Source: http://www.pozywam.pl/2014/11/nakaz-zapaty-w-nakazowym-na-podstawie.html
Timestamp: 2017-09-26 12:36:49
Legal References Found: art. 492
 art. 485
 art. 194
 art. 485
 art. 194
 art. 207
 art. 207
 art. 485

Document Content:
Nakaz zapłaty "w nakazowym" na podstawie wyciągu z ksiąg. Wymogi formalne wyciągu.
Bardzo dużo spraw trafiających do sądów pochodzi od banków oraz funduszy sekurytyzacyjnych, które hurtowo składają pozwy w postępowaniu nakazowym. Głównym, a niekiedy jedynym dowodem są wyciągi z ksiąg banku albo z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego.
Z uwagi na istniejące przepisy prawa, jest to bardzo prosta i szybka droga do uzyskania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym.
Okazuje się jednak, że zadziwiająco często podmioty te nie potrafią złożyć pozwu, który spełniałby wymogi umożliwiające wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Zadziwiające jest to, że zwłaszcza jeden z warunków zazwyczaj nie zostaje spełniony.
Uzasadniony formalizm
Na wstępie warto zasygnalizować, że postępowanie nakazowe jest bardzo sformalizowane i w pewnym sensie uproszczone.
Powiedziałbym, że łatwość uzyskania tytułu zabezpieczenia, jakim również jest nakaz zapłaty, jest rekompensowana formalizmem, któremu trzeba się skutecznie podporządkować. Tytułem przypomnienia, zgodnie z art. 492. § 1. k.p.c. nakaz zapłaty z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia i to wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności.
Przesłanki wydania nakazu na podstawie wyciągu
Z treści art. 485. § 3. kodeksu postępowania cywilnego wynika, że sąd może wydać nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, jeżeli bank dochodzi roszczenia na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych podpisanego przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku i opatrzonego pieczęcią banku oraz dowodu doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty.
Oznacza to, że aby wydać nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym w oparciu o wyciąg z ksiąg bankowych muszą wystąpić łącznie następujące elementy:
1. roszczenia dochodzi bank (także fundusz sekurytyzacyjny),
2. podstawą roszczenia jest wyciąg z ksiąg bankowych (w przypadku funduszy - wyciąg z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego,
3. wyciąg jest podpisany przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku,
4. wyciąg jest opatrzony pieczęcią banku (funduszu),
5. dowód doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty.
Wskazane elementy muszą wystąpić łącznie, aby nakaz zapłaty mógł być wydany w tym postępowaniu.
Nie budzi wątpliwości fakt, że chodzi o roszczenia, które dochodzi bank. Judykatura akceptuje, że może chodzić również o wyciągi z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego, o których mowa w art. 194 ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych (Dz.U. Nr 146, poz. 1546 ze zm.), które również stanowią podstawę wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2009 r., III CZP 65/09, OSNC 2010/4/51).
Bardzo ważne jest to, aby wyciąg spełniał wymagane warunki. Musi być złożony w oryginale. W mojej ocenie nie może być np. poświadczony za zgodność z oryginałem.
Wyciąg musi być podpisany przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku. Uważam, że należy zatem złożyć również odpowiednie dokumenty, z których będzie wynikało, że osoba (osoby) która podpisała wyciąg jest do tego uprawniona. Należy złożyć ciąg umocowań i to łącznie z odpisem KRS, z którego zwykle wynika kto reprezentuje bank.
Wreszcie, wyciąg musi mieć pieczęć. Paradoksalnie jest to najczęściej - jeśli chodzi o moje obserwacje - spotykane uchybienie. Nie wiem z czego to się bierze. Może jest to wynikiem tego, że wyciągi coraz częściej są podpisywane przez zawodowych pełnomocników. Naprawdę. Legitymują się umocowaniem do podpisania wyciągów. Być może zapominają o pieczęci albo po prostu nie mają kompetencji do jej przystawienia.
Zapomina się również o dowodzie doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty. W mojej ocenie nie jest wystarczające przedłożenie dowodu nadania wezwania do zapłaty. Należy dołączyć dowód doręczenia wezwania do zapłaty. Chodzi również o to, aby doręczenie nastąpiło dłużnikowi, a nie bliżej nieokreślonej osobie (np. księgowej). Przykładowo, jeśli dłużnikiem jest spółka kapitałowa, to wezwanie należy doręczyć osobie uprawnionej do reprezentacji tej spółki.
Szczególny brak formalny pozwu
Trzeba pamiętać o tym, że brak dokumentów określonych w przywołanym przepisie nie powoduje skierowania sprawy np. do postępowania upominawczego albo zwykłego, lecz - co wynika z § 4. art. 485 k.p.c. - musi skłonić przewodniczącego do wezwania powoda, aby w terminie tygodniowym, złożył te dokumenty pod rygorem zwrotu pozwu. Myślę, że należy zatem wezwać do złożenia prawidłowego wyciągu, tj. podpisanego przez osoby uprawnione, zawierającego pieczęć banku. To samo będzie dotyczyło dowodu doręczenia wezwania do zapłaty dłużnika. Nie można tak po prostu skierować sprawy do upominawczego. Niewykonanie tego wezwania musi spowodować zwrot pozwu.
Nie ma co się jednak zrażać tymi wymogami. Niewielki wysiłek wierzyciela jest nagradzany. Otrzymuje niezły "produkt", który już z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, dzięki któremu można zająć konta dłużnika.
Z kolei dłużnik powinien zawsze zawrócić uwagę na to, czy spełnione są wszystkie wymogi warunkujące wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, w tym wymogi dotyczące wyciągu z ksiąg, zwłaszcza jeśli jest to jedyny dowód w sprawie.
Tak na marginesie, wyciąg z ksiąg, jako dowód nie ma za dużej wartości. To jednak temat na inny post.
Anonimowy 15 listopada 2014 20:47
a co z par. 2 art. 194 ustawy o funduszach inwestycyjnych "Moc prawna dokumentów urzędowych, o której mowa w ust. 1, nie obowią-zuje w odniesieniu do dokumentów wymienionych w tym przepisie w postępo-waniu cywilnym."?
Artur Mączyński 15 listopada 2014 22:13
To nie ma znaczenia dla samej możliwości wydania nakazu w postępowaniu nakazowym. Wyciąg z ksiąg banku też nie jest dokumentem urzędowym w relacjach z konsumentem, ale nakaz nakazowy wydać można.
Anonimowy 16 listopada 2014 00:33
czyli nakaz zapłaty wydawany jest na podstawie dokumentu prywatnego wygenerowanego przez fundusz?
Artur Mączyński 16 listopada 2014 01:52
a jak potem wygląda rozkład ciężaru dowodu? skoro to dokument prywatny, wystarczy samo zaprzeczenie w zarzutach do oddalenia powództwa? (o ile brak innych wniosków dowodowych)
Artur Mączyński 17 listopada 2014 16:51
Czy wystarczy, to trudno powiedzieć, gdyż dokument prywatny to też dowód. Natomiast zaprzeczenie stwarza dla powoda pewien problem, gdyż to on musi wykazać swoje roszczenie.
Anonimowy 17 listopada 2014 23:47
dowód, że osoba działająca w imieniu funduszu złożyła oświadczenie o treści jak w wyciągu. tylko czy w takiej sytuacji sąd powinien dopuścić nowe dowody?
drążę temat dlatego, że od dłuższego czasu obserwuje dochodzenie przez różnego rodzaju podmioty (wspólnoty mieszkaniowe, operatorów telekomunikacyjnych, itp.) roszczeń na podstawie dokumentów typu "saldo zadłużenia", "nota obciążeniowa" etc. i mam właśnie wrażenie, że jedyne na co liczą to uprawomocnienie się nakazu zapłaty, niejednokrotnie wysyłanego na "stary adres"...
Artur Mączyński 18 listopada 2014 07:21
Jeśli strona pozwana zaprzeczy, to powód może powołać nowe dowody, a sąd je dopuści, zwłaszcz z dokumentów, gdyż tych nie sposób uznać za spóźnione. Na temat stanów kont już nieco pisałem w poście "dokument prawny jako dowód wsądzie".
Anonimowy 18 listopada 2014 23:51
A na jakiej podstawie Pana zdaniem może powoływać nowe dowody? Przecież pozwany nie przeczy niczemu co dotychczas było bezsporne, a potrzeba ich powołania nie powstała później. Nie trudno chyba wymagać od powoda, żeby w pozwie przedstawił komplet dowodów potwierdzających istnienie roszczenia. A że dowód z dokumentu nie spowoduje przewlekłości to też ciężko uznać za automatyczne
Artur Mączyński 18 listopada 2014 23:58
Co do dokumentów, raczej nigdy nie będzie przewlekłości. Jeśli powód złoży dokument nawet na rozprawie, to nie ma to żadnego wpływu na tok czynności. Co do innych dowodów, to trzeba rozważyć, czy nastąpi przewlekłość czy też nie. Ale jeśli np. powód przyprowadzi ze sobą świadka na rozprawę, to nie nastąpi przewlekłość, jeśli będzie czas na jego przesłuchanie. Poza tym, istnieje jeszcze pogląd, że dowody w wnioskowane w reakcji na pierwsze pismo pozwanego, również nie można uznać za spóźnione. Może jeszcze o tym napiszę szerzej.
Anonimowy 19 listopada 2014 13:45
zgoda, ale najczęściej nowe dowody (w tym wypadku praktycznie wszystkie) powodują wniosek o termin na ustosunkowanie się, a to już przewlekłość powoduje... a o tej reakcji na pierwsze pismo pozwanego to z chęcią przeczytam, jest jakieś orzecznictwo/literatura na ten temat?
Artur Mączyński 19 listopada 2014 14:38
Nie ma przewlekłości. Możliwość ustosunkowania się co do dowodów jest na rozprawie, jeśli w ogóle strona przeciwna się stawi. Warto też zauważyć, że istnieje obowiązek podawania wszystkich dowodów, aby materiał był kompletny. Trudno uznać, że strona, która miała już możliwość złożyć dowody w reakcji na pismo strony przeciwnej, aby otrzymała jakiś termin na ustosunkowanie się, bo strona na rozprawie złożyła nowe dowody z dokumentów, które nie powodują odroczenia rozprawy. Odnośnie reakcji na pierwszy termin, to wynika to z istoty zmian, w tym uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej k.p.c.
Anonimowy 19 listopada 2014 18:44
widzę pewną sprzeczność, powód składa pozew załączając wyciąg z księgi rachunkowej i wnosi o wydanie nakazu ignorując art. 207 § 6 kpc. pozwany w zarzutach zaprzecza istnieniu zobowiązania, a pozwanemu otwiera się termin do składania nowych dowodów, przyprowadzenia świadków na rozprawę, na co powód nie może zareagować poza rozprawą, bo powinien była złożyć wszystko w zarzutach
Artur Mączyński 19 listopada 2014 21:13
Tak na spokojnie. Zwrot odpowiedzi na pozew, to nie to samo co pominięcie dowodów. Zwrócenie o.p., jako wniesionej po terminie, to jedno, zaś rozpoznanie wniosku o dopuszczenie dowodu z punktu widzenia prekluzji dowodowej, to drugie. Wniosek dowodowy składany na rozprawie, to nie pismo procesowe. Wówczas trzeba rozpoznać wniosek przez pryzmat par. 6 art. 207 k.p.c., który stanowi: "Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności". Problem polega na tym, że wystarczy, że zaistnienie następująca sytuacja "uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy" i to nawet, jeśli nie podał dowodów w odpowiedzi na pozew. Tak zostały określone te przesłanki. Oznacza to, że dowód z dokumentu złożony na rozprawie nigdy nie będzie powodował zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Tak po prostu jest. Nawiasem mówić, to jest słabość tej regulacji, która jest zupełnie inna, niż prekluzja funkcjonująca w dawnym postępowaniu gospodarczym.
Anonimowy 20 listopada 2014 19:27
witam, dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi. po prostu odnośnie dowodów zgadzam się z autorem tego wpisu http://sub-iudice.blogspot.com/2014/07/dowodziki-poprosze.html#comment-form a wrodzona niechęć do wszelkiego rodzaju "generatorów długów" powoduje, że uważam iż w miarę możliwości należy zwalczać powództwa oparte na twierdzeniach o istnieniu zobowiązania
pałka 17 kwietnia 2015 17:33
A była szansa na uchylenie art. 485 § 3 kpc. - http://www.rp.pl/artykul/757643,901569-Przywileje-bankowe-zostana-zniesione.html