Source: https://www.spadek.info/zachowek_a_opieka_nad_spadkodawca,495,p.html
Timestamp: 2019-09-19 23:16:19
Legal References Found: art. 994
 art. 1000
 art. 995
 art. 995
 art. 1007
 art. 296
 art. 302

Document Content:
Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-05-10
Rodzice 20 lat temu przepisali, ale nie wiem w jakiej formie, dom i grunty na moją siostrę. Ojciec umarł 10 lat temu i właśnie w związku z jego śmiercią wyszło na jaw, że siostra już jest właścicielem majątku rodziców. Matka żyje i nadal mieszka z siostrą w tym domu. Wiem, że jeżeli matka ma zapewnione „dożywocie”, to nie mam prawa do zachowku, ale jak sprawa wygląda, jeżeli to darowizna? Jak dotrzeć do KW i jak sprawdzić „status” matki w tej sytuacji? Czy po tak długim czasie mam jeszcze prawo do zachowku po ojcu? Co z opieką nad matką? Czy siostra może mi zabronić przebywania z matką (wbrew jej woli), jako że to jej dom? Czy może wymagać pieniędzy za opiekę nad matką? Mama jest pełnosprawna i ma dobrą emeryturę – siostra jest „na wszelki wypadek” upoważniona do jej konta bankowego. Ostatnio siostra zabrała mamie dowód osobisty – czy miała do tego prawo?
Jak z powyższego wynika, Pani, jako córka, z racji faktu, że nie otrzymała nic w spadku po swoim ojcu (i zapewne nie otrzyma praktycznie nic po swojej matce), może żądać od osoby obdarowanej wypłaty zachowku w pieniądzu.
Jednak zgodnie z art. 994 K.c.:
Powyższe wskazuje na to, że w pewnych sytuacjach darowizny są doliczane do spadku i to bez względu na upływ czasu od jej dokonania. Tak będzie w przypadku darowizny na rzecz Pani siostry, gdyż darowizna została dokonana na rzecz uprawnionego do zachowku.
Podstawą do dochodzenia zachowku od obdarowanej siostry będzie art. 1000 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym:
Odpowiedzialność obdarowanego ma miejsce zarówno wtedy, gdy Pani jako uprawniona uzyskała jedynie część sumy należnej Pani z tytułu zachowku, jak i wówczas, gdy nie uzyskała jej Pani w ogóle.
Granicę odpowiedzialności Pani siostry wyznacza wartość tego wzbogacenia (art. 1000 § 1 zd. 2; zob. też wyrok SN z 30 stycznia 2008 r., III CSK 255/2007, LexPolonica nr 1900395, z glosą aprobującą J. Kremisa, OSP 2009, nr 5, poz. 54).
Ocena istniejącego wzbogacenia powinna być dokonywana według stanu istniejącego w chwili wystąpienia przez uprawnionego z żądaniem zapłaty. Jeżeli jednak obdarowany zużył korzyść po otwarciu spadku, a przed wystąpieniem z roszczeniem przez uprawnionego, wiedząc o ciążącym na nim obowiązku zaspokojenia roszczenia o zachowek, to zużycia tego nie bierze się pod uwagę i ponosi on odpowiedzialność w granicach wzbogacenia istniejącego przed zużyciem korzyści (por. R. Czarnecki, Wspólność majątku spadkowego i dział spadku. Umowy dotyczące spadku, Katowice 1966, nr 33, s. 45).
Obliczanie wartości istniejącego po stronie obdarowanej wzbogacenia wymaga ustalenia wartości uzyskanej darowizny. Wartość tę należy określać według zasady określonej w art. 995. Zgodnie z art. 995 § 1 K.c. – wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalania zachowku.
Teoretycznie spadkodawcy, czyli Pani rodzice (gdyby nie darowizna) pozostawiliby po sobie w spadku cały dom oraz grunty. Jednak dziedziczy się odrębnie po zmarłych rodzicach (odrębnie po ojcu i odrębnie po matce). Gdyby dziedziczyła Pan z ustawy (i tak też będzie, ale spadek był pusty), to miałaby Pani prawo do 1/3 spadku po ojcu (resztę miałyby Pani matka oraz siostra). Zachowek w Pani wypadku wyniósłby więc 1/6 całości spadku po ojcu i o taką kwotę mogła Pani swego czasu występować do Pani siostry, gdyż przekazana jej darowizna podlega doliczeniu do spadku.
Celowo użyłem słowa „swego czasu”, gdyż należy mieć na względzie art. 1007 § 2 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanych od spadkodawcy zapisu windykacyjnego lub darowizny przedawnia się z upływem lat pięciu od otwarcia spadku (śmierci spadkodawcy).
Jeżeli więc Pani ojciec zmarł 10 lat temu, to roszczenie po nim uległo przedawnieniu (w tym czasie termin na dochodzenie zachowku był krótszy i wynosił 3 lata, obecnie został wydłużony do 5 lat od śmierci spadkodawcy).
Pozostała jedynie kwestia domagania się w przyszłości zachowku po Pani matce (która żyje). Po jej śmierci będzie więc Pani mogła żądać od siostry zachowku, gdyż jest Pani spadkobiercą ustawowym matki. Zachowek będzie obliczony od tego majątku, który przysługiwałby matce (zapewne połowa domu i gruntów, biorąc pod uwagę fakt, że przedmioty te należały do majątku wspólnego obojga małżonków, a zostały darowane siostrze).
Z pewnością, jeżeli dojdzie do sprawy sądowej, Pani siostra będzie się broniła zarzutem nadużycia prawa podmiotowego, gdyż to ona sprawuje opiekę nad matką. Jednak nie jest już takie pewne, czy też ponosi wydatki, gdyż, jak sama Pani wspomniała, matka ma sporą emeryturę. Zarzut ten będzie oczywiście podlegał ocenie sądu i od sądu będzie zależało, czy zachowek zmniejszyć, czy całkowicie powództwo oddalić. Moim zdaniem zarzut taki jest niezasadny.
Oczywiście, po śmierci mamy będzie musiała Pani najpierw złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po niej, a dopiero potem spróbować działać.
Po uzyskaniu stwierdzenia nabycia spadku (wyłącznie właściwy w tej sprawie jest sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy), należy wystosować pismo listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru z wezwaniem do dobrowolnej zapłaty określonej kwoty tytułem zachowku (zależne od wartości darowizny), wyznaczając na to określony czas.
Po bezskutecznym upływie terminu należy wnieść sprawę o zachowek do sądu właściwego według miejsca zamieszkania zobowiązanego do zapłaty zachowku.
Wyceny darowizny może Pani dokonać na własną rękę porównując ceny rynkowe podobnych nieruchomości w okolicy. W razie zaprzeczenia przed sądem i tak będzie potrzebna opinia biegłego sądowego.
Oczywiście budynek i grunty nie musiały zostać przeniesione w drodze darowizny. Może to być właśnie umowa dożywocia, scharakteryzowana w Kodeksie cywilnym, jak i popularna kilkanaście lat temu – umowa o przekazanie gospodarstwa rolnego (jeżeli nieruchomości mają charakter gospodarstwa rolnego) w zamian za rentę. To będzie już trzeba sprawdzić w księdze wieczystej albo u notariusza.
Nie jest tak, że każde pozwolenie na zamieszkiwanie, a udzielone przy zawarciu umowy, będzie niweczyło uprawnienie do zachowku. Musi to być wyraźna umowa o dożywocie lub przekazanie gospodarstwa rolnego.
Zgodnie zaś z art. 296 Kodeksu cywilnego – nieruchomość można obciążyć na rzecz oznaczonej osoby fizycznej prawem, którego treść odpowiada treści służebności gruntowej (służebność osobista). Według art. 302 Kodeksu cywilnego – mający służebność mieszkania może korzystać z pomieszczeń i urządzeń przeznaczonych do wspólnego użytku mieszkańców budynku. Unormowanie to odnosi się do takich pomieszczeń jak: strych, pralnia, piwnica, komórka czy klatka schodowa, jeżeli tylko nie zostały one jednoznacznie przypisane do poszczególnych mieszkań w danym domu.
Tak więc umowa dożywocia jest umową, mocą której osoba nabywa własność nieruchomości w zamian za opiekę nad zbywającym. Zakres obowiązków zobowiązanego z tytułu dożywocia zależy od tego, jakie są jej postanowienia, ale w braku innych zastrzeżeń dożywocie polega na przyjęciu zbywcy jako domownika, dostarczaniu mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnieniu mu odpowiedniej pomocy i pielęgnowaniu w chorobie oraz sprawienie mu własnym kosztem pogrzebu odpowiadającego zwyczajom miejscowym.
Osobista służebność dożywotnia z kolei zależy od tego, jak określona została w treści aktu notarialnego, a jej treść sprowadza się do uprawnienia do mieszkania w domu, w braku odmiennych zastrzeżeń. Do treści służebności osobistej mieszkania (bo chyba o taką chodzi) nie należy obowiązek opieki.
Tak więc jeżeli Pani mama ma dożywotnie zamieszkanie, to albo zostało ono ustanowione z mocy umowy dożywocia, albo z mocy umowy darowizny z ustanowieniem służebności mieszkania.
Ma to znaczenie o tyle, że przyjmuje się, że dożywocie nie jest umową pod tytułem darmowym i nie można tej umowy traktować jako darowizny (jest wyraźnie unormowana jako odrębna umowa), stąd jeżeli majątek został przekazany na podstawie takiej umowy, to zachowek Pani nie będzie przysługiwał.
Co do umowy przekazania gospodarstwa rolnego występuje podobny problem. Doktryna w przeważającej mierze uważa, że jest to umowa pod tytułem darmowym, jednak odrębnie unormowana od umowy darowizny (normują ją odpowiednie przepisy dotyczące ubezpieczenia społecznego rolników). Jeżeli więc mamy do czynienia z gospodarstwem rolnym, a Pani rodzice przekazali w drodze umowy przekazania (a nie darowizny), to zachowek moim zdaniem również nie będzie przysługiwał.
Jeżeli obecnie Pani siostra jest właścicielem domu, to oczywiście może żądać, aby Pani do domu nie wchodziła albo dom opuściła. Otrzymała już część domu w darowiźnie po ojcu, dlatego moim zdaniem na jej barki powinna spaść opieka nad matką, tym bardziej że Pani matka jest obecnie sprawna fizycznie i umysłowo oraz ma stały dochód, co oznacza, że wymaga jedynie pomocy w niewielkim zakresie.
Oczywiście od czasu do czasu powinna Pani matkę odwiedzić, jednak rzadkie kontakty również moim zdaniem nie powinny spowodować zmniejszenia zachowku, gdyż jest to spowodowane zamieszkiwaniem w innej miejscowości. Z upoważnieniem do rachunku nic nie może Pani zrobić – to wolna wola Pani matki. Co do zabrania dowodu – zapewne dla bezpieczeństwa Pani matki – roszczenie wobec siostry ma jedynie Pani matka.
Aby uzyskać wgląd w księgę wieczystą potrzebny jest Pani obecnie jedynie numer tej księgi, gdyż jej zawartość można obecnie przeglądać za pomocą serwisu centralnej bazy ksiąg wieczystych.