Source: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/882249,prawo-autorskie-propaganda-przynosi-oplakane-skutki.html
Timestamp: 2017-02-27 09:01:43
Legal References Found: art. 79
de lege lata
 art. 79
 art. 79
 art. 79
 art. 79

Document Content:
Propaganda przynosi opłakane skutki - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki - ReklamaKomunikatyKonferencjePrenumerataDziennik.plForsal.plDziennik InternautówInfor.plIFKIRBZaloguj sięLogin:Hasło:Nie pamiętam hasła »Nie masz dostępu? Kup terazWyślij nowe hasło na mój e-mail »Zarejestruj się
kliknij tutaj aby uzyskać pomoc »ZalogowanyWyloguj sięzaloguj się jako inny użytkownikkliknij tutaj aby uzyskać pomoc »wpisz frazę, którą chcesz wyszukaćPrenumerata elektroniczna Dziennika Gazety PrawnejKUP TERAZREKLAMAPrawoStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaStrona głównaNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijneWięcejNewsletterForumTwarze BiznesuiKomunikatye-wydanie DGP20 lat DGPFundusze unijnePodatkiWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaWięcejWiadomościAkcyzaCITPITZmiany w VATVATInterpretacjeUlgi podatkoweKontrole skarboweAkademia podatkowaVAT 2017PracaWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowieWięcejWiadomościAkademia pracyEdukacjaEmerytury i rentyPraca i karieraZasiłki i świadczeniaZdrowiePrawoWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyWięcejWiadomościAplikacjeOrzeczeniaPoradnik konsumentaPrzewodnik po prawieSamorządAkademia prawaDeregulacjaPrawo autorskiePrawo jazdyTestamentyBiznesWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaWięcejWiadomościEnergetykaMediaMSPNowe technologieTurystykaFinanse osobisteRankingiTelekomunikacjaTransportRolnictwoNieruchomościFranczyzaFinanseWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWięcejWiadomościWalutyGiełdaSpółki giełdoweSurowceWiadomościKulturaWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrWięcejWiadomościFilmMuzykaKsiążkiTVDVDTeatrSerwisy tematyczneEncyklopediaWięcejStrona głównaPodatkiVAT 2017PracaBiznesFinanseWiadomościKulturaSerwisy tematyczneEncyklopediaREKLAMAREKLAMA XX Tu jesteś:gazetaprawna.plPrawoPropaganda przynosi opłakane skutkiPropaganda przynosi opłakane skutki
Jan Błeszyński10.07.2015, 09:12; Aktualizacja: 13.07.2015, 08:13Facebook0Google Plus0Wykop0TweetTrybunał Konstytucyjny myli się,
stawiając tezę, że twórca nie jest we
współczesnych relacjach stroną
słabszą - pisze prof. Jan Błeszyński. Rozliczamy PIT 2016. Sprawdź, czy można zyskać na wspólnym rozliczeniu małżonków i rodziców.REKLAMAReklamaReklama Trybunał Konstytucyjny wyrokiem
z 23 czerwca 2015 r. (sygn. akt SK 32/14) uznał za
niezgodny z konstytucją art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b
prawa autorskiego (dalej PrAut). Według tego przepisu
uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe
zostały naruszone, może żądać
naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych
albo poprzez zapłatę dwukrotności
bądź trzykrotności (jeśli naruszenie jest
zawinione) stosownego wynagrodzenia należnego
w sytuacji, gdyby zgody na korzystanie z danego
utworu udzielił. Powyższy przepis nie wyczerpuje
ewentualnych roszczeń uprawnionego. Ma on prawo
domagać się także m.in. zaniechania
naruszenia, usunięcia jego skutków oraz wydania
uzyskanych korzyści. Sąd może ponadto
zasądzić ogłoszenie w prasie
zapadłego orzeczenia w całości lub
w części, a także orzec
zapłatę odpowiedniej sumy na rzecz Funduszu Rozwoju
Twórczości. Nie zmienia to tego, że skutkiem
decyzji Trybunału Konstytucyjnego będzie istotne
osłabienie ochrony autorskich praw majątkowych.
Jan Błeszyński, radca prawny, wykładowca na UW, partner w kancelarii Błeszyński i Partnerzy Radcowie Prawni
Nie ma jeszcze pełnego uzasadnienia
wyroku. Opinia publiczna miała dotychczas okazję
zapoznania się, za pośrednictwem internetu,
z przebiegiem rozprawy oraz z przedstawionymi przez
przewodniczącego składu orzekającego motywami
zapadłego rozstrzygnięcia. Pisemne uzasadnienie
jest oczekiwane z ogromną
niecierpliwością, gdyż w ustnych
wypowiedziach pojawiły się zaskakujące
stwierdzenia ogólne, które mogą
wpłynąć na przyszłą
wykładnię i – jak rozumiem –
miały zasadnicze znacznie przy poszukiwaniu przez
trybunał odpowiedzi na fundamentalne pytania, co
w konsekwencji doprowadziło do wydania omawianego
TK nie ocenia konkretnej sprawy, tylko
W tym miejscu warto przypomnieć
szczególną rolę Trybunału Konstytucyjnego
i skargi konstytucyjnej. Ta ostatnia jest wnoszona
w związku z zapadłym konkretnym
rozstrzygnięciem, jednak jej rozpatrywanie odnosi
się do oceny prawa, na podstawie którego to
rozstrzygnięcie zostało wydane (pod kątem jego
zgodności z wolnościami i zasadami
określonymi w ustawie zasadniczej). Nie jest to
więc etap postępowania w sprawie
zakończonej prawomocnym orzeczeniem sądu,
mający na celu jego kontrolę. Rolą
trybunału nie jest także dokonywanie wykładni
prawa, ocena prawidłowości przyjętych
w orzecznictwie kierunków interpretacyjnych czy
też postulowanie zmiany tendencji. Nie jest nią
również formułowanie propozycji de lege
ferenda. Wyroki i ich uzasadnienia, także ustne,
pośrednio mają jednak znaczenie dla wykładni
i wpływają na kształt podejmowanych
inicjatyw legislacyjnych. Tłumaczy to potrzebę
analizy treści zapadłego ostatnio
To, że ocena TK jest sądem nad
wskazanym przepisem prawa, nie zaś weryfikacją
prawomocnego rozstrzygnięcia, oznacza, że stan
faktyczny i prawny w konkretnej sprawie
(której strona wystąpiła ze skargą
konstytucyjną) nie powinien być w centrum
uwagi trybunału. Chodzi o uniknięcie
błędu określanego jako pars pro toto,
polegającego na budowania uogólnień na
podstawie ustaleń cząstkowych. Ocena dokonywana
przez Trybunał Konstytucyjny nie powinna być
reakcją na nieprawidłową wykładnię
obowiązującego prawa, zarówno
w rozstrzygnięciach orzeczniczych, jak
i głosach piśmiennictwa prawniczego. Sąd
wydający wyrok jest niezawisły, na potrzeby
rozstrzygnięcia samodzielnie dokonuje wykładni.
Wyjątki wyznaczające granice związania, np.
zaleceniami wyroku drugiej instancji lub wyroku wydanego
w wyniku skargi kasacyjnej, są w procedurze
cywilnej ściśle określone. Jest bowiem
powszechnie znaną zasadą, iż orzecznictwo
sądowe nie jest w naszym systemie
źródłem prawa.
Przypominam to wszystko
w nawiązaniu do wyjątkowo obszernych
odniesień, zarówno w toku rozprawy przed TK,
jak i w omówieniach wyroku, do
uwarunkowań konkretnego sporu pomiędzy
wnoszącym skargę a jedną
z organizacji zbiorowo zarządzających prawami
autorskimi. Niepokoją w tym kontekście
niektóre przedstawione wnioski oraz odniesienia ustnej
motywacji zapadłego rozstrzygnięcia. Co znamienne,
relacja o stanie faktycznym i rozstrzygnięciu
sądowym w sprawie cywilnej, która była
przyczynkiem wniesienia skargi konstytucyjnej, stanowią
znaczną część komunikatu TK
o wydanym wyroku.
W konsekwencji słuchający
odczytanego ustnego uzasadnienia oraz opublikowanej na
stronach WWW informacji o wyroku mógł
powziąć przekonanie, że kwestionowane
postanowienie dotyczące trzykrotnego stosownego
wynagrodzenia dotyczy jedynie sfery zbiorowego
zarządzania, a orzeczona
niekonstytucyjność jest wynikiem zmian
w obszarze zbiorowego zarządzania, które
nastąpiły w okresie dwudziestoletniego
obowiązywania prawa autorskiego, sprawiając,
że twórca przestał być stroną
słabszą, wymagającą szczególnej
Zastrzeżenia budzi
w szczególności kilka stwierdzeń
zawartych w komunikacie trybunału. Pojawia się
w nim m.in. fraza, iż „de lege lata
uprawniony, o którym mowa w art. 79 prawa
autorskiego korzysta z silnej zinstytucjonalizowanej
ochrony, dysponuje całym katalogiem roszczeń
uruchamianych z związku z naruszeniem
autorskich praw majątkowych, jak również
pewnymi ułatwieniami procesowymi (roszczenia
informacyjne). Wyposażenie go dodatkowo
w instrument ochrony polegający na
żądaniu zryczałtowanego odszkodowania,
niewymagającego ustalenia wysokości szkody,
a wręcz całkowicie od niej oderwanego,
odbyło się kosztem sprawcy deliktu. Ponadto przy
wprowadzeniu zaskarżonej regulacji nie uwzględniono
negatywnych konsekwencji, jakie niesie ona ze sobą
i nie próbowano ich minimalizować. (...)
Rozstrzygnięcie trybunału nie prowadzi do
pozbawienia uprawnionych z tytułu autorskich praw
majątkowych ochrony ich praw. Nadal mogą oni
korzystać z pozostałych roszczeń
ujętych w art. 79 prawa autorskiego,
w tym – dochodzić naprawienia
wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych”.
Sławomir Wikariak w swojej
publikacji poświęconej wyrokowi („Twórcy
nie są już słabszą stroną”,
DGP z 24 czerwca 2015 r.), która odbiła
się szerokim echem, napisał wprost
o podważeniu przez trybunał tezy, iż
twórca z założenia jest stroną
wymagającą szczególnej ochrony. Jak ów
autor podkreślił, z ustnego uzasadnienia TK
wynikało, że „dzisiaj sytuacja jest
zgoła odmienna. Pozwy składają duzi producenci
lub organizacje zbiorowego zarządzania, a po
drugiej stronie zazwyczaj występują zwykli
użytkownicy, często internauci”.
Trudno podzielić te wnioski. Przede
wszystkim art. 79 PrAut nie jest przepisem regulującym
naruszenia prawa jedynie w obrębie zbiorowego
zarządzania. Jest normą ogólną
odnoszącą się do wszystkich naruszeń
autorskich praw majątkowych. Organizacje zbiorowego
zarządzania działają w relacjach
z profesjonalnymi użytkownikami, lawinowo
korzystającymi z utworów w swojej
działalności o charakterze gospodarczym.
Podstawowe znaczenie w zbiorowym zarządzaniu
odgrywają więc wielcy użytkownicy,
w szczególności organizacje medialne, wydawcy,
producenci audiowizualni i organizacje
działające w ramach sieci dystrybucyjnej, np.
wykonujące na zlecenie producentów egzemplarze
utworów lub zajmujące się ich oferowaniem
ostatecznym odbiorcom.
Szczególne miejsce zajmują tu
nadawcy, reemitenci oraz portale internetowe, masowo
rozpowszechniające utwory i artystyczne wykonania.
Te ostatnie korzystają ze sprzyjającego klimatu
w postaci protekcyjnych względem nich
przepisów ustawy o usługach świadczonych
drogą elektroniczną (zwolnienie
z obowiązku kontroli treści, w tym
legalności utworów udostępnianych publicznie),
co owocuje ogromną skalą naruszeń. Dodania
wymaga, że zamieszczający utwory z reguły
są poza zasięgiem naszej jurysdykcji. Sprawa jest
niezwykle poważna i brzemienna w skutki.
Przepisy w istocie zapewniają bezkarność
podmiotom działającym z naruszeniem prawa
w systemie dystrybucji internetowej. Jak powiedział
jeden z producentów fonograficznych, nie ma nic
przeciwko temu, żeby nagrane przez jego
przedsiębiorstwo utwory były prywatnie kopiowane.
Jest to zresztą dozwolone w naszym prawie. Trudno
natomiast akceptować sytuację, w której
jednym naciśnięciem klawisza „Enter”
kopiowany jest cały katalog liczący setki
tysięcy utworów i dalej jest on przedmiotem
swobodnej dystrybucji.
W konfrontacji z powyższym
zdecydowanego zakwestionowania wymaga opinia, że pozwy
(a więc roszczenia dochodzone na podstawie art. 79
PrAut) kierowane są przeciwko „zwykłym
użytkownikom, a często internautom”.
W rzeczywistości na polskim rynku w ostatnich
latach szybko następuje koncentracja, w wyniku
której rozpowszechnianiem twórczości
w coraz większym stopniu zajmują się
potężne wyspecjalizowane organizacje gospodarcze,
zazwyczaj z kapitałem zagranicznym. Dotyczy to
w szczególności rynku nadawczego, reemisji,
importu i produkcji urządzeń elektronicznych,
działalności wydawniczej, sieci handlowych, ale
także sfery usług, np. hotelarskich. Jeszcze
dość niedawno np. działalność
reemisyjna była domeną bardzo wielu operatorów
kablowych skupionych w dwóch izbach gospodarczych.
Obecnie ta sfera usług w coraz większym
zakresie skupiona zostaje w rękach trzech wielkich
operatorów, z których jeden jest zresztą
inicjatorem omawianej skargi konstytucyjnej.Cały felieton w eDGP. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencjęREKLAMAReklamainne teksty autora »
Jan BłeszyńskiFacebook0Google Plus0Wykop0TweetDrukuj za 2 groszeŹródło:Dziennik Gazeta PrawnaTagi:prawo autorskie, Trybunał KonstytucyjnyWięcej na ten tematJedlak: Podpis jak znak jakościWysokość rekompensaty za naruszenie praw autorskich niezgodna z konstytucją?Prawo autorskie: Twórcy nie są już słabszą stronąWyroki za prawa autorskie do urealnieniaTK: Prawo autorskie musi chronić twórców, ale prawa użytkoników też są ważneBezpieczeństwo firmowych danych, systemów i aplikacji zamknij xnastępny artykułRPO: Komornik powinien mieć prawo do rzetelnego procesuPolecaneKodeks pracy 2017 z komentarzem109,00 złNajważniejsze zmiany dla pracodawców w 2017 roku 17,90 złZasiłki 201669,00 złReklamaDodaj komentarzTwój komentarz został dodany.