Source: https://adwokat-lublin-leczna.pl/stan-epidemii-spowodowanej-koronawirusem-a-wykonanie-umowy/
Timestamp: 2020-08-15 14:25:05
Legal References Found: art. 471
 art. 471
 art. 3571
 art. 632
 art. 3571
 art. 475

Document Content:
koronawirus, wykonanie umowy, odstąpienie od umowy
Duża część polskiej gospodarki została sparaliżowana z uwagi na rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19. Przedsiębiorcy nie mogą prowadzić normalnej działalności, z uwagi na wprowadzone obostrzenia, z co za tym idzie, nie są w stanie realizować zobowiązań, czy też wywiązać się z zawartych zobowiązań w umówionym terminie. Brak jest jednak rozwiązań prawnych, które wprost dotyczyłyby sytuacji polskich przedsiębiorców w związku z pandemią koronawirusa.
Jednakże w polskim prawie istnieje kilka regulacji, które – chociaż nie odnoszą się literalnie do obecnej sytuacji – to będą szczególnie istotne dla oceny odpowiedzialności podmiotów za niewykonanie umów z uwagi na wprowadzony w Polsce stan epidemii.
Zgodnie z art. 471 Kodeksu cywilnego wprowadzającym tak zwaną odpowiedzialność kontraktową dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
W sytuacji, kiedy doszło do niewykonania umowy (częściowe bądź całkowite) z uwagi na aktualną sytuację związaną w pandemią koronawirusa możemy uchylić się od odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonania zobowiązania powołując się na tzw. „siłę wyższą”. Często w umowach zawieranych pomiędzy kontrahentami występują klauzule, które jako okoliczność wyłączającą odpowiedzialność za brak realizacji wskazują właśnie siłę wyższą.
Pojawia się zatem pytanie co to znaczy siła wyższa?
Siła wyższa nie została zdefiniowana przez Ustawodawcę jednakże w doktrynie jak i orzecznictwie sądów uznaje się, iż zdarzenie, aby mogło zostać zakwalifikowane jako siła wyższa musi spełnić następujące wymogi:
być nadzwyczajne,
niedające się z góry przewidzieć,
Za siłę wyższą uznaje się zwłaszcza zdarzenia o charakterze katastrofalnych działań przyrody i zdarzenia nadzwyczajne w postaci zaburzeń życia zbiorowego takich jak wojna czy zamieszki krajowe. Nie ulega wątpliwości, iż pandemia koronawirusa spełnia wszystkie ze wskazanych kryteriów, a zatem można zakwalifikować ją jako siłę wyższą.
Jeżeli zatem kontrahent żąda od nas odszkodowania za niewykonanie umowy na podstawie art. 471 Kodeksu cywilnego czy też postanowień zawartej umowy możemy uwolnić się od obowiązku zapłaty na jego rzecz żądanej kwoty powołując się właśnie na fakt, iż do niewykonania czy niewłaściwego wykonania umowy doszło w skutek działania siły wyższej, a zatem jest ono następstwem okoliczności za które nie ponosimy odpowiedzialności.
Nie można mówić jednak mówić, iż aktualna sytuacja pandemii w każdym przypadku zwolni nas od odpowiedzialności za wykonanie zawartej umowy! Nie zawsze bowiem okoliczności spowodowane pandemią koronawirusa będą mogły być uznane za siłę wyższą. Do każdej sytuacji podchodzić należy indywidualnie, analizując treść zawartego pomiędzy stronami stosunku prawnego. Co ważne, ciężar dowodu, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem siły wyższej spoczywać będzie na tej stronie, która swojego zobowiązania nie wykonuje.
KLAUZULA REBUS SIC STANTIBUS – NADZWYCZAJNA ZMIANA STOSUNKÓW W CZASIE PANDEMII
Zgodnie z instytucją uregulowaną w art. 3571 Kodeksu cywilnego jeżeli spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.
Negatywne konsekwencje epidemii koronawirusa dla gospodarki i stosunków społecznych, jak np. znaczny wzrost bezrobocia lub masowe upadłości przedsiębiorców, a także spowodowane tym zmiany w prawie, mogą uzasadniać powoływanie się na wskazaną instytucję. Na epidemię, jako przykładową okoliczność, która może wpłynąć na nadzwyczajną zmianę stosunku jeszcze przed pojawieniem się COVID-19 powoływały się sądy. Przykładowo Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 6 marca 2015 r., wskazuje, iż
„klauzula rebus sic stantibus, tak jak i inne instytucje umożliwiające modyfikację lub rozwiązanie zobowiązania (np. art. 632 § 2, 913 k.c.) mają nie tylko wyjątkowy ale także nadzwyczajny charakter. W ten sposób w istocie zasada pacta sunt servanta ulega wzmocnieniu. (…) Nadzwyczajna zmiana stosunków może mieć tło przyrodnicze (nieurodzaj, niezwykle surowa zima), jak i społeczne (wojna, gwałtowna zmiana ustroju politycznego). Jako przykłady zdarzeń powodujących nadzwyczajną zmianę stosunków wskazuje się epidemie, operacje wojenne, strajki generalne, różnego rodzaju klęski żywiołowe, nadzwyczajną, szczególnie głęboką zmianę sytuacji gospodarczej, objawiającą się hiperinflacją, gwałtownym spadkiem dochodu narodowego, masowymi upadłościami przedsiębiorstw.”
W odróżnieniu jednak do rozwiązania opisanego we wcześniejszej części artykułu, strona stosunku prawnego nie może samodzielnie wpływać na kształt zawartej umowy powołując się na instytucję nadzwyczajnej zmiany stosunków, ponieważ taką kompetencję do zmiany zawartej umowy na podstawie art. 3571 Kodeksu cywilnego ma jedynie sąd.
Uwaga! Sam fakt wystąpienia pandemii czy wywołanego nią kryzysu gospodarczego (lub innej nadzwyczajnej zmiany stosunków) nie uzasadnia automatycznie sądowej ingerencji w treść stosunku zobowiązaniowego. Na stronie, która powołuje się na nadzwyczajną zmianę stosunków spoczywa bowiem obowiązek wykazania w postępowaniu sądowym, że okoliczność ta skutkuje nadmiernymi trudnościami w wykonaniu zobowiązania lub grozi jednej ze stron rażącą stratą.
Opisana klauzula rebus sic stantibus dotyczy sytuacji, w której świadczenie jest teoretycznie możliwe do spełnienia, aczkolwiek wiąże się to z wieloma poważnymi problemami dla stron stosunku prawnego. Co jeżeli świadczenie jest całkowicie niemożliwe do spełnienia na przykład wskutek wprowadzonych przez Rząd obostrzeń i ograniczeń w wykonywaniu działalności gospodarczej polegających na prowadzeniu siłowni, basenów czy organizacji wydarzeń kulturalnych.
Instytucją prawną, która zastosowanie znajdzie w takiej sytuacji jest tak zwana następcza niemożliwość świadczenia, która uregulowana jest w art. 475 § 1 Kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi, że jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa.
Co to oznacza, że świadczenie jest niemożliwe do spełnienia?
Niemożliwość świadczenia skutkująca wygaśnięciem zobowiązania obejmuje sytuacje, gdy po powstaniu zobowiązania istnieje stan zupełnej, trwałej i obiektywnej niemożności zachowania się dłużnika w sposób wynikający z treści zobowiązania Zupełność tego stanu oznacza niemożność zaspokojenia wierzyciela w jakikolwiek sposób, trwałość zaś, oznacza niezmienność w czasie wchodzącym w rachubę z punktu widzenia interesu wierzyciela, względnie z uwagi na naturę zobowiązania.
Obiektywny charakter niemożności spełnienia świadczenia wyraża się natomiast w tym, że nie tylko dłużnik, ale także każda inne osoba nie jest w stanie zachować się w sposób zgodny z treścią zobowiązania, ponieważ z przyczyn o charakterze powszechnym lub dotyczących sytuacji dłużnika świadczenie jest niewykonalne.
Co natomiast jeżeli zobowiązanie wygasło a zapłaciliśmy już za organizację przyjęcia? Albo kupiliśmy bilet na koncert, który został odwołany przez organizatora? Rozwiązanie takiej sytuacji znajdziemy w art 495 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.A zatem w takim przypadku mamy prawo żądać zwrotu zapłaconej przez nas ceny.