Source: http://prawo.vagla.pl/node/9728
Timestamp: 2020-04-05 03:37:10
Legal References Found: art. 36
 art. 36
 art. 36
 art. 39
 art. 935
 art. 29
 art. 29
 art. 31
 art. 19
 Art. 20
 art. 29
 art. 29
 art. 30
 art. 12
 art. 29
 art. 30
 art. 18
 art. 18
 art. 14
 art. 20

Document Content:
Z upływem roku, w którym obchodzimy 70. rocznicę śmierci Janusza Korczaka, jego dzieła powinny przejść do domeny publicznej | prawo | VaGla.pl Prawo i Internet
Działalność Janusza Korczaka opisana jest w Wikipedii, tam również znajduje się hasło Dzieła Janusza Korczaka.
Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 września 2011 r. w sprawie ustanowienia roku 2012 Rokiem Janusza Korczaka została opublikowana w Monitorze Polskim nr 87 z dnia 30 września 2011 r. (poz. 905). Uchwała ta brzmi:
Wierność tym poglądom potwierdził własnym życiem. Zginął w komorze gazowej niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady w Treblince wraz ze swoimi 192 wychowankami. W 2012 r. przypada siedemdziesiąta rocznica Jego śmierci.
Na stronach Instytutu Książki znajduje się dział poświęcony Korczakowi. Tu m.in. taka oto notatka na temat umów licencyjnych:
W związku z nabyciem przez Instytut Książki wyłącznych autorskich praw majątkowych do wszystkich utworów Janusza Korczaka informujemy, że od dnia 1 maja 2010 wydawanie dzieł Janusza Korczaka jest możliwe jedynie na podstawie umowy licencyjnej zawartej z Instytutem Książki. Publikacja dzieł Janusza Korczaka bez stosownej umowy stanowić będzie naruszenie autorskich praw majątkowych Instytutu Książki i powodować może wystąpienie przez Instytut Książki z roszczeniami na drodze sądowej. Egzemplarze książek wydane do dnia 1 maja 2010 bez umowy licencyjnej mogą pozostawać w obrocie wyłącznie do końca 2010 roku. Egzemplarze te powinny zostać wycofane ze sprzedaży z dniem 1 stycznia 2011 pod rygorem roszczeń odszkodowawczych.
Na liście umów licencyjnych (DOC), które zawarł Instytut Książki, można znaleźć takie, które przewidują wydanie dzieł Korczaka w roku 2012, 2013, 2015...
Na swojej stronie Instytut Książki odnotowuje uchwałę Sejmu RP: "Wniosek Rzecznika [Praw Dziecka] poparła sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu, wielu ministrów i organizacje pozarządowe. W przyszłym roku będziemy obchodzić 70. rocznicę śmierci Janusza Korczaka i 100. rocznicę założenia przez niego Domu Sierot, który mieścił się przy ulicy Krochmalnej w Warszawie". Również w nocie biograficznej Janusza Korczaka Instytut podaję datę śmierci pedagoga. Wcześniej jednak opublikowano na stronach Instytutu notatkę pt. ©Korczak. Tam można przeczytać:
Z dniem 8 stycznia 2010 roku, na mocy umowy ze Skarbem Państwa, Instytut Książki nabył wyłączne autorskie prawa majątkowe do wszystkich utworów Janusza Korczaka.
W notatce zaś pt. Instytut Książki dysponentem praw do książek Janusza Korczaka czytamy:
Zgodnie z art. 36 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych prawa te wygasną z upływem siedemdziesięciu lat od śmierci twórcy; wyrokiem sądu bieg terminu rozpoczął się z dniem 9 maja 1946 roku.
List Koalicji Otwartej Edukacji do Instytutu Książki w sprawie dzieł Korczaka można przeczytać na stronach KOED-u. W liście tym Koalicja poprosiła Instytut Książki o podanie daty wygaśnięcia autorskich praw majątkowych do dzieł Janusza Korczaka i tym samym ich przejścia do Domeny Publicznej, o podanie przepisów jakim posługuje się Instytut Książki by opóźnić przejście dzieł do Domeny Publicznej oraz uzasadnienie obecnej sytuacji. W tekście Czy dzieła Korczaka trafią do domeny publicznej czytamy:
Grzegorz Gauden podkreśla, że Instytut Książki będzie się starał prowadzić wobec dzieł Janusza Korczaka politykę jak najbardziej elastyczną; nie jest intencją Instytutu blokowanie lub ograniczanie dostępu do nich. "Trzeba jednak pamiętać, że w stosunku do niektórych dzieł Korczaka podpisaliśmy już umowy wydawnicze, w kraju i za granicą, tylko dzięki temu mogły ukazać się nowe wydania i tłumaczenia. Musimy więc ustalić, na ile te umowy są dla nas wiążące i czy nie ograniczają one prawa do upublicznienia dzieł Korczaka w domenie publicznej. Jeżeli okaże się, że umowy z wydawcami pozwalają na +uwolnienie+ Korczaka w przyszłym roku, to jesteśmy na to otwarci. Przed podjęciem takiej decyzji musimy się jednak naradzić się z prawnikami, aby nie narazić się na procesy i ewentualne płacenie odszkodowań".
Kiedy zatem zmarł Janusz Korczak i która z dat (rocznych - bo te są istotne dla oceny sytuacji prawno-autorskiej) jest ważniejsza dla przejścia praw do jego dzieł do domeny publicznej?
Tego właśnie dotyczy Interpelacja nr 3389 w sprawie daty wygaśnięcia autorskich praw majątkowych do dzieł Janusza Korczaka i tym samym ich przejścia do domeny publicznej, którą do Ministra Skarbu Państwa oraz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego złożyła posłanka Anna Grodzka. Czytamy tam:
Zgodnie z art. 36 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83, z późn. zm.) 1 stycznia 2013 r. powinno nastąpić przejście do domeny publicznej „Kajtusia Czarodzieja”, „Króla Maciusia Pierwszego” oraz innych dzieł Janusza Korczaka.
W 2010 r. Instytut Książki nabył od Skarbu Państwa wyłączne autorskie prawa majątkowe do wszystkich utworów Korczaka i zgodnie z obowiązującym prawem może być ich jedynym dysponentem w okresie 70 lat od śmierci twórcy, który zmarł w sierpniu 1942 r. Tymczasem Instytut Książki utrzymuje, że okres obowiązywania ochrony prawnoautorskiej rozpoczyna się 9 maja 1946 r.
W związku z powyższym uprzejmie proszę o podanie odpowiedzi na pytanie: Jaka jest data wygaśnięcia autorskich praw majątkowych do dzieł Janusza Korczaka i tym samym ich przejścia do domeny publicznej?
Ktoś musiał się pomylić: albo sąd w Lublinie, na który powołuje się Instytut Książki, albo Sejm RP w swojej uchwale, ustanawiając rok 2012 rokiem Janusza Korczaka w 70. rocznicę jego śmierci. Niezależnie od tego, kto się "pomylił" ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych stwierdza w art. 36:
A potem, w art. 39 ustawy:
Nie bez powodu pytaliśmy kiedyś o to, jakimi prawami dysponuje Skarb Państwa (por. O dziedziczeniu praw autorskich przez Skarb Państwa - tu cytowana jest odpowiedź, jaką uzyskał Jarosław Lipszyc od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Dowiedzieliśmy się wówczas, że:
Z uwagi na niewielką liczbę przypadków nabycia przez Skarb Państwa autorskich praw majątkowych na mocy art. 935 § 3 Kodeksu cywilnego, nie wprowadzono żadnego rejestru praw na dobrach niematerialnych, które przejął Skarb Państwa.
« Gdybym był wpływowy - jeździłbym limuzyną | Sielankowo o jednolitym systemie patentowym (proszę wybaczyć, że znów tytuł nie jest krzykliwy) »
Jedyny sposób jaki
Pn, 2012-04-02 23:39 by Alwer (niezweryfikowany)
Jedyny sposób jaki tłumaczyłby rok 1946, to że Instytut podpiera się Ustawą - Przepisy wprowadzające kodeks cywilny, dokładnie Rozdziałem III. Termin liczony według art. XXIX (lub XXXI), - który jak wynika z notki potwierdził(?) działanie sądu w Lublinie z 1951 - faktycznie wypada na rok 1946. Tak wiec "cywilna śmierć" Korczaka ustalona była by właśnie na ten rok.
Wt, 2012-04-03 14:10 by incognitus (niezweryfikowany)
Równie dobrze sąd w swojej mądrości mógł stwierdzić, że Korczak podobnie jak Elvis jest wiecznie żywy i jego dzieła nigdy nie przejdą do domeny publicznej.
Korczak nawet na podstawie art. 29 -31 kc w zw. z XXIX/XXXI pwkc
Wt, 2012-04-03 12:45 by Marcin_M. (niezweryfikowany)
Korczak nawet na podstawie art. 29 -31 kc w zw. z XXIX/XXXI pwkc nie mógł "umrzeć cywilnie" w 1946 r. Nie mam wprawdzie pod ręką komentarza do pwkc, ale wydaje się, że nie ma powodu odchodzić od wykładni językowej. Zakładam także, że do uznania J. Korczaka za zmarłego stosuje się przepisy obowiązujące obecnie. Art. XXXIII pwkc stanowi wprawdzie, że "§ 2. Jednakże chwilę domniemanej śmierci zaginionych przed dniem 1 października 1950 r. oznacza się według przepisów prawa osobowego (dekret z dnia 29 sierpnia 1945 r. - Dz. U. Nr 40, poz. 223).", ale jestem wyjątkowo leniwy i do dekretu zaglądam raczej posiłkowo, a wygląda na to, że pwkc odnośne przepisy dekretu Prawo osobowe z 1945 r. po prostu inkorporowało. Zwracam także z góry uwagę na pojęcie "zaginionego", jest IMHO dosyć istotne.
I. Tako rzecze art. XXIX PWKC: "Kto zaginął będąc w czasie wojny lub działań wojennych pozbawiony wolności przez władze obcego państwa i osadzony w miejscu, gdzie jego życiu groziło szczególne niebezpieczeństwo, może być uznany za zmarłego po upływie roku licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wojna lub działania wojenne zostały zakończone." (?) A zatem MOŻE być "uznany za zmarłego". I tu dwie kwestie.
1. Jaki skutek ma uznanie? Uznanie nie przesądza o fakcie, a jedynie ustanawia domniemanie: w myśl art. 31 § 1 kc "domniemywa się, że zaginiony zmarł w chwili oznaczonej w orzeczeniu o uznaniu za zmarłego." Jest to domniemanie jak najbardziej wzruszalne. Zdarzają się przecież sytuacje, że osoby uznane za zmarłe odnajdują się żywe, i przecież się ich w imię porządku w papierach nie zabija. (Chociaż lektura art. 19 dekretu Prawo osobowe może prowadzić do wniosków przeciwnych: uznanie za zmarłego w myśl dekretu powoduje skutki rzeczywistej śmierci, co za stalinizmu być może wykładano bardzo literalnie...) Art. 20 § 1 dekretu jasno stanowi, że "domniemanie śmierci, wynikające z uznania za zmarłego, nie wyłącza dowodu, że śmierć nastąpiła w innej chwili".
2. Uznany być przy tym może, ale nie musi. A dlaczego nie musi? Bo mogą być znane takie okoliczności śmierci, które jednoznacznie wskazują na inny przedział czasowy. Zamiarem ustawodawcy nie było przecież utrzymywanie zmarłego latami w stanie "życia cywilnego" już po faktycznej jego śmierci. Przepis art. XXIX (a raczej jego odpowiednik w dekrecie) służył do ustalania prawnych skutków zaginięcia ludzi, których ostatnio widziano np. na łapance, a o konkretnych okolicznościach śmierci nie wiadomo nic.
Czy zatem orzeczenie, o którym mowa w: "W 1951 roku sąd w Lublinie postanowił ponoć, że jeżeli nie da się ustalić dokładnej daty śmierci danej osoby podczas wojny, to uznaje się ją za zmarłą w rok po zakończeniu wojny." a/ zapadło w sprawie J. Korczaka osobiście, czy może jednak b/ jest to pierwsze lepsze orzeczenie z Lexa dla ilustracji stypizowanego stanu faktycznego? Jeśli b/, to można wykazać, dlaczego nie sposób się na nie powoływać, a jeśli a/, to w świetle znanych okoliczności można - i trzeba - je podważyć.
II. W każdym razie: orzeczenie o uznaniu za zmarłego ustanawia co najwyżej domniemanie. Cechą takiego domniemania jest przy tym to, że musi być prawdopodobne: o ile można zatem wykazać, że J. Korczak zmarł piątego albo szóstego sierpnia 1942, albo w ogóle w sierpniu 1942, to nie można uznać, że "cywilnie" zmarł w 1945, 1946, 1410 czy 2001.
III. O tym, że "uznanie za zmarłego nie może nastąpić przed upływem roku licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wojna lub działania wojenne zostały zakończone", czyli że J. Korczak mógłby zostać uznany za zmarłego najwcześniej w dn. 01.01.1947, mógłby przesądzać art. XXXI pwkc. Jednak co do zastosowania art. XXXI pwkc:
1. "Jeżeli koniec terminów przewidzianych w art. 29 lub 30 kodeksu cywilnego [ogólne zasady uznania zaginionego za zmarłego] przypada na okres wojny lub działań wojennych..."
Terminy z art. 29 i art. 30 KC to terminy liczone od zdarzenia (khem...) pozwalającego na uznanie zaginionego za zmarłego:
· termin 10, względnie 5 lat od końca roku, kiedy zaginiony dał ostatni znak życia,
· termin 6 m-cy od katastrofy w podróży albo innego szczególnego zdarzenia (+ modyfikacje),
· termin roku od dnia ustania bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia.
- Jak dla mnie zastosowanie art. XXXI pwkc już w tym momencie jest wyłączone. J. Korczak nie zaginął. Dobrze wiadomo, gdzie był i co się z nim stało. Takie stanowisko potwierdzają przepisy dekretu Prawo osobowe: art. 12 § 2, "nie uważa się za zaginioną osoby, której śmierć mimo niesporządzenia aktu zejścia jest niewątpliwa." Dnia 06.08.1942 śmierć J. Korczaka była niewątpliwa, tak? A jeśli nie wtedy, to 07.08., tak? A jeśli nie wtedy, to... Itd. Ale OK, mam swoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam. Hilfsgutachten: Przyjmując, że sąd w Lublinie orzekał o śmierci J. Korczaka, i że orzekał na podstawie przepisów na tyle zbliżonych do obecnych, że można posiłkować się pwkc i kc, i że uznał wzmiankę lub odpowiednik wzmianki o "terminach z art. 29 i art. 30 kc" za odesłanie do zasady ogólnej, a nie konkretnych przepisów, względnie że uznał, że J. Korczak "zaginął", to...
2. "...uznanie za zmarłego nie może nastąpić przed upływem roku licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wojna lub działania wojenne zostały zakończone, chyba że według okoliczności nie mogły mieć one wpływu na wiadomości o życiu zaginionego." Zakończenie wojny lub działań wojennych nie mogły mieć wpływu na wiadomości o życiu J. Korczaka, bo według okoliczności w dn. 09.05.1945 (to data legalna, nie historyczna - więc w spory 08.05/09.05 nie ma co się wdawać) i tak już nie żył. Odpowiednik art. XXXI pwkc w dekrecie stwierdza przy tym, że w zw. z "wiadomościami o życiu" chodzi o trudności komunikacyjne: wiadomości mogło nie być, ale ktoś mógł przecież żyć, tyle że gdzieś na drugim końcu świata. Ergo voila, over & out, art. XXXI pwkc wyłączył się sam.
IV. Jaki wobec tego przepis będzie rozstrzygał o dacie śmierci J. Korczaka miarodajnej dla ustalenia wygaśnięcia ochrony autorskich praw majątkowych do jego utworów?
1. Ano: (choć spokoju nie daje mi nieszczęsny "zaginiony") - art. 18 i nast. dekretu Prawo osobowe z 1945, a konkretniej art. 18 § 2: "za chwilę śmierci uważa się chwilę, która według okoliczności jest najbardziej prawdopodobna" w zw. z § 4: "jeśli czas śmierci został ustalony tylko datą dnia, wówczas koniec tego dnia uważa się za chwilę śmierci." Moim zdaniem w świetle powyższego nie można interpretować § 4 inaczej niż "jeśli czas śmierci został ustalony tylko datą dwóch dni, wówczas koniec tych dwóch dni uważa się za chwilę śmierci"...
2. Problemy może rodzić § 3 cytowanego przepisu: "jeśli takiej chwili ustalić nie można" - choć czy niejasność typu "wtorek czy środa" jest taką niemożnością? - to "przyjmuje się, że zaginiony zmarł w ostatnim dniu terminu, po upływie którego może nastąpić uznanie za zmarłego." Miarodajny będzie art. 14 § 2 dekretu, będący odpowiednikiem art. XXIX pwkc. Okresem, po upływie którego może nastąpić uznanie za zmarłego, jest rok liczony od końca roku kalendarzowego, w którym działania wojenne zostały zakończone, czyli rok od 31.12.1945, czyli 31.12.1946. Jednak i tak wracamy do art. 20 § 1 dekretu, który stanowi, że "domniemanie śmierci, wynikające z uznania za zmarłego, nie wyłącza dowodu, że śmierć nastąpiła w innej chwili".
Jeśli wiemy, że J. Korczak zmarł w 1942, to zmarł w 1942.
Instytut książki powołuje
Wt, 2012-04-03 13:28 by Marcin Nowak (niezweryfikowany)
Instytut książki powołuje się na art. XXVIII–XXXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny ( Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 94 , z późn. zm.).
A wszystko przez imo złe
Cz, 2012-04-12 15:01 by BoBsoN
A wszystko przez imo złe prawo, które stwarza sztucznie problemy. Dlaczego niby to skarb państwa, a nie społeczeństwo ma zyskiwać prawa do dzieł danego autora, jeśli umrze on bez spadkobierców? Takie dzieła powinny z automatu przechodzić natychmiast do domeny publicznej.
Pomijając dyskusję oczywiście o sensowności ochrony na podstawie prawa autorskiego po śmierci autora - swoistym Zombieland.