Source: http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,2424.350.html
Timestamp: 2019-06-16 02:31:40
Legal References Found: art. 776
 art. 144
 art. 91
 art. 87
 art. 88

Art. 20

art. 45
 art. 20
 art. 777
 art. 1082
 art. 132
 art. 209
 art. 209
 art. 7
 art. 10
 art. 18
 art. 27
 art. 23
 art. 3
 art. 3
 art. 3
 art. 883
 art. 883
 art. 692
 art. 6932
 art. 883
 Art. 138
 Art. 27
 art. 10
 Art. 2
 art. 15
 art. 45
 art. 24

Document Content:
Autor Wątek: F.A., Alimenty, Zaliczka alimentacyjna (Przeczytany 346629 razy)
« Odpowiedź #350 dnia: Wrzesień 05, 2007, 08:50:49 pm »
Przywrócić Fundusz Alimentacyjny
Dziś w Sejmie waży się los ustawy o Funduszu Alimentacyjnym. Możliwe są dwa rozwiązania.
Posłowie w ekspresowym tempie zorganizują kolejne czytania projektu, a potem w głosowaniu przywrócą fundusz do życia. Wtedy 300 tysiącom samotnych rodziców spadnie kamień z serca. O to, by sądowe wyroki alimentacyjne nie były nic niewartym świstkiem, walczyli od lat. Wreszcie państwo stanie po stronie prawa i dzieci.
Ale może się zdarzyć inaczej. W drugim czytaniu posłowie zgłoszą wątpliwości i ześlą projekt do komisji. Wtedy obecny parlament nie zdąży przywrócić funduszu. Wątpliwe, by następny wrócił do tego pomysłu. Dla rodzin - koniec nadziei.
Niedawno okazało się, że dzisiejszy sposób ściągania alimentów jest do niczego. Dłużnicy zwracają tylko pół procentu należności. Nowa ustawa mogłaby to radykalnie zmienić. Ale nie wiadomo, co zwycięży w posłach. Zdrowy rozsądek? Polityka?
"Stary" fundusz alimentacyjny istniał od 1975 r. Przed ostatnimi wyborami ograbił go lewicowy rząd, a pieniądze rozdał biednym niepełnym rodzinom. Liczył na to, że za bezzwrotny zasiłek ludzie odwdzięczą mu się przy urnach. Przerażone samotne matki stworzyły wielki obywatelski ruch w obronie funduszu. Po ich stronie od razu stanęły partie: PiS, Samoobrona, LPR. Bracia Kaczyńscy przysięgli, że przywrócą fundusz, jak tylko zwyciężą. Zdobyli spory elektorat i na dwa lata prawie o nim zapomnieli. A teraz znów mamy kampanię.
"Przystawki" już nie interesują się projektem, który same lansowały. Bo dziś to jest "pisowska" ustawa. I jeśli przejdzie, PiS nakręci pewnie słodki do wymiotów spot wyborczy z udziałem samotnej matki i jej dzieci. "Dbamy o Polskę". Opozycja rozważa, czy warto robić rządowi taki prezent. Po raz kolejny w wolnej Polsce kobiety stają się zakładniczkami polityków.
Czy mogą liczyć na to, że tym razem przyzwoitość i zdrowy rozsądek wezmą górę nad partyjnymi rachubami?
Źródło: Gazeta Wyborcza 5.09.2007r
« Odpowiedź #351 dnia: Wrzesień 07, 2007, 12:23:09 am »
Nie więcej niż 500 zł z Funduszu Alimentacyjnego
ZMIANA PRAWA Jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu posłowie rozstrzygną, czy zostanie utworzony Fundusz Alimentacyjny.
Według projektu, którego drugie czytanie odbyło się wczoraj w Sejmie, prawo do wsparcia z FA miałyby rodziny o dochodzie na osobę nieprzekraczającym 725 zł w rodzinie. Świadczenie alimentacyjne ma wynosić tyle, ile alimenty, ale nie więcej niż 500 zł miesięcznie. Warunkiem jego przyznania będzie choćby częściowa bezskuteczność egzekucji alimentów.
Oprócz dwóch rodzajów egzekucji alimentów: komorniczej i administracyjnej (prowadzonej przez urzędy skarbowe), posłowie zaproponowali też zmiany w kodeksach: rodzinnym i opiekuńczym, postępowania cywilnego oraz karnym. Twórcy projektu chcą, aby dłużnicy byli karani już za samo niepłacenie alimentów, bez warunku narażania dziecka na biedę. Chcą również egzekucji z majątku małżonka dłużnika alimentacyjnego lub jego konkubenta. Do świadczeń z FA mają być uprawnione dzieci w pełnych rodzinach, jeśli drugi z rodziców nie płaci zasądzonych alimentów. Te propozycje wzbudziły najwięcej wątpliwości posłów.
- Projekt ustawy przygotowywany był w wielkim pospiechu - mówiła Elżbieta Radziszewska z PO.
Wyraziła obawę, że wprowadzając zbyt wysokie progi dochodowe posłowie postawią w gorszej sytuacji materialnej dzieci w rodzinach ubogich, ale pełnych. Posłowie krytykowali też propozycje zbyt szerokich kompetencji komorników.
Wczoraj wieczorem cztery połączone komisje sejmowe miały kontynuować prace nad projektem i rozpatrywać zgłoszone podczas drugiego czytania poprawki.
« Odpowiedź #352 dnia: Wrzesień 07, 2007, 11:59:22 am »
Ustawa przewiduje, że z pomocy Funduszu (do 500 zł) miałyby korzystać osoby, które nie mogą wyegzekwować zasądzonych alimentów, a dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł.
Sejm przyjął w piątek ustawę zakładającą przywrócenie Funduszu Alimentacyjnego. Za głosowało 333 posłów, przeciw było 8, 75 wstrzymało się od głosu.
Regulacja powstała w efekcie połączenia w trakcie prac w komisjach dwóch propozycji w sprawie przywrócenia Funduszu Alimentacyjnego: inicjatywy obywatelskiej z 2004 r. i projektu poselskiego z lutego tego roku.
Zmierza także do wzmocnienia ściągalności alimentów i zastąpienia egzekucji komorniczej egzekucją administracyjną, prowadzoną przez naczelnika urzędu skarbowego.
Posłowie odrzucili m.in. poprawkę PO zmniejszająca tę kwotę do 583 zł. Według Platformy, próg w wysokości 725 zł, będzie prowadził do rozwodów i separacji.
Ustawa ma wejść w życie w październiku 2008 r.
Dodatek rodzinny niższy od świadczenia alimentacyjnego Fundusz Alimentacyjny, z którego korzystało ok. 530 tys. osób, został zlikwidowany 1 maja 2004 roku, wraz z wejściem w życie ustawy o świadczeniach rodzinnych. Wywołało to wiele protestów kobiet i doprowadziło do skierowania jeszcze w 2004 roku do Sejmu obywatelskiego projektu ustawy przywracającej fundusz.
Ustawa o świadczeniach rodzinnych wprowadziła dodatek dla osób samotnie wychowujących dzieci, niższy niż świadczenia z funduszu.
Natomiast w 2005 r. Sejm uchwalił ustawę o dłużnikach alimentacyjnych; wprowadzając dla osób, które mają zasądzone alimenty - zamiast dodatku, zaliczkę alimentacyjną.
Obecnie zaliczka alimentacyjna wypłacana jest w przypadku bezskutecznej egzekucji zasądzonych alimentów, gdy dochód na osobę nie przekracza 583 zł na osobę i wynosi 170 zł na dziecko (w rodzinie z dwojgiem dzieci), w rodzinach z trojgiem i więcej dzieci nie może przekroczyć 120 zł na dziecko.
« Odpowiedź #353 dnia: Wrzesień 07, 2007, 07:15:46 pm »
Radziszewska: ustawa przywracająca Fundusz Alimentacyjny - antyrodzinna
Jako "antyrodzinną" oceniła posłanka PO Elżbieta Radziszewska przyjętą w piątek przez Sejm ustawę przywracającą Fundusz Alimentacyjny. Według Radziszewskiej, ustawa wpłynie na wzrost liczby rozwodów i separacji.
Posłanka PO mówiła na konferencji prasowej, że ubogie rodziny z dziećmi otrzymują od państwa niewielką pomoc w postaci świadczeń społecznych, np. kilkadziesiąt zł miesięcznie. Aby otrzymać taką pomoc, dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać 504 zł na osobę.
Natomiast przyjęta w piątek ustawa przywracająca Fundusz Alimentacyjny, przewiduje, że z pomocy Funduszu (do 500 zł) skorzystają osoby, które nie mogą wyegzekwować zasądzonych alimentów, a dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł.
Według Radziszewskiej, ubogie rodziny, aby otrzymać te 500 zł pomocy na każde dziecko, będą przeprowadzały fikcyjne rozwody oraz separacje i występowały o alimenty. Także w małżeństwie, które się nie rozwiedzie, żona lub mąż będą mogli kierować wnioski o alimenty od drugiego z małżonków.
Za wysokie progi dochodowe
Jako niesprawiedliwy wobec ubogich rodzin Radziszewska określiła także wyższy próg dochodowy do otrzymania pomocy z Funduszu Alimentacyjnego, niż ten do otrzymania świadczeń socjalnych.
Ponadto - według posłanki PO - ustawa jest "nieprzewidywalna finansowo" dla budżetu. Według niej, państwo powinno dążyć do większej ściągalności długów alimentacyjnych, która - jak podała - wynosi obecnie 1 proc.
Z kolei Sławomir Piechota (PO) stwierdził, że ustawa krzywdzi zwykłe rodziny, które własnym wysiłkiem ponoszą wszelkie koszty wychowania dzieci. Dodał, że rodziny wychowujące dzieci niepełnosprawne oraz wdowy wychowujące samotnie dzieci mają prawo do niższych świadczeń niż z Funduszu Alimentacyjnego, a ponadto próg dochodowy jest dla nich niższy.
"Jeżeli jest tyle pieniędzy w budżecie, to dlaczego nie zostaną podniesione świadczenia rodzinne?" - pytał Piechota.
Przyjęta w piątek ustawa, która ma wejść w życie od października 2008 r., zmierza także do wzmocnienia ściągalności alimentów i zastąpienia egzekucji komorniczej egzekucją administracyjną, prowadzoną przez naczelnika urzędu skarbowego. Posłowie odrzucili m.in. poprawkę PO zmniejszającą próg dochodowy do 583 zł.(
Opublikowane: 15:39, 2007-09-07
« Odpowiedź #354 dnia: Wrzesień 08, 2007, 08:23:48 am »
Więcej pieniędzy dla samotnych matek
Będą mogły liczyć na 500 zł świadczenia, jeśli ojciec dziecka nic nie płaci na jego utrzymanie. Nowe przepisy wejdą jednak w życie dopiero pod koniec przyszłego roku
Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, którą w piątek przegłosował Sejm, powstała z połączenia projektu obywatelskiego złożonego przeszło dwa lata temu i poselskiego, przygotowanego w lutym tego roku.
Jeszcze ponad rok samotne matki będą musiały się starać o zasiłek alimentacyjny na starych zasadach. Aby mogły go otrzymać, dochód liczony na jedną osobę w ich rodzinie nie może przekraczać 583 zł. Taki zasiłek wynosi 170 zł na jedno lub każde z dwójki dzieci w rodzinie, a gdy dzieci jest troje i więcej, maleje do 120 zł na każde z nich. Te zasady zdaniem pomysłodawców zmian powodują, że takie kobiety wolą zwrócić się do pomocy społecznej niż szukać zatrudnienia, które grozi utratą prawa do tego zasiłku.
Dlatego od października przyszłego roku będą mogły korzystać z pomocy reaktywowanego Funduszu Alimentacyjnego. Zmieni się limit dochodów - wzrośnie do 725 zł na jednego członka rodziny, a także wysokość świadczenia alimentacyjnego.
Fundusz wypłaci nawet 500 zł, w zależności od tego, ile wynoszą zasądzone alimenty.
Podwyższenie limitu dochodów uprawniających do alimentów ma zdaniem posłów zachęcić samotne matki do szukania pracy.
Podczas debaty w Sejmie pojawiły się wątpliwości, gdyż zdaniem niektórych posłów nowe przepisy nie byłyby w ogóle potrzebne, gdyby komornicy bardziej przykładali się do ściągania alimentów. Po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego w 2004 r. ściągalność tych świadczeń zmalała z 15 do 1 proc., i właśnie to między innymi spowodowało potrzebę powrotu do wcześniejszych rozwiązań.
Przedstawiciele rządu w odpowiedzi wskazali na nowelizację ustawy o komornikach sądowych, uchwaloną ostatnio przez Sejm. Ma ona poprawić m.in. także skuteczność egzekucji świadczeń alimentacyjnych.
Oprócz tego w egzekwowaniu niezapłaconych alimentów na rzecz Funduszu mają pomóc urzędy skarbowe.
« Odpowiedź #355 dnia: Wrzesień 08, 2007, 08:43:08 am »
Po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego w 2004 r. ściągalność tych świadczeń zmalała z 15 do 1 proc., i właśnie to między innymi spowodowało potrzebę powrotu do wcześniejszych rozwiązań.
- a więc nie Dobro Rodzin i dzieci-tylko ekonomia jak zwykle.
No przeciez teraz trzeba 9 mln na odprawy dla posłów
http://www.tvn24.pl/-1,1520692,wiadomosc.html
« Odpowiedź #356 dnia: Wrzesień 10, 2007, 11:02:13 am »
ZABEZPIECZENIE SPOŁECZNE | Fundusz Alimentacyjny. 725 zł dochodu uprawni do świadczenia
ZMIANA PRAWA Dzieci, na które drugi z rodziców nie płaci alimentów, będą miały prawo do świadczeń z nowego Funduszu Alimentacyjnego.
Sejm uchwalił ustawę o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, która powołuje na nowo do życia Fundusz Alimentacyjny.
- To wielki sukces, że ustawa została uchwalona - nie kryła radości Renata Iwaniec, szefowa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy o Funduszu Alimentacyjnym.
Renata Iwaniec ma nadzieję, że dzięki ustawie zwiększy się ściągalność alimentów. Jest to bowiem warunek przyznania świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Będą miały do niego prawo rodziny o dochodzie nie wyższym niż 725 zł na osobę w rodzinie. Niektórzy posłowie uważają, że kryterium to jest za wysokie.
- Zbyt duże dysproporcje w dochodzie uprawniającym do wsparcia mogą spowodować tworzenie przywilejów i dyskryminację dzieci z rodzin niepełnych albo o niskich dochodach - argumentował poseł Sławomir Piechota.
Wskazywał, że prawo do pomocy w ramach świadczeń rodzinnych mają rodziny o dochodzie nie wyższym niż 504 zł na osobę (lub 583 zł, gdy jest w niej dziecko niepełnosprawne).
Tymczasem wystarczy niepłacenie alimentów, by rodziny o dochodzie na osobę wyższym aż o ponad 200 zł otrzymywały świadczenia z FA.
W ustawie znalazły się kontrowersyjne przepisy zaostrzające egzekucję alimentów i przyznające szersze uprawnienia egzekucyjne komornikom. Prowadząc egzekucję, będą mogli zajmować również ruchomości będące własnością osoby zamieszkałej z dłużnikiem alimentacyjnym, chyba że przedstawi ona imienny rachunek ich zakupu. W nowej ustawie znajdują się również przepisy dotyczące aktywizacji zawodowej dłużnika alimentacyjnego, skierowania go do robót publicznych oraz zatrzymania prawa jazdy.
Gazeta Prawna Nr 175 (2045) poniedziałek, 10 września 2007 r. > Praca i ubezpieczenia
« Odpowiedź #357 dnia: Wrzesień 11, 2007, 07:52:07 am »
Od października 2008 r. Fundusz zastąpi zaliczkę alimentacyjną.
Fundusz nie zwiększy ściągalności alimentów.
W przyszłym roku Fundusz Alimentacyjny zastąpi wypłacane obecnie zaliczki alimentacyjne
Prawo do 500 zł wsparcia miesięcznie będą miały rodziny o dochodzie nie wyższym niż 725 zł. Gminy i komornicy mają wątpliwości, czy nowe rozwiązania zwiększą ściągalność alimentów.
Od października 2008 roku osoby wychowujące dzieci, na które drugi z rodziców nie płaci alimentów, będą mogły ubiegać się o wyższe wsparcie, osiągając równocześnie wyższy dochód.
Będzie wypłacone z powołanego do życia przez Sejm Funduszu Alimentacyjnego (FA). To dobra wiadomość dla rodziców, którzy po zlikwidowaniu starego FA, działającego do kwietnia 2004 roku, nie mieli prawa do zaliczki alimentacyjnej ze względu na zbyt wysokie dochody.
Nowa ustawa ma też usprawnić egzekucję alimentów. Ich ściąganiem, obok komorników, mają zająć się urzędy skarbowe. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy przyniesie to spodziewane efekty.
Wyższe limity i wsparcie
Zgodnie z uchwaloną 7 września 2007 r. ustawą o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, prawo do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego będą miały rodziny, których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto. Świadczenie będzie przysługiwało w wysokości zasądzonych alimentów. Nie będzie jednak wyższe niż 500 zł.
Warunkiem jego przyznania będzie tzw. bezskuteczna egzekucja alimentów. A za taką uznaje się sytuację, w której komornik nie ściągnie pełnej kwoty alimentów, bez względu na wielkość zaległych zobowiązań dłużnika. W porównaniu z dzisiejszym stanem prawnym nowa ustawa bardziej liberalnie traktuje sytuację rodzin ubiegających się o wsparcie z funduszu.
Będą je mogły otrzymać dzieci wychowywane zarówno przez samotnych rodziców, jak i w pełnych rodzinach. Nie będzie już bowiem warunku wystąpienia do sądu o rozwód lub separację.
Zamiast tego konieczne będzie zasądzenie alimentów przez sąd albo zatwierdzenie przez niego ugody alimentacyjnej zawartej między rodzicami.
- Wyższy próg dochodowy i zniesienie ograniczenia w ubieganiu się o prawo do świadczeń dla osób samotnie wychowujących powoduje, że świadczeniobiorców będzie o wiele więcej niż teraz - uważa Regina Politowicz, dyrektor Wydziału Świadczeń Społecznych w Urzędzie Miasta w Bydgoszczy.
Przeciwko liberalizacji przepisów regulujących prawo do świadczeń protestowali podczas prac parlamentarnych nad ustawą niektórzy posłowie.
- 500 zł świadczenia alimentacyjnego przy tak wysokim progu dochodowym rodzi pole do patologii - mówiła Elżbieta Radziszewska z PO podczas sejmowej debaty nad projektem ustawy.
Obawia się, że takie rozwiązanie postawi w gorszej sytuacji materialnej dzieci w rodzinach ubogich, ale pełnych. A to dlatego, że próg dochodowy uprawniający do wsparcia w ramach świadczeń rodzinnych wynosi 504 zł na osobę, a gdy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne - 583 zł. Próg uprawniający do świadczeń z pomocy społecznej jest jeszcze niższy. Na taką pomoc mogą liczyć rodziny o dochodzie nie wyższym niż 351 zł na osobę.
Po świadczenie do gminy
Rodzina, która chce uzyskać prawo do świadczeń z FA, będzie składać specjalny wniosek do gminy właściwej ze względu na miejsce zamieszkania. Będzie do niego dołączała zaświadczenia z urzędu skarbowego o uzyskanych dochodach oraz zaświadczenie komornika, że egzekucja alimentów jest bezskuteczna. Niedostarczenie takiego zaświadczenia nie pozbawi jednak prawa do uzyskania świadczenia. Jeśli będzie brakowało takiego dokumentu, gmina wierzyciela wystąpi sama do komornika o jego uzupełnienie, a on w ciągu 14 dni będzie musiał go dostarczyć.
Zmieni się też podmiot wypłacający świadczenia. Obecnie zaliczki często wypłacają ośrodki pomocy społecznej, którym zlecają to gminy. Według nowych rozwiązań wójt, burmistrz i prezydent miasta nie będą już mogli upoważniać ośrodków pomocy społecznej do wykonywania zadań związanych z ustalaniem prawa do świadczeń z nowego FA. Taki zapis w ustawie podyktowany był tym, aby wyraźnie oddzielić wparcie z pomocy społecznej od przysługującego w sytuacji, gdy drugi z rodziców nie płaci na dziecko. Oznacza to, że od października 2008 r. ośrodki pomocy społecznej nie będą już ustalać prawa do zaliczki alimentacyjnej.
Fiskus w pogoni za dłużnikiem
Nowością w ustawie o Funduszu Alimentacyjnym jest zwolnienie komorników z obowiązków raportowania o przyczynach bezskuteczności egzekucji.
- Jednocześnie pojawił się niezrozumiały dla nas przepis, że gminy dłużnika i wierzyciela
będą informowały sąd o wszelkich przejawach opieszałości komornika prowadzącego postępowanie egzekucyjne przeciw dłużnikowi alimentacyjnemu. Jak mają to robić, skoro
organem egzekucyjnym jest urząd skarbowy - pyta komornik Andrzej Kulągowski, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej.
Zwraca uwagę, że nowa ustawa wprowadza drugie, oprócz komorniczego, postępowanie egzekucyjne, które będą prowadzić urzędy skarbowe. Wszystko po to, aby osiągnąć większą ściągalność alimentów.
Według ustawy komornik będzie egzekwował opłacanie alimentów przez niesolidnych dłużników, jeśli sąd je zasądził albo zatwierdził zawartą przez rodziców ugodę alimentacyjną. Jeśli okaże się, że egzekucja alimentów jest bezskuteczna, wówczas osoba uprawniona będzie mogła wystąpić o przyznanie prawa do świadczeń alimentacyjnych. Gdy gmina wyda decyzję o ich wypłacaniu, naczelnik urzędu skarbowego rozpocznie postępowanie, by wyegzekwować zwrot wypłaconych świadczeń od niesolidnego rodzica.
- Problem w tym, że nowa ustawa nie rozstrzyga, jak postępować, gdy nastąpi zbieg dwóch rodzajów egzekucji, czyli komorniczej i administracyjnej - mówi komornik Andrzej Kulągowski.
Argumentuje, że gdy gmina podejmie decyzję o wypłacie świadczenia alimentacyjnego, równolegle będą się toczyły dwa postępowania - komornicze i administracyjne. Wtedy to sąd będzie rozstrzygał, który organ będzie prowadził łączną egzekucję. A to spowoduje, że procedury będą się przeciągały.
- Ustawodawca powinien jasno rozstrzygnąć tę kwestię, by dwa organy egzekucyjne nie wchodziły sobie w drogę - dodaje Kulągowski.
Poprawa egzekucji
Komornicy podkreślają również, że nie wolno zapominać o tym, iż niska ściągalność alimentów odnosi się tylko do tych osób, co do których stwierdzono już bezskuteczność egzekucji.
Tymczasem o problemie tym mówi się w kontekście wszystkich osób zobowiązanych do
alimentacji, a więc również tych, którzy płacą na dzieci.
Andrzej Kulągowski podkreśla, że dotychczasowa niska ściągalność alimentów to efekt
konstrukcji przepisów. Tłumaczy, że obecnie wyegzekwowane kwoty dopiero w trzeciej
kolejności trafiają do gminnej kasy finansującej zaliczki. Przed nią są jeszcze wierzytelności alimentacyjne bieżące i zaległe. Po wejściu w życie nowej ustawy o Funduszu Alimentacyjnym to do niego w pierwszej kolejności będą trafiały wyegzekwowane pieniądze, w drugiej do gminy jako zwrot zaliczki, a dopiero w trzeciej do wierzyciela.
- Tym prostym mechanizmem w sposób nieporównywalny wzrośnie ściągalność, choć oczywiście tylko na papierze - mówi Andrzej Kulągowski.
Dłużnik będzie dopingowany
Z ustawy o zaliczce alimentacyjnej do nowej ustawy o Funduszu przeniesiono przepisy dotyczące dyscyplinowania dłużnika alimentacyjnego. Jeśli nie będzie płacił na dziecko, a na dodatek uniemożliwi przeprowadzenie wywiadu alimentacyjnego, odmówi złożenia oświadczenia majątkowego i przyjęcia pracy, nie zarejestruje się jako bezrobotny, wtedy gmina wystąpi o zatrzymanie jego prawa jazdy. Dopiero ustąpienie powyższych przyczyn
spowoduje, że będzie mu ono zwrócone.
Proponuje się też, aby można było prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków, konkubentów lub osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym z dłużnikiem
alimentacyjnym.
Przedstawiciele gmin podkreślają, że taki zapis trudno jest pogodzić z art. 776 kodeksu postępowania cywilnego, który stanowi, że podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy (jeśli ustawa nie stanowi inaczej). W takiej sytuacji może nie być podstawy prawnej, aby egzekwować alimenty z majątku na przykład konkubiny niepłacącego na dziecko ojca.
- Osoby, które nie płacą na dzieci, najczęściej rzeczywiście nie mają pieniędzy, zatem wątpię, czy te nowe sposoby zwiększą ściągalność alimentów - podsumowuje Regina Politowicz.
Wątpliwości dotyczące nowej ustawy zgłaszało też Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego. W swojej ekspertyzie zwróciło uwagę, że projekt jest w istocie ustawą mającą na celu wprowadzenie zmian w ustawie o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych i zaliczce alimentacyjnej. Chodziło w nim bowiem przede wszystkim o powiększenie kręgu osób uprawnionych do zaliczki oraz zwiększenie pomocy dla rodziny, gdy alimenty nie są płacone.
Ustawą przywracającą fundusz alimentacyjny zajmie się Senat na rozpoczynającym się w tym tygodniu posiedzeniu.
przewodnicząca Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz ustawy o Funduszu Alimentacyjnym
Koronnym argumentem za uchwaleniem ustawy jest to, że burzy ona w końcu niezasłużony spokój dłużników alimentacyjnych. Nowa ustawa wprowadza rewolucyjne wręcz rozwiązania egzekucyjne, które zapewnią skuteczniejszą ściągalność alimentów do Funduszu. Równo traktuje dzieci z rodzin pełnych i niepełnych, a przez wyższy próg dochodowy pozwoli matkom na powrót do pracy bez obawy o prawo do wsparcia, gdy drugi z rodziców nie łoży na dziecko. Możliwość sięgania do majątku małżonka dłużnika lub jego konkubenta bądź innej bliskiej mu osoby dodatkowo zdyscyplinuje go do łożenia na dzieci. Uważamy, że gminy będą zadowolone z dodatkowego ścigania dłużników alimentacyjnych, bo aż 40 proc. wyegzekwowanych świadczeń trafią do ich kasy. Do tej pory, choć gminy miały taką możliwość, to jednak nie w pełni z niej korzystały, a większość ich działań ograniczała się do przygotowywania dokumentów do wypłaty zaliczek.
dyrektor Oddziału Świadczeń Społecznych Urzędu Miasta w Toruniu
Nowa ustawa napisana jest pospiesznie, niechlujnie oraz wprowadza wątpliwości interpretacyjne. Niekorzystnie różnicuje prawo do wsparcia w zależności od rodzaju świadczenia, nie uwzględniając sytuacji materialnej rodziny. Przykładowo, uprawnia do świadczeń z FA studentów, podczas gdy nie mają oni prawa do świadczeń rodzinnych. To może spowodować falę fikcyjnych ugód alimentacyjnych. Ponadto zwolniono komorników z obowiązków pośredniczenia w ubieganiu się o świadczenia alimentacyjne, a także raportowania i sprawozdawczości o przyczynach bezskuteczności egzekucji alimentów. To oznacza, że cały obowiązek poprawy skuteczności egzekucji przerzucono na gminy oraz urzędy skarbowe. Nowe możliwości egzekucji alimentacyjnej z majątku małżonków dłużnika lub osób z nimi mieszkających wprowadzają odpowiedzialność zbiorową, podczas gdy świadczenie alimentacyjne jest zobowiązaniem osobistym.
Gazeta Prawna Nr 176 (2046) wtorek, 11 września 2007 r. > Wolny rynek
Zmiany w sposobie pomocy samotnym rodzicom
Troska na ostatnią chwilę
Osoby wychowujące dzieci, na które drugi z rodziców nie płaci alimentów, mogą mieć powody do radości. Będą mogły ubiegać się o świadczenia z powołanego na nowo Funduszu Alimentacyjnego. Powód do radości jest tym większy, że twórcy ustawy wywalczyli warunki do ich otrzymywania świadczeń o wiele korzystniejsze od obecnych. Szkoda tylko, że o projekcie ustawy przypomniano sobie na krótko przed rozwiązaniem Sejmu, choć prawie cztery lata czekał, by się ktoś nim zajął. Gdyby posłowie ciągle mieli w pamięci problemy tych rodziców, a nie przypomnieli sobie o nich w ostatniej chwili, być może nowe rozwiązania zyskałyby uznanie ekspertów i praktyków. A tak pozostaje poczucie, że uchwalono ustawę na kolanie, by spełnić przedwyborcze oczekiwania.
« Odpowiedź #358 dnia: Wrzesień 12, 2007, 09:10:39 am »
Alimenty z odprawy
Pytanie moje dotyczy szczególnego przypadku zasądzonych alimentów na syna. Wyrokiem sądu zostałem zobowiązany do ponoszeniu alimentów w wysokości odpowiadającej 25 % wynagrodzenia za pracę, nie mniej jednak niż 330 zł.
Alimenty potrącane były z mojego wynagrodzenia przez zakład pracy, na mój wniosek zresztą. Z alimentami nie zalegam. W tym miesiącu odchodzę na emeryturę. W związku z tym, czy muszę przekazać dodatkową kwotę alimentów z odprawy emerytalnej? Osoba prowadząca Dział Finansowy w mojej firmie twierdzi, że nie muszę. Natomiast moja była małżonka dowiedziawszy się o mojej decyzji twierdzi, że muszę. Jeśli tak to dlaczego? Przepracowałem 47 lat. Z tego więcej jak połowa obejmuje okres, kiedy jeszcze nawet nie znałem swojej byłej żony. Nadmieniam, że alimenty dla syna za miesiąc wrzesień zostały przekazane zgodnie z orzeczeniem sądu.
Naszym zdaniem wyrok alimentacyjny odnosi się do wynagrodzenia za pracę, a odprawa emerytalna takim wynagrodzeniem nie jest, o czym świadczy sam fakt,
że Kodeks pracy odrębnie uregulował kwestie związane z wynagrodzeniem za pracę (Rozdział III), od odprawy emerytalnej i rentowej (Rozdział IIIa), tym samym uznając, że są to odrębne świadczenia jakie pracodawca wypłaca pracownikowi. Co prawda zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2004 r., sygn. akt I PK 217/03, odprawa emerytalna (art. 921 Kodeksu pracy) oraz nagroda jubileuszowa (art. 773 § 3 pkt 3 Kodeksu pracy) podlegają ochronie przed potrąceniami (art. 87 Kodeksu pracy) jak wynagrodzenie za pracę.
Nie mniej jednak rozszerzenie ochrony tych świadczeń, w sposób przewidziany dla wynagrodzenia, w żaden sposób nie może uzasadniać tezy, że odprawa emerytalna i odprawa jubileuszowa są tożsame z wynagrodzeniem za pracę. Charakter odprawy jest zupełnie inny od wynagrodzenia, które jest wypłacane periodycznie, tymczasem odprawa ma charakter jednorazowy. Zaliczenie odprawy do pojęcia wynagrodzenia za pracę, powodowałoby, że także nagrody a nawet odszkodowania wypłacane pracodawcy, traktowane byłby za wynagrodzenie, czego raczej za prawidłowe uznać nie można.
Tym samym, naszym zdaniem orzeczenie sądowe o obowiązku świadczenia alimentacyjnego w wysokości 25% wynagrodzenia za pracę, nie dotyczy odprawy emerytalnej i innych świadczeń wypłacanych przez pracodawcę, które jednak wynagrodzeniem nie są.
« Odpowiedź #359 dnia: Wrzesień 14, 2007, 09:38:58 am »
AKTYWIZACJA ZAWODOWA. Alimenciarze pomogą sprzątać ulice
Bezrobotni dłużnicy alimentacyjni będą mogli być kierowani przez starostów na sześć miesięcy do pracy na zasadach robót publicznych.
Wczoraj Senat debatował nad ustawą o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Wprowadza ona także zmiany do ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Mają one ułatwić bezrobotnym, którzy muszą płacić alimenty, wywiązywanie się z tego obowiązku.
- Dziś nie mają żadnych preferencji. Współpracujemy jednak aktywnie z miejskimi ośrodkami pomocy społecznej. Przekazują nam informacje o osobach bez pracy, które mają płacić na utrzymanie rodzin, a my staramy się przedstawiać zainteresowanym oferty pracy - mówi Maria Kulińska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bełchatowie.
Starosta pokryje część kosztów
Posłowie zaproponowali, by wobec dłużników alimentacyjnych stosować szczególne formy aktywizacji zawodowej.
Przewidzieli w związku z tym rozwiązanie pozwalające staroście zwracać organizatorowi robót publicznych część kosztów, które ten poniósł na wynagrodzenia i składki na ubezpieczenia społeczne w związku z zatrudnieniem bezrobotnych mających zaległości w płaceniu alimentów. Wsparcie finansowe na zatrudnianie takich osób ma być udzielane na najwyżej sześć miesięcy.
Ponadto starosta będzie mógł skierować niepłacących alimentów do pracy niezwiązanej z wyuczonym zawodem na takich zasadach jak stosowane do robót publicznych w instytucjach użyteczności publicznej oraz w organizacjach zajmujących się problematyką oświaty czy sportu. Skierowanie to nie będzie mogło być dłuższe niż sześć miesięcy.
- Mamy już teraz wiele możliwości współfinansowania różnych form aktywizacji zawodowej. Ustawa jednak nie zmusi do pracy osoby, która nie chce jej podjąć - uważa Ryszard Rzemieniecki, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Gorzowie Wielkopolskim.
Ustawodawca zobowiązuje także urzędników, by od alimenciarzy częściej niż od innych bezrobotnych wymagali potwierdzania gotowości do podjęcia pracy.
Więcej wizyt w urzędzie
-Przeciętnie w naszym urzędzie bezrobotny musi potwierdzać gotowość do podjęcia zatrudnienia co trzy miesiące. Jeżeli jednak są np. targi pracy, to muszą się zgłaszać częściej - mówi Ryszard Rzemieniecki.
Zgodnie z nowymi przepisami bezrobotny dłużnik alimentacyjny będzie musiał częściej bywać w urzędzie pracy, aby potwierdzać gotowość do podjęcia zatrudnienia i odbierać informacje o możliwościach pracy lub szkolenia. Między takimi wizytami w urzędzie nie będzie mogło upłynąć więcej niż dziesięć dni.
- To trochę sztuczne rozwiązanie, bo jeśli są odpowiednie oferty pracy, to niezależnie od tego, jaki termin został pierwotnie wyznaczony, bezrobotny i tak jest wzywany do urzędu pracy - uważa dyrektor Maria Kulińska.
Głosowanie nad ustawą zaplanowano na jutro.
TOMASZ ZALEWSKI, Rz 14.09.07 Nr 215
« Odpowiedź #360 dnia: Wrzesień 14, 2007, 12:18:11 pm »
Cięcie obiecanek
Posłowie naobiecywali, senatorowie chce blokować. Pod znakiem zapytania stoi fundusz alimentacyjny, ulga podatkowa na dziecko i Karta Polaka
Pamiętamy: podczas ostatniego posiedzenia Sejmu posłowie byli wyjątkowo hojni. Zwiększyli ulgę podatkową na potomków do 1145 zł (było 120 zł, rząd proponował 573 zł), poparli Fundusz Alimentacyjny i Kartę Polaka. Wczoraj tymi ustawami zajął się Senat. Nie miał zastrzeżeń jedynie co do utrzymania 30-proc. podwyżek dla pielęgniarek, innych poselskich projektów nie oszczędzili.
• Zbigniew Trybuła z PiS zaproponował zróżnicowanie ulg na dzieci. I tak osoby wychowujące tylko jedno dziecko według jego pomysłu mogłyby sobie odliczyć tylko 700 zł, dwoje - 900 zł, a troje i więcej - 1200 zł. Na takie zmiany liczy minister finansów Zyta Gilowska, która nie ukrywała, że ulga w wysokości 1145 zł na każde dziecko zrujnuje przyszłoroczny budżet państwa.
• Od wczoraj niepewny jest też los funduszu alimentacyjnego. Posłowie uchwalili, że dziecko z rozbitej rodziny, gdzie dochód na jedną osobę nie przekracza 725 zł, może liczyć nawet na 500-zł pomoc. Zdaniem Antoniego Szymańskiego z PiS to za dużo. Proponuje obniżyć tę kwotę do 300 zł.
• Przedstawiciele PiS i PO mieli też mnóstwo uwag do Karty Polaka, która ma ułatwić rodakom mieszkającym na Wschodzie przekraczanie granicy, zapewnić opiekę zdrowotną i naukę na koszt naszego państwa. Zakwestionowany w postaci poprawki został jednak tylko zapis o stworzeniu Rady ds. Polaków na Wschodzie, która miałby rozpatrywać decyzje o odmowie przyznania Karty. Zdaniem marszałka Bogdana Borusewicza instytucja taka jest niepotrzebna.
- Moim zdaniem Senat te wszystkie ustawy zakwestionuje także podczas ostatecznego głosowania. To z kolei oznacza, że Sejm nie zdąży wprowadzić w życie tych rewelacyjnych zapisów prawa. Ale posłowie dobrą rolę przed społeczeństwem zdążyli już odegrać, a o to im głównie chodziło - komentuje politolog z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Marcin Król.
Senat będzie pracował jeszcze dwa dni.
« Odpowiedź #361 dnia: Wrzesień 17, 2007, 08:12:43 am »
Podczas posiedzenia 13 i 14 września Senat rozpatrzył 23 ustawy
m.in. - z 7 września o pomocy osobom uprawnionym do alimentów
Alimenciarze nie ukryją się za granicą
Wyroki alimentacyjne mają być egzekwowane w całej Unii bez potrzeby dodatkowych czynności przed miejscowymi sądami. W każdym kraju powstanie specjalny urząd, który będzie pomagał ustalić miejsce pobytu osób niepłacących alimentów
Niepłacenie alimentów to od lat wielki problem społeczny. Szacuje się, że tego obowiązku nie przestrzega aż 300 tys. osób - co drugi zobowiązany (zwykle ojciec). Należnych pieniędzy nie otrzymuje ok. 540 tys. dzieci. Wielu niepłacących alimenciarzy wyjechało za granicę, bądź to szukając pracy, bądź właśnie po to, by uciec komornikowi. Wystarczy np. zmiana jednej litery w nazwisku, aby utrudnić poszukiwania.
Bardziej efektywną egzekucję alimentów ma przynieść rozporządzenie Rady i Parlamentu UE w sprawie prawa właściwego uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych. Ostatnio zaawansowany już projekt tej regulacji omawiano z inicjatywy polskiej eurodeputowanej prof. Genowefy Grabowskiej na konferencji w Brukseli. Jest szansa, że za rok stanie się on obowiązującym prawem. Unijne rozporządzenia obowiązują bowiem wprost we wszystkich państwach UE - nie wymagają wdrożenia do systemów krajowych tak jak dyrektywy.
A oto najważniejsze postanowienia tego aktu:
> orzeczenia alimentacyjne wydane w jednym państwie UE będą uznawane i wykonywane we wszystkich innych państwach bez potrzeby stosowania dodatkowej procedury (stwierdzenia wykonalności),
> we wszystkich krajach UE będą utworzone centralne urzędy, które mają przekazywać sobie informacje w celu zlokalizowania dłużników oraz oszacowania ich majątków i środków finansowych,
> wierzyciele alimentacyjni uzyskają możliwość zaspokojenia się bezpośrednio z wynagrodzenia za pracę lub z rachunków bankowych dłużników.
Prawo krajowe bez zmian
Rozporządzenie dotyczy wszystkich zobowiązań alimentacyjnych wynikających ze stosunków rodzinnych lub mających zbliżone skutki (czyli np. nie tylko alimentacja rodziców na rzecz dzieci, ale też odwrotnie). W Unii obowiązuje zasada, że zobowiązania alimentacyjne podlegają prawu państwa, w którym wierzyciel (zwykle dziecko) ma miejsce stałego zamieszkania. W poszczególnych krajach istnieją natomiast znaczne różnice w ochronie alimentacyjnej. Przykładowo, kraje skandynawskie nie przewidują odpowiedzialności alimentacyjnej dzieci w stosunku do rodziców - jak jest np. w Polsce. Różne bywają również systemy wypłat alimentów z publicznych pieniędzy. W tej chwili np. w Polsce nie ma funduszu alimentacyjnego, ale w przyszłym roku ma zostać przywrócony. W tym wypadku obowiązuje prawo krajowe (także przy żądaniu zwrotu świadczeń wypłaconych przez fundusz).
Zatem kwestię, komu i ile należy się alimentów - nadal będzie regulowało prawo wewnętrzne. Natomiast wspólne dla wszystkich państw członkowskich staną się zasady poszukiwania dłużników i wykonywania wyroków.
-Być może najcenniejszą rzeczą będzie to, że w jednym akcie prawnym zgromadzone zostaną uprawnienia wierzycieli, dla których ściąganie alimentów w kraju, a tym bardziej za granicą stanowi często drogę przez mękę, zwłaszcza w krajach południowej Europy -mówi Renata Iwaniec, nauczycielka z Tarnowa, przewodnicząca Obywatelskiego Komitetu na rzecz Ustawy Przywracającej Fundusz Alimentacyjny.
We wszystkich krajach UE powstaną też nowe urzędy (w rozporządzeniu - "organy centralne"), które będą udostępniały informacje o dłużnikach alimentacyjnych. Ma to służyć zlokalizowaniu dłużnika, oszacowaniu jego majątku, znalezieniu jego rachunków bankowych czy określeniu jego pracodawcy. Te specjalne organy będą mogły korzystać z urzędowych informacji podatkowych, a także pochodzących z zabezpieczeń i ubezpieczeń społecznych oraz rejestrów ludności, własności i pojazdów silnikowych.
Wierzyciel alimentacyjny będzie mógł zwrócić się z wnioskiem o informacje za pośrednictwem sądu właściwego dla miejsca stałego zamieszkania. Urząd prześle wniosek do swego odpowiednika w innym kraju (na specjalnym formularzu). Uzyskane tą drogą informacje będą mogły być wykorzystane wyłącznie przez sąd dla ułatwienia egzekucji alimentów. Urząd będzie musiał powiadomić dłużnika, jakie informacje i komu przekazał oraz w jaki sposób je uzyskał.
Zdaniem prof. Marka Andrzejewskiego, specjalisty od prawa pracy i zabezpieczeń społecznych, egzekucja alimentów w Polsce znajduje się na wyjątkowo niskim poziomie, zwłaszcza na etapie komorników, dlatego każda nowa inicjatywa jest mile widziana.
- MAREK DOMAGALSKI Rz.17.09.07 Nr 217
prof. Genowefa Grabowska, eurodeputowana
Egzekucja alimentów staje się coraz poważniejszym problemem i wymaga szybkiej regulacji.
Zwłaszcza teraz, gdy otwarte granice ułatwiają podróżowanie i podejmowanie pracy na obszarze niemal całej Unii. Wspólnota dba o to, aby dzieci, a także inne osoby słabsze finansowo, nie były pozbawione ochrony. Rozporządzenie nie wkracza w sfery zastrzeżone dla poszczególnych państw - np. wprawo rodzinne, ustanawia natomiast szybką, sprawną ścieżkę egzekucji alimentów. Nie może być tak, że rodzic, który wyrzekł się dziecka lub uchyla się od płacenia alimentów, jest bezkarny tylko dlatego, że wyjechał za granicę.
« Odpowiedź #362 dnia: Wrzesień 17, 2007, 08:35:18 am »
W 2008 roku fundusz zastąpi zaliczkę alimentacyjną
ZMIANA PRAWA Od października 2008 r. wybrane rodziny będą mogły otrzymać do 500 zł miesięcznie, jeśli drugi z rodziców nie płaci alimentów.
Podczas prac legislacyjnych do uchwalonej 7 września 2007 r. przez Sejm ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, na nowo powołującej Fundusz Alimentacyjny, senatorowie nie zgłosili poprawek. Ustawa trafi więc teraz do podpisu prezydenta.
Świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego będzie przysługiwać od października 2008 r. w wysokości zasądzonych alimentów, nie może być jednak wyższe niż 500 zł. Warunkiem jego przyznania będzie to, że dochód na członka rodziny nie przekracza 725 zł. Ponadto egzekucja alimentów musi być bezskuteczna. A za taką będzie się uznawać sytuację, w której komornik nie ściągnie pełnej kwoty alimentów, bez względu na wielkość zaległych zobowiązań dłużnika.
Wsparcie będą mogły otrzymać dzieci zarówno wychowywane przez samotnych rodziców, jak i w pełnych rodzinach. Konieczne będzie tylko zasądzenie alimentów przez sąd albo zatwierdzenie przez niego ugody alimentacyjnej. Ustaleniem prawa i wypłatą świadczenia alimentacyjnego będą zajmować się gminy.
Nowa ustawa wprowadza drugie, oprócz komorniczego, postępowanie egzekucyjne prowadzone przez urzędy skarbowe.
Rodzina, która będzie chciała uzyskać prawo do świadczeń z FA, będzie składać specjalny wniosek do gminy właściwej ze względu na miejsce zamieszkania. Dołączy do niego zaświadczenie z urzędu skarbowego o uzyskanych dochodach oraz zaświadczenie komornika, że egzekucja alimentów jest bezskuteczna.
Z ustawy o zaliczce alimentacyjnej do nowej ustawy o Funduszu przeniesiono przepisy dotyczące dyscyplinowania dłużnika alimentacyjnego. Jeśli nie będzie płacił na dziecko, a na dodatek uniemożliwi przeprowadzenie wywiadu alimentacyjnego, odmówi złożenia oświadczenia majątkowego i przyjęcia pracy, nie zarejestruje się jako bezrobotny, wtedy gmina wystąpi o zatrzymanie jego prawa jazdy.
Gazeta Prawna Nr 180 (2050) poniedziałek, 17 września 2007 r. > Praca i ubezpieczenia
Aktualności - Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów - Fundusz Alimentacyjny
Senat na 39 posiedzeniu w dniu 14 września 2007r. przyjął bez poprawek ustawę o pomocy osobom uprawnionym do alimentów - przywracającą Fundusz Alimentacyjny.
Oznacza to, że od października 2008 r. ośrodki pomocy społecznej nie będą już ustalać prawa do zaliczki alimentacyjnej.
"Od października 2008 roku osoby wychowujące dzieci, na które drugi z rodziców nie płaci alimentów, będą mogły ubiegać się o wyższe wsparcie, osiągając równocześnie wyższy dochód. Będzie wypłacone z powołanego do życia przez Sejm Funduszu Alimentacyjnego (FA)(...)
Zgodnie z uchwaloną 7 września 2007 r. ustawą o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, prawo do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego będą miały rodziny, których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto.
Świadczenie będzie przysługiwało w wysokości zasądzonych alimentów. Nie będzie jednak wyższe niż 500 zł.
Warunkiem jego przyznania będzie tzw. bezskuteczna egzekucja alimentów. A za taką uznaje się sytuację, w której komornik nie ściągnie pełnej kwoty alimentów, bez względu na wielkość zaległych zobowiązań dłużnika.
W porównaniu z dzisiejszym stanem prawnym nowa ustawa bardziej liberalnie traktuje sytuację rodzin ubiegających się o wsparcie z funduszu. Będą je mogły otrzymać dzieci wychowywane zarówno przez samotnych rodziców, jak i w pełnych rodzinach. Nie będzie już bowiem warunku wystąpienia do sądu o rozwód lub separację. Zamiast tego konieczne będzie zasądzenie alimentów przez sąd albo zatwierdzenie przez niego ugody alimentacyjnej zawartej między rodzicami.
Zmieni się też podmiot wypłacający świadczenia. Obecnie zaliczki często wypłacają ośrodki pomocy społecznej, którym zlecają to gminy. Według nowych rozwiązań wójt, burmistrz i prezydent miasta nie będą już mogli upoważniać ośrodków pomocy społecznej do wykonywania zadań związanych z ustalaniem prawa do świadczeń z nowego FA. Taki zapis w ustawie podyktowany był tym, aby wyraźnie oddzielić wparcie z pomocy społecznej od przysługującego w sytuacji, gdy drugi z rodziców nie płaci na dziecko.
Oznacza to, że od października 2008 r. ośrodki pomocy społecznej nie będą już ustalać prawa do zaliczki alimentacyjnej"
Ustawa została przekazana do podpisu do Prezydenta RP.
Ma wejść w życie z dniem 1 października 2008r
« Odpowiedź #363 dnia: Wrzesień 20, 2007, 12:14:57 am »
Z detektywem po alimenty
Prywatni detektywi - z ich usług coraz częściej korzystają osoby, które nie mogą wyegzekwować alimentów od byłych współmałżonków, którzy przed płatnościami uciekli za granicę, pisze "Życie Warszawy".
- Takich przypadków jest niestety coraz więcej, mówi Beata Mirska ze stowarzyszenia "Damy Radę". Widać to po liczbie osób szukających pomocy. Trzy lata temu w sprawie tzw. alimentów transgranicznych do stowarzyszenia zgłosiło się ok. 50 osób, w tym roku odnotowano już ponad 500 takich przypadków.
Podstawowy problem to ustalenie miejsca pobytu uchylającego się od płatności rodzica. - Dlatego matki nie mają wyjścia i zwracają się do zagranicznych biur adwokackich i detektywistycznych o pomoc. Odzyskiwanie alimentów z zagranicy to dziś niezły biznes, mówi Anna Szul-Szywała z portalu "Kobieta i Prawo". Pomoc zagranicznych agencji jest bardzo skuteczna, ale niestety droga.
Z pomocą rodzicom ma przyjść nowe unijne rozporządzenie, nad którym pracuje europarlament. - Ułatwi ono odzyskiwanie alimentów - wyjaśnia Genowefa Grabowska (SDPL), europosłanka, która nadzoruje prace nad przepisami. Zakładają one m.in., że w każdym kraju UE powstanie osobny urząd, który będzie namierzał dłużników alimentacyjnych. Nowe przepisy mogą wejść w życie już w 2008 roku.
« Odpowiedź #364 dnia: Wrzesień 28, 2007, 10:50:43 pm »
Czy można uzyskać alimenty od ojczyma?
Nasza mama wyszła drugi raz za mąż. Nasz biologiczny ojciec nie żyje. Obecny mąż mamy nie zaadoptował nas. Czy w takiej sytuacji mamy możliwość uzyskania alimentów od niego? Mąż mamy ma dość duży majątek, mama zajmuje się domem i nie pracuje, dlatego nie możemy od niej uzyskać środków na studia.
Jest możliwość, aby Czytelnik wraz z rodzeństwem otrzymał alimenty od męża swojej matki. Taka sytuacja jest jednak pewnego rodzaju wyjątkiem, dlatego dla uzyskania tego rodzaju świadczenia muszą zostać spełnione - poza warunkami ogólnymi - również warunki o charakterze „ponadstandardowym”. Przepisy stanowią bowiem, że dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od męża swojej matki, niebędącego jego ojcem, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie przysługuje dziecku w stosunku do żony swego ojca, niebędącej jego matką - art. 144 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. nr 9, poz. 59 ze zm.). Poza więc ogólnymi warunkami, tj. usprawiedliwionymi potrzebami uprawnionego (tu: Czytelnika i jego rodzeństwa) oraz możliwościami zarobkowymi i majątkowymi zobowiązanego (ojczyma), konieczne jest wykazanie, że takie alimentowanie w konkretnych okolicznościach jest uzasadnione z punktu widzenia norm o charakterze moralnym.
Mając na uwadze to, że matka nie pracuje, gdyż zajmuje się domem, gospodarstwem, z którego korzysta również jej mąż, wydaje się, że w takiej sytuacji jej dzieci będą mogły uzyskać alimenty od ojczyma. Praca w domu ogranicza matce możliwość podjęcia pracy zarobkowej i tym samym wykonania tego obowiązku na rzecz swoich dzieci w wystarczającym stopniu (odpowiednim do zwiększonych potrzeb dzieci z uwagi na podjęcie nauki na studiach). Jest to tym bardziej prawdopodobne, gdyż jak wspomina Czytelnik, ojczym posiada możliwości finansowe, by sprostać temu zobowiązaniu. Jeśli nie dojdzie do porozumienia w tej materii między stronami, pozostaje założenie sprawy sądowej
Gazeta Podatkowa 28.09.2007r
« Odpowiedź #365 dnia: Październik 09, 2007, 08:07:19 am »
- - Gazeta Prawna Nr 196 (2066) wtorek, 9 października 2007 r. > Praca i ubezpieczenia
Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę przywracającą Fundusz Alimentacyjny.
Z Funduszu będą mogły korzystać osoby, które nie mogą wyegzekwować zasądzonych alimentów, a dochód w ich rodzinie nie przekracza 725 zł na osobę. Alimenty z Funduszu mają być wypłacane do wysokości 500 zł. Ustawa ma poprawić ściągalności alimentów. Zastąpi egzekucję komorniczą egzekucją administracyjną, prowadzoną przez naczelnika urzędu skarbowego.
Więcej http://www.prezydent.pl
Ustawa z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów - podpisana dnia 5 października 2007 r.
Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów - druk sejmowy nr 521
5 października 2007r. Prezydent RP Lech Kaczyński podpisł Ustawę z dnia 7 września 2007r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Ustawa przywraca do życia Fundusz Alimentacyjny
Zgodnie z uchwaloną we września 2007 r. ustawą o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, prawo do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego będą miały rodziny, których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto. Świadczenie będzie przysługiwało w wysokości zasądzonych alimentów. Nie będzie jednak wyższe niż 500 zł.
więcej na ten temat w serwisie http://www.ops.pl
Prezydent podpisał ustawę, przywracającą Fundusz Alimentacyjny
- cheko, PAP 2007-10-08
Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę, przywracającą Fundusz Alimentacyjny. Z Funduszu będą mogły korzystać osoby, które nie mogą wyegzekwować zasądzonych alimentów, a dochód w ich rodzinie nie przekracza 725 zł na osobę.
Alimenty z Funduszu mają być wypłacane do wysokości 500 zł. Ustawa poprawia także wzmocnienie ściągalności alimentów i zastąpienia egzekucji komorniczej egzekucją administracyjną, prowadzoną przez naczelnika urzędu skarbowego.
Ustawa, przyjęta przez Sejm 7 września, ma wejść w życie w październiku 2008 r.
Wywołało to wiele protestów kobiet i doprowadziło do skierowania jeszcze w 2004 roku do Sejmu obywatelskiego projektu ustawy przywracającej Fundusz.
Obecna ustawa stanowi połączenie projektu obywatelskiego z 2004 roku i poselskiego z 2007 roku.
« Odpowiedź #366 dnia: Październik 17, 2007, 08:57:08 am »
Alimenty odliczamy w pierwszej kolejności
Gdy ustaliłeś już, ile wypłacić pracownikowi do ręki, wolno ci teraz potrącić alimenty, po jakie komornik zgłosił się z tytułem wykonawczym. Dopiero potem potrącasz inne należności. Po dokonaniu odliczeń z pensji możemy się zabrać za właściwe potrącenia. Część nie wymaga aprobaty pracownika i te nazywamy ustawowymi. Przysługuje im pierwszeństwo (art. 87 kodeksu). W dalszej kolejności odejmujemy potrącenia dobrowolne z art. 91 kodeksu, na podstawie pisemnej dyspozycji podwładnego. Potrąceń ustawowych dokonujemy w następującej kolejności:
alimenty egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych, inne sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych, np. niespłacone kredyty, pożyczki bankowe,zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,kary pieniężne.
W pierwszej kolejności zabieramy z pensji alimenty egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych. Chodzi nie tylko o typowe świadczenia alimentacyjne, ale też o renty mające charakter alimentacyjny ustalone przed sądem w wyroku lub ugodzie bądź w akcie notarialnym.
Zaliczamy tu renty:związane z utratą zdolności do pracy zarobkowej (art. 444 § 2 kodeksu cywilnego),za zmianę dożywocia (art. 913 § 1 kodeksu cywilnego), z umowy o rentę (art. 903 kodeksu cywilnego).
Odliczając alimenty, nie obowiązuje nas tzw. kwota wolna od potrąceń, którą trzeba zatrudnionemu zostawić. Alimenty można jednak potrącić maksymalnie do 3/5 indywidualnej pensji, nawet gdy w grę wchodzi płaca minimalna. Dopiero po zaspokojeniu w całości roszczenia alimentacyjnego możliwe jest odejmowanie innych należności.
Pan Krzysztof będący pracownikiem zarabia wynagrodzenie w stałej stawce miesięcznej 2000 zł brutto. Na rękę otrzymuje więc 1413,08 zł. Z tytułu alimentów wolno uszczknąć z jego poborów najwyżej 847,85 zł miesięcznie (3/5 z 1413,08 zł). Jeśli więc sąd przyznał wyższe alimenty, odliczamy tylko 847,85 zł. Dodatkowo nie dokonujemy innych potrąceń. Z pewnych świadczeń wolno nam jednak zaspokoić pełne alimenty bez zważania na limit 2/3 pensji. Chodzi o dodatkowe wynagrodzenia roczne dla pracowników sfery budżetowej (tzw. trzynastki) oraz należności przysługujące z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej. Stanowi o tym art. 87 § 5 kodeksu pracy.
Zdarza się, że wierzyciel zatrudnionego występuje bezpośrednio do pracodawcy, przedstawiając tytuł wykonawczy. Szef musi wówczas – w świetle art. 88 kodeksu pracy – dokonywać potrąceń bez postępowania egzekucyjnego. Nie ma jednak takiego obowiązku, gdy:
∑ pensja została już zajęta w trybie egzekucji sądowej (komornik) lub administracyjnej,
∑ do alimentów zgłasza się kilku wierzycieli, a łączna suma dopuszczalnego potrącenia nie wystarcza na pełne pokrycie wszystkich roszczeń. Potrącenia dokonywane są w takim wypadku na przedstawionych powyżej zasadach, a więc do 3/5, a odebrane kwoty pracodawca powinien przekazać wierzycielowi.
« Odpowiedź #367 dnia: Październik 17, 2007, 09:13:43 am »
Wykaz Dz.U. dotyczących alimentów-historia alimentacji
« Odpowiedź #368 dnia: Październik 26, 2007, 08:23:01 pm »
http://www.promulgatory.pl/?pro=DURP200719200137800
Dz.U. z 2007r. Nr 192 poz. 1378
wraca F.A.
Data wejścia w życie: 2008-10-01
Data obowiązywania: 2008-10-01
Art. 20 ust. 3-5 wchodzi w życie z dniem 1 sierpnia 2008 r.,
art. 45 wchodzi w życie 3 listopada 2007 r.
D20071378.pdf
Dziennik Ustaw Nr 192/2007 r., poz. 1378
Skrótowy opis
osoby uprawnione do alimentów, pomoc
Data wydania 7 września 2007 r.
Data ogłoszenia 19 października 2007 r.
Data wejścia w życie 1 października 2008 r.
Data obowiązywania 1 października 2008 r.
Od strony – do strony 13462 – 13476
Sygnatariusz Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: L. Kaczyński
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 października 2008 r.,
1) art. 20 ust. 3–5, które wchodzą w życie z dniem 1 sierpnia 2008 r.;
odszukałam odnośniki stanmowiące wyjatek terminu realizacji Ustawy o F.A.
USTAWA z dnia 7 września 2007 r.o pomocy osobom uprawnionym do alimentów1) (Dz. U. z dnia 19 października 2007 r.) - tekst
a od 1 X.2008 wchodzi Fundusz Alimentacyjny na nowych zasadach-vide Dz. ww. :ok: :turn-l:
2007 Dz. U. Nr 192 poz. 1378 Ustawa z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów
Wydany: 19 października 2007 r.
Wchodzi w życie: 1 października 2008 r.
Zmienił:
1964 Dz. U. Nr 9 poz. 59 2008-01-20
1964 Dz. U. Nr 43 poz. 296 2008-10-01
1997 Dz. U. Nr 88 poz. 553 2008-10-01
2000 Dz. U. Nr 14 poz. 176 2008-10-01
2003 Dz. U. Nr 50 poz. 424 2008-10-01
2004 Dz. U. Nr 99 poz. 1001 2008-10-01
2005 Dz. U. Nr 8 poz. 60 2008-10-01
2005 Dz. U. Nr 229 poz. 1954 2008-10-01
2006 Dz. U. Nr 139 poz. 992 2008-10-01
Zniósł: 2005 Dz. U. Nr 86 poz. 732 2008-12-01
« Odpowiedź #369 dnia: Listopad 13, 2007, 10:01:55 am »
Obowiązuje ściśle określona kolejność potrąceń
Na świadczenia alimentacyjne
W przypadku sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych pracodawca może dokonać potrącenia z wynagrodzenia za pracę w momencie, gdy uprawniony do alimentów przedstawi pracodawcy tytuł wykonawczy.
Tytułem takim jest tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Tytuły egzekucyjne wymienia art. 777 k.p.c. Są to zwłaszcza prawomocne orzeczenia sądu lub orzeczenia sądu podlegające natychmiastowemu wykonaniu, ugody zawarte przed sądem. Tytułowi egzekucyjnemu nadaje się klauzulę wykonalności w wyniku specjalnego postępowania. Zgodnie z art. 1082 k.p.c. tytułowi egzekucyjnemu zasądzającemu alimenty sąd nadaje klauzulę wykonalności z urzędu, natomiast w pozostałych przypadkach zasadą jest nadanie takiej klauzuli na wniosek wierzyciela (art. 782 k.p.c.).
Pracodawca nie może jednak dokonywać potrąceń z wynagrodzenia za pracę sum na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, w przypadku gdy nie jest prowadzone postępowanie egzekucyjne, jeżeli świadczenia alimentacyjne mają być potrącane na rzecz kilku wierzycieli, a łączna suma, która może być potrącona, nie wystarcza na pełne pokrycie wszystkich należności alimentacyjnych lub gdy wynagrodzenie za pracę zostało zajęte w trybie egzekucji sądowej lub administracyjnej. Jeżeli natomiast jest prowadzone postępowanie egzekucyjne, pracodawca jest obowiązany dokonywać potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, zgodnie z wnioskiem komornika....
Alimenty uprzywilejowane
Z tabeli przedstawiającej granice potrąceń obowiązkowych wynika, iż należności alimentacyjne są uprzywilejowane. Są one bowiem potrącane w pierwszej kolejności i mogą objąć 3/5 wynagrodzenia. W przypadku konieczności potrącania obok alimentów także innych należności oraz zaliczek pieniężnych, alimenty także są uprzywilejowane, bowiem są potrącane w pierwszej kolejności, co oznacza, że ze względu na ich wysokość mogą wyczerpać cały lub prawie cały limit kwotowy potrąceń (do wysokości 3/5 wynagrodzenia). Może się zatem zdarzyć, iż w konkretnym przypadku w ogóle nie będzie możliwe potrącenie zaliczki pieniężnej, jeżeli ma być ona potrącana łącznie z alimentami, a kwota alimentów wyczerpie limit 3/5 wynagrodzenia.
Na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych może być także potrącone w pełnej wysokości dodatkowe wynagrodzenie roczne dla pracowników jednostek sfery budżetowej oraz należności przysługujące pracownikom z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej.
W przypadku potrąceń należności alimentacyjnych nie obowiązuje kwota wolna od potrąceń. Oznacza to, iż pracodawca może dokonać potrącenia do wysokości 3/5 wynagrodzenia pracownika
« Odpowiedź #370 dnia: Listopad 14, 2007, 12:37:09 am »
A całość jest tutaj
Pomniejszanie pensji pracownika
http://forum.darzycia.pl/vp122933.htm#122933
« Odpowiedź #371 dnia: Listopad 19, 2007, 10:09:22 am »
Dobra wiadomość dla samotnych rodziców. Wraca Fundusz Alimentacyjny. Zła - dopiero jesienią 2008 roku. Piszemy jak teraz starać się o pieniądze na dzieci. Dziś - zaliczka aliemnatacyjna, jutro - nowa, wielga ulga podatkowa, w środe i czwartek - zasiłki.
Pani Weronika ze Szczecina ma dwójkę dzieci. Na siedmioletniego Andrzeja (ma kłopoty zdrowotne i wymaga opieki) sąd przyznał jej 400 zł alimentów, na czteroletnią Magdę już tylko 230 zł. Ale tych pieniędzy pani Weronika i tak nie zobaczy. Jej były mąż od lat bowiem nie płaci alimentów. Nawet komornikowi nie udaje się odzyskać pieniędzy. Pani Weronika co miesiąc dostaje z gminy zaliczkę alimentacyjną i z nadzieją czeka na przyszły rok i wyższe pieniądze. Uchwalona tuż przed wyborami ustawa przywracającą Fundusz Alimentacyjny (FA) wejdzie bowiem dopiero w październiku 2008 r. Jakie świadczenia przysługują teraz pani Weronice, a co się zmieni od przyszłego roku?
Dzisiaj dostaniesz zaliczkę
Warunek - dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 583 zł (wszystkie stawki podajemy netto).
Ile pieniędzy dostaniesz?
Przy dochodzie wyższym niż 291,5 zł na osobę w rodzinie:
* 170 zł na dziecko - gdy w rodzinie jest jedno dziecko lub dwoje dzieci uprawnionych do zaliczki (a 250 zł, gdy w takiej rodzinie jest dziecko niepełnosprawne);
* 120 zł na dziecko - gdy w rodzinie są trzy osoby lub więcej uprawnionych do zaliczki (170 zł, gdy w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne).
Jeśli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 291,50 zł, należy się więcej:
* 300 zł na dziecko - gdy w rodzinie jest jedna osoba lub dwie osoby uprawnione do zaliczki (380 zł na dziecko niepełnosprawne);
* 250 zł na dziecko - gdy w rodzinie są trzy osoby lub więcej uprawnionych do zaliczki (300 zł na dziecko niepełnosprawne).
Kiedy się można starać o taką zaliczkę alimentacyjną?
Gdy przez co najmniej 3 miesiące egzekucja alimentów jest nieskuteczna. Egzekucję dziś prowadzić może tylko komornik (od 2008 r. - komornicy i urzędy skarbowe). Gdy nic nie wskórał przez trzy miesiące, pani Weronika mogła złożyć wniosek o zaliczkę.
Gdzie zanieść wniosek?
Dzisiaj wypłatą zaliczki alimentacyjnej zajmują się albo urzędy gmin (miast), albo ośrodki pomocy społecznej. Dlatego najpierw matka musiała dowiedzieć się, kto za to odpowiada w jej mieście (urząd miasta). W 2008 r. świadczenia z utworzonego na poziomie gmin Funduszu Alimentacyjnego wypłacać będą tylko urzędy gmin (miast).
Kiedy pani Weronika składała wniosek, dowiedziała się, że zaliczka należy się osobom samotnie wychowującym dzieci. Pozostającym w związku wyłącznie wtedy, gdy mąż siedzi w więzieniu (ponad trzy miesiące) lub jest ubezwłasnowolniony, a także gdy toczy się sprawa o rozwód lub separację (w takiej sytuacji przez okres 12 miesięcy). Gdyby pani Weronika związała się z kimś i wychowywała z nim wspólne dziecko, straciłaby status osoby samotnie wychowującej i tym samym prawo do zaliczki alimentacyjnej na dzieci z poprzednich związków. Uwaga! To też ma się zmienić od października 2008 r.! Na korzyść rodziców.
Zaliczkę dostaje się na dziecko do 18. lub 24 roku życia, gdy dziecko uczy się w szkole lub szkole wyższej.
Zaliczka się nie należy: gdy dziecko przebywa w placówce zapewniającej całodobowe utrzymanie; jest w rodzinie zastępczej; ożeniło się/wyszło za mąż; ma swoje dziecko i jest uprawnione do zasiłku rodzinnego na nie. Na jak długo zaliczka jest przyznawana?
Na tzw. okres zasiłkowy, czyli od 1 września do 31 sierpnia następnego roku. Jeżeli wniosek złożymy w trakcie tego okresu, to zaliczkę dostaniemy od miesiąca złożenia wniosku.
Co można zrobić, gdy niepłacący małżonek, zwany dłużnikiem alimentacyjnym, twierdzi, że nie ma pracy i nie jest w stanie płacić alimentów albo ukrywa dochody czy przepisuje majątek na bliskich?
Dzisiaj gmina, gdy dłużnik twierdzi, że nie płaci alimentów z powodu braku pracy, zwraca się do urzędu pracy o znalezienie mu posady. Jeśli i to nie pomoże (np. odmawia zarejestrowania się jako bezrobotny lub poszukujący pracy albo nie chce podjąć zaoferowanej pracy), gmina może wytoczyć proces o alimenty przeciwko członkom najbliższej rodziny dłużnika. W takim przypadku sąd może zasądzić alimenty np. od rodziców dłużnika (tutaj gminy korzystają z możliwości, jakie daje kodeks rodzinny i opiekuńczy - art. 132).
Jak będzie od października 2008 roku
Pani Weronika uważa, że lepiej. Tak samo sądzi Renata Iwaniec, szefowa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy o Funduszu Alimentacyjnym, który latami walczył o zmianę przepisów.
Od 1 października 2008 r. wchodzi w życie ustawa z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU z 2007 r., nr 192, poz. 1378).
Po pierwsze, wzrośnie kryterium dochodowe uprawniające do pomocy ze strony państwa.
Kto ma szansę na nowe świadczenia? Rodziny, których miesięczny dochód na osobę nie przekracza 725 zł.
Nawet do 500 zł (teraz jest to maksymalnie 380 zł).
- Pamiętajmy jednak, że nie więcej, niż zasądził sąd - przestrzega Joanna Błachowska-Kurbiel, kierowniczka referatu świadczeń rodzinnych Urzędu Miasta Szczecina. - Przychodzi do mnie wiele matek i już się cieszą, że dostaną po 500 zł. Są rozczarowane, gdy tłumaczę, że nie 500 zł, ale tyle, ile przyznał sąd. Matka, która ma zasądzone 170 zł, nie dostanie od października 2008 r. automatycznie więcej pieniędzy! Jeśli chce uzyskać wyższe świadczenia, może jedynie wystąpić do sądu o podwyższenie alimentów.
Ważna zmiana! Matka/ojciec nie musi już samotnie wychowywać dziecka. Może żyć w konkubinacie albo nowym związku i nie traci prawa do pomocy.
Kto będzie mógł dostać alimenty z FA?
Alimenty z FA będą przysługiwały na dziecko, na które zasądzone są alimenty, a ich egzekucja jest bezskuteczna:
* do ukończenia 18. roku życia;
* lub do ukończenia 25. roku życia, jeśli uczy się w szkole lub szkole wyżej.
Ważne! Jeśli dziecko skończyło szkołę i w tym samym roku zostało przyjęte do szkoły wyższej, to należą się świadczenia także za wrzesień.
* powyżej 25. roku życia bezterminowo, gdy dziecko ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Alimenty z FA nie będą się należały na dziecko, które: zostało oddane do rodziny zastępczej lub instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie (np. dom dziecka); jest pełnoletnie i ma własne dziecko; ożeniło się/wyszło za mąż.
Ważna zmiana! O alimenty można będzie się starać szybciej niż teraz o zaliczkę - już po dwóch miesiącach bezskutecznej egzekucji.
W swojej gminie (urzędzie miasta lub gminy). Prócz danych typu: personalia (imię, nazwisko, datę urodzenia, numer PESEL, numer NIP), należy dołączyć oświadczenia, że przekazaliśmy wszelkie znane informacje dotyczące dłużnika i postępowania przeciwko niemu (np. podać, co wiemy o miejscu zamieszkania, wieku, zatrudnieniu i sytuacji finansowej dłużnika).
Uwaga! Za fałszywe oświadczenia możemy mieć sprawę karną (taką samą jak za składanie fałszywych zeznań).
Do wniosku musimy dołączyć w szczególności: zaświadczenie o dochodzie z fiskusa; dokument stwierdzający wiek dziecka; zaświadczenie od organu prowadzącego postępowanie egzekucyjne stwierdzające bezskuteczność egzekucji; ewentualne orzeczenie o stopniu niepełnosprawności dziecka; odpis orzeczenia sądu zasądzającego alimenty; zaświadczenie o uczęszczaniu do szkoły; a w przypadku ścigania dłużnika, który wyjechał za granicę lub pochodzi z innego kraju - informację z sądu o podjęciu ścigania go za granicą.
Alimenty (nazywane w ustawie świadczeniem alimentacyjnym) przyznawane będą na tzw. okres świadczeniowy - od 1 października do 30 września następnego roku. Wnioski będzie można składać od 1 sierpnia 2008 r. Aby do końca października dostać pierwszą wypłatę, z wnioskiem trzeba będzie zdążyć do końca sierpnia. Kto złoży dokumenty między 1 września a 31 października, otrzyma pieniądze do 30 listopada.
Strzeżcie się dłużnicy!
Od października 2008 r. dłużnikom będzie się gorzej wiodło. Dlaczego? Po pierwsze, ścigać ich ma już nie tylko komornik (tak jest teraz), ale także urzędy skarbowe.
Jeżeli dłużnik twierdzi, że nie płaci, bo nie ma z czego (nie pracuje), gmina, w której on mieszka, zobowiązuje go do zarejestrowania się jako bezrobotny lub poszukujący pracy. Urząd gminy zwraca się do starosty o skierowanie go do pracy, robót publicznych lub prac organizowanych na zasadach robót publicznych. Jeśli dłużnik odmawia zarejestrowania się, odmawia podjęcia pracy albo utrudnia przeprowadzenie wywiadu środowiskowego na swój temat czy nie chce złożyć oświadczenia majątkowego, gmina wnioskuje o karne ściganie. Grozi mu nawet kara pozbawienia wolności do 2 lat (na podstawie art. 209 par. 1 kodeksu karnego).
Gmina może też zwrócić się do starosty, by zabrał dłużnikowi prawo jazdy.
Kolejna kara to wpis do Centralnego Rejestru Dłużników. Zostanie stamtąd wykreślony, dopiero kiedy gmina zawiadomi, że wszystko zostało uregulowane (nastąpiła spłata zadłużenia lub umorzono je).
Komornik ma też prawo wpisać takiego rodzica do Krajowego Rejestru Sądowego (ale dopiero po 6 miesiącach niepłacenia).
Cierpieć za długi alimentacyjne niesolidnego ojca czy matki mogą nawet jego nowi partnerzy. Komornik będzie mógł zająć nie tylko rzeczy dłużnika, ale także należące do osoby, która z nim mieszka. Chyba że ta osoba udowodni, że to jej wyłączna własność.
Ciągle też możliwe będzie pozwanie do sądu rodziców dłużnika.
Za to pojawi się szansa na wyjście z pętli zadłużenia. Wprowadzony zostanie akcent mobilizujący rodziców. Gmina dłużnika będzie mogła rozłożyć na raty lub umorzyć część długów (w uzasadnionej sytuacji). Kiedy?
Gdy postanowi on się poprawić i regularnie zaczyna spłacać zaległości. * 30 proc. - gdy przez 3 lata miesięcznie płaci on przynajmniej tyle, ile na miesiąc zasądził sąd;
* 50 proc. - jeżeli spłaca tak 5 lat;
* 100 proc. - jeżeli regularnie płaci tak 7 lat.
Zarówno teraz, jak i po powrocie FA, gmina może zamiast pieniędzy (które rodzic marnotrawi) przyznać pomoc rzeczową.
Jak ścigać dłużnika za granicą?
Egzekucję alimentów zagranicznych prowadzą specjalne wydziały sądów okręgowych. One są naszymi pośrednikami. Tam składamy wnioski o egzekucję. Dzisiaj możemy dochodzić pieniędzy na podstawie albo obowiązującej od 1956 r. konwencji nowojorskiej, albo prawa europejskiego.
W UE możemy od razu iść do sądu, na którego terenie mieszka rodzic dłużnik. Tylko że wtedy wszelkie dokumenty trzeba przygotować w języku tamtego kraju (to my ponosimy koszty postępowania i tłumaczenia dokumentów; można poprosić o zwolnienie z nich - składając specjalny wniosek). Jak twierdzą pracownicy sądów, taka bezpośrednia procedura jest szybsza.
Warto sprawdzić, czy nasza sprawa może uzyskać Europejski Tytuł Egzekucyjny. Dostaje się go dla roszczeń bezspornych. Z takim tytułem nie trzeba się starać o uznanie wyroku naszego państwa przez inne państwo.
Zawsze w swoim sądzie okręgowym warto zapytać, na jakiej podstawie możesz egzekwować alimenty z danego państwa, czy i jakie są umowy z tym krajem oraz jakie dokumenty wypełnić i jak uniknąć kosztownych opłat.
Uwaga! Także w ściąganiu alimentów za granicą szykują się zmiany. Europarlament tworzy przepisy, które mają uprościć postępowanie i ułatwić ściganie dłużników (szczegóły - w rozmowie z prof. Genowefą Grabowską).
Czy nowy rząd planuje jakieś zmiany
Renata Iwaniec ma nadzieję, że rząd Tuska, zanim zacznie coś zmieniać, sprawdzi, jak przepisy działają.
- Po roku funkcjonowania nowych przepisów potwierdzi się, że przynoszą korzyści - przekonuje Iwaniec.
Uważa, że najważniejsze to poprawić ściągalność długów. Wtedy państwo, zamiast wypłacać zasiłki z opieki, dawałoby tylko zwrotne świadczenie. Budżet odzyskiwałby wydane pieniądze.
- A wtedy moglibyśmy rozważać kolejną zwyżkę progu uprawniającego do uzyskania wsparcia państwa - tłumaczy Iwaniec. - Idealnie byłoby, gdyby rodzic otrzymywał pomoc w realizacji każdego wyroku alimentacyjnego. Bo dzisiaj matki i ojcowie, którzy sami dużo pracują, tracą - przekraczają próg i państwo już ich nie wspiera.
Elżbieta Radziszewska, posłanka PO, jedna z przeciwników nowej ustawy w obecnym kształcie, twierdzi, że za wcześnie wspominać o jakichkolwiek inicjatywach. - Co będzie robił rząd, zależy od uzgodnień koalicyjnych. Na pewno warto byłoby poprawić ściągalność alimentów - uważa.
Pomysły na dłużnika:
* nałożenie obowiązku zarejestrowania się jako bezrobotny lub poszukujący pracy (gdy nie ma legalnej pracy),
* skierowanie do pracy, także robót publicznych,
* karne ściganie (z art. 209 kk - grzywna, ograniczenie wolności lub do dwóch lat więzienia),
* odebranie prawa jazdy,
* wpis do Centralnego Rejestru Dłużników,
* wpis do Krajowego Rejestru Sądowego,
* zajęcie przez komornika majątku dłużnika, a nawet majątku ruchomego osoby, z którą mieszka dłużnik,
* pozwanie bliskich dłużnika (np. jego rodziców).
Alimenciarze w Unii
Jak dłużników alimentacyjnych ścigać chce europarlament? Skutecznie! Zapewnić to mają zmiany w przepisach - gotowych polskich i przygotowywanych europejskich
Pytamy prof. Genowefę Grabowską, eurodeputowaną, która w Parlamencie Europejskim jest sprawozdawcą rozporządzenia Rady Unii Europejskiej w sprawie właściwości, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych oraz współpracy w zakresie zobowiązań alimentacyjnych.
Przygotowywane rozporządzenie ma uprościć ściganie dłużników. Jak?
Prof. Genowefa Grabowska: - Prawo rodzinne nie jest w Unii zharmonizowane. Kto będzie uprawniony do alimentów, wciąż ma wynikać z prawa krajowego. Ale ma powstać wspólny system egzekucyjny. Np. nie trzeba będzie się starać o uznanie wyroku przyznającego alimenty w jednym państwie przez sąd innego państwa członkowskiego. Dziś takie uznanie, tj. potwierdzenie wykonalności, jest konieczne. Projekt zakłada, że wyrok alimentacyjny sądu każdego kraju UE będzie od razu uznawany w całej UE.
Miałyby powstać specjalne biura tropiące dłużnika.
- Dziś rodzic, który ma przyznane alimenty, ale nie ma pieniędzy, bo dłużnik nie płaci, sam musi wskazać, gdzie mieszka dłużnik. A niesolidni rodzice, korzystając z otwartych granic, przemieszczają się między krajami UE. Liczą, że przed polskim komornikiem ukryją się gdzieś w Europie. Zdesperowana matka czy ojciec wynajmuje biuro detektywistyczne i szuka dłużnika. Omawialiśmy przypadek kobiety, która niemal zbankrutowała, bo wynajęła angielskiego detektywa, a ten wystawił jej gigantyczny rachunek.
Teraz w każdym kraju powstałby specjalny urząd, który zajmowałby się odnalezieniem dłużnika i ustaleniem, z jakiego majątku, można ściągnąć alimenty. Korzystałaby z danych urzędów podatkowych czy ubezpieczeń społecznych.
Te przepisy dotyczyłyby nie tylko alimentów płaconych przez rodzica na dzieci. Także tych, które dzieci mają płacić na rzecz rodziców (u nas takie są, ale np. w Skandynawii już nie) i takich, które po rozwodzie obciążają jednego z małżonków.
Kiedy te przepisy zaczną obowiązywać?
- W listopadzie kończę pracę nad raportem. W grudniu będzie głosowanie na sesji plenarnej. Później rozporządzenie wymaga tylko akceptacji Rady UE, czyli państw członkowskich. Gdyby wszystko poszło sprawnie, około połowy 2008 r. powinniśmy mieć nowe rozporządzenie. W ciągu około dwóch miesięcy weszłoby w życie i od razu zaczęło obowiązywać.
*Dziękuję departamentowi świadczeń rodzinnych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej za pomoc w przygotowaniu informatora
« Odpowiedź #372 dnia: Listopad 21, 2007, 12:42:41 pm »
Mam pytanie, jestem niepracującą, rozwiedzioną mamą trójki dzieci, na które otrzymywałam zaliczki alimentacyjne ( były mąż ma zasądzone alimenty). W lipcu urodziłam czwarte dziecko pozamałżeńskie, ojciec uznał dziecko ale nie pozostajemy w jakimkolwiek związku. Od września gminny ośrodek pomocy społecznej wstrzymał zaliczki na trójkę starszych maluchów, tłumacząc, iż do momentu przedstawienia wyroku sądowego, w którym zasądzone zostaną alimenty na czwarte dziecko pieniądze nie będą wypłacane. Rozumiem już, że wszystko to spowodowane jest niemoznością obliczenia mojego dochodu ( pojawia się bowiem domniemanie, iż ojciec czwartego malucha łozy na niego jakieś pieniądze). Czekam juz na sprawę sądową, ale ciekawi mnie, czy pieniądze za miesiące od września do listopada zostaną mi wyrównane?
« Odpowiedź #373 dnia: Listopad 21, 2007, 12:44:22 pm »
Mam pytanie, jestem niepracującą, rozwiedzioną mamą trójki dzieci, na które otrzymywałam zaliczki alimentacyjne ( były mąż ma zasądzone alimenty). W lipcu urodziłam czwarte dziecko pozamałżeńskie, ojciec uznał dziecko ale nie pozostajemy w jakimkolwiek związku. Od września gminny ośrodek pomocy społecznej wstrzymał zaliczki na trójkę starszych maluchów, tłumacząc, iż do momentu przedstawienia wyroku sądowego, w którym zasądzone zostaną alimenty na czwarte dziecko pieniądze nie będą wypłacane. Rozumiem już, że wszystko to spowodowane jest niemoznością obliczenia mojego dochodu ( pojawia się bowiem domniemanie, iż ojciec czwartego malucha łozy na niego jakieś pieniądze). Czekam juz na sprawę sądową, ale ciekawi mnie, czy pieniądze za miesiące od września do listopada zostaną mi wyrównane? Nadmieniam, że wypłacane mam zasiłki rodzinne, wstrzymano mi jedynie zasiłki alimentacyjne, trochę mnie to dziwi, bo przecież skoro mam wstrzymane świadczenia, to czy nie powinny być wstrzymane wszystkie?
« Odpowiedź #374 dnia: Listopad 21, 2007, 01:10:31 pm »
Uważam, że na 3 dzieci powinnaś otrzymać zaliczki alimentacyjne bo są one zasądzone już. Natomiast na czwarte dziecko po uprawomocnionym wyroku sądowym.
Czy Ci wyrównają? zależy od treści wyroku sądowego od jakiego dnia Ci je zasądzą.
Ponadto trzeba spojrzeć w przepisy alimentacyjne-z tego co pamiętam wypłaty następują od miesiąca w którym są złożone kompletne dokumety o zaliczkę alimentacyjną. Ty tego nie możesz złożyć, bo nie masz prawomocnego wyroku sądowego.
Do komornika możesz wnieść także po upływie (chyba) 3 miesięcy gdyby były mąż nie płacił Ci ich.
Raczej nie licz na wyrównanie.
« Odpowiedź #375 dnia: Grudzień 03, 2007, 07:22:18 am »
W wątku podatki - odliczenia-darowizny-PIT-y
na temat rozliczania alimentów
http://forum.darzycia.pl/vp124212.htm#124212
Zwolnione z PIT są alimenty dla innych osób niż dzieci, zasądzone przez sąd, do wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 700 zł.
Ostatnio coraz wiecej czytelników pyta, czy z pieniędzy tych będzie trzeba się rozliczyć wypełniając roczne zeznanie podatkowe PIT za 2007 rok.
« Odpowiedź #376 dnia: Grudzień 03, 2007, 10:03:36 am »
Dziwne. Ja miałam identyczną sytuację i nic mi nie wstrzymano. Na 2 dzieci z pierwszego małżeństwa dostawałam alimenty normalnie tzn.zaliczkę alimentacyjną bo tatuś oczywiście ,,biedny bo nie pracuje''a tylko kazali mi przynieść wyrok na trzecie dziecko że są zasądzone alimenty mimo iż mówiłam że nie ma potrzeby faceta ciągać po sądach bo płaci regularnie ale powiedzieli że takie mają przepisy. Musiałam napisać im tylko oświadczenie że ojciec łoży na dziecko i wyrok doniosę po uprawomocnieniu. Czyli sytuacja taka jak Twoja .Tylko może coś się zmieniło bo przecież ciągle wprowadzają jakieś zmiany.
« Odpowiedź #377 dnia: Grudzień 12, 2007, 10:42:45 am »
Zrezygnuj z preferencji podatkowej, dostaniesz alimenty
Wzór oficjalnego zaświadczenia o dochodach do celów zaliczki alimentacyjnej jest taki, że rodziny ubiegające się o nią zmuszone są do wykazywania dochodów wyższych od faktycznie uzyskanych – pisze dziennikarka „Rz”
W rezultacie takiego sztucznego zawyżenia dochodzi do przekroczenia progów dochodowych, które warunkują prawo do tej zaliczki lub jej wysokość stosownie do art. 7 i 8 ustawy z 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (DzU nr 86, poz. 732 ze zm.).
170 zł zamiast 300 zł
Agnieszka M. do 1 września 2007 r. otrzymywała miesięcznie 300 zł zaliczki na alimenty na córkę. Taką zaliczkę gmina czy miejski ośrodek pomocy społecznej wypłaca osobom samotnie wychowującym dzieci na jedno dziecko, jeśli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza 291,50 zł. Jeżeli dochód ten przekracza 583 zł, zaliczka alimentacyjna w ogóle się nie należy.
Rada gminy, jeśli ma odpowiednie środki, może te limity podwyższyć.
Zgodnie z art. 10 ust. 6 ustawy z 28 lipca 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (DzU z 2005 r. nr 105, poz 881 ze zm.), która z mocy art. 18 ust. 2 ustawy z 22 kwietnia 2005 r. ma zastosowanie w sprawach w niej nieuregulowanych, zaliczkę alimentacyjną przyznaje się na okres zasiłkowy. Ten zaś obejmuje 12 miesięcy: od 1 września do 31 sierpnia następnego roku roku kalendarzowego. Do wniosku o zaliczkę trzeba dołączyć zaświadczenie o dochodzie z urzędu skarbowego.
Takie zaświadczenie dołączyła do swego wniosku o zaliczkę alimentacyjną na okres od 1 września 2007 r. do 31 sierpnia 2008 r. Agnieszka M. Ku swemu zaskoczeniu otrzymała decyzję określająca jej wysokość na 170 zł. Okazało się, że miesięczny dochód w jej dwuosobowej rodzinie wyliczony przez MOPS na podstawie zaświadczenia wyniósł 301,08 zł, a więc przekroczył limit uprawniający do zaliczki w wysokości 300 zł.
Wzór takiego zaświadczenia, którym muszą się posługiwać urzędy skarbowe, jest podany w rozporządzeniu ministra polityki społecznej z 7 czerwca 2005 r. (DzU nr 105, poz. 882 ze zm.). Zawiera ono następujące pozycje:> dochód (przychód pomniejszony o koszty uzyskania przychodu, bez pomniejszenia o składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz o należy podatek dochodowy),
> podatek należny,
> składki na ubezpieczenie zdrowotne odliczone od podatku,
> składki na ubezpieczenia społeczne odliczone od dochodu.
Gdy nie ma od czego odliczać
Problem w tym, że osoby o niskich dochodach, zwłaszcza gdy rozliczają się na zasadach preferencyjnych jako samotni rodzice, nie płacą podatku albo płacą go w wysokości niższej niż zapłacone faktycznie składki na ubezpieczenie zdrowotne. Słowem, nie wystarcza im podatku na ich odliczenie. Wówczas do formularza zaświadczenia urząd skarbowy wpisuje kwotę składki, która została faktycznie odliczona od podatku, czyli niższą od faktycznie zapłaconej, w pozycji „podatek należny” – „O”.
Takie też zaświadczenie, sporządzone na podstawie zeznania złożonego za 2006 r. na PIT-37, otrzymała Agnieszka M. Rozliczyła się w nim na preferencyjnych zasadach przewidzianych dla samotnych rodziców. Według tego zaświadczenia jej dochód wyniósł: 9696,46 zł, podatek należny „O”, składki na ubezpieczenia zdrowotne faktycznie odliczone od podatku (do wysokości 7,75 proc. podstawy ich wymiaru): 398,28 zł (bo na tyle tylko wystarczyło podatku), a składki na ubezpieczenia społeczne odliczone od dochodu: 2020,68 zł.
MOPS po otrzymaniu tego zaświadczenia przeliczył składki zdrowotne odliczone od podatku do 8,75 proc., co dało kwotę 449,67 zł, i wyliczył miesięczny dochód na osobę w tej dwuosobowej rodzinie na 301,08 zł.
Tymczasem składki zdrowotne Agnieszki M. podlegające odliczeniu od dochodu (zgodnie z art. 27b ust. 2 ustawy o PIT) wynosiły 680,40 zł (zostały odliczone od podatku, bo tylko na tyle go wystarczyło, w kwocie 398,28 zł), a faktycznie zostały zapłacone według stawki 8,75 zł – 768,19 zł.
Gdyby MOPS uwzględnił je w wysokości faktycznie zapłaconej (768,19 zł), okazałoby się, że dochód miesięczny w jej rodzinie to 287,82 zł. Należałaby się jej więc miesięczna zaliczka w wysokości 300 zł.
Urząd skarbowy nie chce prostować
Agnieszka M. zwróciła się do urzędu skarbowego o sprostowanie zaświadczenia. Ten zaś odmówił, powołując się na jednoznaczną treść oficjalnego wzoru. Wydał jej natomiast, na podstawie informacji PIT-11 wystawionego przez pracodawcę, odrębne zaświadczenie, w którym wykazał m.in. składkę na ubezpieczenie zdrowotne w kwocie odliczonej od podatku, czyli 680,40 zł.
Agnieszka M. zaskarżyła decyzję MOPS w sprawie zaliczki alimentacyjnej do samorządowego kolegium odwoławczego i czeka na jego orzeczenie.
Twierdzi, że gdyby wcześniej wiedziała, że jej dochody będą wyliczone w taki sposób, zrezygnowałaby z preferencyjnego opodatkowania. Wtedy bowiem wystarczyłoby jej podatku na odliczenie całej podlegającej odliczeniu składki zdrowotnej. Przy jej zarobkach korzyść z preferencyjne opodatkowania wyniosła w sumie 437 zł, a strata wskutek obniżenia zaliczki alimentacyjnej – 1660 zł.Rozgoryczona pyta, czy tak rzeczywiście musi być.
Wzór niezgodny z definicją
Wzór zaświadczenia jest zgodny z art. 23 ust. 4 pkt 4 ustawy z 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, która ma odpowiednie zastosowanie w sprawach nieuregulowanych w ustawie z 2005 r. o zaliczce alimentacyjnej. Można jednak tu dostrzec wewnętrzną sprzeczność z definicją ustawową zamieszczoną w art. 3 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z 2003 r. Zapisano w nim, że przez dochody należy rozumieć „przychody podlegające opodatkowaniu na zasadach ogólnych na podstawie przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych pomniejszone o koszty uzyskania przychodu, należny podatek dochodowy od osób fizycznych, składki na ubezpieczenie społeczne niezaliczone do kosztów uzyskania przychodu oraz składki na ubezpieczenie zdrowotne”. Definicja ta nie określa bliżej tej składki, ale też w żadnym razie nie odwołuje się w tym zakresie do konstrukcji przyjętych w prawie podatkowym, w tym ograniczenia jej do składki faktycznie odliczonej od podatku.
Wzór zaświadczenia o dochodach prowadzi w istocie do ograniczenia lub wyłączenia prawa do świadczeń znacznej grupy uprawnionych. Wśród ubiegających się o nie wiele osób ma dochody, które nie generują podatku pozwalającego na odliczenie składki. Nawet jeśli zaświadczenie jest formalnie zgodne z ustawą, jego konsekwencje dla potencjalnych świadczeniobiorców kłócą się z poczuciem sprawiedliwości.
Limity dochodowe warunkujące prawo do świadczeń zawsze powodują, że jakaś ich część jest eliminowana wskutek minimalnego przekroczenia tych limitów. Państwo jednak nie powinno zastawiać na obywateli pułapek. A taką pułapką okazało się dla Agnieszki M. preferencyjne opodatkowanie przewidziane dla samotnych rodziców. W demokratycznym państwie prawa jest to nie do przyjęcia.
Dokładnie ten sam problem występuje przy zasiłkach rodzinnych przyznawanych na podstawie ustawy z 28 lipca 2003 r. o świadczeniach rodzinnych.
Źródło : Rzeczpospolita, Izabela Lewandowska 12-12-2007
« Odpowiedź #378 dnia: Styczeń 15, 2008, 12:23:43 pm »
Co robią cwaniaczki, by uniknąć płacenia alimentów?-a co na to władze polskie?
Zniknął, bo komornik…
- Nie miałem nic przeciwko płaceniu alimentów, ale przy tych dochodach nie wyrabiałem. Przecież właściciela mieszkania, które wynajmowałem, nie obchodziło to, że zarabiam mniej niż przedtem. Tańszego mieszkania też znaleźć nie mogłem, bo moje dotychczasowe było akurat najtańsze, jakie można sobie wyobrazić.
Nękanie przez komornika stawało się coraz dotkliwsze, bo Bartek zobowiązany został również do zapłacenia jakiegoś wyrównania, jakichś kosztów i innych opłat. Pewnego dnia wszystkie te papiery podarł i wyrzucił do kosza. - Co robisz? - zapytała go narzeczona. - Żegnam się z ojczyzną - odpowiedział. – I ty też się żegnasz.
Dwa dni później z biletami w ręku pojawili się na Okęciu. Wylądowali w Londynie, a stamtąd pojechali do Brighton. Praca w restauracji, zmywanie naczyń i sprzątanie. Zarobki dobre, do tego doszły nadgodziny. Bartek zerwał wszelkie kontakty ze znajomymi, ale tylko z tego powodu, by nie namierzyły go żadne niemiłe polskie instytucje, jak sądy, zusy czy inne prokuratury. Po pół roku milczenia młodszy brat Bartka rozpoczął poszukiwania na własną rękę. Porozsyłał ogłoszenia w Internecie. Na jedno z nich natknął się Bartek i na dobre się przestraszył - rozgłos był ostatnią rzeczą, na której mu zależało. Zadzwonił do brata, powiedział co i jak, więc brat zakończył akcję poszukiwawczą. Była żona nie robiła poważnych problemów - dostawała co miesiąc przyzwoitą kwotę pieniędzy za pośrednictwem matki Bartka.
Mija już drugi rok od wyjazdu. Jedni o Bartku zapomnieli, a ci, którym przepisy prawne zapomnieć nie pozwalają, są przekonani, że Bartek jest w Nowej Zelandii albo Australii. Matka zawsze mówi, że dokładnie nie wie, bo syn się z nikim nie kontaktuje, z nią również.
Kolejny emigrant Marek też zaginął, i to przed kilkoma laty. Wyjechał do pracy w Irlandii. Popracował tam trzy miesiące i przyjechał do Anglii, bo firma, w której pracował, dostała tam wieloletni kontrakt. Do rodziny już się nie odezwał. Ma już nową. Poinformował o tym żonę, gdy dowiedział się, że pokazano jego zdjęcie w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". Ale tym, że ona wzięła na jego wyjazd kredyt, i że zostawił dzieci bez środków do życia, akurat się nie przejmuje....
Okazało się, że nikt nie prowadzi takich statystyk.
Ani Komenda Główna Policji, która dysponuje jedynie ogólną liczbą zgłoszeń, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w którym jest podobnie. Żeby było ciekawiej, to dane KGP i MSZ różniły się między sobą dość istotnie, bo nie można chyba 50-procentowej różnicy określać jako nieistotnej. Organizacją, która dysponuje danymi na temat zaginionych Polaków z podziałem na kraje jest Fundacja "Itaka", ale są to dane niepełne. Bo tylko część rodzin zwraca się do niej o pomoc.
Jeśli poszukujesz osoby zaginionej, to nie masz co liczyć ani na polską Komendę Główną Policji, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Dlaczego? Bo instytucje te nie prowadzą statystyk Polaków, którzy przepadli jak kamień w wodę poza granicami naszego kraju. Odnotowują tylko zgłoszenia i na tym koniec. Pomocna może okazać się Fundacja "Itaka", ale i ona dysponuje jedynie danymi niepełnymi. Czasami udaje się kogoś odnaleźć za pośrednictwem telewizji.
« Odpowiedź #379 dnia: Styczeń 15, 2008, 12:27:55 pm »
Emigrant ma obowiązek utrzymywania mieszkających w Polsce dzieci
PRAWO | ŚWIADCZENIA NA RZECZ DZIECI | Alimenty
Na wyjeżdżającym z Polski rodzicu nadal ciąży obowiązek utrzymywania własnego dziecka. Alimenty można ściągnąć od niego także w kraju przebywania rodziców.
Na obojgu rodzicach ciąży obowiązek alimentacyjny w stosunku do dziecka. Z dostarczenia mu środków utrzymania nie zwalnia ich nawet wyjazd na dłuższy pobyt za granicą. Dochodzić i zabezpieczyć roszczenia alimentacyjne można także, gdy zobowiązany do płacenia ich rodzic stale przebywa za granicą i zmieni polskie obywatelstwo na inne.
Potrzebny wyrok lub ugoda
Jeżeli przebywający na emigracji rodzic nie chce dobrowolnie płacić alimentów, można rozpocząć ich egzekwowanie. Zanim to nastąpi, trzeba uzyskać wyrok wydany przez polski sąd i zasądzający od zobowiązanego alimenty w określonej kwocie. Z pozwem o alimenty w imieniu małoletniego dziecka występuje matka (ojciec), z którym ono mieszka. Pełnoletnie uczące się dziecko z roszczeniem alimentacyjnym występuje samo. Pozew trzeba złożyć w sądzie rejonowym w miejscu zamieszkania dziecka albo osoby zobowiązanej do alimentacji. Wniesieniu pozwu i przeprowadzeniu sprawy nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że nie jest znane aktualne miejsce pobytu zobowiązanego do alimentacji. Jeżeli nie można go ustalić, sąd ustanawia dla zobowiązanego kuratora do reprezentowania jego interesów i rozpoznaje sprawę bez niego.
Osoba dochodząca alimentów zwolniona jest od kosztów sądowych. Może też wystąpić do sądu o ustanowienie dla niej pełnomocnika, jeśli bez uszczerbku dla siebie i rodziny nie może ponieść kosztów z tym związanych. Po wydaniu wyroku sąd z urzędu nadaje mu rygor natychmiastowej wykonalności.
Dopiero mając wyrok opatrzony takim rygorem można rozpocząć egzekucję świadczenia alimentacyjnego. Polska 30 września 1991 r. ratyfikowała konwencję o prawach dziecka, przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 20 listopada 1989 r. (Dz.U. z 1991 r. nr 120, poz. 526 ze zm. oraz Dz.U. z 1991 r. nr 120, poz. 527). Artykuł 4 tej konwencji stanowi, że państwa-strony podejmują wszelkie właściwe działania ustawodawczo-administracyjne oraz inne dla realizacji praw uznanych w tej konwencji. Działania te podejmują przy maksymalnym wykorzystaniu środków będących w ich dyspozycji oraz - w razie konieczności - w ramach współpracy międzynarodowej.
Skuteczność wyegzekwowania alimentów od emigranta przebywającego za granicą zależy jednak przede wszystkim od tego, w jakim państwie mieszka i czy Polska zawarła z tym krajem umowę o obrocie prawnym przewidującą uznawanie i wykonywanie wyroków, również alimentacyjnych. Chodzi też o to, czy kraj ten zezwala na swoim obszarze wykonywać wyroki alimentacyjne sądów polskich z powołaniem się na zasadę wzajemności. W tych państwach najłatwiej będzie wyegzekwować alimenty dla dziecka zamieszkałego w Polsce.
Starać się można o egzekucję polskiego wyroku również w krajach, które są sygnatariuszami podpisanej w Nowym Jorku w 1956 roku konwencji o dochodzeniu roszczeń alimentacyjnych za granicą. Najtrudniej będzie natomiast wyegzekwować je w państwie, z którym Polski nie wiążą umowy o obrocie prawnym i które nie stosuje wzajemności w tym obrocie.
W zamian rodzica
Jeżeli osoba zobowiązana do alimentacji nie zdążyła wyjechać jeszcze z kraju, to można domagać się, aby zabezpieczyła ciążące na niej roszczenia. Jedną z form zabezpieczenia jest poręczenie innej osoby, która zobowiązuje się płacić alimenty, gdyby rodzic zaprzestał przysyłania ich z zagranicy. Poręczenie nie obejmuje jednak żadnych podwyżek alimentów w przyszłości, nawet wówczas, gdy sąd orzeknie o podwyższeniu świadczenia z uwagi na wzrost umotywowanych potrzeb dziecka.
« Odpowiedź #380 dnia: Styczeń 16, 2008, 08:36:38 am »
Za granicą nie uciekniesz od alimentów
Jeżeli przebywający na emigracji rodzic nie chce dobrowolnie płacić alimentów, można rozpocząć ich egzekwowanie. Dochodzić i zabezpieczyć roszczenia alimentacyjne można nawet wtedy, gdy zobowiązany do ich płacenia rodzic stale przebywa za granicą i zmieni polskie obywatelstwo na inne. Emigracja nie zwalnia bowiem żadnego z rodziców od obowiązku zapewnienia dziecku środków utrzymania. Jak wyegzekwować należne alimenty? – radzi "Gazeta Prawna".
Po pierwsze wyrok polskiego sądu
Pierwszym i zarazem niezbędnym krokiem do wyegzekwowania należności jest uzyskanie wyroku wydanego przez polski sąd. Wyrok określi zobowiązanie co do alimentów oraz ich wysokość. Pozew o alimenty, w sądzie rejonowym w miejscu zamieszkania dziecka lub osoby zobowiązanej do alimentacji, składa w imieniu małoletniego dziecka rodzic, z którym dziecko na stałe mieszka. W przypadku dziecka pełnoletniego i uczącego się o alimenty występuje ono samo we własnym imieniu.
Gdy dochodzi do rozprawy i okazuje się, iż nie jest znane aktualne miejsce pobytu zobowiązanego do alimentacji rodzica, wówczas sąd ustanawia dla zobowiązanego kuratora do reprezentowania jego interesów i rozpoznaje sprawę bez niego. Po wydaniu wyroku sąd z urzędu nadaje mu rygor natychmiastowej wykonalności. Zaznaczyć należy także, iż osoba dochodząca alimentów zwolniona jest od kosztów sądowych.
Dopiero po otrzymaniu takiego wyroku, opatrzonego rygorem, można rozpocząć egzekucję świadczenia alimentów. Jak czytamy dalej w poradniku "Gazety Prawnej", skuteczność wyegzekwowania alimentów od emigranta przebywającego za granicą zależy przede wszystkim od tego, w jakim państwie on mieszka i czy Polska zawarła z tym krajem umowę o obrocie prawnym przewidującą uznawanie i wykonywanie wyroków, również alimentacyjnych. Chodzi też o to, czy kraj ten zezwala na swoim obszarze wykonywać wyroki alimentacyjne sądów polskich z powołaniem się na zasadę wzajemności. Jeśli tak, wyegzekwowanie alimentów będzie możliwe.
Starać się można o egzekucję polskiego wyroku również w krajach, które są sygnatariuszami podpisanej w Nowym Jorku w 1956 roku konwencji o dochodzeniu roszczeń alimentacyjnych za granicą.
Najtrudniej będzie natomiast wyegzekwować je w państwie, z którym Polski nie wiążą umowy o obrocie prawnym i które nie stosuje wzajemności w tym obrocie.
Przed przystąpieniem do "walki", należy więc oprócz wyroku sądu mieć także rozeznanie w statusie prawnym pomiędzy Polską a interesującym nas krajem.
« Odpowiedź #381 dnia: Luty 05, 2008, 06:37:01 am »
Trudny powrót Funduszu Alimentacyjnego
04-02-2008, ostatnia aktualizacja 04-02-2008 23:31
Pomoc dla uprawnionych do alimentów będzie wypłacana od października. Przed wejściem w życie uchwalonych już przepisów rząd chce je jeszcze poprawić
Na dziecko, na które drugi rodzic nie łoży, wypłacane będą świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł. Uprawnione do nich będą rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto na osobę. Dziś do zaliczki alimentacyjnej uprawnia dochód nie wyższy niż 583 zł, a jej podstawowa wysokość to 170 zł.
Sejm przywracał fundusz w atmosferze przedwyborczej gorączki (ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów; DzU nr 192, poz. 1378). Niestety, pośpiech przepisom nie posłużył. Rząd przygotował więc projekt zmian.
Konkubent to też rodzina
W skład rodziny zaliczać się będzie rodziców uprawnionego do alimentów, a także małżonka rodzica lub jego konkubenta (to nowość). Ma to znaczenie przy ustalaniu dochodu na osobę w rodzinie. Rząd wskazał też, że o pomoc mogą się ubiegać polscy obywatele, a cudzoziemcy tylko z państw UE oraz tych, które zawarły z Polską odpowiednie umowy.
– Projekt zawiera także kilka innych uściśleń. Dzięki nim zniknie część interpretacyjnych wątpliwości, a ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów zacznie tworzyć system z ustawą o świadczeniach rodzinnych – zauważa Regina Politowicz, dyrektor Wydziału Świadczeń Społecznych w Urzędzie Miasta w Bydgoszczy.
Sankcja dla wyłudzających
Rząd chce także zdyscyplinować tych, którzy wyłudzają świadczenia alimentacyjne. Jeśli świadomie wprowadzą urząd w błąd, to nie tylko będą musieli zwrócić nienależnie pobraną pomoc, ale dodatkowo zostaną jej pozbawione na kolejne trzy miesiące. W inny sposób będą też naliczane odsetki od nienależnych świadczeń – w efekcie staną się nieco wyższe.
Bez kolejnego rejestru
Rząd zamierza zrezygnować z tworzenia rejestru dłużników alimentacyjnych, skoro jest już podobny w Krajowym Rejestrze Sądowym. Zastanawiał się również nad utworzeniem rejestru świadczeniobiorców. Ostatecznie zamierza jednak zrezygnować z tego pomysłu. Wystarczą sprawozdania z gmin.– Trzeba monitorować sytuację osób pobierających świadczenia z funduszu alimentacyjnego oraz prawidłowość wykonywania zadań przez gminy. Pozwoli to precyzyjniej określać sytuację rodzin, a w przyszłości tworzyć nowe rozwiązania i szacować skutki ewentualnych zmian.
Sprawozdania komornika
Według projektu komornicy będą musieli przedstawiać gminom sprawozdania. W opinii rządu to niezbędne do oceny egzekucji alimentów, świadczeń z funduszu i zaliczek, a także porównania działań komornika i naczelnika urzędu skarbowego.
– Projektowany przepis (art. 6a ustawy) jest nieprawidłowy, ponieważ nakazuje komornikowi przekazywać gminie półroczne sprawozdanie z informacjami o prowadzonych postępowaniach wobec dłużników alimentacyjnych. Trzeba więc będzie udostępniać informacje o wszystkich postępowaniach egzekucyjnych o alimenty, a nie tylko o tych dotyczących dłużników zamieszkałych w obrębie gminy. To sprzeczne z ustawą o ochronie danych osobowych – zauważa Andrzej Kulągowski, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej.
Rozporządzenia na czas
Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów jest pełna odesłań do rozporządzeń, bez których jej realizacja będzie niemożliwa.
– Prace są na etapie uzgodnień międzyresortowych i konsultacji z partnerami społecznymi. Zainteresowani będą mogli składać wnioski o świadczenia z funduszu od 1 sierpnia 2008 r. – zapewnia Alina Wiśniewska , dyrektor Departamentu Świadczeń Rodzinnych w Ministerstwie Pracy i Polityki SpołecznejNa zaliczki alimentacyjne wydajemy ok. 800 mln zł rocznie. Od października do rodzin ma trafiać ok. 1,3 mld zł rocznie więcej niż obecnie.
Andrzej Kulągowski - wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej
Komornicy ustalają zarobki, stan majątkowy i miejsce zamieszkania dłużnika. Wnioskują do policji m.in. o ustalenie jego miejsca pobytu i pracy. Niekiedy wszczynają postępowanie o wyjawienie majątku. Urzędy skarbowe muszą udzielać komornikom informacji, by mogli należycie przeprowadzić egzekucję. Wszystko to wynika z kodeksu postępowania cywilnego i ustawy o komornikach. Nic nie da powtórzenie tych obowiązków w ustawie o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Błędem jest także to, że według ustawy będą się toczyć dwa postępowania: komornicze w odniesieniu do alimentów i prowadzone przez urząd skarbowy dotyczące świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego. Doprowadzi to do zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej, co przedłuży postępowanie. Szkoda, że w tym obszarze nie planuje się zmian.
Angażowanie dodatkowych organów w egzekucję oraz dodatkowa sprawozdawczość, którą wprowadza rządowy projekt, nie poprawią sytuacji. Lepiej, aby komornicy mieli np. internetowy dostęp do informacji o dłużnikach alimentacyjnych, np. z ZUS.
http://www.rp.pl/artykul/89682.html
« Odpowiedź #382 dnia: Luty 22, 2008, 08:13:55 am »
Gminy wypłacą dzieciom alimenty
jam 22-02-2008
Od października tego roku wraca Fundusz Alimentacyjny.
Uprawnione do świadczeń będą dzieci, osoby kontynuujące naukę do 25. roku życia, a także niepełnosprawni, jeśli dochód w ich rodzinie nie przekracza 725 zł. Dostaną tyle, ile wynoszą zasądzone alimenty, ale nie więcej niż 500 zł. Wsparcie dla dzieci, które nie dostają pieniędzy od niesolidnego rodzica, będą wypłacać gminy (art. 31 ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, DzU nr 192, poz. 1378).
Środki na te świadczenia trafią do nich z budżetu państwa poprzez wojewodów w formie dotacji celowej. Z tego względu gminy będą co kwartał przekazywać wojewodzie sprawozdanie (w formie pisemnej i elektronicznej) do 15. dnia miesiąca następującego po upływie każdego kwartału.
W sprawozdaniu gmina wskaże: świadczenia wypłacone z funduszu, kwoty zwrócone przez dłużników alimentacyjnych, nienależnie pobrane świadczenia, zwroty zaliczek alimentacyjnych. Przekaże też informacje na temat wysokości planowanej i przekazanej dotacji na pomoc z funduszu, w tym wydatki na jego obsługę. Poda informacje o wydanych decyzjach, o pobierających świadczenia z funduszu i o dłużnikach oraz o działaniach podejmowanych w celu poprawienia ściągalności alimentów. Zbiorcze sprawozdania z tymi danymi wojewoda będzie przekazywał ministrowi pracy. Dziś również gminy i wojewodowie sporządzają takie raporty, ale w sprawie zaliczek alimentacyjnych. Zakres informacji o świadczeniach z Funduszu Alimentacyjnego będzie szerszy.
Do wojewodów będą napływały też sprawozdania z urzędów marszałkowskich, które zajmą się koordynacją systemu świadczeń z funduszu (czyli sytuacjami, gdy np. dłużnik zamieszkuje za granicą). Podadzą m.in. liczbę rozpatrywanych spraw w podziale na poszczególne kraje.
W Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej opracowano projekt rozporządzenia regulującego tryb przekazywania środków na realizację świadczeń alimentacyjnych oraz sposób sporządzania sprawozdań rzeczowo-finansowych. Projektodawcy szacują, że uruchomienie aplikacji statystycznej do obsługi świadczeń z funduszu będzie kosztować do 1 mln zł.
Podstawą przekazania gminom pieniędzy na świadczenia alimentacyjne będą kwartalne sprawozdania z wydatków na te cele.
http://www.rp.pl/artykul/96522.html
« Odpowiedź #383 dnia: Luty 23, 2008, 08:36:01 am »
Zwykle mówimy o alimentach na rzecz dzieci, w zamieszczonym poniżej artykule mamy do czynienia z inną sytuacją.
Gdy syn zmarł, alimenty płaci wnuk
Rodzice mogą dziedziczyć po dziecku, które zostawiło własne potomstwo, tylko na podstawie jego testamentu
Po śmierci dziecka rodzicom, jeśli znajdują się w niedostatku, należą się alimenty od innych dzieci i wnuków, rodzeństwa, a gdy spadek przypadł osobom nienależącym do tego kręgu, mogą żądać środków na utrzymanie także od tych osób.
Jedynym dochodem czytelnika i jego żony jest jego emerytura z dodatkiem pielęgnacyjnym – razem 1160 zł. Przez wiele lat wspierał ich materialnie syn. Zmarł jednak nagle rok temu. Pozostawił po sobie znaczny majątek, który został przejęty przez synową i wnuka. Czytelnik pyta, czy on i żona mogą zgłaszać jakiekolwiek pretensje do tego majątku i czy mogą żądać alimentów od synowej albo wnuka. Wnuk ma 21 lat, studiuje i nie pracuje. Jeśli zmarły nie sporządził testamentu, obowiązują automatycznie zasady dziedziczenia ustawowego. Jeśli spadkodawca pozostawił dziecko czy wnuki, jego rodzice po nim nie dziedziczą. Majątek przypada żonie i dzieciom. Gdy pozostawił żonę i jedno dziecko, dziedziczą oni każde po połowie jego majątku. Trzeba pamiętać przy tym, że jeśli istniała między zmarłym a jego żoną wspólność majątkowa małżeńska, to prawdopodobnie połowa majątku należy do niej. Przedmiotem dziedziczenia jest więc ta połowa, która stanowiła udział zmarłego w majątku dorobkowym.
Co do zasady dziadkom wolno natomiast żądać alimentów od wnuka. Wnuk jest zobowiązany do alimentów, jeśli dziadkowie nie mają innych dzieci albo te nie są w stanie dostarczyć im środków utrzymania. Dzieci bowiem obciąża obowiązek alimentacyjny przed wnukami. Rodzice od dzieci i dziadkowie od wnuków mogą się domagać alimentów tylko wówczas, gdy znajdują się w niedostatku. Można się też domagać alimentów od rodzeństwa, jeśli dzieci i wnuki nie są w stanie podołać temu obowiązkowi. Zakres świadczeń zależy od usprawiedliwionych potrzeb żądającego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Jeśli jednak inne dzieci, wnuki, rodzeństwo nie są w stanie dać rodzicom zmarłego takiego wsparcia, wolno się im domagać go od spadkobierców zmarłego nieobciążonych wobec nich obowiązkiem alimentacyjnym, np. od synowej czy konkubiny wskazanej jako spadkobierczyni w testamencie. Taki spadkobierca może się uwolnić od obowiązku alimentacyjnego, przekazując im sumę równą wartości jednej czwartej swego udziału spadkowego.
http://www.rp.pl/artykul/96870.html
« Odpowiedź #384 dnia: Luty 25, 2008, 11:25:05 am »
Urzędnicy dopilnują niesolidnego ojca
Magda Januszewska 25-02-2008
Na wniosek matki gmina będzie ścigać rodzica, który nie łoży na dziecko. Także wówczas, gdy nie pobiera ono świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego.
Czy coś zmieni się w sytuacji samotnej matki, która zarabia zbyt dużo, aby teraz dostawać zaliczki alimentacyjne, a w przyszłości także świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego? Czy ojcowie będą mogli być nieodpowiedzialni tylko dlatego, że matki ich dzieci dają sobie radę? – z takimi pytaniami zwróciła się do nas czytelniczka.
Tylko gdy płaci zaliczki
Rzeczywiście, w tej chwili gminy są zobowiązane do działań wobec dłużnika alimentacyjnego tylko wówczas, gdy wypłacają uprawnionym zaliczki alimentacyjne.
Te zaś przysługują, jeśli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 583 zł. Kwestię tę reguluje ustawa z 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (DzU nr 86, poz. 732)
Zwykle to matka składa wniosek o zaliczkę za pośrednictwem komornika prowadzącego egzekucję przeciwko ojcu dziecka. Komornik dołącza do wniosku zaświadczenie o bezskuteczności prowadzonego postępowania oraz o wysokości wyegzekwowanych alimentów.
Skompletowane dokumenty przekazuje do gminy, w której mieszka dziecko. Ta zaś przyznaje zaliczkę. Jeśli egzekucja alimentów okaże się bezskuteczna, to komornik informuje o tym gminę, w której mieszka dłużnik. Ta zaś podejmuje wobec niesolidnego rodzica działania takie, jak przeprowadzenie wywiadu środowiskowego, skierowanie do robót publicznych, w skrajnej sytuacji – odebranie prawa jazdy.
– Dziś matka nie ma podstawy, aby zwrócić się bezpośrednio do gminy o podjęcie działań wobec ojca, który nie łoży na dziecko. Może liczyć wyłącznie na skuteczność komornika i ewentualnie zgłosić do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie uporczywego uchylania się od płacenia alimentów – zauważa Regina Politowicz, dyrektor wydziału w Urzędzie Miasta w Bydgoszczy.
Nie tylko z urzędu
Sytuacja zmieni się od października, kiedy to wejdzie w życie ustawa przewidująca powrót Funduszu Alimentacyjnego (z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, DzU nr 192, poz. 1378) . Zgodnie z art. 3 ust. 1 tej ustawy, gdy egzekucja jest bezskuteczna, osoba uprawniona (czyli dziecko, a jeśli nie jest pełnoletnie, to jego matka) może złożyć do gminy, w której mieszka, wniosek o podjęcie działań wobec dłużnika alimentacyjnego (niesolidnego rodzica).
Do wniosku trzeba będzie dołączyć zaświadczenie od komornika o bezskuteczności egzekucji, jej przyczynach i działaniach podejmowanych w celu wyegzekwowania alimentów. Jeśli zainteresowany tego nie zrobi, to gmina sama wystąpi do komornika o odpowiednie dokumenty. Po otrzymaniu wniosku urzędnik zwróci się o ściganie do gminy, w której mieszka dłużnik alimentacyjny.
– Zarówno wtedy, gdy uprawniony otrzyma świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego, jak i wtedy, gdy ich nie będzie pobierać, gmina będzie mogła podjąć działania przeciwko dłużnikowi. Jeśli dziecko dostanie świadczenia, to uczyni to z urzędu.
Jeśli zaś nie, to uprawniony do alimentów będzie mógł wnioskować o ich rozpoczęcie przez gminę na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z 7 września 2007 r. – wyjaśnia Olgierd Podgórski z Departamentu Świadczeń Rodzinnych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Co zrobi gmina
Jakie zatem działania podejmie gmina, w której mieszka dłużnik, po otrzymaniu takiego wniosku? Podobne jak obecnie.
Będzie musiała przeprowadzić wywiad alimentacyjny (bardziej zindywidualizowany niż teraz), aby ustalić, jaka jest sytuacja zawodowa, majątkowa i zdrowotna dłużnika.
Pobierze od niego oświadczenie majątkowe. Może się także posiłkować wywiadem środowiskowym, jaki przeprowadzał już u dłużnika ośrodek pomocy społecznej (w ciągu ostatnich trzech miesięcy). Jeśli okaże się, że dłużnik alimentacyjny nie pracuje, to gmina może zobowiązać go do zarejestrowania się jako bezrobotny albo poszukujący pracy, a także zwrócić się do starosty o skierowanie go do robót publicznych. Jeśli dłużnik nie będzie chciał współpracować z gminą, to ryzykuje utratę prawa jazdy, a także odpowiedzialność karną za przestępstwo uporczywego uchylania się od alimentów (art. 209 § 1 k. k.).O wszystkich tych działaniach urzędnicy poinformują komornika oraz gminę, w której mieszka dziecko.
Dziecko (lub jego matka) będzie mogło także zwrócić się do gminy z prośbą o wszczęcie na jego rzecz powództwa przeciwko niesolidnemu rodzicowi.Warto też dodać, że według nowej ustawy oprócz postępowania komorniczego w odniesieniu do alimentów, urząd skarbowy będzie równolegle prowadzić postępowanie dotyczące świadczeń wypłaconych z Funduszu Alimentacyjnego.
Dla kogo świadczenia z funduszu
Na dziecko, na które drugi rodzic nie płaci alimentów, od października będą wypłacane świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Należeć się będą do pełnoletności, a gdy dziecko kontynuuje naukę – do ukończenia 25. roku życia. W wypadku osób niepełnosprawnych – bezterminowo. Uprawnieni otrzymają świadczenia w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł. Dostaną je jedynie wówczas, gdy dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł netto.
Świadczenia nie będą przysługiwać, gdy dziecko jest pełnoletnie i ma już własne dziecko, gdy zawarło związek małżeński oraz gdy przebywa w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie albo w rodzinie zastępczej. Z wnioskiem o pieniądze dziecko (jeśli jest pełnoletnie) lub opiekujący się nim rodzic będzie się zgłaszać do gminy, w której mieszka.
« Odpowiedź #385 dnia: Luty 29, 2008, 11:54:50 am »
Z teczką dokumentów po świadczenia alimentacyjne
Magdalena Januszewska 29-02-2008
Od października tego roku wraca Fundusz Alimentacyjny. Gdy egzekucja alimentów okaże się bezskuteczna, to uprawniony do nich (lub jego opiekun) będzie mógł złożyć do gminy, w której mieszka, wniosek o wypłatę świadczeń z Funduszu.
To zmiana, bo dziś pobierający zaliczki alimentacyjne składają wnioski o nie do komornika. Do nowych świadczeń będą uprawnione dzieci nieotrzymujące alimentów z rodzin, w których dochód nie przekracza 725 zł netto na osobę. Dostaną tyle, ile orzekł sąd, ale nie więcej niż 500 zł.
Ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU nr 192, poz. 1378) wejdzie w życie 1 października 2008 r. W Ministerstwie Pracy przygotowano projekt rozporządzenia w sprawie sposobu i trybu postępowania w sprawach o przyznanie świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Będzie do tego potrzebny pokaźny plik dokumentów. Rozporządzenie ustala wzory niektórych z nich, w tym wniosek o świadczenia z Funduszu. Znajdą się w nim m.in. oświadczenia uprawnionych do alimentów, że nic nie wyłącza ich prawa do świadczeń z Funduszu. Taką okolicznością jest np. zaprzestanie nauki albo posiadanie własnego dziecka.
Rozporządzenie wskazuje też, jakie dokumenty będą potrzebne do ustalenia dochodu rodziny. Najważniejsze jest zaświadczenie z urzędu skarbowego. Będzie obowiązywał jego nowy wzór (dziś do wniosku o zaliczkę można złożyć kserokopie zaświadczeń składanych do wniosków dotyczących świadczeń rodzinnych). Ryczałtowcy i rolnicy będą przedstawiać odrębne oświadczenia o wysokości dochodu w roku kalendarzowym poprzedzającym okres świadczeniowy (dziś jest to część wniosku o zaliczkę). Komornicy w zaświadczeniach o bezskuteczności egzekucji alimentów będą podawać znacznie więcej szczegółów niż dziś, m.in. jej przyczyny i podejmowane działania.
Z rozporządzenia wynika też, jak będzie wyliczany dochód netto (odlicza się podatek, składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotną). Jeśli w rodzinie, w której wychowuje się uprawniony do świadczeń, ktoś płaci alimenty na osobę spoza rodziny, to zostaną one odjęte od dochodu.
Podobne zasady postępowania dotyczą dziś ubiegających się o zasiłek rodzinny i zaliczki alimentacyjne (wynikają one z rozporządzenia w sprawie sposobu i trybu postępowania w sprawach o świadczenia rodzinne (DzU nr 105, poz. 881) . Zainteresowani mogą składać wnioski o świadczenia z Funduszu już od 1 sierpnia, ale i tak będą one wypłacane od października. Ci, którzy w tym roku zasiłkowym otrzymują zaliczki alimentacyjne, dostaną je jeszcze we wrześniu.
http://www.rp.pl/artykul/99741.html
« Odpowiedź #386 dnia: Marzec 07, 2008, 12:35:44 pm »
Alimenty w depozycie – komornik niepotrzebny
Dłużnik może uniknąć komorniczej egzekucji z wynagrodzenia za pracę, jeśli uiści należności bieżące. Musi także wpłacić do depozytu sądowego należności przyszłe za sześć miesięcy.
Egzekucję z wynagrodzenia za pracę rozpoczyna jego zajęcie, na które składa się wezwanie pracodawcy do przekazywania zajętej części wynagrodzenia bezpośrednio wierzycielowi. Zajęcie następuje z chwilą doręczenia wezwania dłużnikowi. Jednakże w myśl art. 883 § 2 k.p.c. dłużnik może żądać umorzenia egzekucji przyszłych należności, jeśli uiści wszystkie należności zaległe i bieżące oraz złoży do depozytu sądowego sumę równą sumie świadczeń periodycznych za sześć miesięcy.
Musi jednocześnie upoważnić komornika do podejmowania tej sumy. Ten skorzysta z upoważnienia, jeśli stwierdzi, że dłużnik zalega z zapłatą. W takiej sytuacji komornik musi automatycznie wszcząć ponownie egzekucję. W praktyce z opisanej możliwości korzystają przede wszystkim osoby, na których ciąży ustalony wyrokiem sądu obowiązek wypłacania alimentów w określonej wysokości. Chce z niej skorzystać także Marcin B., którego sąd zobowiązał w wyroku rozwodowym do wypłacania byłej żonie alimentów dla ich małoletniej córki w kwocie 400 zł miesięcznie. Marcin B. zwrócił się w związku z tym do sądu o zezwolenie na złożenie do depozytu sądowego 2400 zł.
Sąd pierwszej instancji wydał postanowienie odmowne. Uznał bowiem, że zezwolenie nie jest potrzebne, a dłużnik ma prawo do złożenia równowartości sześciomiesięcznych świadczeń periodycznych do depozytu w wypadku przewidzianym w art. 883 § 2 k.p.c. bez konieczności dopełniania tej formalności. Argumentował, że przepisy art. 692 – 694 k.p.c. działu V k.p.c. „Sprawy depozytowe”, w tym art. 6932 § 1 k.p.c. mówiący o zezwoleniu sądu, nie mają w tym wypadku zastosowania.
Wystarczy sama czynność dłużnika, który – jak to określił sąd – jest w tym zakresie „decydentem trwającego postępowania egzekucyjnego”. Sąd drugiej instancji nie był pewny słuszności tego stanowiska. Przepisy nie są jednoznaczne. Nie ma w tej kwestii zgody w nauce prawa. Nie można też znaleźć jednoznacznego rozstrzygnięcia w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sprawa zaś ma niewątpliwie duże znaczenie praktyczne, bo dłużnicy z przewidzianej w art. 883 § 2 k.p.c. możliwości uniknięcia egzekucji komorniczej korzystają często. Stąd pytanie prawne do SN. Uchwała podjęta w odpowiedzi na nie oznacza, że zezwolenie sądu nie jest w tym wypadku potrzebne.
Źródło : Rzeczpospolita, Izabela Lewandowska 07-03-2008
« Odpowiedź #387 dnia: Marzec 10, 2008, 08:18:30 am »
Nie będzie rejestru dłużników alimentacyjnych
Trwają prace nad poprawkami w ustawie z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.
O zmianach planowanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej pisaliśmy w „Rz” z 5 lutego. Po konsultacjach społecznych autorzy projektu wycofali się z najbardziej dyskusyjnych propozycji.
Zrezygnowano z nałożenia na komorników obowiązku sporządzania półrocznych sprawozdań dla gmin zawierających informacje o prowadzonych postępowaniach egzekucyjnych wobec dłużników alimentacyjnych. Nie będzie też dodatkowych sankcji dla wyłudzających świadczenia z funduszu. Jeśli ktoś świadomie wprowadzi urząd w błąd, to zwróci nienależnie pobraną pomoc (jak teraz przewiduje ustawa), ale nie zostanie jej pozbawiony na kolejne trzy miesiące.
Ministerstwo Pracy zastanawiało się nad likwidacją przewidzianego w ustawie rejestru dłużników (art. 16) i utworzeniem rejestru świadczeniobiorców.
Ostatecznie nie będzie jednak ani jednego, ani drugiego. Uznano, że wystarczy wymiana informacji między gminami a komornikami. Obawiano się także, że stworzenie dodatkowego rejestru obejmującego niesolidnych rodziców naruszy przepisy o ochronie danych osobowych. Poza tym informacje o dłużnikach alimentacyjnych są dostępne w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Przypomnijmy, że na dziecko, na które drugi rodzic nie łoży, będą wypłacane świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł. Uprawnione do nich będą rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto.
W skład rodziny zaliczać się będzie nie tylko rodziców uprawnionego do alimentów (mogą być przyznane bez rozwodu), ale także drugiego małżonka rodzica lub – co jest nowością – jego konkubenta. O pomoc będą mogli się ubiegać polscy obywatele, a cudzoziemcy tylko z państw UE oraz tych, które zawarły z Polską odpowiednie umowy. Z projektu wynika, że świadczenie będzie uznane za pobrane nienależnie nie tylko wtedy, gdy m.in. wypłacano je bez podstawy prawnej, ale także wówczas, gdy decyzja administracyjna je przyznająca zostanie wydana z rażącym naruszeniem prawa (co często się zdarza przy świadczeniach rodzinnych).
Inny sposób naliczania odsetek od nienależnych świadczeń sprawi, że będą one nieco wyższe. Zaświadczenia o bezskuteczności egzekucji komornicy będą wydawać już od 1 sierpnia 2008 r. Od tego bowiem momentu uprawnieni do pomocy mogą składać dokumenty do swoich gmin. Świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego będą wypłacane od października.
Pozostałe zmiany, które przewiduje projekt, mają charakter precyzujący lub porządkowy.
Źródło : Rzeczpospolita, Magdalena Januszewska 10-03-2008
Pomoc dla uprawnionych do alimentów będzie wypłacana od października. Przed wejściem w życie uchwalonych już przepisów rząd chce je jeszcze poprawić.
Na dziecko, na które drugi rodzic nie łoży, wypłacane będą świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł.
Uprawnione do nich będą rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto na osobę. Dziś do zaliczki alimentacyjnej uprawnia dochód nie wyższy niż 583 zł, a jej podstawowa wysokość to 170 zł.
Sejm przywracał fundusz w atmosferze przedwyborczej gorączki (ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów; DzU nr 192, poz. 1378)
Niestety, pośpiech przepisom nie posłużył. Rząd przygotował więc projekt zmian.
W skład rodziny zaliczać się będzie rodziców uprawnionego do alimentów, a także małżonka rodzica lub jego konkubenta (to nowość). Ma to znaczenie przy ustalaniu dochodu na osobę w rodzinie. Rząd wskazał też, że o pomoc mogą się ubiegać polscy obywatele, a cudzoziemcy tylko z państw UE oraz tych, które zawarły z Polską dpowiednie umowy.
Rząd chce także zdyscyplinować tych, którzy wyłudzają świadczenia alimentacyjne.
Jeśli świadomie wprowadzą urząd w błąd, to nie tylko będą musieli zwrócić
nienależnie pobraną pomoc, ale dodatkowo zostaną jej pozbawione na kolejne trzy miesiące. W inny sposób będą też naliczane odsetki od nienależnych świadczeń – w efekcie staną się nieco wyższe.
Komornicy ustalają zarobki, stan majątkowy i miejsce zamieszkania dłużnika.
Wnioskują do policji m.in. o ustalenie jego miejsca pobytu i pracy. Niekiedy wszczynają postępowanie o wyjawienie majątku. Urzędy skarbowe muszą udzielać komornikom informacji, by mogli należycie przeprowadzić egzekucję. Wszystko to wynika z kodeksu postępowania cywilnego i ustawy o komornikach. Nic nie da powtórzenie tych obowiązków w ustawie o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.
Błędem jest także to, że według ustawy będą się toczyć dwa postępowania:
komornicze w odniesieniu do alimentów i prowadzone przez urząd skarbowy dotyczące świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego. Doprowadzi to do zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej, co przedłuży postępowanie. Szkoda, że w tym obszarze nie planuje się zmian.
« Odpowiedź #388 dnia: Marzec 19, 2008, 07:57:14 am »
O alimenty można się ubiegać od sierpnia
Magdalena Januszewska 18-03-2008
Ustawę przywracającą Fundusz Alimentacyjny trzeba poprawić, jeszcze zanim wejdzie w życie
Dziś rząd zajmie się projektem nowelizacji ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU z 2007 r. nr 192, poz. 1378) oraz ustawy o promocji zatrudnienia (DzU z 2004 r. nr 99, poz. 1001 ze zm.) .
Przypomnijmy: na dziecko, na które jedno z rodziców nie łoży, będą wypłacane świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł. Uprawnione do nich będą rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto.
Z projektu wynika, że zaświadczenia o bezskuteczności egzekucji, potrzebne, by ubiegać się o wypłatę, komornicy będą wydawali już od 1 sierpnia. Od tej chwili uprawnieni mogą składać do gmin wnioski o świadczenia. Pieniądze będą wypłacane od października.
W skład rodziny zaliczać się będzie konkubenta rodzica dziecka uprawnionego do alimentów. O pomoc będą mogli się ubiegać polscy obywatele, a cudzoziemcy tylko z państw UE oraz tych, które zawarły z Polską odpowiednie umowy.
Gmina będzie mogła bez zgody uprawnionego (lub jego przedstawiciela ustawowego) zmienić decyzję przyznającą świadczenie z funduszu, np. gdy zmieni się sytuacja finansowa rodziny. Oczekiwanie na wydanie kolejnego orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności nie będzie mogło powodować przerwy w wypłacaniu świadczenia. Inny sposób naliczania odsetek od nienależnych świadczeń spowoduje, że będą one nieco wyższe. Z ustawy ma też zniknąć obowiązek tworzenia przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej rejestru dłużników alimentacyjnych.
http://www.rp.pl/artykul/108729.html
« Odpowiedź #389 dnia: Marzec 24, 2008, 03:55:49 pm »
Alimenty, prawo do spadku
We wtorek 18 marca, na Wasze pytania dotyczące uprawnień dziecka pozamałżeńskiego i jego matki - alimenty, prawa do spadku - odpowiadała Małgorzata Piasecka Sobakiewicz, redaktor Gazety Prawnej.
http://finanse.wp.pl/wid,9773697,pogodzinach_3.html?P%5Bpage%5D=1
Matka ma prawo do alimentów, nawet jeśli dziecka nie uznał ojciec-cudzoziemiec
PRAWO | SPRAWY RODZINNE | 21.03.2008
Może się zdarzyć, że do Polski wróci kobieta z dzieckiem, którego nie uznał ojciec-cudzoziemiec. Wtedy w kraju można załatwić formalności związane z ustaleniem ojcostwa i prawem do alimentów.
Zdarza się, że cudzoziemiec dobrowolnie nie uznał dziecka i za granicą nie zostały uregulowane sprawy związane z ustaleniem jego ojcostwa. Matka może wówczas wystąpić do sądu w Polsce o uregulowanie formalności związanych z pochodzeniem dziecka. Roszczenia o ustalenie ojcostwa nie przedawniają się. Dopuszczalne są nawet sprawy o uznanie dziecka pełnoletniego.
Jeżeli cudzoziemiec dobrowolnie nie chce płacić na utrzymanie swojego dziecka i nie zawarł z jego matką umowy w sprawie wypłacania jej określonej kwoty, to wówczas trzeba wystąpić do sądu o alimenty. Sąd może je jednak przyznać dopiero wówczas, gdy ustalone jest ojcostwo mężczyzny, którego matka wskazuje jako ojca dziecka.
W jednym pozwie można wystąpić z dwoma roszczeniami: o ustalenie ojcostwa cudzoziemca oraz o zasądzenie od niego alimentów. Pozew trzeba wnieść do wydziału rodzinnego i opiekuńczego sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka. Składa się go w sądzie w biurze podawczym albo przesyła pocztą, najlepiej listem poleconym. W imieniu małoletniego dziecka robi to jego matka.
W pozwie można domagać się, aby już na czas trwania procesu sąd aż do uprawomocnienia się wyroku o zobowiązaniu do płacenia alimentów oraz ich wysokości zabezpieczył środki na utrzymanie dziecka, nakazując pozwanemu uiszczanie co miesiąc określonej kwoty. Oprócz tego matka dziecka ma prawo domagać się w pozwie o zasądzenie na jej rzecz określonej kwoty z tytułu przyczynienia się cudzoziemca - biologicznego ojca dziecka - do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem, które poniosła, oraz trzymiesięcznego utrzymania jej w okresie porodu.
Natomiast z ważnych powodów (na przykład w razie choroby uniemożliwiającej zarobkowanie) matka dziecka może domagać się, aby cudzoziemiec przyczyniał się do jej utrzymania przez okres dłuższy niż trzy miesiące. Gdyby w związku z porodem poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, to wówczas może domagać się, aby ojciec dziecka pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat. Z takimi roszczeniami może wystąpić nawet wówczas, gdy dziecko urodzi się nieżywe. Powinna to zrobić w ciągu trzech lat od porodu, ponieważ później roszczenia się przedawniają.
Matce dziecka pozamałżeńskiego przysługują więc takie same roszczenia od biologicznego ojca będącego cudzoziemcem, jak wówczas gdyby był on Polakiem.
Dodatkowe problemy pojawiają się wtedy, gdy dziecko cudzoziemcowi urodzi mężatka, której mąż przebywa w Polsce.
Domniemuje się wówczas, że mąż jest jego ojcem. Mąż może wówczas wszcząć proces o zaprzeczenie ojcostwa i obalić w nim domniemanie swojego ojcostwa, na przykład udowadniając, że matka dziecka od kilku lat przebywała na emigracji, nie przyjeżdżała w tym czasie do kraju, natomiast on nie odwiedzał jej za granicą. Mąż matki może w takiej sytuacji wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę. Pozew składa przeciwko dziecku i matce, a jeśli matka nie żyje, to przeciw dziecku.
Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa swojego męża może wytoczyć również matka dziecka, w ciągu sześciu miesięcy od urodzenia go. Pozew kieruje przeciwko mężowi i dziecku a gdy mąż nie żyje, to przeciwko dziecku. Obalenie domniemania ojcostwa może nastąpić tylko przez wykazanie niepodobieństwa, żeby mąż mógł być ojcem dziecka.
W pozwie do sądu trzeba podać aktualny i dokładny adres pozwanego za granicą, aby sąd mógł go wezwać na rozprawę. Gdyby się na nią nie zgłosił, sąd wyznaczy kuratora sądowego, który będzie reprezentował jego interesy. W tej sytuacji nieobecność pozwanego cudzoziemca nie uniemożliwi orzeczenia alimentów
■ Ustawa z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
« Odpowiedź #390 dnia: Kwiecień 17, 2008, 08:22:22 am »
Kiedy można domagać się podwyższenia alimentów
Potrzeby dziecka wzrastają z wiekiem i dlatego można domagać się podwyższenia przyznanych mu wcześniej alimentów. Wysokość świadczenia zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości zarobkowych rodziców.
Rodzice mają obowiązek płacić alimenty na dziecko, które jeszcze nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Z obowiązku tego mogą się zwolnić tylko wówczas, gdy dziecko ma własny majątek (na przykład odziedziczyło spadek po dziadkach), a dochody z niego wystarczają na pokrycie kosztów utrzymania i wychowania dziecka.
Orzekając o wysokości alimentów, sąd bierze pod uwagę uzasadnione potrzeby uprawnionego oraz majątkowe i zarobkowe możliwości zobowiązanego według stanu istniejącego w dacie orzekania. W razie zmiany tych potrzeb i możliwości strony mogą wystąpić do sądu z pozwem o podwyższenie albo obniżenie alimentów.
PRZYKŁAD: WZROST UZASADNIONYCH POTRZEB DZIECKA
Dziecko uprawnione do alimentów rozpoczęło naukę w liceum plastycznym. Wymaga to inwestowania w sprzęt i urządzenia, czyli powoduje wzrost wydatków na zaspokojenie jego uzasadnionych potrzeb. Zmniejszyły się też możliwości zaspokajania przez dziecko potrzeb własnymi siłami, ponieważ niewielki spadek, który odziedziczyło po dziadkach, przestał przynosić dochód. W tej sytuacji uzasadnione jest zasądzenie na rzecz dziecka podwyższonych alimentów.
Usprawiedliwione potrzeby dziecka wzrastają z wiekiem. Dodatkowe wydatki na jego utrzymanie uzasadnione są rozpoczęciem nauki w szkole, dalszym kształceniem się w szkole średniej i na studiach. W tych sprawach wypowiadał się również Sąd Najwyższy. W orzeczeniu z 1 czerwca 1965 r. w sprawie sygn. akt I CZ 135/64 (nieopublikowanym) stwierdził, że różnica wieku dzieci spowodowana upływem czasu od daty orzeczenia wysokości alimentów uzasadnia wzrost potrzeb związany z uczęszczaniem do szkoły, pobieraniem dodatkowych lekcji, co z kolei pociąga za sobą konieczność ponoszenia zwiększonych wydatków.
Usprawiedliwione potrzeby dziecka mogą wzrosnąć również wówczas, gdy zachoruje, będzie wymagało zażywania drogich leków, rehabilitacji, przestrzegania specjalnej diety połączonej z większymi wydatkami na jedzenie. Usprawiedliwione potrzeby dziecka rosną również wówczas, gdy zmniejszają się jego możliwości zaspokajania potrzeb własnymi siłami.
W takich przypadkach uprawnione do alimentów dziecko może domagać się podwyższenia świadczenia. Takie uprawnienie przysługuje mu również wówczas, gdy od momentu orzekania o wysokości alimentów zwiększyły się w sposób istotny możliwości zarobkowe osoby zobowiązanej do płacenia.
Gdy sąd będzie orzekał o podwyższeniu alimentów, najpierw ustali, czy nastąpiła tzw. zmiana stosunków uzasadniająca takie żądanie. W tym celu porównuje uzasadnione potrzeby dziecka z zarobkowymi i majątkowymi możliwościami zobowiązanego, które występowały w dniu orzeczenia alimentów w dotychczasowej wysokości ze stanem istniejącym w dniu orzekania o podwyższeniu alimentów.
PRZYKŁAD: MOŻLIWOŚCI ZOBOWIĄZANEGO
Rodzic zobowiązany do płacenia alimentów może bronić się skutecznie przed podwyżką świadczenia, wskazując na obniżenie swoich możliwości płatniczych. Ma to miejsce wówczas, gdy poszerza się krąg osób uprawnionych w takim samym stopniu do alimentów od niego: urodziło się kolejne dziecko, na które również musi płacić alimenty.
Strona występująca o podwyższenie alimentów musi uzasadnić, że nastąpiły zmiany stosunków, na które powołuje się w pozwie.
Zmiana stosunków może uzasadniać też pozew o obniżenie alimentów. Zmiany te mogą doprowadzić nawet do kresu obowiązku świadczenia alimentów.
Dla dziecka pełnoletniego
Dziecko pełnoletnie uprawnione do alimentów może również wystąpić o ich podwyższenie, ale tylko wówczas, gdy nie jest w stanie samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb. Ma to miejsce wówczas, gdy studiuje lub z powodu kalectwa albo niepełnosprawności nie jest w stanie podjąć pracy zarobkowej. W związku z podjęciem studiów jego potrzeby wzrosły. Może więc domagać się podwyższenia alimentów.
PRZYKŁAD: POTRZEBY DZIECKA PEŁNOLETNIEGO
Dziecko uprawnione do alimentów uzyskało pełnoletność. Rozpoczęło studia w innej miejscowości i jego wydatki wzrosły. Wystąpiło o podwyższenie alimentów. Ojciec zobowiązany do płacenia alimentów broni się przed podwyższeniem twierdząc, że dziecko mogłoby studiować w tej miejscowości, w której mieszka. Na uczelni w tej miejscowości nie ma jednak wydziału, na którym studiuje dziecko. W tej sytuacji sąd zasądzi podwyższenie alimentów.
Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 12 maja 1998 r. w sprawie sygn. akt II CKN 722/97 (nieopublikowanym) stwierdził, że rodzic zobowiązany do alimentacji dziecka pełnoletniego może domagać się uchylenia obowiązku alimentacyjnego wówczas, gdy wykaże, że dziecko jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Gdy taka sytuacja nie zachodzi, np. z powodu choroby, kalectwa itd., obowiązek alimentacyjny nadal istnieje bez względu na wiek dziecka.
Natomiast w wyroku z 25 maja 1999 r. w sprawie sygn. akt I CKN 274/99 (nieopublikowanym) Sąd Najwyższy stwierdził, że podstawą powództwa o podwyższenie alimentów może być tylko taka zmiana stosunków, która nastąpiła nie wcześniej niż po uprawomocnieniu się wyroku zasądzającego alimenty.
O podwyższenie alimentów nie może zostać pozwany poręczyciel, który zobowiązał się płacić alimenty za zobowiązanego podczas jego nieobecności w kraju. Już w toczącym się procesie poręczyciel może przystąpić do strony pozwanej w charakterze interwenienta ubocznego. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z 27 czerwca 1989 r. w sprawie sygn. akt III CZP 58/89, opublikowanym w OSNCP z 1990 r. nr 6, poz. 83).
O podwyższeniu alimentów sąd orzeka w razie wzrostu uzasadnionych potrzeb dziecka, lub możliwości majątkowych i zarobkowych rodzica zobowiązanego do płacenia
Pozew o podwyższenie alimentów wnosi się do sądu rejonowego, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania, albo do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania, uprawnionego do podwyższenia alimentów. Powód sam wybiera sąd, do którego wnosi pozew.
Gdyby pozwany nie miał miejsca zamieszkania w kraju, to wówczas pozew należy złożyć do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania powoda.
Nawet jeśli pozwany mieszka za granicą, to sprawę o podwyższenie alimentów może rozpoznać sąd w Polsce.
W pozwie należy określić m.in. wartość przedmiotu sporu. Jest to łączna kwota dochodzonych świadczeń za rok.
• Art. 138 ustawy z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 z późn. zm.).
• Art. 27, 42, 333 ustawy z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/14030,kiedy_mozna_domagac_sie_podwyzszenia_alimentow.html
Paulina2801
« Odpowiedź #391 dnia: Kwiecień 26, 2008, 07:57:44 pm »
mam problem otrzymałam zaliczkę alimentacyjna do września,okazało sie ze otrzymali pismo ze niby nie chodzę na zajęcia do szkoły ale tam jest stempelek mojej szkoły bo to jest filia tamtej zabrali mi zaliczkę i jestem zmuszona do oddania 300zl niestety nie jestem spłacalna bo od roku nie pracuje nie mam z czego zapłacić tego długu jak mogę sie odwołać??z góry dziękuję.A do szkoły chodzę bo jak bym była skreślona z listy to bym nie załatwiła aktualnego zaświadczenia ze szkoły
« Odpowiedź #392 dnia: Kwiecień 26, 2008, 08:25:14 pm »
Weż zaświadczenie, że uczęszczasz do szkoły od dnia.. i nadal.
Napisz odwołanie, złóż je za potwierdzeniem!!!! - załącz to zaświadczenie i czekaj na decyzję. W moim odczuciu bezprawnie odebrali Ci zaliczkę alimentacyjną -walcz.
« Odpowiedź #393 dnia: Kwiecień 28, 2008, 10:53:31 am »
« Odpowiedź #394 dnia: Kwiecień 28, 2008, 11:00:18 am »
Niełatwo o alimenty, gdy dłużnik jest za granicą
Jeśli zobowiązany wyjechał, wierzycielowi nie tylko trudno wyegzekwować alimenty, ale także otrzymać zaliczkę alimentacyjną. Ma się to zmienić dopiero za pół roku.
Od października otrzymanie pomocy państwa będzie prostsze. Obecnie uzyskanie alimentów od osoby, która wyjechała za granicę, to zawsze kłopot. Najłatwiej jest, gdy dłużnik przebywa w państwie będącym, tak jak Polska, stroną konwencji nowojorskiej z 1956 r. Wówczas można się zwrócić do swojego sądu okręgowego, który poprowadzi odpowiednie postępowanie (wskaże niezbędne dokumenty, skieruje wniosek do tłumacza, a następnie do organu za granicą, który będzie go wykonywał).
– Do rozpoczęcia egzekucji należności upływa co najmniej kilka miesięcy, a w niektórych wypadkach nawet kilka lat – wyjaśnia Małgorzata Karcz, starszy inspektor w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Wierzyciel ma szczęście, jeśli dłużnik wyjechał do Niemiec, Szwajcarii lub Belgii. Gorzej – gdy do Grecji lub Włoch. Lepiej znać adres alimenciarza we Francji, bo brak obowiązku meldunkowego w tym kraju powoduje, że odnalezienie go jest trudne. Jeżeli przebywa w Wielkiej Brytanii, to należy się spodziewać, że tamtejsze organy dokonają rewizji wyroku, niekiedy przyznając niższe alimenty.
Jeżeli wierzyciel korzysta z innej umowy międzynarodowej niż konwencja nowojorska, to nikt go nie wyręczy – musi na własną rękę i koszt szukać zobowiązanego, tłumaczyć dokumenty i zwracać się o pomoc do sądów drugiego państwa.
O pieniądze można się też starać, gdy Polska jest związana z danym państwem umową dwustronną, np. z Rosją. Wtedy doręczeniem tytułu egzekucyjnego zwykle zajmuje się sąd, który orzekł alimenty.
W zasadzie bez szans jest wierzyciel, którego dłużnik wyjechał do państwa, z którym nie wiąże nas żadna umowa. Wówczas nie ma podstawy prawnej przesłania wniosku o wykonanie orzeczenia. Wyjątkiem są Stany Zjednoczone, z którymi co prawda nie podpisaliśmy umowy, ale została wypracowana zasada wzajemności. Amerykanie odmówią jednak egzekucji alimentów dla osoby, która ukończyła 18 lat.
W UE obowiązuje ponadto rozporządzenie nr 44/2001 dotyczące uznawania i wykonywania orzeczeń, ale aby z niego skorzystać, trzeba znać adres dłużnika. Sytuacja może się niebawem poprawić. Trwają bowiem prace nad rozporządzeniem, które ma ułatwić egzekucję alimentów, jeżeli dłużnik przebywa w jednym z unijnych państw (patrz opinia).
Kłopot z zaliczką
Jeśli nie uda się ściągnąć alimentów od dłużnika, to pozostaje pomoc państwa. Uzyskanie zaliczki alimentacyjnej też nie jest łatwe (aby ją dostać w podstawowej wysokości 170 zł na dziecko, dochód w rodzinie nie może przekraczać 583 zł). Z art. 10 ust. 1a
ustawy o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej wynika, że wśród dokumentów należy przedstawić informację sądu okręgowego lub zaświadczenie zagranicznej instytucji o stanie egzekucji alimentów za ostatnie trzy miesięce. Tak wąskie określenie zmusza sądy okręgowe do wydawania informacji nawet wówczas, gdy to nie one prowadziły postępowanie.
Wierzyciel często nie tylko nie może uzyskać dokumentów, ale nawet doprowadzić do wszczęcia postępowania. Niekiedy nie ma bowiem drogi prawnej do wyegzekwowania wyroku. Niektóre gminy interpretowały przepisy wąsko i odmawiały zaliczek. Sądy stawały jednak po stronie uprawnionych, uznając, że informacja o stanie egzekucji obejmuje także te sytuacje, w których skuteczne uruchomienie postępowania egzekucyjnego nie jest możliwe z przyczyn niezależnych od wierzyciela. Taką okolicznością są np. nieznajomość adresu dłużnika za granicą lub brak umowy wiążącej Polskę z państwem jego pobytu.
Ma być znacznie łatwiej
Od października br. wejdzie w życie ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU nr 192, poz. 1378)
Przypomnijmy, że do uzyskania świadczenia alimentacyjnego dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać 725 zł, a na dziecko będzie można dostać nie więcej niż zasądzone alimenty, ale maksymalnie 500 zł.
Będzie łatwiej dostać świadczenie, bo bardziej będą się liczyć starania wierzyciela niż ich efekt. – Art. 2 zawiera rozszerzoną definicję bezskuteczności egzekucji. Obejmie ona również niemożność jej wszczęcia przeciwko dłużnikowi przebywającemu poza Polską, w szczególności z powodu braku podstawy prawnej do podjęcia czynności zmierzających do wykonania tytułu wykonawczego za granicą, a także niemożności wskazania przez uprawnionego miejsca zamieszkania dłużnika – wyjaśnia Tomasz Wardach z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Z art. 15 wynika, że do wniosku trzeba będzie dołączać informacje właściwego sądu lub instytucji o podjęciu przez uprawnionego czynności związanych z wykonaniem tytułu wykonawczego za granicą albo o ich niepodjęciu z określonych przyczyn.
– Nowe przepisy rozwiążą problemy, które dziś rozstrzygają sądy. Osoba, której dłużnik alimentacyjny przebywa za granicą, nie może być w gorszej sytuacji niż gdyby był on w Polsce. Szczególnie jeśli zainteresowany zrobił wszystko, aby go odnaleźć albo uzyskanie odpowiednich dokumentów jest niemożliwe, gdyż z danym krajem nie wiąże nas ani konwencja nowojorska, ani umowa – uważa Anna Nowicka z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
prof. Genowefa Grabowska, eurodeputowana Zgodnie z projektem rozporządzenia Rady i Parlamentu UE orzeczenia alimentacyjne wydane w jednym państwie będą uznawane w innych państwach bez stosowania procedury stwierdzenia ich wykonalności (tzw. exequatur). W każdym kraju powstaną urzędy, które zajmą się obsługą zagranicznych spraw alimentacyjnych, w tym przekazywaniem środków finansowych i poszukiwaniem dłużnika. Chodzi o to, aby – po pierwsze – nie na wierzycielu spoczywał cały ciężar odnalezienia dłużnika. Po drugie – aby żaden alimenciarz się w Europie nie ukrył. Wierzyciele uzyskają możliwość zaspokojenia roszczeń bezpośrednio z pensji lub z rachunków bankowych dłużników. Mam nadzieję, że uda się przyjąć rozporządzenie jeszcze w tym roku. Niestety Brytyjczycy nie chcą jeszcze podlegać nowym regulacjom. To szkoda, biorąc pod uwagę, że właśnie ten kierunek jest najpopularniejszy wśród Polskich emigrantów.
Źródło : Rzeczpospolita, - Magdalena Januszewska 28-04-2008
« Odpowiedź #395 dnia: Kwiecień 29, 2008, 03:44:47 pm »
http://forum.darzycia.pl/vp134650.htm#134650
Prosze o pomoc, ojciec dziecka nie placil mi alimetów, dałam go do komornika,komornik wyegzekwował od niego te pieniądze ale już drugi tydzień minął a pieniędzy nie widac, dzwonilam dziś to mi powiedziano.,że pieniądze są w depozycie... czyli niby zabezpieczone ale dlaczego ich nie dostaje?specjalnie dałam go bo mi nie płacił w terminie a nie mam pieniędzy a tu i tak ich ie mam:(
« Odpowiedź #396 dnia: Maj 07, 2008, 12:22:32 pm »
Absolwent nie dostanie zaliczki alimentacyjnej za wrzesień
Osoba, która ukończy naukę w szkole, nie otrzyma pomocy za wrzesień, nawet jeśli dostanie się na studia Ten rok zasiłkowy jest dłuższy niż poprzednie o miesiąc.
Zgodnie bowiem z art. 45 ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU z 2007 r. nr 192, poz. 1378) okres zasiłkowy rozpoczynający się 1 września 2007 r. został przedłużony do 30 września br. Ma to związek z przywróceniem Funduszu Alimentacyjnego, z którego świadczenia będą przyznawane od października.
Powoduje to pewne zamieszanie, jeśli chodzi o przyznawanie zaliczek alimentacyjnych, szczególnie w wypadku osób pełnoletnich. Gminy będą musiały bowiem zbadać we wrześniu, czy dana osoba kontynuuje naukę, i wydać ponowne decyzje ustalające, czy w związku z tym ma prawo do zaliczki za ten miesiąc. Decyzje te będzie wydawać z urzędu, nie trzeba więc składać dodatkowego wniosku. Jeśli zainteresowany dostarczy odpowiednie zaświadczenie – o kontynuacji nauki w szkole od września lub o kontynuacji studiów (od drugiego roku w górę) – to zachowa prawo do pomocy.
Są jednak osoby, które nie otrzymają za wrzesień zaliczki – chodzi o absolwentów szkół ponadgimnazjalnych, nawet wówczas, gdy dostaną się na wyższą uczelnię. Wynika to z tego, że rok akademicki zaczyna się o miesiąc później, niż kończy się rok szkolny. We wrześniu te osoby nie będą już uczniami, a jeszcze nie uzyskają statusu studenta. Nie będą więc uprawnione do zaliczki. Wyjątkiem są tu absolwenci z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności. Jak wynika z wyjaśnień Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, nabędą oni prawo do zaliczki też za wrzesień na podstawie odpowiednio stosowanego art. 24 ust. 5 ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Ta grupa absolwentów będzie uprawniona do pomocy z przywróconego Funduszu Alimentacyjnego, ale dopiero od października. Świadczenia będą bowiem wypłacane, gdy uprawniony kontynuuje naukę do ukończenia 25 lat (art. 9 ustawy). Będą to zresztą kwoty większe (do 500 zł) i szerzej dostępne ze względu na wyższe kryterium dochodowe (725 zł na osobę w rodzinie). Może się więc zdarzyć, że osoby, które nie miały prawa do zaliczki (podstawowa wysokość to 170 zł) ze względu na poziom dochodów (tu kryterium wynosi 583 zł), dostaną świadczenia alimentacyjne.
Przypomnijmy, że ci, którzy nienależnie pobiorą świadczenie, muszą je zwrócić z ustawowymi odsetkami.
Alimenty, czy wreszcie ktoś się tym zajmie na poważnie?????
« Odpowiedź #397 dnia: Maj 12, 2008, 10:00:29 pm »
Żyjemy w państwie absurdu, Gombrowicz i Witkacy nie mieli by tak genialnych pomysłów jak nasi urzędnicy.
Sprawę komorników powinnam pominąć milczeniem.Im się poprostu NIE CHCE.ale dzisiaj czara goryczy się przelała.Nie wiem jak gdzie indziej w Polsce, ale nasz urząd pracy by nie wypłacić kuroniówki musi co miesiąc dostawać od komornika zajęcie komornicze.Jedno nie wystarczy i jeśli nawet miesiąc później delikwent zarejestruje się w urzędzie komornik nie dostanie informacji, że jest z czego ściągać alimenty.
Właśnie przez bałagan w PUP przeszło mi koło nosa prawie 100 zł.Komornik oczywiście też nie raczył mnie poinformować, jakie dostał z urzędu pismo.Te obydwa urzędy jakoś nie zauważyły, ze mamy XXI wiek- wiek internetu, baz komputerowych, tam ciagle obowiązują pisma.Kiedy wreszcie alimenciarze trafią do Krajowego Rejestru Długów.Widać tylko własne dzieci można okradać bezkarnie....
« Odpowiedź #398 dnia: Maj 12, 2008, 10:34:18 pm »
W zdenerwowaniu zjadłam jedno zero.1000 zł to dla mnie naprawdę duża suma...
« Odpowiedź #399 dnia: Maj 12, 2008, 11:33:14 pm »
Jednym słowem masz "zaradnego" komornika-zamiast płynnie wypłacać należne alimenty- tylko utrudnia. :wh
Możesz zgłosić do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie uporczywego uchylania się od płacenia alimentów i utrudniania ich wypłaty przez Komornika.
Od 1 X 2008r. wraca Fundusz Alimentacyjny-już w sierpniu będzie można składać nowe wnioski.
Ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU nr 192, poz. 1378) wejdzie w życie 1 października 2008 r.