Source: http://poprawny.pl/sedziowie-pis-wdraza-polexit/
Timestamp: 2018-11-16 09:20:48
Legal References Found: art. 755
 art. 267
 art. 755
 art. 267
 art. 10
 art. 178
 art. 755
 art. 267
 art. 9
 art. 91
 art. 267
 art. 267
 art. 234
 art. 267
 art. 267
 art. 190

Document Content:
Sędziowie: PiS wdraża Polexit – PoPrawny
Strona główna / Temat Tygodnia / Sędziowie: PiS wdraża Polexit
Sędziowie: PiS wdraża Polexit
18 października 2018	Temat Tygodnia 77 Widok
Skrzywdzeni pracownicy MOPR
18 październik 2018. Przedstawiamy Stanowisko stowarzyszeń sędziowskich w sprawie skierowania przepisów Traktatu o funkcjonowaniu UE do Trybunału Konstytucyjnego i rozpoczęcia faktycznego POLEXITU
Stanowisko stowarzyszeń sędziowskich w sprawie skierowania przepisów Traktatu o funkcjonowaniu UE
do Trybunału Konstytucyjnego i rozpoczęcia faktycznego POLEXITU:
My, sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej oświadczamy, że pozostaniemy sędziami unijnymi do momentu oficjalnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Ostatnie działania Ministra Sprawiedliwości, zarazem szefa jednej z partii politycznych, prowadzą do nieuznawania polskich wyroków w Europie, a w konsekwencji – rozpoczęcia ścieżki POLEXITU. Wczorajsza decyzja o skierowaniu do kontroli Trybunału Konstytucyjnego części przepisów Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jest tego wymownym przykładem.
RPO do TK: PRAWO SĄDÓW ZAPYTANIA TS UE JEST ZWIĄZANE Z CZŁONKOSTWEM RP W UE
*Gdyby Trybunał Konstytucyjny zakazał polskim sądom zadawania pytań Trybunałowi Sprawiedliwości UE, byłoby to naruszeniem zobowiązań traktatowych Polski
*Prokurator Generalny kwestionuje konstytucyjność jednego z najdonioślejszych przepisów Traktatu o funkcjonowaniu UE, mówiącego m.in. o obowiązku zadania takiego pytania przez sąd krajowy
Tak napisał RPO do TK w sprawie wniosku Prokuratura Generalnego podważającego przepisy, na których podstawie Sąd Najwyższy zadał pytanie prejudycjalne w kwestii nowej ustawy o SN. Próba powstrzymania sądów krajowych od zadawania takich pytań zawsze spotykała się z bardzo negatywną reakcją TS UE – podkreśla Rzecznik
– Kompetencja każdego sądu państwa członkowskiego do pytania prejudycjalnego nie może być wyłączona lub ograniczona przez jakiekolwiek organy czy procedury krajowe – napisał Adam Bodnar w stanowisku z 16 października 2018 r. dla TK (sygn. akt K 7/18). Rzecznik wniósł, aby Trybunał umorzył postępowanie z wniosku Prokuratora Generalnego z powodu niedopuszczalności wydania wyroku. Pytanie prejudycjalne stworzono w Unii Europejskiej po to, by sąd kraju członkowskiego mógł sprawdzić, czy konkretny przepis prawa krajowego nie jest sprzeczny z prawem obowiązującym wszystkich członków Unii.
2 sierpnia 2018 r. Sąd Najwyższy – badając jedną ze spraw z zakresu ubezpieczenia społecznego z udziałem sędziów, którzy przekroczyli 65 lat – zadał pytanie prejudycjalne TS UE. Chodziło o to, czy z prawem UE zgodne są zapisy nowej ustawy o SN (sygn. akt III UZP 4/18). Bo gdyby nie były, powstałoby ryzyko podważania wyroków SN.
Ustawa ta m.in. obniżyła wiek przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku z 70 do 65 lat (prezydent RP mógł przedłużać pełnienie przez nich urzędu – na ich wniosek). W kilkupunktowym pytaniu SN spytał TS UE m.in., czy nowe przepisy nie naruszają zasady nieusuwalności sędziów oraz zasady państwa prawnego, a także zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. Spytał też, czy w takiej sytuacji sąd kraju członkowskiego UE musi mieć uprawnienie do zawieszenia przepisów godzących w zasadę nieusuwalności sędziów w odniesieniu do wszystkich sędziów nimi objętych.
Sąd Najwyższy zastosował jednocześnie tzw. zabezpieczenie w myśl Kodeksu postępowania cywilnego, czyli zawiesił stosowanie tych przepisów ustawy o SN – do czasu odpowiedzi TS UE (mimo to przepisy te są jednak stosowane przez Krajową Radę Sądownictwa i Prezydenta RP).
Prokurator generalny Zbigniew Ziobro 23 sierpnia 2018 r. wniósł do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności rozumienia przepisów w taki sposób, jak zrobił to Sąd Najwyższy. Chodzi o art. 755 § 1 K.p.c. (rozumiany jako uprawniający sąd do zabezpieczenia) oraz art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE – rozumiany w ten sposób, że uprawnia sąd krajowy do zadania pytania prejudycjalnego w sytuacji, gdy rozstrzygnięcie TS UE nie odnosi się do przedmiotu sprawy, którą ma rozstrzygnąć sąd kierujący pytanie.
Choć Prokurator Generalny wnosi formalnie o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 755 §1 k.p.c. i art. 267 TFUE, to jednak domaga się wydania orzeczenia interpretacyjnego o niezgodności tych przepisów – rozumianych w sposób, który został przedstawiony 2 sierpnia przez SN.
– Z taką tezą należy się oczywiście zgodzić – pisze RPO. W jego ocenie w tym przypadku taka sytuacja jednak nie zachodzi. Nie można bowiem mówić o powstaniu stałej, powszechnej i powtarzalnej wykładni powołanych przepisów, a to mogłoby prowadzić do poddania ich, wraz z dorobkiem orzeczniczym sądów, ocenie TK.
– Wręcz przeciwnie. To Prokurator Generalny swoim wnioskiem, a Trybunał Konstytucyjny ewentualnym orzeczeniem, w którym przychyliłby się do wniosku, mogą doprowadzić do sytuacji, w której odebrane zostałoby sądom powszechnym oraz SN prawo do stosowania przepisów w konkretnych sprawach, w ramach własnych kompetencji, zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa. Tak rozumiana rola Prokuratora Generalnego, interweniującego w Trybunale Konstytucyjnym, może oznaczać ingerencję władzy wykonawczej w niezależność sądownictwa i być sprzeczna z trójpodziałem władzy, o którym mowa w art. 10 Konstytucji RP. Może też wpływać negatywnie na niezawisłość sędziów w orzekaniu w sposób sprzeczny z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP – głosi pismo RPO.
Dlatego błędna jest teza Prokuratora Generalnego, jakoby art. 755 §1 k.p.c. lub art. 267 TFUE nabrały poprzez interpretację w pytaniach prejudycjalnych nowych treści normatywnych. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez TS UE nie jest znane bowiem jego stanowisko w sprawie. Jedno z pytań SN dotyczyło właśnie uprawnienia sądu krajowego do zawieszenia przepisów krajowych godzących w zasadę nieusuwalności sędziów. Zawieszając te przepisy na podstawie prawa UE, zgodnie z orzecznictwem TSUE, SN również miał wątpliwości co do dopuszczalności zastosowania takiego środka – przypomniał RPO.
Wskazał, że zadając pytanie prejudycjalne, SN sformułował wyraźny przekaz pod adresem innych polskich sądów, że sprawa dopuszczalności stosowania takiego środka tymczasowego nie jest całkowicie przesądzona. Nie ma zatem pewności – jak chciałby dowieść Prokurator Generalny – że SN wpłynął w ten sposób na postrzeganie zakwestionowanych przepisów przez inne sądy w Polsce. Tym bardziej dowodzi to braku stałej i ukształtowanej praktyki sądowej, która miałaby dopuszczać wydanie wyroku przez TK.
Rzecznik uważa, że wydanie wyroku przez TK jest niedopuszczalne również dlatego, że w świetle Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (art. 267) wyłącznie do Trybunału Sprawiedliwości UE należy przesądzenie o takiej interpretacji prawa Unii, która może wiązać się z dopuszczalnością zabezpieczenia – jak dokonał tego SN.
Polska zobowiązała się postanowieniami traktatów ustanawiających UE na mocy traktatu akcesyjnego do przestrzegania ich postanowień w świetle zasady lojalnej współpracy – co potwierdzają również art. 9 i art. 91 Konstytucji RP.
Zgodnie z art. 267 TFUE, Trybunał Sprawiedliwości UE jest organem właściwym do orzekania w trybie prejudycjalnym: wykładni Traktatów oraz o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii.
– Prokurator Generalny kwestionuje konstytucyjność art. 267 TFUE i przedmiotem kontroli ze strony TK czyni jeden z najdonioślejszych przepisów Traktatu o funkcjonowaniu UE – podkreślił Adam Bodnar. Próba powstrzymania sądów krajowych od zwracania się z pytaniami prejudycjalnymi do TS UE zawsze spotykała się z bardzo negatywną reakcją TS UE.
– Jeżeli złożenie wniosku przez Prokuratora Generalnego doprowadzi do wydania wyroku przez TK, który ma powstrzymać w przyszłości sądy krajowe od zwracania się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi w podobnych sprawach, wówczas Polska naruszy zobowiązania wynikające z Traktatu akcesyjnego, TFUE i TUE – podkreślił RPO.
Kolejnym argumentem na rzecz umorzenia tej sprawy jest fakt, że TK badał już wcześniej zgodność z Konstytucją RP art. 234 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, będącego niemal dosłownym odpowiednikiem art. 267 TFUE sprzed zmian w ustroju UE na mocy traktatu lizbońskiego. W wyroku z 11 maja 2005 r. (sygn. K 18/04) Trybunał wskazał, że „powinność zwrócenia się z pytaniem prejudycjalnym stanowi prawną konsekwencję przyjętych suwerennie zobowiązań międzynarodowych (wspólnotowych) państwa polskiego jako państwa członkowskiego Wspólnot i UE”.
– Sprawa oceny zgodności art. 267 TFUE musi być zatem postrzegana przez pryzmat sprawy osądzonej – głosi stanowisko RPO. Obecnie TK miałby w istocie orzekać w tej samej sprawie, co byłoby sprzeczne z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, zgodnie z którym orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
Z tych wszystkich powodów RPO uznał wydanie wyroku za leżące poza kompetencją TK. Orzeczenie w sprawie wniosku Prokuratora Generalnego jest niedopuszczalne, a postępowanie w sprawie podlega umorzeniu – głosi konkluzja pisma RPO.
We wrześniu 2018 r. swoją skargę na Polskę do TS UE złożyła Komisja Europejska „w związku z pogwałceniem zasady niezależności sądownictwa”
Poprzednia Kryterium KRS: musi być swój
Następna Druga wq….a uniewinniona
W Brukseli na spotkaniu unijnych ministrów do spraw europejskich po raz kolejny raz zostaną omówione …