Source: http://www.arturdunin.pl/kategorie/uzasadnienie_projektu_ustawy_o_umowie_zwiazku.html
Timestamp: 2019-05-24 11:19:31
Legal References Found: art.2
 art.1
 art.527
 art.10
 art. 22

Art.14
 Art.1

Document Content:
Uzasadnienie projektu ustawy o umowie związku partnerskiego | Artur Dunin - Poseł na Sejm RP Platforma Obywatelska
Strona główna » Ustawa » Uzasadnienie projektu ustawy o umowie związku partnerskiego
Nie ma w Polsce wiarygodnych badań na temat ilości konkubinatów. Jedynie szacunkowo podaje się, że związków takich może być pomiędzy 100.000, a 2.000.000. Najbardziej wiarygodne wydają się być dane Głównego Urzędu Statystycznego, który podczas Narodowego Spisu Powszechnego na rok 2002 ustalił istnienie 198.025 zadeklarowanych przez respondentów związków konkubenckich osób różnych płci, co oznacza pozostawanie w nich prawie 400.000 mieszkańców Polski. Nie zostały jednak uwzględnione związki osób tej samej płci. Od tego czasu upłynęło już prawie 10 lat, zaś wyniki spisu powszechnego przeprowadzonego pomiędzy 1 kwietnia 2011 r. a 30 czerwca 2011 r. nie zostały jeszcze opublikowane. Problemem, jeżeli chodzi o ustalenie w miarę wiarygodnych danych w tej materii, jest to, że podanie informacji o pozostawaniu w związku nieformalnym jest dobrowolne, co rzutuje na wiarygodność wspomnianych ustaleń.
Odnośnie związków osób jednej płci przypomnieć również należy, że w Polsce karalność homoseksualizmu zniósł kodeks karny z 1932 roku. Wciąż nie ma jednak rzetelnych danych, co do ilości gospodarstw domowych prowadzonych przez takie związki w Polsce.
Powyższe uwagi uzasadniają stwierdzenie, iż zarówno konkubinat, jak i niezależnie od niego związki osób tej samej płci są w Polsce legalne niemal od wieku. Konkubinat był uznawany w szeregu orzeczeń sądów polskich, jako podstawa do stosownych rozliczeń majątkowych, czy też znajduje swoje odbicie w szeregu przepisów prawa powszechnie obowiązującego upoważniając, czy to do odmowy składania zeznań w procesie karnym, czy to do wstąpienia w stosunek najmu, czy też dając szereg innych uprawnień. Podobnie rzecz się ma ze stałymi związkami osób tej samej płci. Uznaje się obecnie w orzecznictwie, że wywołują one istotne skutki prawne w sferze majątkowej i nie ma podstaw, aby różnicować w sferze praw majątkowych takie związki od konkubinatów osób różnych płci.
Przykładem mogą być wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r. w sprawie IV CSK 301/07 opublikowany w OSNC 2009/2/29, Biul.SN 2008/3/9 i Lex Nr 361309, gdzie wprost stwierdzono, iż „rozliczenie majątkowe po ustaniu faktycznego związku osobisto-majątkowego osób tej samej płci następuje na podstawie przepisów kodeksu cywilnego odpowiednich do treści stosunków ukształtowanych w danym związku”, jak i wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 lutego 2007 r. w sprawie I ACa 590/06 opublikowany w OSAB 2007/1/10 i Lex Nr 259105, gdzie stwierdzono, iż: „Pod pojęciem konkubinatu należy rozumieć stabilną, faktyczną wspólnotę osobisto-majątkową dwojga osób. Bez znaczenia we wspomnianym aspekcie jest płeć”, a także, iż „nie ma podstaw do stosowania odmiennych zasad przy rozliczaniu konkubinatu homoseksualnego niż te, które mają zastosowanie odnośnie konkubinatu heteroseksualnego.” Podobne poglądy wyrażano i w innych rozstrzygnięciach.
Tym samym celem projektowanej regulacji nie jest, legalizacja czy to konkubinatu, czy to związków osób tej samej płci. Związki te są prawnie dozwolone i akceptowane, czego najlepszym dowodem jest, że uzyskują one ochronę sądową.
Inną sprawą jest okoliczność, że brakuje w ustawodawstwie polskim regulacji umożliwiającej unormowanie relacji pomiędzy osobami pozostającymi w takim związku w sposób zapewniający przewidywalność ich przyszłej sytuacji. Orzecznictwo zasadniczo przyjmuje zasadę, iż dla wzajemnych rozliczeń partnerów takiego związku należy korzystać z regulacji najbardziej pasujących do konkretnego przypadku. Najczęściej są to przepisy kodeksu cywilnego o spółce, o zniesieniu współwłasności, czy też o bezpodstawnym wzbogaceniu. W konsekwencji osoby, które ułożyły sobie życie w takich związkach zdane są na niepewność, co do swojej przyszłości, zaś o wyniku ich ewentualnych rozliczeń majątkowych z partnerem lub partnerką decydować będzie często ułomna pamięć świadków, czy też silniejsza pozycja jednego z partnerów lub kwalifikacje zatrudnionych przez nich pełnomocników procesowych. Takie problemy mają również pary osób tej samej płci, które nie mogą swoich wzajemnych relacji poddać regulacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, bowiem nie mogą wstąpić w związek małżeński.
Taka niepewność przyszłości nie jest korzystna ze względów społecznych, bowiem i prowadzi do zbędnych i to długich sporów sądowych, i obniża aktywność oraz produktywność takich osób, a nawet wpływa na ich stan zdrowia (powszechnie wiadomym jest, iż osoby pozostające w stabilnym związku i pewne swojej sytuacji prawnej cieszą się lepszym zdrowiem), co rodzi zbędnie większe koszty opieki zdrowotnej. Wreszcie brak uregulowania wzajemnej alimentacji osób, których związki konkubenckie się rozpadły zwiększa koszty pomocy społecznej udzielanej przez Państwo słabszym finansowo stronom takich związków.
Co więcej, czego nie można pomijać, obecne ustawodawstwo nie chroni przed wchodzeniem w związki konkubenckie osób pozostających formalnie w małżeństwie. W takiej sytuacji również konkubent lub konkubina otrzymują ochronę prawną dla swoich roszczeń majątkowych, czasem kosztem majątku małżeńskiego. Zaakceptował to m.in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 czerwca 1996 r. podjętej w sprawie III CZP 70/96 i opublikowanej w OSNC 1996/11/145 oraz w Lex Nr 25824.
Dlatego też zdaniem autorów projektu niezbędne jest przyjęcie ustawy, która umożliwiała będzie zainteresowanym osobom, niezależnie od ich płci uregulowanie wzajemnych stosunków osobistych i majątkowych w sposób przewidziany prawem powszechnie obowiązującym. Jest to dyktowane względami pragmatycznymi, bowiem powinno i zwiększyć jakość życia tych mieszkańców Polski, którzy nie chcąc lub z jakiegoś względu nie mogąc zawrzeć małżeństwa powinni mieć zaoferowaną przez prawo powszechnie obowiązujące alternatywną możliwość standardowego uregulowania swoich relacji. Powinno to skutkować faktycznym zmniejszeniem obciążeń finansowych Państwa. Ponadto regulacja taka powinna zwiększyć przejrzystość i jawność życia społecznego w Polsce, bowiem umożliwiając zawieranie rejestrowanych umów takich związków, jednocześnie będzie czyniło owe związki jawnymi, acz nadal prywatnymi. Wreszcie ze względów etycznych trudno jest zaakceptować sytuację, w której Państwo odmawiałoby części swoich obywateli możliwości regulowania w sposób ustandaryzowany sytuacji prawnej zawieranych przez nich związków, zwłaszcza gdy nie wpływałoby to na sytuację prawną osób trzecich.
Nie można również pominąć okoliczności, iż obecny stan prawny prowadzi w efekcie do fikcji prawnych. Mianowicie, od czasu przystąpienia do Unii Europejskiej obywatele polscy mogą swobodnie podróżować po jej terytorium, mogą się też na stałe lub na krótko osiedlać w innych krajach Unii, w szczególności w krajach, w których istnieją prawne regulacje umożliwiające rejestrowanie związków konkubenckich, czy też partnerskich, a nawet zawieranie małżeństw przez osoby tej samej płci. Takich krajów jest zdecydowana większość w Unii Europejskiej. Brak uregulowania tej sfery przez polskiego ustawodawcę i tak nie uniemożliwi formalizowania takich związków przez obywateli polskich, a jednocześnie będzie oznaczał pozostawienie sfery prawnej związków tego typu praktyce, która siłą rzeczy będzie musiała sięgać do prawa obcego, a nie do prawa polskiego. Pomijając niewątpliwe komplikacje dla praktyki stosowania prawa ustawodawcy polskiemu nie wolno oddawać prymatu prawu obcemu w regulowaniu sytuacji prawnej obywateli polskich, jak i w sposób faktyczny, poprzez swoje zaniechanie, zachęcać części obywateli do korzystania z możliwości dawanych przez prawo innych krajów.
Z tych względów proponujemy uchwalenie ustawy regulującej umowę związku partnerskiego. Ustawa ta nie powinna powodować obciążeń budżetu Państwa, a w perspektywie kilku lat powinna zacząć przynosić zauważalne oszczędności, czy to w sferze pomocy społecznej, czy też w sferze kosztów opieki zdrowotnej.
Rozdział pierwszy ustawy składa się z dwóch przepisów, z których artykuł 1 ust.1 tłumaczy cel ustawy, zaś art.2 tłumaczy podstawowe pojęcia ustawy. Zwrócić należy uwagę na art.1 ust.2. Celem tego przepisu jest pozostawienie osobom pozostającym w związkach konkubenckich możliwości rezygnacji z zawierania jakiejkolwiek umowy, jak i umożliwienie im zawieranie innych nieregulowanych ustawą umów normujących ich wzajemne relacje.
Rozdział drugi ustawy składa się z pięciu przepisów i reguluje sposób zawarcia umowy związku partnerskiego. Podstawowym założeniem jest uniemożliwienie pozostawania jednocześnie przez jedną osobę równocześnie w małżeństwie i w związku partnerskim regulowanym ustawą. Dlatego też projektowane regulacje musiały zostać skorelowane z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Stąd zarówno przesłanki pozytywne umożliwiające zawarcie umowy, jak i negatywne uniemożliwiające zawarcie umowy związku partnerskiego, jak i reguły unieważnienia takiej umowy zostały opisane analogicznie jak w przypadku małżeństwa, z tym tylko wyjątkiem, że nie ma ograniczenia dla zawarcia takiej umowy przez osoby chore psychicznie, jeżeli w chwili zawarcia takiej umowy nie jest ograniczona ich poczytalność. Taka korelacja jest niezbędna również ze względu na bezpieczeństwo obrotu, bowiem co do zasady umowa związku partnerskiego rodzić może istotne konsekwencje majątkowe dla jej stron, co może także wpływać na sytuację prawną i faktyczną ich wierzycieli. Z tego też względu, odmiennie niż w przypadku małżeństwa, przewidziano możliwość uznania umowy za bezskuteczną względem wierzyciela, co będzie następowało na zasadzie akcji pauliańskiej regulowanej art.527 i n. kodeksu cywilnego.
Umowa związku partnerskiego nie jest małżeństwem, zatem nie może być zawarta przed kapłanem. Z drugiej strony ustawa umożliwia zawarcie takiej umowy przed notariuszem. W umowie notarialnej strony mogą odmiennie niż przewiduje to ustawa uregulować jedynie swoje stosunki majątkowe, w inne sfery wzajemnych relacji nie mogą ingerować.
Ustawa ponadto nie wymaga dla zawarcia umowy związku partnerskiego ani dochowania uroczystej formy, ani obecności świadków.
Rozdział trzeci reguluje stosunki osobiste partnerów. Pierwszy z przepisów tam zawartych przedstawia generalne obowiązki partnerów. W kolejnym reguluje się ich sytuacje mieszkaniową stanowiąc, że z mieszkania jednego z nich ma prawo korzystać drugi z partnerów, zaś w razie przemijającej przeszkody (np. choroby) każdy z partnerów może załatwiać za drugiego partnera sprawy drobne, w szczególności odbierać należności.
Zasadą jest solidarna odpowiedzialność partnerów za zobowiązania zaciągane przez każdego z nich w zakresie wspólnego gospodarstwa domowego.
Szczególne znaczenie ma art.10 projektowanej ustawy. Stanowi on normę generalną pozwalającą uniknąć ingerowania w szereg innych ustaw, które posługują się pojęciami tam opisanymi w celu opisania bliskiego stosunku pomiędzy dwiema osobami uzasadniającego określone uprawnienia. Partner będzie zawsze traktowany, jako osoba bliska dla drugiego z partnerów.
Stosunki majątkowe pomiędzy partnerami reguluje rozdział czwarty ustawy. Przewiduje on, jako zasadę wspólność majątkową partnerów. Autorzy projektowanej regulacji stanęli przed dylematem, czy poszukiwać odmiennego uregulowania majątku wspólnego partnerów i ich majątków odrębnych wprowadzając w ten sposób kolejną, odmienną od obowiązującej dla małżeństwa regulację, dzięki czemu przy okazji uniknęliby zarzutów nadmiernego podobieństwa obu regulacji, czy też skorzystać z tej istniejącej już – uznawanej przez autorów projektu za bardzo dobrą – regulacji i uniknąć jednocześnie wprowadzania do systemu prawnego kolejnej odmiennej listy tego, co ma stanowić majątek odrębny. Zdaniem autorów lepiej jest korzystać z istniejących i to dobrych rozwiązań prawnych, niż na siłę wprowadzać odmienności, które jedynie skutkowałyby zamieszaniem w praktyce stosowania prawa. Ma to szczególne znaczenie przy przyjęciu zasady wspólności majątkowej partnerów oraz odpowiedzialności majątkiem wspólnym i solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte w zakresie zarządu majątkiem wspólnym
Autorzy projektu (vide art. 22) w zakresie rozwiązań prawnych mających umożliwić egzekucję z majątku wspólnego zobowiązań zaciągniętych przez jednego z partnerów sięgnęli do przepisów kodeksu postępowania cywilnego, które obowiązywały do 5 lutego 2005 r. i umożliwiały bez większych ograniczeń nadanie klauzuli wykonalności przeciwko drugiemu małżonkowi tytułowi wykonawczemu wydanemu przeciwko jednemu z małżonków. Przepisy te, jako nie dość dobrze chroniące majątek wspólny małżonków zostały zastąpione obecną, silniejszą regulacją. Nic nie stoi na przeszkodzie jednak, aby je wykorzystać na potrzeby dochodzenia roszczeń z majątku wspólnego partnerów, tym bardziej, że były doskonale znane przez lata, co obecnie znakomicie ułatwi ich stosowanie. Związek partnerski z założenia nie jest tak chroniony jak małżeństwo, zatem w jego przypadku należy silniej chronić sytuację wierzycieli, niż to ma obecnie miejsce w przypadku małżeństwa.
Art.14 reguluje wzajemne stosunki partnerów w zakresie praw do majątku wspólnego oraz zarządu nim. Większość z tej regulacji została zaczerpnięta z przepisów o spółce zawartych w kodeksie cywilnym, a często stosowanych do rozliczeń konkubenckich w orzecznictwie sądów polskich.
Piąty rozdział traktuje o dziedziczeniu. Zdaniem autorów projektu na zrównanie w prawach z małżonkiem w zakresie dziedziczenia zasługiwać będą jedynie trwałe związki partnerskie, a przynajmniej takie, które przetrwały minimum rok. Osoby pozostające w związkach partnerskich krócej będą mogły regulować swoją sytuację za pomocą testamentów.
Regulując w rozdziale szóstym rozwiązanie związku partnerskiego autorzy projektu zrezygnowali z możliwości jej wypowiedzenia, a to z tego względu, iż jeżeli partnerzy będą akceptowali chęć zakończenia umowy wyrażaną przez jednego z nich zawsze będą mogli złożyć oświadczenia w tej materii przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Ustawa nie wymaga jednoczesności tych oświadczeń. W innych sytuacjach powstanie niepewność prawna uzasadniająca, chociażby z uwagi na potrzebę ochrony osób trzecich, konieczność interwencji sądu. Postępowanie sądowe w przedmiocie rozwiązania umowy związku partnerskiego ma się sprowadzić jedynie do ustalenia ustania wspólnego pożycia stron. Jest to odmienne od rozwiązania małżeństwa, które jako związek trwały i uprzywilejowany konstytucyjnie uzasadnia pełne wyjaśnianie przyczyn, dla którego ono się zakończyło porażką. Projektowane postępowanie sądowe w sprawie rozwiązania umowy związku partnerskiego ma być krótkie, szybkie i nie obejmować ustalania winy. Z tego względu podział majątku wspólnego będzie możliwy tylko na zgodny wniosek stron. W konsekwencji koszt takiego postępowania będzie dla budżetu relatywnie niski.
Ustawa przewiduje dla partnera, który po ustaniu obowiązywania umowy związku partnerskiego znajdzie się w niedostatku możliwość żądania alimentów od drugiego partnera przez okres trzech lat od wygaśnięcia umowy. Powinno to odciążyć państwo w sferze pomocy społecznej.
Ustawa nie reguluje żadnych kwestii związanych z rodzicielstwem, opieką, czy też zmianą nazwiska. Zagadnienia te są zadowalająco uregulowane w innych ustawach i nie ma potrzeby w nie dodatkowo ingerować.
Ustawa nie daje ponadto żadnych dodatkowych korzyści finansowych stronom umów związków partnerskich. W szczególności należy wskazać, że przyjęcie zasady wspólności majątku partnerów ma na celu zabezpieczenie osoby o słabszej pozycji finansowej lub zawodowej, albo też osoby, która za zgodą partnera skoncentrowała się na prowadzeniu gospodarstwa domowego umożliwiając drugiej stronie umowy rozwój zawodowy. Wspólność majątku partnerskiego ma na celu wzmocnienie wspólności interesów obu stron umowy.
Jednocześnie nie uzasadnia ona sama z siebie przyznawania stronom umowy przywilejów podatkowych analogicznych jak dla małżeństwa, polegających chociażby na uprawnieniu do wspólnego opodatkowania się. Przyznanie takich uprawnień byłoby do tego przedwczesne, bowiem w chwili obecnej nie da się w sposób wiarygodny oszacować liczby osób, które w najbliższych latach skorzystają z możliwości zawarcia umów związku partnerskiego, a tym samym nie byłoby możliwości oszacowania potencjalnych kosztów takich uprawnień dla budżetu państwa. Brak takiego przywileju podatkowego nie wpłynie jednak niekorzystnie na sytuację prawną osób zawierających umowy związku partnerskiego, bowiem w chwili obecnej i tak one nie mają możliwości korzystania z takich uprawnień, a jeżeli nie będą chciały ponosić wspólnej odpowiedzialności za zobowiązania, to będą miały uprawnienie do wyłączenia wspólności majątku partnerskiego w drodze aktu notarialnego.
Projektowana ustawa zakłada zmiany w 54 ustawach. Zmiany te będą miały na celu uniknięcie pozostawania partnerów w stosunku podległości w instytucjach państwowych, zapewnienie bezstronności urzędników, sędziów i członków władz instytucji finansowych i ubezpieczeniowych, a także spółek prawa handlowego. Mają też na celu zapewnienie uprawnień partnerów, jako osób bliskich osób przy wznowieniu postępowań prawem przewidzianych lub uprawnienia dom odmowy zeznań lub wyjaśnień. Mają także uregulować postępowania sądowe toczące się w związku z rozwiązaniem umów związków partnerskich oraz dochodzenie należności publicznych lub prywatnych od partnerów. Mają również zapewnić uprawnienia partnerów w związku z zapewnianiem potrzeb mieszkaniowych lub ze śmiercią jednego z nich.
Projektowana ustawa, jak i jej uzasadnienie, posługuje się słowem „partner” użytym w rodzaju męskim dla oznaczenia każdego z partnerów niezależnie od ich, jej lub jego płci. Autorzy zaniechali równoczesnego używania sformułowania partner lub partnerka ze względu na potrzebę zapewnienia przejrzystości tekstu. Jednocześnie z tych samych przyczyn używają określenia „strona umowy” jedynie w rodzaju żeńskim, choć oznacza ono każdą ze stron umowy niezależnie od ich, jego lub jej płci. Zaniechanie poszukiwania męskiego odpowiednika tego określenia z pewnością zrównoważy użycie wcześniejszego poijęcia jedynie w rodzaju męskim.
Ustawa z dnia …....... o umowie związku partnerskiego Rozdział 1 Przepisy ogólne Art.1.1. Celem ustawy jest umożliwienie osobom zamierzającym pozostawać w ...
Platforma Obywatelska Łęczyca poseł RP Artur Dunin Podziękowania Zgierz Parzęczew Zapytania Okręg wyborczy nr 11 Sejm powiat zgierski ustawa o związkach partnerskich