Source: https://www.eporady24.pl/klotnia_z_sasiadem_o_granice_nieruchomosci,pytania,8,112,5094.html
Timestamp: 2019-09-23 11:55:05
Legal References Found: art. 29
 art. 30
 art. 31
 art. 33
 art. 34
 art. 33
 art. 172

Document Content:
Autor: Krzysztof Bigoszewski • Opublikowane: 19.03.2012
Zatrudniony przeze mnie geodeta miał ustalić, jakie są granice mojej działki – okazało się, że ma ona trochę inne granice na mapie niż w terenie. Jeden z moich sąsiadów nie podpisał protokołu ustalenia przebiegu granic. Według protokołu geodety ów sąsiad postawił swój płot na mojej działce. Kilka miesięcy trwały negocjacje z sąsiadem – nie ustąpił. Twierdzi, że sporny teren jest jego własnością przez zasiedzenie. Granica z sąsiadem została w protokole geodety określona jako granica sporna i protokół zarejestrowano w starostwie. Chcę, aby granice ustalone przez uprawnionego geodetę na podstawie map i ksiąg wieczystych były uregulowane. Co mam zrobić? Czy mam szansę wygrać sprawę w sądzie?
Po analizie przedstawionego stanu faktycznego sprawy należy stwierdzić, iż w zaistniałej sytuacji powinien Pan wszcząć postępowanie rozgraniczeniowe Pana nieruchomości oraz nieruchomości sąsiada, którego tryb regulują przepisy ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne z dnia 17 maja 1989 r. (Dz. U. z 1989 r. Nr 30, poz. 163 z późn. zm.).
Zgodnie bowiem z przepisem art. 29 ust. 1, 2 i 3 ww. ustawy rozgraniczenie nieruchomości ma na celu ustalenie przebiegu ich granic przez określenie położenia punktów i linii granicznych, utrwalenie tych punktów znakami granicznymi na gruncie oraz sporządzenie odpowiednich dokumentów. Rozgraniczeniu podlegają (w miarę potrzeby) wszystkie albo niektóre granice określonej nieruchomości z przyległymi nieruchomościami lub innymi gruntami. Rozgraniczenia nieruchomości dokonują wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast) oraz, w wypadkach określonych w ustawie, sądy.
Stosownie zaś do treści art. 30 ust. 1 omawianej ustawy wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast) przeprowadzają rozgraniczenie nieruchomości z urzędu lub na wniosek strony.
Z kolei art. 31 tej ustawy podaje, że czynności ustalania przebiegu granic wykonuje geodeta upoważniony przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Przy ustalaniu przebiegu granic bierze się pod uwagę znaki i ślady graniczne, mapy i inne dokumenty oraz punkty osnowy geodezyjnej. Jeżeli jednak jest brak danych, o których mowa powyżej, lub są one niewystarczające albo sprzeczne, ustala się przebieg granicy na podstawie zgodnego oświadczenia stron lub jednej strony, gdy druga strona w toku postępowania oświadczenia nie składa i nie kwestionuje przebiegu granicy. Z kolei w razie sporu co do przebiegu linii granicznych, geodeta nakłania strony do zawarcia ugody. Ugoda zawarta przed geodetą posiada moc ugody sądowej.
Po przeprowadzeniu ww. postępowania, zgodnie z przepisem art. 33 ust. 1 omawianej ustawy, wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, jeżeli zainteresowani właściciele nieruchomości nie zawarli ugody, a ustalenie przebiegu granicy nastąpiło na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron. Ponadto, zgodnie z ust. 3, strona niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy może żądać, w terminie 14 dni od dnia doręczenia jej decyzji w tej sprawie, przekazania sprawy sądowi.
Istotny w Pana przypadku jest przepis art. 34 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, który stanowi, że „jeżeli w razie sporu co do przebiegu linii granicznych nie dojdzie do zawarcia ugody lub nie ma podstaw do wydania decyzji, o której mowa w art. 33 ust. 1, upoważniony geodeta tymczasowo utrwala punkty graniczne według ostatniego stanu spokojnego posiadania, dokumentów i wskazań stron, oznacza je na szkicu granicznym, sporządza opinię i całość dokumentacji przekazuje właściwemu wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta)”. W takiej sytuacji organ powyższy umarza postępowanie administracyjne i przekazuje sprawę z urzędu do rozpatrzenia sądowi. Z kolei sąd rozpatruje sprawy o rozgraniczenie nieruchomości w trybie postępowania nieprocesowego.
Mając zatem powyższe na uwadze, w obecnej sytuacji powinien Pan wystąpić z wnioskiem do właściwego urzędu gminy (wójta, burmistrza lub prezydenta miasta) o dokonanie rozgraniczenia Pana nieruchomości i nieruchomości sąsiada, załączając w miarę możliwości dokumentację sporządzoną przez geodetę. Mając na uwadze fakt, że sprawa niniejsza nie jest jednoznaczna oraz wobec braku współpracy ze strony Pana sąsiada, należy liczyć się z tym, że sprawa trafi do sądu, który będzie rozstrzygał o rzeczywistych granicach każdej z tych nieruchomości.
Odnośnie zaś ewentualnego zasiedzenia należącej do Pana części nieruchomości przez Pana sąsiada należy odwołać się do treści przepisu art. 172 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Z kolei po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze (§ 2).
W opisanej sprawie może okazać się istotne ustalenie, czy Pana sąsiad dysponował zajętą częścią Pana nieruchomości jak właściciel, co stanowiłoby o przypisaniu mu pozycji posiadacza samoistnego. Przydatne w tym zakresie może okazać się ustalenie chociażby tego, od jakiej rzeczywistej powierzchni gruntu każdy z Panów uiszczał podatek, gdyż w sytuacji, w której okazałoby się, że Pan płacił podatek od całej powierzchni nieruchomości, także i tej zajętej przez sąsiada, a on z kolei kosztów w tym zakresie nie ponosił, to stanowiłoby to silny argument przemawiający na Pana korzyść i mogący skutecznie obalić roszczenia sąsiada w zakresie zasiedzenia.
Należy również zwrócić uwagę, w jakim okresie Pana sąsiad postawił ogrodzenie obejmujące Pana działkę, gdyż jeżeli nastąpiło to nie dawniej niż 20 lat temu, to również i ta okoliczność byłaby dla Pana korzystna, ponieważ świadczyłoby to, że do czasu postawienia tego ogrodzenia sąsiad nie korzystał z tej części Pana nieruchomości, a zatem nie był jej posiadaczem.
Na koniec należy wskazać, iż ustalenie zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości wymaga wszczęcia przez Pana sąsiada stosownego postępowania sądowego i przeprowadzenia w tym zakresie odpowiednich ustaleń przez sąd. Zatem sprawa taka nie jest ani łatwa, ani tak oczywista, jakby zapewne chciał tego Pana sąsiad.
Wpisz wynik równania (liczba): 4 minus jeden =
Mieszkam w szeregowcu (osiedlem zarządza spółdzielnia mieszkaniowa, której jestem członkiem, dom i grunt są moją własnością). Moja działka jest oddzielona od posesji sąsiada ażurowym, drewnianym płotem (postawionym zgodnie z przepisami, które obowiązywały do 2002 r.). Niestety sprawa tego ogrodzenia przerodziła się w spór sąsiedzki. Sąsiadowi przeszkadza, że po południu część jego działki pozostaje w cieniu, a ponadto płot blokuje wietrzenie jego posesji (często urządza grille, pali ogniska itp.; dodam, że ma zapewniony przewiew z innej strony działki). Ja z kolei chciałbym się jak najbardziej odgrodzić od nieprzyjemnych zapachów. Czy jeśli zmienię ogrodzenie na w pełni zabudowane (panele drewniane o wysokości 1,80 m), sąsiad ma szansę wygrać sprawę w sądzie o pogorszenie warunków zamieszkania? Czy prawo budowlane wymaga jakichś prześwitów w ogrodzeniu? Czy spółdzielnia może nakazać mi zdjęcie nowego ogrodzenia np. ze względu na stosunki dobrosąsiedzkie?