Source: http://emeryturazawieszenie.blogspot.com/2013/03/nawet-1-mld-z-zalegych-swiadczen-do_6.html
Timestamp: 2018-11-16 19:48:41
Legal References Found: art. 28
 art. 103
 art. 103
 art. 28
 art. 37
 art. 45
 art.156

Document Content:
Zawieszenie emerytury: Nawet 1 mld zł zaległych świadczeń do zwrotu część 2
Nawet 1 mld zł zaległych świadczeń do zwrotu część 2
Autor: Zyzka o 07:11:00
Krzysztof 6 marca 2013 08:05
Wczoraj pojawił się taki wpis:
To strasznie przykre kolego, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. I muszę cię rozczarować nie występuję w kilku osobach, nie zwykłem też zmyślać czegokolwiek.
Gdyby była możliwość wypłaty zaległych świadczeń "z urzędu" przez ZUS, to pewnie byłyby już dawno wypłacone. Ale Trybunał tej sprawy w ogóle nie poruszył w uzasadnieniu, choć sędzia Kotlinowski pytał o to przedstawicielkę ZUS na rozprawie.
Z informacji uzyskanych 1 marca przez kilka osób w Ministerstwie Pracy i uzyskanych przeze mnie wczoraj wynika, że zarówno z opinii RCL i jeszcze innych jakie ma ministerstwo wynika, że wypłata jest niemożliwa "z urzędu" bo nie ma do tego podstawy prawnej, Dlatego Prezes RCL w dalszej części tej opinii sugeruje resortowi przygotowanie i skierowanie do Sejmu ustawy która wypłatę tych zaległych świadczeń umożliwi. Alternatywą dla takiej ustawy jest wyłącznie dochodzenie roszczeń na drodze sądowej. I ministerstwo jak mówi wiceminister wystąpi do Urzędu Rady Ministrów z takim wnioskiem, jak dostanie aprobatę, to przygotuje projekt ustawy, a to przecież kilka artykułów i jeśli wszystko dobrze pójdzie może za rok te zaległe otrzymamy.
Co tu jest takiego trudnego do zrozumienia.
Bardzo przepraszam ale staram się pisać łopatologicznie, niestety blog nie jest gumowy, niektóre wpisy nie chcą się mieścić, masz kłopot ze zrozumieniem, napisz do mnie na maila tam nie ma graniczeń mogę napisać i 5 stron i przesłać jako odpowiedź.
RCL nie mówił raz tak, raz inaczej, tylko powiedział i jedno i drugie razem w jednej opinii, przykro mi że tego nie rozumiesz.
Maria 6 marca 2013 08:36
P.Krzysztofie ja to rozumię, prościej nie można tego przekazać, a Ci tacy agresywni w stosunku do Pana niech biorą adwokata i On będzie za nich czytał ze zrozumieniem. Pozdrawiam Pana i pańską żonę oraz wszystkich bezprawnie zawieszonych.
Krzysztof 6 marca 2013 08:36
No cóż jeszcze parę takich obraźliwych wpisów i może rzeczywiście dam sobie spokój z blogiem, mnie on nie jest tak bardzo potrzebny, ja sobie poradzę
Krzysztof 6 marca 2013 09:05
No i kolejny "pouczacz"
Pisze Anonimowy z 5 marca 2013 19:14
Czy ktoś mi potrafi wyjaśnić o co temu blogowiczowi chodzi? przeczytałem to kilkanaście razy i dalej nie potrafię zrozumieć.
Sorry, ale mam gdzieś tę "adrenalinę", zresztą adrenalina w wyniku pisania na blogu??? To ma być tak podniecające???
W którym miejscu i momencie zmieniłem zdanie i w stosunku do czego?
Pisałem już wielokrotnie, że nasza sprawa jest tworem dynamicznym, ciągle się zmieniającym i nie jest niczym niezwykłym zmiana spojrzenia na niektóre sprawy i związanych z tym poglądów.
Tylko krowa na łące nie zmienia poglądów, człowiek zawsze może to zrobić. Należę do ludzi którzy potrafią przyznać racje innym i uznać swoje błędy, ale proszę mi wskazać i o jakie błędy chodzi, konkretnie , nie ogólnikowo.
Może rzeczywiście lepiej dać sobie spokój? Może to co robię ten anonimowy zrobi lepiej?, będzie lepiej niż ja informował?
Anonimowy 6 marca 2013 09:35
Na wyluzowanie powtórzę mój post z wcześniejszej zakładki:
p.Krzysztofie proszę pamiętać,że na blogu wpisują ludzie,którzy nic nie maja wspólnego z naszymi emeryturami,chca wprowadzić hałos i skłocić emerytów,proszę lekceważyć te wpisy Anna
Anonimowy 6 marca 2013 12:09
Proszę nie zwracać uwagi na bezczelne wpisy. Nie są godne uwagi ani odpowiedzi. Większość z nas oczekuje od Pana rzetelnej informacji i taką uzyskuje. A jak ktoś nie rozumie lub zrozumieć nie chce tego co Pan nam wyjaśnia, to już jego kłopot. Serdecznie pozdrawiam Pana i Małżonkę.
Anonimowy 6 marca 2013 17:48
Szanowny Panie Krzysztofie -w ostatnich dniach jestem trochę zabiegana i tylko późnym wieczorem na krótko zaglądam na blog.Popieram P.Jolantę i mówię głośno!!!-tak jest Pan Naszym "Guru"i nie chcemy by był nim ktoś inny.Każda grupa ma swojego "Guru".Jeśli byłby nim ktoś, kto może zaimponować tylko obraźliwymi insynuacjami nic nie wnosząc do tematu,to blog bardzo szybko przeksztaciłby się w potworne "pyskowisko".(pyskować przecież wszyscy potrafią,bo to jest najłatwiejsze.)
Gdyby nie Pan i Pana wszystkie informacje i przemyślenia, to nie wiem skąd wiedzielibyśmy w którym miejscu nasze ("zawieszonych")sprawy stanęły?
Ci,którzy pracują czasu mają o wiele mniej od niepracujących emerytów.
Ja-dziękuję bardzo Panu za dotychczasową pomoc i proszę nie wchodzić w żadną dyskusję z osobami,które szukają zaczepki- szkoda czasu.
Cenię Pana kulturę słowa i chęć niesienia Nam pomocy.Serdecznie pozdrawiam Malwina z Wrocławia.
....dostanie aprobatę, to przygotuje projekt ustawy, a to przecież kilka artykułów i jeśli wszystko dobrze pójdzie może za rok te zaległe otrzymamy......
Nie mogę zrozumieć dlaczego to tak długo trwa przecież to już jest duża kwota do zwrotu I rząd nie ma pieniędzy a za rok to będą PIENIĄDZE ?
Nie wiem czy pamiętacie Państwo jak chyba dwa lata temu był problem ze spłatą kredytów we frankach to prezydent w ciągu 2 tygodni podpisał ustawę bankową żeby nie stracić na kredycie. Zrobili to dla siebie i swoich bo oni mieli takie kredyty.
I można było szybko podpisać? A tu co robią?
Dlaczego wprowadzili ustawę że przedsiębiorca może zgłosić upadłość czy abolicję w ZUSie to też dla siebie i swoich bliskich.
Jak będą przedłużać wypłatę zaległości to jest pewne na 100 % że ich nie otrzymamy. To jest DRAŃSTWO!!!
Krzysztof 6 marca 2013 08:12
Przykro mi bardzo ale z tego adresu maila nie dostałem, proszę wysłać jeszcze raz. To już czwarty przypadek, że nie dochodzą do mnie maile i wszystkie przecież z tej same strony czyli "wp.pl", wczoraj miał do mnie pretensje o to pan Xenefont, a dwie inne osoby napisały mi o tym z innych adresów ( nie WP)
Wszyscy wiedza, że zawieszone emerytom się należą.
W obecnej chwili nikt nie chce podjąć decyzji ostatecznej , aby ZUS mogł je wypłacić, bo chodzi o podpisanie "papierka", a nikt nie chce wziąść na siebie odpowiedzialności
Brawo p.Krzysztofie pisze pan bardzo zrozumiale nawet dla kompletnego laika ten człowiek jest chyba bardzo nerwowy i chyba bardzo złośliwy.Pozdrawiam Ania ze Szczecina
Krzysztof 6 marca 2013 08:35
Napisałem wczoraj wczoraj w jednym z komentarzy:
"Jeżeli w ustawie nie będzie idiotyzmu z podziałem na do 8 stycznia i po to może wszyscy w końcu dostaną."
W odpowiedzi pojawia się wpis:
Anonimowy 5 marca 2013 19:01
i znowu nie ZUS, tylko p. Krzysztof wprowadza termin przed i po 8 stycznia... Po co? To już chyba jasne!!!"
Ręce opadają (i nie tylko) że wśród zawieszonych emerytów, jak sądzę w większości urzędników budżetówki i samorządu oraz nauczycieli, są tacy co za nic nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
Podział na "tych do 8 stycznia i po" jako pierwszy wprowadził sąd apelacyjny w Łodzi jeszcze pod koniec listopada, orzekając na podstawie komunikatu prasowego TK i ustnego uzasadnienia. Tak sobie to ten sąd zinterpretował. SA w Łodzi to apelacja dla SO w Płocku, więc te wyroki (było ich dwa) niekorzystne dla emerytów dotarły do ZUS w Płocku i tan natychmiast znalazła się jak to pisał jeden z kolegów "dama aprobant" która wydała chyba trzy decyzje odmowne w sprawie wznowienia świadczeń emerytom sprzed 8 stycznia, odkręcała to potem Centrala ZUS w Warszawie. Ale poza Łodzią do 15 stycznia inne sądy orzekały na korzyść emerytów bez żadnego podziału. Ale opublikowanie uzasadnienie wyroku TK na piśnie, no i pojawił się 16 stycznia w Gazecie Prawnej artykuł pani Wiktorowskiej w którym ten kretyński wydumany podział został podany sędziom na tacy (chyba żeby im się łatwiej orzekało). I od 20 stycznia ruszyła lawina oddalanych apelacji i skarg do SO. I tak sądy zachowują się do dzisiaj.
Na tym tle ZUS zachowała się super przyzwoicie, no może dlatego że inaczej nie mógł bo nie jest sądem i nie uprawnień do dokonywania wykładni wyroku TK. ZUS zgodnie z opublikowana w Dzienniku Ustaw sentencją wyroku po naradzie 18 stycznia wznowił bieżące świadczenia wszystkim pracującym poprzednio zawieszonym emerytom. I ZUS-owi nie mamy nic do zarzucenia. Ale ustawę rekompensacyjną będzie przygotowywało MPiPS i przepraszam, ale cholera ich wie, czy nie znajdą się tam "prawnicy" tacy jak ci od red. Wiktorowskiej, którzy z chęci "zaoszczędzenia" na emerytach, tego kretyńskiego podziału nie będą chcieli prawnie usankcjonować. Dlatego wczoraj o tym napisałem.
Od trzech miesięcy piszę , że podział ten wymyślili nie znający języka polskiego oraz ustaw emerytalnych "prawnicy" i walczę z nim jak mogę, a tu pojawią się nawiedzona nie potrafiąca czytać ze zrozumieniem z takim wpisem, naprawdę wszystkiego się człowiekowi odechciewa.
tercia 6 marca 2013 09:06
artykuł który nie dzielił nas i tak dalej ma być:
Pracownik otrzyma emeryturę z ZUS bez rozwiązywania umowy o pracę.
Publikacja: 22 grudnia 2008, 03:00
artykuł z 2008 roku, o co tu chodzi?
Wczoraj też SA w Gdańsku zaliczył mnie do tych PRZED rokiem 2009.
Proszę nie atakować Pana Krzysztofa.
Panie Krzysztofie -proponuję nie reagować na te dziwne ataki np 8.48. Ten ktoś ma problemy za które trudno wziąć odpowiedzialność nie znając człowieka, niestety na przedwiośniu ten typ zaburzeń się nasila.
Myślę, że ta osoba męczy się bardziej niż my podejrzewając innych, rojąc sobie jakieś "trzy w jednym", dysząc agresją....itd Asia
IRENA 6 marca 2013 09:38
Panie Krzysztofie czytając Pana wpisy na blogu to dla mnie i pewnie wielu zawieszonych wielka pomoc.Każdy wątek jest dokładnie przeanalizowany i wyjaśniany rzeczowo / co prawda wiele wniosków chcielibyśmy oby były inne, ale tak wygląda tok postępowania i odbijania piłeczki w naszej sprawie/Natomiast wpisy anonimy to bardzo nie eleganckie .Bardzo proszę być z nami . Pozdrawiam Irena z Lubuskiego
Ty z 8:48
Podpisz się tchórzu.Jeżeli nie podobają ci się czyjeś wypowiedzi, to po co tu zaglądasz? Zacznij się mądrzyć w konkretnych tematach. Może twoje wpisy będą mądrzejsze. Nie.... chyba raczej nie. Ten wpis z 8:48 niestety wskazuje na to, że mądrzyć się potrafisz tylko właśnie w sposób j.w.
Anonimie z godz. 08:48, zazdrość zżera, ze Krzysiu jest ponad?? Wyluzuj człowieku i zmykaj z naszego blogu radzę! Baska
Anonimowy 6 marca 2013 10:20
Panie Krzysiu,pozdrowienia wielkie i dzieki za wszystko, szczere podziękowania, dzięki za Pana obecność na naszym blogu. Baska
Do Anka - godz. 9.46
Czy podpis ma jakieś znaczenie ????
Raz można być "Nerwusem", raz można być "Józkiem" raz można być Baśką":.....
Tylko w sytuacji kiedy na bloga wchodziłoby się po "zalogowaniu" na hasło / najpierw trzeba by się było zarejestrować oczywiście i podać adres mailowy uwierzytelniający / może nie byłoby tak agresywnych lub kretyńskich wpisów i wypowiedzi....
To jest internet - wirtualny świat dla niektórych pole do wyładowania swoich frustracji lub radości / wątpliwej / że kogoś się wkurzyło swoim wpisem.
W języku młodych taki ktoś co podkręca dyskusję swoim złośliwym wpisem nazywa się "troll".
Dla "trolla" pożywką jest właśnie wywołanie zamieszania i nerwowości swoim wpisem...
Panie Krzysztofie - tak to święta prawda, że artykuł wiktorowskiej NAM ZASZKODZIŁ nie wiem czy dobrze pamiętam TEŻ swój komentarz w omawianym artykule dodała na NASZĄ NIEKORZYŚĆ p.mecenas Karolina.
W związku z powyższym czy musi być zamieszczone zdjęcie na blogu p.mecenas przecież nam nie pomaga w niczym.
Na tego i.....nie ma lekarstwa robi to specjalnie by zamieszać na tym blogu.Mam pomysł prosze adminke o nie wstawianie jego wpisów niech nie ma dojścia do tego bloga , bo tylko miesza , przeszkadza i irytuje ludzi.Chyba sie bardzo nudzi i musi każdemu dopiec.Żółte papiera chyba ma.
Panie Krzysztofie. Kierowałam się Pana radami ( wznowienie wypłaty emerytury) i nie żałuję. Jestem z tych "przed" i to nie Pan wprowadził ten podział. Mam nadzieje że zostanie Pan z nami na tym forum. Pozdrawiam. Ula710
Anonimowy 6 marca 2013 09:49
W całej rozciągłości podzielam pogląd Pani Uli710.
Wpisów z ktorych można skorzystać w naszej sprawie jest niewiele.
Wychodzi tu charakter "raptusów i pieniaczy", których wpisy nic nie wnoszą poza denerwowaniem ludzi.
Panie Krzysztofie. W związku z tym ,że moją sprawę bedzie prowadziła w Gdańsku p. sędzie Podlewska, która dzieli emerytów postanowiłam dosłać pilnie uzsadnienie do ograniczenia rozczenia. Po raz koleny zadałam pytanie prawnikowi , który cały czas twierdzi, że wyrok nas dotyczy. Gdyby nie Pana podpowiedzi czekałabym pewnie spokojnie na sprawiedliwy wyrok . Mamy podejrzenia jak Pan co do cichych wytycznych i gdyby nie ten blog w życiu nie pomyślałabym, że w naszym sądownictwie jest taki przepraszam za określenie 'brud".Poza tym wiem ,że niektórzy sędziowie w Toruniu wcześniej również twierdzili,żę wyrok nas dotyczy, a wczoraj Pani Jola pisze ,że przegrała sprawę. O swoje pewno przegranej powiadomię na blogu. Na pewno będę walczyła dalej. Pozdrawiam Hanna1
Podczas wczorajszej rozprawy w SA w Gdańsku (trzy panie sędzie) - to samo wrażenie. To była zwykła formalność. Wyrok był przygotowany. Halina W.
Ja dołączyłam do SA w Gdańsku wszystkie uzupełnienia, ograniczenia itd. I nikt tego nie wziął pod uwagę, wyrok był przygotowany. Jeżeli Pani jest PO roku 2009, to Pani wyrok będzie pozytywny, jeżeli PRZED, to negatywny :(
Nie wiem skąd wziął się pomysł dzielący emerytów. Przecież po naliczeniu mojej emerytury w roku 2007 od razu ją zawieszono. Pobierać emeryturę zaczęłam dopiero jak wszyscy na początku roku 2009, a więc SA złamał prawo zajmując się czymś poza zaskarżeniem!!! Halina W.
Anonimowy 6 marca 2013 19:34
Pisałam pod koniec lutego, że sąd w Rzeszowie przyznał mi prawo do zaległej emerytury chociaż jestem "sprzed" -jakie więc było moje zdziwienie gdy koleżanka, która o emeryture wystapiła w 2009 r. i miała rozprawę wczoraj została potraktowana na nie i ten sam sąd odmówił jej prawa do zaległych? O czym to świadczy? Że mamy państwo w państwie? Przecież to jakaś farsa a może tragikomedia z nami w rolach głównych
Anna z Warszawy 6 marca 2013 10:08
Serdeczne dzieki Panie Krzysztofie za wielką pomoc, poświęcony czas "pogubionych" zawiłymi przepisami emerytów, gorace wiosenne pozdrowienia Anna z Warszawy, pracujaca emerytka
Na blogu zakładkowym M napisała,ze potyczki z sądem i ZUSEM są lepsze niż sex.Prawdziwe.Ciekawe informacje na temat aktualnie wygranych i przegranych spraw.
Przyłączam się do słów Baśki.
Pana "prawnicze szkolenia" wiele mi dały, przede wszystkim zacząłem czytać nie tylko przywoływane przez Pana przepisy ale i komentarze do nich czy wyroki sądowe.
Ten blog to "doszkalanie się", zapobiega umysłowemu "zdzenieniu" i chroni przed alchajmerem.
Anonimowy 6 marca 2013 11:57
Do niektórych z Państwa - spokojnie jeszcze ze 3 miesiące !!
Poczekajmy na, być może parlamentarne rozstrzygnięcia.
Idzie wiosna.....pod jej koniec w czerwcu, przed wakacjami możemy domagać się swego "na ulicy"!!! Spokojnie i konsekwentnie.
Nawet połowa z 30.000 oczekujących na pieniądze - tj. prze-
ciętnie 1000 osób domadających się zadośćuczynienia !!!
...do powyższego...
tj przeciętnie 1000 osób/ województwo domagających się zadośćuczynienia !!!
Panie Krzysztofie niech Pan się nie zmienia- niech Pan tak pisze-doradza- podaje swoje przemyślenia( bo fatycznie niektóre wpisy wskazuja na brak zrozumienia w czytaniu-). Można się uśmiać jak ten, ktory pisał cyt.,,otworzę lodówkę i Pan z niej wyskoczy" Zabawne to jest -ale wiem, że to może Pana zdenerwować- tylko te osoby pewnie są bardzo zfrustrowane brakiem reakcji rządu- decydentów. Poczekajmy i tak długo to wszysko trwało . Pozdrawiam wszystkich Basia z Elbląga
"Anonimowy 5 marca 2013 21:07
Ludzie co to za chore panstwo.Mieszkam od 10 lat w UK.Tu to był by absurd zeby rząd dawał, odbierał.TK stwierdził przepis jest niezgodny z konstytucją.Emerytom oddac pieniadze na które tez czekam moja Mama.Jak politycy aspirujacy do elity europejskiej pozwalaja na ponizanie strszych osób,które kilkadziesiat lat pracowali i pracuja na to panstwo.Jakie instrumenty nienawiści i błazeństwa przedstawiaja polscy politycy?Dla mnie to już jest kpina zeby nie tylko czekac na swoje pieniądze,a już martwic się czy je oddadzą to jakas paranoja. Gdzie obligatoryjne terminy urzędowe? Ludzie dla tej ekipy rządzącej srodkowy palec i zyczenia zeby im tez kiedys zabrano.hahaaha.Palska to jednak groteskowy kraj.Pozdrawiam bloogowiczów Majka Londyn.Dziękuje opacznośći ze emeryturę bedę pobierac w UK."
Majka i tak trzymaj. Nigdy tu nie wracaj. To jest państwo bezprawia i złodziejskich polityków, którzy chcą wszystko jedno jakim kosztem napchać swoją kieszeń.
A ten wpis z wcześniejszej zakładki czyta się jak BAJKĘ:
Anonimowy6 marca 2013 11:44
Xenefont o/Olsztyn 6 marca 2013 19:15
Maju!...my tu i teraz wiemy,że nawet Twoją Mamą chcemy opiekować się.Tu,w Polsce,jesteśmy razem i damy radę!!!
Dzień Dobry! Wszystkim Blogowiczom
Emerytka rocznik 1953. Emerytura naliczona grudzień 2008. Pobierane świadczenie od marca 2009 r. Rozprawa w SO Lublin dt. zaległej emerytury dzisiaj o godz. 10:15 Pani sędzina Danuta Dadej-Więsyk, spóźniona o dobre 20 minut, ale bardzo miła i komunikatywna. Ja bardzo zdenerwowana, po nieprzespanej nocy. Do dziś, nie miałam pojęcia, że w grę wchodzą aż takie emocje.... Niemniej jednak mogłam wypowiedzieć się we wszystkich kwestiach dt. mojej sprawy. Pierwszym pytaniem p. sędziny było od kiedy mam decyzję o naliczeniu emerytury. Po mojej odpowiedzi, że grudzień 2008 naliczenie emerytury, jeszcze raz pytanie z naciskiem o datę decyzji przyznania. Wyjaśniłam, że z ciekawości jaka będzie jej wysokość, wystąpiłam z wnioskiem o naliczenie i zostało ustalone moje prawo do emerytury, ale zrealizowane zostało w marcu 2009r. Zadała mi pytanie czy w grudniu wiedziałam, że moja emerytura będzie zawieszona, na co odpowiedziałam twierdząco i poprosiła o zaprotokołowanie. Słowem: bardzo krążyła przy dacie przyznania emerytury. Następnie zapytała czy mam przywróconą bieżącą, na moje stwierdzenie, że tak, zapytała czy chcę jeszcze coś dodać. Powiedziałam, że podtrzymuję swój wniosek o wypłatę zaległych świadczeń i uznanie moich roszczeń od dnia 6.10. 2011 do 21. 11. 2012 r. i jestem zdania, iż przepis, który był niezgodny z konstytucją, nie był od chwili ogłoszenia wyroku, ale od momentu jego ustalenia (chwili zawieszenia emerytury). Dodałam także o mojej trudnej sytuacji rodzinnej i takie tam..... Wszystko zostało zaprotokółowane. Na rozprawie był przedstawiciel lubelskiego ZUS, do którego p. s. zwróciła się z prośbą o stanowisko. Oczywiście pełnomocnik wniósł o oddalenie, nawet nie argumentując dlaczego. Po czym p. s.poinformowała, iż wyrok będzie ogłoszony za tydzień tj. 13 marca, gdyż ZUS Lubartów nie zwrócił sądowi wypożyczonych dokumentów, pomimo, iż ten tel.i o to prosił. I to by było na tyle.... Sąd miły, ale odniosłam wrażenie, że mam "przechlapane", gdyż jestem z przed.... A lubartowski ZUS, raz jeszcze pokazał mi, że ma mnie w dalekim poważaniu.
Po mojej sprawie weszła p. Wandzia z Lublina w podobnej sytuacji do mnie, bo decyzja o naliczeniu grudzień 2008. Przed chwilą wykonałam do niej telefon. Niestety Sąd oddalił jej roszczenie!!!!
Ps. Do tych, którzy "szczują" na Pana Krzysztofa chyba powinno być jasnym, że to SĄDY dzielą emerytów - na przed i po!!!!
Krzysztof 6 marca 2013 14:43
Psiakrew, Grażynko, miałaś szanse na pozytywny wyrok. Sędzia dała Ci wyraźnie do zrozumienia że powinnaś odpowiedzieć że w grudniu nie interesowało Cię żadne zawieszenie emerytury, bo przecież wiedziałaś już od 21 listopada 2008 że będziesz mogła od nowego roku (2009) pobierać emeryturę i pracować dalej, bo ustawa która na to pozwalała była już uchwalona (właśnie 21 listopada 2008), a miała wejść w życie w styczniu. Szkoda że się nie zorientowałaś o co sędzinie chodziło. Mogłaś powiedzieć,że złożyłaś w grudniu 2008 bo i tak wiedziałaś że w marcu 2009 będziesz mogła przeliczyć z nową kwota bazową. Gdybym się domyślił, ze jakaś sędzina o coś takiego zapyta, to bym wcześniej napisał o tym na blogu. Na ten argument mogą się powoływać wszyscy z grudnia, a może i z listopada 2008.
P. Grazko skad Pani wiedziala w grudniu, ze emerytura bedzie zawieszona.Czym sie rozni data naliczenia od daty przyznania emerytury.Pozdawiam JG.
Anonimowy 6 marca 2013 13:14
Podzielili emerytów prawnicy -eksperci,którzy dokładnie analzowali pisemne orzeczenie T K .Nie ma co zaklinać rzeczywistość
Nie bądź taki pewny swego kolego. Takich wywodów to już słuchać nie można.Jacy eksperci ? Skoro jesteśmy tak podzielenie to dlaczego ZUS wszystkim i tym przed i tym po wypłacał emeryturę i wszystkim równo z dniem 1 października zawiesił. Po prostu szukają powodu żeby jak najmniejszej liczbie osób wypłacić i to jest cała prawda. A prawo mamy takie, że każdy może coś dla siebie wyrwać.
Pani Grażyno .Sąd zapytał Panią o to Czy wiedziała Paniże zawieszą Pani emeryturę ? Odpowiedziała Pani twierdząco. Kazali zaprotokołować. Todla sądu fakt fundamentalny. Również dla T K. Osoby Przed 8 stycznia 2009 miałyświadomośćże będą miały zawieszoną emeryturę. Osoby Po ,Znajdowały się juz w innej rzeczywistości prawnej, mogły pobierać świadczenie BEZ RYZYKA ZAWIESZENIA.Nie musiały się zwalniać z pracy .Tak mi to tłumaczył znajomy prawnik/specjalista od zabezpieczeń społecznych/T K o tych nowych ryzykach mówił
Anonimowy 6 marca 2013 14:16
Ale właśnie dlatego te osoby nie wystąpiły z wnilskiem o wypłatę emerytury w 2008r , a wystąpiły z wnioskiem o wypłate emerytury w 2009r.
Anonimowy 6 marca 2013 14:33
ZUS w 2009 r. mógł przecież odmówić wypłaty osobom sprzed 2009 r. Skoro nie odmówił to znaczy, że wszystkim sprzed 2009 r. się należała wypłata świadczeń. Jeżeli się należała to wznowienie i zwrot również się należy. Ta sporna data 8 styczeń 2009 dotyczy wejścia w życie nowych przepisów i od tej daty mozna było pobierać emerytuę i nie zwalniać sie z pracy. W tych nowych przepisach nie ma wzmianki, że to należy się tylko tym co wystąpili o emeryturę od 2009 roku.
Anonimowy 6 marca 2013 14:53
Dlatego ,że 2008 obowiazywał przepis mówiący o tym , aby pobierać emeryturę i pracować należy się zwolnic i ponownie zatrudnic chyba był to ar.103 pkt 2a
Krzysztof 6 marca 2013 14:56
Anonimowy z 13:41
To ten Twój znajomy prawnik plecie bzdury. W 2009 i 2010r wnioski o emeryturę po raz pierwszy składali tylko ci którzy warunki do uzyskania emerytury spełnili do 31 grudnia 2008 r. mogli te wnioski złożyć i wcześniej, ale nie składali nie dlatego, ze emerytury byłyby zawieszone, tylko najczęściej dlatego, że ich zarobki i tak nie pozwalałyby na pobieranie emerytury przed ukończenie pełnego wieku (60 kobiety, 65 mężczyźni) To jest bzdura, że ci do 8 stycznia 2009 i ci po czymkolwiek się różnili. Gdyby tak było ustawa nie nakazałaby ZUS-owi zawiadamiać wszystkich mających już naliczone i zawieszone przez art 103 ust 2a emerytury. Gdyby ci sprzed 8 stycznia wiedzieli że prawo się zmieni to też nikt z nich nie składałby wniosku aż do definitywnego przejścia na emeryturę. To jest właśnie ta niczym nie uzasadniona "interpretacja"
psiamać "prawników" z bożej łaski, przez co emeryci mają oddalane apelacje.
Anonimowy 6 marca 2013 15:21
Zwłaszcza przy tak "stabilnych" przepisach emerytalnych, każdy jak tylko spełnił warunki składał wniosek bo się bał, że mogą zabrać. M.K.
Krzysztof 6 marca 2013 16:39
Najpierw była nerwówka pod koniec 2007 roku, mówiło się że "wcześniejsze" zlikwidują, sporo ludzi pobiegło do ZUS pod koniec roku i złożyło wnioski, chodziło tylko o naliczenie i uznanie przez ZUS , że spełnia się warunki do wcześniejszej. Potem w 2008 roku już we wrześniu było wiadomo jak ustaw jest szykowana, czyli koniec "wcześniejszych" dla tych co nie spełnią warunków do końca 2008 i możliwość łączenia emerytury z pracą. Powtarzam to było znane już we wrześniu 2008, a ustawę uchwalono w listopadzie. I znowu poszedł run z wnioskami do ZUS-u już od października 2008. I nikt się nie zastanawiał nad zawieszeniem, każdy miał to gdzieś, było wiadomo, że po nowym roku będzie można łączyć pensje z emeryturą. a wściekli byli tylko ci co przekraczali limity 70% i 130%. Więc całą argumentację, że osoby sprzed 8 stycznia 2009 wiedziały że ich emerytura będzie zawieszona i z tym się godziły można o kant d... potłuc. Tylko "nawiedzeni prawnicy" pseudo eksperci mogli coś takiego wymyślić. Na blogu też byli tacy co tak argumentowali, jakiś "MAGISTER PRAW", "Prawnik" i pan Z.K.. Podział jaki stosują sądy absolutnie nie wynika z uzasadnienia Trybunału, ale jak ktoś chce psa uderzyć to kij zawsze znajdzie, ponoć posługując się tylko cytatami z Biblii napisano nawet powieść pornograficzną, papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie, nawet to co ma niewiele wspólnego z rzeczywistością
Anonimowy 6 marca 2013 18:24
Dlaczego zatem sędzia z Lublina zadała Pani Grażce Pytanie:CZY WIEDZIAŁA PANI W GRUDNIU,że EMERYTURA BĘDZIE ZAWIESZONA?.Pani G odpowiedziała twierdząco ,sędzia kazała zaprotokołować..Niech Pan nie poniża innych prawników . Są wśród nich bardzo mądrzy,zacni ludzie którzy także byli zaangażowani w rozwiązanie naszych spraw.Dlaczego Pan ich obraża?
Krzysztof 6 marca 2013 18:36
Anonimowa z 18:24
Czy możesz z nazwiska wymienić tych " bardzo mądrych i zacnych ludzi, którzy byli zaangażowani w rozwiązanie naszych spraw"? Jeśli kogoś obrażam to chciałbym wiedzieć kogo, konkretnie, jaką osobę?
Czy Pani Grażynka wie jaki zapadł wyrok ? Nie. To po co to gdybanie i rozbiór na części pierwsze. "?.
"W 2009 i 2010r wnioski o emeryturę po raz pierwszy składali tylko ci którzy warunki do uzyskania emerytury spełnili do 31 grudnia 2008 r."
Krzysztof 6 marca 2013 21:36
uzupełniam "o wcześniejszą emeryturę"
Anonimowy 6 marca 2013 21:51
To zupełnie co innego ,dobrze ze się Pan poprawił
Anonimowy6 marca 2013 09:09
Ta ustawa to największe zło w historii III RP.
Jednym dawała bonus w postaci emerytury bez rozwiązywania umowy o pracę, a innym , tylko nieco młodszym, często z większym stażem pracy odbierała wolność wyboru - praca albo emerytura.
Jak na to mógł pozwolić ówczesny Sejm, Senat, Prezydent RP i RPO?
Emerytka niepracująca.
Anonimowy 6 marca 2013 13:24
JAKA REKOMPENSATA I ZA CO ? NAM PRZYSŁUGUJE Z MOCY WYROKU T.K ZWROT ZALEGŁYCH ŚWIADCZEŃ OD DNIA UCHWALENIA TEGO BUBLA PRAWNEGO. DO TEGO SĄ ODPOWIEDNIE PRZEPISY,I ORZECZENIA ZARÓWNO T.K I S.N ! POZWALAJĄCE NAPRAWIĆ SZKODĘ.KTOŚ NA BLOGU NAKRĘCA RZĄDZĄCYCH ŻEBY BRNĘLI W ŚLEPĄ ULICZKĘ ?
Anonimowy 6 marca 2013 14:14
Anonimowy6 marca 2013 14:07
Mam 33 lat.Decyzje o zostaniu w UK podjełam dawno. Takie buble prawne i nastroje,które wywołują w społeczeństwie,pokazuja jedno - NIE MYLIŁAM SIE!Nie chce byc w przyszłości upokarzana przez państwo polskie.Sytuacje jak ta pokazują jedno.Swiat powinien sie dowiedzieć jak rząd polski traktuje seniorów.Jeżeli rzadzacy nie znaja sie na prawie to po co utrzymuja badnde prawników? Jak jest możliwe zeby sądy polskie o w jednej sprawie wydawały rózne wyroki?Wydaje mi się,ze ktoś powinien zając sie dogłebnie ta sprawa. Jak moga wyrok TK opiniowac ludzie z jakiegoś dziwnego tworu Centrum Legislacji?????????????Kpina i żenada. Jak opowiadam o sytuacji mojej Mamy,która bardzo sie tym przejmuje znajomym anglikom to przecieraja oczy ze zdumienia. Po co Polsce konstytucja gdzie jest opisana rola TK????????????jak jest Centrum Legislacji.Zenada. Zyczę miłego dnia. Dziękuję swietym,ze o 19 mam lot do Londynu.Nie myślałam,ze tak kiedys powiem.Wracam do DOMU. Wiem przynajmniej,ze nie zaskoczy mnie nim zadna chora ustawa. Pozdrawiam z nad walizki. Buziaki dla wszystkich pracujacych seniorów
Anonimowy 6 marca 2013 15:58
Do Anonima z 13:24 pobożne życzenie ...........do spełnienia droga po cierniach :(
Wanda z Poznania 6 marca 2013 17:16
W jaką ślepą uliczkę ONI czyli rządzący brną? Przecież ONI bardzo dobrze wiedzą gdzie i po co brną. Jest rzeczą oczywistą, że chcą emerytów załatwić odmownie. I tak dziw, że wreszcie choć podjęli wypłatę bieżąch emerytur. Pozdrawiam nieanonim Wanda z Poznania
Dlaczegóż by ta ustawa miała odbierać młodszym z większym stażem wolność wyboru ? Nie rozumiem.
Likwidacja wcześniejszych emerytur dla kobiet 1954,1955i mężczyzn z roku 1949, 1950 posiadających w 2008 roku 35, 40 lat pracy.
Ale przecież to tylko niektóre sądy się "wygłupiają " .
Szanowny Anonimie z 13:24
Proszę kierować te pretensje do sądów, które oddalają wnioski o wpłatę zaległych świadczeń, a nie do Blogowiczów!!!! Tym sposobem właśnie brniesz w ślepą uliczkę....
Anonimowy 6 marca 2013 13:44
To żadne pretensję tylko stwierdzenie faktów czyli rzeczy oczywistych.
Do Anonima z 13:44
Szukasz rozrywki, więc wejdź na inny portal, najlepiej rządowy, a nas zostaw w spokoju, bo emocje mamy zapewnione przez Sądy i ZUS.
Pozdrawiam mało wylewnie...
Anonimowy 6 marca 2013 14:25
Szkoda bo nic DAMA nie zrozumiała z mojego wpisu.Ja tylko twierdzę że zaległe się nam należą w sposób oczywisty.a rządzący brną w ślepą uliczkę.
Do Anonima 13: 41
Mam tego świadomość, ale przecież to jest do sprawdzenia, a ja nie mogę kłamać i zmieniać faktów, prawda?
Do Anonimowego z 14:25
"KTOŚ NA BLOGU NAKRĘCA RZĄDZĄCYCH ŻEBY BRNĘLI W ŚLEPĄ ULICZKĘ" ?
To są Twoje słowa, nie mające pokrycia z faktami, bo ja nie mam odczucia, że "Ktoś nakręca", raczej trwa tu wymiana poglądów i doświadczeń sądowych Blogowiczów.
Grażka z Lublina, a że Dama? To tez i to bez podtekstów proszę....
CO TU SIE DZIEJE NA TYM BLOGU??????????????????
ludzie uspokujcie się bo zawału dostaniecie.
Zofia z Bydgoszczy 6 marca 2013 21:37
O to samo błagam w różnych zakładkach - co się z nami porobiło - to tylko nam szkodzi
Wanda z Poznania 6 marca 2013 15:49
Ludzie, poczekajcie na pisma (decyzje)z ZUS w sprawie zwrotu zawieszonych emerytur. Zobaczymy co tak naprawdę ZUS napisze i czy poda w uzasadnieniu sposób dalszego naszego działania. Wtedy każdy z nas zdecyduje co robić. Wtedy będzie potrzebna pomoc - podpowiedź takich ludzi jak p. Krzysztof czy prawnicy. Ale spokojnie. Przecież narazie nie znamy ostatecznego stanowiska ZUS. Pozdrawiam Wanda z Poznania
Jeżeli dzielą nas przed i po , to mam pytanie zasadnicze???
Skoro tym "po" się należy, to dlaczego nie zostaną im wypłacone te zawieszone emerytury bez chodzenia po Sadach.
Krzysztof 6 marca 2013 18:25
Ze tym "po" się należy , a tym "przed" nie tom tak uważają niektóre sądy i to nie wszystkie, każdy sędzia sądzi wg swego widzimisię. ZUS nie dzieli emerytów na "przed i po" wypłaca bieżące emerytury wszystkim, ale dopiero od 22 listopada 2012 r. Natomiast jeśli chodzi o zaległe to nadal nie ma oficjalnego stanowiska Ministerstwa i ZUS-u, więc nikomu nie wypłacają
Anonimowy 6 marca 2013 19:12
Krzysztofie, słowem: podłożyłam się. Kurcze...., nie poprawia mi to samopoczucia. Już nigdy do sądu nie pójdę bez prawnika. W tej sytuacji, druga nocka będzie nieprzespana....
Xenefont o/Olsztyn 6 marca 2013 19:37
Grażka...((po litewsku Gražina od graži – piękna)możesz spać spokojnie,nawet z prawnikiem.Krzysztof czuwa.... i ja,Twój ziomas z Suwałk
Do tych wszystkich,którzy twierdzą,że osoby które złożyły wnioski o naliczenie emerytury przed 2009r miały świadomość,że jeśli nie zwolnią się z pracy,to nie będą mogły pobierać świadczenia. Oczywiście zgadza się,ale nie miały tej świadomości w 2009r,gdy zaczęły pobierać świadczenie bez zwalniania się z pracy,że wkrótce zostanie ono zawieszone,podobnie jak ci emeryci co naliczyli i zaczęli pobierać emeryturę w 2009r i później.Gdyby te osoby zaczęły pobierać świadczenie później w momencie odejścia z pracy,to miały by je na nowo naliczone wg. wyższej kwoty bazowej niż w roku 2009.Dlatego ich emerytura byłaby wyższa.Sądy wprawdzie nie chcą tego wziąć pod uwagę,twierdząc,że nowa ustawa zawieszająca tych osób nie zaskoczyła. Ale w wyroku TK jest to jasno wyłuszczone.Pozdrawiam.T.R.
Ale już w grudniu 2008 roku było wiadomo, że od stycznia 2009 r zostanie wprowadzony taki przepis, że będzie można i pracować , i pobierać emeryturę .M.in. dlatego zrezygnowałam z OFE , przeszłam ze składkami tylko do ZUS i już w grudniu 2008 r. złożyłam wniosek o naliczenie emerytury .Tylko NIKT z nas nie sądził, jak to się wszystko skończy...
Krzysztof 6 marca 2013 21:47
Asiu, nie w grudniu a już w październiku, dokładnie 16-go bo tego dnia była uchwalona przez Sejm ustawa o emeryturach kapitałowych, w której było to zapisane, potem jeszcze były poprawki Senatu (odrzucone)i końcowe uchwalenie 21 listopada. Dlatego moja żona złożyła wniosek pod koniec października 2008, bo było już wiadomo, że można będzie łączyć pracę z emeryturą, i zawieszenie na trzy miesiące było bez znaczenia.
Anonimowy 6 marca 2013 19:32
nikt z Państwa, jak dotąd, nie podejmował dyskusji na temat słowa "również" w wyroku TK a słowo to jest bardzo znaczące
Wyrok Trybunału dotyczy również tych, którzy wnioski o naliczenie złożyli przed wejście ustawy - przed 2009 r.
Jak byk mam napisane w uzasadnieniu ZUS-u, że wyrok TK mnie dotyczy.
Emeryturę miałam naliczą 2007 r.
tam nic nie ma o złożeniu wniosku - słowo "również" użyte jest w wyroku w zupełnie innym kontekście, co potwierdza uzasadnienie
podobnie jak nie ma tam słowa pierwsze "naliczenie", które na blogu nie wiem skąd się wzięło?
Z chwilą ogłoszenia sentencji wyroku w Dzienniku Ustaw utraci moc art. 28 ustawy zmieniającej z 16 grudnia 2010 r. w zakresie, w jakim przewiduje stosowanie art. 103a ustawy o emeryturach i rentach z FUS do osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. Natomiast art. 103a powołanej ustawy pozostaje nadal w obrocie prawnym i znajduje zastosowanie do osób, które nabyły prawo do emerytury w momencie jego wejścia w życie i później, tj. od 1 stycznia 2011 r. a więc w tej dacie nie mieszczą się osoby sprzed 2009 r.
Gdzie się mieszczą w takim razie emeryci przed 2009 r.? Proszę o odpowiedź. W próżni ?
- a więc w tej dacie nie mieszczą się osoby sprzed 2009 - ta część zdania powinna być oddzielnie jako moje zdanie pytające.
Kiedy nabyłas i zrealizowałas prawo do emerytury - przed 1 stycznia 2011r.
Na podstawie jakiego przepisu ZUS wstrzymał wypłate emerytury?- art. 28 ustawy z dnia 16 grudnia 2010r. Czy jesteś w próżni? - nie.
Krzysztof 6 marca 2013 21:55
KRYS pana Z.K. nie pytaj, na żadne pytania nie odpowiada, bo wie najlepiej, tym do 8 stycznia wg niego się nie należy. A tak w ogóle to jaki znów 8 stycznia? Czy ktoś złożył 2 stycznia czy 31 stycznia prawo ma i tak od pierwszego stycznia, zatem ci złożyli wnioski w styczniu 2009 też powinni być chyba uznani za tych którym się nie należy. Chyba że nie myślę logicznie, a Ty jak uważasz?
Anonimowy 6 marca 2013 21:58
Ja nie jestem w próżni, ale według osób dzielących emerytów na "przed" i "po" tak to wygląda . "Jestem za a nawet przeciw"
Anonimowy 7 marca 2013 07:50
Panie Krzysztofie, owszem i temu, który złożył 2 stycznia i temu który złożył 9 stycznia 2009 roku należała się emerytura za cały styczeń. Różnica nmiędzy nimi była taka, że ten 2 stycznia musiał się zwolnić z pracy a ten z 9 stycznia - nie. Barbara
Baszka 6 marca 2013 20:09
Mnie tak wychodzi, że przed 2009, to przed 2011. Tak mnie uczono: 2009<2011, także 2007<2011, itd...
Dzięki Xenefont! Prawdziwy z Ciebie Chłop! Bo dziewczyna od razu radośniejsza, gdyż wie, iż Chłopcy czuwają. Poza tym, mam dobrą naleweczkę z moreli i dzisiaj jest okazja, by emocje ukoić....Pozdrawiam wieczorową porą i smakuję Wasze zdrówko!
Pani Baszko. Mnie też tak uczono, lecz jak widać sędziowie uczeni byli logiki inaczej. Jestem dzisiaj tak na nich oburzona, że właściwie nie powinnam pisać dzisiaj nic na blogu. Pozdrawiam Hanna1
gdyby tak było, to w wyroku nie zaistniałaby konieczność dopisania słowa "również ..." ani też doprecyzowywania dalszą częścią zdania tych sprzed 1.01.2011 dodatkowym słowem, "ktorzy...", no bo po co byłyby wówczas potrzebne w wyroku te dwa słowa, jeśli miałyby dotyczyć wszystkich sprzed 1.01.2011?
Anonimowy 6 marca 2013 20:23
Brzydko napiszę - Z..K. jesteś wyjątkowo upierdliwy.
Może terminujesz w ZUS-ie jako radca prawny.
Przestało mnie już śmieszyć to że jeżeli pojawi się jakiś wpis "inaczej myślącego" niż wy wszyscy "napaleni" na kasę to od razu jest ta osoba posądzana o jakieś powiązania z ZUS-em.
Toż to już paranoja.....
Ludziska - ogarnijcie się bo dostaniecie wreszcie ten zwrot "zaległych"ale już z nich nie skorzystacie bo będziecie pacjentami na oddziałach zamknietych...eh...
Sadzisz swoja miarką - jestem zadowolona z tego co dostałam. , będę się cieszyć jeżeli dostane zaległe. Najbardziej cieszy mnie to, że mam prace i dostaje wypracowana przez 40 lat emeryturę. Podejście Z.K. do problemu zaległych jest filozoficzne. Sądzę,że filozofów w życiu mamy dostatek .
Z.K nic tu nie wnosi prócz zamętu.
Z.K zaprasza zmartwionych na tworzona stronę -
Emerytury67.pl
Jot z Pomorza 6 marca 2013 23:18
Mnie też to martwi, że tyle mądrych, wykształconych, doświadczonych zawodowo i życiowo osób tu pisze, a podejście do niektórych zjawisk jest jakby, przepraszam, bezrefleksyjne.
Na podział "sprzed 8 stycznia" i "po 8 stycznia" patrzę z pewnego dystansu (jestem z "młodszych" uprawnionych), ale rozumiem wyrażane przez niektórych zmęczenie powtarzaniem tegoż podziału. Ośmielam się przy tym zwrócić uwagę Blogowiczów na to, że podział na tych dokładnie "sprzed 8 stycznia 2009 r." i "po 8 stycznia 2009 r." występuje chyba tylko na tym blogu. Nikt się nie odniósł do postawionego kiedyś przeze mnie pytania: "A co z tymi, którzy mogli być dokładnie z 8 stycznia?" :-)) Jeśli już przyjmować tę cezurę, to logicznie jest np. "sprzed 8 stycznia" i "od 8 stycznia", ponieważ zmiany ustawy weszły w życie i zaczęły obowiązywać od 8 stycznia 2009 r.
("zawieszonych" dotyczy art. 37 i art. 45)
Nawet red. Wiktorowska, której tenże podział jest przypisywany użyła określenia "między" - "między 8 stycznia 2009 r. a końcem 2010 r."
Wszystko to jednak tylko szczegóły. Za ważne uważam to, że przy jakimkolwiek wejściu na ten blog i choćby pobieżnym spojrzeniu na zawartość, to podział na "sprzed 8 stycznia" i "po 8 stycznia" widać gołym okiem. Wiem, tak samo jak stali Blogowicze, jaką funkcję miały spełnić te zakładki, ale nie każdy zaglądający na blog zadaje sobie pytanie "co autor miał na myśli". Szczycimy się milionem odwiedzin na blogu, a podział "sprzed" i "po" jest choćby wizualnie utrwalany od 25 stycznia. Nie twierdzę, że sędziowie śledzą blog, ale każdy wie, że sędziowie to nie są jakieś abstrakcyjne twory, ale mają też swoje rodziny i znajomych. Przy takiej liczbie odwiedzin i wsparciu poczty pantoflowej dla każdego może być oczywiste, że podział jest, bo sami zainteresowani emeryci są tak pogrupowani.
Jeśli to, co wyżej jest nieprzekonujące, to można czerpać z mądrości ludowej. Bies, czart, kusy, licho, kaduk, zły i dziesiątki innych nazw wymyślali nasi przodkowie, aby nie używać słowa diabeł i nie kusić licha.
Anonimowy 7 marca 2013 09:21
Bzdura bo jeśli byłoby tak ,że sędzia wydaje wyrok nie na podstawie przepisów tylko na podstawie dyskusji na blogu to byłaby to farsa a nie sąd.Sędziowie są zobowiązani do zapoznania się z przepisami prawa wyrokując w określonej sprawie, a w wyrokach w naszej sprawie wygląda na to ,że ze znajomością przepisów emerytalnych u niektórych sędziów krucho nie wspominając o przedstawicielach zus.I jeszcze jedno co się tak boicie nagłośnienia sprawy przez media, przecież to nie media wydają wyroki. My walczymy o swoje należne pieniądze i nikogo nie okradamy jak niektórzy, np.ci co pracują na czarno nie płacąc podatku i na dodatek biorą zasiłki dla berobotnych itp.tacy to nawet postrzegani są jako zaradni i sprytni. Proponuję nie przejmować się zawiścią innych i niech każdy chwyci się za swój nos a nie zagląda komuś do portmonetki.
Krzysztof 7 marca 2013 09:35
Witaj Jot
Właściwie to ten 8 stycznia nie powinien w ogóle mieć żadnego znaczenia. Używamy tego bo tak to napisał TK w uzasadnieniu i dalej tego używają sądy, zrobił się z tego skrót myślowy. Jak się tak na spokojnie zastanowić, to osoby które złożyły wnioski po raz pierwszy w styczniu 2009 r. i to obojętnie którego stycznia, wszystkie powinny być zaliczane do "tych przed" no bo prawo nabyły od 1-go stycznia a 1-szy to zawsze przed 8-mym. I robi się z tego kwadratura koła. Pozostaje jedynie żywić nadzieje że ta ustawa rekompensacyjna powstanie i nie będzie tam żadnego idiotyzmu związanego z 8 stycznia 2009 i wtedy wszyscy, nawet ci co już poprzegrywali w apelacjach powinni dostać zaległe, ale na razie to pobożne życzenia.
Baszka 7 marca 2013 12:48
Nieprawdą jest, że wszyscy, którzy składali wnioski w styczniu 2009 r. mieli emerytury przyznane od 1.01.2009 r. Byli wśród nich i tacy, którzy prawo do swojej pierwszej emerytury dostawali od środka miesiąca (np. od spełnienia warunków - wiek lub inne warunki) albo też od dnia rozwiązania stosunku pracy, który nie zawsze był ostatnim dniem m-ca (np. emerytury wcześniejsze przyznawane w 2009 i 2010 r.ze szczególnych warunków albo nauczycielskie z Karty Nauczyciela i inne, tym podobne). I to mimo faktu iż inni nie musieli się już wtedy ze swojej pracy zwalniać, to oni nadal musieli i nie w każdym przypadku dostawali emerytury od pierwszego dnia miesiąca.
Anonimowy 7 marca 2013 17:17
Ta druga grupa z rozwiązaniem stosunku pracy, nie ma tu na blogu w sprawie zawieszonych emerytur, zastosowania, ale ta pierwsza jak najbardziej ma i przeczy stwierdzeniom, że zawsze dostaje się od pierwszego dnia miesiąca.
P.Grazyno,prosze sie nie zadreczac,sad by zarzucil ze musiala pani wiedziec, a wyrok i tak byl ustalony - przynajmniej w glowie sedziego, wiec po co takie rzeczy ktos wypisuje. Chyba zeby ktos poczul sie jeszcze gorzej. Sprawy przed Pania i nie wszystko stracone.
Anonimowy 6 marca 2013 20:35
Dzięki Wszystkim za wsparcie! Czuję się jak w Rodzinie.... Pozdrawiam Wszystkich i mam nadzieję, że do zobaczenia na jakimś pikniku? A dzisiaj spróbuję jednak zasnąć, bo jutro ciężki dzień w pracy.....
Aż się boję,że w końcu wygramy i dostanieniemy należne pieniadze :) Po jakimś czasie zniknie blog i co my bedziemy robić ? Bedzie brakowało dyskusji , podniesionej adrenaliny , która jednak pobudza do aktywniejszego działania i myślenia. Więc nie spieszmy się :)))))))))))
Pani Basiu ma Pani rację ! Będzie smutno :(
Nie bójcie Basiu i Elu, że po wygranej będzie smutno.Po pierwsze długo to jeszcze potrwa zanim wszyscy zawieszeni otrzymają to co im się należy. Podkreślam "wszyscy zawieszeni".Ja dzisiaj otrzymałam na razie decyzję (nie pieniądze na konto),że ZUS wykonuje wyrok SA i z dniem wypłaty miesięcznej emerytury wpłaci na moje konto zaległe od 01.10.11 do 21.112012 bez odsetek(wcześniej otrzymałam wznowienie od 22.11.2012 z odsetkami za parę dni). Ponieważ mam następną sprawę w SA o odsetki nie martwię się i czekam cierpliwie. Pochwalę się jak będę miała pieniądze już na koncie.Jestem z 2009 r. odwoływałam się od decyzji zawieszającej. Przeszłam całą ścieżkę dzięki radom pozyskiwanym z bloga od pana Krzysztofa i wielu, wielu innych osób.Głowa do góry.Wszyscy dostaną to co im się należy. Jeżeli ZUS wszystkim wznowił bieżące to także musi wypłacić zaległe. Pozdrawiam. Grażyna.
Prosze o informacje- czy pani wnosila do sadu o odsetki,prosze napisac dlaczego sprawa o odsetki jest w SA-poydrawiam
Nie wydaje mi sie , że należy sie bac wygranej. Życzę wszystkim zawieszonym jak najszybszego , pomyślnego załatwienia sprawy odebranych emerytur. A co do adrenaliny - to nie ma obaw - nasz wspaniały rząd z instytucjami , w tym z ZUSem - z pewnością zadba o to , żeby emocji nam nie zabrakło. Już możemy się zastanawiac , za którą kieszen sie trzymać nastepnym razem.
Elżbieta. Emerytura naliczona w 2003 roku i natychmiast zawieszona. Przegrana sprawa w SO i pod koniec stycznia również przegrana w SA.
Kilka dni temu otrzymałam przelew emerytury, naliczonej od 22 listopada 2012 do 28 lutego 2013, bez odsetek. Oprócz decyzji o wznowieniu wypłat emerytury ZUS przysłał załącznik do decyzji. Jest w nim zapis:
"...Jednocześnie Zakład uprzejmie informuje, że decyzja w sprawie wyrównania emerytury zostanie wydana w terminie późniejszym.
Zakład uchyla decyzję z dnia 28.09.2011 - w części, w jakiej dotyczy zawieszenia wypłaty emerytury do dnia 22 listopada 2012."
Niestety, nie mogę znaleźć tej decyzji z 28.09.2011. Może jest u adwokata, który uczestniczył w sprawie przed SA. Pozdrawiam "zawieszonych" i "zawieszonym" życzliwych - Elżbieta
Mam tak samo napisane - nie jestem prawnikiem ale dla mnie takie "uchylenie" decyzji to oznacza że decyzja jest nieważna - a jak jest nieważna to powinni mi wypłacić od 28.09.2011 r. prawda???
Dostałam tylko OD 22 listopada 2012 r.
Anonimowy 6 marca 2013 22:00
Ta decyzja z 28 września 2011r. jest uchylona tylko w części dotyczacej od daty opublikowania wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Część od 28 -09 2011r. do 21-11-2012r. ma w dalszym ciągu moc obowiązujacą.
Moja Decyzja na mocy której ZAWIESZONO mi pobieraną wcześniej emeryturę ma datę 10.10.2011 więc jeżeli w piśmie pisze że "uchyla się decyzję z dnia 10.10.2011" to chyba znaczy że ta decyzja traci moc i juz nie działała w następnych miesiącach a więc powinny być moje świadczenia wypłacone od X.2011 r a nie tylko od daty wyroku TK.
No bo jak sobie to inaczej tłumaczyć???
Anonimowy 6 marca 2013 23:15
Eska masz 100% rację.
Będzie duuuuuuuuuuuuuużo kasy czego Ci życzę.
Robisz sobie żarty z Eski ???
Anonimowy 7 marca 2013 07:06
Pani Elżbieto i Pani Esko.
Wasze decyzje z 2011 zostały uchylone, ponieważ miałyście sprawy w sądach dotyczących tych decyzji inaczej mówiąc jest dana decyzja przyznająca wam emeryturę (od któregoś tam roku) i musi być ona „przykryta” inną decyzja ( w 2011 było to „zabranie” emerytury)w trakcie trwania sprawy sądowej ZUS nie zna końcowego wyroku , dlatego macie Panie „otwartą” decyzje przyznającą emeryturę (wcześniejsze lata) jak sąd postanowi to będzie „zamknięta” lub kontynuacja emerytury. Analogicznie dostałyście Panie decyzje przyznającą emeryturę od 22.XI 2012 ( w związku z wyrokiem TK) do …. (jak zajdzie nowa okoliczność). Tak mi się wydaje ,że o to chodzi.
Aja nie otrzymałam żadnej decyzji,tylko pismo informujące o zawieszeniu emerytury z powodu nie rozwiązania umowy o prace Anna
Nie wnosiłam sprawy do śądu.
Baszka 7 marca 2013 12:52
Ja też !. Gratuluję Esko i niecierpliwie czekam na pismo z ZUS. Może wszystkim (odwieszonym=wszystkim blogowiczom i trochę innych)zaczęli wypłacać zaległe?!
czy zakład uchyla DO dnia 22 XI, czy OD dnia? Bo od 22 to nam wszystkim odwiesił. Ale jeśli Elżbiecie odwiesza teraz też DO, to ja sie cieszę (choć nie do końca wierze...).
Ula05 7 marca 2013 19:18
Panie Elżbieto i Esko,
Organ - ZUS, który wydał decyzję w 2011r. (miesiąc nie ma znaczenia) mógł ją uchylić tylko na podstawie wyroku TK. Ponieważ uchylał te decyzje od czasu opublikowania tegoż wyroku w dzienniku ustaw dlatego są one uchylane w części od 22 listopada 2012r. W pozostałej części organ, który ją wydał, jest nią związany aż do chwili jej uchylenia/unieważnienia, które to postępowanie regulują przepisy art.156,157,158 kpa.
Pani Esko proszę sprawdzić jaka jest podstawa prawna uchylenia Pani decyzji. Jeżeli jest to wyrok TK to wszystko jest w porządku i o wypłatę należności może już Pani wystąpić.
Pani Anno, pisma ZUS-u w sprawie, poza decyzją, nie mają znaczenia. Obowiązująca jest więc decyzja wydana Pani przed nadesłaniem pisma informującego .Proszę się swojej sprawie dobrze przyjrzeć.
Życzę wszystkim, sobie też, szybkiego i pozytywnego rozwiązania sprawy.
Anonimie z 23:37
Nie mam zwyczaju robienia sobie żartów w sprawach tak dla nas ważnych.
W podanej przez Eskę sytuacji sprawa tak wygląda. Czy ZUS ją odda to nie jest pewne ale skoro mamy coś na piśmie to możemy to egzekwować.
Anonimowy 7 marca 2013 04:56
Do Grażyny z 6 marca 22:30
Napisz kiedy miałaś sprawę w SA i czy wniosłaś kolejną o odsetki i dlaczego do SA, jakie są terminy. Ja mam podobną sytuację do Twojej. zgrazyna@wp.pl
Anonimowy 7 marca 2013 08:03
Do anonima z godz. 7.06.
Nie wnosiłam sprawy do Sądu. Dlatego nic z tego również nie rozumię... :(
Anonimowy 7 marca 2013 08:38
Ale wystąpiła Pani o zaległe Zus przyjął to do wiadomości dlatego uchylił decyzję by po rozpatrzeniu wniosku przyjąć lub nie i wydac druga decyzje z nowa data. Wniosek przyjety działanie było ze stroony zusu takie lub takie
Baszka 7 marca 2013 13:00
A ja rozumiem, że trzeba sprawdzać skrzynkę z korespondencją, bo może do mnie też przyszła taka wiadomość? I czego tu nie rozumieć? W końcu o to występowaliśmy we wniosku do ZUS. A teraz ZUS zgodnie z wyrokiem TK rozpatrzył nasze wnioski POZYTYWNIE dla nas, chociaż ze sporym opóźnieniem. Ale już nie będę taka grymaśna! Skromnie upomnę się tylko o odsetki;) i to wszystko!
Nawet to, że psuje się pogoda nie przeszkadza mi!
Zofia z Bydgoszczy 7 marca 2013 18:41
Baszko, ja w sprawie Twojego wpisu z 12,48 - już jakiś czas temu to samo proponowałam. Stare wpisy wiadomości i zakładki należałoby przenieść do archiwum i zostawić jedynie kilka obecnie aktualnych tematów. Ułatwi to nam aktualną komunikację.
Apel gorący do adminki.
Baszka 7 marca 2013 19:46
Zofio! Zgadza się, widziałam te wpisy i zacytowałam je w mailu do Adminki i p. Krzysztofa, ale maile chyba nie dotarły. A pisałam to dziś jeszcze raz , nie jestem pewna, czy tak samo...Pozdrawiam i chyba już niedługo będzie wszystko załatwione. No, chyba że naprawdę tak nas lubią, że chcą nam zapewnić wysokooprocentowane lokaty. Co prawda, przymusowe, ale jednak odsetki to wcale nie grosze!