Source: http://muzeum4rp.iq.pl/wiki/index.php?title=Dialektyka_stosowana
Timestamp: 2019-01-23 18:57:43
Legal References Found: art. 33
 Art. 98
 Art. 173
 Art. 178
 art. 1
 art. 104
 art. 3
 art. 5
 art. 6
 art. 147
 art. 25
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 39
 art. 38
 art. 25
 Art. 141

Art. 51

Art. 1

Art. 6

Art. 51
 Art. 49

Document Content:
Dialektyka stosowana – Muzeum IV RP
Ojcowie nowoczesnej dialektyki
Dialektyka (gr.: diálogos 'rozmowa' i dialektikē 'dialektyka', z diálektos 'sposób mówienia') - w filozofii marksistowskiej to mechanizm ścierania się przeciwieństw naturalnie występujących w materii (także społecznej), stanowiący podstawowy motor rozwoju świata i postępu historycznego. D. to także oparta na tym mechanizmie metoda poznawania i przekształcania świata.
2 Rozwój dialektyki w czasach współczesnych
3 Kontestatorzy
4 Ważniejsze przykłady perfekcyjnych zastosowań
4.1 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2005 - 2006
4.2 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2007
4.3 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2008
4.4 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2009
4.5 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2010
4.6 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2011
4.7 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2012
4.8 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2013
4.9 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2014
4.10 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2015
4.11 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2016
4.12 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2017
4.13 Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2018
W starożytności i średniowieczu mianem dialektyki określano głównie sztukę prowadzenia dyskusji i dochodzenia do prawdy przez ukazywanie sprzeczności w sposobie myślenia rozmówcy lub przez obalanie zaprzeczeń dowodzonych tez (Platon, Sokrates, Arystoteles, Abelard).
W czasach nowożytnych, dialektykę pojmowaną jako teorię bytu, ukazującą rozwój rzeczywistości w postaci procesu ścierania się i jednoczenia przeciwieństw, wyznawali Giordano Bruno oraz klasycy filozofii niemieckiej, jak Schelling i Hegel.
Dialektykę heglowską przejął i znacząco rozwinął Karol Marks, tworząc z niej teorię rozwoju rzeczywistości materialnej i społecznej oraz podstawę wszelkich projektów ich przekształcania.
Rozwój dialektyki w czasach współczesnych
W pierwszej dekadzie XXI wieku w Europie, a szczególnie w Wolsce, obserwuje się olbrzymi rozwój dialektyki w ujęciu marksistowskim, zwłaszcza jej aspektów praktycznych (dialektyka stosowana). Niepodważalne i powszechnie doceniane zasługi w tym zakresie ma wybitna grupa filozofów skupiona wokół Braci Mniejszych Zjawiska biologicznego, która od połowy 2005 roku wnosi bezprzykładny twórczy wkład w upowszechnianie tej idei i jej praktycznego odwzorowania wśród Wolaków.
Dialektyka stosowana jest bardzo często wykorzystywana w celach handlowo - marketingowych, a w szczególności do wspomagania sprzedaży kiełbasy wyborczej w gorących okresach promocyjnych.
Dzięki rozwojowi dialektyki stosowanej, w połączeniu z wykorzystaniem współczesnego aparatu nowomowy, możliwe stało się także opisanie w sposób zrozumiały dla ogółu Wolaków najnowszych osiągnięć wynikających z dynamicznego rozwoju teorii względności w IV RP.
Gwoli prawdy historycznej należy zauważyć, że konkurencyjna grupka filozoficzna, skupiona wokół Donalda Tuska, Jana Marii Rokity oraz innych przedstawicieli Układu, kwestionuje w większości dorobek PiS-u na tym polu, nazywając najważniejsze figury dialektyczne zwykłymi kłamstwami i manipulacjami.
Oczywiście pogląd ten jest z gruntu fałszywy i stanowi rażący przykład semantycznego nadużycia oraz niesłychanej agresji, podstawowych broni z arsenału łże-elit w knowaniach przeciwko koalicji odnowicieli. Na szczęście znajduje on posłuch jedynie wśród członków wąskiej grupy wrogów narodu, zaś zdrowy rdzeń społeczeństwa doskonale orientuje się, gdzie jest prawda.
Ważniejsze przykłady perfekcyjnych zastosowań
Dialektykę, jako metodę interpretowania i przekształcania rzeczywistości zgodnie z założonymi planami, stosuje wielu prominentnych przedstawicieli PiS i jego koalicjantów, w tym także jego liderzy.
Poniższe przykłady ilustrują ich mistrzostwo w zakresie dialektyki stosowanej oraz stanowią wzorzec perfekcyjnego wykorzystania obowiązującej ostatnio w kręgach władzy nowomowy. Zestawienie zaprezentowano w układzie chronologicznym, który pozwala na zaobserwowanie systematycznego i harmonijnego rozwoju na tym polu środowisk związanych z koalicją.
Należy wyraźnie podkreślić, że przedstawiona poniżej lista stanowi jedynie próbkę z rozlicznych osiągnięć koalicjantów i może, a nawet - dla dobra nauki - powinna być rozwijana i systematycznie uzupełniana, w miarę pojawiania się kolejnych fajerwerków dialektyki.
Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2005 - 2006
w kampanii PiS i w exposé Kazimierza Marcinkiewicza pojawiła się obietnica zniesienia już w 2006 roku podatku od zysków kapitałowych (dochody z giełdy, lokat itp.)
już 20.11.2005 rząd zakomunikował, że podatek ten nie będzie zniesiony
Lech Kaczyński zapewniał w kampanii wyborczej, że będzie ogłaszał nazwiska osób ułaskawionych i odznaczonych
23.12.2005 - Szef jego kancelarii poinformował, że lista ułaskawień dokonywanych przez Lecha Kaczyńskiego nie będzie ujawniana opinii publicznej.
w kampanii wyborczej PiS obiecywał obcięcie wydatków na KRRiT
24.01.2006 - Sejm przyjął poprawkę PiS-u do budżetu, zwiększająca nakłady na KRRiT o 10 mln zł.
w kampanii Bracia Mniejsi Zjawisko biologiczne & Co solennie obiecywali wprowadzenie dwóch stawek podatku PIT (18 i 32 %).
11.02.2006 - rząd przedstawił (a potwierdził definitywnie 31.03.2006), propozycje zmian w przepisach podatkowych, w których nie ma mowy o wprowadzeniu tych stawek. Pani Zyta spokojnie oświadcza: "na to potrzebna jest decyzja polityczna". Platforma Obywatelska, która cynicznie domaga się dwóch stawek, próbuje wkładać kij w szprychy rozwoju IV RP.
Jarosław K. z czarnym paskiem na oczach
24.02.2006 – notatki prasowe dotyczące sprawy sądowej Pineiro (FOZZ), w której J. Kaczyński zeznaje jako świadek: "Jarosław K., zeznający w piątek jako świadek w procesie Janusza P. i Jerzego K., zaprzeczył słowom P. jakoby Porozumienie Centrum było finansowane z pieniędzy Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Sąd na wniosek Jarosława K. zakazał dziennikarzom publikacji jego danych i wizerunku".
24.02.2006 – na konferencji prasowej Jarosław K. informuje, że to z inicjatywy sądu, a nie jego zakazano dziennikarzom publikacji danych i wizerunku, a dziennikarze jak zwykle kłamią.
24.02.2006 – w wieczornych wiadomościach Polsatu przekazano fragment relacji z rozprawy, w którym wyraźnie słychać, że to Jarosław K. – pytany przez sąd, czy wyraża zgodę na publikację nazwiska i wizerunku – zadeklarował, że nie wyraża zgody na publikację danych, bo "[...] w ogóle nie powinien się znaleźć na sali sądowej".
Samoobrona, a WSI
czerwiec 2003 r.: "Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła Związek Zawodowy 'Samoobrona'. To formacja używana do osłony tyłów tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który jest w kraju, i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku. To są ludzie, którzy nabrali kredytów i chcą żyć jak przedsiębiorcy, a mają kwalifikacje do kopania rowów. Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną. Uważam, że mam dowody na potwierdzenie moich słów i w odpowiednim momencie je przedstawię" – Jarosław Kaczyński dla "Głosu Wybrzeża"
22.04.2006 minister Maciej Łopiński powiedział w wywiadzie, że raport o ubeckich korzeniach SO, który według deklaracji J. Kaczyńskiego dostał L. Kaczyński będąc ministrem stanu u Wałęsy, to nie był raport, tylko notatka, a prezydent go nie widział, tylko o nim słyszał z ust ministra Milczanowskiego. A teraz pan prezydent nabrał dystansu do tych informacji.
12.05.2006, w dniu urodzin posła Edgara z Włoszczowy, dziennikarz składając mu życzenia zapytał, czy życzenia złożył mu już prezes Jarosław i dowiedział się, że oczywiście złożył.
12.05.2006, dwie godziny później ten sam dziennikarz spotkawszy w Sejmie Wielkiego Brata, zapytał go o to samo, a zaskoczony Prezes odpowiedział, że nie składał Gosiewskiemu żadnych życzeń i zapytał jaka jest okazja. Ten drobny i nic nieznaczący z pozoru epizod pokazuje całe mistrzostwo grupy filozofów z PiS w stosowaniu dialektyki bez mrugnięcia okiem, we wszystkich sprawach, nawet tych zupełnie nieistotnych.
Mały Książę w czasie kampanii wyborczej mówił: "Istotnie jednak należy zrezygnować z dużej liczby należących do Kancelarii Prezydenta obiektów, na przykład z pałacyku w Wiśle, który - w razie mojej wygranej - przekażę na cele społeczne."
20.05.2006 Prezydent stwierdził: "Nigdy nie mówiłem, że [ośrodki] zostaną zlikwidowane". Jeżeli chodzi o pałacyk w Wiśle, to Prezio "nie znał wtedy historii pałacyku" i nie wiedział, że to jest dar dla prezydenta Ignacego Mościckiego: "Taki dar trudno oddać." Z kolei w ośrodku w Lucieniu od marca odbywają się seminaria organizowane pod patronatem prezydenta. Jurata? "Dobrze jest, żeby prezydent dużego państwa mógł zaprosić (polityków zagranicznych) w warunkach nieoficjalnych." Prezydent chce oddać tylko Ciechocinek – tyle, że ten pałacyk też był darem dla prezydenta Mościckiego.
Maj 2006 – dziennikarze "Gazety Wyborczej" zwrócili uwagę, że ustawa o CBA pozwala na kontrolę w przedsiębiorstwach nawet do dziewięciu miesięcy. "To bełkot i nieprawda" – powiedział w wywiadzie dla portalu finansowego Money.pl Mariusz Kamiński, przyszły szef CBA, współautor i główny orędownik ustawy. Dodał, że to manipulacja, bo kontrola może trwać trzy miesiące, a "nigdy dziewięć miesięcy", i że tylko wyjątkowo może "zostać przedłużona do sześciu miesięcy".
Zapis w art. 33 ust. 4 ustawy mówi, że normalna kontrola trwająca trzy miesiące może być przedłużona na czas "nie dłuższy jednak niż o sześć miesięcy".
Inwigilacja prawicy I
1998 r. – "Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został >zrobiony< przez służby. Twierdził nawet, że wie, którego oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć, by dowiedzieć się, jak dokładnie to było. [...] Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna." – Jarosław Kaczyński, zeznając w prokuraturze, że w 1991 r. rozmawiał z Milczanowskim o konieczności wyjaśnienia sprawy Stanisława Tymińskiego, kontrkandydata Wałęsy w wyborach prezydenckich z 1990 r. (materiał z odtajnionych w 2006 r. akt z szafy Lesiaka).
13.10.2006 – "To, co działo się w pierwszej połowie lat 90., było wyjątkową zbrodnią dokonaną na młodej polskiej demokracji. Niszczenie legalnych partii politycznych przez tajną policję nie może mieć miejsca w demokracji. A miało miejsce i osoby, które taką działalnością kierowały, powinny ponieść odpowiedzialność." – Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej", wątek dotyczy inwigilacji prawicy na początku lat dziewięćdziesiątych.
Inwigilacja prawicy II
W kampanii wyborczej oraz jeszcze w styczniu 2006 r., liderzy PiS obiecywali pełne ujawnienie akt śledztwa w sprawie inwigilacji prawicy, a dotychczasowe ich niepublikowanie nazywali skandalem oraz manipulacją i spiskiem postkomunistów z Platformą Obywatelską.
31.03.2006 – minister Ziobro oficjalnie poinformował, że akta dotyczące sprawy inwigilowania prawicy na początku lat 90. najprawdopodobniej nie zostaną w całości odtajnione, bo "ucierpiałoby na tym śledztwo".
06.06.2006 – jak zakomunikował minister Ziobro, akta śledztwa w sprawie inwigilacji prawicy jednak definitywnie nie zostaną odtajnione, bo zawierają m.in. informacje o sprawach obyczajowych i gospodarczych (np. Art. B, FOZZ) polityków prawicy.
20.10.2005 Jarosław Kaczyński w wypowiedzi dla PAP mówi: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo."
19.07.2006 Jarosław Kaczyński zostaje premierem.
Jesień 2005 r. - w kampanii wyborczej szeroko mówi się o 3 milionach mieszkań, które wybuduje PiS w ciągu 8 lat.
14.07.2006 na konferencji prasowej po nominacji na premiera, Wielki Brat ponowił obietnicę PiS z kampanii wyborczej o trzech milionach mieszkań. Na szczęście jednocześnie od razu wyjaśnił, dlaczego obietnica ta nie zostanie spełniona: "[...] jedyną taką realną przeszkodą, nie do przełamania byłaby niechęć obywateli do zakupywania mieszkań". No pewnie, jak se nie kupita, to mieszkań nie będzieta mieli! To jest jasne i uczciwe postawienie sprawy. Patrz też: Program mieszkaniowy
06.10.2007 - "Ciągle nam ten program wypominają, mówią o tych trzech milionach mieszkań. Oczywiście tego nie da się zrobić od razu. Myśmy w Ministerstwie Budownictwa mieli panów z Samoobrony, więc był wielki kłopot, ale teraz już mamy doskonałego fachowca" - Jarosław Kaczyński na konwencji PiS w Łodzi (06.10.2007)
Apel Marcinkiewicza do speckomisji
07.08.2006 Kazimierz Marcinkiewicz apeluje do bankowej komisji śledczej o niepowoływanie Hanny Gronkiewicz-Waltz jako świadka, co zresztą jest z wielka pompą nagłaśniane, z zachłystywaniem się rycerskością Pana Kazia.
21.08.2006 – członkowie speckomisji bankowej zajmowali się apelem Komisarza Kazika. Oberspeckomisarz Artur Zawisza, odnosząc się do apelu zwrócił uwagę, że do komisji dotąd nie wpłynął żaden pisemny wniosek w tej sprawie, więc komisja nie może się nim zająć. Widać więc wyraźnie, że cała ta heca była spreparowana wyłącznie na potrzeby kampanii wyborczej Komisarza, ale ciemny lud i tak powinien to kupić.
Wykład w European Policy Center
30.08.2006 – Geniusz Mazowsza na dwa dni przed terminem odwołał swój wykład o problematyce europejskiej, który miał wygłosić w ośrodku. Oto katalog oficjalnych powodów:
Prawa mniejszości niemieckiej
08.09.2006 - PiS poparł nagle pomysł LPR z lipca 2006 roku, który odbiera mniejszościom narodowym przywilej związany z brakiem konieczności uzyskania 5 % progu wyborczego. Posłowie MN ostatnio głosowali przeciwko zmianom ordynacji wyborczej do samorządów, a także zadeklarowali utworzenie bloku wyborczego z PO i PSL, więc muszą zostać ukarani. Wielki Brat przedstawił więc stanowisko: "Przywilej dla mniejszości narodowych to pewien ukłon w ich stronę, akt wielkoduszności naszego państwa, który wynikał z nastroju pierwszych lat 90. i był dziełem Jacka Kuronia, ówczesnego przewodniczącego komisji mniejszości narodowych. Teraz jednak Polska nie będzie uznawała układów asymetrycznych. Jeśli ktoś chce mieć jakieś prawa w Polsce, musi dać dokładnie takie prawa Polakom."
10.09.2006 - podczas konferencji prasowej na spotkaniu na szczycie Europa - Azja w Helsinkach, Geniusz Mazowsza powiedział: "To jest nieporozumienie prasowe, prasa napisała, że ja zapowiedziałem zniesienie pewnych nadzwyczajnych politycznych uprawnień dla mniejszości narodowych. Wyraźnie powiedziałem prasie, że przywileje te będą podtrzymane. To było powiedziane bardzo wyraźnie".
pan minister Polaczek zarówno w kampanii wyborczej 2005, jak i obecnie (np. 14.09.2006), wielokrotnie deklarował, że strategiczna autostrada A1 będzie gotowa w 2010 roku.
W dokumentach przetargowych sporządzonych przez podległą ministrowi Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do ogłoszonego w maju przetargu na projekt i nadzór nad budową 35-kilometrowego odcinka pomiędzy Pyrzowicami a Maciejowem, termin realizacji zamówienia to 75 miesięcy. Zakładając, że umowa będzie podpisana jeszcze w 2006 r., prace potrwają minimum do 2012 r. Tak samo jest w przypadku 140-kilometrowego odcinka Toruń-Stryków, gdzie w specyfikacji także znalazła się informacja, że nadzór nad budową będzie trwał do 2012 r.
Taśmy prawdy I
W lutym 2006 r., gdy któryś z przepędzonych z PO "piskorczyków" nagrał w ukryciu wypowiedź członka PO, negatywnie wyrażającego się o kolegach, a wyemitowała to TVN w programie Teraz My, to Premier Wszystkich Polaków stwierdził w wywiadzie, że "to skandal, że materiał ten nie został wyemitowany przez telewizję publiczną". Oświecony przez prowadzącego wywiad dziennikarza, że był to materiał TVN, więc TVP nie mogła może ot tak sobie go emitować stwierdził, że obowiązkiem TVP było zakupienie go i wyemitowanie, a fakt, że tego nie zrobiła świadczy o jej paskudnej stronniczości (w tamtym czasie prezesem TVP był jeszcze Dworak, więc była ona manipulowana przez wrogów narodu).
28.9.2006, po wybuchu afery z taśmami pani Beger, Wielki Brat oskarża o spisek, oburza się, a nawet brzydzi tym, że nagrania ukrytą kamerą wykorzystywane są do rozgrywek politycznych.
Taśmy prawdy II
28.09.2006, Wielki Brat intensywnie przekonywał Ciemny Lud, że ten ostatni widział to, co mętne siły mu wmówiły, a nie to, co widział. Na konferencji prasowej wszyscy usłyszeli więc porażającą nagą prawdę: "to prowokacja", "rozmowy toczące się w normalnym trybie", "demokratyczna rutyna", "desperacki akt Układu przerażonego likwidacją WSI" oraz efekt knowań liberałów i postkomunistów. Naród mógł też się dowiedzieć, że według Geniusza Mazowsza to prowokacja, za którą stoi UBekistan.
29.09.2006, Wielki Brat, w wystąpieniu przed kamerami TVP, z charakterystyczną dla siebie porażającą logiką, przenikliwością i swadą, rozwiał wszelkie wątpliwości, uzupełniając wcześniejszą wypowiedź o przeprosiny "za przekroczenie granic dobrego smaku" i "tych norm, które dla społeczeństwa okazały się bardzo ważne".
Dzięki przytoczonym brawurowym wypowiedziom Pana Premiera oraz zastosowaniu elementarnej logiki, Wolacy mieli wreszcie okazję w pełni zrozumieć i w całej rozciągłości zaakceptować fakt, że "przekraczanie bardzo ważnych dla społeczeństwa norm oraz granic dobrego smaku" stanowi dla PiS-u i jego koalicjantów "normalny tryb i demokratyczną rutynę".
Szafa Lesiaka i inwigilacja prawicy
"[...] znam wszystkie 21 tomów akt w tej sprawie [ inwigilacji prawicy] i wiem o niej wszystko. [...] Moim zdaniem na podstawie tych akt nie można postawić zarzutu nikomu z Platformy Obywatelskiej. Nie mogę powiedzieć na podstawie tych akt, że Rokita cokolwiek wiedział" - do dziennikarzy w Sejmie (29.10.2005)
"Jan Rokita to bardzo zdolny polityk, aczkolwiek jest trudnym człowiekiem. Jeżeli chciałby z nami współpracować, to będziemy mieli dla niego ofertę" – do dziennikarzy (11.10.2007)
W ujawnionych zeznaniach złożonych przez J. Kaczyńskiego w sądzie w sprawie Szafy Lesiaka nazwisko Rokity nie pojawia się (23.11.2006)
"My uznalibyśmy to wydarzenie [...] za coś tak ważnego, że wartego także poważnej rozmowy o rządzie. I na pewno bym takiej rozmowy nie odmówił." - deklaracja w kontekście ewentualnego wystąpienia Rokity z PO (30.11.2006)
Zapierający dech w piersiach koncert dialektyki stosowanej, zaprezentowany przez szefa klubu PiS, Kuchcińskiego w wywiadzie dla "Przekroju" z 14.10.2006
"I pierwszy raz od kilku lat mamy większe wpływy do budżetu niż wydatki". A kotwica budżetowa to co?
"Konsekwentnie realizujemy projekt taniego państwa". Zamiast zapowiadanych 5 mld oszczędności odnotowano wzrost wydatków o blisko 2 mld!
"Rząd wprowadził ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych". W rzeczywistości projekt ustawy o PIT utknął w komisji, a ulga i tak na razie ma przysługiwać tylko na trzecie dziecko.
"Co do zmniejszenia stawek podatkowych, to czekamy na wyliczenia ministra finansów". Rząd już zdecydował i zapisał w ustawie o PIT, że stawki 18- i 32-proc. mają obowiązywać dopiero od stycznia 2009 roku.
"Rząd czeka na zdanie resortu w sprawie podwyżki akcyzy na benzynę". Tymczasem w budżecie na 2007 rok jak byk stoi, że podwyżka akcyzy będzie, a związane z nią przychody zostały już w nim uwzględnione.
"Nowa ustawa o swobodzie działalności gospodarczej jest już prawie gotowa". Fakty są takie, że do tej pory powstały już cztery wersje tej ustawy, sześć razy projekt miał trafić na obrady rządu, ale się nie udało. A nawet, gdyby ustawę dało się uchwalić, to gminy nie są w stanie uruchomić szybkiej rejestracji firmy, w jednym okienku, od przyszłego roku, bo kompletnie zaniedbano prace nad systemem informatycznym – eksperci przewidują, że wdrożenie systemu możliwe będzie najwcześniej w 2009 r.
Marna reputacja – marne przyrzeczenie
01.10.2006, Wielki Brat o Lepperze i Samoobronie na wiecu pisiorów w Stoczni Gdańskiej "Nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. Chciałbym przyrzec, że nigdy więcej z takimi ludźmi nie będziemy już rozmawiać".
16.10.2006 okazało się, że determinacji (a może honoru?) wystarczyło Premierowi Wszystkich Polaków tylko na dwa tygodnie: pod osłoną nocy Lepper został znowu mężem stanu, odnowicielem i premierem rządu Najjaśniejszej IV RP. Co ciekawe, frazy z "przyrzeczeniem" Wielkiego Brata nie znajdziemy już w treści gdańskiego przemówienia, zamieszczonej na witrynie PiS.
Sprawa Andy'ego Warhola
21.09.2006 Jarosław Kaczyński, przemówienie przed kamerami TVP: "Pan Andrzej Lepper z tej szansy nie skorzystał. Po krótkim czasie powrócił do swoich praktyk, powrócił do czegoś, co trzeba określić jednym słowem: warcholstwo!".
19.10.2006 Jarosław Kaczyński, wystąpienie na konferencji prasowej: "Nie proszę pana, to nie było akurat o Andrzeju Lepperze. Kiedy mówiłem o warcholstwie, to podtrzymuję to, ja warcholstwa w dalszym ciągu nie będę tolerował. Ale to, że ja określiłem pana Leppera jako warchoła, to już była twórczość prasy, za którą ja nie odpowiadam."
02.11.2006, Geniusz Mazowsza przedstawił podczas wizyty w Niemczech propozycję dotyczącą armii europejskiej. Miałoby to być 100 tys. żołnierzy podporządkowanych przewodniczącemu Komisji Europejskiej. Indagowany przez dziennikarzy rzecznik rządu Dziedziczak powiedział, że w Berlinie na temat armii europejskiej nie było mówione ani słowa. Potwierdził to na konferencji prasowej sam Wielki Brat.
06.11.2006, Mały Książę w wywiadzie dla "Financial Times" przedstawił pomysł armii unijnej ściśle powiązanej z NATO. Poinformował też, że dwukrotnie rozmawiał na ten temat z przewodniczącym Komisji Europejskiej, a także że... premier Kaczyński poruszył tę kwestię podczas ubiegłotygodniowego spotkania z niemiecką Kanclerz. Prezio dodał, że wie o tym od samego Jarosława. Niestety Bracia Mniejsi nie potrafią nawet uzgodnić wersji i wychodzą z tego dialektyczne fajerwerki.
10.11.2006, minister Piecha oświadczył, że właśnie dotarła do Polski awaryjna dostawa corhydronu z zagranicy ("przed chwilą podpisałem dokumenty przywozowe"), więc natychmiast będzie dostępny dla wszystkich potrzebujących. Kampania wyborcza trwa!
13.11.2006, minister Religa spokojnie poinformował, że lek jest już zamówiony w Czechach i dotrze do Polski w ciągu najbliższej doby. Kampania wyborcza skończona!
jesień 2005, kampania wyborcza: "Dziadek Donalda Tuska wstąpił do Wehrmachtu" - Jacek Kurski na konferencji prasowej.
17.11.2006, "W sprawie, która legła u podstaw mojego obecnego wizerunku, czyli w sprawie dziadka Donalda Tuska, to ja i PiS zostaliśmy zaatakowani. To była skrajnie nieudana operacja socjotechniczna Platformy Obywatelskiej, zaplanowana od początku do końca, by wbić w ziemię Lecha Kaczyńskiego" - Jacek Kurski w wywiadzie dla "Dziennika"
Polscy emigranci w Wielkiej Brytanii
07.11.2006, prezydent wszystkich Wolaków w wystąpieniu przed siedzibą premiera Tony'ego Blaira na Downing Street 10: "Mam świadomość, że część Polaków, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii nadal pobiera zasiłki w Polsce. Jest to coś z czym chcemy walczyć. [...] Zdaję też sobie sprawę, że dla wielu z natury nieudolnych osób Wielka Brytania jest punktem docelowym w poszukiwaniu lepszego życia. [...] Tysiące Polaków przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, którzy kończą tu jako bezrobotni i bezdomni."
"Prezydent Lech Kaczyński nie miał na myśli tego, że bezrobotni Polacy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, by nadal nie pracować. [...] Prezydent nie użył słowa "nieudolni", ale "niezaradni"." – rzecznik Prezydenta Maciej Łopiński.
Zaginięcie i śmierć dwojga policjantów - obrzydliwa lawina dialektyki
02.12.2006, jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł policyjnych: "Sierżant Tomasz Twardo i starsza posterunkowa Justyna Zawadka mieli wykonać zlecone im przez dyrektora jednego z biur MSWiA zadanie specjalne, z którego nie wrócili".
03.12.2006, rzecznik prasowy MSWiA: "Policjanci odwozili do domu w Siedlcach Dyrektora Biura w MSWiA Tomasza Serafina", który spóźnił się na pociąg.
04.12.2006, rzecznik prasowy MSWiA: "Dyrektor Serafin wyjechał w podróż służbową za granicę i dlatego na razie nie może udzielić żadnych informacji".
05.12.2006, okazuje się, że Serafin nigdzie nie wyjeżdżał.
06.12.2006, Tomasz Serafin w wypowiedzi dla "Dziennika.pl": "[...] sprawa zaginięcia funkcjonariuszy jest spiskiem wymierzonym w moją osobę. Policjanci na pewno znajdą się, gdy zostanę odwołany".
07.12.2006, minister Dorn w Sejmie: "[...] informacje przekazywane przez mojego rzecznika prasowego o wyjeździe b. dyrektora MSWiA za granicę wzięły się z nieporozumienia. [...] Serafin miał wyjechać w podróż służbową w poniedziałek, ale ze względu na sprawę i wyjaśnianie jej okoliczności m.in. przez policję zdecydowano o odwołaniu tego wyjazdu".
07.12.2006, minister Dorn w Sejmie: "Wypowiedzi Tomasza Serafina dla "Dziennika.pl", iż sprawa zaginięcia funkcjonariuszy jest spiskiem wymierzonym w jego osobę, a policjanci znajdą się, gdy zostanie odwołany - były wypowiedziami człowieka w szoku, który próbuje się bronić".
07.12.2006, minister Dorn w Sejmie: "Nie podzielam opinii, iż w tej sprawie panował całkowity chaos informacyjny. [...] Rozróżnijmy dwie rzeczy. W kwestii czy przekaz informacyjny był zbliżony do doskonałości czy oddalony - podzielam przekonanie, że były pewne błędy, ale nie było dezinformowania. [...] Bez opóźnień natomiast przekazywane były informacje potrzebne do akcji poszukiwawczej".
08.12.2006, doniesienia prasowe: Tomasz Serafin wcale nie spóźnił się na pociąg - już ok. 16:00 był na komisariacie, zostawił walizkę i uzgodnił z komendantem posterunku, że później zostanie odwieziony. Pojawił się znowu ok. 1:00 w nocy, po imprezie andrzejkowej w klubie "Muza" na ul. Chmielnej, w tzw. stanie wskazującym (za "Dziennikiem").
19.12.2006, minister Anna Fotyga w programie III PR, odpowiadając na pytanie o możliwości renegocjacji traktatu polsko-niemieckiego z 1990 roku: "[...] trudno powiedzieć, czy do tego dojdzie. [...] bardzo ważna jest reakcja polska. [...] liczę na wsparcie kręgów opiniotwórczych i polityków, w tym całej opozycji".
20.12.2006, pani Fotyga na konferencji prasowej, komentując zarzuty strony niemieckiej, że Polska nie wyklucza renegocjowania traktatu: "Są pewne granice absurdu. [...] Trudno sobie wyobrazić, aby Polska miała jakieś roszczenia terytorialne wobec Niemiec, aby chciała renegocjować traktat graniczny. [...] wyobrażenie, iż minister spraw zagranicznych mógł coś takiego sądzić czy powiedzieć jest z całą pewnością rodzajem qui pro quo".
Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2007
Niedoszły ingres Arcybiskupa Wielgusa
07.01.2007 rano: minister Maciej Łopiński z Kancelarii prezydenta poinformował o "licznych poufnych rozmowach" pomiędzy stroną kościelną, a Kancelarią Prezydenta, w sprawie objęcia stanowiska metropolity przez arcybiskupa Wielgusa.
07.01.2007 po południu: Łopiński wycofuje się z deklaracji o rozmowach.
07.01.2007 po południu: szef Kancelarii Aleksander Szczygło informuje, że "rozmowy miały charakter organizacyjny" i dotyczyły jedynie udziału prezydenta w ceremonii ingresu.
24.01.2007 - premier Jarosław Kaczyński podczas briefingu prasowego w Sejmie: "Jest oczywiste, że [Hanna Gronkiewicz-Waltz] straciła stanowisko w momencie niezłożenia w stosownym terminie oświadczenia. Prawnie rzecz biorąc już w tej chwili nie jest [ prezydentem Warszawy ] [...]."
25.01.2007 - sędzia Józef Medyk, komisarz wyborczy w Warszawie, w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej": "Mandat prezydenta może wygasić rada miasta na wezwanie wojewody. Jeśli radni tego nie zrobią, w ciągu 30 dni wojewoda musi zawiadomić MSWiA i dopiero wtedy samodzielnie wygasza mandat, wydając tzw. postanowienie zastępcze. Ale to nie koniec. Prezydent może się od tej decyzji odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd zbada, czy decyzja wojewody była zgodna z prawem. I orzeczenie tego sądu będzie ostateczne. Dopiero prawomocny werdykt sędziów pozbawia prezydenta stanowiska."'
16.01.2007 - komentując w TVP orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności amnestii maturalnej z Konstytucją Roman Giertych stwierdził, że pomysł popierał też między innymi minister Ujazdowski, ogłaszając amnestię w szkołach artystycznych.
26.01.2007 rozmowa Moniki Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") z Kazimierzem Ujazdowskim w Radiu Zet.
M. O.: "A proszę powiedzieć panie ministrze, czy pan wstydzi się za to, że pan podpisał się pod amnestią maturalną, bo pan też się podpisał pod amnestią maturalną."
K. U.: "A to kłamstwo, to absolutne kłamstwo."
M. O.: "To jest kłamstwo, wie pan czyje to jest kłamstwo?"
K. U.: "To jest nieprawda wypowiedziana przez pana wicepremiera Giertycha i będę dochodził tutaj swoich uprawnień. Mianowicie ja odpowiadam za szkoły artystyczne, to jest niewielka ilość szkół, ja nie byłem konsultowany w sprawie amnestii maturalnej. Ja wydałem rozporządzenie cztery tygodnie po tym, jak wydał je pan premier Giertych, nie skonsultowawszy tego ze mną. Nie mogłem uczynić inaczej, dlatego że przyrzeczono młodym ludziom, w wypadku szkół artystycznych tych młodych ludzi było około 90 czy 100."
M. O.: "To w czym Giertych kłamie, no pan zrobił to samo."
K. U.: "Kłamie, dlatego że nie zrobiłem tego w stanie wyższej konieczności, dlatego że nie byłem z nim skonsultowany i nie mogłem zrobić inaczej, dlatego że padło publiczne przyrzeczenie wobec całej młodzieży, a komisje egzaminacyjne wypisywały świadectwa już wszystkim szkołom."
M. O.: "Czyli Giertych jest kłamczuchem?"
K. U.: "W tym wypadku radykalnie minął się z prawdą, ja stawiam tezę bardzo jasno."
"Budowa Świątyni Opatrzności Bożej to jest inicjatywa wielka, historyczna, powinna być skończona, powinniśmy traktować ją jako zadania narodowe i w ramach, które dopuszcza prawo, a takie ramy można znaleźć, ją wesprzeć" - Jarosław Kaczyński w dyskusji sejmowej nad wsparciem budowy Świątyni Opatrzności Bożej środkami z budżetu 2006 r.
26.01.2007 rozmowa Moniki Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") z Kazimierzem Ujazdowskim w Radiu Zet:
M. O.: "[...] ale nie można zrozumieć panie ministrze dlaczego 40 milionów z budżetu państwa, z funduszu ubezpieczeń ma być przeznaczone na Świątynię Opatrzności, jesteśmy państwem, w którym jest rozdział Kościoła od państwa."
K. U.: "Po pierwsze, Fundusz Ubezpieczeń Społecznych obejmuje różnorakie wydatki, nie tylko te, które idą bezpośrednio na emerytury i wielokrotnie podnoszono w debacie publicznej kwestie zbyt wysokiego budżetu tej instytucji."
M. O.: "Ale przepraszam panie ministrze, ale może te pieniądze można by było przeznaczyć na rodziny zastępcze na przykład?"
K. U.: "Po drugie nie finansujemy z tej rezerwy budowy gmachu sakralnego, nie finansujemy budowy kościoła tylko cele edukacyjne i kulturalne, związane, czy będące częścią projektu Świątyni Opatrzności Bożej. Przypomnę, że mamy do czynienia tutaj ze szczególnym projektem czy ideą, dlatego że to ostatni Sejm I Rzeczypospolitej ustanowił to zobowiązanie, ale nie budujemy murów. [...] Ale pani Moniko, nie budujemy z tych pieniędzy murów świątyni."
31.01.2007 - rano rzecznik rządu Jan Dziedziczak poinformował, że: "Dzisiaj rozpocznie się dodatkowy skup żywca." (grożąc zerwaniem koalicji domagał się tego od premiera i rządu wicepremier Lepper).
31.01.2007 - około południa minister Gosiewski na konferencji prasowej oświadczył: "Uruchomienie środków budżetowych na skup trzody chlewnej będzie możliwe po opublikowaniu ustawy budżetowej, co nastąpi najprawdopodobniej w czwartek."
Wydatki na zdrowie w budżecie Warszawy
31.01.2007 - szef klubu warszawskich radnych PiS Marek Makuch: "Pierwszy raz od 2003 roku wydatki na inwestycje zdrowia spadły drastycznie do 48 mln zł."
31.01.2007 - dyrektor biura polityki zdrowotnej w warszawskim ratuszu Elżbieta Wierzchowska: "Dostałam ten budżet w spadku po ekipie pana Marcinkiewicza. Walczę i proszę, aby radni podwyższyli ten budżet chociaż o 20 mln zł."
Odwołanie wojewody warszawskiego Wojciecha Dąbrowskiego
02.02.2007 – "Ale bardzo szybka reakcja premiera pokazuje, że w Prawie i Sprawiedliwości są zasady. Jeśli się okazuje, że ktoś je łamie, nie pełni funkcji. I to jest novum na naszej scenie politycznej" - w rozmowie Konrada Piaseckiego z posłem PiS Markiem Suskim w "Kontrwywiadzie" RMF FM
02.02.2007 – "No, wedle moich informacji, dziennikarze byli tutaj i żeby było jasne, nie mam żadnych pretensji, pośrednikami, bo przed publikacją we "Wprost", to jest pewna wiedza nieformalna, ten zespół aktowy, dotyczący przypadku pana Dąbrowskiego z prawem jazdy odbywał taką drogę w górę i w dół w strukturach władz miejskich w Warszawie" - w rozmowie Moniki Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Ludwikiem Dornem w "Rozmowach dnia" Radia ZET.
Konflikt Sikorski – Macierewicz
06.02.2007 – "Rzeczywiście był konflikt pomiędzy panami [ Sikorskim i Macierewiczem], ale nie z powodu tego konfliktu pan minister odszedł" – Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu
06.02.2007 – "Ja nic nie wiem o takiej rozgrywce [ konflikcie z ministrem Sikorskim ]. To sposób, w jaki opozycja i nieprzyjazne rządowi media próbują stworzyć zamieszanie" – Antoni Macierewicz w wywiadzie na antenie Radia Maryja
06.02.2007 – "Zachowanie Sikorskiego można traktować jak rejteradę z trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska w związku z misjami polskich żołnierzy w Afganistanie i Iraku" – minister Zbigniew Wassermann w TVN 24
23.02.2007 – "Byłem zaniepokojony informacjami przedstawianymi przez szefostwo tej służby w sprawach Afganistanu. Jeżeli prezentowane są informacje, że armia afgańska jest pod kontrolą Rosji, a sojusz północny to jej agentura, to choć nie mam reputacji przesadnego rusofila, uważam, że to mieści się bliżej obsesji niż profesjonalnego osądu. [...] bezskutecznie próbowałem przekonać premiera do odwołania Macierewicza" – Radek Sikorski o przyczynach swojej dymisji w rozmowie z "Rzeczpospolitą"
Rokita ministrem spraw wewnętrznych
Październik 2005 r. – PiS za żadną cenę nie chce oddać ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Rokicie, a kwestia ta jest jednym z głównych powodów niepowstania koalicji PO-PIS.
06.02.2007 – na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, premier, zaprzeczając pogłoskom o zaproszeniu Jana Marii do rządu, był jednak łaskaw stwierdzić, "[...] iż byłaby to poważna zmiana na scenie politycznej, która mogłaby służyć Polsce".
Brak przedstawicieli Wolski na konferencji bezpieczeństwa w Monachium
10.02.2007 – nowy minister obrony narodowej, Aleksander Szczygło: "Ta konferencja jest istotna, ale nie przeceniałbym jej znaczenia."
11.02.2007 – szef klubu parlamentarnego PiS Marek Kuchciński stwierdził na antenie TVN24, że w Monachium nie było planowane żadne wystąpienie przedstawiciela Polski oraz "że w związku z wystąpieniem prezydenta Rosji może lepiej się stało, że polskiego premiera nie było na miejscu. [...] gdyby do Monachium pojechał wysoki rangą przedstawiciel naszego kraju, musiałby zareagować na wystąpienie prezydenta Rosji na forum publicznym. Tam trzeba byłoby trzasnąć ręką w stół. [...] Gdyby tam był Jarosław Kaczyński, to myślę, że mogłoby dojść do rękoczynów z Putinem."
12.02.2007 – w "Sygnałach Dnia", tłumacząc na konferencji prasowej swoją nieobecność na konferencji w Monachium, minister Szczygło przypomniał, że zaproszenie zostało wystosowane na nazwisko jego poprzednika, Radka Sikorskiego. Dodał jednak, że absencja była skutkiem zaniedbania w jego resorcie i nie wykluczył wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych: "Będą konsekwencje wobec osób, które w MON zajmują się tymi sprawami. To, że błędy się zdarzają, to jest rzecz naturalna. W dziewięćdziesięciu kilku procentach, wynika to z niefrasobliwości, ale w kilku procentach jest to coś bardziej istotnego."
13.02.2007 – w "Sygnałach Dnia" premier powiedział: "Tego samego dnia, kiedy odbywało się posiedzenie prywatnej konferencji w Monachium, w Warszawie był przewodniczący Komisji Europejskiej pan Barroso i odbyły się bardzo ważne i bardzo owocne rozmowy, nieporównanie ważniejsze niż ewentualna obecność czy prezydenta, czy premiera na konferencji w Monachium."
12.02.2007 – w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, minister obrony narodowej Aleksander Szczygło obciążył swojego poprzednika odpowiedzialnością za błędy z przygotowaniem do przyjęcia w Polsce amerykańskich samolotów F-16. Powiedział między innymi, że "[...] Radosław Sikorski nie potrafił skoordynować najważniejszych działań związanych z przestawieniem się polskich sił powietrznych na nowoczesne amerykańskie maszyny. [...] zarówno przyjęcie, jak i wyszkolenie osób, które powinnyśmy mieć na czas, nie zostało zrobione wystarczająco dobrze". Minister dodał, że "w związku z przygotowaniami do przejęcia przez polskie lotnictwo myśliwców F-16 popełniono kilka poważnych błędów, [...] przede wszystkim nie wypracowano jednoznacznego sposobu szkolenia pilotów, miejsca, ilości osób, które powinny wziąć w nim udział."
13.02.2007 – w rozmowie z Moniką Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") w Radiu Zet minister komunikuje: "Ten nowoczesny przeskok z poziomu syrenki na poziom najnowocześniejszego samochodu przebiegł bardzo dobrze. [...] To nie była krytyka, bo to była również ocena też tego czasu kiedy ja tam byłem. No bo my wszyscy za to odpowiadaliśmy. [...] Nigdy nie mówię niczego złego na pana Sikorskiego".
Kwaśniewski a WSI – Cygan zabił, czy Cygana zabili?
16.02.2007 – "Kwaśniewski miał związek z różnymi przedsięwzięciami gospodarczymi, dlatego WSI interesowały się byłym prezydentem. WSI były bardziej przychylne ludziom polskiej lewicy, ale także oni byli przez nie inwigilowani. W przypadku Kwaśniewskiego można mówić o grzechu zaniechania." – Lech Kaczyński na konferencji prasowej na temat raportu z weryfikacji WSI (patrz też: Aparat naukowy).
Lech Wałęsa – pojawiam się i znikam, i znikam
16.02.2007 – "Obydwaj moi poprzednicy [Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski], są wymienieni jako osoby, których dotyczy grzech pewnego zaniechania jeśli chodzi o zasadniczą reformę służb WSI. [...] w samym tekście raportu nazwisko prezydenta Lecha Wałęsy w ogóle się nie pojawia." – Lech Kaczyński na konferencji prasowej na temat raportu z weryfikacji WSI (patrz też: Aparat naukowy).
15.02.2007 – "Jest już prawie gotowy pakiet Romana Kluski." nazwany imieniem byłego prezesa Optimusa zbiór regulacji znoszących bariery hamujące rozwój przedsiębiorczości i ułatwiających prowadzenie biznesu]. "[...] Będzie to kolejny element polityki makroekonomicznej, zwiększającej dynamikę działalności gospodarczej." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w sejmie, podsumowującej pracę rządowych resortów i prezentującej plan działań na najbliższy czas.
17.02.2007 – "Pakiet Kluski nie ma formy jednego dokumentu. To zbiór różnych ustaw i rozwiązań, które rząd i koalicja zapowiedziały w programie Solidarne państwo. Niektóre mają postać koncepcji." - Maks Kraczkowski, poseł PiS, szef sejmowej Komisji Gospodarki w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Zmiany w raporcie Macierewicz z weryfikacji WSI
16.02.2007 – "[...] na wniosek marszałka Senatu Bogdana Borusewicza doszło do drobnych zmian w sprawozdaniu. W żadnym wypadku nie chodziło o osoby." – prezydent na konferencji prasowej poświęconej prezentacji "raportu".
18.02.2007 – "Nic o tym nie wiem" – Bogdan Borusewicz, zdziwiony zmianą wersji raportu, pytany przez dziennikarza "Dziennika". Znany odnowiciel Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta, odmówił skomentowania tej sprawy.
19.02.2007 – na briefingu prasowym z Dublinie prezydent poinformował, że pierwsze z dwóch nazwisk, które usunięto z "raportu" "[...] zniknęło zgodnie z sugestią marszałka Senatu Bogdana Borusewicza".
Inwigilacja ekologów
19.02.2007 – nowomianowany szef policji, zasłużony odnowiciel Konrad Kornatowski wysłał do 16 komend wojewódzkich i komendy stołecznej policji pismo o sygnaturze WK-II-146/06, w którym polecił rejestrowanie i rozpracowywanie ekologów w całym kraju. Obiektem zainteresowania policji mieli się stać działacze i organizacje "zagrażające rządowemu programowi obwodnicy w dolinie Rospudy".
23.02.2007 – minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek, również ceniony odnowiciel IV RP, stwierdził, że intencją pisma nie było polecenie inwigilacji ekologów, a wprost przeciwnie - w trosce o ich bezpieczeństwo powinny być kontrolowane środowiska chuliganów i potencjalnych zadymiarzy, którzy pod pretekstem protestów w sprawie Rospudy mieliby wywoływać zamieszki. Poinformował też, że wydane polecenie było nieprecyzyjne, a co za tym idzie dawało podstawy do "niewłaściwej interpretacji", w związku z czym zobowiązał komendanta głównego do natychmiastowego jego doprecyzowania.
24.02.2007 – oto treść pisma, jakie prawdopodobnie dostały wszystkie komendy policji w kraju: "Od: Sekcji Kryminalnej KMP w Jeleniej Górze. Do: KP KMP w Jeleniej Górze. TELEGRAM nr MJ-B-5421/38/07. W związku z poleceniami zawartymi w piśmie nr WK-II-146/06 Komendanta Głównego Policji Konrada Kornatowskiego z dnia 19.02.2007 r., dotyczącymi planowanej budowy obwodnicy Augostowa (woj. Podlaskie), uprzejmie proszę o polecenie podległym policjantom ukierunkowania pracy osobowych źródeł informacji (oraz pozysk nowych) na zbieranie informacji o ewentualnych zagrożeniach porządku publicznego oraz działaniach bezprawnych o charakterze sabotażowym ze strony środowisk wyrażających niechęć temu rządowemu przedsięwzięciu. Wszelkie informacje proszę przesyłać do SMI WWK KPW we Wrocławiu (w polu temat meldunku informacyjnego wpisać hasło Rospuda) z jednoczesnym powiadomieniem Sekcji Kryminalnej KMP w Jeleniej Górze. Wykonano 1 egz. (wysłano faksem). Opr./wyk. JŁ. [ Podpis ] ZASTĘPCA NACZELNIKA Sekcji Kryminalnej KMP w Jeleniej Górze, nadkom. mgr. Artur Krawczyk."
Zawartość raportu Macierewicz
19.10.2007 – "Zdaję sobie sprawę, że ujawnianie agentury jest rzeczą nienaturalną dla normalnego funkcjonowania państwa. Jednak wiem, że bez tego nie oczyścimy życia społecznego w Polsce. Ale, oczywiście, nie zostanie ujawniona żadna polska agentura za granicą - choćby pochodziła z okresu Gomułki." – tzw. prezydent, odpowiadając na pytanie Cezarego Bielakowskiego "Czy ujawnienie raportu ministra Macierewicza nie zagrozi funkcjonowaniu państwa?", wywiad w "Dzienniku".
07.12.2006 – "Ale, co jest też istotne, żadna agentura zagraniczna nie będzie [w raporcie] ujawniona."– minister Aleksander Szczygło, ówczesny szef Kancelarii Prezydenta, w rozmowie z Moniką Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") w programie "Kropka nad i" na antenie TVN24.
16.02.2007 – w raporcie znalazły się trzy nazwiska aktualnych ambasadorów: Kazimierza Romańskiego (Kuwejt), Marka Jędrysa (Austria) i Stanisława Szumskiego (Chiny) oraz 90 nazwisk oficerów pełniących w różnych latach funkcje attaché wojskowych za granicą, w tym kilkunastu urzędujących w ataszatach obecnie. Co ciekawe, raport nie zarzuca im żadnych przestępstw.
19.02.2007 – ambasadorowie Jędrys i Romański wezwani zostali do Polski "na konsultacje", ale MSZ wystąpił juz wcześniej do tzw. prezydenta o odwołanie Jędrysa i Szumskiego.
Związki z PiSem osób, których nazwiska zostały usunięte z raportu Macierewicza
19.02.2007 – tzw. prezydent na briefingu prasowym w Dublinie poinformował, że zostały one usunięte ze względu na bezpieczeństwo państwa, a związki jednej z nich z PiS to zwykły zbieg okoliczności: "[...] nie miałem pojęcia o tym, że jedna z tych osób jest związana z PiS."
20.02.2007 – w rozmowie Jackiem Karnowskim "Sygnałach dnia", Jarosław Kaczyński stwierdził: "Te dwa nazwiska nie mają najmniejszego związku z Prawem i Sprawiedliwością, natomiast mają związki z ludźmi, którzy Prawa i Sprawiedliwości nie lubią i nawzajem nie są specjalnie lubiani ani cenieni, ale mimo wszystko te nazwiska nie mogą być ujawnione."
Kwiecień-listopad 2006 – prokuratura krakowska ciągnie jak może śledztwo w sprawie zleconych przez krakowski ratusz prac budowlanych na Rynku Głównym. Minister Zbigniew Ziobro opowiada w TVP o "przestępczym charakterze" rządzącej Krakowem ekipy ówczesnego prezydenta Krakowa i najpoważniejszego kandydata na kolejna kadencję, Jacka Majchrowskiego. Media ujawniły, że podległe Ziobrze służby próbowały założyć prezydentowi podsłuch.
26.02.2007 – "To ja zdecydowałem o anulowaniu wezwań dla tych osób [ polityków PiS w sprawie afery z oczyszczalnią odcieków ze składowiska pod Białymstokiem ] i chciałem przenieść śledztwo poza Białystok. Trwała jeszcze kampania wyborcza i nie chciałem mieszać prokuratury w politykę. W innym wypadku zarzucono by nam, że wpływamy na wybory. Decyzję konsultowałem z prokuratorem krajowym Januszem Kaczmarkiem i dostałem jego zgodę na przeniesienie" - prokurator apelacyjny Sławomir Luks w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Do końca lutego 2007 r. żaden z zamieszanych w aferę polityków PiS zarzutów nie dostał.
Zaprzysiężenie znanej odnowicielki Lidii Bagińskiej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego
21.12.2006 – "[ pani Bagińska złoży ślubowanie, gdy ] zostaną wyjaśnione wszystkie sprawy, które wiążą się z uwagami, jakie były kierowane pod jej adresem" - szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, uzasadniając odwołanie uroczystości zaprzysiężenia.
06.03.2007 – "[...] rozstrzygnięcie wątpliwości wokół Bagińskiej może nastąpić dopiero po jej zaprzysiężeniu na sędziego TK. Nie ma innej drogi. Trzeba przyjąć do wiadomości, że prezydent wykonuje tu rolę jakby notariusza sejmowego, który ma podpisać nominację pani Bagińskiej" - szefowa gabinetu prezydenta Elżbieta Jakubiak, uzasadniając konieczność zaprzysiężenia pani Bagińskiej przez Małego Księcia.
06.03.2007 – "Formalnie Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest już prezydentem Warszawy. [...] wszystkie decyzje, które Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie od dzisiaj wydawać w Warszawie mogą być uznane za bezprawne. [...] wzywam [ HGW ], by podporządkowała się tej decyzji i zaniechała dalszej próby podważania oczywistych aktów prawnych" - wojewoda warszawski Jacek Sasin na konferencji prasowej po podjęciu decyzji o wygaszeniu mandatu Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Ustawa o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r. (Dz.U. z 1996 r. Nr 13 poz. 74. Art. 98. [Skarga do NSA]
"Wielka koalicja"
16.03.2007 – "Nasze stanowisko jest jednoznaczne - jeżeli ma być koalicja PiS-LPR-Ruch Ludowo-Chrześcijański to proszę bardzo, ale bez Samoobrony" - Andrzej Lepper na konferencji prasowej.
18.03.2007 – "Samoobrona nie będzie podpisywać żadnej umowy z żadną czwartą partią, ale nie powiedziałem, że nie będzie w koalicji. Jak PiS podpisał umowę, to Samoobrona nie zabrania." - Andrzej Lepper w wywiadzie dla TVN24.
Usunięcie Sikorskiego z listy odpowiedzialnych za operację "ZEN" w raporcie o WSI
18.03.2007 – "nie było wykreślania żadnych nazwisk w raporcie z weryfikacji WSI, w części dotyczącej operacji <Zen>. [...] informacja o wykreśleniu nazwiska Sikorskiego jest oczywistą nieprawdą." - Antoni Macierewicz w rozmowie z PAP.
Na str.155 – "Po przejęciu urzędu ministra obrony przez Sikorskiego poinformowano go o ogólnych założeniach operacji, a na początku 2006 r. min. Sikorski został wprowadzony w szczegóły."
Jak wyżej – "Sikorski proponował prezydentowi Kaczyńskiemu zawiadomienie o całej sprawie sojuszników i podjęcie z nimi wspólnej akcji."
Na str. 161 raportu – "Ministrami ON w opisanym okresie [2002 - 2006] był Jerzy Szmajdziński." (w tym okresie szefami resortu obrony byli tylko Szmajdziński i Sikorski, jasne więc czyje nazwisko zostało nieudolnie usunięte z wykazu osób odpowiedzialnych).
18.03.2007 - "Rząd dba o wzrost gospodarczy. Prowadzimy politykę roztropną i rozważną. Pogłoski, jakoby podatki w Polsce rosły, są nieprawdziwe: podatki w Polsce maleją." – minister finansów Zyta Gilowska na konwencji PiS
według danych prezentowanych na stronach internetowych ministerstwa finansów, średnie efektywne obciążenie obywatela podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT) wyniosło w 2005 roku 15,55 %, zaś w roku 2006 - 16,76 %
Pakiet Kluski - jedna kontrola w firmie
02.07.2004 - sejm przyjął ustawę o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. 2004, nr 173, poz. 1807), zakładający możliwość prowadzenia w firmie tylko jednej kontroli w tym samym czasie (art. 82).
17.05.2006 – z wielką pompą w budynku giełdy Marcinkiewicz ogłasza pierwsze szczegóły tzw. konstytucji gospodarczej: rząd znowelizuje ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, między innymi w kierunku ograniczenia liczby jednocześnie prowadzonych kontroli. Projekt ma być przyjęty pod koniec czerwca 2006 r.
19.03.2007 – premier z wielka pompą w budynku giełdy informuje, że pakiecie Kluski przyjęte zostały "rewolucyjne rozwiązania", zezwalające na prowadzenie w podmiocie gospodarczym tylko jednej kontroli w tym samym czasie.
wbrew deklaracjom, projekt zawiera kuriozalny zapis, pozwalający na prowadzenie kilku kontroli równolegle, który - jak pokazała dotychczasowa praktyka - był nagminnie wykorzystywany przez instytucje kontrolne do omijania ustawy i mnożenia kontroli firm. Zapis ten mówi, że zasada jednej kontroli nie dotyczy sytuacji, gdy "odrębne przepisy przewidują możliwość przeprowadzenia kontroli w toku prowadzonego postępowania dotyczącego przedsiębiorcy."
05.06.2007 - Rada Ministrów przyjęła pierwszą część rządowego pakietu Kluski, czyli projekt zmian w ustawie o działalności gospodarczej. "- Ta ustawa radykalnie poprawi warunki prowadzenia działalności gospodarczej" - zapewniał premier Jarosław Kaczyński. Roman Kluska stwierdził, że rząd wykonał krok w dobrym kierunku. Niestety, prawda jest znacznie mniej kolorowa. Na skutek oporu Ministerstwa Finansów (MF) z pakietu wypadły dwa najbardziej oczekiwane przez polskich przedsiębiorców rozwiązania: ograniczenie kontroli firm przez kilka instytucji naraz oraz powszechna możliwość zawieszania działalności gospodarczej.
Pakiet Kluski - jedno okienko
02.07.2004 - Sejm przyjął ustawę o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. 2004, nr 173, poz. 1807), upraszczającą formalności związane z założeniem i rejestracją firmy i wprowadzający tzw. "jedno okienko" (art. 23), jeden wniosek zamiast wielu dokumentów (art. 27), możliwość składania wniosków w formie elektronicznej (art. 40) oraz trzydniowy termin rejestracji firm (art. 29).
17.05.2006 – z wielką pompą w budynku giełdy Marcinkiewicz ogłasza pierwsze szczegóły tzw. konstytucji gospodarczej: rząd znowelizuje ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, między innymi w kierunku uproszczenia rejestracji firm ("jedno okienko", krótszy termin rejestracji, mniej dokumentów). Projekt ma być przyjęty pod koniec czerwca 2006 r. Odpowiednie systemy informatyczne ma do końca roku 2006 opracować resort gospodarki.
19.03.2007 – premier z wielką pompą w budynku giełdy informuje, że pakiecie Kluski przyjęte zostały "rewolucyjne rozwiązania", pozwalające na rejestrowanie działalności gospodarczej w "jednym okienku", z użyciem jednego formularza (także w formie elektronicznej) i w ciągu trzech dni.
Pakiet Kluski - termin wejścia w życie
06.08.2004 – głosami postkomunistów i liberałów, Sejm przyjął ustawę pod nazwą "Przepisy wprowadzające do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej z dnia 2 lipca 2004 r." (Dz.U. 2004 nr 173, poz.1808). Regulacja ta przewidywała wejście w życie artykułów 23 - 45 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (rozdział "Ewidencja działalności gospodarczej") w dniu 01.01.2007.
16.11.2006 – głosami koalicji, przy sprzeciwie wrogów narodu z SLD i liberałów z PO, Sejm przyjął ustawę "o zmianie ustawy - Przepisy wprowadzające do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej z dnia 2 lipca 2004 r." (Dz.U. 2006 nr 225 poz. 1636). Regulacja ta przedłużyła vacatio legis tych przepisów do dnia 01.10.2008.
19.03.2007 – premier z wielką pompą w budynku giełdy informuje, że zaproponowane w Pakiecie Kluski "rewolucyjne rozwiązania" zostaną przyjęte przez Sejm w ciągu kilku miesięcy.
Pakiet Kluski - bójka na pakiety
05.06.2007 - W Sejmie jest też tzw. pakiet Szejnfelda, posła PO. Platforma opracowała pakiet liczący 9 projektów zmian w ustawach gospodarczych. Od pewnego czasu mówiono o koncepcji połączenia obu pakietów: rządowego i opozycyjnego dla dobra polskiej gospodarki. Nic przeciwko temu nie miał ani poseł Szejnfeld ani sam Roman Kluska. Ze strony PiS też płynęły pozytywne sygnały, ale niekonkretne. Posłowie PiS czekali na opinię premiera. Jarosław Kaczyński wylał kubeł zimnej wody na głowy optymistów. "Nie ma powodów aby łączyć pakiety Kluski i Szejnfelda. Pan Szejnfeld nie kwestionował III RP, systemu dzięki któremu pan Kluska znalazł się w więzieniu. Pan Szejnfeld broni układu" - uderzył premier. Co na to Adam Szejnfeld? "- Jak premier ma czelność tak kłamać publicznie? Osobiście wystosowałem do rządu Millera interpelację poselską i dezyderat komisji sejmowej w których domagałem się wskazania i ukarania winnych krzywdy pana Kluski. On sam potem dziękował mi za to. Wypowiedź premiera odbieram z ubolewaniem i rozczarowaniem" - mówi poseł Szejnfeld.
24.03.2007 – Zbigniew Ziobro na antenie TVN24 zaprzeczył, aby nazwał zabójcą kardiochirurga Mirosława G., oznajmiając, że po aresztowaniu lekarza nie mówił, iż "nikogo już nie zabije", ale że "nikogo nie pozbawi życia". Wyjaśnił też, że pozbawić życia można zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie.
Według "Popularnego słownika języka polskiego" Wydawnictwa Wilga: zabijać - cz. ndk VIIIa, ~any - zabić dk IIIc, ~bity 1. ‘pozbawiać kogoś lub coś życia; uśmiercać, mordować kogoś’ 2. ‘powodować, przyczyniać się do śmierci kogoś lub czegoś’
24.10.2006 – w ramach kolejnej wielkiej inicjatywy LPR, minister Giertych zapowiedział, że resort edukacji współfinansować będzie wycieczki szkolne do miejsc ważnych w dziejach Polski i Polaków. Ministerstwo ma już na ten cel 7 mln zł, ale w budżecie 2007 r. ma dostać dodatkowe 15 mln zł. Urzędnicy już opracowują trasy edukacyjnych wypraw, w ramach siedmiu głównych kierunków, m.in. pod hasłem martyrologii Polaków, wielkich powstań, wybitnych Polaków (np. Henryka Sienkiewicza, Jana III Sobieskiego). Kierują się też wytycznymi ministra: "To mają być miejsca pamięci narodowej, z których jesteśmy dumni i gdzie doszło do ważnych wydarzeń – Warszawa, Gdańsk, Poznań, Kraków, ale też Oświęcim i Majdanek. To będzie ważny element wychowania patriotycznego." Program dotyczyć ma też wyjazdów zagranicznych, m.in. do Rzymu, Monte Cassino, Paryża, Normandii, na Litwę, Ukrainę, Białoruś.
29.03.2007 choć sezon wycieczkowy już się rozpoczął, to urzędnicy MEN zdziwieniem reagują na pytania szkół w tej sprawie i twierdzą, że w ogóle nie wiedzą o tej inicjatywie. Niektóre ze szkół, na pisemne pytania w tej sprawie, otrzymały od ministerstwa odpowiedź, że "MEN dofinansowuje tylko projekty organizacji pozarządowych i nie może przeznaczyć żadnych pieniędzy dla szkoły"
Immunitet posłanki SLD Małgorzaty Ostrowskiej
27.03.2007 – "To jest to samo postępowanie karne, ujawniono działania korupcyjne, nie twierdzę, że to ma związek z mafią, nie ma." – prokurator Katarzyna Płończyk w odpowiedzi na pytanie komisji regulaminowej i spraw poselskich, czy zarzuty stawiane Małgorzacie Ostrowskiej mają związek z mafią paliwową.
29.03.2007 – "Nieuchylenie immunitetu Małgorzacie Ostrowskiej będzie podłożeniem bomby pod sprawę mafii paliwowej." – poseł PiS Arkadiusz Mularczyk w Sejmie.
30.03.2007 – "Sejm odrzucając wniosek podważy wiarygodność jednego z głównych świadków w sprawie kluczowych wątków mafii paliwowej." – minister Ziobro na briefingu prasowym w Sejmie bezpośrednio przed głosowaniem w sprawie immunitetu.
Kryzys w PiS po wystąpieniu z partii Marka Jurka
14.04.2007 – "Nie myślimy o wyborach, myślimy o tym, żeby ten kryzys, nie ukrywamy, niedobry dla naszej partii, jak najszybciej przezwyciężyć." – Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej po posiedzeniu rady politycznej PiS.
14.04.2007 – "Nie ma kryzysu w PiS, mówiłem tylko, że jest niedobra sytuacja w naszej partii." – Jarosław Kaczyński na tej samej konferencji prasowej, odpowiadając 8 minut później na pytanie dziennikarza, jak długo potrwa kryzys i jak zostanie rozwiązany.
Film z akcji ABW w domu Barbary Blidy
25.04.2007, ok. godz. 8:00 – "Nie ma filmu z przeszukania w domu Barbary Blidy, ponieważ Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie zleciła takiego nagrania" – Magdalena Stańczyk, rzeczniczka ABW w komunikacie dla mediów
25.04.2007, ok. godz. 15:00 – "Cała akcja była filmowana, więc mamy dobry materiał dowodowy" – minister Wassermann na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmowej komisji ds. służb specjalnych
25.04.2007, ok. godz. 22:00 – "Akcja była filmowana tylko do pewnego momentu" – Wassermann przedstawiając w Sejmie informację o śmierci Barbary Blidy (faktycznie na trwającym 10 sekund nagraniu zarejestrowano jedynie pukanie do drzwi i moment wejścia do mieszkania)
25.04.2007, ok. godz. 22:15 – po wystąpieniu Wassermanna, posłowie PiS... klaszczą. Zabrakło niestety tradycyjnego Yes yes yes
Czy ABW przyszło po Blidę?
25.04.2007, ok. godz. 15:00 – "Celem przeszukania miało być aresztowanie pani poseł Blidy i postawienie jej zarzutów w prokuraturze" – minister Wassermann na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmowej komisji ds. służb specjalnych
25.04.2007, ok. godz. 22:30 – "Działania ABW w żadnej mierze nie przesądzały wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Barbary Blidy" – minister Ziobro w Sejmie
Gdzie była funkcjonariuszka ABW?
25.04.2007, ok. godz. 8:00 – "Umożliwiono jej wejście do toalety w towarzystwie funkcjonariuszki ABW. Wówczas Barbara Blida zwróciła uwagę, że obecność funkcjonariuszki narusza jej intymność. Funkcjonariuszka ABW oświadczyła, że z uwagi na obowiązujące przepisy prawne nie może jej zostawić samej. Chcąc jednak w czasie pobytu w toalecie zapewnić odrobinę intymności, funkcjonariuszka ABW stanęła bokiem do Barbary Blidy" – Magdalena Stańczyk, rzeczniczka ABW.
25.04.2007, ok. godz. 15:00 – "Poprosiła o skorzystanie z toalety, na co jej pozwolono, gdzie udała się wraz z funkcjonariuszką ABW" – minister Wassermann na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmowej komisji do spraw służb specjalnych.
27.04.2007 – "Ustalamy, czy funkcjonariuszka wyszła w ogóle z toalety, czy stała obok toalety, czy była gdzieś w okolicy" – minister Ziobro, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim w "Salonie Politycznym Trójki".
02.05.2007 – "No ale olbrzymia część powodów [ małego zainteresowania obchodami świąt państwowych, braku szacunku dla godła i barw narodowych ] ma charakter subiektywny i łączy się z swoistą pedagogiką społeczną III Rzeczpospolitej, pedagogiką, która nie uczyła patriotyzmu, mówiąc najdelikatniej, która mieszała to, co dobre i to, co złe w naszej historii, która, owszem, wyjaśniała może w ciekawych nawet programach nasze dawne, trudne, ale także patriotyczne sprawy, ale te programy dziwnie były o godzinie pierwszej w nocy, ja nie żartuję, tylko mówię zupełnie poważnie, pierwsza w nocy, zgoła druga w nocy" – Ojciec Narodu w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem w audycji "Sygnały Dnia".
02.05.2007 – "W czasach swojej prezydentury Aleksander Kwaśniewski powołał zespół, który miał przygotować projekt ustawy o znakach Rzeczypospolitej i narodu polskiego. Pracowałem w tym zespole. Do projektu wprowadziliśmy określenie "flaga narodowa" i ustaliliśmy zasady, w jaki sposób ma być wywieszana. Niestety, nie zdążyliśmy napisać uzasadnienia do ustaw, a pan prezydent Lech Kaczyński nie wznowił pracy zespołu. W efekcie przepisy określające flagę narodową nie istnieją" – Alfred Znanierowski, heraldyk i weksykolog działający między innymi w komisji heraldycznej MSWiA w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
wrzesień 2004 r. – warszawski sąd prawomocnym orzeczeniem nakazuje Lechowi Kaczyńskiemu przeproszenie byłego ministra w kancelarii Lecha Wałęsy Mieczysława Wachowskiego za nieuprawnione nazwanie go wielokrotnym przestępcą. Wyrok nigdy nie został wykonany.
26.04.2007 – "Z powodu niezłożenia w terminie oświadczenia lustracyjnego były premier Tadeusz Mazowiecki stracił stanowisko w Kapitule Orderu Orła Białego. [...] Prezydent podjął decyzję błyskawicznie, bo prawo jest prawem i trzeba je wykonywać" – poinformował sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Maciej Łopiński już następnego dnia po terminie złożenia oświadczenia lustracyjnego przez Mazowieckiego
03.05.2007 – "W ustroju demokratycznym nie ma wyjątków i nikt, nawet należący do najbardziej autentycznej elity, nie może nie podporządkowywać się prawu, które zostało uchwalone zgodnie z przepisami konstytucji" – Lech Kaczyński w przemówieniu z okazji obchodów Święta 3 Maja przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie
09.05.2007 – prezydent powołał w skład kapituły Irenę Sendlerową oraz byłego marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego. Minister w Kancelarii Prezydenta Lena Dąbkowska-Cichocka poinformowała PAP, że oboje czują się "zaszczyceni, uhonorowani i bardzo zadowoleni".
14.05.2007 – do Kancelarii Prezydenta wpłynął list od Ireny Sendlerowej, w którym dziękuje ona za propozycję, jaką prezydent jej złożył i pisze: "Z przykrością wszakże zmuszona jestem powiadomić Pana, iż niestety, nie mogę przyjąć na siebie tak odpowiedzialnej misji, i tym samym - Pańskiego zaproszenia. Jako osoba 97-letnia, dziś z braku sił i zdrowia już nieopuszczająca pokoju, a nawet fotela, w którym spędzać mi przyszło moje dni, z pewnością nie podołałabym proponowanym mi wielkim obowiązkom członka Kapituły tego zaszczytnego Orderu. [...] być może to właśnie moja fizyczna słabość nie pozwoliła mi - w rozmowie telefonicznej, którą mnie Pan zaszczycił - dostatecznie przekonująco prosić Pana o nieobarczanie mnie tak wysoce odpowiedzialnym zadaniem - zdecydowanie ponad moje siły".
Sprawa komendanta Kornatowskiego
14.05.2007 – "Nie ma wątpliwości, że komendant główny policji Konrad Kornatowski nie ma nic wspólnego z przypisywanym mu tuszowaniem zabójstwa Tadeusza Wądołowskiego na komisariacie milicji w 1986 r." - Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Wprost".
18.05.2007 – "Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi postępowanie sprawdzające w sprawie niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów w śledztwie dotyczącym śmierci Tadeusza Wądołowskiego na posterunku MO w 1986 r. oraz przez funkcjonariuszy MO, którzy go zatrzymywali" - rzecznik Instytutu, Andrzej Arseniuk. Wyjaśnił też, że postępowanie prowadzone jest od kilku tygodni, a jedną z jego przyczyn była analiza "Raportu Rokity". Po zakończeniu postępowania zapadnie decyzja czy w tej sprawie zostanie wszczęte śledztwo.
25.05.2007, godz. 14:00 – Centrum Informacyjne Rządu podało, że na popołudniowe spotkanie wicepremiera Gosiewskiego z przedstawicielami środowisk medycznych zaproszenie otrzymali: Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Solidarność oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
25.05.2007, godz. 17:00 – "Nikt ze związku nie otrzymał zaproszenia od wicepremiera Przemysława Gosiewskiego na zaplanowane na godz. 16 spotkanie." - powiedział szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel.
Szwajcarskie konta ludzi SLD
24.05.2007 – "Są politycy SLD, którzy mają konta za granicą i wcale nie muszą to być tylko zwykłe konta" – minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek na antenie RMF FM.
28.05.2007 – "[...] jeśli SLD wytoczy mi proces, [...] podzielę się z sądem swoją wiedzą o tym, jakie osoby miały konta, w jakich bankach i z kim są one powiązane." – minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek, pytany przez dziennikarzy o sprawę kont w Szwajcarii.
29.05.2007 – "W Szwajcarii istnieje jedno tajne konto polityka związanego z lewicą." - premier Jarosław Kaczyński w "Sygnałach Dnia". Premier powiedział, że jego wiedza na ten temat pochodzi z rozmowy z szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem.
Niezawisłość sądów w IV RP
29.05.2007 – "Nie może być tak, że przekonania mniejszości, bo sędziowie są drobną grupą społeczną, dominują nad przekonaniami moralnymi ogółu, a tak jest w naszym kraju" - prezydent Lech Kaczyński na uroczystości mianowania i zaprzysiężenia sędziów
"Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz" - Konstytucja RP, Art. 173.
"Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom" - Konstytucja RP, Art. 178, ust. 1
listopad 2006 - "Z obowiązującego kanonu nie wypadnie żadna pozycja, tylko dodajemy nowe." - Roman Giertych na konferencji prasowej przy wprowadzaniu zmian do listy lektur.
02.06.2007 - "Po dodaniu czterech dużych książek coś musiało wypaść." - Roman Giertych na konferencji prasowej we Wrocławiu, tłumacząc usunięcie w maju 2007 r. z kanonu książek między innymi Gombrowicza, Herlinga-Grudzińskiego, Witkiewicza.
Zakaz kandydowania dla skazanych
marzec 2005 - "PiS jest partią ludzi praworządnych, którzy dążą do rozliczenia krzywd. [...] nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PiS. Najwyższe funkcje w państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza." - Jarosław Kaczyński w RMF FM
05.06.2007 - projekt PiS autorstwa posła Arkadiusza Mularczyka głosi: "Z powodu popełnienia ściganego z oskarżenia publicznego umyślnego przestępstwa (...) następuje utrata prawa bycia wybranym do Sejmu albo Senatu lub wygaśnięcie mandatu posła i senatora." - w takim kształcie oznaczałby jednak zakaz kandydowania dla koalicjanta Andrzeja Leppera [1]
06.06.2007 - według posła PiS Jacka Kurskiego zakaz nie powinien obejmować osób skazanych za czyny o charakterze politycznym, czy też za swoje wypowiedzi o takim charakterze, jeśli taka osoba ocierając się o występek, działała w imię wyższej idei - chcąc zwrócić uwagę społeczeństwa na jakiś problem. - wtedy zakaz kandydowania nie dotyczyłby jednak Leppera [2]
11.06.2007 - Andrzej Lepper również nie chce przestępców w Sejmie: "My jesteśmy za tym, zdecydowanie, tylko trzeba wyodrębnić z tego wszystkiego działania polityczne, związkowe." - zapewnił Lepper w rozmowie z Jackiem Karnowskim w audycji "Sygnały Dnia" na antenie Polskiego Radia. "My będziemy za tym głosować, tylko naprawdę trzeba tutaj takiego logicznego, rozsądnego podejścia do sprawy" [3]
07.07.2007 - szczegóły rozsądnego podejścia wg Leppera wyglądają następująco: osoby karane "za przestępstwa pospolite, kryminalne, absolutnie nie mogą być w Sejmie". Dodał jednak, że zakaz sprawowania mandatu posła i senatora nie może obejmować osób karanych za wszystkie rodzaje przestępstw. "Jesteśmy za tym, tylko z pewnym ograniczeniem. Wszystkie wystąpienia w Sejmie dotyczyły mojej osoby, a przecież czy ja cokolwiek ukradłem, czy ja napadłem kogoś, zabiłem, czy zdefraudowałem pieniądze [...]? Za co ja karany byłem - za protesty jako przewodniczący związku zawodowego [...] To ja jako związkowiec mam mieć zakaz? To jest nieporozumienie jakieś." - przekonywał dziennikarzy wicepremier Lepper. [4]
20.07.2007 - "Naprawę państwa czas zacząć, bo ryba psuje się od głowy. Nie pozwólmy, by ci, co lekceważą prawo, stanowili prawo dla innych" - komentował Cezary Grabarczyk (PO). Na takie rozwiązanie się nie zgadza się jednak PiS. Stop dla przestępców w Sejmie, ale dopiero od następnej kadencji – zapowiadają liderzy partii rządzącej. [5]
Zniesienie poboru do wojska, armia w pełni zawodowa już od 2009/2012
28.10.2006 - Minister obrony Radosław Sikorski powiedział, że to prezydent zdecydował o stworzeniu w Polsce armii zawodowej. Radosław Sikorski zapewnił, że pieniędzy na tę operację nie zabraknie. W piątek prezydent Lech Kaczyński ogłosił, że ostatni żołnierz poborowy pójdzie do cywila najpóźniej do 2012 roku. Radosław Sikorski podkreślił, że ważnym efektem będzie odejście od przymusu służby wojskowej. Minister wyjaśnił, że żołnierz-ochotnik ma lepszą i mocniejszą motywację do służby. Ponadto armia zawodowa będzie znacznie sprawniejsza. Radosław Sikorski zapewnił, że zreformowana armia nie będzie wcale droższa. [6]
09.06.2007 - Oddala się wizja armii zawodowej. Według Sztabu Generalnego nie da się tego zrobić bez zdecydowanego zwiększenia budżetu wojska i opóźnienia modernizacji armii. Eksperci ze Sztabu Generalnego wyliczyli, że przy obecnej sytuacji w armii nie ma szans na zniesienie poboru nie tylko do 2009, ale także do 2012 roku. Tłumaczą, że wszystkiemu winien rynek pracy. Od ubiegłego roku wyraźnie się zmienił, a sytuacja na nim w dużym stopniu wpływa na nasze zamiary profesjonalizacji armii. Najtrudniejsze zadanie to stworzenie takiego systemu, żeby młodzi ludzie chcieli iść do wojska - mówi szef Sztabu Generalnego generał Franciszek Gągor. [7]
Prawda o podwójnej większości
18.06.2007 - zatwierdzono projekt traktatu konstytucyjnego Unii, obejmujący zasadę "podwójnej większości", zgodnie z którą:
jeśli akt głosowany będzie na wniosek Komisji Europejskiej lub ministra spraw zagranicznych - decyduje zwykła większość państw (co najmniej 13 z 25, każde państwo posiada 1 głos), dodatkowo muszą one reprezentować 65 % ludności Unii
w pozostałych przypadkach - większość 2/3 państw (co najmniej 17 z 25, każde państwo posiada 1 głos), dodatkowo muszą one reprezentować 65% ludności Unii
18.06.2007 - "Nie może być tak, żeby głos jednego obywatela UE był dwa razy więcej wart niż głos innego obywatela, niestety ten system głosowania, który dzisiaj zaproponowano [ "podwójna większość" ] jest właśnie taki" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w czasie szczytu Grupy Wyszehradzkiej
Każdy sposób jest dobry na oszczędzanie
"Likwidacja Wojskowej Agencji Mieszkaniowej nastąpi od 1 lipca 2007 r., natomiast już od 1 stycznia 2007 r. zatrudnienie ulegnie zmniejszeniu o 20 proc. Zadania Agencji zostaną przekazane m.in. do samorządu gminnego." - zapis w dokumencie "Tanie i sprawne państwo. Urzędy przeznaczone do likwidacji", wystawionym na stronie kancelarii premiera [8]
"Ogłoszenie o udzieleniu zamówienia - usługi". [...] Warszawa: zintegrowany system informatyczny, służący do wspomagania procesów zarządzania Wojskową Agencją Mieszkaniową, cena: 7.023.000 zł, wykonawca: Konsorcjum ComArch S.A., SoftHard S.A., Kraków, data udzielenia zamówienia: 25.04.2007." - Biuletyn Zamówień Publicznych Nr 111 z dnia 06.06.2007, pozycja 32630, na stronie Urzędu Zamówień Publicznych [9]
Podwyżki dla służby zdrowia
19.06.2007, Jarosław Kaczyński w wystąpieniu przed kamerami TVP - "To, co opozycja ogłasza jako swój program, my już realizujemy, na przykład zapowiedziane 30% podwyżki, ale to nie na rok, tylko >>na zawsze<<."
21.06.2007, wicepremier Gosiewski w rozmowie z Jackiem Karnowskim w "Sygnałach Dnia" - "Chcę dwie rzeczy sprostować. Po pierwsze to ten rząd w tym roku dał 30% podwyżkę lekarzom i pielęgniarkom, to ten rząd zwiększył płace nauczycieli przeznaczając kwotę miliard 300 milionów. W związku z tym mówienie, zarzucanie rządowi Prawa i Sprawiedliwości, że nie ma tej nuty prospołecznej jest, oczywiście, nieprawdziwe."
Kompromis na szczycie UE
22.06.2007, Premier grozi wetem. Pierwszego dnia szczytu Polska zgłosiła cztery propozycje. Wśród nich było opóźnienie wejścia w życie nowych, uproszczonych zasad podejmowania decyzji w Radzie UE do 2020 roku. "Nie uzyskaliśmy tego, co uznaliśmy za minimum minimorum, przynajmniej dotychczas i obawiam się, że to już się nie zmieni". Gdyby mnie pan w tym momencie zapytał, jak się skończą (negocjacje), to sądziłbym, że skończą się wetem, bo nieustępliwość naszych partnerów jest naprawdę bardzo daleko idąca i obawiam się, że nie będzie innego wyjścia."[10] - oświadczył Jarosław Kaczyński
23.06.2007, Porozumienie z Polską w sprawie systemu głosowania w Radzie UE przewiduje, że kwestionowane przez Polskę zasady głosowania podwójną większością głosów zaczną obowiązywać od 2017 roku - poinformowały źródła polskie.[11]
23.06.2007, podsekretarz stanu w Kancelarii Premiera ogłosił, że "jest to osobisty sukces pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego osiągnięty przy strategicznej współpracy z naszymi francuskimi i brytyjskimi partnerami"[12]
Pozycja Polski po szczycie Unii Europejskiej
"Minionej nocy Polska bardzo awansowała w unijnych strukturach i została radykalnie wzmocniona." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, 23.06.2007
"[...] było to spotkanie wstrząsów i rozczarowań, które przejdzie do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych z powodu stanowiska Polski i wytrwałych, stanowczych zabiegów, by przekonać ją do kompromisu. [...] W końcu sama zirytowana i wycieńczona Angela Merkel chwyciła za miecz, którym Polacy wymachiwali przed nią." - "Corriere della Sera", Włochy
"[...] osiągnięcie kompromisu i pokonanie "polskiej blokady" jest zasługą wytrwałych negocjacji, prowadzonych do skutku przez kanclerz Angelę Merkel przy wsparciu ze strony prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego i brytyjskiego premiera Tony'ego Blaira. [..] szef polskiego rządu, uważany zawsze za bardziej wpływowego od prezydenta, jest także na światowej scenie numerem jeden nacjonalistyczno-populistycznej Polski. [...] ciągnął za sznurek do końca, prowadząc negocjacje na odległość ze swej stolicy jak wyniosły i najwyższy władca. [...] Długi polski obstrukcjonizm w Unii był także pojedynkiem między braćmi. Walką o władzę na światowej scenie." - "La Repubblica", Włochy
"Pierwiastek jest martwy - Europa żyje. [...] szefowej niemieckiego rządu udało się nie tylko zażegnać kryzys w Unii, ale też sprowadzić do niej ponownie polskich bliźniaków. [...] prezydent Lech Kaczyński oraz jego brat Jarosław Kaczyński są moralnymi przegranymi brukselskich nocy na szczycie. [...] Swoją grą między Warszawą a Brukselą bliźniacy poważnie narazili na szwank porozumienie." - "Der Tagesspiegel", Niemcy
"[Polski rząd] wprowadził do polityki UE nieznany dotychczas niszczący styl. Bracia Kaczyńscy realizują nie owijając w bawełnę cel izolowania i dyskredytowania Niemiec w Unii Europejskiej." - "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung", Niemcy
"[...] Bracia Kaczyńscy 60 lat po zakończeniu wojny obarczają urodzone po wojnie pokolenia Niemców zbiorową winą i grzechem pierworodnym. [Sugestia, by uwzględnić polskie ofiary wojenne w systemie ważenia głosów w Unii] jest paranoidalną mieszaniną, składającą się z manii prześladowczej, kompleksu niższości, ksenofobii i niezrozumienia rzeczywistości." - "Die Welt am Sonntag", Niemcy
"[...] polski prezydent Lech Kaczyński i jego brat bliźniak premier Jarosław Kaczyński zgodzili się na kompromisową formułę dopiero, gdy zostali postawieni wobec ultimatum niemieckiej kanclerz Angeli Merkel." - "Financial Times", Anglia
"Agresywna rewanżystowska polska gra, wymierzona głównie przeciwko Niemcom, pozostawia niesmak. I jeśli nawet w końcu Polska ustąpiła i zaaprobowała koncepcję nowego systemu liczenia głosów, pozostanie podejrzliwość wobec jej przyszłych zamiarów. [...] Istnieje ryzyko, że wrogość, jaką okazali Polacy wobec UE, obróci się przeciw nim samym, zwiększając ich polityczną izolację." - "Dagens Nyheter", Szwecja
"Absurdystan. [...] Warszawa zaciągnęła do Brukseli Hitlera i walcząc wszystkimi sposobami o zdobycie większej ilości głosów odwołuje się do polskich strat wojennych." - "Pravda", Słowacja
"Polacy chcą zniszczyć wypróbowany system głosowania. [...] system pierwiastkowy jest pułapką na myszy." - "Die Presse", Austria
26.06.2007, godz. 7:15 - "Ja nie mogę rozmawiać z kimś, kto się dopuszcza przestępstw, a w tej chwili jest to już ewidentne przestępstwo. Panie dostały wezwanie do opuszczenia gmachu i popełniają przestępstwo, tego gmachu nie opuszczając. nie może być zasady, że z jednymi przestępcami premier rozmawia, a innych poprzez odpowiednie służby wsadza do więzienia." - Premier Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim w "Sygnałach Dnia". Zapomniał dodać, że przestępców można również wsadzać w fotel wicepremiera.
26.06.2007, godz. 14:50 - "Premier Jarosław Kaczyński zaprosił cztery pielęgniarki protestujące w Kancelarii Premiera na godz. 15.40 na rozmowę [...] w jednym z gabinetów Kancelarii. [...] Premier chce spotkać się z tymi czterema paniami przy dobrej kawie, wysłuchać ich postulatów, porozmawiać o problemach służby zdrowia. Myślę, że będzie to dokładne spełnienie [ich] próśb." - rzecznik rządu Jan Dziedziczak do dziennikarzy.
Składka ubezpieczenia zdrowotnego a podatek
04.07.2007 - "To [podwyższenie składki ubezpieczenia zdrowotnego] jest podwyższenie podatków. [...] To na pewno wpłynie na co najmniej spadek tempa spadku bezrobocia albo nawet może się przyczynić do jego wzrostu, no i na spadek tempa wzrostu gospodarczego. [...] W tej chwili takiej zgody nie ma." - Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim w "Sygnałach Dnia"
Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. 1991 Nr 80 poz. 350), tekst ujednolicony z 15.03.2007
Nie można podnieść płac
28.05.2007 - premier Jarosław Kaczyński oświadcza, że: "Tegoroczny budżet państwa nie może być naruszony, co znaczy że nie można podnieść płac nikomu, w tym i lekarzom" [13]
04.07.2007 - Marszałek Sejmu Ludwik Dorn przekonuje, że - zgodnie ze strategią taniego państwa - konieczne są podwyżki dla pracowników Kancelarii Sejmu: "Administracja Sejmu zacznie się rozchodzić i naczelna władza Rzeczypospolitej zostanie bez zaplecza administracyjnego. (...) Podwyżki tutaj są konieczne. Nie mogą to być podwyżki niezauważalne." [14]
28.08.2007 - dokładnie 3 miesiące od "nienaruszalności budżetu": Jarosław Kaczyński zapewnił, że budżet stać na podwyżki płac i dalsze utrzymanie prawa do wcześniejszych emerytur. Premier zaprzeczył, by porozumienie w tej sprawie zawarte wczoraj z Solidarnością miało związek z wyborami. [15]
Dżentelmeńska umowa na szczycie UE
28.06.2007 - "Podczas szczytu UE zawarto dżentelmeńską umowę zakładającą, że w czasie kiedy obowiązuje Traktat z Nicei obowiązuje "zwykła Joanina", natomiast w okresie późniejszym tzw. Joanina wzmocniona" - powiedziała szefowa MSZ Anna Fotyga na posiedzeniu sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Kompromis z Joaniny umożliwia odwlekanie decyzji w Radzie UE przez "rozsądny czas", tak by szukać kompromisu z krajami, które są przeciwne jakiejś decyzji, a nie dysponują wystarczającą mniejszością blokującą. [16]
29.06.2007 - Jarosław Kaczyński powiedział, że uzgodnione w Brukseli zapisy dotyczące możliwości blokowania niekorzystnych decyzji zostaną zatwierdzone ostatecznie na konferencji międzyrządowej. Premier odniósł się do wypowiedzi minister spraw zagranicznych, Anny Fotygi, że w sprawie obowiązywania tak zwanego mechanizmu wzmocnionej Joaniny jest "umowa dżentelmeńska". Jednak nie ma na ten temat wzmianki w dokumencie przyjętym na zakończenie unijnego szczytu. [17]
05.07.2007 - "Nie było dżentelmeńskiej umowy w sprawie Joaniny. [...] Uważam, że to jakieś nieporozumienie. Nie mogę sobie wyobrazić, żeby europejscy przywódcy mogli się zgodzić na to, aby w Radzie Unii Europejskiej pojawiła się możliwość stosowania dwuletniego weta" - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering. [18]
05.07.2007 - "Wierzę w to co mówi polska minister spraw zagranicznych, a nie przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który przecież nie brał udziału w rozmowach w cztery oczy na szczycie" - powiedział marszałek Sejmu Ludwik Dorn [19], co może oznaczać nieoficjalny i zawoalowany awans Poetteringa do rangi burej suki.
23.07.2007 - "Polska jest zadowolona z przyjętych na czerwcowym szczycie ustaleń w sprawie systemu głosowania w Radzie UE i rezygnuje z postulatu, by mechanizm z Joaniny wprost gwarantował możliwość odwlekania podjęcia decyzji o dwa lata" - minister spraw zagranicznych Anna Fotyga na konferencji międzyrządowej w Brukseli.
24.07.2007 - "No bo to, co jest nie jest takie złe, tak bym mógł to określić. I doszliśmy do wniosku, że tutaj staczanie bitwy o coś, co nie jest takie jednoznaczne, jeżeli chodzi o ostateczny efekt i o siłę tego hamulca, nie ma sensu. Gdyby ci, którzy nam to zaproponowali to podtrzymali, moglibyśmy to brać pod uwagę, ale ponieważ w ogromnej większości wypadków w tej chwili mamy rozwiązanie bezterminowe, no to niby o co się bić?" - premier Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim w "Sygnałach Dnia"
Szarik & Co
05.07.2007 - "Nieprawdziwe jest przytoczone w tekście stwierdzenie anonimowego pracownika TVP, że "nakazałam Krzysztofowi Skowrońskiemu zrobienie w jego ostatnim niedzielnym programie debaty o Szariku i czterech pancernych". W rzeczywistości zwróciłam się do red. Krzysztofa Skowrońskiego z propozycją przygotowania programu "Wywiad i Opinie" poświęconego "prawdzie i fałszowi historycznemu w kontekście wznowienia emisji serialu "Czterej pancerni i pies"" - dyrektor I programu TVP Małgorzata Raczyńska w oświadczeniu po publikacji artykułu w "Dzienniku".
Wybory a rozpad koalicji
10.07.2007 - "Jeśli nie będzie rządu większościowego, jedynym wyjściem są przedterminowe wybory; agresywna opozycja powoduje, że rząd mniejszościowy jest niemożliwy" - premier Jarosław Kaczyński po odwołaniu Andrzeja Leppera [20]
"Nie dążymy i nie chcemy przedterminowych wyborów. To co się wydarzyło, czyli zatrzymanie współpracowników Andrzeja Leppera, było zdarzeniem, na które nie mieliśmy żadnego wpływu" - wiceprezes PiS, minister w kancelarii premiera Adam Lipiński (11.07.2007) [21]
Z informacji "Dziennika" wynika, że o akcji (wobec Leppera) wiedział premier Jarosław Kaczyński. Zgodę na nią, co wynika z przepisów ustawy o CBA, musiał wydać prokurator generalny.[22]
"Postulat państwa wyznaniowego jest nie do przyjęcia ze względów zasadniczych. Stanowi odrzucenie, powszechnie przyjętego w naszej cywilizacji, standardu demokratycznego państwa liberalnego, które dopuszcza pluralizm i z góry zakłada, że nawet bardzo ważne problemy są poza sferą jego oddziaływania. [...] Zadanie państwa katolickiego, już z samego założenia polega na wcielaniu prawd wiary i prowadzenie obywateli do zbawienia. Niestety, w ten sposób nie można tego zrealizować. Jest to kontrskuteczne i prowadzi do wielu konfliktów." - Jarosław Kaczyński w książce "Czas na zmiany, z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Michał Bichniewicz i Piotr M. Rudnicki", Editions Spotkania (1995)
"Najbardziej delikatnym obszarem jest jednak bezpośredni kontakt Kościoła ze sferą polityczną. Całkowicie podzielam tutaj pogląd Ojca Świętego, że Kościół nie powinien angażować się w popieranie jakichkolwiek partii politycznych." - Jarosław Kaczyński w książce "Czas na zmiany, z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Michał Bichniewicz i Piotr M. Rudnicki", Editions Spotkania (1995)
"[...] Radio Maryja było zawsze radiem zaangażowanym i doprowadziło do aktywizacji politycznej bardzo poważnej części środowisk tradycjonalistycznych związanych z Kościołem. To zaangażowanie zawsze było związane z jakimiś opcjami ściśle już politycznymi, związanymi z jakimiś partiami. [...] I jakoś nikomu to nie przeszkadzało." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Gdyni (30.04.2006)
"Dzięki takim jak wy Polska trwa i będzie trwała wbrew wszystkiemu, wbrew wszystkim trudnościom, wbrew tym, którzy jeszcze nie uwierzyli, tym, którzy często uwierzyć nie chcą. Ale wierzę, że i oni mogą uwierzyć, że Duch Święty może wszystko" - Jarosław Kaczyński na mszy wieńczącej pielgrzymkę Rodzin Radia Maryja na Jasną Górę (08.07.2007)
"Lepper do pilotowania w resorcie sprawy działki na Mazurach wyznaczył jednego z "wysokich urzędników resortu", który nie miał w kompetencjach spraw zmiany przeznaczenia ziemi. [...] Pomimo podpisania projektu decyzji o odrolnieniu ziemi przez wiceministra rolnictwa Henryka Kowalczyka, nie on pilnował tej sprawy w resorcie rolnictwa." - szef CBA Mariusz Kamiński na konferencji prasowej (11.07.2007)
"Była to przewidziana prawem akcja służb specjalnych. To są akcje, mające doprowadzić do ujawnienia przestępców, w tym wypadku łapówkarzy." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej (11.07.2007)
"CBA nie naruszyło prawa i działało zgodnie ze swoimi kompetencjami. Jestem o to spokojny, bo użycie wszelkich technik operacyjnych odbyło się za zgodą prokuratora generalnego, a także niezawisłego sądu." - minister Zbigniew Wassermann dla "Dziennika" (11.07.2007)
"Kiedy akcja się zaczynała, nie było wiadomo, czy to dojdzie aż do Andrzeja Leppera." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej (11.07.2007)
"Podczas prowadzonej od stycznia akcji nie zakładano, iż będzie w nią zamieszany Andrzej Lepper." - szef CBA Mariusz Kamiński na konferencji prasowej (11.07.2007)
"Od przedsiębiorców Biuro otrzymało wiarygodną informację, że są osoby, które mogą odrolnić dowolny grunt w Polsce za łapówkę. Najpierw te osoby rozpracowywano, by sprawdzić, czy rzeczywiście mają takie możliwości. Ustalono, że to osoba ściśle związana z kierownictwem Samoobrony, mająca realny kontakt z Andrzejem Lepperem." - szef CBA Mariusz Kamiński na tej samej konferencji prasowej
Prowokacja CBA - "wada prawna" dokumentów
"Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie - dokumentacja ta od początku była skażona wadą prawną, była tak przygotowana, że nie można było legalnie wydać decyzji pozytywnej, gdyby trafiła w ręce uczciwych, profesjonalnych, kompetentnych urzędników. [...] Dokumenty zawsze były tak przygotowywane, żeby nie można było wydać legalnej decyzji o odrolnieniu. I uzyskaliśmy informację od osób już tymczasowo aresztowanych, że dokumenty są w porządku, nie budzą żadnych wątpliwości w ministerstwie." - szef CBA Mariusz Kamiński na konferencji prasowej (11.07.2007)
"Uważam się za uczciwego urzędnika i podpisałem dokumenty po sprawdzeniu tego, co do mnie prawnie należy. A należy do mnie sprawdzenie, czy jest zgoda wszystkich poprzednich ogniw w tym łańcuchu - gminy, urbanisty, izb rolniczych, marszałka itd. Muszę też sprawdzić, czy nie zostanie naruszona zwarta przestrzeń produkcji rolnej, np. czy działka do odrolnienia nie znajduje się na środku stuhektarowego pola. Uznałem, że wszystko jest w porządku, i dałem pozytywną opinię. Nie można mi zarzucać, że dokumenty były podrobione. To tak, jakby pani mi zarzuciła, że dostałem w sklepie podrobiony banknot i się nie zorientowałem. Nie jestem ekspertem od podrabiania dokumentów." - wiceminister rolnictwa Henryk Kowalczyk PiS, który podpisał decyzję o odrolnieniu działki, w rozmowie z Krystyna Naszkowską w "Gazecie Wyborczej" (13.07.2007)
Prowokacja CBA - co groziło Polsce
"Gdyby minister wydał zgodę na odrolnienie gruntów przez nas wskazanych, oznaczałoby to, że nad samą linią jeziora w okolicach Mrągowa powstanie miasteczko, w którym będzie mieszkało około 4 tys. mieszkańców, że część jeziora zostanie zasypana, a w tym miejscu, gdzie zostanie zasypana część jeziora, powstanie hotel o niesprecyzowanej wysokości." - szef CBA Mariusz Kamiński na konferencji prasowej (11.07.2007)
"[Minister Mariusz Kamiński ] Nie miałby racji. Jezioro nie jest gruntem rolnym, więc nie odpowiadam za to, co na nim zostanie wybudowane. Za to odpowiada gmina, która daje zgodę na zagospodarowanie terenu. Ja sprawdziłem to, za co resort odpowiada." - wiceminister rolnictwa Henryk Kowalczyk, który podpisał decyzję o odrolnieniu działki, w rozmowie z Krystyna Naszkowską w "Gazecie Wyborczej" (13.07.2007)
"W środę rano już wiedziałem, że wyjadę do Brukseli w piątek rano, więc nie będę na kierownictwie. [...] Natomiast [Lepper] na pewno wiedział [o tym] w czwartek po południu. [...] Nie [mogło dojść do podpisania wniosku o odrolnienie działki nie w mojej obecności], i to z dwóch powodów. Po pierwsze - to byłby precedens. Do tej pory ani razu nie zdarzyło się, by w czasie moje nieobecności decydowano o sprawach, które nadzoruję. A tylko w ciągu tego roku przez moje ręce przeszło kilkaset takich wniosków. Po drugie - ja w ogóle nie przygotowałem tego wniosku na piątkowe posiedzenie. Nawet gdybym nie wyjechał, nie rozpatrywalibyśmy go. Przygotowałem cały pakiet innych wniosków o odrolnienie, ale tę działkę pod Mrągowem zamierzałem przedstawić dopiero na następnym posiedzeniu kierownictwa" - wiceminister rolnictwa Henryk Kowalczyk, który podpisał decyzję o odrolnieniu działki, w rozmowie z Krystyna Naszkowską w "Gazecie Wyborczej" (13.07.2007)
"Prezydent nie jest negocjatorem, negocjatorzy prowadzą spokojne, wyważone negocjacje w rytmie określonym przez obie strony. W sprawie tarczy prezydent nie przesądza osobiście niczego - zwłaszcza na terytorium innego kraju - więc jeżeli nastąpi takie "dogadanie się stron", to powiemy o tym Polakom w Polsce." - szefowa gabinetu prezydenta Elżbieta Jakubiak do dziennikarzy (15.07.'2007)
"Sprawa instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej jest praktycznie przesądzona" - prezydent Lech Kaczyński na konferencji prasowej w Waszyngtonie oraz w wywiadzie Piotra Kraśki na antenie "Wiadomości" TVP1 (16.07.2007)
"Pierwsze czytanie [projektu ustawy o finansach publicznych] zgodnie z ustaleniami z premierem i marszałkiem Sejmu ma odbyć się zaraz po przerwie wakacyjnej na posiedzeniu 22 sierpnia. Pewne obawy istnieją. Myślę o tym z niepokojem i z troską, zwłaszcza, że planujemy wprowadzić zmiany w aparacie skarbowym." - Zyta Gilowska na konferencji prasowej (19.07.2007, rano)
"Ta reforma [ finansów publicznych ] jest gotowa, została wniesiona do Sejmu. Gdyby nie polityczne zawirowania, byłaby już po pierwszym czytaniu. Co się odwlecze, to nie uciecze, będzie poddane pierwszemu czytaniu przy końcu sierpnia i nic poza wydarzeniami politycznymi temu przedsięwzięciu nie zagraża." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w rocznicę powołania jego rządu (19.07.2007, godz. 12)
Mojzesowicz ministrem
"[Decyzja o powołaniu Wojciecha Mojzesowicza na ministra rolnictwa] została podjęta z uwzględnieniem kwalifikacji ministra [...], ale też jego politycznej przeszłości" - Jarosław Kaczyński do dziennikarzy po nominacji Mojzesowicza (31.07.2007).
Dane ze strony internetowej sejmu: Wojciech Mojzesowicz; Data i miejsce urodzenia: 25-06-1954, Bydgoszcz; Stan cywilny: żonaty; Wykształcenie: średnie zawodowe [...]
Komunikat Komisji Etyki Poselskiej z 25.10.2006 (styl i interpunkcja oryginalne): "Komisja Etyki Poselskiej na posiedzeniu w dniu 25 października 2006 r. rozpatrzyła sprawę dotyczącą rozmów prowadzonych przez posła Wojciecha Mojzesowicza z posłanką Renatą Beger wyemitowanych w dniu 26 września 2006 r. w TVN24. Komisja po rozpatrzeniu sprawy uznała, że poseł Wojciech Mojzesowicz swoim postępowaniem naruszył art. 1 Zasad Etyki Poselskiej: "Poseł na Sejm na mocy ślubowania składanego zgodnie z art. 104 Konstytucji, kieruje się w swojej służbie publicznej obowiązującym porządkiem prawnym, ogólnie przyjętymi zasadami etycznymi oraz solidarną troską o dobro wspólne". Komisja uznała, że poseł Wojciech Mojzesowicz w szczególności naruszył art. 3 (zasadę bezinteresowności), art. 5 (zasadę rzetelności), art. 6 (zasadę dbałości o dobre imię Sejmu) uchwały Sejmu RP z dnia 17 lipca 1998 r. Zasady Etyki Poselskiej (MP Nr 24 poz. 338). Komisja etyki Poselskiej na podstawie art. 147 ust. 1 Regulaminu Sejmu RP postanowiła udzielić posłowi Wojciechowi Mojzesowiczowi upomnienia. Uzasadnienie. [...] Poseł Wojciech Mojzesowicz w zamian za zmianę przynależności partyjnej, a w ten sposób zwiększenie liczebności Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość o nowych członków z Klubu Parlamentarnego Samoobrona RP proponował posłance Renacie Beger wysokie stanowisko rządowe. Nie kierował się w tym przypadku fachowością i kompetencją posłanki na dane stanowisko. Posła interesowało jedynie zasilenie klubu nowymi członkami."
"Nawet gdy chodzi o liczbę wypadków na drogach, to ta w w 2006 r. była najniższa od wielu lat - po raz pierwszy spadliśmy poniżej 5 tys. ofiar śmiertelnych." - prezydent w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" (01.08.2007).
Według danych przedstawionych na stronach internetowych Komendy Głównej Policji, liczba śmiertelnych ofiar wypadków sukcesywnie spada od 1997 roku, a w 2006 r. wyniosła 5243 osoby
"To jest twarde prawo, ale prawo. Jeżeli jest termin, to tak jak w prawie cywilnym - jak mija, to już później nie można działać. Najdalszy jestem od tego, by optować, by w Polsce było w tej chwili dziesiątki nowych wyborów. Jeżeli prawnicy znajdą jakieś przyzwoite, mieszczące się w ramach państwa prawa rozwiązanie, to jestem za tym, ale jeżeli nie znajdą, to co można zrobić?" - premier Jarosław Kaczyński w "Sygnałach Dnia" uzasadnia, że mandat prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz wygasł z powodu złożenia o dwa dni za późno oświadczenia majątkowego jej męża (25.01.2007)
"Nie może być tak, że ktoś nie przestrzega prawa, nawet jeśli jest prezydentem Warszawy. Jeśli ktoś nie jest w stanie złożyć oświadczeń majątkowych i zaświadczenia o działalności małżonka, to jak może rozstrzygać przetarg wart wiele milionów złotych" - szef Komitetu Stałego Rady Ministrów i przyszły wicepremier Przemysław Edgar Gosiewski do dziennikarzy (24.01.2007)
"Przepis prawa jest całkowicie oczywisty. W ustawie jest napisane wyraźnie, że kto nie złoży w odpowiednim terminie oświadczenia, ten traci mandat." - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej o sprawie Hanny Gronkiewicz-Waltz (23.02.2007)
"Decyzja PKW o odrzuceniu sprawozdania finansowego PiS jest bardzo daleko idąca - zastosowana sankcja jest nieadekwatna do czynu." - premier Jarosław Kaczyński na briefingu prasowym komentuje decyzję PKW, mogącą odebrać PiS-owi wielomilionowe subwencje państwowe. (04.08.2007)
Oddanie się do dyspozycji premiera
"Minister zdrowia Zbigniew Religa oddał się do dyspozycji premiera, jednak na razie do dymisji nie doszło. [...] Religa spotkał się z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem, rozmawiał z nim przede wszystkim o sejmowej debacie o służbie zdrowia" - rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz dla PAP. Rzecznik nie chciał mówić o przyczynach oddania się Religi do dyspozycji szefa rządu (08.05.2006)
"Padłam ofiarą szantażu lustracyjnego. [...] Oddaję się do dyspozycji premiera" - wicepremier Zyta Gilowska do dziennikarzy po tym, jak Rzecznik Interesu Publicznego złożył wniosek o jej lustrację. Godzinę później premier Kazimierz Marcinkiewicz zdymisjonował panią Zytę (23.06.2006)
"W związku ze sprawą corhydronu Główny Inspektor Farmaceutyczny Zbigniew Niewójt oddał się do dyspozycji ministra zdrowia" - komunikat PAP (08.11.2006)
"Minister Zdrowia Zbigniew Religa oddał się do dyspozycji premiera" - poinformował rzecznik ministerstwa zdrowia Paweł Trzciński (09.11.2006)
"Premier Jarosław Kaczyński odwołał wojewodę warmińsko-mazurskiego Adama Supła. Wojewoda oddał się do dyspozycji premiera gdy Jarosław Kaczyński zastąpił Kazimierza Marcinkiewicza. Prezes Rady Ministrów nie przedstawił oficjalnego uzasadnienia podjętej decyzji" - PAP (23.01.2007)
"[...] w styczniu premier zażyczył sobie ode mnie jako ministra [ spraw wewnętrznych ], doprowadzenie do decyzji w jednej ze spraw. [...] uznałem po namyśle sugerowane rozstrzygnięcie za obciążone dość poważnymi wadami i 24 stycznia oddałem się do dyspozycji premiera" - wicepremier Ludwik Dorn na konferencji prasowej (07.02.2007)
"Nie ma formuły "oddania się do dyspozycji" przez ministrów" - Przemysław Edgar Gosiewski komentując decyzję o oddaniu się do dyspozycji premiera ministrów Samoobrony, podjętą podczas rady krajowej tej partii (05.08.2007)
"Nie ma takiej instytucji jak oddanie się do dyspozycji premiera. [...] Minister może podać się do dymisji albo nie. Jak rozumiem ministrowie z Samoobrony do dymisji nie zamierzają się podawać" - rzecznik Partii Adam Bielan do dziennikarzy, komentując decyzję o oddaniu się do dyspozycji premiera ministrów Samoobrony (05.08.2007)
"Ministrowie nie mogą oddać się do dyspozycji premiera, gdyż są do jego dyspozycji każdego dnia" - wybitny poseł i myśliciel Partii Marek Suski w "Sygnałach Dnia" na antenie Polskiego Radia (06.08.2007)
Czyn drobny i bez złej woli
"Pieniądze od cudzoziemców, w sumie 1013 zł, zostały zwrócone. [...] nie zwrócono jakiejś sumy od darczyńców, co do których nie było 100 proc. pewności czy były to wpłaty prawidłowe czy nieprawidłowe. [...] Czyn jest drobny i popełniony bez złej woli, [...] a Partia zgodnie z przepisami wyodrębniła wpłaty nieprawidłowe i zwracała je sukcesywnie." - Jarosław Kaczyński do dziennikarzy (04.08.2007)
Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 2 sierpnia 2007 r. w sprawie sprawozdania partii Prawo i Sprawiedliwość o źródłach pozyskania środków finansowych, w tym o kredytach bankowych i warunkach ich uzyskania oraz o wydatkach poniesionych ze środków Funduszu Wyborczego w 2006 r.:
"W pkt IV sprawozdania („Pozostałe źródła”) wykazano kwotę 68.085,00 zł, na którą składają się nieprawidłowe (naruszające art. 25 ust. 4 i 5 ustawy) wpłaty od osób fizycznych na rachunek podstawowy partii oraz wpłaty na raporty kasowe. Zostały one opisane w sprawozdaniu jako "kwoty do wyjaśnienia". Z załączonych do sprawozdania dokumentów wynika, że kwota ta stanowi różnicę sumy wpłat nieprawidłowych zgromadzonych na rachunkach bankowych partii (82.121,82 zł) i wpłat zwróconych (14.036,28 zł). Środki finansowe w kwocie 68.085,54 zł nie zostały wpłacającym zwrócone w terminie określonym w art. 39a ust. 2 ustawy. [...]"
"W wyniku analizy sprawozdania, załączonych do niego dokumentów, opinii i raportu biegłego rewidenta oraz wyjaśnień udzielonych przez skarbnika partii Prawo i Sprawiedliwość ustalono, że łączna kwota wpłat nieprawidłowych na rachunek Funduszu Wyborczego, niezwróconych w 30-dniowym terminie określonym w art. 39a ust. 2 ustawy, wyniosła 188.106,94 zł. Ostateczną kwotę wpłat niezwróconych skarbnik partii Prawo i Sprawiedliwość określił na 116.688,95 zł, ponadto po upływie terminu określonego w art. 39a ust. 2 ustawy zwrócono wpłaty nieprawidłowe w łącznej kwocie 71.419,99 zł."
"[...] z analizy historii rachunku bankowego Funduszu Wyborczego wynika, że na początku dnia 10 listopada 2006 r. saldo tego rachunku wynosiło 23.990,86 zł, łączna kwota wpłat nieprawidłowych dokonanych na ten rachunek do tego dnia i niezwróconych w terminie określonym w art. 39a ust. 2 ustawy wynosiła zaś 106.543,95 zł. Oznacza to, że środki pozyskane ze źródeł niedozwolonych lub w sposób niezgodny z przepisami ustawy zostały przez partię użyte, co również potwierdza ich przyjęcie."
"Zgodnie z art. 38a ust. 2 pkt 4 ustawy [z dnia 27 czerwca 1997 o partiach politycznych ] przyjmowanie środków finansowych od osób fizycznych, o których mowa w art. 25 ust. 2 ustawy (cudzoziemców) lub pozyskiwanie środków z innych źródeł niedozwolonych (w tym od osób prawnych) stanowi obligatoryjną przesłankę odrzucenia sprawozdania, niezależnie od wysokości tak pozyskanej kwoty."
Odpowiadając na zarzut byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, dotyczący nagrywania rozmów przez ministra sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro powiedział: "zdarzało się rzeczywiście kiedy miałem do czynienia z przestępcą, jako prokurator generalny dla ochrony musiałem w sytuacjach nadzwyczajnych taki środek stosować i nie kryję tego. Nie robiłem takich rzeczy wobec dziennikarzy". Ziobro dodał, że to Kaczmarek nagrywał rozmowy z dziennikarzami. Według ministra sprawiedliwości miał nagrać m.in. red. Dudę. - "Ja żadnego z dziennikarzy nie nagrywałem i to nas różni" - powiedział Ziobro. (12.08.2007) [23]
Różnica polega na tym, że Kaczmarek nagrywał dziennikarzy - na polecenie Ziobry, jak informuje red. Duda. "Wszedłem do gabinetu Kaczmarka, a ten przyłożył palec do ust i pokazał mi kartkę. Na kartce napisał, że ma polecenie mnie nagrać i pokazał mi, gdzie leży dyktafon ukryty na stole w jego gabinecie między papierami" - kontynuuje Duda. W jednej z późniejszych rozmów Kaczmarek miał mu powiedzieć, że nagrywać go kazał Ziobro. (13.08.2007) [24]
Podczas konferencji prasowej minister Ziobro wymienił redakcje, z którymi nie rozmawia, bo podają jego zdaniem nieprawdziwe informacje i nie zamieszczają sprostowań. Minister zapowiedział, że nie będzie też rozmawiał z dziennikarzem "Rzeczpospolitej" Maciejem Dudą. (13.08.2007) [25]
Aresztowanie Barbary Blidy - reloaded
07.07.2007 - Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla gazety odrzuca posądzenia o narzucanie prokuratorom sposobu działania podczas śledztwa w sprawie Blidy. "To są kłamliwe manipulacje "Gazety Wyborczej", która prowadzi przeciw mnie i prokuraturze kampanię oszczerstw. Wykorzystywane są do tego wyrwane z kontekstu fragmenty zeznań." [26]
26.07.2007 - Według Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, nie ma żadnych informacji, aby w śledztwie dotyczącym b. posłanki SLD Barbary Blidy na prokuratorów były wywierane jakiekolwiek naciski. Wobec jednego z prokuratorów, który mówił, iż ma wiedzę na temat takich nacisków, ale nie ujawnił jej przełożonym, trwa postępowanie dyscyplinarne. [27]
18.08.2007 - ";Osobiście poprosiłem, by ze względu na to, że pani Barbara Blida jest kobietą, przeszukanie odbyło się możliwie kulturalnie, bez poniżania jej godności. Nie chciałem, by wzorem gangsterów, była ona skuwana kajdankami czy rzucana na ziemię" – mówi w rozmowie z "Wprost" Premier jest tylko jeden Jarosław Kaczyński. [28]
Arytmetyka PiSjanistyczna
24.08.2007 - "Klub PiS liczy teraz 152 posłów. [...] Jest to jedyny klub w sejmie, który systematycznie powiększa swoją liczbę." - sekretarz klubu Arkadiusz Czartoryski komentując przystąpienie do klubu posłanki Samoobrony Haliny Molki
Zgodnie z danymi ze strony internetowej Państwowej Komisji Wyborczej, w wyniku ostatnich wyborów parlamentarnych PiS wprowadził do Sejmu 155 posłów.
Zaprzeczanie - Dementi
23.08.2007 po południu - "Nie zlecałem inwigilacji polityków i mediów" - oświadczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Powiedział, że nie zlecał ani nie inspirował takich działań. Ziobro uznał za insynuacje wypowiedzi Janusza Kaczmarka, który miał twierdzić, że służby specjalne inwigilowały polityków opozycji, koncerny medialne i dziennikarzy. Ziobro nie wykluczył jednak, że są prowadzone działania operacyjne wobec koncernów medialnych dodając, iż może nie wiedzieć o niektórych działaniach. [29]
27.08.2007 rano - Zbigniew Ziobro odpowiada na pytania o przyczynę ujawnienia fragmentu nagrania rozmowy z Lepperem: "Ponieważ publicznie Kaczmarek i Lepper twierdzili, że ze sobą wcześniej nie współpracowali i nie przekazywali sobie żadnych informacji w sprawie seksafery. Celem ujawnienia tego fragmentu było tylko pokazanie, kto mówi prawdę, a kto kłamie. [...] Z całą pewnością ujawnię fakty. Skompromitują wszystkich tych, którzy powołują się teraz na wiarygodność Kaczmarka." [30]
27.08.2007 rano - Minister sprawiedliwości twierdzi, że jest celem "gigantycznej nagonki". Żeby ją powstrzymać, ujawni szokujące fakty. I od razu zapowiada, że dowodów i faktów w sprawie kontaktów Janusza Kaczmarka i Andrzeja Leppera będzie więcej. [31]
27.08.2007 po południu - "Nie było żadnej inwigilacji polityków czy ludzi mediów" - oświadczył minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Odniósł się w ten sposób do doniesień mediów, że informacje takie przekazał speckomisji b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek. Ziobro zapewnił, że nie zamierza przedstawiać żadnych szokujących informacji na temat Kaczmarka czy Andrzeja Leppera. Wszystkie oskarżenia, które są pod jego adresem kierowane minister uznał za objaw strachu. [32]
Zbieranie haków na opozycję
23.08.2003 - Kaczmarek mówił też posłom, że (w Ministerstwie Sprawiedliwości) zbierano haki na polityków. Według jego wiedzy prokuratura interesowała się działaczami Platformy Obywatelskiej: Donaldem Tuskiem, Grzegorzem Schetyną, Mirosławem Drzewieckim oraz synem Lecha Wałęsy Jarosławem. [33]
23.08.2007 - Ziobro bagatelizował wnioski opozycji na zwołanej wczoraj konferencji prasowej: "Nie było żadnej inwigilacji polityków czy ludzi mediów" [34]
01.09.2007 - "Przyjdzie czas na ujawnienie kolejnych faktów i dowodów, które będą mówić o Donaldu Tusku, Wojciechu Olejniczaku, Romanie Giertychu i Andrzeju Lepperze" - oświadcza Zbigniew Ziobro [35]
01.09.2007 - kilka godzin później Ziobro przesłał PAP oświadczenie, że nieprawdą jest, by zapowiadał w ten sposób "ujawnienie jakichkolwiek innych faktów, niż te pochodzące ze śledztwa w sprawie dotyczącej przecieku o akcji CBA" [36]
Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska zapowiada wprowadzenie nowej ulgi rodzinnej, pozwalającej na odliczenie od podstawy opodatkowania 3015 zł na każde dziecko (14.06.2007) [37]
"Sejm postanowił w ostatniej chwili przegłosować ustawy rujnujące finanse publiczne, niepotrzebne i szkodliwe." - wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska na konferencji prasowej podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy o decyzji posłów podwyższającej ulgę podatkową na dzieci z proponowanych przez rząd 572,54 zł do 1145 zł (05.09.2007) [38]
"Takie kiksy zdarzają się podczas przesilenia politycznego. Skorzysta na tym nieliczna grupa bogaczy." - wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska, komentując uchwalenie przez sejm ulgi podatkowej w kwocie 1145 zł (05.09.2007)
Według wyliczeń, ulgę w pełnej wysokości na dwoje dzieci będą mogli na przykład odpisać sobie bogacze zarabiający co najmniej 32.000 zł rocznie brutto. Odpowiada to miesięcznemu łącznemu dochodowi rodziców w wysokości około 1.900 zł netto. Chcąc odpisać pełną ulgę na trójkę dzieci, bogacze muszą zarabiać 45.000 zł brutto na rok, co odpowiada łącznemu miesięcznemu dochodowi rodziny w kwocie 2.600 zł netto. [39]
Prawie jak minister
Po odwołaniu (by wnioski opozycji o wotum nieufności stały się bezprzedmiotowe) i ponownym powołaniu (by zapobiec poważnemu kryzysowi państwa) Anny Fotygi na stanowisko szefa MSZ, Naczelni Sternicy Kraju stali się obiektem wściekłych ataków opozycji i łże-konstytucjonalistów. Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzy Stępień, wskazywał, że Fotyga formalnie nie będzie ministrem, dopóki nie złoży przysięgi.
Innego zdania był jednak premier Jarosław Kaczyński: "Anna Fotyga jest ministrem spraw zagranicznych mimo niezłożenia przysięgi. Radziłbym zajrzeć do konstytucji, gdzie jest czarno na białym napisane", że minister składa przysięgę, czyli że w momencie podpisania nominacji jest już ministrem"
Co innego mówił wcześniej rzecznik rządu Jan Dziedziczak. W TVN24 stwierdził, że Fotyga pełnoprawnym ministrem będzie dopiero dziś, gdy złoży przysięgę przed prezydentem. Zapewniał przy tym, że konstytucja nie została złamana. "Nie było możliwości, żeby pani Fotyga złożyła przysięgę wcześniej. Cała hucpa opozycji dopadła ją, gdy negocjowała w Portugalii bardzo ważny traktat, traktat europejski, i musieliśmy działać dla dobra państwa" [40]
Witos - cyniczny przestępca pożyteczny w kampanii
08.09.2007 - "Tutaj w Wierzchosławicach żył i pracował, uprawiał ziemię, wielki Polak, wielki polityk, największy przywódca w dziejach ruchu ludowego - Wincenty Witos. [...] Wincenty Witos budował tradycję polityczną, tradycję ruchu ludowego, która jest własnością polskiej wsi. Ale jest także własnością Polski, bo nie ma rozwiązania polskich problemów, bez rozwiązania problemów polskiej wsi." - Jarosław Kaczyński w przemówieniu na Kongresie Wsi Polskiej w Wierzchosławicach
Grudzień 2005 - PSL złożyło interpelację do Zbigniewa Ziobry "w sprawie potrzeby wniesienia kasacji na korzyść Wincentego Witosa", który skazany został w styczniu 1932 r. w procesie brzeskim za przestępstwa "przeciw władzy zwierzchniej". Pod koniec 2006 r. ministerstwo sprawiedliwości odmówiło unieważnienia wyroku na Wincentego Witosa, a uzasadnienie przedstawił prokurator Zbigniew Siejbik:
"W stanie faktycznym sprawy, ustalonym przez sąd I instancji i zaakceptowanym przez sąd odwoławczy [w 1932 r.], zachowanie p. Wincentego Witosa i pozostałych oskarżonych, z formalnego punktu widzenia, wyczerpywało znamiona [...] rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r."
Podążając za tym tokiem rozumowania, można stwierdzić, że na przykład wszystkie wydane i wykonane przez hitlerowców lub komunistów wyroki śmierci na żołnierzy podziemia były słuszne, gdyż ich działalność "z formalnego punktu widzenia wyczerpywała znamiona hitlerowskiego/radzieckiego kodeksu karnego."
Nominacja Macierewicza
"[...] pod wpływem Jarosława Kaczyńskiego podpisałem wniosek o powołanie pana Antoniego Macierewicza na szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Była to decyzja, z którą jako minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa głęboko się nie zgadzałem i z której jako polityk nie jestem dumny. Ale pragnę wyjaśnić, że szef, któremu ufałem, zapewnił mnie solennie, że będzie to nominacja na trzy miesiące. Lekkość z jaką Jarosław Kaczyński oznajmił mi później, że w polityce nie wszystkich umów można dotrzymywać sprawiła na mnie porażające wrażenie. Panie premierze, nie można budować lepszej Polski na podstępie i wiarołomstwie" - były minister obrony, zdrajca i odszczepieniec, Radosław Sikorski w wystąpieniu na konwencji wyborczej Platformy Obywatelskiej w Gnieźnie (15.09.2007)
Podwyższenie składki zdrowotnej
"To [ podwyższenie składki ubezpieczenia zdrowotnego ] jest podwyższenie podatków. [...] To na pewno wpłynie na co najmniej spadek tempa spadku bezrobocia albo nawet może się przyczynić do jego wzrostu, no i na spadek tempa wzrostu gospodarczego. [...] W tej chwili takiej zgody nie ma" - Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim w audycji "Sygnały Dnia" (04.07.2007)
"Chcemy podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne do 13 %. [...] Wzrost będzie następował stopniowo - o 1 % wymiaru składki począwszy od 2009 roku" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Warszawie (10.09.2007)
"[Po 1989 r.] o polityce zagranicznej trudno wręcz mówić. [...] Jakość ludzi, którzy ją prowadzili, można najlepiej przybliżyć przez postać Aleksandra Kwaśniewskiego, chwiejącego się po pijanemu nad grobami pomordowanych Polaków". - Jarosław Kaczyński na konwencji wyborczej PiS w Poznaniu (10.09.2007)
"Przez 15 lat zbudowaliśmy mocną pozycję w układzie transatlantyckim i zdobyliśmy wysoki prestiż w Europie." - w rozdziale 3 "Polityka międzynarodowa. Polska bezpieczna i suwerenna – silna Polska w Europie" programu wyborczego PiS na wybory 2005 r. [41]
Żona zbrodniarza doradcą prezydenta, zbrodniarz zaproszony do partii
"W sprawie inwigilacji prawicy Jan Rokita popełnił bardzo ciężkie przestępstwo przeciwko demokracji. Poza mordami to jest najcięższe przestępstwo, jakie w ogóle można popełnić." - oświadcza Jarosław Kaczyński (11.10.2006) [42] Później dodaje: "Oczywiście tutaj użycie słowa "przestępstwo" jest przenośne. Natomiast, tak, to jest bardzo ciężka zbrodnia wobec demokracji, użyto służb specjalnych." (20.10.2006) [43]
Tymczasem 14.09.2007 Nelly Rokita, żona Jana Rokity została powołana na stanowisko doradcy ds. kobiet prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z kolei Jarosław Kaczyński poinformował, że "Gdyby Jan Rokita był zainteresowany współpracą z PiS, to byśmy grubą kreską oddzielili się od przeszłości i byli gotowi rozmawiać o przyszłości". [44]
11.10.2007 - "Jan Rokita to bardzo zdolny polityk, aczkolwiek jest trudnym człowiekiem. Jeżeli chciałby z nami współpracować, to będziemy mieli dla niego ofertę" - mówi premier Jarosław Kaczyński. Premier twierdzi, że PiS chciałby mieć "w Platformie przyjaciela, a nie wroga". [45]
Radosław Sikorski - zakamuflowany rezydent KGB
"Jego działanie jako ministra obrony było takie, że chciał ludzi, którzy mieli patenty szkół GRU czy KGB, robić wysokimi dowódcami wojskowymi" - Jarosław Kaczyński w "Sygnałach Dnia" (19.09.2007)
"Nigdy nie wnioskowałem o awanse na wysokie stanowiska dowódcze dla osób po szkołach GRU czy KGB. [...] Cieszę się, że pan premier Kaczyński stworzył możliwość testu swojej prawdomówności. Wzywam go, aby pokazał choćby jeden mój wniosek o awans generalski dla kogoś po szkole GRU czy KGB. Jeśli nie pokaże, to opinia publiczna może dojść do wniosku, że zbyt łatwo szafuje się oszczerstwem" - Radosław Sikorski komentując do dziennikarzy słowa premiera (19.09.2007)
Pieniądze na rozbudowę Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu
"Polska była podzielona pomiędzy zwolenników campusu w Poznaniu i Krakowie. Ja też od początku byłam za campusem w Poznaniu." - wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska w przemówieniu podczas ceremonii otwarcia nowego budynku Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu (19.09.2007)
Wyniki głosowania nr 23 dnia 22-07-2004 [w sprawie ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego "Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 2011"]. [46]
Posłowie PO - wstrzymali się: 1. Abgarowicz Łukasz, 2. Gilowska Zyta, 3. Krzyworzeka Józef, 4. Łukacijewska Elżbieta, 5. Maniura Edward, 6. Miodowicz Konstanty, 7. Parchański Tadeusz, 8. Radziszewska Elżbieta, 9. Rokita Jan, 10. Schetyna Grzegorz, 11. Tomaka Jan, 12. Tomczykiewicz Tomasz, 13. Wycisło Eugeniusz.
Rozbudowa Uniwersytetu Adama Mickiewicza - za, a nawet przeciw
"Niemożliwe. Zawsze w głosowaniach budżetowych byłam za pieniędzmi dla Poznania. Wy patrzycie na głosowanie ustawy, a to nie jest głosowanie istotne. Z faktu, że jest uchwalona ustawa o planowaniu wieloletnim, jeszcze nie wynika, że są na nią pieniądze. Corocznie pieniądze na nią są wykazywane w ustawie budżetowej. I corocznie odbywała się batalia między zwolennikami rozbudowy campusu krakowskiego i poznańskiego. W tej batalii byłam zawsze po stronie Poznania. Tam się decydowały pieniądze." - Zyta Gilowska do dziennikarzy komentując informacje, że w głosowaniu dotyczącym rozbudowy Uniwersytetu wstrzymała się od głosu (20.09.2007)
Wyniki głosowania na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych, nad przeniesieniem 20 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa na budowę Instytutu Politologii i Dziennikarstwa UAM, który 19.09.2007 otworzyła Zyta Gilowska (10.11.2004) [47]
30 posłów "za";, 1 wstrzymujący się, 12 "przeciw" - wśród nich Zyta Gilowska.
Neutralność polityczna Radia Maryja
"Jesteśmy ponad to. Radio Maryja nie sprzyja żadnym ugrupowaniom politycznym, nie namawia do głosowania tylko na jedną partię polityczną" - Ojciec Piotr Andrukiewicz z zespołu redakcyjnego Radia Maryja na antenie stacji (18.09.2007)
"Idą wybory. Ludzie mnie pytają: Ojcze, na kogo głosować. Nigdy nie powiem. Ja tylko powiem: W tej chwili mam głosować na PiS, jedynie ma szanse coś zrobić dla Polski. Inni nie mają szans. Ale to moje zdanie, wasza sprawa jest inna. [...] Natomiast co zrobicie z sumieniem, jeżeli zawiesicie dekalog, idąc z kościoła do punktu wyborczego? I tam się okazuje, że się nie liczycie ani z aborcją, bo partia, której krzyżyk postawiliście, jest za aborcją, eutanazją, małżeństwami homoseksualnymi, miękkimi narkotykami? A przecież to partie, nawet jedna jest bardzo popularna, rywalizuje z PiS, jest za tym. Jak pogodzicie to z sumieniem swoim?" - o. Stanisław Kuczek, redemptorysta z Torunia w kazaniu transmitowanym przez Radio Maryja (20.09.2007)
Neutralność polityczna Telewizji Polskiej
"TVP staje się tubą propagandową PiS. [...] PiS powinno być zmuszone do fakturowania, czyli zapłacenia za te programy, bo uważamy, że była to bezpłatna kampania telewizyjna w trakcie kampanii wyborczej, co jest rzeczą skandaliczną." - członek zarządu TVP, były łobuz, Piotr Farfał (pseudo: FarV) na konferencji prasowej (19.09.2007)
"Nie zawsze automatycznie możemy zsumować rząd z konkretną partią polityczną. [...] Nadreprezentatywność PiS może wynikać z tego, że w ubiegłym tygodniu mieliśmy bardzo dużo wystąpień pana Macierewicza, pana Religi i pani Jakubiak. Są to osoby, które formalnie nie są członkami partii PiS - nie są więc wliczane w czas antenowy PiS-u, są natomiast wliczane w czas antenowy rządu" - zastępca dyrektora biura programowego TVP Alina Lempa na konferencji prasowej zwołanej tuż po konferencji Farfała (19.09.2007)
Premier nie odgradza się od ciemnego ludu
"Ten wniosek [o wydanie decyzji o ogrodzeniu kancelarii] to jedynie wynik konsultacji, o jakie prosił BOR. Chcemy jedynie wiedzieć, jak ewentualnie można zabezpieczyć kancelarię premiera. [...] Wolimy znać różne warianty. Te konsultacje trwają od dziesięciu lat." - rzecznik rządu Jan Dziedziczak, komentując w rozmowie z dziennikiem.pl informacje, że budynek kancelarii premiera ma zostać ogrodzony (21.09.2007)
W biurze stołecznego konserwatora zabytków dziennik.pl dowiedział się, że wniosek kancelaria złożyła w 2007 roku (21.09.2007)
"Po otrzymaniu pozytywnej decyzji od konserwatora zabytków złożone będą dwa wnioski o warunkach zabudowy do wojewody i urzędu miasta. Później będzie można przystąpić do procedury przetargowej." - informacja uzyskana przez dziennikarzy Radia Zet w Centrum Informacyjnym Rządu, na pytanie kiedy zacznie się budowa ogrodzenia kancelarii (21.09.2007)
Obserwatorzy OBWE na wybory w Polsce
"Nota z odmową wkrótce zostanie wysłana do OBWE. Jesteśmy zaskoczeni jej prośbą o przyjęcie obserwatorów. Polska ma utrwaloną demokrację. I nie widzimy powodu, by nasze wybory były monitorowane" - rzecznik MSZ Robert Szaniawski do dziennikarzy o odmowie zaproszenia obserwatorów OBWE na przedterminowe wybory (21.09.2007)
"W większości przypadków państwa uważają to nawet za zaszczyt. Na przykład Republika Czeska zawsze zaprasza na swoje wybory obserwatorów. Pamiętam, że kiedy byli u nas na wyborach, bardzo mnie cieszyły ich dobre oceny, informacje i wrażenia, które mi przekazywali" - prezydent Czech, Vaclav Havel w wypowiedzi dla "Gazety Wyborczej" (05.09.2007)
"Państwa członkowskie OBWE zobowiązały się, że na każde wybory zapraszają misję OBWE. I dopiero OBWE decyduje, czy misję trzeba wysłać. [...] Tego samego dnia co w Polsce, odbywają się wybory w Szwajcarii i tam obserwatorzy będą. [...] Dwa lata temu Polska prosiła OBWE, ale obserwatorów nie wysłano, bo był wtedy "natłok" wyborów w innych krajach" - Urdur Gunnarsdottir, rzeczniczka prasowa ODIHR (biura OBWE monitorującego wybory), w rozmowie z portalem Gazeta.pl (21.09.2007)
"Nota werbalna, która była przedstawiona Polsce w tej sprawie, jest niestosownym dokumentem. Proponowałabym, aby dziennikarze i całe społeczeństwo zjednoczyło się w obronie Polski przed szkalowaniem, z którym mamy do czynienia, a które jest inspirowane przez polską opozycję" - mówiła Anna Fotyga. (24.09.2007) [48] Jarosław Kaczyński pytany o wizytę obserwatorów powiedział: "W nocie znalazły się skrajnie niefortunne sformułowania (...). Jeżeli jej treść zostanie zmieniona, to się nad tym zastanowimy". [49]
"Dziś albo jutro będę rozmawiała z przewodniczącym OBWE i mam nadzieję, że zdołamy dojść do porozumienia" - powiedziała Anna Fotyga 27.09.2007. Jednocześnie podkreśliła, że Polska oponuje przede wszystkim przeciw sposobowi, w jaki OBWE przedstawiła swą propozycję przysłania obserwatorów. [50]
28.09.2007 - Wicemarszałek Bronisław Komorowski ujawnił treść kontrowersyjnej noty. "Skandaliczny" list okazał się wyłącznie technicznym pismem, w którym OBWE, "w oczekiwaniu na zaproszenie do obserwacji przedterminowych wyborów" prosi o możliwość zorganizowania wyjazdu studyjnego czterech ekspertów, którzy mieliby ocenić "obecny klimat wyborczy" i przygotować wizytę obserwatorów w dniu wyborów. Prosząc o możliwość obserwowania wyborów w Polsce, organizacja nie sugerowała, iż w naszym kraju demokracja jest zagrożona. A tym właśnie premier tłumaczył odmowę wpuszczenia obserwatorów. Anna Fotyga, ogłaszając "dochodzenie do porozumienia" nie przyznała się do błędnej interpretacji zamierzeń organizacji ze Strasburga. [51]
Fragmenty noty OBWE:
"Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE - z związku ze swoim mandatem i przewidując zaproszenie do obserwowania nadchodzących, przedterminowych wyborów parlamentarnych - zamierza przeprowadzić Misję Oceny Potrzeb (Needs Assessment Mission - NAM), która miałaby przebywać w Polsce od 24 do 26 września."
"Głównym celem tej misji jest ocena środowiska przedwyborczego i rekomendowanie możliwych działań Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE w związku z wyborami."
"Misja Oceny Potrzeb byłaby zainteresowana spotkaniami z przedstawicielami rządu, w tym ministerstwa spraw zagranicznych, Państwowej Komisji Wyborczej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz z przedstawicielami parlamentarnych klubów głównych partii politycznych. Chciałaby również we własnym zakresie zorganizować spotkania z przedstawicielami mediów i organizacji pozarządowych."
W ciągu ostatnich dwóch lat poniżające misje OBWE obserwowały wybory jedynie w krajach szeroko znanych z prowadzenia polityki zagranicznej na kolanach, jak Stany Zjednoczone, Francja, Belgia, Estonia, Bułgaria, Włochy, Kanada, Szwajcaria i Irlandia.
03.10.2007 - Wolska jednak zaprasza OBWE na wybory. Minister Anna Fotyga poinformowała, że otrzymała "bardzo uprzejmy list, który zastąpił wcześniej wysłaną do MSZ notę werbalną na niskim poziomie urzędniczym", a zatem "jest porozumienie", w wyniku którego, "zaprosiła misję OBWE na warunkach uzgodnionych przez OBWE i MSZ do obserwowania wyborów w Polsce". [52]
Apolityczny prezydent
"Jako prezydent oddałem legitymację partyjną i nie mogę nikomu dawać rad wyborczych" - Lech Kaczyński na spotkaniu z Polonią w Polskim Domu Narodowym na Greenpoincie w Nowym Jorku (23.09.2007, popołudnie)
"Ale jestem przekonany, że dokonywana w ostatnich dwóch latach istotna zmiana w polityce zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej, powinna być po wyborach kontynuowana. Polska musi twardo, nawet w trudnych warunkach międzynarodowych, dbać o swoje interesy. Polska musi też dbać o to, by wszyscy byli równi wobec prawa, by bogaci byli traktowani przez państwo i prawo tak jak wszyscy. Liczę, że po wyborach Polska nadal będzie likwidować złe, patologiczne zjawiska, które charakteryzowały pierwsze 16 lat polskiej niepodległości" - Lech Kaczyński, jak wyżej
"Istnieją utrudnienia w rozwoju państwa, narodu i w ogóle polskości. Nowe władze przez ostatnie dwa lata sporo z nich przezwyciężyły. Ale to nie jest nawet połowa, nawet jedna trzecia drogi. Chciałbym wierzyć, że za miesiąc w wyborach Polacy zdecydują, by ta droga mogła być kontynuowana" - Lech Kaczyński w przemówieniu po mszy św. w polskim kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie (23.09.2007, wieczór)
Nelly Rokita sądzi to, co Partia
"Za komuchów było lepiej - takie były głosy i możliwe, że i dla kobiet to było za komuchów lepiej. Bez wątpienia nawet się zgodzę, że w jakiś sposób tak - aborcja była dozwolona, pani mogła być traktorzystką i gwiazdą mogła być" - tak miała stwierdzić Nelly Rokita 15 marca 2006 podczas wykładu "Feminizm po polsku w XXI wieku" na Uniwersytecie Warszawskim. [53] Cytat zamieścił portal Prawy.pl, fragment pojawił się także na Youtube.
We wrześniu 2007 Nelly Rokita została doradcą prezydenta Kaczyńskiego. Okazało się wówczas, że "To jest niemożliwe, żebym coś takiego powiedziała. To była ironia i na pewno (ta wypowiedź została) wyjęta z kontekstu" - jak stwierdziła sama autorka.
Oczywisty pyszny dowcip potwierdził Jarosław Kaczyński: "Pani Nelly Rokita w zeszłym roku podczas wykładu na Uniwersytecie Warszawskim w tonie sarkastycznym mówiła o tym, że za PRL-u rzeczywiście kobietom było lepiej, bo miały prawo do aborcji. I oczywiście to był żart. To było wyśmiewanie tezy, że za PRL-u kobietom było lepiej." Jak dodał, jej poglądy w tej sprawie są takie same jak PiS-u. [54] Oczywistą oczywistością jest, iż pomysł, jakoby komuś w PRL-u mogło być lepiej, można traktować wyłącznie w kategoriach ironii.
25.09.2007 - "Dzisiaj i zawsze uważałam, że to jest własna decyzja kobiety i trzeba szanować decyzję kobiety" - powiedziała Nelly Rokita. Według niej, jeśli kobieta chce dokonać aborcji, powinna mieć możliwość konsultacji z dwoma lekarzami. "Jeżeli taka kobieta mimo takich szczerych rozmów w cztery oczy z lekarzami, jeżeli ona podejmuje taką decyzję, ja akceptuję to" - powiedziała Nelly Rokita. Jak dodała, to "takie europejskie prawo, że kobieta może decydować". [55]
26.09.2007 - "W związku z nieścisłymi i nieprawdziwymi informacjami, dotyczącymi moich poglądów na ochronę życia poczętego, wyjaśniam, co następuje: uznaję aborcję za wielkie zło, jestem zwolenniczką ochrony życia od chwili poczęcia, popieram obowiązujące w Polsce prawo w tym zakresie, akceptuję program Prawa i Sprawiedliwości, mówiący o ochronie życia" - napisała Nelly Rokita w swoim oświadczeniu przekazanym PAP. [56]
Legia Honorowa dla Gardockiego
02.05.2007 - dekretem Prezydenta Republiki Francuskiej profesor Lech Gardocki, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, został mianowany Kawalerem Orderu Legii Honorowej, najwyższym francuskim odznaczeniem. Kawalerami Legii - ustanowionej przez Napoleona - byli lub są między innymi książę Józef Poniatowski, Józef Piłsudski, gen. Władysław Sikorski, kard. Franciszek Macharski, Andrzej Wajda czy Adam Michnik.
23.05.2007 - ministerstwo spraw zagranicznych wystąpiło do prezydenta z prośbą o wyrażenie przez niego zgody na przyjęcie odznaczenia przez Lecha Gardockiego.
28.09.2007 - "Gazeta Wyborcza" informuje, że mimo upływu 4 miesięcy prezydent zgody na odznaczenie nie wydał.
28.09.2007 - "Sugestia, jakoby Pan Prezydent Lech Kaczyński "blokował" wręczenie profesorowi Lechowi Gardockiemu Orderu Legii Honorowej, jest kłamliwa. [...] 23 maja br. MSZ wystąpiło do prezydenta L. Kaczyńskiego z prośbą o wyrażenie przez niego zgody na przyjęcie przez 9 obywateli polskich odznaczeń Republiki Francuskiej, w tym - Kawalera Narodowego Orderu Legii Honorowej - przez Lecha Gardockiego. [...] Informacja o wyrażeniu zgody przez L. Kaczyńskiego, w przypadku jej udzielenia, zostanie niezwłocznie przekazana do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zgodnie z obowiązującym trybem." - oświadczenie dla PAP przekazane przez Michała Kamińskiego, ministra w Kancelarii Prezydenta.
28.09.2007 - "Nie wiem nic o tym, by prezydent blokował wręczenie I prezesowi Sądu Najwyższego prof. Lechowi Gardockiemu Orderu Legii Honorowej. [...] Nie ukrywam, że uważam, iż fakt, że prezesem Sądu Najwyższego jest ktoś, kto do 1989 roku był w PZPR, jest wielkim nieporozumieniem" - Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Poznaniu.
28.09.2007 - "szef rządu powinien skarcić podległe mu służby za niedbałą pracę i dostarczanie fałszywych informacji. [...] W rzeczywistości bowiem, zrezygnowałem z członkostwa w PZPR w dniu 18 grudnia 1981 roku" - Lech Gardocki, I prezes Sądu Najwyższego w opublikowanym oświadczeniu.
Renata Beger kupuje podpisy
"Nie wiem czy w Polsce głos można kupić za złotówkę czy nawet za trzy złote. Wydaje mi się, że były to opłaty dla tych, którzy zbierali podpisy, a to jest troszeczkę inna sprawa. Mój stosunek do Samoobrony i pani Renaty Beger jest znany. To jest stosunek w najwyższym stopniu krytyczny, ale tu uczciwość nakazuje mi wprowadzić to rozróżnienie" - Ojciec Narodu na konferencji prasowej w Poznaniu (28.09.2007)
Ustawa z dnia 12 kwietnia 2001 r. Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, (Dz.U. 2001 Nr 46 poz. 499, z późn. zm.): Art. 141, ust. 3: Zabrania się udzielania wynagrodzenia pieniężnego w zamian za zbieranie lub złożenie podpisu pod zgłoszeniem listy okręgowej. [57]
Niezależność dziennikarska w TVPiS
02.10.2007 - "Nie mogłam się na to zgodzić. "Forum" nie jest programem dla polityków, tylko dla widzów i politycy nie mają wpływu na jego kształt. [...] Podjęłam się prowadzenia "Forum" jako współpracownik TVP pod warunkiem, że będzie to program niezależny, pluralistyczny i wolny od nacisków partyjnych. [...] Prezes TVP Andrzej Urbański popierając wczoraj moją decyzję wystąpił jednocześnie w obronie tych wartości" - w oświadczeniu prowadzącej program Joanny Lichockiej, która uzasadniała decyzję o niedopuszczeniu]] do udziału w programie Janusza Korwin-Mikkego
01.10.2007 - w trakcie i po wypowiedzi Romana Giertycha, protestującego w programie "Forum" przeciwko niewpuszczeniu do studia Janusza Korwin-Mikkego, pani Lichockiej z reżyserki przekazywano polecenia "ignoruj" i "zmień temat" (posłuchaj: [58] [59])
26.09.2007 - Minister-koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann ogłosił, iż ma dokument poświadczający, że były szef WSI "gen. Dukaczewski pojechał na kurs organizowany przez GRU w Związku Sowieckim w lipcu i w sierpniu 1989 roku, czyli po upadku komunizmu w Polsce". Wassermann twierdzi, że znalazł dokument pod swoją wycieraczką, oraz że są to dane jawne, więc może je upublicznić. [60]
Członek sejmowej speckomisji Janusz Zemke (SLD) uznał, że minister-koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann złamał prawo, ujawniając dokument z teczki personalnej byłego szefa WSI. Podobnie uważa były szef MON Radosław Sikorski: "To jest materiał zapewne z teczki osobowej żołnierza Wojska Polskiego - teczki osobowe mają klauzulę "poufne" i jestem zszokowany, że konstytucyjny minister może takie rzeczy do mediów przynosić". [61]
Gen. Marek Dukaczewski poinformował, że składa do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Wassermanna. "Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych, dokumenty z teczki personalnej żołnierza WSI objęte są klauzulą tajności i podlegają wieczystej ochronie" - podkreślił Dukaczewski. [62]
02.09.2007 - Szef MON Aleksander Szczygło poinformował, że teczka Dukaczewskiego została utajniona przez Sikorskiego. Zaprzeczył więc słowom Wassermanna, że dokument dotyczący Dukaczewskiego jest jawny, a także słowom Sikorskiego, twierdząc mianowicie, że domyślnie teczki osobowe żołnierzy są jawne. [63]
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 2002 r. nr 101, poz. 926, z późn. zm.):
Art. 51, ust 1. Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 1997 nr 133 poz. 883):
Art. 1, ust. 1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.
Art. 6, ust. 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
Art. 51, ust. 1. Kto administrując zbiorem danych lub będąc obowiązany do ochrony danych osobowych udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
01.10.2007 - "Gospodarka rozwija się szybko przy bardzo dobrych wskaźnikach gospodarczych: wzrostu gospodarczego, handlu zagranicznego – mamy dziś sytuację, której dotąd nie mieliśmy. To były najlepsze dwa lata od 89. roku co najmniej." - Jarosław Kaczyński w trakcie debaty z Aleksandrem Kwaśniewskim
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przyrost produktu krajowego brutto wyniósł:
w roku 2006 - 6,1 %
w roku 1996 - 6,2 %
w roku 1997 - 7,1 %
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego przyrost eksportu wyrażonego w cenach stałych wyniósł:
w roku 2006 - 16,1 %
w roku 1995 - 16,7 %
w roku 2000 - 25,3 %
w roku 2003 - 18,7 %
w roku 2004 - 18,2 %
Dostęp CBA do baz ZUS
04.10.2007 - "Kategorycznie muszę stwierdzić, iż dane, które będą udostępniane CBA będą podlegać pełnej kontroli Zakładu i to na bieżąco, a nie, tak jak pisze Gazeta Wyborcza, raz w miesiącu" - rzecznik ZUS Jacek Dziekan w oświadczeniu dla PAP
25.09.2007 - "W związku z udostępnieniem uprawnionym instytucjom bezpośredniego dostępu do zasobów informacyjnych KSI ZUS poprzez osobną podsieć (VLAN 40) uprzejmie proszę o spowodowanie przekazywania (na dwóch egz. CD) kopii danych archiwalnych z bazy audit pracy aplikacji interakcyjnych z serwera km1 usytuowanego w tej podsieci za każdy miesiąc w terminie do 10 dnia następnego miesiąca. [...] Jednocześnie informuję, że ww. dane powinny zostać wyłączone z automatycznego kwartalnego cyklu przesyłania danych z oddziałowych baz audit pracy aplikacji interakcyjnych poprzez sieć KSI bezpośrednio na serwer w Departamencie Ochrony Informacji." (styl, interpunkcja i ortografia jak w oryginale) - z pisma Jerzego Seweryniaka, dyrektora departamentu ochrony informacji ZUS do pani dyrektor departamentu eksploatacji aplikacji interakcyjnych ZUS
04.10.2007 - minister obrony narodowej Aleksander Szczygło zapewnił, że zaplanowane na dni 05-07.10.2007 uroczystości mianowania oficerów - ofiar zbrodni katyńskiej na wyższe stopnie, nie mają żadnego kontekstu politycznego i związku z nadchodzącymi wyborami, a październikowy termin uroczystości jest niesłychanie uzasadniony dniem agresji ZSRR na Polskę w 1939 r.: "Przecież tam datą symboliczną jest 17 września. [...] Od upadku II RP, od zajęcia przez Niemcy i Rosję II RP zaczęła się tragedia."
04.10.2007 - po protestach Przewodniczącego Federacji Rodzin Katyńskich, prezydent ostatecznie zadecydował o przeniesieniu uroczystości na dni 09-11.11.2007.
Debata Kaczyński - Tusk
27.09.2007 - "Niech Donald Tusk publicznie stwierdzi, że nigdy, pod żadnym pozorem, nie zawrze sojuszu z LiD. Chciałbym, żeby to powiedział, wtedy będziemy mogli rozmawiać" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Łodzi.
04.10.2007 - "Jak już tak [Tusk] koniecznie chce tego pojedynku i mi te dwa miecze wysyła, to ja pewnie nie odmówię. Na pewno nie odmówię. Bo jeżeli ktoś tak bardzo się domaga tego, to będzie to miał" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Kostrzyniu nad Odrą.
06.10.2007 - "My mamy politykę, a nie cud, nie wierzymy w cuda. Do cudów odwołują się ci, którzy tak naprawdę nie mają żadnego pomysłu, nie mają nic do powiedzenia" - Jarosław Kaczyński na konwencji wyborczej Naszej Partii w Łodzi.
07.10.2007 - "Polska nie musi czekać na cud, bo cud trwa drugi rok z rzędu" - wicepremier, minister finansów Zyta Gilowska na konwencji wyborczej PiS w Łodzi.
09.10.2007 - "Cud gospodarczy to jest to, co w Polsce dzieje się teraz i [...] może być podtrzymane tylko polityką, która zmierza ku sprawiedliwości" - Jarosław Kaczyński na konwencji wyborczej Partii w Janowie Lubelskim
Dżentelmeńska umowa - reloaded
04.10.2007 - "Nie widzę żadnych powodów, aby Joanina nie znalazła się w traktacie. Tak się przecież umawialiśmy z naszymi partnerami z UE" - powiedział "Dziennikowi" wiceminister SZ Karol Karski. W projekcie nowego traktatu o Unii Europejskiej nie ma słowa o mechanizmie z Joaniny, a termin przyjęcia dokumentu został wyznaczony na dwa dni przed wyborami w Wolsce. Premier i prezydent mają do wyboru: zawetować traktat i sparaliżować Unię albo pójść na ustępstwa i stracić część elektoratu. [64]
09.10.2007 - Premier Jarosław Kaczyński zapowiada walkę na szczycie unijnym w Lizbonie o to, by tak zwany mechanizm z Joaniny obowiązywał prawnie. Jego zdaniem, jest wiele metod, by tak się stało, na przykład, protokół. Niekoniecznie musi być to zapis w Traktacie Konstytucyjnym. [65]
Trzy miliony mieszkań - slight return
Jesień 2005 - Program PiS - 2005, Rozdział 5 – Rodzina. Bezpieczna szczęśliwa rodzina. "[...] Program mieszkaniowy Prawa i Sprawiedliwości "Rodzina na swoim" zakłada, że każda rodzina powinna dysponować samodzielnym mieszkaniem: własnym bądź wynajmowanym. Należy zatem wybudować w ciągu najbliższych 8 lat od 3 do 4 milionów mieszkań. PiS nie obiecuje gruszek na wierzbie. Tych mieszkań państwo nie będzie rozdawało." (str. 76)
11.10.2007 - "PiS w swoim programie sprzed dwóch lat pisał o tym, jakie są potrzeby mieszkaniowe Polaków, a nie obiecywał wybudowania domów" - wiceminister budownictwa Piotr Styczeń na konferencji prasowej. Pan minister dodał, że w Wolsce nie ma sensu budowania większej ich liczby, bo nie wszystkich na nowe lokum stać. Poinformował też, że około miliona mieszkań nadaje się tylko do wyburzenia.
30.07.2008 - "Po drugie - jeżeli chodzi o 3 miliony mieszkań, to podjęliśmy wysiłek, żeby te tak naprawdę milion 800 tysięcy, bo myśmy zawsze mówili, że to milion 800 tysięcy plus milion dwieście, które mają być w normalnym trybie wybudowane, że myśmy wysiłek, by podjąć tę budowę, podjęli, odpowiednie decyzje zapadały i o żadnym oszustwie tutaj nie można mówić" - Jarosław Kaczyński w rozmowie z Jackiem Karnowskim w audycji "Sygnały Dnia" na antenie Polskiego Radia
Ataki terrorystyczne w Iraku
15.10.2007 - "Ostatnie ataki terrorystów na polskich żołnierzy w Iraku to wina opozycji [...] Chęć dostania się do parlamentu powoduje, że część polityków naraża życie naszych żołnierzy. Już w sierpniu zaapelowałem, by partie polityczne ograniczyły tematykę związaną z naszym zaangażowaniem wojskowym za granicami Polski. Kierowała mną wyłącznie troska o bezpieczeństwo polskich żołnierzy" - szef MON Aleksander Szczygło na konferencji prasowej.
08.10.2007 - "Wybuchy przed ambasadą w Bagdadzie nie mają żadnego związku ze stacjonowaniem wojsk polskich w Iraku" - minister obrony Aleksander Szczygło w komunikacie prasowym.
Bezstronne CBA
16.10.2007 - Szef CBA Mariusz Kamiński ujawnił nagrania operacyjne mające być dowodem na korupcję posłanki Beaty Sawickiej (niezrzeszona, wcześniej PO). Pomimo, iż nagrania zostały dokonane w czerwcu 2007 r., zaskakującym zbiegiem okoliczności gromkie ujawnienie materiałów miało miejsce w tygodniu przedwyborczym, kilka dni po debacie Tusk - Kaczyński, w której premier i szef PiS nie wypadł imponująco, a sondaże poparcia zaczęły wskazywać na wygraną PO. Sawicka została zatrzymana 01.10.2007, a następnego dnia wykluczona z PO i skreślona z listy kandydatów do Senatu. [66])
Kamiński zapewnia, że to nie udział w kampanii wyborczej, lecz obrona funkcjonariuszy służby przed nieusprawiedliwionymi atakami. "Dlatego zdecydowaliśmy się odwołać do naszego najważniejszego szefa - do Polaków, podatników".
"Polacy muszą wiedzieć, jak to jest naprawdę. [...] Nieważne, na jakie ugrupowanie padną głosy. Ważne, jacy ludzie będą wybrani" - kontynuował Kamiński. [67]
Tymczasem dzień wcześniej premier ogłaszał: "Służby nie przygotowują żadnych działań w związku z wyborami. Nie ma zamiaru wygrywać wyborów za pomocą żadnych bomb, ale uznajemy, że społeczeństwo ma prawo znać prawdę o rzeczywistości." [68]
Dialektyka na billboardach
Billboard Stachowiaka - wersja inowrocławska
Bilbord Stachowiaka - wersja bydgoska
17.10.2007 - dwie wersje billboardu wybitnego posła Ireneusza Stachowiaka, wiceprezesa Partii w okręgu bydgoskim i kandydata w przedterminowych wyborach w tym regionie, eksponowane w Inowrocławiu i Bydgoszczy.
Porażające sukcesy na szczycie w Lizbonie
"Na szczycie europejskim w Lizbonie, na którym przyjęto nowy Traktat Reformujący, Polska wywalczyła wszystko, o co zabiegała" - Lech Kaczyński po pierwszym dniu szczytu Unii Europejskiej w Lizbonie (19.10.2007)
"Polsce, w przeciwieństwie do Włoch, nie udało się natomiast zwiększyć reprezentacji polskich eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim. Ich liczba będzie wynosiła 51, czyli bez zmian w stosunku do przyjętego 11 października raportu o podziale miejsc przez Parlament Europejski" - komunikat Polskiej Agencji Prasowej (19.10.2007)
"Traktat lizboński uważam za sukces na skalę możliwą do osiągnięcia. Osiągnęliśmy wszystkie cele poza pierwiastkowym systemem liczenia głosów. Moi partnerzy do dziś mówią, że szczyt w Brukseli z czerwca był polskim sukcesem, ale w Polsce nie potraktowano mnie jako zwycięzcy" - Lech Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" (10.01.2009)
30.07.2007 - [...] "wynik poniżej 280 mandatów uznałbym za przegraną. I powód do zdymisjonowania całego kierownictwa i przegnania naszych wszystkich spin doktorów." [...] [Jeśli jednak nie uzyskamy tych 280 miejsc w Sejmie] "To jako odwołany prezes partii będę dumał w samotności nad niewdzięcznością narodu" - Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Wprost"
03.09.2007 - "Mówiłem: poniżej 280 w ogóle nie przyjmuję do wiadomości. W przeciwnym razie wszystkich najpierw zdymisjonuję, a później sam się podam do dymisji" - Jarosław Kaczyński odpowiadając w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" na pytanie "Ilu posłów po wyborach będzie miało PiS?"
22.10.2007 - [...] "jak się poda Donald Tusk, bo też nie ma 280, to ja też się podam" - Jarosław Kaczyński odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy zamierza złożyć rezygnację z funkcji prezesa PiS w związku z nieosiągnięciem przez partię 280 mandatów
26.10.2007 - "To był żart" - Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Naszego Dziennika", zapytany o złożoną wcześniej na łamach tej gazety deklarację zdobycia 280 mandatów
Miało być tak dobrze, że aż trudno
26.10.2007 - "Zakładaliśmy taką oto możliwość: możemy wygrać dość wyraźnie z Platformą - i w pewnym momencie wydawało się to zupełnie realne. Liczyliśmy na to, że spowoduje to przemiany w Platformie. Ewentualnie, że będzie tak dobrze, iż będziemy mogli zawrzeć sojusz z PSL. Mówiąc krótko, graliśmy w takiej sytuacji, że było wiadomo, iż wygrać będzie bardzo trudno, ale nie mieliśmy wyjścia" - Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Naszego Dziennika"
Gasnące poparcie dla Platformy
31.10.2007 - "Ja sądzę, że gdyby te wydarzenia, które w tej chwili mają miejsce, były już znane przedtem, to to poparcie [dla PO ] byłoby trochę mniejsze, bo niektórzy, którzy mieli jakieś złudzenia, by tych złudzeń nie mieli" - Jarosław Kaczyński rozmowie z Jackiem Karnowskim w audycji "Sygnały Dnia"
29.10.2007 - według sondażu PBS DGA, w tydzień po wyborach zaledwie 58% Wolaków jest zadowolonych z ich wyników. Według sondażu, obecnie Platformę poparłoby zaledwie 53% respondentów (wobec aż 41,5% poparcia dla tej partii uzyskanych w zmanipulowanych wyborach 21.10.2007), natomiast na PiS zagłosowałoby aż 25% badanych (wobec zaledwie 32% w zafałszowanych wyborach). Gdyby obecnie odbywały się wybory prezydenckie, Donald Tusk zdobyłby raptem 50% głosów, zaś gdyby doszło do II tury, lider PO otrzymałby jedynie 70% głosów, a obecny prezydent aż 30%!
Bo wytyczne przyszły za późno
31.10.2007 - "Wymuszone, wymiętolone "przepraszam". Dobrze, że padło, ale z drugiej strony pokazuje charakter człowieka, zacietrzewionego i ogarniętego taką jedną wielką potrzebą niczym nieuzasadnionej agresji. Tak odczytuję Tuska i to jego "przepraszam". Ani mnie w tej chwili grzeje, ani ziębi" - sekretarz generalny Partii Joachim Brudziński w "Salonie Politycznym Trójki"
31.10.2007 - "Gdyby były normalnie wypowiedziane, w naturalnych okolicznościach, być może by nas zadowoliły. Ale to było w najwyższym stopniu nieszczere i pod przymusem opinii publicznej. To przykład arogancji Tuska wobec prezydenta i innych władz, arogancji i bezczelności, którą PO bardzo często pokazywało w kampanii wyborczej" - Marek Kuchciński, wybitny intelektualista i szef klubu parlamentarnego Partii w wypowiedzi dla TVN24
31.10.2007 - "Pezydent uznał przeprosiny Donalda Tuska za krok w dobrym kierunku. [...] To nie jest kwestia przyjmowania. Tusk uznał, że nie zachowywał się w porządku i pan prezydent przyjął to z zadowoleniem" - prezydencki minister mała dziewczynka na konferencji prasowej.
Niespotykany sukces w inwestycjach zagranicznych
17.10.2006 -"W ciągu ostatniego roku Polska awansowała na 3. miejsce w Europie i 7. w świecie pod względem przyciągania inwestycji zagranicznych. To twarde fakty i nikt, kto jest uczciwy nie powinien ich kwestionować" - Jarosław Kaczyński w kaczorynce z 17.10.2006
19.10.2007 - "I choć spotkaliśmy się z wielki oporem, choć nie było łatwo, wiele udało się zrobić. Szybko rośnie nasza gospodarka, powstało milion 250 tys. nowych miejsc pracy. Rosną inwestycje, wielkość inwestycji zagranicznych sytuuje nas na trzecim miejscu w Europie i 7 w świecie" - Jarosław Kaczyński w kaczorynce przedwyborczej z 19.10.2007
31.10.2007 - "Większość naszych sąsiadów rozwija się szybciej od nas. [...] Przyciągają też znacznie więcej inwestorów zagranicznych, którzy wybierają zdecydowanie bardziej przyjazne prawo. [...] Polska pomimo znakomitego położenia geograficznego nie czerpie odpowiednich korzyści z globalizacji m. in. słabo przyciągając inwestycje zagraniczne: Estonia, Czechy, Słowenia, Węgry, Chorwacja, Bułgaria a nawet Słowacja i Rumunia w większym stopniu wykorzystują zalety globalizacji. Pod względem inwestycji zagranicznych Polska od ostatniego notowania spadła o osiem pozycji" - wnioski z opublikowanych na łamach "Rzeczpospolitej" raportu firmy doradczej A. T. Kearney.
Bezprecedensowy miażdżący sukces
19.09.1993 - wynik Sojuszu Lewicy Demokratycznej (po wyborach objął władzę w koalicji z PSL)
Liczba uzyskanych głosów: 2 815 169
Procent głosów: 20,41
Zdobyte mandaty: 171
21.09.1997 - wynik Sojuszu Lewicy Demokratycznej (po wyborach władzę objęła koalicja AWS)
Liczba uzyskanych głosów: 3 551 224
Procent głosów: 27,13
Zdobyte mandaty: 201
Od wyborów 21 października 2007, które wygrało PO, prezydent Lech Kaczyński nie znalazł chwili, by pogratulować zwycięstwa partii i Donaldowi Tuskowi, co było tłumaczone "potrzebą opadnięcia emocji", "stosownością chwili", "analizowaniem sytuacji politycznej" oraz "przeproszeniem za obrazę" Najjaśniejszego Niewysokiego Majestatu.
02.11.2007 - Jeszcze-wicepremier Przemysław Gosiewski uważa, że Donald Tusk zrobił słusznie przepraszając prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak dodał - powołując się na autorytet Braci Mniejszych - "kiedy wybory dwa lata temu (25 września 2005) wygrało PiS, to prezydent Aleksander Kwaśniewski nie chwycił od razu za telefon i nie pogratulował Jarosławowi Kaczyńskiemu". [69] W oczywisty sposób ma to usprawiedliwiać zachowanie obecnego prezydenta.
"28 września 2005 roku Prezydent Aleksander Kwaśniewski – w ramach konsultacji politycznych po wyborach parlamentarnych – spotkał się w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości – Kazimierzem Marcinkiewiczem, Ludwikiem Dornem i Adamem Bielanem. [...] Kwaśniewski pogratulował Prawu i Sprawiedliwości zwycięstwa w wyborach parlamentarnych i jednocześnie przedstawił wynikający z Konstytucji kalendarz polityczny. [...] Pan Prezydent nie był zaskoczony nieobecnością prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na tym spotkaniu, ponieważ byliśmy wcześniej poinformowani o składzie delegacji PiS." [70]
Zdrajca Sikorski zagraża bezpieczeństwu narodowemu
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński zapewnił, że zastrzeżenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego wobec kandydata PO na szefa MSZ Radosława Sikorskiego nie mają charakteru kryminalnego czy przestępczego, jednak są poważne. Zastrzeżenia prezydenta mają charakter merytoryczny [...], dotyczą zdolności Sikorskiego do bycia dobrym ministrem spraw zagranicznych. (11.11.2007) [71]
"Informacje dotyczące Radosława Sikorskiego zagrażają interesowi państwa. To naprawdę wszystko co mogę na ten temat powiedzieć" - precyzuje zagrożenie Jarosław Kaczyński (12.11.2007)
Również prezydent Lech Kaczyński podtrzymuje swoje zastrzeżenia wobec Sikorskiego - kandydata na szefa MSZ. Prezydent zapewnia, że zastrzeżenia te są bardzo konkretne i poważne, ale nie może podać żadnych szczegółów. [72]
"To są zarzuty, po pierwsze, związane z promowaniem i eksponowaniem osób, które zgoła na to nie zasługiwały, z drugiej strony - z proponowaniem różnych, zdumiewających wręcz decyzji, no i po trzecie - z pewną lekkomyślną wiarą w przekazywane informacje przez służby, które w Polsce nie cieszyły się najlepszą opinią" - podał szczegóły Lech Kaczyński (12.11.2007) [73]
Ściśle tajne zarzuty w stosunku do Sikorskiego
"Jutro przekażę Donaldowi Tuskowi tajne informacje na temat Radosława Sikorskiego" - prezydent Lech Kaczyński (05.11.2007)
"Ze względu na ściśle tajny charakter niektórych informacji dotyczących Radosława Sikorskiego, Donald Tusk zapozna się z nimi dopiero, kiedy uzyska dostęp do takich informacji" - prezydencki minister mała dziewczynka na konferencji prasowej (06.11.2007)
"Szukamy odpowiedniej formuły prawnej, która pozwoli jeszcze przed powołaniem rządu ujawnić Donaldowi Tuskowi tajne informacje na temat kandydata na szefa MSZ Radosława Sikorskiego" - prezydencki minister mała dziewczynka w radiowej "Trójce" (13.11.2007)
Ustawa z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. Nr 11, poz. 95), Art. 49.:
ust. 1. W szczególnie uzasadnionych przypadkach udostępnienie informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową określonej osobie lub instytucji może nastąpić na podstawie pisemnej zgody odpowiednio Szefów Kancelarii: Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejmu, Senatu lub Prezesa Rady Ministrów albo ministra właściwego dla określonego działu administracji rządowej lub kierownika urzędu centralnego, a w przypadku ich braku - na podstawie pisemnej zgody właściwej służby ochrony państwa.
ust. 3. Wyrażenie zgody na udostępnienie informacji niejawnych nie oznacza zmiany lub zniesienia jej klauzuli tajności oraz musi określać zakres podmiotowy i przedmiotowy udostępnienia.
Wykluczenie z kongresu PiS-u
Trzej byli wiceprezesi PiS - Ludwik Dorn, Kazimierz Ujazdowski i Paweł Zalewski - nie wezmą udziału w grudniowym kongresie Prawa i Sprawiedliwości - oświadczył Jarosław Kaczyński (26.11.2007)
Prezes PiS podkreślił, że Dorn, Zalewski i Ujazdowski zostali zawieszeni w prawach członków partii i nic już nie może w tej sprawie zrobić. (26.11.2007)
"Nie odwieszę ich, bo już toczy się postępowanie dyscyplinarne i jako prezes partii straciłem nad tym kontrolę" - wyjaśnił Wielki Wódz (26.11.2007)
Kto gdzie może prać brudy?
"Nasz wynik jest dramatyczny. Oczekuję głów jego twórców. [...] Premier był chory, co miało wpływ na jego kondycję w trakcie debaty. Sztabowcy nie powinni zgodzić się na jego występ. Tusk dostał od nas prezent, i to na oczach 11 milionów ludzi. Ta decyzja była skrajnie nieodpowiedzialna i zdecydowała o przegranej" - poseł Jacek Kurski w wypowiedzi o przyczynach porażki Partii dla "Gazety Wyborczej" (22.10.2007)
" PiS jest demokracja, tylko nie polega ona na krytykowaniu partii na zewnątrz. Miejscem gdzie można wyrażać swoje poglądy jest komitet polityczny" - poseł Jacek Kurski o rozbijackiej działalności trzech reformatorów w TVN24 (06.12.2007)
Perfekcyjne zastosowania dialektyki 2008
Ten oszust bezczelnie lata za pieniądze podatników!
03.01.2008 - "Donald Tusk [...] pierwotnie zarzekał się, że będzie latał samolotami rejsowymi, a tymczasem co tydzień lata do Gdańska rządową maszyną. [...] Powinien też zdyscyplinować swoich ministrów, a nie wozić się po całej Polsce rządowym samolotem" - wybitny myśliciel Partii, Joachim Brudziński w rozmowie z Moniką Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") w programie "Kropka nad i" na antenie TVN24
04.01.2008 - "Od dnia wyborów (21 października 2007 r.) specjalny samolot rządowy 16 razy pokonał trasę Warszawa-Gdańsk-Warszawa, w tym tylko raz korzystał z niego premier Donald Tusk." - szef kancelarii premiera Tomasz Arabski na briefingu dla dziennikarzy
04.01.2007 - "Dysponentem 15 lotów na trasie Warszawa-Gdańsk-Warszawa był prezydent Lech Kaczyński, a jednego - Donald Tusk. Prezydent najczęściej odbywał loty do Gdańska w piątki, a wracał do Warszawy w niedzielę lub poniedziałek" - informacja zawarta w przekazanym dziennikarzom na briefingu spisie lotów rządowym samolotem Tu-154
Haniebny sabotaż okupantów wymierzony w prezydenta po katastrofie samolotu CASA
"Niebywałe, że godzinę po zdarzeniu Prezydent nic nie wiedział i wyleciał z wizytą do Chorwacji. Gdyby o tym wiedział, nie wyleciałby. [...] To skandal, że resort [ MON ] przez godzinę nie poinformował o katastrofie prezydenta" - zastępca szefa Kancelarii Prezydenta, Robert Draba w "Śniadaniu w Trójce" (25.01.2008)
"To kompromitujące, że minister obrony narodowej nie jest w stanie przez godzinę poinformować zwierzchnika Sił Zbrojnych o tragedii, która dotknęła kwiat polskiego lotnictwa" - wybitny autorytet moralności PiSjanistycznej, poseł Partii Joachim Brudziński w audycji "Kawa na ławę" w TVN 24 (26.01.2008)
19:46 - dyżurny oficer MON dzwoni po raz drugi do BBN - nikt nie podnosi słuchawki (czas połączenia: 38 s - nagrano wiadomość na automatyczną sekretarkę).
Kraków nie wykorzystuje potencjału tradycji!
"Kraków jest miastem, które ma szansę być perłą w skali europejskiej i jedną ze stolic kulturalnych Europy, ale szansy tej nie wykorzystuje, bo poza rutynową działalnością związaną z turystyką nie ma czegoś, co by ożywiało miasto, stanowiło o jego specyfice. [...] Sądzę, że wynika to także z charakteru władzy, która tutaj powstała. Władzy, która nie ma ani wyobraźni, ani rozmachu, ani - obawiam się - także zainteresowania tego rodzaju problemami. [...] Ta "majchrowszczyzna" powinna być przez Kraków odrzucona" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Krakowie (28.01.2008)
Obchody 750-lecia lokacji Krakowa, w odwecie za zwycięstwo Jacka Majchrowskiego w wyborach na prezydenta miasta, zostały zbojkotowane przez oświecone władze IV RP: na zorganizowanych z tej okazji uroczystościach (12.06.2007) nie było żadnych przedstawicieli zarówno kancelarii prezydenta, jak i premiera.
By poczekał?
"Lecąc samolotem wcześniejszym z przesiadką w Hamburgu [minister Sikorski] zaoszczędził może pół godziny. [...] Prezydent by poczekał" - hardkorowa szefowa kancelarii prezydenta Anna Fotyga w TVN 24 (29.01.2008)
"W istocie pan Sikorski odmówił przybycia na spotkanie z Lechem Kaczyńskim powołując się na posiedzenie rządu. Jednak list od pana Sikorskiego przyszedł o 16.03 – trzy minuty po terminie spotkania" - oburzony prezydencki minister Michał Kamiński na konferencji prasowej w pałacu prezydenckim (29.11.2007)
"Dziś trudno mi sobie wyobrazić, żeby pan prezydent wyznaczał kolejne spotkanie z panem Sikorskim i pięć minut po spotkaniu dostał faks, że pan Sikorski nie może przyjść, bo pieli grządkę albo strzela do zwierzątek" - ibidem
"Pan prezydent nie będzie uczył kultury pana Radka Sikorskiego, bo na to jest zapewne już za późno, ale oczekuje, że organy państwa będą pracowały zgodnie z tym, co dyktuje im konstytucja" - ibidem
Ścierwojada przy tym nie było
"Na uroczyste obchody 40. rocznicy ostatniego publicznego spektaklu "Dziadów" Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym, nie będą wpuszczeni fotoreporterzy" - informacja podana na portalu gazeta.pl (30.01.2008)
"Nikt z Kancelarii Prezydenta RP, ani z oficerów ochrony Prezydenta RP nie wydawał takich dyspozycji. Co więcej, Biuro Ochrony Rządu nie decyduje o zakresie obsługi medialnej wydarzeń z udziałem głowy państwa" - komunikat kancelarii prezydenta (30.01.2008, godzinę później)
"Rozmawialiśmy podczas inspekcji, BOR był za tym, żeby nie wpuszczać fotoreporterów do sali im. Bogusławskiego, gdzie odbędzie się cała uroczystość. [...] Zapytałam oficerów: "mamy wpuszczać fotoreporterów czy nie" i wtedy usłyszałam odmowę i kilka słów o ochronie prywatności głowy państwa. [...] Nie chcę żeby sprawa z BOR przyćmiła uroczystość, powiem więc tak: zakaz zdjęć w sali im. Bogusławskiego wydała dyrekcja Teatru Narodowego" - Anna Pękala kierownik działu promocji Teatru Narodowego (30.01.2008, kolejne dwie godziny później)
Do sali imienia Bogusławskiego, w której odbywała się uroczystość, nie został wpuszczony żaden ścierwojad (30.01.2008, godz. 19:30)
Porażający dowód ujawnienia tajemnicy państwowej przez Donaldu Tusku
"Nic mi nie wiadomo o zagłuszaniu komórek" - Jan Dziedziczak, rzecznik rządu Jarosława Kaczyńskiego, obecnie poseł Partii
"Słyszałam, jak dzwoniły telefony, jak przychodziły SMS-y. Mnie nic nie wiadomo, że coś jest nie tak z telefonami" - Małgorzata Sadurska, sekretarz stanu w kancelarii premiera Kaczyńskiego, obecnie posłanka Partii
11.02.2008 r. - na jaw wychodzi, że Jarosław Kaczyński wydał szefowi Biura Ochrony Rządu polecenie, aby ten podjął:
"działania w celu zabezpieczenia budynku w trakcie okupacji pielęgniarek, w tym działań, które zapewnią bezpieczeństwo teleinformatyczne".'
18.02.2008 r. - Jarosław Kaczyński potwierdza oficjalnie, że w czerwcu ub. roku telefony komórkowe w okolicach kancelarii premiera były zagłuszane, wyjaśniając jednocześnie:
"Nie miało to związku z protestem pielęgniarek" - Według Kaczyńskiego, związane to było z bezpieczeństwem państwa.
26.02.2008 r. - Polecenie premiera Kaczyńskiego do ówczesnego szefa BOR Andrzeja Pawlikowskiego było do niedawna opatrzone klauzulą poufności. Odtajnił je premier Donald Tusk.
"W związku z trwającą okupacją jednego z pomieszczeń w głównym budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów [...] polecam podjęcie stosownych działań, także w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego i łączności" - napisał Kaczyński do płk Andrzeja Pawlikowskiego.
Szkolenia Służb Kontrwywiadu Wojskowego - temat zastępczy
19.02.2008 - "Wszystkie zarzuty odnoszące się do przecieków pułkownika Reszki są nieprawdziwe, opierają się na wymuszonych zeznaniach przeprowadzonych m.in. nocą, przedstawiają stronniczy obraz kontrwywiadu - PAP], przedstawiający wizję ludzi z rozwiązanego WSI. Żaden z faktów tam przytaczanych nie jest zgodny z prawdą" - Antoni Macierewicz dla PAP
20.02.2008 - "Szkolenia oficerskie trwały przynajmniej pół roku - kurs podoficerski w trakcie tego szkolenia trwał 2 miesiące, a oficerski 3 miesiące. [...] taki okres szkoleń jest wystarczający do wykonywania niektórych funkcji w SKW, a żadne przepisy nie określają, żeby szkolenia te miały trwać dłużej" - Antoni Macierewicz na konferencji prasowej
07.03.2008 - dziennikarze wyjątkowo wrogiego programu Teraz My wrogiej stacji TVN dotarli do podpisanego przez Macierewicza dokumentu, z którym przeczytać można, że "szkolenie na pierwszy stopień oficerski przeprowadzano w systemie zaocznym w terminie od 10 sierpnia do 30 września 2007."
Traktat Lizboński - ewolucja porażającego sukcesu
"Minionej nocy Polska bardzo awansowała w unijnych strukturach i została radykalnie wzmocniona" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej o brukselskich negocjacjach nad traktatem (23.06.2007)
"Uzyskaliśmy wszystko, co zamierzaliśmy uzyskać" - Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Dziennika" (25.06.2007)
"Dwa dni bez snu, ale to, co tam osiągnęliśmy, jest wielkim sukcesem" - Lech Kaczyński w powiedzi dla TVP o negocjacjach traktatu lizbońskiego w Brukseli (23.06.2007)
"Na szczycie europejskim w Lizbonie, na którym przyjęto nowy Traktat Reformujący, Polska wywalczyła wszystko, o co zabiegała" - Lech Kaczyński dla TVP po pierwszym dniu szczytu Unii Europejskiej w Lizbonie (19.10.2007)
"Pozycja Polski jest mocna. Zachowaliśmy na wiele lat nicejski system głosowania, wywalczyliśmy Joaninę, czyli mechanizm blokowania decyzji w Radzie Unii Europejskiej, wywalczyliśmy wiele konkretnych zmian w Traktacie, które umacniają zasadę państwa narodowego i Unii jako związku państw o charakterze narodowym. To jest Polsce potrzebne. To jest w naszym interesie" - Lech Kaczyński w wywiadzie dla TVP z okazji drugiej rocznicy objęcia prezydentury (22.12.2007)
"Nie powstało nowe imperium, ale związek silnych państw. To kompromis tych, którzy uważają, że Unia Europejska jest wielkim dobrem, ale musi mieć swoje granice. Ten stan odpowiada realnej rzeczywistości w Europie. Ci, którzy chcieli superpaństwa osiągnęli tyle, że mechanizmy UE będą działać w sposób sprawniejszy, a ci, którzy chcieli państw narodowych utrzymali to, co jest najważniejsze - zachowanie tych państw" - ibidem
"Jeśli ktoś nie chce zamieszczać w ustawie ratyfikacyjnej przepisów konstytucji, które o tym mówią [...], to powstaje podejrzenie, że chodzi właśnie o to województwo [ którym pozbawiona bytu narodowego Wolska stanie się faktycznie w Unii] [...]. "My się na województwo polskie w UE nie zgadzamy, nawet gdyby miało być samorządowe" - Jarosław Kaczyński w wystąpieniu sejmowym (12.03.2008)
"Dlatego PiS chce zmian w ustawie o ratyfikacji, które zabezpieczą osiągnięcia Polski w negocjacjach nad traktatem, w tym opcję opt-out dla Karty Praw Podstawowych [ ograniczenie stosowania tej karty] i korzystny dla Polski kształt kompromisu z Joaniny" - ibidem
"Proszę pani, my mieliśmy, mieliśmy zastrzeżenia do tego traktatu, miał zastrzeżenia również pan prezydent" - Joachim Brudziński w rozmowie z Moniką Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") w audycji "Gość Radia Zet" (12.03.2008)
"PiS w najmniejszym stopniu nie zmienia poglądu [ w sprawie Traktatu Lizbońskiego] ], a zdecydowanie go podtrzymuje" - Jarosław Kaczyński w wystąpieniu sejmowym (13.03.2008)
"Jestem też przeciwnikiem rozwiązań proponowanych w traktacie jako szkodliwych dla Europy i szkodliwych dla Polski" - senator PiS Piotr Andrzejewski w rozmowie z Wojciechem Wybranowskim na łamach "Naszego Dziennika" (14.03.2008)
"Traktat UE stwarza szereg pozorów, natomiast nie daje realnych instrumentów szybkiego i sprawnego funkcjonowania Unii, a także liczenia się ze zdaniem i decyzjami poszczególnych członków Unii" - ibidem
"[...] system, który nam zaproponowano, jest formułą rozmytych kompetencji, zbytniej rozwlekłości i degradacji tak naprawdę członków UE, którzy mają mniejszy potencjał ludnościowy i mniejsze przebicie polityczne" - ibidem
"[...] ten traktat zasługuje na odrzucenie i jego przeredagowanie" - ibidem
"Jeszcze raz to ustalmy. W sprawie Traktatu stanowisko Prawa i Sprawiedliwości, ile razy by pan na antenie RMF FM nie powtórzył tego zdania, nie zmieniło się" - wybitny ekspert Partii od spraw międzynarodowych Paweł Kowal, w rozmowie z Konradem Piaseckim w "Kontrwywiadzie" RMF FM (14.03.2008)
Ujawnienie tożsamości oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego
Likwidator WSI i założyciel kontrwywiadu Antek Policmajster zaatakował 28.03.2008 "Gazetę Wybiórczą" za to, że w piątek ujawniła przynależność żołnierzy SKW, którzy pokazali swoje zdjęcia na portalu Nasza-klasa. Wysyłali je w czasie pełnienia tajnej misji przy polskim kontyngencie w Afganistanie. Fotografowali się z bronią, w mundurach i w przebraniu, a zdjęcia publikowali pod własnym nazwiskiem, chwaląc się, że właśnie pełnią misję w Afganistanie. Nie pisali tylko, że należą do SKW, i przedstawiali się jako "oficerowie WP". Zdaniem Macierewicza "Gazeta":
"popełniła przestępstwo, łącząc ich [oficerów] portrety i nazwiska ze służbą, którą pełnią (...), popełniła przestępstwo, identyfikując ich jako żołnierzy SKW".
Macierewicz pominął fakt, że w artykule ukryto twarze i dane bohaterów. Ale najważniejsze, że to on sam - gdy kierował kontrwywiadem - spowodował, że miejsce pracy żołnierzy i funkcjonariuszy wojskowych służb specjalnych przestało być tajemnicą.
Zlikwidowane w 2006 r. przez PiS Wojskowe Służby Informacyjne były do tego stopnia tajne, że ich żołnierze w jawnej korespondencji i w pismach do cywilnych instytucji nie posługiwali się nazwą WSI. Jako miejsce zatrudnienia na drukach, np. dla banków, podawano tak jak w armii tylko nazwę jednostki wojskowej JW3362, która cywilom nie kojarzyła się z tajnymi służbami.
Tworząc SKW - w miejsce likwidowanych WSI - Antoni Macierewicz zrezygnował z tego zwyczaju. Wczoraj z naszą redakcją skontaktowali się dwaj oficerowie SKW, którzy zgodzili się na opublikowanie kopii zaświadczeń, jakie SKW wystawiła im dla banku, sklepu AGD i NFZ. - To, że ktoś pracuje w SKW, przestało być tajemnicą dla kogokolwiek. Nasze miejsce pracy, a nawet stanowisko znają listonosze, urzędnicy, pracownicy banków czy sprzedawca, od którego chcemy kupić lodówkę na raty. Wystarczy, że ktoś taki wpisze potem nazwisko w internet i bez trudu znajduje np. zdjęcia żołnierza czy funkcjonariusza, jeżeli ten umieścił je w internecie na takim portalu jak np. Nasza-klasa - mówi nam oficer. Zaświadczenia z zakładu pracy, o zarobkach oraz okresie zatrudnienia potrzebne są do wszystkich niemal zakupów na raty, a nawet do kupna telefonu komórkowego dla dziecka. W zaświadczeniach, które pozwolili nam skopiować oficerowie SKW, jest pieczątka z pełną nazwą SKW, odręczne rozwinięcie tego skrótu, adres SKW, a nawet stanowisko osoby, której wystawiono kwit.
"Pisma służbowe, które dostaję z mojej dawnej pracy, przychodzą w kopertach z nadrukiem i pieczęciami SKW. Podobnie jest w przypadku innych b. żołnierzy WSI" - potwierdza ostatni szef WSI gen. Marek Dukaczewski, dodając, że przed powstaniem SKW nazwę WSI i ich struktur stosowano tylko w wewnętrznej korespondencji klasyfikowanej jako poufna i tajna.
W większości krajów zachodnich pracownicy tajnych służb nie podają swego prawdziwego miejsca pracy. W USA, Wielkiej Brytanii i Izraelu oficerowie służb, podając, gdzie pracują, łamią prawo. W krajach tych istnieją specjalne komórki, które w służbach zajmują się budowaniem fałszywych karier dla swoich pracowników - dostarczają one oficerom wszelkie dokumenty potrzebne do codziennego życia, ale pochodzące z innych agend rządowych lub fikcyjnych firm prywatnych.
Minister jest zdruzgotany
"Oglądałem tę konferencję na żywo i muszę powiedzieć, że im dłużej mówił pan minister Kamiński i pan minister Ziobro, tym bardziej byłem zdruzgotany. To jest najlepsze określenie mojej świadomości w tej chwili: jestem zdruzgotany" - Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego o aferze Mirosława G. w rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie RMF FM (14.02.2007)
"[ Lekarze ] Chcą być dumni z wykonywania zawodu, chcą mieć zadowolonych pacjentów i nie mogą żyć w anturażu łapownictwa, całej atmosfery niedobrej, która została wytworzona w tym oddziale" - Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, komentując zatrzymanie przez CBA Mirosława G. w rozmowie z Jackiem Karnowskim w programie "Kwadrans po ósmej" na antenie TVP (15.02.2007)
"Wydaje mi się, że lekarze w szpitalu MSWiA zarabiają dobrze. Jestem głęboko przekonany, że zarobki pana doktora G. były na tyle wystarczające, że mógł sobie pozwolić na bardzo godne życie i niebranie łapówek" - ibidem
Jarosław Pinkas został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z zarzutami korupcyjnych relacji z jedną z firm farmaceutycznych (16.04.2008)
18.04.2008 - na konferencji prasowej z Sejmie z okazji rocznicy przyznania Wolsce i Ukrainie organizacji mistrzostw, najwybitniejsi niezależni specjaliści niesłychanie merytorycznie ocenili stan przygotowań do tej imprezy na "trójkę z dużym minusem":
18.04.2008 - Komitet Sterujący UEFA pozytywnie ocenił program przygotowań Polski i Ukrainy do organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku:
Orędzie Donaldu Tusku - nie uzgodnili zeznań
"Z przykrością musimy stwierdzić, że Premier Rządu RP minął się z prawdą. [...] Koszt produkcji takiego orędzia wyniósłby 9444,71 zł" - rzeczniczka TVP Aneta Wrona w specjalnym oświadczeniu (07.05.2008)
"No i wreszcie mamy cud: wyprodukowanie orędzia pana premiera kosztowało 11 039 złotych. Taką informację podała zupełnie na poważnie pani rzecznik rządu i każdego, kto się trochę poocierał o telewizję, kto wie, ile kosztuje wynajem kamer, wozu transmisyjnego (zwłaszcza pracującego w technologii HD), zestawu montażowego i ludzi wszystko to obsługujących, musi ogarnąć wzruszenie. Z podanej przez panią rzecznik kwoty wynika, że chyba tylko charakteryzatorki zachowały się brzydko i nie zrezygnowały z honorarium" - jeden z niewielu uczciwych i prawdziwie patriotycznych publicystów Rafał Ziemkiewicz na łamach "Rzeczpospolitej" (07.05.2008)
W związku z debatą na