Source: https://www.eporady24.pl/samowola_budowlana_sasiada_z_tej_samej_posesji,pytania,8,112,11898.html
Timestamp: 2019-08-25 19:46:17
Legal References Found: art. 48
 art. 49
 art. 37
 art. 103
 art. 49
 art. 59

Document Content:
Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 29.04.2015
Jestem współwłaścicielem domu i ogrodu, całość podzielna jest na 2 nieruchomości z osobnymi KW. Na wspólnym podwórzu stoi budynek gospodarczy (który prawie się już wali, jest ruiną) i garaż wybudowany bez zgłoszenia. Czy w chwili zgłoszenia tej sytuacji nadzorowi budowlanego grożą mi jakieś konsekwencje?
W przedstawionym przez Panią stanie faktycznym na nieruchomości wspólnej znajduje się garaż i budynek gospodarczy. Garaż – według Pani informacji – jest postawiony samowolnie.
Wszystko zależy od tego, kiedy postawiono garaż. Jeśli przed 1994 rokiem – sprawa będzie łatwiejsza. Jeśli po 1995 roku – troszkę gorzej, ale nie tragicznie.
Przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane ograniczają zakres określenia „samowola budowlana” do budowy obiektu budowlanego bez wymaganego pozwolenia, zgłoszenia lub mimo zgłoszenia przez organ sprzeciwu.
Należy podkreślić, że odstępstwo od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu bądź w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu bądź w przepisach – nie jest samowolą budowlaną. Są to przypadki inne niż określone w art. 48 oraz art. 49b Prawa budowlanego.
Niezbędne jest sięgnięcie do przepisów, jakie obowiązywały w tym względzie wcześniej. Według art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane, orzekanie o rozbiórce obiektów budowlanych wzniesionych bez pozwolenia na budowę było obowiązkowe tylko wtedy, gdy samowola powodowała niebezpieczeństwo dla ludzi lub mienia, bądź prowadziła do niedopuszczalnego pogorszenia warunków zdrowotnych lub użytkowych dla otoczenia. Jeżeli budowa została zakończona przed dniem 1 stycznia 1995 r., inwestor ponosi konsekwencje samowoli budowlanej według stosowanych „odpowiednio” przepisów dotychczasowych, czyli ustawy z dnia 24 października 1974 r. Jeżeli jednak do dnia 1 stycznia 1995 r. budowa nie została zakończona, inwestor ponosi konsekwencje samowoli budowlanej na podstawie nowych przepisów, zgodnie z zasadą ogólną wyrażoną w art. 103 ust. 1 Prawa budowlanego, że do spraw wszczętych przed dniem wejścia w życie (a tym bardziej – jak należy zakładać – po tym dniu), a nie zakończonych decyzją ostateczną, stosuje się przepisy nowej ustawy.
Zgodnie z art. 49 ust. 1 Prawa budowlanego, przed wydaniem decyzji w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na wznowienie robót budowlanych, właściwy organ w drodze postanowienia (na które przysługuje zażalenie) ustala wysokość opłaty legalizacyjnej (do opłaty legalizacyjnej stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące kar, o których mowa w art. 59f ust. 1 Prawa budowlanego, z tym że stawka opłaty podlega pięćdziesięciokrotnemu podwyższeniu) oraz bada:
Zgodnie z przepisem § 44 rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie nadzoru urbanistyczno-budowlanego pozwolenia na budowę wymaga: wykonanie i rozbudowa stałych i tymczasowych budynków.
Budynek wybudowany pod rządami ustawy z 1974 roku wymaga jedynie złożenia wniosku o legalizację wraz z wskazanymi dokumentami.
Budynek postawiony po 1994 roku będzie trzeba co najwyżej rozebrać.
W przypadku braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli. Stanowisko w podobnej sprawie zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 29 marca 1990 r. (sygn. akt IV SA 33/90), twierdząc, że nadbudowa kondygnacji nad budynkiem stanowiącym współwłasność jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu i wymaga zgody współwłaściciela albo zastępującego tę zgodę orzeczenia sądu. Brak zgody jest równoznaczny z brakiem prawa do dysponowania nieruchomością w rozumieniu prawa budowlanego. Co więcej, fakt, że współwłaściciel nie złożył odwołania od decyzji zezwalającej na nadbudowę, nie jest równoznaczny z wyrażeniem na nią zgody.
W praktyce stanowisko organów nadzoru budowlanego jest takie, że w pierwszej kolejności odpowiedzialnością i wszelkimi kosztami obciążany jest faktyczny inwestor (czyli osoba, która dopuściła się samowoli budowlanej), a dopiero wówczas, gdy nie można ich od niego wyegzekwować, obciążany jest właściciel lub – jak w tym przypadku – współwłaściciel obiektu.
Należy przy tym zwrócić uwagę, że w razie niezastosowania się do obowiązków nałożonych przez organ zostanie wdrożone postępowanie egzekucyjne przewidziane w ustawie o postępowaniu egzekucyjnym w administracji z 1966 r. Ponadto mogą być zastosowane grzywny w celu przymuszenia, a także wykonanie zastępcze polegające na zleceniu innemu podmiotowi wykonania nałożonego obowiązku na koszt podmiotu zobowiązanego.
Tak więc – proszę nie martwić się na zapas. Zgłoszenie legalizacji może okazać się prostym zabiegiem. I garaż zostanie zalegalizowany. Lub będzie nakaz jego rozbiórki. Z możliwością przymusu administracyjnego lub koniecznością – w skrajnej sytuacji – skierowania sprawy do sądu o zezwolenie na rozbiórkę – o ile drugi współwłaściciel nie zechce działać.
Wpisz wynik równania (liczba): 0 minus zero =
Kilka lat temu wydano mi pozwolenie na budowę altany ogrodowej do 35 m2, na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Zarząd zgodę poparł uchwałami nadającymi działkom status ogrodu podmiejskiego. Obecnie inspektor nadzoru budowlanego dokonujący pomiarów altan stwierdził, że obiekty powyżej 25 m2 stanowią samowolę budowlaną. Czy moja i inne altany będą musiały być rozebrane? Czy można je jakoś zalegalizować?