Source: http://www.zieloni.osiedle.net.pl/2012004-dzien-ryby.htm
Timestamp: 2018-04-22 04:41:06
Legal References Found: art. 12
 art. 37
 art. 1
 art. 34
 art. 35
 art. 1

Document Content:
20122004-dzien-ryby-www.zieloni.w.pl
20 grudnia - DZIEŃ RYBY - DAJ KARPIOWI ŚWIĘTY SPOKÓJ! http://empatia.pl/str.php?dz=45&id=52
20 grudnia 2004 r - godz. 15.30 przy pomniku Piłsudskiego - skrzyżowanie ul. Sienkiewicza i Rynek Kościuszki w Białymstoku - rozdawanie ulotek w maskach - strojach zwierząt + przesłanie materiałow informacyjnych do lokalnych mediów - ORGANIZATOR AKCJI w Białymstoku: RAFAŁ KOSNO STOWARZYSZENIE FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU SIEDZIBA: UL. RUMIANKOWA 14/4, 15 - 665 BIAŁYSTOK BIURO: UL. RUMIANKOWA 20, 15 - 665 BIAŁYSTOK TEL. (085) 66 11 434, TEL. KOMÓRKOWY 0507 31 99 92 TEL. (085) 66 11 812 ("ZIELONY TELEFON FEDERACJI ZIELONYCH") E- MAIL: fzbialystok@wp.pl strony internetowe www.zieloni.w.pl www.abcekologii.republika.pl www.fzbialystok.republika.pl www.naturaisztuka.w.pl
Jeszcze żywy KARP - Najstarsza akcja Klubu Gaja www.klubgaja.pl/zwierzeta/karpie/
14 grudnia 2004 roku przed Halą Mirowską w Warszawie, odbyło się wydarzenie informacyjne oraz happening. Wykupiliśmy 11 karpi, które zostały wypuszczone do jeziora Szczęśliwickiego. Zobacz fotorelacje na : http://www.klubgaja.pl/gorace_info/#id304
ROZMOWA z Jackiem Bożkiem (Gazeta Wyborcza 13 grudnia 2004 rok.) Karpie giną w mękach
Ekolodzy z bielskiego Klubu Gaja, jak co roku będą namawiali ludzi do puszczania na wolność karpi przeznaczonych na wigilijne stoły
EWA FURTAK: Co mają przygotować ludzie na wigilijne stoły, jeśli nie karpie? Przecież to polska tradycja.
JACEK BOŻEK, PREZES BIELSKIEGO STOWARZYSZENIA EKOLOGICZNO-KULTURALNEGO KLUB GAJA:
- To wcale nie jest polska tradycja. Jeszcze przed wojną na wigilijne stoły trafiały tzw. postne śledzie, ale podczas wojny nasza flota została zniszczona i o śledzie było trudno, Jeden z ministrów gospodarki nakazał masowe hodowanie w PGR -ach karpi, które potem trafiały do pracowników różnych zakładów. Jest to tradycja komunistyczna. Dlatego ludzie mają nie jeść ryb? - Nie zabraniamy nikomu jedzenia ryb. Chodzi o to, żeby pokazać, jak straszną drogę przechodzą karpie, zanim trafią na wigilijne stoły. Jeszcze żywe są pakowane do woreczków w supermarketach, przewożone bez wody w skrzyniach z lodem, zabijane są w okrutny sposób. Takie działania to zwykłe przestępstwo i to chcemy ludziom uzmysłowić. Rozmawiała EWA FURTAK, Gazeta Wyborcza 13 grudnia 2004 rok.
Pisma wysyłane przez Klub Gaja w tej sprawie:
Bielsko-Biała, dnia 31.07.2003 r.
W związku z Państwa pismem sygn. akt IX Ow 2/03 skierowanym do naszego stowarzyszenia w sprawie wskazania osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia opisanego w piśmie z dnia 11.12.2002 r. Klub Gaja informuje, iż naszym zdaniem organem stosownym do zbierania dowodów w sprawie jest Prokuratura oraz Policja. Jednostki te powinny po zgłoszonym przez nasze stowarzyszenie wykroczeniu przeprowadzić w tej sprawie stosowne działania. Od profesjonalizmu i zaangażowania tych służb zależy wartość zgromadzonych w sprawie dowodów.
Jednocześnie Klub Gaja przesyła zdjęcia fotograficzne, wykonane w grudniu 2002 roku w centrum Bielska-Białej na straganach ulicznych, prowadzących sprzedaż ryb. Zdjęcia te jasno wskazują, iż podczas sprzedaży ryb, były one zabijane bez zapewnienia wymaganych prawem warunków. Wskazanie osób, które dopuściły się tego wykroczenia należy do zadań odpowiednich organów administracji państwowej.
Klub Gaja jednocześnie informuje, iż służy dalszą pomocą w ramach wyjaśnienia tej sprawy, oczekując jej pozytywnego zakończenia.
Klubu Gaja
Bielsko-Biała, dnia 20.10.2003 r.
Prokurator Generalny Warszawa
Klub Gaja od początku działalności prowadzonej od 15 lat jako jeden z podstawowych celów realizowanych przez nasze stowarzyszenie stawia obronę naszych braci mniejszych. Działania na rzecz praw zwierząt zostały w 1995 roku ujęte w Ogólnopolską Kampanię “Zwierzę, nie jest rzeczą”, której jednym z głównych sukcesów było uchwalenie w 1997 roku ustawy “O ochronie zwierząt”.
Klubu Gaja jest obserwatorem przy pracach “Eurogroup” w Brukseli. Klub Gaja zwraca się do Pana w sprawie łamania zapisów ustawy “O ochronie zwierząt” w okresie przedświątecznym, kiedy to na straganach ulicznych i w hipermarketach dochodzi do naruszeń prawa w trakcie sprzedaży i zabijania karpi. Stowarzyszenie nasze otrzymuje, co roku sygnały w tej sprawie z terenu całego kraju od członków wspomagających Klubu Gaja, których posiadamy kilka tysięcy, oraz pozarządowych organizacji ekologicznych zajmujących się problematyką obrony zwierząt. Sygnały te wskazują, iż problem ten dotyczy całego kraju. Jednym z przykładów okrutnego traktowania ryb niech będzie szeroko opisywane w mediach przypadki wkładania żywych karpi do woreczków foliowych, co jest zdaniem Klubu Gaja ewidentnym łamaniem prawa i zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt jest ścigane jako znęcanie się na zwierzętach. Klub Gaja na tegoroczny okres przedświąteczny przygotowuje ogólnopolską akcję w tej sprawie. Celem akcji będzie przestrzeganie prawa ochrony zwierząt. Prosimy, zatem o interwencje w tej sprawie we wszystkich jednostkach na terenie kraju podległym Panu, aby rzetelnie i szczegółowo prowadziły działania zmierzające do przestrzegania prawa. Prosimy o rozpatrzenie i pisemne ustosunkowanie się do naszego pisma. Chcielibyśmy znać Pana opinie na w/w tematy zanim przeprowadzimy konferencje prasową w tej sprawie.
Bielsko-Biała, dnia 08.12.2003 r.
Zwierzę nie jest rzeczą. W Polsce od roku 1997 obowiązuje ustawa o ochronie zwierząt. W rozdziale 1 artykułu 1 punkt 1 czytamy:
“Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.”
Istotne miejsce w tym dokumencie zajmują zapisy, dotyczące miejsca i sposobów uśmiercania zwierząt, warunków utrzymania, oraz edukacji w zakresie przestrzegania praw zwierząt.
To, co wydarza się na ulicach naszego miasta tuż przed świętami Bożego Narodzenia nie tylko jest okrutne, ale także niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem. Uśmiercanie tysięcy ryb, które są żywymi stworzeniami na oczach ludzi nie może być tłumaczone tradycją, gdyż sposób pozbawiania ich życia jest sprawą organizacji, a nie tradycji.
Warunki w trakcie ulicznych sprzedaży karpi, nadmierne stłoczenie, zadawanie niepotrzebnych ran i cierpień jest sprzeczne z art. 12 ust. 1,2 i 5 ustawy nakładającym obowiązek zapewnienia zwierzętom hodowlanym właściwych warunków, w szczególności nie powodujących ich urazów i uszkodzeń ciała, oraz innych cierpień, a ich naruszenie z mocy art. 37 tejże ustawy podlega karze.
Klub Gaja od kilku lat prowadzi akcję edukacyjną zmierzającą do wzrostu świadomości społecznej w zakresie przestrzegania praw zwierząt.
Zgodnie z zapisami ustawy o ochronie zwierząt są Państwo zobowiązani do działań mających na celu przestrzeganie i realizowanie przepisów tejże ustawy, dlatego też apelujemy do Państwa o doprowadzenie do przestrzegania polskiego prawa na ulicach Bielska-Białej, w pełni wywiązując się z zobowiązań wynikających z ustawy.
“Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
Zgodnie z art. 1 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt organy gminy są zobowiązane do działań mających na celu przestrzeganie i realizowanie przepisów tejże ustawy, dlatego też apelujemy do Pana Prezydenta o doprowadzenie do przestrzegania polskiego prawa na ulicach Bielska-Białej, w pełni wywiązując się z zobowiązań wynikających z ustawy.
Bielsko-Biała, dnia 14.12.2001 r.
Nagminne jest w czasie ulicznych sprzedaży zabijanie karpi na miejscu często na oczach dzieci i młodzieży, dla których jest to ogromnym przeżyciem, co jest na mocy art. 34 ust. 4 pkt. 2 w związku z art. 35 ust 1 przestępstwem. Na ulicach naszego miasta, co roku w przedświątecznym okresie osoby nie posiadające przewidzianych prawem kwalifikacji i używając niedozwolonych metod często zabijają w okrutny sposób ryby, naruszając polskie prawo, które w tej sprawie oprócz wspomnianych wcześniej artykułów ustawy o ochronie zwierząt reguluje również Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z 26 kwietnia 1999 r. opublikowane w Dzienniku Ustaw nr 47 pozycja 469. Proceder ten w świetle prawa jest przestępstwem i powinien być karany.
Uliczna sprzedaż zwierząt, oraz postępowanie z nimi jest również niezgodne z celami edukacyjnymi zawartymi w ustawie, o czym mowa w artykule 8, oraz rażąco sprzeczne z obowiązkiem humanitarnego traktowania zwierząt (art. 5 ustawy).
Zgodnie z art. 1 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt organy gminy są zobowiązane do działań mających na celu przestrzeganie i realizowanie przepisów tejże ustawy, dlatego też apelujemy do Pana Prezydenta o doprowadzenie do przestrzegania polskiego prawa na ulicach Bielska-Białej, w pełni wywiązując się z zobowiązań wynikających z ustawy. Prosimy o pisemną poinformowanie naszego stowarzyszenia o przebiegu i wynikach Państwa działań w tym zakresie.
- Redakcja “Gazeta Wyborcza”
- Redakcja “Kronika Beskidzka”
- Redakcja “Trybuna Śląska –Dzień”
- Redakcja “Dziennik Zachodni”
"Mój czerwony brat Winnetou miał rację: blade twarze mają rozdwojone języki i kazać kogoś kochać, a jednocześnie smażyć go na patelni, nie jest dla nich żadnym problemem."Jacek Podsiadło
W zeszłym roku Empatia ustanowiła 20 grudnia Dniem Ryby. Nie oznacza to oczywiście, że jesteśmy pionierami akcji polegających na upominaniu się o zainteresowanie tymi zwierzętami, które niestety są wyjątkowo źle traktowane. Podobne akcje mają już swoją tradycję. Ustanawiając ten dzień, chcieliśmy jednak, aby stanowił swoistą kulminację. Dzień, w którym wspólnie upominamy się o zwierzęta, którym odmawia się nie tylko prawa głosu, ale i zdolności do odczuwania bólu! Mamy nadzieję, że Dzień Ryby stanie się trwałą częścią kalendarza ludzi wrażliwych i ciekawych świata. Tego dnia, podczas akcji ulicznych zorganizowanych w wielu miastach, przekonujemy, że ryby nie są przedmiotami. Naszym celem jest zmiana potocznego wyobrażenia o nich, uświadomienie, że są delikatnymi i wrażliwymi stworzeniami, którym, wedle słów Ustawy o ochronie zwierząt, również należą się “poszanowanie, ochrona i opieka”. Będziemy przekonywać, że najlepszym sposobem uniknięcia rzezi ryb jest wybór diety wegetariańskiej.
"Tradycja ważna rzecz, ale można z niej zrezygnować bez większego, przepraszam za wyrażenie, bólu." Jacek Podsiadło
Grudzień to okres pełen radości, nadziei, ciepłych uczuć... ale czy na pewno dla wszystkich? Jest smutną grudniową tradycją, że ofiarą tych dni stają się niezwykłe i czujące zwierzęta. Ile razy czuliście niesmak, a nawet wściekłość połączoną z bezradnością, oglądając koszmarne sceny handlu rybami w supermarketach lub na bazarach? Ledwo żywe, duszące się stworzenia, zabijane często na oczach dzieci, wciąż żywe niesione do domów w foliowych siatkach lub owinięte w gazetę… Ryby mogą mówić o prawdziwym pechu. Zauważcie, że w potocznym rozumieniu, ciała ryb często nie są postrzegane jako mięso! Dochodzi do absurdów, kiedy ludzie jedzący ryby nazywają się wegetarianami. Mówią: jemy “tylko” ryby. To dosyć znamienne dla statusu, jaki mają te zwierzęta w naszej kulturze i poziomu niewiedzy o tych stworzeniach. Podobnie jest ze sprawą postu. Dania z ryb od wieków uważane są w kręgu naszej kultury za dania postne (chociaż nawet nabiał bywał w dniu postu wykluczany z jadłospisu). Współczesne przepisy Kościoła w jasny sposób określają dania z ryb jako bezmięsne!
Jesteśmy świadomi tego, że tradycja sama w sobie jest świętością, nabiera wartości przez sam fakt wieloletniego istnienia i często przyjmuje się ją w sposób bezrefleksyjny, nie analizując jej istoty. Tradycje jednak podlegają zarówno ocenie moralnej, jak też są zmienne. Chcielibyśmy, żeby zgodnie ze stanem współczesnej wiedzy, a co za tym idzie, z nowymi wymaganiami etycznymi, czas świąt i postu nie był wezwaniem do rzezi jakiegokolwiek zwierzęcia. Dlatego też mówimy: “Dajcie karpiowi święty spokój!”.
W tej między innymi sprawie wysyłamy do Episkopatu Polski list, w którym tłumaczymy nasze intencje, prosząc o pomoc przy nadaniu tradycji humanitarnego oblicza. Głos Kościoła w Polsce wciąż jest słyszalny i słuchany, chcielibyśmy, aby księża wykorzystali swoje ogromne możliwości wpływania na zachowania ludzi, uczulając na konieczną ochronę zwierząt, w tym ryb.
Bardzo ważne jest uświadamianie, jak niezwykłymi i wrażliwymi http://empatia.pl/str.php?dz=45&id=55 zwierzętami są ryby. Mają rozwinięte zmysły słuchu, węchu, smaku i dotyku. Szczególnie dobrze rozwinięty słuch mają m.in. karpie, sumy oraz większość gatunków ryb żyjących w ławicach. Naukowcy z Instytutu w Roslin stwierdzili niedawno, że receptory bólu u pstrągów są identyczne jak te znajdowane na skórze człowieka! Co więcej, reagują one na o wiele słabszy nacisk, a wrażliwość ich skóry można porównać z wrażliwością ludzkiego oka! Według nich, reakcje pstrągów na bodźce spełniają wszystkie kryteria, jakie stawia definicja bólu.
Ryby to niesamowite zwierzęta! http://empatia.pl/str.php?dz=45&id=55
* Pyszczek służy rybom do wykonywania wielu czynności, które ludzie wykonują za pomocą rąk: do zdobywania jedzenia, budowania schronień, opieki nad potomstwem.
* Dotychczas znanych jest ponad 20.000 gatunków ryb. Przy czym wieloryby i delfiny, mimo łudząco podobnego wyglądu i sposobu życia, nie są rybami tylko ssakami. Tak samo jak u ludzi, ich potomstwo żywi się mlekiem matki.
* Największą żyjącą obecnie rybą na świecie jest rekin wielorybi. Osiąga długość do 18 m długości i ciężar ponad 15 ton! Dla porównania słoń afrykański osiąga wagę do 6 ton. Przy całym swym ogromie rekin wieloryby jest bardzo łagodny, żywi się wyłącznie planktonem.
* Ryby zwane pielęgnicami, aby zapewnić ochronę swojemu potomstwu, trzymają je w pysku. Maluchy mogą swobodnie sobie pływać, a gdy pojawia się niebezpieczeństwo mama otwiera pysk wpuszczając je do środka. Właśnie temu zachowaniu zawdzięczają swoją nazwę.
* Pewne ryby zamieszkujące oceany strefy tropikalnej (remory), aby ułatwić sobie życie, zazwyczaj pływają "na doczepkę". Zamiast płetwy grzbietowej mają specjalną przyssawkę, za pomocą której doczepiają się do innych dużych morskich zwierząt takich jak rekiny, płaszczki i inne ryby, a także wieloryby i żółwie. Przy okazji żywią się odpadkami z ich posiłków.
* Inne ryby (najeżki) potrafią w razie niebezpieczeństwa połknąć szybko tyle wody, żeby ich ciało przybrało kształt kuli. Dzięki temu kolce, które normalnie przylegają do ciała, zaczynają sterczeć, przez co upodobniają rybę do najeżonej piłki i zapewniają jej ochronę przed napastnikiem.
* Halibuty mieszkają przy dnie, mają płaskie ciało i kolor podobny do koloru piasku. Kiedy są młode, mają oczy po obu stronach głowy. W miarę jak rosną, jedno oko przesuwa się w stronę drugiego, aż oczy znajdują się po tej samej stronie ciała!
* Mieczniki potrafią płynąć z prędkością przekraczającą 65 kilometrów na godzinę! Ich górna szczęka jest charakterystycznie wydłużona, ma kształt ostrego miecza. Miecz ten służy miecznikom do ogłuszania ryb, którymi się żywią. Czasem atakują też łodzie rybackie, przebijając ich kadłuby mieczem na wylot.
* W oceanach w strefie tropikalnej i subtropikalnej istnieją ryby, które umieją latać. Mają specjalnie przystosowane płetwy, które umożliwiają im krótkie loty nad powierzchnią wody o zasięgu do 150 m! Dzięki temu, gdy goni je jakiś drapieżnik, mogą wyskoczyć nad powierzchnię wody i dosłownie zniknąć mu z oczu.
* Niektóre ryby zamieszkujące głębie oceaniczne posiadają zdolność wydzielania światła. Służy im ono do oświetlania, odstraszania lub rozpoznawania innych zwierząt.
* Pewne gatunki ryb mogą wytwarzać elektryczność, aby chwytać pokarm, odstraszać wrogów lub sprawnie orientować się w otoczeniu. Węgorze elektryczne, należące do najniebezpieczniejszych ryb na świecie, mogą wytworzyć tak silne pole elektryczne, że są w stanie zabić nawet człowieka! Nie wytwarzają żadnego pola elektrycznego jedynie, kiedy pozostają w bezruchu.
* Ryby posiadają zdolność wydawania dźwięków. Tak, tak. Może niektórych to zdziwi, ale ryby potrafią wydawać dźwięki. Niestety, nie są one słyszalne dla ucha ludzkiego. Żebyśmy mogli je usłyszeć, muszą zostać specjalnie przetworzone.
* Ryby mają, podobnie jak my, rozwinięte zmysły słuchu, węchu, smaku i dotyku. Szczególnie dobrze rozwinięty słuch mają m.in. karpie, sumy oraz większość gatunków ryb żyjących w ławicach. Szczególnie dobrym węchem odznaczają się np. rekiny i płaszczki. Kubki smakowe rozmieszczone są u ryb w jamie ustnej, a także na głowie i na skórze. Niektóre gatunki, np. sumy, mają kubki smakowe również na wąsach.
Skóra ryb jest bardzo delikatna. Jest tak wrażliwa, jak ludzkie oko!
* Niektóre ryby potrafią również wyczuwać chemikalia i impulsy elektryczne. Ryby elektryczne (występują w wodach Afryki i Ameryki Południowej) potrafią się nawet porozumiewać za pomocą impulsów elektrycznych.
Ojczyzna karpia to słodkie wody Chin i Japonii. Chińczycy znali i hodowali karpie już ponad 5000 lat p.n.e., czyli tysiące lat przed tym, nim pojawiły się one w Europie. Za czasów sławnej dynastii Tang karp został nawet uznany za świętą rybę.
* Karpie dożywają 45 lat, osiągają wagę 35 kg i długość 120 cm.
* To od karpia wywodzą się złote rybki i wiele innych ozdobnych gatunków ryb.
* 5 maja obchodzi się w Japonii święto Dziecka (kiedyś święto Chłopca). Na ten dzień domy przystrajane są koinobori - wielkimi, kolorowymi proporcami przypominających karpie. Barwne, wesołe rybie sylwetki trzepoczą na wietrze, wyginają się, jakby płynęły w wodzie.
Nieprzypadkowo karpie są symbolem dnia chłopca. Uważa się je za bardzo silne ryby - potrafią płynąć wbrew nurtowi (tak jak zawieszone przy dachach proporce) i są symbolem odwagi i sukcesu w życiu.