Source: http://fabianilo.republika.pl/ogolnych_przepisow_bezpieczenstwa_i.shtml
Timestamp: 2014-12-22 19:22:45
Legal References Found: Art.75
 Art. 16
 art. 130
 Art. 34
 art. 30
 art. 30
 art. 24
 art. 32
 art. 3
 art. 40
 art. 309
 Art.215

Document Content:
ogólnych przepisów bezpieczeństwa i
Widzisz wiadomości znalezione dla słów: ogólnych przepisów bezpieczeństwa i
Teraz pytanie brzmi czy ta droga jest drogą publiczną?Do kogo należy teren?Jeśli do miasta - znaki obowiązująwyżejChyba dość jasno precyzuje to PoRD już na samym początku:DZIAŁ IPrzepisy ogólneArt. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz wstrefach zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu,wymagania w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestnikówruchu oraz zasady kontroli ruchu drogowego.2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się pozadrogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożeniabezpieczeństwa uczestników tego ruchu.naczone są odpowiednimi znakami drogowymi;Więc wg mnie znaki obowiązują. Gdyby tam była tabliczka "DROGAWEWNĘTRZNA" to co innego. Trudno za każdym razem jak się gdzieś jedziesprawdzać w urzędach czy będzie się jeździć po drodze publicznej -informacja ta powinna być dość jasno przedstawiona przy wjeździe nateren niepubliczny.Pozdrawiam,Bartosz Tomaszek
Po spotkaniu z POLICJĄ...
...jedno mogliśmy stwierdzićjednoznacznie- Policja w Żorach jest, bo jejprzedstawiciele pojawili się na spotkaniu ;-)Co z owego spotkania wyniknęło...przedstawiłem te uwagi które pokazały się na grupie, pokrywały się one zinnymi spostrzeżeniami członków Rady Dzielnicy KS.Wł., głównie w temaciesklepu ABC, pasażu, oraz patroli nocnych i interwencji. Jakie wyjaśnieniausłyszeliśmy:-Temat patroli nocnych- nie ma tylu policjantow (etatów) żeby zapewnićpatrolowanie miasta na wymaganym poziomie- generalnie wygląda to bardzo źle,bo np. jeden nocny patrol dwuosobowy musi wystarczyć dla dwóch osiedliPowstańców i Księcia, pod warunkiem, że nie jest bardziej potrzebny gdzieśindziej- wtedy patrolu pieszego nie ma wcale.- Policja a ESSO- ich częste wizyty na tejże stacji, jak mi wyjaśnionowynikają z faktu iż wożą tam na posiłki osadzonych w miejskim areszcie.- Sklep ABC- zaniechano patroli w jego pobliżu po stwierdzeniu poprawybezpieczeństwa, po naszej (i waszej) interwencji mają na ten sklep zwrócićuwagę.- niezgodne z przepisami reagowanie patroli zmotoryzowanych- obiecalizwrócić na to uwagęOgólna konkluzja jest taka, iż wdrożony w 2003 roku system monitorgu maskutecznie zmniejszyć estępczość- obserwowany będzie teren od Boryńskiej,przez pasaż aż do szpitala nr 2 i dyskoteki SYSTEM.tyle wyjaśnieńpozdrawiamJAck
| Jakie sa cla przy i wymagania przy imporcie tkanin? Prosze o pomoc| Jeżeli chodzi i import z krajów Uni to O%, jeżeli inne to około 15-20 %,jeżeli brak świadectwa pochodzenie to podwójna stawka. Wazne jestświadectwopochodzenia a nie sama faktura importowa. Oraz mnustwo różnych innychgłupat,a ogólnie jak trafi sie na idiotę ( celnika ) to jest to droga przez mękę.PozdrawiamCarlZ tym idiotą celnikiem to chyba troszkę przesadziłeś. A co do importu tkaninlub ogólnie mówiąc materiałów włókienniczych to istnieje jeszcze coś takiegojak Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie bezpieczeństwa i znakowaniaproduktów włókienniczychhttp://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16923017&...jedn=-1tu masz całą wykładnię.a co mogą Ci zrobić jak nie spełnisz powyższych przepisów:mogą potraktować towar jako niebezpieczny, a tok postępowania ujęty maszponiżej:http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16966946&...jedn=-1Pamiętaj jeszcze o jednym: weryfikacja deklarowanej wartości celnej (szczegolnie przy imporcie mat. włókienniczych z Azji) - urzędy celne kładąteraz niesamowity nacisk na tą kwestię.Co do wypowiedzi Carla to myślę , że kiedyś został potraktowanynieodpowiednio (czyt. nie po jego myśli) przez celnika i obecnie postanowildać upust swoim emocjom. Szkoda tylko, że obraża większość z tej branży.Nocóż potraktujmy kolegi wypowiedź jako "szumy" na łączach.Pozdrawiam.
Ostatnio głośno wszędzie o metodach rozwiązań prawnych dotyczącychbezpieczeństwa w inecie i innych takich (mówię ogólnie - nie tylko o Polsce)Na liście tez wałkowane są te tematy - myślę więc że wprowadzanie jakiśprzepisów karnych np za scaning, czy choćby próbę nieautoryzowanego dostępudo danych tak czy siak prowadzi do nikąd.W tym momencie większość z Was na pewno się ze mną nie zgodzi - ale dlaczego?Czy zatrudnienie "fachowca za 500zł" a potem wszczynanie rozprawy przeciwkokiddyhackerom jest dobre z punktu widzenia administratora ? Jak wszędzie itu powinna obowiązywać zasada dżungli : nie nadajesz się - włamali Ci się -znajdziemy lepszego (czytaj prawdziwego za prawdziwe pieniądze)Często czytam że komuś się włamali czy próbowali a potem następuje pytaniejak najprościej zabezpieczyć system. Odpowiedz jest jedna - zmienić adminana bardziej doświadczonego.Pozdrawiam
Ostatnio głośno wszędzie o metodach rozwiązań prawnych dotyczącychbezpieczeństwa w inecie i innych takich (mówię ogólnie - nie tylko o Polsce)Na liście tez wałkowane są te tematy - myślę więc że wprowadzanie jakiśprzepisów karnych np za scaning, czy choćby próbę nieautoryzowanego dostępudo danych tak czy siak prowadzi do nikąd.[...]Często czytam że komuś się włamali czy próbowali a potem następuje pytaniejak najprościej zabezpieczyć system. Odpowiedz jest jedna - zmienić adminana bardziej doświadczonego.To doswiadczenie administratora ma wplyw na to, jak czestoscript-kiddies probuja skanowac porty w jego maszynach lub odpalajaexploity (czyli probuja sie wlamac)?A jak juz jestesmy przy probach wlamow: czy zgloszenie takiej probydo prokuratury ma jakis sens? Tzn. czy mozna liczyc na to, ze kolesponiesie jakies konsekwencje swojej.. hmm.. zabawy.
Stefana w Gazecie pokazali
| Co jest typowe dla GW to, że poraz kolejny spierniczyli materiał.| Przecież w ogóle nie o to chodzi…A o co chodzi ?Witam,Mianowicie chodzi o zakaz kopiowania legalnie zakupionego krążka czyinengo źródła, nawet jako tzw. kopii bezpieczeństwa.To co artykuł porusza to pewna konsekwencja tego przepisu (okonieczności otwarcia modelu iTunes na inne, m.in.) - to jest jakiś"abstrakcyjny socjalizm".Natomiast, że Apple rwie sobie włosy na głowie - bez przesady…sprzedażmyzuki we French iTunes Store to niecałe 2% jak podają analityce zPiper Jeffey.Natomiast artykuł nie porusza ważnej kwestii z punktu widzenia ogółurynku. Mianowicie, co jeśli inne państwa UE zechcą małpować takiprzepis, co przy obecnych prądach prawodawstwa unijnego jest dosyćprawdopodobne.Warto by się tym zająć, zrobić jakąś projekcję "co jeśli", podobne. Tobyłby bardzo ciekawy artykuł.Ogólnie: więcej detali można znaleźć na MacBidoule i Hardmac.com -serwisy francuskie, więc są na bieżąco. Ponadto, warto z francuskimiMac userami pogadać na usenecie :o)
| "Offshore" zwykle jest tłumaczony na "morski". Np. według polskiej normy| "offshore container" to "kontener morski".| Podaj kontekst.Właśnie chodzi o prace spawalnicze na platformach. Czyli raczej 'morskanorma'Dzięki i pozdrawiamWiesławnie jakas "morska" norma, tylko wlasnie specyficzna offshore'owskazwykle offshore'owskie sa ostrzejsze niz "morskie" ("statkowe")normy "morskie" ("ogolne", "statkowe") okreslane sa w roznych formach (norm,przepisow klasyfikacyjnych, zarzadzenm, etc.) przewaznie przez:- towarzystwa klasyfikacyjne- administracje morskie w poszczegolnych panstwachpanstwa "silne" w branzy offshore - np. Norwegia i Wielka Brytania maja ponadtospecyficzne "normy" / przepisy ustalane i egzekwowane przez SPECYFICZNE,"offshore'owskie" instytucje nadzoru tyechnicznego i bezpieczenstwa - np.Norweski Dyrektoriat Naftowy - http://www.npd.no/English/Frontpage.htm...i to przepisy / normy TYCH instytucji (specyficzne standardy OFFSHORE'owskie) są tzw. "offshore standards", których NIE MOZNA bron boze mylic (stosowac wtlumaczeniach zamiennie) z "normami morskimi", co sugeruja Ci niektorzy"mądrale" w tym wątku...
nieprzestrzeganie zasad ustawy dotyczacej inetu
IMHO abuse z punktu widzenia relacji prawnych nie istnieje. jesli zas chodzio prosbe osoby trzeciej o ujawnienie danych osobowych klienta w innejrelacji prawnej - no to tu maja zastosowanie rpzepisy ustawy o ochroniedanych osobowych. ISP powinien chronic dane osobowe swoich klientow. Co dozasady - nie poszkodowany powinien zwracac sie do ISP tylko stosowny organ,prowadzacy postepowanie - prokuratura/policja/sadv.Czy mozna wymagac od klienta, ktory podpisuje umowe z ISP, ze w wypadkunaruszenia przez niego przepisow jego dane moga zostac ujawnione osobietrzeciej ? Czy takie postepowanie ISP nie bedzie zgodne z prawem ?Moze bardziej ogolne pytanie: Czy ISP do umowy zawieranej z klientemmoze dolaczyc aneks dotyczacy spraw zwiazanych z bezpieczenstwem (taki alaKodeks Internetowy) a nastepnie wyciagac z niego konsekwencje ?
"Rozporządzenie określa ogólnie obowiązujące przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy w zakladach pracy ...."a czy dla rolnika jego gospodarstwo nie jest zakładem pracy?;)ale to już NTG, EOTPiotr
| dodatkowo rejestr jest do wgladu w kazdej Inspekcji Handlowej lubInspekcji Sanitarnej ...| Przepisy ustawy o ogólnym bezpieczenstwie produktu nie daja bezposredniokonsumentowi zadnych uprawnien, reguluja natomiast obowiazki producenta,sprzedawcy i sprawy proceduralne zwiazane z nadzorem
ZTCW - nie.Znaki drogowe, kodeks drogowy, obowiazuja na drogach publicznych.W szczegolnosci oznacza to, ze na placach manewrowych szkol nauki jazdyporuszaja sie ludzie bez prawa jazdy, a namalowane znaki drogowe (znakipoziome!) nikogo nie obowiazuja.Podobnie parkingi osiedlowe czy przed supermarketami. Mimo ze supermarketystawiaja tablice, to sa to "tablice przypominajace znaki drogowe", jednakNIE sa to obowiazujace kogokolwiek znaki drogowe. Po takim parkingu moznajezdzic bez prawa jazdy, bez swiatel, po pijaku itd, nie naruszajackodeksu drogowego, poniewaz NIE jest to droga publiczna.:-)Dział IPrzepisy ogólneArt. 11. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefachzamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania wstosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu orazzasady kontroli ruchu drogowego.2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się pozadrogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożeniabezpieczeństwa uczestników tego ruchu.a zatem jednack chyba na tych parkingach obowiazuje kodeks...
DvD z wypożyczalni.
jeśli| jesteś jego właścicielem. Kopie bezpieczeństwa dotyczą oprogramowania.| A nie dotyczą np. utworów muzycznych i filmów ? Chyba też. W prawie| Podeprzesz swoje twierdzenie konkretnym artykulem P.A?| autorskim nie ma mowy, że dotyczy to tylko oprogramowania.| Art.75. u.2 p1.Przecież to są przepisy szczególne dotyczące programów komputerowych, niemają zasatosowania ani do myzyki ani do filmów.Owszem i tu Ustawodawca okreslił wyraźnie wyjątek kiedy można sporządzićtaką kopię. W przypadku nagrań A-V większość wyjątków zawieraOddział 3 od dozwolonym użytku chronionych utworów. Nie ma tam nic okopiach zapasowych. A skoro nie ma to obowiązuje stwierdzenie ogólneczyli:Art. 17. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysluguje wylączneprawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polacheksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.(oraz fragmentarycznie Art. 16)
Zakładanie blokad na koła pr zez ochrone - Czy to legalne?
które parkują niezgodnie z przepisami na terenie osiedla.Ogólnie blokowania kół pojazdów można dokonać w razie pozostawieniaich w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie utrudnia ruchu lubnie zagraża bezpieczeństwu art. 130a. 8. PoRDKoszt zdjęcia blokady to 40zł."Koszt" na podstawie czego ? Nie mogą pobierać opłat, nie mająuprawnień do wystawiania mandatów... Gdzie trafiają pieniądze ?Czy w ogóle legalne jest zakładanie przez firmę ochroniarską blokadArt.130a. 9. Pojazd unieruchamia Policja lub straż gminna (miejska).Ustawodawca nie upoważnił do tego nikogo innego !Artur Golański
Czy Pani z US ma rację?Ratunku! :-)Dwa urzędy skarbowe i w każdym inna interpretacja ...Sens był mnie więcej taki:Urząd 1) Muszę składać ponieważ artykuł 6 punkt 1a mówi o dochodach zumowy najmu. Tak więc jeśli są dwie różne umowy to chodzi o dwa różedochody w dodatku z przerwą pomiędzy umowami.Urząd 2) Nie muszę składać ponieważ artykuł 6 punkt 1a mówi ogólnie odochodach z umowy najmu nie precyzując czy chodzi o jedną czy o wieleumów. Należy zatem rozumieć to jako przychody z najmu. A na podstawieartykułu 9 punkt 1 skoro nie zgłosiłem zmiany to dalej mam ryczałt.Informacja podatkowa natomiast informuje mniej więcej w tym duchu, żeprzepisy nie są jasne tak więc dla własnego bezpieczeństwa raczejpowinienem złożyć, a skoro nie złożyłem to radzą pisać o interpretacjędo naczelnika US.No sorry, ale "wymiękłem" ...Zatem planuję jutro normalnie rozliczyć ryczałt a pojutrze napiszę donaczelnika. Chyba, że macie inny pomysł ...PozdrawiamP.
Robota w PR Bydgoszcz
inna sprawa, że dofinansowania aronobusów za częściowo/całkowicienieopłacalne kursy mogłyby mieć postać na przykład częściowego/całkowitegozwrotu zawartej w paliwie akcyzy, zwłaszcza jeśli arnobusus jeździ podrogach gdzie jedyną przeprowadzoną od wielu lat inwestycją byłopostawienie kolejnych ograniczeń prędkości i nowych fotoradarówJeszcze inna sprawa, że gdyby tak restrykcyjnie podchodzono dobezpieczeństwa użytkowników dróg co użytkowników kolei (pojazdy,infrastruktura, przepisy) koszty funkcjonowania w ogólnym rozrachunku nieróżniłyby się aż tak bardzo.Mick M.
[pr] Po kradzieży konduktorzy wylecieli
A jakikolwiek przepis tego zabrania?To moze zamknij na kwadrat caly wagon - da sie, moze przepis tez tegonie zabrania?#v+Podróżny ma prawo zająć wolne miejsce tylko dla siebie i dla każdejjadącej z nim osoby, której bilet może okazać. Na miejsce, którepodróżny chce zająć dodatkowo, obowiązany jest wykupić - na ogólnychzasadach - bilet wg taryfy normalnej.#v-Zamykajac przedzial 6cio miejscowy, gdy jada 3 osoby, bezprawniezajmujesz pozostale miejsca. Wg Prawa Przewozowego przewoźnik ma obowiązek zapewnić podróżnemubezpieczeństwo podczas przejazdu, jeśli przewoźnik nie jest w stanie, tochyba dobrze, że pasażer troszczy sie o to we własnym zakresie?I oczywiscie Ty jestes jedyna instancja, ktora orzeka, czy przewoznikzadbal o to bezpieczenstwo, czy nie...Zawsze tak jest, że jednostki rzutują na ogół grupy zawodowej, innasprawa, że na PKP to nie są jednostki, niedawny post o koolejarzuuciekającym z pompką od roweru, w Toruniu słyszałeś?To sa jednostkowe przypadki. No ale co ja tu bede ze slepym o kolorachdyskutowac...Zdravim!
Uff, jak widze sa jeszcze ludzie na pmk, ktorzy rozumieja sens wypowiedziArona.Nie wiem czy nie dopatrujesz się zbyt głębokiego sensu w wypowiedziachArona. Jeżeli jedynym rozwiązaniem problemów kolei, jakie widzi Aron, jestwprowadzenie busów to nie jest to rozwiązanie problemów kolei - może jest tolepsze lub gorsze (w zależności od przypadku) rozwiązanie problemutransportu publicznego w danym miejscu, nie kolei. Skoro jest to grupa okolei i o jej problmeach tu dyskutujemy to jako alternatywę każdej bolączkitego środka transportu, podawania busa, jest już przejawem (łagodnie mówiąc)nienormalności. Problem nieazachowania skomunikowań - wprowadzić busy,problem niedogadania województw na granicy - wprowadzić busy, problempalącego konduktora - wprowadzić busy.Przecież to są pomysły "z gruszki wzięte". To tak jakbym powiedział, żereceptą na poprawienie bezpieczeństwa w busach (np. stanu technicznego ijazdy niezgodnej z przepisami) jest ich zaoranie i wprowadzenie dorożek.Jeżeli chce dyskutować na temat problemów transportu zbiorowego ogólnieniech to czyni na przeznaczonej do tego grupie (oczywiście to moje zdanie).Ja mam już dość słuchania jedynego słusznego rozwiązania w wydaniu Arona -równie dobrze chętni mogą sobie ustawić automat, który do każdego postubędzie dołączał notkę "Rozwiązanie problemu: zamiast pociągów wprowadźmybusy". I wszyscy będą uświadomieni...Mick M.
wielokrotna nagroda Darwina jak nic
Już raz widziałem w Warszawie przegubowy autobus zimową porą ślizgającytyłem wdół, ale to co zobaczyłem na tym filmiku przerosło moją wyobraźnię.Rosjanie tojakiś naród samobójców?!?mają tylko takie "wschodnie" podejście do bezpieczeństwa na drodze iprzepisów drogowychdla kogoś kto to 1-szy raz zobaczy to jedyne wrażenie jest takie że każdykierowca jest śmiertelnym wrogiem innych kierowcówa już pieszy jest uważany za jakiegoś natręta , nikomu niepotrzebną muchę -zasady są jednak dość proste - jak jesteś pieszym to tylko i wyłacznie twoimobowiązkiem jest dbać o to by wyjść z życiem , kierowca jako "ten lepszy"jadący samochodem może Cie ignorowaćale też patrząc szerzej na drogi Europy można by wysnuć taką ogólną zasadęże im dalej na wschód tym więcej agresji na drogach i nieliczenia się zesłabszymnp to co sie dzieje na polskich drogach jest niezłym szokiem np dla Szweda
Gdzie strzelac?
Możesz strzelać gdziekolwiek, bo to nie jest broń (o ile mowa o bronipneumatycznej do 17 J). Z prawnego punktu widzenia to jestrównoznaczne z tym, jakbyś rzucał kamieniami do puszek czy strzelał złuku. Obowiązują ogólne przepisy dotyczące bezpieczeństwa, a więcodpowiadasz za ewentualny skutek w postaci zranienia kogoś. Żadnychformalnych ograniczeń w tym wypadku nie ma.Osobiście jestem zdanie, że powinno się stosować zbliżone do broniśrodki bezpieczeństwa, ale w rozsądnym zakresie. Śrut wystrzelony zCP-99 na odległości 30 metrów ma kłopoty z przebiciem kartki papieru80 g/mkw i pod koniec naboju śrut już zostawia tylko kółka na tarczy.Uważam, że strefa bezpieczeństwa 50 metrów w zupełności wystarcza.Przy karabinku pewnie ze 100 metrów, choć rozsądnie ważąc, to niepowinien mieć on większego zasięgu, skoro ma podobną moc. Tak, czysiak strzelam tylko z pokryciem strzału, czyli za tarczą muszę widziećwszystko. A więc strzelanie w kierunku wału przeciwpowodziowego, góryalbo ściany budynku (jak komuś nie szkoda).
Wydział Sygnalizacji Świetlnej i Oświetlenia0 -22 55 08 115i bardzo milo sie rozmawialo....i informacje ogolna dostaniesz, ale zeby cos zmienic to trzeba nekacInzyniera Ruchu.Co do Zawiszy to akurat jest tam wszystko w porzadku. Zgodnie z nowymiprzepisami i zasadami bezpieczenstwa.Doszly nowe sygnalizatory, nowe fazy sygnalizacyjne i nie ma w cyklu czasyzeby pozwolic na tak dlugie otwarcie przejscia dla pieszych. Podstawowymzadaniem sygnalizacji jest zapewnienie bezpieczenstwa i uporzadkowanieruchu. Niestey nikt kto nie ksztalcil sie w tym kierunku nie zdaje sobie ztego sprawy. Dodatkowo na Zawiszy dochodzi system uprzywilejowaniakomunikacji tramwajowej co dodatkowo wymusilo podzielenie przejscia dlapieszych. Calosc chodzi w ramach Zintegrowanego Systemu Zarzadzania Ruchemktory jest na etapie zbierania informacji i dopracowywania algorytmow. Jakruszy w pelni zobaczymy czy sie poprawi.Co do dzielonych przejsc dla pieszych jest to rozwiazanie stosowane na calymswiecie. Ciekawe co by autor watka powiedzial gdyby musial na dwa razy ( aczasem na trzy) przechodzic przez przejscie ktore ma zaledwie 10mszerokosci. a tak jest np. w Paryzu. I tam tez sa idioci od swiatel??
debile motocyklisci
| Problem w tym ze jakby w ciebie walnal to z ciebie tez by nic niezostalo| :(| A ogolnie wina lezy jak zwykle po obu stronach (mowie o ogolnym| bezpieczenstwie na drogach)znaczy, gdzie wina po drugiej stronie?Chodzi o ogolne stwarzanie zagrozenia.Z jednej storny na motocyklach ludzie jezdza za szybko i czesto bezprzemyslenia tego co robia.Z drugiej strony nawet jka by jechali wolno to kierowcy samochodow wogolenie zwracaja na motocyklistow uwagi.Moich kilku kolegow mialo wypadki motocyklami i wszytkie byly wtedy kiedyoni jechali przepisowo.Inna sprawa ze gdyby przekraczali predkosc to pewnie by juz nie zyli - noale wtedy kiedy jechali dobrze to ktos im wyjezdzal pod kola (np jednemukoledze trajatek zaczal skrecac w lewo na skrzyzowaniu przecinajac mudroge - zyje bo jechal 40 )To samo sie tyczy policji - jak mortocyklista jedzie 180 to policja nawetnie wystawi radru - a jak jedize 65 na ograniczeniu 60 to sie mszcza zawszytkich mowiac ze napewno gdzies indziej pan lamal przepisy i manadcik500.Na kazda sytuacje trzeba patrec oczami obu stron.A wiadomo ze w kazdej duzej grupie znajduja sie debile jak i ludzie madrzy.pozdrawiamSlayeR
[....cut...]| Nie koleś, kodeks drogowy jest JEDEN i słusznie dostał mandat. NiechArt. 46.1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i wwarunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innychkierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lubjego utrudnienia.Jelonku złocisty nie cytuj mi przepisu ogólnego, tylko patrz na przepisszczególny mający status wyłączający:"Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu: 1) na przejeździe kolejowym, na przejeździe tramwajowym, na skrzyżowaniuoraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania ..."skrzyzowaniu', 'ruchliwym skrzyzowaniu'. Na KAŻDYM skrzyżowaniu.
Gdzie w Wawie moge ze starym potrenowac jazdy..
Kodeks wykroczeń w większośći przypadków nie rozróżnia pojęcia drogapubliczna dla wykroczeń zagrożonych zakazem prowadzenia pojazdów. Tosamo PoRD w przypadku bezpieczeństwa uczestnikow ruchu drogowego. Z tym,że ja wcale nie twierdzę, że trenowanie na pustym parkingu JEST takimzagrożeniem.Owszem, nie odróżnia. Poza drobnym przypadkiem, że sam obowiązuje nadrogach publicznych. Na innych musi być _ewentualnie_ włączony, stąd teżtabliczki np. na wjazdach na teren supermarketu "tu obowiązują ogólneprzepisy ruchu drogowego".Czyli na parkingu prywatnej posesji jakim jest parking supermarketowy to..sam wiesz co
Jak ukryc pod Win2000/NT
Moja rozmowa polegala na tym, ze powiedzial mi: System ma dzialac sprawnie iniezawodnie i mam robic co uwazam by wszystko dzialalo! Jak do tego dojde tomoj problem. Szefa nie obchodzi pare plikow *.sah z milionow plikow w sieci.On zajmuje sie zarabianiem pieniedzy!Wiec chyba jednak jestem "krystalicznie czysty" "z prawnego punktuwidzenia".To zalezy !Jak siec siadzie, albo ktos wyniesie jakies dane, ze Szef nie zarobi, astraci, to zaczna grzebac, jak te dane wyciakaja i dobiora sie dopierwszego-lepszego programu transferujacego dane do/z Internetu.A co do uzytkowania sieci komputerowej, to obowiazuje w tym zakresie regulaminuchwalonu w firmie. Jak Szef jest na tyle nierozgarniety, ze nie potrafizlecic stworzenie takiego regilaminu prawnikowi obeznanemu w aktualnychproblemach bezpieczenstwa komputerowego, a w zamian zrobi to Admin, ktory niewszystko. Mnie tam nic do tego, ale czesto wlasnie z powodu braku takiegoregulaminu obowiazuja przepisy ogolne, ktore ZOBOWIAZUJA do ochrony danych.Wiec nie tworz sztucznych problemow, a jak juz musisz po moze wczuj sie wproblemy bohaterow rodem z TV Romantica.P.S. Daruj sobie przedstawianie Stanow za wzor cnot i idealnego prawa, bosie kompromitujesz (nastepny post w watku)Ciekawe ... :-))(STS)
Bry,W Twoim mejlu z 16 lipca 2005, można przeczytać:| Nieprawda, że nieprawda.ŁNieprawda że... itd...ŁNie doczytałeś magicznego "jeżeli przepisy dotyczące bezpieczeństwa iŁhigieny pracy nie stanowią inaczej" Co ma "Rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach GASTRONOMICZNYCH i PRZEMYSŁU GARMAŻERYJNEGO" do budynku użyteczności publicznej? Jest też "rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy z 28.06.2003" - czemu jego nie przytoczyłeś? Odpowiedź na zadane pytanie powinna być chyba zatem inna: należy korzystać z warunków technicznych oraz odpowiednich przepisów bhp. Oczywiście z głową, bo trudno projektując budynek użyteczności publicznej z np. barem przejrzeć i zastosować wszystkie poniższe: http://www.bp.edu.pl/legislation/branspoz.stm ;)
| Praca na wysokosciach zaczyna sie od 1 m, a nie jak ktos tu zapodal,| od 3 m. A mozesz podac zrodlo?"Pracą na wysokości w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Pracy iPolityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnychprzepisów bezpieczeństwa i higieny pracy z póżn. zm. (tekst jedn.: Dz.U. z 2003 r., nr 169, poz. 1650) jest praca wykonywana na powierzchniznajdującej się na wysokości co najmniej 1,0 m nad poziomem podłogi lubziemi. "Cytowane za: http://www.ciop.pl/6128.html
Znaki drogowe na "Drodze Wewnętrznej"
Patrząc na znaki - sprawa jest ewidentna, a oznakowanie wyraźne. Ale... tojest droga wewnętrzna, a kodeks drogowy wypowiada się na jej temat strasznieenigmatycznie. Gdyby patrzeć na ogólne przepisy (olewając znaki) to tamtenmiałby pierwszeństwo (bo był z prawej).ależ skąd. Nie ma wątpliwości.Art. 1. 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającegosię poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięciazagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
NEvTON zapytał:Czy to prawda że na drogach niepublicznych (wewnętrzych)czyli takich jak podobno przy hipermarketach nie obowiązuja przepisy ruchudrogowego czyli np mogę wjechać pod prąd i policja może mi skoczyć ?i rozpętał dyskusję, co się komu wydaje, nikt nie zajrzał pod pierwszynasuwający się adres: USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym Dział I Przepisy ogólneArt. 1.1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefachzamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania wstosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz zasadykontroli ruchu drogowego2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogamipublicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwauczestników tego ruchu.--Bartłomiej Dziedzic (Nevton)www.silesianet.pl/~nevton
USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r.Prawo o ruchu drogowymDział IPrzepisy ogólneArt. 1.1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefachzamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania wstosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu orazzasady kontroli ruchu drogowego2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się pozadrogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożeniabezpieczeństwa uczestników tego ruchu.Krótko mówiąc wynika z tego że na dorgach wewnętrzych hipermarketówobowiązuja te same przepisy co na zwykłych drogach !!!Dzięki z odpowiedźBartłomiej Dziedzic (Nevton)www.silesianet.pl/~nevton
USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r.Prawo o ruchu drogowymDział IPrzepisy ogólneArt. 1.1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefachzamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania wstosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu orazzasady kontroli ruchu drogowego2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się pozadrogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożeniabezpieczeństwa uczestników tego ruchu.Krótko mówiąc wynika z tego że na dorgach wewnętrzych hipermarketówobowiązuja te same przepisy co na zwykłych drogach !!!Nie, możesz nie stosować się do przepisów, ale jeśli jesteś sam na parkingu.Jeśli jest was tam więcej - wasza sprawa, ale jak dojdzie do kolizji, bedzietak jakby przepisy obowiązywały.
Ja jestem za tym, ze niedozwolone jest mieszanie zimowek z letnimiTzn na przod zimowki (naped), tyl letnie - niedozwolone przepisami prawa,nie mowiac juz o bezpieczenstwieOn odwrotnie - mowi, ze wolno i ze bedzie ok i zalozyl na tyl letnie, naprzod zimowkiDla mnie bezsens... Bezpieczneij byloby chyba jezdzic juz na letnich...I kto ma racje?(czytalem nawet kiedys o tym, ze jak sie gume zlapie to nie wolno zalozycletniej opony, teoretycznie wg. przepisow bo dojechac jakos dowulkanizatoratrzeba;) )Istotne jest, zeby opony (w sumie cale kola) na _jednej_osi_ byly takiesame, zatem jesli z przodu lub z tylu sa dwie takie same zimowki, a nadrugiej osi takie same opony letnie, to nie ma problemu, choc rozwiazaniatakiego sie ogolnie nie zaleca (znaczne roznice w przyczepnosci obu osi wstosunku do przewidzianych przez prosucenta).Co do sytuacji awaryjnych... No coz, w takiej sytuacji sadze, ze prawo jestdosc elastyczne (chociazby kwestia kol tzw. "dojazdowych"). Zwroc uwage, zew sytuacji awaryjnej przepisy zezwalaja rozniez na zatrzymanie auta wmiejscu do tego nie przewidzianym (warunek: odpowiednie oznaczenie miejsca imozliwe szybkie jego zwolnienie), nie da sie po porstu wszystkiego zalatwicjednym ruchem. Wazne zeby kierowca byl swiadomy i nie przeginal paly, a ipolicja bedzie wyrozumiala w takim przypadku.Pozdrawiame-u
Dojenie [1]
http://miniurl.pl/dojarze"Od 2008 roku podwoi się liczba kontroli zawodowych kierowcówNowela implementuje do polskiego prawa postanowienia kilku unijnychdyrektyw. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej ogólna liczba kontroliod 2008 roku będzie dwa razy większa niż obecnie.Kontrola oznacza karę- Nie ma na rynku firmy idealnej. Zawsze znajdzie się jakieśuchybienie, np. brak jednej kartki z tachografu może oznaczaćnałożenie kary - mówi Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego StowarzyszeniaPrzewoźników Drogowych.Pweł Usidus - główny inspektor transportu drogowegoPrzepisy nowelizacji implementują unijne regulacje, które mają na celum.in. poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym."jak dlugo to towarzystwo bedzie wciskac nam taki kit ?
Chyba jest jak mowisz. Z tego co wiem, to sa straszne problemy w przypadkustluczki/wypadku na drodze, ktora nie jest droga publiczna (np. drogawewnetrzna Ikea Sp. z o.o.).Wezwanie Policji, konczy sie mandatem, bo nie jest to droga publiczna, wiecwezwanie bylo bezpodstawne.Nie wiec orzeczenia winy. Pozostaje w tej sytuacji powodztwo cywilne, awiadomo, jak to wyglada.Czy na pewno? A co ma oznaczać:Dział IPrzepisy ogólneArt. 1. 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się pozadrogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięciazagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
pasy biodrowe, fotelik, zagłówek
| I tu jest niestety problem, bo na siedzeniach bocznych też mam dzieci w| identycznym wieku (czasami podworze dzieci sąsiadów do szkoły -| kilkadziesiąt kilometrów).No to masz klopot, ale nie z przepisami a z bezpieczenstwem.Niekoniecznie."Poddupek" stosuje się właśnie ze względu na pas bezwładnościowy, który dlamałego dziecka przechodzi w okolicach szyi, a więc stanowi większezagrożenie niz pomoc, w przypadku kolizji czołowej.Jeśli jest tylko pas biodrowy, to poddupek jest zbędny. (?)Z kolei pas biodrowy nie zabezpiecza w przypadku takiej kolizji przeduderzeniem głową o przeszkodę z przodu (na przykład fotel przedni). Aledziecko jest małe i nawet zgięte wpół głowa uderzy co najwyrzej o własnekolana.Mimo to nie jest dobrze, no ale mi chodziło teraz o stan prawny tylko.Jedyne sensowne wyjscie to zalozenie trzeciego pasa 3-punktowego. Nowe(nieto najnowsze, ale roczniki kolo 98) Mondeo ma na wszystkich 3 siedzieniachz tylu pasy bezwladnosciowe. Moze w twoich rocznikach tez byly takiewersje. Obadaj jak sie mocowalo trzeci pas i sproboj kupic i zalozyc.W serwisie stwierdzili że to wymaga wymiany całej tylnej kanapy (to kombi!).Dodatkowo musza taką sprowadzić na zamówienie, bo musi pasować, na przykładdo tapicerki.Ogólnie koszt taki, że chyba sobie odpuszczę.No ale co z prawem ?Alex
Brak przegladu rej - konsekwencje
Robert słuchaj szumy na łaczach to ty chyba sam Jesteś, a co to znaczyszczegolne podejście do kwesti to nic innego jak ciągnąca się w nieskończonośćodprawa która sprawi że tkaniny letnie możesz sprzedawać w zimie, Pasjonujące.Przećwiczone nie jeden raz i nie przez jednego celnika. | Jakie sa cla przy i wymagania przy imporcie tkanin? Prosze o pomoc| Jeżeli chodzi i import z krajów Uni to O%, jeżeli inne to około 15-20 %,| jeżeli brak świadectwa pochodzenie to podwójna stawka. Wazne jestświadectwo| pochodzenia a nie sama faktura importowa. Oraz mnustwo różnych innychgłupat,| a ogólnie jak trafi sie na idiotę ( celnika ) to jest to droga przez mękę.| Pozdrawiam| CarlZ tym idiotą celnikiem to chyba troszkę przesadziłeś. A co do importu tkaninlub ogólnie mówiąc materiałów włókienniczych to istnieje jeszcze coś takiegojak Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie bezpieczeństwa i znakowaniaproduktów włókienniczychhttp://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16923017&...jedn=-1tu masz całą wykładnię.a co mogą Ci zrobić jak nie spełnisz powyższych przepisów:mogą potraktować towar jako niebezpieczny, a tok postępowania ujęty maszponiżej:http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16966946&...jedn=-1Pamiętaj jeszcze o jednym: weryfikacja deklarowanej wartości celnej (szczegolnie przy imporcie mat. włókienniczych z Azji) - urzędy celne kładąteraz niesamowity nacisk na tą kwestię.Co do wypowiedzi Carla to myślę , że kiedyś został potraktowanynieodpowiednio (czyt. nie po jego myśli) przez celnika i obecnie postanowildać upust swoim emocjom. Szkoda tylko, że obraża większość z tej branży.Nocóż potraktujmy kolegi wypowiedź jako "szumy" na łączach.Pozdrawiam.--| Robert<<--Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ostatnio głośno wszędzie o metodach rozwiązań prawnych dotyczącychbezpieczeństwa w inecie i innych takich (mówię ogólnie - nie tylko oPolsce)Na liście tez wałkowane są te tematy - myślę więc że wprowadzanie jakiśprzepisów karnych np za scaning, czy choćby próbę nieautoryzowanegodostępudo danych tak czy siak prowadzi do nikąd.W tym momencie większość z Was na pewno się ze mną nie zgodzi - aledlaczego?Czy zatrudnienie "fachowca za 500zł" a potem wszczynanie rozprawyprzeciwkokiddyhackerom jest dobre z punktu widzenia administratora ? Jak wszędzie itu powinna obowiązywać zasada dżungli : nie nadajesz się - włamali Cisię -znajdziemy lepszego (czytaj prawdziwego za prawdziwe pieniądze)Często czytam że komuś się włamali czy próbowali a potem następuje pytaniejak najprościej zabezpieczyć system. Odpowiedz jest jedna - zmienić adminana bardziej doświadczonego.A pracowales kiedys jako admin? Bo ja dosc dlugo. I choc zapewniam Cie, zekazdy szef mowi, ze bezpieczenstwo, ze inwestycje, ze wazne itd, to jakprzyjdzie co do czego, to nie wytlumaczysz mu, ze czytanie bugtraqa jestwazniejsze niz wizyta u pani zosi w ksiegowosci, bo jej sie word dziwnieotwiera.Poza tym trzeba zrobic inwentaryzacje, podpiac wideo u prezesa, a jeszczesynkowi pani sekretarki gre zainstalowac. A na dobre zajmowanie siebezpieczenstwem jeden etat to troszke za malo.Zadna zasada dzungli, tylko odrobina zdrowego rozsadku, ktora pozwoli sieadminowi przyznac, ze on ma tylko siec przy zyciu utrzymac. A odzabezpieczen sa ci, ktorzy tym sie zajmuja.Przy obecnym poziomie rozwoju calego tego balaganu nie da sie przezyc bezspecjalizacji.
| - Urząd Morski| to najczesciej organ (morski) administracji panstwowej / urzad panstwowy/| agenda rzadowa - utrzymujaca, regulujaca i egzekwujaca (np. porzadek na| drogach wodnych)| ogolnie - z malych liter| maritime authorities| maritime administration| specyficznie (jednostkowo, w konkretnych przypadkach, w roznychpanstwachi| jezykach) NAZWY WLASNE, konkretne, takich urzedow moga sie roznic| w polsce administracja morska jest Urzad Morski| a w USA np. wiele funkcji naszego UM pelni Coast Guard i Coast Guardjest| amerykanska administracja morskaChyba nie, bo Urzad moeski posiada wladze sadownicza, a USCG nie.Odpowiednikiem UM w USA chyba jest NTSB (co wystarcza w zupelnosci, skoromarynarka handlowa USA jest zminimalizowana).chyba takbo np. kto jest egzekutorem przepisow dotyczacych bezpieczenstwa statkow?przy czym jest Port State Control?kto zatrzymuje statki, gdy klasa wygasnie?kto sciga za zrzucanie wod zaolejonych?- u nas Urzad Morski tak samo jak w USA US Coast Guardmarynarka handlowa w USA nie jest az tak zminimaliozwanamaja ogromna flotenie wiem skad ten mit o zminimaliozwaniu floty handlowej...nawet gdyby byla - nie mialoby to znaczenia i twoja argumentacja lezalaby naczterech lopatkachprzeciez Urzad Morski zajmuje sie nie tylko bezpieczenstwem rodzimej floty(pod polska bandera), ale interesuja go wszelkie statki na polskichj wodachterytorialnych i w polskich portachnawet gdyby flota USA byla malutka - nie mialoby to w tej kwestii znaczenia,bo USA, jako potega gospodarcza, ma ogromny ruch w portacha, ze BUDOWNICTWO OKRETOWE cywilne (budowa statkow handlowych pelnomorskich)jest zminimaliozwane w USA - to juz prawda...NTSB jest bardziej tym, czym MSA (Maritime (czy Marine - nie pamietam w tejchwili) Safety Agency) w Anglii niz tym, czym u nas Urzad MorskiUrzad Morski nie posiada wladzu sadowniczej - Izby Morskie nie podlegajaurzedowi morskiemuIzby Morskie sa przy sadach okregowychNTSB nie zajmuje sie egzekwowaniem bezpieczenstwa (przynajmniej w zegludzemorskiej) tylko badaniem okolicznosci i przyczyn wypadkow
| Niestety wyksztalcenie bez znaczeniaCzyli, że bedąc nawet krawcową mogę sobie je zrobić.??krawcowa umie to moze zalozyc instalacje pod warunkiem ze ma uprawnienia oczym nizej. Z drugiej strony moze ja zrobic bez uprawnien i dac elektrykowido sprawdzenia...Tzn. jak?? W różnych rejonach kraju jest różnie?? Jeżeli uprawnienia SEPto jakie?? Domyślam się że wystarczą do 1kV tylko w jakim zakresie.Podstawowe to dozór i eksploatacja, ale domyślam się, że tu może chodzićraczej o jakieś pomiarowe. Uprawnienia SEP można sobie wyrobić zdająctylko egzamin bez żadnej praktyki w zawodzie. Z budowlanymi niestetychyba nie jest już tak łatwo - trzeba mieć już jakąś praktykę. Mamrację??Do 1kV ekspoatacyjne starcza, ale jesli widziales kiedys te uprawnienia totam sa punkty czego sie tycza np.pomiarowe, instalacje ogolnie ale tylko np.konserwacja a nie montaz. Zycie to upraszcza i czasami wymagaja tylkouprawnien SEP, czasami pomiarowych, czasami na montaz. Czasami np. wymaganado tego jest DG (dzialalnosc gosp.), w niektorych wojewodztwach podobnopotrzebne sa uprawnienia budowlane elektryczne ktore wydaje wojewoda. Coinnego wymaga starostwo a co innego zaklad energetyczny (np.ich nie obchodziinstalacja wewn.). U mnie dla starostwa starczy wpis do dziennika zeinst.el. wykonana zgodnie z PN i przepisami obowiazujacymi, gdzie indziejpotrzebny jest jeszcze protokol pomiarow (do tego przydalby sie drogimiernik). W sumie jak powinno bys tego nie wiem... Moja opinia jest taka, zeupr. SEP moze miec osoba, ktora nie rozumie elektrotechniki ( i znam takieosoby) Z tymi upr. to w praktyce tylko chodzi o oplate dla gosci z komisji.Ludzie zajmujacy sie tym na codzien maja tylko co 5 lat maly wydatek i muszatroche czasu poswiecic na przypomnienie zasad bezpieczenstwa (nie chce pisacze to pierdoly ale dlatego ludzie marginalna wiedza elektryczna moga miecSEP) Dowodem jest to, ze wlasnie krawcowa (nie mam nic do krawcowych aletaki przyklad podales) z prawie (musi jeszcze przypomniec sobie z szkolypodstawowej prawo Ohma) identyczna szansa co elektryk zdaje "egzamin".Adam
Budki z knyszami i żule
mówiło radio o Dworcu Głownym. Radio mówiło mało i ogólnie, ale na szczęściesą gazety. Gazeta Dolnośląska z piątku pisze tak:"Bałagan na stacji. Zaniedbania na Dworcu Głównym we WrocławiuCzy wrocławski Dworzec Główny zostanie zamknięty? - kolej rażąco naruszyłaprzepisy - twierdzi wiceprezydent Andrzej Łoś. - Dworzec nie spełnia wymogów przeciwpożarowych, kioski w holu blokujądrogę ewakuacyjną. Zaniedbania są olbrzymie, choć sięgają odległych czasów -przyznaje wiceprezydent Łoś, który zaprosił wczoraj do siebieprzedstawicieli kolei, straży pożarnej, powiatowego inspektora nadzoru,miejską konserwator zabytków, powiatowego inspektora sanitarnego. Dlaczego dopiero teraz? - Obserwuje bezsilność różnych służb. Korzystamz dworca i widzę, że stale się pogarsza - tłumaczy wiceprezydent. - Anajbardziej niepokojący jest stan bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Nadworcu nią ma systemu wykrywania i ostrzegania o pożarze. Straż nie madostępu do ujęć wody, a przepustowość instalacji wodnej jest za niska. -Nic nie wiem o tych zarzutach - mówi Grzegorz Pepłowski, inspektorpożarnictwa we wrocławskim Zakładzie Nieruchomości PKP. - Hydranty na pewnosą sprawne, system przeciwpożarowy jest bardzo drogi, ale może uda się gozamówić w tym roku. Wiceprezydent zarzuca też, że na dworcu gromadzą się włóczędzy inarkomani, dworcowe pomieszczenia nie mają pozwolenia na użytkowanie, a całydworzec - książki obiektu. - Kioski w holu głównym nie mają pozwolenia nabudowę. powiatowy inspektor nadzoru ukarze kolej grzywną i powiadomiprokuraturę, chyba że kioski zostaną usunięte - zapowiada wiceprezydent. - Kioski zostały ustawione w holu w związku z remontem tuneli -odpowiada Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy Dyrekcji InfrastrukturyKolejowej. - Bezdomni i narkomani to nie nasi klienci. Jeżeli przychodzą nadworzec, to dlatego, że w mieście nie znajdują pomocy. Wiceprezydent łoś poinformował, że kolej zadba o czystość na dworcu. -Do 1 maja ma zostać wybrana firma sprzątająca, odblokowane drogi ewakuacyjnei dostęp do źródeł wody. Policja, straż miejska i MOPS mają pomóc w usuwaniubezdomnych. - W przypadku uporczywego łamania przepisów zamkniemy dworzec -zapowiada wiceprezydent Łoś. - W skrajnej sytuacji może do tego dojść"
Nie wiem czy nie dopatrujesz się zbyt głębokiego sensu w wypowiedziachArona. Jeżeli jedynym rozwiązaniem problemów kolei, jakie widzi Aron, jestwprowadzenie busów to nie jest to rozwiązanie problemów kolei - może jestto lepsze lub gorsze (w zależności od przypadku) rozwiązanie problemutransportu publicznego w danym miejscu, nie kolei.To jest też rozwiązanie problemu PKP. Wiadomo,że na PKP im więcej pasażerów,tym większe straty.Skoro jest to grupa okolei i o jej problmeach tu dyskutujemy to jako alternatywę każdejbolączkitego środka transportu, podawania busa, jest już przejawem (łagodniemówiąc)nienormalności.Nie. To jest właśnie normalność. Nienormalnością jest wydawanie milionówzłotych na dotowanie pustych albo wlokących się pociągów gdy jednocześnienie ma kasy na infrę.Problem nieazachowania skomunikowań - wprowadzić busy,Tak. Busy mogą jeździć kilkakrotnie częściej niż kolej, co powoduje żeskomunikowania są niepotrzebne, bo jak jeden bus odjedzie to podstawia sienastępny.problem niedogadania województw na granicy - wprowadzić busy,No tu to niebardzo, bo obecny system koncesyjny sprawia też problemy busomna granicy województw.Przecież to są pomysły "z gruszki wzięte".Nie. Z gruszki wzięty jest pomysł dotowania wlokących się i pustychpociągów, gdy jednocześnie nie ma kasy na infrę.To tak jakbym powiedział, żereceptą na poprawienie bezpieczeństwa w busach (np. stanu technicznego ijazdy niezgodnej z przepisami) jest ich zaoranie i wprowadzenie dorożek.Receptą na poprawę bezpieczeństwa w busach jest silna konkurencja, którazmusza busiarzy do kupowania coraz to lepszych busów, z ABSem, ASRem i tympodobnymi bajerami.Jeżeli chce dyskutować na temat problemów transportu zbiorowego ogólnieniech to czyni na przeznaczonej do tego grupie (oczywiście to mojezdanie).Na tej grupie można porównywać ofertę PKP z konkurencją, co niniejszymczynię.Ja mam już dość słuchania jedynego słusznego rozwiązania w wydaniu AronaZałóż sobie filtr czy coś.pozdrawiam aron
Status Pasa startowego na Zaspie
Co rozumiesz pod stwierdzeniem "jest publiczny"? Jesli chodzi o statusdrogipublicznej, to musi ona spelniac jakies tam kryteria okreslone w KD,I tu sie z Toba nie zgodze - publiczny znaczy ogólno dostepny.Nie sa drogami publicznymi drogi na terenach zakladów (stocznia, jednostkawojskowa itp.) Tam aby jezdzic musisz miec pozwolenie wlasciciela terenu.bo np polnadroga kolo stodoly nawet jesli jest ogolnie dostepna, to nie jest droga,naktorej musisz miec prawko...Jezeli lezy na terenie prywatnym, to sie z Toba zgadzam, ale jezeli nie tonie tylko musisz miec prawko, ale i jezdzic np w pasach i stosowac w ogólecaly kodeks drogowy./cytat/Ustawaz dnia 20 czerwca 1997 r.Prawo o ruchu drogowym.(Dz. U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602)Dzial IPrzepisy ogólneArt. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz wstrefach zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu,wymagania w stosunku do osób kierujacych pojazdami i innych uczestnikówruchu oraz zasady kontroli ruchu drogowego.2. Przepisy ustawy stosuje sie równiez do ruchu odbywajacego sie pozadrogami publicznymi, jezeli jest to konieczne dla unikniecia zagrozeniabezpieczenstwa uczestników tego ruchu./koniec cytatu/Tak wiec nawet jezeli pas startowy nie jest droga publiczna (a wg mnie jest)to patrz pkt 2A jest zagrozeniem dla innych korzystajacych z pasa (czy pieszych czykierowców) ktos kto jezdzi tam bez uprawnienpozdrawiamTom Apacz************************************************************nie warto na to patrzec :-) http://www.tomapacz.z.pl************************************************************
| nie mozna powolac sie na art 33 ustawy jezeli chodzi o swoje dane bo:| Art. 34. W sprawach informowania i udostępniania danych osobie, którejdane| dotyczą, stosuje się przepisy art. 30.A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że ujawniając mi po raz drugi w ciągu6-ciu miesięcy dane spowodowałoby to:2) zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, życia i zdrowialudzi, mienia lub bezpieczeństwa i porządku publicznego,3) zagrożenie dla podstawowego interesu gospodarczego lub finansowegopaństwa,4) istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innychosób.Oświeć mnie, która wersja ewentualnie jest prawdziwa, bo nijak nie mogęzrozumieć, dla czego ten art. 30 ma wykluczać prawo do częstszego podaniainformacji.| imho nie, zwroc uwage na moje podkreslenie| <cytat| art. 24 W przypadku zbierania danych osobowych od osoby, której onedotyczą,|^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^| administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę o:| </cytatMoja wina. Nie przeczytałem dokładnie. Oczywiście powinienem się powołać naart. 25 ustawy:Art. 25. 1. W przypadku zbierania danych osobowych nie od osoby, której onedotyczą, administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę,bezpośrednio po utrwaleniu zebranych danych, o:1) adresie swojej siedziby i pełnej nazwie, a w przypadku gdyadministratorem danych jest osoba fizyczna - o miejscu swojego zamieszkaniaoraz imieniu i nazwisku,2) celu i zakresie zbierania danych, a w szczególności o odbiorcach lubkategoriach odbiorców danych,3) źródle danych,4) prawie wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania,5) uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 1 pkt 7 i 8.2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli:1) przepis innej ustawy przewiduje lub dopuszcza zbieranie danych osobowychbez wiedzy osoby, której dane dotyczą,2) dane przewidziane do zebrania są ogólnie dostępne,3) dane te są niezbędne do badań naukowych, dydaktycznych, historycznych,statystycznych lub badania opinii publicznej, ich przetwarzanie nie naruszapraw lub wolności osoby, której dane dotyczą, a spełnienie wymagańokreślonych w ust. 1 wymagałoby nadmiernych nakładów lub zagrażałobyrealizacji celu badania,4) administrator danych nie przetwarza dalej zebranych danych po ichjednorazowym wykorzystaniu,5) dane są przetwarzane przez administratora, o którym mowa w art. 3 ust. 1,na podstawie przepisów prawa,6) osoba, której dane dotyczą, posiada informacje, o których mowa w ust. 1.
Helller podpisał, ale nie umie odpowiedzieć co (Ga zeta Wyborcza)
Wielki brat na łączach: czas na wykładnięW najbliższym czasie Ministerstwo Infrastruktury zamieści na swoichstronach internetowych oficjalną interpretację rozporządzenia dotyczącegoinwigilacji w sieciach telekomunikacyjnych.Taką informację podał resort w rozesłanym w piątek komunikacie po spotkaniuz operatorami i izbami branżowymi. Spotkanie to minister zorganizował poartykule w środowej "Gazecie", gdzie przedstawiliśmy wątpliwości związane zwydanym 24 stycznia rozporządzeniem "w sprawie wykonywania przez operatorówzadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa iporządku publicznego". Z rozporządzenia do art. 40 ustawy Prawotelekomunikacyjne wynika, że wszyscy operatorzy - dostawcy usługtelefonicznych, transmisji danych, ale i maleńkie firmy oferujące dostęp dointernetu - musieliby udostępnić sprzęt służący do nagrywania,archiwizowania i podsłuchiwania całego ruchu (przesyłanych treści i danych)w swojej sieci oraz podciągnąć łącza do obiektów uzgodnionych z"uprawnionymi organami". Są to Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, AgencjaWywiadu, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Policja i Wywiad Skarbowy.Kosztem budowy i utrzymania takiego systemu obciążono by firmytelekomunikacyjne.Rozporządzenie jest bardzo ogólne i nieprecyzyjne. Niedostatecznie chroniteż prawa obywatelskie. Nakłada na operatorów obowiązki ich zdaniem częstonie do spełnienia z technicznego punktu widzenia i ograniczające prawowłasności.W trakcie piątkowego spotkania - jak nam powiedział jeden z uczestników -wiceminister infrastruktury Krzysztof Heller "próbował interpretowaćrozporządzenie, ale szybko został zasypany pytaniami, na które nie bardzomógł znaleźć odpowiedź". Przedstawiciele operatorów domagali się, byprzedstawił jasną interpretację w ciągu siedmiu dni.Wielu nie ukrywało oburzenia, że spotkanie zorganizowano w ostatnim dniu naskładanie wniosków o odroczenie terminu przygotowania sieci do inwigilacji.Można się było starać o maksymalnie 18 miesięcy, ale należało podaćuzgodniony z "uprawnionymi organami" harmonogram. Tymczasem trudno gostworzyć i uzgodnić w sytuacji, gdy operator nie wie dokładnie, czego sięod niego wymaga.Ministerstwo Infrastruktury już myśli o przyszłości. W jego komunikacieczytamy, że "nie jest wykluczona (...) nowelizacja przepisów, wynikająca zpraktyki i dokonujących się zmian technologicznych w telekomunikacji".Paweł Rożyński
HYHYHYA ja mam złożoną osobowość.Ciekawe dwa typy skrajnie się wykluczające :))))<quoteMASZ "ZŁOŻONĄ" OSOBOWOŚĆ.OPANOWANI I ROZWAŻNITYP AWażne jest dla Ciebie, aby być niezależnym i mobilnym, a do tego właśniesłużyć ma samochód. Jazda samochodem sprawia Ci dużą przyjemność, zwłaszcza,że znasz dobrze zasady ruchu i potrafisz przewidywać nagłe sytuacje. Jednakz ręką na sercu: Nie zawsze stosujesz się do ograniczeń prędkości. Należy toprzemyśleć dla własnego bezpieczeństwa. Jednak mimo to opanowane iodpowiedzialne zachowanie na drodze to wyróżniające Cię cechy. Należysz dogrupy o dużym udziale kobiet i relatywnie niskim potencjale zagrożenia dlabezpieczeństwa na drodze.Świetnie! Pokazujesz innym, jak należy jeżdzić, masz charakter wnodze /fontAMATORZY RYZYKATYP CZabawa, adrenalina, odmiana - głównie o to Ci chodzi, także podczas jazdysamochodem. W Twojej grupie przeważają mężczyżni. Reprezentowany przezCiebie sportowo-dynamiczny styl jazdy sprzyja ryzykownej rywalizacji zinnymi uczestnikami ruchu. Kiedy w dodatku interpretujesz przepisy wedługwłasnego widzimisię, mieszanka zbyt wysokiej samooceny i gotowości doponoszenia ryzyka może prowadzić do realnego zagrożenia.Proszę zachować więcej ostrożności za kierownicą. Tolerancja na drodze nieodbiera przyjemności, wypadek - tak. </quoteale sie uśmiałem ;))))-------------------------------------------Pozdrawiam,Royal de Loup#gg: 493732http://www.kierowcanaszostke.com.pl/test.html i wyniki jakie generuje.Odpowiedzialem szczerze, bo co mi zalezalo, m.in:Dopóki nie szkodzę innym, zakazy sami obojętne.TAKLubię szybka jazde.TAKStaram się jeżdzić ekonomicznie.NIEJestem za generalnymi ograniczeniamiprędkosci na drogach.NIENie przywiazuję zbytniej wagi do zasadruchu drogowego, ważne tylko, abymnie został złapany na ich pogwałceniu.TAKWynik z calosci:TRZEŻWI-RACJONALNITYP D[...]Dla dobra ogółu wystrzegasz się agresywnych zachowań na drodze i staraszsię respektować ograniczenia prędkosci. Twój defensywny styl jazdy wnosido ruchu ogólne uspokojenie.Ograniczenia predkosci mam w esicy a styl jazdy kreatywny. Pomimoodpowiedzi jak wyzej dostalem wynik z sufitu. Gratulacje dlaprojektujacego ankiete i z gory dla dziennikarzyn ktorzy beda "omawiac"wyniki.Pozdrawiam
Pierwszenstwo przy 120 km/h?
Ile osob jezdzi 140-160 i ciagle ma wrazenie, ze wszyscy inni maja imustapic pierwszenstwa choc ich nie widza i nie maja jak?[ciach]Uwazam, ze znaczne przekroczenieszybkosci (np. 30%) powinno skutkowac calkowita odpowiedzialnosciauczestnika kolizji, nawet w przypadku gdy mial pierwszenstwo.Ciekawe co o tym myslicie?Pomyślał za nas ustawodawca, tudzież Sąd Najwyższy. Zasadę ograniczonegozaufania znamy wszyscy - mamy prawo spodziewać się po innych, że jadąprzepisowo, chyba że są konkretne powody, żeby w to wątpić. A jeśli cośrośnie w oczach, lub mknie lewym pasem wyprzedzając innych z dużąprzewagą, to WIEMY, że nie jedzie ani 60, ani 80. Poza tym jeżeli takświruje, to można i należy wątpić, czy będzie się przejmował tym, cozobaczy na drodze. Sąd Najwyższy rozwinął tę myśl, stwierdzając, że w szczególności należyliczyć się z cudzym nieprzepisowym zachowaniem w miejscach, gdzie małokto postępuje zgodnie z przepisami. Np. przy przystanku tramwajowym bezbarierki należy się liczyć z tym, że ktoś wleci na jezdnię nie napasach, a 20 m przed nimi. Każde dziecko wie, że na Gierkostradziesamochody dzielą się na jadące szybko i wolno, przy czym wolno to jestcirca złoty dziesięć, więc nie można rżnąć głupa i udawać zaskoczonegotym, że na lewym pasie ktoś jechał 180 zamiast 90 (ja jeżdżę 130-140 inieraz uskakiwałem spod kół czegoś, co jechało najmarniej o 50szybciej). Ogólnie biorąc, mamy ustawowy obowiązek unikania wypadków. A czyjeśnieprzepisowe zachowanie nie zwalnia nas z przestrzegania przepisów. A poza tym - nie sztuka mieć wypadek i być niewinnym. Sztuka nie miećwypadku. Czego Wam wszystkim życzę - A.G.autor pracy magisterskiej pt. "Naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchudrogowym jako przyczyna wypadku drogowego".
znal predkosc zalecana-PL
This is a multi-part message in MIME format.--------------27FD0CEA3AF9D9D1F82493ACContent-Type: text/plain; charset=iso-8859-2Content-Transfer-Encoding: 7bitTAk, masz racje, ale chodzi mi o sytuacje, kiedy po drodze jada np. sameosobowe (weekend). Wtedy wszyscy lamia ograniczenia predkosci, gdyz saone zbyt ostre (niepotrzebnie).Kierowcy przyzwyczaajeni do lamaniabezsensownych w wiekszosci (ale nie zawsze!) ograniczen predkosci,lekcewaza wszystkie ograniczenia. A sa takie ograniczenia, ktore jeslinie sa przestrzegane - dochodzi do wypadkow (wypadniecie z zakretu,etc...). Dlatego uzywanie znakow predkosci zalecanej i ograniczen innychdla ciezarowych i osobowych mogloby sluzyc poprawie bezpieczenstwa iplynnosci ruchu. Nie jestem fachowcem, ale tak sobie mysle. Zreszta nieod parady inne sa ograniczenia predkosci dla osobowych, autobusow iciezarowych w przepisach ogolnych. Dlaczego nie byc konsekwentnym dokonca?A co za problem zrobic ograniczenie tylko dla ciezarowych tak jak jestto w Niemczech: ograniczenie 80km/h pod nim napis "nur" (tylko) irysunki ciezarowek, samochodow z przyczepami i caravanow...?DW--------------27FD0CEA3AF9D9D1F82493ACContent-Type: text/x-vcard; charset=iso-8859-2; name="vcard.vcf"Content-Transfer-Encoding: 7bitContent-Description: Card for Dariusz WięcekContent-Disposition: attachment; filename="vcard.vcf"begin: vcardfn: Dariusz Więcekn: Więcek;Dariuszorg: Institute of Telecommunications, Polandadr: Swojczycka 38;;;51-501 Wrocław;;;Polandtel;work: +4871483051tel;fax: +4871728878x-mozilla-cpt: ;0x-mozilla-html: FALSEend: vcard--------------27FD0CEA3AF9D9D1F82493AC--
Bagażniki dachowe a rower
<ciach| Wlasnie kupuje bagaznik na dach i bede jezdzil z dwoma rowerami. Przyjakiej| predkosci moja samarka uniesie sie w powietrze (czyli czy sa jakies| ograniczenia predkosci zwiazane z bagaznikami - nie chodzi o przepisy| drogowe, tylko o bezpieczenstwo ;)) ). dodatkowo jak takie auto zachowuje| sie na zakretach i przy ostrym hamowaniu?Ogólnie jest mnie stabilne - ale to nie filozofia tylko zwykle prawafizyki:wyzszy pojazd - wyzej polozony srodek ciezkosci - wieksze wyrzucanie nazakretachNie przesadzaj - jeden rower to kilkanaście a nawet kilka kg . Dwa - niechbędzie 30kg.No- chyba, że 2x Ukraina ;-)wieksza masa (ok 50kg) - a wiec dluzsza droga hamowania (nie mowie juz ozle zamocowanych latajacych rowerach przy b. ostrym hamowaniu)Ale jeździsz zwykle wolniej (choć pewnie raczej przez ostrożność -przynajmniej ja)Zamocować trzeba po prostu dobrze i co np. 100km sprawdzać.No i ostre zakręty trochę wolniej, bo się rowerki położą.no i problem w tym, ze juz nigdy sie nie uniesie bo rowery daja doscduzy opor powietrzu - w duzym Fizcie spalenie wzrasta o 1-1,5 / 100Jak woziłem 2 rowery Corsą 1.2 (55HP) to rosło o około 0,5l/100Inna sprawa, że pod wiatr pod górkę nie chciała pójść 110.A maluch + 2 rowery (a jak to śmiesznie wyglądało ...)100 też w bólach osiągał.Generalnie sądzę, że nie ma się czego obawiać, tylko dobrze zamocować ijazda.(IMHO V<120 a lepiej jeszcze mniej)I jeszcze jedno - odradzam jazdę wieczorem latem - potem oskrobywanierowerów ze szczątkówwszelkich muszek nie jest przyjemne.Maciej
kogo pozwac? - pilne!!!
To już raczej musi się martwić sprawca i ubezpieczyciel - on musioddelegować ludzi z tego Szczecina do Przemyśla tym razem. No, chyba, żesądzarzyczy sobie wizji lokalnej (jest coś takiego w cywilnym?...)Tak jest (powołuje się na ogólny przepis art. 309 kpc) ale sędziowiecywilni rzadko mają okazję taki dowód przeprowadzać, a że często wiąże sięon z dokonaniem specjalistycznych spostrzeżeń, np. spór o jakąś kamienicęnp. jej podział między współwłaścicielami, wtenczas sąd powołuje biegłego,który bedzie sobie ogladał i fotografował (a i tak strony zapłacą).No gorzej jeżeli jest to spór o tzw. miedzę - 153 kc. widziałem taką "wizję"i to w asyscie policji dla bezpieczeństwa wysokiego sądu. Pozdrawiam.| Czasem warto zaryzykować i dochodzić tego, co powinno być osi?galne ida| się| wykazać...| "A ile można z tego zarobić ?"Zwykle zalerzy to od tego jak wielkie jest to ryzyko....| Ale je?li pan zarabiał, powiedzmy, 5000 złotych miesięcznie iutrzymywał| rodzinę, jaka? renta ZUS wynosi 500 złotych to pozostałej różnicy 4500| można| ż?dać od sprawcy (i dalej ubezpieczyciela). Je?li zas?dz? połowę tonawet| 2000 _miesięcznie_ będzie interesuj?ce.| Ale bardzo rzadkie.No cóż. Praktyka wskazuje, że prawo nie jest dla biednych inieudaczników...Pytanie było zresztą nie o możliwości - te są.No i oczywiście (dobry) adwokat ... pomoże.PozdrówkaBrodek
PS. Czy Czechy dla P. Leszka to czastka cywilizowanego swiata? Bo tammoznaspozywac piwko na ulicy. A jakos meneli sikajacych po bramach niewidzialam,nikt nikogo nie napadal, ludzie wieczorem nie bali sie wracac do domku.Ogolnie bardzo przyjemnie, bardzo czysto i bardzo grzecznie, mimo zeczasemktos przejdzie sie z puszka piwka ;-) Dlatego tak jest, że tam polcja dba o porządek i bezpieczeństwo,natomiast u nas robi to się powoli państwowa mafia nastawiana na uzyskiwaniedodatkowych pieniędzy (w postaci mandatów) dla MF. Tam ścigają meneli iłobuzów pilnując aby normalnym obywatelom żyło się dobrze. Natomiast u nasściągają kasę za każde nieszkodliwe wykroczenie i interesują ich interwencjetylko w stosunku do tej części społeczeństwa z której można ściągnąć trochękasy. W środę kolega będzie miał sprawę za to, że SOK chciał nałożyć mumandat, za przebywanie na linii kolejowej, którą od roku 1991 nie przejechałżaden pociąg a linia jest już w 3 miejscach rozkradziona, a podstawą wniskuo ukaranie do sądu grodzkiego jest "Stworzenie realnego niebezpieczeństa dlażycia podróżnych i płynności ruchu kolejowego". Aby rozwiać wątpliwościkolega nie pojechał tam kraść torów, tylko podjechał rowerem i siedziałsobie na górze nasypu kolejowego - bo ładny widok na okolicę stamtąd jest. I powiedzcie, czy ten kraj jest normalny? Nie wspominając np. orozporządzeniach wojewodyWarmińsko-Mazurskiego i Lubelskiego, które mówią mniej więcej o tym, żezabrania się wykonywania zdjęć terytorium obcego państwa z terytoriumRzeczpospolitej. Czemu to ma służyć?? Technika poszła tak daleko, że jakktoś będzie chciał to i tak takie zdjęcia zrobi, natomiast moim zdaniem jestto jeszcze jeden hak na zwykłego człowieka aby zatrzymać go na terenieprzygranicznym, upodlić a na koniec wlepić mandat w kwocie 500 zł. za takijakże okropnie szkodliwy czyn. Proponuje jeszcze woj. podkarpackiemu takieprzepisy wprowadzić, w terenie górskim to nawet w odległości 50 km. odgranicy będzie się można doczepić, że na zdjęciu mamy część np. Ukrainy.
Polspam. Przeczytaj i sprawdź!!!!!
Przeczytaj i sprawdź!!!!!Ochrona serwerów internetowych oraz użytkowników przed niechcianą pocztąrealizowana jest przez zbieranie i udostępnianie gromadzonych adresów e-mailadministratorom lub poprzez bezpośrednie przyłączenie do baz np.: Polspam.Zastanówcie się:czy podjęte antyspamowe metody działania przez serwisy zbierające adresy e-mail osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą lub firm, są zgodnez prawem i właściwie interpretowane???kasowanie przez administratorów niektórych serwerów, narusza ogólnie przyjęteprocedury korzystania z zasobów sieci i zasady wymiany informacji???czy każde zdarzenie niezgodne z netykietą jest naruszeniem przepisówprawnych???czy zostały ustanowione kwalifikacje prawne zdarzeń zagrażającychbezpieczeństwu sieci???czy np.: PolSpam, otwarty projekt prowadzony przez kilkunastu administratorówróżnych polskich serwerów ukrywających swoją tożsamość, jest legalny iniekomercyjny???czy administratorzy różnych polskich serwerów ukrywających swoją tożsamośćsami przestrzegają obowiązującej netykiety i przepisów prawnych???Jeśli zdecydujecie się na odpowiedź zapoznajcie się z pismem z dnia 19listopada otrzymanego z Ministerstwa Infrastruktury z wykładnią do ustawy oświadczeniu usług drogą elektroniczną. Polecam adminom Polspam.Zdaniem Departementu Społeczeństwa Informacyjnego do wysyłki informacjihandlowej drogą elektroniczną od 10 marca 2003 wymagana będzie zgoda dlawszystkich adresów email'owych, zarówno prywatnych jak i firmowych (ogólneoraz osobiste).Treść odpowiedzi nadesłanej przez Ministerstwo znajdą Państwo na stronachinternetowych w listopadowych aktualnościach pod adresem:http://www.pcm.com.pl/htm/index6 .htmG.K....Prawda o Polspam może być inna niż ci się wydaje.....
| AFAIR raczej wina torowiska była.Dokladnie nie pamietam.Ja też szczerze mówiąc nie bardzo.| W związku z czym konkurencja jest nierówna. PKP przestrzega przepisów| bezpieczeństwa, i jak coś się rozpada, to na szlak nie jest wypuszczane.Jestes pewien, ze PKP tak dokladnie tego przestrzega?Jestem pewien.Ja nie wiem,ale pamietam opowiesci moich kolegow maszynistow o tym, w jakimstanie technicznym sa lokomotywy i jakich cudow trzeba dokonywac,zeby dojechac nimi do celu ;)Co innego ogólna złomiastość a co innego zagrożenie dla bezpieczeństwaruchu. To, że któryś tam egzemplarz EU07 nie łapie 120 albo nie działa"kuchenka" to jeszcze nic nie znaczy. To tak, jakby w busie ślizgało sięzprzęgło albo gaźnik był wyregulowany... To o czym my piszemy, to luzy wukładach kierowniczych, przekraczanie norm zawartości spalin, łyse oponyczy czterośladowość ;-) itp. Pojazdy podobnie uszkodzone na kolei niejeżdżą, a w przypadku wykrycia awarii dość bezlitośnie są wyłączane(głównie sprawy hamulcowe widziałem).| Sprywatyzowane, tzn. komu sprzedane? Niemieckim, francuskim czy| amerykańskim kolejom państwowym? ;-)Amerykanskich panstwowych to nie ma ;))A Amtrak? ;-)A jakby kupily niemieckie, tobym sie nie obrazil, chociaz i francuskie tez dobre ;) Gdybym mial kase,sam bym kupil ;)))))He, no ja też bym wziął :-) Ale inny był sens pytania - co to zaprywatyzacja, jak się sprzedaje państwowemu. Może wystarczyłobypopatrzeć jak oni to robią, że jakoś to działa (albo Czechy - bliżej i"podobniejsza sytuacja" :-)Ale bym tutaj was wtedy wkurzal, zamykajac telinie, na ktore wlasnie sie wybieracie ;)))))))Ale wtedy mógłbyś występować w TV i grzmieć, że rząd się nie wywiązuje,że bulisz podatek drogowy w paliwie do SUk, a PLK za drogo bierze...Jednym słowem to nie Ty byłbyś tym złym...
Nie wiem jak Ty, ale ja posługuję się samochodem z dowodem rejestracyjnym,stosownymi tablicami i ubezpieczeniem.Mam też zdany egzamin państwowy uprawniający mnie do poruszania się podrogach publicznych pojazdami o określonych parametrach.Egzamin ten miał pokazać, że znam przepisy obowiązujące w ruchu drogowym,mam podstawy umiejętności jazdy samochodem oraz wykazać, że umożliwienie mijazdy po drogach nie spowoduje niebezpieczeństwa dla innych. I co z tego? Inni też. Mają egzaminy, tablice, przepisy znają - aw wypadkach przez tych ludzi "po egzaminach, z tablicami i umiejętnościami"powodowanych ginie parę tysięcy ludzi rocznie.| Panowie - jednej rzeczy za cholerę zrozumieć nie chcecie, albo nie| potraficie: albo wolność, albo bezpieczeństwo.| W tym przypadku "Wash&Go" jest nie do zrobieniaOgólnie rzecz biorąc się zgadzam. Choć nie jestem taki rygorystyczny. :-PCzy jesteś pewien, że właśnie to miał być argument na broń bez pozwoleń? :-PJestem pewien, że to miała być próba wytłumaczenia wszystkim "z obawami", żenie można być "trochę w ciąży". Albo zgadzamy się na dostęp do broni, czegokonsekwencją mogą być także i wypadki, nieodpowiedzialne zachowania itd.,albo - w imię bezpieczeństwa przede wszystkim - wracamy do tego, co było.A takie tam np. "mniej dżuli" można potraktować tylko jako samouspokajaniesię, że COŚ się robi "w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa". Co niczego nierozwiąże, a tylko będzie denerwujące dla ludzi pragnących np. postrzelaćsobie na dalsze dystanse
Czy fizyka wyjaśni kiedyś "wszystko"?
A niby z jakiej racji ktoś miałby to robić??Jak teoria spiskowa, to spiskowa ;-)To tak samo jakby ktoś miał przyjść i zamknąc np twój prywatny sklep bohandlujesz towarem konkurencji. Poza tym one obsługują naprawde malysegment rynku i na dobrą sprawe to nie zagrażają nikomu a jedynym efektemjest o kilka promili mniejsza sprzedaż benzyny.wlasnie. Widac pomysl nie jest tak rewelacyjny i mozna znalesc mniejspiskowe tlumaczenia niepowidzenia gazu.Bo na poczatku było pewne zainteresowanie tym a później narzuciły toprzepisy, przynajmiej jeśli chodzi o pasuy bezpieczenstwa. Z koleipoduszkito była promocja na duzą skale. Samo urzadzenie to koszt kilkunastudolarów,natomiast samochody w nie wyposażone kosztowały o kilkaset baksówdrożej.Ogólnie biznes motoryzacyjny rzadzi się dość dziwnymi prawami. Takiesprawy jak ekonomicznośc czy bezpieczeństwo pojazdu czesto gęsto nie sadecydującym kryterium wyboru danego modelu.Jeśłi chodzi o zderzak Łagiewki to wypadałoby zastanowić się troszke na coon miałby rzeczywisty wpływ. Przy 50km/h pasażerowi w samochodzie z pasamii airbagiem i tak by się nic nie stało natomiast w tym momencie spora kasapłynie za naprawe. Jak juz wspominano czesci i serwis to jest interes naktórym się zarabia zawsze, w przeciwieństwie do sprzedazy nowychsamochodów. No i jeszcze jedna rzecz. Od momentu powstnia jakiegoś nowegopatentu do jego upowszechnienia się mijają z rególy długie lata. Poza tymsam Łagiewka powinien sobie zdawac sprawe z tego że koncerny samochodowesame odo niego nie przyjdą. Nie wystarczy bowiem stworzyć wynalazek,trzeba go jeszcze umieć sprzedać.No wlasnie, gdzie wiec tu mijscze na teorie spiskowa?Z tego co piszecie rozumiem ze tak naprawde to zderzak sprawdzalby sietylko w niektorych sytuacjjach przy czym zdaje sie zajmuje duzo miejsca?Moze to wystarczy zeby wyjasnic brak zainteresowania tym wynalazkiem?Pozdrawiam!Automateusz____________________________________________________| Nadzwyczajne teorie wymagaja nadzwyczajnych dowodow <<<
Zielone szczalki
: Nie jest dla mnie jasna nastepujaca kwestia: Czerwone swiatlo + zielona: strzalka w zasadzie dziala jak znak stop.Podobnie, ale nie do końca: Czyli nalezy sie bezwzglednie: zatrzymac. Dobra, tylko na stopie zwykle stajemy nieco dalej w stosunku do: drogi w ktora skrecamy. Sygnalizator jest albo przed przejsciem, lubogolnie: blizej niz linia stopu. Wiec w zasadzie powinienem zatrzymac sie dwa razy:: raz pro forma (no dobra -dla pieszych, ale nie zawsze sa piesi i niezawsze: jest przejscie) potem zeby sie upewnic czy moge bezpiecznie skrecac. OK,: pomijajac kwestie ochrony wlasnego tylu, uwazam ze wymog zatrzymania sie: PRZED sygnalizatorem jest tu bez sensu i spowalnia ruch. Czy jako: profesjonalista moglbys to skomentowac?Zatrzymać w wyniku znaku stop powinieneś się w miejscu wyznaczonym (liniaciągłą), a jeżeli nie ma miejsca wyznaczonego to w miejscu zapewnającymdobrą widoczność.Przy wjeździe warunkowym na skrzyżowanie zatrzymanie powinno być zawsze_przed_ sygnalizatorem (albo linią, jak jest). Chodzi tu o wymuszeniewolnego wjazdu na skrzyżowanie i jednocześnie zapewnienie większegobezpieczeństwa pieszym.Po raz drugi nie musisz się już zatrzymywać (wjechać za sygnalizator możeszdopiero kiedy się upewnisz, że możesz przejechać przez skrzyżowanie).Tyle przepisy, w praktyce robię tak, że zatrzymuje się przed sygnalizatoremi jak nie ma pieszych to wjeżdżam za przejście. I tam podejmuję decyzję,czy muszę drugi raz stanąć czy nie. Zauważ wszystko się dzieje przy bardzomałych prędkościach, a nie jak kiedyś przed wprowadzeniem wymoguzatrzymania. I o to tu minn chodziło
Tylko po co faktury?Legalność maszyn?A jak mam 2 maszyny kupione jakoużywane ?To co ...Kontrola komputera ?Po co czy ten Pan ma na tyleszerokiewykształcenie żeby znać się zarówno na monterce opon jak i komputerach.?Jestem automatykiem i przez wiele lat naogladalem sie maszyn z poroz....sterowaniami, stycznikami wiszacymi na drutach, zmostkowanymi czujnikamioslon itd itp.Od 1 stycznia wchodza w zycie nowe przepisy odnonie eksploatacji maszyn.Kazda maszyna musi miec1) Dokumentacje techniczno ruchowa w jezyku polskim2) Deklaracje zgodnosci3) Instrukcje stanowiskowaPamietajcie tez ze nowe uprawnienia ( do zamknieecia zakladu do czasurozwiazania problemow techniczno-prawnych) pozwalaja na zamkniecie CALEGOzakladu jesli dane urzadzenie jest krytyczne dla produkcji.Najciekawsze jest to ze zgodnosc maszyn z normami w zakresie beda sprawdzacbhpowcy nie majacy merytorycznego przygotowania z mechaniki i automatyki -jednym slowem horrorjako prezent swiateczny zapodaje wzor przykladowej deklaracji zgodnosci---------------------------------------------------------------------------­------------------------------------POŚWIADCZENIE ZGODNOŚCIOświadczając niniejszymDeklaruje z pełną odpowiedzialnością, że:Urządzenie xxxx, nr fabryczny xxxx, rok produkcji xxxxdo którego odnosi się niniejsza deklaracja, jest zgodne z normami lub innymidokumentami normatywnyi:1. PN - 88/E-08501 Urządzenia elektryczne. Tablice i znaki bezpieczeństwa.2. PN - 83/Z-82001 Ochrona pracy. Osłony mechaniczne maszyn i urządzeń.3. PN - 84/N-01307 Hałas. Dopuszczalne wartości poziomu dźwięku nastanowisku pracy.4. PN - 83/Z-08200 Ochrona pracy. Maszyny i urządzenia produkcyjne. Ogólnewymagania bezpieczeństwa.5. PN - 89/Z-08208 Ochrona pracy. Osłony do maszyn i urządzeń produkcyjnych.Odległość bezpieczna.6. PN - 85/M-73761 Napędy i sterowania. Ogólne wymagania bezpieczeństwa.7. PN - 88/E - 05012 Urządzenia elektromagnetyczne. Dobór silnikówelektrycznych oraz ich instalowanie..7. Art.215, 216, 217 Kodeksu Pracy (ustawy z dnia 26 czerwiec 1974 r Dz. U.Nr 24, poz. 144 z późn. zmianamiDz. U. z 1996 r Nr 24 poz.110)8. Rozporządzenia MP z dnia 8 października 1990 r w sprawie warunkówtechnicznych, jakim powinny odpowiadaćurządzenia elektroenergetyczne w zakresie ochrony przeciwporażeniowej ( Dz.U Nr 81 poz. 473)Wyrób spełnia przepisy europejskieMiejscowość i data Podpis osoby wystawiającej---------------------------------------------------------------------------­--------------------------------------Klika wzorów dokumentow jest w moim programie do zarzadznia maszynami cmmsmaszyna - www.neuron.com.plpozdrawiam wojtekwww.neuron.com.plCMMS MaszynaGolem SLR
Umowa z ekipą budowlaną - pytań kilka
Umowy przedwstępnej nie podpisywałem. Odradzam jakiekolwiek zaliczki przedrozpoczęciem prac (w każdym razie w układzie, w którym ty dostarczaszmateriały). Jeśli ekipa by mnie wystawiła, to i tak miałbym problem, a zkolei olewusów na siłę bym i tak nie chciał zatrzymywaćJa harmonogram prac (terminy) ustaliłem z majstrem. Zaproponował rozsądnie,więc to zapisaliśmy i już.Niektóre terminy przeciągnęły się z mojej winy, inne z winy ekipy. W sumie ztrzech, zrobiły się cztery miesiące, a ja się nie czepiałem i ekipa też niemiała uwag (zwykle ciągną więcej niż jedną budowę w danym czasie).Harmonogram prac był związany z harmonogramem płac.Jeśli masz czas interesować się często postępami prac i jesteś w staniewiele spraw ocenić samodzielnie, to według mnie prosta umowa wystarczy.Najwyżej się rozstaniecie jak będzie krytycznie. Warto, poza innymizapisami, powołać się na to, że to firma jest specjalistą w danejdziedzinie i jej zadaniem jest realizacja zgodnie z projektem, przepisami idobrze pojętą sztuką budowlaną,Jeśli twój kierownik budowy/inspektor nadzoru będzie pilnował spraw w twoimimieniu (czytaj: wpadnie ze cztery razy na budowę) to precyzyjna,szczegółowa i bardziej korzystna dla ciebie niż dla ekipy umowa możeuratować ci portfel. Przed budową pokładałem znacznie większe nadzieje wkierbudzie, ale teraz muszę stwierdzić, że niewiele mi pomógł, a większośćfauli wykryłem sam lub wylazły same przy okazji innych prac.Osobiście uważam, że ważną sprawą jest ubezpieczenie OC firmy, z którą siędogadujesz. Jeśli mają polisę to weź kopię, przeczytaj ogólne warunki. Wrazie problemów (np. zniszczenia materiałów) łatwiej coś wyrwiesz odubezpieczyciela niż od ekipy. Budowie systemem gospodarczym częstotowarzyszą problemy z kasą, a czekanie na wyrok sądu i sukces egzekucyjnykomornika jest w tych warunkach niekomfortowe.Za bardzo nie ufaj, że ekipa jest dobra. Ja też miałem dobrą, ale u mnie niepostarali się tak jak na innych ich budowach na których byłem. No cóż. Niedopilnowałem: inni pilnowali i dopilnowali należytej staranności. Terazzamiast jeździć na budowę i cieszyć się, że "coś się rusza" (a bywałem dośćczęsto), to brałbym w łapę sznurek, poziomicę i sprawdzał wtedy kiedy da sięjeszcze rozebrać, albo naprawić niedużym kosztem i bez niszczenia materiału.Z drugiej strony nie należy popadać w paranoję. Nie widzę powodu, żebylinczować murarza, za to że śmiał wbić gwóźdż w folię kubełkową i naruszyłbezpieczeństwo wodne naszego przyszłego domu, albo że ściana uciekła mu 1cmod pionu. A mam wrażenie, że niektórych grupowiczów na to stać :)PowodzeniaKrzysiek
Proba szczelnosci instalacji
Witam.Zgodnie z "Warunkami technicznymi wykonania i odbioru robotbudowlano-montazowych", tom II, Instalacje sanitarne i przemyslowe, pkt 6.9proba szczelnosci instalacji wodociagowej wyglada nastepujaco: napelniamyinstalacje woda i dokladnie odpowietrzamy. Po napelnieniu sprawdzamy, czynie widac zadnych przeciekow. Po stwierdzeniu szczelnosci poddajemyinstalacje probie podwyzszonego cisnienia. Instalacja wodociagowa przycisnieniu probnym rownym 1.5 krotnej wartosci cisnienia roboczego, lecz niemniejszym niz 0.9 MPa nie powinna wykazywac przeciekow. Instalacje uwaza sieza szczelna, jezeli manometr w ciagu 20 minut nie wykazuje spadku cisnienia.Badanie instalacji wody cieplej powinno przeprowadzic sie dwukrotnie - raznapelniajac instalacje woda zimna, drugi raz woda o temp. 55 st. C. Podczasdrugiej proby nalezy sprawdzic zachowanie sie wydluzek, punktow stalych iinstalacje wyknywano tylko z rur stalowych i miedzianych. Z moichdoswiadczen wynika, ze bardzo istotnym parametrem jest temperatura wody -dlatego po napelnieniu instalacji nalezy odczekac 24 godziny i dopierowykonac probe na podwyzszone cisnienie.Probe szczelnosci instalacji centralnego ogrzewania wykonujemy podobnie.Napelniamy 24 godziny wczesniej dokladnie odpowietrzajac, sprawdzamy, czynigdzie nie cieknie i podnosimy cisnienie mierzac jego wartosc w najnizszympunkcie instalacji. Cisnienie probne wynosi cisnienie robocze + 0.2 MPa,lecz nie mniej niz 0.4 MPa. Wyniki proby nalezy uznac za pozytywne, jezeliprzy technologii spawanej (lutowanej) manometr nie wykaze spadku cisnienia wciagu 20 minut, przy technologii skrecanej cisnienie na manometrze w ciagu20 minut nie spadnie wiecej niz o 2% oraz nie stwierdzono przeciekow iroszenia, szczegolnie na polaczeniach, szwach rur i dlawicachNastepnie po uruchomieniu instalacji powinno sie dokonac proby na goraco -polega ona na sprawdzeniu, czy podczas pracy przy maksymalnych(projektowych) parametrach czynnika grzejnego nie wystepuja przecieki iroszenia. Tyle przepisyZe wzgledu na inne wlasciwosci rur plastikowych proby przeprowadza sieinaczej. Ogolnie sposob przeprowadzenia proby jest zblizony. Jak to pownnosie zrobic okresla producent systemu grzewczego - bardzo czestoprzeprowadzenie proby szczelnosci wedlug wytycznych producenta jestwarunkiem uzyskania gwarancji produceta na zabudowany material. Generalnieroznica olega na tym, iz rury z plastiku posiadaja znacznie wiekszaelastycznosc i podczas proby ulegaja rozszezeniu, co powoduje spadekcisnienia. Dlatego tez przewaznie dopuszczalny jest jakis spadek cisnienie.Zanim zaczniemy sprawdzac spadki cisnienia, co najmniej 2 krotnie podnosimycisnienie w instalacji do cisnienia probnego. Czasem producet zaleca takzwana probe pulsacyjna - podnosimy cisnienie do cisnienia probnego, po 30minutach obnizamy o polowe, po nastepnych 15 minutach znowu podnosimy,czekamy nastepne 30 minut, obnizamy, itd. kilkukrotnie. Dopiero po kilkutakch cyklach wykonujemy wlacsciwa probe. Pozwala to, szczegolnie winstalacjach zgrzewanych, na wykrycie tzw. "zimnych zgrzewow".RafalNic dodac nic ujac. Dlugie, ale tak to jest z przepisami. Nalezy jednakpomietac, zeby w czasie proby cisnieniowej instalacji c.o. wylaczyc z niejkociol grzewczy (zostanie zniszczony!) i wykonywac ja bez zamontowanych zaworowbezpieczenstwa (max. 3 bary). Grzejniki moga zostac (sa glownie na 10 bar).psze tez chcialo ci sie wklepac tyle tekstu z biblii (wtwiorb-m) :)) !szanto
Podobne strony: ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco
oficjalnych przepisów gry w koszykówkę
ogólnym bezpieczeństwie produktów
ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy
oficjalnego serwisu internetowego
ogloszenia sprzedam szczeniaki
ograniczyc reklame telewizyjna
Ogólnokształcące w Krakowie
ogólnopolskiego biura numerów
Ogłoszenia motoryzacyjne Lubuskie
katedra bliskiego i dalekiego uj
sm;polanka
odwrotnie zalozone opony kierunkowe
oferta pracy gazeta