Source: https://midas24.pl/pozyczki/314-zwrot/
Timestamp: 2018-05-24 00:20:28
Legal References Found: art. 49
 art. 49
 art. 16
 art. 49
 art. 49
 art. 49
 art. 49

Document Content:
Spłata pożyczki online przed terminem uprawnia do zwrotu części kosztów – sprawdź, czy należy Ci się zwrot pieniędzy od firmy pożyczkowej | Midas24
Spłacając chwilówki zaciągnięte w celach “eksperymentalnych” (standardowa procedura przy testowaniu wiarygodności pożyczkodawcy) zauważyłem, że część firm automatycznie zwraca “nadpłatę” w razie spłaty zobowiązania przed terminem lub pomniejsza kwotę do spłaty, jeśli reguluję zobowiązanie wcześniej, niż wynika to z umowy. Przeszedłem nad tym do porządku dziennego – ot, normalność, w końcu prowizja powinna być wyliczana na podstawie okresu, w którym pożyczkobiorca faktycznie korzysta z pieniędzy. Po pewnym czasie naszło mnie nagłe i niespodziewane olśnienie (czasem wolno kojarzę pewne fakty, żaden ze mnie bystrzak) – skoro pewne firmy pożyczkowe zwracają koszty za niewykorzystany okres spłaty, to dlaczego pozostałe tego nie robią? Przejrzałem większość znaczących portali poświęconych finansom i nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie. Zasięgnąłem opinii wśród znajomych zatrudnionych “po drugiej stronie barykady” i okazuje się, że wiele wiodących firm pożyczkowych liczy na niewiedzę klientów w kwestii zasadności naliczania opłat przy wcześniejszej spłacie. Okazuje się, że prawo tym razem stoi po stronie konsumenta – jeżeli prawidłowo interpretujemy zapisy ustawy o kredycie konsumenckim. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się jak odzyskać należność od firmy pożyczkowej.
Komu należą się pieniądze od firm pożyczkowych? Jaka jest podstawa prawna ubiegania się o zwrot?
Odpowiedź na pierwsze tytułowe pytanie brzmi: każdemu konsumentowi, który spłacił zobowiązanie w pełnej kwocie przed terminem ujętym w umowie lub formularzu informacyjnym. Nie ma znaczenia, czy przelew został zaksięgowany na koncie pożyczkodawcy dzień przed terminem spłaty, czy dwa dni po wypłacie środków finansowych na konto bankowe klienta. Zasada jest ta sama, różna będzie kwota zwrotu, która musi być proporcjonalna do okresu, w którym faktycznie korzystaliśmy z kredytu.
Podstawą prawną naszego wniosku o zwrot kierowanego do firmy pożyczkowej jest art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim z dnia 12 maja 2011 roku (Dz.U. 2011 nr 126 poz. 715), który jednoznacznie stwierdza, że:
W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą .
Ponadto art. 49 ust. 2 pozwala ubiegać się także o zwrot kosztów w przypadku, gdy przed terminem doknaliśmy częściowej, a nie całkowitej spłaty. Zwracana kwota będzie mniejsza, ale dla zasady każdy uprawniony konsument powinien wyegzekwować należność od pożyczkodawcy.
Roszczenia konsumentów są zasadne także na gruncie art. 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki [źródło], która gwarantuje obniżenie całkowitego kosztu zobowiązania o kwotę proprocjonalną do faktycznego okresu korzystania z produktu finansowego.
Wspólne stanowisko Rzecznika Finansowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Dokument (zobacz tutaj) wystosowany wspólnie przez Biuro Rzecznika Finansowego (RF) oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konusmentów (UOKIK) jednoznacznie interpretuje przytoczony wcześniej art. 49 u. k. k. i daje możliwość ubiegania się o zwrot kosztów konsumentom pokrzywdzonym przez nieuczciwe praktyki pożyczkodawców działających w Polsce. Warto nadmienić, że zgodnie z właściwościami polskiego systemu prawnego stanowisko Rzecznika Finansowego i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie ma wiążącej mocy prawnej i należy je traktować jako wskazówkę dla podmiotów rynku finansowego. Niemniej jednak taka wskazówka stanowi klarowny komunikat zarówno dla firm pożyczkowych, jak i konsumentów.
Analizowany dokument
Większość firm z pokorą przyjmie taką interpretację – sądowe rozstrzyganie sporów w Polsce to loteria (w której najczęściej wygrywają wielkie firmy i wpływowi ludzie), ale ewentualne straty wizerunkowe związane z odmową uznania roszczeń konsumentów przewyższają potencjalne korzyści oszczędności finansowe.
Bez wgłębiania się w definicje i prawniczą nowomowę, całą interpretację można sprowadzić do tego, że obowiązek proporcjonalnego zwrotu kosztów w przypadku przedterminowej spłaty dotyczy całości kosztów kredytu. Dlatego stanowisko banków i firm pożyczkowych, twierdzących, że tzw. “opłaty przygotowawcze, administracyjne, początkowe” nie kwalifikują się do objęcia obniżką jest – delikatnie mówiąc – bezzasadne. Intencją ustawodowacy było zagwarantowanie konsumentom mechanizmu redukucji kosztów bez względu na to, kiedy te koszty zostały poniesione i do jakiej kategorii przynależą według kredytodawców.
Kluczowy fragment stanowiska RF i Prezesa UOKIK
Interpretacja wystosowana przez RF i Prezesa UOKIK znajduje również potwierdzenie w doktrynie prawa; warto przytoczyć komentarz do u. k. k. autorstwa Zbigniewa Ofiarskiego [źródło: Zbigniew Ofiarski, Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Stan prawny: 2014-03-0, Numer: 164557, komentarz do art. 49]. Profesor Uniwersytetu Szczecińskiego stwierdza, że “w art. 49 niniejszej ustawy proporcjonalna redukcja dotyczy całkowitego kosztu kredytu, a więc wszelkich kosztów, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową”
Co powinno znaleźć się we wniosku o zwrot kosztów wysyłanym do firmy pożyczkowej?
To zależy od firmy, do której kierujemy wniosek. Na początek – wystarczy zwyczajna wiadomość e-mail wysłana na adres kontaktowy. Warto pamiętać, by wysłać wiadomość z konta e-mail, którego użyliśmy do założenia profilu klienta. W wiadomości należy powołać się na art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim i zażądać (w bardziej lub mniej kulturalny sposób) zwrotu proprocjonalnej części kosztów pożyczek spłaconych przed terminem. Jeżeli firma jest przyjazna klientowi, albo przynajmniej usiłuje za takową uchodzić – taka wiadomość powinna wystarczyć.
Bardziej uparci pożyczkodawcy zapewne będą rzucać kłody pod nogi – albo niezgodnie ze stanym faktycznym stwierdzą, że konsumentowi nie należy się żadny zwrot albo zażądają wskazania numerów pożyczek, co będzie miało na celu zniechęcenie klienta. Wtedy należy w spokojny i wyważony sposób postraszyć firmę pożyczkową skargą do Rzecznika Finansowego, albo – jeżeli mamy dużo wolnego czasu i anielską cierpliwość – poszukać numerów pożyczek, sporządzić wykaz dat, kwot i załączyć go do kolejnego wniosku, który najlepiej wysłać drogą pocztową.
Nie istnieje uniwersalny sposób na odzyskanie należności – kluczem do sukcesu jest konsekwencja i wytrwałość w razie stawiania oporu przez chciwego kredytodawcę. Doświadczenia klientów ubiegających się o takowy zwrot są bardzo zróżnicowane. Czasem cała sprawa przebiega bez żadnych komplikacji – wystarczy e-mail i pieniądze trafiają na konto w ciągu 14 dni, a w niektórych przypadkach nawet szybciej. Zdarzają się również sytuacje, w których firmy pożyczkowe uparcie odmawiają uznania uzasadnionego roszczenia i zastosowanie znajduje powiedzenie “jak nie prośbą – to groźbą”. A gra toczy się przecież o niebagatalne pieniądze; w końcu bardzo wielu pożyczkobiorców spłaca swoje zobowiązania przed terminem. Masowe, uzasdanione prośby o zwrot kosztów to wymierne straty finansowe dla firm pożyczkowych. Nie widzę jednak żadnych powodów, by im współczuć i się nad nimi litować.
Jeżeli zdarzało Ci się spłacać pożyczki przed terminem – rozważ wysłanie wniosku do firmy pożyczkowej o zwrot proporcjonalnej części kosztów. Rekordziści odzyskują kwoty liczone w tysiącach złotych. Niezależnie od tego, jaka jest Twoja aktualna sytuacja finansowa – dla samej zasady należy naciskać na firmy pożyczkowe, by funkcjonowały w sposób zgodny z rekomendacjami Rzecznika Finansowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sytuacje, w których prawo jednoznacznie stoi po stronie konsumenta są w Polsce rzadkością – dlatego warto skorzystać z okazji i sprawić, by św. Mikołaj odwiedził pożyczkobiorców w tym roku wcześniej, niż ma to w zwyczaju.
UOKiK otrzymuje uprawnienia pozwalające blokować strony oszustów oferujących tzw. "pożyczki bez sprawdzania baz" - czy zrobi z nich użytek?