Source: http://www.eioba.pl/a/4tbr/demokracja-to-bestia-z-apokalipsy
Timestamp: 2019-04-23 08:02:38
Legal References Found: art. 131
 art. 131
 art. 131
 art. 131
 art. 28
 art. 131
 art. 7

Document Content:
Demokracja to bestia z apokalipsy | eioba.pl
Demokracja to bestia z apokalipsy
Bez kontroli, zawłaszczonych mediów, stała się brzytwą w rękach małpy rządzącej Polską. Media nie kontrolują, tylko są kontrolowane.
Wyświetlenia: 456 Zamieszczono 22/05/2015
<script src="http://www.eioba.pl/embed/articleID:224631/width:600/height:500" type="text/javascript"></script><noscript><a href="http://www.eioba.pl/a/4tbr/demokracja-to-bestia-z-apokalipsy">Demokracja to bestia z apokalipsy</a></noscript>
Obnażyła to debata w tefałenie. Stokrotka przygotowywała grunt pod okrzyknięcie wybranego demokratycznie przez Naród Prezydenta chorym psychicznie fanatycznym katolem, chcącym państwa wyznaniowego. Sejm wypichcił odpowiednią ustawę.
Przejściowe zawieszenie prezydenta!
Konstytucja w art. 131 ust. 1 stwierdza, że: „Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu.
W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej”.
Czyli, mimo braku jasnego przepisu konstytucyjnego precyzującego okoliczności przejściowego „zawieszenia” Prezydenta RP w jego urzędowaniu, projekt ustawy o TK (tj. aktu niższego rzędu), nawet nie doprecyzowuje tych przyczyn, ale gorzej, przekazuje to do dyskrecjonalnej, samodzielnej decyzji aktualnego Marszałka Sejmu. Zezwala, by to on sam te powody, na użytek swego doraźnego wniosku do TK, sprecyzował i wskazał jako powód „zawieszenia” prezydenta.
Marszałek Sejmu uzyska tym samym bardzo poważną kompetencję, która, wykorzystywana dowolnie, może mieć bardzo różne skutki polityczno-prawne. Ewentualna kontrola tych okoliczności przez TK pozbawiona byłaby tzw. wzorca konstytucyjnego, tj. konstytucyjnego punktu odniesienia, przy badaniu legalności stanu wskazanego przez marszałka Sejmu jako „przeszkoda”, i to „przeszkoda przejściowa”, wystarczająca do czasowego „zawieszenia” prezydenta w jego funkcjach.
Przyczyny te, powody – winna – jak wspomniałam – choćby w kierunkowy sposób – wskazać np. w art. 131 sama Konstytucja, by uniknąć ew. nadużyć i dowolności wobec urzędującego prezydenta ze strony nie zawsze życzliwej mu parlamentarnej większości. Dopiero więc po konstytucyjnym, materialnym doprecyzowaniu w art. 131 Konstytucji powodów „przejściowego” zawieszenia Prezydenta RP w sprawowaniu jego urzędu, postępowanie przed TK mogłoby się toczyć zgodnie z Konstytucją, gdyż marszałek Sejmu nie miałby już swobody w wyborze decyzji przy podejmowaniu działań wobec prezydenta. Marszałek Sejmu byłby związany przyczynami wskazanymi konstytucyjnie.
Obowiązująca ciągle ustawa o TK nie zawiera odrębnych postanowień dotyczących procedury, o której mówi art. 131 Konstytucji. Jedynie w art. 28 wymienia, kto byłby ew. uczestnikiem postępowania w takiej sprawie. Zaś projekt ustawy o TK, tworząc nowy rozbudowany rozdział o procedurze dotyczącej art. 131 ust. 1 Konstytucji, dokonuje bardzo subtelnego, niewidocznego na pierwszy rzut oka, materialnego naruszenia Konstytucji.
Projekt bowiem bezpodstawnie zezwala, milcząco uznaje pozakonstytucyjną kompetencję marszałka Sejmu do samodzielnego określenia, decydowania, „co” stanowi przejściową przeszkodę w sprawowaniu urzędu Prezydenta RP, mimo milczenia Konstytucji w tej sprawie. Tu trzeba przypomnieć podstawową zasadę ustroju RP wyrażoną w art. 7 Konstytucji, iż: „Organy władzy publicznej działają [tylko – przyp. K.P.] na podstawie i w granicach prawa”.
Ta tzw. zasada legalizmu działania władz publicznych oznacza, że żaden organ władzy publicznej nie może wykonywać żadnych kompetencji, które nie zostały mu wyraźnie przypisane w Konstytucji lub ustawach. W stosunkach publicznych nie działa wolnościowa zasada, że „co nie jest zabronione, jest dozwolone”. Organy władzy mogą podejmować działania WYŁĄCZNIE „na podstawie i granicach prawa”. W omawianej sytuacji marszałek Sejmu nie ma dla wniosku do TK w sprawie „zawieszenia” prezydenta materialnej podstawy prawnej w Konstytucji, która takie powody wskazywałaby.
Bez takiej podstawy wniosek marszałka Sejmu do TK będzie nadużyciem Konstytucji. Projekt ustawy o TK przekazuje więc bezprawnie marszałkowi Sejmu prawo decydowania, co stanowi „przejściową” przeszkodę w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta RP. Nadto TK będzie rozpatrywał wniosek marszałka Sejmu z wyłączeniem jawności. W pierwszej wersji projekt nie przewidywał uczestnictwa w tym postępowaniu żadnego przedstawiciela Prezydenta RP, np. kogoś z jego bliskich.
Dopiero po moim proteście dopisano jako reprezentanta interesów prezydenta w tym postępowaniu szefa Kancelarii Prezydenta RP, który –jak się zdaje – w takiej sprawie wcale nie musi być odpowiednim reprezentantem rzeczywistych interesów prezydenta, np. chorego lub w inny sposób niedysponowanej głowy państwa.
Nieobecność przedstawiciela Prezydenta RP na rozprawie nie wstrzyma rozpatrzenia wniosku marszałka Sejmu. Po rozpatrzeniu wniosku marszałka Sejmu TK wyda „postanowienie o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz o powierzeniu Marszałkowi Sejmu, nie dłużej niż na 3 miesiące, tymczasowego wykonywania obowiązków Prezydenta RP”, z możliwością przedłużenia tego czasu na kolejne 3 miesiące, jeśli przeszkody te nie ustaną.
Po uchwaleniu tej ustawy i po ewentualnym wyborze Andrzeja Dudy na prezydenta może więc teoretycznie zdarzyć się sytuacja, że marszałek Sejmu złoży do TK wniosek o stwierdzenie „czasowej niemożności sprawowania urzędu Prezydenta RP” przez Andrzeja Dudę, uzasadniając to (bo tak mu akurat przyjdzie na myśl) np. chorobą psychiczną prezydenta, przejawiającą się np. w jego działaniach na arenie międzynarodowej i realizowaniu interesów Polski odmiennie od linii realizowanej przez dotychczasowy układ władzy.
Choćby w sprawach klimatycznych, energetycznych lub też w działaniach prezydenta w obronie „frankowiczów” przed bankami itp. Takie działanie (zamach?) marszałka Sejmu nie jest w świetle nowej, szykowanej przez obecny układ władzy ustawy o TK całkowicie wykluczone. II czytanie projektu nowej ustawy o TK zaplanowano w Sejmie już na wtorek, 26 maja, ok. godziny 11.00. ALARMUJĘ!
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137389,przejsciowe-zawieszenie-prezydenta.html
Demokracja to bestia z apokalipsy w Polsce 2015.Autorka tekstu ma rację.Ta pułapka prawna przeciw Prezydentowi jest bardzo dobrze przygotowana.Makabra.Marszałek Sejmu Radosław Sikorski wraz z wicemarszałkami: Wandą Nowicką, Eugeniuszem Grzeszczakiem i Jerzym Wenderlichem to mili ,sympatyczni mieszkańcy Polski,związani z przeszłością i z systemem.Dla nich los mieszkańców Polski nie ma znaczenia.Prof. Krystyna Pawłowicz ma rację,pomimo ,że nie popieram PiS.