Source: http://adwokatorlowski.pl/tag/epidemia/
Timestamp: 2020-07-16 17:34:34
Legal References Found: Art. 47
 art. 47
 Art. 15
 art. 47
 art. 47
 art. 15

Document Content:
Archiwa: #epidemia - adwokatorlowski.pl
Posted On 10 kwietnia 2020 By jakub In Articles /
Rezygnacja z wakacji spowodowana koronawirusem
Wiosna to czas, kiedy zmęczeni pracą Polacy pakują do walizek kremy z filtrem, paszporty i ruszają na wakacje, wykupione często po okazyjnych cenach w tzw. ofertach first minute. Niestety tegoroczne plany urlopowe drastycznie pokrzyżował wybuch pandemii choroby COVID-19 wywoływanej wirusem SARS-CoV-2, który wszystkich z nas zmusił do pozostania w domach do odwołania. Wobec powyższego umowy o udział w imprezach turystycznych są masowo rozwiązywane zarówno przez biura podróży, jak i klientów. Rezygnacja z wycieczki spowodowana koronawirusem po wprowadzeniu licznych obostrzeń była w wielu przypadkach nieunikniona, zanim to się stało stanowiła po prostu przejaw odpowiedzialności i dbałości o zdrowie i życie swoje oraz innych osób, ale w każdym przypadku musiała wiązać się z pytaniem: ,,Czy odzyskam pieniądze?’’ Uspokajamy, może i nikt nie przewidział zaatakowania organizmów ludzkich przez nowy koronawirus, niemniej jednak ustawodawca znacznie przed zaistnieniem owego zagrożenia wyposażył nas w instrumenty pozwalające na pełny zwrot kosztów poniesionych w związku z niezrealizowaną wycieczką.
,,Zrezygnowałem z wycieczki zanim zostały zamknięte granice. Czy mogę starać się o zwrot kosztów?’’
Temat niniejszego artykułu często bywa poruszany w mediach. Ilekroć jednak słyszę o uprawnieniach przysługujących klientom biur podróży, towarzyszy mi nieodparte wrażenie, że pomijana jest sytuacja osób, które postanowiły rozwiązać umowę z biurem podróży zanim rządy większości państw w Europie zdecydowały się na ograniczenie przemieszczania się między państwami. Co do zasady można zrezygnować z wycieczki w każdym czasie przed jej rozpoczęciem, co jednak wiąże się z poniesieniem części kosztów. W zależności od oferty, z jakiej korzystamy i momentu rezygnacji, klient może być obowiązany do uiszczenia nawet 90% całości kosztów wycieczki. Trudno zaprzeczyć, że w obecnej sytuacji byłoby to nie do przyjęcia. Taki klient widząc rozwój niebezpieczeństwa, z którym aktualnie się borykamy, zatroszczył się o zdrowie swoje i osób z którymi ma bezpośredni kontakt na co dzień. Z kolei ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych pozwala mu zatroszczyć się również o jego finanse. Art. 47 ust. 4 przedmiotowego aktu stanowi, że:
Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego.
Pandemia, czy jak to miało miejsce jeszcze miesiąc temu epidemia, jest niewątpliwie okolicznością nieuniknioną i nadzwyczajną w myśl rzeczonego przepisu. Jest to bezsporne wobec egzemplifikacji zawartej w preambule Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2015/2302, w której została ona wymieniona wprost. Należy jednak podkreślić, że w przypadku zastosowania omawianego przepisu, klient nie jest uprawniony do odszkodowania ani zadośćuczynienia.
,,Biuro podróży rozwiązuje umowę i proponuje nowy termin wycieczki, czy mogę starać się o zwrot kosztów?’’
W dniu 13 marca 2020 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało rekomendację w sprawie ograniczenia podróży zagranicznych, której wydźwięk sprowadzał się do tego, by podróżować jedynie w absolutnie niezbędnych przypadkach (np. w celach zawodowych). Po opublikowaniu tegoż dokumentu niektóre biura podróży zdecydowały się na odwołanie wszystkich wycieczek i masowo rozesłały do swoich klientów informacje o rozwiązaniu umowy z jednoczesną propozycją ustalenia nowego terminu podróży. W pełni zrozumiałe są wątpliwości klienta co do decyzji w tym temacie. Nie sposób przecież planować wakacji, podczas nikt nie jest w stanie określić, jak długo będziemy mieli do czynienia z zagrożeniem wywołanym wirusem SARS-CoV-2, czy buro podróży, z którego usług korzystamy będzie nadal istniało po zakończeniu sytuacji epidemicznej, a nawet czy prywatna sytuacja klienta będzie w owym czasie pozwalała na jakikolwiek wyjazd. To jedynie przykładowe z licznych rozterek, przed którymi staje niedoszły urlopowicz po otrzymaniu wiadomości o podobnej treści. Niewątpliwie bardziej korzystne i, nie ukrywajmy, rozsądne jest odzyskanie poniesionych kosztów podróży. Należy zatem podkreślić, że niezależnie od treści wiadomości, jaką klient otrzyma od biura podróży, w obecnej sytuacji przysługuje mu pełny zwrot pieniędzy.Swoista ,,nowa oferta’’ dotycząca przełożenia wycieczki na inny termin stanowi jedynie propozycję, która jest po prostu bardziej korzystna dla biura podróży z uwagi na trudną sytuację branży turystycznej, lecz w żadnym wypadku nie jest ona jedyną opcją pozwalającą na brak utraty poniesionych środków. Jeśli zatem klient nie jest zainteresowany zmianą terminu wycieczki, może on o tym poinformować biuro, które obowiązane jest zwrócić mu pieniądze w całości. Podstawę rzeczonego roszczenia stanowi pkt. 2 ust. 5 art. 47 ImprTurU, zatem i w tym przypadku klient pozbawiony jest uprawnienia do odszkodowania i zadośćuczynienia.
,,Czy zwrot kosztów odzyskam dopiero po 180 dniach?’’, czyli co nowego przygotował ustawodawca dla turystów w związku z koronawirusem
W momencie pisania niniejszego artykułu Sejm uchwalił już zmiany do ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, które za pewne lada dzień przejdą resztę procedury legislacyjnej i wejdą w życie. Rzeczona ustawa już w dniu jej ogłoszenia zawierała regulację gwarantującą przedsiębiorcy turystycznemu zwrot wpłat przekazanych na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Taka ochrona okazała się być jednak niewystarczająca, czego konsekwencję stanowią przepisy, o których mowa mają na celu przede wszystkim wsparcie dla tourorganizatorów. Ich płynność finansowa ma niestety zostać zapewniona poniekąd kosztem turystów. Art. 15k tzw. Specustawy ustanawia nowe rozwiązania, z których korzystać będą biura podróży.
Przede wszystkim, w przypadku zastosowania wyżej opisanych instytucji (tzn. Skorzystania z trybu ust. 4 art. 47 ImprTurU albo pkt. 2 ust. 5 art. 47 ImprTurU) w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki. Ustawowym terminem, w jakim organizator winien jest zwrócić koszty wycieczki jest okres 14 dni od odstąpienia od umowy albo jej rozwiązania. Wobec tego, klient może uzyskać zwrot kosztów nawet dopiero po 194 dniach od rzeczywistej rezygnacji z podróży.
Ponadto, ustawodawca w swoisty sposób zinstytucjonalizował stosowany już w praktyce zabieg przełożenia wycieczki na inny termin, jednak czyniąc go bardziej elastycznym. Ust. 2 art. 15k omawianej ustawy stanowi bowiem, że odstąpienie, czy też rozwiązanie umowy nie będzie skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna. Jeśli klient zgodzi się na przyjęcie rzeczonego vouchera będzie mógł w ustawowo określonym czasie wykorzystać go na poczet dowolnej wycieczki, z tym jednak zastrzeżeniem, że w przypadku wybrania oferty droższej będzie musiał dopłacić odpowiednią sumę.
Analizując powyższe zmiany można odnieść wrażenie, że ustawodawca stara się przekonać turystów do korzystania z opcji otrzymania vouchera, który dostaną przecież niemalże natychmiast, będzie on namacalnym dowodem zatrzymania ekwiwalentu pieniędzy, podczas gdy wizja ich zwrotu zdaje się być dalece odległa i, co gorsza, niepewna. Pamiętajmy jednak, że uprawnienie do zwrotu kosztów niezrealizowanej wycieczki nie budzi wątpliwości. Droga do odzyskania pieniędzy może być jednak utrudniona i wydłużona z uwagi na obecną sytuację branży turystycznej, która pomimo wprowadzenia tzw. Specustawą nadzwyczajnych regulacji nadal pozostaje ciężka. Naturalnie, w pierwszej kolejności należy nawiązać kontakt z organizatorem odwołanej wycieczki i za pewne w niektórych przypadkach będzie to wystarczające do odzyskania całej kwoty. Wielu turystów będzie jednak zmuszonych wystąpić na drogę sądową, w której niezbędna może okazać się profesjonalna pomoc i która z pewnością będzie nieco dłuższa. Pamiętajmy jednak, że niezależnie od okoliczności, warto dochodzić swych praw.
autor: prawnik Dominika Kiełbas