Source: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?p=288285
Timestamp: 2019-03-18 19:35:18
Legal References Found: art. 10
 art. 4
 art. 4
 art. 36
 art. 36
 art. 47

Document Content:
Forum Centralne • Zobacz wątek - Ustawa konstytucyjna o ochronie tytułów… [15.08]
Strona główna forum ‹ Władze ogólnosarmackie ‹ Sejm ‹ Archiwum ‹ Sala głosowań Sejmu
Ustawa konstytucyjna o ochronie tytułów… [15.08]
przez Konrad Jakub 1 sie 2018, o 18:39
mam zaszczyt przedłożyć obywatelski projekt ustawy konstytucyjnej o ochronie tytułów arystokratycznych i szlacheckich.
Ustawa konstytucyjna nr…
o ochronie tytułów arystokratycznych i szlacheckich
W Konstytucji Księstwa Sarmacji dodaje się art. 10 a o tytule „Pozbawianie tytułów, lenn i herbów”, w brzmieniu „Pozbawienie tytułu arystokratycznego albo szlacheckiego, lenna lub herbu następuje na wniosek jego posiadacza, w drodze prawomocnego wyroku sądu albo w drodze postanowienia Księcia wydanego za zgodą Sejmu”.
uważam, podobnie jak duża liczba obywateli, że gwarancje chroniące dobra osobiste i własną wolność, powinny być rozpostarte szerzej niż jest to obecnie. Neminem captivabimus nisi iure victum, Habeas Corpus Act oraz współczesne pochodne powyższych praw, zawarte w każdej, szanującej się konstytucji, to zasady piękne, pożyteczne i wspaniałe. Dziwnym jednak trafem, nie gwarantujemy wolności jednostki w sposób pełny, ponieważ wciąż — podobnie jak setki lat temu w sprawach sądowych — decyzją monarchy, możemy bez jakichkolwiek przyczyn, kontroli i dowodów, wedle własnego uznania, pozbawić kogoś tytułu szlacheckiego. W mojej ocenie, tak być zwyczajnie nie powinno, jeżeli dawno odeszliśmy od modelu monarchii absolutnej i za wzór mamy obecnie tę konstytucyjną.
Tym bardziej, że ciężko nie zauważyć iż instrument w postaci redukcji czyichś wsi lennych, staje się coraz częściej narzędziem polityki. O ile faktyczne odebrania tytułów zdarzają się rzadko, to same groźby i sugestie użycia tego wariantu, przebijają się w dyskusjach czysto politycznych lub prywatnych coraz częściej i pewniej. Tak być zwyczajnie nie może, bo nosi to znamiona nadużywania stanowiska służbowego dla prywatnych celów i wojenek. W realu mamy kłopoty z prerogatywą w postaci prawa łaski, które się mocno zdewaluowało i głowa państwa straciła reputację w dziedzinie stania na straży wymiaru sprawiedliwości. W wirtualu, podobna zgnilizna dotyka prawo nadania i odbioru wsi czy tytułów, gdzie monarcha traci wizerunek strażnika tychże tytułów. Nadania od pewnego czasu są już upolitycznione, odbiory — na razie jako coraz częstsze groźby — powoli też się takie stają.
Obywatel powinien zostać pozbawiony honorów wyłącznie jako efekt widocznego i bezsprzecznego dziadostwa jaki robi, gdzie nikt w zasadzie nie ma wątpliwości co do tego, że tytuł mu się nie należy. Takie zabezpieczenie daje przedłożona Wysokiej Izbie ustawa.
Serdecznie zachęcam obywateli do składania podpisów pod projektem.
przez Helwetyk 4 sie 2018, o 21:34
Wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi, Sejm nie zdąży rozpatrzyć projektu podczas kończącej się jutro kadencji. Aby jednak formalnościom stało się zadość, zarządzam pierwsze czytanie, które zakończy się 7 sierpnia roku o godzinie 23.00. Zgodnie z przepisem art. 4 ust. 10 Regulaminu Sejmu, „zgłoszony przez […] grupę obywateli projekt, w stosunku do którego nie zakończono drugiego czytania, jest rozpatrywany przez Sejm kolejnej kadencji bez potrzeby ponownego zgłoszenia. W takim przypadku Marszałek Sejmu kolejnej kadencji zarządza pierwsze czytanie projektu w brzmieniu zgłoszonym przez wnioskodawcę […]”.
Re: Obywatelski projekt ust.konst - o ochronie tytułów [7.08
przez Konrad Jakub 5 sie 2018, o 11:05
PT Posłowie,
Rada Ministrów oczywiście bardzo pozytywnie opiniuje przedłożony projekt. Jest on wspaniały i cool.
Helwetyk Romański · Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
przez Jarosław Wawrzyniak 6 sie 2018, o 19:12
Pozazdrościć takich opinii Rady ministrów.
przez Helwetyk 10 sie 2018, o 07:29
Na podstawie art. 4 ust. 10 Regulaminu Sejmu („zgłoszony przez […] grupę obywateli projekt, w stosunku do którego nie zakończono drugiego czytania, jest rozpatrywany przez Sejm kolejnej kadencji bez potrzeby ponownego zgłoszenia. W takim przypadku Marszałek Sejmu kolejnej kadencji zarządza pierwsze czytanie projektu w brzmieniu zgłoszonym przez wnioskodawcę […]”) zarządzam pierwsze czytanie, które zakończy się 15 sierpnia roku o godzinie 12.00. Zgodnie z Regulaminem Sejmu, przedłużenie pierwszego czytania następuje z inicjatywy Marszałka Sejmu lub na wniosek Rady Ministrów albo co najmniej dwóch posłów. W przypadku chęci dłuższego namysłu nad projektem, proszę o stosowną informację.
Re: Ustawa konstytucyjna o ochronie tytułów… [15.08]
przez Remigiusz L. 10 sie 2018, o 20:32
Wbrew temu co pisze w uzasadnieniu projektodawca, tytuł szlachecki czy arystokratyczny nie jest według mnie ani dobrem osobistym, ani tym bardziej wyznacznikiem wolności jednostki. Jest to po prostu swego rodzaju przywilej, jakiego Książę udziela w uznaniu dla zasług danego obywatela. Myślę, że można go porównać do tytułu książęcego, który danej osobie ofiarowują obywatele. Podobnie jak przy tytule szlacheckim, status Księcia daje mu pewien prestiż, ale i nakłada obowiązki. Teoretycznie też książę może pozostawać na tronie dożywotnio, trudno jednak uznawać ów tron za jego dobro osobiste.
Logiczną też wydaje się zasada, że kto nadaje, ten odbiera. Myślę, że za absurdalny należałoby uznać ustrój, w którym Książę wybierany przez obywateli, byłby odwoływany również przez obywateli, ale za zgodą np. Trybunału Koronnego. Tak więc dla zachowania logiki powinniśmy przyjąć prawo, w którym zgody Sejmu wymaga zarówno nadanie, jak i odebranie tytułu.
Według mnie jednak w ogóle takie rozwiązanie jest nieakceptowalne. Sejm bowiem jest organem, w którego skład może wchodzić każdy obywatel, nie tylko szlachcic. Wobec tego jeżeli przyjmiemy niniejszą ustawę, o odebraniu mojego tytułu będą decydowały nie, czy raczej nie tylko, osoby równe mi w drabinie społecznej, ale także ludzie z gminu. Taka sytuacja będzie w mej opinii uwłaczała szlachectwu. Co innego, gdyby o nadaniu i odebraniu tytułu decydowało gremium złożone z wyłącznie szlachty/arystokracji. Jednak to rozwiązanie wymagałoby powoływania kolejnego organu, co, ze względu na kurczący się stan naszej społeczności, raczej nie jest pożądane.
Oczywiście Partido Tropicano del Dictatore Más Grande y Sabio generalnie opowiada się za całkowitym zrównaniem obywateli i uzależnieniem ich pozycji społecznej wyłącznie od widzimisię El Dictatore, dopóki jednak pozostajemy w ramach Księstwa Sarmacji, jestem przeciw projektowi i tak też zagłosuję.
Jarosław Wawrzyniak · Marceli z Ossolińskich Bordoński
przez Konrad Jakub 12 sie 2018, o 16:52
Nie mogę absolutnie się zgodzić z tym, że tytuł jest wyłącznie przywilejem i nagrodą, a nie dobrem osobistym i swego rodzaju "prawem" — przynajmniej w zakresie prawa do jego ochrony.
Tytuł i liczba nadań ma znaczenie szersze niż aspekt honorowy — ma on wpływ na siłę głosu w wyborach. Co prawda na ten moment siła jest zrównana, jednak jest to stan tymczasowy i będziemy dążyli, tak samo jak dąży wiele osób w Sarmacji, do powrotu systemu w którym w zależności od różnych czynników, moc przy urnie jest dla każdego inna. W skład tejże mocy, wpływała zawsze i wpływać będzie liczba nadań lennych.
Ale to nie jest jedyna tego typu regulacja — część przepisów w których tytuły miały pośredni wpływ na kształtowanie rzeczywistości politycznej, wciąż obowiązuje. Weźmy przykładowo art. 36 Konstytucji KS:
Prowincja może uzależnić korzystanie przez obywateli z praw publicznych od: 5. posiadania tytułu arystokratycznego lub szlacheckiego.
W Baridasie, w celu reaktywacji i pobudzenia pewnych dziedzin życia społecznego, chodzą nam po głowie pomysły jak wzmocnić narrację monarchistyczną. W tymże celu bierzemy pod uwagę praktyczne skorzystanie z możliwości nadanej przez Konstytucję.
Biorąc jednak pod uwagę te dwie sytuacje z powyższych przykładów, po pierwsze — nadania i tytuły nie są wyłącznie kwestią prestiżu i suchej symboliki, a po drugie — jako elementy systemu politycznego, nie mają wystarczającej ochrony prawnej. A dobrze wiemy, że tytuły, czy raczej groźby ich odebrania, już przestały być kwestią neutralnego podejścia, pozbawionego zabarwienia politycznego.
Dlatego konieczne jest dostateczne zabezpieczenie tego aspektu. Czy Sejm jest organem właściwym? Być może nie, ale wskażcie mi lepszy. Jak wspomniano w poprzedniej wypowiedzi, dobudowywanie kolejnego organu jest w naszej sytuacji głupie. Sejm, jako przedstawiciel Narodu, ma jak najbardziej wystarczającą legitymizację do tego, żeby w imieniu Narodu nad takimi kwestiami czuwać.
Nie mogę się zgodzić z tym, że kto daje, powinien także móc odebrać sam z siebie. Porównanie do elekcji i zniesienia z godności Księcia za zgodą TK uważam za nietrafione — Książę jest organem politycznym, który z założenia w ograniczonym stopniu odpowiada politycznie przed innymi. To raz, bo dwa — przecież szlachcic przed Księciem… nie powinien odpowiadać politycznie.
A przecież Książę jest chroniony przez Sejm, jeżeli chodzi o cofnięcie immunitetu w sprawach przed Trybunałem. Więc o ile nie jest to kwestia czystej polityki, a przykładowo naruszenia przepisów, jak najbardziej może być decyzją innego organu, dodatkowo Sejmu, dopuszczony do poniesienia odpowiedzialności. Dlaczego więc szlachcic nie mógłby być chroniony na podobnych zasadach?
Jeżeli idziemy w stronę takich porównań to przypominam, że zasada że kto daje, powinien móc w każdej chwili odebrać, jest bezzasadna. Jeżeli darczyńca przekazuje coś obdarowanemu, to ten nie może ot tak, sam z siebie cofnąć darowizny — odbywa się to w ściśle określony sposób, często po wyrażeniu zgody przez sąd. Ochrona dóbr będących przedmiotem nieodpłatnego darowania, które to dobra dają wymierne korzyści i od których w naszej rzeczywistości, uzależniony jest wpływ na politykę państwa, jest rzeczą powszechną i naturalną. Niestety, chociaż mam nadzieję się to zmieni — nie w Sarmacji.
przez Remigiusz L. 13 sie 2018, o 19:24
...ma on wpływ na siłę głosu w wyborach. Co prawda na ten moment siła jest zrównana...
No to ma ten wpływ czy nie ma? Nie wiem, czy jest to stan tymczasowy (o ile mi wiadomo nie mamy oligarchii, więc chyba trudno wyrokować ze stuprocentową pewnością, czy jest to tymczasowe, nawet jeśli tak uważa jakaś grupa), wiem jednak, że na chwilę obecną tytuły mają wpływ jedynie na elekcję książęcą. O art. 36 wiem, ma on obecnie zastosowanie w Starosarmacji. Nigdzie jednak nie stwierdziłem, że tytuł to wyłącznie kwestia honorowa. Napisałem, że to przywilej, a więc oczywiście ma realny wpływ na pozycję w społeczności. Jednak na chwilę obecną niewielki.
A dobrze wiemy, że tytuły, czy raczej groźby ich odebrania, już przestały być kwestią neutralnego podejścia, pozbawionego zabarwienia politycznego.
Jeżeli się nie mylę, za obecnego panowania doszło do jednego odebrania wsi lennych. W mej opinii było ono całkowicie słuszne. Jeżeli chodzi o groźby, to nie śledziłem bardzo wnikliwie sytuacji w Baridasie, ale zdaje się (proszę mnie wyprowadzić z błędu jeżeli było inaczej), że osoby wobec których zostały one wystosowane (oczywiście nie powinny nigdy takie słowa padać ze strony sarmackiego monarchy) niezbyt się nimi przejęły. Mimo to groźby nie zostały zrealizowane. Świadczy więc to raczej o słabości i bezwładzie monarchii, która może pokrzykiwać, ale nie jest w stanie realnie uderzyć. W związku z tym nie rozumiem tego wytwarzania atmosfery zagrożenia masowym odbieraniem tytułów.
Należy tu też przypomnieć, że głosem obywateli Książę może być obecnie zrzucony w każdej chwili z tronu, co jest niewątpliwym wentylem bezpieczeństwa przed niegodnymi działaniami ze strony monarchy.
Czy Sejm jest organem właściwym? Być może nie, ale wskażcie mi lepszy. Jak wspomniano w poprzedniej wypowiedzi, dobudowywanie kolejnego organu jest w naszej sytuacji głupie. Sejm, jako przedstawiciel Narodu, ma jak najbardziej wystarczającą legitymizację do tego, żeby w imieniu Narodu nad takimi kwestiami czuwać.
Ja odpowiadam na to pytanie "nie" i dodaję pytanie pomocnicze - czy w takim razie potrzebny nam taki, niewłaściwy w tej sprawie, organ? Ponieważ, jak wspomniałem wyżej, nie odczuwam na tę chwilę zagrożenia niesłusznym odbieraniem wsi, na to pytanie również odpowiadam "nie". Oczywiście, uznaję pewną potrzebę zabezpieczenia tytułów, ale póki nie będzie paląca, nie widzę sensu oddawania tej sprawy niewłaściwemu organowi (dlaczego niewłaściwemu wyjaśniłem w poprzedniej wypowiedzi).
przez Helwetyk 17 sie 2018, o 20:47
W związku z upływem terminu pierwszego czytania zarządzam, trwające trzy dni, głosowanie nad ustawą.
przez Helwetyk 19 sie 2018, o 10:44
Wobec oddania głosu przez wszystkich posłów skracam głosowanie oraz stwierdzam, że, wobec nieuzyskania kwalifikowanej większości głosów, Sejm nie przyjął Ustawy konstytucyjnej o ochronie tytułów arystokratycznych i szlacheckich, w następstwie czego projekt zostanie poddany pod referendum w trybie art. 47 ust. 3 pkt 2 Konstytucji Księstwa Sarmacji.