Source: http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151000000000503_I_ACa_000808_2017_Uz_2018-06-07_001
Timestamp: 2020-02-26 08:11:28
Legal References Found: art. 225
 art. 224
 art. 224
 art. 225
 art. 245
 art. 305
 art. 455
 art. 481
 art. 355
 art. 203
 art. 102
 art. 100
 art. 102
 art. 113
 art. 102
 art. 378
 art. 245
 art. 233
 art. 278
 art. 140
 art. 102
 art. 102
 art. 102
 art. 385
 art. 102
 art. 102
 art. 102
 art. 386
 art. 102

Document Content:
Treść orzeczenia I ACa 808/17 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
Sygn. akt I ACa 808/17
I ACz 1037/17
stażysta Maja Tartas
po rozpoznaniu w dniu 7 czerwca 2018 r. w Gdańsku na rozprawie
przeciwko Przedsiębiorstwu (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w M.
na skutek apelacji pozwanego i zażalenia powódki
z dnia 30 czerwca 2017 r. sygn. akt I C 318/12
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 5. (piątym) poprzez jego uchylenie;
II. oddala apelację pozwanego.
SSA Zbigniew Merchel SSA Ewelina Jokiel SSA Andrzej Lewandowski
Powódka K. C. po wielokrotnych modyfikacjach roszczenia wniosła ostatecznie o zasądzenie od pozwanego Przedsiębiorstwa (...) spółki z ograniczona odpowiedzialnością w M. wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości za okres od 18 września 2002 r. do 20 stycznia 2017 r. w kwocie ustalonej przez biegłą J. S. w ostatniej opinii uzupełniającej, domagała się waloryzacji kwoty wynagrodzenia za każdy kolejny rok, podtrzymała żądanie zasądzenia zwrotu podatku od nieruchomości i opłat za użytkowanie wieczyste, domagając się z tego tytułu kwoty 1.737,01 zł wraz z ustawowymi odsetkami wskazanymi w piśmie procesowym z dnia 29 czerwca 2017 r. W pozostałym zakresie cofnęła powództwo.
W piśmie z dnia 4 kwietnia 2017 r. powódka wskazała, że należności za okres od 18 września 2002 r. do 31 grudnia 2012 r. dochodzi wraz z małżonkiem, który również jest powodem w niniejszej sprawie. Żądanie w części przypadającej M. C. wyłączono do odrębnego rozpoznania. Sprawę w tym zakresie przekazano Sądowi Rejonowemu w Ostródzie według właściwości miejscowej i rzeczowej. Podobnie sąd postanowił z wnioskiem powódki o ustanowienie służebności przesyłu.
W uzasadnieniu pozwu K. C. podała, że w 2012 r. wraz z mężem nabyła prawo do nieruchomości położonej w M. przy ul. (...), dla której prowadzona jest księga wieczysta (...)// (...). Przez nieruchomość tę przeprowadzone są urządzenia kanalizacyjne. Pomimo wielokrotnych wezwań pozwany nie usnął ich, nigdy nadto nie uiszczał wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości.
Pozwany Przedsiębiorstwo (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w M. wniósł o oddalenie powództwa, wyraził zgodę na częściowe cofnięcie pozwu, w każdym wypadku żądając zasądzenia zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu swego stanowiska przyznał, że przez nieruchomość powódki biegną urządzenia sieciowe, jednakże położone są one w sposób nieuciążliwy, tj. wzdłuż ogrodzenia posesji. Zaprzeczył, by zajmowały one powierzchnię wskazaną przez powódkę. Wskazywał również, że doszło do zasiedzenia służebności, dlatego powódce nie przysługuje prawo dochodzenia należności za bezumowne korzystanie z nieruchomości.
Wskazał, także że nie ma podstaw do zasądzenia na rzecz powódki jakiejkolwiek kwoty z tytułu uiszczonego podatku od nieruchomości czy opłaty za użytkowanie wieczyste. Zarzucił powódce brak legitymacji czynnej dla wytoczenia powództwa wskazując, że w niniejszej sprawie po stronie powodowej występuje współuczestnictwo konieczne współwłaścicieli nieruchomości. Zarzucał również przedawnienie roszczenia za okres wcześniejszy niż trzy lata przed wniesieniem pozwu, wskazując że nieruchomość wykorzystywana była w związku z działalnością gospodarczą prowadzoną przez M. C..
Wyrokiem z dnia 30 czerwca 2017 roku Sąd Okręgowy w Elblągu w części uwzględnił roszczenie powódki zasądzając od pozwanego Przedsiębiorstwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. kwotę:
- 3.500 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 30 lipca 2010 r. do dnia zapłaty,
- 1.232,20 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 29 listopada 2012 r. do dnia zapłaty,
- 962,30 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 8 lipca 2014 r. do dnia zapłaty,
- 3.724,05 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 11 marca 2017 r. do dnia zapłaty. Umorzył sąd postępowanie w zakresie przekraczającym kwotę 15.983,82 zł i oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Poza tym sąd I instancji nie obciążył pozwanej kosztami procesu (w uzasadnieniu wskazał, że chodzi o powódkę). Poza tym nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Elblągu od powódki z roszczenia zasądzonego na jej rzecz w pkt 1 wyroku kwotę 1.000 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych, jak nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Elblągu kwotę 357 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
W okresie od 1945 r. do 1976 r. odprowadzaniem ścieków na terenie M. zajmowało się Miejskie Przedsiębiorstwo (...). W okresie od 1976 r. do dnia 31 grudnia 1990 r. zadania z zakresu odprowadzania ścieków na terenie M. wykonywało Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...) w O., a od 1 stycznia 1991 r. do 31 stycznia 1992 r. Przedsiębiorstwo (...) w M., które powstało z podziału w/w przedsiębiorstwa państwowego, zaś od 1 lutego 1992 r. do 30 września 1996 r. Zakład (...) w M..
W dniu 1 października 1996 r. założono spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą Przedsiębiorstwo (...) z siedzibą w M.. Przedmiotem działalności spółki był m.in. pobór, oczyszczanie, rozprowadzanie wody i odprowadzanie ścieków. Wszystkie udziały w spółce objęła Gmina M. wnosząc na ich pokrycie aport rzeczowy w postaci obiektów i urządzeń, których szczegółowy wykaz stanowił załącznik do umowy. Wkład niepieniężny wniesiony do spółki stanowiła także sieć kanalizacyjna i wodociągowa w ciągu ul. (...).
W 1979 r. sporządzono mapę, na której uwidoczniono przebieg m. in. kanalizacji sanitarnej przez działkę nr (...) położoną w M.. Następnie w 1999 r. przeprowadzono ponowną inwentaryzację sieci kanalizacji sanitarnej, oznaczono jej przebieg m.in. przez działkę nr (...). Po 1990 r. nie były prowadzone na terenie M. żadne prace mające na celu przebudowę istniejącej sieci kanalizacyjnej przebiegającej przez działkę nr (...).
Decyzją z dnia 6 maja 1997 roku Wojewoda (...) stwierdził nabycie z mocy prawa z dniem 5 grudnia 1990 roku przez przedsiębiorstwo państwowe - Przedsiębiorstwo (...) w W. prawa użytkowania wieczystego gruntu położonego w M. przy ulicy (...) oznaczonego na mapie i w rejestrze ewidencji gruntów jako działka nr (...) o powierzchni 1.962 m 2. Obecnie dla w/w działki urządzona jest księga wieczysta (...).
Przedsiębiorstwo (...) w W. zostało postawione w stan likwidacji w celu wniesienia przedsiębiorstwa do spółki pod firmą (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.. Jedynym założycielem i udziałowcem tej spółki był Skarb Państwa. Na podstawie umowy z dnia 5 czerwca 2000 r. doszło do przeniesienia prawa użytkowania wieczystego działki nr (...) na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.. Prawo to spółka przeniosła na rzecz małżonków K. C. i M. C. umową z dnia 18 września 2002 r. W. ono w skład majątku wspólnego małżonków. Ogrodzenie działki nie pokrywało się z jej granicami prawnymi.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Elblągu z dnia 22 grudnia 2011 r. w sprawie V C 1118/11 orzeczono separację związku małżeńskiego powódki i M. C.. Apelację od tego wyroku wywiódł M. C.. Wyrokiem z dnia 17 maja 2012 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku apelację tę oddalił. W wyniku podziału majątku, na skutek ugody zawartej w toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Ostródzie w dniu 13 listopada 2012 r., K. C. przyznano prawo użytkowania wieczystego działki nr (...).
W dniu 10 kwietnia 2013 r. przekształcono prawo użytkowania wieczystego tej działki w prawo własności na rzecz dotychczasowego użytkownika wieczystego, tj. K. C..
Postanowieniem Sądu Okręgowego w Elblągu z dnia 28 marca 2017 r. w sprawie V Ns 199/16 zniesiono separację związku małżeńskiego K. C. i M. C., utrzymano jednak rozdzielność majątkową pomiędzy małżonkami.
Na działce (...) znajduje się - przy ogrodzeniu w okolicy południowo - wschodniego narożnika - studzienka kanalizacyjna zasłonięta pokrywą, oznaczona przez biegłą geodetę symbolem K 2. Jest ona zbudowana z kręgów betonowych. Pod powierzchnią działki nr (...) przebiega magistrala sanitarna składająca się z jednego kolektora kanalizacyjnego o zewnętrznej średnicy rury 300 mm, który łączy dwie czynne studzienki o symbolach K1 i K2 i biegnie w kierunku północ - południe, w odległości od 3,6 do 0,6 m od granicy działki.
Studzienka K1 usytuowana jest przy północnym ogrodzeniu działki, już poza jej granicami. Kolektor przebiegający przez działkę wnioskodawczyni ma długość 56,5 m.
Strefy ochronne nie są wyznaczone, powinny wynosić po 3 m z każdej strony kolektora. Studzienka kanalizacyjna zajmuje część działki o pow. 2 m 2 .
Ograniczenie możliwości korzystania z nieruchomości wyraża się w niemożności zabudowania części działki zajętej przez kolektor i objętej strefą ochronną oraz niedopuszczalności dokonywania w tym miejscu nasadzeń wysokopiennych. Może być zakładana zieleń niska i ogródek przydomowy.
Z powodu umieszczenia kolektora na nieruchomości powódka doznaje ograniczenia w zakresie korzystania z 305 m 2 powierzchni działki, wyłączony z korzystania jest obszar 2m 2, zajęty pod studzienkę kanalizacyjną. W środkowej części działki znajduje się nowo wybudowany przez K. C. budynek usługowy. Wcześniej na terenie nieruchomości prowadzony był parking i komis samochodowy. Na działce sąsiedniej w 1997 r. został wybudowany przez wnioskodawczynię i jej męża warsztat. Od 1999 r. małżonkowie rozpoczęli budowę domu na działce nr (...). Wnioskodawczyni uzyskała także zezwolenie na podłączenie tych obiektów do przebiegającej przez działkę nr (...) sieci sanitarnej.
Od nabycia przez małżonków C. działki nr (...) w 2002 r. aż do 2013 r. nie było potrzeby wkraczania na działkę celem konserwacji bądź obsługi kolektora. Pracownicy uczestnika wielokrotnie sprawdzali drożność rury i usuwali z niej zatory, nie wchodząc na działkę (...). W celu obsługi rurociągu nie ma potrzeby wjazdu na działkę wnioskodawczyni, zatory usuwane są zdalnie przy użyciu odpowiednich urządzeń technicznych.
W 2013 r. został podmurowany właz po studnią sanitarną oznaczoną symbolem K2. Wówczas wymieniono również jej pokrywę. Rurociąg wykonany jest z rur kamionkowych i jego powłoka nie ulegnie uszkodzeniu. Ewentualnemu uszkodzeniu mogą ulec złącza, co jednak dotychczas nie nastąpiło.
Wysokość wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez pozwanego ustalono przy uwzględnieniu rynkowych stawek czynszu dzierżawnego. Biegła J. S. ustaliła wartość nieruchomości powódki w kolejnych latach, za które dochodzone jest wynagrodzenie, dla obliczenia wynagrodzenia zastosowała współczynnik 0,08 uwzględniający przede wszystkim przeznaczenie nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego – pod zabudowę usługowo - mieszkaniową. Przy uwzględnieniu wskazanych parametrów ustaliła czynsz za bezumowne korzystanie z nieruchomości ustaliła za okres:
- 18.09.2002 r. -17.09.2003 r. na kwotę 478,85 zł
- 18.09.2003 r.-17.09.2004 r. na kwotę 582,55 zł
- 18.09.2004 r.-17.09.2005 r . na kwotę 625,25 zł
- 18.09.2005 r.-17.09.2006 r. na kwotę 860,10 zł
- 18.09.2006 r. -17.09.2007 r. na kwotę 954,65 zł
- 18. 09.2007 r. -17.09.2008 r. na kwotę 1064,45 zł
- 18.09.2008 r.-17.09.2009 r. na kwotę1.399,95 zł
- 18.09.2009 r.-17.09.2010 r. na kwotę 1.216,95 zł
- 18.09.2010 r.-17.09.2011 r. na kwotę 1.073,60 zł
- 18.09.2011 r.-17.09.2012 r. na kwotę 1.116,30 zł
- 18.09.2012 r.-17.09.2013 r. na kwotę 1.058.35 zł
- 18.09.2013 r.-17.09.2014 r. na kwotę 1.079,70 zł
- 18.09.2014 r. - 17.09.2015 r. na kwotę 1.125,45 zł
- 18.09.2015 r. - 17.09.2016 r. na kwotę 1.137,65 zł
- 18.09.2016 r. - 20.01.2017 r. na kwotę 381,25 zł.
Za powierzchnię zajętą trwale przez studzienkę kanalizacyjną ustalono wynagrodzenie jednorazowe w kwocie 91,98 zł (2m 2 x 45,99zł/m 2) przy założeniu fikcji sprzedaży tej części gruntu. Dla ustalenia tej wartości pominięto współczynnik 0,08 stosowany przy obliczeniu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu objętego ograniczonym korzystaniem.
Postanowieniem z dnia 20 września 2016r. Sąd Rejonowy w Ostródzie ustanowił na rzecz Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w M. na działce oznaczonej numerem (...), o powierzchni 0,1962 ha, położonej w M. przy ulicy (...), dla której prowadzona jest księga wieczysta numer (...) służebność przesyłu polegającą na prawie korzystania z nieruchomości w zakresie niezbędnym do eksploatacji i zapewnienia prawidłowego i niezakłóconego działania posadowionego tam kolektora sanitarnego obejmującego rurociąg z rur kamionkowych o przekroju wewnętrznym 250 mm, zewnętrznym 300 mm, o długości 56,50 m oraz studni rewizyjnej oznaczonej symbolem K2, położonych wzdłuż wschodniej granicy działki, dokonywania jego kontroli, przeglądów, modernizacji i remontów, usuwania awarii lub wymianie jego elementów i urządzeń według przebiegu oznaczonego czerwoną linią na mapie sporządzonej przez biegłą J. S., znajdującej się na karcie 720 akt sprawy, obejmującą pas gruntu o szerokości 3 m z każdej strony rurociągu (pkt 1), zasądził od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwotę 5.352 zł tytułem wynagrodzenia za ustanowienie służebności, płatną w terminie 2 tygodni od dnia uprawomocnienia postanowienia z odsetkami ustawowymi w przypadku opóźnienia w płatności (pkt 2), oddalił wnioski wnioskodawczyni i uczestnika o zwrot kosztów postępowania i ustalił, że wnioskodawczyni i uczestnik ponoszą koszty postępowanie związane ze swoim udziałem w sprawie (pkt 3) oraz nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego tytułem wydatków kwotę 1.854,47 zł od wnioskodawczyni oraz kwotę 811,67 zł od uczestnika (pkt 4).
Apelacje od tego orzeczenia wywiodła zarówno wnioskodawczyni jak i uczestnik. Postanowieniem z dnia 20 stycznia 2017 r. Sąd Okręgowy w Elblągu po rozpoznaniu tych apelacji:
- sprostował zaskarżone postanowienie w pkt 1 przez zastąpienie słów „według przebiegu oznaczonego czerwoną linią” , słowami „według przebiegu oznaczonego czerwoną linią , a w południowo - wschodnim narożniku działki czarną linią”,
- zmienił zaskarżone postanowienie:
a. w pkt 2 i podwyższył zasądzone wynagrodzenie z kwoty 5.352 zł do kwoty 5.425 zł,
b. w pkt 3 i rozstrzygnął o włożeniu na uczestnika - Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w M. obowiązku zwrotu całości kosztów postępowania poniesionych przez wnioskodawczynię K. C., pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu,
c. w pkt 4 przez nadanie temu rozstrzygnięciu następującej treści: pobrać od uczestnika na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Ostródzie kwotę 2.666,14 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych,
- oddalił apelację wnioskodawczyni w pozostałym zakresie,
- oddalił apelację uczestnika.
Sąd Okręgowy na podstawie takich ustaleń zważył, co następuje:
Uznał, że powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.
Okolicznością niesporną, wyjaśnioną jednak dopiero w toku niniejszego postępowania było to, że na nieruchomości powódki posadowione są urządzenia kanalizacyjne w postaci kolektora i studzienki. Kolektor wraz ze strefą ochronną zajmuje 305 m 2, studzienka kanalizacyjna, w zasadzie całkowicie wykluczająca możliwość korzystania z gruntu, zajmuje 2m 2. Przytoczonych ustaleń dokonała biegła, opinia we wskazanym zakresie nie była kwestionowana przez strony. Niespornym jest również i to że prawomocnym orzeczeniem ustanowiono służebność przesyłu na rzecz pozwanego, obciążającą nieruchomość powódki. Nie budzi ponadto wątpliwości, że ułożenie wskazanych urządzeń kanalizacyjnych nie zmieniało się od daty nabycia nieruchomości przez powódkę i jej męża. Poza sporem pozostaje sposób korzystania z nieruchomości przez pozwanego, w tym w szczególności zakres robót wykonywanych przez pozwanego w odniesieniu do urządzeń kanalizacyjnych, zakres ingerencji w prawa powódki do nieruchomości.
Sporna natomiast pozostawała wysokość wynagrodzenia należnego powódce, dopuszczalność waloryzacji kwot odszkodowania za każdy rok, zasadność żądania zwrotu uiszczonych opłat za użytkowanie wieczyste i podatku od nieruchomości.
Sąd I instancji wskazał, że podstawą roszczeń uzupełniających, z którymi wystąpiła powódka, jest art. 225 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c. i 230 k.c. Roszczenia te aktualizują się w związku z posiadaniem cudzej rzeczy w złej wierze, niezależnie od tego, czy doszło do wystąpienia szkody. W toku postępowania o ustanowienie służebności Sąd Okręgowy w Elblągu stwierdził, że posiadaczem służebności nie jest ten, kto nie wie o umieszczeniu urządzeń przesyłowych na nieruchomości, albo wiedząc o tym, nie może określić ich charakteru i przebiegu w sposób wystarczający dla określenia zakresu posiadania służebności gruntowej i sposobu jej wykonywania. Konstatacja ta, istotna dla oceny czy doszło do zasiedzenia służebności, nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy. Zasadniczy dla rozstrzygnięcia jest natomiast bezsporny fakt korzystania z nieruchomości, a przez to rzeczywistego posiadania w zakresie oznaczonym przez biegłą, ograniczającego prawa właścicielskie (wcześniej jako użytkownika wieczystego) powódki.
Władztwo pozwanego odpowiadało w istocie rzeczy posiadaniu służebności (art. 352 § 1 k.c.), do którego stosuje się odpowiednio przepisy o posiadaniu rzeczy (art. 352 § 2 k.c.), co stwarza możliwość zastosowania art. 224 § 2 i art. 225 k.c. Do dnia 20 stycznia 2017 r. pozwany korzystał z nieruchomości powódki bezumownie, stan ten zalegalizowany został dopiero na skutek sądowego ustanowienia służebności.
Sąd I instancji nie podzielił stanowiska pozwanego, że w okresie objętym roszczeniem był posiadaczem w dobrej wierze. Dla oceny, czy posiadacz pozostaje w dobrej, czy też w złej wierze decydujący jest moment objęcia w posiadanie, dla sprawy nie miał zatem znaczenia fakt, że w zasadzie od momentu nabycia nieruchomości powódka wraz z małżonkiem wzywała pozwanego do usunięcia urządzeń kanalizacyjnych, czy uiszczania wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Z dokumentów przedłożonych do akt sprawy wynika jednoznacznie, że w związku z utworzeniem pozwanej spółki (akt notarialny z dnia 1 października 1996 r.) do jej majątku tytułem aportu wniesione zostały obiekty i urządzenia wymienione z załączniku do aktu założycielskiego, wśród których wymienione są przyłącza i sieć kanalizacyjna w ciągu ul. (...) w M.. Oczywistym jest, że są to urządzenia umieszczone na terenie różnych nieruchomości, w tym na działce (...), należącej obecnie do powódki, do której pozwanemu nie przysługuje żaden tytuł. Nawet jeśli pozwany nie był zorientowany co dokładnego przebiegu linii kanalizacyjnej, to był to jedynie wynik jego zaniedbania. Uwzględniając okoliczności utworzenia spółki i nabycia przez nią składników majątkowych, obejmujących także sieć w ciągu ul. (...), uznał sąd I instancji, że nie ma żadnych okoliczności usprawiedliwiających jej przekonanie, że przysługuje jej prawo do korzystania z cudzych nieruchomości na zasadach analogicznych jak w przypadku służebności przesyłu. Pozwany nie dysponuje decyzją administracyjną, umową z poprzednikami prawnymi powódki, oświadczeniem właściciela złożonym w formie aktu notarialnego, stosownie do postanowień art. 245 § 2 zdanie drugie k.c. W tych okolicznościach brak było podstaw by przyjąć, że pozostawał w dobrej wierze jako posiadacz. Konstatacja ta dotyczy także poprzedników prawnych pozwanego.
Odnosząc się do kwestii wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, to stwierdził sąd, że dotyczy faktycznego wykonywania czynności na nieruchomości właściciela, a zatem winno uwzględniać stan faktyczny, który rzeczywiście wystąpił. W sytuacji bezumownego korzystania z cudzej nieruchomości posiadacz w złej wierze lub posiadacz w dobrej wierze, który dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, zobowiązany jest do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy. Według orzecznictwa Sądu Najwyższego o wysokości należnego właścicielowi wynagrodzenia decydują stawki rynkowe za korzystanie z danego rodzaju rzeczy w określonych warunkach i czas posiadania rzeczy przez adresata roszczenia. Posiadanie służebności gruntowej, zdefiniowanej w art. 305 1 k.c. jako służebność przesyłu, przybiera zwykle taką postać, że nie pozbawia właściciela faktycznego władztwa nad nieruchomością obciążoną. Określając wysokość wynagrodzenia należy zatem stosować odpowiednie ceny rynkowe za korzystanie z nieruchomości w zakresie służebności, których wysokość powinna uwzględniać stopień ingerencji w treść prawa własności. Jeżeli ze względu na sposób posiadania służebności lub też ze względu na sposób posadowienia urządzeń przesyłowych, powód może korzystać ze swojej nieruchomości w mniej lub bardziej ograniczonym zakresie, wynagrodzenie za bezumowne korzystanie powinno być odpowiednio obniżone (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2005 r. sygn. akt V CK 679/04, niepubl.). Odwołując się do uchwały Sadu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2005 r. (III CZP 29/05) wskazał, że wynagrodzenie powinno być nie tylko proporcjonalne do stopnia ingerencji posiadacza w treść cudzego prawa własności, ale powinno także uwzględniać wartość wykorzystywanej nieruchomości, czasową perspektywę posiadania służebności.
Dalej wskazał sąd I instancji, że w toku postępowania strony nie zaoferowały dowodów, pozwalających stworzyć bazę cen rynkowych dla tego rodzaju stosunków. Również biegła nie była w stanie stworzyć takiej bazy. Konieczne zatem okazało się ustalenie należnego wynagrodzenia przy uwzględnieniu stawek rynkowych za korzystanie z rzeczy na podstawie najmu (dzierżawy) z uwzględnieniem wartości nieruchomości, stopnia ingerencji posiadacza w treść prawa własności, przy założeniu, że wysokość wynagrodzenia nie powinna być wyższa niż wartość nieruchomości. Kierując się tymi wskazaniami biegła J. S. prawidłowo ustaliła wysokość należnego powódce świadczenia. Biegła przyjęła, że powódce należy się wynagrodzenie za 2m 2 gruntu wyłączonego całkowicie z możliwości korzystania jednorazowo, przyjmując fikcję zbycia nieruchomości i ustalając wysokość tego wynagrodzenia na poziomie ceny rynkowej gruntu. Strony zaakceptowały tę koncepcję, pozwany bowiem nie kwestionował opinii w tym zakresie, a powódka w toku rozprawy w dniu 29 czerwca 2017 r. wniosła wprost o zasądzenie na jej rzecz kwoty wynikającej z ostatniej opinii biegłej.
W ocenie Sądu, przy założeniu, że wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości nie może przekraczać wartości nieruchomości, wskazana koncepcja nie krzywdzi stron, stąd uwzględniono ją przy ustalaniu należnego powódce świadczenia, wliczając należność ustaloną przez biegłą do świadczenia za pierwszy okres bezumownego korzystania. W tych warunkach, w ocenie Sądu, zarzut zawyżenia wynagrodzenia ustalonego przez biegłą jest nieusprawiedliwiony. Fakt, że w okresie objętym sporem na nieruchomości powódki pozwany nie wykonywał co do zasady żadnych robót (poza podmurowaniem studzienki w 2013 r.) nie powinien skutkować obniżeniem wynagrodzenia. Powódka nie mogła bowiem w oznaczonym wcześniej zakresie korzystać ze swej nieruchomości niezależnie od tego, czy pozwany podejmował jakiekolwiek działania na jej gruncie.
Za niezasadny uznał sad I instancji zarzut pozwanego co do współuczestnictwa koniecznego po stronie powodowej. W pierwszej kolejności zauważył, że w okresie od 18 września 2002 r. do 17 maja 2012 r. nieruchomość na prawach wspólności ustawowej należała do powódki i jej męża. Wspólność ta ustała z momentem uprawomocnienia się orzeczenia o separacji, tj. w dniu 17 maja 2012 r. Do dnia 20 listopada 2012 r. małżonkowie C. byli współużytkownikami wieczystymi tej nieruchomości w udziałach do ½, zaś po tej dacie jedyną użytkowniczką wieczystą, a następnie właścicielką, była już tylko powódka.
Nie ulega wątpliwości, że istnieje możliwość dochodzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie przez jednego ze współużytkowników wieczystych, przy czym przyjmuje się, że roszczenie takie ma charakter zachowawczy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2014 r., III CZP 92/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 1999 r., II CKN 460/98). Nie występuje w takiej sytuacji współuczestnictwo konieczne. Skoro w dacie wytoczenia powództwa małżonkowie C. byli współużytkownikami wieczystymi nieruchomości częściach ułamkowych, to powódka mogła dochodzić zarówno całości należności, jak i wyłącznie swego udziału, tj. ½ wynagrodzenia. W dacie zamknięcia rozprawy była już jednak jedyną właścicielką, żądanie zasądzenia wynagrodzenia nie mogło być zatem traktowane jako roszczenie zachowawcze, ponieważ brak było wspólnego prawa, w tym przypadku współwłasności nieruchomości. M. C. nie scedował na powódkę roszczeń przysługujących jemu z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości przez pozwanego.
Za nieuzasadnione uznał sąd ad quem żądanie powódki, by kwoty wynagrodzenia poddać waloryzacji za każdy rok. Zgodnie z utrwalonymi poglądami wynagrodzenie za bezumowne korzystanie nie dzieli się na świadczenia okresowe i nie może być dochodzone na przyszłość. Nie oznacza to jednak, że aktualizuje się ono dopiero po zakończeniu okresu bezprawnej eksploatacji nieruchomości. Jeśli stan taki trwa przez dłuższy czas, tak jak w niniejszej sprawie, właściciel może dochodzić należności za kolejne okresy, przy czym świadczenie za oznaczony okres uzyskiwać będzie przymiot wymagalnego z chwilą wezwania do zapłaty.
Okolicznością niesporną jest, że powódka wraz z mężem w okresie objętym sporem wielokrotnie wzywała pozwanego do uiszczania wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości. Poza żądaniem waloryzacji zgłosiła także żądanie zasądzenia odsetek za okres od daty wezwania do zapłaty. Do akt przedłożono wezwania konkretyzujące roszczenia:
- z dnia 30 czerwca 2010 r. na kwotę 317.488,05 zł za okres od dnia 18 września 2002 r. do dnia 17 czerwca 2010 r. z terminem płatności w dniu 29 lipca 2010 r. (k. 25 – 26 v wraz z dowodem nadania z dnia 1 lipca 2010 r.),
- z dnia 17 września 2012 r. (pozew) obejmujące wynagrodzenie za okres od dnia 18 czerwca 2010 r. do 17 września 2012 r., w kwotach po 10.000 zł rocznie, doręczone pozwanemu w dniu 28 listopada 2012 r. (k. 96),
- z dnia 15 września 2014 r. na kwotę 1.500 zł za okres 18 września 2012 r. do 17 września 2013 r. doręczone pozwanemu w dniu 7 lipca 2014 r. (k. 437),
- z dnia 27 lutego 2017 r. na kwotę 3.799,19 zł za okres 18 września 2013 r. do 20 stycznia 2017 r., doręczone pozwanemu w dniu 10 marca 2017 r. (k. 594).
Przy uwzględnieniu wniosków końcowych, płynących z opinii biegłej J. S. (k. 701- 702), należne powódce wynagrodzenie za bezumowne korzystanie wyniosło:
- za okres od 18 września 2002 r. do dnia 17 czerwca 2010 r. - 3.500 zł (1/2 kwoty wyliczonej przez biegłą za 305 m 2 gruntu zajętego pod kolektor ze strefą ochronną i za 2 m 2 zajęte pod studzienkę kanalizacyjną),
- za okres od 18 czerwca 2010 r. do 17 września 2012 r. – 2.464,40 zł (1/2 kwoty wyliczonej przez biegłą za 305 m 2 gruntu zajętego pod kolektor ze strefą ochronną),
- za okres od 18 września 2012 r. do 17 września 2013 r. – 962,30 zł (z tym, że za okres od 18 września 2012 r. do 20 listopada 2012 r. – 96,07 zł, tj. ½ należności wyliczonej przez biegłą, a za pozostały okres całość – 866,2 zł, za 305 m 2 gruntu zajętego pod kolektor ze strefą ochronną),
- za okres od 18 września 2013 r. do 20 stycznia 2017 r. – 3.724,05 zł (całość należności wyliczonej przez biegłą za 305 m 2 gruntu zajętego pod kolektor ze strefą ochronną).
Dalej wskazał sąd I instancji, że roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie ma charakter bezterminowy, skoro tak, to w ocenie Sądu, istniały podstawy do uwzględnienia żądania zasądzenia odsetek na podstawie art. 455 kc w zw. z art. 481 § 1 i 2 kc od dat wezwania do zapłaty. Podkreślić w tym miejscu trzeba, że wysokość należnego wynagrodzenia ustalono nie według warunków rynkowych z daty orzekania a według cen aktualnych w kolejnych latach. W tej sytuacji to właśnie odsetki pełnią funkcję waloryzacyjną, nie ma zatem uzasadnienia dla kolejnej waloryzacji świadczenia.
Za niezasadne uznał sąd I instancji żądanie zasądzenia zwrotu podatków od nieruchomości i opłat za użytkowanie wieczyste. Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie zawiera w sobie ekwiwalent wszelkich niedogodności związanych z korzystaniem z gruntu przez niewłaściciela. W warunkach niniejszej sprawy zasądzenie jakichkolwiek świadczeń z tytułu zwrotu opłat obciążających użytkownika wieczystego czy właściciela byłoby tym bardziej nieuzasadnione, że jak ustalono, powódka była jedynie ograniczona w możliwości wykonywaniu swych praw w stosunku do nieruchomości, całkowicie pozbawiona została możliwości korzystania jedynie 2 m 2 działki. Obowiązek uiszczania podatku czy opłaty za użytkowanie wieczyste obciąża właściciela i użytkownika wieczystego.
Niezasadny był również zarzut pozwanego co do przedawnienia roszczenia. Fakt, że przez pewien czas na nieruchomości M. C. prowadził działalność gospodarczą nie oznacza, że dochodzone przez powódkę roszczenie związane jest z prowadzeniem działalności gospodarczej. Za ugruntowany uznać należy pogląd, że roszczenie o wynagrodzenie z tytułu bezumownego korzystania przedawnia się na zasadach ogólnych, a zatem z upływem okresu 10 letniego. Powódka wytoczyła powództwo w dniu 18 września 2012 r., roszczeniem objęła okres od 18 września 2002 r., a zatem za cały nieprzedawniony okres.
Mając na uwadze powyższe, zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 9.418,55 zł z odsetkami ustawowymi precyzyjnie wskazanymi w wyroku (pkt 1 wyroku).
Z uwagi na cofnięcie przez powódkę pozwu w części przekraczającej kwotę 15.983,82 zł na rozprawie w dniu 29 czerwca 2017 r., za zgodą pozwanego, na podstawie art. 355 § 1 w zw. z art. 203 § 1 kpc umorzono postępowanie w części przewyższającej tę kwotę (pkt 2 wyroku). W pozostałym zakresie powództwo jako nieusprawiedliwione, ze względów wyżej omówionych, podlegało oddaleniu (pkt 3 wyroku). O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 102 kpc, zgodnie z którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może od strony przegrywającej zasądzić tylko część kosztów procesu względnie może nie obciążać jej wcale tymi kosztami.
Powódka wygrała spór zaledwie w 8,6 %. Zauważyć w tym miejscu należy, że co do zasady cofnięcie pozwu traktuje się tak, jak przegranie sprawy. Pozwany, wyrażając zgodę na cofnięcie pozwu, żądał zasądzenia zwrotu kosztów procesu odnoszących się także do tej części roszczenia, która objęta została cofnięciem.
Powódka, poza kosztami dojazdu nie poniosła innych wydatków. Nie przedłożyła dowodu ponoszenia kosztów w kwotach po 50 zł za każde stawiennictwo na rozprawie. W tych warunkach za uzasadniony wydatek uznać należałoby jedynie dojazd publicznym środkiem transportu. Z uwagi na zmianę cen w okresie trwania postępowania przyjąć należy średnią cenę biletu 2 klasy (...) z M. do E. w kwocie ok. 12 zł. Łącznie zatem koszty stawiennictwa powódki zamknęły się kwotą 168 zł (7 rozpraw x 12 zł x 2). Pozwana poniosła koszty w postaci kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 3.617 zł i zaliczki na wynagrodzenie biegłego w kwocie 500 zł. Nieuiszczone koszty sądowe wyniosły 3.985,33 zł. Uwzględniając wynik sporu, to na powódce ciążyłby obowiązek zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego, zgodnie z zasadą wynikającą z art. 100 kpc. W ocenie Sądu w sprawie niniejszej zachodzą jednak warunki do odstąpienia od obciążania powódki kosztami procesu na rzecz pozwanej spółki. Podkreślił sąd, że powództwo co do zasady okazało się usprawiedliwione. Pozwany przed wszczęciem sprawy był wielokrotnie wzywany przez powódkę i jej małżonka do uporządkowania kwestii korzystania przez niego z działki (...), od czego konsekwentnie uchylał się, mając pełną świadomość umiejscowienia urządzeń przesyłowych na terenie cudzej nieruchomości. Bez znaczenia dla sprawy jest przy tym to, czy wiedział jak dokładnie urządzenia te są położone; jeśli faktycznie okoliczność ta nie była jemu znana, to był to wyłącznie wynik jego zaniedbania. Brak należytej inwentaryzacji urządzeń mógł przynajmniej częściowo przyczynić się do zawyżenia roszczenia powódki.
Odstępując od obciążenia powódki kosztami procesu uwzględniono również jej aktualną sytuację majątkową i rodzinną. Obecnie jest ona sobą samotną, pobierającą zasiłek dla bezrobotnych w kwocie 657 zł, stąd istnieją podstawy rozstrzygnięcia o kosztach procesu na podstawie art. 102 kpc.
O kosztach sądowych rozstrzygnięto na podstawie art. 113 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (j. t. Dz. U. z 2016 r., poz. 623), wedle którego kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty nieobciążające przeciwnika sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji nakazuje ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz strony, której czynność spowodowała ich powstanie.
Uwzględniając zatem przywołaną regulację i wynik procesu, nakazano ściągnąć od pozwanego kwotę 357 zł (opłata od uwzględnionego roszczenia, przypadająca na pozwanego część wydatków, po uwzględnieniu zaliczki uiszczonej w toku procesu). Od powódki nakazano natomiast ściągnąć z zasądzonego na jej rzecz roszczenia jedynie kwotę 1.000 zł tytułem części należnych od niej kosztów sądowych. O odstąpieniu od obciążenia pozostałymi kosztami zadecydowały analogiczne przesłanki, którymi umotywowano odstąpienie od obciążenia powódki kosztami procesu. Dodatkowo zauważyć należy, że obciążenie kosztami sądowymi w całości doprowadziłoby w praktyce do pozbawienia powódki wynagrodzenia za bezumowne korzystnie.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu wywiodła strona pozwana zaskarżając go w punkcie 1 w całości oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucała :
- błędne przyjęcie przez sąd I instancji, że pozwana nie była posiadaczem w dobrej wierze, podczas gdy pozwana była posiadaczem w dobrej wierze;
- błędne przyjęcie, że nie zachodziły podstawy do obniżenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości ustalonego przez biegłą, podczas gdy wysokość ustalonego przez biegłą wynagrodzenia nie odpowiada stopniowi ingerencji pozwanej w prawo własności przysługujące powódce;
- naruszenie przez sąd I instancji przepisów postępowania, tj. art. 102 k.p.c. polegające na przyjęciu przez Sąd, że w niniejszej sprawie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążenia powódki kosztami procesu pomimo nie uwzględnienia powództwa w znacznej części, podczas gdy w tej sprawie nie zachodzą żadne szczególne okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążania powoda w ogóle kosztami procesu.
Wobec takich zarzutów apelująca wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto wnosiła o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu wg norm przepisanych za postępowanie przez sądem I i II instancji.
Zażalenie w sprawie nazwane apelacją wniosła też powódka zaskarżając punkt 5 wyroku, gdzie sąd I instancji nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Elblągu od powódki z roszczenia zasądzonego na jej rzecz w pkt. 1 wyroku kwotę 1000 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Powódka K. C. wnosiła o uchylenie punktu 5 wyroku w całości oraz wnosiła o obciążenie pozwanego w całości kosztami sądowymi za I i II instancję, zasądzenie od pozwanego na rzecz K. C. zwrot kosztów dojazdów na rozprawy wyliczone w wyroku na kwotę 168 zł, oraz zwrot kosztów za II instancję.
Apelacja nie była zasadna, natomiast na uwzględnienie zasługiwało zażalenie powódki.
Odnosząc się do zaskarżenia orzeczenia apelacją wskazać należy, że postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania merytorycznego. Przepis art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. zobowiązuje sąd drugiej instancji do rozpoznania sprawy w granicach apelacji, czyli do ponownej oceny merytorycznej sprawy w granicach wyznaczonych przez stronę zakresem zaskarżenia, które w niniejszej sprawie dotyczyło całości dochodzonego roszczenia, chyba żeby chodziło o nieważność postępowania, którą bierze pod uwagę z urzędu. W niniejszej sprawie tej ostatniej okoliczności sąd II instancji nie dopatrzył się.
Podkreślenia wymaga, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przestawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może z urzędu wziąć pod rozwagę uchybień przepisom prawa procesowego nieobjętych zarzutami apelacji, których co do meritum rozstrzygnięcia pozwana nie zgłosiła.
Odnosząc się do zarzutów apelacji niezasadny był zarzut błędnego przyjęcia przez sąd I instancji, że pozwana nie była posiadaczem w dobrej wierze. Zdaniem sądu II instancji ustalenia Sądu Okręgowego w tym zakresie, jak i ich ocena jest prawidłowa. Jak już wskazano wyżej sąd II instancji ją podzielił, a więc nie ma potrzeby jej przytaczania. Należy wskazać, że dla zakwestionowania dokonanej przez sąd I instancji oceny materiału dowodowego (tak jak w niniejszej sprawie co do kwestii istnienia po stronie pozwanej dobrej wiary w zakresie posiadania służebności przesyłu) wymagane było wykazanie, że brak było podstaw po stronie sądu I instancji do przyjęcia przyjętych wniosków na podstawie zebranego materiału dowodowego. Takich argumentów pozwana nie przedstawiła. Nie jest wystarczająca sama polemika wyprowadzająca wnioski odmienne. Wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Sąd Okręgowy poddał ocenie wszystkie przeprowadzone dowody, ich wiarygodność i moc dowodową ocenił bez naruszenia obowiązujących w tym zakresie zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Apelacja nie wykazała w żaden sposób uchybień w rozumowaniu Sądu Okręgowego, czyniących dokonaną ocenę dowodów nieprawidłową. Skarżący nie sprecyzował jakich ustaleń dotyczy zarzut, nie wskazał na czym miałaby polegać niewłaściwa ocena dowodów. Nie wykazał również, aby przyjęte przez Sąd a quo wnioski były sprzeczne lub nielogiczne. Wbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy uwzględnił fakty utworzenia pozwanej spółki i wniesionych do jej majątku tytułem aportu obiektów i urządzeń, w tym między in. przyłącza i sieć kanalizacyjna w ciągu ul. (...) w M., w tym na działce (...), należącej obecnie do powódki, do której pozwanej nie przysługuje żaden tytuł. Zasadnie przyjął sad I instancji, że to pozwana spółka winna być zorientowana co dokładnego przebiegu linii kanalizacyjnej. Jeśli tego nie zrobiła, to był wynik jej zaniedbania. Zasadnie więc uznał sąd I instancji, że nie ma żadnych okoliczności usprawiedliwiających jej przekonanie, że przysługuje jej prawo do korzystania z cudzych nieruchomości na zasadach analogicznych jak w przypadku służebności przesyłu. Skoro poza tym nie wykazała pozwana spółka by dysponowała decyzją administracyjną, umową z poprzednikami prawnymi powódki, oświadczeniem właściciela złożonym w formie aktu notarialnego, stosownie do postanowień art. 245 § 2 zdanie drugie k.c., to zasadnie przyjął, że brak było podstaw by uznać, że pozostawała w dobrej wierze jako posiadacz.
Niezasadny był zarzut błędnego przyjęcia, że nie zachodziły podstawy do obniżenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości ustalonego przez biegłą, podczas gdy wysokość ustalonego przez biegłą wynagrodzenia nie odpowiada stopniowi ingerencji pozwanej w prawo własności przysługujące powódce.
Na wstępie należy wskazać, że pomiędzy zarzutem apelacyjnym a jego uzasadnieniem w części zachodzi sprzeczność, albowiem apelująca eksponowała, że sąd I instancji pozostawił do uznania biegłej sposób wyliczenia należnego wynagrodzenia i zasadność stosowania współczynników wpływających na obniżenie lub podwyższenie tego wynagrodzenia, podczas gdy to sąd winien ostatecznie decydować, jakie kryteria należy brać pod uwagę przy wyliczaniu wysokości wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Wobec tego, że sąd II instancji wiążą zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, a w sprawie nie postawiono zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w powyższym zakresie, to brak podstaw do jego rozważania.
Odnosząc się z kolei do zarzutu błędnego przyjęcia, że nie zachodziły podstawy do obniżenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości ustalonego przez biegłą, podczas gdy wysokość ustalonego przez biegłą wynagrodzenia nie odpowiada stopniowi ingerencji pozwanej w prawo własności przysługujące powódce, to stwierdzić należy, że biegła w swej opinii takiego wniosku nie postawiła. Wręcz przeciwnie biegła przyjęła współczynniki korygujące – obniżające wynagrodzenie. Skoro, jak należy rozumieć ten zarzut pozwanej spółki, domagała się ona dalszego obniżenia wynagrodzenia jakie winna świadczyć powódce z tytułu bezumownego korzystania ze służebności przesyłu, to winna wskazać na takie czynniki, które obniżałyby to wynagrodzenie. Podnoszone w apelacji argumenty, że powódka mogła swobodnie korzystać z przedmiotowej części nieruchomości są niezasadne, choćby z tego względu, że na obszarze oddziaływania przebiegającej kanalizacji były ograniczenia np. w zakresie możliwych nasadzeń roślinności. Podnoszona okoliczność, że nie wykazała powódka, że w tym obszarze planowała inwestycje, które nie mogą być zrealizowane ze względu na usytuowanie przedmiotowych urządzeń przesyłowych, był bez znaczenia skoro już niemożliwe było dokonywanie nasadzeń roślinności, co świadczy o ograniczonych możliwościach w korzystania z tej części nieruchomości. Tej oceny nie zmienia fakt przedłożonych fotografii z której wynikać miało, że w przedmiotowej części nieruchomości były ustawione pojazdy w związku z prowadzoną w obrębie tej nieruchomości działalnością gospodarczą. Oczywiście możliwe jest, że możliwe tam było usytuowanie samochodów, ale nie znaczy to, że powódka w tej części nieruchomości mogła z niej korzystać w pełnym zakresie , tak jak o tym stanowi art. 140 k.c.
Niezasadny był zarzut apelującej, do naruszenie przez sąd I instancji przepisów postępowania, tj. art. 102 k.p.c. polegające na przyjęciu, że w niniejszej sprawie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążenia powódki kosztami procesu. Przepis art. 102 k.p.c. ustanawia zasadę słuszności, będącą odstępstwem od zasady odpowiedzialności za wynik procesu; jest rozwiązaniem szczególnym, wymagającym do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Nie konkretyzuje on pojęcia wypadków szczególnie uzasadnionych, pozostawia ich kwalifikację, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy, sądowi. Do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu według doktryny zaliczyć można nie tylko te związane z samym przebiegiem postępowania, lecz także dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. Sąd I instancji takie okoliczności tak do przebiegu postępowania, jak dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej powódki wskazał. Ocena, czy w danej sprawie występuje "przypadek szczególnie uzasadniony" zależy od swobodnej, choć nie dowolnej, oceny sądu. Uznanie czy w sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony w rozumieniu tego przepisu, jest przejawem dyskrecjonalnej władzy sądu, przy czym ocena wystąpienia takiego przypadku, powinna być należycie umotywowana. Z uwagi na charakter tego przepisu, może on być stosowany tylko wtedy, gdy okoliczności danej sprawy wskazują, że obciążenie strony przegrywającej kosztami byłoby oczywiście niesłuszne, niesprawiedliwe, nie zgodne z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem sądu II instancji Sąd Okręgowy nie naruszył w tym zakresie wskazanych wyżej zasad i zasadnie zastosował art. 102 k.p.c. co do orzeczenia o kosztach pozwanej.
Reasumując nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił ją.
Natomiast za zasadne uznał sąd II instancji zażalenie powódki dotyczące tego rozstrzygnięcia. Należy wskazać, na niekonsekwencję sądu I instancji. Z jednej strony postanawia on o nie obciążaniu powódki kosztami procesu na zasadzie art. 102 k.p.c., a więc wszystkimi kosztami procesu, a z drugiej od tej zasady odstępuje w zakresie kosztów sądowych – wydatków na biegłego i postanawia ściągnąć je w zakresie jaki wynika z wyniku procesu też od powódki. Skoro sąd I instancji zdecydował się o zastosowaniu art. 102 k.p.c. do kosztów procesu to winno to odnosić się też do ich części – wydatków. Uznając zatem zasadność zastosowania w sprawie art. 102 k.p.c. w stosunku do powódki (o czym wskazano wyżej), sąd II instancji na mocy art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. uchylił orzeczenie w pkt. 5 obciążające powódkę częścią wydatków w kwocie 1.000 zł.