Source: http://forum.szybowce.com/sprawy-aeroklubowe/jak-pan-bog-chce-kogos-pokarac/
Timestamp: 2019-06-26 09:48:21
Legal References Found: art. 1
 art. 48
 art. 26
 art. 82
 art. 8
 art. 82
 art. 26
 art. 6
 art. 31

Document Content:
Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać ......
Autor Wątek: Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać ...... (Przeczytany 5163 razy)
« dnia: Październik 01, 2013, 17:08 »
Tadeusz Górski Oława 01.10.2013.r.
Były ( ) członek zlikwidowanego stowarzyszenia
KRS 0000122672
Sygn. akt WA XIII NsRejKRS 16104/13/148
Pismo wnioskodawcy na wezwanie Sądu z dn.25.09.2013.r.
1.Wnoszę o dopuszczenie mnie do udziału w postępowaniu Sygn. akt WA XIII NsRejKRS 16104/13/148 w charakterze uczestnika, ponieważ zapewne w tym postępowaniu zostanie rozstrzygnięta sprawa mojego prawa członkostwa w stowarzyszeniu AP.
2.Wnoszę o ujawnienie mi, jakie konkretnie postępowanie prowadzi Sąd pod sygn. akt WA XIII NsRejKRS 16104/13/148, ponieważ jedynie z wezwania Sądu mogę się domyślać, iż postępowanie to dotyczy wpisu Aeroklubu Polskiego w KRS.
3.Wnoszę o doręczenie mi odpisu wniosku, który zainicjował postępowanie w sprawie sygn. akt WA XIII NsRejKRS 16104/13/148.
4.Wnoszę o stwierdzenie nieskuteczności XXXIII Walnego Nadzwyczajnego Zgromadzenia delegatów Aeroklubu Polskiego z dn. 28.09.2013.r., widniejącego w KRS jako związek osób prawnych, jako zgromadzenia delegatów wybranych i wydelegowanych przez osoby fizyczne - członków zlikwidowanego najpóźniej z dniem 16.09.2013.r. stowarzyszenia (data publikacji w Monitorze informacji o wykreśleniu w KRS wpisu „stowarzyszenie”).
5.Wnoszę o wyjaśnienie, czy stowarzyszenie osób fizycznych Aeroklub Polski istnieje nadal, czy też już zostało zlikwidowane, a jeśli zostało zlikwidowane, to z jaką datą.
6.Wnoszę o wyjaśnienie, czy związek osób prawnych Aeroklub Polski -polski związek sportów lotniczych już istnieje, skoro Minister nie zaakceptował statutu tego podmiotu.
7.Wnoszę o wyjaśnienie, czy ja nadal jestem członkiem stowarzyszenia osób fizycznych Aeroklub Polski, czy też już utraciłem członkostwo w tym stowarzyszeniu z powodu jego likwidacji, a jeśli tak, to z jaką datą.
1.Polski Związek Sportów Lotniczych musi być otwarty na udział w tym związku osób prawnych wszystkich chętnych klubów sportowych w zakresie sportów lotniczych. Taki związek osób prawnych nie może narzucać statutu klubom sportowym w nim zrzeszonym - co najwyżej może żądać wprowadzenia do statutu klubu-kandydata odpowiednich regulacji.
2.Wpisanie przez Sąd do KRS zapisu utworzeniu Polskiego związku Sportów Lotniczych na bazie stowarzyszenia Aeroklub Polski jest wadliwe, bowiem automatyczne wykluczyło z udziału w tym Związku inne kluby sportowe, poza mającymi dopiero powstać niezależnymi aeroklubami regionalnymi. W istocie więc zgłoszony przez AP Statut wykluczył z udziału w Polskim Związku Sportów Lotniczych istniejące kluby sportowe, zastrzegając w tym zakresie wyłączność dla klubów sportowych jeszcze nie istniejących.
3.Zaistniała nieusuwalna sprzeczność, co do okoliczności istnienia stowarzyszenia Aeroklub Polski na dzień 28.09.2013.r.
Na ten dzień w KRS takie stowarzyszenie nie istnieje, nie istnieją członkowie takiego stowarzyszenia, nie istnieją delegaci takiego nieistniejącego stowarzyszenia, a więc nie jest możliwe przeprowadzenie ważnego Walnego Zgromadzenia nieistniejących delegatów takiego nieistniejącego stowarzyszenia.
Jednocześnie to nieistniejące stowarzyszenie nadal przyjmuje na nowych członków osoby fizyczne we wrześniu tego roku (aby uzyskać prawo do wybrania drugiego delegata), ci nowi członkowie Aeroklubu Polskiego na Walnym Zgromadzeniu Aeroklubu Opolskiego w dniu 21.09.2013.r. wybierają nowego delegata na Walne AP w osobie Pana .................... i ten delegat osób fizycznych głosuje na Walnym Zgromadzeniu Aeroklubu Polskiego w dniu 28.09.2013.r., a więc na Walnym Zgromadzeniu Związku Nieistniejących Osób Prawnych.
4.Jeśli ja utraciłem prawa członka stowarzyszenia Aeroklub Polski, a tak wynika z zapisu w KRS z dn.16.09.2013.r., to wybrani przeze mnie delegaci utracili mandat do reprezentowania mnie na Walnym Zgromadzeniu Delegatów tego stowarzyszenia.
W mojej ocenie obecny stan niezgodny z prawem, a więc wypełnianie przez AP funkcji stowarzyszenia osób fizycznych i jednocześnie funkcji związku sportowego - związku osób prawnych, należy usunąć poprzez wydzielenie z AP dwóch podmiotów
- stowarzyszenia zachowującego swój majątek do korzystania przez członków stowarzyszenia oraz
- związku sportowego otwartego na udział wszystkich klubów sportowych, działających na podstawie własnych statutów.
Stowarzyszenie AP ma prawo zachować swój olbrzymi majątek (lotniska, sprzęt, budynki, dwie szkoły szybowcowe, GOBLL) na wyłączne potrzeby realizacji celów statutowych przez członków tego stowarzyszenia, a przy tym polski związek sportów lotniczych musi być związkiem otwartym, z równymi prawami dla wszystkich zainteresowanych uczestnictwem w nim klubów sportowych.
Odp: Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać ......
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 02, 2013, 11:00 »
>Tadeusz Górski Oława 01.10.2013.r.
>Były ( ) członek zlikwidowanego stowarzyszenia
>Aeroklub Polski
Panie Tadku z całym szacunkiem, ale zgodnie z prawem stowarzyszeniowym nigdy Aeroklub Polski nie był stowarzyszeniem, a Pan w takim razie członkiem tegoż stowarzyszenia. Aby powstało stowarzyszenie osób fizycznych nawet w czasach komuny prawo wymagało aby co najmniej 15 osób się zebrało i powołało stowarzyszenie i uchwaliło statut, oraz dokonało skutecznej rejestracji stowarzyszenia. Aby więc twierdzić, że jest Pan członkiem stowarzyszenia Aeroklub Polski proszę więc przedstawić dokumenty, że faktycznie takie stowarzyszenie powstało, czyli listę obecności co najmniej 15 osób założycieli, uchwałę o powołaniu stowarzyszenia i przyjęciu statutu i dokument, że takie stowarzyszenie zostało zarejestrowane.
Z badań Prokuratorii Skarbu Państwa wynika, że władze komunistyczne powołały Aeroklub Polski w 1963 r. od razu jako stowarzyszenie wyższej użyteczności nadając mu odgórnie statut. A członków do APRL przegoniono z jednostki funkcyjnej innego stowarzyszenia wyższej użyteczności, (które zresztą też miało niezgodne z prawem powołanie).
http://bip.prokuratoria.gov.pl/download/Z2Z4L2JpcHByb2t1cmF0b3JpYS9wbC9kZWZhdWx0X29waXN5LzIyODkvNDYvMQ/2011.10.11_ins_1546_10_sr_poznan_nowe_miasto_wilda.pdf
„Powyższe wynika wyraźnie z zapisów statutu stowarzyszenia Aeroklub Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, które to stowarzyszenie zostało powołane jako samodzielna jednostka organizacyjna dopiero w 1963 r. Nie ulega wątpliwości, że w okresie powojennym Aeroklub działał w strukturach innych podmiotów i to najpierw przy Lidze Lotniczej, następnie przy Lidze Przyjaciół Żołnierza, przekształconej ostatecznie w Ligę Obrony Kraju. Aeroklub działał do 1963 jako funkcyjna jednostka wymienionych podmiotów. Świadczy o tym niezbicie choćby pismo z dnia 6 listopada 1956r (k. 208 akt I Ns 2444/9), sformułowane na fali tzw. „odwilży” po przejęciu władzy przez Władysława Gomułkę, w który piloci wskazują, że „dotychczasowa struktura organizacyjna Ligi nie gwarantuje należytego rozwoju lotnictwa sportowego.”
Władze komunistyczne nie obchodziło wtedy przestrzeganie prawa stowarzyszeniowego które wymagało do nadania statusu stowarzyszenia wyższej użyteczności wcześniejszego istnienia takiej organizacji jako stowarzyszenia.
Przed wojną istniało wiele związków stowarzyszeń jak Aeroklub Rzeczypospolitej Polskiej, jak Polski Związek Towarzystw Wędkarskich itd. Jednak struktura oddolna związku osób prawnych władzom komunistycznym nie odpowiadała, dlatego dokonano bezprawnej brutalnej likwidacji takiej formy organizacyjnej wraz z ich majątkami, i nie przejmując się legalnością prawną utworzono formy udające stowarzyszenia osób fizycznych. IPN prowadzi śledztwo w tej sprawie, jako dokonania przestępstwa na narodzie polskim poprzez bezprawne dokonanie takiego „przekształcenia” związków w „stowarzyszenia”, co ma konsekwencje prawnie i majątkowe tyczące się wielu organizacji do dziś.
Moim zdaniem ustawa o sporcie ocaliła byt prawny AP, bo AP stało się związkiem osób prawnych powołanym na mocy ustawy, ponieważ groziło mu likwidacja z powodu niezgodnego z prawem powstania jako stowarzyszenie. Wystarczyło, aby ktoś do Sądu KRS wniósł o okazanie dokumentów założycielskich co najmniej 15 osób o powołaniu Aeroklubu Polskiego, a AP było by ugotowane. Ciekaw jestem jaki los spotka inne organizacje jak PZW, czy LOK które się upierają, że są stowarzyszeniami itd.., a faktycznie nigdy nie powstały jako stowarzyszenia zgodnie z prawem stowarzyszeniowym i nie mają podstawy prawnej do swojego istnienia.
Artykule o historii wędkarstwa w Polsce :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_w%C4%99dkarstwa
„Już we wrześniu 1949 r. decyzją władz Związek Sportowych Towarzystw Wędkarskich został zawieszony a majątek przejęty przez kuratorów. Powołano 12-osobową Główną Radę Wędkarską, w której tylko 3 osoby wywodziły się z byłego ZSTW, pozostałe wyznaczyły instytucje państwowe: 3 ministerstwa, Związek Samopomocy Chłopskiej, Centrala Rybna, Instytut Badawczy Leśnictwa, "Prasa" i dla okrasy Zakład Ichtiobiologii SGGW. Wymieniam te instytucje celowo dla ilustracji metod, za pomocą których władze "reformowały" wędkarstwo.
Aby nie rozwodzić się nad faktami, które miały pozorować "przekształcenie" ZSTW w nową organizację wędkarską ściśle nadzorowaną przez władze odnotować należy, że został zwołany przez kuratora Nadzwyczajny Walny Zjazd Delegatów ZSTW i w jego trakcie postanowiono powołać Polski Związek Wędkarski, który przejął majątek towarzystw, przemianowanych na Koła Wędkarskie. A ponieważ osobowość prawną posiadał wg nowego statutu tylko Zarząd Główny PZW, dotychczasowi właściciele tego majątku, którzy tworzyli go olbrzymim społecznym wysiłkiem nie mogli nim dysponować według własnego uznania. Przykładem było anulowanie uchwały likwidującego się towarzystwa wędkarskiego, które swoje schronisko wędkarskie w Łopusznej postanowiło przekazać nie PZW lecz Uniwersytetowi Jagiellońskiemu.”
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 02, 2013, 13:31 »
Z całym szacunkiem, ale Kolega myli ewentualne roszczenia (być może zasadne) ze stanem prawnym wynikającym w wiążących dokumentów i rejestrów urzędowych.
Do dnia 16.09.2013.r. AP wpisany był w KRS jako stowarzyszenie, miał zarejestrowany w KRS Statut i miał tajną listę członków tego stowarzyszenia - ok 5000 osób, przez swych delegatów potwierdzających wielokrotnie wolę działania w tym stowarzyszeniu.
Zgodnie ze stanem prawnym wynikającym w wiążących dokumentów i rejestrów urzędowych stowarzyszenie AP istniało i ja byłem (jestem?) członkiem tego stowarzyszenia.
Ten ustalony stan prawny można formalnie wzruszyć odpowiednim rozstrzygnięciem sądu (co uczyniono), a rozstrzygnięcia sądów wszyscy zobowiązani jesteśmy szanować.
Można też uznać, iż uchwała podjęta przez członków AP (delegatów wybranych przez członków AP) o zmianie statutu i nazwy na AP była w istocie deklaracją o założeniu nowego stowarzyszenia, gdyby rzeczywiście wcześniej to stowarzyszenie niezupełnie nie istniało w sensie formalnym. Majątek stowarzyszenia AP jest majątkiem stowarzyszenia AP choćby z racji zasiedzenia - wątpliwe jest dowodzenie, iż nieruchomości AP nadal są własnością przedwojennych właścicieli, np że lotnisko EPOP pozostaje własnością Luftwafe. Oczywiście takie roszczenia można zgłaszać w sądzie, ale na razie roszczenia należy nazywać roszczeniami, a nie prawami.
Można podważać sposób powołania stowarzyszenia AP (członkowie ówczesnego Rządu w ilości 15 osób mieli takie prawo:) , ale tym bardziej problematyczne jest twierdzenie, iż obecnie AP jest związkiem nieistniejących osób prawnych, o którego sprawach decydują delegacji wybrani i wysłani przez osoby osoby fizyczne, a nie prawne.
Z całym szacunkiem, ale Ty Kolego nie jesteś moim właścicielem, aby za mnie decydować, czy ja i jeszcze 14 moich kolegów (minimum) mamy wolę należeć do stowarzyszenia AP. Wolę, aby o moich prawach rozstrzygnął sąd powszechny, a nie jakiś krzykacz.
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 02, 2013, 23:45 »
> a rozstrzygnięcia sądów wszyscy zobowiązani jesteśmy szanować.
To dlaczego Pan nie szanuje tego rozstrzygnięcia Sądu:
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 03, 2013, 08:27 »
Przywołany wyrok jest dość oczywisty i w pełni się z nim zgadzam.
Do Walnego z czerwca 2013.r. AP wypełniało jednocześnie funkcję dwóch wykluczających się wzajemnie podmiotów prawa - stowarzyszenia osób fizycznych i polskiego związku sportowego. Nie ma sporu co do faktu, iż ten stan był niezgodny z prawem i należało podjąć kroki prawne dla usunięcia naruszenia prawa.
Problem w tym, iż jakiś niezupełnie trzeźwy (zapewne) prawnik wciąż podpowiada ZAP ścieżkę działań, które zamiast usuwać to naruszenie, wpycha nas w jeszcze większe bagno.
Walne z czerwca podjęło uchwałę, która pod pozorem zmiany statutu stowarzyszenia w istocie to stowarzyszenie likwiduje (patrz wykreślenie zapisu "stowarzyszenie"z KRS) , a powołuje do życia związek nieistniejących osób prawnych, bez walnego założycielskiego przedstawicieli tych jeszcze nieistniejących podmiotów, zamykając przy tym statutowo dostęp do udziału w tym związku innym klubom sportowym.
Jakoś nikt personalnie pod projektem takiego rozwiązania nie odważył się podpisać - ten knot jest "sierotą".
Minister i sądy rejestrowe słusznie wzbraniają się od zaakceptowania tego absurdu, a twórcy tego knota skamlą, że to jakoby z winy "złych ludzi spoza AP" sądy nie chcą łamać prawa odmawiając dokonywania wpisów w KRS.
W mojej ocenie uchwałą z czerwca zlikwidowała nasze stowarzyszenie z dniem podjęcia tej uchwały lub postawiła stowarzyszenie AP w stan likwidacji. Nawet osoby wierzące w konstytutywność wpisu likwidacyjnego w KRS muszą przyznać, iż najpóźniej z dniem16.09.2013.r. (data publikacji informacji o wykreśleniu zapisu "stowarzyszenie" w KRS) nasze stowarzyszenie w sensie prawnym przestało istnieć, my utraciliśmy prawa członków tego stowarzyszenia, organa wszystkich władz stowarzyszenia utraciły mandat do działania, a delegaci wybrani przez członków stowarzyszenia na Walnych oddziałów terenowych stowarzyszenia utracili uprawnienia delegatów.
Pomimo tych oczywistych faktów na dzień 28.09.2013.r. nieistniejący już Zarząd wykreślonego AP zwołał kolejne Walne wykreślonego z KRS stowarzyszenia wzywając do udziału w nim byłych delegatów byłych oddziałów terenowych wykreślonego stowarzyszenia.
Żeby było śmieszniej, w Opolu przyjęto kilku nowych członków do zlikwidowanego stowarzyszenia, aby poprzez sztuczne uzyskanie liczby 51 członków umożliwić na Walnym AOp wybranie w dniu 21.09.2013.r. jeszcze jednego delegata na walne wykreślonego z KRS z dniem 16.09.2013.r. stowarzyszenia.
Ja do znudzenia powtarzam:
Stan niezgodny z prawem, a więc wypełnianie przez AP funkcji stowarzyszenia osób fizycznych i jednocześnie funkcji związku sportowego - związku osób prawnych, należy usunąć poprzez wydzielenie z AP dwóch podmiotów
- polskiego związku sportowego, otwartego na udział wszystkich klubów sportowych, działających w różnych formach prawnych na podstawie własnych statutów.
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 03, 2013, 13:01 »
Cytat: Tadek w Październik 03, 2013, 08:27
> Przywołany wyrok jest dość oczywisty i w pełni się z nim zgadzam.
Trudno uznać, że Pan się z tym wyrokiem zgadza skoro Pan go nie rozumie i zaprzecza swoimi dualistyczym "rozwiązaniem" temu wyrokowi.
>Do Walnego z czerwca 2013.r. AP wypełniało jednocześnie funkcję dwóch wykluczających się wzajemnie podmiotów prawa - stowarzyszenia osób fizycznych i polskiego związku sportowego. Nie ma sporu co do faktu, iż >ten stan był niezgodny z prawem i należało podjąć kroki prawne dla usunięcia naruszenia prawa.
>Problem w tym, iż jakiś niezupełnie trzeźwy (zapewne) prawnik wciąż podpowiada ZAP ścieżkę działań, które zamiast usuwać to naruszenie, wpycha nas w jeszcze większe bagno.
Tu ma Pan racje AP działał z naruszeniem prawa, ale tu dalej się Pan myli z czasem przeszłym, AP nadal działa z naruszeniem prawa ponieważ statut z walnego czerwcowego nie jest zatwierdzony z winy ZAP. Faktem jest, że ZAP zatrudniał prawników których to "interpretacje" prawne były wyjątkowo wadliwe i wszystkie spotkały się ze słuszną odmową i druzgocącą ocena ze strony Ministra i Sądu. Skutek - poprzez działania ZAP w kwestii prawnej, to AP straciło 3 lata, i jest obecnie organizacją działającą z naruszeniem prawa, bo sprawę zwołania walnego i przegłosowania statutu związku można było załatwić już w 2010 roku. Wtedy było by spokojnie prawie dwa lata ochrony ustawowej na załatwienie sprawy w KRS Aeroklubów Regionalnych bez pańki i zagrożeń wynikających z faktu, że ochronny ustawowy okres przejściowy już minął.
>Walne z czerwca podjęło uchwałę, która pod pozorem zmiany statutu stowarzyszenia w istocie to stowarzyszenie likwiduje (patrz wykreślenie zapisu "stowarzyszenie"z KRS) , a powołuje do życia związek nieistniejących >osób prawnych, bez walnego założycielskiego przedstawicieli tych jeszcze nieistniejących podmiotów, zamykając przy tym statutowo dostęp do udziału w tym związku innym klubom sportowym.
To zmiana zapisu w KRS ze stowarzyszenia o statusie PZS w polski związek sportowy nastąpiła 29 kwietnia 2013 r. i to nie z inicjatywy ZAP, ale z wniosku Ministra i równolegle po działaniach Prokuratury po skardze na niezgodny z prawem wpis w KRS. Czyli ZAP posługiwał się wobec osób trzecich i jako OPP przez ponad dwa lata niezgodnie z prawem inną formą prawną niż był.
Poza tym AP wcześniej, też nie był stowarzyszeniem w sensie ustawy prawo o stowarzyszeniach, ponieważ zgodnie z ustawą prawo o stowarzyszeniach to stowarzyszenie ma organ nadzoru u Starosty, a nie u Ministra Sportu. AP miało swój przedtem byt prawny na podstawie ustawy o sporcie kwalifikowanym i działało nie jako stowarzyszenie, ale jako organizacja posiadająca status polskiego związku sportowego działająca w formie stowarzyszenia i AP było bytem sportowym ustawowo. Do ustaw sportowych ustawa prawo o stowarzyszeniach ma jedynie pomocnicze zastosowanie. Jeśli już mowa o naruszeniu wolności zrzeszania się, to nie nastąpiło ona w ustawie o sporcie w 2010 roku jak twierdz ZAP, ale znacznie wcześnie bo w ustawie o kulturze fizycznej, gdzie nastąpiła zmiana zapisem ustawy formy prawnej AP ze stowarzyszenia w stowarzyszenie o statusie polskiego związku sportowego i w ten sposób wyłączenie AP od ustawy prawo o stowarzyszeniach w byt ściśle sportowy qwazi PZS ustawowo.
"Wyklucza to – w ocenie Sądu – sugerowaną przez skarżącego potrzebę sięgnięcie do wykładni systemowej przepisów, tj. przy uwzględnieniu konstytucyjnych gwarancji wolności zrzeszania się. Sąd uważa, że ustawa z 2010 r. o sporcie, mimo że – siłą rzeczy - odwołuje się do ustawy o stowarzyszeniach (zgodnie z ustawą sam związek sportowy działa bowiem w formie stowarzyszenia lub związku stowarzyszeń), przewidując ich pomocnicze stosowanie (w sprawach nie uregulowanych w ustawie), nie ma bezpośredniego wpływu na wolność zrzeszania się, lecz reguluje (określa), zgodnie z art. 1 ustawy, zasady uprawiania i organizowania sportu. Nie wyklucza to wszak możliwości tworzenia różnego charakteru stowarzyszeń, które nie deklarują działalności sportowej."
>Minister i sądy rejestrowe słusznie wzbraniają się od zaakceptowania tego absurdu, a twórcy tego knota skamlą, że to jakoby z winy "złych ludzi spoza AP" sądy nie chcą łamać prawa odmawiając dokonywania wpisów w >KRS.
Fakt - Aerokluby Regionalne powinny wskazywać, nie tyle, że są stowarzyszeniami, a że są klubami sportowym jako stowarzyszenia i jako takie zgodnie z ustawą o sporcie mogą być członkami polskiego związku sportowego. AP nie musi się zakładać od nowa, bo ustawa o sporcie go przekształciła specjalnym zapisem który nakazuje, że AP ma zmienić najpierw statut, a potem przyjmować członków na podstawie tego statu (art. 82).
Natomiast Minister nie ma nadzoru nad klubami sportowymi, a tylko i wyłącznie nad polskim związkiem sportowym i zajmowanie się przekształceniami Aeroklubów Regionalnych było by przekroczeniem jego kompetencji, to jest zgodnie z prawem w kompetencji KRS i organów nadzoru nad klubami sportowymi. Dlatego słusznie nie pozwolił na art. 48 w statucie AP.
Szkoda że ZAP nie rozumie tych elementarnych spraw.
> W mojej ocenie uchwałą z czerwca zlikwidowała nasze stowarzyszenie z dniem podjęcia tej uchwały lub postawiła stowarzyszenie AP w stan likwidacji. Nawet osoby wierzące w konstytutywność wpisu likwidacyjnego w >KRS muszą przyznać, iż najpóźniej z dniem16.09.2013.r. (data publikacji informacji o wykreśleniu zapisu "stowarzyszenie" w KRS) nasze stowarzyszenie w sensie prawnym przestało istnieć, my utraciliśmy prawa członków >tego stowarzyszenia, organa wszystkich władz stowarzyszenia utraciły mandat do działania, a delegaci wybrani przez członków stowarzyszenia na Walnych oddziałów terenowych stowarzyszenia utracili uprawnienia >delegatów.
> Pomimo tych oczywistych faktów na dzień 28.09.2013.r. nieistniejący już Zarząd wykreślonego AP zwołał kolejne Walne wykreślonego z KRS stowarzyszenia wzywając do udziału w nim byłych delegatów byłych >oddziałów terenowych wykreślonego stowarzyszenia.
> Żeby było śmieszniej, w Opolu przyjęto kilku nowych członków do zlikwidowanego stowarzyszenia, aby poprzez sztuczne uzyskanie liczby 51 członków umożliwić na Walnym AOp wybranie w dniu 21.09.2013.r. jeszcze >jednego delegata na walne wykreślonego z KRS z dniem 16.09.2013.r. stowarzyszenia.
Statutem można się posługiwać wtedy kiedy go zaakceptuje Minister i Sąd, nadal obowiązuje niezgodny z prawe stary statut. I tu moja dygresja, według mnie po 16 października z racji że statut AP jest niezgodny z prawem AP przestało istnieć, ponieważ nie można zwoływać walnego na podstawie statutu niezgodnego z prawem. To tak jak z licencją lotniczą, po dacie ważności przestaje mieć jakąkolwiek moc prawną, i trzeba zdawać egzamin. W tym wypadku AP powinno się zawiązać od nowa i wystąpić o bycie polskim związkiem sportowym. Jednak Minister i KRS są innego zdania, ja tego nie zamierzam udowadniać, jak ktoś jest chętny to?
>Ja do znudzenia powtarzam:
> Stan niezgodny z prawem, a więc wypełnianie przez AP funkcji stowarzyszenia osób fizycznych i jednocześnie funkcji związku sportowego - związku osób prawnych, należy usunąć poprzez wydzielenie z AP dwóch >podmiotów
>- stowarzyszenia zachowującego swój majątek do korzystania przez członków stowarzyszenia oraz
>- polskiego związku sportowego, otwartego na udział wszystkich klubów sportowych, działających w różnych formach prawnych na podstawie własnych statutów.
I tu Pan zaprzecza temu, że zgadza się z Sądem. Sąd wykluczył dualizm który Pan proponuje. Poza tym, osoby fizyczne członkowie AP zachowają swój majątek w klubach sportowych których staną się członkami, zachowają także swoje prawa wyborcze poprzez wybór delegata swojego klubu sportowego jako członka AP. Zyskują natomiast prawo podjęcia decyzji o wystąpieniu jako klub sportowy z członkostwa z AP jak ZAP postawi zbyt wygórowane wymagania. ZAP zyska jak postawi warunki nie tyle dobre dla członkostwa AR, ale i organizacjom obecnie poza AP, zwłaszcza federacjom ARP i PFP czy Polskiemu Związkowi Spadochronowemu. Ale tu jest potrzebny człowiek w ZAP z intuicją i charyzmą antymonopolistycznego otwarcia i jednania organizacji, a nie zniechęcania do AP i prowadzenia totalnej wojny. Błędne moim zdaniem jest wpychanie AP w formę spółkową, sport lotniczy to jest niszowy sport czysto amatorski o charakterze społecznych organizacji. Nigdzie na świecie nie jest "spółkowy" po prostu to nie piłka można, ale czysta amatorska pasja latania, tu nie będzie
Proszę jeszcze raz to przeczytać:
"Brak jakichkolwiek przesłanek do twierdzenia, że art. 26 ust. 1 ustawy o sporcie kwalifikowanym zachował nadal moc, a tym samym przetrwała – i istnieje nadal – konstrukcja podmiotów (stowarzyszeń) mających status polskiego związku sportowego, której członkami mogą być również osoby fizyczne. Zasada racjonalnego ustawodawcy wyklucza taką możliwość. Ustawodawca w ustawie z 2010 r. o sporcie jednoznacznie zatem przyjął jednolitą konstrukcję prawną polskiego związku sportowego, traktując stowarzyszenia mające status polskiego związku sportowego właśnie jako polskie związki sportowe. Ma zatem rację skarżący, że literalna interpretacja art. 82 ust. 1 ustawy o sporcie prowadzi do wniosku, że ogólnopolskie stowarzyszenie działające w sporcie lotniczym (skarżący) stało się polskim związkiem sportowym działającym na podstawie ustawy o sporcie, do którego tylko pomocniczo mają zastosowanie niektóre przepisy Prawa o stowarzyszeniach. Podmioty te miały obowiązek dostosować swoją działalność, w szczególności obowiązujące w nich statuty oraz regulaminy, do wymagań ustawy o sporcie w terminie 2 lat od dnia wejścia w życie ustawy, czyli do 16 października 2012 r.
W tej sytuacji uznać trzeba, że zaskarżona decyzja nie narusza art. 8 oraz art. 82 ustawy o sporcie, gdyż ustawa ta w całości uchyliła ustawę o sporcie kwalifikowanym, włącznie z art. 26 ust. 1.
Sąd nie widzi też podstaw do zastosowania proponowanego przez skarżącego dualistycznego podejścia do polskich związków sportowych: do stosowania art. ustawy o sporcie w odniesieniu do tych podmiotów, które w dotychczasowym stanie prawnym były polskimi związkami sportowymi i zrzeszały (co do zasady) kluby sportowe oraz związki sportowe, oraz wyłączenia spod podlegania temu przepisowi tych organizacji, które będąc ogólnokrajowymi stowarzyszeniami osób fizycznych "posiadały status polskiego związku sportowego". Byłoby to sprzeczne – jak zauważył organ – z zasadą praworządności, wyrażoną m.in. w art. 6 K.p.a."
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 04, 2013, 08:58 »
Jeśli postara się Kolega przeczytać ze zrozumieniem, to co ja napisałem, sprawa będzie prostsza.
Sąd przywołanym wyrokiem rozstrzygnął o odmowie uchylenia decyzji Ministra odmawiającej zatwierdzenia zmiany statutu stowarzyszenia. Stroną skarżącą w tym postępowaniu było stowarzyszenie, co jednoznacznie wynika z zacytowanych przez kolegę fragmentów uzasadnianie wyroku. Skąd więc pomysł, iż strona tego postępowania sądowoadministracyjnego nie istniała?
Faktem jest, iż przed czerwcem istniał w AP dualizm formy prawnej,a ustawa nałożyła na AP obowiązek wyeliminowania tego dualizmu.
Kolega bezpodstawnie przypisuje mi dążenie do zachowania owego dualizmu - to oczywisty absurd. Ów dualizm można wyeliminować na trzy sposoby :
- zlikwidować funkcję związku sportowego w AP,
- zlikwidować funkcję stowarzyszenia w AP,
- rozdzielić te funkcje pomiędzy dwa odrębne podmioty.
Na likwidację funkcji związku sportowego w AP nie zgadza się (jak na razie) Minister i oczywiście władze AP.
Na likwidację funkcji stowarzyszenia nie wyrazili zgody członkowie AP ani ich delegaci - nie postawiono nawet wni0osku o likwidację stowarzyszenia AP.
Oczywistą więc ścieżką likwidacji owego niedopuszczalnego prawnie dualizmu jest rozdzielenie obu tych funkcji pomiędzy dwa odrębne podmioty, bo tylko takie działanie zachowa moje (również moje) konstytucyjne prawo do udziału w stowarzyszeniu.
Zwolennicy koncepcji przekształcania kozy w konia, czy też przekształcania stowarzyszenia w związek nieistniejących osób prawnych, zapewne swe koncepcje "prawne" opierają na precedensie zamiany wody w wino zapominając jednak, iż do takich działań potrzebna jest moc innego rodzaju,niż ta, którą oni dysponują.
Nie będzie żadnego dualizmy w tym, gdy stowarzyszenie AP o dotychczasowej strukturze stanie się jednym z członków (założycieli) odrębnego prawnie podmiotu - polskiego związku sportowego AP. Włącza w takim związku powinna opierać się na liczbie opłacających składki członków klubów zrzeszonych w tym związku, a więc z natury rzeczy na razie należałaby w istocie do przedstawicieli stowarzyszenia AP. Po przyjęciu do tego związku kolejnych klubów sportowych (a związek sportowy musi być otwarty) sytuacja ta ewoluowałaby w sposób naturalny.
Tylko moja propozycja szanuje konstytucyjne prawa członków stowarzyszenia AP i jednocześnie pozwala zrealizować zapisy ustawy o sporcie z zachowaniem ciągłości prawnej polskiego związku sportów lotniczych.
Przypominam, iż to Minister decyzją (a nie Walne AP uchwałą o przyjęciu Statutu) nadaje danemu podmiotowi status polskiego związku sportowego zatwierdzając statut takiego podmiotu. Gdy wiec Walne AP uchwaliło zmianę Statutu bez "błogosławieństwa" Ministra, samo zadecydowało o pozbawieniu AP funkcji polskiego związku sportowego. Po zarejestrowaniu w KRS nowego Statutu AP decyzja Ministra o zatwierdzeniu poprzedniego Statutu wygasła. AP przestał być polskim związkiem sportowym, przestał też być stowarzyszeniem, nie ma władz umocowanych do działania w imieniu związku nieistniejących klubów sportowych, ani władz umocowanych do działania w imieniu członków stowarzyszenia, a więc w istocie AP popełnił "samobójstwo prawne".
Dlatego właśnie wystąpiłem do Sądu o stwierdzenie nieważności uchwały Walnego AP z czerwca.
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 04, 2013, 14:09 »
Stroną skarżącą w tym postępowaniu było stowarzyszenie, co jednoznacznie wynika z zacytowanych przez kolegę fragmentów uzasadnianie wyroku.
Nic podobnego, w zacytowanego fragmentu nie wynika, że według sądu AP jest stowarzyszeniem! Sąd odnosi się jedynie do błędnej „interpretacji” prawa przez ZAP.
A tak z ciekawości, co do Pana pomysłu może dwa pytania:
Czy te dwa odrębne podmioty będą miały dwa zarządy ? Który z tych podmiotów odziedziczy majątek AP?
Wracając do wyjaśnień, Tak ja to rozumiem.
1. Przed 16 października 2010 Aeroklub Polski był stowarzyszeniem o statusie polskiego związku sportowego nie powołanego nie na mocy ustawy prawo o stowarzyszeniach, ale na mocy ustawy o sporcie kwalifikowanym (Wcześniej ustawy o kulturze fizycznej i sporcie).
Zapomnijmy więc o ustawie prawo o stowarzyszeniach, ponieważ nie ma zastosowania do AP i bytów sportowych.
2. Z dniem 17 października 2010 r. na mocy ustawy o sporcie stowarzyszenie o statusie polskiego związku sportowego Aeroklub Polski przestało istnieć, a stało się związkiem osób prawnych - polskim związkiem sportowym (art. 82. 1)
3. Jednocześnie osoby fizyczne jako członkowie zwyczajni AP dostali dwa lata przejściowe na uchwalenie statutu związku osób prawnych, po tym uchwaleniu statutu, akceptacji statutu przez Ministra i KRS, na mocy nowego statutu AP może przyjąć osoby prawne do AP. (art. 82. 2). W okresie przejściowym AP miało prawo istnieć nawet bez członków jeśli wymagał tego cel dostosowania się do ustawy (tu znów PRO tak to generalnie wyjaśnił), dopuszczalne są takie chwilowe absurdy w takim okresie wyznaczonym ustawą.
4. Czy ustawa o sporcie mogła czegoś takiego dokonać. Owszem jak najbardziej mogła i Rzecznik Praw Obywatelki badał tą sprawę i wskazał na zapis Konstytucji RP.
1. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”
Czy ograniczenie wolności i „siłowe” zapisem ustawy o sporcie przekształcenie AP było uzasadnione. Owszem było jak najbardziej uzasadnione, a ustawie prawo o stowarzyszeniach nic do tego. Poprzednia ustawa wybiórczo niezgodnie z konstytucyjną zasadą równości podmiotów wobec prawa pozwalała tylko trzem bytom prawnym AP, PZW i LOK na istnienie jako stowarzyszeń osób fizycznych o statusie polskiego związku sportowego, inne byty nie miały takiego prawa. Trzeba było tą „patologię” prawną zlikwidować i dopuścić kluby sportowe i związki sportowe do członkostwa zwyczajnego w polskich związkach sportowych w tych dziedzinach sportu likwidując wyjątki ustawowe.
Fakt, śmieszne jest, jak Pan pisze, że ZAP z ich „sztabem” prawników nie zdawało sobie sprawy, że występują do sądu administracyjnego już jako nie istniejące stowarzyszenie sportowe, jednak wbrew temu co pan twierdzi, to ZAP nie występował do Sądu jako nie istniejąca osobowość prawna, sąd uznał, że występują jako polski związek sportowy mimo, że ZAP nawet o tym nie zdawał sobie sprawy. Minister też traktuje AP jako polski związek sportowy zgodnie z ustawą mimo, że sam ZAP był innego zdania. Istotny jest stan faktyczny prawny, a nie domniemanie ZAP. Jednak taki przebieg wydarzeń świadczy tylko o ZAP.
Pan natomiast moim zdaniem nie rozumie tego, że AP już od 3 lat nie jest stowarzyszeniem w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu na skutek zapisów ustawy o sporcie, więc AP nie może jako stowarzyszenie zawiązywać z innymi organizacjami polskiego związku sportowego. AP już jest związkiem osób prawnych mimo braku stosownego statutu. Ministerstwo ma za zadanie doprowadzić do stosownego dla polskiego związku sportowego statutu, jak się nie da wnieść do sadu o rozwiązanie AP. Ustawa wobec AP w przypadku nie dostosowania się do wymogów prawa nie pozwala na wypisanie się z interesu bycia polski związkiem sportowym, ale tylko likwidacje. Zresztą i słusznie, AP brało miliony z racji bycia polskim związkiem sportowym więc miech ponosi tego konsekwencje, a nie zwija manatki z interesu.
Co do wpisów w KRS i jakie statuty KRS przyjął czy nie przyjął , trudno powiedzieć ponieważ Sąd KRS nie pozwala na wgląd do akt KRS AP. Jak Pan chce to niech spróbuje zerknąć w te akta. Są tylko pisma z MSiT i Prokuratury i zmiana w wypisie KRS z dnia 29 kwietnia 2013 z formy prawnej stowarzyszenia na polski wiązek sportowy.
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 07, 2013, 21:23 »
Gdy sąd administracyjny bada skargę osoby prawnej, zawsze żąda aktualnego wypisu z KRS, jako dowodu na upoważnienie konkretnej osoby fizycznej do reprezentowania skarżącej osoby prawnej. Zakładam, że AP przedłożył wypis z KRS ze wskazaniem, iż podmiotem skarżącym jest stowarzyszenie. Takie są fakty.
Gdy piszę o powołaniu dwóch odrębnych podmiotów, to oczywiście takie odrębne dwa podmioty muszą mieć odrębne dwa Zarządy, chociaż w początkowej fazie, po podziale, w obu Zarządach mogą zasiadać te same osoby.
Majątku AP nikt nie musi dziedziczyć, jeśli nikt stowarzyszenia nie zamorduje - majątek stowarzyszenia AP powinien pozostać on majątkiem stowarzyszenia AP.
Kolega przyznaje, że kiedyś AP było stowarzyszeniem. W ocenie Kolegi ustawa o sporcie to stowarzyszenie zlikwidowała, chociaż ustawa o stowarzyszeniach takiej "sztuczki" nie przewiduje. W ocenie Kolego to ustawa utworzyła związek osób nieistniejących prawnych, nazywany związkiem sportowym. Jednocześnie Kolega twierdzi, iż pomimo zlikwidowania stowarzyszenia w trybie ustawy jakoby nadal pozostali członkowie tego stowarzyszenia i władze tego stowarzyszenia, a na nich jakoby ustawa nałożyła obowiązek dokonania zmiany w statucie związku nieistniejących osób prawnych. Kolega twierdzi, iż związek osób prawnych istniał bez istnienia osób prawnych - członków założycieli, ale władzę w tym związku miały sprawować władze zlikwidowanego już stowarzyszenia.
Przepraszam, ale Pana koncepcje nie trzymają się kupy.
Pana nawoływanie, aby zapomnieć o ustawie o stowarzyszeniu w istocie jest nawoływaniem, abym ja zapomniał o moich prawach obywatelskich gwarantowanych w Konstytucji.
Pan nie rozumie, iż w tej sprawie forma prawna to stowarzyszenie lub związek osób prawnych. Takie podmioty powoływane są do życia i są likwidowane przez ich członków (lub delegatów), a nie w trybie ustawy.
Wymyślił Pan jakieś "stowarzyszenie sportowe", gdy w istocie istniało stowarzyszenie wypełniające funkcję polskiego związku sportów lotniczych.
Polski związek sportowy natomiast to nie jest forma prawna, lecz funkcja nadawana konkretnemu podmiotowi decyzją Ministra Sportu. Poprzednio taką funkcję wypełniało stowarzyszenie AP. Obecnie AP zostało ustawą zmuszone do utworzenia związku osób prawnych dla umożliwienia Ministrowi przekazania tej funkcji nowemu związkowi. Nie oznacza to jednak, iż stowarzyszenie AP musi być zlikwidowane - stowarzyszenie AP może przecież zostać jednym z członków nowego związku osób prawnych - nowego polskiego związku sportów lotniczych.
Początkowo ten związek osób prawnych może "skupiać" wyłącznie stowarzyszenie AP, ale jego statut musi uwzględniać włączenie do związku każdego innego klubu sportowego zainteresowanego w nim udziałem, na równych prawach.
Jeśli, jak Pan twierdzi, stowarzyszenie AP od trzech lat już nie istnieje, to jaki mandat mają nasi delegaci na Walne AP do uchwalania nowego statutu polskiego związku sportów lotniczych?. Kto, jeśli nie delegaci stowarzyszenia, mają przyjąć statut nowego związku nieistniejących osób prawnych?
Ustawa o sporcie nie nakazała likwidacji mojego stowarzyszenia AP - taka interpretacja byłaby bowiem rażąco sprzeczna z art. 31 Konstytucji.
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 07, 2013, 22:59 »
Pan albo nie czyta innych i powtarza w kółko samego siebie nie przedstawiając żadnych dowodów na swoje słowa, albo zwyczajnie nie jest w stanie zrozumieć co się do Pana Pisze.
Proszę więc popierać swoje słowa dowodami.
>Gdy sąd administracyjny bada skargę osoby prawnej, zawsze żąda aktualnego wypisu z KRS, jako dowodu na upoważnienie konkretnej osoby fizycznej do reprezentowania skarżącej osoby prawnej. Zakładam, że AP przedłożył wypis z KRS ze >wskazaniem, iż podmiotem skarżącym jest stowarzyszenie. Takie są fakty.
Sąd sam ma prawo rozstrzygnąć jaką formę prawną ma dany podmiot , po to jest sądem i Sąd to rozbił wskazując za Ministrem że AP nie jest stowarzyszeniem osób fizycznych, ale polskim związkiem sportowym i że osoby fizyczne nie mogą być członkami zwyczajnymi AP. Jest sądem kontrolnym.
http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C4%85d_administracyjny
>Kolega przyznaje, że kiedyś AP było stowarzyszeniem. W ocenie Kolegi ustawa o sporcie to stowarzyszenie zlikwidowała, chociaż ustawa o stowarzyszeniach takiej "sztuczki" nie przewiduje.
Tak nie twierdze to Pan nie czyta ze zrozumieniem. Owszem AP było kiedyś stowarzyszeniem, ale było to dawno (pomijam, że uważam, że w 1963 powołano APRL z naruszeniem prawa), To nie ustawa o sporcie stowarzyszenie działające na podstawie ustawy prawo o stowarzyszeniach zamieniła w sportowy byt prawny działający jedynie w formie stowarzyszenia, ale ZROBIŁA TO WCZEŚNIEJSZA USTAWA. Ma Pan uzasadnione konstytucyjne pretensje ale nie do tej ustawy, tylko do już niebyłej ustawy. Tylko owe niekonstytucyjne przekształcenie AP przez te lata bardzo odpowiadało i kasiorę się z MSiT na tej podstawie brało w drodze wyjątku;)
Dowód - rok 2004 - polecam Panu tym razem uważnie przeczytać, jak to się gwałci Konstytucje jak nikt nie protestuje, ale na tym "zgwałcone" stowarzyszenie korzysta finansowo;)
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr/KFS-106
"Dyrektor Biura Prawnego w Polskiej Konfederacji Sportu mec. Marian Rudnik : Główny zarzut polega na tym, że jakiemuś ogólnokrajowemu stowarzyszeniu narzuca się ustawowo status, którego to stowarzyszenie z pewnością by nie chciało, ponieważ jest autonomiczne, samorządne itd. Tymczasem od 8 lat, czyli od momentu uchwalenia ustawy o kulturze fizycznej, istnieje swoista szara strefa. Chodzi o to, że właśnie te dwa stowarzyszenia ogólnokrajowe - żadne inne - prowadzą współzawodnictwo sportowe w systemie kwalifikowanym. Innymi słowy, w ramach Polskiego Związku Wędkarskiego oraz w Aeroklubu Polskiego uprawia się sport wyczynowy na wysokim poziomie. Te dwie organizacje, ze względu na posiadany status, jako ogólnokrajowe stowarzyszenia, nie mogą uzyskać statusu polskiego związku sportowego. w tym celu te dwa stowarzyszenia musiałyby się rozwiązać, bowiem nie istnieje instytucja przekształcenia stowarzyszenia w związek sportowy, i utworzyć nowe organizacje o statusie polskiego związku sportowego. Obydwa stowarzyszenia miały taką możliwość w 1996 i 1997 r., ale ze względu na uwarunkowania wewnątrz tych stowarzyszeń uzyskanie tego statusu nie jest możliwe. Rzecz bowiem w tym, że majątek tych stowarzyszeń ma dużą wartość. W przypadku Aeroklubu Polskiego do tego majątku zaliczają się lotniska, natomiast Polski Związek Wędkarski jest właścicielem akwenów wodnych. Rozwiązanie tych funkcjonujących od wielu dziesiątków lat stowarzyszeń nie doprowadziłoby do utworzenia polskich związków sportowych Stoimy przed następującym dylematem. Pierwsza możliwość to pozostawienie owej szarej strefy polegającej na tym, że stowarzyszenie, które nie ma ustawowych uprawnień do prowadzenia działalności w zakresie sportu wyczynowego, czyli organizowania współzawodnictwa sportowego oraz reprezentowania danej dyscypliny czy dziedziny sportu zagranicą. W świetle prawa będzie to zakazane. Druga możliwość to nadanie tym dwóm stowarzyszeniom przywileju polegającego na ustawowym stwierdzeniu, że te dwa stowarzyszenia posiadają status polskiego związku sportowego. To nie jest przymus tylko przywilej. Przecież te dwa stowarzyszenia chcą ten status uzyskać, tyle, że nie mogą go uzyskać, ze względów, o których mówiłem."
aha zapomniałbym, jest jeszcze to słynne pismo z tamtych czasów "gwałtu i bezprawia".
>W ocenie Kolego to ustawa utworzyła związek osób nieistniejących prawnych, nazywany związkiem sportowym. Jednocześnie Kolega twierdzi, iż pomimo zlikwidowania stowarzyszenia w trybie ustawy jakoby nadal pozostali członkowie tego >stowarzyszenia i władze tego stowarzyszenia, a na nich jakoby ustawa nałożyła obowiązek dokonania zmiany w statucie związku nieistniejących osób prawnych. Kolega twierdzi, iż związek osób prawnych istniał bez istnienia osób prawnych - >członków założycieli, ale władzę w tym związku miały sprawować władze zlikwidowanego już stowarzyszenia.
>Przepraszam, ale Pana koncepcje nie trzymają się kupy.
>Pana nawoływanie, aby zapomnieć o ustawie o stowarzyszeniu w istocie jest nawoływaniem, abym ja zapomniał o moich prawach obywatelskich gwarantowanych w Konstytucji.
To nie moje twierdzenia tylko Rzecznika Praw Obywatelskich który stoi ma straży Konstytucji i nie dopatrzył się niezgodności z Konstytucja ustawy o sporcie, jego opinia jest zgodna ze stanowiskiem Ministra jak i orzeczeniem Sądu Administracyjnego. Trudno się dziwić tej zgodności RPO, MSiT i WSA, bo to są elementarne kwestie prawne, szkoda że prawnicy ZAP tego elementarza nie posiadali.
Pan ta opinię zignorował - więc jeszcze raz przytoczę Panu fragment i mam nadzieje że tym razem się Pan do tego odniesie.
Dowód"
"Art. 82.2. Polskie związki sportowe, o których mowa w ust. 1, a także osoby prawne będące ich członkami dostosują swoją działalność, w szczególności obowiązujące w nich statuty oraz regulaminy, do wymagań niniejszej ustawy w terminie 2 lat od dnia wejścia w życie tej ustawy."
Może zacytuje fragment pisma Rzecznika Praw Obywatelskich jakie dostałem ponad dwa lata temu: „Jak już wspomniano w trakcie trwania okresu przejściowego może dochodzić do sytuacji, gdy część regulacji dostosowania jest do nowego, a część jeszcze do starego brzmienia przepisów. Może to powodować wrażenie chaosu, należy jednak zauważyć, że nawet pomimo pewnej dowolności w wyborze kolejności i drogi dostosowania statutu do wymogów ustawy o sporcie, Aeroklub jest ograniczony wymogami prawa. Nie są to jeszcze co prawda przepisy obowiązującej ustawy, ale okres przejściowy w żaden sposób nie zwalnia Związku z konieczności przestrzegania obowiązujących w poprzednim stanie prawnym (o ile odejście od ich wymogów nie jest podyktowane treścią nowej ustawy) oraz przepisów wspólnych dla obu ustaw. W zakresie nieuregulowanym przepisami polskiego prawa powszechnie obowiązującego związek może tworzyć własne regulacje (które nie mogą być sprzeczne z prawem, nie muszą jednak z niego bezpośrednio wynikać) w szczególności poprzez przyjęcie reguł obowiązujących w międzynarodowych federacjach sportowych.”
Nie można wymagać, że z powodu kolejnych ustaw podmioty prawne w Polsce będą się rozwiązywać i zawiązywać od nowa by uniknąć przejściowych absurdalnych konfiguracji, to byłby dopiero absurd.
Co to oznacza, a no to, że przejściowo jest dopuszczalny "absurd" związku osób prawnych bez członków, czy związek osób prawnych z członkami osób fizycznych, to też wskazuje, że najpierw jest statut który AP miało obowiązek uchwalić, a potem przyjmowanie członków osób prawnych, okres przejściowy na mocy ustawy dał prawo odwrotnej kolejności tworzenia związku z zachowaniem ciągłości prawnej. "Absurdy" ustawowego okresu przejściowego są w każdej ustawie, to nic nowego i są zgodne z Konstytucją, byle wynik był zgodny z prawem. W przypadku AP wynik przekształcenia po minięciu okresu przejściowego jest niezgodny z prawem ale jest to wina nie ustawy ale tylko i wyłącznie ZAP.
Tak ja to widzę - ustawa jest dobra - (złe i niesprawiedliwe były te poprzednie ze statusem AP, co same ministerstwo przyznało) - żal - że okres przejściowy zwyczajowo 1 rok był zdecydowanie za długi bo aż dwa lata. Może ktoś wskaże inną ustawę z tak długim okresem.
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 08, 2013, 05:42 »
Kolega najwyraźniej nie rozumie, iż poszczególne rodzaje sądu mają ograniczone kompetencje, a każdy sąd rozstrzyga w zakresie przedmiotu danej sprawy, w osnowie wyroku.
Uzasadnienie wyroku sadu nie jest rozstrzygnięciem i nie zmienia stanu prawnego sprawy. Jeśli muszę to Koledze udowadniać, to się poddaję.
Sad administracyjny nie jest kompetentny do rozstrzygania prawidłowości wpisu podmiotu skarżącego w KRS dokonanego przez sąd rejonowy - do tego kompetentny jest sąd rejestrowy (odpowiedni wydział sądu rejonowego). Opinie sądu administracyjnego w tym zakresie wyrażone w uzasadnieniu wyroku są jedynie opiniami i nie mogą być podstawą do zmiany wpisu w KRS.
Kolega chyba nieuważnie przeczytał przywołaną przez siebie notatkę Sądy administracyjne wykonują ten obowiązek poprzez kontrolę działalności administracji publicznej
Wysłany przez: Krzysztof Mazur
« dnia: Październik 04, 2013, 14:09 »
Przed 16 października 2010 Aeroklub Polski był stowarzyszeniem o statusie polskiego związku sportowego
Kolega przyznaje, że kiedyś AP było stowarzyszeniem
« dnia: Wczoraj o 22:59 »
Tak nie twierdze to Pan nie czyta ze zrozumieniem. Owszem AP było kiedyś stowarzyszeniem, ale było to dawno
Co to oznacza, a no to, że przejściowo jest dopuszczalny "absurd" związku osób prawnych bez członków, czy związek osób prawnych z członkami osób fizycznych, to też wskazuje, że najpierw jest statut który AP miało obowiązek uchwalić, a potem przyjmowanie członków osób prawnych
I to pisze legalista, powołujący się na gwałconą Konstytucję
Niech Kolega to uważnie przeczyta - ustawa nakazuje "dostosować",a nie daje kompetencji do łamania prawa i do tworzenia pozaprawnych "absurdów".
Jeśli takie "dostosowanie" można przeprowadzić z poszanowaniem prawa, powołując odrębny podmiot - związek osób prawnych z tymczasowym udziałem jedynie stowarzyszenia AP, to taką właśnie ścieżką pójść należy. Cytowane prze kolegę "opinie prawne" są opiniami prawnymi - niczym więcej. Nie są to upoważnienia do łamania prawa i do deptania konstytucyjnych praw obywateli do zrzeszania się w stowarzyszeniach.
Nie ma powodu, aby pod pretekstem powoływania nowego związku sportowego (związku osób prawnych) likwidować stowarzyszenie AP i rozgrabiać majątek tego stowarzyszenia.
Ja rozumiem, iż władze AP boją się utraty kontroli nad pieniędzmi z Ministerstwa i dla tej kasy godzą się na likwidację stowarzyszenia. Jest to obawa niepotrzebna - wystarczy do statutu związku wprowadzić zapis, iż delegaci na Walnym mają tyle głosów, ilu opłacających składki (przynajmniej od roku) członków swego klubu reprezentują. Taki zapis zabezpieczy związek przed zdominowaniem go przez cwaniaków, którzy mogą pozakładać szereg fikcyjnych klubów sportowych.
Rozdawanie lotnisk AP niezależnym stowarzyszeniom lokalnym w krótkim czasie doprowadzi do zawłaszczenia tego majątku przez "lokalne grupy interesu". Nie trzeba zbytniej przenikliwości, aby to przewidzieć.To już się dzieje.