Source: http://www.e.palestra.pl/artykuly/wykladnia-art--977-k-c----uwagi-na-tle-uchwaly-sadu-najwyzszego-z-dnia-27-sierpnia-2015-roku--iii-czp-46-15,272.html
Timestamp: 2018-07-18 10:20:52
Legal References Found: art. 977
 art. 977
 art. 977
 Art. 977
 art. 977
 art. 224
 art. 471
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 206
 art. 977
 art. 224
 art. 977
 art. 206
 art. 471
 art. 977
 art. 471
 art. 977
 art. 977
 art. 471
 art. 471
 art. 443
 art. 471
 art. 405
 art. 415
 art. 471
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 471
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 206
 art. 206
 art. 206
 art. 224
 art. 224
 art. 206
 art. 224
 art. 977
 art. 977
 art. 970
 art. 224
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 224
 art. 224
 art. 977
 art. 224
 art. 224
 art. 224
 art. 224
 art. 977
 art. 970
 art. 977
 art. 224
 art. 977
 art. 224
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 977
 art. 224
 art. 977
 art. 224
 art. 977
 art. 970
 art. 977
 art. 224
 art. 977
 art. 224
 art. 224
 art. 977
 art. 977
 art. 977

Document Content:
Wykładnia art. 977 k.c. - uwagi na tle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2015 roku, III CZP 46/15 - PALESTRA
[data publikacji: 30.12.2016]
Wykładnia art. 977 k.c. – uwagi na tle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2015 roku, III CZP 46/15
1. Tekst art. 977 k.c.
Artykuł 977 k.c. stanowi, co następuje: „Jeżeli przedmiotem zapisu jest rzecz oznaczona co do tożsamości, do roszczeń zapisobiercy o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości, jak również do roszczeń obciążonego zapisem o zwrot nakładów na rzecz stosuje się odpowiednio przepisy o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy”.
2. Stanowisko literatury
„1. Art. 977 k.c. reguluje wzajemne roszczenia pomiędzy zapisobiercą a obciążonym w sytuacji, gdy rzecz oznaczona co do tożsamości znajduje się w posiadaniu obciążonego po dacie wymagalności zapisu. Należy bowiem podkreślić, że wskazane roszczenia w żadnym przypadku nie dotyczą sytuacji sprzed daty wymagalności zapisu, w tym czasie właścicielem rzeczy jest obciążony, a roszczenie o wykonanie zapisu jest jeszcze niewymagalne. Stąd też trudno jest nawet mówić o jakichkolwiek rozliczeniach z tytułu posiadania rzeczy i poczynionych na nią nakładach
2. W komentowanym przepisie znajduje się odesłanie do przepisów o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy. Od daty wymagalności zapisu zapisobierca znajduje się w sytuacji właściciela rzeczy, a obciążony zapisem – posiadacza samoistnego. Ocena dobrej wiary posiadacza samoistnego zależeć będzie od tego, czy wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że dana rzecz, którą posiada, jest przedmiotem zapisu.
3. Odpowiednie stosowanie przepisów o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy dotyczy wyłącznie roszczeń określonych w art. 977 k.c. Stąd też przepisy art. 224–227 i 229 k.c. stosuje się odpowiednio do roszczeń zapisobiercy o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości oraz do roszczeń obciążonego zapisem o zwrot nakładów na rzecz. Ewentualne dalsze roszczenia stron zapisu należy rozstrzygać w oparciu o przepisy regulujące stosunki zobowiązaniowe” (E. Niezbecka, Kodeks cywilny – komentarz, pod red. A. Kidyby, t. IV, Spadki, Warszawa 2008, s. 159). „Do innych roszczeń wynikających z zapisu (np. powstałych ze względu na zużycie, pogorszenie lub utratę rzeczy oznaczonej co do tożsamości) mają zastosowanie przepisy o zobowiązaniach” [M. Sychowicz, Kodeks cywilny, t. II (opracowanie zbiorowe), Warszawa 2005, s. 875 pkt 3], tj. art. 471 i nast. k.c.
„Z art. 977 wynika, że zapis rzeczy oznaczonej co do tożsamości obejmuje prawo korzystania oraz pobierania pożytków przez zapisobiercę z przedmiotu zapisu od chwili jego wymagalności. Od tej chwili zapisobierca jest też obciążony obowiązkiem ponoszenia ciężaru dokonywanych nakładów” (E. Skowrońska-Bocian, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga czwarta. Spadki, Warszawa 1999, s. 146, pkt 2).
Podobnie co do wykładni art. 977 komentarze kodeksu cywilnego, por. np. M. Pazdan, w: Kodeks cywilny – komentarz, t. II, red. K. Pietrzykowski, Warszawa 1998, s. 823; E. Skowrońska-Bocian, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga czwarta. Spadki, Warszawa 1999, s. 146; J. Kremis, w: Kodeks cywilny, t. II, Komentarz do artykułów 535–1088, red. E. Gniewek, Warszawa 2004, s. 894, 895; M. Sychowicz, w: Kodeks cywilny – komentarz, t. II, ZPP, Warszawa 2005; Praktyczny komentarz z orzecznictwem (H. Ciepła i inni), s. 875; F. Błahuta, w: Kodeks cywilny – komentarz, t. 3, Warszawa 1972, s. 1900; J. Ignaczewski, Prawo spadkowe – komentarz, Warszawa 2004, s. 195; J. St. Piątowski, Prawo spadowe – zarys wykładu, Warszawa 1979, s. 164, 2003, s. 132; L. Stecki, w: Kodeks cywilny z komentarzem, red. J. Winiarz, t. 2, Warszawa 1989, s. 863, 864; S. Wójcik, w: System prawa cywilnego, t. IV, Prawo spadkowe, red. J. St. Piątowski, Ossolineum 1986, s. 256, 257.
3. Stanowisko autora
a) Artykuł 977 k.c. nie określa chwili, od której stosuje się do stosunków między zapisobiercą a obciążonym zapisem przepisy o stosunku między właścicielem a posiadaczem samoistnym rzeczy. Doktryna w zasadzie zgodnie przyjęła, że chodzi tu o datę wymagalności zapisu (art. 970 k.c.). Jak przyjmuje się w orzecznictwie SN, zapis jest wymagalny, w braku odmiennej woli spadkodawcy, od chwili dowiedzenia się przez zapisobiercę o otwarciu i ogłoszeniu testamentu (termin a tempore scientiae). Wydane potem orzeczenie mówi tu, w braku odmiennej woli spadkodawcy, o chwili otwarcia i ogłoszenia testamentu (a tempore facti), bez względu na datę dowiedzenia się o tym fakcie przez zapisobiercę. Trafne jest to pierwsze stanowisko SN i takie jest moje zdanie w tej sprawie. Obojętnie, które stanowisko przyjąć, pierwsze czy drugie, jest oczywiste, że data otwarcia spadku i data dowiedzenia się o otwarciu i ogłoszeniu testamentu zazwyczaj nie pokrywają się, ta druga chwila jest późniejsza, nieraz o długi okres czasu (np. 20 lat). Problem zatem daty, od której liczy się stosowanie przepisów o stosunkach między właścicielem a posiadaczem samoistnym rzeczy do zapisu, jest niebagatelny, ma istotne znaczenie prawne. Tak jest w przykładowej sprawie. Spadek otwarł się 16 grudnia 1987 r., zaś otwarcie i ogłoszenie testamentu nastąpiło 28 listopada 2005 r., czyli 18 lat po otwarciu spadku.
W literaturze jedynie Jan Gwiazdomorski, Prawo spadkowe, Warszawa 1968, s. 295–296, przytacza dosłownie art. 977 k.c., ale go ani jednym słowem nie komentuje. Jest to charakterystyczne. Bo gdyby autor chciał zająć stanowisko takie jak doktryna, to prawdopodobnie by to wyraźnie powiedział. Tymczasem tego nie uczynił.
W mojej ocenie w art. 977 k.c. chodzi o datę otwarcia spadku, a nie datę wymagalności zapisu (art. 970 k.c.). Zatem od chwili otwarcia spadku, jeżeli przedmiotem zapisu jest rzecz oznaczona co do tożsamości, do roszczeń zapisobiercy o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości, jak również do roszczeń obciążonego zapisem o zwrot nakładów na rzecz stosuje się odpowiednio przepisy o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy (art. 977 k.c.).
W literaturze nie była rozważana sytuacja, a co wtedy, gdy po stronie zapisobiercy jest nie jeden zapisobierca, lecz co najmniej dwóch zapisobierców (kilku). Nie powinno jednak budzić wątpliwości, że wtedy do wewnętrznych stosunków między współzapisobiercami stosuje się przepisy o prawie podmiotowym, które jest przedmiotem zapisu. Jeżeli przedmiotem zapisu było prawo własności, a tak jest w tym konkretnym przykładowym stanie faktycznym, to do stosunków między współzapisobiercami stosuje się przepisy o współwłasności. Jest bezdyskusyjne bowiem w literaturze, że zapisobiercę z punktu widzenia art. 977 k.c. (rozliczeń tam wymienionych) traktuje się tak jak właściciela, zaś obciążonego zapisem tak jak posiadacza samoistnego. Od chwili zatem otwarcia spadku do chwili wykonania zapisu do stosunków między współzapisobiercami stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności, w tym przede wszystkim w tym wypadku art. 206 i 207 k.c. Natomiast do stosunków między zapisobiercą (właścicielem) lub współzapisobiercą (współwłaścicielami) a obciążonym zapisem (obciążonymi zapisem – kilku) stosuje się odpowiednio przepisy o stosunkach między właścicielem (współwłaścicielami) a posiadaczem samoistnym (współposiadaczami samoistnymi) rzeczy (art. 224–229 k.c.).
A ponieważ w tym konkretnym przykładowym stanie faktycznym rzecz zapisana od chwili otwarcia spadku była w posiadaniu samoistnym zapisobierców A (2/3 lokali) i B (1/3 lokali) oraz we współposiadaniu samoistnym działki gruntu, na której jest nowy dom nr X położony w M. G. (w 1/2 A, w 1/2 B), to w tym konkretnym stanie faktycznym od chwili otwarcia spadku do wzajemnych rozliczeń, o których mowa w art. 977 k.c., do stosunków między zapisobiercą (zapisobiercami) a obciążonym zapisem (obciążonymi zapisem) nie stosuje się przepisów o stosunkach między właścicielem (współwłaścicielami) a posiadaczem rzeczy (współposiadaczami samoistnymi rzeczy lub posiadaczem samoistnym rzeczy, „lub” alternatywa zwykła). Czyli do stosunków między zapisobiercami A i B a obciążonymi zapisem spadkobiercami ustawowymi C, D, E, A i B nie stosuje się przepisów o stosunkach między właścicielem (tu: współwłaścicielami) a posiadaczem rzeczy (tu: współposiadaczami samoistnymi lub posiadaczem samoistnym rzeczy), tj. nie stosuje się tutaj art. 224–229 k.c., bo jest to bezprzedmiotowe, bowiem rzecz nie jest w posiadaniu samoistnym spadkobierców ustawowych, lecz zapisobierców. Takie też jest zgodne stanowisko literatury, z tym że literatura – jak była o tym mowa uprzednio – tę zasadę stosuje dopiero od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), a nie od daty otwarcia spadku, jak ja. Jest to jednak różnica w zakresie chwili niestosowania przepisów o stosunkach między właścicielem (współwłaścicielem) rzeczy a posiadaczem samoistnym (współposiadaczami samoistnymi lub posiadaczami samoistnymi rzeczy), a nie zasady: że w braku posiadania samoistnego tej rzeczy przez obciążonych zapisem nie stosuje się do wzajemnych roszczeń między zapisobiercą a obciążonym zapisem przepisów o stosunkach między właścicielem a posiadaczem samoistnym rzeczy (art. 224–230 k.c.). W literaturze bowiem zgodnie przyjmuje się, że jeżeli w chwili wymagalności zapisu rzecz nie była w posiadaniu samoistnym obciążonego zapisem, to nie stosuje się w ogóle przepisów o stosunkach między właścicielem a posiadaczem samoistnym rzeczy (art. 224–230 k.c.), bo jest to po prostu bezprzedmiotowe, skoro nie występuje posiadanie samoistne po stronie obciążonego zapisem. Oczywiście stosuje się wtedy art. 977, ale tylko w zakresie stosunków między współzapisobiercami, do których odpowiednio stosuje się przepisy o współwłasności, tu przede wszystkim art. 206 i 207 k.c.
Zapisobierca od chwili otwarcia spadku, moim zdaniem, a według doktryny od chwili wymagalności zapisu, jest uprawniony do posiadania, korzystania z rzeczy wspólnej. Korzystanie z rzeczy wspólnej może polegać na pobieraniu z niej pożytków naturalnych lub cywilnych i innych przychodów z rzeczy, a także na korzystaniu z rzeczy zapisanej wspólnej w inny sposób niż przez pobieranie pożytków i innych przychodów z rzeczy zapisanej wspólnej, głównie przez jej posiadanie i używanie. Była o tym mowa uprzednio, nie będę do tego tu wracać. M.in. zapisobierca jest uprawniony do pobierania czynszu z tytułu korzystania z rzeczy ponad udział w zapisie (udział zapisowy) – pożytków, innych przychodów, posiadania i używania rzeczy. Sposób obliczenia tego czynszuod 1 m2 lokalu mieszkalnego lub użytkowego ponad udział zapisowy.
b) W złej wierze jest ten obciążony zapisem, który wiedział lub wiedzieć powinien, że rzecz jest obciążona zapisem (co najmniej brak należytej staranności – zamiar bezpośredni, ewentualny, lekkomyślność, niedbalstwo – powinien i mógł wiedzieć o zapisie). W złej wierze jest także ten współzapisobierca, który korzysta z rzeczy ponad udział zapisany mu w testamencie, a wiedział lub powinien wiedzieć, że korzysta ponad udział zapisany mu w prawie testamentem. Analogicznie jak wyżej przy obciążonym zapisem, chodzi tu zarówno o winę umyślną (zamiar bezpośredni lub ewentualny), jak i nieumyślną (lekkomyślność lub niedbalstwo – nie wiedział, choć powinien i mógł wiedzieć, że nie jest uprawniony do korzystania z rzeczy ponad zapisany mu udział w rzeczy wspólnej).
c) Do stosunków między wierzycielem (zapisobiercą) a dłużnikiem (obciążonym zapisem) stosuje się zazwyczaj przepisy o wykonaniu i niewykonaniu zobowiązań (art. 471 i nast. k.c.), chyba że z przepisów regulujących zapis wynika co innego lub co innego wynika z woli testatora wyrażonej w testamencie. Artykuł 977 k.c. jest takim przepisem szczególnym do art. 471 i nast. k.c. i w zakresie uregulowanym w art. 977 k.c. wyłączone jest stosowanie art. 471 i nast. k.c. Przepisy ogólne k.c. o niewykonaniu zobowiązania wejdą w sprawach nieuregulowanych w art. 977 k.c., np. co do odszkodowania za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zapisu, ale to odrębna sprawa. Co do roszczeń niewymienionych w art. 977 k.c., a więc w szczególności roszczeń wywołanych zużyciem, pogorszeniem lub utratą rzeczy oznaczonej co do tożsamości, stosuje się ogólne przepisy o zobowiązaniach, art. 471 i nast. k.c., takie też jest zgodne stanowisko literatury. Wprawdzie nie wymienia ona wprost art. 471 i nast. k.c., ale z uwagi na to, że zapis rodzi stosunek zobowiązaniowy, nie stosuje się innych przepisów prawa zobowiązań, aczkolwiek nie można wyłączyć stosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 414 k.c.) lub o czynach niedozwolonych (art. 415 i nast. k.c., art. 443 k.c.) – zbieg podstaw prawnych art. 471 i nast., art. 405 i nast., art. 415 i nast. k.c., ale jest to kwestia bardziej ogólna, zbiegu norm prawnych. Zazwyczaj w grę tu wchodzi wtedy zastosowanie art. 471 i nast. k.c.
4. Porównanie stanowiska doktryny i mojego
a) Moje stanowisko różni się od stanowiska literatury w jednej zasadniczej kwestii. Według mnie art. 977 k.c. o stosunkach między właścicielem a posiadaczem samoistnym rzeczy stosuje się do relacji zapisobierca – obciążony zapisem od chwili otwarcia spadku, a nie dopiero od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), jak to zazwyczaj przyjmuje literatura. Tu nasze stanowiska rozchodzą się. Oczywiście, przy moim stanowisku, skoro od chwili otwarcia spadku stosuje się art. 977 k.c., to tym bardziej stosuje się go także od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), która zazwyczaj jest późniejsza niż chwila otwarcia spadku.
W pozostałym zakresie nasze stanowiska – doktryny i moje – pokrywają się, są zgodne.
Artykuł 977 k.c. nie wspomina o roszczeniach z tytułu posiadania rzeczy spadkowej (rzeczy zapisanej), ale jest niewątpliwe, że takie roszczenia z tego zakresu (posiadania rzeczy) są objęte art. 977 k.c. (lex specialis do art. 471 i nast. k.c.).
b) Na pytanie, co się dzieje w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu – nieraz jest to wiele lat (np. 20) – doktryna na ogół milczy. Nie odpowiada na to pytanie. I tu tkwi jej błąd i nietrafność jej stanowiska. Jedynie E. Niezbecka (Kodeks cywilny – komentarz) pisze, że: „Należy bowiem podkreślić, że wskazane roszczenia [z art. 977 k.c. – M.N.] w żadnym przypadku nie dotyczą sytuacji sprzed daty wymagalności zapisu, w tym czasie właścicielem rzeczy jest obciążony, a roszczenie o wykonanie zapisu jest jeszcze niewymagalne. Stąd też trudno jest nawet mówić o jakichkolwiek rozliczeniach z tytułu posiadania rzeczy i poczynionych na nią nakładach”. Z tym stwierdzeniem autorki nie można się zgodzić. Także w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu rzeczy oznaczonej co do tożsamości, do roszczeń zapisobiercy o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości, jak również do roszczeń obciążonego zapisem o zwrot nakładów na rzecz stosuje się odpowiednio przepisy o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem (art. 224–229 k.c.). W żaden sposób nie można bowiem przyjąć, że zapisobiercy nie należy się wynagrodzenie np. za korzystanie z jego rzeczy lub że obciążonemu zapisem nie należy się zwrot nakładów poniesionych przez niego na rzecz. A z kolei nie można przyjąć, że w tym okresie czasu (między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu) stosuje się do wzajemnych stosunków między zapisobiercą a obciążonym zapisem inne przepisy (np. prawa zobowiązań), a nie przepisy prawa rzeczowego, do których wyraźnie odsyła art. 977 k.c. (art. 224–229 k.c.). I tu jest błąd w rozumowaniu logicznym i prawnym doktryny. Sąd Najwyższy w ogóle nie zajmował się wykładnią art. 977 k.c. (brak wypowiedzi wprost na ten temat). Stąd stanowisko to jest wadliwe i trzeba przyjąć takie stanowisko, jak ja przyjmuję, a nie doktryny. Jedynie moje stanowisko jest poprawne logicznie i prawnie.
To, co wyżej powiedziano odnośnie do stosunków między zapisobiercą a obciążonym zapisem (art. 224–229 k.c.), ma odpowiednio zastosowanie także do stosunków między współzapisobiercami. Do nich (współzapisobierców) – jak powiedziano – stosuje się przepisy o współwłasności, w tym przede wszystkim art. 206 i 207 k.c. do wzajemnych rozliczeń między współzapisobiercami z tytułu posiadania rzeczy zapisanej, korzystania z rzeczy oraz poczynionych nakładów. W tej materii doktryna nie wypowiedziała się wprost, ale takie jest logiczne i prawne stanowisko moje. Przy koncepcji doktryny trzeba by przyjąć – jak się wydaje (chyba) – że do wzajemnych stosunków między współzapisobiercami w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu nie stosuje się przepisów o współwłasności, w tym przede wszystkim art. 206 i 207 z tytułu posiadania rzeczy zapisanej, korzystania z niej i poczynionych nakładów na nią. Taki byłby logiczny ciąg wnioskowania doktryny przy jej stanowisku. Wyprowadzenie takiego wniosku byłoby oczywiście wadliwe prawnie i logicznie, co też wskazuje na niezasadność tego stanowiska doktryny, które musiałaby ona przyjąć (choć wyraźnie tego nie pisze), i wadliwość stanowiska wyjściowego co do niestosowania w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu przepisów o stosunkach między właścicielem a posiadaczem samoistnym rzeczy do stosunków między zapisobiercą a obciążonym zapisem. Po prostu stanowisko doktryny w tym i poprzednim punkcie jest bezzasadne, bezprawne, prowadzi na bezdroża prawne i w żaden sposób nie można go zaakceptować.
c) Przy zajętym przeze mnie stanowisku stosunek wzajemnych rozliczeń z tytułu posiadania rzeczy zapisanej, korzystania z niej wyznacza wielkość udziału zapisowego (np. na współwłasność), jeśli np. udziały zapisowe wynoszą po 2/3 dla A i 1/3 dla B w nowym domu nr X i po 1/2 dla A i 1/2 dla B w gruncie, na którym stoi ten dom, to analogicznie jest w tym przypadku – udziały są według wielkości udziałów zapisowych, a nie według wielkości udziałów w spadku (nie po 1/5 w podanym przykładzie). Takie też jest stanowisko doktryny. Teoretycznie tak samo jest, jeśli chodzi o poczynione nakłady na rzecz zapisaną między współzapisobiercami. Ale jak była o tym mowa uprzednio, nakłady na rzecz zapisaną należy traktować tak jak długi spadkowe. A za te długi zapisobierca nie ponosi w zasadzie odpowiedzialności, bo odpowiedzialność za długi spadkowe ponoszą tylko spadkobiercy ustawowi (lub testamentowi). Czyli w tym wypadku odpowiedzialność za nakłady na rzecz zapisaną należy traktować tak jak odpowiedzialność za długi spadkowe, czyli ponoszą za nie odpowiedzialność wszyscy spadkobiercy ustawowi po 1/5 (w podanym przykładzie), a nie współzapisobiercy w udziałach zapisowych, tj. nie ponoszą odpowiedzialności za nie współzapisobiercy A w 2/3 domu i B w 1/3 domu (oraz w 1/2 na gruncie A i 1/2 na gruncie B). Była o tym mowa szczegółowo uprzednio, do czego odsyłam, aby tu ponownie nie powtarzać.
Jest niewątpliwe, że także po wymagalności zapisu, a przed jego wykonaniem, obciążony zapisem jest właścicielem rzeczy, a mimo to traktuje się go tak jak posiadacza samoistnego (art. 224–229 k.c.), a nie właściciela. Dlaczego inaczej postępować przed wymagalnością zapisu? Wymagalność zapisu ma tylko znaczenie dla możności żądania wykonania zapisu, ale nie ma ona znaczenia dla wzajemnych rozliczeń między zapisobiercą a obciążonym zapisem, które są jednakowe przed wymagalnością zapisu, jak i po wymagalności zapisu, może mieć znaczenie ewentualnie tylko dla oceny dobrej lub złej wiary obciążonego zapisem, ale o dobrej lub złej wierze decyduje w zasadzie chwila otwarcia spadku, a nie chwila wymagalności zapisu.
d) Jak powiedziano uprzednio, w przypadku zapisu naddziałowego obciążającego spadkobierców ustawowych na rzecz spadkobierców ustawowych A i B, do stosunków między współzapisobiercami stosuje się art. 206 i 207 k.c. zarówno po otwarciu spadku, jak i przed otwarciem spadku. Co do okresu przed otwarciem spadku odsyłam do uwag uprzednio poczynionych, nie ma potrzeby ani miejsca na ich powtarzanie tutaj. Tamte rozwiązania co do okresu przed otwarciem spadku tu także obowiązują co do okresu przed otwarciem spadku.
e) Stanowisko moje oraz doktryny jest zgodne, że podstawą do wzajemnych rozliczeń między współzapisobiercami (art. 206 i 207 k.c.) (art. 977 k.c.) jest udział zapisowy, a nie udział spadkowy, w którym spadkobiercy dziedziczą spadek (np. przy zapisie naddziałowym). To samo dotyczy stosunków między zapisobiercą a obciążonym zapisem (art. 977 k.c.). Współzapisobierca jest traktowany jako współwłaściciel w udziale zapisanym mu w prawie własności (prawie podmiotowym), a nie w jego udziale spadkowym (np. przy zapisie naddziałowym), w jakim dziedziczy.
f) Jeśli rzecz zapisana – przy moim stanowisku od chwili otwarcia spadku do chwili wykonania zapisu, a przy stanowisku doktryny od chwili wymagalności zapisu do chwili wykonania zapisu – była w posiadaniu zależnym bez tytułu prawnego obciążonego zapisem, a w posiadaniu samoistnym zapisobiercy, to do stosunków między zapisobiercą (właścicielem rzeczy) a obciążonym zapisem stosuje się odpowiednio przepisy o stosunkach między właścicielem rzeczy a posiadaczem zależnym rzeczy (art. 230 w zw. z art. 224–229 k.c.). Wynika to z ogólnych zasad konstrukcyjnych w tym wypadku. Artykuł 977 k.c. dotyczy wprost stosunków, gdy rzecz zapisana była w posiadaniu samoistnym obciążonego zapisem; ale to samo dotyczy sytuacji, gdy była ona tylko w posiadaniu zależnym obciążonego zapisem, a w posiadaniu samoistnym zapisobiercy lub osoby trzeciej. Do osoby trzeciej stosuje się wtedy art. 224–229 k.c. (stosunki między zapisobiercą „właścicielem” a posiadaczem samoistnym – osobą trzecią).
g) „Przy zapisie nieruchomości w skład obowiązku obciążonego względem zapisobiercy wchodzą: a) wydanie nieruchomości; b) przeniesienie jej własności (art. 156 k.c.). Żądanie obciążonego zapisem spadkobiercy zwrotu przez zapisobiercę przedmiotu zapisu, którego posiadanie zapisobierca uzyskał jeszcze od spadkodawcy, żądanie oparte na tym, że obciążony spadkobierca – wbrew swemu obowiązkowi – nie przeniósł jeszcze na zapisobiercę własności przedmiotu zapisu, jest bezzasadne (orzeczenie SN z dnia 20 października 1960 r., 2 CR 706/60, zb.urz. nr 21/62” (J. Gwiazdomorski, Prawo spadkowe w zarysie, Warszawa 1968, przyp. 18 na s. 296).
5. Wnioski z porównania
Od chwili otwarcia spadku, jeżeli przedmiotem zapisu jest rzecz oznaczona co do tożsamości, do roszczeń zapisobiercy o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków lub o zapłatę ich wartości, jak również do roszczeń obciążonego zapisem o zwrot nakładów na rzecz stosuje się odpowiednio przepisy o roszczeniach między właścicielem a samoistnym posiadaczem rzeczy. Do stosunków między zapisobiercami stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności, tj. przede wszystkim art. 206 i 207 k.c. w tym wypadku (art. 977 k.c.). Do stosunków między zapisobiercą (współzapisobiercą) oraz obciążonym zapisem (obciążonymi zapisem) stosuje się odpowiednio przepisy o stosunkach między właścicielem (współwłaścicielami) a posiadaczem samoistnym rzeczy (współposiadaczami samoistnymi rzeczy), czyli art. 224–229 k.c. (w zw. z art. 977 k.c.). Jeżeli w chwili otwarcia spadku rzecz była w posiadaniu samoistnym zapisobierców (lub we współposiadaniu samoistnym zapisobierców), to do stosunków między zapisobiercą (zapisobiercami) a obciążonym zapisem (obciążonymi zapisem) nie stosuje się przepisów o stosunkach między właścicielem (współwłaścicielami) a posiadaczem samoistnym rzeczy (współposiadaczami samoistnymi rzeczy lub posiadaczami samoistnymi rzeczy) (art. 224–229 k.c.), gdyż jest to bezprzedmiotowe, skoro rzecz nie znajduje się w posiadaniu samoistnym obciążonego zapisem (współposiadaniu samoistnym obciążonych zapisem lub posiadaniu samoistnym obciążonych zapisem). Zapisobierca – z punktu widzenia art. 977 k.c. – jest traktowany tak jak właściciel, choć formalnie właścicielem jeszcze nie jest, a obciążony zapisem jest traktowany tak jak posiadacz samoistny, choć formalnie zazwyczaj jest właścicielem rzeczy zapisanej. Co do okresu przed otwarciem spadku, to sprawa przedstawia się tak, jak to uprzednio powiedziano w obszernych wywodach, do których tu trzeba odesłać, aby ich nie powtarzać.
6. Stanowisko SN w omawianej uchwale z 27 sierpnia 2015 r.
Sąd Okręgowy postawił Sądowi Najwyższemu pytanie o następującej treści: „Czy współspadkobierca będący jednocześnie zapisobiercą i wyłącznym posiadaczem samoistnym przedmiotu zapisu zwykłego jest zobowiązany do zapłaty na rzecz pozostałych spadkobierców wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy stanowiących przedmiot zapisu za okres do wymagalności roszczenia o wykonanie zapisu?”.
Sąd Najwyższy udzielił następującej odpowiedzi prawnej na to pytanie: „Spadkobiercom przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy oznaczonej co do tożsamości, stanowiącej przedmiot zapisu zwykłego, za okres do wymagalności roszczenia o wykonanie zapisu” (teza omawianej uchwały SN).
„W konsekwencji należy przyjąć, że gdy spadkodawca nie rozrządził odmiennie niż stanowi art. 970 k.c., posiadanie zapisobiercy bez zgody spadkobierców nie ma oparcia ani w woli spadkodawcy, ani w przysługującym mu uprawnieniu obligacyjnym. Skoro nie służy mu skuteczne względem spadkobierców prawo rzeczowe, nie można jego posiadaniu samoistnemu przypisać dobrej wiary” (z uzasadnienia omawianej uchwały SN).
„Odmiennie natomiast trzeba postrzegać sytuację, w której zapisobierca włada przedmiotem zapisu za zgodą spadkobiercy, gdyż jest ona zbliżona do zrealizowania obowiązku wykonania zapisu z uchybieniem przez spadkobiercę obowiązkowi przeniesienia prawa własności. Rozważania nie dotyczą również sytuacji, w której spadkodawcę i zapisobiercę zwykłego wiąże ważny stosunek obligacyjny, np. umowa użyczenia, której ustania nie powoduje śmierć użyczającego, wtedy bowiem rozliczenia następują na zasadach określonych w treści tego stosunku” (z uzasadnienia omawianej uchwały SN).
Sąd Najwyższy do stosunku prawnego między obciążonym zapisem a zapisobiercą w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu (art. 970 k.c.) stosuje przepisy o stosunku między właścicielem (tj. obciążonym zapisem) a posiadaczem samoistnym (zapisobiercą), to jest art. 224–229 k.c. Tym samym Sąd Najwyższy w omawianej uchwale odwraca sytuację prawną w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu między zapisobiercą (posiadaczem samoistnym) a obciążonym zapisem (właścicielem) – w porównaniu z sytuacją od dnia wymagalności zapisu (po wymagalności zapisu) między zapisobiercą (właścicielem) a obciążonym zapisem (posiadaczem samoistnym).
Stanowisko prawne Sądu Najwyższego nie jest trafne. Co do uzasadnienia nietrafności tego stanowiska Sądu Najwyższego odsyłam do uwag poprzednio przytoczonych, w tym moich (pkt 1–5). To rozróżnienie doktryny – i zapewne Sądu Najwyższego wprost tu niewypowiedziane – co do rozróżniania okresu przed wymagalnością i po wymagalności zapisu zwykłego – nie jest trafne, wskazuje to na zasadność mojego stanowiska prawnego, które obie te sytuacje czasowe traktuje tak samo (art. 977 k.c. ma zastosowanie według mnie od chwili otwarcia spadku, oczywiście tak samo po wymagalności zapisu zwykłego). Te same osoby (obciążony zapisem i zapisobierca) nie występują przy moim stanowisku w odmiennych rolach (właściciela – posiadacza samoistnego) w tych dwóch okresach (do dnia wymagalności zapisu zwykłego oraz od dnia wymagalności zapisu zwykłego) (występują one w tej samej roli prawnej właściciela i posiadacza samoistnego w tych dwóch okresach, których się w ogóle nie rozróżnia przy moim stanowisku), jak to jest – logicznie wewnętrznie sprzecznie – w stanowisku Sądu Najwyższego zawartym w omawianej uchwale z 27 sierpnia 2015 roku. Już to samo przez się wskazuje na trafność mojego stanowiska (takie same rozwiązanie w obu okresach – przed dniem i po dniu wymagalności zapisu zwykłego) w porównaniu ze stanowiskiem Sądu Najwyższego (odmienne rozwiązania prawne Sądu Najwyższego w tych wymienionych dwóch okresach). Literatura nie zajmowała dotychczas stanowiska prawnego co do wzajemnego stosunku obciążonego zapisem i zapisobiercy w okresie od dnia otwarcia spadku do dnia wymagalności zapisu zwykłego (art. 970 k.c.), jest to pierwsze stanowisko, które zajmuje w tej kwestii Sąd Najwyższy, lecz nie jest ono trafne co do okresu od dnia otwarcia spadku do dnia wymagalności zapisu, jest trafne (dorozumiane stanowisko Sądu Najwyższego tutaj) co do okresu od dnia wymagalności zapisu, którego tu Sąd Najwyższy wprost nie omawia, nie analizuje. Moim zdaniem art. 977 k.c. ma zastosowanie od chwili otwarcia spadku (oczywiście także tym bardziej po chwili wymagalności zapisu). Według Sądu Najwyższego w uchwale z 27 sierpnia 2015 r. art. 977 k.c. ma zastosowanie w okresie od dnia wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), nie stosuje się według tej uchwały Sądu Najwyższego tego art. 977 k.c. w okresie między otwarciem spadku a dniem wymagalności zapisu (przed wymagalnością zapisu). Według Sądu Najwyższego w okresie od dnia otwarcia spadku do dnia wymagalności zapisu stosuje się art. 224–229 k.c. (według tej uchwały Sądu Najwyższego właścicielem jest tu obciążony zapisem, posiadaczem samoistnym jest tu zapisobierca). Literatura nie zajmowała dotychczas stanowiska prawnego co do okresu między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu (milczenie literatury). Jak powiedziano, stanowisko prawne zajęte przez Sąd Najwyższy w tej uchwale z 27 sierpnia 2015 roku jest nietrafne (w okresie od otwarcia spadku do dnia wymagalności zapisu, co zresztą było wyłącznym przedmiotem tej uchwały Sądu Najwyższego).
Omawianemu w tym opracowaniu zagadnieniu prawnemu wzajemnych rozliczeń między obciążonym zapisem i zapisobiercą oraz stosunkowi wewnętrznemu między kilku zapisobiercami lub kilku obciążonymi zapisem zwykłym (lub windykacyjnym). literatura powinna poświęcić odrębne opracowanie monograficzne. Nadaje się to na temat rozprawy naukowej, np. doktorskiej lub habilitacyjnej, podobnie jak kwestia wzajemnych rozliczeń prawnospadkowych między spadkobiercami w okresie między otwarciem spadku a działem spadku (art. 686 k.p.c.). Jest to tematyka nieopracowana w literaturze, mam ją opracowaną w maszynopisie.
Sąd Najwyższy od chwili otwarcia spadku w tej uchwale wyróżnia dwie sytuacje prawne, pierwszą, gdy zapisobierca włada rzeczą bez zgody obciążonego zapisem (np. spadkobiercy), wówczas SN w tej uchwale przyjmuje, że zapisobiercę takiego, będącego posiadaczem samoistnym, należy traktować jako posiadacza samoistnego w złej wierze, z wszelkimi stąd płynącymi skutkami prawnymi, w tym obowiązkiem rozliczenia się przez niego z tytułu korzystania z rzeczy (art. 224–229 k.c.). Sąd Najwyższy podkreśla, że właścicielem rzeczy po otwarciu spadku jest obciążony zapisem (np. spadkobierca), zapisobierca ma tylko roszczenie o przeniesienie prawa własności, nie jest jeszcze właścicielem. Po drugie, SN wyróżnia sytuację prawną, gdy zapisobierca włada rzeczą za zgodą obciążonego zapisem (np. spadkobiercy), wówczas SN w tej uchwale traktuje zapisobiercę jako posiadacza samoistnego w dobrej wierze z wszelkimi stąd płynącymi skutkami prawnymi, w tym brakiem obowiązku rozliczenia się z pobranych korzyści (art. 224–229 k.c.). Sąd Najwyższy w tej uchwale przyjmuje tradycyjne pojęcie dobrej i złej wiary.
Stanowisko SN w tej mierze, jak powiedziano wyżej, nie jest trafne. Zapisobierca, który włada rzeczą, jest posiadaczem samoistnym w dobrej wierze, bez względu na to, czy włada rzeczą bez zgody czy za zgodą obciążonego zapisem (np. spadkobiercy), z wszelkimi stąd płynącymi skutkami prawnymi (art. 977, art. 224–229 k.c.). Takie jest moje stanowisko w tej sprawie. Zapisobierca ma bowiem tytuł prawny do władania rzeczą w postaci zapisu zwykłego. Natomiast art. 977 k.c. traktuje zapisobiercę tak jak właściciela od chwili otwarcia spadku, czyli tak, jakby miał on tytuł prawny do zapisu w postaci własności, aczkolwiek formalnie nie jest jeszcze właścicielem (ma tylko roszczenie o przeniesienie prawa własności), o tym zapomina Sąd Najwyższy. Artykuł 977 k.c. stanowi lex specialis do art. 224–229 k.c.
Od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.) Sąd Najwyższy w tej uchwale traktuje zapisobiercę władającego rzeczą jako posiadacza samoistnego w dobrej wierze, bez względu na to, czy zapisobierca włada rzeczą za zgodą czy bez zgody obciążonego zapisem (np. spadkobiercy). Jak powiedziałem, według mnie tak jest już od chwili otwarcia spadku, a nie dopiero od chwili wymagalności zapisu, jak to błędnie przyjmuje Sąd Najwyższy w tej uchwale.
Sąd Najwyższy w tej uchwale przyjmuje, że jeśli rzecz była we władaniu zapisobiercy za życia spadkodawcy na podstawie stosunku prawnego obligacyjnego łączącego spadkodawcę i zapisobiercę, np. użyczenia, to po otwarciu spadku spadkobierca (i zapisobierca) wstępuje w ten stosunek prawny obligacyjny (spadkobiercy w miejsce spadkodawcy), i od chwili otwarcia spadku do wzajemnych rozliczeń między spadkobiercą a zapisobiercą stosuje się wtedy przepisy prawne regulujące ten stosunek prawny obligacyjny, np. o umowie użyczenia, a nie art. 224–229 k.c. Sąd Najwyższy nie określa, do jakiego momentu czasowego stosuje się te przepisy o danym stosunku obligacyjnym, np. użyczenia, czy tylko do chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), czy także po chwili wymagalności zapisu. Prawdopodobnie SN przyjmuje, że stosuje się te przepisy o stosunku obligacyjnym przez cały czas istnienia tego stosunku obligacyjnego, np. użyczenia, czyli także po dniu wymagalności zapisu, jeśli ten stosunek obligacyjny, np. użyczenia, nadal trwa.
Sąd Najwyższy nie wypowiada się co do tego, jakie przepisy prawne stosuje się do wzajemnych rozliczeń między spadkobiercą a zapisobiercą w sytuacji przed chwilą otwarcia spadku, czyli za życia spadkodawcy, gdy rzecz była w posiadaniu zapisobiercy. Można przypuszczać, że według Sądu Najwyższego stosuje się wtedy ogólne przepisy Kodeksu cywilnego, w tym art. 224–229 k.c. Nie było to przedmiotem wypowiedzi prawnej Sądu Najwyższego w tej uchwale, bo uchwała dotyczy tylko okresu między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu.
Sąd Najwyższy nie wypowiada się na temat wzajemnych rozliczeń między spadkobiercą a zapisobiercą w okresie między otwarciem spadku a wymagalnością zapisu (art. 970 k.c.), gdy rzecz nie znajdowała się we władaniu spadkobiercy (nie została wydana zapisobiercy). Można przypuszczać, że wtedy spadkobierca, będąc właścicielem rzeczy i jej posiadaczem samoistnym, nie ma żadnych roszczeń z tytułu posiadania w stosunku do zapisobiercy, skoro rzecz nie znajduje się w posiadaniu zapisobiercy, taki byłby logiczny wniosek z uchwały Sądu Najwyższego. Ale byłoby to jednostronne ujęcie zagadnienia prawnego (tj. z punktu widzenia spadkobiercy – jego roszczeń ewentualnych do zapisobiercy, nie ma ich spadkobierca według Sądu Najwyższego), bo powstaje pytanie odwrotne: o roszczenia przez zapisobiercę w stosunku do spadkobiercy z tytułu posiadania rzeczy przez spadkobiercę (rzecz nie została wydana zapisobiercy). Można wnioskować z uzasadnienia uchwały, że według Sądu Najwyższego zapisobierca nie miałby wtedy roszczeń do spadkobiercy z tytułu posiadania przez spadkobiercę rzeczy (brak roszczeń zapisobiercy do spadkobiercy z art. 224–229 i art. 977 k.c. według Sądu Najwyższego w tej uchwale), bowiem według Sądu Najwyższego w tej uchwale, skoro spadkobierca jest właścicielem i posiadaczem rzeczy, a zapisobierca nie jest właścicielem i posiadaczem rzeczy, i zapisobierca ma tylko roszczenie obligacyjne o przeniesienie własności rzeczy i o wydanie rzeczy zapisanej, to logicznie rzecz biorąc, według Sądu Najwyższego w tej uchwale, zapisobierca w okresie od otwarcia spadku do dnia wymagalności zapisu (art. 970 k.c.) nie ma żadnych roszczeń w stosunku do spadkobiercy (ma je według Sądu Najwyższego dopiero od dnia wymagalności zapisu, art. 970 k.c.). Tego Sąd Najwyższy wprost nie mówi, ale taki jest logiczny wniosek, który wynika z uchwały Sądu Najwyższego i jej uzasadnienia. Natomiast jeśli rzecz znajduje się w posiadaniu samoistnym spadkobiercy, to od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), według Sądu Najwyższego, powstają wzajemne rozliczenia między spadkobiercą i zapisobiercą na podstawie art. 977 w zw. z art. 224–229 k.c., czyli spadkobierca obowiązany jest do wzajemnych rozliczeń.
Moim zdaniem jeśli rzecz po otwarciu spadku była w posiadaniu samoistnym spadkobiercy do chwili wymagalności zapisu (i oczywiście tym bardziej po chwili wymagalności zapisu), a nie była zatem w posiadaniu samoistnym zapisobiercy w tym okresie, to spadkobierca zobowiązany jest do wzajemnych rozliczeń z zapisobiercą na podstawie art. 977 w zw. z art. 224–229 k.c. Jest tak dlatego, że zgodnie z art. 977 k.c. według mnie zapisobierca jest traktowany tak jak właściciel już od chwili otwarcia spadku, a nie dopiero od chwili wymagalności zapisu (Sąd Najwyższy w tej uchwale przyjmuje, że od chwili wymagalności zapisu). Artykuł 977 k.c. nie określa, od jakiej chwili mają zastosowanie przepisy w nim określone, czy od chwili otwarcia spadku, czy od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), czy od innej chwili. Według mnie przepisy te (wymienione w art. 977 k.c.) mają zastosowanie od chwili otwarcia spadku, bo z tą chwilą powstaje stosunek zobowiązaniowy, zapis jest skuteczny. Natomiast według Sądu Najwyższego w tej uchwale przepisy te (wymienione w art. 977 k.c.) mają zastosowanie dopiero od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.), a nie od chwili otwarcia spadku. Stanowiska prawne Sądu Najwyższego w tej uchwale oraz moje są odmienne w tym punkcie (10).
Według Sądu Najwyższego, jeśli spadkodawca chce, aby wzajemne rozliczenia wymienione w art. 977 k.c. (art. 224–229 k.c.) powstały wcześniej niż od dnia wymagalności zapisu (czyli wcześniej niż od chwili otwarcia i ogłoszenia testamentu), to musi spadkodawca w testamencie określić datę wcześniejszą wymagalności zapisu, np. od dnia otwarcia spadku. Jeśli spadkodawca nie określi wcześniejszej daty wymagalności zapisu niż od dnia otwarcia i ogłoszenia testamentu, to dopiero od dnia otwarcia i ogłoszenia testamentu (art. 970 k.c.) powstają według Sądu Najwyższego w tej uchwale wzajemne rozliczenia z art. 977 (w zw. z art. 224–229 k.c.).
Logicznie biorąc, według Sądu Najwyższego, jeśli spadkodawca określił termin wymagalności zapisu później niż od chwili otwarcia i ogłoszenia testamentu (np. 3 lata od dnia ogłoszenia i otwarcia testamentu), to wzajemne rozliczenia z art. 977 (w zw. z art. 224–229 k.c.) powstaną według Sądu Najwyższego dopiero z tą chwilą późniejszą wymagalności zapisu – czyli w tym przypadku odmiennej woli spadkodawcy przesuwającej tę chwilę wymagalności na chwilę po otwarciu i ogłoszeniu testamentu, po tej chwili późniejszej, np. po upływie 3 lat od dnia otwarcia i ogłoszenia testamentu w podanym przykładzie.
W orzeczeniu z 20 października 1960 r., 2 CR 706/60 (OSNCP 1962, z. 1, poz. 21) SN stwierdził, że: „Obciążony zapisem spadkobierca nie może żądać od zapisobiercy zwrotu posiadanego przez niego przedmiotu zapisu, którego własności wbrew swemu obowiązkowi nie przeniósł na zapisobiercę” (teza). Rzecz została wydana zapisobiercy za życia spadkodawcy przez testatora. Na zapis własności nieruchomości składa się przeniesienie własności (art. 156 k.c.) oraz wydanie rzeczy, które przenosi posiadanie. A skoro zapisobierca w chwili otwarcia spadku miał rzecz w posiadaniu, to nie można żądać od niego zwrotu rzeczy, bo wydał ją już testator za swego życia. Zapisobierca taki ma według SN ważny i skuteczny tytuł prawny do rzeczy w postaci zapisu.
To orzeczenie z 21 października 1960 r. potwierdził także SN w uchwale z 17 stycznia 1969 r., III CZP 127/68 (OSNCP 1969, z. 11, poz. 191), w której wskazano ponadto, że wydanie przedmiotu zapisu przez spadkobiercę należy zrównać z sytuacją, w której zapisobierca posiada przedmiot zapisu za zgodą spadkobiercy.
Sąd Najwyższy w omawianej uchwale z 27 sierpnia 2015 r. w sposób chybiony powołuje się na uchwałę 7 SN z 19 marca 2013 r., III CZP 88/12 (OSNCP 2013, z. 9, poz. 103). Uchwała 7 SN z 19 marca 2013 r. dotyczy stosunków prawnych (wzajemnych rozliczeń) między współwłaścicielami (współspadkobiercami), a nie między spadkobiercą a zapisobiercą (art. 977 k.c.). Powołanie się przez SN w uchwale z 27 sierpnia 2015 r. na uchwałę SN z 19 marca 2013 r. pozostaje w sprzeczności z powołanymi w tej uchwale z 27 sierpnia 2015 roku dwoma poprzednimi orzeczeniami: z orzeczeniem z 20 października 1960 r. i uchwałą z 17 stycznia 1969 r. Artykuł 977 k.c. stanowi przepis szczególny (lex specialis) do zasad ogólnych. Przepis art. 977 dotyczy stosunku między właścicielem a posiadaczem samoistnym, zaś uchwała SN z 19 marca 2013 r. dotyczy stosunku między współwłaścicielami (współspadkobiercami). Nadto SN w tej uchwale z 19 marca 2013 r. błędnie rozstrzygnął sprawę wzajemnych rozliczeń między współwłaścicielami, odsyłając w tym zakresie do stosunków prawnych między właścicielem a posiadaczem samoistnym (art. 224–229 k.c.), zamiast prawidłowo przyjąć, że te sprawy są regulowane wyłącznie przez przepisy o współwłasności (art. 206, 207 k.c.), uzasadniłem to w innym moim publikowanym opracowaniu i nie omawiam tego tutaj, bo też nie jest to tutaj konieczne. Artykuł 977 k.c. dotyczy okresu od dnia otwarcia spadku (i oczywiście tym bardziej od dnia wymagalności zapisu, art. 970 k.c.). Artykuł 977 k.c. traktuje zapisobierców tak jak właścicieli, a obciążonego zapisem tak jak posiadacza samoistnego. Nie można zatem do stosunków między obciążonymi zapisem (spadkobiercami, posiadaczami samoistnymi) w ujęciu art. 977 k.c. stosować przepisów art. 224–229 k.c. Do stosunków między zapisobiercami stosuje się przepisy o współwłasności (art. 206, 207 k.c.), a nie przepisy o stosunku między właścicielem a posiadaczem samoistnym (art. 224–229 k.c.). Artykuł 977 k.c. nie reguluje stosunków między kilkoma współzapisobiercami, lecz stosunki prawne między obciążonym zapisem (obciążonymi zapisem) a zapisobiercą (zapisobiercami), reguluje stosunki zewnętrzne (spadkobierca – zapisobierca), a nie wewnętrzne (między spadkobiercami lub między zapisobiercami).
Błędnie także SN w uchwale z 27 sierpnia 2015 r. powołuje się na uchwałę 7 SN z 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91 (zasadę prawną), że: „Osoba, która weszła w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, nie jest posiadaczem w dobrej wierze” (teza). W literaturze są dwie koncepcje dobrej (złej) wiary – tradycyjna i słusznościowa. W literaturze zazwyczaj przyjmuje się koncepcję tradycyjną, a nie słusznościową, i taką koncepcję tradycyjną przyjmuje SN w omawianej uchwale z 27 sierpnia 2015 r. W mojej ocenie można tu przyjąć koncepcję tradycyjną lub słusznościową (art. 977 k.c.). Przy koncepcji tradycyjnej decyduje błędne, lecz usprawiedliwione okolicznościami przekonanie co do przysługiwania osobie prawa podmiotowego, np. własności (kwestia braku winy, w tym należytej staranności), wie lub powinien i mógł wiedzieć, że nie jest właścicielem. Uchwała SN z 27 sierpnia 2015 r. traktuje zapisobiercę, który ma rzecz w posiadaniu samoistnym (wydano mu rzecz), mimo że nie przeniesiono na niego jeszcze własności rzeczy, jako posiadacza samoistnego w złej wierze (w koncepcji tradycyjnej dobrej wiary). Konsekwentnie do tego, czego nie stwierdza wprost ta uchwała SN z 27 sierpnia 2015 r., obciążony zapisem, spadkobierca, właściciel rzeczy jest w takim przypadku posiadaczem samoistnym w dobrej wierze (przysługuje mu bowiem prawo własności przed wykonaniem zapisu własności). Uchwała SN z 27 sierpnia 2015 r. zapomina jednak o treści art. 977 k.c., który nakazuje traktować zapisobiercę tak jak właściciela, któremu przysługuje prawo własności (fikcja prawna przysługiwania mu własności) (mimo że zapis własności nie został jeszcze wykonany), zaś obciążonego zapisem (spadkobiercę) tak jak posiadacza samoistnego, czyli zapisobierca jest traktowany tak jak właściciel, czyli jest posiadaczem samoistnym w dobrej wierze, zaś spadkobierca konsekwentnie do tego traktowany jest tak jak posiadacz samoistny w złej wierze od chwili otwarcia spadku. Nie dostrzega uchwała SN z 27 sierpnia 2016 r. tej fikcji prawnej traktowania zapisobiercy tak jak właściciela, zaś spadkobiercy, obciążonego zapisem tak jak posiadacza samoistnego rzeczy zapisanej. Tu tkwi błąd uchwały SN z 27 sierpnia 2015 r. Artykuł 977 k.c. jest zgodny z koncepcją tradycyjną (podobnie jak słusznościową) dobrej wiary.
Według SN w uchwale z 27 sierpnia 2015 r., zapisobierca od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.) musiałby być traktowany tak jak posiadacz samoistny w złej wierze, bo nie przeniesiono jeszcze na niego prawa własności, własność przysługuje nadal obciążonemu zapisem, spadkobiercy (przed pełnym wykonaniem zapisu). W ujęciu SN w uchwale z 27 sierpnia 2015 r. zapisobierca stawałby się posiadaczem samoistnym w dobrej wierze dopiero z chwilą przeniesienia na niego prawa własności, bo z tą chwilą (art. 156 k.c.) nabywa dopiero zapisobierca prawo własności. Traktowanie zapisobiercy jako posiadacza samoistnego w złej wierze zarówno od chwili otwarcia spadku, jak i od chwili wymagalności zapisu (art. 970 k.c.) aż do chwili pełnego wykonania zapisu (tj. przeniesienia własności), stawiałoby zapisobiercę w niekorzystnej sytuacji prawnej z punktu widzenia rozliczeń z art. 224–229 k.c. (byłby posiadaczem samoistnym w złej wierze z wszelkimi tego konsekwencjami prawnymi, które wynikają z art. 224–229 k.c. w zw. z art. 977 k.c.) i unicestwiałoby sens prawny art. 977 k.c., nie taki jest natomiast prawidłowy sens art. 977 k.c. zamierzony przez ustawodawcę.
Konkludując, należy stwierdzić, że uchwała Sądu Najwyższego nie jest trafna.