Source: https://www.ebos.pl/orzeczenie-ms/wyrok-odszkodowanie-ii-ca-1022-13-sad-okregowy-w-bialymstoku-z-2013-12-04.html
Timestamp: 2019-01-17 19:03:11
Legal References Found: art. 822
 art. 436
 art. 415
 art. 34
 art. 822
 art. 361
 art. 822
 art. 6
 art. 481
 art. 817
 art. 100
 art. 386
 art. 822
 art. 361
 art. 354
 art. 362
 art. 826
 art. 361
 art. 385
 art. 98
 art. 99

Document Content:
Orzeczenie II Ca 1022/13 Sąd Okręgowy w Białymstoku
Sąd Okręgowy w Białymstoku z 2013-12-04
II Ca 1022/13
Urszula Wynimko
art. 822 § 1 1-4 k. c.
W ślad za poglądem przedstawionym przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 marca 2012 r. (III CZP 75/11) należy powtórzyć, że nie w każdym wypadku skorzystanie z pomocy pełnomocnika (specjalisty) pozostaje z wypadkiem w związku przyczynowym, który może być uznany za adekwatny. Samo dążenie do wygody i ujęcia obowiązków poszkodowanemu nie uzasadnia takiego związku, gdyż niedogodność stanowi dolegliwość o charakterze niemajątkowym, niepodlegającą reżimowi odszkodowawczemu. W normalnym związku pozostaje natomiast sięgnięcie po pomoc prawną w okolicznościach, w których stan zdrowia, kwalifikacje osobiste lub sytuacja życiowa poszkodowanego usprawiedliwiają stanowisko o niezbędności takiej pomocy w celu sprawnego, efektywnego i ekonomicznie opłacalnego przebiegu postępowania likwidacyjnego. Tego rodzaju koszty będą poniesione wprawdzie także zgodnie z wolą poszkodowanego, jednak decyzja o konieczności wydatków nie będzie swobodna, lecz wymuszona przez zdarzenie sprawcze, usunięcie skutków którego wymaga skorzystania z pomocy pełnomocnika.
Sygn. akt II Ca 1022/13
SSO Urszula Wynimko
SSR del. Sławomir Kuczyński (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2013 r. w Białymstoku
z dnia 31 lipca 2013 r. sygn. akt I C 357/13
II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 60 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.
Powód A. S. w pozwie opatrzonym datą 14 lutego 2013 r. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. kwoty 1.510,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 13 listopada 2012 r. do dnia zapłaty, a także o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu, w tym i kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu pełnomocnik powoda wskazał, że w dniu 12 października 2012 r. doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd stanowiący własność powoda i E. S. (1) I. o numerze rejestracyjnym (...). W związku z tym, iż sprawca szkody posiadał polisę OC w pozwanym towarzystwie, powód wystąpił o wypłatę odszkodowania.
Pełnomocnik A. S. wskazał dalej, iż powód, żądając dopłaty odszkodowania, stoi na stanowisku, iż wypłacona mu dotychczas kwota 4.400,00 zł z tytułu szkody powstałej w dniu 12 października 2012 r. w stanowiącym współwłasność jego i E. S. (2) pojeździe marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) jest znacznie zaniżona, a to z uwagi na znaczne zaniżenie wartości pojazdu przed powstaniem szkody oraz znaczne zawyżenie wartości pozostałości, skutkujące rozliczeniem szkody jako tzw. szkody całkowitej, z którym to sposobem rozliczenia szkody powód się nie zgodził.
Pełnomocnik powoda twierdził też, że w związku z powyższym powód żąda zapłaty częściowego odszkodowania, w skład którego wchodzi kwota 1.500,00 zł tytułem dopłaty częściowego odszkodowania oraz kwota 10,00 zł tytułem zwrotu kosztów części reprezentacji w postępowaniu likwidacyjnym. Ponadto powód żąda w niniejszym procesie ustawowych odsetek od dnia 13 listopada 2012 r. (tj. od upływu przepisanego, 30-dniowego terminu na wypłatę odszkodowania) do dnia zapłaty.
Swoją legitymację prawną do występowania z powództwem w całości powód wywodził z mocy umowy przelewu wierzytelności, zawartej ze współwłaścicielem pojazdu (E. S. (2)).
Pełnomocnik pozwanego (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew z dnia 7 marca 2013 r. wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych, w tym i kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu tego pisma pełnomocnik pozwanego zakładu ubezpieczeń wskazał, że strona pozwana nie kwestionuje okoliczności zdarzenia drogowego, ani swojej co do zasady odpowiedzialności za jego skutki; wskazał też jednak, iż powództwo nie powinno zostać uwzględnione, ponieważ jest ono nieuzasadnione i nieudowodnione.
Sąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 31 lipca 2013 r. zasądził od pozwanego (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda A. S. kwotę 1.500,00 zł z ustawowymi odsetkami w wysokości 13% w stosunku rocznym od dnia 13 listopada 2012 r. do dnia zapłaty (w punkcie I), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (w punkcie II), po czym zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.620,13 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (w punkcie III).
W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd pierwszej instancji wskazał w pierwszym rzędzie, że w dniu 5 grudnia 2011 r. A. S. wraz z E. K. nabyli samochód osobowy marki S. (...) za kwotę 9.400,00 zł.
W dniu 12 października 2012 r. na ulicy (...), przy wjeździe do Galerii (...), A. K., kierując pojazdem marki A. o numerze rejestracyjnym (...), podczas wykonywania manewru skrętu w lewo nie udzielił pierwszeństwa przejazdu E. S. (2), kierującej pojazdem marki S. o numerze rejestracyjnym (...), czym doprowadził do zderzenia pojazdów.
W wyniku zdarzenia doszło do uszkodzenia pojazdu marki S. o numerze rejestracyjnym (...) .
Sąd Rejonowy ustalił następnie, że sprawca zdarzenia – A. K. – posiadał aktualne na datę zdarzenia obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, wykupione w (...) Spółce Akcyjnej V. (...) w W.. W dniu 12 października 2012 r. poszkodowany zgłosił ubezpieczycielowi fakt zaistnienia szkody. Ubezpieczyciel sprawcy zdarzenia przyjął co do zasady odpowiedzialność za zaistniałą szkodę i po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego decyzją z dnia 30 października 2012 r. przyznał poszkodowanemu odszkodowanie – w kwocie 4.400,00 zł. Od powyższej decyzji poszkodowani odwołali się, wskazując przy tym, iż jest ono nieadekwatne do wysokości zaistniałej szkody.
Sąd pierwszej instancji wskazał następnie, że ubezpieczyciel po ponownej analizie akt szkody nie znalazł podstaw do zmiany decyzje w zakresie wysokości odszkodowania. Decyzją z dnia 4 grudnia 2012 r. ubezpieczyciel przyznał poszkodowanemu dopłatę odszkodowania w kwocie 300,00 zł, a to z tytułu zwrotu kosztów holowania pojazdu.
Wedle dalszych ustaleń Sądu Rejonowego, w toku postępowania likwidacyjnego A. S. był reprezentowany przez inż. T. B.. Koszt reprezentacji wyniósł kwotę 615,00 zł brutto (500,00 zł netto).
W dniu 14 lutego 2013 r. E. S. (2) przelała na rzecz A. S. wierzytelność (prawo do odszkodowania), przysługującą jej z tytułu szkody, do jakiej doszło w dniu 12 października 2012 r. w stanowiącym jej współwłasność pojeździe marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...).
Następnie Sąd pierwszej instancji skonstatował, iż pomiędzy stronami procesu nie był sporny fakt, iż z winy ubezpieczonego u pozwanego zakładu ubezpieczeń uczestnika ruchu drogowego w dniu 12 października 2012 r. doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący współwłasność A. S. i E. S. (2). Pozwany, nie kwestionując winy sprawcy zdarzenia, ani okoliczności zdarzenia drogowego, przyjął co do zasady swoją odpowiedzialność za jego skutki, wypłacając poszkodowanym odszkodowanie w kwocie 4.400,00 zł.
Ze stanowiska powoda wynika, wedle oceny Sądu Rejonowego w Białymstoku, iż uznał on ustaloną przez ubezpieczyciela kwotę odszkodowania za zaniżoną – a to z uwagi na zaniżenie wartości pojazdu przed powstaniem szkody oraz znaczne zawyżenie wartości pozostałości, co skutkowało rozliczeniem szkody jako tzw. szkoda całkowita.
Powyższe kwestionował pozwany, podnosząc, iż ustalona wysokość odszkodowania w pełni rekompensuje zaistniałą szkodę.
Tak więc w świetle przedstawionych stanowisk stron istota sporu w przedmiotowej sprawie sprowadzała, jak skonkludował dalej Sąd pierwszej instancji, się do ustalenia wysokości szkody poniesionej przez poszkodowanych.
Sąd Rejonowy przytoczył następnie brzmienie art. 436 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c. (wskazując przy tym, że w niniejszej sprawie nie było sporu co do tego, że winę za zaistnienie zdarzenia ponosi klient pozwanego), art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 822 § 1 k.c., po czym podniósł, że świadczenie ubezpieczyciela co do zasady odpowiada wysokości doznanej przez poszkodowanego szkody.
Po przywołaniu regulacji z art. 361 § 2 k.c. i 363 § 1 k.c. Sąd orzekający w pierwszej instancji wskazał, iż w przypadku szkody komunikacyjnej straty, które poszkodowany ponosi, z reguły odpowiadają wysokości kosztów koniecznych i celowych do przywrócenia pojazdu do stanu, jaki istniał przed szkodą. Zgodnie z utrwaloną w tej kwestii linią orzeczniczą, roszczenie poszkodowanego o naprawienie szkody powstałej w wyniku szkody komunikacyjnej powstaje z chwilą jej wyrządzenia. Oznacza to, że obowiązek jej naprawienia nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierzał ją naprawić, a samo odszkodowanie ma wyrównać uszczerbek majątkowy powstały na skutek różnicy, jaka istnieje między jej stanem przed i po szkodzie. Dla wzmocnienia przedstawionej w tym kontekście argumentacji ów Sąd powołał się na uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r. (III CZP 68/01, OSNC 2002, z. 6, poz. 74), uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 r. (V CKN 908/00, niepublikowane), uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2001 r. (V CKN 226/00, OSNC 2002, z. 3, poz. 40) i uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2003 r. (IV CKN 387/01, niepublikowane).
Jak wskazał dalej Sąd Rejonowy, koszty niezbędne do wykonania naprawy to takie, które zostały poniesione w wyniku przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu jego używalności technicznej istniejącej przed wypadkiem, przy zastosowaniu technologicznej metody odpowiadającej rodzajowi uszkodzeń pojazdu. Z kolei koszty ekonomiczne i celowe to koszty ustalone według cen części i innych materiałów koniecznych do wykonania naprawy i stawek roboczogodzin obowiązujących na rynku lokalnym. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów w miejsce uszkodzonych, to poniesione z tego tytułu wydatki wchodzą w skład kosztów naprawienia szkody, jeżeli ich użycie byłoby niezbędne do usunięcia szkody.
Odnosząc się już do żądania pozwu w części dotyczącej częściowego odszkodowania tytułem naprawienia szkody, jaką powód poniósł na skutek uszkodzenia jego samochodu w wypadku komunikacyjnym, Sąd pierwszej instancji uznał, iż jest ono uzasadnione.
Po przedstawieniu zakresu uszkodzeń przedmiotowego pojazdu i czynności przedsięwziętych przez powoda, zmierzających do restytucji tego pojazdu, oraz po zreferowaniu ustaleń poczynionych przez biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego mgr inż. S. C. w opinii sporządzonej przez niego w formie pisemnej, dotykających zakresu uszkodzeń pojazdu marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) i koniecznych czynności naprawczych, Sąd Rejonowy w Białymstoku wskazał, że w ocenie biegłego tak przeprowadzona naprawa przywróciłaby stan pierwotny pojazdu. Wskazał też, iż na podstawie systemu (...)Ekspert biegły oszacował wartość rynkową przedmiotowego pojazdu przed zdarzeniem z dnia 12 października 2012 r. na kwotę około 7.800,00 zł brutto, zaś po zaistnieniu szkody – na kwotę około 1.600,00 zł brutto. Przy zastosowaniu systemu A. biegły oszacował wysokość zaistniałej szkody na kwotę 14.873,62 zł brutto (12.092,37 zł netto), co czyni naprawę pojazdu nieuzasadnioną ze względów ekonomicznych. Brak ekonomicznego uzasadnienia naprawy pojazdu wskazuje, iż zaistniałą szkodę należy zdefiniować jako szkodę całkowitą. Różnica wartości rynkowej pojazdu nieuszkodzonego i w stanie uszkodzonym wskazuje, iż wartość szkody powstałej w pojeździe powoda stanowiła kwotę 6.200,00 zł brutto.
Po dokonaniu oceny poprawności i przydatności do orzekania o przedmiocie niniejszego procesu dowodu z opinii sporządzonej w formie pisemnej przez biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego mgr inż. S. C., w tym i w kontekście zastrzeżeń do tej opinii, zgłoszonych przez stronę pozwaną, i ustnych wyjaśnień do tejże, złożonych przez biegłego na rozprawie wyznaczonej na dzień 31 lipca 2013 r., Sąd Rejonowy w Białymstoku wskazał, iż w ocenie tego Sądu przedstawiona przez biegłego opinia jest rzetelna, pełna i jasna. Biegły posiada odpowiednie kwalifikacje oraz wieloletnie doświadczenie w zakresie objętym treścią opinii. Przedstawione przez biegłego wnioski i wyjaśnienia są logiczne, spójne i konsekwentne, a przede wszystkim miarodajne dla dokonania ustaleń potrzebnych do rozstrzygnięcia sporu, którego przedmiot został wskazany w pozwie. Biegły udzielił odpowiedzi na wszystkie zadane pytania. Powyższe, w opinii tego Sądu, przemawia za uznaniem opinii za zasługującą na uwzględnienie. Brak jest bowiem w sprawie materiału dowodowego uzasadniającego odmienne wnioski.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, w świetle wniosków przedstawionych przez biegłego w opinii za zasadny należało przyjąć sposób rozliczenia szkody jako tzw. szkody całkowitej. Wysokość kosztów naprawy pojazdu powoda, przekraczająca jego wartość sprzed zdarzenia, czyniła naprawę ekonomicznie nieuzasadnioną.
Mając powyższe na względzie należało, zdaniem Sądu Rejonowego, uznać, iż dokonane przez biegłego wyliczenie wartości szkody jest właściwe i obiektywne, a przez to miarodajne dla ustalenia wysokości świadczenia, które pozwany winien spełnić na rzecz powoda.
Reasumując już przedstawione wyżej ustalenia i oceny, Sąd orzekający w pierwszej instancji wskazał, że wobec ustalenia przez biegłego wysokości szkody na kwotę 6.200,00 zł brutto i dotychczas wypłaconego powodowi odszkodowania w kwocie 4.400,00 zł, roszczenie o dopłatę kwoty 1.500,00 zł było uzasadnione. Wobec powyższego na mocy art. 822 § 1 k.c. roszczenie o dopłatę odszkodowania należało uwzględnić.
Odnosząc się natomiast do żądania pozwu w części dotyczącej zwrotu kosztów pełnomocnictwa na etapie postępowania likwidacyjnego, Sąd Rejonowy uznał, iż nie zasługuje ono na uwzględnienie.
W celu uzasadnienia poprawności sformułowanej w tej mierze tezy Sąd pierwszej instancji przywołał pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 13 marca 2012 r. (III CZP 75/11 OSNC 2012/7-8/81), po czym skonstatował, że z treści owej uchwały wynika, że ustanowienie pełnomocnika w postępowaniu likwidacyjnym nie przyznaje automatycznie uprawnienia do uzyskania zwrotu takich kosztów. Koszty tego rodzaju jedynie wyjątkowo mogą zostać uznane za element kosztów procesu jako niezbędne do celowego dochodzenia praw. Na gruncie okoliczności konkretnej sprawy musi istnieć zasadność ustanowienia takiego pełnomocnika, zwrotowi podlegają jedynie uzasadnione i koniecznie koszty pomocy, a pomoc winna być świadczona przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe.
Sąd Rejonowy podniósł dalej, iż analiza okoliczności faktycznych niniejszej sprawy nakazuje uznanie, iż nie zachodzą przesłanki uzasadniające przyznanie poszkodowanemu zwrotu kosztów pełnomocnictwa w toku postępowania likwidacyjnego.
Uzasadniając dalej tę tezę ów Sąd w pierwszej kolejności wskazał, powołując się przy tym na regulację z art. 6 k.c., iż powód nie udowodnił, aby poszkodowany rzeczywiście poniósł koszty pełnomocnika w toku postępowania likwidacyjnego. Okoliczność ta nie wynika z przedstawionej faktury VAT o numerze (...). Strona powodowa nie wykazała także sposobu wyliczenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika, co uniemożliwia sądowi stwierdzenie, czy są konieczne i uzasadnione nakładem pracy, czy też rażąco wygórowane.
Sąd pierwszej instancji podkreślił następnie, że pomocy prawnej powodowi udzielał inż. T. B., będący rzeczoznawcą z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego. W aktach sprawy brak jest dowodów, które pozwalałyby uznać go za osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe (wykształcenie prawnicze) do reprezentowania poszkodowanego (pełnienia roli pełnomocnika). Poza tym z okoliczności wypadku, jak też wysokości należnego odszkodowania, nie wynika, aby zdarzenie z dnia 12 października 2012 r. stanowiło wyjątkowy przypadek, uzasadniający konieczność ustanowienia pełnomocnika. Ubezpieczyciel nie kwestionował zarówno okoliczności zdarzenia, jak też winy ubezpieczonego. Nie istniały też w sprawie, w ocenie tego Sądu, żadne szczególne wątpliwości. Kwestią sporną była jedynie wysokość należnego odszkodowania, co wskazywało na standardowy przebieg postępowania likwidacyjnego, który nie wymagał podejmowania przez poszkodowanego skomplikowanych czynności proceduralnych. Zresztą z samej treści pełnomocnictwa, wskazującego zakres świadczonej pomocy, nie wynika umocowanie pełnomocnika do podejmowania skomplikowanych czynności. Poza tym warte zauważenia jest i to, że poszkodowany jest obywatelem polskim i zamieszkuje na terenie działalności ubezpieczyciela, przez co miał możliwość samodzielnego podejmowania wszelkich czynności. W tej sytuacji Sąd Rejonowy uznał, iż w przedmiotowej sprawie zachodził brak merytorycznej czy ekonomicznej potrzeby ustanawiania pełnomocnika.
Mając na uwadze fakt, iż poszkodowanego obciąża obowiązek minimalizacji szkody, Sąd pierwszej instancji uznał zatem, iż w przedmiotowej sprawie powództwo o zwrot kosztów pełnomocnika w toku postępowania likwidacyjnego nie zasługiwało na uwzględnienie – jako niezasadne i nieudowodnione.
Ostatecznie Sąd Rejonowy uznał, iż żądanie odszkodowania z tytułu kosztów naprawy pojazdu winno zostać uwzględnione w całości, czyli do wysokości kwoty 1.500,00 zł. Natomiast w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu.
O odsetkach od zasądzonej kwoty ów Sąd orzekł na zasadzie art. 481 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c. – zgodnie z żądaniem pozwu (czyli od dnia 13 listopada 2012 r.). Poszkodowany zgłosił fakt zaistnienia szkody w dniu 12 października 2012 r., a zatem na dzień 13 listopada 2012 r. roszczenie powoda było już wymagalne.
O kosztach procesu Sąd pierwszej instancji orzekł w oparciu o dyspozycję art. 100 zdanie drugie k.p.c. Powód uległ bowiem pozwanemu jedynie w nieznacznej części, przegrywając spór w 6%, dlatego też Sąd ten uznał za zasadne obciążenie pozwanego całością poniesionych przez powoda kosztów procesu, na które składały się: kwota 76,00 zł (tytułem opłaty sądowej od pozwu) i kwota 927,13 zł (tytułem wynagrodzenia biegłego za sporządzenie opinii). Wysokość kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 617,00 zł Sąd Rejonowy ustalił zgodnie z § 6 pkt 3 w zw. z § 2 ust. 1-2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.); miał też przy tym na względzie regulację z części IV załącznika do ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (Dz.U. Nr 225, poz. 1635 z późn. zm.), dotykającą opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł.
Apelację od wskazanego wyżej wyroku wniósł ustanowiony przez powoda A. S. adwokat – zaskarżając go w części, tj. w zakresie rozstrzygnięcia zamieszczonego w punkcie II.
Zaskarżonemu orzeczeniu pełnomocnik powoda zarzucił popełnienie błędu ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania, a mianowicie uznanie przez Sąd, iż w niniejszej sprawie nie ma podstaw do zasądzenia odszkodowania z tytułu kosztów reprezentacji w postępowaniu likwidacyjnym z uwagi na brak uzasadnionej okoliczności dającej podstawę do zasądzenia wyżej wymienionych kosztów, poprzez błędne przyjęcie, iż ,,(...) z okoliczności sprawy nie wynika, aby zdarzenie z dnia 12 października 2012 r. stanowiło wyjątkowy przypadek, uzasadniający konieczność ustanowienia pełnomocnika” w sytuacji, gdy koszt ustanowienia pełnomocnika w postępowaniu likwidacyjnym pozostaje w normalnym związku z działaniem wyrządzającym szkodę, zaś profesjonalny pełnomocnik usuwa występującą pomiędzy poszkodowanym a ubezpieczycielem dysproporcję sił, środków i fachowej wiedzy, bowiem na postępowanie likwidacyjne składa się szereg czynności wymagających specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, których to powód nie posiada.
Wskazując na powyższe, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. pełnomocnik A. S. wniósł o:
zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm przepisanych, za obie instancje,
uchylenie przedmiotowego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, przy uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego jako części kosztów procesu.
W odpowiedzi na apelacją z dnia 15 października 2013 r. pełnomocnik (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. wniósł o oddalenie apelacji A. S. w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu przed Sądem drugiej instancji – według norm przepisanych.
Apelacja powoda A. S. nie zasługuje na uwzględ­nienie – z następujących przyczyn.
Podstawowym celem postępowania apelacyjnego jest merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy, co oznacza, że sąd drugiej instancji jako sąd nie tylko odwoławczy, lecz także merytoryczny, nie może poprzestać na zbadaniu zarzutów apelacyjnych, lecz powinien poczynić własne ustalenia i samodzielnie ocenić je z punktu widzenia prawa materialnego.
W tym kontekście Sąd Okręgowy podziela w całości ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego w Białymstoku i przyjmuje je za własne; Sąd Okręgowy aprobuje nadto dokonaną przez ten sąd ocenę dowodów oraz ocenę materialnoprawną zgłoszonego przez powoda do tegoż procesu roszczenia. Tym samym Sąd Odwoławczy akceptuje dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę rozmiaru podlegającej naprawieniu przez pozwany zakład ubezpieczeń szkody, w tym w szczególności gdy chodzi o uwzględnienie zgłoszonego przez A. S. do tegoż procesu żądania zasądzenia na jego rzecz również poniesionych w postępowaniu likwidacyjnym kosztów reprezentacji. Z tej też przyczyny argumentacja zamieszczona w apelacji nie mogła skutkować postulowaną przez ustanowionego przez powoda adwokata zmianą zaskarżonego orzeczenia.
Pomiędzy stronami procesu nie był sporny fakt, iż z winy ubezpieczonego w pozwanym zakładzie ubezpieczeń uczestnika ruchu drogowego w dniu 12 października 2012 r. doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący współwłasność A. S. i E. S. (2). Pozwane (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. przyjęło – nie kwestionując przy tym winy sprawcy zdarzenia, ani okoliczności zdarzenia drogowego – co do zasady swoją odpowiedzialność za jego skutki, wypłacając poszkodowanemu bezsporną kwotę odszkodowania w wysokości 4.400,00 zł brutto.
Z niewadliwych ustaleń Sąd Rejonowego wynika, że w toku postępowania likwidacyjnego powód był reprezentowany przez T. B., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...). Z tych samych niewadliwych ustaleń wynika, że T. B. policzył za świadczone na rzecz A. S. usługi, które sprowadziły się – wedle opisu poczynionego na fakturze VAT o numerze (...), wystawionej w dniu 1 lutego 2013 r. – do reprezentacji w postępowaniu likwidacyjnym, kwotę 500,00 zł netto i 615,00 zł brutto.
W świetle prezentowanych w toku procesu przez jego strony stanowisk spór, jaki toczyli ze sobą (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W., sprowadzał się w istocie do odmiennego rozumienia zakresu pojęciowego szkody polegającej wyrównaniu przez zakład ubezpieczeniowy z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Powód, reprezentowany w niniejszym procesie przez profesjonalnego pełnomocnika, stał oto na stanowisku, że pojęcie szkody ubezpieczeniowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest umowa odpowiedzialności cywilnej, obejmuje również koszty ekspertyzy sporządzonej na zlecenie poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym i koszty ewentualnej reprezentacji w takim postępowaniu, zaś pozwany zakład ubezpieczeń prezentował w tej mierze stanowisko odmienne.
Nie jest to spór o charakterze li tylko teoretycznym, gdyż opowiedzenie się za jednym z prezentowanych w tej mierze w niniejszym procesie stanowisk implikowało sposób rozstrzygnięcia o jednym z roszczeń powoda.
Istota ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, wynikająca z art. 822 k.c., sprowadza się do tego, że zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za te szkody ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której zawarta została umowa ubezpieczenia.
Odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej regulują przepisy szczególne. W chwili zaistnienia wypadku (wyrządzenia szkody w mieniu powoda) tę materię regulowały przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2013 r., poz. 392 z późn. zm.). Zgodnie z 36 ust. 1 zdanie pierwsze tej ustawy odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej.
Za utrwalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego należy uznać stanowisko, wedle którego dla ustalenia pojęcia szkody ubezpieczeniowej należy sięgać do odpowiednich regulacji zawartych w kodeksie cywilnym (por. np. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1994 r., III CZP 25/94, OSNC 1994, nr 10, poz. 188, LEX nr 4054 i z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74, LEX nr 49443 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2003 r., V CKN 308/01, LEX nr 157324). W powołanych orzeczeniach Sąd Najwyższy podkreślił, że nie ma różnicy w pojęciu szkody w rozumieniu przepisów prawa cywilnego i prawa ubezpieczeniowego, gdyż w obu wypadkach chodzi o utratę lub zmniejszenie aktywów bądź powstanie lub zwiększenie pasywów osoby poszkodowanej. W powołanym wyroku z dnia 11 czerwca 2003 r. (V CKN 308/01) Sąd Najwyższy dodatkowo podniósł, że do odszkodowania ubezpieczeniowego przy ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej znajduje zastosowanie zasada pełnego odszkodowania. Podobne stanowisko wyrażane jest w doktrynie, w której również podkreśla się, że pojęciowa identyczność szkody w prawie ubezpieczeniowym i prawie cywilnym powoduje, iż przy ustalaniu szkody przy ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej można kierować się ogólnymi zasadami przyznawania odszkodowania.
Spełnienie postulatu ustalania pojęcia szkody ubezpieczeniowej poprzez sięganie do odpowiednich regulacji zamieszczonych przez ustawodawcę w kodeksie cywilnym oznacza konieczność skorzystania z kodeksowego rozumienia pojęcia szkody i związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym uszczerbek a szkodą. W tym kontekście powstaje więc konieczność sięgnięcia do ogólnych reguł kodeksu cywilnego, odnoszących się do zakresu odszkodowania, w szczególności do art. 361 k.c. (przepis ten wprowadza zasadę pełnego odszkodowania, ale jednocześnie należy z niego wyprowadzać zakaz przyznawania odszkodowania przewyższającego wysokość faktycznie poniesionej szkody).
Rozumienie zakresu pojęciowego szkody podlegającej wyrównaniu przez zakład ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podlegało w orzecznictwie Sądu Najwyższego pewnej ewolucji.
I tak w wyroku z dnia 20 lutego 2002 r. (V CKN 908/00, LEX nr 54365) Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, iż koszty wynagrodzenia pełnomocnika poszkodowanego, poniesione w postępowaniu przedsądowym, nie mieszczą się w odszkodowaniu należnym poszkodowanemu w kolizji drogowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zawarta ze sprawcą szkody. Ten sam kierunek orzecznictwa reprezentują: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2001 r. (V CKN 266/00, OSP 2002/3/40, LEX nr 50458) czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2003 r. (IV CKN 387/01, LEX nr 141410).
Ostatnio na gruncie judykatury, w szczególności na gruncie orzecznictwa Sądu Najwyższego, można zauważyć zmianę kierunku rozumienia zakresu pojęciowego szkody podlegającej wyrównaniu przez zakład ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
W uchwale 7 sędziów z dnia 13 marca 2012 r. (III CZP 75/11, OSNC 2012/7-8/81, Prok.i Pr.-wkł. 2012/12/34, LEX nr 1119650, www.sn.pl, Biul.SN 2012/3/9, G.Prawna 2012/53/11) Sąd Najwyższy uznał bowiem, że uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Dz.U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.). Podobny pogląd przedstawił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 18 maja 2004 r. (III CZP 24/04, OSNC 2005/7-8/117, Prok.i Pr.-wkł. 2005/1/32, Biul.SN 2004/5/6, Wokanda 2004/7-8/12, Wspólnota 2004/14/55, M.Prawn. 2005/3/162, M.Prawn. 2004/13/583, M.Prawn. 2004/15/720, LEX nr 06617).
Z uzasadnienia przytoczonej w poprzednim akapicie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 r. (III CZP 75/11) wynika jednakże, że skorzystanie z pomocy prawnej świadczonej poszkodowanemu w postępowaniu likwidacyjnym, czy skorzystanie z innych form odpłatnej pomocy, jakiej poszkodowany może potrzebować w postępowaniu likwidacyjnym (takich, jak: zlecenie określenia zakresu i wyceny szkody rzeczoznawcy czy pomoc w czynnościach faktycznych związanych ze zbieraniem i dostarczaniem dowodów oraz ewentualnymi innymi działaniami, które okażą się konieczne w postępowaniu likwidacyjnym) nie przydaje automatycznie uprawnienia do uzyskania zwrotu takich kosztów. Jak wskazał Sąd Najwyższy, trzeba przy tym rozważyć, według jakich kryteriów powinny być określane zasady zwrotu kosztów pomocy prawnej świadczonej poszkodowanemu w postępowaniu likwidacyjnym. Skoro odpowiedzialnością objęte są wydatki pozostające w normalnym związku ze szkodą, to należy przyjąć, że roszczenie z tego tytułu podlega weryfikacji nie tylko pod kątem stwierdzenia, czy koszty te były konieczne, ale także, czy pomoc świadczył podmiot dysponujący właściwymi kwalifikacjami oraz czy wysokość kosztów mieści się w granicach wyznaczonych uzasadnionym nakładem pracy i odpowiada stosownemu do niego wynagrodzeniu. Możliwość takiej kontroli wynika z ciążącego na wierzycielu, wywodzonego z art. 354 § 2, art. 362 i art. 826 § 1 k.c., obowiązku zapobiegania i zmniejszania rozmiarów szkody.
Sąd Okręgowy rozpoznający niniejszą sprawę ów pogląd podziela w całości; zasada pełnego odszkodowania, wyprowadzona z przepisu z art. 361 § 2 k.c., nie sprzeciwia się bowiem możliwości uwzględnienia tego typu wydatków jako podlegającej wyrównaniu szkody majątkowej; ocenę zasadności roszczeń o zwrot kosztów pełnomocnika występującego w postępowaniu likwidacyjnym należy jednak łączyć z badaniem związku przyczynowego rozumianego jako konieczność i racjonalność ich poniesienia (por. powołane już wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 sierpnia 2003 r., IV CKN 387/01, oraz z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 908/00).
Analiza sprawy poddanej przez A. S. pod osąd Sądu Rejonowego w Białymstoku uprawnia w pełni, w opinii Sądu Okręgowego, konstatację o braku wystarczających przesłanek, uzasadniających zwrot powodowi przez pozwany zakład ubezpieczeń kosztów związanych ze skorzystaniem z pomocy świadczonej poszkodowanemu w postępowaniu likwidacyjnym przez specjalistę.
Abstrahując już od dostrzeżonego przez Sąd Rejonowy mankamentu o charakterze dowodowym (powód nie udowodnił bowiem, że z jego majątku wyszła kwota oznaczona w fakturze VAT o numerze (...), wystawionej w dniu 1 lutego 2013 r. przez T. B.), wskazać należy, że czynności przedsięwzięte przez tego ostatniego w ramach reprezentacji w postępowaniu likwidacyjnym ograniczyły się jedynie do sporządzenia kalkulacji naprawy (por. akta szkodowe pozwanego zakładu ubezpieczeń o numerze (...); (...), załączone – w formie zdygitalizowanej – do odpowiedzi na pozew); zdarzenie drogowe, jakie miało miejsce w dniu 12 października 2012 r., nie stanowiło – chociażby z uwagi na zakres uszkodzeń pojazdu i brak szkody na osobie prowadzącej ów pojazd – wyjątkowego przypadku, uzasadniającego konieczność ustanowienia pełnomocnika; jeśli dodać do tego i tę okoliczność, że ubezpieczyciel nie kwestionował zarówno okoliczności zdarzenia, jak też winy ubezpieczonego i że kwestią sporną była jedynie wysokość należnego powodowi odszkodowania, to całkowicie uprawniona staje się konkluzja, iż postępowanie likwidacyjne miało standardowy przebieg (jak trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie wymagało podejmowania przez poszkodowanego skomplikowanych czynności proceduralnych), a istniejący między poszkodowanym (powodem) a ubezpieczycielem spór co do wysokości należnego temu pierwszemu odszkodowania i tak został rozstrzygnięty dopiero w postępowaniu sądowym – poprzez skorzystanie z wiadomości specjalnych, posiadanych przez biegłego (por. w tej mierze wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 maja 2010 r., I ACa 1/10, LEX nr 1120048).
W tym stanie rzeczy apelacja A. S., jako pozbawiona uzasadnionych podstaw, podlegała na mocy art. 385 k.p.c. oddaleniu – o czym Sąd Okręgowy orzekł w punkcie I wyroku.
O kosztach procesu za drugą instancję orzeczono zgodnie z treścią przepisów z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i z art. 99 k.p.c. – w punkcie II wyroku.
Na koszty te składają się jedynie koszty zastępstwa procesowego, należne od powoda pozwanemu zakładowi ubezpieczeń. Wysokość opłaty za czynności radcy prawnego z tytułu zastępstwa prawnego została ustalona przez Sąd Okręgowy w oparciu o przepis z § 12 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 6 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz.U. z 2013 r. Nr 490)._