Source: http://www.gu.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=66680:2018-07-09-06-38-24&catid=100&Itemid=103
Timestamp: 2019-04-21 01:21:43
Legal References Found: art. 24
 art. 448
 art. 822
 art. 436
 art. 34
 art. 446
de lege ferenda
 art. 23
 art. 448
 art. 361
 art. 23

Document Content:
SN: Prawo do niezakłóconego życia rodzinnego stanowi dobro osobiste | Prawo
SN: Prawo do niezakłóconego życia rodzinnego stanowi dobro osobiste
poniedziałek, 09 lipca 2018 08:37
Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną rodziców poszkodowanej pozostającej w stanie wegetatywnym i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpatrzenia.
Sprawa dotyczyła roszczenia rodziców 34-letniej wówczas kobiety, która w wyniku wypadku drogowego zaistniałego 8 października 2002 r. doznała ciężkiego urazu mózgu i znalazła się w stanie apallicznym (wegetatywnym). Nie ma możliwości nawiązania z nią kontaktu, została ubezwłasnowolniona całkowicie, a przy obecnym stanie wiedzy medycznej nie jest możliwa poprawa jej stanu zdrowia. Rodzice, których poszkodowana była jedynym dzieckiem, mieli z nią bardzo bliskie relacje, m.in. pomagali jej w opiece nad małoletnim synem i byli dumni z jej osiągnięć (kobieta była w trakcie pisania pracy doktorskiej z dziedziny dermatologii). Po wypadku rodzice zrezygnowali z pracy zawodowej, całkowicie poświęcając się opiece nad córką, m.in. przygotowują jej posiłki, karmią, i pomagają w rehabilitacji. Wypadek spowodował również, iż przestali wyjeżdżać na wakacje, odizolowali się od znajomych, nie dbają o swój stan zdrowia. Żyją w permanentnym stresie, mają kłopoty ze snem i przyjmują leki (m.in. psychotropowe). Oboje wystąpili przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy o zadośćuczynienie za ból i cierpienie. Wyrokiem z dnia 30 maja 2016 r. Sąd Okręgowy stwierdził, że powództwo zasługuje na uwzględnienie na podstawie art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 448 k.c., przy przyjęciu, że odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku wynika z art. 822 § 4 w zw. z art. 436 § 2 i 415 k.c. oraz art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. SO przyjął, że wypadek nie tylko wyrządził krzywdę poszkodowanej, ale też naruszył dobra osobiste jej rodziców, niemal całkowicie zrywając ich więzi z córką. Sąd uznał, że kwotą adekwatną do rozmiaru krzywdy będzie po 150 tys. zł dla każdego z rodziców. Ocenił, że ich krzywda jest większa niż ta, która występuje po nagłej śmierci bliskiego, gdyż przeżywanie nieodwracalności stanu wegetatywnego i towarzyszącego mu cierpienia jest dolegliwsze niż doświadczenie zgonu chorego. Jednak Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację ubezpieczyciela i wyrokiem z 29 grudnia 2016 r. oddalił powództwo. SA stwierdził m.in., że w polskim prawie cywilnym brak jest generalnej normy chroniącej interesy osób pośrednio poszkodowanych naruszone wskutek zdarzenia szkodzącego, a powodów, przeciwko którym nie było bezpośrednio skierowane zdarzenie sprawcze, należy kwalifikować jako pośrednio poszkodowanych. SA stanął na stanowisku, że art. 446 k.c. zawiera wyczerpujący katalog środków przysługujących osobom trzecim w związku ze zdarzeniem szkodzącym i aktualizujących się wyłącznie w przypadku śmierci bezpośrednio poszkodowanego. Według sądu, sięganie w takich sytuacjach do mechanizmów ochrony dóbr osobistych stwarza ryzyko sztucznego poszerzania ich katalogu i powstanie zamętu w przyjmowaniu kryteriów decydujących o intensywności naruszania tych dóbr uzasadniających majątkową kompensatę. W konsekwencji przyjął, że koncepcja rozciągnięcia odpowiedzialności odszkodowawczej względem osób najbliższych poszkodowanego oparta na naruszeniu ich dóbr osobistych może być rozpatrywana jedynie de lege ferenda.
Powodowie wystąpili ze skargą kasacyjną do Sądu Najwyższego. Zarzucili w niej SA naruszenie art. 23 k.c., 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. i w zw. z art. 361 § 1 k.c. oraz § 10 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów poprzez bezzasadne przyjęcie, że powodowie, jako osoby pośrednio poszkodowane, nie są legitymowani do domagania się zadośćuczynienia w związku z naruszeniem ich dobra osobistego w postaci prawa do niezakłóconego życia rodzinnego oraz prawa do nawiązania trwałej, typowej więzi rodzinnej z niepełnosprawną córką poszkodowaną w wypadku komunikacyjnym. Powodowie zarzucili SA, iż bezzasadnie przyjął, że niemożność nawiązania trwałej, typowej więzi rodzinnej między nimi a córką w stanie wegetatywnym nie zasługuje na ochronę prawną jako dobro osobiste, a jedynie trwałe zerwanie więzi rodzinnych występujące wskutek śmierci osoby najbliższej daje podstawę do skutecznego formułowania roszczeń o zapłatę zadośćuczynienia.
W odpowiedzi SN wskazał m.in., że zagadnienie objęte podstawami skargi kasacyjnej zostało rozstrzygnięte w trzech uchwałach składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2018 r. (III CZP 36/17, III CZP 60/17 i III CZP 69/17), w których przyjęto, że sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu. W tych uchwałach SN podtrzymał dotychczasowy dorobek swojego orzecznictwa, przyjmując, że więź rodzinna, nierozerwalnie związana z naturą człowieka i kształtująca jego tożsamość, stanowi wartość podlegającą ochronie prawnej na podstawie przepisów o dobrach osobistych. Przychylił się również do stanowiska zaprezentowanego w nowszym orzecznictwie, że ochrona ta przysługuje nie tylko w razie zerwania więzi przez śmierć, ale także w razie faktycznej niemożności jej nawiązania i utrzymywania kontaktu właściwego dla danego rodzaju stosunków, z powodu ciężkiego i głębokiego upośledzenia funkcji życiowych poszkodowanego. SN nie podzielił stanowiska SA, jakoby sądy swoją działalnością orzeczniczą nie powinny poszerzać katalogu dóbr osobistych, byłby to bowiem zabieg „sztuczny”. Sąd podkreślił, że katalog dóbr osobistych określony w art. 23 k.c. ma charakter otwarty i powiększa się w miarę rozwoju stosunków społecznych i reakcji na zmieniające się postrzeganie różnych wartości. Dlatego niemożliwe do ujęcia w ściśle zakreślone ramy ogólne pojęcie dobra osobistego sprawia, że wyodrębnienie konkretnego dobra osobistego następuje właśnie w praktyce orzeczniczej, w której sądy nie tworzą nowych dóbr, lecz stwierdzają, mając na względzie panujące w społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i obyczajowe, że w danym czasie istniały one w porządku prawnym. Sąd Najwyższy nie zgodził się też z SA, że na przeszkodzie udzieleniu ochrony powodom stoi okoliczność, że są oni jedynie pośrednio poszkodowani. Przypomniał, że w swoim orzecznictwie traktuje krzywdę doznaną przez bliskich jako niezależną, stanowiącą naruszenie ich własnej sfery niemajątkowej, a nie pośrednią, mającą być refleksem krzywdy doznanej przez ofiarę wypadku. SN nie przekonało również stanowisko SA, sprzeciwiające się zaliczeniu więzi rodzinnych między rodzicami i dziećmi do katalogu dóbr osobistych. Sąd podkreślił, że jest to więź niezwykle cenna, wiążąca się ze szczególnym stosunkiem emocjonalnym i psychicznym, przechodząca w coraz to nowe jakości wraz z rozwojem dziecka i jego dorastaniem. Zaznaczył też, że decyzje związane z założeniem rodziny i posiadaniem potomstwa stanowią jeden z najbardziej doniosłych przejawów samorealizacji istoty ludzkiej. SN przypominał, że w jego orzecznictwie utrwalił się pogląd, iż więź rodzinna łącząca najbliższych członków rodziny (prawo do niezakłóconego życia rodzinnego), stanowiąca fundament prawidłowego funkcjonowania rodziny chronionej na poziomie konstytucyjnym (art. 18 i 71 Konstytucji), stanowi dobro osobiste. Uznano, że różnice w określeniu tego dobra osobistego mają charakter pozorny, a jednolicie przyjmuje się, że jego elementami konstrukcyjnymi jest istnienie więzi rodzinnych i emocjonalnych (por. postanowienie składu 7 sędziów SN z dnia 27 czerwca 2014 r., III CZP 2/14, OSNC 2014, nr 12, poz. 124).
SN zwrócił uwagę, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się w motywach wyroku do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ustalonej przez SO i nie poczynił własnych ustaleń faktycznych, co uniemożliwiło Sądowi Najwyższemu przychylenie się do wniosku skarżących o wydanie orzeczenia co do istoty sprawy. Dlatego uchylił on zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez SA (wyrok Sądu Najwyższego z 24 kwietnia 2018 r. sygn. akt V CSK 300/17).