Source: http://www.speculatio.pl/jednolita-cena-ksiazki/
Timestamp: 2019-01-23 03:29:41
Legal References Found: art. 2
 art. 4
 art. 5
 art. 5
 art. 7
 art. 11
 art. 11

Document Content:
Jednolita cena książki - tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi - Zalewski o książkach
Spróbuję krok po kroku zastanowić się nad kolejnymi zapisami w tym projekcie, żeby pokazać, że jest to… Właściwie niech każdy sobie odpowie na to pytanie. Ja postawię tylko różne pytania dotyczące poszczególnych zapisów i sugestie, jak w praktyce może wyglądać realizacja tychże.
Cały projekt ustawy do pobrania na stronach PIK
Odpowiedniej czyli jakiej? Znów kolejny urząd?
4.Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, w drodze rozporządzenia, określi instytucję właściwą dla gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji o jednolitej cenie książki oraz o zmianach tej ceny, a także do prowadzenia rejestru jednolitych cen książek.
Biurokracja, etaty, koszty, przestoje.
Żeby to miało sens należałoby wprowadzić sensowny system elektroniczny dostępny dla każdego wydawcy (bezpłatnie, czy płatnie?). Potrzebny będzie przetarg, który potrwa miesiącami, a zanim to ruszy, znając praktykę rodzimą wszystko będzie na klej i plaster.
5.Jednolita cena książki obejmuje wszelkie dodatki sprzedawane wraz z książką i stanowiące jej integralną część, w szczególności nośniki utworów, w tym muzycznych i audiowizualnych.
Korci mnie, żeby zapytać – a co jeśli to książka będzie dodatkiem do czegoś? Na przykład butelki wina.
Art 5. Obowiązek ustalenia jednolitej ceny książki nie ma zastosowania do książki:
1) wydanej na zamówienie w łącznym nakładzie nieprzekraczającym 100 egzemplarzy w ciągu 12 miesięcy od daty wprowadzenia książki do obrotu;
Jestem w stanie wyobrazić sobie wydanie książki na zamówienie małej/dużej księgarni w nakładzie 100 egz., najpierw miękka oprawa, później twarda po horrendalnej cenie (to już 200 egz. – wydania mają być różnicowane). I po okresie “karnym” wprowadzenie reszty nakładu.
2) wydanej poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej w języku innym niż język polski i sprowadzonej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
Dlaczego? Dlaczego ma być możliwa konkurencja dla książek obcojęzycznych? Przecież są księgarnie sprzedające książki obcojęzyczne. Czyżby one nie chciały tych „korzyści” płynących z ustawy? A co z książkami, które są dwujęzyczne? Przy czym polski jest tam tylko dodatkiem? Będzie można je wyłączyć spod ustawy?
3) w wydaniu bibliofilskim, charakteryzującym się wysoką jakością wydania, o przeznaczeniu kolekcjonerskim i wydanej w numerowanym nakładzie nieprzekraczającym 500 egzemplarzy;
Mamy szansę na wzrost rynku wydań bibliofilskich o wysokiej jakości wydania (kto będzie to oceniał?) i w numerowanym nakładzie. Ponownie – najpierw miękka oprawa, później twarda. W sumie 1000 egz. Po “okresie karnym” puszczamy już zwykłe wydanie.
4) artystycznej, której wydanie wymagało wykorzystania metod rękodzielniczych.
O ile wiem, tasiemki wszywane do książki mogą być wszywane ręcznie. Ciekawe jaki byłby koszt wyprodukowania artystycznej wklejki ręcznie wklejanej do książki. 3000 egzemplarzy. Czas wklejenia jednej około 15 sekund. Jedna osoba wykona to w ciągu 750 minut. Dziesięć osób w ciągu 75 minut. Ile można zapłacić za 1,5 godziny pracy 10 osobom? Czy ustawa nie powinna rozszerzyć swojego pola o usługi rękodzielnicze i ustalić minimalną stawkę godzinową?
W każdym razie witaj książko artystyczna!
Jednolita cena książki w ramach subskrypcji lub jednorazowej sprzedaży całej serii lub kolekcji książek oraz wielotomowych encyklopedii i słowników może być różna od sumy jednolitych cen poszczególnych części lub tomów książki.
Rozbijamy jeden tytuł na serię. 2-3 odcinkową. Całość w twardej oprawie kosztuje 70 złotych (a może będzie to wydanie kolekcjonerskie). Seria 3 * 15 zł = w sumie 45 złotych.
Wydawca i importer są uprawnieni do ustalenia różnych jednolitych cen książki wydanej w różnych standardach edytorskich, w szczególności wydanej w twardej lub miękkiej oprawie.
Oprawa miękka, twarda, kartonowa, wersja tańsza bez okładki, wydanie bibliofilskie, z rękodzielniczą wkładką. To już 6 rodzajów. Wierzę w kreatywność przedsiębiorców, oraz działów prawnych wielkich wydawnictw.
Wydawca i importer są zobowiązani zapewnić stosowanie w przedsprzedaży książki ceny zgodnej z ceną jednolitą książki.
Po co w takim razie przedsprzedaż? Zwykle jest to bonus dla kupującego, że zamraża pieniądze.
Czas i koszty zmian
Jednolita cena książki obowiązuje w okresie od daty wprowadzenia książki do obrotu do upływu 12 miesięcy, licząc od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym wprowadzono książkę do obrotu.
Będziemy mieli kumulację wprowadzania do obrotu książek na początku miesiąca. Pytanie – co faktycznie oznacza zwrot “wprowadzenie do obrotu”. Bo widzę tu pole do rozwoju rynku “przyszłego”. Swego rodzaju futures. Wprowadzamy do obrotu książkę 1 stycznia, ale jeszcze nie mamy wszystkich egzemplarzy, te pojawią się za 3-6 miesięcy. W rezultacie “okres karny” nam się skraca.
Po upływie 6 miesięcy okresu, o którym mowa w ust. 1, wydawca i importer są uprawnieni do wycofania z rynku całego nakładu książki i ustalenia nowej jednolitej ceny książki obowiązującej do końca tego okresu.
Chyba nie rozumiem. To znaczy po 6 miesiącach można zmienić cenę? Na nową jednolitą? Kto poniesie koszty logistyczne procesu wycofywania. Co wydawca ma zrobić, jeśli dystrybutor będzie opóźniał zwroty? Czy ktoś pomyślał, jak to fizycznie ma wyglądać?
W przypadku zmiany stawki podatku od towarów i usług stosowanej do książek w okresie, o którym mowa w ust. 1, wydawca i importer są uprawnieni do aktualizacji jednolitej ceny książki uwzględniającej tę zmianę.
“Wydawca i importer są uprawnieni”. Czyli dystrybutor odsyła z magazynów całą partię, wydawca nakleja nową cenę na egzemplarz (czy to jest praca rękodzielnicza?) i książki wracają z powrotem do magazynów. Kto poniesie koszty tego procesu? Mogę nie zgadywać?
Kto komu i za co
Do sprzedaży książki po jednolitej cenie książki obowiązany jest sprzedawca końcowy.
Nie mam pytań. Szkoda, że w kolejnych punktach opisujących dość szczegółowo relacje między wydawcą, a odbiorcami książki brakuje punktu ustalającego maksymalną cenę hurtową w relacji wydawca-pośrednik.
Sprzedawca końcowy jest obowiązany do sprzedaży książki nabywcy końcowemu po cenie nie niższej niż 95% i nie wyższej niż 100% jednolitej ceny książki.
Na razie jasne. Rabaty będą sięgały 5 procent.
1) instytucję kultury w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej
2) jednostkę organizacyjną, o której mowa w art. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty
3) uczelnię w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 lipca 2005 r.
4) instytut badawczy, o którym mowa w ustawie z dnia 30 kwietnia 2010 r. o instytutach badawczych
5) instytut naukowy Polskiej Akademii Nauk, o którym mowa w ustawie z dnia 30 kwietnia 2010 r. o Polskiej Akademii Nauk
Czyli wszystkie te instytucje będą mogły nabywać książki z 20 procentowym rabatem. Czy będą mogły zająć się również ich dalszą sprzedażą?
Przepis ust. 3 stosuje się także w przypadku nabywania książek przez inne podmioty, na potrzeby funkcjonowania podmiotów, o których mowa w ust. 3.
Proszę o wyjaśnienie. Czy mogę powołać podmiot “obsługa uczelni”, który może wykupić cały nakład książki naukowej z rabatem 20 procent, żeby później odsprzedać je uczelniom po oczywiście cenie 100 procent? Widzę tu dużo możliwości dla krewnych i znajomych. Zwłaszcza w wydawnictwach specjalistycznych.
5. Sprzedawca końcowy jest uprawniony do sprzedaży książki po cenie nie niższej niż 85% i nie wyższej niż 100% jednolitej ceny książki, jeżeli książką tą jest podręcznik kupowany przez stowarzyszenie rodziców uczniów danej szkoły korzystających z danego podręcznika.
Jakie stowarzyszenie? Formalne, posiadające osobowość prawną? Rodzice w szkołach będą zakładali stowarzyszenia? A co z opiekunami prawnymi, nie będącymi rodzicami? Oni mogą czy nie?
Sprzedawca końcowy jest uprawniony do sprzedaży książki po cenie nie niższej niż 85% i nie wyższej niż 100% jednolitej ceny książki podczas trwających nie dłużej niż 4 dni targów książki, w czasie których książki do sprzedaży oferuje co najmniej 10 sprzedawców końcowych.
A co z targami, na których nie ma 10 sprzedawców końcowych? Ot mała lokalna impreza, na której jest dwóch wydawców? Co z imprezami nie będącymi targami książki, tylko imprezami specjalistycznymi (dla nauczycieli, terapeutów, lekarzy, inwestorów, itp.), gdzie książki sprzedaje kilku wydawców?
Widzę tu największe pole do popisu. Nakład 3000 uszkodzonych książek. Zarysowanie na okładce. A jakie szanse na wykazanie się kreatywnością dla grafików, którzy ów błąd mogą uwzględnić na etapie projektowania. Coś jak w PRL-u wykorzystywano szary papier i niedoskonałości koloru w farby, żeby tworzyć naprawdę atrakcyjne graficznie książki (niegdyś Bohdan Butenko opisywał, że forma Kapiszona była wymuszona tym, że drukarnie w PRL-u kiepsko drukowały).
Czarny rynek nadchodzi
6) bibliotece w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach
Witaj czarny rynku!
Jeżeli nabywca końcowy nie ma możliwości zakupu w punkcie sprzedaży książki objętej ofertą handlową wydawcy lub importera, sprzedawca końcowy jest obowiązany, na żądanie nabywcy końcowego i pod warunkiem dostępności książki u wydawcy lub importera, po zapłaceniu przez nabywcę końcowego jednolitej ceny książki, zamówić jeden egzemplarz takiej książki dla nabywcy końcowego. W takim przypadku sprzedawca końcowy jest uprawniony do obciążenia nabywcy końcowego wyłącznie kosztami związanymi z dostarczeniem książki.
A jeśli “nie mamy takiej książki i co nam pan zrobi”? Czy w dopracowanej wersji znajdą się mandaty i restrykcje? Jaka będzie wielkość grzywien?
Przepisu ust. 1 nie stosuje się do punktów sprzedaży, w których przeważająca działalność nie polega na sprzedaży książek, w szczególności do punktów sprzedaży prasy i sklepów wielobranżowych.
Czy w salonach empiku przeważająca sprzedaż to są książki, czy artykuły papiernicze? Czy liczy się wolumen sprzedaży, czy wartość? Czy każdy sklep będzie traktowany oddzielnie czy nie? Czy kawiarnia z książkami też się będzie liczyła? Czy przeważająca sprzedaż ma być liczona miesięcznie, rocznie, czy może w jakimś innym interwale?
W okresie obowiązywania jednolitej ceny książki zakazane jest w ramach prowadzonej działalności gospodarczej:
1) informowanie o sprzedaży książki po cenie niższej niż jednolita cena książki w punkcie innym niż punkt sprzedaży książki nabywcy końcowemu;
To ukłon w stronę czarnego rynku? Nie można informować o cenie niższej tylko po prostu sprzedawać?
1) wbrew przepisowi art. 4 ust. 1 nie ustala jednolitej ceny książki,
2) wbrew przepisowi art. 5 ust. 1 nie umieszcza trwale jednolitej ceny książki na książce oraz nie zamieszcza jej w internetowym katalogu wydawcy, jeżeli takowy prowadzi,
Proszę o definicję katalogu.
3) wbrew przepisowi art. 5 ust. 1 nie umieszcza na książce oraz w internetowym katalogu wydawcy, jeżeli takowy prowadzi, informacji o miesiącu i roku wprowadzenia książki do obrotu albo umieszcza informację nieprawdziwą,
4) nie sprzedaje egzemplarzy książki po jednolitej cenie książki w okresie, o którym mowa w art. 7 ust.1,
5) wbrew przepisowi art. 11 pkt 1 informuje o sprzedaży książki po cenie niższej niż jednolita cena książki w punkcie innym niż punkt sprzedaży książki nabywcy końcowemu,
6) wbrew przepisowi art. 11 pkt 2 oferuje książkę jako bezpłatny dodatek do produktów lub
usług lub oferuje produkty lub usługi jako dodatki do książki
Czekam na wielkość tej grzywny. Czy będzie dotkliwa dla małych, ale zupełnie do pominięcia przez wielkich? Bardzo mnie to interesuje.
Czy będzie obowiązywała dla każdego tytułu? Widzę duże pole do popisu dla lobbyingu 😉
Przepisy ustawy stosuje się do książki wydanej lub sprowadzonej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej po dniu wejścia w życie ustawy.
Jeśli książkę wydam w Chinach, będzie ją sprzedawał (sprzedawca końcowy) niemiecki Amazon (lub dowolny inny podmiot) to…?
Rozwój rynku ebooków
Na koniec najciekawszy temat. Ustawa nie ma zastosowania do ebooków. Prognozuję (a może wieszczę) niesamowity wzrost ich popularności. Jest szansa, że w przypadku nowości to ebooki będą na rynku pierwsze, a nie książki papierowe. No i oczywiście będą tańsze.
Zepnę sobie ten tekst klamrą, czyli jeszcze jednym cytatem z Fiedosiejewa:
Brak szklanek, talerzy i papieru toaletowego w ZSRS nie był skutkiem głupoty produkujących, lecz systemu centralnego planowania, który w teorii miał wyrównać niesprawiedliwości społeczne.
[uzupełnienie: 16.03.2016]
Po licznych wypowiedziach księgarzy (nie wszystkich), którzy są przekonani, że to dla nich ratunek i szansa na konkurencję (!), przyszła mi do głowy pewna myśl. Gdybym był wielką siecią dystrybucji książek, to dzień po zatwierdzeniu ustawy w takim kształcie odpaliłbym franczyzę na „małe przytulne lokalne kawiarenko-księgarnie” i wykosiłbym z rynku tych wszystkich małych niezależnych księgarzy różnymi działaniami dookoła. Nie związanymi z koniecznością walki cenowej.
Szwecja czyta, Polska (nie) czyta W ostatnim czasie ponownie zaczął na światło dzienne wychodzić projekt ustawy o jednolitej cenie książki, za którym lobbuje Polska Izba...
Poprzedni wpisSzwecja czyta, Polska (nie) czytaNastępny wpisRzekomo fajna rzecz, której nigdy więcej nie zrobię
— Anda Rottenberg , http://www.speculatio.pl/prosze-bardzo/