Source: http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=12972.msg369052
Timestamp: 2018-12-11 10:50:40
Legal References Found: Art. 217

Art.217
 art. 27
 art. 27
 art. 27
 art. 182
 art. 185
 art. 243
 art. 45

Art. 27

art. 27

art. 27

art. 27

Art. 181
 art. 181

Document Content:
Co robić, gdy widzisz sieci lub kłusowników
Autor Wątek: Co robić, gdy widzisz sieci lub kłusowników (Przeczytany 1400 razy)
Odp: Co robić, gdy widzisz sieci lub kłusowników
« Odpowiedź #15 dnia: 09.10.2018, 17:42 »
Fajnie że jest taka stronka gdzie można kogoś pod***** i ktoś to może sprawdzi ale Panowie , tak z czystej ciekawości jak widzicie jak ktoś bije w łeb niewymiarowe ryby to nie zwracacie uwagi? Ja bym tak nie mógł... Takie burackie zachowanie trzeba piętnować i zwracać uwagę "wędkarzom".
« Odpowiedź #16 dnia: 09.10.2018, 18:38 »
Wrzucić delikwenta do wody ? - odpowiesz za naruszenie nietykalności cielesnej, możliwe za zniszczenie mienia (telefon itd.)
Art. 217 i 217 A
Art.217§ 3. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Połamać wędki ? - odpowiesz za Zniszczenie lub uszkodzenie cudzej rzeczy.
Co można w takim przypadku zrobić podpierając się Paragrafem PZW nr. 14.
Statut PZW.
Wracając do kodeksu PZW.
2) kierować się zasadą wzajemnego poszanowania, strzec jedności i dobrego imienia
3) sumiennie wykonywać zadania powierzone przez władze Związku
i wynikające z pełnionych funkcji w Związku;
5) przestrzegać przepisów rybackiego użytkownika i właściciela wody z zakresu
rybactwa, wędkarstwa i ochrony przyrody;
6) należeć tylko do jednego koła w Związku;
wnosić składkę członkowską ogólnozwiązkową nie później niż do 30 kwietnia danego
9) przestrzegać procedur, z zachowaniem i wyczerpaniem toku instancji, pod rygorem
pominięcia lub pozostawienia kwestii bez rozpoznania, dotyczących:
a) składania wyjaśnień, wniosków, postulatów, pism itp.,
b) wnoszenia środków odwoławczych od rozstrzygnięć władz i organów
statutowych Związku,
2.Wykonywanie obowiązków, wymienionych w ust. 1 dotyczy także członka
Wiec tutaj pytanie do selektora
Czy możemy wezwać policję ,przedstawiając regulamin PZW ? (dobro społeczne jak i Państwowe ) co za tym idzie, wymiary ryb ,zdjęcia zmierzonych niewymiarowych ryb.
Czy należy jedynie wezwać SSR/PSR ?
Chodzi mi o to ,że konsekwencje jakie poniesie dany wędkarz/rybak będą adekwatne do czynu zabronionego PZW. Podpinam to również pod Państwowe.
Nie piszę tutaj o sądzie koleżeńskim bo to kpina.
Aby taka osoba dostała grzywnę ,karę pieniężną ;ewentualnie w ZK zakaz wędkowania np. na 6 m-cy.
Taka opcja aby się szybko uporać z wędkarzami łamiącymi przepisy PZW jak i dobra publiczne i państwowe
selektor ,tak dużo piszesz ,że nie nadążam czytać wpisów odnośnie PZW i całej gospodarki rybackiej..
Nawet nie ma kiedy odpisać
Podziwiam i dziękuję za ogrom pracy jaką wkładasz we wszystkie opracowania abyśmy zrozumieli - co z czym się je.
« Odpowiedź #17 dnia: 09.10.2018, 20:51 »
Cytat: Mimi w 09.10.2018, 17:42
Mimi, już wyjaśniam:
Jeżeli ktoś ma zdrowy rozsądek to może takiemu dziadowi czy też grupie takich dziadów zwrócić uwagę.
Ja niestety tego rozsądku nie posiadam i po jednej głupiej odzywce "ręce by mi latały"
O ile mając naście lat mogłem sobie na to pozwolić o tyle teraz nie mogę. Żona, stabilna praca itp. Wyroki w zawieszeniu nie są mi na rękę.
Zrozum proszę.
Mam za to zasadę, że zawsze z wędkarzami siedzącymi obok rozmawiam o bezdennie głupim waleniu wszystkiego czy niemal wszystkiego w łeb..
Przeważnie skutkuje to tym, że opamiętują się póki jestem obok.
« Odpowiedź #18 dnia: 09.10.2018, 22:51 »
Cytat: Łuki w 09.10.2018, 18:38
I. Hej. Statut PZW nie ma znaczenia do ustalenia odpowiedzialności karnej kłusownika (również tego z PZW). Statut się bierze pod uwagę wyłącznie w sytuacji orzekania o odpowiedzialności dyscyplinarnej członka PZW przez sąd koleżeński !!!!! Policja/PSR nie bierze w ogóle statutu PZW pod uwagę przy ściganiu sprawców przestępstw kłusowniczych.
Do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej kłusownika (również tego z PZW) konieczne jest, aby jego zachowanie wypełniło znamiona określone w przepisach ustaw (statut to nie ustawa i nie dotyczy wszystkich obywateli ) t.j.:
1) Ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym - dokładnie w art. 27a, art. 27b , art. 27c
2) Kodeksu karnego np. art. 182 k.k. i art. 185 § 1 k.k., czyli przestępstwa zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach w sytuacji np. wybicia prądem wszystkich ryb w stawie.
3) innych ustaw, które zawierają przepisy karne dotyczące ochrony środowiska (gdy możemy podciągnąć np. "wybicie" ryb pod dany przepis związany z ochroną środowiska). Czy aktualnie w Polsce są takie przepisy pozakodeksowe to tego nie wiem Musiałbym poszukać, ale jak czegoś nie ma zakazanego w ustawie, to tym bardziej nie możesz za "to" karać. Dlatego statut PZW nie ma znaczenia dla kwestii odpowiedzialności karnej sprawcy przestępstwa kłusownictwa (również tego z PZW).
W prawie polskim kłusownictwo jest szeroko rozumiane.
Kłusownikiem jest osoba, która np:
a) łowi bez posiadania karty wędkarskiej,
b) łowi bez zezwolenia uprawnionego do rybactwa na jego wodach,
c) łowi na podstawie zezwolenia, ale z naruszeniem wymiarów, limitów, miejsca, techniki, czasu.
WSZYSTKIE TE SYTUACJE SĄ KŁUSOWNICTWEM ( wszelkie pretensje proszę kierować do rybackiego lobby )
II. Ujęcie (zatrzymanie) obywatelskie.
Osobiście uważam, że w wielu wypadkach można pominąć PSR/SSR i samemu działać. W jakich sytuacjach ? O tym niżej.
Zgodnie z art. art. 243. § 1 i 2 Kodeksu postępowania karnego każdy ma prawo ująć osobę:
1) na gorącym uczynku przestępstwa
2) lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa,
-jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
Jest to tzw. ujęcie (zatrzymanie) obywatelskie.
Mało osób wie, że można również w trybie ujęcia obywatelskiego zatrzymać sprawcę wykroczenia !!!
Podobna regulacja znajduje się bowiem w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, a dokładnie w art. 45 § 2 tego kodeksu, który stanowi, iż „art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.”
Czyli możemy „ująć” kłusownika na gorącym uczynku lub w pościgu podjętym bezpośrednio po zdarzeniu.
Uwaga !!! Pomijam w tym miejscu ryzyko tego, że można dostać w łeb, nożem itp. od nieznanego Tobie gościa Jeżeli jednak w Twojej ocenie sprawca nie stanowi dla Ciebie zagrożenia, to możesz go wówczas „ująć”. Zawsze pamiętać jednak należy o ryzyku tego, że gość może dobrowolnie nie chcieć się poddać takiemu "zatrzymaniu". A Ty przy takim zatrzymaniu (ujęciu) obywatelskim nie masz statusu funkcjonariusza publicznego, więc nie jesteś chroniony w żaden szczególny sposób. Możesz jedynie później się z nim "procesować" jak Ci wyrządzi szkodę
Jak dokonać obywatelskiego ujęcia, aby samemu nie narazić się na odpowiedzialność karną np. za pozbawienie wolności kłusownika?
1) Po pierwsze należy niezwłocznie zadzwonić/poinformować Policję (a nie PZW, PSR, SSR itd.) o takiej sytuacji. Co to znaczy niezwłocznie? Nie ma jednoznacznej definicji. To zależy od miejsca ujęcia, okoliczności tego ujęcia, tego czy masz przy sobie telefon itp. Ważne, aby jak najszybciej powiadomić Policję o obywatelskim ujęciu kłusownika. Dlatego najlepiej mieć przy sobie telefon, bo nie wyobrażam sobie sytuacji, że będziesz sprawcę ciągał za sobą.
2) Po drugie musi istnieć :
a) obawa ukrycia się tej osoby
b) lub też nie będzie można ustalić tożsamości tej osoby w sytuacji jej oddalenia się z miejsca zdarzenia.
To Ty oceniasz w momencie zdarzenia te dwie przesłanki, a potem organy ścigania/sąd w oparciu o nie oceniają czy Ty w ogóle miałeś prawo do zatrzymania sprawcy. Dlatego są one tak ważne. Musisz je spełnić oceniając zdarzenie, aby nie ponieść później odpowiedzialności np. za pozbawienie wolności kłusownika.
Musi więc istnieć rzeczywista obawa ukrycia się tej osoby lub też, że nie będzie można ustalić tożsamości tej osoby w sytuacji jej oddalenia się z miejsca zdarzenia !!!
Teraz kolejna kwestia. Widzimy kłusownika pakującego ryby do auta. Co robimy ? (mój pogląd na taką sytuację ;P)
W mojej ocenie jeżeli widzisz kłusownika pakującego ryby do auta, to należy wówczas zrobić zdjęcie, nagrać film, spisać (na ziemi, kartce papieru, obojętnie na czym) numery rejestracyjne auta (albo też zapamiętać), a następnie już na komisariacie Policji (wyłącznie na Policji, a nie przed PSR/SSR) złożyć ustne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, bądź też wykroczenia podając m.in. numer rejestracyjny auta oraz dokładnie opisując nie tylko okoliczności zdarzenia, ale również to jak sprawca wyglądał.
Dlaczego w mojej ocenie nie można wówczas „ująć” sprawcy jak stoi sobie przy aucie? Uważam, że wówczas nie zostanie spełniona przesłanka tego, że nie będzie można ustalić jego tożsamości. Mając numer rejestracyjny auta Policja bez problemu powinna ustalić do kogo to auto należy. Dlatego ważne jest złożenie wówczas zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. W toku czynności Policja powinna Ci później okazać wizerunek tego sprawcy, bądź też samego sprawcę. Sąd Najwyższy dopuszcza nawet „okazanie” próbki głosu celem rozpoznania sprawy. Tym samym ważne jest też dokładne zapamiętanie i opisanie sprawcy.
I teraz najważniejsze. To, że nie zabezpieczono ryb NIE ZAWSZE MA ZNACZENIE DLA POCIĄGNIĘCIA SPRAWCY DO ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ !!!!! Wiele wykroczeń i przestępstw w ustawie z 1985r. ma bowiem charakter wykroczeń oraz przestępstw formalnych (bezskutkowych). Co to znaczy?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwo_formalne
Przeciwieństwem są przestępstwa (wykroczenia) materialne (skutkowe)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwo_materialne
Mówiąc prościej przy przestępstwach (wykroczeniach) materialnych musi zaistnieć skutek, aby pociągnąć sprawcę do odpowiedzialności. Przykład. Łowię niezgodnie z limitami. Skutkiem jest to, że muszę złowić i "zabrać" niewymiarową rybę, aby ponieść odpowiedzialność za kłusownictwo. Nie wystarczy abym tylko łowił. Przy przestępstwach i wykroczeniach formalnych nie liczy się skutek. Przykład. Odpowiem za kłusownictwo już z chwilą zarzucenia wędki w sytuacji gdy nie posiadam zezwolenia na wędkowanie. Nie muszę wówczas złowić jakiejkolwiek ryby !!!
Dlatego uważam, że wędkarze często popełniają kardynalny błąd nie informując organów ścigania o kłusownictwie, mówiąc że nic się nie da zrobić, bo gość już uciekł z rybami albo je ukrył. Błąd. Nie przy wszystkich wykroczeniach/przestępstwach kłusowniczych konieczne jest schwytanie sprawcy "z rybą w ręku" !!! Przy wykroczeniach i przestępstwach formalnych wystarczy, aby zachowanie kłusownika odpowiadało zachowaniu określonemu w ustawie jako zachowanie niezgodne z prawem. Nie musi być skutku. To jest dość skomplikowane. Nie wiem czy mnie rozumiecie Nie musi być np. że: "złowił", gdy ustawodawca wskazał, że karalna jest już sytuacja, że "łowi".
Tyle teorii. W praktyce policjantom, przy „błahych” albo przy nieznanych im sprawach, nie chce się pracować Dlatego często w ogóle nie wszczynają dochodzenia. W tym miejscu nie atakuje policjantów, bo sam mam sporo kumpli w Policji, ale wiem jaka jest praktyka Mamy więc do czynienia z notatkami, rozpytaniami, a potem umorzeniem i wpisem do rejestru. Oczywiście mówię tu o takiej sytuacji w której organy ścigania jednak dokonały jakiś czynności w ramach postępowania przygotowawczego, bo zdarza się i to nie rzadko, że nic się nie robi w sprawie
Dlatego należy Policjantom ułatwić pracę, bo sądzę że większość z nich nie ma pojęcia o przestępstwach, bądź też wykroczeniach, o których mowa w ustawie o rybactwie śródlądowym, a bez tego nie ma szans na ukaranie sprawcy. Należy bowiem pamiętać, że Statut PZW i inne przepisy wydawane przez związek nie są prawem powszechnie stanowionym, a tym samym powszechnie stosowanym. Przepisy te dotyczą jedynie członków PZW i dany członek PZW może odpowiadać za ich złamanie jedynie przed sądem koleżeńskim i jedynie w ramach odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nie karnej czy też wykroczeniowej.
Policję/PSR nie interesuje statut PZW. Ich interesują przepisy karne z ustawy o rybactwie śródlądowym, ewentualnie kodeks wykroczeń, kodeks karny albo inne ustawy zawierające przepisy karne dotyczące szeroko rozumianej ochrony środowiska. Dlatego też, za to że ktoś łamie Statut poprzez kłusowanie (czyli np. w sytuacji łowienia bez zezwolenia, w okresie ochronnym, zabierania niewymiarowych ryb itd.) można być ukaranym przed sądem koleżeńskim.
Od odpowiedzialności dyscyplinarnej w ramach PZW należy odróżnić odpowiedzialność karną/wykroczeniową !!!!
Aby sprawca został ukarany Policja/PSR musi powziąć informację o przestępstwie/ wykroczeniu o którym mowa jest nie w Statucie PZW, a w ustawie o rybactwie śródlądowym/kodeksie karnym/kodeksie wykroczeń itp. Przykładowo, gdy nikt z kolegów z SSR nie może przyjechać w chwili zdarzenia, to o przestępstwie należy bezpośrednio powiadomić Policję, wskazując im jednocześnie podstawę prawną działania (co zrobić takie przepisy ).
Należy wówczas udać się na komisariat i złożyć ustne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa/wykroczenia.
Telefoniczne zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia nie jest zawiadomieniem w rozumieniu przepisów procedury karnej oraz wykroczeniowej !!!!!!!! Policjant może, ale nie musi dokonywać czynności sprawdzających (niby wewnętrzne przepisy mu to nakazują, ale..... ) Obecnie toczy się głośna sprawa w której policja "sprawdziła" https://www.se.pl/wiadomosci/polska/zwloki-poszukiwanej-20-latki-znalezione-w-wersalce-policja-klamala-aa-8Ezx-dy2V-juK2.html
Nie róbcie też tego za pośrednictwem PZW. Zróbcie to sami udając się na komisariat. Będziecie mieli pewność, że wasze zawiadomienie nie zostanie „olane” Poza tym będziecie wiedzieć co się dzieje z waszym zawiadomieniem. Policjant musi bowiem zaprotokołować wasze zeznania, czyli to co chcecie mu przekazać. Udanie się osobiście na komisariat dotyczy takich sytuacji jak np. :
1) znacie gościa, który kłusował,
2) zapamiętaliście numer rejestracyjny auta, którym przyjechał,
3) baliście się go zatrzymać na gorącym uczynku, ale pamiętacie dobrze jak wygląda (z kim się zadaje itp. okoliczności), kojarzycie go że często bywa nad tą wodą
Jeszcze jedna istotna kwestia. Czy można stosować siłę fizyczną w stosunku do ujętego?
Lepiej jej nie stosować, aby potem nie mieć problemów Aczkolwiek nie zawsze się da.
Kiedy można stosować „siłę fizyczną ”? Jest to bardzo ocenne, jednak sądy dopuszczają taką sytuację:
„Zatrzymanie obywatelskie nie zostaje pozbawione cech prawnie dopuszczalnego, w sytuacji jeśli dla zatrzymania sprawcy niezbędne jest użycie siły fizycznej.” ( tak np. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 20 września 2012 r., XVI K 62/12). Na podobnym stanowisku stanął Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 22 czerwca 2006 r., II AKa 87/06. W tej drugiej sytuacji jednak sprawca wyciągnął nóż i dźgnął pokrzywdzonego, który go wcześniej gonił i w końcu go zatrzymał.
Stosowanie siły fizycznej wobec osoby ujętej jest więc dopuszczalne, ale w granicach niezbędnych do uniemożliwienia tej osobie oddalenia się. W takich okolicznościach sprawca przestępstwa nie ma prawa do obrony koniecznej. Nie oznacza to jednak, że można mu „obić mordę” w takiej sytuacji
Jak znajdę chwilę wolnego to opiszę poszczególne typy przestępstw oraz wykroczeń „rybackich i wędkarskich”, tak aby każdy z Was znał, a tym samym mógł wskazać np. policjantowi na konkretny przepis Cóż taka jest w Polsce smutna rzeczywistość
Dla tych którzy nie chcą czekać i są żądni wiedzy to mogą sami sobie zerknąć w ten koszmarek legislacyjny.
Szeroko rozumiane kłusownictwo inaczej niż np. w Czechach zostało umieszczone w oddzielnej ustawie (nie w kodeksie karnym) – dokładnie w ustawie z 1985r. o rybactwie śródlądowym. Olbrzymi wpływ na treść przepisów karnych dotyczących kłusownictwa miało rybackie lobby. Dlatego ustawa „karze” głównie „rybaków z wędką”, natomiast dla „rybaków z siecią” jest pobłażliwa. Taka komunistyczna naleciałość.
Ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym. Klikamy w plik pdf (tekst ujednolicony):
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19850210091
Art. 27 – dotyczy wykroczeń „rybackich”
art. 27a – tu znajdziemy regulacje dotyczące kłusownictwa „wędkarskiego”
art. 27b – tu znajdziemy regulacje dotyczące zarówno kłusownictwa „wędkarskiego”, jak i „rybackiego”
art. 27c – tu znajdziemy regulacje dotyczące kłusownictwa „rybackiego”
Zerknijcie sobie w kary, szczególnie dla "zawodowych" rybaków
Na zakończenie taka ciekawostka odnośnie racjonalnej gospodarki rybackiej, a dokładniej jej braku:
Art. 181. § 1 Kodeksu Karnego „ Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
Na gruncie art. 181 k.k. odpowiedzialności karnej podlega użytkownik rybacki, który prowadzi nieracjonalną gospodarkę rybacką - tak prof. W. Radecki w aktualnym komentarzu do kodeksu karnego pod redakcją Mariana Filara. Pan profesor (będąc od lat lobbystą rybaków) chyba się zapędził w swoich poglądach )