Source: https://palestrapolska.wordpress.com/2014/01/04/swiadczenia-alimentacyjne-miedzy-malzonkami-art-27-i-28-k-r-o/
Timestamp: 2017-03-23 08:15:38
Legal References Found: art. 27
 art. 27

Art. 27

Art. 28
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 43
 art. 27
 art. 43
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 233
 art. 328
 art. 382
 art. 3931
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 393
 art. 466
 art. 481
 art. 446
 art. 446
 art. 27
 art. 128
 art. 128
 art. 27
 art. 446
 art. 446
 art. 446
 art. 387
 art. 100
 art. 17
 art. 135
 art. 27
 art. 27
 art. 96
 art. 136
 art. 138
 art. 840
 art. 138
 art. 138
 art. 787
 art. 5
 art. 5
 art. 140
 art. 138
 art. 15
 art. 138
 art. 132
 art. 5
 art. 132
 art. 24
 art. 135
 art. 60
 art. 61
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 60
 art. 212
 art. 135
 art. 381
 art. 391
 art. 391
 art. 27
 art. 24
 art. 135
 art. 5
 art. 5
 art. 391
 art. 27
 art. 27
 art. 391
 art. 27
 art. 27
 art. 391
 art. 27
 art. 23
 art. 60
 art. 60
 art. 391
 art. 387
 art. 144
 art. 391
 art. 415
 art. 23
 art. 391
 art. 23
 art. 144

Art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 27
 art. 28
 art. 1083
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 1083
 art. 28
 art. 28
 art. 28
 art. 3
 art. 233
 art. 316
 art. 28
 art. 422
 art. 27
 art. 128
 art. 28
 art. 28
 art. 421
 art. 391
 art. 14
 art. 28
 art. 28
 art. 14
 art. 391
 art. 14
 art. 28
 art. 565
 art. 28
 art. 523
 art. 138
 art. 28
 art. 60

Document Content:
Świadczenia alimentacyjne między małżonkami – art. 27 i 28 k.r.o. – Palestra Polska
Świadczenia alimentacyjne między małżonkami – art. 27 i 28 k.r.o.
Świadczenia alimentacyjne między małżonkami
Art. 27 k.r.o. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
Art. 28 k.r.o. § 1. Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.
Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich sygn. akt III RC 93/10
Małżonkowie zobowiązani są do wzajemnej pomocy i alimentacji także w okresie pozostawania w separacji faktycznej, jeżeli wymaga tego dobro rodziny i sytuacja osobista jednego z małżonków.
Wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku, sygn. akt II Ca 73/13
Długoletnia separacja i brak więzi charakterystycznych dla małżeństwa zwalnia małżonków z obowiązku przyczyniania się do zaspakajania potrzeb rodziny.
1998.01.28 wyrok SN II CKN 585/97 OSP 1999/2/29
Separacja faktyczna małżonków może uzasadniać oddalenie powództwa o świadczenie „alimentów” z art. 27 k.r.o. 1996.11.11 wyrok SN I CKN 11/96 Prok.i Pr. 1998/1/37
W sprawach opartych na podstawie art. 27 k.r. i o. kasacja jest dopuszczalna, jeżeli dotyczy zasady żądania.
1990.08.24 wyrok SN I CR 422/90 OSNC 1991/10-12/124 O istnieniu obowiązku alimentacyjnego między małżonkami pozostającymi we wspólnym pożyciu – jako przesłanki renty odszkodowawczej – nie przesądza okoliczność, czy pozostały przy życiu małżonek pracuje zarobkowo. 1987.12.16 uchwała SN III CZP 91/86 OSNC 1988/4/42 cała izba Izba Cywilna i Administracyjna
1976.10.13 uchwała SN III CZP 49/76 LEX nr 7855
Okoliczność, że małżonek pozostający w separacji faktycznej i nie obarczony obowiązkiem wychowania dzieci, jest zdolny do pracy zarobkowej i bądź pracuje bądź ma możność taką pracę uzyskać, sama przez się nie pozbawia go roszczenia do współmałżonka na podstawie art. 27 k.r.o. o zaspokojenie swych potrzeb w zakresie odpowiadającym zasadzie równej stopy życiowej małżonków.
1976.08.06 wyrok SN III CRN 151/76 LEX nr 7838
Ustalenie winy zerwania pożycia małżeńskiego może przemawiać za znacznym nawet przy uwzględnieniu sytuacji majątkowej małżonka winnego i jego zdolności do pracy, ograniczeniem zakresu jego roszczeń alimentacyjnych, które należałoby uważać za usprawiedliwione.
W przypadku gdy małżonek, który zerwał pożycie, pozostawałby w faktycznym związku z inną osobą, jego roszczenie alimentacyjne mogłoby ulec oddaleniu, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
1975.01.23 wyrok SN III CRN 369/74 LEX nr 7647
Jeżeli w czasie trwania wspólnego pożycia jeden z małżonków zajmował się tylko wychowaniem dzieci i prowadzeniem gospodarstwa domowego, to drugi małżonek, który bez uzasadnionej przyczyny opuścił rodzinę, nie może zwolnić się od obowiązku alimentacyjnego względem współmałżonka (art. 23 i 27 k.r.o.) na tej tylko podstawie, że współmałżonek ten jest zdolny do pracy zarobkowej. Istniejący bowiem w małżeństwie układ stosunków nie może być samowolnie przekreślony przez jednego małżonka. Jednakże w konkretnych okolicznościach sąd mając na uwadze z jednej strony liczbę i wiek dzieci, a z drugiej strony kwalifikacje zawodowe małżonka, przy którym dzieci pozostały, jego wiek i stan zdrowia a nadto kierując się zasadami współżycia społecznego, może uznać, że okoliczności te przemawiają na rzecz częściowego bądź pełnego zatrudnienia tego małżonka i odpowiednio zmodyfikować obowiązek alimentacyjny drugiego małżonka.
1974.08.07 uchwała SN III CZP 46/74 OSNC 1975/12/160
1972.06.07 uchwała SN III CZP 43/72 OSNC 1972/11/198
Także w wypadku zerwania pożycia małżeńskiego niewinny małżonek ma w stosunku do drugiego małżonka roszczenie z art. 27 k.r.o. o zaspokajanie potrzeb rodziny według zasady równej stopy życiowej. 1972.04.28 postanow. SN III CRN 626/71 LEX nr 7084
Przepis art. 43 k.r. i op. ustanawia zasadę, że po ustaniu wspólności ustawowej oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku, który był nią objęty. Taka zasada odpowiada normalnemu układowi stosunków wzajemnych w małżeństwie ludzi pracy, w którym dorobek jest z reguły owocem wspólnych starań obojga małżonków, niezależnie od tego w jakiej postaci starania te przejawiają się. Chodzi tu zwłaszcza o należyte uwzględnienie wartości, jaką w tym zakresie przedstawia osobista praca przy wychowaniu dzieci i w gospodarstwie domowym, co zresztą kodeks rodzinny i opiekuńczy wyraźnie podkreśla w art. 27 i 43 § 3.
Przepis art. 43 § 2 k.r. i op. pozwala wprawdzie każdemu z małżonków żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzglednieniem stopnia, w jakim każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku, uzależnia jednak dopuszczalność takiego żądania od istnienia ważnych powodów. Jak to zaś Sąd Najwyższy niejednokrotnie już wyjaśniał, za ważne uznane być mogą takie tylko powody, które zasługują na aprobatę w świetle zasad współżycia społecznego w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
1971.07.16 postanow. SN III CRN 188/71 LEX nr 6962
Ugoda sądowa zatem jest dopuszczalna w procesie zarówno o roszczenia alimentacyjne, jak i o roszczenia z mocy art. 27 kod. rodz. i op.
Ugoda może być kwestionowana na tej podstawie, że ustalone zostały w niej świadczenia w takim rozmiarze, którego nie uzasadniają ani możliwości majątkowe i zarobkowe zobowiązanego, ani rzeczywiste, wymagające ochrony zgodnie z obowiązującym prawem potrzeby uprawnionych, jeżeli nie ulega wątpliwości, że wygórowane określenie świadczeń zostało podyktowane zamiarem pokrzywdzenia innych uprawnionych z innych tytułów, których wierzytelności mają być zaspokojone także z tych samych środków, co roszczenia alimentacyjne, a także roszczenia z art. 27 k.r.i op.
1971.06.29 wyrok SN II CR 165/71 LEX nr 6950
Przy ustaleniu wysokości renty dla małoletniego dziecka nie można pomijać ogólnej sytuacji rodziny, liczby jej członków i powszechnie w zasadzie przyjmowanej w Polsce zasady równej stopy życiowej wszystkich członków rodziny, co oczywiście nie oznacza tego, że do pełnego zaspokojenia wszystkich normalnych potrzeb każdego poszczególnego członka rodziny niezbędna jest taka suma pieniędzy (wiek, stan zdrowia itp.).
W normalnie funkcjonującej rodzinie, w której oboje małżonkowie pracują do zaspokojenia jej potrzeb (art. 27 k.r.i o.) przyczyniają się oboje małżonkowie. Z tego względu przy obliczaniu wysokości renty na rzecz małoletniego dziecka należy uwzględnić również obowiązek pozostałego rodzica do alimentowania wspólnego dziecka, a to stosownie do okoliczności danej sprawy zarówno w gotówce, jak i w formie starań o utrzymanie i wychowanie.
1969.01.08 postanow. SN I CZ 138/68 OSNC 1969/9/165
Żaden przepis nie pozbawia małżonka prawa żądania tego, aby współmałżonek zaliczył na swój udział w dochodach z majątku stanowiącego współwłasność małżonków kwoty, które bezpośrednio zużył na zaspokojenie własnych potrzeb. Obojętne jest przy tym, czy chodzi o kwoty pobrane przez małżonka bezpośrednio z tego majątku, czy też kwoty otrzymane od drugiego z małżonków dobrowolnie lub nawet przymusowo. 1968.11.22 wyrok SN I CR 434/68 OSNC 1969/11/203
1. Zadośćuczynienie przez małżonków obowiązkowi zaspokojenia potrzeb rodziny (art. 27 k.r.o.) polega także na świadczeniu różnego rodzaju usług domowych na rzecz ich wspólnych dzieci. Od obowiązku tego nie jest zwolniony również ojczym lub macocha względem swych pasierbów. 2. Jeżeli utrata usług świadczonych przez jednego z rodziców na rzecz dzieci została zawiniona przez sprawcę szkody, to osoba odpowiedzialna za szkodę ma obowiązek naprawienia jej także wtedy, gdy usługi te są świadczone przez inne osoby do tego zobowiązane. 1968.05.28 uchwała SN III CZP 50/68 OSNC 1969/2/23, przegląd orzeczn.: Szpunar A. Wanatowska W. NP 1969/11-12/1708
Okoliczność, że ojciec dziecka, na rzecz którego została zasądzona renta odszkodowawcza z tytułu śmierci matki, zawarł ponowne małżeństwo, nie ma wpływu na podstawę i wysokość renty. 1998.01.28 wyrok SN II CKN 585/97 OSP 1999/2/29
Separacja faktyczna małżonków może uzasadniać oddalenie powództwa o świadczenie „alimentów” z art. 27 k.r.o. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie sprawy z powództwa Ruty P. przeciwko Zdzisławowi P. o alimenty na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 11 czerwca 1997 r. IV Ca 527/97 – oddalił kasację.
Ruta P. wystąpiła przeciwko mężowi Zdzisławowi P. z żądaniem alimentów w wysokości 3.000.000 złotych (przed denominacją). W uzasadnieniu żądania wskazała, że jest emerytką, jej dochody są kilkakrotnie niższe niż dochody męża, a ponadto od 18 miesięcy strony pozostają w separacji faktycznej. Powódka ponosi wszelkie koszty związane z utrzymaniem mieszkania.
Wyrokiem z 20.II.1997 r. V RC 1118/94 Sąd Rejonowy w Gliwicach zasądził na rzecz Ruty P. alimenty w wysokości 100 zł (nowych) miesięcznie, a w pozostałej części powództwo oddalił. W uzasadnieniu Sąd powołał jako podstawę swojego rozstrzygnięcia art. 27 k.r.o. Szczegółowo przeanalizował sytuację majątkową stron wskazując, że emerytura powódki wynosiła w lutym 1997 r. 608,79 zł netto, okresowo uzyskuje ona pewne dochody z wynajmowania garażu, a ponadto w zasadzie jest osobą zdrową, mogącą podjąć dodatkowe zatrudnienie. Na dochody pozwanego natomiast w ostatnim okresie składała się emerytura w wysokości 931,15 zł brutto oraz wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy w wysokości 790,62 zł netto, a także premie. Poza sporem jest przy tym, że pozwany ponosi koszty utrzymania córki stron Ewy, która jest wprawdzie pełnoletnia, ale jeszcze się uczy. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, zasądzona kwota jest wystarczająca dla zaspokojenia potrzeb powódki w stopniu zbliżonym do stopnia zaspokajania potrzeb przez pozwanego. Temu celowi służy bowiem uregulowanie zawarte w art. 27 k.r.o.
W wyniku apelacji pozwanego Sąd Wojewódzki w Katowicach wyrokiem z 11.VI.1997 r. IV Ca 527/97 zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo. Wskazał, że prawidłowe ustalenia prowadzą do odmiennych wniosków niż te, które wyprowadził Sąd I instancji. Przesłanką roszczenia z art. 27 k.r.o. jest z reguły niezdolność do pracy całkowita lub częściowa uprawnionego małżonka, albo też ograniczenie możliwości zarobkowania z uwagi na prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego. Tymczasem powódka, przebywająca od 1994 r. na emeryturze, nie wykonuje żadnych prac na rzecz pozwanego, który wyprowadził się ze wspólnego mieszkania w 1993 r. Wprawdzie separacja faktyczna małżonków nie uchyla obowiązku zaspokajania potrzeb rodziny i świadczenia wzajemnej pomocy materialnej, ale obowiązek ten polega na dostarczaniu materialnych środków na utrzymanie rodziny i wykonywaniu pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Powódka tymczasem nie wykonuje obowiązków w zakresie zaspokajania potrzeb rodziny, bowiem nie prowadzi wspólnego z pozwanym gospodarstwa domowego ani też nie czyni osobistych starań o wychowanie dzieci. Powódka pozostaje ponadto w takiej sytuacji zdrowotnej, że może podjąć dodatkowe zatrudnienie, tak jak to uczynił pozwany, który ponosi koszty utrzymania córki stron, Ewy.
Kasacja powódki oparta została na obu podstawach. Zawiera zarzut naruszenia art. 27 k.r.o. przez jego błędną wykładnię oraz zarzut naruszenia art. 233 § 1, art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c.
Analizę zarzutów kasacyjnych należy zacząć od zarzutów procesowych. Nasuwa się tu uwaga, że w istocie nie zostały one w kasacji sprecyzowane. W uzasadnieniu wskazuje się jedynie, i to w sposób ogólnikowy, że wyrok oparty został na części materiału dowodowego, a Sąd dopuścił się daleko idącej dowolności. Brak jednak wyraźnego wskazania, jakie dowody zostały pominięte i w jaki sposób wpłynęło to na treść rozstrzygnięcia. Nie została zatem wykazana podstawa kasacji wymieniona w art. 3931 pkt 2 k.p.c.
Nietrafny jest także zawarty w kasacji zarzut błędnej wykładni art. 27 k.r.o. Nie budzące wątpliwości wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego można jedynie uzupełnić wskazując, że z wyraźnego brzmienia art. 27 k.r.o. wynika obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny według „swych sił oraz możliwości zarobkowych i majątkowych”. Należy zatem mieć na uwadze nie tylko istniejącą sytuację obojga małżonków, ale także ich możliwości zarobkowe. Wprawdzie bowiem rzeczywiście z art. 27 k.r.o. można wywieść zasadę egalitaryzmu małżonków, ale nie może być ona rozumiana w ten sposób, że niezależnie od konkretnych okoliczności sumuje się dochody małżonków, dzieli je na dwie równe części i zasądza stosowną sumę dla tego, który uzyskuje mniejsze dochody. Okoliczności rozpoznawanej sprawy, takie jak ponoszenie wyłącznie przez pozwanego ciężaru utrzymania córki stron, nieprowadzenie wspólnego gospodarstwa czy korzystanie przez powódkę z majątku dorobkowego, pozwalają na stwierdzenie, że obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny jest przez pozwanego wykonywany należycie. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę fakt, że strony od kilku lat pozostają w separacji faktycznej. Analizując przepis art. 27 k.r.o. pod kątem jego funkcji, można w takiej sytuacji bronić poglądu, że więzi rodzinne pomiędzy małżonkami de facto już nie istnieją, a tym samym wygasł obowiązek przewidziany w tym przepisie. Stanowisko takie, jakkolwiek dyskusyjne, jest jednak możliwe do obrony.
Na marginesie należy zauważyć, że w rozpoznawanej sprawie kasacja jest dopuszczalna Przedmiotem sporu nie jest bowiem wysokość świadczeń alimentacyjnych, lecz prawo do takich świadczeń. Nie może zatem wchodzić w grę wyłączenie dopuszczalności kasacji przewidziane w art. 393 pkt 2 k.p.c.
Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.). 1990.08.24 wyrok SN I CR 422/90 OSNC 1991/10-12/124
O istnieniu obowiązku alimentacyjnego między małżonkami pozostającymi we wspólnym pożyciu – jako przesłanki renty odszkodowawczej – nie przesądza okoliczność, czy pozostały przy życiu małżonek pracuje zarobkowo. Przewodniczący: sędzia SN G. Bieniek. Sędziowie SN: J. Majewska, Z. Strus (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 14 sierpnia 1990 r. sprawy z powództwa Bogumiły S. i Bogusława Ś. przeciwko Polskim Liniom Lotniczym (…) w W. o odszkodowanie na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 1 lutego 1990 r.
Sąd Wojewódzki w Warszawie wyrokiem z dnia 1 lutego 1990 r. zasądził od pozwanego PLL (…) na rzecz powódki Bogumiły Ś. jednorazowe odszkodowanie w kwocie 5.450.000 złotych z odsetkami od dnia wniesienia pozwu, skapitalizowaną w skali każdego roku rentę, poczynając od 1987 r. z odsetkami od dnia wymagalności oraz rentę na przyszłość w wysokości 117.718 zł.
Na rzecz drugiego powoda – Bogdana S. Sąd Wojewódzki zasądził jednorazowe odszkodowanie w kwocie 4.600.000 zł, rentę skapitalizowaną za okres 1987 r. i rentę na przyszłość w kwocie 117.718 zł; wszystkie świadczenia z odsetkami.
Sąd Wojewódzki dokonał swoich ustaleń faktycznych na podstawie zgodnych twierdzeń stron, z których wynika, że mąż powódki a ojciec powoda zginął w dniu 9 maja 1987 r. w katastrofie lotniczej samolotu pozwanego PLL (…) w czasie podróży do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zmarły był kierowcą i wykonywał ten zawód. Oprócz tego osiągał wymierne dochody z pracy w gospodarstwie rolnym swego szwagra. Ponadto wykonywał w zakresie trudnym do ustalenia, usługi murarskie i stolarskie, wykonywał również prace wykończeniowe przy budowie swojego domu, a w USA zamierzał podjąć pracę zarobkową. W chwili śmierci ukończył 42 lata.
Powódka pracowała zawodowo i nadal pracuje jako portierka w szpitalu. Zarobki jej w stosunku do rzeczywistych i hipotetycznych zarobków męża wynosiły od 1/2 i 1/3. Małżonkowie Ś. utrzymywali jednego syna – powoda Bogdana Ś., ucznia liceum mechanicznego.
Rewizję wniosły obydwie strony.
Pozwany PLL (…) zaskarżył wyrok w części zasądzającej na rzecz powódki rentę odszkodowawczą, zarzucając obrazę prawa materialnego – art. 466 § 2 k.c. Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej roszczenie o odsetki od jednorazowego odszkodowania za okres od dnia katastrofy do dnia wniesienia pozwu. Skarżący domagali się zmiany wyroku zgodnie z ich żądaniem.
Obydwie rewizje nie są uzasadnione.
Powodowie żądając odsetek za okres od dnia 9 maja 1987 r. do dnia wiesienia pozwu nie wykazali, aby PLL (…) opóźnił świadczenie pieniężne – jednorazowe odszkodowanie. Twierdzenie rewizji, że pozwany był wzywany do zapłacenia tego odszkodowania nie zostało udowodnione. Z treści ugody z dnia 19 listopada 1987 r. oraz niespornych twierdzeń stron wynika tylko, że pozwany wypłacił powodom jednorazowe odszkodowanie, które oni traktowali jako zaliczkę, zastrzegając prawo dochodzenia w przyszłości wyższych sum odszkodowania. Tego rodzaju sformułowanie nie jest jednoznaczne z wezwaniem dłużnika do spełnienia świadczenia pieniężnego i nie rodzi skutków opóźnienia przewidzianych w art. 481 § 1 k.c.
Nie można również uwzględnić zarzutów pozwanego, że powódka otrzymała dwukrotnie odszkodowanie za jedną szkodę, że nie należy się jej renta na podstawie art. 446 § 2 zd. 1 k.c., a także dotyczących nieoznaczenia terminu końcowego obowiązku wypłacania renty.
Ustawowe przesłanki roszczenia o rentę obligatoryjną (na podstawie art. 446 § 2 zd. 1 k.c.) są następujące:
– istnienie obowiązku alimentacyjnego zmarłego wobec osoby zgłaszającej roszczenie,
– obowiązek naprawienia szkody przez pozwanego,
– wysokość potrzeb poszkodowanego,
– zakres możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego.
W rozpoznawanej sprawie nie była kwestionowana odpowiedzialność odszkodowawcza PLL (…) i możliwości zarobkowe zmarłego. Podważany jest natomiast obowiązek alimentacyjny zmarłego wobec małżonka, co w konsekwencji eliminowałoby badanie wysokości jej potrzeb.
Artykuł 27 k.r. i o. konkretyzujący konstytucyjną zasadę ochrony trwałości rodziny nakłada na oboje małżonków obowiązek zaspokajania potrzeb całej grupy rodzinnej własną pracą i wkładem materialnym.
Zgodnie z powszechnym poglądem, obowiązek wynikający z powołanego przepisu ma charakter alimentacyjny i taki też – uprzywilejowany – charakter mają uprawnienia członków rodziny oparte na art. 27 k.r. i o. Alimentacyjnego charakteru omawianych obowiązków nie można zakwestionować, ponieważ odpowiadają one definicji wynikającej z art. 128 k.r. i o., pomimo oczywistych różnic między alimentacją grupową rodziny a alimentacją uregulowaną w art. 128 – 144 k.r. i o.
Potrzeby rodziny w rozumieniu art. 27 k.r. i o. są to potrzeby usprawiedliwione, uzasadnione wieloma względami, np. wiekiem, stanem zdrowia, słusznymi zainteresowaniami. Zakres obowiązku ich zaspokajania zależy od sił i możliwości zarobkowych oraz majątkowych, a sposób może polegać na osobistych staraniach lub na dostarczaniu środków materialnych.
W obowiązku alimentacyjnym nie mieszczą się potrzeby nie usprawiedliwione oraz związane z utworzeniem lub powiększeniem dorobku rodziny. Istotną zasadą omawianego obowiązku jest równa stopa życiowa członków rodziny.
Dla rozstrzygnięcia roszczenia o zasądzenie renty odszkodowawczej opartej na art. 446 § 2 zd. 1 k.c. należy przeto ustalić, w jakim zakresie środki dostarczane przez zmarłego lub jego osobiste starania wyrażone w pieniądzu przyczyniały się do tworzenia tej części dochodów grupy rodzinnej, która była zużywana na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb członków w zakresie ich utrzymania i wychowania.
W wypadku śmierci jednego z małżonków, powodującej zmniejszenie się dochodu przeznaczonego na pokrycie potrzeb pozostałych członków rodziny, każdy z nich uzyskuje indywidualne roszczenie o zasądzenie renty, która zgodnie z jej kompensacyjnym charakterem przywróci naruszoną równowagę i wyrówna uszczerbek w możliwościach zaspokajania na równej stopie usprawiedliwionych potrzeb o charakterze alimentacyjnym.
Fundusz przeznaczony na utrzymanie rodziny tworzy się z różnych źródeł, np. z pracy zarobkowej, dochodu z gospodarstwa rolnego, dochodów z innego majątku. Zużywany jest częściowo wspólnie (wydatki niepodzielne), a częściowo indywidualnie. Dlatego o istnieniu obowiązku alimentacyjnego w rodzinie decyduje stosunek uzyskanych środków do ogólnych potrzeb z zakresu utrzymania i wychowania dzielonych między członków rodziny, w fazie konsumpcji, stosownie do ich potrzeb indywidualnych. Dopóki potrzeby te nie są w całości zaspokojone, każdy z małżonków powinien wypełniać ten obowiązek według swoich sił, możliwości zarobkowych i majątkowych.
O obowiązku alimentacyjnym między małżonkami pozostającymi we wspólnym pożyciu – jako przesłance renty odszkodowawczej – nie przesądza okoliczność, czy pozostały przy życiu małżonek pracuje zarobkowo. Ustawowy nakaz przyczyniania się według sił oznacza powinność wykorzystania wszystkich możliwości małżonków w celu uzyskania środków na utrzymanie rodziny, w tym również przez podejmowanie pracy zarobkowej. Ta forma uzyskiwania dochodów jest w praktyce najczęstsza. Niejednokrotnie wynagrodzenie za pracę małżonków jest zróżnicowane, a zarobki jednego z nich są tylko uzupełnieniem dochodów rodziny i nie pokrywają tej części, jaka w fazie konsumpcji przypada na tego małżonka. W takim wypadku śmierć współmałżonka zarabiającego więcej i ponoszącego główny ciężar zaspokajania materialnych potrzeb rodziny uniemożliwia pozostałym członkom, w tym również pracującemu zarobkowo małżonkowi, zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb w zakresie utrzymania. W takim wypadu brak usprawiedliwienia dla odmowy wyrównania szkody pozostałego przy życiu małżonka i przyznanie renty tylko pozostałym członkom rodziny.
Przenosząc te zasady na grunt rozpoznawanej sprawy, Sąd Najwyższy uznał, że zaskarżony wyrok nie narusza prawa materialnego – art. 446 § 2 zd. 1 k.c. Rodzina powodów składa się z trzech osób, w tym małoletniego syna. W chwili śmierci ojca i męża powodów miesięczny dochód na jedną osobę w rodzinie wynosił około 12.600 zł. Hipotetyczny dochód ustalony przez Sąd pierwszej instancji w sposób niekwestionowany i nie nasuwający zastrzeżeń na koncie 1989 r. wynosiłby około 320.000 zł na osobę. Nie można uznać, aby taki dochód przekraczał usprawiedliwione potrzeby rodziny i jej poszczególnych członków. Udział majątkowy powódki w powstawaniu funduszu przeznaczonego na utrzymanie rodziny wynosił około 1/4 części, a ciążył na niej i był spełniany również obowiązek współutrzymywania uczącego się syna. Dlatego prawidłowo Sąd Wojewódzki ustalił, że zarówno powódka, mimo pracy zarobkowej jak i powód korzystali ze środków dostarczanych przez zmarłego w wykonywaniu jego obowiązku zaspokajania potrzeb rodziny i tym samym spełniają przesłanki do żądania renty odszkodowawczej.
Utracone przez obydwoje powodów środki dostarczane przez zmarłego Sąd Wojewódzki zindywidualizował, prawidłowo oceniając, że ze względu na wiek powoda jego potrzeby są zbliżone do potrzeb powódki, a z kolei te ostatnie nie są wygórowane, skoro bez renty do dyspozycji Bogumiły Ś. w końcu 1989 r. pozostawałaby kwota nie przekraczająca 200.000 złotych miesięcznie, wliczając wszystkie przychody uzyskiwane przez rodzinę.
Nietrafny jest zarzut pozwanego, że jednorazowe odszkodowanie przyznane na podstawie art. 446 § 3 k.c. powódce i renta dotyczą tych samych elementów szkody. Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu wskazał okoliczności składające się na znaczne pogorszenie sytuacji życiowej powodów, a wśród nich wymienił utratę spodziewanych w świetle okoliczności zarobków zmarłego w USA, utratę nie nadających się do wyliczenia dochodów z drobnych usług świadczonych przez niego innym osobom oraz wartość pracy osobistej zmarłego przy wykańczaniu domu. Pogorszenie sytuacji życiowej ma charakter majątkowy i nie było brane pod uwagę przy obliczaniu podstawy renty odszkodowawczej.
Renta nie została określona terminem końcowym. Jej charakter kompensacyjny oparty jest na istniejącym stanie faktycznym, w którym powodowie pozostają w gospodarczej wspólnocie rodzinnej, a na powódce ciąży obowiązek alimentacyjny wobec syna niezdolnego jeszcze do samodzielnego utrzymania się. W chwili wyrokowania niemożliwe było więc określenie terminu uzyskania przez Bogdana Ś. zdolności do samodzielnego utrzymania, a okoliczność ta będzie miała wpływ na uprawnienia obydwojga powodów do otrzymywania renty odszkodowawczej.
Z tych względów na podstawie art. 387 k.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 100 k.p.c. 1987.12.16 uchwała SN III CZP 91/86 OSNC 1988/4/42
cała izba Izba Cywilna i Administracyjna
Przewodniczący: Prezes SN W. Sutkowski. Sędziowie SN: T. Bielecki, G. Bieniek, C. Bieske, B. Bladowski, T. Bukowski, H. Ciepła, S. Dmowski, A. Gola (sprawozdawca), Ł. Grygołajtys, K. Kołakowski, W. Łysakowski, Z. Marmaj, T. Miłkowski, J. Niejadlik, W. Patulski, K. Piasecki, W. Skierskowska, J. Sokołowski, K. Strzępek, J. Suchecki, M. Sychowicz, J. Szachułowicz, Z. Świeboda, A. Wielgus (sprawozdawca), M. Zakrzewska, T. Żyznowski.
Sąd Najwyższy z udziałem Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, J. Musioła, oraz zastępcy Prokuratora Generalnego PRL, W. Śliwy, na wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1986 r. na podstawie art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 45, poz. 241)
uchwalił wytyczne w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach o alimenty.
W warunkach socjalistycznych stosunków społeczno-gospodarczych istotne znaczenie ma polityka socjalna naszego państwa w zakresie różnorakich świadczeń społecznych, zapewniających rodzinie jak najdalej idącą opiekę i pomoc. Chodzi tu zwłaszcza o system zasiłków rodzinnych, rent rodzinnych i emerytur oraz funduszu alimentacyjnego. Główną rolę w zakresie zapewnienia rodzinie środków utrzymania spełniają instytucje prawne zawarte w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (k.r.o.). Regulują one obowiązek alimentacyjny między krewnymi i powinowatymi (art. 128-144 k.r.o.) oraz obowiązek przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny jako całości (art. 27 i 28 k.r.o.).
Jednym z podstawowych założeń polskiego prawa rodzinnego jest obowiązek wzajemnego wspierania się członków rodziny, skonkretyzowany w przepisach o prawach i obowiązkach małżonków (art. 23-30 k.r.o.) przed i po rozwodzie (art. 60-61 k.r.o.), rodziców wobec dzieci (art. 133 § 1, art. 135 § 2 k.r.o.) oraz w przepisach regulujących obowiązki alimentacyjne członków rodziny względem innych krewnych (art. 128-132 k.r.o.). W praktyce społecznej najbardziej doniosłe są obowiązki rodziców względem ich dzieci w zakresie utrzymania i wychowania. W większości przypadków obowiązki w zakresie dostarczania środków utrzymania i wychowania spełniane są dobrowolnie. Jest to zjawisko normalne i prawidłowe. Niemniej jednak stwierdza się poważną liczbę spraw o alimenty. Obowiązujące uregulowania prawne w tej istotnej sferze życia pozwalają w znacznej mierze na realizowanie zamierzonych przez ustawodawcę celów. W praktyce sądowej występują jednak uchybienia uzasadniające potrzebę ujednolicenia orzecznictwa w sprawach związanych z dochodzeniem alimentów.
Przesłanką roszczenia z art. 27 k.r.o. jest (często) niezdolność do pracy uprawnionego małżonka lub ograniczenie jego możliwości zarobkowych, wynikające z prowadzenia wspólnego gospodarstwa. Taka sytuacja zachodzi w szczególności w razie korzystania przez małżonka z urlopu wychowawczego, jak również wtedy, gdy małżonek niezdolny do pracy lub ograniczony w możliwościach zarobkowych nie ma wystarczających źródeł dochodu na zaspokojenie swych potrzeb, przede wszystkim z majątku odrębnego. Poza tym na cele utrzymania małżonka powinny być przeznaczone dochody z majątku wspólnego. Żądanie dostarczenia środków utrzymania na podstawie art. 27 k.r.o. powinno podlegać ocenie na tle wszystkich okoliczności danego przypadku.
Za znajdujące się w niedostatku zatem należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty, ani też dochodów z własnego majątku. Do środków własnych jednak nie można zaliczyć tych środków, które zostały uprawnionemu do żądania alimentów dostarczone przez inne osoby bez obowiązku prawnego, czy w wykonaniu obowiązku alimentacyjnego, lecz poza jego obowiązkowym zakresem. Przy ocenie, czy na pokrycie potrzeb uprawnionego do alimentacji powinny być zużywane tylko dochody z jego majątku, czy też i w jakim zakresie można wymagać zbycia samej substancji majątku, trzeba przyjąć za regułę, że nie można mówić o niedostatku osoby, która przez zbycie swego majątku lub jego części mogłaby sama, i to na czas dłuższy (jakieś krótkie okresy nie wchodziłyby tu w grę), z własnych środków zaspokoić swe usprawiedliwione potrzeby. Regułę tę jednak stosować należy ze szczególną ostrożnością, uwzględniając wszelkie okoliczności, m.in. stan majątkowy, położenie materialne itd. osoby, która w pierwszej kolejności byłaby (w razie niezbywania majątku) zobowiązana do alimentacji. Za zasadę ogólną można przyjąć w każdym razie brak obowiązku naruszenia przez uprawnionego substancji rzeczy służących do bezpośredniego zaspokajania jego potrzeb, których mógłby dochodzić od zobowiązanego. Uprawniony nie ma też obowiązku naruszania substancji, gdyby sprzeciwiały się temu zasady współżycia społecznego.
Zakres potrzeb dziecka, które powinny być przez rodziców zaspokajane, wyznacza treść art. 96 k.r.o., według którego rodzice obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie – odpowiednio do jego uzdolnień – do pracy dla dobra społeczeństwa. Stosownie do tej dyrektywy rodzice w zależności od swych możliwości są obowiązani zapewnić dziecku środki do zaspokojenia zarówno jego potrzeb fizycznych (wyżywienia, mieszkania, odzieży, higieny osobistej, leczenia w razie choroby), jak i duchowych (kulturalnych), a także środki wychowania (kształcenia ogólnego, zawodowego), według zdolności, dostarczania rozrywek i wypoczynku. Przy ocenie, które z potrzeb uprawnionego powinny być uznane na potrzeby usprawiedliwione, należy z jednej strony brać pod uwagę możliwości zobowiązanego, z drugiej zaś zakres i rodzaj potrzeb. Będzie to mieć wpływ na rozstrzygnięcie, w jakiej mierze możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego będą wzięte pod uwagę przy oznaczaniu zakresu obowiązku alimentacyjnego. Zawsze jednak każde dziecko musi mieć zapewnione podstawowe warunki egzystencji w postaci wyżywienia zapewniającego jego prawidłowy rozwój fizyczny, stosowną do wieku odzież, środki na ochronę zdrowia, kształcenie podstawowe i zawodowe oraz na ochronę jego osoby i majątku. Wyjście poza wymienione potrzeby zależy już tylko od osobistych cech dziecka oraz od zamożności i przyjętego przez zobowiązanego modelu konsumpcji.
Zgodnie z utrwaloną w orzecznictwie zasadą, dzieci mają prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, i t zarówno wtedy, gdy żyją z nimi wspólnie, jak i wtedy, gdy żyją oddzielnie. Oznacza to, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami. Nie będzie to jednak dotyczyło potrzeb będących przejawem zbytku.
Nie można wymagać od rodziców naruszenia przez zbycie substancji majątkowej, takiej jak gospodarstwo rolne, warsztat rzemieślniczy, czy też inny zakład usługowy, jeżeli stanowią one źródło utrzymania rodziny. Nie byłoby to celowe także ze względów gospodarczych. Dopuszczalne jest natomiast zbycie przedmiotów stanowiących własność osobistą o charakterze nieprodukcyjnym, takich jak biżuteria, dzieła sztuki itp. Zachodzi zawsze potrzeba zachowania rozsądnej równowagi pomiędzy zaspokajaniem potrzeb uprawnionego a poziomem życia zobowiązanego. Uwzględnienie roszczenia dziecka nie może doprowadzić do niedostatku rodziców. Możliwości świadczenia alimentów nie ma ten, kto nie posiada majątku, nie jest – ze względu na stan zdrowia – zdolny do pracy zarobkowej i nie otrzymuje świadczeń. Nie dotyczy to sytuacji przewidzianej w art. 136 k.r.o., gdy osoba zobowiązana do świadczeń alimentacyjnych, w ciągu trzech ostatnich lat przed sądowym dochodzeniem alimentów, bez ważnego powodu, zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty, albo gdy zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne.
W praktyce sądowej częste są przypadki procesów o alimenty przeciwko osobom, które nie łożą na utrzymanie rodziny z powodu odbywania kary pozbawienia wolności. Wykładnikiem możliwości zarobkowych zobowiązanego, jeśli nie ma on majątku, z którego dochody można by przeznaczyć na zaspokojenie potrzeb uprawnionego do alimentów, są należności, jakie skazany może uzyskać za pracę wykonywaną w zakładach karnych. Skazani obciążeni świadczeniami alimentacyjnymi zatrudniani są w pierwszej kolejności, przy pracach wysoko wynagradzanych, a przypadająca im należność może być znacznie podwyższona. V. Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka – zarówno zrodzonego w małżeństwie, jak i dziecka pozamałżeńskiego – jako indywidualny obowiązek matki i ojca dostarczania mu środków utrzymania i wychowania. Obowiązek ten podlega regulacji specjalnej, uprzywilejowanej i jest wyrazem właściwej dla naszego ustawodawstwa rodzinnego zasady dobra dziecka.
W warunkach wiejskich, oprócz orzeczenia o przyjęciu uprawnionego do wspólnego gospodarstwa bądź udostępnieniu mu lokalu mieszkalnego, możliwe będzie także zobowiązanie do dostarczenia naturaliów, jeżeli taka postać alimentowania byłaby właściwa ze względu na warunki życiowe uprawnionego. VII. Potrzeby uprawnionego oraz możliwości zobowiązanego ulegają zmianie; tym samym może ulegać zmianie wysokość alimentów. Dlatego w razie zmiany stosunków zarówno uprawniony, jak i zobowiązany mogą żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego (art. 138 k.r.o.). Zmiana stosunków może prowadzić do uchylenia obowiązku alimentacyjnego bądź do podwyższenia lub obniżenia alimentów. Obowiązek alimentacyjny wygasa wtedy, gdy uprawniony uzyska zdolność do samodzielnego utrzymania się (art. 133 § 1 k.r.o.). Następuje to również w sytuacji, gdy zobowiązany do alimentacji utraci na skutek zdarzeń losowych całkowicie możliwość osiągania jakichkolwiek dochodów. Podwyższenie alimentów następuje wówczas, gdy zwiększeniu uległy potrzeby uprawnionego albo zwiększyły się możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego. Obniżenie alimentów uzasadnia zmniejszenie się potrzeb uprawnionego lub pogorszenie sytuacji materialnej i majątkowej zobowiązanego. Powództwo z art. 138 k.r.o. wyłącza dopuszczalność ewentualnego powództwa przeciwegzekucyjnego z art. 840 k.p.c. Dla stwierdzenia, czy nastąpiła zmiana stosunków w rozumieniu art. 138 k.r.o., należy brać pod uwagę, czy istniejące warunki i okoliczności – na tle sytuacji ogólnej – mają charakter trwały, dotyczą okoliczności zasadniczych, ilościowo znacznych i wyczerpują te przesłanki, które w istotny sposób wpływają na istnienie czy zakres obowiązku alimentacyjnego. Zmiana orzeczenia dopuszczalna jest tylko w razie zmiany stosunków powstałych po jego wydaniu, a jej ustalenie następuje poprzez porównanie stosunków obecnych z warunkami i okolicznościami uprzednio istniejącymi. Za trwałą zmianę stosunków w rozumieniu art. 138 k.r.o. w zasadzie nie należy uważać ograniczenia możliwości świadczenia alimentów przez skazanego odbywającego karę pozbawienia wolności.
c) wykazanie przez małżonka dłużnika, przeciwko któremu został wydany tytuł egzekucyjny na podstawie art. 787 k.p.c., że egzekwowane świadczenie się nie należy.
Stosowanie art. 5 k.c. może dotyczyć roszczeń alimentacyjnych między dorosłymi członkami rodziny. Gdy np. wspólne pożycie małżonków ustało i dochodzi do rozstrzygania o alimentach na rzecz jednego z nich, nie bez wpływu na ocenę zasadności takiego roszczenia pozostaje zachowanie się małżonka, zwłaszcza zaś wina w doprowadzeniu do rozkładu pożycia, której ustalenie wpływa na orzeczenie o obowiązku dostarczania środków utrzymania. Nie do przyjęcia – ze względu na zasady współżycia społecznego – byłaby sytuacja, w wyniku której małżonek winny rozkładu pożycia małżeńskiego odnosiłby korzyść ze swego niegodziwego postępowania. Zachowanie takie nie zawsze prowadzić musi do zwolnienia od obowiązku alimentacyjnego, jednakże w rażących okolicznościach wpłynie na jego ograniczenie. Odmiennego potraktowania wymaga natomiast kwestia dopuszczalności stosowania art. 5 k.c. do obowiązku alimentacyjnego pomiędzy rodzicami a dziećmi. Obowiązek ten ma charakter szczególny i podlega specjalnej regulacji prawnej, korzystnej dla dziecka. Dlatego przyjmuje się, iż rodzice powinni wykorzystać wszelkie swoje możliwości, aby zapewnić dziecku konieczne utrzymanie i prawidłowy rozwój. Każde zachowanie się rodzica dziecka zmierzające do uniemożliwienia wykonania obowiązku alimentacyjnego należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nieporadność dziecka, jego całkowite uzależnienie od dorosłych, a przede wszystkim od rodziców, uzasadnia stanowisko, iż nie mogą oni uchylić się od swego obowiązku mimo nagannego zachowania się dziecka i bez względu na trudności wychowawcze, jak również jego postawę wobec rodziców. Dlatego żądanie spełnienia obowiązku alimentacyjnego przez rodziców względem nie usamodzielnionego dziecka nie może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Formą zabezpieczenia wykonania obowiązku alimentacyjnego względem dziecka w okresie nieobecności zobowiązanego w kraju jest też poręczenie (art. 876-887 k.c.). Zawarcie umowy poręczenia nie ma żadnego znaczenia dla bytu zobowiązania alimentacyjnego rodziców względem dziecka, a osoba trzecia poręcza jedynie jego wykonanie; umowa taka nie jest zatem wyłączona przy zobowiązaniach alimentacyjnych. Zawarcie takiej umowy nie zwalnia zobowiązanego do alimentacji z obowiązku świadczenia alimentów na rzecz uprawnionego, o czym sąd powinien pouczyć uczestników postępowania. Rzeczą sądu opiekuńczego w takiej sytuacji jest sprawdzenie, czy umowa poręczenia gwarantuje realizację zobowiązania alimentacyjnego i zabezpiecza w dostatecznym stopniu interes dziecka. Dotyczy to w szczególności tego, czy poręczyciel dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi, które mogą się okazać potrzebne na długi okres trwania obowiązku alimentacyjnego, gdyby zobowiązany do alimentów nie powrócił do kraju. Czas trwania poręczenia nie musi być oznaczony końcowym terminem kalendarzowym, lecz może wynikać z treści umowy zawartej przez poręczyciela z wierzycielem. Obowiązkiem sądu rodzinnego jest kontrola treści umowy poręczenia tak, aby jej brzmienie umowy chroniło w pełni interes dziecka.
Sąd przy rozstrzyganiu o alimentach nie może zasądzić wyższych alimentów, aniżeli wynika to z możliwości płatniczych zobowiązanego tylko w tym celu, aby umożliwić dziecku uzyskanie odpowiednio wyższych świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Przyznanie świadczeń z funduszu nie zwalnia zobowiązanego z obowiązku płacenia alimentów. Organ egzekucyjny prowadzi nadal egzekucję, a uzyskane w jej wyniku sumy wpłaca na rzecz funduszu alimentacyjnego, aż do pełnego ich pokrycia.
Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych nie przysługuje względem dłużnika alimentacyjnego odrębne materialnoprawne roszczenie o zwrot kwot wypłacanych z funduszu alimentacyjnego osobie uprawnionej, w szczególności roszczenie przewidziane w art. 140 § 1 k.r.o. Przepis ten nie może stanowić podstawy prawnej roszczenia zwrotnego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych względem osoby zobowiązanej do alimentacji, gdyż Zakładu nie można traktować jako osoby, która „dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania nie będąc do tego zobowiązaną”. Przyznaje on i wypłaca świadczenia z funduszu alimentacyjnego jako dysponent tego funduszu, wykonując zadania i cele określone ustawą o funduszu alimentacyjnym. Zobowiązany do alimentacji nie może skutecznie – w trybie art. 138 k.r.o. – żądać uchylenia tego zobowiązania, jeżeli uprzednio Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacił uprawnionemu świadczenia z funduszu alimentacyjnego, a uchylenie to naruszałoby prawa Zakładu do ściągnięcia od tego zobowiązanego wypłaconych sum.
Z mocy art. 15 ustawy o funduszu alimentacyjnym wyłączona jest także możliwość skutecznego wytoczenia powództwa z art. 138 k.r.o. za okres miniony, w którym alimenty z tego funduszu były wypłacone, co do kwot wypłaconych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i nie wyegzekwowanych od dłużnika.
W sytuacji np. gdy dziecko pobiera świadczenia z funduszu alimentacyjnego wobec niemożliwości wyegzekwowania alimentów zasądzonych od jego ojca, a mimo to jego usprawiedliwione potrzeby nie są zaspokojone, nie ma przeszkód, ażeby dochodziło ono uzupełniających alimentów od dziadków na podstawie art. 132 k.r.o. Zasądzenie jednak alimentów od dziadków powinno nastąpić w takiej wysokości, aby – w związku z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o funduszu alimentacyjnym – małoletni nie został pozbawiony świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Ustawa z dnia 18 lipca 1974 r. o funduszu alimentacyjnym wprowadziła nową zasadę, że w razie bezskuteczności egzekucji w całości lub w części uprawnionemu do alimentacji przysługuje świadczenie z funduszu alimentacyjnego, ale nie uchyliła art. 132 k.r.o. ani nie wprowadziła do niego żadnych zmian. Prowadzi to do wniosku, że uprawniony do alimentacji, posiadający tytuł wykonawczy i nie mogący go zrealizować, może według swojego wyboru ubiegać się zarówno o świadczenia z funduszu alimentacyjnego, jak i o zasądzenie alimentów od osób zobowiązanych do alimentacji w dalszej kolejności.
XI. Rodzina powiązana więzami pokrewieństwa swoich członków jest także powiązana ze społeczeństwem, które ją wspiera w wielu płaszczyznach jej działania. Służą temu świadczenia socjalne, zwłaszcza zaś zabezpieczenia społeczne realizowane w różnorodnych formach. Jedną z nich, zmierzającą do wyrównania poziomu życia rodzin ze względu na liczbę dzieci, jest system ubezpieczenia rodzinnego. Zgodnie z dekretem z dnia 28 października 1947 r. o ubezpieczeniu rodzinnym (Dz. U. Nr 66, poz. 414 oraz z 1950 r. Nr 20, poz. 170 i Nr 36, poz. 333) ze zmianami wprowadzonymi ustawą z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267, ze zm.: Dz. U. z 1984 r. Nr 52, poz. 268 i 270 oraz z 1986 r. Nr 1, poz. 1) prawo do zasiłku rodzinnego mają pracownicy podlegający ubezpieczeniu na wypadek choroby i macierzyństwa. Z mocy szczególnych przepisów uprawnienia takie mają także członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych (dekret z dnia 4 marca 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych oraz ich rodzin, jedn. tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 27, poz. 135), osoby wykonujące pracę nakładczą (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą, Dz. U. z 1976 r. Nr 3, poz. 19; zm.: z 1985 r. Nr 37, poz. 175), rzemieślnicy (ustawa z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym rzemieślników i niektórych innych osób prowadzących działalność zarobkową na własny rachunek oraz ich rodzin, Dz. U. z 1983 r. Nr 31, poz. 147 i z 1986 r. Nr 42, poz. 202), adwokaci z tytułu pracy w zespołach adwokackich (rozporządzenie Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych z dnia 17 maja 1983 r. w sprawie ubezpieczenia społecznego adwokatów-członków zespołów adwokackich, Dz. U. Nr 28, poz. 138 oraz art. 24 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – prawo o adwokaturze, Dz. U. Nr 16, poz. 124 ze zm.) oraz osoby wykonujące pracę na rzecz jednostek gospodarki uspołecznionej na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia (ustawa z dnia 19 grudnia 1975 r. o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na rzecz j.g.u. na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia, Dz. U. z 1983 r. Nr 31, poz. 146).
Wprowadzony od dnia 1 sierpnia 1975 r. (rozporządzenie MPPiSS z dnia 31 maja 1974 r. Dz. U., Nr 21, poz. 127; zm.: Dz. U. z 1975 r. Nr 27, poz. 143) system zasiłków rodzinnych przewidywał dwie grupy wysokości zasiłku rodzinnego: podstawową i podwyższoną, uzależnione od dochodu pracownika na jednego członka rodziny. Zasiłek w wysokości podwyższonej był przeszło dwukrotnie wyższy od zasiłku w wysokości podstawowej i stanowił odczuwalną pomoc pieniężną dla rodzin wielodzietnych o niskich dochodach. W ciągu ostatnich lat wysokość zasiłku rodzinnego była zmieniana, ale utrzymane zostały zasady, które uzależniają jego wysokość od przeciętnego dochodu przypadającego na jedną osobę w rodzinie oraz od liczebności rodziny (rozporządzenie Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych z dnia 23 stycznia 1984 r. w sprawie zasiłków rodzinnych i pielęgnacyjnych, Dz. U. Nr 4, poz. 21, zm.: Dz. U. z 1985 r. Nr 15, poz. 65, z 1986 r. Nr 9, poz. 50 i z 1987 r. Nr 10, poz. 66).*
W dotychczasowej praktyce, ukształtowanej uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1967 r. (OSNCP 1968, z. 12, poz. 200) przyjęto, że sąd zasądzając dziecku alimenty nie bierze pod uwagę zasiłku rodzinnego.
Zasadę tę rozszerzono następnie także na świadczenia pobierane z innych tytułów, zwłaszcza na zasiłek miesięczny przysługujący członkom rodziny żołnierzy odbywających zasadniczą służbę wojskową bądź powołanych do odbycia długotrwałego przeszkolenia wojskowego (ustawa z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jedn. tekst: Dz. U. z 1984 r. Nr 7, poz. 31 ze zm.). Oznacza to, że zasiłek, o jakim mowa, nie ma wpływu na wysokość zasądzonych alimentów na rzecz dzieci od osób odbywających zasadniczą służbę wojskową bądź powołanych na długotrwałe ćwiczenia.
Pogląd zawarty w powołanej wyżej uchwale wpisanej do księgi zasad prawnych wyrażony został w zupełnie odmiennych warunkach i w okresie obowiązywania podstaw wypłacania zasiłku rodzinnego nie powiązanych ani z poziomem zamożności rodzin, ani też z progresją świadczeń na każde kolejne dziecko i nie uwzględniających realnych kosztów utrzymania dziecka. W obecnej sytuacji, gdy wysokość zasiłku rodzinnego ulega systematycznemu podwyższaniu w miarę zmiany warunków społeczno-gospodarczych, jego wysokość uzależniona jest przede wszystkim od zamożności rodziców dziecka oraz liczebności rodziny i jest powiązana z kosztami utrzymania, celowe jest przyjęcie stanowiska, iż zasiłek rodziny powinien być uwzględniony przy ocenie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji w rozumieniu art. 135 § 1 k.r.o., tj. tego z rodziców, które zasiłek pobiera. Zasiłek rodzinny pobierany jest z racji zatrudnienia rodzica; jego przyznanie następuje, gdy spełnione są przesłanki wymienione w aktach normatywnych regulujących podstawy tego wypłacania (cytowanych wyżej), zależnie od podstawy pracownika, np. przestrzegania dyscypliny pracy, związania z jednym pracodawcą.
Ustawodawca uzależnia przyznanie zasiłku rodzinnego także od tego, ażeby dziecko nie posiadało własnych dochodów bądź nie korzystało z innych środków utrzymania (§ 6 rozporządzenia MPPiSS z dnia 23 stycznia 1984 r., Dz. U. Nr 4, poz. 21).
Gdy uprawnionym do alimentów jest małoletnie dziecko, dysponentem zasiłku rodzinnego jest to z rodziców, do którego rąk zasądzone zostały alimenty (§ 35 ust. 1 i 2 rozporządzenia MPPiSS z dnia 23 stycznia 1984 r.). Pobrana z tytułu zasiłku kwota przeznaczona jest dla uprawnionego do alimentacji. Z jego istoty oraz celu wynika, że powinien on służyć zaspokojeniu pewnych – limitowanych jego wysokością – potrzeb. Tym samym zasiłek rzutuje na zakres obowiązku alimentacyjnego i powinien być uwzględniony przy orzekaniu o alimentach. Nie oznacza to wszakże, aby zasiłek podlegał wprost zaliczeniu na poczet alimentów. Intencją ustawodawcy nie było potraktowanie tego świadczenia jako części alimentów, skoro postanowił, że nie podlega on zaliczeniu na poczet alimentów.
XII. Małżeństwo jest związkiem dwojga osób, obejmującym w zasadzie całość ich życia. Cel i społeczne znaczenie związku małżeńskiego wymagają, by niektóre konsekwencje jego zawarcia trwały nawet po rozwiązaniu małżeństwa. Jednym z takich skutków jest istniejący w określonych w ustawie przypadkach obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami, uregulowany w art. 60-61 k.r.o. Pozostawienie tego skutku jest ze społecznego punktu widzenia konieczne, gdyż nie dałoby się pogodzić z zasadami współżycia społecznego pozostawienie bez żadnego zabezpieczenia po rozwodzie małżonka potrzebującego pomocy, zwłaszcza tego, który nie dał powodu do rozwiązania małżeństwa, a który poświęcił wspólnocie rodzinnej wiele lat swego życia. Z tych przyczyn ustawodawca utrzymuje obowiązek alimentacyjny po rozwodzie, z tym że uzależnia go od dodatkowych przesłanek oraz w sposób szczególny normuje jego zakres i czas trwania. Do obowiązku tego mają też odpowiednie zastosowanie przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.
Istnienie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami zależy od równoczesnego spełnienia dwóch przesłanek. Pierwsza z nich wiąże się z udzieleniem odpowiedzi na pytanie, czy któryś z małżonków, a jeśli tak, to który z nich, ponosi winę rozkładu pożycia.
– małżonek ponoszący winę rozkładu pożycia; małżonek taki obowiązany jest dostarczać środków na utrzymanie zarówno małżonkowi nie ponoszącemu winy rozkładu pożycia, jak i małżonkowi, który winę taką ponosi, gdy ten znajduje się w niedostatku,
– małżonek nie ponoszący winy rozkładu pożycia; małżonek taki obowiązany jest dostarczać środków utrzymania swemu małżonkowi tylko wtedy, gdy ten małżonek winy rozkładu nie ponosi.
Tak więc nie może żądać dostarczenia mu środków utrzymania tylko małżonek winny rozkładu pożycia od małżonka, który winy rozkładu nie ponosi.
Przy ocenie, czy jednemu z rozwiedzionych małżonków przysługuje w stosunku do drugiego małżonka (rozwiedzionego) prawo żądania dostarczania mu środków utrzymania, miarodajne jest wyłącznie orzeczenie o winie zamieszczone w sentencji wyroku rozwodowego. Jeżeli natomiast sąd na zgodne żądanie małżonków zaniecha orzekania o winie, następują skutki takie, jak gdyby żadne z małżonków nie ponosiło winy rozkładu pożycia.
Gdy jeden z małżonków już w procesie o rozwód dochodzi alimentów na wypadek orzeczenia rozwodu, a rozwód następuje z zaniechaniem orzekania o winie, sąd obowiązany jest orzeczenie zasądzające alimenty oprzeć na tym, że żaden z małżonków nie jest obciążony winą, choćby nawet wina ta wynikała z dokonywanych w uzasadnieniu ustaleń, dotyczących przyczyn rozkładu pożycia.
Spełnienia przesłanki wyłącznej winy decydującej o istnieniu obowiązku alimentacyjnego pomiędzy rozwiedzionymi małżonkami należy dopatrywać się w każdym przypadku, gdy orzeczenie rozwodu następuje z winy jednego tylko małżonka, przy czym nie zmienia sytuacji fakt, że do rozkładu pożycia mogły się przyczynić inne jeszcze okoliczności, niezawinione przez żadnego z małżonków.
Drugą przesłanką, od której zależy istnienie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi, jest niedostatek po stronie małżonka, żądającego dostarczenia mu środków utrzymania. Należy przy tym posługiwać się pojęciem niedostatku w rozumieniu przepisów k.r.o. o obowiązku alimentacyjnym (art. 133 § 2 w związku z art. 61 k.r.o.). Była już o tym mowa wyżej.
Obok „zwykłego” obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami kodeks rodzinny i opiekuńczy (art. 60 § 1) zawiera uregulowanie tzw. rozszerzonego obowiązku pomocy materialnej pomiędzy takimi małżonkami. Mianowicie według przepisu art. 60 § 2 k.r.o., jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
W przepisie art. 60 § 2 k.r.o. występują dwie przesłanki, od których zależne jest powstanie tzw. rozszerzonego obowiązku alimentacyjnego. Pierwszą przesłankę stanowi wyłączna wina rozkładu pożycia istniejąca po stronie małżonka, na którego ma być nałożony ten obowiązek alimentacyjny. Przesłanka ta występować będzie we wszystkich przypadkach, w których orzeczenie rozwodu następuje z winy jednego tylko małżonka. Jest przy tym rzeczą obojętną, czy istnieją, a jeśli tak, to po czyjej stronie, niezawinione przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego. O winie rozkładu pożycia była już mowa wyżej. O drugiej przesłance mowa jest poniżej.
XIII. Przesłanka, od której także zależne jest powstanie obowiązku alimentacyjnego małżonka ponoszącego wyłączną winę rozkładu pożycia, jest spowodowanie przez rozwód istotnego pogorszenia sytuacji materialnej małżonka niewinnego, nie mającego jednak cech niedostatku. Dla oceny, czy przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej występuje, przeprowadzić należy porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Nie są natomiast istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu materialnym małżonka niewinnego w czasie pomiędzy faktycznym rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu. W omawianej sytuacji uprzywilejowanie małżonka niewinnego polega na tym, że może on żądać alimentów od małżonka winnego, chociażby nie znajdował się w niedostatku. Przyjęte uregulowanie nie daje wprawdzie małżonkowi niewinnemu prawa do równej stropy życiowej z małżonkiem zobowiązanym, lecz małżonek niewinny ma prawo do bardziej dostatniego poziomu życia, aniżeli tylko zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb. Pojęcie stopy życiowej stanowi element, który przy określeniu usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego trzeba także brać pod uwagę.
Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione są ogólne przesłanki wyraźnie określone w art. 60 § 2 k.r.o. Ustawodawca uważał za konieczne uwzględnienie wszystkich nie dających się ująć ściśle i z góry przewidzieć okoliczności każdego przypadku. Przez użycie słów „sąd może orzec” dał wyraz pewnej swobodzie (nie dowolności) sędziowskiej, która pozwoli sądowi na oddalenie powództwa, jednakże tylko wyjątkowo, gdy będą za tym przemawiały konkretne, bardzo ważne powody.
Z reguły wieloletnie trwanie małżeństwa będzie częściej stwarzać sytuacje, w których możliwe będzie przyjęcie istnienia „rozszerzonego” obowiązku alimentacyjnego małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Nie można bowiem pomijać, że sam wiek małżonka niewinnego i szereg innych okoliczności będą często sprawiać, że małżonek ten nie będzie mógł własnymi siłami wyrównać istotnego pogorszenia własnej sytuacji materialnej, spowodowanego rozwodem. Dotyczyć to będzie częściej kobiet niż mężczyzn, skoro po dłuższym trwaniu małżeństwa, w którym zużywały one swe siły – w większym stopniu niż ich mężowie – na wychowanie dzieci i prowadzenie wspólnego gospodarstwa, zdobycie przez nie kwalifikacji, zapewniających możliwość osiągania większych wynagrodzeń za pracę, jest co najmniej bardzo trudne, jeśli nie wręcz niemożliwe.
Z sytuacją taką można się zresztą spotkać i wówczas, gdy małżeństwo trwało tylko kilka lat i żona ze względu na wychowywanie dzieci i prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego nie mogła zdobyć odpowiednich kwalifikacji zawodowych i nie może tego uczynić po rozwodzie ze względu na konieczność podjęcia pracy (nie wymagającej kwalifikacji zawodowych) zarobkowej i dalsze wychowywanie dzieci.
Przyczynienie się, o którym mowa w art. 60 § 2 k.r.o., powinno nastąpić „w odpowiednim zakresie”. Takie ujęcie przepisu wskazuje na zamiar ustawodawcy nadania tej normie szczególnie elastycznego charakteru. W konkretnym przypadku zakres przyczynienia się małżonka wyłącznie winnego do zaspokajania „usprawiedliwionych potrzeb” będzie zależny od całokształtu okoliczności danej sprawy. Przy ocenie tej może być pomocne porównanie m.in. stopy życiowej, jaką obojgu rozwiedzionym małżonkom zapewniają ich możliwości zarobkowe i majątkowe.
Roszczeń alimentacyjnych przysługujących jednemu małżonkowi przeciwko drugiemu w przypadku orzeczenia rozwodu można dochodzić już w procesie rozwodowym. Małżonek powód może żądanie alimentacji zgłosić w pozwie albo też w toku procesu. Żądanie przyznania alimentów może w toku procesu zgłosić również małżonek pozwany. Niedopuszczalne natomiast jest wniesienie przez małżonka pozwanego w tym przedmiocie powództwa wzajemnego.
Roszczeń alimentacyjnych, o których mowa wyżej, można też dochodzić w odrębnym procesie, po prawomocnym orzeczeniu rozwodu.
XIV. Obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami wygasa we wszystkich przypadkach, w których ustaje obowiązek alimentacyjny między krewnymi, w szczególności w razie śmierci małżonka uprawnionego lub zobowiązanego.
Obowiązek ten wygasa również z przyczyn szczególnych. Po pierwsze, w razie zawarcia przez małżonka uprawnionego nowego małżeństwa. Jest tak dlatego, że małżonek powinien uzyskiwać zaspokajanie swoich potrzeb przede wszystkim w aktualnie istniejącym małżeństwie, i to przez wykonywanie przez małżonków tego nowego małżeństwa ich obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny. Po drugie, obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami nie jest w zasadzie ograniczony żadnym terminem, jednakże w pewnych przypadkach obowiązek ten wygasa wskutek upływu czasu, a w szczególności, gdy zobowiązanym do alimentacji jest małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, w stosunku do małżonka, który także nie ponosi winy rozkładu. Obowiązek alimentacyjny wygasa wówczas z upływem lat pięciu od orzeczenia rozwodu, przy czym termin ten biegnie od daty uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód, chyba że ze względu na wyjątkowe, szczególne okoliczności sąd, na skutek powództwa uprawnionego małżonka, przedłuży wymieniony termin pięcioletni (art. 60 § 3 k.r.o.). Za wyjątkowe należy uważać zarówno okoliczności zachodzące po stronie rozwiedzionego małżonka domagającego się przedłużenia obowiązku alimentacyjnego, jak i po stronie drugiego małżonka. Taką szczególną okolicznością uzasadniającą przedłużenie obowiązku alimentacyjnego, poza okres pięcioletni, może być np. wypadek rozwiedzionego małżonka nie związany z zatrudnieniem i nie zapewniający mu odszkodowania czy renty ubezpieczeniowej, w wyniku czego staje się on na stałe niezdolny do pracy i zostaje pozbawiony środków do życia.
Co do czasu, na który powinno nastąpić przedłużenie, to zawsze będzie chodzić o taki czas, przez który – według przewidywań możliwych w czasie wyrokowania – dostarczenie środków utrzymania rozwiedzionemu małżonkowi – będzie potrzebne i uzasadnione. Jeśli zatem będzie np. chodziło o osobę, która z powodu kalectwa musi być uznana za dożywotnio wymagającą alimentacji, to konieczne stanie się przedłużenie obowiązku alimentacyjnego na czas nie ograniczony. Będzie to również zachodziło w innych szczególnie uzasadnionych przypadkach.
XV. Szczególne uprzywilejowanie roszczeń alimentacyjnych znajduje wyraz w przepisach kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i w normach procesowych. Zadaniem norm procesowych jest ułatwienie i uproszczenie dochodzenia alimentów oraz ich egzekwowanie. Sprawy te powinny być rozpoznawane w pierwszej kolejności, przy zapewnieniu należytej sprawności postępowania.
Sądy powinny w tych sprawach uzupełniać materiały i dowody przedstawione przez strony, przez przeprowadzenie – jeszcze przed rozprawą – odpowiednich wywiadów zapewniających uzyskanie wyczerpujących informacji i danych o sytuacji materialnej, rodzinnej, zdrowotnej oraz wszelkich innych, mogących rzutować na ostateczne rozstrzygnięcie. Powinny też mieć na uwadze, że wszechstronnemu wyjaśnieniu okoliczności faktycznych każdej rozpoznawanej sprawy służyć może odebranie wyjaśnień od stron w trybie art. 212 k.p.c., a także szczegółowe ich przesłuchanie (art. 299 k.p.c.). Postępowanie dowodowe powinno zmierzać do takiego wyjaśnienia sprawy, żeby poczynione następnie ustalenia faktyczne były zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy i dawały podstawę do merytorycznie i społecznie trafnego rozstrzygnięcia.
W sprawach o alimenty – jak wskazuje dotychczasowa praktyka – zasadnicza trudność występuje przy ustalaniu możliwości zarobkowych i majątkowych osoby zobowiązanej. Poprzestawanie zwykle na przeprowadzeniu dowodów z zaświadczeń o wysokości bieżących zarobków przedstawionych przez strony – bez zbadania dalszych źródeł dochodów, uzyskiwanych zarówno z tytułu zatrudnienia, jak i prac dodatkowych, a także bez uwzględnienia innych świadczeń pobieranych przez pracownika z racji swojego zatrudnienia – nie odpowiada obowiązkom ciążącym na sądach w zakresie gromadzenia materiału dowodowego.
Poza tym sądy niejednokrotnie w niedostatecznym stopniu uwzględniają zakres, w jakim osoba, u której uprawniony przebywa, spełnia obowiązek alimentacyjny przez osobiste starania o utrzymanie i wychowanie uprawnionego. Prawidłowe wyjaśnienie i ustalenie przesłanek z art. 135 k.r.o. umożliwi sądom wykorzystanie uprawnień do zasądzania alimentów w wysokości uzasadnionej wynikami postępowania dowodowego, wykraczającej także ponad żądanie pozwu (art. 321 § 2, art. 381 § 2 k.p.c.), jak również ułatwi ujawnienie żądań fikcyjnych, których celem nie jest zabezpieczenie interesów strony powodowej, lecz – w wyniku zmowy stron – pokrzywdzenie osób trzecich, najczęściej innych uprawnionych do alimentacji. Brak inicjatywy ze strony sądu w kierunku wyjaśnienia rzeczywistego stanu faktycznego prowadzi często do tego, że sprawy kończą się wyrokiem zaocznym albo wyrokiem opartym na uznaniu roszczenia przez pozwanego. W szczególnych przypadkach może przeto być celowe zawiadomienie prokuratury o toczącym się postępowaniu (art. 59 k.p.c.).
Ze względu na charakter rodzinny spraw alimentacyjnych obowiązkiem sądu jest zmierzać w każdym stadium procesu do jego ugodowego załatwienia (art. 223 § 1 k.p.c.), przy zachowaniu jednak troski o to, by ugoda nie naruszała usprawiedliwionego interesu osoby uprawnionej.
Przy formułowaniu sentencji orzeczenia sądy powinny określać alimenty indywidualnie na rzecz każdego uprawnionego oraz wskazywać okresy, na jakie są one zasądzone, a to z uwagi na utrudnienie w razie późniejszego korzystania ze świadczeń z funduszu alimentacyjnego.
Wyjątkowe znaczenie w omawianych sprawach mają przepisy o zabezpieczeniu powództwa. Zabezpieczenie takie może nastąpić także z urzędu; może ono polegać na zobowiązaniu pozwanego do płacenia alimentów jeszcze przed ich zasądzeniem i uprawomocnieniem się wyroku. W sprawach o alimenty nie wymaga się uprawdopodobnienia, że brak zabezpieczenia pozbawiłby wierzyciela zaspokojenia roszczenia (art. 753 § 1 k.p.c.).
Także w toku trwania procesu rozwodowego sąd z urzędu powinien wydać postanowienie o obowiązku przyczynienia się przez małżonków do zaspokojenia potrzeb rodziny na czas trwania procesu (art. 443 § 1 i 3 k.p.c.). Orzeczeniu zasądzającemu alimenty sąd nadaje z urzędu rygor natychmiastowej wykonalności (art. 333 § 1 k.p.c.) i doręcza wierzycielowi tytuł wykonawczy (art. 1082 k.p.c.); na żądanie sądu pierwszej instancji, który sprawę rozpatrywał, organ egzekucyjny z urzędu wszczyna egzekucję jeszcze w toku trwania procesu (art. 1085 k.p.c.). 1974.08.07 uchwała SN III CZP 46/74 OSNC 1975/12/160
Przewodniczący: sędzia Z. Wasilkowska (sprawozdawca). Sędziowie: E. Mielcarek, W. Kuryłowicz.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Krystyny S., działającej w imieniu własnym i małoletniego syna Sławomira S. przeciwko Zdzisławowi S. o alimenty, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Łodzi – Ośrodek w Piotrkowie postanowieniem z dnia 23 maja 1974 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
„Czy w razie faktycznej seperacji małżonków i korzystania przez matkę dziecka z dwuletniego bezpłatnego urlopu macierzyńskiego uzasadnione jest żądanie alimentów na rzecz matki od męża w okresie trwania takiego urlopu, jeżeli przy tym powzięcie decyzji o rozpoczęciu urlopu nastąpiło bez uzgodnienia z mężem?
W wypadku pozytywnej odpowiedzi – czy i jaki wpływ na ewentualne uwzględnienie powództwa ma ustalenie, który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia małżeńskiego?”,
Pytanie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. powstały na tle następującego stanu sprawy:
Powódka domagała się zasądzenia od pozwanego, swego męża, alimentów na rzecz dziecka po 900 zł, a na swoją rzecz po 700 zł miesięcznie. Powódka twierdziła, że pozwany porzucił ją, gdy była w ciąży, nie świadcząc nic na utrzymanie rodziny. Po urodzeniu dziecka i wyczerpaniu płatnego urlopu macierzyńskiego powódka korzysta z dwuletniego urlopu bezpłatnego w celu sprawowania bezpośredniej opieki nad dzieckiem i nie ma środków utrzymania.
Pozwany uznał powództwo do wysokości 400 zł miesięcznie alimentów na rzecz dziecka, a w pozostałej części wnosił o oddalenie powództwa.
Sąd Powiatowy zasądził od pozwanego alimenty na rzecz dziecka po 900 zł miesięcznie, oddalając resztę powództwa. Ustaliwszy stan faktyczny zgodny w zasadzie z twierdzeniem powódki, Sąd Powiatowy wyszedł jednak z założeniem, że bezpłatny urlop macierzyński jest jedynie uprawnieniem kobiety, z którego powinna ona skorzystać tylko wtedy, gdy pozwala jej na to sytuacja materialna; nie może zaś ona kosztów swego utrzymania przerzucać na męża. Dlatego też roszczenie powódki o zasądzenie alimentów na jej rzecz Sąd Powiatowy uznał za bezzasadne.
Rozpoznając rewizję powódki od powyższego wyroku, Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu przytoczone wyżej pytania prawne.
I. Wprowadzone przez uchwałę Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 1972 r. (MP Nr 5, poz. 26) uprawnienie pracującej matki do skorzystania – po upływie płatnego urlopu macierzyńskiego – z urlopu bezpłatnego w wymiarze do 3 lat w celu sprawowania opieki nad dzieckiem zostało oparte na wynikach badań współczesnej pedagogiki, psychologii i innych nauk społecznych, wskazujących na to, że osobowość małego dziecka najlepiej rozwija się wówczas, gdy bezpośrednią pieczę nad nim sprawuje matka. Dlatego też omawiana uchwała zachęca pracującą matkę do skorzystania z dłuższego urlopu po urodzeniu dziecka przez przyznanie jej szeregu świadczeń w czasie jego trwania (prawo do świadczeń społecznej służby zdrowia, prawo do zasiłków rodzinnych), przez zapewnienie ciągłości pracy, zaliczenie urlopu do okresu zatrudnienia w rozumieniu przepisów o emeryturach i rentach zagwarantowanie pracownicy powrotu do pracy na równorzędne stanowisko itp. Uchwała wprowadziła również bezwzględny obowiązek zakładu pracy udzielenia pracownicy na jej wniosek powyższego urlopu. W nowym kodeksie pracy zasady przyznawania bezpłatnego urlopu w celu sprawowania opieki nad małym dzieckiem zyskały rangę ustawową (art. 186).
W tych warunkach należy uznać, że uprawnienie pracującej matki do skorzystania z dłuższego urlopu w celu roztoczenia pieczy nad małym dzieckiem zarówno jest jej osobistą prerogatywą, mającą ułatwić jej wypełnienie powołania macierzyńskiego, jak i leży w interesie dziecka i całej rodziny. Nie sposób więc przyjąć – jak to uczynił Sąd Powiatowy – że skorzystanie z omawianego urlopu leży jedynie w interesie matki, że nie powinna ona z tej możliwości korzystać, jeżeli nie ma innych własnych środków utrzymania, i że w szczególności nie może z tej przyczyny kosztów swego utrzymania przerzucać na męża. tego rodzaju stanowisko byłoby jawnie sprzeczne z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, nakładającymi na oboje małżonków obowiązek współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli, i obowiązek przyczynienia się do zaspokojenia jej potrzeb (art. 23 i 27 k.r.o.).
Pozostawałoby ono również w sprzeczności z art. 27 zdanie drugie k.r.o. przewidującym, że zadośćuczynienie obowiązkowi przyczynienia się do zaspokojenia potrzeb rodziny może polegać także na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy w gospodarstwie domowym. także więc przed wejściem w życie omawianej uchwały Rady Ministrów ustawodawstwo rodzinne dopuszczało taki układ stosunków miedzy małżonkami, przy którym tylko jedno pracuje zarobkowo, a drugie poświęca się wychowywaniu dzieci, przy czym w sytuacji takiej na małżonku pracującym zarobkowo spoczywa obowiązek dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi. Omawiana uchwała oraz art,. 186 kodeksu pracy, dotycząca zresztą wyłącznie stosunków pomiędzy pracownicą a zakładem pracy, mają tylko takie znaczenie z punktu widzenia stosunków między małżonkami że akcentują mocniej jeszcze częstotliwość występowania sytuacji, w której przez pewien okres tylko jedno z małżonków pracuje zarobkowo.
Powstać więc może jedynie pytanie postawione przez Sąd Wojewódzki, czy na taką sytuację może mieć wpływ okoliczność, że małżonkowie pozostają w faktycznym rozłączeniu oraz że matka dziecka skorzystała z bezpłatnego urlopu bez porozumienia się z mężem. Na pytanie to należy odpowiedzieć negatywnie.
Obowiązujące prawo rodzinne nie normuje, jak wiadomo, skutków prawnych faktycznej separacji małżonków. W zasadzie więc w czasie tej separacji trwają wszystkie skutki wynikające z zawarcia małżeństwa, w szczególności obowiązek małżonków wzajemnej pomocy i zaspokajania potrzeb rodziny. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy z małżeństwa pochodzą dzieci, które pozostają przy jednym z małżonków. Drugi z nich obowiązany jest wówczas do świadczenia na potrzeby rodziny w takim zakresie i w takich rozmiarach, w jakich nastąpiłoby to, gdyby separacja faktyczna nie miała miejsca.
Jeśli chodzi o kwestię porozumienia małżonków co do skorzystania przez żonę z bezpłatnego urlopu w celu opieki nad małym dzieckiem, to powstać ona może również w małżeństwie kontynuującym normalne współżycie. Może bowiem co do tego wystąpić różnica zdań miedzy małżonkami. Nie można jednak przyjąć, aby była to jedna ze spraw, co do których małżonkowie w braku porozumienia mogą zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu (art. 24 k.r.o.).
Jak już wyżej wspomniano, skorzystanie przez matkę z urlopu w celu opieki nad dzieckiem leży w interesie dziecka i rodziny jest jednak jednocześnie osobistym uprawnieniem kobiety pracującej, zagwarantowanym jej przez ustawodawstwo pracy. Jeżeli więc pracująca kobieta odczuwa potrzebę osobistego otoczenia pieczą swego małego dziecka i pragnie w tym celu przerwać na pewien czas pracę zarobkową, to nie sposób przyjąć, aby to jej osobiste uprawnienie mogło być uzależnione od dalszych przesłanek w postaci zgody męża czy też zezwolenia sądu. Stanowiłoby to zbyt daleko idącą ingerencję w osobiste uprawnienia małżonka i w jego życie emocjonalne, wyrażające się w danym wypadku potrzebą bezpośredniego zajęcia się własnym, dzieckiem. Podobnie więc jak zbędna jest zgoda męża na rozpoczęcie przez żonę pracy zarobkowej, tak nie może ona również odgrywać roli przy decyzji żony co do czasowego przerwania tej pracy. Chociaż więc obie te decyzje mają istotne znaczenie dla funkcjonowania małżeństwa i rodziny, nie można ich zaliczyć do istotnych spraw rodziny w rozumieniu art. 24 k.r.o., co do których rozstrzygnięcie sądu mogłoby zastąpić osobistą wolę zainteresowanego małżonka.
Oczywistą jest przy tym rzeczą, że w normalnie funkcjonującym małżeństwie małżonkowie z reguły porozumiewają się w tak istotnej kwestii, jak przerwanie przez jedno z nich pracy zarobkowej. Możliwe również, że w określonych okolicznościach żona zrezygnuje ze skorzystania z bezpłatnego urlopu w celu sprawowania pieczy nad dzieckiem, jeżeli np. możliwości zarobkowe męża są nader skromne i nie pozwoliłyby na utrzymanie całej rodziny. Jeżeli jednak stanie się inaczej, to w granicach tych możliwości oraz własnych potrzeb żona nie może być pozbawiona pomocy męża i jego uczestnictwa w swoich kosztach utrzymania ani z tej przyczyny, że małżonkowie pozostają w faktycznej separacji, ani też dlatego, że rozpoczęła ona bezpłatny urlop w celu wychowania małego dziecka bez porozumienia z mężem lub nawet wbrew jego woli.
Ubocznie należy wspomnieć, że Sąd Powiatowy, oddalając żądanie powódki, kierował się – jak się wydaje – także tym, iż ma ona zawód krawcowej i że może częściowo zarabiać na swoje utrzymanie, mimo nawet bezpłatnego urlopu, pracą w domu. Jest to jednak okoliczność faktyczna, która może najwyżej rzutować na wysokość roszczenia. Żądanie powódki wskazuje zresztą na to, że brała ona pod uwagę inne uzupełniające środki utrzymania, skoro jest notoryjne, że dochodzona od pozwanego kwota 700 zł miesięcznie nie może zapewnić nawet minimum egzystencji.
II. Przechodząc do drugiego pytania Sądu Wojewódzkiego, należy zauważyć, że w świetle ustaleń Sądu Powiatowego pozwany jest tym, który porzucił rodzinę i zamieszkał z konkubiną; w takiej sytuacji więc bezprzedmiotowe byłoby pytanie, czy wina małżonka uprawnionego do alimentacji może powodować nieuwzględnienie jego roszczeń. Ponieważ jednak okoliczność ta nie była niesporna, a pozwany twierdził,ze to powódka odeszła oid niego, dlatego też Sąd Najwyższy uznał za potrzebne udzielenie odpowiedzi również na drugie pytanie.
Zagadnienie, czy i w jakim stopniu niegodne postępowanie osoby uprawnionej do alimentacji może wpływać na obowiązek alimentacyjny drugiej strony, było przedmiotem rozważań w literaturze prawniczej. Wiadomo również, że niektóre ustawodawstwo państw socjalistycznych zawierają przepisy odmawiające świadczeń alimentacyjnych osobie, która np. ciężko zawiniła względem zobowiązanego do alimentacji, lub w innych szczególnych wypadkach.
Polski kodeks rodzinny i opiekuńczy nie poszedł tą drogą. Zgodnie z art. 135 k.r.o. jedynym kryterium świadczenia alimentacyjnego są usprawiedliwione potrzeby uprawnionego oraz zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego. Prawo rodzinne wychodzi z założenia, że źródłem obowiązku alimentacyjnego są węzły krwi bądź instytucje prawne, z którymi łączy się powstanie obowiązku alimentacyjnego (małżeństwo, przysposobienie), kwestia natomiast wzajemnych stosunków między osobami uprawnionymi i zobowiązanymi do alimentacji, ich ewentualnych konfliktów, niewłaściwego postępowania usuwa się w zasadzie w procesie o alimenty poza sferą rozważań. Takie stanowisko ustawodawcy jest podyktowane z jednej strony tym, ze świadczenia alimentacyjne mają zapewnić podstawowe środki egzystencji osobie potrzebującej, tych środków zaś nie powinien być nikt pozbawiony, niezależnie od oceny jego zachowania i podstawy moralnej, a z drugiej strony tym, że ewentualne nieuwzględnienie roszczenia w stosunku do osoby zobowiązanej w pierwszej kolejności w wielu wypadkach przerzucałoby niesłusznie ten obowiązek na osoby zobowiązane w kolejności dalszej.
W tych warunkach jedynym przepisem mogącym korygować zakres obowiązku alimentacyjnego mógłby być tylko art. 5 k.c., zgodnie z którym nikt nie może czynić ze swego prawa użytku sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. Jednakże możliwość stosowania tego przepisu do obowiązków alimentacyjnych między krewnymi musiałyby być ograniczona do zupełnie wyjątkowych wypadków, skoro sam obowiązek alimentacyjny ma właśnie charakter jak najbardziej społeczny i odpowiadający zasadom społecznego współżycia, do których zalicza się również zasadę, że członkowie rodziny powinni wspierać się w potrzebie.
Te same zasady odnoszą się do roszczeń alimentacyjnych (a ściśle biorąc, guasi-alimentacyjnych) między małżonkami, których źródłem jest wzajemny obowiązek pomocy, współdziałania dla dobra rodziny i zaspokajania jej potrzeb (art. 23 i 27 k.r.o.). Twierdzi się niekiedy, ze skoro u podstaw wzajemnych stosunków między małżonkami leży obowiązek wspólnego pożycia, to ten małżonek, który tego obowiązku nie spełnia i bezpodstawnie odmawia wspólnego pożycia albo ze swojej winy doprowadza do jego zerwania, traci również prawo do pomocy ze strony drugiego małżonka w postaci świadczeń alimentacyjnych. Pogląd ten nie jest w pełni trafny. Ustawodawca bowiem przypisuje rozstrzygające znaczenie kwestii winy w spowodowaniu rozkładu pożycia małżeńskiego, lecz dopiero wówczas, gdy małżeństwo zostanie rozwiązane przez rozwód. Granice obowiązku byłego małżonka dostarczania drugiemu byłemu małżonkowi środków utrzymania są wówczas zakreślone nie tylko usprawiedliwionymi potrzebami jednego małżonka oraz możliwościami zarobkowymi i majątkowymi drugiego, ale także winą orzeczoną w wyroku rozwodowym (art. 60 k.r.o.).
Brak podstaw do tego, by zasady rządzące obowiązkiem alimentacyjnym miedzy małżonkami rozwiedzionymi przenosi mechanicznie na obowiązek alimentacyjny małżonków, których małżeństwo jeszcze trwa, choćby uległo czasowemu lub nawet definitywnemu rozbiciu, czego jednak przed orzeczeniem rozwodu ustalić się nie da. Proces o alimenty bowiem nie może przekształcić się w procesie guasi – rozwodowy, w którym są miałby ustalać, czy doszło do rozkładu pożycia małżeńskiego i z czyjej winy. Do takich wniosków brak jest podstaw w przypisach prawa.
Dlatego też należy przyjąć, że w procesie o alimenty miedzy małżonkami sąd w zasadzie nie może badać, czy i który z nich ponosi winę rozkładu pożycia. Stwierdziwszy, że związek małżeński istnieje i nie został rozwiązany przez rozwód, sąd ogranicza się do ustalenia, czy zachodzą przesłanki zasądzenia alimentów ze względu na potrzeby małżonka żądającego ich i na możliwości drugiego małżonka. Na uboczu pozostawić przy tym należy zagadnienie nie objęte pytaniem, a mianowicie w jakich wypadkach małżonek mógłby domagać się zaspokojenia tylko podstawowych potrzeb, a w jakich żądać wyrównania do wysokości stopy życiowej drugiego małżonka.
Powyższe wywody nie oznaczają, że w sprawach o roszczenia alimentacyjne między małżonkami art. 5 k.c. nie mógłby wyjątkowo mieć zastosowania. Jego zasięg musi być jednak ograniczony do wypadków szczególnych, gdy wina małżonka, żądającego alimentów, w spowodowaniu rozkładu pożycia jest oczywista i szczególnie rażąca bądź połączona z faktycznym założeniem nowej rodziny. zasady współżycia społecznego sprzeciwiałyby się z reguły zasądzaniu alimentów na rzecz małżonka, który pozostaje w jawnym konkubinacie z inną osobą.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi objętej sentencją uchwały. 1972.06.07 uchwała SN III CZP 43/72 OSNC 1972/11/198
Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: F. Wesely (sprawozdawca), K. Piasecki.
Sąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Stefanii W. przeciwko Piotrowi W. o alimenty, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Katowicach postanowieniem z dnia 28 marca 1972 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
„Czy obowiązek każdego z małżonków przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, wynikający z art. 27 k.r.o., zależy od tego, czy drugi małżonek znajduje się w niedostatku – czy też istnieje on niezależnie od tej przesłanki?”,
postanowił udzielić następujacej odpowiedzi:
Także w wypadku zerwania pożycia małżeńskiego niewinny małżonek ma w stosunku do drugiego małżonka roszczenie z art. 27 k.r.o. o zaspokajanie potrzeb rodziny według zasady równej stopy życiowej. Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c. zagadnienie prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego, ustalonego przez Sąd I instancji:
Strony zawarły związek małżeński w 1965 r. Po upływie trzyletniego okresu zgodnego pożycia pozwany zaczął przychodzić do domu w stanie nietrzeźwym i wszczynać awantury. Poznał też inną kobietę, w 1971 r. odszedł od żony i dziecka i zamieszkał z konkubiną u swych rodziców. Powódka zarabia miesięcznie 1.470 zł, pozwany natomiast 3.310 zł.
Opisany więc stan faktyczny sprawy dotyczy sytuacji, gdy małżonek niewinny zwraca się do małżonka, który zerwał pożycie i opuścił dotychczasowe wspólne miejsce zamieszkania, o zadośćuczynienie obowiązkowi z art. 27 k.r.o. przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli.
Natomiast przedstawione zagadnienie zostało ujęte bardziej szeroko i obejmuje także inne sytuacje, nie wynikające ze stanu sprawy, a w szczególności również sytuacje, gdy małżonkowie nadal mieszkają razem oraz gdy z roszczeniem z art. 27 k.r.o. występuje małżonek winny rozkładu, który sam się wyprowadził. Przedstawione więc w takim ujęciu zagadnienie obejmuje także kwestie nieaktualne dla niniejszej sprawy. Według zaś przyjętej praktyki, w takich wypadkach Sąd Najwyższy musi zacieśnić swą odpowiedź do zakresu związanego z konkretną sprawą, zgodnie z literalną i logiczną wykładnią art. 391 k.p.c., i nie może wypowiadać wiążącego poglądu w zakresie dla danej sprawy bezprzedmiotowym.
Z tych względów rozważania Sądu Najwyższego mogą w niniejszej sprawie odnosić się do sytuacji z zakresu roszczenia z art. 27 k.r.o. przy istnieniu tzw. faktycznej separacji, i to roszczenia wysuniętego przez małżonka niewinnego.
Według art. 23 zdanie pierwsze k.r.o. małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie, według zaś 27 k.r.o. oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli, przy czym zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
Istnieje więc zasada równej stopy życiowej wszystkich członków rodziny, powstałej na skutek zawarcia małżeństwa.
Niemniej jednak należy się przychylić do poglądu, że zasada ta może ulec ograniczeniu, a nawet wyłączeniu w wypadku faktycznej separacji małżonków. Faktyczna separacja, mimo że nie jest żadną instytucją prawną, jest jednak niewątpliwie okolicznością, która musi rzutować na stosowanie i wykładnię przepisów prawa w zakresie praw i obowiązków małżonków. Jednakże w wypadku, gdy separacja powstała z winy jednego z małżonków, drugi małżonek, nie ponoszący winy rozkładu pożycia i będący w gorszej sytuacji materialnej i rodzinnej (z reguły przy nim pozostają małoletnie dzieci), nie może ponosić żadnych ujemnych konsekwencji, i dlatego ma prawo w dalszym ciągu do równej stopy życiowej z małżonkiem, który go opuścił.
Małżonek taki nie może być w gorszym położeniu niż małżonek rozwiedziony w sytuacji określonej w art. 60 § 2 k.r.o., to jest gdy rozwód został orzeczony wyłącznie z winy jednego z małżonków, a drugi z małżonków wskutek rozwodu znajduje się w pogorszonej sytuacji materialnej. Wówczas bowiem sąd może na żądanie małżonka niewinnego orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
Okoliczność, że małżonkowie w omawianym wypadku pozostają nadal w związku małżeńskim, przemawia za tym, że położenie małżonka niewinnego może być tylko korzystniejsze od przewidzianego w art. 60 § 2 k.r.o. Ma on więc prawo – jeśli chodzi o wysokość roszczsenia – nie tylko do zaspokajania swych usprawiedliwionych potrzeb, mimo że nie znajduje się w niedostatku, lecz do równej stopy życiowej. Oczywiście, przy ustalaniu wysokości tego roszczenia musi być wzięta pod uwagę nowa sytuacja, w jakiej znaleźli się małżonkowie na skutek zerwania pożycia, która z zasady zmienia zakres potrzeb i wydatków obojga małżonków. Nie można bowiem nie brać pod uwagę tego, że po zerwaniu pożycia małżeńskiego potrzeby małżonków będą pokrywane odrębnie, przy czym ich zarobki z reguły nie ulegną zmianie.
Z tych wszystkich względów z mocy art. 391 k.p.c. udzielono odpowiedzi jak w sentencji uchwały. _ 1969.01.08 postanow. SN I CZ 138/68 OSNC 1969/9/165
Żaden przepis nie pozbawia małżonka prawa żądania tego, aby współmałżonek zaliczył na swój udział w dochodach z majątku stanowiącego współwłasność małżonków kwoty, które bezpośrednio zużył na zaspokojenie własnych potrzeb. Obojętne jest przy tym, czy chodzi o kwoty pobrane przez małżonka bezpośrednio z tego majątku, czy też kwoty otrzymane od drugiego z małżonków dobrowolnie lub nawet przymusowo. Przewodniczący: sędzia S. Gross. Sędziowie: W. Kuryłowicz, J. Pietrzykowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Stanisława M. przeciwko Krystynie M. o unieważnienie małżeństwa, na skutek zażalenia powoda na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 23 października 1968 r.,
o d d a l i ł zażalenie.
W toku postępowania w sprawie o unieważnienie małżeństwa Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 19.III.1967 r. zobowiązał powoda do płacenia pozwanej na czas trwania procesu renty w kwocie po 200 zł tygodniowo, płatnych do rąk kuratora pozwanej na zaspokojenie drobnych, osobistych potrzeb pozwanej.
We wniosku z dnia 12.II.1968 r. kurator pozwanej wniósł o zmianę tego postanowienia przez zobowiązanie powoda, aby oprócz wyżej wymienionej kwoty 200 zł łożył na utrzymanie pozwanej od 12.II.1960 r. dalszą kwotę 500 zł tygodniowo.
Po przeprowadzeniu rozprawy Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 23.X.1968 r. zmienił swoje postanowienie z dnia 19.XII.1967 r. w ten sposób, że zobowiązał powoda do świadczenia na utrzymanie pozwanej – na czas trwania procesu – kwoty 2.500 zł miesięcznie, począwszy od listopada 1968 r. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód z prowadzonego przez siebie warsztatu osiąga 13 do 14 tysięcy zł czystego dochodu miesięcznie, z czego płaci na utrzymanie dzieci stron 3.000 zł miesięcznie i kupuje im potrzebną odzież, ponosi koszty utrzymanie jednorodzinnego domku stron i koszty własnego utrzymania, a nadto daje dobrowolnie pozwanej, chorej na schizofrenię urojeniową i częściowo ubezwłasnowolnionej, po 40 zł tygodniowo.
W zażaleniu powód wniósł o zmianę postanowienia z dnia 23.X.1968 r. i o oddalenie wniosku pozwanej.
Skarżący kwestionuje przede wszystkim samą zasadę swego obowiązku alimentowania pozwanej wobec tego, że bezpodstawnie opuściła ona wspólne mieszkanie, w którym miała zapewnione utrzymanie.
Zarzutu tego nie można podzielić. Wbrew bowiem odmiennemu poglądowi skarżącego trafne jest stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że z opuszczeniem przez pozwaną wspólnego mieszkania nie można wiązać ujemnych dla niej skutków w zakresie przysługujących jej roszczeń alimentacyjnych. Wobec niespornego faktu, że małoletnie dzieci stron przebywają stale poza miejscem zamieszkania, a strony nie obcują ze sobą co najmniej od dwóch lat, usprawiedliwione jest zamieszkanie pozwanej u matki i siostry. Pozwana bowiem jest osobą chorą, wymaga na co dzień życzliwej opieki osób bliskich, a tego nie może jej dać atmosfera wspólnego mieszkania stron, gdy nie łączą ich istniejące normalnie w małżeństwie więzy uczuciowe.
Nie można również zgodzić się z poglądem skarżącego, zdaniem którego żądanie pozwanej nie jest uzasadnione dlatego, że jest ona współwłaścicielką znacznego majątku objętego poprzednio wspólnością ustawową. Wobec bowiem nie kwestionowanego przez skarżącego faktu, że cały ten majątek znajduje się wyłącznie w jego dyspozycji i że aktualnie pozwana nie czerpie z tego majątku żadnych korzyści, trafny jest pogląd Sądu Wojewódzkiego co do tego, że pozwanej, jako niezdolnej do samodzielnego utrzymania się i aktualnie nie mającej dochodów z wspólnego majątku stron, przysługuje względem współmałżonka roszczenie o dostarczenie stosownych środków utrzymania (art. 23 i 27 k.r.o.). Należy bowiem mieć na uwadze, że alimenty służą na zaspokojenie bieżących potrzeb uprawnionego, których oczywiście nie może zapewnić sama ekspektatywa dochodów z majątku wspólnego, zwłaszcza gdy powód nie twierdzi nawet, aby przekazywał pozwanej należną jej taką część dochodów z tego majątku, która zaspokaja jej potrzeby, oraz gdy otrzymanie wspomnianego udziału pozwanej w tym dochodach wiązałoby się z koniecznością przeprowadzenia odrębnego postępowania. Jeżeli w przyszłości pozwana będzie otrzymywała swój udział w dochodach wystarczający na zaspokojenie jej potrzeb, to wówczas nowe okoliczności uzasadnią zgłoszenie wniosku o odpowiednią zmianę postanowienia.
Nie jest przy tym uzasadniona obawa powoda, że kwoty świadczone przez niego na utrzymanie pozwanej nie będą mogły być uwzględnione w rozliczeniach stron z tytułu pobranych dochodów majątku wspólnego, gdyby pozwana zgłosiła żądanie takiego rozliczenia. W rozliczeniach takich bowiem uwzględnia się wydatki poniesione na utrzymanie rodziny w okresie, który jest objęty rozliczeniem. Żaden przepis nie pozbawia małżonka prawa żądania tego, aby współmałżonek zaliczył na swój udział w dochodach z majątku stanowiącego współwłasność małżonków kwoty, które zużył na zaspokojenie własnych potrzeb. Obojętne jest przy tym, czy chodzi o kwoty pobrane przez małżonka bezpośrednio z tego majątku, czy też o kwoty otrzymane od drugiego z małżonków dobrowolnie lub nawet przymusowe.
Nie są wreszcie uzasadnione zarzuty dotyczące samej wysokości alimentów, określona bowiem przez Sąd Wojewódzki kwota 2.500 zł w zestawieniu z miesięcznym czystym dochodem powoda z warsztatu realizuje trafnie podkreślony przez Sąd Wojewódzki postulat zbliżonej stopy życiowej małżonków. Dochód ten w wysokości 13-14 tysięcy zł miesięcznie jest dostatecznie wysoki, aby powód mógł świadczyć na utrzymanie pozwanej po 2.500 zł miesięcznie, uwzględniając przy tym wydatki konieczne na zaspokojenie własnych potrzeb powoda i dwojga małoletnich dzieci stron oraz wydatki związane z utrzymaniem domu.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 i 397 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji postanowienia. 1968.11.22 wyrok SN I CR 434/68 OSNC 1969/11/203
1. Zadośćuczynienie przez małżonków obowiązkowi zaspokojenia potrzeb rodziny (art. 27 k.r.o.) polega także na świadczeniu różnego rodzaju usług domowych na rzecz ich wspólnych dzieci. Od obowiązku tego nie jest zwolniony również ojczym lub macocha względem swych pasierbów. 2. Jeżeli utrata usług świadczonych przez jednego z rodziców na rzecz dzieci została zawiniona przez sprawcę szkody, to osoba odpowiedzialna za szkodę ma obowiązek naprawienia jej także wtedy, gdy usługi te są świadczone przez inne osoby do tego zobowiązane. Przewodniczący: sędzia W. Kuryłowicz (sprawozdawca). Sędziowie: J. Ignatowicz, Z. Masłowski.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Adama Z., Antoniego Z. i Teresy Z. przeciwko Skarbowi Państwa (Dowództwu Okręgu Wojskowego w B.) o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 9 lipca 1968 r.,
Prawomocnym wyrokiem z dnia 29.VI.1967 r. małoletnim powodom przyznana została w związku ze śmiercią matki renta odszkodowawcza w wysokości – poczynając od dnia 1 czerwca 1966 r. – po 230 zł miesięcznie na rzecz każdego z nich. Żądanie dalszej renty po 100 zł miesięcznie, oddalone wymienionym wyżej wyrokiem, przekazane zostało do ponownego rozpoznania. Żądanie to Sąd Wojewódzki uwzględnił. Według dokonanych ustaleń ojciec powodów, który w kwietniu 1967 r. zawarł ponowny związek małżeński, zatrudniał po śmierci żony (1.VI.1966 r. do końca sierpnia 1967 r.) pomoc domową za wynagrodzeniem 1.000 zł miesięcznie. Ponieważ macocha powodów pracuje zarobkowo (jako pomoc kuchenna w szpitalu), powodowie nadal pomagają w prowadzeniu domowego gospodarstwa. Wartość utraconych usług domowych, jaką za życia świadczyła matka powodów, a jakie obecnie wykonują oni sami, określił Sad orzekający „po odliczeniu części na ich ojca” po 100 zł miesięcznie (dla każdego) i tę kwotę zasądził dodatkowo, począwszy od 1.VI.1966 r., tytułem renty.
Rozpoznając rewizję pozwanego, który zarzuca nieuwzględnienie „istotnej zmiany warunków faktycznych”, spowodowanej zawarciem przez ojca powodów ponownego małżeństwa i przejęciem przez obecną jego żonę „tym samym znacznej części prac domowych, wykonywanych poprzednio przez denatkę”, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zadośćuczynienie obowiązkowi zaspokojenia potrzeb rodziny polega także na pracy każdego z małżonków we wspólnym gospodarstwie domowym (art. 27 k.r.o.), z reguły zatem także na świadczeniu różnego rodzaju usług domowych na rzecz wspólnych dzieci małżonków. Od obowiązku tego nie jest zwolniony wobec pasierbów również ojczym lub macocha, skoro obowiązek ten bądź jest zwyczajowo powszechnie przyjęty, bądź nawet, gdy odpowiada to zasadom społecznego współżycia, wynika z ustawy (por. art. 144 § 1 k.r.o.). Wreszcie niemożność świadczenia osobistego powoduje obowiązek (rodziców, ojczyma, macochy) zapewnienia należnych usług w inny sposób.
Jeżeli jednak, jak w sprawie niniejszej, utrata świadczonych przez jednego z rodziców usług została zawiniona przez sprawcę szkody, to osoba odpowiedzialna za szkodę ma obowiązek jej naprawienia także wtedy, gdy usługi te są świadczone przez osoby do tego zobowiązane. Odpowiedzialny za szkodę na podstawie przepisów prawa cywilnego nie może być zwolniony od obowiązku jej naprawienia tylko dlatego, że inna osoba zobowiązana jest – na innej podstawie – do świadczenia, którego spełnienie wyrównuje uszczerbek poszkodowanego. Byłoby to niczym nie usprawiedliwione i sprzeczne z zasadami społecznego współżycia przerzucenie skutków wyrządzenia szkody na osoby trzecie, a zarazem poszkodowanemu bliskie. Obowiązek naprawienia szkody wyprzedza obowiązek świadczenia z innego tytułu (w danym wypadku przez macochę powodów), chociaż świadczenie to, gdyby zostało spełnione, stanowiłoby wyrównanie całej szkody.
Z tych względów okoliczność, że od kwietnia 1967 r. powodowie mogą korzystać ze świadczeń macochy zastępujących utracone świadczenia matki, nie ma istotnego znaczenia.
Pomoc świadczona powodom przez macochę nie może wyłączać odpowiedzialności pozwanego, nie może „iść na jego korzyść” (por. uchwałę SN z dnia 28.V.1968 r. III CZP 50/68).
Powyższe stanowisko uzasadnia oddalenie rewizji oskarżonego (art. 387 k.p.c.). 1968.05.28 uchwała SN III CZP 50/68 OSNC 1969/2/23
Przewodniczący: sędzia W. Kuryłowicz. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), W. Markowski.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Krzysztofa K. przeciwko Witoldowi P. o odszkodowanie po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego w Warszawie postanowieniem z dnia 7 lutego 1968 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
„Czy zawarcie drugiego związku małżeńskiego przez ojca dzieci uprawnionych do otrzymania renty po matce prowadzącej gospodarstwo domowe, zmarłej na skutek wypadku, uzasadnia zwolnienie sprawcy wypadku świadczenia renty od dnia zawarcia przez ojca drugiego małżeństwa, ewentualnie – czy okoliczność ta może tylko stanowić przyczynę obniżenia dochodzonej renty?”
postanowił u d z i e l i ć następującej odpowiedzi:
Okoliczność, że ojciec dziecka, na rzecz którego została zasądzona renta odszkodowawcza z tytułu śmierci matki, zawarł ponowne małżeństwo, nie ma wpływu na podstawę i wysokość renty. Wyrokiem z dnia 3.VII.1967 r. Sąd Powiatowy zasądził od pozwanego na rzecz małoletnich powodów m. in. rentę miesięczną po 500 zł tytułem odszkodowania w związku ze śmiercią ich matki, za co pozwany ponosi odpowiedzialność na zasadzie art. 415 k.c. Ustaliwszy, że matka powodów nie pracowała zarobkowo i że udział jej w ponoszeniu kosztów utrzymania i wychowania dzieci wyrażał się tylko w jej własnej pracy w gospodarstwie domowym, Sąd Powiatowy uznał, że renta będzie przysługiwać małoletnim powodom tylko do dnia zawarcia ponownego małżeństwa przez ich ojca (co nastąpiło w dniu 2.VI.1966 r.). Od tej bowiem daty obecna żona ojca powodów (macocha) przejęła na siebie – zgodnie z art. 23 i 27 k.r.o. – obowiązek osobistych starań o wychowanie dzieci i pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
Od powyższego wyroku powodowie, reprezentowani przez swego ojca, wnieśli rewizję, domagając się zasądzenia na ich rzecz renty stałej do czasu uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania się. Przy rozpoznaniu rewizji Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. pytanie prawne wskazane na wstępie.
Udzielając odpowiedzi na powyższe pytanie, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Jakkolwiek pytanie prawne dotyczy szczególnej sytuacji zasądzenia renty na rzecz dzieci z tytułu śmierci matki nie pracującej zarobkowo, należy rozważyć powyższe zagadnienie w płaszczyźnie szerszej, a mianowicie czy w ogólności fakt zawarcia nowego związku małżeńskiego przez pozostałego przy życiu rodzica może mieć wpływ na przysługujące dziecku roszczenie odszkodowawcze z tytułu zawinionej przez sprawcę szkody śmierci drugiego z rodziców.
Na powyższe pytania należy odpowiedzieć negatywnie.
Faktem jest, że zawarcie przez pozostałego przy życiu ojca lub matkę nowego małżeństwa z reguły wpływa na polepszenie sytuacji dziecka o tyle, iż uzyskuje ono dodatkową osobę mogącą roztoczyć nad nim pieczę, jest zaś zjawiskiem powszechnie przyjętym w normalnie funkcjonującej komórce rodzinnej, że ojczym lub macocha biorą udział w wychowywaniu i utrzymywaniu swoich pasierbów. Mylny jest co prawda pogląd Sądu Powiatowego, że obowiązek macochy łożenia na pasierbów wynika wprost z art. 23 i 27 k.r.o., albowiem wymienione przepisy mają na uwadze rodzinę w węższym tego słowa znaczeniu przewidując obowiązek małżonków współdziałania dla dobrej rodziny, którą „przez swój związek założyli”. niemniej jednak kodeks rodzinny i opiekuńczy usankcjonował prawnie wytworzony już przedtem obyczaj uczestniczenia ojczyma lub macochy w wychowywaniu i utrzymywaniu pasierbów, ustanawiając w art. 144 § 1 prawo dziecka do żądania od męża matki lub żony ojca świadczeń alimentacyjnych, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego.
Jednakże powyższe okoliczności, tj. uzyskanie przez dziecko nowego powinowatego, najbliższego zresztą stopnia (ojczyma lub macochy), zobowiązanego zwyczajowo, a w pewnych wypadkach również prawnie do łożenia na utrzymanie i wychowanie pasierba, nie mogą przekreślić ani ograniczyć odpowiedzialności osoby, która w myśl przepisów prawa cywilnego obowiązana jest do naprawienia szkody wynikającej z czynu niedozwolonego. Tego rodzaju wniosek nie znajdowałby usprawiedliwienia ani w przepisach prawa, ani w zasadach współżycia społecznego. Osoba odpowiedzialna za szkodę nie może bowiem przerzucić tej odpowiedzialności na osoby bliskie poszkodowanemu, choćby spadał na nie w pewnych wypadkach, z innego tytułu prawnego, obowiązek utrzymania poszkodowanego.
Sąd Najwyższy przyjmował już w poprzednich orzeczeniach (por. np. OSNCP z 1964 r. zeszyt 10, poz. 216), że okoliczność, iż opiekę nad niedołężnym poszkodowanym sprawowali jego domownicy, nie pozbawia go prawa żądania renty odszkodowawczej z tytułu zwiększonych potrzeb, podobnie jak nie powoduje utraty prawa do renty fakt, że poszkodowany pozostaje na utrzymaniu rodziny. Mając więc na uwadze wskazania tego orzecznictwa, należy przyjąć, że również w sytuacji tu omawianej, tj. gdy dziecko poszkodowane na skutek śmierci jednego z rodziców uzyska – na skutek zawarcia nowego małżeństwa przez drugiego rodzica – ewentualną możliwość poszukiwania środków utrzymania od ojczyma lub macochy, sprawca szkody nie może z tego powodu zwolnić się od odpowiedzialności przewidzianej przepisami prawa cywilnego.
Te ogólne założenia nie ulegają również zmianie w sytuacji występującej w konkretnej sprawie, gdy dziecko dochodzi renty z tytułu śmierci matki nie pracującej zarobkowo. Wskazane przez Sąd Powiatowy podobieństwo sytuacji dziecka mające polegać na tym, że po śmierci matki te same czynności w zakresie pieczy nad nim i gospodarstwa domowego wykonuje druga żona ojca, jest tylko pozorne. Abstrahując już od kwestii, że fakt niezarobkowania matki – skoro była ona do pracy zdolna – nie może być traktowany jako element stały, gdyż w każdej chwili matka, gdyby żyła, mogłaby podjąć zatrudnienie, należy przede wszystkim mieć na względzie wspomnianą wyżej zasadę, że sprawca szkody nie może przerzucać swej odpowiedzialności na inną osobę. Macocha nie ma obowiązku zastępować sprawcy szkody w ponoszeniu tej części kosztów utrzymania i wychowywania dziecka, które poprzednio łożyła matka swoją pracą. Macocha może np. sama chcieć pracować zarobkowo, a sumy uzyskane tytułem renty odszkodowawczej przeznaczać na płatną pomoc w prowadzeniu gospodarstwa domowego i pieczy nad dzieckiem. Pomoc udzielana przez macochę w wychowaniu dziecka powinna iść na korzyść dziecka, zwiększając świadczenia na jego rzecz, a nie na korzyść sprawcy szkody, zmniejszając zakres jego odpowiedzialności.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi jak w sentencji uchwały. Smyczyński T. glosa OSP 1999/2/29 – t.1 Glosa do wyroku SN z dnia 28 stycznia 1998 r., II CKN 585/97.
Artykuł 27 [k.r.o.] jest podstawą żądania środków utrzymania wyłącznie dla małżonka w odniesieniu do małżonków bezdzietnych w razie separacji faktycznej, a także co do małżonków mających już samodzielne dzieci. W tym przypadku pojawia się więc indywidualne roszczenie uprawnionego małżonka o zaspokojenie jego potrzeb.
Smyczyński T. glosa OSP 1999/2/29 – t.2 Glosa do wyroku SN z dnia 28 stycznia 1998 r., II CKN 585/97.
Podobna stopa życiowa małżonków nie oznacza w ogóle arytmetycznego sumowania dochodów i dzielenia ich po połowie, a tym bardziej w razie ustania wspólnego pożycia. Po drugie, oboje małżonkowie są zobowiązani wykorzystywać swoje możliwości zarobkowe i majątkowe stosownie do swoich sił. W razie separacji małżonków, a zwłaszcza gdy nie ma podstaw do doszukiwania się winy jednego z nich za tę sytuację, każdy z małżonków powinien najpierw własnymi siłami zaspokajać swoje potrzeby. Również postulat podobnej stopy życiowej realizuje się w mniejszym zakresie niż względem małżonka pozostającego we wspólności domowej i wychowującego wspólne dzieci.
Smyczyński T. glosa OSP 1999/2/29 – t.3 Glosa do wyroku SN z dnia 28 stycznia 1998 r., II CKN 585/97.
Separacja faktyczna małżonków nie jest sama w sobie wystarczającą podstawą dla oddalenia powództwa o świadczenie „alimentów zbiorowych” dla całej pozostałej w gospodarstwie domowym grupy rodzinnej.
Art. 28 k.r.o.
1976.09.30 uchwała SN III CZP 97/75 OSNC 1977/5-6/83
7 sędziów – zasada prawna
Przewodniczący: Prezes J. Pawlak. Sędziowie: W. Bryl, J. Ignatowicz, W. Kuryłowicz, K. Olejniczak, J. Pietrzykowski, Z. Trybulski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej PRL, R. Wyrzykowskiego, w sprawie z wniosku Genowefy S. z udziałem Tadeusza S. o nakazanie wypłaty odszkodowania do rąk współmałżonka, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Najwyższy na posiedzeniu w dniu 23 grudnia 1975 r. do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego:
„Czy przepis art. 28 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego może mieć zastosowanie do należności o charakterze jednorazowym, a w szczególności do kwoty przypadającej uczestnikowi postępowania z tytułu odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość stanowiącą jego majątek odrębny?”
Przepisu art. 28 k.r.o. nie stosuje się do należności nie mających charakteru dochodów małżonka, a w szczególności do kwoty przypadającej mu z tytułu odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość stanowiącą jego majątek odrębny. I
Przepis art. 28 § 1 k.r.o. stwierdza, że „jeśli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny, sąd może nakazać, aby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.
Odnośnie do treści pojęcia „inne należności” w doktrynie zarysowały się zasadnicze rozbieżności, a mianowicie:
1) jedna grupa autorów (powołująca się na cel przepisu) opowiada się za zwężającą się wykładnią tego pojęcia uważając, że chodzi o należności powtarzające się – choćby nie mające charakteru periodycznego – i oparte na stosunku trwałości; 2) druga grupa autorów (powołująca się na brzmienie przepisu) nie widzi podstaw do jakiegokolwiek zawężania pojęcia należności.
Podstawę roszczenia małżonka przeciw drugiemu małżonkowi o „alimenty” w czasie trwania (prawnego) małżeństwa stanowi przepis art. 27 k.r.o. Małżonek może dochodzić tych roszczeń:
a) niezależnie od pozostawania we wspólnym pożyciu – w drodze powództwa,
b) w czasie pozostawania we wspólnym pożyciu – także w trybie określonym w art. 28 § 1 k.r.o. Ten tryb ma w stosunku do trybu ogólnego (a) charakter wyjątkowy, wymaga bowiem dodatkowych przesłanek (wspólne pożycie i już istniejące niespełnianie obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny), a nadto – zwłaszcza w stosunku do art. 1083 § 1 k.p.c. – może prowadzić do daleko sięgającego ograniczenia uprawnień małżonka-dłużnika i pozbawić go możności dysponowania całością wymienionych w tym przepisie należności.
Z tych względów należy uznać, iż w stosunku do wyjątkowego przepisu art. 28 § 1 k.r.o. powinna być stosowana wykładnia ścieśniająca. W szczególności należy mieć na uwadze, co następuje:
1. Jeśli chodzi o wzgląd na dobro rodziny. to co do roszczeń alimentacyjnych w ogólności zarówno przepisy prawa rodzinnego i opiekuńczego, jak i przepisy postępowania cywilnego dają wielokrotnie wyraz trosce o to dobro i stwarzają skuteczne gwarancje jego ochrony. Tryb powództwa o zaległe czy bieżące alimenty w założeniach swych chroni te interesy rodziny, które ustawodawca chronić zamierza.
Dlatego nie można generalnie stwierdzić, że jeśli małżonkowi pozostającemu we wspólnym pożyciu odmawia się możliwości realizowania roszczenia „alimentacyjnego” w trybie art. 28 k.r.o., to już tym samym narusza się dobro rodziny. Konieczne jest ustalenie, jakie dodatkowe – w stosunku do ogólnego, chronionego w trybie powództwa – dobro rodziny miał na uwadze ustawodawca, wprowadzając drugi tryb postępowania określony w art. 28 k.r.o. Zazwyczaj w procesach alimentacyjnych dłużnik i wierzyciel żyją w odrębnych rodzinach; uprawniony – nawet przy opóźnieniu świadczeń – ma zwykle szanse na doraźną pomoc swej rodziny. W tym natomiast przypadku mamy z reguły do czynienia z jedną rodziną „korzystającą” wyłącznie z własnych środków utrzymania, pozostającą we wspólności gospodarczej, z której korzysta również małżonek dłużnik, zużywający własne środki utrzymania na inne cele. Taka rodzina wymaga dodatkowej ochrony zmierzającej do tego, by środki przeznaczone ze swej istoty na utrzymanie rodziny wpływały bezzwłocznie do budżetu domowego oraz by wystarczały również na pokrycie w rodzinie potrzeb samego dłużnika. Stąd też przyspieszenie bieżącej realizacji nakazu wydanego w trybie art. 28 k.r.o. wobec zbędności postępowania egzekucyjnego i pośrednictwa komornika, stąd też wyłącznie w stosunku do należności przewidzianych w art. 28 § 1 k.r.o. ograniczeń wynikających z art. 1083 § 1 k.p.c.
2. Argumentacja, że z tekstu ustawy nie wynikają terminologiczne podstawy do ścieśniającej wykładni pojęcia „inne należności”, nie jest przekonywająca.
Gdyby ustawodawca miał na myśli w ostatecznym wyniku „wszelkie należności”, zbędne byłoby wyodrębnienie w tym przepisie „wynagrodzenia za pracę”, gdyż pojęcie to już mieściłoby się w szerszym pojęciu „należności”. Użycie sformułowania „wynagrodzenie za pracę albo inne należności” uzyska właściwy sens wówczas, gdy przyjmiemy, że ustawodawcy chodziło o takie „inne należności”, które swym charakterem są zbliżone do „wynagrodzenia za pracę” w tym sensie, że stanowią dochody („zarobek”) zobowiązanego, osiągane z tytułu jego działalności zawodowej czy twórczej, które powinny być przeznaczone na pokrycie potrzeb rodziny.
W większości wypadków chodzi właśnie o wynagrodzenie za pracę, gdyż stosunek pracy stanowi podstawę bytu przytłaczającej większości ludności i dlatego ustawodawca ten rodzaj dochodu wyodrębnił, zwłaszcza że u źródeł tego przepisu leżała potrzeba skutecznej ochrony tego wynagrodzenia przed niebezpieczeństwem zmarnotrawienia go przez zatrudnionego małżonka. Dochodami są także m.in. nagrody pieniężne i premie, wynagrodzenie autorskie, choćby jednorazowe, należności rzemieślników z tytułu umów o dzieło lub zlecenia, należności rolników z tytułu umów kontraktacyjnych itp.
3. Natomiast wzgląd na dobro rodziny nie wymaga, aby do kręgu „należności” w rozumieniu przepisu art. 28 k.r.o. włączyć te należności, które nie są dochodami, lecz wchodzą w skład substancji majątku dłużnika. Majątek ten ma na celu długoplanowe zaspokajanie potrzeb rodziny, wymaga racjonalnego gospodarowania i dlatego jego uszczuplanie może odbywać się jedynie na zasadach określających przesłanki ustalenia wysokości „alimentów” i sposób ich egzekwowania. Dotyczy to w szczególności kwot przypadających jednemu z małżonków z tytułu odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość stanowiącą jego majątek odrębny, zwłaszcza gdy wywłaszczona została część nieruchomości, a uzyskane odszkodowanie mogłoby być przeznaczone na racjonalniejsze zagospodarowanie pozostałej części nieruchomości.
Z tych względów należało udzielić odpowiedzi zawartej w sentencji niniejszej uchwały. 1972.03.29 wyrok SN III CRN 585/71 OSNC 1973/1/13
przegląd orzeczn.: Dobrzański B. NP 1974/3/330
1. Jeżeli wspólne pożycie małżonków ustało, małżonek „zobowiązany” z art. 28 k.r.o. może domagać się uchylenia wydanego na podstawie tego przepisu orzeczenia, przy czym przyczyny zerwania pożycia oraz kwestia, który z małżonków je zerwał, nie mają znaczenia. 2. Nie należy w interesie Państwa pozbawienie uprawnionych do alimentacji osób należnych im alimentów – jeżeli już je otrzymują, choć w innym trybie aniżeli tryb przewidziany do dochodzenia tych alimentów. Przewodniczący: sędzia S. Gross. Sędziowie: E. Mielcarek, W. Kuryłowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej PRL W. Bryndy, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy z wniosku Edwarda Ł. przeciwko Janinie Ł. o prawo pobierania wynagrodzenia za pracę na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od postanowienia Sadu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 16 września 1970 r.
Prawomocnym postanowieniem z dnia 11.XI.1969 r. Sąd Powiatowy w Kielcach nakazał – na podstawie art. 28 k.r.o. – wypłacać przypadające Edwardowi Ł. wynagrodzenie za pracę w 80% do rąk jego żony Janiny Ł.
We wniosku (mylnie określonym jako pozew) z dnia 4.V.1970 r. Edward Ł. wystąpił o „ustalenie, że Janinie Ł. nie przysługuje prawo pobierania jego wynagrodzenia”, w szczególności z tej przyczyny, że nie pozostaje z nim – od marca 1970 r. we wspólnym pożyciu, wprowadziła się bowiem wraz z dziećmi do swych rodziców. Sąd Powiatowy orzeczeniem z dnia 25.V.1970 r. zmienił poprzednie postanowienie w ten tylko sposób, że obowiązek wypłaty ograniczył do 50%. Rewizję wnioskodawcy Sąd Wojewódzki oddalił postanowieniem z dnia 16.IX.1970 r.
Postanowienie to zaskarżył rewizją nadzwyczajną z dnia 26.XI.1971 r. Prokurator Generalny PRL, zarzucając rażące naruszenie prawa, w szczególności przepisów art. 3 § 2, art. 233 § 1 i art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 28 k.r.o. oraz naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. wnosił o uchylenie postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 16.IX.1970 r. wraz z poprzedzającym je postanowieniem Sądu Powiatowego z dnia 25.V.1970 r. oraz o przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Jednym ze sposobów realizacji obowiązku małżonka przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny jest dochodzenie wykonania tego obowiązku w zakresie pobieranego przez zobowiązanego małżonka wynagrodzenia za pracę lub w zakresie innych przypadających mu należności (art. 28 k.r.o.).
Warunkiem realizacji tego sposobu jest pozostawanie małżonków we wspólnym pożyciu. Ustanie tego pożycia – bez względu na to, z czyjej winy nastąpiło – wyłącza dopuszczalność dochodzenia obowiązku przyczynienia się do zaspokajania potrzeb rodziny w trybie cytowanego przepisu. W takim wypadku wyłącznie właściwy staje się tryb określony w art. 27 k.r.o. lub tryb przewidziany do dochodzenia alimentów (por. art. 128 i nast. k.r.o.).
Jeżeli zatem, jak w niniejszej sprawie, wspólne pożycie małżonków ustało, małżonek „zobowiązany” z art. 28 k.r.o. może domagać się uchylenia wydanego na podstawie tego przepisu orzeczenia, przy czym przyczyny zerwania pożycia oraz kwestia, który z małżonków je zerwał, nie mają znaczenia. Wynika to z treści i celu art. 28 k.r.o., zmierzającego jedynie w określonej sytuacji (wspólnego pożycia) i w ograniczonym zakresie (wynagrodzenia za pracę lub innych wierzytelności) do tego, by zapewnić – w uproszczonym trybie – zaspokajanie potrzeb rodziny. Skoro jednak w niniejszym wypadku wnioskodawca uznał w rewizji wniesionej do Sądu Wojewódzkiego swój obowiązek alimentowania dzieci pozostających przy matce, czemu w każdym razie, jakkolwiek tylko w pewnym zakresie, czyni zadość pobierania przez Janinę Ł. kwota stanowiąca 50% wynagrodzenia wnioskodawcy za pracę brak podstaw do przyjęcia, by zaskarżone orzeczenie naruszyło interes Państwa Ludowego, naruszanie zaś tego interesu stanowi przesłankę zaskarżenia, gdy rewizja nadzwyczajna została wniesiona po upływie 6 miesięcy. Nie leży bowiem w interesie Państwa pozbawienie uprawnionych do alimentacji osób należnych im alimentów, jeżeli już je otrzymują, mimo że w innym trybie niż tryb przewidziany do dochodzenia tych alimentów.
Z powyższych względów należało stosownie do art. 421 § 1 k.p.c. orzec jak w sentencji. 1971.03.11 uchwała SN III CZP 96/70 OSNC 1971/11/192
przegląd orzeczn.: Siedlecki W. PiP 1972/10/119
Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, Z. Masłowski.
Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Jana P. o uchylenie postanowienia o wypłatę wynagrodzenia, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Opolu postanowieniem z dnia 28 listopada 1970 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
„W jaki sposób może dojść do uchylenia prawomocnego postanowienia wydanego na podstawie art. 14 dekretu o postępowaniu w sprawach rodzinnych i opiekuńczych (obecnie art. 28 k.r.o.), gdy po wydaniu tego postanowienia na skutek zmiany stosunków odpadła podstawa do wypłacenia wynagrodzenia za pracę do rąk drugiego małżonka?”
Uchylenie lub zmiana prawomocnego postanowienia wydanego na podstawie art. 28 k.r.o. (dawny art. 14 dekretu o postępowaniu w sprawach rodzinnych i opiekuńczych) następuje w drodze postępowania nieprocesowego. Przedstawione przez Sąd Wojewódzki w Opolu w trybie art. 391 k.p.c. budzące wątpliwości zagadnienie prawne wynikłe na tle następującego stanu faktycznego.
Postanowieniem z dnia 15.III.1962 r. Sąd Powiatowy w Opolu w uwzględnieniu wniosku uczestniczki Małgorzaty P. nakazał Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych – Oddział w Opolu, aby należną wnioskodawcy rentę wypłacał do rąk uczestniczki. orzeczenie swoje Sąd oparł na przepisie art. 14 dekretu o postępowaniu w sprawach rodzinnych i opiekuńczych.
Przedmiotem niniejszej sprawy jest żądanie wnioskodawcy uchylenia powyższego postanowienia ze względu na to, że strony już nie pozostają we wspólnym pożyciu, wobec czego zdaniem wnioskodawcy postanowienie z dnia 15.III.1962 r. straciło rację bytu.
Sąd Powiatowy w Opolu uznał, że z przyczyn przytoczonych przez wnioskodawcę postanowienie z dnia 15.III.1962 r. rzeczywiście stało się bezprzedmiotowe i postanowieniem z dnia 7.VIII.1970 r. uchylił to postanowienie.
Powyższe postanowienie zaskarżyła uczestniczka, domagając się w rewizji jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania. Zdaniem rewidentki brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego postanowienia, albowiem strony w dalszym ciągu pozostają we wspólnym pożyciu, a poza tym istnieją nadal przyczyny, dla których Sąd Powiatowy nakazał wypłatę renty wnioskodawcy do jej rąk.
Przechodząc do rozważenia przedstawionego zagadnienia prawnego, zauważyć należy, co następuje.
Stosownie do art. 28 k.r.o., jeśli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczynienia się do zaspokojenia potrzeb rodziny, sąd może nakazać, żeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacone do rąk drugiego małżonka.
Jeśli chodzi o tryb postępowania, kodeks postępowania cywilnego w sposób wyraźny przekazuje te sprawy do postępowania nieprocesowego. Zagadnienie to normuje art. 565 § 1 i 2 k.p.c., który zamieszczony został dziale II tytułu II księgi drugiej, normującej postępowanie nieprocesowe.
Zagadnienie zostało więc unormowane podobnie jak w przepisach obowiązujących przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz kodeksu postępowania cywilnego z 1964 r., z tą tylko różnicą, że będący odpowiednikiem obecnego art. 28 k.r.o. artykuł 14 ustawy z dnia 27.VI.1950 r. o postępowaniu nieprocesowym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli zamieszczony był w kacie prawnym dotyczącym postępowania w tych sprawach.
Zarówno przepisy poprzednie jak i przepisy obecnie obowiązujące nie normują sprawy uchylenia prawomocnego postanowienia nakazującego, żeby wynagrodzenia za pracę albo inne należności przypadające jednemu małżonkowi były wypłacone do rąk drugiego małżonka, jeżeli w razie zmiany stosunków odpadła podstawa do wypłacenia wynagrodzenia drugiemu małżonkowi.
Niemniej jednak możliwość uchylenia prawomocnego postanowienia zapadłego w postępowaniu nieprocesowym wynika z art. 523 k.p.c., w myśl którego prawomocne postanowienie orzekające co do istoty sprawy nie może być zmienione ani uchylone, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Takim przepisem szczególnym jest, jak trafnie podkreśla Sąd Wojewódzki, art. 138 k.r.o., który zezwala na zmianę orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego w razie zmiany stosunków. Wprawdzie przepis ten dotyczy orzeczeń zapadłych w postępowaniu spornym, jednakże lege non distinguente należy go odnieść również do obowiązków przyczynienia się do zaspokojenia przez małżonków potrzeb rodziny, a więc również do sytuacji prawnej przewidzianej w art. 28 k.r.o.
Z tych względów na przedstawione zagadnienie udzielono odpowiedzi jak w sentencji uchwały. 1966.08.30 uchwała SN III CZP 67/66 LEX nr 6028
Za zmianę stosunków uzasadniającą uchylenie zarządzenia o wypłacaniu części zarobków jednego małżonka do rąk drugiego (art. 28 k.r. i o.) nie należy uważać w przypadku zerwania bez ważnych powodów wspólności małżeńskiej przez małżonka, przeciwko któremu zarządzenie to zapadło, po jego wydaniu upływ paroletniego okresu w układzie stosunków nie wskazującym na prawdopodobieństwo powrotu tego małżonka do wspólnego pożycia z drugim małżonkiem, pozostającym we wspólności z dziećmi z małżeństwa uprawnionych do alimentacji.
Przydatne linki z orzecznictwem i komentarzem: http://prawo.rp.pl/artykul/757943,964536-Alimenty-dla-bylej-zony-od-bylego-meza—kiedy-sie-naleza-i-jak-o-nie-wystapic.html?p=1
http://prawo.rp.pl/artykul/757943,945994-Winny-rozwodu-placi-alimenty-az-do-smierci.html
/chodzi o wyrok Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt: SK 27/12), który nie podważył obowiązujących od kilkudziesięciu lat przepisów Kodeksu rodzinnego o obowiązkach alimentacyjnych po rozwodzie. Konkretnie chodzi o art. 60 § 2 i 3, które mówią, że małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, może być zobowiązany przez sąd do przyczyniania się do zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby nie znajdował się on w niedostatku, jeśli rozwód pociągnął istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej. Obowiązek ten wygasa dopiero w razie zawarcia przez winnego małżonka nowego małżeństwa./
Author archive	Author website	Styczeń 4, 2014	Orzeczenia, Skrzynka z narzędziami