kilka stron dalej, tj. na s. 12 napisała „Nie wykazują (dzieci – ZKE) by czuły się nieszczęśliwe, dobrze się uczą, są zdrowe”.
Tak to między 7 a 12 stroną Uzasadnienia do jej Wyroku z 21 maja 2003 r., … uzdrowiła SSR Izabela Strózik mego syna.
Zezwoliwszy mi wyrokiem z dnia 21.05.2003r. na spotkania z synami – wtedy 16, 12 lat - raz na dwa tygodnie, w weekend’y oraz we wskazanych przez nią okresach świąt, wakacji i ferii, takie uzasadnienie przedstawiła sędzia Izabela Strózik dla jej stanowiska:
„Agresywny sposób prowadzenia przez powoda procesu, atakowanie innych (sędziów , pełnomocnika pozwanej /adw. Wiesławy Zoll – ZKE/, a nawet męża pełnomocnika pozwanej /RPO, prof. Andrzeja Zoll – ZKE/ wskazują na cechy powoda, które mogą mieć negatywny wpływ na wychowanie dzieci. (…) Zdaniem Sądu /tj. sędzi Izabeli Strózik – ZKE/ uregulowanie kontaktów w taki sposób /tj. raz na dwa tygodnie w weekend – ZKE/ zagwarantuje prawidłowe wychowanie dzieci w sensie społecznym.”
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Uzasadnienie do wyroku sędzi I. Strózik z dnia 21 maja 2003r.
Sprawę nie uczęszczania małoletniego chorego dziecka przez dwa lata na potrzebne dla jego rehabilitacji zajęcia na basenie tak oto podsumowała z kolei następczyni SSO Ewy Hańderek, SSR Agaty Wasilewskiej-Kawałek i SSR Izabeli Strózik w postępowaniu z mojego powództwa o rozwód, sędzia „ekspertka”, Teresa Dyrga w uzasadnieniu do wyroku, który wydała w dniu 22 listopada 2004r.:
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04,
uzasadnienie do wyroku SSO Teresy Dyrga z dnia 22 listopada 2004r.
To fakt, nie można polemizować z „ekspertką”, SSO Teresą Dyrga … .
Sprawność fizyczna mojego syna się nie obniżyła, tj. dziecka nie – na przykład - sparaliżowało.
Skutki nie rehabilitowanej z winy Sądu skoliozy i lordozy mogą pojawić się jednak w przyszłości.
I dlatego … ja, świadek krzywdy wyrządzanej mojemu dziecku przez familię Zoll i podporządkowanych im sędziów muszę zostać przestępcą.
Stanowisko, jak wyżej, zaprezentowała sędzia Teresa Dyrga w uzasadnieniu do wyroku, który w sprawie z mojego powództwa o rozwód wydała w dniu 22 listopada 2004r., kończąc sprawę w I-ej instancji.
W tym samym uzasadnieniu mnie zarzuciła SSO Teresa Dyrga, że ja upubliczniając wiadomości z prowadzonego przez nią postępowania postępuję w niezgodzie z … wartościami chrześcijańskimi.
Wyrok wydany w dniu 22 listopada 2004r.przez wyłączoną z mocy ustawy SSO Teresę Dyrga został utrzymany w mocy wyrokiem wydanym w dniu 10 kwietnia 2006r. przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w składzie z obecnym Prezesem tego Sądu, sędzią Andrzejem Struzik.
Niezależny i niezawisły wielbiciel sędzi Teresy Dyrga, sędzia Andrzej Struzik wyjaśnił mi, że ja składając wniosek o wyłączenie SSO Teresy Dyrga w dniu 19 listopada 2004r. … paraliżowałem pracę Sądu i w związku z tym SSO Teresa Dyrga mogła prowadzić posiedzenie w dniu 22.11.2004r. i wydać wyrok, pozbawiając mnie możności skorzystania z mego konstytucyjnego /art. 78 Konstytucji RP: „Każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji.” / i ustawowego /art. 394.1.10 Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego: „Zażalenie do sądu drugiej instancji przysługuje na postanowienia sądu pierwszej instancji kończące postępowanie w sprawie, a ponadto na postanowienia sądu pierwszej instancji i zarządzenia przewodniczącego, których przedmiotem jest: (…) 10) oddalenie wniosku o wyłączenie sędziego.”/ prawa do dwuinstancyjności postępowania, tj. do złożenia zażalenia na postanowienie koleżanek sędzin SSO Teresy Dyrga, oddalające mój wniosek o wyłącznie T. Dyrgi.
Wydaje się, że Prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędziemu Andrzejowi Struzik już wcześniej okazywana przez niego sympatia do sędzi Teresy Dyrga – oddalił mój wniosek o jej wyłączenie, wyjaśniając mi, że SSO T. Dyrga nie rozpoznaje moich wniosków, bo ich nie dostrzega i, że on wierzy Teresie Dyrga, ponieważ – jak mi wyjaśnił w postanowieniu z 26 lipca 2004r. - ona jest autorytetem moralnym, jak orzekł Sąd Najwyższy z 1971r.: „Jak wskazuje Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 sierpnia 1971 sygn. I CZ 212/71 (publ. OSNC 1972/3/55) autorytet moralny sędziego przemawia za wiarygodnością złożonego wyjaśnienia i jeżeli strona żądająca wyłączenia zaprzecza prawdziwości, obowiązana jest wskazać i udowodnić okoliczności, które by podważały wiarygodność oświadczenia sędziego.” – umysł sparaliżowała.
Zdaje się trwać w tym paraliżu, autorytet moralny, sędzia Andrzej Struzik ponieważ ostatnio w kompromitujący jego samego oraz Sąd Apelacyjny w Krakowie sposób, znowu broniąc SSO Teresy Dyrga – nazwijmy to delikatnie – „potknął się” na złożonym przeze mnie do niego, jako Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie wniosku.
Warto wspomnieć, że trzy sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, w tym Przewodnicząca Wydziału, SSO Agnieszka Oklejak, przyszły do pracy w … sobotę, 20 listopada 2004r., celem oddalenia mego wniosku z piątku, 19.11.2004r. o wyłączenie SSO T. Dyrgi
Mój liczący ponad 30 stron wniosek z dnia 4 czerwca 2002r. o wyłączenie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek jej trzy koleżanki sędziny z Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, w tym Przewodnicząca Wydziału, SSO Agnieszka Oklejak, rozpoznały już następnego dnia, tj. 5 czerwca 2002r., oddalając go ponieważ SSR A. Wasilewska-Kawałek sama je poinformowała, tj. złożyła oświadczenie, że nie zachodzą podstawy jej wyłączenia.
W tym miejscu warto wskazać, że mojego wniosku z dnia 21 lutego 2001r. o wyrażenie przez Sąd zgody, bym mógł zabierać chore dziecko na nakazane dla niego przez lekarza zajęcia rehabilitacyjne, nie rozpoznawały dwie kolejno prowadzące w tym czasie postępowanie z mojego powództwa o rozwód, SSO Ewa Hańderek i SSR A. Wasilewska-Kawałek, przez kolejnych 10 … miesięcy, tj. do dnia 19 grudnia 2001r., gdy go ostatecznie wydanym w tym dniu postanowieniem SSR A. Wasilewska-Kawałek oddaliła.
Mimo 6-u prowadzonych przez nie w tym okresie posiedzeń.
Takie to mają priorytety sędziny, podopieczne SSO Agnieszki Oklejak i sama pani Przewodnicząca, która dwukrotnie – w 2004 i 2005 roku - odmówiła Rzecznikowi Praw Dziecka wydania akt sprawy z mojego powództwa o rozwód, skutecznie uniemożliwiając Rzecznikowi rozpoznanie zgłoszonej mu przeze mnie 23.04.2004r. sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka przez SSO Ewę Hańderek, SSR A. Wasilewską-Kawałek, SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, Marię Kuś-Trybek i Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla.
Sam Rzecznik Praw Obywatelskich Andrzej Zoll także nie dopełnił jego ustawowego obowiązku wobec Rzecznika Praw Dziecka i nie doręczył – tj. w ogóle przez kilka lat nie odpowiedział na pismo z tej sprawie RPD - Rzecznikowi akt prowadzonej przez RPO sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego dziecka przez w.w. sędziów.
W związku z powyższym, tj. odmową doręczenia Rzecznikowi Praw Dziecka akt sprawy z mojego powództwa o rozwód przez Przewodniczącą Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Agnieszkę Oklejak oraz zlekceważenie żądania doręczenia Rzecznikowi akt przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka do dnia złożenia niniejszego pisma nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie … 4 lata temu, tj. w dniu 23.04.2004r. sprawy obrazy praw mojego małoletniego chorego dziecka przez SSO Ewę Hańderek, SSR A. Wasilewską-Kawałek, SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, Marię Kuś-Trybek i Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla.
Fakt nie rozpoznania przez RPD zgłoszonej mu przeze mnie sprawy potwierdza oświadczenie Rzecznika Praw Dziecka, Ewy Sowińskiej z dnia 15 kwietnia 2008r.:
Dowód: Załącznik 5 Biuro Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt: GR/IX/075517- 2/2008/ES, pismo Rzecznika, Ewy Sowińskiej z dnia 15 kwietnia 2008r., podkreślenie moje – ZKE
Praw mojego dziecka – z przedstawionych wyżej przyczyn - nie doszedłem, a zamiast tego odziani w sędziowskie togi zwyrodnialcy oraz Andrzej Zoll, którzy te prawa obrażali, ryzykując kalectwem mojego syna, uczynili mnie przestępcą, który ich znieważył i zniesławił.
Uczynili tak 18 grudnia 2007r., z pomocą sędziego Tomasza Kuczma, który wydał w sprawie przeciwko mnie niekonstytucyjny wyrok, za wiedzą pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości, gdy Pan był już Ministrem, a Andrzej Zoll, z Pana nominacji szefem zespołu ekspertów reformujących wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.
Wszystkie wyżej wymienione, przez lata obrażające moich dzieci i moje prawa obywatelskie sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, razem z broniącymi je przed wyłączeniem koleżankami sędzinami z ich macierzystego Wydziału, Prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Mają Rymar, obrażającymi prawa mojego małoletniego chorego dziecka sędziami Sądu Apelacyjnego w Krakowie, w tym Prezesem tego Sądu, sędzią Włodzimierzem Baranem, który w lipcu 2004 roku złożył zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie wymienionych w dalszej części niniejszego pisma przestępstw, oraz Wiesławą i Andrzejem Zoll uczynili mnie, zgodnie obciążając mnie ich zeznaniami, przestępcą, który ich skrzywdził, tj. znieważył i zniesławił.
Nie wiedziałem, że nazywając kłamcę, kłamcą, oszusta, oszustem, zwyrodnialca i okrutnika, zwyrodnialcem i okrutnikiem, a tchórza, tchórzem znieważa się i zniesławia.
Zamiast pomocy udzielić mojemu synowi, tj. wypełnić jego wobec małoletniego, chorego, zagrożonego kalectwem dziecka konstytucyjne i ustawowe /Ustawa o RPO z 15.07.1987r./ obowiązki, Andrzej Zoll, jako Rzecznik Praw Obywatelskich mnie rekomendował poddanie się badaniom psychiatrycznym.
W reakcji na słane przeze mnie do niego, jako RPO w 2002r. prośby o pomoc dla mojego, krzywdzonego przez w.w. sędziów dziecka, Andrzej Zoll upoważnił swą podwładną, Dyrektora Zespołu Prawa Rodzinnego do poinformowania mnie pismem z dnia 20 sierpnia 2002r., między innymi:
„Uprzejmie informuję, że niezależnie od zabezpieczenia kontaktów bezpośrednich z synami konieczne jest utrzymywanie kontaktów pośrednich, tj. telefonicznych. Ubolewać należy, że w postanowieniu zabezpieczającym Pana kontakty bezpośrednie pominięto okres wakacji i świąt. (…) Uprzejmie informuję, że wnioski o wyłączenie sędziego również mogą skutkować ukaraniem grzywną. Zgodnie bowiem z art. 53 Kpc sąd ukarze zgłaszającego w złej wierze wniosek o wyłączenie sędziego grzywną do wysokości 500 zł” (…) Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /mec. Wiesławy Zoll – ZKE/.
Ocena zasadności wniosków, jak i zebranego w sprawie materiału dowodowego – jak również poddania się przeprowadzenia dowodu – należy do niezawisłego sądu. W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.
Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich /Andrzej Zoll – ZKE/ nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi”.
- podkreślenie moje – ZKE.
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP, akta sprawy RPO-398574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, G. Rdzanek-Piwowar z 20 sierpnia 2002r.
Upoważniona przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Andrzeja Zolla do udzielenia odpowiedzi na moje do niego pisma w sprawie obrazy praw obywatelskich mojego syna przez w.w. sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, G. Rdzanek-Piwowar słowem nawet nie wspomniała w w.w. piśmie z 20.08.2002r. o tej właśnie – tj. obrazie praw mojego dziecka - sprawie, a wskazane przeze mnie Rzecznikowi przykłady oczywistych kłamstw, oszustw adw. Wiesławy Zoll z wydanych przez nią dokumentów, nazwała moją z nią … „polemiką”.
Moja „polemika” z adw. Wiesławą Zoll trwa do dnia złożenia przeze mnie niniejszego pisma, ponieważ ta – obecnie chroniona osobiście przez m.in. Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wchód, Krystynę Kowalczyk - oszustka nigdy nie okazała dokumentów, na które kłamliwie powoływała się w jej pismach procesowych.
Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll dotrwał w zaprezentowanym wyżej stanowisku konsekwentnie do końca trwania jego kadencji, przez niespełna cztery lata, tj. do lutego 2006r.
Przez niespełna cztery lata Andrzej Zoll nie rozpoznał zgłoszonej mu w 2002 roku pismami z dnia – cytat z w.w. pisma RPO z dnia 20.08.2002r.: (…) 21.02.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r. 19.06.2002r. i 18.07.2002r.” oraz wielokrotnie przeze mnie ponawianej w latach 2003 – 2006 sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego dziecka do ochrony zdrowia.
Nie rozpoznał jej Andrzej Zoll ponieważ okrutne wobec mojego syna sędziny chroniły wykorzystującą moje małoletnie dzieci jako doskonałe źródło dochodu oraz narzędzie osiągania jej celów procesowych małżonkę A. Zolla, adw. Wiesławę Zoll przed poniesieniem konsekwencji za oczywistą przez nią obrazę przepisów Konstytucji RP i Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego, tj. poświadczanie nieprawdy, posługiwanie się kłamstwami i oszustwami w wydawanych przez nią dokumentach, tj. pismach procesowych, które adw. Wiesława Zoll, uczestnicząc w wyżej wymienionym, prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie postępowaniu z mojego powództwa o rozwód jako pełnomocnik mej żony, składała do akt sprawy /sygn. akt XI CR 603/04/.
Oszustka, adw. Wiesława Zoll powoływała się w jej pismach procesowych na nigdy przez nią nie okazane zaświadczenia, fałszywie przedstawiała w nich treść złożonych przeze mnie rzeczywiście dokumentów, obrażała, zniesławiała jej fałszywymi zarzutami mnie i moich świadków.
Gdy od czerwca 2001 roku nalegać zacząłem – powołując się na przepisy w tym zakresie Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego:
a. Art. 126 Kodeksu Postępowania Cywilnego: [Treść] „Każde pismo procesowe powinno zawierać (...) p. 3 (...) dowody na poparcie przytoczonych okoliczności.”.
b. art. 129 Kodeksu Postępowania Cywilnego: [Oryginał Dokumentu] „Strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą”.
c. Art. 3. Kodeksu Postępowania Cywilnego: „[Zasada prawdy] § 1. Strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek i przedstawiać dowody”.
by adw. W. Zoll doręczyła dokumenty, na które się powoływała w jej pismach procesowych, lub – jak stanowi art. 51.4 Konstytucji RP: ”Każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.” - sprostowała i usunęła jej kłamliwe, dyskredytujące mnie jako człowieka i ojca oświadczenia, adw. Wiesława Zoll …uciekła w 2003r. z postępowania, raz jeszcze, podczas posiedzenia w dniu 21 maja 2003r. załkawszy nad sobą:
”Powód stosuje metodę pomawiania i szkalowania mojej osoby. Nie spotkało mnie to przez 37 lat pracy.”
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 21.05.2003r., s. 4, oświadczenie mec. W. Zoll
Trzeba mieć tupet … i za grosz honoru i ambicji.
A ja, takiego, jak adw. Wiesława Zoll moralnego, żerującego na dzieciach i wykorzystującego je jako narzędzia osiągania celów procesowych dna, nie spotkałem przez ponad 50 lat życia.
Argumentacja, jakiej użyła adw. W. Zoll na swą obronę, to klasyka, standard, podstawowa taktyka stosowana przez obrażających prawo funkcjonariuszy publicznych.
Ileż to ja mam pism użalających się nad sobą funkcjonariuszy publicznych, wmawiających mi, że ich lżę.
Pana podwładna, pani Irena Kozłowska z Biura Skarg i Wniosków Ministerstwa Sprawiedliwości, która strzegła, by mnie bez przeszkód uczyniono przestępcą, wmawiając mi przez ponad rok, że Minister Sprawiedliwości nie obejmuje nadzoru nad postępowaniami prowadzonymi przez sądy i/lub prokuratury, po tym, gdy już osiągnęła jej cel, tj. gdy uczyniono mnie przestępcą, przysłała mi pismo, w którym zarzuciła mi, że ja … lżę pracowników resortu.
Nie wiem, kogo miała na myśli, ani którymi z użytych przeze mnie określeń ja lżyłem, bo na to, by mi te kwestie wyjaśnić pani Kozłowskiej zabrakło już odwagi.
Napisać prawdę o sędzi, prokuratorze, Rzeczniku Praw Obywatelskich znaczy go … lżyć.
O tym, że razem z jej mężem, Andrzejem Zoll oraz grupą podporządkowanych im sędziów obrażała adw. Wiesława Zoll przez kilka lat konstytucyjne i ustawowe prawa moich dzieci, w tym chorego dziecka, że mnie i moich świadków jej kłamstwami i oszustwami obrażała i zniesławiała, dyskredytując mnie jako ojca, ani o tym, że sprzeciwiała się moim kontaktom z synami, nawet wtedy, gdy prosiłem o ich rozszerzenie z jednym z nich, bym go mógł zabierać jeden raz w tygodniu na 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie i, że moich synów wykorzystywała wyłącznie jako narzędzia osiągania jej celów procesowych, w tym jako narzędzie prymitywnego wobec mnie, wymuszającego moją, dla dobra dzieci, uległość wobec jej wniosków, nie wspomniała adw. Wiesława Zoll.
O ile Andrzej Zoll konsekwentnie przez 4 lata trwał w stanowisku zaprezentowanym w w.w. piśmie do mnie G. Rdzanek-Piwowar z dnia 20.08.2002r.: „Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich /Andrzej Zoll – ZKE/ nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.” i w latach 2002 do 2006 nie rozpoznał zgłoszonej mu przeze mnie w 2002 roku i ponawianej przez kolejne lata sprawy obrazy praw obywatelskich mojego dziecka, zabrakło mu konsekwencji w trwaniu w stanowisku, że ja jestem osobą chorą psychicznie.
W w.w. piśmie z 20.08.2008r. napisała z upoważnienia RPO, A. Zolla, Grażyna Rdzanek-Piwowar: W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.
Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll, zamiast zrealizować jego konstytucyjne i ustawowe obowiązki wobec mojego dorastającego, chorego na skoliozę i lordozę dziecka, zatroszczył się o stan mojego zdrowia psychicznego, udzielając wsparcia okrutnej wobec mojego syna A. Wasilewskiej-Kawałek, która przez wiele miesięcy nie rozpoznawała mego wniosku, bym mógł dziecko rehabilitować, w ostateczności oddalając ten wniosek i wyjaśniając mi – bez konsultacji z lekarzami, ekspertami sądowymi – że dla cierpiącego na skoliozę i lordozę dziecka znacznie korzystniej będzie, gdy będzie uczestniczyło jeden raz w tygodniu w dwóch, pod rząd, godzinach zajęć na basenie, a nie, jak zalecił lekarz specjalista rehabilitacji-pediatra kilka razy w tygodniu w 45-o minutowych, w ostateczności żądając ode mnie, abym ja poddał się badaniom psychiatrycznym /nawiasem mówiąc, uważam, że jej zachowaniem SSR A. Wasilewska-Kawałek dowiodła, że to ją – nieskazitelnego charakteru autorytet moralny - poddać by trzeba takowym badaniom/.
Rzecznik Praw Obywatelskich bardzo musiał być zatroskany o moje zdrowie psychiczne skoro jego rekomendację dla mnie uzasadnił, wyjaśniając, że ja wycofując moją – wyrażoną przeze mnie pod presją wywartą na mnie szantażem moralnym podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001r. przez SSR A. Wasilewską-Kawałek, która nie podała podstawy prawnej jej żądania wobec mnie, abym się poddał badaniom psychiatrycznym, ani jakiegokolwiek dla tego żądania uzasadnienia – zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym uniemożliwiłem przeprowadzenie … dowodu tak istotnego dla tej /tj. o rozwód – ZKE/ sprawy.
Uznał mnie zatem Rzecznik Praw Obywatelskich za osobę chorą psychicznie i w tym stanowisku trwał Andrzej Zoll przez 4 lata.
Nie przeszkodziło mu to jednak w obciążeniu mnie jego zeznaniami w prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej i uczynieniu mnie przestępcą, który go – jako Rzecznika Praw Obywatelskich – skrzywdził, tj. znieważył i zniesławił.
Fakt obciążenia mnie zeznaniami przez Andrzeja Zolla w prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej o jego, między innymi, znieważenie i zniesławienie potwierdza zapis aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 13 czerwca 2006r.:
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt 1 ds. 39/06/s, akt oskarżenia prokurator R. Ridan przeciwko Z. Kękuś z dnia 13.06.2006r.
A przecież, jak Panu doskonale wiadomo, art. 31. § 1. Kodeksu Karnego stanowi:
Skoro zatem uznał mnie Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll już w 2002 roku za osobę chorą psychicznie, wymagającą dla dobra sprawy o rozwód poddania badaniom psychiatrycznym i trwał w tym stanowisku przez kolejne 4 lata, tj. do lutego 2006 roku, gdy zakończył jego „misję” jako RPO, mógł był się powstrzymać pan profesor przynajmniej przed uczynieniem mnie przestępcą … .
Przecież nazywając go – między innymi - cynicznym, zwyrodniałym tchórzem, okrutnikiem, kłamcą, oszustem, ja mogłem, jako zdaniem pana profesora chory psychicznie, nie rozpoznawać znaczenia mego postępowania … .
Nadmienię tylko, celem uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości, co do następstwa zdarzeń w czasie, że nie ja „zacząłem”.
Mnie oskarżyła prokurator R. Ridan przecież o znieważanie i zniesławienie Andrzeja Zolla w okresie od stycznia 2003r.
A Andrzej Zoll odesłał mnie – naruszając moją konstytucyjnie nienaruszalną godność, której poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych /art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej/ - do psychiatry już w 2002 roku.
Dopiero wiele miesięcy po tym, gdy Rzecznik Praw Obywatelskich odesłał mnie do psychiatry i rekomendował mi kontakty telefoniczne z chorym dzieckiem, czyniąc tak w reakcji na zgłoszoną przeze mnie A. Zollowi sprawę obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego syna przez uległe wobec małżonki pana profesora sędziny i po tym, gdy Andrzej Zoll, jako RPO trwał niezmiennie w stanowisku z w.w. pisma do mnie z dnia 20.08.2008r. … Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich /Andrzej Zoll – ZKE/ nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi”. ja nazwałem A. Zolla w mych – przez kogo innego, tj. nie przeze mnie, publikowanych w Internecie – pismach figurantem, a potem okrutnikiem, następnie zwyrodnialcem, później tchórzem schowanym za przychylnych mu funkcjonariuszy publicznych i wykorzystującym stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich w celach prywatnych.
To, że Andrzej Zoll jest jeszcze do tego wszystkiego kłamcą i oszustem … samo wyszło z wydanego przez niego, jako RPO dokumentu, tj. jego odpowiedzi na mój pozew przeciwko niemu o ochronę moich dóbr osobistych.
A. Zoll, kłamca i oszust nie wahał się oszukać nawet Sądu Okręgowego w Warszawie.
„Zollizacja” prawa zyskuje ogromną popularność wśród prokuratorów i sędziów, a szczególnie w kręgach rozpoczynających kariery w zawodach prawniczych asesorów i oczywiste kłamstwa, oszustwa Andrzeja Zolla – a także jego małżonki, adw. Wiesławy Zoll – z pobłażliwością spotykają ze strony zatrudnionych w wymiarze sprawiedliwości sprzymierzeńców familii Zoll.
W tym miejscu wskazać należy, że ja nie napisałbym ani jednego słowa, nie użyłbym ani jednego wobec Andrzeja Zolla w latach 2003 do 2005 – ani potem - określenia, którym ten mógłby się poczuć pokrzywdzony, tj. znieważony i/lub zniesławiony, gdyby on sam rozpoznał w 2002 roku jak przystało na Rzecznika Praw Obywatelskich, zgłoszoną mu wtedy przeze mnie sprawę obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego na skoliozę i lordozę dziecka przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Ewę Hańderek i SSR Agatę Wasilewską-Kawalek oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek, zamiast rekomendowania mi utrzymywania kontaktów telefonicznych z chorym dzieckiem i poddania się badaniom psychiatrycznym oraz trwania w tym stanowisku … do dnia złożenia przeze mnie niniejszego pisma.
Co więcej, nie napisałbym w latach 2003 do 2005 – ani później - ani jednego słowa, nie użyłbym ani jednego określenia, którym mogliby poczuć się znieważeni i/lub zniesławieni adw. Wiesława Zoll i piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, którzy razem z Wiesławą i Andrzejem Zoll uczynili mnie przestępcą, gdyby oni sami już od 1998 roku nie obrażali moich dzieci i moich praw obywatelskich, nie krzywdzili mojego chorego syna, nie obrażali mnie i zniesławiali, nie ograbiali mnie z ogromnych kwot lub nie chronili przed konsekwencjami ich zachowania, w tym przed wyłączeniem sędzin, które prześcigały się w okazywaniu moim dzieciom i mnie jak nieograniczona może być patologia niezależnego, niezawisłego, a przede wszystkim … nieusuwalnego funkcjonariusza publicznego.
Ja i tak mnóstwo wykazałem cierpliwości przez wiele lat wstrzymując się z upublicznieniem wiadomości z prowadzonego od 1997 roku przez Sąd Okręgowy w Krakowie oraz Sąd Apelacyjny w Krakowie postępowania z mojego powództwa o rozwód.
Dopiero po 6 latach oczywistego i rażącego obrażania moich dzieci i moich praw obywatelskich przez sędziów w.w. Sądów, w tym po latach obrazy tych praw także przez Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla i pod jego ochroną, o sposobie traktowania moich dzieci przez sędziów i Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowałem Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca.
Niedługo potem, w styczniu 2003r. członkowie Stowarzyszenia publikować zaczęli na zarządzanych przez nich portalach internetowych elektroniczne wersje niektórych z pism, składanych przeze mnie w różnych instytucjach wymiaru sprawiedliwości.
I wtedy zdecydowano, że muszę zostać przestępcą.
W lipcu 2004 roku Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, wspomagający sędziów oraz RPO, Andrzeja Zolla w ich obrażających moich dzieci i moje prawa obywatelskie zachowaniach, chroniący ich przed konsekwencjami – obrażając przepisy Konstytucji RP i Ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich z 15.07.1987r., wchodząc w rolę Sejmu RP, lub Rzecznika Praw Obywatelskich rozpoznał m.in. mój wniosek do Andrzeja Zolla z dnia 29 listopada 2002r., aby ten, sprzeniewierzywszy się złożonemu przed Sejmem ślubowaniu zrezygnował ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich - obrazy tych praw i patologii okazywanej mojemu dziecku, Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa z art. 226 § 1 i inne.
Postępowanie przygotowawcze prowadziła prokurator Radosława Ridan, która – ponaglana przez pragnące jak najszybszego uczynienia mnie przestępcą, SSO Maję Rymar, SSO Teresę Dyrga i SSO Małgorzatę Ferek – wydała w dniu 13 czerwca 2006r. akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o popełnianie w latach 2003-2005 przez Internet przestępstw:
Wszystkie wyżej wymienione czyny miałem popełnić w związku z w.w. prowadzonym w latach 1997-2006 przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie postępowaniem z mojego powództwa o rozwód – sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie: XI CR 603/04.
Wszystkie w.w. osoby obciążyły mnie ich zeznaniami, czyniąc mnie ostatecznie przestępcą.
Prowadzenie sprawy przeciwko mnie powierzono sędziemu Tomaszowi Kuczma, który pierwszym, wydanym przez niego w dniu 30 listopada 2006r.postanowieniem, postanowił zwrócić akta sprawy prokurator Radosławie Ridan.
Napisał sędzia T. Kuczma w w.w. postanowieniu z dnia 30.11.2006r., między innymi – Załącznik 2:
„Sygn. akt II K 451/06 Dnia 30 listopada 2006r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składziePrzewodniczący: SSR Tomasz Kuczma Protokolant (…) Przy udziale Prokuratora – po rozpoznaniu w sprawie Zbigniewa Kękusia oskarżonego o przestępstwa z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk, z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk, z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk oraz z art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kkz urzędu w przedmiocie zwrotu sprawy prokuratorowi celem uzupełnienia postępowania przygotowawczego na podstawie art. 345 § 1 kpk. postanawia zwrócić sprawę przeciwko oskarżonemu Zbigniewowi Kękuś Prokuratorowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia-Wschód /Radosławie Ridan – ZKE w celu usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego polegających na
- braku zawiadomienia wszystkich pokrzywdzonych w sprawie- nieczytelności dokumentów dołączonych do akt sprawy”
Postanowieniem z dnia 27 października 2006r. Sąd Najwyższy – Izba Karna w Warszawie, na podstawie art. 37 § 1 kpk przekazała sprawę oskarżonego Zbigniewa Kękusia do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy. Prokurator oskarżył Zbigniewa Kękusia o popełnienie szeregu przestępstw wyczerpujących znamiona przestępstw z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk przeciwko różnym osobom pokrzywdzonym: Prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Sędziom Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Prezesowi Sądu Okręgowego w Krakowie, Sędziom Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Prezesowi Sądu Okręgowego w Krakowie, Sędziom Sądu Okręgowego w Krakowie; z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk przeciwko adwokat /Wiesława Zoll – ZKE/ - pełnomocnikowi strony pozwanej w sprawie rozwodowej wszczętej na skutek powództwa oskarżonego; z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk związanego ze znieważeniem Rzecznika Praw Obywatelskich oraz przestępstwa z art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.
(…)Wypełnienie znamion zarzucanych przez Prokuratora /Radosławę Ridan – ZKE występków stanowi nie sam fakt sporządzania przedmiotowych pism, ale publiczne ich rozpowszechnienie. Do przypisania więc sprawcy przestępnego zachowania potrzebne jest wykazanie, że to on takie informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk lub 226 § 3 kk oraz 241 § 2 kk na stronach internetowych zamieszczał. W zgromadzonym materiale dowodowym brak jest natomiast dowodów dotyczących ustalenia danych osoby, która zamieszczała informacje na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl.
(…)Prokurator /Radosława Ridan – ZKE w czasie prowadzonego postępowania przygotowawczego nie podjął żadnych czynności mających na celu ustalenie, do jakich organizacji czy też osób fizycznych należą domeny internetowe i jakie osoby na tych stronach mogły zamieścić informacje i jaka osoba przedmiotowe pisma zamieściła. Dopiero takie czynności pozwolą jednoznacznie ustalić sprawcę zarzucanych w akcie oskarżenia czynów, a także w prawidłowy sposób ustalić formę sprawstwa.
(…)Zastrzeżenia też budzą przekazane do Sądu akta postępowania przygotowawczego i zawarte w nich odpisy, z których wiele, całkowicie lub częściowo jest nieczytelne m.in. kart /numery kart, łącznie ok. 140 kart – ZKE/ - co uniemożliwia ich ocenę. Nieczytelność takich materiałów również stanowi podstawę zwrotu sprawy prokuratorowi /Radosławie Ridan – ZKE do postępowania przygotowawczego (SN Z 37/79 OSNKW 1980 nr 3 poz. 30).
Wszystkie wskazane braki postępowania uzasadniają zwrot sprawy Prokuratorowi /Radosławie Ridan – ZKE do postępowania przygotowawczego celem jego uzupełnienia, w kierunku wskazanym przez Sąd w sentencji i w uzasadnieniu postępowania. Pieczęć okrągła Sąd Rejonowy w Dębicy,
Dowód: Załącznik 2: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, Postanowienie z 30 listopada 2006r. – podkreślenia moje – ZKE
Ponad podane przez sędziego T. Kuczma istotne braki formalne wskazać należy, że podczas prowadzonego przez nią przez wiele miesięcy postępowania przygotowawczego prokurator Radosława Ridan nie tylko – jak podał sędzia T. Kuczma:
a. Nie wykonała podstawowych czynności, mogących prowadzić do uzyskania dowodów, świadczących o popełnieniu przeze mnie czynów, o których sprawstwo mnie oskarżyła,
b. Nie podjęła żadnych czynności, mających na celu ustalenie, kto jest sprawcą czynów, o których popełnienie mnie oskarżyła,
ale nie udało się jej nawet prawidłowo ustalić nazwy Wydziału Sądu Okręgowego w Krakowie, który prowadził sprawę z mojego powództwa o rozwód, ani sygnatury akt tej sprawy, które były dla pani prokurator podstawowym materiałem dowodowym.
Podała – kilkukrotnie – w wydanym przez nią w dniu 13.06.2006r. akcie oskarżenia, że był to – cytat: „Wydział IX Rodzinny w sprawie o sygn. I CR 603/04”.
W rzeczywistości był to Wydział … XI Cywilny-Rodzinny, a sprawa miała sygnaturę XI CR 603/04.
Gdyby prokurator R. Ridan przeciętnie inteligentną była osobą, sama wpadła by na to, że „Wydział IX Rodzinny” nie mógł prowadzić sprawy o sygnaturze akt … „I CR”.
Trzeba było ratować prokurator R. Ridan … .
Sama pani prokurator w jej rozpaczliwym geście samoobrony, mimo obowiązywania od dnia 19.10.2006r. w.w. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r. zaskarżyła w.w. postanowienie SSR Tomasza Kuczma z dnia 30.11.2006r.
Sąd II instancji, tj. Sąd Okręgowy w Rzeszowie w składzie SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc, SSR del. do SO Andrzej Borek (spraw.) oraz prokurator Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renata Stopińska-Witkowska, uchylił zaskarżone przez prokurator Radosławę Ridan postanowienie SSR T. Kuczma z dnia 30.11.2006r., wyjaśniając SSR T. Kuczmie w uzasadnieniu do wydanego w tej sprawie w dniu 5 stycznia 2007r. postanowienia, że: „(…) Pamiętać należy, iż przy orzekaniu Sąd każdorazowo dokonuje swobodnej oceny dowodów, która zobowiązuje go m.in. do uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania, a więc wyciągania właściwych wniosków z ujawnionego materiału dowodowego.”
Dowód: Załącznik 10: Sąd Okręgowy w Rzeszowie, sygn. akt II Kz 675/06, postanowienie z dnia 5 stycznia 2007r./
Zdaniem sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Jarosława Szaro, SSO Mariusza Sztorc, SSR del. do SO Andrzeja Borek i prokurator R. Stopińskiej-Witkowskiej, SSR T. Kuczma … nieprawidłowo rozumował i niewłaściwe wyciągnął wnioski z materiałów ujawnionych przez prokurator Radosławę Ridan.
A przecież sędzia T. Kuczma podał, że prokurator R. Ridan nie wykonała podstawowych czynności, mogących prowadzić co uzyskania tych dowodów … .
Sąd Okręgowy w Rzeszowie w osobach SSO Jarosława Szaro, SSO Mariusza Sztorc, SSR del. do SO Andrzeja Borek i prokurator R. Stopińskiej-Witkowskiej, nadał zatem jedyny właściwy kierunek rozumowaniu SSR T. Kuczma i wyciąganiu przez niego wniosków z materiału dowodowego dostarczonego mu przez prokurator Radosławę Ridan, a w tym – jak podał sędzia T. Kuczma - ponad 140 stron częściowo lub całkowicie nieczytelnych dokumentów.
W protokole z rozprawy głównej, którą prowadził w dniu 27.09.2007r. polecił zapisać sędzia T. Kuczma, że „(…) Przewodniczący /SSR T. Kuczma – ZKE/ zarządził postępowanie dowodowe oraz pouczył oskarżonego o przysługującym mu prawie zadawania pytań osobom przesłuchiwanym oraz składania wyjaśnień co do każdego dowodu (art. 386 § 2 kpk)” /Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy w dniu 27 września 2007r. – Załącznik 6/.
Fakt, że ja w tej rozprawie nie uczestniczyłem, przebywając w dniu 27.09.2007r. w mieście oddalonym od Dębicy o kilkaset kilometrów, to przecież zupełnie nic dla sędziego Tomasza Kuczma nie znaczący niuans.
Sędzia T. Kuczma potrzebował dowodu, potwierdzającego moje uczestnictwo w rozprawie głównej.
A skoro takowego potrzebował, to go … sam stworzył i z tej właśnie przyczyny zapisze się w historii wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej jako Tomasz Kuczma … „ten, któremu objawił się Kękuś”.
Skoro sędzia Tomasz Kuczma sam podał w w.w. uzasadnieniu do w.w. postanowienia z dnia 30.11.2006r. o zwróceniu akt sprawy prokurator R. Ridan, celem uzupełnienia istotnych braków prowadzonego przez nią postępowania przygotowawczego, w tym m.in. nie wykonała podstawowych czynności, mogących prowadzić do uzyskania dowodów, świadczących o popełnieniu przeze mnie czynów, o których sprawstwo mnie oskarżyła, ani nie podjęła żadnych czynności, mających na celu ustalenie, kto jest sprawcą czynów, o których popełnienie mnie oskarżyła miałem prawo oczekiwać, że sprawiedliwy i bezstronny, a nie tylko niezależny, niezawisły i nieusuwalny sędzia Tomasz Kuczma uzupełni braki spowodowane przez prokurator R. Ridan.
Tym bardziej, że zobowiązali go do tego sędziowie sądu II instancji, tj. sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc, SSR del. do SO Andrzej Borek (spraw.) oraz prokurator Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renata Stopińska-Witkowska, w.w. postanowieniem z dnia 5 stycznia 2007r., a sędzia Tomasz Kuczma sam podał w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 30 listopada 2006r., w jaki sposób to uczynić:
„(…) Konieczne może być bowiem nie tylko uzyskanie informacji od instytucji zajmującej się przyznawaniem domen internetowych, przesłuchanie osób związanych z prowadzeniem strony internetowej Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, ustalenie na jakich serwerach strony te są prowadzone, jakie osoby na stronach tych zamieszczać mogą informacje, wreszcie kto zamieszczał pisma opisane w zarzutach na tych stronach, ale może się również wyłonić potrzeba ustalenia u operatorów internetowych właścicieli numerów IP komputerów, z których dokonywano zmian na stronach internetowych. Wiązać się może również z potrzebą dokonania czynności przeszukania, ewentualnie zatrzymania twardych dysków komputerów, czy też serwerów, a także koniecznością powołania biegłego informatyka i sporządzenia opinii. Pozwoli to również na ustalenie czasu trwania publikacji przedmiotowych treści na stronach internetowych, co ma podstawowe znaczenie dla rozmiaru ewentualnej odpowiedzialności karnej sprawcy.
Pieczęć okrągła Sąd Rejonowy w Dębicy, Za zgodność Sekretarz, podpis nieczytelny.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, Postanowienie z 30 listopada 2006r. – podkreślenia moje – ZKE
Wiedział zatem sędzia Tomasz Kuczma, jakie ma wykonać czynności, Sąd Okręgowy w Rzeszowie zobowiązał go do ich wykonania, a jednak ich T. Kuczma nie wykonał.
Gdyby wykonał podstawową, najbardziej oczywistą w takim przypadku czynność, tj. polecił sprawdzić numery IP komputerów, z których dokonywano zmian na wskazanych przez prokurator R. Ridan w jej akcie oskarżenia stronach internetowych, to by się dowiedział, że ja nie kłamałem oświadczając, gdy mnie przesłuchiwano jako podejrzanego, że nie przyznaję się do winy:
„Trzeba zaś zwrócić uwagę, iż Zbigniew Kękuś przesłuchiwany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień.”
Nie wykonał sędzia T. Kuczma podstawowych czynności, pouczony przez w.w. sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie, o tym w jaki sposób ma rozumować mimo, że przed rozprawą główną, zaplanowaną przez niego na dzień 27 marca 2007r., Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca pismem z dnia 15 marca 2007r., złożonym do akt sprawy do sygnatury II K 451/06, poinformował Sąd Rejonowy w Dębicy, kto był rzeczywistym sprawcą czynów, o których popełnienie mnie oskarżyła prokurator R. Ridan.
Powiadomił Prezes ZG SOPO, pan K. Łapaj Sąd Rejonowy w Dębicy, w tym prowadzącego sprawę przeciwko mnie, sędziego Tomasza Kuczma, między innymi, że:
Dowód: Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, pismo Prezesa ZG SOPO, Pana Krzysztofa Łapaj do Ministra Sprawiedliwości RP, Pana Zbigniewa Ziobro z dnia 16 marca 2007r. podkreślenia moje – ZKE.
Skoro zatem sędzia Tomasz Kuczma sam wskazał w w.w. postanowieniu, które wydał w dniu 30.11.2006r., że brak jest dowodów, poświadczających, że ja jestem sprawcą czynów, o których popełnienie oskarżyła mnie prokurator Radosława Ridan po otrzymaniu w.w. pisma Prezesa ZG SOPO, pana K. Łapaja, tym bardziej sam osobiście powinien był wykonać czynności, których potrzeby wykonania – zgodnie z art. 297 § 1 kpk – był świadom, co potwierdził uzasadnieniu do postanowienia z dnia 30.11.2006r., lub – jeśli mu się nie chciało wykonać tych czynności, bo jest nierzetelnym leniem – podporządkować się przepisowi artykułu 5 § 2. Kodeksu Postępowania Karnego, stanowiącemu, że „Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.”
Przepis art. 5 § 2 Kodeksu Prawa Karnego to zasada procesowa "In dubio pro reo", oznaczająca, że wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego. Sformułowanie „nie dające się usunąć wątpliwości”, to … nakaz ustawowy skierowany do sędziego lub prokuratora, że mają zmierzać do usunięcia tych wątpliwości i dopiero, jeśli nie potrafią ich usunąć (ale zrobią wszystko, żeby usunąć i to wykażą w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu czy w wyroku) to wtedy mogą zastosować instytucję z art. 5 § 2 kpk.
Ależ miałem pecha … .
Prokurator Radosława Ridan nie miała żadnych, najmniejszych wątpliwości, że ja jestem sprawcą czynów, o których popełnienie mnie oskarżyła, nie wykonała podstawowych nawet – jak podał sędzia T. Kuczma w postanowieniu z dnia 30.11.2006r. - czynności, mogących prowadzić do uzyskania dowodów, świadczących o popełnieniu przeze mnie czynów, o których sprawstwo mnie oskarżyła.
Sędzia T. Kuczma, otrzymawszy pouczenie, jak wyżej, od broniących prokurator R. Ridan sędziów Sądu Okręgowego w Rzeszowie, tj. poinstruowany, że ma … prawidłowo rozumować i właściwe wyciągać wnioski, także odstąpił od wykonania nakazu ustawowego i nie zrobiwszy nic, by usunąć wątpliwości, które sam wykazał w postanowieniu z dnia 30.11.2006r., wydał w dniu 18 grudnia 2007r. skazujący mnie wyrok z art. 226 § 1 i inne.
Sędzia Tomasz Kuczma wie, że skoro przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości, a raczej grupy jego funkcjonariuszy oraz Wiesławy i Andrzeja Zoll, trzeba mnie uczynić przestępcą i skoro w tym celu sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie obronili prokurator R. Ridan, jemu też „włos z głowy nie spadnie”, gdy uczyni przestępcą niewinnego Kękusia.
Być może nawet ktoś go za to obdaruje premią, zapewni awans … .
Ja nie mam najmniejszych szans na dowiedzenie, że nie ja byłem sprawcą czynów, o których popełnienie oskarżyła mnie prokurator Radosława Ridan i z przyczyn popełnienia których przez kogoś innego sędzia Tomasz Kuczma uczynił mnie przestępcą.
Wszyscy prokuratorzy to przecież – z mocy Ustawy o Prokuraturze „nieskazitelne charaktery”, a wszyscy sędziowie to – z mocy Ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz zacytowanego wyżej orzecznictwa Sądu Najwyższego z 1971r. – to … nieskazitelnego charakteru autorytety moralne.
Kto ośmieli się podważyć stanowisko takowych, zaprezentowane w kończącym sprawę, uznanym za prawomocny, wyroku … .
Powyżej zaprezentowałem proces czynienia mnie przestępcą przez nieformalnie, wszak doskonale zorganizowaną wokół celu, jaki sobie zadali, tj. skazania mnie, grupę sędziów i prokuratorów.
Obecnie dowiodę, że nim jednak nie jestem, Pana, Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej, uprzejmie prosząc o realizację Pana wobec mnie ustawowego obowiązku i dopomożenie mi w pozbyciu się piętna przestępcy, a mej rodzinie związanych z tym przykrości, upokorzeń i stresów.
Wobec wszystkich uznanych przez nią za pokrzywdzonych przeze mnie, tj. znieważonych i zniesławionych sędziów oraz Wiesławy i Andrzeja Zoll, prokurator R. Ridan przedstawiła mi zarzut, jak w przypadku sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, Izabeli Strózik:
Radosławy Ridan z dnia 13 czerwca 2006r. – sygn. akt 1 Ds./39/06/S.
Identyczny zarzut, tj. znieważenia i zniesławienia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych postawiła mi prokurator Radosława Ridan w wydanym przez nią w dniu 13.06.2006r. przeciwko mnie akcie oskarżenia wobec wszystkich 15-u wyżej wymienionych sędziów.
Ja nie mogłem znieważyć ich i zniesławić w żadnych okolicznościach, w tym przez Internet, a tym bardziej podczas pełnienia przez nich czynności służbowych ponieważ:
Nadto sam siebie szanuję, by kogokolwiek znieważyć i zniesławić.
Nigdy nie miałem dostępu do stron internetowych, na których prezentowane są elektroniczne wersje pism, kierowanych przeze mnie do różnych instytucji wymiaru sprawiedliwości. Gdyby prokurator R. Ridan i sędzia T. Kuczma wypełnili ich ustawowe obowiązki, sami by do tego doszli.
Ze zdecydowaną większością spośród w.w. 15-u wskazanych w akcie oskarżenia prokurator Radosławy Ridan sędziów, tj. z 12-oma, w tym z SSR Izabelą Strózik nigdy nie miałem bezpośredniego kontaktu.
Ja tylko opisywałem zachowania w.w. sędziów najbardziej adekwatnych w tym celu do kreowanej przez sędziów rzeczywistości używając słów i określeń, a członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – nie ja, jak mnie o to oskarżyła prokurator R. Ridan - umieszczali elektroniczne wersje niektórych z mych pism na wskazanych przez niedopełniającą jej obowiązków, wynikających z art. 297 § 1 KPK prokurator R. Ridan portalach internetowych.
W tym miejscu wskazać należy, że przesłuchiwana przez sędziego Tomasza Kuczma podczas rozprawy głównej w dniu 27 września 2008r., tj. 11 miesięcy po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny w.w. wyroku z dnia 11.10.2006r. i jego ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw z dnia 19.10.2006r., sędzia Izabela Strózik sama potwierdziła, że między nią i mną nigdy nie było bezpośredniego kontaktu, tj. że ja nie mogłem jej znieważyć podczas pełnienia przez nią obowiązków służbowych.
Zeznała sędzia Izabela Strózik:
„Świadek Izabela Strózik (…) Ja prowadziłam sprawę pana Kękusia jako referent, który kończył sprawę w Wydziale XI Cywilnym-Rodzinnym Sądu Okręgowego w Krakowie. Z panem Kękusiem osobiście nigdy się nie zetknęłam. Nie brałam udziału z żadnych z trzech posiedzeń, które w sprawie prowadziłam /tj. ja nie brałem udziału w żadnych z trzech posiedzeń, które prowadziła - ZKE/. (…) Ja czuję się pokrzywdzona. Jeśli osoby, których sprawy prowadzę, przeczytają takie informacje w Internecie tracą do mnie zaufanie.”
Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy w dniu 27 września 2007r., zeznanie sędzi Izabeli Strózik
Identycznie, jak nigdy nie zetknęła się ze mną osobiście – co sama potwierdziła wyżej wymienionym, zaprotokołowanym oświadczeniem - sędzia Izabela Strózik, tak nie zetknęło się ze mną … 11 /słownie: jedenaście/ innych sędziów, o których znieważenie w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych oskarżyła mnie prokurator R. Ridan i za co - art. 226 § 1 kk - skazał mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007r. sędzia Tomasz Kuczma.
Zdumiewa mnie jego zachowaniem inny nieskazitelnego charakteru autorytet moralny, z którym ja nigdy się nie zetknąłem, sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Krzysztof Sobierajski, co do którego oskarżyła mnie prokurator R. Ridan, że – Akt oskarżenia z dnia 13.06.2006r. – Załącznik I – „XVI(…) znieważył Sędziego Sądu Apelacyjnego Krzysztofa Sobierajskiego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego (…)”, a i on sam obciążył mnie zeznaniami:
„Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękuś o przest. z art. (…) 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (…) Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Krzysztofa Sobierajskiego (k:155)
Nie wiem dlaczego zeznawał przeciwko mnie sędzia K. Sobierajski.
Fakty wskazują, że ja z pewnością mu nie zaszkodziłem, a wręcz mogłem mu być pomocny w jego promocji, awansie.
Po tym, gdy ja go - rzekomo - znieważyłem w związku z pełnionymi przez niego obowiązkami służbowymi – patrz: Załącznik I, sędzia K. Sobierajski został przecież awansowany na Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
A jednak, jak przystało na nieskazitelnego charakteru autorytet moralny, tj. … niedouczonego sędziego, nie zrezygnował SSA K. Sobierajski przez cały 2007 rok – tj. mimo w.w. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r. /Dz.U. 19.10.2006r./ - z jego zamiaru uczynienia mnie przestępcą i podczas rozprawy głównej w sprawie karnej przeciwko mnie w dniu 18 grudnia 2007r., prokurator Jacek Żak zażądał:
„Oskarżyciel – Prokurator /Jacek Żak – ZKE/ wnosi o uznanie oskarżonego za winnego zarzuconych mu czynów i wymierzenie kary grzywny: za czyn XVI aktu oskarżenia /znieważenie sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Krzysztofa Sobierajskiego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych – ZKE/ 30 stawek dziennych przy określeniu stawki dziennej na kwotę 100 złotych (…) za czyn XV aktu oskarżenia 30 stawek dziennych przy określeniu stawki dziennej na kwotę 100 złotych (…) - Zobowiązania oskarżonego do przeproszenia pokrzywdzonych /tj. 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Wiesławy i Andrzeja Zoll, w tym SSA Krzysztofa Sobierajskiego – ZKE/ oraz zasądzenie kosztów postępowania.”
Chyba tylko z tej przyczyny uczyniony został sędzia Krzysztof Sobierajski Wiceprezesem Sądu Apelacyjnego w Krakowie, że Prezesem tego Sądu jest sędzia Andrzej Struzik, wielbiciel sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, SSO Teresy Dyrga, który tak bardzo jej – od lat - broni, że aż się ostatnio – nazwijmy to delikatnie – „potknął” na złożonym przeze mnie do niego wniosku w sprawie pozbawiającego mnie kwoty 7.700,00PLZ stanowiska SSO T. Drga i jego dla mnie następstw.
Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Andrzej Struzik nie dostrzega nic nagannego w tym, że Wiceprezes tego Sądu, SSA Krzysztof Sobierajski, obciążając mnie jego zeznaniami, uczynił mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. przestępcą, za moje o nim słowa, w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006r.
Gdy złożyłem wniosek, by Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Andrzej Struzik odwołał SSA K. Sobierajskiego ze stanowiska Wiceprezesa tego Sądu ze względu na fakt uczynienia mnie przez niego przestępcą za moje o nim słowa, a przede wszystkim w sprzeczności z obowiązującym od ponad roku wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, SSA A. Struzik poinformował mnie pismem z dnia 23.06.2008r.:
„Odnośnie Pana wniosku o odwołanie Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie /SSA Krzysztofa Sobierajskiego – ZKE/ informuję, że (… nie znajduję żadnych podstaw do zainicjowania takiego odwołania. Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Andrzej Struzik.”
Dowód: Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie; sygn. akt: Wiz.S.A. -052-124/05, pismo Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Andrzeja Struzik do Z. Kękuś z dnia 23.06.2008r.
Awans niedouczonego sędziego Krzysztofa Sobierajskiego, który przez kilka lat dopomagał sędzinom Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie w obrażaniu moich dzieci i moich praw obywatelskich, strzegł uprawianej przez nie patologii, a następnie razem z nimi uczynił mnie przestępcą, doskonałym jest potwierdzeniem słuszności obserwacji L. Tyrmanda:
Cała chwała dla byłych kanalii i byłych /oraz obecnych, jak m.in. Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Krzysztof Sobierajski – ZKE/ głupców.”
Oskarżenie mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia, który wydała w dniu 13 czerwca 2006r. o popełnienie 15-o krotnie przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych – a nie podczas pełnienia tych obowiązków – oraz prowadzenie przez sędziego T. Kuczma sprawy karnej przeciwko mnie i skazanie mnie przez niego wyrokiem z dnia 18.12.2007r. z art. 226 § 1 i inne, tj. za znieważenie i zniesławienie 15 sędziów, RPO, Andrzeja Zolla i adw. Wiesławy Zoll w związku z pełnionymi przez nich obowiązkami służbowymi i rozpowszechnianie wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności, tj. z postępowania z mojego powództwa o rozwód, potwierdza … mnóstwo posiadanych przeze mnie dokumentów, wydanych w 2006 i 2007 roku przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód, Sąd Najwyższy, Sąd Rejonowy w Dębicy, Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Ministerstwo Sprawiedliwości, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.
Fakt prowadzenia przeciwko mnie sprawy karnej z art. 226 § 1, tj. znieważeniu funkcjonariusza publicznego /15-u funkcjonariuszy, tj. w.w. sędziów/ w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych potwierdzają dokumenty wydane już w 2006 roku, tj. akt oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 13.06.2006r. i zacytowane wyżej postanowienie SSR T. Kuczma z dnia 30.11.2006r., ale nawet postanowienie sędziów Sądu Najwyższego, Józefa Szewczyk, Andrzej Deptuła, Andrzej Siuchniński z dnia 27.10.2006r., którym to postanowieniem w.w. sędziowie uczynili zadość żądaniu władz Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia z dnia 20 czerwca 2006r. i przekazali – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – prowadzenie sprawy karnej przeciwko mnie Sądowi Rejonowemu w Dębicy.
Napisali sędziowie Sądu Najwyższego, Józef Szewczyk, Andrzej Deptuła, Andrzej Siuchniński w w.w. postanowieniu z dnia 27.10.2006r.:
Zbigniew Kękuś oskarżony jest o popełnienie szeregu przestępstw polegających na znieważeniu sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Sądu Okręgowego w Krakowie, w tym także Prezesów Sądu Apelacyjnego i Sądu Okręgowego w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych. Zdaniem Sądu właściwego miejscowo do rozpoznania sprawy, w niniejszym postępowaniu zaistniały okoliczności, które przemawiają za potrzebą przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości. (…)”
Lepiej by uczynili w.w. sędziowie Sądu Najwyższego, gdyby przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości … umorzyli już w dniu 27 października 2006r. sprawę przeciwko mnie.
W tym miejscu wskazać bowiem należy, że tydzień przed wydaniem w.w. postanowienia Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 27.10.2006r., w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006r. ogłoszony został wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r., w sentencji którego Trybunał Konstytucyjny podał:
W uzasadnieniu do tego wyroku Trybunał Konstytucyjny podał między innymi:
„Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku /19 października 2006r. – ZKE/ niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi,
a nie podczas wykonywania tych czynności.
Mam nadzieję, że dla Pana, Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej, Ministra Sprawiedliwości jest oczywiste, że w przypadku sprawy karnej przeciwko mnie, jako oskarżonemu z art. 226 § 1 i inne, ogłoszony w Dzienniku Ustaw z dnia 19.10.2006r. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r. oznacza, że obowiązkiem Sądu Rejonowego w Dębicy było jej umorzenie, natychmiast po otrzymaniu akt sprawy.
Fakt prowadzenia jej przez kolejnych, od 19 października 2006r., 14 miesięcy i wydanie skazującego mnie z art. 226 § 1 wyroku, świadczy, że wszyscy zaangażowani w nią po dniu 19.10.2006r. sędziowie i prokuratorzy … oczywiście i rażąco obrazili przepisy obowiązującego prawa oraz, że mnie uczynili przestępcą w sprzeczności z przepisami obowiązującego prawa.
Ależ ma Pan doskonałe dzięki nim „pole do popisu”, tj. dowiedzenia, że Pan rzeczywiście nieskazitelnego charakteru prokuratorem.
W dotychczasowej części mego pisma przedstawiłem Panu, kto, z jakich przyczyn i w jaki sposób uczynił mnie przestępcą, tj. że z pomocą prokurator Radosławy Ridan, prokuratora Jacka Żaka oraz sędziego Tomasza Kuczma, w sprzeczności z Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego uczynili to sędziowie oraz RPO Andrzej Zoll i adw. Wiesława Zoll, którzy przez wiele lat obrażali moich dzieci i moje prawa obywatelskie.
Zanim wyżej wymienione towarzystwo uczyniło mnie przestępcą, dowiedziałem się od nich, że jestem chory psychicznie, agresywny oraz, że ich atakuję.
Okazuje się, że to nie koniec zarzutów wobec mnie.
Ostatnio dowiedziałem się, że jestem posądzany o … antysemityzm.
Toż to taka sama bzdura, jak wmawiane mi wcześniej: choroba psychiczna, agresja i atakowanie sędziów oraz Wiesławy i Andrzeja Zoll.
Domyślam się, a zarazem obawiam, że bzdurny zarzut antysemityzmu może mi być stawiany w związku z prezentowanym przeze mnie stanowiskiem w sprawie postawy Redaktora Naczelnego Gazety Wyborczej, Adama Michnika w związku z przekazaną mu przeze mnie dwukrotnie – pisma z dnia 2 listopada 2006r. i 8 sierpnia 2007r. - informacją o sprzecznym z przepisami obowiązującego prawa zachowaniu eksperta prawnego Gazety Wyborczej Andrzeja Zolla.
Mimo przekazanych przeze mnie red. A. Michnikowi informacji, załączonych do mych pism kserokopii dokumentów, poświadczających wiarygodność przekazanych mu przeze mnie informacji o nikczemności charteru A. Zolla i jego sprzecznym z prawem postępowaniu, kierowana przez A. Michnika „Gazeta Wyborcza” nie ustawała w promocji łajdaka, nikczemnika, jakim jest Andrzej Zoll, a ten auto-promując się udzielał wywiadów, jak ten, między innymi, w którym powiedział:
Powinien był Andrzej Zoll takie stanowisko przedstawić … prokurator Radosławie Ridan, gdy prowadziła sprawę karną przeciwko mnie i go przesłuchiwała, a nie użalać się przed nią nad sobą w pragnieniu uczynienia mnie przestępcą za moje o nim i jego małżonce oszustce słowa prawdy.
Stawiany mi zarzut antysemityzmu zdaje się potwierdzać stanowisko prezentowane przez Rafała Ziemkiewicza:
Skoro nie udało się mnie uczynić chorym psychicznie, a Pan rzetelne, uczciwe, zgodne z prawem konstytucyjnym prezentując w niniejszym zgłoszonej Panu sprawie stanowisko z pewnością zdejmie ze mnie – bo nie ma Pan innego wyjścia - piętno przestępcy, nie pozostaje nic innego, jak dalej mnie prześladować i uczynić – na przykład - antysemitą.
Oczekuję także kolejnych zarzutów, tj. że jestem … faszystą, terrorystą, pedofilem, itp., itd.
Prokurator Radosława Ridan i sędzia Tomasz Kuczma dowiedli, że i takim bez problemów i skrupułów mogą mnie uczynić, gdy im – lub ich środowisku – się tak … spodoba.
Oświadczam, że nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę antysemitą.
Szanuję wszystkich uczciwych, szanujących innych ludzi i prawo, bez względu na ich pochodzenie, rasę, orientacje.
Nie będąc antysemitą, jestem „antyszkodnikiem” i „antyświnią” - „Świnia” - pot. «o człowieku zachowującym się nieprzyzwoicie»; Słownik Języka Polskiego - pokazując w jaki sposób zachowują się fałszywe autorytety, z ustami pełnymi frazesów, kłamstw o ich umiłowaniu dla prawdy i wartości, w rzeczywistości promując osobnika – Andrzeja Zolla - który nie tylko przez 4 lata, jako Rzecznik Praw Obywatelskich odmawiał mojemu małoletniemu choremu dziecku realizacji jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków, ale oczywiście i rażąco obrażał prawa mojego dziecka, ryzykując jego kalectwem, mnie obraził i naruszył moją godność, rekomendując mi poddanie się badaniom psychiatrycznym, a na koniec, tchórzliwie schowany za podobne mu, nie wykluczone, że przez niego osobiście edukowane „nieskazitelnego charakteru autorytety moralne”, podreptał do prokurator Radosławy Ridan, użalił się nad sobą i uczynił mnie przestępcą.
A może by tak fałszywy piewca praworządności, szkodzący Rzeczypospolitej Polskiej promowaniem oczywiście i rażąco obrażającego przepisy obowiązującego prawa, w tym nawet prawa dziecka, tchórza, Andrzeja Zolla, Adresat kopii niniejszego pisma, red. Adam Michnik zezwolił na opublikowanie w „Gazecie Wyborczej” artykułu pt. – na przykład – „Odp … się od Kękusia”, jak apelował kiedyś … „odp … się od generała” i opisanie „piekła”, jakie mnie i moim bliskim zgotowali Wiesława Zoll i niezmiennie od lat ekspert prawny /J/ „Gazety Wyborczej”, Andrzej Zoll z grupą uległych, podporządkowanych im i chroniących ich funkcjonariuszy publicznych.
Jeśli którykolwiek uczciwy, szanujący innych ludzi Żyd lub osoba pochodzenia żydowskiego poczuł się obrażony treścią któregokolwiek z mych, umieszczonych przez członków SOPO w Internecie pism, przepraszam za nie i wyjaśniam, że nie było moją, ani członków SOPO intencją sprawić przykrość komukolwiek kto uczciwy, kto szanuje innych ludzi i obowiązujące w Polsce prawo, kto nie chroni, ani nie promuje łajdaka, jakim jest Andrzej Zoll, lizus wszystkich, od których może zależeć jego kariera, wróg mojego dziecka.
Samopoczucie tych, którzy A. Zolla oraz układ, którego jest najbardziej prominentną osobą, tj. „krakowski układ prawników amatorów” /„kupa”/, chronią, bronią i promują, bez względu na to, czy Polakami są, czy Żydami, ekscelencjami, nieskazitelnymi charakterami, autorytetami moralnymi, czy też nieskazitelnego charakteru autorytetami moralnymi jest mi całkowicie obojętne.
Niech sobie dalej pode mną ryją, wiedząc, że człowiek potyka się o „kretowiska, a nie o góry.”
Ostatecznie i tak sami wpadają w „wykopane pode mną dołki”, sami sobie wyrządzając krzywdę.
W ostatnich tygodniach Pana syn zdał znalazł się w gronie 301 szczęśliwców spośród 1190 zdających, którzy zdali egzamin na aplikacją notarialną.
Niektórzy przyjęli ten wynik, lekko go jakby kontestując.
Dowiedziawszy się o sukcesie Pana syna dziennikarze TVN 24 za pośrednictwem portalu Nasza-klasa.pl nawiązali kontakt z 25-o letnim Piotrem Ćwiąkalskim, który wyjaśnił im, że to przypadkowa zbieżność nazwisk.
Jak się okazało to był jakiś inny Piotr Ćwiąkalski.
Pan sam zaprzeczył, że Pana syn kontaktował się z dziennikarzami, wydając oświadczenie o treści:
„Insynuacje, że mój syn kłamał, nie przyznając się do ojca, powodują w takim kontekście utratę mojej wiary w rzetelność niektórych dziennikarzy.”
Zbigniew Ćwiąkalski, w: „Spór między Ćwiąkalskim a TVN o syna ministra”, Dziennik, 27-28.09.2008, s. 6
Ogromny niewątpliwie sukces Pana syna dwie ma, sądzę, podstawowe przyczyny.
Po pierwsze, jest mądrym, pracowitym, ambitnym młodym mężczyzną.
Po wtóre przygotowywał się do egzaminu w atmosferze spokoju, w tym dumy z ojca, Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej.
Ja mam Panie Ministrze dwóch pełnoletnich synów oraz kilkunastomiesięczną córeczkę.
Nauka moich synów, w tym ich przygotowania do bardzo dla nich ważnych, decydujących o ich przyszłości egzaminów przebiegają od lat, z winy pracowników zarządzanego obecnie przez Pana, a od czasu Pana nominacji na urząd Ministra Sprawiedliwości także z przyczyn leżących po Pana, jako Ministra stronie, w całkowicie odmiennej atmosferze.
Atmosferze strachu powodowanego nachodzącymi ich, poszukującymi mnie z nakazu prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan funkcjonariuszami Policji, wstydu za ojca przestępcę, przerażenia, gdy z przyczyn wydanego przeciwko mnie aktu oskarżenia straciłem pracę w ING Banku Śląskim S.A., obawy, co jeszcze uczynią ze mną wcześniej okrutni dla nich, a obecnie na mnie mszczący się za mój sprzeciw wobec prezentowanej przez nich przez lata postawy państwo Wiesława i Andrzej Zoll, piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz ulegli im, sympatyzujący z nimi i spełniający ich życzenia prokuratorzy i sędziowie.
Życzliwa uważającym się za pokrzywdzonych przeze mnie Wiesławie i Andrzejowi Zoll oraz w.w. 15-u sędziom, prowadząca postępowanie przygotowawcze w sprawie przeciwko mnie, prokurator Radosława Ridan nie szczędziła moim synom przykrości nawet w najbardziej radosnym w roku okresie ferii bożonarodzeniowo-noworocznych i wysłała do nich – od 1998 roku nie mieszkamy razem - w dniu 28 grudnia 2005r. umundurowanego policjanta z poleceniem wręczenia im wezwania dla mnie do stawiennictwa w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód w dniu … 10 stycznia 2006r.
Jakby nie mogła tego zrobić pocztą pani prokurator.
Ja przecież odebrałem dwa wcześniej wysłane mi przez nią wezwania i odpowiedziałem na nie.
Trzeba było widzieć miny moich synów, gdy mi to wezwanie wręczali ... tuż przed Nowym Rokiem.
Jakby mnie i moich świadków nie obrażała i nie zniesławiała adw. Wiesława Zoll, ja w dniu 17 grudnia 2001r. wycofałem moją pierwszą na nią skargę do Naczelnej Rady Adwokackiej, nie chcąc jej psuć radosnego nastroju Świąt Bożego Narodzenia.
Prokurator R. Ridan nie miała tyle miłosierdzia, co ja dla oszustki Wiesławy Zoll dla moich dzieci.
Ponieważ nie było żadnego uzasadnienia po temu, by wysyłać do moich dzieci policjanta z poleceniem wręczenia im wezwania dla mnie do stawiennictwa w Prokuraturze - ja odebrałem dwa przesłane mi wcześniej przez prokurator Radosławę Ridan wezwania do stawiennictwa w Prokuraturze i odpowiedziałem na nie złożonymi w Prokuraturze pismami - pismem z dnia 10 stycznia 2006r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez prokurator R. Ridan przestępstwa przekroczenia uprawnień i działania na szkodę prywatnego interesu moich dzieci /art. 231 § 1 kk/.
Wyjaśniłem w nim, między innymi, że przed moimi synami bardzo ważne, decydujące o ich dalszej edukacji egzaminy, matura oraz egzamin, kończący gimnazjum.
Wyjaśniłem, że o spokój dla moich dzieci apelowali już wcześniej lekarze psycholog i logopeda oraz ich nauczyciele.
Jaki był skutek mego zawiadomienia … ?
Koleżanka prokurator Radosławy Ridan z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Krystyna Kowalczyk poinformowała mnie pismem z dnia 7 lutego 2006r., że moje zawiadomienie zostało potraktowane jako … skarga, wmówiła mi, że ja wcześniej wielokrotnie byłem wzywany do Prokuratury i prokurator Radosława Ridan w dalszym ciągu prowadziła postępowanie przeciwko mnie, zaraz potem, tj. jeszcze w lutym 2006r. wysyłając … aż dwóch poszukujących mnie policjantów do mieszkania, w którym moja żona mieszka z naszymi synami i policjanci, wykonując polecenie prokurator R. Ridan w obecności moich synów w mieszkaniu przesłuchiwali moją żonę.
W ostateczności prokurator R. Ridan wydała w dniu 13 czerwca 2006r., akt oskarżenia, z przyczyn którego ja w dniu 6 listopada 2006r. straciłem pracę w ING Banku Śląskim S.A. po jej tam przeze mnie podjęciu kilka dni wcześniej – dwa dni robocze - tj. w dniu … 2 listopada 2006r.
Moi, utrzymywani przede wszystkim z płaconych przeze mnie w kwocie kilku tysięcy alimentów synowie znowu mieli … „radosne” ferie świąteczno-noworoczne roku 2007.
Nie mówiąc o mnie samym, mojej matce i mej, wtedy ciężarnej partnerce życiowej.
Wobec powyższego, komfortu, w jakim Piotr Ćwiąkalski przygotowywał się do egzaminu na aplikację notarialną i w jakim go, z dającym Panu satysfakcję wynikiem zdawał, moje dzieci – tj. dzieci przestępcy - mogą Pana synowi tylko pozazdrościć.
Celem poświadczenia wiarygodności przedstawionych przeze mnie w niniejszym piśmie informacji w załączeniu przesyłam:
Akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 13 czerwca 2006r., którego treść potwierdza, że oskarżyła mnie pani prokurator o popełnienia przestępstwa z art. 226 § 1 i inne /sygn. akt 1 Ds.39/06/S/ - Załącznik 1 - tj. za znieważenie i zniesławienie 15-u sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz adw. Wiesławy i RPO, Andrzeja Zolla przez Internet, w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, a nie podczas pełnienia obowiązków służbowych.
Postanowienie sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 30.11.2006r. – Załącznik 2 - o zwróceniu akt sprawy karnej przeciwko mnie prokurator Radosławie Ridan, celem uzupełnienia istotnych braków postępowania przygotowawczego, którego zapisy potwierdzają, że prokurator R. Ridan oskarżyła mnie o popełnienie przestępstwa znieważenia i zniesławienia 15-u sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie przez Internet, tj. w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, a nie podczas pełnienia obowiązków służbowych.
Protokół z rozprawy głównej prowadzonej przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasza Kuczma w dniu 18 grudnia 2007r., w sprawie o popełnienie przeze mnie przestępstwa z art. 226 § 1 /sygn. akt II K 451/06/ - Załącznik 3 - podczas której prokurator oskarżyciel, Jacek Żak wniósł o uznanie mnie winnym zarzucanych mi czynów oraz wymierzenie mi kar – za czyny I do XV, tj. za znieważenie i zniesławienie w.w. 15-u sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych – 15 razy 30 stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100 złotych oraz – Załącznik 3, cytat: „Zobowiązania oskarżonego do przeproszenia pokrzywdzonych oraz zasądzenie kosztów postępowania.”
Zapisy protokołu z dnia 18 grudnia 2007r., w tym żądania prokuratora oskarżyciela Jacka Żaka potwierdzają, że sędzia Tomasz Kuczma prowadził w okresie 27 marzec 2007r. do 18 grudzień 2007r. sprawę karną przeciwko mnie, jako oskarżonemu o popełnienie przestępstwa znieważenia i zniesławienia 15-sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych.
Postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny z dnia 17 kwietnia 2008r. /sygn. akt II Kz 124/08/ – Załącznik 4 – w którym napisano między innymi: „Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Wydział II karny w składzie Przewodniczący: SSO Tomasz Wojciechowski Sędziowie: SSO Zdzisław Kupla /spraw./ SSR del. do SO Marcin Świerk Protokolant Marcin Puźniak po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 17 kwietnia 2008r. sprawy Zbigniewa Kękusia skazanego za przestępstwo z art. 226 § 1 i inne (…).” Sędziowie Sądu II instancji, tj. Sądu Okręgowego w Rzeszowie potwierdzili, poświadczyli treścią ich w.w. postanowienia z dnia 17.04.2008r., że ja zostałem skazany z art. 226 § 1, tj. za znieważenie i zniesławienie funkcjonariusza publicznego.
Oświadczenie Rzecznika Praw Dziecka, Ewy Sowińskiej z dnia 15 kwietnia 2008r. , poświadczające, że – Załącznik 5, cytat - Potwierdzam, że Pan Zbigniew Kękuś zam. w Krakowie /adres – ZKE/ od wielu lat z pomocą Biura Rzecznika Praw Dziecka dochodzi praw swojego syna, po pierwsze do styczności z ojcem i swoich do realizowania ojcowskiej troski o zdrowie syna, który miał wadę postawy potwierdzoną przez lekarza specjalistę z zaleceniem jak najczęstszych 45 minutowych zajęć rehabilitacyjnych na basenie.
Protokół z rozprawy głównej, prowadzonej przez sędziego Tomasza Kuczma w sprawie do sygn. akt II K 451/06, w dniu 27.09.2007r., w którym zaprotokołowano oświadczenie uważającej się za pokrzywdzoną przeze mnie SSR Izabelę Strózik: „ Z panem Kękusiem osobiście nigdy się nie zetknęłam.”
Jeśli nigdy się ze mną osobiście nie zetknęła sędzia Izabela Strózik, to ja mogłem ją znieważyć – jeśli w ogóle – wyłącznie … w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych, a ściganie tego czynu jest od 19 października 2006r. … niedopuszczalne, bo tak stanowi ogłoszony w tym dniu Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r.
Wszystkie w.w. dokumenty poświadczają, że sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma prowadził w okresie 30.11.2006 do 18.12.2007r. sprawę przeciwko mnie, jako oskarżonemu o popełnienie przestępstwa znieważenia i zniesławienia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, w ostateczności uznając mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. winnym sprawstwa tego – w 15-u przypadkach, tj. w przypadku wszystkich 15-u wyżej wymienionych sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – czynu, skazując na karę grzywny w kwocie 15.000,00PLZ oraz zobowiązując do pokrycia kosztów postępowania – w tym m.in. przejazdów sędziów, jak SSR Izabela Strózik z Krakowa do Dębicy i z powrotem – w kwocie 2.122,00PLZ.
Oświadczenie Rzecznika Praw Dziecka, Ewy Sowińskiej potwierdza, że przestępcą uczynili mnie ostatecznie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007r. zwyrodnialcy i okrutnicy oraz ich sprzymierzeńcy, którzy przez kilka lat, tj. od dnia 21 lutego 2001r. obrażali konstytucyjne i ustawowe prawa mojego małoletniego chorego dziecka do ochrony zdrowia, którzy następnie – SSO Agnieszka Oklejak i RPO, Andrzej Zoll – lekceważąc żądania Rzecznika Praw Dziecka przesłania mu posiadanych przez nich akt, uniemożliwili Rzecznikowi rozpoznanie zgłoszonej mu przeze mnie w dniu 23 kwietnia 2004r. sprawy.
Sędzia Tomasz Kuczma zmarnował 13 miesięcy, naraził Skarb Państwa na utratę kwoty kilku tysięcy złotych, na mnie jednak nasyłając komornika Marcina Godynia, który tytułem egzekucji ode mnie kwoty 17.122,00PLZ przez zajęcie mego wynagrodzenia wyegzekwował już ode mnie kwotę ponad 8.000,00PLZ /słownie: osiem tysięcy/ PLZ.
Doświadczywszy tak wieku ze strony w.w. funkcjonariuszy publicznych Sądu Okręgowego w Krakowie, Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Sądu Rejonowego w Dębicy, Sądu Okręgowego w Rzeszowie postanowiłem, że dam im jednak szansę na rehabilitację … .
Pismem z dnia 16 maja 2008r. złożyłem w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie – przez Sąd Rejonowy w Dębicy „Wniosek – na podstawie art. 540 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego, art. 544 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego oraz wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. – o wznowienie postępowania karnego prowadzonego przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy do sygn. akt II K 451/06 oraz zakończonego, czyniącym mnie przestępcą wyrokiem, wydanym przez sędziego Tomasza Kuczma w dniu 18 grudnia 2007r.” – Załącznik 9.
Powołując się w uzasadnieniu dla mego wniosku na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. /Dz.U. z 19.10.2006r/, yłem przekonany, że nieskazitelnego charakteru autorytety moralne, tj. sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie sami dadzą mi uzasadnienie dla wniosku, który już wtedy miałem zamiar złożyć o złożenie przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od prawomocnego, czyniącego mnie przestępcą wyroku sędziego Tomasza Kuczma.
Byłem w 100-u procentach przekonany, że natychmiast po zapoznaniu się z uzasadnieniem dla mego wniosku o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym, skazującym mnie wyrokiem sędziego T. Kuczma z dnia 18.12.2007r., w postaci wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r. sprawiedliwi, bezstronni sędziowie, zarządzanego przez Ewę Preneta-Ambicką Sądu Okręgowego w Rzeszowie poinformują mnie, że wyrok sędziego T. Kuczma jest niekonstytucyjny i pouczą mnie, bym złożył wniosek do Prokuratora Generalnego o wniesienie kasacji na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczma z dnia 18.12.2007r.
Z tej przyczyny – nie chcąc Pana, nieskazitelnego charakteru fachowca, pozbawić radości i satysfakcji z wniesienia takowej kasacji – czekałem ze złożeniem wniosku w tej sprawie do Pana tak długo, tj. do momentu otrzymania stanowiska Sądu Okręgowego w Rzeszowie w sprawie mego wniosku z dnia 16 maja 2008r. /Załącznik 9/ o wznowienie postępowania karnego przeciwko mnie.
Czekałem na takowe 6 miesięcy i … jakże ogromne spotkało mnie rozczarowanie.
W dniu 30 października 2008r. doręczono mi pismo z dnia 10 października 2008r. w sprawie mego wniosku z 16 maja 2008r., prezentujące stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Przewodniczącego Wydziału II Karnego Jarosława Szaro.
Oto treść pisma SSO Jarosława Szaro do mnie z dnia 10 października 2008r. – Załącznik 7.
Dowód: Załącznik 7, Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Wydział II Karny, pismo Przewodniczącego Wydziału II Karnego, SSO Jarosława Szaro z dnia 10.10.2008r.
Przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Jarosław Szaro potrzebował aż … 6 miesięcy, by wezwać mnie do … usunięcia braków formalnych mego wniosku z dnia 16 maja 2008r. o wznowienie postępowania karnego przeciwko mnie.
Przypomnę, że prowadząca postępowanie przygotowawcze przeciwko mnie, prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, Radosława Ridan w okresie 2 listopada 2005r. do 13 czerwca 2006r., zdołała – między innymi: przesłuchać … 20 świadków /patrz: Załącznik 1, akt oskarżenia z dnia 13.06.2006r./, wydać kilka zarządzeń, postanowień, itp. itd., wysłać dwukrotnie poszukujących mnie policjantów do moich dzieci, wydać liczące 5 stron Uzasadnienie z dnia 22 maja 2006r. do postanowienia z dnia 2 listopada o przedstawieniu mi zarzutów, wydać liczący 22 strony akt oskarżenia.
I to mimo, że ja w tym czasie złożyłem kilka wniosków o jej wyłączenie, które powodowały przerwy w jej działaniach.
Co więcej wyżej wymieniony okres aktywności prokurator Radosławy Ridan tj. w dniach 2 listopada 2005 do 13 czerwca 2006r. miał ponad 3-y miesięczną przerwę, dedykowaną na … poszukiwania mnie przez prokurator R. Ridan, rozpoczętą w dniu 28 grudnia 2005r. i zakończoną dopiero postanowieniem 7 marca 2006 roku, postanowieniem z dnia 7 marca 2006r.o uwzględnieniu zażalenia trzech sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie, którym ogromnie zależało na jak najszybszym uczynieniu mnie przestępcą, tj. SSO Maji Rymar /Prezes Sądu/, SSO Małgorzaty Ferek i – oczywiście !!! – sympatii chyba obecnego Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie, SSA Andrzeja Struzika, jakkolwiek i poprzedni, SSA Włodzimierz Baran wielce jej był przychylny – SSO Teresy Dyrga na postanowienie prokurator R.Ridan z dnia 28 grudnia 2005r. o zawieszeniu śledztwa.
Oto treść, potwierdzającego trzy miesięczną przerwę w postępowaniu przygotowawczym przeciwko mnie postanowienia prokurator R. Ridan z dnia 7 marca 2006r.:
”1 Ds. 112/04/S = 1 Ds. 39/06/S Kraków dnia 7.03.2006r.
Postanowienie o uwzględnieniu zażalenia i podjęciu zawieszonego śledztwa
Radosława Ridan – Prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód w sprawie o przest. z art. 226 § 1kk i inne p-ko Zbigniewowi Kękusiowi na podstawie (…) postanowił
uwzględnić zażalenie pokrzywdzonych Teresy Dyrgi, Małgorzaty Ferek i Mai Rymar na postanowienie z dnia 28.12.2005r. o zawieszeniu śledztwa p-ko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o przest. z art. 226 § 1 kk i inne.
podjąć zawieszone postępowanie celem kontynuowania i sprawę zarejestrować pod nową sygnaturą w repetytorium 1 Ds.
Postanowieniem z dnia 28 grudnia 2005r. zostało zawieszone śledztwo w sprawie przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o przest. z art. 226 § 1 kk i inne (…) Na powyższe zażalenie złożyły Teresa Dyrga, Małgorzata Ferek (sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny - ZKE) i Maja Rymar, podnosząc, że nie wykorzystano wszelkich możliwości celem ustalenia aktualnego miejsca pobytu Zbigniewa Kękusia który stawił się na rozprawę apelacyjną w Sądzie. (…) – podkreślenie moje – ZKE)”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt 1 Ds. 39/06/S, postanowienie Prokurator R. Ridan z 7 marca 2006r.
Sama, pragnąca mnie uczynić przestępcą prokurator Radosława Ridan zrobiła zatem w ciągu 4 miesięcy kilkadziesiąt razy – jeśli jej aktywność mierzyć tylko liczbą stron wydanych przez nią dokumentów, niż cały Sąd Okręgowy w Rzeszowie w ciągu 6 miesięcy.
Nie wiem, co oni wtedy robili … .
Może strajkowali o podwyżki wynagrodzenia.
Sam sędzia Jarosław Szaro też ma na swoim koncie „osiągnięcie”, potwierdzające, że jak mu się chce, to potrafi bardzo być aktywny.
W dniu 30 listopada 2006r. prowadzący przeciwko mnie sprawę karną, sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy wydał w.w. postanowienie o zwróceniu prokurator Radosławie Ridan akt sprawy przeciwko mnie celem uzupełnienia przez nią istotnych braków postępowania przygotowawczego.
Prokurator R. Ridan zaskarżyła je i już 5 stycznia 2007r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie w składzie Przewodniczący … SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc, SSR del. do SO Andrzej Borek (spraw.) oraz prokurator Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renata Stopińska-Witkowska uchylił postanowienie T. Kuczma, wyjaśniając mu w 5-o stronicowym postanowieniu między innymi, jakie są wobec niego oczekiwania, tj. – Załącznik 10: „(…) Pamiętać należy, iż przy orzekaniu Sąd każdorazowo dokonuje swobodnej oceny dowodów, która zobowiązuje go m.in. do uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania, a więc wyciągania właściwych wniosków z ujawnionego materiału dowodowego.”
A przecież na okres 30 listopada 2006 roku do 5 stycznia 2007r. przypadał okres świąteczno-noworoczny.
Jakże różne mają sędziowie i prokuratorzy priorytety.
Jak trzeba ratować swoich kolesiów, bądź z obywatela, niewinnego – jak ja - stawianych mu zarzutów, działają w tempie, którego można pozazdrościć.
Gdy obywatelowi - w tym nawet małoletniemu choremu dziecku, patrz: s. 12 niniejszego pisma - trzeba pomóc, ogarnia ich absolutna niemoc.
Rozumiem, że Przewodniczącemu Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Jarosławowi Szaro nie doskwiera - mój przecież i dla mnie tylko i moich bliskich przykry i kłopotliwy – status przestępcy.
Sędzia Jarosław Szaro gra „na czas”, ponieważ on sam znajduje się w gronie sędziów, którzy dopuścili do wydania w sprawie przeciwko mnie niekonstytucyjny wyrok.
To on, sędzia Jarosław Szaro, był Przewodniczącym składu Sądu Okręgowego w Rzeszowie, który postanowieniem z dnia 5 stycznia 2007r. /Załącznik 10/ uchylił postanowienie sędziego T. Kuczma z dnia 30 listopada 2006r. w sprawie karnej przeciwko mnie jako oskarżonemu o znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, czyniąc tak ponad dwa miesiące po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny w dniu 11 października 2006r. wyroku, czyniącego niedopuszczalne ściganie z tytułu tego czynu.
Zamiast zatem przyznać się do pomyłki, jego własnej niewiedzy w styczniu 2007r., Przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Jarosław Szaro dowodzi jego pismem do mnie z dnia 10.10.2008r. /Załącznik 8/, że w pełni świadomie, wiedząc już ode mnie, że sędzia Tomasz Kuczma wydał w dniu 18.12.2007r. niekonstytucyjny w sprawie przeciwko mnie wyrok, chce, przeze mnie pouczony, dzięki mnie świadom już w.w. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11.10.2006r., bym ja jak najdłużej pozostawał przestępcą.
A nóż coś mi się przytrafi, a nóż znowu – jako przestępca – stracę pracę, skoro w listopadzie 2006r. straciłem ją w ING Banku Śląskim S.A. ledwie z przyczyn wydanego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktu oskarżenia.
To oczywiste, nie mające nic wspólnego ze sprawiedliwością i bezstronnością draństwo sędziego Jarosława Szaro.
Raz już z winy w.w. sędziów, Andrzeja i Wiesławy Zoll oraz niedouczonej ignorantki, prokurator Radosławy Ridan straciwszy pracę, uczyniony przez nich bezrobotnym, pozbawiony środków utrzymania moich dzieci i mnie samego, kopię niniejszego pisma złożę na adres Prezesa Firmy, w której obecnie pracuję, PLL LOT S.A. Pana Dariusza Nowaka oraz Ministra Skarbu Państwa, Pana Mirosława Grada.
Niech wiedzą, kto i w jaki sposób uczynił mnie przestępcą oraz jak Przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, sędzia Jarosław Szaro, ratując samego siebie przed konsekwencjami, jego w dniu 5 stycznia 2007r, gdy wydawał w.w. postanowienie, niewiedzy, braku znajomości wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., dba, bym tym przestępcą pozostawał jak najdłużej.
Przewodniczący Wydziału II …Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie, Jarosław Szaro musi wiedzieć i tylko udaje, że nie wie, iż wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. – o którym dowiedział się z mojego wniosku z dnia 16 maja 2008r. o wznowienie postępowania karnego przeciwko mnie /Załącznik 9/ – po jego ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006r., powinien skutkować … natychmiastowym umorzeniem sprawy karnej przeciwko mnie, jako oskarżonemu o popełnienie przestępstwa z art. 226 § 1, tj. znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych.
Artykuł 540 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego, na który ja powołałem się w mym wniosku – jak się okazało bardzo skutecznej „pułapce” na sędziego Jarosława Szaro – ma zastosowanie tylko w takich przypadkach, gdy wcześniej wydano skazujący obywatela wyrok i dopiero … później Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, czyniący niedopuszczalne ściganie z tytułu czynu, za którego popełnienie obywatel został skazany.
Wie o tym każdy, średnio przykładający się do zajęć, student prawa.
I tylko Przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu Okręgowego w Rzeszowie … udaje – bo mu tak wygodnie - że tego nie wie.
Wobec powyższego, nie ma potrzeby, a przede wszystkim prawnego uzasadnienia, bym mój – złożony bez podstawy prawnej – wniosek z dnia 16 maja 2008r. o wznowienie postępowania karnego przeciwko mnie do sygn. akt Sądu Rejonowego w Dębicy II K 451/06, raz jeszcze – jak chce sędzia J. Szaro - złożył adwokat /Załącznik 8/, a tym bardziej, abym ja ponosił w związku z tym opłatę w kwocie – jak chce sędzia J. Szaro – w kwocie 150,00PLZ /Załącznik 8/.
Z tej przyczyny, nie złoży go adwokat, ani ja nie wpłacę 150,00PLZ.
Nawet złożony przez adwokata oraz przeze mnie opłacony wniosek taki byłby bowiem – o czym ja wiem, a nie wie sędzia J. Szaro – bezskuteczny.
W pełni uzasadniony jest natomiast mój niniejszym pismem złożony wniosek o wniosek o wniesienie przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/.
Pozwolę sobie zaprezentować Panu, jakie opinie o mnie, jako ojcu przedstawiły Sądowi już w 1999 roku - na podstawie wyników specjalistycznych testów oraz wywiadów przeprowadzonych z moimi, wtedy 12-o i 9-o letnim, synami - biegłe sądowe Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, psycholog mgr Zofia Achanej i pedagog mgr Danuta Kurdziel oraz związane z nimi dla Sądu rekomendacje:
„Wnioski: (…) Na podstawie przeprowadzonych badań i analizy zebranego materiału stwierdza się, że (…) Małoletni /imiona dzieci – ZKE/ wymagają szerokich, nieskrępowanych kontaktów z ojcem odbywających się zarówno w domu jak i poza miejscem zamieszkania. Chłopcy czują się kochani i akceptowani zarówno przez matkę jak i ojca. Spostrzegają ich jako troskliwych, opiekuńczych i zaangażowanych w sprawy dzieci rodziców. (…) Uważamy, że oboje rodzice w dalszym ciągu winni czynnie uczestniczyć w wychowaniu małoletnich dzieci.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego z 14.06.1999r. w sprawie rozwodowej z powództwa Zbigniewa Kękusia /podpisały: Psycholog Ośrodka, Spec. II stopnia mgr Zofia Achalej, Pedagog Ośrodka mgr Danuta Kurdziel, Kierownik RODK w Krakowie mgr Zofia Nowacka-Śpiewła - podkreślenie moje – ZKE.
„Dzieci powinny mieć jak najszerszy kontakt z ojcem co jest zawarte w opinii (...). Troska o dzieci została zweryfikowana przez badania psychologiczne i dzieci ujawniły, że ojciec jest troskliwy i opiekuńczy i zaangażowany w sprawy dzieci”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, psychologa, p. Z. Achalej, s.s. 257, 258 akt sprawy - podkreślenie moje – ZKE.
„Moim zdaniem kontakty ojca z dziećmi powinny być szerokie nieskrępowane”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, pedagoga, p. D. Kurdziel - podkreślenie moje – ZKE.
„Nie widziałyśmy przeciwwskazań do ograniczania kontaktów ojca z dziećmi a wręcz przeciwnie uważałyśmy że kontakty powinny być nieskrępowane i nieograniczone. Skoro nie ma przeciwwskazań to jest to korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci”.
Nawet wspomniana wyżej sędzia Izabela Strózik nie szczędziła mi – jako ojcu - pochwał … .
W uzasadnieniu do wyroku zezwalającego mi na spotkania z synami raz na dwa tygodnie, taką wystawiła o mnie opinię w uzasadnieniu do wyroku, który wydała w dniu 21 maja 2003r.:
„(…) Powód dba o zaspokajanie potrzeb materialnych dzieci, dba o zachowanie równej stopy życiowej dzieci i powoda. Nie ma powodów do oceny, że ta postawa może zmienić się po orzeczeniu rozwodu.” (…) Orzekając o obowiązku powoda do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dzieci Sąd /tj. Pani, SSR I. Strózik -– ZKE/ uwzględnił okoliczność, że powód zaspokaja potrzeby dzieci w sposób zwracający uwagę i wymagający podkreślenia. W szczególności od zamieszkania dzieci osobno płaci czynsz za mieszkanie, w którym mieszkają, opłaca prywatną szkołę, dba o rozwój dzieci i wydatkuje na ten cel pieniądzem kupuje sprzęt sportowy, organizuje i opłaca atrakcyjne wycieczki, opłaca dojazd dzieci taksówką do szkoły.”
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Uzasadnienie do wyroku z 21.05.2003r.. s. 10 i dalsze.
A jednak zezwoliła mi SSR I. Strózik wyrokiem, który wydała w dniu 21 maja 2003r. – z przyczyn leżących wyłącznie po stronie sędzi kłamcy uchylony wyrokiem z dnia 29.01.2004r. Sądu Apelacyjnego w Krakowie jako dotknięty nieważnością - na widzenia z synami raz na dwa tygodnie, pisząc w tym samym uzasadnieniu, że tak będzie dobrze ze względów … społecznych, bo ja prowadzę postępowanie w sposób agresywny i atakuję Wiesławę i Andrzeja Zoll i sędziów.
Skoro biegłe sądowe uznały mnie w 1999 roku za troskliwego, opiekuńczego, zaangażowanego w sprawy dzieci ojca i z tej przyczyny rekomendowały Sądowi zapewnienie mi – „(…) powinny być (…)” - szerokich, nieskrępowanych, nieograniczonych, odbywających się zarówno w domu, jak i poza miejscem zamieszkania /tj. np. w czasie … zajęć rehabilitacyjnych z chorym dzieckiem, na które nie zezwolił mi Sąd/, kontaktów z moimi synami, czynne uczestnictwo w ich wychowywaniu, wyjaśniając Sądowi, że takie moich dzieci kontakty ze mną będą korzystne dla ich prawidłowego rozwoju, Sąd - tj. kolejno: SSO Liliana Siedlarz-Kapera, SSO Ewa Hańderek, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSR Izabela Strózik, SSO Teresa Dyrga, a także SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kuś-Trybek - ograniczając moje kontakty z synami przez kolejnych 7 … lat, tj. do dnia 10 kwietnia 2006r., gdy zapadł ostateczny wyrok w sprawie z mojego powództwa o rozwód, do widzeń raz na dwa tygodnie, w tym nie zezwalając mi nawet na zabieranie jeden raz w tygodniu chorego na skoliozę i lordozę dziecka na nakazane przez lekarze specjalistę rehabilitacji-pediatrę, 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie, działał w sposób … niekorzystny dla prawidłowego rozwoju moich dzieci, tj. że wszystkie w.w. osoby oraz ich obrońcy i sprzymierzeńcy oczywiście i rażąco obrazili przepisy art. 3.2 ratyfikowanej przez Polskę Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka:
„We wszelkich decyzjach, które dotyczą dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, podstawową sprawą będzie zabezpieczenie nadrzędnego interesu
Z tej właśnie przyczyny, że jestem troskliwym, opiekuńczym, zaangażowanym w sprawy dzieci ojcem, postanowili obrażający prawa moich dzieci, w tym chorego dziecka i moje sędziowie oraz adw. Wiesława Zoll i RPO, Andrzej Zoll, że zrobią ze mnie … oszusta, który składał fałszywe zeznania, co bezpodstawnie zarzuciła mi adw. Wiesława Zoll, powołując się celem zdyskredytowania mnie jako ojca oraz dowiedzenia wiarygodności jej zarzutu na nigdy nie okazane przez nią zaświadczenia, osobnikiem chorym psychicznie, za jakiego uznali mnie sędzia Agata Wasilewska-Kawałek i RPO, Andrzej Zoll, żądając ode mnie i rekomendując, by bym się poddał badaniom psychiatrycznym, osobnikiem agresywnym, atakującym sędziów oraz Wiesławę i Andrzeja Zoll, jak przedstawiła mnie sędzia Izabela Strózik, a na koniec, gdy mnie już wyżej wymienieni państwo obrazili, zniesławili, naruszyli moją godność, do minimum ograniczyli moje kontakty z moimi synami, ograbili z ogromnych kwot – za dwie apelacje od wyroków w sprawie z mojego powództwa o rozwód, tj. za uznany wyrokiem z dnia 29.01.2004r. przez Sąd Apelacyjny w Krakowie za dotknięty nieważnością wyrok SSR I. Strózik z dnia 21.04.2003r. oraz od wyroku wydanego w dniu 22.11.2004r. przez wyłączoną z mocy ustawy SSO Teresę Dyrga zapłaciłem, odpowiednio 7.700,00PLZ oraz 10.000,00PLZ, tj. łącznie, nigdy mi nie zwróconych 17.700,00 /słownie: siedemnaście tysięcy siedemset/PLZ - razem, wspólnym wysiłkiem podjętym z koleżanki i kolegami sędziami i prokuratorami uczynili mnie przestępcą.
Bycia lepszym od nich nie uznają nieskazitelnego charakteru autorytety moralne.
Jak pisał L. Tyrmand:
Jak to w życiu jednak zawsze bywa … sprawiedliwości stanie się zadość i Pan, Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej złoży kasację od czyniącego mnie przestępcą wyroku sędziego T. Kuczma z dnia 18.12.2007r.
Ponieważ Pan jest nieskazitelnego charakteru fachowcem, który wymaga rzetelności od przedstawicieli innych zawodów.
Oto Pana samego wypowiedzi potwierdzające takie Pana o samym sobie stanowisko oraz Pana oczekiwania wobec przedstawicieli innych zawodów:
Wydaje się, że jednak ma Pan nieuzasadnienie wysoką samoocenę … .
Wykonane na zlecenie „Wprost” badanie członków wyższej kadry zarządzającej /prezesi, dyrektorzy, członkowie zarządu/ i właścicieli przedsiębiorstw wykazało, że tylko 20% spośród badanych zatrudniło by Pana w ich firmach, 76% odpowiedziało, że nie, 4%, że nie wie /„Wprost”, 19.10.2008, s. 12/.
Jak mówią … „perception is reality”.
Ja sam mam o Panu jak najgorsze zdanie … .
Albo sam Pan bowiem dopuścił do uczynienia mnie przestępcą, albo tak bardzo nie szanują Pana podlegli Panu pracownicy – np. Specjalista w Biurze Skarg i Wniosków, Irena Kozłowska – że odmawiając mi prawa do objęcia przez Pana nadzorem prowadzonej przeciwko mnie sprawy karnej, dopuścili do wydania w sprawie przeciwko mnie, wyżej wymienionego, niekonstytucyjnego wyroku.
Albo, czego nie mogę także wykluczyć, działaliście Państwo w zmowie … .
Jest Pan przecież od kilkudziesięciu lat kolegą z pracy – Katedra Prawa Karnego UJ - prof. Andrzeja Zolla, który sam obciążył mnie jego zeznaniami, czyniąc mnie przestępcą, a w tym czasie, gdy sędzia T. Kuczma czynił mnie, za wiedzą Pana podwładnych, w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego przestępcą, prof. Andrzej Zoll był – z Pana nadania – szefem zespołu ekspertów, reformujących wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.
Celem zatem dowiedzenia przez Pana, że rzeczywiście jest Pan fachowcem, na jakiego sam Pan się kreuje w mediach, manipulując opinią publiczną, celem zapewnienia sobie, żeby Pana syn rzeczywiście nie musiał się Pana wstydzić i wyrzec Pana, celem zapewnienia, by sprawiedliwości stało się zadość wnoszę, jak na wstępie, tj. by złożył Pan kasację na moją korzyść od niekonstytucyjnego, skutkującego dla mnie i moich bliskich mnóstwem problemów i przykrych przeżyć, sprzecznego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., czyniącego mnie przestępca wyroku sędziego Tomasza Kuczma z dnia 18.12.2007r.
Jeśli Pan tego nie uczyni, okaże się, że nie tyle z Pana fachowiec, co figurant oraz, że w Radzie Ministrów premiera Donalda Tuska jest miejsce dla ministra sprawiedliwości … najzwyklejszego przestępcy, strzegącego nadrzędnego interesu funkcjonariuszy publicznych, oczywiście i rażąco obrażających przepisy obowiązującego prawa.
Dlaczego „przestępcy” … ?
Jeśli Pan, pod którego ochroną i za którego wiedzą sędzia T. Kuczma wydał czyniący mnie przestępcą, niekonstytucyjny wyrok z dnia 18 grudnia 2007r. nie rozpozna niniejszym zgłoszonej sprawy w terminie 14 dni od daty je zgłoszenia przeze mnie, wobec przedstawionych w niniejszym piśmie okoliczności oraz mnóstwa problemów i przykrych dla mnie i moich bliskich zdarzeń, wynikających z mego statusu przestępcy, złożę zawiadomienie o popełnieniu przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej, Zbigniewa Ćwiąkalskiego przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego, moich dzieci i moich bliskich interesu prywatnego, w tym naszego zdrowia.
Wobec przedstawionych w niniejszym piśmie faktów, załączonych doń, poświadczających je dokumentów, nawet najbardziej przychylny Panu asesor – sprawy wysokiej rangi funkcjonariuszy publicznych z reguły rozpoznają asesorowie – będzie się musiał zgodzić z moim stanowiskiem, tj. że nie rozpoznając mego niniejszym złożonego wniosku, lub go oddalając, Pan sam dowiedzie, że nie tylko żaden z Pana fachowiec, ale że Pana działania wyczerpują znamiona czynu zabronionego, przedstawionego w art. 231 § 1 Kodeksu Karnego, tj. że wyczerpuje znamiona przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego, moich dzieci i moich bliskich prywatnego interesu.
Rozumiem, że jeśli z przyczyn Pana ewentualnego zaniechania rozpoznania niniejszym złożonego wniosku lub opieszałości w jego rozpoznaniu, ja znowu stracę pracę, jak straciłem ją w listopadzie 2006r. w ING Banku Śląskim S.A. z przyczyn wydanego przez prokurator Radosławę Ridan przeciwko mnie aktu oskarżenia, Pan, rzetelny fachowiec, przejmie finansową opiekę nad moimi dziećmi i … nade mną, rekompensując nam ewentualnie utracone przeze mnie wynagrodzenie.
Przy okazji pragnę nadmienić, że nie zamknę, ani nie doprowadzę do zamknięcia stron internetowych www.zgsopo.pl oraz www.zkekus.pl prezentujących, w jaki sposób od wielu lat moje dzieci i mnie traktują w.w. nieskazitelnego charakteru autorytety moralne oraz ich sprzymierzeńcy.
Nie uczynię tego bez względu na konsekwencje dla mnie mej w tej sprawie decyzji oraz bez względu na to, kto i z jak wielką klasą, zrozumieniem dla sytuacji, w jakiej się znalazłem razem z moją rodziną podejmował będzie działania, mające na celu przekonanie mnie do zamknięcia przeze mnie w.w. stron.
To mój syn w wieku 13 lat usłyszał od lekarza w mej obecności, że jest chory i powinien uczestniczyć jak najczęściej w zajęciach rehabilitacyjnych na basenie.
To ja, po tym, gdy złożyłem wniosek, bym dziecko mógł zabierać na jeden raz w tygodniu 45-o minutowe zajęcia rehabilitacyjne na basenie, zamiast – uznany przez biegłe sądowe za troskliwego, opiekuńczego zaangażowanego w sprawy dzieci ojca - natychmiast otrzymać zgodę Sądu na mój wniosek, dowiedziałem się od zwyrodnialców, kłamców, oszustów, tchórzy schowanych za im podobnych nikczemników, tj. Wiesławy i Andrzeja Zoll oraz w.w. sędziów, że jestem chory psychicznie i wymagam poddania badaniom psychiatrycznym, że jestem oszustem, składającym fałszywe zeznania, że jestem agresywny i atakuję sędziów i Wiesławę i Andrzeja Zolla.
W ostateczności uczynili mnie przestępcą, a na rok przed tym zanim niekonstytucyjnym wyrokiem SSR Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. zostałem za takowego uznany, z przyczyn wydanego przeciwko mnie w dniu 13 czerwca 2006r. przez prokurator Radosławę Ridan aktu oskarżenia, w dniu 6 listopada 2006r. straciłem pracę, którą w ING Banku Śląskim S.A. podjąłem w dniu 2 listopada 2006r.
Straciłem ją ponieważ, jak mi wyjaśniono:
A ja przecież jestem osobą, której postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie narusza norm prawnych.
Co do zasadności przedstawionego mi przez 15 sędziów Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego zarzutu, wskazać należy, że poczuli się przeze mnie pokrzywdzeni, tj. znieważeni i zniesławieni użytymi przeze mnie dla opisu ich zachowań, postaw określeniami, w tym „niedouczony”.
Ci sami sędziowie jeździli jednak w okresie 27 marca 2007 do 18 grudnia 2007r. do Sądu Rejonowego w Dębicy, celem uczynienia mnie przestępcą z art. 226 § 1 kk, tj. za ich rzekome przeze mnie znieważenie i zniesławienie w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, nie wiedząc, że w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006r. opublikowany został w.w. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r., czyniący niedopuszczalne z art. … 226 § 1 kk, tj. z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych obowiązków.
Sędzia Izabela Strózik, zeznając w 11 miesięcy po ogłoszeniu w.w. wyroku Trybunału Konstytucyjnego zeznała nawet:
Z panem Kękusiem osobiście nigdy się nie zetknęłam. Nie brałam udziału z żadnych z trzech posiedzeń, które w sprawie prowadziłam /sędzi I. Strózik chodziło o to, że ja nie brałem udziału w żadnym z trzech posiedzeń, które ona prowadziła - ZKE/.
Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy w dniu 27 września 2007r., zeznanie sędzi Izabeli Strózik- Załącznik 6
Czy miałem zatem rację, nazywając w.w. sędziów niedouczonymi, czy też – jak oni sami oraz tak samo, jak oni niedouczeni prokurator Radosława Ridan, prokurator Jacek Żak i sędzia Tomasz Kuczma uważają – znieważyłem ich i zniesławiłem?
Oczywiście, że są niedouczeni, mnóstwo na to posiadam dowodów, tj. dokumentów.
Co więcej, oni wszyscy oczywiście i rażąco obrazili przepis Ustawy o ustroju sądów powszechnych, nakładający na nich obowiązek:
Art. 82. § 1. Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r., Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Ja nie będąc sędzią znam przepisy, których nie znają, a co gorsze, przez rok się o nich nie dowiedzieli sędziowie.
Tak samo, jak niedouczonych jest w.w. 15-u sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, prokurator R. Ridan, prokurator J. Żak i sędzia T. Kuczma, tak są wśród nich odziani w sędziowskie togi zwyrodnialcy, okrutnicy, kłamcy, oszuści, tchórze, cwaniacy oraz takowych sprzymierzeńcy.
Wiedzą wszak, że mogą sobie pozwalać na takie, patologiczne zachowania, że mogą nie podnosić ich kwalifikacji, ponieważ niezależni są, niezawiśli, a przede wszystkim … nieusuwalni.
Przedstawiciele każdego innego, pozbawionego atrybutów niezawisłości i nieusuwalności, zawodu, ujawniający tak żenujący, jak w.w. sędziowie brak merytorycznych i moralnych kwalifikacji do wykonywanych przez nich zawodów, z hukiem wylecieli by z pracy.
Sędziów, społecznych pasożytów, zwyrodnialców, okrutników, kłamców, oszustów, tchórzy oraz takowych sprzymierzeńców, jak wyżej wymieniona piętnastka z Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, chronią jednak przepisy prawa oraz bezprzykładna zawodowa solidarność w uprawianym przez nich bezprawiu.
Nie wiem, jak oceniać kwalifikacje eksperta prawnego Gazety Wyborczej – z wydania Gazety w dniu 28 października 2008r. znowu uśmiechała się do setek tysięcy jej czytelników radosna buzia pana profesora, A. Zolla, Szefa zespołu ekspertów opracowującego założenia reformy wymiaru sprawiedliwości, Kierownika Katedry Prawa … Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, który prezentował jego stanowisko w podjętej przez Gazetę sprawie - cynicznego, zwyrodniałego, bojaźliwie schowanego za innych ludzi tchórza, Andrzeja Zolla, który wiedząc o prowadzonej przeciwko mnie sprawie karnej, nie zapobiegł wydaniu w niej niekonstytucyjnego, sprzecznego z prawem polskim i europejskim wyroku … .
Jak oceniać kwalifikacje sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II … Karny, Tomasza Kuczma, który przez 13 miesięcy – od co najmniej 30.11.2006r., gdy wydał pierwsze, zacytowane wyżej postanowienie /Załącznik 1/, prowadził sprawę, przesłuchiwał świadków i wydał w dniu 18 grudnia 2007r. skazujący mnie wyrok, czyniąc tak w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r., ogłoszonym w Dzienniku Ustaw, a zatem obowiązującym od dnia 19 października 2006r. … .
Zapisze się z całą pewnością sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma w historii wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, nie tylko jako ten, który przez ponad rok prowadził sprawę i wydał wyrok w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, ale przede wszystkim jako ten, „któremu objawił się Kękuś”, tj. który polecił zaprotokołować w protokole z rozprawy głównej, prowadzonej przez niego w dniu 27 września 2007r.:„(…) Przewodniczący /SSR T. Kuczma – ZKE/ zarządził postępowanie dowodowe oraz pouczył oskarżonego o przysługującym mu prawie zadawania pytań osobom przesłuchiwanym oraz składania wyjaśnień co do każdego dowodu (art. 386 § 2 kpk)” /Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy w dniu 27 września 2007r. – Załącznik 6/.
A ja przebywałem w dniu 27 września 2007r. w odległym od Sądu Rejonowego w Dębicy o kilkaset kilometrów Poznaniu.
Rozumiem, że kilkanaście osób wciąż chciałoby świecić pełnym blaskiem nieskazitelnego charakteru autorytetów moralnych.
Spodziewam się, że po tym, gdy ogłosili mnie – niefortunnie dla nich samych, jak się okazuje - chorym psychicznie, agresywnym, atakującym innych ludzi oszustem, a na koniec uczynili przestępcą, nie ustaną w podejmowaniu kolejnych prób zniszczenia mnie, ostatecznego mnie dobicia.
Trzeba przecież za wszelką – tj. jak zawsze przeze mnie oczywiście i moją rodzinę płaconą – cenę ratować przed kompromitacją członków powszechnie szanowanych prawniczych rodów Zollów, Rymarów, Oklejaków, itp. itd.
Kto wie, może pan profesor Andrzej Zoll wciąż myśli o prezydenturze, jak myślał w 2005r., nie wykluczając, że będzie uczestniczył, jako kandydat, w wyborach prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Mieli tyle lat, Wiesława i Andrzej Zoll, Maja Rymar, Agnieszka Oklejak i im podobni, podobno przeze mnie „pokrzywdzeni” na oddanie się refleksji nad ich nikczemnym postępowaniem,
Zmarnowali je na, między innymi, spotkania z prokurator Radosławą Ridan i sędzią T. Kuczma, celem użalenia się nad sobą i uczynienia mnie przestępcą.
Jest tyle jeszcze patologii, które można mi zarzucić, o które można mnie oskarżyć, jak antysemityzm, pedofilia, terroryzm, faszyzm, itp. itd., a prokurator Radosława Ridan, prokurator Jacek Żak i sędzia Tomasz Kuczma w pełnej najpewniej czekają gotowości, by pomścić klęskę, jakiej ode mnie – a raczej z przyczyn braku u nich kompetencji moralnych i merytorycznych do wykonywania zawodów sędziego lub prokuratora – doznali, tzn. doznają ostatecznie po pozytywnym przez Pana, Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej pozytywnym rozpoznaniu niniejszym złożonego wniosku.
Niech się starają, niech kombinują … .
Ja mam czas, ja poczekam …
Mówił wszak Rabin Nachman z Bracławia:
Na razie z radością i satysfakcją obserwuję, z jak wielką pasją, zaangażowaniem, sami, z własnej woli, rzucają się w ich autodestrukcyjną aktywność kolejne nieskazitelne charaktery, tj. prokuratorzy oraz nieskazitelnego charakteru autorytety moralne.
Wyżej wymienieni, w liczbie 15-u, sędziny i sędziowie z Krakowa, którzy postanowili uczynić mnie przestępcą, a których tak wielkie przeze mnie i dzięki Panu, adwokatowi z Krakowa, spotka rozczarowanie, mogą oczywiście kontynuować ich ze mną, z góry skazaną na ich porażkę – „Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać” (E. Hemingway) – oraz kolejne, równie spektakularne, jak obecna kompromitacje walkę, ale mogą to czynić – jeszcze jednego, znowu darmowego, inwestując w nich mój czas udzielę pouczenia ewentualnie zainteresowanym niedouczonym ignorantom – prywatnie, tj. z prywatnego aktu oskarżenia.
Celem zintegrowania wysiłków, sugeruję założenie w tym celu „Klubu Autorytetów, Niedouczonych Laików i Amatorów”, w skrócie „KANALIA” oraz zorganizowanie burzy – nazwijmy to – mózgów, celem wymyślenia kolejnej przeciwko mnie strategii oraz podporządkowanych jej realizacji taktyk, zwracając wszak uwagę, że wypowiedzieli „wojnę” małoletniemu, choremu, bezbronnemu wobec nich, potrzebującemu ich pomocy dziecku, a takich wojen się nie wygrywa.
Patron i sprzymierzeniec całej w.w. trzódki nieskazitelnego charakteru autorytetów moralnych, Pana mistrz z okresu Pana młodości i od kilku dziesięcioleci kolega z pracy, przez Pana uczyniony szefem zespołu ekspertów opracowujących założenia reformy wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, ekspert prawny /J/ Gazety Wyborczej, prof. Andrzej Zoll może być takowego honorowym, dożywotnim Prezesem.
Mam nadzieję, że to dla Pana oraz Adresatów kopii niniejszego pisma oczywiste, że jeśli wobec przedstawionych przeze mnie w niniejszym piśmie faktów oraz przepisów obowiązującego prawa, nie uczyni Pan zadość memu wnioskowi, okaże się Pan nie tyle profesjonalistą, na jakiego sam się Pan kreuje w mediach, co manipulującym opinią publiczną zakompleksionym kokietem, którego rzeczywiście własne dziecko ma prawo się wstydzić i wyprzeć, który mimo przekazanej Panu informacji o okolicznościach prowadzonej przeze mnie sprawy karnej dopuścił, by mnie uczyniono przestępcą w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a następnie odmówił mi pomocy, informując mnie pismem urzędnika Ministerstwa w odpowiedzi na mój wniosek o podjęcie działań, zapewniających mi możność korzystania z moich praw, żebym sobie sam radził.
„W życiu każdego człowieka przychodzi moment, gdy los bierze go za rękę i daje mu szansę by zrobił coś wyjątkowego, odpowiadającego jego talentowi.
Cóż za tragedia, gdy w takiej chwili, która mogłaby być jego najlepszą jest nieprzygotowany.”
Może w Pana życiu, to jest „ten” właśnie moment … ?
Jeśli oczywiście ma Pan „ten” TALENT … .
Jeśli tak, niech Pan nie przegapi Pana momentu.
Pana przełożony, premier Donald Tusk, który w 2007 roku obiecywał budowę Polski praworządnej, oraz kilka innych osób, w tym moje dzieci, będą mieli do Pana żal, jeśli zezwoli Pan – Adresat kopii niniejszego pisma, premier Donald Tusk powinien Pana w takim przypadku przegonić z Rady Ministrów, gdzie przysłowiowy „pieprz rośnie”. Okaże się Pan bowiem nie tyle fachowcem, na jakiego Pan się nieskromnie autokreuje, co … kolesiem z Krakowa wyżej wymienionej trzódki, czujących się pokrzywdzonymi oraz nieskutecznie, ku ich bezprzykładnej, ostatecznej hańbie i kompromitacji, czyniących mnie przestępcą nieskazitelnego charakteru autorytetów moralnych - na moje trwanie w statusie przestępcy, nadanym mi w sprzeczności z prawem konstytucyjnym, w 14 miesięcy po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku, czyniącego niedopuszczalne ściganie z tytułu sprawstwa czynów, za których popełnienie skazał mnie – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości /J/, „ten, któremu objawił się Kękuś”, tj. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasz Kuczma.
Wnoszę, jak na wstępie, tj. o wniesienie - na podstawie art. art. 521, 524 § 1, 523 § 1, 439 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego - przez Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej kasacji od sprzecznego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. /Dziennik Ustaw nr 190 z dnia 19 października 2006r. poz. 1409/, prawomocnego, kończącego postępowanie, czyniącego mnie przestępcą z art. 226 § 1 i inne, wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/,
Celem – wreszcie - zapewnienia moim synom warunków do nauki, w tym zdjęcie ze mnie piętna przestępcy, a z moich dzieci oraz moich bliskich związanego z tym stresu, upokorzeń, przykrości wnoszę o rozpoznanie niniejszym zgłoszonej sprawy w terminie 14 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma w Kancelarii Prokuratora Generalnego Ministra Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej oraz doręczenie mi stanowiska Prokuratora Generalnego przesyłką listową poleconą na wskazany wyżej adres.
Rozumiem, że dla Pana, Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej to oczywiste, że że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjngeo ściganie przestępstwa z art.212 § 1 lub 2 może odbywać się wyłącznie z oskarżenia prywatnego.
A teraz niech Pan dowiedzie Adresatom kopii niniejszego pisma, w tym swemu zwierzchnikowi, premierowi Rzeczypospolitej Polskiej, Donaldowi Tusk, oraz Pana koledze z Rady Ministrów, Mirosławowi Gradowi, że jest Pan rzeczywiście nieskazitelnego charakteru, jak stanowi Ustawa o Prokuraturze oraz fachowcem, jak Pan sam o sobie opowiada w gazetach i czasopismach.
Jeśli chce Pan rzeczywiście reformować wymiar sprawiedliwości i uczynić Polskę – jak obiecywał przed rokiem Pana zwierzchnik, premier Donald Tusk – państwem praworządnym, niech Pan, uprzejmie proszę, rozpozna niniejszym złożony wniosek, kierując się przepisami obowiązującego prawa konstytucyjnego.
Jeśli nie jest Pan przekonany co do zasadności przedstawionego przeze mnie w niniejszym piśmie wniosku, jeśli powątpiewa Pan w zaprezentowane przeze mnie dlań uzasadnienie, niech Pan – proponuję – poprosi o opinię prawna w tej sprawie pana kolegę z pracy profesora prawa karnego, Kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, byłego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, powołanego przez Ministra Sprawiedliwości na szefa zespołu ekspertów, opracowujących założenia reformy prawa karnego Rzeczypospolitej Polskiej, od wielu lat eksperta prawnego /J/ „Gazety Wyborczej”, prof. dr hab. Andrzeja Zolla.
1. Akt oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 13 czerwca 2006r. – sygn. akt 1 Ds./39/06/S.
2. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, Postanowienie sędziego Tomasza Kuczma z dnia 30 listopada 2006r.
4. Sąd Okręgowy w Rzeszowie, sygn. akt II Kz 124/08, postanowienie z dnia 17 kwietnia 2008r.
5. Biuro Rzecznika Praw Dziecka, sygn. akt: GR/IX/075517-2/2008/ES, pismo Rzecznika Ewy Sowińskiej z dnia 15 kwietnia 2008r.
6. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, Protokół z rozprawy głównej w dniu 27 września 2007r.
7. Sąd Okręgowy w Rzeszowie, Wydział II Karny, pismo Przewodniczącego Wydziału II Karnego, SSO Jarosława Szaro z dnia 10.10.2008r.
8. Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy – w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt I Co 1916/08/K, postanowienie sędziego Kamila Grzesika z dnia 7 października 2008 roku
9. Wniosek Z. Kękuś z dnia 16 maja 2008r. o wznowienie postępowania karnego prowadzonego przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy do sygn. akt II K 451/06
10. Sąd Okręgowy w Rzeszowie, sygn. akt II Kz 675/06, postanowienie z dnia 5 stycznia 2007r.