Source: https://www.prawo-cywilne.info/po_jakim_czasie_oplaty_za_studia_ulegaja_przedawnieniu-186-c.html
Timestamp: 2020-06-03 21:46:29
Legal References Found: art. 32
 art. 99
 art. 1
 art. 160
 art. 1

Art. 99
 art. 32
 art. 32
 art. 99
 art. 1
 art. 160
 art. 1
 art. 99
 art. 160
 art. 751
 art. 750
 art. 750
 art. 751

Document Content:
Bogusław Nowakowski • Opublikowane: 2016-11-25
W aktualnym stanie prawnym* – nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym z 2014 r. przyjęła trzyletni okres terminu przedawnienia czesnego. Do tego czasu przepisy nie regulowały tej kwestii. Zapadały więc różne orzeczenia sądowe co do przedawnienia – po dwóch, trzech, a nawet dziesięciu latach.
Według nowelizacji – roszczenia wynikające z umowy przedawniają się z upływem trzech lat (art. 160a ust. 7). Przez umowę rozumie się umowę między uczelnią a studentem lub osobą przyjętą na studia, zawartą w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
Ustawa zmieniająca zawiera w sobie przepis przejściowy odnoszący się do umów zawartych przed nowelizacją. A mianowicie art. 32 stanowi:
„Do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1 ustawy, o której mowa w art. 1, zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepis art. 160a ust. 7 ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą”.
Art. 99. 1. Uczelnia publiczna może pobierać opłaty za świadczone usługi edukacyjne związane z: (...).”
Fakt, że 1 października weszła w życie tegoroczna nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym z 2005 r., nie usunął wątpliwości w zakresie terminu przedawnienia roszczeń o czesne, które pojawiły się w wyniku umów zawartych między uczelnią a studentem przed wejściem w życie zmian.
Ustawa co do zasady działa wstecz (co samo w sobie jest niezgodne z prawem), a nadto nie wskazuje zakresu czasowego działania ustawy wstecz. A to prowadzi do wniosku, że chociażby umowa ze studentem wygasła, a roszczenie uczelni przedawniło się przed wejściem w życie nowelizacji przepisów, to i tak należy do niej stosować nowe regulacje – trzyletni termin przedawnienia może być stosowany do umów zawartych jeszcze pod rządami poprzedniej ustawy o szkolnictwie wyższym.
Różne są także stanowiska sądów po nowelizacji. Jedne stosują trzyletni termin przedawnienia roszczeń z tytułu czesnego do umów zawartych na gruncie ustawy z 1990 r., przed nowelizacją (np. Sąd Okręgowy w Łodzi z 7 listopada 2014 r., sygn. akt III Ca 1319/14). Zdaniem sądu – o ile stan prawny obowiązujący do dnia 1 października 2014 roku pozostawiał pole do interpretacji przepisów w zakresie terminu przedawnienia, jaki należy stosować do tego rodzaju roszczeń, o tyle po wejściu w życie wskazanej ustawy nowelizującej termin ten nie budzi jakichkolwiek wątpliwości. Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2014 roku zawiera szczegółową regulację dotyczącą umowy określającej warunki odpłatności za studia lub usługi edukacyjne – określa m.in. jej essentialia negotii, formę, a także termin przedawnienia wynikających z niej roszczeń. Wprowadzając odrębną regulację umów zawieranych między uczelniami a studentami ustawodawca nie odwołał się jednakże do ogólnego terminu przedawnienia roszczeń uregulowanego w Kodeksie cywilnym, lecz uregulował długość tego terminu w sposób autonomiczny.
Inne sądy uważają, że nowe przepisy nie znajdują zastosowania do umów sprzed nowelizacji i orzekają, iż czesne przedawnia się z upływem 10 lat lub 2 lat (wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu, Wydział I Cywilny, sygn. akt I C (upr) 1637/14. Według tego sądu:
„Ustawodawca wskazał w art. 32 ustawy nowelizującej, tj. ustawy z 11.07.2014 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2014 r., poz. 1198), że powyższe przepisy mają moc wsteczną; art. 32 stanowi bowiem, że „do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1 ustawy, o której mowa w art. 1, zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepis art. 160a ust. 7 ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Nie dotyczy to jednak wszystkich umów – w zacytowanym przepisie jednoznacznie odesłano do art. 99 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym, który dotyczy uczelni publicznych. Wynika stąd, że do umów zawieranych z uczelniami niepublicznymi przed 1.10.2014 r. zastosowanie znajdują poprzednie przepisy, nie zaś art. 160a ust. 7 Prawa o szkolnictwie wyższym.
Według tego poglądu, o ile wierzyciel pierwotny był uczelnią niepubliczną – termin przedawnienia przedmiotowego roszczenia wynika bezpośrednio z treści przepisów Kodeksu cywilnego.
Wykładnia systemowa i celowościowa przemawia za uznaniem, że przedawnienie tego typu roszczeń – na gruncie stanu prawnego sprzed 1.10.2014 r. – następowało na podstawie art. 751 pkt 2 K.c. Niewątpliwie są to roszczenia z tytułu nauki, przysługujące osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone. Zdaniem sądu zachodzi również przesłanka określona w art. 750 K.c., a zatem brak przepisów odrębnych, które wyłączałyby stosowanie do konkretnej umowy usługi przepisów Kodeksu cywilnego o umowie-zleceniu.
Do świadczenia usług na podstawie zawartej z pozwaną umowy z 2007 r. należy stosować w myśl art. 750 K.c. przepisy dotyczące umowy-zlecenia. Wierzytelność uczelni wynika z tytułu nauki świadczonej przez uczelnię niepubliczną, a zatem podmiot zawodowo zajmujący się świadczeniem tego rodzaju usług. Wobec powyższego roszczenia z tytułu niewywiązania się z umowy z 2007 r. przedawniały się po myśli art. 751 pkt 2 K.c. z upływem dwóch lat.
Teoretycznie – w niniejszej sprawie należności z tytułu czesnego uległy przedawnieniu po upływie 2 lat od terminu ich wymagalności (data zapłaty całości za rok, semestr lub poszczególnych rat).”
Jak widać, nie ma prostej odpowiedzi na to, kiedy przedawnia się czesne. Bardzo dużo obecnie zależy od poglądów składów orzekających w konkretnej sprawie.
* Opis sprawy z lipca 2015 r.
Jestem współwłaścicielką domku zbudowanego przez moich dziadków. W domu nikt z członków mojej rodziny nie mieszka stale, natomiast spędzamy...