Source: http://sedziowie.net/viewtopic.php?p=522100&amp
Timestamp: 2019-04-21 04:19:48
Legal References Found: art. 448
 art. 448
 art. 448
 art. 448
 art. 448
 art. 446
 art. 448
 art. 96
 art. 1391
 art. 1391

Document Content:
Posty: 903 • Strona 33 z 37 • 1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37
przez Włóczykij » wtorek, 27 marca 2018, 20:25
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1 ... kiego.html ... kiego.html
to piłka podana po dłuższym okresie tworzenia drogi ku temu rozstrzygnięciu po prawej stronie świata prawniczego
de facto jest to zmiana ustrojowa, bo to dalszy ciąg przejścia do światopoglądu, że wszystko jest pieniądzem i tyle warty jest ten świat, a nie wartości humanistyczne
duży zastrzyk dla rynku usług związanych z tą działką
niestety zatopienie sądów i resztki biegłych
większe OC, większy kapitał
niestety niekoniecznie bonus dla potrzebujących, bo kazusy potwierdzają, że różnie bywa z wykorzystaniem tych środków, czasami może to tylko nieumięjętność..., a poszkodawanym potrzeba rehiabiltacji itd. , a ten rynkek raczej na tym nie skorzysta, jak pokazuje też życie ...
przez Włóczykij » wtorek, 27 marca 2018, 21:11
https://rf.gov.pl/files/3106__5152____N ... 011_r_.pdf
prawnoporównawczo
a tyle się mówi, że SN nie powinien tworzyć prawa i tu, i przy zadośćuczynieniu za śmierć osoby bliskiej i nie tylko jednak stowrzył
przez wędrowiec » poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 00:20
Wszystko bierze początek (od strony prawnej) w dość swobodnym ujęciu dobra osobistego. Należy się zastanowić, czy nie wprowadzić zamkniętego katalogu dóbr osobistych, bo powstaje nam możliwość tworzenia dowolnego dobra osobistego i tym samym dochodzenia zadośćuczynienia za wszystko. W skrajnym wypadku to można się obawiać, że ktoś wymyśli prawo do spokojnego sumienia, co pozwoli domagać się zadośćuczynienia za każdą wypowiedź, w której ktoś negatywnie oceni jakieś zachowanie (lub nawet film z udziałem dzieci z zespołem Downa).
Ten przypadek (to jest zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej, gdy osoba bliska stała się niepełnosprawna w stopniu znacznym) to wycinek szerszego problemu konstruowaniu dobra osobistego w ten sposób, że dochodzi się zadośćuczynienia na rzecz osoby której bezpośrednio nie dotknęło zdarzenie, a jest pokrzywdzona jedynie w sposób pośredni. Zdarzenie bezpośrednio dotyka przecież kogoś innego, tego kto wskutek zdarzenia stał się niepełnosprawny, a jego członków rodziny w tylko sposób pośredni. Zadośćuczynienie to jednak nawet aż tak bardzo nie razi, gdy pomyślimy sobie o takich przypadkach jak zadośćuczynienie (zasądzane) za naruszenie dobra osobistego w postaci pamięci o zmarłym rodzicu (gdy ktoś go "negatywnie o nim napisał w gazecie). Przecież tutaj bezpośrednio pokrzywdzony w ogóle nie żyje. Warto też wspomnieć o głośnym zadośćuczynieniu za "polskie obozy koncentracyjne" - gdzie bezpośrednio pokrzywdzone mogło być chyba państwo polskie.
Sąd Najwyższy zresztą stał się w przypadku zadośćuczynienia za niepełnosprawnego członka rodziny zakładnikiem własnej koncepcji, w której chciał się pokazać a dotyczącej zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej. Przed wprowadzeniem do porządku prawnego zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej (446 § 4 k.c.), powszechnie uważano, że takie roszczenie nie przysługuje. Jak to roszczenie wprowadzono, to Sąd Najwyższy stanął nagle na stanowisku, że w związku ze zdarzeniem sprzed wejścia w życie 446 § 4 k.c., też można żądać zadośćuczynienia, tyle, że jako zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej, na podstawie art. 448 k.c. Ciekawe, że wcześniej nie był SN taki odważny (na marginesie taki przejaw odwagi jest typowy dla naszego SN, np. koncepcję zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu też SN wymyślił po wprowadzeniu do porządku prawnego służebności przesyłu). Po całej linii orzeczniczej dotyczącej zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej jako zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c za naruszenie dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej, zasądzenie zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej w przypadku kalectwa osoby najbliższej wydawało się już oczywistością. Jest też w jakiś stopniu sprawiedliwe.
Zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. za zdarzenie, w którym bezpośrednio pokrzywdzony był kto inny ma jednak swoje mankamenty, głównie dla systemu prawa i rynku ubezpieczeń. Sąd Najwyższy przy okazji zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej na podstawie art. 448 k.c. nie przejął się interesami ubezpieczycieli, którzy wszak w składkach OC w ogóle nie kalkulowali że pokryją takie roszczenia. Ubezpieczyciele nie mogli też przewidzieć zadośćuczynienia za niepełnosprawnego członka rodziny (nawet gdyby mogli to nie wprowadziliby korekty do składek żeby zachować konkurencję na rynku). A już zupełnie kuriozalnie wygląda zarzut przyczynienia się przez bezpośrednio pokrzywdzonego do zdarzenia w przypadku naruszenia dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej. Przecież jeśli zmarły lub niepełnosprawny przyczynił się do swojej śmierci (kalectwa) to właściwie zarzut przyczynienia, gdy ktoś dochodzi zadośćuczynienia za naruszenia dobra osobistego w postaci więzi rodzinnej jest z założenia bezskuteczny. Ktoś dochodzący zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. dochodzi bowiem zadośćuczynienia za własną krzywdę. W procesie stawia się w procesie pokrzywdzonego i to jego zachowanie musiałoby się przyczynić do krzywdy aby zarzut przyczynienia się był skuteczny. O ile w przypadku art. 446 § 4 k.c. można z tego jakoś wyjść (tam ten co zmarł jest ciągle pokrzywdzonym a najbliżsi członkowie rodziny to dodatkowi pokrzywdzeni), to w przypadku art. 448 k.c. to nie działa - pokrzywdzonym w analizowanym stosunku prawnym naruszenia dobra osobistego jest tylko ten czyje dobro osobiste zostało naruszone.
Dołączył(a): sobota, 6 stycznia 2018, 00:42
Kim jestem ?: Pogromca małego smoka
przez Albert_Hofmann » niedziela, 3 czerwca 2018, 19:48
Na stronie RCL pojawiły się informacje o konferencji uzgodnieniowej:
http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12305652
Po pierwszej publikacji projektu w listopadzie, w odpowiedzi na nagłośnienie w mediach, Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało że nie będzie jednak zmian w opłatach sądowych, bo ich podwyższenie ogranicza dostęp do sądu (prawda). Kilka miesięcy minęło, sprawa ucichła, projekt zmian w ustawie o kosztach jest procedowany jak gdyby nigdy nic, wbrew temu co Min. Sprawiedliwości publicznie obiecywał.
W ogóle można odnieść wrażenie, że Ministerstwo próbuje radzić sobie z opanowaniem wpływu spraw poprzez zniechęcanie powodów do dochodzenia roszczeń, na różne sposoby, m. in. właśnie przez podwyższanie kosztów. W kraju który słynie z tego że "tu tylko frajer płaci w terminie a najlepiej to nie płacić w ogóle" oraz z tego, że skuteczność egzekucji sądowej np. alimentów to niecałe 20% (po postraszeniu dłużników alimentacyjnych prokuratorem najpierw był wzrost skuteczności, po ok. roku wszystko wróciło do starego poziomu) - co oznacza że 4 na 5 dzieci nie otrzymuje zasądzonych alimentów które trafiają do egzekucji, a społeczeństwo nie ma problemu z tolerowaniem tego, że ktoś nie ma zamiaru utrzymywać własnego dziecka, jest to jak zwykle świetny pomysł rozwiązania problemu - zamiecenie go pod dywan i twarde udawanie, że problemu przecież w ogóle nie ma.
No, ale zobaczymy jak będzie. Bo jakoś przecież na pewno.
przez Orlando » poniedziałek, 4 czerwca 2018, 12:31
@Albert_Hofmann
Chcesz powiedzieć że jest projekt uchylenia art. 96 ust. 1 pkt 2 uksc?
przez Albert_Hofmann » poniedziałek, 4 czerwca 2018, 17:18
Nie. Chcę powiedzieć, że skoro państwo rezerwuje do swojego dominium sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, a potem posiadając wszystkie możliwe narzędzia do egzekucji tworzonego przez siebie prawa nie jest w stanie wyegzekwować 4 na 5 orzeczeń alimentacyjnych które trafiają do egzekucji, to znaczy że to państwo sobie nie radzi z tym czego się podjęło.
Czy gdy ktoś jest zwolniony z ponoszenia kosztów procesu w sprawie alimentacyjnej, to jest mu potem lżej na sercu i weselej jak komornik umarza jego sprawę (oraz trzech innych osób) ze względu na bezskuteczność, bo cieszy go to że przynajmniej do tego interesu nie musiał dokładać?
przez bodzio86 » piątek, 10 sierpnia 2018, 21:40
http://mclawyer.ayz.pl/jmm/2018/08/10/opina-adwokatow-drugiej-wersji-projektu-nowelizacji-kodeksu-postepowania-cywilnego/
Opinia Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi do drugiej wersji projektu zmian KPC.
bodzio86
Dołączył(a): środa, 28 czerwca 2017, 11:17
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :), z adwokatury
przez Włóczykij » piątek, 10 sierpnia 2018, 23:45
jest wciąż połowa wakacji, więc przeczytałam tylko to:
http://mclawyer.ayz.pl/jmm/2018/07/12/ratujmy-kpc-msw/
i są tu ciekawe argumenty, wpierw nawet je podjęłam, ale zaraz na chłodno - jednak nie
poprzednio byłabym pewniejsza tego nie, ale teraz sędziowie tak licznie się wypowiadają, że tak stanowczo nie powiem nie
wracając jednak do gł doświadczenia
orzeczenie trzeba podpisać i tu pojawia się towarzysząca stale świadomość odpowiedzialności, zatem opisywane wątpliwości przed rozpoznaniem sprawy dotyczącej innego orzecznika a rozpoznanie sprawy - to inne planety (choćby w realcji I i II instancja też bywają relacje koleżeńskie, i nie tylko); rzetelny orzecznik myśli jednak tylko o tym, jaką decyzję sygnuje (prawniczo)
i wobec tego sąd szerszy - wprowadzanie dyskusji o prawie w sfrey pozaprawne to zły pomysł, mimo że znak czasu
decyzje mają wyrażać się - "bronić" prawniczo i tylko tak należy je rozliczać
inaczej zupełnie poginiemyw zamęcie w naszym systemie prawa (co już się dzieje)
a niezależnie - poziome zażalenia to pole innych, istotnych problemów, gdzie plusy niekoniecznie bilnasują minusy
przez Vilgefortz » sobota, 11 sierpnia 2018, 10:52
Dobry adwokat da sobie radę z każdą procedurą. Życzę kolegom po fachu więcej odwagi i wiary we własne, wysokie kompetencje zawodowe. W omawianej materii mi akurat bliskie jest pragmatyczne podejście anglosaskie, które wyraża powiedzenie: justice delayed is justice denied (odkładanie sprawiedliwości jest zaprzeczeniem sprawiedliwości). Trzymam więc kciuki za dalsze losy projektu, który nie będzie może przełomowy w kwestii przyspieszenia toku postępowań ale stanowi niewątpliwie krok w dobrym kierunku.
przez bodzio86 » niedziela, 12 sierpnia 2018, 00:20
Pełnomocnicy pewnie tak, a obywatel?
Ta opinia to w gruncie nie jest krytyka totalna, są tam uwagi punktowe z rozwiązaniami alternatywnymi. Może warto się pochylić? Czy już z góry wiadomo, że nie będzie debaty i zmian w projekcie?
Mi się osobiście niektóre rozwiązania bardzo podobają. Ale mam obawy z punktu widzenia wykonywania zawodu.
Sąd się może pomylić, a pełnomocnik?
Byłaby szansa na naprawdę niezłą zmianę.
Dalej bym poszedł.
Wprowadziłbym pełną informatyzację. Wszystko na autoryzowanego przez stronę maila. Odpadają załączniki, sterty papieru (chyba, że ktoś woli czytać tradycyjnie). Dopracować Portal. Są już nawet szyfrowane maile dostępne dla każdego. Jak ciężko byłoby od stron wymagać informatyzacji to pełnomocnika z urzędu (ino stawki z urzędu urealnić). Jest ePUAP ze skrzynką odbiorczą - dopracować pod kątem. Dałoby się posklejać.
przez Vilgefortz » niedziela, 12 sierpnia 2018, 10:02
bodzio86 napisał(a): Pełnomocnicy pewnie tak, a obywatel?
Obywatela nie dotyczą najdalej idące obostrzenia formalne zawarte w projekcie (te na gruncie dostępu do sądu) a prekluzja dowodowa, (która obywatela dotyczy), nadal zostaje "miękka", więc tu akurat - z perspektywy strony działającej samodzielnie - problemu nie ma Dodam, że nie jestem entuzjastą nadmiernego formalizmu w procedurze, zwłaszcza rozumianego jako lekarstwo na przewlekłość. Prawdziwy potencjał przyspieszenia tych postępowań, które leżą pod względem sprawnego toku, leży gdzie indziej. Nie jest tym lekarstwem również - skądinąd przydatna i ułatwiająca życie - informatyzacja.
przez Włóczykij » niedziela, 12 sierpnia 2018, 10:42
chyba nie pracujesz w sądzie
przez suzana22 » niedziela, 12 sierpnia 2018, 10:50
A czy każdy user tego forum musi pracować w sądzie? Skąd takie domniemanie?
przez bodzio86 » niedziela, 12 sierpnia 2018, 13:00
jestem adwokatem, przedstawiałem się w innym dziale - ale dodam info w profilu
przyjmuję do wiadomości, że mogę się mylić - jeśli tak to gdzie?
przez Włóczykij » poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 09:06
a jak wygląda stosunek regulacji o postępowaniu uproszczonym do przepisów o przygotowaniu rozprawy?
jeżeli te rozpisujące przygotowanie rozprawy nie są wyłączone, to mamy sprzeczność
i skoro wciąż są wakacje może przeprowadzić zakłady :
- kiedy kolejna reforma (bezspornie będzie)
- które ze zmian, w jakim czasie zostaną uchylone
przez Albert_Hofmann » poniedziałek, 10 września 2018, 20:52
Zobaczymy jakie szanse w parlamencie będzie miała reforma podwyższająca obywatelom opłaty sądowe - szczególnie w kontekście logiki roku wyborczego i polityki.
przez Hammurabi » piątek, 21 września 2018, 11:14
Ruszyły prace nad nowelizacją k.p.c. i jest to jakaś w końcu dobra informacja w tych smutnych dla wymiaru sprawiedliwości czasach.
Generalnie większość zmian jest dobra, bardzo dobra lub dobra przez akceptację dotychczasowej praktyki. Widać, że projekt pisali praktycy.
Warto chyba jednak przedyskutować wątpliwości odnośnie do niektórych zmian, by jest poddać testowi krytyki lub rozwiać wątpliwości (zawsze krytykujący może czegoś nie dostrzec).
U mnie, po pobieżnej lekturze, już wątpliwość wzbudziło dodanie art. 1391 - skąd sąd będzie wiedział, że powód wydał komornikowi do doręczenia odpis pozwu złożonego w postępowaniu i wszystkich jego załączników? Komornik tego nie zweryfikuje bez digitalizacji akt i udostępnienia ich komornikowi...
przez kam » piątek, 21 września 2018, 11:30
Hammurabi napisał(a): U mnie, po pobieżnej lekturze, już wątpliwość wzbudziło dodanie art. 1391 - skąd sąd będzie wiedział, że powód wydał komornikowi do doręczenia odpis pozwu złożonego w postępowaniu i wszystkich jego załączników? Komornik tego nie zweryfikuje bez digitalizacji akt i udostępnienia ich komornikowi...
Myślę że przesyłkę, bo przecież będą i pouczenia, będzie przygotowywał sąd (zamknięta koperta)... Do określenia w regulaminie.
przez rbk » piątek, 21 września 2018, 11:42
W regulaminie będzie przewidziane, że sąd wydaje powodowi odpis pozwu z odpisami załączników w oznaczonej, zapieczętowanej kopercie, którą powód przekazuje komornikowi, a komornik – pozwanemu.
przez suzana22 » piątek, 21 września 2018, 11:52
Czytam projekt nowelizacji i jak na razie cieszy mnie on bardzo. I ze zdumieniem widzę, że wiele z wprowadzanych dopiero rozwiązań ja od dawna stosuję w praktyce
przez Hammurabi » piątek, 21 września 2018, 12:43
rbk napisał(a): W regulaminie będzie przewidziane, że sąd wydaje powodowi odpis pozwu z odpisami załączników w oznaczonej, zapieczętowanej kopercie, którą powód przekazuje komornikowi, a komornik – pozwanemu.
przez cezary » piątek, 21 września 2018, 12:49
czy niewielkie zmiany dotyczące nieprocesu oznaczają, że na pierwszy ogień idzie post. procesowe, a nowelizacja nieprocesu przewidziana jest w innym terminie?
przez Orlando » piątek, 21 września 2018, 15:33
cezary napisał(a): czy niewielkie zmiany dotyczące nieprocesu oznaczają, że na pierwszy ogień idzie post. procesowe, a nowelizacja nieprocesu przewidziana jest w innym terminie?
Tak, chyba gdzieś na tym forum rbk to napisał. Pytanie jak by tu wpłyną na rozwiązania owego kolejnego projektu
przez Kynas » piątek, 21 września 2018, 20:01
przez Joasia » sobota, 22 września 2018, 23:31
Szkoda, że ruszą nieproces, czy szkoda, że później ?