Source: https://www.rozwodowy.pl/rozwod_z_orzeczeniem_o_winie_alimenty_dla_zony_podzial_majatku,240,p.html
Timestamp: 2019-04-22 16:02:27
Legal References Found: art. 56
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 31
 art. 43
 art. 45
 art. 566

Document Content:
Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-08-03
Pyta więc Pani o kwestie rozwodu, alimentów na Panią oraz podziału majątku wspólnego.
Na początku pozwolę sobie zająć się problematyką rozwodu.
Kwestię rozwodu reguluje Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Zgodnie z art. 56 K.r.o. należy stwierdzić, że aby mogło dojść do orzeczenia rozwodu musi nastąpić trwały i zupełny rozkład pożycia miedzy małżonkami. W tym celu sąd bada, czy istnieje miedzy nimi więź uczuciowa, fizyczna i majątkowa, a jeżeli nie istnieje, to od jak dawna. Należy pamiętać, iż o rozwodzie orzeka sąd po przeprowadzeniu rozprawy.
mogące być uznane – w zależności od okoliczności – za zawinione lub niezawinione (np. bezpłodność, niewłaściwe zachowanie się rodziny współmałżonka, różnica światopoglądów, różnica stanowisk co do sposobu wychowywania dzieci, duża różnica wieku między małżonkami).
Mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia sąd nie orzeknie rozwodu, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z opisanego przez Panią przypadku wynika, iż nie posiada Pani dzieci, a ponadto nie zachodzą również inne szczególne okoliczności (jak np. ciężka choroba wymagająca stałej opieki małżonka) uniemożliwiające orzeczenie rozwodu przez sąd.
Co do powyższego, według Sądu Najwyższego – ocena skuteczności odmowy zgody na rozwód (art. 56 § 3 K.r.o.) powinna być dokonywana przede wszystkim z uwzględnieniem przyczyn rozkładu oraz okoliczności i zdarzeń, jakie powstały po ustaniu pożycia małżonków (np. związków pozamałżeńskich oraz dzieci w nich urodzonych, jak też społecznej celowości legalizacji tych związków). Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku wskazał, iż z uznaniem odmowy na rozwód za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego nie musi się łączyć ujemna kwalifikacja moralna małżonka, a na wynikach oceny zachowania małżonka odmawiającego zgody na rozwód powinny ważyć przede wszystkim przesłanki o charakterze przedmiotowym. Pominięcie odmowy zgody na rozwód jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego powinno zatem nastąpić wówczas, gdy w danych okolicznościach nie ma podstaw do przyjęcia, że orzeczenie rozwodu może wywołać niepożądane skutki społeczno-wychowawcze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2000 r. III CKN 1032/99).
Sąd Najwyższy w sprawie badał i akcentował elementy obiektywne, a wśród nich przede wszystkim fakt, czy jakiekolwiek stosunki między małżonkami całkowicie ustały, czy powód opuścił dom oraz to, że zerwał kontakty z żoną oraz że zaistniały stan rzeczy ma charakter stabilny, w związku z czym brak pozytywnej prognozy powrotu powoda do pożycia z małżonką.
Jeżeli więc w Pani przypadku zachodzą pozytywne przesłanki rozwodu oraz nie występuje żadna z przesłanek negatywnych, to jest szansa na rozwód.
Nie znam jednak przesłanek uzasadniających orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy Pani męża. Wskazałem jedynie, jakie okoliczności mogą orzeczenie winy uzasadniać. Oczywiście jeżeli Pani będzie chciała orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy męża, to takie okoliczności będzie musiała Pani uzasadnić.
Orzeczenie rozwodu z winy Pani męża będzie stwarzało dla Pani jako byłej żony możliwość m.in. domagania się alimentów od byłego męża na swoje utrzymanie. Oczywiście jak już wspominałem, winę rozkładu pożycia trzeba będzie udowodnić, za pomocą odpowiednich dowodów (świadków, dokumentów itp.).
Reasumując, orzeczenie o winie zależy od okoliczności danej sprawy i tylko od ustaleń sądu zależeć będzie przypisanie winy jednemu z małżonków lub obojgu.
Co do alimentów na Pani utrzymanie, należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
Powyższy artykuł normuje przesłanki roszczeń alimentacyjnych między rozwiedzionymi małżonkami, stanowiąc, że w okolicznościach określonych przepisami tego artykułu rozwiedziony małżonek może żądać środków utrzymania od drugiego rozwiedzionego małżonka. Jest to swoisty obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami, do którego, w zakresie nieunormowanym przepisami art. 60, stosuje się przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.
Z art. 60 wynika, że z chwilą prawomocnego orzeczenia rozwodu:
obowiązek alimentacyjny istnieje między rozwiedzionymi małżonkami, jeżeli żadne z nich nie ponosi winy rozkładu pożycia bądź też jeżeli sąd zaniechał orzekania o winie, a także jeżeli orzeczono rozwód z winy obojga małżonków,
jeżeli rozwód orzeczono z wyłącznej winy jednego z małżonków, roszczenie alimentacyjne może przysługiwać tylko drugiemu z nich.
O tym, czy i które z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, decyduje wyłącznie sentencja prawomocnego wyroku rozwodowego, nie można więc w procesie o alimenty powoływać się na winę współmałżonka, jeżeli nie przypisano mu winy w wyroku rozwodowym.
Orzeczenie rozwodu z winy jednego tylko z małżonków jest jednoznaczne z uznaniem go za wyłącznie winnego rozkładu pożycia w rozumieniu art. 60, i to także wtedy, gdy do rozkładu pożycia przyczyniły się inne okoliczności, niezawinione przez żadnego z małżonków (orzeczenie SN z 7 stycznia 1969 r., II CR 528/68, LexPolonica nr 316329, OSNCP 1969, nr 10, poz. 179).
Zwykły obowiązek alimentacyjny, przewidziany w art. 60 § 1, jest zasadą, od której wyjątek stanowi § 2 tego artykułu, określający obowiązek alimentacyjny małżonka uznanego za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego.
Przesłanką zwykłego obowiązku alimentacyjnego jest stan niedostatku małżonka uprawnionego. Rozwiedziony małżonek znajduje się w niedostatku wtedy, gdy własnymi siłami nie jest w stanie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części.
Spośród przyczyn powstania niedostatku, charakterystycznych dla stosunków między rozwiedzionymi małżonkami, należy wymienić zwłaszcza niemożność podjęcia pracy zarobkowej wskutek konieczności zajmowania się utrzymaniem i wychowaniem dzieci, a także brak kwalifikacji zawodowych do wykonywania takiej pracy, odpowiedniej do wieku, stanu zdrowia oraz posiadanych umiejętności. Ostatnio wymieniona okoliczność jest szczególnie istotna wtedy, gdy uprawniony małżonek, w ramach podziału obowiązków w małżeństwie, zajmował się prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowaniem dzieci.
Pojęcie „usprawiedliwione potrzeby” ma różny zakres znaczeniowy. Generalnie świadczenia alimentacyjne mają zapewnić uprawnionemu godziwe warunki bytowania z uwzględnieniem np. jego wieku, stanu zdrowia i wykształcenia. Zaś zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami.
Możliwości zarobkowe – to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te, pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.).
Odmienne zasady występują, gdy Pani małżonek został uznany wyłącznie winnym rozkładu pożycia. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tezy XIII wytycznych alimentacyjnych z 1987 r. wyraził następujące poglądy:
„Przesłanką, od której także zależne jest powstanie obowiązku alimentacyjnego małżonka ponoszącego wyłączną winę rozkładu pożycia, jest spowodowanie przez rozwód istotnego pogorszenia sytuacji materialnej małżonka niewinnego, nie mającego jednak cech niedostatku. Dla oceny, czy przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej występuje, przeprowadzić należy porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Nie są natomiast istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu materialnym małżonka niewinnego w czasie pomiędzy faktycznym rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu. W omawianej sytuacji uprzywilejowanie małżonka niewinnego polega na tym, że może on żądać alimentów od małżonka winnego, chociażby nie znajdował się w niedostatku. Przyjęte uregulowanie nie daje wprawdzie małżonkowi niewinnemu prawa do równej stropy życiowej z małżonkiem zobowiązanym, lecz małżonek niewinny ma prawo do bardziej dostatniego poziomu życia niż tylko zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb. Pojęcie stopy życiowej stanowi element, który przy określeniu usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego trzeba także brać pod uwagę”.
Dla oceny, czy warunek przewidziany w art. 60 § 2 został spełniony, nie są istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu materialnym małżonka niewinnego w czasie między faktycznym rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu, natomiast istotne jest porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie (orzeczenie SN z 7 stycznia 1969 r., II CR 528/68, LexPolonica nr 316329, OSNCP 1969, nr 10, poz. 179).
W wypadku rozszerzonego obowiązku alimentacyjnego małżonka wyłącznie winnego, zakres tego obowiązku zależy od jego możliwości zarobkowych i majątkowych, tak bowiem rozumie się użyte w § 2 art. 60 określenie, że małżonek ten obowiązany jest przyczyniać się do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego „w odpowiednim zakresie”.
Obowiązek ten wygasa również z przyczyn szczególnych:
w razie zawarcia przez małżonka uprawnionego nowego małżeństwa (art. 60 § 3); jest tak dlatego, że małżonek powinien uzyskiwać zaspokajanie swoich potrzeb przede wszystkim w aktualnie istniejącym małżeństwie, i to przez wykonywanie przez małżonków tego nowego małżeństwa ich obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny; natomiast zawarcie przez rozwiedzionego małżonka nowego małżeństwa nie uchyla, samo przez się, jego obowiązku alimentacyjnego względem drugiego z rozwiedzionych małżonków, które nie zawarło nowego małżeństwa, chociaż - stosownie do okoliczności - może mieć wpływ na zakres tego obowiązku;
jeżeli zobowiązanym do alimentacji jest małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, w stosunku do małżonka, który także nie ponosi winy rozkładu, to (zasada) obowiązek alimentacyjny wygasa z upływem lat pięciu od orzeczenia rozwodu, przy czym termin ten biegnie od daty uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód, chyba (wyjątek) że ze względu na wyjątkowe, szczególne okoliczności sąd, na skutek powództwa uprawnionego małżonka, przedłuży wymieniony termin pięcioletni (art. 60 § 3); czasowe ograniczenie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami nie wchodzi zatem w rachubę, gdy zobowiązany do alimentacji jest małżonek ponoszący winę rozkładu, i to niezależnie od tego, czy zobowiązany jest w stosunku do małżonka, który także ponosi winę rozkładu, czy w stosunku do małżonka, który winy rozkładu nie ponosi (uzasadnienie tezy IV wytycznych alimentacyjnych SN z 1987 r.).
Za wyjątkowe okoliczności w rozumieniu art. 60 § 3 zd. ostatnie należy uważać zarówno okoliczności zachodzące po stronie rozwiedzionego małżonka domagającego się przedłużenia obowiązku alimentacyjnego, jak i po stronie drugiego z małżonków. Taką szczególną okolicznością uzasadniającą przedłużenie obowiązku alimentacyjnego poza okres pięcioletni może być np. wypadek rozwiedzionego małżonka, niezwiązany z zatrudnieniem i niezapewniający mu odszkodowania czy renty ubezpieczeniowej, w wyniku czego staje się on na stałe niezdolny do pracy i zostaje pozbawiony środków do życia (uzasadnienie tezy XIV wytycznych alimentacyjnych SN z 1987 r.). Przy ocenie istnienia okoliczności wyjątkowych należy brać zatem pod uwagę sytuację obojga rozwiedzionych małżonków.
Przesłankami warunkującymi uwzględnienie powództwa skierowanego na dochodzenie roszczenia z art. 60 § 1 K.r.o., wytoczonego przeciwko rozwiedzionemu małżonkowi, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, po upływie pięcioletniego terminu przewidzianego w art. 60 § 3 K.r.o., połączonego z żądaniem przedłużenia tego terminu, są wyjątkowe okoliczności uzasadniające to przedłużenie oraz niedostatek powoda. Wyjątkowe okoliczności uzasadniające przedłużenie terminu powinny wystąpić jeszcze przed jego upływem. Natomiast co się tyczy niedostatku, jako przesłanki konkretyzującej potencjalny obowiązek alimentacyjny, wystarczy, aby istniał on w chwili zamknięcia rozprawy poprzedzającej wydanie wyroku (art. 316 § 1 K.p.c.; wyrok SN z 28 października 1999 r., II CKN 361/99, niepubl.).
Reasumując, na podstawie przedstawionych przez Panią okoliczności, w świetle powyższych rozważań, należy stwierdzić, iż w zależności od orzeczenia sądu o winie bądź jej braku przy rozkładzie pożycia, na Pani mężu spoczywa obowiązek alimentacyjny, którego podstawą są różne przesłanki. Jak więc z tego wynika, niezwykle ważne jest orzeczenie winy po stronie Pani męża, gdyż wtedy Pani jako była żona nie musi wykazywać niedostatku, a tylko pogorszenie się Pani sytuacji materialnej wskutek rozwodu.
Alimentów można żądać już na etapie złożenia pozwu rozwodowego.
Jeszcze inna kwestia to kwestia podziału majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej (najczęściej wskutek rozwodu). Z Pani relacji wynika, że posiadają Państwo wspólny dom, obciążony wspólnie zaciągniętym kredytem hipotecznym. Jak dobrze rozumiem, dom jest wybudowany na wspólnym gruncie. W skład majątku wspólnego wchodzą również samochody oraz inne ruchomości.
Ponadto, jak Pani wspomniała, Pani mąż wyposażył dom za środki pochodzące ze sprzedaży mieszkania nabytego jeszcze przed zawarciem małżeństwa, a przez to wchodzącego w skład jego majątku osobistego. Jeżeli fakt dokonania nakładów i ich wysokości udowodni, to będzie mógł żądać ich zwrotu.
Kwestie przynależności przedmiotów majątkowych do majątków osobistych bądź wspólnego małżonków są uregulowane również w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
Stosownie do art. 31 § 1 K.r.o. – „z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny)”.
Podział majątku może być przeprowadzony w drodze umowy (w Pani przypadku przed notariuszem), jeżeli istnieje zgoda byłych małżonków co do podziału.
Jeżeli nie ma zgody co do podziału pomiędzy małżonkami, to jedynym sposobem na dokonanie podziału majątku jest droga postępowania sądowego.
W postępowaniu takim sąd rozstrzygnie, które przedmioty majątkowe należały do majątku osobistego małżonków, a które wchodzą w skład majątku wspólnego, a ponadto w razie potrzeby orzeknie o odpowiednich spłatach i dopłatach między byłymi małżonkami.
Do podziału majątku wspólnego małżonków mają zastosowanie przepisy art. 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji. Zaś przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.
Ważnym powodem ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym może być długotrwała separacja faktyczna małżonków, zwłaszcza przez nich uzgodniona lub akceptowana, podczas której każde z nich gospodarowało samodzielnie i dorobiło się niejako na własny rachunek.
W Pani przypadku brak jednak podstaw do żądania nierównych udziałów, a przynajmniej o takich Pani nie wspomina.
Ponadto we wniosku o podział majątku można żądać według art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, aby każdy z małżonków zwrócił wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny chyba, że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności. Zwrotu dokonuje się przy podziale majątku wspólnego, jednakże sąd może nakazać wcześniejszy zwrot, jeżeli wymaga tego dobro rodziny. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy dług jednego z małżonków został zaspokojony z majątku wspólnego.
Powyższy artykuł może mieć zastosowanie w Pani sprawie, gdyż Pani mąż, sprzedając mieszkanie (majątek osobisty), środki z jego sprzedaży przeznaczył na wyposażenie i wykończenie wspólnego domu. W postępowaniu więc będzie mógł domagać się ich zwrotu. Jak już wspominałem, musi te nakłady udowodnić.
Oczywiście może Pani żądać spłaty połowy wartości przyznanych Pani mężowi przedmiotów majątkowych, gdyż małżonkowie mają co do zasady równe (po 1/2) udziały w majątku wspólnym.
Wartość rynkową przedmiotów majątkowych określacie Państwo samodzielnie, jednak jeżeli nie będzie w tym zakresie zgody, to w sprawie sądowej sąd powoła biegłego.
Natomiast co do domu zakupionego z kredytu hipotecznego, jego wartość moim zdaniem powinna być ustalona z uwzględnieniem kredytu, który obciąża tę nieruchomość. Potwierdził to także Sąd Najwyższy, który w postanowieniu z dnia 20 kwietnia 2011 r. I CSK 661/2010 stwierdził między innymi, że w sprawach działowych sąd – przydzielając jednemu z uczestników nieruchomość obciążoną hipoteką – powinien określić wartość tej nieruchomości z uwzględnieniem obciążenia hipotecznego.
Zgodnie z art. 566 Kodeksu postępowania cywilnego, w sprawie o podział majątku wspólnego rozstrzyga sąd miejsca położenia majątku, a jeżeli jeden z małżonków zmarł – sąd spadku. Właściwy do rozpoznania wniosku jest sąd rejonowy.
Jak już wspominałem, jeśli między małżonkami istnieje rozbieżność co do wartości majątku, niezbędne może się okazać powołanie biegłego. Dotyczy to głównie wyceny nieruchomości. Za opinie sporządzoną przez biegłego płacą małżonkowie.
Kwestie podziału majątku powinna Pani dokładnie przemyśleć, gdyż po jego przeprowadzeniu ponowny podział będzie już niemożliwy.
Podział u notariusza jest szybszy, ale i droższy, podział przed sądem – nawet zgodny – jest dłuższy, ale znacznie tańszy (chyba że nie ma zgody co do podziału).
Opłata przed sądem, jak już wspomniałem, to 1000 zł i jest to opłata stała, zaś opłata przed notariuszem jest przedstawiona „widełkowo” i zależy od wartości dzielonego majątku. Maksymalna stawka wynagrodzenia notariusza wynosi (od wartości majątku):
powyżej 3000 zł do 10 000 zł – 100 zł + 3 proc. od nadwyżki powyżej 3000 zł,
powyżej 10 000 zł do 30 000 zł – 310 zł + 2 proc. od nadwyżki powyżej 10 000 zł,
powyżej 30 000 zł do 60 000 zł – 710 zł + 1 proc. od nadwyżki powyżej 30 000 zł,
powyżej 60 000 zł do 1 000 000 zł – 1010 zł + 0,5 proc. od nadwyżki powyżej 60 000 zł,
powyżej 1 000 000 zł – 5710 zł + 0,25 proc. od nadwyżki ponad 1 000 000 zł, nie więcej jednak niż sześciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w poprzednim roku.
Do taksy trzeba doliczyć 23 % VAT.
Sąd dokona podziału najczęściej poprzez przyznanie danej rzeczy na własność jednemu z małżonków ze spłatą drugiego.
Z racji wyższych zarobków oraz możliwości spłaty Pani i kredytu prawdopodobnie Pani mąż otrzyma dom. Oczywiście nie musi się Pani z tym zgadzać. Postępowanie Pani męża jest słuszne w tym zakresie, że chce on przejąć kredyt wyłącznie na siebie, gdyż podział sądowy i przyznanie domu np. Pani mężowi, nie zwalnia Pani od odpowiedzialności za płacenie rat wobec banku. Bank nie jest związany orzeczeniem sądu w tym zakresie i może żądać zapłaty również od Pani (wprawdzie Pani zawsze będzie mogła żądać od męża, któremu sąd przyznał własność domu, zwrotu wpłaconych za niego rat).
Dopiero przepisanie kredytu wyłącznie na Pani męża formalnie uwolni Panią od tego zadłużenia.
Co do zgody na przyznanie domu na męża (notarialnie lub sądowo) zależy to już od Pani i od odpowiedzi na pytanie, czy jest Pani w stanie sama utrzymać taki dom oraz raty kredytu.
Niestety Pani mąż (jeżeli chodzi o podział przed notariuszem) ani sąd nie zgodzi się na pozostawienie współwłasności domu i płacenie rat wyłącznie przez Pani męża.
Na marginesie dodam, że powinna Pani skorzystać z pomocy fachowego pełnomocnika, a to ze względu na przede wszystkim sporej wartości majątek przeznaczony do podziału.
Jestem mężatką od ponad 20 lat, ale niestety od kilku lat nie jest to już małżeństwo tylko męczarnia. Mąż jest alkoholikiem, a na dodatek choruje na schizofrenię. Na co dzień jest bardzo trudny i uciążliwy ze względu na swój nałóg. Pomiędzy nami nie ma już pożycia od 2 lat. Mamy 19-letniego syna i to on namawia mnie do rozwodu, ponieważ widzi, jak się męczę. Nie wiem jednak, czy nie byłoby lepiej najpierw wystąpić o separację. Proszę mi wyjaśnić, czym się właściwie różni rozwód od separacji. Co będzie dla mnie lepsze? Wątpliwości budzi również nasz majątek. Nasz dom stoi na działce, którą wniosłam do małżeństwa, są też inne działki od moich rodziców, ale dobudowaliśmy część domu wspólnie po ślubie. Czy w takim wypadku dom i działki należą do mnie, czy są wspólne? Chciałabym, żeby mąż po rozwodzie wyprowadził się z domu, ale czy mam prawo tego żądać? Będę wdzięczna za wszelkie objaśnienia.
Mieszkam i pracuję w Anglii od wielu lat i przez ten czas nie kontaktowałam się z mężem, który mieszka w Polsce. Mamy wspólne mieszkanie w Polsce, w którym mieszka mój mąż. Chcę się rozwieść. Gdzie będzie przeprowadzona sprawa rozwodowa i sprawa o podział majątku – w Anglii czy w Polsce? Jeśli w Polsce, to czy muszę przyjechać na rozprawę?
Chciałabym zapytać, czy oglądanie stron erotycznych jest wystarczającym powodem do rozwodu. Odkryłam, że mój mąż zagląda na strony porno. A ostatnio odwiedzał stronę z lokalną agencją towarzyską. Czy jest to wystarczający argument dla sądu, aby orzekł rozwód?
Żona weszła na moją skrzynkę e-mail, wydrukowała moją korespondencję i przedstawiła ją w sądzie – na naszej sprawie rozwodowej. Kłamliwie twierdzi, że sam jej dałem hasło do poczty i choć ja wyraźnie zaprzeczyłem, sąd wierzy jej, a nie mnie. Co mogę zrobić, czy wytoczyć jej sprawę o naruszenie moich dóbr osobistych? Ja uważam takie jej postępowanie jako włamanie, co o tym mówi prawo? Co powinienem teraz zrobić?
Moja żona odeszła ode mnie 3 lata temu. Niedawno urodziła dziecko – oczywiście nie moje. Wniosła pozew o zaprzeczenie ojcostwa, z czym się oczywiście zgadzam. Chcę też, by rozwód był z winy żony, a ona nalega na rozwód za porozumieniem stron. Czy mam się czegoś domagać w rozprawie o ojcostwo, żeby mi to pomogło w późniejszym rozwodzie?
Dziedziczenie nieruchomości na mocy testamentu Testament w trakcie sprawy rozwodowej Zmiana stanowiska pracy pracownika w przedemerytalnym okresie ochronnym Przejście na urlop bezpłatny i wysoki zasiłek Czy syn odpowiada za zaległości podatkowe ojca?