Source: https://www.zanettaiprawo.pl/2018/11/czy-aplikant-radcowski-musi-pracowac-w.html
Timestamp: 2019-12-07 09:16:07
Legal References Found: art. 32
 art. 32
 art. 35
 art. 38
 art. 32
 art. 34
 art. 32
 art. 65

Document Content:
Żanetta i prawo: Czy aplikant radcowski musi pracować w kancelarii?
Czym jest aplikacja radcowska? Uregulowania prawne w kontekście pracy aplikanta
Prawdopodobnie częściowo powtórzę dziś kwestie, o których już wielokrotnie wspominałam, ale czuję, że jest taka potrzeba, by o tym mówić do skutku 😉.
Zgodnie z art. 32 ustawy o radcach prawnych:
I rzeczywiście treść art. 32 ust. 3 może wprowadzać trochę zamętu w kontekście rozstrzygnięcia kwestii, czy aplikacja radcowska to praca i czy trzeba pracować w kancelarii.
Sięgając jednak do dalszych przepisów przedmiotowej ustawy, tj. art. 35, w którym mowa o obowiązkach aplikanta oraz art. 38, w którym mowa o organizowaniu szkolenia oraz odbywania go pod kierunkiem patrona wyznaczanego przez Izbę, należy dojść do konkluzji, że aplikacja radcowska nie jest pracą.
Po pierwsze, w rozdziale poświęconym aplikacji radcowskiej wielokrotnie pada stwierdzenie w postaci: "szkolenie aplikantów", po drugie aplikacja ma się odbywać pod kierunkiem patrona, ale nie jest wskazane, że winien on zatrudniać aplikanta, po trzecie dla pełnego obrazu przedmiotowej kwestii należy sięgnąć do wewnętrznych uchwał samorządu radcowskiego dotyczących organizowania szkolenia aplikantów, po czwarte, żaden z przepisów nie stanowi o tym, że istnieje przymus ustawowy pracy w kancelarii.
Zauważmy, że ustawodawca w art. 32 ust. 3 posługuje się pojęciem "odbywa się", które nie jest równoznaczne ze świadczeniem pracy, nadto zwrócić należy uwagę na fakt, że art. 34 stanowi o udzielaniu aplikantom radcowskim dni wolnych od pracy celem odbywania obowiązkowych zajęć szkoleniowych oraz udzielania urlopu na przygotowanie się do egzaminu radcowskiego. W tym przepisie w jasny sposób wyróżnia się dwie role - aplikanta radcowskiego i pracownika. Jeśli zatem praca w kancelarii byłaby tożsama ze szkoleniem aplikantów, a przy tym obowiązkowa, zdaje się, że przepis ów powinien brzmieć inaczej.
Przechodząc na grunt przepisów samorządu radców, wskazać należy, że w Regulaminie odbywania aplikacji radcowskiej (można znaleźć TU) wprost mowa o tym, że aplikacja jest szkoleniem zawodowym mającym na celu przygotowanie do samodzielnego świadczenia pomocy prawnej i wykonywania zawodu radcy prawnego (§1 Regulaminu). W kontekście naszych rozważań warto wskazać na §7 Regulaminu, w którym stanowi się, że czynności związane ze świadczeniem pracy zawodowej przez aplikanta nie zwalniają go z wypełniania jego obowiązków wynikających z Regulaminu (tj. m.in. uczestniczenia w zajęciach, przystępowania do kolokwiów, przestrzegania zasad etyki, uiszczania składki). Zgodnie z Regulaminem aplikant odbywa aplikację pod kierunkiem patrona, a patron zobowiązany jest do okresowej oceny aplikanta, natomiast nie jest to równoznaczne z tym, że patron staje się pracodawcą aplikanta. Zarówno ustawa, jak i Regulamin określają relacje, uprawnienia i obowiązki między patronem a aplikantem i żaden z tych przepisów nie nakłada ani na patrona-radcę prawnego, ani na aplikanta przymusu zatrudnienia.
Co do kwestii, o której mowa w problematycznym art. 32 ust. 3 ustawy o radcach prawnych - kwestie związane z nim znajdują odzwierciedlenie w Programie aplikacji stanowiącym załącznik do Regulaminu odbywania aplikacji. Zgodnie z Programem aplikacji aplikant jest zobowiązany do odbycia praktyk w kancelarii radców prawnych/spółkach radców prawnych lub radców prawnych i adwokatów/biurach prawnych przedsiębiorców i innych jednostek organizacyjnych, w tym w organach administracji publicznej (pod nadzorem radcy prawnego). Praktyki obejmują 40 jednodniowych zajęć, w tym 14 na I roku szkoleniowym, na II i III co najmniej 24.
Jak wygląda prawo w praktyce - czyli rzeczywistość aplikanckiego życia zawodowego
Prawo rządzi się swoimi regułami i nie wiem jak Wy, ale mnie ono wchodzi do głowy najłatwiej, gdy zaczynam je stosować. Podobnie miałam w przypadku aplikacji.
Praktyka wskazuje bowiem jednoznacznie, że aplikant radcowski nie musi pracować w kancelarii. Tak naprawdę może pracować w dowolnym miejscu, pod warunkiem, że wykonywana praca nie będzie umniejszała godności zawodu radcy prawnego, tudzież posiadaniu statusu aplikanta radcowskiego.
W większości aplikanci pracują jednak w kancelariach, ale tu kolejna informacja - niekoniecznie w kancelariach swoich patronów. Niektórzy pracują w kancelariach adwokackich, co jest może nieco problematyczne w pewnym zakresie, ale nie jest w żaden sposób wykluczone. Jeszcze inni pracują w urzędach państwowych, w jednostkach samorządu terytorialnego, instytucjach kultury, działach prawnych spółek. I teraz uwaga - moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie temu, żebyśmy pracowali w jakimś supermarkecie, czy innym miejscu niezwiązanym z prawem. Oczywiście nie mamy wtedy kontaktu codziennego z praktyką prawniczą, ale nie jest to przeszkodą do odbywania aplikacji radcowskiej. Aplikant radcowski ma bowiem uczestniczyć w obowiązkowych zajęciach, odbyć stosowne praktyki, realizować zlecone zgodnie z Regulaminem spotkania z patronem (co najmniej 2 w miesiącu) i wykonywać zlecone przez niego zadania, przystępować do kolokwiów. Tyle i aż tyle. Jest rozliczany z tych obowiązków, które skrupulatnie są dokumentowane w dzienniczku aplikanta, a nie z tego gdzie pracuje.
W kontekście mojego ostatniego stwierdzenia, że aplikant może pracować w branży pozaprawnej - wiem, że pojawiają się pewne obiekcje w tym zakresie, różnie motywowane, z którymi to motywami osobiście się nie zgadzam, ale też nie zgadzam się z innego powodu - nie istnieją przepisy pozwalające na ograniczenia wyboru i wykonywania pracy powodowane posiadaniem statusu aplikanta. Nie ma takich przepisów, a tylko one, zgodnie z art. 65 Konstytucji RP, mogłyby taki wyjątek wprowadzić.
Odnosząc się do moich osobistych przekonań - jeśli ktoś ma wielkie marzenie zostać radcą prawnym, a nie może - z różnych przyczyn, czy też z własnych wyborów - w okresie aplikacji pracować na stanowisku związanym z prawem, to kwestia ta nie powinna być decydująca. Tak naprawdę tylko od aplikanta zależy, czy będzie później dobrym radcą, od jego pracy i zaangażowania, a praca na stanowisku związanym z prawem rzeczywiście może pomóc, ale wcale nie musi. Z drugiej strony, np. przymuszanie do pracy u patrona, czy w ogóle przymuszanie do pracy np. w kancelarii, byłoby nie fair w stosunku i do radcy (pracodawcy), i aplikanta (pracownika), i stanowiłoby w moim odczuciu zbyt daleko idącą ingerencję w wolności konstytucyjne związane z wolnością wyboru zawodu i miejsca pracy. Osobiście mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, bo co prawda mam wiele postulatów związanych z jakością szkolenia aplikantów, ale to w kontekście obowiązkowości zajęć teoretycznych, które w zamiarze mają być poniekąd praktyczne, a nie są i czas tych zajęć na pewno możnaby lepiej zagospodarować.
Jeśli macie jakieś pytania w kontekście poruszanego dzisiaj tematu, śmiało pytajcie, komentujcie - w miarę wiedzy i możliwości będę starałam się na nie odpowiadać.
Uchwała Prezydium KRRP z dnia 16.02.2017 r. - Regulamin odbywania aplikacji radcowskiej
Uchwała Prezydium KRRP z dnia 12.07.2018 r. - Regulamin odbywania aplikacji radcowskiej.
Autor: Żanetta Charemska o 13:31
Anonimowy 10 listopada 2018 14:34
Cześć Żanetto :) dopiero przeczytałam poprzedni post, a tu widzę od razu pojawił się kolejny, oba bardzo przydatne. Ale ad rem - czy praktyki u radcy prawnego mogę odbywać u swojego patrona? Drugie pytanie, to czy wg Ciebie sposób nauki do egzaminów (1 rok aplikacji)który opisałaś będzie wystarczający dla osób które nie pracują w kancelarii (czyli ja)? Wiem, że pytanie może wydawać się dziwne, ale zaryzykuję :) Pozdrawiam
Żanetta Charemska 10 listopada 2018 14:45
Cześć :) Dziękuję. Tak, jak najbardziej można odbywać praktyki u patrona, toż to radca prawny ;) Co do sposobu nauki - jeśli w pracy piszesz umowy i pisma procesowe to tak, jeśli nie, to do tego sposobu musisz dodać ćwiczenia pisania takich pism - na stronach izb zazwyczaj są publikowane kazusy z rozwiązaniami z poprzednich lat i na tej bazie możesz ćwiczyć pisanie. Pozdrawiam :)
Anonimowy 13 listopada 2018 12:33
A czy wykaz zadań, które patron musi zlecić aplikantowi, nie są w sporej części abstrakcyjne? Tzn. czy kancelaria/dział prawny patrona ma rzeczywiście zajmować się np. skargami do ETPCz czy innych instytucji czy po prostu wystarczy, że zleci wykonanie, a następnie zweryfikuje prawidłowość wykonania, da wskazówki itp...? ;)
Żanetta Charemska 13 listopada 2018 15:39
Rzeczywiście zajmować się nie musi, może to działać w opisany sposób. Ponadto sam wykaz to są wytyczne, co powinien aplikant robić, a z tego wykazu, o ile dobrze pamiętam, ma być w każdym roku co najmniej 6 zadań zleconych i wykonanych, co oznacza, że niektórych rzeczy w ogóle dany aplikant nie napisze, przy założeniu, że pisze tylko zlecone zadania ;)
Lubię Twój blog przez ten brak nadęcia. Chociaż trochę się to zmienia, to wielu studentów i absolwentów prawa ma tendencję do wywyższania się. Skończyłem prawo jestem nadczłowiekiem. Fajnie, że jest Ci to obce i nie uważasz pracy w innym miejscu niż kancelaria radcowska za obrazę boskiego majestatu radcy prawnego.
Żanetta Charemska 13 listopada 2018 15:42
Dziękuję. Wielu rzeczy nie uważam za obrazę boskiego majestatu radcy prawnego. W majestacie lepiej nie przebywać, bo można później z hukiem spaść na bruk i ciężko będzie się podnieść.