Source: https://issuu.com/stwrz/docs/biuletyn_81_-_wrzesien_2010
Timestamp: 2017-11-22 09:51:03
Legal References Found: art. 35
 art. 35
 art. 34
 art. 35
 art. 34
 art. 35
 art. 35
 art. 35
 art. 34

Document Content:
Przegląd Powiatowy Nr 81 - wrzesień 2010 by Starostwo Powiatowe we Wrześni - issuu
Dożynki gminne i sołeckie
Pośrodku tego rozlewiska kryje się rów mielioracyjny
31 sierpnia w Urzędzie Gminy w Kołaczkowie komisja rolnictwa szukała z przedstawicielami powiatu i rolnikami sposobów na wybrnięcie z katastrofalnej sytuacji. Po ostatnich ulewach na polach stoi woda i nie zamierza spłynąć. Uczestnikom zebrania chwilami puszczały nerwy i trudno się dziwić. Wcześniej, 27 sierpnia, na ten sam temat, choć nie tak ostro, dyskutowano w Osowie. Tam też woda zalała uprawy.
Były wzajemne oskarżenia, tropienie właścicieli nielegalnych przepustów na polach, zrzucanie odpowiedzialności na samorządy, na Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, ale głównym oskarżonym okazał się Związek Spółek Wodnych, który odpowiada za porządek w lokalnych rowach i na który rolnicy płacą składki. Czyszczenie cieków podstawowych, czyli kanałów, jakich jest w powiecie kilka – Pałczyński, Biechowski, Kołaczkowski, Flisa – należy do państwa, konkretnie odpowiada za to Urząd Wojewódzki. Opiekę nad tymi kanałami województwo scedowało na Urząd Marszałkowski, ten z kolei powierzył wykonanie zadania Wielkopolskiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych – na naszym terenie działa jego inspektorat. Teraz okazuje się, że w wyniku co najmniej dwudziestoletnich zaniedbań kanały są niedrożne i nie odbierają wody z rowów. Rowy, czyli ścieki szczegółowe, powinien czyścić związek spółek wodnych utrzymywany z rolniczych składek. Województwo tłumaczy, że nie ma pieniędzy. Spółki wodne też. Tymczasem wody z pól nie ubywa.
cd. str. 3 Renty strukturalne po raz ostatni
Powiatowe Święto Plonów Pierwszym punktem uroczystości będzie msza o godzinie 15.00 w kościele w Kołaczkowie. Następnie korowód dożynkowy uda się na boisko w parku pałacowym, gdzie odbędą się uroczystości obrzędowe i występy uczestników Międzynarodowego Festiwalu
Folklorystycznego Eurofolk 2010. Tegorocznymi starostami dożynek są Donata Wojciechowska z Pyzdr oraz Stefan Waszak z Kołaczkowa. Podczas imprezy zostaną wręczone odznaczenia „Zasłużony dla rolnictwa” przyznane przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi oraz laur i wyróżnienia starosty za zasługi dla powiatu wrzesińskiego.
cd. str. 2, 16
5 września zapraszamy do Kołaczkowa na powiatowe dożynki. Zagra Kombii.
Podczas dożynek zaprezentują się uczestnicy Eurofolku
Mammografia – badania już pod koniec września
Ambulans w Pyzdrach Kolejne pieniądze na oświatę Ponad 600 tysięcy złotych dofinansowania powiat wrzesiński pozyskał w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki realizowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Projektem „Dobry zawód to dobry start na rynku pracy” objętych zostanie pięć wrzesińskich placówek: Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących, Zespół Szkół Politechnicznych, Zespół Szkół Zawodowych nr 2, Zespół Szkół Specjalnych i Powiatowe Centrum Edukacji Zawodowej.
Program będzie realizowany od 1 września 2010 roku do końca lutego 2012 roku. – W projekcie znalazły się zajęcia wyrównujące, uzupełniające i rozwijające wiedzę, a także działania innowacyjne i zakup pomocy edukacyjnych – mówi Bożena Nowacka, naczelnik Wydziału Oświaty i Sportu. W ramach przedsięwzięcia wdrożone zostaną innowacje pedagogiczne, m.in. projekt „Inkubatory myśli technicznej i przedsiębiorczości”, który ma pomóc zdobyć umiejętności przygotowania biznesplanu czy koncepcji własnej firmy.
Od 1 stycznia 2011 roku w Pyzdrach stacjonować będzie karetka. Wszystko dzięki aktualizacji „Wojewódzkiego planu działania systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne dla województwa wielkopolskiego na lata 2011-2013”. Starostwo Powiatowe we Wrześni już od kilku lat zabiegało u wojewody o środki finansowe na dodatkowy zespół ratownictwa medycznego (ZRM) na terenie powiatu (zgodnie z przepisami ZRM finansowane są z budżetu państwa z części, którymi dysponują wojewodowie). Mieszkańcy gminy Pyzdry będą mieć ambulans przez minimum trzy lata, gdyż takiego okresu dotyczą zmiany planu. Jak informuje Przemysław Dębski, sekretarz pyzdrskiego
str. 13 Urzędu Miejskiego, karetka będzie stacjonować przy Niepublicznym Zakładzie Lekarskim Pro Familia w Pyzdrach. Poza powiatem wrzesińskim ambulans będzie obsługiwał również gminy Gizałki w powiecie pleszewskim i Zagórów z powiatu słupeckiego. Wynika to z założeń funkcjonowania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Celem jest tu efektywność, która wymaga maksymalnej mobilności i wychodzenia poza sztywno wytyczone granice geograficzne powiatów.
Maraton turystyczny – można się jeszcze zapisać
41. sesja Rady Powiatu
31 sierpnia Rada Powiatu wznowiła obrady po dwumiesięcznej, wakacyjnej przerwie. Dwa dni wcześniej, 29 sierpnia, zebrała się Komisja Edukacji, Kultury, Sportu i Turystyki. Podczas posiedzenia Bożena Nowacka, naczelnik Wydziału Oświaty i Sportu, omówiła nabór do szkół na rok 2010/2011 oraz wyniki tegorocznych matur. – Zdawalność w powiecie wyniosła 89,3% – poinformowała Nowacka. Podsumowano także Powiatową Akcję Letnią – projekt edukacyjny, który był realizowany przez całe wakacje. Członkowie komisji poruszyli też temat boiska wielofunkcyjnego, które ma powstać przy ulicy Wojska Polskiego. Prawdopodobnie budowa rozpocznie się w przyszłym roku. Tego samego dnia obradowała także Komisja Budżetowo-Finansowa. Na sesji przyjęto uchwały doty-
Bożena Nowacka podsumowała wyniki tegorocznych matur
czące zatwierdzenia przystąpienia powiatu wrzesińskiego do realizacji dwóch projektów w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki – Działanie 9,2: „Moja wiedza = mój sukces” i „Dobry zawód to dobry start na rynku pracy”. W związku ze szkodami wywołanymi na polach uprawnych przez ulewne deszcze Rada Powiatu zadecydowała o udzieleniu pomocy finansowej dla gmin Pyzdry, Kołaczkowo, Miłosław i Nekla. Radni przyjęli także uchwały dotyczące dofinansowania dla gminy Września na przebudowę ulicy Szkolnej oraz dla gminy Kołaczkowo na wsparcie budowy boiska wielofunkcyjnego w ramach programu „Moje boisko Orlik 2012”. Najwięcej czasu na sesji poświęcono podtopieniom, które nastąpiły po ostatnich intensywnych deszczach. – Doszło do zalania wielu pól, domostw i gospodarstw – mówiła wiceprzewodnicząca Rady Teresa Waszak. – Od wielu lat nie przeprowadzano konserwacji melioracji, rowów i cieków podstawowych. Są one zarośnięte trawą i drzewami, zamulone, przez co nie mogą
Teresa Waszak mówiła o katastrofalnej sytacji kołaczkowskich rolników
odebrać nadmiaru wody – informowała. - Przyczyną tej sytuacji jest m.in. piętrzenie wody w zbiornikach w Borkowie i Pyzdrach, do których wpływa woda z Kanału Kołaczkowskiego i Kanału Flisa. Proszę pana starostę o podjęcie działań. Sytuację w gminach Pyzdry i Kołaczkowo przedstawili burmistrz Krzysztof Strużyński i wójt Wojciech Majchrzak. Burmistrz Pyzdr zapewnił o dobrej współpracy z gminą Kołaczkowo w zakresie usuwania szkód. Podkreślił konieczność udrożnienia cieku Flisa: – Nie był on konserwowany od 40 lat. Porastają go drzewa i trawa – mówił. Nadmienił też, że sytuację pogarszają zrzuty ze zbiornika Jeziorsko, które podnoszą poziom wody na Warcie i wstrzymują przepływ Flisa. Wójt Majchrzak stwierdził, że szkody w gminie Kołaczkowo są duże. – Może być problem nie tylko ze zbożem siewnym, ale i chlebowym. Boję się, że mieszkańcy miast będą obwiniać rolników o podwyżki cen żywności – mówił. Natomiast Józef Szafarek wyjaśnił kwestię dopłat dla rolników. – Każdy rolnik, który złoży oświadczenie podpisane przez wójta lub sąsiada, że podtopienie wystąpiło, otrzyma dopłaty w 100% – niezależnie od tego, czy zebrał plony, czy nie – zapewniał. Poinformował także, że już 700 rolników złożyło stosowne wnioski. Do wypowiedzi radnych odniósł się starosta wrzesiński Dionizy Jaśniewicz, który podkreślił, że piętrzenie wody w zbiornikach jest tylko jedną z przyczyn zaistniałej sytuacji. Największy problem stanowi niedrożność kanałów odprowadzających wodę z pól. – Za urządzenia drenarskie i cieki szczegółowe odpowiada Związek Spółek Wodnych, a za cieki podstawowe Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych – tłumaczył starosta. – W kompetencji kompetencji powiatu pozostaje wydawanie pozwoleń wodnoprawnych. Zostały
one wydane dla dwóch zbiorników: borkowskiego i stawów szybskich w Pyzdrach. Pozwolenia wodnoprawne opierają się na tzw. operatach, czyli specjalistycznych badaniach i analizach. Po przeprowadzeniu lustracji w terenie wydałem polecenie ponownego wykonania operatów wodnoprawnych. Trzeba uregulować kwestie związane ze spiętrzaniem wody oraz zabezpieczyć urządzenia przed manipulowaniem przy nich przez postronne osoby. Starosta stwierdził, że należy przeorganizować system zarządzania ciekami wodnymi. – Od 20-30 lat nie przeprowadzano żadnych prac konserwacyjnych i udrażniających – mówił. – Należy zastanowić się, czy instytucje odpowiedzialne za stan tych urządzeń spełniają swoją rolę. Pojawiła się propozycja, zgłoszona przez radnego Jerzego Mazurkiewicza, aby nakłonić rolników do utworzenia nowych form organizacyjnych. Główny wysiłek byłby skierowany wówczas na zakup sprzętu do pracy, a nie utrzymywanie instytucji, które nie są w stanie opanować sytuacji. Radni mogli także obejrzeć zdjęcia zalanych pól i niedrożnych kanałów wykonane podczas wizji lokalnej, w której uczestniczyli starosta i radny Mazurkiewicz. Na zakończenie sesji Zbyszko Przybylski, prezes Szpitala Powiatowego we Wrześni, krótko podsumował przetarg na wykonawcę rozbudowy szpitala. – Wszystkie oferty złożone były prawidłowo. Jedyny czynnik podlegający ocenie stanowiła cena. Chcielibyśmy już w połowie września podpisać umowę z wykonawcą, aby jak najwcześniej rozpocząć prace. Tak jak jest zawarte w umowie, w czasie 16 miesięcy od rozpoczęcia prac obiekt powinien być oddany do użytku – poinformował Przybylski.
Nastąpi także rozstrzygnięcie konkursu na „Najładniejszą zagrodę wiejską i wieś w powiecie wrzesińskim” – zwycięska wieś, wyłoniona w drodze werdyktu jury, otrzyma bon o wartości 2 000 zł, nagrodzone gospodarstwa indywidualne także dostaną bony. Osoby, które wysłały kupony z wybranym faworytem, mogą liczyć na wygraną podczas losowania nagród-niespodzianek, zaś wsi z największą liczbą oddanych głosów przypadnie prezent, który jest w tej chwili tajemnicą. Wystąpi Zespół Pieśni i Tańca Kołaczkowianie oraz zaprezentuje się grupa dzieci i młodzieży Crazy Voice. Gwiazdą wieczoru będzie Kombii, którego występ rozpocznie się około 20.00. Po koncercie zaplanowana jest zabawa taneczna, zagra grupa Grefix. W trakcie dożynek przewidziano
wiele atrakcji i imprez towarzyszących. Wojowie słowiańscy z Grzybowa zaprezentują swoje umiejętności w walce, będzie można spróbować sił w strzelaniu z łuku, chętni skorzystają z przejażdżki bryczkami. Będzie można wziąć udział w loterii fantowej, w której nagrodami są m.in. 42-calowy telewizor plazmowy, dwie wycieczki na weekend do Berlina czy kuchenka mikrofalowa. W promocyjnym namiocie powiatowym będzie można zobaczyć wystawę zabytkowych sprzętów rolniczych. Organizatorami dożynek są starosta wrzesiński oraz wójt gminy Kołaczkowo przy współpracy Lokalnej Grupy Działania „Z Nami Warto”, która partycypuje w kosztach imprezy. Kamil Perlik
Ambulans w Pyzdrach Osobami odpowiedzialnymi za realizację zadań ratowniczych są: lekarz koordynator i dyspozytorzy medyczni. W Wielkopolsce dotychczas istniało 31 rejonów operacyjnych (czyli miejsc, w których dysponuje się ZRM), z nowym rokiem ich liczba zmniejszy się do pięciu (powiat wrzesiński ma być obsługiwany przez rejon koniński). Dyspozytor będzie więc rozporządzał przynajmniej kilkunastoma karetkami, co ma usprawnić akcje ratunkowe m.in. podczas zdarzeń o charakterze masowym (np. wypadków drogowych).
Nowa organizacja zarządzania ratownictwem medycznym zostanie oparta na łączności analogowo-cyfrowej, dzięki czemu zespół ratownictwa medycznego będzie w łączności nie tylko z lekarzem koordynatorem, ale i dyspozytorem właściwym dla miejsca, w którym karetka się znajduje. Wielu wypadkom nie można zapobiec, jednak szybka reakcja służb medycznych ma kluczowe znaczenie. Sebastian Surendra
Burmistrz Wrześni Wrzesińskie Towarzystwo Kulturalne Unia Wrześnian zapraszają na
uroczystość patriotyczno-religijną, która odbędzie się 17 września w 71. rocznicę agresji Armii Czerwonej na Polskę • msza w kościele farnym we Wrześni o godzinie 17.00, • przemarsz na cmentarz parafialny przy ul. Gnieźnieńskiej, • spotkanie uczestników uroczystości przy pomniku katyńskim. Prosimy wrześnian i mieszkańców okolicznych miejscowości o liczne przybycie. Zapraszamy delegacje szkół, organizacji i instytucji – w miarę możliwości ze sztandarami.
Rocznica wybuchu II wojny światowej 1 września przed Pomnikiem 68. Pułku Piechoty odbyła się krótka uroczystość, upamiętniająca siedemdziesiątą pierwszą rocznicę wybuchu II wojny światowej. Wśród przybyłych gości nie zabrakło przedstawicieli organizacji kombatanckich, władz gminnych i powiatowych, wrzesińskich stowarzyszeń, harcerzy oraz uczniów.
Sebastian Mazurkiewicz, dyrektor Wrzesińskiego Ośrodka Kultury i Muzeum Regionalnego, wygłosił prelekcję przypominającą pokrótce o działaniach tego stacjonującego we Wrześni oddziału wojskowego w czasie kampanii wrześniowej 1939 roku. 68. Pułk Piechoty m.in. brał udział w obronie Warszawy, aż do jej kapitulacji 28 września 1939 r. Za bohaterskie czyny w tym okresie 15 żołnierzy pułku zostało odznaczonych orderem Virtu-
ti Militari, a 60 otrzymało Krzyż Walecznych. Mazurkiewicz wyraził przekonanie, że pamięć należy się zarówno poległym w obronie kraju, jak i weteranom i kombatantom, którzy, jak mówił: – Są wzorem dla młodych pokoleń. Obchody zwieńczyło złożenie kwiatów pod pomnikiem przez kilkanaście delegacji. Harcerze złożyli hołd poległym
Zgodnie z wielowiekową tradycją przełom sierpnia i września to czas dożynek. W tym roku świętowano skromnie, ponieważ wielu rolników nie zakończyło jeszcze żniw i prac polowych, a patrząc na poniesione straty trudno ten rok zaliczyć do udanych.
Kanał w gminie Kołaczkowo w trakcie czyszczenia…
Dożynki gminne Tradycyjne święto dziękczynienia za zebrane plony pyzdrska gmina obchodziła 21 sierpnia w Tarnowej. Dożynkową uroczystość rozpoczęła polowa msza święta, odprawiona przez ks. Janusza Popowskiego, prefekta pyzdrskiej parafii. Podniosły charakter miał tradycyjny obrzęd dożynkowy, który poprowadził Zespół Folklorystyczny Poligrodzianie. Gospodarze dożynek wręczyli podziękowania zasłużonym rolnikom i sadownikom. 22 sierpnia odbyły się w Nekli dożynki gminne. Uroczystość otworzył burmistrz Roman Grychowski witając przybyłych gości, wśród nich starostę wrzesińskiego Dionizego Jaśniewicza i wicestarostę Pawła Guzika. Dziękczynną mszę odprawił ks. kanonik Ryszard Goliński. Obchody
rozpoczął korowód dożynkowy prowadzony przed jeźdźców konnych oraz orkiestrę dętą. Uroczystości towarzyszył pokaz zabytkowych maszyn i koncerty zespołów Żuki oraz Milano. Ze względu na złe warunki atmosferyczne, z jakimi borykają się rolnicy,
gmina Miłosław podjęła decyzję o odwołaniu imprez artystycznych towarzyszących gminnym dożynkom w Skotnikach. 28 sierpnia odprawiona została w Sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia w Biechowie msza dziękczynna. Po nabożeństwie odbyły się obrzędy święta plonów. Dożynki sołeckie 29 sierpnia dożynki mieli mieszkańcy Borzykowa. Zorganizowaną przez tamtejsze Kółko Rolnicze i Koło Gospodyń Wiejskich uroczystość połączono z obchodami 90. rocznicy wojny polsko-bolszewickiej. Starostami dożynek byli Lucyna Wietrzyńska i Paweł Tamborski. Przybyli podkreślali, jak bardzo ten rok doświadczył rolników. – Nie wszystkim udało się zakończyć żniwa, a zebrane plony nie są rewelacyjnej jakości. Życzę rolnikom sił i zdrowia, by mogli kontynuować te prace, których nie udało się jeszcze zrealizować – powiedziała Teresa Waszak, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu. – Po ciężkich chwilach przychodzą lepsze. Pozostaje nam wierzyć, że niebawem one nastąpią i będziemy o tej trudnej sytuacji mówić w czasie przeszłym – mówił Dionizy Jaśniewicz, starosta wrzesiński. 29 sierpnia świętowali mieszkańcy Zielińca. Skromne obchody rozpoczęła msza dziękczynna odprawiona w tamtejszym kościele. – To smutne dożynki. Ciężka zima, żniwa tragiczne, nie wiadomo, co przyniesie jesień. To dla nas bardzo trudny okres – ubolewał Tadeusz Dopierała, prezes Kółek Rolniczych w Zielińcu. Sylwia Mazurczak Paweł Tokłowicz Beata Anna Święcicka
Na zebraniu pojawiła się konkretna propozycja rozwiązania problemu. Starosta Dionizy Jaśniewicz powiedział jasno: – Gdybym był rolnikiem, nie płaciłbym na spółki wodne ani złotówki. Znacznej części kanałów i cieków podstawowych po prostu nie ma, widać je tylko na mapie – a tymi arteriami woda ma spływać z pól. Dlaczego ich nie ma? Bo system zarządzania ciekami podstawowymi i szczegółowymi jest niewydolny. Starosta przekonywał, że najlepsze są rozwiązania najprostsze: – Teraz powiat finansuje gminom oczyszczenie najtrudniejszych odcinków – chociaż nie jest to zadanie powiatu, bo nie on administruje rowami. Kołaczkowo nie zleciło udrażniania spółkom wodnym, a wynajęło prywatną firmę. Przez dwa dni jeden człowiek z koparką oczyścił koło kilometra – mówił Jaśniewicz. – A za przekazane pieniądze będzie jeszcze
długo kopał. Łatwo policzyć, ile zdoła zrobić przez sześć miesięcy. Według starosty i radnego Jerzego Mazurkiewicza potrzebna jest nowa organizacja gospodarki wodnej. Jaśniewicz zaproponował rolnikom za-
kładanie własnych spółek, które wynajmowałyby sprzęt i ludzi na bieżąco dbających o rowy. – Samoorganizacja zamiast przerzucania się odpowiedzialnością. Składamy pieniądze, wynajmujemy sprzęt, wytyczamy trasę wzdłuż najbardziej newralgicznych punktów i ruszamy. Nie oglądając się na nikogo. Moim zdaniem to najszybsza metoda poprawy gospodarki wodnej na naszym terenie – podsumował starosta, obiecując prawno-organizacyjne opracowanie propozycji. Skąd miałyby pochodzić środki na to rozwiązanie? Ze składek rolników, z dotacji i środków zewnętrznych – to na duże prace. Za utrzymanie konkretnych odcinków i małe bieżące konserwacje odpowiadałby właściciel pola, przy którym leży rów. Starosta zapowiedział także, że na terenie powiatu ruszą dwie duże inwestycje wodne: kanał Biechowski i zbiornik w Gozdowie. Anna Mizerka
… i po. Dofinansowanie na szybkie udrożnienie cieku przyznał powiat
Woda zalewa pola Wielkie kłopoty z podtopieniami nie chcą się skończyć. Po kolejnej fali opadów zalane są pola w gminach Kołaczkowo, Miłosław i Pyzdry. Kto odpowiada za to, że rowy melioracyjne nie spełniają swojego zadania? Odpowiedzi poszukiwano podczas zebrania w Osowie. 24 sierpnia spotkali się rolnicy, przedstawiciele Ośrodka Doradztwa Rolniczego, Związku Spółek Wodnych, samorządowcy z powiatowej Komisji Ochrony Środowiska, Gospodarki Wodnej, Rolnictwa i Leśnictwa oraz urzędnicy gminy i starostwa. Wiesława Konieczna, sołtys Chwalibogowa, zagaiła: – Problem dotyczy nie tylko gminy Września, ale także Miłosławia – Kanał Biechowski prowadzi do rzeki Miłosławki, która nie odbiera wody z tego terenu. Radny Jerzy Mazurkiewicz dorzucił: – W gminie Kołaczkowo woda też pozalewała hektary. Tragiczna sytuacja trwa od 20 lat – są zaniedbania na ciekach podstawowych. Przykładem jest tu Kanał Biechowski A – gdyby był drożny, nie zalewałoby nas. W tym roku miał być całkowicie odbudowany, były wszystkie pozwolenia na to, ale do remontu nie doszło przez protesty ekologów. Czy według zebranych tylko ekolodzy są winni? Pojawiały się głosy, że to spółki wodne zawaliły sprawę, nie dbając należycie o rowy. Kierownik związku spółek, Jan Mikiciuk, przyznał, że w tej chwili jest bezradny: – Staramy się udrażniać, ale jeżeli wyloty są zalane, to niewiele możemy zrobić. Jerzy Mazurkiewicz spółek bronił: – We wszystkich gminach sytuacja jest taka sama, ale tu nie można wskazać jednego winowajcy. Nie szukajmy winnych w spółkach wodnych, tylko w tym, co należy do państwa. Według Mazur-
Rolnicy są bezradni wobec podtopień
kiewicza czyszczenie konkretnych odcinków nic nie zmieni, skoro woda nie jest w stanie spłynąć rzeką Miłosławką: – W miejscu, gdzie Kanał Biechowski wpada do Miłosławki, jest takie rozlewisko, że łąki są totalnie zalane – nawet oczyszczenie kanału B nic nie da. W tej chwili udrażnianie cieków wodnych przez koszenie, wchodzenie tam ludzi nie pomoże – potrzebny jest duży sprzęt, koparka, która umożliwi odpływ wody. Za cieki podstawowe odpowiada Skarb Państwa, a zarządza nimi bezpośrednio Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnej, który twierdzi, że nie ma pieniędzy na koszenie zarośli w rowach. – Mamy tego skutki – skonkludował Mazurkiewicz. – Przez ostatnie parę lat kanały zarastały i teraz zalało wszystkich. I nie ma
chyba sposobu, żeby te pola uratować. Co na to starostwo? Małgorzata Lisiecka, naczelnik Wydziału Środowiska i Rolnictwa, która 24 sierpnia uczestniczyła w rekonesansie pól, powiedziała: – Powiat wygospodarował pieniądze na pomoc, ale będzie ona doraźna, nie załatwi problemu. Powiat nie zarządza rowami, które wymagają udrożnienia, więc nie może tam prowadzić prac. Po prostu przekaże pieniądze poszczególnym gminom, żeby można było wykonać najpotrzebniejsze prace przy odprowadzenia wody z pól i uratować plony. Robert Klimczak, kierownik Referatu Komunalnego gminy Września, zaproponował, żeby przekonać wojewodę, że w gminach rolnicy mają do czynienia z powodzią i klęską żywiołową – to uruchomiłoby inny tryb pomocy. Gminy miałyby powołać komisje do szacowania strat i występować do wojewody o uznanie poszkodowanych za dotkniętych klęską powodziową. Zdecydowano ostatecznie o wysłaniu do wojewody, Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych oraz samorządów pisma, w którym rolnicy proszą o włączenie Kanału Biechowskiego do planu inwestycji na rok 2011 i o podjęcie działań w celu udrożnienia cieków podstawowych. Anna Mizerka
Fundusze unijne / oświata
Szkoła ma też miłe oblicze
Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych z powiatu przywitali nowy rok szkolny 1 września. Tym razem gospodarzem uroczystości był Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących. Na niedawno odremontowanym stadionie lekkoatletycznym zgromadzili się zaproszeni goście, wśród których znaleźli się przed-
stawiciele władz powiatowych, a także dyrektorzy szkół i placówek oświatowych, duchowni, nauczyciele oraz uczniowie. Starosta Dionizy Jaśniewicz witając zebranych powiedział, że nadchodzący rok szkolny jest dla oświaty bardzo ważny, także dla ZSTiO, którego restrukturyzacja zakończyła się po siedmiu latach: – Jest to pierwszy rok, kiedy zajęcia wszystkich klas
odbywać się będą w budynkach przy ul. Kaliskiej, gdzie mieści się wyłączna siedziba szkoły. Starosta wspomniał też o pracach inwestycyjnych prowadzonych w ubiegłym roku szkolnym, między innymi budowie boiska wielofunkcyjnego i remoncie stadionu przy ZSTiO. Podobne inwestycje mają ruszyć również w pozostałych wrzesińskich szkołach ponadgimnazjalnych. Nauczyciele z optymizmem patrzą w przyszłość – latem Starostwo Powiatowe uzyskało około półtora miliona złotych unijnego dofinansowania na powiatowy program wspierania edukacji. Środki te pozwolą na realizację szeregu zajęć pozalekcyjnych i zakup nowych pomocy naukowych. Dyrektor ZSTiO Włodzimierz Wawrzyniak poinformował, że w szkole rozpocznie naukę 255 nowych uczniów, do matury przystąpi będzie 325 osób. Oficjalnie powitano nowych nauczycieli, pożegnano pedagogów odchodzących na emeryturę. Wyróżniono też uczniów zaangażowanych w przygotowanie uroczystości 60-lecia ZSTiO, która odbyła się w czerwcu. Ewa Konarzewska-Michalak
Kolejne pieniądze na oświatę Projekty realizowane w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Działanie 9.2 w okresie od września 2010 r. do końca czerwca 2012 r. nazwa projektu
Moja wiedza = mój sukces zawodowy
222 875,00 zł
324 175,00 zł
189 850,00 zł
95 797,00 zł
641 103,00 zł
252 835,00 zł
398 730,00 zł
97 060,00 zł
112 293,75 zł
636 331,25 zł
475 710,00 zł 722 905,00 zł
286 910,00 zł
Ciekawą inicjatywą są planowane zajęcia wzmacniające poczucie własnej wartości i zajęcia praktyczne. Te ostatnie odbywać się będą na terenie zakładów pracy. – W ramach współpracy z przedsiębiorstwami realizować będziemy praktyczną naukę zawodu. Zorganizowane zostaną wyjazdy na targi edukacyjne, wizyty w zakładach pracy oraz spotkania z pracodawcami. Planujemy zorganizowanie około dziesięciu wizyt rocznie, których celem będzie zapoznanie uczniów z procesem produkcji i specyfikacją pracy w takich zakładach, jak: Gestamp, Gonvarri, Kowalski, Krispol, Zelka, Techpak i Aquila. Tymi działaniami objętych zostanie łącznie 500 uczniów – informuje Nowacka. Pieniądze z dofinansowania posłużą również do poprawy wyposażenia w pięciu wspomnianych placówkach. Zakupione zostaną podręczniki, encyklopedie, leksykony, lektury, programy multimedialne i techniczne. Dotacja to kolejne środki, które udało się pozyskać dzięki współpracy Wydziału Oświaty i Sportu oraz Rozwoju Lokalnego i Funduszy Europejskich. Beata Anna Święcicka
208 090,75 zł 1 277 434,25 zł
We wrześniu w Wielkopolsce rusza projekt „Akademia słońca”, który, jak zapewniają organizatorzy, podniesie wiedzę Wielkopolan o odnawialnych źródłach energii (OZE) na przykładzie kolektorów słonecznych. Zamiana energii słonecznej na ciepło jest rozwiązaniem czystym i prostym, ponieważ słońce dostarcza nam jej w sposób nieprzerwany. Dzisiejsze technologie są na tyle zaawansowane, że energia słoneczna może być dostępna dla każdego, a przy tym ogranicza zużycie energii pozyskiwanej z paliw kopalnych. Zasada jest prosta: kolektory znajdujące się na dachu lub w pobliżu domu ogrzewają płyn solarny, który przepływając rurami dostarcza ciepło do zbiornika wody użytkowej, wody grzewczej lub basenu. Jaki wpływ kolektory mają na środowisko? Co można zyskać, stosując takie rozwiązania? Jak sfinansować taką inwestycję? Odpowiedzi na te pytania pojawią się w trakcie bezpłatnego dwugodzinnego szkolenia. Poza wykładami na temat OZE, analizą efektów stosowania kolektorów słonecznych i możliwością uzyskania dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaprezentowany zostanie film Jak przebiega instalacja kolektorów słonecznych w domkach jednorodzinnych, który zobrazuje montaż zestawów solarnych.
Chcą tu wrócić
Ewy Kaczmarek Ewa Kaczmarek – absolwentka UAM w Poznaniu. Z wykształcenia matematyk. Od 26 lat pracuje jako nauczyciel, a od 1992 roku związana zawodowo z Zespołem Szkół Specjalnych. We wrześniu 2005 roku zaczęła pełnić funkcję dyrektora tej placówki. Nauczyciel – zawód, którego wykonywanie nadal sprawia mi wielką przyjemność.
Akceptacja – siebie i innych takimi, jacy są, z wszystkimi wadami i zaletami. Bezinteresowność – niezwykle cenię tę cechę u ludzi.
Optymizm – pozytywne myślenie towarzyszy mi od zawsze.
Ciekawość świata – napędza we mnie chęć podróżowania.
Podróże – lubię poznawać nowe miejsca.
Dzieci – dwoje własnych i te „szkolne”.
Rodzina – cieszę się, że ją mam. Szkoła specjalna – trafiłam do niej przez przypadek – nie zamieniłabym na żadną inną.
Ewa – moje imię. Fotografia – pamiątka z podróży. Góry – przepiękne krajobrazy wynagradzające trud wędrówki. Humor – nie chciałabym, aby mnie opuścił. Integracja – nie jest łatwa, ale potrzebna zarówno niepełnosprawnym, jak i ich pełnosprawnym rówieśnikom. Jak – początek wielu zadawanych sobie pytań. Komputer – nie wyobrażam sobie pracy bez niego.
Zakończył się dwutygodniowy pobyt młodzieży z Rumunii. Uczestniczyli oni w zorganizowanych przez Starostwo Powiatowe we Wrześni i Stowarzyszenie „Promyk” warsztatach językowych i praktykach zawodowych. 26 sierpnia w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących oficjalnie pożegnano gości z Bukowiny Rumuńskiej. Projekt zrealizowano w ramach zlecania przez kancelarię Senatu zadań w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą w 2010 r.
– Goście z Rumunii mieli okazję poznać nasz kraj, kulturę i obyczaje. Pobyt w Polsce to nie tylko wypoczynek, ale i udział w interesującym przedsięwzięciu – podkreślał uczestniczący w spotkaniu Paweł Guzik, wicestarosta wrzesiński. – To wyjątkowy projekt. Zapewniamy niezwykle aktywny wypoczynek. W tym roku był to wyjazd do Wrocławia, Poznania, Gniezna, nad morze oraz szereg atrakcji, takich jak kino, basen czy kręgle. Niektórzy z nich nie byli nigdy w kinie, więc te rozrywki były bardzo atrakcyjne. Poza tym dostarczyliśmy im wiedzę na temat naszej małej ojczyzny po-
Tolerancja – inny nie znaczy wcale gorszy. Uśmiech – częsty na mojej twarzy. Logika – poprawne rozumowanie – zawsze staram się wszystko zrozumieć, logicznie wytłumaczyć.
Woda – przed tą wielką i głęboką czuję respekt. Y – jak yhm…
Łamigłówki – przy rozwiązywaniu matematyczno-logicznych odpoczywam.
Zdrowie – oby jak najdłużej dopisywało.
Matematyka – dla niektórych koszmar, dla mnie królowa nauk.
Życzliwość – mam nadzieję, że nigdy jej nie zatracę i zawsze będzie wokół mnie. Chcielibyśmy ponownie przyjechać do Polski – deklarowała młodzież z Rumunii
Uczniowie dziękowali za zorganizowanie aktywnego wypoczynku, warsztatów językowych oraz zajęć praktycznych. – Każdy dzień dostarczał nam nowych przeżyć, doświadczeń. Pobyt sprawił, że odległe wspomnienia ojczyzny naszych przodków stały się realne, a każdy z nas ich cząstkę zabierze ze sobą do Rumunii – deklarowała młodzież z Bukowiny. Młodzi ludzie nie kryli swojego zadowolenia. – Chciałbym przyjechać do Polski na studia – mówił jeden z uczestników przedsięwzięcia.
Nauczycielski awans 25 sierpnia jedenastu pedagogów ze szkół, dla których powiat wrzesiński jest organem prowadzącym, otrzymało akt nadania stopienia nauczyciela mianowanego. Tego samego dnia starosta Dionizy Jaśniewicz powierzył Ewie Kaczmarek stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Specjalnych. Uroczyste wręczenie aktów nadania odbyło się w sali konferencyjnej Powiatowego Urzędu Pracy. Nauczycielami mianowanymi zostali: Alicja Perlikowska (ZSTiO), Aleksandra Tutak (ZSS), Maria Maciejewska (ZSS), Daria Łukasiewicz (ZSTiO), Marta Twarda (ZSP), Łukasz Fimiak (ZSP), Cezary Kurzawski (ZSTiO), Małgorzata Nowak (ZSZ nr 2), Robert Rosiak (ZSP), Rafał Socha (ZSP) i Izabela Bandosz (ZSP). – Ślubuję rzetelnie pełnić mą
Tuż po złożeniu ślubowania
powinność nauczycielską wychowawcy i opiekuna młodzieży, dążyć do pełni rozwoju osobowości ucznia i własnej – powtórzyli słowa przysięgi nowi nauczyciele mianowani. Akty nadania stopnia awansu zawodowego wręczył starosta, który życzył pedagogom dalszych suk-
Centrum Zasobów Dydaktycznych w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych przy ul. Wojska Polskiego 2a we Wrześni zaprasza od 1 września wszystkich nauczycieli języka angielskiego do wypożyczania i korzystania z materiałów dydaktycznych. Centrum zostało utworzone we współpracy z Ambasadą Amerykańską. Ma służyć pomocą w nauczaniu dzieci i młodzieży, dostarczając nauczycielom pomysłów i umożliwiając korzystanie z bogatego zbioru książek i innych pomocy naukowych, między innymi wy-
cinarki literek i obrazków dla dzieci. Godziny otwarcia: pn-czw.: godz. 8.00-15.00, pt.: godz. 8.00-17.00. W każdy piątek do dyspozycji będą konsultanci metodyczni odpowiedzialni za poszczególne poziomy nauki języka angielskiego: - Urszula Kropaczewska – przedszkola, szkoły podstawowe klasy 1-3, - Justyna Jerzewska – szkoły podstawowe klasy 4-6, - Natalia Szygenda – gimnazja, - Mariusz Głowacki – szkoły ponadgimnazjalne. NKJO zaprasza także wszystkich nauczycieli języka angielskiego na spotkanie metodyczne z wydaw-
O dotacje do 7 tysięcy zł na projekty minimum 6-miesięczne, rozpoczynające się nie wcześniej niż 1 stycznia 2011 roku i trwające nie dłużej niż do 31 lipca 2011 roku, mogą ubiegać się organizacje pozarządowe, gminne domy kultury i gminne biblioteki oraz nieformalne grupy dorosłych, które chcą założyć organizację pozarządową, z terenów wiejskich i miast do 20 tysięcy mieszkańców. Celem projektów realizowanych w ramach programu jest wyrównywanie szans na dobry start w dorosłe życie młodzieży w wieku gimnazjalnym i ponadgimnazjalnym (1319 lat) z małych miejscowości. Wnioski należy składać korzystając z elektronicznego systemu naboru wniosków znajdującego się na stronie www.rownacszanse.pl. Termin zgłoszeń upływa 12 października 2010 roku.
nictwem Cambridge 11 września o godzinie 9.30, a w godzinach od 10.30 do 17.00 na indywidualne spotkania z konsultantami metodycznymi z kolegium. NKJO
cesów zawodowych. Gratulacje otrzymała także dyrektor ZSS, która oficjalnie przejęła swoje obowiązki na okres kolejnej kadencji od 1 września 2010 roku do 31 sierpnia 2015 roku.
przez zajęcia w muzeum i zwiedzanie Wrześni. Projekt obejmował również warsztaty językowe i praktyki – podsumowuje Bożena Nowacka, naczelnik Wydziału Oświaty i Sportu. Podczas uroczystości wręczono dyplomy i nagrody dla wszystkich, którzy brali udział w konkursach i zawodach. Spotkanie kończyło część edukacyjną projektu, po którym młodzież wyjechała na kilkudniowy wypoczynek w Dźwirzynie.
Wszelkich informacji o konkursie udziela Regionalne Centrum Wolontariatu w Słupsku, 76-200 Słupsk, ul. Sienkiewicza 7/25 , adres e-mail: slupsk@wolontariat.org.pl. Informacje o programie: tel. 59 840 13 70; 59 841 45 40. Bezpłatna infolinia 800 300 594. WRLiFE
Szablą i retortą Przy kościele św. Michała w Targowej Górce stoi rodzinny grobowiec Karśnickich. Spoczywa w nim bliski przyjaciel Piotra Wysockiego Karol Karśnicki, zasłużony działacz społeczny słynny w swoich czasach w całej Wiekopolsce. Dziś mało kto pamięta o jego czynach, ze szkodą raczej dla nas samych niż Karśnickiego, który miejsce w historii ma już zagwarantowane. Uważny czytelnik zapewne pamięta, że kilka słów już Karśnickiemu poświęciłem przy okazji wizyty w Targowej Górce. Karol Karśnicki urodził się w dość odległym Wieluniu, w roku 1806, i jak prawie każdy młody szlachcic zdecydował się na karierę wojskową. W 1824 zakończył edukację w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie, gdzie zaprzyjaźnił się z Piotrem Wysockim. Nic zatem dziwnego, że kilka lat później wziął udział w zawiązaniu tajnego sprzysiężenia i szybko stał się jedną z głównych jego postaci. Odznaczył się podczas walk powstańczych, za co otrzymał Złoty Krzyż Virtuti Militari. Zmuszony do emigracji, rozpoczął w Paryżu studia w Szkole Centralnej, którą opuścił z dyplomem inżyniera chemi-
Ten rozkoszny ongiś pałac wyszedł prawdopodobnie spod ręki Stanisława Hebanowskiego
ka ze specjalnością w zakresie metalurgii. Nie wiadomo, czy już wtedy zdecydował o zmianie metod walki o wolną Polskę, czy stało się to dopiero po powrocie do gospodarnej i pragmatycznej Wielkopolski. Szybko zyskał uznanie w Europie jako wybitny fachowiec, a król Francji, Ludwik Filip I, odznaczył Karśnickiego orderem Legii Honorowej. Sukcesy zawodowe to jednak nie wszystko. Po latach wygnania zatęsknił Karol za ojczyzną. W czasie podróży na Śląsk oraz do Wielkopolski poznał swoją daleką kuzynkę Teklę. Miłość zapewne stała się impulsem do powrotu do kraju. Po uzyskaniu pruskiego obywatelstwa za pieniądze zarobione we Francji nabył majątek w Mystkach, gdzie zamieszkał wraz z młodą żoną. Niemal natychmiast rzucił się w wir życia społecznego, gospodarczego i naukowego Wielkopolski. To właśnie dzięki działalności popularyzującej chemię rolniczą wśród ludności wiejskiej i aktywnemu uczestnictwu w pracach Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (w latach 1860-1862 był prezesem Wydziału Przyrodniczego) i Towarzystwa Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego zapisał się złotymi zgłoskami w historii Wielkopolski. Nie sposób tu wymienić wszystkich jego inicjatyw służących budowie nowoczesnej, silnej gospodarki regionu, zdolnej konkurować z pruską machiną. Dość powiedzieć, że był inicjatorem wydawania książek o rolnictwie przeznaczonych dla chłopców, postulował zakładanie dla potrzeb rolnictwa chemicznych i meteorologicznych stacji doświadczalnych, popierał wyszukiwanie uzdolnionej młodzieży i nakłanianie jej do nauki w szkole realnej. A to zaledwie kilka z jego wielu przedsięwzięć społecznych. O wielkości Karola Karśnickiego świadczy jeszcze jedna cecha. Pomimo politechnicznego wykształcenia i umiłowania techniki doceniał wagę kultury. Nie będąc samemu uzdolnionym, gościł w
swoim domu artystów, starając się stworzyć im warunki do nieskrępowanej działalności twórczej. Wśród najznamienitszych wymienić trzeba Władysława Syrokomlę, Józefa Ignacego Kraszewskiego i Lucjana Siemieńskiego, a przede wszystkim przyrodniego brata żony, jednego z najwybitniejszych kompozytorów europejskich i autorów librett operowych drugiej połowy XIX i początku XX wieku, Arrigo Boito. Niestety, te wizyty ustały w roku 1870, kiedy to Karśnicki umiera nie zostawiwszy potomka. Z ziemi włoskiej do Polski Nie wiemy, czy Józefina Radolińska odwiedziła córkę Teklę Karśnicką w Mystkach, na pewno jednak bawiła w słonecznej Italii. W atmosferze lekkiego skandalu zakochała się tam bowiem niemłoda już wdowa w przystojnym malarzu, Sylwestrze Boito, i całkiem straciła dlań głowę. W poślubieniu go nie przeszkadzał jej brak miłości ze strony ognistego Włocha, a nawet jego jawnie deklarowana interesowność. Nic dziwnego zatem, że gdy czar pierwszych uniesień prysł, rozpadło się także polsko-włoskie małżeństwo. Jednak nie było ono bezowocne. Z tego burzliwego związku narodziło się dwóch synów, z których jeden to Arrigo Boito. Ten godny adwersarz Verdiego odwiedził Mystki trzy razy. Pierwszy raz po to, by uciec od paryskiego zgiełku, potem zaś głównie dla poprawy swoich spraw pieniężnych, ale także w poszukiwaniu natchnienia. Zachwycił go wielkopolski krajobraz, a w naszej jesieni znajdował melancholię, której nie mogły dostarczyć mu południowe krainy. Z tej melancholii właśnie zrodziły się wiersze i poematy napisane w Mystkach. Tutaj także snuł plany Nerona, jednej z dwóch swoich największych oper, pracował nad librettem do Hamleta, komponował Ifigenię w Taurydzie, niezachowaną Symfonię in la, a także rozkoszował się lekturą Fau-
sta Goethego, co zapewne nie pozostało bez wpływu na prace przy największym dziele – Mefistofelesie (tańczy się tam oberka!). Ale jego związki z Polską nie ograniczają się tylko do kilkumiesięcznych odwiedzin i przyjmowania materialnego wsparcia od przyrodniej siostry. Bardzo aktywnie włączył się podczas pierwszej wojny światowej w prace włoskiego komitetu Pro Polonia, lobbującego na rzecz odbudowania narodowego i kulturalnego naszej ojczyzny, poza tym utrzymywał żywe kontakty z Polską także po śmierci Karola Karśnickiego, gdy ustały jego wizyty w Wielkopolsce. Korespondował z Kraszewskim, był członkiem honorowym Muzeum Narodowego Polskiego w Rap-
perswilu, założonego w 1870 roku przez Władysława Platera. Chwalebnym dokonaniem Arrigo Boito było odzyskanie z rąk prywatnych urny z sercem Tadeusza Kościuszki, która wówczas znajdowała się w Lugano, a którą przekazał rapperswilskiemu muzeum. Warto tu także wspomnieć, że jest on tłumaczem Mazurka Dąbrowskiego na język włoski i wielkim amatorem twórczości Krasińskiego, zwłaszcza jako komentatora Nie-Boskiej Komedii. Spod jego pióra wyszło także tłumaczenie Pana Tadeusza, fragmentów IV części Dziadów i wielu wierszy na stałe goszczących w naszym narodowym kanonie poetyckim. Aż dziw bierze, że ten wspaniały artysta nie jest należycie doceniany przez nas, którzy potrafimy doszukiwać się polskich korzeni nawet u przeciętnych piłkarzy grających w podrzędnych klubach. Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o jednym. Wakacje to czas wyjazdów i większość z nas stara się wówczas odwiedzić jakieś dalekie, urokliwe zakątki, gdzie można w ulubiony sposób odpocząć. Niestety nie dane mi było spotkać ludzi, dla których historia Mystek nie stanowi tajemnicy, dlatego wyjątkowo za podstawowe źródło informacji nie posłużyły mi rozmowy, ale opublikowana już praca zbiorowa pod tytułem Stąd mój ród. Historie naszych rodzin, pod redakcją Jerzego Osypiuka. Na szczęście spotkałem osoby, które umożliwiły mi spacer po zamkniętym parku i pozwoliły sfotografować dla Państwa mystkowski dwór. Piotr Michalak
Ceglane okna Na początku jednak skreślę kilka słów o pozostałościach mystkowskiego dworu, nie tego pierwszego, który pamięta odwiedziny muzyków i pisarzy, ale jego następcy. Jest on o tyle interesujący, że zbudowano go najprawdopodobniej dla Karłowskich, choć wieś należała podówczas do Karśnickich. Pomimo że dwór zbudowano w roku 1877, w ostatnich latach władania Karśnickich, wydaje się mało prawdopodobne, by ówczesna właścicielka, Tekla, u schyłku życia zdecydowała się na takie przedsięwzięcie. Miały na to wpływ dwie okoliczności – Karol Karśnicki nie żył już od siedmiu lat, a po jego śmierci życie w Mystkach jakby ustało, oraz podeszły wiek jego żony, która na dodatek kilka lat po śmierci męża przeniosła się do Poznania, wskazując w testamencie jako jedynego spadkobiercę dzierżawcę dóbr mystkowskich, Stanisława Karłowskiego. Zapewne to zatem Karłowski zamówił projekt u wziętego architekta, Stanisława Hebanowskiego, i zapłacił za realizację. Po dziś dzień wiele dworów i willi, które wyszły spod jego ręki, stoi w Wielkopolsce, a Mystki należy najprawdopodobniej liczyć w ich poczet. Zaprojektował Hebanowski parterowy przeważnie dwórwillę w stylu renesansu francuskiego kryty dachem czterospadowym, z dużą wnęką wejściową na osi. Budowla stoi w parku o prawie czterohektarowej powierzchni, dziś zapuszczonym i nieładnym. Obecny dzierżawca stara się obiekt utrzymać w takim stanie, by można było przywrócić jego dawny urok, choć wyłożone czerwoną cegłą okna robią nieco upiorne wrażenie.
Historia Mystek, niewielkiej wioski przycupniętej nieoopodal Targowej Górki i silnie powiązanej z większą sąsiadką zarówno w przeszłości, jak i teraz nie jest interesująca. Zajmujące są natomiast losy ludzi władających wsią oraz ich gości – postaci nietuzinkowych, o których warto pisać i warto pamiętać. Dziś opowiem o dwóch z nich, powstańcu listopadowym Karolu Karśnickim i włoskim kompozytorze Arrigo Boito.
Czy doczekamy się przywrócenia siedzibie rodu Karłowskich dawnej świetności?
Na scenie zaprezentowali się uczestnicy ŚDS oraz mieszkanka Gozdowa – Anna Kozielska. Były konkurencje sportowe i zręcznościowe, m.in. rodzinne przyszywanie guzików, przeciąganie liny, rzut jajkiem oraz konkurs plastyczny. Imprezę uatrakcyjniała grupa klaunów-animatorów Clown Magic, pokazy służb prewencji policji powiatowej, ratownictwa medycznego oraz ochotniczej straży pożarnej, a także walki wojów słowiańskich. Można było zwiedzać budynek ŚDS i oglądać artystyczne prace jego uczestników oraz utalentowanych
mieszkańców Gozdowa. W trakcie festynu znalazł się poczęstunek. Na zakończenie – zabawa taneczna. Jak mówi Dorota Szykowna, kierownik ŚDS: – Pomimo niezbyt przychylnej pogody festyn wypadł doskonale. Przybyło wiele rodzin, które wspólnie rywalizowały w konkurencjach, brały udział w przygotowanych pokazach, konkursach i zabawach. Środowiskowy Dom Samopomocy istnieje na tym terenie już prawie dwa lata – czujemy się w pełni częścią tego środowiska i to pragnęliśmy pokazać. Natomiast wicestarosta wrzesiński, Paweł Guzik podkreślił, jak ważna jest integracja uczestników zajęć z mieszkańcami Gozdowa. Imprezę zrealizowano z Fundacją Dzieci Wrzesińskich w ramach projektu „Kreowanie pozytywnego wizerunku rodziny”, współfinansowanego przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego. ŚDS Gozdowo
Warsztat Terapii Zajęciowej w Czeszewie zaprasza na
III Święto Latawca które odbędzie się 8 września o godzinie 11.00 na placu przy świetlicy wiejskiej w Czeszewie.
Rodziny zastępcze w Karpaczu 20 sierpnia grupa rodzin zastępczych z dziećmi z terenu powiatu wrzesińskiego dotarła do Karpacza na pięciodniowe szkolenie realizowane przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie we Wrześni w ramach projektu Program aktywizacji społecznej i zawodowej „Bądźmy aktywni” (Program Operacyjny Kapitał Ludzki), współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
Pożegnanie na zbiórce
Festyn na skarpie W piątek 27 sierpnia Środowiskowy Dom Samopomocy ,,Na Skarpie”, wspólnie z Radą Sołecką oraz Ochotniczą Strażą Pożarną w Gozdowie zorganizował Integracyjny Festyn Rodzinny – Gozdowo 2010.
Uczestnicy zamieszkali w pięknie położonym hotelu u podnóża Śnieżki. W zajęciach brało udział 14 rodzin oraz 26 dzieci. Cel szkolenia to podniesienie umiejętności wychowawczych rodziców zastępczych. W trakcie zajęć dla rodziców dzieci bawiły się w grupach. Zorganizowano dla nich zajęcia opiekuńcze z elementami socjoterapii. Po południu uczestnicy mogli skorzystać z: zwiedzania Karpacza, wejścia na Śnieżkę, zabawy na górze widokowej.
30 sierpnia przed budynkiem Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wrześni pożegnano odchodzącego na zasłużoną emeryturę aspiranta sztabowego Sławomira Prusakiewicza, zastępcę dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KP PSP we Wrześni. Prusakiewicz służbę w pożarnictwie rozpoczął w 1983 roku w Poznaniu w Zakładowej Zawodowej Straży Pożarnej PKP, w 1992 związał się na stałe z wrzesińską jednostką we Wrześni. Ukończył Szkołę Aspirantów PSP w Poznaniu. W 2007 roku został mianowany zastępcą dowódcy JR-G we
asp. sztab. Sławomir Prusakiewicz
Ochotnicy z Borzykowa Przypadająca w tym roku 90. rocznica Bitwy Warszawskiej to jubileusz upamiętniający największe militarne zwycięstwo w XX-wiecznej historii Polski. Do tego sukcesu przyczynili się także mieszkańcy naszego powiatu. W 1920 roku Antoni Pietryga, mieszkaniec Borzykowa, zorganizował kampanię ochotników składającą się z młodzieży przedpoborowej. Oddział wziął udział w walkach wojny polsko-bolszewickiej. „Żeby Polska była” – Pietryga zwerbował chłopaków i polecieli na Warszawę. Taki opis usłyszałem od naocznego świadka Czesława Zgolińskiego, będącego wówczas 14-letnim chłopcem – opowiada Stanisław Dębicki z Borzykowa. Sformowana kampania liczyła około stu osób. Ochotnicy wyruszyli kolejką z Borzykowa w kierunku Warszawy. Z pieśnią maryjną na ustach wyjeżdżali bronić stolicy. Walczyli i powrócili otoczeni chwałą bohaterów. Niestety ze zwycięstwa nie cieszyli się długo. Powojenna rzeczywistość Po roku 1945 zaczęto rozliczać z przedwojennej przeszłości. – Pewnego dnia wezwano ojca do siedziby UB. Miał się stawić na 7.00 rano. Poszedł. Przesłuchiwano go do godziny 22.00, nie dając nawet kropli wody, o jedzeniu nie wspominając. Wrócił i płakał. Pytałem: Bili? Odpowiedział: Nie. Straszyli 5-letnim więzieniem, krzyczeli, obrażali, na koniec powiedzieli: My cię i tak zgnoimy! Człowieka, który walczył o wolną ojczyznę, przelewał za nią krew, będąc kilkakrotnie ranny, bolało to najbardziej – wspomina syn uczestnika walk, Stanisław Dębicki. – Ludzie milczeli, bali się przyznać do tego, że byli ochotnikami. Strach był wówczas ogromny – podsumowuje.
Przywrócić pamięć – Nie znam wszystkich nazwisk osób uczestniczących w tej ochotniczej kampanii – mówi Dębicki. – Wiem, że było ich około stu. Do tej pory udało mi się ustalić niespełna 50 nazwisk. Myślę, że niektóre rodziny nawet nie wiedzą, że ich przodkowie brali udział w tym zrywie. W dużej mierze przyczyniła się do tego następująca w Polsce po II wojnie światowej sytuacja polityczna. Być może mówienie o tym sprawi, że ludzie zaczną szukać w przeszłości rodzin śladów wskazujących na udział przodków w tych wydarzeniach. – Proszę, by zgłaszały się do mnie osoby mające informacje na ten temat – apeluje Stanisław Dębicki. Beata Anna Święcicka
Antoni Pietryga (1875-1947), organizator kampanii młodzieżowej biorącej udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r.
Skład kampanii ochotniczej z 1920 r. Borzykowo: Barczak Władysław, Dębicki Leonard, Dębicki Stanisław, Hernes Florian, Głuszczyński Antoni, Głuszczyński Franciszek, Chwałczyński Józef, Pańczak Leon, Janiak Adam, Meler Kazimierz, Pachocki Jan, Szykowny Stanisław, Pawlak Stanisław, Pietryga Franciszek, Śliwiński Józef, Tamborski Józef, Tamborski Jan, Nowak Tomasz, Michalski Stanisław Kołaczkowo: Buziak Adam, Cieślak Stanisław, Cichy Stefan, Cichy Hedwigis, Chojnacki Antoni, Jankowiak Jakub, Jankowiak Wincenty, Kaczmarek Józef, Karolewski Wincenty, Waszak Cunegundis, Waszak Stefan, Waszak Józef, Śmigielski Wincenty, Staszak Wincenty, Pogłodziński Józef, Olszewski Stefan, Michałowski Edward, Makowski Józef Wszembórz: Lisiecki Jan, Korzeniewski Władysław, Kruszyński Bronisław, Majchrzak Franciszek, Nowak Jan, Pawlak Stanisław, Szczygielski Antoni, Walkiewicz Leon Grabowo: Kozanecki Adam Dłusk: Skotarek Feliks
Rehabilitacja w Poroninie mocy Rodzinie we Wrześni od 16 do 23 sierpnia uczestniczyło w rehabilitacji w Poroninie.
Górskie powietrze dodaje sił
Wspólne wyjazdy sprzyjają zacieśnianiu więzów
Wrześni. Jak mówią koledzy, podczas wieloletniej służby dał się poznać jako dobry i uczynny kolega, bardzo zaangażowany w pracę. Za profesjonalizm i ofiarność został odznaczony Brązową Odznaką „Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej” i Złotym Medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa”, otrzymał także dyplom komendanta głównego PSP. Prusakiewiczowi podczas uroczystej zbiórki dziękowali koledzy z jednostki, komendant powiatowy Krzysztof Orzeł i przewodniczący Rady Powiatu we Wrześni, Grzegorz Kaźmierczak. KPPSP we Wrześni
Szesnastu uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej w Czeszewie biorących udział w programie
aktywizacji społecznej i zawodowej „Bądźmy Aktywni” realizowanym przez Powiatowe Centrum Po-
Poza zabiegami odbywała się rehabilitacja społeczna i ruchowa podczas wycieczek, były wjazdy na Gubałówkę i Kasprowy Wierch oraz przejścia krótkimi szlakami turystycznymi. Najdłuższą trasę wycieczkowicze pokonali ruszając nad Morskie Oko: schodząc ustanowili rekord zejścia w godzinę i dziesięć minut. Do tego spływ Dunajcem, biesiada góralska w szałasie z góralską kapelą i wizyta na basenach termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej. Urszula Remisz kierownik WTZ w Czeszewie
Rozmowa z dr. Januszem Kucharskim, artystą uprawiającym malarstwo, rysunek, sztukę papieru oraz tworzącym obiekty przestrzenne
W sierpniowy weekend (21-22 sierpnia) grzybowski gród zatętnił życiem. Po raz jedenasty gościł Międzynarodowy Zjazd Wojowników Słowiańskich. W tym roku przyjechało 500 wojów wraz z rodzinami, którzy zamieszkali w 140 namiotach.
W życiu najlepszy jest postmodernizm?
Wojownicy na chwilę przed walką
wanie wywoływały machiny oblężnicze – katapulty zwane skorpionami, przypominające olbrzymie kusze. Dzieci uczestniczyły też w warsztatach rękodzieła (garncarstwo, krawiectwo, wyrób paciorków, kaligrafia i rysowanie zabytków), ciekawiła je gra na dużym bębnie obciągniętym krowią skórą oraz zagroda z olbrzymimi psami – wilczarzami irlandzkimi. – To stara rasa od dawna wykorzystywana w myślistwie – tłumaczyła pani Ola, miłośniczka zwierząt, uczestniczka jednej z grup
Czy traktuje pan plener w Grzybowie jako czas poświęcony pracy czy bardziej spotkaniom towarzyskim z twórcami? Każdy plener sprawnie zorganizowany stwarza dobre możliwości do pracy. Dla mnie tutejsze warunki są idealne. Muszę mieć stół, bezpośredni dostęp do wody, przestrzeń, przez którą nie hula wiatr. Czasem w domu, w przeciwieństwie do pleneru, nie stać mnie na to, żeby siedzieć nad obrazem do piątej nad ranem. Janusza Kucharskiego zainspirowały mury grzybowskiego muzeum
Prace dr Kucharskiego zaprezentowano na wystawie poplenerowej
Pogoda dopisała – mimo wcześniejszych deszczów, słońce przygrzewało i zdążyło osuszyć błotnistą ziemię. Uczestników i gości przybyło jednak mniej niż rok temu. – Odczuwa się już kryzys. Niższą frekwencję obserwuje się na większości imprez historyczno-plenerowych w Polsce, z wyjątkiem całkowicie darmowych przedsięwzięć – powiedział Zbigniew Dzierżyński, prezes Towarzystwa Przyjaciół Grodu w Grzybowie. Spotkaniu przyświecało hasło Budujemy gród i podgrodzie. Nieopodal budynku muzealnego postawiono fundamenty pod chatę zrębową. To pierwszy element osady wzorowanej na wczesnośredniowiecznych podgrodziach, która w przyszłości ukazywać będzie życie pradawnych rzemieślników. O jej wzniesieniu zadecydowali główni organizatorzy imprezy – Towarzystwo Przyjaciół Grodu w Grzybowie i Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. – Chcielibyśmy wykończyć i wyposażyć budynek do przyszłego roku – tłumaczył Zbigniew Dzierżyński. – Docelowo skansen obejmie dziesięć chat na kole o średnicy 30 m². Nazwa chata zrębowa odnosi się do sposobu jej wykonania. Bale odpowiednio przycinane układało się na zrąb. Pozostałe domy zbudujemy w jeszcze innych technikach popularnych we wczesnym średniowieczu. Mieszkańcy grodu zabierali gości w historyczną podróż. Niektórzy turyści być może po raz pierwszy poczuli specyficzny zapach dziegcia. – Tak właśnie pachniało średniowiecze – informował jeden z wytwórców. – Dziegieć, środek uniwersalny, stosowano niemal do wszystkiego: służył jako lek, a jednocześnie impregnant płótna i skóry, smarowano nim osi kół, uszczelniano beczki, przyklejano groty do strzał. Wśród najmłodszych zaintereso-
tekstem do bitwy było odrzucenie przez Mieszka I legendarnych siedmiu żon, córek możnych grzybowskich rodów. Władca myślący o przyszłości państwa porzucił je dla Dąbrówki, chrześcijańskiej księżniczki czeskiej. Konna drużyna wojów słowiańskich z Gniezna popisywała się skokami przez przeszkody zbudowane ze snopków słomy, przy których klęczało kilku rosłych wojów, chroniących głowy tarczami. Do grodu zawitali też boży wojownicy, pod wodzą Jana Żiżki znani ze swojego udziału w bitwie pod Grunwaldem. Ich wizyta była zapowiedzią wystawy którą zaprezentuje we wrześniu muzeum w Grzybowie. Historyczny zjazd urozmaicił pierwiastek współczesny – poplenerowa wystawa plastyczna i fotograficzna zorganizowana przez Komendę Powiatową Policji we Wrześni. Mundurowi spędzili kilka dni w grodzie, efekt ich pracy zainspirowanej tym miejscem można było podziwiać na ekspozycji. W imprezie uczestniczyła Krystyna Poślednia, członek zarządu województwa wielkopolskiego, starosta Dionizy Jaśniewicz, który objął nad wydarzeniem patronat, oraz wi-
Zapach średniowiecza
Czy kontakt z innymi pomaga panu w działalności twórczej czy wręcz przeciwnie? To podstawa pleneru! Można przecież samemu spakować się i wyjechać za miasto. Ważne, do jakiego stopnia porozumiewamy się z grupą, czy mamy wspólny język, tematy, czy rozmowa z dnia na dzień nabiera tempa i atrakcyjności. Wyjazd z ludźmi tworzącymi od lat, tak zwanych profesjonalistów w jednej dziedzinie, często jest dla mnie atrakcyjny, w równym jednak stopniu co łączenie poprzez sztukę ludzi z różnych środowisk. Ta-
kie spotkania pozwalają na wymianę zupełnie innych informacji, niekoniecznie dotyczących sztuki. Okazuję się, że w życiu najlepszy jest postmodernizm, czyli łącznie wszystkiego w proporcjach, które nas satysfakcjonują. Czy któraś z pana prac tematycznie związana jest z grzybowskim grodem? Jedna z nich – obraz reliefowy – odzwierciedla moje osobiste skojarzenia z przyjazdem do grodu. Otaczający go mur na dzień dobry mówi: uwaga! – chronię, bronię, nie atakuj! Moja praca jest po prostu ścianą nastawioną do widza na sztorc. Chciałbym zaznaczyć, że odbiorca wcale nie musi znać inspiracji artystycznych i nie musi się zgadzać z przekazem dzieła. Co zrobi on z komunikatem, jest już poza twórcą. Od dawna inspiruje mnie pismo, co znajduje swój wyraz również w pozostałych tworzonych tu obrazach. Wykorzystuję układ literniczy, nie do odczytania treści, ale formy w obrazie. Rozmawiała Ewa Konarzewska-Michalak
Skok przez żywą przeszkodę
odtwórstwa historycznego. – Mimo że wyglądają groźnie, są łagodnymi olbrzymami z prawdziwą cierpliwością w stosunku do dzieci. Wyobrażam sobie, że takie właśnie zwierzęta chodziły z rycerzami na polowania. Jak zwykle duże emocje towarzyszyły inscenizacji walk. Tym razem pre-
cestarosta Paweł Guzik. Całą imprezę współorganizował Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Urząd Miasta i Gminy Września i Starostwo Powiatowe we Wrześni. Ewa Konarzewska-Michalak
Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy zaprasza na wystawę obozu husyckiego Boży wojownicy Jana Żiżki. Otwarcie 10 września o godz. 12.00 w pawilonie muzealnym w Grzybowie. Ekspozycja czynna będzie do 4 października.
Informacje dla słuchaczy WUTW 24 sierpnia – po przerwie wakacyjnej wznawia pracę biuro WUTW (wtorki, środy, czwartki od godz.10.00 do 12.00) 6-10 września – przyjmowanie w biurze WUTW opłat za udział w wybranych sekcjach i osobiste zapisy do grup 6 i 7 września – sekcje tai-chi, pilates, nordic-walking 8 i 9 września – sekcje: rytmika i taniec z choreoterapią, fitness w wodzie, nauka pływania 10 września – sekcje: fotograficzna, informatyczna, języków obcych 22 września – godz. 16.00, sala WOK, Walne zebranie sprawozdawczowyborcze. Obowiązkowa obecność wszystkich słuchaczy WUTW 4 października – początek większości zajęć 20 października – godz. 16.00, sala WOK, uroczyste rozpoczęcie nowego roku akademickiego 2010/2011.
Dochód z koncertu przekazany zostanie Stowarzyszeniu „Nasze Serce”, działającemu na rzecz dzieci z ciężkimi wadami serca.
Wirtuozi w farze
Melomani z pewnością mogli być usatysfakcjonowani koncertem w wykonaniu młodych artystów z Warszawy, Zuzanny Sawickiej (harfa) i Błażeja Sroki (organy). Wieczorem 28 sierpnia we wrzesińskiej farze muzycy dali popis swoich mistrzowskich umiejętności proponując publiczności oryginalny repertuar.
Zuzanna Sawicka zagrała z prawdziwą maestrią
Na powitanie Błażej Sroka zagrał Preludium i fugę g-moll Johannesa Brahmsa. Młodzieńczy utwór romantycznego kompozytora wyraźnie zdradzał jego fascynację twórczością starych mistrzów, w tym Johanna Sebastiana Bacha. Jego Partitę c-moll zagrała Zuzanna Sawicka według transkrypcji, którą sama przygotowała (kompozycję napisano na lutnię i klawesyn). Artystka potrafiła oddać klimat Bachowskiej muzyki. W jej in-
terpretacji czuło się myśl i wyraźnie określoną indywidualność lipskiego kantora. Spokojne preludium przerodziło się w majestatyczną sarabandę, a następnie w najswobodniejszą ze wszystkich części – szybką gigę. Ciekawe jest pochodzenie nazwy tego tańca – „gigue” (szynka) pochodzi od żartobliwego francuskiego określenia dawnych skrzypiec i oznacza tyle, co „taniec na skrzypce”. Publiczność wysłuchała również organowej Sonaty V D-dur Carla Philippa Emanuela Bacha, syna Jana Sebastiana. Utwór utrzymany w stylu galant napisany został na organy poczdamskiego kościoła. Błażej Sroka zagrał go z lekkością i elegancją. Drugą połowę koncertu wypełniła muzyka bardziej współczesna. Zuzanna Sawicka rozpoczęła ją Legendą Elfów Henriette Renié, kompozytorki żyjącej na przełomie XIX i XX wieku. Utwór, zdradzający wpływy impresjonizmu, dał pole do popisu warszawskiej harfistce, która wykonała go w pięknym stylu. Niejeden słuchacz zaskoczony był możliwościami brzmieniowymi i ekspresyjnymi harfy. Warto dodać, że artystka grała tę arcytrudną kompozycję z pamięci. Na organach zabrzmiała też Fantazja f-moll Moritza Brosiga. Ten dziewiętnastowieczny twórca pochodził ze Śląska i do historii przeszedł jako kompozytor sakralnej muzyki organowej. Na zakończenie instrumentaliści zaprezentowali się w duecie, wykonując Arię w klasycznym stylu Marcela Grandjany, amerykańskiego harfisty i kompozytora. Utwór o pięknej melodyce wywarł duże wrażenie wśród widowni. Zadziwiające było, że głosy skrajnie wręcz różnych instrumentów prowadziły harmonijny dialog nie przytłaczając się wzajemnie. Tak udany koncert nie mógł obejść się bez bisu – Zuzanna Sawicka zagrała Pieśń nocy Carlosa Salzedo, w której brzmiały rytmy hiszpańskiej muzyki gitarowej. Wieczór poprowadziła Sylwia Nowicka. Wydarzenie zostało zorganizowane przez burmistrza Wrześni, kościół farny, Klub Twórczości Różnej „Cóś Innego” i Fundację św. Jadwigi Królowej w Bydgoszczy. Ewa Konarzewska-Michalak
Muzyka daje władzę Rozmowa z harfistką Zuzanną Sawicką i organistą Błażejem Sroką. Oboje ukończyli Akademię Muzyczną w Warszawie. Laureaci i uczestnicy konkursów muzycznych w Polsce i za granicą. Jak dobieracie repertuar? Zuzanna Sawicka: Błażej zwykle dobiera utwory pod możliwości instrumentu, czyli jego głos, barwę i epokę, w której powstał. Natomiast ja w przypadku występów solowych kieruję się upodobaniem i tym, nad czym aktualnie pracuję. Obecnie Johann Sebastian Bach jest silnym punktem moich zainteresowań. Natomiast Legendę Elfów Henriette Renié grałam niedawno w Berlinie. To jeden ze sztandarowych utworów harfowych, bardzo dobrze pokazujący jej możliwości. Napisała go Henriette Renié, francuska harfistka, wykorzystując różne barwy i techniki wykonawcze. Kompozycja jest interesująca muzycznie – różnorodna pod względem tempa, bardzo trudna, dająca szansę zaprezentowania możliwości technicznych wykonawcy. Jakie są wasze fascynacje muzyczne? Z.S.: Sięgają daleko wstecz. Teraz zajmuję się Bachem. Interesuję się również muzyką przełomu romantyzmu i impresjonizmu, utworami pisanymi ze szczególnym przeznaczeniem na harfę pozwalającymi pokazać pełnię jej możliwości barwowych i technicznych. Jeżdżąc po Polsce spotykam się z dużym zdziwieniem, że tak można na niej grać. Harfy schowanej w orkiestrze za skrzypcami często nie widać. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jaki to ciekawy instrument. Błażej Sroka: Mój krąg zainteresowań koncentruje się wokół muzyki francuskiej od Césara Francka wzwyż, od doj-
Małżeństwo utalentowanych muzyków
rzałego romantyzmu po muzykę współczesną Oliviera Messiaena. Szczególnie fascynuje mnie muzyka francuska: Charles’aMarie Widora, Louisa Vierne’a , Xaviera Darasse’a, w Polsce praktycznie nieznana ze względu na brak instrumentarium. Utwory te wymagają organów symfonicznych, których w Polsce nie ma. U nas ciągle żywa jest tradycja postromantyzmu niemieckiego. Z.S.: Szkoda, bo kompozycje Widora i Vierne’a, tak zwane symfonie, na odpowiednich organach faktycznie brzmią jak utwory pisane na orkiestrę symfoniczną. Dobry instrument ma bardzo dużo głosów (około 80) o bogatym brzmieniu, które nie zlewają się w masę dźwięków. Symfonie te są jak prawdziwa grająca orkiestra zawierająca w sobie mnóstwo różnorodnych instrumentów. Łączenie ich tworzy coś całkiem nowego. To niesamowite, że organista, jak dyrygent, może mieć władzę nad tyloma głosami – instrumentami. Rozmawiała Ewa Konarzewska-Michalak
kurs języka niemieckiego Pierwsze spotkanie odbędzie się 20 września (poniedziałek) o godzinie 17.00 w bibliotece TCL we Wrześni przy ul. Szkolnej 12. Najniższe we Wrześni opłaty za kurs. Serdecznie zapraszamy.
Towarzystwo Czytelni Ludowych zaprasza na kolejną prelekcję z cyklu biblijnego zatytułowaną Imiona Boga w Biblii, która odbędzie się w czwartek, 16 września o godz. 17.30 w bibliotece TCL przy ul. Szkolnej 12. Wstęp wolny.
Renty strukturalne po raz ostatni Do 10 września ARiMR będzie przyjmować wnioski o wcześniejsze emerytury dla rolników, którzy oddadzą gospodarstwa następcom. Na renty strukturalne przeznaczono dodatkowo ponad 365 mln euro. Ten nabór będzie ostatnim realizowanym w ramach PROW 2007-13. Według Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ponad 6 tysięcy rolników ma szansę otrzymać wsparcie. Mogą skorzystać z niego osoby, które nie osiągnęły jeszcze wieku emerytalnego, a chciałyby oddać gospodarstwo młodszemu pokoleniu i wycofać się z działalności rolniczej. Przy obecnym naborze obowią-
wanych użytków rolnych z 3 do 6 ha (między innymi dla województwa wielkopolskiego). Działanie ma przyspieszyć wymianę pokoleniową rolników i poprawić strukturę agrarną gospodarstw. Młodsi właściciele mogą poprawić ich konkurencyjność i rentowność. Wnioski przyjmowane są w powiatowych biurach ARiMR od 1 do 10 września. O tym, komu zostanie przyznana
O tym, komu zostanie przyznana pomoc, nie zadecyduje kolejność złożonych wniosków, a liczba przyznanych punktów rankingowych. Najwyższą liczbę punktów otrzymają te wnioski, w których rolnicy przekażą następcom największą powierzchnię użytków rolnych i dodatkowo nowo powstałe gospodarstwo będzie miało największą powierzchnię. zują trochę inne zasady niż poprzednio. W rozporządzeniu określającym warunki otrzymywania świadczeń znalazła się nowa definicja następcy. To osoba, która nie prowadziła wcześniej gospodarstwa i dopiero teraz przejmuje je od wnioskodawcy oraz przed wydaniem decyzji o przyznaniu renty strukturalnej poprzedniemu właścicielowi otrzymała premię z działania Ułatwianie startu młodym rolnikom. Kolejna zmiana w naszym regionie to zwiększenie minimalnej wielkości przekazy-
pomoc, nie zadecyduje kolejność złożonych wniosków, a liczba przyznanych punktów rankingowych. Wyższą liczbę punktów otrzymają te wnioski, w których rolnicy przekażą najwięcej użytków rolnych i dodatkowo nowo powstałe gospodarstwo będzie miało największą powierzchnię. Podstawowa wysokość renty strukturalnej wyniesie 1 013 złotych. Zostanie ona zwiększona o 676 złotych, jeżeli wnioskodawca pozostaje w związku małżeńskim, a oboje małżonkowie
spełniają wszystkie warunki dla przyznania renty strukturalnej. Istnieje również możliwość zwiększenia kwoty renty o kolejne 102 złotych, jeśli przekazane zostanie gospodarstwo rolne o powierzchni większej niż 10 ha na rzecz osoby w wieku poniżej 40 lat. opr. Ewa Konarzewska-Michalak Więcej na stronie www.arimr.pl Renta może być przyznana rolnikom, którzy: - skończyli 55 lat, ale nie osiągnęli wieku emerytalnego i nie mieli ustalonego prawa do emerytury lub renty, - prowadzili działalność rolniczą nieprzerwanie przez co najmniej 10 lat bezpośrednio poprzedzających złożenie wniosku i podlegali w tym okresie oraz w dniu złożenia wniosku ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu rolników (KRUS), - razem z małżonką przekazali wszystkie użytki rolne, stanowiące zarówno ich współwłasność, jak i własność odrębną. Rolnik może jednak pozostawić sobie łącznie do 0,5 ha użytków rolnych wraz z siedliskiem i prowadzić tam działalność rolniczą na własne potrzeby np. ogród.
Polski Związek Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych, Komisje Rady Powiatu: Ochrony Środowiska, Gospodarki Wodnej, Rolnictwa i Leśnictwa oraz Rozwoju Lokalnego zapraszają na konferencję
Polskie służby weterynaryjne zostały postawione w stan podwyższonej gotowości z uwagi na wystąpienie przypadków wąglika na terenie Słowacji. Niebezpieczny dla ludzi i zwierząt obecnie atakuje bydło i owce południowych sąsiadów. Zgodnie z informacjami słowackich służb weterynaryjnych, źródłem wystąpienia choroby było utworzone przed laty grzebowisko zwierząt, które przez ulewne deszcze uległo rozmyciu i zakaziło okoliczne pastwiska – doszło do zakażenia zwierząt. Obecnie z powodu wąglika padło już kilkadziesiąt sztuk bydła i owiec. By uniknąć epidemii, kilkadziesiąt kilometrów od naszej granicy ogłoszono zakaz sprzedaży wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego oraz zaczęto szczepić zwierzęta. Gospodarstwa zostały zamknięte dla osób postronnych. Jednocześnie słowackie służby weterynaryjne poinformowały, że w okresie występowania wąglika nie było przesyłek zwierząt do Polski. Szczepieni są także ludzie, którzy mieli kontakt z padłymi i podejrzanymi o chorobę zwierzętami. Wąglik to choroba bakteryjna, która występuje u bydła, owiec, koni, zwierząt futerkowych oraz dziko żyjących zwierząt roślinożernych. Może ze zwierząt przenosić się na ludzi. Do zakażenia dochodzi najczęściej drogą pokarmową (mięso, mleko) lub kontaktową. Choroba często kończy się śmiercią. Powoduje ją laseczka wąglika, która ma rzadką możliwość tworzenia tzw. form przetrwalnikowych, bardzo opornych na działanie czynników zewnętrznych. Formy takie mogą zachowywać żywotność i zdolność wywołania choroby nawet do 50 lat. Pierwszym źródłem zakażenia są padłe zwierzęta oraz wydaliny i wydzieliny chorych zwierząt (ślina, mocz, kał, itp.). Zakażenie następuje po spożyciu przetrwalników z paszą lub wodą do picia. Laseczki wąglika po
wniknięciu do organizmu przedostają się do płynów ustrojowych, gdzie namnażają się i wywołują stan zwany posocznicą (sepsa), a to prowadzi do szybkiego pogorszenia stanu zdrowia, a nawet śmierci. Przyjmuje się, że okres inkubacji, czyli czas od wniknięcia bakterii do wystąpienia pierwszych objawów klinicznych wynosi 20 dni. Wówczas stwierdza się znaczne podwyższenie ciepłoty ciała, brak apetytu, osłabienie i zaburzenia świadomości. Pojawia się krwawa biegunka, mocz również ma domieszkę krwi, występują trudności w oddychaniu, które nasilają się i często dochodzi do śmierci w wyniku uduszenia. Szczególnie na szyi i klatce piersiowej pojawiają się obrzęki, towarzyszą temu również zapalenie gardła i krtani. Krew jest lakowata, tzn. ciemno-czarna, niekrzepnąca. Każde podejrzenie choroby jest potwierdzane wynikiem badania laboratoryjnego. Wąglik jest chorobą zwalczaną z urzędu i podlega obowiązkowi zgłaszania. Na zakażenie narażeni są ludzie mający kontakt z chorymi zwierzętami, produktami zwierzęcymi (mięso, wełna, krew, kości) oraz ziemią zanieczyszczoną zarodnikami tego zarazka. Do grupy wysokiego ryzyka zakażenia zalicza się obsługę ferm hodowlanych, lekarzy weterynarii, pracowników zatrudnionych w ubojniach, rzeźniach i przy sortowaniu wełny. W przypadku, gdy do zakażenia dochodzi poprzez skórę, wąglik rozwija się jako tzw. czarna krosta. W miejscu wtargnięcia laseczek wąglika pojawiają się pęcherzyki, które po zdrapaniu pokrywają się cha-
rakterystycznym czarnym strupem. Tym zmianom towarzyszy gorączka, ból głowy, powiększenie węzłów chłonnych, może dojść do sepsy oraz zapalenia opon mózgowych. Po zakażeniu drogami oddechowymi rozwija się zakażenie płuc, natomiast po wniknięciu zarazków drogą alimentarną (pokarmową) rozwija się trwała biegunka. Śmiertelność ludzi chorujących na formę płucną wąglika sięga 100%, natomiast w formie jelitowej 50%. Leczenie wąglika polega na stosowaniu antybiotyków, natomiast w zapobieganiu istotne jest przestrzeganie higieny i bezpiecznej pracy, w tym staranna toaleta i dezynfekcja zranionych miejsc. W krajach, w których występuje wąglik, wśród ludzi z grup wysokiego ryzyka stosuje się szczepienia ochronne. Wąglik coraz częściej używany jest w akcjach terrorystycznych. Broń biologiczną można zastosować podczas ataku na pojedyncze osoby, wojsko, a także na ludność cywilną. Wąglik może być bardzo łatwo rozprzestrzeniany za pomocą pocisków, bomb, samolotów rozpylających aerozol, w metrze, w systemach wentylacyjnych bądź przy użyciu paczek i listów. Specjaliści są zgodni, że na świecie wystąpi kiedyś zmasowany atak bioterrorystyczny. Niebezpieczeństwo polega na tym, że przez kilka dni można o nim nic nie wiedzieć, bo użycie broni biologicznej jest widoczne dopiero wtedy, gdy wystąpią masowe zachorowania. powiatowy lekarz weterynarii Romuald Juściński
Hodowla zwierząt futerkowych alternatywą dla polskiej wsi 6 września, godzina 11:00 w sali budynku administracyjnego Gospodarstwa Pomocniczego ZSTiO w Bierzglinku, ul. Lipowa 2. Prelekcje wygłoszą specjaliści z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych oraz eksperci m.in. z zakresu zootechniki i weterynarii z Warszawy, Szczecina i Helsinek.
Sposób na sukces Jeśli prowadzisz małą lub średnią firmę, tworzysz nowe miejsca pracy dla mieszkańców wsi, realizujesz ciekawe pomysły na rzecz lokalnych społeczności wiejskich, w tym w ramach Lokalnej Grupy Działania, lub wykorzystujesz w prowadzonej działalności odnawialne źródła energii, zapraszamy do udziału w XI edycji ogólnopolskiego konkursu Sposób na sukces wyróżniającego najlepsze działania przedsiębiorcze na obszarach wiejskich. Do konkursu zgłaszać można przedsięwzięcia realizowane przez osoby fizyczne, osoby prawne, czyli spółki prawa handlowego, samorządy gminne oraz powiatowe, organizacje społeczno-zawodowe i branżowe rolników, organizacje pozarządowe i inne. Warunkiem udziału w konkursie jest lokalizacja przedsięwzięcia w miejscowości liczącej
nie więcej niż 20 tysięcy mieszkańców. W tegorocznej edycji konkursu oceniane będą przedsięwzięcia zrealizowane w roku 2009 i pierwszym półroczu 2010 roku. Finaliści konkursu uzyskają uprawnienia do używania tytułów: laureat lub wyróżniony w XI ogólnopolskim konkursie Sposób na sukces oraz wykorzystywania logo konkursu w swoich materiałach promocyjnych – na produktach, stronach internetowych, w ulotkach. Żeby wziąć udział w konkursie należy wypełnić kartę zgłoszeniową. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z Zespołem Doradczym we Wrześni, ul. Kaliska 1, tel. 61 436 07 88 do końca września. Konkurs organizuje Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie we współpracy m.in. z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Patronat honorowy nad nim objął minister rolnictwa i rozwoju wsi. Rafał Mizerski
Jak załatwić sprawę w Wydziale Komunikacji i Transportu Recykling pojazdów Czasem na ulicy straszy porzucony przez kogoś zdewastowany samochód. Zaśmieca publiczną przestrzeń, mimo że przepisy mówią jasno: pojazd wycofany z eksploatacji należy przekazać do punktu zbierania pojazdów lub bezpośrednio do stacji demontażu. System recyklingu i utylizacji zużytych pojazdów stworzono w Polsce ze względu na ochronę środowiska, jak i dyrektywy unijne o wyeksploatowanych maszynach i pojazdach. Na terenie powiatu wrzesińskiego pięciu przedsiębiorców posiada takie stacje, ich wykaz prowadzi wojewoda wielkopolski. Przekazanie im pojazdu jest bezpłatne, trzeba przy tym okazać dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość, dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu, jeżeli była wydana, lub inny dokument poświadczający dane zawarte w dowodzie rejestracyjnym oraz prawo własności w przypadku właściciela innego niż wpisany w dowodzie rejestracyjnym. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą stację demontażu i punkt zbierania pojazdów zobowiązani są do bezpłatnego przyjęcia każdego pojazdu, o
ile jest zarejestrowany na terenie kraju, pozostaje w kompletnym stanie i nie zawiera odpadów pochodzących z innych samochodów. W przypadku przekazywania niekompletnego pojazdu stacje demontażu mogą pobrać opłatę. Na stacji unieważnia się dowód rejestracyjny, kartę pojazdu (jeśli była wydana) przez odcięcie prawego dolnego rogu oraz tablice rejestracyjne poprzez ich podziurkowanie. Unieważnione dokumenty przedsiębiorca zwraca właścicielowi pojazdu. Zaświadczenie o demontażu pojazdu będzie niezbędne przy jego wyrejestrowaniu (trzeba uiścić 10 zł opłatę administracyjną za wydanie decyzji o wyrejestrowaniu). Sytuacja w Polsce wygląda jednak tak, że tylko niewielka część pojazdów trafia do stacji demontażu. Ministerstwo Środowiska szacuje, że około 90% jest wycofywanych z rynku niezgodnie z prawem. Prawie 2,5 miliona pojazdów figuruje w ewidencji jako samochody istniejące, choć w rzeczywistości już ich nie ma. Wielu właścicieli samochodów woli je rozmontować, a części sprzedać na giełdach samochodowych czy internetowych aukcjach. Oleje i smary lądują często w rzekach. Za samowolne (czyli poza stacją demontażu) usunięcie z pojazdów sub-
stancji niebezpiecznych i wymontowanie elementów wyposażenia nadających się do recyklingu grozi bardzo wysoka kara pieniężna: od 10 do 300 tysięcy złotych. Osoby sprowadzające z Polski więcej niż tysiąc pojazdów rocznie (nie ma znaczenia: nowe czy używane) muszą przy pierwszej rejestracji uiścić jednorazową opłatę na poczet przyszłego recyklingu w wysokości 500 złotych, którą wnosi się na odrębny rachunek bankowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Opłatę recyklingową stosuje się w przypadku pojazdów sprowadzonych zza granicy po 1 stycznia 2006 roku. Dotyczy to wyłącznie samochodów osobowych oraz samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 tony. Szczegółowe informacje na temat recyklingu można uzyskać w Wydziale Komunikacji i Transportu w Starostwie Powiatowym we Wrześni przy ul. Chopina 10 lub pod numerem telefonu 61 640 44 02 lub 61 640 44 81, w poniedziałki 8:30-15:30, a od wtorku do piątku 7:30-14:30.
Pożyczki dla firm Udzielamy pożyczek dla mikro i małych firm na cele obrotowe i inwestycyjne (budowa, modernizacja, zakup nieruchomości, zakup nowych i używanych maszyn i urządzeń, środków transportu, wniesienie opłat patentowych, badania certyfikujące, zakup materiałów i towarów, zakup usług itp.) Warunki udzielenia pożyczki: D Kwota jednej pożyczki do 120 tys. zł D Okres finansowania do 5 lat D Oprocentowanie stałe 8,0 - 11,0% w stosunku rocznym D Opłata manipulacyjna jednorazowa do 2% od kwoty pożyczki D Możliwość udzielenia karencji max. do 6 miesięcy w spłacie kapitału pożyczki (odsetki spłacane są na bieżąco - co miesiąc) D Min. wkład własny 20% wartości przedsięwzięcia
Przygarnij mnie Mieszaniec o jasnej, podpalanej sierści. Pies trafił do schroniska 6 sierpnia 2010 roku z Ciemierowa. Ma około roku, nie był jeszcze szczepiony. Żywy, skoczny, dynamiczny, rozpiera go energia. Wprowadzi wiele radości do domu osoby, która go przygarnie. Niełatwo go okiełznać, ale szczenięcy wiek rządzi się swoimi prawami. Nie ma na szczęście za sobą wielu traumatycznych przeżyć, nie wykazuje więc nieufności w stosunku do ludzi i innych psów, nie zdążył również nabrać złych nawyków, które utrudniałaby tresurę. Nadchodzącą jesień z chęcią powitałby w nowym domu.
Zarządzanie kryzysowe na stronie powiatowej Na stronie głównej powiatu wrzesińskiego www.wrzesnia.powiat.pl został umieszczony odnośnik do podstrony Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Znajdują się tam m.in. ostrzeżenia, komunikaty i informacje dotyczące zagrożeń, głównie meteorologicznych.
Patrz, co kupujesz Wszyscy codziennie robimy zakupy. Można je ograniczyć, ale nie da się wyeliminować tej pozycji z domowego budżetu. Dlatego warto dokładnie sprawdzać, co i za ile kupujemy. Producenci muszą podawać na etykietach żywności termin przydatności do spożycia i wykaz składników. Niestety, tylko niektóre produkty, między innymi mleko, masło, tłuszcze do smarowania, oliwa z oliwek czy wyroby czekoladowe, muszą spełniać określone standardy jakości. Dla innych towarów, chociażby przetworów mięsnych, warzywnych, napojów bezalkoholowych czy pieczywa – standardy wyzna-
cza… producent. Zanim więc wrzucimy coś do koszyka, sprawdźmy recepturę i datę
ważności, przeczytajmy etykietę i kupmy towar o interesującym nas składzie. Jak wykazują kontrole Inspekcji Handlowej, zdarzają się produkty, których jakość nie zgadza się z opisem na opakowaniu. Co zatem możemy zrobić? Czytajmy etykiety, kierujmy się zdrowym rozsądkiem i naszymi odczuciami, kupujmy tylko sprawdzone produkty, a reklamujmy towary złe. Wtedy jest szansa, że towary kiepskiej jakości znikną z rynku.
Schronisko Miejskie dla Zwierząt we Wrześni zaprasza od poniedziałku do piątku między 8.00 a 12.00, w soboty, niedziele i święta między 8.00 a 10.00, ul. Gen. Sikorskiego 38, tel. 500 191 039. BIBLIOTEKA PUBLICZNA MIASTA I GMINY, ODDZIAŁ DZIECIĘCY 62-300 Września, ul. Batorego 8, tel. 061/437-91-33
Godziny otwarcia: - poniedziałek-środa 9.00-17.00 - czwartek-piątek 9.00-15.00 Od 1 września w Gimnazjum nr 2 działa filia wrzesińskiej biblioteki publicznej. W wypożyczalni znalazło się 16 tysięcy książek.
Elżbieta Staszak-Małecka Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy we Wrześni
zaprasza do odwiedzenia nowej strony internetowej www.biblioteka.wrzesnia.pl
Szukasz pracy? Oferty Powiatowego Urzędu Pracy we Wrześni konsultant klienta biznesowego – Września kierownik marketu – Września pracownik ochrony – Sokołowo kasjer sprzedawca – Września pakowacz – Gądki kierowca – Czereniejewo technik mechanik samochodowy – Nekla
elektryk samochodowy – Nekla cukiernik, pomocnik cukiernika – Bierzglinek elektryk, elektronik zmianowy – Orzechowo fryzjerka – Września pracownik ochrony (licencja) – Września pracownik dozoru – Września operator koparko-ładowarki – Czerniejewo pracownik ochrony – Gierłatowo magazynier – Zieliniec, Bieganowo
spedytor – Września operator linii do regranualizacji – Nowa Wieś Królewska robotnik budowlany – Czerniejewo pakowacz – Gądki specjalista ds. animacji kulturalnooświatowej – Września nastawiacz maszyn, brygadzista – Nekla
Pierwsze lata Polski Ludowej (1945-1950) Życie religijne i polityka władz wobec Kościoła Kościół we Wrześni i powiecie po okresie okupacji hitlerowskiej Na początku lata 1945 roku burmistrz Wrześni pisał w oficjalnym piśmie do wrzesińskiego starosty: „Poza organizacją Kościoła rzymsko-katolickiego innych organizacji kościelnych w powiecie nie ma. Ludność nastawiona na ogół religijnie. W dniu Bożego Ciała procesja we Wrześni zgromadziła kilka tysięcy ludzi i odbyła się w nastroju bardzo podniosłym i poważnym, co nawet robiło wrażenie na wojsku sowieckim. W procesji brały udział wszystkie organizacje, również partie polityczne z wyjątkiem PPR [Polska Partia Robotnicza], która uroczystość wyraźnie zbojkotowała. W jednym wypadku stwierdzono nawet, że dom zajęty w całości przez wojsko Armii Czerwonej został udekorowany obrazami Matki Boskiej przez żołnierzy sowieckich, co zrobiło bardzo dodatnie wrażenie na ludności.” Obraz ten ukazuje siłę Kościoła, z jaką wyszedł on z czasu okupacji mimo represji ze strony hitlerowców. Nowa władza miała tego świadomość i nie odważyła się wówczas atakować Kościoła. Wręcz przeciwnie – wychodząc z założenia, że nie można bez odpowiedniego przygotowania walczyć z instytucją, do której przynależność deklarowało 96% ludności powiatu, tworzyła pozory, że nic się w porównaniu z czasami II RP nie zmieniło. Pierwszym poważnym sygnałem zmiany okazało się zerwanie przez rząd we wrześniu 1945 roku konkordatu z Watykanem. Dla wrześnian było to „niemiłą niespodzianką i zaskoczyło tutejsze społeczeństwo.” Tymczasem bez przeszkód odbywały się uroczystości religijne, na przykład „uroczystości Chrystusa Króla, w których udział społeczeństwa był bardzo liczny.” Ogół społeczeństwa w powiecie czytał prasę katolicką. Najbardziej rozpowszechnionym tygodnikiem był „Głos Katolicki” – 500 egzemplarzy. Kiedy w 1946 roku stał się dziennikiem, kupowało go 300 czytelników, poza tym sprzedawały się tygodniki – „Niedziela” 100 tygodniowo, „Ład Boży” 50, „Tygodnik Katolicki” 20, „Gość Niedzielny” 20, „Mały Gość” 100 i miesięczniki – „Rycerz Niepokalanej” 400 miesięcznie oraz „Posłaniec Serca Jezusowego” 100. Reaktywowały swą działalność przedwojenne organizacje, w tym młodzieżowe Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej. Uroczystości religijne towarzyszyły wznowieniom działalno-
Ks. Kazimierz Kinastowski, proboszcz wrzesiński w latach 1934-1968/78, od 1945 roku dziekan wrzesiński, od 1947 kanonik, od 1968 prałat
Po rozprawieniu się z opozycją polityczną w postaci Polskiego Stronnictwa Ludowego przyszła kolej na Kościół, który teraz stał się jedyną poważną przeszkodą na drodze do zniewolenia społeczeństwa. Władze miały jednak świadomość, że z Kościołem „nie pójdzie tak łatwo jak z PSL.” Wtedy właśnie pojawiły się pierwsze poważne zabiegi wokół pozyskania przynajmniej niektórych księży dla popierania systemu, jaki zapanował w Polsce. ści różnych organizacji i partii politycznych. Poświęcenie sztandaru miała nawet PPR. Niestety, nie wiadomo nic bliższego o tej uroczystości. W późniejszym czasie jawnej walki z Kościołem poświęcenia sztandarów zastąpiono tzw. odsłonięciami. Społeczeństwo nie ufało władzy i – jak pisał starosta wrzesiński do wojewody w lutym 1946 roku – „po wejściu w życie nowego prawa małżeńskiego słyszy się najfantastyczniejsze pogłoski z tym związa-
ne. Szczególne zaniepokojenie wywołała wersja [tzn. wieść] o rzekomym projekcie Rządu pobierania wysokich sum od każdego ślubu katolickiego.” Nie było to prawdą, ale dowodziło społecznej nieufności. W 1946 roku tylko 14 parafii w powiecie wrzesińskim (wówczas bez gminy Pyzdry, przyłączonej w 1948 roku, za to z gminą Strzałkowo) posiadało proboszczów. Niektórzy z proboszczów byli na parafiach od czasów przedwojennych, inni nowi, ale niemłodzi, czasem
wręcz wiekowi, ciężko doświadczeni przez wojnę, wracali z obozów lub wysiedlenia. Proboszczami byli wówczas: ks. Feliks Błażejewski (ur. 1902) w Czeszewie, ks. Edmund Wesołowski (ur. 1877) w Biechowie, ks. Ignacy Zięciak (ur. 1891) w Gozdowie, ks. Aleksander Krol w Grabowie Królewskim (także dziekan), ks. Franciszek Dekowski (ur. 1906) w Kaczanowie (proboszcz od 1931 r.), ks. Unisław Smaruj w Kołaczkowie, ks. Julian Malinowski w Marzeninie, ks. Leon Winczewski w Miłosławiu, ks. Józef Henryk Brodala w Skarboszewie (obsługujący także kościół w Graboszewie), ks. Marian Namysłowski w Sokolnikach, ks. Nikodem Kanikowski w Stawie (ur. 1879, proboszcz od 1931 r., w czasie okupacji wywieziony do Generalnego Gubernatorstwa), ks. Walerian Panek w Strzałkowie (więzień obozu koncentracyjnego w Dachau), ks. kan. Edmund Konarski w Szemborowie (ur. 1870, administrator i proboszcz parafii od 1900, w czasie okupacji wysiedlony, uczestniczył w powstaniu warszawskim) i ks. kan. Kazimierz Kinastowski we Wrześni (ur. 1888, proboszcz od 1934), gdzie posługę religijną sprawował jedyny wtedy wikary w powiecie i równocześnie prefekt gimnazjum, ks. Jan Domżalski (ur. 1916) . W okresie od 1946 do 1950 roku nastąpiło wiele zmian w obsadzie probostw w powiecie wrzesińskim. Część księży przeszła na emeryturę, innych zastąpili nowi proboszczowie. W roku 1948 proboszczem w Czeszewie był ks. Hubert Bach-Żelewski, w Biechowie ks. Zenon Michalak (lubił podkreślać, że przebywał w obozie koncentracyjnym w Auschwitz razem z Józefem Cyrankiewiczem), w Grabowie Królewskim ks. Czesław Gólczewski, w Stawie ks. Bernard Żuchowski, a potem ks. Marian Frandczyk. Proboszczów zyskały wówczas parafie w Bieganowie – najpierw ks. Tadeusz Piekarski, potem ks. Witold Walkowski, i w Ostrowie Kościelnym – ks. Edmund Kaczyński (przedtem pa-
rafię obsługiwał ks. Walerian Panek ze Strzałkowa). W powiecie wrzesińskim w wyniku zmiany jego granic latem 1948 roku znalazły się parafie należące do diecezji włocławskiej. W parafii Pyzdry proboszczem był wówczas ks. Wojciech Wolski, a po nim ks. Maciej Zdankiewicz. W parafii Ciążeń proboszczem został ks. Jan Szczesiak, a w Szamarzewie – ks. Tadeusz Sukiennik. Oprócz tego w całym powiecie pracowało już wtedy czterech księży wikariuszy – jeden w Pyzdrach – ks. Zbysław Hetman, i trzech we Wrześni – ks. Kazimierz Frąckowski (prefekt gimnazjum), ks. Szczepan Kowalski i ks. Czesław Wieczorek. W maju 1950 roku w powiecie wrzesińskim posługę religijną sprawowało łącznie 23 księży. W 1948 roku powiatowe władze wrzesińskie dokonały „przeglądu” liczby wiernych w poszczególnych parafiach (już po przyłączeniu gminy Pyzdry). Według raportu przesłanego do władz wojewódzkich parafie w powiecie miały łącznie 48 269 wiernych. Kościół był też wówczas właścicielem 1 837 hektarów ziemi w całym powiecie (w gminie Pyzdry jedynie 11 ha). Władza ludowa umocniła się w wyniku fałszerstw wyborczych popełnionych zarówno podczas referendum, jak i przy wyborach do Sejmu. Po rozprawieniu się z opozycją polityczną w postaci Polskiego Stronnictwa Ludowego przyszła kolej na Kościół, który teraz stał się jedyną poważną przeszkodą na drodze do zniewolenia społeczeństwa. Władze miały jednak świadomość, że z Kościołem „nie pójdzie tak łatwo jak z PSL.” Wtedy właśnie pojawiły się pierwsze poważne zabiegi wokół pozyskania przynajmniej niektórych księży dla popierania systemu, jaki zapanował w Polsce.
Masz archiwalne zdjęcia Wrześni? Poszukujemy fotografii przedstawiających Wrześnię z ubiegłego wieku (lata 40. do 70.). Zostaną one wykorzystane do odtworzenia historii naszego miasta. Czekamy na zdjęcia dokumentujące życie codzienne, wygląd ulic, ważne momenty lokalnej przeszłości. Wypożyczone fotografie będą skanowane i oddawane w nienaruszonym stanie. DLA KAŻDEGO, KTO UDOSTĘPNI ZDJĘCIA – NAGRODA. Kontakt: biuletyn@wrzesnia.powiat.pl, 61 640 44 75, 640 45 24.
Ciąża bez alkoholu Picie alkoholu w ciąży nigdy nie jest bezpieczne. 9 września punktualnie o godz. 9.09 rozpocznie się Światowy Dzień Płodowego Zespołu Alkoholowego (dziewiątki symbolizują ciążę i czas rozwiązania). Dzień ten zwraca uwagę na poważny problem. Płodowy Zespół Alkoholowy znany jest od 1973 roku. Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych to choroba dotykająca dzieci, których matki będąc w ciąży spożywały alkohol. Schorzenie obejmuje umysłowe i fizyczne zaburzenia wywołane wpływem alkoholu na płód. Dochodzi do uszkodzenia rozwijających się komórek mózgowych. O tym, które struktury zostaną zniszczone, decyduje etap ciąży. Choroba może objawiać się opóźnieniem umysłowym, dys-
funkcją mózgu, anomaliami rozwojowymi, zaburzeniami psychologicznymi, trudnościami w uczeniu się, a nawet wadami serca i śmiercią. Dzieci, u których obserwuje się zaburzenia zachowania i funkcjonowania społecznego, często trwające przez całe życie, potrzebują szczególnej troski i zrozumienia. Pamiętajmy, że picie alkoholu w ciąży może powodować poronienia,
martwe urodzenia i przedwczesne odklejanie łożyska. W Polsce odnotowuje się ponad 500 narodzin dzieci z płodowym zespołem alkoholowym, a kolejnych 5 tysięcy ma niektóre objawy tej choroby. Tymczasem z badań Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że ponad 30% ciężarnych Polek spożywa alkohol. Okazuje się, że w kraju rodzi się więcej dzieci z płodowym zespołem alkoholowym niż z zespołem Downa. Można mu jednak w stu procentach zapobiec, całkowicie rezygnując z picia piwa, wina, wódki i innych napojów alkoholowych. To apel do wszystkich kobiet będących w ciąży i planujących macierzyństwo. lek. med. Krystyna Dudzińska z-ca dyr. ds. medycznych Szpitala Powiatowego we Wrześni
Badania mammograficzne w powiecie wrzesińskim
Badanie urazowe Czasem zdarza się, że podczas spaceru w parku czy w mieście widzimy osobę leżącą na ziemi. Zanim przyjedzie pogotowie, możemy pomóc, sprawdzając stan poszkodowanego. Delikatnie potrząsamy nieprzytomnego za ramię, aby przekonać się, czy nie śpi. Sprawdzamy oddech: jeśli go nie wyczuwamy, rozpoczynamy resuscytację krążeniowo-oddechową. Jeżeli oddech jest w porządku, sprawdzamy, czy nie ma żadnego urazu. Badanie powinniśmy zacząć od głowy, a zakończyć na nogach i rękach. Wykonując je, stale obserwujemy twarz poszkodowanego i kontrolujemy jego reakcję. Badamy najpierw jedną, potem drugą stronę ciała. Zaczynamy od głowy: ręce układamy w koszyczek i przeciągamy od czoła do tyłu głowy nie podnosząc jej do góry. Potem przechodzimy do odcinka szyjnego tak daleko, jak to tylko możliwe – oczywiście nic na siłę. Badamy też obojczyki i barki. Szukamy początku obojczyka, przesuwamy ręce wzdłuż kości aż do ramienia i delikatnie naciskamy. Następnie dotykamy klatki piersiowej. Przykładamy całą dłoń od góry oraz z boku i naciskamy równocześnie. Kontrolując brzuch pamiętajmy, że jest on bardzo wrażliwy. Naciskamy delikatnie górną część, po czym przesuwamy palce ku dołowi. Miednice naciskamy najpierw od góry, tak jak byśmy chcieli
Starostwo Powiatowe we Wrześni we współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Koordynującym w Poznaniu oraz gminami zaprasza w dniach 27 września - 1 października na bezpłatne badania mammograficzne. Program adresowany jest do kobiet, które urodziły się w latach 1941-1960 i nie miały wykonanych badań mammograficznych w ciągu ostatnich 2 lat.
Osoba nieprzytomna może mieć liczne złamania, należy to sprawdzić
docisnąć już otwartą książkę, po czym z boku, jakbyśmy chcieli ją zamknąć. Ostatnią badaną częścią ciała są nogi, które sprawdzamy od góry do stopy, aż po same palce. Badając je przesuwamy ręce systematycznie, nie robiąc żadnych przerw. To samo z rękami. Pamiętajmy szczególnie o palcach, ponieważ również one ulegają uszkodzeniu. Jeśli nie wykryliśmy urazu, poszkodowanego układamy na boku i cze-
kamy na karetkę pogotowia. W innym razie należy unieruchomić zranioną część ciała. Może się zdarzyć, że nie będziemy pewni wyniku badania, ponawiamy je wtedy. Pamiętajmy jednak, że każdy nasz dotyk może powodować ból, dlatego nic nie robimy bez potrzeby. Krzysztof Robaszkiewicz wolontariusz PCK
Bezpłatne badania - krew utajona, PSA Ośrodek Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu zaprasza na spotkanie edukacyjne osoby powyżej 50 roku życia, na którym rozdawane będą probówki do badań na obecność krwi utajonej (profilaktyka raka jelita grubego). Spotkanie odbędzie się w Nekielskim Ośrodku Kultury przy ul. Poznańskiej 35, 14 września o godz. 13.00. 22 września w godz. 9.00-13.00 przeprowadzone zostaną badania na oznaczenie poziomu PSA (profilaktyki nowotworu prostaty). Mogą wziąć w nim udział mężczyźni powyżej 50 roku życia. Laborantka pobierająca krew będzie również odbierała probówki z kałem. Zapisy na badania przyjmuje Lidia Stefaniak tel. 61 437 31 78. Badania finansowane są z budżetu województwa wielkopolskiego. Na wszystkie badania prosimy zabrać dowód osobisty!
Rak piersi wcześnie wykryty jest wyleczalny. Jeśli tego nie zrozumiemy, nie będzie możliwe zmniejszenie zastraszającej liczby zachorowań. W tej chwili co roku umiera prawie 5 tysięcy kobiet. Aż 10% z nich to Wielkopolanki. Pamiętajmy, że kobiety pomiędzy 50 a 69 rokiem życia powinny prześwietlać piersi przynajmniej raz na dwa lata. Mammografia może ujawnić zmiany od dwóch do czterech lat przed tym, jak staną się one jawne klinicznie. Dlatego stała kontrola piersi daje naprawdę dużą szansę wykrycia wczesnych zmian i zastosowania leczenia. Dawka promieniowania podczas mammografii jest zbliżona do dawki otrzymywanej podczas prześwietlenia zęba. Nie bójmy się więc tego badania. Jest ono całkowicie nieinwazyjne. Nie wymaga żadnego dodatkowego przygotowania. Potrzebna jest jedynie dobra wola. Dzięki ubiegłorocznej akcji przeprowadzonej w powiecie wrzesińskim przebadano 504 kobiety. Podobnie jak w roku ubiegłym można będzie także zbadać poziom cukru we krwi i dokonać pomiaru ciśnienia tętniczego oraz dowiedzieć się wiele o edukacji prozdrowotnej. Badania będą prowadzone w godzinach od 9.00-17.00 w Ruchomej Pracowni Mammograficznej-Mammobusie: - 27 września - 1 października we Wrześni – przy amfiteatrze, - 27 września w Nekli – przy Nekielskim Ośrodku Kultury, - 28-29 września w Miłosławiu – przy Miłosławskim Centrum Kultury,
- 30 września w Kołaczkowie – przy Pałacu Reymonta, - 1 października w Pyzdrach – przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej. W roku 2010 najmniej kobiet zgłosiło się na przesiewowe badania mammograficzne w gminie Września, dlatego przygotowano drugi mammobus, który przez cały tydzień (27 września – 1 października) będzie do dyspozycji kobiet z tego terenu. Obowiązuje wcześniejsza rejestracja na badanie pod nrem telefonu 61 448 13 84. Rejestracja rusza 6 września, od poniedziałku do piątku w godzinach 9.30-16.30. Należy podać numer PESEL. Panie posiadające zdjęcia mammograficzne z wcześniejszych badań proszone są o zabranie ich ze sobą na badanie. Julita Koczorowska
WYKAZ nieruchomości przeznaczonej do wydzierżawienia w drodze przetargowej
Na podstawie art. 35 ust. 1 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603 ze zm.) burmistrz Gminy i Miasta Pyzdry podaje do publicznej wiadomości wykaz nieruchomości położonej w miescie Pyzdry, oznaczonej numerem geodezyjnym 2032/3cz. o pow. 0,3000 ha, objętej księgą wieczystą KW nr 16 431, przeznaczonej do wydzierżawienia w drodze przetargowej.
zgodnie z art. 35 ust. 1 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. nr 261 z 2004 r. poz. 2603 ze zmianami) podaje do publicznej wiadomości, że 30 sierpnia 2010 r. na okres 21 dni został wywieszony na tablicy ogłoszeń Starostwa Powiatowego we Wrześni przy ul. Chopina 10 wykaz nieruchomości przeznaczonych do oddania w najem w drodze bezprzetargowej stanowiących garaż zlokalizowany we Wrześni przy ul. Kaliskiej 1 na działce nr 3703/14, administrowanej przez powiat wrzesiński. Powierzchnia garażu wynosi 17 m2 . Opłata z tytułu najmu wynosi 6,18 zł netto za 1 m2 powierzchni garażu miesięcznie.
2032/3cz.
Powierzchnia nieruchomości ha 0,3000
Księga wieczysta 16 431
Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Brak planu, Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego nieruchomość ta stanowi tereny obiektów produkcyjnych, składów i magazynów
Roczny czynsz dzierżawny w zł* 253,00**
Termin do złożenia wniosku przez osoby, którym przysługuje pierwszeństwo w nabyciu nieruchomości na podstawie art. 34 ust.1 pkt. 1 i 2 (Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603 ze zm.) upływa 10 września 2010 r. * Podany roczny czynsz dzierżawny stanowi cenę wywoławczą ** Do ustalonego czynszu dzierżawnego w drodze przetargu zostanie doliczony podatek VAT 22%
WYKAZ nieruchomości rolnych przeznaczonych do wydzierżawienia w drodze przetargowej Na podstawie art. 35 ust. 1 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603 ze zm.) burmistrz Gminy i Miasta Pyzdry podaje do publicznej wiadomości wykaz nieruchomości rolnych przeznaczonych do wydzierżawienia w drodze przetargowej. Nr geodezyjny
Położenie Powierzchnia nieruchomości nieruchomości ha
1118/3cz.
16 431 0,0600 Pyzdry
Roczny czynsz dzierżawny w q pszenicy*
Brak planu, w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego nieruchomość ta stanowi tereny łąk i pastwisk Brak planu, w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego nieruchomość ta stanowi tereny rolnicze
4,2** 0,5**
Termin do złożenia wniosku przez osoby, którym przysługuje pierwszeństwo w nabyciu nieruchomości na podstawie art. 34 ust.1 pkt. 1 i 2 (Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603 ze zm.) upływa dnia 10 września 2010 r. * Cena 1 q pszenicy ustalana jest w drodze obwieszczenia prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, ogłaszanego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej ,,Monitor Polski” w sprawie średniej krajowej ceny skupu pszenicy ** Podany roczny czynsz dzierżawny stanowi cenę wywoławczą
zgodnie z art. 35 ust. 1 Ustawy z dnia 21 sierpnia1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. nr 261 z 2004 r. poz. 2603 ze zmianami) podaje do publicznej wiadomości, że 30 sierpnia 2010 r. na okres 21 dni został wywieszony na tablicy ogłoszeń Starostwa Powiatowego we Wrześni przy ul. Chopina 10 wykaz nieruchomości przeznaczonych do oddania w najem w drodze bezprzetargowej stanowiących garaż zlokalizowany we Wrześni przy ul. Miłosławskiej na działce nr 3705/1, należących do powiatu wrzesińskiego. Powierzchnia garażu wynosi 21,24 m2. Opłata z tytułu najmu wynosi 6,18 zł netto za 1 m2 powierzchni garażu miesięcznie.
powiatowego lekarza weterynarii Powiatowy Lekarz Weterynarii we Wrześni informuje, że w dniach 10-24 września na terenie powiatu wrzesińskiego zostanie przeprowadzone ochronne szczepienie lisów przeciw wściekliźnie. Szczepienie lisów będzie wykonane za pomocą przynęt zawierających szczepionkę doustną, która zostanie zrzucona w tym terminie z samolotów. Szczepionka ma kształt okrągłych plastrów koloru brązowo-szarego, zawiera plastikowy pojemnik z płynną szczepionką, której działanie uodparniające skierowane jest wyłącznie na lisy. W okresie szczepień i 14 dni po zrzuceniu szczepionki zaleca się: 1. Nie wchodzić do lasu. 2. Nie dotykać i nie podnosić przynęty. 3. Przypadkowy kontakt człowieka z kapsułą zawierającą wirus szczepionkowy wymaga przemycia miejsc kontaktu wodą z mydłem i zgłoszenia się do lekarza lub do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. 4. Kontakt zwierząt domowych ze szczepionką należy zgłosić do najbliższego lekarza weterynarii w celu poddania zwierzęcia obserwacji. 5. Nie wypuszczać bez opieki psów i kotów, a w czasie spacerów psy prowadzić na smyczy i w kagańcu. Wszelkich informacji dotyczących akcji szczepienia lisów udziela Powiatowy Inspektorat Weterynarii we Wrześni, ul. Kaliska 1, tel. 61 436-19-38.
WYKAZ NIERUCHOMOŚCI PRZEZNACZONEJ DO SPRZEDAŻY Zarząd Powiatu we Wrześni zgodnie z art. 35 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (tekst jednolity Dz.U. z 2004r. Nr 261 , poz. 2603 ze zm.) wykonując uchwałę Rady Powiatu we Wrześni Nr 245/XL/2010 z dnia 30 czerwca 2010 roku podaje do publicznej wiadomości wykaz nieruchomości przeznaczonej do sprzedaży stanowiącą własność powiatu wrzesińskiego.
Pow. nieruchomości (działka) w m2
Przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie zagosp. przestrzennego
Września ul. Witkowska KW nr PO1F/00006340/1 prowadzona przez Sąd Rejonowy we Wrześni
dz. nr 1271/12
1,1103 ha
Nieruchomość gruntowa. Działka posiada kształt nieregularny, teren działki płaski, częściowo ogrodzony, na części nieruchomości istnieją wylewki asfaltobetonowe stanowiące boisko. Dojazd do nieruchomości z ulic: Witkowskiej i Ogrodowej, utwardzonymi asfaltem. Przyległy teren posiada pełne uzbrojenie w sieci infrastruktury technicznej. Działka sąsiaduje z obiektami szkolnymi, zabudową jednorodzinną i wielorodzinną
Cena Forma oddania nieruchomości /w PLN/ nieruchomości 7 8
Sprzedaż Dla przedmiotowego terenu zgodnie ze zmianą studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Września (Uchwała nr XIV/190/2008 Rady Miejskiej we Wrześni z dnia 15 maja 2008 roku) nieruchomość 1271/12 położona jest na terenach przeznaczonych pod zabudowę usługową
1 998 540 zł (+ VAT)
Sposób zapłaty 9 Cena nieruchomości uzyskana w przetargu podlega zapłacie nie później niż 3 dni przed terminem zawarcia umowy przenoszącej własność
Uwaga : Zgodnie z art. 35 ust. 2 pkt 12 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004 roku, nr 261, poz. 2603 ze zmianami), termin złożenia wniosków przez osoby, którym przysługuje prawo pierwszeństwa w nabywaniu nieruchomości na podstawie art. 34 ust. 1 pkt 1 i 2 w/w ustawy upływa dnia: 7 października 2010 r.
Maraton po raz piąty
Wrzesiński olimpijczyk Tomasz Szymkowiak – utytułowany wrzesiński lekkoatleta, specjalizuje się w biegu na trzy tysiące metrów z przeszkodami. Na tym dystansie zdobył pięć razy z rzędu mistrzostwo Polski, czego nie dokonał żaden wybitny polski lekkoatleta. Ponadto jest mistrzem Polski w biegu na 10 tysięcy metrów z 2010 roku, a także zwycięzcą prestiżowej superligi drużynowych Mistrzostw Europy w Bergen. Uczestniczył w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, gdzie wywalczył 24 miejsce. Na co dzień reprezentuje barwy Orkana Września i mieszka w naszym mieście. Postanowiliśmy go zapytać, jak wygląda życie olimpijczyka.
18 września odbędzie się Ogólnopolski Maraton Turystyczny „Nad Wartą Ziemi Wrzesińskiej”. Będzie to już piąta edycja imprezy, która cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców powiatu. Organizatorem jest Starostwo Powiatowe we Wrześni przy udziale Stowarzyszenia „Promyk”, Uczniowskiego Klubu Sportowego „Żak”, Urzędu Miasta i Gminy Miłosław oraz Towarzystwa Turystyki Wodnej „Perkoz”. Tym razem formuła maratonu została trochę zmieniona. Do wyboru będą dwie trasy o długości 60 i 90 kilometrów, start we Wrześni, a meta w Miłosławiu. Przewidziano możliwość wytyczenia własnej trasy, która po zaakceptowaniu przez organizatorów może zostać włączona do programu maratonu. Trasa 60 km będzie się składać z odcinka rowerowego Września-Pyzdry (ok. 35 km), kajakowego Pyzdry-Czeszewo (ok. 16 km) i pieszego Czeszewo-Miłosław (ok. 9 km). Trasa 90 km to odcinki: rowerowy Wrze-
Rower, kajak i piesza wędrówka – tego mogą się spodziewać uczestnicy
śnia-Lisewo (ok. 54 km), kajakowy Lisewo-Czeszewo (ok. 22 km) i pieszy Czeszewo-Miłosław (ok.14 km). Organizatorzy zapewniają sprzęt do pokonania odcinka kajakowego, mapę trasy, posiłek na zakończenie maratonu oraz transport powrotny dla uczestników i ich rowerów. Każdy startuje na własną odpowiedzialność, a nieletni muszą pokonywać trasę pod opieką dorosłych. Ubiegłoroczna impreza zgromadziła na starcie 114 uczestników. Chęt-
nych było niemal dwukrotnie więcej. W tym roku udało się pozyskać prawie dwa razy więcej sprzętu pływającego, planowane jest przyjęcie około 200 uczestników. Zapisy potrwają do 10 września. Wpisowe to 20 złotych dla uczących się i 35 złotych dla dorosłych. Szczegółowe informacje można uzyskać w Wydziale Oświaty i Sportu Starostwa Powiatowego we Wrześni (pokój 109), tel. 61 640 44 72. Wydział Oświaty i Sportu
XXIX Ogólnopolski Bieg Kazimierzowski Wrześnianin Tomasz Szymkowiak – lekkoatleta specjalizujący się w biegu na 3 000 m z przeszkodami triumfował podczas XXIX Ogólnopolskiego Biegu Kazimierzowskiego, zorganizowanego 29 sierpnia w Pyzdrach. Ostatnia niedziela sierpnia jest w Pyzdrach tradycyjnym świętem biegaczy. Wtedy to od 1982 roku odbywa się Ogólnopolski Bieg Kazimierzowski. W tegorocznej edycji wzięło udział 124 biegaczy, wśród nich kilku czołowych polskich zawodników. Na starcie stanęło 96 mężczyzn i 28 kobiet. Panie miały do pokonania jedno okrążenie na dystansie pięciu km, a panowie dwa, łącznie 10 km. Biegli ulicami Pyzdr. Całą trasę zabezpieczali policjanci i strażacy. Tempo nadała dwójka czołowych biegaczy – Tomasz Szymkowiak (Orkan Września) i Michał Kaczmarek (WKS Grunwald Poznań). Ostatecznie klasyfikację generalną z czasem 30 minut 39 sekund
Biegać można w każdym wieku
wygrał wrześnianin. Wśród kobiet triumfowała Aneta Lemiesz z czasem 19 minut 8 sekund. Zwycięzcy klasyfikacji generalnej otrzymali nagrody pieniężne, a wiekowej – rzeczowe (akcesoria i ubrania sportowe). Wszystkim uczestnikom biegu wręczono pamiątkowe medale wydane z okazji 700-lecia urodzin króla Kazimierza Wielkiego. Nagrodzono też stałego
biegacza – Henryka Czerniaka, a także najlepszego zawodnika i zawodniczkę z gminy Pyzdry – Jolantę Mizerską z Rataj i Nikodema Kryszaka z Pyzdr. Wyróżniono najmłodszego i najstarszego zawodnika – Magdalenę Lewandowską z Wrześni i Edmunda Skweresa z Gniezna, oraz zawodników z kategorii sprawni inaczej – Andrzeja Wróbla i Andrzeja Ludzkowskiego. Tuż przed biegiem głównym do rywalizacji przystąpili najmłodsi. Jedno okrążenie dookoła rynku najszybciej pokonali Anna Werner z Celestyn i Jakub Więckowski z Pyzdr. W średniej grupie (10-12 lat) triumfowali Antonina Zywert z Kąpieli Przemysław Lewandowski z Lisewa, natomiast w najstarszej (13-15 lat) Iwona Werner z Celestyn i Bartosz Lipiński z Witkowa. Patronat medialny nad imprezą objął portal www.maratonypolskie.pl. Sylwia Mazurczak Urząd Miejski w Pyzdrach
Kołaczkowo zna się na Reymoncie W niedzielę 29 sierpnia ruszył trzynasty Turniej Gmin Reymontowskich. Po raz pierwszy reprezentacje gmin spotkały się w Będkowie, małej miejscowości leżącej w powiecie tomaszowskim, w województwie łódzkim.
Obowiązywały stroje z epoki
Okolice Będkowa związane są z rodziną Reymontów poprzez osadę młyńską Jakubów we wsi Prażki, którą nabyli w roku 1880 Józef i Antonina Reymontowie. Na turniej przyjechały cztery gminy związane z noblistą – Lipce Reymontowskie, Kobiele Wielkie, Kołaczkowo i Tuszyn. Rozegrano pięć konkurencji: konkurs aktorski (młodzież miała zapre-
zentować scenę z Chłopów, tu najlepsze było Kołaczkowo ze Świniobiciem), wiedzy o życiu i twórczości Reymonta – tu znów zatriumfowało Kołaczkowo, malarski – zwyciężył kołaczkowski obraz Malwy. W przecinaniu drewna piłą ręczną na czas najlepszy okazał się strażak Tomasz Jankowski. Równie dobrze spisali się sobowtórzy Reymonta, którzy zdobyli drugie miejsce. Ostatecznie reprezentacja gminy Kołaczkowo zdobyła pierwsze miejsce przed Lipcami i Będkowem. Turniej zakończył występ zespołów ludowych i zabawa integracyjna. Za rok reprezentacje spotkają się w Tuszynie. Anna Janasik
Trening w wysokich górach w Font-Romeu
Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Przypadek czy świadomy wybór? Wszystko zaczęło się od biegania ze starszym bratem, który zdawał egzaminy na AWF. Z czasem brat zaprzestał treningów, a mi się tak spodobało, że nadal biegałem. Lekcje wychowania fizycznego miałem ze Stefanem Tomczakiem, który obecnie jest dyrektorem Gimnazjum nr 2. Na jednej z lekcji był sprawdzian na tysiąc metrów. Osiągnąłem dobry wynik, nie wiem, byłem drugi albo pierwszy, ale zakwalifikowałem się do mistrzostw gminy w biegach przełajowych. Pamiętam, że na pierwszych zawodach zająłem dalekie, chyba 31 miejsce i nie myślałem na poważnie o bieganiu, tylko grałem w piłkę nożną. Rok później były te same zawody, ponownie wystartowałem i tym razem zająłem piąte czy szóste miejsce. Właśnie wtedy postanowiłem, że nie będę grał w piłkę nożną, tylko będę biegał. Stefan Tomczak skierował mnie do trenera Andrzeja Pujdaka, mojego pierwszego trenera. Były to treningi nastawione typowo na bieganie, pamiętam, że trener kazał mi przychodzić cztery razy w tygodniu, a mi się tak podobało, że przychodziłem praktycznie codziennie. Jakie były początki? Od razu trafiłeś na treningi dla długodystansowców? Tak, moja budowa ciała nie pozwalała myśleć o zrobieniu ze mnie sprintera, byłem mały, szczupły, od razu trener Pujdak nastawił mnie na to, że będę biegał długie dystanse. Zresztą najlepiej czułem się na takich dystansach, im dłużej trwał bieg, tym było lepiej dla mnie. Jesteś najlepszym obecnie długodystansowcem w kraju, to twój zawód. Jak udaje Ci się godzić życie zawodowe z prywatnym? Masz przecież żonę i dwójkę dzieci, nie narzekają, że rzadko widzą się w domu? Z moją żoną poznaliśmy się w szkole średniej, kiedy już trenowałem, chodziliśmy do tej samej klasy i już wiedziała mniej więcej, jak będzie wyglądać życie, gdy się ze mną zwiąże. Na pewno troszkę narzeka, bo bardzo długo nie ma mnie w domu. Gdy urodziły się dzieci, już startowałem w zawodach, więc łatwiej było im się przyzwyczaić do moich długich nieobecności. Wiedzą, że czasem muszę wyjechać na miesiąc czy nawet dłużej. Na szczęście wspierają mnie, zwłaszcza żona bardzo mi pomaga. Czasem narzeka, ale wiem dobrze, że nie będzie problemu z kolejnym wyjazdem na obóz czy zawody. Ile czasu w roku spędzasz w domu, a ile na treningach? Przez większość roku, jakieś 7-8 miesięcy nie ma mnie w domu. Cztery miesiące na miejscu to roztrenowanie w październiku i sezon, kiedy między zawodami, które odbywają się w weekendy, jestem w domu. Większość roku spędzam na zawodach czy obozach. Czasem staram się zabrać tam rodzinę, ale nie zawsze to możliwe. Jak wygląda dzień Tomka Szymkowiaka? Kiedy trenuję, wstaję o 8.00 rano, jem śniadanie, wychodzę o 10.00 na trening, który trwa około trzech godzin. Potem obiad, idę spać na dwie godziny, wstaję i idę na następny trening. Później kolacja, po której mam dwie godziny dla siebie – i tak wygląda prawie 10 miesięcy w roku. Czasami jest trudno wytrzymać, mam ochotę gdzieś wyjechać, odpocząć od wszystkiego, ale staram się jakoś wytrzymać do października, do końca sezonu. Rozmawiał Jacek Zieliński Za dwa tygodnie druga część rozmowy, w której o tym, dlaczego zawodnicy z Afryki są szybsi od Europejczyków oraz o wspólnym projekcie Starostwa Powiatowego i Tomasza Szymkowiaka, Szkoła z Mistrzem.
Przegląd Powiatowy Nr 81 - wrzesień 2010