Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-i-ca-307-13-sad-okregowy-w-ostrolece-z-2013-10-04.html
Timestamp: 2017-09-25 18:39:02
Legal References Found: art. 390
 art. 98
 art. 99
 art. 390
 art. 390
 art. 471
 art. 471
 art. 390
 art. 390
 art. 389
 art. 471
 art. 390
 art. 390
 art. 385
 art. 108
 art. 98

Document Content:
Orzeczenie I Ca 307/13 Sąd Okręgowy w Ostrołęce
Poniedziałek 25 września 2017 Wydanie nr 3500
Sąd Okręgowy w Ostrołęce z 2013-10-04
I Ca 307/13
Tomasz Sagała
st. sekr. sąd Janina Suchecka
Sygn. akt I Ca 307/13
Dnia 4 października 2013r.
Przewodniczący- Sędzia SO Marianna Kwiatkowska
Sędzia SO Tomasz Sagała
Sędzia SO Marta Truszkowska
Protokolant: st. sekr. sąd Janina Suchecka
po rozpoznaniu w dniu 4 października 2013 r. w Ostrołęce
spraw z powództwa W. K.
przeciwko Gminie M. M.
od wyroku Sądu Rejonowego w Przasnyszu
z dnia 19 listopada 2012 roku sygn. akt IC 456/12 (sygn. akt IC 457/12)
1. oddala apelację
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2400(dwa tysiąc czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego za drugą instancję.
Wyrokiem z dnia 19 listopada 2012 r., wydanym w sprawie sygn. akt I C 456/12, Sąd Rejonowy w Przasnyszu I Wydział Cywilny po rozpoznaniu sprawy z powództwa W. K. przeciwko Gminie M. M. o zapłatę 45.779,21 zł oraz z powództwa W. K. przeciwko Gminie M. M. o zapłatę 37.873,47 zł oddalił oba powództwa (pkt 1) i zasądził od powoda W. K. na rzecz pozwanego Gminy M. M. kwotę 4.800 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt 2).
Powyższe orzeczenie zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych i ocenach prawnych:
W dniu 18 września 2002 r. Gmina M. M. zawarła z W. K., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo Usługowo – (...) - Handlowe (...) w Ł. umowę o świadczenie usług ciepłowniczych wraz ze sprzedażą majątku służącego świadczeniu tych usług na terenie miasta M.. W wykonaniu postanowień tej umowy, kolejną umową zawartą 18 września 2002 r. w formie aktu notarialnego Gmina M. M. sprzedała W. K. określone w akcie nieruchomości i ruchomości, a nadto zobowiązała się sprzedać w terminie do końca 2002 r., wolne od wszelkich obciążeń i z uregulowaniem prawnym dostępu do drogi publicznej: nieruchomość gruntową o powierzchni 0,1031 ha, położoną w M. przy ul. (...), oznaczoną jako działki (...), oddaną w użytkowanie wieczyste, zabudowaną budynkiem kotłowni oznaczonym numerem porządkowym (...); oraz nieruchomość gruntową o powierzchni 0,1672 ha, położoną w M. przy ul. (...), oznaczoną jako działki (...), oddaną w użytkowanie wieczyste, zabudowaną budynkiem kotłowni, oznaczonym numerem porządkowym (...). Zgodnie z § 5 umowy w razie niewykonania zobowiązania do sprzedaży tych nieruchomości nabywca mógł żądać zwrotu kwoty 27.030 złotych z ustawowymi odsetkami. Paragraf 8. umowy stanowił zaś, że nabywca będzie w posiadaniu nabytego mienia, w tym także budynków kotłowni przy ul. (...) jak i K. (...) w dniu zawarcia umowy.
Wieczysty użytkownik nieruchomości, Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w M. pismem z 7 marca 2003 r. zwróciła się do W. K. z propozycją zawarcia umowy dzierżawy przedmiotowych nieruchomości, jednak do zawarcia umowy nie doszło. Wtedy Spółdzielnia wystąpiła z pozwem przeciwko W. K. o zapłatę wynagrodzenia tytułem bezumownego korzystania z nieruchomości za okres od marca 2003 r. do maja 2004 r. Wyrokiem zaocznym z dnia 15 listopada 2004 r., w sprawie I C 172/04, Sąd Rejonowy w Przasnyszu zasądził od W. K. na rzecz Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w M. kwotę 28.557,76 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od miesięcznych rat w kwocie po 2.039,84 złote począwszy od 11 marca 2003 r. do 11 maja 2004 r. Wyrokiem z 24 stycznia 2005 r. w sprawie I C 123/04 Sąd Rejonowy w Przasnyszu zasądził od W. K. na rzecz Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w M. kwotę 20.125,12 złotych z ustawowymi odsetkami liczonymi od miesięcznych rat w kwocie po 1.257,82 złote począwszy od 11 marca 2003 r. do 11 czerwca 2004 r.
Komornik Sądowy Rewiru II przy Sądzie Rejonowym w Łomży 19 maja 2005 r. wszczął egzekucję w sprawie II Km 491/05 na podstawie prawomocnego wyroku zaocznego Sądu Rejonowego w Przasnyszu z 15 listopada 2004 r. w sprawie I C 172/04 wraz z kosztami procesu oraz egzekucji. Natomiast 30 sierpnia 2005 r. w sprawie II Km 781/05 ten sam Komornik wszczął egzekucję na podstawie prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Przasnyszu z 24 stycznia 2005 r. w sprawie I C 123/04. Na poczet kwoty egzekwowanej w sprawie II Km 491/05 W. K. wpłacił Komornikowi 30.000 złotych 24 maja 2005 r. oraz 15.852,14 złotych 25 maja 2005 r. Natomiast na poczet kwoty egzekwowanej w sprawie II Km 781/05 dnia 31 sierpnia 2005 r. wpłacił kwotę 8.000 złotych, dnia 5 listopada 2005 r. kwotę 10.000 złotych, a 7 listopada 2005 r. kwotę 20.000 złotych.
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o twierdzenia stron w zakresie, w którym były one bezsporne, a nadto o następujące dowody: z akt sprawy I C 456/12: pozew z 6 lipca 2004 r. (k. 7-10), wyrok zaoczny z 15.11.2004 r. w sprawie I C 172/04 (k. 4-6), umowa z 18.09.2002 r. (k. 13-20), pokwitowania wpłat do Komornika (k. 97-98), zawiadomienia o wszczęciu egzekucji (k. 99-100); ze sprawy I C 457/12: wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce z 13 lipca 2005 r. w sprawie I Ca 159/05 wraz z uzasadnieniem (k. 4-6).
Na podstawie poczynionych ustaleń Sąd Rejonowy oddalił jako bezpodstawne oba powództwa. Powód domagał się bowiem zasądzenia od pozwanego kwot, jakie sam musiał zapłacić w związku z prowadzoną wobec niego egzekucją, na podstawie dwóch prawomocnych wyroków sądowych, obowiązku zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu na rzecz użytkownika wieczystego tego gruntu, Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w M.. Podnosił, że wynikająca z powyższego obowiązku zapłaty szkoda jest następstwem niewykonania przez pozwanego umowy, na podstawie której pozwany miał sprzedać powodowi nieruchomości, za których bezumowne korzystanie powód musiał ostatecznie zapłacić zgodnie z przedmiotowymi wyrokami sądowymi. W ocenie Sądu I instancji powyższa argumentacja jest całkowicie chybiona i w okolicznościach niniejszej sprawy nie uzasadniała żądania zapłaty od pozwanego.
Sąd Rejonowy podkreślił dość skomplikowany charakter całokształtu stosunków faktycznych i prawnych łączących powoda z pozwanym w związku z przejęciem przez powoda prowadzonej uprzednio przez Miasto działalności w zakresie produkcji i dostaw ciepła. Wskazuje na to już sama treść aktu notarialnego złożonego do niniejszej sprawy. Jednak jeśli chodzi o postanowienia umowy, najbardziej istotne z punktu widzenia przedmiotu niniejszego postępowania, to są one klarowne i jednoznaczne. Biorąc pod uwagę tak tytuł aktu notarialnego, jak i treść § 3 pkt 5 umowy Sąd stwierdził, że postanowienia stron w tym zakresie składają się na umowę przedwstępną, którą to strony zobowiązały się do zawarcia umowy sprzedaży określonych w akcie nieruchomości w zakreślonym terminie. To z niewykonaniem tej właśnie umowy powód łączył powstanie szkody i odpowiedzialność pozwanego. Szkoda ta miałaby polegać na konieczności zapłacenia użytkownikowi wieczystemu wynagrodzenia za korzystanie z gruntu, zaś powstać miałaby wskutek tego, że pozwany nie sprzedał powodowi tegoż gruntu zgodnie z umową przedwstępną. Sąd Rejonowy wskazał jednak, że w przypadku umowy przedwstępnej art. 390 § 1 k.c. wprowadza szczególny rodzaj odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Przepis ten stanowi mianowicie, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej. W doktrynie prawa cywilnego i orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się, że chodzi tu o odszkodowanie w granicach tzw. ujemnego interesu umownego. Odpowiedzialność ogranicza się tu zatem do uszczerbku określonego poprzez porównanie stanu majątku poszkodowanego, powstałego na skutek podjęcia procesu kontraktowania, w celu zawarcia umowy przedwstępnej, ze stanem, jaki hipotetycznie istniałby, gdyby poszkodowany w ogóle nie podjął żadnych działań prowadzących do zwarcia umowy przyrzeczonej. Odszkodowanie nie obejmuje tu zatem w ogóle uszczerbku, który strona poniosła przez to, że do zawarcia umowy przyrzeczonej nie doszło ani korzyści utraconych z tego powodu. W ocenie Sądu żądanie powoda zapłaty kwot wyegzekwowanych od niego z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu, którego pozwany mu nie sprzedał zgodnie z zawartą umową przedwstępną, w ogóle nie mieszczą się w zakresie ujemnego interesu umownego. Nie są to bowiem w żadnym wypadku wydatki, które powód poniósł licząc na zawarcie umowy przyrzeczonej. Wręcz przeciwnie, wydatki te powód poniósł w sytuacji, gdy jasne było, że zawarcie umowy przyrzeczonej nie dojdzie do skutku.
Niezależnie od powyższego Sąd I instancji nie zgodził się też z twierdzeniem powoda, że pomiędzy obowiązkiem zapłaty przez niego wynagrodzenia użytkownikowi wieczystemu a niewykonaniem umowy przez pozwanego zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Nie jest normalnym następstwem nie dojścia do skutku przyrzeczonej umowy sprzedaży gruntu konieczność uiszczania wynagrodzenia za korzystanie z gruntu osobie uprawnionej do gruntu z tytułu użytkowania wieczystego. Powód zawarł umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste i powinien zdawać sobie sprawę z tego, że zanim przyrzeczona umowa sprzedaży nieruchomości wolnej od użytkowania wieczystego nie dojdzie do skutku, to nie przysługuje mu żadne skuteczne prawo wobec użytkownika wieczystego - nawet, jeśli faktycznie właścicielowi w jakiś sposób udało się wydać nieruchomość powodowi. Źródłem obowiązku zapłaty przez powoda wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu oddanego Spółdzielni (...) w użytkowanie wieczyste jest tylko i wyłącznie fakt, że powód z gruntu tego korzystał mimo braku ku temu tytułu prawnego. Sama umowa przedwstępna tytułu takiego nie stanowiła. Skutkiem tego, że nie doszło ostatecznie do zawarcia umowy przyrzeczonej było tylko to, że do majątku powoda nie weszło prawo własności nieruchomości objętej umową, nie zaś to, że musiał on komuś innemu zapłacić za korzystanie z nieruchomości. Nie ma uzasadnienia stanowisko powoda, że zapłacił za korzystanie z gruntu Spółdzielni dlatego, że Miasto nie sprzedało mu tego gruntu - zapłacił, gdyż korzystał z gruntu mimo tego, że nie miał do niego żadnego tytułu prawnego. A już zupełnie nie sposób zrozumieć, jaki związek przyczynowy widzi powód między nie dokonaniem przez pozwanego sprzedaży nieruchomości, a obowiązkiem poniesienia kosztów sądowych i następnie egzekucyjnych związanych z dochodzeniem przez użytkownika wieczystego zapłaty od powoda. Jeśli nawet przyjąć adekwatny związek przyczynowy między niewykonaniem umowy przyrzeczonej a obowiązkiem zapłaty wieczystemu użytkownikowi wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu, to odpowiedzialność pozwanego powinna ograniczać się wyłącznie do kwot samego wynagrodzenia, bez odsetek, kosztów sądowych i egzekucyjnych, które były tylko i wyłącznie skutkiem tego, że powód dobrowolnie wynagrodzenia nie płacił.
Sąd Rejonowy wskazał, że niezależnie od intencji powoda przy zawarciu umowy z 18 września 2002 r. oraz społecznego znaczenia jego działalności, jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność gospodarczą ponosi jej ryzyko, w szczególności ryzyko dokonywanych czynności prawnych. Jako znaczny ocenić zaś należy stopień ryzyka przy zaciągnięciu zobowiązania wytwarzania i dostarczania energii cieplnej przy wykorzystaniu nieruchomości, do których przedsiębiorca nie ma zapewnionego tytułu prawnego i tytuł taki dopiero zamierza uzyskać poprzez realizację umowy przedwstępnej. Zwłaszcza, gdy nabycie prawa zależy w istocie od użytkownika wieczystego, niebędącego wówczas stroną żadnego stosunku prawnego z powodem. Choć można i po stronie Miasta dopatrzyć się co najmniej pewnej niefrasobliwości w takim ukształtowaniu umowy, to z pewnością nie są jednak trafne zarzuty powoda co do niewykorzystania przez miasto prawnych możliwości w celu wygaśnięcia użytkowania wieczystego Spółdzielni (...). Wbrew stanowisku powoda, nie można wypowiedzieć użytkowania wieczystego, a jedynie domagać się jego rozwiązania, i to wyłącznie z przyczyn ściśle w ustawie przewidzianych. W przypadku, gdy przyczyny takie nie zachodzą, dla rozwiązania dożywocia niezbędna jest zgoda tak właściciela gruntu, jak i jego wieczystego użytkownika. Nie znając całokształtu okoliczności towarzyszących zawarciu umowy z 18 września 2002 r. można tylko z pewnym prawdopodobieństwem stwierdzić, że bez zaangażowania w umowę wieczystego użytkownika, nie miała ona realnych szans dojścia do skutku.
Przegranie przez powoda sprawy wiązało się z obowiązkiem zwrotu drugiej stronie kosztów postępowania - w tym przypadku kosztów zastępstwa prawnego w wysokości określonej zgodnie z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r., nr 163, poz. 1349 ze zm.) - przy uwzględnieniu, że pełnomocnik reprezentował pozwanego w dwóch sprawach, połączonych jedynie do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Dlatego postanowiono, jak w punkcie 2. sentencji na podstawie art. 98 § 1, 3 i 4 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 6 pkt 4 wymienionego wyżej rozporządzenia.
Apelację od postanowienia wniósł powód. Zaskarżył wyrok w całości zarzucając mu:
1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 390 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż odpowiedzialność z art. 390 § 1 k.c. ogranicza się tylko i wyłącznie to tzw. ujemnego interesu umownego, podczas gdy w niektórych sytuacjach odpowiedzialność ta ulega rozszerzeniu o ogólne zasady regulujące skutki za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązań;
2. naruszenie prawa materialnego tj. art. 471 k.c. poprzez jego niezastosowanie do żądań pozwów i ustalonego stanu faktycznego, na podstawie których oczywistym jest, iż do żądań pozwów znajduje zastosowanie art. 471 k.c., który reguluje odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązań.
W oparciu o powyższe wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku w całości i uwzględnienie powództwa w całości poprzez zasądzenie od Gminy M. M. na rzecz W. K. kwoty 83.653 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,
2. ewentualnie na wypadek uznania przez Sąd, iż nie zachodzi podstawa do wydania wyroku reformatoryjnego, wnoszę o uchylenie wyroku Sądu I instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania,
a także o zasądzenie kosztów procesu od pozwanego na rzecz powoda.
Sąd Okręgowy w Ostrołęce zważył, co następuje:
Sąd Rejonowy wydał słuszne rozstrzygnięcie oparte na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym oraz dokonanych na jego podstawie rozważaniach prawnych wynikających z właściwie zastosowanych przepisów prawa.
Odnosząc się do pierwszego z zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 390 § 1 k.c. należało przede wszystkim dostrzec, że w rozpoznawanej sprawie zbędne było nawet prowadzenie tak daleko posuniętego, jak to uczynił Sąd I instancji, postępowania dowodowego. W ocenie Sądu Okręgowego to postępowanie mogło zostać zakończone już na pierwszej rozprawie oddaleniem powództwa. Wystarczającą bowiem dla takiego orzekania okolicznością, było uzyskanie odpowiedzi na zasadnicze pytanie, czy roszczenie dochodzone przez powoda w ogóle może być rozpoznawane z punktu widzenia granic roszczeń związanych z sytuacją faktyczną, jaka ma miejsce w niniejszej sprawie. Gdyby zatem Sąd I instancji doszedł do podstawowego wniosku, że dochodzone przez powoda roszczenie nie mieści się w granicach ujemnego interesu umownego, to powództwo winno było zostać już na początkowym etapie postępowania oddalone.
Zważyć należy, że przepis art. 390 k.c. określa konsekwencje prawne niewykonania zobowiązania, wynikającego z zawarcia umowy przedwstępnej. Dłużnik nie wykonuje zobowiązania, gdy uchyla się od ciążącego na nim obowiązku zawarcia umowy przyrzeczonej, a więc odmawia złożenia stosownego oświadczenia woli. Zgodnie z art. 389 § 1 k.c. każda ważnie zawarta umowa przedwstępna daje wierzycielowi możliwość dochodzenia roszczenia odszkodowawczego, ograniczonego do naprawienia szkody, jaką uprawniony poniósł przez to, że liczył na zawarcie umowy, czyli w granicach ujemnego interesu umownego. W orzecznictwie oraz literaturze przedmiotu szeroko omawiany był problem ujemnego interesu prawnego. Powoływała się na nie strona pozwana, ale i Sąd I instancji, stąd brak jest obecnie podstaw do ich ponownego przytaczania.
Istotnym jest, że ewentualne odszkodowanie z tytułu niedojścia do skutku zamierzonej umowy powinno uwzględniać to, co by strona miała, gdyby nie wdawała się w zawieranie umowy, a nie co by w szczególności miała, gdyby umowa została wykonana. Słusznie zauważa przeto strona pozwana, zarówno w odpowiedzi na pozew, jak i w toku postępowania sądowego, że roszczenia dochodzonego przez powoda nie sposób jest rozpatrywać w granicach ujemnego interesu prawnego. Bez zbędnego zatem powtarzania Sąd Okręgowy ustalenia Sądu I instancji w omawianym zakresie w pełni podziela, uznając je za prawidłowe i czyniąc z nich podstawę własnego rozstrzygania, nie znajdując ponadto podstaw do prowadzenia dalszych wywodów w zakresie instytucji adekwatnego związku przyczynowego. Ich bezprzedmiotowość wynika bowiem już z samego stwierdzenia, że roszczenie powoda nie mieści się w granicach negatywnego interesu umownego, co jest wystarczająco konkluzją pozwalającą na oddalenie powództwa, a w konsekwencji i apelacji.
W granicach negatywnego interesu umowy nie mieści się zatem żądanie powoda zapłaty kwot wyegzekwowanych od niego przez użytkownika wieczystego z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu, nie jest to bowiem szkoda będąca wynikiem niezawarcia umowy przyrzeczonej, ale ewentualnie szkoda będąca efektem niewykonania umowy przyrzeczonej (która nigdy nie doszła do skutku). Dodać należy, iż nie sposób jest podzielić przedstawionej w tej kwestii w apelacji argumentacji powoda, iż powstała po jego stronie szkoda, nie jest ograniczona w myśl artykułu 390 § 1 k.c. ujemnym interesem umowy, gdyż stanowi rezultat nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwanego - zgodnie z art. 471 k.c. Oparcie odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu niewykonania umowy przedwstępnej na ogólnych przepisach dotyczących odpowiedzialności za nienależyte wykonanie zobowiązania umownego, stanowiłoby bowiem obejście przepisu art. 390 § 1 k.c. Stanowisko powyższe jest wyrazem nierozróżnienia przez powoda szkody wynikającej z niezawarcia umowy przyrzeczonej i szkody spowodowanej jej niewykonaniem.
Podsumowując wskazać należy, że Sąd Rejonowy prawidłowo rozpoznawał przedmiotowe żądanie z punktu widzenia przepisu art. 390 k.c. Podstawowe jednak pytanie leżące u podstaw rozstrzygnięcia niniejszej sprawy dotyczyło ujemnego interesu umownego. Sąd I instancji doszedł do prawidłowych wniosków. Apelacja stanowi przeto wyłącznie polemikę ze słusznym rozstrzygnięciem tego Sądu, a zatem nie mogła odnieść zamierzonego skutku. W konsekwencji podlegała ona oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym Sąd odwoławczy orzekł, jak w pkt 1. wyroku.
Wynik postępowania apelacyjnego zdeterminował rozstrzygnięcie o kosztach tego postępowania. Sąd Okręgowy o kosztach procesu za drugą instancję orzekł w pkt. 2. wyroku na podstawie art. 108 §1 k.p.c., art. 98 §1 i §3 k.p.c. oraz §6 pkt 5 w zw. z §12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu.