Source: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/741222,sprawy-z-urzedu-kto-jest-platnikiem.html
Timestamp: 2020-04-08 13:29:43
Legal References Found: art. 13
 art. 41
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13
 art. 13

Document Content:
Kto jest płatnikiem w sprawach z urzędu? - Prawo i wymiar sprawiedliwości - GazetaPrawna.pl - wiadomości, notowania, kursy, praca, emerytury, podatki -
gazetaprawna.plPrawoKto jest płatnikiem w sprawach z urzędu?
23.10.2013, 11:10; Aktualizacja: 23.10.2013, 14:16
wjw(2013-10-24 08:57) Zgłoś naruszenie 00
Z jakich tytułów te należności by nie pochodziły to na zapłatę czeka się miesiącami bo nasz "racjonalny" ustawodawca "zapomniał" określić zasady ich wypłacania. O odsetkach oczywiście nie ma mowy.
Za to toczą się akademickie dyskusje jak wyżej w których tak naprawdę to nic nie wynika.
Sądy widocznie mają mało pracy, że kancelariom z faktur VAT potrącają zaliczki na PIT. Tak na wszelki wypadek.
Proponuję rozszerzenie potrącania zaliczek z faktur na wszystkie działalności.
dyrektor(2013-10-24 17:45) Zgłoś naruszenie 00
No cóż,... można by ripostować, że proponuję "rozszerzenie NIE potrącania zaliczek na wszystkie działalności", np. także w stosunku do pracowników, albo otrzymujących przychody ze stosunku służbowego sędziów, ale mnie nie interesuje dyskusja na tym poziomie. Natomiast problem, o którym się wypowiadam zbadałem dość dokładnie i wiem, o czym piszę. Dobrze byłoby, gdyby adwokaci, prawnikami przecież będąc, zainteresowali się też przepisami regulującym opodatkowanie ich przychodów, zamiast narzekać, że sądy im potrącają zaliczkę, mimo, że wystawiają fakturę. Faktura wystawiana jest zgodnie z przepisami o podatku VAT, a podatek dochodowy rządzi się własnymi regułami i jedno drugiemu nie przeczy.
dyrektor(2013-10-23 19:25) Zgłoś naruszenie 00
Według stanowiska Min. Fin. przychody adwokatów z urzędu, podobnie, jak przychody biegłych sądowych i np. tłumaczy są przychodami, o których mowa w art. 13 pkt 6 ustawy o PIT, a więc sąd, albo prokuratura mają bezwzględny obowiązek poboru zaliczek na podatek, ponieważ zgodnie z art. 41 ust. 2 płatnicy nie są obowiązani do poboru zaliczek od należności jedynie z tytułów, o których mowa w art. 13 pkt 2 i 8, jeżeli podatnik złoży oświadczenie, że wykonywane przez niego usługi wchodzą w zakres prowadzonej działalności gospodarczej. A więc mówi się, o należnościach "z tytułów, o których mowa w art. 13 pkt 2 i 8", a nie ma mowy o należnościach z tytułów, o których mowa w art. 13 pkt 6. W praktyce oznacza to, że biegły, tłumacz, czy też adwokat jeśli prowadzi nawet własną działalność, w sądzie występuje jako osoba fizyczna wykonująca czynności osobiście, a nie jako podmiot gospodarczy. W takim razie przychodów z tego tytułu, żeby uniknąć podwójnego opodatkowania, nie powinno się wpisywać do księgi przychodów i rozchodów, ani oczywiście żadnych kosztów z tym związanych (bo koszty są tu zryczałtowane - 20 %), a w zeznaniu rocznym należy te przychody wykazać po otrzymaniu PIT-11 z sądu w innej pozycji, aniżeli przychody z działalności gospodarczej. Co innego , jeśli chodzi o podatek VAT, gdyż jest on rozliczany tak samo od obydwu rodzajów działalności i adwokat w każdym przypadku musi wystawić fakturę VAT, a podatek PIT będzie miał potrącony od kwoty netto z faktury pomniejszonej o 20%. Spór w NSA koncentrował się prawdopodobnie na prawnym statusie obrońcy urzędu i zdaniem tego sądu zapewne adwokaci nie należą do osób wymienionych w art. 13 pkt 6, czyli nie są osobami "którym organ władzy lub administracji państwowej albo samorządowej, sąd lub prokurator, na podstawie właściwych przepisów, zlecił wykonanie określonych czynności". Jeśli jednak Min. Fin. podtrzymuje swoją interpretację z 2002 r., a szereg Izb Skarbowych wydając interpretacje indywidualne prezentuje takie samo stanowisko, to trudno się dziwić, że księgowi sądów i prokuratur potrącają te zaliczki chcąc uniknąć surowych sankcji z Ordynacji podatkowej i KKS. Jeśli Min. Fin. zmieni interpretację uznając, że przychody adwokatów za obronę z urzędu to inne należności, aniżeli wymienione w art. 13 pkt 6, będzie to podstawą innego rozliczenia w zależności od tego, do jakiego źródła przychodów w takim razie należałoby te "urzędówki" zakwalifikować, bo mam wątpliwości, czy rzeczywiście do przychodów z działalności gospodarczej.
dyrektor(2013-10-23 22:15) Zgłoś naruszenie 00
A to, co napisałem powyżej jest tylko jednym z wielu możliwych przyczynków do fatalnego stanu naszego prawa podatkowego, bo przecież taka rozbieżność stanowisk na najwyższym szczeblu (NSA i Mn. Fin.) nie powinna mieć miejsca! Ale może decydenci zgadzają się z jednym z najbardziej znanych doradców podatkowych, który kiedyś na zamkniętym spotkaniu wyraził opinię, że dobre prawo podatkowe musi być... skomplikowane i że należy wykazać powściągliwość w upraszczaniu przepisów. Swoją drogą trudno Mu się dziwić, bo gdyby wszystko było jasne, nie miałby z czego żyć, chociaż obawiam się, że doradcy podatkowi są często pospołu z urzędnikami i podatnikami bezradni wobec niejasności i zagmatwania przepisów, a co najwyżej mogą mieć własne zdanie, nie koniecznie podzielane przez organy skarbowe i sądy administracyjne orzekające w sprawach dotyczących zobowiązań podatkowych. Ale za obecny stan rzeczy nie można winić, ani doradców, ani urzędników, ani tym bardziej podatników i płatników, bo piłka jest po stronie ustawodawcy podatkowego, który jednakże zdaje się mieć dobre samopoczucie i najwyraźniej daleki jest od zdecydowania się na gruntowną reformę systemu, przynajmniej w zakresie podatków dochodowych, bo VAT jest w większym stopniu regulowany dyrektywami UE. Nie wiem, czy wypada Mu (ustawodawcy oczywiście) życzyć wszystkiego najlepszego...