Source: http://olgierd.bblog.pl/wpis,co;to;znaczy;ze;dobra;sa;osobiste,48170.html
Timestamp: 2017-11-17 19:19:47
Legal References Found: art.23
 art. 24
 art. 82
 art. 23
 art. 23
 art. 23
 art. 23

Document Content:
Co to znaczy, że dobra są OSOBISTE | Lege Artis w Bblog.pl
2011-01-15 14:42:12 | 194.126.238.* | 3v111
Re: Co to znaczy, że dobra są OSOBISTE [13]
Olgierd, i jak tu nie czytać Cie z przyjemnością? :) skomentuj
2011-01-15 15:28:59 | *.*.*.* | olgierd
Sam nie wiem. Staram się czytać z przyjemnością ;-) skomentuj
2011-01-15 20:09:57 | 95.160.103.* | czeslaw1234
Re: Co to znaczy, że dobra są OSOBISTE [0]
A jestem ogólnie ciekaw, czy możliwość publikowania treści korespondencji rozciąga
się np. na możliwość opublikowania nakazu sądowego? Przykład: pan Jan Kowalski mi
wisi pieniądze i dostałem z sądu nakaz zapłaty przez pana Kowalskiego określonej
kwoty na moją rzecz. Czy mogę treść takiego nakazu, wraz z danymi pana Kowalskiego
opublikować na swojej stronie, aby wszyscy wszem i wobec wiedzieli, że pan Jan
Kowalski robi szwindle? skomentuj
2011-01-15 20:37:22 | 77.190.123.* | ~~
HAPRO Media - prawno-autorski troll [2]
wali to-to ciupagą na wszystkie strony, może kogo trafi (tj. na pewno trafi,
niestety). Skojarzenie z ciupagą jak najbardziej na miejscu, w końcu to broń
rozbójników.
Najfajniejsze jest (no co ja poradzę, że śmieszy mnie to jak wyczyny Stalexportu)
wyciąganie prawnej pałki na prawnika... :D Zróbmy wielkie "Buuuuuuu", może się
przestraszy.
Olgierdzie - przestraszyłeś się? :) skomentuj
2011-01-15 21:02:38 | 178.235.246.* | van der Pacior
to o bezprawności to teoria ;-)
tzn. w wiekszości wypadków tak jest chyba że chodzi o dobra osobiste więżniów -
polecam lektury co ciekwszych wyroków w tych sprawach ostatnio widzialem wyrok w
ktorym dobra osobiste były naruszone w ten sposób, ze Zakłąd Karny "tolerował fakt iz
więzien robił sobie tatułaże"
swoja drogą nie bardzo rozumiem na czym polaga naruszenie dóbr osobistych i jakie
dobro zostało naruszone - sama identyfikacja co do tożsamości nie narusza żadnego
prawa z art.23 skomentuj
2011-01-15 22:13:16 | *.*.*.* | olgierd
Teoria, nie teoria -- ma być bezprawne i już. Tak mówi art. 24 par. 1 kc.
Zasadniczo nie boję się takiej korespondencji. Wydaje mi się, że wiem co wolno, a co
powinienem -- także w odniesieniu do komentarzy. skomentuj
2011-01-17 20:44:48 | 193.239.83.* | bies
Z przyjemnością tego na pewno nie czytałem, nie wiem gdzie prawo kończyłeś (i czy w
ogóle) jak kończyłeś to gratuluje, ale wiedzy to Ty z prawa cywilnego nie posiadasz
za wielkiej. Wystarczy zobaczyć do literatury tematu (np. lex) i wyskoczy: "Zawarta
jest w nim (art. 23 KC) bowiem jedynie ogólna zasada, że dobra osobiste, wymienione w
nim przykładowo, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, i to NIEZALEŻNIE od ochrony
przewidzianej w innych przepisach(!!)
(komentarz Stanisław Dmowski pkt 1.)
"Kodeks cywilny nie zawiera definicji dóbr osobistych, lecz ogranicza się do
stwierdzenia, że dobrami osobistymi człowieka są w szczególności: zdrowie, wolność,
cześć, swoboda sumienia, NAZWISKO lub PSEUDONIM." (komentarz Stanisław Dmowski pkt
Tak więc Twoja wykładnia przepisów ustawy o prawie autorskim jest błędna, jak
kończyłeś prawo to zapewne będziesz wiedział co to jest jest lex specialis.
pozdrawiam i zapraszam do polemiki (na prawnicze ciosy ;) ) skomentuj
2011-01-17 20:47:27 | *.*.*.* | olgierd
Polemizować trzeba z kimś, to umie nie tylko czytać, ale i rozumie to, co przeczytał. skomentuj
2011-01-17 21:12:27 | 193.239.83.* | bies
Widzę, że mieszasz i to zdrowo, najpierw powołujesz się na artykuł z ustawy o
ochronie danych osobowych, potem wypisujesz cytuję: "przepisy ustawy o ochronie
danych osobowych nie zabraniają publikowania treści korespondencji przez ich
adresatów (art. 82 pr.aut.)", użyty przez Ciebie skrót odnosi się do ustawy o prawach
autorskich, wiec już nie mam pojęcia gdzie taką podstawę prawną znalazłeś. Dla Twojej
informacji dodam, że ustawa o ochronie danych osobowych składa się z 62 artykułów, a
w art. 82 pr. aut. mowa jest o: Jeżeli osoba, do której korespondencja jest
skierowana, nie wyraziła innej woli, rozpowszechnianie korespondencji, w okresie
dwudziestu lat od jej śmierci, wymaga zezwolenia małżonka, a w jego braku kolejno
zstępnych, rodziców lub rodzeństwa"
Nijak mi pasuje to do tego co piszesz, mógłbyś się zdecydować na jakąś podstawę
prawną a nie wyciągał sobie z rękawa jakieś własne interpretacje i wykładnie prawa.
Mieszasz ostro, a prawnik z Ciebie żaden, a WY ludzie, sprawdzajcie co czytacie!! Nie
opierajcie się na opinii jednego "prawnika" tylko wniknijcie głębiej w temat. skomentuj
2011-01-17 21:17:13 | *.*.*.* | olgierd
Naprawdę, jeszcze dwa takie komentarze i zdobędziesz zaszczytny tytuł Komentatora
Kwartału -- na razie tyle rozumiesz, co pewien gość rok temu, który też się pultał
jak mógł, a mógł wiele, bo niewiele rozumiał, nawet jeśli czytał proste zdania... A
może i moje zdania nie są za proste, ale cóż -- piszę dla Czytelnika o jakimś tam
Chcesz polemizować -- przełącz się na pudelka czy piczon.pl. skomentuj
2011-01-17 21:46:37 | 193.239.83.* | bies
Zacznę tak, jak widzę brak merytorycznych argumentów zastępujesz kpiną, nie przejmuj
się, tak reaguje większość ludzi w sytuacjach gdy brakuje im argumentów do
konstruktywnej rozmowy. Staram się pokazać jak słabo przykładasz się do wskazania
podstawy prawnej Twoich wywodów, jednym słowem jak na prawnika są mało skomplikowane.
Rozumiem, że czytają Twoje wypociny ludzie dla których język prawa jest językiem
obcym, ale zaglądają tutaj też zapewne osoby dla których prawo nie jest niczym
Twoje powoływania się na jakieś tam ustawy, artykuły nie mają żadnych podstaw. Jedyne
co mi przychodzi na myśl to robisz to tylko dlatego, że boisz się, że ktoś to
sprawdzi i zajrzy głębiej w temat który poruszasz.
Jak chcesz polemizować to powołaj się na podstawy prawne oraz jakieś solidne
A jeśli chodzi o to co czytam i pisze, to wiem co robię, a jak się mylę to chociaż
wskaż mi gdzie i w czym się mylę,a postaram się odpowiedzieć Tobie w sposób
zrozumiały dla Ciebie.
Jak na prawnika(?) jesteś słabiutki i wyjątkowo dobrze znasz stonki które piszą
podobnym językiem jak Ty, no cóż, każdy ma inny wzorzec "dobrego stylu" skomentuj
2011-01-18 09:14:20 | *.*.*.* | olgierd
Jak na kogoś kto udaje prawnika zaczynasz z grubej mańki, a następnie cienko piejesz
-- a propos argumentów proponuję byś przejrzał pierwsze zdanie Twego pierwszego
Nie wiem po co podejmuję ową polemikę z kimś, kto nie umie czytać ze zrozumieniem,
ale -- litości -- myślę, że zdanie "przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie
zabraniają publikowania treści korespondencji przez ich adresatów (art. 82 pr.aut.)"
powinien zrozumieć każdy, kto czyta coś więcej niż Pudelka czy Pomponika. Argument,
że w art. 23 kc "przecież jest napisane "nazwisko" (to nie cytat, to streszczenie
Twego poglądu) jest w ogóle od czapy wyjęty -- po pierwsze o tym jest tekst, że to,
że tam jest coś napisane, jeszcze nie oznacza, że nie wolno napisać gdzieś tam tego
nazwiska; po drugie warto postarać się przeczytać choćby przepis -- jeśli nie mój
tekst -- ze zrozumieniem.
Kończąc tłumaczenie: art. 23 kc nie oznacza, że nie wolno mnie, Tobie, etc. napisać
czyjegoś nazwiska bez jego zgody. Nie wiem gdzie śniłeś o prawie. A jeśli jeszcze coś
rozumiesz to rzucam cytatem z wyroku SN: "Nazwisko (i imię) jest skierowanym na
zewnątrz znakiem rozpoznawczym osoby fizycznej i ujawnienie go w celu jej
identyfikacji nie może być zasadniczo uznane za bezprawne, o ile nie łączy się z
naruszeniem innego dobra osobistego, np. czci, prywatności lub godności osobistej"
(wyrok SN z 19 listopada 2003 r., I PK 590/02).
Przeklej to sobie do przeglądarki, poczytaj sam:
http://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/wyrok;sn;izba;pracy;ubezpieczen;spol
ecznych;i;spraw;publicznych,ia,i,pk,590,02,5682,orzeczenie.html skomentuj
2011-01-18 09:17:07 | *.*.*.* | olgierd
Dobro osobiste podlega ochronie prawnej, gdy jest zagrożone cudzym bezprawnym
działaniem (art. 24 § 1 k.c.). Nie można wszakże przyjąć, iżby posłużenie się danymi
osobowymi osoby fizycznej w ofercie handlowej do niej skierowanej było bezprawnym
działaniem oferenta. Podstawowe dane osobowe człowieka (nazwisko i imię) są jego
dobrem osobistym, ale jednocześnie są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, iż istnieje
publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (towarzyskim, urzędowym,
handlowym itd.). Dopóki więc dane osobowe człowieka są używane zgodnie z regułami
społecznymi, nie można mówić ani o bezprawności działań innych osób, ani o zagrożeniu
dóbr osobistych tymi działaniami (wyrok SA w Gdańsku z 15 marca 2001 r., I ACr
33/96). skomentuj
2011-01-18 09:19:22 | *.*.*.* | olgierd
I może jeszcze przykład: czym jest ochrona nazwiska z art. 23 kc:
Osobie, której dobro osobiste w postaci prawa do nazwiska zostało naruszone
stosowaniem znaku towarowego, przysługuje ochrona na podstawie przepisów art. 23 i 24
k.c., niezależnie od ochrony przewidzianej w przepisach ustawy o znakach towarowych
[wyjaśniam, że ustawa się zmieniła, ale zdanie to ma sens nadal]: (wyrok SN z 17
marca 1988 r.,
IV CR 60/88) skomentuj
2011-01-18 09:20:16 | *.*.*.* | olgierd
Jakieś wnioski? skomentuj
2011-01-18 13:11:33 | *.*.*.* | moa
heh, przypomina mi się nasz wspólny znajomy "ten którego imienia nie wolno wypowiadać
w usenecie" ;] skomentuj
2011-01-18 14:48:59 | *.*.*.* | olgierd
Tak, to mniej-więcej taki poziom spojrzenia na świat.
Nie przetwarzam! :-) skomentuj
2011-01-18 17:05:29 | 212.114.200.* | ~~
Oh, bo ... on za nic ma owoce, Szczerzy pestki i chichoce.
:D skomentuj
2011-02-14 17:09:37 | *.*.*.* | konto w banku
Fajny ten felietonik :)
Swoja droga dziwie sie takim firmom , iz zwyklym lisciek i jakims tam cytatem mysla
, iz "nastrasza" Pana Olgierda. skomentuj