Source: http://docplayer.pl/3080094-W-numerze-dodatek-specjalny-kurier-gospodarczy-kupujac-nasze-pismo-wspomagasz-slowo-polskie-na-wschodzie.html
Timestamp: 2017-01-19 13:21:50
Legal References Found: art. 3
 art. 18
 art.51
 Art. 1
 art. 7
 art. 18
 art. 18
 art. 488
 art. 488
 Art. 1
 Art. 1

Document Content:
⭐W numerze dodatek specjalny - Kurier Gospodarczy Kupując nasze pismo, wspomagasz słowo polskie na Wschodzie
W numerze dodatek specjalny - Kurier Gospodarczy Kupując nasze pismo, wspomagasz słowo polskie na Wschodzie
Download "W numerze dodatek specjalny - Kurier Gospodarczy Kupując nasze pismo, wspomagasz słowo polskie na Wschodzie"
1 W numerze dodatek specjalny - Kurier Gospodarczy Kupując nasze pismo, wspomagasz słowo polskie na Wschodzie WIEŚCI ZE LWOWA, Z ZIEMI LWOWSKIEJ,HALICKO-POKUCKIEJ, WOŁYNIA, BUKOWINY I PODOLA KURIER galicyjski NIEZALEŻNE PISMO POLAKÓW NA UKRAINIE Specjalnie dla Kuriera Galicyjskiego PIOTR POGORZELSKI korespondent Polskiego Radia w Kijowie Wizyta Donalda Tuska w Kijowie zakoñczy³a siê kolejn¹ wymian¹ uprzejmoœci. Polski premier zapewnia³, e jest pod wra eniem przygotowañ do Euro 2012, a Julia Tymoszenko podkreœla³a, e ze stron¹ polsk¹ wspó³pracuje jej siê bardzo dobrze. Premier przylecia³ do Kijowa, aby wzi¹æ udzia³ w III posiedzeniu Polsko-Ukraiñskiego Komitetu do spraw Przygotowañ i Przeprowadzenia Mistrzostw. W dzieñ wizyty, sto³eczny tygodnik Kommentarii opublikowa³ krytyczny artyku³, dotycz¹cy przygotowañ Ukrainy do Euro Dziennikarze zarzucali urzêdnikom, e nawet nie obliczyli, ile pieniêdzy potrzeba na organizacjê Mistrzostw. Podkreœlali, e dot¹d nie uda³o siê zaanga owaæ w projekt adnej powa nej firmy spoza Ukrainy. Dzieñ wczeœniej Oleh Zasadnyj, zajmuj¹cy siê we lwowskim ratuszu Euro 2012 alarmowa³, e miasto mo e nie zd¹ yæ z przygotowaniem lotniska do Mistrzostw. I nie s¹ to jedyne ostrze enia, o których mo emy us³yszeæ w ukraiñskich mediach. Julia Tymoszenko zapewnia³a jednak Donalda Tuska, e nie ma problemów z finansowaniem projektów, zwi¹zanych z Euro 2012 nawet w tak trudnych, kryzysowych czasach. W ka dym mieœcie, które ma przyj¹æ Mistrzostwa budowane ju s¹ terminale, choæ w rzeczywistoœci oprócz wy ej wymienionego Lwowa, prace nie zaczê³y siê te w Doniecku. Donald Tusk, po rozmowie z ukraiñsk¹ premier, powiedzia³, e jest pod wra eniem us³yszanych informacji o przyspieszeniu przygotowañ do Mistrzostw. Jego zdaniem, zawirowania polityczne nie powinny wp³yn¹æ na organizacjê Euro Zaznaczy³, e Mistrzostwa powinny siê odbyæ w formacie 4 miasta w Polsce, 4 na Ukrainie. Obecny w Kijowie minister sportu Miros³aw Drzewiecki wyrazi³ nadziejê, e Ukraina zd¹ y z przygotowaniami do Euro Wierzy w si³y NASI PARTNERZY MEDIALNI Ukraiñców i w to, e do koñca listopada (terminu wyznaczonego przez UEFA) zd¹ ¹ oni z nadaniem odpowiednich dokumentów tej organizacji. Zweryfikowaliœmy nasze zegarki i bêdziemy wspólnie kroczyæ w przysz³oœæ podsumowa³a rozmowy szefowa ukraiñskiego rz¹du. Konferencja prasowa Julii Tymoszenko i Donalda Tuska przebiega³a zgodnie z recept¹ przedstawion¹ w czasie rozmów przez szefa Federacji Futbolu Ukrainy Hryhorija Surkisa. Jego zdaniem, Polacy maj¹ unikaæ krytycznych uwag pod adresem przygotowañ jego kraju do Euro Przedstawiciele Warszawy i Kijowa powinni prowadziæ wspóln¹ politykê informacyjn¹. Konferencja przebiega³a, zatem w mi³ej atmosferze premierzy Polski i Ukrainy lipca 2009 nr 13 (89) DWUTYGODNIK OFICJALNY EUROOPTYMIZM WIZYTA DONALDA TUSKA W KIJOWIE artowali nawet, e w przysz³oœci odbêdzie siê mecz reprezentacji rz¹dowych. Donald Tusk powiedzia³, e jest gotowy, ale stawia serdeczny warunek, i kapitanem ukraiñskiej dru- yny ma byæ Julia Tymoszenko. Premier zapewni³a, e jeszcze trenuje. Dzieñ po wyjeÿdzie szefa polskiego rz¹du, opiniotwórczy ukraiñski tygodnik Dzerka³o Ty nia opublikowa³ artyku³, w którym napisano o wykorzystaniu pañstwowych pieniêdzy na Euro 2012 na cele niezwi¹zane z Mistrzostwami. Zarzuty dotycz¹ ministerstw sportu, zdrowia oraz edukacji. Tygodnik sugeruje, e nie ma gwarancji, i uchwalone na pocz¹tku lipca przez Radê Najwy sz¹ 10 miliardów hrywien trafi na cele, dotycz¹ce Euro W si³y Ukrainy w¹tpi te sama UEFA. Na pocz¹tku lipca prezydent tej organizacji Michel Platini nie wykluczy³ mo liwoœci pozbawienia Ukrainy organizacji Euro 2012, je eli nie nadrobi ona zaleg³oœci. Zagrozi³ przeniesieniem spotkañ do Niemiec. Na razie gotowy jest tylko Kijów, a na pocz¹tku grudnia zapadnie decyzja, co do Doniecka, Charkowa lub Lwowa. Jednoczeœnie UEFA nie ma zastrze eñ do tempa przygotowañ do Euro 2012 w Polsce. zdjêcie Na s dodatek specjalny Bukowińskie Spotkania Jeśli nie my to kto? WYWIAD Z POSŁEM ANDRZEJEM HALICKIM - s. 4 Przed wyzwaniami XXI wieku WYWIAD Z KS. ABP MIECZYSŁAWEM MOKRZYCKIM - s. 5 Dora SZYMON KAZIMIERSKI - s. 16 Lwów bez Łyczakowskiej? KATARZYNA ŁOZA - s. 20 Tajemnice lwowskich bram KRZYSZTOF SZYMAŃSKI - s. 242 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Przegląd wydarzeń Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy oraz przedstawiciele innych pañstw, które przed wiekami tworzy³y Rzeczpospolit¹ Obojga Narodów wziêli udzia³ w uroczystoœciach 440 rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej jakie odby³y siê 1 lipca br. w Lublinie. Modlitwa ekumeniczna Uroczystoœci rozpoczê³y siê od nabo eñstwa ekumenicznego w Archikatedrze Lubelskiej. We wspólnej modlitwie uczestniczyli Prezydenci: Polski Lech Kaczyñski, Litwy Valdas Adamkus, Ukrainy Wiktor Juszczenko oraz by³y przewodnicz¹cy Rady Najwy szej Bia³orusi Stanis³aw Szuszkiewicz. Przybyli tak e: prymas Polski kardyna³ Józef Glemp, nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk, przedstawiciele innych Koœcio³ów i wyznañ. Nabo eñstwu przewodniczy³ metropolita lubelski abp Józef yciñski. W homilii abp yciñski podkreœli³, e w kulturze, zdominowanej obecnie przez konsumpcjê i sukces, trzeba pamiêtaæ o korzeniach, z których wyrasta Europa. Doktoraty honoris causa KUL Po nabo eñstwie goœcie udali siê na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Przywódcy pañstw z³o yli kwiaty pod pomnikiem Jana Paw³a II i Kardyna³a Stefana Wyszyñskiego. Na dziedziñcu ods³onili tablicê Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej, upamiêtniaj¹c¹ obchodzone w Lublinie uroczystoœci. Na pami¹tkowej tablicy widnieje cytat z wypowiedzi papie a Jana Paw³a II Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej. Poni ej umieszczono tekst: Dla uczczenia 440. rocznicy Unii Lubelskiej Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Paw³a II ozdobi³ laurem doktora honoris causa szacownych mê ów Valdasa Adamkusa z Litwy, Toomasa Ilvesa z Estonii, Wiktora Juszczenkê z Ukrainy, Lecha Kaczyñskiego z Polski, Stanis³awa Szuszkiewicza z Bia³orusi, Valdisa Zatlersa z otwy, najwy szych przedstawicieli s³awnych narodów, na których opiera³a siê Najjaœniejsza Rzeczpospolita Obojga Narodów. Wszystko wypisane jest w jêzyku ³aciñskim. Pod tekstem umieszczono herb Rzeczpospolitej Obojga Narodów oraz wizerunek flagi Unii Europejskiej. Poœwiêcenia tablicy dokona³ metropolita lubelski abp Józef yciñski. Nastêpnie przeszli w orszaku do auli g³ównej na uroczystoœæ wrêczenia doktoratów honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Paw³a II ROCZNICA UNII LUBELSKIEJ Dla uczczenia 440. rocznicy Unii Lubelskiej Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Paw³a II ozdobi³ laurem doktora honoris causa szacownych mê ów Valdasa Adamkusa z Litwy, Toomasa Ilvesa z Estonii, Wiktora Juszczenkê z Ukrainy, Lecha Kaczyñskiego z Polski, Stanis³awa Szuszkiewicza z Bia³orusi, Valdisa Zatlersa z otwy... Uroczystoœci na Placu Unii Lubelskiej W uznaniu za inicjowanie i budowanie porozumienia miêdzy narodami tytu³em doktora honoris causa zosta³ uhonorowany Prezydent Lech Kaczyñski. Jak g³osi uchwa³a senatu KUL, Lech Kaczyñski strze e niez³omnie godnoœci Narodu, niepodleg³oœci i bezpieczeñstwa pañstwa oraz traktuje jako najwy szy nakaz dobro Ojczyzny i pomyœlnoœæ obywateli czyni¹c to w sposób zgodny z uniwersalnymi wartoœciami i misj¹ uniwersytetu katolickiego. Lech Kaczyñski powiedzia³, e to jego pierwszy tytu³ doktora honoris causa przyznany w Polsce i jest dla niego zaszczytem, e otrzymuje go od tej w³aœnie uczelni i w tym gronie. Podkreœli³, e jako Prezydent stara siê realizowaæ politykê zbli enia z narodami Ukrainy, Litwy i Bia³orusi i e na tej drodze wspólnie z Prezydentami Litwy i Ukrainy odniós³ niema³e sukcesy. - Jestem g³êboko przekonany, e w przysz³oœci odniesiemy podobne sukcesy, jeœli chodzi o zbli enie z narodem i pañstwem bia³oruskim, ale to wszystko wymaga uporu i konsekwencji powiedzia³ Prezydent RP. Zaznaczy³, e tak jak jemu nie³atwo by³o pojechaæ do Paw³okomy, tak Prezydentowi Juszczence nie³atwo by³o pojechaæ do Huty Pieniackiej. Ale to trzeba by³o uczyniæ i tak nale y czyniæ dalej doda³. Uroczystoœci na Placu Unii Lubelskiej Na Placu Litewskim w centrum miasta odby³o siê widowisko historyczne. Prezydent Lech Kaczyñski wyg³osi³ przemówienie. Obchodzimy dzisiaj 440. rocznicê wielkiego sukcesu kilku narodów. Choæ formalnie by³a to tylko unia polsko-litewska - w istocie porozumia³a siê szlachta Korony Polskiej, szlachta litewska, szlachta ruska, czyli dziœ powiedzielibyœmy bia³oruska i ukraiñska - mówi³ Lech Kaczyñski. Prezydent zwróci³ uwagê, e na prze³omie XV i XVI w. ówczesne pañstwo litewskie by³o pod sta³ym naciskiem wschodniego s¹siada. Mówi³: je eli byliœmy razem, to myœmy wygrywali; je eli Litwa by³a sama, to wygrywa³o to drugie pañstwo. To jest coœ, co jest istotne i dziœ oceni³ Lech Kaczyñski. Oczywiœcie mówi³ w naszej historii, szczególnie w XX wieku, by³y momenty trudne, wiemy o tym. Jednak jak zaznaczy³ musimy to prze³amaæ, le y to w interesie naszych narodów tak e i narodu litewskiego, z którym jesteœmy niezwykle silnie zwi¹zani. - Musimy w tej Europie, która siê jednoczy, dzia³aæ razem, bo wtedy bêd¹ siê z nami liczyæ podkreœli³ Lech Kaczyñski. Tylko razem mo emy mieæ w jednocz¹cej siê Europie tak¹ wagê, która odpowiada naszej historii, naszej tradycji i naszym kulturom oceni³. Droga do tego nigdy nie jest ³atwa, nigdy nie jest prosta, trzeba poprze³amywaæ niejedn¹ przeszkodê mówi³ Prezydent. Jak podkreœli³, Unia Europejska to rzecz wspania³a, ale w tej zjednoczonej Europie wci¹ istniej¹ ró ne narody, interesy, kultury oraz tradycje. - W tej Europie mo emy byæ tacy, jacy byœmy chcieli, ale tylko i wy³¹cznie razem z naszymi litewskimi, ukraiñskimi a w przysz- ³oœci myœlê i z bia³oruskimi a tak e estoñskimi i ³otewskimi przyjació³mi podkreœli³ Prezydent. Historia z pewnoœci¹ nie zatoczy ko³a i nie powstanie wspólne pañstwo, ale mo emy bardzo blisko wspó³pracowaæ, mo emy i musimy byæ solidarni zaznaczy³ Lech Kaczyñski. W scenerii obozu rycerskiego zainicjowano obrady szlachty oraz podpisanie aktu Unii. Prezydent Kaczyñski i goœcie z³o yli kwiaty pod pomnikiem Unii Lubelskiej, a nastêpnie z orszakiem rycerzy, szlachty, kuglarzy, sztukmistrzów, fanfarzystów, wozów kupieckich przeszli na Zamek Lubelski, aby podpisaæ wspóln¹ deklaracjê. Unia Lubelska zosta³a zawarta w Lublinie 1 lipca 1569 r. Po³¹czy³a Królestwo Polskie i Wielkie Ksiêstwo Litewskie w jedno pañstwo nazywane potem w historiografii Rzeczpospolit¹ Obojga Narodów. Wspólna Deklaracja Prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy z okazji 440. Rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej W dniu 1 lipca 2009 roku, zgromadzeni w Lublinie: Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, Pan Lech Kaczyñski, Prezydent Republiki Litewskiej Pan Valdas Adamkus, Prezydent Ukrainy Pan Wiktor Juszczenko uczestnicz¹cy w uroczystych obchodach 440. rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej, podpisanej na Sejmie w Lublinie w dniu 1 lipca 1569 r., przypominaj¹c, e Akt Unii Lubelskiej by³ dla ówczesnej Europy symbolem wspó³istnienia ró nych tradycji religijnych, spo³ecznych i kulturowych w jednym organizmie pañstwowym, wskazuj¹, i jednocz¹ce siê narody udowodni³y, e z ró norodnoœci mo na stworzyæ jednoœæ oraz podmiotow¹ si³ê polityczn¹; zauwa aj¹, i umowa miêdzynarodowa, podpisana miêdzy ówczesnym Królestwem Polskim i Wielkim Ksiêstwem Litewskim zapocz¹tkowa³a wyj¹tkowy w skali europejskiej proces integracji zaprzyjaÿnionych narodów. Œwiadomi historycznych doœwiadczeñ, Prezydenci przypominaj¹ s³owa wielkiego humanisty i myœliciela Papie a Jana Paw- ³a II: Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej, który zauwa y³, e Unia Lubelska odegra³a wa n¹ rolê w dziejach naszego kontynentu, a rozszerzenie Unii Europejskiej uzna³ za wyraz dziejowej sprawiedliwoœci, a z drugiej strony ubogacenie Europy. Podkreœli³ równie, e narody naszego regionu maj¹ szczególn¹ misjê w jednoczeniu Europy. W rocznicê zawarcia Unii Lubelskiej, Prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy wskazuj¹, i nasze narody wci¹ o ywia d¹ enie do pokojowej wspó³pracy na rzecz bezpieczeñstwa, rozwoju i dobrobytu. Pamiêtaj¹c o powy szym, Prezydenci wyra aj¹ wolê dalszego zacieœniania wspó³pracy politycznej, gospodarczej, spo³ecznej i kulturowej miêdzy Polsk¹, Litw¹ i Ukrain¹, szczególnie w ramach projektów integracji europejskiej i euroatlantyckiej. Ÿród³o:3 66. rocznica krwawej niedzieli na Wołyniu 3 Kurier Galicyjski * lipca 2009 NIEDOKOŃCZONE MSZE WOŁYŃSKIE W ODZIMIERZ OSADCZY kanclerz Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraiñskich Uniwersytetów w Lublinie Od kilku lat, zgodnie z zarz¹dzeniem ordynariusza ks. bpa Marcjana Trofimiaka w diecezji ³uckiej, druga niedziela lipca we wszystkich koœcio³ach sprawowana jest a³obna msza œw. w intencji ofiar straszliwych morderstw ludnoœci cywilnej, które rozpoczê³y siê na Wo³yniu 11 lipca 1943 r. By³a to w³aœnie druga lipcowa niedziela, kiedy zgromadzona w licznych wo³yñskich koœcio³ach ludnoœæ katolicka mia³a byæ zg³adzona w najokrutniejszy sposób w imiê realizacji œwietlanej idei budowy niepodleg- ³ego pañstwa. Sw¹ obecnoœci¹ na tych terenach, Polacy burzyli wizjê szczêœliwej narodowej wspólnoty, wed³ug pomys³ów ideologów nacjonalistycznych, nie przewiduj¹cych w przysz- ³ym pañstwie ukraiñskim miejsca dla zaborców. Rozwa aj¹c mo liwoœæ wypêdzenia albo usuniêcia Polaków, kierownictwo OUN przychyli³o siê do tej drugiej propozycji. Dlatego w tê ostatni¹, dla ogromnej liczby katolików wo³yñskich, lipcow¹ niedzielê zaatakowano jednoczeœnie 167 miejscowoœci na ca³ym Wo³yniu, jak d³ugi i szeroki. Zosta³o wówczas unicestwionych oko³o dziesiêciu tysiêcy istnieñ ludzkich. Fala przemocy nasila³a siê i rozwija³a. Przerzuci³a siê na tereny galicyjskie i tam te zbiera³a swoje krwawe niwo. Historycy gubi¹ siê w liczbach, ile wówczas tysiêcy ludzi po egna³o siê z tym œwiatem w imiê wy szych celów pañstwa narodowego. Trwa polsko-ukraiñska dyskusja czy kwalifikuj¹ siê wydarzenia wo³yñskie jako ludobójstwo czy te nie. Czy nale y do tego zagadnienia podchodziæ kompleksowo i wyjaœniaæ antypolskie akcje historycznymi przyczynami, siêgaj¹cymi czasów najazdu Kazimierza Wielkiego na Ruœ, odwiecznym polskim wyzyskiem, rz¹dami sanacji i pacyfikacjami okresu miêdzywojennego czy te nienaukowo u ywaæ nie wywa onego s³ownictwa okreœlaj¹cego to, co dzia³o siê 66 lat temu, tak nieprzyjemnie brzmi¹cym s³owem rzezie. Powa ny problem maj¹ wo³yñskie lokalne w³adze, kiedy na proœby krewnych pomordowanych ofiar maj¹ podj¹æ decyzjê o wyra eniu zgody na stawianie krzy y, upamiêtniaj¹cych pogrzebanych na ich terenach Polaków. Odsy³aj¹ po ostateczne Ks. bp Marcjan Trofimiak przemawia do zebranych w katedrze wiernych rozstrzygniêcie do Kijowa. Domagaj¹ siê zast¹pienia tak nieprzyjemnie brzmi¹cych przymiotników pomordowanych na bardziej politycznie poprawne poleg³ych. Oczywiœcie, w aden sposób nie wolno wspominaæ o tym, w walce z kim poleg³y owe ofiary, wœród których tyle imion kobiecych, natomiast wiek wielu z nich koñczy³ siê niemowlêctwem. Lepiej w ogóle, gdy siê nie musi o tym wspominaæ. Centralny organ prasowy w obwodzie wo³yñskim gazeta Wo³yñ prowadzi sta³¹ rubrykê Te dni w historii. A wiêc w tym, podobnie, jak i w poprzednim roku data 11 lipca kojarzy³a siê z tym, e dokonano imponuj¹cych odkryæ archeologicznych w Chinach, na Chorwacji urodzi³ siê 5. miliardowy mieszkaniec Ziemi, a te w tym dniu mia³y miejsce straszliwe RZEZIE (tak stoi w gazecie). Sta³o siê to w boœniackiej Srebrnicy w 1995 r. A poza tym nic. adnych wydarzeñ, zwi¹zanych z histori¹ tej ziemi siê nie przypomina. Ca³e szczêœcie, e Koœció³ jest poza tymi dylematami. Nie musi, a tak naukowo i wywa enie roztrz¹saæ wszystkich szczegó³ów terminologicznych i historiozoficznych. Nie jest on bowiem ani instytucj¹ narodow¹, ani naukow¹, ani polityczn¹, ani medialn¹. Ma natomiast misjê i obowi¹zek. Jako obowi¹zek traktuje ks. bp Marcjan potrzebê dokoñczenia mszy, które tak drastycznie zosta³y przerwane na Wo³yniu w drug¹ niedzielê lipca 1943 r. Po kilkukrotnych zwróceniach siê ordynariusza do TV Polonia, w tym roku polska ekipa telewizyjna Kap³ani w czarnych przedsoborowych ornatach przystêpuj¹ do ofiary Mszy œw. w katedrze ³uckiej przyby³a do ucka i da³a mo liwoœæ widzom na ca³ym œwiecie byæ œwiadkami pamiêci Wo³ynia celebrowanej w tak okaza³ej œwi¹tyni katedralnej. adnej polityki, adnych aluzji i zakamuflowanej mowy, adnych oficjalnych deklaracji i poprawnych, nie godz¹cych w strategiczn¹ przyjaÿñ polsko-ukraiñsk¹, charakterystyk wydarzeñ. Tylko 66 krzy y, upamiêtniaj¹cych 66 lat dziel¹cych nas od tamtych wydarzeñ. Krzy e wielkie, mniejsze, ma³e i zupe³nie malusieñkie. S¹ te ze stu³ami ginêli przecie i kap³ani przy o³tarzach i nie tylko. Przed o³tarzem liczne znicze oraz poroœniête traw¹ kêpki, niczym na cmentarzu. Przy dostojnym brzmieniu Requiem kap³ani w czarnych przedsoborowych ornatach wraz z ordynariuszem diecezji procesyjnie rozpoczêli pochód do tego cmentarza, poœrodku którego na o³tarzu Pañskim zosta³a z³o ona Ofiara w intencji tych ofiar. Modlitwy i œpiewy wznosi³y siê w jêzyku polskim i ukraiñskim. W œwi¹tyni tak e Polacy i Ukraiñcy. Zjednoczy³a wszystkich potrzeba bycia w tym dniu w tym miejscu, eby daæ œwiadectwo pamiêci i poprzez modlitwê, wierz¹c w œwiêtych obcowanie, tworzyæ wspólnotê z tymi, którym odebrano ycie w 43, 44 i póÿniej. Zazwyczaj na wszystkich uroczystoœciach w Katedrze ³uckiej gromadz¹ siê przedstawiciele w³adz obwodowych, miejskich, samorz¹dowych. W³adyka Markijan jest zawsze mile widzianym na wszystkich oficjalnych uroczystoœciach w ucku. W tê niedzielê nikogo nie by³o, mimo wspania³ego, dostojnego nabo eñstwa i obecnoœci telewizji. Tylko proboszcz miejscowej parafii greckokatolickiej w charakterystycznej czarnej pogrzebowej stule na czarnej sutannie o. Roman Behej, jak zwykle œwiadczy³ o ró norodnoœci rytów we wspólnym Koœciele katolickim. W³adze Rzeczypospolitej reprezentowa³ Konsul Generalny RP w ucku Tomasz Janik wraz z pozosta³ymi konsulami. Szczególn¹ wymowê mia³a obecnoœæ œrodowisk akademickich i naukowych, ale tyko z Polski. Katolicki Uniwersytet Lubelski im. Jana Paw³a II reprezentowa³ prorektor ks. prof. dr hab. Stanis³aw Ziêba i Prezes Lubelskiego Towarzystwa Naukowego ks. prof. dr hab. Augustyn Eckmann; w imieniu Uniwersytetu Papieskiego Jana Paw³a II z Krakowa obecny by³ ks. prof. dr hab. Józef Marecki i pani dr Lucyna Rotter; Instytut Europy Œrodkowo-Wschodniej by³ reprezentowany przez jego vice-dyrektora prof. dr hab. Andrzeja Gila, a w imieniu Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraiñskich Uniwersytetów uczestniczy³ w uroczystoœciach pisz¹cy te s³owa Kanclerz. W kazaniu na tê szczególn¹ niedziele ks. bp Trofimiak postawi³ wci¹ powracaj¹ce pytanie w dziejach ludzkoœci: Kainie, gdzie twój brat. Powiedzia³, e pytanie to unosi siê nad tutejsz¹ zieleni¹ lasów i b³êkitem jezior wo³yñskich, jak równie leci do bezkresnych stepów kazachstañskich, do zaœnie onych przestrzeni syberyjskich, gdzie tak du o naszych Rodaków znalaz³o wieczny spoczynek, siêga do Ko³ymy, gdzie tak du o ksiê y straci³o ycie, unosi siê ona nad lasem katyñskim, leci ono do Charkowa, Miednoje Starobielska. Odpowiedzi¹ s¹ krzy e, kwiaty i p³on¹ce znicze. Tu, na Wo³yniu upamiêtniaj¹ one tych, dla których msze œw. 11 lipca 1943 r. na zawsze pozosta³y niedokoñczone. W perspektywie ludzi wierz¹cych, nie jest to jednak koniec. Jest to groÿne memento, o tym, jak ³atwo zastêpuj¹c Boga bardziej, wydawa³oby siê, prost¹, ³atw¹ i wznios³¹ ideologi¹, mo na zaburzyæ tê harmoniê w stosunkach miêdzyludzkich i miêdzynarodowych, trwaj¹c¹ tutaj w ci¹gu wieków. Na zakoñczenie zaœ s³owa pasterskiego, hierarcha ³ucki, przypominaj¹c zebranym w koœciele wiernym, wœród których byli œwiadkowie mordów oraz bliscy ich ofiar, fundamentaln¹ prawdê wiary zapewni³ ich i pocieszy³ ich ból, tak czêsto burz¹cy dobry wizerunek partnerstwa strategicznego, s³owami Ksiêgi M¹droœci: Dusze sprawiedliwych s¹ w rêku Boga i nie dosiêgnie ich mêka. Zda³o siê oczom g³upich, e pomarli, zejœcie ich poczytano za nieszczêœcie i odejœcie od nas za unicestwienie, a oni trwaj¹ w pokoju. Zda³o siê oczom g³upich, e pomarli, a oni trwaj¹ w pokoju KG4 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Rozmowy Kuriera Z pos³em ANDRZEJEM HALICKIM, przewodnicz¹cym Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej rozmawia³ MARCIN ROMER MARIA BASZA zdjêcie (rozmowa przeprowadzona w redakcji KG 4 lipca 2009) - Kilka dni temu - 24 czerwca zosta³ Pan szefem Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP. Gratulujemy! Jaki jest powód Pana wizyty we Lwowie? - To moja pierwsza podró zagraniczna po wyborze na szefa komisji. Przyjecha³em z wycieczk¹ autokarow¹. Jesteœmy na dwudniowym szkoleniu z grup¹ osób, które ze mn¹ wspó³pracuj¹. To s¹ studenci europeistyki, stosunków miêdzynarodowych oraz politologii. Co prawda, ciê ko to nazwaæ odpoczynkiem, poniewa jechaliœmy cztery godziny, a na granicy czekaliœmy dwie. - To i tak jest rewelacja - Nie pomóg³ nawet paszport dyplomatyczny - Mo na podpieraæ siê ró nymi rzeczami, takimi jak paszport dyplomatyczny, ale s¹ takie sytuacje, e wszystkie pasy s¹ zajête - Autobus jest faktycznie du y. A je eli chodzi o mnie, to przyjecha³em tutaj z powodów sentymentalnych, bo tutaj s¹ te moje rodzinne œlady. - Co Pana wi¹ e z Kresami? - W genach na pewno sporo, bo i ze strony ojca i ze strony matki. Mama urodzi³a siê we Lwowie. Wyjecha³a jako ma³e dziecko. Babcia, dziadek, mama to lwowiacy z urodzenia. Ojciec urodzi³ siê gdzie indziej, ale z kolei ca³a jego rodzina, czyli Haliccy z dziada, pradziada pochodz¹ ze Wschodu. - Samo nazwisko sugeruje pochodzenie. - Tak. Czêœæ rodziny rozproszy³a siê. Mój pradziadek by³ Sybirakiem, tam umar³, wiêc powracali dopiero jego synowie. Ka dy mieszka³ gdzie indziej, ale wszyscy na ziemiach obecnej Zachodniej Ukrainy. Ka dy zostawi³ po sobie kolejnych potomków. Drugi dziadek zd¹ y³ uciec do Polski i z tej ga³êzi pochodzê, miêdzy innymi, ja. No, a dwóch pozosta³ych mieszka³o te tutaj i umarli, zginêli w³aœciwie, historia siê na nich zakoñczy³a. Niezale nie od wszystkiego, mam polityczne mocne przekonanie, e sprawy najogólniej pojêtego Wschodu s¹ dla Polski niezmiernie wa ne i z tym przekonaniem szefujê komisji od zesz³ego tygodnia. Na konferencji prasowej, przy obejmowaniu funkcji szefa Komisji Spraw Zagra- JEŚLI NIE MY TO KTO? nicznych wœród priorytetów wymieni³ Pan na pierwszym miejscu politykê wschodni¹. - Tak, dlatego, e od maja jest bud et na rzecz rozwoju programu Partnerstwa Wschodniego. Po drugie w UE rozpoczyna siê prezydencja szwedzka. W koñcu razem ze Szwecj¹ sygnowaliœmy ten projekt. Powinna wiêc daæ dodatkowy impuls do jego rozwoju. O czym powinna pamiêtaæ nasza prezydencja w bliskiej przysz³oœci. Po trzecie je eli nie my, to kto? A w naszym interesie jest, eby ta strefa bezpieczeñstwa i dostatku bo to jest ze sob¹ œciœle zwi¹zane te siê rozszerza³a. Wystarczy dzisiaj pojechaæ za granicê, by zauwa yæ, e jednak s¹ ró nice. Ja jestem osob¹, która pamiêta te dawne czasy, uczestniczy³em w walce o wolnoœæ, ale nie œni³o nam siê kiedyœ, e bêdzie mo na podró owaæ bez paszportów, e bêdzie mo na czuæ siê rzeczywiœcie tak w pe³ni bezpiecznie i komfortowo co dla nas by³o nieosi¹galne. - W ma³ym stopniu dotyczy to Ukrainy Zachodniej, ale s¹ na Ukrainie œrodowiska, które traktuj¹ Uniê Europejsk¹, lub ogólniej Zachód jak zagro enie. - To zjawisko poniek¹d wyt³umaczalne psychologicznie. Do tej sytuacja jesteœmy teraz przyzwyczajeni i nikt ju nie wyobra a sobie ycia inaczej. W Strefie Schengen jesteœmy od pó³tora roku. Jakby ktoœ dzisiaj tym m³odym ludziom, którzy tutaj ze mn¹ przyjechali zaproponowa³ staæ pod ambasad¹ czekaj¹c na paszporty i wizy, to chyba by³aby rewolucja. Przede wszystkim, mówiono e bêdzie niebezpiecznie, a jest wrêcz odwrotnie. To jest taka oczywista konstatacja, ale dopiero po fakcie. Przed, nie ma tej œwiadomoœci. Tak samo, jak ktoœ mówi o suwerennoœci, o dobrobycie, o tym e mniejsze ³atwiej kontrolowaæ. Zawsze siê mo na ³atwiej uchroniæ przed plagami, id¹cymi z wielkiego œwiata. PóŸniej siê okazuje, e te strachy nie s¹ prawdziwe. Mówiono, e rolnictwo upadnie, e nie wytrzymamy konkurencji. Podobnie polskie produkty, firmy, czy wykup ziemi. Tymczasem Polacy wykupuj¹ du o wiêcej mieszkañ, domów za granic¹ oraz ziemi. Bilans wychodzi dla nas bardzo korzystnie. Gdzie te tysi¹ce czy setki wykupionych hektarów? Te nasze doœwiadczenia trzeba opowiadaæ tutaj i myœlê sobie, e na przyk³ad misj¹ parlamentarzystów, konsulów, ale te was - dziennikarzy, jako tej elity spo³ecznoœci lokalnej powinno byæ takie promowanie naszych doœwiadczeñ, które zaowocuje jak najwiêksz¹ iloœci¹ kontaktów oraz praktycznych pomys³ów i inicjatyw. - Jak Polska, jako cz³onek UE mo e przekazaæ swoje doœwiadczenia krajowi takiemu jak Ukraina? Co zrobiæ by integracja najbli - szego s¹siada Polski z Europ¹ nabra³a tempa? Œwiadomoœæ jak dzia³a Unia Europejska jest tu w gruncie rzeczy bardzo ma³a. Zastêpuj¹ j¹ mity, nieprzystaj¹ce do rzeczywistoœci wizje. Ma³o ludzi ma œwiadomoœæ, e to oni sami musz¹ siê przygotowaæ do tego i dopiero wtedy zg³osiæ swój akces do wspólnoty. - Co to znaczy Europa? To nie tylko polityka i to, co siê dzieje na salonach, ale na przyk³ad wolny rynek, gospodarka rolna, czyli to, co robi³a i robi jeszcze w dalszym ci¹gu polska Agencja Nieruchomoœci Rolnych. Jak przekszta³ciæ nieefektywne rolnictwo w rolnictwo znacznie efektywniejsze. Kiedy otrzymamy subsydia i dop³aty ró nego rodzaju, bêdziemy ju o krok dalej w tym cz³onkostwie. Do tego trzeba siê dobrze przygotowaæ i o tym musz¹ myœleæ i Ukraiñcy, i wszyscy, którzy tu gospodaruj¹ jak to zrobiæ ju dziœ. Te doœwiadczenia mamy w³aœnie my. Nie Niemcy, czy Hiszpanie. Nie ma lepszego nauczyciela ni ten za miedz¹, bo mieliœmy bardzo podobne uwarunkowania. Myœlê, e to jest czas na budowanie tej œwiadomoœci. Pewnie jeszcze dziœ nikt siê nad tym nie zastanawia, a to ju czas. Czas znalezienia partnera, znalezienia systemu, rozpoczêcia pewnej procedury, na przyk³ad zbudowania w³aœciwego oprzyrz¹dowania, informatyzacji itd. Mnóstwo technicznych rzeczy, które nie dziej¹ siê z tygodnia na tydzieñ, a które trzeba mieæ, eby wejœæ w procedurê. My Polacy jesteœmy do tego przygotowani, eby byæ takimi wprowadzaj¹cymi. Naj ywszymi przyk³adami na wspó³istnienie s¹ ruch trasgraniczny, czêstotliwoœæ kontaktów, wspólne firmy, czy firmy ze sob¹ wspó³pracuj¹ce. To równie kwestia kultury. - W niektórych œrodowiskach istnieje opinia, e w procesie wzajemnego zbli- enia pomiêdzy Polsk¹ a Ukrain¹ historia jest kul¹ u nogi. - Nie mo na zapominaæ o historii i o tym wszystkim, co by³o z³e. Jak nie bêdzie w naszej œwiadomoœci prawdziwej wiedzy historycznej i pielêgnacji tego, o czym pamiêtaæ trzeba, chocia by ku przestrodze, to niebezpieczeñstwo wci¹ bêdzie istnia³o. Bêd¹ gra³y ró nego rodzaju emocje i uprzedzenia. Spójrzmy na dzisiejszych Francuzów i Niemców. Oni nawet nie myœl¹ o tym, co by³o kiedyœ, a jeszcze 30 lat temu byli gotowi mocno pok³óciæ siê o podrêcznik do historii. Teraz mamy ju pokolenie, które opuœci³o uniwersytety, pracuje i ma swoje rodziny. Oni nie wiedz¹, e te problemy w ogóle kiedykolwiek mia³y miejsce, czyli zupe³nie nowy œwiat. Tak samo bêdzie miêdzy nami, myœlê tu zarówno w kierunku Zachodnim, jak i Wschodnim, czyli miêdzy nami a Niemcami, miêdzy nami a Ukraiñcami. Ja nie mam w¹tpliwoœci, e to jest proces rozpisany na dekady, nie na dni i miesi¹ce, ale d³ugie lata, ale to bezalternatywne - nie ma innej drogi. Jest to naszym interesem narodowym. Je eli granica Schengen pozostanie na Bugu, to tak jak dziœ, granicê bêdziemy przekraczaæ cztery godziny, legitymuj¹c siê niewiadomo czym i nie bêdziemy mogli odwiedzaæ siebie nawzajem. - Najwa niejsze s¹ relacje na poziomie ludzi. Na tym mo na coœ zbudowaæ. - Naszym interesem jest przesuniêcie tej strefy bezpieczeñstwa dalej na Wschód. W tych kategoriach trzeba myœleæ. Uwa am, e jest to równie interesem tej spo- ³ecznoœci, je eli nawet nie myœl¹ o tym dziœ. Tak naprawdê, je eli chc¹ yæ dostatnio i bezpiecznie, to powinni myœleæ o w³¹czeniu siê w tê wielk¹ rodzinê spo³eczeñstw europejskich. Dlaczego? To widaæ chocia - by po tym kryzysie który ma miejsce. Je eli ktoœ jest ma³y i na uboczu, zawsze ma mniej stabiln¹ sytuacjê ni wtedy, kiedy jest siê du ym, w wielkim obozie. - Niektórzy strasz¹, e wejœcie do struktur europejskich, to utrata suwerennoœci i poddanie siê dyktatowi obcej zachodniej cywilizacji. - Waluta Euro ile ma lat? Siedem, bo to by³ 2002 rok 1 stycznia. Wtedy w³aœnie Europejczycy dostali te monety i banknoty do swojej kieszeni. Wielki dolar ma lat 200. Podobnie inne wielkie waluty np. wielka historia franka. Euro dzisiaj jest marzeniem wszystkich przedsiêbiorców i ludzi. Nawet Amerykanie zaczynaj¹ myœleæ, jak siê skojarzyæ z Euro, eby by³o u nich bardziej stabilnie. To pokazuje, e taki mechanizm integracyjny jest absolutnie stabilizuj¹cy. Podam przyk³ad: Kosowo og³asza niepodleg³oœæ, Boœnia i Hercegowina, czy inne ma³e kraje dumne s¹ z niepodleg³oœci, ale gwarantem dla ich niepodleg³oœci jest to, e mówi¹, od razu, e nie chcemy adnej w³asnej waluty narodowej, tylko od razu idziemy do was. Euro przyjmuj¹ za swoje, chocia nieprawnie, bo Bank Europejski w zasadzie na to nie pozwala i nie bierze gwarancji za te gospodarki. Oni jednak tak robi¹ w³aœnie dla obrony swojej suwerennoœci, a nie odwrotnie. Na to wszystko potrzeba trochê czasu, œwiadomoœci, kontaktów, rozmów, przyjazdów, konferencji, wymiany, stu-5 5 Kurier Galicyjski * lipca 2009 diów, m³odzie musi studiowaæ gdzie chce. Przede wszystkim, trzeba w tym pomagaæ. - Najwa niejsze przyœpieszyæ ten proces, trzeba, eby by³a jak najwiêksza wymiana, eby ludzie zobaczyli, e mo na yæ inaczej, tak jak w swoim czasie przebiega³ ten proces w Polsce. W porównaniu z tymi terenami, wówczas Zwi¹zku Sowieckiego, w Polsce jakieœ kontakty jednak by³y. Du o ludzi wyje - d a³o na Zachód, widzia³o, jak funkcjonuj¹ tamtejsze spo³eczeñstwa i wtedy ten proces sta³ siê ju nieodwracalny. By³o tylko pytanie, kiedy? - Ja te jestem zwolennikiem takiego organoleptycznego doœwiadczenia, czyli, jak siê nie zobaczy, nie spróbuje to nie wiadomo, jak to smakuje, no i koniec. Przez telewizor niewiele widaæ. To mo e byæ obrazek sztuczny i nieprawdziwy, mo na nim troszkê manipulowaæ. Trzeba zobaczyæ na w³asne oczy i dotkn¹æ. W gruncie rzeczy, bez wzglêdu na to, kto jest tym dotykaj¹cym, to budowanie tej œwiadomoœci jest istotne. Uwa am, e powinniœmy mieæ kontakty ze wszystkimi parlamentarzystami Komisji Spraw Zagranicznych, nawet tych parlamentów, o których oficjalnie wiadomo, e s¹ u³omne w porównaniu z europejskimi standardami. Jednoczeœnie powinniœmy wspó³pracowaæ z organizacjami, które zajmuj¹ siê edukacj¹ i s¹ obywatelskie, tak e z opozycj¹, je eli takowa istnieje. Bo to jest ten prawdziwy publiczno-obywatelski ruch. Samorz¹dy powinny wspó³pracowaæ: regiony, miasta musz¹ mieæ ze sob¹ kontakt w taki sposób, jaki jest tylko mo liwy. Chcia³bym takie relacje wspomagaæ. To my powinniœmy byæ liderem sta³ej wspó³pracy w obrêbie tych szeœciu pañstw objêtych Partnerstwem Wschodnim. Powinniœmy uœwiadomiæ naszym partnerom, e to nie jest zagro enie, tylko szansa. Szansa z której mo na skorzystaæ i mog¹ to zrobiæ wszyscy ci, którzy s¹ tym programem objêci, a mog¹ nie skorzystaæ, tylko wtedy to oni trac¹. - eby przekazaæ wiedzê na ten temat potrzebna jest informacja. Media które we w³aœciwy sposób przekonaj¹ spo³eczeñstwa, e warto iœæ ciernist¹ drog¹ do Europy. Tak e w Polsce nale a³oby przekonaæ opiniê publiczn¹, e warto pomagaæ s¹siadom na Wschodzie. e nie jest to tylko wyrzucanie pieniêdzy polskiego podatnika, ale polska racja stanu. - Dobrym przyk³adem mo e byæ program Studia Wschód, które notabene w³aœnie, zosta³o zawieszone. Uwa am to za kompletny sabota! Zreszt¹, wczoraj w tym temacie uda³o siê osi¹gn¹æ bardzo ostry g³os ca³ego prezydium Komisji Sejmowej, a wiêc przedstawicieli PO, PIS, lewicy. Dawno nie mieliœmy wspólnego dokumentu, podpisanego przez wszystkich. Domagamy siê natychmiastowego przywrócenia tego programu. To naprawdê misyjny program w czystej postaci, a jednoczeœnie dobry jakoœciowo, przy tym zupe³nie niekontrowersyjny. To wszystko wymaga œrodków i wymaga ludzi z zaanga owaniem. To nawet nie jest tylko kwestia finansowo-organizacyjna. Je eli w sposób harmonijny i dobry wspó³pracowa³yby ze sob¹ uniwersytety, oœrodki, czy fundacje, to pewnie z czasem mog³y by siê tego rodzaju inicjatywy pokazaæ i utrzymaæ. To nie sztuka zrobiæ jeden krok, chodzi o to eby coœ wesz³o w ycie i œwiadomoœæ. - By³ Pan zaanga owany w dzia³ania na rzecz Instytutu Kresowego w Warszawie, które doprowadzi³y do tego, e jednostka ta poprzez zmiany organizacyjne i inne ulokowanie w strukturach samorz¹dowych ma szansê otrzymaæ swoje drugie ycie. Krótko mówi¹c nie zostanie rozwi¹zana. - Od 1 lipca, Instytut Kresowy bêdzie finansowany przez struktury samorz¹dowe województwa mazowieckiego, a nie jak dotychczas przez miasto sto³eczne Warszawa. Sytuacja ta jest bardziej korzystna, poniewa Instytut bêdzie istnia³ w ramach struktury i bud- etu Muzeum Niepodleg- ³oœci, co bêdzie to mia³o wymiar bardziej autonomiczny. Muzeum Niepodleg³oœci ma dzia³ kresowy, ale to jest dzia³ osobny. Instytut Kresowy istnieje jako samodzielna jednostka. By³a taka obawa, e Instytut zakoñczy swój ywot na sesjach Rady Warszawy. Czêsto z tego powodu wybucha³o zamieszanie dlatego marsza³ek województwa mazowieckiego Ludwik Rakowski zaproponowa³ aby ten Instytut by³ przy Muzeum Niepodleg- ³oœci. 6 lipca odbêdzie siê sejmik i bêdzie uchwala³ bud et. To musia³ by byæ rzeczywiœcie inny bud et. Natomiast, daje to now¹ perspektywê. Mówiê to z pe³n¹ odpowiedzialnoœci¹, bo sam siê w to zaanga owa³em i namawia³em marsza³ka eby broni³ autonomii Instytutu. - Dziêkujemy za rozmowê. - Do zobaczenia. PRZED WYZWANIAMI XXI WIEKU Z ks. arcybiskupem MIECZYS AWEM MOK- RZYCKIM, metropolit¹ lwowskim rozmawia³ KONSTANTY CZAWAGA GRZEGORZ GA ZKA zdjêcie - Dobiega pierwszy rok urzêdowania Ks. Arcybiskupa we Lwowie. Jakie by³y pierwsze kroki Ekscelencji na tym stanowisku? - Przez pierwszy rok mojej pos³ugi, jako metropolity, stara³em siê poznawaæ Koœció³ we Lwowie poprzez odwiedziny w parafiach, poprzez spotkania z kap³anami, poprzez spotkania z siostrami zakonnymi i z wiernymi, podczas ró nych uroczystoœci. Stara³em siê pracowaæ nad duszpasterstwem m³odzie y, w sposób szczególny ministrantów. Odwiedzi³em te kilka wiêzieñ, aby w ten sposób rozwijaæ duszpasterstwo wiêziennictwa. Stara³em siê podtrzymywaæ bliski kontakt z Wy szym Seminarium Duchownym w Brzuchowicach, by uwra liwiæ kap³anów i kleryków na wielk¹ odpowiedzialnoœæ, jak¹ jest formowanie przysz- ³ych kap³anów. W swojej pracy duszpasterskiej stara³em siê zwracaæ uwagê na kontakt z m³odzie ¹, by pomóc jej w formowaniu charakterów oraz w przygotowaniu do ycia doros³ego. Zapozna³em siê tak e z pos³ug¹ sióstr zakonnych, opiekuj¹cych siê osobami starszymi i chorymi. Stara³em siê poznaæ, jak wygl¹daj¹ sprawy materialne naszej Archidiecezji, jakie koœcio³y trzeba jeszcze remontowaæ i gdzie musimy wybudowaæ nowe œwi¹tynie czy pomieszczenia domy dla kap³anów. - Ks. Arcybiskup ci¹gle odwiedza wiernych na terenach rozleg³ej metropolii Lwowskiej. Jakie wyzwania stoj¹ dziœ przed Koœcio³em rzymskokatolickim na Ukrainie? - Koœció³ nasz ³aciñski, lwowski obejmuje cztery województwa, które s¹ bardzo zró nicowane. Musimy otoczyæ duszpastersk¹ opiek¹ wiernych, poprzez katechizacjê, poprzez przygotowanie ich do sakramentu chrztu, bierzmowania. Pomocy duszpasterskiej potrzebuj¹ rodziny, które s¹ czêsto rodzinami podzielonymi dlatego, e pozostaje jeden rodzic, przewa nie matka musi pracowaæ za granic¹, by utrzymaæ rodzinê. - Jak uk³ada siê wspó³praca Ks. Arcybiskupa z w³adzami pañstwa ukraiñskiego oraz z w³adzami samorz¹dowymi? - Przez w³adze pañstwa ukraiñskiego by³em zawsze yczliwie traktowany. Mia³em mo liwoœæ spotkaæ siê kilka razy z prezydentem Wiktorem Juszczenk¹. Zawsze przyjmowa³ mnie z wielkim szacunkiem, respektem, wys³uchiwa³ moich uwag, moich problemów, a jednoczeœnie cieszy³ siê z tego, co Koœció³ katolicki, ³aciñski robi dla wiernych, dla obywateli pañstwa ukraiñskiego. Z lokalnymi w³adzami samorz¹dowymi wspó³praca uk³ada siê dobrze, jest obustronne zrozumienie. Nie zawsze mog¹ sprostaæ naszym oczekiwaniom, jeœli chodzi o zwrot koœcio³ów czy budynków parafialnych. Ale ufam, e w dalszych rozmowach pewne kroki zostan¹ poczynione i niektóre koœcio³y bêd¹ nam oddane. - Czy uda³o siê Ks. Arcybiskupowi uregulowaæ sprawy wiz dla kap³anów i zakonnic, którzy pochodz¹ z Polski i z innych krajów? - Sprawa wiz dla kap³anów i zakonnic, którzy pochodz¹ z Polski czy innych krajów jeszcze do koñca nie jest uregulowana, perspektywy s¹ raczej dobre i pozytywne. Ufam, e w tym kierunku w dalszym ci¹gu sprawa bêdzie prowadzona. Jak obecnie zapewniaj¹ nas w³adze pañstwowe, nie powinniœmy mieæ adnych problemów i adnych ograniczeñ z pobytem naszych duszpasterzy-obcokrajowców. - Czytelników Kuriera nadal niepokoi zagadnienie zwrotu koœcio³ów: œw. Marii Magdaleny i Matki Bo ej Gromnicznej we Lwowie. W jakim stanie jest obecnie ta sprawa? - Sprawa koœcio³ów œw. Marii Magdaleny i Matki Bo ej Gromnicznej we Lwowie jest w toku negocjacji z w³adzami lokalnymi. Jeœli chodzi o koœció³ œw. Marii Magdaleny jest to jednoczeœnie Sala Organowa. Mo- emy odprawiaæ tam Mszê œw. codziennie rano o godz. 8, w ka d¹ niedzielê o godz. 10. Ale chcielibyœmy, aby ten koœció³ zosta³ przekazany tylko do naszej dyspozycji. Ewentualnie, mo emy u yczaæ go potem, jako salê na koncerty. Miasto t³umaczy siê, e w obecnej chwili nie jest w stanie zapewniæ innego pomieszczenia na Salê Organow¹. Dlatego czekamy z cierpliwoœci¹ na jakieœ pozytywne rozwi¹zanie. Jeœli chodzi o koœció³ Matki Bo ej Gromnicznej, tu ju jest sprawa w rêkach arcybiskupa obrz¹dku grekokatolickiego WoŸniaka. Ufam, e on równie w dialogu ze wspólnot¹, która jest w³aœcicielem tego koœcio³a bêdzie móg³ nam ten koœció³ wkrótce przekazaæ. - Poszczególne diecezje na Ukrainie ró ni¹ siê w tradycji sprawowania liturgii, u ywaniu ró nych jêzyków podczas Mszy œw. Du o kontrowersji budzi zagadnienie, czy nie zostanie stracona polskoœæ Koœcio³a Rzymskokatolickiego na Ukrainie? - Na Ukrainie mamy 7 diecezji i ka da ma swoj¹ tradycjê, ka da jest specyficzna. Na wschodniej Ukrainie jêzykiem liturgicznym jest jêzyk rosyjski i jêzyk ukraiñski. Na zachodniej Ukrainie wiêkszoœæ wiernych obrz¹dku ³aciñskiego jest6 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Młodzież pisze do Kuriera Polakami lub pochodzenia polskiego, s¹ te rodziny mieszane. St¹d, w wiêkszoœci koœcio³ów odprawia siê nabo- eñstwa w jêzyku polskim. Jest potrzeba tak e wprowadzenia jêzyka ukraiñskiego, czy jêzyka rosyjskiego, dlatego, e przychodz¹ do naszych wspólnot równie wierni spoza Koœcio³a, którzy szukaj¹ Pana Boga, którzy chc¹ modliæ siê i uczestniczyæ w nabo eñstwach w obrz¹dku ³aciñskim. Dlatego Konferencja Episkopatu Ukrainy postanowi³a, e w naszym Koœciele bêdzie odprawiana Msza œw. w nastêpuj¹cych jêzykach: w jêzyku ukraiñskim, w jêzyku polskim, w jêzyku rosyjskim, w jêzyku wêgierskim. Oczywiœcie, tak e w jêzyku niemieckim czy angielskim, s³owackim, czy francuskim, w zale noœci od potrzeb lokalnych Koœcio³a. - Za czasów sowieckich, w³adze komunistyczne ba³y siê wprowadzenia jêzyka ukraiñskiego i rosyjskiego do liturgii ³aciñskiej, eby Ukraiñcy i Rosjanie nie szli do koœcio³ów. Podobnie w jakiejœ mierze, przeciwnikiem wprowadzenia tych jêzyków do nabo eñstw Koœcio³a Rzymskokatolickiego na Ukrainie obecnie wystêpuje duchowieñstwo Koœcio³ów Wschodnich. Jednak w koœcio³ach gromadzi siê co raz wiêcej osób, dla których jêzykiem ojczystym jest jêzyk ukraiñski czy rosyjski. - Na Ukrainie jest ustawa o wolnoœci sumienia i wyznania. Wiêc, wszyscy obywatele Ukrainy maj¹ wolnoœæ wyboru religii, obrz¹dku, wyznania. Koœció³ Rzymskokatolicki jest Koœcio³em katolickim na Ukrainie, nie jest Koœcio³em polskim, jak to popularnie u ywa siê tego okreœlenia. W naszym Koœciele znajduj¹ siê wierni jêzyka rosyjskiego, jêzyka ukraiñskiego, wiêc w liturgii musimy wprowadzaæ ten jêzyk, który jest zrozumia³y dla wiernych, uczestnicz¹cych w naszych obrzêdach. Myœlê, e jêzyk nie powinien stanowiæ problemu w rozstrzyganiu kwestii duszpasterskich, czy wspó³pracy z Koœcio³em prawos³awnym lub grekokatolickim. - Jak Ks. Arcybiskup ocenia sprawowanie tak zwanej liturgii mieszanej: w dwóch, czy nawet w trzech jêzykach? - Nie zawsze jest mo liwoœæ w danej miejscowoœci, czy w danym koœciele sprawowania dwóch Mszy œw., dlatego, aby ka dy poczu³ siê u siebie, poczu³ siê w swoim Koœciele odprawiana jest liturgia czasami w wielu jêzykach, czy w jêzyku polskim, ukraiñskim, czy rosyjskim. Aby ka dy poczu³ siê obecnym, a tak e poczu³ siê gospodarzem danej liturgii, dlatego we Mszach œw. u ywa siê kilku jêzyków. - Ks. Arcybiskupie, w œlad za Rokiem œw. Paw³a, 19 czerwca Ojciec Œwiêty Benedykt XVI zainaugurowa³ Rok Kap³añski. Jak Ks. Arcybiskup ocenia pracê ksiê y polskich na Ukrainie? - W Roku, poœwiêconym kap³anom, bêdziemy starali siê otoczyæ szczególn¹ trosk¹ kap³anów, którzy na Ukrainie pracuj¹ bardzo ciê ko, pracuj¹ ofiarnie, z poœwiêceniem, z oddaniem. Staraj¹ siê przywróciæ koœcio³y do pierwotnej œwietnoœci. Staraj¹ siê zapewniæ sobie godniejsze warunki mieszkania, a w sposób szczególny otoczyæ trosk¹ ludzi biednych, dzieci opuszczone, czêsto nie maj¹ce obydwoje rodziców, m³odzie. I chcê powiedzieæ, e kap³ani na Ukrainie pracuj¹ z wielkim oddaniem, poœwiêceniem, wyrzeczeniem i ofiarnoœci¹. - Po raz pierwszy proboszczem Katedry Lwowskiej mianowano kap³ana, obywatela RP. Z czym to jest powi¹zane? - W Archidiecezji Lwowskiej pracuje 172 kap³anów, w tym 75 kap³anów z Polski. Nie robimy ró nicy miêdzy kap³anami, nie dzielimy na kap³anów pochodz¹cych z Polski, pochodz¹cych z Ukrainy lub z innych krajów. Stanowimy tutaj jedn¹ ca³oœæ i dlatego ks. proboszcz Jan Nikiel, który na Ukrainie pracuje od samego pocz¹tku, jest kap³anem Archidiecezji Lwowskiej. St¹d, jest rzecz¹ naturaln¹ jego nominacja na proboszcza Katedry. Poprzez swoje zalety uwa am, e jest dobrym kandydatem, aby pe³ni³ tak zaszczytn¹ funkcjê kap³ana w Katedrze Lwowskiej. - Liczba alumnów Lwowskiego Wy szego Seminarium Duchownego w Brzuchowicach zmniejszy³a siê o po- ³owê. Czy nie jest to kryzys powo³añ? - Jeœli chodzi o powo³ania kap³añskie, to kryzys tych powo³añ zaznacza siê wszêdzie. Zaznacza siê nie tylko w naszej Archidiecezji, zaznacza siê tak e w innych diecezjach na Ukrainie co jest zjawiskiem naturalnym, dlatego e jest mniej narodzin. S¹ to powo³ania bardziej dojrza³e, umotywowane, st¹d jest mniejsza liczba powo³añ, ale ufam, e poprzez modlitwê, poprzez pracê z m³odzie ¹ ta liczba powo³añ bêdzie ros³a. - Ks. Arcybiskup nadal mieszka w skromnych warunkach domu prywatnego. Ile czasu jeszcze potrwa remont rezydencji arcybiskupów lwowskich? - Dawna rezydencja arcybiskupów lwowskich jest budynkiem historycznym, bardzo du ym 3,5 tys. metrów kwadratowych. Jest budynkiem bardzo zniszczonym. Wymaga wielu prac remontowych i bêdzie to wszystko zale a³o od naszych mo liwoœci finansowych. Pomoc z Polski jest czêœciowo ograniczona. Otrzymujemy pomoc z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP na zabezpieczenie odwilgocenia fundamentów. Otrzymaliœmy ju pomoc. Ufam, e w dalszym ci¹gu bêdzie ona kontynuowana, a pozosta³¹ pomoc mamy od organizacji Kirche in Not, Renovabis, od Konferencji Episkopatu Amerykañskiego oraz ofiary ludzi dobrej woli. - Bóg zap³aæ. BAL MATURALNY 2009 W SZKOLE ŚREDNIEJ NR 10 EUSTACHY BIELECKI uczeñ szko³y nr 10 we Lwowie 27 czerwca Szko³a Œrednia nr 10 po egna³a uczniów 11 klasy wspania³¹ zgran¹ grupkê ludzi, którzy w ci¹gu tych d³ugich, lecz niezapomnianych 11 lat byli jedn¹ dru yn¹, jednym zespo³em szkolnym. Zebranych rodziców, goœci oraz maturzystów przywita³a pani dyrektor Marta Markunina. Niezapomnian¹ chwil¹ by³o wrêczenie dyplomów (œwiadectw maturalnych), co œwiadczy³o o rzeczywistym koñcu szko³y. Bal maturalny od lat jest owiany tajemnica. Istniej¹ pewne tradycje, przys³owia i regu³y, którymi kierowaæ siê powinien ka dy maturzysta, a zabawa jest ostatni¹ szkoln¹ uroczystoœci¹. Maturzyœci ju nigdy nie wróc¹ w mury szkolne z tornistrem i nie usi¹d¹ w ³awce, bo ukoñczyli juz szko³ê. Teraz zaczyna siê, a raczej juz sie zaczê³o ich doros³e ycie. Studia, mnóstwo wyjazdów oraz atrakcji czeka na nich w yciu. Maj¹ bardzo dobry baga ukoñczyli chyba, najlepsz¹ szko³ê we Lwowie, mog¹ siê tym szczyciæ. W rozmowie z jedn¹ z maturzystek Ewelin¹ Sosnowska medalistk¹ i chlub¹ naszej szko³y dowiedzia³em sie o tej, tak wa nej uroczystoœci w jej yciu: - Co najbardziej Ci sie zapamiêta³o Ewelinko, z Waszego balu maturalnego? Co mia³aœ w sercu, gdy otrzyma³aœ dyplom o ukoñczeniu szko³y? - Czu³am szczêœcie i radoœæ, bo bardzo oczekiwa³am na ten bal, zapewne tak, jak ka dy, chocia rozumia³am, e to ostatnia wspólna zabawa z moj¹ klas¹, nauczycielami. Stara³am siê j¹ spêdziæ z uœmiechem. Poza tym cieszy³am siê, e my z El¹ Lewak nie zawiod³yœmy szko³y, Za godzinê, miesi¹c lata Zacznie siê ten piêkny bal Bal ten dziwny i szczêœliwy, Bo pocz¹tkiem bêdzie fal. Fal yciowych i uroczych, Wprowadzaj¹cych nas w ten œwiat, W którym nigdy nie byliœmy, Ale szansê ka dy ma!!! Œwietna fryzura, piêkny make up, Mi³e, czaruj¹ce oczy, Œliczna b³êkitna sukienka Prosta, mi³a, ³adna i NIEŒMIA A Wchodzi na salê Ksiê niczka Ma³a, Nie zna nikogo, jest ca³kiem sama, Szczery uœmiech nie znika z jej twarzy, St¹pa ostro nie w ogromnej sali, Taka malutka w niej, tak du ej. rodziny no i samych siebie i zdoby³yœmy medale za naukê. - Chyba ciê ko pracowa- ³aœ by otrzymaæ wymarzony medal? A jak ze studiami? Czy masz jakieœ plany? - By³o ciê ko, ale do koñca sz³am za wygran¹, za medalem, oczywiœcie by³o wiele upadków, no ale dotar³am. Planujê podj¹æ wy sze studia w Polsce. - Jak wygl¹da³ bal maturalny? - Jak zwykle. Zabawa maturzystów w naszej szkole rozpoczyna siê piêknym polonezem. Nastêpnie przywitano goœci i wrêczono nam œwiadectwa dojrza³oœci ze s³owami: Jesteœcie ju absolwentami. Z ³ezk¹ w oku rozpoczêliœmy wystêp. Nasza klasa przygotowa³a laurki dla nauczycieli i pracowników szko³y. Na koniec zaœpiewaliœmy piosenkê. Opowiedzieliœmy w niej o tych dziesiêciu latach w szkole. Zaczê³a siê kilkuminutowa przerwa. Podczas przerwy wszyscy ju absolwenci, nie mogli przejœæ. Co krok byli zatrzymywani przez sk³adaj¹cych gratulacje. Cieszyliœmy siê, lecz w sercu mieliœmy smutek - Na pewno wyniesiecie ogrom wspomnieñ z dziesi¹tki? BAL Gra pierwszy taniec, a ona nie tañczy, Choæ w g³êbi serca marzy o tym By pierwszy taniec w tej cudnej sali By³ jej, by³ dla niej... Piêkna muzyka walca rozbrzmiewa w auli, Ulubiona piosenka i walc!!! I wnet niespodziewanie Podchodzi do niej Ksi¹ ê i zaprasza do tañca. Ksi¹ ê jak z bajki, taki, jak sobie wymarzy³a... Jakby otworzy³y siê wrota, Wrota szczêœcia do nowego œwiata, Œwiata mi³oœci i porozumienia, Œwiata marzeñ spe³nienia. Tañczyli, rozmawiali, cieszyli siê, - Tak, wiele. Moim marzeniem by³o rozpocz¹æ zabawê. Ja, wraz z uczeniem 24 szko³y Kamilem Zaleskim, sprezentowaliœmy wszystkim zebranym goœciom piêkny Walc Wiedeñski. Wprowadziliœmy piêkn¹ atmosferê no i dalej zabawa trwa³a do rana Oczywiœcie nie obesz³o siê bez tañca z rodzicami i spotkania wschodu s³oñca. Chocia chmurki nie przepuœci³y go do nas, byliœmy uœmiechniêci!!!!! Szkoda tylko, e ta noc by³a taka krótka, nawet za krótka, ale z pewnoœci¹ taka, któr¹ zapamiêtaliœmy na zawsze - Cieszê sie niezmiernie za ciebie! Teraz, kiedy jesteœ juz absolwentk¹ szko³y œredniej nr 10, co chcia³abyœ powiedzieæ? - Ceñcie ka d¹ chwilkê, spêdzon¹ razem w klasie i w szkole. IdŸcie z uœmiechem do swego celu, zawsze starajcie siê spe³niæ ka de swe marzenie i cieszcie siê, e jesteœcie lub byliœcie uczniami s³awnej dziesi¹tki. Po rozmowie z maturzystami, sam zacz¹³em ju têskniæ, gdy byli to moi szkolni koledzy. Miejmy nadziejê, e odnajd¹ swoje miejsce w yciu i bêd¹ szczêœliwi, lecz nigdy niech nie zapominaj¹ o dziesi¹tce. Œmiali, weselili, opowiadali, Tañczyli, tañczyli, tañczyli, tañczyli. Wiedzieli to wszyscy i oni wiedzieli Szczêœliwi czasu nie licz¹ i oni nie liczyli. To by³ ich bal, ich wejœcie do nowego œwiata, Œwiata o imieniu YCIE. Znalaz³a swoje szczêœcie we w³asnej bajce, Bo w yciu chodzi o to, by byæ odrobinê niemo liwym!!!! Co bêdzie dalej nikt nie wie? Tu chyba ka dy SAM musi dopisaæ swoj¹ historiê, Swoj¹ w³asn¹ bajkê, Przecie to w koñcu Wasze, w³asne ycie!!!... Ewelina Sosnowska7 MIGLANCÓW MOŻEMY NAZWAĆ ABSOLWENTAMI ELA LEWAK tekst i zdjêcia Deszcz pada³ od kilku dni. Skoñczy³am ostatni rok nauki w szkole. Przede mn¹ piêæ egzaminów, bal maturalny i koniec. Kropka. Dzieciñstwo siê skoñczy. Te i inne myœli k³êbi³y siê w mojej g³owie, gdy jecha³am tramwajem do przedszkola nr 131. Równie tam dzisiaj starszacy z grupy Miglanc koñcz¹ sw¹ naukê w przedszkolu. Pani Luba Lewak wypuszcza ze swego gniazda kolejne osiem osób. Tych oœmioro Miglanców dziœ mo emy nazwaæ prawdziwymi absolwentami, gdy ukoñczyli podstawowy kurs nauki jêzyka polskiego. Sala wype³niona po brzegi: przejêci rodzice, wzruszeni dziadkowie, pe³ni spokojnej godnoœci goœcie. Szmer rozmów i przesuwanie siê niektórych ojców w celu znalezienia jak najlepszego miejsca do fotografowania. Zabrzmia³a muzyka Na salê wybiegli najm³odsi. Od pierwszej chwili dzieci zauroczy³y widzów swoimi g³osami. Jednak by³ to dopiero pocz¹tek Starszacy wkroczyli na salê majestatycznym polonezem. Dzieciaki opanowa³y trudny uk³ad! Skupienie, które panowa³o na ich twarzach przy ka dym kroku miesza³o siê ze szczer¹ radoœci¹. Ca³e œwiêto mia³o bardzo ciekaw¹, wprost zaskakuj¹c¹, gdy niecodzienn¹, formê. By³a to przeplatanka ró nych wierszy (i wierszyków) Tuwima, Brzechwy, Konopnickiej. A ka dy z kolei wiersz by³ przedstawiony jako osobna ca³oœæ, osobna scenka. A wiêc jesteœmy w teatrze (dajmy upust fantazji i ju ta przedszkolna sala zmienia siê w scenê Teatru Narodowego, a dzieciaki w zawodowych aktorów) I oto jedna z absolwentek wybiega na œrodek, prosz¹c o pierwszeñstwo g³osu. Dzisiaj postanowi³a udowodniæ nam, jak wielu przyjació³ zyska³a w przedszkolu, pos³uguj¹c siê krótkimi wierszykami Ludwika Jerzego Kerna. Oto oni: Lis, NiedŸwiedŸ, Kangur, Struœ, no i Ma³pa. Ka dego po kolei przedstawia³a nam w czasie przerwy teatralnej, gdy pozostali m³odzi aktorzy przygotowywali stroje i rekwizyty do wystêpu. A wszystko siê zaczyna od leniów! Prawda? Bo gdyby cz³owiek nie by³ leniwy, to pilota od telewizora by dziœ nawet nie mia³. Wiêc i tu dziewczynki opowiedzia³y historiê, gdy to Leñ nic nie robi ca³y dzieñ. Ch³opcy, d³ugo nie myœl¹c, przedstawili nam postaæ ich kole anki z grupy Zosi-Samosi, co to wszystko sama, sama!. Po chwili zjawia siê przed nami Babcia w kapeluszu z szerokim rondem i Grzeœ z ³atk¹ na kolanie. Czy wrzuci³ List do skrzynki? Och tak, zapewne wrzuci³by, gdyby w ogóle dosta³ jakikolwiek list do wrzucenia! A tu nagle krzyki, ha³asy, harmider!!! Pan Hilary zgubi³ swoje Okulary! Ale po chwili ju siê znalaz³y mia³ je przecie na w³asnym nosie, no tak! I ju na œrodku skromnie stoi ch³opczyk postanowi³ opowiedzieæ ca³¹ prawdê o swej siostrze, gdy tak naprawdê nie jest ona zwyk³¹ dziewczynk¹. Moja siostra królewna tak brzmia³ pierwszy wers jego wiersza, w którym wyznaje, e czêsto ma jej doœæ, ale jednak jest najlepsz¹ i najukochañsz¹ siostr¹ w ca³ym œwiecie! A teraz w sali zabrzmia³y piosenki, któr¹ pamiêtaj¹ równie moi rówieœnicy, z którymi dziesiêæ lat temu j¹ œpiewaliœmy. By³y to piosenki: Nasze przedszkole nr 131 oraz Kochana Mamo. Ostatnia by³a moj¹ ulubion¹ piosenk¹ i pamiêtam, jak siê czu³am dumna, gdy uczy³a nas jej w szkole pani od muzyki. No, ale Miglance ju j¹ zna³y. Laurki w kszta³cie serduszek ca³ych w kwiatach dosta³a po chwili ka da Matka, a tak e mi³e Panie wœród goœci, którymi by³y: kierownik Wydzia³u Oœwiaty p. Oksana Dany³enko, redaktor naczelny gazety Дитячий садок (m. Kijów) p. Tetiana Woronina, dyrektor przedszkola nr 131 p. Lubomyra Bednarczyk, metodyk przedszkola p. Olga Krankowska oraz katechetka s. Maksymiliana. Wœród goœci obecni byli równie : konsul RP we Lwowie p. Damian Ciarciñski, prezes TKPZL p. Emil Legowicz oraz p. Stanis³aw Maldzinski. Dzieci podbi³y swym wystêpem me serce. By³y szczere a to chyba jest najwa niejsze w yciu. W wychowanie tych dzieci w³o ono bardzo wiele pracy. Oto owoce trudu pani Luby Lewak wspania³ej wychowawczyni i Matki, która zawsze potrafi³a przygotowaæ fantastyczne programy, zamieniaj¹c nawet najskromniejszy z nich w prawdziwe œwiêto. Nowa pani dyrektor wrêczy³a dzieciakom pami¹tkowe dyplomy i albumy ze zdjêciami. Ale jest to ta sama, nasza, sala, nasza Pani i (na sali, dzisiaj wœród widzów) nasza kochana p. Teresa Bowszyk. I oto jesteœmy obok siebie: one dopiero rozpoczynaj¹ce szkolne ycie i ja, która w³aœnie siê ze szko³¹ po egna³am, (siedzimy w jednej sali). I czujemy ten sam dreszcz podekscytowania i strachu co bêdzie dalej? Co na nas czeka? yczê im, by poradzili sobie w szkole, by nie trwonili czasu i pog³êbiali swoj¹ wiedzê, gdy nasz œwiat kryje w sobie baaardzo wiele tajemnic ). Ale yczê im równie, by nadal potrafili siê bawiæ, cieszyæ ka d¹ chwil¹, bo ycie jest wspania³e!!!!!!! 7 Kurier Galicyjski * lipca 2009 List z wakacji EUSTACHY BIELECKI uczeñ szko³y nr 10 we Lwowie Lato ju siê zaczê³o, wiec najlepsza pora na odpoczynek nad polskim morzem w Œwinoujœciu. Kolonie dla polskich dzieci by³y organizowane, jak zawsze przez TKPZL, przy wsparciu finansowym Rotary Club Œwinoujœcie. 14 czerwca szczêœliwa dziesi¹tka wyruszy³a w bardzo dalek¹ podro (1400 km) do Œwinoujœcia, najbardziej oddalonego miasta Polski, le ¹cego obok granicy z Niemcami. Polskie morze spotka³o nas ciep³em (chocia nie by³o tak ciep³e, jak oczekiwaliœmy), czystoœci¹ pla y, dobroci¹ sponsorów oraz przyjemnym klimatem, który nam towarzyszy³. Przez ca³y czas naszych wakacji, byliœmy wielokrotnie zapraszani przez sponsorów na ro ne imprezy rozrywkowe. Miêdzy innymi, byliœmy na nowoczesnej p³ywalni, kilka razy organizowano dla nas grill, wyœmienite desery, kolacje oraz spotkania z wybitnymi ludÿmi, pochodz¹cymi ze Œwinoujœcia. Mieliœmy spotkanie z piosenkarzem, œpiewaj¹cym szanty (piosenki morskie) Jerzym Porêbskim, który zaprezentowa³ nam kilka EUSTACHY BIELECKI uczeñ szko³y nr 10 we Lwowie Król popu nie yje! Ta smutna informacja wêdruje œwiatem od 25 czerwca. Michael Jackson król muzyki pop, czarny piosenkarz, o bia³ej cerze, wieczne dziecko odszed³ z tego œwiata w przededniu,,wielkiego Powrotu. To e by³ wielkim mistrzem piosenki spo³eczeñstwo przekona³o sie jeszcze w koñcu lat 60, kiedy to zosta³ zauwa ony w zespole rodzinnym,,jackson 5, który koncertowa³ po wszystkich stanach Ameryki. Œwietne tañce, wspania³y glos przynios³y Jacksonowi s³awê i,,koronê króla pop muzyki wszystkich czasów. W 1982 r. Michael Jackson wydal album,,thriller, dziêki któremu sta³ sie mega gwiazd¹ 59 milionów egzemplarzy sprzedano po ca³ym œwiecie i dotychczas jest kupowany. W roku 1993 rozkrêci³a siê swoich znanych utworów. Grupa dzieci jest bardzo zadowolona i dziêkuje organizatorom za œwietne wakacje, spêdzone w OjczyŸnie przodków. Nazwa Œwinoujœcie nie wywodzi siê od œwini, jak to niektórzy interpretuj¹, tylko od tego, e w tym miejscu gdzie jest po³o one, rzeka Œwina wpada w morze. Wspomniane miasteczko równie bardzo czêsto nazywaj¹ krain¹ 44 wysp. Oprócz tylu atrakcji, to miasto ma bardzo dobre po³o enie geograficzne, a mianowicie znajduje siê kilka kilometrów od Niemiec, promami mo na równie sie przedostaæ do Danii i Szwecji. Jest rajem dla ornitologów i oaz¹ dla fotografów. Jest to równie miasto wielkiej tolerancji i zjednoczenia kultury niemieckiej i polskiej. Nie dziwi wiec, dlaczego tu na ulicy pe³no Niemców, napisy s¹ w obu jêzykach, a mieszkañcy miasta œwietnie siê porozumiewaj¹ z turystami. My tak e mieliœmy wycieczkê do Niemiec. Dla wielu dzieci by³o bardzo ciekawe, bo po raz pierwszy ujrzeli œwiat,,dalej ni Polska. Byliœmy w niewielkim miasteczku Penemunde, gdzie niegdyœ produkowano rakiety. Dni minê³y bardzo szybko. Pe³ni wra eñ wróciliœmy do domu. KRÓL MUZYKI POP œwiatowa afera wokó³ Michaela Jacksona, który zosta³ oskar ony o molestowanie nieletniego ch³opaka. Dotychczas kr¹ ¹ wymys³y na temat Michaela Jacksona, co nie dziwi, bo by³ cz³owiekiemlegend¹ i ró ni³ sie od szarego spo³eczeñstwa, które go otacza³o. W swoich œwiatowych tournee nie móg³ omin¹æ Polski, do której przyjecha³ 1996 r. promowaæ swoj¹ now¹ p³ytê,,history. Mia³ obsesjê na punkcie wiecznego ycia kupi³ komorê tlenow¹, w której postanowi³ spaæ. Nosi³ maski lekarskie i chroni³ siê od s³oñca. Michael Jackson nie by³ dzieckiem swoich czasów, bo dla takiej mega gwiazdy nie istniej¹ ramy czasowe, jeszcze d³ugo bêdziemy s³yszeæ jego imiê i nieœmiertelne dzie³a wspaniale piosenki, które w tych dniach œpiewa ca³y œwiat w ho³dzie królowi popu MI- CHAELOWI JACKSONOWI. KG8 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Przegląd wydarzeń ABP MIECZYSŁAW MOKRZYCKI OTRZYMAŁ PALIUSZ KONSTANTY CZAWAGA tekst GRZEGORZ GA ZKA zdjêcia Abp Mieczys³aw Mokrzycki po otrzymaniu palisza Hierarchowie, którzy otrzymali palisze (pierwszy od prawej abp Mokrzycki) 29 czerwca, w uroczystoœæ œw. Piotra i Paw³a, podczas Mszy œw. w bazylice watykañskiej Ojciec Œwiêty Benedykt XVI przekaza³ paliusze 34 nowym metropolitom, w gronie których by³ metropolita lwowski obrz¹dku ³aciñskiego Mieczys³aw Mokrzycki. Pragnê bardzo serdecznie podziêkowaæ Ojcu Œwiêtemu Benedyktowi XVI za wrêczenie mi paliusza, jako symbolu ³¹cznoœci Koœcio³a metropolitalnego we Lwowie ze Stolic¹ Œwiêt¹ powiedzia³ w wywiadzie dla Radia Watykañskiego arcybiskup Mieczys³aw Mokrzycki. Jest to znak naszej mi³oœci, jednoœci z Koœcio³em i szacunku, pos³uszeñstwa okazywanemu nastêpcy œw. Piotra. Pragnê równie podziêkowaæ wszystkim pielgrzymom, którzy przybyli na tê uroczystoœæ z Ukrainy, z Polski, przedstawicielom w³adz pañstwowych a tak e lokalnych i wojewódzkich. 30 czerwca Benedykt XVI na prywatnej audiencji w Auli Paw³a VI przyj¹³ nowych arcybiskupów metropolitów, którzy 29 czerwca otrzymali z jego r¹k paliusze. Wœród 34 hierarchów by³o dwóch Polaków metropolita szczeciñskokamieñski Andrzej Dziêga i lwowski metropolita Mieczys³aw Mokrzycki. Arcybiskupów-metropolitów i wiernych z ich diecezji, którzy z nimi przybyli, Ojciec Œwiêty pozdrowi³ w narodowych jêzykach po w³osku, francusku, angielsku, hiszpañsku i portugalsku. Do arcybiskupa Dziêgi papie zwróci³ siê po polsku, zaœ do arcybiskupa Mokrzyckiego po ukraiñsku: Witam Ciê, Mieczys³awie Mokrzycki, arcybiskupie lwowski obrz¹dku ³aciñskiego i wszystkich tych, którzy towarzysz¹ Ci w tym momencie ycia wspólnoty koœcielnej. Jeszcze raz dziêkujê Ci za Twoj¹ s³u bê dla Koœcio³a w roli mojego wspó³pracownika, a wczeœniej mojego czcigodnego poprzednika Jana Paw³a II. Niech Duch Pañski towarzyszy Ci w Twojej pasterskiej pos³udze dla dobra wiernych, powierzonych Twojej opiece, przekazujê im swoje serdeczne pozdrowienia powiedzia³ Benedykt XVI do arcybiskupa Mokrzyckiego. Co to jest paliusz? To d³uga, zamkniêta wstêga, wykonana z bia³ej we³ny, ozdobiona szeœcioma krzy ami z czarnej we³ny, nak³adana przez g³owê i sp³ywaj¹ca na piersi i plecy. Prawo jego noszenia maj¹ papie w ca³ym Koœciele oraz arcybiskupi-metropolici tylko na terenie ich prowincji koœcielnych podczas uroczystych liturgii. S³owo paliusz (pallium) pochodzi z jêzyka ³aciñskiego i oznacza okrycie, p³aszcz. By³o ono okreœleniem wierzchniego okrycia Rzymian. Od VI wieku u ywane by³o w stosunku do okrycia, jakie papie e ofiarowali okreœlonym biskupom, jako specjalne wyró nienie. Od po³owy IX w. arcybiskupi byli zobowi¹zani zwracaæ siê z proœb¹ do papie a o przyznanie im paliusza. Dopiero wówczas mogli pe³niæ urz¹d metropolity. Dziœ paliusz to we³niana wstêga o szerokoœci 4-6 cm, z szeœcioma czarnymi krzy- ami, wyszytymi jedwabiem, któr¹ arcybiskup metropolita nak³ada na ramiona w czasie sprawowania liturgii na ornat. Paliusze wykonywane s¹ z we³ny dwóch baranków pob³ogos³awionych przez Papie a w dniu liturgicznego wspomnienia œw. Agnieszki, czyli 21 stycznia. Nosz¹ je metropolici, patriarchowie, a tak e sam Papie, który jest metropolit¹ rzymskiej prowincji koœcielnej. Wed³ug zachowanych Ÿróde³, pierwszym, który otrzyma³ tê czêœæ stroju liturgicznego od papie a, by³ Cezary, biskup Arles, w r. 513 od Symmacha ( ). Od po³owy IX w. przyj¹³ siê zwyczaj wrêczania paliuszy osobiœcie przez papie y lub za poœrednictwem wys³anników (prokuratorów) metropolitom w ci¹gu trzech miesiêcy od ich konsekrowania. W nowych czasach kolejni papie e przekazuj¹ paliusze arcybiskupom, zwykle raz w roku w Watykanie, w uroczystoœæ œw. aposto³ów Piotra i Paw³a, która jest œwiêtem Koœcio³a rzymskiego. Jednak zdarzaj¹ siê wyj¹tki, gdy papie mo e wrêczyæ paliusz np. w czasie swej podró y zagranicznej. MARIA BASZA tekst i zdjêcia MOTOCYKLIŚCI NA ULICACH LWOWA W sobotê, 13 czerwca mieszkañcy Lwowa byli œwiadkami niecodziennego wydarzenia ulicami miasta pêdzi³a kawalkada warcz¹cych motocykli, na których powiewa³y flagi polskie i ukraiñskie. Cz³onkowie Moto- Elity z Nowego S¹cza razem z motocyklistami z Ukrainy wyruszyli we wspólny rajd, celem którego by³o m.in. zwiedzanie Lwowa, spotkanie z metropolit¹ lwowskim Mieczys³awem Mokrzyckim, z³o enie wieñców na Cmentarzu Orl¹t Lwowskich, podró do Oleska, pielgrzymka do Rudek do sanktuarium Matki Boskiej Rudeckiej, gdzie w podziemiach tamtejszego koœcio³a spoczywa Aleksander Fredro. Abp Mieczys³aw Mokrzycki czeka³ na niezwyk³ych goœci przy wejœciu do Archikatedry, przy p³askorzeÿbie Ojca Œwiêtego Jana Paw³a II. Motocykliœci z³o yli kwiaty przy pomniku papie a, podarowali JE szaty liturgiczne. Wspólnie udali siê przed cudowny obraz Matki Boskiej askawej, gdzie po modlitwie, ks. abp wyg³osi³ krótkie przemówienie. Powiedzia³ m.in.: Przed tym o³tarzem król Jan Kazimierz, w 1656 roku z³o y³ tzw. œluby, obra³ Maryje na Królow¹ Korony Polskiej, zawierzy³ Jej Polskê i ksiêstwa. Jak widzimy, Katedra znajduje siê w samym centrum Lwowa, w samym sercu Lwowa. Zawsze mówiê, e Lwów to stare miasto, a Lwiw to te nowe osiedla. Gdyby nie trudnoœci na przejœciach granicznych, myœlê, e o wiele wiêcej by³oby tutaj naszych rodaków powiedzia³ metropolita lwowski. Ks. abp opowiedzia³ o Koœciele rzymskokatolickim na Ukrainie, zaznaczy³, e jest tu siedem diecezji, dwunastu biskupów, trzy seminaria duchowne, oko³o pó³tora miliona wiernych. W Archidiecezji Lwowskiej jest 160 parafii, 305 koœcio³ów, 80 kap³anów miejscowych, 80 z Polski. Wed³ug obecnych statystyk, we Lwowie mieszka oko³o 10- Aby utrwaliæ spotkanie w Archikatedrze Lwowskiej, motocykliœci wspólnie z ks. abp Mieczys³awem Mokrzyckim ustawili siê do zdjêcia przed obrazem Matki Boskiej askawej 12 tys. Polaków. Z przykroœci¹ trzeba stwierdziæ, e do koœcio³a chodzi tylko cztery tysi¹ce Polaków zaznaczy³ hierarcha. Wasza obecnoœæ tutaj jest buduj¹c¹, œwiadczy o tym, e chcecie manifestowaæ swoj¹ wiarê i prosiæ Pana Boga o opiekê. Obiecujê moj¹ modlitwê, byœcie jak najwiêcej skorzystali z obecnoœci tutaj, na tych dawnych Kresach Wschodnich. Wasza obecnoœæ na Cmentarzu Orl¹t Lwowskich jest znakiem waszej mi³oœci do Ojczyzny i wdziêcznoœci dla drugiego cz³owieka powiedzia³ na zakoñczenie abp Mokrzycki. Aby utrwaliæ spotkanie w Archikatedrze Lwowskiej, motocykliœci wspólnie z ks. abp Mieczys³awem Mokrzyckim ustawili siê do zdjêcia przed obrazem Matki Boskiej askawej. Nastêpnie harleyowcy przyjechali przed Operê Lwowsk¹, gdzie przy akompaniamencie starych piosenek lwowskich puœcili siê w wir skocznego tañca. MotoElita jest biurem turystyki motocyklowej z g³ówn¹ siedzib¹ w Nowym S¹czu, które gromadzi wokó³ siebie miêdzynarodow¹ braæ motocyklow¹, po³¹czon¹ wspólnymi celami i zainteresowaniami. Tak¹ informacjê zaczerpnê³am na stronie: Patronat honorowy nad obecn¹ wypraw¹ pe³nili: Konsulat Generalny RP we Lwowie, metropolita Archidiecezji Lwowskiej abp Mieczys³aw Mokrzycki oraz prezydent miasta Nowego S¹cza Ryszard Nowak.9 9 Kurier Galicyjski * lipca 2009 MARIA BASZA tekst i zdjêcia Najbardziej lubi³ wtorki ksi¹ ka, która niew¹tpliwie stanie siê bestsellerem zosta³a zaprezentowana mieszkañcom Lwowa. Przez recenzentów uznana za jedn¹ z najwa niejszych ksi¹ ek o Janie Pawle II. Ju wiadomo, e ksi¹ ka bêdzie przet³umaczona na jêzyk ukraiñski, w³oski, angielski, niemiecki, portugalski. Przedstawili j¹ autorzy: ks. abp Mieczys³aw Mokrzycki i dziennikarka Brygida Grysiak. Równie w tym dniu 12 czerwca w Archikatedrze Lwowskiej, która by³a miejscem tej niecodziennej prezentacji zosta³a otwarta wystawa fotograficzna, poœwiêcona Ojcu Œwiêtemu. Przedstawicielka wydawnictwa M, które opublikowa³o ksi¹ kê abpa Mieczys³awa Mokrzyckiego i Brygidy Grysiak powiedzia³a: Kiedy odszed³ Jan Pawe³ II postanowiliœmy zbudowaæ pomnik z jego myœli i s³ów. Seria Dzie- ³a wybrane Jana Paw³a II bêdzie mia³a 16 tomów. Obecnie ukaza³o siê ju jedenaœcie. Bardzo siê cieszê, e dzisiaj odbywa siê ta promocja i bêd¹ pañstwo mogli us³yszeæ cudown¹ opowieœæ o yciu codziennym Jana Paw³a II. Ka da epoka mia³a swoich œwiadków, œwiadków, którzy przekazywali, jak yli ludzie œwiêci. My dzisiaj równie mamy œwiadka. Ks. abp Mieczys³aw Mokrzycki przez 9 ostatnich lat by³ œwiadkiem ycia s³ugi Bo ego Jana Paw³a II. Prezentacja o miko³ajkach i pra³acie Brygida Grysiak spotka³a siê z ks. abp Mieczys³awem Mokrzyckim przed rokiem w³aœnie tu, we Lwowie. Spotka³am cz³owieka prawdziwie dobrego, cz³owieka wielkiej wiary i ogromnej pokory. Arcybiskup Mokrzycki to prawdziwa skarbnica historii bardzo intymnych z ycia codziennego papie a. OPOWIEŚĆ O ŻYCIU CODZIENNYM JANA PAWŁA II ZE LWOWEM W TLE Ks. metropolita opowiada³ o swoich pocz¹tkach u boku Jana Paw³a II. Podkreœli³, e Ojciec Œwiêty wytwarza³ wokó³ siebie rodzinn¹ atmosferê, atmosferê spokoju. Kiedy ks. Mokrzyckiemu zdarza³y siê jakieœ przejêzyczenia, to obaj z papie em œmiali siê tak g³oœno i tak d³ugo, e ks. Stanis³aw Dziwisz przybiega³ na interwencjê. Pani Grysiak zapyta³a: Jak to by³o z t¹ pra- ³atur¹? Ks. abp odpowiedzia³: eby zostaæ pra³atem, trzeba by³o mieæ piêæ lat pracy, oprócz zas³ug, trzeba mieæ skoñczone 35 lat. Wiek mia³em, zas³ug jeszcze nie mia³em. Kardyna³owie, którzy przychodzili do Ojca Œwiêtego mówili trzeba by Mietka mianowaæ pra³atem, dlatego, e na zewn¹trz to zawsze ³adniej wygl¹da. 8 maja 1998 roku, czyli po roku mojej pracy, Ojciec Œwiêty mianowa³ mnie pra³atem, ale coœ mu tu nie pasowa³o. Kiedy mnie widzia³ w stroju pra³ata, zawsze siê uœmiecha³. Czêsto unika³em tego stroju. Kiedyœ nawet na audiencji Ojciec Œwiêty powiedzia³ ks. Mieciu, pra³a-cie mama?. W odpowiedzi, jak powiedzia³ ks. abp wybuchn¹³ ogólny œmiech. Co ks. abpa najbardziej zaskoczy³o w papieskim apartamencie, coœ czego naprawdê trudno siê by³o spodziewaæ? zapyta³a Brygida Grysiak. By³y to miko³ajki. Nie spodziewa³em siê, e s¹ tu te miko³ajki. Wieczorem, po kolacji do refektarza Ojca Œwiêtego, gdzie byliœmy tylko we trójkê Ojciec Œwiêty, ks. Stanis³aw (Dziwisz) i ja wkraczaj¹ anio³kowie i œw. Miko³aj przyzna³ siê abp Mokrzycki. Œmiejemy siê, bo to by³y naprawdê bardzo radosne chwile. Bardzo mi na tym zale a³o, eby z tej ksi¹ ki bi³a radoœæ z wiary piêknej, wielkiej, potê nej. Z pokory, tylko pozornie ma³ej, która jest wielk¹ wartoœci¹. A przede wszystkim eby pokazaæ tê g³êbiê modlitwy. Ks. abp by³ przy Janie Pawle II od pierwszej porannej modlitwy a do tej ostatniej powiedzia³a wspó³autorka ksi¹ ki. Oprócz chwil weso³ych, radosnych by³y tak e chwile trudne i smutne, do których nale ¹ niew¹tpliwie te, zwi¹zane z ostatnimi dniami ycia Ojca Œwiêtego. Ks. abp dziêkowa³ Brygidzie Grysiak za to, e oœmieli³a go do wypowiedzi. Cieszê siê, e mog³em choæ czêœciowo przybli yæ sylwetkê tego wielkiego papie a powiedzia³ na zakoñczenie prezentacji ksi¹ ki metropolita lwowski. Ks. abp oznajmi³, e w przysz³oœci, gdy powstanie muzeum Archidiecezji Lwowskiej, dwie sale poœwiêcone bêd¹ Janowi Paw³owi II. Nasza fundacja to nie tylko papiery Zapyta³am pani¹ Elizê Dzwonkiewicz, obecn¹ na prezentacji przedstawicielkê zarz¹du Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie, co tym razem sprowadzi³o j¹ do Lwowa. Przyjechaliœmy tutaj razem z wydawnictwem M, z pani¹ Brygid¹ Grysiak w odwiedziny do abpa Mokrzyckiego, a przede wszystkim do naszych rodaków we Lwowie. Przyjechaliœmy z dobr¹ nowin¹, poniewa zosta³a wydana ksi¹ ka, która powinna ka dego poruszyæ, ka dego, kto ceni³, kocha³ i by³ w jakiœ sposób zwi¹zany z postaci¹ Ojca Œwiêtego. Jako przedstawicielka Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie, która jest rz¹dow¹ fundacj¹ pañstwa polskiego, której zadaniem jest przekazywanie dotacji na dzia³alnoœæ organizacji polskich, która jest w pewnym sensie ma³ym urzêdem, chcia³abym powiedzieæ, e bardzo nie chcielibyœmy, eby tylko tak nas postrzegano. W tej fundacji s¹ ludzie, którzy widz¹ coœ wiêcej, ni papiery, ni umowy. Chcia³abym powiedzieæ, e Polacy na Wschodzie s¹ nam rzeczywiœcie bliscy, e Ojciec Œwiêty by³ nam naprawdê bliski i uwa amy, e trzeba robiæ wszystko, eby pamiêæ o nim nie zaginê³a. Chcia³am te zaapelowaæ do Polaków tu yj¹- cych aby poprzez jakieœ trudne sprawy, poprzez jakieœ konflikty, ró nice zdañ, jakie zawsze mog¹ siê zdarzyæ, nie dochodzi³o do wiêkszych roz³amów, do rozejœcia siê osób, które powinny byæ sobie bliskie. Promocja tej, naprawdê wspania³ej ksi¹ ki, tych wspomnieñ, których œwiadkiem by³ abp Mokrzycki mo e byæ takim elementem ³¹cz¹cym i myœlê, e Polacy we Lwowie powinni dziêkowaæ Panu Bogu, e maj¹ takiego œwiadka u siebie, kogoœ, kto mia³ na co dzieñ mo liwoœæ kontaktu z osob¹, jestem o tym przekonana œwiêt¹. Myœlê, e ka dy, kto zetkn¹³ siê z Ojcem Œwiêtym ma takie przekonanie. Ja w Warszawie, i wszyscy w Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie zazdroœcimy lwowiakom, e maj¹ u siebie abpa Mokrzyckiego. Z tym przes³aniem te tutaj przyjechaliœmy, ebyœcie, pañstwo, docenili to szczêœcie, które was spotyka. Przed oœmiu laty Ojciec Œwiêty Jan Pawe³ II odwiedzi³ Ukrainê Kijów i Lwów, modli³ siê przed cudownym obrazem Matki Boskiej askawej, spotyka³ siê z wiernymi obrz¹dku rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, wyniós³ na o³tarze abpa Józefa Bilczewskiego, ks. Zygmunta Gorazdowskiego, 28 mêczenników grekokatolickich, razem z m³odzie ¹ œpiewa³: Nie lij dyscu, nie lij, bo ciê tu nie trzeba. Przed p³askorzeÿb¹ Ojca Œwiêtego, na frontonie Archikatedry Lwowskiej nie wiêdn¹ kwiaty, pal¹ siê znicze. Jego œwietlana postaæ w jakiœ swoisty sposób zaznaczy³a siê w yciu ka dego chrzeœcijanina, ka - dego cz³owieka. Ksi¹ ka Najbardziej lubi³ wtorki niew¹tpliwie przybli y jeszcze bardziej postaæ tego wielkiego cz³owieka i pomo e yæ wartoœciami, jakimi y³ nasz wielki papie i zarazem bardzo nam bliski cz³owiek. TVP ZREALIZOWAŁA NOWY FILM O STANISŁAWOWIE MARCIN ROMER tekst i zdjêcia Ksi¹ ka Kresy Kresów Stanis³awów Tadeusza Olszañskiego oraz Trzecie miasto Galicji anny Komar sta³y siê inspiracj¹ filmu, jaki by³ realizowany w Stanis³awowie na samym pocz¹tku gor¹cego lipca. Realizatorami byli: znana dziennikarka i prezenterka TVP 2 Anna Popek oraz ekipa telewizji lubelskiej re yser Bartek Wieczorek, mistrzyni kamery Dorota Nowakowska oraz maestro dÿwiêku Dariusz Brodziak. Zdjêcia, wywiady i nagrywane komentarze zajê³y ekipie Anna Popek (od lewej) i anna Komar bite dwa dni, od œwitu do nocy. Twórcy filmu byli w Stanis³awowie po raz pierwszy. Ekipê wspomagali przebywaj¹cy w³aœnie w Stanis³awowie Tadeusz Olszañski, stanis³awowianka anna Komar oraz dziennikarze Kuriera Galicyjskiego. Tadeusz Olszañski oraz - re yser Bartek Wieczorek, mistrzyni kamery Dorota Nowakowska i maestro dÿwiêku Dariusz Brodziak ar la³ siê z nieba. Wœród wielu zdarzeñ nie do zapomnienia by³ wyczyn sfilmowania panoramy miasta z wie y miejscowego ratusza. Wejœcie na ni¹ po elaznych drabinach z pe³nym sprzêtem stanowi³o nie lada wyczyn. Z ostatniej chwili do naszej redakcji przyszed³ mail od Tadeusza Olszañskiego: Ania z Bartkiem uwinêli siê b³yskawicznie i reporta filmowy ze Stanis³awowa bêdzie emitowany we wtorek 14 lipca w II programie TVP o godz. 18-tej (czasu polskiego). Bêdzie to krótka pierwsza wersja. Potem bêdzie powtarzana znacznie szersza.10 lipca 2009 * Kurier Galicyjski A Lwów jest dla nich teraz zagranica... XV PIELGRZYMKA I ZJAZD KRESOWIAN NA JASNEJ GÓRZE KONSTANTY CZAWAGA tekst i zdjêcia Przegląd wydarzeń 5 lipca Czarna Madonna przytuli³a do siebie wszystkich Kresowian, rozproszonych po ca³ym œwiecie. Jedn¹ z grup, udaj¹cych siê do Czêstochowy zauwa y- ³em jeszcze na dworcu kolejowym w Katowicach: mê - czyÿni wszyscy w staromodnych garniturach, obowi¹zkowo w kamizelkach i krawatach; niektóre kobiety prawie si³¹ przyprowadzi³y ze sob¹ czy to synów, czy wnuki. Có, w niektórych okolicznoœciach wartoœci rodzinne, spo³eczne, narodowe s¹ przekazywane w ró ny sposób, przez wychowanie, naukê, a czasem i na si³ê. Bo i nie ma na to rady. Homilia ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego Tegoroczny, XV Œwiatowy Zjazd Kresowian zainaugurowa³a Msza œw. w kaplicy Matki Boskiej na Jasnej Górze. Podczas Eucharystii zanoszone by³y modlitwy w intencji Polaków, zamordowanych 65 lat temu na Kresach Wschodnich II RP przez ukraiñskich nacjonalistów. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który przewodniczy³ Mszy œw., w homilii przypomnia³ apel Ojca Œwiêtego Jana Paw³a II, wypowiedziany w 1999 r. w Bydgoszczy spisywanie dot¹d nieupamiêtnionych martyrologii, w które obfitowa³o ubieg³e stulecie. Zaznaczy³ te, i obowi¹zkiem chrzeœcijan jest spisywanie imion mêczenników, niezale nie od tego, gdzie i z czyjej rêki zginêli. Dalej podkreœli³, e nadal niespisan¹ kart¹ w historii s¹ mêczennicy, tak e kap³ani Koœcio³a rzymskokatolickiego, którzy zginêli zamordowani przez OUN UPA podczas II wojny œwiatowej. Z bólem stwierdzamy, e mêczennicy zostali podzieleni na tych lepszych, zamordowanych przez nazistów niemieckich i gorszych ze wzglêdu na polityczn¹ poprawnoœæ, zamordowanych przez nazistów ukraiñskich powiedzia³ ks. Isakowicz- Zaleski. Wyliczy³ równie niektóre nazwiska, spoœród 180 kap³anów zamordowanych podczas tzw. krwawej niedzieli. Wieloletni badacz tragedii Polaków i Ormian na Kresach podkreœli³, e by³o to ludobójstwo, a nie bolesne doœwiadczenie. Bolesne jest to, e ci ludzie zginêli podwójnie: przez ciosy zadane siekier¹ i przez przemilczanie zauwa y³ kaznodzieja i wo³a³, e zacieranie œladów, nie stawianie krzy y na grobach jest takim Uczestnicy XV Œwiatowego Zjazdu Kresowian. W pierwszym rzêdzie (pierwszy od prawej) ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski Prezes Œwiatowego Kongresu Kresowian Jan Skalski samym zabójstwem, jak odebranie ycia. Nie o zemstê, ale o pamiêæ wo³aj¹ ofiary podkreœli³ ks. Isakowicz-Zaleski. Podczas Eucharystii zosta³ poœwiêcony kamieñ wêgielny pod pomnik ofiar ludobójstwa dokonanego na Kresach. Obrady zjazdu Po wspólnej modlitwie pielgrzymi i goœcie zgromadzili siê w Sali Papieskiej. Przyby³o oko³o tysi¹c osób, w tym przedstawiciele organizacji kresowych i kombatanckich, reprezentanci oddzia³ów Towarzystwa Mi³oœników Lwowa, Wilna, Wo³ynia, Podola i Polesia. W geœcie solidarnoœci, w Kongresie wziêli udzia³ tak e Œl¹zacy i górale. Z Ukrainy przyjechali dzia³acze Polskich Towarzystw w Moœciskach i S¹dowej Wiszni. W pierwszych rzêdach mo na by³o zobaczyæ dzia³aczy Stowarzyszenia Wspólnota Polska, parlamentarzystów, przedstawicielkê Kancelarii Prezydenta Polski. Media polonijne ze Wschodu reprezentowa³ jedynie Kurier Galicyjski. Po raz pierwszy Œwiatowy Zjazd Kresowian na Jasnej Górze odby³ siê pod honorowym patronatem prezydenta RP Lecha Kaczyñskiego. W imieniu organizatorów Zjazdu, g³os zabrali prezes Bo ena Borys-Szopa, doradca Prezydenta RP ds. spo³ecznych i kontaktów z partnerami spo³ecznymi odczyta³a list prezydenta Lecha Kaczyñskiego, zapewniaj¹cy o jego sta³ym wsparciu spraw Polaków, mieszkaj¹cych poza granicami kraju oraz podkreœlaj¹cy, i zbrodniê na Wo³yniu nale y bezsprzecznie nazywaæ ludobójstwem, a nie tylko tragicznym wydarzeniem. Œwiatowego Kongresu Kresowian Jan Skalski i prezes Kresowego Ruchu Patriotycznego Jan Niewiñski. Jan Skalski w swoim przemówieniu podkreœli³, jak wielk¹ wagê dla Polski ma 65-lecie kulminacji mordów Polaków na Kresach i podkreœla³ jakie fundamentalne znaczenie ma ta rocznica dla stosunków polsko-ukraiñskich. Ostro skrytykowa³ fakty gloryfikacji na Ukrainie dzia³alnoœci OUN, UPA oraz dywizji SS Ha³yczyna. Pojednania nie zbuduje siê na spotkaniach tych, którzy rz¹dz¹. Mo e ono tylko nast¹piæ miêdzy dwoma bratnimi narodami. Musi siê opieraæ o prawdê, która zwie siê ludobójstwem Polaków na Wo³yniu. Nie ma innej prawdy zaznaczy³ Jan Skalski. Kresowianie ¹daj¹ prawdy to has³o Zjazdu przenika³o wyst¹pienia starszych Polaków, wypêdzonych z ojczystych domów za Bugiem i Sanem oraz ich dzieci. Zosta³y poruszone takie tematy, jak dyskryminacja polskiego szkolnictwa na WileñszczyŸnie, sprawa w³asnoœci polskiej na Litwie oraz jêzyka, dyskryminacja Polaków na Bia³orusi i Ukrainie Zachodniej, niszczenie polskiego dorobku na Kresach, zak³amywanie historii, szczególnie dotycz¹cej II wojny œwiatowej oraz upamiêtnienie miejsc kaÿni Pola- Prezes Kresowego Ruchu Patriotycznego Jan Niewiñski Kamieñ wêgielny pod budowê mauzoleum, poœwiêconego ofiarom ludobójstwa, dokonanego przez OUN-UPA na Ludnoœci Polskiej Kresów, który ma stan¹æ na placu Szembeka w Warszawie ków i nale ytego miejsca dla tych tematów w polskich mediach i programach szkolnych. Poruszono te problem jêzykowy w koœcio³ach na Ukrainie. Bo ena Borys-Szopa, doradca Prezydenta RP ds. spo³ecznych i kontaktów z partnerami spo³ecznymi odczyta³a list Lecha Kaczyñskiego, zapewniaj¹cy o jego sta³ym wsparciu spraw Polaków, mieszkaj¹cych poza granicami kraju oraz podkreœlaj¹cy, i zbrodniê na Wo³yniu nale y bezsprzecznie nazywaæ ludobójstwem, a nie tylko tragicznym wydarzeniem. Tu g³oœno i wyraÿnie artyku³ujemy nasze sprawy wa ne dla nas, te dotycz¹cy Polaków za wschodni¹ granic¹ powiedzia³a w rozmowie z dziennikarzami Danuta Skalska. Mamy równie nadziejê, e uda siê nam to zrealizowaæ, bo s¹ przecie na tej sali pos³owie, senatorowie. Ci, którzy Rzeczpospolit¹ w³adaj¹ i którzy mog¹ podejmowaæ decyzje w tym zakresie. Decyzje w naszym imieniu. Myœlimy, e bêdzie to mia³o miejsce. Podczas Zjazdu odznaczono te osoby, które poœwiêci³y siê kultywowaniu pamiêci Kresów Wschodnich RP. Im w³aœnie11 przyznano honorowe nagrody: OPTIME MERENTI PROXIMIS i Praemium Honoris Cresovianae. Pod koniec obrad, w wyniku dyskusji podjêto uchwa³ê w sprawie utworzenia mauzoleum, poœwiêconego ofiarom ludobójstwa oraz objêcia patronatu przez prezydenta Lecha Kaczyñskiego nad budow¹ pomnika Ofiar Ludobójstwa, dokonanego przez OUN-UPA na Ludnoœci Polskiej Kresów, który ma stan¹æ na placu Szembeka w tynuujemy rozmowy o problemach kresowych. Odby³o siê spotkanie z dzia³aczami organizacji Œl¹ski Dzwon Nadziei i przedstawicielami w³adz miasta. Powa na pani korzysta z obecnoœci korespondenta Kuriera Galicyjskiego : Nazywam siê Zdzis- ³awa Stêpniewska, Kresowianka z Budzanowa, powiat Trembowla, województwo Tarnopol. Obecnie mieszkam w Tarnowskich Górach. My jeÿdzimy na Kresy. Porz¹dkujemy nasze cmentarze. O, proszê A Lwów jest dla mnie teraz zagranica... œpiewa Danuta Skalska z by³ymi lwowiakami Warszawie. Wspomniany kamieñ wêgielny pod jego budowê zosta³ poœwiêcony podczas Mszy œw. na Jasnej Górze. S. Józefa W¹troba, archiwistka Sióstr Mi³osierdzia Krakowskiej Prowincji Sióstr Mi³osierdzia œw. Wincentego a Paulo prezentowa³a nowe wydania ksi¹ ek o b³. Marcie Wieckiej, która w trudnych czasach pracowa³a na Kresach, s³u y³a Polakom, Ukraiñcom, ydom. Odda³a swoje ycie za bliÿniego i sta³a siê symbolem pojednania s¹siednich narodów. Uroczystoœci na Jasnej Górze zakoñczy³ koncert Kresy Pamiêæ Têsknota Œwiatowy Zjazd Kresowian na Jasnej Górze odby³ siê pod honorowym patronatem prezydenta RP Lecha Kaczyñskiego. z recitalem aktorskim artysty scen krakowskich Wojciecha Habeli zdobywcy I nagrody w II Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Lwowskiej oraz Ba- ³aku Lwowskiego. Wyst¹pi³ tak e chór Gloria Dei z Wroc- ³awia oraz zespó³ Canzona z Gorzowa Wielkopolskiego. A Lwów jest dla mnie teraz zagranica... ten refren z nostalgicznej piosenki u wykonaniu by³ych lwowiaków towarzyszy³ mi w dalszej drodze z Czêstochowy. W Tarnowskich Górach o Budzanowie W Tarnowskich Górach, na Œl¹sku w przepiêknej starej restauracji Siedlaczek konspojrzeæ, tu s¹ zdjêcia. Ks. Micha³ Murygin, ja i dwie kuzynki uporz¹dkowaliœmy groby. Wygl¹da³ tak, w tej chwile wygl¹da tak. Dosz³a do nas wiadomoœæ, e w sobotê wykopali nasze dzwony, które zosta³y ukryte przed wojskami sowieckimi i niemieckimi. Starzy, którzy jeszcze yj¹ powiedzieli, gdzie mamy kopaæ. A wiêc, myœmy siê tym zajêli. Tu siê odbywa³o kopanie. Pan doktor Jad³owski, dyrektor szpitala i my. Wtedy siê nie dokopaliœmy. Ale pan doktor Jad³owski da³ ekipê i te dzwony zosta³y wyci¹gniêty z ziemi i s¹ na powierzchni. Dwa. Z napisami i nazwiskami ludzi, którzy je fundowali dla naszego koœcio³a. JeŸdzimy do Budzanowa, pracujemy, aby ten koœció³ przywróciæ do normalnoœci. To by³o kiedyœ miasteczko. Wszyscy budzanowianie tu jest ich du o. Sowieci zrobili w koœciele szpital dla psychicznie chorych. Rozebraliœmy ju strop, dziel¹cy wnêtrze koœcio³a, wewn¹trz wybia³kowaliœmy. Chcemy w tym roku otynkowaæ koœció³ z zewn¹trz. Musimy o niego zadbaæ. Wszystkimi si³ami, ile mo emy. Wymienia nazwiska rodaków, którzy w ró ny sposób wspieraj¹ garstkê wiernych Koœcio³a rzymskokatolickiego w Budzanowie: Bardzo byœmy prosili, niech pan redaktor koniecznie pojedzie do Budzanowa i napisze o tych dzwonach. Po powrocie do Lwowa spotka³em w kurii ks. Anatola Zaj¹czkowskiego, nowego proboszcza w Trembowli. Jeszcze nie by³ w Budzanowie, jednak ju wie o tych dzwonach. Teraz ks. Anatol bêdzie wspó³pracowaæ z by³ymi mieszkañcami Budzanowa. HALINA P UGATOR tekst archiwum koœcio³a zdjêcie Niedawno w Latyczowie, ko³o Chmielnickiego (dawny P³oskirów), w koœciele p.w. Wniebowziêcia NMP odby³a siê uroczysta adoracja obrazu Matki Bo ej Dostojnej, uwa anej za opiekunkê Podola i Wo³ynia. Kap³ani opowiadaj¹, e obraz Matki Boskiej Latyczowskiej jest jedn¹ z najlepszych kopii obrazu z bazyliki Santa Maria Maggiore (œwiêtej Marii wiêkszej). Istniej¹ legendy, e w IX wieku przed tym obrazem papie Adrian I b³ogos³awi³ ksiêgi liturgiczne, z którymi œw. Cyryl i Metody przybyli do Europy Wschodniej, aby g³osiæ poganom S³owo Bo e. Historia obrazu z Latyczowa siêga korzeniami 1606 roku. Wówczas na Podole przyby³o dwóch mnichówdominikanów, którzy otrzymali od papie a Klemensa VIII kopiê dawnego obrazu Salus populi Romani. Jednak, starosta Jan Potocki zabroni³ im osiedlenia siê w mieœcie. Na proœbê ony El biety pozwoli³ im zamieszkaæ na przedmieœciu, w ubogiej chacie. Pewnego razu mieszkañcy Latyczowa zobaczyli nadzwyczajn¹ jasnoœæ, jak gdyby ³unê po aru. Ludzie myœleli, e pal¹ siê domostwa. Przybiegli ze strachem i ujrzeli cud: œwiat³o, jak s³up ogniowy, unosi³o siê od obrazu do nieba. Przed wschodem s³oñca przed obrazem pokornie ukl¹k³ starosta latyczowski, oddaj¹c we w³adanie Najœwiêtszej Marii Pannie swój zamek i ca³¹ krainê. W 1648 r. w czasie powstania Chmielnickiego obraz zosta³ przywieziony do Lwowa, gdzie by³ przechowywany przez 76 lat. 6 lipca 1722 r. obraz NMP znów wróci³ do Latyczowa. Od tamtego czasu ten dzieñ jest obchodzony jako odpust. W czasie II wojny œwiatowej w murach koœcio³a w Latyczowie, gdzie jest obraz, by³ obóz koncentracyjny. Siostry S³u ebniczki Panny 11 Kurier Galicyjski * lipca 2009 Witaj, Królowo Wołynia i Podola Niepokalanego Poczêcia potajemnie przewioz³y obraz do Lublina, gdzie przebywa on do dnia dzisiejszego. Obecnie w Latyczowie jest przechowywana kopia obrazu, jednak tradycja pielgrzymowania z ka dym rokiem ogarnia coraz wiêcej parafii wiernych o ró - nym wyznaniu. Œwiêto Matki Bo ej Latyczowskiej dla diecezji kamieniecko-podolskiej ustanowi³ w 1996 roku papie Jan Pawe³ II. Pielgrzymowanie do koœcio³a w Latyczowie trwa³o od lat. Przychodzili i przyje - d ali tu, niezale nie od wyznania i obrz¹dku, Polacy, Ukraiñcy, ydzi, Ormianie i Mo³dawianie. Matka Bo a Latyczowska jest darzona szczególn¹ czci¹ przez kleryków, którzy czêsto przybywaj¹ do œwi¹tyni na modlitwê. Tradycyjne sta³y siê tu jednodniowe pielgrzymki dzieci po I Komunii œwiêtej. W pierwszym dniu maja na wspóln¹ modlitwê i wielkie spotkanie rodzinne POMNIK POLSKICH I UKRAIŃSKICH ŻOŁNIERZY Stowarzyszeniu Kultury Polskiej na Wo³yniu proponuje wznieœæ pomnik polskich i ukraiñskich o³nierzy, którzy zginêli walcz¹c z bolszewikami. Stowarzyszeniu Kultury Polskiej na Wo³yniu im. Ewy Feliñskiej zaproponowa³o w³adzom obwodu wo³yñskiego wznieœæ obok koœcio³a p.w. Przenajœwiêtszej Trójcy w Beresteczku (rejon horochowski, obwód wo³yñski) pomnik polskich i ukraiñskich o³nierzy, którzy zginêli broni¹c tego miasteczka przed bolszewikami podczas wojny polsko bolszewickiej. poinformowa³ prezes stowarzyszenia Walenty Wakoluk. Obok koœcio³a w Beresteczku jest grób o³nierzy Wojska Polskiego, którzy zginêli podczas oblê enia miasta przez bolszewików. To by³a wspólna walka polskiego i ukraiñskiego narodu przeciwko bolszewickiej inwazji, powiedzia³ przyje d aj¹ do sanktuarium w Latyczowie uczestnicy ruchu Koœcio³a Domowego. Nie mo na zliczyæ te tych, którzy ka dego dnia przybywaj¹ do œwi¹tyni. Przeje d aj¹c tras¹ ze Lwowa do Odessy, zawsze siê zatrzymaj¹ tu, a eby siê uk³oniæ obrazowi Bogarodzicy. Najliczniejsze s¹ grupy z s¹siedniej Polski. Tu zatrzymuj¹ siê one na nocleg. Harcerze natomiast maj¹ okazjê do tego, by pracowaæ i wypróbowaæ sw¹ wytrwa³oœæ. Oczyszczaj¹ z chwastów miejscowy cmentarz, pielêgnuj¹ zaniedbane groby. Owocna by³a tu praca naukowa studentów Politechniki Warszawskiej. M³odzi ludzie uk³adali plany zespo³u budowli klasztoru i koœcio³a. Na koñcu nale y nadmieniæ, e specjalnie powo³ana komisja koœcielna odnotowa³a wiele cudownych uzdrowieñ przez wstawiennictwo Matki Bo ej z Latyczowa. KG Walenty Wakoluk. Pomys³ postawienia pomnika powsta³ oko³o dwóch lat temu. To powinien byæ wspólny polskoukraiñski pomnik naszego Braterstwa Broni oœwiadczy³ Walenty Wakoluk. Doda³ te, e œrodki na budowê pomnika-panteonu planuj¹ zbieraæ zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce, a nad samym projektem bêd¹ pracowaæ architekci obu krajów. (informacja w³asna)12 12* lipca 2009 * Kurier Galicyjski MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FOLKLORYSTYCZNY BUKOWIŃSKIE SPOTKANIA I TO 20., I TO W JASTROWIU Mirosław Delost i Wojciech Krysiński tekst Stanisław Najdek zdjęcia Polska część 20. Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego Bukowińskie Spotkania Jastrowie Piła przeszła już do historii. W tym jubileuszowym festiwalu wzięło udział aż 35 zespołów. Występowały grupy z Polski, Ukrainy, Węgier, Rumunii i Słowacji. Korowód zespołów Start festiwalu: 10 czerwca w środę, środek dnia. Miejsce: parking przed hotelem Orzeł w centrum Jastrowia. Rozpoczęcie tradycyjnego barwnego korowodu zespołów. Wszystkie zespoły z centrum miasta, śpiewając, tańcząc i grając przeszły do miejskiego amfiteatru. Zespoły, które rozbawionym korowodem wprowadziły wesoły zamęt w zazwyczaj sennym mieście, skutecznie zachęciły mieszkańców Jastrowia do przyjścia za nimi do miejskiego amfiteatru. Schowana za szpalerem zieleni i leżąca poniżej poziomu ulicy, kameralna scena pod gołym niebem, zazwyczaj niewidoczna z drogi nr 189, łączącej Jastrowie ze Złotowem, na czas festiwalu została barwnie wystrojona. Tam zgromadzone zespoły wspólnie odśpiewały hymn Bukowińczyków Buki moje buki. Nostalgiczna pieśń, oddająca wielką tęsknotę za Bukowiną, śpiewana przez setki osób jak zawsze wywarła wielkie wrażenie na zgromadzonych. Śpiewana tu na Festiwalu świadczy ona też o dążeniu wszystkich Bukowińczyków do utrzymania jedności wieloetnicznej kultury Bukowiny. Jedności sąsiadów, zarówno tych porozrzucanych po świecie, jak i tych dotąd mieszkających w ziemi bukowińskiej. Bo przecież wszyscy przyjechali tu, do Jastrowia, aby świętować spotkania, зустрічі, talákozások, întâlniri, stretnutia... Nawet po roku, czasem po kilku, sąsiad z sąsiadem, rodzina z rodziną - bliższa i dalsza spotykają się i wspólnie śpiewają, tańczą i są dumni z własnej bukowińskiej kultury i tradycji. Ta świąteczna radość emanuje ze wszystkich występów, tworząc niespotykaną nigdzie indziej atmosferę festiwalową. A wszystko to zaczyna się korowodem... Bukowińskie Spotkania Magia Bukowiny Prawie miesi¹c temu wystartowa³ po raz 20. Miêdzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Bukowiñskie Spotkania. Dwadzieœcia lat to du o. Od tego czasu impreza rozros³a siê i okrzep³a. Jego tegoroczna edycja jest organizowana w piêciu krajach: w Polsce, w Rumunii, na Wêgrzech, S³owacji i na Ukrainie. Wszêdzie gdzie dziœ mieszkaj¹ Bukowiñczycy, wszêdzie gdzie s¹ Górale Czadeccy. Bukowina to kraina magiczna. Jej niezwyk³a magia polega nie tylko na folklorze i niezwyk³ym uroku tej ziemi. Magiê tworz¹ przede wszystkim Bukowiñczycy, chocia wiêkszoœæ z nich wcale o tym nie wie. Bo czy nie jest w dzisiejszym œwiecie magi¹, kiedy zwyk³y gospodarz w³ada przynajmniej trzema jêzykami, bo jak inaczej porozumieæ siê ze swoimi s¹siadami lub Boże Ciało W czwartkowe święto Bożego Ciała większość zespołów ubrana w ludowe stroje wzięła udział w urowe wypieki i kosztowano smakołyków kuchni polskiej. Wielkie ognisko, ciągle podsycane, zagrzewało wszystkich do tańca w skocznych rytmach bukowińskich, rumuńskich i ukraińskich. Nie zabrakło też muzyki z innych stron Europy. Międzynarodowe towarzystwo Bukowińczyków wielu pokoleń, rozgrzane śpiewem i tańcem, znajomymi z s¹siedniej wsi. Nic nie trzeba t³umaczyæ. Ka dy mówi po swojemu. Narodowoœæ to jakby wtórny wyznacznik. Wszyscy s¹ Bukowiñczykami to ich prawdziwa ma³a ojczyzna. Kiedyœ tych jêzyków trzeba by³o znaæ wiêcej odpad³ niemiecki i jidysz. Ponad 60 lat temu wielu Bukowiñczyków rozproszy³o siê po œwiecie, czêsto nie ze swej woli. Ale spytajcie kogoœ z potomków tych ludzi, jacy ju od trzech pokoleñ mieszkaj¹, dajmy na to w zachodniej Polsce, kim jest? Jak to kim? odpowie jestem Bukowiñczykiem. Fenomen ten mo e te powtórzyæ siê i na S³owacji, i na Wêgrzech. Bo Bukowina choæ podzielona dziœ granicami, tak naprawdê jest wci¹ jedna. MARCIN ROMER mimo dotkliwego chłodu, dobrze się bawiło. I tylko czemuś noc była tak krótka... czystej Mszy Świętej oraz procesji, która przeszła ulicami Jastrowia. Przyszli prawie wszyscy uczestnicy Spotkań. Ponad sto osób. Polacy, Słowacy, Węgrzy i Ukraińcy dali w ten sposób wyraz przywiązaniu do chrześcijaństwa głęboko zakorzenionego w ich sercach. Podczas codziennych pre- Spotkania A wieczorem... niespodzianka. Uczestników festiwalu atrze publiczność i uczestnicy zentacji zespołów w amfite- zaproszono na nocną zabawę plenerową do pobliskiej do tańca i śpiewali znane festiwalu często zrywali się miejscowości Górzna. Rozpalono watrę! Jedzono domo- (dok. na s. pieśni bukowińskie. Najczęściej 14***)13 Dodatek specjalny **13 Kurier Galicyjski * lipca 2009 GÓRALE CZADECCY W ROKITNIE MIROS AW DELOST, WOJCIECH KRYSIÑSKI tekst STANIS AW NAJDEK zdjêcia Podczas uroczystoœci jubileuszowych, odbywaj¹cych siê z okazji 20. rocznicy koronacji Obrazu Matki Bo ej Rokitniañskiej Cierpliwie S³uchaj¹cej mia³o miejsce wyj¹tkowe wydarzenie. Górale czadeccy, którzy na tereny Polski Zachodniej przybyli w wyniku II wojny œwiatowej z Bukowiny, w obecnoœci ks. bp. Paw³a Sochy oraz kustosza sanktuarium ks. Tadeusza Kondradzkiego z³o yli swoje zawierzenie Matce Bo- ej. Tekst ho³du, zgodnie z wol¹ bardzo chorego kapelana górali czadeckich ks. Micha³a Zielonki zredagowa³ i odczyta³ Miros³aw Delost z agania. Gdzie jest owo rokitniañskie sanktuarium? Co o nim wiadomo? Rokitno po³o one jest przy drodze z Miêdzyrzecza do Przytocznej, (12 km na pó³noc od Miêdzyrzecza). Najprawdopodobniej stara nazwa pochodz¹ca z XII lub XIII wieku Rokitno pochodzi od gatunku wierzby, zwanej rokit¹. Miejscowoœæ jest malowniczo po³o ona wœród falistych pagórków morenowych. Poœrodku wsi znajduje siê koœció³, którego pocz¹tki datuje siê na 1333r. Powsta³ wtedy drewniany koœció³ek, za³o ony przez biskupa poznañskiego Jana Doliwê. W roku 1661 sta³ siê w³asnoœci¹ zakonu cystersów z Bledzewa. Wtedy, za spraw¹ opata Jana Opaliñskiego, z opactwa bledzewskiego 24 listopada 1671 roku przeniesiono do Rokitna, s³yn¹cy z cudów obraz Matki Boskiej. Na pocz¹tku XVIII wieku rozpoczêto budowê nowego koœcio³a, jednak nie zosta³a ona dokoñczona i dopiero pó³ wieku póÿniej, w 1746 roku stoj¹ce mury rozebrano i zaczêto wznosiæ obecn¹ œwi¹tyniê. Ukoñczono j¹ po 10 latach. Powsta³a budowla na planie prostok¹ta, trójnawowa, z prezbiterium, skierowanym na pó³noc. Po stronie zachodniej do prezbiterium dobudowano zakrystiê, a po stronie wschodniej kaplicê. Wejœcie flankuj¹ dwie kwadratowe wie e nakryte he³mami. We wnêtrzu, uwieñczonym sklepieniami aglowymi, ozdobionymi XVIII wieczn¹ polichromi¹ znajduje siê wyposa enie w stylu barokowym i czêœciowo rokokowym. W o³tarzu g³ównym umieszczono cudowny obraz Matki Bo ej Cierpliwie S³uchaj¹cej. Namalowany zosta³ on na pocz¹tku XVI wieku, na drewnie lipowym przez mistrzów szko³y niderlandzkiej. By³ zapewne fragmentem wiêkszego dzie³a. Charakterystycznym jego elementem jest ods³oniête ucho, st¹d wziê³a siê zreszt¹ nazwa obrazu. Pocz¹tkowo znajdowa³ siê on w rêkach kujawskiej rodziny Stawickich i drog¹ kolejnych darowizn trafi³ do cystersów. Tam sta³ siê s³ynny z powodu licznych ³ask i cudów. 4 marca 1670 roku zosta³ uznany za cudowny. Od króla Micha³a Korybuta Wiœniowieckiego otrzyma³ koronê królewsk¹ oraz or³a bia³ego i napis Daj pokój dniom naszym. 22 kwietnia 1989 roku Papie Jan Pawe³ II poœwiêci³ korony, którymi ukoronowa³ wizerunek Matki Boskiej Rokitniañskiej Cierpliwie S³uchaj¹cej Prymas Józef Glemp w dniu 18 czerwca. 20 lat póÿniej, liczna, ponad stuosobowa grupa górali czadeckich ubrana w barwne stroje, tworz¹c zwart¹ grupê, Przyby³a do sanktuarium prosto ze scen Festiwalu Bukowiñskie Spotkania. Rozgrzani i rozemo- cjonowani pobytem w Jastrowiu, tutaj wyciszeni, w skupieniu prze ywali wspólnie jubileuszow¹ Eucharystiê i dokonali aktu zawierzenia. Podczas ca³ej uroczystoœci przygrywa³y góralskie kapele, œpiewano wspólnie pieœni do Matki Bo ej oraz modlono siê o powrót do zdrowia nieobecnego kapelana górali czadeckich ks. Micha³a Zielonki. Ks. bp. Pawe³ Socha w swoim s³owie, skierowanym do górali podkreœli³ rolê, jak¹ pe³ni w koœciele zielonogórsko-gorzowskim ks. Zielonka. Podzieli³ siê z obecnymi swoimi spostrze eniami, dotycz¹cymi rozwoju parafii w Zawadzie w latach proboszczostwa ks. Micha³a. Wyrazi³ te swoj¹ radoœæ z obecnoœci wielu m³odych osób w zespo- ³ach i dziêkowa³ kierownikom, e potrafi¹ dziœ w œwiecie, proponuj¹cym tak wiele przyci¹gn¹æ m³odzie do folkloru i wskazaæ im wartoœci, wyp³ywaj¹ce z tradycji góralskich. S³owa ks. bp. Paw³a Sochy by³y dla górali swoistym uwieñczeniem uroczystoœci w Rokitnie. Wielu uczestnicz¹cych mia³o ³zy w oczach. Po uroczystoœci wszyscy wspólnie wys³uchali koncertu Zespo³u Pieœni i Tañca Œl¹sk. Po czym posiliwszy siê pyszn¹ wojskow¹ grochówk¹, górale wspólnie zaœpiewali i zatañczyli. By³o ich tam wielu, a miêdzy innymi zespo³y: Watra z BrzeŸnicy, Jode³ki z agania, Wichowianki i róde³ko z Wichowa, Serce Bukowiny z Nowogrodu Bobrzañskiego, Rosa z Dr¹gowiny oraz delegacja Doliny Nowego So³oñca ze Z³otnika. Tak wielu górali razem, jeszcze nikt nigdy w Rokitnie nie widzia³. Pokazali oni jednoœæ nie tylko w dziele pielêgnowaniu tradycji swoich przodków, ale i przede wszystkim we wspólnym przezywaniu uroczystoœciach rokitniañskich oraz w akcie z³o enia ho³du. Zjednoczeni i do tañca i do ró añca...14 14*** lipca 2009 * Kurier Galicyjski MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FOLKLORYSTYCZNY BUKOWIŃSKIE SPOTKANIA I TO 20., I TO W JASTROWIU dało się usłyszeć rozmowy o występujących zespołach, o strojach, o muzyce, o tańcach, układach choreograficznych, gratulacje za udaną prezentację itp. Najstarsi wspominali Bukowinę i swoją młodość spędzoną w tej pięknej górzystej krainie. Spotykały się rodziny podzielone między kilka zespołów bukowińskich np. miedzy Watrę, Jodełki a Dunawiec. Przez te dni wszyscy naprawdę czuli, że są razem i że stanowią jedną wielką bukowińską rodzinę. Byli nawet tacy, którzy po kilku latach zaczęli z sobą rozmawiać. To były autentyczne Bukowińskie Spotkania. Przechadzając się nocną porą po ulicach Jastrowia, nie dało się nie usłyszeć bukowińskiej muzyki i śpiewu, dolatującej ze szkół, w których zakwaterowani byli uczestnicy festiwalu. Trudno było przejść obojętnie, jeżeli słyszało się rozśpiewaną polską młodzież z Nowego Sołońca, Złotnika i z Wichowa. W zabawie towarzyszyli im starsi wiekiem, ale tak samo rozśpiewani górale z Żagania i z Bolesławca. I znowu wypada stwierdzić, że były to autentyczne Bukowińskie Spotkania, a Jastrowie w tych dniach było znowu roztańczone i rozśpiewane o świcie i po zmroku. Prawie miejskie Jezioro Leśne to miejsce zakwaterowania blisko połowy uczestników festiwalu. Wieczorami i nocą słychać z różnych miejsc wspólne śpiewy, muzykę, śmiech i rozmowy. Integracja zupełna. Tu kilku muzyków rumuńskich zorganizowało kursy mistrzowskie interpretacji muzyki w sąsiednich wsiach, ilustrowane grą... Tam grupa znajomych skupiła się koło domku i śpiewają w różnych językach piosenki i tajdany bukowińskie. Gdzie indziej spotkała się rodzina z Ukrainy i Polski i dzieli się radością spotkania ze wszystkimi przechodzącymi obok... Tylko Węgrzy mają problemy językowe, ale i to niewiele przeszkadza we wspólnym świętowaniu Spotkań... Muzyka, śpiew i Bukowina łączą. Nie można inaczej powiedzieć, to naprawdę były autentyczne Bukowińskie Spotkania. Atmosfery festiwalu nie da się w zadowalający sposób opisać. Tam trzeba być i brać udział. Spotykać uczestników nie tylko na scenie, ale i w kuluarach festiwalowych. Zaczerpnąć od nich radości życia i poczuć ich dumę z bycia Bukowińczykami... Zresztą prawdziwy festiwal to nie tylko występy, ale przede wszystkim ludzie, którzy swoją obecnością go tworzą. (dok. ze s. 12*) Prezentacje W tym roku prezentacje zespołów odbywały się w Jastrowiu i w Pile. Występy w Pile rozpoczęły się już we wtorek, dzień przed oficjalnym rozpoczęciem festiwalu w Jastrowiu. We wczesnych godzinach popołudniowych ul. Śródmiejską wzięli w posiadanie Bukowińczycy. Występom zespołów do późnych godzin wieczornych przysłuchiwali się mieszkańcy Piły. Natomiast ci, Bukowińskie Spotkania którzy woleli wygodne siedzenia, zostali zaproszeni na występy zespołów bukowińskich do Sali koncertowej Domu Kultury w Pile. Sala pękała w szwach. Cóż robić, pogoda niezbyt zachęcała do pobytu na świeżym powietrzu. Od środy centrum festiwalowe przeniosło się do Jastrowia i w tamtejszym amfiteatrze rozpoczął się, trwający do soboty przegląd zespołów folklorystycznych, grup śpiewaczych, kapel i teatrów związanych z kulturą Bukowiny. Myślę, że zamiast słów wystarczą fotografie autorstwa Stanisława Najdka. Tyle barw, tyle różnorodności i ta specyficzna festiwalowa atmosfera... Popatrzmy i niech nas słowo nie rozprasza... W sobotę również w Pile obecni byli uczestnicy Bukowińskich Spotkań swoimi występami kończąc festiwal. Od rana ul. Śródmiejska zamieniła się w bukowińską cestę emanując muzyką i śpiewem. Widzów było dostatek i nawet niektórzy podśpiewywali razem z występującymi zespołami. Szkoda, że tak cicho... Natomiast wieczorem na wyspie, położonej w centrum, oblanej wodami Gwdy, odbył się kameralny koncert zespołów, reprezentujących kolejne, tegoroczne, przystanki bukowińskich spotkań. Było to miłe zaproszenie do dalszego uczestnictwa w tegorocznym 20 festiwalu Bukowińskie Spotkania. Co dalej? Ciekawostką jest fakt, że festiwal stale się rozrasta. Z każdym rokiem pojawiają się nowe grupy. W tym roku w polskiej części festiwalu wystąpiło już 16 polskich zespołów. Po raz pierwszy zaprezentował się Chór Echo Bukowiny z Lubania oraz zespół śpiewaczy Rosa z Drągowiny. Znając zaangażowanie społeczności bukowińskiej w pielęgnowanie tradycji, a rozsianej po ziemiach zachodniej Polski, można śmiało stwierdzić, że w następnych latach na pewno zadebiutują kolejne zespoły górali czadeckich z Polski. Kolejne części tegorocznych Bukowińskich Spotkań jeszcze przed nami. Zespoły będą miały okazję zaprezentować się na scenach Długopola zwanego teraz Kimpulungiem Mołdawskim [Câmpulung Moldovenesc] w Rumunii (23-26 lipca), w Bonyhád na Węgrzech (1-2 sierpnia), w Turčianskych Tepliciach na Słowacji (28-30 sierpnia) i w Czerniowcach [Чернівці] na Ukrainie (3-4 października). Życzmy więc organizatorom festiwalu, a w szczególności dyrektorowi Zbyszkowi Kowalskiemu powodzenia w rozwijaniu Bukowińskich Spotkań. I do zobaczenia w Rumunii... KG15 Dodatek specjalny ****15 Kurier Galicyjski * lipca 2009 HOŁD GÓRALI NIE TYLKO ZESPOŁY... CZADECKICH Obraz Matki Bożej Rokitniańskiej Cierpliwie Słuchającej My górale czadeccy, stajemy dziś razem przed Tobą, Pani Rokitniańska, w 20. rocznicę Twojej koronacji. Stoją tu górale z Brzeźnicy, Drągowiny, Karczówki, Kotowic, Koźlic, Miodnicy, Nowogrodu Bobrzańskiego, Przybymierza, Stanowa, Wichowa, Złotnika i Żagania. Śladem naszych ojców pielgrzymujących niegdyś z najdalszych zakątków Bukowiny do różnych sanktuariów maryjnych, a w szczególności do Sanktuarium Bukowińskiego Matki Bożej Kaczyckiej, pragniemy w tym nowym tysiącleciu, pielgrzymować do Cudownego Miejsca Rokitniańskiego i czerpać z niego siły do przezwyciężania zła. My górale czadeccy, Tobie dziś Maryjo składamy wspólnie Hołd, i obieramy Cię, Pani Rokitniańska za naszą Matkę oraz Królową tej części polskiej ziemi, na której przyszło obecnie nam żyć. Obieramy to Sanktuarium Maryjne jako miejsce modlitwy indywidualnej i wspólnotowej oraz miejsce szczególnego kultu czci Boga i Ciebie Matko dla wszystkich następnych pokoleń górali czadeckich, a także Polaków z Bukowiny. Pragniemy za Twoim wstawiennictwem wzrastać w wierze i miłości oraz odważnie kroczyć na spotkanie z Twoim Synem i Bogiem Ojcem w wieczności. Tak nam dopomóż, Matko Boża Cierpliwie Słuchająca. Amen. Rokitno, 13 czerwca, 2009 roku. TERMINY NASTĘPNYCH IMPREZ, ODBYWAJĄCYCH SIĘ W RAMACH 20. MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU FOLKLORYSTYCZNEGO BUKOWIŃSKIE SPOTKANIA lipca Câmpulung Moldovenesc (Rumunia), 1-2 sierpnia Bonyhad (Węgry), sierpnia Turčanskie Teplice (Słowacja), 3-4 października Czerniowce [Чернівці] (Ukraina). Wszystkich (nie tylko) czytelników zapraszamy do uczestnictwa w festiwalu! HELENA KRASOWSKA, MAGDALENA POKRZYŃSKA Festiwal Bukowińskie Spotkania to nie tylko występy zespołów bukowińskich to także różne imprezy towarzyszące. Perełką w tym roku była Międzynarodowa Konferencja Naukowa Bukowińskie Spotkania Naukowe. Integracja społecznokulturowa na pograniczu, która odbyła się w dniach 9-12 czerwca 2009 roku w Jastrowiu koło Piły. Konferencja zorganizowana została dzięki współpracy osób reprezentujących takie instytucje jak: Katedra Etnologii Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytut Socjologii Uniwersytetu Zielonogórskiego, Instytut Slawistyki Polskiej Akademii Nauk, Pilski Dom Kultury i Ośrodek Kultury w Jastrowiu. Konferencja miała miejsce podczas XX Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego Bukowińskie Spotkania, stanowiąc kontynuację wcześniejszych spotkań naukowych towarzyszących festiwalowi, których inicjatorem był prof. Kazimierz Feleszko. W związku z jubileuszową edycją festiwalu problematyka tegorocznego wydarzenia naukowego dotyczyła nie tylko fenomenu Bukowiny karpackiej krainy na pograniczu ukraińsko-rumuńskim, lecz również jednego ze zjawisk społeczno-kulturowych, wyrastających z tradycji Bukowiny na festiwalu bukowińskim. W konferencji wzięło czynny udział 23 naukowców i pasjonatów Bukowiny z Niemiec, z Polski, z Rumunii, ze Stanów Zjednoczonych, z Ukrainy i z Węgier. Swoją obecnością uświetnili konferencję i wzbogacili obrady przedstawiciele instytucji kulturalnych i samorządów lokalnych z Rumunii, Ukrainy, Węgier. W ostatnim dniu konferencji miał miejsce panel dyskusyjny. Warto podkreślić, że wzięli w nim udział nie tylko autorzy referatów konferencyjnych, lecz również członkowie zespołów, uczestniczących w festiwalu. Przedmiotem dyskusji były Bukowińskie Spotkania. Wspólnie poszukiwano odpowiedzi na następujące pytania: 1. Jak postrzegane są Bukowińskie Spotkania przez uczestników tego festiwalu? 2. Czemu służy Festiwal, w jakich obszarach zaznacza się jego wpływ? 3. Jakie funkcje są mu przypisywane? 4. Jakie ma znaczenie dla życia poszczególnych społeczności lokalnych goszczących w swoich miejscowościach imprezy festiwalowe, a jakie dla wielowymiarowo pojmowanej zbiorowości bukowińskiej? 5. Czy zachodzą jakieś różnice w zakresie rozumienia Festiwalu przez poszczególne kategorie jego uczestników? 6. Na czym polegały drogi rozwoju Festiwalu i jak dzisiejsze uwarunkowania mogą wpłynąć na jego przyszłość? Zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy konferencji mają nadzieję, że w przyszłości uda się przygotować i zrealizować wspólny projekt badawczy, dotyczący Bukowińskich Spotkań. Na przyszły rok planowana jest publikacja książki, stanowiącej zbiór wszystkich referatów, wygłoszonych podczas konferencji.16 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Największe działo wszechczasów, SZYMON KAZIMIERSKI Adolf Hitler ju w po³owie lat trzydziestych ubieg³ego wieku posiada³ sprecyzowan¹ wizjê wojny, jak¹ chcia³ rozpêtaæ. Na g³ówn¹ ofiarê Niemiec przewidziany by³ Zwi¹zek Sowiecki. Jego ogromne obszary, a do gór Uralu, powinny staæ siê dla Niemiec now¹ przestrzeni¹ yciow¹, a podbici Rosjanie niewolnikami, potrzebnymi do zagospodarowania tej przestrzeni. Pierwszym napadniêtym, mia³a byæ jednak Francja. Francja musia³a byæ rozbita zanim nast¹pi atak na Zwi¹zek Sowiecki, aby nie mog³a utworzyæ drugiego frontu za plecami Niemców, zaanga owanych w wojnê na Wschodzie. Chc¹c dobraæ siê do Francji, nale a³o sforsowaæ tak zwan¹ Liniê Maginota, licz¹cy sobie 450 kilometrów d³ugoœci pas potê nych umocnieñ elbetowych, zbudowanych przez Francuzów na granicy pomiêdzy Francj¹, a Niemcami i Luksemburgiem. Umocnienia te, naszpikowane broni¹ maszynow¹ i artyleri¹, posiada³y œciany i stropy, wykonane z elbetu grubego na trzy i pó³ metra. Nigdzie na œwiecie nie by³o broni, mog¹cej uporaæ siê z tak¹ mas¹ betonu. Adolf Hitler zwróci³ siê do zak³adów Kruppa o wykonanie dzia³a, mog¹cego skruszyæ bunkry Linii Maginota. Zaraz te, bo ju w roku 1935 rozpoczêto próby i obliczenia. Czym rozbiæ liniê Maginota Za³o enia, jakie sobie postawi³a grupa konstruktorów pod przewodnictwem doktora Ericha Müllera, dotyczy³y dzia³a o donoœnoœci od 35 do 45 kilometrów, które by³oby w stanie przestrzeliæ swym pociskiem elbetonow¹ œcianê gruboœci 7 metrów, lub p³ytê stalow¹ gruboœci 1metra. Obliczenia wykaza³y, e dzia³o powinno mieæ kaliber 800 milimetrów, czyli 80 centymetrów! Dzia³o by³oby tak ciê kie, e zdolne do przemieszczania siê jedynie po torze kolejowym. W marcu 1936 rozpoczêto prace projektowe nowego dzia³a, nazwanego Maginot Linien Bezwinger, czyli Pogromca Linii Maginota. Za rok powsta³ ju gotowy projekt. Rozpoczêto budowê i zaraz posypa³y siê k³opoty. G³ównie techniczne, zwi¹zane choæby z brakiem odpowied- DORA nio wytrzyma³ych stali, czy problemami z odkuciem monstrualnej lufy, która postawiona na sztorc, mia³a wysokoœæ 10 piêtrowej wieloeta ki. W miêdzyczasie wybuch³a wojna. Matejko i Lewiñski Polska nie przyjê³a oferty niemieckiej przyjaÿni i wspólnego z Niemcami marszu na Dora w ca³ej okaza³oœci Przysz³a kampania francuska, a superarmata wci¹ jeszcze nie by³a gotowa. Okaza³o siê, e nawet nie by³a potrzebna. Jeden z najzdolniejszych niemieckich genera³ów Erich von Manstain wykaza³, e Linia Maginota jest w³aœciwie, papierowym tygrysem. W oparciu o jego plan, Niemcy obeszli Liniê Maginota poprzez terytorium Nies³awnej pamiêci obraz Theo Matejki Moskwê. Wola³a przyj¹æ tak zwane gwarancje brytyjskie, jakie jej zaoferowa³ rz¹d Wielkiej Brytanii, wiêc Adolf Hitler, wœciek³y jak cholera, musia³ na gwa³t zmieniaæ plan wojny œwiatowej, zaczynaj¹c atak nie od Francji, a od Polski. Po rozbiciu Polski, na podbitych terenach, Niemcy wieszali wszêdzie taki sam plakat, na którym ranny polski o³nierz wymownym gestem pokazuje odwracaj¹cemu siê ty³em Chamberlainowi premierowi Wielkiej Brytanii, stosy trupów i pal¹ce siê domy. Ironia losu sprawi³a, e autor plakatu nazywa³ siê Matejko! Theo Matejko. - Anglio! Twoje dzie³o! krzycza³ do Chamberlaina polski o³nierz. Dla Polaków mia³a to byæ groÿba. - Nie chcieliœcie z nami, to teraz zobaczycie! Belgii. Po tym manewrze Linia Maginota zosta³a po prostu wyœmiana! Jako ciekawostkê podam Pañstwu, e genera³ von Manstein tak naprawdê nazywa³ siê Lewiñski. Zmieniono mu nazwisko po tym, kiedy w wieku dzieciêcym zosta³ adoptowany przez swojego wuja. Pochodzi³, jak siê przypuszcza ze zniemczonej rodziny polskiej. Szczêœcie Adolfa Superdzia³o zosta³o ukoñczone dopiero w roku 1942! W³aœciciel firmy Gustav Krupp uroczyœcie ofiarowa³ je Adolfowi Hitlerowi. Uszczêœliwiony Adolf, uroczyœcie nazwa³ dzia³o imieniem darczyñcy, czyli Gustav. Schwerer Gustav w³aœciwie, czyli Ciê ki Gustaw, jako e by³o ju dzia³o nazwane, D³ugi Gustaw. Jednak o³nierze niemieccy, tkniêci jakimœ Zadarta lufa Dory siêga³a 10 piêter natchnieniem, wszyscy jak jeden m¹, nazwali dzia³o Dora, czyli Dorota. Dora przyjê³a siê wszêdzie, zaœ Gustav pêta³ siê tylko tu i tam w oficjalnych dokumentach. Jeszcze rok wczeœniej, gotowe ju dzia³o, zosta³o poddane próbom na terenie poligonu Rügenwalde, czyli obecnego polskiego Dar³owa oraz poligonu w Hillesleben w okrêgu berliñskim. Po powrocie z inspekcji na terenie tego poligonu i po obserwacji, stoj¹cego tam dzia³a, genera³ Franz Halder - szef Sztabu Generalnego Wojsk L¹dowych Rzeszy, zapisa³ w swych pamiêtnikach, e brak mu wyobraÿni, do czego mo na strzelaæ z tak potwornego monstrum, jakim okaza³a siê Dora. Monstrum Jako, by³o to monstrum. Do poruszania siê potrzebo- wa³o czterech torów kolejowych, piekielnie trudnych do wykonania, bo wszystkie musia³y mieæ jednakow¹ wysokoœæ na ca³ym swym przebiegu, a dok³adnoœæ wykonania liczona by³a w milimetrach. Dwa tory wewnêtrzne by³y przeznaczone tylko dla dzia³a, a dwa pozosta³e, zewnêtrzne, dla dwóch dÿwigów kolejowych, sprzêgniêtych na sta³e z dzia³em, bez pomocy których dzia³a nie mo na by³o zmontowaæ i rozmontowaæ. Monta dzia³a (i odpowiednio, demonta ) trwa³ 6 tygodni i wymaga³ zatrudnienia 1400 ludzi. Zaplecze techniczne, obs³uga, ochrona naziemna i lotnicza anga owa³y w sumie 5000 ludzi. W sk³ad tego wchodzili: 500 artylerzystów, robotnicy przymusowi, robotnicy organizacji Todta, batalion ochrony, elementy batalionu transportowego, pu³k artylerii przeciwlotniczej, jednostka zwiadu lotniczego, komendantura, piekarnia polowa, kompania maskuj¹ca, oddzia³ poczty polowej i dwa domy publiczne ka dy po 20 pensjonariuszek. Samo dzia³o na stanowisku bojowym wa y³o 350 ton. Tylko, e ono nigdy nie mog³o staæ samo. Dzia³o wraz z lawet¹, platformami i dÿwigami wa y³o 1350 ton. D³ugoœæ podwozia dzia³a wynosi³a 43 metry. Szerokoœæ 7,1 metra. Wysokoœæ 12 metrów. Kaliber lufy 802 milimetry. D³ugoœæ lufy 32,48 metra. Dora strzela³a dwoma rodzajami pocisków. Pocisk, burz¹cy o masie 4,8 tony mia³ prêdkoœæ pocz¹tkow¹ 820 m/sek i donoœnoœæ 47 kilometrów. Pocisk przeciwbetonowy o masie 7,1 tony (tyle wa y³y lekkie czo³gi!!) mia³ prêdkoœæ pocz¹tkow¹ 710 m/sek i donoœnoœæ 38 kilometrów. Pociski przywo ono pod dzia³o kolej¹, ka dy w osobnym wagonie i ³adowano nimi dzia³o przy pomocy specjalnego dÿwigu. Szybkostrzelnoœæ olbrzyma nie by³a wysoka. Skomplikowana procedura ³adowania powodowa³a, e pociskiem 7 tonowym mo na by³o oddaæ dwa, a pociskiem 4,8 tonowym trzy strza³y na godzinê. Za to si³a przebijalnoœci by³a zdumiewaj¹ca. Dora przebija³a stalow¹ p³ytê gruboœci 1 metra, elbet o gruboœci 8 metrów i pok³ady ziemi gruboœci 32 metrów. Dora jedzie na Krym Dora, pocz¹tkowo szykowana by³a na rozbijanie Linii Maginota. Ale gdy j¹ w koñcu zmontowano, Linia Maginota przesta³a stwarzaæ jakikolwiek problem. Dowództwo niemieckie naprawdê nie wiedzia³o, jakie cele przeznaczyæ dla Dory. Pocz¹tkowo planowano ustawiæ j¹ prze-17 stalowe monstrum 17 Kurier Galicyjski * lipca 2009 ciwko twierdzy brytyjskiej w Gibraltarze. Nie zgodzi³ siê jednak na to dyktator Hiszpanii genera³ Franco. Dora musia³aby stan¹æ na ziemi hiszpañskiej, a tego genera³ sobie nie yczy³. Drugi pomys³, aby ustawiæ Dorê nad brzegiem kana³u La Manche, sk¹d mog³aby ostrzeliwaæ Wielk¹ Brytaniê, te upad³. Na terenie nadbrze nym Wielkiej Brytanii, bêd¹cym w zapisz¹cych o beznadziejnej celnoœci Dory, niemog¹cej jakoby trafiæ w forty twierdzy, a strzelaj¹cej po wodach zatoki, nawet 600 metrów od celu. Za dziewi¹tym strza³em, pocisk wagi 7 ton przelecia³ jak przez dym przez 30 metrów morskiej wody w zatoce, przebi³ kilkanaœcie metrów morskiego dna, prawie trzymetrowy strop ze zbrojonego betonu i eksplodowa³ wewwa³a potwornych ciœnieñ, jakie w niej panowa³y. Dodatkowo niezwykle agresywne spaliny, po ka dym wystrzale korodowa³y przewód lufy w stopniu zaskakuj¹cym konstruktorów. W styczniu 1944 roku Dora ju po remoncie, odes³ana zosta³a na front pod Leningradem, ale nie dojecha³a do swojej stacji przeznaczenia. Ofensywa radziecka zmusi³a PRZEBIEGLI 780 KM Z NAMYSŁOWA DO STANISŁAWOWA Adolf Hitler po inspekcji poligonu siêgu Dory, Anglicy nie mieli niczego cennego. Na tym terenie nie by³o celu godnego ostrzeliwania przez Dorê. Trochê z nieba, spad³o dowództwu niemieckiemu oblê- enie Sewastopola. Ta niezwykle silna rosyjska twierdza na Krymie nie poddawa³a siê niemieckim szturmom, bombardowaniom artyleryjskim i nalotom. Twierdza w Sewastopolu by³a ciekawym umocnieniem, zrêcznie komponuj¹cym w sobie elementy elbetonu i naturalnych ska³. Obsadzona przez 106 tysiêcy o³nierzy i 8 tysiêcy marynarzy, broni³a siê bardzo skutecznie. Niewiele myœl¹c, pos³ano tam Dorê. Rozmontowano Dorê i za³adowano j¹ na 100 wagonów kolejowych, tworz¹c z nich kilka d³ugich poci¹gów. Zmontowano j¹ w odleg³oœci 25 kilometrów od Sewastopola. 5 czerwca 1942 roku Dora rozpoczê³a ostrza³ twierdzy. W sumie wystrzeli³a 48 pocisków. Wszêdzie, gdzie upad³ pocisk Dory, powstawa³ w ziemi lej g³êbokoœci 30 metrów. Celny strza³ W miejscu, gdzie teren twierdzy Sewastopol dotyka wybrze a zatoki Siewiernaja, pod dnem tej zatoki, Rosjanie zbudowali podziemny i podwodny zarazem magazyn amunicji. G³ówny magazyn amunicji dla sewastopolskiej twierdzy. Dora zaczê³a wymacywaæ ten magazyn, strzelaj¹c po wodach zatoki. To w³aœnie sta³o siê póÿniej podstaw¹ drwinek niektórych autorów, Dora wymaga³a dla siebie czterech torów n¹trz g³ównego magazynu amunicyjnego twierdzy. To, co potem nast¹pi³o przypomina³o jak¹œ apokaliptyczn¹ katastrofê. Si³a wybuchu nagromadzonych pocisków roznios³a na strzêpy najbli - sze otoczenie magazynu. Forty, dzia³a i ludzkie zw³oki fruwa³y w powietrzu. W jednej sekundzie Rosjanie zostali pozbawieni prawie ca³ej amunicji. Ku podziwowi œwiata, bronili siê jednak w gruzach twierdzy jeszcze przez kilka tygodni. Twierdza pad³a dopiero 3 lipca 1942 roku. 7 tonowy pocisk Dory. uska Dory i dla porównania doœæ wysoki o³nierz, stoj¹cy obok Epilog Dorê zdemontowano i odes- ³ano na poligon w Dar³owie. Tam okaza³o siê, e trzeba wymieniæ lufê potê nego dzia³a. Obliczenia mówi³y, e wymiana lufy powinna siê odbyæ po 100 wystrza³ach armaty. ycie pokaza³o, e lufa ledwo wytrzyma³a nieca³e 50 wystrza³ów. Stal, z jakiej odkuwano lufê nie wytrzymyj¹ do powrotu. Dzia³o, wci¹ w czêœciach, przewieziono do Grafenwohr. W ostatnich dniach III Rzeszy poci¹gi z czêœciami Dory musia³y siê rozjechaæ, bo czêœci wielkiego dzia³a znajdowano w bardzo ró nych miejscach Niemiec. W kwietniu 1945 roku znaleziono czêœci Dory w lesie ko³o Auerbach. Innym miejscem, gdzie znaleziono czêœci Dory, by³y okolice Chemnitz. o³nierze amerykañscy znaleÿli dwa poci¹gi z czêœciami Dory na zapomnianych bocznicach kolejowych w Bawarii. Jest faktem, e nigdzie nie znaleziono ca³kowicie zmontowanej Dory. Nikt te nie próbowa³ zmontowaæ armaty z czêœci, które siê zachowa³y. Ukochane dziecko Adolfa Hitlera, jak niektórzy nazywali Dorê, odesz³o z tego œwiata w œlad za cz³owiekiem, dziêki któremu powsta³o. HALINA P UGATOR tekst MARCIN ROMER zdjêcia Niedawno Stanis³awów goœci³ czwart¹ polsko-ukraiñsk¹ sztafetê przyjaÿni Namys³ów-Lwów-Stanis- ³awów. Fina³ sztafety mia³ miejsce przy pomniku Adama Mickiewicza. Pomnik stoi w samym centrum miasta. Biegacze w dresach o jaskrawo czerwonym kolorze z bia³oczerwonymi i niebiesko- ó³tymi flagami w rêkach zwrócili na siebie uwagê turystów i miejscowych mieszkañców, którzy zebrali siê przy pomniku na spotkanie sportowców. Wo³odymyr Ustyñski, naczelnik Wydzia³u Turystyki w Stanis³awowie, opowiedzia³ Kurierowi Galicyjskiemu, e miasteczko Namys³ów od dawna jest zaprzyjaÿnione z uzdrowiskiem Jaremcza. Miasta prowadz¹ wymianê delegacji pracowników organów samorz¹du terytorialnego, zespo³ów dzieciêcych i artystycznych. Dla naszego miasta jest to dobra promocja, poniewa ludzie obserwuj¹ zmiany, które odby³y siê w Stanis³awowie, chocia by w aspekcie turystycznym i chc¹ tu przyje d aæ ponownie, ale ju, jako goœcie. Chcemy, aby przyjaÿnili siê tak e sportowcy z miast partnerskich, mówi portalowi Ko³omyja organizator sztafety Micha³ Stadniczuk, którego rodzina wywodzi siê z Otynii. Poza tym, wielu z obecnych tu sportowców pochodzi z tych ziem. Oczywiœcie, odwiedzimy krewnych, zapalimy znicze na grobach tych nieznanych, ale wci¹ obecnych w naszej pamiêci. Biegaczy wspiera tak e Urz¹d Miasta Namys³owa, Starostwo Powiatowe oraz Urz¹d Marsza³kowski w Opolu. Ka dego roku biegacze zatrzymuj¹ siê w innym mieœcie. Byli we Lwowie, Otynii, Jaremczy i teraz w Stanis³awowie. A eby dotrzeæ z Namys³owa do Stanis³awowa, Polacy pokonali 780(!!!) kilometrów. Ka dy z uczestników przebieg³ pewien odcinek drogi, a to kilometrów ka dego dnia. Wœród uczestników biegu jest wielu zawodowców, którzy wielokrotnie uczestniczyli w maratonie, ale s¹ te amatorzy, którzy maj¹ nie mniejsz¹ wytrwa³oœæ i si³ê. Ten bieg tak siê spodoba³ uczestnikom, e ci, którzy biegli chocia raz, na pewno do³¹cz¹ do nas w roku nastêpnym, opowiada Arkadiusz Oleksiak, kierownik sztafety. Ci, którzy nie maj¹ tu rodziny, i przyjechali, albo raczej przybiegli po raz pierwszy, s¹ wprost oczarowani Ukrain¹. Dla finalistów biegu, dodatkow¹ atrakcj¹ by³o te to, e oczekiwa³a ich na mecie, bawi¹ca w³aœnie w mieœcie ekipa telewizji polskiej. Wszyscy pragnêli zrobiæ sobie pami¹tkow¹ fotografiê ze znan¹ prezenterk¹ telewizji polskiej Ann¹ Popek. Po pobycie na Przykarpaciu goœcie z Polski pojechali do Lwowa, gdzie z³o yli wieñce na Cmentarzu Orl¹t. KG18 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Arka Polaków, Żydów i Ukraińców KONSTANTY CZAWAGA tekst i zdjêcia 6-13 lipca w Uniowskiej awrze k. Przemyœlan odby³o siê miêdzynarodowe seminarium Arka z udzia- ³em Polaków, Ukraiñców i ydów. Od 2006 roku w greckokatolickim klasztorze mnichów studytów w Uniowie ju po raz czwarty odbywa siê miêdzynarodowe i miêdzywyznaniowe polsko-ukraiñsko- ydowskie spotkanie, poœwiêcone historycznym problemom trzech niegdyœ wspólnie yj¹cych narodów, relacjom polsko-ukraiñsko- ydowskim, a tak e miêdzyetnicznej i miêdzyreligijnej tolerancji. Jego organizatorami by³y: Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie, Centrum Badañ na Holokaustem Tkuma z Dniepropietrowska i Ukraiñski Uniwersytet Katolicki ze Lwowa przy wsparciu Miêdzynarodowej ydowskiej Fundacji Joint, Izraelskiego Instytutu Yad Vashem oraz polskiej Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. Uniowski klucz pojednania Podczas konferencji prasowej w sali królewskiej Muzeum Historycznego we Lwowie organizatorzy Arki powiedzieli, e wybór miejsca przeprowadzenia seminarium nie jest przypadkowy. W sierociñcu Œwiêtouspeñskiej awry w czasie okupacji niemieckiej znalaz³o schronienie ponad sto ukraiñskich, polskich i ydowskich dzieci. Ostatnie stanowi³y ponad po³owê. W³aœnie one pod ukraiñskimi lub te polskimi nazwiskami oraz wpisanym do œwiadectw chrztu wyznaniem katolickim zosta³y uratowane przed hitlerowsk¹ zag³ad¹. W taki sposób klasztor Uniowski sta³ siê symbolicznym œwiêtym miejscem nie tylko dla Ukraiñców, ale tak e dla Polaków i w szczególnoœci ydów. Œwiêtoœci tej ziemi dodaje te s¹siednie miasteczko Przemyœlany miejsce pracy greckokatolickiego proboszcza Emiliana Kowcza, s³ynnego parocha Majdanka. Ojciec Œwiêty Jan Pawe³ II zaliczy³ go w poczet b³ogos³awionych za dobrowoln¹ duszpastersk¹ pos³ugê na Majdanku, gdzie on, jako jedyny kap³an w tym obozie zag³ady okazywa³ duchow¹ (czêsto ostatni¹ w ich yciu) pomoc jeñcom ró nych narodowoœci katolikom, prawos³awnym, wyznawcom judaizmu, protestantom, ateistom wszystkim. Prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie Emilia Chmielowa zaznaczy³a, e seminarium Arka jest tygodniow¹ szko³¹ letni¹ dla studentów wy szych uczelni Ukrainy. Do uczestnictwa w seminarium wybiera siê trzydziestoosobow¹ grupê studentów (z równym udzia³em osób polskiego, ukraiñskiego i ydowskiego pochodzenia) z terenów ca³ej Ukrainy, zawodowo lub te osobiœcie POD JEDNYM NIEBEM Przemawia Eliza Dzwonkiewicz cz³onek zarz¹du Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie interesuj¹cych siê problematyk¹ stosunków miêdzynarodowych i obszarem tolerancji spo³ecznej, a tak e posiadaj¹cych okreœlon¹ wiedzê z dziejów zag³ady narodów polskiego, ydowskiego i ukraiñskiego. W spotkaniach ze studentami w ró nym czasie brali udzia³ m.in.: przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie - konsul generalny Grzegorz Opaliñski, konsulowie Marcin Zieniewicz i Jacek ur, przedstawicielka kancelarii premiera RP Ma³gorzata Soszka-Ró- ycka, jaka odczyta³a referat W³adys³awa Bartoszewskiego. Fundacjê Pomoc Polakom na Wschodzie reprezentowa³a Eliza Dzwonkiewicz. W tym roku zwrócono uwagê m³odzie y na bogactwo oraz wspó³dzia³anie kultur trzech narodów, a tak e polskie i ukraiñskie doœwiadczenie walki z re imem komunistycznym. Szczególnym zainteresowaniem m³odzie y cieszy³a siê m.in. relacja z pocz¹tku stanu wojennego w Polsce, o odbiciu rannego w czasie akcji ZOMO dzia³acza Solidarnoœci - Jana Naro niaka. Do udzia³u w tegorocznej Arce zaproszono grono naukowców, dzia³aczy spo- ³ecznych i artystów z Ukrainy, Polski, Izraela. Wœród zaproszonych prelegentów przybyli m.in. prof. Barbara Weigl z Warszawy, prof. Aron Weiss z Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie, Jan aryn - do niedawna szef Biura Edukacji IPN, Antoni Macierewicz - dzia³acz opozycji demokratycznej w Polsce i jeden z za- ³o ycieli KOR, prof. Myros³aw Marynowycz z Ukraiñskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie, dyrektor Ogólnoukraiñskiego Centrum Badañ nad Holokaustem Tkuma doktor Ihor Szczupak. W ramach tegorocznego seminarium odby³a siê tak e prezentacja ksi¹ ki Polacy- Ukraiñcy- ydzi. Dylematy historyczne i spojrzenie w przysz³oœæ (Wyk³ady Uniowskie 2009). Jest to praca zbiorowa pod redakcj¹ naukow¹ Barbary Weigl i Olega Hirnego, w trzech jêzykach po polsku, po ukraiñsku i po angielsku. Na czêœæ prezentacyjn¹ zajêæ tradycyjnie sk³ada³y siê Ks. Piotr Smolka (od prawej) trzy wieczory narodowe, zrealizowane przez studentów w czasie Dni Narodowych. Zosta³ te zorganizowany wyjazd do Majdanka, gdzie m³odzi przedstawiciele trzech narodów z³o yli kwiaty. W cieniu porozumienia i defilad Podczas konferencji prasowej, na pytanie, dlaczego corocznie w seminarium uczestniczy tylko 30 osób konsul RP we Lwowie Marcin Zieniewicz powiedzia³, e iloœæ miejsc dla goœci w klasztorze greckokatolickim jest ograniczona. Salezjanin ks. Piotr Smolka, niestrudzony proboszcz parafii rzymskokatolickiej w pobliskich Przemyœlanach zawsze znajduje skromne lokale dla tych uczestników i goœci Arki, którym czasem zabraknie miejsca w awrze Uniowskiej. Ks. Smolka stwierdza, e o wiele wiêksz¹ grupê m³odzie y i prelegentów móg³by zakwaterowaæ, je eli uda³oby siê wyremontowaæ du y budynek przedwojennej szko³y, który nabyli salezjanie. Gmach ten jest po³o ony przed g³ównym wejœciem do koœcio³a parafialnego, jednak nie ma dostêpu do tego domu, poniewa parcela dooko³a zosta³a niedawno sprywatyzowana przez miejscowego Ukraiñca, który otrzyma³ na to zezwolenie od w³adz pomina, e kiedy w 1996 roku koœció³ zosta³ oddany wiernym, od razu im powiedziano, e jest to obiekt wojskowy. Musieli na pocz¹tku wykupiæ budynek boczny. Jedna ceg³a dzieli nas do dzisiaj ks. Piotr Smolka pokazuje zamurowane przez fabrykê okna w koœciele. To w latach 80. dobudowano do koœcio³a budynek pod magazyn by³ej fabryki. Wszytko ju upad³o, jednak jesteœmy odgrodzeni, zagrodzeni panelami. Niema mo liwoœci odprawianie procesji rezurekcyjnej, procesji dooko³a koœcio³a na Bo e Cia³o, czy na odpust. Kiedyœ, przed wojn¹, ca³a ta ziemia wokó³ nale a³a do koœcio³a. Prosimy, eby ktoœ nam przyszed³ z pomoc¹ z urzêdu ochrony zabytków architektury. Dzisiaj nie ma lepszego, piêkniejszego zabytku tu, w Przemyœlanach, jak nasz koœció³ œw. Piotra i Paw³a. Je eli urz¹d w koñcu uzna, e ten koœció³ jest zabytkiem, to wtedy mo na bêdzie rozebraæ boczn¹ dobudowê i zagrodzenia dooko³a koœcio³a. Remont koœcio³a trwa od 1997 roku. Z by³ej œwi¹tyni pozosta³o tylko 9 stacji drogi krzy owej i Chrystus z po³aman¹ rêk¹. Odnawiaæ œwi¹tyniê parafianom pomagaj¹ dobrodzieje z Polski oraz z Niemiec. Ks. Piotr Smolka po samorz¹dowych. Czy mo e jest to odwrotna strona medalu wspó³czesnego pojednania ukraiñsko-polskiego w Przemyœlanach, mieœcie b³. Emiliana Kowcza? W³adze miejscowe raczej unikaj¹ wszelkich rozmów z pras¹ na temat sytuacji konfliktowej dooko³a tej parceli przykoœcielnej, jak i w ogóle rozmów o koœciele. Koœció³ œw. Piotra i Paw³a w Przemyœlanach zosta³ wybudowany w 1645 roku. Jest to zabytek klasy zerowej stwierdza proboszcz. Niestety w latach 60., a zw³aszcza w 70. XX wieku œwi¹tynia zosta³a zdewastowana, przebudowana. Urz¹dzono tam fabrykê parasoli. Ksi¹dz przyca³ej Polsce g³osi³ rekolekcje, zbiera³ ofiary, ten wdowi grosz na remont. Dzisiaj koœció³ ju jest odnowiony. PKS Rzeszów zafundowa³ okna metalowe. Piêkn¹ posadzkê zrobiono przez Tadeusza Szczepañskiego z Rzeszowa. awki dostali z koœcio³a œw. Wojciecha z Krakowa oraz z Katowic. Ks. Smolka przewozi³ po jednej ³awce na dachu ady z Przemyœla do Przemyœlan, a eby nie p³aciæ c³a. Dzisiaj koœció³ wygl¹da ju jak œwi¹tynia. Wszystko jest piêkne, ale wci¹ s¹ zamurowane okna mówi ks. Piotr Smolka. Mamy odnowione, piêkne oratorium przez Wspólnotê Polsk¹ i Fundacjê Pomoc Polakom na Wschodzie, które s³u y wszystkim dzieciom z miasta. Zw³aszcza w zimie, kiedy jest ch³odno. Dyskoteki tutaj maj¹, i filmy. Katecheza jest przy koœciele, w jêzyku polskim. Dzieci tutaj ucz¹ siê te jêzyka polskiego. Teraz wielu ludzi szuka korzeni polskich, chcieliby uzyskaæ Kartê Polaka. Ks. Smolka przekazuje za poœrednictwem Kuriera serdeczne podziêkowania wszystkim rodakom, którzy odwiedzaj¹ ten koœció³ czy w inny sposób przekazuj¹ pomoc. Wierni chc¹ jeszcze odnowiæ wie ê koœcieln¹, oraz budynek wspomnianej by³ej szko³y, zakupiony przez salezjanów. Nie mamy adnego dostêpu do tej szko³y mówi ks. Piotr. Przy samym murze ju nawet postawiono s³upy, bo oddano ziemie osobie prywatnej, która wykupi³a stró ówkê. Proszê zobaczyæ na tych zdjêciach dawnych, jak szeroka droga prowadzi³a do koœcio³a, miêdzy tak zwan¹ czerwon¹ i bia³¹ szko³¹. Za lipami by³ chodnik dla ludzi. Dzisiaj ten chodnik jest zabrany, a parcela jest w prywatnych rêkach. Ju nie wiemy, co robiæ. Chcielibyœmy rozwi¹zaæ ten problem jakoœ pokojowo. Starszy parafianin Micha³ Borkowski powiedzia³ Kurierowi, e w bia³ej szkole wierni razem z salezjanami chc¹ za³o yæ szko³ê rolnicz¹ czy rzemieœlnicz¹, a eby kszta³ciæ m³odzie, uczyæ jakiegoœ zawodu, np. stolarzy, œlusarzy... Jednak obecnie szko³a stoi jakby na wyspie. A ten dom trzeba remontowaæ. Roman Winnicki dodaje, w budynku starej szko³y mo na by³oby te prowadziæ zajêcia sportowe dla m³odzie y. Rodzina Winnickich doje d a do koœcio³a z okolicznej wioski. Dzieci chodz¹ na katechezê. Nie wolno zniszczyæ tego, co jeszcze pozosta³o po komunistach mówi Roman. Rzeczywiœcie, taka szko³a w Przemyœlanach jest potrzebna. Koœció³ ma bardzo dobry wp³yw na wychowanie m³odzie y, na dzieci. Oni wiedz¹, e nie wolno k³amaæ, trzeba siê dobrze uczyæ i dobrze siê zachowywaæ na ulicy. Ju nie ma takiego napiêcia pomiêdzy ludÿmi ró nych obrz¹dków czy narodowoœci. M³odzie jest ju inna, inaczej patrzy na pozosta³e wœród niektórych starszych ludzi stereotypy.19 JURIJ SMIRNOW tekst i zdjêcia 4 lipca br. na Wzgórzach Wóleckich przy skromnym krzy u-pomniku, mia³o miejsce spotkanie lwowskich Polaków, którzy uczcili pamiêæ zamordowanych tutaj przez najeÿdÿców hitlerowskich wybitnych przedstawicieli inteligencji polskiej. Wœród pomordowanych by³o 24 profesorów wy szych uczelni lwowskich oraz cz³onkowie ich rodzin. By³y to wybitne postacie, znane zarówno w Polsce, jak w Europie i na œwiecie. Nale eli do nich na przyk- ³ad: pisarz i t³umacz klasycznej literatury francuskiej Tadeusz Boy- eleñski, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza Roman Longchamps de Berier, rektor Politechniki Kasper Weigel. Ofiar¹ póÿniejszych egzekucji by³ tak e trzykrotny premier Rzeczypospolitej Polskiej, 59-letni prof. Kazimierz Bartel, rozstrzelany przez okupantów w wiêzieniu 26 lipca. 68 lat temu rozegra³y siê na tych wzgórzach tragiczne dla polskiej kultury i inteligencji wydarzenia. Z 3 na 4 lipca, pod os³on¹ nocy dokonano aresztowañ. Chocia hitlerowcy zaledwie 3 dni wczeœniej wkroczyli do Lwowa, jednak Einsatzkomando SS mia³o ju przygotowan¹ listê ofiar. Aresztowanych przewo ono do Bursy Abrahamowiczów i po krótkim przes³uchaniu wyprowadzano noc¹ grupami na pobliskie Wzgórza Wuleckie, gdzie dokonywano egzekucji. Zbrodnia na lwowskich profesorach nigdy nie zosta³a ukarana. Nawet zeznania Karoliny Lanckoroñskiej na procesie w Münster w 1967 roku przeciwko gestapowcowi Hansowi Krügerowi by³y faktycznie przez s¹d niemiecki odrzucone. Po dzieñ dzisiejszy JAN TARNOWSKI Od pocz¹tku 2008 r. pracowaliœmy intensywnie nad tym aby ta uroczystoœæ wypad³a okazale. G³ówne uroczystoœci zaplanowaliœmy na miesi¹c paÿdziernik, dziêki ofiarnoœci naszych cz³onków uda³o nam siê zebraæ odpowiedni¹ iloœæ gotówki i zamówiliœmy sztandar dla Towarzystwa. Wspólnie z Wojewódzk¹ Bibliotek¹ im. Cypriana Norwida przygotowaliœmy wystawê kresow¹. Na wystawie prezentowane by³y zbiory Tadeusza Marcinkowskiego oraz Czes- ³awa Nycza. Wystawa zosta³a przygotowana przez fachowy personel, prezentowana by³a w salach wystawowych biblioteki. Ekspozycja przedstawia³a unikatowe zdjêcia, dokumenty, ksi¹ ki z okresu miêdzywojennego oraz przedmioty codziennego u ytku. nie s¹ znane wszystkie okolicznoœci tragicznych wydarzeñ tamtych dni, jak równie nie wyjaœnionymi pozostaj¹ imiona wszystkich oprawców, bior¹cych udzia³ w zbiorowym mordzie. Dopiero staraniem polskich organizacji lwowskich, w latach 90 postanowiono skromny pomnik ku czci ofiar. Miejscem tym opiekuje siê obecnie Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi, prezesem którego jest p. Jan Franczuk. W³aœnie to towarzystwo organizuje coroczne obchody dla uczczenia pamiêci pomordowanych w tym miejscu profesorów. O godz przyby³o na Wuleckie Wzgórza oko³o 100 lwowskich Polaków. Wœród uczestników uroczystoœci byli obecni przedstawicielie koœcio³a katolickiego (o. W³adys³aw Lizun proboszcz parafii pw. œw. Antoniego), cz³onkowie Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej (TKRZL), na czele z prezesem Emilem Legowiczem oraz cz³onkowie Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, na czele z prezes Emili¹ Chmielow¹ oraz pracownicy Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, na czele z konsulem Marcinem Zieniewiczem. Uczestnicy uroczystoœci ciep³o przywitali za³o yciela i pierwszego prezesa Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi, zas³u onego kombatanta Eugeniusza Cydzika, który ze wzglêdu na stan zdrowia w ostatnich latach rzadko uczestniczy w takich uroczystoœciach. Niestety, ogromne kolejki na granicy polsko-ukraiñskiej, wynikaj¹ce z licznych formalnoœci przy odprawie, nie pozwoli³y przybyæ na czas i wzi¹æ udzia³ w uroczystoœciach licznej grupie Mi³oœników Lwowa z Tarnowa. Uczestnicz¹cy w uroczystoœci odmówili pod przewodnictwem o. W³adys³awa Lizuna modlitwy za rozstrzelanych rodaków oraz z³o yli wieñce i kwiaty u stóp pomnika. Ojciec W³adys³aw w swoim krótkim wyst¹pieniu powiedzia³: NajeŸdŸca zawsze uderza³ w inteligencjê, w duchowieñstwo, a tak e w ludzi œwieckich. Je eli niszczy siê inteligencjê, to niszczy siê ca³y naród. Inteligencja jest tym wyrazem narodu, (œwiadkiem narodowych wartoœci), który prowadzi ku dobru, o ile zachowane s¹ zasady przykazañ Bo ych. Ludzie, którzy zginêli tutaj byli 19 Kurier Galicyjski * lipca ROCZNICA MORDU PROFESORÓW POLSKICH WE LWOWIE Uczestnicy uroczystoœci Prezentowana by³a wielonarodowoœæ mieszkañców Kresów. By³y oddzielne gabloty o zamieszka³ych tam Rusinach, Niemcach, Ormianach, ydach oraz du o informacji o Polakach. Zainteresowanie przesz³o nasze oczekiwania. Wystawa by³a zwiedzana przez m³odzie szkoln¹ oraz przez wielu mieszañców Zielonej Góry i okolic.w ramach dni Kultury Kresowej przy wspó³pracy ze Stowarzyszeniem Wspólnota Bukowiny i Centrum Animacji Kultury rozpoczêliœmy pierwsza edycjê Przegl¹du Kultury Kresowej i mimo skromnych œrodków mogliœmy zaprosiæ zespo³y z Bia³orusi, Ukrainy oraz z naszego regionu, mieliœmy ponad 200 wykonawców. Zakoñczenie prezentacji odby³o siê w piêknej scenerii Zamku w Ko uchowie. G³ówne uroczystoœci Wieniec sk³ada konsul RP we Lwowie Marcin Zieniewicz w³aœnie takimi œwiadkami, dlatego zawsze bêd¹ obecni w naszej pamiêci. My te powinniœmy przekazywaæ m³odszym pokoleniom pamiêæ o losach Polaków na Ziemi Lwowskiej, prawdê ycia i historii. Sk³adaj¹c wieniec w imieniu Konsulatu RP we Lwowie, konsul Marcin Zieniewicz powiedzia³: Spotkaliœmy siê w kolejn¹ rocznicê tej zbrodni. Jesteœmy tutaj, aby uwieczniæ pamiêæ o ofiarach, pomordowanych rodakach, o naszej historii. Nasza obecnoœæ tu œwiadczy, e zamys³ najeÿdÿcy, jak równie plany innych naszych wrogów, okupantów nie sprawdzi³y siê. Nie uda³o siê im zniszczyæ Polaków, nie uda³o siê zniszczyæ inteligencji polskiej. Wci¹ pamiêtamy 20-Lecia rozpoczê³a Msza œw. z poœwiêceniem sztandaru. Nastêpnie autokarem udaliœmy siê na cmentarz gdzie znajduj¹ siê w miejscu Pamiêci Narodowej dwa Kresowe pomniki: tym co pozostali na Kresach a drugi Ofiarom OUN i UPA. Nastêpnie w przestronnej sali Kolumnowej urzêdu Marsza³kowskiego odby³a siê g³ówna uroczystoœæ 20-lecia na któr¹ przybyli: wicewojewoda Lubuski pan Jan Œwirepo. Obecny by³ prezydent m. Zielonej Góry pan Janusz Kubicki, wójt gminy pan Mariusz Zalewski, przedstawicielem Zarz¹du G³ównego by³ kol. Leszek Mulka. Przyby³a delegacja oddzia³u TMLIKPW z Gorzowa z pocztem sztandarowym której przewodniczy³ prezes Piotr Frankow. W czasie uroczystoœci prezes Jan Tarnowski w swoim wyst¹pieniu wspomnia³ tych, którzy byli inicjatorami powstania oddzia³u w Zielonej Górze, a dwie osoby kol. Beata Ilek oraz kol. Wies- ³aw Podgórski do dnia dzisiejszego s¹ aktywnymi cz³onkami. Odznaczenie pañstwowe: Zloty Krzy Zas³ugi otrzyma³ kolega Roman Garbacik który od wielu lat jako muzyk jest kierownikiem zespo³ów muzycznych: chóru POHULANKA oraz zespo³u KRESOWE NUTY pe³ni równie funkcje wiceprezesa Towarzystwa. Szereg osób otrzyma³o z³ote odznaki za aktywn¹ dzia³alnoœæ. Inne otrzyma³y dyplomy. Pod koniec organizowanych Dni Kultury Kresowej goœciliœmy pana prof. Stanis- ³awa S³awomira Nicieje, którego wyk³ad o Cmentarzu yczakowskim cieszy³ siê o rodakach, którzy byli zamordowani w tym miejscu. Pamiêtajmy o naszej historii, aby Polacy pozostawali Polakami! Pragnê podziêkowaæ o. W³adys³awowi za dobre s³owa, a panu prezesowi Franczukowi za organizacjê uroczystoœci. Przez ca³y czas trwania uroczystoœci, honorow¹ wartê przy pomniku pe³nili harcerze lwowscy. Prawie ka dy z obecnych z³o y³ pod pomnikiem kwiaty lub zapali³ znicze. To wszystko, co prze yliœmy na Wzgórzach by³o wymownym œwiadectwem, e osoby, które przyby³y na tê uroczystoœæ nie pojawi³y siê tu z obowi¹zku, lecz z potrzeby serca, aby z³o yæ ho³d pamiêci zamordowanym rodaków. 20 LAT TOWARZYSTWA MIŁOŚNIKÓW LWOWA I KRESÓW POŁUDNIOWO-WSCHODNICH, ODDZIAŁ W ZIELONEJ GÓRZE du ym zainteresowaniem. Przed wyk³adem przy okazji pobytu w Zielonej Gorze prof. Nicieja zwiedzi³ wystawê razem z rektorem Uniwersytetu Zielonogórskiego prof. Czes³awem Osêkowskim. W tym dniu, który by³ zakoñczeniem Dni Kultury Kresowej w Zielonej Górze mia³o miejsce bardzo wa ne wydarzenie decyzj¹ marsza³ka woj. Lubuskiego w uznaniu za ca³okszta³t dzia³alnoœci Oddzia³u Towarzystwa w okresie 20 minionych lat. W zakresie krzewienia kultury kresowej oraz promocjê miasta Zielonej Góry. Sztandar Towarzystwa zosta³ odznaczony Medalem Za Zas³ugi Dla woj. Lubuskiego. Odznaczenia dokona³ w im. Marsza³ka wiceprzewodnicz¹cy Sejmiku Lubuskiego p. Zdzis³aw Paduszyñski.20 lipca 2009 * Kurier Galicyjski Nasz przewodnik KATARZYNA OZA tekst MARIA BASZA zdjêcia LWÓW BEZ ŁYCZAKOWSKIEJ? Ulice, uliczki, zau³ki, place. To one w du ej mierze nadaj¹ miastu charakter, tworz¹ jego atmosferê. Jedne krête, przemykaj¹ce siê w cieniu starych domów, inne tworz¹ce szerokie promenady. y³y miasta, w których têtni jego ycie. Do nazw niektórych ulic przywykliœmy, jakby by³y we Lwowie od zawsze. Jakby by³y starsze ni sam Lwów, bo bez nich nie by³oby Lwowa. Czym- e by³by Lwów bez ulicy yczakowskiej? Inne odesz³y w zapomnienie wraz z pewn¹ epok¹, zw³aszcza nazwy z okresu autonomii galicyjskiej i II RP dziœ u ywane, s¹ wyrazem sentymentu za czasami, które minê³y bezpowrotnie, symbolem tamtego Lwowa. S¹ nazwy które budz¹ sprzeciw, oburzaj¹, które œmiesz¹, te, które przypominaj¹ czasy wielkoœci Lwowa, i takie, których etymologii dziœ trudno dociec. Pocz¹tkowo we Lwowie ulice nie mia³y oficjalnych nazw, a domy numerów. Miasto by³o na tyle ma³e, e wystarcza³o odnieœæ siê do jakiegoœ punktu orientacyjnego, eby wiadomo by³o, o który jego zak¹tek chodzi. U ywano nazw zwyczajowych, które dostatecznie dobrze mówi³y same za siebie. W mieœcie by³y dwie g³ówne ulice wychodz¹ce z naro - ników Rynku w kierunku bram miejskich: Halicka i Krakowska, których nazwy nie zmieni³y siê od XIV-XV w. Podobnie jak nazwy Ruska, czy niedawno przywrócona Szewska, oraz nieco póÿniej, w XVII w. wzmiankowana Ormiañska. Poza tym by³a na w dawnym Lwowie ulica Piekarska (od cechu piekarzy), Ul. Ruska Bydlêca i Skotskiego targu (obecne Starojewrejska i Serbska), Franciszkañska, Dominikañska, œw. Ducha. Pomniejsze ulice, przecznice, zau³ki opisywano jako boczna, w¹ska, ma³a, druga itp., jak np. ul. Ormiañska przecznica obecnie Drukarska, Ruska boczna obecnie Fedorowa. Ul. yczakowska Ul. Halicka Zrobimy ma³¹ dygresjê, gdy z ulica Rusk¹ wi¹ e siê ciekawa anegdota. Jak wiadomo, jej nazwa odnosi siê do Rusinów, którzy zamieszkiwali tê okolicê. Któregoœ razu jednak do naszego piêknego miasta zawitali Rosjanie, usilnie poszukuj¹cy ulicy Rosyjskiej. Takiej we Lwowie nie ma, ani nie by³o. Goœcinni Ul. Krakowska z natury lwowiacy jednak starli siê pomóc przybyszom. Mo e chodzi o Radzieck¹? Nie. Mo e o Moskiewsk¹? Nie. Pamiêtaj¹ dok³adnie, e kiedy byli poprzedni raz we Lwowie, na w³asne uszy s³yszeli, jak przewodnik mówi³ e ulica nazywa siê w³aœnie Русская. Podobnie opisywano ulice i drogi zamiejskie trakt prowadz¹cy do Krakowa by³ pocz¹tkowo drog¹ Krakowsk¹ (póÿniej Gródeck¹, prowadz¹c¹ do Gródka), do Halicza Halick¹; Stryjska prowadzi³a do Stryja, Wulecka na Wulkê, Lubieñska do Lubienia, Wo³yñska na Wo³yñ. By³a Droga do Franciszkañskiego Koœcio³a, Droga do Cegielni Jezuickiej, Droga do Stawu Pe³czyñskiego, Droga Œwiêtojurska, Szeroka za Bernardynami. Takie, lub bardziej wymyœlne nazwy nie pozostawia³y w¹tpliwoœci co do tego, gdzie siê dana ulica znajduje. Jednak z biegiem czasu miasto coraz bardziej siê rozrasta³o. Przybywa³o ludnoœci, a po rozebraniu przez Austriaków œredniowiecznych murów miejskich w 1777 r. rozpoczê³o ekspansjê na swoje dawne przedmieœcia. Adresy opisywano coraz bardziej karko³omnymi konstrukcjami, jak œw. Anny boczna na prawo, Droga ko³o Cmentarza na Cetnerówce, W¹ska ko³o cerkwi Ormiañskiej, Za œw. Wawrzyñcem ku Winnikom, ydowska na Przedmieœciu Krakowskim. Co prawda, dzisiejsze nazwy ulic w niektórych polskich miastach niewiele im ustêpuj¹, je eli chodzi o niepraktycznoœæ (ul. Dwudziestego Pierwszego Praskiego Pu³ku Piechoty imienia Dzieci Warszawy), jednak dla pedantycznych w³adz austriackich taki ba³agan w nazewnictwie by³ nie do zniesienia, bo to oni w³aœnie, aczkolwiek dopiero po stuleciu rz¹dów, przeprowadzili pierwsz¹ szeroko zakrojon¹ akcjê uporz¹dkowania nazewnictwa we Lwowie. Mia³a ona miejsce w 1871 roku. W wiêkszoœci usankcjonowano nazewnictwo zwyczajowe, ale wydaje siê, e to w³aœnie wraz z Austriakami do nazw lwowskich ulic wkroczy³a polityka. Jeszcze przed reform¹ pojawi³a siê ul. Karola Ludwika, plac Ferdynanda nazywane imionami w³adców zaborczego imperium. Do naszych czasów przetrwa³a jedna z powsta³ych wówczas nazw: Kaiserwald. T³umaczy siê j¹ z niemieckiego jako cesarski las. Pocz¹tkowo nazwa dotyczy³a tylko niewielkiej czêœci górzysto-leœnego masywu okreœlanego dziœ tym mianem. W³aœnie tam, na Lonszanówce, czyli w maj¹tkach rodziny Longchamps de Berier goœci³ podczas swojej podró y po Galicji cesarz Józef II. By³a to nazwa pami¹tkowa, nie narzucona przez w³adze, mo- e dlatego przetrwa³a d³u ej ni pozosta³e. Od tej pory ka da kolejna administracja we Lwowie stawia³a sobie za punkt honoru, aby pozmieniaæ nazwy ulic, jeœli nie ca³kowicie, to przynajmniej tak, aby uwieczniæ swoich g³ównych bohaterów. Po 1918 roku pojawi³o siê wiele ulic nazwanych imionami wielkich Polaków zwi¹zanych ze Lwowem, a tak e szereg nazw nawi¹zuj¹cych do zwyciêstwa w wojnie polsko-ukraiñskiej 1918 r.: Obroñców Lwowa (a trzy w ró nych czêœciach miasta), Pokazać jeszcze
DROGA KRZYŻOWA TY, KTÓRY CIERPISZ, PODĄŻAJ ZA CHRYSTUSEM Anna Golicz Wydawnictwo WAM Kraków 2010 Wydawnictwo WAM, 2010 Korekta Aleksandra Małysiak Projekt okładki, opracowanie graficzne i zdjęcia Andrzej Bardziej szczegółowo Regionalna Karta Du ej Rodziny
STATUT KOŁA NAUKOWEGO METOD ILOŚCIOWYCH działającego przy Katedrze Statystyki i Ekonometrii Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego I. Postanowienia ogólne. 1. Koło Naukowe Bardziej szczegółowo . Wiceprzewodniczący
Uchwała Nr 542/LVI/2014 Rady Miasta Ostrołęki z dnia 30 stycznia 2014 r. w sprawie przyjęcia Wieloletniego Programu Osłonowego w zakresie pomocy społecznej Pomoc w zakresie dożywiania w mieście Ostrołęka Bardziej szczegółowo Wnioskodawcy. Warszawa, dnia 15 czerwca 2011 r.
Warszawa, dnia 15 czerwca 2011 r. My, niŝej podpisani radni składamy na ręce Przewodniczącego Rady Dzielnicy Białołęka wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady dzielnicy Białołęka. Jednocześnie wnioskujemy Bardziej szczegółowo Turniej Piłkarski. Copa Manufaktura 2006
Turniej Piłkarski Regulamin Turnieju Piłkarskiego 1. Organizator, Termin, Miejsce 1. Głównym Organizatorem Turnieju Piłkarskiego Copa Manufaktura (zwanego dalej Turniejem) jest: 03-111 Warszawa, ul.podróŝnicza Bardziej szczegółowo Warto wiedzieæ - nietypowe uzale nienia NIETYPOWE UZALE NIENIA - uzale nienie od facebooka narkotyków czy leków. Czêœæ odciêtych od niego osób wykazuje objawy zespo³u abstynenckiego. Czuj¹ niepokój, gorzej Bardziej szczegółowo Regulamin Obrad Walnego Zebrania Członków Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania Ziemia Bielska
POMOC PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNA Z OPERONEM PLANOWANIE DZIAŁAŃ Określanie drogi zawodowej to szereg różnych decyzji. Dobrze zaplanowana droga pozwala dojechać do określonego miejsca w sposób, który Ci Bardziej szczegółowo Narodziny Pana Jezusa
SCENARIUSZ LEKCJI WYCHOWAWCZEJ: AGRESJA I STRES. JAK SOBIE RADZIĆ ZE STRESEM? Cele: - rozpoznawanie oznak stresu, - rozwijanie umiejętności radzenia sobie ze stresem, - dostarczenie wiedzy na temat sposobów Bardziej szczegółowo - o Fundacji Wspierania Współpracy na Rzecz Demokracji i Społeczeństwa Obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej.
SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ V kadencja Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Druk nr 676 Warszawa, 9 czerwca 2006 r. Pan Marek Jurek Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Szanowny Panie Marszałku Bardziej szczegółowo STATUT KOŁA NAUKOWEGO PRAWA MEDYCZNEGO. Rozdział I. Postanowienia ogólne
STATUT KOŁA NAUKOWEGO PRAWA MEDYCZNEGO Rozdział I. Postanowienia ogólne 1 Koło Naukowe Prawa Medycznego, zwane dalej Kołem, jest dobrowolną organizacją studencką. Funkcjonuje na Wydziale Prawa i Administracji Bardziej szczegółowo Uzdrawiająca Moc Ducha Świętego
1 / 5 Moc Ducha Świętego to miłość! Uzdrawiająca Moc Ducha Świętego to temat rekolekcji Rycerstwa św. Michała Archanioła, które odbyły się w dniach 13-14 grudnia 2013r. w Rycerce Górnej. Rekolekcje prowadził Bardziej szczegółowo REGULAMIN SAMORZĄDU SZKOŁY W ZESPOLE SZKÓŁ IM. JANUSZA KORCZAKA W PRUDNIKU
Załącznik nr 3 do Statutu Zespołu Szkół im. Janusza Korczaka w Prudniku REGULAMIN SAMORZĄDU SZKOŁY W ZESPOLE SZKÓŁ IM. JANUSZA KORCZAKA W PRUDNIKU 1 1 PRZEPISY DOTYCZĄCE SAMORZĄDNOŚCI UCZNIÓW 1. Członkami Bardziej szczegółowo DZIECI I ICH PRAWA. Prawa Dziecka są dla wszystkich dzieci bez wyjątku
DZIECI I ICH PRAWA Prawa Dziecka są dla wszystkich dzieci bez wyjątku i jakiejkolwiek dyskryminacji, niezaleŝnie od koloru skóry, płci, języka, jakim się posługuje, urodzenia oraz religii. Zostały one Bardziej szczegółowo Regulamin Konkursu Start up Award 9. Forum Inwestycyjne 20-21 czerwca 2016 r. Tarnów. Organizatorzy Konkursu
Regulamin Konkursu na najlepszego studenta i na najlepsze koło naukowe Województwa Pomorskiego o nagrodę Czerwonej Róży 2016 1 Postanowienia ogólne 1. Organizatorem konkursu jest Stowarzyszenie Czerwonej Bardziej szczegółowo HAŚKO I SOLIŃSKA SPÓŁKA PARTNERSKA ADWOKATÓW ul. Nowa 2a lok. 15, 50-082 Wrocław tel. (71) 330 55 55 fax (71) 345 51 11 e-mail: kancelaria@mhbs.
HAŚKO I SOLIŃSKA SPÓŁKA PARTNERSKA ADWOKATÓW ul. Nowa 2a lok. 15, 50-082 Wrocław tel. (71) 330 55 55 fax (71) 345 51 11 e-mail: kancelaria@mhbs.pl Wrocław, dnia 22.06.2015 r. OPINIA przedmiot data Praktyczne Bardziej szczegółowo KONKURS DLA SZKÓŁ GIMNAZJALNYCH EUROPEJSKA PLANSZÓWKA
EUROPEJSKA PLANSZÓWKA maja, w dniu upamiętniającym podpisanie deklaracji Schumana, zapraszamy na WYJĄTKOWY PIKNIK w Parku Staromiejskim! W programie m.in: stoiska Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, Bardziej szczegółowo STATUT FUNDACJI CHCEMY POMAGAĆ Postanowienia ogólne
STATUT FUNDACJI CHCEMY POMAGAĆ Postanowienia ogólne 1 1. Fundacja pod nazwą Chcemy Pomagać, zwana dalej Fundacją, ustanowiona przez: Piotra Sołtysa zwanego dalej fundatorem, aktem notarialnym sporządzonym Bardziej szczegółowo Regulamin Zarządu Pogórzańskiego Stowarzyszenia Rozwoju
Załącznik nr 6 REGULAMIN SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO GIMNAZJUM W ZABOROWIE UL. STOŁECZNA 182 Na podstawie atr.55 Ustawy o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 roku (Dz.U. z 1991 roku nr 59 poz.425) ze zmianami Bardziej szczegółowo KS. PROF. DR HAB. INFUŁAT WŁADYSLAW BOCHNAK HONOROWY OBYWATEL LEGNICY
KS. PROF. DR HAB. INFUŁAT WŁADYSLAW BOCHNAK HONOROWY OBYWATEL LEGNICY Ks. prof. dr hab. Władysław Bochnak urodził się w 1934 r. w miejscowości Groń k. Nowego Targu. Studia teologiczne odbył we Wrocławiu, Bardziej szczegółowo Nie racjonalnych powodów dla dopuszczenia GMO w Polsce
JANUSZ WOJCIECHOWSKI POSEŁ DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO WICEPRZEWODNICZĄCY KOMISJI ROLNICTWA I ROZWOJU WSI Tekst wystąpienia na Konferencji: "TRADYCYJNE NASIONA - NASZE DZIEDZICTWO I SKARB NARODOWY. Tradycyjne Bardziej szczegółowo Opinie mieszkańców Lubelszczyzny o zmianach klimatu i gazie łupkowym. Raport z badania opinii publicznej
Opinie mieszkańców o zmianach klimatu i gazie łupkowym Raport z badania opinii publicznej Lena Kolarska-Bobińska, członek Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii w Parlamencie Europejskim, Platforma Bardziej szczegółowo GDZIE DZIEDZICZYMY, CO DZIEDZICZYMY, JAK DZIEDZICZYMY
08 kwietnia 2014 r. Od dziś, 1 kwietnia 2014 r., przez najbliższe cztery miesiące, ubezpieczeni płacący składki emerytalne będą mogli zdecydować gdzie chcą gromadzić kapitał na przyszłe emerytury: czy Bardziej szczegółowo Dlaczego warto inwestować w promocję projektu od chwili jego narodzin
Dlaczego warto inwestować w promocję projektu od chwili jego narodzin Aneta Prymaka, Dorota Stojda Dział Informacji i Marketingu Centrum Nauki Kopernik W promocję projektu warto zainwestować w celu: znalezienia Bardziej szczegółowo PRZYJĘCIE NA LECZENIE DO SZPITALA
PRZYJĘCIE NA LECZENIE DO SZPITALA (Część 3 Ustawy o zdrowiu psychicznym z 1983 roku [Mental Health Act 1983]) 1. Imię i nazwisko pacjenta 2. Imię i nazwisko osoby sprawującej opiekę nad pacjentem ( lekarz Bardziej szczegółowo Załącznik do zarządzenia Rektora Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego Nr 8/2013 z 4 marca 2013 r.
Załącznik do zarządzenia Rektora Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego Nr 8/2013 z 4 marca 2013 r. Zasady i tryb przyznawania oraz wypłacania stypendiów za wyniki w nauce ze Studenckiego Bardziej szczegółowo OGÓLNOPOLSKI TEST ORTOGRAFICZNY 2014. Opracowanie wyników
OGÓLNOPOLSKI TEST ORTOGRAFICZNY 2014 Opracowanie wyników 21753 Warszawa; 1 grudnia 2014 r. Szanowna Dyrekcjo oraz Szanowni Nauczyciele, Serdecznie dziêkujemy wszystkim zaanga owanym w organizacjê Ogólnopolskiego Bardziej szczegółowo Rzecznik Praw Ucznia - mgr inż. Beata Kosmalska
Rzecznik Praw Ucznia - mgr inż. Beata Kosmalska Rzecznik Praw Ucznia pracuje w oparciu o Regulamin Rzecznika Praw Ucznia oraz o własny plan pracy. Regulamin działalności Rzecznika Praw Ucznia: 1. Rzecznik Bardziej szczegółowo Rola przedszkola w przygotowaniu dzieci 6-letnich do realizacji obowiązku szkolnego
Zmiany w systemie oświaty Rola przedszkola w przygotowaniu dzieci 6-letnich do realizacji obowiązku szkolnego Sulejówek 06.02.2014 r. Zmiany w systemie oświaty Zmiana w art. 3: Jeśli w ustawie o systemie Bardziej szczegółowo Pytania zadane przez uczestników spotkania informacyjnego dotyczącego Poddziałania 9.1.1 w dniu 13 stycznia 2010 r.
Pytania zadane przez uczestników spotkania informacyjnego dotyczącego Poddziałania 9.1.1 w dniu 13 stycznia 2010 r. 1) Czy Wnioskodawca planujący utworzenie oddziału integracyjnego powinien przeprowadzić Bardziej szczegółowo Fed musi zwiększać dług
Fed musi zwiększać dług Autor: Chris Martenson Źródło: mises.org Tłumaczenie: Paweł Misztal Fed robi, co tylko może w celu doprowadzenia do wzrostu kredytu (to znaczy długu), abyśmy mogli powrócić do tego, Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR XXVIII/294/2013 RADY GMINY NOWY TARG. z dnia 27 września 2013 r. w sprawie przyjęcia programu 4+ Liczna Rodzina
UCHWAŁA NR XXVIII/294/2013 RADY GMINY NOWY TARG z dnia 27 września 2013 r. w sprawie przyjęcia programu 4+ Liczna Rodzina Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 oraz art.51 ust.1 z dnia 8 marca 1990 r. ustawy Bardziej szczegółowo KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII. Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą.
KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą. KLASA III Ocena dopuszczająca -Wie, dlaczego należy odprawiać I piątki miesiąca. -Wie, że słowo Boże głoszone Bardziej szczegółowo Regulamin Programu Ambasadorów Kongresów Polskich
Regulamin Projektów Ogólnopolskich i Komitetów Stowarzyszenia ESN Polska 1 Projekt Ogólnopolski: 1.1. Projekt Ogólnopolski (dalej Projekt ) to przedsięwzięcie Stowarzyszenia podjęte w celu realizacji celów Bardziej szczegółowo UMOWA PARTNERSKA. z siedzibą w ( - ) przy, wpisanym do prowadzonego przez pod numerem, reprezentowanym przez: - i - Przedmiot umowy
UMOWA PARTNERSKA zawarta w Warszawie w dniu r. pomiędzy: Izbą Gospodarki Elektronicznej z siedzibą w Warszawie (00-640) przy ul. Mokotowskiej 1, wpisanej do rejestru stowarzyszeń, innych organizacji społecznych Bardziej szczegółowo Reguła Życia. spotkanie rejonu C Domowego Kościoła w Chicago JOM 2014-01-13
spotkanie rejonu C Domowego Kościoła w Chicago JOM 2014-01-13 Reguła życia, to droga do świętości; jej sens można również określić jako: - systematyczna praca nad sobą - postęp duchowy - asceza chrześcijańska Bardziej szczegółowo UCHWAŁA XX sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży z dnia 1 czerwca 2014 r. w sprawie propagowania wśród młodzieży postaw obywatelskich
UCHWAŁA XX sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży z dnia 1 czerwca 2014 r. w sprawie propagowania wśród młodzieży postaw obywatelskich Art. 1. 1. Należy zachęcić posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej do uchwalenia Bardziej szczegółowo Policja Śląska. Łzy wzruszenia podczas konferencji
Policja Śląska Źródło: http://slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/94758,lzy-wzruszenia-podczas-konferencji.html Wygenerowano: Wtorek, 5 lipca 2016, 19:48 Łzy wzruszenia podczas konferencji Bardziej szczegółowo LKA 4101-07-04/2013 P/13/151 WYSTĄPIENIE POKONTROLNE
LKA 4101-07-04/2013 P/13/151 WYSTĄPIENIE POKONTROLNE I. Dane identyfikacyjne kontroli Numer i tytuł kontroli Jednostka przeprowadzająca kontrolę P/13/151 Zapewnienie prawa do jednakowego wynagradzania Bardziej szczegółowo Projekty uchwał na Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zwołane na dzień 10 maja 2016 r.
Europejski Dzień e-aktywności Obywatelskiej Przekaż swoją opinię Unii Europejskiej! Projekt dofinansowany w ramach programu Europa dla Obywateli Unii Europejskiej POWITANIE Dlaczego dobrze, że tu jestem? Bardziej szczegółowo Prezentacja celów projektu w obszarze dialogu obywatelskiego i wspólnych działań strony społecznej i samorządowej
Prezentacja celów projektu w obszarze dialogu obywatelskiego i wspólnych działań strony społecznej i samorządowej Anna Tyrała Anna Siemek-Filuś PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY PRZEZ SZWAJCARIĘ W RAMACH SZWAJCARSKIEGO Bardziej szczegółowo Uchwała Nr XV/83/15 Rady Gminy w Jeżowem z dnia 04.12 2015 r. w sprawie ustanowienia jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka.
Uchwała Nr XV/83/15 Rady Gminy w Jeżowem z dnia 04.12 2015 r. w sprawie ustanowienia jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka. Działając na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 16 i art. 18 ust. 1 ustawy Bardziej szczegółowo Wprowadzam : REGULAMIN REKRUTACJI DZIECI DO PRZEDSZKOLA NR 14
ZARZĄDZENIE Nr 2/2016 z dnia 16 lutego 2016r DYREKTORA PRZEDSZKOLA Nr 14 W K O N I N I E W sprawie wprowadzenia REGULAMINU REKRUTACJI DZIECI DO PRZEDSZKOLA NR 14 IM KRASNALA HAŁABAŁY W KONINIE Podstawa Bardziej szczegółowo Ponad 13 mln zł przekazali Podlasianie na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego
Ponad 13 mln zł przekazali Podlasianie na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego Już od kilku lat Podlasianie coraz hojniej dzielą się 1 proc. swojego podatku z Organizacjami Pożytku Publicznego (OPP). Bardziej szczegółowo Uchwała Nr... Rady Miejskiej Będzina z dnia... 2016 roku
Uchwała Nr... Rady Miejskiej Będzina z dnia... 2016 roku w sprawie określenia trybu powoływania członków oraz organizacji i trybu działania Będzińskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego. Na podstawie Bardziej szczegółowo 01-02.05 VIII Mistrzostwa Polski Liturgicznej Służby Ołtarza w Piłce Nożnej Halowej o Puchar KnC
01-02.05 VIII Mistrzostwa Polski Liturgicznej Służby Ołtarza w Piłce Nożnej Halowej o Puchar KnC 01-04.05 Oaza rekolekcyjna animatorów ewangelizacji (ORAE), Dąbrówka 01-05.05 Pielgrzymka KSM śladami wiary Bardziej szczegółowo Sprawozdanie z działalności Rady Nadzorczej TESGAS S.A. w 2008 roku.
Sprawozdanie z działalności Rady Nadzorczej TESGAS S.A. w 2008 roku. Rada Nadzorcza zgodnie z treścią Statutu Spółki składa się od 5 do 9 Członków powoływanych przez Walne Zgromadzenie w głosowaniu tajnym. Bardziej szczegółowo Warszawa, czerwiec 2015 ISSN 2353-5822 NR 81/2015 POLACY WOBEC PROBLEMU UCHODŹSTWA
Warszawa, czerwiec 2015 ISSN 2353-5822 NR 81/2015 POLACY WOBEC PROBLEMU UCHODŹSTWA Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 9 stycznia 2015 roku Fundacja Centrum Badania Bardziej szczegółowo GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Notatka informacyjna Warszawa 5.10.2015 r.
GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Notatka informacyjna Warszawa 5.10.2015 r. Informacja o rozmiarach i kierunkach czasowej emigracji z Polski w latach 2004 2014 Wprowadzenie Prezentowane dane dotyczą szacunkowej Bardziej szczegółowo PIOTR I KORNELIUSZ. Bóg chce, aby każdy usłyszał Ewangelię I. WSTĘP. Teksty biblijne: Dz. Ap. 10,1-48. Tekst pamięciowy: Ew.
PIOTR I KORNELIUSZ Teksty biblijne: Dz. Ap. 10,1-48 Tekst pamięciowy: Ew. Marka 16,15 Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Bóg chce, aby każdy usłyszał Ewangelię Zastosowanie: * Bardziej szczegółowo Przygotowały: Magdalena Golińska Ewa Karaś
Przygotowały: Magdalena Golińska Ewa Karaś Druk: Drukarnia VIVA Copyright by Infornext.pl ISBN: 978-83-61722-03-8 Wydane przez Infornext Sp. z o.o. ul. Okopowa 58/72 01 042 Warszawa www.wieszjak.pl Od Bardziej szczegółowo UCHWAŁA Nr XIX/170/2012 RADY MIEJSKIEJ w KOZIENICACH z dnia 29 marca 2012 r.
UCHWAŁA Nr XIX/170/2012 RADY MIEJSKIEJ w KOZIENICACH z dnia 29 marca 2012 r. w sprawie zasad udzielania stypendiów o charakterze motywującym ze środków Gminy Kozienice. Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt Bardziej szczegółowo Rady Miejskiej Wodzisławia Śląskiego. w sprawie stypendiów dla osób zajmujących się twórczością artystyczną i upowszechnianiem kultury.
STATUT FUNDACJI ŚCIĘGOSZÓW Postanowienia ogólne 1 1. Fundacja pod nazwą Fundacja Ścięgoszów, zwana dalej Fundacją ustanowiona przez Łukasza Perkowskiego Olgę Sobkowicz zwanych dalej fundatorami, aktem Bardziej szczegółowo Regulamin Walnego Zebrania Członków Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej
Regulamin Walnego Zebrania Członków Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej Podstawę prawną Regulaminu Walnego Zebrania Członków Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej zwanego dalej Walnym Zebraniem Bardziej szczegółowo Wartoœci WSK Rzeszów. ul. Hetmañska 120. tel: +48 17 854 66 00 fax: +48 17 862 07 50
Wartoœci WSK Rzeszów ul. Hetmañska 120 3 5-0 7 8 R z e s z ó w tel: +48 17 854 66 00 fax: +48 17 862 07 50 w w w. w s k r z. c o m Szanowni Pracownicy. WSK PZL-Rzeszów ju od 70-ciu lat jest jednym z najwa Bardziej szczegółowo Nowenna za zmarłych pod Smoleńskiem 2010
Nowennę za zmarłych można odprawiad w dowolnym czasie w celu uproszenia jakiejś łaski przez pośrednictwo zmarłych cierpiących w czyśdcu. Można ją odprawid po śmierci bliskiej nam osoby albo przed rocznicą Bardziej szczegółowo STATUT SOŁECTWA Grom Gmina Pasym woj. warmińsko - mazurskie
Załącznik Nr 11 do Uchwały Nr XX/136/2012 Rady Miejskiej w Pasymiu z dnia 25 września 2012 r. STATUT SOŁECTWA Grom Gmina Pasym woj. warmińsko - mazurskie ROZDZIAŁ I NAZWA I OBSZAR SOŁECTWA 1. Samorząd Bardziej szczegółowo Efektywna strategia sprzedaży
Efektywna strategia sprzedaży F irmy wciąż poszukują metod budowania przewagi rynkowej. Jednym z kluczowych obszarów takiej przewagi jest efektywne zarządzanie siłami sprzedaży. Jak pokazują wyniki badania Bardziej szczegółowo UCHWAŁA NR... RADY MIASTA KIELCE. z dnia... 2016 r.
Projekt UCHWAŁA NR... RADY MIASTA KIELCE z dnia... 2016 r. w sprawie określenia zasad przyznawania, wysokości i otrzymywania diet oraz zwrotu kosztów podróży przysługujących Radnym Rady Miasta Kielce Na Bardziej szczegółowo Druk nr 1013 Warszawa, 9 lipca 2008 r.
Druk nr 1013 Warszawa, 9 lipca 2008 r. SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ VI kadencja Komisja Nadzwyczajna "Przyjazne Państwo" do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji NPP-020-51-2008 Pan Bronisław Bardziej szczegółowo Jakość oferty edukacji kulturalnej w Warszawie Raport z badania
Jakość oferty edukacji kulturalnej w Warszawie Raport z badania Wydział Badań i Analiz Centrum Komunikacji Społecznej Urząd m.st. Warszawy Warszawa, grudzień 2014 r. Informacje o badaniu Cel badania: diagnoza Bardziej szczegółowo S-10. Sprawozdanie o studiach dziennych, wieczorowych, zaocznych, eksternistycznych według stanu w dniu 30 XI 200 r.
GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY, 00-925 Warszawa, al. Niepodległości 2 Wypełnia US Oddział terenowy Nr formularza Nazwa i adres jednostki sprawozdawczej Numer identyfikacyjny REGON S- Sprawozdanie o studiach Bardziej szczegółowo POSTANOWIENIA DODATKOWE DO OGÓLNYCH WARUNKÓW GRUPOWEGO UBEZPIECZENIA NA ŻYCIE KREDYTOBIORCÓW Kod warunków: KBGP30 Kod zmiany: DPM0004 Wprowadza się następujące zmiany w ogólnych warunkach grupowego ubezpieczenia Bardziej szczegółowo 1. Od kiedy i gdzie należy złożyć wniosek?
1. Od kiedy i gdzie należy złożyć wniosek? Wniosek o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego będzie można składać w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Puławach. Wnioski będą przyjmowane od dnia Bardziej szczegółowo ZARZĄDZENIE NR 1055/2014 PREZYDENTA MIASTA MIELCA. z dnia 14 lutego 2014 r.
ZARZĄDZENIE NR 1055/2014 PREZYDENTA MIASTA MIELCA w sprawie ogłoszenia przetargu ustnego nieograniczonego na wynajem na czas nieoznaczony lokalu użytkowego mieszczącego się w budynku przy ul. Biernackiego Bardziej szczegółowo Przepisy regulujące kwestię przyznawania przez Ministra Zdrowia stypendium ministra:
Informacja na temat składania wniosków o Stypendium Ministra Zdrowia dla studentów uczelni medycznych za osiągnięcia w nauce i wybitne osiągnięcia sportowe, w roku akademickim 2011/2012 Ministerstwo Zdrowia, Bardziej szczegółowo 1. NAUCZANIE JĘZYKÓW NOWOŻYTNYCH (OBOWIĄZKOWYCH) W RAMACH PROGRAMU STUDIÓW STACJONARNYCH (CYKL A I B) I NIESTACJONARNYCH
1 Szczegółowe przepisy wykonawcze na rok akadem. 2010/11 wprowadzające w życie Zarządzenie Rektora PWT we Wrocławiu w sprawie nauczania języków obcych na PWT we Wrocławiu z dnia 29 września 2009 r. 1. Bardziej szczegółowo POWIATOWY URZĄD PRACY
POWIATOWY URZĄD PRACY ul. Piłsudskiego 33, 33-200 Dąbrowa Tarnowska tel. (0-14 ) 642-31-78 Fax. (0-14) 642-24-78, e-mail: krda@praca.gov.pl Załącznik Nr 3 do Uchwały Nr 5/2015 Powiatowej Rady Rynku Pracy Bardziej szczegółowo Policjanci szkolili pracowników socjalnych
DZIENNIK URZĘDOWY WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO Warszawa, dnia 17 grudnia 2015 r. Poz. 11431 UCHWAŁA NR IX/55/15 RADY GMINY CIECHANÓW z dnia 20 listopada 2015 r. w sprawie trybu udzielania i rozliczania dotacji Bardziej szczegółowo Tekst 1. Narzeczeni i Rodzice
Tekst 1 Pełna szczerych chęci i ochoty... oraz Bogu ducha winien... ogarnięci nieodparcie wzniosłymi ideałami życia małżeńskiego oraz gwoli skrócenia niebezpiecznie przedłużającego się okresu narzeczeństwa, Bardziej szczegółowo Plan połączenia ATM Grupa S.A. ze spółką zależną ATM Investment Sp. z o.o. PLAN POŁĄCZENIA
Plan połączenia ATM Grupa S.A. ze spółką zależną ATM Investment Sp. z o.o. PLAN POŁĄCZENIA Zarządy spółek ATM Grupa S.A., z siedzibą w Bielanach Wrocławskich oraz ATM Investment Spółka z o.o., z siedzibą Bardziej szczegółowo Jak zostać przedsiębiorcą, czyli własna firma za unijne pieniądze Anna Szymańska Wiceprezes Zarządu DGA S.A. Poznań, 20 kwietnia 2016 r.
Jak zostać przedsiębiorcą, czyli własna firma za unijne pieniądze Anna Szymańska Wiceprezes Zarządu DGA S.A. Poznań, 20 kwietnia 2016 r. UWAGA w obecnej perspektywie UE maksymalna kwota dotacji nie przekracza Bardziej szczegółowo art. 488 i n. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.),
Istota umów wzajemnych Podstawa prawna: Księga trzecia. Zobowiązania. Dział III Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych. art. 488 i n. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny Bardziej szczegółowo Wytyczne Województwa Wielkopolskiego
STATUT POLSKIEGO STOWARZYSZENIA DYREKTORÓW SZPITALI W KRAKOWIE Rozdział I Postanowienia Ogólne. 1. Stowarzyszenie nosi nazwę Polskie Stowarzyszenie Dyrektorów Szpitali w Krakowie w dalszej części określone Bardziej szczegółowo RUCH KONTROLI WYBORÓW. Tabele pomocnicze w celu szybkiego i dokładnego ustalenia wyników głosowania w referendum w dniu 6 września 2015 r.
RUCH KONTROLI WYBORÓW Tabele pomocnicze w celu szybkiego i dokładnego ustalenia wyników głosowania w referendum w dniu września r. Plik zawiera - dwie tabele pomocnicze do zliczania wyników cząstkowych Bardziej szczegółowo Badania naukowe potwierdzają, że wierność w związku została uznana jako jedna z najważniejszych cech naszej drugiej połówki. Jednym z większych
Badania naukowe potwierdzają, że wierność w związku została uznana jako jedna z najważniejszych cech naszej drugiej połówki. Jednym z większych ciosów jaki może nas spotkać w związku z dugą osobą jest Bardziej szczegółowo Innowacja pedagogiczna Z Babcią i Dziadkiem przez świat w placówkach przedszkolnych z terenu Gminy Wodzisław
Innowacja pedagogiczna Z Babcią i Dziadkiem przez świat w placówkach przedszkolnych z terenu Gminy Wodzisław Od listopada 2015r. w placówkach przedszkolnych z terenu Gminy Wodzisław m.in. w Przedszkolu Bardziej szczegółowo POLSKA IZBA TURYSTYKI POLISH CHAMBER OF TOURISM
Załącznik nr 1 do Uchwały Prezydium Polskiej Izby Turystyki nr 3/2015/P/E Regulamin powoływania i pracy Egzaminatorów biorących udział w certyfikacji kandydatów na pilotów wycieczek I. Postanowienia ogólne Bardziej szczegółowo Przedmiotowy system oceniania z religii Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Przechlewie
Przedmiotowy system oceniania z religii Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Przechlewie I. Formy oceniania ucznia. Pomiar osiągnięć ucznia odbywa się w całym procesie katechizacji za pomocą następujących Bardziej szczegółowo ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI I NAUKI 1) z dnia 24 lutego 2006 r.
Dz.U.06.37.255 2008.01.15 zm. Dz.U.07.249.1865 1 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI I NAUKI 1) z dnia 24 lutego 2006 r. w sprawie nostryfikacji dyplomów ukończenia studiów wyższych uzyskanych za granicą Bardziej szczegółowo Nasz kochany drogi BIK Nasz kochany drogi BIK
https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/bankowosc/biuro-informacji-kredytowej-bik-koszty-za r Biznes Pulpit Debata Biuro Informacji Kredytowej jest jedyną w swoim rodzaju instytucją na polskim rynku Bardziej szczegółowo Bezpieczna dzielnica - bezpieczny mieszkaniec
Bezpieczna dzielnica - bezpieczny mieszkaniec Program realizowany w ramach Miejskiego Programu Zapobiegania Przestępczości oraz Ochrony Bezpieczeństwa Obywateli i Porządku Publicznego. Miejski Program Bardziej szczegółowo woli rodziców w 2010 roku. 1. W roku szkolnym 2016/2017 obowiązek szkolny spełniają dzieci urodzone w 2009 roku oraz z
Zasady rekrutacji dzieci do oddziału przedszkolnego (rok urodzenia 2010 i 2011) i pierwszej klasy Szkoły Podstawowej w Pogórzu im kontradmirała Xawerego Czernickiego w roku szkolnym 2016/2017 I. Zasady Bardziej szczegółowo p o s t a n a w i a m
ZARZĄDZENIE NR ON.0050.2447.2013.PS PREZYDENTA MIASTA BIELSKA-BIAŁEJ Z DNIA 7 CZERWCA 2013 R. zmieniające zarządzenie w sprawie wprowadzenia Regulaminu przyznawania karty Rodzina + oraz wzoru karty Rodzina Bardziej szczegółowo U S T A W A. z dnia. o zmianie ustawy o ułatwieniu zatrudnienia absolwentom szkół. Art. 1.
P r o j e k t z dnia U S T A W A o zmianie ustawy o ułatwieniu zatrudnienia absolwentom szkół. Art. 1. W ustawie z dnia 18 września 2001 r. o ułatwieniu zatrudnienia absolwentom szkół (Dz.U. Nr 122, poz. Bardziej szczegółowo Program Polityki Rodzinnej Prezydenta RP Dobry Klimat dla Rodziny efekty i wnioski
Program Polityki Rodzinnej Prezydenta RP Dobry Klimat dla Rodziny efekty i wnioski w wieku 25 39 lat uważa, że posiadają mniej dzieci niż chcieliby mieć (Eurobarometr 2011) Niespełnione aspiracje rodzicielskie Bardziej szczegółowo 2017 © DocPlayer.pl Polityka prywatności | Warunki świadczenia usług | Zwrotny adres