Source: http://docplayer.pl/1292319-Nr-1-2014-r-publikacja-wspolfinansowana-ze-srodkow-urzedu-ochrony-konkurencji-i-konsumentow-strona-1.html
Timestamp: 2018-03-21 16:29:39
Legal References Found: art. 8
 art. 5
 art. 546
 art. 4
 art. 560
 art. 8
 art. 12
 art. 12
 art. 811
 art. 815
 art. 354
 art. 267
 art. 5
 art. 208
 Art. 1

Document Content:
Nr 1, 2014 r. Publikacja współfinansowana ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Strona 1 - PDF
Nr 1, 2014 r. Publikacja współfinansowana ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Strona 1
Download "Nr 1, 2014 r. Publikacja współfinansowana ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Strona 1"
1 Biuletyn Rzeczników Konsumentów Nr 1, 2014 r. Publikacja współfinansowana ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Strona 1
2 S p i s t r e ś c i 1. Koleżanki i koledzy 3 2. Ustawa o prawach konsumentów czy zmiany idą w dobrym kierunku? 4 3. Niedoubezpieczenie i będąca jego konsekwencją metoda proporcjonalnego obniżenia odszkodowania ubezpieczeniowego 9 4. Wybrana działalność Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Wybrane orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Wybrane orzecznictwo Sądu Najwyższego Wybrane orzecznictwo sądów powszechnych Z prac Komisji Europejskiej Z działalności Europejskiego Centrum Konsumenckiego w Polsce Z działalności Urzędu Komunikacji Elektronicznej Rada reklamy - wybrane uchwały 45 STOWARZYSZENIE RZECZNIKÓW KONSUMENTÓW ul. Goldhammera 3, Tarnów tel , fax ZESPÓŁ WYDAJĄCY BIULETYN: Wojciech Krogulec redaktor naczelny Elżbieta Sługocka-Krupa Kinga Czarnota Aleksander Daszewski Cezary Orłowski Lidia Baran-Ćwirta Krzysztof Majcher Marek Radwański Robert Kwiatkowski Renata Piwowarska Krzysztof Podgórski Biuletyn jest współfinansowany ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Strona 2
3 Koleżanki i Koledzy Rzecznicy! Oddajemy do Waszych rąk pierwszy w tym roku numer Biuletynu Rzeczników Konsumentów, który redagowany jest dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Cieszymy się, że możemy kolejny już rok przedstawiać artykuły autorstwa Waszych kolegów i koleżanek oraz ciekawe, a przede wszystkim przydatne orzeczenia sądowe. Zachęcamy Was nie tylko do lektury Biuletynu, ale także do przesyłania własnych publikacji, interesujących orzeczeń sądów oraz sygnalizowania ciekawych problemów, które warte są omówienia na łamach naszego wydawnictwa. W tym numerze wprowadziliśmy kilka drobnych zmian, które mamy nadzieję ułatwią korzystanie z Biuletynu i przypadną Wam do gustu. Czekamy na opinie w tej sprawie. Liczymy, że i ta publikacja spotka się z Waszym zainteresowaniem. Życzymy Wam interesującej lektury. Zespół Redakcyjny Strona 3
4 Ustawa o prawach konsumentów czy zmiany idą w dobrym kierunku? W styczniu b.r. do Sejmu trafił projekt ustawy prawach konsumentów (druk 2076) mający stanowić kluczowy element harmonizacji prawa konsumenckiego z prawem unijnym. Transponuje kilka dyrektyw, a jednocześnie porządkuje przepisy w zakresie odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej. Już teraz warto sięgnąć po projekt i zapoznać się z nim, aby z chwilą wejścia wżycie zmian umiejętnie stosować odpowiednie przepisy i udzielać porad konsumentom Proponowane zmiany stanowią tzw. harmonizację zupełną, a to oznacza, że nasze przepisy nie mogą odbiegać od treści dyrektywy ani nie mogą utrzymywać praw uregulowanych odrębnie niż w tychże dyrektywach. Tylko nieliczne kwestie zostaną pozostawione zgodnie z dotychczas obowiązującym porządkiem, z racji swobody na jaką dyrektywy pozwalają. Najistotniejsza zmiana to uchylenie ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów. z 2 marca 2000 r. Znika akt prawny, z którego korzystaliśmy niemal na co dzień w swej pracy jako rzecznicy. Kolejna zmiana to nowelizacja Kodeksu cywilnego i zintegrowanie przepisów o rękojmi i gwarancji w stosunkach konsumenckich i pozostałych umowach sprzedaży. W ślad za tą zmianą nastąpi uchylenie ustawy z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Postaram się omówić poszczególne zapisy dostępnego projektu oraz zmiany, które zostaną wprowadzone. Obowiązki informacyjne przedsiębiorcy Już na wstępie należy podkreślić, że projektowana ustawa szczególny nacisk kładzie na obowiązki informacyjne spoczywające na przedsiębiorcy, który zawiera umowy z konsumentem. Te obowiązki informacyjne będą obciążały przedsiębiorców zarówno w trakcie zawierania umów typowych w lokalu przedsiębiorstwa jak i przy zawieraniu umów nietypowych czyli poza lokalem przedsiębiorstwa jak i na odległość. Przy czym obowiązki ciążące w tym obszarze są jeszcze bardziej rozbudowane aniżeli dotychczas. Zgodnie z proponowanym art. 8 przedsiębiorca najpóźniej w momencie wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową ma obowiązek poinformować go o głównych cechach świadczenia, swoich danych to jest firmie, adresie i numerze telefonu, łącznej cenie towaru lub usługi o ile specyfika świadczenia na to pozwala. W przypadku umów o świadczenia okresowe, na czas nieoznaczony, prenumeratę - cena lub wynagrodzenie mają obejmować pełen okres rozliczeniowy. Przedsiębiorca winien wskazać termin realizacji umowy czyli spełnienia świadczenia oraz procedurę rozpatrywania reklamacji. Ma również poinformować o usługach posprzedażowych oraz gwarancji, jeżeli takowej udziela. W przypadku umów na czas nieoznaczony lub takich, które ulegną automatycznemu przedłużeniu należy wskazać sposób i terminy wypowiedzenia. Wyżej wskazanych obowiązków jak i samej ustawy nie zastosujemy do całej sfery usług opiekuńczo-socjalnych w tym usług zdrowotnych, gier hazardowych, obwoźnej sprzedaży artykułów spożywczych, przewozów pasażerskich, turystycznych i timeshare a także umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa gdzie wartość przedmiotu umowy nie przekracza równowartości 50 zł. Ustawa nie ma zastosowania do umów, których przedmiotem jest nabywanie lub przenoszenie praw do nieruchomości a także najmu pomieszczeń mieszkalnych, za wyjątkiem rozdziału II, jeśli odrębne przepisy nie stanowią inaczej. Projekt ustawy nawiązuje do przepisów obowiązujących w zakresie nieuczciwych praktyk rynkowych. W art. 5 projektu wskazano, że spełnienie świadczenia niezamówionego następuje na ryzyko przedsiębiorcy, a żądanie natychmiastowej lub odroczonej zapłaty za produkty bądź zwrotu lub przechowania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta odbywa się na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada obowiązku zapłaty za nie przez konsumenta. Umowy poza lokalem i na odległość Wykaz obowiązków informacyjnych w umowach zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa Strona 4
5 oraz na odległość jest bardzo szeroki. Dla zapewnienia obligatoryjności ich przekazywania niezbędne, podstawowe informacje są nie tylko wykazane jak dotychczas w ustawie. Opracowano załącznik do ustawy, który przedsiębiorca będzie doręczał konsumentowi. Przedsiębiorca posługując się tym załącznikiem i dostarczając go wypełniony treścią adekwatną do zawieranej umowy, spełnia obowiązek informacyjny. Nowy katalog informacyjny obok takich danych jak główne cechy produktu, dane identyfikujące przedsiębiorcę, adresy, cenę wraz z innymi elementami wynagrodzenia, opłatami za transport, kosztami kontaktowania się z przedsiębiorcą, sposobie i terminie zapłaty, sposobie i terminie spełnienia świadczenia, trybie i terminie realizacji uprawnienia do odstąpienia od umowy, musi wskazać również koszty zwrotu rzeczy, jakie konsument będzie musiał ponieść w związku z wykonywaniem prawa odstąpienia a także wysokości zwrotu jakie przedsiębiorca dokona po odstąpieniu od umowy. Kolejny obligatoryjny element kontraktu to wyraźne wskazanie konsumentowi braku prawa odstąpienia w przypadkach przewidzianych przez ustawę. Nowością jest również obowiązek zapewnienia, że sprzedana rzecz jest bez wady oraz istnieniu gwarancji lub usług posprzedażowych świadczonych przez przedsiębiorcę. Ma on również poinformować o stosowanym przez siebie kodeksie dobrych praktyk, czasie trwania umowy i sposobie jej wypowiedzenia, ewentualnych kaucjach wymaganych od konsumenta oraz możliwościach pozasądowego rozstrzygania sporów powstałych na tle zawartej umowy. Przewiduje się również obowiązek wskazania funkcjonalności treści odwzorowanych cyfrowo, technicznych środki ich ochrony oraz mających znaczenie interoperacyjnościach w zakresie sprzętu komputerowego i oprogramowania. Tylko na wyraźną zgodę konsumenta te wszystkie informacje mogą być odzwierciedlone na trwałym nośniku. Regułą pozostaje konieczność wydania dokumentu w wersji papierowej. Przy czym ciężar udowodnienia, że konsumentowi doręczono umowę lub potwierdzenie jej zawarcia obejmujące wyżej wskazane elementy spoczywa na przedsiębiorcy. W przypadku umów, gdzie wynagrodzenie nie przekracza równowartości 600 zł, wówczas gdy konsument zażądał jej wykonania w celu naprawy lub konserwacji, strony mogą zrezygnować z formalności obejmującej obowiązek wydania w wersji papierowej lub innym trwałym nośniku informacji o cechach świadczenia, trybie odstąpienia oraz o braku tego uprawnienia odstąpienia. Jednym słowem, umowy te za przyzwoleniem konsumenta na całkowite wykonanie świadczenia tracą możliwość wzruszenia poprzez realizację ustawowego prawa odstąpienia. Sankcją za niedopełnienie obowiązków informacyjnych o opłatach dodatkowych oraz kosztach zwrotu rzeczy jest to, że konsument tych kosztów nie ponosi. Ciężar dowodowy w zakresie spełnienia obowiązków informacyjnych spoczywa na przedsiębiorcy. Odstąpienie od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem Przepisy w zakresie prawa odstąpienia ujednolicają czas, w którym konsument, z tego prawa może skorzystać. Tak jak przewiduje dyrektywa oraz większość wewnętrznych uregulowań państw unijnych wynosić będzie 14 dni. Termin na odstąpienie w przypadku umów, w których rzecz dostarcza przedsiębiorca rozpoczyna się z chwilą przyjęcia tej rzeczy przez konsumenta. W pozostałych umowach termin ten biegnie od chwili zawarcia. W przypadku gdy konsument nie otrzymał informacji o przysługującym prawie do odstąpienia do 12 miesięcy od upływu czternastodniowego terminu będzie mógł z tego uprawnienia skorzystać. Po tym czasie prawo do odstąpienia wygasa. Udzielenie konsumentowi informacji o przysługującym uprawnieniu w trakcie biegu tego terminu skutkuje tym, że konsument może odstąpić od umowy w terminie 14 dni od powzięcia tej informacji. Podobnie jak w obecnie obowiązujących przepisach dla zachowania terminu do odstąpienia od umowy wystarczy wysłanie przez uprawnionego oświadczenia. Projekt przewiduje wzór takiego oświadczenia, które ma być doręczane konsumentowi. Przy czym zakłada, że na równi z tradycyjnym przesyłaniem oświadczenia w wersji listownej będzie skuteczne złożenie tegoż oświadczenia za pomocą elektronicznego wzoru formularza lub kontakt z internetową stroną przedsiębiorcy, jeżeli przedsiębiorca w umowie wskazał na możliwość elektronicznego porozumiewania się. Obowiązkiem przedsiębiorcy otrzymującego oświadczenie tą drogą będzie potwierdzenie otrzymania oświadczenia na trwałym nośniku. Strona 5
6 Niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy, przedsiębiorca powinien zwrócić wszelkie otrzymane płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy. Konsument zaś niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie 14 dni od dnia złożenia oświadczenia o odstąpieniu powinien zwrócić przedmiot świadczenia. Konsument pokrywa koszt zwrotu rzeczy chyba, że przedsiębiorca zgodzi się odebrać ją we własnym zakresie, pokryć koszt przesyłki lub nie poinformuje o konieczności ich poniesienia podczas zawierania umowy. Projekt ustawy dość precyzyjnie reguluje kwestie związane ze stanem rzeczy zwracanej. Konsument musi się liczyć z odpowiedzialnością odszkodowawczą za zmniejszenie wartości rzeczy wówczas, gdy będzie z niej korzystał inaczej aniżeli dla stwierdzenia jej cech, charakteru czy funkcjonowania. W takiej sytuacji będzie musiał pokryć szkodę odpowiadającą zmniejszeniu wartości takiej rzeczy. Ten obowiązek nie dotyczy jednak przypadków, w których przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o przysługującym uprawnieniu do odstąpienia. Tak sformułowany przepis może zakończy proceder odmawiania przyjmowania zwrotów towarów rozpakowanych przez konsumentów na celu sprawdzenia jakości i przydatności produktu. Konsument wybierając podczas zawierania umowy droższy sposób dostawy nie otrzyma zwrotu ponad kwotę za najtańszy z oferowanych przez przedsiębiorcę sposobów dostarczania tej rzeczy. Wraz z odstąpieniem od umowy w której przedmiot nie nadaje się do odesłania pocztą przedsiębiorca ma obowiązek odebrania tej rzeczy we własnym zakresie. Rozliczenie należności przez przedsiębiorcę może być wstrzymane do chwili dostarczenia przez konsumenta przedmiotu umowy lub samego dowodu, że tę rzecz odesłał. Wraz z odstąpieniem od umowy wszelkie umowy powiązane (np. kredytu konsumenckiego) również wygasają a obowiązek poinformowania o wykorzystanym uprawnieniu spoczywa na przedsiębiorcy. Konsument nie ponosi kosztów związanych z tymi umowami dodatkowymi. Lista umów, od których konsumentowi nie przysługuje prawo odstąpienia jest nieco dłuższa niż dotychczas. Są to przede wszystkim umowy - świadczenie usług, w której przedsiębiorca spełni za zgodą konsumenta w pełni daną usługę w których cena lub wynagrodzenie zależą od niezależnych rynków finansowych; - w których przedmiot świadczenia zależy od zindywidualizowanych zapotrzebowań konsumenta przedmiot świadczenia ulega szybkiemu zepsuciu - w których dostarczony przedmiot świadczenia jest w zamkniętym opakowaniu a jego otwarcie spowoduje niemożność zwrotu ze względów higienicznych lub ze względów zdrowotnych w których przedmiot świadczenia zostanie nierozerwalnie połączony z inną rzeczą po dostawie - w których przedmiotem świadczenia są programy, nagrania dostarczane w zamkniętym opakowaniu, jeżeli to opakowaniu zostało otwarte; - o dostarczanie treści cyfrowych niezapisanych na nośniku, jeżeli spełnienie świadczenia następuje przed upływem terminu odstąpienia a konsument wiedział o utracie prawa do odstąpienia; - w których konsument wzywa przedsiębiorcę do siebie, do domu i zleca naprawę lub konserwację. Odrębny rozdział ustawy poświęcono umowom zawieranym na odległość w zakresie usług finansowych. Obejmuje zarówno umowy bankowe, kredytowe, ubezpieczeniowe, emerytalne, inwestycyjne oraz płatnicze zawierane za pomocą środków porozumiewania się na odległość. Szeroki wachlarz obowiązków informacyjnych spoczywających na przedsiębiorcach dotyczy zarówno elementów samego świadczenia oraz podmiotu oferującego daną usługę ale również ryzyk z nią związanych. Prawo do odstąpienia przysługuje w terminie 14 dni od dnia zawarcia umowy a w przypadku ubezpieczenia - 30 dni. Zwrot świadczenia otrzymanego przez konsumenta ma nastąpić w terminie 30 dni. Przedsiębiorca nie może żądać zapłaty za świadczenie już rozpoczęte jeżeli nie poinformował konsumenta o wysokości ceny lub wynagrodzenia albo gdy rozpoczął świadczenie bez zgody konsumenta. Wypowiedzenie umowy zawartej na czas nieoznaczony następuje w terminie jednomiesięcznym. Prawo odstąpienia nie przysługuje w zakresie usług całkowicie wykonanych na żądanie konsumenta, nabycia lub obrotu walutą, papierami wartościowymi i innych instrumentów rynku pieniężnego w których ustalono termin operacji, cenę, kurs. Wyłączenie obejmuje więc również nabywanie walut, złota i innych metali szlachetnych. Nie jest możliwe odstąpienie od umów Strona 6
7 ubezpieczeniowych dotyczących podróży lub bagażu jeżeli zostały zawarty w na okres krótszy niż 30 dni. Zmiany w kodeksie cywilnym Znacznie poważniejszy ciężar mają zmiany wprowadzone do kodeksu cywilnego. Niewątpliwie największą z nich punktu widzenia kompetencji rzeczników konsumentów pozostaje możliwość zmiany definicji konsumenta. Dotychczas za konsumenta uznawano osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej dla celów nie związanych z działalnością zarobkową lub gospodarczą. Art 22 1 miałby otrzymać kolejny paragraf, w którym rozszerza się krąg konsumentów. Za konsumentów będą uznawane również osoby fizyczne które dokonując czynności w ramach działalności gospodarczej lub zawodowej działają także w celu niezwiązanym z tą działalnością i cel ten ma przeważający charakter. Z uwagi na zastrzeżenia i kontrowersje wokół tego zapisu w trakcie procesy legislacyjnego, nie jest pewne czy projektowana zmiana nastąpi. Kolejna zmiana obejmuje zakaz pobierania przez przedsiębiorców opłat za korzystanie z określonych sposobów płatności w wysokości wyższej aniżeli sam ten koszt poniósł. (383 1 k.c.) Dość pożądaną zmianą, która wyeliminuje liczne spory interpretacyjne są przepisy w zakresie terminu wydania rzeczy konsumentowi oraz momentu przejścia niebezpieczeństwa przypadkowego uszkodzenia lub utraty rzeczy. Mają one istotny wpływ na odpowiedzialność stron przy sprzedaży na odległość. W sytuacji gdy rzecz ma zostać przesłana konsumentowi, miejscem spełnienia świadczenia pozostaje jego miejsce zamieszania. Ryzyko przypadkowego uszkodzenia lub utraty rzeczy obciążać będzie przedsiębiorcę. Zapisy umowne przenoszące to ryzyko na konsumenta będą z mocy prawa nieważne. Uporządkowanie przepisów dotyczących sprzedaży sprowadza się do przeniesienia przepisów uchylanej ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej do rozdziału w kodeksie cywilnym dotyczącego umów sprzedaży w części szczegółowej. Znajdą się tam nowe przepisy o terminie wydania zakupionej rzeczy i skutkach jego uchybienia. Zgodnie z art k.c. wydanie zakupionego towaru powinno nastąpić niezwłocznie, nie później niż w ciągu 30 dni. Kupujący, wobec którego sprzedawca opóźnia się z realizacją umowy winien wyznaczyć dodatkowy termin a po bezskutecznym jego upływie może odstąpić od umowy sprzedaży. W art. 546 określono zakres obowiązków informacyjnych ciążących na sprzedawcy w tym obowiązków w zakresie podania nazwy towaru, jego właściwości, producenta lub importera, kraju pochodzenia, znaku bezpieczeństwa i znaku zgodności, energochłonności i innych cechach użytkowych. Sprzedawca ma obowiązek tak zorganizować miejsce sprzedaży, aby kupujący mógł swobodnie dokonać wyboru rzeczy a także sprawdzić jej jakość, kompletność oraz funkcjonalność. Przejście ryzyka przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy sprzedanej następuje z chwilą wydania jej kupującemu. W razie powierzenia rzeczy przewoźnikowi tym ryzykiem obarczony jest kupujący tylko wówczas gdy sam dokonał wyboru przewoźnika. Najdonioślejsza zmiana to powrót do regulacji i nazewnictwa pojęć w zakresie rękojmi i gwarancji. Odpowiedzialność za wady fizyczne w ramach rękojmi jest powtórzeniem transponowanej z dyrektywy niezgodności towaru z umową i obejmuje cztery przesłanki : - brak właściwości, które rzecz sprzedana powinna, zgodnie z przeznaczeniem lub celem umowy, posiadać; - brak cech, o których zapewniał sprzedający w tym przedstawiając próbkę lub wzór; - nieprzydatność do celu, dla jakiego towar został zakupiony, o którym sprzedawca został poinformowany przy zawieraniu umowy; - niekompletność. Za wadę uznaje się również nieprawidłowe uruchomienie lub zamontowanie rzeczy przeprowadzone przez sprzedawcę, osobę trzecią lub samego kupującego według instrukcji otrzymanej od sprzedawcy. Ulega wydłużeniu znane nam z dotychczas obowiązującego art. 4 ust. 1 Ustawy o sprzedaży konsumenckiej domniemanie prawne w zakresie istnienia wady. Przyjmuje się, że wada lub jej przyczyna stwierdzona przed upływem roku istniała w chwili wydania rzeczy kupującemu. W zakresie uprawnień w przypadku stwierdzenia wady rzeczy sprzedanej słusznie zrezygnowano z Strona 7
8 sekwencyjności żądań. Zgodnie z treścią art. 560 kupujący będzie mógł wedle swego wyboru żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy. Tylko niezwłoczna reakcja sprzedawcy, który bez nadmiernych niedogodności wymieni lub naprawi rzecz ograniczy swobodny wybór konsumenta w zakresie obniżki lub zwrotu zapłaconej ceny. Odstąpienie od umowy sprzedaży nie będzie możliwe gdy wada w rzeczy jest nieistotna. Tak ukształtowany model odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej wreszcie wprowadza jednolitość przepisów i praktyki. Przez ostatnie 10 lat funkcjonowały przecież dwa reżimy odpowiedzialności, kodeksowy dla umów zawieranych w obrocie powszechnym i profesjonalnym z jednej strony oraz w obrocie konsumenckim z drugiej strony. Proponowane zmiany idą dalej aniżeli art. 8 ust.2 dotychczas obowiązującej ustawy. Kupujący ma nie tylko jak dotychczas możliwość żądania pokrycia kosztów poniesionych w związku z procesem reklamacji czyli robocizny obejmującej demontaż i ponowny montaż, koszt transportu i ubezpieczenia. Może zażądać przeprowadzenia czynności demontażu i ponownego montażu przez sprzedającego. W przypadku niewykonania tego obowiązku kupujący zyskuje uprawnienie do przeprowadzenia tychże prac na koszt i niebezpieczeństwo sprzedającego. Granicę kosztów związanych z pracami nad usunięciem wady lub wymianą rzeczy wadliwej na wolną od wad stanowi cena zapłacona przez kupującego. Sprzedający będzie mógł żądać pokrycia kosztów poniesionych ponad cenę zapłaconą przez kupującego, a gdy prace przeprowadzi kupujący będzie mógł dochodzić kosztów do wysokości zapłaconej ceny. Dostarczenie reklamowanego towaru odbywa się jak dotychczas na koszt sprzedawcy ale staraniem kupującego. Pojawia się jednak dogodna zmiana mająca przecież swoje tradycje w dawniej obowiązujących przepisach wykonawczych, a dotycząca towarów ciężkich i wielkogabarytowych. Wówczas konsument był zwolniony z konieczności dostarczania takich produktów do reklamacji. To sprzedawca musiał je przetransportować w celu usunięcia wady. Obecnie proponowane zmiany wskazują, że rzecz, której dostarczenie sprawia kupującemu nadmierne trudności ze względu na rodzaj rzeczy lub sposób jej zamontowania może zostać udostępniana sprzedawcy w celu realizacji obowiązków wynikających z rękojmi. Termin realizacji uprawnień rękojmi w stosunku do rzeczy ruchomych nie ulega zmianie i wynosi 2 lata. Odpowiedzialność za wady sprzedanej nieruchomości trwać będzie prze 5 lat. Za rzeczy używane sprzedawca może skrócić czas odpowiedzialności do jednego roku, informując o tym konsumenta przed zawarciem umowy. Nawet upływ terminów odpowiedzialności nie wyklucza możliwości dochodzenia roszczeń, jeżeli sprzedawca podstępnie ukrył lub zataił istnienie wad. Modyfikacji ulegną również przepisy kodeksowe o gwarancji. Dobrowolność udzielania gwarancji pozostaje niezmienna, ale zakres obowiązków, a tym samym katalog uprawnień kupującego ulega rozbudowaniu. Obok naprawy i coraz rzadziej deklarowanej wymiany rzeczy, gwarant może zobowiązać się również do zwrotu zapłaconej ceny oraz zaoferowania innych usług. W razie braku innego terminu ochrony gwarancyjnej, wynosi on jeden rok licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana. Oświadczenie gwarancyjne powinno być sformułowane w sposób jasny i zrozumiały. Forma graficzna powinna być powszechnie zrozumiała, a treść takiej gwarancji sporządzona w języku polskim. Tylko sformułowania naukowe i terminologia techniczna oraz nazwy własne nie wymagają stosowania języka polskiego. W oświadczeniu gwarancyjnym winny znaleźć się dane przedsiębiorcy, w szczególności: nazwa adres gwaranta lub jego przedstawiciela na Polskę, czas trwania gwarancji oraz zasięg terytorialny ochrony gwarancyjnej, a także rodzaj uprawnień przysługujących w razie stwierdzenia wady. Przy czym gwarant ma obowiązek w dokumencie gwarancyjnym wskazać, że treść gwarancji nie wyłącza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z rękojmi. Koszty dostarczenia rzeczy w celu realizacji uprawnień z gwarancji obciążają gwaranta. Niebezpieczeństwo utraty lub przypadkowego uszkodzenia tej rzeczy obciąża gwaranta. Przepisy o rękojmi będą miały zastosowanie również do umów o dzieło, w których przedmiotem zamówienia pozostają rzeczy ruchome oraz do umów sprzedaży komisowej. Proponowane zmiany dla zrealizowania celów wynikających z harmonizacji przepisów unijnych powinny wejść w życie z dniem 13 czerwca 2014 r. To potężna zmiana prawa obejmująca nowelizację kodeksu cywilnego i innych ustaw stanowiących podstawy prawne dla zawieranych umów o charakterze powszechnym. Zmiany będą miały wpływ na cały rynek, a nie tylko samych Strona 8
9 konsumentów. Wymaga więc odpowiedniego vacatio legis. Czas ten warto wykorzystać na edukację konsumentów i przedsiębiorców. Czy ustawodawca pochyli się nad oczekiwaniami w tym zakresie i potrzebami adresatów ustanawianego prawa dając odpowiedni czas na zapoznanie się ze zmianami, czy będzie dążył jedynie do wypełnienia norm dyrektywy, aby ustrzec nasze państwo przed sankcjami finansowymi za nieterminowość wprowadzenia jednolitych norm, trudno przewidzieć. Nie sposób na chwilę obecną ocenić jak intensywnie nad ustawą będą pracować nasi posłowie. Pole swobody jest jednak mocno ograniczone wymogami dyrektyw. Zmiany prawa konsumenckiego są więc nieodzowne ale czy polepszy się sytuacja samych konsumentów, przekonamy się wraz z pierwszymi umowami zawieranymi w nowych realiach. Dla mnie jako praktyka najbardziej niepokojącym obszarem zmian są umowy zawierane poza lokalem przedsiębiorstwa i na odległość. Lista umów, w których prawo odstąpienia zostaje wyłączone jest obszerniejsza niż dotychczas, a niektóre określenia mogą być wykorzystywane przez przedsiębiorców i stać się kluczem do obchodzenia uprawnienia do odstąpienia. Wartość umowy, w której przedsiębiorca może zwolnić się z obowiązków respektowania prawa odstąpienia na poziomie 600 zł w umowach o naprawę lub konserwację w domu konsumenta jest relatywnie wysoka jak na nasze warunki. Może to być źródło kolejnych niepokojących zjawisk dotykających szczególnie osoby starsze. Lidia Baran-Ćwirta Powiatowy i Miejski Rzecznik Konsumentów w Lublinie Niedoubezpieczenie i będąca jego konsekwencją metoda proporcjonalnego obniżenia odszkodowania ubezpieczeniowego Słowem wstępnym podkreślić należy, że przedstawiony poniżej pogląd dotyczy metody proporcjonalnego obniżenia odszkodowania ubezpieczeniowego związanego z umową ubezpieczenia majątkowego, tzw. zasady proporcji i jest wynikiem analizy postępowań skargowych prowadzonych przez Rzecznika Ubezpieczonych w latach 2010 r r. Pogląd ten jest przy tym zgodny z generalnym stanowiskiem Rzecznika dotyczącym metody proporcjonalnego wyliczenia odszkodowania wynikającej z sytuacji niedoubezpieczenia. Jednakże samą ocenę dopuszczalności stosowania zasady proporcji nie można tylko odnosić do przypadków spraw skargowych i interwencji podejmowanych wobec części ubezpieczycieli, gdyż zagadnienie to ma znacznie szerszy wymiar albowiem dotyczy całego rynku ubezpieczeniowego, stosującego powszechnie tę zasadę, jako utrwaloną praktykę ustalania wysokości świadczenia ubezpieczyciela w zakresie ubezpieczenia mienia, w przypadku zaistnienia sytuacji niedoubezpieczenia. Istota umowy ubezpieczenia. Rozpoczynając merytoryczne rozważania w niniejszej sprawie należy przede wszystkim uzmysłowić sobie, iż celem ubezpieczeń gospodarczych jest ubezpieczenie rozumiane jako zapewnienie ochrony ubezpieczeniowej, chroniącej ubezpieczonych przed negatywnymi następstwami finansowymi związanymi z wystąpieniem najrozmaitszych wypadków. Tym samym ubezpieczenie mienia stanowi jedno z ważniejszych urządzeń prawnych tego rodzaju, pozwalających na minimalizację następstw szkód i ich sprawne usunięcie. Generalnie ubezpieczenie to podnosi komfort życia rodzinnego i społecznego, bowiem w razie zaistnienia zdarzenia niosącego ze sobą negatywne konsekwencje dla przedmiotu ubezpieczenia i majątku ubezpieczonego, to nie ubezpieczony lecz ubezpieczyciel będzie ponosił konsekwencje finansowe, a więc kompensował szkody. Z tych właśnie przyczyn instytucja ubezpieczenia nie tylko zaspokaja naturalną tęsknotę każdego człowieka do Strona 9
10 zabezpieczenia swego życia i mienia, ale jest niezbędnym czynnikiem w strukturze współczesnego życia gospodarczo-społecznego 1. Bezspornym jest też, że działalność ubezpieczycieli ma charakter profesjonalny. Profesjonalizm ten determinują, z jednej strony, przepisy normujące działalność ubezpieczeniową, nadające jej szczególny wymiar i miejsce w systemie prawa, a z drugiej, szczególny charakter stosunku ubezpieczenia. Przede wszystkim to ubezpieczyciel na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U. Nr 124, poz ze zm.) ma uprawnienie do tworzenia ogólnych warunków ubezpieczenia (dalej o.w.u.). Jednocześnie kształtując treść o.w.u., ubezpieczyciel powinien dochować określonych wymogów prawnych dotyczących zgodności ich treści z obowiązującym prawem art. 12 ust. 4 i 12a ww. ustawy. W szczególności powinien on baczyć aby treść lub cel umowy nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, stosownie do fundamentalnego przepisu art k.c. Jedną z takich właściwości opisujących naturę i cel umowy ubezpieczenia jest sformułowana przez prof. dr hab. Witolda Warkałłę, uznawanego przez doktrynę za ojca powojennego prawa ubezpieczeniowego, zasada realności ochrony ubezpieczeniowej 2, wedle której ubezpieczyciel przy konstruowaniu wzorca umownego powinien dążyć do eliminowania z warunków ubezpieczenia postanowień przewidujących utratę czy redukcję prawa do świadczenia ubezpieczeniowego, nawet w przypadku drobnych naruszeń warunków ubezpieczenia przez ubezpieczającego, nie mających wpływu na wystąpienie wypadku ubezpieczeniowego. Wzmocnieniem realności ochrony ubezpieczeniowej sprzyja zlikwidowanie sprzeczności interesów pomiędzy ubezpieczającymi i ubezpieczycielem, który powinien nie tylko kierować się w swej działalności dążeniem do osiągnięcia maksymalnego zysku lecz również wykazywać się maksymalną użytecznością społeczną. Instytucje prawa ubezpieczeniowego ukształtowały się w praktyce obrotu zanim przedmiot tych regulacji znalazł się w zainteresowaniu prawa. W zasadzie ubezpieczenie stało się przedmiotem prawnych uregulowań wówczas, gdy było ono już co do swej treści ekonomicznej i formy organizacyjnej w pełni ukształtowane, zaś ustawodawca nadał tylko szatę prawną tej instytucji 3. O powyższym stanie rzeczy świadczy chociażby bogactwo przeróżnych terminów technicznych, którymi posługują się ustawodawca praktyka i teoria ubezpieczeń. Do terminów tych zalicza się m. in. składka ubezpieczeniowa, niedoubezpieczenie czy też będąca przedmiotem sporu, zasada proporcji. Terminy te będące jednocześnie instytucjami ubezpieczeniowymi z uwagi na uwarunkowanie historyczne, na stałe wpisały się w praktykę ubezpieczeniową. Jednakże fakt, iż wykształciła je praktyka nie oznacza automatycznej ich zgodności z powszechnie obowiązującym prawem, bowiem postanowienia umowne odnoszące się do wielu instytucji ubezpieczeniowych ukształtowanych w wieloletnim procesie ekonomicznego rozwoju ubezpieczeń, ulegają stopniowej renowacji, z uwagi na nowe uwarunkowania regulacyjne, szczególnie te o charakterze pro konsumenckim. Pod tym kątem należy także spojrzeć na aspekt niedoubezpieczenia i zasady proporcji w odszkodowaniu ubezpieczeniowym. Zawarcie umowy ubezpieczenia. Niedoubezpieczenie. Zgodnie z art. 811 k.c. zasadą jest, że do zawarcia umowy ubezpieczenia dochodzi w odpowiedzi na złożoną ofertę. W żargonie ubezpieczeniowym ofertę określa się często mianem wniosku ubezpieczeniowego. Oczywiście zawarcie umowy ubezpieczenia możliwe jest także w trybie negocjacji, przetargu czy złożenia oferty przez ubezpieczyciela i jej przyjęcia przez ubezpieczającego. Sytuacje te jednak nie są tak częste, jak w przypadku oferty składanej przez ubezpieczającego. Oferentem w tym przypadku nie jest ubezpieczyciel lecz sam ubezpieczający. Wniosek ten, co do zasady, przyjmuje formę pisemną i jako odpowiadający woli zawarcia umowy ubezpieczenia powinien być sporządzony i podpisany przez ubezpieczającego. W praktyce obrotu, we wniosku ubezpieczeniowym ubezpieczający określa wartość mienia, która co do zasady przyjmowana jest jako suma ubezpieczenia. 1 Witold Warkałło Prawo Ubezpieczeniowe, Warszawa 1968, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, s. 12 i Tamże, s W. Warkałło Prawo Ubezpieczeniowe, Warszawa 1968, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, s. 23 Strona 10
11 Z uwagi na złożoność, specyfikę poszczególnych składników mienia, oczywistym jest częsty brak możliwości precyzyjnego określenia wartości mienia, bez wsparcia odpowiednią wiedzą oraz narzędziami potrzebnymi do jej ustalania. Z reguły ubezpieczający nie jest wyposażony w ww. atrybuty, stąd też stroną umowy, która jako profesjonalista w tym zakresie potrafi i powinna pomóc, na etapie zawarcia umowy, precyzyjnie określić wartość przedmiotu ubezpieczenia, gdyż dysponuje ku temu odpowiednimi narzędziami, jest tylko ubezpieczyciel. Przyjmowanie wartości ubezpieczonego mienia do sumy ubezpieczenia powinno więc być poprzedzone procedurą weryfikacyjną, która pozwoliłaby uniknąć na etapie zawierania umowy sytuacji związanej z niedoubezpieczeniem bądź nadubezpieczeniem. Zasadą też jest, że ustalenie w umowie sumy ubezpieczenia wyższej niż wartość ubezpieczeniowa przedmiotu nie uprawnia ubezpieczającego do żądania odszkodowania wyższego niż wielkość szkody, a tym bardziej, proporcjonalnie większego w zestawieniu z rzeczywistą wartością mienia. Górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela stanowi tu wartość ubezpieczeniowa. Jak słusznie zauważają wybitni przedstawiciele nauki prawa ubezpieczeniowego: Zygmunt K. Nowakowski, Andrzej Wąsiewicz; nadubezpieczenie, mimo że połączone z opłacaniem wyższej składki ubezpieczeniowej, nie przynosi ubezpieczającemu żadnych korzyści 4. Jednakże nadpłata składki i nadubezpieczenie powoduje wymierną korzyść po stronie ubezpieczyciela. Wprawdzie ubezpieczający zyskuje spokój związany z zażegnaniem ryzyka niedoubezpieczenia i zastosowania zasady proporcji w odszkodowaniu ubezpieczeniowym, to jednak uzyskuje to za cenę nadpłaty składki (nienależnego świadczenia). Sytuacja ta przeciwnie do konsekwencji niedoubezpieczenia nie powoduje wypłaty wyższego odszkodowania liczonego według zasady proporcji. W razie niedoubezpieczenia, ubezpieczyciel powinien zatem odpowiadać za szkodę tylko do wysokości sumy ubezpieczenia. Sens niedoubezpieczenia wyraża się w spowodowaniu po stronie ubezpieczonego przeświadczenia, że w razie szkody znacznych rozmiarów, nie osiągnie on pełnego pokrycia strat, a przez to, co jest najistotniejsze, uzyskanie wzmożonej ostrożności, zwiększenia zainteresowania ubezpieczającego mającego na celu dbałość o zachowanie ubezpieczonego mienia. W konkluzji stwierdzić należy, że jeżeli wartość szkody nie jest wyższa od sumy ubezpieczenia, to wówczas ubezpieczyciel pokryje ją w całości. Jednakże, gdy wysokość szkody przekroczy wartość sumy ubezpieczenia, wtedy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie stanowiące równowartość sumy ubezpieczenia. Część szkody ponad określoną sumę ubezpieczenia obciąży ubezpieczającego, ponieważ na podstawie art k.c. nie będzie pokryta odszkodowaniem ubezpieczeniowym. W sytuacji niedoubezpieczenia praktyka ubezpieczeniowa poszła jednak jeszcze dalej, wprowadzając dwa zasadnicze systemy obliczenia odszkodowania, tj. w drodze odpowiedzialności na pierwsze ryzyko oraz odpowiedzialności proporcjonalnej. W zależności od przyjętego systemu, funkcjonują dwie różne zasady obliczania wysokości odszkodowania. Metoda proporcjonalnego obniżenia odszkodowania. System odpowiedzialności proporcjonalnej polega na tym, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie pozostające w takim stosunku do wysokości szkody, w jakim suma ubezpieczenia pozostaje do wartości ubezpieczonego mienia. Przy czym w zależności od rodzaju umowy, sposobu w jaki uregulowano zasady wypłaty o.w.u., powyższa zasada ulega dalszym modyfikacjom. W przypadku szkody całkowitej definiowanej różnie w poszczególnych o.w.u., jako całkowita utrata, zniszczenie przedmiotu ubezpieczenia, bądź także często, jako szkoda w przedmiocie ubezpieczenia o znacznych rozmiarach, określana zwykle procentowo względem całej wartości mienia, np. 60, 70 bądź 80% jego wartości, wówczas odszkodowanie ograniczone będzie do wysokości sumy ubezpieczenia. Jeżeli jednak powstaje szkoda częściowa, wówczas odszkodowanie będzie wypłacone proporcjonalnie do sumy ubezpieczenia. Na rynku ubezpieczeń można również spotkać się z przypadkami, gdzie stosowana jest proporcjonalna metoda obliczania odszkodowania dla obu rodzajów szkód, tj. częściowej i całkowitej. Taki model ustalania odszkodowania należy wówczas ocenić jako wysoce 4 Zygmunt. K. Nowakowski, Andrzej Wąsiewicz Prawo ubezpieczeń majątkowych i osobowych, Warszawa-Poznań 1973 r., PWN, s. 45 Strona 11
12 niekorzystny dla ubezpieczonych. Ocena dopuszczalności zasady proporcji. W umownych ubezpieczeniach majątkowych obowiązuje zasada odszkodowania, która została sformułowana przez ustawodawcę w przepisie art k.c., O ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. W rzeczywistości, mimo tak wąskiego ujęcia ustawowego, zasada odszkodowania dotyczy nie wyłącznie jednej, lecz obu stron stosunku ubezpieczenia. Wynika z niej bowiem wprost, że ani ubezpieczający (ubezpieczony) nie może otrzymać od ubezpieczyciela więcej, niż wynosi szkoda objęta ubezpieczeniem, ani ubezpieczyciel nie powinien świadczyć niższego odszkodowania ani żądać wyższych składek niż przewidziane i uzasadnione treścią stosunku ubezpieczenia, jednakże z tym zastrzeżeniem, że strony umowy nie uregulowały tej kwestii w sposób odmienny. Na podstawie art k.c. suma ubezpieczenia ustalona w umowie stanowi górną granicę odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Powyższy przepis wskazuje więc w sposób jasny i klarowny na znaczenie i istotę sumy ubezpieczenia. Suma ubezpieczenia określa bowiem granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela do określonej w umowie kwoty, niezależnie od tego czy kwota ta odpowiada wartości przedmiotu ubezpieczenia, czy też nie. Tym samym obranie jako sumy ubezpieczenia zaniżonej albo zawyżonej wartości mienia powinno skutkować odpowiednio zmniejszeniem albo zwiększeniem odpowiedzialności ubezpieczyciela związanej z przesunięciem (obniżeniem albo podniesieniem) jej górnej granicy. W przypadku więc, gdy suma ubezpieczenia jest niższa od wartości mienia odszkodowanie ubezpieczeniowe będzie równe wartości sumy ubezpieczenia, zaś w odwrotnym przypadku (suma ubezpieczenia jest wyższa niż wartość ubezpieczonego mienia) ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w wysokości wartości ubezpieczeniowej. Dodać również należy, iż wymaganie od ubezpieczającego precyzyjnego określenia na potrzeby ustalenia sumy ubezpieczeniowej wartości rynkowej mienia ustanawia po jego stronie wymóg specjalizacji w zakresie umiejętności szacowania tej wartości. Tylko bowiem w takich warunkach istnieje możliwość ubezpieczenia mienia w wartości odpowiadającej tej rynkowej. W praktyce więc ubezpieczający określają wartość przedmiotu ubezpieczenia metodą subiektywną (szacunkową), która nie zawsze odpowiada wartości rzeczywistej albo odtworzeniowej (nowej). W rezultacie, w przeświadczeniu ubezpieczającego, ubezpiecza on przedmiot ubezpieczenia na konkretną wartość, która w jego mniemaniu odpowiada wartości rzeczywistej bądź odtworzeniowej. Natomiast ubezpieczyciel zaopatrzony w narzędzia ku temu służące oraz wiedzę specjalistyczną ma sposobność, zarówno na etapie zawierania ubezpieczenia jak i likwidacji szkody (wykonania umowy), sporządzenia wyceny przedmiotu ubezpieczenia pozwalającą mu na ustalenia faktycznej wartości ubezpieczanego mienia. Ten stan rzeczy uwidacznia zdecydowanie silniejszą pozycję ubezpieczyciela, który w praktyce ma narzędzia służące do prawidłowej wyceny ubezpieczanego mienia. W praktyce ubezpieczeniowej, w wielu przypadkach regulacji szkód, ma miejsce sytuacja, w której ubezpieczyciel zawierając umowę ubezpieczenia nie dokonuje weryfikacji prawidłowości deklarowanych przez ubezpieczającego wartości mienia, a dopiero na etapie likwidacji szkody, przeprowadza następczą weryfikację warunków, na jakich zawarta była umowa ubezpieczenia, co często prowadzi do wykrycia niedoszacowania sumy ubezpieczenia. Dokonując tych działań po zgłoszeniu szkody, w przypadku stwierdzenia niedoubezpieczenia, ubezpieczyciel redukuje odszkodowanie metodą proporcji. Warto też zwrócić uwagę, że również sami pośrednicy ubezpieczeniowi nie zawsze są wyposażani przez ubezpieczycieli w odpowiednie narzędzia do precyzyjnego ustalania wartości ubezpieczanego mienia. Z reguły agent ubezpieczeniowy ma jednak możliwość modyfikacji deklarowanej przez ubezpieczającego wartości, kierując się wytycznymi ubezpieczyciela oraz posiłkując się wartościami wynikającymi z funkcjonujących w obrocie katalogów, cenników wartości nieruchomości, ruchomości, itp. Należy jednak mieć na uwadze, że wartości przyjmowane z ww. katalogów są zazwyczaj wartościami uśrednionymi bazowymi, a także niedostosowanymi do niestandardowych przypadków, natomiast te brane pod uwagę przy wyliczeniu odszkodowania przez ubezpieczyciela odpowiadają wartości konkretnego przedmiotu ubezpieczenia, która nie jest już Strona 12
13 wartością uśrednioną. Tym samym ryzyko popełnienia błędu przy wycenie wartości mienia dokonywanego na etapie zawierania umowy jest więc olbrzymie, gdyż w zasadzie to jedynie ubezpieczyciel ma możliwości techniczne prawidłowego ustalenia wartości przedmiotu ubezpieczenia przyjmowanej następnie jako suma ubezpieczenia. Dlatego też zagadnieniem wymagającym szczególnej uwagi i podkreślenia jest to, że wymaganie od ubezpieczającego precyzyjnego określenia na potrzeby ustalenia sumy ubezpieczeniowej wartości rynkowej mienia ustanawia po jego stronie wymóg specjalizacji w zakresie umiejętności szacowania tej wartości. Tylko bowiem w takich warunkach istnieje możliwość ubezpieczenia mienia w wartości odpowiadającej tej rynkowej. W praktyce więc ubezpieczający określają wartość przedmiotu ubezpieczenia metodą subiektywną (szacunkową), która nie zawsze odpowiada wartości rzeczywistej albo odtworzeniowej (nowej). W rezultacie, w przeświadczeniu ubezpieczającego, ubezpiecza on przedmiot ubezpieczenia na konkretną wartość, która w jego mniemaniu odpowiada wartości rzeczywistej bądź odtworzeniowej. Natomiast ubezpieczyciel będąc zaopatrzonym w narzędzia ku temu służące oraz wiedzę specjalistyczną ma sposobność, zarówno na etapie zawierania ubezpieczenia jak i likwidacji szkody (wykonania umowy), sporządzenia wyceny przedmiotu ubezpieczenia pozwalającej jemu na ustalenie faktycznej wartości ubezpieczanego mienia. Ten stan uwidacznia zdecydowanie silniejszą pozycję ubezpieczyciela, który w praktyce ma narzędzia służące do prawidłowej wyceny ubezpieczanego mienia. W szczególności silniejsza pozycja ubezpieczyciela widoczna jest w umowach zawieranych z konsumentami, od których nie można wymagać specjalizacji w zakresie wyceny mienia. Zastosowany przez ubezpieczyciela model proporcjonalnego obniżenia odszkodowania można także analizować w relacji do regulacji konsumenckich albowiem zgodnie z art k.c. postanowienia dotyczące niedozwolonych klauzul umownych art k.c. mają zastosowanie również względem osób fizycznych prowadzących samodzielną działalność gospodarczą, jeśli zawarta umowa związana jest z tą działalnością. Stosownie do treści art k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały uzgodnione indywidualnie, nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że postanowienie wprowadzające do ogólnych warunków ubezpieczenia (dalej o.w.u.) zasadę proporcji dotyczy ustalenia wysokości odszkodowania, a więc jednego z elementów świadczenia głównego ubezpieczyciela, do których zaliczamy także świadczenie samej ochrony ubezpieczeniowej. Zasadniczo postanowienie takie nie jest również przedmiotem indywidualnych uzgodnień z ubezpieczającym. Stąd też ubezpieczający nie ma rzeczywistego wpływu na treść postanowienia o.w.u. ograniczającego (modyfikującego) w znacznym stopniu potencjalne świadczenie ze strony ubezpieczyciela. W tej sytuacji pozostaje dokonanie oceny treści postanowienia umownego związanego z proporcją w oparciu o przesłanki zawarcia w warunkach umowy niedozwolonych postanowień. Przesłanki te określono w art k.c. jako kształtowanie praw i obowiązków strony umowy - konsumenta - w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przez co rażąco naruszają one jego interesy. Nie ulega wątpliwości, że postanowienia pozwalające na obniżenie wysokości świadczenia ubezpieczeniowego przy niezmienionej wysokości ekwiwalentu świadczonego przez Ubezpieczającego składki ubezpieczeniowej, są sprzeczne z istotą umowy, naruszają interesy konsumenta oraz dobre obyczaje. Ocena postanowień umownych z dobrymi obyczajami wiąże się z odwołaniem do norm pozaprawnych, którymi są: normy moralne, obyczajowe powszechnie akceptowane, znajdujące uznanie w określonej sferze działań. W tym wypadku będą to powszechnie uznane normy postępowania z uwzględnieniem profesjonalnego prowadzenia działalności w zakresie zawierania umów ubezpieczenia. Jednocześnie nie chodzi w tym wypadku o podanie konkretnych norm, z którymi miałyby pozostawać w sprzeczności postanowienia umowy, ale o odwołanie się do reguł etycznych, uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie 5. W przypadku zawierania umowy z konsumentem powinna to być ocena odnosząca się do takich wartości jak chociażby szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, lojalność, rzetelność, fachowość, zaufanie. Przede wszystkim zaś 5 tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2006r., I CK 297/05 Wokanda 2006, nr 7-8. s. 18 Strona 13
14 sprzeciwia się dobrym obyczajom naruszenie zasady równowagi praw i obowiązków, prowadząc do dysproporcji praw i obowiązków wynikających z umowy na rzecz przedsiębiorcy kosztem konsumenta. 6 W pierwszej więc kolejności uznać należy, że w sprzeczności z dobrymi obyczajami pozostaje uzależnienie zmiany wysokości odszkodowania tylko od oznaczonej przez stronę sumy ubezpieczenia. Bardzo często w o.w.u. nie ma także uregulowań pozwalających ubezpieczającemu na ustalenie tej wartości w sposób prawidłowy, oparty na dostępnych powszechnie materiałach, a jednocześnie akceptowalny przez zakład ubezpieczeń. Zazwyczaj także brak jest jasno określonych obowiązków zakładu ubezpieczeń w przedmiocie weryfikacji podanej przez ubezpieczającego wartości przedmiotu ubezpieczenia. Zasadą jednak jest to, że weryfikacja ta następuje dopiero w związku ze zgłoszoną szkodą, w toku ustalenia wysokości kwoty odszkodowania, co pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak choćby co do zaufana, rzetelności oraz fachowości w zakresie zawierania umów ubezpieczeniowych. W konsekwencji w większości analizowanych spraw wartość przedmiotu ubezpieczenia była weryfikowana dopiero na etapie likwidacji szkody, tj. na chwilę powstania szkody, mimo iż umowę ubezpieczenia ubezpieczający zwierał wcześniej, a co z tym związane, od chwili zawarcia umowy, wartość ta mogła ulec zmianie, ale nie miało to już znaczenia dla ubezpieczyciela i jego oceny prawidłowości określenia sumy ubezpieczenia ubezpieczającego. W przepisach Kodeksu cywilnego normujących umowę ubezpieczenia jest tylko jeden artykuł dotyczący okoliczności z chwili zawarcia umowy i ich wpływu na odpowiedzialność ubezpieczyciela, jest nim art. 815 k.c. Stosownie do treści art k.c. ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za skutki okoliczności, które z naruszeniem paragrafów poprzedzających nie zostały podane do jego wiadomości. Powyższy przepis nie ma zastosowania do sytuacji niedoubezpieczenia, gdyż okoliczność zaniżenia sumy ubezpieczenia nie wpływa na powstanie zdarzenia ubezpieczeniowego. Tym samym nawet jeśli do zaniżenia sumy ubezpieczenia doszło z winy umyślnej ubezpieczającego, to nie można przyjąć że wypadek przewidziany umową i jego następstwa są skutkiem tej okoliczności (art k.c.). Twierdzenie przeciwne jest oczywistym nonsensem. Dlatego też zasada proporcji w odszkodowaniu ubezpieczeniowym może być słusznie uznana za swoistego rodzaju wytrych służący ubezpieczycielom do obniżenia należnego ubezpieczonym świadczenia ubezpieczeniowego. W tym też kontekście warto przytoczyć pogląd Sądu Najwyższego na aspekt nielojalności ubezpieczyciela wobec ubezpieczonego, jaki został zaprezentowany w wyroku SN z dnia 26 stycznia 2006 r. o sygn. V CSK 90/05 (Lex nr ) ( ) poszukiwanie przez zakład ubezpieczeń per fas et nefas możliwości uchylenia się od świadczenia na rzecz ubezpieczonego jest nie tylko niezgodne z celem ubezpieczenia, lecz także stanowi akt nielojalności i złej wiary, który nie zasługuje na ochronę prawną. Pamiętać bowiem należy o naczelnej zasadzie prawa ubezpieczeniowego określającej umowę ubezpieczenia, jako kontrakt najwyższego zaufania, pełniący funkcję ochronną i przy wykładni którego nie można tracić z pola widzenia, że miarodajny dla wykładni umowy ubezpieczenia jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1997 r. o sygn. III CKN 76/97, Lex nr 50796, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2002 r. o sygn. IV CKN 690/00. Lex nr , wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r. o sygn. IV CKN 1858/00, Lex nr 78897). Dlatego też zasadne jest również dokonanie oceny postanowienia umownego wprowadzającego zasadę proporcji w odszkodowaniu ubezpieczeniowym w oparciu o przesłanki wynikające z art. 354 k.c. Zgodnie bowiem z treścią ww. przepisu wykonanie zobowiązania ma nie tylko realizować cel społeczno-gospodarczy zobowiązania lecz również być zgodne z zasadami współżycia społecznego oraz odpowiadać wypracowanym w tym zakresie zwyczajom. Realizacja umowy ubezpieczenia powinna odpowiadać wykształconym na tle prawa zobowiązań zobiektywizowanym kryteriom uczciwości kupieckiej (wzorcem rzetelnego przedsiębiorcy), a także pozostawać w zgodzie z zasadą słuszności i wzajemnej lojalności układających się podmiotów. Oczywiście interpretacja ta nie może być jednostronna, ale powinna również 6 A. Olejniczak w: Kodeks Cywilny Komentarz, pod red. A. Kidyba, tom III Zobowiązania Część Ogólna, Warszawa 2010, s Strona 14
15 uwzględniać uzasadniony interes ubezpieczyciela - prawo do godziwego zysku. Jednakże z drugiej strony interes ten nie może przekształcić się w jedyny (obok funkcji społeczno-gospodarczej) cel związany z dążeniem do maksymalizacji zysku, kosztem drugiego kontrahenta, wyłączającego możliwość powstania straty lub też znacząco ją ograniczającą. W działalności ubezpieczeniowej strata występuje i jest w nią wpisana na stałe, gdyż wiąże się to przede wszystkim z losowym charakterem umowy, tj. prawdopodobieństwem wystąpienia zdarzeń ubezpieczeniowych, z którymi ustawa bądź umowa wiąże po stronie ubezpieczyciela obowiązek spełnienia świadczenia. Z tej też pespektywy, za łamiące reguły etyczne oraz zasady uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie uznać należy zabiegi ubezpieczycieli modyfikujące wysokość odszkodowania w sposób nieodpowiadający funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia przy niezmiennej wysokości świadczenia ubezpieczającego składki ubezpieczeniowej, której obowiązek spełnienia jest przecież (w odmienności do świadczenia ubezpieczyciela) bezwarunkowy. Podsumowanie Na koniec warto też przypomnieć, iż zgodnie z ukształtowanym w doktrynie poglądem, umowa ubezpieczenia jest rozumiana jako kontrakt najwyższego zaufania, idąc więc za poglądem prof. Adama Szpunara, treść umowy ubezpieczenia nie może sprowadzać jej do gry w loterię, jak to może mieć miejsce w przypadku stosowania zasady proporcji przy niedoubezpieczeniu. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2004 r. V CK 481/03 ( ) Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony. Wykładnia ta nie może także pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania (art k.c.). Celem umowy jest zaś niewątpliwie udzielenie ubezpieczonemu ochrony na wypadek określonego w umowie ryzyka, w zamian za zapłatę składki, co jest niewątpliwie jej istotą. Z tej też przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony tak w wyroku SN z dnia 28 maja 1997 r. III CKN 76/97 (niepubl.). Z tej też perspektywy należy ocenić sporne w niniejszej sprawie postanowienia umowne ograniczające prawo ubezpieczonego do wypłaty pełnej wysokości odszkodowania. Podsumowując, w ubezpieczeniach majątkowych suma ubezpieczenia jest deklarowana przez ubezpieczającego i w jego interesie jest aby suma ta odpowiadała wartości ubezpieczeniowej. W sytuacji bowiem niedoubezpieczenia, w razie szkody całkowitej, nie otrzyma on pełnego odszkodowania, tylko najwyżej równowartość sumy ubezpieczenia. Niedoubezpieczenie mienia objętego ubezpieczeniem stanowi więc niebezpieczeństwo tylko dla osoby ubezpieczonej, gdyż wiąże się z możliwością przedwczesnego wyczerpania sumy ubezpieczenia, w przypadku kilku szkód, które łącznie przewyższają sumę ubezpieczenia lub jednej dużej szkody, której wysokość przekracza wartość sumy ubezpieczenia, co powoduje, że odszkodowanie ubezpieczeniowe nie wystarczy na pokrycie strat. W tym też rozumowaniu zasadę proporcji, jako narzędzie służące ograniczeniu odpowiedzialności ubezpieczyciela, należy ocenić jako niezgodną z prawem. Cezary Orłowski Biuro Rzecznika Ubezpieczonych Wybrana działalność Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów PARABANKI DECYZJE UOKiK Strona 15
16 Kilkadziesiąt postępowań dotyczących instytucji finansowych nieobjętych nadzorem prowadzi obecnie Prezes UOKiK. Wydane niedawno decyzje dotyczą spółek Pomocna Pożyczka oraz Baltic Money. Łączna suma kar nałożonych na tych przedsiębiorców wyniosła ponad 500 tys. zł Urząd ustalił, że zarówno Pomocna Pożyczka jak i Baltic Money pobierają opłaty przygotowawcze, które nie odpowiadają faktycznie poniesionym kosztom związanym ze sporządzeniem umowy. Opłata została określona na jednolitym poziomie, nie odzwierciedlając kosztów ponoszonych w związku z przygotowaniem kontaktu. Ponadto, gdy do zawarcia umowy nie dochodzi, spółki nie zwracają pobranych pieniędzy, obarczając tym samym pożyczkobiorców nadmiernymi kosztami. Zdaniem Urzędu, przedsiębiorca ma prawo zatrzymać jedynie taką część kwoty, która odpowiada faktycznie poniesionym kosztom. Ponadto Pomocna Pożyczka nie wywiązała się z obowiązków informacyjnych w reklamach zabrakło informacji identyfikujących przedsiębiorcę podany był jedynie odnośnik do strony jedynatakapozyczka.pl. W tym czasie spółka funkcjonowała pod poprzednią nazwą (PKF Skarbiec). Zdaniem UOKiK, gdyby konsumenci mieli pełną informację o tym, że w rzeczywistości pożyczek udziela PKF Skarbiec, mogliby podjąć świadomą decyzję co do wyboru kontrahenta. Ponadto, Urząd ustalił, że spółka nie ocenia ryzyka kredytowego klientów obowiązek ten nakłada ustawa o kredycie konsumenckim. Obu decyzjom nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Decyzja dotycząca Baltic Money jest prawomocna. Rozstrzygnięcie w sprawie Pomocnej Pożyczki nie jest ostateczne spółka odwołała się do sądu. POLISOLOKATY GETIN NOBLE BANK DECYZJE UOKiK Prezes UOKiK uznała, że Getin Noble Bank bezprawnie wprowadzał w błąd swoich klientów zawierających umowy o długoletni produkt inwestycyjno-oszczędnościowy. Zabrakło najważniejszej informacji - o ryzyku utraty nawet wszystkich oszczędności oraz o wysokich kosztach rozwiązania umowy. Suma kar nałożonych na spółkę wyniosła ponad 6,7 mln zł Podczas prowadzonego od listopada 2012 r. postępowania Urząd przeanalizował blisko 100 skarg konsumentów. Ponadto zebrano obszerny materiał dowodowy m.in. informacje o ilości reklamacji zgłaszanych bankowi w związku z tym produktem - tylko od września 2009 r. do maja 2013 r. było ich kilka tysięcy. Urząd przeanalizował również propozycje szkoleń dotyczących sposobu sprzedaży wieloletnich produktów inwestycyjno-oszczędnościowych, w tym prowadzenia rozmów z klientami - jakie bank przygotował dla swoich pracowników oraz placówek franczyzowych. Oferta ubezpieczeń na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym była przedstawiana tym konsumentom, którzy chcieli założyć standardową lokatę lub odnowić umowę. Urząd ustalił, że pracownicy banku i placówek współpracujących prowadzili z klientami rozmowy w taki sposób, aby wierzyli oni, że decydują się na bezpieczny produkt, dzięki któremu osiągną wysokie zyski. Proponowano im rozwiązanie korzystniejsze od standardowych lokat terminowych. Zachęcając do nabycia produktu, odwoływano się do zysku i bezpieczeństwa. Potwierdzają to skargi konsumentów - Przedstawiając mi ofertę ulokowania moich pieniędzy Pani używała sformułowania Konto Oszczędnościowe - co spowodowało u mnie poczucie, że moje pieniądze będą lokowane bezpiecznie. Samo słowo "oszczędzanie" kojarzy się z tylko i wyłącznie z odkładaniem i nietraceniem pieniędzy. Zdaniem UOKiK, konsumenci nie mieli jasnych informacji na temat ryzyka związanego z zawarciem umowy o długoletni produkt inwestycyjnooszczędnościowy, w tym wcześniejszego jej zerwania i możliwości utraty zgromadzonych oszczędności. Zapewnienia pracowników o wypłacie wyższych zysków niż w przypadku produktów standardowych, o większej ilości gotówki było najsilniej oddziałującym bodźcem na decyzje klientów banku. Podkreślanie wyłącznie korzyści, odwołanie do kwot, które zostałyby wypłacone po 15 latach oszczędzania, było prezentowane w oparciu o wyliczenia, tabele i wykresy. Skarżący się konsumenci wskazywali, że dzięki analizom, danym oraz kalkulacjom wierzyli, że podejmują racjonalną decyzję. Na zadawane przez klientów pytania o możliwość wypłaty środków, czy długi czas trwania kontraktu, zabrakło jasnych Strona 16
17 odpowiedzi z informacjami o ryzyku utraty wszystkich oszczędności oraz o bardzo wysokich kosztach rozwiązania umowy. Zdaniem UOKiK, każdy klient ma prawo do poznania istotnych cech produktu. Pracownicy banków muszą przekazywać dane w sposób jasny, jednoznaczny i niewprowadzający w błąd. Powinni informować w takim samym stopniu zarówno o korzyściach, jak i o ryzyku. Sprzeczne z dobrymi obyczajami jest ukrywanie przed klientem istotnych cech produktu. Za wprowadzanie konsumentów w błąd kara nałożona na Getin Noble Bank wyniosła mln zł. Prezes nakazała również publikację sentencji decyzji na stronie internetowej banku. Przedsiębiorca zaprzestał stosowania zakwestionowanych działań. Ulotki reklamowe druga decyzja Od października 2012 roku UOKiK badał również materiały reklamowe Getin Noble Banku. W wydanej właśnie decyzji Prezes UOKiK zakwestionowała niewłaściwy sposób podania informacji o zagrożeniach związanych z lokowaniem pieniędzy w długoletnie produkty inwestycyjnooszczędnościowe. Tym razem wątpliwości wzbudziły ulotki reklamowe dotyczące grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym: Lucro oraz Plan Oszczędnościowy Bezpieczna Przyszłość (POBP). Ulotki były rozpowszechniane w oddziałach Getin Noble Banku oraz w placówkach franczyzowych. Hasła reklamujące polisolokaty zachęcały - Zyskaj w bezpieczny i stabilny sposób ze 100% ochroną kapitału** lub Twoja większa emerytura. Obie ulotki zawierały także wyliczenia o przewidywalnym zysku. Korzyści zostały odpowiednio wyeksponowane, a wyjaśnienia o możliwości utraty oszczędności zostały napisane małą czcionką i niejasno, branżowym językiem. Urząd stwierdził, że klienci banku nie byli w rzetelny sposób poinformowani o tym, że w sytuacji wcześniejszej rezygnacji z ubezpieczenia mogliby stracić zgromadzone środki. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów nałożona kara wyniosła zł. Bank zaprzestał wykorzystywania kwestionowanych ulotek. MULTIMEDIA POLSKA DECYZJA UOKiK Opłacenie faktury nie oznacza automatycznej zgody konsumenta na przyjęcie nowej oferty. Jak ustalił Urząd, Multimedia Polska włączała dodatkowe usługi bez zgody konsumentów, jednostronnie zmieniając w ten sposób umowę. Prezes UOKiK nałożyła na spółkę karę ponad 630 tys. zł Spółka Multimedia Polska (MP) z Gdyni jest dostawcą stacjonarnego Internetu i telewizji kablowej. Prezes UOKiK w lipcu 2013 r. wszczęła przeciwko niej postępowanie po przeanalizowaniu doniesień medialnych i zawiadomień od konsumentów. Postępowanie wykazało, że MP w okresie od lipca do listopada 2012 r. wysyłała swoim abonentom ulotkę informującą o nowej ofercie multipower podwojenie prędkości Internetu, płatnej dodatkowo 4,99 zł brutto miesięcznie. Usługa była automatycznie uruchamiana u każdego abonenta na dwumiesięczny, bezpłatny okres testowy. Po tym czasie dostawca wysyłał klientom fakturę za usługi powiększoną o należność za dodatkowy, niezamawiany pakiet. Informowano na niej małym drukiem, że opłacenie całkowitej sumy będzie traktowane jako przyjęcie oferty. Konsumenci, którzy nie chcieli wykupić usługi, mieli przed dokonaniem płatności odjąć jej cenę od całkowitej kwoty. Dodatkowym utrudnieniem było umieszczenie na fakturze cen netto wraz z obowiązującą stawką VAT. Konsument musiał we własnym zakresie obliczyć cenę brutto niechcianej usługi, następnie odjąć ją od łącznej kwoty. Drugą z możliwości rezygnacji z oferty był kontakt z MP poprzez infolinię, stronę internetową lub w biurze obsługi klienta. Promocyjna oferta została skierowana do niemal 200 tys. abonentów, a przyjęło ją 70 proc. z nich. Prezes UOKiK uznała, że MP stosując powyższą praktykę jednostronnie zmieniła umowy z klientami. W ocenie Urzędu, spółka powinna poinformować ich o nowej ofercie, a następnie oczekiwać na zgłoszenia. Multimedia Polska zaniechała zakwestionowanej praktyki w styczniu 2013 r., ale nie uniknęła kary finansowej w wysokości zł. Decyzja nie jest ostateczna, przedsiębiorca odwołał się do sądu. Strona 17
18 AVANS, DEICHMANN DECYZJE UOKiK Prezes UOKiK wydała dwie decyzje dotyczące sklepów internetowych. Deichmann-Obuwie zastrzegał, że nie ponosi odpowiedzialności za zgodność zdjęć produktów na stronie internetowej z ich rzeczywistym wyglądem. Natomiast, spółka Avans wprowadzała w błąd ograniczając możliwości składania reklamacji. Na Deichmann-Obuwie nałożono karę ponad 288 tys. zł, Avans zobowiązał się do zmiany praktyki Wątpliwości Prezes UOKiK wzbudziły postanowienia w regulaminie internetowego sklepu Deichmann-Obuwie. Sklep zastrzegał, że nie ponosi odpowiedzialności za zgodność fotografii produktów na stronie internetowej z ich rzeczywistym wyglądem. Zdaniem Urzędu, konsumenci mają prawo oczekiwać, że zamawiany produkt będzie zgodny z jego zdjęciem i opisem zamieszczonym w Internecie. Ponadto zastrzegał, że zwrot produktu kupionego w sieci jest możliwy tylko wtedy, gdy towar będzie kompletny, bez uszkodzeń oraz bez widocznych śladów użytkowania. Kupując przez Internet, konsument ma prawo obejrzeć i sprawdzić produkt po jego dostarczeniu w ramach tzw. zwykłego zarządu. Oznacza to, że można otworzyć opakowanie, aby przymierzyć obuwie lub sprawdzić, czy dostarczono produkt zgodny z zamówieniem. W takiej sytuacji nie traci prawa do odstąpienia od umowy. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów nałożona na Deichmann-Obuwie kara wyniosła zł. Przedsiębiorca odwołał się do sądu. Z kolei spółka Avans w regulaminie sklepu internetowego zastrzegał, że konsument, który składa reklamacje może żądać w pierwszej kolejności wyłącznie naprawy towaru. Zgodnie z prawem, w takiej sytuacji klient może wybrać między wymianą produktu na nowy a jego naprawą. Prezes UOKiK uznała, że Avans ograniczył prawa konsumentów. Przedsiębiorca zobowiązał się do zmiany regulaminu, dlatego uniknął kary finansowej. OPIESZAŁOŚĆ BANKÓW DECYZJE UOKiK Zbyt późne przekazywanie do Biura Informacji Kredytowej informacji o spłacie zobowiązania często oznacza, że konsument nie dostanie kolejnego kredytu. Banki, które zwlekają z korygowaniem danych w BIK, naruszają zbiorowe interesy konsumentów. Przekonały się o tym BRE Bank, Sygma Bank, BZ WBK Biuro Informacji Kredytowej (BIK) jest instytucją, do której trafiają informacje o zobowiązaniach finansowych konsumentów zaciągniętych w bankach lub skokach. Znajdują się tam także dane o tym, czy raty spłacane są w terminie, czy z opóźnieniem. Baza działa w oparciu o umowy zawierane z tymi instytucjami. Ani konsument, ani BIK nie może korygować danych zawartych w bazie może to zrobić tylko instytucja finansowa, u której mamy kredyt. Informacje, które znajdują się w BIK, są wykorzystywane przez banki lub skoki do analizy zdolności kredytowej, na ich podstawie często podejmuje się decyzje o udzieleniu kredytu. Dlatego tak ważne jest, aby instytucje finansowe po udzieleniu kredytu lub po jego spłacie niezwłocznie przekazywały do bazy informację o zadłużeniu klienta lub jego braku. Do UOKiK wpływały skargi konsumentów na opieszałość banków w przekazywaniu informacji o spłacie zobowiązania do BIK. Przykładowo: klient nie uzyskał w zeszłym roku kredytu w ramach programu Rodzina na swoim, ponieważ jeden z banków nie poinformował BIK o tym, że zobowiązanie zostało spłacone. W związku z sygnałami konsumentów, Prezes UOKiK wszczęła postępowania, w których sprawdzała, jak niektóre banki wywiązują się z obowiązku niezwłocznego przekazywania do BIK informacji o spłacie kredytu. W wyniku postępowań Urzędu okazało się, że trzy banki: BRE Bank, Sygma Bank, BZ WBK, zwlekają z przekazaniem takich danych nawet do 40 dni (Sygma Bank), 45 dni (BRE Bank), 50 dni (BZ WBK). W związku z tym, konsument, który spłacił jeden kredyt i chciał zaciągnąć następny mógł nie mieć zdolności kredytowej, ponieważ informacja o jego zadłużeniu nadal widniała w BIK. Klienci nie Strona 18
19 mieli także świadomości, że informacja o spłacie zadłużenia zostanie przekazana do BIK z takim opóźnieniem. Za zbyt późne przekazywanie do BIK informacji o spłacie zobowiązania na BRE Bank została nałożona kara finansowa zł, na Sygma Bank zł. BZ WBK zobowiązał się do niezwłocznego korygowania danych w BIK, dlatego uniknął sankcji finansowej. Decyzje nie są prawomocne, ponieważ BRE Bank oraz Sygma Bank odwołały się do sądu. To nie pierwszy raz, gdy Prezes UOKiK kwestionuje opieszałość banków w informowaniu BIK o braku zobowiązania. W grudniu 2012 roku za takie działanie Urząd nałożył karę 1,8 mln zł na bank Pekao SA. Decyzja nie jest prawomocna, ponieważ bank odwołał się do sądu. Źródło: Wybrane orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej WYROK TRYBUNAŁU (czwarta izba) z dnia 16 stycznia 2014 r. Odesłanie prejudycjalne Jurysdykcja w sprawach cywilnych i handlowych Rozporządzenie (WE) nr 44/2001 Odpowiedzialność za wadliwy produkt Towar wyprodukowany w jednym państwie członkowskim i sprzedawany w innym państwie członkowskim Wykładnia pojęcia miejsca, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę Miejsce, w którym nastąpiło zdarzenie powodujące powstanie szkody W sprawie C-45/13 mającej za przedmiot wniosek o wydanie, na podstawie art. 267 TFUE, orzeczenia w trybie prejudycjalnym, złożony przez Oberster Gerichtshof (Austria) postanowieniem z dnia 28 listopada 2012 r., które wpłynęło do Trybunału w dniu 28 stycznia 2013 r., w postępowaniu: Andreas Kainz przeciwko Pantherwerke AG, TRYBUNAŁ (czwarta izba), w składzie: L. Bay Larsen, prezes izby, M. Safjan (sprawozdawca) i J. Malenovský, sędziowie, rzecznik generalny: N. Jääskinen, sekretarz: A. Calot Escobar, uwzględniając pisemny etap postępowania, rozważywszy uwagi przedstawione: w imieniu A. Kainza przez K. Kozáka, Rechtsanwalt, w imieniu rządu austriackiego przez A. Poscha, działającego w charakterze pełnomocnika, w imieniu rządu czeskiego przez M. Smolka i J. Vláčila, działających w charakterze pełnomocników, w imieniu rządu Zjednoczonego Królestwa przez S. Brighouse, działającą w charakterze pełnomocnika, wspieraną przez S. Lee, barrister, w imieniu Komisji Europejskiej przez W. Bogensbergera i A.M. Rouchaud-Joët, działających w charakterze pełnomocników, podjąwszy, po wysłuchaniu rzecznika generalnego, decyzję o rozstrzygnięciu sprawy bez opinii, wydał następujący wyrok. Przedmiot Wniosek o wydanie orzeczenia prejudycjalnego dotyczy wykładni art. 5 pkt 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.U. 2001, L 12, s. 1 wyd. spec. w jęz. polskim, rozdz. 19, t. 4, s. 42). Strona 19
20 Wniosek ten został złożony w ramach sporu między A. Kainzem, zamieszkałym w Salzburgu (Austria), a Pantherwerke AG, której siedziba znajduje się w Niemczech, w przedmiocie powództwa o naprawienie szkody z tytułu odpowiedzialności za produkty wadliwe, które to powództwo A. Kainz wytoczył w następstwie wypadku, jakiego doznał w Niemczech podczas jazdy rowerem wyprodukowanym w tym państwie członkowskim przez Pantherwerke AG, jednak nabytym u sprzedawcy detalicznego w Austrii. Sentencja Artykuł 5 pkt 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych należy interpretować w ten sposób, że w wypadku powództwa zmierzającego do ustalenia odpowiedzialności producenta za wadliwy produkt miejscem, w którym nastąpiło zdarzenie powodujące powstanie szkody, jest miejsce wytworzenia danego produktu. Język postępowania: niemiecki. Wybrane orzecznictwo Sądu Najwyższego III CZP 137/13 Skł ad 3 sędziów Data orzeczenia: 26 lutego 2014 r. Czy w wypadku niewskazania przez powoda przed rozprawą na wezwanie sądu danych pozwalających sądowi na ustalenie numeru PESEL pozwanego, postępowanie moż e podlega ć zawieszeniu? Uchwał a Sądu Najwyż szego z dnia 26 lutego 2014 r. Przed doręczeniem pozwu i rozpoczęciem rozprawy sąd nie może zawiesić postępowania na podstawie art pkt 6 k.p.c. na skutek niewskazania przez powoda danych pozwalających na ustalenie numerów, o których mowa w art. 208[1] k.p.c. Po rozpoczęciu rozprawy zawieszenie postępowania na tej podstawie moż e nastąpić tylko wtedy, gdy uzyskanie danych umoż liwiających ustalenie wskazanych numerów nie jest moż liwe. Źródło: Wybrane orzecznictwo sądów powszechnych 1. Sygn. akt I ACz 399/12 Dnia 28 sierpnia 2012 r. POSTANOWIENIE Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Agnieszka Sołtyka /spr./ Strona 20
Ustawa o prawach konsumenta Przygotuj się na zmiany!
2014 Ustawa o prawach konsumenta Przygotuj się na zmiany! Autor: Prawnik Patricia Mitro Kancelaria Prawna Legalis Filie: Przeworsk-Rzeszów 2014-06-14 Nowa ustawa o prawach konsumenta- przygotuj się na
Transformacje Prawa Prywatnego 4/2010 ISSN 1641 1609 OBOWIĄZKI INFORMACYJNE PROJEKT Tytuł: Obowiązki informacyjne Rozdział I. Obowiązki informacyjne przed dokonaniem czynności prawnej Art. 1. Obowiązek
Akwizycja. Ustawa z dn. 30 maja 2014r. o prawach konsumenta (Dz.U. 2014r. poz. 827 tj.)
Akwizycja Pod terminem akwizycja kryje się określenie jednej z form sprzedaży osobistej, polegającej na kontakcie akwizytora z potencjalnymi nabywcami w celu sprzedaży wyrobu. Może ona przybierać różne
Jak uniknąć utraty roszczeń z najmu
Jak uniknąć utraty roszczeń z najmu termin zawarcia różni się od terminu przekazania wynajmowanego lokalu. W praktyce gospodarczej zawarcie umowy wiąże się z reguły z jednoczesnym wywarciem przez nią skutków
Sopot, dnia 30 lipca 2015 r. Sygn.: W-0002033 ODPOWIEDŹ NA PYTANIE PRAWNE skierowane przez Zleceniodawcę w dniu 30 lipca 2015 r. o godzinie 18:28 w ramach abonamentu Lex Secure Twoja Opieka Prawna Przedmiot
REGULAMIN ZAWIERANIA UMÓW NA ODLEGŁOŚĆ Obowiązuje od 4 lutego 2015 r.
REGULAMIN ZAWIERANIA UMÓW NA ODLEGŁOŚĆ Obowiązuje od 4 lutego 2015 r. 1 Postanowienia ogólne 1. Niniejszy Regulamin określa zasady zawierania umów na odległość pomiędzy Abonentami oraz spółką pod firmą