Source: http://safetyandsecurity.pl/index.php/artykuly/32-ochrona-fizyczna/322-imprezy-masowe-praktyczne-przypomnienie
Timestamp: 2017-09-20 14:50:06
Legal References Found: art. 8
 art. 11
 Art. 11
 art. 12
 Art. 12
 art. 8

Document Content:
Wszytko zapowiada się cudownie, setki, a nawet tysiące ludzi przychodzą na imprezę, by przecież dobrze się pobawić. Cóż może się wydarzyć?
Z punktu widzenia uczestników- nic. Przecież jesteśmy tu wszyscy po to by kilka godzin oderwać się od często szarej codziennej rzeczywistości.
Organizowany przez miasto czy innego organizatora koncert połączony z piknikiem rodzinnym to przecież nie impreza o podwyższonym ryzyku. Cóż może się wydarzyć? Jak wspomniałem wcześniej- teoretycznie nic. To najczęstsze co można usłyszeć… Niestety to wszystko wygląda zupełnie inaczej.
Każdy z nas wykonujący zawód pracownika ochrony na imprezie masowej czy innej imprezie wie jak bardzo mylne jest takie myślenie.
Nawet jeżeli organizator uważa, że pomimo płynącego strumieniem na imprezie alkoholu będzie spokojna to należy być w pełni przygotowanym na inny scenariusz wydarzeń. W tym miejscu zaznaczę, że ochrona nie jest tylko do sprawdzania, czy też interweniowania podczas agresywnych zachowań. Ochrona jest też do pomocy, udzielania informacji oraz wykonuje szereg innych zadań.
Organizatorzy zapominają o innych zdarzeniach. Często podczas upałów ktoś zasłabnie, omdleje, czy zagubi dziecko. Ochrona jest i zawsze będzie potrzebna na imprezie.
Nawet jeżeli nie dzieje się nic, a impreza jest uznawana za imprezę o małym stopniu zagrożenia to należy działać w pełni profesjonalnie i wszystkie służby muszę być w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji.
Przybliżę troszkę ochronę imprezy z oczu zarówno pracownika ochrony jak i uczestnika imprezy.
Przecież nic się nie dzieje, przecież nic się nie stanie, przecież ja jestem spokojnym człowiekiem... Zwroty, które słyszymy najczęściej na pierwszym punkcie czyli tzw. bramkach.
Punkt widzenia uczestnika imprezy jest mało obiektywny i przeważnie nie poparty żadnym doświadczeniem z zabezpieczenia imprezy plenerowej jednakże nie przeszkadza mu to w komentowaniu pracy pracowników ochrony, którzy jak zawsze nie wiedzą co im wolno i nie wiedzą, że nic im nie wolno i ogólnie to są tu tylko po to żeby być…
Pracownik ochrony na bramce to zło, w oczach uczestników to człowiek, który się czepia i nie wiadomo co chce i... lista zarzutów jest bardzo długa.
Napój w butelce szklanej? Przecież to dla dziecka ono nikomu nic tym nie zrobi.
Śrubokręt w plecaku? Panie przecież to nie nóż, sceny też nie będę rozkręcał.
Scyzoryk? To na wszelki wypadek bo to nóż ratowniczy.
Gaz? A czym mam się bronić?
Lista wnoszonych przedziwnych przedmiotów o wyjątkowo nagle dziwnym zastosowaniu jest bardzo długa. Komentarze i tłumaczenia to czasami kabaret. Często uczestnik imprezy prowadzi rozmowę z pracownikiem ochrony, czy też próbuje wytłumaczyć się z chęci wniesienia przedmiotów, które ten pracownik ochrony uznał za niebezpieczne w sposób taki jakby mieli przed sobą dziecko pięcioletnie. Niestety takie zachowania i niepotrzebne dyskusje powodują wydłużenie się czasu oczekiwania na wejście na imprezę, więc czy warto?
Pracownik ochrony dba o bezpieczeństwo uczestników już od samego początku, czyli od sprawdzenia na tzw. bramce przez, którą przechodzą uczestnicy. Na terenie imprezy poruszają się grupy patrolowe, które mają za zadanie neutralizować zagrożenie oraz dbać o porządek.
Pracownicy ochrony maja szereg uprawnień, które gwarantuje im ustawa o ochronie imprez masowych.
(2. Zabrania się wnoszenia na imprezę masową i posiadania przez osoby w niej uczestniczące broni lub innych niebezpiecznych przedmiotów, materiałów wybuchowych, wyrobów pirotechnicznych, materiałów pożarowo niebezpiecznych, napojów alkoholowych, środków odurzających lub substancji psychotropowych, z zastrzeżeniem art. 8a.)
2. W przypadkach, o których mowa w art. 11 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. poz. 628)
( Art. 11. Środków przymusu bezpośredniego można użyć lub wykorzystać je w przypadku konieczności podjęcia co najmniej jednego z następujących działań:
2) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;), służby porządkowe mogą użyć środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 lit. a i b, pkt 2 lit. a i pkt 12 lit. a tej ustawy.
( Art. 12. 1. Środkami przymusu bezpośredniego są:
a) ręcznych miotaczy substancji obezwładniających).
Teraz zapraszam do przypomnienia sobie uprawnień służb porządkowych zgodnie z obowiązująca ustawą.
( 1) sprawdzania i stwierdzania uprawnień osób do uczestniczenia w imprezie masowej, a w przypadku stwierdzenia braku takich uprawnień – wezwania ich do opuszczenia imprezy masowej;
3) przeglądania zawartości bagaży i odzieży osób w przypadku podejrzenia, że osoby te wnoszą lub posiadają przedmioty, o których mowa w art. 8 ust. 2;)
4) niedopuszczania osób uczestniczących w imprezie masowej do miejsc nie-przeznaczonych dla publiczności;
6) obserwowania wszystkich obszarów potencjalnego zagrożenia i przeciw-działania nadmiernemu zagęszczeniu osób;
Mam nadzieję, że przypomniałem troszkę uprawnień i obowiązków jakie nakłada na nas ustawa o ochronie imprez masowych.
Często widziałem, że pracownicy nie wiedzieli do końca co im wolno, a co nie (użycie paralizatora czy skucie agresywnego uczestnika imprezy zarówno za ręce jak i za nogi).
Przeszukiwanie torebek wkładając ręce do środka, przesadne sprawdzanie osób, wpuszczanie osób z psami bez kagańca, osób , które wchodząc na imprezę były pod ciężkim wpływem alkoholu.
Jest niestety wiele uchybień ze strony pracowników i mam nadzieję, że czytając ten artykuł niektórzy przypomną sobie po co tak naprawdę są w pracy, co im wolno, a czego nie wolno, jak mogą interweniować, a jak nie.
Uważam, że każdy pracownik powinien mieć przy sobie informacje, które tu zawarłem, by móc szybko i wyraźnie przekazać prawne informacje rozgadanemu uczestnikowi imprezy, wydać polecenie, poinformować a nie toczyć dyskusje wielominutowe.
Usprawni to pracę nam wszystkim a i uczestnicy imprezy będą podchodzić do tego inaczej. Mam przynajmniej taką wielką nadzieję.
Autor: Leszek Grzyb