Source: http://docplayer.pl/161987-Nowe-prawo-pod-redakcja-marka-rockiego.html
Timestamp: 2018-02-25 02:53:11
Legal References Found: art. 2
 art. 2
 art. 2
 art. 9
 art. 6
 art. 9
 art. 56
 art. 58
 art. 9
 art. 56
 art. 58
 art. 3
 art. 9
 art. 9
 art. 10
 art. 9
 art. 9
 art. 9
 Art. 11
 art. 3
 art. 3
 art. 56
 art. 2
 art. 8
 art. 11
 art. 11
 art. 9
 art.10

Document Content:
Nowe prawo. pod redakcją Marka Rockiego - PDF
Download "Nowe prawo. pod redakcją Marka Rockiego"
1 Nowe prawo szanse i zagrożenia dla szkolnictwa wyższego pod redakcją Marka Rockiego Materiały z ogólnopolskiego seminarium zorganizowanego 22 września 2005 roku w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie Warszawa, listopad 2005
2 Copyright by Fundacja Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych Al. Niepodległości 162, lokal Warszawa tel./fax (22) Recenzja naukowa: prof. dr hab. Stefan Jurga Korekta: Marta Sachajko Fotografia na okładce: Dawid Królica ISBN: Nakład: 500 egz.
3 Spis treści Wprowadzenie...5 Sesja I Jerzy Błażejowski Nowe uregulowania prawne w zakresie kierunków studiów i standardów kształcenia udogodnienie czy ograniczenie formułowania programów nauczania?...9 Łukasz Turski Czy potrzebna nam jest Ustawa o szkolnictwie wyższym, a jeżeli tak, to po co?...14 Roman Sobiecki Tworzenie kierunku studiów przez uczelnię...18 Wojciech Morawski Dwustopniowość studiów a ich charakter akademicki...22 R. Robert Gajewski Realizacja i rozliczanie godzin dydaktycznych w kształceniu na odległość Dyskusja...32 Sesja II Rafał Krawczyk Wolność akademicka a sukces naukowo-dydaktyczny uczelni wyższej...43 Krzysztof Leja Administracja uniwersytecka teraźniejszość i przyszłość
4 Krzysztof Piech Nowa Ustawa o szkolnictwie wyższym a Proces Boloński oraz konkurencyjność i rozwój polskiej gospodarki...58 Marek Rocki Nowe Prawo o szkolnictwie wyższym a Konstytucja...75 Prezentacja zebranych tez głos środowiska...77 Dyskusja
5 Wprowadzenie Wejście w życie długo oczekiwanej ustawy regulującej działania polskiego szkolnictwa wyższego jest okazją do wyrażenia oczekiwań, obaw i nadziei z nią związanych. Powstawała długo. Pierwsze projekty zmian były dyskutowane, kontestowane i omawiane już w początku lat 90. Powstało kilka projektów, pochodzących z różnych gremiów: od związków zawodowych, poprzez konferencje rektorów, partie polityczne, po zespoły autorów. Prace nad nowym Prawem o szkolnictwie wyższym były inicjowane kilkukrotnie i kilkukrotnie bezowocnie kończone. Tym razem, po licznych konsultacjach, Parlament RP w końcu swej kadencji ostatecznie uchwalił nowe Prawo o szkolnictwie wyższym. Sądząc z czasu prac nad projektem, Ustawa jest wynikiem kompromisów, a to oznacza, że godząc wiele poglądów na polskie szkolnictwo wyższe nie musi zaspokajać oczekiwań wszystkich środowisk. Seminarium, zorganizowane przez Fundację Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych (powołaną w 2000 roku przez rektorów państwowych uczelni ekonomicznych), było okazją do sformułowania oczekiwań związanych z uchwaloną Ustawą. Niniejsze opracowanie jest zbiorem referatów wygłoszonych podczas seminarium, a jednocześnie zawiera zapis dyskusji i tez prezentowanych w jego trakcie. Mam nadzieję, iż prezentowane przez autorów referatów i wypowiedzi stanowiska, jak również sygnalizowane problemy, będą stanowiły istotny głos środowiska w tworzeniu rozporządzeń do Ustawy, normujących działalność uczelni wyższych. Jeszcze raz chciałbym podziękować wszystkim prelegentom oraz uczestnikom spotkania. W sposób szczególny zaś dziękuję profesorowi Adamowi Budnikowskiemu, rektorowi Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, za otwarcie seminarium oraz umożliwienie jego zorganizowania w murach Uczelni. Marek Rocki 5
7 Sesja I
9 prof. dr hab. inż. Jerzy Błażejowski Rada Główna Szkolnictwa Wyższego Nowe uregulowania prawne w zakresie kierunków studiów i standardów kształcenia udogodnienie czy ograniczenie formułowania programów nauczania? Uchwalona 27 lipca 2005 roku (Dz. U. Nr 164 poz. 1365) ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym w sposób bardziej szczegółowy, a jednocześnie liberalny, definiuje kwestie dotyczące procesu kształcenia na poziomie wyższym. I tak w art. 2 ust. 1 pkt powiedziane jest, że studia mogą być prowadzone w ramach kierunków studiów (które są zdefiniowane jako wyodrębniony obszar kształcenia), makrokierunków (określonych jako obszar kształcenia stanowiący połączenie kierunków studiów mających podobne standardy kształcenia), względnie studiów międzykierunkowych (określonych jako studia wyższe prowadzone wspólnie na różnych kierunkach przez uprawnione jednostki organizacyjne jednej lub kilku uczelni). Standardy kształcenia zdefiniowane są jako zbiór reguł kształcenia na studiach wyższych, prowadzonego w różnych formach (przez formę studiów rozumie się tryb studiowania i organizację studiów art. 2 ust. 1 pkt 17) w ramach kierunków studiów, makrokierunków lub studiów międzykierunkowych art. 2 ust. 1 pkt 18. Kształcenie na studiach pierwszego i drugiego stopnia odbywa się przede wszystkim w ramach kierunków studiów. Nazwy kierunków studiów w drodze rozporządzenia określa minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego uwzględniając nazwy kierunków studiów prowadzonych jako studia pierwszego stopnia lub pierwszego i drugiego stopnia lub jako jednolite studia magisterskie, mając na uwadze istniejące kierunki studiów oraz kierując się wymaganiami rynku pracy (art. 9 pkt 1). Podobnie w drodze rozporządzenia minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określa standardy kształcenia dla poszczególnych kierunków studiów oraz poziomów kształcenia, uwzględniające kwalifikacje, jakie powinien posiadać absolwent tych studiów, ramowe treści kształcenia, czas trwania studiów i wymiar praktyk oraz wymagania dla poszczególnych form studiów, a także tryb tworzenia i warunki jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki, uwzględniając zakres treści programowych poszczególnych kierunków studiów wchodzących w skład makrokierunku lub studiów międzykierunkowych oraz dbając o jakość kształcenia (art. 9 pkt 2). Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określa ponadto, w drodze rozporządzenia, standardy kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela, uwzględniające: a) kwalifikacje absolwenta, b) przedmioty kształcenia pedagogicznego, w tym w zakresie wychowania, c) przygotowanie do nauczania dwóch przedmiotów (rodzajów zajęć), d) przygotowanie w zakresie technologii informacyjnej, w tym wykorzystanie jej w wyuczonych specjalnościach, e) naukę języka obcego w wymiarze zajęć umożliwiającym uzyskanie zaawansowanej znajomości języka obcego, f) czas trwania studiów oraz wymiar i sposób organizacji praktyk, g) treści programowe 9
10 Jerzy Błażejowski 10 i wymagane umiejętności mając na uwadze zapotrzebowanie na rynku pracy (art. 9 pkt 3). Propozycje nazw kierunków studiów oraz standardów kształcenia określanych na podstawie art. 9 pkt 1-3 (o których mowa powyżej) przedstawia Rada Główna Szkolnictwa Wyższego, która współdziała z ministrem właściwym do spraw szkolnictwa wyższego oraz z innymi organami władzy i administracji publicznej w ustalaniu polityki edukacyjnej państwa w zakresie szkolnictwa wyższego (art. 45 ust. 2 pkt 1). Standardy kształcenia służą uczelni, jak mówi art. 6 ust. 1 pkt 2, do ustalania planów studiów i programów kształcenia. Plany studiów i programy kształcenia winny być przygotowane z uwzględnieniem standardów kształcenia określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 9 pkt 2 i 3. Uczelnia może kształcić w ramach kierunków studiów, które mogą być prowadzone przez podstawową jednostkę organizacyjną uczelni albo łącznie przez kilka takich jednostek (art. 8 ust. 2). Podstawowe warunki, jakie muszą spełniać jednostki organizacyjne, aby prowadzić studia na określonym kierunku i poziomie kształcenia określa w drodze rozporządzenia minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego (art. 9 pkt 4). Podstawowa jednostka organizacyjna uczelni spełniającej wymagania określone w art. 56 ust. 2 lub art. 58 ust. 4 (to znaczy posiadającej co najmniej cztery uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora, a w przypadku uczelni artystycznej dwa takie uprawnienia), spełniająca warunki określone na podstawie art. 9 pkt 4, może prowadzić studia na danym kierunku i określonym poziomie kształcenia w oparciu o opracowane przez siebie (art. 68 ust. 1 pkt 2) programy nauczania (art. 11 ust. 2). Decyzję w sprawie utworzenia lub likwidacji kierunku studiów podejmuje senat takiej uczelni (art. 62 ust. 1 pkt 6). Jednostki organizacyjne uczelni niespełniającej wymagań określonych w art. 56 ust. 2 lub art. 58 ust. 4 lub jednostki organizacyjne związku uczelni, a także jednostki międzyuczelniane lub jednostki wspólne uczelni niespełniających tych wymagań mogą uzyskać uprawnienie do prowadzenia studiów na danym kierunku i określonym poziomie kształcenia na podstawie decyzji ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego wydanej po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej (art. 11 ust. 1). Podstawowe jednostki organizacyjne uczelni spełniającej wymagania, o których mowa w art. 3 ust. 1-4 (posiadającej w nazwie wyraz uniwersytet, uniwersytet techniczny, uniwersytet uzupełniony przymiotnikiem lub przymiotnikami, względnie politechnika a więc co najmniej sześć uprawnień do nadawania stopnia doktora), posiadająca uprawnienie do nadawania stopnia naukowego doktora i spełniająca warunki określone na podstawie art. 9 pkt 4, może, na wniosek senatu uczelni, za zgodą ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego wydaną po zasięgnięciu opinii Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, prowadzić studia na kierunku innym niż określony na podstawie art. 9 pkt 1 i przedstawionych przez senat uczelni standardów kształcenia (art. 11 ust. 3). Zapis ten daje podstawę kształcenia w ramach tak zwanych kierunków unikatowych. Cały art. 10 (ust. 1-4) reguluje kształcenie oparte o unikatowe standardy. I tak ust. 1 tego artykułu mówi, że minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego, na wniosek Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, może określić, w drodze rozporządzenia, standard kształcenia dla danego kierunku (o nazwie określonej zgodnie z art. 9 pkt 1), inny niż określony na podstawie art. 9 pkt 2, uwzględniając kwalifikacje, jakie powinien posiadać absolwent tych studiów, ramowe treści kształcenia, czas trwania studiów i wymiar praktyk oraz wymagania dla poszczególnych form studiów. Taki standard może być stosowany w podstawowej jednostce uczelni uniwersyteckiej, posiadającej dwanaście uprawnień do nadawania stopnia naukowego doktora, gdy posiada ona uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego, a kierunek studiów, dla którego ma być stosowany standard, odpowiada tym uprawnieniom. Jeśli jednostka organiza-
11 Nowe uregulowania prawne w zakresie kierunków studiów i standardów kształcenia... cyjna uczelni zdecyduje się na kształcenie oparte o unikatowe standardy na danym kierunku, nie może ona kształcić równolegle stosując standardy, o których mowa w art. 9 pkt 2. Należy wspomnieć o regulacjach dotyczących makrokierunków i studiów międzykierunkowych. Art. 11 ust. 4 mówi, że podstawowe jednostki organizacyjne uczelni spełniającej wymagania, o których mowa w art. 3 ust. 1-4, mogą prowadzić studia w ramach makrokierunków lub studiów międzykierunkowych na podstawie uchwały senatu uczelni, jeżeli mają uprawnienie do prowadzenia studiów na kierunkach wchodzących w skład tych studiów. Uchwała senatu musi wówczas określać plany studiów i programy nauczania, które muszą wynikać ze standardów kształcenia. W przypadku gdy uczelnia nie spełnia wymagań określonych w art. 3 ust. 1-4 (nie posiada sześciu uprawnień do nadawania stopnia naukowego doktora), wymagana jest zgoda ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego na kształcenie w ramach makrokierunków, po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej (art. 8 ust. 3). Taka sama zgoda wymagana jest w przypadku podejmowania studiów międzykierunkowych (art. 8 ust. 4). Zgodę na kształcenie międzykierunkowe mogą uzyskać uczelnie spełniające wymagania określone w art. 56 ust. 2 lub 58 ust. 4 (a więc posiadające cztery uprawnienia do nadawania stopnia doktora). Niektóre kwestie nieregulowane Ustawą będą rozwinięte w odpowiednich rozporządzeniach ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego. Wiele spraw będą regulowały statuty i regulaminy studiów, a inne będą pozostawione uczelniom do stosownego wykorzystania. Co się tyczy nazw kierunków studiów i standardów kształcenia, to nowa Ustawa pozostawia decyzję ministrowi, ale inicjatywę środowisku akademickiemu, a konkretnie jego instytucji przedstawicielskiej, jaką jest Rada Główna Szkolnictwa Wyższego. To Rada Główna jak wspomniano powyżej przedstawia propozycje nazw kierunków studiów oraz standardów kształcenia. Rada będzie również przedstawiała propozycje dotyczące unikatowych standardów kształcenia oraz opiniowała wnioski o ustanowienie unikatowych kierunków studiów. Środowisko będzie więc miało znaczący wpływ na formułowanie reguł kształcenia na poziomie wyższym. Mając na uwadze rysujące się zmiany w zakresie określania standardów kształcenia, Rada zainicjowała, w początku 2004 roku, dyskusję środowiskową celem wypracowania nowej ich formuły. Jej efektem są uchwały Rady: 120/ i 171/2005 2, a także list 3 podpisany przez Sekretarza Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, profesora Tadeusza Szulca, i autora niniejszego opracowania, jaki został przekazany powołanym przez MEN ekspertom dla opracowania standardów (na spotkaniach 30 marca i 12 kwietnia bieżącego roku). List ten kończą poniższe zdania. Standardy kształcenia nie są i nie mogą być substytutem programów studiów, które uczelnie mają prawo formułować indywidualnie. Winny one natomiast stanowić bazę dla przygotowania takich programów. Zaleca się zatem, aby w standardach zawarta była informacja niezbędna do sformułowania programów studiów na danym kierunku. Wobec regulowania tylko 40% ogólnej liczby godzin zajęć, z pozostałych część pozostawiona jest do dyspozycji uczelni w celu wzbogacenia przedmiotów podstawowych lub kierunkowych o własne przedmioty wynikające ze specyfiki uczelni a co najmniej 30% winno być pozostawione do wyboru studentom na zasadach określonych przez jednostkę prowadzącą kierunek studiów. W ten sposób uczelnia bazując na standardach może wprowadzić indywidualne rozwiązania uwzględniające własną specyfikę, oczekiwania rynku pracy i inne elementy. 1 Dostępna pod adresem: 2 Dostępna pod adresem: 3 Dostępny pod adresem: 11
12 Jerzy Błażejowski Przyszłe standardy zgodnie z tymi dokumentami winny obejmować część ogólną i szczegółową. Część ogólna będzie określała wspólne dla wszystkich kierunków reguły kształcenia, natomiast szczegółowa zapisy właściwe dla poszczególnych kierunków studiów. Powołani przez ministra eksperci przygotowali lub przygotowują standardy szczegółowe dla 106 kierunków studiów wyszczególnionych w trzech dotychczasowych rozporządzeniach Ministra Edukacji Narodowej i Sportu 4 oraz dla kilku innych kierunków, których utworzenie zyskuje aprobatę środowiska akademickiego i instytucji działających na rzecz tego środowiska. Standardy szczegółowe, zgodnie z zapisami Ustawy oraz przyjętymi przez Ministerstwo i Radę Główną ustaleniami po szerokiej dyskusji środowiskowej winny zawierać: charakterystykę studiów obejmującą czas ich trwania (wyrażony w latach, semestrach oraz liczbie godzin zajęć) oraz liczbę godzin (punktów ECTS) przypisanych ramowym treściom kształcenia, sylwetkę absolwenta określającą kwalifikacje osoby kończącej studia, ramowe treści kształcenia pogrupowane w przedmioty (z podaniem liczby godzin oraz punktów ECTS dla przedmiotów lub grup przedmiotów), dane o praktykach zawodowych, inne informacje lub zalecenia niezbędne przy formułowaniu programów nauczania. Przygotowywane standardy mogą różnić się formą odzwierciedlającą specyfikę kierunku ale winny być dostosowane do wyżej zarysowanego schematu. Analizując powyższe zapisy ustawowe oraz przewidywane regulacje zawarte w standardach kształcenia, nasuwa się pytanie o ich rolę w procesie kształcenia. Standardy niewątpliwie porządkują system szkolnictwa wyższego w Polsce. Zgodnie z duchem nowej Ustawy stanowią one wytyczne do formułowania przez uczelnie indywidualnych programów nauczania. Programy te są obowiązujące po podjęciu uchwały przez jednostkę organizującą kształcenie uczelni posiadającej co najmniej cztery uprawnienia do nadawania stopnia doktora lub wymagają akceptacji ministra po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej gdy warunek ten nie jest spełniony. Nasz model kształcenia jest więc znacznie bardziej liberalny w porównaniu z tymi, które wymagają zatwierdzenia programów kształcenia (obowiązującymi w niektórych krajach Europy). Wobec założeń, że ramowe treści kształcenia w standardach będą definiowały nie więcej niż 40% programów nauczania, uczelnie będą miały dużą swobodę w wyborze pozostałej części tych treści. Zatem będą mogły formułować w znacznej mierze indywidualne programy nauczania, uwzględniające specyfikę uczelni, doświadczenie kadry i powiązania z otoczeniem. Standardy będą pomocne przy formułowaniu suplementu dyplomu. Standardy wreszcie winny być przetłumaczone na języki obce i stać się wizytówką naszego szkolnictwa wyższego. Czy standardy będą stwarzały jakiekolwiek utrudnienia w procesie edukacji na poziomie wyższym? Każde ramy czy regulacje mogą w pewnych sytuacjach stanowić utrudnienie. Dotyczy to przede wszystkim treści kształcenia. Tu jednak Ustawa przewiduje możliwość realizacji kształcenia w oparciu o unikatowe standardy dla danego kierunku lub wręcz na unikatowych kierunkach studiów. Duże uczelnie będą miały też możliwość kształcenia międzykierunkowego lub w ramach makrokierunków. Ograniczeniem jest również liczba godzin zajęć, którą okre Dz. U. Nr 55 poz. 480 z 2001 roku, Nr 101 poz. 933 z 2003 roku oraz Nr 182 poz z 2004 roku.
13 Nowe uregulowania prawne w zakresie kierunków studiów i standardów kształcenia... ślają standardy. Ta musi być podana, gdyż jest jednym z elementów oceny przez pracodawcę umiejętności i kompetencji absolwenta. Podsumowując, można powiedzieć, że standardy kształcenia będą w przyszłości odgrywały istotną rolę w rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce. Ich właściwe sformułowanie winno być troską całego środowiska akademickiego. Rada Główna Szkolnictwa Wyższego deklaruje wolę koordynowania działań w tym zakresie. 13
14 prof. dr hab. Łukasz A. Turski Centrum Fizyki Teoretycznej PAN Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego Czy potrzebna nam jest Ustawa o szkolnictwie wyższym, a jeżeli tak, to po co? Gdybym był umiarkowanym zwolennikiem uchwalonej ustawy-prawa, uchwalonej na co zwracam uwagę głosami praktycznie wszystkich klubów sejmowych (kadencji ), poza klubem PIS-u, to po wystąpieniu mojego przedmówcy byłbym jej zdecydowanym przeciwnikiem. Ustawę, o której dzisiaj mamy debatować, traktuję, jako ustawę z klasy tych, które w PRL-u nazywaliśmy ustawami cebulowymi. Były to ustawy, które precyzyjnie określały, kiedy i ile należy się cebuli jakiejś grupie pracowniczej w tym przypadku chodzi o pracowników akademickich, np. adiunktów. Otóż dział socjalny tej Ustawy, która ma przeszło dwieście pięćdziesiąt artykułów, jest niezwykle rozbudowany, natomiast jeśli chodzi o stronę merytoryczną, np. po co jest uczelnia wyższa, to ja w tym dokumencie znalazłem jeden jedyny artykuł trzynasty, którego punkt pierwszy twierdzi, że zadaniem uczelni wyższych jest przygotowanie do pracy w zawodzie. Dopiero punkt trzeci odnosi się do prowadzenia badań naukowych, a punkt szósty, już po punkcie odnoszącym się do gromadzenia zasobów bibliotecznych, dotyczy kształcenia w celu zdobywania wiedzy. W moim przekonaniu odzwierciedla to niewłaściwą hierarchię wartości i sposób myślenia o edukacji, który doprowadził, np. w szkolnictwie powszechnym w czasach PRL-u, do utworzenia gigantycznej ilości instytucji edukacyjnych, produkujących strukturalnie bezrobotnych ludzi, tzn. techników zawodowych. Mottem mojego wystąpienia, uczyniłem słowa Oswalda Spenglera 1 : Fascynacja rozwojem maszyn musi doprowadzić w Faustowskim sposobie myślenia do upadku edukacji i metafizycznych zdolności Zachodu. Każdy znaczący przedsiębiorca zwraca uwagę na obniżanie się poziomu intelektualnego nowo przyjmowanego do pracy pokolenia. Kraje Wschodu wykorzystają [zapożyczony z Zachodu system edukacji], by: wykuć zeń broń i skierować ją w serce Faustowskiej cywilizacji. Słowa te Spengler napisał w mroku I Wojny Światowej; prawidłowo rozumiana edukacja jest jedynym narzędziem, jakie posiadamy, żeby się przeciwstawić zagrożeniom, pojawiającym się w sposób zupełnie naturalny w rozwoju każdej cywilizacji. Kilka lat temu w Tygodniku Powszechnym opublikowałem esej pt. Uniwersytet i wolność 2, w którym sformułowałem trzy podstawowe cele istnienia i działania uczelni wyższych 14 1 O. Spengler, Der Untergang des Abendlandes: Umrisse einer Morphologie der Weltgeschichte Braunmueller, Leipzig 1918, vol. I Gestalt un Wirklichkeit; vol. II Welthistorische Perspectiven Der Mensch und die Technik, Beck, Monachium 1931 [cytat w przekładzie LAT]. 2 Ł.A. Turski, Uniwersytety i wolność, Tygodnik Powszechny 2000, wrzesień.
15 Czy potrzebna nam jest Ustawa o szkolnictwie wyższym, a jeżeli tak, to po co? uniwersytetów. Są to: swoboda badań naukowych, swobodny do nich dostęp i swobodne korzystanie z ich wyników. Te trzy elementarne zasady w dużym stopniu umożliwiły powstanie naszej cywilizacji; jedynej znanej do tej pory cywilizacji, która potrafiła, jak na razie, sprostać pojawiającym się zagrożeniom. Wszystkie znane cywilizacje, w których badania naukowe i edukacja były zamknięte czy to w pałacach władców, czy w świątyniach upadły. Nie ugięły się pod najazdem wroga, tylko padły pod własną strukturalną niemożnością sprostania kryzysom, które się w nich pojawiły na skutek normalnego rozwoju. Współcześnie również mamy kryzys cywilizacyjny i kolejny już w historii kryzys uniwersytetów. Jeżeli więc jakakolwiek ustawa o szkolnictwie wyższym jest nam potrzebna, to taka, która umożliwi uniwersytetom sprostanie wymaganiom swobody badań naukowych, swobody dostępu do nich i swobody wykorzystania tych danych. Niestety, do żadnej z tych trzech podstawowych zasad dokument, który został uchwalony przez ten najgorszy w historii Trzeciej Rzeczypospolitej Sejm, nie nawiązuje. Aksjologicznie ten dokument jest więc zupełnie nieprzydatny do rozwoju uczelni wyższych, natomiast, powtarzam, być może, rozwiązuje on problemy, które w moim przekonaniu powinien rozwiązywać Kodeks Pracy i statuty autonomicznych i niezależnych szkół wyższych. Nawiązując do wystąpienia mojego przedmówcy, ja nie rozumiem, co to jest, np. standard wykładania dla mnie ustawa ta, zwana zresztą znacznie na wyrost Prawem, pełna jest takich sformułowań, które są puste W Polsce na większości uczelni pracujemy w kompletnie nieprzystających do dzisiejszej rzeczywistości strukturach i wyobrażenie, że urzędnicy w drodze rozporządzeń lub ustaw praw są w stanie stworzyć system, który będzie dopasowany do współczesnych realiów świata, jest mylne. Konieczność tych zmian nie jest zależna ani od stanu naszych macierzystych uczelni, ani od ogólnego stanu uczelni w Polsce. Kryzys uczelni widoczny jest wszędzie na świecie. Uczelnie niemieckie są w stanie głębokiego kryzysu. Nie cierpiały przez kilkadziesiąt lat na brak pieniędzy. Raczej dostały zawału z przetłuszczenia. Kryzys dotknął też uczelnie japońskie. Pewne oznaki kryzysu można zaobserwować też w USA. Tylko że w Stanach Zjednoczonych zaczęło działać, coś co ja nazywam szczepionką prowincjonalną. Zadziałał mechanizm, który jest w ogóle ignorowany w polskim piśmiennictwie naukoznawczym. W Ameryce nastąpił skokowy wzrost jakości, nie ilości, lecz jakości kształcenia w uczelniach prowincjonalnych. Wystarczy zwrócić uwagę, gdzie lądował Bobby Fosset, kiedy kończył swój lot samolotem dookoła świata. Otóż nie lądował on na lotnisku NASA, na lotnisku należącym do Harvardu, czy MIT. Wylądował na Uniwersytecie Kansas State, uczelni, która jeszcze kilka lat temu był mocno prowincjonalną uczelnią (Stan Kansas do dzisiaj w niektórych dziedzinach, np. biologii, walczy o to, żeby inteligent design był wprowadzony do nauczania, jako równoprawny konkurent teorii ewolucji Darwina), jednak obecnie jest to jedna z najlepszych amerykańskich szkół aeronautyki. Wiele uczelni prowincjonalnych w Ameryce rozwinęło się fantastycznie i można by teraz dyskutować, dlaczego tak się stało, jakie są mechanizmy tego rozwoju. Faktem jest, że ta szczepionka prowincjonalna istnieje i została opisana. Niestety, w żadnym artykule, z tych kilkuset paragrafów i artykułów naszego nowego Prawa o szkolnictwie wyższym, uchwalonego, podkreślam raz jeszcze, przez najgorszy Parlament Trzeciej Rzeczpospolitej, nie ma ani słowa na temat tego, w jaki sposób mamy naszym szkołom wyższym zaszczepić tę szczepionkę. Wracając do kwestii reform, należy zauważyć, że przede wszystkim musimy rozwijać edukację, a nie szkolenie. Istnieje istotna różnica między szkoleniem a edukacją. Nasza nowa Ustawa jest, niestety, ustawą o szkoleniu. Nie mówi także ani jednego słowa o tym, że musimy wprowadzić do edukacji podstawowy mechanizm kontrolny. Mechanizm ten przez nieszczęście nazywa się odpłatnością za studia. Otóż odpłatność za studia, powszechna odpłatność za stu- 15
16 Łukasz A. Turski 16 dia, ma niewiele wspólnego z budżetem uczelni. W minionym roku przez semestr wykładałem na uczelni amerykańskiej, kompletnie prywatnym niedużym uniwersytecie, w którym czesne wynosi ca. 40 tysięcy dolarów rocznie, plus ca. 18 tysięcy kosztuje utrzymanie studenta. 67% studentów na tej uczelni nie płaciło za naukę, korzystali ze sprawnego systemu materialnego umożliwiającego studiowanie. Systemu niemającego nic albo prawie nic wspólnego z wariantami systemów stypendialnych działających w III RP. Ustawa o szkolnictwie wyższym, jeżeli w ogóle miałaby powstać, to powinna być napisana niezwykle krótko, zawrzeć się na kilku stronach tekstu. Podstawowym zadaniem tej ustawy powinno być stworzenie struktury prawnej zabezpieczającej powszechność studiów wyższych. Powszechność, a nie bez czy odpłatność studiów. Konstytucja nasza ma w ogóle błędy, ale jednym z najważniejszych jest to, że ma w jednym miejscu zapis o powszechności, a w drugim o nieodpłatności (częściowo płatnej!) studiów wyższych. To pojęcia, które są sprzeczne ekonomicznie. Warto też zauważyć, że nowe Prawo nie jest w ogóle skorelowane z nieco mniej złą ustawą o finansowaniu badań naukowych, uchwaloną przez ten sam Sejm jeszcze silniejszą większością głosów. Jeden minister napisał jedną ustawę, a pretendujący do urzędu ministra obywatel napisał drugą, szkoda tylko, że jakoś nie byli w stanie ze sobą wymienić kilku słów i uzgodnić poglądów. W konkluzji obecna ustawa prawo nie gwarantuje spełniania pod jej rządami przez polskie uczelnie wyższe którejkolwiek z trzech zasad celów istnienia uniwersytetów, które wymieniłem. Prawdziwe i niezbędne reformy potrzebują zupełnie innych ustaw; krótkich i merytorycznych. Cebulowe ustawy to relikt PRL-u. Na koniec kilka przykładów ewidentnych błędów w obecnej ustawie prawie. Rozdział czwarty Ustawy, artykuł czterdziesty drugi zawiera zapis, że minister wyraża zgodę na nawiązywanie kontaktów naukowych za granicą. Sądziłem, że po wstąpieniu do Unii Europejskiej nasze prawodawstwo wyzwoli się z narzuconego w okresie realnego socjalizmu przedziwnego poczucia odrazy i uwielbienia, strachu i bałwochwalczej miłości do zagranicy. Myliłem się. Rozdział piąty, artykuł sto pięćdziesiąty pierwszy, stanowi pensje wszystkich pracowników uczelni. Dla mnie jest to po prostu wprowadzenie, tylnymi drzwiami, indeksacji uposażeń o ile wiem niezgodnych z ustaleniami w UE. Artykuł ten stanowi, że minimalna pensja profesora (dopiero od stycznia 2007 mamy więc czas na nowelizację tego, ala sławna ustawa 203, zapisu) będzie wynosić 391,8% tak zwanej kwoty bazowej. Człowiek, który całe życie liczy, tak jak ja, i widzi wartość 391,8%, to musi się zastanowić, po co komuś i skąd się wzięła taka dokładność. Ponieważ w dokumencie, który ponoć jest wspaniały, głęboko oczekiwany przez całe środowisko, są liczby obliczane z dokładnością do dziesiątych części procenta, to przynajmniej proszę pamiętać, że był jeden fizyk, który powiedział, że to nie ma wielkiego sensu. Jest również w tej Ustawie artykuł, który pozwala ministrowi narzucić uczelni kierunek kształcenia. Co prawda, ma dać na to pieniądze, ale na przykład może kazać uczyć na SGH ekonomii marksizmu, leninizmu. W nowym Prawie, jest jeszcze zapis o tworzeniu kierunków studiów w tym makrokierunków. Na moim wydziale Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego, kiedy staliśmy się jego częścią po fuzji prywatnej Szkoły Nauk Ścisłych z UKSW, stosowaliśmy nazwę makrokierunek. W zgodzie z decyzjami i zezwoleniami MENiS. Państwowa Komisja Akredytacyjna o mały włos nas nie rozwiązała, twierdząc, że nazwa makrokierunek jest nielegalna. Kilka miesięcy temu zakończyliśmy, trwającą wiele miesięcy procedurę biurokratyczną zajmującą czas wielu profesorów (nie mówiąc o personelu administracyjnym), zmieniającą nazwę makrokierunek. Otóż Prawo o szkolnictwie wyższym na nowo pojęcie to wprowadza.
17 Czy potrzebna nam jest Ustawa o szkolnictwie wyższym, a jeżeli tak, to po co? Mamy wszystko zmieniać da capo? Niestety, nie mam żadnej gwarancji, że za jakiś czas kolejny Minister Edukacji Narodowej, który będzie miał nową wizję, nie napisze nowej ustawy, która znowu wprowadzi nowe ustalenia lingwistyczne... To przykład nieliczenia się z tym, że na uczelniach wyższych ktoś ma jeszcze jakieś rzeczy do zrobienia np. uczenie studentów zamiast wypełniania druczków dla różnych komisji i spełnianie językowych upodobań sejmów, ministrów itp. Historia Prawa o szkolnictwie wyższym to kliniczny przykład tego, jak w Polsce tworzy się prawo. Pisze się prawo, nie mając żadnej aksjologicznej zasady, czemu to prawo ma służyć. Zapisuje się dziesiątki stron szczegółowymi rozporządzeniami, z których większość nie będzie nigdy przestrzegana. Chyba, że będzie trzeba komuś koniecznie przyłożyć, to się znajdzie na niego w tym dokumencie paragraf. Myślę, że na mnie, na przykład, za moje wystąpienie też znajdzie się w tej Ustawie paragraf. 17
18 dr Roman Sobiecki Szkoła Główna Handlowa w Warszawie Tworzenie kierunku studiów przez uczelnię Kierunek studiów w świetle prawa Zgodnie z zapisem art. 2 Ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym 1, kierunek studiów jest to wyodrębniony obszar kształcenia. Natomiast makrokierunek studiów to obszar kształcenia stanowiący połączenie kierunków studiów mających podobne standardy kształcenia; studia międzykierunkowe to studia wyższe prowadzone wspólnie na różnych kierunkach przez uprawnione jednostki organizacyjne jednej lub kilku uczelni. Szerzej kierunek studiów definiuje Rada Główna Szkolnictwa Wyższego. Stanowisko nr 41/2004 Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego z dnia 15 lipca 2004 r. dotyczące modelu kształcenia na poziomie wyższym określa kierunek studiów jako wyodrębniony obszar kształcenia posiadający własną, wyrazistą tożsamość naukową lub artystyczną. Szersze ujęcie kierunku studiów przez RGSzW w stosunku do zapisu nowej Ustawy wydaje się być w sprzeczności z tą Ustawą. Poprzez dodanie do obecnego zapisu ustawowego określeń posiadający własną, wyrazistą tożsamość naukową lub artystyczną, zawęża się rozumienie kierunku studiów. Podzielam pogląd prof. Marka Rockiego i dr. Stanisława Macioła, że struktura dyscyplinarna nauki (dziedziny nadawania stopni naukowych) może stanowić jedynie ogólną przesłankę wyodrębniania kierunków o charakterze akademickim 2. Wydaje się, że wyodrębnianie obszarów kształcenia na poziomie wyższym, magisterskim czy licencjackim powinno następować nie na podstawie kryterium dyscyplin naukowych, lecz na podstawie potrzeb rynku pracy. To rynek pracy daje sygnały dotyczące zespołu kompetencji, jakie powinni posiadać absolwenci szkół wyższych. W skład tych kompetencji mogą przecież wchodzić umiejętności interdyscyplinarne, szerokoprofilowe, natomiast wyodrębnianie dyscyplin naukowych następuje dla celów prowadzenia badań naukowych, a te w zdecydowanym zakresie są uprofilowane. Warto jednak zaznaczyć, że uprofilowanie badań wiąże się z koniecznością wchodzenia w głąb zagadnień 3, kształcenie zaś wymaga niekiedy szerokiego ujmowania zagadnień, czyli podejścia interdyscyplinarnego. Podstawowymi kryteriami wyodrębniania obszaru kształcenia, czyli kierunku studiów, powinny być: 18 1 Ustawa z dnia 27 lipca 2005r. Prawo o szkolnictwie wyższym. Jeśli w tekście powołuję się na Ustawę, bez wskazania nazwy, to chodzi o ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym. 2 M. Rocki, S. Macioł, O kierunkach studiów i standardach kształcenia, e-mentor 2004, nr 4. 3 Prowadzenie badań interdyscyplinarnych nie jest zakazane, a wręcz wskazane, choć wymaga od badacza niezwykłych umiejętności. Dlaczego więc uniemożliwiać tworzenie kierunków studiów o charakterze interdyscyplinarnym, czyli nie według kryterium dyscyplin naukowych?
19 Tworzenie kierunku studiów przez uczelnię 1. wymagania rynku pracy, 2. wewnętrzna spójność obszaru kształcenia, 3. istotne odróżnienie od innych obszarów kształcenia, 4. porównywalność z innymi obszarami co do zakresu i jakości zagadnień, 5. porównywalność z analogicznymi obszarami kształcenia wyodrębnianymi w innych krajach. Nie powinien to być sztuczny zlepek różnych, bliżej niezwiązanych ze sobą zagadnień, a nazwa kierunku powinna być ustalana na podstawie kluczowej (kluczowych) kompetencji, do nabycia której jest przygotowywany absolwent. Nazwa kierunku powinna pełnić przede wszystkim funkcję informacyjną dla kandydatów na studia, studentów i dla pracodawców, powinna być także łatwa do przetłumaczenia na język angielski. Ponadto nazwy kierunków studiów powinny być formułowane o zbliżonym stopniu ogólności, tak aby nie wystąpiła sytuacja, w której jedna nazwa kierunku może zawierać się w innej nazwie, co praktycznie oznaczałoby, że jest jej specjalnością. Uszczegółowieniem nazwy kierunku studiów, może być specjalność bądź ścieżka studiów. Dalsze uszczegółowianie nazw może powodować dezinformację o zakresie wykształcenia absolwenta. Zamiast tego, do dyplomu należy dołączać aneks, zawierający wykaz wszystkich przedmiotów, jakie studiował absolwent, wraz w wymiarem godzinowym. Taki aneks, w razie potrzeby, może stanowić ważne źródło informacji dla potencjalnego pracodawcy. W związku z rosnącymi potrzebami kształcenia interdyscyplinarnego, należy rozpatrzyć możliwość uruchomienia kierunku otwartego, którego zakres byłby kształtowany przez studenta według wskazanych przez wiodącą uczelnię kryteriów jakościowych (chodzi o to, aby w pakiecie dobranych przedmiotów były przedmioty spełniające określone wymagania jakościowe). Kierunek otwarty w pewnym sensie odpowiadałby temu, co w nowej Ustawie zostało nazwane studiami międzykierunkowymi. Zaletą proponowanej przeze mnie nazwy jest poruszanie się na tym samym szczeblu nazewnictwa. Moim zdaniem należy odejść od makrokierunków studiów i wykorzystać ten pomysł do uzupełnienia nazwy tytułu zawodowego (a ściślej powrócić do nazw stosowanych przed laty, np. magister ekonomii, magister zarządzania). Przedstawiając propozycje, kieruję się chęcią dostosowania nazewnictwa obszarów kształcenia do potrzeb rynku pracy oraz upraszczania i lepszego informowania o zakresie posiadanych kompetencji przez absolwenta wyższej uczelni. Tworzenie kierunku studiów o nazwie konwencjonalnej Studia w uczelni czytamy w art. 8 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym są prowadzone w ramach kierunku studiów; przyjęcie studenta na określony kierunek studiów następuje nie później niż po upływie pierwszego roku akademickiego. [...] Kierunek studiów może być prowadzony przez podstawową jednostkę organizacyjną uczelni albo łącznie przez kilka takich jednostek, z zastrzeżeniem art. 11 ust. 1. Dalej (ust. 3) czytamy: Uczelnia, za zgodą ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego wydaną po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej może prowadzić studia w ramach makrokierunku studiów, z zastrzeżeniem art. 11 ust. 4. Przepisy ustawy dotyczące kierunku studiów stosuje się odpowiednio do makrokierunku studiów. 19
20 Roman Sobiecki Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego, po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej, na wniosek senatu uczelni, która posiada co najmniej cztery uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora, może wyrazić zgodę na prowadzenie przez tę uczelnię studiów międzykierunkowych (w przytaczanym wcześniej nazewnictwie chodziłoby o kierunek otwarty). Nazwy kierunków studiów określa minister właściwy ds. szkolnictwa wyższego, w drodze rozporządzenia, uwzględniając: 1. nazwy kierunków studiów prowadzonych jako studia pierwszego stopnia lub pierwszego i drugiego stopnia, lub jako jednolite studia magisterskie, 2. istniejące kierunki studiów, 3. wymagania rynku pracy. Minister właściwy ds. szkolnictwa wyższego także określa: 1. standardy kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, uwzględniające kwalifikacje, jakie powinien posiadać absolwent tych studiów, 2. ramowe treści kształcenia, 3. czas trwania studiów i wymiar praktyk, 4. wymagania dla poszczególnych form studiów, 5. tryb tworzenia i warunki, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki, uwzględniając zakres treści programowych poszczególnych kierunków studiów wchodzących w skład makrokierunku lub studiów międzykierunkowych oraz dbając o jakość kształcenia 4. Inny, niż powszechnie realizowany, standard kształcenia dla danego kierunku, o którym mowa wyżej, może określić minister na wniosek Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego. Określony w ten sposób standard może być stosowany w podstawowej jednostce organizacyjnej uczelni, jeżeli posiada ona uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego oraz jeżeli kierunek studiów, dla którego ma być zastosowany inny standard, odpowiada tym uprawnieniom. Decyzję o stosowaniu takiego standardu podejmuje senat uczelni, o czym niezwłocznie powiadamia ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego 5. Tworzenie kierunku studiów o nazwie niekonwencjonalnej Przedstawiony w poprzedniej części opracowania tryb tworzenia kierunku studiów prowadzi do ustalenia przez ministra właściwego ds. szkolnictwa wyższego listy kierunków konwencjonalnych, o zasięgu powszechnym. Czy uczelnia może kształcić na kierunku innym niż ustalone przez ministra w trybie art. 9 pkt. 1 Ustawy? Odpowiedź brzmi: tak, choć tylko ta, która posiada co najmniej cztery uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora i spełnia wymagania co do liczby nauczycieli akademickich zaliczanych do minimum kadrowego Ustawa, op. cit., art Ustawa, op. cit., art.10.
Nowe prawo. szanse i zagrożenia dla szkolnictwa wyższego. pod redakcją Marka Rockiego