Source: http://imladis.p2a.pl/viewtopic.php?id=1649
Timestamp: 2020-02-18 06:34:10
Legal References Found: ART. 258
 art. 258
 ART. 207
 ART. 191
 ART. 198
 ART. 199

Document Content:
#1 2010-06-11 20:56:11
Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie.
Zaznaczam że w poniższych kwestiach NIE JESTEM EKSPERTEM !
Analizy przeprowadzane przeze mnie nie mają na celu szkalowania jakiejkolwiek organizacji czy też ruchu wyznaniowego !
Miarodajnych opinii o danych ruchach wyznaniowych,organizacjach należy szukać w publikacjach do tego przeznaczonych oraz ośrodkach zajmującymi się tego typu analizami.
Treści więc przeze mnie przekazywane jak i przez osoby uczestniczące w tymże wątku stanowią tylko i wyłączne refleksje jego autora jak i innych w nim piszących forumowiczów.
W żadnym wypadku więc nie stanowią podstaw do wysuwania jakichkolwiek roszczeń prawnych na drodze postępowania cywilnego.
autor wątku "Sekty i ich różne oblicza w dzisiejszym społeczeństwie"
Tak jak wcześniej wspominałem otwieram ten wątek z nadzieją, że będziecie się mogli ze mną i pomiędzy sobą nawzajem podzielić spostrzeżeniami w temacie działalności sekt oraz niezarejestrowanych tzw."związków wyznaniowych" jak i pewnego rodzaju "subkultur" wyrosłych na gruncie znanych nam wierzeń.
Piszcie proszę o tym co Was nurtuje,poddawajcie analizie,podawajcie przykłady z życia
Ja pozwolę sobie zacząć poniższym cytatem od sekt o działaniu destrukcyjnym :
"Mianem sekt destrukcyjnych określa się te grupy, które swoimi formami kultycznymi stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli. Są to najczęściej grupy, które posiadają silnie rozbudowaną strukturę władzy, wymagają od swoich członków bezwzględnego posłuszeństwa i ukrywają prawdziwe zasady, jakimi rządzi się sekta. Z działalnością tychże wiążą się tzw. rytualne zabójstwa, czy zbiorowe przypadki samobójstw popełnionych przez członków."
Przenoszę ustępy z KK bo mi się jeden z postów rozlazł ...
Zastosowanie obecnego prawa karnego do działań sekt
Główna zasada prawa karnego to zasada SUBSYDIARNOŚCI, czyli wkraczania norm prawnych dopiero w chwili popełnienia zabronionego czynu.
ZASTOSOWANIE ART. 258 KODEKSU KARNEGO:
&1 mówi, że kto należy do zorganizowanej grupy albo związku mających na celu popełnienie przestępstwa, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3;
&2 informuje, że osoba, która taki związek lub grupę zakłada albo nimi kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Problemem jest ustalenie, co stanowi taką grupę lub związek. Według niektórych prawników grupy określonej w art. 258 nie można utożsamiać ze zbiorowiskiem ludzi, których łączy więź religijna, a nie organizacyjna, inni natomiast stoją na przeciwnym stanowisku uznając, że opisanymi związkami mogą być również sekty. Działaniami przestępczymi osób należących do sekt mogą być:
* czyny związane z obrządkiem religijnym odprawianym przez grupę, np. rytualne gwałty, okaleczenia, nawoływania do samobójstw;
* czyny nie związane ze sferą wyznaniową, gdzie religia stanowi jedynie przykrywkę do typowo przestępczego działania sekty, której przywódcy dążą do zapewnienia sobie ogromnych dochodów i uzyskania władzy nad szeregowymi członkami.
ZASTOSOWANIE ART. 207 KK:
Mówi o znęcaniu się fizycznym i psychicznym. Stanowi przestępstwo indywidualne przeciwko rodzinie (w części pierwszej) oraz przestępstwo powszechne (w części drugiej). Dokonuje je ten, kto znęca się nad osobą pozostającą w stosunku zależności od sprawcy (w tym przypadku chodziłoby o uzależnienie psychiczne od przywódcy sekty).
ZASTOSOWANIE ART. 191 KK:
Artykuł ten mówi o zmuszaniu do określonego zachowania poprzez stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej. W odniesieniu do sekt dotyczyłoby to zmuszania do uczestnictwa w różnego rodzaju obrzędach, inicjacjach czy szczególnych praktykach stosowanych przez sekty (np. żebranie, wykonywanie ciężkich prac, rozdzielenie z najbliższymi).
ZASTOSOWANIE ART. 198 KK:
Dotyczy przypadku, w którym ofiarą jest osoba bezradna. W odniesieniu do sekt wiązałoby się to ze stosowaniem przez przywódców sekt technik psychomanipulacji wobec adepta.
ZASTOSOWANIW ART. 199 KK:
Odnosi się do sytuacji, w której wykorzystanie stosunku zależności ofiary prowadzi do poddania się czynności seksualnej. W przypadku sekt zależność adepta od guru.
Czekam na pierwsze wypowiedzi, materiały i oczywiście gorącą dyskusję (byleby nie za mocno gorącą)
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2011-05-10 21:48:47)
#2 2010-06-11 21:24:21
Właśnie podrzuciłeś nam definicję, w którą wpisuje się każda organizacja wyznaniowa, sekta, kościół.
#3 2010-06-11 21:28:06
no a dlaczego ... ?
"W Polsce jest zarejestrowanych 157 Kościołów i związków wyznaniowych. Założyć nowy nie jest trudno. Wystarczy złożyć w MSWiA wniosek podpisany przez 100 członków i deklarację. Warunkiem jest, by nie była ona sprzeczna z przepisami ustaw, które chronią m.in. bezpieczeństwo i porządek publiczny, moralność publiczną, podstawowe prawa i wolności innych osób.
Na przykład w Niemczech, by zarejestrować związek, trzeba wykazać m. in., że należy do niego co najmniej 1 proc. mieszkańców danego landu, a jego struktura jest trwała i przejrzysta. W Austrii wymagana jest przynależność co najmniej 0,2 proc. populacji kraju i nieprzerwane istnienie związku od 20 lat.
Z kolei wyrejestrowanie w Polsce związku, który nie działa zgodnie ze statutem – jak w przypadku politeistów – jest bez zainteresowanych właściwie niemożliwe. Dlaczego? Bo żaden ośrodek rządowy nie monitoruje ich działalności.
– Minister spraw wewnętrznych i administracji jest organem rejestrowym. Nie ma kompetencji do monitorowania Kościołów i związków wyznaniowych, którym konstytucja gwarantuje poszanowanie wolności sumienia i wyznania oraz swobodę wypełniania przez nie funkcji religijnych – mówi rzecznik Paprocka.
W efekcie od 1990 r. MSWiA nigdy nie wszczęło przed sądem postępowania o wykreślenie jakiegoś związku z rejestru. Nawet gdy w 2004 r. policja zatrzymała członków Chrześcijańskiego Kościoła Głosicieli Dobrej Nowiny podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej albo gdy Kościół Remonstrantów Polskich był zamieszany w tzw. aferę samochodową.
W ciągu 19 lat z rejestru ubyło wprawdzie 16 wspólnot religijnych, ale do usunięcia dochodziło zawsze na wniosek danej wspólnoty.
Nic dziwnego. Wszystkie Kościoły i związki wyznaniowe są zwolnione z podatku od miejsc kultu, mogą korzystać z dotacji unijnych na cele socjalne, społeczne i kulturalne (wcześniej korzystały także z ulg celnych, a klerycy nie byli wcielani do wojska)."
http://www.rp.pl/artykul/20,339474_Sekt … roli_.html
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-11 21:29:02)
#4 2010-06-11 21:37:44
Departament Porządku Publicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - Wydział II. Słyszałeś? Spotkałeś w działaniu?
#5 2010-06-11 21:43:05
Teraz możesz mnie uświadomić
Jeżeli chodzi o zarejestrowane związki wyznaniowe natomiast,zajrzałem tutaj - spora lista:
Żeby nie było nieścisłości - to że założyłem ten wątek nie oznacza że jestem jakimś super expertem w tejże sprawie,po prostu zgromadziłem nieco informacji a tematyką ta trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu...
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-11 21:45:40)
#6 2010-06-11 21:51:42
W skrócie mówiąc ... chłopcy pilnują aby ta lista nie była dłuższa. A teraz pytanie za 100 pkt. - możesz wskazać na tej liście Kościół Rzymsko-Katolicki? Kościoły Ewangelicko-Reformowany czy Ewangelicko-Augsburski? Czy też Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny? Czyżby były to niezarejestrowane sekty?
#7 2010-06-11 22:09:24
Na tej liście nie mogę
Ale na poniższej już tak
http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/92/22 … _usta.html
Nawiązując do Twojego poprzedniego pytania -
"...Jak wynika z informacji uzyskanych w Departamencie Wyznań MSWiA, w ciągu ostatnich kilku lat (1993-1999) z różnych przyczyn dano odpowiedź odmowną około 40 związkom religijnym, ubiegającym się o wpis do oficjalnego rejestru. Można zatem zakładać, że różnorodność obecnych w Polsce ugrupowań religijnych czy parareligijnych (niektóre z nich uzyskały osobowość prawną jako świeckie stowarzyszenia i fundacje) jest jeszcze większa."
Cobym jednak na całkowitego ignoranta nie wypadł
Powyższe info można znaleźć tutaj : http://www.psychomanipulacja.pl/art/kos … polsce.htm
Ale bardziej nurtujące pytanie dotyczy tych "niezarejestrowanych" , tym którym odmówiono,przede wszystkim tym,które się wcale o takową rejestracje nie ubiegają ...
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-11 22:47:54)
#8 2010-06-11 22:18:54
Bingo. A wiesz, że kiedyś ścigano mnie w oparciu o tę pierwszą listę (zapominając o drugiej)?
Swoją drogą to dość zabawne, albowiem równolegle sporo osób uważa, że na tę pierwszą listę trafiają Ci, których należy się obawiać Że niby są tacy groźni, że aż na listę ich wciągnięto MSWiA panie!
#9 2010-06-11 22:27:03
Dobrze, ja tu sobie gadu-gadu a sekty się panoszą. I sporo ich jest. Ktoś zetknął się może z portalem eioba.pl?
#10 2010-06-11 22:29:25
Ot i właśnie mamy tutaj wyodrębnione zagadnienie "sekt o działaniu destrukcyjnym" - przecie takowe stanowią zagrożenie,podobno ...
Co do sekt o działaniu destrukcyjnym i ich kryminalnym działaniu,wklejam swoje info ze znanego tematu
"W Polsce dotychczas nie odnotowano przykładów zbiorowych samobójstw na dużą skalę na tle rytualnym. Jednak znane są przypadki zabójstw, samobójstw, uprowadzeń i innych przestępstw popełnianych w związku z działalnością sekt:
* w latach 1990-1992 przywódca Kościoła Zjednoczonych Chrześcijan dopuścił się szeregu przestępstw, takich jak fałszowanie dokumentów, oszustwa podatkowe i celne; został skazany na karę pozbawienia wolności;
* w czerwcu 1992 roku członkini sekty "CHRISTIANIE" została skazana za uprowadzenie dwóch nieletnich dziewcząt; czyn ten miał miejsce w związku z naczelnym przykazaniem sekty "Kto opuści matkę i ojca swego będzie podwójnie wynagrodzony";
* w sierpniu 1993 roku zaginął 16-latek po tym jak kontakty z "Międzynarodowym Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi - ANTROVIS" przekonały go o ewakuacji w kosmos; według Policji bez wieści zaginęły też dwie inne osoby związane ze stowarzyszeniem; znane są również przykłady tajemniczych okaleczeń oraz odmowy leczenia;
* w 1995 roku w dawnym woj. radomskim miały miejsce dwa grupowe samobójstwa młodych ludzi: 20-latka, 18-latka i dwóch 16-latków, obaj nieletni samobójcy mieli twarze pomalowane na czarno i wyrysowane na czołach krzyże;
* w sierpniu 1996 r. założyciel Bractwa Zakonnego Himawantii w formie anonimów kierował pogróżki o tym, że w dniu 15 sierpnia tego roku, zdetonuje on ładunki wybuchowe w klasztorze na Jasnej Górze, a także rozesłał również w formie anonimów "wyroki śmierci" osobom zajmującym się nowymi ruchami religijnymi i sektami; został on skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu;
* w 1996 roku w Opolu dokonano zabójstwa 73-letniej kobiety; sprawczyni 15-letnia wnuczka związana była z subkulturą "szatanistów";
* w 1996 roku policja w Legnicy prowadziła postępowanie wyjaśniające w sprawie śmierci 16-letniego chłopca, którego zwłoki ujawniono na terenie starej kuźni (gdzie "szataniści" odprawiali tzw. czarne msze);
* w grudniu 1997 roku Sąd Rejonowy w Lubartowie skazał założyciela sekty "NIEBO" za bezprawne przetrzymywanie jego 14-letniego syna; członkowie tej sekty byli ponadto wielokrotnie skazywani za inne przestępstwa (głównie pospolite) i wykroczenia;
* w 1997 roku doszło do popełnienia dwóch samobójstw uczniów szkół średnich w Białej Podlaskiej, trzecie planowane samobójstwo udaremniono; przyczyną śmierci były praktyki "szatanistyczne". Podlaska grupa "szatanistyczna" liczyła kilkunastu członków, za nakłanianie do samobójstw i handel narkotykami skazano 23-letniego "szatanistę" a za profanację grobów jego 19-letniego kolegę - obu na dwa lat więzienia;
* 31 marca 1998 roku skierowany został do Sądu Rejonowego w Lipnie akt oskarżenia przeciwko założycielowi Zgromadzenia Wyznaniowego "Ruch Taoistyczny" oskarżonemu o bezprawne udzielanie uzdrowicielskich świadczeń lekarskich;
* w 1998 roku na terenie Lublina popełniła samobójstwo członkini sekty NIEBO - przyczyną były nieporozumienia małżeńskie z innym członkiem sekty;
* w marcu 1999 roku w Rudzie Śląskiej, dwóch 19-latków dokonało rytualnego zabójstwa na tle "szatanistycznym" 19-letniej dziewczyny i 17-letniego chłopaka;
* w lipcu 1999 roku Sąd Rejonowy w Ełku wydał wyrok w sprawie znieważenia zwłok ludzkich przez dwóch "szatanistów", skazując ich na karę pozbawienia wolności."
Jak wygląda Wasza opinia w stosunku do owych sekt.
Jakiego rodzaju "ruchy wyznaniowe" byście uznali za takowe sekty ?
Czy sekty mają podstawy do egzystowania w naszym społeczeństwie ?
Skąd się tak naprawdę Waszym zdaniem biorą ?
Co leży u podłoża ich działalności ?
Czy odmawianie rejestracji tego typu "związkom" nie stoi w sprzeczności z Polską Konstytucją ?
Zapytanie nr 3065
w sprawie relacji państwo - kościoły i związki wyznaniowe
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/ZAPop/ … enDocument
Ciekawe to ... zwłaszcza:
"Na wstępie pragnę podkreślić, iż MSWiA nie posiada informacji, ile kościołów i związków wyznaniowych w Polsce czeka jeszcze na rejestrację."
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-12 15:44:42)
#11 2010-06-12 03:31:03
Sekta (od łac. secta - kierunek, droga, postępowanie, zasady, stronnictwo, nauka, od sequi - iść za kimś, postępować, towarzyszyć lub łac. seco, secare - odcinać, odrąbywać, odcinać się od czegoś)
Czyli technicznie wszystkie kościoły i związki wyznaniowe są sektami... Z chrześcijaństwem na czele...
Myślę, że temat raczej powinien się nazywać "ludzie którzy chcą cię wykorzystać" i wrzucilibyśmy dzięki temu wszystkie organizacje nazywane popularnie sektami, wszystkich oszustów, naciągaczy i kłamców (i polityków ) i myślę, że taki temat byłby pełniejszy w tym zakresie w jakim go rozumiem...
#12 2010-06-12 06:47:07
Ja się zetknęłam z taka nazwą, ale, prawdę powiedziawszy, nic nie potrafię powiedzieć, poza tym, że nazwa nie jest mi obca... Mógłbyś nam przybliżyć, cóż to takiego?
Zgodnie z definicją sekty, rzeczywiście można nazwać każdy ruch religijny takową. Ale na tej samej zasadzie działają też inne organizacje poza religijne, łatwo jest zmanipulować umysłami ludzkimi...
Niestety, nie mam doświadczeń własnych związanych z sektami. Poza katolicyzmem, który ujrzałam w pełni dopiero, jak się z niego wyplątałam...
Ostatnio edytowany przez Lidka (2010-06-12 06:47:24)
#13 2010-06-12 10:25:43
Nieprzypadkowo zwracam uwagę na działalność tego portalu. Większość z tutaj obecnych, zainteresowanych życiem destruktywnych sekt, zetknęła się z Ryszardem Matuszewskich pseudonim Mohan, liderem Bractwa Zakonnego Himavanti. I dochodzimy do sedna. Portal eioba.pl - jeden z najpopularniejszych serwisów dziennikarstwa obywatelskiego założyli członkowie, wyznawcy tegoż pana i jego organizacji Czy zetknęliście się w mediach z informacją o tym fakcie? Nie - media grzebią się w przeszłości a nie w teraźniejszości.
#14 2010-06-12 10:56:36
A to ci dopiero...:zdziw:
#15 2010-06-12 11:34:11
Ps. Jeśli panowie nadal starannie śledzą sieć i informacje, które o nich są publikowane powinni za jakiś czas wpaść tutaj z informacją o tym, że np. jestem pedofilem (bo to budzi ostatnio największą niechęć społeczeństwa i służb publicznych).
#16 2010-06-12 11:38:33
To cieszę się, że najpierw miałam okazję poznać Ciebie... Oraz, że moje własne opinie na czyjś temat tworzę na zasadzie odczuwania tej osoby, a nie plotek i pomówień na jej temat.
#17 2010-06-12 11:40:20
To Ty Lidko. Przeciętny człowiek zakłada, że skoro ktoś kogoś o coś oskarża, to zapewne coś musi za tym stać. Tymczasem metodą działania Himavanti wobec osób niechętnych jest metoda kubła pomyj.
#18 2010-06-12 11:46:02
Muszę się z Tobą zgodzić, niestety... Ludzie idą na łatwiznę i nie zadają sobie trudu samodzielnego myślenia, byle czym dają się zasugerować i zmanipulować, można sobie tylko westchnąć... Na szczęście prawdziwe wartości są ponad manipulacje i kto ma tego świadomość, nie będzie cierpiał. Ot, życie... (a w nim każdy na swoim etapie świadomości, po prostu).
#19 2010-06-12 12:11:05
Trudno jest śledzić rozwój wszystkich takich stowarzyszeń....Co prawda, teraz Internet ułatwia sprawę, ale policja przecież nie da rady wszystkiego monitorować. Chyba, że ktoś zgłosi podejrzaną, propagandową stronkę. Kiedyś naganiacze zaczepiali młodych ludzi na ulicy, wciskali ulotki...A reklamę ruchu raelian widziałam nawet w ''Nexusie''! (nie wiem, czy kojarzycie to czasopismo-bardziej jajogłowa wersja ''Nieznanego świata'')
Skąd się biorą? Moim zdaniem do tworzenia nowych religii pcha tych rzekomych ''guru'' pycha, chęć górowania nad innymi poprzez głoszenie nowej, objawionej prawdy- jeśli się zastanowić, sporo osób odbiera świat tak subiektywnie, że bez problemu moglibyśmy pisać własne Biblie i zakładać własne kościoły? Tylko po co? Bo bylibyśmy przekonani, że tylko my znamy wyłączną i jedyną Prawdę,trzeba więc oświecić całą resztę? I tu dwie rzeczy wchodzą w grę:psychiczne wypaczenie, jakim jest mania wielkości, a druga- zwyczajna chęć zysku i zarobienia na kieszeni wiernych, jak się ma rzecz w przypadku np. Kościoła Scjentologicznego.
A które ruchy wyznaniowe...na dobrą sprawę, i ''normalny'' ruch religijny jakim jest kościół chrześcijański, i destrukcyjna sekta, mają podobną strukturę i te same cele, realizowane i objawiające się w różny sposób, ale zawsze oparte są na tym samym- próbie naprowadzenia zagubionego człowieka na ''drogę prawdy''. Nie oszukujmy się.
Oczywiście, że sekty mają podstawy, żeby egzystować. Pośpiech, duchowe zagubienie, poszukiwanie ''szczęścia'' i ''sensu życia''...mentalnie jesteśmy bardzo poplątaną epoką i obiecanka zbawienia,ideału i szczęścia jest najłatwiejszym chwytem- nieważne, czy chcesz sprzedać swoje dogmaty, czy proszek do prania...
#20 2010-06-12 13:53:17
Staram się korzystać praktycznie ze wszystkich źródeł - najmniej z wikipedi
Niczego z tematem nie zmienimy - natomiast mnie interesuje dlaczego twierdzisz tak a nie inaczej i to nie na podstawie wikipedi, tylko może czegoś z życia ... może z twojego życia
Chodzi mi o chrześcijaństwo - czy byłeś świadkiem owego "rąbania","ćwiartowania" ideologicznego "niewiernych" przez chrześcijan
(jeśli tak - może chcieli po prostu kotleta mielonego zrobić )
Technicznie mamy też ,powiedzmy, prawo (lepiej czy gorzej funkcjonujące - ale jednak ),sztab psychologów analizujących nowe "związki" i ruchy religijne",organizacje przeciwdziałające sektom i pomagające ofiarom sekt,"nadgorliwych" misjonarzy KrK itp. ... Czyżby wszyscy powyżsi wymienieni byli w błędzie ?
Artur - co do tamtego wcześniej ... podeślę Ci Jarosława - niech ci dąb zasadzi w ramach zadośćuczynienia uhahaha
Co do Mohana i Himavanti miałem informacje z "drugiej ręki",wiarygodnego,tym niemniej zaskakującego ... Ale o eioba.pl rzeczywiście nie wiedziałem
Czy w ogóle miał ktoś bezpośrednio (może ktoś z rodziny,przyjaciół ...)do czynienia z owymi sektami destrukcyjnymi,strukturą,metodami pozyskiwania nowych wyznawców,poznał guru czy też był świadkiem przemówień takowego ? (nie czepiajcie się na razie proszę KK i Papieża - pojedźmy trochę realiami według obecnego stanu rzeczy,akceptowalnego przez władzę i większość społeczeństwa przynajmniej).
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-12 16:58:09)
#21 2010-06-12 14:59:12
Wbrew pozorom to nie jest trudne. Kolejnym miejscem działania ludzi związanych, tym razem ze scjentologią, są portale dla osób z rozmaitymi problemami psychicznymi. Na przeciętnym czacie/forum/portalu poświęconym depresji, manii, schizofrenii zawsze trafisz na kogoś, kto będzie lansował wartości rodzinne, przyjaźń i audyt jako metody na zdrowie. Pełne. Gwarantowane.
Ps. Najbardziej podobały mi się metody 'Rewolucji dla Jezusa' Kto się z nimi zetknął przyzna, iż stosowali najbardziej atrakcyjną formę werbunku
#22 2010-06-12 15:07:14
Tiaa ... hahaha ... się też Mohan naciął na Szyitów swojego czasu (linki dostałem właśnie od Jednego z Nich w temacie poświęconym fałszywym prorokom ),ale to i tak nie było moje "źródło informacji".
http://www.psychomanipulacja.pl/akt/154.htm
Ale tenże pan ma zaparcia artystyczno-piosenkarskie,sic!
http://www.ryszard-matuszewski.com/pl/m … ektowe.mp3 - !!! UWAGA WULGARNE TREŚCI !!!
Zresztą ... CBŚ już go wałkuje to mu daruję w tym temacie hahaha
Lapicaroda - w jakim zakresie mają podobną strukturę ?
Liduś - co tak cię poraziło w Kościele Katolickim,jak wyglądają owe zbieżności kościoła (który bądź co bądź stawia im czoła) z sektami ?
Jakie są klasyczne różnice między sektą a Kościołem?
We współczesnym świecie zdominowanym religijnym pluralizmem, powstawaniem nowych zjawisk o podłożu pseudo- czy quasikultowym, grup wierzeniowych, psychomanipulacyjnych, popularnie zwanych sektami, dzisiejszy człowiek ma prawo zadawać podstawowe pytanie: na czym polegają zasadnicze różnice między sektą a Kościołem? Padają stwierdzenia, że istnieją wspólne komponenty właściwe dla tych dwóch rzeczywistości i faktycznie niesamowicie trudno je odróżnić.
Odpowiadając na postawione pytanie, warto stwierdzić, że jest ono zadawane przez ludzi będących w Kościele, ale powierzchownie znających fundamenty własnej wiary, jak też przez młodzież stojącą w opozycji do Kościoła.
Próbując ukazać zasadniczą różnicę między sektą a Kościołem, należy przedstawić specyficzne cechy, które sprawiają, że obie rzeczywistości stoją do siebie w niesamowitej opozycji.
Jedną z charakterystycznych cech odróżniających sektę od Kościoła jest obecność wpływowego, charyzmatycznego i dominującego lidera, określanego mianem przywódcy, proroka, nauczyciela, mistrza, guru, który uważa się za bóstwo lub jego wcielenie. W przypadku Kościoła mamy do czynienia z duchowym przewodnikiem, kapłanem podkreślającym w głębi serca swoją służebną postawę wobec Boga i w taki sposób przedstawiającym siebie światu. Przywódca sekty stawia własną osobę ponad prawem i zasadami wiary. Nauka objawiona przez Boga obowiązuje wszystkich członków Kościoła, a pasterzom stawia się większe wymagania moralne.
Kolejną różnicę między sektą a Kościołem można dostrzec w odniesieniu tych rzeczywistości do prawdy. W sekcie istnieją różne prawdy, tzn. jedna na użytek liderów, druga dla szeregowych członków grupy, często wzajemnie wykluczające się.
Z podejściem do prawdy łączą się motywy, którymi kierują się duchowi przywódcy. W przypadku sekt są to najczęściej: żądza władzy i pieniędzy, zdobycie sławy oraz prestiżu. Dla właściwego pasterza Kościoła nie liczą się materialne zyski, ale koncentracja na duchowych wartościach.
Jeszcze inna różnica pozwalająca odróżnić sektę od Kościoła dotyczy autorytetu samego przywódcy. W sekcie jest to samozwańczy lider, mistrz, nie opierający się na wcześniejszych autorytetach świętych osób, odrzucający wszelkie tradycje religijne lub naginający je dla własnych celów. W Kościele autorytet przewodnika wywodzi się z długiej tradycji ponad dwóch tysięcy lat sukcesji apostolskiej, czyli nieprzerwanego procesu przekazu apostolskiego dokonującego się mocą Ducha Świętego przez sakramentalny akt święceń biskupich.
Klasyczną odmienność sekty i Kościoła widać też w różnym podejściu do eschatologii. Sekta niebezpiecznie koncentruje się na potępieniu, nadejściu dnia sądu ostatecznego, zapowiadając katastrofalne wydarzenie, które przyniesie koniec świata. Natomiast Kościół radośnie oczekuje na Paruzję, tzn. powtórne przyjście Jezusa Chrystusa u końca czasów.
Omawiając zasadnicze różnice między sektą a Kościołem, warto również zwrócić uwagę na inne cechy, pozwolą zorientować się przeciętnemu człowiekowi, z jaką wspólnotą ma do czynienia, negatywną (destrukcyjną) czy pozytywną (konstruktywną). W przypadku sekty często występuje tajny (elitarny) charakter organizacji, brak zaufania i niechęć do świata zewnętrznego, ukrywanie informacji dotyczących działalności grupy, tworzenie potencjalnych wrogów z osób otaczających adepta. W Kościele obserwujemy otwartość na społeczeństwo oraz dzielenie się duchowymi i materialnymi wartościami z innymi ludźmi.
Do tych wszystkich różnic należy dodać wykorzystywanie przez sekty różnych technik manipulacyjnych (zatrzymywanie myśli, sugestia, hipnoza, "pranie mózgu") w celu pozyskania i zniewolenia członków. W przypadku Kościoła mamy prezentowanie prawdziwej, Chrystusowej nauki, która przemienia serca i umysły, by każdy człowiek mógł podejmować wolne decyzje w służbie Bogu i bliźniemu.
Na zakończenie tych rozważań warto też zwrócić uwagę na fakt, że także w łonie Kościoła katolickiego powstają sekty, destrukcyjne grupy kultowe, prowadzone przez samozwańczych liderów, niszczące ludzką osobowość, godność, wartość. Wystarczy wspomnieć sprawę byłych betanek, grupę krapkowicką czy raciborską, Ruch Rodzin Nazaretańskich w Warszawie, Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi. Na szczęście istnieją odpowiedzialni hierarchowie, którzy, stając na wysokości zadania, potrafią właściwie reagować na różne wynaturzenia, kierując się w swym postępowaniu prawdziwą miłością, szacunkiem oraz duszpasterską troską o dobro każdego człowieka, który jest drogą i przyszłością Kościoła.
1. Danielewicz Z., Między Kościołem a sektą, Warszawa 1999.
2. Doktór T., Nowe ruchy religijne i parareligijne w Polsce. Mały słownik, Warszawa 1999.
3. Nowak W., Sekty w Polsce a młodzież. Przewodnik, Olsztyn 1994.
4. Szuppe P., Sekty. Realne zagrożenie, Warszawa 2007.
5. Uwaga! Sekty!, Częstochowa 1998.
6. Zwoliński A., Anatomia sekty, Radom 2004.
Dodam, że co do poniektórych fragmentów ww textu, tobym się nie zgodził, ale 3/4 tego co Pan Paweł Szuppe napisał (wkleiłem specjalnie wszystko) pokrywa się z moim poglądem na owe różnice.
Poniższe treści obrazują dodatkowo w nieco innym świetle owe zagadnienie ...
„Tajemnica to wielka, a ja mówię w odniesieniu do Chrystusa i Kościoła”
Jest prawdą wiary, że nasz Zbawiciel posiada jedną osobę — Boską, w dwóch naturach — Boskiej i ludzkiej, co dobitnie wyraził Sobór Chalcedoński (z 451 r.): „Jednego i tego samego Chrystusa Pana, Syna Jednorodzonego należy wyznawać w dwóch naturach, bez zmieszania, bez zmiany, bez rozdzielania i rozłączania. Nigdy nie znikły różnice natur przez ich zjednoczenie, ale została zachowana własność obu, tworzących jedną osobę i jedną hipostazę”.
* doketyzm — odrzucano naturę ludzką i uznawano wyłącznie osobę Boską Chrystusa, dlatego głoszono, iż Chrystus przyjął tylko ciało pozorne i na krzyżu cierpiał pozornie,
* arianizm — odrzucano naturę Boską i uznawano wyłącznie naturę ludzką Chrystusa, dlatego głoszono, iż Chrystus nie jest prawdziwym Bogiem,
* monofizytyzm — uznawano, co prawda naturę ludzką, ale jednocześnie twierdzono, że jest ona zdominowana przez naturę Boską Chrystusa, dlatego głoszono, iż Chrystus ma jedna naturę (Boską),
* nestorianizm — uznawano, co prawda osobę Boską, ale jednocześnie twierdzono, że w Chrystusie jest też osoba ludzka, dlatego głoszono, iż Chrystus ma dwie osoby (Boską i ludzką).
Te powyższe błędy chrystologiczne znajdują swe odpowiedniki w błędach eklezjologicznych, jakie pojawiły się w nowożytnym chrześcijaństwie:
* doketyzm eklezjologiczny — odrzuca strukturę ludzką w Kościele i uznaje Kościół za twór całkowicie niewidzialny, przez co kwestionuje możliwość uzależnienia zbawienia od pośrednictwa ludzkiej organizacji; błąd ten przyjmują ci, co mówią: „Jezus — tak, Kościół — nie” (m.in. zwolennicy New Age),
* arianizm eklezjologiczny — odrzuca nadprzyrodzoność Kościoła i uznaje Kościół za twór całkowicie ludzki; błąd ten przyjmują, ci, co mówią: „Kościół wymyślił człowiek o imieniu Jezus lub jego zwolennicy” bądź „cesarz rzymski — Konstatyn Wielki” (m.in. ateiści),
* monofizytyzm eklezjologiczny — uznaje, co prawda strukturę ludzką w Kościele, ale jednocześnie twierdzi, iż tak naprawdę prawdziwy Kościół to tylko Kościół niewidzialny; błąd ten przyjmują ci, co mówią: „widzialny Kościół katolicki nie jest Ciałem Chrystusa” (m.in. chrześcijanie ewangeliczni),
* nestorianizm eklezjologiczny — uznaje, co prawda rzeczywistość Boską w Kościele, ale jednocześnie twierdzi, iż tak naprawdę prawdziwy Kościół to tylko Kościół widzialny; błąd ten przyjmują ci, co mówią: „poza naszą grupą nie ma zbawienia” (m.in. sekty).
Natomiast Kościół katolicki wierzy, że na podobieństwo Jezusa Chrystusa następuje w Kościele zespolenie czynnika Boskiego i ludzkiego, które jednak zachowują odrębność w tejże jedności. Tak więc wyznaje, że istnieje jeden Kościół założony przez Pana Jezusa i „bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18). Skoro „Jezus Chrystus wczoraj i dziś ten sam także na wieki” (Hbr 13,8), to i Jego Kościół wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.
Kościół jest widzialny, jak widzialne było święte Ciało Chrystusa w czasie Jego pobytu na ziemi. Tworzyli go najpierw „Piotr razem z Jedenastoma” (Dz 2,14) przewodzący pozostałym braciom oraz wyznaczający biskupów i diakonów dla następnych pokoleń wierzących „aż do skończenia świata” (Mt 28,29). Kościół jest też zarazem niewidzialny, jak niewidzialna dla oczu ludzkich jest Boska natura Chrystusa. Należą do niego wszyscy, którzy spędzą wieczność z Bogiem.
Kościół katolicki wierzy, że władza i nauczanie w Kościele są istotnie zależne od swego źródła, tj. Jezusa Chrystusa (Głowy Kościoła). Jezus swoją władzę przekazał Kościołowi. I tak wyznaje, że dzięki Chrystusowi (zob. Łk 10,16) jest on prowadzony przez Ducha Święte­go (zob. J 14,16) przez co jest „filarem i podporą prawdy” (1 Tm 3,15). Jednocześnie katolicy są świadomi udziału w Kościele czynnika ludzkiego (wraz ze wszystkimi je­go ograniczeniami i ułomnościami), który jedynie Opatrzność Boża chroni przed doktrynalnym sprzeniewierzeniem się Prawdzie.
http://www.sekty.bij.pl/?s=artykuly/dwie_natury
Stanowisko Kościoła katolickiego wobec sekt
KRZYSZTOF PAŚNIEWSKI
Kościół katolicki od samego początku starał się ustosunkować do problemów zgubnych błędów (2P 2,1), rozdarcia (1Kor 11,19), rozłamów (Rz 16,17), siania zamętu doktrynalnego (Ga 5,10) i pseudoproroków (Mt 24,24). Cała historia Kościoła jest pełna powstawania i działalności różnego rodzaju herezji, schizm i sekt.
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nastąpił gwałtowny wzrost liczby sekt i wzmożenie ich działalności. Ta nowa sytuacja, występująca na skalę światową, spowodowała konieczność podjęcia problemu w wymiarze religijno-moralnym i duszpasterskim. Jeszcze do niedawna Kościół nie zajmował stanowiska w sprawie sekt w swoich oficjalnych dokumentach. Niepokój z powodu masowej skali zjawiska zaczął wyrażać dopiero Jan Paweł II (np. w „Orędziu na Międzynarodowy Dzień Emigranta” w 1999 r.).
W 1985 roku odbył się Synod Nadzwyczajny, który zalecił m.in. szersze zajęcie się problemem sekt w kontekście wyzwania, jakie stanowią one dla życia Kościoła. Sekretariat do Spraw Jedności Chrześcijan rozesłał kwestionariusz zawierający 7 pytań do Konferencji Episkopatów i podobnych instytucji. Pytania te dotyczyły problemu sekt oraz podejmowanych w związku z nim akcji duszpasterskich. Na podstawie 75 wypowiedzi z całego świata opracowano dokument zatytułowany „Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie” (1986 r.). Dokument, określony jako „raport bieżący”, jest uznawany za „próbę nakreślenia wstępnego, ogólnego obrazu” i ocenia, że zjawisko powstawania sekt i nowych ruchów religijnych stanowi nie tyle zagrożenie, co raczej wyzwanie i bodziec do zintensyfikowania działań duszpasterskich.
Zagadnienie to zostało obszerniej ukazane podczas nadzwyczajnego konsystorza kardynałów w dniu 5 kwietnia 1991 r., podczas którego problematykę związaną z sektami w kontekście pastoralnym przedstawił m.in. kard. Francis Arinze w wykładzie „Sekty i nowe ruchy religijne jako problem duszpasterski”. W dokumencie zauważono m.in., że ważne jest, by zawsze zachowywać rozróżnienie między sektami i nowymi ruchami religijnymi z jednej strony, a Kościołami i wspólnotami z drugiej.
Stąd godny odnotowania jest fakt nie stosowania obecnie przez Kościół katolicki terminu „sekty” w stosunku do chrześcijańskich kościołów i wspólnot nie pozostających w pełnej łączności z wyznaniem rzymsko-katolickim. Domaga się tego eklezjologia II Soboru Watykańskiego, na którym ogłoszono m.in. następujące dokumenty:
* Dekret o ekumenizmie „Unitatis Redintegratio” z 21 listopada 1964 r.,
* Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra Aetate” z 28 października 1965 r.,
* Deklaracja o wolności religijnej „Dignitatis Humanae” z 7 grudnia 1965 r.
Ostatnio wydanymi dokumentami kościelnymi, które podjęły powyższą problematykę są:
* Encyklika o działalności ekumenicznej „Ut Unum Sint” Jana Pawła II z 25 maja 1995 r.,
* Deklaracja o jedności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła „Dominus Iesus”, zaprezentowana 5 września 2000 r. w Watykanie przez ks. kard. Josepha Ratzingera.
http://www.sekty.bij.pl/?s=artykuly/stanowisko_kk
Ostatnio edytowany przez Abesnai (2010-06-13 00:09:46)
#23 2010-06-12 21:23:01
Dobra, nie Wikipedia, więc wykorzystam twoje cytaty.
I podtrzymuję to co powiedziałem wcześniej:
#24 2010-06-12 21:27:28
Jak na Ciebie taki kubeł wyleją to ja Ci za sponsoruje basen i łaźnie :2:
#25 2010-06-12 21:28:39
Ja właściwie uznaję chrześcijaństwo za sektę..dziwne rzeczy robi z umysłami wyznawców - co widać po niektórych użytkownikach naszego forum.