Source: https://www.tadeuszpawlowski.pl/archiwum-2006-2017/archiwum-2009-2010-2011/2011/2011-02/21022011-r-skarga-na-burmistrza.html
Timestamp: 2019-11-18 05:35:44
Legal References Found: art. 231
 art. 229
 art. 21
 art. 6
 art. 11
 art. 11
 art. 11
 art. 11
 art. 1
 art. 21
 art. 11
 art. 11

Document Content:
21.02.2011 r. Skarga na burmistrza
Pani Hanna Sobańska, Dyrektor Wydziału Kontroli, Prawnego i Nadzoru 28.12.2010 r. z upoważnienia Wojewody Wielkopolskiego skierowała do Rady Miejskiej w Rawiczu pismo następującej treści: „Na podstawie art. 231, w związku z art. 229 pkt 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) przekazuję - według właściwości - skargę Pani Wiesławy Pospiech (w imieniu mieszkańców Rawicza) na działalność Burmistrza Rawicza w zakresie ochrony zwierząt. Proszę o przekazanie do Wydziału Kontroli, Prawnego i Nadzoru Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu kopii odpowiedzi udzielonej skarżącym”. Rada Miejska Gminy Rawicz na posiedzeniu 23 lutego br. rozpatrzy tę sprawę.
Na początku warto usystematyzować kolejność zdarzeń i przedstawić fakty.
Otóż Gmina Rawicz, co roku, zawiera stosowną umowę na wyłapywanie wałęsających się psów. Wydział Inwestycyjno-Techniczny ma odpowiednią dokumentację, ile psów z terenu gminy Rawiczw poszczególnych latach zostało odłowionych i przewiezionych do schronisk.
W 2009 r. z inicjatywy samorządu Leszna rozpoczęły się rozmowy z ościennymi gminami w sprawie wspólnego rozwiązania problemu bezpańskich zwierząt domowych.
Samorząd Leszna zaproponował gminom biorącym udział we wspólnym programie „Gospodarka odpadami i osadami ściekowymi w Lesznie i subregionie leszczyńskim 2007-2010” przystąpienie do innego przedsięwzięcia, budowy wspólnego schroniska dla bezpańskich psów i kotów. Oczywiście oba programy nie mają ze sobą nic wspólnego poza tym, że drugi program może być realizowany przez te same gminy, które udanie zrealizowały już to pierwsze przedsięwzięcie – program „śmieciowy”. Wówczas wraz z innymi przedstawicielami okolicznych samorządów burmistrz Rawicza wstępnie wyraził chęć uczestniczenia naszej gminy w tym przedsięwzięciu. O woli przystąpienia do leszczyńskiego projektu radni zostali poinformowani na początku 2010 r.
Pani Wiesława Pospiech 22 stycznia 2010 r. w wraz ze swoją córką odwiedziły burmistrza w Urzędzie, aby porozmawiać o problemie bezpańskich psów i kotów. W odpowiedzi na stwierdzenia W. Pospiech, że nie odławia się wałęsających się psów i w gminie nie ma schroniska, burmistrz poinformował, że gmina Rawicz z małymi przerwami zawsze miała podpisaną umowę na wyłapywanie zwierząt, a 28 stycznia 2010 r. odbędą się kolejne konsultacje w Lesznie w sprawie wspólnej budowy schroniska dla zwierząt w Henrykowie.
Wówczas W. Pośpiech przyznała, że nie wiedziała o tym. Stwierdziła, że jej pismo w sprawie losu psów i kotów zostało już wysłane i jest "w drodze" do Urzędu. Ale z uwagi na to, co usłyszała od burmistrza, nie oczekuje na nie pisemnej odpowiedzi, a osoby zainteresowane przedmiotem sprawy osobiście poinformuje o odbytej w Urzędzie rozmowie.
Po tej wizycie do Urzędu Miejskiego Gminy Rawicz dotarło pismo, którego treść w oryginalnym brzmieniu zamieszczona jest poniżej:
„Mieszkańcy miasta Rawicz 24 listopada 2009 roku
Urzędu Miejskiego Gminy
Rawicz 63-900Rawicz
ul Marszałka Józefa Piłsudskiego 21
Zwracamy się do Pana , jako mieszkańcy Rawicza z ogromną prośbą o przeanalizowanie sprawy jakże ważnej bowiem dotyczącej wprowadzenia systematycznych działań związanych z ograniczeniem populacji dziko bytujących kotów. Zgodnie z treścią art. 21 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. nr 111 poz. 724 i z 1998 r. nr 106, poz. 668) „Zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu „ zaś my, ludzie mamy ustawowy obowiązek zapewnić im warunki rozwoju i swobodnego bytu ..Ponadto ta sama ustawa w art. 6 ust.1 mówi „nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione. Biorąc te zapisy pod uwagę , jesteśmy przeciwni organizowanym akcjom mieszkańców , doprowadzających do „ likwidowania „ kotów poprzez ich trucie , ograniczanie szczególnie w miastach możliwości schronienia się w zimie , (zamykanie okienek piwnicznych , przeganianie poza obejścia ludzkie) czy też topienia niechcianych młodych kotów, co niestety jest nagminnym zjawiskiem szczególnie na terenach wiejskich. Koty nie są zwierzętami niebezpiecznymi dla ludzi, nie są też roznosicielami chorób szkodliwych dla ludzi i zwierząt, a więc nie ma ich za co prześladować. Spełniają nad wyraz bardzo pożyteczną rolę właśnie w ochronie nas, ludzi przed gryzoniami (myszy , szczury).A właśnie gryzonie są roznosicielami chorób .Kot żyjący w „normalnych warunkach „, w stanie dzikim posiada dwa a nawet trzy osobniki w miocie a czasami dochodzi do pięciu a nawet do siedmiu osobników .Nadmierna populacja powoduje uciążliwość dla nas mieszkańców poprzez zanieczyszczanie piwnic, ich zapchlenie oraz udział w wypadkach komunikacyjnych .Niezbędnym i koniecznym jest zatem zabezpieczenie odpowiednich środków w budżecie na rok 2010 na sterylizacje i kastrację kotów . Tak , jak to czynią inne miasta i gminy biorąc sobie do serca dobro zwierząt. Jednocześnie aby akcja miała sens , należy dotrzeć do wszystkich mieszkańców oraz uzgodnić z lekarzami weterynarii zasady przeprowadzania akcji. Sprawa kastracji i sterylizacji bezdomnych , jak i dziko, wolno żyjących zwierząt, ma na celu przeciwdziałanie ich niekontrolowanemu procesowi rozmnażania się,
Ani w mieście ani w Gminie ani też w powiecie nie ma żadnego schroniska dla zwierząt. Najbliższe znajdują się w Gostyniu i w Lesznie , które jednakże z uwagi na złe warunki dla zwierząt muszą zostać zamknięte i przeniesione w inne miejsca .Bezsprzecznym jest , iż zarówno w mieście Rawicz , w jego gminie , jak i w powiecie mieszka również wiele zwierząt, nie tylko gospodarskich i hodowlanych ale i domowych .Faktem również jest ,iż zamieszkuje tu wiele zwierząt bezpańskich , w tym i żyjących wolno, żyjących dziko (ptactwo, koty ). Sprawa jest nader ważna z uwagi na fakt, iż wiele bezpańskich psów i kotów przywożonych jest do Fundacji Tara w Piskorzynie od momentu jej zaistnienia
I to jest następny problem .Bezdomne psy .Odnosząc się do zagadnienia bezdomności zwierząt, pragniemy zauważyć, iż zgodnie z art. 11 ustawy o ochronie zwierząt zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gminy. Przepis ten zawiera delegację do określenia przez ministra właściwego do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt. Stosownie do § 2 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 26 sierpnia 1998 r. w sprawie zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt (Dz. U. Nr 116, poz. 753), wyłapywanie bezdomnych zwierząt może przybrać charakter stały lub okresowy, w zależności od treści uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu z powiatowym lekarzem weterynarii oraz po zasięgnięciu opinii upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Bezdomne psy po wyłapaniu powinny zostać niezwłocznie przewiezione do schroniska lub wskazanego miejsca przetrzymywania ich przed przewiezieniem do schroniska (§ 6 ww. rozporządzenia). Jednocześnie wskazać należy, iż zgodnie z art. 11 ust. 4 ustawy o ochronie zwierząt organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schroniska dla zwierząt w porozumieniu z właściwymi organami samorządu terytorialnego. Chociaż tu będzie problem albowiem takowej organizacji użytku publicznego w zakresie ochrony zwierząt na naszym terenie nie mamy.
.Dużą rolę winna odegrać inspekcja weterynaryjna ,która Jako organ nadzoru nad przestrzeganiem przepisów prawa winna wychodzić z inicjatywą i sprawdzać wszelkie informacje i zdarzenia czy nie zostały naruszone przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie
Ani w mieście ani w Gminie ani też w powiecie nie ma żadnego schroniska dla zwierząt. Najbliższe znajdują się w Gostyniu i w Lesznie, które jednakże z uwagi na złe warunki dla zwierząt muszą zostać zamknięte i przeniesione w inne miejsca. Bezsprzecznym jest, iż zarówno w mieście Rawicz, w jego gminie, jak i w powiecie mieszka również wiele zwierząt, nie tylko gospodarskich i hodowlanych ale i domowych .Faktem również jest ,iż zamieszkuje tu wiele zwierząt bezpańskich , w tym i żyjących wolno, żyjących dziko (ptactwo, koty
Sprawa jest nader ważna z uwagi na fakt, że oddalone o 20 km od Rawicza schronisko dla dużych zwierzą prowadzone przez Fundacje Tara- Schronisko dla koni, otrzymuje informację od mieszkańców Rawicza i okolic o bezpańskich psach, oraz kotach które są niejednokrotnie bardzo chore oraz głodne. Brak kontroli nad populacją tych zwierząt powoduje szybkie zwiększanie się ich ilości.
I to jest następny problem .Bezdomne psy . Odnosząc się do zagadnienia bezdomności zwierząt, pragniemy zauważyć, iż zgodnie z art. 11 ustawy o ochronie zwierząt zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gminy. Przepis ten zawiera delegację do określenia przez ministra właściwego do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt. Stosownie do § 2 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 26 sierpnia 1998 r. w sprawie zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt (Dz. U. Nr 116, poz, 753), wyłapywanie bezdomnych zwierząt może przybrać charakter stały lub okresowy, w zależności od treści uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu z powiatowym lekarzem weterynarii oraz po zasięgnięciu opinii upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Bezdomne psy po wyłapaniu powinny zostać niezwłocznie przewiezione do schroniska lub wskazanego miejsca przetrzymywania ich przed przewiezieniem do schroniska (§ 6 ww. rozporządzenia). Jednocześnie wskazać należy, iż zgodnie z art. 11 ust. 4 ustawy o ochronie zwierząt organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schroniska dla zwierząt w porozumieniu z właściwymi organami samorządu terytorialnego. Chociaż tu będzie problem albowiem takowej organizacji użytku publicznego w zakresie ochrony zwierząt na naszym terenie nie mamy.
. Dużą rolę winnaodegrać inspekcja weterynaryjna, która jako organ nadzoru nadprzestrzeganiem przepisów prawa winna wychodzić z inicjatywą i sprawdzać wszelkie informacje i zdarzenia czy nie zostały naruszone przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt (tekst jednolity:DzU.2003 r Nr 106.poz. 1002) oraz innych ustaw , i czy nie zostało popełnione w związku z tym przestępstwo . Nie ma mowy o fakultatywności Jest to obligatoryjny zakres obowiązków ciążących na inspekcji weterynaryjnej . Jest to jego obowiązek nie zaś prawo . To nie kto inny , jak właśnie inspekcja weterynaryjna ma obowiązek podjąć wszelkie konieczne i niezbędne działania aby zapobiec naruszaniu przepisów prawa o ochronie zwierząt.
Wierzymy, że rozumie Pan nasze intencje i podejmie stosowne kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa zwierzętom oraz w celu zmniejszenia ich populacji , wygospodarowując środki pieniężne na kastracje i sterylizacje w roku 2010. Wierzymy także ,że akcja ta będzie służyć miastu , gminie i powiatowi a nade wszystko zwierzętom i mieszkańcom . Wierzymy, również że przemyśli Pan jakże szczytny cel = wybudowanie schroniska na naszym terenie .Rozwiązania takowe zgodnie z art. 1 la ustawy o ochronie zwierząt, Rada Gminy może przyjąć w drodze uchwały , jako program zapobiegający bezdomności zwierząt.
Mając powyższe na względzie , a nade wszystko dobro tychże niewinnych kotów ,którym to właśnie człowiek zgotował takowy niegodny los , jak również aby zapobiec dalszej niekontrolowanej populacji tych zwierząt proszę o udzielenie pomocy poprzez schwytanie kotów i ich sterylizację oraz kastrację a tym samym wygospodarowanie przez najbliższe lata środków z budżetu miasta na ów cel, jakie szczytny cel, na który muszą znaleźć się środki finansowe . To jest nasz, człowieka obowiązek i liczymy tym samym na pełne zrozumienie .Powinniśmy być dumni ,z siebie , z naszych poczynań .Pragniemy aby było wśród nas , jak najwięcej takich ludzie , którzy nie myślą wyłącznie o sobie i własnych potrzebach lecz i o bezpańskich kotach, które są i mogą być głodne , rozmnażają się w sposób niekontrolowany , choć tak nie musi byc. Należy się im nie piętnowanie i zakazy lecz godny byt, jak na to zasługują. Miejmy nadzieję ,że nasze społeczeństwo zrozumie kiedyś , że to my ludzie jesteśmy cząstką przyrody , a zatem uszanujmy Ją.
(Tutaj widnieje odręczny podpis - Pospiech)
1. Powiatowy Inspektor Weterynarii w Rawiczu.
3. Fundacja Tara w Piskorzynie
4. Burmistrz miasta Rawicz"
Na załączonej do tego tekstu kartce jest kilkadziesiąt odręcznych podpisów, których tu nie zamieszczono. Część z tych nazwisk, podpisanych pod petycją, nie figuruje w ewidencji mieszkańców gminy Rawicz, a niektóre są pisane tym samym charakterem pisma.
Jeśli ktoś uważnie przeczytał powyższy tekst, podpisany przez panią Wiesławę Pospiech, to pewnie zauważył, że nosi on charakter petycji, pisma opisującego pewne zjawiska widziane oczami autorki tekstu. Petycja nie zawiera żadnego pytania.
Pewne fragmenty tekstu zostały dwukrotnie powielone. Nie wiadomo też, po co kopia petycji została skierowana do wiadomości Wojewody Dolnośląskiego, skoro sprawa dotyczy sytuacji w gminie Rawicz, leżącej w Wielkopolsce.
Co do sprawy stylu i jakości merytorycznej tego pisma, podpisanego przez nauczyciela, pracownika jednostki samorządowej, ocenę pozostawiam czytelnikom.
Pani Wiesława Pospiech, wbrew wcześniejszym ustaleniom z burmistrzem, we wrześniu 2010 r. uznała, że należy się jej pisemna odpowiedź od burmistrza gminy Rawicz na to wyżej zamieszczone pismo, które ma wpisaną datę 24 listopada 2009 roku, a do Urzędu zostało dostarczone pod koniec stycznia 2010 r.
Chyba nie bez znaczenia w całej sprawie jest fakt, że wszystko to działo się w czasie, gdy odbywała się kampania wyborcza do samorządów i pani Wiesława Pospiech startowała jako kandydatka do Rady MGR na jednej z list. Zamiast zwrócić się do burmistrza z informacją, że zmieniła zdanie odnośnie pisemnej odpowiedzi i jednak domaga się zajęcia stanowiska Urzędu, napisała kolejne pismo, tym razem do Wojewody Wielkopolskiego, jako skargę na bezczynność burmistrza Rawicza. Oto to pismo w oryginalnym brzmieniu:
„Mieszkańcy miasta Rawicz 13 września 2009 roku
Zwracaliśmy się pismem z dnia 24 .11.2009 r do burmistrza miasta Rawicz z prośbą , jako mieszkańcy Rawicza o zajęcie stanowiska w sprawie dotyczącej wprowadzenia systematycznych działań związanych z ograniczeniem populacji dziko bytujących kotów w myśl art. 21 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. nr 111 poz. 724 i z 1998 r. nr 106, poz. 668) , w sprawie braku schroniska , w sprawie braku podpisania jakiejkolwiek umowy przez urząd rawicki z jakimkolwiek , innym schroniskiem dla zwierząt Jak i o związanych z tym problemami. Pismo nasze otrzymał zarówno pan Burmistrz Rawicza, Powiatowy Inspektor Weterynarii w Rawiczu Jak i Pan , jako Wojewoda do wiadomości (dowód : potwierdzenie nadania z dnia 22 stycznia 2010 rok) Po dziś dzień pomimo tak ogromnego upływu terminu , dosłownie minęło już 8( osiem) miesięcy nadal nie otrzymaliśmy żadnej pisemnej odpowiedzi . Próbowaliśmy się we własnym zakresie dowiedzieć w urzędzie czy podjęto w tym kierunku jakieś decyzje , działania , kroki ale za każdym razem kazano nam czekać , nie dając żadnej nawet najmniejszej informacji co w sprawie zwierząt , o które się zwracaliśmy w styczniu 2010 roku .
Doskonale Pan wie , że nasze pismo ma w szczególności na względzie dobro zwierząt , którym w niniejszej sprawie , jako ,że są to zwierzęta wolno żyjące , stanowiące dobro ogólnonarodowe i które powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu my ludzie mamy ustawowy obowiązek zapewnić im warunki rozwoju i swobodnego bytu ..
W Rawiczu i powiecie jedyną formą walki z bezpańskimi kotami , to likwidowanie kotów poprzez ich trucie , ograniczanie szczególnie w miastach możliwości schronienia się w zimie poprzez zamykanie okienek piwnicznych , przeganianie poza obejścia ludzkie, czy też topienia niechcianych młodych kotów , co niestety jest nagminnym zjawiskiem szczególnie na terenach wiejskich bądź też podrzucanie całych miotów bądź poszczególnych osobników pod drzwi ludziom bądź też do jedynej na naszym terenie Fundacji dla Koni Tara w Piskorzynie koło Rawicza .
Osobiście rozmawialiśmy z prezesem fundacji p,.Skarlet Szyłogalis Jankowiak , która oświadczyła nam ,że rocznie do Jej Fundacji podrzucanych jest mnóstwo kotów , oraz mnóstwo psów , które później muszą na własny koszt kastrować i sterylizować .Pisaliśmy ,że ani w mieście ani w całej Gminie ani też w powiecie nie ma żadnego schroniska dla zwierząt . Najbliższe w Gostyniu i w Lesznie , z uwagi na złe warunki dla zwierząt decyzją Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii przy pomocy Głównego Lekarza Weterynarii w Warszawie mają obowiązek przeniesienia w inne miejsce do 32.12.2010r.
Pisaliśmy do burmistrza o problemie bezdomnych psów , pisaliśmy Burmistrzowi o przepisach prawa obowiązującego tj.o art. 11 ustawy o ochronie zwierząt , który mówi o zapewnianiu opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywaniu a które to działania należą do zadań własnych gminy. Pisaliśmy o przepisach rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 26 sierpnia 1998 r. w sprawie zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt (Dz. U. Nr 116, poz. 753), Pisaliśmy także o ogromnej roli inspekcji weterynaryjnej ,która jako organ nadzoru nad przestrzeganiem przepisów prawa winna wychodzić z inicjatywą i sprawdzać wszelkie informacje i zdarzenia czy nie zostały naruszone przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt (tekst jednolity:DzU.2003 r Nr 106.poz.1002) oraz innych ustaw i czy nie zostało popełnione w związku z tym przestępstwo . Pisaliśmy w związku powyższym o wygospodarowaniu w budżecie miasta środków pieniężnych na kastracje i sterylizacje bezpańskich psów i kotów . Pisaliśmy także o przemyślenie kwestii wybudowania schroniska na naszym terenie. Rozwiązania takowe zgodnie z art. 11 a ustawy o ochronie zwierząt , Rada Gminy może przyjąć w drodze uchwały , jako program zapobiegający bezdomności zwierząt .Pisaliśmy o wielu rzeczach dotyczących bezdomnych psów i kotów jednakże po dziś dzień nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi .
Brak odpowiedzi na nasze pismo jest przejawem bezczynności Burmistrza , jak i naruszenia przepisów prawa administracyjnego i jednocześnie świadczy o całkowitym lekceważeniu nas mieszkańców .Pisząc o powyższych problemach wierzyliśmy ,ze burmistrz pojmie i zrozumie zakres problemu .Wierzyliśmy ,ze zrozumie ,że koniecznym i niezbędnym jest zabezpieczenie niezbędnych środków w budżecie miasta na sterylizacje i kastrację .Wierzyliśmy pisząc także do wiadomości Powiatowego inspektora weterynarii ,że dotrze burmistrz do wszystkich mieszkańców oraz że uzgodni z lekarzami weterynarii zasady przeprowadzania akcji sterylizacji .Wierzyliśmy ,że Burmistrz spotka się z mieszkańcami i lekarzami weterynarii i uzgodni proces całej akcji mającej na celu sterylizacje bezdomnych psów i kotów , wierzyliśmy ,ze zrozumie ,że nie wolno , jak dotychczas się działo i dzieje nadal, że te zwierzęta są prześladowane, bite Narażane na utratę zdrowia i życia . Wierzyliśmy ,że burmistrz zrozumie ,że problem bezpańskich psów i kotów jest ogromnym problemem miasta i całego powiatu oraz ,że jest to problem , który sam się nie rozwiąże Jest to przecież problem związany z zanieczyszczaniem piwnic , , miejskich i dzielnicowych piaskownic , gdzie kierowca chcąc uniknąć najechania kota czy psa może spowodować zagrożenie w ruchu drogowym biorąc udział w wypadkach komunikacyjnych .wierzyliśmy ,że burmistrz Rawicza zapozna się , jak działają organa jednostek samorządu terytorialnego w tymże zakresie w innych miastach i innych gminach niestety i tego nie uczynił .
Zawiedliśmy się postawą pana burmistrza , który nie tylko ,że nie uczynił nic w tej sprawie to nawet nie odpowiedział nam na pismo w zawitym kpa terminie ,Z tych też względów składamy oficjalnie skargę na Burmistrza Miasta Rawicz wobec jego bezczynności w działaniach oraz wobec nie udzielenia odpowiedzi na nasze pismo w sprawie , która jest nader ważna albowiem w grę wchodzi dobro niewinnych kotów i błąkających się porzuconych psów .
Prosimy wobec powyższego o podjęcie stosownych kroków albowiem zbliża się zima , minęło osiem miesięcy a burmistrz miasta Rawicza nie zrobił i nie robi nic pomimo pisma nas mieszkańców .Tym samym w załączeniu przysyłamy potwierdzenia nadania , jak i kserokopie podpisów mieszkańców .Pragniemy podnieść nadto ,że Fundacja Tara w Piskorzynie Schronisko dla Koni także zwracało się z tymże problemem do burmistrza Miasta Rawicza i także nie otrzymała żadnej odpowiedzi pomimo upływu tak rozległego czasu .
1. Główny Lekarz Weterynarii Warszawa
2. Fundacja Tara w Piskorzynie
3. Rada Miasta Rawicz”
Powyższe pismo, wysłane w listopadzie 2010 r. do Wojewody Wielkopolskiego, jako skarga na brak odpowiedzi burmistrza, nosi datę 13 września 2009 roku (z treści pisma wynika, że powinno chyba być 13 września 2010 r.), jednak nie trafiło do Urzędu Miejskiego Gminy Rawicz, mimo informacji, że miało być do wiadomości Rady Miasta Rawicz. Pismo to Urząd otrzymał dopiero od wojewody wielkopolskiego, jako załącznik do rozpatrzenia skargi. Widać, że w tej sprawie autorom powyższego pisma wcale nie chodziło o to, aby burmistrz udzielał jakiejkolwiek odpowiedzi.
Kolejne spotkanie w Lesznie przedstawicieli samorządów zainteresowanych udziałem w budowie schroniska odbyło się 18 czerwca 2010 r.
Sprawa udziału gminy Rawicz i kosztów uczestnictwa we wspólnym programie pod przewodnictwem samorządu Leszna była omawiana na wrześniowej sesji Rady MGR w 2010 r. Wówczas większość radnych nie zgodziło się na wejście do tego programu, motywując odmowną decyzję zbyt małą wiedzą na temat wszystkich możliwych kosztów. Zresztą przed wyborami samorządowymi odwagi zabrakło nie tylko rawickim radnym. W innych, wcześniej zainteresowanych gminach, entuzjazm także ostygł.
Stanowisko burmistrza w sprawie chęci posiadania przez gminę Rawicz 10 boksów dla psów i wola uczestniczenia we wspólnym programie budowy dużego, kompleksowo zaprojektowanego i mającego odpowiednie certyfikaty schroniska w Henrykowie koło Leszna w gminie Święciochowa, jest znane, przedstawiane było w mediach lokalnych.
Teraz kilka moich rozważań na temat, wyolbrzymianego przez niektóre gremia, problemu wałęsających się psów i bezpańskich kotów w Rawiczu. Uważam, że miarą człowieczeństwa jest, między innymi, nasz stosunek do zwierząt. Wypowiadając się na temat psów i obowiązków ich właścicieli, wiem, o czym mówię, bo sam miałem przez lata psa w domu. Trudno mi, zatem, zarzucić nieznajomość tematu i brak serca dla zwierząt, także tych domowych.
Doskonale zdaję sobie również sprawę z tego, że posiadanie przez gminę schroniska, albo miejsc w schronisku dla psów i kotów nie rozwiąże do końca problemu bezpańskich zwierząt. Ale aby władze samorządowe, odpowiedzialne za bezpańskie zwierzęta na terenie gminy mogły skutecznie wykonywać swe obowiązki, muszą posiadać do tego odpowiednie narzędzia prawne. Tymczasem ustawodawca wyposażył samorządy w tym zakresie w nieegzekwowalne prawo. Ani nie umożliwia ono skutecznej kontroli liczby zwierząt na terenie gminy, ani nie daje możliwości wyegzekwowania opieki nad nimi przez właścicieli, choćby w zakresie szczepień, czy też wyegzekwowania opłat na przykład za posiadanie psów. Wiele samorządów po 2007 r. zrezygnowało z pobierania opłat za posiadanie psa. W sejmie obecnie trwają jakieś prace legislacyjne, aby tę sytuację zmienić.
W Rawiczu w większości przypadków z problemem bezdomności tych zwierząt mamy do czynienia na własne życzenie mieszkańców. Tylko pojedyncze sytuacje wynikają z faktu, że w gminie pojawił się czworonóg, który albo się przybłąkał spoza naszego miasta, albo został porzucony przez dotychczasowych tak zwanych właścicieli.
Najczęściej problemem dla mieszkańców są te psy, które owi ludzie dokarmiają z litości, albo dla uciechy obcowania tak „od święta” z czworonogami. Tymczasem te stworzenia przywiązują się do dożywiania oraz do miejsca, w którym dostają strawę i czasami są pogłaskane. Problem rodzi się wtedy, gdy ci tzw. opiekunowie mają już dosyć zajmowania się tym zwierzęciem. Wtedy z pretensjami wydzwaniają do urzędu, aby burmistrz coś zrobił z psem, czy kotem, który się zadomowił i nie chce zrezygnować z przebywania w miejscu kojarzonym przez to zwierzę z gościnnością.
Z kotami, zwłaszcza tymi żyjącymi w blokowiskach, jest inny problem. Najczęściej wyhodowane w mieszkaniach zaczynają dotychczasowemu właścicielowi wadzić zwłaszcza, gdy ich liczba wymknie się spod kontroli. Ale najpierw owi właściciele sami do kolejnych niekontrolowanych miotów doprowadzają. Wówczas podnosi się larum, że na osiedlu pojawiło się dużo kotów.
Więc należy stwierdzić, że tak na dobrą sprawę bezpańskich kotów w Rawiczu nie ma. Koty biegające po osiedlach wykazują bardzo duże przywiązanie do określonych miejsc wokół bloku, w którym przyszły na ten świat, dostają tam jeść lub mieszkańcy bloku umożliwiają im przebywanie w piwnicach. Za los tych zwierząt odpowiedzialny najpierw jest właściciel, który koty wyhodował. O tym, kto na osiedlu ma kota, lub dożywia koty, mieszkańcy bolokowiska na ogół dobrze wiedzą. W następnej kolejności odpowiedzialność spoczywa także na właścicielu nieruchomości, do której koty są przywiązane. Więc w takich sytuacjach o żadnej „bezpańskości” kotów nie może być mowy.