Source: https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-k-22-18-wyrok-sadu-rejonowego-w-gizycku-522638707
Timestamp: 2020-01-18 20:30:02
Legal References Found: art. 156
 art. 157
 art. 157
 art. 37
 art. 34
 art. 35
 art. 46
 art. 627
 art. 2
 art. 157
 art. 46
 art. 627
 art. 2

Document Content:
II K 22/18 - Wyrok Sądu Rejonowego w Giżycku
Opublikowano: LEX nr 2545011
II K 22/18
Przewodniczący: Sędzia SR Elżbieta Domagalska.
w obecności Prokuratora -----
Sąd Rejonowy w Giżycku w II Wydziale Karnym po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2018 r., 15 maja 2018 r., 13 czerwca 2018 r. sprawy
G. K. syna J. i Z. z d. J. ur. (...) w S. oskarżonego o to, że: w dniu 2 lipca 2017 r. w G. uderzył pięścią w twarz S. W. w wyniku czego doznał on obrażeń w postaci złamania lewej gałęzi żuchwy, stłuczenia twarzoczaszki oraz wstrząśnienia mózgu co spowodowało naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia inny niż określony w art. 156 § 1 k.k. powyżej siedmiu dni,
tj. o czyn z art. 157 § 1 k.k.
1. Oskarżonego G. K. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z tym, że ustala, iż S. W. doznał obrażeń ciała w postaci złamania lewej gałęzi żuchwy, stłuczenia twarzoczaszki oraz stłuczenia i wstrząśnienia mózgu powodujących naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni i za to na podstawie art. 157 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 37a k.k. w zw. z art. 34 § 1, § 1a pkt 1 k.k. i art. 35 § 1 k.k. skazuje go na karę 10 (dziesięć) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 24 (dwadzieścia cztery) godzin w stosunku miesięcznym.
2. Na podstawie art. 46 § 1 k.k. zasądza od oskarżonego G. K. na rzecz pokrzywdzonego S. W. tytułem obowiązku naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody kwotę 1.000 (jeden tysiąc) złotych oraz tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę kwotę 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych.
3. Na podstawie art. 627 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (t.j. z 1983 r., Dz. U. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty sądowej oraz pozostałe koszty sądowe w kwocie 1.085,80 (jeden tysiąc osiemdziesiąt pięć 80/100) złotych.
S. W., D. U., W. B. i D. W. przyjechali 30 czerwca 2017 r. do G. W nocy z 1 na 2 lipca 2017 r. przebywali w lokalu znajdującym się przy molo i plaży miejskiej w G., gdzie bawili się i spożywali alkohol. Między godziną 3:00 a 4:00 opuścili ten lokal z zamiarem udania się do wynajętego mieszkania. S. W. szedł z D. U., a za nimi w odległości około 50- 60 metrów W. B. i D. W. W tym czasie na drodze tej znajdowali się G. K. i E. T., którzy po wyjściu z lokalu (...) usytuowanego przy molo i plaży miejskiej, gdzie bawili się i spożywali alkohol, dyskutowali o kradzieży telefonu E. T. podczas ich pobytu w lokalu. Kiedy S. W. i D. U. zbliżyli się do nich to G. K. krzyknął do S. W., że to on ukradł telefon po czym podszedł do niego i uderzył go pięścią w twarz. Po uderzeniu tym S. W. upadł na ziemię i stracił przytomność. Podbiegli do niego W. B. i D. W. D. U. wezwał telefonicznie pogotowie ratunkowe i Policję. G. K. i E. T. zaczęli się oddalać i widząc to W. B. udał się za nimi. Po wyjściu na główną drogę zatrzymał jadący nią radiowóz Policji i wskazał funkcjonariuszom Policji G. K. jako sprawcę. W tym czasie do S. W. przyjechało pogotowie ratunkowe i zabrany został do szpitala w G. Wówczas D. U. i D. W. udali się do W. B. stojącego przy radiowozie Policji, gdzie znajdował się też G. K. i E. T.
S. W. w wyniku uderzenia go przez G. K. doznał obrażeń ciała w postaci złamania lewej gałęzi żuchwy, stłuczenia twarzoczaszki oraz stłuczenia i wstrząśnienia mózgu powodujących naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni.
Powyższy stan faktyczny ustalono w oparciu o zeznania świadków S. W. k.131-132, 9-10, 70-71, W. B. k.132v-133, 22-23, 76-77, D. W. k.133-133v, 35-36, 118-119, D. U. k.133-134, 26-28, Ł. K. k.132-132v, 51-52, opinię biegłego z zakresu medycyny A. S. k.30-31, odpis dokumentacji medycznej k.55, 73.
Oskarżony G. K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu (k.130v). Wyjaśnił, że kiedy po opuszczeniu lokalu (...) idąc w kierunku torów rozmawiali na temat kradzieży w tym lokalu telefonu E. T. to rozmowa ta zwróciła uwagę kilku pijanych mężczyzn, w tym pokrzywdzonego, a E. T. powiedziała im, by nie wtrącali się do rozmowy. Następnie oskarżony zwrócił uwagę pokrzywdzonemu, by się nie wtrącał i wówczas ten ruszył ku niemu tak jakby chciał się z nim bić, a wtedy oskarżony osłonił swoją dziewczynę E. T. i uderzył go jako pierwszy, wskutek czego pokrzywdzony upadł na ziemię. Twierdził, że pokrzywdzony był agresywny i dlatego go uderzył, bo w ten sposób się bronił.
W ocenie Sądu prawdziwe w wyjaśnieniach oskarżonego odnośnie przebiegu zdarzenia z udziałem pokrzywdzonego było jedynie to, że uderzył on S. W., wskutek czego ten upadł na ziemię. W pozostałej części dotyczącej przebiegu zdarzenia były one nieprawdziwe i zostały złożone na potrzeby przyjętej linii obrony.
Z zeznań świadka S. W. wynika, iż po opuszczeniu lokalu szedł z D. U., a za nimi w pewnej odległości W. B. i D. W. Rozmawiał z D. U. na temat ostatniego dnia ich pobytu w G. i powrocie do domu. Z jego relacji wynika, iż pamięta jedynie, że stracił przytomność i ją odzyskał w szpitalu. Od kolegów dowiedział się później, że kiedy przechodził obok mężczyzny i kobiety spierających się o ukradziony telefon, oskarżenie padło na niego i został uderzony przez mężczyznę.
Z zeznań świadka D. U. wynika, że kiedy przechodzili obok oskarżonego i E. T. to ci spierali się o ukradziony telefon i oskarżony znienacka powiedział do S. W., że to on ukradł telefon po czym podszedł do niego i uderzył go w twarz, w wyniku czego pokrzywdzony upadł i stracił przytomność. Wówczas D. U. krzyknął do W. B. i ten wraz z D. W. podbiegli do niego. Następnie D. U. wezwał pogotowie oraz Policję i pozostał z D. W. przy S. W., zaś W. B. udał się za oddalającymi się z miejsca zdarzenia oskarżonym i E. T.
Świadek W. B. zeznał, iż po opuszczeniu lokalu szedł z D. W., a przed nimi w odległości około 50 - 60 metrów S. W. z D. U. W pewnym momencie usłyszał, że D. U. woła o pomoc, więc pobiegł do niego z D. W. Zastał S. W. leżącego na ziemi, a obok stał oskarżony z towarzyszącą mu kobietą. Wezwali Policję i do S. W. pogotowie. Oskarżony po pewnym czasie zaczął się wraz z towarzysząca mu kobietą oddalać, więc podążył za nim, by go wskazać Policji. Kiedy wyszedł na główną drogę to zatrzymał jadący nią radiowóz, a następnie wskazał funkcjonariuszom oskarżonego.
Z zeznań świadka D. W. wynika, że widział jak S. W. został uderzony przez oskarżonego i po tym uderzeniu upadł na ziemię. Wówczas z W. B. pobiegli w tamtą stronę. Wezwali pogotowie i zadzwonili na Policję. Sprawca z towarzyszącą mu kobietą po pewnym czasie zaczęli się oddalać, więc poszedł za nimi W. B., zaś on i D. U. zostali przy S. W., którego później zabrała karetka pogotowia do szpitala.
Sąd dał wiarę zeznaniom tych świadków, bo były spójne, logiczne i korespondowały ze sobą odnośnie istotnych okoliczności dotyczących przebiegu zdarzenia.
Z zeznań świadka Ł. K., funkcjonariusza KPP w G. wynika, iż o godzinie 03:58 z polecenia dyżurnego wraz z drugim funkcjonariuszem udali się na ul. (...) w G. w związku ze zgłoszoną interwencją w rejonie lokalu (...). Podczas dojazdu na miejsce, na ul. (...) zastali grupę osób, która wskazała im sprawcę pobicia. Po wylegitymowaniu okazał się nim G. K. i przebywał on w towarzystwie (...), z którą szedł od plaży w kierunku Placu (...). Pokrzywdzony S. W. znajdował się w karetce i z relacji jego znajomych wynikało, że kiedy wyszli z lokalu (...) to G. K. bez żadnego powodu uderzył pięścią S. W.
Sąd dał wiarę zeznaniom tego świadka, bo były spójne, logiczne i pochodziły od osoby obcej wobec stron, która nie miała żadnych powodów, by zeznawać fałszywie narażając się przy tym na odpowiedzialność karną.
Świadek E. T. zeznała w postępowaniu przygotowawczym, że po wyjściu z lokalu rozmawiała z G. K. o telefonie, który jej zaginął. Nieopodal była grup osób - z pięciu mężczyzn i kilka dziewczyn i zaczęli oni coś do nich wykrzykiwać. Był wśród nich jeden dość agresywny, który wyskoczył do nich i wówczas oskarżony go odepchnął, a wtedy ten upadł. Zapewniała, iż oskarżony go nie uderzył tylko go odepchnął (k.38). Na rozprawie twierdziła, że kiedy rozmawiali o telefonie to przechodziło koło nich kilku mężczyzn i kiedy ich minęli to jeden z nich krzyknął "o, ruskim ukradli telefon" na co ona powiedziała mu, by się nie wtrącał. Wówczas mężczyzna ten odpowiedział w ich stronę wulgarnym komentarzem. Na to odpowiedział mu coś oskarżony. Wówczas ten agresywny mężczyzna stanął w pozycji do bicia z rozłożonymi rękoma. Oskarżony przesunął ją tak jakby chciał ją osłonić, a później zobaczyła tego mężczyznę leżącego na ziemi. Zapewniała, iż oskarżony jest nad wyraz spokojną osobą. Twierdziła, że nie wie czy oskarżony uderzył tego mężczyznę, wydaje jej się, iż tylko go odepchnął (k.154-154v). Jej zeznania były zmienne i niespójne. Pytana o zachodzące sprzeczności w jej relacjach nie potrafiła ich logicznie wyjaśnić. Stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia ciała oraz opinia biegłego z zakresu medycyny odnośnie mechanizmu ich powstania stoją w ewidentnej sprzeczności z twierdzeniem świadka, że oskarżony tylko odepchnął pokrzywdzonego, a i sam oskarżony przyznał, iż go uderzył. W ocenie Sądu zeznania tego świadka były nieszczere i podyktowane obroną oskarżonego przed odpowiedzialnością karną.
Niż nie wniosły do sprawy zeznania świadka M. F. - funkcjonariusza KPP w G., który podał, że nie pamięta, by brał wówczas udział w jakiejś interwencji na początku lipca 2017 r. w rejonie ul. (...) i ul. (...) (k.155).
Z dokumentacji medycznej wynika, że S. W. przebywał w szpitalu w G. od dnia 2 lipca 2017 r. do dnia 4 lipca 2017 r., gdzie stwierdzono u niego w wyniku przeprowadzonych badań stłuczenie twarzoczaszki, stłuczenie i wstrząśnienie mózgu oraz złamanie lewej gałęzi żuchwy, a następnie przebywał od dnia 11 lipca 2017 r. do dnia 13 lipca 2017 r. na Oddziale (...) (...) Wojewódzkiego Szpitala (...) w K., gdzie unieruchomiono mu złamaną żuchwę na okres do dnia 23 sierpnia 2017 r.
Zebrane w sprawie dokumenty, w szczególności dokumentacja medyczna, zostały sporządzone przez uprawnione podmioty i nie budzą zastrzeżeń.
Z opinii biegłego z zakresu medycyny A. S. wynika, że S. W. doznał obrażeń ciała w postaci złamania lewej gałęzi żuchwy, stłuczenia i wstrząśnienia mózgu oraz stłuczenia twarzoczaszki powodujące naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni i obrażenia te mogły powstać wskutek bezpośredniego uderzenia pięścią w głowę pokrzywdzonego. Opinia ta została sporządzona przez osobę posiadającą specjalistyczną wiedzę w zakresie medycyny, jest jasna, pełna i jej treść nie budzi żadnych wątpliwości.
Reasumując stwierdzić należy, iż w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego wina i sprawstwo oskarżonego są ewidentne. Jak wykazały zebrane dowody, G. K. w dniu 2 lipca 2017 r. w G. uderzył pięścią w twarz S. W., w wyniku czego doznał on obrażeń ciała w postaci złamania lewej gałęzi żuchwy, stłuczenia twarzoczaszki oraz stłuczenia i wstrząśnienia mózgu powodujących naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni. Zachowaniem tym oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 157 § 1 k.k. Nie ulega wątpliwości, na co wskazują okoliczności, że czynu tego dopuścił się on z winy umyślnej. Będąc osobą dorosłą i poczytalną w pełni zdawał sobie sprawę ze swego zachowania. Uderzając pięścią w twarz pokrzywdzonego musiał liczyć się z tym, że spowodowany takim uderzeniem uszczerbek na zdrowiu nie będzie lekki.
Wymierzając karę Sąd miał na uwadze, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy sprawcy, ale by też uwzględniała stopień społecznej szkodliwości czynu, którego oskarżony się dopuścił. Za surowym ukaraniem przemawiał fakt, iż oskarżony popełnił go zupełnie bez powodów. Z niczym nieuzasadnioną agresją będąc pod wpływem alkoholu zaatakował pokrzywdzonego w obecności innych osób. Z drugiej jednak strony uwzględniono na korzyść oskarżonego, że choć jego wyjaśnienia co do przebiegu zdarzenia nie były do końca szczere to jednak przyznał się on, iż uderzył pokrzywdzonego. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał za odpowiednią dla oskarżonego karę 10 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 24 godzin w stosunku miesięcznym. Orzeczona kara zdaniem Sądu pozostaje we właściwych proporcjach tak wobec stopnia winy oskarżonego jak i stopnia społecznej szkodliwości jego czynu i spełni swe cele wychowawczy i zapobiegawczy wobec oskarżonego oraz cel w zakresie prewencji ogólnej.
Mając na uwadze prawem chronione interesy pokrzywdzonego S. W. zasądzono na podstawie art. 46 § 1 k.k. na jego rzecz od oskarżonego tytułem obowiązku naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody kwotę 1.000 zł oraz tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę kwotę 10.000 zł. Pokrzywdzony zatrudniony w charakterze przedstawiciela handlowego, wskutek czynu oskarżonego pozbawiony był przez okres około 2 miesięcy możliwości wykonywania swej pracy i w związku z tym poniósł szkodę z powodu obniżonego wynagrodzenia (zeznania pokrzywdzonego k.131-132, dokumenty k.161-176). Żądana przez niego kwota 1.000 zł tytułem naprawienia przez oskarżonego tej szkody jest zatem jak najbardziej słuszna. Niewątpliwie czynem swym oskarżony wyrządził S. W. też krzywdę. Pokrzywdzony musiał znosić ból z powodu uderzenia, a potem dalsze cierpienia. Do 23 sierpnia 2017 r. miał unieruchomioną żuchwę i zmuszony był żywić się jedynie rozdrobnionym i płynnym pokarmem przez słomkę. W ocenie Sądu zasądzona od oskarżonego na jego rzecz kwota 10.000 zł jest adekwatna do wyrządzonej mu krzywdy.
O opłacie i pozostałych kosztach sądowych rozstrzygnięto na podstawie art. 627 k.p.k. oraz art. 2 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (t.j. Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.).