Source: https://www.eporady24.pl/jaki-bedzie-podzial-wspolnego-domu-przy-rozwodzie,pytania,3,19,26159.html
Timestamp: 2020-07-02 12:14:27
Legal References Found: art. 65
 art. 1071
 art. 212
 art. 510
 art. 45
 art. 618
 art. 613

Document Content:
Autor: Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 30.10.2019
Po 14 latach małżeństwa postanowiliśmy z żoną się rozwieść. Mamy wspólny dom, na który razem zaciągnęliśmy kredyt. Aby nadpłacić kredyt i przeprowadzić gruntowny remont nabytego domu, sprzedałem swoją własność (darowiznę po dziadkach) – tzn. dwie nieruchomości o wartości ok. 270 tys. zł. Oczywiście mam na to akty notarialne i dokumenty bankowe. Do spłaty zostało ok. 200 tys. zł. Jeśli sąd po rozwodzie uzna, że żona z dzieckiem pozostaną w domu (zaznaczam, że ciągle jest spłacany kredyt), czy przysługiwać mi będzie jakaś rekompensata za wpłacony udział? Albo jeśli ja zostanę w domu, to jaką kwotę będę musiał zapłacić żonie? Czy może lepszym rozwiązaniem byłaby sprzedaż domu? Jak wyglądałby wtedy podział domu – byłby równy czy nierówny? Dodam, że żona odziedziczyła mieszkanie po swoich rodzicach.
Z chwilą rozwiązania małżeństwa powstaje wspólność ułamkowa majątku małżeńskiego, co do zasady każdy z małżonków ma 1/2 wartości majątku. Od nich zależy, czy majątek podzielą, czy też będą w tej współwłasności ułamkowej trwać.
Jeśli małżonkowie zdecydują się na podział, mogą to zrobić sami poprzez umowę notarialną lub poprzez postępowanie sądowe o podział majątku dorobkowego. Co do zasady, reguły obu podziałów są takie same, tyle że bez udziału sądu będzie się można dogadać w dowolny sposób, a w przypadku postępowania sądowego sąd będzie musiał stosować przepisy prawa.
Poruszył Pan w zapytaniu dwie kwestie: kredyt oraz nakłady z Pana majątku osobistego. Zacznę od sprawy kredytu, zakładam, że na nieruchomości jest ustanowiona z tego tytułu hipoteka. Wyjaśnię zatem, że hipoteka „przejdzie” wraz z nieruchomością na tę osobą, która stanie się w wyniku podziału jedynym właścicielem nieruchomości. Zgodnie bowiem z art. 65 ust. 1 ustawy o hipotece – w celu zabezpieczenia oznaczonej wierzytelności wynikającej z określonego stosunku prawnego można nieruchomość obciążyć prawem, na mocy którego wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości bez względu na to, czyją stała się własnością, i z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi właściciela nieruchomości (hipoteka).
Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2000 r. (II CKN 611/99) przesądziło, iż przydzielając jednemu z uczestników w sprawie o podział majątku wspólnego nieruchomość obciążoną hipoteką, sąd ustala wartość tego składnika majątkowego przy uwzględnieniu obciążenia hipotecznego. Krótko mówiąc, wartość nieruchomości pomniejsza o wartość hipoteki.
Zacytuję poniżej jeszcze jedno postanowienie Sądu Najwyższego celem zobrazowania Panu sytuacji. Jednym słowem ten, kto otrzyma nieruchomość, będzie miał pomniejszoną jej wartość o wysokość pozostałego do spłaty kredytu, a tym samym o połowę tego kredytu zmniejszy się należna drugiemu małżonkowi spłata jego udziału. Kredyt zatem ma znaczenie dla wysokości spłaty, należy go po prostu odliczyć.
A oto wspomniane orzeczenie: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 r. (III CZP 103/09):
„1. Przy szacowaniu składników majątku wspólnego należy uwzględnić obciążenia zmieniające rzeczywistą wartość tych składników w szczególności obciążenia o charakterze prawnorzeczowym, za które ponosi odpowiedzialność każdorazowy właściciel nieruchomości, zwłaszcza obciążenie hipoteką. Wartość tych obciążeń odlicza się zarówno przy ustalaniu składników majątku wspólnego, jak i przy zaliczaniu wartości przyznanej jednemu z małżonków nieruchomości na poczet przysługującego mu udziału w majątku wspólnym.
2. Spłata długu hipotecznego uwzględnionego przy ustalaniu wartości nieruchomości przez zmniejszenie jej wartości, dokonana z osobistego majątku przez małżonka, któremu przypadła ona w wyniku podziału, nie rodzi roszczenia wobec drugiego małżonka, mimo że dług zabezpieczony hipoteką obciążał oboje małżonków.
3. Bank może być zainteresowany postępowaniem o podział majątku wspólnego byłych małżonków, w skład którego wchodzi prawo własności nieruchomości obciążonej hipoteką zabezpieczającą jego wierzytelność. Z punktu widzenia interesu banku nie jest bowiem bez znaczenia sposób podziału nieruchomości zastosowany przez sąd, tzn. to, czy sąd przyzna nieruchomość jednemu z byłych małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego, czy też nieruchomość zostanie sprzedana w drodze licytacji publicznej stosownie do przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (art. 1066 w zw. z art. 1071 K.p.c. w zw. z art. 212 § 2 K.c.). Bank jest zatem zainteresowanym w rozumieniu art. 510 K.p.c. wówczas, gdy sąd uzna, iż najwłaściwszym sposobem zniesienia współwłasności jest sprzedaż licytacyjna nieruchomości. W takiej sytuacji sąd powinien wezwać wierzyciela hipotecznego do udziału w sprawie (art. 510 § 2 K.p.c.). W zależności od stanowiska banku sąd może jednak przyznać nieruchomość jednemu z byłych małżonków, jeżeli bank zgodzi się na zmianę umowy kredytowej i zwolnienie z długu drugiego małżonka lub w razie braku takiej zgody dokonać sprzedaży licytacyjnej nieruchomości.”
Jeśli zaś chodzi o kwestię sprzedaży Pana majątku osobistego i przeznaczenie pieniędzy (270 tys. zł) na zakup wspólnej nieruchomości, to może Pan żądać uwzględnienia tego nakładu w podziale majątku. Podstawę prawną takiego żądania stanowi art. 45 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, że każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, chyba że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności.
Konieczny będzie Pana wniosek o rozliczenie nakładów i oczywiście udowodnienie przed sądem tych nakładów (wspomina Pan, że ma stosownego dokumenty).
Rozliczenia nakładów mniej więcej dokonuje się w ten sposób, że ich wartość sąd odejmuje od wartości majątku wspólnego podlegającego podziałowi, np. 30% środków na dom pochodziło z Pana majątku osobistego, nieruchomość jest majątkiem wspólnym, a więc sąd ustali, że dom należy się Panu, przy czym od jego wartości odejmuje 30% i dopiero resztę wartości podzieli pomiędzy Pana a żonę. Takie stanowisko zajął np. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 marca 2002 r., IV CKN 38/01, które cytuję:
„W sytuacji, gdy nakłady pochodzące z majątku wspólnego zostały poczynione na budowę domu na gruncie wchodzącym w skład majątku odrębnego jednego z małżonków wartość tych nakładów określa się w ten sposób, że najpierw ustala się ułamkowy udział nakładów małżonków w wartości domu z czasu jego budowy, a następnie oblicza się ten sam ułamkowy udział w wartości domu według cen rynkowych. Te zasady rozliczenia mają zastosowanie do spłaty kredytu, który został przeznaczony na budowę, rozbudowę lub remont domu postawionego na gruncie należącym do jednego z małżonków. Do sporów o własność w rozumieniu art. 618 § 1 K.p.c. należy żądanie stwierdzenia, że jeden ze współwłaścicieli nabył rzecz wspólną na własność przez zasiedzenie. Żądanie takie należy zgłosić w postępowaniu o zniesienie współwłasności i to pod rygorem art. 613 § 3 K.p.c.”.
Art 212 § 3 Kodeksu cywilnego stanowi, że jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. W razie rozłożenia dopłat i spłat na raty terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać lat dziesięciu. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd na wniosek dłużnika może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych. Nigdy jednak nie spotkałam się z przypadkiem, aby sąd wydłużył spłatę aż do 10 lat, zwykle jest to 2-3 lata przy nieruchomościach, ale wszystko zależy od dochodów osoby zobowiązanej do zapłaty i jej realnych możliwości spłaty oraz trochę od praktyki w danym sądzie.
Mieszkanie odziedziczone przez żonę stanowi jej majątek osobisty i nie podlega podziałowi.
Oczywiście możecie też Państwo sprzedać nieruchomość i podzielić się pieniędzmi, ale w mojej ocenie chyba szkoda jednak podejmować tak drastyczne środki, lepiej aby jedno z małżonków otrzymało nieruchomość na własność i spłaciło drugiego.
Rok temu opuściłam męża, wyprowadziłam się wraz z dzieckiem z mieszkania, które kupiłam na kredyt jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego. Mąż nie chciał się wyprowadzić z tego mieszkania, mimo że wiedział o mojej decyzji o rozwodzie, a codziennie dochodziło do kłótni. Przez wzgląd na dobro dzi