Source: https://forumprawne.org/prawo-wykroczen/88719-mandat-za-zle-parkowanie-na-terenie-prywatnym.html
Timestamp: 2019-09-23 11:21:52
Legal References Found: art.92

Art. 1

Art. 98
 art.1
 art.92
 art. 98

Document Content:
§ Mandat za złe parkowanie na terenie prywatnym – Forum Prawne
Mandat za złe parkowanie na terenie prywatnym - Forum Prawne
Mandat za złe parkowanie na terenie prywatnym
Dziś otrzymałem pod blokiem mandat za parkowanie w uliczce z zakazem parkowania. Miałem na tyle szczęścia, że ze wszystkich mieszkańców mandat otrzymałem tylko ja. Przyszedł prezes spółdzielni i wytłumaczył straży miejskiej, że to teren prywatny ...
Piotrpn
Dziś otrzymałem pod blokiem mandat za parkowanie w uliczce z zakazem parkowania. Miałem na tyle szczęścia, że ze wszystkich mieszkańców mandat otrzymałem tylko ja. Przyszedł prezes spółdzielni i wytłumaczył straży miejskiej, że to teren prywatny i mieszkańcy mają prawo parkować. Odpuścili.
Mam jakąś możliwość by odwołać się od tego mandatu? Wiem, że od 26 grudnia wchodzi w życie prawo, które mówi, że straż miejska będzie mogła wystawiać mandaty w takich przypadkach gdy teren nie jest oznaczony jako prywatny bądź nie ma pod zakazem "nie dotyczy mieszkańców". Co jednak teraz gdy jeszcze tego przepisu nie ma?
Problem mojego osiedla niestety jest taki, że po godzinie 18 zaparkowanie gdzie indziej niż pod blokiem nie jest możliwe dlatego ok. 22 stoją już całe sznurki samochodów z racji na brak miejsc parkingowych wokół osiedla.
RE: Mandat za złe parkowanie na terenie prywatnym
Sprawa dotycząca nie stosowania się do znaków drogowych po za drogami publicznymi budzi od dawna kontrowersje co do podstaw podejmowania interwencji w takich miejscach. Społeczeństwo, którego dany teren czy droga dotyczy chcą aby straż interweniowała w ramach czuwania nad miejscowym porządkiem publicznym, natomiast "winowajcy", którzy naruszają porządek jaki dana wspólnota czy określone społeczeństwo sobie uchwaliło chcą być bezkarni. Straż miejska chce wywiązać się ze swoich zadań i egzekwować warunki jakie to "podwórko" sobie ustaliło, no bo do kogo mieliby zgłaszać naruszenie ich zasad jak nie do straży. Między innymi po to ona jest. Przeważnie jest tak, że straż interweniuje względem takich zachowań na drogach niepublicznych a w razie jakichkolwiek wątpliwości, sprawę rozstrzyga sąd grodzki.
Sprawa dotyczy min. interpretacji art.92 par.1 KW, który dotyczy wykroczeń drogowych jednakże w jego treści nie użyto sformułowania "drogi publicznej" lub "strefy zamieszkania". W różnych miejscowościach sądy różnie interpretują ten artykuł.
W/w zdarzenie można analogicznie porównać do wejścia do mieszkania sąsiada mimo jego woli i ułożenia się w jego łóżku do snu, bo u nas akurat są znajomi i nie miejsca, bo to nie jego przecież wina, że ma za mało u siebie łóżek.
Sprawa dotycząca nie stosowania się do znaków drogowych po za drogami publicznymi budzi od dawna kontrowersje co do podstaw podejmowania interwencji w takich miejscach.
Podstawy są, a to że społeczeństwo, a co gorsze - SM czy Policja, ich nie zna... Kodeks drogowy może być stosowany poza drogami publicznymi, co jest napisane w pierwszym artykule tego kodeksu:
Art. 1. 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
Ale co by nie było tam napisane, to zawsze jest kodeks wykroczeń:
Art. 98kw. Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób, lub nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów podlega karze grzywny albo karze nagany.
Jakby to była sąsiadka, to człowiek nie taki, żeby nie pomógł w potrzebie...
no akurat nie można tego porównać bo ten przykład który podałeś wypełnia znamiona przestępstwa -naruszenia miru domowego... -art. 193 KK
Jakby to była sąsiadka, to człowiek nie taki, żeby nie pomógł w potrzebie...[/QUOTE]
(cyt.)...Art. 98kw. Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób, lub [B]nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów.
Gdzie znaleźć te przepisy regulujące korzystanie z dróg wewnętrznych, ponoć są one na chwile obecną nieobowiązujące - PONOĆ !
Myślę, że opisana powyżej sytuacja przez "Piotrpn", raczej nie odnosi się do wskazanych tu art.1.2 krd czy 98 kw, bo tym, że tam zaparkował to i tak nie naraził innych użytkowników na niebezpieczeństwo (oczywiście nie biorę tu pod uwagę blokowania pod kątem karetek, straży pożarnej itp.- tylko "czyste", "prawidłowe" zaparkowanie) . Jedynie tylko nie stosowanie się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych. Tylko gdzie ich szukać?
Odnośnie tego co napisał "Markiz32"- nie chodziło mi o dosłowną kwalifikację prawną lecz o bardziej jaskrawe przedstawienie opisanego zdarzenia. Ale fakt, że przykład był w tym wypadku przestępstwem.
... przepisy regulujące korzystanie z dróg wewnętrznych od dnia 1.01.1999 r. (od reformy administracyjnej utraciły tzw. legitymacje) są przepisami martwymi.
Gdzie znaleźć te przepisy regulujące korzystanie z dróg wewnętrznych
Nie ma żadnej ustawy czy rozporządzenia o drogach wewnętrznych. Jeżeli na drodze innej niż publiczna stoi znak zakazu zatrzymywania, to to jest ten przepis. Jeżeli stoi tam znak "zakaz wjazdów samochodów koloru zielonego", to też jest to przepis obowiązujący. W podanym przez założyciela przykładzie pewnie był zwykły znak B-36:
Napisał/a Piotrpn
Dziś otrzymałem pod blokiem mandat za parkowanie w uliczce z zakazem parkowania.
Jest jeszcze inny art. KW który nic nie mówi o drogach publicznych czy nie publicznych
Odnośnie art.92 par.1 KW pisałem wyżej.
Jaka wtedy jest kwalifikacja prawna czynu ? art 92 par1 KW ?
Moim zdaniem naruszenie zakazu zatrzymywania obowiązującego na drodze wewnętrznej to wykroczenie z art. 98kw - mandat 20-500zł bez punktów. Wysokość mandatu powinna wynieść nie więcej niż 100zł, skoro na drodze publicznej jest 100zł.
Moja sytuacja jest zbliżona do opisanej w powyższym wątku, z tym, że ja stoję po drugiej stronie, a mianowicie próbuję wyegzekwować zakaz parkowania na moim terenie.
Otóż jestem właścicielem terenu usługowo-handlowego, na którego terenie mam sklep. 12 lat temu kupując od gminy teren nie było podobno obowiązku wyznaczenia dojazdu do drogi publicznej - ta jest tuż przed moim parkingiem, ale niestety pomiędzy znajduje się wiata i przystanek autobusowy.
Z dwóch stron działki graniczę ze wspólnotami mieszkaniowymi. Od jednej z nich chciałem wydzierżawić teren celem zapewnienia sobie (i klientom) dojazdu do własnej posesji. Takowy dojazd funkcjonował przez ponad 10 lat (nikt nie ograniczał mi możliwości korzystania z wjazdu), jednakże od pewnego czasu jedna z lokatorek (najemca lokalu we wspólnocie, gdzie większościowym udziałowcem jest gmina - przekształcone we wspólnotę mieszkania komunalne) skutecznie blokuje mi dojazd stawiając swój samochód na środku wjazdu! Dysponuję sporą dokumentacją fotograficzną, którą posiłkowałem się u zarządcy wspólnoty, jednakże moje zabiegi na niewiele się zdały - samochód jak stał tak stoi. Jak już wspomniałem - doszedłem do porozumienia ze wspólnotą, które skutkowałoby podpisaniem umowy na dzierżawę terenu, gdzie mógłbym postawić znak zakazu zatrzymywania się i postoju.
Przed podpisaniem umowy dzierżawy zacząłem drążyć temat i okazało się, że ani straż miejska, ani policja nie mogę i nie będą interweniować na moim terenie! Parę dni temu doszło nawet do sytuacji, kiedy złośliwa Pani stanęła na moim prywatnym terenie (teren wspólnoty jest zawalony śniegiem) i nie miała zamiaru ruszyć się stamtąd! Wezwałem policję, jednakże moja interwencja ponownie okazała się bezskuteczna - policja wyłącznie poprosiła o przestawienie samochodu tą panią [sic!] Policjant tłumaczył się oczywiście brakiem uprawnień do interwencji na terenie prywatnym!!!!
Przytoczone w tym wątku były artykuły 92 i 98 KW, ale jak wymóc na policji ich egzekwowanie??
Ponadto w Kodeksie drogowym jest art 49 pkt 2:
Teren sporny stanowi dla mnie wjazd na moją posesję! jak zatem mogę egzekwować swoje prawa???
Wiem na pewno, że wykluczone jest zakładanie przeze mnie blokad na koła, itp. w przypadku, gdybym oznakował teren jako parking płatny.
link do orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie
Z powyższego wynika, że tak naprawdę nie mam żadnych praw, aby zaprowadzić porządek na własnym terenie!!!!
Bardzo proszę o porady co mogę zrobić w związku z obecną sytuacją.
Przepraszam, że podpiąłem się pod cudzy wątek, ale uznałem, że nie ma sensu zaśmiecać forum nowym tematem skoro ten jest świeży i w bardzo zbliżonej materii. Jednakże, jeśli moderator uzna za konieczne to proszę przenieść ten mój post w odpowiednie miejsce.
Jaceg jak Twoje sprawy w opisane powyżej sytuacji?
byłabym wdzięczna gdybyś dał znać czy coś udało się osiągnąć w tej sprawie.
każda rada jest cenna, mam zbliżony problem i będę wdzięczna za odpowiedź.
Kurcze, przez długi czas nie logowałem się na koncie.
Ciekawe jak Pani problem się rozwiązał.
U mnie było tak: policja/straż miejska umywały ręce. Pouczały, że jeśli chcę skutecznie usunąć intruza to wyłącznie na drodze postępowania cywilnego.
Zainwestowałem w znak drogowy - postawiłem przed wjazdem na parking znak zakazu zatrzymywania się i postoju. Co prawda straż miejska przyjechała dwukrotnie na moje wezwanie, ale skutku praktycznie żadnego to nie odniosło - funkcjonariusze twierdzili, że powinienem postawić drugi znak odwołujący zakaz! Kuriozalna sytuacja! Na spornym odcinku niecałych 10 metrów miały stanąć 2 znaki!! PO jakimś czasie sąsiadka nie wyhamowała na śliskiej jezdni i straciła na moim znaku zderzak! Znak na szczęście nie ucierpiał. Od tamtej pory uporczywa sąsiadka zaczęła parkować samochód w taki sposób, że przestał już być dla mnie utrapieniem... A zatem problem rozwiązał się niejako sam.
§ Parkowanie na prywatnym terenie (odpowiedzi: 1) Witam. Co można zrobić z delikwentem i jego własnością, którą pozostawił na moim terenie? Chodzi o parkowanie pojazdu w prywatnej bramie. Zaznaczam...
§ Mandat od SM za parkowanie na zakazie na terenie prywatnym (odpowiedzi: 4) Na początku chciałbym przywitać wszystkich serdecznie. Moje pytanie związane jest z parkowaniem na terenie prywatnym. Będąc wczoraj w galerii...
§ mandat za parkowanie na terenie prywatnym (odpowiedzi: 10) Dzisiaj za powodu pośpiechu zaparkowałem na terenie prywatnym. Właściciel postawił przed wjazdem znak B-36 z informacją "nie dotyczy klientów galerii...
§ Parkowanie na terenie prywatnym. (odpowiedzi: 7) Witam, Chciałabym się dowiedzieć - jak zgodnie z prawem - należy postąpić w przypadku parkowania na terenie prywatnym przez nieproszone osoby ? ...
§ Parkowanie na terenie prywatnym (odpowiedzi: 1) Witam serdecznie, jestem właścicielem terenu targowego. Znajduję się tam również parking dla klientów korzystających z targowiska. Jednak jest...
§ Mandat za parkowanie na terenie prywatnym! (odpowiedzi: 4) Witam! Wydaje mi się, iż ten temat nie został jeszcze tknięty na tym forum.. może dlatego, że jest bardzo nietypowy. Miałem dość bujne...