Source: https://bip.gryfino.pl/chapter_58619.asp?soid=93D369A249F240D1BFD305E761188784
Timestamp: 2020-08-06 06:36:01
Legal References Found: Art. 6
 art. 5
 art. 400
 art. 400
 art. 6
 art. 3
 Art. 5
 art. 227
 art. 229
 art. 227
 art. 229
 art. 221
 art. 227
 art. 229
 art. 227
 art. 227
 art. 415
 art. 28

Document Content:
Ad. XXI. Podjęcie uchwały w sprawie:
1/ górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych na terenie Gminy Gryfino – DRUK Nr 17/XXX
Radny Tomasz Namieciński - Komisja Budżetu, Finansów, Rolnictwa i Aktywności Gospodarczej wnioskuje o: zlecenie biegłemu rzeczoznawcy ustalenie górnych stawek opłat i określenie średniego kosztu wywozu nieczystości płynnych oraz o odłożenie rozpatrywania tej sprawy do czasu ich przedstawienia przez biegłego. Wnioskuje także o podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia apelu do parlamentarzystów o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie zmiany dwóch ustaw regulujących te kwestie i jednorodne uregulowanie ich w jednej ustawie.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - poddam propozycję Komisji Budżetu pod głosowanie, ale co do apelu do parlamentarzystów oczekuję ze strony Komisji złożenia stosownego wniosku na piśmie z uzasadnieniem i treścią proponowanej uchwały.
Radny Tomasz Namieciński - Pan radny Różański na Komisji zobowiązał się przygotować taki apel w imieniu radnych.
Radna Elżbieta Kasprzyk – chciałabym zgłosić wniosek wypracowany przez klub radnych Gryfińskiej Inicjatywy Samorządowej skierowany do Burmistrza. W związku z wysokimi stawkami za usuwanie zawartości zbiorników bezodpływowych oraz brakiem możliwości przyłączenia nieruchomości do sieci kanalizacyjnej klub radnych GIS wnioskuje o uruchomienie procedur umożliwiających mieszkańcom nieskanalizowanych miejscowości budowę przydomowych oczyszczalni ekologicznych. Ponadto klub radnych GIS zgłasza pilną potrzebę opracowania zasad współfinansowania przez Gminę i zagwarantowania środków na ten cel w budżecie 2009 roku.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – jestem trochę zaskoczony stanowiskiem klubu GIS, z którym utożsamiam się w pełni, ale domyślam się, skąd wzięło się to stanowisko. Zmieniony druk uchwały Nr 17-1/XXX radni otrzymali w dniu dzisiejszym. Pan Burmistrz składa projekt uchwały w określonych okolicznościach. Wysoka Rada na początku sesji większością głosów odrzuciła zmianę porządku obrad, która w moim przekonaniu pozwoliłaby Radzie przejść krok po kroku do ostatecznych ustaleń. Gdzie jest geneza dzisiejszego projektu uchwały? Znajduje się ona w postawie mieszkańca Gminy Gryfino, który w oparciu o polskie prawo domagał się zmiany stanu faktycznego na taki, który będzie pozostawał w zgodzie z prawem powszechnym. Po dyskusji nad tymi dwoma projektami uchwał Pan Władysław Pielechowski, jak zapewniał mnie Pan Przewodniczący, będzie mógł zabrać w tej sprawie głos, natomiast czuję się w obowiązku powiedzieć o kilku kwestiach, które rzutują na dwa projekty uchwał, o których będziemy dyskutowali. Ustawodawca w 2005 roku daje wyłączną kompetencję radzie gminy do uchwalenia górnych stawek za wywóz nieczystości. To organ, jakim jest Rada Miejska w Gryfinie ma wyłączną kompetencję do tego, żeby określić górne stawki. Nie jestem znawcą prawa, wsłucham się w opinię pozostałych radnych, natomiast wydaje się, że można wywieść taki wniosek, który o górnych stawkach mówi nie tylko, jak o pułapie, który przekraczać nie wolno, ale mówi także o pewnej sankcyjnej funkcji, jaką te górne stawki mają spełniać, w określonych okolicznościach. Wtedy, kiedy właściciel nieruchomości nie będzie w sposób należyty wywiązywał się z litery prawa, w tym m.in. z regulaminu utrzymania czystości w gminie wówczas ma miejsce zastosowanie górnych stawek, bo ten obowiązek przejmie na siebie gmina. Oczywiście, przy określaniu górnych stawek bierze się pod uwagę także kalkulacje składane przez przedsiębiorstwa, które funkcjonują na rynku. Bierze się tę kalkulację pod uwagę po to, żeby uczynić tą usługę realną do wykonania, żeby nie pozostawała ona w oderwaniu od realiów ekonomicznych. Stąd zapytania do firm, które trudnią się tego typu działalnością o to, jak kalkulują swoje koszty w tym zakresie, ale stawka górna w mojej opinii i opinii klubu nie oznacza wyłącznie kosztów, które poniesie przedsiębiorstwo, ona ma prawo i może być także stawką wyższą.
W obecnym stanie prawnym, w jakim się znajdujemy, należy powiedzieć otwarcie, że co najmniej od roku 2005, a z pewną dozą ryzyka można stwierdzić, że wywóz nieczystości i szeroko rozumiany problem stosowania górnych stawek i w ogóle stosowania stawek za tego typu usługi, odbywał się bez zgody z prawem powszechnym. Co do tego nie można mieć wątpliwości, m.in. dlatego, że funkcjonują uchwały Rady Miejskiej, które określają stawki za te usługi, które są w niej wymienione. A jeśli zostały określone, a nawet nie nazwane górnymi stawkami, to od 2005 roku jedynym organem, który miał kompetencje do tego, żeby je zmieniać była Rada Miejska w Gryfinie. Nikomu, ani przedsiębiorcy, który się tym trudnił, ani Burmistrzowi, ani nikomu innemu nie wolno było tych stawek zmienić i określić. To wyłączna kompetencja Rady Miejskiej. Stąd skarga Pana Władysława Pielechowskiego na działanie Burmistrza, skarga w moim przekonaniu w pełni zasadna, stąd projekt uchwały, który złożyliśmy panu Przewodniczącemu na poprzedniej sesji. Stąd również, jak sądzę, projekt Pana Burmistrza, który jest konsekwencją zauważenia problemu, że klub Gryfińskiego Przymierza Wyborczego chce problem załatwić nie tylko na płaszczyźnie formalno-prawnej, ale także dostrzegając te zjawiska, które występują w Gminie Gryfino, czy wylewanie ścieków do środowiska naturalnego w sposób powszechny i wątpliwy w naszym przekonaniu sposób prowadzenie ewidencji zbiorników bezodpływowych. Konieczne jest także zwrócenie uwagi na to, co często jest używane na Radzie Miejskiej, jako argument wiodący, natomiast w tym konkretnym przypadku jest spychany na margines, czyli to, że skażenie wody w Gryfinie jest chwilą, w której powinniśmy się głęboko zastanowić nad tym, co się dzieje ze środowiskiem na terenie naszej gminy. To był pierwszy sygnał, ale to nie był jedyny sygnał, bo za chwilę pojawił się drugi z Włodkowic i Zaborza, który powinien nas już uzbroić w argumenty do tego, żeby zacząć działać skutecznie. Tam wszystkie studnie są zatrute, woda nie nadje się do spożycia i nie nadaję się do tego, aby mogły z niej korzystać zwierzęta. Mamy więc w krótkim czasie dwa poważne sygnały o tym, że z naszym środowiskiem dzieje się coś bardzo niedobrego, dlatego na poprzedniej sesji złożyliśmy projekt, który miałby tą problematykę rozwiązać kompleksowo, projekt uchwały, który został poddany opinii prawnej i skrytykowany przez radcę prawnego w kilku aspektach. Z pokorą przyjęliśmy te uwagi, nanieśliśmy stosowne poprawki i dziś oddajemy ten projekt uchwały w przekonaniu, że pozostaje w zgodzie z prawem powszechnym i będzie prawem obowiązującym, jeżeli Rada Miejska podzieli nasz pogląd. Składam jeszcze jedną deklarację, że to nie jest działanie polityczne, to nie jest działanie wymierzone w kogokolwiek i to nie jest chęć uzyskania czegokolwiek. My jesteśmy gotowi wycofać ten projekt uchwały i uczynić ten projekt uchwały projektem autorstwa Pana Burmistrza lub kogokolwiek, kto zechce podpisać się pod tym kompleksowym rozwiązaniem. To jest kwestia, którą musimy dostrzec. Kto zapoznał się z dyrektywą Komisji Europejskiej w zakresie szeroko rozumianej ochrony środowiska wie, że do 2015 roku będziemy musieli wykonać wiele czynności i nie uciekniemy przed tym. Jeżeli zdecydujemy się na potraktowanie naszego projektu uchwały, jako podstawy do tego, zdecydować się na wydanie pieniędzy z budżetu gminy Gryfino, aby uszczelnić system, uczynić go bardziej wydolnym i bezpiecznym dla społeczności lokalnej, to będziemy zdecydowanie przed innymi gminami. Wracając do projektu autorstwa Pana Burmistrza należy powiedzieć, że nie można go w jakikolwiek sposób skrytykować, poza tym, że trafia pod obrady Rady Miejskiej zbyt późno. To jest jedyna krytyka, która tego projektu może dotyczyć, natomiast trzeba z całą mocą podkreślić, że ten projekt reguluje tylko jedną kwestię, kwestię określenia górnych stawek. Wszystkie pozostałe zostawia z boku, bez załatwienia rozpatrzenia i pochylenia się nad kwestią, nad którą musimy się pochylić wspólnie, jako Rada Miejska. Mam nadzieję, że Pan Burmistrz z tą argumentacją życzliwie się zmierzy.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - w ocenie klubu GIS problem funkcjonowania zbiorników bezodpływowych w Gryfinie i odbioru ścieków nie leży w stawkach, co do kosztów wywożenia tych ścieków, natomiast leży w kosztach związanych z budową zbiorników, ze sposobem odbioru ścieków, a przede wszystkim w dużej mierze braku w miejscowościach, które są przewidziane do skanalizowania przydomowych oczyszczalni ścieków. Nie zgadzamy się z taką filozofią, żeby jeden podatnik dopłacał w Gryfinie do funkcjonowania innego podatnika, natomiast uważam, że Burmistrz Miasta i Gminy powinien przygotować projekt umożliwiający wszystkim osobom, które powinny mieć zbiorniki bezodpływowe lokowanie przy ich posesjach biologicznych oczyszczalni ścieków. Nie w ten sposób, że zakłada Pan, że w Pniewie tego robić nie można, bo planuje Pan tam kanalizację. My wiemy, że na realizację planów czasami czeka się na pięć, dziesięć, piętnaście, czy dwadzieścia lat. Gdyby Pan przygotował projekt zgodny z apelem naszego klubu, umożliwiający mieszkańcom Gminy Gryfino lokowanie przydomowych oczyszczalni ścieków w każdej sytuacji i zbudował program poręczeń kredytowych, to nawet biedne rodziny na wsi, których nie stać na wybudowanie szamba i opłacanie wywozu ścieków ze wsi byłyby w stanie taką przydomową oczyszczalnię ścieków za kwotę ok. 5 tys. zł uruchomić. Dzisiaj z mojej wiedzy wynika, ze na gryfińskich wioskach brakuj szamb szczelnych, a wiele z tych szamb w ogóle nie istnieje. Są takie osoby, które nie oddają kanalizacji w ogóle, a mają funkcjonujące domy. Nie jest to kwestia stawek, bo oni i tak nie będą płacić, skoro nie wywożą. To kwestia możliwości budowy przydomowych oczyszczalni ścieków jest dla całej społeczności Gminy Gryfino najważniejsza. Trzeba umożliwić ludziom budowę przydomowych oczyszczalni ścieków, bo w niektórych miejscowościach kanalizacji w najbliższych latach nie jesteśmy w stanie wybudować. Ze stanu źródeł podziemnych wynika, że zbiorniki, które są w posiadaniu mieszkańców w wielu przypadkach są nieszczelne, na co Pan, korzystając z kontroli straży miejskiej i z ogólnej wiedzy na pewno ma dowody.
Radny Rafał Guga – dzisiaj dyskutujemy nad ustanowieniem górnych stawek i podstawą prawną dla nas jest ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Art. 6 ust. 2 tejże ustawy upoważnia radę do określenia górnych stawek. Ta sama ustawa w art. 5 ust. 1 mówi, że oczyszczalnie przydomowe, czy zbiorniki bezodpływowe można budować w przypadku, gdy budowa sieci kanalizacyjnej jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona. Musimy uważać, bo jest to bardzo delikatna materia. Prawda jest taka, że niestety w tej delikatnej kwestii, te sprawy regulują nam dwie osobne ustawy. Zacząłem się wczytywać w interpretację tych ustaw i niestety przy ustalaniu wysokości tych górnych stawek opłat, nadrzędna wydaje się ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków. Niektóre jej zapisy mówią, że jednym z ważnych elementów jest poprawa efektywności ekonomicznej przedsiębiorstw, które to realizują. W definicjach, które są wytłumaczone dla drugiej ustawy przeczytałem interpretację prawników, która mówi, że stawki, które są ustalone nie mogą doprowadzić do tego, że przedsiębiorstwo, które odprowadza ścieki wykazuje się stratą. Te stawki muszą być tak przewidziane, żeby były to przynajmniej minimalne zyski.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – Panie Przewodniczący, pragnę zwrócić Pańską uwagę na to, że klub Gryfińskiego Przymierza Wyborczego identyfikuje się ze stanowiskiem klubu Gryfińskiej Inicjatywy Samorządowej, my natomiast proponujemy członkom klubu i pozostałym radnym spojrzenie na problem jeszcze trochę szerzej. Realia naszej gminy i realia naszego kraju są takie, że nie możemy zamknąć oczy na pewne zjawiska, które z pewnością mają miejsce. Wiemy o tym, że z szamb gryfińskich wylewa się sporo, niekoniecznie tam gdzie trzeba, aby to uszczelnić musimy uzbroić się w pewne mechanizmy. Jeden z tych mechanizmów to dopłata, którą proponujemy, ale nie stała dopłata, która ma być zasadą samą w sobie. Ma być ona swoistym przejściem do ostatecznego rozwiązania, którym ma być dopłata do wybudowania oczyszczalni przydomowej
i zamknięcie problemu. My wyraźnie w swoim projekcie uchwały mówimy, jaka drogę wytyczamy do zamknięcia całego systemu, do zabezpieczenia go, a jednocześnie do wyposażenia mieszkańców w takie instrumenty, aby ta inwestycja stała się realna. Oczywiście będzie to nas kosztowało. Jeżeli Rada Miejska w Gryfinie nie podzieli tego poglądu, nie uzna, że te argumenty, które są zawarte w naszym projekcie uchwały są wystarczające, to my naturalnie pogodzimy się z tego typu głosowaniem, ale zachęcamy o tego, żeby skoro są pewne płaszczyzny i pewne podstawy, które już widać gołym okiem, spróbować nie tylko określić górne stawki, co zawiera projekt Burmistrza, ale rozwiązać tak wiele, jak będziemy wspólnie razem mogli rozstrzygnąć w zbiorowej uchwale. To jest nasz apel i prośba o to, abyśmy kwestie ochrony środowiska, funkcjonowania całej gospodarki ściekami potraktowali także w perspektywie funkcjonowania Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, co do którego żaden z nas nie może mieć złych intencji. Górne stawki, które proponujemy w swoim projekcie uchwały mogą zostać zmienione, jeśli zostaniemy przekonani argumentem, że to muszą być stawki na innym poziomie. Znamy kalkulacje, które przedstawiła nam Pani Naczelnik. Pan Prezes Rafał Mucha na Komisji Spraw Społecznych, na której byłem i na której był również Pan Pielechowski, na moje pytanie o to, czy dziś stosowane stawki rekompensują Przedsiębiorstwu Usług Komunalnych tą działalność i odpowiedział, że nie. Jeśli nie rekompensują tej działalności, to rodzi się naturalne pytanie i ono padło, w jaki sposób ta działalność jest zbilansowana. Jest bilansowana z innego rodzaju działalności, ze zleceń zewnętrznych, z innych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwo w innego rodzaju działalności. Jeśli Pan Burmistrz, albo Prezes PUK w sposób jasny, czytelny, nie budzący wątpliwości przekona mnie i pozostałych radnych do tego, aby te stawki miały inny wymiar to my jesteśmy w tym punkcie bardzo elastyczni. To zmieniałoby tylko w istocie skalę ewentualnej dopłaty i w moim przekonaniu przyspieszyłoby proces wzmacniania mieszkańców o wybudowanie oczyszczalni przydomowych. Intencja uchwały jest taka, żeby przyspieszyć budowę oczyszczalni przydomowych tak szybko, jak się da, uczynić system szczelny, bo z każdą wybudowaną oczyszczalnią przydomową zmniejsza się opłata środowiskowa, dać mieszkańcom sygnał, że można je budować, że gmina je sfinansuje. Poddajemy pod waszą rozwagę i wasz osąd, czy ma to być 50%, jaka ma być skala, podyskutujmy o tym. Z każdą wybudowaną oczyszczalnią spada opłata do wywozu ścieków, czyli w stosunkowo szybki sposób, łatwy dochodzimy do bezpieczeństwa ekologicznego, które jest przecież pożądane. Zachęcam Pana Burmistrza do tego i składam taką deklarację, że jeśli podejdziemy do tego zagadnienia bardzo odpowiedzialnie, jeśli będzie Pan otwarty na ten problem to myślę, że możemy go wspólnie z Panem rozwiązać go w sposób systemowy i bardzo dobry. Jeśli rozważy Pan moją propozycję, abyśmy ten projekt uchwały, który wnosi Pan pod obrady wycofał z porządku obrad, my także wycofamy swój projekt uchwały, przedyskutujemy tą kwestię w sposób niezwykle precyzyjny, porozmawiamy ze sobą o tym otwarcie i być może uda nam się wypracować taki kompromis, który będzie bardzo dobry dla całej społeczności lokalnej. To jest moja propozycja, którą składam pod Pańską rozwagę. Oczywiście ta propozycja jest kierowana do pozostałych klubów i pozostałych radnych niezależnych.
Radna Magdalena Chmura – Nycz – przed chwilą głosowaliśmy uchwałę budżetową dot. zmian budżetu i ściągnięcia pieniędzy z budowy hali i przeznaczenie ich na rurociąg. Był Pan przeciwko. Czysta woda jest podstawą funkcjonowania całej gminy, dlatego nie rozumiem stanowiska Państwa klubu w tym momencie. Uważam, że te dwie sprawy, dotycząca wody i dotycząca ścieków są jednakowo ważne. Mieliśmy zadanie gazyfikacji Pniewa. Jakie środki na ten cel zostały przeznaczone, ile osób podłączyło się do sieci gazowej? Czternaście na tak duże Pniewo. Z ul. Wierzbowej i ul. Czechosłowackiej zebrałam 38 podpisów. Ja nie mogę słuchać, że mamy kwestię skażonej wody, a dla kogoś ważniejsza jest budowa hali widowiskowo – sportowej. Jakie pieniądze zostały przeznaczone na dofinansowanie kanalizacji w Radziszewie? Przecież gmina pokryła koszt przykanalików, po wybudowaniu kanalizacji okazało się, że nie było chętnych, aby się podłączyć, bo ludzie nie mieli pieniędzy i gmina dołożyła do tego własne środki. Proponuję abyśmy przegłosowali projekt uchwały.
Dlaczego wycofały się dwie firmy, które do tej pory prowadziły działalność? Rozmawiałam z jednym z właścicieli firmy, który prowadził działalność tylko przez 3 miesiące, bo było to nieopłacalne. Ja, dzwoniąc do PUK-u czekam 5 dni, aby ktoś przyjechał i opróżnił szambo. Co się stanie, jeśli PUK, który jako jedyny świadczy usługi związane z opróżnianiem zbiorników przestanie się tym zajmować? Za chwilę bakterie coli będziemy wieli we wszystkich ujęciach. Chciałabym, abyśmy zaczęli racjonalnie wydawać środki, odłóżmy sprawę boisk, najważniejsza na dzień dzisiejszy jest sprawa kanalizacji, w przyszłorocznym budżecie musimy wziąć pod uwagę, że jest to priorytet w naszej gminie.
Burmistrz Miasta i Gminy Henryk Piłat – dzisiaj poddajemy pod głosowanie uchwałę w sprawie górnych stawek obowiązujących w gminie, nie poddajemy pod głosowanie uchwały o polityce gminy w zakresie zaspakajania potrzeb mieszkańców w oczyszczalnie itp. Cieszę się, że jest Pan gotowy do współpracy w zakresie ustalenia dalszej polityki gminy w zakresie zaspakajania potrzeb mieszkańców w odbiór ścieków komunalnych i stałych. Do tego gmina się przygotowuje. Nie jest prawdą, że nic nie jest robione w tej materii. Gmina już w miesiącu czerwcu zleciła opracowanie koncepcji, aby fachowcy określili, do którego momentu jest opłacalne budowanie sieci kanalizacyjnej, a w których miejscowościach jest to nieopłacalne i tam winny być budowane oczyszczalnie przydomowe. Tam gdzie nie będzie kanalizacji, należy opracować system dopłat, żeby wspomóc mieszkańców przy budowaniu przydomowych oczyszczalni. Wiadomo, że całej kanalizacji nie wybudujemy w ciągu pięciu, czy sześciu lat, takich możliwości finansowych gmina nie będzie miała. Tam, gdzie mamy dokumentację i pozwolenia na budowę, czyli np. w Żórawiach, Pniewie, Wełtyniu, tam byłoby niestosowne wydawać zgody na budowę i dofinansowywać przydomowe oczyszczalnie. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na dopłaty, żeby mieszkańcy podłączali się do sieci. Problemem jest, że w planie miejscowym znajduje się zapis, że w danej miejscowości będzie wybudowana kanalizacja, ale doskonale wiemy, że ta kanalizacja będzie zrealizowana nie prędzej niż za dziesięć lat. Co zaoferujemy na ten okres przejściowy do kiedy wybudujemy kanalizację? Jest to poważny problem. Ja również deklaruję włączenie do dyskusji, jak te problemy rozwiązać, co z opracowanymi planami miejscowymi, jak będzie wyglądało wydawanie pozwoleń na budowę i współpraca z nadzorem budowlanym. Taką politykę w najbliższym czasie dwóch lub trzech miesięcy chcę wypracować i bardzo się cieszę, jeżeli będziemy wszyscy razem współpracować. Jesteśmy w stanie razem to wypracować, ale dzisiaj mówimy tylko i wyłącznie o takich stawkach, które wynikają z kalkulacji przedstawionych przez podmioty, które uzyskały pozwolenie na prowadzenie działalności na terenie Gryfina. Z trzech pozwoleń, jakie wydaliśmy jedna firma świadczy usługi, a dwie firmy, które mają pozwolenie ich nie świadczą, bo im się to nie kalkuluje. Uchwalenie maksymalnych stawek nie oznacza, że jutro PUK podniesie opłaty i zastosuje maksymalne stawki. Cieszę się, że czujemy potrzebę, że również z funduszy ochrony środowiska powinniśmy dofinansować budowę oczyszczalni przydomowych, tylko musimy zastanowić się, w którym miejscu i kiedy będziemy udzielali tej pomocy.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – Pani radna Chmura – Nycz, chyba nie do końca Pani zrozumiała intencję mojego głosowania. Ja nie głosowałam przeciwko wybudowaniu nowego ujęcia wody, to jest Pani interpretacja. Czy słyszała Pani chociaż jedno moje zdanie w tej kwestii? Celowo nie wypowiedziałem ani jednego słowa, wyraziłem swój pogląd w głosowaniu, który nie zgadzał się na zmiany w budżecie w takim zakresie. Jeżeli zakres zmian byłby inny, uwzględniający cel, ale szukał źródła dofinansowania w innym miejscu, poparłbym tę uchwałę. Tego źródła finansowania nie poparłem, proszę nie wkładać w moje usta słów, których nie wypowiedziałem. Nie zgadzam się na takie sfinansowanie inwestycji, choć uznaje jej celowość, mówiłem o tym na Komisji Budżetu.
Dyskutowaliśmy na Komisji Budżetu i mam nadzieję, że pozostali członkowie komisji zaprezentują pogląd wypowiedziany przez Komisję w zakresie oczekiwań dot. ustalania górnych stawek, wyznaczania górnych stawek i ich ewentualnej weryfikacji z oceną niezależnego podmiotu, jeżeli Rada Miejska w Gryfinie się na to zgodzi.
Na przygotowanie się do podyskutowania o tym problemie jest oczywiście czas w przyszłości, natomiast nie wolno przejść obok faktu, że czas w przeszłości został bezpowrotnie utracony. Nie chcę do tego nawiązywać w tym punkcie porządku obrad, bo skarga Pana Władysława Pielechowskiego będzie rozpatrywana w następnym punkcie. Tak w tej dziedzinie, jak i w wielu dziedzinach aktywności gminy Gryfino, nasz proces dochodzenia do pewnych ustaleń budzi jeszcze wiele życzeń. Nie chcę rekomendować naszego projektu uchwały, natomiast chcę powiedzieć o tym, co miało w istocie miejsce. Pan Władysław Pielechowski złożył skargę na bezczynność Burmistrza, klub GPW złożył projekt uchwały w kwestii, którą porusza i Pan Burmistrz złożył swój projekt uchwały, a jaki jest porządek obrad? Porządek obrad jest zupełnie odwrotny. To budzi moje bardzo poważne wątpliwości i moje zastrzeżenia, ale przyjmuję wolę Rady Miejskiej z pokorą licząc na to, że będziemy dyskutowali o problemie.
Radny Artur Nycz – mieliśmy dyskutować dziś o górnych stawkach, a dyskusję zdominowała kwestia przydomowych oczyszczalni, element tej uchwały. Nie wiem, czy zanotowaliście Państwo wniosek Komisji Budżetu, który wydaje mi się, że jest bardzo sensowny. Poczekajmy z uchwaleniem stawek miesiąc, jeżeli nie będziemy ich mieli przez kolejny miesiąc nic się nie stanie. Chciałbym bardzo, abyśmy rozmawiali o dwóch sprawach oddzielnie, żebyśmy oddzielili kwestie górnych stawek, jako przedmiot jednej regulacji i kwestię dofinansowania przydomowych oczyszczalni ścieków. To jest generalnie problem prowadzenia gospodarki wodno – ściekowej Gminy Gryfino i warto zastanowić się nad tym szerzej. Bardzo przychylnie patrzę na projekt dofinansowania takich oczyszczalni, ale nie w formie „wszystkim, zawsze, wszędzie”, bo my raz już pewien precedens stworzyliśmy bez zastanowienia się. Każdy pamięta dyskusję z poprzedniej kadencji na temat gazyfikacji Pniewa. Nie doprowadźmy do tego, że wyłożymy środki finansowe, a później się okaże, że to nie będzie funkcjonowało. Wycofajmy te dwa projekty uchwał z porządku obrad, rozdzielmy górne stawki od drugiej sprawy i dyskutujmy nad nimi oddzielnie. Jeżeli mielibyśmy dzisiaj dalej dyskutować w tym temacie to zastanówmy się w jaki sposób chcielibyśmy te górne stawki regulować. Pierwsza filozofia zakłada, że ustalimy stawkę, która nam się podoba, ogłosimy, że mamy niską górną stawkę i nie wolno za metr sześcienny ścieków brać więcej niż jest uchwalone i wówczas wszystkie firmy powiedzą, że nie będą opróżniać szamb. To jest pierwsze zagrożenie. Ja nie wiem, jaki jest na dzień dzisiejszy koszt wywozu metra sześciennego nieczystości, otrzymałem wyliczenie przygotowane przez PUK i nie mam podstaw, aby twierdzić, że jest ono nieprawidłowe. Jest to kwota 19 zł/m3 , ale nie wiem skąd się bierze kwota 14 zł/m3. Nie mam w projekcie uchwały odniesienia, skąd się wzięła taka wysokości stawki. Różnica w kwocie 5 zł na koszcie wywozu metra sześciennego ścieków jest stosunkowo duża.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński - to są stawki, które PUK stosuje obecnie.
Radny Artur Nycz – dlaczego w uchwale jest mowa o stawce 19 zł? Gdzie jest stawka rynkowa, gdzie jest faktyczny koszt?
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - te pytanie powinno zostać zadane na komisjach.
Radny Artur Nycz – one były zadawane na komisjach, stąd wziął się wniosek Komisji Budżetu. Jeżeli mamy przyjąć górną stawkę w wysokości 14 zł/m3, to dlaczego PUK proponuje stawkę w wysokości 19 zł/m3. Jeżeli nawet podejmiemy uchwałę o górnej stawce w wysokości 19 zł/m3, to nikt nie powiedział, że nie będzie obowiązywała stawka 14 zł/m3. Równie dobrze możemy górne stawki ustalić na poziomie 50 zł/m3 i pozwolić, aby rynek sam regulował sprawę, pod warunkiem, że zadbamy o to, aby poza PUK-iem, ktoś jeszcze zajmował się wywozem szamb. Nie wiem, czy my dzisiaj to rozstrzygniemy, skoro nie wiemy skąd wzięła się różnicach 5 zł/m3 w proponowanych stawkach. Proszę przemyśleć wniosek Komisji Budżetu, bo można go przegłosować, zamknąć sprawę i poczekać, zebrać dane, aby w pełni świadomie podjąć dyskusję, a przede wszystkim rozdzielić dwie sprawy, ustalenie górnych stawek, od podjęcia decyzji w sprawie dofinansowania oczyszczalni przydomowych.
Radna Wanda Kmieciak – te dwa projekty uchwał przedłożone dzisiaj Wysokiej Radzie zostały przygotowane po szerokich sygnałach Pana Władysława Pielechowskiego. Pan Pielechowski bardziej kompleksowo odnosi się do całości zagadnienia, ponieważ podnosi kwestię braku ustalonych górnych stawek, jak również braku sieci kanalizacyjnej. Chciałabym odnieść się właśnie do braku sieci kanalizacji, mieszkańcy są poszkodowani, to nie z ich winy jest brak tej sieci, to z winy urzędu oni ponoszą tak wysokie koszty wywozu nieczystości, ponieważ nie ma inwestycji w tym kierunku. Pojawiły się głosy, że jest bardzo małe podłączenie do kanalizacji w Czepinie, niestety jest to nieprawda, gdyż czynnik ekologiczny został w tym przypadku w 100% osiągnięty. Nie mylmy pojęć i nie mówmy, że mieszkańcy nie wybierają podłączenia się do sieci kanalizacyjnej. Problem wszechobecnych bakterii coli jest pokłosiem tego, że nie ma inwestycji w kierunku budowy kanalizacji. Usługi wywozu nieczystości są tak drogie, że mieszkańcy o niskich dochodach swoje fekalia wylewają na pola, łąki i do rowów. Gdyby cała Rada zechciała jeszcze raz się spotkać w tej kwestii i przygotować wspólnie projekt uchwały, to uważam, że byłoby to najlepszym rozwiązaniem na dzisiaj.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - przypominam, że rozmawiamy o druku Nr 17/XXX. Nie ośmieszajmy instytucji, jaką jest Rada Miejska w Gryfinie. Rozmawiajmy o rozwiązywaniu problemów. Czy uważacie Państwo, że stawki spowodują to, że mieszkańcy, którzy maja dziury w szambach będą te ścieki dostarczać do oczyszczalni ścieków? Trzeba rozwiązać problem inaczej, należy dać ludziom możliwości oddawania ścieków do kanalizacji albo budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. O to apelujemy, a dzisiaj rozmawiamy o stawkach, które mają obowiązywać do 31 grudnia 2008 r. Jeśli ktoś mi udowodni, że jak będzie płacił 14 zł to usunie wszystkie dziury w swoim szambie to powiem, aby stawkę uchwalić na poziomie 10 zł, ale tak nie będzie. Kto bywa na wsiach, w których funkcjonują szamba, może się przekonać jak wygląda wywóz ścieków. Musimy ten problem rozwiązać generalnie. Pan Burmistrz musi nam przedstawić projekt rozwiązania sytuacji.
Radny Marek Sanecki – w dyskusji pojawił się głos, że obniżanie stawek powinno następować poprzez ustawowe uregulowaną poprawę efektywności przedsiębiorstwa, które realizuje usługi wodociągowe. To jest pobożne życzenie, tego nie da się zadeklarować, dlatego nie powinniśmy stosować takich argumentów. Z tego co wiem PUK nie finansuje wywozu nieczystości z dopłat z innej działalności, tak zostało powiedziane na posiedzeniach komisji. Gdyby tak było, to byłoby to nieprawidłowe. Uważam, że dzisiaj powinniśmy ustalić jakieś stawki za te usługi, bo taki jest ustawowy wymóg. O projekcie klubu GPW powinniśmy również podyskutować, bo nie jest zły, chociaż został złożony dzisiaj. Kiedy jego pierwotna wersja była omawiana na komisjach, głosowałem przeciwko, dlatego, że miałem opinie prawne, które podważały prawne uwarunkowania w nim zapisane. Dzisiaj widzę, że to zostało zmienione. Są opinie radców prawnych z którymi powinniśmy się zapoznać i je wyważyć. Według mnie stawki z druku nr 17/XXX są za niskie, dlaczego one wynoszą 19,08 zł? Skąd wnika te 8 groszy? Górne stawki powinny być wyższe, bo tylko one mogą zagwarantować, to, że na rynku będą inni usługodawcy. Przecież niskie stawki spowodowały, że podmiot, który świadczył te usługi zrezygnował z ich świadczenia. Jeżeli inna firma, oprócz PUK-u chciałaby stosować stawki horrendalnie wysokie, to klient z tych usług i tak nie skorzysta, a Prezes PUK na komisji zadeklarował, że do końca roku stawek nie będzie podnosił. Pytałem również Prezesa, jakie są zasady ustalania tych górnych stawek. Przedsiębiorstwo przyjęło zasadę, że stawki reguluje raz w roku, czyli teraz nie ma takiego niebezpieczeństwa, że je podniesie. W przyszłości, gdyby chciano podnieść stawki wyżej niż pozostałe przedsiębiorstwa, które prowadzą tego typu usługi, to utraconoby klientów na rzecz tychże właśnie przedsiębiorstw. Jeżeli, ktoś mówi, że musi czekać 5 dni na wywóz nieczystości, to właśnie wynika z tego, że nie ma w tej dziedzinie konkurencji. Proponuję, aby Pan Burmistrz zaokrąglił te stawki w górę i proponuję je przegłosować.
Radna Lidia Karzyńska – Karpierz - popieram wniosek Komisji Budżetu, dlatego, że gdybym nawet chciała zaakceptować stawki proponowane przez klub GPW, to miałabym problem, z drugą częścią tej uchwały i chciałabym aby te kwestie były rozdzielone. Musimy zdać sobie sprawę, że przydomowa oczyszczalnia ścieków to jest dziurawe szambo, do którego dodaje się w odpowiedniej ilości środki chemiczne, które utylizują ścieki. Jeżeli ktoś nie będzie dopilnowywał tego, to będzie to nic innego, jak kolejne dziurawe szambo. Jeżeli pozwolimy na budowę tak dużej ilości tych „szamb”, to będziemy jeszcze bardziej skażać środowisko i nie będziemy mieli nad tym kontroli.
Radny Stanisław Różański – nie zabierałbym głosu, gdyby nie ten głos odnośnie zawyżenia stawek. Dyskutujemy, o tak niezmiernie ważnej sprawie, trzeba wykazywać chyba, albo najwyższy stopień ignorancji, albo w ogóle niezrozumienia istoty rzeczy, żeby w takim kontekście podnosić swój głos. Chciałbym pogratulować Panu Burmistrzowi i wyrazić słowa uznania za to, że mimo wszystko w takim czasie przedstawił nam projekt tej uchwały, że można było w dziesięć dni zrobić to, czego nie robiło się kilka lat. Dyskutowanie o tej sprawie bez zagłębienia się w meritum sprawy jest spłyceniem problemu. To, że skaczemy sobie do gardła to jest wina ustawodawcy i wina rad poprzednich kadencji Jeśli ktoś zadał sobie trud i przeanalizował cztery uchwały, które zostały podjęte w tej sprawie i zapyta stu prawników, czy w świetle tych uchwał, na dzień dzisiejszy górne stawki istnieją czy nie, jedni będą mówić, że są, a inni, że ich nie ma. Na swoją odpowiedzialność i na ile pozwala mi znajomość elementarnej umiejętności wykładni obowiązującego prawa, mogę zaryzykować stwierdzenie, że górne stawki są, ale szanuję również i te opinie, że górnych stawek na dzień dzisiejszy nie ma. Uwzględniając złożoność tego problemu, trzeba stanąć na takim gruncie, że tych górnych stawek na dzisiaj nie ma. Jeśli ich nie ma, to problem został oddany prawu cywilnemu i grze rynku. Prawo cywilne oczekuje od tego, kto będzie świadczył usługi, że będzie liczył opróżnienie, transport, za zrzut ścieków i całość porządku w swojej firmie. Nie mogę przyjąć tezy, że wyliczenia, które zostały przedstawione w kalkulacji i oparte na działalności dwóch firm: JUMAR i PUK są wyliczeniami właściwymi. Nie jest tak, że im są górne stawki wyższe, tym będzie lepiej. Wyliczenie tego w sposób obiektywny jest niezwykle ważne. Panie Burmistrzu nic się nie stanie, jeśli dzisiaj wycofamy tą sprawę z porządku obrad. Nic się nie stanie, jak powołamy biegłego, będziemy mieli wówczas dwie opinie, Pana Pielechowskiego, któremu należy podziękować, że się problemem zajął i opinię rzeczoznawcy, która potwierdzi że wyliczenie tych kosztów, w tej wysokości jest rzeczywiście prawdziwe. Nic się nie stanie, jeżeli górnych stawek nie będzie ustalonych przez miesiąc, podejmiemy rzetelną uchwałę. Chciałbym wyjaśnić dlaczego proponowałem na posiedzeniu komisji ten apel. Rozstrzygnięcie przez ustawodawcę w dwóch aktach prawnych: w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach i w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków, tego samego problemu w dwóch odrębnych konwencjach było paranoją. To jest typowy knot legislacyjny. Nie ma nadrzędności jednego aktu nad drugim, jeden i drugi jest ustawą. W tej samej randze przepisy mają tę sama wartość. I stąd mój wniosek, aby uchwalić apel do parlamentarzystów. Najwyższy czas, aby w sposób jednorodny, w jednym akcie prawnym, jednolicie rozstrzygnąć ten problem. To nie jest tak, że Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych traci na tym dlatego, że źle gospodaruje, albo firma JUMAR nie zajęła się tym, bo to „śmierdzi”. Musimy zastanowić wspólnie, co zrobić, żeby ten rynek usług stał się dla ewentualnych usługodawców atrakcyjny. Zastanówmy się nad tym wspólnie, żeby była kolejka chętnych do świadczenia tych usług. To ma się stać tak atrakcyjne, jak usługi jubilerskie. Wtedy będziemy mieli prawo oczekiwać na to, że zgłoszą się chętni po licencję na tego typu działalność. Dzisiaj przyszliśmy po to, żeby dyskutować o poziomie wyliczonych stawek w zaproponowanym nam projekcie uchwały. Moim zdaniem nie ma dzisiaj potrzeby przyjmowania, że to tak ma być, proponuję skorzystać z dodatkowego dowodu. Do społecznego projektu uchwały nie mogę się odnieść pozytywnie ze względów formalnych. Nie można w oparciu o podstawę prawną artykułu 6 ust. 2 ustawy rozstrzygać innej materii, niż ta która w ustawie jest zagwarantowana. Społeczny projekt uchwały zawiera różne materie, które przy jednej podstawie prawnej nie dadzą się pogodzić i uchwalić. To wszystko co zostało powiedziane na tej sali, pasuje do zmiany uchwały o Regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Gryfino. Przy zmianie regulaminu będzie czas i miejsce na tego typu dyskusje.
Burmistrz Miasta i Gminy Henryk Piłat – opracowanie strategii gminy w zakresie całej gospodarki komunalnej jest bardzo ważnym zagadnieniem i nad tym problemem należy pracować. Dzisiaj według mojego mniemania wszyscy błądzimy. Dyskutujemy nad najbardziej błahym problemem i uważam, że ustawodawca zrobił błąd mówiąc o określeniu przez radę stawek maksymalnych. Trzeba wydać jak najwięcej zezwoleń i ogłosić przetarg na wywóz nieczystości z terenu miasta i Gminy Gryfino, a rynek sam zweryfikuje stawkę. Przyjmując koncepcję radnego Różańskiego, gdybyśmy wzięli biegłego, który wyceni stawkę na 10 zł/m3, ogłosimy tą stawkę, ale za tą stawkę podobnie, jak w przetargach nikt nie zechce wykonywać tych usług. Padają uwagi, że tej sytuacji nie są winne osoby, które nie mają kanalizacji, ale kupując działkę, realizując budowę inna jest cena działki uzbrojonej, a inną cenę ma działka nieuzbrojona. Jeżeli ktoś buduje dom na działce nieuzbrojonej wie, że będzie musiał ulokować na niej szambo i będzie musiał je opróżniać. Zrealizowaliśmy kanalizację w Czepinie, Radziszewie i Daleszewie. Gmina nie pobrała opłat adiacenckich, a powinna, ponieważ wzrosła wartość nieruchomości. Powinniśmy ustalić górną stawkę i nie jest głupie to, co powiedział radny Sanecki, bo jest to bezpieczeństwo gminy, stawkę wywozu nieczystości powinien regulować rynek. Do tej pory wspieraliśmy PUK, bo wiedzieliśmy jaka jest jego sytuacja, teraz na rok 2009 powinniśmy ogłosić przetarg, że gmina poszukuje firmy do wywozu nieczystości z szamb na rok 2009 i rynek sam wyreguluje stawki.
Radny Marek Sanecki – chciałbym odpowiedzieć radnemu Różańskiemu, który siłą głosu chce wesprzeć swoje argumenty, że jego argumenty są słabe. Wypowiada Pan się długo, wykrzykuje Pan, ale to nie jest merytoryczna dyskusja. Inni nie mogą wykraczać poza zakres uchwały oprócz Pana, a to Pan jest ignorantem, bo Pan nie rozumie uwarunkowań rynkowych. Proszę zwrócić uwagę na to, co powiedział Pan Burmistrz. Nie powinno być w ogóle górnych stawek za te usługi. Ja podzielam ten pogląd. Gdybyśmy ustalili stawkę na poziomie 30zł/m3, czy 50 zł/m3, to stawkę tę byśmy w ten sposób zlikwidowali i w ten sposób wyeliminowalibyśmy „głupotę” ustawodawcy.
Radny Artur Nycz – to nie jest bzdura, że ustawodawca określił górne stawki. Przed czym mają uchronić górne stawki? Przed monopolem. Mamy spółkę komunalną, nad którą mamy władztwo, natomiast są gminy, które spółek komunalnych się pozbyły. Spółki niejednokrotnie zawierają różnego typu porozumienia. Jeżeli spółki wywożące nieczystości dogadają się, kto zabroni im ustalić stawkę maksymalną w wysokości 30 zł/m3. Górne stawki powinniśmy kontrolować w sytuacji kiedy otworzymy rynek. Powinniśmy te stawki dostosowywać do sytuacji, jaka jest na rynku, ale nie ma też sensu ustalać tych stawek na poziomie takim, żebyśmy je zmieniali, co dwa, trzy miesiące, albo co roku, bo wzrosła inflacja. Konieczne jest ustalenie pewnego poziomu, żebyśmy nie musieli reagować na to, co się dzieje w perspektywie kilku miesięcy, natomiast powinniśmy reagować wtedy, kiedy będziemy mieli do czynienia z określoną zmową na rynku i podwyższeniem stawek do tego stopnia, że znacznie przekraczałyby koszty i pewien zysk, który musi być.
Przewodniczący Rady poddał pod głosowanie wniosek Komisji Budżetu, Finansów, Rolnictwa i Aktywności Gospodarczej o zlecenie biegłemu rzeczoznawcy ustalenie górnych stawek opłat i określenie średniego kosztu wywozu nieczystości płynnych oraz o odłożenie rozpatrywania tej sprawy do czasu ich przedstawienia przez biegłego.
Przewodniczący Rady zapytał, kto z radnych jest za przyjęciem ww. wniosku.
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 20 radnych. Za przyjęciem wniosku głosowało 8 radnych, przy 10 głosach przeciwnych i 2 głosach wstrzymujących się.
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 20 radnych. Za przyjęciem uchwały głosowało 12 radnych przy 4 głosach przeciwnych i 4 głosach wstrzymujących się.
Przewodniczący Rady stwierdził, że uchwała w sprawie górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych na terenie Gminy Gryfino została podjęta. Uchwała Nr XXX/299/08 stanowi załącznik nr 25.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - Panie mecenacie, wobec przyjęcia uchwały opisanej w DRUKU Nr 17/XXX, czy ma podstawy prawne głosowanie uchwały opisanej w DRUKU Nr 17-1/XXX?
Radca prawny Krzysztof Judek - jest bezprzedmiotowe w przedmiocie stawek, natomiast w projekcie jest też inna problematyka, która jak słusznie zauważył radny Różański, nie znajduje oparcia w podstawie prawnej, ale jest.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – chciałem zwrócić uwagę Wysokiej Radzie, że w opinii prawnej dostarczonej Przewodniczącemu Klubu GPW, w której swoim autorytetem podpisał się jeden z radców prawnych, nie było takiej delegacji, nie było takiej informacji. Klub Gryfińskiego Przymierza Wyborczego wywiązał się z wszystkich sankcji, nałożonych przez radcę prawnego. Skoro klub składa projekt uchwały, nie znajduje on oparcia w przepisach prawa, są one artykułowane w sposób bezpośredni i klub to naprawia, a nie są artykułowane inne bardzo poważne zarzuty, to ja mam wątpliwości, czy można mieć zaufanie do tej opinii prawnej. Nie postąpiliśmy w ten sposób, że przygotowaliśmy projekt uchwały, którego nie poprawiliśmy, tylko postąpiliśmy dokładnie odwrotnie, poprawiliśmy projekt uchwały zgodnie z zaleceniami radcy.
Przewodniczący na wniosek Przewodniczącej Komisji Rewizyjnej ogłosił 15-minutową przerwę w obradach.
2/ Podjęcie uchwały w sprawie określenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości z usługi odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych – DRUK Nr 17-1/XXX (projekt Klubu radnych Gryfińskiego Przymierza Wyborczego)
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - Panie mecenasie proszę o przedstawienie interpretacji prawnej co do procedowania nad projektem uchwały.
Radca prawny Krzysztof Judek – po dokładniejszym przeanalizowaniu projektu dochodzę do wniosku, że zasadniczą kwestią w projekcie uchwały jest określenie górnych stawek, natomiast pozostałe postanowienia mają charakter akcesoryjny do głównej problematyki.
W związku z tym, że Wysoka Rada stawki juz uchwaliła, to druga uchwała stała się w tej sytuacji bezprzedmiotowa.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – Klub Gryfińskiego Przymierza Wyborczego złożył projekt uchwały, który został zaopiniowany w trybie innym niż pozostałe projekty uchwał przygotowane na to posiedzenie Rady Miejskiej. Uzyskał opinię jako ostatni, mimo, że został złożony, jako pierwszy. W moim przekonaniu powinien być też procedowany przed projektem uchwały Burmistrza Miasta i Gminy, dlatego, że traktuje problematykę dalece szerzej, niż tylko uchwalenie górnych stawek. Jeśli nawet wnosimy, że zostały przyjęte górne stawki, to zawsze kompetencją Rady Miejskiej pozostaje uchwalenie górnych stawek. Przyjęcie uchwały w brzmieniu, które proponujemy może oznaczać, że po wejściu w życie tej uchwały stawki, które zostały uchwalone poprzednio tracą swoją moc na rzecz tych, które wchodzą obecnie. Jeśli w opinii prawnej, którą otrzymał Klub GPW, zapoznał się z większością tez zgłoszonych przez radcę prawnego Pana Piotra Sydora i uwzględnił w składanym projekcie uchwały, to możemy dokonać jeszcze jednej rzeczy, która może rozwiać ostateczne wątpliwości i w podstawie prawnej przywołać prawo ochrony środowiska w art. 400, 405, 406 i 408. Będziemy mieli wówczas kwestie prostą, jasną i czytelną. W mojej perspektywie i w mojej opinii procedowanie nad tym projektem uchwały jest w pełni zasadne. Jeśli zdaniem obsługi prawnej będzie potrzeba wskazania dodatkowej podstawy prawnej, to właśnie ją wyartykułowałem i będzie ona poprawką do tego projektu uchwały. Zwracając uwagę na projekt, który składamy staraliśmy się zainteresować problematyką nie tylko górnych stawek. Za chwile będziemy rozmawiali o skardze i o tym, że bezprawnie pobierano opłaty od mieszkańców. Rozmawiamy o poważnych kwestiach, poważnych sprawach i mam życzenie, abyśmy też byli poważnie traktowani. Z premedytacją złożyłem projekt uchwały na poprzedniej sesji nadzwyczajnej po to, żeby był to pierwszy projekt, który w ogóle będzie umieszczany w porządku obrad. Nie zrobiłem tego, ani na ostatnią chwilę, ani w trybie przyspieszonym. Jeżeli wszystkie kluby radnych mają takie same prawa, to nasz klub ze swoich zadań starał się wywiązywać należycie, natomiast nie do końca został tak potraktowany, bo porządek obrad został określony tak naprawdę bez znajomości prawnej tego projektu uchwały. Ja pełną treść uzasadnienia radcy prawnego uzyskałem dopiero w czwartek, wtedy, kiedy juz odbywała się komisja. Wiemy doskonale, kto zapewnia obsługę pracy klubów radnych, wielokrotnie postulowałem o to, że narzędziem pracy radnego jest nie tylko ręka i mandat, który trzyma w dłoni, ale także arsenał środków prawnych które może stosować i z nich korzystać. Proszę powiedzieć, gdzie dzisiaj klub radnych może korzystać z powszechnego dostępu do zbiorów prawnych? Czy jest takie miejsce? Gdzie klub radnych może w sposób rzetelny i profesjonalny zadbać o to, żeby jego projekt uchwały nie był traktowany gorzej? Ten projekt uchwały został potraktowany gorzej, a mimo to wzięliśmy pod uwagę te sugestie, które były zawarte w opinii prawnej i umieściliśmy je w noweli projektu uchwały, żeby zwrócić Państwa uwagę na to i żeby nie być gołosłownym. Uwzględniliśmy także to, czego pierwotnie w projekcie nie zakładaliśmy, czyli stawkę za odbiór i transport odpadów komunalnych segregowanych. Druga kwestia, która budziła największe wątpliwości w opinii prawnej, ale podzieliliśmy pogląd radcy prawnego w tym zakresie, kiedy pouczał nas w swojej opinii, że nakładanie obowiązku na właścicieli nieruchomości przechowywania dowodów opłat za wywóz nieczystości w przeciągu dwóch lat wstecz jest argumentem nietrafionym. Zmieniliśmy zatem zapis paragrafu 5 w punkcie 3 i dziś brzmi on: „przechowywał przez okres dwóch lata liczonych od wejścia uchwały w życie dowody płacenia za te usługi”. Stosujemy więc swoistą abolicję, wszystko to, co było do tej pory jest drugorzędne, natomiast od dzisiaj obowiązują pewne zasady określone w projekcie uchwały. Kwestią, która budziła wątpliwości radcy prawnego w zakresie udzielania bonifikat środowiskowych za budowę oczyszczalni przydomowych, względnie za przebudowę istniejących szamb na oczyszczalnie przydomowe, była możliwość dokonywania tego na zasadach kosztorysowych przez osoby do tego uprawnione z mocy prawa. Stoimy na stanowisku, że jest to dobry pomysł. Jest sporządzony kosztorys przez osobę, która jest do tego uprawniona, określamy stawkę bonifikaty w wysokości 50% i wskazujemy dodatkowo, że zwrot nie będzie wynosił więcej niż 3.000 zł. Jeśli ten projekt budzi jakiekolwiek wątpliwości natury formalno-prawnej, to chciałem zauważyć, że klub GPW poprzez wniesienie autopoprawki, poprzez dodanie w podstawie prawnej ustawy prawo ochrony środowiska w art. 400, 405, 406 i 408 w sposób precyzyjny i jednoznaczny będzie traktował problematykę zawartą w projekcie uchwały.
Proszę Pana Przewodniczącego o przekonanie mnie argumentami merytorycznymi i prawnymi o tym, że projekt uchwały składany przez Gryfińskie Przymierze Wyborcze na mocy Statutu Gminy Gryfino, nie może być rozpatrywany.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - otrzymałem taką interpretację radcy prawnego i mam zaufanie do kwalifikacji radcy.
Radna Wanda Kmieciak - Panie Burmistrzu, z jakich przyczyn projekt uchwały GPW, który został dostarczony wcześniej w porządku obrad został umieszczony po projekcie uchwały autorstwa Pana Burmistrza? Proszę o wyjaśnienie tej kwestii.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - porządek obrad ustala nie Burmistrz, ale Przewodniczący Rady.
Radna Wanda Kmieciak – wobec tego proszę również o odpowiedź Pana.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – występuję w kwestii formalnej dotyczącej rozstrzygnięcia sporu, czy projekt uchwały składany do porządku obrad, który się w nim znalazł, będzie procedowany czy nie, na podstawie jednej wypowiedzi. Proszę pamiętać o tym, że Statut Gminy Gryfino nakłada na kluby funkcjonujące w Radzie określone obowiązki związane ze złożeniem projektu uchwały i Klub GPW ze swoich obowiązków wywiązał się w stu procentach. Nie jest warunkiem koniecznym na mocy Statutu Gminy Gryfino uzyskiwanie bezapelacyjnych opinii prawnych. Możemy dyskutować o tym, czy pewne zapisy są w pełni zasadne, czy nie, natomiast dyskredytowanie całego projektu uchwały uważam na mocy statutu za bezzasadne. Stąd mój i apel i pytanie do Pana o to, na jakiej podstawie prawnej ściąga Pan z porządku obrad projekt uchwały, który został do niego wprowadzony? Chciałem także przypomnieć, że na mocy Statutu Gminy Gryfino porządek obrad ustala Prezydium Rady Miejskiej w Gryfinie i muszę przyznać, że w tym konkretnym przypadku próbowałem przekonać Pana Przewodniczącego do tego, żeby porządek obrad w tym zakresie wyglądał inaczej, aby najpierw była skarga Pana Pielechowskiego, potem nasz projekt uchwały, a następnie projekt Pana Burmistrza. Nie znalazłem akceptacji w tym poglądzie u Pana Przewodniczącego i to szanuję to. Dopuszcza to statut i Pańskie działanie w stu procentach było zgodne z przepisem, dlatego chciałbym, abyśmy do końca pozostali zgodnie ze Statutem Gminy Gryfino.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - przypominam, że nie tylko ja o tym rozstrzygnąłem, również dzisiaj zgłaszał Pan wniosek o zmianę porządku obrad w trakcie sesji i ten wniosek nie uzyskał akceptacji Rady. Jednocześnie przypominam dyskusję po złożeniu projektu, kiedy nie miał Pan opinii prawnej i mówiłem, że szacunek do radnych i szacunek do sprawy wymaga uzyskania dla tego projektu, który Pan złożył, opinii prawnej. Upierał się Pan przy tym, aby ten projekt na najbliższej sesji wprowadzić. Oczywiście nie z waszej winy nie było opinii prawnej, ale jeśli projekt jest składany na sesji, można go oddać do opinii radcy w poniedziałek, to trudno się domagać, aby we wtorek do tego projektu była przygotowana opinia prawna. Nie będę kontynuował dyskusji w tej sprawie. Trzymam się opinii radcy prawnego.
Ad. XXII. Rozpatrzenie skargi Pana Władysława Pielechowskiego na Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino – DRUK Nr 18/XXX Skarga stanowi załącznik nr 26.
Pan Władysław Pielechowski – w poszukiwaniu dojścia do konsensusu, do zrozumienia wszystkiego znalazłem tekst ślubowania: „Obejmując urząd burmistrza miasta uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania: „Tak mi dopomóż Bóg”. Myślę, że niemożliwe byłoby pełnienie urzędu burmistrza bez złożenia takiego ślubowania. Chciałbym odnieść się do skargi, którą złożyłem. Według mnie Pan Burmistrz w ciągu sześciu miesięcy wykazał wobec mnie daleko posuniętą ignorancję, arogancję i świadome naruszanie prawa. W skardze żądam dostosowania prawa lokalnego do aktów wyższego rzędu, ustalenie górnych stawek, ewidencję szamb, mikrooczyszczalni i umów zawartych i rozwiązywanych. Te ewidencje w mojej ocenie nie są prowadzone zgodnie z intencją ustawodawcy. Żądam usunięcia w trybie natychmiastowym zapisów w planie miejscowym blokujących budowę mikrooczyszczalni. Jest to niezgodne z ustawą, a plan miejscowy, takich ustaw naruszać nie może. Przystąpienie natychmiastowe do selektywnej zbiórki odpadów i niższe ceny dla właścicieli nieruchomości, są to obowiązki przedsiębiorstwa. Teraz, po podjęciu uchwały wiem, że będę mógł płacić taniej 24 zł, jeżeli przystąpię do takiej zbiórki i jeżeli przedsiębiorstwo mi to zagwarantuje. Jeżeli mi tego nie zagwarantuje, będę miał kolejną skargę na działanie z tej ustawy. Żądam stworzenia rynku podmiotów świadczących usługi, bo na dzień dzisiejszy występuje monopol gminy. W pewnym piśmie poinformował mnie Pan, że kilkanaście podmiotów otrzymało zezwolenie, natomiast w sprawozdaniu na czerwcowej sesji użyto stwierdzenia, że praktycznie świadczy te usługi tylko Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. W dniu 18 marca br. zwróciłem się do radnych Rady Miejskiej o zrównanie stawek za odprowadzenie ścieków do instalacji sieciowej i wywóz nieczystości płynnych ze zbiorników. Takie pismo zostało przekazane również Panu Burmistrzowi. Prosiłem o usunięcie niezgodnych z obowiązującym prawem zapisów w miejscowym planie ograniczających możliwość budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. Minęło sześć miesięcy, dopiero na dzisiejszej sesji dopiero ten temat jest poruszany. Wskazywałem na chaotyczność, przypadkowość i nieudolność gminy w zakresie budowy sieci kanalizacyjnej. Według mojej oceny jest to robione w sposób wybiórczy, dziwny, przypadkowy, nie znajdujący uzasadnienia w jakimś rozsądnym planowaniu. Świadczą o tym ewidencje, w których brak jakichkolwiek zapisów, które umożliwiają Panu stwierdzenie, czy na ul. Lipowej w Pniewie opłaca się budować mikrooczyszczalnie, czy opłaca się budować sieć kanalizacyjną. Nie może Pan tego stwierdzić na bazie tej ewidencji. Ta ewidencja nie współgra z ustawą dotyczącą podatku od nieruchomości. Nie może Pan stwierdzić, które nieruchomości na terenie gminy Gryfino realizują to za pomocą szamba, które za pomocą oczyszczalni, a rolą tych ewidencji z mocy ustawy są funkcje kontrolne i planistyczne. Ani jedne, ani drugie nie są realizowane w Gminie Gryfino. To jest moje stanowisko w tej sprawie. Podniosłem również problem nieszczelności szamb. W artykule w gazecie podał Pan, że nie będzie Pan dopłacał bogatym, bo się budują i mają świeże powietrze. Mnie nie interesuje takie Pana zdanie, Pan został wybrany przez obywateli, ma Pan godnie sprawować ten urząd. W związku z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony gminy w dniu 2 czerwca br. wysłałem pismo z prośbą o pomoc w tej sprawie do wszystkich sołtysów na terenie naszej gminy. W dniu 2 czerwca br. skierowałem również pismo z prośbą o pomoc w tej sprawie do radnych z okręgu wiejskiego. Sołtysi milczą do dnia dzisiejszego, natomiast była bardzo szybka reakcja ze strony radnych okręgu wiejskiego. Bez względu na to, jaki będzie wynik dyskusji pragnę podziękować Panu radnemu Różańskiemu za zorganizowanie takiego spotkania. Radni ci poparli moje stanowisko, że jest to niesprawiedliwe z punktu widzenia społecznego i zasad społecznych, proponują podjęcie uchwały, która by dawała jakieś formy dopłaty dla mieszkańców, uznają sprawę za doniosłą społecznie i proszą Przewodniczącego i Burmistrza o przedsięwzięcie niezbędnych, pilnych działań organizacyjnych w celu jej ostatecznego załatwienia. Na to stanowisko była reakcja w dniu 11 lipca br. w piśmie do Przewodniczącego Rady, które skierował pan Burmistrz i potwierdza, że właściciele nieruchomości mogą przyłączyć się do sieci kanalizacyjnej, wybudować zbiornik bezodpływowy lub przydomową oczyszczalnię ścieków. Takie możliwości są, jednak takich zapisów z planów miejscowych nie usuwa, ani nie podejmuje żadnych działań. Burmistrz uznaje, że ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie przewiduje specjalnego trybu zatwierdzania stawek za opróżnianie zbiorników bezodpływowych, jednocześnie wskazuje art. 6 ust. 2 i informuje że w związku z tym te stawki są określane przez PUK Sp. z o.o. na podstawie ponoszonych kosztów tej działalności. To jest bardzo dziwne, że mając do dyspozycji taki aparat urzędniczy i takie działa prawnicze nie jest Pan w stanie stwierdzić, czy te stawki, które są stosowane są dobre, czy są złe, że ustawodawca się pomylił, że ustawodawca nie wie co robi. Wystarczy przeczytać komentarz do ustawy, która została zmieniona w 2005 roku i będzie Pan znał pełną intencję ustawodawcy. Pan Burmistrz dowodzi również w piśmie, że ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie jest zadaniem własnym gminy oraz, że zbiorniki bezodpływowe i ich opróżnianie, nie zawierające się z mocy ustawy w pojęciu zbiorowego odprowadzenia ścieków, nie może stanowić przedmiotu dopłat. Nieprawda, może stanowić, jest to zadanie własne gminy, tak mówi art. 3 tej ustawy. Ustawa prawo ochrony środowiska mówi, jakie działalności mogą być dotowane, w tym gospodarka odpadami. Wskazuje, że jedyną możliwością byłoby uchwalenie przez Radę górnych stawek opłat na poziomie taryf ze zbiorowego odprowadzania ścieków, a wówczas Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych zbankrutowałoby. Jeżeli Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych zbankrutuje, właściciele nieruchomości nie będą mieli możliwości podpisania umowy i okazania dowodów korzystania z usług i wtedy gmina musiałaby się tym zająć. Po co? Co Pan proponuje? Ja mówię o dotacjach, a Pan mówi o splajtowaniu PUK-u. Nigdy w swoim wystąpieniu nie ingerowałem w wewnętrzne sprawy PUK-u, uważałem tylko, że są nie zrobione pewne rzeczy. W dniu 15 lipca br. w odpowiedzi na pismo Burmistrza z dnia 11 lipca br. wystąpiłem z pismem do Przewodniczącego Rady. Wskazałem, że Burmistrz używa prawa ogólnego i lokalnego, jako oręża do walki władzy wykonawczej ze społecznością samorządową. Wskazuję ponownie, że akt prawa miejscowego nie może pozostać w sprzeczności z prawem nadrzędnym. Zakaz lub uniemożliwienie budowy przydomowej mikrooczyszczalni będzie przedmiotem mojego odrębnego roszczenia. W punkcie jeden wyjaśniam, że od dnia 13 października 2005 r. tylko Rada Miejska może określać górne stawki, a Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych nie może stosować wyższych, wskazuję, że pomimo odrębnych regulacji prawnych dotyczących sieci kanalizacyjnej i szamba, pozostawienie tych dysproporcji jest społecznie niesprawiedliwe. Udowodniłem Panu również, że ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach jest trwale wpisana w zadania własne gminy. Wykazuję możliwości dopłat do obowiązujących zadań własnych gminy odrzucając jednocześnie domniemanie upadku PUK, dalej proszę o ujednolicenie stawek i właściwie podjęcie działań. W dniu 15 lipca w związku z odpowiedzią Burmistrza, postanowiłem wezwać Prezesa PUK do zwrotu kwoty 502 zł tytułem nadpłaty powstałej na skutek niezgodnego z prawem stosowania w rozliczeniach z właścicielami nieruchomości stawek wyższych od obowiązujących górnych stawek uchwalonych i obowiązujących od 1999 r. Jeżeli nawet Pan Różański wskazuje, że można mieć wątpliwości, a ja nie zauważyłem, żeby w naszym prawie miejscowym one zostały uchylone, nadal przyjmuję, że one obowiązują. Gdyby nawet nie były one uchwalone, to w dniu kiedy ustawa zastała stan faktyczny, Prezes PUK powinien zwrócić się do Pana z wnioskiem o to, aby Pan wystosował do Rady projekt uchwały, który by te stawki określał, a nie samodzielnie decyzją Zarządu PUK ustalał sobie te stawki. 24 lipca br. otrzymałem odpowiedź Prezesa PUK pozbawioną jakichkolwiek podstaw prawnych. Pan Prezes podaje, że przeprowadzona przeze mnie analiza prawa miejscowego jest błędna, nie podając podstawy prawnej i nie wskazuje na ten błąd. Stwierdza, że na terenie Gminy Gryfino nie obowiązują górne stawki opłat w podanej przeze mnie wysokości i nie podaje, jaka jest ich wysokość. Zapewnia mnie również, że stawki jednostkowe stosowane za te usługi są zgodne z obowiązującym stanem prawnym i odrzuca moje roszczenia, jako niezasadne. Od takiej poważnej firmy, która gospodaruje na naszym majątku nie spodziewałem się takiego lakonicznego pisma i nie mogę Panie Prezesie uznać, że darzę Pana zaufaniem. W dniu 28 lipca br. złożyłem do Prezesa PUK ostateczne przedsądowe wezwanie, przekazałem do wiadomości Rady Nadzorczej i stwierdziłem, że pismo przesłane w tym kształcie prawnym i merytorycznym jest przejawem lekceważenia, ignorancji, próbą przeciągnięcia sprawy w czasie lub nieudolną obroną wobec braku argumentów prawnych. Poprosiłem o wykazanie moich błędów w analizie i podanie uzasadnienia prawnego do takiego wniosku. Poprosiłem o podanie obowiązujących górnych stawek i podstawy prawnej ich ustalania, skoro podane przeze mnie stawki są nieobowiązujące. Wobec zapewnienia, że PUK stosuje właściwe stawki poprosiłem o podanie podstawy prawnej ich ustalenia, skoro te stawki były prawidłowe. Do dnia dzisiejszego Prezes PUK milczy. W dniu 6 sierpnia br. prawdopodobnie na skutek tego, że pismo dotarło do UMiG gmina skierowała pismo do mnie ponownie informując mnie, że nie istnieje mechanizm umożliwiający doprowadzenie do zrównania wskazanych opłat przy jednoczesnym zachowaniu stabilności całego systemu ogólnie rozumianej gospodarki ściekowej. Na bazie tej wiedzy, którą mam ten stabilny system ogólnie rozumianej gospodarki ściekowej w gminie Gryfino nie istnieje. Burmistrz wprawdzie przyznaje, że ustawa o utrzymaniu czystości deleguje Radę do uchwalenia górnych stawek opłat, ale jednocześnie ubolewa, że ustawa nie określa w żaden sposób trybu zatwierdzania aktualnych stawek opłat stosowanych przez PUK. To jest czysta paranoja. Burmistrz przyznaje, że ograniczeniem wynikającym z ustawy jest, aby stawki stosowane przez PUK nie przekroczyły górnych stawek opłat, jeszcze pisze, że taki stan wynika bezpośrednio z ustawy. To dlaczego PUK się do tego nie stosuje? Skoro stawek nie ma, PUK stosuje jakieś stawki, powinien się do tego stosować. Pan Burmistrz podkreśla z całą stanowczością, że ustawa zawiera obowiązkowe zadania gminy i obowiązki właścicieli nieruchomości, z czym cały czas się zgadzam. Uważam, że ta ustawa określa moje obowiązki jako właściciela nieruchomości, ale nie zwalnia Burmistrza z żadnych obowiązków, bo jeżeli tak, to niech zwolni także mnie. Dlaczego Pan Burmistrz, skoro ma nakazane prowadzić ewidencje, tych ewidencji nie prowadzi? Dlaczego jeśli mają wpływać sprawozdania z zawartych umów tego nie prowadzi? Dlaczego Pan Burmistrz nie realizuje żadnych funkcji kontrolnych i planistycznych? Pan Burmistrz nie zauważa, że oprócz jego możliwości zrównania stawek, istnieje kilka innych sposobów doprowadzenia do tego samego celu. Zadania własne mogą być dotowane, dodatkowo ustawa jest wpisana w pakiet hierarchiczny ustaw, gdzie swój początek bierze z Konstytucji RP. Ochrona środowiska to jest coś nadrzędnego dla gminy i tu nie ma dowolności. Ostatecznie wykazuje brak prawnych możliwości zrównania opłat. W dniu 17 listopada 2007 roku Rada Miejska Wrocławia zajęła się tematem, o którym dzisiaj rozmawiamy, Prezydent Miasta wypowiadał się, że stawki stosowane wobec mieszkańców są krzywdzące. Uchwała Rady Miejskiej Wrocławia obowiązuje od 5 stycznia br., jedną uchwałą stworzono regulamin i kontroluje się tą kwestię. W dniu 11 sierpnia br. wysłałem odpowiedź ma pismo z dnia 6 sierpnia br., w którym wskazałem na mataczenie, którego celem jest ukrycie przed Radą Miejską faktycznego stanu ogólnie rozumianej gospodarki ściekowej w naszej gminie. Prosiłem również o przedstawienie radnym wysokości górnych stawek obowiązujących i w ich świetle, stawek stosowanych przez spółkę PUK. Nie otrzymałem odpowiedzi. Wskazałem i uzasadniłem prawnie możliwość dotowania obowiązkowego zadnia własnego gminy. Wykazałem prawnie przyczyny naruszania zasad współżycia społecznego i naruszania prawa poprzez uniemożliwienie budowy przydomowej oczyszczalni w planie miejscowym. Wykazałem zaniechanie gminy w dbałości o stan środowiska naturalnego, wskazałem na podejrzenie stosowania praktyk monopolistycznych, jednoznacznie ich nie stwierdzając. Podsumowałem, że Burmistrz za wszelką cenę, w sposób niezgodny z obowiązującym prawem, ukrywając zaniechania i brak działań władzy wykonawczej próbuje marginalizować znaczenie i rolę Rady Miejskiej. W dniu 9 września br. Pan Burmistrz złożył wyjaśnienie na moją skargę z dnia 25 sierpnia br. Burmistrz potwierdza stawki za odbiór odpadów komunalnych w wysokości 18,50 zł/m3 i transport nieczystości ciekłych w wysokości 9,60 zł/m3. Wskazuje, że doszło do „mętliku” prawnego poprzednich kadencji Rady, ale nie stwierdza, że te stawki są nieobowiązujące, manipuluje prawem i mataczy. Zaniechanie nastąpiło w momencie przekroczenia stawek górnych, a już karygodne zaniedbanie nastąpiło 19 marca 2008 r. po moim piśmie. Panie Burmistrzu, do 19 marca każdy może się mylić, ale kiedy otrzymał Pan informację w moim piśmie, można ten błąd naprawić i trochę zadośćuczynić. Nic takiego nie miało miejsca. Dzisiaj mieliśmy juz jedno głosowanie więc wiemy, jakie są stanowiska Burmistrza i jakie jest stanowisko Rady w tej sprawie. Większy ciężar związany z segregacją odpadów spoczywa na przedsiębiorstwie niż na nas, właścicielach nieruchomości. Na komisji zadałem Panu Prezesowi pytanie, czy jest w stanie zapewnić mi, żebym płacił 24 zł, a nie 56 zł, odpowiedział mi, że taka linia do segregacji odpadów będzie dopiero budowana, ale ja chcę żeby już dzisiaj, zgodnie z regulaminem odpady były ode mnie odbierane i płacić 24 zł. W sposób jawny i bez żadnego skrępowania Burmistrz nadal twierdzi, że nie Rada Miejska, a przedsiębiorca ustala wysokość stawek. To dlaczego właśnie teraz uchwała trafiła pod obrady Rady? Niech Pan Burmistrz nie mówi, że stawki się zmieniły, bo większa potrzebę wywołała kilka miesięcy temu ustawa o odpadach, co Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych potwierdziło skokiem cen z 22 zł na 36 zł,. Ustawa o odpadach zmieniła się i nałożyła duży ciężar na tę działalność, ale tego w gminie się nie zauważyło. Pan nad tym nie panuje. Twierdzi Pan, że prace nad uchwałą w sprawie górnych stawek trwały od marca br., Gdyby Pan o tym napisał, wówczas całej sprawy by nie było. Myślę, że z ustaleniem wysokości roszczenia sądy nie będą miały problemu. Ustawa o podatku od nieruchomości nakłada na mnie pewne obowiązki, ja się z nich wywiązuję, płacę pewne stawki, nie mogę sobie pozwolić, aby płacić je w innych wysokościach, bo to by było niezgodne z prawem. Jeżeli Rada dziś określiła górne stawki, to będę je płacił. Uważam że jest pewne uzasadnienie odnośnie zmiany kolejności rozpatrywania uchwał. Nie chcieliście Państwo usłyszeć tego, co mam do powiedzenia w tej sprawie przed tymi uchwałami, żeby było łatwiej, ale wcale nie będzie łatwiej. Opinię radców prawnych do mojej skargi odbieram jako „bełkot” prawny, mataczenie i kontynuację pisma Pana Burmistrza. Nie zgadzam się z radcą prawnym, że moja skarga odnosi się do PUK. Radca prawny wywodzi, że niewłaściwie skierowałem swoja skargę, powinienem uderzyć w prezesa PUK, bo to on zawinił i to on jest przedmiotem mojego sporu w oparciu o prawo cywilne, ale ja Panie Burmistrzu w żadnej części mojej skargi nie znajduję powodu, aby radca prawy mógł tak twierdzić. W skardze napisałem tylko, żeby Pan Burmistrz doprowadził do zwrotu nadpłaty przez PUK. Pan jako organ nadzorujący działalność w tej sprawie, powinien do tego doprowadzić. Niech Pan sobie wyobrazi że takie praktyki nie stosuje Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych, tylko odrębne firmy. Co Pan zrobi, jeżeli otrzyma Pan informację, że stosują wyższe stawki niż uchwaliła Rada? Wzywa je Pan, aby to naprawiły. Jeżeli nie podejmą takich działań, cofa im Pan wydane zezwolenie i kieruje Pan sprawę do prokuratury, że działały niezgodnie z prawem i z tego tytułu poniosą konsekwencje. Powinien się Pan tym zająć, bo to Pan jest organem wydającym zezwolenie. Kontrola wykonywana przez właścicieli nieruchomości obejmuje również umowę. Panie Burmistrzu, czy PUK ma zawarta ze mną umowę? Wie Pan o tym, czy Pan nie wie? Umowy nie ma, nie dlatego, że nie chciałem jej zawrzeć, tylko dlatego, że PUK nie chce jej zawrzeć, bo w umowie, są określone ścisłe warunki, są regulaminy, jest ustawa, i tego PUK się obawia. Umowa nakłada na obie strony poważne obowiązki, ja chcę się z nich wywiązywać, a to jest mi uniemożliwiane. Art. 5 ust. 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stanowi, że nadzór nad realizacją obowiązków określonych w ust. 1-4 sprawuje Burmistrz. To są moje obowiązki, ale nadzór nad nimi powinien sprawować Pan, czyli jeżeli nie mam umowy zawartej, to nie tylko do mnie powinna być pretensja, ale do PUK-u. Mataczenie polega na dowodzeniu jakoby PUK, jako odrębny podmiot prawa miał prawo samodzielnie ustalać i stosować stawki jednostkowe bez konieczności przestrzegania przepisów ustawy o utrzymaniu czystości. PUK zawsze ma prawo określić sobie stawki, jakie są dla niego dobre, jakie są ekonomicznie uzasadnione i gospodarczo wskazane, ale nie ma prawa wyręczać Rady w uchwaleniu tych stawek. Radca prawny wykazał, co Burmistrz winien uczynić. Jako zgromadzenie wspólników winien zwrócić się do Rady Nadzorczej spółki o usunięcie nieprawidłowości. Czy zrobił Pan to? Według mnie nie, bo jako podmiot sprawujący nadzór wynikający z ustawy winien zasygnalizować pod groźba cofnięcia zezwolenia o występujących nieprawidłowościach. Wskazuję na odpowiedzialność PUK, nieważność umowy i obowiązek zwrotu nienależnie pobranych kwot. W związku z tym, że nad uchwałą dot. określenia górnych stawek procedowano wcześniej niż nad moją skargą, chcę powiedzieć, że uchwała w tym kształcie, która zaproponował klub Gryfińskiego Przymierza Wyborczego dawała miastu jedną i niepowtarzalną szansę na uregulowanie tych spraw. Radni sprowadzili to do dyskusji o to, komu gdzie i dlaczego będzie lepiej. Nie spojrzeliście na ten problem globalnie, jest mi z tego powodu przykro. Nie zamierzam z prywatnego powództwa spierać się z Radą i Panem Burmistrzem, nie jest to moim celem. W związku z tym Panie Burmistrzu, że Rada potwierdziła tylko to, że podjęcie górnych stawek było konieczne, ja nie mam czasu aby chodzić po sądach i kłócić się o 500 zł. Jestem zobowiązany, prawdopodobnie to zrobię i złożę do właściwej prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W okresie od 13 października do dzisiaj nastąpiło poważne naruszenie prawa, zostały pobrane nielegalnie pieniądze w sposób niezgodny z obowiązującym prawem. Nie ma czasu, aby polemizować z radcami prawnymi, niech oceni to prokurator. Jeżeli się mylę, odwołam to powtórnie, ale mam pewność, że się nie mylę i że w tym przypadku Pan nie podjął stosownych działań, dopiero groźba skargi wymusiła na Panu cokolwiek i zajął się Pan uchwałą. To nie jest pochylenie się nad problemem. To, że przyjęto na takim poziomie stawki to jest rystrykcja, to jest ostrzeżenie dla mieszkańców. PUK teraz może swobodnie regulować wysokość stawek, nie może ich przekroczyć, ale może regulować w pewnych granicach. Czy jak będzie podnosił te stawki w ciągu roku, czy będzie się zwracał o to, kiedy będziecie ustalać te stawki? Nie, będzie to regulował pod swoja gospodarkę, a ja do właściciela, którego Pan reprezentuje i do Rady Nadzorczej nie mam zaufania. Wiem, że PUK boryka się z różnymi kłopotami, ale ten projekt uchwały załatwiłby wszystko. Teraz nie mam wyboru, bo mogłem uznać, że do tego momentu kiedy Rada wycofałaby te dwa projekty z porządku i schyliła się nad tym, doszło do pewnego przeoczenia, że pewnych rzeczy nie dopełniono, ale jest intencja, aby to naprawić. Na dzień dzisiejszy jednak takiej intencji nie widzę. Jest to w moim odczuciu odwet ze strony gminy za to, że pozwoliłem sobie naruszyć „święty spokój”. Powiedziałem już, że nie będę zajmował się tą sprawą i przekażę ją do prokuratury łącznie ze wszystkimi zgromadzonymi materiałami, niech to oceni. Nie interesują mnie rozgrywki klubowe, rozgrywki polityczne, takie będzie moje działanie. Może dobrze, że się tak stało, że Rada nie była pod presją podczas głosowania.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – chciałbym abyśmy w dyskusji nie używali argumentów personalnych i żebyśmy odnosili się do meritum sprawy. Znam Pan Władysława Pielechowskiego i wiem, że podchodzi do sprawy uczciwie, podnosi problemy, które wynikają z interpretacji przepisów prawa. Kiedy czytałem skargę i odpowiedzi Pana Burmistrza to brakowało mi odniesienia się do poszczególnych zarzutów, które stawia Pan Pielechowski, natomiast rozumiem też odpowiedzi Burmistrza.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – skarga Pan Władysława Pielechowskiego dotyczy i jest kierowana na podstawie artykułu 221 § 1 i 3 w zw. z art. 227 kpa do organu właściwego wskazanego w art. 229 pkt 3 kpa. Pan Pielechowski zaskarża zaniedbanie, nienależyte wykonanie zadań, naruszenie praworządności interesów jego i społeczności lokalnej oraz biurokratyczne załatwianie spraw przez Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino powstałe na skutek niezgodnego z obowiązującym prawem ogólnym i lokalnym wypełniania obowiązków przy realizacji zadań w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminie Gryfino. To jest skarga Pana Władysława Pielechowskiego. Co Rada może powiedzieć w tej sprawie? Może powiedzieć to co powiedziała Komisja Rewizyjna, całkowicie mijając się z prawdą, zupełnie nie rozumiejąc problematyki, kompletnie nie przystając do tego, co ma miejsce w prawie powszechnym. Jest absolutnie niedopuszczalne, żeby w taki sposób uzasadniać projekt uchwały i rekomendować go do głosowania Radzie Miejskiej, bo prawo temu przeczy. Organem wykonawczym w Gminie Gryfino odpowiedzialnym za kontrolę przedsiębiorców wykonujących czynności związanych z wywozem nieczystości płynnych, jest Burmistrz i Burmistrz jest jednocześnie organem wykonującym uchwały Rady w zakresie określenia stawek. Jeśli Burmistrz wie, że stawka została przez przedsiębiorstwo przekroczona, a nie daj Bóg jeśli podpowiada zawyżanie stawek w stosunku do prawa lokalnego, to czy skarga jest niezasadna i nie dotyczy organu jakim jest Burmistrz? Nie rozmawiamy o funkcji właścicielskiej Burmistrza w zgromadzeniu wspólników. Nie interesuje nas o tyle, że wówczas rzeczywiście można byłoby określić skargę jako niezasadną. Rozmawiamy o funkcjach Burmistrza związanych z funkcjonowaniem samorządu gminnego. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach była lekturą podstawową do sporządzenia uzasadnienia. Mam wątpliwości, czy się nad nią pochylono. W niej są określone zadania poszczególnych organów, tam jest jasno powiedziane, co należy do obowiązków właściciela nieruchomości i co należy do obowiązków Burmistrza, jako organu kontrolującego przedsiębiorstwa prowadzące działalność w tym zakresie. Tu nie ma cienia wątpliwości co do tego, czy skarga Pana Władysława Pielechowskiego jest zasadna. Składam wniosek, proszę aby został poddany pod głosowanie po dyskusji, o imienne głosowanie każdego z radnych w zakresie przyjęcia bądź odrzucenia skargi Pana Władysława Pielechowskiego. Zostały naruszone żywotne interesy mieszkańców gminy Gryfino na bardzo wysokie kwoty. Jeżeli jesteście przekonani do swoich racji, podpiszcie się swoim imieniem i nazwiskiem pod swoją decyzją.
Radna Magdalena Chmura – Nycz – Panie radny, w uzasadnieniu Komisji Rewizyjnej nie chodzi o stawki tylko o działalność Burmistrza w tym zakresie. Pan Pielechowski dwa razy podkreślał, że pismo wysłane w marcu br. było kierowane do Przewodniczącego Rady, kolejne pismo było kierowane do radnych z okręgu wiejskiego, dopiero w czerwcu pismo trafiło do Zastępcy Burmistrza Macieja Szabałkina. Dopiero pod koniec czerwca sprawa trafiła do Burmistrza. Komisja Rewizyjna nie zajmowała się sprawą stawek, czy są one prawidłowe, czy nieprawidłowe. Po miesiącu Pan Pielechowski dostał odpowiedź. Skarga trafiła pod dzisiejsze obrady, a sprawa do Burmistrza nie trafiła w marcu. Komisja dwa razy sprawdzała dokumenty. Odpowiedzi były udzielane terminowo. Komisja podkreśla również fakt, że Burmistrz ma kompetencję zainicjowania teraz działań sprawdzających. Pisma, które przedstawiał Pan Pielechowski były przedstawiane do radnych, a pismo, które zostało wysłano do Burmistrza po raz pierwszy nie mówiło o nieprawidłowych stawkach tylko o dofinansowaniu różnicy, która wynikała z różnych wysokości stawek. Chciałabym Panu uzmysłowić na jakiej podstawie Komisja Rewizyjna wypracował takie uzasadnienie.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – wyrażam pogląd co do jakości uzasadnienia w pewnej części jak sądzę wykreowanego lub też narzucanego. Proszę zwrócić uwagę, o co wnoszę. Wnoszę o przeczytanie skargi, zrozumienie jej istoty, połączenie tego z funkcją Burmistrza, jako organu sprawującego nadzór, kontrolę i wprowadzenie w życie uchwał prawa miejscowego i kontrolowania przedsiębiorców świadczących te usługi. Tego tylko dotyczy skarga, nie dotyczy pism i innych kwestii. Jeśli nawet odniesiemy się do tego co Pan Pielechowski podnosi w swojej skardze o biurokratycznym załatwianiu sprawy, to nie jest istota skargi. Istotą skargi jest łamanie prawa i pobieranie zawyżonych stawek od ludzi. Słyszeliście jakie będą konsekwencje. Starałem się w sposób subtelny poprosić, abyśmy procedowali nad tym w taki sposób, aby Pan Pielechowski mógł swoją skargę zaprezentować Radzie przed podjęciem decyzji dotyczącej uregulowania tej kwestii. Pani Przewodnicząca, mój krytyczny stosunek do uzasadnienia jest niezmienny, opinii o uzasadnieniu nie zmienię.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – proszę zwrócić uwagę na skargę i jakie kwestie Pan Władysław w niej podnosi. Pan Władysław Pielechowski wnosi o zobowiązanie Burmistrza Miasta i Gminy do niezwłocznego doprowadzenia działalności w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminie Gryfino do pełnej zgodności z obowiązującym prawem ogólnym i lokalnym. To są wnioski skargi. Tym się mamy zająć. Mamy jako Rada zobowiązać Burmistrza do zrealizowania zawartych w skardze wniosków, do doprowadzenia do działalności w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminie Gryfino do pełnej zgodności z obowiązującym prawem ogólnym i lokalnym. Mamy rozstrzygnąć jak sąd, a sądem nie jesteśmy i zobowiązać Burmistrza do niezwłocznego zwrotu na rzecz właścicieli nieruchomości nieprawnie naliczonych i pobranych kwot powiększonych o należne odsetki ustawowe przez działające na zezwolenie Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Sp. z o.o. opłat za usługi odbioru odpadów komunalnych oraz usługi opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych za okres, w którym nieprawidłowość wystąpiła. Czy jesteśmy sądem i czy takich rozstrzygnięć możemy dokonać? Mam poważne wątpliwości. Czytam skargę Pana Pielechowskiego zupełnie inaczej. Widzę, że Pan Pielechowski podniósł pewne argumenty prawne w swojej skardze i oczekiwał na nie odpowiedzi. Pan Władysław chce, żeby Rada zobowiązała Burmistrza do określonego działania. Myślę, że jako Rada nie jesteśmy w stanie tego zrobić, jest to gestia sądu. Dziwię się, że Pan Pielechowski chce iść do prokuratury, a nie chce sprawdzić drogi prawnej, pójść do sądu cywilnego i rozpoznać tej sprawy w taki sposób, bo być może byłaby to odpowiednia właściwość. Podnosi roszczenie, że Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych pobrało od niego za dużo pieniędzy za wywóz nieczystości, z uwagi na to, że Rada Miejska na wniosek Burmistrza, bądź na wniosek Prezesa PUK-u nie uchwaliła maksymalnych stawek za wywóz nieczystości. Musimy przestrzegać pewnej logiki faktów, a nie brnąć w sytuacje, które będą naszą Radę ośmieszać. W mojej ocenie, gdybyśmy uznali skargę za zasadną, to wcielilibyśmy się w kompetencje sądu powszechnego, a takiej mocy i takiego prawa nie mamy.
Pan Władysław Pielechowski – jeżeli Rada uznaje ewentualnie, że moja skarga nie leży w kompetencjach Rady, to kpa również mówi co z nią należy zrobić, należy przekazać ją w terminie siedmiu dni do organu właściwego. Siedem dni od złożenia skargi już dawno minęło, nie wiem, czy to jest to kompetencja Rady, czy nie. Nie wiem czy właściwie skierowałem swoje kroki, czy nie, ale organ który otrzymał skargę w ciągu siedmiu dni powinien skargę przekazać właściwym organom.
Radny Stanisław Różański – Panie Władysławie Pańska skarga jest słuszna i niesłuszna, niestety. Problem jest niezwykle złożony z punktu widzenia formalnego. Na sprawę skargi należy spojrzeć wyłącznie poprzez pryzmat obowiązującego prawa w kodeksie postępowania administracyjnego i tutaj podstawowe znaczenie ma przepis art. 227 kpa, który określa przedmiot skargi. Kiedy czytamy przepis, na który również powołuje się Pan Pielechowski w swojej skardze brzmi on tak: „przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonanie zdań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub słusznych interesów obywateli a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie sprawy”. To o czym Pan mówił przed chwilą, to jest przekazanie według właściwości, ale w tym przypadku przepis ten nie działa. Wystarczy prześledzić orzecznictwo NSA skargi, które wpłyną do rady na działalność organu wykonawczego, jakim jest burmistrz nie mogą być według właściwości nigdzie skierowane. Ani Pan Przewodniczący, ani żaden Przewodniczący Komisji nie mógł od tej sprawy uciec, musiał się wypowiedzieć, czy skarga jest zasadna, czy nie, bo Rada jest zobligowana mocą dyrektywy wynikającej z art. 229 pkt 3 i jako organ kolegialny musi się wypowiedzieć w formie uchwały albo uznającej albo nieuznającej skargę. Kiedy będę podnosił rękę nad uchwałą o niezasadności, to będę się kierował argumentacją, że czytając skargę literalnie odnosi się ona nie do kompetencji merytorycznych Burmistrza jako organu wykonawczego, ale w 90% dotyczy działalności PUK. Burmistrz niestety w stosunku do PUK-u, jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jako osoby prawnej prowadzącej działalność na własne ryzyko, na własny rachunek niestety nie ma wykonawstwa poza funkcjami zgromadzenia wspólników. Co mógł zrobić Burmistrz, kiedy powziął wiadomość, że coś się w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością dzieje? Mógł wystąpić ze stosownym wnioskiem do Rady Nadzorczej, jako organu odpowiedzialnego na podstawie kodeksu spółek handlowych. PUK może być tylko rozliczany w trybie i na warunkach określonych w kodeksie spółek handlowych, to jest jego i przywilej i wada, ale od tej procedury nie możemy odstąpić i na tym polega tragizm dyskusji do tej pory na temat GTBS-u i PUK-u. W ostateczności o tym, czy jest dobrze, czy jest źle w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych może dyskutować Rada Nadzorcza, Zgromadzenie Wspólników i sąd, innej drogi nie ma. Panie Władysławie, był Pan przyczyną naszego dzisiejszego spotkania i za to Panu chwała. W tej części należy się Panu uznanie, tak jak należy się wszystkim skarżącym, którzy będą pokazywali nieprawidłowości w innych osobach prawnych i jeżeli te nieprawidłowości będą potwierdzone w drodze przewidzianej prawem. Dlatego taka jest moja ocena i stanowisko, że skarga jest zarazem słuszna i niesłuszna, ale będę głosował za uznaniem skargi za bezzasadną.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – Pan radny Różański odnosząc się do wniosku, że skargę można było przekazać do właściwego organu, chciałbym przypomnieć, że skarga innego z obywateli została przekazana do wojewody, została zwrócona do Prezydium Rady i była przedmiotem obrad Rady. Podzielam wszystkie argumenty dotyczące skargi Jeśli to ja formułowałbym skargę w imieniu Pana Pielechowskiego to wskazywałbym na zupełnie inne kwestie, niż zostały wskazane w skardze, bo w mojej ocenie takich kompetencji, jakie są w niej zapisane nie mamy.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – słuchałem tego, co mówił radny Różański i Przewodniczący i musze powiedzieć, że macie Panowie rację. W sytuacji kiedy rozpatrujemy skargę na Burmistrza jako reprezentanta zgromadzenia wspólników w spółce prawa handlowego mają zastosowanie przepisy prawa handlowego, natomiast kiedy rozmawiamy o Burmistrzu, jako organie gminy, mają zastosowanie inne przepisy. My dzisiaj jesteśmy w sytuacji, kiedy nie rozmawiamy o złej sytuacji PUK, tylko skarga Pana Pielechowskiego dotyczy tej funkcji burmistrza, która jest funkcją kontrolną wobec przedsiębiorców świadczących usługi w zakresie wywozu nieczystości. To nie ma znaczenia, kto jest tym przedsiębiorcą, może to być podmiot prawny, może to być osoba fizyczna. Pan Pielechowski skarży, że Pan Burmistrz nie wykonał uchwały Rady Miejskiej w Gryfinie w zakresie określenia stawek, nie kontrolował należycie przedsiębiorstwa w zakresie prawa miejscowego i to jest istota tej skargi. Pan Burmistrz prowadząc ewidencję przedsiębiorców, którzy uzyskali zezwolenie, wie kto, ile wywiózł nieczystości i z której nieruchomości. Ze słów Pana Pielechowskiego wnoszę i daje im wiarę, że nie mamy pełnej orientacji o tym, ile z danej nieruchomości wywozimy nieczystości. Dowodem na to jest fakt, że nie mamy podpisanych umów pomiędzy stronami, czyli między właścicielami nieruchomości z przedsiębiorstwem, które tę usługę świadczy i nieważne jak to przedsiębiorstwo się nazywa. My nie zajmujemy się zagadnieniem dotyczącym roli Burmistrza w zakresie jego funkcji reprezentacyjnych w zgromadzeniu wspólników. Jeśli nawet wezwanie Pana Pielechowskiego dotyczy zwrotu nadpłaconych kwot jest dokładnie tak samo, bo nie ma znaczenia, jakiego przedsiębiorstwa to dotyczy. Akurat te usługi świadczy Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych, ale świadczyły też inne podmioty. Jeśli wykraczały w swoich stawkach poza prawo lokalne, to je złamały. Organem wykonawczym jest Burmistrz, który stoi na straży wykonywania prawa miejscowego uchwalonego przez Radę Miejską w Gryfinie. Nie można zakwestionować faktu, że wykonawcą uchwały, w tym konkretnym zakresie także poprzez swoje funkcje kontrolne nad przedsiębiorcami prowadzącymi tą działalność pełni Burmistrz. Skarga Pan Pielechowskiego nie dotyczy aspektów działalności PUK-u i jego organów. Pan Pielechowski nie skarży Burmistrza Miasta i Gminy o to, że nienależycie pełni swoje funkcje, jako Zgromadzenie Wspólników, skarga dotyczy zupełnie czegoś innego. W głównej mierze dotyczy stosowania przez przedsiębiorstwo innych stawek niż wynikają z uchwał Rady Miejskiej w Gryfinie, a ponieważ tą funkcje kontrolną ustawodawca przypisał Burmistrzowi skarga jest kierowana na odpowiedni organ. Prosiłem o zmianę porządku obrad, a moją główną intencją było to, żeby rozpatrzyć skargę Pana Pielechowskiego bez względu na jej wynik. Dobre, rzetelne rozpatrzenie tej skargi powoduje naturalną refleksję w Radzie Miejskiej, że jest „coś na rzeczy”, a jeśli tak jest, to musimy uregulować problem. Działałoby to także w interesie Burmistrza, mieszkańców i nas wszystkich. Spędziłem wiele godzin na merytorycznej rozmowie z Panem Władysławem Pielechowskim i przekonywaniu się argumentami, na początku naszych rozmów nie byłem przekonany co do jego racji, ale po weryfikacji dokumentów, po weryfikacji ustawy, po wyraźnym wskazaniu, czyje kompetencje i w jakim zakresie są przypisane poszczególnym organom nie mam wątpliwości, że skarga Pana Pielechowskiego jest w pełni zasadna. Proszę Pana Przewodniczącego, aby poddał pod głosowanie mój wniosek o imienne głosowanie nad rozpatrzeniem projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi Pana Władysława Pielechowskiego.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – Pan Nikitiński mówi zupełnie o czymś innym, niż Pan Pielechowski napisał w swojej skardze. Wysoka Rado, proszę spojrzeć na dwa punkty, które wskazuje Pan Władysław Pielechowski, Panie Nikitiński, proszę nie naciągać prawa. Pan Pielechowski powinien napisać w skardze, że Pan Burmistrz zaniechał wykonania po jego wnioskach pewnych rzeczy, nie wniósł do Rady o uchwalenie nowych stawek, nie uzgodnił tego z PUK, to o czym mówił dzisiaj, ale nie napisał w swojej skardze. Skarga Pana Pielechowskiego zawiera dwa wnioski, o zobowiązanie Burmistrza do niezwłocznego doprowadzenia działalności w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminie Gryfino do pełnej zgodności z obowiązującym prawem ogólnym i lokalnym i zwrotu nadpłaty, która według Pana Pielechowskiego mu się należy. Jeszcze raz podkreślam, że nie jesteśmy sądem i nie nam to rozpatrywać. Pan chciałby, abyśmy uwzględnili skargę tylko na takiej zasadzie, że Burmistrz nie uwzględnił wniosków Pana Pielechowskiego, natomiast skarga brzmi zupełnie inaczej, dotyczy innego problemu i my możemy się odnieść tylko do tego, co powiedział Pan Pielechowski w piśmie z dnia 25 sierpnia 2008 r. i do niczego więcej. Jeśli Pan Pielechowski złoży jeszcze jedną skargę i ta skarga będzie zawierać te argumenty, o których mówił, to Rada będzie się nad tym ponownie zastanawiać. Podobnie jak Pan Różański będę głosował przeciwko uwzględnieniu tej skargi w tej treści.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – jeżeli wzywa Pan, aby odnosić się do treści skargi, Pan Pielechowski powyżej wniosków, które artykułuje, jasno i precyzyjnie skarży o coś. To jest istota skargi: „Na podstawie art. 221 §1 i §3 w zw. z art. 227 do organu właściwego wskazanego w art. 229 pkt 3 kpa niniejszym pismem zaskarżam zaniedbanie, nienależyte wykonywanie zadań, naruszenie praworządności, interesów moich i społeczności lokalnej oraz biurokratyczne załatwianie spraw przez Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino powstałe na skutek niezgodnego z obowiązującym prawem ogólnym i lokalnym wypełniania obowiązków przy realizacji zadań w zakresie utrzymania czystości i porządku w Gminie Gryfino”. Resztą jest stan faktyczny, który jest Radzie Miejskiej znany.
Czy Pan Przewodniczący chce namówić Radę Miejską do tego, aby po tej całej dyskusji doszła do tego, że nie wie, o czym rozmawiamy? Rozmawiamy o tym, że stosowano w Gryfinie opłaty za wywóz nieczystości wyższe niż wynikało to z prawa lokalnego i to jest ujęte w tej skardze. Pan Pielechowski mówił także o tym, podnosił to w sposób bardzo wyraźny. Wnioski, które wypływają ze skargi nie są wcale jej istotą, są jej konsekwencją, bo jeżeli skargę uznajemy za zasadną, co tak naprawdę de facto stało się dzisiaj na sesji, bo Rada Miejska wzięła pod uwagę fakt, że jej kompetencją było uchwalenie górnych stawek i dzisiaj je uchwaliła. Przyznała jednocześnie że nie były one uchwalone, a mimo to pobierano wyższe stawki. Jeżeli Pan Przewodniczący chce Radę Miejską w Gryfinie namówić do tego, żeby Rada tego nie zauważyła, to może Panu w jakiejś części się uda, ale ja wiem, o czym rozmawiamy. Rozmawiamy o naruszeniu prawa powszechnego i prawa lokalnego w zakresie wymienionym w skardze, precyzyjnie umiejscowionym w uchwałach Rady Miejskiej i w ustawie. Panie Przewodniczący, wydaje mi się, że patrzymy na problem z zupełnie innych perspektyw i tu jest spór, bo nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek na tej sali nie wie, o czym rozmawiamy.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – gdybyśmy podzielili Pan argumenty, to doprowadzilibyśmy do prawnego absurdu i zobowiązalibyśmy Burmistrza do zwrotu pieniędzy osobom, które uiszczały opłaty za wywóz nieczystości ze zbiorników bezodpływowych. To by był kompletny absurd, do tego nie możemy dopuścić. Gdyby skarga była napisana w inny sposób, gdyby wszystko, co zostało powiedziane na tej sali zostało przedstawione Radzie na piśmie, to byśmy ten problem rozwiązywali odpowiednim głosowaniem. My możemy się odnosić wyłącznie do tego co jest napisane w skardze Pana Władysława Pielechowskiego, a nie do tego, co zostało wyartykułowane przez Pana Pielechowskiego w trakcie jego wystąpienia, czy też zostało powiedziane przez radnych w trakcie ich wystąpień.
Pan Władysław Pielechowski – jak Pan Przewodniczący słusznie zauważył skarga składa się z kilku elementów i tak należy ją też traktować. Przyjmuję, że uznając całą moja skargę za niezasadną Rada również określa, że Burmistrz w całej działalności związanej z ustawą działał dobrze i nie należy nic poprawiać. Są trzy elementy w tej skardze. Wskazałem jak Pan Burmistrz załatwiał i odpowiadał na moje pisma, w jakiej formie i w jaki sposób, że nastąpiło zaniechanie, nie czynił tego. Proszę również Radę żeby zobowiązała Burmistrza, żeby tą działalność wreszcie doprowadził do porządku. Ja twierdzę, że Pan Burmistrz ma mechanizmy, jako organ wydający zezwolenie do tego, żeby przymusić PUK do określonych działań. Przed uchwaleniem uchwały mógł Pan wezwać Prezesa PUK i w przypadku niedostosowania się PUK-u cofnąć mu zezwolenie, gdyby dalej stawiał opór podać do sądu, bo działa niezgodnie z prawem. Jeżeli Rada uzna, że cała moja skarga jest niezasadna to znaczy, że jednocześnie potwierdza, że to co Pan Burmistrz zrobił w mojej sprawie i to co robi w ramach ustawy o utrzymaniu czystości i porządku jest zgodne z prawem. Jeżeli Rada uznaje, że żądania do Burmistrza, żeby sprawił, aby mieszkańcy odzyskali swoje pieniądze są dziwne, to nie rozumiem tego. Głosujcie nad trzema elementami, że uznaje się skargę za zasadną w części dotyczącej zaniechania Burmistrza, niewykonywania obowiązków, że zobowiązujecie Burmistrza do doprowadzenia działalności w zakresie utrzymania czystości i porządku do zgodności z prawem. Jeżeli uznajecie, że nie jest kompetencją Rady, aby Burmistrza zobowiązywać do działań, które wynikają z ustawy to powiedzcie, że w tej części jej nie uznajecie. Jeżeli skwitowane zostanie jednoznacznie, że cała skarga zostaje odrzucona, to będzie to bardzo dziwne. Proszę, jeżeli już w ten sposób dyskusja zmierza, żeby Rada spojrzała na sprawę w trzech aspektach i odniosła się do skargi w trzech aspektach, a nie w jednym. Czy niezasadne jest to, że chcę, aby zwrócono mi pieniądze, czy to, że Pan Burmistrz nie wypełnia swoich obowiązków? Czy jest niezasadne, że domagam się tego, jako właściciel nieruchomości, jako strona ustawowa? Prosiłbym, aby do tej materii podejść w trzech aspektach.
Radny Artur Nycz – nie uznajemy za zasadne intencje Pana Pielechowskiego, ta skarga jest po prostu źle napisana i będzie podlegała odrzuceniu. Rozumiem, że Panu Pielechowskiemu chodzi o brak działania, który doprowadził do sytuacji, że stan prawny naszego prawa lokalnego jest zagmatwany i niejasny i tu należałoby się zastanowić, gdyby tego dotyczyła skarga, ale skarga tego nie dotyczy. Nie możemy rozpatrywać, że skarga nie dotyczy pozycji Burmistrza, jako organu właścicielskiego, bo dotyczy. Nie wyobrażam sobie w jaki sposób Burmistrz ma dzisiaj zobowiązać PUK do tego, aby zwrócił komuś pieniądze. Gdybyśmy uznali skargę za zasadną, zobowiązali Burmistrza, aby ten zobowiązał PUK, aby zwrócił pieniądze, a PUK stwierdzi, że nie uważa, że jest taka potrzeba, czy wtedy należy odwołać Prezesa i Radę Nadzorczą, i powołać nową która wykona dyspozycję burmistrza?
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – o kwestiach prawnych mogę dyskutować z Panem Pielechowskim po sesji, ale wydaje mi się, że nie da się podzielić tej skargi na części i rozpatrywać ją w częściach, bo nie jest tak skonstruowana. Jeśli popatrzeć na nagłówek i wnioski, które są w nim zawarte, to są to tylko wnioski ogólne i o nich też nie można głosować
Radny Stanisław Różański – Panie Przewodniczący, wprawdzie nie rozmawiałem z Panem kiedy konstruował Pan porządek obrad, ale rozumiem, że ostatni człon art. 227 kpa zdecydował, że my tą skargę w ogóle rozpatrujemy. Bo to właśnie w tym końcowym zdaniu art. 227 jest powiedziane, „a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw”. Jeśli my dzisiaj o rozmawiamy o skardze i ją rozpatrujemy, to tylko dlatego, że Pan Przewodniczący kiedy układał porządek obrad zakwalifikował Pańskie pismo jako skargę właśnie z tego punktu widzenia. Gdyby brał pod uwagę wszystkie inne argumenty, a nie przewlekłość i biurokratyczność w załatwieniu spraw, to w ogóle nie miał podstawy, żeby ją włączyć do porządku obrad. Panie Władysławie, cała inna argumentacja opiera się tylko i wyłącznie na dyspozycji art. 415 kc. To jest tak zwana zasada winy. Jeśliby rozpatrywać wszystkie pozostałe kwestie to należy to zrobić w duchu tego przepisu: „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę obowiązany jest do jej naprawienia”. Bo to jest tzw. odpowiedzialność z deliktu, tutaj nie da się wyręczyć sądu w tej czynności, ale rozumiem, że umieszczenie Pana skargi w porządku dzisiejszej sesji nastąpiło tylko dlatego, że mieliśmy przeanalizować na komisjach i na sesji, czy rzeczywiście znajduje potwierdzenie Pański zarzut, że było przewlekłe i biurokratyczne załatwienie sprawy. Organ, który otrzymał skargę ma obowiązek jej załatwienia w terminie do jednego miesiąca. Gdyby ten obowiązek został zaniedbany, to miał Pan tytuł do przyjęcia tezy, że istnieje tzw. bezczynność organu, albo przewlekły tryb załatwienia sprawy. Niestety kiedy prześledzi się bieg Pańskich pism, które były kierowane, one otrzymywały w terminie odpowiedź. To jest inna sprawa, czy merytorycznie te odpowiedzi Pana satysfakcjonowały, to jest zupełnie inny problem natury formalnej, ale nie można zarzucać, że została wyczerpana ta dyspozycja przepisu, nie ma przewlekłości nie ma biurokratyczności, w związku z tym istnieje podstawa do tego, żeby uznać że brak jest podstaw do uznania skargi za zasadną.
Pan Władysław Pielechowski – widzę, że dyskusja zmierza do tego, aby udowodnić, że popełniłem formalno-prawne uchybienia składają skargę, niewłaściwie postawiłem przecinki bądź przekształciłem zdania. Cieszę się tylko z tego, że Rada dowiedziała się o niektórych sprawach i mam nadzieję, że te sprawy się wyjaśnią. Niech Rada robi swoje, ja również zrobię swoje. Jeżeli jeszcze raz gmina stanie mi na drodze, to moje działania będą bardziej precyzyjne i nie będzie możliwości przesunięcia przecinka.
Przewodniczący Rady poprosił radcę prawnego o informację w zakresie głosowania imiennego nad projektami uchwał.
Radca prawny Krzysztof Judek - ustawa o samorządzie gminnym dopuszcza głosowanie imienne w dwóch określonych przypadkach. Statut gminy, a w szczególności Regulamin Rady Miejskiej w ogóle głosowania imiennego nie wymienia wśród dopuszczalnych głosowań. W związku z tym Rada ma w tej kwestii swobodę. Jeżeli większością głosów przegłosuje wniosek, że chce głosować imiennie, to może to zrobić.
Radny Stanisław Różański - Pan Nikitiński dotknął ważnego problemu z punktu widzenia formalnego i warto o tym porozmawiać choćby na przyszłość. Wysoka Rado, kiedy się śledzi przepisy ustawy o samorządzie gminnym to należy moim zdaniem wyprowadzić wniosek w tej sprawie z art. 28b ustawy o samorządzie gminnym. W ustawie jest wyraźne powiązanie, imienne głosowanie ma immanentny związek z tajnym głosowaniem. Gdybyśmy chcieli zastosować się do pańskiego wniosku, to biorąc wprost zapisy ustawowe trzeba by było wnioskować o głosowanie tajne.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - radca prawny określił, że ustawa tego nie zabrania, poddaję więc pod głosowanie wniosek Wiceprzewodniczącego Nikitińskiego.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn poddał pod głosowanie wniosek Wiceprzewodniczącego Rady Pawła Nikitińskiego o imienne głosowanie nad projektem uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi Pana Władysława Pielechowskiego na Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino.
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 18 radnych. Za przyjęciem wniosku głosowało 4 radnych, przy 12 głosach przeciwnych i 1 głosie wstrzymującym się. Przewodniczący Rady stwierdził, że wniosek nie został przyjęty.
w głosowaniu udział wzięło 18 radnych. Za przyjęciem uchwały głosowało 14 radnych przy 3 głosach przeciwnych i 1 głosie wstrzymującym się.
Przewodniczący Rady stwierdził, że uchwała w sprawie rozpatrzenia skargi Pana Władysława Pielechowskiego na Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino została podjęta. Uchwała Nr XXX/300/08 stanowi załącznik nr 27.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – proszę o odnotowanie w protokole, że w głosowaniu nad rozpatrzeniem skargi Pana Władysława Pielechowskiego i uznaniu jej za bezzasadną głosowałem przeciwko temu projektowi uchwały.
Burmistrz Miasta i Gminy Henryk Piłat – celowo nie zabierałem głosu w dyskusji, aby radni podjęli decyzję sami. Natomiast chcę zwrócić uwagę, że ocena Pana Pielechowskiego jest oceną bardzo krzywdzącą w stosunku do mnie i w stosunku do Państwa. Według wypowiedzi Pana Pielechowskiego w Gminie panuje bałagan, Gmina nie wie, jak realizuje kanalizację, nie ma planów strategicznych, nie ma kompetencji itd. Jest to nieprawdą.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - Panie Burmistrzu, w tej chwili wyczerpaliśmy porządek obrad w kwestii skargi Pana Pielechowskiego. Proszę o dokończenie swojej wypowiedzi w wolnych wnioskach.
Ad. XXIII. Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia zmian w statucie Gminy Gryfino – DRUK Nr 19/XXX
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - stanowiska komisji są podobne, natomiast do wniosku Komisji Rewizyjnej o odłożenie rozpatrywania tej sprawy do łącznej nowelizacji całego Statutu, odniosę się na końcu.
Radny Artur Nycz – mam kilka zmian do projektu natury technicznej. Zostały popełnione pewne błędy natury legislacyjnej i chciałbym te poprawki wprowadzić. Dotyczą one przecinków, nawiasów i w jednym przypadku numeracji. Jeżeli będzie potrzeba złożę je na piśmie. Po raz pierwszy przyszedłem z tym projektem uchwały w grudniu 2007 r., wówczas nie złożyłem go ze względu na prace zespołu ds. zmiany Statutu Gminy. Minęło dziewięć miesięcy, proszę rozstrzygnąć, czy nadal jest to powód, aby dalej odkładać prace nad projektem uchwały.
Radna Wanda Kmieciak – uważam, że inicjatywa uchwałodawcza dla 50 mieszkańców jest bardzo ważna dla naszej gminy. Po przeanalizowaniu projektu uchwały sądzę, że jest to bardzo ważne narzędzie pracy dla inicjatorów, którzy być może wystąpią z ważnymi dla naszej społeczności lokalnej inicjatywami.
Radny Stanisław Różański – w uzasadnieniu do projektu uchwały znalazło się stwierdzenie, że celem uchwały jest umożliwienie większej aktywności i uczestnictwa mieszkańców w działaniach na rzecz gminy przez stworzenie prawnych podstaw do podejmowania przez mieszkańców inicjatyw uchwałodawczych i dlatego proponuje się procedurę zgłaszania inicjatywy uchwałodawczej przez mieszkańców. Zdaniem autorów uchwały ta zmiana Statutu Gminy w znaczny sposób przyczyni się do budowy społeczeństwa obywatelskiego. Jeśli takie jest ratio legis, takie uzasadnienie tego projektu uchwały to niestety zapisy uchwały stoją w poprzek intencji projektodawców. Dlaczego potrzeba aż 50 osób, aby projekt uchwały mógł być procedowany na forum Rady? Skoro w § 36 Statutu Gminy Gryfino znajduje się zapis, iż inicjatywę uchwałodawczą posiada grupa co najmniej 3 radnych, to dlaczego nie zastosować tego progu przy społecznym projekcie uchwały? Czy my uważamy, że mieszkańcy, którzy będą opracowywali projekt w sprawie są mniej rozgarnięci od trzech radnych? Nie wydaje mi się, aby taka argumentacja była zasadna. Nie widzę również powodów, dla których np. taka inicjatywa jak Pana Władysława Pielechowskiego musiała być uzgadniana aż z 50 osobami w terenie. Dlaczego nie przyjąć, że mamy nie procedować, jeżeli jeden obywatel wniesie projekt uchwały, a który Rada uzna za słuszny, potrzebny i niezbędny. Jestem za tym projektem, ale również za obniżeniem progu restrykcyjności. Moim zdaniem nie potrzeba 50 osób, wystarczyłyby trzy, a nawet w skrajnych wypadkach jeden, jeżeli meritum sprawy, którą się proponuje jest ważne społecznie. Inną sprawą jest, czy występować z uchwaleniem tego projektu uchwały dzisiaj. Skoro jesteśmy niezadowoleni z pracy zespołu, a autorzy tego projektu takie uzasadnienie składali na komisjach. Mówiono, że zespół zbyt przewlekle i opieszale pracuje, że przez tyle miesięcy nie potrafił wypracować żadnych propozycji zmian statutu, a my nie możemy dłużej czekać i w związku z tym chcemy wymusić projektem przyspieszenie prac. Moim zdaniem nie jest to dobra metoda. Jest to sprzeczne z zasadami ekonomiki legislacyjnej i prawodawczej. Jeżeli mamy w perspektywie zmienić Statut zróbmy wszystko, żeby te zmiany jak najszybciej weszły pod obrady, a nie przymuszajmy ten zespół takimi propozycjami jakie tu są. Czuje potrzebę zmiany obowiązującego nas Statutu, najpilniejszą potrzebą zmiany jest problem, o którym mówiłem w swojej interpelacji. Jakie ma możliwości radny w sytuacji, kiedy zgłasza interpelację i otrzymuje odpowiedź, która go absolutnie nie satysfakcjonuje, która go marginalizuje? Co ma zrobić w tej sytuacji? Dzisiaj takiego narzędzia w statucie nie mamy, a będę proponował, żeby statut przewidywał możliwość, że jeśli radny będzie niezadowolony ze sposobu załatwienia jego interpelacji, będzie mógł skutecznie przenieść sprawę na sesję Rady, żeby Rada mogła ją rozpatrzyć i w tej sprawie podjąć stosowną uchwałę zobowiązującą, żeby była sankcja. Inną potrzebą wymagającą uregulowania jest sytuacja, kiedy Burmistrz jako organ wykonawczy przedkłada nam projekt uchwały, my tego projektu nie akceptujemy, a w protokole z sesji jest odnotowane, że taki projekt nie został przyjety, np. w sprawie przeznaczeniu danej nieruchomości do sprzedaży, ale co to znaczy? My musimy podjąć uchwałę o nieprzeznaczeniu danej nieruchomości do sprzedaży, po to, aby ktoś, kto jest zainteresowany ta nieruchomością mógł skorzystać ze środka prawnego tzn. z zaskarżenia tej uchwały albo do organu nadzoru, albo w konsekwencji złożyć skargę do sądu administracyjnego. Widzę potrzeby zmiany statutu i będę je w odpowiednim czasie zgłaszał. Jeśli dzisiaj chcemy przyspieszyć prace zespołu, to określmy termin do którego zespół ma zakończyć prace i przedstawić propozycje zmiany statutu, a nie podejmujmy w różnych kwestiach jednostkowe uchwały. Moim zdaniem jest to w sprzeczności z zasadą ekonomiki procedowania i tworzenia prawa.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - popełniłem błąd bo powinienem w pierwszej kolejności przegłosować wniosek Komisji Rewizyjnej o odłożenie tej sprawy. Myślałem że głosy radnych będą krótkie, odnoszące się do stanowisk komisji. Zwracam uwagę na stanowisko Komisji Spraw Społecznych i jej wniosek o udzielenie informacji nt. przebiegu prac Zespołu. Proszę umożliwić przegłosowanie wniosku Komisji Rewizyjnej po krótkich wypowiedziach.
Radny Marcin Para – myślę, że ja, jak i wielu innych radnych mam wątpliwości co do projektu uchwały i dobrze byłoby, żeby osoby, które uczestniczą w pracach tego Zespołu wyjaśniły na jakim etapie są prace, co wypracował zespół i kiedy ma zakończyć swoje prace. Myślę, że inicjatywa przedstawiona w tym projekcie jest pozytywna dla mieszkańców naszej gminy. Dobrze byłoby wiedzieć, czy Zespół coś wypracował, ile przygotował, kiedy zakończy swoje prace, bo to mi i wielu innym osobom odpowie na pytanie, jak głosować w przypadku tego projektu uchwały.
Radny Marek Sanecki – społeczeństwo obywatelskie tworzy się, nie poprzez jedną uchwałę określającą ile osób może się wypowiadać, tylko społeczeństwo tworzy się poprzez lata. Jeżeli ci obywatele chcą mieć głos w życiu społecznym mogą brać udział w wyborach. Radny nie jest lepszy, ani gorszy od innego obywatela, ale jest w pewien sposób wybrany i do tego został powołany, aby to prawo lokalne tworzyć.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – mam wyrzuty sumienia wobec projektodawców, zwłaszcza wobec Artur Nycza, dlatego, że nakłaniałem go, żeby wycofał projekt uchwały w stosownym momencie i nakłaniałem go, aby wprowadzić go do prac Zespołu. Pan Burmistrz powołał zespół zarządzeniem, określił Przewodniczącego Zespołu i Zespół pracuje niestety w sposób nieudolny. Jeżeli radny Nycz zgłasza projekt uchwały dotyczący inicjatywy obywatelskiej, to deklaruję, że poprę ten projekt, bo uważam go za bardzo dobry i oczekiwany przez społeczność lokalną. On nikomu niczego nie zabiera, bo zostanie wprowadzony nowy sposób, inicjatywa 50 mieszkańców. My na etapie tworzenia tego projektu w grudniu 2007 r. dyskutowaliśmy o tym nie tylko między sobą, ale także ze społecznością lokalną i o tym jaki powinien być to próg. W jakiś sposób jest to pomysł skonsultowany, a jeśli jest skonsultowany ma dodatkową wartość. Popierając projekt radnych, proponuję abyśmy go przegłosowali i przyjęli go, bo on wychodzi naprzeciw społeczności lokalnej.
Wiceprzewodniczący Rady Janusz Skrzypiński – słucham wypowiedzi radnych i jestem zażenowany. W dniu 31 grudnia 2007 r. zostało wydane zarządzenie Burmistrza MiG, które powoływało Zespół ds. zmiany Statutu Gminy. Odczytam nazwiska członków tego zespołu, żebyśmy mieli wiedzę, kto w pracach zespołu uczestniczy. Do zespołu powołano Panią Beatę Kryszkowską, Alicję Szacoń, Krystynę Więch, Małgorzatę Bielecką, Elżbietę Kasprzyk, Rafała Gugę, Jacka Kawkę, Artura Nycza, Pawła Nikitińskiego i Kazimierza Fischbacha. Zarzuca się, że Zespół pracuje nieudolnie. Mam pytanie, czy są nieudolni radni, czy zostali powołani niekompetentni urzędnicy, czy z powodu braku frekwencji na spotkaniach Zespołu nie można było podjąć działań, które zmierzałyby do opracowania zmian Statutu? Prace trwały, ale było także kilka spotkań odwołanych, np. w dniu 4 marca z powodu nadzwyczajnej sesji, w dniu 9 czerwca odwołano spotkanie ze względu na niską frekwencję członków. Rozmawiałem z radnymi uczestniczącymi w pracach zespołu i wiem, że dużo pracy zostało już zrobione, należy to uszanować i nie mówić, że ten zespół jest nieudolny, niekompetentny, że nic nie wypracował. Mamy dziś projekt uchwały, ale czy nie lepiej jest poczekać do zakończenia prac zespołu i uregulować zapisy statutu kompleksowo?
Radny Rafał Guga – chciałbym odnieść się do pewnych stwierdzeń, które dziś padły, że Zespół jest nieudolny, nie wypracował żadnych zmian w Statucie. Zadaniem Zespołu nie było wypracowywanie zmian w Statucie, tylko zadaniem Zespołu było kompleksowe zajęcie się statutem, dopasowanie go do zmieniającego się prawa w Polsce i uwzględnienie kwestii, które są dla nas ważne. Wiele z tych rzeczy zostało wykonanych. Najlepiej jest powiedzieć, że coś jest nieudolne po wielu miesiącach ciężkiej merytorycznej pracy.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn - ta wypowiedź koresponduje z wnioskiem Komisji Spraw Społecznych o udzielenie informacji dot. przebiegu prac zespołu ds. zmiany statutu oraz informacji kiedy zostaną zakończone prace. Proszę Pana Burmistrza o udzielenie takich informacji na piśmie.
Radny Artur Nycz – nie przypominam sobie, abym odnosił się do prac Zespołu. To radni odnieśli się do prac Zespołu i radni ustalili, że zasadniczym problemem są jego prace. Zgłosiłem się do Zespołu dobrowolnie, po to żeby przeprowadzić tą inicjatywę. Nie uczestniczyłem w żadnym posiedzeniu Zespołu, nie mogę w godzinach, w których odbywa się posiedzenie zespołu uczestniczyć w jego pracach. Nie uważam się za osobę do tego stopnia wybitną, żeby bez mojej obecności Zespół nie mógł pracować i nie mógł wypracować zmian do Statutu. Rozmawiajmy o projekcie uchwały. Dajmy Zespołowi czas, nie naciskajmy, aby Zespół za miesiąc, czy półtora przedstawił kompleksową zmianę statutu. Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że nie złożyłem projektu w grudniu, że tyle miesięcy czekałem, bo dzisiaj okazuje się, że trzeba czekać jeszcze dłużej. My tak funkcjonujemy, że u nas na wszystko trzeba czekać. W czym przeszkodzi uchwalenie dzisiaj tego projektu uchwały? Chciałbym wyjaśnić dlaczego zaproponowaliśmy inicjatywę uchwałodawczą dla 50 mieszkańców. To była decyzja, która była konsultowana z mieszkańcami i liczba 50 mieszkańców, którą zaproponowałem, została uznana przez mieszkańców za próg być może zbyt niski. Pamiętajmy, że to Rada będzie pracowała nad tymi projektami uchwał. Myślę, że 50 osób to przyzwoita liczba, która z jednej strony gwarantuje, że ta inicjatywa nie będzie inicjatywą martwą, niestosowaną w praktyce, a z drugiej strony sprawi, że ktoś, kto taki projekt uchwały będzie chciał przygotować, będzie musiał trochę się namęczyć i uzyskać dla niej poparcie społeczne. Chciałbym również złożyć wniosek o przeprowadzenie głosowania imiennego nad wnioskiem Komisji Rewizyjnej.
Wiceprzewodniczący Rady Janusz Skrzypiński – powiedziałem że jestem zażenowany przebiegiem dyskusji w kontekście wypowiedzi, że Zespół pracował nieudolnie. Nie odnosiłem się do projektu uchwały tylko do stwierdzeń, które padły na tej sali.
Wiceprzewodniczący Rady Paweł Nikitiński – ja też jestem członkiem tego zespołu. Mając świadomość o jego funkcjonowaniu, nie będę o tym publicznie mówił, bo jeszcze nie zakończyliśmy swoich prac.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn poddał pod głosowanie wniosek radnego Artura Nycza o imienne głosowanie nad wnioskiem Komisji Rewizyjnej.
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 18 radnych. Za przyjęciem wniosku głosowało 4 radnych przy 14 głosach przeciwnych. Głosów wstrzymujących się nie było.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn poddał pod głosowanie wniosek Komisji Rewizyjnej o odłożenie rozpatrywania tej sprawy do łącznej nowelizacji całego Statutu.
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 16 radnych. Za przyjęciem wniosku głosowało 4 radnych przy 6 głosach przeciwnych i 6 głosach wstrzymujących się.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – w związku z wnioskiem Komisji Spraw Społecznych, chciałbym zapytać Panią Przewodniczącą, czy udzielenie informacji na temat przebiegu prac Zespołu na piśmie przez Pana Burmistrza będzie satysfakcjonowało Komisję, czy Komisja chciałaby teraz usłyszeć informację?
Radna Wanda Kmieciak - chcielibyśmy uzyskać informację na dzisiejszej sesji.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – skład zespołu przedstawił radny Skrzypiński, spotkania zespołu odbyły się w dniu 17 stycznia, 4 marca spotkanie zostało odwołanie z powodu nadzwyczajnej sesji, 2 kwietnia odwołano spotkanie z powodu brak kworum, spotkanie miało miejsce 19 maja, a 9 czerwca spotkanie odwołano ze względu na niską frekwencję członków. Oprócz tego odbyły się spotkania w dniach: 31 marca, 15 maja, 28 maja, 19 czerwca, 24 czerwca i 26 czerwca.
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 18 radnych. Za przyjęciem uchwały głosowało 8 radnych, przy 4 głosach przeciwnych i 6 wstrzymujących się.
Przewodniczący Rady stwierdził, że uchwała w sprawie przyjęcia zmian w statucie Gminy Gryfino została podjęta. Uchwała Nr XXX/301/08 stanowi załącznik nr 28.
Ad. XXIV. Podjęcie uchwały w sprawie zmian budżetu gminy na 2008 r. – DRUK Nr 20/XXX
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 17 radnych. Za przyjęciem uchwały głosowało 17 radnych. Głosów przeciwnych i wstrzymujących się nie było.
Przewodniczący Rady stwierdził, że uchwała w sprawie zmian budżetu gminy na 2008 r. została podjęta. Uchwała Nr XXX/302/08 stanowi załącznik nr 29.
Ad. XXV. Podjęcie uchwały w sprawie zmian budżetu gminy na 2008 r. – DRUK Nr 21/XXX
W wyniku jawnego głosowania na stan Rady 21 radnych i obecnych na sesji 20 radnych w głosowaniu udział wzięło 16 radnych. Za przyjęciem uchwały głosowało 16 radnych. Głosów przeciwnych i wstrzymujących się nie było.
Przewodniczący Rady stwierdził, że uchwała w sprawie zmian budżetu gminy na 2008 r. została podjęta. Uchwała Nr XXX/303/08 stanowi załącznik nr 30.
Ad. XXVI. Odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych zgłoszone w pkt. IV.
Ad. XXVII. Wolne wnioski i informacje.
Radny Tomasz Namieciński – chciałby złożyć jeden wniosek, aby złożyć zapytanie do Dyrekcji Rejonu Dróg Wojewódzkich w Chojnie o możliwość zainstalowania tablic informacyjnych z napisem „uwaga wypadki” na drodze wojewódzkiej 120 Gryfino – Wełtyń, na wysokości wysypiska śmieci i budynku cegielni. W przeciągu ostatniego półrocza doszło tam do dwóch wypadków śmiertelnych z udziałem rowerzystów. Na tej drodze w sezonie letnim jest bardzo duże natężenie ruchu, teraz bardzo dużo osób parkuje samochody przy tej drodze przy okazji grzybobrania. Myślę, że umieszczenie dwóch tablic nie byłby dużym kosztem.
W dniu 1 września uczestniczyłem w rozpoczęciu roku szkolnego w Zespole Szkół w Gardnie. Na moje ręce złożono akt podziękowania radnym Rady Miejskiej w Gryfinie - załącznik nr 31.
Radny Stanisław Różański – chciałbym powiedzieć, że nieprawdziwe są informacje dotyczące Pniewa i Żórawek związane z gazyfikacją tych miejscowości. Jest większe zainteresowanie, jesteście Państwo w błędzie i proszę nie żałujcie tej uchwały o dofinansowaniu. Panie radny Sanecki, ponieważ Pańskie umiłowanie tematu GTBS jest tak wielkie, że nie może Pan się oprzeć żadnej pokusie wypowiedzenia swojej opinii na temat działalności tych spółek, to ja chciałbym Panu pomóc i w imię tej tezy Panie Przewodniczący, apeluję do Pana i Prezydium, zastanówcie się Panowie, czy nie istnieje potrzeba, żebyśmy jedną sesję przeznaczyli problemowi dotyczącemu PUK, GTBS i innych osób prawnych, co do których możemy mieć wątpliwości. Gdyby mój wniosek został uwzględniony sesja powinna być rzetelni przygotowana, należy zobowiązać Pana Burmistrza do przygotowania informacji nt. działalności tych jednostek, zobowiązać Rady Nadzorcze i Zarządy tych jednostek do przedstawienia swoich informacji, żebyśmy mogli dysponować kompletem materiałów na temat działalności. Byłbym ogromnie zobowiązany, gdyby w ramach przygotowań tej sesji Pan radny Sanecki i wszyscy, którzy czują taką potrzebę dołożyli się do tego, żeby przekazać nam radnym całą wiedzę oficjalną i nieoficjalną, którą posiadają. Nie chciałbym, abyśmy w Pańskich wypowiedziach, interpelacjach do końca kadencji ciągle słyszeli o GTBS-ie. Należy się tym jednostkom i nam, jedna sesja poświęcona ich sprawie.
Radny Marek Sanecki – chciałbym złożyć wniosek do Pana Burmistrza, aby zrealizować instalacje do monitoringu sesji, która kiedyś była demonstrowana na sesji. Nie byłoby wówczas problemu dotyczącego głosowania imiennego. Rozmawialiśmy, że jest to zasadne i potrzebne.
Radny Artur Nycz – chciałbym powiedzieć, że w takiej formule Zespół ds. zmiany Statutu nie powinien funkcjonować. Z pomieszania radnych z urzędnikami wynika problem z frekwencją. Urzędnicy pracują do określonej godziny, radni niekoniecznie mogą w tych godzinach być obecni i Zespół ma problemy ze spotkaniem się. Myślałem, że Zespół będzie składał się z radnych, którzy będą spotykali się popołudniami, ustalą pewne założenia, co do Statutu i zostaną one przez urzędników umieszczone w zapisach Statutu. Praca w Zespole nie jest możliwa ze względu na radnych, którzy w tych godzinach nie mogą w nim uczestniczyć. Jeżeli prace Zespołu mają przyspieszyć, to należy zmienić formułę jego pracy. Dajmy radnym dwa tygodnie czasu na składanie swoich wniosków do Statutu i niech w urzędzie zostaną one umieszczone w projekcie nowego Statutu.
Burmistrz Miasta i Gminy Henryk Piłat - chciałbym odnieść się do wystąpienia i skargi Pana Pielechowskiego. Myślę, że skarga jest bardzo krzywdząca, że gmina nic nie robi w sprawie ochrony środowiska. Gdyby Pan Pielechowski sprawdził jakie inwestycje i inne działania zostały wykonane w zakresie ochrony środowiska, gdyby wgłębił się w temat, to zmieniłby zdanie. Można ze mną dyskutować, zapraszam każdego do dyskusji, natomiast osoba który występuje, ubliża mi i kieruje krytyczne uwagi pod moim adresem w czasie swojego wystąpienia, nie jest dla mnie partnerem. Dyskutujmy merytorycznie, a inwektywy zostawmy gdzie indziej.
Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn – chciałbym poinformować, że kwota, którą zebrali radni w wysokości 1170 zł została przekazana przez radnego Skrzypińskiego na rzecz gminy partnerskiej w Nigerii podczas biegu charytatywnego organizowanego z Gryfina do Bersenbrück.
Radna Wanda Kmieciak – chciałabym podziękować Panu Komendantowi Straży Miejskiej, za to, że dodatkowo dokonuje oznaczeń na znakach na przejściach dla pieszych odblaskami, które po zmierzchu są bardzo widoczne.
Ponieważ nikt więcej nie zabierał głosu Przewodniczący Rady Mieczysław Sawaryn zamknął obrady XXX sesji Rady Miejskiej w Gryfinie
Informacja o przebiegu wykonania budżetu za I półrocze 2008 r.- załącznik nr 8
Uchwała Nr XXX/284/08 - załącznik nr 10
Uchwała Nr XXX/285/08 - załącznik nr 11
Uchwała Nr XXX/286/08 - załącznik nr 12
Uchwała Nr XXX/287/08 - załącznik nr 13
Uchwała Nr XXX/288/08 - załącznik nr 14
Uchwała Nr XXX/289/08 - załącznik nr 15
Uchwała Nr XXX/290/08 - załącznik nr 16
Uchwała Nr XXX/291/08 - załącznik nr 17
Uchwała Nr XXX/292/08 - załącznik nr 18
Uchwała Nr XXX/293/08 - załącznik nr 19
Uchwała Nr XXX/294/08 - załącznik nr 20
Uchwała Nr XXX/295/08 - załącznik nr 21
Uchwała Nr XXX/296/08 - załącznik nr 22
Uchwała Nr XXX/297/08 - załącznik nr 23
Uchwała Nr XXX/298/08 - załącznik nr 24
Uchwała Nr XXX/299/08 - załącznik nr 25
Skarga Pan Władysława Pielechowskiego - załącznik nr 26
Uchwała Nr XXX/300/08 - załącznik nr 27
Uchwała Nr XXX/301/08 - załącznik nr 28
Uchwała Nr XXX/302/08 - załącznik nr 29
Uchwała Nr XXX/303/08 - załącznik nr 30
Akt podziękowania radnym Rady Miejskiej w Gryfinie od Rady Rodziców Zespołu Szkół w Gardnie - załącznik nr 31.
udostępnił: BOR, wytworzono: 2008-11-13, odpowiedzialny/a: Agnieszka Grzegorczyk, wprowadził/a: Ryszard Stempiński, dnia: 2008-11-13 11:13:05
Ryszard Stempiński 2008-11-13 11:13:05 nowa pozycja