Source: http://www.obpon.pl/article/196722/show.html
Timestamp: 2018-09-22 07:27:27
Legal References Found: art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 22
 art. 31
 art. 22
 ART.22
 art.22
 art.22
 art.22
 art.22
 art.22
 art.22
 art.22

Document Content:
Serwis informacyjny OBPON.pl. [FELIETON OBPON:] Czy niepełnosprawni tracą przez nieuczciwe firmy? Dziennikarz "Rzeczpospolitej" na tropie wyimaginowanej afery
[FELIETON OBPON:] Czy...
W dniu 21.03.2018 w "Rzeczpospolitej" ukazał się kolejny artykuł Pana redaktora Ernesta Bodziucha dotyczący rzekomych nieprawidłowości wśród pracodawców osób niepełnosprawnych pt. "Niepełnosprawni tracą przez nieuczciwe firmy". Artykuł ten, jak sam autor pisze, jest odniesieniem do rzekomej "wrzawy", która powstała po wcześniejszej publikacji artykułu tego samego autora w dzienniku "Rzeczpospolita" pt. "Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard".
Sprawa wygląda już na spór pomiędzy zwolennikami art. 22 - firmami uprawnionymi do udzielania tzw. ulg we wpłatach na PFRON, których beneficjentami są płatnicy do PFRON czyli firmy zatrudniające powyżej 25 pracowników i nie osiągające ustawowo określonego 6% wskaźnika zatrudnienia osób z niepełnosprawnością, a ich przeciwnikami, do których zalicza się z pewnością redaktor Ernest Bodziuch. I o ile zdefiniowanie tych pierwszych jest łatwe, bo oczywiste, o tyle jednoznaczne określenie tych drugich jest już nieco bardziej skomplikowane, bo musi opierać się na domysłach i podejrzeniach, jak zresztą większość tez stawianych przez redaktora, który najpierw napisał, prawdopodobnie to, co "ci drudzy" zasugerowali, a dopiero później usilnie stara się udowodnić, że czarne jest białe, co wykazuje w końcowych słowach swojego najnowszego materiału: "Jeszcze nie wiem. Ale się dowiem".
Pan redaktor zaczął od tytułu, typowego dla utworzenia medialnego wiru, aby wszcząć dyskusję z pozycji kata: "Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard". Przeanalizujmy na początek sam tytuł. "Karuzela" - jakże to słowo popularne i piętnujące w kontekście jeszcze aktualnej walki Rządu z karuzelą vatowską (cyt. "Skoro z VAT się udało, dlaczego z PFRON ma się nie udać?"). Nie wiem, jaki konkretny sens może mieć to słowo w kontekście problematyki poruszanej przez autora (funkcjonowania art. 22), ale z pewnością ma za zadanie: zgnoić, zgnębić i zabić. Czyli wywołać medialne poruszenie z „krwią” w tle, co ma w zamiarze autora i jego mocodawców uruchomić działania legislacyjne zmierzające do zmian za wszelką cenę, nieważne czy słusznie. Idziemy dalej: "...czyli jak najprościej wyłudzić miliard". To samo przesłanie w słowie "wyłudzić" - terminologia kryminalna, od razu ustawiająca wszystkich pracodawców w szeregu co najmniej podejrzanych i winnych wszystkiego.
W tym miejscu, na szybko, odpowiadamy Panu redaktorowi, na jego pytanie, które zdaje się być zasadnicze i przebija z kontekstu jego pretendujących do eksperckich tekstów: Dlaczego jest, jak jest i to od 20 lat niemal niezmiennie?
BO TAKIE JEST PRAWO - Panie Redaktorze.
A jeśli jest takie prawo, to pracodawcy postępują według jego wskazań i nie można nazywać ich wyłudzaczami, nieuczciwymi pracodawcami, udzielania ulg karuzelą, używać słów "aukcja" i "wymuszanie". To niesprawiedliwe i krzywdzące dla większości pracodawców. Nawet jeśli taki przypadek miał miejsce, to dla całej reszty kilkuset firm od lat zatrudniających osoby niepełnosprawne jest to starannie wymierzony cios typowy dla agresywnego lobbingu grupy firm, którym nie w smak, że muszą konkurować z niższymi stawkami oferowanymi przez pracodawców, którzy dzięki osiąganiu wskaźnika zatrudnienia najbardziej poszkodowanych osób w majestacie funkcjonującego od dawna prawa, mogą pomniejszać wpłaty do PFRON swoim kontrahentom, którzy nie zatrudniają tych osób. 20 lat…może nawet dłużej, nikt w taki sposób nie kwestionował funkcjonowania art. 22 i możliwości udzielania ulg we wpłatach na PFRON, a tu nagle Pan redaktor wpada na trop "afery" zapewne podstawionej przez lobby przeciwników, czyli "tych drugich". Akurat teraz, kiedy właśnie prawo w tym zakresie po raz kolejny jest nowelizowane i znacznie zawęża możliwość i wysokość udzielania ulg na PFRON.
Abstrahując od kwestii, ile autor ma racji w tym co pisze i kim są "Ci Drudzy" (o czym później), choćby z powodu samej niesprawiedliwej oceny, zarówno w tytule materiału, jak i w jego treści, dotyczącej kilkuset pracodawców osób z niepełnosprawnością, którzy bezpardonowo zostali wrzuceni do jednego worka, jako wyłudzający pieniądze z PFRON, nie sposób nam się do tego nie odnieść i nie przedstawić istoty poruszanej problematyki w sposób ujednolicony i skomasowany w jednym miejscu, ponieważ korespondencja i stanowiska w tym temacie są już bardzo rozproszone i ciężko dojść w tym wszystkim do sedna sprawy.
W dniu 04.03.2018 w dzienniku "Rzeczpospolita" ukazał się artykuł pt. "PFRON: Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard złotych", którego autorem jest Pan Ernest Bodziuch.
Nic dziwnego, że artykuł wywołał "wrzawę" środowiska pracodawców osób niepełnosprawnych. Jednych ze względu na fakt, iż za powołanymi w jednym celu do życia fundacjami czy stowarzyszeniami kryją się tak naprawdę pojedyncze podmioty, dla których istnienie art. 22 jest swoistym być albo nie być i to jest oczywiste, innych - reprezentujących interesy szerokiej grupy pracodawców, ze względu przede wszystkim na fakt krzywdząco postawionych w materiale tez, sugerujących odpowiedzialność zbiorową za najpewniej incydentalne przypadki ewentualnego łamania prawa i będące przykładem nakręconej naprędce nagonki lobbingowej bez uprzedniej wnikliwej analizy problematyki.
Wypada odnieść się po kolei, do poszczególnych frakcji ww. artykułu:
"Przepisy dają pole do nadużyć, a Państwo z nimi nie walczy" - nieprawda. Państwo cyklicznie zmienia prawo ograniczając konsekwentnie możliwość korzystania z ulg, najpierw ze 100 do 80%, a teraz do 50% - pozostałe 50% wpłat pracodawca musi oddać do PFRON niezależnie od wysokości uzyskanych odpisów. Wszystko o zmianach w udzielaniu ulg na PFRON można przeczytać w naszym opracowaniu pt. "Od lipca 2018 r. większe wpłaty do PFRON z tytułu nieosiągania 6 zatrudnienia osób z niepełnosprawnością i dodatkowe obowiązki". Polecam lekturę szczególnie Panu redaktorowi.
"Projekt ustawy o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych ma ograniczyć proceder odpisów na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Problem jednak polega na tym, że proponowany zapis jest tak skonstruowany, by w zasadzie nic nie zmienić." - zmienia, bo ogranicza udzielanie ulg do wysokości 50% kwoty z faktury, wymusza na firmach obowiązkową wpłatę do PFRON w wys. 50% należnej wpłaty, znacznie zaostrza kontrolę i kary oraz ewidencję i formalności z tym związane.
"Wygrywa ten, kto da najwięcej odpisu. Nawet do 100 proc. wartości wystawionej faktury" - nieprawda, nie ma możliwości odpisania 100% wpłat do PFRON.
"Według różnych szacunków kwota obniżenia wpłat na PFRON waha się między 750 mln a miliardem złotych rocznie. Tyle zostaje w kieszeniach firm. Przy czym warto zaznaczyć, że cały budżet funduszu to prawie 3 mld w 2016 r." - prawda, ale częściowa. W 2017 r. kwota uzyskanych ulg wyniosła ok. 700 mln, a więc do miliarda jeszcze trochę brakuje, ale wiadomo, że na potrzeby medialne "miliard" lepiej brzmi. Ale czy nie wypada wspomnieć w tym miejscu również o tym, że obecnie w skali roku suma wnoszonych do PFRON wpłat z tytułu nieosiągania 6% wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych de facto od tych samych firm, które z powyższych ulg skorzystały to 4 mld zł (słownie: cztery miliardy złotych), czyli tak naprawdę część z nich w nieznacznej tylko skali odzyskuje uiszczone wcześniej gigantyczne opłaty, z których finansowane są poprzez PFRON m.in. dofinansowania do wynagrodzeń ponad 260 tys. zatrudnionych osób niepełnosprawnych, a dzięki art. 22 ustawy o rehabilitacji pracę ma kilkadziesiąt tysięcy najbardziej poszkodowanych osób?
I następny „cukierek”:
"Tymczasem ustawodawca proponuje pozostawić w przepisach właśnie wskaźnik 50 proc. Oczywiście posłowie mogą to zmienić. Najlepiej znacznie obniżając ten wskaźnik (np. do 15 proc.) lub likwidując całkowicie możliwość odpisu. Bo czyż nie lepiej mieć miliard więcej w PFRON i bezpośrednio wesprzeć zatrudnienie osób niepełnosprawnych? Skoro z VAT się udało, dlaczego z PFRON ma się nie udać?" - Boże, Ty widzisz i nie grzmisz! Ustawodawca nie proponuje "pozostawienia", tylko właśnie w obecnej nowelizacji OBNIŻA znacznie możliwość korzystania z ulg do 50% wartości otrzymanej faktury. Zgodnie z nowym brzmieniem przepisów, ulga wydana przez sprzedającego nie będzie mogła być wyższa niż 50 proc. kwoty netto należności za zakup wykazany na jego fakturze, tzn. kwota obniżenia wykazana w formularzu INF-U nie będzie mogła być wyższa niż 50%.
PRZYKŁAD (przed zmianą do 30 czerwca 2018):
Pracodawca powinien zapłacić na PFRON 100 000 zł. Z tytułu kooperacji z firmami udzielającymi ulg we wpłatach na PFRON otrzymał faktury na kwotę 60 000 zł. W tym przypadku może odpisać maksymalnie 50 % wpłaty do PFRON, ale do 100% wartości posiadanych faktur. Pracodawca może odpisać maksymalnie 50 000 zł, pozostałe 50 000 zł musi zapłacić do PFRON.
PRZYKŁAD (po zmianie po 1 lipca 2018):
Pracodawca płaci na PFRON 100.000 zł. Z tytułu kooperacji z firmami udzielającymi ulg we wpłatach na PFRON otrzymał faktury na kwotę 60 000 zł. W tym przypadku może odpisać maksymalnie 50% wpłaty do PFRON, ale tylko do 50% wartości posiadanych faktur. Pracodawca może odpisać maksymalnie 30 000 zł, pozostałe 70 000 zł będzie musiał zapłacić do PFRON.
Pan redaktor pisze, że ustawodawca nic nie robi - tymczasem robi, ale dla lobby "tych drugich" pozostawienie jeszcze na jakiś czas (zapewne do kolejnej nowelizacji ustawy) choćby tych 50% kwoty ulgi z faktury jest zbyt małą zmianą: "Oczywiście posłowie mogą to zmienić. Najlepiej znacznie obniżając ten wskaźnik (np. do 15 proc.) lub likwidując całkowicie możliwość odpisu" - takie przesłanie jasno wyrażone jest w tym artykule i podparte jeszcze zagrywką poniżej pasa: "Bo czyż nie lepiej mieć miliard więcej w PFRON i bezpośrednio wesprzeć zatrudnienie osób niepełnosprawnych? Skoro z VAT się udało, dlaczego z PFRON ma się nie udać?" - autor szereguje wszystkich bez wyjątku pracodawców postępujących wg. obowiązującego prawa w zakresie zatrudniania osób niepełnosprawnych i możliwości udzielania ulg na PFRON z przestępcami zajmującymi się wyłudzeniami VAT, tworzącymi karuzele finansowe, jednym słowem sugerując, że wszyscy są kryminalistami i złodziejami. Panie redaktorze, chyba Pan przegiął?
Czy autor artykułu pt. "PFRON: karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard złotych" i jego promotorzy ("Ci Drudzy") zdają sobie w ogóle sprawę, że gdyby za ich radą poszli posłowie, to z dnia na dzień na bruku wylądowałoby kilkadziesiąt tysięcy osób niepełnosprawnych zaliczonych do umiarkowanego i znacznego stopnia niepełnosprawności, w odniesieniu do których orzeczono chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, całościowe zaburzenia rozwojowe, epilepsję oraz niewidomych, osób niepełnosprawnych posiadających schorzenia zaliczane do najcięższych dysfunkcji stanowiących w większości przypadków o niezdolności do samodzielnej egzystencji i dla których proponowana zmiana przepisów spowoduje, że zostanie im odebrany niezwykle ważny aspekt ich rehabilitacji w postaci aktywizacji zawodowej i społecznej? Czy mają świadomość o skali dramatu tych osób i ich rodzin? Raczej nie, bo w publikowanym materiale zabrakło obiektywnej oceny skutków tej regulacji. Tłumaczę zatem za wikipedią: "W założeniu OSR powinna zapewniać podmiotom odpowiedzialnym za tworzenie prawa świadomość konsekwencji, jakie przygotowany akt prawny może wywołać w życiu społecznym. OSR stanowi ważny element w procesie stanowienia dobrego prawa, gdyż pozwala na dostarczenie konkretnych merytorycznych argumentów dla wprowadzenia danej legislacji."
W związku z ukazaniem się w dzienniku "Rzeczpospolita" materiału pt. "PFRON: Karuzela..." pojawiają się reakcje środowisk. Początkiem marca 2018 w serwisie tematycznym "WatchdogPFRON" ukazuje się komentarz reprezentującej serwis osoby lub grupy osób (brak podpisu autora) pt. "Lobbingowa zagrywka nierzetelnego dziennikarza..." , w którym to jego autor lub autorzy wyrażają swoje ubolewanie nt. postępowania Pana redaktora Bodziucha, a w zasadzie nie pozostawiają na nim suchej nitki, skądinąd w reakcji w dużej mierze uzasadnionej:
(...) "Ernest Bodziuch w sposób skrajnie tendencyjny, nieprawdziwy i stronniczy zaatakował instytucję ulg na PFRON udzielanych na mocy artykułu 22 ustawy o Rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. W artykule tym zarzucił pracodawcom firm udzielających ulg ogromne nadużycia finansowe, a także fałszowanie zatrudnienia najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych. Autor artykułu wprost zaapelował do posłów aby wprowadzili w ustawie zmiany ograniczające wysokość udzielanych ulg (...) jest to znaczący incydent dziennikarskiej nierzetelności (...), autor tego artykułu przekroczył wszelkie możliwe granice przyzwoitości i kłamstwa (...), przekazujemy Państwu tekst tego artykułu, który demaskuje dziennikarza na usługach lobbystów. (...), kłamstwo, manipulacja, dziennikarska nieuczciwość, absolutna bzdura, autor kompletnie się kompromituje, totalna porażka rzetelnego dziennikarstwa, autor nie rozumie podstawowych zagadnień, kompromituje nie tylko siebie, ale i media w jakich występuje, jest ordynarnym lobbystą wierzącym, że większość posłów da się nabrać na przedstawione przez niego argumenty uzasadniające zmianę prawa w odniesieniu do art. 22. (...)
W konsekwencji działań redaktora Bodziucha i publikacji serwisu "WatchdogPFRON", głos zabiera Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych "Podkarpacie", a serwis "WatchdogPFRON" głos ten publikuje na swoich stronach w materiale opatrzonym tytułem wzywającym redaktora Bodziucha do sprostowania "Panie redaktorze Bodziuch, prosimy o sprostowanie". W materiale tym autor bardziej wskazuje redaktorowi, jak bardzo jest nieprzygotowany i myli się w stawianych przez siebie tezach niż obrzuca epitetami. Uzasadnia intencje swojej reakcji i precyzuje, że reprezentuje również głos samych niepełnosprawnych w trosce o ich pracę: "Nie chcemy w tym miejscu krytykować KOGOKOLWIEK tylko zachęcić do refleksji i zrewidowania postrzegania jako nagannego art. 22, i poznania jego zalet (wadami umożliwiającymi ‚obchodzenie’ ww. wymogów i obowiązków winna zająć się prokuratura oraz administracja pfron i ustawodawca)." Super.
Tymczasem Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych, którą reprezentuję, zarówno jako firma obsługująca większość pracodawców osób niepełnosprawnych w Polsce oraz większość z 460 pracodawców uprawnionych do udzielania ulg na PFRON, jak i Organizacja OBPON.ORG, której jestem Prezesem, zrzeszająca pracodawców i reprezentująca ich interesy, której jednym z głównych celów jest ochrona i reprezentowanie interesów prawnych i gospodarczych pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne przed organami administracji publicznej, sądami, organizacjami społecznymi i innymi podmiotami - cierpliwie, aczkolwiek wnikliwie całej "wrzawie" medialnej się przygląda i szybko podejmuje decyzję, że niezależnie od tego, kto tutaj ma rację (każdy może prezentować przecież własną), musi zająć stanowisko w tej sprawie i podjąć działania zmierzające do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Już na pierwszy rzut oka widać, że w materiałach Ernesta Bodziucha pracodawcy zostali potraktowani co najmniej niesprawiedliwie i krzywdząco, a tematyka przez niego poruszana i sposób jej przedstawienia nosi wyraźne znamiona zaplanowanego ataku, mającego na celu wpłynięcie na zaostrzenie zmian w przepisach w przeddzień ich nowelizacji.
7 - go marca 2018 Zarząd Organizacji OBPON.ORG publikuje swoje stanowisko nt. artykułu "Karuzela..." na stronach serwisu informacyjnego www.obpon.pl "Stanowisko OBPON.ORG wobec artykułu PFRON: Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard złotych", w którym to wskazuje na nieznajomość podstawowych przepisów prawnych wynikających z obecnie brzmiącego art. 22 w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, który po 1 lipca 2016 r. został znowelizowany. Nowelizacja ta wprowadziła znaczące ograniczenia w stosunku do możliwości bycia tzw. “sprzedającym”, tj. udzielającym ulg we wpłatach na PFRON oraz przede wszystkim wprowadziła obowiązek wpłaty na PFRON dla wszystkich pracodawców zatrudniających powyżej 25 etatów i nieosiągającym 6% wskaźnika osób niepełnosprawnych z obowiązkiem odprowadzenia do PFRON 50% wpłat. Tłumaczy, iż stwierdzenie zawarte w w/w artykule "Tymczasem w branży głośno mówi się o przykładzie dużej międzynarodowej firmy zatrudniającej co najmniej kilka tysięcy osób, która w zasadzie nie odprowadza składek na PFRON, bo kupuje usługi tylko od firm gwarantujących najwyższe odpisy”, jest niezgodne z rzeczywistością i prawem oraz zasadą rzetelności dziennikarskiej. Informujemy, że artykuł dodatkowo wskazuje na brak elementarnej wiedzy w zakresie zatrudniania pracowników niepełnosprawnych oraz wpłatach na PFRON i możliwości korzystania z ulg we wpłatach na PFRON, wynikających z art. 22 ustawy o rehabilitacji, dodatkowo obraża wszystkich pracodawców znających przepisy prawne dot. zatrudniania pracowników niepełnosprawnych i udzielających ulg we wpłatach na PFRON, a tezy w nim wysuwane są krzywdzące w stosunku do znacznej części przedsiębiorców. Jako Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych nie możemy dać milczącego przyzwolenia na tworzenie artykułów o treści nie przestrzegającej zasad rzetelności dziennikarskiej i wprowadzającej w błąd opinię publiczną.
Wystosowaliśmy jednocześnie pismo do Redakcji dziennika "Rzeczpospolita", w którym wskazaliśmy na zaniedbania redakcyjne i brak znajomości podstawowych przepisów prawnych dotyczących opisywanej tematyki, wskazaliśmy na tendencyjność autora oraz brak obiektywnej oceny problematyki, co uderza w dobre imię wszystkich pracodawców osób niepełnoprawnych w Polsce. W naszej ocenie autor wprowadził w błąd opinię publiczną. Tym samym poprosiliśmy autora i wydawcę o opublikowanie sprostowania tego artykułu i wyjaśnienia jego intencji.
15 - go marca 2018, otrzymaliśmy odpowiedź od Redakcji dziennika "Rzeczpospolita" napisaną w dniu 12.03.2018 i podpisaną przez działającego w imieniu Redaktora Naczelnego Bogusława Chraboty radcę prawnego Panią Agnieszkę Rolińską.
odpowiedź dziennika "Rzeczpospolita" dla OBPON.ORG >>>
Z pisma tego dowiadujemy się, że żądanie sprostowania nie może zostać uwzględnione. "Przede wszystkim należy podnieść, że OBPON.ORG nie posiada statusu zainteresowanego w rozumieniu art. 31a ustawy Prawo prasowe, i w konsekwencji nie posiada legitymacji do zgłoszenia żądania sprostowania materiału prasowego, bowiem materiał ten nie dotyczy Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych." Dotyczy - nie dotyczy, z pewnością obraża i pomawia większość pracodawców zrzeszonych w naszej Organizacji, a my jako Organizacja w działalności statutowej mamy wpisaną obronę ich interesów. Najważniejsze, że "rękawica" została rzucona i temat został zajawiony w ogóle przez jedną Organizację działającą na rzecz pracodawców osób niepełnosprawnych, bo żadna z pozostałych kilku funkcjonujących w kraju nie zabrała w tym temacie głosu.
W dalszej części odpowiedzi czytamy: "Niezależnie od powyższego należy wskazać, że w piśmie nie został wyodrębniony tekst sprostowania, którego publikacji OBPON.ORG żąda, ograniczono się do żądania opublikowania sprostowania tego artykułu. Tymczasem redaktor naczelny nie jest uprawniony do samodzielnego formułowania tekstu sprostowania na podstawie wniosku zawierającego żądanie jego publikacji. Ponadto przepisy o sprostowaniu zawarte w ustawie Prawo prasowe nie przewidują zobowiązania wyjaśnienia intencji publikowanych przez wydawcę materiałów prasowych, których domaga się OBPON.ORG przedmiotowym pismem. Żądanie nie spełnia koniecznych wymogów ustawy prawo prasowe ,więc odmowa publikacji sprostowania jest zasadna."
Czyli - mamy Was gdzieś.
Pozostaje liczyć na to, że po tak dokładnym przedstawieniu problematyki w niniejszym dość obszernym materiale, redakcja dziennika "Rzeczpospolita" jednak uświadomi sobie, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.
CZĘŚĆ III - AKCJA WŁAŚCIWA
21 - go marca 2018 zabiera ponownie głos redaktor Ernest Bodziuch, publikując na łamach "Rzeczpospolitej" materiał będący niejako odniesieniem do reakcji środowiska pracodawców na jego pierwszy artykuł o słynnym już tytule: "PFRON, karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard" i zamiast oczekiwanego sprostowania serwuje nam kolejny medialny wir pt. "Niepełnosprawni tracą przez nieuczciwe firmy". Tym razem redaktor Ernest Bodziuch bije w ton samych niepełnosprawnych, którzy rzekomo coś tracą, ale oczywiście nie rozumie istoty działania systemu i sensu powołania instytucji, jaką jest PFRON.
Już na wstępie czytamy: "Do dziś nie mogę zrozumieć skąd taka wrzawa po moim artykule sprzed dwóch tygodni (Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard). Co więcej rozmowy, które po tym czasie przeprowadziłem z ekspertami i osobami ze środowisk wspierających niepełnosprawnych jeszcze mocniej uświadamiają mnie w tym, że temat trzeba drążyć – tak by to właśnie niepełnosprawni na zmianach ustawowych zyskali jak najwięcej a nie nieuczciwi przedsiębiorcy."
Z treści wstępu można wywnioskować, że autor zachodzi od kilku dni w głowę (i nie może pojąć) "skąd taka wrzawa" po jego artykule. Mam nadzieję, że zrozumie czytając ten tekst. Co więcej, sugeruję, aby w końcu Pan redaktor ujawnił swoich mocodawców - ekspertów, z którymi rozmawia, tym bardziej, że wspomina, iż są to osoby ze środowisk wspierających niepełnosprawnych. Totalna bzdura, ale co tam, niech mu będzie. Niech wymieni z imienia i nazwiska, chociaż z nazwy firmę czy firmy stojące za tym działaniem, ale oczywiście tak się nie stanie, więc musimy zaspokoić swoją ciekawość nazwaniem ich: "Ci Drudzy". Zresztą, to w tym momencie nieistotne, a przynajmniej nie na tyle ważne, na ile wydaje się fundamentalne obnażenie obłudy dziennikarskiej i metod lobbingowych stosowanych we współczesnej RP. Panie redaktorze, pewny tego, że temat trzeba drążyć - drąż Pan, byle nie obrażać wszystkich dookoła i doczytując wnikliwiej materiały pomocnicze, zanim zechce Pan po raz kolejny wykreować się na znawcę tematyki, na której kompletnie się Pan nie zna.
"Nikt, z kim rozmawiałem nie zaprzeczył istnieniu „aukcji", na których firmy dalej wymuszają od pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne by wystawiały faktury na podstawie, których będą mogły zastosować jak największy odpis na PFRON. Do czego to prowadzi? A no do tego, że by dać jak największy odpis muszą zaniżać przychody oraz koszty produkcji czy usług. Zatem firma kupująca usługi a niezatrudniająca niepełnosprawnych zyskuje dwa razy. Raz, gdy kupuje po zaniżonej, nierynkowej cenie usługi lub produkt a drugi raz, gdy nie płaci na PFRON. Niech ktoś mi, zatem powie i podpisze się pod tym, dlaczego budżet państwa i ja, jako podatnik mam dotować firmy wymuszające „handel" ulgami a nie firmy bezpośrednio zatrudniające osoby niepełnosprawne? Wiem i rozumiem, że niepełnosprawni boją się tego, że pieniądze raz zabrane już do nich nie trafią. I właśnie tu zadanie posłów by tak napisać prawo by te pieniądze trafiły właśnie do firm zatrudniających osoby niepełnosprawne i samych osób niepełnosprawnych."
Totalny bełkot, nad którym chyba już pochylać się nie trzeba, bo w zasadzie świadczy o dalszym pogrążaniu się autora w otchłani niewiedzy, co tylko udowadnia, jakie są jego prawdziwe intencje. Podnosząc obawy samych niepełnosprawnych i dyktując posłom, co mają z tym zrobić za pomocą ogólnopolskiego wydźwięku medialnego, do którego ma dostęp, ośmiesza siebie i swoich mocodawców. Panie redaktorze - powiedz Pan wreszcie, w jaki sposób Pan jako podatnik dotuje te firmy i kim są Pana rozmówcy i dlaczego nie są dla Pana odpowiednimi autorytetami, aby przytoczyć ich nazwiska? Nie ma Pan najmniejszego pojęcia, czego boją się niepełnosprawni, co jest dla nich dobre, a co złe, bo jest Pan laikiem, a osoba niepełnosprawna kojarzy się Panu z istotą poruszającą się na wózku inwalidzkim, na którą być może natknął Pan przypadkowo kilka razy w swojej karierze.
Ale jest pewien przełom. Redaktor Bodziuch zdradza nam na końcu artykułu, świadomie bądź nie, kto jest jego mocodawcą, skąd czerpał inspiracje do napisania swoich "dzieł" i...chyba nawet kim są "Ci Drudzy".
I tu kolejny cytat:
"Zresztą do bardzo podobnych wniosków dochodzą organizacje przedsiębiorców takie, jak chociażby ZPP czy BCC."
Docieram do oficjalnego stanowiska Związku Pracodawców Polskich ws. projektu ustawy o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej
Stanowisko ZPP >>>
Stanowisko ZPP datowane jest na 22.02.2018, a więc sprzed medialnej "wrzawy" i publikacji pierwszego artykułu redaktora Ernesta Bodziucha pt. "PFRON: Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard złotych", dlatego też od razu zastanawiam się, na ile to stanowisko i stojąca za nim grupa przedsiębiorców były inspiracją dla Pana redaktora. Wczytuję się w treść stanowiska ZPP.
Próbuję wyłowić tekstowe "perełki" z treści stanowiska, ale w zasadzie muszę to stanowisko przytoczyć niemal w całości, bowiem nie sposób niczego z niego wyciąć.
(...) "Aktualny stan prawny generuje niestety szereg patologii związanych z nadużywaniem wspomnianych przepisów przez nieuczciwych przedsiębiorców. Często zdarza się bowiem, że w sposób niezgodny z prawdą oświadczają oni, że udział pracowników z niepełnosprawnością znaczną lub umiarkowaną (z uwzględnieniem szczególnych schorzeń określonych w przepisach) jest absurdalnie wysoki, niekiedy sięgający 100 proc. Łatwo jest uznać, że nie ma realnej możliwości, by firma zatrudniająca wyłącznie osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym, lub w stopniu umiarkowanym, przy czym z orzeczoną chorobą psychiczną, upośledzeniem umysłowym, całościowym zaburzeniem rozwojowym lub epilepsją albo niewidomych, skutecznie prowadziła faktyczną działalność handlową albo usługową. Absurdalnie wysoki deklarowany udział osób niepełnosprawnych w ww. stopniach, wśród pracowników danego dostawcy (ew. usługodawcy), pozwala nabywcy na stosowanie znacznych ulg we wpłatach na PFRON. W rezultacie, państwo de facto podwójnie płaci za zatrudnienie tych samych osób niepełnosprawnych – najpierw poprzez dofinansowanie dla pracodawcy, a drugi raz, udzielając ulgi dla firmy korzystającej z usług tegoż przedsiębiorcy. W 2016 roku, kwota wykorzystanych ulg we wpłatach na PFRON wyniosła 735 milionów złotych, co stanowiło niemal 25% kwoty przeznaczonej przez Fundusz na dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych. Przedstawiony projekt ustawy zakłada wprowadzenie częściowego rozwiązania tego problemu – kierunek zmian wydaje się być słuszny, jednak sam środek zdecydowanie zbyt łagodny.
Ustawodawca postuluje, by kwota obniżenia ulgi z tytułu nabycia towarów lub usług od pracodawcy spełniającego kryteria opisane w ustawie, nie mogła być wyższa niż 50% kwoty należności za zakup określonej na fakturze. Intencja projektodawcy jest słuszna, jednak wydaje się, że nawet tak określony próg nie jest realny. Przedsiębiorca zatrudniający 300 osób i osiągający miesięczną sprzedaż netto na poziomie 1,5 miliona złotych, przy założeniu 15% rentowności brutto, musiałby zatrudniać dokładnie 300 osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym lub umiarkowanym (z wymienionymi wyżej schorzeniami szczególnymi), by możliwe było odliczenie w wysokości ok. 32%. Tym samym, określony w projekcie próg 50% kwoty należności, w żaden sposób nie przystaje do realiów i jak się wydaje jest niemożliwy do osiągnięcia.
Uważamy, że aktualny stan prawny w zakresie ulg od wpłat na PFRON nie tylko generuje nadużycia, ale również przyczynia się do przedmiotowego traktowania samych osób niepełnosprawnych – w swoisty sposób „handluje się” zatrudnianiem tych ludzi, ponieważ nabycie usługi albo towaru od przedsiębiorcy zatrudniającego określoną ich liczbę, pozwala na istotne zmniejszenie obciążeń z tytułu wpłat na PFRON. Jako Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, zdecydowanie potępiamy takie praktyki. Praca umożliwia osobom niepełnosprawnym nie tylko integrację z resztą społeczeństwa, ale również rozwijanie własnych talentów i umiejętności – traktowanie zatrudniania osób niepełnosprawnych, czy też nabywania od ich pracodawców towarów i usług, jako metody optymalizacji kosztów w przedsiębiorstwie jest niedopuszczalne. Z tego też powodu, opowiadamy się za rozwiązaniem idącym znacznie dalej, niż to zaproponowane przez projektodawcę – postulujemy, by całkowicie zlikwidować możliwość nabycia na opisanych zasadach ulgi we wpłacie na PFRON. Aktualny mechanizm jest skomplikowany, nieprzejrzysty i ciężki do kontrolowania, przez co generuje patologie. Proponujemy, by środki zaoszczędzone na likwidacji tych ulg, przeznaczono na podwyższenie bezpośrednich dofinansowań do kosztów pracy dla osób niepełnosprawnych – tam, gdzie one faktycznie pracują. W ten sposób środki z Funduszu będą przekazywane tam, gdzie są faktycznie potrzebne i będą mogły stanowić silniejsze wsparcie osób niepełnosprawnych na rynku pracy.
Jako Związek Przedsiębiorców i Pracodawców apelujemy o wprowadzenie proponowanego przez nas rozwiązania. Będzie ono korzystne nie tylko z punktu widzenia państwa i jego finansów, a konkretnie rozsądnego wydatkowania środków, ale także z punktu widzenia osób niepełnosprawnych, którym – dzięki zwiększonemu dofinansowaniu zatrudnienia – będzie na rynku pracy zwyczajnie łatwiej."
Swoją drogą, ciekawe, czy ZPP ma świadomość, że automatyczną konsekwencją likwidacji udzielania ulg we wpłatach do PFRON będzie utrata możliwości korzystania z tych ulg również dla firm zrzeszonych w Związku - przypominam, że chodzi o 700 mln zł rocznie.
CZĘŚĆ IV - PODSUMOWANIE
Indywidualne poglądy wolno mieć i prezentować każdemu. Tym bardziej jeśli chodzi o organizacje reprezentujące interesy szerszych grup społecznych, czy biznesowych. Sam jestem przedstawicielem jednej z nich i często zdarza mi się pisać i wysyłać stanowiska, które nie zawsze każdemu się podobają i nie zawsze brane są w ogóle pod uwagę przez stronę, do której są kierowane. Z tego też powodu, w przypadku tej konkretnej sytuacji, postanowiłem, zamiast silić się na stworzenie oficjalnego orędzia zwyczajowo ignorowanego przez jego adresatów, wywlec tonem felietonu na światło dzienne obłudę i obnażyć ignoranctwo ewidentnego przykładu lobbingowego nacisku, który może mieć tragiczne w skutkach następstwa, w nadziei, że tą drogą dotrę do inicjatorów tego zamieszania i przekonam ich do pójścia po rozum do głowy.
Dialogu i kultury - tego zabrakło tak po stornie "jednych" - zwolenników art. 22 czyli cytowanych przedstawicieli firm uprawnionych do udzielania tzw. ulg we wpłatach na PFRON (choć do tych trudno mieć pretensje, bo zostali zaatakowani z zaskoczenia), ale przede wszystkim tych "drugich" czyli lobby grupy firm, którym nie w smak konkurowanie (w szczególności w branży ochrony mienia) z niższymi stawkami możliwymi do osiągnięcia przez tych pierwszych, i które wywołały do tablicy wszystkich pracodawców osób niepełnosprawnych za pośrednictwem jedynie słusznie nastawionego redaktora, który rzucił granat, a odłamkowym dostały rzesze niewinnych. Oprócz ogłady dziennikarskiej, obiektywnego spojrzenia na problem, wiedzy branżowej i przede wszystkim zrozumienia istoty funkcjonujących przepisów i problematyki związanej z samymi niepełnosprawnymi zabrakło w całym tym lobbingu odwagi do dialogu z zainteresowanymi - przedstawicielami pracodawców osób niepełnosprawnych.
W całej tej "karuzeli" prasowej brakuje konkretnej wzmianki i rzeczowej retoryki, że skoro już system udzielania ulg we wpłatach na PFRON może być złym rozwiązaniem i miałby być zlikwidowany (co pewnie kiedyś i tak nastąpi), to pieniądze z tego tytułu muszą zostać przekierowane na podwyższenie zamrożonych od kilku lat dofinansowań do wynagrodzeń zatrudnionych osób niepełnosprawnych. I gdyby takie postulaty zostały poprzedzone rzeczową dyskusją środowiskową, to może nie trzeba by było stosować metody młota i siekiery. A może to najlepsza pora do rozpoczęcia dyskusji na ten temat?
CZĘŚĆ V - ZAKOŃCZENIE
Czekamy na dalszy rozwój wypadków będących pokłosiem tej publikacji...
SON "Podkarpacie" napisał: 26 marca 2018 09:20
DZIEŃ DOBRY, PONIŻEJ ZAMIESZCZAM PISMO SON'P' Z DN. 6 MARCA PRZESŁANE DO PREZESA ZPP Z AD. DO JEGO STANOWISKA WS. ART.22 (PREZES ÓW NIE ODNIÓSŁ SIĘ DOŃ) Pan Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP Szanowny Panie Czarku, jako Prezes ZZP dał się Pan wielokrotnie poznać jako bdb znawca i wyważony praktyk m.in. rynków pracy. W tym także i w temacie zatrudniania osób niepełnosprawnych za co nasze środowisko bardzo Pana ceni i szanuje. Jednakże ostatnie "Stanowisko ZPP ws. projektu ustawy o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych" z dn. 26 luty br. - link: http://zpp.net.pl/stanowisko-zpp-ws-projektu-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-rehabilitacji-zawodowej-i-spolecznej-oraz-zatrudnianiu-osob-niepelnosprawnych/ wielce nadwyrężyło nasze zaufanie do Pana. I nie chodzi nam o subiektywną ocenę ZPP funkcjonowania art.22 tejże ustawy, ale o to, że Państwo niezbyt dokładnie zagłębili się w treść art.22 w części mówiącej o wyliczaniu kwoty należnej ulgi we wpłacie na PFRON. Wylicza się ją m.in. biorąc pod uwag.e WSZYSTKIE OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE ZE ZNACZNYM I UMIARKOWANYM STOPNIEM mnożąc ich zredukowaną ilość - przedział od 94% do 80%, przez zredukowane do poziomu 0.8629% wynagrodzenie minimalne z poprzedniego roku oraz przez proporcję wartości sprzedaży jednostkowej dla płatnika PFRON i sprzedaży ogółem. Nie zwrócenie uwagi na powyższe oraz odniesienie się do niepełnych danych nt. faktycznie wykorzystanych ulg, poskutkowało Państwa negatywną oceną funkcjonowania art.22. Do tegoż doszła Państwa słaba znajomość wszystkich uwarunkowań rządzących zatrudnianiem osób z najcięższymi schorzeniami - i efekcie pojawiło się ww. Stanowisko ZPP oraz artykuł w "Rzeczpospolitej" red. Bodziucha pt. "Karuzela, czyli jak najprościej wyłudzić miliard złotych” negujące potrzebę istnienia art.22 i jego pozytywnego wpływu na zatrudnienie osób niepełnosprawnych. Mając to wszystko na uwadze, i chcąc ZPP (i Pana Prezesa osobiście) zapoznać z dobroczynnością art.22, polecamy Państwu pod rozwagę nasze stanowisko do artykułu w "Rzeczpospolitej" przesłane do red.Bodziucha, które m.in. opublikowały e-portale środowiskowe - vide linki http://www.watchdogpfron.pl/ oraz https://obpon.pl/article/196516/show.html Uzupełniamy je aktualnymi danymi PFRON nt. wpływu art.22 na zatrudnienie ON i wysokość obniżeń wpłat obowiązkowych oraz wykazem obligatoryjnych działań wspierających osoby niepełnosprawne zatrudnione w zakładach pracy chronionej, które stanowią ok. 75% wszystkich firm uprawnionych do udzielania ulg wg zapisów art.22 - vide załączone pliki xlsx i doc. Szanowny Panie Prezesie, w razie zaistnienia potrzeby dodatkowych wyjaśnień zapraszamy Pana do zwrotnego kontaktu z nami. Z poważaniem Marek Stec, Pełnomocnik SON "Podkarpacie" ds. zatrudniania ON
Adres do tego artykułu: http://www.obpon.pl/article/196722/show.html .