Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-wypowiedzenie-umowy-iv-p-12-14-sad-rejonowy-w-suwalkach-z-2014-05-12.html
Timestamp: 2019-03-20 09:38:10
Legal References Found: art. 52
 art. 52
 art. 56
 art. 52
 art. 52
 art.98
 art. 99

Document Content:
Orzeczenie IV P 12/14 Sąd Rejonowy w Suwałkach
Sąd Rejonowy w Suwałkach z 2014-05-12
IV P 12/14
Irena Żurniewicz – Furmanik
Sygn. akt IV. P. 12/14
po rozpoznaniu w dniu 12 maja 2014 r. w Suwałkach na rozprawie
przeciwko (...) Spółka z o. o. spółka komandytowo - akcyjna w M. Oddział w S.
II. Zasądza od powoda R. W. na rzecz pozwanego (...) Spółka z o. o. spółka komandytowo - akcyjna w M. Oddział w S. kwotę 60,00 zł (sześćdziesiąt złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
R. W. w pozwie wniesionym przeciwko (...) Spółce z o.o. s.k.a. w M. Oddział w S. domagał się przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach pracy i płacy oraz zasądzenia od pozwanego kosztów procesu. Argumentował, iż rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia jest nieuzasadnione a wskazana w oświadczeniu pracodawcy przyczyna – utrata zaufania polegająca na ciężkim naruszeniu obowiązków pracowniczych poprzez załadowanie samochodu bez upoważnienia paletą wypełnioną ćwiartką kurczęcą 480 kg o wartości 1.920,00 zł, co mogło narazić zakład pracy na straty i szkodę i nie poinformowanie o tym fakcie swoich przełożonych – nie miało miejsca.
Powód wskazał, iż faktycznie dokonał załadunku palety, o której mowa w oświadczeniu pracodawcy, jednakże zrobił to na skutek pomyłki, nie zauważył oznakowania palety. Jednakże pomyłka ta został uchwycona w trakcie załadunku i dokonano załadunku prawidłowej palety. Powód nie naraził pracodawcy na szkodę finansową i nie poniósł on z tego tytułu żadnej straty.
Pozwany (...) Spółka z o.o. s.k.a. w M. Oddział w S. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Wskazał, iż w dniu 13 grudnia 2013r. powód otrzymał polecenie rozładunku wózkiem akumulatorowym pojazdu podstawionego pod rampę magazynów natomiast inny pracownik J. S. otrzymał polecenie załadunku innego samochodu z wysyłką do firmy (...) na Łotwę. Po załadowaniu przez J. S. 32 palet, gdzie na samochód wchodziły 33 palety, okazało się, że na samochód nie wchodzi jeszcze jedna przygotowana paleta i jest on już pełny. Po ujawnieniu tego, przełożony wózkowych A. S. dokonał sprawdzenia umieszczonego na samochodzie towaru i stwierdził, iż znajdują się tam 32 palety towaru dla firmy (...) oraz jedna paleta wypełniona ćwiartką kurczęcą 480 kg o wartości 1.920,00 zł przeznaczona do innego klienta – K. na Litwie. W tych okolicznościach przełożony powoda i J. S. wezwał ich do wskazania, kto dokonał załadunku tej palety i dlaczego tak się stało. Żaden z pracowników nie przyznał się, iż dokonał załadunku palety. Wobec nie wyjaśnienia sprawy dokonano odtworzenia monitoringu zakładowego i stwierdzono, iż to powód pomimo wcześniejszych zaprzeczeń, po rozmowie z kierowcą, dokonuje załadunku niewłaściwego towaru i nikogo o tym nie informuje.
Zachowanie powoda uzasadniało rozwiązanie z nim umowy o pracę w trybie art. 52§1 pkt. 1 kp, albowiem w sytuacji, w której pracownik dokonuje nieprawidłowości w wykonywaniu swoich obowiązków i świadomie zaprzecza swojemu nagannemu zachowaniu nie może znaleźć ochrony i zaufania pracodawcy i pozostałych pracowników ponoszących wspólną odpowiedzialność za mienie im powierzone.
R. W. pozostawał zatrudniony w (...) Spółce z o.o. s.k.a. w M. Oddział w S. od dnia 17 lutego 2009r. na stanowisku robotnika magazynowego i obsługi wózków akumulatorowych (dowód: umowy o pracę k.2,7,11,13,18 części B akt osobowych). W czasie zatrudnienia zawierał z pracodawcą umowy o wspólnej odpowiedzialności wraz z innymi pracownikami za mienie znajdujące się w magazynie wyrobów gotowych (dowód: umowy o wspólnej odpowiedzialności materialnej k.9,10,15,16,27,28,35 części B akt osobowych).
W dniu 13 grudnia 2013r. R. W. pracował na nocną zmianę. Na polecenie przełożonego A. S. miał dokonać załadunku wózkiem akumulatorowym dwóch samochodów dla klientów krajowych. Inny pracownik J. S. miał natomiast dokonać załadunku do klienta P. na Łotwę. Towar dla tego klienta liczył 33 palety i został przygotowany przez magazyn. W trakcie dokonywania załadunku zgodnie z poleceniem przełożonego, R. W. nagle zaprzestał wykonywani tych czynności, po rozmowie z kierowcą, bez polecenia przełożonego, udał się wózkiem akumulatorowym w głąb magazynu, wrócił z paletą wypełnioną ćwiartką kurczęcą 480 kg o wartości 1.920,00 zł, który to towar był przeznaczony do klienta K. na Litwie i wstawił paletę na samochód do klienta P. na Łotwę. Następnie ponownie powrócił do wykonywania wcześniejszych czynności ładowania dla klientów krajowych (dowód: zapis z monitoringu zakładowego z dnia 13 grudnia 2013r., zeznania świadków: J. S. k.78v-79v, M. K. k.79v-80v, A. S. k.80v-81, zeznania prokurenta M. C. k.94-95).
Następnie załadunkiem do klienta P., zgodnie z poleceniem przełożonego, zajął się J. S.. Po załadowaniu 32 palet, przy ładowności 33 palet, okazało się, iż samochód jest pełny a do załadunku pozostała jeszcze jedna paleta. Zaistniałą okoliczność J. S. zgłosił przełożonemu A. S., który sprawdził załadunek i stwierdził, iż pierwsza paleta jest przeznaczona dla innego odbiorcy. Kilkakrotnie zapytał wózkowych – R. W. i J. S., kto załadował tę paletę. Obaj zaprzeczyli, iż dokonali załadunku. Pod koniec zmiany ponownie wezwał wózkowych i zapytał kto dokonał załadunku, wskazując, iż jeśli nikt się nie przyzna sprawę skieruje do kierownika celem odtworzenia monitoringu zakładowego i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji. Ponownie żaden z pracowników nie przyznał się (dowód: zeznania świadków: J. S. k.78v-79v, A. S. k.80v-81).
Kierownik M. K. przed odtworzeniem zapisu z monitoringu poprosił R. W. o złożenie wyjaśnień w sprawie załadunku klienta P.. W czasie rozmowy R. W. stanowczo zaprzeczył, iż to on brał udział w tym załadunku i twierdził, że nie załadował żadnej palety dla tego klienta. Po odtworzeniu zapisu z monitoringu, gdzie ujawniono, iż to R. W. wstawił pierwszą paletę na samochód do klienta P., stwierdził on, że mógł się pomylić w natłoku obowiązków (zeznania świadka M. K. k.79v-80v).
W dniu 23 grudnia 2013r. M. K. wystąpił z wnioskiem do pracodawcy o rozwiązanie z R. W. umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym z uwagi na to, iż w dniu 13 grudnia 2013r. około godz. 23.30 mając odpowiedzialność materialną podjął próbę wywiezienia 1 palety z towarem. R. W. wstawił załadowaną paletę przeznaczoną dla klienta K. na samochód jadący do klienta P., mimo iż nie odpowiadał za ten ładunek (dowód: wniosek k. 1 części C akt osobowych powoda).
Oświadczeniem z dnia 09 stycznia 2014r. doręczonym R. W. w dniu 13 stycznia 2014r., po uprzedniej konsultacji związkowej, pracodawca rozwiązał z pracownikiem umowę o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52§1 pkt. 1 kp jako przyczynę wskazując utratę zaufania polegającą na ciężkim naruszeniu obowiązków pracowniczych poprzez załadowanie samochodu bez upoważnienia paletą wypełnioną ćwiartką kurczęcą 480 kg o wartości 1.920,00 zł, co mogło narazić zakład pracy na straty i szkodę i nie poinformowanie o tym fakcie swoich przełożonych. Zdarzenie to zostało zarejestrowane na kamerach zakładowych w dniu 13 grudnia 2013r. (k.3 części C akt osobowych powoda).
Stosownie do treści art. 56§1 kodeksu pracy pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy.
Powód swoje roszczenie o przywrócenie do pracy oparł na twierdzeniu, iż pozwany bezpodstawnie zarzucił mu próbę narażenia zakładu pracy na straty i wyrządzenia szkody. Tymczasem pozwany w toku niniejszego procesu udowodnił, iż stawiane w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę zarzuty są prawdziwe i uzasadnione, a co za tym idzie brak jest podstaw do uwzględniania powództwa.
Sąd nie podziela argumentacji powoda, iż zdarzenie podczas załadunku w dniu 13 grudnia 2013r. było tylko pomyłką w załadunku, które zdarzają się często i nie niosą za sobą żadnych konsekwencji. Jego zeznania w tym zakresie Sąd uznał za niewiarygodne albowiem pozostają one w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, a w szczególności z zapisem monitoringu zakładowego z dnia zdarzenia jak również zeznaniami jego przełożonych przesłuchanych w sprawie.
Sąd uznał, iż pozwany pracodawca prawidłowo ocenił zachowanie powoda, a ocena ta jest wynikiem analizy samego zdarzenia oraz zachowania powoda już po zdarzeniu, gdy próbowano ustalić osobę winną niewłaściwego załadunku.
Zachowania powoda z dnia 13 grudnia 2013r. nie sposób zakwalifikować jako niezawinionego błędu pracownika podczas załadunku. Jak bowiem wynika z zapisu monitoringu zakładowego powód w czasie wykonywania czynności zleconych przez przełożonego, w pewnym momencie, bez jakiegokolwiek polecenia, oderwał się od ich wykonywania, udał się wózkiem akumulatorowym w głąb magazynu, to jest, jak zeznał prokurent pozwanej Spółki (...), w obszar, w którym nie powinien był się znajdować, pobrał paletę towaru przeznaczoną dla klienta litewskiego K. i załadował na samochód jadący do klienta P. na Łotwie. Następnie nie kontynuował załadunku dla klienta P. tylko powrócił do wcześniej wykonywanych czynności.
W sytuacji, gdy ujawniono, iż doszło do nieprawidłowości w załadunku powód kategorycznie zaprzeczył, iż brak udział w załadunku dla klienta P.. Potwierdzają to zeznania świadków przesłuchanych w sprawie. Świadek A. S. będący bezpośrednim przełożonym powoda zeznał, iż „..Zapytałem wózkowych kto to zrobił, powtarzałem te pytanie czterokrotnie. Kategorycznie obaj zaprzeczali. Gdyby w tamtym momencie któryś z nich się przyznał, nie byłoby dyscyplinarki. Pod koniec zmiany wezwałem powoda i S. i jeszcze raz zadałem pytanie, żaden się nie przyznał i poinformowałem, że sprawę przekażę do kierownika, który ma możliwość obejrzenia monitoringu i tak wyjdzie na jaw kto to zrobił. Uprzedziłem też, o tym, że będą wyciągnięte z tego wnioski. Żaden się nie przyznał…” (k.80v-81). Natomiast kierownik powoda M. K., w swoich zeznaniach stwierdził, „…Poprosiłem powoda na rozmowę, zapytałem o załadunek P. z piątku i co ma w tej kwestii do wyjaśnienia, powód stanowczo zaprzeczył, że brał udział w tym załadunku i że nie załadował żadnej palety dla tego klienta. Nie mówił, że być może się pomylił. Stanowczo zaprzeczył, mimo, że mówiłem, że sprawdzę to na monitoringu...” (k.79v).
Powód zmienił swoje stanowisko w sprawie dopiero po odtworzeniu zapisu monitoringu, na którym zarejestrowano, iż to on dokonuje załadunku palety przeznaczonej dla innego klienta, twierdząc iż mógł się pomylić.
Zgodnie z §3 ust. 2 lit. g zakładowego regulaminu pracy pozwanego pracodawcy pracownik ma w szczególności obowiązek dbać o dobro zakładu pracy i chronić jego mienie (k.31). Natomiast zgodnie z opisem stanowiska pracy powoda był on zobowiązany m.in. sprawdzać zlecenia na wysyłki krajowe i expresowe, przygotowywać towar w komorze lub na rampie.
W sytuacji gdy dokonał nieprawidłowego załadunku, za który nie był odpowiedzialny, a w momencie wykrycia tej nieprawidłowości jeszcze na tej samej zmianie zaprzeczał, iż to on uczestniczył w załadunku i taką postawę prezentował w dniu kolejnym, w rozmowie z kierownikiem, aż do momentu udowodnienia czynu poprzez odtworzenie zapisu z monitoringu, działanie pracownika należy uznać za umyślne. Niewątpliwie w sytuacji gdy pracownik świadomie dokonuje nieprawidłowości w wykonywaniu swoich obowiązków i zaprzecza temu, powoduje to utratę zaufania do niego nie tylko przez pracodawcę ale również przez współpracowników, którzy ponosili wspólną odpowiedzialność za mienie znajdujące się w magazynie wyrobów gotowych. Takie zachowanie powoda słusznie zostało zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 września 1997r. (I PKN 274/97) przyczyną rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP mogą być szczególnego rodzaju, zawinione uchybienia pracownicze, które spowodowały zagrożenie interesów lub istotną szkodę w mieniu pracodawcy.
Odnosząc się do argumentacji powoda, iż nigdy wcześniej pracownik dopuszczający się pomyłki w załadunku nie poniósł tak poważnych konsekwencji, należy ponownie podkreślić, iż w świetle dowodów ujawnionych w sprawie, zachowania powoda nie sposób zakwalifikować jako błędu w załadunku. Jak wynika z zeznań świadków oraz prokurenta pozwanej Spółki pomyłki w załadunku zdarzały się i nie powodowały takich konsekwencji jak rozwiązanie umowy o pracę, jednakże polegały one na tym, iż dopuszczał się ich pracownik odpowiedzialny za dany załadunek, który przyznawał się do błędu po jego ujawnieniu. Powód natomiast nie był odpowiedzialny za załadunek do klienta P., samowolnie dokonał załadunku, a po ujawnieniu pomyłki w załadunku, kilkakrotnie zaprzeczył, iż brał w nim udział.
Mając wszystko powyższe na uwadze Sąd uznał, iż działanie powoda polegające na załadunku palety towaru przeznaczonej dla innego klienta na samochód jadący do zupełnie innego klienta pomimo, iż nie odpowiadał za ten załadunek i nie poinformowanie o tym przełożonych było działaniem celowym mogącym narazić pracodawcę oraz jego współpracowników odpowiadających materialnie za powierzone mienie, na szkodę. Tym samym zarzuty pozwanego pracodawcy zostały potwierdzone a rozwiązanie z powodem umowy o pracę w trybie art. 52§1 pkt.1 kodeksu pracy było uzasadnione.
W przedmiocie kosztów procesu orzeczono na zasadzie art.98 w art. 99 kpc, których wysokość ustalono na podstawie §11 ust.1 pkt.1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.02.163.1349). Ponieważ powód przegrał sprawę został zobowiązany do zwrotu kosztów zastępstwa procesowego poniesionych przez pozwanego.