Source: http://rf.gov.pl/tekst.php?kategoria=skargi&kategoria2=najczestsze-pytania-i-odpowiedzi&text_id=Odpowiedzialnosc_zarzadu_drog_i_jego_ubezpieczyciela_w_zakresie_OC&id=20899
Timestamp: 2017-07-20 12:30:51
Legal References Found: art. 5
 art. 415
 art. 444
 art. 361
 art. 361
 art. 822
 art. 6
 art. 355
 art. 6
 art. 66
 art. 361
 art. 363
 art. 66
 art. 429

Document Content:
Odnosząc się do pojawiających się często w praktyce kwestii dotyczących roszczeń odszkodowawczych oraz zasad odpowiedzialności cywilnej zarządów dróg i ich ubezpieczycieli przekazujemy poniższe wyjaśnienia, które mają na celu w sposób przystępny wyjaśnić przedmiotową problematykę. W tym celu poniżej pragniemy przedstawić podstawowe informacje umożliwiające skuteczne dochodzenie roszczeń, przez osoby poszkodowane na skutek zaniedbań po stronie zarządców dróg.
Podstawowym krokiem, który należy przedsięwziąć w celu skutecznego dochodzenia roszczenia związanego z uszkodzeniem ciała (tzw. szkodą osobową) lub mienia - najczęściej pojazdu (tzw. szkodą majątkową) jest zgromadzenie odpowiednich dowodów potwierdzających zaistniałą szkodę i jej rozmiary, takich jak: zeznania świadków, tj. oświadczenia osób będących bezpośrednimi uczestnikami, obserwatorami zdarzenia, oświadczenia osób zamieszkujących, pracujących czy przebywających w pobliżu, które co prawda nie widziały przebiegu zdarzenia, ale np. wiedziały o istniejącym ubytku, mają wiedzę od kiedy ten ubytek tam się znajdował lub udzielały poszkodowanemu pomocy (ze względów praktycznych dobrze poprosić takie osoby o podanie personaliów, danych kontaktowych, dodatkowo uzyskując od nich deklarację poświadczenia okoliczności wypadku). Innymi przydatnymi dowodami w tego typu sprawach będzie notatka policyjna lub straży miejskiej stosunkowo często interweniujących przy takich zdarzeniach, jeżeli jest to możliwe dokumentacja zdjęciowa z miejsca zdarzenia ukazująca rozmiary powstałej szkody oraz otoczenie i miejsce zdarzenia. Przy szkodach osobowych wobec braku innych świadków pomocne mogą być również oświadczenia ze strony medyków udzielających pomocy (lekarza pogotowia, ratownika medycznego, czy nawet kierowcy ambulansu) oraz kompletna dokumentacja obrazująca proces powypadkowego leczenia, rehabilitacji, na którą składają się zwykle: dokumentacja medyczna (karta informacyjna z pogotowia ratunkowego, opisy wykonanych badań, zdjęcia z prześwietleń Rtg, wypis ze szpitala), faktury, rachunki i umowy kolejno dokumentujące: koszty leczenia i rehabilitacji tzn. zakupu leków, preparatów, maści, których stosowanie ma na celu przywrócenie sprawności poszkodowanego oraz zmniejszenia po jego stronie dolegliwości powypadkowych, koszty oprotezowania i zakupu sprzętu ortopedycznego, rehabilitacyjnego np. kul, usztywniaczy, gorsetów, wizyt w placówkach służby zdrowia, sumy wydatkowane na konsultacje u specjalistów, koszty zabiegów rehabilitacyjnych mających na celu przywrócenie sprawności i zmniejszenie dolegliwości powypadkowych, koszty związane z lepszym odżywianiem poszkodowanego w okresie leczenia i rehabilitacji mające na celu przyśpieszenie lub polepszenie procesu przywracania organizmu poszkodowanego do zdrowia, koszty koniecznej opieki nad poszkodowanym przez osoby trzecie w okresie leczenia i rehabilitacji, koszty wykonywania określonych prac na rzecz poszkodowanego np. mycia głowy, zrobienia zakupów, przygotowania posiłku etc, koszty opieki medycznej - lekarskiej i pielęgniarskiej, koszty transportu poszkodowanego, tj. dojazdów na wizyty lekarskie, konsultacje i zabiegi rehabilitacyjne, przewóz do szpitala, do domu oraz inne uzasadnione potrzebami poszkodowanego miejsca, koszty transportu najbliższych poszkodowanego w celu jego odwiedzin w szpitalu. Faktury i rachunki dokumentujące poniesione wydatki - celem uniknięcia nieporozumień - powinny być wystawione imiennie na poszkodowanego. Oczywiście istotnym jest aby możliwie wszystkie dowody w sprawie zbierać jak najszybciej, często bowiem po wypadku sprawca podejmuje działania na rzecz naprawy uszkodzonego fragmentu drogi czy chodnika i potwierdzenie okoliczności zdarzenia (zdjęcia miejsca zdarzenia, zaniechania jego obowiązków) jest trudne do udokumentowania. Podobnie jest z zeznaniami świadków, czy oświadczeniami ze strony osób udzielających pomocy, bowiem dowody takie ulegają zatarciu, co utrudnia skuteczne uprawdopodobnienie winy po stronie sprawcy.
Kolejnym, bardzo ważnym krokiem jest precyzyjne ustalenie właściwego zarządcy do naprawienia szkody. Podkreślić bowiem należy, że za zdarzenie szkodowe, mające miejsce na drodze odpowiedzialność będzie ponosił właściwy ze względu na miejsce zdarzenia podmiot - zarząd drogi. Nie ma tu bowiem jednego odpowiedzialnego podmiotu, bowiem utrzymywanie dróg, chodników w stanie właściwym należy do jej zarządcy, co oznacza, że zobowiązanymi do naprawienia szkody będą właściwe podmioty. I tak kolejno w świetle przepisów prawa za stan poszczególnych kategorii dróg/chodników odpowiadają:
- przystanków, wydzielonych torowisk tramwajowych - zakłady komunikacji, które użytkują przystanek bądź torowisko.
Dochodząc roszczeń powinniśmy też wiedzieć jak wyglądają zasady odpowiedzialności zarządów dróg. Tutaj przepisy prawa - ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r., nr 71, poz 838 z późn. zm.) - wskazują, iż generalnym zadaniem, niedochowanie którego uzasadnia odpowiedzialność zarządcy dróg jest u trzymanie drogi w należytym stanie. Z treści przepisów wynika, iż do podstawowych obowiązków ciążących na zarządcach dróg należy szeroko rozumiany obowiązek wykonywania ogółu prac remontowych i zabezpieczających, przywracających pierwotny stan nawierzchni oraz bieżących robót konserwacyjnych, porządkowych i innych, których celem jest poprawa i zwiększenie bezpieczeństwa ruchu. W celu realizacji tego zadania zarządca powinien utrzymywać podlegające mu drogi w stanie wykluczającym narażenie użytkowników na wypadek pozostający w adekwatnym (wyłącznym i bezpośrednim) związku przyczynowym z ich wykorzystaniem. Zadania swoje zarząd powinien realizować w szczególności poprzez:
- koordynację robót w pasie drogowym;
- zaznaczenie remontowanych lub zniszczonych odcinków drogi poprzez odpowiednie oznakowanie przy użyciu znaków drogowych, a w sytuacji wyłączenia drogi z użytku - innych zabezpieczeń, uniemożliwiających korzystanie z drogi;
- znakowanie występującej na zalesionych odcinkach dróg zwierzyny leśnej, zwłaszcza, gdy zarządca był powiadamiany o wypadach ze zwierzyną leśną.
Prócz wyżej wymienionych obowiązków do właściwego zarządu dróg, na co wskazuje art. 5 ust. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r., nr 236, poz. 2008 z późn. zm.), w okresie zimowym należą obowiązki utrzymania czystości i porządku na drogach publicznych. W katalogu wskazywanych w ustawie obowiązków po stronie zarządcy znajduje się m.in.:
- pozbycie się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości przyległych do drogi publicznej;
- uprzątnięcie i pozbycie się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników, jeżeli zarząd drogi pobiera opłaty z tytułu postoju lub parkowania pojazdów samochodowych na takim chodniku.
Zawinione zaniechanie lub wadliwe wypełnienie powyższych, wskazanych w przepisach obowiązków może prowadzić do powstania zobowiązania odszkodowawczego - konieczności wypłaty świadczenia na rzecz poszkodowanej osoby, przy czym do stwierdzenia istnienia takiej odpowiedzialności konieczne jest łączne wystąpienie następujących przesłanek:
1. Zaistnienie, powstanie szkody (np. uszkodzenia felgi w pojeździe na skutek wjechania w „dziurę" w drodze, złamanie ręki na skutek upadku na śliskim chodniku).
2. Szkoda taka musi być spowodowana zawinionym działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy (np. na skutek zaniedbań, niedociągnięć ze strony zarządu dróg na jezdni występuje nienaprawiony ubytek czy też chodnik, na którym doszło do upadku nie został odpowiednio i na czas uprzątnięty, odlodzony).
3. Musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy szkodą a zawinionym działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy (pomiędzy uszkodzeniem pojazdu a ubytkiem w jezdni musi istnieć związek przyczynowy tzn. do uszkodzenia pojazdu doszło wskutek wjechania w ubytek, lub taki związek istnieje pomiędzy złamaniem ręki spowodowanym śliskością a zaniechaniem odlodzenia, odśnieżenia chodnika).
Zwracamy uwagę, iż odpowiedzialność odszkodowawcza (m.in. zarządców dróg) z tytułu czynu niedozwolonego została w większości przypadków ukształtowana na zasadzie winy (zawinionego działania lub zaniechania), a czyn bezprawny (polegający na działaniu lub zaniechaniu wykonywania swoich obowiązków) może być oceniany w kategoriach zachowania zawinionego w rozumieniu art. 415 k.c. (wyrok SN z dnia 7 maja 2008 r., sygn. akt II CSK 4/08). Bezprawność działania lub zaniechania sprawcy m.in. zarządcy drogi jest rozumiana jako naruszenie przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego. Chodzi przy tym o naruszenie norm powszechnie obowiązujących (w przypadku zarządców dróg ustawy o drogach publicznych czy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach), jako reguł postępowania wyznaczonych przez nakazy i zakazy wynikające z norm prawa pozytywnego w szczególności prawa cywilnego, karnego administracyjnego, bankowego itp. (wyrok SN z dnia 13 lutego 2004 r., sygn. akt IV CK 40/03). Jak wskazuje się w piśmiennictwie[1] wina sprowadza się z kolei do ujemnej oceny działania lub zaniechania określonego podmiotu, przy czym w reżimie deliktowym postać i stopień winy nie mają istotnego znaczenia, bowiem odpowiedzialność jest w nim przypisywana za każde, nawet najmniejsze, zawinienie, tym samym obejmuje nie tylko winę umyślną - zamiar bezpośredni (dolus directus) i ewentualny (dolus eventualis), ale także winę nieumyślną, czyli niedbalstwo (culpa). Podobnie wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 czerwca 2002 r. (sygn. akt III CKN 694/00), który stanął na stanowisku, że w przypadku podmiotu, który jest zobowiązany do zachowania przy wykonywaniu swoich obowiązków szczególnej staranności, do powstania odpowiedzialności odszkodowawczej konieczne jest wprawdzie, by naruszenie tych obowiązków było zawinione (art. 415 k.c.), jednakże zważywszy na abstrakcyjną ocenę niedbalstwa (art. 355 § 1 k.c.) oraz zawodowy charakter działalności (art. 355 § 2 k.c.) sam fakt ich naruszenia przesądza z reguły o winie, co najmniej w postaci niedbalstwa. Przywołując orzecznictwo warto także wspomnieć, iż wyroku z dnia 25 września 1980 r. (sygn. akt II CR 316/80) Sąd Najwyższy stanowczo zaznaczył, iż nie może ulegać wątpliwości, że drogi publiczne muszą być utrzymane w stanie wykluczającym narażenie ich użytkowników na wypadek, pozostający w wyłącznym i bezpośrednim związku przyczynowym z korzystaniem z nich.
Biorąc pod uwagę powyższe, następnym krokiem w dochodzeniu swoich roszczeń od zarządu dróg jest skierowanie odpowiedniego roszczenia odszkodowawczego, czyli określenia i wskazania świadczeń wraz ze wskazaniem dowodów, których żądamy od sprawcy szkody. Poszkodowani na skutek wypadku związanego z zaniedbaniami po stronie zarządów dróg mogą żądać szeregu świadczeń wynikających z przepisów odszkodowawczych określonych w kodeksie cywilnym. Katalog świadczeń w następstwie tego typu szkód (osobowych i majątkowych) jest wyjątkowo szeroki i w zależności od danego stanu faktycznego może obejmować swoim zakresem:
- zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, które jest świadczeniem jednorazowym, pieniężnym i mającym stanowić sposób złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego (art. 445 k.c. w zw. z art. 444 k.c.);
- zwrot wszelkich kosztów związanych z wypadkiem najczęściej związanych z leczeniem i rehabilitacją, ale również pozostałych związanych z wypadkiem (art. 444 § 1 k.c.);
- czasami także rentę na zwiększone potrzeby polegającą na zapewnieniu poszkodowanemu środków potrzebnych do poprawy stanu jego zdrowia po wypadku, a związanych z jego leczeniem i rehabilitacją, świadczeniami pomocowymi oraz sprawowaną nad nim opieką (art. 444 § 2 k.c.) a w przypadkach, krótszych okresów niesprawności po wypadku skutkujących niemożnością wykonywania pracy (prowadzenia działalności) zwrot utraconych zarobków oraz uszkodzonych czy zniszczonych ubrań i rzeczy osobistych, np. okularów, zegarka (art. 361 k.c.).
W przypadku śmierci samego poszkodowanego katalog świadczeń przysługujących najbliższym członkom rodziny jest równie szeroki i w zależności od danego stanu faktycznego może obejmować swoim zakresem:
- stosowne odszkodowanie jeżeli wskutek śmierci poszkodowanego nastąpiło znaczne pogorszenie sytuacji życiowej jego najbliższych; chodzi tutaj o szeroko pojęty uszczerbek natury ekonomicznej występujący po stronie najbliższych po śmierci poszkodowanego (art. 446 § 3 k.c.);
- zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, które jest świadczeniem jednorazowym, pieniężnym i mającym stanowić sposób złagodzenia cierpień fizycznych i psychicznych najbliższych członków rodziny zmarłego na skutek wypadku poszkodowanego (art. 446 § 4 k.c.), przy czym instytucja ta znajduje zastosowanie do wypadków, które miały miejsce począwszy od dnia 3 sierpnia 2008 r.;
- zwrot kosztów związanych z leczeniem i pogrzebem zmarłego poszkodowanego poniesionych przez członków jego rodziny (art. 446 § 1 k.c.);
- rentę alimentacyjną, która ma na celu uzupełnienie dochodów osób uprawnionych po śmierci poszkodowanego, wobec których na zmarłym ciążył obowiązek alimentacyjny i które za życia wspierał stale i dobrowolnie finansowo, a przemawiają za tym zasady współżycia społecznego (art. 446 § 2 k.c.);
- w zakresie szkód majątkowych głównie będących skutkiem uszkodzeń lub zniszczeń pojazdów zakres odpowiedzialności określa art. 361 k.c., który stanowi, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła i w tych tylko granicach naprawienie szkody obejmuje stratę, którą poszkodowany poniósł i korzyść, którą mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono; w praktyce obrotu najczęściej będą to wszelkiego rodzaju uszczerbki, jakich doznaje poszkodowany w swoim majątku (np. zwrot kosztów związanych z koniecznością naprawy lub wymiany felgi, szyby, opon, elementów zawieszenia pojazdu etc).
Ponadto przypomnieć należy, że prawo cywilne statuuje zasadę pełnego odszkodowania, co oznacza obowiązek naprawienia szkody przez zarządcę drogi nie tylko rzeczywiście poniesionej, ale także zwrot tzw. utraconych korzyści. Zasadę tę wyraża art. 361 k.c., poprzez wskazanie, iż naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Szeroko rozumiana odpowiedzialność odszkodowawcza przysparza jednak w praktyce wielu problemów. O ile, bowiem ustalenie strat rzeczywistych jest dosyć łatwe do wykazania, o tyle uchwycenie różnicy pomiędzy stanem, jaki istnieje, a możliwym do uzyskania gdyby szkody nie wyrządzono (utraconych w przyszłości korzyści) jest dosyć skomplikowane. Co do strat rzeczywistych, zwykle ustala się je poprzez wykazanie różnicy między stanem majątkowym poszkodowanego przed zdarzeniem a wysokością jego majątku po szkodzie. Stratą rzeczywistą możemy zdefiniować jako kwotę, którą musimy wydać, aby szkodę naprawić; podobnie jest z rzeczami zniszczonymi - wówczas będzie to kwota, za którą możemy taką rzecz nabyć. Natomiast utracone korzyści to przychody, których poszkodowany się spodziewał, a na skutek powstałego zdarzenia ich nie uzyskał. Trzeba zaznaczyć, iż utracone korzyści muszą być daleko uprawdopodobnione, tzn. poszkodowany musi ze znacznym stopniem prawdopodobieństwa wykazać, że na skutek zdarzenia ich nie osiągnął (np. nie podpisał lukratywnego kontraktu, nie zawarł umowy o pracę czy innej umowy cywilnoprawnej - o dzieło, zlecenia, dzięki której osiągałby wymierne finansowo zyski).
Obecnie zarządy dróg korzystają coraz powszechniej z ubezpieczenia OC. Z tych względów dochodząc roszczeń z umowy ubezpieczenia OC poszkodowany, działając na podstawie art. 822 § 4 k.c. może zwracać się bezpośrednio do ubezpieczyciela, który udziela takim podmiotom ochrony ubezpieczeniowej z tytułu OC. Zakład ubezpieczeń w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej wstępuje w obowiązki odszkodowawcze sprawcy szkody, przy czym dochodząc roszczeń od ubezpieczyciela należy pamiętać, że jest to najczęściej rodzaj ubezpieczenia dobrowolnego, którego przedmiot i zakres udzielanej ochrony, jej wyłączenia oraz pozostałe prawa i obowiązki ubezpieczonego i zakładu ubezpieczeń określone są w ogólnych warunkach ubezpieczenia - treści umowy łączącej strony. Podstawy prawne odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń są tożsame z OC zobowiązanego, przy czym umowa ubezpieczenia ogranicza w swojej treści odpowiedzialność ubezpieczyciela, co oznacza, iż pomimo tego, że sprawca będzie odpowiadał, zakład ubezpieczeń z uwagi na zakres ochrony i treść wyłączeń nie będzie udzielał pokrycia na pewnego rodzaju zdarzenia. Ponadto, co stanowi dodatkowe ograniczenie udziału ubezpieczyciela w naprawieniu szkody, umowa ubezpieczenia gwarantuje poszkodowanemu ochronę w ściśle określonych granicach kwotowych, m.in. do wysokości ustalonej sumy gwarancyjnej, podlimitów na poszczególne zdarzenia, czy też udziałów własnych i franszyz, (tj. kwot, które obciążają samego sprawcę lub kwoty, od których uruchamiana jest polisa). W przypadkach takich ograniczeń roszczenia niezaspokojone w całości lub części przez zakład ubezpieczeń należy kierować bezpośrednio wobec samego sprawcy szkody - właściwego zarządu dróg.
Niestety praktyka likwidacji szkód stosowana powszechnie przez zakłady ubezpieczeń z ubezpieczenia OC zarządców dróg rodzi szereg praktycznych problemów szczególnie dotyczących nieuprawnionego przerzucania ciężaru dowodu na poszkodowanych, wskazując na bezwzględną konieczność udowodnienia przez poszkodowanego winy po stronie zarządu drogi abstrahując od swoich obowiązków w wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia jako ubezpieczyciela sprawcy. Odnosząc się do tej nieuprawnionej praktyki w pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 sierpnia 2003 r. (sygn. akt IV CKN 387/01), jednoznacznie stwierdził, że w postępowaniu likwidacyjnym poszkodowany ma niewielkie obowiązki proceduralne, do których należy, oprócz wystąpienia z wnioskiem, przede wszystkim udokumentowanie szkody powstałej na skutek wypadku ubezpieczeniowego, natomiast zasadniczy ciężar tego postępowania spoczywa na zakładzie ubezpieczeń. Skoro ciężar postępowania likwidacyjnego spoczywa na ubezpieczycielu, nie może być przerzucany na osobę występującą z roszczeniem odszkodowawczym bądź inne podmioty (wyrok SN z dnia 19 września 2002 r., sygn. akt V CKN 1134/00). Postępowanie likwidacyjne z założenia nie jest postępowaniem spornym, w jakim mógłby funkcjonować ciężar dowodu w rozumieniu art. 6 k.c. (wyrok SN z dnia 18 listopada 2009 r., sygn. akt II CSK 257/09). Analogicznie w odniesieniu do umowy ubezpieczenia autocasco stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 grudnia 1998 r. (sygn. akt II CKN 114/98) wskazując, że w toku likwidacji szkody ubezpieczającego obciąża ciężar dowodu w odniesieniu do wykazania tylko takich faktów, jak zawarcie umowy ubezpieczenia i opłacenie składki oraz powstanie szkody wskutek wypadku objętego ubezpieczeniem. Podkreślić także trzeba, iż przeprowadzając postępowanie wyjaśniające ubezpieczyciel powinien wykorzystać wszelkie dostępne mu możliwości (środki dowodowe), pozwalające na ustalenie stanu faktycznego sprawy. Należytą staranność w wykonaniu przez zakład ubezpieczeń obowiązku dotyczącego ustalenia stanu faktycznego zdarzenia, zasadności zgłoszonych roszczeń oraz wysokości świadczenia określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej działalności gospodarczej, stosownie do przepisu art. 355 § 2 k.c. Norma ta nakazuje więc uwzględnić profesjonalizm ubezpieczyciela, jego doświadczenie, fakt posiadania fachowej kadry oraz środków materialnych, a także stosunkowo łatwy dostęp do opinii rzeczoznawców i innych specjalistów w danej dziedzinie. Ponadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 czerwca 2002 r. (sygn. akt III CKN 694/00) stanął na stanowisku, że w przypadku podmiotu, który jest zobowiązany do zachowania przy wykonywaniu swoich obowiązków szczególnej staranności (a takim podmiotem bez wątpienia jest zarząd dróg), do powstania odpowiedzialności odszkodowawczej konieczne jest wprawdzie, by naruszenie tych obowiązków było zawinione (art. 415 k.c.), jednakże zważywszy na abstrakcyjną ocenę niedbalstwa (art. 355 § 1 k.c.) oraz zawodowy charakter działalności (art. 355 § 2 k.c.) sam fakt ich naruszenia przesądza z reguły o winie, co najmniej w postaci niedbalstwa. Tym samym należy wyraźnie odróżnić ciężar wykazania zaniechania lub wadliwego wypełnienia obowiązków zarządcy drogi od ciężaru dowodu w postępowaniu sądowym, który zgodnie z art. 6 k.c. spoczywa na poszkodowanym, który dochodzi odszkodowania. On to w razie dochodzenia roszczeń, ale dopiero na etapie postępowania cywilnego będzie musiał wykazać istnienie wszystkich przesłanek wskazanych powyżej w punktach 1-3, w szczególności zaś prócz uchybień obowiązkom ustawowym koniecznym jest również każdorazowe ustalenie, jakich obowiązków wynikających z przepisów zarządca nie dopełnił. Dlatego też dla odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń osoby poszkodowanej konieczne jest uprzednie gromadzenie odpowiednich dowodów potwierdzających zaistniałą szkodę i jej rozmiary. Wskazać tu należy dowody, których katalog został ukazany na początku niniejszego opracowania, w szczególności takich jak: notatka policyjna lub straży miejskiej, oświadczenia świadków zdarzenia, oświadczenia osób zamieszkujących w pobliżu, a także, jeżeli jest to możliwe zdjęcia z miejsca zdarzenia ukazujące rozmiary powstałej szkody.
Problemy w likwidacji szkód pojawiają się również w odniesieniu do szkód powstałych w okresie zimowym, bowiem należy zwrócić uwagę, iż utrzymanie drogi w tym okresie w stanie całkowitego bezpieczeństwa jest często technicznie niemożliwe do wykonania. Uszkodzenie pojazdu na skutek śliskości drogi nie daje więc automatycznie podstawy do przyjęcia odpowiedzialności po stronie zarządcy i twierdzenia, że nie dopełnił on ciążących na nim obowiązków polegających na usunięciu lodu, śniegu czy gołoledzi. W świetle orzecznictwa sądowego w porze zimowej wymagana jest od kierujących pojazdami szczególna ostrożność, o czym ostrzega się za pomocą środków masowego przekazu. Wobec powyższego kierowcy muszą zawsze liczyć się z możliwością wystąpienia śliskiego fragmentu drogi, który zagraża bezpieczeństwu jazdy. W takich warunkach stwierdzenie istnienia w konkretnym momencie czasu takiego nie zabezpieczonego odcinka drogi nie uzasadnia jeszcze domniemania, że funkcjonariusze służby drogowej zaniedbali swoje obowiązki. Dlatego też w każdym wypadku należy wyjaśnić i ustalić, czy przyczyną złego stanu drogi były zaniedbania służby drogowej (por. wyrok SN z dnia 22 października 1970 r., sygn. akt Cr 550/70). Tym samym utrzymanie dróg publicznych w należytym stanie w szczególności w okresie zimowym musi być oceniane w rozsądnych granicach, w świetle zasad doświadczenia życiowego. Prócz uchybień obowiązkom ustawowym koniecznym jest również każdorazowe ustalenie, jakich obowiązków wynikających z innych aktów zarządca nie dopełnił, w szczególności powinno się badać przepisy wydawane na szczeblu samorządowym, a określające zasady utrzymania dróg w okresie zimowym - plany zimowego utrzymania dróg i chodników. Biorąc pod uwagę wytyczne płynące z orzecznictwa nie można wymagać, aby osoby odpowiedzialne za utrzymanie dróg w ciągu bardzo krótkiego czasu były w stanie skontrolować wszystkie podległe im drogi i zapobiec powstaniu ewentualnych szkód.
Analizując problemy praktyczne warto także zwrócić uwagę, iż ubezpieczyciel zarządcy drogi nie może podnosić zarzutu przyczynienia się poszkodowanego, który skorzystał z nieoznakowanego niebezpiecznego odcinka drogi, bowiem tolerowanie wadliwego stanu drogi stanowi zawinione zaniedbanie rodzące po stronie zarządcy odpowiedzialność odszkodowawczą. Uszkodzony fragment drogi powinien być oznaczony w sposób dostosowany do konkretnego przypadku. W szczególnie uzasadnionych wypadkach, których likwidacja wymaga dłuższego czasu lub skomplikowanych technologii naprawy konieczne jest po stronie zarządcy zainstalowanie czasowej sygnalizacji świetlnej, która umożliwi prawidłowy ruch pojazdów. Brak konserwacji sygnalizacji lub jej wadliwe funkcjonowanie może również skutkować odpowiedzialnością zarządcy. Podobne spostrzeżenia tyczą obowiązku po stronie zarządcy właściwego znakowania występującej na zalesionych odcinkach dróg zwierzyny leśnej. Podobnie ubezpieczyciel zarządcy drogi nie może też powoływać się na siłę wyższą jako okoliczność zwalniającą z odpowiedzialności w sytuacji, gdy szkoda powstała w wyniku nieusunięcia zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego skutków działania siły wyższej, jeżeli można było im zapobiec przez ich zlikwidowanie lub ich prawidłowe oznaczenie i zabezpieczenie. Przykładem obrazującym ten problem jest uszkodzenie jezdni powstałe w wyniku powodzi, która nie została należycie oznaczona i zabezpieczona. W świetle orzecznictwa sądów siła wyższa może wyłączyć odpowiedzialność zarządcy, ale tylko wówczas, gdy szkoda powstaje w momencie jej działania. Próby późniejszego z niej skorzystania jako przesłanki wyłączającej odpowiedzialność nie znajdują uzasadnienia.
Innym częstym praktycznym problemem z zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej zarządów dróg i ich ubezpieczycieli jest kwestia pokrywania kosztów wymiany wszystkich opon z jednej osi w przypadku zniszczenia chociażby jednej z nich. Odnosząc się do tej problematyki trzeba zaznaczyć, iż zgodnie z § 11 ust. 7 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia wydanego jako akt wykonawczy do art. 66 ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, pojazd nie może być wyposażony w opony różnej konstrukcji, w tym o różnej rzeźbie bieżnika, na kołach jednej osi. Dodatkowo zgodnie z treścią art. 361 k.c. ubezpieczyciel zobowiązany jest naprawić szkodę w majątku poszkodowanego obejmującą wszystkie straty, których powstanie pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem objętym ochroną ubezpieczeniową. Naprawienie szkody przez ubezpieczyciela następuje w postaci wypłaty odpowiedniej sumy pieniężnej (zgodnie z art. 363 § 2 k.c.). Poszkodowany uprawniony jest do żądania przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody. Zgodnie z wyrokiem Sadu Najwyższego z dnia 5 listopada 1980 r. (sygn. akt III CRN 223/80) „Przywrócenie rzeczy uszkodzonej do stanu poprzedniego polega na doprowadzeniu jej do stanu używalności w takim zakresie, jaki istniał przed wyrządzeniem szkody. Jeżeli do osiągnięcia tego celu konieczne jest użycie nowych elementów, to poniesione na nie wydatki wchodzą w skład kosztów naprawienia szkody przez przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego. W konsekwencji powyższe wydatki obciążają osobę odpowiedzialną za szkodę". W celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkie opony na jednej osi pojazdu powinny mieć taką samą rzeźbę bieżnika oraz wysokość. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę. Również doświadczenie życiowe uczy, iż opony o różnym stopniu zużycia na jednej osi negatywnie wpływają na bezpieczeństwo ruchu. Zarówno producenci samochodów, jak i opon, wskazują, iż nie należy montować nowej opony na jednej osi razem z oponami zużytymi, nawet gdy wzory bieżników są identyczne. Tym samym żądanie wymiany obydwóch opon z danej osi, w przypadku zniszczenia jednej opony wydaje się w pełni zasadne.
Na koniec warto również wspomnieć, iż w niektórych przypadkach zarząd dróg może zwolnić się z odpowiedzialności za powstałą szkodę, kiedy do niej doszło na remontowanym odcinku drogi. Podstawą prawną takiego zwolnienia jest często powoływany w takich sytuacjach art. 429 k.c., który stanowi, iż podmiot (tutaj zarząd dróg), który powierza wykonanie czynności drugiemu (tutaj firmie budowlano-remontowej) jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze, albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.
Dodatkowo, jeżeli chcecie Państwo rozszerzyć swoją wiedzę i uzyskać szerszy zakres informacji na omawiany powyżej temat zapraszamy również do zapoznania się z następującym opracowaniem:
W przypadku, gdyby Państwa problemy wymagały szerszego wyjaśnienia zapraszamy do skorzystania z porad ekspertów udzielanych podczas dyżurów telefonicznych. Dyżury te odbywają się od poniedziałku do piątku pod numerem telefonu: 22 333-73-28 w godzinach 8.00 - 16.00 oraz 17.00 - 19.00. Opracowanie przygotował Aleksander Daszewski, r.pr. koordynator w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych [1] Np. G. Bieniek (red.), Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom 1, Warszawa 2007, s. 249-251.