Source: http://leniwym-piorem.kao.pl/2016/10/02/jestem-kobieta/
Timestamp: 2019-01-16 16:33:48
Legal References Found: Art. 152
 Art. 157

Art. 152
 Art. 157
 Art. 152
 Art. 157

Document Content:
Jestem kobietą. | Leniwym piórem
2 października 2016 parrafraza
Zakładając bloga, nie chciałam, by był to blog stricte polityczny. Chciałam pisać o rzeczach ciekawych, takich które mnie smucą, śmieszą, bolą. Ale od kilku miesięcy boli mnie i smuci Dobra Zmiana. Mieszkam w Polsce i przejść do porządku dziennego nad tym co się w naszym kraju dzieje – nie potrafię. Wszystkich, których nudzą moje polityczne posty przepraszam i na pocieszenie dodam, że z pewnością niedługo spłodzę coś apolitycznego 😉 ……..
Tyle udało mi się zachować z napisanego na pożyczonym tablecie -posta. Cała reszta, gotowy już tekst, odpłynęła w niebyt – czyli się skasowała. Dwudniowa praca wgryzania się w paragrafy, interpretowania i ubierania w słowa – poszła na marne. Nie mam siły pisać wszystkiego od nowa. Ale tematu nie odpuszczę pozwalając sobie na krótki tylko zarys.
Wszyscy słyszeli chyba o dwóch obywatelskich projektach ustaw. Jeden – RATUJMY KOBIETY, został wbrew obietnicom wyborczym (“nie odrzucimy żadnego obywatelskiego projektu ustawy”) wyrzucony do kosza. Drugi – STOP ABORCJI, produkcji Ordo Iuris – przyjęty do dalszej obróbki. Jest to ustawa bardzo restrykcyjna, która, jeśli wejdzie w życie w takiej formie, narażać będzie kobiety na utratę zdrowia i życia. Narazi na tę utratę również wbrew pozorom dzieci poczęte, o których prawa tak ponoć kręgi pro-life walczą.
Zwolennicy z ironią proszą o dokładne jej przeczytanie ze zrozumieniem, bowiem według nich niczego o zakazie badań prenatalnych, czy narażaniu kobiet na utratę zdrowia/życia – tam nie ma. Nie ma podobno także niczego na temat karania za poronienie samoistne. Kochani – przeczytałam tę ustawę, ze zrozumieniem, bo niczego nie popieram i nie neguję, o niczym nie dyskutuję i nie piszę – bez wcześniejszego zapoznania się z tematem.
Nie – nie jestem za aborcją.
I TAK – jetem za wolnym wyborem.
W wielkim skrócie, jako, że mój tekst wcześniejszy uległ dematerializacji, przedstawię kontrowersyjne paragrafy:
Artykuł 152 § 4. Nie popełnia przestępstwa z § 1 i 2 – lekarz, jeśli śmierć dziecka poczętego wynika z działań ratujących BEZPOŚREDNIE zagrożenie życia matki.
Artykuł 152 § 5. Jeśli sprawcą z § 1. jest matka, sąd MOŻE zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, lub odstąpić od jej wykonania.
Artykuł 152 § 6. Nie podlega karze matka, która dopuszcza się czynu z § 2. (NIEUMYŚLNIE).
Artykuł 157a § 2. Jeśli sprawca czynu wymienionego w § 1 (uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający życiu dziecka) działa NIEUMYŚLNIE podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do 1 roku.
Artykuł 157a § 3. Nie popełnia przestępstwa wymienionego w § 1 i 2 (NIEUMYŚLNE uszkodzenie ciała dziecka) lekarz, jeśli działania są następstwem działań leczniczych koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa zdrowia/życia matki lub dziecka.
Artykuł 157a § 5. Nie podlega każe matka, która dopuszcza się czynu z § 2 (działa NIEUMYŚLNIE).
Te paragrafy, choć pozornie nie mówią o tym, o czym naprawdę mówią – dają olbrzymie pole do działania religijnym fanatykom. Domniemanie winy – jest taki termin. Kobieta, która poroniła -jest domniemaną przestępczynią. Lekarz zaś ratujący zdrowie/życie matki czy dziecka – domniemanym przestępcą. Czemu? Już podaję analizę:
Art. 152 § 4. Według niego lekarz może przystąpić do ratowania życia kobiety dopiero w ostatniej chwili, powtarzając za prof. Dębskim – w stanie agonalnym. Jeśli nie będzie czekał, to będą to działania przedwczesne i w przypadku śmierci płodu lekarz taki może trafić do więzienia. Zatem zapomnijmy o leczeniu kobiet ciężarnych ciężko chorych np. na cukrzycę, nowotwory… Lekarz też człowiek i nie oczekujmy od niego heroizmu.
Jak i w Art. 157a § 3. Zapomnijmy również o badaniach prenatalnych i operacjach płodu w łonie matki. Słówko NIEUMYŚLNIE oraz KONIECZNE załatwiają sprawę. “Czy naprawdę było to działanie konieczne, panie doktorze?”, “Chyba można było wykonać inne badania?”
Art. 152 § 6. i Art. 157a § 5. Mowi o czynach NIEUMYŚLNYCH.Te paragrafy pozornie tak łaskawe prowadzić mogą do olbrzymich nadużyć w stosunku do kobiet, które poroniły, lub których ciąża jest zagrożona. Zapytam KTO i w jakich okolicznościach sprawdzał będzie ową nieumyślność? Matka, która straciła dziecko ciągana być może po sądach, nękana, przesłuchiwana. Bo komuś coś wyda się podejrzane. Bo ktoś komuś coś zasugerował..
I Art. 152 § 5. oraz Art. 157a § 4. Małe słówko MOŻE. Chciałoby się powiedzieć – łaskawcy.
NIEUMYŚLNIE, BEZPOŚREDNIE I MOŻE. Trzy słówka klucze, trzy wytrychy otwierające szeroko furtkę dla nadużyć. Powodujące, że kobiety takie jak ja poczuły się uprzedmiotowione, pozbawione praw i godności. Poczuły się zagrożone.
Jestem kobietą i mam córkę. To dwa dobre powody, by dołączyć do Czarnego Protestu.
Od roku 1993 podziemie aborcyjne kwitnie. Jeśli ustawa STOP ABORCJI przejdzie formie niezmienionej, podziemie już nie tylko kwitnąć będzie kwieciem bujnym, ale wyda owoce. Nie wiem, czy wiecie, czemu wieszak stał się symbolem protestujących przeciw nowej ustawie kobiet. W przedwojennej, restrykcyjnej Polsce wieszak i szydełko były to najprostsze “narzędzia” aborcyjne. Zainteresowanych odsyłam do książki “Piekło kobiet” Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
P.S. Wiadomość z (przed)ostatniej chwili. Podobno senatorowie zaczęli mówić o złagodzeniu ustawy w kwestii życia i zdrowia kobiet. Pożyjemy, zobaczymy.
Bez kategorii Czarny Poniedziałek, Czarny Protest, kobieta, matka, polityka, ustawa antyaborcyjna permalink
19 comments on “Jestem kobietą.”
~slojka pisze:
2 października 2016 o 19:49
jesteś cudowna !!
2 października 2016 o 21:57
2 października 2016 o 20:09
Nie potrafię czytać ze zrozumieniem paragrafów, w ogóle nie potrafię ich czytać (pominąłem je w Twoim tekście) … Jednak posiadam zdrowy (mam nadzieję) chłopski rozum. Aborcja jest złem, jednak czasami bywa mniejszym złem, dlatego jestem za wolnym wyborem!
2 października 2016 o 20:29
Też tak uważam. Dziękuję.
2 października 2016 o 20:34
Dla mnie, tak jak dla Boi, przebrnięcie przez paragrafy jest trudne, jednak zaostrzanie i tak restrykcyjnej ustawy, to nie moja bajka, więc chodzę z kobietami na czarne marsze…
2 października 2016 o 21:25
I tak trzymać:) Dziękuję.
2 października 2016 o 23:20
Brawo za rozsądek. Nie rozumiem tego, że kobiety nie mówią jednym głosem. Przecież tych fanatyczek religijnych nie jest znowu tak dużo, tych , które służą partiom trochę więcej, ale znowu nie na tyle, by zmieniać paragraf ustawy. Same sobie musimy pomóc i nie pozwolić siebie krzywdzić restrykcjami.
A może wszczepiać ciąże panom? Za moment ustawa byłaby złagodzona, a nawet poluzowana, prawda?
2 października 2016 o 23:49
Pomysł wszczepiania ciąż panom szczególnie tym z pro-life ogromnie mi się podoba 😉
2 października 2016 o 23:25
Dzięki za ten tekst. To ważne bardzo
3 października 2016 o 05:48
Jest to tak trudny temat, że aż trudno wypowiadać się za jedną ze stron. Jednak wg mnie kobiety powinny mieć prawo wyboru. Np ja jestem leczona ciężkimi lekami onkologicznymi i gdybym zaszła w ciążę to co by było ze mną. Lek pomagający na reumatoidalne zapalenie stawów uszkadza płód, kobieta planująca ciążę powinna odstawić lek na około 3 mce przed zajściem w ciążę. Nieplanowana ciąża równa się zagrożeniu życia u matki albo wadami u dziecka…Eh…życie
I o to mi chodzi. Dziękuję.
3 października 2016 o 18:45
Po przeczytaniu tych wszystkich paragrafów widzę to wszystko jako jeszcze bardziej przerażające 🙁
Lekceważące wypowiedzi polityków ( – niech sie bawią) i fanatyków świadczą o ignorancji, wrogim nastawieniu do wolności wyboru i braku szacunku do kobiet.
Tematy niesie samo życie, czasami nie można milczeć.
4 października 2016 o 05:50
Ja też jestem kobietą.
Zajrzyj na pocztę proszę.
17 października 2016 o 21:27
Ja też mam potrzebę bycia kobietą.
18 października 2016 o 07:53
Napisałaś mi komentarz do posta Bez prądu, widzę go na poczcie, ale nie ma na blogu, nie wiem o co chodzi i nie mogę odpowiedzieć. Dziękuję więc tutaj za komentarz 🙂
18 października 2016 o 13:59
Piszę nadal z telefonu, a on lubi się wyłączać lub tracić wifi. Wczoraj w trakcie wysyłania komentarza do Twojego posta zapewne postanowił sobie odpocząć ;/ Znaczy muszę sprawdzać, czy komentarz się pojawił. Ech ta technologia zaawansowana 😉 Nie ma to jak życie bez prądu. Miłego popołudnia Jotko 🙂
Last 30 Days Visits: 3 094
Last 365 Days Visits: 21 425
Total Visits: 21 838